Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

14.10.2019
poniedziałek

Powyborcze myśli nieuczesane w wyprasowanej koszuli

14 października 2019, poniedziałek,

Najsympatyczniejszą częścią wyborów było to, że Olga Tokarczuk otrzymała Nobla. Pioruńsko się cieszę i gratuluję pani Oldze i jej pięknemu umysłowi. Więcej – później, bo to za ładne na nieładne wybory.

Co do samych wyborów – najbardziej cieszy mnie powrót lewicy do parlamentu. Mijająca kadencja była pod tym względem – każdym zresztą – chorobliwa, ale nie ma co udawać: to sama lewica zapracowała sobie na to, że została z Wiejskiej wyrzucona przez wyborców. Teraz będzie ją lepiej słychać i więcej będzie mogła.

Od ożywionej lewicy oczekuję jednego i najważniejszego: ma się przestać żreć wewnętrznie, a ma pożreć i następnie zrobić wypluwkę z dewastatorów tzw. Ojczyzny. Ma mieć – do cholery! – porządny program i ma zasuwać tak, żeby go w maksymalnym stopniu zrealizować mimo dewastatorów tejże tak zwanej.

Dobre, a może bardzo dobre jest to, że w Senacie przewagę ma opozycja. Minimalną, ale jednak. Przy mądrym działaniu sporo można dobrego zrobić przeciw złoczyńcom.

Za rok będą wybory prezydenckie. I to jest dobre, że sukces lewicy, sukces PSL i przeżycie KO w sumie tworzą szansę i dają dość czasu na to, by przygotować mocnego kandydata. Jeśli taki zostanie prezydentem, kimś na miarę Kwaśniewskiego, pisoidyzm będzie krwawił i się wykrwawi. Nie mam przekonania, że PO się dołoży do zgody na wspólnego kandydata opozycji, ale tym się nie ma co lewica przejmować, tylko ma ciężko i twórczo pracować.

Niejeden komentator celnie skonstatował, że największą porażkę odniosła PO. W ogóle mnie to nie dziwi. PO przestała być sobą, jak tylko sobą została, czyli jak się pojawiło „trzech tenorów”. Jak tylko się pojawili, zaraz się zaczęli kłócić, a Tusk w końcu pozostałych tenorów się pozbył, czyli został basem o cienkim, jak się okazało, głosie.

PO jest – co od dawna jasne dla przytomnych ludzi – siłą współistotną pisoidom. Odwrotną stroną tego samego, „z pnia solidarnościowego”.

PO nie potrafiła nic sensownego zaproponować, bo nie mogła. Jest to niemoc konstytutywna, wynikająca z fałszu założycielskiego. Całkiem więc możliwe, że PO się po prostu rozlezie. Brak jej sił żywotnych i to widać boleśnie. Jazda na mitach, czyli ciepłej wodzie z mydłem, ma swój kres jak zimowa ślizgawka.

Identycznie ma Kościół katolicki, tyle że ma bogatsze środki. Może tylko straszyć i mamić, ładnie się przy tym malując. Dał temu niezawodnie wyraz w czasie przedwyborczym. Nihil novi. Właściwie – nihilizm. Jędraszewski i spółka znają się na tej robocie od wieków.

Główny wynik wyborów jest niepomyślny, czyli jest to sytuacja pomyślnie rokująca. Kaczyński będzie dalej rządził, więc przyjdzie pora, żeby zapłacił za te kłamstwa, rozdęte obietnice, ideologię zamiast powagi gospodarczych celów i działań, korumpujące rozdawnictwo i moralną deprawację. Zacznie się sprawdzanie. Nie zbilansuje, choćby pękł, całkowitych przeciwieństw: rozwalanej systematycznie służby zdrowia, oświaty, systemu emerytalno-rentowego, sądownictwa, duszenia samorządów i wielu innych dziedzin z korupcyjnym rozdawnictwem, niekończącymi się obietnicami, obłudnym ogłaskiwaniem „suwerena” i opluwaniem całej reszty.

Koniunktura zewnętrzna nie potrwa przez następną kadencję, a wewnętrzne zasoby będzie zmuszony wyduszać z ludzi. Przestanie być miło nawet suwerenowi. Zderzy się swoim 500 plus z mniemaniem o istnieniu państwa. Rzecz jasna pisoidy będą się usiłowały wspinać na koleje szczyty kłamstw, pomówień i szantaży, ale nogi będą się im coraz bardziej ślizgać.

Jest ciekawe pytanie, które mnie niespecjalnie ciekawi: czy Kaczyński skutecznie pójdzie w pełen zamordyzm. Ciekawe wydaje się to w tym aspekcie, na ile wśród Polaków wykształciło się poczucie podmiotowości, przyzwoitości i pewnej odwagi obywatelskiej. Czyli na ile z niewolników pańszczyźnianych stali się ludźmi wolnymi. Wolnymi od rzucającej stęchły cień historii niewoli pańszczyźnianej i od mroków trwającej niewoli pod Kościołem katolickim. Pozna się na swoim niewolnictwie i zrzuci kajdany czy się nie pozna? Ma pomoc: Europa się poznała i coraz mniej w niej niewolników.

Kaczyński się w przyspieszonym tempie zużywa. – I o to chodzi i o to chodzi! – powiedział taksówkarz do Asa. Zużycie ujawnia nihilizm, a pod Kaczyńskim, bo przecież nie wokół, sami nihiliści mniejszego rozmiaru, chociaż aspiranci.

Trudno być nagłym optymistą, zdaje się jednak, że ten proces bolesnej męki zmierza powoli ku lepszemu.

Oczywiście, Polak za wszystko zapłaci. Własną męką, krwawicą i całą resztą. I to jest dobre oraz sprawiedliwe. Kto tanio dostaje, licho dostaje. Ale Polak to lubi. Gdyby nie lubił, byłby jakimś Holendrem, Duńczykiem albo kosmitą. Czyli nie byłby sobą. A jest, bo mówi, że jest.

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 290

Dodaj komentarz »
  1. Tanaka,
    jak juz tu jestem, zanim do podusi udam. To nie lewica na brak obecnosci zapracowala, tylko Wodzowie. Miller, Palikot na mizerii z Ogorkow jadacy. Bo ja wtedy pamietam (bylem na LA i z helikopter patrzylem). Nikt nic nie zaplaci, zadba Suveren, z duzej literki i bez cudzyslow. Co do reszta zgadzam z Toba Tanaka

    natinati Seleukos

  2. Nie mam czasu czekac az ktos sie wpisze, wiec pisze jako c.d. z poprzedniego wpisu.
    @herstoryk przeczytalam taka analize, moze to nie jest co do milimetra zmierzona, bo to bylo 92% glosujacych ale jednak trend jest widoczny Polonii amerykanskiej. Otoz w tych wyborach wsrod polonii amerykanskiej na PiS oddalo glosy 52,7% glosujacych. To jest zakedwie o 8% wiecej niz w Polsce. A Polske nie wrzucasz w calosci w tym siebie do worka glabow. Powiem wiecej – w poprzednich wyborach glosowalo na PiS 75% glosujacych. Czy mozesz sie pochwalic, ze w Polsce twoja usilna praca nad uswiadomieniem spoleczenstwa, przynajmniej w twoim okregu dala takie rezulaty? Na pocieszenie powiem, ze na KO oddano 10% wiecej glosow niz poprzednio. W takich miastach jak Waszyngton, Los Angeles Huston, Boston i zapewne kilku innych, wygrala twoja ulubiona koalicja. Natomiast moja ulubiona Lewica slabo wypadla, uzyskala zaledwie 9%. Spoznienie, tfu, wynik moze sie zwiekszyc lub zmiejszyc.
    Natrectwa bardzo trudno sie leczyc. Rozumiem.

  3. Powraca kwestia elektorów zamorskich;czy to normalne aby taki neospasmin wybieral (pośrednio)władzę w Polsce?
    Nachalna,bezczelna i do dna zakłamana prpaganda made in kurski zrobiła swoje!
    Tzw.dziennikarze też swoje odrobili.W TVN rzadko kiedy w Faktach lub FpF nie pokazywano by Czarneckiego.Dyżur pełnił też Jackowski.Jakby mieli coś do powiedzenia oprócz przekazu dnia.
    Pani Dobrosz-Oracz w Sejmie podtyka „sitko” kazdemu kto się nawinie.Rażąco głupie pytania w wywiadach to norma.
    No i do tego dobrodzieje na ambonach pilnują aby owieczki wiedziały i myślały co trzeba.
    A Platforma?Przez lata trzymała się „doktryny Balcerowicza”:nawet złotówka wydana na socjal to zagrożenie dla budżetu.Dostała teraz kopa.Ciekawe-ocknie się czy pójdzie w ślad UW?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jechanie po PO nie jest najlepszym pomysłem, Tanako. Lewica jest ciągle słaba a nie sądzę by ta trójca zbyt długo żyła w zgodzie. Czarzasty to żadna lewica, gra swoją rolę, Zandberg jest idealistą chyba bez przełożenia na rzeczywistość, Biedroń gwiazdorzy. Bez PO nie stworzą przeciwwagi dla urynałów. Ich wspólnym zadaniem jest powstrzymać PiS przed szaleństwem, do czego konieczny jest wspólny kandydat na prezydenta i powstrzymanie się od bratobojczej wojny.

  6. Dobry wstępniak Tanako.
    Myślę, że Lewica będzie się starała chociaż niewiele będzie mogła. Tak jak w poprzednich kadencjach jej projekty trafią do zamrażarki albo zostaną przez PiS „zdelegalizowane”. Wyborcy lewicowi muszą zdać sobie sprawę z tego faktu i nie oczekiwać cudów, tak jak oczekiwali od Palikota czy innych. Cudów w polityce nie ma.
    Ważne jest aby posłowie lewicy byli obecni w mediach i w terenie, aby byli dla ludzi a nie ponad ludźmi, to zaprocentuje za 4 lata.
    Ja tu widzę inne niebezpieczeństwo. Koalicja Obywatelska się rozpadnie, bo jest zbieraniną różnych opcji i nie wszystkim będzie po drodze. Dodatkowo jest słaba, przywództwo pogryzie się szybko i boję się, że część posłów może zasilić szeregi PiS, bo będzie im bardziej po drodze z Kaczyńskim niż z Jachirą 🙂
    Tu leży największe niebezpieczeństwo. Drugie to korwinowcy, którzy we wszystkich sprawach światopoglądowych ożenią się z PiS za niewielkie pieniądze.
    Dusza mi mówi, że trzeba będzie wyjść na ulicę. Inaczej się nie da.

  7. Moja ulubiona posłanka Sobecka odpadła. 🙂

  8. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 23:31

    No masz, Twoja ulubiona. A moja to już tak ulubiona, że mniam-mniam!
    A w ogóle, to się dowiaduję o posłach co to odpadli i o prawie żadnym nie miałem pojęcia, że takiego ziemia nosi. Skąd się wzięły te wyroby?
    Szczęśliwie jednak, są i tacy, co poznaję. Weźmy takiego ślicznego prokuratora stanu wojennego, co tak ładnie języczkiem w buźce obracał jak go pytali o to prokuratowanie i całą resztę.

  9. 60vito
    14 października o godz. 22:38

    Jechanie po PO nie jest najlepszym pomysłem, Tanako.

    Trzeba odróżnić jechanie bez masła od wyciągnięcia na wierzch pustoty. PO sama wzięła i własną żadność wyłożyła, za co dostała po pupie. Najbardziej ze wszystkich.

    Lewica jest ciągle słaba a nie sądzę by ta trójca zbyt długo żyła w zgodzie. Czarzasty to żadna lewica, gra swoją rolę, Zandberg jest idealistą chyba bez przełożenia na rzeczywistość, Biedroń gwiazdorzy. Bez PO nie stworzą przeciwwagi dla urynałów. Ich wspólnym zadaniem jest powstrzymać PiS przed szaleństwem, do czego konieczny jest wspólny kandydat na prezydenta i powstrzymanie się od bratobojczej wojny.

    Lewica jest słaba, zgoda, więc ma być niesłaba, o czym napisałem. Ma zapierniczać jak motorek.
    Czemu niby Czarzasty to żadna lewica? Czarzasty może mieć swoje rożności za uszami, czemu jednak nie miałby być lewica. To co to jest lewica, masz prawidłową miarkę? Zandberg też nie może być lewica, bo sam mówisz, że ma słaby kontakt z rzeczywistością, a lewica znana z tego była, że miała. A czy dziś jest z tego znana, to osobna sprawa.

    Nie całkiem mi się zdaje, żeby Zandberg był taki oderwany, może nawet nieźle kontakować. Nosił kinol tak wysoko 4 lata temu, że mu nikt nie dosięgał. I tak by nosił dalej, gdyby nie zaczął kontaktować i z innymi gadać. Zdaje się, że – przynajmniej teraz – jest dogadany. Więc i skontaktowany.

    Biedroń może sobie gwiazdorzyć, takich też trzeba. Sodomita w kraju bogobojnie ponurym co gwiazdorzy, to bardzo pożyteczna postać. Rozwadnia katolika i zapewnia atrakcje A poza tym to on może być wystarczająco lewicowy.

    Zgoda: bez PO nie będzie przciwwagi dla pisoidesów. Ale za PO nikt inni niż PO roboty nie odwali. A roboty mają do odwalenia więcej niż inni, bo ci inni, lewica zwłaszcza i PSL, są łatwiej definiowalni. Z czymś się kojarzą. A PO ma dziurę w środku.
    Umiesz wyraźnie powiedzieć czym jest? Bo oni sami nie umieją, co było tak widoczne.
    Jedyne z czym sie kojarzą jakoś, to że udają antypis. Nie są antypisem, co od dawna wiadomo i o tym wspomniałem. A co to jest antypis? Z jakiej substancji sie składa?

  10. Brokoz

    Gdyby Polacy w Polsce głosowali jak zagranica to PiS byłby w opozycji. Nie rozumiem dlaczego „powraca kwestia”

    link z wyliczeniem głosów zagranicy

    Poza tym zagranica głosuje na jednego posła i jednego senatora (który i tak może nie dostać mandatu) wyłącznie z Warszawy. Kiedy ludzie to w końcu zrozumieją :/
    A może ten 51 senator to właśnie dzięki zagranicy.

  11. KO wygrała nawet w Korei północnej, polecam wszystkim sarkającym na głosującą Polonię

    https://wiadomosci.wp.pl/wyniki-wyborow-parlamentarnych-2019-ko-wygrala-wsrod-polonii-nawet-w-korei-polnocnej-6435034014180993a

    W porównaniu z rokiem 2015, Prawo i Sprawiedliwość zwiększyło swój stan posiadania w niemal każdym regionie i obwodzie kraju. Ale był przynajmniej jeden znaczący wyjątek: zagranica.

  12. Krajowych proszę o wyjaśnienie co to oznacza, że człowiek startuje z listy wyborczej którejś partii a nie jest partii tej członkiem. I zostaje wybrany jako ten bezpartyjny. I co dalej? Czy obowiązuje go dyscyplina partyjna? Czy może tak sobie a muzom wedle własnych upodobań?

  13. Z tym zapierniczaniem PO jest jeden problem.
    Aby chcieć to robić, tzn. aby chcieć skopiować pisowską etykę pracy „w terenie” i „z terenem” trzeba mieć motywację.
    Źródła motywacji bywaja różne, ale najbardziej oczywiste sa dwa; ideowe i materialne.

    Pisowcy, z ich wachlarzem anty-LGBT, antyunijnych, antyniemieckich, antyrosyjskich, izolacjonistycznych, fundamentalistyczno-katolickich, narodowych, etc. mieli i nadal mają bogate ideologiczne menu.
    Ich opozycja, także ta z PO, jest do nich ideologicznie podobna (choćby nadal bedąca katolikami, czasami nawet praktykującymi), czyli jest taka jak oni, tylko rozcieńczona. Może nie karminowa, no ale różowa,- zgrubsza ten sam kolor. Nie mam wielkiej nadziei na jakiś wyrazisty konflikt ideologiczny. No chyba że za sprawą kobiet. (aborcja, antykoncepcja, etc.)

    Nie do końca orientuję się co do krajowej atrakcyjności wynagrodzenia posłów, ale podejrzewam, że aby solidnie „zapieprzać” sensowni ludzie w Polsce chcą dzisiaj zarabiać lepsze niż poseł pieniądze. Obym się mylił.

    Pisowcy (Kaczyński) zawsze mógł motywować swoich żołnierzy a to przyszłymi posadami (=nagrodami) w spółkach skarbu państwa a to jedynkami w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
    Czy materialna motywacja po stronie PO także ma powielać te schematy?
    Jest skuteczna… tyle tylko, że jakby „nieco” sprzeczna z postulatami o decentralizacji, prywatyzacji, ograniczaniu funkcji państwa, ręcznym sterowaniu,

  14. Wspaniała wiadomość
    https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25307486,wyniki-wyborow-2019-schetyna-wygrywa-w-areszcie.html#s=BoxLoCpImg4
    I komentarz pod:
    Rzeczywiście jesteście z i za demokracją‍? info że Schetyna wygrał w areszcie to Wy chcecie przed kim błysnąć? Żałuję że wykupiłem Waszą prenumeratę!!! Mi nie chodzi o Schetynę tylko a takie idiotyczne tytuły! Napiszcie jeszcze że wygrał w szpitalu psychiatrycznym i schronisku dla psów!!!!

  15. Wspaniała powinno być z tymi „”

  16. Przez lata w polskojęzycznym radyjku w Chicago słyszałem z lubością przypominanie, że w jakichś polskich wyborach „PO zwyciężyło w więzieniach”.

  17. Strata Sobecka do Sejmu zmartwila mnie szczerze. Czyto aby wiadomosc prawdziwa, nieprzedwczesna? Bede musial zrekompensowac. Nabede dzis portret Poslanki pelnofigurowy (w skali, kiwany z silicon). Poczem ustawie w auto obok kierownica, czego inaczej nigdy nie zrobil, czy lusterkach wieszac. Czasy przelomu wymagaja rozwiazan nieschematycznych w komunikacji. Mysl nieuczesana. Na wiecznej rzeczy pamiatke.

    pzdr, przy porannej kaffce, Seleukos

  18. @ Ewa-Joanna wczoraj 23:31

    Moja ulubiona posłanka Sobecka odpadła.

    Mnie bardziej ciekawi, czy w związku z tym odpadnie też z pewnego radyjka. I szkoły do tegoż radyjka doczepionej. Taki przekaźnik woli dyrektora do sejmu wypadł.
    Mam też niejaką satysfakcję, że w miejsce Krynickiej (poniekąd, bo z innej opcji) weszła Iwona Hartwich. No i mój ulubieniec – geodeta Gryglas. Taki wymowny i gładki chłopczyk.

    Natomiast patrząc na skład osobowy tych, którzy dostali się do sejmu z list KO, mogę tylko z ubolewaniem pokręcić głową. Straszna zbieranina przypadkowych indywiduów, którzy pewnie skorzystają z pierwszej nadarzającej się okazji aby się przeflancować.

  19. @paradox57
    15 października o godz. 8:05
    Straszna zbieranina przypadkowych indywiduów, którzy pewnie skorzystają z pierwszej nadarzającej się okazji aby się przeflancować.
    No właśnie tego się obawiam.

  20. Brokoz
    14 października o godz. 22:37

    Ja tez uwazam Brokoz jest problem. Na poziomie wlasnym, indywidualnym. Nie jest rzecza politykow regulowac moje dylematy indywidualne, wskazywac co uwazaja za poprawne bo…

    Moja corka, mieszka w Londyn. Ma podwojne obywatelstwo, brytyjskie i szwedzkie. Czasem ze zlosliwosci mojej zapytuje jak na konkretne pytanie odpowiada, kiedy konflikt jest, szw/bryt. Ale to jej sprawa, osobiscie jej. Nie politykow (prawodawcow). Rzecz prawodawcy lokalnego (krajowego) jest tworzyc ramy na wszystkie mozliwe poglady, w jakiejkolwiek sprawie.

    Czy odebralbys Brokoz prawo wyborcze jakby kto z Lublin do Poznan przeprowadzil? To dlaczego jak do Berlin przeprowadzil? Jedna ze zdobyczy/podstaw europejskiego myslenia jest Magna Carta. Wieleset lat dawno. „Nie ma opodatkowania bez representacja”

    pzdr Seleuk

  21. @Ewa-Joanna 8:26

    Wczoraj zapanowała lekka euforia z powodu niewielkiej przewagi opozycji w senacie. Tak bardzo bym się nie cieszył znając siłę nabywczą pis-u i podatność na korupcję nie tylko polityczną w istniejącej klasie politycznej. W końcu to tylko dwa głosy.

  22. paradox57
    15 października o godz. 8:36

    Bo co Kaczyński ma ból d, to ma (z Ziobrą, Gowinem i Konfederacją na dokładkę). I senatem, a tam zarzekają się że nikt się nie sprzeda pisom. Najpierw się gryzłam a teraz no cóż, popcorn.

    Zajentyk, psiamać.

  23. Brokoz
    14 października o godz. 22:37
    Dalej.
    Szwecja(platnik netto i inni netto) uwaza (i ja), do nastepny budget 21/27lata wplacic 1%BNI. Komisja uwaza wplaty powinny byc 1,114%BNI, Parlament EU uwaza 1,3%BNI. Hmmm…

    Jak moze uwazac Brokoz, Polka/Polak co mieszka w Grecji? Czyje zdanie glosowac lokalnie (krajowo)?

    pzdr Seleukos

  24. @seleuk|os| 15 października o godz. 8:56
    Twoje pytania są dziecinnie łatwe. Problem nie leży w uważaniu tylko w urządzaniu. (się)

    Rozwiązania bywają różne, np takie aby mieszkać w Polsce, pracować w Londynie, zasiłki na dzieci i swoje fikcyjne bezrobotne brać w Berlinie, leczyć się w Szwecji a inwestować czy ja wiem, może na Gibraltarze?
    Polak potrafi!

  25. seleuk|os|
    15 października o godz. 8:56
    Dalej.
    A jak moja corka ma glosowac (wybierac)? Czy WBryt ma zaplacic dlugi wlasne do EU? Moje opodatkowanie, na rzecz Europa jest aktualnie statystycznie 183€. Czesc tego, niewatpliwie jest do Polski, przez rolnicze fundusze doplat na KK wlasnosc rolna i KK „projekty rozwojowe”. Ja ochote placic nie mam. Czy nie mam prawo rowniez wypowiadac(glosowac w wyborach) na tema t wew polityki regionalnej (krajowej w Pl)?

    pzdr Seleuk (co nie ma dylemat lojalnosci)

  26. zza kałuży
    15 października o godz. 9:07
    Taaaaa… Zza kaluzy. Ale ja niewiele mam wspolne z Polakami. Niemniej, czy nie mam prawo wypowiadac na temat regionalnych wyborow (preferencji), bo place? Hmmm…
    pzdr Seleuk

  27. A na Jachirę patrzy się zdecydowanie łatwiej niż na Sobecką.
    To tak z seksistowskiego paragrafu.

    Powinna zatrzymać się pod wiszącym w sali sejmowej krzyżem i demonstracyjnie przed nim dygnąć.

  28. A wogole to musze zajac mnie konfliktami na pogranicze grecko/fenickie, bo mam dzis spotkanie wieczorkowe w temacie.
    pzdr Seleuk

  29. Jak pisory (albo te brunatne od Brauna) udowodnią przed sądem, że dyganie jest naruszeniem uczuć religijnych?

  30. Dobrze jest! Kryzys gospodarczy pojawi sie za tej kadencji PiSsu.
    Niech suweren sie tym nacieszy.
    PO to beznadzieja i zuzyte skrzypce. Glosowalem na nich w Londynie w 2007 jako antyPiS. W 2011 zaglosowalem w Lyonie na Palikota i to bylo moja ostania proba zmienienia czegos w „ojczyznie”. Ta nacja jest za glupia aby racjonalnie myslec.

  31. @Nefer 8:43

    Ból hmm… Kaczyńskiego mało mnie rusza. Zresztą mam wątpliwości, czy jeszcze cokolwiek w tej okolicy odczuwa. Tylu mu tam włazi, że aż się przypomina dawna piosenka Maryli Rodowicz: w moim przedziale wszyscy trzej…

    Natomiast zdumiewa mnie determinacją, z jaką na stanowisko marszałka senatu wpychają Borusewicza. A ten aż nóżkami przebiera. Powinni już temu kombatantowi dać odpocząć, jakąś łatwiutką komisyjkę senacką ewentualnie.

  32. @Ramschel 9:24
    I tak Cię to cieszy? Że kryzys? Że biedak odczuje? Już z danych wynika, że obszar biedy w Polsce się powiększył w ciągu ostatnich czterech lat. Mimo rozdawnictwa. Mają mieć jeszcze gorzej? To wtedy nie zagłosują na pis? Wtedy może w ogóle nie zagłosują, bo nie dadzą rady dotrzeć do lokalu wyborczego.

    Wiesz co? Wal się. Faktycznie, to dobry wybór, że postanowiłeś odpuścić sobie próbę wpływania na zmiany w „ojczyźnie”.

  33. @zza kałuży
    15 października o godz. 9:15
    🙂

  34. Dla miłośników atari i elektro disco.

    MAREK BILIŃSKI – Ucieczka z Tropiku (1984).
    https://www.youtube.com/watch?v=kYK2v-QqE4A

  35. @Ramschel
    15 października o godz. 9:24
    Drogi Ramschelu widzę, że trapi cię ten sam problem co wszystkich polskich liberałów (a mam na myśli tych liberałów ,,ogólnych” a nie tylko gospodarczych) WAM SIĘ TRAFIŁ NIEWŁAŚCIWY NARÓD. Biedacy byście postroili nam tu cywilizację ,,ze stali i ze szkła” ale ten głupi, prymitywny, otumaniony wódką i socjalem narodek leni i nieudaczników ,,nie kuma waszej muzyki”
    Może wam potrzeba wyhodować Nowego Człowieka. Tak chcieli Hitler i Stalin a ponoć i Kaczyński tu chce zaznaczyć swój ślad. A wam przez trzydzieści lat udało się wyedukować bandę debili powtarzających ,,podatki to kradzież”, pomstujących na ,,leni na socjalu” (to głośno) i księży (to w domu przy wódce i kiełbasie). Cuda to nie są.

