Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

21.11.2019
czwartek

Zandberg – Iceberg. Titanic

21 listopada 2019, czwartek,

Adrian Zandberg wygłosił w Sejmie przemówienie właściwie modelowe. Takie, jakie powinno się wygłaszać w biznesie i polityce. Przygniótł nim – w obu dziedzinach – Morawieckiego.

Morawiecki – historyk, ale oszlifowany biznesowo na studiach MBA oraz wypolerowany w banku i oćwiczony przez Kaczyńskiego. Naprzeciw zaś niewypolerowany biznesowo humanista i świeży polityk Zandberg.

Przemówienie Zandberga było bardzo dobrze pomyślane co do treści i świetnie skonstruowane: przejrzyście, logicznie; ujęte w bloki zagadnień. I również dobrze wykonane. Wystąpienie było kompleksowe i zarazem syntetyczne. Odnoszące się do najważniejszych wartości w życiu publicznym i prawdy o realiach stosunków w Polsce. Dało to Zandbergowi poczucie siły i pewności tego co mówi. Nie ściemniał jak politycy PiS-u, nie tokował, nie gubił się w niepotrzebnych szczegółach. W dwadzieścia minut przedstawił małą encyklopedię polskich problemów, dając wykład tego co jest sensem i co jest celem, gdy chce się tworzyć dobre państwo.

Na podobne tematy mówił także Władysław Kosiniak-Kamysz. Inaczej, jednak słabiej. Porównanie obu wystąpień to dobra lekcja politycznych mów, umiejętności sięgania do sedna i trafiania z przekazem.

Nawet mało wyedukowany wyborca mógł łatwo zrozumieć sens słów i poczuć wiarygodność emocji Adriana Zandberga oraz zapisać sobie w pamięci fundamentalne zasady dobrego państwa. Przyda się to na najbliższe wybory.

Nie pozwolił Morawieckiemu schować się za pustymi ogólnikami i nieprawdami. Wyciągnął go za uszy na światło i rozliczył z 4 lat rządów. Przestawił obraz katastrofalnej negacji dobrego państwa w wykonaniu uzurpatorów do pojęć prawa i sprawiedliwości. Porównanie nadętych i falszywie godnościowych celów państwa Kaczyńskiego z realnymi skutkami: zdewastowanym i zawłaszczonym państwem, pękniętymi balonami strategii gospodarczych których autorem jest sam Morawiecki i jedynym, do tego skarlałym skutkiem w postaci 500+, brzmiało po prostu szyderczo.

I to bardzo ważne: Zandberg zapowiedział projekty szeregu ustaw budujących dobre państwo. Nie łudzimy się: reakcja PiS-u na te projekty pokaże jak bardzo daleko od dobrego państwa znajduje się Kaczyński z Morawieckim i resztą.

Zandberg – Iceberg to na razie jeszcze zrymowana zabawa w skojarzenia. Czy Lewica walnie się przyczyni do zatopienia Titanica – pełnego pychy, zakłamania i korupcji antypaństwa PiS-u? Czy jest już dowód odrodzenia się lewicy jak Feniksa z popiołów? I – najważniejsze – czy będzie miała dość sił i kompetencji by położyć mocny fundament pod państwo i jego wewnętrzne życie, jakiego trzeba? Na razie przedwcześnie o tym sądzić. Natomiast bardzo silny i celnie ulokowany impuls, moc determinacji emanująca z przemówienia Zandberga zdaje się bardzo dobrym ku temu znakiem.

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 81

Dodaj komentarz »
  1. Nie podniecam się kolejnym dobrym i pragmatycznym wystąpieniem Adriana Zandberga. Umożliwił je piskorzowaty i politycznie skorumpowany przez prezesa Jarosława premier Mateusz „Pinokio” M. Nietrudno było rzetelnie wypunktować urzędującego i kontynuującego funkcję politykiera. Bo jego expose było nijakie. Dla ignorantów może dobre i umiarkowane. Ale jednak realnie słabe. Może takie musiało być? Bo po synku starego Kornela i człowieka z doświadczeniem bankowym można było spodziewać się czegoś więcej. W końcu PMM nie jest idiotą i zna stawkę swej aktywności.
    Cóż. Osobiście nie znam szczegółów politycznych ustaleń na szczytach PiS i warunków, na jakich PMM może funkcjonować w tym środowisku w najbliższym czasie.
    Adrian Zandberg będący bliżej tych wszystkich rozgrywek może mieć jakieś swoje źródełka wiedzy o niuansach kierownictwa PiS i wytycznych dla posłów tej partii w parlamencie. Kręcąc się po korytarzach polskiej polityki z pewnością wyłapuje rozmaite szczególiki, które czasami bywają bardzo pomocne w poruszaniu się po parlamentarno-rządowym bagienku. A, że jest inteligentny, potrafi je sobie poukładać w głowie. Do tego potrafi mówić, nie jąkając się i nie zapominając przewidzianych kwestii.
    Widzę, tylko jeden problem. Zandberg jest zbyt wyrazisty i jak na razie politycznie prostolinijny, przez co jego oponenci mogą przewidzieć zachowania tego młodego polityka.

  2. Zandberg w postaci góry lodowej? Łoł 😀
    Tanaka ma smykałkę do metafor.
    To ostatnie to komplement, bez podtekstu.

  3. Bardzo mi się ten wstępniak podoba. Ale żeby coś do rzeczy powiedzieć muszę najpierw obejrzeć wystąpienie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. http://wyborcza.pl/1,75402,9206249,III_RP_dla_kazdego.html
    Jacek Kuroń i Adrian Zandberg: III RP dla każdego
    (…)
    Adrian Zandberg: Cele musimy wyznaczać w odniesieniu do doświadczeń globalnych – bo globalne stają się problemy, którym musimy stawiać czoło, z deficytem demokracji i alienacją struktur politycznych na czele. Wzrost znaczenia wielkiego kapitału, który wyrwał się spod demokratycznej kontroli społeczeństw, drastycznie ograniczył zakres władzy w państwach narodowych, a zarazem zasiał w elitach przekonanie o bezalternatywności obranego modelu rozwoju – najjaskrawiej zawierające się w wizji końca historii Fukuyamy.
    ……………………………….
    Trochę historii z działalności nowego?, „Do polityki wszedł po maturze, ale już wcześniej, jak wyznaje, miał hobby: oglądanie relacji z posiedzeń parlamentu.”
    https://www.rp.pl/Polityka/310219866-Kim-jest-Adrian-Zandberg.html?preview=1&remainingPreview=4&grantedBy=preview&preview=1&remainingPreview=4&grantedBy=preview&

  6. Metafora Tytanikowa bardzo ostatnio popularna:
    To od Profesora Matczaka:
    „Jest taka scena w „Titanicu”: chwilę po zderzeniu z górą nic się nie dzieje, ludzie się bawią i śmieją. Ale jego konstruktor już wie, że to koniec, bo cios zadany konstrukcji jest
    śmiertelny. My wiemy, jakie znaczenie ma wyrok TSUE. A ministrowie sprawiedliwości jeszcze się bawią.”

    Jak nie góra lodu, to może „death by thousand cuts”. Ale jako realistka, poczekam z entuzjazmem.

  7. @izabella
    21 listopada o godz. 20:21

    Co bardziej dociekliwi, sami muszą dociekać,
    Czy z czekać z entuzjazmem, czy z entuzjazmem czekać.

  8. Przypadek Zandberga pokazuje stan naszego parlamentaryzmu. Poseł, przeciętny orator, posługując się ogólnie znanymi danymi,
    wygłasza normalnym językiem wcześniej zaplanowane przemówienie i robi nadzwyczajną furorę. Przyzwyczajeni do nowomowy, kościelnego bredzenia, aktów strzelistych, przekazów dnia, stajemy w osłupieniu. Ucieczka od wolności, jest ucieczką od języka wolnych ludzi, jego piękna, oryginalności, poezji. Na ulicy Wiejskiej rośnie nam wieża Babel.

