Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

4.10.2019
piątek

Będziecie się smażyć w piekle!

4 października 2019, piątek,

Wy, biskupi!

Za to, że skłóciliście i podzieliliście 38-milionowy naród, za to, że brat staje przeciw bratu, za to, że po kościele przy rosole, przy rodzinnym stole, ludzie skaczą sobie do oczu jak 30 lat temu. Za to, że mimo że jestem katolikiem – nie chodzę już do kościoła, który upolityczniliście. Za to, że zagrożone jest to, co tak ciężką pracą wypracowaliśmy przez ostatnie kilkanaście lat. Za to, że polską demokrację cofnęliście o 30 lat do czasów Kiszczaka. Za wrogość i nienawiść, jaką rozbudziliście w narodzie, za cyniczną grę na uczuciach i strachu Polaków, za negatywne emocje, za postawienie swoich osobistych interesów służących zaleczeniu kompleksów ponad interes Narodu… Za to całe zło, jakie wyrządziliście Polsce, czeka was odpowiedzialność przed Bogiem, i mam nadzieję, że zdążycie ponieść jeszcze odpowiedzialność przed narodem, choć tchórzliwie przerzucacie ją na innych, cynicznie udając szeregowych ludzi. I oby tylko piekło nie zamarzło.

– powiedział prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz.

Tyle że on to powiedział do Kaczyńskiego, w liczbie pojedynczej. Jak mówi ustawodawca: „przepis stosuje się odpowiednio”.

„Bóg, piekło, też coś!” – zarechotali biskupi. Prawidłowi wyznawcy poszli w ich ślady. Zawsze idą. Zarechotał prosty poseł z ławy. I dostał czkawki. Usta przysłonił rączką.

Wadim Tyszkiewicz zwrócił się do Morawieckiego, premiera: „Pokażę, jak zarządza się miastem, żeby nie opowiadał pan banialuków. Zapraszam pana na lekcje do Nowej Soli. Jeśli ma pan odrobinkę czystych intencji, to skorzysta pan z mojego zaproszenia, samorządowca z 16-letnim doświadczeniem”.

Morawiecki nie skorzystał. I zarechotał.

Dołączyła Eliza Michalik: „Hierarchowie Kościoła i liderzy PiS zarażają nas nienawiścią”. Hierarchowie i odpowiedni liderzy dostali już zajadów. Ze śmiechu. Któryś popuścił.

Z Nieba pomachał rączką ten, co odszedł do Domu Pana. Pan też machał rączką, ciskając z Nieba wielkie głazy, którymi raził uciekające kobiety, dzieci i mężczyzn. Krew i miazga płynęła po skałach wezbranymi strugami.

Oświadczenie w sprawie złożyła miejscowa cywilizacja: „Jestem cywilizacją miłości!”.
„A przed nią bieży baranek, a nad nią leci motylek”.

Katolik klęka i się żarliwie modli: „Panie, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję!”.

Telewizja Polska nie mogła stać z boku. Jest przecież polska. Nasza. Puściła widowisko „Kocham cię, Polsko!”.

Tanaka

Tytuł i cytaty z wypowiedzi Wadima Tyszkiewicza do Kaczyńskiego i Morawieckiego oraz cytat z Elizy Michalik za Wyborcza.pl. „Baranek…” z „Dziadów” Mickiewicza.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 141

Dodaj komentarz »
  1. „Dowalają sobie tak, że PiS może zacierać ręce. Oto największe przekleństwo opozycji”
    felieton E. Michalik z Na temat
    https://natemat.pl/286305,najwieksza-przewaga-pis-nad-opozycja-eliza-michalik-o-praniu-brudow
    i felieton E. Siedleckiej z blogu Polityki
    o tytule „Apel o ograniczenie wyboru”
    https://siedlecka.blog.polityka.pl/2019/10/02/apel-o-ograniczenie-wyboru/?nocheck=1

  2. @parafianin
    4 października o godz. 9:54
    „Dowalają sobie tak, że PiS…”
    Nikt lepiej nie dowalił opozycji (KO) niż ona sobie sama ,,kwitem” zaprezentowanym przez Budkę. Jak na przedstawiciela partii biorącej miliony złotych ergo mającej możliwości mogli lepiej odrobić lekcję.
    Manewr z Panią MKB oceniam jako bardzo dobry ale…spóźniony. Schetyna dopiero na 2 mies przed wyborami uznał swoją antywybieralność. Zresztą – skoro ich ,,nadworny ekonomista” p. Rzońca to człowiek ze stajni Balcerowicza tp pogratulować wyczucia nastrojów społecznych

  3. Slawczan
    4 października o godz. 10:23
    jeśli w Onecie zapowiadają Balcerowicza jako gościa specjalnego, to mi kartofle w piwnicy zaczynają gnić,
    chociaż w Onecie w rozmowie w samochodzie J. Żakowski krytykował Balcerowicza, i to mnie zdziwiło,

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @parafianin
    4 października o godz. 10:38
    Akurat o zaproszenie tego czy innego trudno mieć pretensje. Każdy ma prawo brać udział w debacie. Ludziom po to dano rozum by umieli odfiltrować idiotyzmy.
    Redaktor Żakowski akurat bardzo wcześnie przejrzał na oczy i dostrzegł, że sukcesy ,,pana profesóra” oprócz wymiernych korzyści przyniosły ogromne koszty społeczne, za które być może PiS i szerzej odrzucenie wartości demokratycznych (bo te były spakowane z neoliberalnym zdziczeniem) to odroczona płatność.
    Wobec owego pana mam dwojakie pretensje:
    1. Osobiste – bo moja rodzina należała fo tych, które były nie branymi pod uwagę kosztami sukcesów ,,pana profesóra”
    2. Ogólne – po bankructwie neoliberalnej ideologii w 2008r , sam ,,Wielki Allen Greenspan”, sam G. Sachs byli w stanie przewartościować swe poglądy ale nie , pan profesór”. On trwa niezmiennie w wieży z kości słoniowej swojej nieomylnej wielkości.

  6. Slawczan
    do
    @parafianin

    A ja…

    Z podpucha Nefer wczesnie, zapoznalem pozniej MKB (literacko, nie biblijnie). Dlatego retoryczne stawiam. Czy MKB jest nowe (gender) (w)cielenie Melchior – Kacper – Baltasar, co u mojej nieboszczki babci na drzwiach stalo napisane „kredomswinconom”? Poklon 3 kroli w „nowe” wydanie?

    –Private Investigations, Seleuk

  7. @seleuk|os|
    4 października o godz. 12:05
    Możesz spać spokojnie MKB to nie skrót monarchistyczny ale ,,wunderwaffe” ,,największej siły opozycyjnej”.

  8. Slawczan
    4 października o godz. 11:36
    o tą wierzę z kości też mi chodzi,
    ale Onet popiera PO, i oni nie wiedzą, że profesora B. popierają elity PO, ale nie suweren,
    do tego jakich PO ma ekonomistów skoro już na początku 500+ wieszczyli rychły „armagieddon”,

  9. dobra, chodzi jednak o wieżę,

  10. Pan Tyszkiewicz miotnął gromem świętego oburzenia…Jakby dopiero co na oczy przejrzał. On taki mądry a dopiero w wieku dojrzałym zobaczył coś co ja wiedziałem mając lat 15. Kościołowi absolutnie nie po drodze z demokracją, wolnością i swobodą. Trzymanie za pysk, ,,uporządkowana wolność” i ,,jedyna właściwa prawda”. Sorry, panie Wadimie ale tak zawsze było a Pan nagle odkrył…
    Co do naszego premiera-bankstera to trzeba go pytać ilu kredytów frankowych, na bandyckich zasadach zarządzany przez niego bank by wyrobić targety…
    Latami brnęliśmy do doopy gdzie tkwimy i tkwić będziemy.

  11. @

    PiS przywraca Narodowi kolejne kraju dziedziny.
    Ostatnio przekazał nam znak pokoju. Na godziny.

  12. @Qba

    Krótko i celnie 😆 😆

  13. W Aulas bija w dzwony tylko jak komus sie koplo w kalendarz (przewaznie z ponad wiekowosci). Po drugiej stronie ulicy jest swiatynia protestancka (oni nie dzwonia). Poza tym…. no one gives a fuck about any religion.

  14. U mnie protestanci biją żałobnie w dzwony codziennie o godz. 12 i o 15.
    Jak się komuś kopło w kalendarz, to pogrzeb jest tak organizowany, żeby bicie dzwonów wypadło po krótkim powitaniu żałobników przy trumnie przed kaplicą cmentarną i wstępnej przemowie pastora, i trwało do odprowadzenia trumny do grobu. Blisko jest.
    Potem jest nabożeństwo żałobne w kościele. Też niedaleko.

  15. List czytelnika z najnowszego numeru NIE
    Z zażenowaniem 31 sierpnia oglądałem re-lację filmową oraz na zdjęciach sceny, które rozgrywały się na terenie Stoczni Gdańskiej w pobliżu bramy nr 2.Jedni starsi panowie, ogólnie mówiąc z PO (te różne Borowczaki), szturmując wręcz bramę nr 2, szli w stronę odległej o ok. 100 m hali BHP. Przed halą BHP stał jednak kordon policyjny, który ich rozdzielał, a za tym kordonem policyj-nym stali inni starsi panowie, ogólnie mówiąc z PiS (te różne Guzikiewicze).Jedni starsi panowie, machając rękoma, krzyczeli: „Nasza prawda jest najmojsza”, na co starsi panowie, którzy stali po drugiej stronie kordonu policyjnego, krzyczeli: „Nieprawda, to nasza prawda jest najmojsza”.Niech oni jeszcze przez następne 20 lat skaczą sobie do oczu, aż im zabraknie tchu, a od tego wyzywania się niech im powypadają sztuczne szczęki i niech w tej zaciekłości pogubią laski i kule ortopedyczne. Zostawmy tych starszych panów zwanych przez niektórych „leśnymi dziadkami”, gdyż oni są niereformowalni – i idźmy do przodu.Czy ludzie muszą głosować na PO lub na PiS? Czy musimy dawać się wciągać w te spory Borow-czaków z Guzikiewiczami?
    Mamy przecież wybór.
    Czytelnik

  16. U mnie czasem bija dzwony (protestanci). Z reguly nie bija.

    Na ostatnim pogrzebie bylem 2tyg dawno. Malzonek pierwszy Mojej odszedl na zaswiaty przez Zagajnik. Organizacja przez malzonke Druga byla calkowicie prowadzona. Szanowne Zwloki spotkalismy w postaci bardzo ozdobnej skrzyneczki w ktorej prawdopodobnie (nie zagladalem) byly popioly Szanownych Zwlok. Skrzyneczka stala na ozdobnym postumenciku. Obok foto Szanownego, ale w wieku mlodszym. Z dobrym widokiem na Las i Wode pobliska, bo okno panoramiczne. Przemowienie wyglosil syn najstarszy Zwlok Szanownych. Poczem glos zabral przedstawiciel Uniwersytet w Örebro, bo Szanowne Zwloki byly dlugoletni prac naukowy tego przybytka. Zanim mu znudzilo najwyrazniej tam przebywac. Wszystko to odbywalo w sali widokowej przy tzw smörgåstårta (pl nazwy nie znam). Obecnych bylo ca 60osob. Do rozmow przez stoly i szwendajacych miedzy znajomych, witajacych jedni drugich. Typ „-To ty jeszcze zyjesz?” przygrywala cicha i smutna muzyczka w tle. Zadnych dzwonow nie slyszalem

    Ja i pare innych, ten spec tutejszy nie jadam, bo nie lubie. Dla takich gagatkow byla salatka z rakow i krewetek. Poczem kaffka. Pogrzeb bez kaffki nie ma. Tu gdybyscie sami chcieli byc Zwloki Szanowne a kaffki lub smörgåstårta nie lubili. Po jakiej 1godz polezlismy wszyscy do zagajnika. Szanowne Zwloki obecne. W rekach corki, ktora dokonala wysypania ze skrzyneczki. Rozpraszajac, ze smutna mina. Nie jestem pewien czy skrzyneczka jest wlasnoscia malzonki Drugiej czy wypozyczana okazyjnie tylko. W kazdym wypadku, do jej rak wrocila, ale bez sproszkowanych Zwlok Szanownych. Jak mnie wysypia, to Wam napisze o wlasnosci.

    Poczem syn sredni przymocowal tabliczke metalowa na spec postumenciku. Identyfikator, bez zbednych ozdob. Ale sa nprzyklad z ptaszkami, krzyzykami albo zaglowkami. Obok innych tabliczek juz tam przymocowanych, przy do Zagajnik wejsciu. Reszta tow obserwujac, kontynuowala rozmowy przy stole rozpoczete. Niektorzy omawiali nastepne pogrzeby. Zwlok Szanownych. Nie swoich.

    Poczem towarzystwo cale, rece sciskac zaczelo powoli. Co poniektorzy zaczeli powoli wymykac, przy wzrastajacym dzwieku zdalnych kontroli aut zabezpieczen na parkingu. Po tut tzw fjärka. Tylko Szanowne Zwloki w zagajniku zostaly. Roslinnosc zasilajac. Pewnie zgubil fjärka.

    I tak to bylo dokladnie, o czym Seleuk zawiadamia wieczornie

  17. Oczywiscie pomylilem pierwszy link. Do smörgåstårta. Tu dobry.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Smörgåstårta
    pa Seleuk

  18. Będziecie się smażyć w piekle!…. – powiedział prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz. Tyle że on to powiedział do Kaczyńskiego

    Chciejstwo, niestety 🙁 Wodzuś i jego kohorty będą zamiast grzać się w słoneczku uwielbienia ponad 40% Suwerena. Podczepili się do dobrego (dla nich) „tryndu” –
    https://www.fairobserver.com/region/europe/radical-right-ideology-religion-uk-europe-news-88712/
    https://www.newstatesman.com/2018/05/defenders-faith-0

  19. Stefan Niesiołowski o Wojciechu Jaruzelskim i Jarosławie Kaczyńskim

    Jaruzelski pochodził z polskiej szlachty, był wykształconym polskim inteligentem, ziemianinem. Wyrażał się – co dla mnie niezwykle ważne – poprawnym językiem. Nie mówił – jak na przykład Patryk Jaki – „hekatumba”, „Czasowski” czy „czeba”
    Mówienie o Jaruzelskim jako o krwawym oprawcy jest zupełnie nie na miejscu. Wojciech Jaruzelski zbudował – oczywiście przy udziale opozycji – system demokratyczny. Ma zatem dużo większe zasługi niż Jarosław Kaczyński, który demokrację niszczy. Niestety, z coraz lepszym skutkiem
    Oczywiście, że Jaruzelski i większość członków PZPR z lat 80. było znacznie większymi patriotami niż Kaczyński i członkowie PiS.
    PZPR Jaruzelskiego zastał Polskę niewolną i niedemokratyczną, zbudowaną na bagnetach Armii Czerwonej. I mimo obecności tejże armii do lat 90., mimo nacisków Moskwy i ograniczonej suwerenności, dali oni radę oddać władzę w znacznie lepszej Polsce – demokratycznej i wolnej.
    Natomiast Kaczyński i PiS przejęli we władanie Polskę wolną i demokratyczną, i pomimo braku obcych wojsk okupacyjnych w kraju, pomimo członkostwa w NATO i UE, pomimo braku nacisków Wielkiego Brata, postanowili tą Polskę zniszczyć i zniewolić, i gdy oddadzą władzę, to będzie ona w znacznie gorszym stanie niż przed PiS.
    Znacznie lepszym Polakiem jest ten, kto los Ojczyzny poprawia, pomimo obcych ingerencji, niż ktoś, kto los Ojczyzny znacznie pogorszył i nawet nie może się tłumaczyć tym, że okupant go do tego zmusił.
    W zasadzie to PiS jest gorszy nawet niż PZPR w okresie stalinizmu – tamci też zniewalali Polskę, ale ich faktycznie ktoś do tego zmuszał. A PiS zniewala, bo Kaczyński sobie tego zapragnął.

