Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

14.01.2019
poniedziałek

Cios nienawiści, promień wolności

14 stycznia 2019, poniedziałek,

Paweł Admowicz nie żyje. Został zamordowany. Moja nadzieja, nasza nadzieja sprzed kilku godzin, że wróci do zdrowia, skończyła się.

Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, został dźgnięty nożem. Trafił do szpitala w ciężkim stanie, lekarzom udało się przywrócić akcję serca. Bandyta który to zrobił podczas – cóż za perwersja – finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, najlepszej rzeczy jaka się Polakom jako społeczeństwu zdarzyła po 1989-tym, wykrzyczał do mikrofonu: Platforma Obywatelska mnie torturowała. Dlatego właśnie zginął Adamowicz.
Paweł Adamowicz żyje, w tej chwili żyje, jego stan jest ciągle ciężki i życzę mu, by powrócił do pełni zdrowia.

Bandyta swój czyn umotywował rzekomym torturowaniem go przez partię polityczną. Jest jednak inna partia, jej wódz i jej środowisko którzy nie rzekomo, a realnie zdobyli władzę opierając się na monstrualnym kłamstwie smoleńskim, które stało się fundamentem tortury znieprawienia: za pomocą tworzenia podziałów między ludźmi, siania nienawiści, pogardy wobec wszystkich mających inne zdanie niż władza pisowska i rzucania w ludzi kamieniami kalumnii: esbecja, komuchy, agenci, mordercy dzieci nienarodzonych, dżenderowcy, pedały i lesby, zdrajcy Polski i Kościoła w jednym. Nieusuwalnymi znakami tej podłości stały się spotworniałe oczernianiem wrzaski Kaczyńskiego w Sejmie do rzekomych morderców jego brata i słowa o najgorszym sorcie Polaków, którymi wtórował inny człowiek niskiej miary – Duda. By zło łatwiej się szerzyło, musi być – i jest – ten co milczy i ten co podobnie dzieli – Kościół katolicki.

Niedobrze mi się robi od oślizgłych słów obłudnej władzy, która po zbrodniczym zamachu na prezydenta Gdańska udaje troskę o jego życie i współczucie. Tą fałszywość partyjnej i państwowo-katolickiej władzy która jest wytwórcą zła zatruwającego Polaków i katalizatorem parszywości w głowach tak wielu, trzeba dobrze zapamiętać. I zrobić wszystko, co porządny obywatel może i powinien, by tą truciznę zneutralizować i pozbyć się jej na dobre.

Skoro to drastyczne zło się już stało, niech otrząśnie Polaków z maligny. Niech będzie zaczynem tego, co władza fałszywie nazwała powstaniem z kolan, a co jest realnie i prawdziwie niezbędne by być podmiotem w państwie i wolnym obywatelem oraz serdecznym sąsiadem, a nie niewolnikiem fobii i urojeń oraz władzy dusz i ciał.

Jak być jasnym, jak tworzyć wspólnotę ludzi dobrej woli, spontanicznego serca i szczodrego uśmiechu pokazuje Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Która nie jest prywatną własnością Jurka Owsiaka, a dobrem wspólnym Polaków. To wspólne dobro, to najlepsze osiągnięcie, z samej istoty jest tak drażniące nienawistników. Niech Orkiestra nam gra, grajmy w jej składzie i wygrajmy sobie fajną, wolną Polskę i wygrajmy sobie siebie – ludzi wolnych, szczodrych i uśmiechniętych. A wtedy nienawistnicy, pretensjonaci i szantażyści; hodowcy chorób władzy i religii – sczezną.

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 748

Dodaj komentarz »
  1. Tanako niezmordowany, juz zaraz czytam nowego wstepniaka (pewno poprawi mi humor). Tylko do Basi – Basiu napisalem do Ciebie pod poprzednim, jesli raczysz…

  2. @Tanaka
    Pozdrowienia przesyłam and I salute, ‘Tanako’.

  3. Tanako, rzekles!

    Ps.
    Prosze popraw ‚pomiotem’ na ‚podmiotem’ – wiem, ze z ferworu i gniewu to ‚typo’.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie badz Polaku pomiotem, stan sie podmiotem…ilez jeszcze trzeba lat Tanako.

  6. Nigdy przez 31 lat na emigracji nie dalem sobie prawa, by glosowac w krajowych wyborach – nie bede i w tym roku.
    Musze to wyznac, bo miewalem watpliwosci.

  7. Tanaka

    Dzięki, Tanako, za ten tekst. Wczoraj proponowałem pod poprzednim tematem, żeby w obliczu dramatu może przestać się uśmiechać, za to – podwoić stawkę. Dziś poleciałem i wpłaciłem kolejne 200 zł. Nie mówię tego dla chwalenia się, które mam w dupie, lecz dla pochwały tego dobra, jakie widzę od 27. lat i widziałem wczoraj w uśmiechach dwóch zmokniętych nastolatek i chłopaka. Stali mokrzy, uśmiechnięci, przyjemni, kontaktowi, aż zamarzyłem, żeby mieć pełne kieszenie kasy, to bym im wszystkim do puszek sprawiedliwie nawrzucał. No ale muszę też trochę sobie zostawić.

    Nie wstydzę się wobec tej lekarki i matki, która wpłaciła na Orkiestrę całą kasę za dwie swoje książki, czyli ponad milion, tylko mam dla niej ogromne uznanie i podziwiam. Jak nie podziwiać fantastycznej Orkiestry, która wyzwala takie dobro.

    Słyszysz, Rydzyk?! Ta lekarka dała z uśmiechem milion! Jest milion razy lepszą chrześcijanką od Ciebie, choć nie wiem, czy jest w ogóle chrześcijanką. Ty też się uśmiechasz – kiedy BIERZESZ.

  8. Basiu, wiecej do Ciebie pod poprzedniakiem, tu nie miejsce chyba, by gadac o Bartoku jak mowa o Owsiaku.

  9. wbocek
    14 stycznia o godz. 13:01

    Ja dopiero po południu pójdę do banku podwoić moją stawkę.Zrobię to też w twoim imieniu… 🙂
    A ci co tylko biorą – „ofiarowują przecież modlitwę ” !
    Aż mnie wczoraj późnym wieczorem skręciło z gniewu,
    kiedy przeczytalam wiadomość,że w szpitalu pojawił się Głódź ! Czego on tam szukał, ten opój i hipokryta ??

  10. Mamy następny „wspaniały” projekt Adriana – „wspólnego” marszu wszystkich partii politycznych – ktory odbędzie się we wtorek w Gdańsku przeciwko przemocy i nienawiści.
    Nie mieści się w głowie,że ten ,kto sieje nienawiść – chce isć w marszu protestacyjnym.
    A jeśli się tam wepchnie – jaką ochronę milicji dostanie
    i on i jego poplecznicy ?? Bo chyba nie firmy,która chroniła Prezydenta Gdańska.
    Do tej pory nie odezwał się w sprawie tragedii prezes od „mord zdradzieckich”. Pewnie chory…

  11. act
    14 stycznia o godz. 13:09
    Ja również tam Ci odpowiedziałam

  12. basia.n
    14 stycznia o godz. 13:23

    Dudek to coś jak Wałęsa – którego od dawna uważam jako wygraną historię – kiedy obiecywał, że pójdzie na czele protestu przeciwko sobie. Wprost tak nie powiedział, ale coś w tym duchu było.

  13. Basiu a ja jeszcze dodalem troche do Ciebie.

  14. Cos peknie w tym roku w kraju, moze jeszcze przed wyborami. Masa krytyczna juz sie chyba dopelnia – oby tylko nie na ulicach..,eksplodowala, .no to, gdzie? W sejmie? Przed wyborami? Wotum nieufnosci dla rzadu? Eee tak sobie tylko marze, by pogonic w tri pi..y te chalastre. Mnie latwo marzyc…

  15. Czekam na decyzje opozycji w sprawie wspólnego marszu ,zaproponowanego przez pa\na Dudę.czekam na samoistne marsze obywateli w miastach .Czekam na żółte kamizelki ,z napisami ,walczymy o wolność.wspÓLNY MARSZ OBŁUDY I BEZRADNOŚCI NIE DO POMYSLENIA.?

  16. act
    14 stycznia o godz. 12:32

    Tanako, rzekles!
    Ps.
    Prosze popraw ‚pomiotem’ na ‚podmiotem’ – wiem, ze z ferworu i gniewu to ‚typo’.