  9. Chandra Unyńska
    21 listopada o godz. 20:51

    Tez wysluchalem Zandberg. Na jutupku, z ciekawosci, tyle wpisow… Wstepniak…

    Nie wiem, czy jestes kobieta czy mezczyzna (nick). Mam klopot to bezosobowo. Pierwszy komentarz bez egzaltacji.

    pzdr Seleukos

  10. Dla wyjasnienia, jezeli komu potrzeba. W jezyku szw jest bezplciowy (hen). Kobieta, hon. Mezczyzna, han. Po polsku nie znam hen.

    pzdr S

  11. No to ja na temat wspomniany przez Izabellę o odebraniu przez Zandberga głosów SLD w poprzednich wyborach.
    Przez te wszystkie lata nie rozumiem tej retoryki. Gdyby Partia Razem poszła do wyborów jako część SLD to dziś nie byłoby Zandberga i Partii Razem. Została by pożarta z niewielkim zyskiem przez partie silniejszą i w opinii wyborców straciła wiarygodność.
    Dyskutowanie o tym, ze odebrała głosy lewicy byłoby zasadne przy dokładnych statystykach a nie dodaniu a do b, bo to w polityce nie zawsze tak działa.
    Przez te 4 lata partia Razem pracowała na swój wizerunek, stała się widoczna i rozpoznawalna i mogła przystąpić do koalicji na równych prawach.
    Zandberg wtedy i dziś mówi to samo, ale dziś jest bardziej słyszalny i poważniej traktowany. Jak sprawdziłam program Partii Razem nie zmienił się.
    Lewica niewiele zdziała w tym sejmie ale ma duże szanse na wyrobienie sobie dobrej opinii u wyborców. Nawet Czarzasty to zrozumiał, że nie można tkwić w gronie kolesi bo nie te czasy, nastąpiła wymiana pokoleniowa wyborców. Kto się nie dostosuje ten przepadnie.

  12. @seleuk|os|
    21 listopada o godz. 21:31

    Po polsku hen (szw.) = ono.
    Poza tym hen (pol.) = daleko poza, gdzieś tam – hen, za lasem

  13. @Chandra Unyńska 21 listopada o godz. 20:51
    W sedno!

  14. @Tanaka

    Zandberg wprawdzie humanista, niemniej historyk. I bije Morawieckiego na głowę. Jako mówca zresztą też.

  15. @Chandra Unyńska, Na marginesie
    Też mi to przyszło do głowy, akurat nie po Zandbergu, ale po orędziu marszałka Senatu. Podstawy, a jakie wydają się nagle świeże w pisim zaduchu.

    @seleukos
    O dżenderowy postęp w polskim trudno, bo jeszcze cała sieć odmiany innych wyrazów. Przyszedł mi na myśl początek „Maski” Lema, zanim bohaterka stwierdzi, że jest „ona”.

  16. @Szary Kot
    22 listopada o godz. 11:41
    Nie było, bo w ogóle jakoś pusto się tu zrobiło.
    Trudno mi uwierzyć w te niewinność i łatwowierność JPII, dla mnie to był on pokrętnym i cynicznym karierowiczem i narcyzem. Człowiek który pozwala na stawianie sobie pomników za życia jest zerem.

  17. Jak pamietam problemy:

    1) pedofilii omawialismy 52 razy (od film Spotlight)
    2) Wojtyla omawialismy 37 razy
    3) Kaczynski omawialismy 186 razy
    4) Rydzyk omawialismy 17 razy
    5) konflikt ukrainski (wolynska masakra wchodzi) 15 razy
    6) sznurowki gen Andersa pod Lenino 145 razy
    7) sznurowki Mieszko I pod MonteCassino 47 razy
    8) expansja swiatowa PRL gospodarcza 234 razy
    9) …
    10) …
    11) …
    12) cytaty biblijne 850 razy
    13) Israel contra „zawodowi uchodzcy” 47 razy
    14) …
    15) …

    Czy mozna w tych tematach cos powiedziec? Niektore dotycza moich prababci. One sa NIEBOSZCZKI. Ale niewatpliwie zainteresowane. Debate sledza z zainteresowaniem. Szczegolnie ze czasem wystepuja ladne foto. Tego npewno moje prababcie nie widzialy.

    Jest jeden interesujacy temat, pewnie jestem odosobniony, PRZYSZLOSC. Polityczna, nauki, spoleczenstw, gospodarek, klimatu, obronnosci etc. Cos co wplyw ma na przyszlosc naszych wnukow. Co robic (leninowskie 🙂 )? Macie wnuczki/wnukow? Nie wiem jak Wasze wnuki, ale moje beda dorosle jak Rydzyk i Piotrowicze beda kwiatki wachac od spodu. Choc ja nie ateista. Tanaka zacheca zawsze pisac wstepniaki. Ach ten Tanaka dowcipnis 🙂 Mnie interesuje nastepujacy temat. Krotki wstepniak. Tanaka wydrukuj, wklej.

    Poczatek wstepniak

    Wszystkie partie polityczne (representacja wyborcow) w Polsce sa na kolisyjnym kursie z Komisja Europejska, Parlamentem Europejskim, Trybunalem Sprawiedliwosci. Pare innych instytucji EUROPEJSKICH. WSZYSTKIE. Wystarczy obejrzec programy aktualne (w internetach). Obrazkow (ruchomych) nie wspomne, przez delikatnosc. Co z tym fantem zrobic? Mozna cos zrobic? Potrzeba? Samo rozwiaze? Chadecja europejska (EPP) jest w krysys niewatpliwie, choc Tusk na bialym koniu wjechal. 🙂 A jak, co mial nie wjechac. Do tej pory sila napedowa z socialdem. Dosc prosta przyczyna, przeciez ludzie to widza, europejscy wyborcy widza, brak reakcji EPP na wyczyny FIDESZ. A jak z FIDESZ to (de)Reformatorzy. No to jak z ta polska polityka europejska, gospodarcza, obronna, socialna czy jaka kto z Was jeszce chce?

    Koniec wstepniak

    pzdr Seleuk 😀

  18. Zapomnialem dodac. Mnie interesuje, bo kolisyjne kursy oslabiaja Europa, co mnie interesuje, w calosci

    pa, do wieczorka Seleuk

  19. @ seleuk|os|
    Na podlaskiej wsi Kaczyński jest reinkarnacją Edwarda Gierka. Nastał nam dobry pan, dał kiełbasy i gorzałki, a kredyty gierkoskie, to ja jajkami spłacił, to i tera sie spłaci. Wieś akceptowała Gomółkę, pomimo obowiązkowych dostaw, szarwarków, Gierka wręcz miłowała, Jaruzelskiego szanowała , nie sadzę aby polubiła Zandberga. Poplątała się nam ta lewica z zamordyzmem. O tym świecie więcej mówią obrazy Dudy -Gracza, niż oszukańcze, dożynkowe hołdy składane raz do roku tym co: Żywią i Bronią. Stoimy obok kuźni, w której kuto powstańcze kosy, a czasem, dobijano nimi rannych. powstańców. Kto opisze dzisiejszą wieś , jeszcze żyje Wiesław Myśliwski, ale język umarł. W telewizji ciągle PiS- władcy na tle ludowych przebierańców, śni mi się po tym Chruszczow tańczący trepaka.