  36. Neferka

    Ciń doberko, Neferko. Jeszcze odbywa się grzybanie i świata kolorowanie. Może na chwilę uda mi się rozproszyć Twoje smutki. Boć polityka, choć ma na życie wpływ, to w codzienności jest tylko jego skromną cząstką.
    – Dziekuję, Panie, chętnie spadam – powiedział Adam.
    Kiedy go Pan wyganial z nieznanego nam do dziś raju na znaną nam ze swej urody ziemię.

    Ostatnio, Neferko, nawłoć Ci się kłaniała, dziś czyli wczoraj – jesienne ćciny.

    https://photos.app.goo.gl/3XAJ6KERr3zhVRZS8
    https://photos.app.goo.gl/56jFN6sihMiBXFn96

  37. @Nefer
    Pewnie masz rację,bo zwykle ją masz.Serio to piszę!Ale mnie to wkurza!
    @
    seleu itd
    Twoja polski za trudna dla mnie.

  38. @zyta2003
    14 października o godz. 21:28

    @herstoryk przeczytalam taka analize, moze to nie jest co do milimetra zmierzona, bo to bylo 92% glosujacych ale jednak trend jest widoczny Polonii amerykanskiej. Otoz w tych wyborach wsrod polonii amerykanskiej na PiS oddalo glosy 52,7% …. w poprzednich wyborach glosowalo na PiS 75% glosujacych.

    Ależ ja się cieszę, że PiSowi wśród amerykańskiej Polonii spada. Jednak wg. mnie, te odbijające się od innych zamroskich 52,7% potwierdzają moją tezę, że jest ona jak rodacy w większości kraju (zwł. Płd-wsch.), tylko jeszcze bardziej.

    …. na KO oddano 10% wiecej glosow niz poprzednio. W takich miastach jak Waszyngton, Los Angeles Huston, Boston i zapewne kilku innych, wygrala twoja ulubiona koalicja.

    Skąd wiesz, że KO to moja ulubiona?? Odkryłaś u siebie dar proroczy, czy może pozazmysłowe odczuwanie?? Bo nigdy nie deklarowałem tutaj moich politycznych ulubieńców.

    Natrectwa bardzo trudno sie leczyc. Rozumiem.

    Pozostawiam bez odpowiedzi, nie kwalifikuje się do dyskusji!

    PS. Kiedyś pytałaś o islam, fundamentalizm, Iarn i ArabięSaudyjską, https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2019/09/14/elegia/#comment-575620,
    Wstępniaka nie machnąłem, ale polecam Dr. Azeem Ibrahim „Radical Origins”, https://www.amazon.com/Radical-Origins-Against-Islamic-Extremism/dp/1681775484/ref=sr_1_2?crid=PVSR0LOO1PBJ&keywords=azeem+ibrahim&qid=1571127777&sprefix=azeem+ibrahim%2Caps%2C386&sr=8-2
    Rozsądne, wyważone i przystępne.

  39. W temacie powyborczym, jest lepiej niż mogło być, choć gorzej niż by się chciało.
    Co z tego wyjdzie, okaże się praniu. Na pewno ktoś się sprzeda, ktoś ześwini, komuś innemu nagle i niewspodziewanie wypłyną etyka i sumienie.
    Po staropolsku – jakoś to będzie.
    Parafrazując Haszka w „Szwejku” – jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś to nie było….”

    A w ramach pesymistycznego pocieszenia, ludzkość ma poważniejsze problemy niż PiS i jego wodzuś – http://progg.eu/naturalne-prawa-upadku/

  40. @Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 10:13

    +

    Lepszy helikopter niż najlepsze kombi

  41. paradox57
    15 października o godz. 9:33
    @Nefer 8:43

    Natomiast zdumiewa mnie determinacją, z jaką na stanowisko marszałka senatu wpychają Borusewicza. A ten aż nóżkami przebiera. Powinni już temu kombatantowi dać odpocząć, jakąś łatwiutką komisyjkę senacką ewentualnie.
    —————–

    Najodpowiedniejszą posadą byłaby dla pana Borusewicza emerytura…

  42. @Taieri 11:02

    Ale skoro już się dostał…

  43. PS
    Najbardziej teraz się obawiam, że może nas czekać kolejny państwowy pogrzeb. I to niejeden.

  44. Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 10:13

    Żorżyku, dzięki, chętnie posłucham, a później. Marek Biliński.., nadwiślański cud elektrouzyki, acz ten cud mam za jakiś taki nieco ze słoika po ogórkach, znaczy – nie taki całkiem rozwięty. Nie całkiem mi sie przy nim fruwa, choć plastykę brzmień jakoś doceniam, choć z niejaką trudnością. Może to atari było za malutkie, bo nie wiem?

  45. zza kałuży
    15 października o godz. 9:15

    A na Jachirę patrzy się zdecydowanie łatwiej niż na Sobecką.

    Zdecydowanie. I to już jest zasługą w niebie.
    Coś tu o Jachirze sobie gadamy. Nie mam pojęcia, co ona umie poza produkowaniem – słusznych i do zbawienia koniecznych! – figli z pisoidów i kościoła kat, ale i z teg samego ma już następną zasługę w niebie.
    O jedną Jachirę w Jachirze mało się martwię, a może są powody do niemartwienia. Ludności wybranej do Sejmu, a durnowatej, prostackiej, chamskiej, o lepkich paluszkach i cieknących rozumkach tylu, że Jachira, gdyby miała mikry rozumek, nie obciąży tego, co i tak przeciążone. A może co ćwierćdobrego z niej wyjdzie. Się pokaże.

  46. Tanaka
    15 października o godz. 11:41

    Wiem, że to nie Vangelis, przy którym latasz po orbitach różnych planet, ale takie surowe- wtedy eksperymentalne- granie nadwiślańskie też ma swój urok.

  47. @Żorż Ponimirski, Tanaka

    Dorzucam 0,5 kg kiszonych ogórków

    https://www.youtube.com/watch?v=DpBYPLbNMtM

  48. @paradox57
    W latach osiemdziesiatych bylo duzo gorzej i sie przezylo. Fuck’em.

  49. @Slawczan
    Jestem liberalem (takze gospodarczym jako samozatrudniony), antyteista i antyklerykalem i jesli mialbym glosowac tym razem to wybralbym Lewice (ze wzgledu na wyjebanie kosciolka z zycia publicznego). Pozniej mozna by sie zabrac za socjal i go przystosowac dla najbardzie potrzebujacych. Masz raczki i troche rozumku to se zapracuj motherfucker jeden z drugim a nie baw sie w pijawke. UNDERSTOOD!

  50. @Tanaka 15 października o godz. 11:47
    A może co ćwierćdobrego z niej wyjdzie. Się pokaże.
    Tak samo i ja myślę.
    Dorosła kobita jest, mój głos jej dałem (co miałem to dałem…. 😉 ), teraz od niej samej zależy czy zrobi z siebie w Sejmie durnia czy doskoczy do wymagań nowej życiowej roli.

  51. Generalnie się zgadzam z przedpiszącymi, ale jazdę na PO uważam za przesadzoną.
    Po latach, z dystansu historia oceni i doceni. Tak, jak dzisiaj Jaruzelskiego.
    Czekam, kiedy czarni zaczną się wdzięczyć do antypisu. Będzie to znak, że pisowi ma się na umarcie. A że zaczną, to pewne jak podatki. Oni mają wyjątkowy ciąg na koryto i zawsze wyczuwają jego aktualne i potencjalne położenie. Bez GPS 😉

  52. @bubekró
    🙂

  53. bubekró
    15 października o godz. 13:15

    Dobre! Wsuwam i dalej głodny! Piwniczny Jarre z niuchem Sergio Leone. W sprawie perkusji to jestem wyznawca. Jest bowiem powiedziane: i ty zostaniesz Zulsem Czaką!

  54. @Ramschel

    Jasne. Poza tymi, którzy nie dali rady przeżyć.
    Dlatego PO przerżnęło w 2015. Bo się nie dało dla tych najbardziej potrzebujących. To teraz poszło do prawie wszystkich, potrzebujących i nie potrzebujących.
    Skoro byś głosował, a nie głosowałeś, to wal się. Czaisz? przestań p… o wyborach tych czy tamtych. Sam się wyłączyłeś.
    Winszuję złudzeń co do determinacji lewicy z wypieprzeniem kościoła z życia publicznego. Już mieli okazję i tylko rozżarli potwora: komisją majątkową i kolejnymi ustępstwami.

  55. Trump biedaczek chyba znowu się zdenerwuje… no jak mu się już jego własny elektorat burzy…

    “I’m not going to vote for the president, and I’m on record as saying that,” Christopher Gibbs, who’s also a soybean farmer that backed Trump in 2016, told CNBC on Monday

    https://www.yahoo.com/news/gop-soybean-farmer-turns-on-trump-052526651.html

  56. Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 12:42

    No nie Vangelis i nie Tomita, ale z urokiem wierzby nadwiślańskiego Bilińskiego się zgadzam.

    Z Bilińskim mam taką przygodę, że w mroczny mrok stanu powojennego, taszczyłem po zmroku wielkie pudło, w ktorym przebywał cud nadwiślańskiej elektroniki melomańskiej: Radmor!
    Tak było.
    To jak w ten stan i w ten mrok, to mnie na zakręcie zdybali ci, co dybali: patrol milicji.
    Dowodzik do kontroli poproszszsz..! Zagadał przymilnie dowódca partolu.
    Jak on taki przymilny, to ja też, przymilny:
    Proszszsz..!
    Po wykonaniu zaawansowanych czynności weryfikacyjnych, dowódca partolu skierował swoją uwagę słowną na owe wielkie pudło, com je taszczył.
    A obywatel czasem nie jakiś opozycjonista, w pudle jakieś bibuły sie nie znajdują?
    Ależ-gdzieżbyż! Odpowiadam nadzwyczajnie elegancko.
    To my jednak obywatelowi sprawdzimy, proszę otworzyć i okazać – zachęcająco się zwrócił dowódca a pozostali partolowicze przytaknęli z iskierką ciekawości na oglądnięcie bibuły przywałęsowatej.
    No, jak tak, to mogę okazać.
    Otworzyłem, ręcznie, pudło, partol milicyjny wziął i zobaczył: Radmor jak się patrzy, a na nim leży niejaki Biliński.
    Uuuuuu.., odrzekł fachowo dowódca partolu. To, widzę, obywatel, prawdziwy meloman jest. Chwali się, chwali. Mój brat też meloman i też Bilińskiego słucha. I ma słuchawki, takie zagraniczne jakieś szunhajzer , szanhojzer albo jakoś tak. Dobre.
    No to my panu obywatelowi dziękujemy i tego, życzymy dobrego słuchania – pożegnał się ze mna dowódca partolu, ale wyczułem w jego głosie, że byłby bardziej zadowolony, jakby co innego w pudle znalazł.

    Trzeba wierzyć w człowieka, koleś! – sobie pomyślałem a powiedziałem odchrząknąwszy: miło było panów spotkać i proszę pozdrowić brata od kolegi-melomana. Słuchawki na pewno pierwsza klasa!
    Taka prawda!

  57. @paradox57
    What to fuck you are doing on the atheistic blog? Praying for forgiveness?

  58. @Tanaka 14:03

    Widzisz Pan. Taki jeden na górze wywnętrza się, że w latach 80. było gorzej. A tu gościu Radmora w pudle targa nocką. Z Bilińskim na wierzchu. I jeszcze o słuchaweczkach zagranicznych sobie może pogaworzyć.

  59. @Ramschel?

    Że tak grzecznie zapytam. Pojebało Cię?

  60. Tanaka
    15 października o godz. 14:03

    Tak było.

    To mój ulubiony cytat z Lolka. 😉

  61. Różnica między Sobecką, a Jachirą jest taka, że Sobecka pójdzie do nieba, a Jachira tam gdzie chce.

  62. Raczej Ciebie, ja juz za stary jestem i swoje wiem.
    https://www.youtube.com/watch?v=Om2RaZv71vI

  63. Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 14:14

    I mój. 😀

    W sprawie Sobeckiej w niebie to posiadam wątpliwość. Konstrukcyjną. A Jachira, to i owszem.

  64. a ha ha ha ha

    Janusz Korwin-Mikke: Przeciętny wyborca PiS nie jest człowiekiem inteligentnym

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,25311054,janusz-korwin-mikke-przecietny-wyborca-pis-nie-jest-czlowiekiem.html

    A mnie właśnie bawi ból d Kaczyńskiego, będzie miał teraz ciśnienie co dzień z tym pajacem.
    Miło tak z innej strony prawdę głośno usłyszeć bo łatwo było bić opozycję PO, za kurturarna była żeby używać tych samych metod to teraz pójdzie na ostre. I nie śmieję się z wyborców PiSu tylko z wątroby Kaczyńskiego ha ha ha

    /popcorn pod biurkiem w pracy/

  65. Nefer
    15 października o godz. 15:10

    Ja się tak śmiałam jak Trump walił prawdę prosto w oczy różnym Bushom i Rubiom.

    Ale im w pięty poszło, ha, ha, ha.

    Haaaaaaaaaa

    😱

  66. Hej Tanaka,
    Z zaciekawieniem poczytalem. Ciekawosc moja od dawna budzi obserwowanie tego, jak sie ladnie rozwijasz publicystycznie. Zaciekawienie zaspokoilem I (nie wiam jak spowodowac zeby system nie przerabial male „i” na duze „I”) I sie ciesze wraz z Wszystkimi blogowiczami, ze jestes caly czas na „wznoszeniu”, czyli coraz lepiej piszesz, bo mi sie czyta coraz latwiej.

    Poza stwierdzeniami zadales pytanie, ktore I ja sobie zadaje:

    Jest ciekawe pytanie, które mnie niespecjalnie ciekawi: czy Kaczyński skutecznie pójdzie w pełen zamordyzm.

    Dobre pytanie, ale ma jedna wade. Jest nia slowo skutecznie. Otoz slowo „skutecznie” jest czescia odpowiedzi na pyatnie, czy Jaroslaw Kaczynski skutecznie wprowadzi zamordyzm. Byloby uprawniona czescia pytania, gdyby wczesniej bylo stwierdzenie o wprowadzonym zamordyzmie. Ale dosc o czystosci w lini pytanie/odpowiedz. pora napisac co o tym sam sadze.

    W/g mnie zamordyzm juz mamy, choc wiekszosc go nie odczuwa. Zacznijmy od tego, ze w samej partii panuje zamordyzm. Tak wiec od Listopada 2015 ujeta w karby zamordyzmu partia, pewnie wlasciwsze byloby slowo banda, systematycznie instaluje zamordyzm reszcie mieszkancow Polski. Po kawaleczku doklada zamordyzmu I gdzieniegdzie go nawet wprowadza do praktycznego dzialania. Co tez jest elementem wprowadzania, bo trzeba mieszkancow edukowac, I wdrazac do egzekwowania zamordyzmu. Nic wielkiego, ot tu, czy tam, troszke mocniej tym, innym tez ale jakby slabiej. Od samego zamordyzmu wydaja mi sie wazniejsze element skladajace sie na system zlapania za morde, ktore tez sa systematycznie dokladane do arsenalu srodkow. Ale jesli sa cwiczone wybiorczo, to z pewnoscia jeszcze nie sa wprowadzone do codziennej praktyki na masowa skale. Paru elementow wcciaz jeszcze brak, ale w nowej kadencji najpewniej zostana dopracowane I wprowadzone. Tym czego brak to jest pelne opanowanie obiegu informacji, ostateczne I mozliwie pelne opanowanie wymiaru sprawiedliwosci, tak zeby o spraweiedliwosci decydowali wylacznie funkcjonariusze Prawa I Sprawiedliwosci, oraz zapanowanie nad panoszaca sie jeszcze tu I owdzie samorzadnoscia. Jak to zostanie przeprowadzone, to reszta juz bedzie jak „bulka z maslem”, bo narzadzia do zapanowania I przejecia kontroli sa juz uchwalone I tylko czekaja na sygnal uruchamiajacy wdrozenie. Dlugo, ale w skrocie.

    Tak wiec juz jest zamordyzm postepujacy calkiem skutecznie wdrazany. Do pelnosci jeszcze ciut brak, ale braki zostana w najblizszym czasie nadrobione I zastosowane. Jesli sie uda to znaczy jesli nie bedzie masowych buntow, to bedzie dalej tak trwalo, a ludzie beda sie wdrazac, czyli przystosowywac.

    I tak bedzie to sie dzialo, az do momentu, gdy system peknie I pieprznie. Wtedy wszystkie element pelnego I niczym nie krepowanego trzymania za morde sila brutalna, zostana uruchomione, co tylko przyspieszy upadek, choc ma sluzyc utrzymaniu sie zamordystow przy wladzy.

    Tak wiec @Tanako, odpowiedz na twoje pytanie jest zlozona. I sklada sie z pierwszej czesci, ze TAK, uda sie Kaczynskiemu skutecznie wprowadzic zamordyzm. I sklada sie z drugiej czesci, ze NIE, nie uda sie Kaczynskiemu skutecznie czyli na dlugo wprowadzenie zamordyzmu, bo jego wprowadzenie przyspieszy ostateczny upadek.

    Upadek spowoduja jak zwykle ludzie. I to zarowno wprowadzajacy, jak I poddani wprowadzeniu zamordyzmu. Zamordyzm to destrukcja. Destrukcja funkcjonowania wszystkiego, w tym elastycznosci w reagowaniu na zmiany, co wymaga zniesienia, czy zawieszenia samego zamordyzmu, co osmiesza sam zamordyzm. Ci co maja wiecej lat obserwowali ten process erozji w latach Stanu Wojennego, wiec wiedza o czym pisze.

    Wprowadzenie wiec bedzie skuteczne, utrzymanie nieskuteczne I zamordyzm padnie, czyli okaze sie nieskuteczny.

    I zadales @Tanako drugi problem:
    Ciekawe wydaje się to w tym aspekcie, na ile wśród Polaków wykształciło się poczucie podmiotowości, przyzwoitości i pewnej odwagi obywatelskiej. Czyli na ile z niewolników pańszczyźnianych stali się ludźmi wolnymi. Wolnymi od rzucającej stęchły cień historii niewoli pańszczyźnianej i od mroków trwającej niewoli pod Kościołem katolickim. Pozna się na swoim niewolnictwie i zrzuci kajdany czy się nie pozna?

    Wydaje sie mi, ze odpowiedzi udzialaja wyniki glosowania na kandydata do Senatu z okregu wyborczego 44. Nieco ponad 15% wyborcow z tego okregu, to sa ludzie wolni, nie skuci zadnymi mentalnymi kajdanami. Reszta, niestety pozostaje w zniewoleniu roznych systemow trzymania w takiej, czy innej niewoli.

    Pozdrowka
    lonefather

  67. izabella
    15 października o godz. 15:35

    Płakać nie będę, chciała sobie Polska mieć narodowców w Sejmie to ma, własnymi ręcami sobie wybrała. Już nic więcej zrobić nie mogę.

  68. wujaszek wania
    15 października o godz. 13:34

    Juz zaczeli pierwsze uklony, gdy ustami niejakiego biskupa Nycza oswiadczyli, ze nie wolno czegos tam co robi PiS. Ani nie wywarlo to jakiegos wrazenia, na PiSie, bo jak robil tak robi, za to wywarlo wrazenie na opozycji, ktora wdziecznie podziekowala biskupowi I zachowa we wdziecznej pamieci, ze ja biskup Nycz, tak dzielnie wsparl I to juz w 2018 roku. O ille dobrze pamietam.

    Pozdrowka
    lonefather

  69. Ja bym tak śródpodsumował, pacząc dziś na forum, że nastrój powyborczy nawet całkiem, całkiem. Ślozami się nie zalewamy, mięso też zanadto nie leci, o samobójstwach nie słychać. Kiedyś powiemy, jak ta babcia, co nie miała wrogów: przeżyliśmy s…synów!

  70. @Tanaka
    15 października o godz. 13:42

    Zulus, taaa

    Perkusja, taaaa

    https://www.youtube.com/watch?v=Y8aGlOj2VFo

  71. bubekró
    15 października o godz. 17:24

    tak jwst, a obok to:

    https://www.youtube.com/watch?v=eDU-ZyBQRnQ

  72. @Tanaka
    też zauważyłem, ale się na tym yt zacząłem prawie topić pływając tu i tam – w końcu wpłynąłem w…

    https://www.youtube.com/watch?v=RbN6vHzviZ4

  73. Tarczyński już się odgraża że „zgodnie z kodeksem honoru” (cokolwiek to jest bo nawet koło tego nie stał) wypłaci Korwinowi za „nieinteligentnych wyborców PiSu”. Zdaje się że takie kwiatki będą na porządku dziennym :/
    A pistolety do pojedynków ma, a?

  74. Czytałam tu różne zachwyty nad Jachirą…
    To chrześcijanka wierząca w nieistniejącego „goda”.
    Najwidoczniej zachwycają się nią również chrześcijanie, bo dla mnie to tylko antyklerykałka, która nie do końca ma dobrze w główce skoro jest wierząca i nie ma się co nią zachwycać.

  75. Kochani
    No to jestem. Cała i zdrowa. A także za wami stęskniona.
    Najpierw – przedłużone wakacje nadnarwiańskie, gdzie z zasady nie oglądam TV, a z internetu korzystam sporadycznie w smartfonie.
    Gdy wróciłam do Wawy, okazało się, ze mój komp definitywnie padł i nie nadawał się już do reanimacji. Dopiero od wczoraj mam nowy.
    Korzystając z laptopa Mojego K., śledziłam jednak w miarę regularnie komenty na tym blogu i innych.
    Nihil novi. Zwłaszcza przed wyborami. I jedni, i drudzy – jak to w Polsce niezłomnie podzielonej – okopali się na swoich stanowiskach, kibicując do końca swoim wybrańcom, nieraz z ciężkim sercem, bo znowu, we własnym przekonaniu, głosowali na tzw. mniejsze zło.
    Znamy już wyniki i nie zamierzam się nad nimi rozwodzić. Co się stało, to się nie odstanie. Mogło być zdecydowanie gorzej dla opozycji, a tymczasem PIS, mimo beznadziejnej kampanii KO, nie zdobył więcej głosów niż 4 lata temu.
    Odnotuję tylko kilka miłych memu sercu i głowie niespodzianek: nie weszli do Sejmu pani Sobecka, muza ojdyra Rydzyka, prokurator stanu wojennego, pan Piotrowicz, ledwie prześlizgnął się do parlamentu „Pies” Terlecki i Gowin z bardzo marnym wynikiem.
    Dumna jestem z Warszawy (największa frekwencja i odrzucenie PIS). Kidawa Błońska o kilka długości wyprzedziła Prezesa, a na moim Żoliborzu PIS sromotnie przegrało.
    C.b.d.o.
    Pozdrówka
    mag

  76. Jestem mag, a nie żadna magdar49.

  77. Co by nie bylo w to glupie rylo w ten pysk spragniony …i napawany katobolszewickim BullShitem.
    Oby wolska bylazawse woska (wishes from Pietrzak Jan to paradoxi).

  78. @Niezapominajka. 15 października o godz. 18:30
    Czytałam tu różne zachwyty nad Jachirą…
    (…) i nie ma się co nią zachwycać.

    1. Na bezrybiu i rak ryba
    2. Ile ty @Niezapominajko. krwi napsułaś sukienowym i pisiakom? Wiecej niż Jachira?

  79. Witaj z powrotem @mag:)

  80. Ja się Jachirą nie zachwycam, nie mój gust, i nie mówię o wyglądzie do którego mi nic, a tym bardziej do powabów. Irytuje mnie sposób bycia, nic nie poradzę.

  81. A mój poseł wszedł do sejmu, Michał Szczerba. Pomyślałam że Kidawa i tak nazbiera, to jeden głos jej nie zrobi różnicy.

  82. @Nefer
    15 października o godz. 20:29

    Namówiłaś i mnie. Pomyślałem, że Zandbergowi jeden głos nie zrobi różnicy, tak jak poprzednio nie zrobił.

    @mag
    Plecki w porządku? Nie ciągnęło od Narwi?

  83. Szary Kot
    15 października o godz. 20:59

    Ty też na Szczerbę? W porządku gość się wydaje. Poprzednim razem też na Zandberga niestety.

  84. bubekró
    15 października o godz. 18:16

    Hahahaahahah! Kurna, znaczy się Vangelis z Tomitą będą do mnie zaraz mówić paciorki. A Bach się tak zawstydzi, że się zamknie w schowku na szczotki pod schodami i 3 dni jedzenia nie ruszy.

  85. Maguś przenajblogowa!

    Dyć Cię tu blogowicze na posterunek wzywali, mnie kazali szukać w szuwarach, więc świeciłem szukając.
    Miło, że jesteś 🙂
    I kulturarnie Ci odpisałem byłem, a tam jak w szuwarach: szum jeno i skowronki. Z tym, że skowronki były gdzie indziej. Tam gdzie kurhanik z ułana co leży.