    Dziękuję za zwrócenie uwagi, już poprawiłem. Sprawdzam przed puszczeniem tekstu ze 3-4 razy, ale nie wyłapałem błędu. Masz rację, musiała to być omyłka w typie ‚Freudian slip’ – nieświadoma, a podświadomie intencjonalna. Cisną się bowiem do świadomego rozumu słowa o pomiocie szatana – Kaczyńskim z jego gangiem deprawatorów- rozwalaczy i biskupami w jedno zlepionymi.

    Uważnie czytałe, będziesz za to w ateistyczny niebie. 😉
    Był taki ksiądz, chudopachołek, bo żadnej kariery kościelnej nie zrobił, Kaczkowski się nazywał. Bozia miał Wspaniały Plan na jego życie: załatwił mu tumor w mózgu, który go zeżarł.
    Zanim zeżarł, ksiądz Kaczkowski powiedział, że jeśli Jurek Owsiak ma trafić do piekła, jak to sugerują biskupi i Prawdziwi Polacy-katolicy, to on chętnie się znajdzie tam z Owsiakiem.
    Ateistyczne niebo jest tam, gdzie jest i będzie Jurek Owsiak, a on będzie tam, gdzie niebo ateistów. Też tam będziesz.

    Trzęsie mnie ścieklica, więc na razie nic już chyba nie rzeknę. A może i rzeknę.

  17. Do tego, co napisał @Tanaka i tego, co zrobił @wbocek dodam tylko jedno.
    Nie pozwólmy sobie zamknąć ust nawoływaniem do politycznego niewykorzystywania tej tragedii.
    Już raz to zrobiliśmy nie reagując na smoleńską hucpę. I mamy za swoje. Oni chcieliby to jak najszybciej uciszyć, „przemodlić” i rozmydlić.
    Zachowajmy się pragmatycznie. Wykorzystajmy to, co jest do wykorzystania.
    W przeciwnym razie będziemy dubeltowymi durniami.

  18. Zwrocilem uwage na to ‚typo’ Tanako, bo niedlugo, mam taka nadzieje, doktoraty beda smazyc z Twoich wstepniakow i, ogolnie, z ‚ducha’ tego blogu. Doczekamy. Zobaczysz.
    A za moja robote edytorska zaraz wysylaj zlotych 10 do Australii ☺
    Nie, dodaj na Orkiestre.

    Ps.
    No przeciez wiadomo, ze ‚Freudian slip’.
    Ty odetchnij troche prosze, bo sie wypalisz za szybko.
    Szacunek za Twoj trud ogromny.

  19. basia.n
    14 stycznia o godz. 13:23

    „Ruszył śmierdziel po ogrodzie pochodem,
    Krzycząc: Hańba! Precz, narodzie, ze smrodem!” (JT)

  20. Tanaka
    Zawsze na Ciebie można liczyć (nie bez kozery jesteś naszym ateistycznym biskupem). Ogarnąłeś się natychmiast i napisałeś to, pod czym wszyscy możemy się tylko podpisać.
    Adrian niech sobie maszeruje w nogę, ale z patriotami-naziolami, bo to jego naturalne środowisko, choć może sam o tym nie wie.
    Zresztą maszerować każdy potrafi, kto ma zdrowe nogi, gorzej bywa z głową.
    Jeśli teraz nie powstanie po stronie opozycji jakiś wspólny Front Jedności Narodowej (nie mylić z tym, co był w PRL), to biada nam.
    Nie wierzę fałszywym łzom PIS-owskich notabli ani w spontaniczny, jakże ludzki gest premiera Kłamczuszka, który wysyła do Londynu rządowy samolot po panią Magdalenę Adamowicz, żonę prezydenta.
    Powtarzam, biada nam, jeśli opozycja nadal będzie rozgrywać swoje pieprzone ambicyjki. Biedroń niech na potem odłoży budowanie swojej odrębnej formacji, jeśli nie chce zostać połknięty bez popicia (nawet mając kilka procent w nowym sejmie) przez PIS, dla niepoznaki zwanym Zjednoczoną Prawicą.
    Pisałam do @wbocka pod poprzednim wstępniakiem, że podobnie jak on martwię się, a nawet boję o Jurka Owsiaka. Hejt rozpętany przeciw niemu już po tragedii w Gdań sku lada chwila może doprowadzić do kolejnej tragedii.
    Owsiak powinien mieć stałą profesjonalną ochronę ze strony policji.

  21. mag
    14 stycznia o godz. 14:29

    Tanaka
    Zawsze na Ciebie można liczyć (nie bez kozery jesteś naszym ateistycznym biskupem). Ogarnąłeś się natychmiast i napisałeś to, pod czym wszyscy możemy się tylko podpisać.

    Maguś, nie ogarnąłem się natychmiast. Zacząłem pisać jeszcze przed północą i myślałem, że szybko skończę i na blog wpuszczę. Ale nie dałem rady, tak mną trzęsło. To była prawdziwa bolesna męka. Więc dopiero rano sie ogarnąłem i skończyłem.

  22. wujaszek wania
    14 stycznia o godz. 14:18

    „Oni” będą teraz udawać gołąbki pokoju i chodzącą niewinność. Marsze, puste deklaracje i……… następne ustawy sądowe. I w marszach będą się tak wypinać, jak w tym z listopada,w ktorym za nimi maszerowali dumni onrowcy. A teraz chcą się nagle do protestu przeciwko nim!
    I kto już się zadeklarował iść z nimi – noworysz Petru .

    Ale słuszne są słowa prof.Hartmana,które wczoraj późnym wieczorem napisał:
    Ale od jutra niech słuszny, etyczny gniew już w nas nie zgaśnie. Aż do jesiennego zwycięstwa. Wracaj do zdrowia, Panie Pawle!

  23. Jasny piorun, prezydent nie żyje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  24. Niestety, nie żyje.

  25. To jest ziarnko piasku ,z pIramidy szaleńców .,które spadająC ,rozlało krew .i doprowdzi ich ,do podróży do szamba.

  26. To straszne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  27. Bandyci katolicko-pisowskiego kraju złożyli się na łapę tego zbrodniarza, która zamordowała Pawła Adamowicza!

  28. To musi zostać powiedziane: wypierdolić Kaczyńskiego z jego bandą, wypierdolić biskupów z całym tym ich spotworniałym Kościołem kat!

    Co oznacza, że musimy to wypierdolić z własnych głów to całe gówno zniewolenia Prawdziwym Polakiem i Kościołem kat.

  29. Tanaka
    14 stycznia o godz. 14:49

    Oni teraz mordercę wsadzili do psychiatryka i zrobią z niego całkowitego wariata,zeby twierdzić, że nie mają z tym nic wspólnego. Skunks się w końcu odezwał ze słowami „bólu”.
    Hipokryta !

  30. basia.n
    14 stycznia o godz. 15:08

    Hipokryta to mało. To główny producent tego klimatu nienawiści.
    Z pewnością będą robić wszystko, by się z tego wyłgiwać, przerabiając bezpośredniego mordercę na wariata.

  31. A Owsiak na konferencji prasowej zrezygnował z funkcji prezesa fundacji WOŚP .

    Decyzja Owsiaka zapadła po śmierci Pawła Adamowicza.

    Owsiak decyzję tłumaczył sytuacją, w jakiej znajduje się Polska. Uważa, że zbyt dużo jest nienawiści.

    „Jeśli mnie nie będzie, to może tym wszystkim szaleńcom będzie łatwiej” – powiedział Owsiak.

    „Prezydent Gdańska był z nami i będzie z nami. Do końca świata i jeden dzień dłużej” – dodał Owsiak.

  32. Polsko, Matko, nie daj pogrzesc Twoim najlepszym corkom i synom…ile juz tak mozesz, Ty wyrodna matka jestes?

  33. @

    Chodziłem dziś od ok. 10-tej do ok. 13-tej po centrum Warszawy. M.in. byłem na miejscu finału Orkiestry, czyli pod PKiN. Widziałem setki ludzi. Oprócz mnie, tylko trzy osoby miały przyklejone serduszko Orkiestry.

  34. Tanaka
    14 stycznia o godz. 15:12

    Oczywiście – to on jest budowniczym tego domu nienawiści. Dlatego wszędzie powinny być cytowane jego słowa nienawiści. Tak samo jego świty! Żeby do ludzi zaczęło docierać skąd to wszystko się wzięło .