  20. oprócz tego że wspaniały mówca to poprawnie używa akcentów

    Wysłuchałem przemówienia Zandberga, zobaczyłem minę premiera, a potem zwróciłem uwagę na dziwną prawidłowość.
    Oklaski.
    Chudziutka grupa posłów kwitowała brawami co celniejsze fragmenty „kazania” mówcy, a znakomita większość obecnych w Sejmie siedziała cichutko jak w kościele 🙄
    Nikt z reszty opozycji ( w sumie przecież prawie pół sali) nie uznał za stosowne pochwalić mówcy chociaż drobnym aplauzem? Wszyscy identyfikowali się z PiS-em i krytykowanym premierem?
    Niewiarygodne.

  21. seleuk|os|
    22 listopada o godz. 14:03

    Wszystkie partie polityczne (representacja wyborcow) w Polsce sa na kolisyjnym kursie z Komisja Europejska, Parlamentem Europejskim, Trybunalem Sprawiedliwosci. Pare innych instytucji EUROPEJSKICH. WSZYSTKIE.

    Czy lewica też? I w jakim zakresie?

  22. @Tobermory
    22 listopada o godz. 19:09
    „Nikt z reszty opozycji ( w sumie przecież prawie pół sali) nie uznał za stosowne pochwalić mówcy chociaż drobnym aplauzem? Wszyscy identyfikowali się z PiS-em i krytykowanym premierem?
    Niewiarygodne.”
    ………………………………..
    Bo, jak to powiedział swego czasu R. Kalisz, PO to PiS bis. Lewica jednakowo nie odpowiada całej prawicy, od tych lekko po tych skrajnie prawicowych. Nasz kraj spowity jest katolickim smogiem już od dawien dawna. Ten smog jest o wiele groźniejszy, bo do usunięcia, od jego katolickiej odmiany, która jak widać, daje o sobie znać nawet w takich, jak zauważyłeś, chwilach. –
    „Prawidłowość – znakomita większość obecnych w Sejmie siedziała cichutko jak w kościele.” A jaki znak wisi na pełnym widoku nad drzwiami w sejmie? Znak zniewolenia umysłowego. Tak reagują niewolnicy. Przed nim „moc truchleje”.
    Przypomniał mi się stary dowcip: – dlaczego sejm jest okrągły – a widział kto kwadratowy cyrk?

  23. seleuk: potakujacy w Polityce ciagle nie kapuja kawalu: jaka jest roznica m. socjalizmem a parowozem= niema wielkiej , tylko socjalizm cala pare zuzywa na gwizd! Ci potakiwacze Tanaki gwizda tylko przeciw kosciolowi: reszty nie dostrzegaja np. do granic absurdu doprowadzonej od 100 lat centralizacji wladzy w Varszavie! Nic tu nie pomozemy : szkoda atramentu!

  24. @Tobermory
    22 listopada o godz. 19:09
    Dlatego też nie bardzo wierzę we współpracę opozycji, przeważy niechęć do lewicy (komuchów, lewaków) i szybko zostaną zapomniane jakiekolwiek zapewnienia a winą jak zwykle obarczy się lewicę.
    Wszyscy wyborcy PO którzy liczyli na jakąkolwiek zmianę zmarnowali swój głos.

  25. Czy mi się wydaje, czy państwu poselstwu potrzeba szkolenia technicznego na temat naciskania guziczków?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25439682,byly-problemy-techniczne-podczas-glosowania-ws-krs-sejmowi.html#s=BoxOpImg1

  26. Nie klaskali bo siedzieli jak króliki przed wężem, z oczami w słup.

  27. Adrian Tadeusz jest akurat w stosownym wieku do kariery politycznej, ma format, maniery, talent oratorski…
    Może się nie zmarnuje w tym Sejmie.

  28. @Ewa-Joanna
    21 listopada o godz. 22:15
    E-J – wiesz co mnie zawsze bawiło po wyborach 2015? Że cały (neo?)liberalny salon orzekł, że tymi którzy umożliwili ,,dobrą zmianę na złe” było RAZEM! Roma locuta…Tacy to demokraci – bo Razem zabrało głosy postkomunistom! Nie mieli prawa proponować swojej oferty w wyborach? Jak mniemam – prawo mieli ale nie powinni z niego korzystać…Co innego Rysiek Petru – ten rzecz jasna miał prawo wystąpić i podebrać głosy wyleniałej PO. No bo ,,PO ukradło składki z OFE, rzecz jasna”. Czas pokazał jaką wartość miał ten pudel. Taka logika by wyjaśniała dlaczego Polska mająca ,,opasłą księgę przywilejów pracowniczych” zwaną Kodeksem Pracy stała się rajem dla kapitalistycznego wyzysku…Wiadomo SLD to była ,,dobra lewica” – nie przeszkadzała w wyzysku a wręcz pomagała a swoją lewicowość spełniała pilnując przywilejów zawodowych klienckich grup zawodowych. Nie-klientela musiała sobie radzić będąc nawozem ,,sukcesu transformacji”
    Ot…demokraty…

  29. Szary Kot
    22 listopada o godz. 19:51

    Napisalem odp do Kruk, ale mam nadzieje Ty tez zaakceptujesz, za odpowiedz. Dlaczego tak uwazam, o pl partiach. Zgody na moj pkt widzenia nie wymagam 🙂

