Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

7.02.2020
piątek

Omar Chajjam, uczony, matematyk, filozof, poeta

7 lutego 2020, piątek,

Abu Hafiz Hakim Ghias-ud-Din Abol Fat’h Omar ibn Ibrahim Al-Chajjami Niszapuri, powszechnie zwany Omar Chajjam, urodził się w mieście Niszapur, stolicy prowincji Chorasan, w roku 1048, spędził tam część życia i tam zmarł w 1131 r. Obie daty są dosyć niepewne. Poza ogólnikowymi wzmiankami w starych księgach, brak jest wiarygodnych szczegółów jego biografii czy informacji na temat jego charakteru, czy wyglądu.

Niszapur, jedno z najstarszych miast Iranu, został założony przez Aleksandra Macedońskiego w 330 roku PNE, potem przebudowany przez sasanidzkiego szacha Szapura I w 3 wieku NE. Dogodnie położony na szlaku handlowym ok. 600 km na wschód od dzisiejszego Teheranu, Niszapur był kwitnącym ośrodkiem handlu i nauki, rywalizującym z egipskim Kairem. Mógł się pochwalić 12 szkołami wyższymi, wyposażonymi w zasobne biblioteki, i był centrum perskiej kultury, literatury i nauki, w czasach gdy Europa pogrążona była w mrokach Średniowiecza. Przyciągnął licznych wybitnych uczonych – matematyków, historyków, geografów, filozofów, poetów i teologów.

Ta era świetności skończyła się gdy w połowie 12 wieku nastał czas konfliktów religijnych, zakończony inwazją Mongołów (Tatarów), która obróciła miasto w ruinę. Nigdy już nie odzyskało dawnej świetności. Chajjam miał jednak szczęście. Urodził się i żył w czasach, gdy schodzący w swe średniowiecze islam pozwalał jeszcze na swobodny rozwój nauki, filozofii i na dysputy światopoglądowe, a Persja pod rządami sułtanów seldżuckich cieszyła się względnym pokojem i dobrobytem.

Literackie nazwisko Omara – Chajjam (producent namiotów) wywodzi się od zawodu jego rodziny. Ojciec Omara, Ibrahim, był producentem namiotów i markiz używanych przez wojsko. Zapotrzebowanie na te płócienne pawilony było duże i Ibrahimowi bardzo dobrze się powodziło. Podobno Omar pomagał ojcu w prowadzeniu biznesu. Jeśli to prawda było to zapewne w dzieciństwie, zanim został uczonym.

Po ukończeniu nauki w podstawowej madrasie prowadzonej w Balkh (obecnie w Afgaistanie) przez sławnego nauczyciela Szejka Muhamada Mansuri, Chajjam wstąpił do Zgromadzenia Akademickiego(*) Imama Khwadżach‘a Mowaffaq-ud-Din’a Niszapuri, wybitnego sunnickiego doktora teologii i uczonego, gdzie studiował literaturę, retorykę, historię, geografię i medycynę. Idąc za swymi skłonnościami, poświęcił się jednak głównie matematyce, astronomii i filozofii, w których to dziedzinach celował.

Po ukończeniu studiów udał się do Samarkandy, gdzie został asystentem gubernatora i Najwyższego Sędziego, Abu Tahira. Poza pełnieniem swej oficjalnej funkcji prowadził też badania naukowe. To właśnie tam napisał swą wybitną „Rozprawę o Algebrze” (została przetłumaczona na francuski w 1851 r., była entuzjastycznie przyjęta przez matematyków Europy i używana do niedawna jako podręcznik na europejskich uniwersytetach).

Sława, którą przyniosła mu „Rozprawa” sprawiła, że władca Buchary, Szams-al-Malik stał się jego patronem. Później, wybitny Wielki Wezyr (Pierwszy Minister) rządzącego z Isfahanu seldżuckiego władcy Persji Malik Szacha, Nizam-al-Malik, zaproponował mu stanowisko ministra w swym rządzie, ale Chajjam odmówił, twierdząc, że chce tylko spokojnego kąta, gdzie mógłby kontynuować swe badania naukowe. Mimo tej niechęci do polityki Chajjam został jednak tytularnym doradcą Malik Szacha, który postawił go na czele zespołu pracującego nad badaniami astronomicznymi i reformą kalendarza. Po czterech latach pracy Chajjam wydał kompilację „Astronomiczne tabele Malik Szacha” i projekt kalendarza „Dżalali”, który zaczął obowiązywać w Iranie od 15-go Marca 1079, został zreformowany w 1925 r. i jest używany tam do dzisiaj (obok islamskiego i gregoriańskiego). Kalendarz, oparty na obliczeniach ekstrapolujących czas na 70 tys. lat do przodu, był dokładniejszy od gregoriańskiego, wprowadzonego w Europie 500 lat później. Po zamordowaniu protektora uczonego, wezyra Nizama al-Malik przez Assasinów i śmierci wkrótce potem samego sułtana, Chajjam wypadł z łask, wyschły finanse na obserwatorium astronomiczne gdzie pracował i na dalsze badania nad kalendarzem, znalazł się na celowniku islamskich ortodoksów, ale udało mu się zachować pozycję na dworze, dzięki demonstracyjnej pielgrzymce do Mekki. Pod koniec życia mieszkał przez jakiś czas w mieście Merv (dziś w Turkmenistanie) gdzie napisał kilka rozpraw o matematyce i geometrii.

Tradycja utrzymuje, iż Chajjam wiedział, że Wszechświat nie krąży wokół Ziemi, jak twierdził paradygmat ptolomejski, ale że to Ziemia krąży wokół Słońca, co potrafił podobno udowodnić przy użyciu map gwiezdnych, podświetlonych świecami na ścianach okrągłego pomieszczenia, i obrotowej platformy pośrodku, naśladując ruch konstelacji na nieboskłonie. Jeśli to prawda, to był prekursorem holoconetryzmu 400 lat przed Kopernikiem.

Chajjam zyskał też sławę wyśmienitego lekarza i humanisty. Charakteryzowała go nienasycona dociekliwość intelektu i zdolność pamiętania wszystkiego, co kiedykolwiek przeczytał. Dzięki temu zyskał sławę najwybitniejszego uczonego swej epoki.

Niewiele pism zachowało się z jego dorobku, może po prostu nie pisał wiele, a może jego dzieła nie przetrwały 800 lat burzliwej historii, ale to co zostało ma sporą wagę i w dziedzinie nauki i poezji. Najwybitniejsze prace, z dziedziny geometrii i algebry, były wielkim krokiem naprzód, dotarły, często we fragmentach, do Europy, gdzie przyczyniły się do rozwoju zachodniej matematyki.

Jest ironią losu, że ze wszystkiego co stworzył, najbardziej znane są jego Rubajjaty (Ruba’iyat – liczba mnoga od Ruba’i, czterowiersz), których nie traktował zbyt poważnie. Zawarł w nich swe poglądy na życie, religię, prawdę, cel stworzenia, los, śmierć, wolną wolę. Mimo, że urodził się w epoce zdominowanej przez ortodoksyjną religię, w społeczeństwie coraz mniej tolerancyjnym wobec odszczepieńców, Chajjam nie był zbyt religijny, w wielu czterowierszach krytykował dogmę i ortodoksję, ale na pewno nie był hedonistycznym ateistą, o co oskarżali go jego religijni krytycy. Wydawał się występować nie przeciw wierze, ale raczej przeciw zorganizowanej religii i jej sprzecznym z nauką dogmatom, odrzucał predestynację i zmartwychwstanie. Wierzył, jak się zdaje, w wyrozumiałego i dobrotliwego stwórcę, nie mieszającego się jednak do tego co się na Ziemi dzieje, choć równocześnie miał problemy z pogodzeniem tej dobrotliwości z teodycją – powszechnym w świecie złem i cierpieniem. Jak na 11/12 wiek były to bardzo oświecone poglądy.

Za ich głoszenie Chajjam popadł kilkakrotnie w kłopoty z autorytetami religijnymi i musiał się tłumaczyć, uniknął jednak losu gotowanego heretykom i niedowiarkom przez islam w późniejszych, mniej tolerancyjnych czasach. Jego Ruba’iaty, potępiane jako bluźniercze przez muzułmańskich teologów, zostały zepchnięte w niepamięć na 700 lat.

W 1856 roku rękopis zawierający 158 wierszy został przypadkowo znaleziony wśród orientalnych rękopisów w Bibliotece Bodleiańskiej w Oksfordzie. Ruba’iyaty dostały się w ręce Edwarda FitzGerald’a, poety, historyka i początkującego orientalisty, któremu tak się spodobały, że przetłumaczył je na na angielski. Od tego czasu cieszą się niezmienną popularnością, zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków i są jedną z najbardziej popularnych publikacji po Biblii i sztukach Szekspira.

FitzGerald był niezłym poetą, ale o wiele gorszym orientalistą, miał duże kłopoty ze zrozumieniem perskiego oryginału i jego tłumaczenie często wypacza, lub przekręca wersety Chajjama. Nowsze tłumaczenia na j. angielski – np Ahmad’a Saidi, są o wiele wierniejsze, choć może mniej poetyckie. Tak czy inaczej, Ruba’iat to fascynująca poezja dla każdego zainteresowanego mądrościami Wschodu.

Chajjam stał się dzięki nim najbardziej znanym na Zachodzie i w świecie perskim poetą i uczonym. Ta popularność przywróciła jego sławę w Iranie, gdzie, po wiekach zapomnienia, dołączył do Ferdausiego i Hafiza w panteonie perskiej poezji. W Niszapur wystawiono mu w 1963 roku piękne symboliczne mauzoleum, które – jak groby innych perskich poetów – jest co roku, w marcu, celem pielgrzymek i miejscem obchodów perskiego Nowego Roku (Noo Ruz).

(*) Średniowieczne islamskie szkoły wyższe były często gronami uczniów/studentów skupionych wokół wybitnego i znanego uczonego, któremu płacili za lekcje/wykłady, itp.

The sphere upon which mortals come and go,

Has no end nor beginning that we know;

And none there is to tell us in plain truth;

Whence do we come and whither do we go.

In tmeple, church and mosque – whate’er the creed –

Are those of Hell in fear, of Heav’n in need;

But he who knows the mysteries divine,

Within his heart would never sow such seed.

Powyższe to Ruba’iyat 75 i 147 w angielskim tłumaczeniu Ahmad’a Saidi, https://www.bookdepository.com/Rubaiyat-Omar-Khayyam/9780895818980

Polskie przekłady to:

https://www.legimi.pl/ebook-rubajjaty-chajjama-w-przekladach-andrzeja-gawronskiego-andrzeja-sarwy-i-antoniego-lange-omar-chajjam,b121754.html

Herstoryk

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 437

Dodaj komentarz »
  1. Jedną tezę z ciekawego tekstu wypada sprostować.
    W/g współczesnej nauki nie można powiedzieć, że jakieś ciało jest w centrum, jak również o żadnym ciele nie da się wypowiedzieć, że jest nieruchome. Tylko my możemy uznać je za nieruchome i uczynić układem odniesienia.
    Kopernik ze swoją teorią jest właściwie – tak jak mu sugerowało Święte Oficjum – jedynie narzędziem do poprawnego obliczania obserwowalnego położenia planet, niczym więcej.
    A że w tamtych czasach (czasach reformacji) szczytem odwagi było dołożyć KK to Kopernik, a później Galileusz ze swoimi teoriami zostali po prostu instrumentalnie wykorzystani do tej walki i szczególnie ten ostatni miał potem problemy.
    A konsekwencją tez współczesnej nauki jest to, że „tylko my możemy uznać ciało za nieruchome” i jeżeli ja ze szwagrem postanawiamy że Ziemia jest nieruchoma, a wszystko wkoło zapier… ze aż miło., to jest to prawda.

  2. Herstoryku,
    swietnie napisany wstepniak!

    Fascynujaca postac zaiste, tak jak ja przedstawiles.
    Drapie sie jednak w leb tepy ignoramusa: skoro taki byl wszechstronny i wybitny we wszystkim, czego nie dotknal…to czemu o nim dotad nic nie slyszalem. (Np. kiedy studiowalem dosc zaawansowana algebre).
    I zaraz sam sobie odpowiadam: oprocz mojej ignorancji musi byc jeszcze cos innego. ‚Europocentryczny’ imperializm kulturowy, wplywajacy najpierw na system edukacji a potem na cala reszte naszego myslenia i pojmowania dorobku i tradycji kultury globalnej, uniwersalnej.
    Innymi slowy, czy trzeba byc iranista albo ogolnie znawca historii i kultury tamtego regionu, profesjonalnym, czy z amatorstwa, by trafiac na dorobek takich postaci, jak Chajjam.
    Zastanawiam sie, czy to dziala w obie strony, czy w Teheranie etc. studiuja dorobek europejskiego Renesansu nie przymierzajac, czy innego Sredniowiecza w ‚wersji’ chrzescianskiej albo jeszcze dalej idac kultury starozytnego Rzymu, czy Grecji.
    Czy znaja Owidiusza, Petrarke, Leonarda, Kopernika hehe….Pascala.
    Ze szkoly pamietam, ze np. pisma Arystotelesa i innych starozytnych myslicieli przetrwaly dzieki ‚Arabom’ (wiem tyle, ze Arabowie, to nie Persowie!).
    Ze to oni wymyslili algebre (inspirowani osiagnieciami z Indii) i niewiele wiecej…
    To, ze kwitla tam poezja, filozofia, nauka, czy architektura, ogolnie chyba wiadomo.
    Albo i nie za bardzo wiadomo….

  3. W. B.
    domyslam sie, ze to fajne uczucie, kiedy (ze szwagrem) myslisz, ze jestes w centrum Wszechswiata!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Heratoryk,
    Avicenna, czy Averroes tez nie do pogardznia. Widzisz, jak szybko sie ucze…

  6. …pogardzenia…

  7. @act
    7 lutego o godz. 10:20

    Statystycznie, w każdym pokoleniu każdej nacji pojawia się określona liczba szczególnie uzdolnionych osobników. Nie jest ich wielu, ale dosyć dla rozwoju ludzkości. Z tej liczby przeżywa część, a z tej „przeżytej” niewielka część ma szansę rozwinąć swe umiejętności. I tylko naprawdę nielicznym udaje się przetrwać ze swymi dziełami. Dynamika rozwoju ludzkości w w ostatnim stuleciu wskazuje na zwiększenie tolerancji społeczeństw w stosunku do „innych”, a także świadomości opłacalności ich wykorzystania.
    Działają przy tym (co najmniej) dwa mechanizmy hamujące:
    – tępota przywódców nie tolerujących lepszych od siebie,
    – konkurencja, skłaniająca „opiekunów” do tępienia innych zdolnych.
    Dzisiejsza błyskawiczna wymiana informacji umożliwia bardzo szybki rozwój technik i technologii. Jest on na ogół wąskotorowy, ponieważ powodowany jest doraźnym zyskiem i stosunkowo rzadko dotyczy badań podstawowych. Na to stać głównie niektóre państwa, a ostatnio światowe koncerny, dysponujące budżetem dużych państw. To niby dobrze, ale drożej dla użytkowników.
    Dodatkowym efektem jest rozmycie „genialności”. Zapamiętane zostaje nazwisko osoby, która wynalazek wdrożyła/sprzedała, a nie rzeczywistego twórcy. Tak to jest w kapitalizmie.

    W tzw. młodości fascynowały mnie opisy takich geniuszy. Ponieważ nie jestem geniuszem opisu, więc dam spokój.

  8. Przepraszam za literowke: Herstoryku.

  9. Zastanawiam się, czy to przejaw europocentryzmu, czy obiektywny osąd. Ale taka opinia wpadła mi w oczy. Że był Chajjam twórcą kalendarza, niemal dorównującego dokładnością gregoriańskiemu. Tymczasem tu widzę, że był doskonalszy. Pomijając tę drobnostkę, że Chajjam był, jak byśmy dzisiaj to określili, koordynatorem kilkuosobowego zespołu opracowującego ten kalendarz. Jak widać, już wtedy najważniejszy był pierwszy autor lub autor korespondencyjny.
    Nie piszę tego w celu umniejszenia jego zasług, ale bardziej rozwiania wątpliwości.
    No i nie ulega wątpliwości, że generalnie na całym świecie obowiązuje kalendarz gregoriański (jako uniwersalny), poza lokalnie i w celach bardziej folklorystycznych stosowanymi. Nawet jeżeli ta lokalność dotyczy tak licznej populacji jak Chińczycy.

  10. An old country preacher……had a teenage son, and it was getting time the boy should give some thought to choosing a profession. Like many young Men his age, the boy didn’t really know what he wanted to do, and he didn’t seem too concerned about it. One day, while the boy was away at school, his father decided to try an experiment. He went into the boy’s room and placed on his study table four objects.

    1. A Bible…..?

    2. A silver dollar…..?

    3. A bottle of whisky…..?

    4. And a Playboy magazine…..?

    ‚I’ll just hide behind the door,’ the old preacher said to himself. ‚When he comes home from school today, I’ll see which object he picks up.

    If it’s the Bible, he’s going to be a preacher like me, and what a
    blessing that would be!

    If he picks up the dollar, he’s going to be a business man, and that would be okay, too.

    But if he picks up the bottle, he’s going to be a no-good drunken bum, and Lord, what a shame that would be.

    And worst of all if he picks up that magazine he’s going to be a
    skirt-chasing womanizer.’

    The old man waited anxiously, and soon heard his son’s foot-steps as he entered the house whistling and headed for his room..

    The boy tossed his books on the bed, and as he turned to leave the room he spotted the objects on the table..

    With curiosity in his eye, he walked over to inspect them. Finally, he picked up the Bible and placed it under his arm. He picked up the silver dollar and dropped into his pocket. He uncorked the bottle and took a big drink, while he admired this month’s centerfold.

    ‚Lord have mercy,’ the old preacher disgustedly whispered.
    ‚He’s gonna run for Congress.’

    co tłumaczy dość zgrabnie, choć nie dosć solidnie google:

    Kaznodzieja ze starego kraju …… miał nastoletniego syna i nadszedł czas, by chłopiec zastanowił się nad wyborem zawodu. Podobnie jak wielu młodych mężczyzn w jego wieku, chłopiec tak naprawdę nie wiedział, co chce robić, i nie wydawał się zbytnio tym zaniepokojony. Pewnego dnia, gdy chłopiec był w szkole, jego ojciec postanowił spróbować eksperymentu. Poszedł do pokoju chłopca i położył na stole do nauki cztery przedmioty.

    1. Biblia… ..?

    2. Srebrny dolar… ..?

    3. Butelka whisky… ..?

    4. I magazyn Playboy… ..?

    „Chowam się tylko za drzwiami”, powiedział do siebie stary kaznodzieja. „Kiedy dzisiaj wróci ze szkoły do ​​domu, zobaczę, który przedmiot wybiera.

    Jeśli to jest Biblia, będzie kaznodzieją takim jak ja i co tam
    to byłoby błogosławieństwo!

    Jeśli podniesie dolara, będzie biznesmenem, i to też byłoby w porządku.

    Ale jeśli podniesie butelkę, stanie się nieprzyjemnym pijanym dupkiem, a Panie, co za wstyd.

    A co najgorsze, jeśli weźmie to czasopismo, będzie
    kobieciarz ścigający spódnice ”.

    Starzec czekał z niepokojem i wkrótce usłyszał kroki syna, gdy wszedł do domu, gwiżdżąc i kierując się do swojego pokoju …

    Chłopiec rzucił swoje książki na łóżko, a gdy odwrócił się, by wyjść z pokoju, zauważył przedmioty na stole.

    Z ciekawością podszedł do nich, by je obejrzeć. W końcu podniósł Biblię i umieścił ją pod pachą. Wziął srebrnego dolara i wpadł do kieszeni. Odkorkował butelkę i napił się dużego drinka, podziwiając jednocześnie składankę w tym miesiącu.

    „Panie, zmiłuj się” – szepnął z obrzydzeniem stary kaznodzieja.
    „Ubiega się na kongres”.
    …………………………………
    Jak to człowiek, wszystkiego po tochu.

  11. Qba,
    kladziesz silny akcent na kontekst ‚spoleczno-polityczny’, wplyw rozwoju technologii etc. na wylanianie sie osobowosci nieprzecietnych i to rozumiem.
    Kto jednak pomagal, przeszkadzal, promowal np. Stanislawa Lema w PRLu, chyba przyznasz, genialnego pisarza.
    Tak, musial wyjechac do Wiednia, bo juz nie wyrabial…
    A dzis tak slabo sie go rozpoznaje poza Polska (nie wiem, czy juz w Rosji, gdzie byl klasykiem gatunku).
    Gdzie tu nastapilo ‚rozmycie’ geniuszu?!
    Byl autentycznym profeta i prekursorem nie mowiac (a trzeba mowic!) o jego wielkim talencie pisarskim.
    Nota bene, spotkalem jednego faceta tu, ktory, kiedy dowiedzial sie, zem z Polski, godzinami, przy piwie dopytywal sie o niego, cytowal, zachwycal Lemem.
    I co? Na podstawie przekladow na angielski tylko.

  12. Przed wyłączeniem się na część łykendu nie mogę się oprzeć, przed poleceniem zupełnie nie na temat, ale za to cudownie soczystego kąska – https://strajk.eu/o-jeden-kondom-za-duzo-przypadek-ksiedza-spod-rzeszowa/ – o uosobieniu Chrystusa, które za jednym zamachem łamie 3 kardynalne nakazy wiary i instytucji. Enjoy!

  13. @herstoryk

    Chajjam, czemu zawodzisz i jęczysz żałośnie,
    Przeto, że grzechy małe popełniasz i wielkie?
    Kto nie grzeszył, nie pozna nigdy łaski Boga,
    Bowiem grzechy nam tylko przebaczyć On może.

    Litość miej nad mym sercem skalanym, o Boże,
    Litość miej nad tą piersią pełną trosk i bólu:
    Przebacz nogom, co same spieszą do winiarni,
    Przebacz ręce, że chwyta kielich pełny trunku.

    Jak jestem — Wola twoja stworzyła mię wolnym —
    Niemal sto lat — o Panie — stoisz przy mnie ciągle
    Po stu latach jednakże chciałbym się dowiedzieć,
    Co w istocie mocniejsze: czyli grzech, czy łaska.

    Nim jeszcze nowy księżyc zabłysnął na niebie,
    Znalazłem się w ostatnią dobę Ramazanu
    Sam jeden — w magazynie starego garncarza,
    Gdzie na ścianach wisiały rozmaite garnki.

    I rzecz niewiarogodna — u glinianych garnków,
    Jedne milczą, zaś inne gadają wyraźnie,
    Nareszcie jeden garnek krzyknął niecierpliwie:
    „Czym jest garncarz? czym garnek? kto na to odpowie?

    Jeden mówi: „Zaiste — nie na próżno Stwórca
    Z gliny ciemnej mą istność wydobył na światło,
    Chociażby nawet formę i byt mi nadawszy,
    Miał mię znów kiedyś rozbić na proch i czerepy.”

    Drugi zasię w milczącej ozwie się przestrzeni:
    „Dziecko jedynie własny garnek swój potłucze!
    Czyliż na nowo rozbić ma na drobne szczęty
    Ten, który nas w miłosnym stworzył upojeniu?”

    Potem długie milczenie. I naraz z goryczą
    Jakiś wykoślawiony rzecze garnek stary:
    „Wy mną gardzicie przeto, żem brzydki i krzywy —
    Czy garncarzowi ręka drżała, gdy mnie tworzył?”

    Inny zaś ciężko wzdycha przy swym każdym słowie:
    „Od długiego pragnienia moja pierś wyschnięta —
    Ale mógłbym zaiste znowu dojść do mocy,
    Gdyby mnie napełniono sokiem winogradu.”

    Ach, że to wiosna już omdlewa i zamiera —
    Młodość — słodka miłości krynica — zasycha —
    Słowik, co śród gałęzi śpiewał w czarach nocy —
    Kto wie, skąd tu przyleciał — i dokąd odlata…

    Sądziłem niegdyś, że w godzin niewiele
    Wszystkie rozwiążę zagadnienia świata —
    Gdy jednak życie swoje badam całe:
    Uważ — minęło — i nic nie znalazłem!

    Ten, co stworzył Chajjama — nie pytał go wcale
    O cierpienia — sam stoję na ziemi zdumiony —
    I sam rozwiązać muszę, nie pojmując sprawy,
    Po com tu zstąpił — czemu trwam — i znów precz idę?.

    Przekład: Antoni Lange

  14. basia.n,
    widze, z tylko ja jestem ignorantem.

  15. Swietna poezja, co tu gadac…

  16. Z postacią Omara Chajjama ” spotkałam się ” czytając bardzo interesujacy zbiór opowiadań Morisa Simaszko – Jemszan. Pisarz urodzony w Odessie, ale żył i pisał w
    Turkmenii i Kazachstanie. Jedno z opowiadań pt. Pielgrzymka jest o Chajjamie.
    Wtedy zafascynowała mnie zarówno postać matematyka i poety, jak pisarza, ktory go mi przybliżył. Wiem,że napisał rownież powieść historiograficzną Mazdak – z dziejów Iranu na przełomie Vi VI w. ale nigdy jej nie czytałam.
    Opowiadanie i postać utkwiła mi w pamięci..

  17. @act
    7 lutego o godz. 11:19

    Lem jest przykładem trudnym (podobnie Strugaccy), bo jego twórczość nie jest lekka. Nie był pisarzem anty (a początkowo nawet pro) więc miał w PRL z górki. A po 68′ wszyscy mieli pod górkę.
    Pisząc o „rozmyciu” miałem na umyśle wynalazki. Przykład Edison (nie wynalazł żarówki) czy Marconi (nie wynalazł radia) – oni sprzedali skutki/efekty tych wynalazków. A właściwych wynalazców było wielu, a jeszcze więcej zupełne nieznanych w różnych częściach świata.

  18. @mag

    Klnę się na szwagra ciotki Muminka
    (I niech mnie rzuci moja miłość własna),
    Nie powiem dwuznacznie: „ciemna blondynka”.
    Powiem jednoznacznie: „niejasna”.

    Ponieważ sądzę, że to jest za mało,
    A chcę udowodnić, że piszę uczciwie.
    Proszę pokornie i mocno nieśmiało:
    Wypijmy na zgodę po niejasnym piwie.

  19. act
    7 lutego o godz. 11:41

    Napisałam powyżej, jak przez przypadek zetknęłam się z postacią Chajjama.
    A potem natrafiłam w pewnej antologii poezji jego dwa rubajjaty.
    Dlatego jeden mogłam zacytować. Ale to jest ” wiedza przypadkowa” 🙂

  20. Qba 12:11,
    ‚I niech mnie rzuci moja milosc wlasna’ – naprawde swietne!
    Ale, gdzie mag, czyzby pojawila sie i gdzies znikla pod tym wstepniakiem!?

  21. act

    To jeszcze do mag z poprzedniego wstępniaka 🙂

  22. @all

    Wciąż powiększa się Najwieksza Orkiestra Świata…

    Odszedł do niej Romuald Lipko 03-04-1950 – 06-02-2020 , lider Budki Suflera

  23. Qba 12:05,
    moze masz racje, uczyli w podstawowce, ze radio to Marconi/Popow…ale wiadomo.
    Ale np. telewizja; dopiero niedawno dowiedzialem sie, nieuk, ze byla znana juz w czasie olimpiady w Berlinie (1936, dla mlodych), ogladala transmisje gawiedz w witrynach specjalnych (chyba nie sklepowych). I co, kto wynalazl, nie znam zadnego nazwiska. Dlaczego? Bom nieuk?

  24. basia.n,
    typowa mag, jak jest, to jej nie ma, a jak jej nie ma, to jest.

  25. Lipko, byl bardzo zdolnym kompozytorem…ale popsztykal sie i nie chcial sie pogodzic z Cugowskim.
    Albo odwrotnie…
    Szkoda.

  26. act
    7 lutego o godz. 12:45

    🙂 🙂

  27. act
    7 lutego o godz. 12:51

    W sumie historia zespołow rockowych, to oprócz wspólnych nagrań kłotnie członków zespołów , zmiana skladów , no i rozpadanie się ich.

  28. act
    7 lutego o godz. 12:41

    Z telewizją jest o tyle prosto, że przekaz jej różni się jedynie ilościowo od radiowego. Problemem były urządzenia końcowe – przetworzenie obrazu na zmiany napięcia na wejściu i wizualizacja u odbiorcy. A ponieważ podobne urządzenia miały zastosowanie w innych dziedzinach, więc zostały dopracowane i przystosowane. W ten sposób telewizja jest wynikiem gwałtu zbiorowego.

  29. Niezupelnie Basiu, niedawno dalem wpis o dlugim wywiadzie z Wakeman’em, gdzie mowi o wieloletniej jego karierze i relacjach on-and-off z zespolem i czlonkami zespolu ‚Yes’ (przez chyba juz 50 lat!) Sugerowal wiele, uzywki, klotnie, niezgoda ‚artystyczna’, rozstania i powroty.
    Ani jednego jednak zlego zdania na temat osobistych konfliktow z pojedynczymi czlonkami zespolu. Bez nazwisk prosze…
    Czy to kultura, czy hipokryzja?
    Rick, to swietny facet, pelen humoru i dystansu do siebie i swojego talentu.
    Gdzie mu tam do Lipki i Cugowskiego.

  30. Qba, skoro tak prosto, to dlaczego tak pozno w Polsce wprowadzili telewizornie (ok. dwadziescia lat po Berlinie)? A w Ameryce? Naprawde nie znam dat.

  31. Pierwszy raz zobaczylem transmisje telewizyjna w Polsce w 1966 roku w czasie MS w kopanej w Anglii. Znajomy lekarz byl chyba jedynym posiadaczem telewizora w (powiatowym) miescie.
    I od razu byla kolorowa. Zakladali taki ekranik…Robilo wrazenie!

  32. Ale chyba rozumiem, nie bylo kamer, studiow, personelu, ‚infrastruktury’ ….i przyzwolenia Biura Politycznego Partii, czy innego, kurna, KC.

  33. @act
    7 lutego o godz. 13:35

    Dat też nie znam. Za Adolfa to była taka piramida – ku chwale feuhrera. Jedynym pomysłem była dystrybucja propagandy. W Polsce były długo inne problemy techniczne do rozwiązania. A jak już było można, to brakło technologii i trzeba było prosić towarzyszy.
    Współczesna technika jest na tyle skomplikowana, że wymaga współpracy prawie wszystkich dziedzin przemysłu. I wszystkich na odpowiednio wysokim poziomie. W PRL tego nie było, a jedyny dopuszczalny import był ze wschodu. Oczywiście ZSRR zachowywał się dokładnie tak, jak USA do dzisiaj – nawet najlepszym sojusznikom nie daje niektórych technologii. A co dopiero Polsce, znanej z niezachwianej wierności. Co rusz komu innemu.

  34. Qba, no tak…
    Zza kaluznik to wszystko by wyjasnil do ostatniej lampy, drucika i mikrona

  35. act
    7 lutego o godz. 13:14

    Pamiętam twój wpis na temat wywiadu z Wakemanem – czytalam wtedy z dużym zaciekawieniem. Bo ja poznawałam i polubilam kiedyś Yes, dzięki Piotrowi Kaczkowskiemu. A pewien wstęp do utworu, grany przez Wakemana, był zapowiedzią drugiej godziny Minimaxu 🙂
    Myślę, że to jednak kultura Wakemana nie pozwoliła na opowiadanie o osobistych konfliktach. Tak powinno być., ale bywa niestety rzadko

  36. act
    Naprawdę nie wiedziałeś, że już przed wojną mieliśmy w Polsce telewizję, a prototypem telewizora była telesuperheterodyna z elektrycznym okiem? W 1938 roku kosztowała ok. 5 tys.zł, czyli tyle co mało używany polski fiat.
    Gorzej było z programem i częstotliwością emisji. Wiem, że moja ciotka chodziła na eksperymentalne pokazy, które odbywały się w Prudentialu, na którego dachu zainstalowano potężną, specjalną antenę.
    Gdyby nie wojna, ech… np. Warszawa miałaby metro już na początku lat 40.
    Polecam zalinkowany artykuł
    https://pl-pl.facebook.com/RocznicaNaKazdyDzien/posts/1168568236507422/

  37. act

    Ten początek Wakemana , był z Ante portas. Ale niestety nie znalazlam na youtube.
    To co chcę zaproponować, to Wakeman solista, w szczególnej scenerii, no i swietnie zagrana Eleanor Rigby

    https://www.youtube.com/watch?v=iGfRkqU8ECw

  38. basia.n,
    wszyscysmy z Kaczkowskiego, choc niektorzy z Kaczynskiego…tez (pun intended).
    ‚Minimax’, latalo sie na audycje pana Piotra do domu, hell or high water, jak do wyroczni pytyjskiej.
    Nie zdazyles, to na drugi dzien, kto mial, to przez pol miasta z magnetofonem ZK- iles tam, do kolegi przegrywac. Wieczorem ‚Trzy kwadranse jazzu’ z Ptaszynem a ile programow na Trojce w ciagu dnia!
    Sama wiesz! Dwojka, dawala duzo klasyki. Nawet Jedynka…
    Wszystko to bylo takie siermiezne, wywalczone, a jednak ta pasja byla autentyczna. Czy mlodzi ludzie dzis majac ‚wszystko’ na YT etc. doswiadczaja tego ognia?

    Wracajac do Wakemana, ujal mnie i nie sadze, ze jest nietypowy. Ta kultura jest po prostu inna mowiac prosto. I to bez zadnej idealizacji, bo jest w niej, mimo wszystko jakis autentyzm. I byc moze dlatego, ma ogromne osiagniecia!

  39. @Act
    Z telewizją,i to kolorową!,kombinował Jan Szczepanik,tarnowianin.Czego ten gościu nie nawymyślał!
    Gdyby miał warunki i sponsorów to zakasował by Edisona,Marconiego i kogo tam jeszcze!

  40. mag, dzieki;
    jej Bohu, nie wiedzialem.
    Ja chlopak powiatowy, nie z
    Warszawy. W szkole o tym nie uczyli (nie wiedzieli?) w gazetach nie czytalem.
    O ‚Mlodego Technika’ musielismy walczyc, bo trudno bylo dostac. Internetu nie bylo.
    Daleko od szosy…
    Jak Adam Slodowy w kazdym swoim (swietnym zawsze) programie mowil cos o ‚Skladnicy Harcerskiej’, ze kupicie sobie taki silniczek, soczewki do teleskopu, czy jakies cewki, to czulem sie, jak z innej planety…oszukany.
    Takie czasy, taka rownosc.
    Nie, gdyby nie Ty, nie mialbym pojecia do dzis.

  41. Brokoz,
    nie take rzeczy kombinowalim ze szwagrem.

  42. act
    Jest pewien informatyk z Warszawy, ktory nagrywał na szpulowcu nocne audycje Kaczkowskiego, miedzy 1981- 84. Wiele taśm uleglo zniszczeniu, ale niektore ocalil i sam zremastrował. Oto jeden z słownych fragmentow audycji z 25-09-1982
    Nie tylko muzyka czarowała wtedy, ale również słowa .

    „Ileż wyschniętych kałamarzy
    Ileż pordzewiałych stalówek, którymi nikt nie pisze
    Do tych, co słowo cenią bardziej od złota

    Spośród wielu wizji naszego życia
    Wybiorę tę jedną, jedyną, najpiękniejszą
    – pięć kropel deszczu
    – pięć płatków
    – pięć kwiatów

    Czy pozostanie coś po nas
    Poza nami
    Naszymi myślami, słowem, grzechem, uśmiechem
    Poza tą pustą kartką papieru
    Czy zostanie coś poza marzeniem, pragnieniem
    Czy pozostanie coś po nas
    Poza nami
    Czy zostanie coś poza marzeniem, pragnieniem, spełnieniem…

    I potem świt, jak po każdej nocy, chmurny
    Świat sie powoli rozkręca, zaludnia, przeciąga kości
    Bezbrzeżnie smutno rozsypuje się jednolity granat
    W plamy chmur, gasnące gwiazdy, cienie domów
    I wyblakłe światła latarń
    Świt po każdej nocy
    A później każdego ranka
    Przeszukuję wszystkie kieszenie
    Szukając przekonania, potrzeby
    Potrzeby następnej nocy. ”

    Pamiętam, jak bardzo było wszystkim żal, kiedy Piotr zapowiedział,,że to już ostatnia.
    Ze źrodeł nieoficjalnych podobno zrezygnował z nich, ponieważ żadano od niego dostarczania skryptów audycji, które były przecież prowadzone ” na żywo ” !

  43. Slyszalem, ze chorowal ale potem, co, wrocil?

  44. Bardzo metnie pamietam, ze byl anglista z wyksztalcenia i swietnie tez znal hiszpanski.
    Ide wyguglowac.

  45. Pamietam jego poznonocne audycje, gdzie po prostu tlumaczyl teksty utworow z muzyka w tle.

  46. act
    7 lutego o godz. 15:41

    Wrócił po paru latach choroby. ( kiedy ja natrafilam na jego ślad w 2011 r. był to czas jego choroby ) W tej chwili prowadzi środowe popołudniowe audycje i niedzielny Minimax – ale na zmianę z P. Adamczykiem , ale też nie zawsze. Często ma przerwy.
    Wtedy najczęściej zastepuje go G. Zambrowski.
    Jest grupa Trójkowiczów, nagrywająca jego audycje 🙂

    Oprawa słowna, to były tylko czasem fragmenty piosenek. Reszta – była kompilacją poezji, zasłyszanych słow i jego wyobraźni

  47. Holocentryzmu czy heliocentryzmu?

  48. Holo – pierwszy człon wyrazów mających znaczenie „cały, całkowity”
    Natomiast Helios – to po w mitologii greckiej bóg i uosobienie Słońca.
    Teoria Kopernika to heliocentryzm.

  49. Na marginesko,
    Herstoryk napisal ‚holoconetryzmu’ a nie ‚holocentryzmu’. Cos nie wyszlo z edycja slowa ‚heliocentryzm’, tak mniemam.
    Jesli chcesz byc pedantyczna, to badz konsekwentnie…
    Pzdr.

  50. A jeśli chodzi tak o osiągnięcia intelektualne wyznawców Proroka – to zrzynał z nich – słowo w słowo i bez podania źródła – sławetny doktor kaka Tomek z Akwinu, który jak skądinąd wiadomo, bardzo dobrym kopistą był. Jednobrzmiące cytaty z Akwinaty i bodajże Awicenny przytacza gdziesik niezwodny Joseph Campbell. Chodzi o teorię łaski. Ąć!

  51. @act 7 lutego o godz. 16:46
    Jeśli pragniesz zarzucić komuś pedantyzm – to popatrz w lustro 🙂

  52. Z toba jeszcze nikt nie ‚wygral’. Taki typ.
    Chcialem uprzejmie zwrocic uwage tylko…

  53. @ act – „Uprzejma uwaga” na temat tekstu to była z mojej strony. Merytoryczna oraz. Z twojej natomiast była lekka zgryźliwość ad personam pod moim adresem. Ale to przecież jest oczywiste dla każdego kto umie czytać.

  54. P.S. O ile znam metody dyżurnych kaka-wtyczek, to zaczną teraz szukać haków na Campbella. W szczególności powiedzą, że się „nawrócił” na katolicyzm i wyspowiadał xiuncu na „łożu śmierci”. I nie czarujmy się, kochani – TO jest złośliwość z mojej strony. Gdyby ktoś nie rozpoznał…
    😀

  55. Nie, nie jest na marginesko, najezasz sie niepotrzebnie. Nie powiedzialem, ze jestes pedantka. Powiedzialem o konkretnym przypadku, gdzie nieprawidlowo zacytowalas Herstoryka i imputujesz mu, ze nie wie, co to heliocentryzm (i to w kontekscie teorii Ptolemeusza).
    Tylko tyle.
    Nic do Ciebie nie mam, by byc ‚ad personam’, raczej przeciwnie, podziwiam.

  56. @Na marginesie @act

    Proszę się odbzdyczyć. Nie życzę sobie wojny światowej z powodu literówki. Tej literówki.

  57. @act 7 lutego o godz. 17:16

    Ja nic nie imputuję Herstorykowi. To ty imputujesz co nieco edytorowi. Ja po prostu wyjaśniam czytaczom, czym jest holo- i helio-centryzm. Twoja uwaga była merytoryczna do momentu gdy napisałeś „Jesli chcesz byc pedantyczna, to badz konsekwentnie…” Tym zdaniem implicite zarzuciłeś mi pedantyzm.

    Tyle wyjaśnienia. Jeśli koniecznie chcesz mnie podziwiać, to znajdź odpowiednie środki stylistyczne. Ale na razie to chyba jednak wyczerpaliśmy temat… heliocentryzmu 🙂

  58. Qba,
    czy ja mialbym jakies szanse w tej ‚wojnie’?
    Watpie.
    I po co wojowac z sojusznikiem. Glupie!

  59. @Qba 7 lutego o godz. 17:26
    To się nazywa „droczynki”. I have no beef with @act.
    „Beef” to jest zupełnie gdzie indziej.

  60. Na marginesko, nie tylko masz umysl, jak brzytwa ale chyba jestes troche przewrazliwiona – ale nie bede ryzykowal wiecej ‚zarzucania’ Ci czegokolwiek.

  61. @Herstoryk & all
    Przyznam, że nie znałam bohatera twojego wstępniaka, Omara Chaijama, bo – jak ktoś już tu wspomniał – poruszamy się w kręgu oddziaływania kultury i odniesień europejskich, a umyka nam wielkie bogactwo Orientu.
    Zacznę od przypomnienia jakże trafnego banału „cudze chwalicie, własnego nie znacie”, oczywiście, tout proporcion gardees. Skojarzył mi się w tej chwili „Janko muzykant”, ale bez żartów, bo chcę przypomnieć jak najbardziej realną, niezwykłą postać, trochę jakby zapomnianą, a już na pewno nie lansowaną, choć w pełni na to zasługuje.
    Mowa o komputerowym geniuszu Jacku Karpińskim, inżynierze elektroniku i informatyku, żołnierzu Szarych Szeregów, uczestniku powstania warszawskiego, który mógł zapewnić Polsce czołową pozycję w światowej informatyce. Ale jak to u nas, gdy ktoś się zanadto wybije,. to kłody pod nogi, szykany. Wystarczy powiedzieć , ze inż Karpiński stworzył na początku lat 70. najlepszy minikomputer na świecie, jednak ówczesne władze uniemożliwiły mu osiągnąć sukces na miarę Apple czy Microsoft. Emigrował, wrócił na początku lat 90., ale jeszcze przed wyjazdem do Szwajcarii, gdy wreszcie dostał paszport, zdążył… hodować świnie i drób.

  62. ‚zarzucaniem’ Ci….

  63. basia.n
    7 lutego o godz. 12:35

    Mój komentarz
    Odsłuchałem ku pamięci płytę „Nic nie boli jak życie”. Ta płyta przeorała moją świadomość w kategorii polska muzyka pop.
    W trakcie gdy była wydana na rynek, z każdego okna dochodziło „do tanga trzeba dwojga” – taki jakiś refren, rozpowszechniany wzdłuż i wszerz, zbanalizowany przez ciągłe powtarzanie jednej frazy, do kotleta grany.
    Jednak po spokojnym przysłuchaniu się, powiem naiwnie, ze coś mnie tknęło. To nie jest taki sobie pop. To my, nasz świat, muzyczna polska domieszka kulturowa do świata, słowo i muzyka i odwrotnie muzyka i słowo, dramat, melancholia, wiara i niewiara, sny, marzenia, poezja i proza istnienia, błędy i przypadki, ty i ja, marzenie, tworzenie, trwanie, zachwyt pamięci, my do świata przypadnięci.
    Pzdr, TJ

  64. @act 7 lutego o godz. 17:36
    Wiem, wiem. Przewrażliwienia to mi wcale nie zarzucasz…
    Jak brzytwa – to nie umysł tylko język.
    „Co dzień ostrzę go osełką i smaruję musztardą”
    Już nie pamiętam, skąd ten cytat. Umysł… no właśnie.

  65. Tak mag, znalazloby sie wiecej takich historii…w historii Umeczonej.

  66. Prowokujesz na marginesko.
    Zupelnie niepotrzebnie.
    Jaki przymiotnik (komplimentaryjny) w stosunku do siebie jest dla Ciebie do zaakceptowania?
    Jest taki?

  67. Mialo byc ‚komplementaryjny’…(complement, compliment, latwo pomylic).
    Mysle, ze ‚umysl, jak brzytwa’, to niezly komplement. Myslalem, mylilem sie…

  68. @act 7 lutego o godz. 17:52
    Żartuję. Nie musisz mnie komplementować 🙂

  69. Czy na blogach polityka.pl przeszkadza obecnym komentatorom I dziennikarzom przytaczanie cudzych tekstow bez podania źródła? Tylko jeden przyklad przepisany ze strony pieknego Pagosa Springs w Colorado. Ten sam tekst jest na blogu En Passant podpisany przez inny pseudonim.
    Kiedys na innym blogu YYC znalazlam ten zwyczaj.

    http://pagosasprings.com/an-old-country-preachers-son-thanks-jim-sawicki/

  70. Korekta:

    Kiedys na innym blogu YYC znalazl ten zwyczaj.

  71. Ach jej, ach jej. Dobrze już, dobrze. Podziwiam podziw 🙂

  72. Na marginesko, mysle, ze jak Herstoryk sie obudzi (u nas 4:03 am), to nas wszystkich powygania. Beda jaja, zobaczysz sama.

  73. To było do @acta. Parting shot…

  74. @act – no ja zmykam – trzeba odkopać się ze śniegu…
    Reality bites. Niestety.

  75. Orco, nie cierpie chronicznie, nierozwinietych, chociaz raz, akronymow. W pracy musze ich pamietac setki.
    Co to YYC, prosze.

