Uduszenie murzyna

George Floyd był murzynem. A według niektórych białych nadludzi murzyn nie jest człowiekiem, więc można go udusić. Derek Chauvin, stuprocentowy biały nadczłowiek, kontynuując chwalebną tradycję Ku Klux Klanu z wielkim zaangażowaniem udusił George’a, żeby sobie czasem nie myślał, ze można mu ot tak żyć bez zezwolenia.

Inny nadczłowiek – Donald Trump – oznajmił, że murzyn George, patrząc z nieba na USA, jest szczęśliwy, że to wspaniały kraj, i że ten kraj ma tak wspaniałego prezydenta. Wprawdzie George nie zdążył tego oznajmić, kiedy jeszcze był na Ziemi, bo zdążył tylko powiedzieć: „I can’t breathe”. Ale gdyby Derek pozwolił mu jeszcze wypuścić powietrze, to na pewno powiedziałby to, co potem powiedział z nieba, a co Trump usłyszał i przekazał na Twitterze.

Ameryka miała wspaniałego prezydenta: Baraka Obamę. Inteligentnego, wykształconego, kulturalnego, obdarzonego poczuciem humoru murzyna (taki oksymoron). Teraz ma białego, aryjskiego nadczłowieka-troglodytę (też oksymoron). I teraz zaczynam mieć wątpliwości: czy mam się wstydzić, że jestem białym człowiekiem?

Lewy