Omar Chajjam, uczony, matematyk, filozof, poeta

Abu Hafiz Hakim Ghias-ud-Din Abol Fat’h Omar ibn Ibrahim Al-Chajjami Niszapuri, powszechnie zwany Omar Chajjam, urodził się w mieście Niszapur, stolicy prowincji Chorasan, w roku 1048, spędził tam część życia i tam zmarł w 1131 r. Obie daty są dosyć niepewne. Poza ogólnikowymi wzmiankami w starych księgach, brak jest wiarygodnych szczegółów jego biografii czy informacji na temat jego charakteru, czy wyglądu.

Niszapur, jedno z najstarszych miast Iranu, został założony przez Aleksandra Macedońskiego w 330 roku PNE, potem przebudowany przez sasanidzkiego szacha Szapura I w 3 wieku NE. Dogodnie położony na szlaku handlowym ok. 600 km na wschód od dzisiejszego Teheranu, Niszapur był kwitnącym ośrodkiem handlu i nauki, rywalizującym z egipskim Kairem. Mógł się pochwalić 12 szkołami wyższymi, wyposażonymi w zasobne biblioteki, i był centrum perskiej kultury, literatury i nauki, w czasach gdy Europa pogrążona była w mrokach Średniowiecza. Przyciągnął licznych wybitnych uczonych – matematyków, historyków, geografów, filozofów, poetów i teologów.

Ta era świetności skończyła się gdy w połowie 12 wieku nastał czas konfliktów religijnych, zakończony inwazją Mongołów (Tatarów), która obróciła miasto w ruinę. Nigdy już nie odzyskało dawnej świetności. Chajjam miał jednak szczęście. Urodził się i żył w czasach, gdy schodzący w swe średniowiecze islam pozwalał jeszcze na swobodny rozwój nauki, filozofii i na dysputy światopoglądowe, a Persja pod rządami sułtanów seldżuckich cieszyła się względnym pokojem i dobrobytem.

Literackie nazwisko Omara – Chajjam (producent namiotów) wywodzi się od zawodu jego rodziny. Ojciec Omara, Ibrahim, był producentem namiotów i markiz używanych przez wojsko. Zapotrzebowanie na te płócienne pawilony było duże i Ibrahimowi bardzo dobrze się powodziło. Podobno Omar pomagał ojcu w prowadzeniu biznesu. Jeśli to prawda było to zapewne w dzieciństwie, zanim został uczonym.

Po ukończeniu nauki w podstawowej madrasie prowadzonej w Balkh (obecnie w Afgaistanie) przez sławnego nauczyciela Szejka Muhamada Mansuri, Chajjam wstąpił do Zgromadzenia Akademickiego(*) Imama Khwadżach‘a Mowaffaq-ud-Din’a Niszapuri, wybitnego sunnickiego doktora teologii i uczonego, gdzie studiował literaturę, retorykę, historię, geografię i medycynę. Idąc za swymi skłonnościami, poświęcił się jednak głównie matematyce, astronomii i filozofii, w których to dziedzinach celował.

Po ukończeniu studiów udał się do Samarkandy, gdzie został asystentem gubernatora i Najwyższego Sędziego, Abu Tahira. Poza pełnieniem swej oficjalnej funkcji prowadził też badania naukowe. To właśnie tam napisał swą wybitną „Rozprawę o Algebrze” (została przetłumaczona na francuski w 1851 r., była entuzjastycznie przyjęta przez matematyków Europy i używana do niedawna jako podręcznik na europejskich uniwersytetach).

Sława, którą przyniosła mu „Rozprawa” sprawiła, że władca Buchary, Szams-al-Malik stał się jego patronem. Później, wybitny Wielki Wezyr (Pierwszy Minister) rządzącego z Isfahanu seldżuckiego władcy Persji Malik Szacha, Nizam-al-Malik, zaproponował mu stanowisko ministra w swym rządzie, ale Chajjam odmówił, twierdząc, że chce tylko spokojnego kąta, gdzie mógłby kontynuować swe badania naukowe. Mimo tej niechęci do polityki Chajjam został jednak tytularnym doradcą Malik Szacha, który postawił go na czele zespołu pracującego nad badaniami astronomicznymi i reformą kalendarza. Po czterech latach pracy Chajjam wydał kompilację „Astronomiczne tabele Malik Szacha” i projekt kalendarza „Dżalali”, który zaczął obowiązywać w Iranie od 15-go Marca 1079, został zreformowany w 1925 r. i jest używany tam do dzisiaj (obok islamskiego i gregoriańskiego). Kalendarz, oparty na obliczeniach ekstrapolujących czas na 70 tys. lat do przodu, był dokładniejszy od gregoriańskiego, wprowadzonego w Europie 500 lat później. Po zamordowaniu protektora uczonego, wezyra Nizama al-Malik przez Assasinów i śmierci wkrótce potem samego sułtana, Chajjam wypadł z łask, wyschły finanse na obserwatorium astronomiczne gdzie pracował i na dalsze badania nad kalendarzem, znalazł się na celowniku islamskich ortodoksów, ale udało mu się zachować pozycję na dworze, dzięki demonstracyjnej pielgrzymce do Mekki. Pod koniec życia mieszkał przez jakiś czas w mieście Merv (dziś w Turkmenistanie) gdzie napisał kilka rozpraw o matematyce i geometrii.

