Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

16.03.2020
poniedziałek

Dzięki Bogu popęd śmierci w Kościele zwycięża

16 marca 2020, poniedziałek,

Od porządku, ludkowie moi, jest Pambuk. On pilnuje, żeby wszystko szło jak trzeba. I było jak na początku, teraz, zawsze i na wieki wieków, amen. A diabeł chce zmieniać, ulepszać, słyszycie – ulepszać! Już jemu mało, że krowa się cieli, on chce żeby się źrebiła. O, do czego idzie. Krowy będo się źrebili, owieczki cielili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babo! Wilki latać bedo. Słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!

A Pambuk? Co na to Pambuk?

Z tym bieda, że Pambuk coraz starejszy. *

*

Żeby można było jakoś przytomnie dyskutować, należy pozostawać w kontakcie z rzeczywistością. Służy temu uporządkowanie pojęć podstawowych, co dobry nauczyciel robi na początku szkoły podstawowej właśnie. Informuje adeptów myślenia, że nie dodaje się jabłek do gruszek, a temperatura wrzenia wody (na poziomie morza – co dodaje na pierwszej lekcji fizyki) wynosi 100 stopni Celsjusza. Niestety, myślenie to bolesna męka i są miliony katolików nad samą tylko Wisłą – a wśród nich co biskup to doktor i nawet habilitowany – które nie zgadzają się na to, że gruszka nie jest kiszonym ogórkiem.

A zatem, przypomina się katolikom, że obowiązuje ich w sposób absolutny, znajomość i wierność Słowu Bożemu. Katolik jest wyznawcą bolesnej męki, nie powinien więc uciekać przed bolesną męką poznania Słowa Bożego a jednak to z zawziętością robi. Jak wiadomo z licznych badań, standardowy katolik w Polsce nie umie przeczytać więcej niż pół stroniczki formatu A4, natomiast rozumienie czytanego tekstu kończy się zwykle po jakichś 5-6 zdaniach, o ile w ogóle zachodzi.

Nie jest to co prawda usprawiedliwienie, bo nim być nie może gdy ma się do czynienia ze Słowem Bożym czyli czymś najpoważniejszym ze wszystkiego, ale da się to zrozumieć. W celu ułatwienia katolikowi rozumienia tego i owego, zacznijmy od tychże pojęć podstawowych.

„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”. Dalszą część opuszczamy, żeby oszczędzić katolikowi męki – przyda się na później – i przechodzimy do finału: „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”. Co prawda niedobre są przecinki w tym zdaniu, ale nic to – tak mówi Słowo Boże. A wiadomo, że ani przecinka zmienić nie wolno, bo to zmiana Słowa Bożego, czyli bluźnierstwo i w skutku bolesna męka w piekle.

Pan Bóg stworzył koronawirusa. Wszystko co stworzył jest doskonałe i święte. Pan Bóg miłuje w sposób absolutny i doskonały człowieka. Ma dla każdego Wspaniały Plan. Dlatego stworzył tego wirusa, żeby zabijał człowieka. Człowiek przyjmuje ten Wspaniały Plan ze skromnością i godnością; w pokorze i z radością. Nie może się wszak doczekać, żeby znaleźć się w Niebie. W czym mu wirus łatwo dopomoże – jest Boskim Posłańcem.

Jak wiadomo jednak z doświadczenia, katolik z coraz większą niechęcią przyjmuje Wspaniały Plan Boga na swoje życie. Jeszcze jakoś tak do czasu końca II wojny światowej przyjmował entuzjastycznie. Później zaczęło się robić coraz gorzej. Katolik coraz chętniej mordował dzieci poczęte, zaczął używać wyrobów przemysłu gumowego na części niesforne **, katoliczki zaś wyrobów chemii gospodarczej na podobnie niesforne części.

Niekórzy zaczęli się zgadzać na komunistyczny wynalazek: prawa człowieka. Przyspieszyło dzieło zgody na to, że Ziemia nie jest płaska i nie tylko Kopernik miał rację ale nawet Darwin. Ostatecznie sam Karol co został papieżem figlarnie oświadczył, że „w ewolucji coś jest”, tylko nie dał rady wyjaśnić – co? Homoseksualiści już zaczęli awansować na ludzi, choć z wielkimi oporami ze strony miłującego katolika. Przecież Słowo Boże nakazuje ich potępiać i mordować. Żydzi może nie są aż tacy podli, choć przecież „zabili Chrystusa i nas prześladowali” – co dalej orzeka Słowo Boże. In vitro też już przestaje być dla wielu katolików zbrodnią, a nieustająco powtarzane twarde zakazy biskupów w sprawie seksu przedmałżeńskiego i pozamałżeńskiego są po kpiarsku traktowane przez większość katolików. Niektórzy nawet zaczęli uważać, że pies też człowiek i może nawet pójdzie do nieba. Zaś Ziemia, ta Ziemia na którą zstąpił Duch, nie może być eksploatowana jak nakazuje Bóg w Słowie, bo to szaleństwo i popęd śmierci.

I może najważniejsze: biskupi od tak zwanego zawsze tak mieli, że choć prześladowali wszelką myśl wolna i naukową, w tym brutalnie przeciwstawiali się medycynie, to z najwyższą ochotą korzystali z jej dobrodziejstw. Na naszych oczach otłuszczeni biskupi żądają by im robić bypassy, odsysać wiadra tłuszczu, naprawiać marskie wątroby, wstawiać sztuczne stawy, rozruszniki serca na baterie, wymieniać serca na cudze albo mechaniczne i bez pudła godzą się tu z nauką. Na codzienny użytek mają zaś wagony chemii. A wszystko to sprzeciwia się Bogu, bo „jest niezgodne z Naturą”. Bóg wzywa do siebie, do samego Nieba, a kler z resztą katolików krzyczy głośno: NEIN, NEIN, ZAJĘTE! * *

Jak wiemy od Karola Wojtyły, „Bóg umiłował Polaków na sposób szczególny”. Maryja też „umiłowała Polaków na sposób szczególny”. I Jezus także. Oraz wszystkie pozostałe postaci odpowiedniego rodzaju. Ma rację, bowiem Polak szczególnie gorliwie przestrzega Słowa Bożego.

Koronawirus szczególnie sprawdza teraz Polaka. O Niemca, Holendra a nawet Włocha mniej się tu martwimy. Wirus to taki „tajemniczy klient” który sprawdza jak działa system: kościół katolicki.

Każdego dnia, właściwie bodaj co kwadrans, Polacy którzy jakoś dorastają do powagi, pewnej wiedzy i jakiegoś poziomu moralnego, są konfrontowani z szaleństwem. Co biskup, to jakieś koszmarne oświadczenia, żądania, potępienia. Co biskup doktor habilitowany, to wręcz skrajnie bezrozumne, ślepe, samobójcze dla katolików tezy. Kłamstwo goni i dubluje kłamstwo. Bezczelność przechodzi w chamstwo i pogardę. Zaprzeczanie nie tylko naukowej wiedzy, ale i w miarę rozsądnemu rozumowi pokazuje swoje żelazobetonowe wnętrze. Cynizm, szaleństwo zasady, że choćby potop, ale musi być tak jak żądają słuszni wyznawcy i prawodawcy kościoła, od których katolik dowiaduje się „co jest dobre a co złe”. Kościół żąda i to dostaje, bo zawsze dostawał: być ponad prawem, ponad państwem, ponad człowiekiem, ponad i poza prawdą i faktami. Głośno krzyczy, że jest sługą, a objawia się jako pan i właściciel. Prześladowca krzyczy, że jest prześladowany! Tak robi od dwóch tysiącleci. I teraz, dzięki koronawirusowi, w tak skondensowany sposób to objawia.

Wirus go jednak sprawdza i już nie może jednak iść w zaparte we wszystkim. Okazuje się więc, że „niedzielna msza święta” – w której brak uczestnictwa jest śmiertelnym grzechem, można obejść i zostać w domu, słuchając radyjka albo i nie. Ale równocześnie msze dalej są obowiązkiem pod karą śmierci, więc są organizowane, a nawet biskupi wzywają, by ich robić jeszcze więcej. Jak więcej, to na danej mszy mniej katolików, a mniej katolików to mniejsze ryzyko zarażenia. Co jest sprzeciwianiem się Bogu i jego świętemu wysłannikowi – koronawirusowi, który ma przecież zabijać. Ilu zabije, tylu będzie. Bóg decyduje, a bezczelny katolik ma czelność uprawiać krętactwa: tak czyli nie, nie czyli tak.

U jednych biskupów może można nie chodzić do kościoła, ale u drugich jest to obowiązek, świętość i dawanie świadectwa. Niech będzie, że po pięćdziesięciu do środka. Ale najpierw ci co zapłacą za jakieś intencje, czy wypominki. Ci co mają znacznie poważniejszy powód by być w środku – „głęboką potrzebę duchową”, mogą zostać nie wpuszczeni, bo nie zapłacili. Mamona jest święta, choć Słowo Boże twierdzi, że jej uleganie jest śmiertelnym grzechem.

Prawidłowi katolicy mówią, że rezygnacja z mszy to przyznanie, że „Boga nie ma”. Dla ateisty to podstawowa oczywistość, dla katolika – coś absolutnie nie do przyjęcia.

Świętość wody święconej zaczyna się też okazywać nieświęta. Można się od niej zarazić. Dziś wirusem, a zawsze – bakteriami kałowymi. Kisiel z bakterii E. coli, który jest święty, przez każdego katolika jest przyjmowany na ręce, które to ręce „przekazują znak pokoju” innym katolikom. Rodzice, ciocie, babcie, rozmazują dzieciom na buziach kisiel z bakterii kałowych. Przez wielu zaś jest przyjmowany doustnie: katolicy ulewają wodę święconą i piją na choroby, smutki i na cokolwiek. Przez prawie dwa tysiące lat katolicy marli z tego powodu jak muchy, dziś mają bezbożną medycynę i chemię, którą się ratują. Ale nie uratuje ich sanepid, bo nie wolno mu kontrolować święconej wody i nakładać kar na proboszczów, biskupów i kościół katolicki. Kościół jest niezawisły, bo zawisły jest katolik, który idzie do ziemi. Mógłby żyć, ale nie jako wierny Bogu katolik. Jego obowiązuje wzajemne obmazywanie się płynnym świętym kałem. Zaś najważniejszą rzeczą w kościele jest „czystość”. Każda czystość, bo jest to święta obsesja katolików.

Hostia jest świętością nad świętościami. Wiemy to też dzięki Dudzie Andrzejowi, który rzutem bramkarskim ocalił Ciało Chrystusa przed upadkiem na posadzkę kościoła. Na posadzce jest godzący w godność Ciała Chrystusa kurz, ale na pewno nie ma bakterii. Kurz zmywają z posadzki wyłącznie kobiety, które usługują mężczyznom i nie działa zasada odwrotności, ani nawet równoważności: co drugi tydzień na kolanach szoruje posadzkę katolik, proboszcz oraz biskup. Żadna to ujma, prawda? Służą Bogu jedynemu, a każda służba Bogu jest równie dobra i godna. Biskupi zaś dają szczególny przykład nie szorują więc posadzek tylko skórzane fotele limuzyn biskupią szatą, ktorą szorują zakonnice.

Hostia jednak przestaje się okazywać świętościa nad świętościami, bo część biskupów zaczyna dochodzić do wniosku, że można ją dawać do ręki z powodu pobrudzenia wirusem. Dotąd też wsadzanie Ciała Chrystusa prosto do ust katolika, dla którego opłatek nie jest żadnym „symbolem Chrystusa”, ale „żywym i prawdziwym Ciałem Chrystusa” którego gryzł i połykał dowodząc nadzwyczajnie zakorzenionego w katolicyzmie kanibalistycznego popędu śmierci, czym potwierdzał, że Jezus umarł na krzyżu, ale wcale nie umarł, bo gryziony przez katolika unosi się do Nieba. To odróżniało katolików których wiara jest „jedyna prawdziwa” od wielu innych chrześcijan, których wiara jest ułomna, licha, po prostu byle jaka i zachodzi podejrzenie graniczące z pewnością, że są to trolle Putina. O dogmaty i drobiazgi, chrześcijanie mordowali się przez stulecia z nadzwyczajną zajadłością, by potem je porzucać. Wszystko, oczywiście, w ramach miłości bliźniego swego i dla większej chwały Bożej.

Gdy całkiem niedawno dzieciak wziął hostię do ręki i ponoć schował w kieszeni, proboszcz wezwał policję, która się natychmiast zjawiła i dziecko zostało poddane przesłuchaniu bez obecności rodziców, co jest złamaniem prawa. Teraz nie musi być wzywana policja, bo można. Można, ale nie można, bo ksiądz dając do ręki, przekazuje koronawirusa. Katolik odbierając opłatek, przekazuje księdzu swojego wirusa. Ksiądz oddechem sprzedaje – tym razem może bezpłatnie – wirusa parafianinowi. Jak kichnie, od razu przekaże dwudziestce. Jak przed wyjściem z zakrystii potarł nos ręką, uprawia znaną grę towarzyską „podaj dalej” – i wygrywa! Działa to we wszystkie strony.

Arcybiskup szczecińsko-kamieński orzeka, że „Chrystus nie roznosi zarazków”. Łódzka kuria mówi, że „nie ma co panikować”. Można więc gryźć w czystości, czyli łapać wirusów i bakterii ile tylko wlezie, ale przecież one nie istnieją, bo „Chrystus nie roznosi”. Posłowie Lewicy proszą papieża o interwencję: „Episkopat Polski nie zwraca uwagi na zalecenia lekarzy”. Czarzasty mówi do arcybiskupa Gądeckiego: „niech pan naprawdę stuknie się w czoło!”. Mówi z taką subtelnością, że gdyby stuknięcie w czoło się odbyło, dałoby się usłyszeć.

Papież w tym samym czasie porzuca pomysł, żeby zamykać kościoły. „Niech będą otwarte dla biednych”. Po to są biedni, żeby byli jeszcze biedniejsi, tłoczyli się w kościele i szybko wirus przeniósł ich do Nieba. To działa znakomicie od 2 tysięcy lat. Franciszek rozstrzyga: „Nie zawsze drastyczne środki są właściwe.” Co to znaczy „nie zawsze”, czy „właściwe” – nawet nie pytajmy, bo nie zdążymy dojść do siebie na takie dictum, a już kardynał Zuppi Franciszka popiera: „Franciszek ma rację: potrzebny jest zdrowy rozsądek”. Kościół katolicki i „zdrowy rozsądek”!

„O ile dwa dni wcześniej Franciszek i De Donatis zdecydowali o zamknięciu kościołów w Rzymie do 3 kwietnia, by uniknąć dalszych zakażeń koronawirusem, o tyle wczoraj zmienili dekret. I teraz pozostawiają w rękach księży i wiernych ostateczną odpowiedzialność za zapewnienie wstępu do świątyń bez narażania ludzi na ryzyko zakażenia.” Dopełniając miary szaleństwa, teraz ślepi, bo Bogu wierni katolicy niezgadzający się z wiedzą nauki ponoszą „ostateczną odpowiedzialność” i „mają nie narażać”. Papież i biskupi umywają ręce. Wina spada na zwykłych wyznawców. Jak zawsze.

Katolik, gdyby miał ten zdrowy rozsądek, wrzasnąłby: Boże, słyszysz i nie grzmisz?? Po czym wrzasnąłby znowu: Jezu! – jak to możliwe, że twoi najwyżsi następcy to jeden w drugiego takie tępe, zdeprawowane typy, choć po 30 lat się kształcili i odmówili po milionie koronek rożańca świętego? Dałby tym samym dowód całkowitego braku rozsądku, ale może jakiejś drobiny moralności, asekuracyjnej zresztą, czyli bez wartości. Ateista nie bardzo ma jak wrzasnąć, przecież nie wezwie nieistniejącego Boga, choć serie piorunów powinny być w robocie; może tylko użyć słów powszechnie używanych jako grzeszne w najwyższym stopniu, przed czym stara się jakoś powstrzymywać, choć to zaiste męka. Po wicemarszałku Czarzastym widać z jaką nieśmiałością się wyraża i jakie to daje skutki których nie daje.

*

Państwo nie działa, bo pozwala kościołowi być ponad sobą. Uznaje własną lenna pozycję i naraża ludzi na śmierć. Nieliczni przyzwoici ludzie, usiłujący wśród tego zabójczego szaleństwa kościoła katolickiego wzmocnionej żelazobetonem konkordatu Świętego Ojca Świętego Jana Pawła II i niewolnictwem katolików szukać jakiegoś rozwiązania, choćby częściowego, by zapobiegać jeszcze gorszemu rozwojowi wypadków, mówią, że należy skorzystać z obowiązujących przepisów prawa powszechnego. Prawo takie jest: „Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie warunków sanitarnych i higienicznych w obrocie środkami spożywczymi sprzedawanymi luzem”.

Święte „Ciało Chrystusa” może być więc traktowane przez normalne bo świeckie państwo jako „środek spożywczy luzem”. Państwo może wymagać świadectw higienicznych od księży i ich przedsiębiorstwa, a środków ochronnych przy wydawaniu „Ciała Chrystusa”, które jako środek spożywczy luzem” może być „wyłączony z obrotu” ze względu na „szkodliwość dla zdrowia lub życia” .

*

Od każdego katolika, a szczególnie od biskupów, należy żądać wyjaśnień. Żądać dowodów, faktów, logiki. Żądać przyzwoitości, postawy etycznej i nadzwyczajnej powagi. Porzucenia, natychmiastowego, ostatecznego, języka przemocy i czynienia przemocy.

Przede wszystkim zaś należy żadać zdania bezwzględnej sprawy z tego, czym uzasadniają swoje uroszczenia: reprezentowania Boga i bezwzględnego przestrzegania Słowa Bożego. To rzecz najwyższa, dla życia doczesnego, wartości katolika jako człowieka i dla zbawienia wiecznego. Albo jest się wiernym Bogu a jego Słowo jest absolutną, jedyną, pełną i niezmienną Prawdą, albo jest całkowicie przeciwnie. Bóg i jego Słowo nie jest troszkę prawdziwe, a poza tym nieprawdziwe, czy częściowo pełne, a częściowo puste. Wtedy kościół katolicki ma obowiązek samolikwidacji i pełnego zadośćuczynienia człowiekowi za sumę zła, jaki mu wyrządził. Tak nakazuje mu jego własna moralność mniemana i święta reguła Sakramentu Pojednania i Pokuty.

Jak Bóg jest Absolutem, tak jest absolutnie pewne, że niczego takiego nie będzie. jest to niemożliwe z samej zasady istnienia kościoła. I tak jak nigdy nie było, tak i nie będzie żadnego zadośćuczynienia. Szczególny obowiązek moralny spoczywa więc na „katolikach otwartych”. Oni bowiem twierdzą o sobie, że wiedzą lepiej, więcej, są rozumniejsi i ponad większość „błędów kościoła”. Wiedzą „co naprawdę mowi nam ewangelia”. Zatem nic nie wiedzą, bo ewangelia nic nie mówi. Mówi wyłącznie całe Słowo Boże.

Katolik otwarty nie bylby jednak sobą, gdyby nie robił dokładnie tego samego co reszta katolików: wydłybywał tego co mu chwilowo pasuje w Slowie Bożym, a resztę wyrzucał. Więc i od katolika otwartego niczego sie nie doczekamy. Zresztą, należy od do „pokolenia Jana Pawła II”, który sprokurował taki episkopat i ten kościół boży jaki jest. Ponieważ z żadnej strony należnej wszystkim i każdemu z osobna odpowiedzi nie będzie, bo będzie to co jest od dwoch tysięcy lat, poważny człowiek ma obowiązek: wsadzać obłudnikom i oszustom palce w oczy. niech nigdy nie zaznają spokoju, dopóki nie przestaną być sobą i staną się tym, kim powinien być należyty człowiek.

*

Kościół katolicki rozłazi się. Szwy ukrywające straszne wnętrze, mocno trzymające, gdy kościół mógł bezpośrednio opluwać, skazywać na banicję, wykreślać z życia publicznego lub mordować, puszczają. Fastrygi też nie pomagają, bo nie mogą. Widać jak na dłoni, że wnętrze kościoła pełne jest siarki i ognia w jednym miejscu, a w drugim pełne trupiego zimna.

Kler i wyznawcy nie mają żadnego pojęcia o człowieku, nic z niego nie rozumieją. Psychologiczne rozumienie człowieka jest żadne. Mają swoją świętą sztancę na którą musi zostać człowiek nadziany jak Jezus na krzyż. Kościół zabija człowieka w czlowieku. Biskupi są do szpiku faszywi, zakłamani i cyniczni, ale też zupełnie pogubieni. Bo czują już, że Prawdy przestają być jako prawdy traktowane. Batogi wypadają im z rąk, świętości wietrzeją, sypią się resztki wiarygodności dla wyznawców i niczym już nie dysponują by to zmienić.

Słowo Boże jest słowem zazdrosnego, egotycznego Boga, tyrana który musi wypełnić swoj los: być ludobójcą. Antytezą siebie przedstawianego jako absolut miłości. Tego odkrycia człowieka boi sie najbardziej.

Msza święta nie musi być święta; „Ciało Chrystusa” musi się stać w państwie dla wszystkich „środkiem spożywczym luzem”, bo jego uroszczona świętość jest niebezpieczna dla życia; woda święta nie jest święta a jest zwykłym mazidłem kałowym. Katolik udaje się Domu Boga, by się zarazić i skonać, mniemając w fantazmatach, że oddaje sie celebracji życia i esencji dobra.

Wszystko jest tu względne i elastyczne, zależnie od okoliczności i chwilowego interesu, choć od zarania kościół katolicki uważa relatywizm za emanację szatana, a do Marksa za wynalazek komunistów. Wszystko jest odwrotnością siebie, ujawnianą z coraz większą siłą dowodu.

Jeśli można nie chodzić, można się nie święcić, po co się mazać kałowym bakteriami z wirusem; można do ręki, do kieszeni ten środek spożywczy luzem, to po co wracać do kościoła na obowiązkowe msze, do pożartego przez śmiertelną pustkę Domu Boga i kleru który nic innego nie ma, jak jeszcze więcej niczego w ustach i głowach, ale za to nic każe jeszcze więcej płacić?

Będzie tak, że wielu zwolnionych nie wróci. Zdecyduje o tym wygoda spoczynku oraz może nieczytelne jeszcze przeczucia moralne i poznanie szkicu faktów. A dla części ludzi, tych hipotetycznie najcenniejszych dla religii – zdecydują najmocniejsze powody: do zdemoralizowanego, zakłamanego, do potwornego się nie wraca. To racja poczucia własnej wartości i autentyzmu. To racja własnego życia.

Rozkład przyspieszy. Nie dość dobrze działali sami ludzie, słabi i gnuśni wobec molocha, więc pomaga im w tym Boży Posłaniec: koronawirus. Na tym polega Wspaniały Plan Boży dla każdego człowieka.

Tanaka

Cytaty: „Biblia Tysiąclecia” ze szczególną dedykajcą Świętego Ojca Świętego dla młodzieży akademickiej czyli niebieska książeczka; tokfm.pl, wyborcza.pl, oko.press.

* „Konopielka” wg Edwarda Redlińskiego, reż. Witold Leszczyński. 1982. Monolog „dziada-proroka” – Franciszka Pieczki

* * części niesforne – copyright Tomasz Beksiński – „Monty Python”

* * * NEIN, NEIN, ZAJĘTE! – Franek Dolas w „Jak rozpętałem II wojnę światową”. Reż. Tadeusz Chmielewski. 1969.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 509

Dodaj komentarz »
  1. Jak Pieczka, to na pewno „baba z babom! Wilki latać bedom” U niego m wybrzmiewa.

    Strasznie to długie takie.

  2. A ministrant następca owocu nagonasiennego chyba się zainfekował w świątyni Opatrzenia. Chyba nie opuścił mszy narodowej?

  3. Tanaka,
    doceniam twoje zaangażowanie i twoją pasję, ale na litość – krócej! Zrób z tego 4 wstępniaki, bo i tak większość odpada po pierwszym akapicie. Po co pisać kiedy nikt nie czyta?
    To nie jest złośliwe tylko realistyczne i konstruktywne mam nadzieję.
    Poza tym cie lubię 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Ewa-Joanna 16 marca o godz. 23:50
    Po co pisać kiedy nikt nie czyta?

    Jak to nikt nie czyta?
    Czyta, czyta, nie bój żaby. 😉

    Na dowód tego czytania od deski do deski nawet się czepia:

    Wszystko jest tu względne i elastyczne, zależnie od okoliczności i chwilowego interesu, choć od zarania kościół katolicki uważa relatywizm za emanację szatana, a do Marksa za wynalazek komunistów.

    Literówka, powinno być od Marksa.

    Walić, walić w tych bałwanów, tym mocniej walić im większego kalibru amunicję sami na siebie dostarczają!

  6. ZUS od wtorku organizuje darmowe wycieczki dla 75+
    Krótka objazdówka. Wenecja, Mediolan, Rzym, Watykan.
    Pełne wyżywienie: śniadanie, obiad i ostatnia wieczerza.

  7. @Tanaka
    Samokurtyzuj się, Tanaczku, koniecznie! Twój choćby najsłuszniejszy i poruszający wstępniak – elaborat, tak jak ten właśnie, trudno uznać za wstęp do dyskusji, bo jest właściwie publicystyką, świetnie napisanym esejem i trudno z tak bogatą formą polemizować za pomocą zwięzłego raczej komentarza, choć „prosiłby się” koreferat. Blog nie jest chyba najlepszym do tego miejscem. Rozumiem, że ponosi cię pisarska wena i temperament rasowego zwierzęcia politycznego, ale …c.b.d.o.
    A poza tym kocham pana, panie Tanako. Tylko nie mów: ciiicho!

  8. @Tanaka
    Najlepiej pasuje do Twego wstępniaka, taka starożytna już fraza:

    „Uczę o wielkich rzeczach i stromą idę drogą.
    Rwąc religijne pęta i kłam zadając bogom.”

    Kiedyś w Polsce, ludzie mieli kościoły a teraz Kościół, ma ludzi.
    Kiedyś państwo miało Kościół, teraz Kościół posiada państwo.
    …………………………………..
    Mój wpis na EP:
    Optymatyk
    16 marca o godz. 12:35
    -Wierzymy w to, że nauka jest elementem, który musimy uznawać w naszej doktrynie. Nauka nie odrzuca kwestii zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, choć nie jest w stanie tego potwierdzić. Za to mówi wyraźnie, że istnieje coś takiego, jak tożsamość seksualna. Nie możemy oszukiwać rzeczywistości – powiedział gazecie ks. Tomasz Puchalski, jeden z duszpasterzy Reformowanego Kościoła Katolickiego w Polsce.
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sluby-lgbt-w-polsce-jest-kosciol-ktory-na-to-pozwala/3jxgssn
    …………………………….
    I po co tyle krzyku na LGBTQRWSTAP…… i co tam jeszcze?
    Pan Bóg stworzył świat, a na nim wszystko było dobre, bo to On ich stworzył na swoje podobieństwo. Ludzie nie byli niczego w stanie zepsuć, bo nie wiedzieli na czym, ono (to zepsucie, zw. potem grzechem pierworodnym) w ogóle polega. Nie mieli takich doświadczeń w przeszłości, której przecież nie było. Zakaz jest pojmowany świadomie jedynie wtedy, kiedy znane są doświadczenia/skutki(negatywne) jego złamania.
    A kto to wpuścił do Raju gadającego węża, za czyją wiedzą/zgodą, musiało się to stać, jak nie Stwórcy wszechmogącego? Przecież nie istniał, nikt więcej! No, chyba że istniała jakaś, nie wspominiana w ST, na tyle silna konkurencja w wierze, by móc namieszać (nie) wszechmocnemu Bogu, w dziele stworzenia!? A to zmienia postać rzeczy. No ale to już jest tajemnica wiary, złoto i dolary, na odkupienie wyimaginowanych i niezawinionych grzechów.

  9. Gospodarzu, chyba cie zacznę nazywać w końcu Tanaka. Świetnie napisany i wyczerpujący esej, ktory z angielska zatytułował bym „The Demise of the Catholic Church”. Czy za długi? – bo ja wiem. A co ci wszyscy co jęczą, ze za długi maja do roboty jak wszystko pozamykane i skasowane? Jedyny zarzut jaki można mieć to ten, ze „ you are preaching to the converted.” Podobno jest taka wizja piekła, w której każdy przeżywa w nieskończoność swój najbardziej upokarzający moment. Przez chwile zastanawiałem się czym taka wizja byłaby dla Ojdyra, który zapewne tam trafi i doszedłem do wniosku, ze będzie on przez cała wieczność odczytywał ten wstepniak na falach Radia Maryja szturgany przez Belzebuba trojzebem w grube dupsko.

    P.S. Dwa największe tut. supermarkety od dziś otwierają się o godzinę wcześniej aby dać możność zakupu brakujących towarów emerytom. Stanąłem w długiej kolejce po papier toaletowy. Co za upokorzenie stać wśród podobnych sobie starych pierników i wysłuchiwać ich kretyńskich opowieści i pojękiwan. Znowu doszło do rękoczynów. I zaraz ta fala wspomnień z PRL-owskiego raju robotników w połączeniu z wizyta w Paryżu wiosna A.D. 1980r., która stała się tematem niniejszego wierszyka dedykowanego Qbauszowi za komplement z poprzedniego wstępniaka o koniach, słoniach i innych stworach.

    Pamietam jak byłoby to wczoraj,
    przy pisuarze w Paryżu w maju.
    Facet tuż obok – „Pan pryska”.
    Ja na to – „ Nie, wracam do kraju”.

  10. Krótki informator o bolesnej męce dla opornych.

    1. Ten pan ma rację! – powiedziała Kwiatkowska w ‚Dudku”
    2. Ta pani też ma rację! – też ktoś powiedział w „Dudku”
    3. Można napisać krócej. Taka prawda. Jak w kościele – względna i relatywna, czyli marksistowska. Może być szkic, szkic jednak niewiele powie o zagadnieniu, ktore by pokazać w pełni czynników składowych, trzeba ująć w formie pejzażu.
    Do szukania odpowiedzi na pytanie: czemu jest jak jest? Albo: jak może być inaczej?, forma telegraficznego skrótu nijak sie nie przydaje. Samo stwierdzenie: jest nie tak jak ma być! – może być intuicyjnie trafne, jednak nie na wiele się przydaje. W rezultacie dalej jest jak jest.
    4. Robota w tzw. rzeczywistości może być boleśnie męcząca nawet dla atesty. I ta sprawa wyboru.
    5. Zostało zapowiedziane – do czytania w czasie akuratnym: dostatecznej zarazy. Można też czytać w odcinkach, rozważając starannie jak katolik: co by to miało znaczyć i badając znaki na niebie i ziemi.

  11. zza kałuży
    16 marca o godz. 23:57

    Uprzejmie donoszę, że jest kilka literówek oraz niepoprawnie skonstruowanych zdań. Tak to jest, jak się robi w czasie niechrześcijańskim, czyli po nocach. W nocy katolik nic nie robi, bo śpi i dlatego jest wierzący.

    Należy przy tym zauważyć, że przy tym co się wyrabia w Slowie Bożym, to jest żaden pikuś. Jest jednak różnica: Slowo Boże jest niezmienne, a tu będzie poprawione, żeby było jak należy.

  12. Fimis coronat opus, sive via dolorosa

  13. A tutaj w Krolestwie Szwecji jakos normalnie. Szkoly otwarte, w sklepach juz pelniej. Ot, tak po luteransku wystarczy wiara a uczynki co do duszy mozna miedzy bajki wlozyc.
    Czego zycze obywatelom RP i poddanym
    Krola Niebieskiego.
    Christus regnat
    Christus vincit
    Christus, Christus na wsegda
    / jak Putin z Republiki Superprezydenckiej/

  14. @Aborygenie

    ta strofka elegijna wzbudzila we mnie
    wiersz Broniewskiego o Ludwiku Warynskim:
    Kochani, ja musze do kraju
    Do mas, do roboty, do partii.

  15. `Skromny ale gustowny’ miala powiedziec krolowa Holendrow na widok Palacu Kultury i Nauki w Warszawie.
    Tak samo ze wstepniakami naszego Gospodarza. Zaczniecie sie mili dopiero skarzyc, kiedy Tanace wyczerpie sie wena i inkaust. Nie kuscie licha, bo bedzie smutniej jeszcze, jak jemu sie odechce! Trzeba miec czytane na takie pisane.

  16. Na bieżąco.

    Zmartwienie europosła PiS Kosmy Złotowskiego :

    Zdalna msza pozbawia nas jednak dwóch rzeczy: uczestnictwa w komunii świętej oraz wsparcia naszej wspólnoty parafialnej” – napisał europoseł PiS Kosma Złotowski.
    I zaapelował: Nasze parafie żyją materialnie dzięki nam. Nie zapominajmy o tym! Każda parafia ma swoje konto bankowe, więc apeluję: jeśli byliśmy dziś na mszy tylko wirtualnie – tak jak ja – prześlijmy swojej parafii lub tej, w której byliśmy tylko wirtualnie, naszą składkę. BÓG ZAPŁAĆ! A do komunii przystąpimy w lepszych czasach

    Czy śmiać się czy płakać ! Jedyne zmartwienie, to brzęcząca moneta.!

    P.S. no i zaraz zbierze się Rada Gabinetowa. Może i dobrze ! Niech sami siebie pozarażają !

  17. Akcie,

    Czukcza nie czytelnik, Czukcza pisarz
    – jak powiedzial Czukcza przed komisja egaminacyjna na leningradzkim uniwersytecie

  18. @basia.n
    17 marca o godz. 8:33

    Nie zbierze się. Może jutro. Jeden minister zarażony.

  19. Ja nie calownik, rzekl taki jeden, ja je.aka.

  20. U mnie stan wyjątkowy. Sieć przeciążona z powodu pracujących z domu oraz dzieciaków siedzących w internecie zamiast w szkole.
    Nic nie jest tak brudne jak banknoty.
    Wirusy trzymają się na nich do 17 dni. Chyba w końcu wrzucę do pralki to, co zapobrałem z bankomatu 🙄
    W sklepach preferują karty i płacenie smartfonem.

  21. Tobermory:

    jesli bedziesz prac, to nie uzywaj wirowki.
    W Izraelu sa niektore banknoty z polietylenu.
    W Szwecji wyjatkowo spokojnie.Po drodze do pracy wpadlem do supermarketu tubylczego ICA i zauwyzylem, jak personal uzupelnial.czesc pustych polek.

  22. Tobermory
    17 marca o godz. 9:08

    Czekali bardzo długo z tym odwołaniem. Ale niech się zbierają ! Powinni jeszcze mieć wspólne msze przed każdą obradą. I koniecznie komunie !

    U mnie jeszcze nie ma stanu wyjątkowego, ale Holendrzy zawsze zwlekają z radykalnymi rozwiązaniami. Z pieniędzmi rzeczywiście lepiej uważać. Ja dotąt zawsze placilam tylko banknotami, ale zacznę używać karty (bo nie chciałam takiej aplikacji w smartfonie) Ale mam wtedy ze sobą chusteczkę ze srodkiem dezenfektycjnym i przecieram te przyciski, bo przecież tam wlaśnie jest niebezpiecznie. Mamy z kartą opcję zbliżania jej do lewej ścianki automatu, ale można w ten sposób kupować tylko do 25 eu. No jakoś to musi być i będzie – lepiej, albo gorzej 🙂

  23. ozzy
    17 marca o godz. 9:37

    Chyba jeszcze wczoraj czytałam, że w Szwecji ( w przeciwieństwie do Danii i Norwegii ) nie podjęto prawie żadnych specjalnych środków ostrożności. Czy to prawda ?

  24. A mowia pecunia non olet…
    Poszedlem dzis do lokalnego convenience store, patrze puste polki ze ‚srodkami higieny osobistej’ i ostrzezenie, ze nie mozna na zapas etc. W panice polecialem do nawy (!) ze srodkami dezynfekcji wewnetrznej.
    Uklaknalem z wdziecznosci, tam wszystko jeszcze po bozemu!

  25. act
    17 marca o godz. 9:56

    A banany są ? 🙂

  26. basia.n
    17 marca o godz. 9:53
    Przy okazji, bo na blogu DE do Calvin odpowiadalem. W Szw podjeto olbrzymi srodek ostroznosci. Olbrzymi. Spoleczenstwo ma funkcinowac jak zawsze. Pandemia bedzie prawdopodobnie miala drugi nawrot kolo jesieni. Standart. Stad ten olbrzymi wysilek. Jak zawsze. Za rok Basia bedziemy wiedziec jak poszlo… Kto mial slusznego…

    pzdr Seleuk

  27. @ozzy
    17 marca o godz. 9:37

    Prałem już kiedyś, niechcący (w kieszeni jeansów) banknoty z Borrominim, kolory, 60 stopni, z wirowaniem, wyszły jak nowe. Nawet na zgięciach nie ucierpiały.
    Nie wiem, jak zachowają się aktualne, bo też mają jakieś tworzywo w środku. Podczas gdy dolar i euro są jednowarstwowe, nowe franki serii 9. drukowane są na trzywarstwowym papierze, złożonym z warstwy polimeru pokrytego po obu stronach substratem ze 100-proc. bawełny.
    Może nie należy ich gotować?

    A co do paniki w sklepach, to poczekaj. Może się jeszcze rozkręci 😉
    W moich sklepach luz i spokój, w jednym wykupiono chwilowo wszystkie chrupkie pieczywo. W drogeriach i aptekach są znowu środki do dezynfekcji rąk, apeluje się o niewyrzucanie szklanych buteleczek, które nadają się do ponownego napełnienia.

  28. seleuk|os|
    17 marca o godz. 10:04

    Pojawiasz się już bardzo rzadko! Szkoda !
    Ja na blog DE nie wchodzę, bo tam jest bardziej niż dziwnie.
    Wracaj tutaj .

    No za rok będziemy wiedzieć. Jedno jest pewne – ileś osób starszej generacji ( ale nie tylko) odejdzie w niebyt. No ale to jest naturalna selekcja Przyrody 🙂

  29. basia.n
    17 marca o godz. 10:13
    Bez checi tlumaczenia siebie… Nie czuje z zasadzie zadnej wspolnoty z blogami czy pismem Polityka. Nie bardzo rozumiem… Nie uwazam tez, zeby rozumienie do cokolwiek bylo mnie potrzebne. Mam troche czasu, to z przyzwyczajenia… Czasem ktos cos ciekawego napisze. Ale nigdy nie zdaze odpowiedziec. Za wolno pisze Basia…

    Act, jakis czas dawniej napisal o Peter Sjöstedt-H. Mialem cos odpowiedziec, ale wyszlo jak zwykle „Kilroy was here”… To nie mialem co… Bo ja Kilroy nie jestem Basia.

    pzdr Seleukos

  30. Szanowna @ Basiu,

    sa jakies decyzje w sprawie zarazy ale tylko ograniczajace ilosc uczestnikow badz to w imprezach albo politycznych gremiow. Spokojnie raczej.
    Pozdrowienia z pracy

  31. seleuk|os|
    17 marca o godz. 10:25

    Rozumiem…

    Jest taki czas, że niewiele słów potrzeba. U siebie masz przestrzeń , Naturę i święty spokój 🙂
    No i oczywiście czekasz na otwarcie sezoni żeglarskiego. Kiedy się oficjalnie zaczyna ?

  32. Chyba nam tu lockdown zrobią, tylko do sklepu, apteki i lekarza, na rower nie będzie wolno 🙁

  33. Nie wiem co u mnie planują, ale Rutte ma coś ogłaszać po południu.
    Ja wczoraj dzwoniłam do lekarza i usłyszałam, że spacer z dala od innych jest oczywiście dobry i pożądany. Ale poczekamy, co ogłoszą autorytety.

  34. Stał się cud! Zaczynam doceniać izolację, która mi dokuczała przez ostatnie lata mojej autokwarantanny. Nie mam ważnych spraw i zdążyłem przeczytać wstępniak i wszystkie komentarze (19). Wstępniak Tanaki faktycznie nie jest krótki, ale zgadzam się z z zakałużnikiem, że można go czytać do końca, nawet na tyle świadomie, że się zauważa drobne błędy.
    Rano długo leżę w łóżku i czekam, aż mnie żona wygrzebie mechanicznie z łoża – łóżko obrotowe.
    Zastanawiam się w tym czasie, co bym napisał w komentarzu na blogu. Moja sytuacja domowa jest ciekawa w sposób charakterystyczny dla pisowskiego państwa, gdzie wszystko jest „bolsze” jak w ZSRR i ma dodatek „+”, np. łajdactwa, złodziejstwa i podobne używki. „Przez 8 lat…” jak mawiała przekupka, wszystko było drobniejsze, szczególnie afery – lipne setki milionów Ambergoldu w porównaniu z miliardami w „Podskokach lub getbackach”. To widzę też w aktualnej sytuacji – taki biedny minister ma tylko kwarantannę, a ja mam „kwarantannę +”.
    Skąd u mnie ten symptomatyczny plus? Córka wróciła z Anglii kilka godzin przed zamknięciem lotniska, nie musiała się więc zając kwarantanną. Młodzi zrobili więc sami, tak od siebie „kwarantannę+” i nie spotykają się z nami, starymi, nawet w kuchni. To wyższy stopień odpowiedzialności, ma jednak minusy – nie mogę skorzystać z ich pomocy przy komputerze.
    Cały czas mnie męczą te wszystkie plusy w pisowskim kraju, ale wymyśliłem dla satyryków, np. dla Sawki, paskudny i ponury żart rysunkowy: W trumnie leży człowiek mojego wieku. W rekach ściska zamiast krzyża model koronawirusa (bardzo piękny) a podpis rysunku to: „Kwarantanna +”.
    Pamiętam łagodniejszą wersję kpin z losu takich osób jak ja – niepełnosprawnych. Był to znakomity rysunek zimowy – inwalida przymocował do swojego rolatora pług śnieżny/ Niby smutno, ale bardzo zabawny pomysł. Mój jest może trochę słabszy?