  76. A co to ‚snieg’?

  77. Act,

    YYC to nazwa lotniska w Calgary wedlug ustalonej konwencji nazw (naming convention). To jest rowniez pseudonim blogowego komentatora z Calgary. Cos jak ACT.
    YYC juz nie pisze na blogach.

  78. tejot, robisz sie melancholijno, poetycko sentymentalny.
    Jak stracimy Twoje ‚fakultety’ analityczne, pragmatyczne, logiczne i w mysleniu jakze racjonalne, to kto bedzie nam objasnial polska rzeczywistosc. Co?

  79. Dzieki Orco, bo to nie bylo oczywiste

  80. @Na marginesie
    „no ja zmykam – trzeba odkopać się ze śniegu…
    Reality bites. Niestety”.
    Matkomoja! To u ciebie śnieg? Zazdraszczam z całego serca.
    Niby się cieszę, że generalnie jest cieplej i pory roku jakby zanikają. Zamiast czterech, mamy w Umęczonej przeplatające się nawzajem dwie.
    A jednak marzy mi się taka oto sytuacja: świeci ostro słońce, jak to potrafi zimą. Śnieg się skrzy aż oczy bolą. Idę gdzieś tam przed siebie, lekko zmrożony śnieg chrzęści pod butami z każdym krokiem. Niech by tak choćby przez dwa dni było „reality bites”.

  81. act
    7 lutego o godz. 18:35
    Dzieki Orco, bo to nie bylo oczywiste

    Any time

  82. act
    Popieram twój apel do @tejota, by nie zaprzestawał racjonalnego objaśniania nam jakże skrzeczącej rzeczywistości. Z drugiej jednak strony dodatek szczypty poetyckiej melancholii nie zawadzi. W wykonaniu @tejota ładnie się wtapia, dopełnia każdy jeden wątek, jaki @t podnosi.

  83. @act, @mag
    Śnieg to takie coś białe i zimne, w różnych proporcjach lepkie i puszyste. Całkiem ładne dopóki świeże, potem zwykle się podtapia i paskudnieje. Z roku na rok jest go coraz mniej, poza tym nie zdarzają się już prawdziwe mrozy (prawdziwy mróz to poniżej 20 stopni). Nowe zjawisko to topnienie w trakcie zimy – nagle pojawia się dodatnia temperatura, utrzymuje się przez kilka dni, śnieg topnieje, po czym od nowa robi się mroźno i nagle wszystko pod nogami jest skute lodem. Globalne ocieplenie jest widoczne gołym okiem.

    Zima ma swoje uroki, zwłaszcza gdy napływa arktyczne powietrze – czyste jak kryształ. No i nieziemsko błękitne niebo – nigdy nie widziałam tak intensywnego koloru w Europie. Ale na fiński biegun w poszukiwaniu zimy – hej, Szary Kot! – to ja bym jednak się nie wybrała 🙂

  84. tejot
    7 lutego o godz. 17:39

    Podałam wiadomość o śmierci Romualda Lipko, wiedząc że był współtwórcą Budki suflera i wielu Polakom ten zespól był znany, wśród wielu popularny.
    Ale jeśli chodzi o mnie, to polski rock nigdy nie był „moją muzyka”. Ten światowy też nie był w słuchaniu moją wielką pasją, ale tam działo się na przestrzeni lat bardzo wiele , więc od czasu do czasu znajdowałam coś interesującego dla siebie. Ale na tle światowych dokonań wielu zespołów, ten polski rock miał dla mnie zawsze pewien zaściankowy charakter, który nie zachęcał do słuchania. Oczywiście zaważyło na tym moje wczesne słuchanie jazzu. Wtedy to, co się działo w rocku było dla mnie za proste, oparte na oklepanych schematach harmonicznych, zupełnie nieciekawe.
    Tak to bywa, kiedy wcześnie poznaje się muzykę innych kierunków. Wtedy nie ma miejsca na to, co jest bardzo popularne i grywane do znudzenia.
    Ale to, co lubiłam, to piosenki poetyckie, z dobrymi tekstami, świetnie wykonywane.
    Kiedy przed paru laty ponownie zaczęłam szukać co dzieje się w tym gatunku, usłyszałam wiele ciekawych utworów.( np. Grzegorz Turnau, Aga Zaryan – To jedno z Księgi olśnień) Oczywiście nie jest to gatunek popularny, ale istniał kiedyś i istnieje teraz. I to dobrze – bo w wielu krajach nikt nie pisze i nie wykonuje takich utworów.

    Aga Zaryan & Grzegorz Turnau – To jedno

  85. A miałabym pytanie – dlaczegóż to oko press wymaga założenia konta aby przeczytać tekst?
    Czasem czytałam zalinkowane, czasem wpłacałam coś na podpórkę, ale zakładania konta odmawiam. Nie jestem zaangażowana jak myślę. Trudno, nie będę czytać, poczytam Przegląd.

  86. @Ewa-Joanna
    7 lutego o godz. 22:22
    „…poczytam Przegląd.”
    ………………..
    A to jesteśmy „wyznawcami ” tego samego tygodnika. Nie powiem, warto. „Przegląd”, wg. mnie przerósł jakościowo „Politytkę”.

  87. @basia.n
    7 lutego o godz. 22:05
    Pochwalę się, że jestem w posiadaniu dwóch pierwszych płyt w oryginale, Budki Suflera tj. „Cień wielkiej góry” (1975) i „Przechodniem byłem między wami”(1976). „Czarne szczerozłote longplaye” w b. dobrym stanie technicznym. Cudeńka polskiego progresywnego wtedy, rocka.

  88. @basia.n
    7 lutego o godz. 22:05

    Piosenkę poetycką podrzucam

    https://www.youtube.com/watch?v=d6Ty4XNrpe0

  89. bubekró
    7 lutego o godz. 23:26

    Świetne – poezja śpiewana na wesoło.
    Kabarety, to znów dziedzina, w ktorej w Polsce zawsze działo się wiele.
    Qba wie o tym tak dobrze 🙂

  90. Wielkie dzieki Herstoryku za ten bardzo ciekawy i ladnie zredagowany wstepniak o O. Hajjamie, zobowiazujacy do dalszych lektur. Era polymath’ow juz chyba dawno sie skonczyla. Czy sa jeszcze wsrod nas jacys astrofizycy, ktorzy pisza wiersze? Moze i sa, ale gdzie ich szukac?

    xxxxxxxxxx

    Jeszcze z poprzedniego bloga

    Tejot o JK

    Wspaniala charakterystyka aspirujacej do wielkosci cwanej miernoty!

    Jedyna rzecz, ktora mozna zarzucic tego typu dywagacjom to to, ze temu czlowiekowi, podobnie jak Trumpowi, Adolfowi , Soso, Mussoliniemu, BoJo. i innym tego typu postaciom ktorymi ocieka historia poswieca sie zbyt duzo uwagi. Kazda wzmianka o nich, krytyczna lub pozytywna, konczy sie bowiem w ich przypadku jedynie atakiem priapizmu wywolanym samym faktem, ze sie o nich wspomina.

    Qba do
    @act

    “Dlatego moja prywatna teoria, która wyjaśnia te wątpliwości mówi, że Wszechświat był i jest nieskończony, zarówno w czasie jak i w przestrzeni. Natomiast zaobserwowane zjawiska sugerujące big-bang, to tylko koniec poprzedniego eksperymentu ewolucji z inteligencją.”

    Nie bede ukrywal, ze jestem podobnego zdania w sprawie przezywania sie koncepcji big-bangu. Coraz czesciej slyszy sie, ze wszechswiat, to jakis wielki, falujacy bezkresny ocean pol kwantowych stanowiacych jednie. Slyszac tego typu opinie zawsze przypomina mi sie ocean z “Solaris” S. Lema, inteligentny twor wylaniajacy pewne, niezrozumiale dla nas struktury, jednoczesnie bawiac sie naszym zapisem pamieciowym wskrzeszajac np zmarlych.

    Oddajac sie tego typu rozwazaniom przy kieliszeczku czerwonego przypomnial mi sie obejrzany kilka tygodni temu videoclip rozmowy z prof. Donaldem Hoffmanem w temacie “Conscious Agent Theory”. Prawie dwie godziny fascynujacej dyskusji o dosc prymitywnym, ikonograficznym charakterze ewolucyjnie wyksztalconego ludzkiego ogladu swiata, Najbardziej zaintrygowala mnie w dyskusji propozycja rozstania sie z paradygmatem czasowo-przestrzennym, ktory to paradygmat sprowadzil ponoc wielu naukowcow na manowce. Wedlug Hoffmana sposob w jaki jawi sie nam rzeczywistosc przypomina uproszczony, komputerowy interface (miedzymordzie), gdzie poslugujemy sie jedynie ikonami obrazujacymi rzeczywistosc. Troche ociera sie to o kantowsko-shopenhauerowska aprioryczna wizje czasu i przestrzeni jako form uprzedmiotowania sie tego co Arturo S. nazwal Wola (for want of a better word). To, ze zyjemy w jakimx matrixie nie majacym wiele wspolnego z baseline reality (jesli takowa istnieje) jest prawie pewnikiem. Pozostaje jedynie kwestia czy warto sie w tym temacie zbytnio zaglebiac, bez uszczerbku dla zdrowia psychicznego. Ostrzegal przed tym H.P. Lovecraft piszac:

    “ Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieskończoności i wcale nie jest powiedziane, że w swej podróży zawędrujemy daleko. Nauki – a każda z nich dąży we własnym kierunku – nie wyrządziły nam jak dotąd większej szkody; jednakże pewnego dnia, gdy połączymy rozproszoną wiedzę, otworzą się przed nami tak przerażające perspektywy rzeczywistości, a równocześnie naszej strasznej sytuacji, że albo postradamy zmysly z powodu tego odkrycia, albo uciekniemy od tego śmiercionośnego światła przenosząc się w spokój i bezpieczeństwo nowego mrocznego wieku.”

    https://www.youtube.com/watch?v=dd6CQCbk2ro

    Zaczynam przynudzac wiec koncze, majac nadzieje, ze niektorzy dotrwaja do konca prawie dwugodzinnej rozmowy, ktora, o dziwo, wysluchalem bez najmniejszych objawow znuzenia, nie zdajac sobie nawet sprawy z tego jak szybko plynie czas. Co ja mowie, ani czasu, ani przestrzeni przeciez juz nie ma.

    Dla blogierow bardziej zabieganych, polecam skrocona wersje “Conscious Agent Theory” w wydaniu E.A. Poe (tylko 2 min):

    https://www.youtube.com/watch?v=UAG-jJlFJIw

    @act
    Jak tam na froncie pozarowym? Mam nadzieje, ze ikona twego domu ostala sie pod naporem zywiolu.

  91. @basia.n
    7 lutego o godz. 11:34

    Dzięki za polskie przekłady. Nie mam polskiej wersji Rubajatów.

    Moje ulubione z angielskiej, Ahmeda Saidi to:

    119
    Whoever has a loaf of bread to eat,
    A lowly hut wherein to rest his feet,
    Who neither is the lord nor slave of one –
    Go tell him happy is his life and sweet.

    121
    The world is but a belt of fading years,
    The Oxus (*) but the trace of running tears,
    And Hell is but the spark of futile toil,
    And Paradise a flash of fleeting cheers.

    (*)Amu Daria

    140
    Alas, the Scroll of Youth rolled up so fast –
    Those vernal days of life not long did last;
    The Bird of Gaiety whose name is Youth –
    I know not when it came or when it passed.

    Ulubiona Grzegorza Turnau – „Nie dzieje się nic” https://www.youtube.com/watch?v=-qJkAosmEZM

  92. @Na marginesie
    7 lutego o godz. 16:16

    Płonąc szkarłatnym rumieńcem – racja i dzięki za wytknięcie pomyłki, ot łeb swoje, palce na klawiaturze swoje. Cały ten paragrafik spieprzyłem bełkotliwie, tu jest poprawiona wersja:

    Tradycja utrzymuje, iż Chajjam wiedział, że to nie Wszechświat krąży wokół Ziemi, jak twierdził paradygmat ptolomejski, ale że to Ziemia krąży wokół Słońca, co potrafił podobno udowodnić przy użyciu map gwiezdnych, podświetlonych świecami na obrotowej platformie pośrodku okrągłego pomieszczenia, by naśladowały na ścianach ruch konstelacji na nocnym niebie. Jeśli to prawda, to był prekursorem helioconetryzmu 400 lat przed Kopernikiem.

  93. @act
    7 lutego o godz. 10:47

    Dobrze, że na Zachodzie pamięta się choć o Ibn Rushd (Averroes) i o Ibn Sina (Avicenna). A przecież zachodnia nauka jest zbudowana w 100% procentach na fundamentach osiągnięć uczonych islamskich. Nie arabskich i niekoniecznie nawet „islamskich”, bo byli to nie tylko Arabowie, ale i Persowie, chrześcijanie i żydzi, pod islamskim patronatem. Imperium islamskie Abbasydów było pierwszym zglobalizowanym organizmem politycznym Starego Świata, położonym na skrzyżowaniu i styku wszystkich wielkich cywilizacji starożytnych i średniowiecznych – chińskiej wraz z indyjską, rzymskiej i bizantyńskiej. W świadomym, sponsorowanym przez państwo wysiłku jego uczeni tłumaczyli, korelowali i testowali idee wzięte z tych wszytkich źródeł, używając, po raz pierwszy w historii ludzkości empirycznej metody naukowej. Może kiedyś coś więcej o tym napiszę.
    Na razie, tylko link do tekstu o Bagdadzie – https://wolnemedia.net/to-nie-bajka/

  94. Herstoryk 1:52,
    zainspirowales mnie do poszukiwania jakichs lektur, programow na powyzszy temat: tygla kultur, przenikania sie ich wzajemnego i wplywania na siebie w tych regionach swiata. Cos mi switaja jakies opowiadania Borgesa, z lat moich mlodych, ktory z nieslychana erudycja wedrowal w swoich ‚fikcjach’ po roznych kulturach.

    PS
    Naraze sie teraz i Tobie i namarginesce ze swoim, chyba rzeczywiscie, pedantyzmem.
    Poprawiles na ‚helioconetryzmu’…
    Czy ja mam jakas obsesje?

  95. Drogi Abo,
    dales swietny material do przemyslen.
    Ten videoclip napewno obejrze!

    Pozary ominely Canberre ale atmosfera jest okropna. I smog i ten nowy wirus.
    Wczoraj mial sie zaczac doroczny (3 dniowy) festiwal multikulturowy, swietne, oczekiwane zawsze wydarzenie.
    Szlag trafil ten i inne lutowe wydarzenia.
    Ponuro i do dupy.
    Dobrze, ze choc wystawa Picasso – Matisse jest w Galerii Narodowej i kina otwarte.
    Pozdrawiam.

  96. W dodatku warto pamiętać muzułmańską Hiszpanię i „odkrycie” rękopisów w Toledo. Islam nie tylko stworzył własną kwitnącą cywilizację na Półwyspie Iberyjskim, ale przechował tam w arabskich przekładach literaturę starożytnej Grecji. Rekonkwistę i urzędowe skatoliczenie zakończono się dopiero w 1492 roku.

    @act – ty chyba za dokładnie czytasz 🙂

  97. No tak juz mam na marginesko.
    Robie juz cwierc wieku w IT, to i skrzywilo mnie…

  98. Toledo, to dla mnie dwa niesamowite obrazy El Greco.

  99. Mam w rodzinie matematyka ktory mowi ze “math is cool”. Opis jego zainteresowan w tej dziedzinie a moja proba przekazania jego pasji do matematyki moze sie tylko sprowadzic do “copy and paste” wiec tego nie zrobie. Wyslalam do niego link z info o
    https://en.wikipedia.org/wiki/Omar_Khayyam

    Zapytalam “have you heard about this guy?” Odpowiedzial: “I haven’t. How did you come across him?
    Moja odpowiedz: “Polish blog”

  100. Orco, i tak powinno byc na blogach.
    Uczyc sie od madrzejszych od siebie albo bardziej ‚knowledgeable’. Ale zawsze krytycznie hehe…
    Bo poumieramy glupsi niz sie porodzilismy.

  101. Act

    Przyznaje ze nie jestem zbyt zdyscyplinowana w czytaniu blogow.

  102. Jak ju

  103. Jak juz to ptolemejski, a nie ptolo…

  104. Herstoryk
    8 lutego o godz. 1:27
    @Na marginesie
    7 lutego o godz. 16:16

    Tradycja utrzymuje, iż Chajjam wiedział, że to nie Wszechświat krąży wokół Ziemi, jak twierdził paradygmat ptolomejski, ale że to Ziemia krąży wokół Słońca, co potrafił podobno udowodnić przy użyciu map gwiezdnych, podświetlonych świecami na obrotowej platformie pośrodku okrągłego pomieszczenia, by naśladowały na ścianach ruch konstelacji na nocnym niebie. Jeśli to prawda, to był prekursorem helioconetryzmu 400 lat przed Kopernikiem.

    Mój komentarz
    Rozumiem, że heliocentryzm Chajjama, to przekaz tradycji (tradycja utrzymuje). Nie ma zapisanej teorii heliocentrycznej przez Chajjama ani odwołań do tej teorii w jego dziełach.
    Pzdr, TJ

  105. Przeczytałem z przyjemnością historię tak wybitnego człowieka, który bez komputerów dokonał pewnie skomplikowanych obliczeń., a o obserwacjach astronomicznych, będących przecież podstawą obliczeń nawet nie wspomnę. Nie było jeszcze Hubbla w kosmosie i lunety były nieco później wymyślone, podobno Galileusz miał w tym udział.
    Pokażcie mi człowieka w moim wieku, który potrafi obliczyć nawet pierwiastek drugiego stopnia bez sięgania do kalkulatora. Wydaje mi się,że ja to kiedyś umiałem, ale może mi się coś popierd..itd i tego nie umiałem, tylko coś innego, równie skomplikowanego? Pamiętam tylko o takich słupkach, którymi manipulowałem, podobnie jak przy dzieleniu wielomianu przez jednomian..
    Oczywiście nigdy nie słyszałem o tak wybitnym mężu i pewnie szybko o nim zapomnę. Poznałem go zbyt późno, aby móc zapamiętać jego długie nazwisko, które mnie przestraszyło, ale natychmiast skojarzyło z nazwiskiem przyjaciela Kara ben Nemsi (w domyśle Karl May), które potrafię zarecytować bez pudła: Hadschi Halef Omar ben Hadschi Abbul Abbas ibn Hadschi Dawud al Gassara – czyli „ojciec 11 włosów”. Nie był uczonym tylko fikcyjnym przyjacielem, ale wiernym i tolerancyjnym, szczególnie wobec przyjaciela, paskudnego innowiercy.
    Nigdy nie uczyłem się takich głupot na pamięć, a zapamiętałem dzięki wielokrotnemu czytaniu ulubionych książek. Ekwilibrystyki słowne zawsze mnie zachwycały.
    Dla zabawienia gawiedzi blogowej wspomnę tylko genialne wypowiedzi bezdomnego ze Znachora i Profesora Wilczura. Pamiętam prawie wszystkie. Polecam te powieści choćby dla tych pereł językowych i logicznych, wyrażonych przez menela z użyciem bardzo trudnych słów.
    Taki przykład, nawet nie najcelniejszy, ale charakterystyczny dla zdeklasowanego „itligenta” (vide pewien prezesik).

    Spotkał profesora w pociągu, ukradł mu portfel i na żądanie konduktora pokazania biletu, powiedział tak:
    „O Charonie, perfidnie eksploatujący twórczą inwencję Stevensona do niskich celów kapitalizacji etatystycznej, czy nie budzi się w Tobie spontaniczna dezaprobata tych tendencji niskiego fiskalizmu…”? itd.- nie czujecie tu stylu nadprezesa?

    Odnośnie logiki wymieniłbym inny epizod. Chciał porozmawiać z profesorem, ale służący powiedział , że „pana nie ma w domu”. Wybił więc szybę i wlazł. Uzasadnienie było znakomite:
    „Od pewnego czasu nie wierzę, iż kogoś nie ma w domu, jeśli go widzę równocześnie przez okno”!

  106. Wiem, że nie na temat, ale:

    „…Związek Sowiecki zaatakował Polskę 17 września 1939 r., wcielając w życie postanowienia tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow, uniemożliwiając Polsce dalszą obronę.”

    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/andrzej-przylebski-odpowiada-na-wywiad-z-rosyjskim-dyplomata/y4een0v
    ……………………….

    O czym ten facet pie…li? Obrony czego?, przy pomocy czego? rozbitej do cna armii?
    Przecież wtedy już Polska, jako państwo była w całkowitej rozsypce ustrojowej, armia, tzn. to, co zniej zostało, z rozkazem niewszczynania walki z ruskimi, a rząd udał się, tzn. spi…lił z kraju.
    Do tej pory nie wszczęto i rozliczono, chociażby procesem historycznym, odpowiedzialnych za chaos i przegraną błyskawicznie, wojnę we wrześniu 39 roku pamiętnego. Czego domagał się później gen. Sikorski i jego otoczenie polityczne, dlatego też musiał zginąć, a Churchill maczał w tym swoje okopcone w cygarach paluchy. Okazałoby się, że cała ta elita, tak polityczna jak i wojskowa nadawałaby się tylko do kryminału. Nie da się obronić straconych pozycji.

  107. basia.n
    7 lutego o godz. 22:05
    tejot
    7 lutego o godz. 17:39

    Podałam wiadomość o śmierci Romualda Lipko, wiedząc że był współtwórcą Budki suflera i wielu Polakom ten zespól był znany, wśród wielu popularny.
    Ale jeśli chodzi o mnie, to polski rock nigdy nie był „moją muzyka”. Ten światowy też nie był w słuchaniu moją wielką pasją, ale tam działo się na przestrzeni lat bardzo wiele , więc od czasu do czasu znajdowałam coś interesującego dla siebie. Ale na tle światowych dokonań wielu zespołów, ten polski rock miał dla mnie zawsze pewien zaściankowy charakter, który nie zachęcał do słuchania. Oczywiście zaważyło na tym moje wczesne słuchanie jazzu. Wtedy to, co się działo w rocku było dla mnie za proste, oparte na oklepanych schematach harmonicznych, zupełnie nieciekawe.

    Mój komentarz
    Polska muzyka rozrywkowa rosła i ja rosłem – od chóru Czejanda, Marty Mirskiej, piosenek Szpilmana (facet miał kopa do komponowania) do dzisiejszych raperów i innych eksperymentatorów, także od przechowanych przebojów Bodo i Kiepury (Brunetki, blondynki, wyśpiewywane tanga Fogga, Chryzantemy złociste, Pamiętasz była jesień (piękna rzecz, nie może się ode mnie odczepić przez całe życie), Grzesiuk, itd.
    Proste, wciągające melodie, czytelne teksty i nutki, wzruszające – czego więcej nam było trzeba?

    Gdy polski pop zastartował, to byłem już świadomy, że muzyka to bardziej wszechstronna forma wyrazu, że malownicze i urzekające Mazowsze to tylko jedna z form, że nie tylko romanse, ballady, ludowe melodie, marsze typu „Alte Kameraden”, ale też Alexander Ragtime Band i dalsze style. Jazz wystartował w PRL bardzo wcześnie, co było ewenementem w demoludach.

    W zasadzie start muzyki pop w Umęczonej odbył się na w Trójmieście. Start Solidarności (nie tylko nazwa związku) również. Czy jest to zbieg okoliczności, czy zależność nierozłączna?

    Równolegle docierał do Polski zza oceanu rodzący się właśnie rock – Elvis, Chuck Berry, Ray Charles, Jerry Lee Lewis, zaraz potem z GB The Beatles, Rolling Stones. Tam obfitość, postęp, szaleństwo, u nas raczkowanie, nieśmiałość, poprawność. Czerwone Gitary, Maryla Rodowicz (nieźle zaaranżowane piosenki) to była kwintesencja stylu, gust,ów trendów, odnajdywania się krajan w muzyce. Powoli, ale szło do przodu. Budka Suflera, to była kontynuacja, jak na polskie warunki awangarda.

    Nie jestem fachowcem od muzycznych form i stylów, ale przyznam się, że mój pradziadek, dziadek, ojciec i dwaj stryjowie szkolili się (bardzo dawno temu) na organistów. To był kiedyś dobry zawód, zapewniał dobrą pozycję w społeczeństwie, autorytet w narodzie, w którym 80-90 % ludzi było analfabetami.
    Ten kto umiał czytać nuty, był wyżej niż nauczyciel w szkole. Zawód dawał niezłe utrzymanie, ale miał wadę – nienormowany czas pracy. Piątek, świątek, organista musiał być gotów oraz absolutna podległość proboszczowi, a z tym nie było łatwo. Sytuacje w rodzaju – proboszczowi chodzi o obowiązek wobec świętości, a organiście – dlaczego pleban chce mu zabrać połowę opłatkowego – zdarzały się co rusz.
    Dziadek i pradziadek uprawiali ten zawód, dlatego Kościół był w rodzinie znany od kuchni, z przechowywanych opowieści.

    Muzyka była bardzo szanowana w rodzinie, (po mieczu, ale tez po kądzieli, bo jeden z wujków był muzykantem w orkiestrze wojskowej), bo dawała utrzymanie, trzeba było znać liturgię, umieć wykonywać pieśni po łacinie, grać i śpiewać wszelkie formy kościelne – psalmy, pieśni ludowo-nabożne, litanie, organista musiał znać kompozytorów takich jak Bach, Telemann, itd. Biblię też musiał organista jakoś znać, aby się połapać w czytaniach i akompaniamentach do nich.

    Nie byle jakie tradycje. Chociaż dzisiaj jako chyba jedyny pamiętam o tym. Reszta się rozproszyła, zaangażowała w to co lubi. To już dwa pokolenia są, które bezpośrednio nie znały tych spraw, a trzecie dorasta.
    Pzdr, TJ

  108. @act 7 lutego o godz. 10:20
    Zastanawiam sie, czy to dziala w obie strony, czy w Teheranie etc. studiuja dorobek europejskiego Renesansu nie przymierzajac, czy innego Sredniowiecza w ‚wersji’ chrzescianskiej albo jeszcze dalej idac kultury starozytnego Rzymu, czy Grecji. Czy znaja Owidiusza, Petrarke, Leonarda, Kopernika hehe….Pascala.

    Smutny komentarz daje:

    http://hdr.undp.org/sites/default/files/rbas_ahdr2003_en.pdf

    strona 82:

    Most Arab countries have not learned from the lessons of the past and the field of translation remains chaotic. In terms of quantity, and notwithstanding the increase in the number of translated books from 175 per year during 1970-1975 to 330, the number of books translated in the Arab world is one fifth of the number translated in Greece. The aggregate total of translated books from the Al-Ma’moon era to the present day amounts to 10,000 books – equivalent to what Spain translates in a single year (Shawki Galal, in Arabic, 1999, 87). This disparity was revealed in the first half of the 1980s when the average number of books translated per 1 million people in the Arab world during the 5-year period was 4.4 (less than one book for every million Arabs), while in Hungary it was 519, and in Spain 920. (Figure 2.9.)
    There are no accurate statistical data regarding the academic level of these translations. But a marked shortage of translations of basic books on philosophy, literature, sociology and the natural sciences is quite evident. Meanwhile, translations of some titles of much lesser importance exist. A crucial policy for the future will be to organize the selection of books for translation in order to fulfill Arab academic research needs. Such a policy is required to make translation an effective force in advancing research and knowledge in the region.

  109. @zza kałuży
    9 lutego o godz. 0:36

    Co mają kraje arabskie do Iranu??? Który po pierwsze nie jest krajem arabskim a za nazwanie go takim można w Teheranie dostać bęcki nie gorsze niż w powiedzmy Lublinie, za wpakowanie Polaków z Rosjanami do jednego worka.
    Po drugie, we wszystkich miastach, zwłaszcza uniwersyteckich, jest pełno księgarni i ulicznych straganów z książkami, których półki uginają się od zachodnich książek w znacznej części technicznych, ale nie tylko, w języku oryginału (prawie zawsze w pirackiej wersji), lub przetłumaczone (prawdopodobnie też z olaniem @C ). Co widziałem na własne oczy.
    Po trzecie, Iran ma uniwersytety na zupełnie przyzwoitym światowym poziomie, dyplomy co najmniej kilku są respektowane na Zachodzie. Tu ranking porównawczy Iranu https://www.mastersportal.com/ranking-country/110/iran.html i Polski https://www.mastersportal.com/ranking-country/20/poland.html

    @tejot
    8 lutego o godz. 11:50

    Rozumiem, że heliocentryzm Chajjama, to przekaz tradycji (tradycja utrzymuje). Nie ma zapisanej teorii heliocentrycznej przez Chajjama ani odwołań do tej teorii w jego dziełach.

    Nie ma i osobiście bardzo sceptycznie traktuję ten apokryf.
    Jest prawie pewne, że Chajjam wiedział o obrocie Ziemi wokół własnej osi, co właśnie demosntrował w planetarium. To jednak nie dowodzi heliocentryzmu – https://mnohdtmkoduh.blogspot.com/2012/09/abul-fath-umar-ibn-ibrahim-al-khayyam.html
    Źródło pogłoski to źle przetłumaczony przez FitzGerald’a czterowiersz o wschodzie słońca w Niszapur, patrz link. W poprawnym ang. tłumaczeniu:

    Awake! The turret’s caught in noose of light,
    Day’s Khosrow flung the wine in bowl of night;
    Carouse! The Morning Crier let resound
    The melody Drink Ye with stars in flight.

    Khosrow, na pół legendarny wczesny bohater i władca Persów jest metaforą Słońca. Herald oznajmiający początek dnia mógłby być (i był) traktowany jako z lekka bluźniercze i szyderstwo z muezzina którego głos, zamiast nawoływać do porannej modlitwy, zachęca do picia. Nic dziwnego, że Chajjam popadał w kłopoty z religijnymi.

    PS, Na jutiubie jest 5-cio odcinkowy dokument o Chajjamie, https://www.youtube.com/watch?v=Vz7AXC7Dak0, ale jakość jakaś zamazana ?

  110. @act 7 lutego o godz. 14:01
    Qba, no tak…
    Zza kaluznik to wszystko by wyjasnil do ostatniej lampy, drucika i mikrona

    Nawet nie wiesz, jak celnie trafiasz…
    Telewizja i wielcy, którzy byli u jej początków trącają zadziwiająco blisko zakrętów moich wyborów w Stanach. Prawdopodobnie moim największym błędem było nie przyjęcie oferty pracy w fantastycznej firmie Sarnoff Corporation. (…)* Laboratoria Sarnoff to była kolebka amerykańskiej telewizji kolorowej. I całej masy koniecznych do jej powstania oraz z niej biorących początek wynalazków.

    Idąc ścieżką pamięci w głąb historii techniki i pisząc te słowa po polsku wypada wspomnieć międzynarodowego w sumie ale polskiego po rodzicach pioniera elektroniki, w tym telewizji, dr Jana Rajchmana:

    http://www.invention.smithsonian.org/downloads/fa_cohc_tr_rajc701026.pdf

    https://en.wikipedia.org/wiki/Jan_A._Rajchman

    po polsku:
    https://www.wikiwand.com/pl/Jan_Rajchman

    (…)*
    Rozpisałem się kilometrowo i niepotrzebnie o prywatnych szczegółach, ale fakt faktem, że odwiedziny i zwiedzanie laboratoriów Sarnoff zrobiły wtedy na mnie wtedy duże wrażenie.

  111. Herstoryk 9 lutego o godz. 2:02
    Co mają kraje arabskie do Iranu??? Który po pierwsze nie jest krajem arabskim a za nazwanie go takim można w Teheranie dostać bęcki nie gorsze niż w powiedzmy Lublinie, za wpakowanie Polaków z Rosjanami do jednego worka.

    Przepraszam @Herstoryk, bardzo przepraszam, zaczytałem się w tzw. „międzyczasie” w jakieś głębokie historie o matematykach z przywołanej przez ciebie epoki i wracając do bloga zobaczyłem pytanie @acta.

    Moim początkowym pomysłem było wyszukanie jakiejś twardej miary tych przepływów wiedzy/wymiany kulturowej no i liczba przetłumaczonych książek wydała mi się dobrą metryką.

    A pierwsze na co się natknąłem było owo przytoczone studium o tłumaczeniach na arabski.

    Musiałem wtedy czytać coś ogólnego o pośredniczeniu Arabów i islamu w przekazywaniu dorobku starożytności Europie no i mi się to, co miało być tylko wstępem „jakoś tam samo zrobiło” całością.
    Bo zanim zapomniałem, że potem mam jeszcze wyszukać dane na temat liczby tłumaczeń na język perski to chciałem to zrobić! Przysięgam się!

    A wyszło to, co wyszło i masz świętą rację, że wyszły mi banialuki i że bęcki mi się za nie należą.

    Mea culpa, mea maxima culpa!

  112. No i znowu zapomniałem pochwalić i szczerze podziękować @Herstorykowi za bardzo, bardzo ciekawy temat wstępniaka i za bardzo lekkie pióro w uprzystępnieniu nam tego tematu.

    A co do Kopernika i jego helicentrycznych teorii i do podejmowanych przez naszego Persa prób wizualizacji swoich koncepcji to nam w szkole „dał szkołę” praktykant nauczycielski, student astronomii, który postanowił przerobić z nami szczegółowo model Kopernika. Jezusicku kochanieńki, ja teraz całkiem rozumiem sceptycyzm jaki współcześni Kopernikowi musieli żywić do jego teorii. To już nie chodzi o jakieś kwestie teologiczne, o jakieś naruszanie tabu. Kopernika rachunki wcale nie dawały jakichś znaczących korzyści w dokładności obliczeń pozycji nad poprzednimi próbami. Pochylenie osi Ziemi, dobre pomysły co do względnych odległości i oddalenia od Słońca szły we właściwym kierunku, ale wyniki rachunków nie były jakoś rewolucyjnie lepsze od starszych modeli.

  113. @Herstoryk

    Nie pałam do ludzkości przesadną miłością,
    Bowiem ze strachu przed odpowiedzialnością,
    Większość zawsze ucieka przed samotnością,
    A mniejszość zawsze ucieka przed większością.

  114. @Herstoryk
    Świetny wstępniak, nie znałem tej postaci. Ale co mnie uderzyło w tym wszystkim, to to, że w końcu wszystkie takie osoby i ośrodki naukowe, tak ważne dla rozwoju nauki, uległy fanatyzmowi religijnemu. Uległy przemocy fizycznej, argumentom siły, bo nie sile argumentów. To przykre, ale takie były fakty w całym ówczesnym świecie zapadła kurtyna wieków średnich, chociaż w Europie znacznie wcześniej. Islam, jak każda religia jest do cna zdegenerowaną ideologią przemocy.

  115. Prezydent: „Gdyby okazało się, że z listami poparcia do nowej KRS jest coś nie tak, nie będzie to miało znaczenia.”
    Taki napis widniał przed chwilą, na żółtym pasku w „kawie na ławę” w TVN24.
    To co już ma jakieś znaczenie? – trwanie na siłę przy władzy?
    Coś mi się wydaje i „tak sobie myślę” ,że, zaborcy poszukiwani na gwałt!
    Historia po raz kolejny, nie nauczyła nas NIC!

  116. Optymatyk
    8 lutego o godz. 13:46

    Wiem, że nie na temat, ale:

    „…Związek Sowiecki zaatakował Polskę 17 września 1939 r., wcielając w życie postanowienia tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow, uniemożliwiając Polsce dalszą obronę.”

    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/andrzej-przylebski-odpowiada-na-wywiad-z-rosyjskim-dyplomata/y4een0v
    ……………………….

    O czym ten facet pie…li? Obrony czego?, przy pomocy czego? rozbitej do cna armii?

    Ten facet gada łajdacko. Dowodząc przy tym, że albo nie ma żadnego pojęcia o sprawie w której się wypowiada, albo jest zdeprawowanym cynikiem.

  117. @Tanaka
    9 lutego o godz. 11:57
    To jest obraz powszechnej u nas teraz RUSOFOBII, nawet w szeregach tzw. Lewicy przykład, Rozenek u „Towarzyszki panienki” o Ukrainie, Krymie, wojnach na południu kraju. Nawet w części środowisk narodowych i tzw. Endecji, słyszałem głosy większego rozsądku w tych tematach. Od czasów Piotra I i naszego upadku w 18 w. nie mamy żadnych szans w starciu militarnym z Rosją, nawet gdyby nam „pomogli” wątpliwi, jak 39 r. sojusznicy z NATO i zza Wielkiej Wody. Myśli o wojnie z Rosją to chyba już jakaś psychoza, natręctwo elit politycznych, owładniętych wielkomocarstwowymi czasami jagiellońskimi, które takimi nigdy nie były.

  118. Ciekawy tekst.
    W angielskim limeryku przytrafila ci sie literowka w slowie TEMPLE.

  119. Herstoryku,
    z ciekawością przeczytałem, dobry wstepniak – i mam sporo uwag oraz pytań.
    Wspominasz o publicznych bibliotekach za czasów Omara Chajjama. Pewnie to wiesz: otóż w ówcześnie arabskiej Hiszpanii też były otwarte dla publiczności biblioteki. I to w nich przechowało się sporo, może większa część dzieł literatury pięknej i naukowej, która w ogóle przetrwała do dzisiejszych czasów, choć niemiłosiernie tępił i niszczył tą literaturę kościół. Czego ilustracją jest powieść i film wg. Umberto Eco „Imię róży”.
    Oczywiście owo „sporo” to eufemizm, zniszczono tak wiele, że owo „sporo” jest ledwie jakąś drobną, śladową cząstką tego co stworzono. Ale owa śladowość jest o tyle „spora”, że wiemy o tamtym swiecie, o tamtych osiągnięciach i autorach coś, cokolwiek.

    Pytanie: skąd w ogóle wiadomo bliżej o Omarze Chajjamie? Jego zachowane, nieliczne, dzieła to jedno, ale skąd wiadomo o jego życiorysie? Skąd wiadomo, na przykład, że „zapamiętywał wszystko cokolwiek przeczytał”? O jego żywej pasji do wiedzy można wiarygodnie domniemywać z dzieł, acz i ta wiarygodność jest wnioskiem dziś powziętym, ale czy są zapisy z jego czasów na ten temat? I – w ogóle – na ile pewne jest, że wiadomości są właśne o nim i spisane przez pewnych autorów oddających rzeczywistość, a nie tak jak w ewangeliach – fantazjami o hipotetycznym Jezusie udającymi wiarygodność za pomocą lipnych „faktów” jak to Jezus się przechadzał w prawo, w lewo, albo cytacików z nieistniejących dyskusyjek Jezusa z tym i owym wieśniakiem, rybakiem, studniarzem, celnikiem, zbieraczem kozich bobków i tak dalej.
    Wspominasz, że wiadomości o nim są ogólnikowe. A zatem – kim na pewno był Chajjam, czy to była jedna i TA postać? Czy może jak Jezus – zlepek różności?

    Na ile w ogóle można uznać wiarygodność owej „tradycji” o której wspominasz? To ma zasadnicze znaczenie, bowiem owa „tradycja” usiłuje wykazać wybitność uczonego, jego prekursorstwo nawet wobec Kopernika, a do tego Chajjam miał się wedle niej posługiwać mapami gwiezdnymi – opracował takowe? Oraz skomolikowanymi urządzeniami, swoistymi projektorami opartymi na „ruchomej platformie” odpowiednio podświetlanej, co musało się wiązać ze sporą wiedzą o mechanice i dużą precyzją wykonania, a demonstrace które miałby wedle „tradycji” przeprowadzać musiałyby odbijać się szerokim echem jako coś niezwykle sensacyjnemo, może nie mniej niż niedawny wynalazek telewizora albo komputera. Ślad w kulturze co do takiej sensacyjności powinien się był objawić i może zachować.

    I tu sie pojawia kolejne pytanie: jak takie demonstracje mogły wpłynąc na kler i prawidłowość wyznawania islamu? Toż to łatwo prowadzi do niepokojących konkluzji, wręcz niebezpiecznych, nie tylko wtedy i tam: jak się mają bajędy o bozi, chmurkach i gwiazdkach i Mahomecie na białym rumaku co żywcem pofrunął do nieba, do owych pokazów, precyzji wywodu logicznego i matematycznego, ba – faktom, którym nie trzeba żadnej bozi i fruwających cudów do objaśniania świata?
    Pytanie jest tym ważniejsze, że Chajjam zdawał się być z ducha i intelektu ateistą, choć może niekonsekwentnym, nie umiejącym nazwać rzeczy wprost, bo też może niemającym dość przesłanek w postaci ustalonych faktów i rozumienia mechanizmow i zjawisk na nich opartych, bo tych faktów i zjawisk w jego czasie znano tak mało.

    Co z tymi innymi uczonymi o których wspominasz? Czy zachowała się jakaś ważąca suma ich dorobku, wpłyneła jakoś znacząco na rozwoj cywilizacji Persów? Promieniowała szerzej?

    Wreszcie: jak ma się nauka w Iranie dziś? Czy „tracycja” z czasów Chajjama waży i przyczynia się do poważnej wartości nauki w Iranie? Są poważni naukowcy, ze znaczącym, międzynarodowym dorobkiem powszechnie uznawanym? W jakich dziedzinach Iran posługuje się własnym dorobkiem naukowym?

  120. Dla moich autralijskich przyjaciol blogowych i innych zainteresowanych
    ciekawy ‚take’ na temat polityki w Canberze.

    https://www.news.com.au/technology/environment/joe-hildebrand-australian-politics-hits-a-new-low/news-story/65bf2139593fb726c35fb969307f88de

  121. Optymatyk
    9 lutego o godz. 12:17

    Chamskość i bezczelność wypowiedzi Przyłębskiego (jaki on miał nick jako TW?), że ZSRR „najwięcej zyskał” jest wręcz trudna do nazwania. On sobie zbilansował śmierć ze 20 milionów ludzi, zniszczone, spalone tysiące wsi i miast, walec śmierci który przetoczył sie od Karelii przez Leningrad, przedpola Moskwy, Krym po Kaukaz i Staliningrad nad Wołgą, za którą zaczyna się Azja, nienazywalną gigantyczność wysiłku, by zatrzymać i wreszcie odrzucić, a na końcu zmiażdżyć III Rzeszę na obszarze 1/3 Europy i wyszło temu zdemoralizowanemu typowi, że była to „największa korzyść”.
    I ten typ jest dyplomatą, ambasadorem. Pasuje do Kaczyńskiego i tego panstwa znakomicie.

  122. Ta rusofobia to takie na sile udawanie zachodniowosci styropianu.
    Siedza po czubek glowy w watykanskiej dupie z ktora wiekszosc demokratycznoliberalnych zachodnich spolecznosci ma niewiele do czynienia a tym bardziej cholubienia tego zacofanstwa.
    Mieszkam we francuskiej Oksytanii i tu w kazdym miasteczku czesciej wystepuja swiatynie protestanckie niz koscioly katolickie (w obu wyznawcow tyle co naplakal).
    Noworoczna szopka pod kosciolem w Le Vigan ma co roku te sama oprawe, odkad pamietam.
    Na miejscu Francuzow czy Anglikow tez bym nie umieral za Gdansk i oszolomow z nad Wisly.

  123. Wspomnialem ponizej Borgesa w kontekscie Chajjama i przenikania sie kultur i prosze. Skojarzenie nie bylo takie glupie:

    https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=86132

  124. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/byly-ambasador-usa-w-polsce-z-konferencji-w-jalcie-trzeba-wyciagnac-trzy-lekcje/hrj6sgv
    „W artykule „75 lat konferencji jałtańskiej, lekcje z historii” Fried stwierdza, że dla Rosjan do dziś spotkanie przywódcy ZSRR Józefa Stalina, premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla oraz prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta jest ważnym symbolem. Odnotowuje, że administracja prezydenta Rosji Władimira Putina wyszła nawet z pomysłem zorganizowania kolejnej konferencji jałtańskiej.”
    ………………………………………..
    Dla mnie ta informacja jest ważna, bo gdyby do czegoś takiego doszło, to, jakiś czas temu Putin przed tym przestrzegał, znowu znajdziemy się w „czarnej dupie” polityki mocarstw.
    Może będzie trzeba oddać „ziemie odzyskane”? , i co wtedy? A kraje nadbałtyckie niech się same za siebie martwią, Inflanty przecież kiedyś były nasze, że o Kresach nie wspomnę, nie? – „Litwo, ojczyzno moja” hehehe „ale my popadli w kałabanię i czort (Putin) karty rozdaje”. Pałacyk w Jałcie, w którym się owa konferencja odbyła, zgodnie z prawem własności, należy się prawowitym właścicielom, rodzinie magnatów polskich Potockim. Kilka obecnie istniejących krajów, a nieistniejących przed Jałtą może zniknąć z mapy świata, decyzją polityczno-ekonomiczną mocarstw. I kto im co zrobi?, kto im zabroni?

  125. Tanaka,
    bo Homera, Chajjama, Szekspira i Kafke wymyslilby Borges…gdyby nie istnieli.

  126. Optymatyk
    9 lutego o godz. 13:35

    Na poziomie hipotetyczności, można, oczywiście, rozważać, „co było czyje” w historii, ale jeśli nie jest się upadlym w Smoleńsku albo na głowę, to się na tym wymiarze kończy gaworzenia. Upadła na głowę Polska jednak nie może żyć bez rojeń i usiłowań przenoszenia tego do rzeczywistości, stąd wariactwa roszczeń za II wojne od Niemców, a jak wypalił Kaczyński – też od Rosji.
    Jak się już usiłuje realnie kwestionować stan rzeczy, to – konsekwentnie – należy sie wyrzec „Ziem Odzyskanych” jako zrabowanych Niemcom. A Polak jest katolik i nie kradnie. Równocześnie należy zażadać od Litwy oddania Litwy, oraz od Łotwy oddania Łotwy Polsce, bo to były nasze Infranty. Zdaje się, że kawałek Estonii Estonia też ma nam oddać. No i 40% Ukrainy ma nam Ukraina oddać a Białoruś tak z 60% siebie ma oddać katolikom znad Wisły.
    Chyba jeszcze Mołdawia ma się nam oddać, choć może jakiś kawalątek jej zostanie. No i Slowacja niech oddaje, wszak przedwojenna granica też byla nie tam gdzie dziś.
    Nie bądźmy minimaliści: niech nam Kreml Ruskie oddadzą. Nasi tam siedzieli.
    Dwójmorze-Trójmorze-Wszystkomorze. Polska po Madagaskar i Księżyc. Tam rządzi nasz Twardowski. Łączność z Macierzą, to się rozumie samo przez się.
    To na początek, nasi lubią się dobrze rozkręcić.