Tradycja utrzymuje, iż Chajjam wiedział, że Wszechświat nie krąży wokół Ziemi, jak twierdził paradygmat ptolomejski, ale że to Ziemia krąży wokół Słońca, co potrafił podobno udowodnić przy użyciu map gwiezdnych, podświetlonych świecami na ścianach okrągłego pomieszczenia, i obrotowej platformy pośrodku, naśladując ruch konstelacji na nieboskłonie. Jeśli to prawda, to był prekursorem holoconetryzmu 400 lat przed Kopernikiem.

Chajjam zyskał też sławę wyśmienitego lekarza i humanisty. Charakteryzowała go nienasycona dociekliwość intelektu i zdolność pamiętania wszystkiego, co kiedykolwiek przeczytał. Dzięki temu zyskał sławę najwybitniejszego uczonego swej epoki.

Niewiele pism zachowało się z jego dorobku, może po prostu nie pisał wiele, a może jego dzieła nie przetrwały 800 lat burzliwej historii, ale to co zostało ma sporą wagę i w dziedzinie nauki i poezji. Najwybitniejsze prace, z dziedziny geometrii i algebry, były wielkim krokiem naprzód, dotarły, często we fragmentach, do Europy, gdzie przyczyniły się do rozwoju zachodniej matematyki.

Jest ironią losu, że ze wszystkiego co stworzył, najbardziej znane są jego Rubajjaty (Ruba’iyat – liczba mnoga od Ruba’i, czterowiersz), których nie traktował zbyt poważnie. Zawarł w nich swe poglądy na życie, religię, prawdę, cel stworzenia, los, śmierć, wolną wolę. Mimo, że urodził się w epoce zdominowanej przez ortodoksyjną religię, w społeczeństwie coraz mniej tolerancyjnym wobec odszczepieńców, Chajjam nie był zbyt religijny, w wielu czterowierszach krytykował dogmę i ortodoksję, ale na pewno nie był hedonistycznym ateistą, o co oskarżali go jego religijni krytycy. Wydawał się występować nie przeciw wierze, ale raczej przeciw zorganizowanej religii i jej sprzecznym z nauką dogmatom, odrzucał predestynację i zmartwychwstanie. Wierzył, jak się zdaje, w wyrozumiałego i dobrotliwego stwórcę, nie mieszającego się jednak do tego co się na Ziemi dzieje, choć równocześnie miał problemy z pogodzeniem tej dobrotliwości z teodycją – powszechnym w świecie złem i cierpieniem. Jak na 11/12 wiek były to bardzo oświecone poglądy.

Za ich głoszenie Chajjam popadł kilkakrotnie w kłopoty z autorytetami religijnymi i musiał się tłumaczyć, uniknął jednak losu gotowanego heretykom i niedowiarkom przez islam w późniejszych, mniej tolerancyjnych czasach. Jego Ruba’iaty, potępiane jako bluźniercze przez muzułmańskich teologów, zostały zepchnięte w niepamięć na 700 lat.

W 1856 roku rękopis zawierający 158 wierszy został przypadkowo znaleziony wśród orientalnych rękopisów w Bibliotece Bodleiańskiej w Oksfordzie. Ruba’iyaty dostały się w ręce Edwarda FitzGerald’a, poety, historyka i początkującego orientalisty, któremu tak się spodobały, że przetłumaczył je na na angielski. Od tego czasu cieszą się niezmienną popularnością, zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków i są jedną z najbardziej popularnych publikacji po Biblii i sztukach Szekspira.

FitzGerald był niezłym poetą, ale o wiele gorszym orientalistą, miał duże kłopoty ze zrozumieniem perskiego oryginału i jego tłumaczenie często wypacza, lub przekręca wersety Chajjama. Nowsze tłumaczenia na j. angielski – np Ahmad’a Saidi, są o wiele wierniejsze, choć może mniej poetyckie. Tak czy inaczej, Ruba’iat to fascynująca poezja dla każdego zainteresowanego mądrościami Wschodu.

Chajjam stał się dzięki nim najbardziej znanym na Zachodzie i w świecie perskim poetą i uczonym. Ta popularność przywróciła jego sławę w Iranie, gdzie, po wiekach zapomnienia, dołączył do Ferdausiego i Hafiza w panteonie perskiej poezji. W Niszapur wystawiono mu w 1963 roku piękne symboliczne mauzoleum, które – jak groby innych perskich poetów – jest co roku, w marcu, celem pielgrzymek i miejscem obchodów perskiego Nowego Roku (Noo Ruz).

(*) Średniowieczne islamskie szkoły wyższe były często gronami uczniów/studentów skupionych wokół wybitnego i znanego uczonego, któremu płacili za lekcje/wykłady, itp.

The sphere upon which mortals come and go,

Has no end nor beginning that we know;

And none there is to tell us in plain truth;

Whence do we come and whither do we go.

In tmeple, church and mosque – whate’er the creed –

Are those of Hell in fear, of Heav’n in need;

But he who knows the mysteries divine,

Within his heart would never sow such seed.

Powyższe to Ruba’iyat 75 i 147 w angielskim tłumaczeniu Ahmad’a Saidi, https://www.bookdepository.com/Rubaiyat-Omar-Khayyam/9780895818980

Polskie przekłady to:

https://www.legimi.pl/ebook-rubajjaty-chajjama-w-przekladach-andrzeja-gawronskiego-andrzeja-sarwy-i-antoniego-lange-omar-chajjam,b121754.html

Herstoryk