Ewa Demarczyk. Anioł

14 sierpnia 2020 r. zmarła Ewa Demarczyk… Po przeczytaniu tego krótkiego komunikatu w sercu rozlał mi się głęboki żal i zrobiło się pusto. Bo to już tak jest, że ludzie, których kochamy, wydają się być bez wieku, a jednak…

Słucham teraz przez łzy recitalu z 1971 r. i piszę kilka słów o Niej i dla Niej. Zabrakło Czarnej Damy polskiej piosenki, artystki, która obdarowała słuchaczy absolutnym pięknem.

Połączenie wspaniałej poezji Tuwima, Leśmiana, Białoszewskiego, Baczyńskiego i innych z muzyką Zygmunta Koniecznego – stworzyły małe arcydzieła piosenki aktorskiej.

W czarnej, prostej sukni bez jednego gestu interpretowała utwory w sposób do głębi poruszający. Jej talent to jak czystej wody diament mieniący się wszystkimi kolorami tęczy. Wiem, że ostatni recital dała w Poznaniu w 1999 r. i wycofała się z życia artystycznego. Może dobrze, że właśnie tak, że wszyscy będą ją pamiętać młodą i przejmująco do głębi wyśpiewującą poetycko-muzyczne perły. Dobrze, że istnieją nagrania, zapisy koncertów, że NON OMNIS MORIAR…

A więc posłuchajmy…

fot. góra – Tanaka
fot. dół – Basia n.