  86. Tanaka
    W ćcinach i szuwarach bezpośrednio nie przebywałam, ale wzrusza mnie, że szukałes mnie tam, świecąc nawet latarką (?).
    Miast mnie i skowronków (tamuj) widywałam przez cale lato aż do jesieni łabędzią rodzinkę zamieszkującą starorzecze Narwi. Mamatata + 6 łabędziątek. Dość długo dziecka były szarawe aż pod jesień upierzenia nabrały szlachetnego odcienia bieli łabędziej.
    A później wszyscy ptacy odlecieli, najwcześniej zaś bociany.
    Serdeczności

  87. No kurcze…
    Posłanka w rozmowie z Gazeta.pl powiedziała, że podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu złożyła wniosek o odrzucenie projektu inicjatywy ustawodawczej „Stop Pedofilii”. Miała za złe kolegom z opozycji, że ławy sejmowe świeciły pustkami podczas pierwszego czytania projektu, wprowadzającego zakaz prowadzenia edukacji seksualnej.
    Joanna Scheuring-Wielgus: Złożyłam wniosek o odrzucenie projektu

    – Ten projekt to tragedia – powiedziała posłanka w rozmowie z Gazeta.pl. – Zrównuje explicite edukację seksualną z pedofilią. Poseł sprawozdawca, Andrzej Matusiewicz (to zresztą człowiek Ordo Iuris), wprost powiedział, że całe PiS poprze te kuriozalne zapisy. Konfederacja i Kukiz też są za. Z PSL – nie wiadomo. Ale muszę przyznać, że jestem wkurzona: cała opozycja powinna dziś być w Sejmie i oprotestować szkodliwe zapisy. Jutrzejsze obrady zaczną się od głosowania mojego wniosku o odrzucenie. Nie mam wielkiej nadziei, że się uda, ale wszystko zależy od tego, kto pojawi się w parlamencie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25312439,pis-chce-kary-5-lat-wiezienia-za-edukacje-seksualna-i-wiedze.html#s=BoxOpMT

    @mag
    Witaj powrócona na łono 🙂

  88. mag
    15 października o godz. 22:11

    Maguś, z łabędziami sprawa jasna: cud boski. A Pombocek to zaraz klęka i się długo modli. No i robi foty. Czyli dobrze robi.
    Instaluj nowego kompa i bądź blogosławiona.

    A na okoliczność wzruszenia, zaraz wymyśliłem żarcik. Inaczej nie byłbym sobą.
    Redaktor prasy stołecznej pyta chłopa grójeckiego: co pan taki wzruszony? To nie ja, to gleba – odpowiada chłop grójecki.

  89. Do „zza kałuży”
    z 15 października o godz. 19:58:
    Na pytanie :” Ile ty @Niezapominajko. krwi napsułaś sukienowym i pisiakom? Wiecej niż Jachira?”
    odpowiadam:
    Oj napsułam, napsułam i to nie tylko sukienkowym i pisiakom, ale także tuskom, schetynom, kwaśniewskim, millerom, wałęsom, komorowskim, dudom i innym kołtunom religijnym.
    Jestem ateistką, antyteistką i antynatalistką. To o wiele więcej niż tylko antyklerykalizm Jachiry.

  90. Ale tytułów, ho ho! 🙂

  91. @Niezapominajka. 15 października o godz. 23:55
    Skoro tak, to podziwiam kaliber noszonej przez ciebie broni i szeroki wachlarz przeciwników.
    Moje ambicje są dużo skromniejsze. Albo lenistwo większe… 😉

  92. mag

    Cieszę się, mag, że mnie obudziłaś po moim grzybaniu, wcale o tym nie wiedząc. Nie miałem w związku z Twoją nieobecnością czarnych myśli – sądziłem, że prócz zajmowania się różnymi swoimi sprawami, po prostu z premedytacją odpoczywasz. Również od blogu, tak Ci dopomóż jarmuż. Nieważne, czy miałem rację – ważne, że jesteś. A skoro jesteś, to nie wiem, co zrobić. Bardzo byłbym ciekaw jesieni nad Twoją Narwią, którą już niektórzy kombinują przypasować jako element drogi wodnej na Białoruś i dalej do morza Czarnego. Nie droga, rzecz jasna, mnie obchodzi, lecz jesień – najbogatsza ze wszystkich pór. Więc z nadzieją na Twoją jesień dam Ci na zachętę kawałek mojej. Dzisiejszej…ep…już wczorajszej. To droga powrotna z grzybania. Krótkie ocipienie…tfu!…ocieplenie nie przyniosło u mnie dodatkowego wysypu grzybów, choć warunki są sprzyjające. Czas tych najpowszechniej zbieranych się powoli kończy. Uzbierałem dziś kołpaków i opieniek na obiad i na parę słoików, trochę podgrzybków, maślaków, siniaków, ani jednego prawdziwka (wcześniej – sporo), jedną zielonkę i cztery siwki. No i trochę obrazków. Zerknij.

    https://photos.app.goo.gl/ZStwrZNeV7GGZatT7

  93. Pombocku,
    to bylo chyba na innym blogu z tym neospasminem. Po co gadac z tym emocjonalnym trupem. Ty zyles, robiles bledy, naprawiales je. Zyles i zyjesz. Tak, jak ja choc kazdy troche na swoj sposob. Niektorzy ludzie nie urodzili sie do zycia.
    Trudna rada.

  94. Psucie krwi „tuskom, schetynom, kwaśniewskim, millerom, wałęsom, komorowskim, dudom i innym kołtunom religijnym” dalo brak lozek szpitalnych, export pielegniarek i lekarzy, klas szkolnych calodobowe wykorzystanie, siec komunikacji z prostym rozklad jazdy, dziatki maloletnie na pedofilow plebaniach masowo czy aborcyjny „kompromis”. I pare innych „cywilizacyjnych” osiagniec. Lista skrocona.

    Moze Klaudia Jachira, z sejmowej trybuny, zacznie psuc „krew” Suverena. A „suveren” zauwazy to oplacalna sprawa. Jak K.Jachira zrobi cert w Excel. To jest bycmoze przyszlosciowa poslanka, nie (post)solidarnosciowa. Jeszcze raz o „krwi” Suverena.
    https://www.youtube.com/watch?v=WVLgXyefvIc

    przy kaffce i klawiaturze, pzdr Seleukos

  95. A teraz inna para kaloszkow, z nieprzemakalne lyko 🙂 Osobistych i historycznych.

    Wyobrazcie sobie, dzis o godz 10.00 czasu miejscowego, spotkam jedna pani z Urzedu Emeryckiego (Pensionsmyndigheten). Ona doszla do wniosku,
    a)jedna docenta z PolitechnikaWarsz (sekretarz PodstOrgPartyjna), b)pare urzedniikow z Polski Zwiazek Zeglarski, c)pare urzednikow z Glowny Wydz Paszportow MSW (Koszykowa2, Warsz), d)szef wtryskarek malagramaturowych, bledy popelnili. Do taki wniosek, jak przegladala zaleglosci, z lat 70 zeszlego stulecia. Takie zawodowe obowiazki, nudne. Obejrzala pare EU przepisow, skontaktowala jedna kolezanke co w Szczecin siedzi. Ja nic o to nie wiedzialem, jej cos wyszlo niezgadza historycznie. Zeby zgodzilo, to kolezanke w Szcz przekonala, mnie 300Skr nalezy miesiecznie, a jeszcze zalegle, z oprocentowaniem. Jak to uslyszalem, to mnie malo tel na bruk upadl. Bo ona mnie chce spotkac, zebym podpis zlozyl w obecnosci i fizycznie, akceptuje efekt jej ciekawosci historycznej starozytnosci.

    Okazuje, nie tylko zaszlosci grecko/fenickie maja znaczenie (male) dla przyszlosc 🙄 Jak jaka pani jest zainteresowana. Z czym

    pzdr Seleuk

  96. bubekró
    16 października o godz. 8:11
    Co kosztuje 1,5 mld rocznie?

    https://oko.press/katecheci-i-kapelani-kosztowali-71-miliardow/
    ————————

    Przecież nie mogą katechizować za darmo. Samym Słowem Bożym i katecheta się nie posili…

  97. Jeśli w niebie mają poczucie estetyki to jednak bardziej Jachira niż Sobecka.

  98. @Tanaka, Brokoz

    Do nieba czyli nigdzie.

    @ bubekró

    Tyle miliardów na sukienkowych, a próchnica się szerzy wśród dzieci w najlepsze.

  99. Drodzy ateiści – wybory i po wyborach. Podobno to były ,,najbardziej decydujące wybory od 1989r”, jak widać poprzednie były mniej decydujące…Pieszczochy liberalnego salonu czyli KO przegrały je z kretesem (44,5 do 27), ehmm znaczy się , że w sumie je wygrały bo doliczywszy wyniki PSL i Lewicy etc.
    Nie wszyscy jednak mają takie minorowo szampańskie nastroje, ba u niektórych nawet pojawiła się refleksja, że były one do wygrania. Tak twierdzi np. posłanka Joanna Mucha i słusznie twierdzi.
    Sam pod koniec miałem poczucie jakby PiS te wybory chciał przegrać – a to ,,wymiana elity” a to ,,burdel u Banasia” , a to ,,farmy trolli made in Ministerstwo Sprawiedliwości” Pomijam pomniejsze albo starsze plugastwa . Może rzecz w tym, że KO jest tak elegancką partią, że zbytnio brudami posługiwać się nie chciała? Nie wiem czy tak było ale za to wiem, że Kurski gdyby ,,dostał” takie materiały jakie PiS ,,dostarczał” opozycji to waliłby jak w kuper aż by się kurzyło i jeszcze ,,wykopał” dziadków rzezimiechom na dokładkę. A KO jakoś ,, z pewną taką nieśmiałością”…Nic – jeden napastliwy spot (ten z Kaczyńskim ,,wymieniającym elitę” jako nowym Gomułką). Nie chciało im się? Podobno walka szła o Polskę, wolność, demokrację, prawo, członkostwo w UE, odbudowę pozycji międzynarodowej. Chyba te rzeczy powinny działać mobilizująco? Na mnie działały – sam zmobilizowałem 6 osób, wcześniej niegłosujących do pójścia i zagłosowania. Na niePiS, rzecz jasna. Podejrzewam, że mnóstwo osób podobnie podeszło do tego.
    To może KO nie wiedziało/nie umiało tego zrobić? Aż mi trudno uwierzyć w coś takiego. Tacy fachowcy, weterani tylu kampanii i nie umieli? Ale wobec tego (niewiedzy) może trzeba było się poduczyć? Od jesieni 2015 odbywają się codziennie o 19 30 szkolenia w ramach opłaty abonamentowej w TVP jak to robić. Wystarczyło pooglądać, wynająć fachowców i powiedzieć ,,też tak chcemy mieć zrobione”. Dla partii, która przez 4 lata brała po 18mln zł z pieniędzy podatników chyba nie powinno to być jakimś gigantycznym problemem? Jakby trochę brakowało to przecież większość posłów do ludzi niezamożnych nie należy (np. taki Duke of Chobielin) i mogliby dla ,,Ojczyzny ratowania” zrobić ściepę? Zważywszy na wyżej wymienione przeze mnie imponderabilia chyba powinni wręcz tak zrobić? Zresztą – podobno biznes, ta najbardziej oprymowana kategoria człowieka w Polsce też zapewne by grosza nie pożałował? A jednak nic…
    Tzw. Zachód widział tą mizerię i nawet Nobla z odsieczą przysłał…
    Sam lider KO na trzy tygodnie przed finałem zdecydował się przyjąć do wiadomości, że jego znakomita osoba Polakom NIE PODOBA się i jest antywybieralna. Co prawda od ,,zawsze” dołował w rankingach popularności ale nie po to przetrwał pokornie te wszystkie despekty jakich mu nie oszczędził nasz ,,piłkarz eksportowy”, doczekał się w końcu by potem oddać partię? Absurd. Pewnie w następnych wyborach dostałby od ,,nowego/ej” ,,dziesiątkę” albo ,,ósemkę” na liście wyborczej. A tak zawsze ma tą ,,jedynkę”. A jak życie pokazało bez ,,jedynki” na liście wyborczej niestety nie będzie mógł dalej ,,służyć Polsce” bo co tu dużo mówić: przegrać w swoim rodzinnym mieście i to przegrać z kretesem z ,,trzecioligowym” przeciwnikiem to spore osiągnięcie. Tylko Bronisław Komorowski potrafił lepiej.
    Rodzi się jednak inne pytanie: kto jak nie on? Kto będzie gotów stać na straży jaskiniowego neoliberalizmu w ekonomii i pokornie znosić opluwanie przez kler bo ,,wartości konserwatywne” to wartości nadrzędne? I jeszcze być zdolnym wygrywać?
    Na KryPolu red. Adam Leszczyński napisał coś w stylu: Lewico odpuść sobie naparzanie w KO bo to formacja schyłkowa. Ten schyłek zaczął się pod koniec rządów Tuska i trwa sobie w najlepsze. Ale czy życie opozycjonisty jest aż tak straszne? Aparat się wyżywi…jakoś.

  100. @Sławczan 10:38
    Mam z tym spory problem. Bo niby wiadomo, że Schetyna jest antywybieralny. Zresztą to nawet nie jest problem, który zaistniał w ciągu ostatniego roku. Choćby przypomniawszy sobie jego klęskę w wyborach do władz regionalnych, kiedy przerżnął koncertowo z człowiekiem, którego potem wywalił z Platformy w towarzystwie jeszcze kilku dosyć popularnych i wyrazistych. Ale problem jest innego rodzaju. Jeśli teraz zaczną się przepychanki i napieprzanie wewnątrz, to będą mogli pożegnać się z postawieniem na jakiegokolwiek sensownego wspólnego kandydata na prezydenta. Wspólnego z opozycją. Bo skuteczność taktyki, że staramy się dowieźć do drugiej tury jest o kant d… potłuc. Już to przerabialiśmy. A i dla samej KO skończy się jak teraz. Kampania na trzy tygodnie przed terminem wyborów.
    Poza tym kto niby na jego miejsce? Rozmamłany Siemoniak? Już raz chciał startować i wymiękł. Zdrojewski? Ten by chciał i to bardzo, ale to dopiero byłoby nieszczęście. Wiecznie odęty i urażony w godności? A może powrót Kopaczowej? Będą tak dogorywali a potem zostaną rozszarpani. Skończą jak Unia Wolności. Tyle że nic nowego z tego nie powstanie.

  101. paradox57
    16 października o godz. 11:24

    Cezary Tomczyk mógłby być, młody i wyszczekany

  102. @Nefer 11:53

    Zbyt często się gubi i daje ponosić emocjom. Musiałby dojrzeć.

  103. paradox57
    16 października o godz. 11:54

    Iiii tam. Mnie by pasował.

  104. PS
    Łatwo go wyprowadzić z równowagi. To nie jest dobra cecha dla przywódcy.

  105. Jak się żyje w mieście, wypadałoby wiele rzeczy wiedzieć.

    https://www.youtube.com/watch?v=4olJWIzQLKU

  106. W zalinkowanym wyżej tekście

    „W senackich gabinetach ruch jak na Marszałkowskiej” – żartują sejmowi reporterzy.

    No, zobaczymy czy potwierdzą reporterzy senaccy.

  107. @paradox57
    16 października o godz. 11:54
    @Nefer 11:53
    Paradoxie czy TY myślisz, taka ekipa – aparatczyków i eunuchów intelektualnnych jest w stanie:
    a) wskazać postulowanego przez ciebie SENSOWNEGO kandydata?
    b) napisać mu sensowny program
    Z góry zakładam, że pisząc o nich obaj wiemy co oni sobą programowo prezentują.
    Przypomnij mi jakie były najważniejsze elementy programu KO na te wybory. Tak abym mógł je zreferować mojemu teściowi – tzw. człowiekowi prostemu.

  108. @bubekró 12:05

    No to się uśmiałem.
    Senator PiS Jan Maria Jackowski we wtorek mówił w kuluarach dziennikarzom: ludzie senatorom opozycji nigdy nie wybaczyliby przejścia na stronę PiS.

    Senatorowie opozycji mogliby teraz ludziom pokazać, gdzie mają ich wybaczenie. Cztery latka zlecą jak z bicza strzelił, a apanaże, które zdobędą będą owocowały w przyszłości. Zwłaszcza tym, którzy wraz z upływem kadencji załapią się na wiek emerytalny. Jednym słowem, wyborcy mogą im co najwyżej nagwizdać.

  109. @Sławczan 12:09

    Stawiasz przede mną zadanie niemal niewykonalne. Ostatnio to ja mam coraz więcej trudności, żeby studentom wyjaśniać znacznie mniej skomplikowane zagadnienia związane z badaniem krowy czy konia, a ty wymagasz ode mnie takiej ekwilibrystyki, jak tłumaczenie programu KO.
    Dodam, że postępowanie, o którym piszę wyżej od lat się praktycznie nie zmieniło, więc nie wiem w czym rzecz. Aż tak zgłupiałem?

    Tak się tylko rozmarzyłem, i tyle.
    A że Zdrojewski przebiera nóżkami, to podlinkowany przez @bubekró tekst tylko potwierdza.

  110. @paradox57
    16 października o godz. 12:16

    Jak się nie uda na posadę, to zawsze zostaje…

    https://www.youtube.com/watch?v=w1pcEpSaboo

  111. @paradox57
    16 października o godz. 12:16
    To sam widzisz – porównaj:
    ,,PiS da…” i to co głosi KO

  112. Żorż Ponimirski
    16 października o godz. 10:21

    @Tanaka, Brokoz

    Do nieba czyli nigdzie.

    Jest powiedziane: windą do nieba. Przez 2+1.
    Jeśli chodzi o niejaką Sobecką i tak dalej, to ona utknie w windzie. Jak cała reszta prawidłowych wyznawców z biskupami na czele i Lolkiem na ramionach.

  113. @pombocek
    Witaj, ach witaj chodzący wśród grzybów, czego Ci zazdraszczam, ale bez najmniejszej nutki zawiści. Wprost przeciwnie. Żałuję tylko, że grzyby mnie ominęły, a raczej ja je, bo wróciłam do Warszawy w połowie września, gdy właśnie zaczynał się wysyp. Przegoniła mnie zimnica w chałupie nocą i nad ranem, bo trzeba by palić w kominku non stop. Niby moglibyśmy na zmianę z Moim K, ale nam nadojadło.
    Najbardziej jednak powinna być zasmucona Dżezi, która z kotki absolutnie wolnościowej (ach te harce po lesie w noce i dni w pięknych okolicznościach przyrody) musiała się przedzierzgnąć w „salonową”, choć nie ę ą, bo lubi np. se polatać kocim galopem po mieszkaniu, buksując na zakrętach. Tymczasem weszła miękko w domowe kapcie, traktując to jako rzeczywistość równoległą. Nie chcę jej antropomorfizować, ale jest to chyba inteligentna bestyjka.
    Najtrudniej jest mi, za każdym razem, gdy wracam do Wawy, rozstać się z krajobrazem, niespiesznym rytmem życia, wyciszeniem, zwiększeniem dystansu do tego co smuci, gniewa itd, itp. Chwała bogu, że już po wyborach. Mogło być gorzej, o ile to jakieś pocieszenie. „One” się wykopyrtną. Zobaczysz. Prędzej niż się spodziewamy.
    Pombocku miły, poniżej klimatyczny link do jesiennej nostalgii nad/za Narwią.
    https://t4.ftcdn.net/jpg/02/91/68/03/240_F_291680339_3ryJy6fNuMDjR5n1D9XiWkpLlRJttFOn.jpg

  114. K. Jachira i J. Śpiewak w programie prowadzonym przez R. Kim,
    K. Jachira jako satyryczka ok.
    w tym programie mina J. Śpiewaka jest znacząca/?/
    https://www.youtube.com/watch?v=QQEm-EtYcQ0

  115. Prawda o zamachu smoleńskim wybuchowym na prezydenta RP idzie do nas, jest już blisko
    bubekró
    16 października o godz. 17:22

    Mój komentarz
    Macierewicz jak zwykle konfabuluje, zwodzi, fantazjuje.

    Weźmy taką jego obiecankę:
    w tym roku będą wyniki badania uniwersytetu Wichita, który sprawdza i weryfikuje nasz raport techniczny – powiedział.

    Dopiero gdy uniwersytet z Wichita sprawdzi obecny raport, to badania komisji, tj. raport końcowy, mają ujrzeć światło dzienne.

    Macierewicz podkreślił zresztą: – Podkomisja smoleńska cały czas działa. Opozycję zdenerwowało, że zaczęliśmy przesłuchiwać świadków. Przesłuchaliśmy ich już ponad 150, jest do przesłuchania jeszcze ok. 100 osób.”

    Co to za komisja badania wypadków lotniczych, jeśli ta komisja nie była w stanie przez 4 ostatnie lata mając zaplecze naukowe w postaci swoich ekspertów smoleńskich, mając do dyspozycji wszystkie materiały pozostałe po komisji Millera oraz obfitość wyników badań naukowych zleconych przez parlamentarny zespół smoleński, sklecić raportu o katastrofie smoleńskiej.
    Zamiast raportu komisja przedstawiła tzw. „Raport techniczny”, który jest zbiorem fantastycznych przypuszczeń i oskarżeń.

    Teraz Macierewicz plecie coś o „sprawdzaniu raportu technicznego” przez Uniwersytet w Wichita”. To sprawdzanie jest wg niego warunkiem napisania raportu ostatecznego przez Podkomisję. Wynika z tego, ze podkomisja jeszcze się nie zabrała za raport ostateczny. 4 lata minęło jak z bicza strzelił i prawda wciąż idzie do nas..

    Niezrozumiałe ględzenie. Jakżeż to, podkomisja nie jest pewna swojego, nie wykonała badań, nie zgromadziła dowodów, nie oparła się na faktach? Nie może napisać raportu, bo nie wie co i jak? Musi się wysługiwać Uniwersytetem Wichita (tajemnicza instytucja).
    Co Uniwersytet w Wichita ma sprawdzać i weryfikować?

    Panie Antoni, gdzie są wyniki badań szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej? Badania wykonane, pieniądze wydane, a o wynikach ani widu ani słychu. A jakież to miały być przygniatające, kończące sprawę dowody. Dowody na wszystko, na wybuchy, punktowe, objętościowe, obezwładniające, na pozycje samolotu, na fałszywość nagrań, na rodzaj materiałów wybuchowych, itd. I co? -Nico. Czy Uniwersytet Wichita weryfikuje te badania?”

    Macierewicz podał liczbę świadków, których komisja przesłuchała – „przeszło 150” i pozostało dalszych stu do przesłuchania.
    Razem 250 świadków!
    Czy to są tego rodzaju świadkowie, jak dwaj posłowie PO, których Macierewicz pytał (jednoosobowo jako komisja), co wiedzą o katastrofie smoleńskiej?

    Zgłaszam się na świadka do komisji Macierewicza. Powiem co wiem o katastrofie. Dałoby się zebrać takich świadków 10 000 albo i 100 000, bo przecież każdy ma oczy i uszy, widział w TV, czytał w gazetach, słyszał w radiu o katastrofie i może stanąć przed komisją i powiedzieć, co o niej wie. Jak najszybciej, bo Uniwersytetowi Wichita też trochę czasu zabierze (jakieś 20 lat) weryfikowanie zeznań.
    Pzdr, TJ

  116. Wichita State University – pośród 800 wyższych uczelni amerykańskich plasuje się poza pierwszą sześćsetką 😎

  117. @Tobermory
    16 października o godz. 19:09

    Czyli gdzieś nieco ponad uczelnią toruńską (oczywiście przyjmując odpowiednie parytety).

  118. Jezeli chodzi o Macierewicz, to moge byc expert (w zakresie scislym). Z cala pewnoscia moge stwierdzic Macierewicz zbiera i jest konsument grzybkow halucynogennych (na surowo swiezych). Moga byc rowniez proszkowane (na zas). Zwanych grzybki inaczej psiaczki (chyba po pl). One rosna na powalonych pniach drzew kupami, np brzozowych. To nie zaden dowcip. Jestem w stanie udowodnic experymentalnie 😎 przed jakimkolwiek komisja/sadem

    Za ciekawszy temat, wydaje mnie artykul sponsorowany. To ze sponsorowany nic nie szkodzi, a nawet lepiej. Dlaczego napisany (i umieszczony).
    https://www.politico.eu/sponsored-content/europe-and-huawei-can-lead-the-fourth-industrial-revolution/

    pzdr Seleuk

  119. I w ogóle takie gadki, że uniwersytet Wichita coś bada, to zadymianie przeznaczone dla niezorientowanej gawiedzi. Żaden uniwersytet nie wchodzi jako instytucja w takie badania i nie składa jako „uniwersytet Wichita” podpisu pod ekspertyzą. Chyba, że akurat „uniwersytet Wichita”.
    @bubekró celnie przewidział rezurekcję / odmrożenie. Na trzeci dzień. 😉

  120. @Szary Kot

    Ale tego nie przewidywałem

    https://oko.press/sejm-starej-kadencji-idzie-jak-burza-przyjal-uchwale-potepiajaca-akty-nienawisci-antykatolickiej/

    Kliknij w link, następnie ctrl+f i wklej w okienko Małgorzata Kidawa-Błońska

  121. Wobec powyższego obrazoburczy jest komentarz (4:25) i jawne naigrywanie się z katolika:

    https://www.youtube.com/watch?v=96UA1Dj8lLQ

  122. Szary Kot
    16 października o godz. 19:47
    I w ogóle takie gadki, że uniwersytet Wichita coś bada, to zadymianie przeznaczone dla niezorientowanej gawiedzi. Żaden uniwersytet nie wchodzi jako instytucja w takie badania i nie składa jako „uniwersytet Wichita” podpisu pod ekspertyzą. Chyba, że akurat „uniwersytet Wichita”.

