Matka Boża Miłości Społecznej dziękuje rządowi

Rząd i jego właściciel Kaczyński Jarosław mają dobrze, więc mają się dobrze. I odwrotnie. Podziękowania rządowi właśnie przekazała Maryja ze swojego własnego sanktuarium Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej! Przekazała za pomocą abp. Skworca, bo biskupi są bardzo pomocni we wszystkim. Oczywiście, we wszystkim dobrym.

Maryja podziękowała za wykupienie od kapitału niemieckiego polskiej prasy lokalnej. Na tym polega boża sprawiedliwość, że Orlen odkupuje od Niemca. Niemiec się bowiem źle kojarzy. Za pomocą prasy lokalnej w Polsce zło Polakom czynił. Inaczej Niemiec nie umie, wiadomo. Maryjna Miłość Społeczna polega zaś na tym, że teraz prasa lokalna jest nareszcie polska, czyli pisowska.

Następnie Maryja – w dalszym ciągu za pomocą abp. Skworca – oznajmiła, że są tacy źli ludzie, co omijają ustawowe ograniczenia w handlu w niedzielę, co jest zapisane w art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy. I np. udają, że ich sklepy to placówki pocztowe. A nie po to jest Maryja, żeby na to przez palce patrzeć, bo ona jest od Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. – Niedziela jest boża i nasza! – podsumował przemówienie Maryi abp Skworc. Pewnie, że nasza, bo wykupiona od Niemca, który by Polaka tylko gnębił za pomocą prasy lokalnej i do roboty w niedzielę świętą gonił. Już nie pogoni, bo Polska rośnie w siłę jak Orzeł Biały i litewska Pogoń w jednym. A wiadomo, jaką Polska była wtedy potęgą.

Nie jest jednak jasne, czemu Maryja powierzyła dzieło wykupienia prasy lokalnej od Niemca Orlenowi, który handluje wódką i pozostałymi procentami jak kraj długi i szeroki, czyli maryjny, no i handluje wódą w niedziele święte. Oraz czemu powierzyła prezesowanie Orlenowi dziwnemu typowi, co się nazywa Obajtek, zdecydowanie niewyglądający na człowieka moralnie i maryjnie przejrzystego. Jeszcze mniej jasne jest to, czemu Maryja powołuje się na prawo stanowione, które jest skażone małością upadłego człowieka, a nie na doskonałe Prawo Boże, które stoi ponad prawem ludzkim.

To być musi wielka tajemnica Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. O boże!

Tanaka