  35. ozzy
    17 marca o godz. 8:37
    Czukcza nie czytelnik, Czukcza pisarz

    Mój komentarz
    Tak dla porządku
    Ten dowcip wszedł do kultury polskiej i jest szeroko rozumiany, gdy jego puenta jest wypowiedziana po rosyjsku – ja nie czitatiel, ja pisatiel.
    Wszedł do kultury polskiej drugi analogiczny, w którym puentą jest – my nie dansiory, my jebaki.
    Pzdr, TJ

  36. Ja przeczytałem cały wstępniak i tak sobie myślę, że nas tu przekonywać o „wartości” kościoła katolickiego z jego urzędnikami w sukienkach i habitach przekonywać nie trzeba. Czas zniesie i pozostawi kościół i jego wiernych jako wspomnienie. Kto dzisiaj poważnie traktuje Izydę z Horusem albo Atenę Dziewicę? Bez nich być może nikt by nie wpadł na pomysł umieszczenia w religii chrześcijańskiej Marii Dziewicy. Nie jestem znawcą religii, ale coś czuję, że ludzie zastępują jednych bogów innymi, przystającymi do okoliczności.
    Osobiście od 15 roku życia nie zmieniłem zdania o klerze i kościele w całości z wiernymi łącznie. Uczestnik mszy świętej albo innego zgromadzenia religijnego legitymuje się w tym czasie inteligencją równą kibicowi na meczu piłki nożnej. Kościół i stadion piłkarski mają wbrew pozorom dużo wspólnego. Wszyscy psioczą na te obiekty i obyczaje tam kultywowane, żeby za chwilę domagać się budowy kościoła lub stadionu.

  37. Dentyści ogłaszają właśnie, że przyjmować będą tylko nagłe przypadki. Planowane kontrole przesunięte na kiedyśtam.
    Na autostradach zniknęły poranne korki, redukowany jest transport publiczny.
    Tatuś małego narciarza uciekł dziś z domu do biura 🙄

    @Nefer
    17 marca o godz. 10:43

    Jak wszystko zamkną, otrzymasz szansę uratowania ludzkości nicnierobieniem i leżeniem przed telewizorem.
    Nie zmarnuj jej!

  38. Tanako,
    Nie można zedrzeć szat z nagiego, niezależnie od pasji wkładanej w wysiłek by to osiągnąć. A twoje wpisy koncentrują się właśnie na tym, by okazać że kościół jest nagi – konserwatywny, miałki, nieintelektualny, pazerny, prymitywny, społecznie szkodliwy, czy po prostu głupi. Myślę że taka ocena kk jest oczywista nie tylko dla sprofilowanych uczestników tego bloga, ale nawet dla większości tzw. wiernych. Znakomita większość uczestników religijnych obrządków poddaje się po prostu presji tradycji i otoczenia, a nie wiary i duchowej potrzeby. Nie bardzo rozumiem dla kogo skierowujesz swoje pisanie. Wkładasz w to coraz więcej pasji i akapitów, ale wygląda to coraz bardziej na bicie na oślep, chaotyczną walkę z zawiązanymi oczami. Blogowiczów czy ogólnie „liberalnej” strony nie musisz przekonywać, stracony wysiłek. Co do „prawej” strony, to forma twoich wpisów, jeśli nawet będą one zauważone, będzie klasyfikowana jako hejt, i użyta by deprecjonować jakąkolwiek krytykę.
    Oczywiście rozumiem skąd to przychodzi – frustracja i bezsilność. Nie ważne co mówimy my, prawo, konstytucja – kk oplata nasze Państwo coraz mocniej, i nie widać żadnej politycznej lub społecznej siły by odwrócić ten trend. Z pewnością nie możemy liczyć na kk. Polityka kadrowa jaką prowadzi, koncentruje się na eliminowaniu jakiejkolwiek myśli modernizacyjnej i promuje miernych ale wiernych zacofanym naukom JP2. Nasza „totalna” opozycja jest kompletnie pogubiona i bezideowa. Skoncentrowana na walce o przeżycie nie podejmie żadnego istotnego tematu. Więc co, wyjście na ulice..? Jak duże finansowe i seksualne nadużycia musiały by być ujawnione, żeby zmotywować wystarczającą część społeczeństwa?
    Ale chyba nie jest tak, ze nic się nie da zrobić. Trzeba sobie zdać sprawę że jedyną droga do zmiany jest „unormalnić” kk jako instytucję, i to może przyjść tyko poprzez rozdzielenie kk od Państwa. Tylko kto miałby to zrobić? Jeśli nie można liczyć na inicjatywę partii politycznych, jedyną drogą wydaje mi się jednak ruch społeczny. Wychodziliśmy, choć z różną skutecznością, w obronie praw kobiet, konstytucji, niezależności sądów. Wydaje mi się że duch w społeczeństwie jest, ale potrzeba liderów. I tu Tanako widział bym miejsce dla ciebie. Jeśli nie na czele barykady to jako intelektualne zaplecze.
    Oczywiście błędem było by walczyć o wszystko, to pewna przegrana. Trzeba przejąć taktykę miłościwie nam panującego, i skupić się na tym co suweren rozumie i czuje.
    1. Nadużycia pedofilskie, jaka jest ich faktyczna skala. Filmy Siekielskiego to za mało, potrzebne są raporty zaufanych instytucji, wyroki sądów. Każdy kto ma dzieci może się zidentyfikować z tym problemem.
    2. Jaki jest koszt kk dla budżetu Państwa, ile dodatkowych emerytur można by wypłacić?
    3. Usunąć religię ze szkól, i znów skoncentrować się na aspekcie finansowym. Ile dodatkowych 500+sów można z tego sfinansować?
    Wszystko poparte statystykami, raportami, liczbami.
    Może na początek ty sam, ale również my blogowicze naszymi wpisami, powinniśmy wpłynąć na redakcję Polityki by przesunąć twoje wpisy na główne szpalty. Mniej egzaltowane, bardziej merytoryczne, no i troszeczkę krótsze.

  39. @Tanaka

    Człowiek tak bardzo pragnie wierzyć,
    Że ktoś lub coś chce dobrze dla niego,
    Bo nie jest w stanie sam się zmierzyć
    Ze świadomością końca wszystkiego.

    Dlatego ciągle wierzy w swoich bogów,
    Dlatego wciąż ma na kolanach odciski
    Dlatego stale poszukuje nowych wrogów,
    Dlatego coraz lepsze wymyśla pociski.

    A gdy się jakiś wymknie spod kontroli,
    Bo nikt nie może wszystkiego upilnować,
    To człowiek potrafi głównie biadolić
    I próbować gdzieś się przed nim schować.

    Bo ludzka naiwność nie zna granic
    I na wszelkie niedole jedną ma radę.
    Wszelką racjonalność mając za nic
    Woli się modlić. Na wszelki wypadek.

  40. W aptekach zaczynają wstawiać szyby ochronne na kontuarach, w najpopularniejszej sieci supermarketów – pleksiglasowe szyby przy kasach.
    Proszą o płacenie kartą.
    Ja już od dawna używam tam kasy samoobsługowej, ale w mniejszych sklepach nie ma takich, ani selfscanningu.

  41. @Tanaka

    Moja pamięć jest dosyć krótkowzroczna,
    Dlatego mam kłopot z długimi tekstami.
    By lektura takiego miała być owocna,
    Musiałbym się wspierać licznymi notatkami.

    Oczywistym jest, że notować próbowałem,
    Użyłem w tym celu niezmywalnego PiSaka,
    Którym w rezultacie cały ekran pomazałem
    A zapamiętałem jedynie, że tekst napisał Tanaka.

  42. Pierwszy raz w życiu wyczyściłem klamki denaturatem.
    W radiu straszą wyciąganiem respiratorów z sal operacyjnych, jeśli naród się nie zdycyplinuje i nie przestanie zarażać.
    Znajomy dzwoni z wędrówki po górach. Od 4 godzin nie spotkał ani jednej osoby, a pogoda piękna.
    Jutro też pójdę. Ale najpierw zeznanie podatkowe, termin oddania 15. marca 🙄

  43. @Tanka, fenomenalny pamflet. Nie tylko długi, ale i gruby- jak się mawia na coś mocnego, zapierającego dech w piersi- ale grubo. 😉

    Gratuluję dobrej formy obszarów mózgu, które odpowiadają za jajcarstwo.

  44. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/jak-wygladali-polscy-chlopi-panszczyzniani/p1fd3h6
    Nieludzki i wprost niewyobrażalny wyzysk. Praca tak ciężka, że do podobnej nie zmuszano nawet zwierząt. Żałosne zarobki, brak jakiejkolwiek opieki i horrendalne warunki życia. Polscy chłopi pańszczyźniani nie byli wcale zdrowi, silni i zahartowani. W przededniu upadku Rzeczypospolitej przedstawiali obraz nędzy i rozpaczy.
    ……………………………………..
    Oto opus dei na polskich ziemiach, wpajane przez katabasów.

  45. Virus Gonna Kill Ya
    Gonna Thrill Ya
    Gonna Rock You Up
    Makes You High

  46. 15 ministrów na kwarantannie. W tej grupie Gliński, Sasin, Gowin.
    Ale może należałoby posłać do nich księdza z komunią, bo to przecież najlepsze lekarstwo. No i z wodą święconą – najlepszym środekiem dezynfekcyjnym.

  47. @ Tejot
    10:57
    Dokladnie taj jak napisales. A puenta oczywista.
    Pozdrawiam.

  48. basia n.

    jest jakis katolicki hokus-pokus z ostatnim
    namaszczeniem

  49. ozzy
    17 marca o godz. 14:09

    Tak, jest ten hocus-pocus.. Ale przecież teraz żaden duchowny nie będzie się chciał narażać na odwiedziny w domu podejrzanego o zarazę 🙂

  50. Lourdes zamknęli, no to koniec świata 🙂

  51. https://wielkahistoria.pl/co-jedli-polscy-chlopi-panszczyzniani-nawet-nie-wzialbys-do-ust-tego-co-dla-nich-bylo-rarytasem/
    Na przednówku sięgano nawet po liście drzew. Jak pisał cytowany przez Bystronia jeden z mieszkańców Podgórza „z lipowego liścia chleb jedzą, kędy owszem i samym przędziwem ludzie żywi”.

    Lista spożywanych roślin rzecz jasna była znacznie dłuższa i różniła się w zależności od ich występowania na danym regionie kraju. Co warte podkreślenia, głodowy jadłospis niewiele się zmienił… aż do czasów II wojny światowej.
    ……………………………….
    „… głodowy jadłospis niewiele się zmienił… aż do czasów II wojny światowej. ”
    Tak, aż się wierzyć nie chce, no ale to nie przedmiot wiary, ale fakty.
    A to teraz ma pełną szansę powrotu, tyle tylko, że teraz, prawie wszystko jest tak skażone, że nie zjadliwe.
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/293177/glod
    Reportaż totalny. Kronika naszych czasów. Jedna z ważniejszych książek non-fiction ostatnich lat.

    Ponad 795 milionów ludzi na świecie wciąż cierpi głód.
    Co dziewiąty mieszkaniec Ziemi nie ma co jeść.
    Niemal połowa dzieci, które kończą życie przed piątymi urodzinami, umiera z powodu niedożywienia – 3 miliony każdego roku.

    „Większość głodujących to ubodzy mieszkańcy krajów rozwijających się. Wciąż jest na świecie 1,4 miliarda ubogich […]. Miliard czterysta milionów ubogich, czyli ludzi, którzy nie mają niczego z rzeczy uznawanych przez nas za tak codzienne, tak oczywiste – domu, jedzenia, ubrania, światła, wody, perspektyw, nadziei, przyszłości – nie mają teraźniejszości”.
    ………………………….
    A zesłaniec niebios, niejaki wirus „uhonorowany”, dopełni dzieła „opus dei”.
    Memento mori!

  52. basia.n
    17 marca o godz. 14:01

    Ja bym do nich wysłała Zwykłego Posła.

    Tobermory
    17 marca o godz. 11:08

    Ale ludzkość może mi wybaczy użycie maszyny do wiosłowania, nie powinno być ofiar

  53. Ewa-Joanna
    16 marca o godz. 23:50
    Spoko.Przeczytałem i się pod tym podpisuję.

  54. Religianci – jak barany na rzeź. Alleluja!
    Tanakę czyta się… posuwiście, zatem werbalna obfitość mi nie przeszkadza 🙂

  55. @act
    17 marca o godz. 9:09

    to ten student, co celofanu nie rozpoznał

  56. @Nefer
    17 marca o godz. 14:14

    Jak Tobermory przemyje likierem na kościach okno sypialni, to panienka zmieni lokalizację i otworzą nowy kurort

  57. TamtenZbyszek
    17 marca o godz. 11:12

    W pierwszych słowach mojej odpowiedzi odpowiadam, że o ile podnosisz kwestię sensu a raczej bezsensu (przekonani są przekonani, prawej strony to nie przekona..), to taka sama kwestia dotyczy i Twojego wpisu.

    Rzecz nie w tym, a czymś innym ze wstępniakiem. Jasnych na umyśle wolnomyślicieli nie przekonuję do niewierzenia w bozię ani Lolka z biskupami. Prawa strona mało mnie obchodzi. Kto ma zakutą pałę, jest zakuty i wiadomo jak to działa, bo orzekł to prosty poseł z ławy: i nikt nas nie przekona, że białe jest białe. Tym bardziej, że u niego wszystko czarne, więc nikt go też nie przekona, że jego czarne jest czarne.
    Blog czytają rożne osoby, o czym wiele ciągle się przekonuję. Te osoby niekoniecznie są czystej wody ateistami.

    Jednakże istota rzeczy jest w czymś takim, w czym dookoła nie ma istoty, co mnie dosyć wkurza. Tak zwani światli publicyści z rożnymi światłymi ekspertami gadają o sprawie ciągle bez mała na identyczną modłę: zupełnie po wierzchu. Nie wiem czy zwracasz na to uwagę, mnie to uderza oraz stukam się w czoło zamiast biskupa Gądeckiemu, któremu Czarzasty polecił się stuknąć, ale się nie stuknął, bo nie po to się urodził.

    Mianowicie ci różni światli, pitoląc po wierzchu, ową powierzchowność pitolenia demonstrują co raz powtarzanymi frazami: „jak to możliwe, żeby w Europie XXI wieku coś takiego miało miejsce! „ „To jest nie do uwierzenia, żeby….” „ W głowie się nie mieści, że tak w ogóle można robić!” To absolutny skandal!”

    I tak po trzysta tysięcy gitar co dnia. Skandal, absolutny? I co z tego?! Skandal odbywający się absolutnie co pięć minut po 3-4 razie w ogóle przestaje być skandalem i staje się nieusuwalną naturą rzeczywistości. Kto dostaje co pięć minut po mordzie, po paru razach dochodzi do wniosku, że to niezmienne i jest to dobre i zbawienne. I jest niewolnik.
    Światły publicysta gotuje się, że coś jest „nie do uwierzenia”? To nieświatły on jest i po pierwszym-drugim razie niedowierzania powinien był uwierzyć, jak reszta wierzących. A ten światły tak dwadzieścia lat powtarza, że coś jest nie do uwierzenia. I tak umrze.

    Jak „niemożliwe”, jak możliwe? Krótko mówiąc, światły publicysta jest ciemny, podobnie jak ciemny jest „światły ekspert”. Mam bardzo dużo uznania dla byłego jezuity Obirka, bo on włożył ogromny wysiłek psychiczny oraz intelektualny w to, żeby wydobyć się z tego bagna kościoła. Wydobył się, w zasadzie. Ale co raz też ma wpadki, dziwiąc się rzeczywistości i będąc zaskoczonym że fakty nie chcą wziąć pod uwagę jego oczekiwań. Bo nie zdołał się jeszcze całkiem uwolnić. Siedząc tak długo i tak głęboko, bardzo trudno oskrobać się później do zupełnej czystości. Być może nawet się nie da. Nie mam tu do Obirka konkretnych pretensji, co zrozumiałe, ale też spodziewam się, że będzie dalej kontynuował wysiłki.

    Rzecz więc w tym, żeby pokazywać nie pojedyncze bezczelności, chamskie wyskoki, walenie człowieka w gębę przez firmę za pomocą pieści jej przedstawicieli. Rzecz w pokazywaniu panoramy, powiązań, mechaniki oddziaływania. A przede wszystkim świata mrocznej psyche tego potwora pożerającego i obcych i swoich. O tym nie mowi niemal nikt. Skupienie jest właśnie na tych powierzchownościach. To wywołuje to niekończące się zaskoczenie niepojmowania,z którego nic nie wynika. W sprawie klery gwałcącego dzieci – jak pewnie wiesz – mówi się niemal wyłącznie o wyizolowanych przypadkach: ksiądz X, ksiądz Y. I ci gwałciciele, jak codziennie orzeka kościół kat „działali po godzinach”, „to były ich prywatne sprawy kościół za to nie odpowiada”. I ci światli a ciemni publicyści z ekspertami oraz jeszcze ciemniejszymi „otwartymi katolikami” powtarzają to, czego spodziewa się czarny potwór. Tacy ślepi i ciągle zaskoczeni.

    Zabijać potwora trzeba też śmiechem, kpiną, należnym szyderstwem. Kłamcy trzeba mówić, że kłamie, a jak kłamie seryjnie, należy przestać mówić, że popełnia kłamstwa, tylko że jest kłamcą. Pedofil gwałci, a nie „niemiło dotyka”. I najważniejsze, do powtarzania: SYSTEM, a nie jakiś biskup Maliniak w dudzie. Jest jak widać i jak nie widać, więc to trzeba pokazywać, z powodu istnienia SUSTEMU zła. I to pewnie wiesz: „nie wolno krytykować religii i kościoła, a co najwyżej jakieś niegrzeczne zachowanie księdza”. I zachowanie i całego księdza i calych stu księży i całą kompanię biskupów i cały kościół i całą religię.

    Marsz rację, to oczywistość, że do ludzi prostych i jednoimpulsowych trzeba nie tylko i nie tyle wiedzą o SYSTEMIE trafiać, ale konkretnymi przykładami:
    Józefowo – proboszcz gwałci twoją córeczkę trzy lata. I co ty na to?
    Józefowa na to: a idź ty diable wcielony, ty świnio z sodomji gomorjji! Ksiądz proboszcz jest święty i wara ci luju jeden od wiary naszych ojców świętego kościoła bo psami poszczuję!

    No, tak się trafia konkretem przykładów do ludności katolickiej imienia Świętego Ojca Świętego. Myśl dobra, ale trzeba się napocić. I może psami poszczuć.

  58. Nefer
    17 marca o godz. 14:14

    Lourdes zamknęli, no to koniec świata

    Paaaaaannieeeeeeeeee Jeeeeeezzzzuuuuuuuuu ddoooooooobbrryyyyyyyy bbooooooożżeeeeeeeee….!
    naaaaaawweeeeetttttt Llóóóóóóórrrdeeeeeeeessssss niiiiiiiccccc nniiieeeeeeeeeeeee mmooooooooooożżżżeeeeeeee…!

  59. bubekró
    17 marca o godz. 16:26

    A myślałam że to progenitura na szyby delegowana?

  60. @Nefer
    17 marca o godz. 16:49

    Orlen już produkuje 5 mln litrów świętego płynu na szyby, aby każdemu się panienka objawiła

  61. Martín Caparrós „Głód”, to wstrząsający obraz świata niedostatku, głodu i śmierci z głodu. Eufemizm „niedożywienie” pozwala zapomnieć, nie myśleć, że w dzisiejszych czasach ludzie umierają z głodu.
    To hańbiące ludzkość zjawisko jest bardzo pożądane przez kościół katolicki, który obiecuje tym nieszczęśnikom zbawienie.

  62. Na melodię ślimaka winniczka / sklepu monopolowego

    Lour-des zamknę-li, no to koniec świa-ta

    Lourdes zamknęli, no to koniec świata
    Nie będzie już pielgrzymek
    To kara za spłonięcie notrdamu
    i zeświecczenie państwa

    Lour-des zamknę-li, no to koniec świa-ta

  63. @bubekró
    17 marca o godz. 16:26

    Hmm… Trochę mi szkoda tej resztki denatury na taką dużą szybę, ale czego się nie robi dla cennego widoku. Wypróbuję jutro, jak słońce da po oczach (okno wychodzi na SE), poprzednie mazaki jeszcze są widoczne, ale trudne do interpretacji 🙄
    Bundesrat oficjalnie przez radio ogłosił: siedźta w domu!
    Chyba że musicie do roboty albo do lekarza, albo po chleb, albo do apteki, albo komuś pomóc, albo…

  64. A tutej:

    https://wiadomo.co/prof-stanislaw-gomulka-mozemy-miec-potwierdzenie-ze-temu-rzadowi-nie-mozna-ufac/

    mocie owiecki parafiji Piniendzowo kazanie kardynała kapituły pilnowania obcej mamony. Trzymta się za kieszeń. Howk!

  65. A Pan PrePinokio wzion był zapowiedział pomoc dla przedsiębiorców. Znaczy podsiębiorca filantrop Budżet Rozdany mówi tak (mniej + więcej): kasę musicie przynieść w zębach, możecie później i nikogo to nie obchodzi, że nie zrobicie inwestycji, zwolnicie połowę pracowników, weźmiecie nowy kredyt albo całkiem zbankrutujecie. No! Jak kto nie kuma to w”normalnym” języku pincetpisplusa tłumaczenie wykonała niejaka Lichocka, ponoć posłanka (do czego?) czy pijanistka może…

  66. Raport z zarazy pod koniec dnia.Personel sklepiku mięsnego wypraszał moją małżonkę (chciała kupić pętko białej kiełbaski do śląskiej szałoty), ponieważ wpuszczano tylko po dwie osoby. Żona zakomunikowała, że w jej wieku nie jest kompletną osobą, więc nie można jej liczyć jako całości. Panie ekspedientki zatkało i skapitulowały. Po skonsumowaniu szałoty z wurstem zrobiłem sobie mitag, podczas którego zadzwonił telefon. Dzwoniła miła (jeszcze) pani z ŚlCChS w Zabrzu, żeby mi zakomunikować, że nie mam się co wybierać na umówioną wizytę, bo mój lekarz złoży mi wizytę telefonicznie. Po południu spacer w pobliży jeziora na którym zaobserwowałem ze 100 (albo więcej?) łysek , których jak długo żyję nie widziałem w takiej ilości. Tak w ogóle, to prawie znikły z tych wód o ostatnich latach, a tu taka niespodzianka. Aaaa, nabyłem szczepionkę na koronawirusa, 0,7 l Metaxa i nie mam zamiaru smarować nią klamek.

  67. Nefer
    17 marca o godz. 19:34

    I to jest całkiem porządne mudmysienie, bo za pomocą kolegi Durera.

  68. Nefer
    17 marca o godz. 19:34

    głoszących maluczkim w niedzielę z ambonki
    że z nienarodzonych robi się szczepionki
    w czerwonych beretach grupa jegomości
    dostanie je pewno w pierwszej kolejności

    … poza tym sprawy na zaostrzonej kwarantannie ( procedura czuj chuch) tylko napoje odkażające, żaden rower, kajak czy inne takie LGTB, za to 3 razy P jak najbardziej (powolne piesze przechadzki). Mudmysie czy nudmysie? A jakiej to jest rasy?

  69. Optymatyk
    17 marca o godz. 14:23

    https://wielkahistoria.pl/co-jedli-polscy-chlopi-panszczyzniani-nawet-nie-wzialbys-do-ust-tego-co-dla-nich-bylo-rarytasem/

    Na przednówku sięgano nawet po liście drzew. Jak pisał cytowany przez Bystronia jeden z mieszkańców Podgórza „z lipowego liścia chleb jedzą, kędy owszem i samym przędziwem ludzie żywi”.

    Lista spożywanych roślin rzecz jasna była znacznie dłuższa i różniła się w zależności od ich występowania na danym regionie kraju. Co warte podkreślenia, głodowy jadłospis niewiele się zmienił… aż do czasów II wojny światowej.

    Wspominałem na blogu nie tak dawno, że do 1939, prawie 90% gospodarki polskiej polegało na autarkii i wymianie barterowej w obiegu wsobnym. Obrót był pozapieniężny, nie było więc podatków dla państwa. Chłop wydłubywał z ziemi kosz ziemniaków i zamieniał z drugi chłopem na kosz cebuli.
    Na tym poziomie wcinanie kory z drzew i pogryzanie żołędziami ładnie ozdabiającymi półmisek z trawy do wcinania razem z kozą było klasyczną polską kuchnią, z któej na pewno jest zadowolona niejaka Gessler która jest bardzo zadowolona z pysznych dań kuchni polskej, ale nie jest jasne czemu nie chłopskiej.

    Należy dodać, że mówimy o czasach „do końca II wojny”, a nie „do II wojny”. tak więc nasz milusiński chłop żrący pokrzywy buczynę i korę drzew katolickich, pogryzając swoje specjały wziął i wskoczył prosto do komunizmu i został obywatelem świata.

  70. W Belgii właśnie wprowadzono zakaz wychodzenia z domów bez wyraźnej potrzeby. Tam może to zadziała, ale w Polsce to nie. U nas każdy powie, że „wychodzi za potrzebą”.

  71. Nefer

    Jeśli mozesz oglądać ned2 – to zaczyna się fantastyczny cykl – Jeroen Krabbe op- zoek naar Marc Chagall. Każdy wtorek 20:25
    Chyba conajmniej 4, albo 5 częsci

  72. 0czywiście – co najmniej 🙂

  73. Tanaka
    17 marca o godz. 20:28

    No właśnie, rower do garażu mogę wstawić. Dobrze że sobie jeszcze dzisiaj pojeździłam. Nie przeceniaj tak Belgów, po tym co ostatnio pokazali z lockdown parties i najazdem na Holandię w weekend 🙄

  74. basia.n
    17 marca o godz. 20:39

    Nie mogę niestety ale dzięki 🙂
    stwierdziłam że ostatnio rozumienie niderlandzkiego, nawet szybko mówionego (wiadomości, programy rozrywkowe), poszło u mnie znacząco w górę

  75. Siedzenie w domu nie jest znowu takie nudne.
    Ale wydaje mi się nieprawdopodobne, że w jednej torbie ryżu jest 8976 ziarenek, a w drugiej 8982.

    I to tej samej firmy 🙄

  76. Nefer
    17 marca o godz. 20:40

    Mniej się znam na Belgach, ale to chyba fajowe chłopaki. Takie trochę większe luzaki, średnio biorąc, niż Holendry jedne.
    Aczkolwiek według Holendrów mają trudności na inteligencji.
    Ale to tak zawsze z sąsiadami.
    Myślisz, że też w Belgii puszczą z chałupy, jak sie powie po kujawsku, że za potrzebą?

  77. Może być, że spowiedź święta będzie się odbywać za pomocą telefonu.
    Albo, że przez Łocapa.
    Komunię można będzie przyjmować duchowo. Kto umie rysować, będzie sobie mógł narysować duchowość Ciała Chrystusa i od obcowania z rysunkową duchowością, dozna Przyjęcia.
    Rozważane jest wprowadzenie na rynek domowych drukarek 3D na herbatniki. Dystrybucja przez doświadczonego dystrybuenta: Toruń Rydzyk.
    Drukarka dobierze kształt herbatnika indywidualnie do kształtu otworu podawczego. Nie trzeba będzie zdejmować sztucznych zębów, albo przeciwnie – zakładać. Wszystko wedle obstalunku.
    Cenną zaletą domowych drukarek ciasteczek kościelnych będzie znacząca redukcja zaprzaństwa prorestanckiego u katolika. 4/5 katolików jest przekonanych, że herbatnik to tylko symbol Ciała Chrustusa. Gruba pomyłka i grzech śmiertelny! Tak uważają ci zaprzańcy od Lutra. Prawidłowa Prawda jest tylko jedna: to Prawdziwe Ciało.
    W domowej drukarce 3D można będzie wydrukować 5 kilo herbatników Jezusa na godzinę. Każdy będzie się mógł konkretnie najeść Ciała Jezusa i od razu poczuje, że to nie symbol tylko prawdziwe wsuwanie go na żywo.
    mają być też rożne inne innowacje, bo innowacyjność chrześcinanina jest wybitna, od czasu jak wszystkie starożytne mity pozlepiał w jedno i wyprodukował bozię, niebo, Jezuska dzidzię i Jezuska zmartwychwstałego, Maryję i tak dalej.

  78. Tobermory
    17 marca o godz. 21:06

    To teraz trójkolorowa quinoa 🙂

    Tanaka
    17 marca o godz. 22:06

    Cholery są zimne i nieprzystępne ale jak poznasz lepiej to same klowny, żadnego tabu w dowcipach i nie ma że coś obraża uczucia.

    Po pierwsze nikt nie będzie sprawdzał i pilnował. Belgijska policja to same chuchraki, dmuchniesz i się nogami nakryje. Do roboty nie bardzo wyrywni. Powątpiewam w jakiekolwiek patrole. No, może, przez pierwsze dwa dni, tu i ówdzie. Ale nie u mnie na wsi. Przecież nie postawią przed każdym domem.

    W Polsce ktoś objęty kwarantanną jest spisany i w bazie danych którą mogą sprawdzić, jak rozumiem. Tu nie będą spisywać bo wszystko zależy od posłuszeństwa obywatelskiego a nie „jakośtobędzizmu”.

  79. Ale podobno niebo nad Europą jest teraz czyste jak nigdy.

  80. @Tanaka

    Trochę się namęczywszy, żeby Polityka pozwoliła mi się wreszcie zalogować pod moim starym nickiem i mailem ale w końcu udało mi się wrócić.

    Więc rzeknę tak: wstępniak owszem długi więc można podsumować, że nic dodać, nic ująć 😉

    To, że część populacji próbuje się wyeliminować dobrowolnie z puli genetycznej jakoś mnie nie martwi, skoro tak im spieszno do domu pana, a biskupi dobrodzieje jeszcze ich do tego zapraszają. W końcu wymyślono coś takiego jak nagrody Darwina… 😉

    Co zaś mnie wkurza niemozebnie w tej sytuacji to to samo, co wkurza mnie w antyszczepionkowcach – swoją głupotą narażają innych ludzi – tych którym ani do łykania wafelków z dodatkiem corony, ani do katolickiego raju się nie spieszy. A przez głupotę innych mogą zostać wystawieni na dodatkowe ryzyko. A państwo na to nic (albo jak na lato). W końcu jak odpadnie część słabszej i starszej populacji to trochę odmlodzi się społeczeństwo i odciąży służbę zdrowia, systemy emerytalne, socjalne i co tam jeszcze. Taką taktykę zdaje się przyjąc także nasz wielce oświecony rząd kudlatego premiera i nie bawi się w żadne durne restrykcje bo po co. Baba (z dziadem) z wozu, koniem lżej. I jeszcze dorzucimy tych sercowcow, astmatykow, cukrzyków i innych nudziarzy którzy kosztują nasz wspaniały NHS tyle kasy. Kto ma paść to padnie. A reszta się uodporni. Albo nie. Fajny eksperyment, jakby nie było. Za kilka miesięcy porównamy wyniki z różnych krajów. Jak metody walki z epidemia zadzialaly. Albo nie. Jak wyjdzie, że kudlaty i jego przyboczni miał rację to odszczekam, jak niewierny Tomasz. Póki co z bliska podziwiam jak naród Albionu bimba na rządowe zalecenia, nie poparte sankcjami dla niesfornych…

  81. @Kostka
    17 marca o godz. 23:08
    Bo rząd się wyżywi i wyleczy.
    Też bimbamy.

  82. Troche jeszcze sobie ponadrabiam, a co!

    @Herstoryk
    13 marca o godz. 6:21

    Dziękuje bardzo! Widziałam juz poprzednim razem bo mimo nawału roboty i innych życiowych turbulencji jednak troszkę „lurkowalam”. Tyle, ze access do komentowania mi się zbiesił i dopiero kilka dni temu odblokowałam. Kapitalna sprawa!

    @Tanaka
    13 marca o godz. 10:48 napisał
    „ładnie proszę na kolanach co nie powstały z kolan o porządnie fajne widoki szkockich widoków które balsamują moją duszę na amen.”

    Na kolanach to jak najbardziej się nie godzi! 😀
    Zdjęć nie robiłam długo… Z tych samych powodów dla których nie pisałam na blogu ostatnio. Ale akurat tak się złożyło ze w ramach gwałtownej potrzeby zmiany dekoracji i świeżego powietrza wybrałam się na weekend „jeszcze dalej na północ”. Czego wyniki przedstawiam. Mimo średnio fotogenicznej pogody kilka zdjęć udało się zrobić. Przesyłam z pozdrowieniami serdecznymi!

    https://photos.app.goo.gl/cw38tGT6zmH972X29

    Zaciekawi cię może fakt, ze Silver Sands of Morar widoczne na niektórych fotach zagrały w „Local Hero” .Zresztą takoż w filmie „Highlander”… https://www.youtube.com/watch?v=jz4G0LVssPo

    @Nefer
    14 marca o godz. 20:51

    Odmachuje! Przesyłając pocztówkę z wczorajszych zakupów:

    Scenka rodzajowa z czasow zarazy

    Ja (po szkole): Synu, musimy skoczyć do Tesco bo kilka rzeczy się skończyło…
    Młody Ateista: Nieeee, mama! Strasznie mi się nie chce!
    Ja: Synu, chodź, sprawdzimy w Tesco, czy to co mówią w radio, że ludzie wykupili ryz, papier toaletowy, makaron i fasolkę w pomidorach to prawda
    Młody Ateista (podekscytowany): Trzeba było tak od razu…

    10 minut później…

    Młody Ateista (tarzając się ze śmiechu): Mama, no naprawdę, ale jaja!
    Ja (spokojnie koncze zakupy, podczas gdy Mlody Ateista biega po sklepie, meldując co chwila co jeszcze poznikało z półek …)

    W samochodzie…

    Mlody Ateista (dalej pod wrazeniem): Czytałem taka książkę… Hunger Games…
    Ja: No widzisz. Jeszcze nie jest tak zle! (a w duchu): Jak to dobrze, ze dla mlodziezy tez pisza dystopie. Bo na MaddAddam trilogy Margaret Atwood to troche jeszcze za mlody…. 😉

    Kurtyna

    https://photos.app.goo.gl/quozUiXFsvdp8A4x7

    PS. Ze też ciebie i scramblera to aż wirusem trzeba było wywolac to już nic nie powiem!

  83. @scrambler
    13 marca o godz. 16:26
    Lang may yer lum reek!
    😀 😀 😀

    Dziekuje i nawzajem! Ogien na kominku, a tym bardziej w czasach zarazy, to podstawa

    Odwdziecze się zgrabnym szkockiem wierszykiem, który przeslano mi na poprawe humoru z samego rana. Czyli co by rzekl poeta Rabbie Burns gdyby mogl skomentować zaraze… Oda do wirusa dla tych, ktorzy chca sobie pocwiczyc szkocki angielski…

    „Tae a Virus” .

    Twa months ago, we didna ken,
    yer name or ocht aboot ye.
    But lots of things have changed since then,
    I really must salute ye.

    Yer spreading rate is quite intense,
    yer feeding like a gannet.
    Disruption caused, is so immense,
    ye’ve shaken oor wee planet.

    Corona used tae be a beer,
    they garnished it wae limes
    But noo it’s filled us awe wae fear
    These days, are scary times.

    Nae shakin hawns, or peckin lips,
    it’s whit they awe advise
    But scrub them weel, richt tae the tips,
    that’s how we’ll awe survive

    Just stay inside , the hoose, ye bide
    Nae sneakin oot for strolls
    Just check the lavvy every hoor
    And stock-take, your, loo rolls

    Our holidays have been pit aff
    Noo that’s the Jet2 patter
    Pit oan yer thermals, have a laugh
    And paddle ‘ doon the waater ‘

    Canary isles, no for a while
    Nae need for suntan cream
    And awe because o this wee bug
    We ken tae be..19

    The boredom surely will set in,
    But have a read, or doodle
    Or plan yer menu for the month
    Wi 95 pot noodles.

    When these run oot, just look aboot
    A change, it would be nice
    We’ve beans and pasta By the ton
    and twenty stane o rice.

    So dinny think yell wipe us oot
    Aye true, a few have died
    Bubonic, bird flu, and Tb
    They came, they left, they tried

    Ye might be gallus noo ma freen
    As ye jump fae cup tae cup
    But when we get oor vaccine made
    Yer number will be up.

    😉

  84. @Ewa-Joanna
    17 marca o godz. 23:45

    Ano. Bo to aż się prosi o bimbanie. Jak „managera” czy raczej pomagiera technicznego zagoniono mnie (czy raczej zagoniłam się sama, wiec jak przyszli zagonić to już było gotowe) do przygotowania company policy, action plan, protocols, procedures and so on na okoliczność koroniastej plagi w celu: a) utrzymania zakładu na chodzie jak najdłużej b) uniknięcia zarażeń na terenie zakładu c) uniknięcia pozwów jak ktoś zacznie twierdzić, ze zakaził się w pracy. I takich tam.

    A teraz codziennie nanoszę poprawki. Staff mocno skołowany. Dyrektorzy, jak tylko mogą próbują naginać świeżo przygotowane według rządowych zaleceń procedury. Które są na tyle ogólnikowe, ze wciąż da się je naginać… Ja mogę co najwyżej robić swoje i tłumaczyć czemu kreatywne próby obejścia rządowych zaleceń, które właśnie wdrożyłam mogą odbić się czkawka.

    Tymczasem na każdy mail ze szkoły reaguje nerwowo, czy to już… Bo jak zamkna szkole to trochę duda (po co mi było przekwalifikowanie się na samotna pracujaca matke, ja się pytam 😉 ). Z tutejszego „zwolnieniowego” nie starczyłoby mi nawet na oplacenie wynajmu mojego mieszkania, nie mowiac już o council tax i rachunku za energie. Jade na tym samym wozku co wielu z moich pracowników.

    Nie pamiętam jak wygląda wyplata „chorobowego” w Polsce ale tutaj to sztywna stawka około 95 funtow na tydzień… Przezyc się za to raczej sie nie da, jeśli ma się kredyt do spłacania, albo mieszkanie do wynajęcia i rodzine do utrzymania. Tak wiec rzadowe działania sa raczej oczywiste – populacji i tak nie da się utrzymać w domach jak we Francji, Polsce czy Hiszpanii bo prędzej się zagłodzi niż wymrze na wirusa. Wiec po co zawracac sobie glowe.
    Z bólem serca i niepokojem obserwuje jak co dzień w pracy pojawia się nasz polski inżynier-konserwator – z rozrusznikiem serca, astma i rodzina na utrzymaniu. Jeśli wirus rozkręci się tak jak rozkrecil się we Wloszech Mieciu ma szanse znaleźć się w liczbie ofiar wirusa i rzadowych dzialan przeciwko niemu. Lada dzień rząd ma wydac „zalecenie” żeby podobni Mietkowi siedzieli w domu. Tylko z czego utrzyma się wtedy Mietkowa rodzina w postaci dwóch nastoletnich synów i zony po udarze… Rzadowe zalecenia to raczej nie przymus wiec ci co nie moga sobie pozwolic na siedzenie na tylku self-isolating i tak wyjda… I odciaza system opieki zdrowotnej. Bo przeciez rzad radzil…

  85. @Kostka

    W kwestii tzw herd immunity, BoJo wzorowal się zapewne na „Rewizorze” Gogola, gdzie sędzia Filipowicz Ziemlanika tak oto wypowiedział się w sprawie stosowanych metod terapii:

    „A co do metod leczenia, przedsiewzielismy środki bardzo skuteczne; im bliżej natury, tym lepiej. Człowiek prosty jeżeli ma umrzeć to umrze, a jeżeli ma wyzdrowieć, to i tak wyzdrowieje. „

  86. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/minister-zdrowia-zawierzyl-sluzbe-zdrowia-matce-boskiej/qpljwy8
    Minister zdrowia zawierzył służbę zdrowia Matce Boskiej. Łukasz Szumowski wziął udział w mszy kończącej 94 pielgrzymkę służby zdrowia na Jasnej Górze. – To misja o nadzwyczajnej wartości, którą najlepiej określa słowo: powołanie – mówił w kazaniu o pracy służb medycznych abp Adam Szal metropolita przemyski. Nie wszystkim jednak udzielił się podniosły nastrój wydarzenia relacjonowanego przez Katolicką Agencję Informacyjną.
    – Światu potrzebny jest Pan Bóg, także i wtedy, kiedy otaczający nas świat tej prawdy sobie nie uświadamia do końca – przekonywał arcybiskup i zauważył, ze jedynie w perspektywie Bożej miłości możemy odpowiedzieć sobie na te ważne pytania dotyczące cierpienia, śmierci, choroby, umierania. – Nie ma innej sensownej odpowiedzi niż ta, którą daje Chrystus, Jego krzyż i prawda o Jego zmartwychwstaniu. To właśnie z Chrystusem, z cierpieniem Chrystusa łączymy się jako ci, którzy podlegają chorobom, którzy są osamotnieni tak, jak osamotniony był Chrystus w swoim cierpieniu – mówił abp Szal.
    ……………………………………………
    A niby co innego mają do powiedzenia „nasi okupanci”? Koronawirus wyrazem bożego miłosierdzia i zawierzenia w miłości boskiej i niemiłosiernym uwielbieniu cierpienia przez miłość Jezusa i choroby do ludzi, poprzez perspektywę bożą. ble ble ble. Zaklinał realia jak mógł, byle nie powiedzieć, że całe te modły to, psu na budę się nie zdadzą. AMENT.
    A ciemny lud to kupił, już nie raz.
    Szumowski był onegdaj w ekipie tzw. Matki Teresy, w okresie jej niemiłosiernie bolesnej posługi na tym padole łez, wraz z żoną. Wiara czyni cuda, więc zamknięto Lourdes.