    Mój komentarz
    Oczywiście. Uniwersytet Wichita jako instytucja nie będzie badał raportu sporządzonego przez państwową komisję z innego kraju, nie będzie weryfikował tego raportu i orzekał o jego prawdziwości. To jest nonsens. Jakikolwiek uniwersytet może przyjąć zlecenie na wykonanie konkretnych ściśle określonych badań, najczęściej wykonanie jakiejś ekspertyzy dotyczącej przedstawionych przedmiotów.
    Raport wydany przez państwową komisję nie może być przedmiotem badań zleconych przez tę komisję w innym kraju.
    Badaniem prawdziwości raportu może się zająć prokurator, sąd, policja, komisja sejmowa, itd. lecz nie w USA, tylko w Polsce i to tylko wtedy, gdy otrzyma zawiadomienie o przestępstwie polegającym np. na ukrywaniu dowodów, na sporządzaniu raportu pod ustaloną z góry tezę sprzeczną z materiałem dowodowym, itd.

    Bajdurzenie Macierewicza świadczy o jednej powszechnej wśród PiSowców cesze – cwaniactwo złączone z ignorancją, wyjątkowy spryt w okłamywaniu i tumanieniu ludu.
    Halucynogenne grzybki jako wzmacniacz prawdy.
    Pzdr, TJ

  123. Nefer
    16 października o godz. 20:20

    Jasne, że BYŁ, Neferko. Ale co z tej byłej fajności, jak Ty teraz odin głaz – na Kawkaz, drugoj – na siewier. Czyli sama też jesteś BYŁA. Posłałem Ci ćcin ukłony i tym podobne, a Ty…eee, szkoda mej młodości i zapału. Taki fajny blog był. Ostatni raz i nie ma nas.

    https://photos.app.goo.gl/PAyp5Cdg23xB16kG8

    https://photos.app.goo.gl/ZG9Qdq4xZVygvu279

  124. Nefer
    16 października o godz. 20:20

    Fajny blog był
    Nefer, jak dlugo i detalicznie mozna opisywac zycie wewnetrzne i duchowe w psykiatryku? Nie bedac pacjent albo psyk (lekarz) zatrudniony w przybytku? Z nadzieja ze badania dadza naukowy tytul, kto zatrudniony.

    Bobekro zalinkowal art w ktorym jest „gwiazda” ostatnia „opozycji” Trzech Krolow (MKB). Co mozna o tej kobiecie napisac i jej kolegach? Malpy w ZOO, sa bardzo ciekawe ogladac. Jak robia fikimiki i kradna banana („upraszamy publike nie karmic bananem”). Piec czy 10min. Poczem publika do domu idzie, lub oglada zaskroniec pyton. W terrarium. U pytona nie ma, uprasza nie karmic bananem. Poczem publika idzie na domowa pieleszke, wlasne fikimiki robic. W ZOO na stale nie zamieszkuja Nefer. Tylko na chwilke wpadaja, do „fajne terrarium bylo”

    pzdr Seleuk

  125. @pombocek

    Ale że jak niewiernej, hę.

    seleuk|os|
    16 października o godz. 20:43

    No co mam powiedzieć. Nie żałowałam że mój głos na nią nie poszedł i teraz tym bardziej. Piękny strzał w stopę.

    Mnie się już chce wyjść z tego terrarium i zapomnieć. Szkoda że się nie urodziłam w Norwegii.

    Serrrrdeczne pozdrowienia dla wszystkich co to „mnie polityka nie dotyczy”. Ładnie nam będzie z plastrami na buziach /palcach, klawiaturach, niepotrzebne skreślić/

  126. Czy potępienie niesie skutki prawne?

  127. Wyłącznie dla kilku zainteresowanych informacja z PortalMorski.pl.

    Jednak pisowate będą zawracać kijem Wisłę. Niewykluczone, że jak do portu w Elblągu ustawi się na redzie Zatoki Wiślanej kolejka jak stąd do Heli…pardą…Helu, Roterdam i Hamburg spalą się ze wstydu.

    „Plac budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną zostanie przekazany wykonawcy w piątek – poinformowała PAP we wtorek rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska. Nową drogę wodną łączącą Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym wybuduje za 992 mln zł polsko-belgijskie konsorcjum NDI i Besix.

    „Plac budowy formalnie zostanie przekazany w piątek. Termin rozpoczęcia prac będzie nam znany po przedstawieniu przez wykonawcę harmonogramu prac” – poinformowała PAP we wtorek Magdalena Kierzkowska.
    4 października w Elblągu podpisano umowę ws. budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Podpisy pod umową w obecności ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka złożyli dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni kapitan żeglugi wielkiej Wiesław Piotrzkowski oraz przedstawiciele polsko-belgijskiego konsorcjum prezes NDI Małgorzata Winiarek – Gajewska i menedżer regionalny firmy Besix, Nic de Roeck.
    Konsorcjum wybuduje port osłonowy od strony Zatoki Gdańskiej, kanał żeglugowy ze śluzą i konstrukcją zamknięć wraz ze stanowiskami oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego oraz sztuczną wyspę na Zalewie Wiślanym.
    Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, kapitan żeglugi wielkiej Wiesław Piotrzkowski mówił podczas uroczystości podpisania umowy, jakie kolejne zadania będzie wykonywało konsorcjum na budowie.
    Jak mówił, po przekazaniu placu budowy wykonawca zacznie swoje prace od budowy przyczółków i nabrzeży od strony Zalewu Wiślanego i od strony Zatoki Gdańskiej, tak aby materiał i różnego rodzaju konstrukcje, które są potrzebne do realizacji przedsięwzięcia, były transportowane drogą wodną, odciążając w ten sposób mieszkańców i wychodząc naprzeciw ich oczekiwaniom. Wskazywał wówczas, że priorytetowe dla Urzędu Morskiego i wykonawcy były obietnice, by budowa nie była uciążliwa dla mieszkańców Mierzei.
    Po tym wykonane zostaną budowle hydrotechniczne od strony Zatoki Gdańskiej, następnie przejście przez Mierzeję Wiślaną, śluza wraz z bramami, dwoma mostami oraz hydrotechnika, zapewniająca dostęp do kanału od strony Zalewu Wiślanego. Na końcu zbudowana zostanie sztuczna wyspa o ponad 100-hektarowej powierzchni, która będzie służyła faunie i florze. Wyspa będzie siedliskiem w ramach ochrony środowiska. Jak wskazał Piotrzkowski, ochrona środowiska jest priorytetem, ale i wyzwaniem. Z tych względów prace budowlane hydrotechniczne i pogłębiarskie będą ograniczone czasowo w ciągu dnia, jak i roku.
    Według resortu gospodarki morskiej, budowa nowej drogi wodnej ma poprawić dostęp do portu w Elblągu oraz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Bałtyku, z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej.
    Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około 1 km długości i 5 metrów głębokości. Umożliwi wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości – 20 m. Budowa kanału ma potrwać do 2022 roku”.

    autorka: Agnieszka Libudzka

  128. Ciekawe, ile z tych 992. milionów zrobi się pod koniec. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby się inaczej nie zrobiło.

  129. Też na MKB nie głosowałam. Dla mnie się właśnie spaliła jako potencjalna przewodnicząca.
    Niestety, czworo z ogłupionej jedenastki dostało się do nowego sejmu. Poza MKB nikt znany.

    P.S. Moja kandydatka weszła.

    P.S. Czy krytykowanie uchwały potępiającej akty nienawiści katolickiej jest aktem nienawiści katolickiej?

  130. izabella
    16 października o godz. 22:05

    Dla mnie się spaliła jako potencjalna prezydent. Szczerba nieobecny, stoi pod sejmem na ulicy i protestuje przeciwko zakazowi edukacji seksualnej.

  131. Nefer
    16 października o godz. 21:31

    Ja jestem Nefer ostatni, zeby Tobie napisac. Mam cala mase ubytkow (slabosci) co bardzo pielegnuje. Nie szkoda mnie, w Norwegii czy Szwecji nie urodzilem. Przypadkiem wyszlo „urodzilem” mnie na nowo, bez wlasnej zaslugi. Jak kazdy noworodek.

    Urodz siebie tez na „nowo” Nefer. Tam gdzie jestes. Nie musisz do Norwegii. W okolicach Twoich, jest tez co malowac, a Wogezy masz niedaleko i poldery. Zapisz do lokalnego zgromadzenia kommunalnego. Zainteresuj domami staruszkow i sciekow oczyszczalnie i co jeszcze chcesz Nefer albo wymyslisz. Albo dzieci belgijskie w szachy zacznuj uczyc, albo do chor lokalny raz na tydzien uczestnicz. Co tylko Tobie pasuje. Tam gdzie zyjesz i bedziesz zyla. Wsrod Twoich sasiadow. Ja jestem ostatni, zeby napisac, ale tak zrob. Wtedy masz szanse, na ciekawe spelnione zycie. Bo to na tym polega Nefer. Byc z siebie i otoczenie zadowolony

    A jak juz koniecznie musisz, obejrzyj terrarium raz na pare lat, ale bez ucztowania z zaskroncami, pytonami. Tylko przez szybe 🙂

    pzdr Seleuk

  132. @izabella
    16 października o godz. 21:40
    Teoretycznie na razie poza tymi uczuciami nie niesie, ale przecie PiS pozostaje w rządzie.

  133. @@izabella, Nefer

    Mniejsze zło? 🙂

  134. Tobermory
    16 października o godz. 19:09
    Wichita State University – pośród 800 wyższych uczelni amerykańskich plasuje się poza pierwszą sześćsetką
    Nic to (jak mawiał pewien filmowy bohater).
    Ważne, że „University” i w dodatku „State”.

  135. Ja jeszcze na temat „zwycięstwa” w Senacie.
    Partie opozycyjne (i tu też należało by się zastanowić nad rzeczywistością) maja dokładnie 48 senatorów. Czyli jest 48:48.
    Jest 4 niezależnych i wcale nie jest powiedziane, że będą w opozycji do PiS. Czyli to gadanie o zdobyciu jest trochę na wyrost.

  136. bubekró
    16 października o godz. 17:22
    „Otwarte drzwi szafy”
    Jak ten z szafy był jeszcze MON-em oglądałem w telewizorowni
    wizytę wysokich rangą wojskowych z USA w Umęczonej. Przemawiał MON. Jeden z oficerów zaczął się bacznie przyglądać panu M.

  137. Ewa-Joanna
    16 października o godz. 23:04
    😛 😛 😛
    Obejrzalem w poniedzialek wyniki. Jak „skandynawowie” glosowali. Wyszlo mnie, kolo 99% na Panstwo z Dykty. Co napisalem, tu na blogu. Musze isc lulu, to mnie teraz nie chce przewijac do gory, znalezc link.
    dobranoc Wacpanstwu, Seleuk

  138. Ewa-Joanna
    16 października o godz. 23:04

    Pisy mają 48. Jedna niezależna ma pisowskie ciągoty ale to pisom i tak nie pomoże. Pozostałych trzech ma korzenie i związki z KO-PO, jeden szczególnie na PiS zażarty, zapomniałam nazwiska. Pisy nie mają z czego wybierać a po Kałuży i odium jakie na niego spadło senatorowie dwa razy się zastanowią.

  139. pombocek
    16 października o godz. 21:48

    Pombocku, to są dokładnie te same mantry, jakie były produkowane od początku tego psychiatrycznego pomysłu. Jedyna treść, jaka pozostaje po odsączeni kłamstw jest taka, żeby „ruskim zagrać na nosie”.
    Ci „ruscy” w ogóle się tym nie martwią. Zdaje się, że się wcześniej trochę dziwili, ale że od dawna widzą, że mają za sąsiadów wariatów, to przestali. Są ciekawsze rzeczy do roboty.

    Pod względem gospodarczym, co znawcy powtarzają także od początku, cała ta robota nie ma sensu. Pozostanie dewastacja.
    Statki o zanurzeniu do 4 m i długości 100 m to praktycznie nie są statki morskie. Szerokość 20 się nie zgadza, chyba, że mówimy o barkach. Barki tym bardziej nie są jednostkami morskimi.
    Obliczeniowa wielkość jednostki na tym przekopie nie odpowiada typom statków jakie chodzą po Bałtyku. Nie ma takich, nie ma na nie rynku i nie będzie.
    Przewóz towarów pomiędzy portami Gdańska czy Gdyni do Elbląga o wiele szybciej i taniej odbywa się za pomocą kolei czy po prostu drogi. Z Gdańska do Elbląga szosą jest 60 km. Prędkość obrotu towaru transportem drogowym jest przy takim dystansie wielokrotnie większa niż wodą.
    Skład kolejowy może wziąć jakieś 1500 ton ładunku, a odległość kolejowa prawie taka sama jak drogą.
    Przewóz towarów szosą jest opłacalny do ok. 150-200 km, średnio licząc, koleją na dystansie właściwie każdym, gdy nie ma alternatywy morskiej.
    Dla Elbląga, jedynym hipotetycznie korzystnym sposobem dostarczania ładunków jest kontener. O ile procesy jakim poddaje się towary w kontenerze pozwalają uzyskać „wartość dodaną”, czyli na różnego rodzaju działaniach związanych z obrotem towarem uda się wytworzyć zysk pozostający na miejscu czyli w Elblągu, dla miejscowych przedsiębiorstw.
    Tyle, że jeśli jest to dowóz z portów Trojmiasta do Elbląga, odpadają czynności związane z przekraczaniem granicy, bo zostaną wykonane w Trójmieście. Elblag nic z tego nie będzie miał.
    Gdyby Elbląg miał mieć, ładunki w konterenerach musiałyby iść z druugiej strony Bałtyku, czyli od strony Morza Północnego. Ale te mikrostateczki co mogłyby przejść przez rozkopaną Mierzeję, nie nadają się na morze, w tym, zwłaszcza nawet, Morze Bałtyckie.
    Ze względu na mikroskopijność barki udającej stateczek, cena dostarczenia 1 tony czy 1 konterenera musi być wielokrotnie większa niż dostarczenie do Gdyni/Gdańska.
    Kółko się zamyka.

    Przewóz ładunkow masowych, np. tłucznia, węgla, zboża luzem jest bardzo mało opłacalny i musi to być przeładunek idący w grube setki tysięcy ton.
    Zresztą zboże ani węgiel w Elblągu nie wystąpią. Węgiel jest importowany w ilości jakichś 16-17 MILIONÓW ton z Rosji, ale nie przez żaden Elbląg. Tłuczeń w porcie Elbląg to śmiech w psychiatryku. Trzeba będzie miliony dopłacać.

    Port w Elblągu jest portem mniemanym, czyli fantazmatem. Leży, wraz z sąsiedztwem, na torfach i każdy cięższy ładunek zniknie w ziemi. Trzeba by ogromne pieniądze włożyć w stabilizację i wzmocnienie podłoża. Szaleństwo.

    Zapleczem dla Elbląga jako portu hipotetycznie miałby być Olsztyn, ale Olsztyn to jest pod względem gospodarczym tyle co nic. I ten Olsztyn zresztą jest zapleczem dla Trójmiasta, któremu żadnego Elbląga nie trzeba, żeby do Olszytna wysyłać co mu tam trzeba.

    Cała ta psychiatryczna inwestycja nie obejmuje kanału podejściowego do samego portu, a rozwałkę Mierzei i wydłubanie rynny w Zalewie. Od Elbląga do Zalewu jest jakieś 10 km. Na to trzeba dużej i osobnej forsy.

    Co raz wariaci państwowi podają jako argument, że ta rozwałka Mierzei i Zalewu będzie korzystna, bo zwiększy też zainteresowanie windusurfingiem (sic!).
    Psychiatria też ma swoje granice i to co wyrabiają państwowi szaleńcy już je przekracza.

  140. @Nefer
    16 października o godz. 23:22
    No dobrze. Tylko ja jestem pesymistka polityczna, bo moje doświadczenie mówi, że wszystko zależy od punktu siedzenia – czyli chorągiewki na wietrze. Zresztą nie oni jedni, połowa tzw. opozycji idzie przecież ręka w rękę z PiSem w sprawach światopoglądowych. No, mniejsze zło, psiakrętka!

  141. @seleuk|os|
    16 października o godz. 23:19
    Nie machaj mi tu ozorem! 🙂
    Przez 30 lat w Polsce obrzydzało się lewicę a epitet „komuch” był chyba bardziej obraźliwy od „kurew”. Całe pokolenie wychowało się na negowaniu PRL i jego dorobku, bo jednak był ten dorobek coby propaganda prawicowa nie gadała. Pokolenie odcięte od korzeni, nie mające oparcia w czasach ojców czy dziadów, pływa w nicości ideologicznej czepiając się fatamorganów wyklętych czy przedwojennych. Brak kontynuacji wystawia rachunek.

  142. https://oko.press/sejm-starej-kadencji-idzie-jak-burza-przyjal-uchwale-potepiajaca-akty-nienawisci-antykatolickiej/

    “gratuluję” wszystkim, którzy głosowali na PiSbis czyli na PO.
    Właśnie Kidawa-Błońska wytresowana przez Schetynę głosując za uchwałą potępiającą akty nienawiści antykatolickiej udowodniła, że PO to PiSbis.

    Człowiek jest gatunkiem rozwiniętych nieco bardziej małp człekokształtnych.
    Przez uczonych nazwany gatunkiem naczelnych.
    Małpy właściwe obejmują małpy zwierzokształtne, małpy człekokształtne i człowiekowate.
    Wszystkie małpy z wyjątkiem człowiekowatych są bardzo fajne.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Naczelne

  143. Ewa-Joanna
    17 października o godz. 0:04
    Ewa-Joanna
    17 października o godz. 0:10

    Słuszne każde słowo ! Obserwując teraz to wszystko,
    widzę i cały bezsens i beznadzieję. I nie mam już najmniejszej ochoty obserwowania tego, co się dzieje.
    Ustawa o której wspomniała @ Niezapominajka, jest dla mnie sygnałem ostatecznym tych „dobrych ” zmian.
    A przecież to dopiero początek.

  144. Tanaka
    16 października o godz. 23:45

    Tanako, łza się w oku kręci, jak sobie przypominam z lat 50-tych ogromne wtedy dla mnie statki towarowe w Ustce. Zwykle stał jeden, ale bardzo nie zawsze za mojej bytności. Nawet mi się majaczy, że raz był szwedzki. Ale już w 1959. wiedziałem w TŻŚ, że ten ogrom to mniej więcej – a raczej mniej niż więcej – ładowność ówczesnej największej barki holowanej tzw. „dużej plauerki”, czyli 700 ton z groszami. To już tak dawno, że aż nieprawda. Nasze typowe barki motorowe to BM-500 (liczba oznacza ładowność), długość – bodaj niecałe 60 m, szerokość – ok 8 metrów. Najtypowszy w Polsce zestaw pchany „Bizon” to 118 metrów długości i 9 metrów szerokości i 1 tysiąc ton ładowności. Dużo w przeliczeniu na tiry, ale pryszcz na du…na morzu. Co takie stateczeczki miałyby wozić do Elbląga i z Elbląga, skoro na Odrze między Szczecinem a Wrocławiem nie ma co wozić – nie pojmu. Wiem, że z kłopotami jest wożony węgiel z Koźla czy z Gliwic do Wrocławia.

    Fakt, że Czesi i Niemcy palą się do zbudowania Kanału Śląskiego, połączenia Odry z Dunajem i w ogóle jej ożywienia, ale Odra to przecież od zawsze trasa żeglugowa, a nasi partnerzy są mniej od nas romantyczni i mają widać jakieś trzeźwe kalkulacje potrzeb i opłacalności. Rów w Mierzei Wiślanej i port w Elblągu to trochę zabawa małego Jarka w rycie patyczkiem rowka z kałuży do kałuży po deszczu, żeby woda przepływała. No i nieśmiertelne wstawanie kundelka z kolan przed niedźwiedziem.

  145. @Niezapominajka.
    17 października o godz. 0:20

    @
    Co się tyczy zwalczania nienawiści anty-katolickiej, to Niemcy też nienawiść zwalczają, https://strajk.eu/niemiecka-nerwica-antypalestynska/

  146. 992 mln zł to są koszty tego „biznesu”.
    Czy jest to inwestycja?
    A jeżeli tak, to ile można stracić?
    Właśnie dlatego, dlatego, że nikt nie jest w stanie przedstawić rachunku dowodzącego istnienia szansy na biznesowy zysk tego przedsięwzięcia do jednego z nim worka wrzuca się argumenty „godnościowo – zbrojeniowe”.

    Przecież jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor.

    No i za honor nieproszenia Ruskiego o pozwolenie przepłynięcia jachcikiem podatnik zapłaci właśnie miliard złociszy.

    Oraz za parę głosów wyborczych na PiS od paru nowych zwolenników z Elbląga. Patrzcie niedowiarki! Czy PiS o nas nie dba? Dba! Kanał najlepszym tego dbania dowodem!

  147. zza kałuży
    17 października o godz. 4:24

    Dla scislosci.

    Jak ja bylem wiekszym chlopcem Zza_kaluzy, to przeplynalem raz Folkboat miedzy Gdansk i Elblag. Bo mnie klauzule zabrali. Tam byla odnoga z Gdansk do przekop Wisly i dalej do Zalew(Elblag). Do dzis, kazdy Folkboat ma 120cm zanurzenie. Byl tez prom na sznurku (grubym) ktory pasazerowie proma (furmani) przepychali w poprzek trasy. Miedzy Przekop a Zalew. Za pomoca kij z nacieciem i spacerowania. Trzeba bylo czekac, zeby w sznurek nie zaplatac. Ja nie mam foto Zza_kaluzy (jak zwykle) ale mam jakotako pamiec. To byla dobra wyprawa piracka z Jastarnia do Elblag (przez Puck, po drodze im bylo).

    Mozesz sobie pozoomowac, jakbys chcial byc pirat.
    https://webapp.navionics.com/#boating@9&key=cpgjIizksB

    Dla scislosci i pzdr Seleuk

  148. pombocek
    17 października o godz. 3:08

    Pombocku, pewnie że łza się w oku kręci. Wtedy jeszcze zdarzały się na morzach tzw. kabotażowce. Dalej są, ale w naszych okolicach śladowo lub wcale, a gdzieś może pod Tajlandią w poważniejszych ilościach. Inna struktura handu morskiego.
    Mieniło się, bardzo. Są wielkie porty i wielkie statki i są mniejsze porty i trochę mniejsze statki, co z tych wielkich portów odbierają porcje ładunków i wożą do mniejszych. Ale i te mniejsze duże, a poza tym wszystko zależy od konfiguracji infrastruktury dostępu, transportu i zaplecza.
    Dziś kontener jest królem i to co w środku to jest prawdziwy biznes. Jeszcze znana z obrazków tych lat 50-tych drobnica w workach czy pudłach to już ledwie ślad.
    Zarabia się albo na dużym potencjale wartości dodanej o którym mówiłem, albo na wielkiej masie przeładunku. Elbląg na żadną z tych alternatyw nie ma szans. I nie ma zaplecza, bo jak powiedziałem, Olsztyn z Ełkiem w kupie to jest nic.
    Rzekome zaplecze dla Elbląga pod postacią Wilna czy Mińska albo Kijowa, o którym gadają wariaci i oszuści u władzy nad Wisłą, jest w istocie (od tzw. zawsze) zapleczem Trójmiasta, albo, w części, Kaliningradu, czy w jeszcze mniejszym zakresie, Kłajpedy.

    Pamiętasz jak pisoidy 4 lata temu zapowiadały rewolucję śródlądową za 70-80 miliardów? Pamiętasz. A co z tego zostało? Rozwalenie Mierzei i topienie pieniędzy podatników w Elblągu, który nijak się ma do tej fantazmatycznej przeróbki rzek na drogi wodne, bo Elbląg z niczym się nie łączy, Nogat jest odcięty, kompletnie nieżeglowny i co najwyżej pływadełka dla turystów mogą sobie pochlapać śluzę. Miliardy trzeba by wpakować, żeby Elbląg znowu z żywą Wisłą połączyć.
    I po co? Po jajco.

  149. Tanaka
    17 października o godz. 7:32

    Jeszcze inna łza się w oku kręci, Tanako: że zamierzone pomniki chciejstwa to powtórka z PRL

    W Koszalinie w roku 1983 rozpoczęto budowę szpitala-giganta (robiłem odwodnienie skarpy na szpitalnym wzgórzu, kiedy tam jeszcze nic nie stało). Powstało taki betonowy rozmach, że budowa w różnych stanach niedokończenia stanęła. Brakło kasy, bo gigant miał obsługiwać chyba pół Polski, ale kasa centralna robiła bokami, przekazano budowę władzy lokalnej, czyli się zrobiło jeszcze gorzej. Więc budowa naturalną śmiercią całkiem zmarła. I straszy do dziś, bo nikt tego nawet za ciężką dopłatą nie weźmie. Nadawałaby się na muzeum socjalistycznego chciejstwa z Lechem i Jarkiem Kaczyńskimi na honorowych miejscach. Nie ma sił, że byłyby pielgrzymki jak na Jasną Górę albo lepiej.

  150. Tanaka
    17 października o godz. 7:32

    Właśnie. Zarówno Wilno, jak i Kowno mają kolejowe terminale kontenerowe, podłączone do Rail Baltica, która wcale nie idzie przez Elbląg.
    Z mojej żabiej perspektywy: do Wilna woziłem towary prosto z Francji. Nie statkiem. A do Elbląga prosto z UK. Też nie statkiem. Ba, wiozłem gąski aluminiowe z portu w Antwerpii czy Hamburgu (nie pamiętam, musiałbym sprawdzić w notatkach) do Bydgoszczy. Jakoś nie przypłynęły do Gdańska, nie mówiąc o Elblągu.
    Olsztyn ma największą fabrykę opon koncernu Michelin. Jeżdżą tirami do Francji, Wlk. Brytanii, zamiast pływać z Elbląga.

