Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

Autor

Jacek Kowalczyk – polonista, humanista, ateista, sceptyk. Urodził się w późnych latach 50., konkretnie w roku 1959, ściślej, 4 października 1959, ale i tak nie jest Wagą, bo nie przywiązuje wagi do znaków Zodiaku.

Większą część zawodowego życia spędził w prasie — zaczynał jako korektor w piśmie „Nowe Książki”, aż wreszcie dotarł do stanowiska redaktora naczelnego tygodnika „Przekrój” (2007-2010). Pracował także w podziemnym tygodniku „KRS WOLA” (do 1989), „Dzienniku Ludowym”, „Res Publice”, „Tygodniku Solidarność” i „Gazecie Wyborczej” (1989-1995). Po siedmiu latach pracy w piśmie rozstał się na własne życzenie z „Przekrojem”. Ma własną firmę, dzięki której zarabia na życie, wykorzystując swoje doświadczenie i umiejętności. Zaproszony do pracy w „Polityce”, podjął wyzwanie bez wahania. To w końcu całkiem niezłe pismo.

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Pan redaktor Jacek Kowalczyk
    Przepraszam w związku z zaistniałą na blogu sytuacją. W części spowodowaną moim temperamentem polemicznym. Nie jest moją intencją awanturnictwo i rozbijanie blogu, uważam jednak, że należy reagować na opinie nierozważne i niesprawiedliwe.
    Myślę, że dla uspokojenia sytuacji, lepiej, na jakiś czas, daruję sobie aktywną obecność. Na pożegnanie, krótki felieton, do wykorzystania, kiedy emocje opadną.
    Serdecznie pozdrawiam, Bogumił Schmidt.

    Unde malum

    Unde malum?

    „…zło nie bierze się z braku
    ani z nicości

    zło bierze się z człowieka
    i tylko z człowieka…”

    T. Różewicz, „Unde malum”

    Unde malum, skąd zło? Jedno z najstarszych pytań. Stąd i odpowiedzi bez liku.
    Główne przyczyny, to zakodowana w genach agresja (K. Lorentz), patologiczna ambicja, żądza sławy, władzy, chciwość, zazdrość, zawiść, pożądanie. Inne to rasizm, fanatyzm religijny, nacjonalistyczny szowinizm.
    Dogłębnie zanalizował zło Fiodor Dostojewski. Szczególnie „Biesy” to album z fotografiami zła w najwyrazistszych postaciach. Stawrogin, ogarnięty pychą i przekonaniem o własnej przewadze nad bliźnimi, ocierającą się wręcz o boskość. Młody Wierchowieński, nihilista-manipulator, odczuwający rozkosz, gdy pociągając jak za sznurki marionetek, zmienia „przyzwoitych ludzi” w pozbawione sumienia bestie. Szagilew, projektujacy totalitaryzm doskonały. Czy wreszcie Stary Wierchowieński, który zła przez siebie czynionego nawet nie zauważa, bo wynika ono z jego głupoty, lenistwa, egoizmu i braku charakteru.
    Na co dzień, obok nas, zło występuje powszechnie. Rzadko jednak dostrzegamy jego fundament. Przyczynę, dla której pleni się tak bujnie. A jest nią ludzka tęsknota do bycia lepszym niż inni. Czując się lepszym, trudno mi szanować kogoś, kto jest gorszy. Od braku szacunku, już tylko krok do pogardy, a od niej – do nienawiści. Nienawiść nieuchronnie prowadzi do braku tolerancji, ta do przemocy. To prosty konwejer, samo-nakręcająca się spirala. Dlatego, tak ważne jest, by wsłuchać się w zalecenie stoików, którzy przestrzegają przed chęcią bycia kimś ważnym. I przestrzegają przed hodowaniem w duszy pogardy i nienawiści.

    gotkowal

  2. Dziękuję za propozycję. Być może wykorzystam. Pozdrawiam JK

    @ gotkowal, Tanaka

    Szanowni Panowie!
    Moim zdaniem zapędziliście się we wzajemnych oskarżeniach ciut za daleko. Zwłaszcza dziwi mnie agresywny ton @Tanaki, na ogół wszak unikającego prostych inwektyw. Rozumiem, że poczuł się Pan urażony zarzucaniem mu kłamstwa, @gotkowal zaś odmówił uzasadnienia swojego stanowiska (choć wcześniej na różne sposoby je uzasadniał) obrzucony wyzwiskami, czemu jakoś się nie dziwię. Temat jest drażliwy i trudność znalezienia wspólnego mianownika to efekt tego, że w sumie nie mamy dostępu do faktów, a jedynie ich (mniej lub bardziej propagandowej) interpretacji dokonywanej przez strony, z których żadna nie ma czystych papierów i intencji.
    Nie mam zamiaru sugerować Panom, co mają dalej z tym zrobić, wiem jedynie, że wzajemne obrażanie się niczego nie rozwiązuje. Można zrezygnować ze sporu z kimś bez nazywania go idiotą.
    Pozdrawiam
    Jacek Kowalczyk