Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

19.02.2019
wtorek

Pobite gary, czyli marka polska

19 lutego 2019, wtorek,

W 2015 roku Polska była w ruinie. Za PiS wstała z kolan, stoi dumnie wyprostowana i godności pełna. Ludzkość podchodzi do Polaka i z szacunkiem skłania głowę.

* * *

‘Pride of Poland’ – największa aukcja koni rasowych w Polsce, mająca światową markę. Polak, wiadomo – kawalerzysta, a koń – dusza Polaka. Z domu – niewolnika pańszczyźnianego.
W 2015 roku sprzedano na tej aukcji 24 konie za 4 miliony euro. Przyszła dobra zmiana i wywaliła najlepszych hodowców. Bo najlepsi byli najgorsi, więc najgorsi będą najlepszymi. Jak w Biblii.
Jest skutek: aukcja w sierpniu 2018, sprzedano 3 konie za 245 tysięcy euro. Wynik – jak informuje „Polityka” – najgorszy w 49 letniej historii stadniny w Janowie Podlaskim.

PiS wyrzucił kontrakt na śmigłowce transportowe od Airbusa do kosza. Miały je zastąpić polsko-ukraińskie. Nie ma.
Miało być centrum badawczo-rozwojowe przemysłu lotniczego. Nie ma.
Miały być nowe okręty podwodne ze skrzydlatymi rakietami. Nie ma. Miały być nowe albo używane fregaty a może korwety. Nie ma, nic nie ma.
Miały być polskie komponenty do amerykańskiego uzbrojenia, transfer technologii i offset. Nie ma.
Miały być chociaż polskie ciężarówki wojskowe jako platforma dla amerykańskiego sprzętu bojowego. Nie ma.
Polska Grupa Zbrojeniowa miała być kołem zamachowym polskiego przemysłu, zapewnić niezawisłość produkcyjną i być mocarzem eksportu. Nie ma. Bo jest realnym bankrutem.

Miał być polski grafen i jeszcze większe koło zamachowe gospodarki. Nie ma.
Miało być Mieszkanie+. Nie ma.
Miał być ratunek dla frankowiczów. Nie ma.
Miała być elektrownia atomowa. Nie ma.
Miała być energetyka węglowa polską racją stanu. Nie ma.
Miała być Polska przyjazna przedsiębiorcy. Nie ma.
Miała być solidarność. Nie ma.
Miała być Prawdziwa Prawda. Nie ma.

Miało być Dwójmorze i Trójmorze. Nie ma.
Miała być Polska mocarzem „polityki wschodniej”. Nie ma.
Miał być zwrócony wrak smoleński. Nie ma. Mieli Amerykanie pomóc to załatwić. Nie ma!
Miał być prawdziwy raport komisji smoleńskiej. Nie ma.
Miała być Polska mocarzem dyplomacji i polityki światowej. Jest – w ustach Morawieckiego i kolegów jego. Właśnie widać: skłócona ze wszystkimi ważnymi, ośmieszona, zlekceważona i przez USA, które zrobiły sobie z Polski chłopaczka od noszenia piwa, za które sama zapłaci. Więc – nie ma.

Mają być katolickie auta elektryczne, w ramach narodowej myśli technicznej. Milion ma jeździć po polskich drogach w 2023 roku. Może w następnym. Jest: plastikowy model samochodzika.
Miały być polskie nowe Syrenki, nowe Warszawy no i nowy nadwiślański przebój dla bogatych: polskie Ferrrari i Porsche w jednym – Arrinera Husaryia. Wiadomo – koń polski. Nie ma. Coś jest: kabaret „Koń Polski”. Powiedzmy więc jasno: miliona polskich narodowych aut elektrycznych za lat pięć czy sześć – też nie ma.
Miał być Narodowy Port Lotniczy. Diagnoza: nie ma.
Miała być regulacja Wisły. Diagnoza: nie ma.

Miała być porządnie wycięta Puszcza Białowieska. Nie ma. I jak dobrze!
Ma być wycięta Mierzeja Wiślana pod port wojenny w Elblągu. Tną już drzewa. Rokowania: nie ma!

Miała być Polska chrześcijańska wzorem dla Europy – hahahahah!

Aha, chciał być starszy bibliotekarz i prosty poseł z ławy najpotężniejszym deweloperem Warszawy. A kuku – nie ma!

Panie, to co jest, do cholery?! Jest dobrze!

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 191

Dodaj komentarz »
  1. He he!
    Więcej grzechów nie pamiętam 🙂

  2. Ewo-Joanno,
    jest jeszcze pewnie kilka ale jeden zapamiętałem. Może trudno go nazwać grzechem ale zapowiedzią, która po trzech latach pokazała, że tzw. klasa średnia jednak nadal nie ufa „dobrej zmianie”. Otóż Morawiecki z Prezesem zapowiedzieli uruchomienie 1000 miliardów na inwestycje. Miała to być kasa, którą ta klasa średnia dysponuje i ufając wspaniałemu i wiarygodnemu rządowi będzie inwestować a nie trzymać w skarpecie. W pierwszym roku rządów wystąpiło ciekawe zjawisko. Klasa średnia zamiast lizingować pojazdy, inwestować, to zaczęła kasę wydawać w szybkim tempie. Nastąpił gwałtowny wzrost sprzedaży samochodów luksusowych bez kredytów, na przykład. Inwestycje natomiast, to Mercedes i Morgan Gang (przepraszam) Bank, na preferencyjnych zasadach. Kwestia inwestycji – moim zdaniem – to bolesna porażka nie tylko tego rządu ale nas wszystkich, bo źle rokuje.
    Brak sił politycznych, które zmiotłyby PiS wskazuje na ich nędzę moralną i intelektualną, niestety.

  3. Ok, o 8 latach platformy można napisać równie długą listę, wzrost gospodarczy 5% i podobny poziom bezrobocia to jednak twarde fakty,

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Miał być (wykryty) nieformalny układ związków definiowany jako „czworokąt” składający się z części służb specjalnych, części środowisk przestępczych, części polityków (liberalnych i postkomunistycznych) oraz części środowisk biznesowych I JEST!

  6. Za straconymi CPK, przekopaną Mierzeją i portem w Elblągu akurat płakać nie będę.
    Te pozycje nie pasują do pozostałych.

  7. Nowy temat, który wszystkich pogodzi – bo nie ma ani słowa o Jezusku i kremówce 🙂

    Basiu – która już znikłaś – dziękuję! Ale nie pamiętam, o co chodziło, może o „Kler”?

    He-stEryk mnie nie zawiódł – znów ZERO argumentów, multum bluzgów, i straszliwa groźba: Namargineska nie podziela moich fobii, więc sobie póńdę i nie byndzie mnie!

  8. Rozumiem, że premier Morawiecki pochwalił się swoją ,,piątką” że jest na pięć a Ty dokonałeś społecznej weryfikacji informacji premiera.
    Cóz pozostaje tylko uzgodnić protokół rozbieżności a do tego celu najsposobniejszymi są Trybunał Stanu i prokuratura.
    Nie posprzątamy po sukcesach Dobrej Zmiany przez lata. To im się udało: przeorali tą ziemię.

  9. Ale po co pisać tyle: https://youtu.be/nNj8QCiz5qA
    Tylko tych premii i stanowisk nikt im nie odbierze

  10. @devin
    19 lutego o godz. 14:22
    To napisz proszę. 8 lat – ci się uwinęli w 3 i zadbali by szkody trwały latami. (konie i Białowieża choćby)

  11. A teraz wycinają las na Mierzei. Dzień i noc praca wre. Stachanowcy.

  12. Czemu one (pisy) tak się uwzięły na lasy w szczególności? Rrżną jak nie Puszczę Białowieską, to lasy na Mierzei Wiślanej. Zwierząt też chyba nie lubią (poza kotami domowymi), a przynajmniej nie chcą stosownie uszanować (vide konie z Janowskiej stadniny). Szykują jakieś znaczne odstrzały (legalne) zwierzyny dzikiej, głownie dzików. Na tyle im nie ufam, że nawet w kwestii dzików, które się bardzo „znarowiły”, nie wiem, czy rzeczywiście trzeba je mocno przetrzebić.

  13. Miało być wszystko (PIS), ale nie ma niczego i nie będzie, jak słusznie zauważył niejaki pan Kononowicz (z Białegostoku), onegdaj kandydujący na prezydenta tej przedziwnej krainy zwanej Polską.

  14. W wirze ostatnich sukcesów we wpółprzysiadzie i we wpółfraku pragnę zwrócić uwagę na bezimiennego i skromnego operatora czyli kierowcę tzw ciagnika „wypychacza” na lotnisku Chopina.Uszkodził goleń samolotu premiera Netaniachu.Nie jest istotnym czy celowo,czy na kacu lub czy z innego powodu.Uszkodził.
    Należą mu się gratulacje takie jakie zebrała premier Szydło po zwycięstwie 1 : 27.

  15. I BARDZO DOBRZE ,ŻE NIE MA TYCH ZOBOWiOĄZAŃ.,bo krach nastąpił by do imentu..A w tle EURO CORAZ DROŻSZE.nAWET FUNT WRACA DO ŁASKI.Z vatem też niedobrze.BO ,OSZUKAŃCY WATOWSCY ,NIE WSZYSTKO PRZEżERALI ,A INWESTOWALI.A teraz brak inwestycji , to koniec rozwoju.gospodarczego.Tanaczko ,życzę dobrych snów ,jak przyjdzie bessa ,i wszystko runie jak w Grecji ,i U Maduro.i ZAUWAŻ,ROBIĄ NA TRZY ZMIAN yTAM ,GDZIE BYŁA STOPA BOSKIEGO WODZA.Mierzeja .A zobowiązania PADA ,W POCZEKALNI Ucha prezesa.

  16. mag
    19 lutego o godz. 16:36

    Czemu one (pisy) tak się uwzięły na lasy w szczególności? Rrżną jak nie Puszczę Białowieską, to lasy na Mierzei Wiślanej

    Bo lasy nie mają jak uciec 😉

  17. wujaszek wania
    Oj przydałby się taki na przykład Las Birnam, co to posuwa się do przodu.

  18. Ja im tych koni nie daruję! Najgorszych plag życzę za głupotę, bezczelność i marnotrawstwo. Wychowana w duchu wielkiej admiracji dla tych wspaniałych zwierząt ( w rodzinie jak nie ułani, to hodowcy koni) nie rozumiem, jak można było zniszczyć coś, co przetrwało rozbiory, wojny, „komunę” i kolejne rządy po 1989. Trzeba było dopiero rządów niepodzielnych PIS.
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1782926,1,tylko-koni-zal-jak-pis-w-trzy-lata-zniszczyl-polskie-stadniny.read

  19. Na marginesie
    19 lutego o godz. 15:37

    Namarginesko o to wlaśnie chodziło 🙂
    Wkrótce będziesz wiedziała jak.
    Ale obiecalam też dla E-jotki i Izabelli
    więc będzie i dla nich 🙂

  20. Miał być polski grafen i jeszcze większe koło zamachowe gospodarki. Nie ma.

    Smutne to wszystko. Akurat problemy rozwoju dziedzin high-tech w Wolsce są bardzo porównywalen do kłopotów w Polsce oraz w PRLu.
    Nie jest to łatwe zadanie, głównie dlatego, że (zdaje siem mnie) wymaga przeorania syćkiego i to dużo głębiej niż tylko na metr głęboko.

    Co jest konieczne:

    1. Długoterminowe inwestycje państwowe, czyli z kieszeni podatnika.
    2. Odpowiednie zachęty, np. podatkowe
    3. Import kadry z zagranicy, najlepiej byłych emigrantów z Polski, którzy tam zrobili karierę i daliby się skusić.
    4. Mieć dobry pomysł na ten biznes high-tech w Polsce. (takie łatwe!)
    5. Zapewnienie wspólpracy biznesowej (prowadzenia za rączkę) przez już działajacego na światowym rynku potentata w wybranej dziedzinie.
    6. Zapewnienie politycznego poparcia i wsparcia i ochrony dla tej nowej inicjatywy ze strony państw – perspektywicznych rynków zbytu, zupełnie krytyczne – ze strony USA
    7. Równoległe reformowanie polskich uczelni wyższych tak aby były w stanie dostarczyć rodzimą kadrę II-go i następnych pokoleń
    8. Cholernie dużo szczęścia.
    9. Poczekać min 30 lat, bardziej prawdopodobnie – 50 lat, nie wykluczone, iz pierwsze polskie giganty pojawią się jeszcze później.

  21. @devin
    19 lutego o godz. 14:32

    Sprawdź, proszę, jak obliczany jest PKB i jego wzrost. I poczytaj, jak to robili Grecy, zanim okazało się, że splajtowali.
    Przykładowo, jeżeli państwo buduje stocznię za 100 milionów, to kwota ta wchodzi do PKB. Gdy okazuje się, że nową stocznię trzeba wyremontować za 50 milionów, to kwota ta również wchodzi do PKB. I chociaż stocznia za 150 milionów przynosi jedynie straty, to PKB wzrósł.

  22. Mnie interesuje tylko jedno:

    PiS na drugą kadencję, z większością konstytucyjną – NIE MA

  23. Kler można obejrzeć legalnie w internecie za 10 zł.

    https://player.pl/filmy-online/kler,129434

    Ja bym nie publikowała linków do prywatnych plików które mogą zaszkodzić Tanace, blogowi i Polityce.

  24. Tanaka
    Po co ten tekst? Czy to kolejny żeby przekonać przekonanych?
    Bo jednak @devin ma rację. Główny argument propagandowy dzisiaj to opowieść o wzroście gospodarczym, który jest podobno w kraju średnio dobrej zmiany i dzięki niej najwyższy w Europie. No prawie najwyższy.
    I dlatego dopóki nie podejmiesz tego, no i problemu dzisiaj szaleńczo budowanych nowych dróg, cały ten skądinąd wspaniały tekst pozostanie tylko propagandą dla przekonanych a nieprzekonani mają pełne prawo dopowiedzieć wzruszeniem ramion.
    I będą mogli powołać się na dzisiejszą wiadomość, że A2 między Warszawą i Łodzią będzie bezpłatna. Bo niestety jedyny komentarz do tej pory był, że nie ma na to pieniędzy. Czyli bełkot. A to dla ludzi ważniejszy problem niż wszystkie owe „nie ma”.
    PS. Cieszy, że Trzaskowski chce ograniczyć drogowe szaleństwo ale spróbuj przekonać ludzi bez wyzywania od motłochu, elektoratu i ciemnej masy.