  151. pombocek
    Ja do Ciebie z sercem, fota nadnarwianska , a ty nic.
    Sorry, ale cos mi klawiatura swiruje, stad bledy diakrytyczne
    Pozdro raz jeszcze.

  152. Coś mi się zdaje, nie wiem, czy aby prawidłowo, ale będą z tego jeszcze „jaja”, jak to się potocznie mówi. Jako że Banaś nie jest członkiem PiS, może się okoniem postawić i zaszachować „nadprezesa”, ciekawe tylko czym?

    List do Banasia
    Drogi Panie Prezesie! Już wszyscy chcą Pana dymisji

    „Te drobne zarzuty wobec Pana rozdmuchiwane są do niebotycznych rozmiarów przez nienawistne, antypolskie media, jakby bieganie za kimś z piłą mechaniczną i grożenie gwałceniem dziewczynek przez pana kumpla biznesowego było jakąś nieprawdopodobną zbrodnią. Każdy przecież ma swoje upodobania i przyzwyczajenia. I te drobne przywary Pańskiego kolegi nie mogą rzutować na ocenę całości postaci, która przecież prowadząc Pana hotelik-burdelik z pewnością przyczyniła się do rozwoju demograficznego kraju”
    „Dlatego przestrzegam Pana przed uleganiem sugestiom Kaczyńskiego Niech Pan pamięta los b. szefa KNF. Podał się do dymisji i tydzień później już siedział. Nie, panie prezesie! Pan musi trwać na stanowisku i walczyć do końca.
    Niech Pan im się odwinie i zarządzi Komisję NIK-u ds. afery KNF, albo ds. zakupu obrazu za pół miliarda. Niech Pan walczy panie Prezesie, bo jak Pan padnie, to już będzie po Panu. A i Polska straci bardzo sławnego szefa NIK-u.
    Zawsze życzliwy,
    R. Giertych
    PS I jak opozycja Pana zaatakuje, to niech Pan im wypomni, te ośmiorniczki i nie wpisany do oświadczenia majątkowego zegarek Nowaka” – zakończył.

  153. @Optymatyk

    Prezes się wyśpi, pokombinuje i wyda prikaz: zmienić mi tu ustawę o NIK. Teraz zaraz.

  154. Zastanawiałem się długo, skąd ten przedwyborczy zachwyt panią Kidawą-Błońską 🙄
    Jak dla mnie, to jej najważniejszym walorem jest podobieństwo do Zofii Loren w średnim wieku tj. koło siedemdziesiątki, kiedy zaczęła pozować w okularach.
    Po tym głosowaniu nad ustawą o potępieniu aktów nienawiści antykatolickiej obawiam się, że intelekt też ma podobny 🙁

  155. Jest rok 2050. Polska rządzona przez mózg elektronowy Jarosław 2000 jest największym mocarstwem na Ziemi. Jednak prawdziwe zagrożenie płynie z kosmosu, a jedyną osobą mogącą powstrzymać inwazję Obcych jest Ryszard Kabura.

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Porucznik-Kabura-CDA-stworzylo-swojego-Kapitana-Bombe-7757907.html

  156. MKB na TT: „W tej sprawie zagłosowałam omyłkowo, dlatego złożyłam wniosek do Marszałek Sejmu o wprowadzenie zmiany w protokole”. To chyba jeszcze gorzej. Czy leci z nami kompetentny polityk?

  157. Szary Kot
    17 października o godz. 11:26

    Michelenki z Olsztyna do Francji nie popłyną z Elbląga. Nein, nein!
    Albowiem jest powiedziane, że wtedy z Olsztyna do Emblonga opony tirem, w Emblogu z tira na stateczek, stateczek się przepycha na morze, no i dwa morza trzeba przepłynąć, a oba są nieraz niebezpieczne i stateczk musi być uczciwy, a nie emblonski.
    Następnie w porcie francuskim, co już może 2 1/2 morza czynić, ze względu na ten La Manche, ze stateczku na tir i do centrum dystrybucji, a z centrum tirem do podcentum, a stamtąd może do klienta, albo pod-podcentrum.

    Mówiąc krótko: transport co jest uparty, żeby przez Emblong stateczkiem, nie zachodzi – kanał i port nie będą mieć parametrów na uczciwy statek morski. A ponieważ nie zachodzi, to dodatkowo robi się wariacko drogi, przez ten upór, żeby przez Emblong.
    A biznes nie jest upór, tylko niski koszt transportu. Dlatego prosto z Olsztyna tirem do centrum dystrybucji we Francji, albo od razu do klienta.
    Chyba mogłaby też być kolej. W zasadzie tańsza. Ale to zależy od struktury produktu i sposobu dystrybucji oraz infrastruktury kolejowej w relacji do drogwej, a czasem wodnej, która tu nie zachodzi.
    Kolej na przeciętnej tonie na dużym dystansie jest teoretycznie tańsza, ale może być np. znacznie wolniejsza lub wymagać wielu czynności pośrednich podnoszących koszt dostawy.
    Tir zwycięża w wyścigu Olsztyn Francja nieprzypadkowo.

    W związku z czym, w wariackim kraju najlepszym znawcą gospodarki jest Kaczyński Jarosław i jego rozkopana Mierzeja.
    W kraju niewariackim znawcą gospodarki jest znawca gospodarki.

  158. Żorż Ponimirski
    17 października o godz. 15:32

    Tak jest! Ponieważ Polska jest największym mocarstwem na Ziemi, walczy z kosmitami. Ale może nie walczyć, bo jak oświadczył Terlikowski, jak się okaże, że kosmita jest katolikiem, to katolik może przekazać katolikowi znak pokoju. A dopiero potem zabić.
    Chyba, żeby wcześniej. Ale wtedy też może przekazać znak pokoju, w dodatku znacznie bezpieczniej.

  159. Tobermory
    17 października o godz. 13:44

    Ale czy pani Kidawa i tak dalej, jest już w średnim wieku 70 lat Sophii Loren?
    Bo pani Błońska jakaś w tym wieku taka bardziej sucha i usteczka coś nie takie, że nie powiem nic o reszcie, bo się troszkę wstydzę.
    Ale może na Loren to ona łowi?

  160. Tanaka
    17 października o godz. 16:12

    Jak to jest, że za każdym razem gdy kosmici porwą człowieka- katolika na badania, to zawsze muszą wsadzać mu coś w pupę. Nie rozumiem tego. Wiesz jak jest z innymi wyznaniami?

  161. A nawiązując do tematu powyborczych myśli, tyle że w wygniecionej koszuli, to jak śpiewali Starzy Sida przejebane przecież jest i ty dobrze o tym wiesz, Jarek.

  162. Tanaka
    17 października o godz. 16:07

    Tanako, właśnie skończyłem lepszą wersję trzymadełka aparatu na czapkę (z boku – żeby mi widoku aparat nie zasłaniał) i przeczytałem Twój tekst. Sądzę, że znacznie pożyteczniejsze od tego elbląskiego i mierzejowego wariactwa byłoby spożytkowanie kasy na wybudowanie wreszcie podwójnej linii kolejowej tam, gdzie jej nie ma, czyli chyba od Lęborka przez Słupsk do Koszalina, Białogardu i nie pamiętam, gdzie na zachód z tej jednej nitki już są dwie.

  163. Tanaka
    17 października o godz. 16:07

    21 wiek, a połączenie Trójmiasta ze Szczecinem na długim odcinku jest jednym jedynym torem. U nas w Słupsku, odkąd pamiętam, mówiło się, że trzeba Hitlera, żeby wybudować drugi tor. Inna rzecz, że nas by tu nie było.

  164. mag
    17 października o godz. 11:54

    Mag, przepraszam, ale się na Ciebie wścikem. Żeby tyle nie być i tylko jedną prawie niewidoczną fotkę sfocić?! Ale przede wszystkim, mag, nie siadywam przy kompie. Tak samo zresztą jak Ty. Dopiero teraz zobaczyłem, że płaczesz już od jedenastej. Nie płacz, jak tylko pomyślę o Tobie, zaraz się spokojniej robi i jaśniej w moim pokoju od północnej strony.

  165. @Tanaka

    Ale czy pani Kidawa i tak dalej, jest już w średnim wieku 70 lat Sophii Loren?
    Sam oceń.
    Sophia Loren lat 85

  166. 17 października o godz. 16:26

    Zorzyk

    Może o to się rozchodzi, że prawidłowy wyznawca ma coś cennego i gdzieś to trzeba schować?

  167. Do „Herstoryk”
    z 17 października o godz. 3:26
    cyt:
    „Co się tyczy zwalczania nienawiści anty-katolickiej, to Niemcy też nienawiść zwalczają”

    … a w Afryce „murzynów biją”.

    Mądre społeczeństwa korzystają z mądrych doświadczeń innych mądrych społeczeństw i rządów.
    Głupie społeczeństwa ściągają głupie i złe posunięcia czego przykładem jest wyznaniowa Polska i jej rządy.

  168. izabella
    17 października o godz. 15:36
    MKB na TT: „W tej sprawie zagłosowałam omyłkowo, dlatego złożyłam wniosek do Marszałek Sejmu o wprowadzenie zmiany w protokole”. To chyba jeszcze gorzej. Czy leci z nami kompetentny polityk?

    🙂

    Tak wyszlo, w czasie moich ostatnich dwoch lotow, Florencja/Monachium i Kopenhavn/Trondheim cale loty byly automatyczne. Prawdopodobnie z powodu (nie)widocznosci. Pilot jedynie podprowadzil samolot do startu i do terminal. Manualnie. Zawiadomil o fakcie pasazerow, przed. Byc moze dla testu psykologicznego(???). Dron jest bezpieczniejszy od zalogowego 🙂 ale pasazerowie (wyborcy) moga nielubic. Lufthansa i SAS. Najwazniejszy jest system, naziemna obsluga na lotniskach i w drodze. W zwiazku z…

    Obsluga naziemna pani MKB (trzech krolow) jest calkowicie wzieta ze swintego obrazka ze stajenki betlehemskiej. Tam jest duzo owieczek i jest tez jesusmaryja i jusefacieswinty, co zapewniaja obsluge naziemna, znaczy wikt i opierunek. Oni jeszcze nie sa SAS czy Lufthansa. Dlatego przy zlej widocznosci, trzech krolow moglo zly guziczek nacisnac. Pomylkowo. Dobrze, ona tylko polityk 🙄 lokalny. Duze szkody nie beda, zjazd z trasy. I pasazerowie (wyborcy) lubieja pasjami.

    pzdr Seleuk

  169. Sophia Loren i M.Kidawa-Błońska mają ze sobą tylko jedną wspólną cechę:
    obydwie są nawiedzonymi katoliczkami.

  170. Coś nieznany autor w podkoszalińskiej wsi Konikowo na pewno chciał powiedzieć – ale co?

    https://photos.app.goo.gl/LpZuStN6d2iLRAeC9

  171. @Niezapominajka, z ciekawości na reakcję ateistów zerknęłam, a tu dalej „o lepszą wersję trzymadełka aparatu na czapkę”.
    Wiem kim jesteś @Tanaka, dużo soli trzeba było zjeść. A teraz możesz sobie banować.

  172. żabka konająca
    17 października o godz. 20:42

    Bardzo ciekawe. Spotkałam Tanakę trzy razy na żywo a co jakiś czas sobie rozmawiamy przez telefon. No ale powiedz kto to bo nie wiem do tej pory.

  173. @pombocek
    17 października o godz. 16:38
    Pombocku – po Twojej odpowiedzi od razu widać, że nie jesteś materiałem na polityka. Pomyśl: gdyby zamiast kanału dobrozmieńcy poszli za Twoim niewątpliwie słuszynym w swym praktycyźmie pomysłem to opozycja totalna by od razu obsobaczyła, że:
    a) phi – wielka mi rzecz już Niemiec zaczął tory budować ale z powodu komuny drugiej nitki nie zdążył.
    b) bee – tory? Autostradę! co by Polacy nad morze swobodnie mogli dotrzeć. A myśmy ich tysiące kilometrów wybudowali. Nie zdążyliśmy tylko ich doprowadzić do każdej zarzyganej pipidówy dlatego wybory przegrywamy!
    Lewica ze swej strony kąsnie: to kradzież przez PiS naszego pomysłu na rozwój transportu publicznego! Zresztą te tiry znaczy się tory mają ułatwić ,,oczyszczenie Polski z gorszego sortu”.
    PSL wspomni o rugach pruskich i krzywdzie polskiego chłopa. A wyjdzie, że ,,chłopy” pokupiły ziemię ,,bo tam autostrada ma iść”.
    Korwin (jak zwykle) wybełkocze i wycedzi (na raz), że to czysty przejaw lewackiego bolszewizmu, żeby państwo kolej budowało bo gdyby Polakom znieść podatki (poza pogłównym) to Polacy sami by sobie nie tylko te tory wybodowali. Zresztą i tak by latali bad morze helikopterami. Inni korwinoidzi krzykną, że rząd ,,dokończył robotę Niemców”. Zresztą te tory są mu potrzebne by zwozić imigrantów.
    A TERAZ PORÓWNAJ:
    Na dwa miesiące przed otwarciem kanału ogłosi się, że uroczystość uświetni obecność zespołu okrętów naszego partnera(koniecznie podkreślić) i sojusznika czyli USA, którego to zespołu trzonem będzie Najnowszy, Największy Na Świecie lotniskowiec o napędzie atomowym USS Gerald Ford (tu należy wymienić zasługi nieboszczyka-patrona okrętu dla Polski). Informacje będzie się Polakom dawkować w miarę zbliżania się terminu oddania inwestycji. Po prostu: Suwerena należy przywalić masą detali technicznych i finansowych. Cel przybycia? Krótkie manewry z polską flotą na wodach Zalewu Wiślanego oraz zdemonstrowanie.UE…znaczy się: Rosji, że wszelkie zakusy na naszą suwerenność spotkają ze stanowczą ripostą ( może zamienić na ,,odpowiedź”? Użycie tego obcojęzycznego zwrotu może zdezorientować Sewe…Suwerena i napędzić punktów turbolechickim korwinoidom).
    Dwa dni przed wydarzeniem ogłosi się, że ze względu na ,,krytyczną sytuację na Bliskim Wschodzie, rząd USA (pod naciskiem Demokratów) z żalem był zmuszony przesunąć ów zedpół na wody Zatoki Perskiej”. Jeżeli jednak akurat na Bliskim Wschodzie nie będzie odpowiedniego dramatu, to zgoni się na Niemców i lewackich Skandynawów, którzy współdziałając z Rosją sojuszniczych okrętów na Bałtyk nie wpuścili. Ciemny lud nie zakuma, że za duży, po co. Adrian prawo do użycia takiego (o lotniskowcu) newsa załatwi z Donaldem podpisując kontrakt ba broń za ileś tam mld. $ a doraźnie obiecując, że IPN i Kamiński znajdą coś na Bidena (syn jego podobno kręcił karuzelami vatowskimi) Warren czy Sandersa (tu może nawet jego legitymację członkowską PZPR).
    A doraźnie – kanał przepłynie konwój statków w eskorcie korwety/patrolowca ORP Gawron/Ślązak. Jeżeli nie będzie gotowa/y to się go/ją weźmie na hol a na pokładzie eksperci Macierewicza ustawią atrapy ultranowoczesnych broni budowanych na potrzeby eksperymentów, jako wzór tych użytych do strącenia tupolewa 10.04.
    Pod taką osłoną popłynie sznur kontenerowców. Po rozładunku kontenery odstawi się już zwyczajnie, tirami do terminali w Gdańsku i Gdyni.
    Zaznaczy się, że w związku z otwarciem kanału odnotowano , ,wzmożoną aktywność” rosyjskiej Floty Bałtyckiej na wschodnim Bałtyku i akwenie Zalewu Wiślanego. Mile widziany jakiś protest dyplomatyczny Rosji i pikieta ekologów. Reżyseria: Jacek Kurski.
    I jsk wypadają wobec tego Twoje tory?

  174. Właśnie PiS przysłał z ,,odsieczą” Mariana ,,Stanowiska Raz Powierzonego Nie Oddam” Banasia. Nie odda. A czegóż w w samoobronie nie mógłby zlecić skontrolować…

  175. Slawczan
    17 października o godz. 22:16

    Bardzo ciekawa, rozwojowa sprawa, na dużą ilość popcornu. Banaś nie zrezygnuje sam bo zaraz go do kicia wsadzą. A to pasztecik. Sami tego chcieli, Grzegorze.

  176. Australia wsadziła do pierdla następnego klechę. Tym razem jest to dziekan kościoła anglikańskiego. Dostał 8 lat.

  177. Ewa-Joanna
    17 października o godz. 23:22

    Do następnego Pan Jezus się zbliżył? I o to chodzi i o to chodzi! – powiedział Gołas. Miał rację.

  178. żabka konająca
    17 października o godz. 20:42

    Wiem kim jesteś @Tanaka,

    Jak wiesz, to mów. najlepiej całą prawdę.
    A ja słucham, bo człowiek lubi się tego i owego dowiedzieć.

  179. Slawczan
    17 października o godz. 21:59

    Niemce wybudwali jeden tor przed wojną, nasi nie gorsi: do Gdyni tez jeden to przed wojną. I do dziś jednotorowy ten tor, choć są mijanki. Jak się miają, jest przyjemnie, można sobie rączka pomachać. Dzieci lubią, to i politycy.

    Nie całkiem nadążyłem z tym USS Geraldem Fordem, ale nasi są lepsi i Amerykańce mogą nam skoczyc. O, taką mamy Marynarkę Wojenną RP:
    https://www.youtube.com/watch?v=wUIRPVgDtJk

    Pombocku, koniecznie oglądasz i wszystko masz już jasne.

  180. Slawczan
    17 października o godz. 21:59

    Sławczanie, oj poruszyłeś mnie. Dziękuję za drgnienie dawno nie używanej wyobraźni. Skupię się na za dużym jak na nasze skromne morze lotniskowcu i powiem, że nie ma na czym się skupiać. Amerykańce mało są przewidujące, więc nie przyszła im do chudej głowy wizyta ichniego lotniskowca na Zalewie Wiślanym, żeby Rusków nastraszyć. Po prostu się nie zmieszczą. Mamy ogromne doświadczenie bałtyckie i wiemy, co tu się mieści. W moim jamneńskim rejonie najlepiej się mieszczą co rusz nowe wyspy i półwyspy imienia JPII. Poza tym na Bałtyku najlepiej się mieszczą trałowce redowe typu „Gardno”. Nie tylko one są do Zalewu przystosowane, ale i Zalew – do nich. Zwłaszcza chodzi o zanurzenie coś koło 1, 7 metra. Nie trzeba Mierzei krajać, bo starczy rzeczka – ta, co w Elblągu. I już mamy 992 miliony zysku. A na ogolonym z drzew kawałku można zrobić raj dla farciarzy…tfu!…narciarzy.

    Nasze trałowce były budowane wtedy, kiedy nikt wizyt lotniskowców na Zalewie nie planował i to ich jedyny feler. Na powitanie zaprzyjaźnionego lotniskowca musiałaby taka flotylla trałowców wyjść kawałek w morze i najpierw przetrałować podejście do Zalewu, żeby lotniskowiec mógł bezpiecznie podejść jak najbliżej, żeby zalewowi rybacy mogli chusteczkami pomachać i przy okazji zapytać, czy już mogą jechać do Ameryki bez hańbiących „u dźwi twoich stoję, Panie”. Czyli pierw trałować, potem witać, a nie odwrotnie – żeby wszyscy razem z lotniskowcem na ruskich podstępnych minach nocą stawianych nie wylecieli w powietrze. I właśnie tu jest pies pogrzebany.

    Przypominam sobie przez mgłę, że jeden z typów trałowców może chodzić po morzu przy 4 – 5. Co będzie, jak lotniskowiec przybędzie przy 7 – 8? Nie wiem, czy są jeszcze trałowce bazowe czy jak się one nazywają, które mogą więcej, ale przecież ja jestem.

    Mój okręt wcale nie ma zanurzenia, a chodzić po wodzie może tyle, ile ja w mym wieku mogę. Jeszcze trochę mogę – dajmy na to, do siódemki, a jeśli z przesadą, to do ósemki. Wprawdzie na Jamnie, ale zawsze. Więc jakby co, wyskoczę przez kanał Jamneński na morze, szurnę na Zatokę i Amerykańców godnie przywitam. Właśnie naprawiłem wiosło.

    Lecę dziś do księgarni, kupię „Zrób to sam” i się pouczę trałowania. Pojutrze poćwiczę na Jamnie i czekam w gotowości, bliad’, bojowej nomier adin, dwa, tri, czietyrie, piat’, bliad’.

  181. Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około 1 km długości i 5 metrów głębokości. Umożliwi wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości – 20 m. Budowa kanału ma potrwać do 2022 roku”.
    ——————-

    Zanurzenie do 4 m, zaiste. Ów kapitan żeglugi wielkiej żeglujący za biurkiem UM w Gdyni najwyraźniej nie ma pojęcia o „squat”. Pomysł groteskowy…

  182. E-Jko swietna wiadomosc.
    Wsadzili dziekana po 28 latach od przestepstwa. Lepiej pozno niz wcale.

  183. @Taieri 18 października o godz. 2:51
    Zanurzenie do 4 m, zaiste.

    Hej, to i tak lepiej niz geniuszom od budowy Kanału Białomorskiego, tam im początkowo „wyszło” tylko 3m głębokosci… do przerzucania pancerników typu Gangut w sam raz!

  184. zza kałuży
    18 października o godz. 3:51

    Hej, to i tak lepiej niz geniuszom od budowy Kanału Białomorskiego, tam im początkowo „wyszło” tylko 3m głębokosci… do przerzucania pancerników typu Gangut w sam raz!
    ——————–

    Kanał Białomorski powstał w innym celu. Trzeba było jakoś upamiętnić prawdziwie proletariackie papierosy. Takie z bardzo długim ustnikiem…

  185. @pombocek
    18 października o godz. 1:51
    I tu znowu się mijasz…To co TY wiesz nie jest zbyt istotne dla zdobywania poklasku Suwerena. Liczy się to to co Kureski zdoła sprzedać a Ciemny Lud kupi. A lotniskowiec, taki majestatyczny w swej wielkości, te blaszane ptaki startujące z hukiem i siła, te precyzje lądowania. Kto by tam miał głowę do jakichś trałowców…Zauważ: napisałem, że ,,na dwa dni przed poda się informację, że lotniskowiec ze względu…nie przypłynie”. Dzięki temu Suweren i jego waadza nie zostaną skonfrontowani z Realnym i nadal będą mogli kontynuować swój słodki lot w okowach fantazmatu. Tylko tacy malkontenci jak Ty czy ja będą próbowali zepsuć swoim mędrkowaniem kolejny (który to już) etap wstawania z kolan naszej Prześwietnej Ojczyzny.

  186. @żabka wie, kim jest Tanaka i naprasza się o bana?
    Myślałem, że to kolejna amatorka prześladowań i bycia ofiarą martyrologii blogowej, masochistka jakaś niezaspokojona, ale jest gorzej 🙁
    Otóż pisze ona po sąsiedzku:
    cały czas mam wrażenie że mnie śledzą. I wpisują na listę.
    Ciekawe, czy słyszy też głosy i co jej mówią? 🙄

  187. Tanaka
    17 października o godz. 23:53
    żabka konająca
    17 października o godz. 20:42

    Wiem kim jesteś @Tanaka,

    „Wiem kim jesteś” to bodajże tytuł jednego z odcinków „Stawki większej niż życie”. Zaczyna się dobrze. Nie ma to jak dobry początek 😉

  188. I to odcinka pierwszego!

  189. @Tobermory
    Podbno ta „sofialoren” omylkowo tez poparla ustawe przeciw rozumowi i logice. Wybory miedzy dzuma i cholera to taki ulubiony wolski sport ekstremalny.

  190. Tobermory
    18 października o godz. 9:31
    I to odcinka pierwszego!

    Zapowiada się sensacyjna powieść w odcinkach? 😉

  191. Stentor
    18 października o godz. 9:24

    😀 😀 😀

    Stentor
    18 października o godz. 9:42

    Że @żabka nie powie, tylko tak się będzie droczyć i sączyc po troszku?

  192. @Tanaka
    Gdy Gdynia stala sie Gottenhafen odwiedzil ja Schlachtschiff Bismarck a nastepnie przez dlugi czas leczyl tam swoje rany Schlachtschiff Gneisenau.
    Czyli tor wodny musial byc troche glebszy niz 11 metrow i to w czasie odplywu.
    Przy okazji moja wstawka heavymetalowa:
    https://www.youtube.com/watch?v=oVWEb-At8yc

  193. Po raz czwarty(???) blog zajal stanowisko na temat kopania pisku wielkoobszarowo. Budowa Piaskownicy Zalewskiej. Zanim udam na dobrze zasluzone podmuch slonca na wodnych promieniach pragne spostrzec.

    Moje najwieksze odkrycie (i jednorazowy pieniazek) zrobilem jak dwoch chlopcow, syn z kolezka, nasikali do piaskownicy. Ktora byla przykryta dla (nie)zanieczyszczania. Bycmoze byc tak, jezeli sto chlopcow budowlanych z kolezkami nasikaja na budowie Piaskownicy Zalewskiej, odkrycia i pieniazek w parytecie byc moga, nawet przy braku lotniskowca. Z tym waznym spostrzezeniem, udaje nad zatoke Kinnekulle. Nie ma to jak dobry poczatek 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=XChRx-oFmSM

    pzdr Seleukos

  194. tor wodny musial byc troche glebszy niz 11 metrow i to w czasie odplywu
    Na pewno.
    Te kilkucentymetrowe pływy na Bałtyku wciągnęły już niejeden nieostrożny okręt w śmiertelną pułapkę 😎

  195. Tanaka
    18 października o godz. 9:45

    Toż robi to odkąd się światu objawiła: lata po blogach na miotle jako rewizor i wpisuje na listę. Podobnie ksiądz pod moimi drzwiami w czas kolędowania.