  127. act
    9 lutego o godz. 13:48

    Otóż to!
    Nie wiem, czy wiesz, że nad Wisłą to co jakiś miesiąc słychać: gdyby nie było tego i owego (Kopernika, Mickiewicza; Wałęsy, Mazowieckiego, Balcerowicza, Kaczyńskiego a nawet i Owsiaka), to należałoby go wymyśleć.
    No ale są albo byli, albo ich nie było. W związku z tym nie trzeba myśleć.

  128. Informatyka zasadniczo bez matematyki nie istnieje, a skoro wstępniak jest o uczonym, to pozwolę sobie na kilka pytań. Zadaję je w związku z artykułem w GW autorstwa Wojciech Orlińskiego. Otóż Wojciech straszy mnie, że głosowanie w wyborach przez internet byłoby prezentem dla Putina. Wniosek ten wyciąga z wpadki takiego głosowania w USA – prawybory Partii Demokratycznej. Użyto tam aplikacji, która miała poważne błędy i stąd całe zamieszanie. Pan Wojciech radzi chodzić do lokali wyborczych, bo aplikacja to jeszcze nie jest zainteresowanie polityką. Spacer do urn już nią jest? Większej głupoty nie słyszałem dawno. W codziennym życiu posługujemy się bankowością cyfrową, robimy tak zakupy, zamawiamy dokumenty lub je sprawdzamy (choćby KW w rejestrach sądowych). Ostatnio wprowadzono elektroniczne recepty, choć większość moich znajomych nie ma pojęcia czym jest profil zaufany, bez którego zostaną będą mieli trudności w zrealizowaniu recepty. Cyfrowy świat nie jest morderczy jakby chciał Orliński, który pewnie też z niego korzysta. Nie boimy się razem z tym panem o nasze konta bankowe, tajemnice zdrowotne, dokumenty, więc dlaczego mamy bać się głosowania kliknięciem w klawisz lub sensor? Przecież nie wszyscy muszą korzystać z tego jak na razie i tak samo mogłoby być z głosowaniem. Kto powiedział, że głosowanie musi być realizowane przez aplikację – patrz cyfrowe recepty.

  129. Tanako,
    Wolter powiedzial, ze ‚gdyby nie bylo Boga, nalezaloby go wynalezc’.
    Przyszedl potem Nietzsche i oglosil smierc Boga.
    A przeciez Bog niezle sie jeszcze trzyma w Polsce po kosciolach, chowajac na starosc.
    Jak to jest?

  130. Tanaka
    9 lutego o godz. 13:52

    Mój komentarz na temat – Kaczyński – reparacje od Niemiec i Rosji nam się należą
    Jeśli chodzi o roszczenia Jarosława Ka, to ma on je do wszystkich. To jest typ roszczeniowy i samousprawiedliwiający się.

    Jeśli te roszczenia by dotyczyły spraw specyficznych, lokalnych, jakichś zaszłości, drobnych niezgodności, to jest pół biedy. Cała bieda jest w tym, że:

    1) Jarosław Ka nie jest zdolny organicznie, sam z siebie do negocjacji

    2) Jarosława Ka wyobrażenia o świecie zatrzymały się w wieku lat 18, zostały zamrożone i trwają w nim do dzisiaj promieniując na partię PiS, a z niej na całą Umęczoną.

    3) Roszczenia Jarosława Ka w postaci żądań reparacji od Niemiec i Rosji, to konsekwencja jego ubogiej wyobraźni, nikłej wiedzy o świecie, ignorancji w dziedzinie polityki międzynarodowej. To jest czyste duractwo, idiotyzm i rojenia nieświadomego buraczanego polityka.
    Pzdr, TJ

  131. @act
    9 lutego o godz. 14:38
    „A przeciez Bog niezle sie jeszcze trzyma w Polsce po kosciolach, chowajac na starosc.
    Jak to jest?”
    …………………………
    Odpowiem ci słowami z NT Dz. Ap. 17.24-25:

    „24 Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką
    25 i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko.”

    I to powinno wystarczyć, choć trochę rozgarniętemu człowiekowi.
    Ta fraza rozwala w pył sens powstałych na tej księdze (Biblii), instytucjonalnych religii.
    Każde inne powoływanie się na domniemane słowa Jezusa o kościele z NT jest potężnym nadużyciem, uzurpacją i największym szwindlem w dziejach świata.
    „Deus sive natura”

  132. act
    9 lutego o godz. 14:38

    No i ponieważ go nie było, to został wynaleziony, po czym Nietzche przypomniał, że w przyrodzie bozia nie występuje.
    Nad Wisłą jednak ani o Wolterze ani o Nietzchem ani o niczym nie słyszano, bo słyszano tylko o Lolku, o którym już nic nie słychać.
    No i tak to jest.

  133. tejot
    9 lutego o godz. 14:45

    Tanaka
    9 lutego o godz. 13:52

    Jeśli chodzi o roszczenia Jarosława Ka, to ma on je do wszystkich. To jest typ roszczeniowy i samousprawiedliwiający się.

    Jeśli te roszczenia by dotyczyły spraw specyficznych, lokalnych, jakichś zaszłości, drobnych niezgodności, to jest pół biedy. Cała bieda jest w tym, że:

    Tak, drobne roszczenia, na przyklad w postaci restytucji dzieł sztuki, ksiąg i podobnych rzeczy daje się załatwiać i załatwia się, choć – rzecz jasna – nie w pełnym zakresie. Ale to dobry przykład tego, co można rozsądnie i w warunkach zgody, załatwić.

    Natomiast roszczenia typu globalnego są czystym szaleństwem chorego, zdeprawowanego umysłu. Tym bardziej, że roszczenia nie maja tylko jednej strony rachunku. Są zresztą niepoliczalne. Roszczenia materialne (szacunek wartości) robi się w oparciu o bazę porównawczą szkód, której nie było, nie ma i nie będzie. Można próbować to robić inna metodą, zwaną odtworzeniową. Czyli: Niemcy rozwalili most na Wiśle, żeby go odbudować należało za to zapłacić tyle i tyle. Ale tu jest problem granic. Bo o ile konkretny obiekt można tak próbować wyceniać (acz są inne wątpliwości), to ogromnie trudne, w istocie nie do oszacowania, jest np. określenie „wartości odtworzeniowej” np. Warszawy. Warszawy bowiem nie „odtworzono”, a zbudowano na nowo, „odtwarzając” jedynie drobne fragmenty, np. Starówkę, która jednak właśnie nie została odtworzona, a zmieniona do kształtu akceptowalnego po wojnie. Drobny przykład: nie odtwarzano rynsztoków ani bud w podwórkach, ktore stanowiły treść materii oryginału, zanim został zniszczony.
    Strona wobec ktorej zgłosiłoby się takie roszczenia natychmiast – i zasadnie! – uzna, że powstańcy także niszczyli Warszawę, więc tego nie można wliczać do wartości odtworzeniowej która stanowi podstawę roszczeń.
    Co więcej, „wartość odtworzeniowa” musiałaby dotyczyć materii w dużym stopniu zużytej, przestarzałej, nie nadającej się do współczesnego wykorzystania, więc odtwarzając, należałoby oszacować wartość starej, zagraconej, spleśniałej, technicznie i urbanistycznie niewspółczesnej Warszawy.
    Zaś strona obciążona roszczeniami podniesie – zasadnie! – że zagarnięto kawał państwa, na którym roszczenia zaspokojono. A jeśli strona roszczeniowa nie chce uznać się za zaspokojoną, to strona obciążana ma dokumenty (ktorych nie ma co do siebie strona polska) i wyliczy wartość utraty, która łatwo mogłaby przekroczyć – i to nadzwyczajnie! – wartość roszczeń polskich. A to stworzyłoby nadzwyczajnie niebezpieczną sytuację, otwierając drogę do rewizji wyników II wojny, co dla Polski byłoby samobójcze.

    Kaczyński jest tego rodzaju typem jak mówisz. Niezdolny do pojmowania bodaj niczego poważnego, głeboko skrzywiony i zakleszczony w zapiekłych zawiściach i rojeniach o własnej nieistniejącej wielkości. Ale że w Polsce sporo takich niewykształconych, nawet pomimo dyplomów, sfrustroanych, ślepych, nierozeznanych, ale buzujących emocjami, to kupują Kaczyńskiego.
    Kaczyński, co miesiąc ogłaszał w sprawie Smoleńska: „zbliżamy się do prawdy”, „idziemy drogą do prawdy”, coraz bardziej się zbliżamy do prawdy”, jesteśmy już bardzo blisko prawdy”.
    Cała ta „prawda” jest wierutną nieprawdą. Łajdactwem kłamstw i manipulacji. Tym żyje on i jego wyznawcy. Tym zakaża. Przez to Polska nie jest zdolna do życia własnym, autentycznym życiem, posiadania dobrych relacji z innymi i czerpania z tego wzajemnych korzyści oraz satysfakcji.

  134. Optymatyk
    9 lutego o godz. 14:57

    Dobre! Ale u nasz granic absurdu nie ma.

  135. Specjalna dedykacja dla Niezapominajki, która gromko okrzyknęła mnie anty…coś tam , czy Semitą, jakoś tam.
    https://pracownia4.wordpress.com/2020/01/18/clausewitz-trump-i-solejmani-polityka-usa-jest-kontynuowaniem-wojen-izraela-innymi-srodkami/#more-10850

    „Clausewitz, Trump i Solejmani. Polityka USA jest kontynuowaniem wojen Izraela innymi środkami”

    ” Pomimo konkurencji (z Wielką Brytanią, Francją i Niemcami) USA są najbardziej podporządkowaną kolonią Izraela. Od lat z radością poświęcają swoich synów i córki na syjonistycznym ołtarzu.”

    „Liczne badania naukowe wykazały, że amerykańska polityka zagraniczna jest zdominowana przez lobby izraelskie. Druzgocąca prawda jest taka, że Ameryka od dziesięcioleci toczy wojny Izraela.”

    ” Polityka amerykańska jest kontynuowaniem wojen syjonistycznych innymi środkami. Ameryka oddała swój światowy prestiż za państwo żydowskie. Amerykańscy politycy bezwstydnie przysięgają wierność państwu żydowskiemu zamiast własnemu.”

    ” Jednak matrix syjonistycznej władzy w USA pozbawił Amerykanów możliwości nazywania rzeczy po imieniu, bo to jest uznawane za „antysemityzm”.”
    ………………….
    Antyniezapominajkowiec życzy zdrowia,
    bo kiedy zdrowie będzie
    to i rozumu przybędzie.

  136. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/prof-ewa-letowska-w-onet-opinie-rozwaza-czy-w-polsce-dokonuje-sie-wlasnie-zamach/tft33q4
    – Czy w Polsce dokonuje się zamach stanu? To jest mocne słowo, ale jeśli mam być zupełnie szczera: chyba tak. Środkami do tego nieprzewidzianymi, opaczną interpretacją prawa, dawaniem fałszywych etykiet zjawiskom przez prawo inaczej kwalifikowanym, osiągamy skutek polityczny. No to co to jest? Jeśli podział władz ma sprawić, że trzy władze w trójkącie się wzajemnie równoważą i wzajemnie kontrolują, a jednej się mówi: „nie kontroluj, nie rób, rób to, co ja chcę” – to co to jest? – pyta prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w rozmowie z Elizą Michalik w „Onet Opinie.”

  137. Zamachy mogą być różne.

    Fragment wywiadu z Manuelą Gretkowską. Jest też coś o pewnych działaniach. Przynajmniej znanej pisarki zdaniem( rzecz dotyczy zdarzeń z pewnym austriackim biznesmenem):

    „Ciekawe, czy rekomendowałaby pani Biedroniowi współpracę z PO?

    Do wyborów europejskich nie. Powinien zdobywać własne poparcie i miejsca. A co potem, to się okaże. Te wybory już się zaczynają różnić od poprzednich. Po pierwsze dlatego, że jeżeli wygra je PiS, to nie będzie co zbierać. A po drugie – sądząc po taśmach „Gazety Wyborczej” – są rozgrywane przez zachodnie służby.

    Skąd taki wniosek?

    Nie wierzę, że austriacki przedsiębiorca nagrywa swoje negocjacje biznesowe i udostępnia je z własnej woli. Nie bądźmy naiwni. Wiemy, że jeżeli ktoś nagrywa szefa państwa, to nie do kolekcji własnej. Za takimi nagraniami stoją służby. Cóż prostszego nafaszerować baranka sprzętem jak siarką, skoro idzie do jamy niedostępnego smoka. W rezultacie nie będzie wejścia pisowskiego smoka do Parlamentu Europejskiego. Tak mi podpowiada pisarska wyobraźnia, doświadczenie i logika. Nasza opozycja jest za słaba. Jedyne, co może nam pomóc, to instytucje europejskie i ingerencja zachodnich służb. Nie tylko nam, ale przede wszystkim Europie – czyli składowi Parlamentu Europejskiego. Viktor Orban, problemy z Włochami – to wystarczający bałagan, po co do tego antyeuropejski PiS. I fantastycznie, że oprócz sił wyższych są specjalne, do ochrony demokracji.”
    Całość wywiadu tutaj.
    https://www.rp.pl/Za-kulisami-III-RP/302089990-Manuela-Gretkowska-Donald-Tusk-byl-samcem-alfa-Perfekcyjnie-ogral-Partie-Kobiet.html

    Zamachy mogą być różne.

    Fragment wywiadu z Manuelą Gretkowską. Jest też coś o pewnych działaniach. Przynajmniej znanej pisarki zdaniem( rzecz dotyczy zdarzeń z pewnym austriackim biznesmenem):

    „Ciekawe, czy rekomendowałaby pani Biedroniowi współpracę z PO?

    Do wyborów europejskich nie. Powinien zdobywać własne poparcie i miejsca. A co potem, to się okaże. Te wybory już się zaczynają różnić od poprzednich. Po pierwsze dlatego, że jeżeli wygra je PiS, to nie będzie co zbierać. A po drugie – sądząc po taśmach „Gazety Wyborczej” – są rozgrywane przez zachodnie służby.

    Skąd taki wniosek?

    Nie wierzę, że austriacki przedsiębiorca nagrywa swoje negocjacje biznesowe i udostępnia je z własnej woli. Nie bądźmy naiwni. Wiemy, że jeżeli ktoś nagrywa szefa państwa, to nie do kolekcji własnej. Za takimi nagraniami stoją służby. Cóż prostszego nafaszerować baranka sprzętem jak siarką, skoro idzie do jamy niedostępnego smoka. W rezultacie nie będzie wejścia pisowskiego smoka do Parlamentu Europejskiego. Tak mi podpowiada pisarska wyobraźnia, doświadczenie i logika. Nasza opozycja jest za słaba. Jedyne, co może nam pomóc, to instytucje europejskie i ingerencja zachodnich służb. Nie tylko nam, ale przede wszystkim Europie – czyli składowi Parlamentu Europejskiego. Viktor Orban, problemy z Włochami – to wystarczający bałagan, po co do tego antyeuropejski PiS. I fantastycznie, że oprócz sił wyższych są specjalne, do ochrony demokracji.”
    Całość wywiadu tutaj.
    https://www.rp.pl/Za-kulisami-III-RP/302089990-Manuela-Gretkowska-Donald-Tusk-byl-samcem-alfa-Perfekcyjnie-ogral-Partie-Kobiet.html

  138. Chciałem raz, ale tak to jest jak bogobojny wejdzie na blog ateuszy.
    Nogi mi się trzęsły.

  139. https://krakow.onet.pl/biskup-jan-szkodon-opuscil-archidiecezje-krakowska-w-tle-oskarzenie-o-molestowanie/nqq6ldz?utm_source=browser_viasg_wiadomosci&utm_medium=push&utm_campaign=allonet_00d_dfa9b4452da5c5a&srcc=ucs&utm_v=2
    Biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej Jan Szkodoń przebywa poza archidiecezją. Powodem jego wyjazdu ma być publikacja, w której stawiany mu jest zarzut molestowania seksualnego nieletniej, do którego miało dochodzić przed laty.
    ………………………
    Czyżby to poza diecezją, oznaczało wreszcie zakład karny? Nikłe szanse, co?
    Teraz „prawo i sprawiedliwość” stanie na wysokości zadania i wsadzi do pierdla biskupa? To graniczy ze zdjęciem krzyża w sejmie.

  140. Wydarzenie rownież sprzed wielu laty. O bohaterze ( osoba jest bohaterem, bo z antybohaterem nie przeprowadza się wywiadu w wygodnych fotelach) mogą powstawać nawet takie teksty, jak ten na blogu Rzeczpospolitej:

    „…W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Roman Polański uwspólnia doświadczenie swoje i swojej ofiary, zamykając ją ze sobą w jednym „my”. My odpokutowaliśmy, bo my zgrzeszyliśmy – ja i to 13-letnie dziecko, które odurzyłem alkoholem i narkotykami, a potem zgwałciłem analnie. Nie dziwi mnie, że Polański powie absolutnie wszystko, żeby swoją zbrodnię zrelatywizować, zdziwiła mnie natomiast łatwość, z jaką robił to akurat w „Gazecie Wyborczej”. Przeprowadzający wywiad Adam Michnik i Jarosław Kurski nie tylko nie zareagowali na takie zrównywanie sprawcy i ofiary, ale nawet sami podrzucili Polańskiemu kolejny „argument” – pozostałe kobiety zgłaszające się ze swoimi historiami mogą nie być wiarygodne. Zresztą czy sama Samantha jest wiarygodna?”

  141. Za każdym razem, gdy ktoś przypomni o nagminnejpedofilii wśród kleru i powszechnym zatajaniu konsekrowanego łajdactwa przez spolegliwych „wiernych”, od razu włazi, na trzęsących się nogach, zawodowy dyżurny „wierny” i zapodaje: „a w holy-łudzie ten Polański to ajajaj!”

    Tyle tylko, że Polańskiego żaden świnty Wojtyła nie wyświęcił ma biskupa i „bożego” (hi hi !!!) pomazańca. Żadni „wierni” nie przyuczali dzieci do całowania go po rękach i uznawania za „namiestnika Jezuchrysta”. Polański nie wkładał konsekrowanymi ręcami w dziecięce buzie tak zwanych „ciał”. Polańskiego ściga się nadal po półwieczu. Wyczyny sutannowych pedofili ulegają „przedawnieniu” o wiele wcześniej…

  142. Na marginesie
    9 lutego o godz. 20:56

    Ty zawsze trafiasz w ” dziesiątkę ” 🙂

    Czytalam, że wykopujesz się ze śniegu, a ja słucham odgłosów orkanu Sabina

  143. Znajomy styl, znajomy ‚klimat’.
    Czy leci z nami Aaron vel…vel…vel…

  144. Na marginesie
    9 lutego o godz. 20:56

    Obłudnicy chcą ścigać Polańskiego do śmierci i do końca świata. Całość wyjaśnia – jak zwykle trafnie i mądrze – Monika Płatek.

    https://wyborcza.pl/7,75968,25543686,czego-chce-od-polanskiego-niczego-poza-kolejnymi-filmami.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.maly

  145. Optymatyk
    9 lutego o godz. 19:04

    Biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej Jan Szkodoń przebywa poza archidiecezją

    Biskup wziął i opuścił. Oni tak mają. Albowiem mają powiedziane: nie płacz kiedy odjadę…
    Co biskup, to słodziak, albo sodomita, albo pedofil.

  146. @Tanaka
    9 lutego o godz. 22:46
    Tanako, przytoczę taki adekwatny do sytuacji fragment komentarza spod tego linku:
    https://obserwatorpolityczny.pl/unia-europejska-po-brexicie-cz-2/
    ………………………….
    Miecław
    8 lutego 2020 at 22:24
    „Kiedy wreszcie dotrze do ciebie ta podstawowa prawda, o której już wiele razy pisałem, że idee rewolucji były odpowiedzią na zniewolenie feudalno-kapitalistyczne i religijne narodów XIX wieku i to w całej Europie. W Rosji się powiodła rewolucja, ale też tylko dlatego, że zaistniała I wojna światowa i nastąpiły sprzyjające warunki społeczne po wojnie do rewolty sfinansowanej przez wrogów Rosji.”

    „Prawdopodobnie gdyby nie ta wojna światowa to system powoli by ewoluował, ale każda rewolucja byłaby zduszona w zarodku, jak ta z roku 1905. Gdyby nie zachłanność zachodu, świat obecnie wyglądałby zupełnie inaczej, czy lepiej, czy gorzej? nigdy nie będzie wiadomo. Faktem jest, że “jaśnie państwo” w całej Europie poszło zbyt daleko z wyzyskiem ludu w interesie kapitału i o mało co, cała Europa mogła być czerwona. Takie są historyczne fakty.”

    „A u nas ewoluujemy w kierunku feudalnej teokracji, a to oznacza upadek państwa, które przestało być inkluzywne, a za to stało się opresyjne wobec inteligencji oraz ludzi o innych poglądach.
    PiS popełnia kolosalny błąd idąc na “wojnę” ze wszystkimi, którzy nie wyznają ich poglądów i nie chcą totalnej pseudoreligijnej władzy. Zamiast naprawiać powoli gospodarkę zajęło się wdrażaniem jedynie słusznej ideologii w ich mniemaniu, a to prosta droga do upadku i negatywnych opinii, które cyt. poniżej:

    Prof. Andrzej Friszke o władzy PiS – „Nienawidzi się ekspertów, wiedzy, buduje się społeczeństwo antyintelektualne, antyinteligenckie i antyoświatowe”. Źródło: Przegląd nr 27/2019, s. 63.

    Prof. Marcin Król, historyk idei – „Zapanowała w naszym kraju tyrania. To jest tyrania większości, tyrania kłamców i głupców. Tego obawiali się ojcowie demokracji. PiS dla mnie uosabia w całości i niektórzy przedstawiciele PiS uosabiają zło, diabła”. Źródło: Fakty i Mity nr 1/2019, s. 4.

    Prof. Marcin Król – „Polityka uprawiana przez Kaczyńskiego jest złem wcielonym, a jednocześnie on wzywa, by ze złem walczyć. To wręcz bezczelność.” Źródło: Przegląd nr 31/2019, s. 3

    „PiS tworzy skansen z Polski. Jak wyemigrują z Polski mądrzy ludzie, to pozostanie tylko tania siła robocza, mierna, aintelektualna, łatwa do sterowania i zniewolona religijnie, a to w zupełności odpowiada naszym zachodnim okupantom, bo jesteśmy pozamiatani na 100 lat co najmniej i się z tego intelektualnego upadku nie pozbieramy.
    ……………..
    Czyli miałem całkowitą rację, piszac już prawie od 2 lat, że w Polsce następuje REFUDALIZACJA STOSUNKÓW SPOŁECZNYCH, na niedościgniony wzór KK.
    Potem już tylko RECHRYSTIANIZACJA Europy, zapowiadana przez premiera M.
    Co jest prawdopodobne, jeśli tylko zwycięży w wyborach w Niemczech AfD i M. Le Pen we Francji, a wszystko na to wskazuje. Wszystkiego jednak przewidzieć się nie da.
    Możliwe, że jestem czarnowidzem, ale jakże bardzo chciabym się mylić!

  147. Optymatyk
    9 lutego o godz. 23:22

    Codziennie powtarzaną nieprawdą, bez mała przez wszystkich jest „powrót do PRL-u”, a ten mniemany powrót jest wszystkim tym, czym nie jest kolejna imaginacja o tym, jak być powinno. Tą „komuną” obrzucają się prawie wszyscy. Komuną dla pisoidów jest wszystko to co się z nimi nie zgadza, a opozycja nazywa „powrotem do komunizmu” pisoidów.
    Biskupów nikt komunistami nie nazywa, co jest skutkiem tępoty lub cynizmu.
    Przez komunizm mógł być przemarsz, w drodze do stosunków przedwojennych i dawniejszych – pańszczyźnianych. Czyli właśnie feudalizacji. Ten szczęśliwy i dumny marsz wstecz nazywa się drogą w przód i powstaniem z kolan przez padnięcie na kolana oraz na mordę.

  148. Here is one more for you host to quell your seething anger.

    There was a young girl from Devon
    Who was raped in the garden by seven
    sly catholic priests
    the lascivious beasts
    of such is the Kingdom of Heaven.

  149. @Tanaka
    9 lutego o godz. 12:43

    Wiele pytań, na rozległe tematy = długawa odpowiedź.

    Pytanie: skąd w ogóle wiadomo bliżej o Omarze Chajjamie? Jego zachowane, nieliczne, dzieła to jedno, ale skąd wiadomo o jego życiorysie? Skąd wiadomo, na przykład, że „zapamiętywał wszystko cokolwiek przeczytał”? O jego żywej pasji do wiedzy można wiarygodnie domniemywać z dzieł, acz i ta wiarygodność jest wnioskiem dziś powziętym, ale czy są zapisy z jego czasów na ten temat? ……
    Wspominasz, że wiadomości o nim są ogólnikowe. A zatem – kim na pewno był Chajjam, czy to była jedna i TA postać? Czy może jak Jezus – zlepek różności?

    Wiedzę o Chajjamie należy podzielić na 2 odrębne kategorie – nauki i poezji. Istnieje sporo wiarygodnych informacji na temat jego kariery naukowej, dorobku i zainteresowań, w kronikach, dokumentach z epoki, referencji w pismach uczniów i późniejszych uczonych. Mimo że są często fragmentaryczne i dotyczą głównie funkcji, stanowisk i dorobku, a nie kwestii osobistych czy biografii, dają solidny obraz kariery na pewno wybitnego uczonego.
    Kwestia poezji to inna sprawa. Czterowiersze są przypisywane Chajjam’owi, który był prawie na pewno autorem niektórych, ale tworzył je anonimowo, co łatwo zrozumieć ze względu na ich sprzeczne z ortodoksją treści.

    Porównanie z Jeszu ibn Pantera muszę uznać za nonsensowne, jest tylko jedna wiarygodna wzmianka historyczna o tej postaci, reszta to apokryfy.

    Na ile w ogóle można uznać wiarygodność owej „tradycji” o której wspominasz? To ma zasadnicze znaczenie, bowiem owa „tradycja” usiłuje wykazać wybitność uczonego, jego prekursorstwo nawet wobec Kopernika, a do tego Chajjam miał się wedle niej posługiwać mapami gwiezdnymi – opracował takowe? Oraz skomolikowanymi urządzeniami, swoistymi projektorami opartymi na „ruchomej platformie” odpowiednio podświetlanej, co musało się wiązać ze sporą wiedzą o mechanice i dużą precyzją wykonania, a demonstrace które miałby wedle „tradycji” przeprowadzać musiałyby odbijać się szerokim echem jako coś niezwykle sensacyjnemo, może nie mniej niż niedawny wynalazek telewizora albo komputera. Ślad w kulturze co do takiej sensacyjności powinien się był objawić i może zachować.

    Islamscy astronomowie złotego wieku dysponowali bardzo zaawansowanymi jak na tamte czasy obserwatoriami i instrumentami. Chajjam był szefem takiego obserwatorium w Isfahanie. Setki lat przed Chajjam’em używali sfer armilarnych, globusów nieba, wynaleźli kwadrant i astrolabium, skomplikowane technicznie i wymagające precyzji wykonania przyrządy. Prymitywne planetarium nie byłoby niczym niezwykłym czy niemożliwym.
    Teoretyczne rozważania perskich astronomów o heliocentryźmie 😉 można znaleźć np. w “Encyklopedii” innego perskiego astronoma, już 100 lat przed Chajjam’em, Al Biruni. Ani on, ani inni ówcześni uczeni nie byli jednak w stanie udowodnić takiej hipotezy.

    Co z tymi innymi uczonymi o których wspominasz? Czy zachowała się jakaś ważąca suma ich dorobku, wpłyneła jakoś znacząco na rozwoj cywilizacji Persów? Promieniowała szerzej?
    Wreszcie: jak ma się nauka w Iranie dziś? Czy „tradycja” z czasów Chajjama waży i przyczynia się do poważnej wartości nauki w Iranie? Są poważni naukowcy, ze znaczącym, międzynarodowym dorobkiem powszechnie uznawanym? W jakich dziedzinach Iran posługuje się własnym dorobkiem naukowym?

    Nt. nauki i jej dorobku w islamie polecam artykuł w Wiki, https://en.wikipedia.org/wiki/Science_in_the_medieval_Islamic_world. Wiedza o zasługach islamskich uczonych jest na Zachodzie słaba albo nieistniejąca, dominuje wciąż europocentryzm.
    O historii i obecnym stanie nauki oraz technologii w Iranie odsyłam do https://en.wikipedia.org/wiki/Science_and_technology_in_Iran.
    Oba zawierają bibliografię i odsyłacze do źródeł.
    Nie ma polskich wersji w Wiki.pl, co nie powinno dziwić, większość Polaków nie jest zainteresowana wiedzą o dorobku “śniadych, szmatogłowych, kozo…bców”, a propagandzistom “starcia cywilizacji” i “jedynej demokracji” taka wiedza o Iranie i jego dorobku naukowym i technicznym wprost bruździ, zagłuszają ją fałszywkami.
    Dodam więc tylko krótko, że mimo sankcji, zagrożenia wojną, drenażu mózgów i oczywiście/niewątpliwie islamu i “reżymu” mułłów, nauka i rozwój technologii mają się tam bardzo dobrze i w ich rozwoju ww. Iran przoduje w świecie w wielu dziedzinach.

  150. „Boze Cialo” totalnie olano na wreczaniu oskarow (mial byc pewniacha). W katolickiej Polsce chyba dalej tzw tworcy kultury nie ogarneli, ze swiat ma gleboko gdzies ich „wartosci” chrzescijanskie.

  151. Herstoryk
    10 lutego o godz. 7:15

    Herstoryku, dzięki za ciekawą odpowiedź i namiary; z chęcią poczytam bardziej szczegółowo.
    Heliocentryzm ciągle działa 😉
    Ale, że jestem pytacz, to zapytam, w jakich dziedzinach nauki współczesny Iran przoduje i jak sobie radzi z drenażem mózgów. Wiem, że dawniej w ZSRR a teraz w Rosji studiuje sporo Irańczyków, zaś Rosja ma swietne szkoły zajmujące się problematyką Azji.
    Miałem kiedyś okazję długo rozmawiać z Rosjaninem, który był tłumaczem w Afganistanie, znał znakomicie kilkanaście języków, w tym perski i różne lokalne języki. Gdy Amerykanie zrobili inwazję na Irak, okazało się, że mieli duże problemy z tłumaczami na niektóre lokalne języki, bo takich w USA po prostu nie mieli. Musieli skorzystać z rosyjskich.

  152. Ramschel
    10 lutego o godz. 9:03

    „Boże Ciało” nie zadziałało? Coś słabo z tym Holyłódem, ale dobrze idzie w Krakowie, gdzie u biskupa Szkodonia boże ciało działało, gdy dziewczynce wsadzał świętą rączkę w krocze oświadczając: Przez ciebie Bóg chce mnie nauczyć czułości!
    Biskupi potrafią być czuli!

  153. Jest pewna różnica kiedy o faktach dziejących się około 20 lat temu mówi osoba która odzyskała nagle pamięć na temat zdarzeń dziejących się wówczas, a druga strona nie potwierdza tych opowieści, a sytuacją kiedy oskarżony o gwałt w publicznej, autoryzowanej rozmowie oświadcza na temat zdarzenia:

    „My odpokutowaliśmy, bo my zgrzeszyliśmy – ja i to 13-letnie dziecko, które odurzyłem alkoholem i narkotykami, a potem zgwałciłem analnie”.

    Reszta, czyli komentarze w obu tych sprawach to już kwestia wrażliwości na dziejące się – kiedyś, obecnie i zapewne w przyszłości – zło.

  154. Wrażliwości, ale już cynizmu również przeprowadzających wywiad,czyli Adama Michnika i Jarosława ( nie Jacka, ten jest bratem Jarosława) Kurskiego.

  155. @Tanaka
    10 lutego o godz. 9:27

    Ale, że jestem pytacz, to zapytam, w jakich dziedzinach nauki współczesny Iran przoduje i jak sobie radzi z drenażem mózgów.

    Tu jest dosyć obszerny i detaliczny dokument UNESCO na temat irańskiej nauki. Wynika z niego co nieco, że po pierwsze sankcje zmobilizowały „reżym mułłów” do sponsorowania nauki i technologii, a po drugie, że na poważnie chcą doganiać – https://en.unesco.org/sites/default/files/usr15_iran.pdf

  156. @all

    Żeby wrócić do wydarzeń bieżących, poniedziałkowy felieton Roberta Walenciaka

    https://fakty.interia.pl/opinie/walenciak/news-wybory-prezydenckie-to-bedzie-referendum,nId,4318574

  157. Pieprzysz Niewierzynski wstretny manipulatorze.
    Oto cytat z wywiadu Polanskiego, ktory wspominasz (A.M. i. J. K.).
    „Odpokutowaliśmy tę sprawę. Ja, ona i jej matka – bo prasa i ją oskarżała, że umalowała córkę i do mnie przyprowadziła. Wiele razy za to przepraszałem, wyrażałem skruchę…”
    Porownaj z tym co podales ponizej!
    Jestes pewien, ze slowo ‚analnie’ nie mialo byc wytluszczone? Cos mi sie wydaje, ze to ono cie najbardziej ‚rajcuje’ w tej calej sprawie.

  158. act
    10 lutego o godz. 11:54

    Dobrze, że o tym napisałeś. Bo zawsze znajdują się takie nicki, które zawsze bedą probować zafałszowywać fakty ! No i oczywiście obsesyjnie wracać do jednej osoby na świecie. A tymczasem mamy sprawy bieżace, tak jak wspomniał Tanaka – chociażby następny biskup Jan Szkodoń ( co za zbieżność z nazwiskiem…)

  159. basia.n
    10 lutego o godz. 11:14

    Walenciak jest ewidentnie sobą, czyli ocenia bardzo trafnie 🙂
    Tu z kolei też interesująca ocena Michała Kamińskiego, do porównania z opinią Walenciaka.
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25674077,poranna-rozmowa-gazeta-pl-gosciem-wicemarszalek-senatu-michal.html#BoxWOpImg1

  160. Herstoryk
    10 lutego o godz. 11:11

    Ciekawy namiar. Już ściągnąłem i przeczytam niedługo.

  161. W. B.
    wiec ‚cytujesz’ za K. Sadlo, ktora zmanipulowala cytat z wywiadu Polanskiego (z A.M. i J. K.).
    Ohyda, ona chociaz przezornie nie dala tego ‚cytatu’ w cudzyslowie.

  162. Tak, cytuję. Jeżeli cytat jest zmanipulowany to albo Roman P. albo wydawcy Gazety powinni pozwać K. Sadło. o ochronę dobrego imienia artysty.

  163. WB.
    ona tylko udaje, ze to byl cytat dajac w tytule i w cudzyslowie pierwsze zdanie a w tekscie dopisujac reszte od siebie.
    Wyjatkowo wredne.

  164. @act
    Jak wyżej. A jako artysta o globalnej renomie, może tak właściwie chronić swoich praw przed sądami dowolnego kraju. Na przykład sądami amerykańskimi.

  165. W.B.

    A moze zamiast pouczać co artysta o globalnej renomie powinien zrobić – wystarczyłoby na początek nie powielać kłamstw ? Trzeba chyba sprawdzać wiarygodność cytowanych źródeł. To podobna sprawa jak np. hejterka emi i sk (przy ministerstwie sprawiedliwości)

  166. W. B.
    to inny temat i nie wciagniesz mnie wen.
    Polanski ma prawie 87 lat i nowy pomysl na film. Nie moge sie doczekac, co to bedzie!

  167. A dlaczego Roman P. nie mógł stanąć przed sądem jak ksiądz prałat Jankowski?
    Stanął, sąd rozpoczął proces i z braku dowodów umorzył postępowanie.
    W przypadku Romana P który jak okazuje się po francuskich protestach ma oskarżeń o nadużycia seksualne jak wszyscy księża niejednej diecezji razem wzięci, czegoś takiego nie ma.
    Przypominam, że dwadzieścia lat temu Roman P. miał 67 lat.

  168. act
    10 lutego o godz. 13:14

    Ostatni znakomity film Polańskiego J’accuse, był w sierpniu nagrodzony na festiwalu w Wenecji. Widzialam go w Antwerpii.
    Jeśli Polański znów ma nowy pomysł na film, to i ja również czekam na jego realizację.

  169. W.B.

    A dlaczego @W.B. kompulsywnie czepia się jednego tematu i jednego bloga ???
    Myślę, że blog Ziemkiewicza jest o wiele bardziej odpowiedni.

  170. Determinantą mojego pierwszego komentarza był link @Optymatyka.
    A później to już raczej polemika z postami kierowanymi do mnie.

  171. @basia.n
    10 lutego o godz. 13:41

    To jest taka namolna i oślizła przywra. Odpada sama, gdy ją dostatecznie długo ignorować.

  172. Tobermory
    10 lutego o godz. 14:07

    A pewnością masz rację !!

    ps. czy u ciebie już coś kwitnie? U mnie żonkile i przebiśniegi.

  173. korekta

    z pewnoscią

  174. Kwitną leszczyny, śnieżyczki, stokrotki, ciemierniki, kalina bodnanteńska (Viburnum), ale zimą to normalne.
    Tydzień temu spadł śnieg do samego dołu, jeździły nawet pługi, a w górach przybyło kilkanaście cm śniegu. Marnie w porównaniu z drugą stroną Alp (Valais), tam spadło miejscami ponad 100 cm!
    Dobre jednak i to, bośmy z wnuczkiem zaszaleli na sankach i ulepili kolejną figurę – wilka 😎 Mieliśmy niecałą godzinkę, więc wyszedł trochę niedokończony i zaraz mu zaczęło kapać z nosa 🙁
    Teraz na dworze szaleje wichura, chmury przelatują, ale deszcz spadł marny i już wysechł.

  175. Tobermory

    No to nie daj się prosić i pokaż wilka !

    Wichura szaleje wobec tego od morza aż po góry 🙂

  176. Już dałem. Pod nickiem.

  177. tejot
    8 lutego o godz. 20:36

    Kilka pokoleń organistów w rodzinie…. Przekazywana wiedza i doświadczenie….

    Tak bywa bardzo często. Obserwując życiorysy wielu wykonawców, w ogromnej części pochodza z rodzin muzycznych. Nic dziwnego – dzieci otoczone są dźwiękami nawet jeszcze przed urodzeniem. Wprawdzie nie pochodzę z rodziny muzycznej, ale rodzice byli miłośnikami muzyki i grali amatorsko. Więc i ja zetknęłam się z przeróżnymi dźwiękami bardzo wcześnie. Pisałam o tym w moim pierwszym wstępniaku
    (ja również, tak jak Antonius nie lubię tego słowa)
    Drzwiami, które uchyliły się na muzykę dla 5 latki był Taniec arabski Czajkowskiego z Dziadka do orzechów. Fascynacja organami powstała nieco później, w kościele garnizonowym w Łodzi.Organistą był nauczyciel z liceum muzycznego i zawsze przynajmniej na końcu grał zawsze jakiś szczególny utwór z wielkiego repertuaru organowego. Tam po raz pierwszy w życiu usłyszałam Bacha Toccatę i fugę d-moll .
    Ta muzyka po prostu mnie poraziła swoją potęgą. Zaczęłam prosić rodziców, żebyśmy chodzili na msze na balkon, bo ja mogłam stać przy organach i patrzeć jak grał organista. Oczywiście już wtedy żadna liturgia nie była dla mnie w niczym istotna.
    Liczyło się tylko, że zabrzmi znow wspaniała muzyka.
    Z wielu nagrań wybrałam jedno nie tylko ze względu na świetne wykonanie, ale również na miejsce nagrania…. katedra Notre Dame w Paryżu.
    Te wspaniałe organy pozostały na szczęście nietknięte przez pożar i wodę. Niech więc zabrzmią teraz w całej okazałości we wnętrzu, które pozostało jedynie w pamięci…

    https://www.youtube.com/watch?v=e2uuE5ZQN6A

    Następnym utworem, który wbił mi się w pamięć była Toccata Ch-M Widora .
    Niech zagra ją First Lady of the Organ Diane Bish na wspaniałych organach w Lyonie.
    Jest bardzo wielu znakomitych organistów,a ona bije ich wszystkich wspaniałą techniką. A to dama z rocznika 1942 !

    https://www.youtube.com/watch?v=UCb4eEun4ps

    Toccata zrobiła na mnie jeszcze raz tak kolosalne wrażenie jak w dzieciństwie, kiedy usłyszalam ją na koncercie w katerze w Kolonii w 2001 r. Wspaniałe organy no i ta niebotyczna gotycka przestrzeń…

    Była też jeszcze trzecia toccata przyprawiająca niemal o zawrót głowy – Toccata ze Suity gotyckiej Léona Boëllmanna.
    Niech zagra ją również Diane Bish – po mistrzowsku.

    https://www.youtube.com/watch?v=p8DucV0WrOo&feature=youtu.be

  178. Tobermory

    Wilk jest bardzo fajny. Fanatyk śniegu też 🙂

  179. basia.n
    10 lutego o godz. 15:08

    Mój komentarz
    Odsłuchałem zalinkowanych utworów. Toccata i fuga d-mol na organach katedry Notre Dame demonstruje swoją potęgę muzyczną.
    Pierwszy raz w życiu usłyszałem ten utwór w Katedrze we Fromborku jako chłopak z wycieczką szkolną tam przywieziony.
    Rękodajny zebrał pieniądze od turystów, organista wdrapał się na chór i zaczął grać toccatę Bacha. Nagle gdzieś tam usłyszałem drobne kroczki, potem tętent i grzmot, wielki ciągły grzmot wypełnił katedrę, dudnienie basów poruszyło ciałem, przetoczyło się i ucichło. Żartobliwe staccato, przekomarzanki, zapowiedź i znów nadchodzi burza dźwięków, wbija w posadzkę, porywa.
    Napełniony byłem odczciem podziwu, wzruszenia, zaskoczenia. Muszę powiedzieć, że zupełnie podobnym do tego, jakie miał mały chłopak gdy zobaczył i usłyszał pierwszy raz lokomotywę jak rusza ze stacji.

    Brzmienie organów katedry Ulm wydało mi się jakby bardziej wyraziste niż tych w katedrze ND. Może akustyka lepsza, czy co. W każdym razie pani wirtuozka pięknie wykonała utwór, marszowo, wiodąco, zdecydowanie, prosto, z idealnymi podziałami – jak gotycka architektura jego kościoła.
    Pzdr, TJ

  180. Chodzi o trzeci zalinkowany utwór – Léona Boëllmanna.
    TJ

  181. tejot
    10 lutego o godz. 16:54

    Tak, nagranie Bacha z katedry ND jest niestety niezbyt dobre . Pokazalam ze względu na historyczne już sfilmowanie we wnętrzu katedry

    Ale jako uzupełnienie – świetne wykonanie tego Bacha przez Karla Richtera. To jest nagranie bardzo przejrzyste i Toccata brzmi w całej okazałosci 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=fySQHkK6KQE

  182. @Herstoryk
    Zbieram się i zbieram, żeby napisać coś więcej jak będę mieć więcej czasu, ale jak się tak będę dalej zbierał, to nastąpi zmiana dekoracji i tyle będzie. Więc krótko: gratuluję bardzo ciekawego i potoczyście napisanego wstępniaka. Miło, że przy okazji Chajjama wspomniałeś o Al Birunim. To też jeden z gigantów umysłu z czasów, gdy jeden człowiek mógł jeszcze posiąść całą (?) naukę. Dla dekoracji – bo to postać z innej kategorii – można by jeszcze wspomnieć o Nasreddinie, którego „nostryfikują” różne narody Środkowej Azji. Zwane przez prawdziwych Nadwiślan zbiorowo ciapkami…

  183. Za wysokie progi na moje nogi, nie dość muzycznie wyedukowane.
    Wczoraj obejrzałam na HBO znakomity film biograficzny „Rocketman” o
    Eltonie Johnie. Też kawał świetnego muzyka, tyle że z innej bajki niż Bach czy Mozart. Ale czy od nich gorszy?

  184. @basia.n
    Coś ode mnie – też bardzo klarowne nagranie Fantazji i Fugi g-moll od Netherlands Bach Society.

     https://youtu.be/tgDE3klkmtQ

    Z Fromborka była czarna płyta Andrzeja Chorosińskiego, a na niej m.in. BWV565,  Toccata Widora i Fantazja f-moll Mozarta.