  20. „hekatumba” to prawie jak trzeba.
    Jaki mówił hatakumba

  21. Powszechne (jakoby) mniemanie jest, politycy pozycjonuja w stosunku do wyborcow, potencialnych. To jest absolutnie nieprawda. Wiekszosc politycznych partii (w dem parlamentarnych), zajmuje pozycje mozliwe, szuka miejsca, w stosunku do drugich partii. Bez wzgledu na ilosc partii w zgromadzeniu. Na wszystkich parlamentarnych szczeblach. Wyborcy jedynie ewentualnie potwierdzaja. Jezeli polityka jest realisowana, jedynie przez jedna opcja w praktyce, beda nic nie znaczace niuanse najwyzej. Musza byc w polityce, nawet extremalnie rozne alternatywy. Eventualnie z wyborczymi progami, dla praktyki zgromadzen. Wtedy dopiero mozna szukac konsensus, co jest polityka w codziennym wymiarze. Poza periodycznymi wyborami (glosowaniem).

    Parlament jest forum wszystkich pogladow. Wszystkich. Przy nieobecnosci, nie ma mozliwosc przesunac pozycja.

    W moim pojeciu, i uzywajac przyklad tzw „kompromis aborcyjny”, kompromis mozna uzyskac. Ja oczywiscie uwazam, centralny problem rozwoju Polski jest obecnosc KK w polityce. W innych krajach, problem nie wystepuje tak extremalnie. Wielosetletni. Praktycznie w wszystkich politycznych opcjach. Te zdania (proby) o np „rozdzial od panstwa” sa smieszne. Nic bardziej, tylko smieszne. Rzeczywista proba poprawy, byloby wyartykulowanie zdania, poltycznie. „Wszystkich ksiezy wsadzic do wiezienia”. Za szpiegostwo, prowadzenie polityk obcych na terenie innego kraju, prywatne interesy, prawne/obyczajowe skandale etc, etc. Wtedy, znalezienie wspolny mianownik z teokratami ( co dzis u wladzy w Pl), konsensus, moznaby nazwac kompromis. Inaczej zawsze beda tylko „kompromis”.

    Jezeli Wy, inaczej def podstawowy problem, nic to nie zmienia. Musi byc glos na drugim biegun, wg Waszej def problemu. Polityka tzw „blokow” rozbijana permanentnie.

    Popatrzcie na brexit, na wloska polityke (piec gwiazd) czy szwedzka polityke (obecnosc SD). Jak poglady polityczne przesuwaja w parlamentach i mandat wykonawczy rzadow (ev votum zaufania). Nie do wyborcow przesuwaja pogladow, tylko do antagonistow w parlamentach. Przykladowo. Poglad jakoby Skandynawia rzadzona byla dziesieciolecia przez socialdemokratow jest bledny. SocDem skandynawska, przez dziesieciolecia INKLUDOWALA przeciwstawne poglady. Razem z innymi partiami, co artkulowaly odmiennosc. Efektem byl/jest kompromis, praktyczna realisacja polityki. Dzis tez. Z nienajgorszym skutkiem. Polityka nie jest gra zerowa. To 18wieczne pojmowanie.

    Jezeli PiS uznac za populistyczna partie. Zeby nazwy uzywac. Trzeba stwierdzic populisci sa czescia polityki. Wiekszosc z nas, tutaj sa ludzie ktorzy z powodzeniem odnalezli siebie w innych srodowiskach. Ale duzo z nas zapomnialo, sa tez ludzie miejscowi. Dla nich powodzenie jest okreslane w kategoriach otoczenia ktore znaja i znali. Nie chce uzyc slowa kosmopolici, ale kosmopolici prezentuja zagrozenie. Dla ich powodzenia. Ja osobiscie, bardzo latwo moge wyobrazic wartosciowe zycie moje, zmieniajac srodowisko. Wiele z Was tez. Ale duzo jest takich ktorzy nie potrafia. Pole sukcessu jest dzis bardzo waskie. Trzeba przed wszystkim skonczyc studia. To w praktyce opuscic okolice rodzinne, dla wiekszosci. Wyemigrowac i porzucic „miejscowosc” wlasna. Najczesciej powrotow nie ma. Te miejsca, w ktorych dawniej zyciowy sucess byl mozliwy, nie istnieja. Obszary (nie geograficzne) zawezily. Od lat 70, wladza jest w rekach ludzi „niemiejscowych”. Mysle Europa Zach, USA czy Canada. Ale ci miejscowi ludzie nie znikneli. Tylko doszli do politycznego wyrazenia obaw wlasnych. Nic wiecej.

    Dunska i szwedzka polityka, na to samo pytanie, ma zupelnie inna odpowiedz. Nikt nie wie, ktora jest prawidlowa. Moze za pokolenie (30lat) bedzie wiadomo.

    pzdr Seleuk

  22. za OKO.press „Kasprzak: Kandyduję. I nie mam najmniejszych wątpliwości, że słusznie robię”
    https://oko.press/kasprzak-kandyduje-i-nie-mam-watpliwosci/

  23. Piekło piekłem, rosół rosołem, ale jaki jest stan przygotowań na 11 listopada?

    Podobno mają być w stolicy krasztesty. Rozwiązywanie zagadek typu: Jak zareagować na namalowany na kamienicy tęczowy krzyż, w szczególności celtycki na kamienicy stojącej na trasie marszu? Czy da się zamalować kolory, gdy będą wyświetlane z projektora? Co robić, gdy na gładkoczaszkowych zacznie padać konfetti z białych kolistych czipsów? Jak reagować na turystów z Monako i Indonezji? Kto ma biegać za piłeczkami „Polandball”? Czy gonić rowerzystów?

  24. Lewy
    5 października o godz. 12:46

    Niesiołowski to mocno specjalna postać. Ma swoje różne zajadłości, miał na lewą stronę, poźniej mu się zmieniło na prawą, obficie rzuca oskarżeniami i bywa nieraz bardzo celny. Chyba też ma tzw. „kręgosłup”.

    W czasie wojny następowała cały czas zmiana nastrojow ludności, coraz głębiej rozczarowanej do działań, a raczej braku działań Armii Krajowej, która jest mitologizowana, ludzie tracili złudzenia, że cokolwiek może i cokolwiek zrobi oraz, że reprezentuje coś innego niż przedwojenny porządek Sąd coraz wyrażniejsze bylo przesunięcie się nastrojów i poglądów w lewą stronę i rosnące zaufanie do lewicy.
    Powtarzanie sloganu z „bagnetami” jest mocnym uproszczeniem. Niesiołowski to powtarza, a jednocześnie celnie się wyraża o generale Jaruzelskim, oddając mu to co należne i pojmując w jakich uwarunkowaniach działał, choć to przecież Generał „przyszedł z bagnetami”.

    Najcelniej sie wyraził Niesiołowski w tym, że właśnie wbrew wielu niekorzystnym warunkom zewnętrznym i przy Wielkim Bracie, tak wiele osiągnięto wewnątrz. Kaczyński działa w dokładnie odwrotny sposób: mimo braku presji z zewnątrz, by robił to co widać, właśnie to robi: rozwala państwo, kradnie je, niszczy więzi społeczne, jako zasadę wprowadza kłamstwo, oszustwo, złodziejstwo, pomowienie, dzielenie ludzi i korupcję. Tak mentalną jak moralną i materialną. Cała zgraja pisoidów na stanowiskach to jedna, zbiorowa hucpa i kradzież publicznych pieniędzy.

  25. Tanaka

    Jak jesteś Tanako, to Ci zrelacjonuję dzisiejszą przygodę, a jak Cię nie ma – to też.

    Wybrałem się spacer w kierunku północnego brzegu kierunek kanał. Wiatr powoli wzrastał do NO 5-6 w porywach 7. Na Jamniku mniej, ale trafiały się paskudne porywy. Jechałem na pograniczu bajdewindu, więc wolno. Najpierw trzy razy nie mogłem wyjść z przystani pod wiatr. Potem, jak chciałem wracać, niosło mnie w ćciny, więc znów trzy razy zawracałem, żeby uzyskać lepszy kąt na drogę powrotną. Bardzo opornie szło, bo efektem małej prędkości był duży dryf. Aż zdecydowałem się jechać pod sam północny brzeg i pod jego osłoną zdjąć żagle i powiosłować w stronę Łaz, żeby wracać na przystań pólwiatrem. Tyle że wiatr przy północnym brzegu tak sobie kręcił, że też mnie wpychał w ćciny. Jak się miecz w nie zaplątywał, musiałem wiosłować ostro jak 65-letni smark – aż w końcu z wiosła zrobiły się dwa. Już drugie sklepowe wiosło do dudy. Prawo zysku jest po to, by był jak największy obrót, a jak największy obrót jest po to, by był jak największy zysk – jakość jest do tych wartości odwrotnie proporcjonalna. Przez to trzaśnięte wiosło ustawiło mnie do wiatru tak, że fajka grota owinęła się wokół masztu. Próbując odwijać pociąganiem za sznurki (przecież nie stanę na wywrotnym kajaku na wietrze), złamałem maszt. Ma prawie trzy metry, więc moment zginający czy łamiący ma pięciokrotną wartość w stosunku do punktu podparcia. Wracaj teraz bajdewindem bez wiosła i masztu do chaty. Ani wiosłować (akurat dziś zapasowe wiosło zostawiłem na brzegu, jego mać), ani żeglować. Ale pod osłoną ćcin jakoś postawiłem pięć szóstych masztu (z zaaferowania zupełnie zapomniałem pstryknąć fotki, żeby unaocznić co się stało) i ruszyłem do chaty. Nie miałem czym wiosłować wzdłuż brzegu, żeby mieć lepszy kąt powrotu, więc cała jazda po ten lepszy kąt zdała się psu na budę – musiałem wracać bajdewindem, bo wiatr ciut wykręcił, czyli z małą prędkością, więc jak dojechałem w pobliże przystani, tak mnie zniosło, że znów się prawie zaplątałem w ćcinach. Jednak wiosłowanie połówką wiosła pod wiatr z biedą pomogło, więc obeszło się bez łażenia po chaszczach. Aha, pod koniec, żebym sobie dobrze dzionek zapamiętał, fala trzepnęła w burtę tak, że mi zalała spodnie. Taka to była żegluga szuwarowo-chaszczowa. Cycuś, można powiedzieć, bo przecież o tym marzę i śnię.

    https://photos.app.goo.gl/XycuMDKwHsx5eQJ58
    https://photos.app.goo.gl/M8JCfKnJW2H2nFMe9

  26. Tanaka

    Zapomniałem powiedzieć, Tanako, że jak po transformacji głosowałem tylko raz – na Kwaśniewskiego, bo uważałem wtedy, że Wałęsa kandydowaniem na prezydenta trwoni swój historyczny kapitał – tak teraz zagłosuję drugi raz. Już to obiecałem Lewemu.

  27. Tanaka

    Cho-cholera ja-jaśnista, dopiero teraz zauważyłem, że w tytule napisałem: „Beidewindem”. Wyraz jest od dawna spolonizowany i ma postać „bajdewind” lub całkiem po naszemu – „wmordewind”.

  28. @ pombocek
    6 października o godz. 1:04

    Wyraz jest od dawna spolonizowany i ma postać „bajdewind” lub całkiem po naszemu – „wmordewind”.

    Po naszemu to powinno by „wmordęwiatr”!

  29. Wielki Brat potrzebuje Polski!!! Do wojny z Chinami i Rosją!!! https://wiadomosci.wp.pl/gen-ben-hodges-dla-wp-wojna-z-chinami-mozliwa-za-10-lat-potrzebujemy-europejskich-sojusznikow-6431537696036993a

    Jeśliby do tego doszło, to w piekle usmażą się wszyscy.

    Obrazek, znaczy się zdjęcie którym opatrzony jest wywiad, wart jest 1000 słów, język ciała nie kłamie! Pan Generał Amerykański arogancko tłumaczy, pan pułkownik polski po lewej wpatruje się w niego jak Wiernuś w Pana, pan generał polski po prawej uśmiecha się z rozkoszy, że Pan z nim rozmawia.

  30. @Herstoryk
    6 października o godz. 2:19

    Aż mnie zmroziło chociaż w pokoju 26 stopni. Oni bardzo lubią wojenki u kogoś, nie zapomnieli nauki z IIWWŚ kiedy to zaczęli wzrastać w zasobność. Wrrrr!

  31. @ Ewa-Joanna
    6 października o godz. 3:18

    I „daj boże” więcej takich miejscowości:

    W Polsce jeszcze długo nie, albo wcale nie, niestety 🙁

  32. @E-w przysiegalam sie, ze nie bede sie wtracac w wybory, zeby nie denerwowac krajowych. I coz warta przysiega.. Alez oczywiscie mamy wybor-Lewica czyli polaczone sily starych komuchow, Wiosny i Razem. Duzo im brakuje, bez watpienia, ale przynajmniej nie smierdza starzyzna, a nawet stare komuchy jakies swierzsze, rozsadniejsze i spokojniejsze.
    No i moj londynski wnuk, ktory jakos blizej z Polska, kiedy dowiedzial, ze sympatyzuje z Lewica uwiodl mnie i podalam mu nr paszporu i zarejestrowal mnie. Pouczyl na czym to polega, wydrukowal listy. Na A. Zandberga nie zaglosuje, jest jedynka to i tak wejsdzie. Znajde sobie jakas kobiete na liscie. Do senatu wg zalecen wnuka.
    Postudiowalam o Lewicy, jeszcze w polowie sierpnia chcieli docelowo uzyskac 10%, a teraz maja 14% niczym nie wyjete wg sondazy. Kiedy dodac moj glos i kilku innych, a takze tych ktorych zniesmaczyl POPiS i chca troche wyjsc z tej obustronnej zenady
    i zaglosuja na ta formacje to moze bedzie i 15%.
    Wiec powtarzam za tym co juz napisalam u DP „go, go Lewica”

  33. Herstoryk

    Po naszemu powinno być np. „miejsce do leżenia”, a jest „miejsce leżące” i nic tego nie zmieni. Więc bywa, że miejsce leży, a ludzie stoją. Powinna być czystość, a jest PiS. Zgiń, przepadnij, maro nieczysta!