  196. Tobermory
    18 października o godz. 10:06

    Też bym się obrazowo uśmichnął, ale nie umiem.

  197. Tobermory
    18 października o godz. 10:06

    Ale jednak Ty tak, Tobermorku, nie kpij, bo ani się oglądniesz, jak „klimat się zmieni, ziemia się spłaszczy, jeszcze jeden sputnik, łubudu i koniec”. Więc po drodze może i wielkie pływy na Bałtyku się znajdą.

    W 2010 latem walnął nagle u nas taki tajfun, że najstarsi rybacy czegoś takiego nie widzieli. Ja spałem, więc mi dopiero żona rano powiedziała. Otworzyłem internet, a tam: w okolicy Gąsek zatonęła łódź rybacka, los czterech rybaków – nieznany.

    Po paru dniach był znany: łódź – na dnie, dwóch byłych ludzi w sterówce, dwóch – na dnie w pobliżu łodzi. Nikt nie mówił o trąbie powietrznej, której u nas nigdy nie było. Najbardziej prawdopodobny jest pieruński szkwał, bo mi koleżanka z roku przebywająca w Gąskach na wczasach mówiła, że trwało to może 10 minut. Tylko że rozumiem, że nic nie rozumiem. Biały szkwał na Mazurach mógł zatopić parę rekreacyjnych łódek, ale solidną, metalową łódź rybacką robioną z orientacją na ciężkie warunki? Domyślam się tylko, że było nagłe, potężne uderzenie, które błyskawicznie przewróciło łódź, tak że chłopaki nawet ze sterówki nie zdążyli wyskoczyć.

    Więc nie wiem, czy na wszelki wypadek nie warto sobie kupić łodzi towarzyszącej i trzymać na szóstym piętrze na balkonie. Z okna będę widział, jak się zacznie przypływ.

  198. @Nefer wczoraj

    Sól z beczki trzeba było jeść, a nie winko czy wódeczkę razem popijać. To byś wiedziała.

  199. @Tobermory
    To o czym piszesz to chyba takie wislano-mierzejowe tsunami.
    Pamietam w Dziwnowie plywy mialy minimum 1.5m ale to bylo setki lat temu. Przez pewien czas mieszkalem w okolicach Puget Sound (to taka zatoka w stanie Washington czyli Pacific North-West) i tam tez nie bylo o wiele wiecej, kolo 2-2,5 metra choc plaze waskie i od razu dosc gleboko…nawet udalo mi sie raz zobaczyc grey-whale w odleglosci 10 metrow od plazy. Teraz mieszkam w okolicy srodziemnomosrkiej zatoki Lwa i tutejsze wody specjalnie sie nie hustaja. Tak wiec Baltyk moze udawac prawdziwe morze.

  200. To chyba był najblizszy Polsce lotniskowiec:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Graf_Zeppelin_(1938)

  201. @Ramschel

    Pamietam w Dziwnowie plywy mialy minimum 1.5m

    Na długość?

    Dlaczego we Wschodniej Fryzji (Morze Północne) zdarzają się przypływy i odpływy?
    Kiedy wschodni Fryzyjczycy pojawili się nad morzem, woda tak się przeraziła, że uciekła całkiem daleko.
    I teraz przychodzi dwa razy dziennie, aby sprawdzić, czy ciągle jeszcze są?
    Podobnie jest w Bretanii 😎

  202. Monster odpływ w Kołobrzegu 5 lat temu
    Morze odsłoniło 100 metrów plaży!
    To Szwedzi wypompowali Bałtyk szukając ruskiego U-Boota 😎

  203. paradox57
    18 października o godz. 11:30

    /spod papierów/

    A tam zaraz.

    Na żywo ma tak samo gadane jak na blogu ha ha

  204. Tobermory
    18 października o godz. 13:35

    Na pewno wiesz, Tobermorku, z czego to odsłonięcie plaży, ale co szkodzi powiedzieć. Oczywiście, z tym, co się nazywa „pływy” nie ma to nic wspólnego, natomiast wszystko wspólne z wiatrem. Oto plaża w Mielnie przy południowym wietrze (pora roku – bez znaczenia). Ta sama plaża przy północnym cała jest zalana. Mam gdzieś fotki i filmiki z tych samych miejsc w czasie sztormu, ale za dużo szukania w stogu siana.

    https://photos.app.goo.gl/5Xxxo5ZhqzMcm9Yq9

  205. Żurawie widziałem ostatni raz parę dni temu. Dziś nad Jamnem (wioską, dzielnicą Koszalina) leciały gęsi. Zapomniałem spytać, skąd i dokąd.

    https://photos.app.goo.gl/8EoJgHvzzdbkKdCV9

  206. @ Tobermory.
    W Normandii i Bretanii nawet 10 m+. I co z tego?

  207. Tobermory
    18 października o godz. 13:35

    Monster odpływ w Kołobrzegu 5 lat temu
    Morze odsłoniło 100 metrów plaży!
    To Szwedzi wypompowali Bałtyk szukając ruskiego U-Boota

    Szwedzi to ciągle szukają tego ruskiego U-Boota, a im bardziej szukają, tym bardziej nie znajdują.
    Pływy na Bałtyku są mikro, ale są wysokie stany wody wywołane parciem wiatru. Woda potrafi sie bardzo mocno podnieść i zalać; w dodatku trudno przewidzieć, jak długo potrwa. Nieprzewidywalność jest wyższym czynnikiem ryzyka niz przewidywalny pływ.
    Może się też cofnąć, z tego samego powodu, a co pływało, siada.
    Miłe to nie jest.

  208. pombocek
    18 października o godz. 19:17

    Pombocku toż to czysta urodziwość przyrody i wzruszenie jej produkcjami.

  209. Po dłuższej wycieczce
    przysiadł na ławeczce

    „Muniek tutaj leży
    w najlepszej odzieży”

    Słodki byłeś chłopie
    najlepszy w Europie

    Położył kwiatka:
    to jeszcze od Wacka

    Tak dzień mija ładnie
    gdy do kogo zagadniesz

  210. skoro się doprasza a wraz z nim rzesza sympatyków wyjaśniam: @Tanaka jest odpowiedzialny za blog i ma uprawnienia żeby kierować rozmową w pożądanym kierunku. Powiem więcej: ma talent, wiedzę i dar przekonywania – wszystko to poświęca nie idei a małym profitom płynącym z racji prowadzenia blogu, przy czym nie promuje ateizmu a skupia się na walce z jedna religią – katolicką. Ten problem pozostawiam sumieniu Tanaki.
    Tak jak pisałam, chciałam znać reakcję ateistów na uchwaloną haniebną ustawę „potępiającą akty nienawiści antykatolickiej”, dowiedzieć się o domniemanych konsekwencjach obowiązywania aktu, sprawdzić w jaki sposób ateiści zamierzają bronić się przed nieomal inkwizycją, czy może przygotowują jakiś projekt protestu, czy ustawy inicjatywy obywatelskiej. Tylko jedna osoba zaprotestowała – @niezapominajka; bodajże jedna skomentowała – skromniutko. Dominujący temat to: „o lepsza wersja trzymadełka aparatu na czapkę”.
    Odczytuje to jako pełna kompromitację „Listów ateistów”, tym bardziej że arcyważny temat dla blogowiczów został zagłuszony jak zawsze paplaniną bez znaczenia.
    Stąd mój demaskujący tekst do @Tanaki zawierający żal, rozczarowanie i podejrzenie złej woli.

  211. Tanaka
    18 października o godz. 20:23

    Nim się połapałem, Tanako, że jest dziura między drzewami i mogę gąski obiektywem odprowadzać, były już za daleko. Ja byłem bliżej, więc pstryknąłem siebie, żeby udokumentować, że navigare necesse est bez względu na porę roku. A robiłem dziś próbę nowego masztu. Dwadzieścia parę centymetrów za wysoki, więc łatwiej fajtnąć, dlatego skrócę.

    Dowiedziałem się od jednego moczykija, że w Jamnie są raki. Kiełbie, raki – to jakości wody znaki.

    https://photos.app.goo.gl/U9L6kyX8r4wUGzLC8

  212. @Nefer – tak przypuszczałam – poza blogowe kontakty grupy osób, stąd jedność w opiniach i brak jakichkolwiek samodzielnych opinii. Chyba że na temat gotowania. Po co wam to, a tobie szczególnie nawołującej do głosowania na formację nie mającą z ateizmem nic wspólnego. Nawet dom starców powinien być ci obcy.

  213. żabka konająca
    18 października o godz. 21:14

    A przypuszczaj sobie co chcesz. Może ci później odpiszę, jak mi się zachce.

    Już dawno miałam ci powiedzieć że ci współczuję, ciężko musi być żyć z takim charakterem, siedzieć całymi dniami na różnych blogach i perfidnie dowalać ludziom.

    Jeśli kiedyś, za jakie 40 lat, trafię do domu starców mam nadzieję że nigdy, nigdy nie będę taka jak ty.

    Telewizor, bo mi szkoda wieczoru na użeranie się z nieszczęśnikami.

  214. żabka konająca
    18 października o godz. 21:08

    Głupia zamorska ropucho i dulska cioto składająca się z mienia za złe i z niczego więcej, załóż sobie własne stowarzyszenie „pożądanych kierunków”, osób, gustów i na swoim pożądaj do woli tego, co ci pasuje. Bo co chcesz osiągnąć takim szwendaniem się na miotle po blogach z wiecznie krzywą gębą i wtykaniem kinola w to, czym inni się zajmują – że ze wstydu padną prze tobą na kolana, przeproszą i zaczną gadać twoim jędzowatym głosem?

  215. @żabka konająca
    18 października o godz. 21:08
    „… nie promuje ateizmu a skupia się na walce z jedna religią – katolicką. ”
    ……………
    Ateizmu wcale nie trzeba promować, bo nie promuje się stanu natury, ona jest taką, jaką jest. Ateizm to naturalny stan każdego człowieka, podkreślam, KAŻDEGO człowieka żyjącego kiedykolwiek na tej planecie. Religie to wymysły schorowanych umysłów ludzkich (nie bez przyczyny). Szczególna ich odmiana zw. katolicyzmem, w polskim wydaniu, zasługuje na szczególne „zainteresowanie” Tanaki, co robi ze szczególnym dla siebie „wdziękiem”. I oby tak dalej, aż do jej zaniku.
    Katolicyzm to najbardziej zwyrodniały przykład umysłowej aberracji oraz wszech patologii w znaczeniu społecznym, szczególnie (znowu) w naszym społeczeństwie owładniętym tym ogłupiającym złudzeniem. Czego szczególnym przykładem, znowu, jest właśnie wspomniana przez Ciebie ustawa. Naszemu cierpiętnictwu narodowemu, czemu końca nie widać, trzeba w końcu kres położyć.
    Pamiętać też trzeba, że religia jest narzędziem systemu do kontroli ludzi za pomocą wiary.

    „Religia jest obrazą ludzkiej godności.
    Religia jest kompletnym nonsensem i okropną szkodą dla ludzkiej cywilizacji.”
    Steven Weinberg

  216. Tanaka

    Tanako, pies tańcował z żabkami i ich miotłami, mam ciekawostkę. Próbny rejs odremontowanego we Wrocławiu 107- letniego pasażerka „Lubeckiego”. Będzie pływał na Wiśle w rejonie Warszawy.

    „To ostatni taki bocznokołowiec w Polsce. Ma 50 m długości, 107 lat, przetrwał trzy wojny, dwa razy był zatopiony, kilka razy zmieniał nazwę, samym tylko „Lubeckim” jest już po raz trzeci. Tej wiosny, po remoncie, ma wrócić na Wisłę. Przez 15 sezonów będzie pływał z pasażerami na warszawskim odcinku rzeki. Więcej w artykule poniżej”.

    https://youtu.be/M_uiHJV4HpI

    Kapitanem w próbnym rejsie był Andrzej Podgórski, absolwent mojej szkoły i szef portalu „Żegluga Śródlądowa”.

  217. @Tanaka
    18 października o godz. 20:26

    Kiedy zamiast na trawce
    Dziś przysiadłem na ławce
    Odczuło me siadałko
    Że ni kijem ni pałką
    Nie wytrzebisz z Polaka
    Mentalności robaka
    Co zbudować nie umie
    Ale pławi się w dumie
    Więc wyrzezał kozikiem
    Że tu był wraz Kazikiem
    I pół litra wypili
    Zanim napis skończyli
    Pewnie film im się urwał
    Zaraz po słowie „kórwa”
    Które lekkim wężykiem
    Stoi ponad krzyżykiem
    A ja teraz na ławce
    Pośród ludzi na trawce
    Snuję myśli ponure
    Że tę właśnie kulturę
    Polskich dwóch katolików
    Doniosło do Atlantyku

  218. pombocek
    18 października o godz. 22:28

    Pombocku, obrazek pierwszej piękności! Takie jednostki to zupelna rzadkość, a w Polsce to też rzadkość, że w ogóle jakiś pasażer, albo i niepasażer, pływa.
    Mam pewną wątpliwość, czy zanadto oryginału nie wyglansowali. Te szklane barierki wyglądają na sklepowe, a nie okrętowe. Szczegóły różnych kanciastości też chyba zanadto wygładzone, coś mi to na mydełko wygląda bardziej, niż rasowego bocznokołowca.

    Widzę, że nie kopci, czyli nie mazut i nowy silnik, a sam diesel, albo coś jeszcze innego: spalinowy agregacik, a napęd – elektryczny może? tak sobie pofantazjowałem.

    Tylko jak on po tej warszawskiej Wiśle będzie pływał? Przecież tak się porobiło, że od ładnych paru lat potrafi być wody na półtorej stopy? i mielizn tyle, że taka szeroka jednostka nie ma szans – nie przejdzie, a łopaty połamie. Mam obawę, czy nie będzie raczej stała, niż pływała.

  219. Qba
    18 października o godz. 22:54

    Tu byłem! Wyrżnął napis Józek
    co miał ego polskie, czyli duże

    Było to w muzeum, wyrżnął na ramie
    mógł na płótnie, ale nie jest chamem

    W czas wojny to było
    i tak się zdarzyło
    że w muzeum – lazaret
    i szkody niemałe

    Leżą na posadzce pokrwawione ciała
    między nimi zakonnic uwija się zgraja
    Między ludźmi – starożytne rzeźby
    należy im się szacunek – a gdzieżby!

    Rzeźby mężów i kobiet
    nagie są ku oka ozdobie
    obrażały wartości katolickie
    a zakonnice są przecież tak
    śliczne

    zamiast żołnierzom rany opatrywać
    zawzięcie po salach poczęły biegać
    i młotkami tłuc w marmury
    by nie ostał się posąg który
    posiadałby części niesforne

    Takie te wartości…
    toporne

  220. Grzegorz Braun jako jedyny w polskojęzycznym radyjku polonijnym dziękuje za oddane na niego i na jego ugrupowanie głosy.
    Cała reszta innych kandydatów którzy tak niedawno, chociaż tylko na kilka dni, zalali polskojęzyczne programy, nie daje znaku życia. Obrazili się? Głosów dostali za mało i obraza?
    Rzeczywiście, tylko Grzegorz Braun odniósł sukces, chociaz nie głosami oddanymi na niego w USA.

    Głosy oddane zagranicą na Komitet Wyborczy Konfederacja WiN (w krajach, gdzie dostali wiecej niż 100 głosów):

    GB 13671
    Niemcy 4180
    USA 2450
    Holandia 2312
    Norwegia 2105
    Irlandia 1889
    Belgia 943
    Francja 722
    Kanada 720
    Szwajcaria 702
    Islandia 682
    Szwecja 621
    Dania 559
    Hiszpania 528
    Austria 490
    Australia 402
    Włochy 296
    Czechy 261
    Ukraina 207
    Portugalia 146
    Węgry 144
    Grecja 126
    Chiny 125
    Luksemburg 120
    Malta 103

    Procent głosów na listę:

    Islandia 25.7
    Holandia 16.7
    Norwegia 16.3
    GB 15.4
    Irlandia 14.4
    Australia 13.8
    Dania 11.2
    Szwajcaria 11.0
    Kanada 10.4
    Szwecja 9.8
    Malta 9.8
    Chiny 9.6
    Czechy 9.4
    Niemcy 9.1
    USA 8.3
    Węgry 8.2
    Belgia 8.1
    Ukraina 7.8
    Austria 7.5
    Francja 6.5
    Portugalia 5.7
    Hiszpania 5.5
    Luksemburg 5.5
    Grecja 4.8
    Włochy 4.8

  221. Nie mam pojęcia dlaczego „ładne” formatowanie się nieudało i liczby przykleiły się do nazw krajów przez co całość stała sie bardzo słabo czytelna. 🙁

  222. @Tanaka
    Byłam kiedyś w Pieniężnie, tam zakonnicy – misjonarze założyli takie małe muzeum etnograficzne. Czysty śmietnik. Było sporo różnych rzeźb niektóre made in China, ale wszystkie były ubrane w majtaski!
    Cudo!

  223. Niestety Żabko konająca Tanaka cię nie zablokuje i możesz tu przychodzić i wklejać swoje wydzieliny.

  224. Tanaka

    Tanako, dowiedziałem się o tym statku z portalu „Żegluga Śródlądowa” ze dwa tygodnie temu. Zwróciłeś uwagę na silnik, to i ja zwróciłem. Ale niełatwo było wyszperać w internecie historię napędu statku. Dowiedziałem się tyle, że od urodzenia statku w Petersburgu w 1911 roku i złożenia we Włocławku silnik był naftowy. Mimo żem mechanik, nie miałem z takimi do czynienia. W każdym razie nigdy ten holownik nie był parowy (odwrotnie niż inny nasz stulatek – lodołamacz „Kuna” zbudowany w 1884 r. – najstarszy rzeczny lodołamacz świata, 135 lat!!!). Wśród różnych tekstów prezentujących „Lubeckiego” znalazłem poniższy.

    „Przerobienie ponad stuletniego holownika w 250-osobowego wycieczkowca okazało się dużym wyzwaniem. Zadania podjęła się firma Malbo z Wrocławia.
    – Trudności było wiele – przyznaje Marcin Lubieniecki, prezes Malbo. – Struktura statku nie pasowała do dzisiejszej rzeczywistości technicznej ani do nowej funkcji. Cały czas walczymy z brakiem miejsca, normy narzucają minimalne wysokości czy szerokości przejść, a my musimy się zmieścić w starym kadłubie – tłumaczy.
    Taryfy ulgowej nie było – historyczna jednostka musi spełnić współczesne normy bezpieczeństwa. – To jest bardzo indywidualny projekt, ale musi przejść pełną homologację. Tu każda śrubka jest specyficzna a dokumentacji jest pełna szafa – opowiada Piwowarski.
    Z drugiej strony była chęć ocalenia jak największej ilości oryginalnej tkanki. – Zostawiliśmy nitowane dziób i rufę, które dało się uszczelnić. Środkowa część jest dobudowana, ponieważ dla jednostek pasażerskich jest wymóg podwójnego poszycia – podwójnego dna i podwójnej burty. W sumie doszło około 100 ton konstrukcji stalowej plus urządzenia. Ze starego kadłuba zostało kilkanaście procent, wspomniane dziób i rufa, a także urządzenie kotwiczne i płyta steru – wylicza Lubieniecki.

    „Dobry kapitan będzie mógł robić cuda”

    Na tempie prac odbijały się także słabości rodzimej gospodarki. – Po upadku przemysłu stoczniowego w Polsce, przestały funkcjonować fabryki, których domeną była produkcja wyposażenia statkowego. Maszty zbiorniki trapy robimy sami, ale większość urządzeń trzeba ściągać z zagranicy, na przykład silniki są amerykańskie, a okna holenderskie, wszystko z wyższej półki – dodaje wykonawca.
    Obecnie we wrocławskiej stoczni trwa montaż kół łopatowych – to ten element wyróżnia bocznokołowiec spośród typowych statków. Wielkie koła zapewniają jednostce wyjątkowy wygląd, ale przede wszystkim napędzają ją i pozwalają sterować kursem.
    – Konstrukcja bocznokołowa jest wymyślona na płytkie wody, element napędowy nie jest najniższą częścią statku. On sam jest nisko zanurzony, ma płaskie dno, jest wyoblony. 70 centymetrów zanurzenia, jakich się spodziewamy, to bardzo dobry parametr, żeby nim pływać – twierdzi Marek Piwowarski.
    Innym istotnym parametrem jest 14 km/h – taką prędkość ma osiągać statek na stojącej wodzie. Będzie to możliwe dzięki nowego silnikowi o mocy około 500 koni mechanicznych. Piwowarski opisuje techniczne meandry Lubeckiego: – Jest wyjątkowo dobrze usterowiony, dobry kapitan będzie mógł tym statkiem robić cuda. Ma dwa stery strumieniowe z przodu i dwa z tyłu. Ma koła łopatowe, które kręcą się w obie strony na różnych obrotach. Ma też wielką płetwę sterową. Dlatego, mimo dużych rozmiarów – 50 metrów długości, prawie 12 metrów szerokości – ma sporo możliwości nawigacyjnych – zachwala.

    Rzekami i Bałtykiem do Warszawy

    Prace miały pochłonąć 5 milionów złotych, ale – jak wylicza Marcin Lubieniecki – zamkną się raczej w kwocie 6,5-7 mln złotych. A Marek Piwowarski zastrzega, że miasto nie dołoży do tego interesu ani złotówki. – Dajemy tylko dobrą keję i będziemy wspierać sprzedaż biletów – zdradza.
    Przedsięwzięcie jest realizowane w ramach partnerstwa prywatno-publicznego. Umowa z armatorem zakłada, że Żegluga Wrocławska remontuje za własne pieniądze statek, w zamian zarabia na organizacji rejsów po Wiśle przez kolejnych 15 lat. Ale nim przycumuje przy warszawskich bulwarach, zostanie zwodowany na Odrze. Ma to nastąpić już niebawem – na przełomie października i listopada. Już na wodzie zostaną przeprowadzone prace wykończeniowe, jak malowanie.
    Potem załogę Lubeckiego czeka pierwsze żeglarskie wyzwanie – dopłynąć do Warszawy. Podróż odbędzie się Odrą do Morza Bałtyckiego i potem Wisłą. Dlaczego nie drogą śródlądową? Bo po przebudowie statek będzie na to zbyt szeroki – dojdą tambory, czyli obudowy wspomnianych kół. W takiej postaci bocznokołowiec nie przepłynąłby przez Kanał Bydgoski.
    Wiosną 2018 roku ma zacząć regularne kursy po Wiśle, na odcinku warszawskim, a także dalej – mówi się o Serocku, a nawet Płocku czy Kazimierzu Dolnym. Według pierwszych zapowiedzi, Lubecki miał służyć warszawiakom już w 2013 roku.
    – W trójkącie rozsądku, który wyznaczają czas, jakość i pieniądze, ten pierwszy jest dla nas najmniej ważny, bo to jest i tak czas uratowany dla tego statku. Większość podobnego taboru zostało pocięte, stracone na zawsze, my go przywracamy, dlatego to trwa – odpowiada Piwowarski. Wtóruje mu Lubieniecki: – W Polsce deklarujemy szacunek dla przeszłości. Wszyscy lubią film „Rejs” a techniczny bohater tego filmu – statek – nie istnieje. Żaden z warszawskich bocznokołowców nie przetrwał – zauważa prezes.

    Sto lat historii, trudne chwile

    Historia statku sięga początku XX wieku. Wybudowano go w 1911 roku w Sankt Petersburgu. Koleją w częściach przetransportowano do Włocławka, gdzie został został złożony w stoczni Paruszewskiego. Holował barki z naftą między Warszawą a Gdańskiem. W 1939 roku załoga zatopiła go, aby nie dostał się w ręce wroga. Niemcy zlokalizowali jednak statek i zdecydowali o remoncie.
    Pływał do 1977 roku, kiedy to trafił na ląd – służył jako kawiarnia w Bydgoszczy. Pierwszy, naftowy silnik Lubeckiego znajduje się w zbiorach warszawskiego Muzeum Techniki. Jego historii można by poświęcić osobny artykuł.
    – W czasie II wojny światowej Niemcy nie potrafili go uruchomić. Rozpoczęli poszukiwania mechanika ze statku. Okazało się, że siedzi na Pawiaku. Wyciągnięto go stamtąd, bo tylko on był w stanie ten silnik uruchomić. W latach 60. silnik wymieniono: włożono normalny, dieslowski, a stary trafił do Muzeum Techniki. Przewieziono go na postumentach, postawiono i próbowano uruchomić. Znowu się nie udało! Zadzwoniono do tego człowieka. Odpalił go, a następnego dnia umarł – podsumowuje pełnomocnik ds. Wisły”.

  225. Tanaka

    Tanako, ogromną ciekawostką będzie przeprowadzenie tego statku Bałtykiem. Przypilnuję sprawę i dam znać. Obserwowanie z brzegu nie będzie trudne, bo muszą jechać w bezwietrzną pogodę lub przy południowych wiatrach pewnie nie dalej od brzegu niż pół kilometra. Już się trzęsę z ciekawości.