    pzdr Seleuk

  30. Drogi Tanako – świetny wstępniak, choć to jeden z głosów w chórze ochów i achów na Zandbergiem…Gdy czytam zachwyty nad nim w GW to zawsze pamiętam, że od lat za sprawy ekonomiczne odpowiada tam W. Gadomski a to oznacza, że papież jest jeden i imię jego Leszek. Dlatego Zandberg będzie fajowy póki z jego ust nie padną słowa ,,wyzysk”, ,,progresja podatkowa”, ,,mediana zarobków”. Merytorycznie zaorać Pinokia – proszę bardzo, wyłączmy wszystkie elektrownie węglowe i z otwartą gębą patrzmy co będzie – też nieźle. Przyjmijmy wszystkich chętnych imigrantów – a choćby i 500mln – cóż za humanizm! Sympatyczne, że potarmoszą trochę Kościół (przyznajmy, że trochę źle wybrał?) ale jak wrócimy do władzy to przywrócimy ,,równowagę opartą na kompromisie i wzajemnym poszanowaniu”. Tak, że tutaj nie widać zagrożnia. Weganizm, wegetarianizm, dżender, cyklizm + przyznajmy ograniczone prawa wyborcze zwierzętom – też sympatyczne ALE NA BOGA RĘCE Z DALA OD GOSPODARKI BO MY LIBERAŁOWIE ZNAMY SIĘ NA TYM JAK NIKT a ci z przedrostkiem ,,neo” tym bardziej.
    Dlatego zaczął się proces upupiania Zandberga – ,,och jakie świetne przemówienie – idealny kandydat na prezydenta”, ,,ma Lewica kłopot dobrobytu…ale Zandberg na prezydenta byłby najodpowiedniejszy”. A tak naprawdę: Mądrakowi przetrzepią skórę w wyborach – bo wiadomo my wystawimy najlepszą kandydatkę – zresztą my znamy się najlepiej na tym co krajowi najbardziej potrzeba. Potem napisze się artykulik ,,koniec primadonny jednego sezonu”, ,,kilkanaście dobrych przemówień to jednak było zbyt mało”. Na Lewicy kwas się rozleje (machnie się analizkę , że lewackie wartości – wartościami ale samce alfa – choć jeden to gej – wzięły się za łby) i już…człowiek naprawdę niebezpieczny zostanie sprowadzony do właściwego wymiaru.
    Bo Zandberg jest przede wszystkim niebezpieczny – nie, nie dla PiSu (podbierze mu co najwyżej troszeczkę elektoratu) ale dla NEOLIBERAŁÓW. Bo to on był pierwszym, który w debacie publicznej (owszem zawsze był Ikonowicz) użył słów przez neoliberałów obłożonych anatemą: WYZYSK, PRAWA PRACOWNICZE, NIESPRAWIEDLIWOŚĆ, SŁUŻBA ZDROWIA miast usług medycznych, miał gdzieś dogmat, że ,,niższe podatki dla bogatych to dobrze” (co innego wyższy VAT – denerwuje ale da się z tym żyć zawsze jakoś można sobie mercedesa wrzucić w koszty), zakwestionował kolejny ukochany dogmat liberałów, że prywatne jest zawsze lepsze niż państwowe.
    Bardzo niebezpieczny człowiek. Gdyby pobredził o parwach kotków czy piesków albo zakazie używania samochodów ale on miał czelność to potraktować jako wątek mega-poboczny. Zamiast tego: Ludzie, głupcze! Stanowczo to niebezpieczne i niebezpieczny to demagog: w zaledwie kilkuminutowym wystąpieniu (debata 2015r) nagonił 3% elektoratu (w tym takiego cynika jak ja), co gorsza miast wykazać się dogamtyzmem godnym bolszewika okazał się cynikiem i wyciągnął wnioski z brutalnych lekcjo po 2015r jakich mu udzieliło życie polityczne. Dlatego – WYŚLIJMY GO W BÓJ O PAŁAC! Utytła się błocku wyborczym, Kyrskiego już w tym głowa, ludzie znudzą się tą jego przerażającą logicznością w retoryce, opatrzą. Wygra? Raczej nie ma szans – wiadomo PO ma najlepszą kandydatkę – nieomal z prawem dziedziczenia – niegroźną: niepodatną na lewackie nowinki, ceniącą kompromis (szczególnie ten z Kościołem), zapewne rozumiejącą, że ci co mają więcej powinni łożyć jak najmniej na Rzecz Wspólną bo i tak są jej dobrodziejami (jak i chamów w niej żyjących). Tak byo do dziś…
    Bo dziś zgłosił swą chęć kandydowania Jacek Jaśkowiak…Wariat? Może partyjny teatrzyk co by Grzesio nie wyszedł (kolejny raz zresztą) na durnia? Hmmm…Jaśkowiak zaatakował jao ,,underdog” Niezwyciężonego Prezydenta Poznaia Grobelnego. Cztery chwalebne kadencje! Poznań piękniał (naprawdę!) a deweloperom się, żyło tak wygodnie, że postanowili ukraść dworzec (obywając sprawę dworcopodobnym chlebakiem). Kroczący od sukcesu do sukcesu prezydent nie widział w tym problemu: A kto w dzisiejszych czasach kupuje bilet w kasach? Skąd on, biedulinek, miał wiedzieć, ze plebs uparcie kupuje te bilety w kasach miast zlecać to swoim asystentkom? ,,W Poznaniu nie ma tradycji jeżdżenia na rowerze”. Oczywiście – Poznaniacy są tak bogaci, że nim zaczną chodzić to już są obuci w samochód, tylko skończone freaki upierają się jeździć tymi śmiesznymi pojazdami utrudniając życie kierowcom i inżynierowi ruchu. I takie oto bezproblemowe miasto, w którym broniło się Peca i Kroloppa, tak bardzo bezproblemowe, że żaden pełowski prominent nie wyrażał woli zawalczenia, jeżeli nie o stanowisko, to sporą pensję z nim związaną zaatakował – JAŚKOWIAK i ku zaskoczeniu wygrał. Co ważniejsze było to miasto ,,konserwatywnych, mieszczańskich wartości” (Przypominam: Polacy w swej masie są społeczeństwem konserwatywnym) co zawsze podkreślał Grobelny i czym się kierował przez większość swojej kadencji (coś zazgrzytało dopiero pod koniec). Czy nastał w Poznaniu raj? Bynajmniej. Zwyczajnie: deweloperzy nie obgryzają parków i terenów zielonych jak to zwykli czynić za Grobelnego, drogi dla rowerów nie są budowane przy użyciu farby i pędzla ale mają być funkcjonalne. Można wypić alkohol na ,,zielonej trawce” w miejscy dozwolonym. Ot, drobiazgi + zmiana klimatu na bardziej ,,lewacki” wystarczyły by zapewnić reelekcję. Tylko gdzie pośród wszystkiego miejsce dla Lidera Opozycji, który zaczyna wyglądać nawet na tle Kaczyńskiego jako mastodont, który wymknął się regułom ewolucji…

  31. Po co pchać Zandberga na prezydenta, widzi mi się że zupełnie się nie nadaje. Juz lepiej na premiera. Kiedyś tam.

  32. @Nefer
    22 listopada o godz. 22:54
    Właśnie po to – napisałem. Jeżeli ktoś uważa, że III RP była tak super, że trzeba tylko posprzątać po PiSie i już będzie cacuniu to Zandberg jawi się jako potwór z otchłani. Przypominam, że dla pokonania nazizmu bolszewicy byli kapitalistom użyteczni. Dlatego Zandberg póki jest PiS jest użyteczny. Trzeba tylko ,,czerwonym” wyrwać ząbki…zawczasu.

  33. Slawczan
    22 listopada o godz. 23:15

    No tak, przeczytałam dokładniej jeszcze raz bo mi się w trakcie rozjechało. Nie wpatruję się w Jaśkowiaka bałwochwalczo ale dla mnie to jedyny kandydat na którego z przekonaniem oddam głos. Wiem że ty nie o tym ale tak mi się podkreśliło.
    Disclaimer: a) robi się późno b) głębiej siedzisz w polityce i analizujesz niż ja więc argumentów takich i owakich nie mam na podorędziu c) chyba mamy ździebko inne spojrzenie tak w ogóle. Co zresztą w niczym nie przeszkadza.

  34. Popieram opinię „Optymatyka”
    z 22 listopada o godz. 20:20.

    Także i moim zdaniem bezprawnie i nielegalnie zawieszony z polecenia kleru na ścianie sali obrad Sejmu krzyż negatywnie i szkodliwie wpływa na atmosferę i pracę tego organu władzy ustawodawczej, w którym conajmniej 90% parlamentarzystów to lobbyści kościoła czyli religijnie zindoktrynowani ludzie, których podstawą egzystencji jest religia.
    Ten nawiedzony motłoch (motłoch wybiera przecież swoich przedstawicieli spośród siebie) dyskutuje, uchwala ustawy, wpływa bezpośrednio na życie całego polskiego społeczeństwa stosując się do religijnych, zacofanych dogmatów swojej wiary, prawa kanonicznego i wszystkiego, co usłyszy w formie nakazów od swoich guślarzy z kościelnych i medialnych ambon…
    Każde spojrzenie takiego wyb(s)rańca narodu na zawieszony na ścianie sali obrad Sejmu symbol jego wiary to psychiczne zahamowanie myślenia i paniczny strach przed „grzechem i karą”.
    To psychologiczna presja dla zindoktrynowanego religijnie człowieka, który nie spełnia swojej powinności posła dla dobra społecznego, ale dla dobra swojej religii i tych, którzy ją głoszą.
    Powieszony na ścianie sali obrad polskiego sejmu krzyż to oficjalne uznanie podległości Polski watykańskiemu totalitaryzmowi i jego władzy.
    To potwierdzenie faktu, że Polska jest watykańskim kondominium.
    To hamulec rozwoju i postępu.