  34. Tu sa gen przepisy (prawidlowy jezyk i pojecia) regul zeglowania wyd przez Polski Zwiazek Zeglarski. Przepisy te wynikaja (sa tlumaczone) z regul WorldSailing Org. (ISAF do 2015). Z kolei te (Racing Rules of Sailing) wynikaja bezposrednio z International Regulations for Preventing Collisions at Sea. Dotycza ruchu wszystkich na wodzie. Nawet na materacach dmuchanych. Zadne z nich nie moga byc sprzeczne.
    http://pya.org.pl/files//Regulaminy/przepisy-regatowe-zeglarstwa-2013-2016.pdf
    Prawidlowe pojecie kurs statku o nap wiatrowym (np zagle) idacym kursem 30/90 stopni do linii wiatru po polsku jest „na wiatr” lub „ostro na wiatr”. W zaleznosci od rzeczywistego kursu do wiatru (zdolnosci wykonania manewru przy ev kolizyjnym kursie). Uzywanie innych pojec ma podstawy „psychologiczne” wskazania „profesionalnosci”, w textach przeznaczonych czytac dla nieznajacych zagadnienie 🙄

    w drodze do regat zimnej jesieni (trzy wyscigi) 😎 pzdr Seleukos

  35. pombocek
    5 października o godz. 22:24

    Pombocku, raport z twoich przygód czytałem zafrapowany, ale na końcowy cycuś roześmiałeś mnie chichrajsko. Tak jest! – o tym marzysz, śnicielu i o tym śnisz, marzycielu. 😀
    Aliści, niniejszym wyrażę poważne uznanie z Twoje focenie. Mimo prostoty sprzętu foty nieźle pokazują i żywioł i urodę przyrody, a tu jest smakowita, że nie do przebicia. No i dobrze skomponowana! A na takie coś razem to ja mam czułe oko.
    Co właściwie spowodowało rozpadnięcie się pióra wiosła nabytego drogą kupna?

  36. pombocek
    5 października o godz. 22:36

    Pamiętam, Pombocku, żeś słabowity głosowacz. I że na Kwaśniewskiego – raz, ale nie w Skiroławkach. Jeden głos niby mało waży, ale waży stosunek do rzeczy. Ja głos ciągle daję, to to ma sens i współtworzy sensy wspólne. teraz zaś danie głosu ma wagę znacznie wyższą niż w zwyczajnym czasie.

  37. Herstoryk
    6 października o godz. 2:19

    Otóż to właśnie, otóż to!

    jak się słucha generała to się słucha – z drobnymi wyjątkami wariata, na tosteronie. facet plecie bez ładu i składu, zresztą jak plecie jego szef – Fryzurka. Sprzeczność na sprzeczności.
    Znaczy się, wojna (kogo z kim: USA z Chinami, czy już III światowa?) nie za 15 lat, ale już za 10. Bo Chiny łapią filipińskie kutry? I że chińskie firmy kradną technologie, więc się na nie pośle lotniskowce?
    A w Europie, a ściślej – nad Wisłą będzie „logistyka USA”, to się Putin przestraszy? I taki przestraszony palcem nie kiwnie, jak będzie III światowa, albo tylko mecz USA – Chiny na rakiety i może atomowe?

    I generał „nie ufa Rosji, bo Rosja nic nie zrobiła, żeby na zaufanie USA zasłużyć”? Po prostu pyszne. Wesołek pusty w środku nie pochwalił się tym, czym USA zasłużyły na zaufanie Rosji i pewnie jeszcze Chin, byłaby wtedy jakaś podstawa do gadania o czymś raczej niż niczym.
    Nie pochwalił się generałek tym, że USA zerwały traktat rakietowy z Rosją i zerwały traktat z Iranem, choć pozostałe strony traktatu apelowały o niezrywanie.
    Na pewno wtedy USA zademonstrowały swoją wiarygodność, gdy pod fałszywym pozorem, kłamstwem po prostu o rzekomej broni chemicznej Saddama gotowej do użycia w 15 minut, rozpętały wojnę regionalną na Bloskim Wschodzie, której skutkiem było powstanie ISIS, zaś w Afganistanie załamanie słabowitej gospodarki i jej przeflancowanie się na gospodarkę narkotykową.

    Czytałem niedawno o tym, że „amerykańscy uczeni” (chyba z Harvardu), opracowali scenarusz wojny atomowej Apokalipsa i tak dalej. Scenariusz ma służć temu, żeby „przestrzec ludzkość” przed opisanymi skutkami tego szaleństwa. Amerykanscy naukowcy założyli, że Rosja zaatakuje. Też pycha! A mogli zrobić scenariusz własnej roboty: USA zaatakują.
    Ale przecież trzeba się czuć miło: my jesteśmy bardzo grzeczni, to oni się biją!

  38. seleuk|os|
    6 października o godz. 7:47

    Przed kim ty się, wiecznie smarkaty narcyzku „przy kafce, przy lanczyku”, swoją lepszością popisujesz i po co. Bo że pite to jest do mnie, to oczywiste. Tyle że strzelasz z jednorurki w płot, bo mnie kwalifikowane żeglarstwo nigdy nie interesowało i nie interesuje – jestem z wykształcenia mechanikiem żeglugi śródlądowej, z praktyki – rybakiem morskim, w sumie z grubo większym stażem wodniackim od ciebie. Żegluję na starość, bo od dziecka jeździłem na rybackich łódkach na Mazurach i wymyślałem, i stosowałem, jako Zosia samosia, żagle z ruskiej pałatki, ze swetra, z koca, ze skafandra, pływałem na tratwach z sitowia, na rzecznych łodziach towarzyszących i na swoim brzuchu albo plecach. Miałem też na przystaniach w Gąskach i krótko w Sarbinowie własną laminatową, żaglowo-wiosłową łódkę rybacką którą niemal w całości zrobiłem sam, i uprawnienia do zawodowych połowów morskich.

    Nie starczy ci chyba, wieczny dzieciaku, rozumku, by pojąć pasję samotnego bycia na wodzie i PRAKTYCZNEGO żeglowania (dużo też wiosłuję) i nie interesowania się jakimś żeglarstwem, dziecinnym ściganiem się i żeglarskim żargonem.
    Czepiłeś się, bo nie potrafisz się nie czepić, tylko nie wiedziałeś, czego, więc wybałakałeś byle co, by świat usłyszał, że właśnie jedziesz na regaty. A jedź, narcyzku, i zdobądź wszystkie miejsca od pierwszego do ostatniego.

  39. Tanaka
    6 października o godz. 9:54

    Tanako, nie pióro się rozpadło, tylko aluminiowa rurka w połowie się złamała. Nigdy jej o takie figle nie podejrzewałem. No ale byłem mocno zaplątany mieczem w ćcinach, a sam wiesz, że jak się zbierze takich pięć, to się z nich robi okrętowa lina. Mówi się: trudno, będę robił drewniane wiosło z tymi plastykowymi piórami. Najchętniej – z dębu na całą wieczność, ale znajdź coś tak prostego, więc po staremu będzie leszczyna – dwa lata przy ciągłym moczeniu wytrzyma. Maszt był leszczynowy i w końcu nie wytrzymał, ale moment był nie byle jaki, jeśli uwzględnić, że od pięty masztu do otworu w górnym poszyciu jest jakieś 40 cm, a wolnego masztu do czubka fajki – 2.5 m.

  40. @Tanaka
    6 października o godz. 10:18

    Otóż to właśnie, otóż to!
    jak się słucha generała to się słucha – z drobnymi wyjątkami wariata ……

    Ależ! jakże tak można?!?! O Generale, prezydencie, polityce i Armii Dobrego Imperium?!?!? Tak uwielbianych przez rząd RP i większość obywateli?! Niosących WOLNOŚĆ, DEMOKRACJĘ, STABILIZACJĘ, ipt. reszcie świata?? Polak-patriota pójdzie za to walczyć, w Afganistanie, Iraku i gdzie jeszcze każą, choćby w Rosji, w Chinach……. 😉 😉 😉

  41. pombocek
    6 października o godz. 10:39

    nieco o ćiciach wiem w kwestii wykopywania się. Parę razy ciągnąłem tratwę, wybierając linę okręconą wokół kępy ćcin Trzymają się całkiem mocno i nieruchawą, zaplątaną w ćciny i wodorosty tratwę, dało się wyciągać.
    Dlatego jest powiedziane: ćcino, choć cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję!

  42. Herstoryk
    6 października o godz. 11:08

    Z tą „większością obywateli”, to sprawa nieco zagadkowa. Ale tylko nieco. Albowiem przez cały czas nadwiślańskiego udziału w napaści wojennej na Irak , większość obywateli nie popierała naszego udziału w tejże. Ale jakoś tak cienko nie popierała, bo nie przeszkodziło to w słaniu „naszych chłopców” do ciepłego kraju. Podobno – tak mówią wojskowi – „zdobyli doświadczenie”.
    Ale czy o to właśnie się rozchodziło? Żeby tak sobie pozdobywać?

    No, i miały być lukratywne kontrakty różniaste Od ropy po budowlankę, którą najpierw słusznie pomagaliśmy Amerykanom rozwalać na głowach miejscowych. Miejscowi więc też „zdobyli doświadczenie”. Zatem wszyscy zainteresowani są fachowo doświadczeni.

    Żeby mieć kontrakty, musieliśmy porozwalać. Ale kontrakty rozdawali Amerykanie. W Iraku, który, o ile wiadomo, nie jest Ameryką. Nie posiadam wiadomości, czy w Tajlandii Polska rozdaje kontrakty, ale może Ty jesteś lepiej zorientowany?
    W każdym razie, Amerykanie nam nie rozdali, bo sobie rozdali. Ale nic nie szkodzi, dalej nad Wisłą są sny o rozdanych kontraktach. W celach somnambuicznych Polak lubi rozlewać własną krew, a nawet cudzą.
    Dlatego jest powiedziane: żywią i bronią. Ewentualnie: żywią y bronią. Albo jakoś tak.

    Zachodzi wesołe pytanie: na co się nam doświadczenie przyda? Do kolejnych misji napastniczych jako kundelek Ameryki to pewnie tak. Bo na Rosję to sie nie przyda. Zresztą, prawie wszystkich wyższych oficerów „z doświadczeniem” wywalił z wojska Macierewicz. W związku z tym już prawie nie ma żadnego doświadczenia.

    Należy więc założyć, że skoro za 10 lat bedzie wojna z Chinami, to sobie nasi pojadą znowu pozdobywać jakieś doświadczenie. Zdaje się, że będą bronić Tajwanu. Ewentualnie patrolować nadmorskie miasto Hong-Kong, całkiem tak jak w Afganstanie. Postrzelają w prawo i w lewo i będzie tam zaraz spokój. I będziemy zadowoleni.

  43. Ramschel
    6 października o godz. 11:15

    Rety! To Ty pod domem tak masz? I taka droga do pracy? Wrażenie robi. 🙂

  44. @Tanaka
    Dzieki! Moze nie na progu ale w zasiegu. Takie moje ateistyczne wizje „niesmiertelnosci”

  45. Biskupom należy się słusznie smażenie w piekle za ich łajdactwa. Jeśli to piekło istnieje, wtedy będę miał szansę zakpić z nich w (nieżywe?)oczy. Podoba mi się akcja „kardynał”, mająca na celu pomóc twórcy tęczowej zarazy uzyskanie drogiego kapelusza. O jednego łajdaka więcej przy następnym konklawe.

  46. @

    Stealth po polsku

    Większość polskich powietrznych sił taktycznych
    Jest niewidoczna dla radarów,
    Bowiem z powodów – głównie – technicznych,
    W ogóle nie opuszcza hangarów.

  47. Qba
    6 października o godz. 16:59

    @
    Stealth po polsku

    Większość polskich powietrznych sił taktycznych
    Jest niewidoczna dla radarów,
    Bowiem z powodów – głównie – technicznych,
    W ogóle nie opuszcza hangarów.

    Są to powody więcej niż techniczne
    z wyższej są półki, bowiem satyryczne:
    czego u nas nie ma, tego jest w nadmiarze
    bo tu rzeczywistość jest domeną marzeń:

    Jest Polska Dwumorza
    królestwem przestworza
    Ba, mamy i Trójmorze
    – taki dumny orzeł!

    U nas Duch Święty
    się nad niwą unosi
    i święte słychać pacierze
    małoletniej Zosi

    Tu po kościołach
    żywo deklamują Credo
    mamy więc bezpieczne
    od Putina niebo

    jak przyjdzie pora
    zatrzyma Bóg Słońce
    a my durnia Putina
    wypalim gorącem

    Serca nasze pałają miłości gorącem
    do Boga i Ojczyzny – u nas wszystko wrzące!

    Tą pałą obijem Putina
    nas jego kula się nie ima
    nie wpuścim żadnego tu Kima
    ani muslimskiego ima.
    Imama.

    Lotnictwo niech stoi w hangarze
    bo przewidując rozwój zdarzeń
    na paradzie ma błyszczeć srebrzyście
    gdy ślubujemy Ojczyźnie uroczyście.

  48. bubekró
    6 października o godz. 18:34

    Ciągle ciała kombinacja katolicka: połażę na religię, żeby mieć papier do bierzmowania. Ale już zaczęła działać inna przesłanka: łażenie bez sensu, to ściema, a są ciekawsze rzeczy do roboty.
    Ten i ów z niewolnictwa przechodzi do postniewolnictwa. A nawet niejeden się wyzwala.

  49. Ramschel
    6 października o godz. 12:52

    I bardzo dobrze. I że w zasięgu, też dobrze. Bo weźmy taki Poznań: jak okiem sięgnąć, nic nie widać, ino płaskie.

  50. https://obserwatorpolityczny.pl/kluczem-do-globalnej-rownowagi-jest-rosja-cz-1/
    https://obserwatorpolityczny.pl/kluczem-do-globalnej-rownowagi-jest-rosja-cz-2/
    Polecam te oba bardzo rzeczowe i zgodne z prawdą teksty.
    A tymczasem „Polska jest chora na Rosję”
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4817901/polska-chora-na-rosje
    Książka prof. Bronisława Łagowskiego prezentuje odmienne od przeważających poglądy na stosunki polsko-rosyjskie i politykę wschodnią. Autor od wielu lat uważa ją za błędną i szkodliwą dla polskiej racji stanu. Polityka ta jest generalnie antyrosyjska i niewiele się różni bez względu na to, kto aktualnie w Polsce rządzi. Rządzący i wtórujący im prawicowi publicyści nie widzą różnicy miedzy Związkiem Radzieckim a Rosją, między Breżniewem a Putinem. Są dla nich symbolami tego samego imperium, które zagraża Polsce. Ciągłe straszenie Rosją wywołuje u niemałej części Polaków przekonanie o nadciągającej wojnie.