  25. @zza kałuży
    Dwa tygodnie temu splajtowała największa polska firma IT. Była w kłopotach ale powód plajty: Urząd podatkowy kazał zapłacić 38 milionów podatku od przejęcia przez inwestora. I tyle w kwestii państwowego mecenatu państwa nad nowymi technologiami i długofalowej polityki rozwoju.
    Ach nie. Grafen splajtował bo władza straciła zainteresowanie. Bo przecież szybciej, pewniej i łatwiej zarobić na biurach i hotelach. To potrafi i Srebrna i Urząd Nadzoru Technicznego. Tak właśnie, kto by pomyślał, że państwowy urząd będzie budował hotele.

  26. Nefer
    19 lutego o godz. 18:50
    Kler można obejrzeć legalnie w internecie za 10 zł.
    NIE MA(M)!

  27. Nefer
    19 lutego o godz. 18:50

    Nie chodzilo o publikowanie czegokolwiek.
    Troszkę się z tym pospieszyłaś. Ale dlatego dalej nie będę niczego wyjaśniać 🙂

  28. Biorąc pod uwagę co PiS robi, jak już robi, i jak to robi; to nawet lepiej jak nie robi tego, co obiecał. Dla wszystkich.

  29. Pozwolę sobie wkleić koment niejakiego pombocka do artykułu o bardzo ograniczonym ograniczaniu zasmradzania miast przez blaszaki.

    Blaszakowe chamidła zawłaszczają w miastach – który blaszakowiec nie zawłaszcza, nie jest blaszakowym chamidłem – chodniki, ścieżki rowerowe, częściowo trawniki, tarasują zjazdy z chodników, no i zagracają i zasmradzają złomem całe osiedla – coraz mniej w nich miejsca dla żywego człowieka. W tej sytuacji śmieszne jest mówienie o urodzie miast. Najchętniej blaszakowcy ustawialiby swoje pudła przy łóżku albo i spali z nimi. Nie ma innego wyjścia przed tą zarazą, jak kategoryczny zakaz posiadania prywatnych pudeł na kółkach, podobnie jak jest zakaz posiadania narkotyków..

  30. Gazeta podaje, że bufetowa startuje do Europarlamentu. Przecieram gały i oczom nie wierzę. Do listy Tanaki wrzutka: Wstydu: Nie ma.
    A tu taka gadka:
    – Beata?
    – No.
    – Jako kobieta zarobisz tu mniej niż ja, bo jesteś słabsza, mniejsza i mniej inteligentna niż facet. Więc po co startujesz, kanarku?
    – Januusz.., nie twoja brocha.

  31. Wycinka na Mierzei to podobno pod łagry dla nieprawomyślnych. Prezes właśnie domaga się od prokuratury ścigania Wyborczej i Gazety.pl i to z „oskarżenia publicznego ze względu na występujący w sprawie interes publiczny” w sprawie zniesławienia go przez ujawnienie nagrań i sprawy budowy wieżowców.
    Zwykły poseł, a obawia się „utraty zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności” 🙄

  32. W jaki dziwny sposób chłopcy się trzymają (właściwie to trzymią) za rączki

    https://oko.press/images/2018/08/moraw-1440×720.png

  33. A po co się trzymią? Tańcują?

  34. bubekró
    19 lutego o godz. 22:11

    Albowiem są to chłopcy komunijni.

    Ewa-Joanna
    19 lutego o godz. 22:20

    Albowiem ta słodka focia pochodzi najpewniej z jakiejś katofamiliady, chyba na Ostrowie Tumskim, czy jakoś tak. Były śpiewy, były tańce, były grzańce i różańce. „Barka” Lolkowa była, co to ją pozostawił na brzegu, no i Jezusek, co wciąż się zbliża.
    A minister policji: proszę się nie zbliżać!
    Ale to nie ten nad Wisłą i nie ci dwaj na foci.

  35. basia.n
    19 lutego o godz. 19:25

    W porządku, Neferka zareagowała pro publico bono.

  36. @Na marginesie
    19 lutego o godz. 15:37

    He-stEryk mnie nie zawiódł – znów ZERO argumentów, multum bluzgów, i straszliwa groźba: Namargineska nie podziela moich fobii, więc sobie póńdę i nie byndzie mnie!

    Skarbuńku mój ty złoty, mocno mnie rozbawiłaś! Twe podzielanie, czy nie podzielanie moich poglądów obchodzi mnie tyle co les neiges d’antan, albo bardziej obrazowo tyle co krokodyla bzykający komarek. Bluzgi?!?! Złotko lube, na bluzgi, choć mam w nich sporą wydolność po burzliwej młodości i wojsku, nie pozwala mi kindersztuba (noblesse oblige). Twe blondynkowate wpisy na bluzgi zresztą nie zasługują, najwyżej na wzruszenie ramionami i współczujące pokiwanie głową.

    Nie pochlebiaj sobie lubciu, że z blogiem żegnam się (co najmniej chwilowo) z Twego powodu (patrz wyżej).

    @Wszyscy
    Po prostu przejadło mi się trochę powtórkowate jojczenie na degrengoladę Kochanej Ojczyzny, pyszczenie na kler i bezzębne międlenie anty-izmów i zaszłości polsko-żydowskich. Wolałbym dyskutować o książkach, doświadczeniach, ciekawostkach, środowisku, religioznawstwie, muzyce i historii.

    Do widziska, Au revoir, Khoda hafez, Selamat tinggal, See you later alligator, etc, itp. Nie ma nas

  37. Kiedys napisalem, (nie)rzady polskie, zmniejszyly populacje nadwislanczykow ca 3miliony. Posttransformacyjnie. Czym zblizyly do osiagniec dwoch znanych historycznie gagatkow. Zakaluznik na mnie pogniewal. Tanaka napisal liste „spraw niezalatwionych”. Tanaka jest w grubomylnym bledzie. Te sprawy zostaly zalatwione. Rzeczy zostaly powierzone do departamentow Jesusmaryja. Ja nie znam szczegolowo ministrow z imienia/nazwiska (nieznajomosc „warunkow lokalnych”), ale pozarnictwo, wiem na bank, ma niejaki Florian a obrone Jerzy. Mam nadzieje Tanaka nie zaprzeczy, pogniewa na mnie, co Zakaluznik.

    Ja to pisze, wlasnie przeczytalem. Jest project. Matematyka ma nie byc kontrolowana egz maturalnym czy gimnasialnym(???). Jest to zgodne z wytyczna tego jednego z gagatkow (wyzej). Jest rzecz calkiem zrozumiala. Kazdy zdrowy na umysle czlowiek ma dziesiec palcow. A jak myje nogi to ma i dwadziescia. Wiecej nie musi umiec, zeby byc matematykiem. Uwazal ten jeden gagatek, z grzywka. Wiecej to abstrakt. Ilosc napletkow co polknela niejaka Teresia, bedzie teraz tzw szostym postulatem.

    Odsuwanie PiS od wladzy jest tzw (neo)Sysyfowa praca. Syf. Jak kto chce, moge napisac o Sysyf, jak pracowal i po czemu tanio. Ale… Praca nieSysyfowa, antySyf, jedyna sensowna, jest odsunac Suveren od wladzy. KorporacjaKatolicka (suveren) inaczej bedzie zawsze delegowal do roznych projektow. Chetnych. Pod dowolna nazwa. Nawet matematykow. Na_marginesie ma link jak duzo pieniedzy jest w posiadaniu KK, suverena, jak to liczyc. Ja uwazam, szacunkowo, ca 6%BNP. Te srodki musza nieodplatnie byc przekazane wszystkim katolikom polskim (nawet ateistycznej ciagutki). Mam nadzieje katolicy (ale ateisci) nie pogniewaja na mnie, gdyby do takiego excesu doszlo. Szczesc jesusmaryja ateistom polskim (katolickim) mowie, po kawce.

    Udaje do zajec z exportowana/importowana „silom i godnosciom intelektualnom”. Jest wzburzenie sily. 23lat mezczyzna zostal skazany za atak na synagoge w Göteborg (grudzien 2017). Ma palestynskie obywatelstwo. Palestyna (Autonomia) jest uznane przez Szw panstwo (2014). Po odbyciu kary, w Szw z reguly 2/3, ma zostac wydalony do Gaza. Nie wiem jak dlugo skazany. Prawdopodobnie kare odbyl, co w praktyce znaczy wydalenie z wiezienia do Gaza. Dwoch innych mezczyzn, rozboj i gwalt, rowniez zostana wydaleni ze Szw. Do Syrii. Nie wiem jak dlugo skazani.

    Te trzy osobne przypadki sa orzeczone przez Sad Najwyzszy Szwecji. Byly z roznych powodow prejudikat. Prawdopodobnie adwokaci powolywali na personalne bezpieczenstwo skazanych. W Szw jest praxis, jezeli prejudikat, musi SN wypowiedziec (bez rozpartywania samego przestepstwa, wysokosc kary). Jest wykladnia dla sadow nizszych instancji (tingsrätt i hovrätt), co orzekac w calosci. „Silom i godnosciom osobistom” Excela bede przekladal nad wzburzeniem. Dobrze, dobrze nie musiec zajmowac napletkami Teresii (znaczy excelowac szosty postulat).

    Pzdr Seleukos, emerytowany od systemow

  38. @Herstoryk 5:37
    Ileż to już takich zapowiedzi tu widzieliśmy? Mniej i bardziej szumnych. Czasem można odnieść wrażenie, że jedynym celem wpisów w rodzaju „ufff… znikam” jest oczekiwanie na reakcję: „ach, nie znikaj, nie znikaj. Twoja nieobecność na blogu spowoduje taką pustkę, że nie wiem jak sobie z tym poradzimy”.
    Chłopie, zniknij albo nie, ale definitywnie. I już. Bez kolejnych zbędnych tłumaczeń. Albo weź urlop. Też będzie dobrze.

  39. @paradox57
    20 lutego o godz. 7:49

    Jakoś tak się składa, że łatwiej zniechęcają się do blogów ludzie inteligentni, o szerokiej wiedzy i ogólnie interesujące osobowości, wypowiadające się bez nonszalancji, zadęcia i agresji, ale często delikatne jak mimozy. Za to powierzchownych hałaśliwców, religijnych palantów i kołtunowatych ciotek z magla nic nie odstręcza.
    Rzadko nudzi im się powtarzanie banałów, truizmów i oklepanych frazesów. Może wystarczy im napawanie się własnym tekstem na szacownych łamach „Polityki”? 🙂

  40. Tobermory
    20 lutego o godz. 9:33

    łatwiej zniechęcają się do blogów ludzie inteligentni, o szerokiej wiedzy i ogólnie interesujące osobowości,

    Zgoda

    religijnych palantów i kołtunowatych ciotek z magla nic nie odstręcza.

    Niestety dotyczy to również palantów antyreligijnych, ateistycznej inkwizycji, wojujących ateistycznych zelotów.

    Kurczy się przestrzeń dla świeckich humanistów 🙁

  41. Bo to jest bardzo proste.
    Liczba przedmiotów na maturze = constans.
    Skoro religia wchodzi to matematyka musi wypaść.
    Co w tym takiego trudnego do zrozumienia?

    Ja bym tam stopień z matematyki usunął ze świadectwa a same lekcje z tego przedmiotu powinny odbywać się tylko na pierwszej albo na ostatniej godzinie.
    Wyłącznie po udzieleniu przez rodzica pisemnej zgody.
    Nauczyciele matematyki nie powinni być opłacani z naszych podatków, niech sobie zainteresowani rodzice robią na nich składkę.

    A najlepiej niech się w ogóle zabiorą z tymi lekcjami ze szkoły i niech się zbierają po tych swoich masońskich, koderastycznych, lewacko-liberalnych domach.

  42. @zza kałuży
    20 lutego o godz. 10:05

    Najlepiej w sobotę, po zebraniu chętnych z okolicznych szkół.

  43. @mag
    19 lutego o godz. 16:36
    Czemu one (pisy) tak się uwzięły na lasy w szczególności? Rrżną jak nie Puszczę Białowieską, to lasy na Mierzei Wiślanej. Zwierząt też chyba nie lubią (poza kotami domowymi), a przynajmniej nie chcą stosownie uszanować (vide konie z Janowskiej stadniny).
    One „pisy” i inne „prawaki” już tak mają, bo w biblii jest zapisane: „idźcie i czyńcie sobie Ziemię poddaną”. Przekonałem się o tym, kiedy usłyszałem ten tekst od człowieka, którego na ostatnim miejscu podejrzewałbym o czytanie biblii. Ale wtedy kiedy biblia daje uzasadnienie temu co chce się zrobić, wtedy głowa staje się nagle bardziej pojemna. Biskup Dydycz ma nawet tak dobry wgląd w zaświaty, że na pogrzebie Jana Olszewskiego wymienił tych z którymi zmarły się spotka.

    Na tyle im nie ufam, że nawet w kwestii dzików, które się bardzo „znarowiły”, nie wiem, czy rzeczywiście trzeba je mocno przetrzebić.
    U mnie „na tyle” zbliża sie do 100%. Jeżeli ktoś ustawicznie kłamie, to dlaczego w tej czy innej sprawie miałbym akurat wierzyć. Z zaufaniem jest tak, że łatwo je stracić, trudno zdobyć. Może niektórzy tak mają, że mogą wielokrotnie zaufać.

  44. @wujaszek wania 9:54

    Zastanawiam się, ile razy jeszcze @pombocek będzie musiał wstawiać tu swoje sążniste teksty tłumaczące, że nikt kołtunów religijnych na ten blog batem nie zapędza, w kajdany ich nie zakuwa, żeby tylko byli tu i trwali na wiekiwiekówament, narażając ich na ustawiczne prześladowania i ataki.
    Nie chcę, nie muszę, wypadam. Bez deklarowania. I skarg, że są banowani.

  45. @zza kałuży 10:05

    Krzysztofowi Kwiatkowskiemu chyba od…ło. Zawieśmy maturę z matematyki, albo ją skasujmy. Już to przerabialiśmy i skutki tego odczuwamy do dziś właśnie w postaci takich a nie innych efektów ze zdawalnością. Mimo obniżonego progu tej zdawalności, który to zafundował nam minister Giertych. Problem, moim zdaniem tkwi o wiele głębiej. Może raczej należałoby się zastanowić, czy przypadkiem wszyscy, którzy dostają się do liceów i przystępują do matury powinni się tam znaleźć. Weryfikacja na podstawie ocen i wyników testów jest mało wydajna. Podobnie jak w przypadku aplikowania na wyższe uczelnie. Zwłaszcza przy obecnym systemie.