  87. Kostka
    18 marca o godz. 0:11

    Dzięki za skotiszowy rebus w języku languidż. W sam raz na „tenczas”, wiesz, długie wieczory w czasach kwarantanny, co poniektóre od samego śniadania… do śniadania.
    Niezależnie od tzw. dynamiki dnia powszedniego miałem Cię zapytać o nastroje społeczne w kwestii wybrexitowania Skotiszów zusamen z całością UK. Czy wg Ciebie Skotisze się realnie szykują na odpiłowanie od Engliszów? Nie, żeby dziś-jutro … no to może pojutrze? Moja ciekawość jest dość interesowna, bo mając na uwadze nieustające ocieplanie się tzw. klimatu to za 15-20 lat w Jodynburgu będzie jak np w Hamburgu albo i w Zopott latem, nie ustaję więc w przekonywaniu młodszego pokolenia o konieczności wyboru jakiegoś direct, zwłaszcza na okoliczność podania o azyl w przypadku Wypierpolu. Skotiszolandia jest wg mnie jak najbardziej wporzo i niedaleko.
    Gdybyś miała informacje wg Ciebie zniechęcające do powyższego lub zbliżonego scenariusza, napisz. Projekt jest póki co luźny jak k… niemowlaka, trzeba go jeszcze dorzeźbić. Jak zapowietrzenie pociągnie do jesieni to wyśniona potęga nadwiślańskiej montowni czegokolwiek a tanio (ale to już było) i jakkolwiek ujawni się wreszcie światłem księżyca odbitym od gazów bagiennych.
    Tak. że ten, zastanów się z odpowiedzią, bo pierwsza się może nie liczyć :-).

  88. @Optymatyk
    17 marca o godz. 14:23

    @Tanaka
    17 marca o godz. 20:11

  89. Oooops! Skurcz mięśni palca wskazującego na myszy 😳

    Tu jest treść:

    @Optymatyk
    17 marca o godz. 14:23

    @Tanaka
    17 marca o godz. 20:11

    Na przednówku sięgano nawet po liście drzew. Jak pisał cytowany przez Bystronia jeden z mieszkańców Podgórza „z lipowego liścia chleb jedzą, kędy owszem i samym przędziwem ludzie żywi”.

    Książka małżonki, której rozdziały o historii poprzedzających pokoleń oparte zostały na wspomnieniach i opowieściach rodzinnych, opisuje chłopską dietę i potrawy. Biorąc pod uwagę, że wiarygodna tradycja ustna ogranicza się do ok. 3 pokoleń, informacje dotyczą końcowych lat XIX w. i wieku XX. To prawda, że dieta była roślinno (zbożowo-ziemniaczana) nabiałowa, z mięsem od wielkiego święta i w 99% oparta na produktach miejscowych, ale nikt nie głodował, choć na przednówkach bywało cienko. Tradycja przekazała opis klęski głodu, gdy ludzie jedli liście, korzenie perzu, żołędzie i trawę, mrąc jak muchy, prawdopodobnie głodu w Rosji 1891 – 1892. Była też epidemia duru brzysznego, w 1907 r, gdy też marli jw.

    @Kostka
    18 marca o godz. 0:11

    Oda do wirusa dla tych, ktorzy chca sobie pocwiczyc szkocki angielski…
    „Tae a Virus” .
    Twa months ago, we didna ken,
    yer name or ocht aboot ye….

    Luvely!!!!

    @
    A “w temacie” chłopstwa wczoraj i dziś, papieru toaletowego i pilnowania sklepów:
    1. Obrazek
    2. Filmik
    3. Zdjęcie

    https://photoglyphography/CjDcnzpFK6utqnKH9 🙂 🙂

  90. ABC wyświetla właśnie dokument – „Revelation” o miłowaniu dziateczek przez księży, dostępny (choć nie wiem czy dla nie-antypodalnych też) na Iview – https://iview.abc.net.au/show/revelation

  91. Wszystkim chyba padło na mózg z ta srajtaśmą. 🙂

  92. Cóż, bez srajtasmy ludzki los ciężki.
    Nawet w królewskim majestacie.
    Wystarczy rano rzucić okiem,
    na zwisające z krzesła gacie.

  93. @Ewa-Joanna
    18 marca o godz. 4:19

    Wszystkim chyba padło na mózg z ta srajtaśmą.

    Nie wszystkim, bo nam osobiście nie! Po pierwsze mamy standartowy zapas kilku rolek, kupionych miesiące temu, po drugie nie widzimy żadnego sensu w dokupywaniu, po trzecie, używamy wody.

    PS. W ramach robienia sobie jaj z manii toaletowej, dodałem jeszcze jeden filmik, kliknijta na link raz jeszcze!

  94. @BWTB
    Zgadzam sie na temat tej szczepionki. Zamiast smarowac klamki alkoholem lepiej sobie wysmarowac oddech.

  95. Nefer
    17 marca o godz. 22:23

    Tanaka
    17 marca o godz. 22:06

    Cholery są zimne i nieprzystępne ale jak poznasz lepiej to same klowny, żadnego tabu w dowcipach i nie ma że coś obraża uczucia.

    Po pierwsze nikt nie będzie sprawdzał i pilnował. Belgijska policja to same chuchraki, dmuchniesz i się nogami nakryje.

    Tacy bardziej jak gang Olsena?
    Oglądnąwszy onegdaj niezławą komedyjkę roboty bodaj francuskiej, o figielkach dwóch przyjaciół-wrogów, policmajstrów granicznych na nieistniejącej granicy między Francją a Belgią. Film pewnie czerpał pełnymi garściami z wesołości kulturowych różnic.
    Zabywszy tytułu, ale możesz kojarzyć. Występuje w nim popularny aktor francuski, do tego tęgi prodducent. Grał w takiejż, bardzo we Francji popularnej komedii – sympatycznej i czerpiącej z podobnych zabawności rożnic kulturowych – „Jeszcze dalej niż północ”.

    Jak zabywszy, to i rzutem sprawdziwszy: Dany Boon!

    Onegdaj też bywszy na porządnym komisariacie holenderskim ze sprawą, zauważyłem coś podobnego: chudziaki jakieś takie, a w ogóle to koedukacja i damskość policyjna jak nic, w połowie.

    Gawędząc z miłą panią policyjną przy kawie, co mnie razu pierwszego wprawiło w szok kulturowy i musiałem poprawić burzę włosów – bo na katolickim komisariacie nad Wisłą to by człowieka kawą nie poczęstowali, ale odpowiednim smrodem znamionującym pobliskość świata przestępczego, chętnie i darmo – wziąłem i zauważyłem wobec pani policjantki, że służba w komisariacie posiada posturę raczej szczupłą i skromną.
    Pani policjantka się ze mną chętnie zgodziła i obdarzywszy mnie porozumiewawczym uśmiechem poinformowała, że posiadają na komisariacie pewnego policjanta wzrostu 2 metry i wagomiaru jakieś 150 kilo. Pan ten służy jako okaz demonstracyjny, że policja jest groźna i adekwatnie postawna. Z tym, że z tego pana policjanta korzystają rzadko i raczej przed szefostwem, które wpada w porze lunchu na niezapowiedzianą inspekcję. Bo na codzień ów funkcjonariusz najczęściej siedzi w archiwum.

  96. Ledwo człowiek weźmie i napisze we wstępniaku, że koronawirus mówi kościołowi kat „sprawdzam”, to się okazuje, że lekarz zaraz też powie jak jest: Koronawirus mówi państwu polskiemu: sprawdzam. I okazuje się, że nasze państwo blefowało
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25796102,koronawirus-mowi-panstwu-polskiemu-sprawdzam-i-okazuje-sie.html#s=BoxMMt3

  97. Prof. Katherine Kędzierski stoi na czele zespołu australijskich immunologów, którym udało się zidentyfikować komórki odpornościowe odpowiedzialne za walkę z nowym koronawirusem. Opowiada, jak odkrycie zbliża nas do stworzenia szczepionki i terapii Covid-19.

    To dzisiejsza wiadomość na stronie głównej Polityki
    Jak dobrze, że w tej chwili polskie nazwisko może się kojarzyć pozytywnie !!!

  98. https://www.youtube.com/watch?v=WoSYKD-kFEY
    Abp Lenga: „Koronawirus to kara Boża?” Brzytwa, czyli ostro na każdy temat
    Z komentarzy wzięte:
    Maria
    15 godzin temu
    Na klęcząco i tylko do ust i tylko od kapłana należy przyjmować Pana Jezusa Chrystusa

    wieslaw
    15 godzin temu
    W Chile w 1973 r. członkowie partii Razem PO,SLD zostaliby helikopterami przewiezieni nad ocean i tam puszczeni wolno (30 mil od brzegu)

    kefas1971
    15 godzin temu
    Ez5,11-12a,13; „…Dlatego – na moje życie – wyrocznia Pana Boga: Oświadczam, ponieważ świątynię moją splugawiłaś wszystkimi twoimi ohydami i wszystkimi twymi obrzydliwościami, Ja także odrzucę bez oglądania się na litość i Ja także nie będę oszczędzał. Jedna trzecia twoja pomrze od zarazy i zginie pośrodku ciebie od głodu (…) Wtedy uśmierzy się mój gniew. Uspokoję na nich moją zapalczywość i zaniecham gniewu. Potem poznają, że Ja, Pan, przemówiłem w mojej zapalczywości, gdy dałem upust mojemu gniewowi na nich…”
    Mieliśmy bożka Pachamama w bazylice św. Piotra, mieliśmy nierząd sakralny w Watykanie. Teraz mamy zarazę i karę bożą. A co będzie dalej???

    Jack
    6 godzin temu
    Totalna ciemnota, religijny bigot

    Ewa Wierzbicka
    1 godzinę temu (edytowany)
    To nie kara Boska….Bóg Stwórca jest miłością a nie zagładą… wszystkie religie to mistyfikacja dla walki między ludźmi….dla kościoła władza i biznes.

    edzio wataszka
    3 godziny temu
    Nigdy nie lekceważcie słów faceta w sukience. Ten facet to totalny idiota.

    mój wybór
    4 godziny temu
    To jest oczywiste, czym dla nas pandemia
    Do żniwa gotowa obecnie jest ziemia
    Zbawiciel koronę żywota rozdaje
    Jeden zabierany, a drugi zostaje!
    Ten co nie chce, otrzymać korony
    To będzie żałował że jest zostawiony.
    Po żniwie wszystkie sokoły się zlecą
    I oczyszczą ziemię, z tych co ziemię śmiecą
    Mamoną kombinacje nic już nie pomoże,
    Niebawem się zbliży tu królestwo boże…
    Amen

    Ireneusz Maśliński
    4 godziny temu
    Skoro choroba i bieda, to kara Boża, to zdrowie i bogactwo to nagroda Boża . Wynika z tego, że najbardziej pobożni są ludzie najbogatsi, ludzie sukcesu, a przynajmniej najbardziej mili Bogu. Więc uczmy się religijności od bogaczy. Z resztą ciekawe podobieństwo słów: Bóg – bogacz – bogactwo; czy o to chodziło Abp Lendze|?

    Jozef Michalko
    15 godzin temu (edytowany)
    Bo we Watykanie zyja w dobrobicie i dla tego szie szmierci boja. Niechce im szie z tego swiata odchodzic. Bo dla nich jest wazniejszi dobrobyt i bogactwo na ziemy niz raj w niebie. Bo w ten raj niebiaski niewierza. Jak by wierzyly w Boga a w raj niebiansky, to by szie szmierci niebali. Bo przeciez nagroda za wiare w Boga, jest raj niebiaski. Hierarchowie Krk, czym wyzej, tym wiekszie BAGNO. A ludzia w to wszystko jeszcie wierza. Ludzia wierza ze Jezus zrobyl z oszustow, pedofilow, homosexualistow, swojich naszladowcow. Glupota ludska niezna granic.

  99. TamtenZbyszek
    17 marca o godz. 11:12
    Tanako,….”

    #Qba natychmiast świetnie odpowiedział Zbyszkowi. Znakomicie oddał istotę wiary- m.inn.
    „…Bo nie jest w stanie sam się zmierzyć
    Ze świadomością końca wszystkiego….”

    Dodam od siebie „oświadczenie”
    – Czyż ilość akapitów nie odpowiada czasem wielkości wnerwu?
    Szef bloga jest zobowiązany do:
    1-nadużycia pedofilskie…
    2-koszty budżetu……
    3.usunięcie religii….
    itd. itp.
    Biskup bloga dał radę dać odpór, ale chciałem wesprzeć 🙂

    I szydło musi wyleźć:
    https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-samotna-procesja-ksiedza-z-relikwiami-sw-antoniego-6490016509732993a

    „Proboszcz lubelskiej parafii Parafii Nawrócenia św. Pawła zapowiedział we wtorek na profilu facebookowym procesję z relikwiami św. Antoniego w intencji „oddalenia zarazy, a także przeciw niebezpieczeństwu utraty wiary”.
    To szydło pięknie podane na tacy- NIEBEZPIECZEŃSTWO UTRATY WIARY.
    I jeszcze w ramach więzi parafianin pomacha z okna i zapali świeczkę 🙂
    O to w tej walce o otwarte kościoły chodzi !
    Jeden kiecowy lata nad Wrocławiem, drogi odprawia jakąś drogę krzyżową, czy boże ciało w Lublinie.
    Ważne, żeby widzieli i nazwiska nie przekręcili.

  100. Kostka
    17 marca o godz. 23:08

    @Tanaka

    Więc rzeknę tak: wstępniak owszem długi więc można podsumować, że nic dodać, nic ująć

    To, że część populacji próbuje się wyeliminować dobrowolnie z puli genetycznej jakoś mnie nie martwi, skoro tak im spieszno do domu pana, a biskupi dobrodzieje jeszcze ich do tego zapraszają. W końcu wymyślono coś takiego jak nagrody Darwina…

    Co zaś mnie wkurza niemozebnie w tej sytuacji to to samo, co wkurza mnie w antyszczepionkowcach – swoją głupotą narażają innych ludzi – tych którym ani do łykania wafelków z dodatkiem corony, ani do katolickiego raju się nie spieszy

    Oooo.., Kostko, manną jesteś z nieba, pierwiosnkiem wśród przebiśniegów, krokusem wśród hal, chustą jedwabną wsród bejsbolówek, no i pierwszą witaminą wiosny ! 😀 😀 😀

    Otóż to właśnie! Czarne typy które gadają jakie to poważne sprawy i osoby reprezentują, są skrajnie niepoważni, bezczelni i nieodpowiedzialni. Śmierć od nich idzie – zawsze umysłu i etyki, a nadzwyczajnie często także ciała. Gadają jednak, że są siewcami miłości. Ta potworność skłamania nie może nie wku.wiać.

  101. Ho ho, zupełnie jak w Polsce 🙂

    Papier wiadomy reglamentowany, mleko też, wyjść nie można specjalnie, kolejki w sklepach, czuję się jak u siebie, nareszcie 🙂

  102. Nefciu
    Skąd czerpiesz te wiadomości? Jesteś w mylnym błędzie. Ani papier nie jest reglamentowany, ani mleko. Przynajmniej w mojej okolicy żoliborskiej niczego nie brakuje, a ludzi w sklepach jak na lekarstwo, bo choć apel nie był tak rygorystycznie sformułowany jak w Belgii, siedzą w domach. Obraz absolutnie wyciszonej Brukseli (puściutki Grande Place!) przekazuje mi rodzina, wnuki się nudzą i tyle.

  103. mag
    18 marca o godz. 16:18

    Neferka coś pewnie nawiązuje do prawdziwej, ludowej, ojczyzny – jak to mówiono. Girlanda rolek na sznurku przez szyję zamiast różańca, kolejka pt. „za czym pan stoisz” i tak dalej. Toż to czasy byli.
    Tera Polska dykciana, czyli Prawdziwa przez nadzywczajne pe.
    Fakt, bywszy właśnie w niejakim Lidlu, stwierdziłem może z 8 kupowaczy nie wiadomo czego, bo jakoś taczkami nie brali. Widać ludność obkupiona wcześniej, wsuwa teraz te taczki makaronu co nabyła drogą kupna.

  104. mag
    18 marca o godz. 16:18

    Licentia poetica 🙄 u nas teraz jest papier reglamentowany i mleko też, przynajmniej w moim supermarkecie, tu w Belgii. Jak kiedyś w Polsce. Tylko błagam, nie tłumacz mi że w PRLu to mleko nie było reglamentowane, z góry dziękuję.

    Na drugi raz powiem ŻART – DUŻYMI LITERAMI może będę bardziej zrozumiała 🙄

  105. Tanaka
    18 marca o godz. 16:26

    chciałem zameldować, że właśnie wziął był powrócił z egipskich wywczasów lokalny doroznosiciel dzieciów (do kapusty). Czy się uda na kwarantanne rzecz niepewna. Kolejki po żabki nie ma, żabek też jak na razie. Może da się namówić na ten makaron taczkowany nabyty drogą w ilościach spekulacyjnych.

  106. Tanaka
    18 marca o godz. 16:26

    Otóż właśnie. Tu ludzie niezwyczajni braków w sklepach to chomikują. I sklepy zaczęły wydzielać, nie dlatego że zabraknie ale nie nadążają z wykładaniem na półki. A ponieważ jest prawie 1500 zarażonych (oficjalnie) i 500 w szpitalu to chyba lepiej nabyć ilość spekulacyjną za jednym razem niż co trzy dni się narażać na morowe powietrze w kolejce.

  107. scrambler
    18 marca o godz. 16:43

    Pamiętam jak dziś: doroznosiciel dzieciów w sutannie oraz kapuście, wzdłuż drogi nieraz nabywa te żabki.
    Z tym, że żabków powinien być naddostatek. Zima jakoś lekka, u mnie to w ogóle bezzimie i śnieg musiałem sobie wyciąć z komży ministranckiej którą jakiś porządny człowiek ciepnął w śmietnik. Bo jest segregacja: jedno na prawo, drugie na lewo, a razem się spotkają z powrotem, jak już ludność nie patrzy, bo ona patrzy na wysokie rachunki od gminy za segregację i nieczynnienie sobie Ziemi poddanej na którą wziął i zstąpił Duch.
    Jest podejrzenie, że on raczej spadł i się połamał, po czym usunięto go ze szpitala dla połamańców, żeby było miejsce dla zawirusowańców.

    Bo albo ten Duch działa i dlatego te skutki pod postacią, albo nie działa. A jak nie działa, to jak działał nasz milusiński Święty Ojciec Święty, że Ducha wzywał, a Duch nic, tylko znik?
    I to się nazywa modeł wysłuchany, o którym ciągle one gadajo?

  108. @Nefer
    „Tylko błagam, nie tłumacz mi że w PRLu to mleko nie było reglamentowane, z góry dziękuję.”
    Skąd ci to przyszło do głowy? Że będę tłumaczyć.
    Niech żart się żartem odciska.
    Pamiętam z autopsji, ale reglamentowaną śmietanę i kefir. Kiedyś o tym pisałam i nie było to śmieszne. Tzw stodołę, czyli ówczesny market (wczesne lata 80.) niedaleko mojego domu otwierali o g.6:00. Wraz z tłumem wdarłam się do wnętrza, ale widać za mało agresywnie, bo nim dobiegłam do „sezamu”, był pusty. Miałam chyba łzy w oczach (ze złości i z upokorzenia, że w czymś takim uczestniczę), co zauważyła kobieta przechodząca obok. Bez słowa przełożyła ze swojego koszyka do mojego po jednym opakowaniu, a przysługiwały dwa na głowę.
    Bedę ten drobny epizodzik pamiętać do końca życia.

  109. mag
    18 marca o godz. 17:37

    @Nefer
    Niech żart się żartem odciska.

    Niech żart się żartem odciska
    i orła odznacza się cień
    bo rodakowi zieje coś z pyska
    gdy tylko swój zacznie on dzień

  110. @Tanaka
    18 marca o godz. 17:48

    Żart jest rodakowi bliski
    Zwłaszcza, gdy się żartem odciska,
    Stąd rodak ma na żarcie odciski
    I z tego się śmieją ludziska.

  111. Nefer
    18 marca o godz. 16:49

    Mój komentarz
    U mnie sytuacja przedstawia się następująco
    3 do 6 dni temu nagle półki marketów zaczęły pustoszeć wg kolejności – papier toaletowy, chusteczki higieniczne, makaron, kasze wszelkie, zamrożone porcjowane mięso, mleko UHT, częściowo jajka oraz chleb ten najtańszy. Poza tym wszystko inne jest dostarczane do sklepów i dostępne dla klientów.

    Apteki wygoniły kolejki na zewnątrz, wewnątrz przy okienku tylko 1 osoba. W przychodniach kaszlanie tylko na osobności. Na ścianach więcej ogłoszeń o epidemii niż tapety.

    Ludzie starają się utrzymać zwiększoną odległość od siebie, co wygląda jak boczenie się. Przebywają w sklepach raczej krótko i niezbędnie, nie gapią się na towary, który wybrać, tylko lecą z wyciągniętymi rękami, chwyt, buch do wózka, jedziem dalej. W kolejce do kasy odstępy miedzy klientami na długość trzonka od łopaty, kasjerki w rękawiczkach, ale bez masek.

    Panie farmaceutki w aptece podpuściłem (i siebie też) na coś takiego.
    Jest polopiryna?- Tak. A może aspiryna Bayera? – Mamy. To dobrze, bo szukam leków antywirusowych. Czy mi pomoże? Oczywiście – z przekonaniem odpowiada pani magister. To jeszcze poproszę witaminę C. To też na wirusy działa? – Jak najbardziej działa. Dwa blisterki poproszę. Jest multiwitamina?- Jest. – Poproszą paczuszkę. – Taką na 30 tabletek, czy na 60? -Niech będzie na 60. Dwie sztuki.

    Będzie jak znalazł na wirusy. Oczywiście – potwierdziła pani magister. Co to ja miałem jeszcze. Może chusteczki higieniczne – podpowiedziała pani sprzedawczyni. Aha, tak, zapomniałem. Poproszę chusteczki. Takie skuteczne, porządnie nasycone antywirusowo poproszę. A jakiej firmy? Mamy firmy Pfaf – czy jakoś tak. -To poproszę. – Proszę bardzo. – A jaka cena? – 35 zł. Trudno, niech będzie. – Proszę pana, na zdrowiu nie można oszczędzać.
    Razem 64 zł 99 groszy. Będę winna panu 1 grosz. Nie ma sprawy. Dziękuję, do widzenia. Następny proszę.

    Obładowany antywirusowymi środkami wsiadłem na rower i popędziłem do domu. Będę odkażony, wolny i radosny.
    Pzdr, TJ

  112. @

    Tańczę w samotności
    Tango wirusopodobne.
    Żwawi, bawi i nie złości
    Koronkowo ozdobne.

    Taniec z wirusem
    Najpierw spięcie
    Potem wzdęcie
    Potem kłusem.

    Już po testach, po wynikach
    Po zabawie, po weselu.
    Dziś umieszczą mnie w kronikach
    Jako jedną z ofiar wielu.

    Z wirusem taniec
    Trzymam Pana
    Na kolanach
    Jestem kamień, co na szaniec…

  113. tejot
    18 marca o godz. 18:14

    Aha, odkażają głównie z kasy. Taka pecunia antywirusowa.
    Mihi hodie, tibi cras.

  114. Raport z czasu zarazy w moim mieście. Wczesnym popołudniem w parku ludzi tyle co zwykle jest w niedzielę, czyli mamy czwartą niedzielę z rzędu. Kto to wytrzyma?
    Rankiem wybrałem się po Politykę i pod drodze postanowiłem, że nie pójdę do kiosku (ostatni do którego bym doszedł o własnych siłach) albo saloniku z mydłem, powidłem i prasą, poszedłem do Kauflandu. Z daleka widzę prawie opustoszały parking, co się tu nie zdarzyło od otwarcia marketu. Wchodzę bez problemów mimo, że tylko 50 osób. Kupuję wciąż jeszcze w promocji moje ulubione wino, Politykę i kilka drobiazgów. W sklepie panuje luz, nikt nie naciera na mnie wózkiem, a towary wylewają się z półek i lad. Kto to kupi, skoro nie ma klientów?
    Zauważyłem też, że normalnie pracują tylko robotnicy niedaleko ocieplający duży budynek i druga ekipa przekopująca ziemię w celu wymiany jakichś rur. Reszta na spacerze?

  115. Taka ciekawostka. Zamykają ponoć na dwa tydnie największe w kraju centrum analiz m. in. testów koronowajrusa. Zarażony laborant, ale ponoć nie testował. A to pech! Zbił się nam jeden termometr, ale niechcący. Nie marudzić, symulanci jedne! Jakie testy? Xionc dobrodziej w kropielnicy nogi moczył jak miał chore! I co z tego, że jeździ na wózku, jak ma obie na miejscu.
    Ewa Bem śpiewała, że wyszła, ale zaraz wraca. Powtarzam za panem młodym, że tu się kurna nie ma z czego śmiać.

  116. Na moim froncie dzisiaj:
    4-godzinna wędrówka na rakietach, pot zalewa oczy, ale idę dzielnie i produkuję witaminę D, a promienie ultrafioletowe mordują wirusy. Popas przy szałasie, 200 metrów dalej inny szałas, dwoje wędrowców. Zdrowy odstęp.
    Na kolejnej górce aż pięcioro obcych, dwie młódki z akcentem bazylejskim głośno oświadczają, że zachowają dystans dla dobra pozostałych obecnych (wszyscy z grupy ryzyka), śmiech, ale faktycznie wszyscy na dystans, 3-5 m.
    W drodze powrotnej dwóch chłopów z transportem obornika na łąki, trzeci wężem strażackim rozpyla gnojówkę na bezśnieżnym zboczu…
    Idzie wiosna.

  117. Na dole, w dolinie, biegacze, rowerzyści, staruszki z kijkami, psiarze… Pogoda przecudna, a Bundesrat co godzinę każe czytać w radiu komunikat o zaleceniach.
    „Zostańcie w domu” to zalecenie. Na razie.
    Wojsko (Spitalbatallion) co miało pomagać, na razie zajęte koroną we własnych szeregach 🙄

  118. a w Szwecji tymczasem…

    gimnazja, wyzsze uczelnie zamkniete; moja dwojka gimnazjakna jest w domu i kontaktuje sie z nauczycielami via komputer. Najmlodszy w klasie 9 – ostatnia rok szkoly podstawowej – ma lekcje w szkole. Tak wiec przedszkola i podstawowki nie zamkniete jeszcze.
    W sklepach bywa roznie. Dostarczaja towary. Z kolejkami nie mam problemu.
    Wielka ilosc automatow dla klientow z kartami supermarketu. Poza tym zostaje zawsze asortyment drozszych towarow. Wieksze sklepy skrocily czas pracy o pare godzin.
    Taksowki prawie puste. W tramwajach i autobusach mniej pasazerow.

  119. A mnie się nawet podoba to puste miasto.
    Mogłabym się do takiego zrelaksowania przyzwyczaić.

  120. Szanowny Tanako!
    Czy możesz oświecić mnie, ateistę niemal od urodzenia, gdzie istnieje oryginalny zapis Słowa Bożego, z podpisem p. Boga?
    Kościół bowiem traktuje owe Słowo Boże jako powszechnie obowiązujące prawo, które powinno być przestrzegane przez wszystkich ludzi, a ludzie KK mają stać na straży jego przestrzegania.
    Wydaje mi się, że taki ważny akt prawa, nadrzędny nad wszystkimi ludzkimi prawami, powinien mieć formalne źródło prawa w postaci takiego pisanego dokumentu, podpisanego przez p. Boga jako źródło udokumentowania jego woli.
    Jeżeli podczas procesu sądowego strony postępowania w swej argumentacji oraz sąd w uzasadnieniu orzeczenia powołują się na przepis prawa, to wskazują na żądanie uczestnika postępowania nie tylko nazwę aktu prawnego ale także miejsce jego publikacji – formalne źródło prawa.
    Jeżeli przedstawiciel KK oświadcza, że głosi właśnie Słowo Boże, to nawet podając skąd zaczerpnął jego treść, Która nie jest należycie potwierdzona podpisem p. Boga, co budzi moje, podejrzliwego obrzydliwie ateisty, wątpliwości iż to nie jest Słowo Boże a wymysły ludzi KK, tym bardziej że to co prawnicy określają jako ratio legis, zupełnie nie pasuje do ich wywodów.

  121. Na wyspie rząd się wreszcie porządnie wystraszył i od przyszłego tygodnia zamykają szkoły. Uczelnie niektóre pozamykały się ochotniczo już wcześniej, ale mój uniwerek (brytyjski) tylko zalecił pracę zdalną kto może i poodwoływał różne spędy. A mieliśmy mieć w przyszłym tygodniu HRH z wizytą gospodarską (jest formalnie rektorem). Delegująca uczelnia irlandzka już dawno się zamknęła, ale mi to nie robi, bo i tak jestem zdalny… A pole też nie poczeka, więc business as usual, chyba że mnie choróbsko położy.
    W sklepach pustawe półki. Ludzie wykupują nawet mleko – takie zwykłe, co to nawet nie da się go długo trzymać. (10 butelek 8-pintowych na jedne zakupy?? Prosięta tym karmią czy może koty??) Były oficjel z WHO wzywał właśnie w telewizorni do całkowitego zamknięcia ulic Londynu. Komuś krupniczku?

  122. Taki sobie cytat zaczerpnęłam i przyszedł mi do głowy, anumlik by wiedział o co chodzi, hej.

    „Gdyby był moim kozikiem i gdybym go u pasa nosił, często bym go o osełkę wecował, bo trochę tępy”

    ***

    tejot
    18 marca o godz. 18:14

    Money makes the world go round, czegoś ci nie wierzę że nakupowałeś tych „antywirusowych”. Ale historyjka całkiem możliwa, tylko raczej z obserwacji jakiejś ofiary. Polopiryna i aspiryna to jeden pies przecież. U nas pierwszy zniknął makaron jak sen złoty. Tydzień temu nie było niepokoju w sklepach we wtorek, w piątek katastrofa jak ogłosili zamykanie sklepów i wszyscy naraz polecieli. Teraz otwarte są następujące: spożywcze, apteki, poczta, banki (trzeba się umówić) i fryzjerzy (jw).

    Dziwne że teraz każdy na każdego patrzy jak na zapowietrzonego, tu kolejki też w odstępach ale do apteki można wejść. Można na rower albo spacer ale maksymalnie z jedną osobą i zachowaniem dystansu. Samochód tylko na spacer do lasku/sklepu w okolicy, przebywanie poza własną strefą zamieszkania i niezgodnie grozi grzywną 4000€ i/albo 3 miesiące kicia. Nie wsadzą oczywiście ale lepiej w papierach nie mieć. To już chyba lepiej zostanę w domu a rower na jakie 15 minut. W wiadomościach nic tylko ZOSTAĆ W DOMU i ZOSTAĆ W DOMU.

    Na marginesie
    18 marca o godz. 20:15

    Prawda? A ile zanieczyszczeń mniej bez dojazdów do pracy. Ile spotkań można zamienić na emaile 🙄
    Chyba Ziemia się nareszcie odgryzła.

  123. @Nefer
    18 marca o godz. 20:37

    Monkey makes the world go round

  124. Qba
    18 marca o godz. 21:04

    @Nefer
    18 marca o godz. 20:37

    Monkey makes the world go round
    And serious person makes go blonde

  125. Ramschel
    18 marca o godz. 21:32

    Tak jest, oddałem adekwatny głos 😀

  126. U mnie gazety publikują puste półki, premier obiecał dostarczanie towarów 24/24, izolować się mamy no to siedzę u siebie.
    Manko w żabach, normalnie bywało ponad 10 , wczoraj tylko 4 ale te najbardziej zażarte. Zimniej się zrobiło. Kangury w porządku, ale też się izolują i uciekają na widok. Ptaszki dzielnie zbierają ćmole i robaczki atakując okna, jak to Ptaki. Poza tym lekko kropi.

  127. Kostka
    18 marca o godz. 0:07

    Zaraz wirusem. Zbiegowisko okoliczności. Książki przynajmniej poczytałam, następnym razem będzie pół roku 🙂

    Młody: – nieeee chceeee do szkoły
    Ja: – nic z tego
    /szkoły zamknięte/
    Młody: – to ja już wolałbym do tej szkoły
    Ja: 🙄 (zawsze powtarzałam że jak kiedyś będzie chciał dobrowolnie iść do szkoły to dzwonię po lekarza)

    Matko i córko, ale zdjęcia piękne, a z wierszyka pośmiawszy się chętnie 🙂

  128. Na całym świecie trwa wyścig naukowców, firm, o opracowanie skutecznej szczepionki na koronawirusa. Chiny oglosiły, że są już na etapie przedprodukcyjnym.

    Ministerstwo obrony Chińskiej Republiki Ludowej oświadczyło, że z powodzeniem opracowało szczepionkę w celu ostatecznego zakończenia koronawirusa. Szczepionka, która może stać się nadzieją ludzkości, została stworzona przez Wojskową Akademię Badań Medycznych, zależną od Wojskowej Akademii Nauk.

    Minister obrony kraju azjatyckiego potwierdził, że z powodzeniem opracowano antidotum i uzyskano zgodę na przeprowadzenie testów na ludziach i rozpoczęcie produkcji na dużą skalę wkrótce.

    Chińskie władze potwierdziły informację, że zespół kierowany przez dr Chen Wei od miesiąca pracuje nad opracowaniem antidotum.

    „Szczepionka jest najpotężniejszą bronią naukową do zakończenia pandemii koronawirusa” – powiedział Chen, występując w chińskich mediach CCTV.

    „Jeśli Chiny są pierwszym krajem, który wynalazł taką broń i potwierdzimy nasze patenty, to pokażemy postęp naszej nauki i wizerunek gigantycznego kraju” – dodaje naukowiec.

    Uważa się, że COVID-19, nowy szczep koronawirusa, pojawił się w grudniu w centrum Wuhan w Chinach. Od tego czasu nie przestał rozprzestrzeniać się po całym świecie, stając się pandemią.
    http://polityczek.pl/uncategorised/12643-chiny-oglaszaja-z-powodzeniem-opracowano-szczepionke-na-koronawirusa

  129. Кто создал коронавирус? Биологическое оружие США из 2015 (Telegram. Обзор)
    •18 mars 2020
    (Kto sworzyl koronewirusa? Bron biologiczna USA z 2015 r)
    Autor powoluje sie na tekst z Nature medicine, 9 listopada 2015

    „A SARS-like cluster of circulating bat coronoviruses shows potential for human emergence”

    Menachery VD1, Yount BL Jr1, Debbink K1,2, Agnihothram S3, Gralinski LE1, Plante JA1, Graham RL1, Scobey T1, Ge XY4, Donaldson EF1, Randell SH5,6, Lanzavecchia A7, Marasco WA8,9, Shi ZL4, Baric RS1,2.

    Shi Zl (Key Laboratory of Special Pathogens, Wuhan Institute of Virology )

    https://www.youtube.com/watch?v=lBBW32qPvy4

  130. opyżie szcza na 2015
    Tak mi wyszło 🙂

  131. ozzy
    18 marca o godz. 22:43

    Nic nowego. Wystarczy poszperać. W ub. roku z USA / Canada wydalono takich jednych skośnookich dopuszczonych do labsów level IV, gdzie właśnie majstruje się przy onych biohazardach. Szczegółów nie pamiętam, ale niezależnie od autorstwa zawartości ciekawsze jest, kto otworzył puszkę Pandory.
    Bo jak powiadają Indianie z Kamczatki:
    Интересная гипотеза, но если она верна, кто бы не придумал эту гадость, метнул лопату говна в вентилятор, который дул в его сторону.
    Poza tym już gdzieś ok 2015 wymskło się publicznie jednemu kitajskiemu mundurowemu z dużym balastem oblachowania na pagonach, że za niedługo będą mieć CÓS w ten deseń na składziku. Jak wszem wiadomo, pomysł na atom też któś komuś zajumał, żeby mieć własny. Nikt się o prawa licencyjne nie upomni. A tu klops!
    говнo когда-нибудь нашли у летучих мышей, Восточные сказки …
    Zapytał baca z Uralu:
    а кто был виноват во всём, когда Америки ещё не было?
    Jest bowiem prawda czasu:
    https://www.nature.com/articles/nm.3985
    i правда.

  132. Kropkozjad
    18 marca o godz. 20:23

    Szanowny Tanako!
    Czy możesz oświecić mnie, ateistę niemal od urodzenia, gdzie istnieje oryginalny zapis Słowa Bożego, z podpisem p. Boga?

    Bardzo dobre pytanie! Trzeba się wzajemnie oświecać, skoro nie może oświecić taki biskup. Tzn. on oświeca, tylko odwrotnie. Świeczkę nosi płomieniem do dołu i parzy się w miejsca o których nie rozmawiamy. I dlatego te skutki.

    Do rzeczy oryginalności można podejść dwojako:
    1. Oryginalność, pełność, niezmienność, prawdziwość zatwierdził własnoręcznym podpisem Lolek co został Karolem co został papieżem co pozostał Karolem.
    2. Jeśli są cytaciki, to znaczy, że bozia osobiście wygłasza kwestię. No, a jak osobiście, to masz dowód: tak było! Oryginalne przemówienie bozi. Jest i będzie!
    Taki cytacik
    Wtedy rzekł Pan do Jozuego: «Podnieś oszczep, który trzymasz w ręce, przeciw Aj, gdyż daję je w twoje ręce
    Wskutek rozkazu naszego kochanego bozi, Jozue wziął sie do roboty. Panu Bogu Kochanemu Jedynemu sie nie odmawia.
    Rezultat roboty, przy której Jozue i Izraelici sie troszkę spocili, ale bardzo?
    Znowu cytacik:
    Izraelici pobili mieszkańców Aj na otwartym polu, na pastwisku, po którym ich ścigano, i gdy wszyscy oni aż do ostatniego polegli od miecza, cały Izrael zwrócił się przeciw Aj i poraził je ostrzem miecza. Ogółem poległych tego dnia, mężczyzn i kobiet, było dwanaście tysięcy, czyli wszyscy mieszkańcy Aj.

    Chyba jednak od takiej roboty można sie dosyć porządnie spocić. W Izraelu jest dosyć ciepło. A mordowanie manulane i osobiste nie idzie tak szybko jak w obecnych, zmechanizowanych oraz skomputeryzowanych czasach.
    12 tysięcy ludzi starannie zarżniętych to jest coś! W dodatku kobiety, dzieci i dzieci poczęte w tych kobietach! A ile się musieli ci Izraelici naszukać we wszystkich zakamarkach miasta, żeby dokładnie wypełnić rozkaz bozi! Ale dali radę, bo są wierni Bogu. Wymordowali co do nogi.
    Z hasłem na ustach: Alleluja i do przodu!

    3. Dobrze jest też zauważyć, że precyzyjne opisy i zaksięgowane ilości trupów zaświadczają o oryginalności Słowa Bożego, którego tak słodkim wyznawcą był nasz milusiński Lolek co został Karolem co został papieżem z dalekiego kraju i odwrotnie.

    To chyba mamy już wyjaśnione, co i jak. Hosanna!

  133. Nefer
    18 marca o godz. 22:23

    😀 😀 😀

  134. @scrambler
    18 marca o godz. 23:16
    To brzmi całkiem ja teoria spiskowa!
    To ja się dołączę.
    Pamiętam jak w czasie tej wojny amerykańsko – chińskiej na pogróżki i restrykcje wkurzony Trump oznajmił, że on ma środki które rozłożą gospodarkę chińską.
    A ponieważ jestem wielką wielbicielką Trumpka to bardzo się ucieszyłam wiadomością, że wirusa u niego ni ma, chociaż kontaktował się z tym brazylijczykiem, i australijskim zarażonym Duttonem a Iwanka się zamknęła. To by oznaczało, że prezydent jest odporny!

  135. Takich badań to jest na pęczki. I dzięki temu są leki i szczepionki. A z buszu raz na jakiś czas musi coś wyleźć, szczególnie gdy ktoś wsuwa niedosmażone gacki, a potem szcza na opyże.

  136. @tanaka Dzięki Ci,
    ale ja o koronarowirusie, który dotknął też Twoje Słowo co widać w komentarzach.
    Ja też jestem dotknięty. Na tym blogu jestem „Obcym”, żywię się nim, czas jednak coś dać od siebie (myślę, mam nadzieję że wniosę coś NOWEGO, mam pomysły, ale mam 70 i zobaczymy co z tym koronawirusem), i daję wypowiedź Jerzego Buzka, premiera, na ten temat (pewnie religijnie jesteśmy, ja z nim sobie obcy, ale jakie to ma znaczenie)
    Tu jest jego rozmowa:

    Buzek: Kampania prezydencka w czasie epidemii przekracza granice przyzwoitości
    kulturaliberalna.pl
    „Wyobraża pan sobie, że za chwilę będziemy mieć wiele ludzi pod respiratorami, a w tle – zamiast ogromnej mobilizacji i wspólnych działań – usłyszymy odgłosy kampanii wyborczej ze wszystkimi jej zgrzytami? Myślę, że nawet obóz rządzący w końcu poczuje, że byłoby to przekroczenie elementarnej przyzwoitości”, mówi były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

    Jakub Bodziony: Będzie gorzej niż w 2008 roku?

    Jerzy Buzek: Będzie inaczej. Tym razem mamy światowy kryzys związany z globalnym zagrożeniem zdrowia i życia oraz dotychczasowej egzystencji wszystkich obywateli. To ogromne wyzwanie dla wszystkich krajów, egzamin dla instytucji międzynarodowych, ale też – dla każdego z nas. Skala tego zagrożenia może być porównywalna chyba jedynie z tym związanym z obecnymi szybkimi zmianami klimatycznymi na naszej planecie.

    Jak powinniśmy działać?

    Z jednej strony, musimy się bronić przed postępującą epidemią, która jest bezpośrednim zagrożeniem dla zdrowia i życia, co widzieliśmy najpierw w Chinach, a teraz – we Włoszech. Z drugiej – należy zrobić absolutnie wszystko, żeby zachować funkcjonowanie najważniejszych mechanizmów gospodarki.

    Teraz Polska gospodarka może bardzo spowolnić.