  51. Optymatyk
    6 października o godz. 19:01

    Krakauer daje wiele bardzo celnych uwag, umie zobaczyć całościowe uwarunkowania o charakterze strategicznym. Mówiąc o Rosyjskim Świecie, nawiązuje do koncepcji rosyjskiej gospodarki-świata, ktora była drugim w Europie centrum cywilizacyjny, obok Zachodu wyrosłego na fundamencie Rzymu.
    Polska się nie znalazla ani tu, ani tam i do dzisiaj się z tym strasznie męczy.

    Do syntezy o charakterze gospodarczym jaką dał krakauer dodam jeszcze, że Rosja właśnie się szykuje do uruchomienia Drogi Północnej, czyli szlaku żeglugowego między Azją rejonu Chiny-Japonia-Korea, wzdłuż swoich północnych brzegów do centrum gospodarczego Europy w rejonie Rotterdamu.
    Szlak ten jest o 6 tysięcy kilometrów krótszy niż szlak przez Kanał Suezki i o 9 tysięcy kilometrów krótszy, jeśli się zakończy np w Biełomorsku. Koleją, lub rozbudowanym Biełomorkanałem, można będzie słać towary przez Rosję do Europy.
    W obu przypadkach Rosja zgarnia gigantyczną wartość dodaną. I już się do tego Rosja bardzo poważnie szykuje Rozbudowuje flotę atomowych lodołamaczy i wysłała na daleką północ pływającą elektrownię atomową. I co bardzo ciekawe, wzięła się za sprzątanie swojej Arktyki ze śmieci jakie pozostały jeszcze z czasów radzieckich.

    Przypomnę też, że Rosja ma bardzo dobrą i skuteczną dyplomację, działającą strategicznie, a nie w horyzoncie błyskawicznych zysków tu i teraz, które często są stratami w długim okresie. Z Chinami są w bliskich relacjach politycznych i gospodarczych od dawna i ma z tego kolejną pulę badzo poważnych korzyści, o których wspomniał krakauer.

    Prof. Łagowski jest jednym z zupełnie nielicznych badaczy zajmujących się na poważnie Rosją i mający o niej duże i realne pojęcie. To zresztą jeden z najmądrzejszych ludzi w Polsce.

    Znany nam otwarty katolik bardzo ciężko przeżywa wszelkie tego rodzaju wiadomości.

  52. : )
    o telewizyjnym krolu propagandy rosyjskiej Wladimirze Solowjowie …”lakej putinoid”

    Соловьёв и Вечерний М.! Иван Ургант о Нашумевшем Хите Бориса Гребенщикова
    https://www.youtube.com/watch?v=e8OZSWsYeLY

  53. Ramschel
    6 października o godz. 11:15
    Thnx Ramschel. Age unlimited Ramschel 🙂 if you love ride life offpist I do.

    @All
    O slowotworstwie, bez pomylek w slowotfurstwie.

    Jedna z najlepszych rzeczy, co na blog LA3 czytalem, bylo nowe spojrzenie Tanaka na problem Akilles Paradox i Zazdrosnica Hera. Oba ukradlem. Zmieniajac lekko, bo nie wszyscy tutejsi oblatani w antycznych tematach. Slowotworstwie. Dlatego Tanaka pacholeciem w kolysce bedac, urwal leb misiu i pan Jesus juz zbliza i puka sa unowoczesnieniem pojec antycznych, wyjsciowych. Ktore po kradziezy mojej (i przerobce) maja pelne zastosowanie w moim otoczeniu.

    W czasie mojej pierwszej wizyty w postPRL, wczesne 2000, zapragnalem zapoznac centrum handlowe Panorama przy ulica Zamieniecka/W. Zaparkowalem auto i zblizylem do wejscia. Na zblizenie do mnie podeszla kobieta mloda, ale dojrzalym wygladzie. Zaoferowala nieograniczona ilosc zblizen i pukanie. Poczulem mnie bosko (jak Jesus). Nie pierwszy, nie ostatni raz. Oferta zblizeniowa, wygorowana absolutnie nie byla. Pukanie rowniez wchodzilo w. Prawdopodobnie, kobieta, nie zdazyla zapoznac jeszcze z paradox Akilles. Na temat zblizania.

    Ile razy Tanaka pisze, juz zbliza, juz zbliza pan Jesus, tyle razy Panoramiczny widok mam na slowotworstwo wspolczesne (z antycznego wywodzone czy obcojezycznego)

    pzdr Seleukos

  54. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/beres-i-burnetko-edelman-by-ryknal-to-dzialajcie-skoro-tak-narzekacie/1jq2qqt
    To politycy sprawujący władzę mają dziś w rękach wszystkie karty.

    Co jest więc największym zagrożeniem dla wysokich notowań PiS-u?

    Bereś: To się zdarzyło niedawno w dwóch wielkich krajach europejskich: we Włoszech i w Grecji. Totalny kryzys. Jesteśmy państwem zależnym od gospodarki niemieckiej, która szczęśliwym trafem od dawna dobrze przędzie, ale to się skończy. Ludzie odwrócą się od władzy, gdy zabraknie pieniędzy w bankomatach, kiedy trzeba będzie ograniczać stanowiska pracy. Ale to wcale nie znaczy, że Polacy wybiorą wtedy coś mądrego. To może pójść w kolejną skrajność.
    ……………….
    ŚWIETNA ROZMOWA , POLECAM.

  55. seleuk|os|
    6 października o godz. 20:41

    I czy w związku z tym, byłbyś rad, gdybym częściej przypominał, że Pan Jezus już się zbliża? bo takim biskupom to należy przypominać, że ich szef się zbliża. Niektórzy, dzięki temu, stają się jacyś tacy nieco znośniejsi. Co prawda tylko na chwileczkę (zapomnienia), ale to już coś.

  56. @seleuk|os|
    Dzieki za appreciation. Mam dalej kilka rzeczy do zrobienia na moim bucketlist (ostatnia z nich to nakopanie panu bogu do dupy).

  57. Tanaka
    6 października o godz. 21:47
    Absoltnie tak Tanaka 😀

    Ramschel
    6 października o godz. 21:50
    Takie oczekiwanie nie mam, czy podobne, bobym w pustke trafil. Zachwial rownowage. Sam siebie kopnac nie widze celu (pupki) 🙂 Chyba z lustrem. Ja uwazam, w zasadzie, mam jedna rzecz zrobic. Reszte zrobilem. Kiedys pisalem tu.

    pzdr Seleuk

  58. A ja dziś poza polityką.
    Chodzę na te różne linki i oglądam przy okazji te różne gęby. Dlaczego panowie są niedogoleni? Ja rozumiem, że moda taka i dziarski młody samiec niedogolony seksem promieniuje, ale stary cap???? Toż on wygląda jakby ze stogu po przepiciu wylazł. Czy naprawdę starsi panowie nie mają luster i samokrytycyzmu?

  59. Ewa-Joanna
    6 października o godz. 23:29

    Co my tu bedziemy o przepitych ze stoga capach?
    Dajmy na to, mnie: golę się bardzo ślicznie. Pamiętam jak dziś, że mamusia mówiła: synku, jak włazisz do stoga, to się najpierw porządnie ogol.
    Bo niektore panie to nie lubią wąsisk. Albo nawet brody, zwłaszcza takiej w zupie maczanej albo golonce. No, ale są takie co lubią.
    Co robić, co robić? – pytał taki jeden w jakimś filmie. To może wleźć do stoga i nie wychodzić? Jak się ma takie wąsiska? I glowa wawelska?

  60. @Tanaka
    6 października o godz. 23:44
    Tu nie chodzi o wąsy czy brodę, ale o zarost tzw. przedwczorajszy świadczący o niechlujstwie. Kłujący i obrzydliwy estetycznie.

  61. 2Tanaka
    6 października o godz. 23:44
    Już nie będę o Terleckiego wyciągać, ale tych dwóch z linku Optymatyka?

  62. @ Tanaka
    6 października o godz. 12:36

    Z tą „większością obywateli”, to sprawa nieco zagadkowa. Ale tylko nieco. Albowiem przez cały czas nadwiślańskiego udziału w napaści wojennej na Irak , większość obywateli nie popierała naszego udziału w tejże….

    @Optymatyk
    6 października o godz. 19:01

    A tymczasem „Polska jest chora na Rosję”

    Niepopieranie udziału w awanturze w Iraku czy Afganistanie nie ma wpływu na ogólną ocenę roli i znaczenia USA.

    Wedle sondaży Pew Research Polska znacząco wyróżnia się w dwóch kwestiach:
    1. nie uznawania USA za zagrożenie dla kraju (w czym wyprzedza ją tylko syjonistyczna kolonia w Palestynie) – https://www.pewresearch.org/fact-tank/2019/02/14/more-people-around-the-world-see-u-s-power-and-influence-as-a-major-threat-to-their-country/

    2. uznawania Rosji za największe zagrożenie dla kraju, w czym jest światowym ewenementem – https://www.pewresearch.org/global/2019/02/10/climate-change-still-seen-as-the-top-global-threat-but-cyberattacks-a-rising-concern/#changing-threats-in-a-changing-world

  63. @

    Wspomniałem tu kiedyś o teorii upadku złożonych społeczeczeństw prof. Josheph’a Tainter’a. Napotoczyłem się właśnie na artykuł na ten temat, http://progg.eu/naturalne-prawa-upadku/

    Jeśli teoria sprawdzi się na naszym zglobalizowanym społeczeństwie, usmaży się ono w piekle własnego wyrobu.

    W nie na temat temacie zarostu – brodę i wąsy mam odkąd mi wyrosły, z wyjątkiem roku w wojsku i podróży poślubnej do Bułgarii, kiedy mi kazali na granicy tranzytowego paranoicznego Sojuza zgolić (w dowodzie miałem zdjęcie bez). Jestem zbyt leniwy by golić się codziennie. Żona nie ma nic przeciw, ba, lubi…..

  64. @ Optymatyk
    6 października o godz. 19:01

    https://obserwatorpolityczny.pl/kluczem-do-globalnej-rownowagi-jest-rosja-cz-1/
    https://obserwatorpolityczny.pl/kluczem-do-globalnej-rownowagi-jest-rosja-cz-2/
    Polecam te oba bardzo rzeczowe i zgodne z prawdą teksty.

    Pozwolę się nie zgodzić. Artykuły są po mojemu prostackie, powierzchowne i napisane infantylnym językiem.

    Mocno rażą:
    – pominięcie dekadencji i korupcji amerykańskiej (zachodniej) polityki i mydlanej bańkowości zachodnich gospodarek i finansów.
    – demonizowanie Chin.
    – nonsensowne nazywanie węgla „tanią energią” i uznawanie energetyki jądrowej za neutralną dla środowiska.

  65. 2. uznawania Rosji za największe zagrożenie dla kraju, w czym jest światowym ewenementem –

    Nie „światowym” tylko wyjątkowym na tle przytoczonej grupy krajów.
    Pyt.: Pokaż na tej liście kraje – sąsiadów Rosji.

    1. nie uznawania USA za zagrożenie dla kraju (w czym wyprzedza ją tylko syjonistyczna kolonia w Palestynie)
    Ja na tym (i na innych blogach polityka.pl) już kilkukrotnie wypisywałem listę powodów, dla których akurat Polska i Polacy powinni być wdzięczni USA i Amerykanom. Kurcze, muszę wreszcie wrzucić tę listę do jakiegoś wyróżnionego foldera aby mieć ją na podorędziu gdy ktoś po raz kolejny, taj jak ty, „zapomni”.

    A co do syjonistycznej kolonii. Z jednej strony jestem zdania, że dzisiejszy Izrael to państwo apartheidu i że żydowskie teorie narodu wybranego są tak samo szkodliwe jak każdy inny religijny fanatyzm. I że zapominanie o żydowskim gorącym zaangażowaniu w tworzenie ideologii komunizmu i w praktyczną, jakże tragiczną realizację tych pomysłów jest fałszowaniem historii świata. Takim samym jak zaprzeczanie Holokaustowi.
    Ale z drugiej strony Żydzi maja prawo do swojego państwa. Tak samo jak Polacy, Kurdowie, Palestyńczycy, itd. Tragedią jest to, że końcowym skutkiem jest rozpychanie się łokciami jednego plemienia między sąsiednimi plemionami. „Na obecnym etapie” historii Żydzi odnoszą wielkie sukcesy, w sensie potęgi Izraela i potęgi lobby izraelskiego w USA. Zazdroszczenie im tego jest zrozumiałe, bo zazdrość jest zrozumiałym uczuciem. Ale w sumie historia każdego narodu jest podobna, czyli jest historią rozpychania się łokciami. Nikt chyba nie zazdrości Żydom ich Holokaustu, a on się przeciez wydarzył i był/jest częścią ich historii. Nikt im nie zazdrości pogromów, tak jak nikt nie zazdrości pogromów tureckim Ormianom.
    Gatunek ludzki byłby lepszy bez wojen, bez rozpychania się ludzkich plemion łokciami. Ale czy to jest możliwe? Jeżeli nie jest, jeżeli zgadzamy się, że jest zakodowane w ludzkiej naturze, to jak możemy potępiać plemiona szczególnie zwycięskie?

    Tutaj wielokrotnie kpiliśmy z polskiej tradycji do świętowania militarnych klęsk i moralnych zwycięstw. Skoro kpiliśmy, to sygnalizowaliśmy, że wolimy militarne zwycięstwa. Czy tylko zwycięstwa osiągnięte „czysto”? W dżentelmeński sposób? Co to znaczy? Podejrzewam, że gdyby było nam dane odniesienie jakiejś wielkiej wiktorii nad Rosja czy Niemcami to po takiej wojnie troszczylibyśmy się o jej „dżentelmeńskośc” tyle, co o zeszłoroczny śnieg. A zatem dziesiejsze płaki nad zbrodniczością izraelskich metod sa trochę hipokryzją…

  66. @Herstoryk
    7 października o godz. 2:34
    Oj, broda i wąsy to coś innego niż niedogolony, drapiący podstarzały cap! 🙂

  67. powyższe było do @Herstoryk 7 października o godz. 2:23

  68. Wojna USA z Chinami.

    Załóżmy, że @Tanaka razem z @Herstorykiem są konsulami amerykańskiej republiki. Są, razem ze swoimi rodzinami, Amerykanami i cieszy ich ekonomiczna, naukowa, finansowa, militarna i terytorialna potęga USA. Cieszy ich niezwykle atrakcyjna dla reszty świata „miękka” potęga amerykańskiej kultury, siła przyciagania, atrakcyjność amerykańskiego stylu życia.

    Stopniowo, w postaci unowocześniających się szybko Chin, Ameryce wyrasta konkurent.