  46. Nie ogary lecz drwale poszli w las. Podobno tak chciał suweren, a PIS dotrzymuje obietnic. Zwłaszcza że zbliżają się podwójne wybory, bo w odstępstwie kilku miesięcy.
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1782976,1,pierwsze-ofiary-przekopu-mierzei-wislanej.read

  47. paradox57
    20 lutego o godz. 11:27

    najwyraźniej bywamy na dwóch różnych LA

  48. paradox57: polskie szkolnictwo jest do absurdu scentralizowane i wychowuje przecietniakow! Na swiecie np. USA czy RFN szkolnictwo podlega stanom czy krajom /RFN/ i stad ich wysoki standard zycia ! W Bawarii , kraju zwiazkowym RFN , o tym do jakiej szkoly po 4-tej klasie ma isc dalej uczen decyduje nauczyciel! Szkola od 70 lat elite!
    Uwaga dla myslacych: religie , nauczyciela religii i inne zwiazane z tym wydatki finansuje rzad Bawarii a wiec platnicy podatkow , takze niewierzacy i nikt z tego tytulu nie podskakuje !Uznali ,ze ktos musi wbic mlodym do glowy np. nie zabijaj , nie kradnij itp!

  49. xpawelek
    20 lutego o godz. 13:16

    o tym do jakiej szkoly po 4-tej klasie ma isc dalej uczen decyduje nauczyciel!

    I to jest wielki skandal. W tym wieku za wcześnie jest na decydowanie o dalszym losie dziecka. Rozwój dzieci nie jest zdeterminowany żadnym niepodważalnym algorytmem.

  50. zetus1
    20 lutego o godz. 10:50

    Na tyle im nie ufam, że nawet w kwestii dzików, które się bardzo „znarowiły”, nie wiem, czy rzeczywiście trzeba je mocno przetrzebić.
    U mnie „na tyle” zbliża sie do 100%. Jeżeli ktoś ustawicznie kłamie, to dlaczego w tej czy innej sprawie miałbym akurat wierzyć. Z zaufaniem jest tak, że łatwo je stracić, trudno zdobyć. Może niektórzy tak mają, że mogą wielokrotnie zaufać.

    Opinie przeciwne wybijaczom dzików, w tym naukowe, mowią, że choroba wyprzedziła dziki i nie one są jej głównym nośnikiem. Nic to jednak nie przeszkadza strzeać do dzików, bo zabijanie jest rozkoszne. No i obowiązkowe – bo „czyńcie sobie Ziemię poddaną”. To czynią.

    Po wbiciu dzików będą kolejne, nie mniejsze a większe problemy. Niezrównoważona, przez człowieka, przyroda, jeszcze bardziej przesunie się w stan trwałej nierównowagi, a skutki będą po kolei oraz równocześnie, wychodzić.

    Nie tylko niektórzy, ale gremialne, Polak jest pełen ufności: Jezu, ufam Tobie! – tak gada. Robi to bezmyślnie, ale nie w tym rzecz, bo sprawy z Jezusem w ogóle nie są myślne. Owa bezmyślność ogarnia wszystko, bo Polak nieustannie jęczy, że za mało zarabia i złość ma do pracodawcy, a nie Jezuska. Zmówiłby paciorek: Jezu daj mi dziesięć tauzenów na miesiąc i będziemy kwita, poczekałby z pół godziny na efekt ufności w panajezuskowości skuteczności w sprawie ufności i sprawa załatwiona. Ale nie, dziwnym trafem do Il Jesu nie ma jednak ufności, wol palić opony i wrzeszczeć: zło-dzie-je!
    A równocześnie, mając w Jezu tyle ufności, za grosz jej nie ma wobec sąsiadów.
    Polak to europejski maksymalista: maksimum nieufności wobec sąsiada i maksumum ufności wobec panajezuskowości.

  51. @wujaszek wania 12:57

    Niewykluczone. Ale gdybyś tak konkretnie wskazał, kogo my tu siłom ściągamy i wiążemy. Mam wrażenie, że wchodzą sami, wkładając w to nieco wysiłku. Znaleźć, zarejestrować się, odczekać na pierwszą moderację. Piszę, rzecz jasna, o aktywnych.
    Swoją drogą żartowniś z Ciebie.

  52. @Tanaka
    20 lutego o godz. 13:51
    Po wbiciu dzików będą kolejne, nie mniejsze a większe problemy. Niezrównoważona, przez człowieka, przyroda, jeszcze bardziej przesunie się w stan trwałej nierównowagi, a skutki będą po kolei oraz równocześnie, wychodzić.

    Przypomniałeś mi Douglasa Adamsa, który powiedział: „świat ma się dobrze, nie musimy go ratować. Musimy jedynie martwić się o to czy Ziemia jest w stanie nas (ludzi) utrzymać / znieść ( sustain ). Jeżeli będziemy myśleć, że Ziemia została stworzona dla nas, będziemy ją dalej niszczyli, bo będziemy przekonani, że nie możemy jej zaszkodzić.”

    Myślę, że nie wiemy jaką rolę spełniają dziki w środowisku leśnym. Ich wybicie może spowodować nieoczekiwane skutki, które możemy odczuwać przez lata. Np. zwiększenie populacji gryzoni ( będzie więcej żołędzi do dyspozycji )

    Polecam Douglasa Adamsa, pisarza SF: dowcipne, dociekliwe, warte obejrzenia.
    Douglas Adams: Parrots the Universe and Everything

  53. @Herstoryk 20 lutego o godz. 5:37

    Skarbuńku mój ty złoty,(…)
    Nie pochlebiaj sobie lubciu, że z blogiem żegnam się (…)
    Twe blondynkowate wpisy na bluzgi zresztą nie zasługują, (…)

    Wolałbym dyskutować o książkach, doświadczeniach, ciekawostkach, środowisku, religioznawstwie, muzyce i historii.

    No to już wiemy, że He-stEryk seryjnie publikuje bezsensowne bluzgi – a to dlatego, że on by wolał dyskutować!
    I wszystko jasne!

  54. wujaszek wania:tak robi Bawaria od po wojny; nie Niemcy /bo tacy jak Ty zawsze to myla/ i jest chyba w tej chwili najbogatszym rejonem Europy! Ale ty wiesz lepiej!

  55. @xpawelek 20 lutego o godz. 15:34
    Ale my przecież wstaliśmy z kolan i nie będziemy naśladować Ferdynandów.
    Nie będzie Merkel pluł nam w twarz. Chyba się zgodzisz?

  56. @zetus1 20 lutego o godz. 14:51

    “Nie wiemy, jaką role spełniają dziki”… otóż to.
    Skutki zakłócenia równowagi ekologicznej mogą być trudne do przewidzenia.
    Wystarczy wspomnieć, czym się skończyło wytrzebienie wilków w Kanadzie. Niszę po wilkach zajęły kojoty, raczej wredniejsze, bardziej podstępne i trudniejsze do opanowania.

    W Chinach masowo zabijano wróble, które podjadały zboże. Wieśniacy hałasowali płosząc wróble, aż te spadały na ziemię z wycieńczenia. Po wybiciu tych wróbli rozpleniły się owady, które zniszczyły zboże, po czym ileś tam milionów ludzi zmarło z głodu. Widziałam film ze stertą zabitych wróbli i rozpromienionymi wieśniakami na ciężarówce. Idioci…

    Co do losu planety zdominowanej przez homo sapiens – Eckhart Tolle powiedział kiedyś (z dyskretnym chichotem), że jeśli organizm chce się pozbyć złych bakterii – to po prostu podnosi temperaturę o kilka stopni… Ziemia nie zginie 🙂

  57. @paradox57 20 lutego o godz. 13:58
    Oni tu wchodzą, żeby potem móc się skarżyć, jak strasznie skrzywdzono ich na blogu ateistów 😉

  58. paradox57
    20 lutego o godz. 13:58

    nie widzę na blogu żadnych „kołtunów religijnych”.
    Widzę natomiast grupę agresywnych inkwizytorów ateizmu wojującego.

  59. xpawelek
    20 lutego o godz. 15:34

    to, że Bawaria tak robi od wojny i że jest bogata, nie usprawiedliwia podejmowania decyzji na całe życie, w tak młodym wieku.
    Jest to sprzeczne z wiedza na temat rozwoju.

  60. @Na marginesie
    20 lutego o godz. 15:57

    Sugerujesz, żeby na dzień dobry zapytywać: „Ukrzyżowanko?”

  61. @wujaszek wania
    20 lutego o godz. 16:43

    Ja widzę kisielistów – zalęgną się wszędzie.

  62. @bubekró 20 lutego o godz. 16:44
    🙂 🙂 🙂
    A na pożegnanie: krzyżyk na drogę!

  63. @wujaszek wania 20 lutego o godz. 16:43
    Czyli „ateizm nieasertywny” to kakalubny odłam ateizmu?

  64. Dobry Indianin – to martwy Indianin. Dobry gej – to gej ukrzyżowany, najlepiej zakuty w habit czy sutannę. A dobry ateista? To osobnik nie tylko nie przyznający się do własnych poglądów, ale przepojony bezgranicznym szacunkiem dla cudzych urojeń. Karpowicz powiedziałby: aPAteista.

  65. @Na marginesie

    @wujaszek wania nie widzi i to jest najważniejszy wyznacznik. @Wujaszek wania jest tu krócej niż nawet ja, więc ma prawo nie widzieć. @Wujaszek wania napisał niedawno:
    Mam taki zwyczaj, że zanim się zapluję z oburzenia i przy okazji opluję kogoś, to dokładnie sprawdzam o czym mowa i kto mówi.

    Coś mi to przypomniało w kwestii tego „dokładnie sprawdzam”. Powinien być znacznie ostrożniejszy przy składaniu takich deklaracji. Powinien też pamiętać swoje oświadczenia przy wcześniejszej okazji, kiedy złożył @Tanace donosik na mnie. A jeśli nie pamięta, to może „dokładnie sprawdzić”. Jak napisałem, żartowniś z tego @wujaszka wani.

  66. Na początek kilka cytatów:
    @Herstoryk 20 lutego, 5:37
    @Wszyscy
    Po prostu przejadło mi się trochę powtórkowate jojczenie na degrengoladę Kochanej Ojczyzny, pyszczenie na kler i bezzębne międlenie anty-izmów i zaszłości polsko-żydowskich. Wolałbym dyskutować o książkach, doświadczeniach, ciekawostkach, środowisku, religioznawstwie, muzyce i historii.

    @paradox57 7:49
    Ileż to już takich zapowiedzi tu widzieliśmy? Mniej i bardziej szumnych. Czasem można odnieść wrażenie, że jedynym celem wpisów w rodzaju „ufff… znikam” jest oczekiwanie na reakcję: „ach, nie znikaj, nie znikaj. Twoja nieobecność na blogu spowoduje taką pustkę, że nie wiem jak sobie z tym poradzimy”.Chłopie, zniknij albo nie, ale definitywnie. I już. Bez kolejnych zbędnych tłumaczeń. Albo weź urlop. Też będzie dobrze.

    @Tobermory 9:33
    Jakoś tak się składa, że łatwiej zniechęcają się do blogów ludzie inteligentni, o szerokiej wiedzy i ogólnie interesujące osobowości, wypowiadające się bez nonszalancji, zadęcia i agresji, ale często delikatne jak mimozy. Za to powierzchownych hałaśliwców, religijnych palantów i kołtunowatych ciotek z magla nic nie odstręcza.
    Rzadko nudzi im się powtarzanie banałów, truizmów i oklepanych frazesów. Może wystarczy im napawanie się własnym tekstem na szacownych łamach „Polityki”?

    @Wujaszek Wania 9:54
    łatwiej zniechęcają się do blogów ludzie inteligentni, o szerokiej wiedzy i ogólnie interesujące osobowości,
    Zgoda
    religijnych palantów i kołtunowatych ciotek z magla nic nie odstręcza.
    Niestety dotyczy to również palantów antyreligijnych, ateistycznej inkwizycji, wojujących ateistycznych zelotów
    Kurczy się przestrzeń dla świeckich humanistów

    @paradox57 11:27
    Zastanawiam się, ile razy jeszcze @pombocek będzie musiał wstawiać tu swoje sążniste teksty tłumaczące, że nikt kołtunów religijnych na ten blog batem nie zapędza, w kajdany ich nie zakuwa, żeby tylko byli tu i trwali na wiekiwiekówament, narażając ich na ustawiczne prześladowania i ataki.
    Nie chcę, nie muszę, wypadam. Bez deklarowania. I skarg, że są banowani.

    Mój komentarz.
    Ta wymiana zdań oddaje sedno sporów regularnie toczonych na blogu, a chodzi ni mniej ni więcej o to, kto do blogu pasuje a kto powinien się wynieść. Widać wyraźny podział na “my” i “oni”. Z jednej strony jest jakaś stara gwardia uważająca się za prawowitych uczestników bloga, z drugiej
    malkontenci zgłaszający krytykę, którym nie szczędzi się wyzywania od “religiantów” albo “kołtunów religijnych”.
    Otóż czytając komentarze starej gwardii trudno było nie zauważyć tendencji do powstawania TWA, kultu wodza i ogólnego poczucia “selfrightousness”, co u niektórych czytelników budziło pokusę przekłucia tego balona samozachwytu. Dla sprawiedliwości dodam, że wśród najstarszych bywalców
    zdarzały się ciekawe spory. Z drugiej strony jednak było (i jak widać ciągle trwa) wypychanie z bloga elementów nieprawomyślnych. Ku mojemu osłupieniu sugeruje się @Herstorykowi żeby “spadał”, bo ośmielił się skrytykować powtarzalność komentarzy i zasugerować szersze tematy dla bloga.
    Próby zawłaszczania bloga przez jedną stronę – gdyby były skuteczne – już dawno spowodowałyby jego zniknięcie. Uważam, że każdy uczestnik otwartego bloga ma prawo wpływać na jego treść, nie
    wykluczając “kołtunowatych ciotek z magla”. Tymczasem słyszy się ciągłe przypominanie, że to blog dla ateistów i, co gorsza, jest w tym sugestia, że tylko dla ateistów zyskujących aprobatę samozwańczych autorytetów bloga.

  67. @kruk 17:13

    Dejże spokój @kruku. Był tu kiedyś jeden na w, który objawił nam prawdę absolutną, że skutek rodzi przyczynę. Weźże sobie tę prawdę do serca, albo pomyśl i daruj sobie komentarz. Ile razy można czytać wpisy od różnych takich, że się wynoszą, że przestają tu bywać, że kończą z blogiem. No ile razy? Więc właśnie tak. Zamiast pisać po raz kolejny, niech naciąga portki na dupę i spada. Gdyby @Herstoryk zakończył swój wpis przed „uff…” bym nie zareagował. Przeczytałbym, pokiwał ewentualnie głową i szlus. Ale nie mógł sobie darować. Musiał ogłosić wszem i wobec, że kończy. Niech więc kończy, jak rzekł Kmicic do Pana Michała.