    Spowolni na pewno, pytanie – jak bardzo. To będzie w dużej mierze zależeć od działań rządu. Trzeba jak najszybciej wdrożyć konkretne rozwiązania i wsparcie przede wszystkim dla małych i średnich firm – to one tworzą większość miejsc pracy. Konieczne jest też objęcie ochroną pracowników na tak zwanych śmieciówkach. Takich problemów do rozwiązania, z pozoru oczywistych, są dziesiątki.

    Mówi się o zwolnieniu przedsiębiorców z natychmiastowego odprowadzania VAT-u.

    I słusznie – jeśli rząd chce pomóc małym i średnim firmom utrzymać płynność finansową i powstrzymać fale zwolnień i bankructw, możliwość odroczenia płatności ZUS i VAT jest wręcz niezbędna. W innych krajach banki odstępują od pobierania rat kredytowych na miesiąc–dwa. Ale są i z pozoru mniej poważne kwestie.

    Na przykład?

    Badania okresowe pracowników formalnie potrzebne do przedłużenia kontraktu – kto teraz wykonana takie badanie, jeśli cały personel medyczny musi być w gotowości do walki z wirusem? Te przepisy mają sens w normalnych warunkach, ale teraz trzeba będzie część z nich poluzować – trzeba wysłuchać przedsiębiorców i wdrożyć jak największą elastyczność.

    Czy możemy liczyć na dodatkowe środki z Unii Europejskiej dla sektora MŚP? Skala wydatków krajów członkowskich na walkę z pandemią jest ogromna.

    Na wsparcie MŚP sama Polska będzie mogła przeznaczyć do miliarda euro w ramach środków unijnych, których rząd nie zdołał wydać – swoją drogą, jak to możliwe? – i które normalnie musielibyśmy w tym roku oddać do Brukseli. Dodatkowo, w ramach Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego, unijne MŚP otrzymają wsparcie na łączną kwotę około 8 miliardów euro. To pierwsze, błyskawiczne decyzje. Walka z wirusem atakującym nasz układ oddechowy to dziś dla UE priorytet, ale w Brukseli już teraz podejmowane są konkretne działania, aby jednocześnie uchronić przed zagrożeniem nasze gospodarcze płuca.

    Rząd podejmując tak zdecydowane działania, w jakimś sensie przyznał, że gdyby wirus rozszerzył się jak we Włoszech, nasza służba zdrowia by tego nie wytrzymała.

    Jerzy Buzek

    Jak pan ocenia dotychczasowe działania rządu w walce z epidemią? Środki totalnej kontroli, które sprawdziły się w Chinach, są bardzo trudne do wprowadzenia w warunkach demokracji liberalnej.

    Państwa demokratyczne mają wypracowane reakcje na stan powszechnego zagrożenia jak klęski żywiołowe, epidemie czy nawet wojna. Są one konstytucyjnie opisane, trzeba być jednak na takie ewentualności organizacyjnie finansowo przygotowanym, ale potrzeba też świadomości i odpowiedzialności obywateli. Włochów czy Hiszpanów po wprowadzeniu drakońskich środków nie oskarża się dzisiaj o brak demokracji. Jeśli są wątpliwości u nas, to rządzący zasłużyli sobie na nie, kwestionując zasady państwa prawa w ostatnich latach.

    Wracając do samej walki z epidemią: rząd podejmując tak zdecydowane działania, w jakimś sensie przyznał, że gdyby wirus rozszerzył się jak we Włoszech, nasza służba zdrowia by tego nie wytrzymała. Słabością naszego systemu opieki zdrowotnej, widoczną od lat, jest brak anestezjologów, ratowników medycznych, pielęgniarek, sprzętu medycznego czy wreszcie – brak możliwości elastycznego reagowania na takie jak dziś zagrożenia.

    Nie trzeba było epidemii, żeby stwierdzić, że polska opieka zdrowotna jest w stanie zapaści.

    Kompletnie niezrozumiały jest przy tym brak udziału polskiego rządu w pierwszym, styczniowym przetargu unijnym na sprzęt do przeciwdziałania zarazie. Przecież nie było wtedy wątpliwości, że koronawirus dotrze i do nas! Unia podała nam dłoń. Ale na ocenianie i wyciąganie wniosków przyjdzie czas. Teraz musimy się wszyscy skupić na skutecznej walce z wirusem, każdy w swoim zakresie.

    Fot. Pikrepo.com

    Kwarantanna to jedno, ale jeżeli chodzi o liczbę zrobionych testów, jesteśmy w ogonie Europy.

    Równie kiepsko jest ze środkami ochronnymi dla personelu medycznego. Spójrzmy na Niemców: przeprowadzają bardzo wiele testów, są dobrze zorganizowani i podjęli już działania związane z pomocą dla swoich przedsiębiorców, o czym mówiłem wcześniej. Inna sprawa, że – podobnie jak Francuzi – przesadzili z wprowadzaniem zakazu eksportu środków ochrony osobistej, takich jak maseczki czy rękawice. Na szczęście, po zdecydowanej reakcji Komisji Europejskiej, wycofali się z tego.

    Polska nie powinna zwlekać. Nasza gospodarka i system opieki zdrowotnej nie wytrzymają scenariusza włoskiego. Indywidualne życie każdego z nas musi się zmienić – to nasz obywatelski wkład w uzdrowienie tej kryzysowej sytuacji; gospodarkę musi jednak ochronić rząd – większość parlamentarna i urząd prezydencki dają partii rządzącej wszystkie niezbędne ku temu narzędzia.

    Polska prawica argumentuje, że kryzys epidemiologiczny obnażył słabość Unii Europejskiej. „Wiadomości” TVP forsują narrację, że Wspólnota pozostawiła państwa członkowskie same.

    Być może to będzie jałowe, co teraz powiem, ale chciałbym bardzo mocno zaapelować do ludzi zarządzających TVP, aby w obliczu tego ogromnego zagrożenia wykazali elementarną odpowiedzialność za słowo. To nie jest czas na kreowanie zewnętrznego wroga, bo ten wróg już jest i jest nim koronawirus, a nie Unia, której przecież jesteśmy częścią; równie niebezpieczne, jak sam koronawirus, są brak solidarności i niezdolność do konstruktywnej współpracy. Jesteśmy w Unii z tym problemem razem i tylko razem możemy skutecznie się przed nim obronić. Komisja Europejska musi działać w ramach traktatowych kompetencji, Tymczasem to państwa członkowskie zdecydowały, że kwestie zdrowia publicznego są ich kompetencją.

    Trzeba jak najszybciej wdrożyć konkretne rozwiązania i wsparcie przede wszystkim dla małych i średnich firm – to one tworzą większość miejsc pracy. Konieczne jest też objęcie ochroną pracowników na tzw. śmieciówkach.

    Jerzy Buzek

    To, co dzisiaj robi Unia, żeby pomóc państwom członkowskim, czy będą jakieś europejskie plany ratunkowe dla gospodarki?

    O pomocy dla małych i średnich firm już mówiłem. Do tego dochodzi wsparcie dla przemysłu, żeby zwiększyć produkcję sprzętu sanitarnego i medycznego, wspólne przetargi na maski i respiratory oraz ich dystrybucja według potrzeb. Ponadto zapewnienie niezakłóconego i bezpiecznego dla zdrowia przepływu towarów – wspólny rynek musi działać. Dodatkowo – 9 miliardów euro nowych środków dla Włoch na walkę z epidemią, zgoda na zwiększanie deficytów budżetowych, żeby więcej pieniędzy przeznaczać na ochronę zdrowia czy poluzowanie restrykcyjnych zasad pomocy państwa dla przedsiębiorstw. Działań wspólnotowych jest wiele i ciągle przybywa.

    Nie obawia się pan, że w czasach pandemii i wywołanych nią silnych emocji, takich jak strach, hasła o zamykaniu się będą padać na podatny grunt?

    Powtórzę – wroga mamy, zresztą nie jednego, bo oprócz wirusa jest nim na przykład ocieplenie klimatu. Ta epidemia daje nam przedsmak tego, co – być może – nas czeka w związku ze zmianami klimatycznymi.

    No właśnie, czy obecny krach nie opóźni również wprowadzenia kluczowej dla pana kwestii Europejskiego Nowego Zielonego Ładu, który zakłada neutralność klimatyczną UE do 2050 roku? Pieniądze będą potrzebne gdzie indziej, trudno też oczekiwać od ludzi kolejnych wyrzeczeń na rzecz neutralności klimatycznej, kiedy ich tryb życia uległ zasadniczym zmianom.

    Nowy Zielony Ład to najbardziej ambitna i kompleksowa transformacja gospodarczo-społeczna w historii. Dotyczy energetyki, przemysłu, transportu, budownictwa, rolnictwa, ale również – stylu życia każdego z nas. Mam nadzieję, że kryzys, związany z epidemią koronawirusa, nie tylko tej transformacji nie zatrzyma, ale też – nas czegoś nauczy.

    Walka z wirusem atakującym nasz układ oddechowy to dziś dla UE priorytet, ale w Brukseli już teraz podejmowane są konkretne działania, aby jednocześnie uchronić przed zagrożeniem nasze gospodarcze płuca.

    Jerzy Buzek

    Co ma pan na myśli?

    Europejski Zielony Ład to nie perspektywa kilku lub kilkunastu miesięcy, nawet nie paru lat, tylko – trwałej, systemowej zmiany w myśleniu o planecie i sposobach wykorzystywania jej zasobów. Wszyscy widzimy, że od kilku lat w Polsce nie ma zimy. Kolejny rok z rzędu rolnicy będą cierpieć ze względu na suszę, a poprzedniego lata – w kilku miastach brakowało wody. W niektórych regionach UE wkrótce wody będzie mniej nawet o 40 procent, a jednocześnie inne – zostaną zalane. Może się wydawać, że to odległe od nas problemy, ale to nieprawda. Przecież dziesiątki tysięcy Polaków rocznie umiera przez zanieczyszczenie powietrza, które w dużej mierze spowodowane jest przez spalanie niskiej jakości węgla.

    Jako Unia Europejska odpowiadamy za około 8 procent globalnych emisji. Nawet ograniczenie ich do zera nie zatrzyma kryzysu klimatycznego.

    To prawda, ale Unia chce być liderem i wyznaczać kierunek globalnych zmian. Obecna pandemia przyszła do nas z Chin, może to nam pomoże „potrząsnąć” Chińczykami w kwestiach ochrony klimatu. Na paczkach z maskami sanitarnymi, które przekazali Włochom, napisali: „jesteśmy falami tego samego morza”. Sami to przyznali – przypominajmy im to za każdym razem przy stole negocjacyjnym na kolejnym szczycie klimatycznym.

    Chciałbym bardzo mocno zaapelować do ludzi zarządzających TVP, aby w obliczu tego ogromnego zagrożenia wykazali elementarną odpowiedzialność za słowo.

    Jerzy Buzek

    Czy ceną za bezemisyjną gospodarkę Unii nie będzie nasza konkurencyjność?

    Jednym z naszych głównych celów jest zwiększenie innowacyjności i konkurencyjności gospodarczej Unii. Zielony Ład to jedna z ostatnich szans na to, żebyśmy mogli się uratować. I nie mówię tu o sobie, ale o osobach w pana wieku i młodszych. Wiedzą o tym klimatolodzy, ale świadomość społeczna również rośnie. Chcemy pokazać reszcie świata, że można pogodzić ochronę środowiska z rozwojem i ochroną zatrudnienia. Wybór pomiędzy neutralnością klimatyczną a konkurencyjnością gospodarki jest fałszywy. Udowodnimy to, a inni podążą za nami.

    Stąd pomysł Funduszu Sprawiedliwej Transformacji?

    To był mój pomysł, na który udało się wywalczyć środki. Chodzi o zapewnienie wsparcia dla regionów górniczych, w których odejście od gospodarki opartej na paliwach kopalnych będzie szczególnie trudne.

    Czyli Śląsk i Zagłębie?

    W pierwszej kolejności, ale później również Wałbrzych, Konin, Zagłębie Lubelskie czy… Bełchatów, gdzie obecnie działa największa elektrownia węglowa w Europie. Pomysł Funduszu zrodził się, gdy liczni komisarze UE przyjeżdżali na Europejski Kongres Gospodarczy do Katowic. W ten sposób łatwo było im pokazać zróżnicowanie tego regionu pod względem rozwoju. Pogórnicze tereny Śląska i Zagłębia, w porównaniu ze śródmieściem Katowic, to naprawdę różne światy. Wystarczy się przejechać tramwajem, żeby zobaczyć tereny, których nikt na świecie nam nie zazdrości. Ale podobnie wygląda sytuacja w regionach poprzemysłowych w bogatej Francji, Belgii czy niemieckim Zagłębiu Ruhry. Trzeba pokazać pracownikom zatrudnionym w wysokoemisyjnym przemyśle, że mamy dla nich europejską propozycję – czyli właśnie wspomniany Fundusz.

    To bardzo ładnie brzmi. Z tym że wysokość Funduszu Sprawiedliwej Transformacji to 7,5 miliarda euro, z czego Polska ma dostać najwięcej – ponad 2 miliardy euro, ale to tylko kropla w morzu potrzeb. Rząd twierdzi, że polska transformacja energetyczna będzie kosztować od 700 do 900 miliardów euro.

    Oczywiście, to za mało na całą transformację, ale dwa lata temu w ogóle nie było na to żadnych środków. Powiem więcej: zaledwie 10 lat temu, gdy z Jacquesem Delorsem powoływaliśmy Europejską Wspólnotę Energetyczną, Unia w ogóle nie miała wspólnej polityki energetyczno–klimatycznej! Co więcej, przypominam, że w latach 90. mieliśmy na Śląsku ponad 70 kopalń, a teraz zostało ich około 20 – część z nich w likwidacji. W regionie funkcjonuje specjalna strefa ekonomiczna, na której terenie działa tylko nowoczesny przemysł. Ta transformacja dokonała się w dużym stopniu bez żadnych środków europejskich. Przed nami ogromne wyzwanie, ale nie powinniśmy narzekać na to, że proponuje się nam zupełnie nowe pieniądze. Jako kraj na dorobku, powinniśmy wykorzystać tę szansę, którą daje nam w sumie okOlo 100 miliardów złotych inwestycji ze wsparciem unijnym – i to tylko w kilku najbliższych latach. Kluczową sprawą jest zrozumienie, że nie mamy innego wyjścia. A jeśli rząd ma jakiś alternatywny model naszego rozwoju – chętnie go poznam.

    Komisja Europejska musi działać w ramach traktatowych kompetencji, Tymczasem to państwa członkowskie zdecydowały, że kwestie zdrowia publicznego są ich kompetencją.

    Jerzy Buzek

    Tylko jak do tego przekonywać, kiedy być może przez najbliższe lata europejskie gospodarki będą lizały rany po epidemii koronawirusa. Już grozi nam recesja, a nie wiadomo, kiedy ten kryzys się skończy.

    Stoimy przed ogromnym wyzwaniem przebudowy naszego dotychczasowego świata, musimy przemyśleć właściwie wszystko – od modelu gospodarczego po zachowania konsumenckie. Nie chcę straszyć, bo to wcale nie musi być złe, ale po tej pandemii nic już nie będzie takie samo.

    W tej chwili wszyscy, jak na zbawienie, czekamy na szczepionkę, która powstrzyma wirusa. Mam nadzieje, ze dzięki ogromnemu zaangażowaniu ośrodków badawczych na całym świecie, międzynarodowej współpracy naukowców, odpowiedzialności polityków i uruchomieniu ogromnych pieniędzy niebawem szczepionka się pojawi. Żaden kraj, żadne państwo narodowe, nie jest w stanie poradzić sobie samo. Powiem to bardzo mocno: na zmiany klimatu szczepionki nie ma i nie będzie. Co więcej, nie da się na nie uodpornić. Tylko i wyłącznie ten sam mechanizm, który uruchamiamy przy pandemii — ale zwielokrotniony, zaprogramowany na dekady i działający na stale w skali globalnej – może powstrzymać katastrofę klimatyczną.

    Na koniec – czy wybory prezydenckie powinny odbyć się w maju?

    Nie, powinny zostać przełożone. Każda kampania wyborcza wymaga ogromnej energii, którą teraz powinno przeznaczyć się na walkę z wirusem, ochronę życia i zdrowia Polek i Polaków, ratowanie gospodarki, włączenie się w działania wspólnotowe na całym kontynencie. Wyobraża pan sobie, że za chwilę będziemy mieć wiele ludzi pod respiratorami (nota bene większość z napisem „sfinansowane ze środków UE” lub „WOŚP”), a w tle – zamiast ogromnej mobilizacji i wspólnych działań – usłyszymy odgłosy kampanii wyborczej ze wszystkimi jej zgrzytami? Myślę, że nawet obóz rządzący w końcu poczuje, że byłoby to przekroczenie elementarnej przyzwoitości.

    …czy możemy prosić Cię o chwilę uwagi? Rzetelne dziennikarstwo wykonywane z pasją potrzebuje dziś wsparcia.

    Dzięki pomocy Darczyńców możemy:

    pracować nad tygodnikiem i codziennymi komentarzami, nie rezygnując z ich jakości,
    wypełniać misję naszej Fundacji i wprowadzać do debaty publicznej nowe sposoby rozumienia świata,
    planować naszą pracę w perspektywie kilkudziesięciu miesięcy.

    Dlatego prosimy Cię serdecznie:

    . Podczas wypełniania PIT-u podaj nasz numer KRS: 0000 398 695
    .

    Wesprzyj Kulturę Liberalną
    Jerzy Buzek
    były premier RP i przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Obecnie europoseł, sprawozdawca w sprawie Funuszu Sprawiedliwej Transformacji.
    Jakub Bodziony
    zastępca sekretarza redakcji Kultury Liberalnej. Twitter: @bodzionykuba
    kulturaliberalna.pl

  137. Ewa-Joanna
    18 marca o godz. 23:48
    .. jak nie ma, to wcale nie znaczy, że mieć nie będzie.

    Szary Kot
    18 marca o godz. 23:57

    Tylko, że ktoś, „… ktoś wsuwa niedosmażone gacki, a potem szcza na opyże” nie da rady „wkleić” wyselekcjonowanej sekwencji DNA gacka do RNA mikroba. Nawet jakby jadł je na surowo. Pęczki – zgoda – są, ale dlatego, że niektóre są bardziej. Za to właśnie biohazadziści mają płacone o duże ciut powyżej jakiejkolwiek średniej. Wyleźć (komu?) coś może, ale nie powinno. Stąd np lab level IV. Fakt – to są standardy w rejonach, gdzie tubylcy mało gustują w surowiźnie, a latającej to wcale. Co innego tam, gdzie np „wylazł” SARS no1, ale też nie powstał przez zjedzenie latającej myszy przez wielbłąda. Dla jasności – nie bawią mnie żadne pseudoteorie, nie mam zamiaru powielać wyciąganych z neciowiska „rzekomości”. Może kiedyś – z naciskiem na może – dowiemy się czegoś więcej o kimś, kto użył otwieracza do wyrobów Pandory. Nie wykluczone jest – jak pisałem poprzednio – że puszka przypadkowo dostała się w ręce kompletnie nieświadome i równie przypadkowo z nich upuszczona z wiadomym skutkiem.

    To jak to było z tą łopatą łajna rzuconą na wentylator?

  138. @Nefer
    18 marca o godz. 22:10

    U nas szkoły zamykają od poniedziałku…

    Nie powiem, myślałam, że się rozpłaczę jak przeczytałam w pracy… Mimo, iż wiem że ruch ten jest słuszny i zbawienny choć i tak spóźniony to dalej chce mi się wyć.

    Nie to, że mam problem z pracą w domu bo jako regionalny, w poprzednim życiu pracowałam głównie z domu, chwaląc sobie wielce i nie mając z tym problemów. Teraz jednakoz…

    – moja praca jest w 75-85% związana z byciem w zakładzie
    – pracodawca nie musi mi pozwolić pracować mi z domu – na krótko może i tak- ale mówi się o 19 tygodniach….. Zresztą patrz punkt pierwszy.
    – poza tym teraz potrzebują mnie w zakładzie bardziej niż zazwyczaj
    – za pobyt w domu, żeby opiekować się pozbawionym placówki edukacyjnej potomkiem pracodawca nie będzie mi płacił
    – rząd też nie
    – no i duda. Blada.

    Co jeszcze? Aha – mżonek (który jeszcze nie jest ex-mzonkiem ale jest już post-mżonkiem) na propozycję separacji przystał z oporami i strasznie protestując…po czym z ulgą wyniósł się na północ kraju. 😀 Z daleka od „bolesnych” ponoć wspomnien i takich dupereli jak shared parenting. Większa mieliśmy batalię na temat tego kto które książki bierze 😉 No i tak. Three weeks in od przeprowadzki…a tu pandemia. I szkoły zamknięte. Post-mżonek niby z domu pracuje ale chwilowo zbyt zajęty odkrywaniem uroków życia kawalera z odzysku. 😀 A ja urokami bycia matką pracującą w czasach zarazy… 😀
    Cała nadzieja w tym, że szkoła otworzy się dla dzieci Key workers a ja jakimś cudem załapie się na bycie takowym jako techniczny od bezpieczeństwa żywności a w dodatku weteryniorz od tego samego. Bo moi dawni koledzy już od tygodnia korzystają z uroków przywilejów pracy w civil service i nie chodzą do pracy jak im się nie chce bo po co, i tak mają płacone, nie tak jak ja, u prywaciarza. W związku z czym moja dawna organizacja już panikuje że zabraknie inspektorów weterynaryjnych i skończy się dopływ białka zwierzęcego do rynku. Jeszcze tak niedawno wzgardzonego. Kto dziś pamięta veganuary, trudno uwierzyć patrząc na puste półki. Ot, takie tam detale kapitalizmu. Nieistotne.

    I dzięki za memy (A Herstorykowi za filmiki) bo mnie rozweselaja i owszem.

  139. @Tanaka
    18 marca o godz. 23:25

    ….Wtedy rzekł Pan do Jozuego: «Podnieś oszczep, który trzymasz w ręce, przeciw Aj, gdyż daję je w twoje ręce

    Znowu cytacik:
    Izraelici pobili mieszkańców Aj na otwartym polu, na pastwisku, po którym ich ścigano, i gdy wszyscy oni aż do ostatniego polegli od miecza, cały Izrael zwrócił się przeciw Aj i poraził je ostrzem miecza. Ogółem poległych tego dnia, mężczyzn i kobiet, było dwanaście tysięcy, czyli wszyscy mieszkańcy Aj….

    Kolonizujący Palestynę duchowi (tylko i wyłącznie) spadkobiercy bajkowych biblijnych Izraelitów już dawno pobili te statystyki –
    https://israelpalestinenews.org/israel-kills-10000th-palestinian-since-2000-us-media-largely-ignore-it/?utm_source=mailpoet&utm_medium=email&utm_campaign=Daily+Updates

    a gdyby się jeszcze dodało permanentnie okaleczonych –
    https://www.middleeastmonitor.com/20200306-israel-snipers-boast-of-shooting-dozens-in-the-knees-during-gaza-protests/

    to ho! ho!

    Też dają radę, do traktowanych poważnie i wpajanych od małego zaleceń „Pana” dodali szowinistyczny rasistowski „izm” tworząc 90%+ skuteczny narkotyk moralnego relatywizmu.

  140. @Aborygen
    18 marca o godz. 0:55 napisal

    „A co do metod leczenia, przedsiewzielismy środki bardzo skuteczne; im bliżej natury, tym lepiej. Człowiek prosty jeżeli ma umrzeć to umrze, a jeżeli ma wyzdrowieć, to i tak wyzdrowieje. „

    😀 😀 😀

    Pytanie jest czy lud prosty wyrobi sobie wreszcie herd immunity na bullshit Torysow…

    Mam wrazenie, ze BoJo przywidzialo sie, ze jest Churchillem… Czekam kiedy padnie cos o the darkest hour

    Co do metod leczenia przedsiewzielam srodki bardzo skuteczne nabywszy dzis droga kupna i sprzedazy butelke whisky. Na czarna godzine jak juz ja Johnson oglosi. I poki lud nie zacznie wykupywac bo wszystko znika z polek jak zaczarowane

    Wiersz jakis moze, Australijczyku? 😉 After all poetry is all what is left when nothing else is? Wybaczywszy jesli cytat niezbyt dokladny… 😉

  141. @scrambler
    18 marca o godz. 1:19

    Odpisze w szczególe wkrótce bo dziś mam grzebyk nieco opadnięty i brak sil żeby odnaleźć odpowiedz która kiedyś napisałam na pytanie @izabelli co z ta Szkocja po ostatnich wyborach. Napisałam wtedy sporo o nastrojach ale nie opublikowałam bo wstępniak się zmienił a potem nie było kiedy. Nie pamiętam czy to w końcu potem wkleiłam, chyba nie. Ale szkic gdzieś jest. Wiec w odpowiedzi owej jest trochę o tym jak Szkoci zapatrują się na Brexit i niepodległość.

    Poza tym powiem – szkotiszlandia jest jak najbardziej w porzo a nawet bardziej. Człowiek czuje się tu jak w domu, tylko lepiej (poza pogoda ). Do pogody idzie się przyzwyczaić. Ludzie są świetni, uparci, upierdliwi, pełni narodowych przywar i do rany przyłóż. Z silnym poczuciem narodowości, którym chętnie dzielą się z przyjezdnymi. Rząd z Westminster, który nami miłościwie póki co rządzi jest jaki jest, sa ciemne strony zycia w Ukeju ale.. Szkocja to Szkocja. Znaczy się dom. W ten weekend, kiedy wróciłam w dawno nie widziane zakątki na północy micha cieszyla mi się przez następne trzy dni.

    Rzeklabym – wpadaj na rekonesans ale wiadomo co. Corona i takie tam.
    Nie zyje sie tu zle na codzien, wirusa kiedys szlag trafi. Zapewne wraz z czescia populacji but well…

  142. Kostka
    19 marca o godz. 1:25

    OK, dzięki, spokojnie doczekam, a jak nie, to doleżę. Mały rekonesans był już z 10 lat temu, mógł się skończyć większym, ale …

  143. Koronawirus działa szybko. Paskudztwa, którymi ludzkość wali w Naturę będą pewnie działać wolniej, ale skutek może być podobny – https://www.abc.net.au/news/rural/2020-03-19/international-glyphosate-roundup-hotspot-map/12063156.

    Glifosat jest wszędzie…..badania wykazały, że glifosat i związane z nim substancje pochodne wykryto w większości gleb świata…..Wszystkie ziemie uprawne globu są skażone tą substancją…różnej wysokości stężeniem…Obszary o najwyższym nasyceniu to Europa, Chiny, Azja Płd-Wsch., Ameryka Płn., w mniejszym stopniu Ameryka Płd. i Australia….Produkt uboczny Glifosatu, kwas aminomethylphosphonic (AMPA) może być większym zagrożeniem, bo wydaje się nie być rozkładany naturalnie, a jego wpływ na środowisko i na zdrowie ludzi są nieznane….

    Popęd do śmierci jest niekoniecznie ograniczony do Kościoła!

  144. Trzym się @Kostko!

  145. https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25802267,63-kilometrowy-korek-na-granicy-polsko-niemieckiej-do-pomocy.html#s=BoxOpMT
    Wprowadzenie kontroli na granicach znacząco utrudnia przepływ towarów do Polski. W Niemczech na drodze przed autostradą A4 w kierunku Görlitz utworzył się 63-kilometrowy korek. Kierowcom samochodów ciężarowych pomaga niemieckie wojsko.
    ………………………
    Zaczyna się paranoja.

  146. A tam – podrzuce jeszcze co bo tak skojarzylo mi się z wirusem, epidemia i całym cyrkiem. Nasz narodowy bard Dougie MacLean napisał ten utwor na Alasce, kiedy po przyjeździe na koncert okazało się ze z hotelowego okna ma widok na wulkan, który ma zaraz wybuchnąć… I taka mu się oto metafora nasunęła, ze żyjemy na co dzień w cieniu wulkanu, który może zaraz odpalić. I ze nic nie możemy z tym zrobić wiec trzeba robic swoje. Podsyłam w dwóch wersjach – ta pierwsza z koncertu bo oddaje bardzo charakter Dougiego i jego kontakt z publicznoscia. Na Dougiego wybierałam się na koniec marca… ale cóż – we are living in a shadow of the Mountain after all.

    Tak wiec…
    Dla Herstoryka (bo kiedys podrzucil Dougiego wersje Auld Land Syne)
    Dla Abo (bo jest poeta)
    Dla scramblera (bo raz prawie zostal Szkotem)
    oraz kazdemu, kto ma dosyc wirusa 😉

    Na pohybel wirusom. W koronie czy bez.

    https://www.youtube.com/watch?v=dKF77wLLy6A

    https://www.youtube.com/watch?v=Iexuw81cZEY

    Shadow of the Mountain
    Music and Lyrics by Dougie MacLean

    A new day and everything’s changed
    All my plans and the things I had arranged
    The smell of danger in the cold night air
    Something’s happening you can feel it everywhere

    CHORUS
    We’re in the shadow of the mountain don’t you know
    The shadow of the mountain everywhere we go
    We’re in the shadow of the mountain yes that’s true
    The shadow of the mountain and there’s nothing we can do

    The old man says she’ll go real soon
    You can tell by the colour of the moon
    It was the same back in sixty five
    But I’m still standing I’m glad to be alive
    CHORUS

    Came in from Dutch Harbour now I’m free
    Ten weeks fishing on the Bering Sea
    I feel good yes I feel alright
    And no mountain’s going to stop me getting drunk tonight
    CHORUS

    It’s been the same since the day that we arrived
    So many dangers it’s amazing we’ve survived
    But you’ve got to keep laughing got to take a chance
    And keep on singing on this journey that we dance
    CHORUS

  147. https://www.youtube.com/watch?v=29IRR8JzZw8
    Prof. Modzelewski: W sytuacji kryzysu musimy odejść od doktrynerstwa liberalnego i działać odważnie.
    ………………………….
    Trzeba posłuchać!

  148. @Herstoryk
    19 marca o godz. 1:32

    Dzieki!

    A w ogole to zapomniałam się pochwalić – zanim zakazano zgromadzen 6 marca miałam szczęście i rzadki przywilej zobaczyć na żywo cudownie utalentowane muzykalne rodzeństwo Enyi… W pożegnalnej trasie i świętujące pięćdziesięciolecie istnienia zespołu. Definitely bucket list concert oswiadczyl Mlody Ateista z wypiekami na twarzy po koncercie (bo byliśmy trzypokoleniowo). Z żalem myślę o pozostalych koncertach z tej trasy, które zostaną odwołane… i ciesze się tym bardziej, ze było nam dane załapać się na takie przezycie. Prawdziwa celtycka magia w najczystszej postaci i długo będzie mi to wspomnienie ogrzewac serduszko

    Mala probka:

    https://www.youtube.com/watch?v=9WFWxPqr4Pg

    https://youtu.be/UcYUQ7zULAM

    Choc zaden z linkow nie oddaje wrazenia kiedy Moya Brennan spiewa a cappella i slychac w jej cieplym, wciaz mocnym glosie nostalgie pozegnania z publicznoscia na zywo. I kiedy z poczatkowej nostalgii pierwszych utworow przeistacza sie ten koncert w rozbuchane radosne swieto muzyki bo taka pozytywna energia bije wciaz z tych starych wyjadaczy, ze od klaskania malo nie odpadly nam rece

  149. Wczoraj zmarl Emil Karewicz – mial 97 lat (i 5 dni).

  150. @Kostka
    Gratulacje i wyrazy współczucia. Wybierz co ci bardziej pasuje. 🙂
    Gdyby było bliżej mogłabym pobyć z młodym ateistą, ale przypomniały mi się moje dziecięce lata i to jak zostawałam sama w domu kiedy byłam chora a rodzice musieli iść do pracy. Matka zostawiała mi przygotowane jedzenie i szła do pracy zamykając dom. I ci powiem, że bardzo to lubiłam. Może dlatego tak często chorowałam. 🙂
    Pogadaj, może mały też byłby zadowolony z bycia sam w domu a ty z kolei mogłabyś wynegocjować ze dwa dni worków w domu i tak byłby wilk syty i owca cała.

  151. @scrambler
    19 marca o godz. 0:54
    Pospiskuję sobie jeszcze teoretycznie:
    Podobno był badany i nie ma. A jak nie ma a miał kontakt z mającymi to znaczy, że szczepiony. Bo przecież nie samoistnie odporny.

  152. act
    19 marca o godz. 3:34

    Wczoraj zmarl Emil Karewicz – mial 97 lat (i 5 dni).

    Tak. Szkoda, strata, ale też pożył ile sie należy. I do tego ponoć zmarł nieoczekiwanie. Świetny aktor. I miał wyczynowe osiągnięcie: jako Jagiełło wystąpił z zegarkiem na ręce!
    I pomyśleć: w średniowieczu Polska tak przegoniła cywilizację techniczną reszty świata. To zamiast Gagarina mógłby Jagiełło ze 2 lata później w kosmos pofrunąć! A teraz mamy odwrotnie: gonimy cywilizację za pomocą wstania z kolan i coraz bardziej nie możemy dogonić.
    No, ale to nie może dziwić: biegniemy do tyłu. I nasze najwybitniejsze osiągnięcie technologiczne: Święty Ojciec Święty!

  153. Optymatyk
    19 marca o godz. 1:56

    Prof. Modzelewski to jest dosyć trudny pacjent.
    Ostatnio, zdaje się, zlepił się z pisoidyzmem.
    Więc jak gada o potrzebie odejścia od „doktrynerstwa liberalnego” to się trzeba bacznie przyglądać czy on nie gada o jakimś innym doktrynerstwie.

  154. Herstoryk
    19 marca o godz. 1:31

    Glifosat jest wszędzie…..badania wykazały, że glifosat i związane z nim substancje pochodne wykryto w większości gleb świata…..Wszystkie ziemie uprawne globu są skażone tą substancją…różnej wysokości stężeniem…Obszary o najwyższym nasyceniu to Europa, Chiny, Azja Płd-Wsch., Ameryka Płn., w mniejszym stopniu Ameryka Płd. i Australia….Produkt uboczny Glifosatu, kwas aminomethylphosphonic (AMPA) może być większym zagrożeniem, bo wydaje się nie być rozkładany naturalnie, a jego wpływ na środowisko i na zdrowie ludzi są nieznane….

    Popęd do śmierci jest niekoniecznie ograniczony do Kościoła!

    Jakby nie, ale niekoniecznie nie, bo bardziej tak. A nawet najbardziej. Chińczyk wpuszcza glifosat do gleby na zamówienie chrześcijan z Europy i USA przede wszystkim. A dwie wymienione chrześcijańskie potęgi same też nie zaniedbują wpuszczania.

  155. Kostka
    19 marca o godz. 0:58

    @Nefer
    18 marca o godz. 22:10

    „U nas szkoły zamykają od poniedziałku…”

    Nie powiem, myślałam, że się rozpłaczę jak przeczytałam w pracy… Mimo, iż wiem że ruch ten jest słuszny i zbawienny choć i tak spóźniony to dalej chce mi się wyć.

    […] No i tak. Three weeks in od przeprowadzki…a tu pandemia. I szkoły zamknięte. Post-mżonek niby z domu pracuje ale chwilowo zbyt zajęty odkrywaniem uroków życia kawalera z odzysku. A ja urokami bycia matką pracującą w czasach zarazy…

    Kostka, ja to sobie tak myślę, jak już w ogóle myślę, że jesteś zorientowana co jest na blogu słuszne i zbawienne. I to jest dobre! wiesz co i jak i boże blogoprowadź! To po pierwsze primo.

    A po drugie primo, Ejotka dobrze Ci radzi. Sama zresztą wiesz, że słuszne i zbawienne jest dać potomkowi:
    a. kromkę chleba ze szmalcem
    b. klucze do chałupy na sznurowadło i na szyję
    I niech biega po tak zwanym podwórku, które są w ojczyźnie pt. Szkocja trochę inne niż w ojczyźnie z dalekiego kraju im. Lolka oraz może nie ma kremówek, ale na co komu kremówa, jak jest pajda ze szmalcem?!
    Tak było. To może być i dalej. I na jaką okazałą ludność Polak ze szmalcem wyrósł, że aż wstał z kolan. 😀

  156. mjan
    19 marca o godz. 0:30

    @tanaka Dzięki Ci,
    ale ja o koronarowirusie, który dotknął też Twoje Słowo co widać w komentarzach.
    Ja też jestem dotknięty. Na tym blogu jestem „Obcym”, żywię się nim, czas jednak coś dać od siebie (myślę, mam nadzieję że wniosę coś NOWEGO, mam pomysły, ale mam 70 i zobaczymy co z tym koronawirusem),

    W tej sytuacji to ja zauważę, że jest alleluja! Jako nieobcy, a blogowstąpiony i jego pokarmem napełniony – jak to mówią konsekrowani, żyw się i dawaj od siebie.
    Jako fachowiec, wiem jak to się nazywa, takie pożywianie się, żeby następnie dać to od siebie: wypluwka! Taka prawda, każda sowa przyzna. A zwłaszcza @Kostka, jako jeszcze większy fachowiec.
    Dobre pomysły witamy i w progi prosimy. 🙂

  157. Jak to się sprawdza, że katolik nie umie paru zdań przeczytać ze zrozumieniem! Bo czytam: prodówki odwołują porody!
    Następnie doczytuję: porodówki odwołują porody rodzinne!
    No, ale jednak wychodzi na moje: porodówki jak nic odwołują porody, skoro Polaka ciągle w Polaku ubywa i pińcet plus nie działa na mnożenie się Polaka.

  158. @

    Polacy! Pamiętajcie prosić w każdej modlitwie,
    By rząd dalej zajmował się głównie modlitwą,
    Bo właśnie dzięki temu, polski krajobraz po bitwie
    Będzie lepszy, niż był kiedykolwiek przed bitwą.

  159. Z frontu

    Do wczoraj radio powtarzało co godzinę komunikat rządu:
    „Zostańcie w domu, jeśli jesteście chorzy lub starzy…”
    Od dziś: „jeśli jesteście chorzy lub macie 65 lat i więcej…”

  160. A u mnie grillowano wczoraj w Sejmie ( dość pustym) ministra zdrowia, stawiając wciąż pytania dlaczego wladze nie zatroszczyły się wcześniej o wystarczającą ilość środków ochronnych dla personelu resortu zdrowia, skoro wiadomo było o epidemii w Chinach.Tak, jak gdyby to gadanie cokolwiek teraz mogło zmienić. To typowo holenderskie – maglowanie przez cały dzień (cokolwiek by to było) a potem zapada cisza…. do następnego razu.
    A oczywiście od rana tv nadaje co godzinę aktualne wiadomości.
    Największe nasilenie choroby w Brabant, tam gdzie wirus pojawil się najwcześniej.
    No i podali do wiadomości odwolanie Songfestiwalu w Rotterdamie – ale to w sumie jest najmniejsze zmartwienie ( dla mnie to super kicz )

  161. basia.n
    19 marca o godz. 8:38

    Tylko większość środków ochronnych jest made in PRC, znaczy się – w People’s Republic of China. USA z Europą niemal sie pozbyły robienia byle czego i robią rzeczy o znacznie wyższym znaczeniu. Na przykład wybierają Trumpa.

  162. @Herstoryk, tłumaczeniem i obnażaniem głupoty, ignorancji i czego tam jeszcze zajmuje się od lat na łamach Polityki redaktor Rotkiewicz. Jak idiotyczne jest oskarżanie glifosatu wynika już z zacytowanego tekstu – proszę przeczytać uważnie.
    Ratunkiem dla ludzkości nie są próby cofnięcia czasu i negacja naukowych osiągnięć, a tylko i wyłącznie technologia. Oczywiście każdy może wierzyć w co chce z tym, że tu jest blog ateistów. Chyba się nie mylę?

  163. Kostka
    19 marca o godz. 0:58

    Po pierwsze primo, duży uścisk. Po drugie primo, i niestety krótko bo zajentyk teleworkiem, EJotka dobrze radzi, ja też musiałam małego zostawiać, bywało, trzęsłam się nad jajem ale daliśmy radę. Kup mu telefon komórkowy jeśli jeszcze nie ma, nakrój kanapek i będzie ok. Głupi nie jest więc nic głupiego nie zrobi. Po trzecie primo bardzo możliwe że będzie „care” w szkole dla tych którzy nie mają wyjścia, nie jesteś jedyna więc coś będą musieli zrobić, pogadaj ze szkołą zawczasu. U nas jest, właśnie dla tych którzy muszą pracować poza domem. I z pracodawcą też pogadaj, jak mu zależy to może pozwoli ze 2 razy w tygodniu na jakiś telework. Nas trzymali w pracy na siłę do zeszłego piątku aż ludzie zaczęli się burzyć bo dyrektory własnymi samochodami bezpiecznie dojeżdżały a my radośnie z wirusem transportem miejskim.

    Ściskam najserdeczniej jeszcze raz i lecę bo telework się sam nie odgruzuje

  164. Tanaka
    19 marca o godz. 8:51

    No nie tylko USA. Jakiś czas temu ( latem) brakowało u nas w aptekach pewnych lekow, bo…. pewne komponenty nie przychodziły z Chin, gdzie są produkowane – a nie było jeszcze żadnej epidemii. Ktosie wymyślili to wszystko tak mądrze, tylko przy najmniejszej przeszkodzie wszystko się sypie. A teraz to nie jest najmniejsza przeszkoda – to pierwszy generalny sprawdzian i widać że ten ogólny system jest dziurawy jak sito.

  165. @Kostka
    Daj młodego do nas na wczasy w Shropshire. Pracujemy dość elastycznie, damy radę. Będzie bezpieczny, do kościoła go nie zabierzemy. Aby zupy warzywne jadał.