    Dawno się nie spowiadałem: gram dalej. Dość regularnie, po wieczeram, na odstresowanie – choć zeszły tydzień spędziłem przy stacjonarnej młocarni, w nausznikach (mogłem gwizdać ile wlezie). Mam postanowienia pianistyczne na ten rok, do rozliczenia. Zatem melduję wykonywanie zadania. 🙂

  185. Szary Kot

    Rzeczywiscie dawno się nie spowiadałeś, a ja nie chciałam wypytywać, bo wiem, że często brakowało ci czasu. To wspaniale, że poczułeś, jak praca przy instrumencie odstresowuje. Każda godzina przy nim spędzona będzie cię przybliżała do twoich pianistycznych postanowień. Bądź z nimi ostrożny.Nie wymagaj od siebie zbyt wiele. Ważna jest sama radość dokonywania się !
    Dla ciebie Bach w wykonaniu jednego z tych wielkich pianistów nowej generacji. Słyszałam go w pażdzierniku w Amsterdamie. Nieprawdopodobne mozliwości wykonawcze i wspaniała interpretacja.
    Pianista to Daniil Trifonow i…… transkrypcja tej fantazji i fugi dokonanej przez Liszta 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=QJUs6gRf-Ao
    Daniil Trifonov – Bach-Liszt – Fantasy and Fugue in G minor, BWV 542

    ps. podziel się postanowieniami pianistycznymi na ten rok

  186. Nie na żaden poruszony temat, ale coś o „Narodzie Niezłomnym”. O „aryjskim muzyku”, który miał Arturowi Goldowi za złe, że chrześcijan nie zatrudniał do grania – https://trybuna.info/polska/szanowny-panie-gistapo/

    Gdzie Twoje Serce, dziś też grają

  187. @Herstoryk
    11 lutego o godz. 1:12
    Zaczęłam czytać, ale takie wspomnienie mi czknęło – nasz pierwszy miesiąc w Australii, spotkanie z urzędnikiem Emigration (Polak, wtedy nie znaliśmy angielskiego) i ostrzeżenie: Uważajcie co mówicie do innych Polaków, nawet nie macie pojęcia ile donosów do nas wpływa od Polaków.
    To może to nasza narodowa cecha? Ta „życzliwość” wobec innych, to ‚panie Boże spraw, żeby Kowalska nogę złamała!’. Na blogach też się daje zauważyć…

  188. @Tanaka 10 lutego o godz. 9:27
    Ale, że jestem pytacz, to zapytam, w jakich dziedzinach nauki współczesny Iran przoduje i jak sobie radzi z drenażem mózgów.
    Powtórzę się przypominając jedyną do tej pory laureatkę Medalu Fieldsa czyli Maryam Mirzakhani.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Maryam_Mirzakhani

    (I jakie religijne imię, że tak sobie zauważę 😉 )

    No cóż, ona też została „wydrenowana”, ale to chyba nie do uniknięcia…. a czasami bywa bardzo pożyteczne…. gdyby Wienerowi udało się wydrenować Banacha to by ludzkość dużo zyskała.

  189. Zastanawiające, wygląda na to jakby internetowa strona irańskiego producenta układów scalonych Parse Semiconductor zniknęła z sieci. Ki diabeł? A może to sankcje?

  190. Dzieki youtube! Dzisiaj obejrzalam podziekowanie za Oscara Laura Dern, Joaquin, Brad.
    Eminem super! “Lose yourself” jest ponadczasowy.
    Widownia troche zagubiona (lost?)

    Eminem
    Lose yourself

    https://youtu.be/qvSx_1WVWiM

  191. Chicagowskie kościoły zostaną zamknięte

    Archidiecezja Chicago ogłosiła konsolidację kolejnych 23 parafii. W ich miejsce powstanie 9 nowych. Wśród zamykanych kościołów znalazła się zasłużona dla polonii parafia Św. Stanisława Biskupa i Męczennika przy 5352 W. Belden w Chicago. Konsolidacja parafii to kontynuacja akcji “ Renew My Church ”. W jej wyniku liczba parafii zmniejszy się do około 300.

    W 2016 roku było ich ponad 350, a w latach 1980 blisko 450. Od początku lat 70-ych ubiegłego wieku liczba katolików w powiatach Lake i Cook spadła o 200 tysięcy do poziomu 2,2mln.

    Lista parafii objętych ostatnią konsolidacją: St. Rene Parish i St. Symphorosa w dzielnicy Clearing, St. Bride, Our Lady of Heaven, Our Lady of Peace i St. Philip Neri w dzielnicach South Shore i Jeffery Manor, St. Henry, St. Margaret Mary i St. Timothy w dzielnicy West Rogers Park, St. Simon the Apostle, St. Clare of Montefalco, St. Rita i St. Gall w dzielnicy Gage Park, Annunciata, St. Francis de Sales, St. George i St. Kevin na południu miasta, St. Genevieve i St. Stanislaus Bishop & Martyr w dzielnicy Cragin, St. Anastasia i St. Dismas w miejscowości Waukegan oraz St. Julian Eymard i Queen of the Rosary w miejscowości Elk Grove Village.

    http://www.polskieradio.com/news_det.aspx?id=127385&kat=19

  192. 23 Chicago-area Roman Catholic parishes to close, merge in latest round of restructuring
    By Javonte Anderson
    Chicago Tribune Feb 07, 2020, 4:27 PM

    The Archdiocese of Chicago has announced another round of parish mergers that will close more than a dozen parishes across Chicagoland.

    In total, the archdiocese announced 23 parishes would be consolidated into nine parishes, in what is the latest fallout from the archdiocese’s Renew My Church plan.

    From West Rogers Park to the East Side to Elk Grove Village and Waukegan, the latest announcement demonstrates the far-reaching impact the archdiocese’s Renew My Church plan continues to have on Catholics throughout the region, as it continues restructuring the archdiocese in response to changing times and declining membership. Earlier this month, the archdiocese announced the closure of five elementary schools.

    Several of the new parishes to be created in the mergers haven’t been named yet, according to the archdiocese. The archdiocese has a designated board that will evaluate candidates before deciding who will be named pastor of each parish. All pastors are expected to be named by a few months before the new parishes are formed, according to the archdiocese.

    “All parishes will embark on the next phase of the renewal process to become a stronger, more sustainable presence for the future, capable of reaching more people in their work of making disciples of Jesus Christ, building communities with one another and inspiring witness in the world around us,” the archdiocese said in the release.

    The announcement this week will bring the number of parishes in the archdiocese below the 300 mark, from more than 350 in 2016 and almost 450 in the mid-1980s. Since the early 1970s, the number of Catholics in Cook and Lake counties has dropped from more than 2.4 million to fewer than 2.2 million.

    When first announced in 2016, the Renew My Church process, spurred by dwindling ranks of priests and declining numbers of parishioner, was expected to result in the closing of 100 parishes or more.

    In practice, while a number of parishes have consolidated, many church buildings have remained open, at least for now, for weekend Masses.

    Under the plan announced late Thursday by the archdiocese:

    St. Rene Parish and St. Symphorosa Parish in the Clearing neighborhood will merge to form a new parish beginning July 1. The parish leaders will submit parish names to Cardinal Blase Cupich, and he will then decide on the parish’s permanent name. St. Symphorosa will serve as the parish church for the newly formed parish, and its school will remain open.
    Four parishes — St. Bride, Our Lady of Heaven, Our Lady of Peace and St. Philip Neri — in the South Shore and Jeffery Manor neighborhoods, will be combined by July 1. The new parish will have a single school at St. Philip Neri. St. Philip will also serve as the parish church. The new parish’s name has not been determined.
    Three parishes — St. Henry, St. Margaret Mary and St. Timothy — in the West Rogers Park neighborhood, will unite to form a new parish starting July 1. There will be no changes to Northside Catholic Academy, which has one of its two campuses at St. Margaret Mary, according to the archdiocese.

    St. Simon the Apostle Parish in the Gage Park neighborhood will become part of St. Gall Parish, where St. Gall will operate as the parish church. There will be no changes to St. Gall’s school.
    St. Clare of Montefalco in the Gage Park neighborhood will combine with St. Rita of Cascia Parish, with St. Rita serving as the parish church.
    Four Far South Side parishes — Annunciata, St. Francis de Sales, St. George and St. Kevin — will unite to form a single parish beginning July 1. Annunciata will serve as the newly formed parish’s church and, St. Annunciata School will serve as the parish’s school.
    St. Genevieve Parish and St. Stanislaus Bishop & Martyr Parish in the Cragin neighborhood will be united to form a new parish on July 1. St. Genevieve will be the designated parish church and school.
    St. Anastasia Parish and St. Dismas Parish in Waukegan will be combined to form a new parish beginning July 1. St. Dismas will be the parish church. St. Anastasia School will serve as the parish school.
    St. Julian Eymard Parish and Queen of the Rosary Parish in Elk Grove Village will form a new parish on July 1. Queen of the Rosary will be the parish church, and Queen of the Rosary School will serve as the parish’s school.

  193. Czytam komentarze do wystepu Eminem. Dla tych ktorzy o tym nie wiedza Eminem dostal Oscara za Lose yourself kilkanascie lat temu. Wtedy nie uczestniczyl w uroczystosci. Piosenka jest z filmu 8 Mile. O ile pamietam Kim Basinger grala role jego matki.

    Widownia podczas wystepu nie bardzo wie jak sie zachowac. Przynajmniej z tego co pokazano na video.

    Co za wystep!
    Tu jest jeden z wielu komentarzy

    “I guess you guys aren’t ready for that yet…but your kids are gonna love it”

    To sa slowa Marty (Michael J Fox) w filmie Back to the future. Marty gra na gitarze Johnny B. Goode. Pod koniec wystepu studenci znieruchomieli poniewaz nigdy nie slyszeli takiej muzyki (rock n roll). Wtedy Marty powiedzial:

    “I guess you guys aren’t ready for that yet…but your kids are gonna love it”

    Podoba mi sie ten komentarz do wystepu Eminem podczas the Oscars.

  194. @Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 2:02

    Zaczęłam czytać, ale takie wspomnienie mi czknęło – nasz pierwszy miesiąc w Australii, spotkanie z urzędnikiem Emigration (Polak, wtedy nie znaliśmy angielskiego) i ostrzeżenie: Uważajcie co mówicie do innych Polaków, nawet nie macie pojęcia ile donosów do nas wpływa od Polaków.

    Ano!! Na nas donieśli, wielbłądami nie byliśmy, ale ile musieliśmy się natłumaczyć!! Nawet mieszkanie nam przyszli sprawdzać, grrrrrr!!! Mieliśmy wtedy raczej niewielu znajomych rodaków i długo łamaliśmy sobie głowy „kto?”, ale nigdy się nie dowiedzieliśmy.

  195. Herstoryk
    11 lutego o godz. 5:39

    @Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 2:02

    Ale donosili, ze niby co!?

  196. @act
    11 lutego o godz. 6:13

    Głównie o żerowaniu ma socjalu, pracy na czarno, itp.

  197. PS. Nt. „Gdzie Twoje Serce” – ten drugi link https://www.youtube.com/watch?v=tSTCQ_JkhJY, który kiepsko (słabo widocznie) wkleiłem obok tego z lat 1930, to Mr. McFall Chamber, szkocka orkierstra, grywająca (z entuzjazmem!) polskie przedwojenne tanga pod patronatem Scottish Polish Cultural Association. Powinno zainteresować @Kostkę 🙂

  198. Herstoryk
    11 lutego o godz. 6:38

    Skurw…e!

  199. Kiedyś bardzo lubiłem muzykę organową, dziś dużo mniej, za bardzo mnie przytłacza. Wolę transkrypcję na fortepian.

  200. To Rhode Island ma takiego ksiezulka.

  201. Herstoryk
    11 lutego o godz. 1:12

    Mój komentarz
    Donosicielstwo typu szanowny panie Gestapo jest pokrewne czołobitności, poddańczości, nienawiści, ksenofobii, z domieszką chciwości, strachu, chytrosci, chęci odegrania się i mnóstwa innych.
    Krajanie bardzo nie lubią grzebania w takich wpspomnieniach, bo to zmusza do spojrzenia wstecz i zobaczebnia nie tego narodu, nie tej wspólnoty, nie tego męstwa. Dlatego tak niechętnie (nieraz nienawistnie) w Umęczonej jest przyjmowane badanie tych spraw, grzebanie w dokumentach. Ci, którzy sie tego podejmują, sa deprejonowani, nazywani lobbystami obcych państw, agentami, wrogami narodu, itp. Projekcja poczucia współwiny na wyrzutków.
    Pzdr, TJ

  202. Z organami mam akurat odwrotnie.
    Dawniej mnie przytłaczały, a dziś im większa rozpiętość barwy i siła brzmienia, tym lepiej.
    Może głuchnę powoli? 🙁

    @tejot wspomniał tu o organistach w rodzinie, a mnie się przypomniało, że w czasach mojego dzieciństwa ludzie kresowi mówili o organistym a nie organiście, jakby żeńska końcówka uwłaczała majestatowi kościelnego grajka 😉
    Słyszał ktoś z was taką formę?
    Organisty miał u nas monopol na sprzedaż opłatków.
    Co roku, w początkach adwentu, pojawiał się z grubą teczką, z której wyciągał białe paczuszki przepasane papierową banderolą, a w każdej jeden kolorowy (różowy, zielonkawy) opłatek dla zwierząt, które miały przemówić o północy…
    Opłata była „co łaska”, ale matka dawała co najmniej 20 złotych. Paczka „burych petitów” kosztowała wtedy 2,10, chleb 7 zł.

  203. @tejot
    11 lutego o godz. 9:40

    Donosicielstwo typu szanowny panie Gestapo jest pokrewne czołobitności, poddańczości, nienawiści, ksenofobii, z domieszką chciwości, strachu, chytrosci, chęci odegrania się i mnóstwa innych.

    W naszym przypadku podejrzewam tradycyjna polską zawiść (zwaną bodajże „kundlizmem” przez Wańkowicza). Biedowaliśmy na socjalu, żona dostała praktykę na uniwerku, bezpłatną, ale z perspektywą normalnego zatrudnienia, ja zacząłem studia, oboje mówiliśmy jako tako po angielsku. Odstawaliśmy więc trochę od reszty, komuś zamarzyło się może ściągnąć nas do poziomu, albo choć dokuczyć.

    @Tobermory
    11 lutego o godz. 9:43

    Do nas do domu też przychodził, dokąd nie wstąpiłem na ciernistą drogę grzechu deklarując się jako ateusz, ale bez wafli dla trzody, bo w mieście. Do żony na wsi tamtejszy nosił też różowe.

  204. tejot
    11 lutego o godz. 9:40

    Donosicielstwo typu szanowny panie Gestapo jest pokrewne czołobitności, poddańczości, nienawiści, ksenofobii, z domieszką chciwości, strachu, chytrosci, chęci odegrania się i mnóstwa innych.
    Krajanie bardzo nie lubią grzebania w takich wpspomnieniach, bo to zmusza do spojrzenia wstecz i zobaczebnia nie tego narodu, nie tej wspólnoty, nie tego męstwa. Dlatego tak niechętnie (nieraz nienawistnie) w Umęczonej jest przyjmowane badanie tych spraw, grzebanie w dokumentach. Ci, którzy sie tego podejmują, sa deprejonowani, nazywani lobbystami obcych państw, agentami, wrogami narodu, itp. Projekcja poczucia współwiny na wyrzutków.

    Jadąc przez krajobraz, wysłuchałem wczoraj kawałka audycji (RMF CLASSIC), która była rozmową dziennikarki z autorem książki, na temat odsłaniania prawdy z czasów II wojny światowej. Autor – Mirosław Tryczyk , napisał książkę na ten temat: „Drzazga. Kłamstwo silniejsze niż życie”. Miał ukochanego dziadka, był małym dzieciakiem. Gdy dorósł, dowiedział się, że ten ukochany dziadek, wraz z innymi, mordował Żydów. Nie było to Jedwabne, ale jakieś inne polskie miasteczko. Cała rodzina, całe miasteczko, wszystko w szczegółach wiedziało. Zbiorowa zmowa zawziętego milczenia, oczywiście także trwałe mienie Żydów zawłaszczone przez morderców i ich rodziny.
    Pokolennie dzieci morderców zawzięcie milczało, dopiero pokolenie wnuków, dowiadując się na różne sposoby, zaczyna o tym mówić.

    Konkluzja i zarazem apel autora książki są takie, że wnuki „mają obowiązek mówić”, dokonać swoistego rozliczenia , bo przemilczana prawda, kłamstwa, doprowadzą znowu do tego – w sprzyjających warunkach – co się wtedy zdarzyło.

    Z jednej strony słuchałem autora poruszony, zgadzając się z wieloma jego opiniami i niemal czując mękę jaką przechodził dowiadując się tego, a następnie zamieniając w książkę która miała ewidentnie znaczenie także terapeutyczne. Z drugiej zaś miałem ochotę krzyknąć: może i wnuki „mają obowiązek” – skąd płynący?? – ale go nie wypełniają i nie wypełnią. To – niestety! – mrzonki, próżne nadzieje, że te wnuki zrobią, co chce autor.
    Dobre kilka milionów Polaków wiedziało co robili ich najbliżsi Żydom w czasie wojny. Setki miasteczek, tysiace wsi. Nie ma jednak żadnego ruchu owych wnuków, którzy wywołaliby powszechną dyskusję, która musiałaby się w Polsce toczyć przez wiele lat. Bo tego rodzaju zdarzenia sięgają tak głęboko w psyche – zarówno indywidualną jak i zbiorową – i tak mocno formatują, nie tylko przez zbrodnicze czyny ale ich wyparcie, stałe zaprzeczenie które stało się głównym motywem życia więcej niż jednego pokolenia – że tylko taka rozległa, długa, głeboka, społeczna dyskusja, ujawnianie, rachunki sumień, spowiedź, zadośćuczynienia – mogłyby coś realnie zmienić.
    To jednak w ogóle nie istnieje. Są wyłącznie pojedyńczy autorzy, głownie naukowcy, w dodatku garstka i w dodatku powszechnie przeliczanych albo oskarżanych o „polakożerstwo” – jak choćby Tomasz Gross.
    Jedwabne, ledwie przez moment było znane w powszechniejszym obiegu. Prezydent Kwaśniewski miał w tym swoją ważną i dobrą część udziału, ale zaraz sprawa zniknęła. Biskupi olali sprawę, wręcz demonstracyjnie, unikając przyjazdu, brania udziału w „sakramencie pokuty”, drwiąc ze swojego samkramentu, z ludzi w ogóle, zwłaszcza zaś z Żydów.
    Ksiądz Lemański, za upamiętanie losu Żydów, został przez swojego szefa – biskupa Hosera – wdeptany w ziemię. Żeby inni mieli wiadomość, co ich spotka, jak pisną słowo. Ksiądz Musiał – jeszcze gorzej. Został za swoją postawę wpędzony do grobu.

    Nie ma i nie będzie żadnego powszechnego, wyzwalającego, uczciwego wywowiedzenia prawdy i rozliczenia. Można z tego powodu wyć, ale to nie zmieni sytuacji. Wypowiadanie prawdy i konsekwentne działanie w oparciu o nią musiałoby przeorać przeklętą „polską duszę” i jej tożsamość – ohydnego katolika. Główną siłą, źródłem zła, potworności jest bowiem religia i jej kościół katolicki z tłumem zawzięych, ponurych biskupów, ale i kleru w ogóle. Zaś Polak, ten co zabił czy pomagał, uwłaszczył się na żydowskim mieniu. Domy, zagrody, grunty, wyposażenie, wszelkie dobra jakich nie zabrali Niemcy – oni, Polacy i katolicy, ukradli i z tego dalej żyją.
    Musiałaby zostać zakwestionowana „źrenica polskości”: kościół katolicki, a w rezultacie, musiałby zostać odrzucony, jako główny deprawator i wytwórca zła. Kościół świetnie to wie. Żadnego rozliczenia i oczyszczenia nie będzie.
    A gdyby miały wystąpić podobne do tamtych okoliczości – będzie jak było.

  205. @tejot
    11 lutego o godz. 9:40
    Herstoryk
    11 lutego o godz. 1:12
    Na wstępie, pozdrawiam obu panów i przechodzę do meritum.
    Kiedyś, nie tak dawno temu, na łamach tego bloga polecałem książkę A. Leszczyńskiego pt. „No dno po prostu jest Polska” Dlaczego Polacy tak bardzo nie lubią swojego kraju i innych Polaków.
    Ktoś przeczytał, czy już wszystko wie i w związku z tym, nie ma takiej potrzeby, nie musi?
    Notka wydawcy:
    „Dlaczego Polacy się nienawidzą?
    Za co Polacy nie znoszą swojej ojczyzny i innych Polaków? Fatalną opinię o Polakach mieli Piłsudski i Dmowski, Norwid i Krasiński. Lista negatywnych cech przypisywanych Polakom przez nich samych jest bardzo długa – od kłótliwości i zawiści po niedbalstwo i niechęć do mycia. Na podstawie pamiętników, listów, publicystyki, poezji – do piosenek hip-hopowych włącznie – Adam Leszczyński pokazuje polski negatywny autostereotyp w czystej, wydestylowanej postaci. To książka wkurzająca, bolesna i pełna mocnych cytatów. Próbuje też odpowiedzieć na pytanie: co można zrobić, żeby Polacy zaczęli siebie samych w końcu lubić?”
    ……………………………….
    Trudno w paru zdaniach skomentować lub/i postawić jednoznaczną diagnozę, dlaczego tak jest, jak było i nadal będzie. Lektura tej książki, nie bez znaczenia jest przecież, osobiste doświadczenie życiowe każdego z nas, pokazuje, że proces ten jak na razie nie uległ wyhamowaniu, a raczej, w obecnych czasach przyspieszył. O skłóceniu wewnętrznym i pęknięciu na pół Polski, piszą i mówią wszyscy, każdy z osobna ciut inaczej. Jak to w przyrodzie bywa, nie ma skutku bez przyczyny. Jeśli właściwie nie „zlokalizujemy” przyczyn, to nigdy nie poznamy prawdy o obserwowanym zjawisku.
    Historia jest pełna zjawisk przyczynowo-skutkowych nawarstwiających się na siebie i tworzących materiał do badań naukowych, jak i do deformacji powodowanej różnym zapotrzebowaniem politycznym, tego co było.
    Zapoznałem z podanymi linkami, podzielam wnioski wyciągnięte z faktycznych zdarzeń, które plamią nasz naród.
    Co do okresu wojennego i paskudnego zachowania ludności cywilnej, nie wszystkich ale dużego jej odsetka. Odpowiedź mogłaby być jedna i bardzo krótka – nie wywoływać wojen!
    Ale jak wiemy, wojny w długim w procesie dziejów, też mają swoje przyczyny i określone skutki.
    Stanisław Słowianin na blogu DP pisze, że wystarczy, aby katolicy w naszym kraju przestali kraść, a sądownictwo i organy ścigania będą niepotrzebne.
    Ogólnie rzecz biorąc wystarczy nie robić wszystkiego tego, co innych krzywdzi, a przecież wiemy czego byśmy sobie nie życzyli, aby na tego nie robiono. To zadaje się Hillel Starszy powiedział: „Nie czyń bliźniemu twemu, co tobie niemiłe: to cała Tora. Reszta jest komentarzem – idź i poznaj go.” – odpowiedział poganinowi, który oświadczył, że zostanie żydem, o ile może być nauczony Tory stojąc na jednej nodze.
    Jakoś tak jest, że ludzie doskonale wiedzą, co jest zakazane i dlaczego, a jednak i tak robią coś wbrew tym zakazom, posiadającym przecież, swoje racjonalne uzasadnienie.
    I tu widzę potężnie demoralizującą rolę kościoła katolickiego, biorąc pod uwagę tylko nasz kraj, ze swoja spowiedzią i odpuszczeniem grzechów. Możesz grzeszyć, pan bóg ci wybaczy, to jego zawód, taka jest ostateczna konstatacja z tego. I to jest, nie tylko wg. mnie, główny czynnik demoralizujący u nas ludzi od wieków. Nie znamy naszej przedchrześcijańskiej historii, w każdym razie niewiele, ale wiemy już, co zadecydowało o zdemoralizowaniu narodów słowiańskich, w tym Polaków od pewnego czasu, tj. 1050 lat.
    Doskonale do tego pasujeą słowa ks. prof.W. Sedlaka:
    „Po 2000-leciu panowania Twej miłości z krzyża nad światem, świat na lepsze nic się nie zmienił. Nie wygasła nienawiść, nie umarło zwierzę w człowieku. Czyż nie widać próżni wokół Twego krzyża? Widzę tylu szczęśliwych bez Ciebie i tylu przybitych z Tobą.”

    „Pospolicie i trywialnie mówiąc, chrześcijanin to niedołęga z dewocyjnym kramikiem w duszy. Człowiek z kompleksami, topiący swą niepełnowartościowość w kadzidlanym dymie. Dewocyjny kramik duszy to patologia chrześcijaństwa.”

    Tak, „chrześcijaństwo” to PATOLOGIA i jak napisał F. Nietzsche, „… to odchody społeczeństwa”. Trudno się z tym nie zgodzić widząc to wszystko, co się wsród katolików w 95%, w naszym kraju dzieje. I dodać jeszcze jedno celne zdanie:
    „Kościół to wielki furgon zaprzężony w ludzkie szkapy”.
    Oraz przypomnę:
    Co na ten temat miał do powiedzenia czołowy (szkalowany przez kumpli po fachu) wtedy intelektualista KK?:
    Ks. Józef Tischner ten cytat uczynił mottem swojego głośnego eseju „Znicestwienie Polski”, który napisał w 1998 r.: „To nie obcy są najważniejszym zagrożeniem narodu. (…) Bywa, że swoi wprowadzają w zawartość pojęcia ojczyzna treści, które usuwają w cień jego właściwy sens. Słowo wciąż jest w obiegu, wciąż się je wykrzykuje, wciąż strzela się nim do innych, ale im głośniej brzmi, tym jest mniej substancjalne. Po jakimś czasie każdy widzi: po dokonanych obróbkach Polska nie jest polska – polska moralność jest faryzejskim przekrętem moralności, myśl polska jest pospolitą bezmyślnością, polska wiara – polską dewocją, a polski katolicyzm – sektą, którą z nicości do bytu powołała schorowana wyobraźnia”
    ………………………
    „Znicestwiony naród”, tak bym nazwał czas przeszły a szczególnie obecny, znicestwiony przez degeneratywną ideologię przywleczoną i wdrożoną ogniem i mieczem na prastarych ziemiach słowiańskich.

  206. @Tanaka
    11 lutego o godz. 11:11
    „Dobre kilka milionów Polaków wiedziało co robili ich najbliżsi Żydom w czasie wojny.”
    ………………………
    Czy aby na pewno?
    Weź pod uwagę, że wtedy nie było, że tak nazwę, tylu komunikatorów zwłaszcza elektronicznych, aby taka wiedza była powszechna. Co w niczym nie usprawiedliwia całego tego bezeceństwa, jakie jedni drugim zgotowali. Głównym czynnikiem takiego a nie innego postępowania było, jak napisałeś, ” Główną siłą, źródłem zła, potworności jest bowiem religia i jej kościół katolicki z tłumem zawzięych, ponurych biskupów, ale i kleru w ogóle.” I tak jest do dzisiaj.
    Pamiętać też trzeba, że każda ze stron tego polsko-żydowskiego sporu ma swoich, tak przeciwników jak i stronników, podpierających się różnym relacjami oficjalnymi i nie nieoficjalnymi z tamtego wojennego okresu.
    A co zrobić z tym: https://www.youtube.com/watch?v=1JqvqOxlo9A
    dr Ewa Kurek: „O zbrodniach żydowskich mówić nie wolno. Ten kanon jest utrzymywany przez wieki”
    Tego nie można nie odsłuchać i odrzucić tylko dlatego, że jest się niezbicie przekonanym o swojej racji. Tego nie mówi osoba, którą można posądzić o nieznajomość tematu.
    https://www.youtube.com/watch?v=4FIqiVqOq8I
    PILNE! Cała prawda o Jedwabnem? Dr Kurek, Sumliński, Budzyński i Pieczonka! „Powrót do Jedwabnego”
    https://www.youtube.com/watch?v=-EBRtXOz0dA
    Warszawska premiera książki dr Ewy Kurek „Jedwabne anatomia kłamstwa”
    https://www.youtube.com/watch?v=slGtnJCyQTg
    Dr Ewa Kurek: prawda o zbrodni w Jedwabnem jest pod ziemią
    https://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2014/01/23/myslicie-ze-narod-polski-sie-o-tym-nie-dowie/
    ………………..
    Tych rzeczy jest znacznie więcej w sieci, ja się nie znam, nie żyłem w tamtych okropnych czasach, ale mam swój rozum i na podstawie tych czy innych żródeł mogę sobie wyrobić jakąś opinię. Na razie tkwię w niezdecydowaniu, kto tu kogo chce wykiwać i dlaczego. Cała masa za i przeciw powoduje brak rzeczywistej obiektywnej wiedzy, dlaczego i jak było naprawdę. Najlepiej byłoby spakować walizki i jechać gdzieś, gdzie ludzie sa noramalni, tylko gdzie?

  207. @Tobermory
    11 lutego o godz. 9:43
    Dokładnie. Przed świętami organisty przychodził z opłatkami. Też to pamiętam z dzieciństwa 🙂
    A najcięższym wyzwiskiem mojej babci było – bolszewik!

  208. Jak trudno jest patrzeć w naszą historię
    Tanaka
    11 lutego o godz. 11:11

    Mój komentarz
    Przydałaby się taka działalność, która by skłoniła nas do spojrzenia głębiej w siebie. Mam na myśli historię z jej zdarzeniami i procesami uznawanymi dziś przez środowiska „prawdziwie narodowe” za niegodne analiz, dociekania, rozważania, jako fakty fałszywe lub nieistotne – takie tyci, tyci lub nietypowe, co byłoby czynnością niepotrzebną, szkodliwą, uwłaczającą nam jako narodowi.

    Mam na myśli kulturę z jej narodowymi tabu, z jej kanonami wyrosłymi na złudzeniach, na odrzuceniach, na sprowadzaniu niewygodnych prawd do nieistnienia, na kreowaniu mitów dostosowanych do dobrego samopoczucia, do samooszukiwania się, że obraz prawdziwy to róż i światło, a czerń, chaos i grzech są przeznaczone dla wrogów, na konstruowaniu prostych podziałów na zasadzie tak lub nie, akceptacja lub odrzucenie, ładny, brzydki, moralny, niemoralny, itd.

    To są trudne sprawy, dla większości krajan sprawiające ból, wywołujące dyskomfort psychiczny, naruszające morale, wywołujące trudności w myśleniu ze względu na ich nietypowość, nieznajomość rzeczy, ze względu na ich sprzeczność z naszymi uprzedzeniami, wzorcami poznawczymi, wywołujące nieufność, skłaniające do odrzucenia ich w całości.

    Każda próba wniknięcia w niemiłe zakamarki z przeszłości wywołuje odruch nieufności, wywołuje strach przed tym co powiedzą inni, odstręcza nietypowością, każe zaliczać tego rodzaju próby do niedopuszczalnych, obcych naszej kulturze, historii i zwyczajom.
    Co z tym zrobić?
    Pzdr, TJ

  209. Czas przypomnieć wiersz Leona Pasternaka ,prywatnie męża Ryszardy Hanin, b. znanej w danych czasach.

    „Albo, albo”

    W mojej ojczyźnie nigdy normalnie
    albo wstydliwie, albo nachalnie,
    albo jest zdrajca, albo jest bożek,
    albo jest odwilż albo przymrozek,
    albo jest klęska, albo powstanie,
    albo do piwnic, albo na szaniec,
    albo entuzjazm, albo nie wierzym
    albo niech żyje, albo precz reżim…..
    albo milczenie, albo gadulstwo,
    albo anarchia, ni stąd, ni zowąd
    wmordekujstwo.
    W ostatnim „albie” z rytmem fatalnie,
    w mojej ojczyźnie nigdy normalnie.
    …………………………………………………
    Warto odsłuchać ten utwór w aranżacji muzycznej i wykonaniu samego Seweryna Krajewskiego https://www.tekstowo.pl/piosenka,seweryn_krajewski,albo_albo.html

  210. Tanaka
    g.11:11
    Piszesz: „Dobre kilka milionów Polaków wiedziało, co robili ich najbliżsi Żydom w czasie wojny. Setki miasteczek, tysiące wsi.”
    I co? Czy potomkowie wielkomiejskich szmalcowników, wnuki donosicieli z owych miasteczek i wsi „przepracowali” tę dramatyczną wiedzę? Przykład Jedwabnego nie jest budujący.
    Do wyobraźni i sumienia najlepiej przemawiają nie liczby idące w dziesiątki tysięcy zbrodni, do jakich doszło za sprawą donosicielstwa, ale jednostkowe, konkretne przypadki. Właśnie dzięki „sąsiedzkiemu” donosowi zginęła wybitna polska poetka żydowskiego pochodzenia, Zuzanna Ginczanka, która proroczo opisała swoją śmierć. Ciary chodzą po plecach, gdy czyta się ten wiersz.

    Non omnis moriar – moje dumne włości,
    Łąki moich obrusów, twierdze szaf niezłomnych,
    Prześcieradła rozległe, drogocenna pościel
    I suknie, jasne suknie pozostaną po mnie.

    Nie zostawiłam tutaj żadnego dziedzica,
    Niech więc rzeczy żydowskie twoja dłoń wyszpera,
    Chominowo, lwowianko, dzielna żono szpicla,
    Donosicielko chyża, matko folksdojczera.

    Tobie, twoim niech służą, bo po cóżby obcym.
    Bliscy moi – nie lutnia to, nie puste imię.
    Pamiętam o was, wyście, kiedy szli szupowcy,
    Też pamiętali o mnie. Przypomnieli i mnie.

    Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
    I zapiją mój pogrzeb i własne bogactwo:
    Kilimy i makaty, półmiski, lichtarze –
    Niechaj piją noc całą, a o świcie brzasku
    Niech zaczną szukać cennych kamieni i złota
    W kanapach, materacach, kołdrach i dywanach.

    O, jak będzie się palić w ręku im robota,
    Kłęby włosia końskiego i morskiego siana,
    Chmury prutych poduszek i obłoki pierzyn
    Do rąk im przylgną, w skrzydła zmienią ręce obie;

    To krew moja pakuły z puchem zlepi świeżym
    I uskrzydlonych nagle w aniołów przemieni.

  211. @mag
    11 lutego o godz. 15:36

    Panie Boże,
    Dzisiaj okradłem Żyda dla Ciebie.
    Odpuść mi, proszę, grzech kradzieży,
    Bym mógł się spotkać z Tobą w niebie
    I święty przykład dać młodzieży.
    Panie Boże,
    Dziś okłamałem Żyda dla Ciebie.
    Odpuść mi, proszę, grzech oszustwa,
    Bym mógł się spotkać z Tobą w niebie
    I głosić hańbę złego bóstwa.
    Panie Boże,
    Dzisiaj zgwałciłem Żydówkę dla Ciebie.
    Odpuść mi, proszę, grzech przemocy,
    Bym mógł się spotkać z Tobą w niebie
    I wielbić cnotę jak prorocy.
    Panie Boże,
    Dzisiaj zabiłem Żyda dla Ciebie.
    Odpuść mi, proszę, grzech bolesny,
    Bym mógł się spotkać z Tobą w niebie
    Gdy skończę grzeszny byt cielesny.
    Panie Boże,
    Dzisiaj modliłem się do Ciebie.
    Odpuść mi proszę, bom jest pyłem,
    Bym mógł się spotkać z Tobą w niebie
    I w końcu pojął, po co żyłem.

  212. Optymatyk
    11 lutego o godz. 13:24

    @Tanaka
    11 lutego o godz. 11:11
    „Dobre kilka milionów Polaków wiedziało co robili ich najbliżsi Żydom w czasie wojny.”
    ………………………
    Czy aby na pewno?
    Weź pod uwagę, że wtedy nie było, że tak nazwę, tylu komunikatorów zwłaszcza elektronicznych, aby taka wiedza była powszechna.

    Wyraziłem się bardzo skromnie. Mogło być sporo ponad 10 milionów, mogła być większość.
    Sumując wsie i miasteczka, też większe miasta, z ktorych „znikali” żydowscy sąsiedzi – z klatki schodowej, z kamienicy z domu vis a vis, z ulicy, z podwórka, z sąsiedztwa szkoły, z żydowskiego sklepu, rynku, warsztatu, z całej obszernej okolicy, a w przypadku miasteczek okolica sięgała znacznie poza jego granice – masz dobre parę milionów.

    Żydożerstwo w mediach, zwłaszcza prasie, do wybuchu wojny, było wielkoskalowe. Nasz przyjaciel, św. Maksymilian Kolbe, w wysokonakładowych pismach judził na Żydów. Zebrał tego obfite żniwo, miał wszelkie podstawy do nadzwyczajnego zadowolenia.
    I tu właśnie mamy wzrocowy przykład ukrywania, zakłamywania prawdy przez kościół kat: czołowego żydożercę przeflancował na świętego i jego biografia została starannie z antysemitzmu wyczyszczona.
    Jako dziecię przedkomunijne, bylem intensywnie indoktrynowany świętością Maksymiliana Kolbe i w ani śladowym stopniu nie wspominano o jego żydożerstwie, które było (i jest!) tak intensywne, po brzegi, w kościele kat.
    Pojedyncze osoby – jak autor książki – są w stanie spojrzeć w morderczy mrok. Nie kościół kat. On robi wszystko, by zamilczeć, by się wyłgiwać. Do dziś i po wieczność.
    Te zbrodnie był tajemnicą poliszynela. Wszyscy wiedzieli, wszyscy milczeli, bo prawie wszyscy byli współsprawcami lub czerpali z tego profity, a nieliczni byli zastraszani. Nawet bez słow czuli, że jak pisną, to to im się stodoła spali, dzieciak do dolu z lasu nie wróci i tak dalej.
    Nie inaczej – dobre parę milionów.

  213. @Tanaka
    11 lutego o godz. 16:12

    Dobre kilka milionów ludzi wiedziało, ale każdy znał pojedyncze przypadki – swoje własne, sąsiadów, znajomych.
    Kiedy ktoś to po latach podsumował, nie chcą uwierzyć, że AŻ TYLE może szlachetny, polski naród mieć na sumieniu.
    Ta suma przeraża i wstrząsa, i nie chce być zaakceptowana, bo przecież tyle tych drzewek mamy…

  214. Optymatyk
    11 lutego o godz. 14:59

    No pun intended, but is he writing about Poland or Israel?

  215. Tobermory
    11 lutego o godz. 16:45

    Was there anybody in Poland who did not, one way or the other, participate in Holocaust? Just asking.

  216. Znalezione na blogu DP
    ………………….

    Gabriela Lazarek

    Panie Duda !
    Oczekuje Pan uczciwej kampanii?
    Przeszkadzają Panu gwizdający na Pana ludzie?
    Uderza to w Pana rodzinę?
    Może porozmawiajmy o Panu Pawle Adamowiczu, którego hejt prowadzony przez Pańskie ugrupowanie, zabił ? Może porozmawiamy o Jego rodzinie?
    Może porozmawiamy o zaszczuwaniu Pana Grodzkiego, czy Pana Juszczyszyna?
    A może o Panu Brejzie i Jego ojcu porozmawiamy?
    Albo o wizerunkach osób powieszonych na szubienicach?
    Może o obietnicy golenia głowy posłance?
    Albo o protestujących kobietach nazwanych szmatami?
    Może o „kanaliach które zabiły brata”?
    Albo o nauczycielach i lekarzach, których zaszczuwano w TVP?
    Możemy też porozmawiać o wizerunkach prywatnych osób, które niczym groźni przestępcy, były przedstawione w „Wiadomościach” po proteście pod TVP?
    A co z osobami LGBT i ich rodzinami, które dzięki Wam obawiają się już o swoje życie?
    Co z rodzinami osób niepełnosprawnych, na które prowadziliście regularną nagonkę ?
    Może się
    Nazywa się Pan prezydentem Polaków.
    Czy stanął Pan chociaż raz w obronie tych osób?
    Gwizdy się Panu nie podobają?
    To gwizdy i oburzenie Polaków, którymi sobie Pan i ugrupowanie , któremu Pan podpisuje wszystko jak leci, regularnie wyciera twarz.
    Chce Pan uczciwej kampanii?
    Niech Pan zacznie od siebie.

    Chce Pan po raz kolejny przysięgać na Konstytucję w imię Boga i po raz kolejny ją łamać?
    To ma być ta uczciwa kampania?
    Nie jest Pan i nigdy nie był żadnym prezydentem Polaków.
    Jest Pan kłamcą i krzywoprzysiężcą.
    Jest Pan prezydentem jednego ugrupowania, które zaszczuwa większość spoleczeństwa tylko po to, żeby je sobie podporządkować i zniszczyć fundamenty demokracji tylko po, żeby już nikt nie śmiał zagwizdać na nikogo z Was.

    Piszę to jako Polka, Matka, Kobieta, Czlowiek.
    Obraził mnie Pan przez te pięć lat prezydentury setki razy.
    Też mam rodzinę. I też mam zamiar ją chronić.
    Szczególne przed takimi ludźmi jak Pan.
    Dlatego będę gwizdać najgłośniej jak potrafię i krzyczeć na całe gardło, że będzie Pan siedział za swoje haniebne czyny.
    I mam nadzieję, że zrobią to tysiące Polaków wszędzie tam, gdzie się Pan pojawi.
    Przykro mi, że cierpi na tym Pana rodzina.
    Lecz to Pan powinien ją przeprosić, ponieważ to co ich spotyka, to tylko i wyłącznie Pańska wina.

  217. @Calvin Hobbs
    11 lutego o godz. 17:21

    Dyć nie napinajcie się tak, panocku, przecież tylko tych parę milionów wiedziało, a rączki ubrudziło sobie jeszcze mniej, a to grzebiąc za złotem w spopielonych kościach, a to atramentem przy pisaniu donosów, a to ziemią przy zakopywaniu zatłuczonych siekierą…
    Do grabienia dobytku było więcej chętnych, ale nie dla wszystkich wystarczyło.
    Podobno tylko jakichś 200 tysięcy Żydów nie doliczono się po wojnie, to cóż to jest wobec 3 milionów na koncie okupanta?

  218. @Calvin Hobbs
    11 lutego o godz. 17:14
    O Polsce. Izrael istniał dopiero co parę lat. Ale tu pochodzenie etniczne nie ma nic narzeczy. Tuwim dawał twarde odpory wszystkim, którzy myśleli, że nie jest Polakiem.

  219. Tobermory
    11 lutego o godz. 16:45

    @Tanaka
    11 lutego o godz. 16:12

    Dobre kilka milionów ludzi wiedziało, ale każdy znał pojedyncze przypadki – swoje własne, sąsiadów, znajomych.

    Myślę, że bylo znacznie gorzej, czyli wiedza była szersza niż tylko ograniczona do najbliższego kręgu. Co nieco o tym powiedziałem wcześniej, ale zauważ, że byle chłop miał albo rodzinę, albo znajomych, oraz częste stosunki w innych miejscowościach czy wsiach zamieszkania. A to jechał na targ do sąsiedniego, a nawet dalszego miasteczka, a to do młyna o 3 wsie dalej, a to do urzędu, albo do kowala czy jakiegoś felczera. a to wreszcie do sklepu – po machorkę, wiadra, koszulę. I widział; zniknęli subiekci, sklep zamknięty w urzedzie nie ma już tych co wczoraj byli, na tarrgu już nie ma stoist żydowskich itd. A wiedział też że Niemcy nie byli w tych wsiach czy miasteczkach, pacyfikacji i masowych aresztowań nie było. Tylko jedna możliwość istniała: nasi to zrobili.
    W wieść gminna żywa jest i lubi się chwalić: o, zeszłego wtorku zatłuklim rodzinę Blumsztajnów pod lasem i zabralim mu wszystko z chałupy. To zabrane zresztą łatwo znaleźć po sąsiadach. We wspomnieniach ocalałych Żydów często pojawiają się takie szokujące wyznania: polscy sąsiedzi chodzili w ciuchach moich rodziców.
    Każdy się z tym zetknął, każdy widział lub wiedział – pomijając niemowlęta i może stulatków których nie było. Dzieci też wiedziały: bawiły się z żydowskimi równieśnikami i ci zaczęli nagle znikać. Nie było niemieckich polowań.
    Każdy miał przed sobą nieodparte, bezalternatywne wnioski. Ale powszechne było i jest zakłamanie, zawzięte wypieranie. I mamy to do dziś.
    Morawiecki skłamał po raz n-ty: w historii Polski bylo niepomiernie mniej zła niż wśród (wszystkich) innych narodów. O Dzikim Wschodzie też nie wspomniał. Bo i tam rządziło Dobro.

  220. Optymatyk
    11 lutego o godz. 17:32

    I tak właśnie, wyłącznie tak, należy mowić do Dudy i reszty tej drużyny zniszczenia Polski. Żadne: wielce szanowny Panie Prezydencie.

  221. Tobermory
    11 lutego o godz. 17:38

    Beating about the bush!
    Were there?

  222. Optymatyk
    11 lutego o godz. 18:25

    Thought so. Nowadays it would characterize both countries equally well.

  223. Ech, już przestańcie się tak biczować.
    Gdyby Niemcy nie wywołały wojny, to nawet przy największym antysemityzmie Polaków w większości na gadaniu by się kończyło. Każdy kraj ma na sumieniu łajdactwa swoich obywateli, wystarczy dać usprawiedliwienie dla działania. Jak się tak przeleci przez historię…
    To niesprawiedliwość, krew i prześladowania. Izrael nie lepszy a Żydzi nie święci.

  224. @Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 21:51
    „Jak się tak przeleci przez historię…
    To niesprawiedliwość, krew i prześladowania. Izrael nie lepszy a Żydzi nie święci.”
    ………………………..
    Żebyś wiedziała, wpadłem na YT na taki filmik, który potwierdza Twoje zdanie:
    https://www.youtube.com/watch?v=Gb1C0YoboI8&t=216s
    MOCNE! ŻYDOWSKIE zbrodnie ludobójstwa! | Ewa Rzeuska
    Sprawdziłem niektóre podane przez nią źródła i wszystko się zgadza.
    Ja się nie znam, jedynie przysłuchuję podawanym argumentom.
    Musi, że istnieje potężne żydowskie lobby antysemickie.