    Wpływać na treść to sobie możesz. Tylko i wyłącznie na tę, która urodzi Ci się w Twojej głowie. Z moimi treściami możesz podyskutować, jeśli masz na to ochotę, ale dyktować z pewnością nic mi nie będziesz.

  68. PS. Tak jest, to jest blog ateistów i każdy religiant wchodzi tu na własne ryzyko.

  69. wujaszek wania:nie wiem jak robia to inne Landy wRFN! Ty naturalnie wiesz ze najlepiej robi to elyta warszafska i to od kilkuset lat i ma najlepsze wyniki w swiecie ,co! Jestes tak prymitywny?????Ty nawet wiesz , jak robia to inne kraje swiata?!

  70. paradox57
    20 lutego o godz. 17:11

    @wujaszek wania … złożył @Tanace donosik na mnie.

    Zaprotestowałem, że nazwałeś jedną z komentatorek „kanalią”.
    Nadal tego nie akceptuję.

    Jest różnica pomiędzy byciem ateistą, a opluskwianiem tych, którzy nie są zelotami ateistycznymi.

  71. xpawelek
    20 lutego o godz. 17:48

    wiem jakie mogą być konsekwencje zamykania przed dziećmi ścieżki potencjalnej kariery w wieku dziesięciu lat.

  72. Vera:odp. ci 15.27 u Dziadula = cenzura nie puscila!Szkoda!

  73. @wujaszek wania 17:51

    A tam, od razu zaprotestowałeś. Złożyłeś donos. Od razu. Ani słowa do mnie nie napisałeś, że protestujesz i dlaczego protestujesz. Wszelkie próby wyjaśnienia powodów zbywałeś: „nie interesują mnie”. To tyle, jeśli chodzi o „dogłębne sprawdzanie”. A opluskwiać można na różne sposoby. Jak mawiają starożytni Rosjanie: kota można obedrzeć ze skóry na wiele sposobów. To takie proste. Jak trzeba kota wykastrować, to kastrujemy bez ceregieli, jeśli nie, mówimy, że nie kastrujemy.

    Twoja akceptacja ani mnie ziębi, ani grzeje. Więc pozostajemy przy swoim.

  74. @kruk 20 lutego o godz. 17:13

    Bo to JEST blog dla ateistów. Prosta prawda, której nijak nie zakraczesz.

  75. paradox57
    20 lutego o godz. 17:32

    Toteż tu i nie ma religiantów. Ot, czasem jakiś meteor błyśnie.

  76. @Szary Kot 18:32
    Tym bardziej nie rozumiem tej uporczywej i powtarzanej do znudzenia obrony religiantów, którzy tu są jakoby prześladowani.

  77. paradox57
    20 lutego o godz. 18:48

    To niekoniecznie jest obrona religiantów. Raczej wyrażenie poglądu (który i ja podzielam), że napastliwość należy utrzymywać w ryzach, bo sama w sobie nie jest wartością, a najbardziej szkodzi godności napastliwca.
    Ale akurat nie ma to wiele wspólnego z zabulgotaniem Herstoryka.

  78. @Szary Kot 20 lutego o godz. 18:55

    najbardziej szkodzi godności napastliwca.
    Ojej, doprawdy?
    Zabawne jednak, że mamy na blogu taki wysyp samozwańczych obrońców cudzej godności.

  79. @Szary Kot 20 lutego o godz. 18:32

    Na razie chyba już nie ma religiantów.
    Ale są za to ich gorliwi mecenasi – i mecenaski.

  80. A ten pogląd że na temat religii to cicho sza – i nie kusić licha – jest na forum ateistów wyrażany i powtarzany z podziwu godną konsekwencją i uporem. Bo typowy ateista w Umęczonej to najchętniej by zakneblował innego (nie takiego!) ateistę. Naturalnie dla jego własnego dobra.

  81. Na marginesie
    20 lutego o godz. 19:11

    Cudzesy są najlepsze… czyż nie najlepiej rozprawiać o cudzych sprawach? 🙂

  82. Na marginesie
    20 lutego o godz. 19:22

    Ciekawe rzeczy dzieją się na styku religii i „reality” (polityka, społeczeństwo, sztuka, literatura…), natomiast liczenie diabłów na szpilce jest – moim zdaniem – mniej ciekawe. Chyba to chciał powiedzieć Herstoryk. Co do bezsensu treści religijnych branych dosłownie, na blogu panuje – znów: z mojej obserwacji – konsensus.

  83. @xpawelek 20 lutego o godz. 13:16
    polskie szkolnictwo jest do absurdu scentralizowane
    pełna zgoda, także jestem za wiekszym regionalnym zróżnicowaniem

    Uwaga dla myslacych: religie , nauczyciela religii i inne zwiazane z tym wydatki finansuje rzad Bawarii a wiec platnicy podatkow , takze niewierzacy i nikt z tego tytulu nie podskakuje !
    A nie mógłbyś dokładniej?
    Który tam jest „kościołem panującym” w Bawarii? I który z nich za mordę trzyma rządy i rządzące partie i bez którego decyzji nikt z polityków nie odważy się nawet puknąć?
    A może tam JEST INACZEJ niż w Wolsce i nie ma tam ZAMORDYZMU JEDNEGO MAŁOMŚCIWIE PANUJĄCEGO KOŚCIELNEGO DYKTATORA?
    Mógłbyś @xpawelku porównać liczbę księży i sióstr chrześcijańskich oraz katolickich przypadających np. na 100 tysięcy mieszkańców w Wolsce i w Bawarii?
    A jak tam jest z tzw. frekwencją? Znasz liczbę bawarskich dominicantes i communicantes i umiesz porównać te liczby z danymi dla różnych regionów Wolski?
    Może byś nam tutaj przytoczył dane na temat źródeł dochodów kościoła katolickiego w Bawarii? Bo mnie się zdaje, że banialuki opowiadasz, gaworząc „takze niewierzacy” BEZ PODANIA O JAKI RODZAJ FINANSOWANIA KOŚCIOŁA CHODZI.
    Nie jest tam przypadkiem tak, że 70% wpływów kościołów w Bawarii pochodzi z kościelnego podatku – podatku płaconego dobrowolnie przez wiernych danego kościoła? A zatem jeżeli jakieś środki płyną od rządu federalnego i pochodzą od „także niewierzących” to stanowią one mniejszość.
    Nieładnie tak manipulować faktami, @Xpawełku, nieładnie.

    Uznali ,ze ktos musi wbic mlodym do glowy np. nie zabijaj , nie kradnij itp!
    I co? Jakie są rezultaty? Dwie światowe wojny a po tej ostatniej opinia największego bandyty w historii świata. To chyba nie za bardzo wyszło, nie sądzisz?
    Popraw mnie, ale zdaje mi się, że Bawaria konkordat z tymi fachowcami od wbijania młodym do głowy przykazań podpisała nawet wcześniej od Hitlera.
    Zaraz, zaraz, czy Monachium nie leży przypadkiem w Bawarii? Bo mi się coś z tym Hitlerem dziwnie kojarzy.

    I wreszcie @xpawełku napisz nam jak wygląda w tej Bawarii podstawa programowa lekcji religii, o których piszesz i które rekomendujesz, oraz porównaj ja z podstawą dla polskich katechez.
    Napisz nam, czy rozróżniasz religioznawstwo od wolskiej katechezy i podaj nam jaki procent czasu bawarscy uczniowie spędzają ucząc się tematów religioznawczych a jaki wkuwając katechetyczne dogmaty.
    I porównaj z warunkami w Wolsce.

    Podaj, kto zatwierdza programy nauczania w Bawarii a kto w Wolsce. Oświeć nas kto i jak mianuje i odwołuje tam katechetów. A jak to jest w Wolsce?

    Katolicki diabeł zawsze tkwi w szczegółach.

    Zacznij @xpawełku od podania nam tutaj wykresu pokazującego spadek (a może wzrost?) liczby bawarskich katolików płacących kościelny podatek i uczęstniczących w niedzielnej mszy świętej. Przyjmujących komunię. Za ostatnie 50 lat.

    A potem pokaz nam korelację z liczbą kradzieży, morderstw, samobójstw, rozwodów, aborcji, alkoholizmu, wzrostu lub zmalenia PKB na głowę, itd.

    Chciałbym zobaczyć konkretne skutki tej kościelnej pracy w Bawarii.

  84. Ja wsparcie oświaty w Niemczech: szkoła podstawowa to faktycznie 4 lata, po których wychowawca klasy wyraża swoją opinię o uczniu: jego zdaniem powinien iść do takiej czy innej szkoły. Rodzice mogą ale nie muszą zaakceptować tej opinii . Są następujące rodzaje szkół: Gymnasium, najkrótsza droga do matury, Realschule, Hauptschule i Gesammtschule. Ostatnie 3 rodzaje szkół w żadnym wypadku nie zamykają dzieciom drogi do zdania matury, po prostu system ten jest bardzo zróżnicowany. Dostęp do wyższych uczelni też jest zróżnicowany: po skończeniu Realschule nie można zdawać na uniwersytet np medyczny ale na innego rodzaju uczelnie wyższe, które po ukończeniu nadają tytuł Master, już tak. Co do religii w szkołach: jest i można zdawać maturę ale zajęcia są prowadzone przez nauczycieli religii po studiach , na których oprócz religii muszą studiować 2 specjalizację, np sport. Żadnych katechetów nie ma a religię nazwałabym religioznawstwem.

  85. kruk
    20 lutego o godz. 17:13

    Jak dotąd, chyba ani razu nie pokazałaś, że z pięciu mózgowych operacji składających się na myślenie opanowałaś umiejętność analizowania i uogólniania w stopniu wyższym niż ciotka wyglądająca z okna magla. Natomiast jesteś niedoścignioną specjalistką w imputowaniu. Z imputowaniem jest taki kłopot, że świetnie dostrzega się imputowania cudze, ślepnie się i głuchnie na imputowania własne. Może nie bardzo rozumiesz, CO to jest i KIEDY jest imputowanie. I niech tak zostanie.

    Dam jeden przykład. Choć ich u Ciebie cały drabiniasty wóz

    Powiadasz: „chodzi ni mniej ni więcej o to, kto do blogu pasuje a kto powinien się wynieść”.

    Twoje „wynieść” to właśnie imputowanie. To Ty utożsamiłaś zwykłą krytykę jednej z drugą ciotki z „powinien się wynieść”. Kiedy ciotka włazi na blog z pięcioma pretensjami (od 456-stej do 460-tej w jej wykonaniu), kogoś poniesie i zaproponuje, że jak jej tu źle, niech idzie tam, gdzie lepiej, a Ty to nazywasz „zawłaszczaniem bloga”, „wypychaniem z bloga”, też bym zapytał akurat Ciebie, jako że od początku swojej tu bytności narzekasz, narzekasz, narzekasz: „Po cholerę się tu męczysz?”. Tylko że to nie wypraszanie, lecz logiczne zdziwienie, logiczna reakcja na narzekania. Ale rozumienie tego przekracza widać Twoje możliwości. To ostatnie nie jest inwektywą, lecz precyzyjnym nazwaniem tego, że furt narzekasz na to samo na jeden strój i zamiast wyciągać wnioski w stosunku do siebie samej, siedzisz jak ta kura na tej samej grzędzie i na jedną nutę zrzędzisz. Zamiast podsuwać „autorytetom”, TWA, starej i młodej gwardii na talerzu bogactwo własnych obserwacji i przemyśleń o okołoreligianckim świecie (to jest właściwe umysłowe zajęcie dowolnego chowu wtórnych ateistów) i jakiekolwiek własne, ciekawsze od starogwardyjskich sposoby spędzenia na tym łez padole krótkiego urlopu od niebytu.

    Mnie przyciągnął na blog wyraz „ateistów”, a nie polityka, muzyka, wymienianie się tytułami książek i autorami, gadanie o dupie Maryni, o atrakcyjnych miejscach na ziemi, o tym, co kto lubi, czego nie lubi i co komu smakuje. Na początku się nie zawiodłem, później – trochę tak. Ale do głowy by mi nie przyszło, by komukolwiek zarzucać, że nie trzyma się tytułowej idei blogu i nie gada o tym, o czym ja bym chciał – a tylko ta jedna idea mnie przyciągnęła – zwłaszcza że i sam się przestałem trzymać.

    Więc mogę tylko powtórzyć to, co było sześć tysięcy razy powtarzane: Zamiast pieprzyć o TWA (powstawanie grup ludzi ze sobą sympatyzujących lub lub jednoczących się przeciw innym grupom to elementarz funkcjonowania człowiekowatych zwierząt społecznych), twórzcie własne TWA. Albo i nie twórzcie. Nikt tu nikomu niczego nie narzuca – jak jesteś łaskawa nieprzytomnie pieprzyć. Zamiast więc bez końca narzekać na cudze komitety, twórz własny. A nie nazywaj głupio i nieprawdziwie tego, czego nie ogarniasz, „wypychaniem z blogu”.

  86. Wszedłem na blog i wyszedłem. Zdało mi sie bowiem, że to blog pt. „Gość Niedzielny”. Są tu bowiem teologowie, którzy mają bardzo dokładne pojęcie o tym, że jest TWA, jakie ono jest i kogo wyrzuca, a kogo do piersi przytula, o czym TWA ma gadać i o czym ma nie gadać, bo inaczej będą fumy, godzinki i wypominki, że TWA bezczelnie jeszcze teologów blogowych nie zbanowało i że pierś dać miało.
    Rana mniemana bardziej boli niż rzeczywista.

    „Teologia Boga” jest w tzw. seminariach duchownych, po skończeniu których jest się tzw. magistrem, do tego teologii. Widać, że na blogu trwają kursy samokształceniowe ambitnych adeptów teologii z wyższymi aspiracjami naukowymi.
    Ambitni kursanci wkrótce rozszyfrują masońsko zaszyfowany akronim LA i orzekną: to Listy Anielskie! Dziś obowiązuje czytanie ewangelii samozwańczego teologa bloga 9:23.