  166. Zasadniczo staram się nie załączać do moich mądrości linków z jeszcze większymi mądrościami. Zakładam, że każdy po maturze potrafi znaleźć odpowiednią książkę lub stronę internetową, która dostarczy wiedzy a nie opinii, które w ostatnim czasie robią oszałamiającą karierę. Większość publicystów (prawicowych i lewicowych)ogłasza publiczności swoje opinie, a ta traktuje je niczym fakty.
    Tym razem złamię moje głupie zasady i złączę link, bo już naprawdę nie da się słuchać o płaskości ziemi, szkodliwości szczepionek, trujących roślinach modyfikowanych genetycznie i nawet morderczym środkom ochrony roślin. https://czarne.com.pl/uploads/catalog/product/cover/746/large_czarne_gmo3b.jpg
    Tak naprawdę największym żywym szkodnikiem w historii Ziemi zdaje się być człowiek. Czy Ponbocek w dziele stworzenia miał naprawdę na myśli swoje podobieństwo?

  167. Kostka2
    19 marca o godz. 1:42

    Bardzo dzięki. Teraz bliżej mi szrota niż do Szkota. Wulkan jaki jest każdy widzi … inaczej. Dysonans pluralizmu i odwrotnie tyż. Znaczy – lubimy się pięknie mylić. Trzeba też umieć pozwolić na to innym.

  168. BWTB
    Jaki Ponbocek, taki człowiek i na odwrót.

  169. @mag
    19 marca o godz. 10:59

    Miłość bliźniego
    Do bliźniego swego
    Jest jak miłość wszy do wszawego.
    I chyba tylko pan Bóg wie dlaczego.

  170. @BWTB
    19 marca o godz. 9:07

    @Herstoryk, tłumaczeniem i obnażaniem głupoty, ignorancji i czego tam jeszcze zajmuje się od lat na łamach Polityki redaktor Rotkiewicz. Jak idiotyczne jest oskarżanie glifosatu wynika już z zacytowanego tekstu – proszę przeczytać uważnie.
    Ratunkiem dla ludzkości nie są próby cofnięcia czasu i negacja naukowych osiągnięć, a tylko i wyłącznie technologia. Oczywiście każdy może wierzyć w co chce z tym, że tu jest blog ateistów. Chyba się nie mylę?

    Szanowny komentator wydaje się sam nie przeczytał uważnie linkowanego artykułu. Który, po pierwsze ma na celu pokazanie nasycenie środowiska glifosatem, po drugie ostrzeżenie przed potecjalnymi skutkami ubocznymi jego używania. Stwierdza, że choć glifosat wydaje się być bezpieczny, pewne jego pozostałości kumulują się w glebie, a ich wpływ nie jest dostatecznie zbadany. Stwierdza też, że pochodny kwas nie degraduje się w środowisku i może być trujący dla roślin. Oraz, że wzrasta odporność na glifosat, i że warto by poszukać alternatyw.

    Biorąc pod uwagę historię wielu technologicznych/b> nowości wprowadzonych do szerokiego użycia przez ludzkość bez wzięcia pod uwagę konsekwencji, jak np. etyl ołowiowy (patrz https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2020/03/04/juz-tu-jest/#comment-584700) dla doraźnego zysku jednostek i koncernów, czy freon (CFC) i Thalidomid (i wiele innych „cudeniek”) bez drobiazgowego badania skutków, wiara w technologię powinna być moderowana sporą dozą ostrożnego sceptycyzmu. Idiotyczne, doprawdy??

    Szermowanie przez szanownego komentatora kategorycznym epitetem w rodzaju idiotyczne oskarżenia i bajdurzenie o negowaniu nauki i technologii w odniesieniu do wezwania do ostrożniejszego ich stosowania wydają się świadczyć o jego ślepej wierze w powyższe. Niezbyt pasującą do blogu ateistów.

    Z wrodzonej uprzejmości śpieszę poinformować, że o ile „czysta” nauka teoretyczna może być 100% nieszkodliwa (nikt się jeszcze wzorem matematycznym nie otruł), technologia jest tylko tak dobra jak ludzie, którzy ją tworzą i stosują. Z ich wszystkimi ludzkimi słabościami i wadami. Polecam więc podejście „cum grano salis”.

  171. Tanako,
    zegarek na reku Jagielly podobno ale bylo tego i wiecej:

    https://fdb.pl/film/4374-krzyzacy/wpadki#

    Karewicz opowiadal z zalem, ze w czasie wizyty poselstwa krola polskiego w Malborku, podczas wielkiej uczty nawet pozrec nie dali….mieso to byly atrapy pewnie z jakiejs masy papierowej.
    Ale jak rwali te polcie miecha a tluszcz im plynal po brodach…

  172. scrambler
    19 marca o godz. 0:54

    Tylko, że ktoś, „… ktoś wsuwa niedosmażone gacki, a potem szcza na opyże” nie da rady „wkleić” wyselekcjonowanej sekwencji DNA gacka do RNA mikroba.

    Samo sie wklei, jako sie tryliardy razy wklejalo przed powstaniem pierwszego laboratorium.

  173. @Hestoryku, litości, przeczytaj jeszcze raz: „Produkt uboczny Glifosatu, kwas aminomethylphosphonic (AMPA) może być większym zagrożeniem, bo wydaje się nie być rozkładany naturalnie, a jego wpływ na środowisko i na zdrowie ludzi są nieznane….”
    Odsyłam do ostatnich tekstów Rotkiewicza w Polityce, w których jeszcze raz demaskuje „szkodliwość” Glifosatu. Proszę, zanim chcesz przekonać, poznaj fakty.

  174. @BWTB
    19 marca o godz. 12:53
    Odsyłanie do szukania informacji we wpisach blogowych bez podania linka jest raczej niegrzeczne a na pewno nieskuteczne.

  175. act
    19 marca o godz. 11:44

    Ano, było więcej. Bodaj żaden film nie obywa się bez wpadek. A te dziejące się niewspółcześnie bardziej są narażone na zegarek.
    Czytam w materiale z linku, że w jednej ze scen bitwy pod Grunwaldem widać słup wysokiego napięcia. Ale nie wiem, czemu opisywacza to dziwi. Musiało być wysokie napięcie między stronami, żeby doszło do takiej bitwy!
    A słup to już żadna nowość w średniowieczu. A nawet znacznie później. To mógł być ten słup co się w historii i kinie dalej przydał, kiedy na słup nadziewali kolegę Azję Tuchajbejowicza.
    Jest prawda czasu i prawda ekranu. Wszystko pasuje.
    I rekwizytorni też pasuje: raz się płaci za taki słup, a wiele razy się nada do zarobienia.
    Szczególnie w polskiej historii, ktora bardzo jest ciekawa. Bardzo jest więc możliwe, że Szymon Słupnik to był nasz człowiek.

  176. Tomasz Piątek‎
    Jestem gorszego sortu!

    Dzisiaj wychodzi książka „Duda i jego tajemnice” Tomasza Piątka i Marcina Celińskiego (dziennikarz, prezes Wydawnictwa Arbitror).

    Już za 10 godzin będzie można ją nabyć pod tym adresem: https://arbitror.pl/sklep/

    Wykorzystajmy te godziny i jak najszerzej udostępniajmy ten wpis. Zanim książka stanie się dostępna, niech wiadomość rozejdzie się jak najszerzej!

    Książka stanowi owoc szczegółowego i pogłębionego śledztwa. Między innymi, można się z niej dowiedzieć:

    – jak nasz bohater rozpoczął swoją karierę;

    – jak stawiał pierwsze kroki w branży deweloperskiej i komu przy tej okazji zabrakło… ciepłej wody;

    – co łączy Dudę z komornikami;

    – kim byli „sztukmistrze państwowego biznesu”, którzy wprowadzili Andrzeja Dudę do spółek skarbu państwa;

    – jakie „tajne misje” Duda wykonywał dla Joachima Brudzińskiego;

    – dlaczego Zbigniew Ziobro wolał rozmawiać z Dudą w saunie;

    – kim jest Filip Szary i dlaczego Andrzej Duda musi się go obawiać;

    – kim jest Jolka Rosiek, co ją łączy z tzw. Ruchadłem Leśnym i dlaczego nocne tweety Dudy to coś groźniejszego niż obyczajowy skandal;

    – kto z najbliższego otoczenia Andrzeja Dudy ma związki z totalitarnym reżimem Chin;

    – w jaki sposób Duda działa na rzecz tego reżimu.

    Wyborcy mają prawo się o tym wszystkim dowiedzieć. Dlatego zwracam się do Was z gorącą prośbą o udostępnienie tego wpisu. Tym bardziej, że epidemia utrudnia sprzedaż książek, która niemal wyłącznie odbywa się drogą internetowo-pocztową.

    Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy udostępnią ten wpis!

  177. Szary Kot
    19 marca o godz. 12:27

    „Tryliardy” razy samo się wklejało to SAMO, co teraz? Znaczy jesteśmy zapewne wytworem własnej wyobraźni… Pogadamy za ca 3 m-ce?

  178. @BWTB
    19 marca o godz. 12:53

    @Hestoryku, litości, przeczytaj jeszcze raz: „Produkt uboczny Glifosatu, kwas aminomethylphosphonic (AMPA) może być większym zagrożeniem, bo wydaje się nie być rozkładany naturalnie, a jego wpływ na środowisko i na zdrowie ludzi są nieznane….”
    Odsyłam do ostatnich tekstów Rotkiewicza w Polityce

    Nigdy nie odmawiam wołaniu o litość!

    Marcin Rotkiewicz – Absolwent dziennikarstwa i filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz stypendysta Knight Science Journalism Program w Massachusetts Institute of Technology, https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1944130,1,tajemniczy-polacy-z-monsanto.read.

    Dr. Federico Maggi – Starszy wykładowca (profesor) Uniwersytetu w Sydney, współpracownik Climate & Ecosystem Sciences Division przy Lawrence Berkeley National Laboratory. Ekspert inżynierii klimatycznej, ze specjalizacją w ekohydrologii i biogeochemii. https://eesa.lbl.gov/profiles/federico-maggi/, https://www.sydney.edu.au/research/opportunities/supervisors/968

    Czy P. Rotkiewicz może mieć rację? Nie wiem, niewykluczone!
    Czy P. Maggi może mieć rację? Nie wiem, niewykluczone!
    Biorąc pod uwagę kwalifikacje i dorobek, ten drugi może mieć więcej.
    Osobiście, znając historię wytworów technologii, jestem przekonany, że należy do jej produktów podchodzić z o wiele większą ostrożnością niż jest to praktykowane. Lepiej być bezpiecznym niż potem przepraszać!

  179. @Ewa-Joanna, gdzie i kiedy kogokolwiek odsyłałem po cokolwiek? Teraz to zrobiłem dla @Hestoryka : podałem autora, tytuł prasowy i książki. I co, skorzystał z okazji zapoznania się z faktami? Dzisiejsze młode pokolenie czerpie wiedzę z rozsyłanych linków i najlepiej jak to są obrazki. Nikomu się już nie chce sprawdzać, czy otworzony link zawiera fakty. Tak jest w przypadku @Hestoryka, który na dodatek sądzi, że nie wiem o tragicznych skutkach stosowania środków przeciwstukowych i talomidu. Parę rzeczy wiem i się nie chwalę w obcych językach.

  180. @Hestoryku niedawno zmarł wielki matematyk, który był tylko magistrem. W otoczeniu obecnego rządu co drugi to profesor.
    Ja wymiękam, tak się nie da prowadzić wymiany faktów.

  181. @BWTB
    19 marca o godz. 14:55
    Nie da się ukryć, że pokazałeś obrazek książki. I co z tego? Jakim cudem Herstoryk miałby się zapoznać z treścią dzieła w ciągu tych paru godzin?

  182. Ewa-Joanna
    19 marca o godz. 6:46

    Oczywiście, że szczepiony. W znaczeniu starego wica:
    – Panie doktorze, pomocy, pogryzły mnie psy!
    – A! to najpierw musi mi Pan powiedzieć, czy były szczepione.
    – Szczepione? Te psy? Chyba du..mi!

    Tak się póki co sytuacja kreuje, że tzw. ozdrowieńcy nijakich przeciwciał nie nabyli. A co z tego może wynikać nie podejmuję się wyjaśniać ani w oparciu o domniemania prorokować cokolwiek, bo zaliczenie z wirusologii miałem lat 30+ (duży +, chyba nawet bardzo) temu. I po co mi to było? Niewiedza słodka rzecz wobec wytworów wyobraźni z przerostu wiedzy nad rozumem. Sie nie ma co bać. Może tryliard pierwszy raz też się uda? No!

  183. @Herstoryk
    19 marca o godz. 14:52

    Nie mogę już czytać o tym „stypendyście na MIT” Rotkiewiczu.
    Naprawdę uważasz, że pół roku dziennikarstwa na tej uczelni czyni go ekspertem od GMO i nowoczesnych pestycydów?

  184. „”ale na co komu kremówa, jak jest pajda ze szmalcem?!
    Tak było. To może być i dalej. I na jaką okazałą ludność Polak ze szmalcem wyrósł, że aż wstał z kolan. ” Tak było ! Ale świniak do ubicia musiał ważyć 120 kg i słoninkę mieć ” na cztery palce”. Ile ma dziś ? 1-`1,5 cm. ! I z czego ten smalec ma być.

  185. @

    Ponieważ znam się na wirusologii tak, jak przeciętny obywatel świata, zapytałem fachowców o znane fakty. Przyjmując za podstawę ewolucję, zrozumiałem co następuje:
    – ludzkość się rozwija i zmienia w trakcie rozwoju zarówno siebie, jak i otoczenie;
    – ponieważ rozwój następuje wszystkiego i we wszystkich kierunkach, rozwijają sie również bakterie i wirusy;
    – wszystkie organizmy, w tym ludzie, mają naturalne mechanizmy obronne, które też się rozwijają;
    – bakterie i wirusy przystosowują się znacznie szybciej do zmian, niż ci, którzy je wywołują, czyli ludzie;
    – ludzie wspierają własne mechanizmy obronne antybiotykami, szczepionkami, itp.;
    – w przypadku wirusów i bakterii antybiotyki działają częściowo jak szczepionki, dzięki czemu powstają uodpornione mutacje;
    – w ostatnich kilkunastu latach stosowano w Chinach masowo w leczeniu dziwne (z punktu widzenia Europy) kombinacje antybiotyków, co musiało doprowadzić do powstania szczególnie odpornych mutacji wirusów;
    – nie należy sie spodziewać skutecznego lekarstwa przeciwko wirusom – według aktualnego stanu wiedzy wirusy (nie posiadające własnego jądra komórkowego) anektują komórki zaatakowanego organizmu, zatem leczenie musiałoby polegać na niszczeniu zaatakowanych komórek, bo metod niszczenia samych wirusów na razie nie znamy;
    – aktualnie jedyną w miarę skuteczną metodą są szczepienia, przy czym są one już tak wyrafinowane, że działają nawet po zarażeniu, stymulując wytwarzanie przeciwciał, co jest aktualnie jedynym skutecznym lekarstwem.

    Mam nadzieję, że – jeżeli coś poplątałem – to niewiele.

  186. Qba
    19 marca o godz. 16:39

    Te antybiotyki na wirusy

  187. scrambler
    19 marca o godz. 14:41

    One moment… Mówimy o wirusie, czy o szczepionce?

  188. Żeby chociaż na trochę odejść myślami od tematu epidemii, proponuję wirtualne węrówki po światowych muzeach, które w ten sposób udostępniają swoje zbiory

    London National Galery :

    https://www.nationalgallery.org.uk/visiting/virtual-tours/google-virtual-tour

    Museé D’Orsay
    https://artsandculture.google.com/partner/musee-dorsay-paris

    Guggenheim Museum New York

    https://artsandculture.google.com/streetview/solomon-r-guggenheim-museum-interior-streetview/jAHfbv3JGM2KaQ?hl=en&sv_lng=-73.95902634325634&sv_lat=40.78285751667664&sv_h=30.75703204567916&sv_p=0.06928383072430222&sv_pid=MfnUmHRyOSzMtY3vtYU05g&sv_z=0.9645743015259166

    Uffizi Gallery

    https://artsandculture.google.com/streetview/uffizi-gallery/1AEhLnfyQCV-DQ?hl=en&sv_lng=11.2558913&sv_lat=43.768841&sv_h=20&sv_p=0&sv_pid=BVLiSlIAlLP0xHA5-yERqw&sv_z=0.9999999999999993

    Wirtualne zwiedzanie największych i najbardziej znanych muzeów i galerii umożliwia też aplikacja Google Arts & Culture. Można ją bezpłatnie ściągnąć na telefon albo po prostu otworzyć w przeglądarce w komputerze.

    Są też koncerty nadawane na żywo
    Tu można znaleźć wiele propozycji :

    https://www.classicfm.com/music-news/live-streamed-classical-music-concerts-coronavirus/

  189. @Nefer
    19 marca o godz. 16:49

    Antybiotyk – jak sama nazwa wskazuje – jest na bakterie i inne bio. Ale działa również na wirusy w sensie środowiska i powoduje ich mutacje.

  190. Qba
    19 marca o godz. 16:56

    Z tym to niech jakiś lekarz uczony w piśmie dyskutuje.

  191. Qba
    19 marca o godz. 16:39

    @

    Ponieważ znam się na wirusologii tak, jak przeciętny obywatel świata, zapytałem fachowców o znane fakty. Przyjmując za podstawę ewolucję, zrozumiałem co następuje:
    – ludzkość się rozwija i zmienia w trakcie rozwoju zarówno siebie, jak i otoczenie;
    – ponieważ rozwój następuje wszystkiego i we wszystkich kierunkach, rozwijają sie również bakterie i wirusy;

    Skoro jest powiedziane przez autora niebieskiej książeczki: rozmnażajcie sie i zaludniajcie Ziemię, to nic dziwnego. Każdy się mnoży i rozwija. Ale skąd o tym wiedzą bakterie i wirusy, które przecież nie czytają niebieskiej książeczki? Bo może czytają, jako całkiem rozwinięte?
    Z tego jednak płynałby niepokojący wniosek: wyznawcy nie czytają, więc nie są tak rozwinięci jak bakterie E. coli i koronawirusy?

  192. @Ewa-Joanna i tygodnik Polityka w którym Rotkiewicz publikuje na ten temat. Jako dziennikarz robi solidną robotę, przybliżając czytelnikowi to co na ten temat ma do powiedzenia nauka. Taka jest chyba rola tego fachu. On nie musi być mikrobiologiem, wystarczy, że nie zajmuje się wierzeniami na ten temat (w cytacie kolegi @H zdania są przypuszczające, brak dowodów).
    Jesteśmy obecni na blogach Polityki, bo ją chyba czytamy i cenimy, tak myślę.

  193. Spędziłem dziś kolejnych 5 h na rakietach i śniegu. Moja kondycja się chyba polepsza.
    Spotkałem dwóch młodych gości, też na rakietach, pracownicy lokalnego browaru na przymusowych wakacjach. Nie ma masowych imprez, pozamykane lokale, nie ma zbytu na piwo.
    Potrzebowałbym ziemi specjalnej do wysiania rozsady, nie ma tzn. nie wolno sprzedawać, bo to nie artykuł pierwszej potrzeby. To samo z nasionami, sadzeniakami, sadzonkami etc.
    Jak tak dalej pójdzie, to będzie głód i zgrzytanie zębów 🙁
    W supermarketach odgrodzono też działy z odzieżą, walizkami, sprzętem sportowym, w kosmetycznym dostępne tylko mydła i szampony… Powariowali już kompletnie?
    Jest papier toaletowy, jeden nawet w promocji 40 proc. taniej. Młodzi w Bazylei mają podobno już tylko dwie rolki w zapasie. Zapytałem, czy im kupić. Nie chcą, bo to nie ten 🙄

  194. https://krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/list-do-miliarderow/
    „Drodzy miliarderzy!

    Wasze bogactwo nie może rosnąć w nieskończoność, bo świat jest skończony. Zrozumcie,
    ludzi jest dużo, a będzie jeszcze więcej, więc posuńcie się trochę, ustąpcie. Pozwólcie się opodatkować. Z każdych zarobionych 300 dolarów na sekundę, oddajcie 299. Ciągle będziecie zarabiać dolara na sekundę. Nie potrzebujecie zarabiać więcej. Nikt nie potrzebuje. A są tacy, co potrzebują nie umrzeć z głodu.

    Drodzy miliarderzy!

    Nie można bez końca straszyć uchodźcami i terrorystami, bo któregoś dnia wszyscy zostaniemy uchodźcami i terrorystami. Człowiek głodny jest też wkurzony, a ludzie nieustanie głodni nie będę się w pełni kontrolować. Chyba nie chcecie, żeby w naszych głowach rodziły się jakieś szalony pomysły? Na przykład jak ugryźć rękę pana, która nie karmi.

    Któregoś dnia ziemia będzie paliła się nam pod nogami. Bo globalne ocieplenie. I będziemy musieli szybko biegać. Gdzie wtedy pobiegniemy? Jak myślicie?”

  195. Tobermory
    19 marca o godz. 17:50

    Trzeba może będzie zbierać pokrzywę .
    Podobno bardzo zdrowa 🙂
    Odpoczniesz przynajmniej od tego ogrodu. A owoce chyba masz ?

  196. Wiem, wygląda to źle, ale to będzie ostatni wpis tratujący o wiedzy, którą nam przybliżają ludzie spoza branży. Takim Rotkiewiczem w antropologi jest Karin Bojs „Moja europejska rodzina ..”, która skrupulatnie zebrała najnowsze badania antropologów i napisała książkę na ten temat, książkę nie dla antropologów. Tak jest zresztą z większością książek, które czytamy, ten naukowe są dla naukowców z branży. W gronie moich przyjaciół jest postać, która bez podważania czyichś lektur i doświadczeń żyć nie może. Choć jest świetnym konstruktorem, antropolog z niego żaden, taki jak ja. Gdy mu zarekomendowałem wspomniany wyżej tytuł czuł się wręcz obrażony, obraził mnie. W furię wpadł, gdy mu zaproponowaliśmy wycieczkę do Krasiejowa, Parku Nauki i Ewolucji Człowieka, co nadawało się według niego dla jego wnuków (5 i 7 lat). Ja tam byłem z uczniami szkoły średniej i widziałem, że nie wszystko jest dla nich jasne, a już na pewno większość informacji była dla nich nowością.
    Na tym kończę temat.

  197. https://oko.press/prof-zybertowicz-bez-pis-nie-ma-narodu-polskiego/?fbclid=IwAR0oHZeNVBxnqpJxIubUj8dNirM4p-kuukGh3S781C-ETFbk7daY760UrIw

    „Prof. Zybertowicz: Bez PiS nie ma narodu polskiego”

    „W felietonie w tygodniku „Sieci” doradca prezydenta Dudy prof. Andrzej Zybertowicz wraz z żoną Katarzyną odsłonił wielkie zagrożenie dla Polski. Grozi Polakom „zwichrowany walec demoliberalnych konwulsji”, przed którym tylko PiS może ich uratować. Rozbieramy myśl profesora zdanie po zdaniu. I zwijamy się w demoliberalnych konwulsjach. Ze śmiechu.

    Wyborcy PiS wymagają od swojej partii więcej, ponieważ oczekują od niej „rekonstytucji narodu polskiego”. Rekonstytucji – czyli odnowienia i „postawienia na nowo”.
    …………………………….
    To jest ewidentny przypadek koronawirusa umysłowego. Padło człowiekowi na głowę i co zrobisz?

  198. Szary Kot
    19 marca o godz. 16:50

    Ano właśnie: o czym mowa? jakoś ani widu ani słychu o spodziewanym postępie w opracowaniu tzw szczepionki w oparciu o ew. wytworzone u tzw. ozdrowieńców tzw. przeciwciała. Polecam uwadze przebieg epidemii SARS z 2002. Również w kwestii, co było / okazało się / jest skuteczne w leczeniu tegoż: specyfiki na AIDS, wirusowe zapalenie wątroby etc. Czy znasz przyjacielu jakąś szczepionkę na AIDS? Albo na tamten SARS?
    Na „ten teraz” jest obojętne, komu i gdzie się owo mleko wylało. Nie ma też żadnych gwarancji, czy wysiłki zsyntetyzowania skutecznego „antidotum” okażą się skuteczne. Kiedy to już inna sprawa.
    Teraz oczka z powrotem na ChRL: po pierwsze jaka będzie druga fala w Azji, po drugie – kwestia wiarygodności przekazu, bo dane przekazywane np do WHO wyglądają na wykresie tak:
    https://ichef.bbci.co.uk/news/624/cpsprodpb/172C3/production/_111351949_daily_hubei_coronavirus_cases_hist_19mar-nc.png
    czyli chyba dziwnie.
    Po trzecie: ciepłe wyniki laboratoryjne wskazują na dwie już odmiany / mutacje COVIDa (tzw. L i S). Jak to się mówi? że sytuacja rozwija się dynamicznie?

  199. @basia.n
    19 marca o godz. 18:10

    Ja nie chcę odpoczywać od ogrodu!
    Pokrzywę i szczaw (razem świetne na zupę) zbieram i tak co roku, jest też już szczypiorek i czosnek niedźwiedzi, wszystko bardzo zdrowe. Na późniejszy przednówek zostanie lebioda, która sam urośnie oraz młode liście lipy i będzie jak u pańszczyźnianego chłopa
    Mnie ręce swędzą do grzebania w ziemi, dobrze że na weekend ma się zepsuć pogoda, to może jakoś wytrzymam 🙄
    Owoce mam ze sklepu plus w zamrażarce czereśnie, porzeczki, maliny, na szkorbut nie sczeznę 😉

  200. @BWTB 19 marca o godz. 18:15
    Nie padaj duchom 🙂
    Popularyzacji wiedzy nikt rozsądny nie lekceważy, zwłaszcza że zasób wiedzy narasta lawinowo.

  201. Dzisiaj – dla hecy – wybrałam się po zakupy w rękawiczkach. Cienkich, gumowych, w pastelowym kolorze. Myślałam, że ktoś się zdziwi, ale nie… I wcale nie byłam jedyna tak przystrojona.

  202. Wklejam post p. Migalskiego o tym, jaki osobnik rządzi naszym państwem.
    Przepraszam, będzie trochę długie.

    -analiza prof. M. Migalskiego IP wczoraj 23:03

    O tym, jak jeden nieszczęśliwy człowiek zaraził swoim nieszczęściem cały kraj.
    To nie będzie tekst politologiczny, ale ktoś go wreszcie musiał napisać. Nie da się bowiem zrozumieć tego, co się w Polsce dzieje, bez właściwego opisu osobowości najważniejszej postaci naszej polityki. Tylko chyba bowiem w Stanach Zjednoczonych psychologiczne przymioty lidera tak mocno, jak u nas, determinują procesy polityczne w demokratycznym państwie. Na szczęście dla Amerykanów, u nich instytucje są silne i jakoś dają sobie radę z fobiami, szaleństwami i ułomnościami najważniejszej politycznej postaci. My, niestety, jesteśmy całkowicie uzależnieni od tego, co dzieje się w głowie i duszy Jarosława Kaczyńskiego.
    A jest to człowiek głęboko nieszczęśliwy, wymagający pomocy terapeutycznej. Nie twierdzę, że jest chory psychicznie, bo nie mam narzędzi i kompetencji do postawienia takiej diagnozy, ale każdy widzi, że to człowiek głęboko nieszczęśliwy, zraniony i zgorzkniały. Stworzył system polityczny, który jest emanacją jego fobii i demonów, bo oparto go na jego osobistej pozycji i autorytecie w obozie władzy. Dlatego tak bardzo jego nieszczęście zaraża nas wszystkich.
    Zacznijmy od jego dziwnych relacji z rodzicami – o ile matce chce stawiać pomniki i nazywać jej imieniem ulice, o tyle o ojcu nie wspomina wcale, jakby go w ogóle nie było. Dziennikarze opisali przyczyny tego stanu rzeczy. Kto chce, niech sięgnie do ich książek i artykułów. Dla mnie pozostaje oczywistym faktem rażąca dysproporcja w jego uczuciach względem matki i ojca. Widać w nim prawie chorobliwy dystans wobec tego drugiego i równie dziwną miłość wobec tej pierwszej.
    W swoim życiu prezes PiS kochał tylko dwie osoby – matkę i brata. Relacje z nimi, co sam wielokrotnie opisywał, były ponadstandardowe: dzwonił do nich kilkanaście razy dziennie! Każdy z nas kocha swoich rodziców i rodzeństwo, ale bądźcie szczerzy: telefonujecie do nich kilkanaście razy dziennie?! Przecież to świadczy nie o miłości, ale o jakimś uzależnieniu na granicy normalności. I ważne – ta dwójka najważniejszych ludzi w jego życiu nie żyje od kilku lat. Brat zginął w katastrofie lotniczej, którą Jarosław od czasu do czasu nazywa zamachem i wskazuje sprawców, a matka trzy lata później, nigdy już nie wyzdrowiawszy po wiadomości o śmierci Lecha. Prezes PiS żyje w ciągłej żałobie po nich, co zresztą jest zarówno nienormalne, jak i niechrześcijańskie, bowiem Kościół określa okres żałoby na jeden rok. Oczywiście, że jest to kwestia indywidualna, ale nawet księża nawołują do otrząśnięcia się ze śmierci bliskich. Kaczyński tego nie robi, tkwi w jej cieniu, żyje niejako delektując się tym stanem. Być może to objaw depresji, być może czegoś głębszego – nie wiem, nie jestem psychologiem. Ale jeśli spotykacie kogoś stale uwikłanego w żałobę i z tej żałoby nie chcącego wyjść, to chyba mielibyście obawy, czy wszystko z nim jest w porządku, prawda? A ktoś taki rządzi de facto naszym krajem i zaraża go swoim nieszczęściem.
    Jarosław Kaczyński nigdy nie uprawiał seksu. W swoim długim, siedemdziesięciojednoletnim życiu nigdy nie spał z żadną kobietą czy mężczyzną. Nie czuł tej bliskości, którą daje kontakt cielesny z inną osobą. Nie przełamał tej granicy intymności, która z tego wynika. Nikt go czule nie dotykał, nie przytulał w czasie snu, nie budził pocałunkiem nad ranem. Znacie kogoś takiego wokół siebie? Rozejrzyjcie się. Prawda, że to jednak unikalne wśród świeckich (i nie tylko – co niestety także wiemy)? No więc ktoś tak dziwny włada naszym państwem. Czy to dobrze, że taki typ człowieka decyduje o modelu rodziny, „seksualizacji” naszych dzieci, życiu milionów wyborców?
    I najważniejsze – czy z tego także nie wypływa jego głębokie nieszczęście, którym epatuje i zaraża nas wszystkich? Z tej nienormalności nie może wynikać nic dobrego. Savonarola rzadko bywa wzorem dobrego władcy.
    A czy wiecie, że prezes PiS nigdy jako dorosły człowiek nie wyjechał poza granice Polski na wakacje? Ostatni raz był z mamą i bratem w Odessie na wakacjach… w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Potem już nigdy nigdzie poza Polskę nie wyjeżdżał prywatnie. Owszem, jako premier rządu wylatywał poza Odrę, ale tylko w oficjalnych delegacjach, nigdy prywatnie. Może nie dziwić, że dziś, jako starszy już człowiek, woli w czasie urlopu łowić ryby z Joachimem Brudzińskim, niż włóczyć się po świecie z plecakiem, ale kiedy już po 1989 roku otwarły się granice, jego nie kusiło, by wyjechać do Florencji, poleniuchować na greckiej plaży, zjeść dobre sery w Paryżu. Uważacie to za normalne? Co ktoś taki wie o świecie? To, co mu jego podwładni zechcą powiedzieć. A co mu opowiadają? To, co chce usłyszeć, bo się go boją i dostarczają mu jedynie tych wieści o Niemcach, Francuzach czy EU, które potwierdzają jego fobie i uprzedzenia.
    Czy widzieliście jak podwładni Kaczyńskiego reagują, gdy wchodzi do sali sejmowej? Jak szukają jego wzroku? Jak płaszczą się przed nim? Lub stają w postawie na baczność? Jakie pocieszne i żałosne pozy przybierają, byleby tylko przypodobać się swemu właścicielowi? Przecież oni zachowują się jak ofiary Fritzla! Oni zostali przez swego lidera wielokrotnie politycznie i moralnie zgwałceni. I tę przemoc przekazują dalej – do swych podwładnych, przeciwników politycznych, rodzin (nie jest kwestią przypadku, że najczęściej o biciu żony czy przemocy w rodzinie słyszymy w odniesieniu do polityków PiS i pisolubnych dziennikarzy). Bo jest pewną prawidłowością, że dzieci alkoholików zostają alkoholikami, a molestowani w dzieciństwie sami molestują już jako dorośli. To sztafeta przemocy i patologii – niestety. Dokładnie to samo obserwujemy wśród polityków PiS – sami politycznie i moralnie zgwałceni przez swego lidera, stosują tę symboliczną i werbalną przemoc wobec swego otoczenia, w dół, do ludzi. I zarażają nią nas wszystkich.Nieszczęście Kaczyńskiego czyni nieszczęśliwymi jego przeciwników – to jasne. Zamienił ich życie w pasmo upokorzeń. Tępa propaganda mediów rządowych, skierowanie do TK Pawłowicz czy Piotrowicza, występy młodych pisowskich hunwejbinów atakujących prof. Strzembosza czy wszelkie reguły przyzwoitości i logiki – to wszystko czyni życie oponentów Kaczyńskiego prawie nieznośnym. Ale przecież on swoim nieszczęściem zaraził także swoich zwolenników. Wszak oni się nie cieszą – oni co najwyżej rechoczą. Wyborcy PiS niby mają prawo do satysfakcji, ale odczuwają ją tylko w wypadku upokorzenia przeciwników. Ten sado-populizm (termin wymyślony przez T. Snydera), radość z cierpienia oponenta, przejawia się w znanym okrzyku wyborców PiS, którzy wszelkie przejawy oburzenia na działania tej partii, kwitują radosnym: „Słychać wycie? Znakomicie!”. Ale zaraz po tym pogrążają się w smutku – bo przecież wciąż Targowica na wolności, a nie w kazamatach, „komuniści i złodzieje” chodzą po ulicach, „gorszy sort” nadal ma prawo głosu, a ci, co zabili Lecha Kaczyńskiego nadal siedzą w sejmie, zaś prezes PiS może tylko na nich krzyczeć. Jak tu się cieszyć? Z czego radować?
    Jarosław Kaczyński jest starym, nieszczęśliwym, zgorzkniałym człowiekiem, na granicy normalności. Jego dziwne relacje z rodzicami, nieudana rodzina ( mąż kuzynki nagrywał go potajemnie, a potem oskarżał o najgorsze rzeczy; jeden z byłych mężów bratanicy jest oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej; sama bratanica też chyba nie spełnia wygórowanych wymagań, które prezes stawia Polkom), skłonność do stosowania przemocy symbolicznej wobec podwładnych, brak zdolności do cieszenia się światem – wszystko to czyni go raczej człowiekiem wymagającym pomocy terapeutycznej, a nie predysponuje do bycia przywódcą dużego państwa w centrum Europy.
    Swoim nieszczęściem zaraził nas wszystkich, cały kraj. Ma to zarówno skutki polityczne, o których mógłbym długo, i mam nadzieję z sensem, pisać, ale ma także swoje konsekwencje psychologiczne.
    Możliwe, że powinniśmy się obawiać koronawirusa, ale my wszyscy jesteśmy już zarażeni o wiele groźniejszym wirusem. Nie przynieśli go uchodźcy, nie rozpylili w powietrzu islamscy terroryści. Zaraził nas nim ten stary i zgorzkniały człowiek. To wirus nienawiści, zawiści, pogardy. Nieszczęśliwy starzec uczynił nas wszystkich nieszczęśliwymi.

  203. „Ksiądz chodzi z monstrancją po ulicy, radny wzywa, by wstawić za okna obrazy świętych”
    … a pambuk siedzi i zawija sreberka
    https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25804118,czas-epidemii-ksiadz-przem

  204. scrambler
    19 marca o godz. 18:35

    Nie znam się na szczegółach, ale doniesienia wskazują na postęp w tworzeniu szczepionki, a nawet określają go jako nadspodziewanie szybki, najszybszy w historii.

    BBC News – Coronavirus: How close are we to a vaccine?
    https://www.bbc.co.uk/news/health-51665497
    BBC News – Coronavirus: US volunteers test first vaccine
    https://www.bbc.co.uk/news/health-51906604

    Możemy tylko spekulować, czy mleko wylało się komuś, czy samo. A że jest kilka wersji wirusa? Nic w tym dziwnego. Natomiast zgadzam się, że jeszcze nie wiemy, czy bardzo mamy przerąbane, i jak bardzo.

  205. Na marginesie
    19 marca o godz. 18:59

    No i bardzo dobrze zrobiłaś. Skoro kasjerki mają podobne rękawiczki gumowe, to i klienci powinni je używać .
    Ja też tak robię.

  206. Ja też bez rękawiczek nie wychodzę, ale zwykłych.
    Dzisiaj rundka na rowerze dookoła domu a potem pograliśmy w, eee, Chińczyka 🙂 śmiesznie było

  207. Szary Kot
    19 marca o godz. 19:02

    Newsy na pocieszenie. Nie mam zamiaru się przemondrzać ani kasandryczyć. Jeżeli – wg tzw. prasy fachowej (np The Lancet) RNA COVIDa zawiera sekwencje HIV, to niestety, ale jest przerąbane choć nie definitywnie. Po pierwsze choćby dlatego, że tzw. ozdrowieńcy nie nabywają trwałej odporności, czego niestety dowodzą informacje znad Jangcy. The answer blowing in the wind…

  208. https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,koronawirus–grypa–hiszpanka—porownanie-liczby-chorych-i-zgonow–infografika-,artykul,96314372.html

    Epidemia choroby COVID-19, wywołanej przez koronawirusa SARS-CoV-2, wybuchła pod koniec 2019 roku w chińskim mieście Wuhan. Od tego czasu rozprzestrzeniła się na całym świecie. Zakażenie koronawirusem u pacjentów powoduje gorączkę, kaszel i duszności. Może prowadzić do zapalenia płuc oraz niewydolności oddechowej.
    …………………………….
    Przejrzyste i faktyczne zestawienie wykrsów z zakresu problematyli epidemilogicznej.

  209. Nefer
    19 marca o godz. 19:23

    A jakk potem dezenfekujesz te zwykłe rękawiczki ?

  210. Jutro idę do „Żabki” w rękawiczkach. Może nie pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi.

  211. basia.n
    19 marca o godz. 20:26

    Na wejściu idą do prania

  212. Rękawiczki pomagają nie dotykać twarzy, o to głównie chodzi

  213. „Kierowca z Wrocławia: Przeżyłem horror na granicy, a w TVP usłyszałem, że rząd mi pomógł”

    Mudmysię!

  214. „To nie walka z epidemią, to cyrk!”

    Mudmysię!

  215. „Mieszkają z dziećmi poddanymi kwarantannie. Sanepid: mają chodzić do pracy”

    Mudmysie !!

  216. „W szpitalach zabraknie środków do dezynfekcji? Dramatyczny apel polskiej firmy: stoimy w obliczu katastrofy ”

    Mudmysie !!

  217. „Koronawirus w Polsce. Izba przyjęć w szpitalu Banacha w Warszawie częściowo zamknięta”

    Mudmysie !!!

  218. „Koronawirus. Zarażony ksiądz odprawił dwa pogrzeby”

    Mydmysię !!!! Chwała ci panie na wyyysoookooościaaachh!!

  219. Przeciwstawny punkt widzenia proponuje anonimowy autor na https://www.gotquestions.org/Polski/Pandemie-choroby.html

    Czasem ciężko jest wyobrazić sobie, że nasz kochający i pełen miłosierdzia Bóg okazuje taką złość i gniew względem swojego ludu. Ale Boża kara ma zawsze na celu przywołanie do pokuty i odnowienia. W 2 Kronik 7.13-14 Bóg powiedział do Salomona, „Gdy zamknę niebiosa i nie będzie deszczu, i gdy nakażę szarańczy, by zniszczyła pola, lub gdy ześlę na mój lud zarazę, jeśli upokorzy się mój lud, nad którym zostało wezwane moje Imię, i będą błagać, i będą szukać mego oblicza, a odwrócą się od swoich złych dróg, Ja z nieba wysłucham i przebaczę im grzechy, a kraj ich ocalę” [tłum. Biblia Tysiąclecia]. Widzimy tutaj, że Bóg używa klęski, aby przybliżyć swój lud do siebie, aby przynieść pokutę i pragnienie przyjścia jego dzieci do niego jako Ojca niebiańskiego.

    W Nowym Testamencie Jezus leczył „wszystkie choroby i wszystkie słabości”, jak również plagi w miejscach, które odwiedzał (Ew. Mateusza 9.35; 10.1; Ew. Marka 3.10). Podobnie jak Bóg użył plag i chorób do ukazania jego mocy względem Izraela, Jezus leczył chorych ukazując ten sam rodzaj mocy, dla potwierdzenia, że jest On prawdziwie Synem Bożym. Dał tę samą moc uzdrawiania uczniom, aby uwierzytelnić ich posługę (Ew. Łukasza 9.1). Bóg nadal dopuszcza choroby ze względu na jego własne cele, ale czasem choroba, nawet światowa pandemia, jest po prostu efektem życia w upadłym/skażonym świecie. Nie ma sposobu, aby określić czy pandemia ma, czy nie ma, określonego powodu duchowego, ale wiemy że Bóg ma suwerenną kontrolę nad wszystkimi rzeczami (Rzymian 11.36) i poprowadzi wszystko ku dobremu dla tych, którzy go znają i kochają (Rzymian 8.28).

  220. Optymatyk
    19 marca o godz. 19:40

    Pocieszamy się dalej. Zestawienie w linku to czysto socjotechniczna wycinanka. Jak dla mnie brakuje w nim jeszcze epidemii dżumy w XIV w i cholery w XIX/ XX w. Ten medonet leczy duszę wg znanego wzorca, ale bez pokropka.

  221. @Tanaka
    19 marca o godz. 20:39

    Mojej pierwszej i jedynej w życiu grypy nabawiłem się 20 lat temu na pogrzebie, który prowadził ciężko zagrypiony ksiądz w bardzo podeszłym wieku. Na koniec ceremonii podał rękę wszystkim żałobnikom 🙁

  222. @

    Przykro mi, ale muszę podzielić się złym news’em:
    Nic nie da najżarliwsza modlitwa katolickiego ludu,
    Bowiem Bóg będąc w Polsce zaraził się wirusem
    I ma w czasie kwarantanny zakaz czynienia cudów.