    I trzeba wysyłać prośby do Owsiaka, żeby po jakimś czasie wrócił. Bo on jest potrzebny !

  35. Czy niepoczytalni ,to Htler,Stalin Pol Pot.?Nie mówiąć o naszych.oPOZYCJA ,RÓBCIE SWOJE ŚLEDZTWO.

  36. Odzew za granicą

    Dziennikarze zwrócili także uwagę na aktywność prezydenta Gdańska, który opowiadał się za edukacją seksualną w szkołach, prawami dla mniejszości narodowych, seksualnych i religijnych.

    https://natemat.pl/260639,the-new-york-times-pisze-o-ataku-na-adamowicza-mocne-slowa-gazety

  37. Stało się. Lata szczucia zaowocowały nieszczęściem. Trudno spekulować, ale ta sprawa śmierdzi. Niezawodna brytan w spódnicy prezesa – pani Krysia – nie skorzystała z okazji by zamilczeć. Smutne

  38. Owsiak nawiązał też do pokazanej w telewizji publicznej obraźliwej animacji, w której przedstawiono go jako manipulowaną przez polityków Platformy Obywatelskiej marionetkę, zbierającą banknoty ozdobione gwiazdą Dawida”

    https://www.newsweek.pl/polska/zagraniczne-media-i-politycy-o-ataku-na-prezydenta-adamowicza/gqfghpj

    Ale dlaczego Owsiak zrezygnował? I kto teraz przejmie Orkiestrę? Kaka zapewne już przebiera nogami?

  39. Wielka strata, ale miejmy nadzieję, że nie na marne.
    Wyobrażam sobie, jak natychmiast po wieściach ze Smoleńska, no może po pierwszym szoku, bo jednak brat to brat, skunks zatarł łapy: Dobra nasza, na tej kobyle zajedziemy do celu.
    Czy śmierć Pawła Adamowicza będzie taką, przepraszam, kobyłą, dla opozycji?

  40. @Szary Kot 14 stycznia o godz. 15:53

    Bardziej mnie interesuje, co spróbuje na niej „ugrać” piździelstwo.
    Już teraz wypowiedzi Ziobry, prezesa i innych… „Jezus nie modlił się za Heroda” – zapodaje przedstawiciel kaka.

  41. Ostrzeżenie było już w początkach rządzenia tych…no nie będę ich nazywal „ulicznikami”.

    Pewnie pamiętacie list otwarty psychologów w roku 2015 do rządzących. Oto on.

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6646366555314030978?authkey=CMCknPv56czsRQ

  42. Ja na miejscu opozycji nie pozwoliłabym nikomu zapomnieć, dlaczego finał WOŚP nie miał ochrony policji, wojska, strażaków…

  43. zak1953
    14 stycznia o godz. 15:44

    Przpomnijmy, zaku, historię hasań panny Krysi

    List otwarty pracowników naukowych w sprawie wypowiedzi prof. dr hab. Krystyny Pawłowicz

    Przyjmując dyplom doktorski, wszyscy ludzie nauki zobowiązali się w uroczystej przysiędze dochowywać najwyższych standardów etycznych oraz przede wszystkim służyć prawdzie. W naszym przekonaniu w swoich ostatnich publicznych wypowiedziach pani prof. nadzw. dr hab. Krystyna Pawłowicz sprzeniewierzyła się temu naukowemu etosowi.

    Czujemy się zawstydzeni sposobem, w jaki w swoich wypowiedziach agresywnie i pogardliwie wypowiadała się na temat osób homoseksualnych i transseksualnych. Czujemy się zażenowani tym, że samodzielny pracownik naukowy jest w stanie porównać człowieka do małpy. Jesteśmy oburzeni tym, że wielokrotnie obrażała posłankę Annę Grodzką, kpiąc z jej płci i szydząc z niej.

    W Polsce panuje wolność słowa. Na tę wolność czekaliśmy kilka dekad. Jednak dla naukowca granicą wolności słowa jest prawda. Pani prof. Pawłowicz tej prawdzie się sprzeniewierzyła. Swoim akademickim statusem wspiera kłamstwa na temat osób homoseksualnych i transpłciowych. Homoseksualizm został wykreślony z listy zaburzeń. Terapie „leczenia” homoseksualizmu zostały odrzucone przez świat naukowy. W świetle standardów naukowych niegodziwością jest podważanie identyfikacji płciowej osób transseksualnych.

    Nie wzywamy prof. Pawłowicz do opamiętania. Nie wierzymy w cuda. Wzywamy władze uczelni zatrudniającej prof. Pawłowicz, by upomniały swoją podwładną, wskazując choćby na zalecany przez Katechizm Kościoła katolickiego szacunek dla każdego człowieka, w tym osoby homoseksualnej czy transpłciowej.

    Przepraszamy też posłankę Annę Grodzką i posła Roberta Biedronia, a za ich pośrednictwem całą społeczność osób nieheteroseksualnych i transpłciowych za to, że osoba ze stopniami naukowymi w tak agresywny i tak odległy od rzetelnej wiedzy naukowej sposób wypowiada się na temat tych społeczności. Homofobia i transfobia to współczesna wersja przedwojennego polskiego antysemityzmu. Dziś żaden szanujący się uniwersytet nie dopuściłby, by jego profesor wypowiadał jawnie antysemickie, oszczercze tyrady. Mamy nadzieję, że już niedługo tak będzie z homofobią i transfobią.

  44. Kocie, to troche myslenie ‚machiavelliczne’.
    Ale oceniac Cie za to nie zamierzam.

  45. I co właściwie w tym szpitalu robił Głódź?

  46. @act 14 stycznia o godz. 16:06

    Już oceniłeś.

  47. act
    14 stycznia o godz. 16:06

    Owszem, ale przegrana opozycji w tym roku będzie na wieki. Stawka jest ostateczna.

  48. Tanaka 14 Stycznia 14:53
    I tu pełna zgoda co do tego co należy zrobić. Tylko, patrząc z pragmatycznego punktu widzenia, czym zastąpić obecne władze? Koalicja wokół PO wcale nie gwarantuje świeckiego Państwa (vide trafna analiza B.Sienkiewicza w Wyborczej), a pozycja kk we władzach jest powodem, że politycy u władzy głupną, nie ważne z jakiej partii. Obłuda i tępota reprezentowana przez kk wydaje się zaraźliwa. Świeckość państwa powinna być celem nadrzędnym, i deklaracji tego powinniśmy się domagać od kandydatów przed następnymi wyborami. Mam nadzieje ze inicjatywa B.Nowackiej to nie kij w mrowisko, po którym wszystko się szybko uspokoi, a kula śniegowa która ruszy lawinę.

  49. @TamtenZbyszek 14 stycznia o godz. 16:14
    Obłuda i tępota reprezentowana przez kk wydaje się zaraźliwa
    I o to chodzi!

  50. Na marginesie
    14 stycznia o godz. 16:09

    Spokojnie, ja to drugie zdanie wypowiedzi @acta odebrałem pozytywnie.

  51. @Szary Kot 14 stycznia o godz. 16:20
    Act to (podobno) pięknoduch i romantyk. Musiał dać wyraz 🙂

  52. TamtenZbyszek
    14 stycznia o godz. 16:14

    W kontekście KK PO była nie lepsza, ale takiej rozpierduchy jak pisy to zdecydowanie nie robiła. Teraz nie czas na drobiazgi, trzeba łobuzom zabrać zabawki, potem się pomyśli, co dalej.

  53. Tanaka
    „Bandyci katolicko-pisowskiego kraju złożyli się na łapę tego zbrodniarza, która zamordowała Pawła Adamowicza!”
    A nawet chodzi mi po głowie, choć wystrzegam się spiskowych teorii, że ktoś mordercę Adamowicza dosłownie mógł popchnąć do czynu. Niby dlaczego ten facet o kryminalnej przeszlości rzucił się akurat na prezydenta Gdańska, a nie jakiegoś innego celebrytę z PO? Adamowicz był szczególnie znienawidzonym przez PIS-ów prezydentem dużego miasta, którego mimo bardzo wielu ataków i oskarżeń o jakieś rzekome malwersacje, nie udało się pogonić, a Gdańska zdobyć. Ba, on nawet śmiał chcieć uchodźców przyjmować.
    Jak to jest, czy z automatu nowym prezydentem zostaje jego najwyżej notowany konkurent z wyborów? Byłby to Płażyński junior z PIS, syn PeOwca, , który zginął w katastrofie smoleńskiej.