    Ciekaw jestem co z tym fantem zrobiliby konsulowie @Tanaka i @Herstoryk?

    Nic?
    Biernie przyglądaliby się tylko rosnącym wpływom Chin na świecie? Ekonomicznym, politycznym, itd.
    Stopniowemu wykupywaniu przez Chińczyków najatrakcyjniejszych firm, nieruchomości, ( w tym portów, lotnisk,) terenów, ogólnie ziemi, zabytków, itp.
    Rosnącej, az do uzyskania przewagi nad USA, potędze chińskiej nauki i techniki?
    A co za tym idzie, rosnącej, aż do uzyskania przewagi nad USA, potędze armii chińskiej?
    Stopniowemu przechodzeniu na strone Chin kolejnych państw, byłych sojuszników USA?
    Zakładaniu chińskich baz wojskowych coraz bliżej granic USA?

    Jakie byłby decyze naszych konsulów?

    Bierność czy podejmowanie prób stawiania oporu, powstrzymywania i opóźniania Chin, prób przedłużenia okresu dominacji ich rodzinnego, ukochanego USA?

  69. Rosja…
    …najbardziej chyba zmarnowane bogactwa naturalne na świecie.

    Moim zdaniem to wielka niesprawiedliwość, że w dziedzinie ustalania zasad, zgodnie z którymi jakieś państwo administruje danym terytorium panowała historycznie totalna loteria.

    O ileż lepiej wyglądałby dzisiaj świat, gdyby dzisiejszym Rosjanom dostało się terytorium Norwegii a dzisiejszym Norwegom terytorium Rosji.

    3 mln Mongołów ma półtora miliona kilometrów kwadratowych. 2 osoby na kilometr kwadratowy. No ale w Ułan Bator mieszka 1/3 ludności, a w 10 miastach w sumie 1.5 mln, czyli na resztę kraju wypada 1 osoba na km^2.

    Na 1 km^2 Holandii mieszka 400 osób. I jeszcze muszą sobie te kilometry metr po metrze wyrywać morzu.

    Niektórzy maja nieziemsko bogate złoża surowców naturalnych a inni ich nie mają. Gdzie tu sens? Gdzie tu sprawiedliwość tzw. „dziejów”?

    Niby z jakiej racji jedne państwa i jedne plemiona wygrały (potencjanie, patrz Wenezuela), los na loterii a inne miały pecha?

  70. Rosjanie sprzątaja Arktykę…
    …czy zaczną od wyciagnięcia z dna potopionych atomowych okrętów podwodnych?

  71. Podobno – tak mówią wojskowi – „zdobyli doświadczenie”.
    Ale czy o to właśnie się rozchodziło? Żeby tak sobie pozdobywać?

    Dokładnie o to. Cyniczne, wręcz amoralne, ale jedyne skuteczne. Polacy wykorzystali cudzą wojnę w roli poligonu do trenowania swoich żolnierzy. Aby sie ostrzelali i sprawdzili swój sprzęt, swoje procedury i cały „system wojska” w warunkach dużo realniejszych niż na zwykłym poligonie. Aczkolwiek oczywiście mało przypominających przyszły konflikt z armią Rosji. No cóż, jak się nie ma takiej wojny jaką się chce, to się lubi taką wojne, jaka jest chwilowo dostępna.

  72. Na Ukrainie od wielu lat przebywają polscy obserwatorzy. Nie wiem czy są to wyłącznie wojskowi, ale chyba tak. No i podglądają, jak wojują „zielone ludziki”.

  73. Wesołek pusty w środku nie pochwalił się tym, czym USA zasłużyły na zaufanie Rosji
    @Tanaka, lepiej zapytaj się tych Rosjan, którzy swoje zaufanie do Rosji wyrazili swoimi własnymi, emigrujac z Rosji do USA. Sugeruję posłużenie się takim narzedziem jak wyszukiwarka Google, firmy założonej m.in. przez jednego z nich, Sergey’a Brina.

    Mnie ta wyszukiwarka podsunęła poniższą stronę:

    https://en.wikipedia.org/wiki/Russian_Americans

  74. miało być: swoimi własnymi nogami

  75. Ewa-Joanna
    6 października o godz. 23:52

    Z tymi dwoma to widać jak jest, co najmniej w części. Z przystojnością samodzielną to oni mają pewne trudności. W dodatku je samodzielnie zwiększyli. W związku z tym zastosowali sztuczkę maskującą, z tym zarostem. Jeśi nie jest to ich niechlujstwo, to pewne nawet świadomy zabieg.
    Są twarze którym się wygląd poprawia z zarostem. Jacyś tacy poważniejsi na wyglądzie się robią, co ma sugerować, że i na rozumie. Tym zawodnikom może by się bardziej poprawił, gdyby mieli coś regularnego i zdefiniowanego, ale może uznali, że szczecina to dowód na bycie facetem w słusznym typie macho?

  76. Herstoryk
    7 października o godz. 2:51

    Herstoryku, tekst jest przecież bardzo syntetyczny, więc nie może się rozwodzić nad detalami Rozważania o bańkowości lub niebańkowości zachodniej gospodarki są zasadne i to bardzo, ale nie w takim tekście.

    Czy Chiny są lub będą agresywne w najbliższym czasie? Nie wiem nie mam własnej odpowiedzi. Znana dotąd historia Chin nie wskazuje na jej globalnie agresywne zamiary. USA uznają je już za agresywne, bo w swoim rejonie robi rożne rzeczy, które sobie mocą hegemona zastrzegają sami Amerykanie.
    Chińczycy się kręcą w pobliżu Filipin i Wietnamu, oraz mają sporne mikrowyspy z Japonią. W takim razie dobrze jest sobie przypomnieć, co USA robiły w Filipinach, co miały do Wietnamu i Japonii oraz całej reszty globu.
    Krótko mówiąc: kto tu właściwie jest jaki i co ma za uszami.

    Z drugiej strony, Chińczycy dokonują finansowej i gospodarczej ekspansji, zwłaszcza w Afryce ale też znacznej części Azji i Ameryki Pd, co polega w sporej mierze na uzależnianiu lokalnych gospodarek i rządów od siebie.
    Wreszcie jest pytanie o to, co zrobią Chiny w perspektywie, gdy cały czas rosną w różnych dziedzinach i coś z tym wzrostem muszą zrobić.

    Węgiel jest tanią energią tylko pozornie, ze znanych już powodów. Wspomniałem świeżo, że co roku w związku z samym wydobyciem, transportem i zużyciem węgla w przemysłowej produkcji elektryczności, ginie w wypadkach około 200 osób. Nie licząc rannych. Od czasu Czarnobyla zgineło z tego powodu w Polsce ok 6600 ludzi. Tylko w Polsce. Nie sądzę, żeby w gospodarce np. Ukrainy, działo się pod tym wzglęem lepiej, a raczej dzieje się gorzej, ze znanych powodów, więc pomożyć ten wynik dwukrotnie będzie działaniem ostrożnym w rachunku. Białoruś chyba nie ma własnego węgla, ale ma transport i elektrownie, więc zmniejszmy ten wynik dwa razy z hakiem, będzie ok. 3000 śmiertelnych wypadków od czasu Czarnobyla.
    Pomijam inne, mniejsze państwa, które też się do rachunku dokładają.
    Razem, od czasu Czarnobyla, tylko w państwach bezpośrednio bliskich , zgineło jakieś 16000 ludzi, licząc bardzo zachowawczo. I co roku giną dalej. jak to się ma do samego Czarnobyla?

    Ile jest ofiar używania węgla w gospodarce globalnej, a ile z powodu atomu? Tego nie podejmuję się liczyć, może jednak są odpowiednie dane np w komisji w Wiedniu.
    Atom jest czymś innym niż węgiel.

  77. zza kałuży
    7 października o godz. 4:58

    Zzakałużku, ale czemu chcesz być dziecinnie złośliwy i myślowo niepoważny?
    Nie podoba Ci się, że zaczęli sprzątać? Nie mieli na to wcześniej środków, co powinieneś wiedzieć: za Jelcyna państwo im się rozlazło tak, że ledwo przeżylo, a ludzie nie dostawali emerytyr i rent, zaś niewywaleni z roboty pracownicy mogli sobie wynagrodzenie odebrać w naturze. jak ktoś pracował w hucie szkła, mógł sobie wziąć do domu tonę masy szklanej i ją wsadzić do garnka, posolić i wtranżolić.

    Mają od razu zaczynać od najtrudniejszego i najkosztowniejszego? Jesteś zorientowany w niektorych sprawach technicznych, to powinieneś wiedzieć, że w takiej sprawie bardzo jest prawdopodobne, że trzeba długo głowy wysilać, żeby opracować odpowiednio bezpieczny proces technologiczny, a po drodze zrobić może wiele wynalazków i przygotować ogromne zaplecze do składowania i utylizacji tego co wydobędą. To trwa i kosztuje.

  78. @Tanaka 7 października o godz. 8:47
    a po drodze zrobić może wiele wynalazków i przygotować ogromne zaplecze do składowania i utylizacji tego co wydobędą. To trwa i kosztuje.
    Najwiekszy wynalazek jaki oni muszą zrobić to, zresztą podobnie jak w Polsce, leży w głowie. U nich nazywa się „wieczny bardak”. Tyle tylko, że ich, rosyjski bardak może mieć miliony razy większe konsekwencje od polskiego wirtschaftu.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/K-159

    W śledztwie ujawniono szereg zaniedbań – pontony były nieszczelne, bo pochodziły z lat 40., a robotnicy zamocowali je do przerdzewiałych części okrętu, okręt nabrał wody i nie nadawał się do holowania – w szczególności z ludźmi na pokładzie[2][3]. Początkowo Rosjanie chcieli wydobyć wrak i powrócili do tego pomysłu w 2012 roku[7] oraz 2017 roku, gdy obiecali realizację tego zadania w ciągu 5 lat[8].

  79. w tej chwili w halo.radio „idzie” rozmowa R. Kurkiewicza z Galopującym Majorem
    reklama i zmiana tematu

  80. A forsę na pospawanie nowych uchwytów i na nowe pontony mieli, bo im ją dano w prezencie. Tyle tylko, ze zamiast wynająć jakąś skandynawską firmę ratownictwa okrętowego i tej firmie uczciwie zapłacić, zresztą głównie skandynawskimi pieniędzmi, to u Ruskich ktoś musiał pewnie wziąć sobie kilka (-naście?, -dziesiąt?, -set?) milionów do kieszeni na drobne wydatki.
    Zresztą co za dureń dał im jakąkolwiek forsę do ręki?!
    Jak to jednak zachodni człowiek niczego się nie uczy na temat rosyjskiego czełowieka.
    Było obiecac i dostarczyć Rosjanom wszystko w takiej postaci, aby niczego nie udało się ukraść. Zlecać tylko swoim firmom i płacić im w taki sposób, aby forsa nigdy nie widziała rosyjskiego banku.

  81. Autor text zalinkowany przez Optymatyk pisze/analizuje. Zdanie „Ostatnią oazą wolności i praw człowieka na świecie pozostaje Federacja Rosyjska” wyklucza dowolna mozliwosc rozmowy na temat text. Jak dekadent (chyba) co jestem i calkowicie pozbawiony praw osobnik to pisze. Rowniez niedoinformowany oczywiscie (jak praw pozbawiony) 🙄

    „Szczesc jesusmaryjka krajom w ktorym tacy analitycy publikuja (i chlopom polskim)”…

    zyczy Seleukos

  82. Jezeli chodzi o „wlasnosc” Arktyki przez „radzieckiego/rosyjskiego czlowieka” cos moze byc w tym. I szlakow morskich, z tamtad do tamtad. Na Wyspach FraniaJosefa (cysorza z baczkami) jest najwieksze sklad materialow budowlanych swiata. Wszystkie z uranu wzbogaconego, co ma czas taki rozpadu, ze najstarsi ludzie… I wcale wydobywac nie trzeba. Ten czasoodporny material, na powierzchni lezy. Z tego materialu, czlowiek ros/radz zbuduje Stolice Arktyki, ktora nigdy nie rozpadnie. Na poludniowej wyspie. W rozsadnym czasie ktora nie rozpadnie. Znaczy kosztow nie bedzie na remonty. Jest rowniez pewne, taka metropolia, nigdy problemu miec nie moze, ze starzeniem spoleczenstw. Tam sami mlodzi, nad hajtek i transport (z tamtad do tamtad) pracowac beda.

    pa narazie, Seleuk

  83. zza kałuży
    7 października o godz. 9:02

    widze, że się coraz bardziej rozkręcasz.

  84. Zapomnialem napisac i plutonu, co tez rownie nierozpadowy mat bud. Ale juz musze leciec S.

  85. Lunczyk moj (golabki kaszano/miesne grzeje) to wsrod analitykow ciszy…

    wzmiankuje o innej czesci „wlasnej” Arktyki, „czlowieka radz/ros”. Tez na morskich szlakach lezy, z tamtad do tamtad. Ma najwiekszy port swiata, atomowych podwodnych, i innych rzeczy. Same atomowe. Znaczy infrastruktura jest. Mniej materialu budowlanego, ale w beczkach zelaznych nie lezy, co u Frania z baczkami rdzewieja, tylko cumowany mat. Znaczy lepiej opakowany. Cieplo wydaje, nizsze koszt grzania infrastruktury, poza inne co wydaje. Link nprzyklad, bo nie chce pisac, bo plyta piszczy.
    https://www.globalsecurity.org/wmd/library/news/russia/1997/drsov04021997000220.htm

    Znaczy chlopaki, co w mrozie, stamtad do tamtad beda plywac, z towarami beda, moga przestac w rece chuchac. Stanac dla ogrzania, u przyjemnej nowoziemianki goracej juz. Chwilkowo.

    z dekadenckim pzdr Seleuk, do analitykow

  86. @Ewa-Joanna

    Bardzoś mnie tą oceną i odbiorem zarostu zmartwiła. Noszę taki od czasów zaraz po maturze nieustająco. Na co mie teraz przyszło na stare dziadowskie lata? Krytyka mnie spotkała. Że z siwą brodą paraduję i wystawiam się na zarzut niechlujstwa. Jak, nie przymierzając, profesor z Krakowa. I co ja mam teraz, biedny mały żuczek zrobić? Pochlastać się przy goleniu?

  87. PS

    I Ty, Tanako, też?

  88. @Tanaka
    7 października o godz. 8:38

    Rozważania o bańkowości lub niebańkowości zachodniej gospodarki są zasadne i to bardzo, ale nie w takim tekście.

    Moim zdaniem zasadne są. Bo do prowadzenia polityki (czyli m.in. zastraszania i wojen) są potrzebne wg. przysłowia 3 rzeczy
    1. pieniądze, 2. pieniądze, 3. pieniądze.
    A bańka mydlana fiducjarnego pieniądza to nie żadne aktywa. Tymczasem Chiny mają przemysł, wielkie rezerwy walut, gromadzą złoto, kupują wartościowe nieruchomości gdzie popadnie.