  223. @Kostka
    (Dla abo bo jest poeta)

    Wzruszony do łez wyróżnieniem,
    za które bardzo dziękuje
    pozwól, ze palmę pierwszeństwa
    na Qbausza sceduje.

  224. Tobermory
    19 marca o godz. 21:00

    No i to była część Wspaniałego Planu Bożego na Twoje życie.

  225. @Aborygen
    19 marca o godz. 21:41

    Niech się Tobie cedowanie nawet nie marzy,
    Choćby miast łez leciała Ci z ócz posoka,
    Bo w cudzych laurach nie jest mi do twarzy,
    Zaś palma pierwszeństwa jest stanowczo za wysoka.

  226. MajsterKlepka
    19 marca o godz. 20:41 Edit →

    Przeciwstawny punkt widzenia proponuje anonimowy autor na https://www.gotquestions.org/Polski/Pandemie-choroby.html

    Właśnie nie jest jasne co proponuje anonimowy autor, poza tym, że proponuje nadzwyczajną, a religijnie standardową pokrętność myśli i demoralizację.

    Bozia wszystkim rządzi, ale nie rządzi Bozia decyduje o plagach, ale niekoniecznie, bo plagi mogą się wziąć z „życia w upadłym świecie”.

    Zapadnięcie na chorobę pandemiczną nie musi być skutkiem grzechu. Cierpienie, męka, śmierć – bez powodu.
    Upadły jest świat dookoła, ale nie delikwent, który zapada na chorobę i odwala kitę. Delikwent może mieć wybitne zasługi w niebie i też odwali kitę przez pandemię. I bozia nie ma z tym nic wspólnego.

    On co prawda „nad wszystkim panuje i wszystkim rządzi”, ale nie rządzi, bo mnóstwo rzeczy dzieje się samo z siebie. Jak ten miły bozi odwalacz kity. Cóż, tak się jakoś złożyło i bozia jest zdziwiony.

    Biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze tak nie było, żeby tak było, żeby nie było chorób i pandemii, to świat jest na okrągło upadły. Nie miał kiedy być nieupadły. To nie wiadomo czym się różni upadłość od nieupadłości, skoro tylko jeden stan występuje i nic innego.

    Bozia jest Absolutem Miłości, co się poznaje po tym, że ludzkość dostaje od bozi w łeb i plagą jedną za drugą jeśli nie chce bozi wyznawać, bo nie ma czasu, bozia nudzi taką ludzkość, ma innego bozię, albo takiego bozię uznaje za psychopatę i nie chce mieć z nim nic wspólnego.
    No to jak się bozia nie podoba, to wali w ludzkość klęskami, chorbami i morduje dopóki się ludzkość przed takim bozią nie ukorzy, a wtedy bozia dozna wreszcie zadowolenia i wybaczy ludzkości grzechy.

    I to coś nazywa się najwyższą moralnościa i tego czegoś co niedziela się dowiaduje katolik w kościele, do którego musi łazić pod karą grzechu śmiertelnego. Dzięki temu odróżnia dobro od zła i redaktor Michnik odczuwa ulgę.

    Tan bozia to prawdziwy słodziak, a dla dziewczyn niezłe ciacho. Dlatego gryzą jego ciało, żują, wysysają i połykają ze smakiem. Albo zjadaja napletki Jezuska, co na to samo wychodzi tylko trzeba ich więcej. Ostatni napletek Jezusa został zjedzony jakoś tak pod koniec lat 1960-tych.
    Troszkę szkoda, bo możnaby zrobić badania genetyczne i dowiedzieć się kto to był ten Jezusek.
    Wszystko wskazuje na to, że jego prawnuczkiem był nasz Święty Ojciec Święty.

  227. „Tymczasem Amerykanie w obawie przed załamaniem się systemu bezpieczeństwa masowo kupują broń”

    Ała

    https://studioopinii.pl/archiwa/197494

  228. @Tanaka
    19 marca o godz. 17:06

    To te, co żrą mózgi, się tak rozwijają. Te, co żrą płuca, stają się lekkoduchami.

  229. @mag
    19 marca o godz. 19:02

    Trzeba jeszcze inkwizycję powołać. Jest już paru speców od palenia bajek dla dzieci.

  230. scrambler
    19 marca o godz. 19:23
    Szary Kot
    19 marca o godz. 19:02
    Newsy na pocieszenie. Nie mam zamiaru się przemondrzać ani kasandryczyć. Jeżeli – wg tzw. prasy fachowej (np The Lancet) RNA COVIDa zawiera sekwencje HIV,  to niestety, ale jest przerąbane choć nie definitywnie

    Mój komentarz
    W artykule PMC, Emerg. Microbes Infect. 2020; 9(1): 378–381. Published online 2020 Feb 14

    autorstwa chińskich badaczy o sekwencjach w genomie wirusa CoV-2 jakoby identycznych jak w wirusie HIV-1 przeczytałem, że to nieprawda.

    Wirus CoV-2 nie posiada sekwencji wirusa HIV-1.
    Wirus ten nie został stworzony w laboratorium.
    Wirus ten zawiera sekwencje pochodzące od wirusów nietoperzy.
    Pzdr, TJ

  231. Nefer
    Skoro pierzesz rękawiczki po powrocie do domu (jeśli dobrze zrozumiałam), to one są chyba bawełniane. Czy nie lepiej używać tych silikonowych, niekoniecznie jednorazowych, a jest ich spory wybór?

  232. mag
    19 marca o godz. 23:39

    Nie, nie lepiej. Trzeba używać albo jednorazowych i je natychmiast wyrzucać, albo prać. Bo virus na silikonie zostanie długo.

  233. @Tobermory
    19 marca o godz. 16:06
    Chyba pomyliłeś adresatów. 🙂

  234. @Tobermory
    19 marca, g.21:10
    Nawet nie pamiętam, kiedy chorowałam na grypę. Chyba ze 30 lat temu. Nigdy się nie szczepiłam, odkąd nastala taka możliwość i nic.
    Nie znaczy to, że jestem jakimś okazem zdrowia, ale nie wiedzieć czemu (geny, naturalna odporność itp.?), nie zapadam raczej na banalne, choć upierdliwe choróbska z kaszlem, katarem, gorączką, a tym bardziej takie z powikłaniami. Wiadomo, czym może się skończyć „zwykła” grypa.
    Jakby powiedział przewrotnie @Tanaka, może to „część planu bożego na moje życie”.
    Może mamy tak samo? Ale żeby go chwalić? Znaczy się Pana? Jakoś mi głupio i niezręcznie.

  235. basia.n
    19 marca, g.23:52
    Dzięks.

  236. Bry wieczor, wszystkim!

    @Ewa-Joanna
    19 marca o godz. 6:36
    Dzieki! wybieram gratulacje 😀 😀 😀

    @Ewa-Joanna, @Tanaka, @Nefer, @Szary Kot

    Dzieki, kochani za troske! Az mi teraz głupio…
    Najpierw musze się pokajać…. tu głowę zwieszam i kajam się okrutnie za przywleczenie bezwstydnie takiej strasznej prywaty na blogowisko. W zasadzie to ugryzłam się w klawiaturę tuz po wysłaniu mojego wysmętniania, (ale z ciebie drama queen, kobito – rzekłam sobie stanowczo a krytycznie ale już było za późno na odszczekanie a poza tym akurat miałam moment na użalanie się nad sobą :D) Nie ma co się jednak użalać bo w takiej sytuacji jest wiele osób wiec twardym trzeba być a nie miętkim! (we don’t have problems, we have solutions! zakrzyknela dzis bojowo jedna z moich biurowych Szkotek, wywolujac w nas najpierw wzdryg a potem wzbudzając atak histerycznego śmiechu bo wszyscy gonimy w piętkę na tym etapie. I za to tez kocham Szkotow. Ciagle sie mozemy smiac i to do rozpuku, bo coz nam zostalo)

    Ale skoro już narobiłam sobie obciachu jojczeniem to mały update:

    Wiec jest tak – zostawiania w domu potomka na cały dzień jeszcze nie praktykowałam (mimo, ze jak każdy z nas latałam z kluczem na szyi a pracujący rodziciele zostawiali mnie na cale dni kiedy byłam chora). Tutaj prawo niby nic na ten temat nie mówi (co do wieku zostawiania) ale raczej się nie zaleca zostawiania potomstwa poniżej 12 roku życia samemu sobie w domu i służby socjalne patrzą na to koso (a jak coś się przydarzy to mogą się zainteresować). Wiec jeszcze czas na to nie nadszedł, bo potomkowi ledwo stuknęła dycha i jest lekko nieobliczalny, kto wie co mogłoby mu wpaść do głowy po kilku godzinach.

    Wczoraj na hasło, ze mogłabym zabrać potomka do biura od czasu do czasu mój dyrektor kwaśno stwierdził, ze raczej nie, bo nie chce stworzyć precedensu (tak jakby moi rzeźnicy zaczęli nagle masowo zabierać swoje potomstwo na linie zachęceni moim przykładem… ) Chyba jednak orzekł tak dlatego, bo był lekko obrażony po tym jak odesłałam do domu jednego z chojraków, który twierdził, ze jego pasierbica jest właśnie testowana na okoliczność coronawirusa – na linii coraz mniej staffu a coraz więcej wyimaginowanych ofiar covida (those attention seekers!) – ale skoro mamy brać na poważnie rządowe wytyczne to nie ma zmiłuj. Dziś dyrektorom zmiękła rura nieco wiec może w sytuacji podbramkowej będzie to opcja na dzień czy dwa od czasu do czasu. Czesc roboty jestem w stanie zrobić z domu, ale musze czasem oblecieć moje włości.

    Z odsieczą koniec końców nadciągnęła moja siostra (już po moim wysmetnianiu), która właśnie zaczęła pracować z domu. Nie chciałam zawracać jej głowy bo właśnie się przeprowadziła dokładnie kilka dni wcześniej ale już zapowiedziała swojemu szefowi, ze ma taka biedna starsza siostrę niedojdę z praca, której nie można robić każdego dnia z domu i potomkiem i ze jak mi nie pomoże to jej ta siostra (czyli ja) zejdzie z głodu. Wiec jak się ogarnie za jakiś tydzień weźmie do siebie od czasu do czasu siostrzeńca bo pracuje z domu i ona i narzeczony. Pod Edynburgiem wiec nie na drugim koncu swiata. Tak więc nie jest tak źle jak na początku wyglądało i tym bardziej się kajam. Pewnie, dalej jest mi trochę przykro ze ex-mzonek, który radośnie się samo-izoluje na północy i pracuje z domu na razie dalej milczy w kwestii oferty wzięcia do siebie pierworodnego a nawet jedynaka no ale skoro milczy to milczy. Z drugiej strony odeslanie potomka dwieście mil na polnoc nie do końca tez mi się widzi w takim momencie wiec może i dobrze.
    Jest ciagle szansa, ze zostane wciagnieta na liste key workers i młody zalapie się na jakiś rodzaj szkoły (młody nie jest az tak zachwycony perspektywa).

    W pracy jak na froncie. Nowina goni nowine, pracownicy odpadają każdego dnia. Rzad wprowadzil jakies dyktatorskie ustawy podobno pod pozorem walki z covidem ale jeszcze nie miałam czasu sprawdzić. Na weekend układamy liste filmow katastroficznych, którymi zamierzamy się bezwstydnie pasc jesli pogoda nie dopisze. W przyszłym tygodniu wezme kilka dni wolnego, żeby spróbować ogarnąć to wszystko rozumem. Hiszpanscy przyjaciele wysylaja mi na zmiane wirusowe memy i dystopijne filmiki ze swoich rodzinnych stron – podejrzewam, ze memami maskują niepokoj o bliskich… Dzis na fali paniki, ze za chwile zamkna Londyn umknela w nasze strony zaprzyjazniona Wloszka, kumpel któremu spadla na glowe wraz ze swoja partnerka donosi ze odebral ja z lotniska z dwoma walizkami – w jednej rzeczy osobiste, a w drugiej cale kilogramy wloskiej zywnosciowej kontrabandy… I papieru toaletowego, żeby się wkupic. Mysle, ze jednak nie zginiemy

    Zal mi tak bardzo siodmoklasistow ze szkoly Mlogego, ktorzy byc moze nie beda mieli w tym roku tradycyjnego pozegnania z podstawowka na ktore czeka kazdy dzieciak – z wymarszem ostatniego dnia przy dzwieku bagpipes, rytualnego wiazania szkolnych krawatow na bramie, pozegnania ze wszystkimi… Serce mi sie sciska na mysl jak bardzo bedzie im przykro jesli szkola nie otworzy sie do tego czasu (a na co wszystko w tej chwili wskazuje). Coz, kropelka w morzu rozczarowan… Moja siostra chyba bedzie musiala odwolac wesele na ktore tak sie wszyscy cieszylismy… Ale coz tam drobne niedogodnosci kiedy za chwile moze byc to nasz najmniejszy problem…

  237. @Nefer
    19 marca o godz. 23:03

    😀 😀 😀

  238. @Aborygen
    19 marca o godz. 21:41

    Pewnie, ze Qbus nasz tez poeta – czy ja mowie, ze nie 😉

    Potrzebna nam poezja na pocieszenie. Duzo poezji.

    Z pozdrowianiami dla wszystkich Australijczykow 😉

    https://www.youtube.com/watch?v=VtsMVI8Fles

    Czyli…”w nas jest Raj, Piekło … i do obu szlaki”

  239. tejot
    19 marca o godz. 23:26

    Tak piszą chińscy mędrcy? To zapewne prawda ostateczna… na netoperki łatwo jest zwalić zawsze, bo mają stale na sobie do 300 różnych wirusów, pewnie już od tysięcy lat.
    Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, raczej sceptycznego racjonalizmu, a pewne fakty się same układają. Jaki to zaskakujący zbieg okoliczności, że akurat w Wuhan jest jedyne w ramach sieci WHO w Chinach Biosafety Level 4 laboratory (BSL-4) :
    https://www.livescience.com/china-lab-meets-biosafety-levels-new-coronavirus.html

    oraz równie zaskakująca (czyżby?) zmiana narracji od końca stycznia:

    https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30183-5/fulltext

    wobec obecnie dominującej.

    Nie, nie z nami te numery, Bruner:

    https://greatgameindia.com/dr-francis-boyle-creator-of-bioweapons-act-says-coronavirus-is-biological-warfare-weapon/

    https://greatgameindia.com/coronavirus-chinas-secret-plan-to-weaponize-viruses/

    czyli dla każdego coś prawdziwego. Oczywiście te dwa ostatnie linki to ekstrema i propaganda. Ale:

    https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30675-9/fulltext

    Może leci z nami jakiś doktór?

  240. @scrambler
    Sars nie wywołał takiej paniki i totalnego kryzysu polityczno-ekonomicznego.

  241. Coraz czesciej ta oklepana fraza “It’s the end of the world as we know it”. A w koncu wystarczy pokrecic sie troche po tym lez padole aby doswiadczyc wiele koncow swiata w jego roznych wymiarach emocjonalno-czaso-przestrzennych; osobistych, narodowych,globalnych…Wspolnym mianownikiem ich wszystkich jest swiadomosc, ze cos odchodzi bezpowrotnie i ze juz nigdy nie bedzie tak jak dotychczas bylo. I ten niepokoj – co bedzie dalej, zanim zycie wtoczy sie w nowe, pozornie trwale koryto. I tak, jedni zabieraja sie z tym nowym, podczas gdy inni osiadaja na mieliznie historii machajac reka do odplywajacych w pokoleniowym gescie pozegnania. Cos takiego dzieje sie obecnie u progu konca epoki globalizacji. Chwila pekniecia czasu i oglupienia wobec latwosci, z jaka urywa sie porzadek dni. Trudno mi okreslic wlasny stosunek do tego zjawiska. Czy cieszyc sie z tego, ze dobrze jest, ze odchodzi cos co sie nie sprawdzilo, czy snuc obawy w stosunku do tego co ma nadejsc, a z czego wieje Orwellowska groza. Oto jest pytanie.

    Prosisz o troche poezji Kostko. I cannot help but oblige. Ale wszystko jakies ponure.

    First, leci moj ulubieniec Karlolek Bukowski “So Now”, ktorego dedykuje wszystkim wloskim starcom wywozonym po kryjomu do krematorium z miejscowych szpitali.

    https://www.youtube.com/watch?v=5S9HNM31XUQ

    Drugi: S. Jesienin. Licze na wspolprace rusofila ozza w tlumaczeniu.

    https://www.youtube.com/watch?v=og8NAT3y-oI

    Мне осталась одна забава:
    Пальцы в рот – и веселый свист.
    Прокатилась дурная слава,
    Что похабник я и скандалист.

    Ах, какая смешная потеря!
    Много в жизни смешных потерь.
    Стыдно мне, что я в бога верил.
    Горько мне, что не верю теперь.

    Золотые, далекие дали!
    Все сжигает житейская мреть.
    И похабничал я и скандалил
    Для того, чтобы ярче гореть.

    Дар поэта – ласкать и карябать,
    Роковая на нем печать.
    Розу белую с черною жабой
    Я хотел на земле повенчать.

    Пусть не сладились, пусть не сбылись
    Эти помыслы розовых дней.
    Но коль черти в душе гнездились –
    Значит, ангелы жили в ней.

    Вот за это веселие мути,
    Отправляясь с ней в край иной,
    Я хочу при последней минуте Попросить тех, кто будет со мной, –
    Чтоб за все за грехи мои тяжкие,
    За неверие в благодать –
    Положили меня в русской рубашке
    Под иконами умирать.

    Trzeci swoj, tez ponury po nocnym przebudzeniu.

    “Tesknota”

    Przychodzi znienacka.
    To lasi sie jak rudy kot o policzek
    To sciska serce kurczem zalu.
    Ziewa nieprzespana noca.
    Partrzy w mrok, mokra zrenica oka.

  242. tejot
    19 marca o godz. 23:26

    Jutro, znaczy dziś ale duże ciut po wschodzie słońca dorzucę cegiełkę z brakującym elementem, co go podobno nie ma, ale może jest.

  243. A co powiecie na to:
    https://ewinia-nowyekran-pl.neon24.pl/post/153735,5g-a-koronawirus-operacja-wojskowa
    Kolejna praktyka teoretyczna? Teoria praktyczna? Czy obie na raz, jako spiskowa teorio-praktyka? Już ch… wie, co to do q… nędzy, jest!
    Wiem. Jeśli nie jankesi i nie chinole, to niechybnie Putin! Tak, Putin jest temu wszystkiemu zamieszaniu winien. To taki bardziej udany nowiczok, CONVICZOK-19. I teraz rubel spadł mu na ślubny odcisk.

  244. @Ewa-Joanna
    20 marca o godz. 1:22

    Sars nie wywołał takiej paniki i totalnego kryzysu polityczno-ekonomicznego.

    Świat wtedy jeszcze nie dojrzał do kryzysu. Teraz już być może tak i nawet spadnie??

    @basia.n
    19 marca o godz. 16:53

    Żeby chociaż na trochę odejść myślami od tematu epidemii, proponuję wirtualne węrówki po światowych muzeach…

    Dobry pomysł! Skorzystam!

    @Tobermory
    19 marca o godz. 16:06

    @Herstoryk
    Nie mogę już czytać o tym „stypendyście na MIT” Rotkiewiczu.
    Naprawdę uważasz, że pół roku dziennikarstwa na tej uczelni czyni go ekspertem od GMO i nowoczesnych pestycydów?

    ??!!??

    @ Kostka
    20 marca o godz. 0:10

    Bry wieczor, wszystkim!

    Dzieki, kochani za troske! Az mi teraz głupio…
    Najpierw musze się pokajać…. tu głowę zwieszam i kajam się okrutnie za przywleczenie bezwstydnie takiej strasznej prywaty na blogowisko. W zasadzie to ugryzłam się w klawiaturę tuz po wysłaniu mojego wysmętniania,…

    A problem shared is a problem halved!!

    @
    Właśnie wróciłem z zakupów. W sklepach wszystko jest, no prawie, bo mięso co nieco wykupione i biała kapusta(?!??) całkowicie. Ludzi pełno, kupują już z umiarem, starszawi i Azjaci z maseczkami na twarzach, ale z rzadka. Kawiarnie, itp. też mają klientów, choć mniej niż zwykle. Na ulicach ruch jak zawsze, w parku też, ludzie prowadzają pieski i dzieci. Szkoły wciąż otwarte, choć ci co mogą, trzymają małolatów w domu.

  245. Choć sytuacja tutaj – jak na razie – nie jest tragiczna, trzymamy się raczej domu, próbując jednak na ile się robić swoje – jak w piosence w sam raz na dzisiejsze układy! – https://www.youtube.com/watch?v=RAWJHpP3sog. 🙂
    Od dziś przestałem chadzać na siłownię, trudno, coraz bardziej zgrzypiące stawy będą zgrzypieć jeszcze więcej bez rozruchu 3 razy w tyg. Stwarza to problem „W co się bawić”, https://www.youtube.com/watch?v=jJX_orowbzk, w domowych pieleszach. Jak długo będą wystarczać książki, filmy w TV i z sieci, muzyka z YT? Zobaczysię! Na razie bawię się animacją pierwszej części ulubionej V-j symfonii – https://www.youtube.com/watch?v=7rhryZzdpME i innych znajomych utworów!
    Gdy się znudzi zaczniemy wirtualnie łazić po muzeach poleconych przez @basię.n

    Inne sugestie mile widziane 🙂

  246. @Herstoryk
    20 marca o godz. 5:39

    Sytuacje przymusowego nieróbstwa zawodowego są znakomite do:
    – przemeblowania
    – odgruzowania
    – przebudowania
    – wszelkich innych zmian, o których tyle razy mówiliśmy, że kiedyś zrobimy…
    Zalety:
    – zastępują siłownię
    – angażują wszystkich, również bezpośrednio niezainteresowanych
    – wypełniają, a nawet przepełniają czas
    – zwalniają/uwalniają przestrzeń
    – wzbudzają wspomnienia
    – jak każde wspólne działanie, wzbudzają kontrowersje, wywołują śmieszne sprzeczki – w każdym razie zbliżają
    – dają poczucie spełnienia, nowego początku i chęci do dalszego działania.

    I co najważniejsze – jest to znakomity czas na przygotowanie się na ewentualne trudne czasy/kataklizmy, uwarunkowane lokalnymi właściwościami natury, sytuacji politycznej czy społecznej, czyli czas na konserwację rzadko/sezonowo używanego sprzętu, przegląd
    stanu posiadania i jego selekcja/uzupełnienie/naprawa.

    Wystarczy zacząć, a pójdzie dalej samo. Reakcja łańcuchowa.

  247. A dla mlodszych w mocach prokreacyjnych, produkowac jak najwiecej quaranteens na rok 2033.

  248. Prosze nie pytajcie, dlaczego najszla mnie ta genialna piesn dzisiaj. Film widzialem w dziecinstwie i nic z niego nie pamietam a utwor to i owszem. Nie wiem, dlaczego i jakim sposobem wlasnie dzis go odnalazlem.

    https://youtu.be/q7ke_xzw0Ew

  249. Wieści z innego świata – w Iranie zmarło już ponad 1300 osób, ktoś umiera średnio co 10 minut, liczba zarażonych rośnie o ok. 50 co godzinę. Tymczasem prezydent Trump wielkodusznie zdecydował nie zaatakować Iranu, w odwecie za irackie ataki na amerykańskie bazy w Iraku, wbrew namowom (wiadomych) „doradców”, bo, jak powiedział „podczas pandemii popsuło by to imidż USA”, zadekretował tylko nowe sankcje. Amerykańska blokada Iranu uniemożliwia w praktyce zakup środków medycznych i ochronnych, mimo że są teoretycznie/rzekomo wolne od sankcji. Zapłacenie za nie i dostawa wymagają tak pracochłonnych i zawiłych biurokratycznych korowodów z organami administracji USA, że producenci i pośrednicy nie mają ochoty się w nie wdawać, a także boją się reperkusji. Sekretarz Stanu Pompon określił nowe sankcje, jako mające na celu „pozbawienie reżymu dochodów z petrochemii, w celu pogłębienia politycznej i gospodarczej izolacji Iranu”.
    https://www.middleeasteye.net/news/coronavirus-iran-health-minister-death-toll-rises-covid-19

    Domyślam się, że są tacy co będą wiwatować…..

  250. Kostka
    20 marca o godz. 0:10

    Bry wieczor, wszystkim!

    @Ewa-Joanna
    19 marca o godz. 6:36
    Dzieki! wybieram gratulacje

    @Ewa-Joanna, @Tanaka, @Nefer, @Szary Kot

    Dzieki, kochani za troske! Az mi teraz głupio…
    Najpierw musze się pokajać…. tu głowę zwieszam i kajam się okrutnie za przywleczenie bezwstydnie takiej strasznej prywaty na blogowisko. W zasadzie to ugryzłam się w klawiaturę tuz po wysłaniu mojego wysmętniania,

    Kajać tu się niemaco. I uprasza się nie gryźć klawiatury oraz odsunąć od krawędzi peronu.
    Z gryzienia ludzi w ręce znana jest niejaka Turczynowicz – była już szefowa kampanii nijakiego Dudy, nieznanego z niczego innego oprócz ruchadła leśnego długopisu, oraz pewien katolicki obywatel co odgryzł policjantowi palec.

    (ale z ciebie drama queen, kobito – rzekłam sobie stanowczo a krytycznie ale już było za późno na odszczekanie a poza tym akurat miałam moment na użalanie się nad sobą :D)

    Fachowo mówimy: dragdrama queen, żeby było wiadomo nijakiemu Dudzie że jesteśmy po stronie cywilizacji śmierci LGBT i nam może skoczyć tam gdzie może pana majstra w dupę pocałować.

    Nie ma co się jednak użalać bo w takiej sytuacji jest wiele osób wiec twardym trzeba być a nie miętkim! (we don’t have problems, we have solutions! zakrzyknela dzis bojowo jedna z moich biurowych Szkotek, wywolujac w nas najpierw wzdryg a potem wzbudzając atak histerycznego śmiechu bo wszyscy gonimy w piętkę na tym etapie. I za to tez kocham Szkotow. Ciagle sie mozemy smiac i to do rozpuku, bo coz nam zostalo)

    Tak jest: since we have no problems, we have solutions to nothing!
    Histerycznie historyczny śmiech oraz odwrotnie jest bardzo prawidłowy i uprasza się o jeszcze więcej rozpuku!
    Kochajmy Szkocję, bo tak szybko się śmieje!

  251. Herstoryk
    20 marca o godz. 8:14

    Zdaje się, że Rosja zaapelowała do USA, żeby przestał dusić Iran, bo dusi Irańczyków nie mających przez to możliwości walki z koronawirusem.

  252. act
    20 marca o godz. 7:52

    No dajta spokój! Toż i Fetting z Osiecką genialni i cały film genialny, w dodatku z samymi najlepszymi aktorami.
    Jestem wyznawca, siadaj i oglądaj. Wyznawców nam tu trzeba. Na blogu LA obowiązkowe jest być wyznawcą.

  253. Qba
    20 marca o godz. 6:39

    @Herstoryk
    20 marca o godz. 5:39

    Sytuacje przymusowego nieróbstwa zawodowego są znakomite do:
    – przemeblowania
    – odgruzowania
    – przebudowania
    – wszelkich innych zmian, o których tyle razy mówiliśmy, że kiedyś zrobimy…

    Tak jest! Podobno ludność nadwiślańska ochoczo ruszyła do hipermarketów budowlanych brać się za zaległe remonty.

  254. Oto Wspaniały Plan Boży Kaczyńskiego dla wyznawców radiowej Trójki:

    Jan Chojnacki po 45 latach odchodzi z Trójki. „Bez możliwości pożegnania”
    Jan Chojnacki prowadził audycję „Bielszy odcień bluesa”

    W poniedziałek 16 marca zawiadomiłem pismem dyrekcję Trójki o rozwiązaniu umowy współpracy. W piśmie zobowiązałem się do zrealizowania w dwutygodniowym terminie wypowiedzenia dwóch audycji »Bielszy odcień bluesa« 19 i 26 marca. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Dziś podjąłem próbę telefonicznego kontaktu z dyrektorem Kowalczewskim, który oświadczył, że jeżeli mi bardzo zależy, to mogę nadać audycję w nocy, »bo tam jest więcej miejsca«. Moje rozbuchane ego nie pozwoliło mi skorzystać z tej atrakcyjnej oferty. Po 45 latach »Bielszy odcień bluesa« znika więc z trójkowej ramówki, bez możliwości pożegnania się i podziękowania Słuchaczkom i Słuchaczom” – napisał Chojnacki.

    „Dziękuję Wam tą drogą za wsparcie, za wielokrotnie okazywaną przyjaźń. Przez lata Wasza życzliwość utrwalała świadomość przynależności do Zacnego Marginesu, który zbudowała Dawna Trójka” – zwrócił się do słuchaczy.

    Chojnacki dodał, że audycja będzie nadawana „o stałej porze – 22 z niewielkim hakiem – w Radiu Baobab

    Przypomnijmy, że w ostatnich dniach po 19 latach pracy z Trójką pożegnała się Anna Gacek, następnie ze współpracy z Polskim Radiem po 55 latach pracy zrezygnował Wojciech Mann. Z pracy w rozgłośni zrezygnowała też Gaba Kulka, jak również Jan Młynarski.

    — Patrząc na to wszystko, co się w tej mojej Trójce wyrabia, no już nie mojej, muszę przywyknąć, zastanawiam się, jak dalece można lekceważyć słuchacza — ocenił Wojciech Mann w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

    https://www.onet.pl/muzyka/onetmuzyka/jan-chojnacki-po-45-latach-odchodzi-z-trojki-bez-mozliwosci-pozegnania/3js3r1n,681c1dfa

  255. @Tanaka
    20 marca o godz. 8:46

    Sytuacje przymusowego nieróbstwa zawodowego są znakomite do:
    – przemeblowania
    – odgruzowania
    – przebudowania
    – wszelkich innych zmian, o których tyle razy mówiliśmy, że kiedyś zrobimy…

    Ba!, Żeby to mi się chciało! Gdy mnie znudzi fotel z książką czy krzesełko przed kompem siadam na werandzie kontemplując dojrzewające cytryny i wzdychając smętnie za mruczącym mi na kolanach Kocurskim….. 🙁

  256. Podałam wczoraj kilka linkow do różnych muzeów.

    A dziś sprawdziłam na Google Arts & Culture niektóre z nich. Bo nie wszystkie udostępniają virtualną wędrówkę.
    Ale widzę, że mogę zaprosić miłośników Van Gogha do jego muzeum w Amsterdamie 🙂

    https://artsandculture.google.com/streetview/van-gogh-museum-groundfloor/2QHwyv_Y6gueAw?hl=nl

    No i do Riksmuseum również nie tylko dla Rembrandta, ale dla Vermeera i wielu innych.

    https://artsandculture.google.com/partner/rijksmuseum?hl=nl

    W Hadze można odwiedzić w Mauritshuis moją ulubiona Dziewczynę z perłą Vermeera. Ale jest tam rownież Rembrandt i mistrzowie holenderscy

    https://artsandculture.google.com/partner/mauritshuis?hl=nl

    Warto też zajrzeć w Rotterdamie do Museum Boijmans Van Beuningen
    https://artsandculture.google.com/partner/museum-boijmans-van-beuningen?hl=nl

    Po wejściu na linki należy kliknąć w ikonkę żółtego człowieczka ( znana z google earth ) i można zacząć wędrowkę.

    Muzea , ktore na swojej stronie głownej mają taką ikonkę, proponują ich virtualne zwiedzanie

  257. @Herstoryk
    20 marca o godz. 3:21

    Sorry! Pomyliłem adresatów, chyba z tego niedotlenienia (niedocukrzenia?) od włóczenia się po wysokościach bez obiadu 🙁
    Już E-jotka dała wczoraj znak, ale nie zajarzyłem z tego samego powodu.
    Dziś przeczytałem wszystko, choć jeszcze przed śniadaniem, i dotarło.
    Ten „demaskator” ma u mnie krechę z paru powodów, a zaczęło się od nonszalancji na temat rolnictwa ekologicznego, które sprowadził do porównania jedynie wartości odżywczych żywności ekologicznej z produkowaną masowo i z wszystkimi negatywnymi skutkami dla środowiska i społeczeństw.
    Ten fachowiec od agitacji i dętej propagandy korzyści z wprowadzenia w Polsce upraw GMO pisze w typowej dla niego manierze ośmieszania i „uświadamiania” maluczkich i oszukiwanych konsumentów o zakopywaniu rogów wypełnionych bydlęcymi odchodami, cenach z Księżyca i innej „ekościemie”.
    Redaktor R. odsyłał swoich przeciwników w dyskusji wprost do Otchłani, bo to fanatycy, sekciarze, zatruci ideologią eko w przeciwieństwie racjonalnych, oświeconych, rozsądnych zwolenników stosowania np. glifosatu niezbędnego w uprawie roślin GMO.
    Wszelkich sceptyków wrzucał do jednego worka z ufologami, tarocistami i różdżkarzami, bo to zabobon i ciemnota, a po jego stronie stoi nauka, rozsądek, trzeźwy i chłodny osąd.

    A teraz ten chłodny osąd nosi się z zamiarem zakazu stosowania glifosatu w kolejnych krajach.

  258. @Kostka
    Taż my tu jak rodzina 🙂

  259. @Kostka
    20 marca o godz. 0:10

    Oferta była zaaprobowana przez Kierowniczkę, więc obowiązuje. W zeszłym roku mieliśmy młodego Hiszpana na wymianie i fajnie było – co prawda chodzili do szkoły…

    @Jakby kto chciał do opery
    https://www.metopera.org/

  260. Zaraz, zaraz, czy tam w polnocnej hemisferze nie rownonoc dzis wiosenna?
    A u mnie jesienna?
    Slabo sie na tym znam ale cos mi sie kojarzy…

  261. @ act
    20 marca o godz. 10:28

    Masz rację, dziękuję za przypomnienie 🙂 W tym stresie byłby człowiek przegapił.
    O godz. 4:47 wystrzeliła wiosna w mojej okolicy, co podkreśliła narastającym zachmurzeniem i ochłodzeniem 🙄

  262. @Tobermory 20 marca o godz. 9:40 Poprzyj swój płomienny wywód faktami. Jak dotąd wszyscy ci obrońcy ludzkości przed szatanem GMO nie wykazali się stosownymi kwalifikacjami. Ich przekaz to więcej niż bełkot, są równie niebezpieczni jak antyszczepionkowcy. Powtarzam jeszcze raz, Rotkiewicz robi za nas bezstronny i uczciwy przegląd wiedzy i opinii na temat.
    Od siebie dodam, że ładnych parę lat temu w Niemczech otruto kilka osób warzywami z upraw ekologicznych. Ci ekologiczni naziści próbowali wrobić Hiszpanów, ale się nie udało.
    Nikt nikomu nie może zabronić jedzenia z upraw jakie sobie wyobraził (tu nacisk na to słowo, ponieważ konsumenci dosłownie gówno wiedzą o tym jak powstają ich „dania”)
    Tu zejdę na politykę i znanego wszystkim T Piątka, autora książki o A Macierewiczu. Teraz ma się ukazać coś podobnego o A Dudzie. W tym momencie łączę Piątka z szatanem GMO. Otóż wywalono gościa z Krytyki Politycznej, ponieważ napisał coś w stylu kolegi @Tobermory. Nie postuluję tu banu dla @T, ale warto coś przeczytać na ten temat zanim rzuci się zgniłym jajem. Jest jeszcze jedna możliwość takiej postawy, a mianowicie wiara w gusła. Z nią jest tak: „Wierzyła baba w gusła, aż jej dupa uschła” – Halinka Kiepska.

  263. Ramschel
    20 marca o godz. 10:30

    Chętnie. Bo dla mnie góry – to niestety tylko virtualnie. ( lęk wysokości )
    Bardzo tego żałuję. Ale wspinałam się na inne szczyty – na te muzyczne.

  264. act
    20 marca o godz. 10:28

    Że u mnie zaczęła się dziś wiosna, to wiem, ale wydaje mi się, że jesień u ciebie zaczęła się 1 marca 🙂

  265. GW szokuje tytułami: Epidemia w Hiszpanii. Śmierć co 16 minut.
    Bez koronawirusa Hiszpanie umierają w statystycznym rytmie co 1,3 minuty, w Polsce jest podobnie, co 1,2 min.
    Teraz się może pogorszyć, bo lekarze nie mają głowy do „zwykłych” pacjentów, przesuwa się planowane operacje, badania i terapie, karetki zajęte wożeniem „podejrzanych”, a ludzie coraz bardziej zestresowani i przestraszeni 🙁

  266. A ja przed chwilą przeczytałam na Interii :

    Koronawirus we Francji.
    Obywatele nie przestrzegają nakazu pozostania w domu.
    Paryżanie tłumnie robią zakupy na targach, mieszkańcy południa Francji ruszyli natomiast na plaże. Prezydent Emmanuel Macron ocenił podejście rodaków do obowiązującego od wtorku nakazu pozostawania w domu jako „zbyt lekkie” i „bez troski o bliskich”.

    No comment….

  267. bubekró
    20 marca o godz. 10:49

    Zamknięcie ?? A niech się tam tłumnie zbierają i modlą ! Przecież to najlepsze lekarstwo. A gdyby już zaczęli chorować, to żaden szpital, tylko modlić się do końca !!

  268. basia.n
    20 marca o godz. 9:30

    Bardzo ciekawe linki. Zaraz się rzuciłem na Van Gogha, aleć to faktycznie wirtualne zwiedzanie muzeum, stąd niełatwo się przypatrzeć obrazom. I ta funkcja odpada, gdy się chce widzieć je w całej palecie tonalnej. Może trzeba dalej pogrzebać, co spróbuję później zrobić.

    Natomiast w linku do Rijksmuseum, można się od razu wgapić w ryciny Durera. I porządnie obraz powiększyć. tu sprawa znacznie prostsza, bo to monochromy.
    Od razu też trafiłem za taką pychotę chrześcijańskiej cywilizacji pt. „na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści!”. I wiszą! A ksiądz dobrodziej błogosławi schnącym na świeżym powietrzu wisielcom. jaki piękny Wspaniały Plan Boży dla życia wisielców.
    Nie jest całkiem jasne który to, ale jak nic wisi i zdobi gen. Jaruzelski.
    Dzięki temu Polska wstała z kolan i wreszcie jesteśmy we własnym domu, a Dobry Pan Bóg , pokolenie JPII i F-35 czuwają nad nami.
    Boże prowadź! I szczęść boże.

    https://artsandculture.google.com/asset/strafmaatregelen-ophanging/jQGf7fKbZC5XOw?ms=%7B%22x%22%3A0.5016863142978759%2C%22y%22%3A0.4672682349509764%2C%22B%22%3A10%2C%22z%22%3A10%2C%22size%22%3A%7B%22width%22%3A1.0375683060109289%2C%22height%22%3A0.9585006693440429%7D%7D

  269. @bubekró
    Sam najmlodszy nie jestem ale chwala koronawirusowi jesli wymiecie wiekszosc moherow.

  270. bubekró
    20 marca o godz. 10:49
    Za szybko skomentowałam. Patrząc jedynie na tytuł, myślalam ,ze ojdyr obawia się choroby. A on… jęczy o ” piniądze „, bo im ledwo im starcza ” od pierwszego do pierwszego !!!
    Ta bezczelność nie mieści się w głowie !!

    „Nasze media nie mają dotacji jak na przykład TVP 2 mld zł”
    Rydzyk prosi, by nie odkładać pomocy na później. Podkreśla, że przed pandemią koronawiurusa „ofiary przy bardzo oszczędnym gospodarowaniu starczyły skromnie od pierwszego do pierwszego”, a teraz „gdy zarobki mogą być mniejsze”, boi się o istnienie Radia Maryja, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”.

  271. bubekró
    20 marca o godz. 10:49

    Śmichy chichy, a tu się tragedia szykuje

    https://torun.wyborcza.pl/torun/7,48723,25806167,koronawirus-rydzyk-grozi-nam-zamkniecie-radia-maryja-i-telewizji.html

    Co by wyglądało na to, że bozia ma Wspaniały Plan dla Rydzyka, jego Maryi radiowej i wyznawców: zamknąć Rydzyka w radiu i utopić w Wiśle, póki trochę wody płynie.
    Rydzyk – ciesz się facet, zamiast kwękać! ładnie klękasz i mówisz paciorek: Boże błogosław i Twoje dary Wspaniałego Planu przyjmuję z miłościom i wdziencznościom!

    Rydzyk zaś wzywa, żeby Ci jego wyznawcy, którzy poniosą największe koszty Bożego Posłańca Miłości czyli wirusa, nie na swoje zdrowie i życie wydawali oraz sobie bliskich, tylko na Rydzyka. Nieskończoność cynika.

  272. @ basia
    U mnie w Pratcoustals (pays viganais) 680m npm nic sie nie dzieje.

  273. basia.n
    Tak, u nas pory roku zaczynaja sie od pierwszego; grudnia, marca itd.
    Kalendarz vs. astronomia.

  274. Ho, ho ho, nie postuluję tu banu dla @T 😆 😆 😆

    @BWTB

    Dziękuję za łaskawość 😎

    Bo ja oczywiście niczego nie czytam poza astromarią, prawda?
    I jeszcze wierzę w teorię flogistonu 😎

    konsumenci dosłownie gówno wiedzą o tym jak powstają ich „dania”

    I tu masz rację. Gdyby wiedzieli, co konsumują wraz z choćby winogronami deserowymi (koktajl kilku do kilkunastu pestycydów), jabłkami, drobiem z kurników po 40 000 sztuk w każdym, wieprzowiną z wielkich chlewni etc… 🙄
    W polskim rolnictwie mimo zakazów stosuje się profilaktycznie antybiotyki w ponad 80 proc. hodowli kurczaków ( 88 proc. – indyków) i w połowie hodowli trzody chlewnej.
    A potem zdziwienie, że rosną rezystencje.
    Do tego gleby zatrute nadmiarem gnojowicy, wody gruntowe skażone śladami pestycydów i pełne azotanów, wymieranie owadów, ptaków, mikroorganizmów glebowych…
    Na zdrowie!