  54. Oczywiście, że świeckość państwa powinna być celem nadrzędnym.

    Ale jak to praktycznie rozegrać? Oto jest pytanie.
    Jak wykazać w prostych słowach, że u podstaw wzajemnej nienawiści niezmiennie figuruje „nieskalany” kaka ze swoim obłąkanym przekazem?

  55. @mag 14 stycznia o godz. 16:26

    W normalnym kraju byłyby nowe, osobne wybory, ale czy Umęczona jest normalna?

  56. Kocie, na marginesko – niekoniecznie ocenilem, nazwalem tylko metode, czy raczej sposob myslenia, ktory mi sie skojarzyl. A ze ma pejoratywne konotacje…Tu sie rozgrywaja wielkie emocje i Kot mial prawo powiedziec, to, co powiedzial.
    Nie mnie sadzic nikogo…

  57. Jeśli po morderstwie prezydenta dużego miasta urząd miałby objąć automatycznie jego przeciwnik polityczny, to nie można wykluczyć fali morderstw PiS-owatych notabli. Zwykły instynkt samozachowawczy powinien ich powstrzymać przed takim rozwiązaniem.

  58. @act 14 stycznia o godz. 16:34

    Jakie znowu „wielkie emocje”? Z mojej strony – czysty pragmatyzm, chociaż rzecz jasna współczuję rodzinie. A ty po prostu przypisujesz innym własne wzloty i upadki – bo chyba wszystko przeżywasz „na gigancie”?

  59. Szary Kot
    No to odetchlam. Znaczy się muszę być przedterminowe wybory na prezydenta i mam nadzieję, ze gdańszczanie wybiorą roztropnie.

  60. Na marginesko, za bardzo Cie cenie, czemu nie raz dawalem wyraz, by sie obrazac za te off-hand etykietki, jakie probujesz mi przyklejac na czolo. Moje wyznania alkoholowe wracaja teraz do mnie jak bumerang. Ale taka bywa cena szczerosci.
    Akceptuje to.

  61. @mag, Szary Kot – Chyba przechlapane. Bo niby należy przeprowadzić nowe wybory, ale w zasadzie nie wiadomo kiedy. Na tym morderstwie skorzysta piździelstwo. I co teraz z pomnikiem Jankowskiego? Głódź zapodaje, że oficjalnie to on nic nie wie o pedofilskiej karierze xiunca.

    Uchwałę o wygaśnięciu mandatu wójta w przypadku śmierci prezydenta miasta lub burmistrza przewodniczący rady gminy niezwłocznie przesyła wojewodzie i komisarzowi wyborczemu.

    Następnie na przekazany niezwłocznie wniosek wojewody premier wyznacza osobę do pełnienia funkcji burmistrza za pośrednictwem Ministra Administracji i Cyfryzacji. Ustawa nie przewiduje terminu, do którego taka osoba powinna być wyznaczona.

    Do dnia objęcia funkcji przez nowo wybranego burmistrza jego obowiązki pełni osoba wyznaczona przez premiera.

    W przypadku wygaśnięcia mandatu burmistrza lub prezydenta miasta po jego śmierci należy przeprowadzić przedterminowe wybory na zasadach określonych w ustawie o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza, prezydenta miasta oraz w ustawie – ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw. Są jednak wyjątki, kiedy takich wyborów nie przeprowadza się. Dzieje się tak między innymi, jeżeli ich data miałaby przypaść w ciągu sześciu miesięcy przed zakończeniem kadencji.

    Więcej: https://www.radiozet.pl/Co-gdzie-kiedy-jak/Co-sie-dzieje-gdy-umiera-prezydent-miasta-lub-burmistrz

  62. @act 14 stycznia o godz. 16:54
    Ja nie przyklejam etykietek, po prostu (jak w każdym wypadku) wyciągam własne wnioski z tego, co piszesz. Nothing personal 🙂

  63. Sorry za literówki. Jednak jestem zdenerwowana. Miałam nadzieję, że prezydent Adamczewski jakoś się wywinie, bo podobny twardy był to facet.

  64. Na marginesie
    14 stycznia, g.16:55
    Oby Twoje obawy okazały się bezzasadne. Nastroje są takie, że piździelstwo może się bać bezczelnego szachrowania. A poza tym gdańszczanie tak łatwo nie dadzą się wykołować.
    Powie Ci to sam Tanaka – „tamtejszy”.

  65. Na marginesko, i oczywiscie nigdy sie nie mylisz, dodaj. Zazdroszcze. Bo ja dosc czesto.

  66. Rubikon przekroczony!

  67. mag
    14 stycznia o godz. 17:06

    Nastroje są takie, że piździelstwo może się bać bezczelnego szachrowania

    Nie łudź się.
    Ogłoszą, że zamordował chory psychicznie.
    Zawiniła firma ochroniarska i organizatorzy,
    Odprawią ileśtam różańców i innych nabożeństwa.
    Zaproszą do zgody narodowej.
    I zrobią, co zechcą.
    Chyba, że im w tym przeszkodzimy. Ale nie pisaniem.

  68. @mag, @na marginesie

    Ja też liczę na gdańszczan. Co do szachrowania, to Onet podał (jak piszą – za kurwizją), że tymczasowo ma urzędować pani pierwsza zastępca.

  69. O proszę! W konsekwencji morderstwa prezydenta Gdańska i hejterskich bluzgów w internecie, pispolicja przesłuchuje… prezydentów Poznania i Wrocławia. Logiczne, prawda?

    W niedzielę wieczorem wrocławski poseł Jacek Protasiewicz udostępnił na Twitterze screen z dyskusji na Facebooku. Był na nim wpis Cezarego O., 41-letniego mieszkańca jednej z podpoznańskich miejscowości. Komentując informację o ataku na Pawła Adamowicza, internauta napisał na Facebooku, że to samo powinno spotkać jeszcze prezydentów Poznania Jacka Jaśkowiaka i Wrocławia Jacka Sutryka. „Staj się ofiarą swojego lewackiego i bezbożnego podejścia do swoich stanowisk” – dodał (pisownia oryginalna).
    Zatrzymany mężczyzna komentował na Facebooku informację o ataku nożownika na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Napisał, że to samo powinno spotkać jeszcze prezydentów Poznania Jacka Jaśkowiaka i Wrocławia Jacka Sutryka. (…)
    W poniedziałek przed południem Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, poinformował, że funkcjonariusze zatrzymali autora internetowego wpisu. – W jego namierzeniu uczestniczyli policjanci z Poznania, Wrocławia i Warszawy – powiedział nam Borowiak.
    Rzecznik dodał, że we wtorek policja planuje przesłuchać prezydentów Jaśkowiaka i Sutryka. Tego dnia ma zapaść też decyzja, jakie zarzuty zostaną postawione zatrzymanemu.

    http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,24361256,policja-zatrzymala-mezczyzne-ktory-grozil-w-internecie-prezydentom.html

  70. @act 14 stycznia o godz. 17:07
    Nigdy nie twierdziłam, że nigdy się nie mylę.

  71. Arcybiskup Gądecki: „Zabójca potrzebuje większego współczucia niż zabity”.
    Ja pierd….

  72. Czy ktoś pamięta debatę przedwyborczą Tusk – Kaczyński z roku 2007?
    Tusk powiedział wtedy, że Kaczyński groził mu kiedyś w windzie pokazując broń i mówiąc: „dla mnie ciebie zastrzelić, to tyle co splunąć”. Kaczyński nie zaprzeczył. Powiedział jedynie, że to był mały pistolecik.
    To miało miejsce na wizji. Czy nie ma nikogo kto odtworzy ten materiał?
    Dla Kaczyńskiego wysadzić całą Polskę w powietrze, to tak, jak splunąć.

  73. Mam dla nas link muzyczny na wyciszenie na moment emocji..To Edgar Elgar – Nimrod ( był pięknie wykorzystany w filmie Australia)

    https://www.youtube.com/watch?v=sUgoBb8m1eE

  74. Według Owsiaka „jego rezygnacja może pomóc osobom, które nawet dzisiaj nie pohamowały się, by pisać obrzydliwe rzeczy w jego kierunku”. – Ta nienawiść – także w moją stronę – grzeje od 25 lat. Od tego czasu staczam boje z ludźmi, którzy mi grożą. Nikt z tym nic nie robi. Proszę wejść na portale prawicowe nawet dzisiaj i poczytać np., co pisze jedna z posłanek. To jest to, co się sączy – mówił.

    http://wyborcza.pl/7,154385,24362450,podsumowanie-wosp-konferencja-jurka-owsiaka.html

    Ja rozumiem jego motywy. Ale to jest kapitulacja przed pisizmem.