  225. @Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 21:51
    „Jak się tak przeleci przez historię…
    To niesprawiedliwość, krew i prześladowania. Izrael nie lepszy a Żydzi nie święci.”
    ………………………..
    Żebyś wiedziała, wpadłem na YT na taki filmik, który potwierdza Twoje zdanie:
    https://www.youtube.com/watch?v=Gb1C0YoboI8&t=216s
    MOCNE! ŻYDOWSKIE zbrodnie ludobójstwa! | Ewa Rzeuska
    Sprawdziłem niektóre podane przez nią źródła i wszystko się zgadza.
    Ja się nie znam, jedynie przysłuchuję podawanym argumentom.
    Musi, że istnieje potężne żydowskie lobby antysemickie.
    Kurczę, zacząłem czytać F. Konecznego „Cywilizacja żydowska”.
    Jestem ciekaw co z tego wyjdzie, już się „boję” ooooopierdol od niektórych. Ale co tam, przeżyliśmy potop…..itd.

  226. Sorrki, coś się stało, że dwa razy poleciało. Niepotrzebnie.

  227. Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 21:51

    Ech, już przestańcie się tak biczować.

    Biczyków kilka przez tyłeczek?
    katolik: bardzo się cieszę!
    Biczyków przez łeb kilka?
    Katolik: jak miła ta chwilka!

    Na katolika trzeba biczyka
    inaczej biskupom umyka.

  228. @Optymatyk
    11 lutego o godz. 22:08
    To nie tak. To znaczy nie należy walczyć bronią przeciwnika, bo się przegra. Atakowanie Żydów czy Izraela nie jest metodą, spowoduje tylko większe zamieszanie.
    Niestety pewnych spraw i krzywd naprawić się nie da. A czepianie się wnuków za postępki dziadków trochę wygląda dziwacznie we współczesnym świecie.
    Mnie oskarżono kiedyś o eksterminację Aborygenów. No to pytam – co ma wspólnego współczesna emigracja z działaniami sprzed 200 lat?
    Identycznie jest z działaniami sprzed 70 lat.

  229. @Ewa-Joanna
    11 lutego o godz. 22:37
    Odpowiem Ci Twoimi słowami, „To nie tak”. Wiesz gdzie ja mam te całe anty…coś tam izmy?, no, to już wiesz. Przyglądam się z boku lub z góry, jak kto chce, i widzę jak głupota bierze górę nad rozsądkiem. Świat nasz na lichwie stoi i na tej lichwie się pośliźnie. A kto ją wymyślił?, no przecież nie ja.

  230. @Optymatyk
    11 lutego o godz. 23:00
    Wiem, ja też ma gdzieś.
    Ale mnie nie chodzi o indywidualne odczucia, ale o całość problemu, że tak powiem na gruncie narodowym.
    Jak będziemy tak stać i ujadać na siebie wzajemnie to nie przyniesie to pozytywnych rezultatów, przeciwnie, pogłębi niechęć. Tak to niestety działa.

  231. https://www.youtube.com/watch?v=yRRbcHaJw1s
    PILNE! Żydzi przeniosą się na Ukrainę? Szokujące doniesienia || NCzasTV
    z komenarzy wzięte:
    chambers troud
    2 dni temu
    „Żydzi są winni Polakom trzy biliony dolarów !!! Jest to skromne wyliczenie za kilkaset lat mordów , notorycznego okradania , bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami .”
    https://www.youtube.com/watch?v=fQhG2MAJDyU&feature=youtu.be

  232. Podsumowanie, z Piwnicy –
    Przychodzimy, odchodzimy

  233. basia.n
    11 lutego o godz. 0:23

    @basia.n
    Powinienem zacząć od kilkupiętrowych disclaimerów, ale krótko odpowiem, że chciałbym m.in. opracować 3 część Koncertu włoskiego. To nie jest wyczyn dla dojrzałego pianisty, ale dla mnie dużo bardzo kształcącej pracy, bo przy nieskomplikowanym tekście wymaga dużej sprawności, oburęczności i wyrównania dźwięku. Znam 1. część (też do dopracowania), ale 3. jest nieporównanie trudniejsza. Przy czym nie mam podejścia, że musi to być ciągły progres uwieńczony opanowaniem utworu nadającym się do wykonania w tempie przed gawiedzią. To jest dla mnie ku nauce. Naszło mnie ostatnio na metafory wspinaczkowe w nauce gry: wspinacz, który chce wejść na górę i popodziwiać widoki, poszukuje takiej drogi, przy której się nie pozabija, bo atak na wprost pod pionową skałę z gromkim „ura!!” skończy się źle. Więc będzie fajnie, jak wlezę, ale jestem gotów na oblężenie, zmianę trasy, czy dłuższy obóz w połowie drogi na pracę u podstaw: gamy, Szkoła biegłości Berensa, Inwencje i Sinfonie oraz wprawki własnego wyrobu i Hanon (jednak). Koncert włoski jest jako „szpica”. Może wezmę też na warsztat jakiegoś Chopina? – walc cis-moll? Na żywego nauczyciela w tym roku nie będzie czasu, ale są różni na Youtube. I obiecałem sobie więcej słuchać (i patrzeć), jak grają mistrzowie.

  234. W temacie donoszenia, jak donosi „Trybuna” 🙂 , mimo braku wojny i żydów narodowa tradycja jest kontynuowana, do Urzędów Skarbowych wpływa średnio 60 donosów dziennie. Wystarczy, że ktoś ma nowy samochód, dom, itp. – https://trybuna.info/gospodarka/jak-uprzejmie-donosimy/

  235. Piekne podsumowanie z Piwnicy Herstoryku, ktore przywiodlo mnie kretymi drogami do pojedynku poetyckiego miedzy Jesieninem i Majakowskim.

    https://www.youtube.com/watch?v=TdCiviJy2aA

  236. Optymatyk
    11 lutego o godz. 23:22
    https://www.youtube.com/watch?v=yRRbcHaJw1s
    PILNE! Żydzi przeniosą się na Ukrainę? Szokujące doniesienia || NCzasTV
    z komenarzy wzięte:
    chambers troud
    2 dni temu
    „Żydzi są winni Polakom trzy biliony dolarów !!! Jest to skromne wyliczenie za kilkaset lat mordów , notorycznego okradania , bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami .”

    mój komentarz
    Optymatyk, uważasz, ze cytat „mordach i notorycznym okradaniu” to tylko pogląd? Pogląd twój, czy tego, który cytujesz, a jak tego, którego cytujesz, to dlaczego cytujesz go?
    Pzdr, TJ

  237. @tejot
    12 lutego o godz. 10:31

    Optymatyk tylko czeka na znak „przyzwolenia” (przestańcie się tak biczować) i już ochoczo wraca do swojego konika.

    A tu tymczasem nie chodzi o samobiczowanie i przepraszanie za winy przodków, a o przyjęcie do świadomości, że nie byliśmy tacy szlachetni, jakimi chcielibyśmy się widzieć.
    Ta świadomość pomoże przyjąć „na klatę”, jak nas widzą inni. Że w oczach świata nagrzeszyliśmy i wypieranie tego faktu będzie nas zawsze osłabiać i spychać do defensywy.
    A wyparty grzech będzie rósł i uwierał, i nie dawał spokoju, bo będą go nam przypominać ci, którym to akurat będzie na rękę.

  238. @tejot
    12 lutego o godz. 10:31
    Nie, w tych filmach są przedstawiane nie moje, ale tych, co mają w tym temacie jakąś wiedzę, a ja jedynie to tu poddaje pod dyskusję. O ile kogoś to zainteresuje. Ja sobie wyrabiam po obejrzeniu, za i przeciw, jakąś opinię. Poglądy to nie wiedza o faktach.
    A żeby o czymś móc dyskutować, to trzeba się zapoznać z materiałami, nawet gdy do tej pory byliśmy przekonani o słuszności dotychczasowych sądów. To jest proces, który musi trwać, tego nie można odrzucać na zasadzie, nie, bo nie. Zresztą, jak napisałem dla zainteresowanych. Żaden z narodów na tym świecie nie jest świętym, chociaż są takie, które za takie (wybrane) się uważają i wymagają aby ich za takich uważać. Nie wyssałem sobie tego z palca.
    https://www.empik.com/talmud-cohen-abraham,prod12490147,ksiazka-p
    https://www.empik.com/zydzi-swiat-pieniadze-attali-jacques,10810,ksiazka-p
    https://www.empik.com/judenjagd-polowanie-na-zydow-1942-1945-studium-dziejow-pewnego-powiatu-grabowski-jan,prod60260670,ksiazka-p
    ……………………………..
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/143237/kiedy-i-jak-wynaleziono-narod-zydowski Bardzo ciekawe teorie, że wszystkie wygnania zostały wymyślone, że np. Rzymianie nie robili takich rzeczy z narodami podbitymi. Ciekawie opisane są sytuacje, jak to „starsi w wierze” zawyżali liczby. To można śmiało zestawić z niedawnymi wyliczeniami…myślę, że uważny czytelnik mojego wpisu zrozumie, co mam na myśli. Dodatkowo mnóstwo smaczków takich jak to, że Herod nie był Żydem. Niesamowicie ciekawa teza, że po podboju Arabów Żydzi przechodzili na Islam, bo taki ruch zwalniał ich z płacenia podatków. Zgadzam się, że prawdziwi Żydzi to dzisiejsi Palestyńczycy, tak gnębieni przez „Naród wybrany”. I oczywiście mamy tutaj dokładnie opisane tak bardzo Polskę interesujące chazarowe plemię. Warto się zapoznać. Polecam!
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/247135/kiedy-i-jak-wynaleziono-ziemie-izraela-od-ziemi-swietej-do-ojczyzny
    „Kiedy i jak wynaleziono Ziemię Izraela” to kontynuacja fascynującej i kontrowersyjnej książki „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski”, w której profesor Shlomo Sand rozwija zarysowane wcześniej wątki i daje wykład na temat historii Ziemi Izraela.
    Samo pojęcie „Ziemia Izraela” kryje w sobie pewną tajemnicę – za sprawą jakiej alchemii biblijna Ziemia Święta przekształciła się w nowożytną ojczyznę, z obywatelami, instytucjami politycznymi, granicami i armią służącą do ich obrony? Profesor Shlomo Sand zdekonstruował już mit wiecznego istnienia narodu żydowskiego, teraz zaś czyni to samo z legendami dławiącymi państwo Izrael, biorąc pod lupę tajemnicze, święte terytorium, ową Ziemię Obiecaną, do której Naród Wybrany ma mieć niezbywalne prawo. Czy pojęcie ojczyzny występuje już w Biblii i w Talmudzie? Czy wyznawcy religii mojżeszowej zawsze pragnęli żyć na Bliskim Wschodzie? Jak wyjaśnić fakt, że dziś większość ich potomków wcale nie ma ochoty tam mieszkać? I w końcu jak się ma sprawa z nieżydowskimi mieszkańcami tych ziem – mają prawo na niej żyć czy nie?
    https://sklep.antyk.org.pl/p,przedsiebiorstwo-holocaust,735.html
    Autor opisuje osoby i organizacje, które wykorzystują tragedię holokaustu do celów politycznych oraz własnych korzyści majątkowych. Poddaje także krytyce nadawanie temu wydarzeniu szczególnej roli w historii ludzkości, posługując się argumentem, że chociaż było ono bardzo tragiczne, nie było to ani największe ludobójstwo, ani też jedyna próba planowego wyniszczenia całego narodu w dziejach świata.
    ……………………………
    Tak że, jest się czym zająć przed wydawaniem pochopnych opinii, w tych jakże trudnych tematach. To proces, który, aby sobie wyrobić sąd trzeba przejść. I to nie mam nic wspólnego z tzw. antysemityzmem
    http://parafiapruszcz.x.pl/zagadki/chazarowie.html
    „Nie należy również traktować wszystkich Żydów jednakowo. Na świecie jest duża grupa uczciwych Żydów, nie ma nic wspólnego z grupą manipulantów.”

  239. Optymatyk
    12 lutego o godz. 12:14
    Mój komentarz
    Optymatyk, nie odpowiedziałeś na moje pytanie:
    uważasz, ze cytat o „mordach i notorycznym okradaniu” to tylko pogląd? Pogląd twój, czy tego, który cytujesz, a jak tego, którego cytujesz, to dlaczego cytujesz go?

    Dodatkowe pytanie. Kto mordował przez kilkaset lat i notorycznie okradał? Kogo mordował i okradał?
    Optymatyk, nie odsyłaj do filmów. Opowiedz krótko na te pytania.
    Pzdr, TJ

  240. @tejot
    12 lutego o godz. 12:33
    Po prostu nieuważnie czytasz.
    Optymatyk
    12 lutego o godz. 12:14
    Nie, w tych filmach są przedstawiane nie moje, ale tych, co mają w tym temacie jakąś wiedzę, a ja jedynie to tu poddaje pod dyskusję. O ile kogoś to zainteresuje. Ja sobie wyrabiam po obejrzeniu, za i przeciw, jakąś opinię. Poglądy to nie wiedza o faktach.

  241. @Optymatyk
    12 lutego o godz. 12:38

    Kręcisz jak wytrawny działacz PiS-u.

    Tak tłumaczył się von Däniken, kiedy szerzone przez niego brednie poddawane były naukowej krytyce.
    Ja je tylko poddaję pod dyskusję

  242. Oto cytaty z dzieeł o Chazarach zamieszczonego w internecie, do którego optymatyk podał link i zachecił do pezeczytania i dyskusji.

    1.
    „Kim byli Chazarowie?
    Wiele źródeł podaje, że był to naród azjatycki. Są klasyfikowani przez antropologów jako nowoczesna turecko-fińska rasa. Od niepamiętnych czasów ich ojczyzną był środek Azji. Chazarowie byli bardzo wojowniczym narodem, stale byli w stanie wojny ze swoimi sąsiadami. Za wszelką cenę chcieli umocnić własną pozycję, nie tylko terytorialną lecz również mieli wielkie apetyty być najbogatszym narodem, co czyniło ich z biegiem czasu potężną grupą: bogatą i niebezpieczną.”

    2.
    „Zanim najechali na Europę Wschodnią ich kult religijny był mieszanką praktykowaną przez pogańskie narody. Ich forma religijna była formą produkowania dużego stopnia zwyrodnienia moralnego, wynikająca przede wszystkim z ich zachowań seksualnych.

    3.
    „Z biegiem czasu Chazarowie przyjęli na swoje potrzeby judaizm. Na podstawie Tory (Pięcioksiąg Biblii Heb.), Torach (8 Ksiąg proroków i 11 Ksiąg Pism) stworzyli Talmud, stając się “samozwańczymi Żydami”. Przebudowali judaizm przez swoich fałszywych rabinów. Nałożyli swoje nauki i ideologie na całą ich społeczność. Stało się to częścią ich działań politycznych, kulturowych, gospodarczych, społecznych w całym ich królestwie Chazarów a Talmud przewidzianym prawem cywilnym i religijnym.”

    O czym tu dyskutować?

    Że Chazarowie byli nowoczesną rasą turecko-fińską?
    Że ich formy religijne były produktem zwyrodnienia moralnego wynikającego z ich zachowań seksualnych (???). Seksreligia?
    Że Chazarowie stworzyli Talmud?
    Że mieli apetyty być najbogatszym narodem, co czyniło nich potężną grupę?

    To jest bełkot. Ani wiedzy w tym, ni chronologii, ni logiki. Optymatyk linkuje coś takiego na LA i namawia do dyskusji. Dyskusji o czym? O głupocie autora internetowego traktatu o Chazarach?
    Pzdr. TJ

  243. @

    Słabszego chętnie wybatoży,
    A kolorowym wręcz się brzydzi,
    Bo po to Bóg Polaka stworzył,
    Aby bliźniego nienawidził.

    On na sąsiada donos złoży,
    A w interesach wszystkich kiwa,
    Bo po to Bóg Polaka stworzył,
    Aby bliźniego oszukiwał.

    Więc w końcu Stwórcę zapytałem
    Czemu Polaków tak spaskudził?
    „Ponieważ sam w niebie zostałem,
    To strasznie bym się tu wynudził.

    Albowiem polski mój odźwierny
    Boskiej sprzeciwił się nauce,
    Zwiał stąd i zemścił się, bezczelny,
    Bo zabrał z sobą wszystkie klucze.”

    Nie wiem, czy kłamie niebotycznie,
    Bo wierzyć Bogu trudno zgoła.
    Zalecał bym profilaktycznie,
    Nie chodzić w ciąży do kościoła.

  244. @Tobermory
    Bo żebyśmy nie wiem jak się kajali to i tak będzie za mało.

  245. @tejot
    12 lutego o godz. 13:16
    No dobrze, ty po swojemu ja po swojemu, rozumiemy tę tematykę, więc mamy akurat i kto tam jeszcze, odmienne opinie. Ja z tych wyimków, które zacytowałeś, akurat rozumiem zupełnie co innego niż ty, i niech tak pozostanie. Ciebie już nie zamierzam do niczego przekonywać. Dla mnie jest to jakaś wiedza, która ma wpływ na rozumowanie tego problematu.
    http://madreksiazki.org/kategorie/historia-i-archeologia/chazarowie-polityka-kulltura-religia/
    Pewne tematy są zawarte również w tej książce, potwierdzające dane autora tego, jak to nazwałeś, traktatu. A jak sobie kto co interpretuje, to każdego wola.

  246. @Optymatyk
    12 lutego o godz. 14:25

    Poważnie traktujesz wszystko, co „wydrukowane” w internecie lub pokazane na youtubie jako WIEDZĘ? 😯

  247. @Tobermory
    12 lutego o godz. 14:34
    Na tej samej zasadzie wszystko może być niepoważne lub poważne, jak kto woli. Korzystam z różnych źródeł, dopiero po porównaniu dochodzę do takich czy innych wniosków. Na jakiej zasadzie mam uważać, że coś jest prawdziwe lub nie jeśli tego nie rozważę na podstawie tych źródeł? Bo jak ty napiszesz coś, to prawda, a jak inny to nie?

  248. @Optymatyk
    12 lutego o godz. 14:48

    Studiujesz napisy na różnych płotach i ścianach, porównujesz i dochodzisz do wniosku, że „Juzek jest dópa” to ortograficznie najbardziej prawidłowa wersja, a także najbardziej wiarygodna, bo podaje ją najwięcej zbadanych przez ciebie źródeł?

  249. @

    Dyskusje mogą być niezdrowe,
    Więc by nikt nie dał się wykiwać:
    Człowiek wymyślił po to mowę,
    Aby móc sprawniej oszukiwać.

    Nie ten wygrywa, kto mądrzejszy,
    Lecz kto skuteczne zna uniki
    Oraz argument ma ostrzejszy.
    Zwłaszcza, gdy trafi blisko grdyki.

  250. @Tobermory
    12 lutego o godz. 14:34
    Niepotrzebnie ironizujesz i sprowadzasz ad absurdum. Książki i filmy pisane przez badaczy nie można traktować w ten sposób. Można się z nimi nie zgadzać i tyle, co nie zmienia faktów. Profesorowie Finkelstein, Sand i dr E. Kurek, i wielu innych, to nie fałszerze faktów historycznych. Zresztą faktów nie da się sfałszować, one i tak pozostają faktami, bez względu na to, jak ktoś chce je z jakich przyczyn, tak czy inaczej interpretować.

  251. Qba
    12 lutego o godz. 13:36

    Nie wiem, czy kłamie niebotycznie,
    Bo wierzyć Bogu trudno zgoła.
    Zalecał bym profilaktycznie,
    Nie chodzić w ciąży do kościoła.

    W sprawie zalecić trzeba odmiennie
    bo gdy dziewica w kościoła wstapi progi
    dziecinę bożą pocznie błogosławiennie
    więc zamiast wstąpić, lepiej dać w nogi

  252. https://rzeszow.onet.pl/proboszcz-informuje-o-zbiorce-podpisow-poparcia-dla-andrzeja-dudy/99b3zwq
    Proboszcz parafii w Wierzbnej zapowiedział, że za tydzień przed kościołem działacze Akcji Katolickiej będą zbierali podpisy poparcia dla kandydata na prezydenta RP. Chodzi oczywiście o Andrzeja Dudę. Ogłoszenie ciągle wisi na stronie internetowej parafii.
    ……………………….
    I tak będzie niemal w całym kraju. Ok. 11 tys. parafii odniesie silny skutek i przełoży się w decydujący sposób na wynik wyborów. Kościół ma wszystko, czego chciał i dostanie jeszcze więcej, więc nie zależy mu, jako instytucji, z zasady antydemokratycznej, na popieraniu opozycji. Będzie demokracja pozorowana, fasadowa, sterowana przez instytucję antydemokratyczną i przyspieszy refeudalizacja stosunków społecznych, która patrząc z zewnątrz, będzie spełniała rolę dawnego FJN.

  253. Optymatyk
    12 lutego o godz. 16:22

    Podpisy poparcia to jeszcze nie wybory. Ale wizja przyszłości całkiem prawdopodobna.

  254. Optymatyk
    12 lutego o godz. 14:25
    @tejot
    12 lutego o godz. 13:16
    No dobrze, ty po swojemu ja po swojemu, rozumiemy tę tematykę, więc mamy akurat i kto tam jeszcze, odmienne opinie. Ja z tych wyimków, które zacytowałeś, akurat rozumiem zupełnie co innego niż ty, i niech tak pozostanie.

    Mój komentarz
    Optymatyk, nie odpowiedziałeś na moja pytania. Teraz jeszcze bardziej enigmatycznie piszesz. O tym, że ja po swojemu, ty po swojemu rozumiemy te tematykę.

    Jaką tematykę? Co oznacza twoje jej rozumienie po swojemu? Nie napisałeś jak rozumiesz „tę tematykę”. Czym jest ta tematyka?

    Zalinkowałeś rojenia o Chazarach twierdząc, że są warte dyskusji.
    Ja napisałem, że są to brednie. Podałem cytaty, które o tym zaświadczają. Cytaty są jednoznaczne.
    Ty nie zająłeś stanowiska poza enigmatycznym – rozumiem zupełnie co innego niż ty.
    Co ty rozumiesz? Co według ciebie ja rozumiem?

    O zalinkowanym przez ciebie artykule o Chazarach napisałem jak go rozumiem – brednie. Brednie nie są ideologią, teorią ani analizą czegokolwiek.
    Pzdr, TJ

  255. @Tanaka
    12 lutego o godz. 16:20

    Kościół ci nie da rozgrzeszenia,
    A bank pozbawi cię chałupy,
    Urząd zabierze resztkę minia:
    Jak nie dasz nogi to dasz dupy.

    W tym się przejawia mądrość szczurów,
    Że idą w życiu na łatwiznę:
    Nigdy nie bronią pustych murów
    Ani nie giną za ojczyznę.

  256. So what to fuck? Rats are smart. They don’t give a fuck about any ojciznas.

  257. @ls42
    12 lutego o godz. 15:14
    Ale to jak już, piszę brednie wg. ciebie a nie wg. mnie. Co tu jest jeszcze do wyjaśniania?
    Odpowiedź była, tylko ty ją nie tak kwalifikujesz, ok twoja sprawa. Rzecz nie dotyczy tylko tego jednego linku ale wszystkich innych, których nie tykasz, bo niby skąd miałbyś coś przeciw. Niczego z tych pozycji nie przeczytałeś a się wymądrzasz.
    Napisałem ci już, nie we wszystkich tematach jesteś autorytetem. I tyle. Ten temat cię po prostu przerasta i dlatego, to ty bredzisz. Poza sprawami politycznymi, istnieją miedzy nami potężne rozbieżności i nich tak będzie, bo nikt nikogo nie przekona. Kropka. Kończę tę bezsensowną dyskusję.

  258. Optymatyk
    12 lutego o godz. 17:42
    @ls42
    12 lutego o godz. 15:14
    Ale to jak już, piszę brednie wg. ciebie a nie wg. mnie. Co tu jest jeszcze do wyjaśniania?
    Odpowiedź była, tylko ty ją nie tak kwalifikujesz, ok twoja sprawa. Rzecz nie dotyczy tylko tego jednego linku ale wszystkich innych, których nie tykasz, bo niby skąd miałbyś coś przeciw. Niczego z tych pozycji nie przeczytałeś a się wymądrzasz.
    Napisałem ci już, nie we wszystkich tematach jesteś autorytetem. I tyle. Ten temat cię po prostu przerasta i dlatego, to ty bredzisz. Poza sprawami politycznymi, istnieją miedzy nami potężne rozbieżności i nich tak będzie, bo nikt nikogo nie przekona. Kropka.

    Mój komentarz
    Cały twój komentarz jest nie na temat.
    Pzdr, TJ

  259. @tejot
    12 lutego o godz. 18:37
    Tym bardziej twoja odpowiedź.
    A tak w ogóle, to o co chodzi?, o co, o co chodzi?

  260. Optymatyk
    12 lutego o godz. 19:46

    Chodzi o to, że prawda nie leży pośrodku.

  261. https://palestyna.wordpress.com/2010/03/15/chazarowie-korzenie-wspolczesnego-zydostwa/
    „Otóż do dziś społeczność żydowska, jak świat długi i szeroki, dzieli się na dwie główne grupy: Aszkenazyjczyków oraz Sefardyjczyków. Ci pierwsi nie mają nic wspólnego z narodem semickim, jakim są Sefardyjczycy, bowiem, jak to już wyjaśniłem, są potomkami Chazarów.”

    „Nie od rzeczy będzie także przypomnienie, że obecnie społeczność żydowska składa się z 85% do 92% Aszkenazyjczyków i tylko 15% do 8% Sefardyjczyków”

    „Po raz kolejny polityka nie pozwoliła historii wybić się na niepodległość.

    A tak przy okazji: ciekawe, co by napisali publicyści „Gazety Wyborczej” gdyby okazało się, że rzekomi polscy antysemici są w istocie nieszkodliwymi anty-Chazarami?!”

    „Obecnie profesor historii uniwersytetu w Tel Awiwie, Szlomo Sand, opublikował książkę pod tytułem: „The Invention of the Jewish People”, („Wymysł istnienia narodu żydowskiego”), w której to książce autor udowadnia, że wielka część Żydów Chazarów osiedliła się na Ukrainie, Litwie i w Polsce, gdzie byli podstawową częścią ludności żydowskiej, która w Polsce korzystała z autonomii opartej na Statutach Kaliskich z 1264 roku. Ludność ta z czasem stała się trzonem kultury żydowskiej w Europie. Żydzi w Polsce żyli według praw Talmudu.”

    „W Polskiej Rzeczypospolitej przed rozbiorami mieszkało 80% wszystkich Żydów na świecie. Uważa się, że Polska uratowała Żydów przed wymarciem i że na ziemiach polskich uformowała się nowoczesna żydowska tożsamość narodowa. Według profesora Szlomo Sanda większość żydowskich przybyszów do Palestyny nie ma genów semickich, ponieważ przeważają wśród nich geny Chazarów. Ironią losu jest fakt, że obydwie grupy etniczne, tak Niemcy jak i Żydzi, mają poważny wkład genów azjatyckich Turkmenów.

    Brak genetycznego związku wielkiej części Żydów w Izraelu z rasą semicką pochodzi od faktu, że genetycznie nie są oni potomkami starożytnych mieszkańców Palestyny. Dlatego profesor Szlomo Sand kwestionuje uzasadnianie państwa izraelskiego na Bliskim Wschodzie dziedzictwem po przodkach. Natomiast profesor Sand rozpowszechnia swój program szerzenia demokracji i integracji Żydów z Arabami.

    Książka profesora Sanda ukazała się po hebrajsku w 2008 roku i była bestsellerem w Izraelu, a opublikowana po francusku w marcu 2009 była bestsellerem we Francji, gdzie otrzymała prestiżową nagrodę „Aujourd’hui” jako książka historyczna. Obecnie książka ta jest tłumaczona na kilkanaście języków, pewnie i na polski [w Polsce książka Szlomo Sanda ukazała się w 2011 r. pod tytułem: ‚Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski‚ – przyp. WP]. Autor podróżuje w USA z wykładami na jej temat.

    Profesor Sand twierdzi, że wpływ genetyczny Chazarów prawdopodobnie dominuje wśród ludności żydowskiej w Palestynie, która była zmuszana, za pomocą pogromów, do wyjazdów po wojnie z państw satelickich do Palestyny, w okresie, kiedy Stalin tworzył tam państwo Izrael, po zainicjowaniu w Narodach Zjednoczonych, w marcu 1947, pierwszych oficjalnych żądań o uznanie państwa Izrael przez ONZ. Historyk żydowski, Roman Brackman pisze, że wczesny Izrael był „nieudanym satelitą Stalina”.

    W 1976 roku Artur Koestler opublikował książkę pod tytułem: „Trzynaste Plemię”, w której napisał, że Żydzi stanowią „pseudo-naród” oparty na mylnej tradycji, uformowany pod wpływem Talmudu. Naturalnie książki Koestlera i Sanda są ostro atakowane przez zwolenników stosowania talmudycznych przepisów, zwłaszcza w stosunkach Żydów z nie-Żydami.

    Krótko przed publikacją książki Koestlera Arabia Saudyjska żądała uznania syjonizmu przez ONZ jako programu i systemu bezprawnego, ponieważ był to system stworzony przez nie-semickich Żydów, nie mających według Arabów żadnych praw dziedzicznych do Palestyny. Niepewne pochodzenie Żydów w Izraelu dodatkowo kompromituje obecne nieludzkie traktowanie Palestyńczyków przez władze izraelskie. Niestety obecnie Arabowie palestyńscy są traktowani podobne do traktowania Żydów w gettach przez Niemców w czasie wojny.”

    https://www.cda.pl/video/1818726d
    ………………………………
    A teraz, o co mi chodzi?
    Otóż to, że nie mamy do czynienia z żadnymi Żydami, a pańswo izraelskie nie jest tożsamym z państwem żydowskim. Tam jest prawdziwych Żydów, jak na lekarstwo.
    W związku z tym, nazywanie ludzi, którzy nie zgadzaj się z zakłamywaniem historii w tym temacie, antysemitami, jest grubą przesadą, jeśli nie idiotyzmem, polegającym na nieznajomości rzeczy. I nie zamierzam tu z nikim polemizować, póki nie zostanie obalona wiedza ludzi, którzy obnażaja kłamstwa historyczne. Każdy niech wybierze sobie sam, czy to jest wiedza prawdziwa, czy nie.
    Moje zadnie jest podobnym do tego, co pisał w tym temacie Herstoryk, na różnych forach.
    A poza tym to, „historia to zestaw ustalonych kłamstw”.

  262. Optymatyk
    12 lutego o godz. 20:34
    No to wszystko jasne. W Oświęcimiu nazisci wymordowali milion Chazarów, ktorzy udawali Żydów.A w całej Europie okolo 6 milionów Chazarów.
    Teraz Chazar Netaniahu z Chazarem Rotszyldem prześladują Palestyńczyków.
    Tylko na Antarktydzie nie ma Chazarów, bo nie potrafia udawać pingwinow..

  263. Optymatyk
    12 lutego o godz. 20:34

    Zostaw lepiej te geny. Co to ma za znaczenie. Są ludzie, którzy określają się jako Żydzi, są mocne wyróżniki kulturowe, kropka.

  264. @Szary Kot
    12 lutego o godz. 20:15

    Gdzie leży prawda? – każdy pyta
    I każdy twierdzi, że się dowie,
    Czy gdzieś na strychu jest ukryta,
    Czy gdzieś w przydrożnym leży rowie.

    W sumie to jednak wielka strata,
    Dlatego łza mnie w oku łechce,
    Prawda odeszła z tego świata
    Bo tu zwyczajnie nikt jej nie chce.

  265. Optymatyk
    12 lutego o godz. 20:34
    Według profesora Szlomo Sanda większość żydowskich przybyszów do Palestyny nie ma genów semickich, ponieważ przeważają wśród nich geny Chazarów. Ironią losu jest fakt, że obydwie grupy etniczne, tak Niemcy jak i Żydzi, mają poważny wkład genów azjatyckich Turkmenów.

    Mój komentarz
    Gdzie i kiedy badano genetycznie żydowskich przybyszy do Palestyny pod względem zawartości genów turkmeńskich i genów chazarskich?

    Co to są geny chazarskie? Kto odkrył i sklasyfikował geny chazarskie. U kogo odkrył? Chazarów nie ma, więc u kogo odkrył te geny?

    Na jakiej podstawie autor zalinkowanego przez optymatyka artykułu ze strony „pruszcz” twierdzi, że Chazarowie napisali Talmud? Na nowo napisali?
    Pzdr, TJ

  266. @tejot
    12 lutego o godz. 22:28
    Ty już nawet czytać nie umiesz, a co dopiero rozumować!

  267. @Qba
    12 lutego o godz. 21:52
    „Prawda odeszła z tego świata
    Bo tu zwyczajnie nikt jej nie chce.”
    ………………
    No pięknie toś napisał.
    Prawda jest jak dupa, każdy siedzi na własnej.
    Mówią, że nie ma głupich pytań, a ja mówię, że jeśli są głupi ludzie, tu przykład tejota, to są głupie pytania.
    Dość tej głupiej analizy, czas na syntezę.
    „Kto trzęsie drzewem prawdy, temu padają na głowę obelgi i nienawiść.”

  268. @Lewy
    12 lutego o godz. 20:55
    To ty powiedziałeś!

  269. @Optymatyk

    „A twoja matka była chomikiem”

  270. Optymatyk, nie odpowiadasz na pytania, omijasz temat, który sam zapuściłeś na LA – Żydzi, to Chazarzy. Chazarzy napisali Talmud i mieli religię nacechowaną zepsuciem moralnym, rozwiązłością seksualną. Żydzi-Aszkenazyjczycy mają geny chazarskie.

    Oraz inny temat
    „Żydzi są winni Polakom trzy biliony dolarów !!! Jest to skromne wyliczenie za kilkaset lat mordów, notorycznego okradania , bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami”.
    Pzdr, TJ

  271. @tejot
    Nie pieprz więcej głupot, tylko przeczytaj ten wywiad. I naprawdę, nie próbuj coś wyjaśniać, bo tylko zaciemniasz swoimi głupimi pytaniami.
    ………………………………….
    Zawsze zaczynam dyskusję o żydach pytaniem, kim oni tak naprawdę są? Narodem czy wyznaniem? Tu znajdziemy odpowiedź:

    ŻYDZI – naród wymyślony – profesor historii Szlomo Sand

    Oto szersze spojrzenia na temat żydostwa na całym świecie, a zwłaszcza na żydostwo chazarskie oraz prawda kim są prawdziwi Żydzi, podana nam jak na tacy przez wnikliwego izraelskiego badacza historycznego, Żyda polskiego pochodzenia. Jego książka, traktująca o tym zagadnieniu, wstrząsnęła opinią „żydowską”,a także Palestyńczyków.
    Oto treść artykułu, który cytuję w całości ze strony *
    Normal 0 21 http://www.zycie.ca/…rod-wymyslony/*

    Normal 0 21

    Od wielu lat żadna książka tak silnie nie wstrząsnęła światem żydowskim jak „Wymyślenie żydowskiego narodu” Szlomo Sanda,profesora historii z prestiżowego Uniwersytetu Telawiwskiego. Izraelski naukowiec o polskich korzeniach przez jednych został określony jako wariat i antysemita, który kala własne gniazdo. Inni uważają go za wizjonera, który nie bał się wystąpić przeciwko największemu żydowskiemu tabu i złamać zmowę milczenia.
    Jak wskazuje tytuł książki, profesor Sand uważa, że… naród żydowski został wymyślony. W Izraelu jego naukowa rozprawa spotkała się z wielkim zainteresowaniem czytelników i – rzecz niemal bez precedensu dla prac naukowych- trafiła na listę bestsellerów, na której znajdowała się nieprzerwanie przez 19 tygodni. Podobny sukces odniosła we Francji, gdzie zdobyła prestiżową nagrodę Prix Aujourd’hui.
    W październiku książka wyszła po angielsku i trafiła do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych pt. „Whenand How the Jewish People Was Invented?”, wywołując kolejną falę polemik i prasowych sporów. Krytyczną recenzję książki opublikował niedawno”Financial Times”. Gazeta uznała ją za prowokację. Federacja Syjonistyczna Wielkiej Brytanii i Irlandii zaś ostrzegła, że lansowanie podobnych też „może się przyczynić do wzrostu incydentów na tle antysemickim”. Autor książki – według organizacji – szuka zaś taniej sensacji.

    – Kto wymyślił naród żydowski?
    – Żydowscy historycy żyjący w Niemczech w drugiej połowie XIX wieku. To było kres kształtowania się nowoczesnych nacjonalizmów w Europie. Mieszkańc yStarego Kontynentu zaczęli wtedy myśleć kategoriami wspólnot etnicznych. Rodziły się narody: niemiecki, polski, francuski. Żydowscy historycy w Niemczech byli ludźmi swoich czasów i działali pod wpływem dominujących w nich prądów. Wzorowali się na nacjonalistach państw europejskich, głównie Niemcach, i w taki sposób powstał syjonizm, a wraz z nim naród żydowski.
    – Jak to „powstał”?
    – Powstał, bo wcześniej nie istniał.
    – Przecież Żydzi mieszkali w Europie od dwóch tysięcy lat. Odkąd zostali wygnani przez Rzymian z Palestyny.
    – Nic takiego się nie stało. To mit. Rzymianie wcale nie wypędzili Żydów z Palestyny, a Żydzi wcale nie przybyli do Europy. System kar, jaki Rzymianie stosowali wobec ujarzmionych nacji, nie przewidywał masowych wysiedleń. Wyrzucenie całego narodu z jego ziemi to bardzo skomplikowana operacja, której wykonanie stało się możliwe dopiero w XX wieku wraz z rozwojem niezbędnej infrastruktury, np. linii kolejowych. Nawet Trzecia Rzesza miała spore problemy z takimi operacjami, a co dopiero Imperium Rzymskie. Rzymianie byli oczywiście brutalni. Mogli zabić wielu ludzi, spalić miasto, ale nie wypędzali całych narodów.

    – Ale przecież to fakt powszechnie znany…
    – Oczywiście, że powszechnie znany. O wypędzeniu napisano w deklaracj
    niepodległości Izraela z 1948 roku, a nawet na naszych banknotach. Do tego bowiem sprowadza się mit założycielski Państwa Izrael: wyrzucili nas z naszej ziemi dwa tysiące lat temu, ale teraz wróciliśmy, aby ją odebrać. Nawet ja -zawodowy historyk od kilkudziesięciu lat – bezkrytycznie w to wierzyłem. Dopóki dziesięć lat temu nie postanowiłem zbadać tego problemu…
    – Co się okazało?
    – Zacząłem od literatury przedmiotu. Ku mojemu zdumieniu okazało się, że nie ma ani jednej książki naukowej na temat wypędzenia Żydów z Palestyny. Wyobraża pan to sobie? Jedno z najważniejszych wydarzeń w historii narodu, a nikt nie napisał na ten temat opracowania historycznego!
    – To jeszcze nie dowód, że to nieprawda.
    – Bądźmy poważni. Mamy do czynienia z wielką mistyfikacją. Mit o wypędzeniu Żydów to wytwór chrześcijańskiej propagandy z IV wieku. Miała to być kara za zabicie Syna Bożego. Właśnie do tego mitu nawiązali syjoniści w XIX wieku. Aby zbudować naród, trzeba było spreparować jego pamięć. Francuscy nacjonaliści odwoływali się do starożytnych Galów, włoscy do Juliusza Cezara, a niemieccy do Teutonów. Żydzi wzięli z nich przykład. Ogłosili, że Rzymianie wypędzili ich przodków z Palestyny, ci rozeszli się po całej ziemi, ale teraz muszą znowu połączyć się w jeden naród.
    – Ale przecież to jest fakt – w Europie, Afryce i w Azji istniały lub nadal istnieją skupiska Żydów.
    – Tak, ale wszyscy ci ludzie nie są wcale potomkami wypędzonych Żydów z Palestyny. Mało tego, w sensie etnicznym wcale nie są Żydami. To przedstawiciele rozmaitych innych ludów i narodów, których przodkowie przed wiekami nawrócili się na religię judaistyczną. Żydzi znaleźli się na całym świecie nie dzięki jakiejś mitycznej wędrówce ludów, tylko dzięki masowemu nawracaniu! Bycie Żydem w Europie czy Afryce nie miało nic wspólnego z narodowością. Żydami byli po prostu wyznawcy judaizmu.
    – Judaizm jest jednak ściśle powiązany z tożsamością etniczną.
    – Teraz tak. Ale wystarczy przestudiować starożytne źródła arabskie,wczesnochrześcijańskie, pogańskie czy żydowskie (z Talmudem na czele), aby się przekonać, że religia judaistyczna długo była religią nawracającą. Od II wieku przed narodzeniem Chrystusa aż do IV wieku naszej ery judaizm był najważniejszą monoteistyczną religią na świecie, której celem było pozyskanie jak najwięcej nowych wyznawców. Przekonanie pogan, że powinni wierzyć w jednego Boga, co robiono zresztą bardzo skutecznie. I stąd na świecie wzięło się tylu Żydów.
    – Ale przecież większość Żydów w Polsce wyglądała zupełnie inaczej niż Polacy.Nie mogli to być nawróceni na judaizm Słowianie.
    – Na judaizm nie nawracali się tylko poszczególni ludzie, ale – tak samo jak w przypadku chrześcijaństwa – całe królestwa. Na przykład w Jemenie czy Afryce Północnej. Podobnie stało się z leżącym pomiędzy Morzem Kaspijskim a Morzem Czarnym królestwem Chazarów. W XII wieku ten nawrócony na judaizm turecki lud zaczął być jednak spychany przez Tatarów i Mongołów Dżyngis-chana na zachód. Zatrzymali się we wschodniej Polsce. Odpowiedź na pańskie pytanie jest więc prosta: 75 procent polskich Żydów wygląda inaczej niż Polacy, gdyż jest pochodzenia chazarskiego.
    – W Polsce panuje przekonanie, że Żydzi przyszli do nas z Zachodu, a nie ze Wschodu.
    – Ta teoria pojawiła się dopiero w latach 60. XX wieku. Wcześniej wszyscy wielcy historycy – począwszy od Ernesta Renana, aż po Marca Blocha – uważali, że Żydzi przybyli do Polski z Chazarii. Zdanie to podzielali zresztą badacze syjonistyczni, choćby jeden z najważniejszych żydowskich historyków międzywojnia Icchak Shipper z Warszawy. Oni mylili się tylko w jednym. Twierdzili, że Żydzi najpierw przyjechali do Chazarii z Palestyny, a dopiero potem do Polski.

    – W Polsce panuje przekonanie, że Żydzi osiedlali się u nas,uciekając przed prześladowaniami na Zachodzie. Polska miała być ostoją religijnej tolerancji.
    – Miło o tym mówić, a jeszcze milej słuchać. Obawiam się jednak, że muszę sprowadzić Polaków na ziemię. Z demograficznego punktu widzenia nie da się wytłumaczyć istnienia tak wielkiej populacji Żydów w Polsce jako rezultatuem igracji z Niemiec czy z Hiszpanii. Tamtejsze społeczności były na to zbyt małe. Swoją drogą, czy pan wie, jak niemieccy Żydzi nie znosili polskich Żydów? Nazywali ich pogardliwie Ost-Juden. Uważali ich za półdzikich, brudnych Azjatów, z którymi nie chcieli mieć nic wspólnego. Takim terminem określali na przykład moich pochodzących z Łodzi rodziców.
    – Powiedział pan, że potomkami Chazarów było 75 procent polskich Żydów. A reszta?
    – Moja mama miała osiem sióstr. Pięć miało kruczoczarne włosy i semickie rysy -tak jak ja – ale trzy były blondynkami i miały niebieskie oczy. Do dziś wielu Żydów pochodzących z Polski ma europejski wygląd. Dlaczego? Otóż, królestwo Chazarów podbiło ziemie zamieszkane przez Słowian. Mniej więcej w okolicach Kijowa. 25 procent polskich Żydów to potomkowie tych Słowian, którzy przyjęli judaizm od swoich chazarskich władców.
    – A może to efekt mieszanych małżeństw?
    – Oczywiście, to też się zdarzało, ale nie na jakąś wielką skalę. Tak czy inaczej w efekcie tego podczas okupacji Niemcy mieli poważne kłopoty z rozróżnieniem Polaków od Żydów. Ojciec opowiadał mi, że podczas pierwszych miesięcy okupacji, które przeżył w Łodzi, Niemcy bezskutecznie próbowali identyfikować Żydów na oko. W efekcie wielu Żydów, którzy mieli idealnie aryjskie rysy, chodziło sobie swobodnie po ulicach. Niemcy – choć bardzo tego chcieli – nie mogli więc w Polsce dokonać Holokaustu na podstawie swoich teori irasowych, pomiarów i tym podobne. Zagłada Żydów w Polsce została dokonana na podstawie dokumentów: spisów ludności, dowodów osobistych, świadectw urodzenia.
    – Skoro nie było takiego wydarzenia jak wypędzenie Żydów z Palestyny, to gdzie się ci Żydzi podziali?
    – Nigdzie. Nadal mieszkają na swojej ziemi w Palestynie. Potomkowie starożytnych Żydów to dzisiejsi Palestyńczycy. Ludzie ci zostali bowiem zarabizowani po tym,gdy w VII wieku Palestyna została podbita przez Arabów. Nie ma się im zresztą co dziwić. Arabowie ogłosili, że każdy, kto uzna Mahometa za proroka, zostanie zwolniony od podatków. Myślę, że gdyby ktoś coś takiego zaproponował dzisiejszym Izraelczykom, zapewne duża część z nich też by się nawróciła na wiarę Allaha. (śmiech)
    – Ale Palestyńczycy wyglądają przecież jak Arabo wie. Nie różnią się od Egipcjan czy Irakijczyków.
    – Trudno, żeby po tylu stuleciach taki mały naród zachował etniczną czystość.Palestyńczycy często pytają mnie: czyli to my jesteśmy prawdziwymi Żydami? Nie,odpowiadam, jesteście tylko ich potomkami. Żyjecie bowiem w miejscu świata, przez które przechodziło wielu zdobywców i wszyscy zostawiali tu swoją spermę. Podbój arabski był również podbojem biologicznym. Nie zmienia to jednak faktu,że członek Hamasu z Hebronu jest bliżej spokrewniony z antycznymi Żydami niż izraelski żołnierz, z którym walczy.
    – Palestyńczycy nie są chyba zachwyceni, gdy mówi im pan, że w ich żyłach płynie żydowska krew?
    – Rzeczywiście, nie lubią o tym słuchać. (śmiech) To chyba najlepszy dowód na to, że nie jestem agentem Hamasu i nie napisałem swojej książki na zlecenie Arabów.
    – Wróćmy do kwestii żydowskiej tożsamości. Stosunek do Palestyny zawsze miał chyba także wymiar religijny.
    – Tak, i co ciekawe w religijnej tradycji żydowskiej wypędzenie miało wymiar metafizyczny, a nie realny. Przeciwieństwem „wypędzenia” zawsze było”odkupienie”. Dopiero rewolucja syjonistyczna przeformowała odwieczną judaistyczną formułę „wypędzenie” – „odkupienie” na”wypędzenie” – „powrót do ojczyzny”. Żydzi przez wieki uważali,że powrócą do Ziemi Obiecanej, dopiero gdy przyjdzie Mesjasz i rozpocznie się sąd ostateczny. Powrócą jednak w sensie duchowym, po śmierci.