    Czy Chiny są lub będą agresywne w najbliższym czasie? Nie wiem nie mam własnej odpowiedzi. Znana dotąd historia Chin nie wskazuje na jej globalnie agresywne zamiary.

    Jeszcze nie dziś, o ile nie zastaną drastycznie zagrożone. Nowożytne imperia mają cykl rozwojowy, od produkcji i handlu, poprzez hegemonię militarną, prowadzącą do rozdęcia i przeciążenia ww. hegemonią i ostatecznie schyłku/upadku. Chiny są na razie jeszcze w stadium pierwszym, USA wchodzą już w ostatnie.

    USA uznają je już za agresywne, bo w swoim rejonie robi rożne rzeczy, które sobie mocą hegemona zastrzegają sami Amerykanie.

    Amerykanie w swym stadium schyłkowym są wyjątkowo wrażliwi i skłonni do drastycznie przesadnych kroków wobec wszystkiego co może być uznane za opór przeciw ich kruszącej się hegemonii. To, że Polska z takim zapałem ich w tym popiera może być bardzo kosztowne na dłuższą metę!

    Węgiel jest tanią energią tylko pozornie, ze znanych już powodów. Wspomniałem świeżo, że co roku w związku z samym wydobyciem, transportem i zużyciem węgla w przemysłowej produkcji elektryczności, ginie w wypadkach około 200 osób.
    ……..
    Atom jest czymś innym niż węgiel.

    Miałem na myśli coś innego, a mianowicie finansowe koszty wydobycia, transportu, składowania i spalania, z dodatkiem kosztów ludzkich. Nafta i gaz są o wiele tańsze.
    No jest, ale po wliczeniu wszystkich kosztów – finansowych, bezpieczeństwa i ekologicznych, jest wbrew pozorom bardzo drogi, pod każdym względem.

    @Tanaka
    7 października o godz. 9:55

    Jakoś mi się z pustą beczką kojarzy……

  89. Herstoryk
    7 października o godz. 11:14

    Tanaka:
    „Rozważania o bańkowości lub niebańkowości zachodniej gospodarki są zasadne i to bardzo, ale nie w takim tekście.”

    Moim zdaniem zasadne są. Bo do prowadzenia polityki (czyli m.in. zastraszania i wojen) są potrzebne wg. przysłowia 3 rzeczy
    – 1. pieniądze, 2. pieniądze, 3. pieniądze.
    A bańka mydlana fiducjarnego pieniądza to nie żadne aktywa. Tymczasem Chiny mają przemysł, wielkie rezerwy walut, gromadzą złoto, kupują wartościowe nieruchomości gdzie popadnie.

    Toteż się zgadzamy, przy czym wcześniej odniosłem się do tego, czy jest sens zarzucać autorowi krótkiego i syntetycznego tekstu, że nie włączył do niego rozważań na ten właśnie temat.

    „Atom jest czymś innym niż węgiel.”

    Miałem na myśli coś innego, a mianowicie finansowe koszty wydobycia, transportu, składowania i spalania, z dodatkiem kosztów ludzkich. Nafta i gaz są o wiele tańsze.
    No jest, ale po wliczeniu wszystkich kosztów – finansowych, bezpieczeństwa i ekologicznych, jest wbrew pozorom bardzo drogi, pod każdym względem.

    Podałem koszty życia ludzkiego, w samej tylko Polsce, związane z węglem w użytku zawodowym. A więc bez innej dużej części – użytku niezawodowego, czyli na przykład węgla w gospodarstwach domowych czy innych podobnych Tam też są wypadki i ofiary śmiertelne. Czytałem o tym kiedyś w danych badawczych.
    Atom może być niebezpieczny, ale to niebezpieczeństwo jest ulokowane w niewielu punktach, a środki ostrożności wobec atomu są na wyższym poziomie niż wobec węgla. Nie kojarzę żadnych poważnych katastrof związanych z atomem np. w czasie transportu z miejsca wzbogacania do miejsca pracy. Oczywiście, jest problem składowania. Jak można go przeliczyć na zagrożenie klimatu, nie wiem dokładnie, natomiast jak zagraża mu gospodarka węglowa, wiadomo dosyć dobrze: fatalnie.
    Głównym problemem z atomem okazuje się nie tyle jego istnienie i standardowe użycie, ale coś innego. Fukushima potwierdza, że czynnikiem ryzyka okazała się zła lokalizacja elektrowni, zagrożonej falą oceaniczną. Poważny bląd na etapie projektu, niezwiązany z atomem, a planowaniem przestrzennym. W przypadku Czarnobyla był to katastrofalny błąd ludzki, przeciw ktoremu reaktor nie był zabezpieczony. Poźniejsze typy reaktorów takie zabezpieczenia mają, choć być może nie są one absolutne. Bo też nic nie jest absolutne.

    Gaz i ropa są tańsze i efektywniejsze, przy czym gaz (ziemny, ze złóż komorowych) mniej zagraża środowisku niż ropa. Ale są to źródła nieodnawialne.
    Coś mieć trzeba, chociaż należałoby zmniejszyć konsumpcję ilościową, czyli rozrzutność, ale to się bardzo kłóci z kapitalizmem, który nie stoi na samoograniczaniu, ale właśnie rozdymaniu konsumpcji.

  90. Herstoryk
    7 października o godz. 11:24

    😀

  91. @@paradox57, Herstoryk i Tanaka też, a co?

    No żesz bronicie przede mną tych swoich wąsów i bród jak niepodległości a przecież ja nie o tym! Nie o wąsach i nie o brodach ale o nieogolonych przedwczorajszych mordach, które wyglądają jakby kirpicza (nareszcie wiem co to kirpicz! Całe lata myślałam, że to coś innego:) ) prosiły.
    To pięknie proszę sobie ze mnie podsmiechujków nie czynić. 🙂

  92. nareszcie wiem co to kirpicz!
    to napisz tu, bo w googlu nie mogę znaleźć.?

  93. @lecher
    7 października o godz. 14:30
    Cegła po rusku. 🙂
    Mnie się ten kirpicz wziął z piosenki Kagda ja był malcziszkoj – spiewało się na rajdach i popijawach – i tam była fraza ” jak ciociu Akulinu zaprawić kirpiczom” i ponieważ u mnie z rosyjskim bardzo kiepsko, to ten kirpicz objawił mi się jako coś bardzo straszliwego.

  94. @Ewa-Joanna
    7 października o godz. 15:09

    Też to śpiewałem w czasach studenckich, ale wtedy już wiedziałem. Natomiast jako dziecko usłyszałem jednego kresowiaka, który mówiąc o kimś (chyba niesłychanie bezczelnym) rzucił z ukraińska: A morda jego kirpicza prosytsia 🙄
    Długo bardzo się zastanawiałem, co to może znaczyć.

    A kilka lat temu, w audycji radia szwajcarskiego o Rosji, inkrustowanej rosyjską muzyką i piosenkami, usłyszałem „Kogda ja był malcziszkoj” chyba w najwulgarniejszej możliwej wersji 😯
    Na szczęście nikt ze słuchaczy nie zrozumiał, bo protestów żadnych nie było.

  95. @Ewa-Joanna 15:09

    Ładnie się bawisz. Aż mi się przypomniało. W młodych latach, jak w szkole był obowiązek nosić się krótko we fryzurze, była taka zabawa. Świeżo ostrzyżonemu delikwentowi przeciągało się pod włos kawałkiem pumeksu. Straszne. A teraz Ty chciałabyś cegłą.
    Ja od długiego już czasu nie wychodzę poza dwutygodniowy zarost. Zazwyczaj ograniczam się do tygodniowego. Nie wygląda najgorzej. Mimo że siwy z resztkami rudego.

  96. i tu ktoś może pociągnie temat mężczyzn zmuszanych „podstępnie i zdradziecko” przez kobiety do golenia się, co może skutkować licznymi obrażeniami, a może i chorobami…,

    tym biednym prześladowanym rodem memskim…

  97. i dodam po pijaku, to biskupi – księża, są chyba najbardziej gładko ogolonymi memżczyznami w Polszcze, jak Jędraszewski, Gądecki…

  98. ja znam ciociu Nadziu od kirpicza

  99. i jeszcze link
    doświadczony dziennikarz nie poradził sobie z/przedstawicielem przyszłej władzy/
    https://www.youtube.com/watch?v=Wfy71Zkwnks

  100. A to mi się trafiła gratka, przeczytajcie słowa naj……. świata.
    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/trump-ostrzega-turcje-ws-syrii-nie-zawaham-sie-zniszczyc-waszej-gospodarki/xq8f18z

    „”Jak już wcześniej wyraźnie mówiłem i tylko dla przypomnienia, jeśli Turcja zrobi coś, co ja, w mojej wielkiej i niezrównanej mądrości, uważam za przekraczające granice, całkowicie zniszczę i unicestwię gospodarkę Turcji (jak już to zrobiłem!). Turcy muszą, wraz z Europą, zająć się pojmanymi bojownikami Państwa Islamskiego i ich rodzin. USA zrobiły dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby oczekiwać, włącznie z przejęciem 100 proc. (terenu – red.) kalifatu ISIS. Przyszedł czas na innych w regionie, niektórych bardzo bogatych, by bronić własnego terytorium” – napisał Trump na Twitterze.”

    Krynico mądrości, prowadź!

  101. Ewa-Joanna
    7 października o godz. 14:23

    Aczkolwiek to ja w ogóle nie bronię tych moich wąsów, albowiem jestem nieposiadacz. I brodonieposiadacz też jestem. Jedyny brodoposiadacz w zasięgu mojego wzroku, to pies. Ale nie mam śmiałości żądać, żeby się golił.

  102. parafianin
    7 października o godz. 20:38

    i dodam po pijaku, to biskupi – księża, są chyba najbardziej gładko ogolonymi memżczyznami w Polszcze, jak Jędraszewski, Gądecki…

    Myślisz, że oni golą też części niesforne?
    Jako że większość z nich to sodomici, byłoby to całkiem prawdopodobne.

  103. Optymatyk
    7 października o godz. 21:58

    Skoro inż trump tak orzekł: „USA zrobiły dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby oczekiwać, włącznie z przejęciem 100 proc. (terenu – red.) kalifatu ISIS.”, to znaczy, że orzekł, że USA ukradły Syrii wielki kawał Syrii. Na mocy, pardą, czego? Bo, że na mocy jajca, to jasne. A na mocy jakiegoś prawa międzynarodowego może? Bo jedynie władną do orzekania w takich sprawach jest ONZ, a ściślej – RB.
    ISIS, w jakiejś połowie, rozłożył się w Syrii, a w drugiej – w Iraku. Zaś USA, rozwalając Irak, stały się twórcą warunków do pojawienia się ISIS.

  104. @Tanaka
    7 października o godz. 22:21
    Na mocy PRZEMOCY!
    Przemoc to naczelna zasada wprowadzania demokracji przez to państwo. I co ciekawe, nigdzie im się to nie udało. Ale co zarobili, to zarobili. Biznes is business.

  105. Optymatyk
    7 października o godz. 21:58
    Mój komentarz
    Coraz więcej wskazuje na to, że jest człowiek zaburzony, czyli jak na wymagania stanowiska, które piastuje jest nierychtyczny, a tym samym niebezpieczny dla USA i świata.
    Pzdr, TJ

  106. @Optymatyk
    7 października o godz. 21:58
    No to i wąsy z brodami opadły na taką wiadomość. Najpierw myślałam, że to hoax, ale chyba prawda. On rzeczywiście jest chory.
    Ale podoba się wyborcom i pewnie go wybiorą 🙂

  107. Kolejny NEWS

    https://www.money.pl/gospodarka/thomas-piketty-wydal-nowa-ksiazke-jego-tezy-nie-wszystkim-sie-spodobaja-6423790018775169a.html
    „Kapitał i ideologia” to licząca dokładnie 1232 strony kontynuacja pierwszej z głośnych książek francuskiego ekonomisty, czyli „Kapitału w XXI wieku” sprzedanej na całym świecie w ponad 2,5 mln egzemplarzy przetłumaczonej na 40 języków.

    „Kapitał w XXI wieku” doprowadził do tego, że do przemówień polityków i dyskursu publicznego trafił problem nierówności ekonomicznej.(…)
    Najnowsza książka również dotyka problemu nierówności, choć autor od razu serwuje rozwiązanie problemu. – Nadszedł czas, w którym trzeba odejść świętości własności prywatnej i zostawić za sobą kapitalizm – wyjaśnił w rozmowie z francuskim magazynem „L’Obs” Piketty, który ze względu na swoje poglądy dorobił się wśród krytyków określenia „nowy Karol Marks”.
    A to dopiero początek radykalnych propozycji – Piketty proponuje zablokowania możliwości posiadania przez jedną osobę więcej niż 10 proc. głosów w spółce. Nawet jeśli jest jej właścicielem.
    Kolejnym z pomysłów, który z pewnością nie spodoba się wielkiemu biznesowi jest opodatkowanie majątku. Propozycja Piketty’ego to progresja od 0,1 proc. dla najbiedniejszych do 90 proc. dla najzamożniejszych.
    Kluczową konkluzją jest odrzucenie postrzegania nierówności między ludźmi jako naturalnego stanu rzeczy wynikającego z porządku natury czy zmian technologicznych.
    …………………………..
    No to szykuje nam się, albo globalna wojna co zakończy żywot „homo głupiens” na tym globie, albo realizacja jego zaleceń.
    Nad Potomakiem zasiada ekipa na czele której stoi ten, który nigdy się na takie dictum nie zgodzi, więc…… wojna. Kto rozbroi tykającą bombę za „Wielką Wodą” jaką są Stany Zadłużone Ameryki ?
    Cała nadzieja w Chinach wespół z Rosją, tak, tak, albo adios caudio.

  108. A to będzie na potwierdzenie moich wcześniejszych domysłów:

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,25280346,jacyno-czy-ta-czy-inna-partia-my-juz-zostaniemy-panstwem.html#s=BoxMMt1

    Piketty w nowej książce pisze to samo: kraje postkomunistyczne nie poradziły sobie ze zmianą systemu. Ta książka będzie pewnie bestsellerem, podobnie jak jego „Kapitał w XXI wieku”.

    Ale jak to sobie nie poradziły? Polska sobie nie poradziła?
    Pozbyła się milionów obywateli, podobnie jak inne kraje postkomunistyczne, żeby móc przeprowadzić reformy bez większych buntów społecznych.