  87. wbocek
    20 lutego o godz. 19:51

    „wypychanie z bloga” polega i na tym, że obnażana jest niewiedza, prostackość myśli, uroszczenia do cnót nieposiadanych, krętactwa, pomówienia i tak dalej.
    Bardzo jest to bolesne dla tego, ktorego walnęła taka szwabska kula TWA, pękła koszula, a tu – popatrz – blizna. Krzyczą więc: Ojczyzna!

  88. @Szary Kot 20 lutego o godz. 19:25

    Oczywiście! Uwielbiam rozprawiać o „wewnętrznych” sprawach kaka, zwłaszcza gdy napatoczy się na forum jakoś religiant i zawrzaśnie, że to temat tabu 🙂

  89. Ewamarysia
    20 lutego o godz. 19:50

    Stwierdziłaś: nazwałabym religioznawstwem.
    Dopytam więc, czy to Ty tak byś nazwała, czy faktycznie jest to religioznawstwo, a nie religia w szkole, bo to są zupełnie rożne rzeczy. „Religia” nie ma nic ze znawstwa, ponieważ jest ona tak silnie wysycona formatowaniem emocjonalnym i psychicznym – szerzej to ujmując, że nie da się w niej odnaleźć żadnego „znawstwa”, w rozumieniu wiedzy. Jest to tylko tresura do automatycznego odtwarzania wdrukowanych treści.

  90. Na marginesie
    20 lutego o godz. 20:12

    W sprawach wewnętrznych to przypomnę, że każdy ma w środku jakąś kiszkę.

  91. paradox57
    20 lutego o godz. 17:31

    Paradoxiku, Ty i ja jesteśmy TWA (?). Stąd może jesteśmy zarażone i krukom narażone. Sam chyba dwa razy ogłaszałem spadanie z bloga. Aż się puknąłem w gupi łeb i przestałem ogłaszać. Cóż, nawet przed śmiercią człek się uczy. W grobie – jak znalazł.

    Nie wiem, czy zauważyłeś moją informację, że zmarł właściciel (śmiesznie to brzmi: „właściciel” żywego brata) Krawacika. Zostałem jego może głównym opiekunem. W domu zmarłego jest jego sublokator, ale jeszcze tylko do maja. Bosman przystani oferuje Krawacikowi budę i że będzie przywoził futer (na razie bywa sporadycznie, bo przystań będzie otwarta chyba od kwietnia). Ja łączę przyjemne z pożytecznym: rehabilitację kolana z jechaniem do Krawacika niemal co dzień. Kupiłem też trochę paszy na zapas, żeby sublokator (alkoholik, ale ciut lepiej zorganizowany) mu dawał. Martwi mnie natomiast to, że Krawacik, który nigdy nie był w budzie, jako piesek wybitnie wolnościowy, tej budy po prostu nie przyjmie. Na razie kręci się przy swoim domu, ale on pewnie będzie sprzedany przez spadkobierczynię (słyszałem, że jest tylko jedna). W takiej sytuacji jestem kompletnie głupi. Sam nie mogę Krawacika wziąć do bloku, bo szczeka i pewnie by uświerkł w mieście bez panienek, do których lata nawet po 7 kilometrów i potrafi tam gościć tydzień, dwa.

    Nigdy nie trzymałem w domu żadnych zwierzaków i do głowy by mi nie przyszło, że pod koniec życia będę robił za kuratora, mecenasa i karmiciela pieska. Nie narzekam – odwrotnie, tyle że może być spory kłopot ze znalezieniem dla niego miejsca. Ma teraz chyba ok. 10. lat, więc jest w moim wieku, ale wygląda na dwa i takie ma prowadzenie się i kondycję. Niesamowicie żywiołowy. No i chyba z głową. Wczoraj trzeci raz udało mi się łagodnymi prośbami i gestykulacją przekonać go, żeby nie odprowadzał mnie 2,5 km do Jamna. Czyżby jakieś bezsłowne rozumienie mojej prośby?

  92. @Tanaka 20:18

    W kiszce miewa też czasem glizdę (glisty ściśle rzecz ujmując, albo te płaskie). I jest to wtedy sprawa podwójnie wewnętrzna.
    A z praktyki: u psa i kota prowadzimy całkowitą eradykację, u krowy niekoniecznie. Taki klimat.

  93. @paradoks57 20 lutego, 17:31
    A komu ja próbowałam coś “dyktować”?

  94. Na marginesie
    20 lutego o godz. 20:12

    Owszem, są to chwile ożywienia – na spadające gwiazdy też się fajnie patrzy. Ziuuu… i nie ma! 🙂

  95. @pombocek 20:19

    Nieuważnie trochę czytam z powodu kłopotów z ręką żony i chyba przegapiłem, nad czym ubolewam.
    Mam pytanie. Czy dokarmiałeś, Krawacika w jakimś mniej więcej stałym miejscu? Można by było spróbować przynajmniej częściowo przyzwyczaić go do budy wystawiając mu tam regularnie michę. Przy czym nie samo jedzenie bytowe, ale może dla zachęty jakieś psie smakołyki od czasu do czasu. Są takie. Niech próbuje skojarzyć te dwa fakty.
    Chociaż sądząc z Twoich relacji Krawacikowi ta buda jest potrzebna mniej więcej tak jak zającowi dzwonek przy ogonie. Ewentualnie na jakąś wyjątkowo psią pogodę.
    To jakiś wybitny indywidualista, @Qba mógłby być jego fanem. Radykalna zmiana przyzwyczajeń 10-letniego psa marnie mi wygląda. Musiałby znaleźć dom, który zapewniłby mu dużo swobody, taki bardziej azyl niż regularne pomieszkiwanie. Ta przystań wydaje się dobrym rozwiązaniem, gdyby chciał ją zaakceptować. A przy okazji i Ty miałbyś jeszcze jeden dobry powód do jamnowania.

    Nie bierz sobie za bardzo do serca mojego wywnętrzenia się na deklarantów. Trochę mi się żółci wylało, ale to bardziej w reakcji na reakcję, niż na sam wpis @Herstoryka. Był, poszedł, może (pewnie) wróci. A kruki to generalnie fantastyczne ptaszory. Czasem tylko trafi się taki nietypowy co kracze bez sensu

  96. @kruk 20:29
    Że grzecznie zapytam, coby mnie @wujaszek wania za kanalizowanie nie potępiał: kpisz czy o drogę pytasz? Jesteś, obok niego, jedyną tu specjalistką od dogłębnego sprawdzania. Wtedy, kiedy jest Ci to wygodne. Bo tak poza tym, toś strasznie powierzchowna i przekręcalska. Przekręcasz następstwa.

  97. xpawelek. 20 lutego o godz. 13:16
    „Uwaga dla myslacych: religie , nauczyciela religii i inne zwiazane z tym wydatki finansuje rzad Bawarii a wiec platnicy podatkow , takze niewierzacy i nikt z tego tytulu nie podskakuje !

    Pozwole sobie na uwage dla bezmyslnych. W kraju w ktorym ja mieszkam WSZYSTKIE wydatki sa z finansowane z podatkow + dochody z dzialalnosci gospodarczej (udzialy akcyjne w niektorych branzach, jak wyprodukuja nadwyzke). Slowo wszystkie nalezy rozumiec doslownie. Znaczy sadzenie przydroznych kwiatkow tez z podatkow. Ev dochodow wyzej. O finansowaniu zwiazkow wyznaniowych pisalem wielokrotnie. Tez z podatkow wyznawcow. Daje link do podstaw programowych wszystkich przedmiotow szkolnych. Jak kto chce czytac
    https://www.skolverket.se/andra-sprak-other-languages/english-engelska

    @xpawelek. Kto co finansuje jest kompletnie nieistotne. Tyle finansuje ile ma. Jedyne istotne jest, jak szczegolowa jest kontrola wydatkow publicznych przez wyborcow (mniej/bardziej bezmyslnych). Dostep do publicznej informacji o wydatkach. W kraju ktory ja mieszkam CALA informacja jest publiczna.

    Pytanie mam do Ciebie krotkie. Ciekawosc. W jakim kraju Ty mieszkasz?

    Pzdr Seleukos

  98. @Szary Kot 20:34
    A jak będzie tak jak w Czelabińsku, albo nad Tunguzką? Albo może jak ta, co to ją Alvarezowie wymyślili? Wiesz, ta co skończyła mezozoik. Ostatnio w modzie rzucanie kamieniami w dinozaury. Tyś młody, możesz się nie przejmować. Ale ja? I jeszcze kilkoro innych? Ziuu… i nie ma? Tylko czego?, że tak dołożę do wstępniaka.

  99. @wbocek 20 lutego, 19:51
    “… od początku swojej tu bytności narzekasz, narzekasz, narzekasz… ”
    Od początku mojej bytności tutaj rozmawiam z różnymi nickami na różne tematy. Raz się z czymś zgadzam, innym razem, kiedy mnie coś razi, wyrażam sprzeciw, kiedy indziej wreszcie wymieniam się wrażeniami.
    “Po cholerę się tu męczysz”?
    Otóż własnie takie pytanie, zgodnie powtarzane przez kilka osób, jest wypychaniem z bloga.
    Jak chodzi o skłonność do imputowania, to chyba Ci nie dorównuję. W dodatku unikam uwag o przeciwniku w Twoim niepowtarzalnym stylu:
    “Jak dotąd, chyba ani razu nie pokazałaś, że z pięciu mózgowych operacji składających się na myślenie opanowałaś umiejętność analizowania i uogólniania w stopniu wyższym niż ciotka wyglądająca z okna magla”.
    Ty natomiast lubujesz się w takich diagnozach cudzych mózgów i powtarzasz je tak często w stosunku do różnych osób (szczegolnie kobiet, szanowny feministo), że trudno się tym przejmować.
    Bądź zdrów wujku wychyniety znad Jamna.

  100. Tanaka, to było jednak religioznawstwo: uczyli się o różnych religiach i ich historii. A nauczyciele, jak wspomniałam, nie byli związani z żadnym kościołem. Starszy syn na własne żądanie i bez naszej wiedzy w wieku 16 lat zamienił lekcje religii na etykę. Bez problemu. Ale po latach ( a to teraz prawie 20 lat) sam przyznał, że wiele się na tych lekcjach „religii” dowiedział. Nie wiem, jak teraz tu jest. Nasza wnusia pójdzie do szkoły za 3 lata, będzie miała 5 lat i coś. Uważam, że to za wcześnie ale takie tu są reformy edukacji jak w Polsce: co jako tako działa to reformują

  101. Ewamarysia
    20 lutego o godz. 21:11

    Moj syn tez zaczal edukacje jak mial 5 i cos. Wszyscy rodzice wtedy dostali mozliwosc wybory, kiedy zaczac. Teraz ma 34. Ten ponad rok, pozwolil przebumelowac jeden rok na univ na kierunku statskunskap (politologia???). Po roku zrezygnowal i przeniosl na studia design materialow na KTH (Royal Institute of Technology). Nauka jest cale zycie. Od pewien poziom mozna siebie uczyc sam.

    Pzdr Seleukos

  102. kruk
    20 lutego o godz. 20:29

    Odpowiem nie „za”, lecz „obok” paradoxika:

    Przykłady nie dyktowania, lecz imputowania. Raczej nie rozumiesz, że w Twoim imputującym zdaniu „chodzi ni mniej ni więcej o to, kto do blogu pasuje a kto powinien się wynieść” jest również dyktowanie. Że na blogu należy tolerować WSZYSTKICH, kto zechce tu zajrzeć. Tylko z okienka magla nie zauważyłaś, że tak się właśnie robi. Ja uważam, że niepotrzebnie – sam bym niektórym po pierwszym razie podziękował. Autor bloga ma prawo dobierać sobie takie towarzystwo, jakie mu pasuje – i tak część autorów robi. Ty też pewnie nie zapraszasz do domu gości jak leci, bez wyboru. A blog to nie jest zawodowa strona publicznej gazety, żeby od niej wymagać tego, czego się wymaga od zawodowych. Mimo to „Listy ateistów” to jeden z najbardziej nie przebierających w gościach blogów. A paru takich jak Ty wmawia jakieś „wypychanie”.

    Przykłady Twojego imputowania, którym można również przypisać intencję dyktowania, jak ma być:

    „chodzi ni mniej ni więcej o to, kto do blogu pasuje a kto powinien się wynieść”.

    „Z jednej strony jest jakaś stara gwardia uważająca się za prawowitych uczestników bloga”.

    „wypychanie z bloga elementów nieprawomyślnych”

    „Ku mojemu osłupieniu sugeruje się @Herstorykowi żeby “spadał”, bo ośmielił się skrytykować powtarzalność komentarzy i zasugerować szersze tematy dla bloga”.

    To imputowanie jest Twoim wręcz chamstwem i kolejną ilustracją, że nie rozumiejąc intencji autora słów do Herstoryka (paradoxa), wciskasz mu „wypychanie” z blogu. Po prostu jesteś za toporna na wiele tutejszych subtelności. więc przykrawasz cudze słowa do swoich możliwości rozumienia.

    „Próby zawłaszczania bloga przez jedną stronę”

    „słyszy się ciągłe przypominanie, że to blog dla ateistów”

    Ty nawet nie wiesz, że kłamiesz i kiedy. Owszem, jest przypominanie. Że to blog ATEISTÓW, a nie blog DLA ATEISTÓW. Rozumienie różnicy w Twoim wypadku nie wchodzi w rachubę.

    „co gorsza, jest w tym sugestia, że tylko dla ateistów zyskujących aprobatę samozwańczych autorytetów bloga”.

    Oczywiście, nie rozumiesz różnicy między „jest w tym sugestia” od „Sądzę, że jest w tym sugestia”, ale i tak jesteś mistrzynią świata w odczytywaniu cudzych intencji, myśli, sugestii. Mistrzynią, bo nawet Bóg Jahwe tego nie umiał i pytał Adama:

    – Kto ci powiedział, że jesteś nagi?.

    Zbłądziłaś pod strzechy ze swoim mistrzostwem.

  103. kruk
    20 lutego o godz. 21:02

    Wybacz lub nie wybacz, od tej chwili Ciebie nie czytam. U mnie dorosłaś do tego, by Cię nie zauważać.

  104. @Ewamarysia 20 lutego o godz. 21:11
    Starszy syn na własne żądanie i bez naszej wiedzy w wieku 16 lat zamienił lekcje religii na etykę.

    @xpawelek zaraz na ciebie napadnie, że nic nie wiesz, że jesteś warszafka, że nie mieszkasz w Bawarii a on tylko o Bawarii pisał.

    No a że nie mieszkasz w Bawarii to wynika z tego, że „bez naszej wiedzy w wieku 16 lat zamienił lekcje religii na etykę.”