  75. mag
    14 stycznia o godz. 17:27

    a ofiara pedofilii powinna swoje cierpienie ofiarować za pedofila i święty kościół matkę naszą.
    Wszystko się zgadza, qrwa ….

  76. mag
    14 stycznia o godz. 17:27

    Arcybiskup Gądecki: „Zabójca potrzebuje większego współczucia niż zabity”.
    Ja pierd….

    Zaś niejaki Duda powiedział: łączę się w modlitwie z bliskimi Pawła Adamowicza
    Ja pierd..!

  77. wujaszek wania
    14 stycznia o godz. 17:30

    Oczywiście! Po to jest ofiara, żeby się łączyła w bólu z cierpieniem pedofila, któr ją zgwałcił.

  78. Na marginesie
    14 stycznia o godz. 17:29

    Jakkolwiek to nazwać – Owsiak ma pełne moralne prawo zostawienia za sobą tej calej nienawiści, ktora wali w niego 25 lat. A ponieważ to państwo nie da mu ochrony 24 godzinnej – ma obowiązek chronić się sam.

  79. @Tanaka 14 stycznia o godz. 17:32

    Głąbecki łączy się w bólu z zabójcą… Znakomite!

  80. Na marginesie
    14 stycznia o godz. 17:29

    Ja rozumiem jego motywy. Ale to jest kapitulacja przed pisizmem.

    A może jest to jego powiedzenie: ruszcie dupy, nie będę w nieskończoność Was niańczył?

    Dostałem wczoraj podziękowanie od Akcji Demokracja.

    Chcę bardzo serdecznie podziękować Tobie i wszystkim aktywistom oraz aktywistkom Akcji. Dzięki zaangażowaniu 370 osób uzbieraliśmy 39 642 złotych, które dają podstawę na początek 2019 roku i pozwalają nam kontynuować pracę.

    To oni stali za wielkimi protestami w obronie sądów latem 2017. Młodzi ludzie bez zaplecza finansowego. Jedyne co zrobiłem, to zleciłem stały przelew z konta.
    Poraziła mnie liczba wspierających i zebrana suma.
    Dlaczego Owsiak ma się tyle narażać dla tak gnuśnego społeczeństwa.
    Może jeszcze nie dość dostaliśmy po dupie.

  81. @basia.n 14 stycznia o godz. 17:37
    Ja nie mówię, że on nie ma takiego prawa. Ja po prostu oceniam skutki.

  82. Na marginesie
    14 stycznia o godz. 17:35

    Już pobrałam ten filmik na dysk i będę propagować gdzie się da. A to łgarz ! Za każdym razem mowi coś innego !

  83. basia.n
    14 stycznia o godz. 17:29

    Bardzo dobre !

  84. Na marginesie
    14 stycznia o godz. 17:35

    dziękuję

  85. @wujaszek wania 14 stycznia o godz. 17:39
    Może jeszcze nie dość dostaliśmy po dupie.

    Może gdyby zabrakło wódki w sklepach? Albo kiełbasy? Bo protesty suwerena w PRL-u zaczynały się podobno od podwyżek cen mięsa.

    Czytałam coś o popularnym piosenkarzu, który deklaruje, że nie interesuje się polityką. Przykladowy tekst:

    nie chcę żyć polityką
    kiedy tłumy na mieście
    ja córkom zrobię jeść (warzywka jedz)
    nic nie muszę,
    ja wszystko mam, wszystko mam
    i ciebie, i małe, i więcej nie muszę już nic

    nie chcę przygód
    ja ciebie mam, ciebie mam
    największą przygodę jaką zesłał mi Pan (Alleluja, Amen, Heja)

    Wychodzi na to, że facet znajduje oddźwięk. A „Gość Niedzielny” cytuje go z uznaniem.

  86. Pawłowicz zaćwierkała:”Owsiak MUSI (tak w oryginale!)zniknąć!Propozycja?Zlecenie?

  87. @wujaszek wania 14 stycznia o godz. 17:42
    Niezamaco 🙂

  88. @Brokoz 14 stycznia o godz. 17:48

    A on potulnie odszedł. Właśnie o ten kontekst mi chodziło.
    Owsiak nie jest politykiem, jest showmanem i czasem po prostu ponoszą go nerwy. To jednocześnie siła i słabość, fakt.

  89. wbocek
    14 stycznia o godz. 16:05
    M. in. pisze:
    ….prof. dr hab. Krystyny Pawłowicz
    wboceku!
    Nie pisz tak o tej podłej istocie. Ona nie ma prawa do zbioru znaków „prof.” przed nazwiskiem, bo nie ma jeszcze tytułu profesora, który się umieszcza przed stopniem naukowym i nazwiskiem. Zakładam, ze jest urlopowanym do „pracy” sejmowej doktorem habilitowanym, zatrudnionym na stanowisku profesora nadzwyczajnego, czyli taki „Ersatzprofessor” – zgodnie z porzekadłem:
    „Z braku laku i politury zalepiamy g….m dziury”!.

    Tytuł naukowy profesora – czyli uścisk rączki prezydenta będzie miała za zasługi we wspomnianej pracy sejmowej, niezależnie od wyników w nauce, które są niezbędne u normalnych naukowców. Ona się tak zasłużyła, że tyko podziwiać jej energię w zwalczaniu wszelkiego zła. Energię czerpie z nieumiarkowanego żarcia nawet w miejscu „pracy”, choć nie podczas legalnej przerwy, ale za to przed kamerami.
    Prawdziwe jest stwierdzenie (skrót):
    Przyjmując dyplom doktorki, wszyscy ludzie nauki zobowiązali się w uroczystej przysiędze dochowywać najwyższych standardów etycznych oraz przede wszystkim służyć prawdzie. W naszym przekonaniu w swoich ostatnich publicznych wypowiedziach pani (…) Krystyna Pawłowicz sprzeniewierzyła się temu naukowemu etosowi.
    Wzywamy władze uczelni zatrudniającej prof. Pawłowicz, by upomniały swoją podwładną, wskazując choćby na zalecany przez Katechizm Kościoła katolickiego szacunek dla każdego człowieka, w tym osoby homoseksualnej czy transpłciowej.
    Dziś żaden szanujący się uniwersytet nie dopuściłby, by jego profesor wypowiadał jawnie antysemickie, oszczercze tyrady.

    Ja natomiast uważam, ze żaden szanujący się uniwersytet nie powinien zatrudniać takich ludzi, którzy niszczą psychikę młodzieży, a także szanujący się uniwersytet powinien odebrać stopień naukowy doktora prawa człowiekowi, który nie rozumie najprostszych tekstów KPK, bo nieznajomość konstytucji to normalka u kiepsko kształconych prawników w Polsce.

  90. Z niesmakiem obserwuję działania obłudników/faryzeuszy obecnej władzy RP.
    Morderstwo polityczne stało się faktem. Smutne.

  91. “Dziwny jest ten swiat gdzie jeszcze wciaz miesci sie tyle zla…”

  92. wujaszek wania
    14 stycznia o godz. 17:23

    To była celowa rozmyślna napaść
    http://wyborcza.pl/7,75398,24362309,prof-janusz-czapinski-o-ataku-na-prezydenta-adamowicza-to.html

    Dziękuję za link.
    Prof. J. Czapiński pierwszy raz powiedział słowa, które są konkretne i zrozumiałe.
    Do tej pory każda wypowiedź polskiego socjologa o nas, to było kompromitujące mamrotanie.

  93. wbocek
    14 stycznia o godz. 16:00 Oddałeś głos na ten komentarz

    Ostrzeżenie było już w początkach rządzenia tych…no nie będę ich nazywal „ulicznikami”.

    Pewnie pamiętacie list otwarty psychologów w roku 2015 do rządzących. Oto on.

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6646366555314030978?authkey=CMCknPv56czsRQ

    Nie znałem. Dziękuję. Najlepsza odezwa jaką czytałem.
    Jest potencjał.