    Kraje postkomunistyczne po 1989 roku ogłosiły wielkie soldy. „Tanio oddamy pracowników”. Oni mają duży kapitał kulturowy, godzą się na niskie płace, szybko się uczą języków. Za to nie mają czasu, żeby przystąpić do związków zawodowych. Najpierw demokracja została wyeliminowana z zakładów pracy i to stało się początkiem jej kłopotów.
    (…)
    Bo od lat 70-tych na Zachodzie następuje zwijanie państwa dobrobytu. Cięcia w politykach publicznych nie są jedynie programem ekonomicznym, ale mają określone skutki społeczne. I w tym sensie świat zachodni po 1989 roku zaczął gonić nas. Kiedy usługi publiczne się zwijają, traci pan możliwość bycia podmiotem moralnym, tj. kimś, kogo stać na podejmowanie decyzji i dokonywanie wyborów moralnych.
    UWAGA!
    UWAGA!
    UWAGA!
    No dobrze. Czyli konstatacja naszej rozmowy jest taka, że PiS robi dobrze, bo zadbał o zwykłych ludzi?
    Nie. Konstatacja naszej rozmowy jest całkiem inna: PiS nie zmienił kierunku reform, tylko sposób ich wprowadzania. PiS jest partią ultraliberalną.

    Ultraliberalną?
    Słucha pan Radia Maryja?

    Nie.
    Ja słucham. Niedawno był Macierewicz. Zapowiedział prywatne państwo dobrobytu. Stwierdził, że „po prostu państwo stworzy możliwości, żeby każdy sam sobie mógł stworzyć dobrobyt”.

    I co?
    Jest to zapowiedź kontynuacji prywatyzacji polityki społecznej. „Sam sobie kup, obywatelu”. I po to jest 500 plus, po to ma być płaca minimalna 4 tysiące, żeby obywatele zrezygnowali z dóbr publicznych. To jest kurs na pogłębienie się różnic i utratę spójności społecznej.

    Takie procesy są nieodwracalne. Czy ta, czy inna partia – my już zostaniemy państwem półperyferyjnym z beznadziejnymi usługami publicznymi. Decyzja zapadła. Widać to po pustych ławach sejmowych podczas debat dotyczących zdrowia.

    Właściwością państw półperyferyjnych jest to, że mają słabo związany interes indywidualny. Dobra publiczne tworzą solidarność i poczucie, że bycie razem jest bezpieczne. Natomiast rozpadająca się edukacja i sypiąca się służba zdrowia sprawiają, że ludzie uciekają w prywatne usługi. Będzie w nas narastać poczucie, że żyjemy na trzęsawiskach.

    Resztę doczytajcie sami.

  109. https://warszawa.onet.pl/robert-biedron-uratowal-2-letniego-chlopca-z-plonacego-auta-strazacy-chwala-polityka/2sndwx7
    „Trzeba pochwalić postawę tego Pana, który przed przyjazdem straży pożarnej udzielił pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach na Dk 50 w miejscowości Tabor. Poszkodowanego kierowcę wraz ze swoim dwuletnim synem wydostał z płonącego samochodu i schronił w swoim Volkswagenie i jak prawdziwy strażak ruszył na płonący samochód z gaśnicą” – czytamy we wpisie na Facebooku.

    Należą się słowa pochwały za uratowanie życia a może i medal „Za ofiarność i odwagę”.

  110. Wlazłam ( to wszystko z nudów Wysoki Sadzie, to wszystko z nudów!) na blog J. Hartmana i co tam widzę w temacie służby zdrowia?
    Popisy jakub01 na temat naszego bloga i jego uczestników, pełne jadu i przede wszystkim nieprawdy. Jako ta okretyniała baba mogę z pełną świadomością podjąć wyzwanie do poużywania sobie na naszym blogu na temat i wyjaśnić już po raz kolejny, że rzekome zamykanie ust @404, ktorej posty usuwano na LA nie dajac jej mozliwosci odpowiedzi, na co skarzyla sie zmuszona do korzystania z innego bloga. polegało na błędnym wpisywaniu przez ową 404 własnego nicka.
    Nigdy ani Tanaka ani inni uczestnicy naszego bloga nie dostali słowa przeprosin za pomówienia, przeciwnie, kłamstwo jest powtarzane z zapałem przy każdej okazji.
    I mogę sobie być okretyniałą babą, ale jakub01 bije mnie na głowę w swoim skretynieniu.
    Ament.

  111. Tanaka
    7 października o godz. 22:21
    to znaczy, że orzekł, że USA ukradły Syrii wielki kawał Syrii. Na mocy, pardą, czego? Bo, że na mocy jajca, to jasne. A na mocy jakiegoś prawa międzynarodowego może? Bo jedynie władną do orzekania w takich sprawach jest ONZ, a ściślej – RB.
    ISIS, w jakiejś połowie, rozłożył się w Syrii, a w drugiej – w Iraku. Zaś USA, rozwalając Irak, stały się twórcą warunków do pojawienia się ISIS.

    Co do ostatniego zdania to pełna zgoda.

    Aby zaś odpowiedzieć na pierwsze pytanie, zwykłem żartobliwie i nieco wybiórczo cytować treść rozdziału „Pożywienie” hasła „Bielik amerykański” polskojęzycznej Wikipedii:

    Strategia żerowania jest oportunistyczna (gatunek korzysta z każdej nadarzającej się okazji, ma szeroką walencję ekologiczną), co jest korzystne w warunkach niestabilnych, o dużej nieciągłości środowiska. Pożywienie ptaka urozmaicone, jednak chwyta głównie ryby. (…) Miejscowo mogą polegać w dużej mierze na padlinie (…) Czasami dla utrzymania się przy życiu mogą także żywić się na wysypiskach lub kraść jedzenie z kempingów i pikników. (…) Większość ofiar bielika jest od niego nieco mniejsza, (…) Gady, płazy i skorupiaki (zwłaszcza kraby), jeżeli są dostępne – również są zjadane. (…)
    Od czasu do czasu bieliki amerykańskie kradną ryby niewielkich drapieżców, takich jak rybołowy, praktyka ta znana jest jako kleptopasożytnictwo.

    Angielskojęzyczna wersja Wikipedii ujmuje to nieco inaczej i nie daje aż takich możliwości dla równie wesołej paraleli politycznej, ale sednem mojego komentarza ma być to, że USA nie atakują pierwsze zdrowych, silnych państw.

    A zatem najlepszą metodą na nie zostanie zaatakowanym przez USA jest samodzielne uporanie się z wewnętrznymi chorobami swojego kraju i dopracowanie się uczciwej, demokratycznej władzy państwa prawa.

  112. USA nie atakują pierwsze zdrowych, silnych państw.
    Tylko najpierw podsyłają im wirusa.

  113. @Optymatyk 7 października o godz. 22:33
    Przemoc to naczelna zasada wprowadzania demokracji przez to państwo.
    W przeciwieństwie do? Proszę podać przykład jednego państwa, które gdzieś indziej „wprowadzało demokrację” pokojowo. Może Wielka Brytania? Może Francja? Hiszpania? Porugalia? Holandia? Niemcy? Włochy? Rosja? ZSRR?

    I co ciekawe, nigdzie im się to nie udało.
    Banialuki do takiego kwadratu, że aż kompromitująco głupie.
    Modelowe kontrprzykłady to Niemcy zachodnie oraz, jeszcze lepszy przykład – Japonia.

    Ale co zarobili, to zarobili. Biznes is business.
    Co za parafiańszczyzna! Nie wiem nic, ale sie wypowiem!

    USA szczególnie dużo „zarobiło” otwierając swój rynek samochodowy oraz rynek elektroniki domowej na japońskie produkty. To „zarabianie” skończyło się likwidacją wszystkich amerykańskich producentów telewizorów, magnetofonów, magnetowidów, kamer, aparatów fotograficznych, prawie całkowitą likwidacją producentów sprzętu AGD, ogromną utratą rynku komputerów osobistych, itd.
    A wszystko zaczęło się od praktycznego podarowania reszcie świata technologiii produkcji tranzystorów. Będącego trudnym do znalezienia czegoś podobnego w historii światowych stosunków gospodarczo-politycznych przykładem otwarcia swoich zasobów najnowocześniejszego know-how i podzielenia się nimi z resztą świata.

  114. @Ewa-Joanna 8 października o godz. 3:48
    Tylko najpierw podsyłają im wirusa.
    Jak Niemcy Lenina Rosji…

    Znowu, silny organizm się obroni. Organizm osłabiony łatwiej ulegnie chorobie. Czy protesty w HongKongu nie są miłe dla USA? A napięcia w Tybecie? Chrześcijanie? Ujgurzy? Tyle możliwości…
    A konflikty rasowe w USA nie były miłe dla ZSRR?
    Nie będę się zagłębiał w to, czy były wykorzystywane.

  115. @zza kałuży
    8 października o godz. 4:29
    A znasz takich silnych?

  116. @Ewa-Joanna 8 października o godz. 4:40
    A znasz takich silnych?
    Musielibyśmy zapytać CIA, gdzie im się, mimo wysiłków podesłania wirusa, nie udało. Jeden przykład jest raczej oczywisty, to Kuba.

  117. Janusz Kondratiuk zmarl wczoraj (m.in. ‚Dziewczyny do wziecia’)

  118. Tak jest z pani Jacyna (link Optymatyk) co przeczytala ksiazke Piketty (ja tez) co z @404 (EwaJoanna przeczytala).

    Ja zaproponowalem @404 zrobic selfie cyckow. Przyslac mnie. Dalem adress prywatny. Wtedy moglbym okreslic precysyjnie zaawansowanie niedorozwoju. Ewentualnie pomoc. Uczestnicy blog LA byli oburzeni. Chyba wszyscy. Przeszedlem w koresponndencji (proba diagnozy) na poprzedni temat i zmienilem jezyk. Nic nie dalo. Trudno. Choc przeciez jak idzie do ginekolog (kobieta) sciaga majtki. To jest empatia. Nie kazdy gin czy kirurg plast ma doczynienia z Rihanna (budowa). Sa i Sobecka. A jednak ginekolog, z empatia, diagnose stawia i pomaga.

    Czy gdybym zaproponowal Jacyna, zrobic selfie, jak @404 na poczatek terapia, reakcja blog LA bylaby podobna? Oburzenie?

    „slabi, zawsze musza ustapic”Thucydides, History of the Peloponnesian War

    Przy kaffce, pzdr Seleuk

  119. Czytelnikom (niechetnym czytac) zalecam wysluchac na jutupku, po wpisaniu haslo Thucydides. Czytelnikom (niechetnym czytac ale slowianofilom) zalecam haslo Tukidytes. Przy szybkim przegladzie sluchacz (ty, nie czytelnik) otrzymasz wyjasnienie, na czym problem PERYFERYJNOSC Spoleczenstw i Panstw polega. Dla mieszkajacych na peryferii. Zrodla i co z tym wynika. To jest pierwsze cwiczenie.

    Ja sam niestety, musze przygotowac dzis (wtorek) do sem na temat konsulat/senat/trybunat napiec w okr poznej republiki ca 100lat zanim jesusmaryjka.

    pa Seleuk

  120. Ja tam czuję się bardzo bezpiecznie pod rządami stablinego geniusza o wielkiej i niezrównanej mądrości.

    Wy tam w innych krajach musicie zwijać się z bezsilnej zawiści i obgryzać paznokcie z zazdrości.

    Współczuję wam.

  121. Ewa-Joanna
    8 października o godz. 2:49

    Właśnie dokładnie o tym napisałam ostatnią odpowiedź tej osobie u Hartmana i tylko po to, aby inni blogowicze nie znający tych zajść – nie zasugerowali się jej słowami i nie pomyśleli,że na LA usuwa się posty, czy zamyka komuś usta.
    ( wpis czeka jeszcze na moderację, tak jak to jest na tamtym blogu)
    @404 nie przeprosiła, ale już tu nie wchodzi,a jakubka wchodziła tu, wnosiła kwas,pomawiala i prowokowała, a gdzie indziej ( u Passenta wcześniej) kolportowała i kolportuje tę „prawdę” o wydarzeniach z LA. U Passenta podkreślała swoją chlubną rolę w obronie @404 przed restrykcjami. Ale pomimo iż dobrze wie od dawna jak to wszystko wyglądało ( bo wytykali jej to u Passenta) nadal jak ma tylko pretekst, szkaluje blog.

    Brak słów, aby określić taką postać…

  122. @zza kałuży
    8 października o godz. 4:06
    Wymienione przez Ciebie kraje nigdy nigdzie demokracji nie wprowadzały.
    A tak w ogóle, to o czy Ty piszesz? Sam wymyśliłeś sobie temat i napieprzasz bez opamiętania. Ja pisałem zupełnie o czymś innym.
    Może czas do doktora? Banieczki na rozgorączkowaną głowę?!

  123. @zza kałuży
    8 października o godz. 4:06

    Oto skrócona lista największych osiągnięć narodu amerykańskiego w „bezinteresownej” pomocy udzielanej krajom tego potrzebującym i wprowadzaniu demokracji w stylu zachodnim. Biznes is business. Nie ma to tamto.