  226. Tanaka

    Wzięło mnie na sentymenty, Tanako, więc jeszcze, w imię boże, fotka najstarszego lodołamacza świata „Kuny”. Do niedawna był na chodzie i woził pasażerów. Jego portem macierzystym był Gorzów Wlkp. Nie wiem, co teraz się z nim dzieje i z jego wiecznym kapitanem i miłośnikiem Jerzym Hopferem (po mojej szkole). Parę lat temu widziałem „Kunę” w Szczecinie.

    http://galeria.tech-blog.pl/cache/wakacje_gorzow_wlkp_2007/lodolamacz-kuna_1200_tech-blog.jpg

  227. @pombocek
    Ściąga z mordy – najprościej to : albo ; i ) albo ( wychodzi coś takiego 🙂 😉 🙁 ;(

  228. @@All

    Nie wiem, czy Wasz (niektorych) sentyment do zeglugi srodladowej(???) wynika z „polskosci” czy ze lubicie byc piraci. Ja lubie byc pirat. Jezeli ktos z Was tez, to zachecam do spotkania starych, niektore bardzo stare, w funkcjonujacym srodowisku Göta Kanal. Na wycieczke piracka Göta Kanal. Mozna ja odbyc w najprzerozniejszych kombinacjach dlugosci, czasu, kosztow, srodkow transportu czy mieszkania czy co jeszcze. Wzdluz i z wypadami na bok. W dowolnej komb „na wlasna reke” i „all include”. Cala trasa przechodzi przez wszystkie historyczne miejsca Szw i prawie wszystkie geograficzne. Jest, wg mnie, najlepszy sposob zobaczyc Szw (jak ktos zainteresowany). Odbylem, na wlasnej stepce i rowniez na „parostatek” (z komin).

    Podroz starym statkiem i mieszkac na tym, wzdluz calej trasy, przypomina chyba najbardziej Orient Express Agata Christie. Ale bez potrzeby Hercule Poirot 🙂 Kawalek trasy (srodek) przechodzi przez Zatoke Kinnekulle, to moze zobaczymy (ja na ktorym WooHoo) 🙂

    https://www.gotacanal.se/en/cruises/grand-sweden-cruise/

    pzdr Seleuk

  229. Jutro będziemy obchodzić drugą rocznicę męczeńskiej śmierci Piotra Szczęsnego!

    Zginął za wolną Polskę! Chwała Bohaterom!

  230. Leśmiana zapuszkować się nie da, ale można przecież twórczość spalić – https://aszdziennik.pl/127769,boleslaw-l-skazany-na-5-lat-wiezienia-malinowym-chrusniakiem-promuje-seks 😉
    Ten klecha w Gdańsku dał przykład pół roku temu.

    A to tylko początek! Przecież nieletni mogą dorwać się do „Dekamerona” (jak ja kiedyś, 14-latek), „Żywotów pań swawolnych” (rok później!!), tak na dobrą sprawę, większość klasyki europejskiej i innej promuje, choćby „1001 noc”!!

    A może najlepiej byłoby nie uczyć czytanie i pisania przed osiągnięciem dojrzałości prawnej? Dalej „Pro-Prawo do Życia” wespół z PiSem i Toruniem, po co się zaograniczać??

  231. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 1:35

    @Tanaka
    Byłam kiedyś w Pieniężnie, tam zakonnicy – misjonarze założyli takie małe muzeum etnograficzne. Czysty śmietnik. Było sporo różnych rzeźb niektóre made in China, ale wszystkie były ubrane w majtaski!
    Cudo!

    To, co zrymowałem, jest autentyczną historią opisaną przez Boya-Żeleńskiego. Którego, jak wiesz, jestem wyznawcą 🙂
    Będąc młodym lekarzem (kolejowym, kształconym porządnie za Franciszka Józefa) w czasie przed i w trakcie I wojny światowej, zajmował się leczeniem w Krakowie i rejonach dostępnych jakoś z kolei austrowęgierskiej. Zobaczył rzecywistość.

    Kraków był fortecą, a w trakcie wojny, do miasta cesarsko-królewskiego zwożono całe pociągi rannych żołnierzy. Brakowało miejsca w szpitalach, więc rekwirowano krakowskie muzea i tam umieszczano konających, zdekompletowanych fizycznie i psychicznie żołnierzy.
    Rannymi i umierającymi zajmowały się – rzecz jasna – kobiety, w tym przypadku, jak i w większości innych – zakonnice.

    Boy, ze zdumieniem, w stanie swoistego szoku poznawczego, ale i z nutą przewrotnego humoru, obserwował to, jak zakonnice, miast wyłącznie chorymi, rannymi, umierającymi się zajmować, za najważniejsze uważały to, żeby się przypadkiem jakiś żołnierz z urwanymi nogami, rękoma, bez twarzy czy oczu, nie zawstydził i nie obraził w sobie uczuć chrześcijańskich widokiem gołej baby z marmuru pod postacią jakiejś Afrodyty co to z kąpieli, czy innej odaliski, albo żeby naga rzeźba jakiegoś Dawida nie wzbudziła w żołnierzu z urwaną wątrobą pedalstwa.
    Jakby taki żołnierz miał urażone swoje subtelne uczucia katolickie, albo się wzbudził zmysłowo na widok cudnej zgrabności pani lub pana z marmuru czy brązu, mogłoby mu się pogorszyć i biedaczek – jak nic – zszedłby z tego świata bez odpowiednio świętego zaopatrzenia umysłu, więc ze zbawieniem byłby poważny problem. Do nieba nie biorą takich, co lubią na golasów się gapić i do tego coś sobie jeszcze pomyśleć niesfornego.

    W związku z tym, tabuny zakonnic we fruwających kornetach i powłóczystych habitach, biegały po muzeach-lazaretach, z młotkami, siekierami, tłuczkami i co tam miały pod ręką – i obtłukiwały posągom części niesforne. Obok konali sobie żołnierzyki, albo wyli z bólu. Ewentualnie leżeli już cicho i zimno.
    Spomiędzy żołnierzyków i tych obtłukiwanych posągów, dzielne nasze zakonnice wynosiły w kubłach niepotrzebne już naszym dzielnym wojennym chłopcom rączki, nóżki, kiszki albo główki. Obtłuczone części niesforne posągów – też.
    Żeby był porządek oraz prawidłowe miłowanie Pana Boga.

    Dobry Pan Bóg był zadowolony. Zakonnice i ich biskup z wyznawcami – też.
    Dlatego Polak jest Polakiem,a bez katolika nie ma Polski i Polaka. A nawet żadnej wojny.

  232. Lewy
    19 października o godz. 8:33

    Właśnie. napisałeś o nim we wstępniaku. Piotr Szczęsny. Takie nasze zobowiązanie: we wszystkim działać tak, żeby Kaczynskiego z pisoidyzmem wywalić do piwnicy stęchłych dziejów.

  233. pombocek
    19 października o godz. 2:35

    Pombocku, arcyciekawa sprawa!
    Widzę, że dobrze wypatrzyłem – te gładkości i zgrabności okrętowe zanadto mi przeróbkami pachniały i proszę, oto jest dokladny opis przeróbek. Trochę jednak jestem markotny na to, że „remont” czy „przebudowa” to nie są terminy oddające to co zrobiono, bo zrobiono coś znacznie większego: na śladach oryginały zbudowano nową jednostkę. Zostało raptem kilkanaście procent. Dla ścisłości faktograficznej, nie można już tego nazwać oryginałem po fejsliftingu. To nowy projekt i nowa jednostka z wbudowanymi rekwizytami, artefaktami z dawnego statku.
    Ale dla uciechy ludności, niech sobie będzie. Ważne, że są powody do historycznych opowiastek, oraz pływania po wodzie.

    Pomimo wyjaśnień, ciągle mam wątpliwości, czy jednostka będzie w stanie normalnie, bez znaczniejszych przerw oraz silnie ograniczonego akwatorium, pływać. nawet jak jednostka ma stery strumieniowe.
    Z takim sterami zresztą, dziwnie będzie wyglądać, bo też nieoryginalnie: obrót w miejscu? – toż bocznokołowce takich figli nie robiły.
    Tego lata, ale już od iluś poprzednich, Warszawa miała Wisłę nie żeglowną, a przechodnią. Zdejmujesz bucki, podwijasz nogawki i przechodzisz w poprzek. I jesteś zadowolony.

    Szkoda bardzo, że w latach powojennych, znikały i zniknęły już na dobre te cudne jednostki. Ewolucja dotyczy nie tylko mamuta, ale i okrętu. Z ewolucją się nie spieram, ale szkoda człowieka i jego okrętu. Mam zatem poważne uznanie dla pomysłu, wysiłku, ryzyka i konsekwencji w robocie tych, co postanowili w danych warunkach ocalić coś z przeszłości.

    Bardzo ciekawe jest to, że zrobiono to w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, acz nie zostało ono dokładnie omówione. Można się domyślać, że to partnerstwo nie całkiem było partnerskie (wy zróbcie okręt i weźcie wszelkie koszty z ryzykami, a my wyszczotkujemy keję z kurzu i nie weźmiemy opłat za cumowanie? O ile keja jest gminna, a nie państwowa, jak rzeka, bo coś mi się nie widzi, żeby to było partnerstwo z państwem, zwłaszcza pisoidalym).

    I jeszcze ciekawa, a charaktyrystyczna dla rozpaczy śródlądowej żeglugi mniemaniej sprawa: żeby przejść z Odry do Wisły, okręt musi płynąć po Baltyku. To do dudy taka żegluga śródlądowa!
    Bo jak ma płynąć morzem, musi mieć dopuszczenie do żeglugi morskiej. Toż to będzie ze 400 kilometrów przez Bałtyk, choćby nawet wzdłuż plaży i wyłącznie przy wodzie góra 2B?
    I co za cymbalstwo: statek nie przejdzie przez ten mniemany kanał co rozwali Mierzeję i do Elbląga też nie wejdzie. Będzie Elbląg bez bocznokołowca. Na dudę mu bocznokołowiec w mieście jak może go nie być i jest spokój?

  234. Tanaka
    19 października o godz. 8:59
    Napisz coś jutro w rocznicę śmierci Piotra. Jakiś wstępniak od serca.

  235. @Tanaka
    Jeszcze jedno. Dawny blogowicz Halen, z którym się przyjaźnie (Mag też go dobrze zna), a który z działalności blogowej przeszedł do realu, przesłał mi filmik z happeningiem w burdelu Banasia.
    https://www.facebook.com/watch/?v=744446972685269

  236. Hej-ho, hej-ho, do lasu by się szło. Tym razem głównym celem były opieńki. Jest ich tyle, że wozem drabiniastym można wozić, ale my z żoną nie takie pazerne. Jeszcze jest trochę kapciowatych, jak Jarek, podgrzybków. W tym roku na moim terenie, niestety, nie wypaliły borowiki ceglastopore – najbardziej aromatyczne grzyby po ususzeniu. Ciekawostka: suszone prawdziwki mogą się przy ceglastoporych względem zapachu chować. Już bardziej aromatyczne są suszone maślaki – te pospolite i, na przykład, maślak pstry, który z maślactwem i śluzowością nie ma nic wspólnego, bo jest suchy jak wyżej podpisany tuż po chodzeniu po wodzie. Niech będzie pochwalony las.

    https://photos.app.goo.gl/bXX5yu7UmwukLjwX9

  237. Podobno „nie tylko z tego świata jesteśmy” H.v.Ditfwurth
    A tu takie kwiatki:
    https://wiadomosci.onet.pl/nauka/laureat-nobla-z-fizyki-nigdy-nie-skolonizujemy-innej-planety/06d9ld5
    – Jeśli mówimy o innych planetach, nie ma na to szans – nigdy tam się nie znajdziemy – mówił Mayor. Jak dodał, chciałby raz na zawsze pozbawić złudzeń wszystkich tych, którzy uważają, że ludzkość opuści Ziemię, gdy ta przestanie być miejscem dogodnym dla życia.
    (…)
    Zdaniem astronoma wielkim zaskoczeniem byłoby dla niego dotarcie ludzkości do orbity Jowisza w ciągu najbliższych kilku stuleci. Natomiast wszystkie gwiazdy poza Słońcem są absolutnie poza zasięgiem. Jednym z powodów jest fakt, że nie znamy fizycznej możliwości pokonywania tak wielkich odległości w relatywnie krótkim czasie. Jak twierdzi Mayor, taki stan rzeczy się nie zmieni.

    Jego zdaniem należy tym bardziej dbać o Ziemię, póki jeszcze nadaje się do zamieszkania.
    ………………………….
    Lubię taką odrobinbę realizmu. Polecimy ale na miotle, do Honolulu mapy z cukru wypędzać. hehehe

  238. Optymatyk
    19 października o godz. 20:32
    Ditfurth tak to mniej więcej wyrazil 50 lat temu. Aby zacząć podróż w kosmosie trzeba stworzyć taki statek, który by zapewnił podróżującym nim ludziom odpowiednią ilość odnawialnego pożywienia, tlenu wymieszanego z azotem w odpowiedniej proporcji, utrzymania stałej temperatury między – 20C i plus 40C, grawitacji, która by sprzyjała metabolizmowi i temu, by kości się nie degenerowały….i jeszcze coś tam Ditfurth wymieniał i na koniec, stwierdził, że taki statek kosmiczny już istnieje, przecież to Ziemia

  239. żabka konająca
    18 października o godz. 21:08

    Żabko: przyjmuję takie robocze założenie, że ten wpis wyprodukował całkiem kto inny. Temu komuś więc odpowiadam. Ty byś takiego lichego wpisu nie odstawiła. Jako niewierzący, wierzę w Twoje wyższe możliwości.

    Cytaty :
    1. @Tanaka jest odpowiedzialny za blog i ma uprawnienia żeby kierować rozmową w pożądanym kierunku. Powiem więcej: ma talent, wiedzę i dar przekonywania – wszystko to poświęca nie idei a małym profitom płynącym z racji prowadzenia blogu, przy czym nie promuje ateizmu a skupia się na walce z jedna religią – katolicką. Ten problem pozostawiam sumieniu Tanaki.

    Wiem o co chodzi z talentem, wiedzą i darem przekonywania. Nie wiem o co chodzi z tą ideą.

    Spodziewam się, że wyjaśnisz, skąd masz wiedzę o idei, na czym ona polega, czemu mam mieć mus się jej poświęcać. Nie wiem o co chodzi z małymi profitami. Skąd wiesz, że są małe? I dlaczego wlaściwie mam robić to, co sobie co do mnie ustalisz, a nie coś innego?

    Widać znasz się na promocji ateizmu skoro oświadczasz, że tego nie robię. Kto mi ustala zadania do roboty i skąd ten ktoś ma do tego uprawnienia? Mnie się zdaje, że promuję. To i owo, wśród tego – ateizm, racjonalizm, rozum i kupę śmiechu.

    Zdaje się, że to zarzut, że „skupiam się na walce z jedną religią – katolicką”. Religia ta jest złem, złu należy się sprzeciwiać. Siłom i godnościom osobistom. W Polsce rządzi katolicyzm, nie konfucjanizm tajwański, więc sprzeciwiam się katolicyzmowi na miejscu, a zaocznie każdej innej religii. Pretensje, czemu katolicyzmowi są bezmyślne.

    Dosyć swobodnie i ozdobnie się wyrażasz o moim sumieniu. Spodziewam się, że zdasz na blogu sprawę z własnego sumienia, zanim zaczniesz dłubać w moim.

    2. Tak jak pisałam, chciałam znać reakcję ateistów na uchwaloną haniebną ustawę „potępiającą akty nienawiści antykatolickiej”, dowiedzieć się o domniemanych konsekwencjach obowiązywania aktu, sprawdzić w jaki sposób ateiści zamierzają bronić się przed nieomal inkwizycją, czy może przygotowują jakiś projekt protestu, czy ustawy inicjatywy obywatelskiej. Tylko jedna osoba zaprotestowała – @niezapominajka; bodajże jedna skomentowała – skromniutko.

    Blogowicze gadają, o czym uważają. Nie ma obowiązku gadania akurat o wspomnianej ustawie. Gada się tu obficie o innych ustawach, faktach i zjawiskach nawet grubszego sortu niż ta ustawa. A haniebne to jest za katolicyzmu-pisoidyzmu wszystko. Czyli – ciągle tu gadamy o rzeczach haniebnych. Powinnaś być zadowolona.

    Możliwe, że i o tej ustawie będzie dyskusja. Skąd masz w sobie przekonanie do posiadania uprawnienia co i kiedy ma być tu omawiane?
    Sporo się też śmiejemy. Też powinnaś być zadowolona, a nawet możesz się przyłączyć.

    3. Odczytuje to jako pełna kompromitację „Listów ateistów”, tym bardziej że arcyważny temat dla blogowiczów został zagłuszony jak zawsze paplaniną bez znaczenia.
    Stąd mój demaskujący tekst do @Tanaki zawierający żal, rozczarowanie i podejrzenie złej woli.

    Mnie się zdaje, że ta kompromitacja nie jest pełna, ale taka na 0,000(1) procenta. Jak to mierzysz, że wychodzi Ci pełna? Jak już jestem przy mikrofonie to zapytam też, jak mierzysz co jest paplaniną bez znaczenia? Kto się orientuje, że gdzieś na dworze paplają, może przejść do środka. Komary tam nie rypią.

    Masz nadzwyczajne przekonanie do własnych możliwości, skoro sądzisz, że coś tu zdemaskowałaś. Dzięki takim oświadczeniom, wzmacnia się humorystyczny profil bloga.

    Gdzieś muszą być ludzie „złej woli”, skoro wyznawcy bozi są ludźmi „dobrej woli”, a ja nie jestem wyznawca, jak większość blogowiczów. Na czym moja „zła wola” miałaby polegać, to słabo się orientuję. Spodziewam się, że to objaśnisz, skoro demaskujesz i do tego masz „dobrą wolę”.

    Blog ma główną zasadę: dodawaj mu sobą wartości, zamiast odbierać. Co mu dodałaś?

    Skoro ma tu być mniej paplaniny, a więcej tego słusznego – napisz wstępniaka. Jak będzie o czymś, a nie o niczym – opublikuję. A może nawet opublikuję, jak będzie o niczym. Uprzedzę Cię jednak, że za wstępniaka o niczym zostaniesz słusznie wydrwiona. Blogowicze mają wymagania. Wolą coś niż nic.

    Do pisania wstępniaków trzeba mieć nieco wiedzy, żywości umysłu, umiejętności przekładania myśli w słowo pisane i odwagi cywilnej. Bez tego łatwo można się ośmieszyć.
    Spróbujesz?

    Pokaż, że nawet jak ktoś tu paple, to Ty mówisz tak, że ludzie klękają. Dodasz blogowi wartości. Będziesz zadowolona, a blog jeszcze bardziej.
    Blog ma dwa motta. Przeczytaj, zanim coś więcej powiesz.

  240. pombocek
    19 października o godz. 20:01

    Pombocku, jako grzybiarz z bardzo skromym dorobkiem na występach, normalnie podziwiam Twoje wyczyny. Coś mi sie zdaje, że w domu masz taczki i wywrotki grzybów, w dodatku w tylu gatunków.
    Z grzybów to najszybciej znajduję pleśń, u przyjaciela w piwnicy, z którą teraz się mierzymy, ale niekulinarnie.
    Ten nieoczywisty mistrz zapachów, bijący na kapelusz borowika, to dla mnie pyszna ciekawostka.

    I te foty! Las późny, chyba liściaste powinny się robić gołe? U mnie ciągle mocno zielono, choć sypanie się już trwa, ale to początki. Nietypowe są magnolie: zielone, że wścieklica. Ani jednego żółtego liścia. Od lat widzę taką prawidłowość: gdzieś do około 5 listopada trzymają się całkiem na zielono i mocno. Może kilka liści w lekkich żółcieniach. I w ciagu góra 3 dni, wszystkie zrzucają.

    Co to za Maryja potrójnie przedziwna? 😀

    Kapitalne są te perukowe bufiastości rudych paproci. I te ślady przemijania…

  241. Optymatyk
    19 października o godz. 20:32

    Hawking z kolei mówił, że musimy się szykować do opuszczenia Ziemi. I to szybko. Jakoś mnie ta myśl Hawkinga nie przekonuje. A to dlatego, że byłoby to coś takiego, że jak coś niszczymy, to porzucamy i przenosimy sie w kolejne miejsce. Mamy nasze miejsce naprawić.

    Inna kwesita jest taka, czy mamy i czy będziemy mieć w jakiejś wyobrażalnej perspektywie, uwzględniając zarówno prawa fizyki jak i potencjał przystosowawczy ludzkiego organizmu, do odległych podróży i .. właśnie czego? Nie kolonizowania aby? Bo jak wygląda kolonizowanie na Ziemi, ,wiemy. Fatalnie. I nie powtórzymy tej fatalności? Powtórzymy, nie ma lepszej możliwości.

    I co zrobimy z nie-ludzkimi organizmami na Ziemi? Też porzucimy?

  242. Lewy
    19 października o godz. 9:31

    Myślę o tym i czuję, że to niełatwe. Nie jestem pewien, czy znajdę to, co chciałbym napisać. Będę szukał.

  243. Tanaka
    19 października o godz. 21:52

    W tym sęk, Tanako, że osobnicy o słabo opanowanej umiejętności myślenia – raczej na poziomie prostej egzystencji, a jeśli cokolwiek wyżej, to na poziomie przedmaturalnym – po osiągnięciu biologicznej dorosłości mają znikomą szansę na zdobycie umiejętności myślenia analitycznego. To coś podobnego jak z umiejętnością mówienia: każdy niepatologiczny osobnik ma aparat mowy, który zaskoczy (zacznie być powoli uruchamiany) WYŁĄCZNIE w mówiącym otoczeniu. Bez żywych wzorców mówienia do określonego wieku (ok. 6. latek) dziecko już nigdy nie przyswoi języka (nie nauczy się mówić) i pozostanie do końca dni idiotą. Człowiek, który w okresie intensywnego tworzenia się umysłowości nie spotka na swej drodze nauczycieli lub innych osobowych wzorców analitycznego myślenia, po przekroczeniu pewnego wieku już się elementarnych zasad poprawnego myślenia nie nauczy. I do końca swych dni nie tylko nie będzie umiał myśleć, ale i nie zdobędzie wiedzy o tym, czym jest myślenie. Nigdy się nie dowie – nawet ateista – że myślenie nie jest jednakowym dla każdego darem z nieba, lecz wyrabianą w pocie czoła przez każdego osobnika oddzielnie umiejętnością. W związku z czym spotykają się człowiekowate, z których każdy jest na innym poziomie opanowania tej umiejętności i ze wszystkich sił wierzy – również ateista – że ma tę umiejętność opanowaną lepiej niż inni. Tyle że jego wiara jest tylko jego wiarą. Natomiast obiektywną miarą umiejętności myślenia są właśnie elementarne zasady analitycznego myślenia, który on nigdy nie poznał i nie pozna, więc w każdych okolicznościach będzie się miał za równego z innymi albo równiejszego.

    Więc ładnie, Tanako, wypowiedziałeś się, pardą, do ściany.

  244. Tanaka
    19 października o godz. 22:28

    Tanako, zaobserwowałem – może Ty też – nowość. Wiesz, oczywiście, o atakowaniu kasztanowców od lat przez szrotówka kasztanowcowiaczka. Dotąd nie było na niego siły. Kasztanowcom brązowiały liście już w czerwcu. Owoce się rozwijały i dojrzewały, ale liści bywało, że już prawie nie było. Inne drzewa – zieloniutkie, a kasztanowce – brązowe lub bez liści. W tym roku – niesamowitość. Jeszcze w sierpniu widywałem, owszem, brązowiejące, ale z przewagą zieleni. Kurde – nawet we wrześniu widywałem jeszcze zielonawe. Czy nie cud? Może robota JPII?

  245. Tanaka
    19 października o godz. 22:28

    Maryja potrójnie przedziwna jest w kapliczeczce na Górze Chełmskiej 5 metrów od Koszalina przy starej szosie w kierunku na Moskwę, Sianów. Ta Maryja to jakiś zakazany w Słowie Boga wizerunek kobiety, do którego przyjeżdżają ludzie z różnych zakątków i od czasu do czasu koszalinianie chadzają w świętych procesjach. Nie wiem, na czym polega potrójna przedziwność. Kiedyś kopaczem będąc, wykopałem na Górze Chełmskiej karabin. Jako szkolony wojskowo stwierdziłem, że to jednostrzałowiec z obsadą na bagnet – więc na bank wojskowy. Zaniosłem do muzeum. Pan kierownik powiedział, że nie może się wypowiadać, bo nie jest fachowcem od historycznego uzbrojenia, ale wyśle karabin doi Kołobrzegu – tam stwierdzą na bank. Tyle że orientacyjnie ocenia na oko, zwłaszcza przez tę jednostrzałowość, że może to być karabin z czasów napoleońskich. Za ten dar dostałem broszurkę o Matce Bożej Trzykroć Przedziwnej. Chyba jej nie przeczytałem, świnia jedna, dlatego nie wiem, na czym polega ta konkretna trójprzedziwność. Bo trójca w jedyncy i jedynca w trójcy – to wiem.

  246. pombocek
    19 października o godz. 23:21

    Ściana mi nie przeszkadzała. Szło mi właśnie o to, żeby zrobić mały wykładzik. A czy z jakąś korzyścią, nie dbam. Swoje zrobiłem, szczodry jestem, bo jest powiedziane: szczodrzy wejdą. Chyba chodziło o Królestwo Niebieskie, ale nie pamiętam. Może było o darmowym seansie w multikinie?

    pombocek
    19 października o godz. 23:31

    Z tym szrotówkiem, pożeraczem kasztanowców, mam swoje przygody i obserwacje. Faktycznie, wsuwał kasztanowce tak, że była niemal panika. A to dlatego, że w pobliżu wiele klasycznych i wiekowych kasztanowców. A to drzewo wybitnej urody, kiedyś sprowadzane z cieplejszych rejonów Europy w celach ozdobnych do parków i rezydencji. Dla człowieka – drzewo bajka. Nie ma dzieci i nie ma prawie dorosłych, którzy by sie nie schylili po kasztany kulające sie po ulicy. W dłoni – samo zdrowie. Fizyczne i psychiczne.