    Epidemia EHEC (produkcja kiełków skażona tymi bakteriami w jednej firmie w Dolnej Saksonii) w Niemczech w 2011 roku będzie pewnie jeszcze dziesiątki lat używana do atakowania „ekologicznych nazistów”, to taki poręczny oręż.

  275. 12 nowych przypadków w Polsce. Kierownictwo Ministerstwa Rolnictwa w kwarantannie

    Z niecierpliwością czekam na podobną wiadomość o ministerstwie sprawiedliwości. Ciekawe czy Zbyszek siedzi sobie w jakimś bunkrze.

  276. @Tobermory
    20 marca o godz. 9:40

    @Herstoryk
    20 marca o godz. 3:21

    Sorry! Pomyliłem adresatów, chyba z tego niedotlenienia (niedocukrzenia?) od włóczenia się po wysokościach bez obiadu

    Nie ma sprawy!! Ja dziś pomyliłem kilka ukośników i to nie z niedotlenienia czy niedocukrzenia, ale raczej z przedobrzenia dezynfekcji górnych dróg oddechowych i niższych pokarmowych 😉

    Na temat demaskatora mam podobną opinię!

  277. A ja tam dzis nic nie pomylilem…tylko zapytalem kolege w pracy, czy zna tworczosc filmowa Tentino Quarantino…
    Powiedzial, ze nie.

  278. @ ogrodolubcy
    Zanim się całkiem zrobi wiosna na hemisferze. Dołożyłem zdjęć z zimowo-deszczowej sesji w ogrodach różanych David Austin. Zrobione miesiąc temu, ponure i przemaczające, ale można zobaczyć, jak róże wypoczywają po trudach sezonu. Zdjęcia leżą w jednym albumie z zeszłorocznymi kwitnącymi, więc do wyboru wedle nastroju. Zapraszam.

    https://photos.app.goo.gl/GRX6AvtC1T1hCS468

  279. act
    20 marca o godz. 12:09

    A u was każą jeszcze wciąż pracować ?

    Myślę, że jeśli ten kolega ogląda filmy, to jedynie bardzo ograniczonego profilu.

  280. scrambler
    20 marca o godz. 1:03

    oraz równie zaskakująca (czyżby?) zmiana narracji od końca stycznia:
    https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30183-5/fulltext

    Mój komentarz
    Przeczytałem wyżej linkowany artykuł polecany jako podstawowy. To jest artykuł pokazujący terapię jaką zastosowano w szpitalu w Wuhan do chorych na COVID-19.

    Przebieg i wyniki terapii są ujęte w tabelki pokazujące działania diagnostyczne, dawki lekarstw, obliczone procenty wieku, długości choroby, kontakty z targowiskiem w Wuhan, procent pacjentów zmarłych, itd. Oraz dyskusja.
    Nie doczytałem się niczego o wirusie HIV. Jedyna daleka zbieżność, to stosowanie w opisanej terapii dwóch lekarstw antywirusowych. W leczeniu HIV stosowane są leki antywirusowe.

    W artykule nie ma nic o sekwencjach wirusa HIV-1 odkrytych w genomie wirusa CoV-2.
    Pzdr, TJ

  281. @Tobermory, oczekiwałbym konkretów, a nie pitolenia, że antybiotyki, ścisk w hodowlach, pestycydy, nawozy śtucne te atomy. Co ty mi tu piszesz za oczywiste oczywistości? Dołóż jeszcze kilka tajemniczo brzmiących dla mnie słów, a padnę na kolana z wrażenia.

  282. tejot
    19 marca o godz. 23:26

    Tutaj:

    https://drive.google.com/file/d/1rFdAMaUXHCnXUhaZVRksr9JQ_QtxugNe/view?usp=sharing

    wrzuciłem publikację, która po ok 2 tyg została – wg oficjalnej wersji – wycofana przez autorów (???) po to, by zastąpić ją tym:

    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7033698/.

    Ale jednocześnie :
    http://www.chinaxiv.org/abs/202002.00082
    nie zostało podważone. Co w tym ważnego? Proszę zwrócić uwagę na magiczne tutaj słowo FURINE. Warto sprawdzić co to jest oraz okoliczności, w jakich to białko wytwarzane jest przez organizm człowieka.
    https://www.thailandmedical.news/news/breaking-latestcoronavirus-research-reveals-that-the-virus-has-mutated-gene-similar-to-hiv-and-is-1,000-times-more-potent-
    Poza tym oficjalnie: netoperki. Tak samo oficjalnie w ChRL było ciut ponad 80 tys przypadków zakażenia, podczas gdy wg poważnych źródeł z Tajwanu i Korei Płd lokalnie ich tzw profil progresji zakażeń (modele używane przez WHO) wskazuje na co najmniej 9 krotne zaniżenie danych chińskich. Chińczyk jak żołnierz: nie skłamie, ale nie wszystko ci powie. Zwłaszcza ten, który mógłby wskutek zbytniej szczerości nabawić się innego, skierowanego przeciw sobie i sprawowanej przez siebie władzy, społecznego wirusa.

    Nie podejmuję się żadnej interpretacji informacji z wszystkich załączonych linków. Trzeba jeszcze poczekać. Moim zdaniem dla zrozumienia istoty zagrożenia ważne jest przyswojenie wiedzy, jakimi mechanizmami COVID19 infekuje organizm. Symptomatyczne jest tutaj bezsprzeczne jego pokrewieństwo z działaniem HIV. Z tym, że jest „cwańszy”. Nie przypominam sobie, żeby wcześniej odkryto podobnie złożone i ściśle współzależne od behawioru ludzkiej maszynerii mechanizmy / drobnoustroje. Zwróć uwagę, że na pewnym dość wczesnym etapie zakażenia kończą się analogie pomiędzy wirusem sars sprzed 18 lat.

  283. @act
    20 marca o godz. 12:09

    😀 😀 😀

  284. @BWTB
    20 marca o godz. 12:38

    Zgłosiłeś się pierwszy na zwolennika poglądów „demaskatora”, to uzasadniaj swoje sympatie.
    Ja ( i nie tylko ja, jak się okazuje) mam inne zdanie, a dalszej dyskusji nie zamierzam kontynuować.
    Mam inne zajęcia. Ogród czeka. Muszę wyplewić samosiejki maku z czosnku posadzonego jesienią.
    Jako „ekologiczny nazista” i tak nie będę dla ciebie odpowiednim partnerem do rozmowy.

  285. @Tanaka
    20 marca o godz. 11:03
    No, nareszcie, „Ciebie prosiliśmy, wysłuchałeś nas Panie”, „Bogu niech będą dzięki”, „Te Deum Laudamus” – Deus sive natura. Ewolucja przyspieszyła, dość panowania zabobonów na „tej ziemi”.

  286. PS
    oczekiwałbym konkretów kojarzy mi się za bardzo ze starym dowcipem
    – W Hiroszimie zginęło 80 tysięcy ludzi
    – Taak? To podaj nazwiska.

  287. @Szary Kot
    20 marca o godz. 12:11
    Dorzucam do pięknych różyczek piękną piosenkę:
    https://www.youtube.com/watch?v=i-6y-Yl9Fr0
    Czesław Niemen „Nim przyjdzie wiosna”.

  288. @tejot

    A tu mała wrzutka w kwestii „swobodnego” doboru informacji.

    http://virological.org/t/the-proximal-origin-of-sars-cov-2/398

    Cyt: „… if genetic manipulation had been performed, one would expect that one of the several reverse genetic systems available for betacoronaviruses would have been used. However, this is not the case as the genetic data shows that SARS-CoV-2 is not derived from any previously used virus backbone1(…)”.

    OK, ale:
    1. „… virus similar to RaTG13″ – pojawił się w tzw publikacjach nagle w 2020.
    ” If you switch the aa sequence in the RBD from the pangolin with the sequence from RaTG13 the resulting sequence is almost identical to SARS-CoV2.”
    Czyli wyizolowany od netoperków (albo innych animalsów) i pasujący do „naturopochodnej” narracji RatG13 przechowywany był do 2020 r i właśnie teraz wyskoczył był jak królik z kalepusza? Taki zbieg. Okoliczności.

    2. „……However, the acquisition of the polybasic cleavage site or O-linked glycans – if functional – argues against this scenario. New polybasic cleavage sites have only been observed after prolonged passaging of low pathogenicity avian influenza virus in cell culture or animals.(…)”.

    3. „… The generation of SARS-CoV-2 by cell culture or animal passage would have required prior isolation of a progenitor virus with a very high genetic similarity.(…)”

    2. i 3. : powołując się na publikacje PMID: 24667706 and PMID: 30209269.
    można stwierdzić, że znacznie łatwiej wykonać to w warunkach laboratoryjnych. Nie można więc wykluczyć, że RaTG13 nie leżał sobie od 2013 grzecznie na półeczce w pudełeczku, tylko ktoś przy nim jednak cośkolwiek chyłkiem majstrował, znaczy był obiektem studiów, a wycedził jakieś informacje o nim dopiero w sytuacji wyższej konieczności, dopasowany do rozwoju sytuacji.
    Wg nieodżałowanego klasyka:
    I to byłoby na tyle.

    Podzieliłem się szczerze własnymi wątpliwościami. Dla chorych i potencjalnie tylko zakażonych nie ma to kompletnie żadnego znaczenia. Leczenie objawowe, środki skuteczne na HIV i podobne, a jak trafi się organizm już konstytucjonalnie słaby / osłabiony, marne widoki właśnie za sprawą specyfiki sposobu działania świrusa.
    Czyli, jak fachowo doradzają @Tanaka i @Nefer : móldmysię. A może mydlmy?

  289. scrambler
    20 marca o godz. 12:38
    tejot
    19 marca o godz. 23:26
    Tutaj:
    https://drive.google.com/file/d/1rFdAMaUXHCnXUhaZVRksr9JQ_QtxugNe/view?usp=sharing
    wrzuciłem publikację, która po ok 2 tyg została – wg oficjalnej wersji – wycofana przez autorów (???) po to, by zastąpić ją tym:
    https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7033698/.
    Ale jednocześnie :
    http://www.chinaxiv.org/abs/202002.00082
    nie zostało podważone. Co w tym ważnego? Proszę zwrócić uwagę na magiczne tutaj słowo FURINE. Warto sprawdzić co to jest oraz okoliczności, w jakich to białko wytwarzane jest przez organizm człowieka.

    Mój komentarz
    Chyba chodzi o FURIN , a nie o FURINE. Białko to jest stale wytwarzane w komórkach organizmu ludzkiego. Pełni rolę uruchamiającą inne białka do działania w komórkach człowieka (między innymi hormony). Jest to białko-narzędzie uzdatniające nowo wytworzone białka do działania, uruchamiające te białka.

    Białko to jest także wykorzystywane przez wirusy HIV i CoV-2. Furin uaktywnia, całkiem przypadkowo i bezinteresownie, a szkodliwie dla organizmu, białko na otoczce wirusów HIV i CoV-2, przyczepiające wirusa do błony komórkowej i tnące błonę komórkowa by wirus mógł się dostać do komórki i w niej replikować w wielu kopiach. Wirusy te po prostu dostosowały się ewolucyjnie do wykorzystania tego nieswojego białka do swojego celu.

    I tyle. Czy to oznacza, że wirus CoV-2 został stworzony w laboratorium 4-tego stopnia?

    Wolałbym by w komentarzach na temat Covid-19 przeczytać meritum, krótki opis problemu, a dopiero po tym napotkać link, który to ma potwierdzić.

    Przytaczanie samych linków prowadzi na bezdroża, kłótnie, jałowe spory.
    Pzdr, TJ

  290. tejot
    20 marca o godz. 13:53

    Tak, pisałem o furinie.
    „Wirusy te po prostu dostosowały się ewolucyjnie do wykorzystania tego nieswojego białka do swojego celu.”

    Aha. Nie namawiam dalej do zgłębiania problemu. Reszta jak wyżej.

  291. act
    20 marca o godz. 12:09

    Ale że co. Ja też nie. Nie rozumiem o co chodzi :/

    (jezusmaria niech mi nikt nie tłumaczy, uprasza się)

    Tobermory
    20 marca o godz. 12:51

    /chichot w kułak/

    PS uwielbiam odsyłacze w stylu „poczytaj sobie”

    ***

    Matko przenajświyntso, człowiek ani zipnąć na tym teleworku nie może, pogięło ich z tymi mailami

    basia, masz podziękowania od kolegów i koleżanek z mojej pracy za wszystkie linki artystyczno muzyczne, oczywiście napisałam że to nie ja pozbierałam

  292. To białko ma polską nazwę furyna.
    To jest enzym z rodziny konwertaz probiałkowych (PCs, ang. Proprotein Convertases) Enzym ten, wraz z pozostałymi PCs dokonuje proteolitycznej aktywacji prekursorów białkowych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek.
    Liczne doniesienia naukowe wykazały jednak, że przekształcają
    one również protoksyny wytwarzane przez patogeny wirusowe i bakteryjne.
    Wykazano, że PCs odgrywają istotną rolę w rozwoju różnorodnych chorób, takich jak infekcje, zapalenia czy choroby nowotworowe.
    W poszukiwaniu nowych strategii terapeutycznych zwrócono uwagę na możliwości opracowania inhibitorów tej niepożądanej aktywności enzymów.
    Podstawową przeszkodą okazuje się jednak trudność w zaprojektowaniu selektywnych i specyficznych związków silnie hamujących nieprawidłową aktywność wybranego enzymu, bo te konwertazy są bardzo do siebie zbliżone w strukturze i fałdowaniu.

  293. @Tobermory

    Nietknięty powód,
    To niezbity dowód.

  294. @BWTB

    Mam szacunek dla obcych słów,
    Dla obcych żon i obcych wdów.
    I chociaż tu i ówdzie bywam,
    To obcych raczej nie używam.

  295. Wirusy te po prostu dostosowały się ewolucyjnie do wykorzystania tego nieswojego białka do swojego celu

    Bóg kocha swoje stworzenie 😎

  296. Nefer
    20 marca o godz. 14:57

    Ojej ! Tak mi przyjemnie, że z linków korzystają również twoje koleżanki i koledzy. Lubię dzielić się pięknem .
    Pozdrów wszystkich ode mnie 🙂

    ps. mówiąc o pięknej muzyce – dostałam dziś wiadomość od admina chomikuj,że w ramach „porządków” na serwerze Niebawem usuniemy z serwisu stare, nieużywane od dawna pliki, aby zoptymalizować miejsce na naszych serwerach i udostępnić je na nowe treści. W związku z tym usuniemy również niektóre pliki z Twojego konta.
    Utworzyli specjalny folder i tam przenieśli te ” stare pliki” – albumy z 2017, 2018 r ! A jest tych albumów bardzo wiele !
    Dobrze, niech sobie kasują. Ja mam je przecież w oryginałach. Ale szkoda, że nie będą dostępne dla innych.

    Ostatnio cieszyłam się bardzo szczególną płytą wydaną w styczniu – Nils Landgren@Jan Lungren Kristallen .
    To bardzo kameralna, intymna muzyka – świetnie słucha się wieczorem 🙂

    Nils Landgren & Jan Lundgren „Didn’t we”

    Nils Landgren, Jan Lundgren _ The Nearness of You

  297. Tobermory
    20 marca o godz. 15:14

    Jak zwał, tak zwał. Ważne, jak COVID19 wykorzystuje furin / furynę w swym dziele.

  298. Od 1 stycznia do 16 marca br. w Polsce na grypę zachorowało,
    wg. danych PZH 1 735 965 osób, z czego 47 zmarło.
    Na dzień dzisiejszy (20.03.) mamy 378 chorych na koronawirusa w tym 5 zmarło.
    Inaczej – na jednego chorego na koronawirusa przypada 4 593 chorych na grypę,
    a na 1-go zmarłego z powodu koronawirusa, przypada 8-miu zmarłych na grypę !
    Okaże się na koniec roku, że ukoronowany wirus to mały pikuś, przy tzw. zwyklej grypie.

  299. W Chinach powraca smog, a po czystych kanałach Wenecji pływają tylko karetki i łabędzie. Widziano też ryby. Jednak wiadomość o pojawieniu się delfinów to fake 🙁

  300. @Optymatyk
    20 marca o godz. 17:12

    Już się tak nie niecierpliw. A z pikusiem poczekaj. I ucz się liczyć procenty. Oraz prawdopodobieństwo.
    Na koniec będziesz chyba jednak wolał zwykłą grypę niż „koronę”. Jeśli będziesz miał wybór.
    We Włoszech na razie na 41 tys. potwierdzonych przypadków umarło 3,4 tys. osób, co daje ponad 8 procent.

  301. Plus dodatni: znikli antyszczepionkowcy. Chwilowo? Ale może teraz zajęci są wypłaszczaniem Ziemi?

  302. Tobermory 20 marca o godz. 12:48 Chopie, aleś uparty jak pisowiec po mszy. Popisujesz się niby wiedzą, ale nie potrafisz odróżnić zdania przypuszczającego od twierdzącego. Te twoje cytaty profesora jakiegoś tam, przypominają insynuacje znanego nam szeregowego posła. Czasu to ty masz chopie w pierony, bo non stop tu coś szkryfiesz. Kiedyś głupocie ustępowałem, ale to się z wiekiem zmieniło, nie poczujesz smaku zwycięstwa. To się może zmienić, jak wkleisz tu dowód, że Glifosat jest trucizną, ktoś ucierpiał z jego powodu. Przeproszę cię i będę błagał o wybaczenie. Na świecie, szczególnie w ekonazistowskich Niemczech wydano setki milionów euro, żeby sprawdzić (czytaj udowodnić) szkodliwość roślin GMO. I co? Gówno. Zabieraj się za grządki, opuść blog ateistów.

  303. @BWTB
    20 marca o godz. 17:52

    1. Jakie cytaty i jakiego profesora? Bo nie pamiętam 🙁

    2. Nająłeś się na porządkowego na tym blogu, który będzie mówił, kto ma to forum opuścić, a kogo łaskawie tolerujesz?

  304. Jest powiedziane, w piosence Janusza Kaczmarka: do serca przytul psa, weź na kolana kota…
    dr weterynarii Dorota Sumińska potwierdza: do serca przytul, weź na kolana, a nawet do łóżka. Częsty kontakt ze zwierzętami domowymi udoparnia człowieka.

  305. PSTe twoje cytaty profesora jakiegoś tam

    Zaiste, poproszę o wskazówkę, gdzie i kiedy ich użyłem i o jakiego profesora chodzi?

  306. @BWTB
    20 marca o godz. 17:52
    „szkodliwość roślin GMO. I co? Gówno.”
    ………………………………………
    A wcale tak nie jest, wcale nie „gówno”.
    https://www.youtube.com/watch?v=zeJ_yMKfFVg
    prof. Jan Narkiewicz-Jodko o GMO

  307. https://www.youtube.com/watch?v=OHd3A6hvb3g&t=3s
    GMO TO ŚMIERĆ Prof dr hab Jan Narkiewicz Jodko
    ………………..
    Z komentarzy:

    Aldona Marasek
    Te wszystkie debaty na nic się zdadzą. Trzeba producenta GMO, czyli całe to Monsanto wysadzić w powietrze.

  308. @Tobermory, masz rację, przepraszam. Wszedłeś w dyskusję, którą prowadziłem z @Herstorykiem (wycofał się ?) i oberwałeś. Jeśli jednak podzielasz cytat, którym się posłużył „: „Produkt uboczny Glifosatu, kwas aminomethylphosphonic (AMPA) może być większym zagrożeniem, bo wydaje się nie być rozkładany naturalnie, a jego wpływ na środowisko i na zdrowie ludzi są nieznane….”, to znaczy, że podzielasz takie poglądy (z naciskiem na słowo poglądy).

    Posiadanie poglądów nie jest niczym złym tak długo, jak służą grupie która je podziela, a nie narzuca innym wszelkimi możliwymi sposobami. Co wynika z tego, że świątobliwi posłowie PiS brzydzą się GMO, a z drugiej strony w jakiś akrobatyczny sposób przedłużają możliwość stosowania takich pasz w polskich fermach kurcząt i świń?
    Czy pamięta jeszcze ktoś odsądzony od czci Azotox? Jak myślicie, używa się go dzisiaj? A talidomid, ten koszmar kobiet w ciąży, wyrzucono na śmietnik? Sprawdźcie, zdziwicie się.

  309. @Optymatyk
    20 marca o godz. 18:27

    Nie kołuj @BWTB twoimi profesorami, bo już w ogóle nie znajdzie tego, co mi przypisuje.

  310. Aha.
    Azotoksu się używa, w Afryce do walki z komarami malarycznymi w pomieszczeniach. Jako mniejsze zło. Sam widziałem.
    Thalidomid znalazł swoje zastosowanie, ale nie przepisuje się go kobietom w ciąży.

    To co, mogę zostać?

  311. DDT mamy wszyscy (starsze pokolenie) w tkankach tłuszczowych i wątrobie. Kontaminacja polskich gleb, jaj i mięsa ciągle jeszcze jest mierzona.

  312. @Tanaka
    20 marca o godz. 18:03

    Ale czy wirus to też istota?

  313. act
    20 marca o godz. 7:52

    https://youtu.be/kmgUhd4MZSY

  314. @Optymatyk
    20 marca o godz. 17:12

    Komentarz o tej samej treści (dosłownie) zamieścił niejaki @kaesjot u Szostkiewicza, a ty tutaj oraz u Passenta.
    Dostajecie jakiś przekaz dnia, czy jest was jeden albo ty zrzynasz u kolegi jak tylko zostanie uwolniony z moderacji?

  315. bubekró
    20 marca o godz. 18:42

    @Tanaka
    20 marca o godz. 18:03

    Ale czy wirus to też istota?

    Toż przecie wyjasniłem, co kościół kat wyjaśnił, co bozia stworzył i był zadowolony z koronawirusa. Dał mu życiowy cel: idź i zabijaj! I zabija, więc bóg w rączki klaszcze.
    No i jak Noe wyfasował arkę, to i wirusa bozia z Noem na arkę wsadzili, żeby się biedak nie wziął i utopił.
    Boża istota, sprawa jasna. Bardziej istotna od Adama z Ewą. Wirus cieszy się bożym bytem jakieś miliard lat albo trzy i pół, a katolik tylko dwa tysiące lat.

  316. @Optymatyk 20 marca o godz. 17:12
    Od 1 stycznia do 16 marca br. w Polsce na grypę zachorowało,
    wg. danych PZH 1 735 965 osób,

    Ile z tych osób było zaszczepionych?
    O ile wiem, to procent zaszczepionej populacji w Polsce jest bardzo niski.

    z czego 47 zmarło.
    Skoro się nie szczepią (to jest moja teza) to sami są sobie winni.

    W przypadku tego nowego świństwa nie można czegoś takiego powiedzieć, bo jeszcze nie ma na niego szczepionki.

  317. Nefer
    20 marca o godz. 19:08

    Nic tylko ten wirus

    Tak jest, i czy to są te odmienne stany świadomości?

  318. @Herstoryk 20 marca o godz. 8:14
    Amerykańska blokada Iranu uniemożliwia w praktyce zakup środków medycznych i ochronnych, (…) Domyślam się, że są tacy co będą wiwatować…..

    Madeleine Albright – The deaths of 500,000 Iraqi children was worth it.

    https://www.youtube.com/watch?v=bntsfiAXMEE

  319. Pacjent „0” wyzdrowiał dzięki opatrzności bożej!!! Tak powiedział i po chwili podziękował też lekarzom, personelowi szpitala z którego wyszedł żywy. Opatrzności czuwała.
    Miałem podobną historię z moją niewiele starszą ciotką. Była jedną noga w domu pana, ale broniła się zębami i jak wyszła ze szpitala po operacji, dziękowała pombockowi. Chirurg był zbędny, ksionc to zrobił!

  320. „Il Papa a piedi in via del Corso: va a pregare davanti al crocifisso che salvò Roma dalla “Grande peste”.
    https://www.lastampa.it/vatican-insider/it/2020/03/15/news/il-papa-a-piedi-in-via-del-corso-va-a-pregare-davanti-al-crocifisso-che-salvo-roma-dalla-grande-peste-1.38596720?fbclid=IwAR2U0FJ7kWUOl_1inCL2KpXhMlzlax9PIdc5Iqz8Tf5upasXUdqm3ESfuWk

    Główny pop watykańskiego kościoła naśladując polski kler pałętający się po wsiach, miasteczkach i miastach z religijnymi gusłami – też łaził po opustoszałym Rzymie „modląc się” o zdrowie jego mieszkańców.
    Cóż za żałosny widok człowieka, który kieruje organizacją współodpowiedzialną za rozprzestrzenianie się „chińskiego wirusa” po świecie.

    ps:
    Na temat poruszony we wstępniaku Tanaki do tej pory wypowiedziało się tylko kilkanaście osób.
    Brawo „ateiści”.

  321. Zorz,
    wiem, znam. Dzieki.

  322. … a tymczasem „po sąsiedzku” prof.J.Hartman ubolewa nad tym jak bardzo nudzą się dzieci i ich rodzice podczas wspólnego odsiadywania w domu z powodu zamkniętych szkół.
    Profesor zupełnie zapomniał, że rodzice z dziećmi wcale nie nudzą się bo swój wolny czas zapełniają uczestnictwem w religijnych gusłach takich jak „rekolekcje”, „drogi krzyżowe” i inne formy gromadnego przebywania w we wspólnym parafialnym gronie.
    Profesor bidulek ciągle zapomina że 95% polactwa to tępy „boży” ludek.

  323. ø
    Israeli Pharma Giant Teva Donates Millions of Doses of Potential Coronavirus Drug to US Hospitals

    https://www.algemeiner.com/2020/03/20/israeli-pharma-giant-teva-donates-millions-of-doses-of-potential-coronavirus-drug-to-us-hospitals/

  324. Ateista
    20 marca o godz. 20:58

    Ale konkretnie kto? Tutaj 100% antyteiści.

  325. A ja z innej beczki. Obejrzeliśmy z moją (Panią, Boginią, żoną, itd – wybierzcie co wolicie, żadne jeszcze ex lub post) „Sala samobójców. Hejter”. Dostępny na „Player.pl” za 35 zł, nie wiem czy z ograniczeniami obcokrajowymi, pewnie nie.
    Moje wrażenia: Hollywood do kwadratu. Klasa. Nie do końca zrozumiała.
    Szykuję się do obejrzenia pierwszej części – „Sala samobójców”
    Polecam i pozdrawiam.
    PS
    Dobre na czas zarazy

  326. Ateista
    20 marca o godz. 21:12

    Trafia mnie, jak w kółko słyszę o tych 95%.

  327. Do „Szary Kot”
    z 20 marca o godz. 21:42:
    w trosce o to, żeby Cię „nie trafiło” zmieniam 95% na 98%

  328. @Ateista
    20 marca o godz. 21:48

    Teraz właśnie trafia między 2 a 5%, we Włoszech nawet ponad 8%. Znaczy spośród wcześniej „przycelowanych”.

  329. @Tanaka
    20 marca o godz. 19:55

    Tu mapa starożytnych cywilizacji – malunek z kokpitu Noego

    https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Total-covid-deaths-per-million.png

  330. bubekró
    20 marca o godz. 22:02

    I ta starożytna Persja, największą ciemną plamą. Którą Trump dociska do ziemi sankcjami.

  331. mjan
    20 marca o godz. 21:36

    A ja z innej beczki. Obejrzeliśmy z moją (Panią, Boginią, żoną, itd – wybierzcie co wolicie, żadne jeszcze ex lub post) „Sala samobójców. Hejter”. Dostępny na „Player.pl” za 35 zł, nie wiem czy z ograniczeniami obcokrajowymi, pewnie nie.
    Moje wrażenia: Hollywood do kwadratu. Klasa. Nie do końca zrozumiała.
    Szykuję się do obejrzenia pierwszej części – „Sala samobójców”

    Trzeba będzie obejrzeć, bo co kosztuje w oglądaniu 35, musi być dobre.

    Polecam i pozdrawiam.
    PS
    Dobre na czas zarazy

    W zasadzie tak, przy czym właśnie usłyszałem od koleżanki małżonki, że mamy dobre czasy na zrazy. Zrazy nie są złe, choć trzeba umieć zrobić, bo inaczej czasy nie będą dobre.

  332. Ateista
    20 marca o godz. 21:12
    Profesor bidulek ciągle zapomina że 95% polactwa to tępy „boży” ludek.

    Szary Kot
    20 marca o godz. 21:42
    Trafia mnie, jak w kółko słyszę o tych 95%.

    Ateista
    20 marca o godz. 21:48

    Do „Szary Kot”
    z 20 marca o godz. 21:42:
    w trosce o to, żeby Cię „nie trafiło” zmieniam 95% na 98%

    * * *

    Sprawa wygląda następująco, co należy zauważyć, aby być zauważalnym fachowcem.
    1. Kompania biskupów nadwiślańskich pt. episkopat orzeka, że 95% ludności nadwiślańskiej to katolicy. I z tym się nie kłóćmy, jak chcą, tak mają, z odpowiednimi skutkami.
    2. Rację ma też ateista proponując 98%. A właściwie to nie ma racji, bo to ciągle mało. Są bowiem biskupi, co jak liczą własnych wyznawców, to im wychodzi prawie idealne 100% ludności i całkiem możliwe, że wychodzi im po drugiej stronie setki, weźmy jakieś 102%.
    3. Niektórzy kwękacze kwękają, że katolika jest jakby mniej. Nic podobnego. Są to tylko mniemania. Około 20% katolików nie wierzy w bozię, ale to nie ma żadnego znaczenia. Orzekają co do siebie że są katolikami i szlus! Nikt im nie będzie gadał w obcych językach jacy są, bo wiedzą że są katolicy. I z tym się zgadzają wszyscy biskupi, cała kompania biskupów pt. episkopat, ba, z tym się nadzgadzał nasz milusiński Lolek na papiestwie.

    W tej sytuacji dyskusję należu uznać za poprawnie zakończoną.

  333. BWTB
    20 marca o godz. 20:34

    Pacjent „0” wyzdrowiał dzięki opatrzności bożej!!! Tak powiedział i po chwili podziękował też lekarzom, personelowi szpitala z którego wyszedł żywy. Opatrzności czuwała.
    Miałem podobną historię z moją niewiele starszą ciotką. Była jedną noga w domu pana, ale broniła się zębami i jak wyszła ze szpitala po operacji, dziękowała pombockowi. Chirurg był zbędny, ksionc to zrobił!

    W tej sytuacji, uzdrowiona przez bozię za pomocą księdza ciotka powinna mieć roszczenia pod adresem szpitala i wytoczyć powództwo o odszkodowanie: szpital ją oszukał, lekarze fałszywie leczyli i zmarnowali masę forsy na piguły, siebie, łóżko w szpitalu, węgiel na ogrzewanie i tak dalej.
    A jakby jaki chirurg zrobił takiemu pacjentowi jakąś operacyjkę i do tego wyciął to i owo, należy skarżyć o ciężkie uszkodzenie ciała!
    Bez cięcia, piguł, tomografów , ogrzewania, łóżka i zbędnej roboty skorumpowanych łapiduchów, tanio, szybko i skutecznie wyleczyłby bozia.
    W ten sposób kraj może żyć w ogóle bezpłatnie, a budżet państwa można przeznaczyć na Świątynię Opaczności Bożej na Marsie.

  334. Dzisiaj w Iranie świętowany jest Nowruz czyli perski Nowy Rok, o czym powiadomił mnie poznany jesienią w Łazienkach młody irański naukowiec.
    سال نو مبارک! czyli wszystkiego dobrego dla wszystkich w dniu wiosennego przesilenia!

  335. A w Polsce…
    Ojciec Tadeusz Rydzyk prosi o wpłaty. Przed koronawirusem „starczało skromnie od pierwszego do pierwszego”

    Jak ktoś chce to może czytać dalej, ale chyba nie warto 🙂
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25807040,ojciec-tadeusz-rydzyk-prosi-o-wplaty-przed-koronawirusem-starczalo.html#a=351&c=163&t=14&g=x&s=BoxNewsImg2

  336. A czemu teraz nie starcza? Wydali na maseczki?
    Ja bym im zafundował knebelki.

  337. Latyfundia nie przynoszą dosyć zysków?

  338. Raczej na środki odkażające 🙂

  339. Taki żart bagienny: Duda wygłosił orędzie.

  340. mag
    20 marca o godz. 23:30

    Tęsknota do czeskiej normalności i do jej Szwejka. U nasz jest taki typ: Kaczyński. Tylko wzrost podobny.

  341. Ewa-Joanna
    20 marca o godz. 22:57

    Skorzystam z dobrej rady, żeby nie czytać dalej, ale ta skromność od pierwszego do pierwszego u Rydzyka jakoś tak mi łezkę sentymentu w oku zakręciła. Ech, jakiż skromny, prawdomówny człowiek….
    W „Dudku” też starczało do pierwszego…

  342. Tobermory
    20 marca o godz. 22:41

    Tobermory
    20 marca o godz. 22:41

    سال نو مبارک! czyli wszystkiego dobrego dla wszystkich w dniu wiosennego przesilenia!

    سال نو مبارک! – to mi bardzo pasuje. Fachowe słownictwo robi wrażenie i zamierzam z tego skorzystać.
    Tylko jak to sie wymawia? Ewetualnie sobie coś dopasuję 😀

  343. Polecam zapoznać się z tym, proroczym, oby nie, tekstem:
    https://antymatrix.blog.polityka.pl/2020/03/20/andrzej-duda-prezydent-stanu-paranormalnego/?nocheck=1
    No, qrva, co robić?

  344. @Tanaka
    19 marca o godz. 7:45

    Dzięki za dobre słowo przywitania Gospodarzu.
    Wiem co dobre słowa czynią.

    Nie jestem poetą jak Qba, lecz pocz pozwól, że się poezją odwdzięczę:

    Psalm gościnny
    Mieczysławowi Jastrunowi

    Do mego domu wchodzi wół
    Bądź pozdrowiony wole
    Pozwól ażebym buty zzuł
    i bosy gościł cię przy stole

    A zanim wargą dotkniesz siana
    i wody w wiadrze słonej szczodrze
    pozwól mi objąć swe kolana
    i maścią natrzeć ranę w biodrze

    A gdy się najesz już do syta
    i westchniesz wchodząc głębiej w krzesło
    będziemy głaskać swe kopyta
    że się nam na nich tyle przeszło

    Przy moim stole drzemie wół
    Na stole jarzmo pług i oścień
    Pozwól się wole objąć wpół
    pókiś mi bratem jest i gościem

    A później jarzmo ci zarzucę
    i dźgając w bok wywiodę w pole
    i każdą skibę krok swój każdy
    na twojej skórze spiszę wole

    Abyś usłyszał gdy się z nóg
    na zaoraną zwalisz ziemię
    jak z twojej skóry czyta wnuk
    imię Adama i Dawida
    i imię Ewy rodzicielki
    karmiącej obok z dwojga piersi
    to w zmierzchu i to w jutrzni plemię

  345. To wiersz Tadeusza Nowaka, zapomniałem dopisać.
    Jan

  346. @BWTB
    20 marca o godz. 18:34

    @Tobermory, masz rację, przepraszam. Wszedłeś w dyskusję, którą prowadziłem z @Herstorykiem (wycofał się ?) i oberwałeś.

    Nie wycofałem się, ale doszedłem do wniosku, że, jak w tym starym powiedzeniu, „szkoda głową o mur tłuc….”.

    A detalicznie, wg reguł dobrego wychowania, wyjaśniem:
    Nie mam zamiaru dyskutować z osobnikiem, który choć posiadł umiejętność czytania, wydaje się zarówno niezdolny do poprawnego zrozumienia tego co czyta, jak i przyswojenia zasady, że racjonalne myślenie jest rażąco sprzeczne z manicheistycznym (czarne białe i nic pośrodku) pojmowaniem treści i poglądów. Za to skłonnym do piania o „obrywaniu”. Otóż powinien zrozumieć, że racjonalna dyskusja nie ma na celu zaaplikowaniu komuś obrywania, czy raczej w tym przypadku obsrywania, a także, że koguty najczęściej pieją na kupie gnoju.

    Kończę jeszcze jednym grochem o ścianę, powtarzając co napisałem wcześniej. Artykuł o glifosacie po pierwsze ilustrował jego rozpowszechnienie w świecie, po drugie ostrzegał PRZED SŁABO ZBADANYM MOŻLIWYM SZKODLIWYM DZIAŁANIEM JEGO POCHODNYCH.

    Bez odbioru! Co polecam również @Tobermoremu.

  347. W Australii ludzie rzucili kupować się kury nioski do chodowania na podwórkach, dla jajek, z obawy przed brakami żywności w sklepach. Nie przeszkadza w tym fakt, że w ciągu ostatnich iluś tam lat ww. podwórka skurczyły się na przedmieściach do rozmiarów znaczka pocztowego, i że kury trzeba czymś karmić, a dostępność komercyjnej karmy jest ograniczona. Z karmieniem może nie być aż tak źle z początku, będą mogli im podawać nadmiar wykupionego w panice ludzkiego jadła.

  348. https://www.youtube.com/watch?v=UGybeqrbIMo
    Rząd UKRYWA liczbę ZARAŻONYCH? Bartosz Arłukowicz APELUJE l Super Raport NA ŻYWO

  349. @mjan
    Witaj nowy przybyszu na L.A, unikalnym blogu, który toleruje większość świrów będąc tego sam najlepszym przykładem.

  350. @Herstoryk
    21 marca o godz. 1:15
    Moje kury ( teraz już nie mam) wolne i swobodne nie jadły żadnej karmy, co najwyżej ziarenka dla dzikiego ptactwa. Jak im kupiłam kurzą karmę w granulkach, to prychnęły – sama sobie jedz i poszły w ogród. Bardzo lubiły karaluchy i termity, a żaden robaczek się nie ostał, żaden pasikonik. Żeby nie te lisy za płotem to może bym i tutaj kilka zainstalowała.
    Pierwsza kura była pies. Jak jej podrzuciliśmy kurczaka to trzymała go w psiej budzie. Miałam film, ale moje dziecko niechcący popsuło taśmę. Piękne to było, ta kura zagarniająca kurczaka do psiej budy.

  351. Korzyści z pandemii:
    – nie musiec ogladac tych samych geb codziennie
    – rzadko robione zakupy
    – nadrobienie zaleglosci w czytaniu
    – przerwa w ogladaniu, I lekturze debilnej, monotematycznej TV i prasy.
    – realizacja kilku projektow wokol domu i w ogrodzie
    – odwiedzenie, starej, samotnej sasiadki
    – dluzsze spacery i rozmowy z psem przy zachowaniu zalecanego dystansu dwoch i pol metra od zwierzecia
    – degustacja wielu, dotychczas nieznanych trunkow.

    W oczekiwaniu na dalsze pandemiczne restrykcje niosace szereg nowych doznan,
    Z powazaniem
    Aborygen

  352. Niech kury znosza zlote jajka
    I tym podobnie kpiny.
    A kogut znosi jajka wtedy
    Jak gramoli sie z drabiny.

  353. @ Ewa-Joanna
    21 marca o godz. 3:17

    @Herstoryk
    21 marca o godz. 1:15
    Moje kury ( teraz już nie mam) wolne i swobodne nie jadły żadnej karmy, co najwyżej ziarenka dla dzikiego ptactwa. Jak im kupiłam kurzą karmę w granulkach, to prychnęły – sama sobie jedz i poszły w ogród.

    Trzymaliśmy kury (niekoniecznie te same) przez lata, mimo drobnych problemów – jedna z nich zwariowała, jeszcze innej zatkało się wole, obie trzeba było potraktować siekierką. Na 400 m2 podwórku z rodzimą wyłącznie roślinnością, bo nic wtedy nie uprawialiśmy, nie mogłyby się wyżywić, choć zżerały co popadnie, jak piszesz, no więc dostawały karmę i resztki kuchenne i niosły się nieźle.

    https://www.abc.net.au/news/2020-03-19/backyard-chickens-in-demand-due-to-coronavirus/12068392

    Zastanawiam się co ludzie wiedzą o hodowli kur, jak sobie poradzą z zakatrupieniem, obdarciem z piór i wypatroszeniem niechcianego drobiu.

  354. @Aborygen
    21 marca o godz. 3:43

    Znoszenie jajek – męska sprawa.
    Wiemy to, o bracia w niewierze.
    Czynimy to nawet, gdy to zabawa,
    Ostrożnie. Tak jak to robią jeże.

  355. @Herstoryk
    21 marca o godz. 5:34
    Przy kurach moje psy nauczyły się jeść kukurydzę. No bo jakże to tak – przychodzi taka kura i dziubie a pies musi na to patrzyć. Za to musiałam kupować 3 kości – 2 dla psów i jedną dla kury, bo jak nie dostała swojej to zabrała małemu psu.
    Bardzo wesoło mieliśmy, bo jeszcze między nimi ganiała świnka morska.

  356. @ Qba
    Zaczyna sie – hahahaha

  357. @Ewa-Joanna
    21 marca o godz. 6:30

    Jako miłośnik wszystkiego, co naturalne
    Patrzę na świat z pewnym zdziwieniem,
    Bo nie wiem, czy te hodowle monstrualne
    Są jeszcze u- czy już odczłowieczeniem?

  358. @Qba

    Z ta meska sprawa roznie bywa.
    Zaloze sie o stowke,
    ze jajka trzeba w chlodzie trzymac.
    Lecz jak zamknac lodowke?

  359. @Aborygen
    21 marca o godz. 6:45

    Nie mnie jest sądzić, przyjacielu,
    Czy koniec to, czy też początek:
    Na blogu jest, jak na weselu –
    Możesz nie wytrwać bez obrączek.