    Trzeba pamiętać, że JP2 czyli Karol Wojtyła dążył do całkowitego podporządkowania Polski Watykanowi i cel ten przy aktywnej współpracy i poparciu wszystkich prezydentów, premierów, posłów i innych urzędasów – lobbystów kk w 100% zrealizował, czego dowodem jest dzisiejsza zacofana, intelektualnie biedna i całkowicie zależna od watykańskiego okupanta Polska.
    Nielegalnie i z pogwałceniem prawa wprowadzony konkordat, religia w państwowych przedszkolach i szkołach, finansowanie kk miliardami z pieniędzy podatników i upstrzone krzyżami mury, ściany państwowych instytucji i ulice to pokłosie działalności JP2 – dyktatora pasożytującego i pedofilującego bezkarnie w Polsce kościoła.

  35. Czegoś wszystkie zęby mnie nagle rozbolały :/

  36. Ktoś tu wspomniał o B.Nowackiej…
    Tak, Nowacka jest prokościelna.
    Ciekawostką jest, że jedną z ulubionych postaci Nowackiej jest główny pasożyt watykański Franek.
    Kiedyś stwierdziła ona w jednym z telewizyjnych programów, że gdyby papież Franciszek rządził w Polsce, to wyprowadziłby religię ze szkół natychmiast.

    http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/B.-Nowacka-u-Moniki-Olejnik.-Franciszek-wyprowadzilby-religie-ze-szkol-00010404

    Czyżby Nowacka nie wiedziała, że główny pasożyt Franek identycznie jak wszyscy jego poprzednicy od dawna rządzi w Polsce i wraz z całym klerem doi i ogłupia Polaków oraz pozwala gwałcić mentalnie i fizycznie dzieci i młodzież?
    Watykański kler to sprawcy całego zła, które dzieje się w Polsce.

    Ma rację Robert Biedroń mówiąc, że Nowacka została „wytresowana” przez media i „schetynowców”.
    Nowacka wraz z K.Lubnauer z „nowoczesnej” dzielnie walczyła o powrót Schetyny do wspólnego z klerem koryta władzy i dobrobytu oraz o swój stołek w przyszłym rządzie.
    Ta kobicina nie powinna pchać się do żadnej władzy bo nie ma ku temu żadnych predyspozycji.

  37. seleuk|os|
    22 listopada o godz. 22:19

    Przemyślę jutro. Widzę, że z @kruk zadaliśmy niezależnie to samo pytanie.
    A także, że już u Guetty zarazy się wdały, niestety.

  38. @Slawczan
    22 listopada o godz. 22:47
    Bym się w tobie zakochała gdybyś nie był taki pesymista! 🙂
    Ja optymistycznie liczę na tych młodych razemków.

  39. zak1953
    21 listopada o godz. 16:57

    Nie podniecam się kolejnym dobrym i pragmatycznym wystąpieniem Adriana Zandberga. Umożliwił je piskorzowaty i politycznie skorumpowany przez prezesa Jarosława premier Mateusz „Pinokio” M. Nietrudno było rzetelnie wypunktować urzędującego i kontynuującego funkcję politykiera. Bo jego expose było nijakie. Dla ignorantów może dobre i umiarkowane. Ale jednak realnie słabe. Może takie musiało być?

    Inżynier Morawiecki Mateusz jest starannie obrobiony: MBA-bank-prezes. Umie robić śliczne prezentacje w PP: tabeleczka-wykresik-obrazecek-muzyczka. I jest dobrze.
    Już narobił bardzo ślicznych prezentacyjek ze trzy wywrotki jak był wicepremier od tzw. gospodarki.
    Wyprodukował swoje ukochane dziecko („ukochany kraj, umiłowanu kraj…”): plastikową makietkę auteczka elektrycznego, co ich będzie milion za trzy lata hulać na katolickich autostradach nadwiślańskich.
    Zandberg jest przed-szkolny w porównaniu. Może dlatego mówił trafnie, z autentyczną swadą.

    Tak musiało być z inż. Morawieckim. Jak się żyje z krętactwa i kradzieży państwa, expose musi być również lipne.

    Widzę, tylko jeden problem. Zandberg jest zbyt wyrazisty i jak na razie politycznie prostolinijny, przez co jego oponenci mogą przewidzieć zachowania tego młodego polityka.

    Może i mogą przewidzieć. Rzecz w tym, że na porządną i boleśnie trafną mowę złodziej nie ma jak odpowiedzieć prawdziwie. Musi krętaczyć i usiłować bić poniżej pasa: nocą uchwalać prawo zabraniające lub zmuszające, wyłączać mikrofon, używać prokuratorii do dętych oskarżeń, produkować paski w TVP Info, wystawiać niejaką Holecką do telewizora żeb gadała co ma gadać ludności na temat Zandberga i opozycji itd.

  40. Szary Kot
    23 listopada o godz. 0:38
    Napisalem do Kruk dalej „w temacie”. Moze Tobie SzaryKot, tez pomoze rozgryzac, z tymi polskimi partiami 🙂
    https://guetta.blog.polityka.pl/2019/11/18/swieckosc-bliskowschodnia/#comment-198
    pzdr Seleuk

  41. Guetta…
    Kolejny blog „Polityki” zawłaszczony i zamulony przez „wyklętych”?
    Autor ogranicza się chyba tylko do wrzucenia felietonu, a komentarzy nie czyta. I ma spokój.
    Czy tam jest moderacja?

  42. Nefer
    20 listopada o godz. 19:20

    Marillion każdy zna, ale to nie mój klimat. 😉

  43. Zandberg ma jaja. Podoba mi się typ polityczny.

    A przy okazji, dostałem dzisiaj coś takiego.

    W zaświatach wraków spotyka się Hindenburg, Titanic i Tu-154.
    – Jak zginąłeś? – pyta Titanic.
    – Wybuchł wodór. Ogień jak w piekle, minuta i było po wszystkim. A ty?
    – Góra lodowa. Nie miałem jak wykręcić, nie było szans. A ty, młody?
    – Zamach. Ruscy nas zwabili. Podłożyli miniaturową bombę atomową, wygenerowali sztuczną mgłę i siłą zmusili do lądowania. Wszystko dlatego, że największy kraj świata uważał nas na śmiertelne zagrożenie.
    Hindenburg i Titanic patrzą zszokowani, a Tu-154 oddala się spokojnie napić się piwa z Iłem 62-M „Kościuszko”.
    Piją, piją, w końcu „Kościuszko” nie wytrzymuje.
    – Ty? – pyta – Czemu ty im takie pierdoły opowiadasz?
    Tu-154 patrzy ponuro.
    – A co mam, ku…, powiedzieć? Że brzoza?

  44. Musiał ten okropny Morawiecki nieźle dopiec co poniektórym, że tak po nim jadą. Uciął im koryto w państwowych spółkach, to teraz krzyczą że złodziej, no bo jak Kalemu zabrać krowy (tzn. spółki) to złodziej (ale jak obecny opozycjonista Kali okradać społeczeństwo przez dziesięciolecia, grabiąc majątek narodowy, no to nie złodziej tylko demokrata i europejczyk, bo w białych atłasowych rękawiczkach kraść i z poparciem elit europejskich). Gospodarka się rozwija w tempie 5 procent rocznie, budżet zrównoważony, ubóstwo wśród dzieci praktycznie zlikwidowane, ale to poniektórym nie w smak, oj nie w smak…

  45. @Rogger77
    23 listopada o godz. 17:07
    Wybacz ale NIGDY BIC WSPÓLNEGO ,A(poza koleją i PKS) NIC WSPÓLNEGO ZE SPÓŁKAMI PAŃSTWOWYMI NIC NIE MIAŁEM. PiS pozbawia mnie zupełnie innych rzeczy…

  46. Slawczan
    23 listopada o godz. 17:16

    Nie wiem kim Pan jesteś i nie wiem czego Pana PiS pozbawia a czego nie pozbawia. Faktem jest że wściekłość dużej części elit na PiS ma bardzo wymierne powody. Zandberg nie jest bynajmniej wiarygodny, bo spiknął się z SLD, a to nie demokrata Czarzasty zrobił coś konkretnego dla dzieci, nie SLD, tylko właśnie PiS. I żadne krzyki oburzenia i moralnej fałszywej biadaniny pseudolewicowych elit tego nie zmienią.