  94. Na marginesie
    14 stycznia.g.17:48
    Łomatkomoja, a cóż to za faciu popierany przez „Gościa Niedzielnego”, który śpiewa:
    „ja ciebie mam, ciebie mam
    największą przygodę jaką zesłał mi Pan (Alleluja, Amen, Heja)”?
    Zdecydowanie nie jestem w kursie i na ścieżce.
    Co by to było, gdyby – na dodatek – interesował się polityką?
    Strach pomyśleć.

  95. Julian Tuwim

    Pogrzeb Prezydenta Narutowicza

    „Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni.
    Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie,
    Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni,
    Chodźcie, głupcy, do okien – i patrzcie! i patrzcie!

    Z Belwederu na Zamek, tętnicą Warszawy,
    Alejami, Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem,
    Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy:
    Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.

    Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
    Jedzie Prezydent Martwy a wielki stokrotnie.
    Nie odwracając oczu! Stać i patrzeć, zbiry!
    Tak! Za karki was trzeba trzymać przy tym oknie!

    Przez serce swe na wylot pogrzebem przeszyta,
    Jak Jego pierś kulami, niech widzi stolica
    Twarze wasze, zbrodniarze – i niech was przywita
    Strasznym krzykiem milczenia żałobna ulica. ”

    Tak się kojarzy. Po tylu latach niewoli, braku Państwa endeki z kiecami potrafili zaszczuć i spowodować mord na 1-szym wybranym Prezydencie Polski. Można?

  96. O decyzji Jurka Owsiaka
    @na marginesie
    Ja rozumiem jego motywy. Ale to jest kapitulacja przed pisizmem.
    @wujaszek wania
    A może jest to jego powiedzenie: ruszcie dupy, nie będę w nieskończoność Was niańczył?
    @ja czyli mag
    Miał prawo być załamany i rozgoryczony, że to właśnie podczas jego wielkiej 27 imprezy publicznego pożytku, najbardziej pokojowej na świecie, został zamordowany (z premedytacją! to nie był przypadek!) wspanialy człowiek i natychmiast wylała się na szefa WOŚP kolejna fala hejtu, że to jego wina.
    Święty z żelaza by nie wytrzymał. Fundacja jego rezygnację odrzuca, Proszą go rozważenie tej decyzji takie osoby, jak Jadwiga Ochojska. Myślę, że posłucha przede wszystkim własnego serca (czerwonego).

  97. Martin Luter King, Lenon, …, Adamowicz, ? A tymczasem na Mokotowie mlaskanie i syk…Gdanssssk…my precioussss.

  98. Z sąsiedniej strony „Polityki”:
    Politycy partii opozycyjnych przekazali Dudzie, że chcą uszanować wolę rodziny zmarłego i nie będą upolityczniać śmierci prezydenta Gdańska. Ich zdaniem organizacja takiego marszu przez prezydenta Dudę to właśnie upolitycznianie tragedii. Podczas spotkania z prezydentem wszyscy doszli do wniosku, że jakiekolwiek marsze organizowane przez władze nie są na miejscu.

  99. Ekumeniczne nabożeństwo w Gdańsku celebruje… Sławoj Leszek Flaszka.
    Herbu Spierdalaj.

  100. Antonius
    14 stycznia o godz. 18:21

    Świetnie Cię rozumiem, Antoniusie, i masz rację, ino ja jestem wołowa zupa: dopiero teraz zerkłem i zobaczyłem, że zapomniałem dać cudzysłów. Niewykluczone, że z emocji, bo mnie jeszcze wtedy gorycz trzęsła i parę ślozów poleciało. Tytuły madamy Sałatki były w cytacie, którego zmieniać przecież nie mogłem.

  101. Przy calej zalobie, i ogromie czynu morderstwa, pamietac trzeba o FAKTACH. Nawet o tych co troche nie pasuja do zelaznej logiki ‚morderstwa politycznego’

    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/pawel-adamowicz-nie-zyje-zabojca-byl-w-wiezieniu-leczony-psychiatrycznie/353z8jk

    ‚Podczas pobytu w zakładzie karnym u Stefana W. rozpoznano schizofrenię. Był on pod stałą medyczną kontrolą do końca odbywania kary za napady na banki’

    Drugi ostrzegawczym faktem jest decyzja rodziny Prezydenta

    https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Pawel-Adamowicz-nie-zyje-Nie-bedzie-marszu-przeciwko-przemocy-i-nienawisci

    „Rodzina Adamowicza nie życzy sobie upolitycznienia śmierci”.

    Jesli i ten fakt sie potwierdzi, zelazna logika morderstwa politycznego moze polec walecznie tam gdzie zostala ukuta sierpem i mlotem. No bo nie bedzie chetnych do ustawiania sie do fotografii ze swirem-schizofrenikiem

    U Eligiusza Niewiadomskiego, zabojcy prezydenta Narutowicza, nie stwierdzono zadnych odchylen psychicznych. Dlatego na jego pogrzeb na Powazkach przyszlo ponad 10 tys. ludzi. Wielu plakalo..

    W przypadku mordercy nastepnego prezydenta z Polski, i naszych wolan o pomste, przynajmniej poltityczna, moze byc troche inaczej. Bardziej tak jak bylo z zamachowcem-swirem na zycie Reagana

    https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/john-hinckley-wyszedl-na-wolnosc-strzelal-do-reagana,675247.html

    ‚Hinckley chciał zabić prezydenta, żeby zaimponować aktorce Jodie Foster, w której był obsesyjnie zakochany po zobaczeniu filmu „Taksówkarz”. W czasie procesu nie został uznany za winnego usiłowania morderstwa z powodu orzeczonej przez psychiatrów niepoczytalności. Wyrok spotkał się z oburzeniem znacznej części społeczeństwa.

    Jak bedzie z morderca prezydenckim Stefanem W. za wczesnie orzekac. Niwykluczone ze padnie on ofiara dzisiejszej zelaznej logiki morderstwa politycznego

    https://pl-pl.facebook.com/polszczyzna/posts/%C5%BCelazna-logikaojciec-kto%C5%9B-ukrad%C5%82-nam-krow%C4%99-starszy-syn-jak-ukrad%C5%82-to-znaczy-konu/1081635691878748/

    Wasyl jednak bedzie musial oddac krowe

    PS. Jesli komus by sie cos wydalo: to nie jest zart z pogrzebu zamordowanego Prezydenta. Od tego jestesmy, z Orteqiem, jak najdalsi. Bo jestesmy w zalobie tak samo jak kazdy inny uczciwy czlowiek

  102. Czego się spodziewaliście trzymając na sztandarach osoby pokroju Krystyny Pawłowicz, która niby miała zniknąć z polityki, a w parę minut po informacji o ataku na Pawła Adamowicza dała popis nienawiści, jak za „najlepszych” czasów? Czego się spodziewaliście flirtując z kibolami, narodowcami, przymykając oko na faszystów?
    https://natemat.pl/260641,pawel-adamowicz-nie-zyje-pare-rad-dla-politykow-od-polakow

  103. Prezydent Paweł Adamowicz ostatnie słowa skierował do publiczności zgromadzonej w Gdańsku przy okazji „Światełka do nieba” WOŚP. Zanim zaczęło się odliczanie, wypowiedział kilka zdań.

    – Gdańsk jest szczodry. Gdańsk dzieli się dobrem. Gdańsk chce być miastem solidarności – powiedział. Na ulicach, placach Gdańska wrzucaliście pieniądze, byliście wolontariuszami. To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie – zakończył.

    https://natemat.pl/260697,pawel-adamowicz-nie-zyje-ostatnie-slowa-to-jego-testament

  104. To zabójstwo było aktem terroru

    To był starannie zaplanowany i przemyślany atak. Narzędzie zbrodni to nie był zwykły nóż, ale niemal wojskowy bagnet o długości 15 cm. Sprawca zadbał o sfałszowaną plakietkę z napisem „media”. Do tego wybrał taki moment, aby zostać zauważonym przez jak największą liczbę ludzi. To wszystko łączy go z zamachowcami z Paryża, Nicei i wielu innych miejsc – mówi nam Piotr Niemczyk, były dyrektor Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa.

    https://www.newsweek.pl/polska/piotr-niemczyk-to-zabojstwo-bylo-aktem-terroru/jx0jy2r

  105. Oczywiscie ze strzelanie do publicznej osoby spelniajacej publiczna funkcje w publicznym miejscu jest aktem terroru. Tylko ta ewentualna niepoczytalnosc strzelajacego. Co z nia?