  360. @Aborygen
    21 marca o godz. 6:54

    Chyba Cię kiedyś ksiądz wykiwał
    Prawiąc o katolickiej wierze.
    Czyżbyś w swym życiu nie przebywał
    W małżeńskiej chłodnej atmosferze?

  361. Kury i jajka versus poezja.
    Czysty humanizm. Tak trzymac.

  362. @Cham, nawet jak jest wykształcony, pozbawiony argumentów i gdy w końcu dostrzegł swoją głupotę, musi cię koniecznie obrazić, nazwać, głupkiem, zdradzieckich mordą itd. Nigdy, przenigdy nie przyzna się do błędy, jak ta kura grzebiaca w gnoju.

  363. @Qba
    Poczatek konca, koniec poczatku
    Z obraczka, czy bez obraczki
    Pamietaj mily Qbauszu
    Bys czesto myl swe raczki.
    Bo COVID krwawe kosi zniwo
    na tych co tkwia w niewierze
    Wiec badz ostrozny i postepuj
    tak jak to robia jeze.

  364. @Herstoryk
    21 marca o godz. 1:09

    Nie mam zamiaru dyskutować z osobnikiem, który choć posiadł umiejętność czytania, wydaje się zarówno niezdolny do poprawnego zrozumienia tego co czyta, jak i przyswojenia zasady, że racjonalne myślenie jest rażąco sprzeczne z manicheistycznym (czarne białe i nic pośrodku) pojmowaniem treści i poglądów

    Zauważyłem to już wczoraj i wyciągnąłem podobne wnioski.
    A ostatni jego komentarz dziś rano potwierdził w całej rozciągłości.
    Jak ktoś jest tak pełen nieodreagowanej agresji i stresu, to powinien iść na długi spacer na świeżym powietrzu, a nie szukać obiektów zastępczych na blogach.
    Nie sądzę bowiem, że temat glifosatu i jego orędownika jest wart aż takich emocji, aby kulturalny człowiek pisał coś takiego jak o 7:30.

    Chyba że samokrytycznie.

  365. @Aborygen
    21 marca o godz. 3:37

    Dwa i pół metra od zwierzęcia? 😯
    Powiedz to mojemu kotu. On sypia na mnie 🙄

    Pogoda cud, a miało być deszczowo. Muszę opuścić areszt i trochę powędrować.

  366. @T weź za rączkę kolegę @H, idźcie na daleki spacer. Życzę zdrowia.

  367. @Aborygen
    21 marca o godz. 7:33

    Widzę, żeś w katolickiej utkwił wierze,
    Zatem mądrością własną się podzielę,
    Jak to od wieków czynią papieże,
    Albo biskupi słowem na niedzielę.

    Dla tych bez szkół i tych, co studiują
    Powtórzę prawdę bardzo starą:
    Życiem jednostki najlepiej pokierują
    Instynkt i wiedza nie skażone wiarą.

    Więc czytaj mądrze moje słowa
    Choć głupie one się wydają:
    Wirusom niepotrzebna głowa,
    Dlatego właśnie jej nie mają.

    Teraz się sprawdza ich skuteczność –
    W masie są zdolne do wszystkiego.
    I będą czynić to przez wieczność,
    Tak, jak wyborcy Kaczyńskiego.

  368. @Tobermory
    21 marca o godz. 8:23

    Stwierdzę tu, gwoli ścisłości,
    Że małą w kota pokładasz wiarę,
    Bo do pomiaru odległości
    Koty stosują inną miarę.

  369. Kot zyc ma dziewiec;
    Tak mowia ludzie.
    Kot na to odpowie:
    Jak ciezko zyc w takiej uludzie.

  370. Wierszyk przedstawiam tu panegiryczy
    ideologicznie eLGieBeTyczny:

    Chłopiec chłopca za rączkę trzyma
    (tak się zwykle miło zaczyna)
    radośnie idą do lasu ciemnego
    zrobić co trzeba kolega z kolegą
    i tu straszne nastąpi odkrycie
    które do góry wywraca życie:

    Jezu, toż to jest dziewczyna !

  371. @Tobermory

    Moj pies spi ze mna w moim lozku pod koldra. Tylko nikomu nie mow. A gdzie to taka piekna pogoda?

  372. mjan
    21 marca o godz. 0:33

    @Tanaka
    19 marca o godz. 7:45

    Dzięki za dobre słowo przywitania Gospodarzu.
    Wiem co dobre słowa czynią.

    Nie jestem poetą jak Qba, lecz pocz pozwól, że się poezją odwdzięczę:
    (To wiersz Tadeusza Nowaka, zapomniałem dopisać).

    Z podziękowaniem! Akuratny, na kursie i na ścieżce.
    Sam widzisz, co tu się wyrabia pod względem swawoli rymowanych 😀
    Są ostro zakaźne, aż wirusowi głupio.

  373. Aborygen
    21 marca o godz. 9:20

    @Tobermory

    Moj pies spi ze mna w moim lozku pod koldra. Tylko nikomu nie mow.

    Śpięsę pod kołderką z pieskiem
    Sny mamy iście niebieskie
    Budzimy się z rana
    Trzeba dzień doganiać

    Mówię do pieska:

    Pyszne były te psoty
    Lecz trzeba do roboty
    Wskakuj w buty i do biura
    A ja pośpię jeszcze
    (hurra!)

  374. @act
    21 marca o godz. 9:17

    Ludzie wszystko przekręcają,
    Ty to powtarzasz, więc się wstydź,
    Bo koty stawów więcej mają,
    Stąd mogą częściej spadać na rzyć.

  375. @Tanaka
    21 marca o godz. 9:18

    Alboś pokręcił, albom niekumaty,
    Dlaczego ciągnął do lasu, a nie do chaty?
    I co w końcu czego tu było przyczyną?
    Czy to, że Jezus okazał się być dziewczyną?

  376. @Tanaka
    21 marca o godz. 9:34

    Po czym poznać, że pies jest przyjacielem człowieka?
    A no po tym, że tak samo na wszystko narzeka.

  377. Qba
    21 marca o godz. 9:46

    Rozchodzi sie o te piękne okoliczności przyrody
    na Jezusicka, no niekumatyś, widocznie zbyt młody

  378. @Tanaka
    21 marca o godz. 9:50

    Czy można być zbyt młody
    Na piękne okoliczności przyrody?
    A może podchodzę do życia, jak do wierszy,
    Czyli dla mnie każdy raz jest zawsze pierwszy?

  379. Qba
    21 marca o godz. 9:57

    Ach, ta Pierwsza Komunia!
    Zawsze by się tak chciało
    gdy między zębami
    czujesz pyszne ciało!

  380. @ Tobermory
    20 marca o godz. 22:41

    Dzisiaj w Iranie świętowany jest Nowruz czyli perski Nowy Rok

    Zastał nas ongiś w Sziraz! Z jednej strony uciążliwość, bo wszystkie miejsca w autobusach i samolotach wykupione na tygodnie z góry, większe niż zwykle korki na ulicach i drogach, atrakcyjne dla miejscowych miejsca jak Mauzoleum Hafiza, Parsa (Persepolis), Nagsz e-Rostam, itp. absolutnie oblężone. Z drugiej prawdziwa frajda poprzez zanurzenie się w miejscowe świętowanie, mnóstwo kontaktów z ludzmi, wyjątkowo otwartymi i przyjaznymi przy święcie.

    http://oknonairan.blogspot.com/2014/03/nouruz-nowy-rok-nowe-zycie.html

  381. @Tanaka
    21 marca o godz. 10:10

    Chyba Ci trochę współczuję
    Żeś tak długo musiał czekać,
    By stwierdzić jak też smakuje
    Ciało innego człowieka.

  382. Czy wystepuja u was jeszcze kanibale w przyrodzie tej pieknej malowniczej wyspy, pyta angielski ‚explorer’, uczony antropolog.
    A gdziez by tam, odpowiada chieftan:
    wczoraj ostatniego zjedlim.

  383. …chieftain.

  384. @Tanaka
    21 marca o godz. 9:27
    Czyżbym tak rozbestwił towarzystwo, czy tylko tak mi się wydaje ?

  385. Tanaka
    21 marca o godz. 10:10

    Na to, mój ty drogi panie,
    Dał Pan takie rozwiązanie:
    „Przykazanie nowe daję wam:
    Wsuwajcie schabowe – też są mniam!”

  386. Przyszedl kanibal na bal
    I dlugo nie byl w rozterce.
    Bo wsrod tanczacych par
    Rozpoznal ludozerce.

  387. Ide spac drodzy blogowicze zegnajac sie refleksja W.H. Auden’a

    “Looking up at the stars, I know quite well
    That for all they care, I can go to hell.”

    Co we wlasnym przekladzie wyszlo mi na:

    Patrze na piekne gwiazdy, jak do mnie mrugaja,
    Z rosnacym przekonaniem, ze mnie w d..pie maja.

  388. Jak czlowiek spozywa cialo innego czlowieka to zaraz ‚ludozerca’.
    A jak rekin robi to samo, to tylko ‚ludojad’ – lepsze maniery stolowe, czy co!?

    .

  389. A miedzy gwiazdy czarna dziura.
    ‚Dupa’ to tylko metafora.

  390. act
    21 marca o godz. 12:07

    Jak czlowiek spozywa cialo innego czlowieka to zaraz ‚ludozerca’.
    A jak rekin robi to samo, to tylko ‚ludojad’ – lepsze maniery stolowe, czy co!?

    Tak jest, rekin ma w sobie elegancję, szybko się z gościem sprawia i nie mlaska głośno. Dlatego mamusia mówi do rekinka: czy już jadłeś obiadek?
    Ale jest pewna pociecha, mówmy: Tadek – niejadek! A nie, że Tadek – nieżerca. No, ale jak Tadek podrośnie, apetyt mu się poprawi, to już ludożerca!

  391. act
    21 marca o godz. 12:21

    A miedzy gwiazdy czarna dziura.
    ‚Dupa’ to tylko metafora.

    Małżeński traktacik filozoficzny:

    Ceśka, czy „dupa” to jest metafora próżni?
    Daj spokój Marian, muszę się wypróżnić!

  392. Rany koguta! Pogięło was? 🙂

  393. E-j.
    No, musi ten wirus…

    Przychodzi smutny facet do biblioteki.
    – Czy ma pan poradnik zyciowy na temat, jak skutecznie popelnic samobojstwo?
    – Mam ale spierdalaj pan, bo nigdy go pan nie zwrocisz!

  394. @act
    E tam wirus… chyba że na to konto już użyliście tego, no…

  395. odświeżacza! 🙂
    Idę spać.

  396. @Ewa-Joanna
    21 marca o godz. 12:41

    Chociaż pogięci,
    Chociaż zajęci,
    To nieugięci.
    A Ciebie rym nie nęci?
    Spróbuj. Niech się rozkręci.

  397. Zabrzmialo jak grozba.
    Kury spio, ptacy, zaby i jaszczury spio?
    To tez ‚odswiez’ sie.

  398. @Szary Kot
    21 marca o godz. 11:28

    Poszedłem do mięsnego na zakupy
    Po szynkę, na którą świnia dała dupy.

  399. Biedna ta swinka, co myslala,
    ze jak dam dupy, to nie dam ciala.

  400. słowożercy i rymojady…

  401. @scrambler
    21 marca o godz. 13:41

    Bo na razie za rymy
    Nie ma jeszcze Kołymy.

  402. No, no
    Widzę, że i @act pisze nie tylko prozą, ale również zaczyna rymować , zachęcony wezwaniem Qby 🙂

    Humor w czasach zarazy, to chyba antidotum na ogólny nastrój pełen niepewności i wielu znaków zapytania.

  403. @act
    21 marca o godz. 13:37

    Morał tutaj pasuje, jak maggi do zupy:
    Do myślenia głowy używaj, a nie dupy.

  404. act
    21 marca o godz. 13:37

    Qba
    21 marca o godz. 13:48

    🙂 🙂 🙂
    Cabaret – Life is a Cabaret

  405. @act
    21 marca o godz. 13:37

    Szanowny act’cie
    Stwierdzam po fakcie
    Jak tworzysz rymy,
    Że zobaczymy
    Wkrótce poemat
    Na ważny temat:
    Jak akt malować
    I nie faulować,

    Bo malowanie aktu
    Wymaga nietaktu.

  406. basiu.n
    co za protekcjonalny ton.
    Pisze kiedy i jak chce.
    Zachet mi nie potrza.

  407. to może bardziej na tzw. temat główny (z sieci):

    Dociekliwa księży troska:
    – Czy Białowieska puszcza się,
    czy Kampinoska?

  408. scrambler,
    oby tylko obu nie wyrzneli.

  409. @act
    21 marca o godz. 14:05

    Trudna to sztuka
    Dla samouka
    Tak się ocenić,
    By się nie lenić,
    A jednocześnie,
    By nie za wcześnie
    Dać walkowerem
    Zrównać się z zerem.
    Więc nie odkładaj życia na potem
    I rób to na co masz dziś ochotę,
    Bo tylko coś robione z ochotą
    Może być bardzo dobrą robotą.

  410. Mieszkaniec Niezdrowic […] trafił do szpitala z wysoką gorączką. Chwilę po tym, jak pobrano wymaz do badania, mężczyzna zniknął […].

    https://natemat.pl/303157,policja-szuka-pacjenta-ktory-moze-byc-zakazony-koronawirusem

    Pewnie Arabela przekręciła pierścień.

  411. Jakbym byl z Niezdrowic, to tez bym nawiewal.

  412. Kinematografia w czasach zarazy:

    12 małp Terry’ego Gilliama
    28 dni później Danny’ego Boyle’a
    Anioł zagłady Luisa Buñuela
    O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji Piotra Szulkina

    Coś jeszcze moglibyście zaproponować na czas globalnej kwarantanny?

  413. ‚Outbreak’ i ,Contaigion’.

  414. bubekró
    21 marca o godz. 14:42

    The Fountain Darrena Aronofsky’ego, o ile jeszcze nie oglądałeś. Polska wersja językowa p.t. Źródło.

  415. @scrambler

    To ta o konkwistadorach, (fontanna młodości)? „Barokowa” produkcja (w stosunku do Pi).

  416. @act
    Tej drugiej epidemii nie widziałem. Soderbergh. Ahmm…

  417. @Wirus a obyczaje
    Pewien mieszkaniec hrabstwa Kent planował oświadczyć się narzeczonej podczas wycieczki do Islandii, która jednakże została odwołana z powodu zarazy. Ale zamiast rozpaczać, skutecznie zastąpił wycieczkę wyjściem z lubą do pobliskiego sklepu sieci Iceland. Czytał Mickiewicza czy co?

  418. bubekró
    21 marca o godz. 15:07

    ..znaczy oglądałeś? Bo akcja filmu to ca 1000 lat. Konkwista też, ale z bardzo przewrotną pointą.

  419. @scrambler
    21 marca o godz. 15:35

    Tak, sporo tam baśniowej przewrotności było. Ale oglądałem na jakiejś imprezie – chyba nie całkiem na trzeźwo 🙂 Teraz sobie uświadamiam, że taki „przelot” od rycerstwa do teraz był też (nie licząc Nieśmiertelnego, ale to inna bajka) w „Straży Dziennej”.

  420. Jeszcze jeden kwarantannowy: The Thing Johna Carpentera

  421. bubekró
    21 marca o godz. 14:42

    Kinematografia w czasach zarazy:
    Coś jeszcze moglibyście zaproponować na czas globalnej kwarantanny?

    Jacka i Agatkę?
    I „Hydrozagadkę”.
    Panna Jola jest bardzo zgrabna!
    Nie boję się deszczu, nie jestem z cukru, kupilam sobie bardzo dobrą parasolkę w Domach Towarowych Centrum, wyrób krajowy. Nieładnie jest być zazdosnym, panie Janku!
    No coż, ja nie mam w sobie nic z Asa..
    Pan i As, ach, a to dobre! Gdybym miała jego zdjęcie, zawsze nosiłabym ze sobą..!

    „Big-Bang”
    Co, myślisz, że kosmity by się chrzanili po obcej planecie po ciemku? Jakbym miał latarkę.. Ale nie masz i wychodzi na to, że oni też nie mają..
    Widziałem dwóch, z daleka, widać wyszli za potrzebą. Eleganccy, jak nurcy..!
    Na pewno przywieźli ze sobą kasetowiec! Coś czuję, że dzisiaj zatańczę z kosmitą!

    „Wniebowzięci”
    My to z kolegą tak sobie po niebie wędrujemy!

  422. Qba
    21 marca o godz. 13:48

    Morał tutaj pasuje, jak maggi do zupy:
    Do myślenia głowy używaj, a nie dupy.

    Lecz jak odróżnić jedno od drugiego
    gdy świat stoi na głowie, kolego?

  423. @Tanaka
    21 marca o godz. 16:01

    To proste, brachu.
    Po zapachu.

  424. @Tanaka
    21 marca o godz. 15:57

    Zapomniałeś jeszcze o magistrze i inżynierze i pieskach małych dwóch…

  425. Qba
    21 marca o godz. 16:11

    @Tanaka
    21 marca o godz. 16:01

    To proste, brachu.
    Po zapachu.

    Nic w tym prostego
    szan. kolego
    jak z gęby capi
    to sie nie połapisz

  426. bubekró
    21 marca o godz. 16:13

    @Tanaka
    21 marca o godz. 15:57

    Zapomniałeś jeszcze o magistrze i inżynierze i pieskach małych dwóch…

    Trzeba się zgodzić z przedmówcą. Na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi zacząć pierwszy.
    Nie zapomniawszy, lecz nie wszystko dawszy.
    Albo taki cykl średniego metrażu: „Opowieści niesamowite”
    No i genialność: „Dwaj ludzie z szafą”. Oraz, że zaraz „Nóż w wodzie”.
    Albo całkowite: „Do widzenia, do jutra!”
    To są filmy, a nie jakie nie wiadomo co .

  427. @Tanaka
    21 marca o godz. 16:20

    Gdy mu z gęby jedzie, jakby się wypróżniał,
    To nie ma powodu, byś cokolwiek rozróżniał,
    Bo on wtedy, zgodnie z dobrą zmianą,
    I głową i dupą myśli całkiem tak samo.

  428. @

    O katoliku
    Tak go polska szkoła wyedukowała,
    Że z wyobraźni tylko obraźnia mu została.

  429. @

    Nie tylko blogowicze żartują dziś sobie.
    Naczelnik też zażartował…

    Jarosław Kaczyński w RMF: Wybory 10 maja powinny się odbyć. Musimy przestrzegać konstytucji

    Z tym przestrzeganiem, to dobry żart tynfa wart….

  430. @Tanaka
    21 marca o godz. 16:01

    „Lecz jak odróżnić jedno od drugiego
    gdy świat stoi na głowie, kolego”
    …………………………………………..
    Świat stoi na głowie i gówno go zalewa,
    A tu kolego, świeżej krwi nam trzeba!
    Postawić na nogi, kto zrobić zdoła?
    Kiedy same modły słychać dookoła.

  431. Optymatyk
    21 marca o godz. 17:13

    Wojtyła po ciasteczku oświadcza:
    Pod pozorem Prawdy mogą wam wciskać kłamstwo!
    Tak jest – i dlatego takie katolickie chamstwo.

  432. basia.n
    21 marca o godz. 16:51

    Bardzo pyszne jest u onego to musimy!

  433. @Tanaka
    21 marca o godz. 16:23

    Idziesz na łatwiznę, wybierając perełki z lamusa 🙂

  434. Wczoraj nie zdałem relacji z zarazy w mieście śląskiego zlepieńca. Nowością okazał się zamknięty park i pierwszy raz w życiu spacerowaliśmy nielegalnie. Do końca nie wiem, kto te zakazy wywiesił na wejściach, ale widać mógł. Szczęśliwie przeszliśmy bez zatrzymania. Plusem tego wyludnienia była możliwość obserwowania czarnego dzięcioła. Ciągle nie widać gąsiorków.
    Dzisiaj z rana wypad po GW i chleb do Kauflandu. Brak kolejki, pani u wejścia prosi każdego o założenie foliowych rękawiczek. Po południu wychodzę po piwo i cieszę się jak dziecko, bo mogę bezkarnie przechodzić na czerwonym.
    Z filmów polecam serial „Czarne lustra”.

  435. bubekró
    21 marca o godz. 17:39

    @Tanaka
    21 marca o godz. 16:23

    Idziesz na łatwiznę, wybierając perełki z lamusa

    Idę na plażę. A nawet na mieliznę!
    Ci dwaj z szafą, co wychodzili, a następnie wchodzili, zostawili następców. Przez całe lata była taka moda plażowa, dla zaawansowanych.
    Coś czuję, że Olga Lipinska miała to w głowie gdy jej właśnie leciał kabarecik. Mnie też leciało – i zostało! 🙂

  436. @Tanaka
    21 marca o godz. 0:03

    Pytałeś jak wymawiać?

    سال نو مبارک = sale nou mobarak = Szczęśliwego Nowego Roku! (farsi czyli po persku)

  437. Tanaka
    21 marca o godz. 18:38

    Chyba trochę zarosłem (czytaj: Chciałbym się ogolić)

  438. koronawirus w Szwecji…

    Prof. virolog Fredrik Elgh (Umeå univ.) jest zdania, ze epidemia koronowirusa w Szwecji
    ma sie zmniejszyc radykalnie z koncem lata, by pozniej znowu zaatakowac w srodku jesieni. Porownuje z epidemia hiszpanki, ktora powracala trzykrotnie pomioedzy 1918 a 1920. Pierwszy wybuch koronowirus, jak wszystko na ro wskazuje jest najwiekszy. Pozniej nieco ludzie sie nieco sie uodparniaja.
    Szwecja (21.03): 1600 zachorowan oficjalnie, 16 zmarlo.

    A co z kryzysem klimatycznym? Mowiac krotko: smiertelnosc spowodowana koronowirusem jest ograniczona ale katastrofa klimatyczna moze zabic nas wszystkich.
    Koronawirus zostanie wsrod nas, ale nie zniszczy naszej cywilizacji. Jezeli w Chinach
    nie zabroni sie targowisk z dzikimi zwierzetami, to beda takie nowe wirusy beda powstawaly. Nie ma potwierdzenia, ze wirus pochodzi z targowiska dzikimi zwsierzetami w Wuhan, ale nie ma watpliwosci, ze tak dlugo jak w Chinach handluje sie nimi i to na wielka skale, to beda wybychaly nowe epidemie.
    Nalezy pamietac, ze Wuhan czy tez podobne miasta Chin to sa wielkie milionowe metropolie o duzym zageszczeniu ludnosci. Juz po sars epidemii (2003) nie zamknieto handlu dzikimi zwierzetami.

  439. „Wszystkie ludzkie problemy biora sie z nieumiejetnosci siedzenia w ciszy…”
    Pascal
    (u schylku swego zycia w klasztorze cystersow w Port Royal, nieopodal Paryza?

  440. @Tanaka
    21 marca o godz. 0:03

    Dzięki! 🙂

  441. bubekró
    21 marca o godz. 19:57

    Tak jest!
    I zdanżasz pan?

  442. @ozzy
    21 marca o godz. 20:17
    ” Nie ma potwierdzenia, ze wirus pochodzi z targowiska dzikimi zwsierzetami w Wuhan,”
    ……………………………
    Dlatego też tych targowisk nie zamkną, oni je mają już od tysięcy lat, w związku z tym, dlaczego mieliby je zamykać? Gdyby tak było, że takie wirusy, które się tam wykluwają, od wieków, a wiemy, że to najliczniejszy naród na ziemi, nie zniszczyły ich doszczętnie do tej pory, to i teraz z tego nic nie będzie. Bo zwyczajnie, to nie te wirusy są przyczyną tej pandemii. To jest coś innego, jakiś inny wirus. Nie wiem jaki. Jest tyle teorii zw. spiskowymi, że sam czort, pewnie nie wie, co jest w tym prawdziwe.
    Wiem tylko, że, jak nie śmialo przebąkuję się w mediach oficjalnych, że to nasza immunologia osobnicza szwankuje i dlatego tyle ofiar. Ażeby osiągnąć wysoki stopień odporności, zabezpieczający nas przed takimi wirusami, trzeba odpowiednio się odżywiać, ODŻYWIAĆ, a nie jeść co popadnie wg. tysiąca jednej diet. Organizm trzeba odżywiać, a nie zatruwać. Żeby to robić, trzeba wiedzieć, co jest dla człowieka odżywcze biologicznie, a co tę biologię zatruwa. I tutaj jest pomieszanie z poplątaniem. Dlatego nie polecam nikomu diety optymalnej, bo jak wszyscy rzucą się na to, co ja jem, to dla mnie braknie, że tak powiem egoistycznie. A lubię tłusto zjeść od 22 lat i cholera, nie tyję i nie choruję. Wszystkim innym proponuje zdrowe produkty hodowane na GMO, glifosat was wyzwoli, jak brama Oświęcimska. Potem was zaszczepią i jak powiedział B. Russell „Szczepienia są chemiczną lobotomią”.
    Oraz :”Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy.” No to mamy OLBRZYMI postęp.
    Po zdrawiam!

  443. @ozzy, nie ma lepszego przykładu na upadek umysłu. Tłumaczę to tylko tym, że nie potrafimy wejść w epokę.

  444. @Szary Kot
    Ogromnie dziękuję za zdjęcia gołych róż, bo podglądnęłam jak ciąć.
    Pamiętam piękne krzaki róż , jak bukiety z Polski ( na Tasmanii też widziałam) a te moje jak drapaki – rośnie taki jeden pęd na półtora metra i ma jednego kwiatka. Yyyy.
    To może coś więcej z nich wyduszę.

  445. Optymatyk
    21 marca o godz. 21:45

    Ty tak na poważnie? Taki z Ciebie wesoły Tomek? Nie bój, nie bój! Wyłączą.
    Co do stanu zdrowia, to raczej jest się tylko jeszcze niezdiagnozowanym. Czy badania dokonały postępu? Sam oceń:
    https://www.salon24.pl/u/r8w8b8j8/1029302,amerykanscy-naukowcy-dlaczego-koronawirus-jest-tak-skuteczny
    jest na szczęście wytłumaczone w trybie krowie na miedzy, więc warte przyswojenia.
    A ten nasz nowy importowany „wykluty” może nie wziąć pod uwagę, że ktoś się chce najadać do syta najada.
    Oglądasz włoski serial „Żar trupików”?
    Na wieki wieków, bez leków.

  446. @Tanaka
    21 marca o godz. 21:32

    Ja się amatorsko zajmuję ornitologią i obserwuję kukułki.

  447. @@@ Chłopaki i Dziewczyny na tym blogu,
    przeczytałem powyżej, cudowne, nieźle Wam od..bało.
    Pozdrawiam serdecznie i zazdroszczę, że tak nie umiem.
    Wasz Jan

  448. Ewa-Joanna
    21 marca o godz. 22:29

    Między innymi w celach szkoleniowych zrobiłem te zdjęcia. W tej szkółce można się zapisać na kurs, ale trzeba się z tym pomysłem obudzić wcześniej niż ja w tym roku, bo jest, jak to mówią, haj dimand. Spróbuję następnej zimy.
    Róże nie boją się cięcia, ale szczegóły zależą od odmiany. Mam tych zdjęć więcej, jak potrzeba. 🙂

  449. Na czas zarazy tylko „Dekameron”. Książka nie film.

    Dwie kozy na śmieciowisku żują stara taśmę filmową. Jedna mówi – „No niezły ten film”. Na to druga – „Nienajgorszy, ale książka była lepsza”.

    Ze spacerami lepiej uważać!
    https://aszdziennik.pl/129057,uwaga-koronawirus-widziany-za-drzewem-czail-sie-na-spacerowiczow

    @Ewa-Joanna
    21 marca o godz. 22:29

    Ogromnie dziękuję za zdjęcia gołych róż,

    Eeeee tam, róże. Faceci tutaj woleliby może …….

  450. scrambler
    21 marca o godz. 23:55

    wytłumaczone w trybie krowie na miedzy, więc warte przyswojenia.

    Tylko to guglotłumaczenie nieznośne. Wirus nie kura, żeby mieć skoki.
    Zjawisko korzystania przez wirusy z enzymów lub białek gospodarza (wszyscy przeżywają tę furynę) to standard, a nie jakiś wyjątek. Każdy wirus ma małą walizeczkę, na szczoteczkę do zębów i czasem mydełko, a resztę podbiera u gospodarza.
    Natomiast przekonująco dla mnie wygląda kwestia infekowania górnych i dolnych dróg oddechowych – wysoka zaraźliwość plus ciężkość przebiegu infekcji.

  451. @Szary Kot
    Się troche bojam bo jak wytnę te szczepienie to mi wyrośnie dziwne. Już raz tak miałam – kupiłam piękną herbacianą różę dwarf i tak mi nie rosła i nie rosła aż któregoś dnia zauważyłam pod oknem pąk. A okno było na piętrze. No zakwitła i po obcięłam 20 cm nad ziemią. Nie przetrzymała operacji, za to zdziczała totalnie i rosła jak ta głupia wszędzie wokoło, znaczy od korzeni. Taraz mam takie byle jakie ale miłe, może utrzymam.
    22 marca o godz. 1:03
    Ten papier toaletowy to na te dolne drogi oddechowe pewnie.

  452. @scrambler
    21 marca o godz. 23:55
    „Co do stanu zdrowia, to raczej jest się tylko jeszcze niezdiagnozowanym.”
    …………………………….
    Czy Ciebie już ktoś zdiagnozował? A jeśli to, kto i na jakiej podstawie, co stwierdził?
    Bo pachnie mi to, że ktoś został niewłaściwie przesłuchany.
    „Naukowcy” watykańscy natomiast mówią, że to kara za grzechy, i qrva, też mają swoje racje, znaczenie wielu więcej je przyjmuje, niż te amerykańskich naukowców.
    Nie oglądam żadnych takich seriali, a co do leków, to mam podejście Hipokratejskie. Zapewne Ci znane, więc sam sobie dośpiewaj, co trzeba.
    „Jeszcze nigdy ludzkość nie żyła w takim lęku jak obecnie i nigdy nie miała po temu tylu powodów.” B. Russell

  453. Ten papier to na dolnne drogi oddechowe.

    Zeby nie ten dech,
    Toby czlowiek zdechl.

  454. @Aborygen
    22 marca o godz. 3:43

    Raz zapytał Jarosław swego brata zięcia,
    Jak odróżnić zadęcie od zwykłego wzdęcia.
    Na to ten odpowiedział nabrawszy powietrza:
    Tak jak odróżniasz świnię od tucznego wieprza.

  455. bubekró
    22 marca o godz. 0:11

    @Tanaka
    21 marca o godz. 21:32

    Ja się amatorsko zajmuję ornitologią i obserwuję kukułki.

    Kurde, skąd to?

  456. Qba
    22 marca o godz. 7:51

    😀 😀 😀

    Pytanie prowadzącego teleturniej: czy pan odróżniasz?
    Uczestnik anonimowy, znany powszechnie służbom jako Jarosław K.: nie odróżniam!

  457. Aborygen
    22 marca o godz. 3:43

    Ten papier to na dolnne drogi oddechowe.

    Zeby nie ten dech,
    Toby czlowiek zdechl.

    To jest tak zwany wymodlony ciąg dalszy! 😀

  458. act
    22 marca o godz. 7:45

    O, to, to!

  459. Herstoryk
    22 marca o godz. 0:49

    Ze spacerami lepiej uważać!
    https://aszdziennik.pl/129057,uwaga-koronawirus-widziany-za-drzewem-czail-sie-na-spacerowiczow

    W zasadzie tak, ale od razu widać, że to wirus imienia Macierewicza, czyli jego niedzielny partyzant zza krzaka.

  460. Bukowski cale zycie mial obsesje na punkcie defekacji i pisal o tym, nawet poetycko, co ‚Poop’ powyzej poswiadcza.
    Jak to jest, mowil, ze bez seksu, ‚kawalka dupy’ – jego slowa – mozna przezyc cale zycie a bez tego aktu nawet tygodnia.
    Jak to jest, pisal gdzies indziej, ze od tego zalezy cale nasze odczuwanie muzyki, poezji, rozumienie filozofii i wyzsze uczucia.
    Pewnie na obraz i podobienstwo Boga stworzeni zostalismy.
    Carl Jung mial powracajacy sen:
    oto wielka boska dupa pojawia sie zza chmur i wypuszcza wielkiego kloca na katedre ponizej.

  461. Uspokoiło się z papierem toaletowym, za to zaczął się szturm na sklepy alkoholowe 🙄

  462. Jaki szturm, gdzie Ty mieszkasz?
    Jak wchodze do np. mojego IGA, to klaniaja mi sie w pas, bo tylko ja ich utrzymuje alkoholowo.

  463. A tu coś interesującego z Francji .

    Francuscy lekarze pozywają rząd, bo dopuścił do wyborów w czasie epidemii koronawirusa.
    Byli świadomi zagrożenia, ale nic nie zrobili – oskarża premiera Eduorda Philippe’a i byłą minister zdrowia Agnes Buzyn grupa 600 lekarzy. Chcą, by za przeprowadzenie wyborów podczas epidemii koronawirusa politycy stanęli przed Trybunałem Stanu.

    A w Polsce naczelnik wie lepiej. Pomimo przewidywanego szczytu epidemii w końcu kwietnia, wciąż twierdzi, że wybory odbędą się w maju . Niczego się nie obawia, pewnie modlitwy kk ochronią ludzi.
    Hipotetycznie – gdyby wybory się odbyły, to nie przypuszczam aby znalazło się 600 lekarzy, którzy chcieliby skarżyć rząd. Bo niestety w Polsce nie mają szans na powodzenie takiej akcji .

  464. @act

    Tak, tak kanberczyku “pooping” to wielce wazna czynnosc w zyciu kazdego z nas, rozstrzygajaca czesto o naszym losie.

    Chcialem ulozyc poemat jak mi sie dzis poopowalo
    Ale po pierwszej linijce juz brzydko zapachnialo.

  465. @Tanaka
    tzw wymodlony cd- hahaha

  466. Abo,
    tu na blogu sa panie,
    nie wolno poematow o sr..iu.
    Choc jeden Bukowski
    sam nie czyni wiosny.

  467. Aborygen
    22 marca o godz. 11:08

    Taka prawda!

  468. A w Chorwacji trzęsienie ziemi 🙁

  469. cos dla germanofilow…

    Artistegs aller Masterstücke
    der Schöpfung ist der Steiss der Mücke:
    Doch kenn ich einen stillen Greis,
    der lobt noch mehr den Grüllensteis.

  470. Jeden zabity, dziesiątki rannych w Zagrzebiu, ponad stumetrowa wieża katedry traciła wierzchołek… A do tego walczą z wirusem 🙁

  471. @Tanaka
    22 marca o godz. 8:10

    Pewnie bardzo niedokładny cytat

    „Rewizja osobista” – Maklakiewicz jako celnik

    Ciekawostka: po 20 latach Oliver Stone wykorzystał podobny trik z reklamą wewnątrz filmu

    Ale też w temacie kwarantanny i możliwości wwozu/wywozu towarów 😉 Wczoraj celnicy nie wypuścili potrzebnych Włochom maseczek

  472. errata:
    jest „Grülensteis”
    ma byc „Grillensteis”

  473. @Tobermory
    22 marca o godz. 11:33

    U nas ponadstumetrowa wieża czeka, aż przybędzie więcej pielgrzymów modlić się o koniec zarazy

  474. Historia zycia jest mistrzynia,
    ale jej nagle skrety, zwroty,
    niezwykle pomieszanie czynia,
    na mozg trafiwszy idioty

    (Janusz Szpotanski, z : „Wojna pcimska”)

  475. bubekró
    22 marca o godz. 11:34

    @Tanaka
    22 marca o godz. 8:10

    Pewnie bardzo niedokładny cytat
    „Rewizja osobista” – Maklakiewicz jako celnik

    Ooo.., jako wyznawca Maklakiewicza, muszę poszukać 🙂

  476. Przed chwilą odezwał się w moim telefonie dzwonek alarmowy
    To NL-Alert
    Taki sygnał mial być wysyłany w razie zagrożenia w wyniku np. zanieczyszczenia powietrza z powodu pożarów, lub problemów w petroil industry. A tym razem alarm, aby zachowywać dystans 1,5 m między ludźmi. I w razie najmniejszej niedyspozycji zostać w domu. Pewnie chcą przypominać ludziom, bo to niedziela, zimno, ale słonecznie. Zachęca do spacerów i zapominaniu o ostrożności.
    Bo wczoraj wielu ludzi lekceważyło te wskazówki.

  477. Szanowni!

    Ten i ów mniej odczuwa bolesną mękę, gdy czyta krótszą formę literacką, w wymiarze jakimś takim: Obywatelu: piłeś – nie jedź!
    Obywatel nadwiślański odpowiada: a właśnie, że pojadę i co mi pan zrobisz?!

    Krótko mówiąc, żeby było krótko, anonsuję temat nie mniej poważny. Zapraszam do czytania i komentowania.

  478. @ozzy
    22 marca o godz. 11:34

    Druga część twojego wierszyka nabrała teraz nieco sensu (to tzw. Schüttelreim), popracuj jeszcze nad pierwszą.

    Du bist // Buddhist 😉

    I pasująco do australijskiego wątku:
    So kacken die Kosaken

  479. basia.n
    Roman Giertych apeluje do Łukasza Szumowskiego, by – jako minister zdrowia, wierny przysiędze Hipokratesa kategorycznie sprzeciwił się forsowaniu wyborów na prezydenta w dotychczasowym terminie.
    https://thefad.pl/aktualnosci/szumowski/

  480. @basia.n

    witam w piekna sloneczna niedziele, jakby nie bylo zagrozenia wirusem. Ot, takie wrazenie.
    U nas spokojnie raczej, anizli w innych krajach sasiedzkich. Szkoly
    stopnia podstawowego nadal czynne. Nie wiem co bedzie pozniej.
    Ma przemowic premier Szwecji poznym wieczorem.
    W sklepach dosc spokojnie i raczej nie ma specjalnych brakow.
    Dostalem specjalny srodek do dezynfekcji rak bez alkoholu – raczej drogi
    300 ml 30 dol. Ale najwazniejsze mycie czeste rak w cieplej wodzie 30 sek + mydlo.
    I to chyba wystarczy.
    Trzymaj sie dzielnie.

  481. @ozzy
    Nie jestem germanofilem, ale zawsze miałem wysokie mniemanie o mojej znajomości języka „germańskiego”, chociażby po konsumpcji tysięcy książek, a ten krótki wierszyk zburzył ten mit. Nie rozumiem wyrazu „Artistegs”, choć widzę, że chodzi tu o coś mistrzowskiego w wykonaniu przyrody (konstrukcja ślicznej i funkcjonalnej dupy u owada), poza tym nie ratuje mnie zamiana „ü” na „ii”, bo nie wiem co znaczy wyraz „steis” – bez drugiego „s”. Resztę rozumiem, choć nie pochwalam.

  482. Szary Kot
    22 marca o godz. 1:03

    Zgłoś problem do autora tłumaczenia i publikatora. Można na miedzy dokładniej ale najczęściej odbiorcy treść wycieka wskutek opadnięcia szczęki. I – jak piszesz – ulega zakażeniu od tej szczoteczki do zębów?

    Optymatyk
    22 marca o godz. 2:48

    … bo się tak widzisz składa, że diagnostyką zajmuje się na co dzień.
    Ale to nie to, co oczy min. Szumowskiego… Czy te oczy mogą kłamać?… Takie rzewne i ckliwe „dziś 500 , za niedługo 1000″… Jaki świetny fachowiec!

    Ludzi kupa
    Rżnie głupa.

    Audytorem sytuacji mogą być niestety wyłącznie fachowcy. A tu inspekcja po kolejnych salach domu oszalałych wieloletnią darmochą wariatów, Polaków obraz własny osłupionych i oślepionych w biały dzień suwerennym skansenem „potiomkinowskich folwarków zapyziałej prowincji cywilizacyjno-intelektualnej wiochy, wykluczonej z postępu i ociemniałej ekonomicznie. Suwerenna mądrości ludowej nadzieja podpowiada, że to może nie będzie portret trumienny. Chociaż kiedyś już chyba był jedynym oryginalnym polskim wkładem (nietrumiennym) do tzw. kultury europejskiej.

    Życzę dobrego samopoczucia za dwa – trzy tygodnie.

  483. Odtworzylem ten wierszyk z pamieci sprzed wielu lat
    kiedy uczylem sie niemieckiego na uzytek filozofii (Kant, Husserl, Frankfurter Schule )
    przeklad proza: najbardziej misterny tylek ze wszystkich stworzen, jak wiadomo komara, ale pewien staruszek (dziadek?) taki cichy i czerstwy, ktory stawial wyzej tylek swierszczy.
    Pamietam takze, ze ten wierszyk byl w zapiskach u Lecha Dymarskiego, poety, zwiazanego z ugrupowaniem Nowa Fala, i teatrem 8 Dnia.
    I do dzisiejszych dni takimi wierszykami, zwlaszcza Tumima, Slonimskiego czy tez Szpotanskiego jest wypelniona moja glowa.
    Ot, z glowy, szanowny Antoniusie.

    TY jestes Mistrzem jezyka niemieckiego a ja czeladnikiem
    Z wyrazami szacunku

  484. @Antonius

    musze zerknac do
    Woerterbuch der hochdeutschen Mundart” —- lubie takie jezykowe zagadki

  485. @ozzy
    Czekam na wyniki Twoich poszukiwań, bo ja się poddałem. Jeśli to z głowy to szacun! Moja żona tak zna kawałek Erlkoeniga z lekcji niemieckiego, ale nie wiem czy to rozumie, boję się zapytać. Ja mam w zanadrzu rumuńską gadkę, którą pamiętam, ale nie rozumiem, bo zapomniałem tłumaczenie. Uczyła pani męża i mnie w samochodzie tej gadki, ja zapamiętałem, on nie. Było to ze 40 lat temu.
    Brzmi to (fonetycznie) tak: „Teju besk, si te ador kao pui te kurka kior”.