    – – Czy dlatego wielu religijnych Żydów do dziś nie popiera syjonizmu i Państwa Izrael?
    – Nie popiera? Oni uważają, że jego istnienie jest obrazą Boga i bluźnierstwem. Proszę zwrócić uwagę, że przez całe wieki Żydzi wcale nie pchali się do Ziemi Obiecanej, to się zaczęło dopiero w XX stuleciu. Żydzi w Babilonie żyli przecież w odległości czterech dni jazdy wielbłądem od Palestyny! I wcale nie chcieli się tam przeprowadzić.
    – Czyli wszystko zaczęło się od syjonizmu?
    – Tak, ale nawet gdy ta ideologia już istniała, większość Żydów wcale nie paliła się do wyjazdu na Bliski Wschód. Gdy pod koniec lat 80. XIX wieku w Rosji zaczęły się wielkie pogromy, wśród Żydów zawrzało. Część, jak Róża Luksemburg, stała się rewolucjonistami, część poparła socjaldemokrację, ale większość głosowała nogami. Zaczęła się masowa migracja do Ameryki. W latach 20. USA uznały jednak,że mają wystarczająco dużo Żydów, i zamknęły przed nimi drzwi. Wtedy nie było już wyboru – ludzie zaczęli osiedlać się w Palestynie. Kolejna fala przybyła z Niemiec po dojściu Hitlera do władzy w latach 30. A potem już poszło. II wojna światowa, Holokaust i ostateczne zwycięstwo syjonizmu, jakim było powstanie Izraela. Swoją drogą oglądał pan kiedyś słynne żydowskie filmy kręcone w Nowym Jorku w latach 20.? Jak pan myśli, jaki kraj przedstawiano w nich jako ukochaną ojczyznę, o jakim kraju mówiono z nostalgią i miłością?
    – Domyślam się, że nie o Palestynie.
    – O Polsce! To była dla Żydów prawdziwa ojczyzna. Mój ojciec, umierając w Izraelu, mówił właśnie o Polsce! Kraju, do którego tęsknił i uważał za swoją prawdziwą ojczyznę. Tak mówił o Polsce stary Żyd umierający w państwie żydowskim, w Ziemi Obiecanej. Ciekawe, co?
    – Pański ojciec przetrwał zagładę w Polsce?
    – Nie, w grudniu 1939 roku uciekł z niemieckiej strefy okupacyjnej do sowieckiej. Wziął mamę i siostrę (ja urodziłem się już po wojnie w obozie przejściowym w Austrii) i przedostał na teren opanowany przez Armię Czerwoną. Co ciekawe, ojciec przed wojną był działaczem komunistycznym, ale Sowietom się do tego nie przyznał. Bał się, że NKWD go zamorduje, tak jak zamordowała wielu innych działaczy KPP w latach 30. Moja rodzina uratowała się więc dlatego, że byliśmy Żydami, a nie komunistami. Wywieźli ich do Uzbekistanu i tam przetrwali wojnę.
    – Mam wrażenie, że czasami prowokuje pan swoich rodaków. Powiedział pan kiedyś,że powstanie Izraela było aktem gwałtu.
    – Zostałem wtedy zaproszony przez uniwersytet na terytoriach okupowanych. Po wykładzie Palestyńczycy zapytali mnie, dlaczego – choć jestem zwolennikiem takiej teorii historycznej – nadal usprawiedliwiam istnienie Państwa Izrael.Odpowiedziałem, że nawet dziecko zrodzone w wyniku gwałtu ma prawo do życia.Potem opisały to palestyńskie gazety i zrobiło się sporo szumu. Ale ja to podtrzymuję. Uważam, że Izrael ma prawo do egzystencji na Bliskim Wschodzie. Ale nie z powodu bajek o powrocie do ziemi przodków, ale dlatego, że próba zniszczenia go doprowadziłaby do niewyobrażalnej tragedii.
    – Ale obecny kształt tego państwa panu nie odpowiada?

    – – Nie. Mój sprzeciw wzbudza to, że Izrael oficjalnie nazywa się państwem żydowskim, a na naszej fladze jest gwiazda Dawida. Sprawia to, że ćwierć populacji kraju [tak zwani izraelscy Arabowie, nie mylić z Palestyńczykami mieszkającymi na terytoriach okupowanych – przyp. red.]traktowana jest jak obywatele drugiej kategorii. Izrael powinien porzucić swój żydowski charakter i stać się świeckim państwem Żydów i Arabów.
    – Czy to nie utopia? Wielu Izraelczyków uważa, że w sytuacji, gdy kraj znajduje się w morzu wrogich Arabów, oznaczałaby to samobójstwo.
    – Jest dokładnie odwrotnie! Izrael czeka katastrofa, jeżeli się nie zmieni.Prędzej czy później dojdzie tu do masowej rewolty. Nie wybuchnie ona w Autonomii Palestyńskiej, ale na północy Izraela, w Galilei, której większość mieszkańców stanowią Arabowie. Galilea będzie izraelskim Kosowem. Kosowo zaczęło separować się od Serbii, gdy kraj ten stał się państwem plemiennym,nacjonalistycznym. Choć zamieszkane przez Albańczyków, nie chciało przyłączyć się do biednej, zapóźnionej Albanii i zdecydowało się na samodzielność. To samo stanie się z Galileą. Izraelscy Arabowie nie będą chcieli wejść w skład zacofanej Autonomii Palestyńskiej, ale długo już w państwie żydowskim nie wytrzymają.
    – Żydzi i Arabowie mieliby stworzyć razem jedno państwo? Przecież nienawiść jest tak wielka…
    – I kto to mówi? Polak! A czy między wami a Niemcami nie było wielkiej nienawiści? I ten wasz konflikt nie trwał 60 lat, tylko 1000! A teraz jakoś jesteście świetnymi sąsiadami i znaleźliście się w jednej federacji! A Polacy doznali od Niemców tyle krzywd. Ja akurat jestem jednym z tych Żydów, którzy nie zapomnieli, że w Polsce podczas wojny nie zginęły tylko trzy miliony polskich Żydów, ale również trzy miliony Polaków. Pamięta pan film Claude’aLanzmanna „Szoah”? Dzięwięcio godzinny dokument, większość nagrana w Polsce, i ani słowa o tym, że Polacy też ginęli w obozach.
    – Jaka przyszłość czeka Izrael?
    – Bardzo ponura. Obawiam się, że w dalekiej perspektywie nie ma żadnej szansy,żeby przetrwał na Bliskim Wschodzie jako państwo żydowskie. Należy zerwać z tym nonsensem i porozumieć się z Arabami. Przyjąć wreszcie do wiadomości rzecz oczywistą: że jesteśmy wielokulturowym, wieloetnicznym społeczeństwem, a nie żadnym plemiennym monolitem, który może się separować od Arabów. Proszę się przespacerować ulicami Tel Awiwu. Jaki pluralizm! Ile ludzkich typów! Żydzi europejscy, Żydzi bliskowschodni, Polacy, Rosjanie, Etiopczycy! I ci wszyscy ludzie uparcie powtarzają, że w ich żyłach płynie jedna krew.
    – Rzeczywiście trudno uwierzyć, żeby etiopscy Żydzi byli potomkami Żydów z Palestyny.
    – Trudno uwierzyć? Przecież to są Murzyni! Najgorsze jest w tym to, że ci dorośli ludzie całkowicie na poważnie, bez mrugnięcia okiem twierdzą, że są potomkami króla Salomona. Żydami, którzy zgubili się przed wiekami w Afryce, ale już całe szczęście się odnaleźli i wrócili do domu. Są momenty, w których wydaje mi się,że świat zwariował. Jedna z największych tragedii ludzkości polega na tym, że ludzie patrzą, ale nie widzą. Żyjemy w oparach ideologii, które lansują najbardziej karkołomne teorie, a my bezrefleksyjnie je przyjmujemy i uważamy zaprawdę objawioną.

    – – Pańska teoria również wzbudza wiele kontrowersji. Jest pan nawet oskarżany o antysemityzm.
    – Polityka Państwa Izrael przyczyniła się do znacznie większego wzrostu antysemityzmu niż moja książka. Gdy ktoś mówi coś niewygodnego, najłatwiej jest go oskarżyć o antysemityzm. Ja nie dam sobie zamknąć ust i dalej będę się starał obalić niebezpieczny mit, że Izraelczycy są wspólnotą etniczną. Doprowadza on bowiem do szaleństwa, jakim jest udawanie, że ćwierć populacji naszego kraju nie istnieje. Jak długo jeszcze można utrzymywać tę iluzję? Obiecałem sobie, że nie będę szedł na żadne kompromisy z ideologią, jak robi to wielu innych badaczy. Mówić półgębkiem czy posługiwać się aluzjami. Jestem na to za stary. Mówię prawdę, bo niedługo może już być za późno. Ten sam mit, na podstawie którego narodził się Izrael, może się okazać mitem, który go zniszczy.”
    ………………….
    I to by było na tyle!

  272. @bubekró
    12 lutego o godz. 23:03
    @Optymatyk

    „A twoja matka była chomikiem”
    ………………..
    Nooooooo.

  273. https://tygodnik.tvp.pl/40693440/straszliwa-prawda-o-narodzie-izraelskim
    Hannah Arendt podniosła problem, z którym jej rodacy woleliby się nie mierzyć: kolaborację niektórych Żydów z władzami III Rzeszy. Dlatego spadł na nią zarzut, że jest Żydówką antysemitką.

    „Ale Hannah Arendt naraziła się Żydom z jeszcze jednego powodu. Przypomniała, że w latach 30. syjoniści i niemieccy narodowi socjaliści mieli do pewnego stopnia zbieżne cele. I jednym, i drugim chodziło bowiem o to, żeby Żydzi opuścili Europę.”

  274. Pedantycznie zauważę, że „rasa” w odniesieniu do ludzi jest, oględnie mówiąc, skrajnie nieprecyzyjnym określeniem.
    Słowniki definiują ją albo jako zespół wspólnych cech fizycznych, np. kolor skóry, itp. Albo jako bardziej metaforyczny zespół kulturowy – wspólny język, historia, itp.
    Żaden nie ma podstaw ani w biologii, ani w naukach mniej ścisłych.

    W dzisiejszym wymieszanym świecie używanie definicji pierwszej powinno być nonsensem i absurdem, choć niestety nie jest.
    Druga, opierająca się na poglądach i przekonaniach jednostek ma sens społeczny, ale jest hararowskim (od Juwala Harari) mitem.
    Tak więc mówienie o rasie „semickiej” jest wyjątkowym nonsensem, może bowiem odnosić się w ścisłym sensie jedynie do ludzi komunikujących się jednym z języków semickiej grupy językowej. Tyle że oni mogą mocno różnić się od siebie wyglądem negując tym samym rasowość cech fizycznych.

    Tak przy okazji, to do niedawna przytłaczająca większość żydów nie była „Semitami” mając niewiele wspólnego z semickimi językami, bo mówili na codzień jidisz, czy średniowiecznym hiszpańskim (bałkańscy żydzi sefardyjscy), czy językiem kraju osiedlenia. Wyglądem też się mocno różnili. Pamiętam jakiś artykulik ze studiów, o żydach z wileńskiego getta, na których niemieccy „uczeni” nazistowscy dokonali testów na cechy rasowe wg. ich teorii ras. Wyszło im, że przeciętny badany ma więcej cech „aryjskich” niż przeciętny Niemiec, a więc wyniku poszły do kasy pancernej, a żydzi wiadomo gdzie.

    W podsumowaniu, „rasa” (w każdym znaczeniu) to ww. MIT, używany jako klej plemienno-społeczny, czy argument polityczny. Syjoniści używają jego odmiany do realizacji zamierzeń i żądań politycznych, czyli jako pretekstu do/uprawiedliwienia dla kolonizacji, grabieży cudzej ziemi i prześladowania jej prawowitych właścicieli. Przeciwnicy Syjonizmu próbują, jak na razie z niewielkim skutkiem, przekłuwać balonik tego mitu.

    Znowu po belfersku zanudziłem, wybaczta…..

  275. I jednym, i drugim chodziło bowiem o to, żeby Żydzi opuścili Europę

    … i pojechali na Madagaskar, a Lipski w imieniu Polaków postawiłby Hitlerowi pomnik wdziączności.

    A Optymatyk corocznie składałby pod nim kwiaty.

    Nadmiar tłustej wieprzowiny daje niesamowite efekty.
    You are what you eat 🙁

  276. Twarzą pod wiatr, ramiona w bok,
    porzucic ten zasrany kram
    i nura w białe chmury dać
    by być przez chwile sam na sam.

    Potem w puszysta patrzeć dal
    tam, gdzie się niebo z ziemia scali
    i zdusić w sobie gorzki żal,
    ze trzeba wrócić znów z oddali.

  277. Ja już się gubie, bo z jednej strony Optymatyk pisze że praca Sanda trafiła na listę bestsellerów, na której znajdowała się nieprzerwanie przez 19 tygodni.. Co napewno przemawia za wartością tej pracy. Wprawdzie Denikena rozprawy były dłużej niż 19 tygodni bestsellerami, ale 19 tygodni to też w kij nie dmuchał. Z drugiej zaś strony pisze, że syjoniści i niemieccy narodowi socjaliści mieli do pewnego stopnia zbieżne cele. I jednym, i drugim chodziło bowiem o to, żeby Żydzi opuścili Europę.”Dlaczego Optymatyk pisze, że chcieli, żeby Żydzi opuścili Europę, skoro to nie byli Żydzi tyllko Chazarzy. Czy naziści i syjoniści to też kryptochazarzy

  278. @Aborygen
    13 lutego o godz. 2:35

    Marzenia jak ptaki szybują po niebie,
    Na kolację potulnie wracają z powrotem,
    Bo gdy młody człowiek jest w potrzebie,
    To każdą rewolucję odkłada na potem.

    Młodości! Ty nad poziomy wylatuj!
    Czyli idź na swoje i już mnie nie katuj.

  279. Pedantycznie zauważę, że „rasa” w odniesieniu do ludzi jest, oględnie mówiąc, skrajnie nieprecyzyjnym określeniem. – napisał oględnie Herstoryk.
    Zgoda, używanie terminu „rasa” to nie tylko nieprecyzyjne określenie, ale pachnie rasizmem. W związku z tym nie ma rasy zydowskiej, semickej , polskiej, czeskiej, belgijskiej czy jugoslowińskiej.
    Słowniki definiują ją (rase) albo jako zespół wspólnych cech fizycznych, np. kolor skóry, itp. Albo jako bardziej metaforyczny zespół kulturowy – wspólny język, historia, itp.
    Zgoda, nie ma jakiejś jednej rasy amerykańskiej w USA, o jednakowym kolorze skóry, decyduje o przynależności wspólny język, historia itp.
    Po co te rasistowskiie rozważania o rasie, skoro są to rzeczy oczywiste ? Za tego typu „podważaniami” Optymatyka Herstoryka kryje się podddawanie w watpliwość prawa Żydów do posiadania wlasnego państwa. I nic to , że owi genetyczni Chazarzy uważają siebie za Zydow,, że antysemici też uważają ich za Żydów (żartobliwie Ickami), dlatego tak namietnie ich mordowano.
    Dwaj panowie Optymatyk i Herstoryk przedstawiają wyższą , bardziej wyrafinowana formę antysemityzmu, ktory ma nie być antysemityzmem, skoro nie uważają Żydow za Semitow tylko za Chazarów.
    Podobnie mogą obalić „mit” istnienia Amerykanina wykazując, ze geny Obamy nie mają nic wspolnego z genami Trumpa.
    Do czego to może doprowadzić zapiekła anty-żydoskość, do jak skomplikowanych, finezyjnych konstrukcji intelektualnych, byle tylko zamieszać w głowach mitycznymi Chazarami.

  280. Stare pierdoly na rymy się sila,
    aż sztuczna szczeka glucho w sedes wpada.
    Snuć rozważania nad młodości mogiła
    starej pierdole nie wypada.

  281. Qba’u

    To ostatnie to nie do ciebie. Wiem, ze masz 21 lat i jesteś wspaniałym poeta.
    S aborygenskim privetom.

    Tubylec

  282. Optymatyk, nie odpowiadasz na pytania, omijasz temat, który sam zapuściłeś na LA – Żydzi, to Chazarzy. Chazarzy napisali Talmud i mieli religię nacechowaną zepsuciem moralnym, rozwiązłością seksualną. Żydzi-Aszkenazyjczycy mają geny chazarskie.

    Tejot pyta
    Kto i gdzie te geny znalazł? Napisz kilka słów o tych genach. Kto jest zidentyfikował i u kogo?

    Oraz inny temat poruszony przez optymatyka:

    „Żydzi są winni Polakom trzy biliony dolarów !!! Jest to skromne wyliczenie za kilkaset lat mordów, notorycznego okradania , bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami”.

    Optymatyk, kto konkretnie jest winien trzy biliony dolarów Polakom?
    Optymatyk, zamieściłeś na LA tekst o tym, że Żydzi są winni trzy biliony dolarów Polakom za kilkaset lat mordów i innych przestępstw. Zrób coś z tym.
    Pzdr, TJ

  283. Herstoryk
    13 lutego o godz. 1:08

    W podsumowaniu, „rasa” (w każdym znaczeniu) to ww. MIT, używany jako klej plemienno-społeczny, czy argument polityczny. Syjoniści używają jego odmiany do realizacji zamierzeń i żądań politycznych, czyli jako pretekstu do/uprawiedliwienia dla kolonizacji, grabieży cudzej ziemi i prześladowania jej prawowitych właścicieli. Przeciwnicy Syjonizmu próbują, jak na razie z niewielkim skutkiem, przekłuwać balonik tego mitu.

    Mój komentarz
    Co oznacza fraza „rasa w każdym znaczeniu”?
    Jakiej odmiany mitu ”rasa” (w każdym znaczeniu) używają syjoniści?
    Pzdr, TJ

  284. @Aborygen
    13 lutego o godz. 8:19

    Starość nie jest tożsama z mądrością,
    Młodość nie jest tożsama z inwencją.
    Obie patrzą na siebie z zazdrością,
    Gdy żadna nie grzeszy inteligencją.

    Każdy wiek ma swoje dobre strony,
    Każdy wiek potrafi zajść za skórę.
    Żaden z nich nie musi być stracony,
    Czyś młody, czy podparty kosturem.

  285. Wszystko to prawda przyjacielu.
    Każde twe słowo na wagę złota.
    I tylko bacz by na drodze życia
    nie spotkał Cię podejrzliwy idiota.

  286. @tejot
    13 lutego o godz. 9:09

    Mój komentarz
    Co oznacza fraza „rasa w każdym znaczeniu”?
    Jakiej odmiany mitu ”rasa” (w każdym znaczeniu) używają syjoniści?
    Pzdr, TJ

    Miałem już nie przeżuwać jałowo tej zmęczonej miazgi pokarmowej, nie jestem wszak parzystokopytny, ale noblesse oblige do odpowiedzi na grzecznie zadane pytanie….

    Obu, z przybraniem! Wysmażyli dla grupy społecznej związanej luźno tradycją i po części wyznaniem mit jedności biologicznej, z dodatkiem legeny „powrotu”, wszystko nonsensy dla racjonalnie myślących sceptyków plemiennych izmów. Opierając się na tym MICIE dokonali podboju kolonialno-osadniczego cudzej ziemi, przy użyciu tradycyjnych kolonialnych argumentów (blaga o „terra nullius”) i metod. Wynikła z tego paskudna tragedia zarówno dla kolonizowanych jak i dla kolonizatorów (którzy, ci racjonalniejsi, na ogół wiedzą, ale nie powiedzą!).

    Na definitywne zakończenie mego udziału w tym nurcie wymiany poglądów, na wiek wieków amen – prosta i łatwa metoda/recepta na bezstronną ocenę etyczno-prawną, dla racjonalistów, obrana z emocji plemiennych i syndromu myślenia grupowego, przy użyciu algebry – Naród/plemię/grupa społeczna X wymyśla sobie ideologię, która rzekomo daje mu prawo do ziemi kraju Y, zamieszkanego od wiek wieków przez lud Z, mający w pełni legalny, zbiorowy i/lub prywatny tytuł własności. Na tej podstawie X dokonuje krwawego podboju Y i brutalnego wywłaszczenia Z. Voila! Bezstronne podejście do prawa i moralności/etyki/słuszności sprawy, pasujące do każdej sytuacji, od Czikago do Tobolska!

  287. Czarny Etiopczyk, mało że Murzyn, to jeszcze Zyd. Antysemici maja wiec jakby podwójna radosc z demaskowania takiego osobnika, a Izraelczycy wobec swoich, jakby nie bylo braci, okazuja sie byc… rasistami. Az trudno uwierzyc, a jednak.
    https://www.rp.pl/artykul/1198485-Czarni-Zydzi–W-Izraelu-tez-jest-rasizm.html

  288. Spotkałem sie juz z takim wyższościowym podejscie do holokaustu ; „no mam już powyzej uszów słuchania ciągle o tych biednych Żydach, który nazisci mordowali. Doprawdy nie ma innych ciekawszych tematów?.
    Herstoryk własnie z taką nonszalancją angielskiego dandysa pisze „Miałem już nie przeżuwać jałowo tej zmęczonej miazgi pokarmowej, nie jestem wszak parzystokopytny, ale noblesse oblige do odpowiedzi na grzecznie zadane pytanie
    Wszak nie będący parzystokopytny dandys, którego szlachectwo też wszak do czegoś obliguje, jakoś wspomaga miazgę, którą tu serwuje Optymatyk, ale aby nie słuchać argumentów, które wykazują intelektualna pustkę teorii Chazarów, najpierw wygłosi filipike na temat zbrodniczego Izraela, a następnie postanowił nie przeżuwać.

  289. Acha ..w tym nurcie wymiany poglądów…nie będzie przeżuwał

  290. To straszne jak ci naziści tak mordowali i mordowali i nie wiadomo kto to był, jakaś nowa rasa?

  291. Herstoryk
    13 lutego o godz. 11:35

    Moje pytania były następujace:

    Co oznacza fraza „rasa w każdym znaczeniu”?
    Jakiej odmiany mitu ”rasa” (w każdym znaczeniu) używają syjoniści?

    Dostałem odpowiedź na temat ideologii syjonistycznej. W odpowiedzi tej nie ma ani słowa o odmianie mitu „rasa” w każdym znaczeniu.

    Przytaczam cytat z pierwotnego komentarza herstoryka:

    „W podsumowaniu, „rasa” (w każdym znaczeniu) to ww. MIT, używany jako klej plemienno-społeczny, czy argument polityczny. Syjoniści używają jego odmiany do realizacji zamierzeń i żądań politycznych, czyli jako pretekstu do/uprawiedliwienia dla kolonizacji, grabieży cudzej ziemi i prześladowania jej prawowitych właścicieli.”
    Pzdr, TJ

  292. E-jko,
    tak, ‚rasa panow’.

  293. @Lewy
    13 lutego o godz. 12:22
    „…aby nie słuchać argumentów, które wykazują intelektualna pustkę teorii Chazarów…”
    ………………………………………..
    A oto wypełnienie tej sugerowanej pustki:
    „https://7777777blog.wordpress.com/2017/12/24/chazarzy-kiedys-chazarzy-dzis/
    Publikujemy ważny tekst ze strony prowadzonej przez emerytowanych oficerów amerykańskiego wywiadu, która jest uważana za tubę propagandową Pentagonu. Autorzy odkrywają głęboko skrywaną prawdę o Chazarach, wykorzystując m.in. zaawansowaną wiedzę na ten temat laureata nagrody Nobla Aleksandra Sołżenicyna w ksiązce „Rosja i Żydzi. 200 lat razem”. Tłumaczenie artykułu z oryginalnego tekstu angielskiego na polski – zdanie po zdaniu prezentujemy poniżej.
    Redakcja KIP
    …………………
    Z komentarzy wzięte:

    StanDelCarloDC 7 września 2017 o 12:28

    „Nie będzie pokoju na Ziemi, dopóki ten fałszywy związek religii / rasy nie zostanie całkowicie rozwiązany” (Semjase, 6 stycznia 1977 r.).

    Eduardo 5 września 2017 o 20:49

    Więc mamy fałszywych Żydów, fałszywych białych supremacjonistów, fałszywe religie, fałszywego Watykanu, fałszywe demokracje i polityków i naród o nazwie USA, który stał się anty amerykański, a nowa Khazaria reszta fałszywego świata z pomocą Izraela i poprzez masę – oszust, oszustwo i więcej fałszu.

    Być może nadszedł czas, aby Rosja i Iran zakończyły to, co zaczęły w 1250 roku, ale się nie skończyły.

    Pozbądź się wszystkich fałszerstw na świecie zaczynając od dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, zanim „wyzwolisz” angielskich żołnierzy i ich poddanych.
    ………………………..
    Sołżeniecyn to też „inetelektualna pustka”?
    https://translate.google.com/translate?depth=1&hl=pl&prev=search&rurl=translate.google.pl&sl=en&sp=nmt4&u=https://archive.org/stream/Solzhenitsyn200YearsTogether/Solzhenitsyn-200%2520Years%2520Together_djvu.txt
    Proszę sobie poczytać, a nie wypisywać pierdoły.

  294. E-J,
    Herrenvolk albo Herrenrasse, zeby bylo jasniej.

  295. @tejot
    13 lutego o godz. 12:52
    Tejot, naprawdę nie myślałem żeś taki tępy intelektualnie i będziesz zadawał nadal te swoje głupie pytania. Czego ty we wpisie Herstoryka nie rozumiesz? Dla mnie jest to niepojęte, aby tak jasnej odpowiedzi nie pojmować. MIT, nie wiesz co to jest mit? I co na nim zbudowano?
    No qrva, rżniesz głupa?, przez cały czas. Bo nie chce ci się zapoznać z podanymi w linkach materiałami, wiem, do tego potrzeba niestety dużo czasu a ty, jak myślę tego nie masz, lub jesteś niereformowalny, więc zamilcz. Nie męcz ludzi idiotycznymi pytaniami, na które odpowiedzi znajdziesz właśnie w zalinkowanych książkach i filmach i w czym tam jeszcze. A najlepiej zajmij się czymś innym.

  296. Co to się dzieje ? Gdzie sie obrocisz to masz fałszywych Żydow, falszywych murzynow, falszywych Amerykanow ! Papież Franciszek to cwany Chazar.
    A Kaczyński, Putin to też Chazary, oparte na mocnych źródach i naukowych analizach ?
    Albo Szopen, nie mowiąc o Einsteinie. Maria Konopnicka Chazarka ?
    Mam coraz większą pewność, że ja tez jestem Chazarem.
    Optymatyku, co robić ?

  297. @Optymatyk

    Odnoszę wrażenie, że jakiś seksualnie zboczony i chciwy Chazar (może nawet kilku i w porozumieniu?) dybie na twoje mienie lub cnotę, stąd twoje wielkie wzburzenie i emocje nie do opanowania, dopóki Rosja i Iran czegoś nie dokończą. Czego, mianowicie?

    Straszny masz chaos pod czaszką, ale nie zrzucaj za to winy na @tejota. Jego intelekt wygląda na całkiem sprawny.

  298. Wow, Optymatyk pojechal ostro;nazwał tejota tępym intelektualnie i poradził mu grzecznie, zeby się zajął czymś innym. Chyba się wqrwil – cosik mi się baco zdaje

  299. Lewy,
    jak to mowia strach lodowke otworzyc.

  300. Przepraszam, troszkę zmieniłem: niewiele.

    „Starzy ludzie powiadali,
    Że Chazary wyzdychali.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają.
    Jedna bada drugiej babie
    Wsadziła do oka grabie.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają.
    Moja ciocia z Ciechocinka
    Robi siusiu co godzinka.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają.
    Co godzina, co momencik,
    Bo ma stary instrumencik.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają.
    Każdy rolnik postępowy
    Sam zapładnia swoje krowy.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają.
    Każda krowa postępowa
    Rolnikowi dać gotowa.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają.
    Polska margaryna mleczna
    Przeciw ciąży jest skuteczna.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają.
    Nie ma Rusa, nie ma Czecha,
    Mamy prezydenta Lecha.
    A Chazary żyją i gorzałkę piją,
    Z góry spoglądają,
    Wszystkich w nosie mają…”

  301. Optymatyk
    13 lutego o godz. 13:05
    Z komentarzy wzięte:

    Więc mamy fałszywych Żydów, fałszywych białych supremacjonistów, fałszywe religie, fałszywego Watykanu, fałszywe demokracje i polityków i naród o nazwie USA, który stał się anty amerykański, a nowa Khazaria reszta fałszywego świata z pomocą Izraela i poprzez masę – oszust, oszustwo i więcej fałszu.
    Być może nadszedł czas, aby Rosja i Iran zakończyły to, co zaczęły w 1250 roku, ale się nie skończyły.
    Pozbądź się wszystkich fałszerstw na świecie zaczynając od dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, zanim „wyzwolisz” angielskich żołnierzy i ich poddanych.
    ………………………..
    Sołżeniecyn to też „inetelektualna pustka”?
    https://translate.google.com/translate?depth=1&hl=pl&prev=search&rurl=translate.google.pl&sl=en&sp=nmt4&u=https://archive.org/stream/Solzhenitsyn200YearsTogether/Solzhenitsyn-200%2520Years%2520Together_djvu.txt
    Proszę sobie poczytać, a nie wypisywać pierdoły.

    Mój komentarz
    W tłumaczeniu pracy Sołżenicyna ”200 lat razem” słowo Chazar występuje tylko 2 razy. W tłumaczeniu tym nie ma nic o tym, że Żydzi, to Chazarzy.

    Pytam ponownie. Kto i u kogo zidentyfikował geny chazarskie poprzez badania DNA?
    Pzdr, TJ

  302. Że też bozia w mądrości swojej i wszechmocy swojej, stwarzając pierwszego człowieka, musiał stworzyć Chazara. Stąd te wszystkie dalsze nieszczęścia

  303. paradox57,
    to Chachary tez Chazary? No popacz pan…

  304. Nie wiem kto tu kogo ma za czarnego Żyda albo żółtego syjonistę, ale może by zejść z tematu, który przerasta niejedna głowę i zaplątuje w podejrzeniach co do czego oraz odwrotnie, hę?

  305. @act 13:52

    Też nie wiedziałem. Ale czego to na blogu człowiek się nie dowie. Wystarczy poczytać.

  306. Tańcowały dwa Chazary
    Jeden młody, drugi stary
    Jak ten młody zaczął krążyć,
    To ten stary nie mógł zdążyć.

    Jak ten stary nie mógł zdążyć,
    To ten młody przestał krążyć.
    A jak młody przestał krążyć,
    To ten stary mógł już zdążyć.

    A jak stary mógł już zdążyć,
    Młody znowu zaczął krążyć.
    A jak młody zaczął krążyć,
    Stary znowu nie mógł zdążyć.

    Stary Chazar ledwo dychał,
    Młody Chazar go popychał,
    Optymatyk tańce skrócił
    I do morza obu wrzucił 😎

  307. @tejot

    I po co tak drążyć i drążyć. Jakbyś spodziewał się rzetelnej odpowiedzi. Tak abstrahując od Chazarów i ich DNA. Za Wiki.

    … bezpośrednie utożsamienie etnosu słowiańskiego z jakąś konkretną haplogrupą genetyczną. Należy jednak zauważyć, że haplogrupa R-1a1 występuje u dużego odsetka populacji słowiańskich: u 63% Serbów Łużyckich, 56% Polaków, 41,5–54% Ukraińców, 47% Rosjan, 39–46% Białorusinów, ponad 30% Słoweńców, Chorwatów i Macedończyków. Występuje ona jednak również u spokrewnionych ze Słowianami mieszkańców Azji: Iszkaszimów (68%), Tadżyków (64%), Pasztunów (40–45%), Kirgizów (63%) i Ałtajczyków (38–53%). Również u Węgrów odsetek nosicieli tej haplogrupy w zależności od badań waha się od 20,4 do 60%, a u Litwinów i Łotyszy wynosi 30–45%.

    Przyznaję, trochę zmanipulowałem. Nie tak, że zmieniłem treść wpisu, ale usunąłem dwa pierwsze słowa na początku. Mniejsza z tym. W każdym razie taki Tadżyk albo Kirgiz jest w większym stopniu Polakiem niż Polak. A jak się trafi co poniektóry Węgier, to z niego też wyjdzie więcej Polaka niż z Polaka. Co potwierdza stare powiedzenie Polak Węgier dwa bratanki.

  308. paradox57
    13 lutego o godz. 14:07

    Mój komentarz
    A jak inaczej pokazać, ze optymatyk serwuje dla blogowiczów LA kity ksenofobiczne, neorasistowskie?
    Pzdr, TJ

  309. @

    Kiedyś dwóch wszystkowiedźmów prowadziło dysputę,
    Czy można stanie w bramie uznać za pokutę.
    Słońce łby im paliło, deszcz im moczył ubiory,
    Oni w sporze by trwali pewnie aż do tej pory,
    Ale cieć się przyplątał, dzwoniąc kluczem od bramy –
    Idźcie w końcu do domu, bo my już zamykamy.
    I stracili swą szansę, powracając do kraju,
    Bo z nich żaden nie wiedział, że to brama do raju.
    Stąd wynika, że wiedza to jeszcze nie wszystko,
    Zwłaszcza, gdy rozwiązanie leży czasem tak blisko.

  310. paradox57
    13 lutego o godz. 14:07

    Mój komentarz
    A jeśli wziąć pod uwagę fakt, że haplogrupa R1a1 jest umiejscowiona w chromosomie Y tylko u mężczyzn występującym, w miejscach nie podlegających crossing over z chromosomem X, to powstaje pytanie – a co z kobietami-Słowiankami? One nie posiadają haplogrupy R1a1, ponieważ nie mają w swoich komórkach chromosomu Y.

    Podobne pytanie zadał sobie i przekazał w formie relacji pewien biolog-podróżnik, który pojechał do Kirgizji. Tam procent mężczyzn z R1a1 jest niesamowicie wysoki, wskazujący na to, że Kirgizi, to bardziej Słowianie niż Polacy. Wywiózł z Kirgizji zagwozdkę na całe życie. Jak to się stało, że Kirgizi mają tak wysoki (a może i wyższy) procent R1a1 jak Polacy, a wyglądają wszyscy, jak jeden, kobiety i mężczyźni, jak Azjaci – oczy skośne, fałda skórna, kości policzkowe wydatne, itd.
    Pzdr, TJ

  311. „Kirgiz czasem z konia schodzi”,
    kto tak powie – temu biada:
    łeb w przybytku mu się schłodzi
    tam, gdzie prymas czasem siada.
    (J.S. Mac)

    Kto powiedział, że Turkmeni
    Chodzą też wyprostowani,
    Stan skupienia zaraz zmieni
    U stóp Jasnogórskiej Pani.
    (Jerzy Czech)

  312. @tejot 14:52

    Ja bym aż z takim przekonaniem o chromosomie Y bał się pisać. Bo że u Słowianek, to z całą pewnością. Ale u Chazarek? Kto to może wiedzieć. Bo niby skąd miałoby się wziąć to seksualne wyuzdanie i dziwaczne praktyki? Przecie wiadomo, że chłop to tylko o jednym, a, jakby nie patrzeć płeć jest determinowana przez ten nieszczęsny Y.

    Ale mnie rozbawiło (tylko w tych kategoriach mogę się odnosić do podlinkowanych cech charakterystycznych Chazarów.
    To co podkreśliłeś w punkcie 1. swojej odpowiedzi @Optymatykowi z godz. 13.16.
    No, jeśli to miałoby stanowić wyróżnik jakiejkolwiek grupy etnicznej, to my wszyscy, nie wyłączając @Optymatyka, jesteśmy czystej krwi Chazarami. Z tą różnicą, że jednym się udaje, inni muszą polec. Nawet na styku Chazara i Chazara.

  313. Lewy 12:22

    Tak trzymac!
    Wart Optymatyk Herstoryka.

  314. PS

    Sam widzisz, na czym polega istotna różnica i wyższość Polaka nad Chazarem. Polak jest Polakiem po mieczu, a Chazar Chazarem tylko po kądzieli. Chociaż, zważywszy na to, co napisałem wyżej, kto wie?

  315. A ja tylko cichutko pisknę, że samo posiadanie genu wcale nie oznacza, że ów gen jest aktywny. Wszystkim wiadomo, że genom np. myszy jest w ponad 90 procentach identyczny z genomem homo sapiens. Jednak chyba nie wszystkim wiadomo, co z tego (teoretycznie) wynika. Otóż w sprzyjających warunkach i w ciągu niewielu pokoleń homo sapiens mógłby wyglądać całkiem inaczej. Wystarczyłoby uaktywnienie „nieczynnych” genów, czyli niewielka zmiana „programu” odpowiedzialnego za rozwój jednostki. Pod wpływem czego? Na przykład drastycznej zmiany warunków środowiskowych…

    Nadal podczytuję „The Ancestor’s Tale” Dawkinsa, który to Dawkins relacjonuje szereg zdumiewających faktów – i co z tego wynika. W sumie nie tylko pojęcie rasy, ale nawet pojęcie gatunku jest, hmmm… umowne. W sumie wygodna konwencja, nic poza tym.

  316. paradox57
    13 lutego o godz. 15:19

    Mój komentarz
    Taki jest sposób argumentacji Optymatyka (za pomoca linków) o Żydach-Chazarach zdeprawowanych moralnie niskimi praktykami seksualnymi, chciwością. morderstwami i lichwiarstwem. Ogólnie, to wszystko razem wzięte podpada pod rasę. Chazar jest taki, jak każdy widzi.
    Pzdr, TJ

  317. Chazar jest straszakiem na Lachy, a zwłaszcza Laszki.
    Seksualnie zdeprawowanym – to oczywiste!

  318. P.S. Jednym z efektów badań nad ewolucją jest postawienie na głowie klasyfikacji gatunków. Kto jest naprawdę najbliższym „krewnym” hipopotama? Wieloryb. Serio!

  319. @Na marginesie 15:39
    Gwoli ścisłości. Czasem uaktywnienie, a często wręcz przeciwnie, zablokowanie lub osłabienie aktywności.

  320. http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/wp-content/uploads/sites/2/2017/11/Antysemici.jpg

    Rozmowa reżysera filmu Yoava Shamira z swoją ponad 90-letnią babcią z rodziny syjonistycznej, mieszkającą w Jerozolimie:

    YS: Jestem Izraelczykiem i nigdy nie doświadczyłem antysemityzmu. Próbuję zrozumieć czym jest antysemityzm.

    Babcia: I co, już wiesz ?

    YS: …ciągle się uczę…

    Ciągle się uczysz… To jest twoja piękna babcia, ja ( pokazuje zdjęcie).

    [ Jej rodzina emigrowała z Rosji w XIX wieku z powodu silnej syjonistycznej ideologii. Pierwsi syjoniści przybyli do Izraela, czy też Palestyny wtedy, ponieważ myśleli, że jest to jedyny sposób na antysemityzm ]

    Babcia: Jesteśmy entuzjastycznymi syjonistami. Nie zamierzamy zmienić państwa, ani ludzi. Nie ma mowy ! Kiedy mówisz o takich rzeczach, to mnie rani, smuci mnie to…

    YS: Jakich rzeczach ?

    Babcia: Żydach, antysemityzmie, takich rzeczach.

    YS: Ale mówi się, że tam jest mnóstwo antysemitów.

    Babcia: Gdzie ? Za granicą ? Więc dlaczego nasi nie przyjadą tutaj ? Jeśli tam są antysemici, dlaczego nie przyjadą tutaj ? Chcą dać się zabić ? Co ?

    YS: Dlaczego więc nie przyjeżdżają ?

    Babcia: Dlaczego nie przyjeżdżają ? Cóż oni kochają pieniądze. Żydzi kochają pieniądze. Żydzi to oszuści. Żyd to oszust. Oni tam zarabiają pieniądze. Dlaczego mieli mieliby przyjeżdżać tutaj i pracować. Skoro mogą robić tam pieniądze i nie pracować? Po co ?

    YS: Oni tam nie pracują ?

    Babcia: Nie pracują. Mają pieniądze i bez pracy. Jeśli przyjadą tutaj będą musieli pracować.

    YS: Jak oni zarabiają skoro nie pracują ?

    Babcia: Jak zarabiają ? Odsetki, pożyczanie pieniędzy na wysoki procent, sprzedają likiery… wino… Żydzi znają się na tych przekrętach… Żydzi wiedzą wszystko o przekrętach, mówię ci, jestem prawdziwą Żydówką. Pieniądze mnie nie oślepiają, nic mnie nie oślepia !

    YS: Ale ty mówisz jak antysemici, mówiąc, że Żydzi nie pracują…

    Babcia: Nie, wcale nie… jeśli chcą zostać za granicą… Czy oni czekają na następnego Hitlera, który przyjdzie i ich zabije, zanim zdążą uciec ?

    https://www.youtube.com/watch?v=NlmXRNEDWiY&feature=emb_logo

    Oto film zrealizowany przez Izraelczyka, pochodzącego z syjonistycznej rodziny Yoava Shamira. Stara się on w nim uczciwie dowiedzieć, czym jest tak zwany „antysemityzm” oraz przez kogo i w jakim celu jest wywoływany i wykorzystywany. Zagadnienie to dawno temu, skrótowo opisał polski poeta i dramatopisarz Adam Asnyk:
    „Antysemityzm często hodują handlarze, których każdy dla siebie pewien zysk w nim widzi; kiedy się interesem korzystnym ukaże, ujmą go w swoje ręce niezawodnie Żydzi”.
    O kuźwa, Asnyk tyż?….. anty ..coś tam, coś tam?

  321. Czy jesteś “antysemitą”? Test w 13 pkt.
    Modny jak zwykle temat antysemityzmu (dla nie zorientowanych podam, że jest to coś czego obecnie w Polsce ze świecą nie uświadczysz a czego jak kania dżdżu pożądaja syjoniści).

    Afera na skalę światową z figurkami przedstawiającymi Żyda maszerującego ze złotówką w worku rozgrzała atmosferę nie tylko na Salonie24 i wielu innych forach dyskusyjnych, ale obiła się już o Tel Aviv. I nie mam tu na myśli wielce elokwentnego (jak zawsze) tekstu Pana Barbura lecz Najwyższe Czynniki Państwa Tylko Dla Żydów (w skrócie – Izrael).

    „Antysemityzm” takim jak go widzą syjoniści nie jest przedmiotem moich zainteresowań. Postanowiłem jednak zrobić wyjątek i przyjżeć się problemowi z bliska.W tym celu sięgnąłem po dane u źródełka.

    Źródełko władzy syjonistycznej nie tryska bowiem, jak można by się spodziewać, na Bliskim Wschodzie, w Tel Aviv. To źródełko a właściwie potężny gejzer wszechwładzy bucha po drugiej stronie Atlantyku. I tam należy pogrzebać by znaleźć odpowiedź na nurtujace mnie pytanie.

    Długo grzebać nie trzeba. Od razu wyskakuje „Global Anti-Semitism Review Act” – ustawa z 2004 roku przyjęta przez Kongres USA, stanowiąca rodzaj testu na „antysemickość”. Po zrobieniu tego testu każdy mieszkaniec Globu będzie mógł z całą pewnością stwierdzić czy jest „antysemitą” czy też nie.

    Sytuacja tak naprawdę śmieszna nie jest. Realizacją tej ustawy zajmuje się Departament Stanu USA, który zobligowany jest (sic!) do ciagłego monitorowania tego zjawiska na całym świecie.

    Wzmiankowana ustawa opiera się na 13 punktach, które stanowią trzon testu. Postaram się przybliżyć Wam ich zawartość. Całość skonstruowana jest jako atak ad hominem, gdzie zmusza się przede wszystkim do milczenia osobę a nie próbuje rozwiązać problemu.

    Antysemityzmem jest:

    „Każde oświadczenie, że ‘Społeczność żydowska kontroluje rządy, media, handel zagraniczny i świat finansów”
    Wg tego artykułu nie ma znaczenia czy takie stwierdzenie jest prawdziwe czy fałszywe. Prawda nie jest istotna. To co narusza prawo to wyrażenie takiej opinii. W rzeczywistości jest to samo w sobie ewidentna próba presji na rządy i poszczególnych obywateli.
    Dozwolone a nawet wskazane jest mówienie, że Żydzi to najbardziej ofiarny naród w historii ludzkości a w ogóle to Samarytanie mogliby dzidę za nimi nosić.
    „Wyrażanie silnych uczuć anty-izraelskich”
    Wynika z tego, że każda krytyka Państwa Izrael jest postawą „antysemicką”. Nie wolno powiedzieć np., że pomysł ministra Liebermana, który oświadczył, że „Musimy zrobić dokładnie to co zrobiły Stany Zjednoczone z Japonią podczas II Wojny Światowej, w ten sposób nie będzie potrzeby okupowania Gazy” jest niemoralny i odrobinę naganny bo z pewnością okrzyknięci zostaniemy podłymi „antysemitami”.