    Sedziowie beda miesli zagwozdke w POmrocznej. W Hameryce, w 81, sedziowie takiej zagwozdki nie mieli. Skazali ‚terroryste’ na dozywocie w psychuszce i nie ogladali sie na publiczne protesty oczekujacych na zemsty krew. Polscy sedziowie beda sie ogladali na to i owo. Moze nawet na slusznosc blogowego oburzenia i protestowania..

    No ale nie uprzedzajmy faktow

  106. Z nieoficjalnych na razie informacji wynika, że Stefan W. był leczony psychiatrycznie. W jaki sposób ta informacja rzutuje na charakter tego ataku?

    – Powtórzę raz jeszcze: z tego, co widzieliśmy, wynika, że człowiek ten działał w sposób świadomy, z wyrachowaniem i konsekwencją. Być może jest zaburzony. Zaburzenia zdiagnozowano również u Andersa Breivika, ale i tak był sądzony jako osoba zdrowa psychicznie. Jego świadomość nie była „wyłączona” w chwili ataku i tu, jak sądzę, mamy do czynienia z podobnym przypadkiem.

  107. A że piździelstwo, przy akompaniamencie kaka, zrobi wszystko, żeby wmówić gawiedzi, że morderca, wyposażony w wojskowy bagnet i plakietkę z napisem „media” i najwyraźniej doskonale przeszkolony, był (hi hi!!!) niepoczytalny, godny współczucia i w ogóle to on był ofiarą – co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Na pewno znajdą się spolegliwi psychiatrzy.

  108. Gdy czytam ochocze orzeczenia o ‚terrorze’ Stefana W. przez BYLYCH dyrektorow tego czy tamtego – ‚byly’ oznacza ‚opozycyjny’ dzisiaj, w tej Polsce jaka mamy – to wiem jedno: tam wszystkie sily pojda na upolitycznienie tej tragedii.

    Do tego dochodzi ostrzezenie o jakichs cudach niewidach systemu sprawiedliwosci nad Wisla. Jak to sie stalo, ze, po pierwsze, schozofrenika skazanao na kare wiezienia za napad na bank? A nie na psychuszke, najpewniej dozywotnia? A po drugie, dlaczego go wypuszczono na wolnosc bez zadnych uwarunkowan czy nadzoru? Swir Hinckley, owszem, zostal wyposzczony na wolnosc. Ale dopiero po 35 latach spedzonych w psychiatryku!

    Czarno to wszystko widac slychac i czuc

  109. Ale na razie „za wcześnie orzekać”, zatem nie przesądzajmy sprawy i przede wszystkim zaufajmy organom ścigania, zwłaszcza prokuratorom spod znaku Ziobry!

  110. Jesli i psychiatrzy tez sa dzisiaj spod znaku Ziobry to rzeczywiscie pozostal nam tylko… Kaka. A ta ostatecznosc to nie zadne tam z deszczu pod rynne. To juz czysty Potop!

  111. Głąbecki już udzielił mordercy rozgrzeszenia. Teraz kolej na panią rzecznik Mazurek. Ona pokiwa głową i oświadczy, że niby nie pochwala, ale świetnie rozumie ten czyn. A piździelstwo potwierdzi, że to wszystko wina Tuska. Morderca słusznie zaatakował „zdradzieckie mordy” i „gorszy sort”.

  112. Na koniec Orteq zrobi z siebie błazna i wszyscy solidarnie pójdą na piwo.

  113. Pora najwyższa na odczarowanie chorób psychicznych.
    Jeżeli ktoś cierpi na choroby układu trawiennego to nie znaczy, uczciwszy uszy i oczy, że ma prawo srać i rzygać gdzie popadnie. Ma problemy z tymi procesami, ale to nie znaczy, że kompletnie nad nimi nie panuje.
    Podobnie z zaburzeniami funkcjonowania psychicznego. Problemy nie muszą oznaczać braku jakiejkolwiek kontroli nad nimi.
    Morderca prezydenta Adamowicza wykazał się wyjątkową sprawnością w zakresie panowania nad swoim zachowaniem. Zrobił to, co chciał zrobić. Ewentualne problemy psychiatryczne nie miały tu nic do rzeczy.

  114. @ww

    Jesli schizoftenik cos planuje i knuje, powinien traffic pod szczelne zamkniecie w psychiatryku. Bo to tam jego miejsce. A nie w ziobrowym, czy innym, systemie (nie)sprawiedliwosci. Bo tak jest w kazdym kraju. Chocby tylko troche normalniejszym niz Polsza pPiSdziana

    Sporo mowi samo przytaczanie wypowiedzi Piotra Niemczyka, byłego dyrektora Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa. A wczesniej, od 2007 roku, po dojsciu PO do wladzy, ponownie objął funkcję doradcy Komisji ds. Służb Specjalnych. Oczywiscie z rekomendacji posłów Platformy Obywatelskiej. W 2008 wszedł w skład rady konsultacyjnej przy Centralnym Ośrodku Szkolenia ABW. Dzisiaj jest ‚bylym’ gdyz po wyborach 2015 usunela mu sie spod nog jedyna platforma jaka od lat POsiadal.

    Jesli ten byly pelowski ‚kagiebista’ swobodnie sie wypowiada dzisiaj o ‚terroryzmie’ schizofrenika Stefana W. to Boze chrani ty nas. O chronieniu cara ty pozabut’

    A blaznami to sa ci co sie zalapali, bezkrytycznie, na obecny wstepniak. Nie pamietajac, ze sam Tanaka sie przyznal, ze pisal go pod wplywem emocji

  115. A na piwo to i ja bym poszedl. Niekoniecznie ze wszystkimi blaznami co sie zalapali na emocje. Z niektorymi bym jednak poszedl. I nawet przestalbym gledzic o jednym i tym samym!

  116. Orteq
    14 stycznia o godz. 22:45

    Jesli schizoftenik cos planuje i knuje, …

    Jak na razie, i bardzo dobrze, ludzie nie mają jeszcze wszczepionych scanerów do mózgu i nie da się dokładnie przewidzieć ich zachowania, z powodu dynamiki tychże.

  117. Zgroza! Piotr Niemczyk nie był Misiewiczem. Ani nawet kosmetyczką prezesa.
    A kim był Orteq? Za komuny – reżimowym dziennikarzem co wspieral system?

  118. No bo skoro zaglądamy Niemczykom do życiorysów – to zajrzyjmy Orteqom.

  119. Ten Piotr Niemczyk, wnuk ‚Cata’ Mackiewicza. Moglby pamietac z jakiej rodziny wyszedl. Dziadek Cat przynajmniej w Berezie Kartuskiej sie hartowal. A ten tylko tym Pelem i Pelem moze sie legitymowac. ABW podpartym. I to przez wiekszosc swojego doroslego ‚kagiebewskiego’ zywota.

    Wiarygodnosc takiego? Zero. Podobnie jak tych co to sa gotowi do pierdla a nie do wieziennego szpitala pakowac schizofrenikow. Nie pytajac nawet o opinie tylko lekarzy psychiatrow z prawdziwego zdarzenia.

    Gdzie jest psychiatra Stachu blogowy gdy go potrzebujem jak swiezego powietrza? Mam nadzieje, ze jest wciaz z nami.

    PS. Zajrzyj Orteqowi, zajrzyj. Napewno wesz dokladnie gdzie zagladac

  120. @Orteq 14 stycznia o godz. 23:08

    Orteq nie chce pamiętać „z jakiej rodziny wyszedł”?
    Wiarygodnosc takiego? Zero.

  121. wujaszek wania
    14 stycznia o godz. 22:32

    Uprzedziłeś mnie, wujaszku. właśnie o tym samym chciałem powiedzieć, mając brata schizofrenika (właśnie zmarł) i paru dobrych kumpli z tą chorobą. Różne bywają jej postaci, ale schizofrenia paranoidalna zwykle nie jest stanem stałym – wiem o tym wystarczająco dobrze po 35. latach choroby brata. Są okresy, kiedy chyba najwnikliwszy psychiatra, jeśli nie jest uprzedzony, nie odkryje najmniejszego śladu choroby. Schizofrenik ma okresy, kiedy funkcjonuje jak każdy inny zdrowy człowiek. Przecież schizofrenicy pracują! I to nie dlatego, że ukrywają chorobę. Kiedy ktoś plecie: „schizofrenik” i to ma wszystko tłumaczyć, to jest paplą, która musi paplać, czy coś wie, czy nie. Ot, lubi być na widoku.