    1902-najazd na Panamę
    1903-USA skierowały do Przesmyku Panamskiego okręty wojenne w celu izolowania Armii Kolumbijskiej
    1903-inwazja Hondurasu, Republiki Dominikany i Syrii
    1904-inwazja Korei, Maroko i Republiki Dominikany
    1904-1905-wojska amerykańskie interweniują w wojnie rosyjsko-japońskiej
    1905-wojska amerykańskie ingerują w rewolucję w Hondurasie
    1905-wprowadzenie wojsk do Meksyku (pomagano dyktatorowi Porfirio Diazowi w tłumieniu powstania)
    1905-wprowadzenie wojsk do Korei
    1906-inwazja amerykańska na Filipiny, stłumienie powstania narodowowyzwoleńczego
    1906-1909-amerykańskie wojska wkraczają na Kubę w czasie wyborów
    1907-wojska amerykańskie wprowadzają w życie protektorat „dolarowej dyplomacji” w Nikaragui
    1907-wojska amerykańskie interweniują w rewolucję w Republice Dominikany
    1907-wojska amerykańskie uczestniczą w wojnie Hondurasu z Nikaraguą
    1908-wojska amerykańskie wkraczają do Panamy podczas wyborów
    1910-Nikaragua. Wojska amerykańskie wkraczają do portów Bluifilz i Corinto
    1911-Amerykanie lądują w Honduranie w celu wsparcia powstania pod wodzą byłego prezydenta Manuela Bonnity przeciwko legalnie wybranemu prezydentowi Miguelowi Davila
    1911-stłumienie antyamerykańskiego powstania na Filipinach
    1911-wprowadzenie wojsk amerykańskich do Chin
    1912-wojska amerykańskie wchodzą do Hawany (Kuba)
    1912-wojska amerykańskie wchodzą do Panamy podczas wyborów
    1912-napaść wojsk amerykańskich na Honduras
    1912-1933-okupacja Nikaragui, ciągła walka z partyzantami. Nikaragua przekształciła się w kolonię monopolu „United Fruit Company” i innych firm amerykańskich
    1914-wojska amerykańskie wchodzą do Republiki Dominikany, walki z powstańcami o Santo Domingo
    1914-1918-seria najazdów na Meksyk
    1914-1934-Haiti. Po licznych powstaniach Ameryka wprowadza swoje wojska, okupacja trwa 19 lat
    1916-1924-8-letnia okupacja Republiki Dominikany
    1917-1933-okupacja wojskowa Kuby, protektorat ekonomiczny
    1917-1918-udział w I Wojnie Światowej. Początkowo Ameryka utrzymuje neutralność czyli sprzedaje broń za astronomiczne kwoty, bogaci się niewyobrażalnie, przystępuje do wojny dopiero w 1917 roku to znaczy prawie przy samym końcu, straciła zaledwie 40 tysięcy ludzi (przykładowo Rosjanie 2 miliony) ale po wojnie ogłasza się głównym zwycięzcą
    1918-1922-interwencja w Rosji
    1918-1920-Panama. Po wyborach wprowadza wojska w celu pacyfikacji zamieszek
    1919-Kostaryka. Powstanie przeciwko reżimowi prezydenta Tinoco. Pod naciskiem USA Tinoco zrezygnował ze stanowiska prezydenta jednakże niepokoje w kraju nie ustały. Lądowanie wojsk USA w celu „obrony amerykańskich interesów”. Wybór na urząd prezydenta D. Garia. W kraju przywrócono rządy demokratyczne
    1919-wojska amerykańskie walczą po stronie Włoch przeciwko Serbom w Dalmacji
    1919-wojska amerykańskie wchodzą do Hondurasu podczas wyborów

    1920-Gwatemala. Dwutygodniowa interwencja
    1921-Amerykańskie wsparcie dla rebeliantów walczących o obalenie prezydenta Gwatemali Carlosa Herrero w interesie „United Fruit Company”
    1922-interwencja w Turcji
    1922-1927-wojska amerykańskie w Chinach podczas powstania ludowego
    1924-1925-Honduras. Amerykańskie wojska napadają na kraj podczas wyborów
    1925-Panama. Wojska amerykańskie rozpraszają i tłumią strajk generalny
    1926-amerykańska inwazja na Nikaraguę
    1927-1934-Na całym terytorium Chin stacjonują wojska amerykańskie
    1932-Salwador. Inwazja od strony morza. W tym czasie trwało powstanie
    1936-Hiszpania. Wprowadzenie wojsk podczas wojny domowej
    1937-pojedyncze starcie militarne z Japonią
    1937-Nikaragua. Z pomocą wojsk amerykańskich Somoza dochodzi do władzy obalając legalny rząd Sacasa. Somoza zostaje dyktatorem, członkowie jego rodziny rządzili krajem przez 40 lat
    1939-wprowadzenie wojsk do Chin
    1950-1953-wojna w Korei. W działaniach bojowych brało udział 350 tysięcy ludzi, 1 tysiąc czołgów, ponad 300 okrętów. Przeważającą część kontyngentu i sprzętu wojskowego dostarczyły USA
    1961, kwiecień-próba amerykańskiej inwazji na Kubę w rejonie Zatoki Świń w celu obalenia rządu Fidela Castro
    1965-1973-wojna w Wietnamie. Największy udział sił zbrojnych USA po II Wojnie Światowej
    1964-1973-operacja zbrojna USA przeciwko Frontowi Patet Lao w Laosie. Brało udział ponad 50 tysiące ludzi
    25 października 1983-czerwiec 1985-operacja wojskowa USA „Nagła furia” na Grenadzie w celu obalenia lewicowego rządu tego wyspiarskiego państwa
    1986, kwiecień-po wprowadzeniu sankcji ekonomicznych USA rozpoczęły akcje wojskowe przeciwko Libii. Zbombardowano dzielnice mieszkalne Trypolisu i Benghazi
    1989, grudzień-wojskowa operacja USA pod nazwą „Just Cause” w Panamie w celu usunięcia szefa kraju, prezydenta Noriegi, oskarżonego o handel narkotykami i o popieranie terroryzmu
    1991, 17 stycznia-28 lutego-operacja wojskowa USA i ich sojuszników, o nazwie „Pustynna burza”, w wyzwoleniu Kuwejtu od irackiej okupacji
    1991-1995 i 1998-1999-wojna etniczna w Jugosławii i agresja NATO przeciwko Federalnej Republice Jugosławii
    1993, 17 stycznia-USA rozpoczęły atak rakietowy na iracki obiekt gdzie , według twierdzeń Waszyngtonu, prowadzono prace nad bronią jądrową w odległości 20 kilometrów od centrum Bagdadu
    1993, 26 czerwca-USA dokonały uderzenia rakietowego w główny kompleks dowodzenia wywiadu irackiego w Bagdadzie w odpowiedzi na rzekome opracowanie przez Bagdad planów zabicia amerykańskiego prezydenta George’a Busha
    1996, 3 września-USA dokonały ataku rakietowego na Irak po tym jak wojska irackie przeprowadziły operację przeciwko Kurdom w rejonie Erbil na północy Iraku
    1998, 20 sierpnia-atak na „cele terrorystyczne” w Afganistanie i Sudanie w odpowiedzi na zamachy terrorystyczne na ambasady amerykańskie w Tanzanii i Kenii
    1999, 24 marca-operacja „Sojusznicza siła”. Interesujący jest zwłaszcza ten historyczny przegląd na tle tego jak zachowują się USA i sojusznicy w sytuacji kiedy jeden niepodległy kraj próbował spacyfikować jedną samozwańczą republikę

    2001, 7 października-Afganistan. USA przeprowadzają operację w Afganistanie w ramach operacji „Enduring Freedom”, rozpoczętej rzekomo w odpowiedzi na zamach terrorystyczny z 11 września 2001 roku
    2003, 20 marca-wojna iracka, konflikt który rozpoczął się od napaści sił USA i ich sojuszników na Irak w celu obalenia reżimu Saddama Husseina. Operacja nosiła nazwę „Iracka wolność”
    2008, sierpień-konflikt zbrojny w południowej Osetii. Nieudana próba USA rozpoczęcia wojny z Rosją z wykorzystaniem Gruzji
    2011, 19 marca-wojna w Libii. Pod wymyślonym i kłamliwym pretekstem stworzono powód do napaści na Libię.

  124. @Optymatyk
    8 października o godz. 9:08

    Nie wygrasz z patriotyzmem neofity drugiej ojczyzny.

    Też nie powinienem się odzywać, ale nie mogę się oprzeć by króciutko coś bąknąć.
    Rezultaty „wprowadzania demokracji” w jednym ze „słabych organizmów” ilustruje nieźle https://winwithoutwar.org/policy/the-war-in-afghanistan-18-years-and-counting/
    Jest, jak widać, „tryumfem i sukcesem”, podobnie jak w przypadku kilku innych słabeuszy – Wietnamu, Kambodży, Iraku, Iranu, Libii, Syrii i wielu pomniejszych podlegających pod doktrynę Monroe’a.

  125. Ewa-Joanna
    8 października o godz. 2:49

    Wlazłam ( to wszystko z nudów Wysoki Sadzie, to wszystko z nudów!) na blog J. Hartmana i co tam widzę w temacie służby zdrowia?
    Popisy jakub01 na temat naszego bloga i jego uczestników, pełne jadu i przede wszystkim nieprawdy.

    Też wlazłem i też się zdumiałem: kolejna osoba robiąca donosy, kolejne nieprawdy; kłamstwa w istocie, szkalowanie osób w iście zajadle ohydny sposób.

  126. @act
    8 października o godz. 5:15

    Janusz Kondratiuk zmarl wczoraj (m.in. ‚Dziewczyny do wziecia’)

    Niestety. Była z dwóch braci – Andrzej i Janusz Kondratiukowie – niezwykła para reżyserów, choć pracująca osobno. Janusz zrobił niedawno film, o sobie i bracie, ale go jeszcze nie widziałem.
    Obaj, od kiedy ich poznałem, bardzo się przyczynili do kształtowania moich sympatii, fascynacji filmowych i pozafilmowych.
    Janusz, opiekujący się bratem po udarze, sam chorował, a w ostatnim czasie już mówił wprost, że stoi na granicy i niedługo ją przekroczy.

    Takie odejścia tym wyraziściej wskazują, z jak wysokim i cennym kinem i telewizją mieliśmy do czynienia.

  127. zza kałuży
    8 października o godz. 3:22

    Tanaka
    7 października o godz. 22:21

    A zatem najlepszą metodą na nie zostanie zaatakowanym przez USA jest samodzielne uporanie się z wewnętrznymi chorobami swojego kraju i dopracowanie się uczciwej, demokratycznej władzy państwa prawa.

    Brzmi to zgrabnie i prawie dowcipnie, ale nieprawdziwie.

  128. Tanako,
    znam troche te historie braci filmowcow (czesto brano ich za artystyczny tandem) i historie filmu (jego biograficzny aspekt), o ktorym wlasnie wspomniales. ‚Hydrozagadka’, ‚Wniebowzieci’, gdzie rzeczywiscie wspolpracowali ale i wiele innych ‚niezaleznych’.
    Czy trzeba sie przekonywac, ze odchodzi w Polsce epoka nie tylko (a moze przede wszystkim) pokolenia naprawde tworczego.

  129. Napisal
    zza kałuży, 8 października o godz. 7:56
    Ja tam czuję się bardzo bezpiecznie pod rządami stablinego geniusza o wielkiej i niezrównanej mądrości. [*] Wy tam w innych krajach musicie zwijać się z bezsilnej zawiści i obgryzać paznokcie z zazdrości. Współczuję wam.
    [*] Trump Frysura, dopisal seleuk

    Dobre. Bardzo dobre choc Herstoryk… 😀

    Ja tam czuje dobrze bezpiecznie, mieszkajac w region (Skand) Sprzymierzencow, formalnych i nieformalnych. Ktorych dla chwilowej korzysci (np kurdyjskiej) porzucic nie mozna z powodow niekurdyjskich. Argumentujac sprawiedliwoscia, moralem i costam, costam jeszcze po blogach. Wy tam melijczycy/mitelinczycy (nadwislaki) musicie gryzc paznokcie, zwijac z zazdrosci. Mamwatpliwosc czy wspolczuje wam.

    Optymatyk, 8 października o godz. 9:17
    do
    @zza kałuży
    Dziekuje, za IMPONUJACA lista krajow/reg peryferyjnych. Nie daje mnie lista, w przyszlosci pewnie wydluzona bedzie, wyjasnienie. Dlaczego byc peryferia na ochotnika? Dlaczego peryferie wiem (i skutki) sa, ale nie wiem Optymatyk dlaczego ochotniczo sa. Ma niewielki znaczenie, kto hegemon jest. Nasze zycie jest krotko (ca 70). Tak krotko, trudno dlugie okresy ochotniczosci okreslic, byc peryferie. Nie jak jest (bo kazdy widzi szkapa, jaki jest), tylko jak moze byc i cel bycia. Homo politicus wg Plato(Republic) czy Aristotele(Politics), jedyna forma byc czlowiekiem. Hmmm…

    pzdr Seleuk

  130. @act
    8 października o godz. 10:31

    Myślę, że tu niespecjalnie trzeba się przekonywać do tego co dobre. Acz zewsząd napiera obowiązkowa narracja: PRL to była czarna dziura. Jak wiadomo z oficjalnych usteczek państwa bieżącego: prezydenckich, premierowskich, episkopackich i ślicznych usteczek prostego posła z ławy. Oraz dużej porcji usteczek tuskopodobnych.

    Andrzeja Kondratiuka „Kobiela na plaży”. Gdy zobaczyłem, zakochałem się i tak mi zostało. W czasach ponoć trudnych – taka absolutna genialność piękna i beztroski, chłopackości i dziewczyńskości, nigdy, w niczym, nie do pobicia. Sama esencja żywiołu i spontaniczności życia.

    https://www.cda.pl/video/2122538f

    Dzisiaj czasy takie łatwe, że nikt nic takiego nie robi i wygląda na to, że nie zrobi.

  131. @Optymatyk
    8 października o godz. 9:08
    Zzakałużny ma nieco pokrętne poczucie humoru a więc nie wszystkie jego wypowiedzi należy brać dosłownie. 🙂

  132. Nazwalbym to Tanako (a nie chce zabrzmiec pretensjonalnie czyli glupio) utraconym idiomem mlodej powojennej kultury polskiej.
    Niewiele do stracenia, wszystko do zyskania…i mlodosc, niekoniecznie w metryce zapisana.
    Munk na ten przyklad, etiudy szkolne Polanskiego, Kutza, nierozpoznany do konca talent Skolimowskiego etc. etc. Ten swoisty dziwny romantyczny w koncu ‚idiom’ (Wajda) trwal chyba do konca PRL-u, ktorego nie bylem specjalnym sympatykiem, by nie powiedziec zbyt wiele.
    Pogadamy o tym jeszcze, kiedy mi czas i energia pozwola.

  133. Szanowni!

    Temperatura wzrasta! – dowiadujemy się z ‚Hydrozagadki”
    Tak jest! – dowiadujemy sie od majstra hydraulika Kobuszewskiego, co ma ucznia na nauce Gołasa.

    Zaraz wybory. Temperatura wzrasta. A jak wzrasta, dowiadujemy sie od nieocenionej Neferki.
    W imieniu autorki, zapraszam do czytania i komentowania nowego wstępniaka.

  134. @act
    8 października o godz. 11:19

    Całkiem to racja. I szybki Munk i szybki Kobiela z Cybulskim, za szybki też Komeda. A dobrze, że nieszybki Polański.
    Młodość jest niemetrykalna, właśnie.
    To bardzo pogadajmy, naszykuj co trzeba.

  135. @basia.n
    8 października o godz. 8:46
    Sorki, nie odpisałam od razu.
    Jestem tolerancyjna i mogę akceptować niezłe awantury jako konsekwencje ścierania się poglądów, ale nie znoszę celowego przekręcania i świadomego kłamstwa uprawianego na zasadzie – powtórzone 10 razy staje się prawdą.
    I niech sobie się jakub01 wścieka zdania nie zmienię. Jest kłamczuchą i paskudną manipulantką prawdą.

  136. Ewa-Joanna
    8 października o godz. 13:44

    Dokładnie tak samo myślę, dlatego napisałam u Hartmana wyjaśnienie tego kłamstwa, ale wciąż jeszcze wpis czeka.
    W końcu się doczeka i będzie ta, czarno na białym, jak wygląda prawda.

  137. Powiem Wam, że jeszcze tego nie było, aby Szatan straszył Piekłem! Przecież jego nie ma…to skąd to Piekło, Panie Tanaka. Dotychczas czynili to właśnie kapłani!

    Wiadomo, że nie mamy duszy, pochodzimy z wielkiego wybuchu, a później w ewolucji od zwierząt…zbawienie to bajka, aby zbierać na tacę, bo Kościół Boga to” taca i kasa” wg prof. Skrzeczyszyn…

    Braciszku! Nie widzisz beleczki w swoim oku!
    http://www.wola-boga-ojca.pl