    Takie coś nie jest możliwe w Bawarii, bo tam dorosłość religijna zaczyna się od 18 lat. Natomiast w innych niemieckich landach (o ile wiem, w wiekszości z nich) – od 14 lat.

  105. Podczytuję teraz:

    Agnieszka Kleina
    Edukacja religijna w systemie edukacyjnym Niemiec
    (na przykładzie Bawarii)

    jest w pdfie na internecie

  106. paradox57
    20 lutego o godz. 20:39

    Dziękuję, paradoxie. Podrzuciłeś mi myśl, że można spróbować zmienić jego przywiązanie do lokalizacji, do domu. Na razie jest na swoim otwartym, bez płotu, podwórku. Ale ten, kto kupi, pewnie ogrodzi. Pasowałoby, żeby wtedy Krawacik miał już inne SWOJE miejsce. Ale o to niełatwo. Najfantastyczniejsze byłoby, gdyby nowy nabywca go zechciał.

    Jeden brat mojej żony pożyczył od drugiego brata, gospodarującego na rodzinnym gospodarstwie, małego, ale niemłodego pieska. Piesek bardzo szybko uciekł i nikt go więcej nie zobaczył. Przepuszczali, że ruszył w drogę do domu (ok. 30 km) i trafił pod samochód.

    Paradoxiku, udało mi się na nowo wejść na tubę, więc specjalnie You Tobie ślę link z kombinacją filmików z Krawacikiem maratończykiem.

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6660184423816281698?authkey=CMf-vareuKHpXQ

  107. wbocek
    20 lutego o godz. 20:19

    Pombocku, jako językoznawca, nauczysz się z psem gadać.
    Czy on miał ten pusty obecnie dom za budę? Znaczy – spał, miał legowisko i telewizor, czy raczej dom był punktem na mapie, wokół którego się kręcił, spod którego po – hej przygodo – wyruszał i wracał?

    Mieć 10 lat, dla psa niedużego i genetycznie zdrowego oraz mało zaniedbanego (czy on mało zaniedbany, czy więcej, nie wiem, ale Ty możesz wiedzieć więcej) to niewiele ponad pół życia. A skoro ciągle się ruszał to i długo ruszać będzie, zwłaszcza, gdy ma pasję do życia.

    Domu zwykle nie sprzedaje się szybko, bywa, że to trwa latami, nie wiem co to za nieruchomość pod wzlędem prawnym zwłaszcza, a i technicznym także oraz jakie ma sąsiedztwo – a to wszystko ma duże znaczenie dla powodzenia zbycia.

    Zapewne to potrwa, masz więc przed sobą co najmniej trochę czasu, by psi język poznać. Sądzę, że gdy się będziesz z nim kręcił na trasie: dom-jezioro z okolicami i przystanią z budą, pies sobie wczyta tą mapę przyjaźni i może się przestawić na nowe centrum świata. I wtedy się oswoi z budą, albo będzie koło niej kręcić i przyjdzie moment, w którym przekroczy próg.

    Gdybyś przy tym dnia pewnego sam stwierdził, że łączy Cię z nim przyjaźń na życie, nie od rzeczy byłoby , co jakiś czas, zrobić wspólne wycieczki do miasta, o ile zaakceptowałbyś myśl o wzięciu go w pewnym momencie, do domu pod stałą opiekę. W międzyczasie, bez finalnego zobowiązania, wyrobiłbyś sobie zdanie, czy wspólne mieszkanie może zadziałać.

  108. @Tanaka 20 lutego o godz. 20:18

    I to niekiedy nawet ślepą!

    Ale z dyskusji z religiantami zwykle wynika, że ambitna i obrotna organizacja, która ma baaardzo wiele do powiedzenia na temat życia społecznego, rodziny, prawa i spraw państwowych, wykazuje dziwaczne zażenowanie gdy dyskusja wkracza na jej „wewnętrzny” teren. W kręgach trzody po prostu na pewne tematy się nie dyskutuje. Bo podobno „nie wypada”. Hi hi.

  109. paradox57
    20 lutego o godz. 20:39

    Zapomniałem odpowiedzieć na pytanie, przepraszam.

    Karmiłem go najczęściej na jego podwórku, w różnych miejscach. Choć zdarzało się i poza podwórkiem, również na przystani, gdzie on od dawna jest stałym bywalcem i odprowadza mnie do samej wody. Ale wczoraj, jak zapraszałem na okręt, puknął się w głowę i nic nie powiedział. Podsunąłeś myśl, że można go przyzwyczaić do jedzenia przy budzie. Uzgodnię z bosmanem i tak zrobimy. Dzięki, paradoxie.

  110. Na marginesie
    20 lutego o godz. 21:52

    Istnienie niereligianta obraża religianta. Jst też dla niego wielkim przerażenie, którego musi się wyprzeć, co wiele kosztuje i łączy sie z ciągłą niepewnością, że się przegapi chwilę, w której wyparcie puści i zrobi się w religiancie zwarcie.
    Niereligiant jest żywym i drażniącym po wścieklicę dowodem na to, że można byc niereligiantem i nie zostać spalonym bożym piorunem i w dodatku sobie na bozię bimbać radośnie i zdrowo.
    Skoro już doszło do takiegu upadku cywilizacji chrześcijańskiej, że niereligiant nie może być wygnany albo zatłuczony, to niech wlezie w cztery ściany i tam se gada, a uczciwym ludziom się na oczy nie pokazuje.
    To jest nienazwana taktyka wyznawców i ich modus operandi.

    A w ogóle, to zajrzyj, gdzie masz zajrzeć.

  111. Tanaka
    20 lutego o godz. 21:49

    Dzięki, Tanako, za zainteresowanie i refleksje. Spory kłopot, bo on nigdy nie miał budy i mieszkał w pokoju z właścicielem, spał z nim w nogach łóżka. Ale z drugiej strony, jak wydarł na panienki, nie wracał ranki, wieczory, a nawet tygodnie. U tych panienek na pewno w nogach nie spał.

    Z przystanią jest oswojony. Chyba w tym kierunku trzeba będzie z nim pogadać.

    Niestety, do bloku wziąć nie mogę, bo szczekliwy jest, a ja nie tylko sam nie cierpię hałasu, w związku z czym chodzę ze 25 lat furt ze stoperami w uszach, ale i staram się być dla innych niesłyszalny. Dlatego na przykład nigdy nie chciałem kupić elektrycznej wiertarki, tylko mam dwie na korbkę. No i drugi kłopot, że my z żoną się, chyba przez niedopatrzenie, starzejemy. Żona jest ciągle zajęta kuratorstwem, latem – działką, a ja – ciągle w drodze. Nie zmienimy swego życia ze względu na psa. Będę się o niego troszczył, dokąd dam radę.

  112. @pombocek
    20 lutego o godz. 21:29

    Aby zrobić grochówkę, nie trzeba zmiękczać/skruszać grochu (i przy okazji psuć tynku).

  113. Wczoraj miałem taki podgląd na łysego, a obok prawie codzienny u mnie gość.
    Zdjęcia łysego takie sobie, ale i tak widok warty był uwiecznienia.

    https://photos.app.goo.gl/HKXAEj12zGP11Q8L8

  114. paradox57
    20 lutego o godz. 20:47

    Dinozaur rzecz względna…

  115. @Szary Kot

    Względem czego? Że na tle?

  116. Szarlo
    20 lutego o godz. 13:51

    Dzięki. Obejrzałem. I prawie wszystko fajnie, gdyby Tusk zgrabniemówiący powiedział, na czym oparł fundament swojego wystąpienia: Lwów jest miłą częścią Ukrainy i Gdańsk jest miłą częścią Polski bo tak to dla zdrowia załatwił ten, co lubił wysyłać innych tam gdzie siarczyście zdrowy klimat.

  117. zetus1
    20 lutego o godz. 14:51
    Jest co oglądać!

  118. Najbardziej bliski sercu blogowiczom z LA jest blog Red. Passenta. A jak tam wygladaja wzajemne stosunki wpisujacych sie? Kazdy wie, ale letko przypomne. Trzon stanowia milosnicy opozycji w stosunku do PiS, potem kilku chorych z nienawisci do Polakow, inni mniej chorzy tez sie zdarzaja – oni w nimbie duzego intelektu, jest dwoch walecznych obroncow PiSu a moze kilku drobiejszych, sa obroncy PRL-u, wielobiciele Rosji, jest Wiesiek, czy Gekko, ktory opuscil blog LA, inni opuszczajacy tez tam sie produkuja, no i dla mnie jest Bart Norte, ktorego cenie za caloksztalt .
    I nie ma tam zadnych blizszych znajomosci, a jesli sa jakies prywatne to sie z nimi nie afiszuja, nikt sobie nie spija z dziobkow, nie swiergoli Czy ktos tam za kims staje murem, nawet potepia sie w swoim imieniu a nie w chorze. Czy to dobrze? Inna formula – stwierdzam.
    Tu wystepuja rozliczne podstoliki. I dobrze, ale te podstoliki nie prowadza do „okraglego stolu”. Po prostu inna formula.
    @ Herstoryk, i slusznie ci sie dostalo. Myslisz, ze grasz na pierwszej linii i mozesz postraszyc odejsciem. Jak bys gral tu za Lewandowskiego, to by sie odezwaly chorem blagania: zostan, nie obrazaj sie, co my bez ciebie zrobimy. Nierzadko tak sie tu zdarza. Ale poniewaz jestes tylko @herstoryk to nie informuj o swoich planach. Znikaj, wracaj, jak robi tu wielu innych.

  119. @paradox57
    20 lutego o godz. 23:36
    Gość piękny 🙂
    Łysy u mnie wyłazi znad zatoki wielki taki jak ta pomarańcza. Wczoraj był fajny widok – z lewej ( bo lazłam do domu na S) wschodził łysy a z prawej zachodziło słońce i były na niebie jednocześnie i oba wielkie takie.

  120. Co to jest łysy?

  121. @Szary Kot 20 lutego, 20:34
    “Ziuuu… i nie ma”.
    Ale twierdza musi się bronić. Nie ma religiantów, to się szuka jakiegoś proxy i bohaterska obrona przed nawałem wroga nie ustaje.
    Szkoda, że @Herstoryk się rozłościł. Gdyby zechciał, mógłby sporo opowiedzieć o tych różnych rzeczach leżących na styku z religią. Miejmy nadzieję, że wróci. Odnoszę wrażenie, że powrotu nie wykluczył.

  122. @Orca 0:51
    Księżyc. Zdjęcia @paradoxa57 są godne obejrzenia.

  123. Dzieki,
    Czyli ksiezyc to “ona”. Czy na pewno ateistka? 🙂

    @ kruk

    Po Twojej analizie dzisiaj moim przedpoludniem chcialam zacytowac Mark Twain albo George Carlin. Nie moglam sie zdecydowac na jeden cytat wiec wybierz cytat jaki chcesz.

  124. U mnie swieci slonce. Lyse lub nie, ale pieknie przechodzi poza szczyty gor.

    Kamera na zywo

    https://www.nps.gov/webcams-olym/current_ridgecam.jpg

  125. Przy takim pisaniu nie zawsze jest oczywiste co autor chcial powiedzec. Dochodzi do prosby autora komentarza aby czytelnik czytal ze zrozumieniem. Zwykle jest to zlosliwa uwaga.
    Kiedy czytam taka porade mysle o tym aby autor PISAL ze zrozumieniem.
    Kruk, pisze to aby wyjasnic ze zgadzam sie z Twoja analiza.

  126. @Orca 1:58
    Dziękuję za wsparcie i za piekne zdjęcie.

  127. @Orca
    21 lutego o godz. 1:58
    Jednak uwaga o czytanie ze zrozumieniem i większym dystansem do własnych uprzedzeń jest słuszniejsza niż ta o pisanie ze zrozumieniem, bo żeby nie wiem jak pisać, to interpretacja jest zawsze po stronie czytającego i doczyta on to co chce doczytać. I nie zmieni zdania, vide casus @na marginesie i @herstoryk chociażby.
    Ludzie znający się nawet wirtualnie od dawna mogą sobie pozwalać na pewne skróty myślowe, których nie odbierze nowy czytelnik. To zamiast się oburzać można zapytać. Wiadomo, że na każdym forum tworzą się mniej lub bardziej stałe grupki wspólnych interesów, to normalne i nie ma się o co handryczyć. Zastosować metodę nawigatora, znaczy przeczekać.

  128. EWA-J

    Dzieki za komentarz. Zwrocilas uwage na cos, co ja juz zauwazylam duzo wczesniej. I Ty rowniez o tym wiesz. Na blogach komentatorzy wszystko wiedza. Nie zadaja zadnych pytan.
    Inny fakt to jest to o czym wczesniej pisze Zyta. Na blogach ludzie znaja sie prywatnie. Kiedy dochodzi do rozwiazywania problemu gore biora prywatne znajomosci a nie rozwiazanie problemu.
    Ja czasami mam ochote cos napisac na blogu, ale ogarnia mnie strach.
    Ateism na tym blogu to jakas nowa religia. Zakazy, nakazy i kontrola.
    Ide odmowic 10 hail Orcas zanim w Polsce wzejdzie slonce I mnie zatłuka.

  129. @Orca 21 lutego o godz. 2:49
    Mam podobne odczucia jeśli chodzi o pisanie tutaj. Mój ateizm jest ukształtowany głównie przez am. czwórkę jeźdźców apokalipsy i jest bardziej „filozofujący” niż praktyczno-społeczny. Ale niemniej lubie tu zagladac, aby „poczuć” jaki jest klimat religijny/ateistyczny w kraju nad W. W trakcie moich krótkich wizyt znajomi i rodzina niewiele mówią na te tematy. Tu coś z mojego podwórka (też Zach. Wybrz.) z ostatniego poniedziałku pokazujący jak mocno sypnęło u nas. Zwykle wypuszczam się w tzw. backcountry. Tym razem jednak był to pobliski ośrodek narciarski

  130. (young) Contrarian
    21 lutego o godz. 3:42

    Jezeli juz, to ‚Four Horsemen of the Non-Apocalypse’ – konia z rzedem temu, kto prztlumaczy adekwatnie ‚non-apocalypse’ na polski.
    Ksiazka ‚The Four Horsemen’ wyszla tydzien temu i juz zaczalem polowanie.