    Wolno a nawet wskazanym jest powiedzieć, że – pomysł godny jest rozważenia ale może poczekajmy jeszcze z tym rozwiązaniem (byle nie za długo bo znowu możemy spotkać się z wiadomym zarzutem).

    „Wyrażanie krytyki przywódców Izraela, dawnych i obecnych”
    Nie wolno np. głosić, że Menachem Begin był terrorystą mającym na sumieniu tysiące istnień ludzkich. Dozwolone i wskazane jest natomiast stwierdzenie, że pochodzący z Polski Begin był zasłużonym działaczem narodowo-wyzwoleńczym czego dowodem jest przyznanie mu Pokojowej Nagrody Nobla.

    4 . „Jakiekolwiek krytykowanie religii żydowskiej lub żydowskich przywódców religijnych, ze szczególnym uwzględnieniem odniesień do Talmudu i Kabały”

    Nie wolno więc powiedzieć, że judaizm w swojej talmudycznej wersji jest religią niechętną chrześcijaństwu a niektórzy rabini w Izraelu usprawiedliwiają zabijanie dzieci palestyńskich. Wskazane i pożądane jest natomiast twierdzenie, że judaizm to religia pokoju kochająca goja -bliźniego jak siebie samego. A rabi Shapiro to mąż miłujący pokój i tylko przez złe antysemickie języki posądzany o zbrodnicze teorie.

    „Jakakolwiek krytyka rządu i Kongresu USA, insynuująca, że są pod silnym wpływem społeczności żydowsko – syjonistycznej i organizacji żydowskich jak np. AIPAC”.

    Negowanie rzeczywistości jest już aktem „antysemickim”. Należy twierdzić, że ADL jest organizacją edukującą ludzkość w kierunku tolerancji rasowej, multietniczności i poszanowania wszelkich „inności”. A p.Abraham Foxmann i ambasador Peleg wielkimi przyjaciółmi Polski i Polaków są.
    „Jakakolwiek krytyka społeczności żydowsko – syjonistycznej jako promotora globalizmu i tego co niektórzy nazywają „New World Order”.
    Należy zamiast tego twierdzić, że środowiska syjonistyczne promują miłość i braterstwo między narodami świata. Dążą do rozwiązywania wszystkich konfliktów a zwłaszcza izraelsko – palestyńskiego na drodze pokojowej przy całkowitym poszanowaniu rodziny jako podstawowej i najważniejszej komórki zdrowego społeczeństwa.

    „Przeklinanie Żydów za podżeganie Rzymian do ukrzyżowania Chrystusa”.
    Takie twierdzenie jest niewybaczalna kalumnią nie mającą żadnych podstaw w świetle najnowszej wiedzy historycznej. Należy raczej dla pewności twierdzić, ze faryzeusze byli najlepszymi sprzymierzeńcami Chrystusa w zbawianiu ludzkości i własną piersią zasłaniali Go przed podłymi żołdakami Poncjusza Piłata.

    „Cytowanie faktów mogących w jakikolwiek sposób obniżyć cyfrę 6 mln. odnoszącą się do liczby ofiar żydowskiego Holokaustu”.
    No comments.

    „Insynuowanie, że Izrael jest państwem rasistowskim”
    Nie wolno rozpowszechniać takich podłych bredni. Wszyscy przecież wiemy, że w Państwie Tylko Dla Żydów (w skrócie – Izrael) wszyscy obywatele maja jednakowy dostęp do nauki, pracy, zakupu nieruchomości a w Knesecie jest nawet kilku Arabów.

    „Insynuowanie, że istnieje spisek syjonistyczny”
    Patrz instrukcja do pkt.6.

    „Dostarczanie dowodów, ze Żydzi i ich przywódcy stworzyli komunizm i rewolucję bolszewicką w Rosji”.
    Absurd. Każde dziecko przecież wie, że to uciemiężony lud pracujący miast i wsi zrzucił kajdany carskiej niewoli a fakt, że 90 % komisarzy ludowych było Żydami to czysty przypadek i zbieg okoliczności.

    „Dostrzeganie pejoratywnych cech wyznawców wiary mojżeszowej”.
    Zamiast czynić takie bezecne i z gruntu fałszywe spostrzeżenia poużywajcie sobie na chrześcijanach. Za to nie grozi żadna przykrość a nawet znajdziecie uznanie jako ludzie światli i tolerancyjni. Z muzułmanami lepiej nie zadzierać, są zbyt nerwowi, dzikusy jedne…

    „Insynuowanie, że Mossad jest zamieszany w zamachy 9/11”.
    Takie twierdzenie byłoby naprawdę podłością. Wszyscy bowiem wiedzą, że zamachów dokonali Talibowie kierowani przez brodatego Osamę, urzędującego w jakiejś dobrze zamaskowanej jaskini w Afganistanie. Czasami w Klewkach.

    Mossad natomiast zajmuje się głównie przeprowadzaniem palestyńskich staruszek przez ulicę w Gazie.

    I to już cały test moi mili. Twierdząca odpowiedź choćby na jedno z pytań dowodzi niezbicie, że jesteście „antysemitami” i jako tacy stanowicie zakałę rodu ludzkiego. Każdy porządny człowiek ( tzn. filosemita) ma prawo nie podać Wam ręki i odwrócić się z pogardą plecami.

    Gorąco namawiam do przeprowadzenia tego testu. Ja już nie muszę.

  322. Optymatyk
    13 lutego o godz. 16:00

    Mój komentarz
    Optymatyk, wklejasz sążniste teksty o syjonizmie nie wiadomo po co.
    Nie odpowiedziałeś na pytania:

    1) Kto odkrył geny chazarskie?
    2) Kto przebadał Żydow na zawartość genów chazrskich?

    Przydałoby się wiedzieć na jakich naukowych podstawach oparta jest teoria o fałszywych Żydach.
    Pzdr, TJ

  323. @tejot
    13 lutego o godz. 8:57
    „Optymatyk, nie odpowiadasz na pytania,”
    ……………………….
    Jeśli nie spełniam twoich oczekiwań – nie obrażaj się.
    Przecież to są twoje oczekiwania, a nie moje obietnice.” F. Hebbel

  324. @tejot
    13 lutego o godz. 16:32

    Oczekujesz niemożliwego.
    Gość, który tylko wkleja i wierzy w to, co wkleił, nie odpowie ci na pytania wymagające wiedzy albo chociaż samodzielnego poszukania informacji, a nie podsuwanych mu gotowców.
    To drugi de-zer-ter.
    A testować się nie musi, bo rasizm i antysemityzm wycieka z większości jego postów, z którymi się najwyraźniej identyfikuje.

  325. @Optymatyk 16:49

    Nie na temat i od rzeczy. A to tylko dwa prościutkie pytania. Poza tym, co to za obyczaj. Wyjeżdżasz z obraźliwym tekstem a potem walisz po oczach cytatem o nie obrażaniu się. Jakieś chazarskie standardy tu wprowadzasz.

    Co prawda, to prawda. Ty testu przeprowadzać nie musisz.

  326. No dobrze Optymatyku, ty przeszedleś test, a powiedz mi, czy Jehudi Menuhin fałszował na skrzypcach ? Ale szczerze. I nie wykręcaj sie, ze Menuhin był Chazarem.
    Myslisz, że jak powiem że zamach na WTT nie zrobił żaden brodaty Osama tylko MOSSAD, to Amerykanie zamkną mnie do pierdla za karę ?

  327. @tejot
    13 lutego o godz. 14:27

    Nie doceniasz scjentologa – on dla naszego dobra próbuje wykrywać prawdziwych obcych.

  328. bubekró
    13 lutego o godz. 18:31

    Co ma Franek za uszami

    https://oko.press/ksieza-pedofile-gwalcili-nieslyszace-dzieci-w-argentynie-franciszek-nie-reagowal

    Franciszek robi się coraz większy słodziak. Ma nie tyle za uszami, co w uszach, w oczach i rozumie. Porażenie.
    Ostatnio bardzo ładnie się wyraził o LGBT. Calkiem jak nasz druh Jędraszewski arcybiskup. Jak nic – pożyczył od Jędraszewskiego notatki.
    Miejscowy „otwarty katolik” jednak tego nie skomentował. Pewnie z subtelności uczuć, albo czegoś innego.

  329. https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/instytut-statystyki-kosciola-katolickiego-wzrasta-liczba-ksiezy-odchodzacych-z/kdpxndz
    Nareszcie ta semicka religia zalicza doły.
    Tak też każdy antychrześcijanin, antykatolik, ateista jest antysemitą, ze względu na potępianie/niewyznawanie religii czysto semickiego pochodzenia. Tak, wszyscy ateiści wychowani na sprzeciwie wobec tej religii są lub powinni być z automatu antysemitami. Przypominam, że każda religia jest równocześnie polityką. Każdy taki, w uważaniu jej wyznawców, jest lub powinien być, z racji jej źródeł, antysemitą w sensie religijnym. Nieakceptowanie tych wierzeń jest wyrazem anty wobec ludzi w nią wierzących. W tym sensie mogę być antysemitą. Bywają Semici, którzy też są antysemitami, tak jak ja. Nic nie mam do ludzi, jakiejś grupy etnicznej, ze względów biologicznych jesteśmy tym samym, różnimy się tylko tym, co wyznajemy lub nie, i stajemy wobec siebie w pozycji anty. To magiczna zawartość głowy powoduje antagonizmy i powstawanie w związku z tym, różnych any-głupot. Sparaliżowane umysłowo wyznaniami, wadliwie działające głowy tworzą konstrukty myślowe różnicujące i separujące wrogością ludzi. Takim konstruktem jest judaizm i wszystkie powstałe na jej podstawie religie, wśród ludów semickich, zaszczepione później ogniem i mieczem, reszcie świata, prócz Dalekiego Wschodu. Na gwałt potrzebna jest dejahwizacja tej (większej) części świata. „Ludzie ludziom…”, bez względu na pochodzenie etniczne, …zgotowali taki los”. I tylko ludzie mogą to odwrócić, wykazując zatrute źródła tej parszywej religijności, tam w Palestynie.
    Znikną wtedy wszystkie anty – głupoty, dzielące rodzaj ludzki.
    Jak to napisał S. Staszic:
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki”

  330. @act
    Ja tylko chciałam zaprotestować przeciwko istnieniu jakiejś rzekomej rasy nazistów, która zdejmuje odpowiedzialność z NIEMCÓW za ludobójstwo. Mogę się zgodzić na niemieckich nazistów, ale nie zgadzam się na omijanie ‚zasług’ niemieckich w mordowaniu milionów ludzi obarczając tym mitycznych nazistów. To Niemcy wywołali wojnę, to Niemcy mordowali w imię własnych ideologii. Niemcy.
    *
    Poza tym drodzy panowie, każdy ma prawo do swoich poglądów i nie powinno to być powodem do sekowania osobnika. Ani do pouczania reszty blogowiczów co jest dla nich właściwe i jakie poglądy powinni mieć.
    Bądźcie dorośli.

  331. @Ewa-Joanna 21:44

    Masz na myśli wpis z 13:28, czy jakieś inne?

  332. Zajmujecie się głupstwami, jakimiś Chazarami a tu proszę – informacja ważna społecznie i doniosła finansowo
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25695151,kielce-do-szpitala-onkologicznego-trafily-relikwie-swietej.html
    I lekarzy tylu nie potrzeba, i leków, same korzyści!

  333. @paradox57
    13 lutego o godz. 22:07
    Całokształt 🙂

  334. Uwaga panusia E-J postawila was do kąta piszac
    Poza tym drodzy panowie, każdy ma prawo do swoich poglądów i nie powinno to być powodem do sekowania osobnika. Ani do pouczania reszty blogowiczów co jest dla nich właściwe i jakie poglądy powinni mieć.
    Bądźcie dorośli.

    No i dorosla paniusia pouczyła panów, zeby dorosli

  335. @Ewa-Joanna
    A niechże sobie ma poglądy, jakie chce. Ale skoro wychyla się z nimi publicznie i traktuje je jako prawdy objawione czy materiał do dyskusji (co sam zaproponował przy pierwszych linkowaniach), to prosimy o rzetelne wyjaśnienia i dowody. Nic więcej, nic mniej. Trudno mieć pretensje do ludzi, którzy podjęli temat. A że w taki sposób? Czego oczekiwał po ciągłych próbach przedstawiania jakichś wyssanych z palca domniemań bądź kompletnych fantasmagorii? Okraszonych w dodatku ideologią. A że całą złość skupił na @tejocie? Widać nie dorósł do dyskusji z poważnym zawodnikiem. Brakuje argumentów, brakuje odpowiedzi.
    Jak mawiają starożytni Rosjanie: sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało.

  336. @paradox57
    13 lutego o godz. 22:35
    Rozumiem i nie rozumiem.
    Rozumiem chęć „odwinięcia się”, nie rozumiem przyjętej metody.
    Kill the messenger? Po jakiego?

  337. @Ewa-Joanna
    Nie będę gadał za innych, jedynie za siebie. Nikogo nie mam zamiaru zabijać. Nie ja też proponowałem zajęcie się czym innym. Ale mam wrażenie, że przeprowadzenie dowodu na coś ciąży na stawiającym tezę. Mam też niejakie pojęcie o tym, w jaki sposób należy podchodzić do ogłaszania takich tez. Parę prac się w życiu współautorzyło. Wprawdzie z zakresu biologii i weterynarii, niemniej jednak pewne generalne zasady obowiązują. Tymczasem co tu zobaczyliśmy? Jeden wyraźnie tendencyjny wywiad i kilka linków do książek. Być może się mylę, ale można mieć sporo wątpliwości, czy facet którąkolwiek z nich przeczytał, czy też powołując się na nie, nie oparł się jedynie na opisach zawartych na stronie empiku. A i to w sposób wybiórczy, mocno tendencyjny, podporządkowany jakimś swoim urojeniom.

    Niech więc pisze, jeśli sprawia mu to przyjemność. Ale też musi być przygotowany na określony rodzaj reakcji, co raczej nie powinno być dla niego niespodzianką. Nie pierwszy raz. Zresztą o jakim pisaniu tu mówimy. Jego twórczość w głównej mierze polega na cytowaniu obszernych fragmentów tego, co napisali inni. A i tu wybór jest mocno ograniczony.
    Dobra, to jest jakiś miałki powód, żeby dalej go roztrząsać. Jutro mnie czeka moc atrakcji. Podwójna. Opróżnianie zatok okołoodbytowych u foksa. Oprócz zwykłej rutyny. I to w piątek. Na szczęście sobota i niedziela luźne. Dam go chyba do roboty studentom.

  338. @Optymatyk
    13 lutego o godz. 16:00
    Czy to twój teks czy cytat? Bo trudno się zorientować. Jak cytujesz to wstaw to w ” „, albo użyj tagu ( bez odstępów) podaj źródło, to będziemy wiedzieli na czym stoimy.
    Przeczytałam ten Global Anti-Semitism Review Act i jest to zwyczajne ple ple, coś w rodzaju uchwał polskiego Sejmu dla upamiętnienia, uczczenia itp. Jedynie ważną informacją jest utworzenie Office to Monitor and Combat Anti-semitism – trochę stanowisk dla swoich i nieco pieniędzy z budżetu.
    Zabawnym jest, że Kongres szukając anytysemityzmu na świecie nie doszukał się go w Stanach.
    Cała reszta tych wywodów, które podałeś w paragrafie „Antysemityzmem jest” to bzdura na resorach i nieprawda, tego bowiem w dokumencie Kongresu nie ma.

  339. No i paczajcie, skursywiło mimo odstępów, co za gorliwy skrypt!

  340. @paradox57
    13 lutego o godz. 23:18
    To może być na zasadzie ” Ja rzucam myś a wy go łapcie” 🙂
    A wiesz, mam 13 zielonych i już wielkich żab ( tak wiem, wiem rzekotek!) przychodzących do stołówki regularnie, niektóre już nawet imion się dorobiły 🙂

  341. @Ewa-Joanna

    Czemu tylko niektóre dorobiły się imion? Apostołów było dwunastu. I wszystkich znamy z imienia.

  342. PS.

    Żeby Ci tylko jakieś niecne zamiary do głowy nie przyszły z trzynastym. Jeden wystarczy.

  343. @paradox57
    13 lutego o godz. 22:35
    „Brakuje argumentów, brakuje odpowiedzi.”
    ……………………
    Rżniesz głupa, czy co?
    A gdzie jest powiedziane, że muszę coś argumentować i odpowiadać, skoro podaję link, w którym te rzeczy same cisną się na oczy? Nie zmierzam takich rzeczy komentować, które rozumiem jak napisano, odpowiadać, jeśli ta odpowiedź tam jest. Co to jest?, jakaś komisja egzaminacyjna, czy co? Co, to zbiegowisko niedorajdów umysłowych, że nie rozumieją, co się do nich mówi. No, nie wszyscy.
    Taka taktyka, jak jest się całkowicie na nie, to zarzucić gościa, zasypać głupimi pytaniami i po sprawie. Jeśli podaję coś w linku, film, książkę, artykuł, to niech ktoś będzie łaskaw albo obejrzeć i zapoznać się argumentami czy wątpliwościami autora, albo przeczytać książkę i dopiero potem włączać się do dyskusji. A gdzie ja powiedziałem, że ze wszystkim, co linkuję, zgadzam się do końca? Nigdzie.
    I czytać ze zrozumieniem, a nie z góry przyjętym negowaniem. Tak, jak rozumienie tego testu ,że ja już nie muszę go przechodzić, a to był element końcowy cytatu, a nie moje zdanie, świadczy to tylko o… , no o czym?, już napisałem wyżej.
    To nie ja czepiam się @tejota, tylko on mnie, głupimi, wyrwanymi z kontekstu, pytaniami. Sam o sobie wydaje opinię, jak poniżej:
    „Cóż komu z tego, że zjadł wszystkie rozumy, jeżeli nie ma własnego?” Sokrates

  344. @Optymatyk

    Aleś się nagadał. Widzisz, ja mogę sobie pozwolić na rżnięcie głupa. Mam ten luksus. Ty, jak widzę, udawać nie musisz. Głup wyłazi z Ciebie wszystkimi porami.

  345. @paradox57
    13 lutego o godz. 23:34
    Czemu tylko niektóre dorobiły się imion?
    Bo wyróżniły się w tłumie 🙂
    Moje niektóre ptaszki też mają imiona, muszę je jakoś rozróżniać, nie?

  346. @Ewa-Joanna
    13 lutego o godz. 23:20
    Ty nie zalazłaś, a ten facet jednak znalazł: http://blogmedia24.pl/node/26389
    A w komentarzach jeszcze to:

    7. SpiritoLibero
    Jacyl, sob., 20/03/2010 – 19:51
    Niech jako podsumowanie wystarczy cytat z Talmudu który posiadam osobiście, wydanie z 1842r., „Wszystkie majętności gojów są jakby opuszczone; kto je pierwszy zabiera, tej jest ich panem” (traktat Baba batra 54b) lub „Pewne jest, że niewola (Żydów – dopisek mój) będzie trwała aż dotąd, póki nie zostaną wytępieni z ziemi sprawujący rządy nad ludami czczącymi bożków. (bożkami nazywa się w Talmudzie Jezusa Chrystusa, Maryję) (Księga Zohar, część I, 219b). Jeżeli chodzi o Watykan (nazywany w Talmudzie Królestwem Ezawa, Edomitów, Krolestwo pychy itp) to powiedziano „W zburzeniu Rzymu leży rychłe odkupienie nasze” (Ceror Hamor, rozdział Szoftim, wer 111-112) oraz na koniec „Najlepszy wśród gojów zasługuje na śmierć” (traktat Aboda zara 26b, Tosefta)

  347. @paradox57
    13 lutego o godz. 23:43
    A niby na jakiej podstawie twierdzisz to, co napisałeś, na prawie kaduka? „Co wolno wojewodzie…” No to może tym smrodem jesteś ty, co? Widzę ,że ktoś tu nie wie co czyta! A potem plecie bzdury.

  348. @ Ewa-Joanna
    13 lutego o godz. 23:25

    A wiesz, mam 13 zielonych i już wielkich żab ( tak wiem, wiem rzekotek!) przychodzących do stołówki regularnie, niektóre już nawet imion się dorobiły

    Przyziemnie zapytowywuję, czy one są jadalne 😉 Lubię bowiem żabie udka po azjatycku – https://www.luxuryhaven.co/2014/04/succulent-claypot-kung-pao-frog-legs-recipe.html

    PS. „W temacie” prawa do poglądów – poglądy miewa każdy, ale dla niektórych, co je wyznają zamiast tylko mieć, jakiekolwiek kwestionowanie tychże wywołuje ostrą reakcję „noli me tangere”, połączoną często z atakiem agresywnej insynuacjonalitis i słowotokiem.

  349. @Optymatyk i zamieszani
    A może adwersarze spróbowaliby uściślić pojęcia? Centralny dla sporu jest po wielekroć oklepany z każdej strony antysemityzm. Spróbujcie dojść do zgody, jak go rozumiecie, zamiast walić nim na oślep (nie pierwszy raz). Jeden o rasie, drugi o kasie, a z tego wyłaniają się fałszujący na skrzypcach zdeprawowani Chazarzy.
    @Optymatykowi proponuję odstosunkowanie się od genów lub douczenie się. Masz o tym ewidentnie pojęcie nikłe do tego stopnia, że łykasz bzdury jak młody pelikan. Podrzucę Ci do ewentualnych rozważań myśl, taki take home message, że podobieństwo genetyczne jest kwestią statystyczną. W uproszczeniu: ile genów, ile alleli każdy, rekombinacje, geograficzny zasięg mieszania (kiedyś i teraz). Clusters in a high-dimensional space, etc. Wtedy inaczej spojrzysz, jak będziesz znowu gdzieś czytać o genach typowo turkmeńskich czy słowiańskich.

  350. @Optymatyk
    14 lutego o godz. 0:04
    To zmyślił, zmanipulował i skłamał. Nie zasługuje na uwagę.

  351. @Szary Kot
    14 lutego o godz. 0:27
    Bardzo dobre podsumowanie 🙂

  352. @Herstoryk
    14 lutego o godz. 0:15
    W temacie żabich udek, proponuję używać cane toads – duże i mięsiste som. 🙂

  353. @kormoran
    13 lutego o godz. 18:56
    „To zmyślił, zmanipulował i skłamał. Nie zasługuje na uwagę.”
    …………….
    Ok, ale tego wyimka z Talmudu to raczej nie.

  354. @Szary Kot
    14 lutego o godz. 0:27
    W mojej biblioteczce domowej jest taka książka autorstwa P.C. Winter, G.I. Hickey, H.L. Fletcher pt.”Genetyka”, możemy podyskutować, ale zapewniam Cię , że mnie to tak bardzo nie pasjonuje jakby wynikało z wpisów. To jest mniej ważne, jak to, co wyprawiają niektórzy ludzie z urojeniami „wybraństwa narodowego” (nie wszyscy). I, że są na to namacalne dowody w różnorakiej postaci, potwierdzające ich dążenia do NWO.

  355. Optymatyk
    14 lutego o godz. 1:18

    A tu się zgadzam, że genetykę możemy z korzyścią dla sprawy pominąć, bo łatwo wygłosić poglądy haniebne. Mocno stoję na stanowisku, że – zwłaszcza w świetle doświadczenia II wojny – istnieją poglądy haniebne, których to haniebności nie zagłaszcze się odwołaniami do wolności poglądów. Inaczej, każdy myślący osobnik powinien wiedzieć, którędy do dymiących krematoriów i że w tamtą stronę nie wolno uczynić nawet jednego małego kroku, z żadnego, jak by nie usprawiedliwianego, powodu. (O tym mówił niedawno Marian Turski na rocznicy.) Na pewno (moim zdaniem) powinna być przestrzeń do konstruktywnej dyskusji typu czy i w jakim stopniu ogon macha psem. Ale całkowicie zatruwa tę przestrzeń najmniejsza wzmianka o Chazarach.

  356. Panowie i Panie

    Zlitujcie sie. Kiedys na blogu Daniela P. po wstepniaku na temat zabiegu eutanazji na schorowanej zyrafie w kopenhaskim zoo juz trzeci wpis wskoczyl w tematyke zydowska. Napisalem, jak pamietam, do gospodarza bloga z wyrazami pelnego poparcia dla dowolnosci w kwestii doboru tematyki, gdyz i tak wiekszosc komentarzy ma swoj poczatek i koniec wokol Zydow. Malo tego, bylem na tyle wspanialomyslny, ze zasugerowalem gospodarzowi poczytnego bloga tematy na najblizsze wstepniaki, with a touch of antipodean falvour:

    – poscig za kulawym kangurem przyczyna serii wypadkow drogowych

    – grozny incydent w klinice weterynaryjnej. Pijany mis koala pobil weterynarza. Sprawa znajdzie epilog w sadzie.

    Oczywiscie nie poszlo. Ok, ok. Dorobiwszy sie na tym blogu (jak mam nadzieje) opinii nie calkiem tego tego .. czy ktos, a pisze tu sporo rozsadnych ludzi moze mi wytlumaczyc skad bierze sie to chorobliwe zainteresowanei tematyka zydowska wsrod ziomow. Znan w A. wielu polskich Zydow. Wszyscy osadzeni w polskiej kulturze i jezyku, ktory nas w 90% definiuje. Mili ludzie, zagubieni jak kazdy z nas w “the human condition” Zastanawiajace. Gospodarzu – to the rescue!

  357. Mozna sie zakladac, ze zawsze zejdzie na Zydow. Optymatyk, a takze herstoryk narazili sie znawcom tematu i przyjacielowi ze Szwecji.
    Nie wnikam w tych Chazarow, Turkmenow, czy co tam, interesuje mnie bardziej co to znaczy Zyd Aszkenazyjski, za ktorych uwaza sie tych z Europy.
    I przechodze do konkretow. Pod choinke dwoje moich wnukow dostalo w prezencie koperte, w ktorej nalezalo umiescic swoj material genetyczny ( znaczy sie splunac) i wyslac do najwazniejszej i najpowazniejszej firmy zajmujacej sie badaniami genetycznymi na uzytek publiczny- Q23andme. Mysle, ze kazdy slyszal o tej firmie.
    Jeden z obdarowanych jednego rodzica ma Zyda, drugiego nie-Zyda. Drugi obydwojga rodzicow ma nie-Zydow. Ten zydowski wnuk otrzymal nastepujacy wynik:
    49,1% Aszkenazi, 50,3% Galicja podkarpacka, 0,6 niezidentyfikowane. ( Mozna zidentyfikowac za wieksza sume.) Chlopak zadzwonil do matki skladajac jej gratulacje, ze przez tyle wiekow zachowali z ojcem czystosc rasowa. Jego strona zydowska pochodzi z dawnych kresow wscbodnich.
    Psia krew, nic o Chazarach tam „nie stalo”, a tez nie wiem co to genetycznie Aszkenazi.
    Drugi chlopak, mial wiecej urozmaicone pochodzenie, bo oprocz pszenno-buraczanego polskiego pochodzenia ma prawie 8 procent innych – omal wszystkie zidentyfikowane.
    Musze podzielic sie jednak informacja o samej firmie, bo to interesujace. Otoz zalozycielka jest Anne Wojcicki, coo-funder i CEO. Jest byla zona innego wielkiego mozgu Sergeya Brina, coo-fundera Goggle, syna zydowskich emigrantow z Rosji.
    Anne ma dwie rownie genialne siostry: jedna Susan jest CEO w YOUTUB-ie, a druga jest wybitnym antropologiem i epidemiologiem na Uniwersytecie w Stanford.
    Ich ojcem jest Polak, ktory w 1949 wyemigrowal z Polski i tu ozenil sie z wyzwolona z ortodoksyjnej zydowskiej rodziny dziewczyna, ktorej rodzice w odleglejszych latach przybyli do Ameryki.
    Wszystkie 3 corki sa dopiero 40+. Podziwiac! Udaly sie dziewczyny rodzicom.
    To pochodzenie to jedynie niewielka czesc przeslanych wynikow. Najwazniejsze wszak sa badania na okolicznonosc posiadania genow warunkujacych sklonnosc do jakiejs choroby. Czasem lepiej nie wiedziec, a czasem lepiej wiedziec.

    PS Tak, Izrael iles lat temu sciagnal do kraju Zydow etiopskich. I wyszedl rasizm w pelnej krasie. Religia zydowska , ktora wyznaja nie wybiela ich skory i sa obywatelami gorszej kategorii sytuujacych sie z Arabami.

  358. @ Ewa-Joanna
    14 lutego o godz. 0:42

    W temacie żabich udek, proponuję używać cane toads – duże i mięsiste som.

    Myślałem, że mnię lubisz, a Ty mnie otruć chcesz?!?! 😉 🙁 😉

  359. Wart Optymatyk Herstoryka.

    Niechże się tak nie wysilają z szufladkowaniem i etykietkami!
    XYZ moi poczciwcy, XYZ!

    Angielski dandys?!? Hmmmm…. w domu mówiło się raczej po francusku…..

  360. Aborygen
    14 lutego o godz. 3:16

    Majac chwilke rzucilem oczkiem na ostatnie wpisy. Dawno tak nie rozbawilem. Dziekuje Aborygen 🙂

    „…czy ktos, a pisze tu sporo rozsadnych ludzi moze mi wytlumaczyc skad bierze sie to chorobliwe zainteresowanei tematyka zydowska wsrod ziomow.”

    Mam watpliwosc, czy do rozsadnych zaliczam mnie sam, niemniej… Kiedys jechalem z grecka rodzina, ojciec matka dziatwa, na jedno jeziorko w Vouliagmeni. Woda mineralna wapienna, rybki male podskubuja spa teknika naskorek. Poludniowa Attyka, lykend. W takich wypadkach, rozmowa zawsze schodzi na temat przewag cywilisacyjnych Grekow nad calym swiatem pozostalym. W czasach kryzysu szalejacego bylo to. Sluchalem info, monolog kierowcy do mnie, az w koncu mnie wzielo. Mowie ja, Grecy i Turcy to dokladnie to samo. 500 lat niewoli, braku panstwowosci. Jak kto chcial succes osiagnac, szedl na sluzbe sultanow. Co nie chcieli, zostawali ortodoxy, jak byli. A sultanskie wojska fteiwefte maszerowaly, a i nie tylko maszerowaly. Czasem tez na biwak zatrzymali. Wyczytalem w jednym powaznym pismie. Tak kierowca zdenerwowal, pierdyknal chlodnica w murek kamienny przydrozny, calkowicie likwidujac. A w murku uszczerbek wykonal. Dziatwa malo przednia szyba nie wyleciala i malzonka. Ja w pasach, jedyny 🙂

    Problem polega na succesie Aborygen. Nic wiecej. Jakby te Chasary (czy Turcy) gorzej mieli toby nic nie bylo. Jak Patagonczycy maja. Nadwislak, Grek rowniez cudzy succes zniesc nie moze. Zolc zalewa. Odbiera mu 10% zywota (marnego sam wie) statystycznie. Wspomagana sluzba zdrowia. Stress i poruja z powodu. Tak mnie, rezerwuje jednak prawo do podczytywania wpisow kabaretowych. Od czasu do czasu. Raz na miesiac, pojsc do kabaretu zadna szkoda, uszczerbek byc nie moze… A darmowy bilet. Ciekawi mnie rowniez Aborygen, jak pismo Polityka, prenumearty zbiera, zacheca, uzasadnienie, tak poziom uczestnikow blogow trzymajac, na sztandarach. Optymalnie, optymalny

    Jakakolwiek, kogokolwiek odpowiedz uwazam za nieinteresujaca.

    pa katolicy, Seleuk przy kaffce

  361. @Herstoryk
    14 lutego o godz. 4:44
    One maja te trujące glands przy głowie a nie przy nogach. Udka jak najbardziej się nadają, aż dziw że jeszcze nie eksportujemy do Chin jako afrodyzjaka. 🙂

  362. @ Ewa-Joanna
    14 lutego o godz. 5:18

    One maja te trujące glands przy głowie a nie przy nogach. Udka jak najbardziej się nadają, aż dziw że jeszcze nie eksportujemy do Chin jako afrodyzjaka.

    Guglnąłem i rzeczywiście!! Można paskudztwa żreć. Kruki już się naumiały jak, mądre bestie! https://www.sciencealert.com/australian-crows-eating-poisonous-cane-toads-invasive-species
    Po publikacjach sądząc, było o tym jedzeniu ropuch trochę szumu, w 2014, ale chyba błysnęło i zgasło. Piszą, że gruczoły na ramionach, nie głowie.
    Akurat teraz lepiej nie afrodyzjak ale jako lekarstwo na koronawirusa (Covid-19)!!!! 😉

  363. @Herstoryk
    14 lutego o godz. 6:08
    Może i na ramionach ale z szyją u nich krucho 🙂

  364. Miło mi widzieć Cię seleukosie oddającego się czarowi aborygeńskiej krotochwili. Ostatni paragraf twojego wpisu nie poddaje się łatwej interpretacji. Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie. A tak ogólnie to jedno wielkie avharisto poli.

  365. @Aborygen 3:16

    Jakie to szczęście, że do nas jeszcze koale nie dotarły. Bynajmniej nie z powodu powszechnego wśród nich zaprucia, a wyłącznie z powodu niewydolności sądownictwa.

  366. Abo,
    seleuk nie poddaje sie zadnej hermeneutyce.
    Taki jego urok.

  367. @Ewa-Joanna
    14 lutego o godz. 6:14

    No to na walentynkowy łykend żab nie będzie, upichcę za to kurę po azjatycku – kurczaka biryani z ryżem basmati i szafranem. Riesling z rocznika 2014 też się pod to znajdzie, czekoladki i Umeszu ditto. Ukochanej się należy, tyle lat ze mną wytrzymała 😉

  368. @Herstoryk
    14 lutego o godz. 9:12
    Kiedyś w Polsce robili przepyszne owocowe likiery, o mało alkoholikiem nie zostałam. Ale już nie pamiętam gdzie, to byli czasy pustych sklepów a nam to dowoził człowiek na wymianę. 🙂

  369. @ Ewa-Joanna
    14 lutego o godz. 9:36

    Kiedyś w Polsce robili przepyszne owocowe likiery.

    Miejscami chyba wciąż robią. Podczas pobytu w Kazimierzu n. Wisłą kilka lat temu, dokonaliśmy z małżonką degustacji kilku odmian takich likierów, po półgęsku z chrzanem i czulencie, poczym udaliśmy się (z trudem) do hotelu, żeby odespać 😉 Teraz robimy w domu, z czyściochy, kumquat’ów i różności. Warto!

  370. Optymatyk
    13 lutego o godz. 23:39
    @paradox57
    13 lutego o godz. 22:35
    „Brakuje argumentów, brakuje odpowiedzi.”
    ……………………
    Rżniesz głupa, czy co?
    A gdzie jest powiedziane, że muszę coś argumentować i odpowiadać, skoro podaję link, w którym te rzeczy same cisną się na oczy? Nie zmierzam takich rzeczy komentować, które rozumiem jak napisano, odpowiadać, jeśli ta odpowiedź tam jest. Co to jest?, jakaś komisja egzaminacyjna, czy co? Co, to zbiegowisko niedorajdów umysłowych, że nie rozumieją, co się do nich mówi. No, nie wszyscy.
    Taka taktyka, jak jest się całkowicie na nie, to zarzucić gościa, zasypać głupimi pytaniami i po sprawie. Jeśli podaję coś w linku, film, książkę, artykuł, to niech ktoś będzie łaskaw albo obejrzeć i zapoznać się argumentami czy wątpliwościami autora, albo przeczytać książkę i dopiero potem włączać się do dyskusji. A gdzie ja powiedziałem, że ze wszystkim, co linkuję, zgadzam się do końca? Nigdzie.
    I czytać ze zrozumieniem, a nie z góry przyjętym negowaniem. Tak, jak rozumienie tego testu ,że ja już nie muszę go przechodzić, a to był element końcowy cytatu, a nie moje zdanie, świadczy to tylko o… , no o czym?, już napisałem wyżej.
    To nie ja czepiam się @tejota, tylko on mnie, głupimi, wyrwanymi z kontekstu, pytaniami.

    Mój komentarz
    Optymatyk, zadałem ci kilka pytań dotyczących dokładnie tego, co linkowałeś, co rzucałes na EP metodą ja rzucam myśl, a wy ją łapcie, czyli myśl o Żydach-Chazarach.
    Nie powiedziałeś od siebie nic na tentemat, jedynie linkowałeś i kopiowałeś artukuły netowe o syjonizmie, jakies wypowiedzi typu protokóły mędrców syjonu, wywiad z babcią, która powiedziała, ze żydzi kradną, itd.

    Optymatyk, pisz od siebie, swoimi słowami. Nie markuj dyskusji tym, że ty podajesz źródła, niech blogowicze czytają, tylko weź w niej udział. Napisz, coś od siebie w temacie, który zainicjowałeś –. Żydzi, to-Chazarzy (Chazarowie).
    Nie zpomnij o moim pytaniu dotyczącym krótkiego wymownego zdania podanego przez ciebie jako cytat – kto jest winien nam 3 biliony dolarów za mordertswa, okradanie i kolaborację.
    Pzdr, TJ

  371. Antysemicki kabotyn, u którego w domu podobno mówiło sie po francusku,ćwierka z ustralijską damą na temat likierów i wspomina pólgęska z chrzanem. Te arystokratyczne pogaduszki niechybnie wzbogacają blog, w przeciwieństwie do nudnych dywagacji tejota, które jak słusznie auważyła wikwintna dama z Australii, są niedojrzałe i przeszkadzają tym arystokratom wymieniac spostrzeżenia na temat ptaszków, kotów i smaku żabich udek.
    Trudno,atoli wszelako będziemy bynajmnie czasami niegrzecznie wszakże przeszkadzać owym błyskotliwym umysłom nudnymi, przyziemnymi takoż a jakzesz nudnymi tematami bez pólgęska au revoir.

  372. @Herstoryk
    14 lutego o godz. 9:43

    Chciałbym zapewnić, iż tradycja czynienia po domach nalewek we wspomnianej przez Ciebie okolicy nie tylko nie wygasła, ale ma się dobrze i wręcz kręgi coraz szersze zatacza (się). Większość wytworów jest likierowata. Niestety, bo omijam je szerokim łukiem, jako że słodkie okrutnie (tak je odbieram). Tradycyjnie dodają tam (prawie) do wszystkich zaczynów czarny bez (black without). Jeżeli zatem, przy degustacji, pytany jestem o rodzaj produktu, wymieniam zawsze tenże. W tzw. międzyczasie przestałem się już wstydzić oszustwa, bo wszyscy wiedzą, że to mistyfikacja. Ale tradycja pozostała.

  373. @tejot 9:55

    wszyscyśmy chyba popełnili błąd, próbując odbierać @Optymatyka jako normalnego uczestnika. My nie rozmawiamy z człowiekiem, mającym jakąś opinię o czymkolwiek (co literalnie w poście do mnie zadeklarował). My mamy do czynienia z cytatem. A cytat ma to do siebie, że stanowi zamkniętą i niezmienną całość. Do ewentualnych rozmów możemy spróbować powrócić, jeśli zza cytatów wychynie coś na kształt człowieka. Inaczej ugrzęźniemy w kapuście. A, jak powszechnie wiadomo (że użyję ulubionej zagrywki różnych autorów), człowiek nie zając i samą kapustą długo się nie pożywi. Nawet jeśli to będzie kapusta kwaśniewska.

  374. @paradox57
    14 lutego o godz. 11:38
    A jak odbierasz Lewego?

  375. @Ewa-Joanna 12:09

    Lewego?
    Czemu akurat jego? Ale konkretnie to podobnie jak Ciebie, @Toby’ego, @lonefathera, @namargineskę, @pombocka, nawet @seleukosa. Ze wszech miar pozytywnie. Pomijam jeszcze kilka osób tu będących, a które darzę niekłamaną sympatią, bo mam wrażenie, że @Lewy jest w Twoim mniemaniu z tych bardziej, że tak ich określę, kontrowersyjnych. Czemu? Trzymają się konkretów i mają ten obyczaj, że jeśli już o czymś piszą, to jest to solidnie podparte. Nie lawirują.

  376. PS. Generalnie wyrażają własną opinię.

  377. @paradox57
    14 lutego o godz. 13:13
    Bo mam wrażenie, że się Lewy ostatnio jakoś pogubił.

  378. @tejot
    14 lutego o godz. 9:55
    Poniżej jest odpowiedź na twoje idiotyczne pytania, o co mi w ogóle chodzi, posługując się materiałami zalinkowanymi, i co tu qrva jest niejasne? A te 3 biliony to był komentarz, nic więcej, jak ludzie myślą – coś nimi powoduje. A ty jak małe niedorozwinięte dziecko, dlaczego to, dlaczego tamto.

    Optymatyk
    13 lutego o godz. 21:06
    https://wiadomosci.onet.pl/religia/aktualnosci/instytut-statystyki-kosciola-katolickiego-wzrasta-liczba-ksiezy-odchodzacych-z/kdpxndz
    Nareszcie ta semicka religia zalicza doły.
    …………………………………….
    To ta część:

    Tak też każdy antychrześcijanin, antykatolik, ateista jest antysemitą, ze względu na potępianie/niewyznawanie religii czysto semickiego pochodzenia. Tak, wszyscy ateiści wychowani na sprzeciwie wobec tej religii są lub powinni być z automatu antysemitami. Przypominam, że każda religia jest równocześnie polityką. Każdy taki, w uważaniu jej wyznawców, jest lub powinien być, z racji jej źródeł, antysemitą w sensie religijnym. Nieakceptowanie tych wierzeń jest wyrazem anty wobec ludzi w nią wierzących. W tym sensie mogę być antysemitą. Bywają Semici, którzy też są antysemitami, tak, jak ja. Nic nie mam do ludzi, jakiejś grupy etnicznej, ze względów biologicznych jesteśmy tym samym, różnimy się tylko tym, co wyznajemy lub nie, i stajemy wobec siebie w pozycji anty. To magiczna zawartość głowy powoduje antagonizmy i powstawanie w związku z tym, różnych any-głupot. Sparaliżowane umysłowo wyznaniami, wadliwie działające głowy tworzą konstrukty myślowe różnicujące i separujące wrogością ludzi. Takim konstruktem jest judaizm i wszystkie powstałe na jej podstawie religie, wśród ludów semickich, zaszczepione później ogniem i mieczem, reszcie świata, prócz Dalekiego Wschodu. Na gwałt potrzebna jest dejahwizacja tej (większej) części świata. „Ludzie ludziom…”, bez względu na pochodzenie etniczne, …zgotowali taki los”. I tylko ludzie mogą to odwrócić, wykazując zatrute źródła tej parszywej religijności, tam w Palestynie.
    Znikną wtedy wszystkie anty – głupoty, dzielące rodzaj ludzki.
    Jak to napisał S. Staszic:
    „Bez religii nigdy by rodzaj ludzki nie był w niewoli.” s.343 „Ród ludzki”

    To jest synteza tego, co myślę m.in. na podstawie materiałów zalinkowanych. Czego ty się tam doszukujesz, tego nie wiem, antysemityzmu?, to jesteś w czarnej dupie.
    I nie zamierzam już więcej się tym zajmować. „Pop swoje, czort swoje.”

  379. @

    Optymatyk
    Wlazł na patyk.
    Spadł z patyka
    I utyka.

  380. https://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/pko-ekstraklasa-kibice-bezkarni-a-kluby-bezradne-kto-rzadzi-polska-pilka/5res7bt
    „Brutalna prawda jest taka, że czekamy na stadionie na pierwszego trupa. Wtedy pewnie przyjdą radykalne decyzje i państwo się obudzi.”
    ………………………………..
    Analogiczna sytuacja jest na politycznych „występach”, naszych pożal się boże politykierów. „Czekamy (…) na pierwszego trupa” i wtedy państwo się nie obudzi, bo „kiedy rozum śp,i to budzą się demony”i dojdzie do krwawej jatki. Preludium oglądaliśmy na stadionie w Lublinie w TV, jak ok. 50 zamaskowanych kiboli napi…lało się na pięści, aż huczy. Dobrze ,że nic się wielkiego nie stało, ale gdy padnie pierwszy trup, to się zacznie. Potem fala nienawiści do wrogów rozleje się po całym kraju i wojna domowa gotowa. O co?, o wszystko, o cokolwiek. „A kościół milczy, jak za okupacji”, jak mawia Stanisław Słowianin z sąsiedniego bloga, bo kościołowi jest to, po cichu, na rękę, zresztą, obecnej władzy też.
    Rozwydrzenie narodowo-katolickie weźmie górę. W wadliwie zorganizowanym kraju takie rzeczy są „normalnością”. Parlamentarzystom, (niektórym), już też nie dużo brakuje, aby wziąć się za bary. Od „facków” się zaczyna, potem dłoń w kułak i „targanie po szczękach”.

    Stare słowa, ale prawda wciąż aktualna – „Wlewają w nas ten jad nienawiści i ci z lewa, i ci z prawa, tylko po to, abyśmy się żarli nawzajem, wyzywali się i bili się między sobą. A oni? A oni zawsze się dogadają, będą kraść, bogacić się i będą robili z nami co tylko będą chcieli i powiedzą, że to wszystko w imię demokracji.” ~ Andrzej Lepper

  381. @Qba
    14 lutego o godz. 13:56

    Nie bój żaby, nie bój żaby.
    Czy żeś zdrowy – aby?