  47. Rogger77
    23 listopada o godz. 17:29
    a to nie demokrata Czarzasty zrobił coś konkretnego dla dzieci, nie SLD, tylko właśnie PiS. I żadne krzyki oburzenia i moralnej fałszywej biadaniny pseudolewicowych elit tego nie zmienią

    Dzieci dostały 500zł na miesiąc kosztem swojej edukacji i zdrowia. Ale nawet o tym nie wiedzą. Nikt ich nie zapytał o zgodę, ani ich rodziców. Cenę przyjdzie zapłacić w dorosłości. Całe życie niższych zarobków i kiepskiego zdrowia, obniżonej inteligencji, chorób cywilizacyjnych i przedwczesnej śmierci.
    I to przyszedłeś reklamować na blogu?

  48. Żorż Ponimirski
    23 listopada o godz. 14:20

    Mój już też nie 😉
    /zajentyk, testuje nvidia shield tv/

  49. @

    „Turysta porwany przez lawinę w rejonie Rysów”!
    Biorąc pod uwagę, komu ona porwała syna
    Oraz niezdolność ojca do wszelkich kompromisów
    Pytamy, jak wielkiego okupu zażąda lawina?

  50. izabella
    23 listopada o godz. 18:22

    Oderwana od rzeczywistości kobieto, tysiące dzieci po raz pierwszy w życiu mogły zobaczyć morze, bo rodziców pierwszy raz było stać na to żeby tam z nimi pojechać! Ale wy podłe bezduszne elity zazdrościcie tym dzieciom że te marne 500 zł, dzięki którym wiele z nich może się normalnie ubrać do szkoły i nie głodować, nie idzie na wasze konta! Dlatego wymyślacie takie absurdalne brednie, jakimi właśnie się popisałaś.

  51. Nie zgadzam się z profesorem Hartmanem, który popiera Jaśkowiaka.
    Proszę nie zapominać, że Jaśkowiak to PO, a PO to PiSbis.
    Przypomnę również, że Kidawa-Błońska nie tak dawno w sejmowym głosowaniu poparła pisowską uchwałę potępiającą akty nienawiści antykatolickiej czyli poparła kościół popierając uchwałę przeciwko ateistom i antyklerykałom, którzy krytykują kler i katolików.

    Wywiad z Jaśkowiakiem (cytat z rozmowy):
    „Z Kościołem mam dobre relacje. Pismo Święte czytam trzy razy w tygodniu. Mogę podebatować z prezydentem Dudą o Nowym i Starym Testamencie”.
    http://polityczek.pl/youtube/12057-jaskowiak-pismo-swiete-czytam-trzy-razy-w-tygodniu

    Jak widać Jaśkowiak w swojej działalności ma czas i ochotę na czytanie religijnych bajek i w dodatku chce dyskutować na ten temat z drugim religijnym kołtunem Dudą tak, jakby w Polsce nie było innych ważnych tematów do debatowania.
    Kompromitacja!
    Precz z kołtunami religijnymi pachołkami kleru takimi jak Jaśkowiak, Kidawa-Błońska, Schetyna, Tusk i inni peowcy.

  52. tysiące dzieci po raz pierwszy w życiu mogły zobaczyć morze
    Normalnie, ślozy mi pociekły ze wzruszenia.
    I sięgnąłem pamięcią do mojego dzieciństwa.
    Pierwszy raz widziałem morze w wieku 10 lat. To było w Świnoujściu. Nie podobało mi się, bo było zimno i siekał deszcz, choć był lipiec. Morze było szare, nieprzyjazne, mało słone. Zupełne rozczarowanie.
    Drugi raz… Miałem na pewno ponad 20 lat i to było Morze Północne, w Ostendzie. Też był lipiec i straszny upał.
    Od tego czasu widziałem kilka oceanów i liczne morza w różnych stronach świata. Ciągnie mnie do rozległego horyzontu, bo mieszkam w górach, ale jako dziecko kochałem krajobraz morenowy, w którym się wychowałem i nie tęskniłem za zmianą.
    Moja ciotka, która poznała świat między Uralem a Odrą, nigdy nie widziała morza. Kiedyś jej córka postanowiła zawieźć ją nad Bałtyk, wsadziła do auta i ruszyła w drogę do odległych o 200 km Międzyzdrojów.
    W połowie drogi ciotka zażądała: wracajmy!
    Żyła jeszcze długo i ciekawie, a morza nie widziała.
    Nie była też na Giewoncie.

  53. Tobermory
    23 listopada o godz. 20:32

    Nie przejmuj się chłopie, cynizm, bezduszność i nienawiść do tego „ciemnego” społeczeństwa to typowe dla „elit”. Po prostu wyrażasz swoją prawdziwą naturę. Dlatego społeczeństwo w końcu odpłaciło wam pięknym za nadobne i pokazało wam środkowy palec. I pewnie nie raz jeszcze pokaże.

  54. Tysiące dzieci po raz pierwszy w życiu mogły zobaczyć morze, ale nie mogły do niego wejść bo toksyczne sinice skaziły plaże. Więcej węgla, panie premierze.

  55. Tanaka
    23 listopada o godz. 7:57
    PMM wg mojej wiedzy nie jest inżynierem. To historyk z podstawowego wykształcenia z dorobionym MBA (był czas, że można było relatywnie łatwo załapać się na taki rodzaj „studiów”, oferowanych jako płatne podwyższenie kwalifikacji dyplomem renomowanej uczelni zagranicznej – zajęcia na miejscu w Polsce).
    Co do Zandberga, to trzeba jasno powiedzieć, uczy się poruszania w naszym bagienku. Ale już reakcja reżimowych mediów na marszałka senatu, pokazuje że ludzie „zbafcy” są zdolni do każdej nieprawości i podłości, aby opluskwić rywala. I Zandberg już kiedyś przeżył drobne ataki. Ale że jego aktywność dała PiS-owi sukces 4 lata temu, to zostawili go prawie w spokoju. Jednak w razie jego zdecydowanego sukcesu, ludzie prezesa nie zawahają się. I to jest problem tego młodego polityka.

    Żorż Ponimirski
    23 listopada o godz. 14:22
    Podoba mi się zacytowany dowcip. Ostateczna konstatacja jest jednak smutna. Prezes Jarosław za daleko zabrnął w swych oskarżeniach o zamach i zbrodnię, aby teraz przyznać się do naciągania tematu. Dlatego ponownie pojawił się jego główny „świadek oskarżenia” Antoni M. z informacją o eksplozji bomby w drzwiach. I w tę bombę w drzwiach ja wierzę. Jak trzepnęło, to Antoni znowu wychynął z ukrycia politycznego, mając wolną drogę

  56. Qba
    21 listopada o godz. 20:47

    Co bardziej dociekliwi, sami muszą dociekać,
    Czy z czekać z entuzjazmem, czy z entuzjazmem czekać.

    I że Turczyn Tatarzyna?
    No i za co on go trzyma?

  57. paradox57
    21 listopada o godz. 22:45

    @Tanaka

    Zandberg wprawdzie humanista, niemniej historyk. I bije Morawieckiego na głowę. Jako mówca zresztą też.