  131. Dzięki za sprostowanie @act.

  132. @Contrarian
    21 lutego o godz. 3:42
    Eee tam, toż tu więcej zagranicznych niż krajowych. To z tym klimatem różnie może być. 🙂

  133. @Orca
    21 lutego o godz. 2:49
    Owszem, część zna się prywatnie, ale większość zna się wirtualnie. Tylko jak się jest kilka lat razem to już można się poznać jako tako. I czasem lepiej wirtualnie niż prywatnie. Ja tam nikogo prywatnie nie znam i nie poznam, cieszą mnie te wirtualne znajomości a mam mnóstwo WOŚPowych na ten przykład nie tylko blogowych.

  134. Ewa-Joanna,

    Nie znam nikogo na blogach wirtualnie ani osobiscie I nie szukam prywatnego kontaktu. Anonimowosc mi wystarcza. Blogi traktuje jako rozrywke I mozliwosc pisania po polsku.

  135. Orca 21 lutego o godz. 6:11 do Ewa-Joanna,

    „Nie znam nikogo na blogach wirtualnie ani osobiscie I nie szukam prywatnego kontaktu. Anonimowosc mi wystarcza. Blogi traktuje jako rozrywke I mozliwosc pisania po polsku.” To co mnie interesuje. Dokladnie. Wsrod ludzi o podstawowym podobnym pogladzie na swiat co ja. Szwedzki blog (tematyczny) daje czasem resultat, wspolne zeglowanie 2-3 dni na Vänern. Kazdy na wlasnym sprzecie. Razem lunch, kolacja.

    Pzdr Seleukos

  136. Zanim lokalne zajecia. Troche o praworzadnosci. Mozna polskie tlumaczenie nastawic. Pod spodem inne wypowiedzi.

    http://ec.europa.eu/avservices/video/player.cfm?ref=I168320

    S.

  137. @Ewa-Joanna 21 lutego o godz. 5:39
    Tanaka wydaje się być bardzo krajowy 🙂
    (Not-so-young) Contrarian
    (p.s.: @act: domyslam sie, ze czytales „Letters to a Young Contrarian” by Ch. H.)

  138. paradox57
    20 lutego o godz. 18:06

    A tam, od razu zaprotestowałeś. Złożyłeś donos. Od razu. Ani słowa do mnie nie napisałeś, że protestujesz i dlaczego protestujesz.

    Tu Cię boli.
    Fakt, nie napisałem do Ciebie. Tak mnie zszokowało Twoje zachowanie.
    Ale masz rację.
    Mimo wszystko powinienem był napisać najpierw do Ciebie.
    Mój błąd.

    Wszelkie próby wyjaśnienia powodów zbywałeś: „nie interesują mnie”. To tyle, jeśli chodzi o „dogłębne sprawdzanie”.

    Nadal nie interesuje mnie materia Waszego sporu.
    Ustosunkowałem się do formy, nie do treści.

    Twoja akceptacja ani mnie ziębi, ani grzeje.

    Wolno Ci.
    Nie jesteśmy małymi dziećmi. Nie musimy się uganiać za czyjąkolwiek akceptacją.
    Ja Ciebie szanuję za prezentowaną wiedzę, poczucie humoru.

    Więc pozostajemy przy swoim.

    Co nie musi oznaczać wojny między nami 😉

  139. Orca
    21 lutego o godz. 2:49

    „Na blogach komentatorzy wszystko wiedza. Nie zadaja zadnych pytan.
    Inny fakt to jest to o czym wczesniej pisze Zyta”.

    Pierwsze Twoje zdanie nie mówi o żadnym fakcie, lecz jest Twoją oceną. „Komentatorzy wszystko wiedzą” to nie efekt własnych obserwacji – bo wszystko wie tylko bóg Rongo – lecz maglowy słowny stereotyp.

    Psychologiczna prawidłowość jest taka, że pytania zadają poznające świat dzieci, dorosłość – a tu są też bardzo dorośli – nie jest czasem pytań, lecz czasem dzielenia się poznanym.

    Skoro wchodzisz tu dla rozrywki i ćwiczeń z polskiego, to wchodzisz też z nietaktem:
    Nie zauważasz, że treści, jakie zawiera w sobie nazwa blogu, niewiele mają z rozrywki?. Na razie pokazałaś, że o tym, co jest racją istnienia blogu, nie masz nic do powiedzenia. Ale rozrywaj się na zdrowie.

  140. @wujaszek wania 7:50

    Może być. Toteż ani mi w głowie wracać do wyjaśniania powodów takiego, a nie innego nazwania.
    Każdy ma prawo postawić sobie na kominku pudełeczko nie zaglądając mu do środka. Zwłaszcza jak ładne. Bo jak brzydkie, to do kubła.

  141. Orca
    21 lutego o godz. 2:49

    „Ateism na tym blogu to jakas nowa religia. Zakazy, nakazy i kontrola”.

    Nic, tylko pojawił się drugi kruk z krzywym okiem i jeszcze krzywszym dziobem, któremu indywidualne krytyki konkretnych komentarzy kojarzą się z „zakazami, nakazami i kontrolą”. Nie widzisz, dzieciaku, że nikt Ci tu nie broni pisać bzdur?

  142. Orca, kruk, zyta, i może kogoś pominęłam

    Ateism na tym blogu to jakas nowa religia. Zakazy, nakazy i kontrola.

    Nie wiem czy ludzie bardziej nie piszą ze zrozumieniem, czy bardziej nie czytają ze zrozumieniem. Pewnie trochę pierwszego, i bardzo dużo drugiego. Oskarżenia wracają mimo tłumaczeń. Najwyraźniej widzimy dwa różne blogi.

    Nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia tego dysonansu, dotarło wreszcie do mnie że wy chyba jesteście kobietami patriarchatu, i niestety nie możecie się z tego wydobyć. Jakiś blogowicz na was huknie (wbocek nie przymierzając), i dla was jest to żródło egzystencjalnych lęków. Skoro mężczyzna mówi, to znaczy że takie jest prawo i należy go przestrzegać. Nawet jak się nie chce, to przymus wewnętrzny jest i stąd to nieustanne zrzędzenie pokrzywdzonej żony.

    Jesteście trochę jak kury, stłoczone i przerażone bo je kogut trochę przegonił.
    Sorry, weźcie się w garść, bo zadziobiecie ten blog.

  143. Taka historia wyborcza do mnie dotarła i trochę mnie uwiera. W małopolskim jedynką koalicji do PE miała być Róża Thun. Już witała się z gąską, czyli Szydło która ma być jedynką pisu, więc możliwe będą debaty. Tak sobie myślę że debata Thun-Szydło mogłaby by przyciągnąć masę ludzi. A Thun jest unijną stachanówką wygadaną do tego.

    A tu czytam, że na jedynkę w małopolskim kusi się Komorowskiego. On się waha, ale widać że sprawa jest w jego rękach. Jedynka Komorowski, dwójka ktoś z PSLu, więc Thun może trójka albo dalej. No i to jest właśnie ten platformiany syf, który mnie odstręcza od głosowania na nich kiedykolwiek. Jestem w stanie sobie wyobrazić ludzi, którzy na Komorowskiego nie zagłosują. Może temu panu już dziękujemy?

  144. Tobermory
    20 lutego o godz. 9:33

    bez nonszalancji, zadęcia i agresji

    Czy aby o tym samym człowieku?

  145. @izabella 8:50

    Czyli należy (o ile do tego by doszło) liczyć na rozsądek Małopolaków, że długopisy obsuną im się nieco niżej na pozycję 3.

    Swoją drogą wyobrażam sobie przebieg takiej potencjalnej debaty między Szydło i Komorowskim. I nieco mnie skręca. Te temperamenty polemiczne.
    Komorowski może spokojnie powrócić do starych zamiłowań. Flinta na plecy i długie spacery po polach i lasach. Nawet zdejmować nie musi. A wieczorem bigos i pół literka (symbolicznie, bo od połóweczki pewnie się zaczyna, kto by tam jednym piwem gębę sobie smrodził i żołądek kaleczył) przy ognisku plus opowieści o dawnych przewagach myśliwskich i zebranych trofeach. Tam jego miejsce, a nie wycierać brukselskie ławy.

  146. paradox57
    21 lutego o godz. 8:12

    ano!
    Jak sobie stryjek winszuje 😉

  147. izabella
    21 lutego o godz. 8:48

    „Jesteście trochę jak kury, stłoczone i przerażone bo je kogut trochę przegonił”.

    No właśnie. Coś takiego?

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6660362575643407346?authkey=CMm_w4_k_NfnUw

  148. @wujaszek wania 7:59

    Tak sobie pomyślałem. Żeby tylko opon starczyło.

  149. Przepraszam za nieotwierający się link, ale to tuba ma narywy.

  150. izabella
    21 lutego o godz. 8:48

    ała 🙂

    Ja się pombocka nijak nie bojam. Tylko on ze mną już wcale nie gada *podkowa* pombocku może fucz na mnie chociaż

  151. Nefer
    21 lutego o godz. 9:17

    Neferko, żyję trochę z kłopotami, a to się rzuca na znajomości i na mózg. W takiej sytuacji ożywiam się tylko na krótko – jak się pojawia jakiś problem. Właśnie się pojawił – niech będzie uwielbiona izabella – problem kur. Ale już się może nagdakały.

    Szykują się, Neferko, słoneczne dni, więc zgłoszę się do Ciebie z wiosną. Czyli podług wieczności – za sekundę. Szykuję rowery i okręt. Żonie kupiłem cud-składaczka niemieckiego (koła 20). Prawie jak moje niskopodwoziówki. Na starość się nie chce nóg zadzierać. No.

  152. Uczestnik do Orca, godz 8.10

    „Psychologiczna prawidłowość jest taka, że pytania zadają poznające świat dzieci, dorosłość – a tu są też bardzo dorośli – nie jest czasem pytań, lecz czasem dzielenia się poznanym.” Domorosle psychologisowanie nie jest najlepszy doradca. Zadawanie pytan jest podstawa poznania. Orca kiedys dala link do odtwarzania rzek lososiowych. Burzenia tam/zapor w okolicy. Z przjemnoscia obejrzalem idalsze projekty. Inspirujace. Dzieci krzycza „Blogusiu, blogusiu, a oni zbudowali tame Lolka Kremowkowego z ccinowego jeziora, co je moje. Blogusiu, blogusiu, beeee, ja nie chceeeem”. Czlowiek dorosly, zadaje pytania i umie odpowiedziec politycznie. Uwaga, tylko pow lat18. Nie dopuszcza idiotysmow. Koryguje jak trzeba.

    Koryguje zgodnie z „Trzeba podwazac wszystko co da podwazac… [TK]” rowniez „Nie badz bezstronnym obserwatorem niegodziwosci i glupoty”[ChH] (ale on nie znal „warunkow lokalnych”). To jest motto LA3

    Z przyjemnoscia czytalem wyjasnienia Orca do @Kruk o krukach. Co zaprowadzilo mnie do kultur morskich indianskich ZachWybrzeza. Moglem dolozyc swoje o krukach w kosmogonii asatro.

    „Nie zauważasz, że treści, jakie zawiera w sobie nazwa blogu, niewiele mają z rozrywki?”. Jeden z bardziej rozrywkowy text jaki czytalem ostatnio, jest wstepniak Tanaka. Lista zyczen do Bozia (jesusmaryja). A jesusmaryja na to nic. Nic i juz. Czemu wyraz dalem wpisem porannym przy kawce, chwilke pozniej.

    pzdr seleuk

  153. A ja mam w nosie! Mogę? 🙂

  154. Ewa-Joanna
    21 lutego o godz. 9:43
    Mozesz, typowa agnostyczka
    pozdrawia Seleukos

  155. @Ewa-Joanna 9:43

    Nie szkoda nosa?

  156. Pod uśmiechniętą maseczką Wiosny:
    https://wiadomosci.wp.pl/pis-startuje-do-europarlamentu-biedron-myslalem-ze-dinozaury-wyginely-6351562639537793a
    jeszcze specjalista od dyskryminacji.

  157. errata: jeszcze jeden specjalista …

  158. Jak jego dyskryminują ze względu na orientację seksualną, to źle.
    Jak on dyskryminuje ze względu na wiek, to Wiosna.
    Chyba w piekle.

  159. Mam nadzieję że Róża Thun znowu będzie w PE, jest bardzo aktywna, podziwiam.

    Prawdopodobnie będę głosować na listę warszawską jako okręg zagraniczny, jeśli będzie Cimoszewicz to na niego.

    pombocku, no to uff 🙂

  160. @paradox
    No nie chciałam się wyrażać 🙂

  161. Beda f(o)tygowac Parlament. Czytalem. Z Pomorza, co pamietam. O f(o)tygowniu czytalem cos ok 2006 (chyba). Szczegolow nie pamietam.

    pzdr S

  162. @wujaszek
    Głupio zagrał. Równie głupio zagrał z tym, że zrezygnuje z mandatu PE dla startu do Sejmu. Nieuczciwie.
    Ale ten desant PiS do PE przerażający choć połowy nie znam to wystarczy tych co znam – ewakuacja czy co?

  163. Widziałam dzisiaj informację że jeśli aktualny poseł na Sejm wygra wybory do PE to jego mandat wygasa automatycznie i prawo nie przewiduje „chciałabym ale się boję” czyli połowa rządu (tfu na psa urok) może stracić mandaty nawet jeśli tych do PE nie przyjmie. Pani Mazurek może się uprzejmie przejechać na „zastanowimy się czy przyjąć”

    Mam nadzieję że nasz kochany rząd zostanie patriotycznie w kraju dobrej zmiany (ale bez mandatów jakichkolwiek, teraz i na wieki wieków amen)

  164. Ewa-Joanna
    21 lutego o godz. 10:10

    Głupio zagrał

    Po prostu odsłonił swoją prawdziwą twarz.

    Desant PiS to wundewaffe w ramach rozpaczliwej walki o władzę w sytuacji, kiedy afera goni aferę. Mówi się, że to ma być zagrywka na „prezydenta ze Słupska”. Dać twarz, utorować drogę słabszym, nie przyjąć mandatu i wystartować jesienią do Sejmu.
    Piękne standardy wniosła Wiosna.

    Bardzo ciekawym spektaklem była wczorajsza debata w Sejmie nad odwołaniem Ziobra. Że go nie odwołają to wiadomo. Arytmetyka.
    Ale zobaczenie jak osłaniają miękkie podbrzusze, to było coś.

    Biedroniowi życzę żeby wszedł do Sejmu. Na zasadzie drzazgi w d.. rządzących. Żeby im się za szybko nie zechciało wrócić w stare, zatęchłe koleiny.