  382. @paradox57
    14 lutego o godz. 11:38

    Moją opinię o komentarzach @Optymatyka wyraziłem na samym początku jego bywania tutaj.
    To drugi Wacław, ta sama czynność mózgu zasilanego słoniną i protokołami wiadomych mędrców w różnych wersjach, nic z własnego myślenia, jak mu zabrać cytaty, to tak jak zabrać de-zer-terowi Strażnicę 🙄
    A jak mu próbujesz wyjaśnić o co ci chodzi i czego byś oczekiwał, to się zamienia w impertynenta i chama.
    Agresywne zachowanie świadczy w takiej sytuacji o braku argumentów lub nierozumieniu o co biega.

    Byłem na śniegu, który spadł w nocy.
    Sanki nie chciały zjeżdżać z górki, choć ratrak wytrasował, bo po dwóch godzinach zrobiło się wiosennie, płozy grzęzły w rozmiękłym, oklejały się mokrym, więcej marszu niż zjeżdżania, ale widoki piękne. I (prawie) żadnych innych ludzi.

    Ma być znowu słoneczny weekend, więc Hunowie w drodze 🙄

  383. Optymatyk
    14 lutego o godz. 13:40
    @tejot
    14 lutego o godz. 9:55
    Poniżej jest odpowiedź na twoje idiotyczne pytania, o co mi w ogóle chodzi, posługując się materiałami zalinkowanymi, i co tu qrva jest niejasne? A te 3 biliony to był komentarz, nic więcej, jak ludzie myślą – coś nimi powoduje. A ty jak małe niedorozwinięte dziecko, dlaczego to, dlaczego tamto.

    Mój komentarz
    Optymatyk, nie odpowiedziałeś na moje pytania w sprawie Żydów-Chazarów, w sprawie Talmudu, który napisali Chazarzy, w sprawie genów chazarskich (co to jest?), w sprawie kogoś, kto jest winny nam 3 biliony dolarów za morderstwa, lichwę i kolaborację.

    Nie pisz, że „tak ludzie myślą”, bo jest wiadomym, ze ludzie różnie myślą. Napisz, co ty myślisz o winnych odszkodowania 3 bln dolarów nam i za co.
    Teraz zamieściłeś dywagacje o upadku religii semickiej(?), co nie ma nic wspólnego z genami Chazarów, Żydami-Chazarami i odszkodowaniem za morderstwa, lichwę o wieloletnia kolaborację.

    Zapychasz blog watą postronności. Wklejasz coraz to nowe teksty nie na temat, który sam zainicjowałeś na LA powyżej.
    Pzdr, TJ

  384. tejot
    14 lutego o godz. 16:01
    Nie odpowiadam na głupie pytania.

  385. Optymatyk
    14 lutego o godz. 16:28
    tejot
    14 lutego o godz. 16:01
    Nie odpowiadam na głupie pytania.

    Mój komentarz
    Trzeba było tak od razu zastrzec – piszę na LA, lecz nie odpowiadam za to co piszę.
    Pzdr, TJ

  386. @tejot
    14 lutego o godz. 16:40
    Pie…lisz jak potłuczony.

  387. Radio TOK FM, 14.02
    Adam Michnik o TVP
    „Kiedys Jerzy Urban mial fantazje, teraz to jacys marcowi troglodyci”
    2 mld na media publiczne zamiast na onkologie.

  388. @ ozzy
    14 lutego o godz. 17:46

    Adam Michnik o TVP
    „Kiedys Jerzy Urban mial fantazje…”

    Chyba ciągle ma.

    https://www.youtube.com/watch?v=pTjSB6i1-yA

  389. Zenek to moj rodzaj ateizmu.Tez pamietam od poczatku…all this crap…; https://www.youtube.com/watch?v=1Msh7BvJpkI

  390. Optymatyk
    14 lutego o godz. 17:01
    @tejot
    14 lutego o godz. 16:40
    Pie…lisz jak potłuczony.

    Mój komentarz
    Optymatyk, w dyskusji, do której nakłaniałeś blogowiczów LA, a do której nie przystąpiłeś, pozostały ci tylko epitety.
    Pzdr, TJ

  391. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/konflikt-polska-rosja-politolog-komentuje-spor-historyczny/h0vn3cb
    Politolog komentuje dalej: „Historycy wiedzą, że nie wolno pytać »co by się stało, gdyby«? Można jednak założyć, że gdyby Polacy wpuścili Armię Czerwoną do swojego kraju – pod pewnymi warunkami – w celu odparcia inwazji hitlerowskiej, historia potoczyłaby się inaczej z pewnością II wojna światowa i Holokaust nie potoczyłyby się tak, jak się potoczyły. Polska nigdy nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za tę fatalną decyzję, która pomogła utorować drogę do wojny. Nie to, że winna jest ofiara – winnymi są Niemcy, a i w niemałym stopniu także Rosja. Ale brak gotowości Polaków do wzięcia odpowiedzialności za błędne decyzje jest również częścią historycznego zapisu. Zawsze podnoszę tę kwestię w rozmowach z polskimi uczonymi i liderami, a odpowiedzi jeszcze nie otrzymałem”.
    (…)
    Kwestia Powstania Warszawskiego
    Ekspert próbuje zrozumieć działania Polaków w czasie wojny. „Po pierwsze, polska konspiracyjna Armia Krajowa, która działała pod dowództwem polskiego rządu emigracyjnego w Londynie, nie prowadziła w czasie okupacji niemieckiej znaczących operacji oporu. A w czasie powstania w getcie warszawskim w kwietniu 1943 r., Armia Krajowa nie udzieliła znaczącej pomocy Żydom z getta. Konspiracja postanowiła się zbuntować dopiero wtedy, gdy Armia Czerwona zbliżyła się do Warszawy”. Avari uważa, że Polacy specjalnie nie wpuścili sowieckich żołnierzy do Warszawy, kiedy Armia Czerwona w czasie Powstania Warszawskiego stacjonowała pod miastem. Według politologa Polacy mieli odrzucić pomoc radziecką, bo sami chcieli się wyzwolić spod nazistowskiego jarzma, bez niczyjej pomocy.
    (…)
    Shlomo Avineri twierdzi, że w całym sporze nie chodzi o znalezienie winnego, bo wina należy do nazistowskich Niemiec. „Chodzi o to, by zrozumieć, że działania w historii mają konsekwencje, nawet jeśli gracze nie zawsze są tego świadomi”.
    …………………………..
    Moża się zgodzić z tego typu dywagacjami, bo polityków mieliśmy wtedy do d..y i kraj tak naprawdę nie był „silny, zwarty i gotowy”, oprócz elit, które wykazaly niezwykłą gotowość zaleszczykowską.

  392. Może przyjmijmy zasadę, że @Optymatyk prezentuje tutaj, co go danego dnia podnieciło, zachwyciło lub wzburzyło?
    Kto chce, niech czyta te linki, książki, eseje i zgaduje motywację bez zadawania „głupich pytań”.
    Ja je przeważnie przewijam.

  393. … z powodu vita brevis

  394. https://demotywatory.pl/4976052/365-dni-z-Andrzejem
    Andrzej, zrób ze mną to, co z konstytucją! hehehehe

  395. Nie lubię Walentynek i też Haloween. Może dlatego, że były mi obce, gdy wzrastałem w moim mini-społeczeństwie, a może przyczyna leży w obyczajach naszej rodziny.?
    Mój ojciec zbytnio się przejął maksymą biblijną: „… i rozmnażajcie się”! W okresie 10 pierwszych lat małżeństwa spłodził siedmioro dzieci (ja byłem chwilowo ostatnim), które przeżyły wojnę, ale jeszcze „dorobił” dwoje. W tej sytuacji o pieszczotach nie mogło być mowy, tylko robota, abyśmy nie umarli z głodu, to wszystko w okresie największego kryzysu ekonomicznego na świecie. Nie pamiętam, aby mnie ojciec kiedykolwiek wziął na kolana a o wyuzdanych czułościach nie mogłem marzyc, cieszyłem się, gdy tylko starsi bracia oberwali pejczem dla psa.
    Podobnie było z matką, potwornie zmęczoną nadmiarem obowiązków. Matka pracowała na kilku etatach (domowych i polnych) , a rodzenie tylu dzieci też stwarzało problemy.
    Widać przejąłem manierę niepokazywania uczuć, na czym ucierpiała moja żona i może córki, bo syn urodził się martwy. Nie wiem po co ja takie intymne sprawy wyjawiam, ale nie lubię Walentynek!
    Usiadłem rano do komputera, chciałbym coś genialnego napisać, a tu jedyny Omar, którego znam, to z powieści Karola Maya. Otwieram portal TVN24 i wpada mi w oko tytuł wieści o środkowym palcu pewnej p=oślicy. Napisałem znakomity paszkwil, bardzo złośliwy… i nic! Pisałem niestety w prostokącie na blogu i diabeł mi wszystko zeżarł!!! To mi ostudziło chęć blogowania.
    Dzień przebiegł nietypowo, sytuacja przypominała hymn szpitala onkologicznego w Gliwicach – piosenka Ireny Sanor – „Powrocisz tu…”! U mnie jest inny adres – Nysa, endoskopowe czyszczenie lub wsadzanie stentu do przewodów trzustkowo-wątrobowych. Zeżarłem tuzin tabletek, przeleżałem w łóżku a teraz wylazłem jako zupełnie inny człowiek, łagodny i myślący tylko dobrze o innych ludziach, bo może będzie to mój ostatni pobyt w szpitalu. Zupełnie nie rozumiałem już, dlaczego ja tak napadałem na tę posłankę. Ona chciała dobrze, w duchu chciała te dwa miliardy przekazać chorym, ale robiła to w swoisty sposób.
    Po pierwsze pokazała, ze jest człowiekiem na właściwym miejscu tzn. w Komisji Kultury – własny poziom demonstrowała tym paluszkiem.
    Do tego jest w Komisji Środków Przekazu”! Czy znacie lepszy sposób przekazu swojej opinii niż tym środkowym palcem? A jest to środek tani i TVP nie potrzebuje tych 2 miliardów, mając do dyspozycji tak tanie środki przekazu do realizacji misji.
    Zmartwiło mnie tylko, że teraz wypiera się użycia palca jako środka przekazu, tylko chciała sobie sztorcem wybić oko z diabolicznie uśmiechniętej gęby. Kończę ten panegiryk i zamierzam testować mój układ pokarmowy według hamletowskiego porzekadła: „Jeść coś na kolację, czy poczekać do rana – wot jejst the question”?

  396. Tobermory
    Masz rację – vita brevis i do tego „beschissnis”!

  397. Antonius
    14 lutego o godz. 20:59
    Trzymaj się , dzielny Antoniusie. Lubię Twój gorzki humor, chyba Ci troche zgorzkniał na starość, bo podejrzewam, że jak byłeś młodszy to bardziej byłeś takim radosnym Colas Breugnon. Choc z takim zimnym dzieciństwiem to może taki radosny nigdy nie byłeś.
    Ale pozostała Ci stoicka mądrość, takie smutne pogodzenie się z losem.
    Gdybyśmy zmarli jakieś dziesięc lat wcześniej, to bysmy nie zobaczyli tego pisowskiego łajdactwa , a tak musimy sie podtruwać na starość patrząc na to niebywałe ludzkie bydełko.
    Po wojnie nie było wesoło, sczególnie takim jak Ty z zakumuflowanej opcji, ale wtedy przesladowali Cię jednoznaczni bandyci. Dziś pis, to nie wiadomo jak to okreslic, to jakaś ohydna galareta, glejak, który wciska sie wszędzie, zatruwa, paraliżuje, błogoslawiony przez nowotwór kaka. Naród zatruty, nie ma jak sie bronić.
    A trzeba było nam umrzeć.

  398. @Tobermory
    14 lutego o godz. 19:48
    Bardzo dobra zasada. Ja lubiłam kiedyś Wieśka, teraz czasem czytam Optymatyka, a obu dla linków i ciekawych informacji które wyszukują. Mogę akceptować albo nie, ale traktuję to jako sposób na dowiedzenie się czegoś, a sama jestem zbyt leniwa i zbyt zajęta, aby gmerać po necie. A tu mam gotowe, na widelcu prawie.
    Natomiast stosowanie pewnych chwytów erystycznych w rzekomej dyskusji budzi mój niesmak.

  399. Dla Lewego na poprawienie samopoczucia:
    Rok 2020. Do żołnierza pilnującego wejścia do pałacu prezydenckiego podchodzi staruszek i prosi: – Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z prezydentem Dudą…
    – Proszę pana – tłumaczy wojak – Andrzej Duda nie jest już prezydentem.
    – No tak. Dziękuję – mówi staruszek i odchodzi.
    Następnego dnia sytuacja się powtarza:
    – Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z prezydentem Dudą…
    – Proszę pana. Pytał pan już wczoraj, a ja panu odpowiedziałem, że pan Duda nie jest już prezydentem…
    Staruszek znów dziękuje i odchodzi. I tak przez kilka dni. W końcu, po kolejnym pytaniu żołnierz nie wytrzymuje:
    – Przychodzi pan tu od tygodnia i za każdym razem tłumaczę panu, że pan Andrzej Duda nie jest już prezydentem.
    – Wiem panie oficerze – uśmiecha się staruszek. – Ale ja tego po prostu uwielbiam słuchać.
    *
    Warszawa, korek, do jednego kierowcy odzywa się drugi:

    Słuchaj, porwali prezesa Kaczyńskiego, żądają 100 milionów złotych, bo inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę…
    Tak? A po ile dają inni kierowcy?
    No tak po 2 – 3 litry…
    *
    Zbigniew Ziobro trafił do szpitala. Po operacji lekarz zwołał konferencję prasową i mówi do dziennikarzy:

    Proszę państwa, ten pan już nigdy nikogo o nic nie oskarży.
    *
    Wiezie taksówkarz posłankę Pawłowicz. Na zakończenie kursu okazało się, że ta nie ma przy sobie żadnych pieniędzy. Więc taksówkarz zawraca i jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawie.

    Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszą nic mi nie robić, jestem posłem na Sejm, znam ważnych ludzi, mam wiele spraw do załatwienia – mówi, prawie płacząc, posłanka.
    Serio? A ja mam 40 królików. Rwij trawę pasożycie – odpowiada taksówkarz.
    *
    Przychodzi Jarosław Kaczyński do wróżki i mówi:

    Opowiedz mi o mojej przyszłości.
    Widzę, że jedziesz odkrytym, długim samochodem, a wokół samochodu setki tysięcy Polaków.
    Kaczyński się uśmiecha.
    Wróżka kontynuuje:
    Widzę, że ludzie są bardzo zadowoleni, stoją z flagami, krzyczą radośnie i mają szczęśliwe twarze.
    Kochają mnie… A czy ściskam im ręce? – cieszy się prezes.
    Nie.
    A dlaczego?
    No jak dlaczego ?! Trumna jest zamknięta.

  400. @Ewa-Joanna
    14 lutego o godz. 22:52
    „… teraz czasem czytam Optymatyka,…”
    ……………….
    Nie czytaj, bo pisząc o tym, sama możesz narazić się na ostracyzm. Ja jestem, ogólnie rzecz biorąc, wywrotowcem. Mnie nigdy nie podobały się i nie podobają oficjalnie przyjęte definicje zjawisk czy to historycznych, czy społecznych współczesnych. Dlatego lubię ludzi drażnić, jak tu, swoimi linkami. I jest śmiesznie, kiedy widzę ich bezradność wobec przyjętych zaskorupiałych paradygmatów, jakimi są otoczeni. Ja ich częściowo rozumiem, też mógłbym ich popierać, ale wtedy, co to byłaby za dyskusja, przecież oni dawno by zasnęli, chociaż niektórzy już od dawna śpią, umysłowo.
    Weź takiego @tejota, ma dobre komentarze polityczne, ale historia to u niego, jak za króla ćwieczka – beton. Odprny na innowacje, na zasadzie, że to „zestaw uzgodnionych kłamstw” i co z tego innego niż przyjęte, wynika.
    I jeszcze usilne próby zamulania dyskusji głupimi pytaniami. To już jakieś zespół natręctw psychopatycznych.
    To forum może jawić się jako towarzystwo wzajemnego poklepywania się po ramieniu (z małymi wyjątkami), a tu powinna być „burza mózgów”, jak to się kiedyś mówiło, a co jest?, negacja wszystkiego, co niektórym nie pasuje do przyjętych od dawna schematów. Schematologia filozoficzna i filozofia schematów, zręcznie opleciona słowotokiem, nijak nie pasującym do poruszanych tematów. I ta maniera lingwistyczna, jakiego to ja języka nie znam, no kurczę, podejrzewam, że żadnego perfekcyjnie. To jest polskie forum dyskusyjne, a nie innojęzyczne.
    Ciągła analiza tekstów, jak na lekcji j. polskiego, co też autor miał na myśli, miast syntezy. Nie dam się ustawić żadnemu interlokutorowi w charakterze pachołka, chłopca do bicia, czy coś w tym stylu. Wiek, czy broda, a nie czyni filozofem, na zasadzie mądry nie jest wykształconym, a wykształcony nie jest mądrym, to coś pomiędzy. I to przepytywanie do zmęczenia tematu i zawodnika, byle tylko nic od siebie, a jeśli już, to autorytatywnie ,że to bzdura, nie bo nie itp. Takie smędzenie i biadolenie. Czasami myślę, że niektórzy powinni już raczej ograniczyć się tylko do czytania lub opisów krajobrazów otoczenia, w którym żyją i przepisów kulinarnych ( to nie dotyczy niezwykle sprawnego umysłowo i fizycznie @pombocka – pozdrawiam), to im wychodzi znakomicie. Szkoda ,że @jakub01 nie zagląda tutaj, nie ze wszystkim się zgadzamy ale tolerujemy rozbieżności, bez zytecznch uwag.”…Casanova tutaj nie gości”.
    https://i.pinimg.com/originals/f4/20/39/f42039b128a838fce01a817cf5a5564f.jpg
    Pozdrawiam

  401. Ewa-Joanna
    14 lutego o godz. 23:22
    wszystkie wywolaly niepohamowana wesolosc.
    Ale ostatni to …amen

  402. @Ewa-Joanna
    14 lutego o godz. 12:09

    Ja tam nie mam problemów z odbiorem. Wysilanie się na „anty” insynuacyjki, czy próby uszczypnięcie dandysem czy kabotynem bawią i śmieszą, równocześnie dając satysfakcję z obserwacji czyjegoś bezsilnego miotania się po zetknięciu z Brzytwą Occama (tym moim skrajnym uproszczeniem kwestii do XYZ).

    A zaś @Optymatyk popełnia moim skromnym zdaniem błąd słowotoku, w płonnej nadziei, że przebije tym skorupę głębokiej wiary u wyznawców …izmu, a także ucieka się do ezoterycznego wikłania, zamiast do upraszczania argumentów.

    W temacie kawałów jestem z @konstancją 🙂

  403. Jedyna prawdziwa informacja w TVP Info?

    Aktualna godzina.

    Lece po komarozol bo zostanie ze mnie szkielet!

  404. @Herstoryk
    15 lutego o godz. 0:42
    „…@Optymatyk popełnia moim skromnym zdaniem błąd słowotoku, w płonnej nadziei, że przebije tym skorupę głębokiej wiary u wyznawców …izmu, a także ucieka się do ezoterycznego wikłania, zamiast do upraszczania argumentów.”
    ……………………..
    Zgadzam się. Możliwe, że z dużo piszę (słowotok) ale wg. innych za mało, bo tylko wklejam . Ale co tam. Jakoś przez to przebrnę.
    Wszyscy są trochę jebnięci, tylko nie wszyscy są tego świadomi. hehehe

  405. Strasznie nasz Optymatyk tutejsza gawiedź gromi.
    Wszyscy to pojebancy, nie całkiem tego świadomi.
    Cóż wiec nam pozostaje pod ogniem takiego krytyka
    Nazwać go pojebancem jak podpowiada logika.

  406. Z sympatią dla Lewego, cd.

    W zatłoczonym autobusie stoi pobladły jegomość, który co pewien czas mówi głośno „O kurwa!”. Pasażerowie zwracają mu uwagę, ale on nie reaguje, tylko powtarza swoje. W końcu kierowca zatrzymuje autobus, podchodzi do faceta i grozi, że jeśli nie przestanie, to zawiezie go na policję. Na to facet nachyla się i szepcze kierowcy kilka słów do ucha. Kierowca pobladł i mówi:

    O kurwa! Ja bardzo państwa przepraszam, ale żona tego pana miała dziś w ręku wyniki badań Kaczyńskiego, z których wynika, że nie ma raka.
    O kurwa! – chórem odpowiedzieli pasażerowie.
    *
    Baca zapisał się do PiS-u.
    W karczmie sąsiad pyta go:

    Jondruś, dyć ty zawsze byłeś za PO, co Ci się stało?
    Ano widzis Wicuś, Maryna mi się z kochankiem łajdacy, syn Jontek w kreminale za kradziejstwa siedzi, córka Hanusia się psy Zakopiance prostytuuje, tom se pomyślał: „Zobacyta kurwy, kto komu wienksego wstydu narobi!!!”
    *
    Co oficjalnie łączy Jarosława Kaczyńskiego z Tadeuszem Rydzykiem?

    Celibat.
    * – seksistowski
    Do Wróżki przychodzi Śnieżka, Herkules i Quasimodo. Po chwili wychodzi zadowolona Śnieżka.

    Hurra! Nadal jestem najpiękniejsza.
    Po niej wychodzi Herkules.
    Hurra!!! Nadal jestem najsilniejszy.
    Po pół godziny wychodzi Quasimodo.
    Która to Pawłowicz?
    *
    Żona Ziobry potrąciła 2 pieszych na przejściu.

    Co z tym zrobimy? – pyta prokuratora strapiony małżonek pechowej prowadzącej.
    Śledczy chwilę główkuje i z radością oznajmia.
    Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki – 8 lat za ucieczkę i nieudzielenie pomocy temu pierwszemu.

  407. @Antonius
    14 lutego o godz. 20:59

    Nie lubię Walentynek i też Halloween. Może dlatego, że były mi obce, gdy wzrastałem w moim mini-społeczeństwie, a może przyczyna leży w obyczajach naszej rodziny.?

    Obce czy nie obce to dla mnie i moich nie problem. Mnie drażni i brzydzi rozszalała konsumerystyczna otoczka tych okazji. Na równi z podobnym dziś „obchodzeniem” tradycyjnych świąt – bożonarodzeniowych, wielkanocnych i innych. Życie jest krótkie, pełne zasadzek i często przykrych niespodzianek. No więc czemu sobie raz na jakiś czas nie poświętować, z jakiejkolwiek okazji, nawet „obcej”?? Nie, nie przez kupowanie wpychanego przez reklamy badziewia i ton żarcia nie do przeżucia, czy klepanie zdrowasiek pod przewodem plebana. Ale kameralnie, przez upichcenie czegoś ekstra, pod kieliszek czegoś ekstra, w wyluzowanym nastroju, uściskanie ukochanej osoby lub trzech, itp.

    PS.
    Jestem pewien, że zniosłeś subiekcje endoskopowe ze stoicyzmem Winnetou 😉 . Howgh! 🙂 Maya czytałem, ale dla mojego rocznika był już trochę z myszką. „Tomki” Szklarskiego były bardziej popularne.

  408. Ocho, kabotyn wyskoczył z brzytwą Ockhama ( w oryginale u kabotyna jakiegoś Occama) i na Occamie miotają się bezradnie zwolennicy .izmów , co tylko daje satysfakcje , rozśmiesza i bawi kabotyna.
    Ciekawe, jak znam blogi od lata, to wielokrotnie spotykalem sie z użyciem owej brzytwy. Po tym rozpoznaje sie kabotyna, bo tym „occamem” chce olśnic, pokazać go jak jokera w każdej sytuacji, onieśmielić. Poza tym brzytwa jest niebezpieczna, mozna sie nią skaleczyś.
    Osiolek Kłapouchy też szpanował wiedzą, w prawdzie nie occamem, ale znajomością litery „A”, pysznił się nią przed niedoksztalconym prosiaczkiem. Ale Klopouchy to nie byl takim jet set, wykwintnym obiezyświatem , co to ściga się z Arabami jachtami prezgryzając półgęski

  409. Trzeba kabotynie wybrać albo po polsku brzytwa Ockhama albo po angielsku occams-razor, a nie brzytwe occama albo ockham-razor.

  410. Optymatyk
    15 lutego o godz. 0:14

    Mój komentarz
    Optymatyk, zamiast odpowiedzieć na trzy krótkie pytania zadane przez tejota na temat zainicjowany przez przez ciebie, przedstawiony szeroko za pomocą linków na LA, wyrażasz w formie skargi, okrężnym sposobem abominację dla tejota w liście do Ewy-Joanny.

    Pytania na które odpowiedzi unika optymatyk, są następujące:

    1) Kto odkrył geny chazarskie?

    2) Kto przebadał Żydow na zawartość genów chazarskich?

    3) Optymatyk wkleił na LA cytat (musi być ten cytat ważny dla niego, skoro go zamieścił):

    „Żydzi są winni Polakom trzy biliony dolarów !!! Jest to skromne wyliczenie za kilkaset lat mordów, notorycznego okradania, bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami”.

    Tejot pyta w związku z cytatem:

    Kto konkretnie jest winien trzy biliony dolarów Polakom za kilkaset lat mordów, okradania, bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami?
    Pzdr, TJ

  411. tejot
    15 lutego o godz. 12:20
    Znowu zdenerwujesz Optymatyka i ten cię znowu opluje. Ale ja go rozumie; przeszkadzasz mu we wrzucaniu różnych klocków na blog, bawić się w piaseczku łopatką i wiaderkiem. On taki grzeczny chłopczyk, a ty zamęczas go jakimiś pytaniami. No to się czasem wqrwi.
    Zgódź się z Optymatykiem , ktory przytacza precyzyjne dane o obrabowaniu nas przez Żydów na sume trzech bilionów. Ja bym na twoim miejscu dorzuci jeszcze ze dwa biliony i to by zadowolilo Optymatyka i przestał cie wyzywać a nawet by cię polubil.

  412. @Aborygen
    15 lutego o godz. 4:01
    Ładnie się odgryzłeś, to i vive versa pseudo Aborygenie,
    Takich „pojebańców” wysyłano kiedyś, na australijską ziemię.
    Mieli dużo szczęścia autochtoni, że kontynent rozległy i mnogi,
    Pewnie by wybito ich, jak kiedyś Tasmanów, każdego i co do nogi.

    Miałem dawno temu ciotkę w Hobart, na wyspie, Tasmanii,
    Mówiła mi swego czasu, o morderczej angoli zabijania, manii.
    Takie są korzenie i źródła, naszej zachodniej demokracji.
    Nie ma racji bytu, kto nie ma mocy trzymać swoich racji.

  413. @Aborygen

    Do trzech bilionów od Żydów należy dorzucić teraz jeszcze Twoją osobistą odpowiedzialność za los Aborygenów, a zwłaszcza za wyrżnięcie Tasmanów przez angoli ogarniętych morderczą manią zabijania.
    Wstydź się, Aborygenie. Podwójnie się wstydź, bo nie dość, że przyczyniłeś się do wyrżnięcia autochtonów, to jeszcze przywłaszczyłeś sobie ich nazwę.

  414. Dostarczyć wam siekiereczki? 🙂

  415. https://www.znak.com.pl/ksiazka/slowianskie-dzieje-sensacyjne-odkrycia-genetykow-ujawniaja-prawde-o-pochodzeniu-slowian-debek-boguslaw-andrzej-113508
    Słowiańskie dzieje to kompendium wiedzy o dawnych dziejach Słowiańszczyzny oraz ludów z nią spokrewnionych z nią ludów. Opowieść zaczyna się wiele tysięcy lat temu, gdy na obszarach azjatyckich wyodrębniły się pierwociny ludów indoeuropejskich. Ludność tę nazwano Ariami. Niektóre ludy indoaryjskie, np. Scytowie i Sarmaci, skierowały się później na zachód, dokonując podbojów na terenie Europy. Z nich wyłonili się Prasłowianie. Stało się to co najmniej 7,5 tys. lat temu nad Dunajem, w dorzeczach Dniepru, Wisły, Odry i Łaby.
    W efekcie rozwoju tych ludów w średniowieczu powstały słowiańskie narody i państwa, w tym naród i państwo polskie. Autor odtwarza ten proces, korzystając także z najnowszych osiagnięć genetyki. Ukazuje też władców, wydarzenia polityczne i wojny, organizację społeczną oraz bogaty świat wierzeń religijnych poszczególnych grup Słowian.
    Słowiańskie dzieje to książka, która wprowadzając w skomplikowaną i fascynującą historię naszych przodków, wywołuje również refleksję nad naszym pochodzeniem.
    https://www.znak.com.pl/ksiazka/poczatki-ludow-europejczycy-czyli-slowianie-rewolucyjne-wyniki-ostatnich-badan-dna-boguslaw-debek-138357
    Bogusław A. Dębek w najnowszej publikacji rozwija wątki poruszone w książce „Słowiańskie dzieje”, cieszącej się sporym powodzeniem wśród czytelników. Praca jest oparta na najnowszych badaniach genetycznych, które w sposób rewolucyjny zmieniają dotychczasowe poglądy na genezę ludów europejskich, w tym Słowian.

    Dzisiejsi Europejczycy wywodzą się od niewielkiej grupy ludzi, która opuściła Afrykę ok. 70 tysięcy lat temu. To z niej wyodrębniły się ludy, które przez Bliski Wschód dotarły do Europy, Azji i na wyspy Oceanii, dając początek Indoeuropejczykom. Około czwartego tysiąclecia przed naszą erą część ludności określanej jako indoeuropejska ruszyła z powrotem na wschód, w głąb Azji, dokonując licznych podbojów. Ludy te są znane jako Ariowie i, jak dowodzą badania DNA, są najbliżej spokrewnione ze Słowianami.

    Autor opisuje najstarsze kultury protosłowiańskie i słowiańskie w Europie. Czytelnik dowie się m.in., czym były lendzielskie rondele i jakie znaczenie ma waza wykopana w 1976 roku w Bronocicach (województwo świętokrzyskie). Książka zawiera liczne mapy i ilustracje.
    https://www.empik.com/chazarowie-polityka-kultura-religia-vii-xi-wiek-dudek-jaroslaw,p1128984058,ksiazka-p

    Książka w serii „Korzenie Europy”, skupiająca się na dziejach Państwa Chazarów – prototureckiego ludu, który w VII–XI wieku panował na terenach obecnej wschodniej Ukrainy i Kaukazu. Wykorzystując dostępne źródła, wyniki badań archeologicznych i zasoby literatury światowej, autor przedstawia dzieje polityczne, gospodarcze, społeczne, ustrojowe i religijne Chazarii. Pokazuje przyczyny upadku tego państwa oraz niezwykle ciekawą i złożoną kwestię konwersji elit chazarskich na judaizm, a także relacje z głównymi sąsiadami: Bizancjum i kalifatem.
    https://www.empik.com/zydzi-czyli-niepoprawne-politycznie-opowiesci-o-komunistach-syjonistach-i-kolaborantach-zychowicz-piotr,p1122150783,ksiazka-p

    Najbardziej kontrowersyjna książka autora Obłędu ’44.

    Autor Paktu „Ribbentrop–Beck” i „Obłędu ’44” tym razem podjął drażliwy temat stosunków polsko-żydowskich. Jego poprzednie książki wywoływały ostre dyskusje i kontrowersje, żadna nie była jednak tak niepoprawna politycznie. Żydzi rozsierdzą zarówno filosemitów, jak i antysemitów.

    Piotr Zychowicz pisze o sprawach niewygodnych zarówno dla Polaków, jak i Żydów. O komunistach i żydowskich kolaborantach pod niemiecką okupacją, ale również o polskich szmalcownikach. O szkoleniu przez II RP żydowskich terrorystów i zamordowaniu przez nich polskiego konsula. O powstaniu w getcie warszawskim oraz tysiącach Żydów służących w Wehrmachcie… W książce znalazły się też kontrowersyjne rozmowy z wybitnymi żydowskimi intelektualistami, którzy mają odwagę głosić poglądy niepopularne w ich własnej społeczności.
    https://www.empik.com/zydzi-2-opowiesci-nieporawne-politycznie-zychowicz-piotr,p1217548884,ksiazka-p

    Kontynuacja bestselleru „Żydzi”. Piotr Zychowicz porusza w tej książce niemal wszystkie kontrowersyjne tematy, które wypłynęły podczas ostatniej wielkiej kłótni polsko-żydowskiej.

    Z jednej strony – żydowska policja w gettach, Judenraty, obozowe Sonderkommanda i „żydokomuna”. Z drugiej – działalność granatowej policji, polskie donosy, zabójstwa i antysemityzm oraz złożony problem stosunku podziemia do Holokaustu.

    W „Żydach 2” znalazły się również tematy współczesne – krwawe zamachy terrorystyczne, brawurowe akcje Mosadu, działalność lobby żydowskiego w USA, a nawet wojny izraelskich kibiców piłkarskich, przy których nasi kibole wydają się grzecznymi chłopcami.

    To najbardziej niepoprawna politycznie książka Piotra Zychowicza!

    W wydaniu w twardej oprawie materiały dodatkowe: historia czerwonego kata Salomona Morela i opowieść o szalonej akcji Mosadu oraz izraelskiej marynarki wojennej.
    …………………………………..
    I nic mnie to nie obchodzi, że to niektórych tutaj nie obchodzi.
    Wiedzy trzeba wiedzieć gdzie szukać a tam są odpowiedzi na pytania.
    Trzeba zasiąść i czytać, czytać, czytać. Przestać ględzić.
    Ja już się do tego zabieram.
    Przyjemnej lektury!
    „A to miej na pieczy, abyś czytał, kiedy tylko możesz.”

  416. @Ewa-Joanna
    15 lutego o godz. 13:23

    https://www.youtube.com/watch?v=hIgvDBK71kY

  417. @Ewa-Joanna 13:23

    Używam lepszych. Bardziej wyrafinowanych.

  418. W Ustrzykach Dolnych odebrano szkole imie Lecha Walesy. „Tak sobie mysle” / copyright
    Slowianin/ czy jeszcze cos zostalo z rozumu do odebranie. Jakoz braku rozumu czlek nie odczuwa, czego koronnym przykladem sa
    @Optymatykowe psychpatologiczne akrobacje.
    A jak mawial moj ulubiony pisarz, mistrz humoru Janusz Glowacki w nocy widac gorzej.

  419. Optymatyk
    15 lutego o godz. 14:10
    https://www.znak.com.pl/ksiazka/slowianskie-dzieje-sensacyjne-odkrycia-genetykow-ujawniaja-prawde-o-pochodzeniu-slowian-debek-boguslaw-andrzej-113508
    Słowiańskie dzieje to kompendium wiedzy o dawnych dziejach Słowiańszczyzny oraz ludów z nią spokrewnionych z nią ludów. Opowieść zaczyna się wiele tysięcy lat temu, gdy na obszarach azjatyckich wyodrębniły się pierwociny ludów indoeuropejskich. Ludność tę nazwano Ariami. Niektóre ludy indoaryjskie, np. Scytowie i Sarmaci, skierowały się później na zachód, dokonując podbojów na terenie Europy. Z nich wyłonili się Prasłowianie. Stało się to co najmniej 7,5 tys. lat temu nad Dunajem, w dorzeczach Dniepru, Wisły, Odry i Łaby.
    W efekcie rozwoju tych ludów w średniowieczu powstały słowiańskie narody i państwa, w tym naród i państwo polskie. Autor odtwarza ten proces, korzystając także z najnowszych osiagnięć genetyki. Ukazuje też władców, wydarzenia polityczne i wojny, organizację społeczną oraz bogaty świat wierzeń religijnych poszczególnych grup Słowian.
    Słowiańskie dzieje to książka, która wprowadzając w skomplikowaną i fascynującą historię naszych przodków, wywołuje również refleksję nad naszym pochodzeniem.
    https://www.znak.com.pl/ksiazka/poczatki-ludow-europejczycy-czyli-slowianie-rewolucyjne-wyniki-ostatnich-badan-dna-boguslaw-debek-138357
    Bogusław A. Dębek w najnowszej publikacji rozwija wątki poruszone w książce „Słowiańskie dzieje”, cieszącej się sporym powodzeniem wśród czytelników. Praca jest oparta na najnowszych badaniach genetycznych, które w sposób rewolucyjny zmieniają dotychczasowe poglądy na genezę ludów europejskich, w tym Słowian.
    Dzisiejsi Europejczycy wywodzą się od niewielkiej grupy ludzi, która opuściła Afrykę ok. 70 tysięcy lat temu. To z niej wyodrębniły się ludy, które przez Bliski Wschód dotarły do Europy, Azji i na wyspy Oceanii, dając początek Indoeuropejczykom. Około czwartego tysiąclecia przed naszą erą część ludności określanej jako indoeuropejska ruszyła z powrotem na wschód, w głąb Azji, dokonując licznych podbojów. Ludy te są znane jako Ariowie i, jak dowodzą badania DNA, są najbliżej spokrewnione ze Słowianami.
    Autor opisuje najstarsze kultury protosłowiańskie i słowiańskie w Europie. Czytelnik dowie się m.in., czym były lendzielskie rondele i jakie znaczenie ma waza wykopana w 1976 roku w Bronocicach (województwo świętokrzyskie). Książka zawiera liczne mapy i ilustracje.
    https://www.empik.com/chazarowie-polityka-kultura-religia-vii-xi-wiek-dudek-jaroslaw,p1128984058,ksiazka-p
    Książka w serii „Korzenie Europy”, skupiająca się na dziejach Państwa Chazarów – prototureckiego ludu, który w VII–XI wieku panował na terenach obecnej wschodniej Ukrainy i Kaukazu. Wykorzystując dostępne źródła, wyniki badań archeologicznych i zasoby literatury światowej, autor przedstawia dzieje polityczne, gospodarcze, społeczne, ustrojowe i religijne Chazarii. Pokazuje przyczyny upadku tego państwa oraz niezwykle ciekawą i złożoną kwestię konwersji elit chazarskich na judaizm, a także relacje z głównymi sąsiadami: Bizancjum i kalifatem.
    https://www.empik.com/zydzi-czyli-niepoprawne-politycznie-opowiesci-o-komunistach-syjonistach-i-kolaborantach-zychowicz-piotr,p1122150783,ksiazka-p
    Najbardziej kontrowersyjna książka autora Obłędu ’44.
    Autor Paktu „Ribbentrop–Beck” i „Obłędu ’44” tym razem podjął drażliwy temat stosunków polsko-żydowskich. Jego poprzednie książki wywoływały ostre dyskusje i kontrowersje, żadna nie była jednak tak niepoprawna politycznie. Żydzi rozsierdzą zarówno filosemitów, jak i antysemitów.
    Piotr Zychowicz pisze o sprawach niewygodnych zarówno dla Polaków, jak i Żydów. O komunistach i żydowskich kolaborantach pod niemiecką okupacją, ale również o polskich szmalcownikach. O szkoleniu przez II RP żydowskich terrorystów i zamordowaniu przez nich polskiego konsula. O powstaniu w getcie warszawskim oraz tysiącach Żydów służących w Wehrmachcie… W książce znalazły się też kontrowersyjne rozmowy z wybitnymi żydowskimi intelektualistami, którzy mają odwagę głosić poglądy niepopularne w ich własnej społeczności.
    https://www.empik.com/zydzi-2-opowiesci-nieporawne-politycznie-zychowicz-piotr,p1217548884,ksiazka-p
    Kontynuacja bestselleru „Żydzi”. Piotr Zychowicz porusza w tej książce niemal wszystkie kontrowersyjne tematy, które wypłynęły podczas ostatniej wielkiej kłótni polsko-żydowskiej.
    Z jednej strony – żydowska policja w gettach, Judenraty, obozowe Sonderkommanda i „żydokomuna”. Z drugiej – działalność granatowej policji, polskie donosy, zabójstwa i antysemityzm oraz złożony problem stosunku podziemia do Holokaustu.
    W „Żydach 2” znalazły się również tematy współczesne – krwawe zamachy terrorystyczne, brawurowe akcje Mosadu, działalność lobby żydowskiego w USA, a nawet wojny izraelskich kibiców piłkarskich, przy których nasi kibole wydają się grzecznymi chłopcami.
    To najbardziej niepoprawna politycznie książka Piotra Zychowicza!
    W wydaniu w twardej oprawie materiały dodatkowe: historia czerwonego kata Salomona Morela i opowieść o szalonej akcji Mosadu oraz izraelskiej marynarki wojennej.
    …………………………………..
    <I nic mnie to nie obchodzi, że to niektórych tutaj nie obchodzi.
    Wiedzy trzeba wiedzieć gdzie szukać a tam są odpowiedzi na pytania.
    Trzeba zasiąść i czytać, czytać, czytać. Przestać ględzić.
    Ja już się do tego zabieram.
    Przyjemnej lektury!
    „A to miej na pieczy, abyś czytał, kiedy tylko możesz.”

    Mój komentarz
    Optymatyk, w jakim celu wklejasz na LA omówienia, wstępy do książek o Słowianch i Żydach?
    Gdzieś w omówieniu dojrzałeś fragment o Chazarach, w którym jest powiedziane, że „Książka w serii „Korzenie Europy”, skupiająca się na dziejach Państwa Chazarów – prototureckiego ludu, który w VII–XI wieku panował na terenach obecnej wschodniej Ukrainy i Kaukazu”.

    Chazarowie nie istnieją niemal tysiąc lat. Tak jak nie istnieją Hunowe, Fenicjanie, Scytowie, Sarmaci, Hetyci, Ostrogoci, itd.

    Skoro nie istnieją, to jak wg tej pracy o Żydach i Chazarach, którą zalinkowałeś na EP powyżej, było możliwe zidentyfikowanie genów chazarskich, skoro Chazarów nie ma? Nie ma, rozpłynęli się w masie innych populacji. Zresztą państwo chazarskie, to był zlepek bardzo różnych plemion.
    Kto odnalazł geny chazarskie u Żydów i kiedy? Podaj źródło.

    Druga sprawa
    Czy już odstąpiłeś o odpowiedzi na moje następujące pytanie:

    Kto konkretnie jest winien trzy biliony dolarów Polakom za kilkaset lat mordów, okradania, bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami?

    Pytanie zadałem w związku z cytatem zamieszczonym przez ciebie na EP jako istotna opinia, bo dotycząca długów jakie mają Żydzi względem Polaków:

    „Żydzi są winni Polakom trzy biliony dolarów !!! Jest to skromne wyliczenie za kilkaset lat mordów, notorycznego okradania, bandyckiej lichwy i kolaboracji z obcymi państwami”.
    Pzdr, TJ

  420. @

    Wiedza jest pokarmem duszy,
    Więc się zawsze taki trafi,
    Co się napcha aż po uszy,
    Bo nic więcej nie potrafi.

    Łyka wiedzę rozdziałami,
    Bo gryzieniem się nie kala
    I od kiedy jest tu z nami,
    Nie strawioną, wciąż wydala.

    Przydusiwszy nasze ego,
    Zdobądźmy się na heroizm
    I wybaczmy mu ten jego
    Trochę duszny metabolizm.

  421. Szanowni!

    Zdaje się, że dowiedzieliśmy sie już wszystkiego o Żydach. A nawet znacznie więcej. Pora dowiedzieć się o tych, o których wiemy znacznie mniej. Na gorącym przykładzie biskupa Szkodonia z języczkiem i Moniczki.
    Zapraszam do czytania i komentowania nowego wstępniaka.

  422. @tejot
    15 lutego o godz. 15:44
    „Chazarowie nie istnieją niemal tysiąc lat. Tak jak nie istnieją Hunowe, Fenicjanie, Scytowie, Sarmaci, Hetyci, Ostrogoci, itd.”
    ………………
    Guzik prawda, istnieją nadal ich potomkowie, pod zmienionymi nazwami. Nie przypominam sobie z historii, aby ludy te wymarły bezpotomnie lub dokonano na nich holokaustu. Polska też zmieniała swoją nazwę np. Lechia, Lechistan. Nawet terytoria ulegały jakimś zmianom. Nic nie wiesz prawdziwego, na temat naszej historii sprzed 966 roku. Zaraz się przekonamy jaką (nie)znasz literaturę tematu.
    No dawaj dalej, obnażę twoje całkowite dyletanctwo.

  423. Gebalim
    nazwa jakiegoś ludu słowiańskiego a panstwo chazarskie (?)

    Dr Teofil Emil Modelski „Król „Gebalim” w liście Chasdaja – studyum historyczne z X w.” Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej. Lwów 1910

    Izaak Ignacy Schipper, Sprawa krola Gebalim, Jewrejskaja Starina, Petersburg 1911

    wowczas odbywaly sie czesto dysputy (IX – X w)miedzy chrzscijanskimi z zydowskimi
    uczonymi w sprawie Mesjasza – a wiec czy juz przyszedl czy jeszcze nie. Chrzescijanie mowili, ze „tak” bowiem „wypadlo berlo z rak Judy” (1 Mos, 49, 10, Vejechi). I zarowno zydom jak i chrzescijanom chodzilo o fakt, czy istnialo wowczos na swiecie panstwo zydowskie.

  424. i na zakonczenie dnia troche humoru:

    Pewien facet postanowil powiesic sie. Przygotowal wszystko co trzeba. Wlazl na taboret zalozyl petle na szyje i w mgnieniu oka odkryl w przy lozku butelke. Zszedl z taboretu i chwycil butelke. Jakas cwiartka zostala. Wypil do dna. Znalazl obok peta”Sportow” i zapalil.

    – No, i tak sie zaczyna zycie – powiedzial i wyszedl z domu.
    ———————————–
    https://www.youtube.com/watch?v=rf5nIjX21qY&t=101s
    Kawalerowie – Palcie tylko Sporty (Marek Zarzycki & Jerzy Szczęśniak)

  425. @ optymatyk i paradox

    Gorejąc ze wstydu zmieniam nicka na „expat’a”