    Morawiecki też historyk z wykszłałcenia.
    Prawie bym powiedział, że mu współczuję: być historykiem i tak łgać na jej tematy. Ale nie powiem, bo co miałbym powiedzieć, jak sprawa jasna: robi w intersach z tym i owym, żeby miło było, a żeby było miło, to trzeba tak a nie inaczej.
    Historyków w typie IPNu nie brakuje.
    I robi w polityce, z takim samym modus operandii.
    To się wszystko nazywa:
    1. Prawda
    2. Partiotyzm
    3. Katolicyzm
    4. Moralność – o której się Morawiecki uczy od dzidzi nawiedzając co tydzień kościół w celach mszy świętej, communicante i dania na tacę.
    5. Prawdziwa Polska
    6. Powstanie z Kolan. Jak Powstanie Warszawskie. Czyli Klęczenie na Kolanach – przed swoim właścicielem.
    7. Amen. I tak dalej.

  58. Ewa-Joanna
    21 listopada o godz. 22:15

    No to ja na temat wspomniany przez Izabellę o odebraniu przez Zandberga głosów SLD w poprzednich wyborach.
    Przez te wszystkie lata nie rozumiem tej retoryki. Gdyby Partia Razem poszła do wyborów jako część SLD to dziś nie byłoby Zandberga i Partii Razem. Została by pożarta z niewielkim zyskiem przez partie silniejszą i w opinii wyborców straciła wiarygodność.
    Dyskutowanie o tym, ze odebrała głosy lewicy byłoby zasadne przy dokładnych statystykach a nie dodaniu a do b, bo to w polityce nie zawsze tak działa.
    Przez te 4 lata partia Razem pracowała na swój wizerunek, stała się widoczna i rozpoznawalna i mogła przystąpić do koalicji na równych prawach.
    Zandberg wtedy i dziś mówi to samo, ale dziś jest bardziej słyszalny i poważniej traktowany. Jak sprawdziłam program Partii Razem nie zmienił się.
    Lewica niewiele zdziała w tym sejmie ale ma duże szanse na wyrobienie sobie dobrej opinii u wyborców. Nawet Czarzasty to zrozumiał, że nie można tkwić w gronie kolesi bo nie te czasy, nastąpiła wymiana pokoleniowa wyborców. Kto się nie dostosuje ten przepadnie.

    Sądzę, że dużo jest trafności w Twoich obserwacjach.
    SLD było wtedy zupełnie pogubione. Wystawienie niejakiej Ogórek na prezydenturę to już była zupełna rozpacz, choć może Leszek Miller – swego czasu przecież bardzo przytomy polityk z poważnymi osiągnięciami, było bodaj pociechą starca z lakierowanej panienki.
    Wtedy Zandberg namieszał, przez chwilę, ale ta chwila podtrzymała życie „Razem”. Później jednak bodaj już Zandberg ze swoją partią kapnął się, że owszem, żyć jakoś żyją, ale bez perspektyw na więcej. Trzeba się dogadywać, tworzyć sojusz, spójność i w jedności szukać siły.
    Podobnie z „Wiosną” i jej Biedroniem.
    Oby tak było i wszyscy uczestnicy Lewicy dobrze to rozumieli.

  59. @Tanaka
    23 listopada o godz. 22:12
    Czytam o decyzji o połączeniu się SLD i Wiosny. Rozsądna decyzja o ile zmienią nazwę partii.

  60. Ewa-Joanna
    23 listopada o godz. 22:46

    SLD ma nadzieję: na Wiosnę urosnę!
    przejdę mutację i wąsem zarosnę
    Wiosna też ma nadzieję: niech się co chce dzieje
    LSD sobie pociągnę i zaśpiewam je-je!

    Że do tanga trojga trzeba
    by otwarły się drzwi nieba
    rzecz wiadoma
    rozumiemy: trójca święta
    przewraca ślicz-oczęta
    ma prawica skonać

    czy rozgoni kwas pisoidów
    i pozbędzie się niedojdów?

  61. @Tanaka
    23 listopada o godz. 21:58

    Dziś zapytał mnie Tanaka
    Co ma piernik do wiatraka?
    Stwierdzam więc, że odpowiedzią,
    Co się nad nią głowy biedzą,
    Znacznie większe niźli moja,
    Zapisano już na zwojach,
    Papirusach i dyskietkach,
    I nie jednych, lecz na setkach,
    Propozycji -set tysięcy.
    Niech Tanaka mnie nie męczy
    Lecz wybierze według gustu
    Odpowiedzi sto do dwustu,
    By brylować na mównicy
    Na wsi, w mieście i w stolicy –
    Tak powstaje mowa dęta
    Obecnego prezydenta.
    Teraz nowe jest zadanie:
    Na odpowiedź dać pytanie.

  62. @Ewa-Joanna
    23 listopada o godz. 22:46

    Choćby największa była na to obu stronach ochota,
    To z połączenia partii wyniknie głównie nadkwasota.

  63. @Qba
    23 listopada o godz. 23:16
    I mam nadzieję, że w tym kwasie
    Rozpuszczą się prawasie!

  64. Qba
    23 listopada o godz. 23:16

    Choćby największa była na to obu stronach ochota,
    To z połączenia partii wyniknie głównie nadkwasota.

    Być też może nadprzewodnictwo
    takie partyjne dziedzictwo

  65. @Ewa-Joanna
    23 listopada o godz. 23:23

    Że nadzieja jest matką głupich,
    Wie w Polsce każdy przedszkolak.
    I stwierdzi, gdy się troszeczkę skupi,
    Że ojcem ich jest Prawdziwy Polak.

  66. @Tanaka
    23 listopada o godz. 23:53

    Nadprzewodnik to Schetyna,
    Bo tak się kurczowo trzyma.

  67. Ewa-Joanna
    23 listopada o godz. 23:23

    I mam nadzieję, że w tym kwasie
    Rozpuszczą się prawasie!

    Rozmarzył się Adrianek
    oparłszy głowę o [wschodnią] ścianę:
    rozpuściemy-my ich w kwasie
    dowiedziemy-my, że da się!

  68. Qba
    23 listopada o godz. 23:55

    Nadprzewodnik to Schetyna,
    Bo tak się kurczowo trzyma.

    nadprzewodnictwo
    to kriogenii jest
    dziedzictwo
    przymrożony jest Schetyna
    i dlatego tak się trzyma.

  69. @Tanaka
    23 listopada o godz. 23:59

    Podstawą nadprezesa
    Jest pełna kiesa
    I żaden Schetyna
    Go nie wydyma.

  70. @Niezapominajka.
    23 listopada o godz. 20:31
    Jaśkowiak i owszem jest prezydentem z ramienia PO ale jest mało pełowski. To nie jest zbrodnia a wręcz pożyteczne poczytać literaturę źródłową dla katolików. Jest to bezcennie użyteczne w polemikach z katolikami. Zwykle wpędza ich to w niejakie zakłopotanie gdy miast przekaziorów kościelnego dnia odpowie im się wiedzą ze źródeł

  71. Ostatni taniec PiSsiej katobolszewii.
    Derniere Danse w dwu roznych interpretacjach z Zachodu i Wschodu:
    https://www.youtube.com/watch?v=K5KAc5CoCuk
    https://www.youtube.com/watch?v=PeoS3Kw42sA
    Lubie obie wersje.

  72. zak1953
    23 listopada o godz. 21:46

    Tanaka
    23 listopada o godz. 7:57
    PMM wg mojej wiedzy nie jest inżynierem. To historyk z podstawowego wykształcenia z dorobionym MBA (był czas, że można było relatywnie łatwo załapać się na taki rodzaj „studiów”, oferowanych jako płatne podwyższenie kwalifikacji dyplomem renomowanej uczelni zagranicznej – zajęcia na miejscu w Polsce).

    Nie wiem jakiej jakości były studia MBA Morawieckiego, on sam może tego nie wiedzieć, w każdym razie – co do zasady – studia takie dają kompleksową orientację w biznesie i szlifują w umiejętnościach menedżerki na wysokim poziomie, czego składnikiem jest umiejętność zgrabnego gadania i robienia ślicznych prezentacji.
    I w tej dziedzinie Morawiecki poległ pod Ponckim Piłatem imienia Zandberga, choć Zandberg, o ile wiem, nie jest MBA.