    Posadziłem kasztanowca. Rósł genialnie. Ale wziął się za niego szrotówek. Bolesna meka: gdzieś od lipca liście schły i zamierały skręcając się w kształt cygar. Niewiele zielonego zostawało, a zielony liść to życie, bez niego drzewo nie przeżyje długo.
    Szrotówka załatwia ostry mróz. Ale takich mrozów już prawie nie ma. Poza tym, szrotóweke musi być na mróz wyeksponowany, więc nie pod trawą, liściami, kompostem. więc zacząłem dokładnie grabić teren wokół drzewa. Efekt nieprzekonujący, ale może sie nieco poprawiło.
    Dopiero jak gmina wzięła się za sprzątanie ulic z liści – mój kasztanowiec rośnie w ogrodzie jakieś metr od pasa drogowego – skumulowany efekt sprzątania zaczął działać, choć mróz już słabo działał.

    W tej chwili mój kasztanowiec ma się dosyć nieźle. Widać zbrązowienia, ale nie jest ich wiele, chyba poniżej 20%, a liście ciągle zielone, choć zaczęły łapać żółcień. Jest poprawa i to dosyć wyraźna.
    A drzewo zaiste piękne.

  247. A właściwie to dlaczego ludzie nie modlą się także do Babci boskiej?

  248. Piotr Szczęsny niedobrze zrobił. Moim zdaniem żyjąc miałby szansę osiągnąć więcej w kierunku naprawiania szkód po pisowcach. Zabrakło mu sił, zwyciężyła rozpacz.

    Przekonywać wrażliwych i zatroskanych np. o trójpodział władzy to jak mówią Anglicy,- nawracać nawróconych, a po pisowcach, rydzykowcach, narodowcach i ich przybudówkach nawet targnięcie się na swoje życie spłynie jak woda po kaczce. Ze „zrozumieniem” podsumują, iż „wiele osób z różnych powodów cierpi na depresję a śmerci Piotra Szczęsnego winien jest język nienawiści totalnej opozycji, z którym ten chory człowiek nie mógł sobie poradzić”.

  249. zza kałuży
    20 października o godz. 5:00
    😀
    Modla, ale tylko „historycy”
    https://en.wikipedia.org/wiki/Virgin_and_Child_with_Saint_Anne

    W jezykach skand jest rozroznienie (rzeczownik) przodkow w linii meskiej od kobiecej. Babcia (mama tatusia) jest farmor, babcia (mama mamy) jest mormor. Mnie to pytanie zawsze wydawalo ciekawe, Po skand, dlaczego modlic do mormor (Anna). Czyzby Josefatswinty nie mial mamusi? Dostawalem rozne odpowiedzi. Generalnie malo kto modli, to dlatego brak modlacych. Wydaje mnie, najlepsza odpowiedz uzyskalem od mojej Partnerki (ksiedza). W tradycji, od ca lat 400, tatus (Josef) byl „niepotrzebny”. Stad brak meskej linii (m in babci). Sam Josefat zalapal siebie na swietosc jako opiekun. A w ogole tzw „swieci” (obiekt modlitw) sa „niepotrzebni”. Modlitw jest rozmowa z bozia, nie z kotem bozi czy krokodylem bozi. Ja tematu bardziej nie zglebialem, bo mielismy lepsze zajecia.

    Mam nadziej Zza kaluzy, moja odp rozproszy choc troszke mroki Twojej niewiedzy 🙂

    Pzdr Seleukos

  250. zza kałuży
    20 października o godz. 5:00
    Aha, bylo jeszcze cos o „linii” z Davida, ale szczegol zapomnialem. Poszukaj w Wiki.
    pzdr Seleuk

  251. Art zalinkowany przez Herstoryk sklania mnie do pytania/zagadnienia.

    Prase europejska czytam od przypadku do. Czesciej/rzadziej. Codziennie czytam tylko skand (szwedzka w wiekszosci). W czase greckego pobytu rowniez grecka codziennie. W zadnej prasie nie czytalem nigdy o „doganianiu” Europy. Bycia tygrysem czy skorpionem czy jeszcze co. Tylko w polskiej i greckiej. W gr jeszcze wiecej. Skandynawom nigdy by do glowy nie przyszlo „doganiac” Europe. Angielskojez tez raczej nie (paczpan brexit). Czy jestesmy dobrzy czy nie to dla siebie samych. Uznania od innych nie domagamy ani potrzebujemy. Sami swoje normy tworzymy. Nie wiem jak jest w innych malych/srednich krajach typ Szwajcaria, Holandia. To „doganianie” jest na pograniczu smiesznosci i jeszce chec „uznania”. Nie jestem pewien, czy tylko materialne warunki mieszcza. Szczegolnie w tym uznaniu. Wydaje mnie, domaganie „uznania” zaczyna nudzic powoli reszte. Co ma moze wyraz w „nieuznawaniu” Balkanow. Kto chce ciagle zajmowac niedojdysmem?

    Do nastepnego poranka, Seleuk

  252. Herstoryk
    20 października o godz. 2:16

    Faktycznie, książka wygląda na zdecydowanie ciekawą pozycję.
    Herstoryku, skrobnij na temat wstępniaka.

  253. seleuk|os|
    20 października o godz. 7:12

    Pewnie to racja, że Szwecja i podobne jej kraje Europy nie muszą się boleśnie męczyc porównywaniem siebie do innych i Szwedzi nie budzą się ze świdrującym pytaniem w głowie, czy doganiają, czy nie doganiają Europę, albo żółwia.

    Przy czym,, żeby móc powiedzieć coś sensownego o stanie spraw własnych, trzeba się rozejrzeć i zorientować w stanie spraw sąsiadów. Co u nas jest albo nie ma,a dobrze by było, bo u sąsiadów to cos jest lub tego nie ma, więc maja powody do satysfakcji, albo frustracji. Działa, albo nie działa.

    Szwecja, kilka wieków temu, wcześniej będąc na uboczu, postanowiła zasadniczo zmienić sprawy wewnętrzne i stosunki zewnętrzne, włączając się w generalne standardy jakimi kierowało się centrum cywilizacyjne Europy. Był więc okres porównywania się i oceny w sprawie tego „doganiania Europy”. I proces ten z pewnością trwał długo.

    Mocnym rysem „tysiącletniej Polski” jest wsobność i zjadanie siebie; świat jest do tego potrzebny właściwie nieledwie o tyle, że można ugryźć i zjeść, mniej więcej tak, jak człowiek pożera celulozę: bez korzyści dla organizmu.
    Centrum Europy w tym czasie się wzmacniało, krystalizowało i rozwijało, dumna Polska od morza do morza i po Madagaskar mierzyła się sama z sobą, jako byt boski, czyli autonomiczny wobec świata i rozumu.

    Jak działa taki byt autonomiczny, zademonstrowali nam nasi dzielni lotnicy w Smoleńsku: przekalibrowali wysokościomierze w samolocie, żeby ich nie wkurzał alarm „terrain ahead, terrain ahead!”.
    Ma być cisza i spokój i nikt nam nie będzie wrzeszczał, że coś jest nie tak. Ma być miło.
    I było.

  254. Na pewno ciekawy głos w dyskusji, ale nawet z podlinkowanego omówienia treści książki wyłaniają mi się (o ile moje podejrzenia maja potwierdzenie w samej treści) wątpliwości.

    Autor omówienia/recenzji cytuje fragment tekstu książki:

    W latach 1995-2019 rozwijaliśmy się szybciej niż „wszystkie azjatyckie tygrysy, w tym Korea i Singapur, szybciej niż Malezja (…) a także szybciej niż „celtycki tygrys” Irlandia”- pisze autor.

    a ja czytając go zadaje sobie pytanie; czy Piątkowski zestawia i porównuje wskaźniki rozwoju ww. krajów oraz Polski w latach 1995-2019 czy też zestawia i porównuje rozwój Polski w przeddziale 1995-2019 z rozwojem Korei Płd, Singapuru, Malezji oraz Irlandii w okresach będących jak najbardziej podobnymi w historii ich rozwoju gospodarczego do okresu ’95-’19 w Polsce? Nie mam nawet ułamka danych potrzebnych do całościowego porównywania gospodarek wymienionych krajów, ale jeżeli wziąć pod uwagę kilka nieco lepiej znanych mi dziedzin np. przemysł samochodowy, stoczniowy albo przemysł elektroniczny (produkcja półprzewodników, montaż a potem produkcja urządzeń elektroniki domowej, usługi typu test i montaż układów scalonych na rzecz firm zagranicznych) to łatwo mogę pokazać, że lata ’95-’19 w Polsce mają się jak pięść do nosa do tych samych lat w historii rozwoju ww. dziedzin w krajach takich jak Singapur, Korea Płd., Malezja czy Irlandia.

  255. Herstoryk
    20 października o godz. 2:16
    Dzięki. Podsunąłes interesującą lekturę. Konrowersyjna, ale w kwestii ocen historycznych jak i szukania recept na przyszłość, zawsze to będzie kontrowersyjne. Niekontrowersyjny jest faszyzm Korwin-Mikke, antyszczepionkowcy, ojcowie pedofile z kaka, prawdomówny Krzywousty Pinokio, czy uczciwy dewloper Kaczaorek.
    Co do wielkości Polski Jagiellonów, to też nie jest kontrowersyjne, proces gnilny zaczął się od samego Jagiełły, który jako świeżo ochrzczony neofita, całkowicie uzależnił się od XVI-to wiecznego Rydzyka czyli Zbigniewa Oleśnickiego i od kościoła.

  256. Inaczej mówiąc, o ile Piątkowski rzeczywiście tak zrobił, to postapiłby podobnie do durnego rydzykowego pisiora, który od 2015 roku wrzeszczy, że „Polska gospodarka lepiej sie rozwija niż europejska czy niemiecka, bo w Polsce mamy (zmyślam) 4% a w Niemczech 1%. Podobnie wrzeszczy, ze „Polska jest lepszym członkiem NATO niż Niemcy, bo ona daje 2% a Niemcy tylko nieco ponad połowę tego”.
    Cynicznie nie podając danych w postaci wielkości bezwzględnych.

    Moim zdaniem uczciwiej byłoby jakoś zdefiniować lata 1995-2019 (nie wiem, w odniesieniu do 1981? Do 1989? Jeżeli wybierzemy rok 1989 to rok 1995 stanie się rokiem „punkt zero + 6 lat” ) a potem znaleźć podobne punkty początkowe (zera skali) na chronologicznej osi historii rozwoju gospodarek państw, z którymi chcemy się porównywać. I dopiero wtedy obliczać tempo wzrostu jakie oni osiągali w tamtych krajach.

  257. Tanaka
    20 października o godz. 8:27
    Szwecja do początku XVIII wieku kontynuowała politykę wikingow, była rabusiem napadający i grabiacym sąsiadow. Dopiero, kiedy Piotr Wiellki dał Szwedom popalić pod Połtawą, Szwedzi zrobili się grzecznym, ucywilizowanym narodem, wzorem dla swiata z szanowanym Noblem.
    Ale Szwedzi też maja pamiątki po dniach chwały. W głownym gmachu uniwersytetu w Uppsali były niegdys koszary. W korytarzach gmachu i w auli wiszą obrazy zrabowane w Polsce w czasie Potopu, albo dumnie wymienia się miejsca, gdzie Szwedzi bili Polaków. Ale wstydliwie nie nie wspominaja o klęsce pod Jasną Góra, matce boskiej, księdzu Kordeckim i Kmicicu, którzy razem wsadzilii im kolumbrynę.

  258. Proszę tylko nie wybierać do porównań Polski z Koreą Płd. produkcji statków, układów scalonych, (zresztą całej elektroniki) oraz samochodów w przedziale od 1970 do dzisiaj.
    Nie chcę na tym blogu żadnych samobójstw. 😉

  259. @Tanaka
    20 października o godz. 8:12

    Faktycznie, książka wygląda na zdecydowanie ciekawą pozycję.
    Herstoryku, skrobnij na temat wstępniaka.

    Może i skrobnę, ale najpierw muszę ją sobie zamówić, przeczytać raz czy dwa, pogłówkować krytycznie, czyli jeśli, to nie prędko.

    @zza kałuży

    Artykuł jest parustronnicową recenzją liczącej 440 stron książki, https://merlin.pl/europejski-lider-wzrostu-polska-droga-od-ekonomicznych-peryferii-do-gospodarki-sukcesu-marcin-piatkowski/8242977/. Zanim zacznie się krytykować porównywanie Pl do Korei, Singapuru, Malezji czy Irlandii, warto by przeczytać, aby sprawdzić, czy autor używa do tego jako miernika PKB, czy innych danych – nie samą elektroniką gospodarka żyje. Bo inaczej to jest „strzelił, nie nabił”!

  260. @Lewy
    20 października o godz. 10:24

    W głownym gmachu uniwersytetu w Uppsali były niegdys koszary. W korytarzach gmachu i w auli wiszą obrazy zrabowane w Polsce w czasie Potopu, albo dumnie wymienia się miejsca, gdzie Szwedzi bili Polaków. Ale wstydliwie nie nie wspominaja o klęsce pod Jasną Góra, matce boskiej, księdzu Kordeckim i Kmicicu, którzy razem wsadzilii im kolumbrynę.

    Wszystkie wojny, od szympanso-podobnych toczonych przez wspólnego przodka do napaści na Irak były łupieżcze, po to się je wszczyna. Polska (w znaczeniu nie-pendatycznym) miała pecha, że, od wojen szwedzkich właśnie, to ją najczęściej łupiono, a nie na odwrót.
    Co do Kordeckiego i Kmicica, to poważnej instytucji naukowej nie wypada marnować czasu bajeczkami ku pokrzepieniu sec, zwłaszcza cudzych.

  261. @Herstoryk 20 października o godz. 11:17
    nie samą elektroniką gospodarka żyje.
    Pokaz mi któregoś z tych tygrysów bez znaczącego składnika przemysłu elektronicznego w gospodarce… ja wiem, w PL tak się szybko rozwijano że o głupich polskich Samsungach, LG czy Daewoo zapomniano.

    A zresztą weźmy do porównań statki czy samochody. śmiechu warte.
    Ile ton oscypka, palet, okien (na niemieckich materiałach i maszynach robionych) oraz CD-ków z Szopenem wypada na jeden koreański samochodzik czy stateczek?

  262. @Ewa-Joanna
    19 października o godz. 1:35

    Ale eksponat przepaski biodrowej jest bardzo sugestywny 🙂

    Tutaj jest parę obrazków

    https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Ethnographic_museum_in_Pieni%C4%99%C5%BCno

  263. Książka wydaje się być fajna jako głos w dyskusji. Przecież na tym to wszystko polega, aby zamiast pisowsko-rydzykowych ciągłych oskarżeń o agenturalność, komunizm i złodziejstwo wszystkich poza ich środowiskiem próbować dokonywać post-mortem analysis.

  264. https://treborok.wordpress.com/islandia-przyjela-deklaracje-wszystkie-religie-sa-bronia-masowej-zaglady/?preview=true
    Reykjavik, Islandia – Islandzki parlament przegłosował klasyfikując wszystkie religie jako broni masowej zagłady. Islam, chrześcijaństwo, judaizm, hinduizm i buddyzm są teraz w tej samej kategorii co broń jądrowa, gaz musztardowy i chemiczne środki bojowe.
    (…)
    „Niedawno przyjęliśmy podobny środek w odniesieniu do chrześcijaństwa” – powiedział. „W parlamencie uważaliśmy za konieczne aby ludzie wiedzieli, że cała religia jest zaburzeniem psychicznym, i do tego niebezpiecznym”.

    I świetny komentarz:
    SłowiAnka Says:
    1 sierpnia 2019 o 07:56
    Każde religia jest Rzeką Krwi na brzegach której siedzą jej zniewoleni wyznawcy.

    I żadna z nich nie ma i nie miała nigdy połączenia ze Źródłem Stwórcą Wszechrzeczy.

    Tylko proszę zacznijmy się czym prędzej wybudzać i oczyszczać z tej czarnej opętańczej Mazi.

  265. https://www.facebook.com/watch/?v=979135472436201
    Warto jej posłuchać 🙂 Joanna Scheuring-Wielgus!
    Powiedziała, że jest wqurwiona….. i słusznie się wqrwiała.

  266. Jakby kogoś interesowała, to o 16:30 na tvn24 spotkanie z Olgą Tokarczuk.
    Ministra Glińskiego tam nie będzie bo on od pisowskiej kultury, a nie od jakiejś Tokarczuk.

  267. Optymatyk
    20 października o godz. 16:06
    Ano, prawda. Ale co robić jak ludzie lubią sie mordować, a najlepszym paliwem są wszelakie religie ? No bo kto chciałby mordować innego człowieka za to, ze ten bada czarne dziury w Kosmosie, kod genetyczny czy wymyślla jakieś układy scalone.
    Ale jak ktoś twierdzi, że bóg nie lubi drugiego człowieka, bo on w niego nie wierzy, to takego niedowiarka łajdaka powinienno się powiesić, utopić, łamać kołem, palić. I najlepiej jakby krew sikała.

  268. Poranka dzisiejszego do Tanaka (ale nie tylko) costam napisalem o rec Herstoryk. Upraszczajac „dlugie trwanie” idiotysmu, wg Fernand Braudel. To dziedzina skomplikowana.

    Jak historia rozkladala dzieje to mniejwiecej wiadomo. Nikt specialnie tym nie zajmuje, Czy Sten Sture Mlodszy mial rozowe sznurowki i dlaczego ChristianII nie lubiejal takiej mody 🙂 (kolor sznurowkuf). Finska niepodleglosc(???) jest ca 100letnia. Islandzka 70 moze(???). Nikomu nie przeszkadza (Finom czy Islanczykom), ze nie tysiacletnia. W kazdym wypadku nie slyszalem. Ta nieprzemozna chcec przekonac swiat (pozostaly) o wlasnej nieomylnosci. Boskiej niemal. Z norweska podobnie. Przyszlo mnie wlasciwie do glowy, jak czytalem polskie wypowiedzi (na blogach Polityka przewaznie ale nie tylko) o nagroda dla Tokarczuk i Handke. Wszystkie poglady, najbardziej skrajne odmiennie, laczyl jeden. Jak to mozliwe, nie to niemozliwe, zeby ktos byl niezalezny w pogladach. Zdaje mnei dotyczy nie tylko literatury. Innych dziedzin tez. Dlaczego do jasnejanielki sa ludzie niezalezni w osadach? Nie, to niemozliwe zeby byli tacy, bo my… Tu lista arg mniejbardziej relewantnych 🙄 Najczesciej kompletnie nierelewantnych.

    Jest pewien wymiar uniwersalismu. Wszyscy mieszkamy w domkach. Nawet bezdomni maja. W Gr z duzych kartonow (dykty) w Szw bardziej stale materialy budowlane, typ auto lub camping. Ale to wynika z (prawdopodobnie) niezaleznosci intelektualnej. Trudno, zeby bezdomny Tuareg domki z lodu budowal, a Skandynaw z dykty i beczek. U siebie… A ludz syberyjski w mamucich domkach nie mieszkal.

    Zajmowanie historiami przeszlymi (slusznie i nieslusznie) ma ograniczona wartosc. Wartosc wlasciwie jest tylko w historiach przyszlych. Tu zaden bonmot nie pomoze. O Stalinie/Leninie czy jeszce ktotam wystepowalby. Polityka, jest dziedzina przyszlosciowa. Daje odpowiedzi (sluszne i niesluszne) jaka historia bedzie. Co juz niesmiertelny Thukydides zauwazyl, a na Nobla Nagrode dalej czeka. Mamwatpliwosc czy (do)czeka. Choc uniwersalnie doswiadczal. Co jest jedynie interesujace drugim ludziom. Wlasna malzonke (lub malzonka) oglada kazdy codziennie. Nie musi byc widok uniwersalny. Z reguly nie jest. Ani StenSture sznurowki. Zreszta on chyba w kamaszkach lazikowal (typ bezsznurowkowy byl jakby).

    Ja ksiazka zalinkowana przez Herstoryk nie czytalem. Czy dane zawarte sa „prawdziwe” czy nie, wypowiadac nie moge. Wieksza czesc przynajmniej dane (na temat zboza export 100% pewniak). Dlugie trwanie wg Braudel nie mozna na transystor czy dioda przelozyc, chyba ze Zza kaluzy wezmie za robote. Lewy napisal „Szwecja do początku XVIII wieku kontynuowała politykę wikingow”… „dopoki ucho nie urwalo”. Nie urwalo, tylko garnek zmienil. Szybki raid na drakkar, jest ciezko obronic. Jedyna praktycznie dostepna metoda co znam, bylo na plazy wystawic posagi. Sobecka/Pawlowicz w majtkach sciagnietych do kostek i koszulki zadarte pod szyje. Wtedy nikt nie ladowal w zatoczce. Dzis „dlugie trwanie” jest szybki raid na startupach z equity investment wioslach.

    Wysluchalem pani Wielgus ( za Optymatyk). Nie sadze zeby w jej glowie powstal project/raid szybki (startup) na dobra ogolnodostepne na ogolnodostepnych wybrzezach 🙂 Na sasiedniej ulicy. Ona caly czas jest zainteresowana (i wq…iona) dlaczego Sten Sture nie mial sznurowkow u butow. Co to kogo obchodzi dzis (w Szwecji)? A nad Wisla? Wszyscy chca Sten przekonac, zeby obuwie zmienil.

    Ostatnie podmuchy jesieni, maja wieksza sile przyciagania jakby z sera Isaaka Newtona wyszlo rachunkow przyciagania…
    pzdr Seleukos

  269. Optymatyk
    20 października o godz. 16:20

    To co mówi i jak mówi posłanka Wielgus, to jest to, co powinno wypełniać przestrzeń publiczną, stosunki i politykę.
    Mówi o rzeczach najważniejszych, bez nich nie istnieje nic prawdziwego, wszystko jest kłamstwem i złoddziejstwem.

  270. Tanaka
    20 października o godz. 22:09

    Dopóki walczą takie kobiety jak posłanka Wielgus, istnieje nadzieja, że kiedyś coś się zmieni. Że pociągnie za sobą inne kobiety, które chcą walczyć o państwo świeckie.
    Zastanawiam się , czy to jest polski wynalazek sejmowy wyłączanie lub ściszanie mikrofonu podczas przemowy niewygodnych posłów.

  271. @Lewy 20 października o godz. 16:32

    Ale co robić jak ludzie lubią sie mordować, a najlepszym paliwem są wszelakie religie ? No bo kto chciałby mordować innego człowieka za to, ze ten bada czarne dziury w Kosmosie, kod genetyczny czy wymyślla jakieś układy scalone.

    Być może najlepszym, bo najbardziej uniwersalnym w dziejach ludzkości. Ale niestety nie jedynym. Patrz różne meandry komunizmu takie jak chińska rewolucja kulturalna i Czerwoni Khmerzy w Kambodży.

  272. basia.n
    20 października o godz. 22:38

    Takich osób jak posłanka Wielgus jest więcej. Al takich posłów – śladowo mało. Tchórzostwo, tępota, nędza moralna, to wymiar polityków.
    Więcej, a najwięcej jest chyba kobiet. One za wszystko płacą podwójną cenę.
    Niech, w takim razie, rzeka czyszcząca stajnię Augiasza, przyjdzie właśnie stąd – od kobiet. Od młodych, jeszcze nie zniszczonych naszą, męską zwłaszcza, deprawacją.

  273. @seleuk|os| 20 października o godz. 18:05
    Wysluchalem pani Wielgus ( za Optymatyk). Nie sadze zeby w jej glowie powstal project/raid szybki (startup) na dobra ogolnodostepne na ogolnodostepnych wybrzezach.
    A nie wydaje ci się, że ona właśnie walczy o powiększenie obszaru swobody dla ludzi? Kaczyści budując sojusze z katotalibanem dla celów walki politycznej chcą ludziom dyktować „jak żyć”, oczywiście cały czas wmawiając im, że robią to dla ich dobra i w imię zgodności w wolą jakiejś bozi. Rezultatem jest coarz bardziej opresyjne państwo.
    Pani Scheuring-Wielgus chce poluzować katotalibańskie więzy.

    To na „jakimś końcu” musi miec pozytywny skutek na ilość powstających start-upów. Me thinks.

  274. Szanowni!

    Krótko, prosto, bez kurtuazji. Taka sprawa.
    Zapraszam do czytania i komentowania nowego wstępniaka.

  275. Jeszcze tutaj coby nowego wstępniaka nie zaśmiecać.
    @seleukos
    Mądrzysz się tu i mądrzysz porównując Szwecję do Polski i swoje poglądy umoszczone wygodnie w szwedzkiej rzeczywistości politycznej do poglądów Polaków w bardzo niewygodnej polskiej rzeczywistości politycznej.
    Różnica jest bardzo istotna – ty wstąpiłeś w rzeczywistość istniejącą i funkcjonującą, jak zresztą większość z zamorskich, Polacy tę rzeczywistość budują.
    Podtrzymywanie istniejącej struktury społeczno – politycznej nie wymaga od ciebie wielkiego wysiłku, dla Polaków jest to ciągła walka, nieustający wybór miedzy rodziną, przyjaciółmi a własnymi poglądami i dążeniami.
    Nie wiem dlaczego nikt z „miejscowych” jeszcze ci tego nie uświadomił.
    I doceń, że 3/4 dobrowolnie usunęłam jako zbyt ostre. Ale to we mnie siedzi choć z wieloma twoimi poglądami się zgadzam.

  276. @@Zza kaluzy, Ewa-Joanna 😆
    Co mnie z tego, czy kto ze mna zgadza czy nie? Kolektywnie nieuswiadomiony? Na blogu „suverenow”?

    do nastepnego jak bedzie co zanotowac, Seleuk /malokolektywny