  165. połowa rządu … może stracić mandaty nawet jeśli tych do PE nie przyjmie. Pani Mazurek może się uprzejmie przejechać na „zastanowimy się czy przyjąć”

    sie ich zatrudni, w odpowiednich miejscach, za odpowiednim wynagrodzeniem, partia nie da ich skrzywdzić

  166. A Tusk wczoraj w FpF „każda partia wystawia w jedynkach co ma najlepszego”

    Szydło, Kempa, Zalewska hahahahahahaha 😀

  167. Ewa-Joanna
    21 lutego o godz. 2:33

    Jednak uwaga o czytanie ze zrozumieniem i większym dystansem do własnych uprzedzeń jest słuszniejsza niż ta o pisanie ze zrozumieniem, bo żeby nie wiem jak pisać, to interpretacja jest zawsze po stronie czytającego i doczyta on to co chce doczytać.

    Odkladając na bok sprawę większej słuszności zauważę, że kolejność jest taka, iż pierwszy jest ten co pisze. Powinien się wyrazić zrozumiale. Powinien, ale nieraz nie może. Nie doszedł do takiej umiejętności, brak mu talentu, krzywi go umysł niepozwalający zrozumiale się wyrazić. Może celowo nie chcieć.
    Czytający może więc trafić już na materię skomplikowaną, bo zanieczyszczoną. Sam to sobie przetwarza za pomocą własnych narzędzi i gdy jest uprzedzony, bez talentu do czytania, bez chęci wyłapania sensu – pomnoży niejasności i wytworzy coś, w czym już bardzo trudno będzie się doszukać istotnego sensu.
    Większość ludzi – takie prawo – nie radzi sobie z własnymi umysłami. Tu dodatkowa trudność jest taka, że przekaz ograniczony jest wyłącznie do formuły pisania. Nie odbieramy ani dźwięków ani mowy ciała, która jest najszerszym nośnikiem przekazu, mogłaby łatwo skorygować nietrafne rozumienie tego, co napisane.
    Wracamy więc do początku: pisać przytomniej i czytać przytomniej.

  168. Nefer
    21 lutego o godz. 10:06

    Mam nadzieję że Róża Thun znowu będzie w PE, jest bardzo aktywna, podziwiam.

    Tak jest, rzecz nie tylko jednak w aktywności, ale i w tym, że to europarlamentarzystka mająca szeroką wiedzę, kompetencje i po prostu mądra. Czytałem sporo z nią wywiadów, zwykle obszernych i ani razunie czułem zawodu, często zaś ochotę na to, by ją poznać bezpośrednio i móc szerzej podyskutować.
    Dzięki takim postaciom, Polska w Europarlamencie nie wygląda na państwo idiotów, chamów, palantów czy zdziecinniałych dziadków zagubionych we mgle.
    Mało jednak takich, bardzo mało.
    Inną z takich silnie pozytywnych postaci był Janusz Lewandowski.

    Jak pewnie wiesz, kto mądry i kompetentny, musi być opluty przez słusznych. Roża Thun uchodzi wśród pisoidów za Niemrę, zdrajczynię, wroga prawdziwej Polski. Już z niej wydłubali rodzinne związki i obnoszą na chwałę polskiej choroby.

  169. izabella
    21 lutego o godz. 8:50

    Własnie. Mnie coś takiego też odstręcza od PO. Komorowski ma swoje zasługi, raczej miękkie i niedookreślone, takie bardziej misiowato-papuciowate, co mu zagwarantowało przegraną z nikim.
    Ten jego wąsik, flinta i piorko, no nieeeeee…. chociaż ogólnie to sie ogólnie słusznie wypowiadał na tematy ogólne.
    Nikaj się mają papuciowate kompeencje Komorowskiego wobec kompetencji Roży Thun. Podmiana zasłużonego ogólnikowością misia na panią Thun byłaby tym, co właśnie tak często od PO odstręcza.

  170. Tanaka
    21 lutego o godz. 10:43

    O ile się nie mylę to Lewandowski nadal tu jest. I Boni którego również szanuję.

    Nie zapomnijcie iść na wybory do PE, to naprawdę bardzo ważne

    https://www.wybory-europejskie.eu/dlaczego-powinnismy-glosowac

  171. Contrarian
    21 lutego o godz. 3:42

    Mój ateizm jest ukształtowany głównie przez am. czwórkę jeźdźców apokalipsy i jest bardziej „filozofujący” niż praktyczno-społeczny.

    To mnie ciekawi – na ile jest to taki filizofujący ateizm, który wskutek dalszego filozofowania – tak filozofowie miewają – może też przybrać postać jeszcze inną, na ile zaś był już wcześniej ugruntowany własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, zanim trafiłeś na ‚Four Horsemen’?

  172. @Tanaka
    21 lutego o godz. 0:09

    W tym wypadku długość jest zaletą (imho) 🙂
    To jest o trzech ginących gatunkach, eye-eye (lemur z Madagaskaru), cacapoe ( nielot -papuga z Nowej Zelandii), baige ( delfin z Yang-cy) . Zdaje się, że jeszcze było o smoku z Komodo. Na końcu refleksje o gatunku ludzkim i wierzeniach. D. Adams był ateistą – więc ciekaw jestem refleksji.

    Pozdrawiam.

  173. @zetus1 10:55

    Gwoli ścisłości eye-eye (po naszemu palczak) nie jest lemurem, chociaż on z Madagaskaru.

  174. @Tanaka
    21 lutego o godz. 10:50
    Bardzo celnie o Komorowskim. To typ człowieka, który świetnie spełniałby się w roli przewodnika i opowiadacza legend Podhala czy innej krainy. Jest tysiąc razy lepszy od tego, który został wybrany, ale cóż poradzić. Wola suwerena … (i różnych trolli)
    Róża Thun to inny kaliber. Widziałem ją podczas jakiejś dyskusji w EuroNews. Poczułem, że to jest moja reprezentantka.

  175. Tanaka
    21 lutego o godz. 10:43

    Róża Thun

    rzecz nie tylko … w aktywności, ale i w tym, że to europarlamentarzystka mająca szeroką wiedzę, kompetencje i po prostu mądra. … Dzięki takim postaciom, Polska w Europarlamencie nie wygląda na państwo idiotów, chamów, palantów czy zdziecinniałych dziadków zagubionych we mgle

    Bój się Swarożyca!
    Przecież to „nadwislańska religiantka lolkowokremówkowa”!
    Z definicji nie może być mądra.
    Ja ją bardzo cenię i szanuję.
    Ale ja jestem tylko zwykłym świeckim humanistą. Gdzie mi tam do pierwszych szeregów ateizmu wojującego. Nie dla mnie niezłomność ateistycznych zelotów.

  176. zetus1
    21 lutego o godz. 10:55

    Jak obejrzę w całości, dam znać.

  177. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1570241,1,europoslanka-po-roza-thun-musimy-sie-troszczyc-o-kosciol.read

    No to jak?
    Palimy na stosie, czy metodą pisowską: nasz religiant, dobry religiant? 😉

  178. zetus1
    21 lutego o godz. 11:06

    Komorowski minął się w fazie z rzeczywistością. Właśnie byłby z niego dobry, poczciwy dziadzio, do którego chętnie zjeżdża rodzina z wnukami, by posłuchać legend Polhala i tego, co słychać w puszczy. Jeśli komu nie przeszkadza, że w puszczy to on odstrzeliwał te piękne sarenki i wesołe zajączki.
    Byłby więc – może – dobrym prezydentem na spokojne i wygodne czasy, w których wszyscy są szczęśliwi i tylko bajeczek przy kominku im trzeba oraz opowiastek na dobry sen. Komorowski wraz z otoczeniem,tak polubił swoją dziadziusiową rolę, że wziął i zasnął. Pisoidy chrapiącego obeszły bokiem i mamy co widać.

  179. Tanaka
    21 lutego o godz. 11:46

    Zabrakło mu jakieś 500 000 głosów do wygranej. A połowy tej hucpy by nie było gdyby został na drugą kadencję, że też Polskę tak pokarało na wszystkich frontach.
    Mógł chociaż prezydent zostać na straży, ale i to nie.

  180. wujaszek wania
    21 lutego o godz. 11:10

    Jest dobrze nakremowana, nawet lolkokremówką. Na tyle powierzchownie, że daje radę robić i to, co trzeba. Taki kraj, że niekremówkowych to na palcach, póki co. Prezesi TK też kremówkowi byli, a do tego śliskiego Trybunału tęsknimy, bo ten nietrybunal co mamy, to już dalej nie powiem, bo sprawa jasna.
    Po stopniach z Róży Thun i prezesów róznych trybunałów do nieba, czyli normalnego państwa. Innych, lepszych stopni (prawie) nie ma. To się nazywa Dziedzictwo Narodowe.

  181. Nefer
    21 lutego o godz. 11:51

    te pół miliona głosów to niy niedużo z puli całościowej, ale tak wiele, że pozwoliło to nikomu nogę w drzwi wsadzić, a dalej to już parcie na drzwi wywaliło je z zawiasów i mamy.

  182. Tanaka
    21 lutego o godz. 11:56

    Połowa jednego miasta pojechała na grilla a druga najpierw mniemała że żul i alkoholik może zostać prezydentem RP a potem zamieniła głosy w plastelinę.

  183. @wujaszek wania
    21 lutego o godz. 11:45
    No to jak?
    Palimy na stosie, czy metodą pisowską: nasz religiant, dobry religiant?

    W Kongresie amerykańskim zdaje sie (nie jestem pewien – może jest jeden), że nikt nie przyznaje sie do ateizmu. Natomiast wśród naukowej kadry uniwersyteckiej jest ok 7% wierzących. Czy z tego można wyciagnąć wniosek, że w Izbie Reprezentantów i Senacie są sami religianci ? Albo może to sami niedouczeni ?

    Wnioski proszę wyciągnąć samodzielnie.

  184. Tanaka
    21 lutego o godz. 11:52

    Po stopniach z Róży Thun i prezesów róznych trybunałów do nieba, czyli normalnego państwa. Innych, lepszych stopni (prawie) nie ma. To się nazywa Dziedzictwo Narodowe.

    Mnie to pasuje.
    Ale czy Ty nie bekniesz za religianckie odchylenie, tego nie jestem pewien 😉

  185. Szanowni!

    Jest przednówek, czekamy więc na wiosnę. Ma być, tak mówią.
    Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty! – oczywiście! Ale naprawdę jaka jesteś, nie wie nikt .
    W związku z tym, czegoś o nadchodzącej wiośnie próbuje sie dowiedzieć Neferka.
    Zapraszam w jej imieniu do czytania wstępniaka i dyskutowania.

  186. zetus1
    21 lutego o godz. 12:05

    spoko!
    To tylko żarty z „niezłomnych i nieprzejednanych”, którzy tu raz po raz buszują 😉

  187. @paradox57
    21 lutego o godz. 11:06
    Gwoli ścisłości eye-eye (po naszemu palczak) nie jest lemurem, chociaż on z Madagaskaru.

    W opowieści D. Adamsa nie ma to znaczenia czy jest lemurem, czy nie, ale zajrzałem do wiki i sprawa nie jest jednoznaczna:

    Further evidence indicating that the aye-aye belongs in the superfamily Lemuroidea can be inferred from the presence of petrosal bullae encasing the ossicles of the ear. However, the bones may also have some resemblance to those of rodents.[14] The aye-ayes are also similar to lemurs in their shorter back legs

    Polecam opowieść Douglasa Adamsa ( link powyżej ) . Jeżeli wychwyciłeś tę właściwość eye-eye to możesz byc zainteresowany przygodami Adamsa
    Pozdr.

  188. @Tanaka 21 lutego o godz. 10:55

    To mnie ciekawi – na ile jest to taki filizofujący ateizm, który wskutek dalszego filozofowania – tak filozofowie miewają – może też przybrać postać jeszcze inną, na ile zaś był już wcześniej ugruntowany własnymi doświadczeniami i przemyśleniami, zanim trafiłeś na ‚Four Horsemen’?

    Masz racje Tanaka, ugruntowanie już było, ale agnostyczne wywodzące się z: bo przecież nie da się udowodnić ani tezy o istnieniu jak i o nie istnieniu (podoba mi sie tu: B.R. teapot: https://en.wikipedia.org/wiki/Russell%27s_teapot). Podklad: http://www.thegreatcourses.com/courses/philosophy-of-religion.html. Jak się temu lepiej przyjrzeć to tak w ogóle niewiele daje się udowodnić, a jak juz, to jest to obarczane aksjomatami, założeniami itd., bardziej w sferze modelu, niż rzeczywistości. Pozostaje więc praktyczne, ale też głęboko osadzone w filozofii ( https://www.thegreatcourses.com/courses/philosophy-of-science.html), podejscie: „komu to służy?”. Jesli wziąć pod uwagę odpowiednio duża perspektywę czasowa trudno się nie przekonać (S. Pinker jest dobry w te klocki). A przed deklarowanym agnostycyzmem, była fascynacja wielokulturowością, mitami (M. Eliade), itp., więc w pewnym sensie krypto-agnostycyzm na bazie wiadomo czego, ale to już zamierzchłe dzieje :). W personalnej ewolucji poglądów ciągle jednak pozostaje kwestia (chyba nie obca wielu blogowiczom na LA) czy „wycofany” czy „wojujący”. Tu wojująca wersja (nazwana New Atheism) pod sztandarem „Four Horsemen” się jakby wypaliła (moze dlatego, ze Ch.H. is no more, i R. Dawkins sobie odpuścił). Odnośny link do wywiadu z S. Harris’em podrzucilem kilka dni temu.
    Dzięki za zainteresowanie. Sorry że ten opis jest trochę nieskładny i poszarpany, ale taki to już ze mnie dyslektyczny filozof-amator 🙂

  189. @act
    21 lutego o godz. 5:13

    Może „Czterech jeźdźców bez apokalipsy”

    W moich bibliotekach jeszcze nie ma 🙁

  190. @paradox57
    22 lutego o godz. 10:55
    Nie wiem czy chodziło Ci o nieznajomość języków przez Biedronia, ale widziałem jego wywiad w BBC i całkiem nieźle sobie radził. Zdecydowanie lepiej niż PAD.

    Oglądam to zdjęcie z pomnikiem prałata Jankowskiego przewróconym za pomoca liny z pętlą na szyi pomnikowej postaci i pomyślałem, że ten obrazek może mocno zaszkodzić KK. Żyjemy w epoce obrazkowej i takie images będą się utrwalały w świadomości ludzi to oglądających. Wystarczy wspomniec obrazki z obalenia pomnika Husaina w Bagdadzie. Pewnie każdy z nas to ma przed oczyma. To jest mocny symbol. Może to być the straw which broke the camels back lub kropla która przeleje czarę ( do wyboru )