    Co do Zandberga, to trzeba jasno powiedzieć, uczy się poruszania w naszym bagienku. Ale już reakcja reżimowych mediów na marszałka senatu, pokazuje że ludzie „zbafcy” są zdolni do każdej nieprawości i podłości, aby opluskwić rywala. I Zandberg już kiedyś przeżył drobne ataki. Ale że jego aktywność dała PiS-owi sukces 4 lata temu, to zostawili go prawie w spokoju. Jednak w razie jego zdecydowanego sukcesu, ludzie prezesa nie zawahają się. I to jest problem tego młodego polityka.

    Dowody na wszelki potencjał podłości mieliśmy już za pierwszego Kaczyńskiego, a następnie mieliśmy przedsiawienie dowodu na podłość w warunkach ciągłej recydywy: religię polityczną imienia Smoleńska. Czyli siekierę na głowy wszystkich mających inne zdanie nie tylko w postaci pewności faktu, że był to szaleńczy wypadek lotniczy sprokurowany przez prawdziwą polskość, ale też na wszystkich mających inne zdanie niż Kaczyński z pisoidami w dowolnej sprawie.
    Kontunujacją dowodów na podłość jest każdy dzień rządów Kaczyńskiego nr 2.

    Masz rację: Kaczyński, w razie jakby Zandberg z Lewicą i każdym inny dalej fikał i były tego dla opozycji pozytywne skutki, nie zawaha się w podłościach na okrągło. Ataki na marszałka Senatu nie są zaskakujące, a są spodziewane. Jak również to, że robi to także tzw telewizja publiczna.

  73. Ramschel
    24 listopada o godz. 14:25

    Indili nie znałem, nie doganiam francuskiej piosenki współczesnej, więc z przyjemnością słucham. druga – Diana, ma niski głos. kontrastowy wobec typu urody.

  74. seleuk|os|
    22 listopada o godz. 14:03

    Jak pamietam problemy:

    1) pedofilii omawialismy 52 razy (od film Spotlight)
    2) Wojtyla omawialismy 37 razy
    3) Kaczynski omawialismy 186 razy
    4) Rydzyk omawialismy 17 razy
    5) konflikt ukrainski (wolynska masakra wchodzi) 15 razy
    6) sznurowki gen Andersa pod Lenino 145 razy
    7) sznurowki Mieszko I pod MonteCassino 47 razy
    8) expansja swiatowa PRL gospodarcza 234 razy
    9) …
    10) …
    11) …
    12) cytaty biblijne 850 razy
    13) Israel contra „zawodowi uchodzcy” 47 razy
    14) …
    15) …

    Czy mozna w tych tematach cos powiedziec? Niektore dotycza moich prababci. One sa NIEBOSZCZKI. Ale niewatpliwie zainteresowane. Debate sledza z zainteresowaniem. Szczegolnie ze czasem wystepuja ladne foto. Tego npewno moje prababcie nie widzialy.

    Seleukosie: racja, nawet świnto racja! To i owo było już wspominane razy kilka. I że ponieśli wilka.
    Prawidłowa zasada: na każdy temat wolno tylko raz! I jest dobrze: spokój, cisza, każdy wszystko wie.
    Będąc raz w Marrakeszu słyszałem, że nie działa to nawet w Uppsali. Ani nawet w Sapporo, choć niełatwo się rozeznać, o czym oni tam gadają, bo nie gadają po polsku.
    To i nad Wisłą się nie da. Takie zapóźnienie, że trzeba co raz wracać do wątków.

    Jest jeden interesujacy temat, pewnie jestem odosobniony, PRZYSZLOSC. Polityczna, nauki, spoleczenstw, gospodarek, klimatu, obronnosci etc. Cos co wplyw ma na przyszlosc naszych wnukow. Co robic (leninowskie )? Macie wnuczki/wnukow? Nie wiem jak Wasze wnuki, ale moje beda dorosle jak Rydzyk i Piotrowicze beda kwiatki wachac od spodu. Choc ja nie ateista. Tanaka zacheca zawsze pisac wstepniaki. Ach ten Tanaka dowcipnis Mnie interesuje nastepujacy temat. Krotki wstepniak. Tanaka wydrukuj, wklej.

    Tak jest, seleukosie: temat to PRZYSZŁOŚĆ. Pewna miła pani terapeutka powiedziała pewnej Zosi Małolepszej: żeby była jakaś przyszłość, trzeba się załatwić z przeszłością. Inaczej lobotomia albo nieustanny paciorek na tą przeszłoprzyszłość. A w paciorek to i biskup nie wierzy.

    Poczatek wstepniak

    Wszystkie partie polityczne (representacja wyborcow) w Polsce sa na kolisyjnym kursie z Komisja Europejska, Parlamentem Europejskim, Trybunalem Sprawiedliwosci. Pare innych instytucji EUROPEJSKICH. WSZYSTKIE. Wystarczy obejrzec programy aktualne (w internetach). Obrazkow (ruchomych) nie wspomne, przez delikatnosc. Co z tym fantem zrobic? Mozna cos zrobic? Potrzeba? Samo rozwiaze? Chadecja europejska (EPP) jest w krysys niewatpliwie, choc Tusk na bialym koniu wjechal. A jak, co mial nie wjechac. Do tej pory sila napedowa z socialdem. Dosc prosta przyczyna, przeciez ludzie to widza, europejscy wyborcy widza, brak reakcji EPP na wyczyny FIDESZ. A jak z FIDESZ to (de)Reformatorzy. No to jak z ta polska polityka europejska, gospodarcza, obronna, socialna czy jaka kto z Was jeszce chce?

    Koniec wstepniak

    pzdr Seleuk

    Seleukosie, wszystko ładnie-pięknie, ale to jest wstęp do szkicu wstępniaka. Wypij kaffkę i dokończ co tak ładnie zacząłeś.

  75. Żorż Ponimirski
    23 listopada o godz. 14:20

    Nefer
    20 listopada o godz. 19:20

    Marillion każdy zna, ale to nie mój klimat.

    Mnie się bardzo podoba mocne, koncertowe nagranie płyty ‚Misplaced Childhood’

  76. Slawczan
    22 listopada o godz. 22:47

    W podstawowej mierze zgadzam się z Twoimi uwagami. W tym tymi o bezpiecznej poboczności „praw dla kotków” jako rzeczy małej wagi w nadwiślańskości wobec wielkiej wagi znania się na gospodarce przez nełoliberałow imienia Leszka Be.

    Teza, że polskie społeczeństwo jest „generalnie konserwatywne” budzi wątpliwości, bo wiele badań wskazuje na coś innego. Większą otwartość niż się potocznie zdaje, choć przeszkodą jest znaczny stopien bierności. Stąd też powtarzające się oceny, że potencjał w polityce na lewicę jest duży i jest to zjawisko trwałe.
    Lewica się potrafiła zbłaźnić oraz popełnić durnowatości taktyczne, jak w 2015, gdy sama sobie podwyższyła próg wyborczy, by go nie przeskoczyć, co zresztą było ostatnim akordem pogubienia się Leszka Millera et cons., ktory wziął się na lep niejakiej Ogórek i zrobił z tej gumowej dzidzi znikąd kandydatkę na prezydenta Polski.

  77. Szanowni!

    Zandberga – Iceberga z Lewicą będziemy bacznie – jak to mówią, obserwować, a tymczasem czas na mszę wieczorną, czyli nowy temat. Temat wprowadza Qba. Temat zasadniczy.
    Zapraszam do czytania i komentowania w imieniu autora.