  122. Zajrzalas juz?

    https://i.wpimg.pl/730×0/m.gadzetomania.pl/rozporek-2-ded7fa16bf63d8cbee796.jpg

    Bo chce zamknac suwak

    W celu dalszych oswiecenia w tOmacie dalszych zainteresowan, dodatkowo przypominam, ze kiedys sie chwalilem, owszem, iz napisalem troche korespondencji do rezimowej „Polityki”. Lata jednakze byly tak zaprzeszle, za zapomnialem nicku!

    Bo tylko pod pseudonimem moglem sie publikowac za kurtyna, pracujac dla kapitalistycznego rzadu. Wszystko jednakze tak dawno bylo, ze az pewnie o nieprawde mozna sie dzisiaj potknac

  123. Ludzie, tylko nie róbcie znowu rąbanki… Wybór jest każdemu niewątpliwie dany i należy z niego korzystać: pisać można, ale można i wstrzymać się od tego.
    Co rzekłszy, kładnę się na leżance, bo mnie kichawica jakaś bierze i chyba dzisiejsze emocje mnie nadjadły. Pogapiłem się na media z obu stron polskiego rowu tektonicznego. Jak w mojej wsi mówią, dość mi będzie.

  124. Zajrzałam do netu – już kształtują się dwie narracje. PiSopaci głoszą legendę, że to w ogóle nie jest morderstwo na tle politycznym, tylko jakiś tam sobie psychopata załatwiał jakieś całkiem prywatne porachunki. Powtarzają jak papugi – w zasadzie to samo, co Orteq.

  125. Jaką szują trzeba być, żeby wypominać Niemczykowi dziadka?

  126. Zgłaszam wpis Orteq 14 stycznia o godz. 23:26 do moderacji. Powinny być jakieś granice wulgarności, a Orteq jest w tym zakresie blogowym recydywistą.

  127. Wulgarnosc od wulga sie wywodzi? To ja zglaszam POST @23:46 do moderacji. Dodaje uczciwie, ze recydywy nie moge udowodnic w tej sprawie gdyz wczesniej bylem tylko nazywany przez rzeczona chamidlem

    Przypominam tez, ze Orteq nie wszystko powtarza za papugami blogowymi. Bo tak juz ma i o to dba.

    Schizofrenia jest ciezka choroba psychiczna i jako taka ma specjalne miejsce w kodeksie karnym

    W przypadku stwierdzenia niemożności przebywania przez osobę zatrzymaną w warunkach aresztu tymczasowego jako schizofrenika, możliwym a najczesciej koniecznym jest umieszczenie jej szpitalu. Wszystko stosownie do art. 260 Kodeksu postępowania karnego:

    „Jeżeli stan zdrowia oskarżonego tego wymaga, tymczasowe aresztowanie może być wykonywane tylko w postaci umieszczenia w odpowiednim zakładzie leczniczym”.

    Tyle na temat schizofrenii i KPK. Reszte dopisuje kochana rodzinka

    PS. Ja k tiebie, Kocie izwiniajus. Kladz i trwaj. Zakalamanie cie ominie moze. Choc tam, po twojej stronie rowu, Tereska Mayowa lgac, zdaje sie, nie ustaje. No bo podobno juz jutro kopna ja w co trzeba. Razem z jej Brexitem. Kaczy lgarz mundrzjszy, zdaje sie, okazal. I Polexitu Pomrocznej nie nakazal. Wiec z tego powodu wyborcy polscy moze i nie kopna go w tym roku w rzyc. Jak bedzie mozna przez cztery nastepne lata z nim zyc? Ja nie znaju

  128. Na marginesie
    14 stycznia o godz. 23:36

    Namarginesko, pisowaci, rzecz jasna, mają pisowaty interes, ale są i tacy, dla których zrozumienie związku przyczynowego między wszczętą dawno temu CELOWO, we własnym kurduplowatym interesie, mową dzielenia i wzbudzania identycznej jak kurduplowata nienawiści, jest za trudne. Tacy zrozumieliby związek, gdyby Jarek szepnął wykonawcy na ucho – nie wiedząc, że z drugiego ucha opozycja usunęła we śnie brud i wtykła podsłuch – „Zabij wuja”.

  129. Na marginesie
    14 stycznia o godz. 23:46

    Namarginesko, ten mąż jest najbardziej zajęty sobą. Więc niech się może bez przeszkód zajmuje. Pamiętasz, jak mi doradzałaś, by nie karmić trolla? Słusznie doradzałaś. Wcześniej czy później i tak stąd wyskoczy. Tym razem na wieczność.

  130. @wbocek 14 stycznia o godz. 23:56

    Narracja kształtuje się teraz. Zobacz co mówi Mauro Rossi u Passenta – to samo co Orteq. Też bez żadnego uzasadnienia. Zobaczysz jutro, co napiszą jutro rządowe gadzinówki. Zrobią z Wilmonta, Stefana Wilmonta, bezobjawowego schizofrenika, w dodatku skrzywdzonego przez PO (wina Tuska!). To nieistotne, że zamachowiec nie wykazywał żadnych objawów choroby psychicznej. Chodzi o to, żeby wybielić PiS i udawać Greka. O to tylko chodziło Orteqowi.

  131. Pamięci Pawła Adamowicza
    Super Burmistrza

    Historia się jednak powtarza.
    Powtarzają się polityczne zamachy,
    Powtarza się pęd do ołtarza
    I wszechpolskie, patriotyczne postrachy.

    Bo (za przeproszeniem) polityka,
    To proteza nieudacznika.

    Wszystko się już kiedyś zdarzyło.
    Człowiek był człowiekowi już wszystkim.
    Deszcz już świecił i słońce kropiło
    I się wstydzić nam przyszło kimś bliskim.

    Bo (za przeproszeniem) rodzina,
    To nierzadko nieszczęścia przyczyna.

    Świat jest mały, więc uciec niełatwo,
    Od religii, kultury, tradycji:
    Obarczonym żoną i dziatwą
    I rodzinnym brakiem aparycji.

    Bo (za przeproszeniem) pochodzenie
    Ma, niestety, niebywałe znaczenie.

    A wszystkiemu jest winna na ogół –
    Wśród Polaków nagminna, niestety –
    Równie lotna, jak bezskrzydły sokół,
    Bezrozumna wiara w autorytety.

    Bo (za przeproszeniem) myślenie
    Jest nieco trudniejsze, niż pieprzenie…

  132. @wbocek 15 stycznia o godz. 0:00

    Mam udawać, że nic się nie dzieje, kiedy Orteq zachowuje się jak cham? Nie czuję żadnej potrzeby epatowania śmiercią – własną lub cudzą. Każdy z nas kiedyś „wyskoczy na wieczność”, ale to nie jest żaden argument na to, żeby tolerować chamstwo na blogu.

  133. @Qba 15 stycznia o godz. 0:10
    W sam raz 🙂
    Bo na myślenie już za późno. Gdy ktoś nie umie argumentować, to zawsze może opluć Niemczyka. I wypomnieć mu „dziadka z Wehrmachtu” albo urząd pełniony za PO.

  134. Niektorzy cos musza wiedziec o ‚wyskakiwaniu’. I to wiecznosc tym razem!

    A zamachowiec-morderca prezydenta wykazał wiele objawów choroby psychicznej pn schizofrenia. Stalo sie w wiezieniu, w oficjalnej diagnozie lekarskiej. Czy nie da sie lgac troche mniej bezczelnie?

    Dziadek Niemczyka, Cat Mackiewicz, zostal PRZYPOMNIANY, z pewna duma, na tym blogu. A wiec to ABSOLUTNIE nie bylo zadne WYpominie Piotrowi Nieczykowi czegokolwiek. To bylo patriotyczne wrecz przypomnienie jego slusznego rodowodu.

    Uprzejmie prosze moderatora o zwrocenie uwagi na wyzwisko ‚szuja’ pod @23:39. Nie zebym kogos za to do zbanowania polecal albo co. Ja tylko prosze o zwrocenie uwagi na inwektywe/wyzwisko, ktore padlo ABSOLUTNIE bez najmniejszego do tego powodu.

    Bo Piotr Niemczyk mial slynnego dziadka-patriote. Ktory byl premierem polskiego rządu na uchodźstwie od 7 czerwca 1954 do 21 czerwca 1955. Za przypominanie TAKIEGO dziadka, nie mozna nikogo nazywac szuja

    PS. Piekne, Qba

  135. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 0:07

    Sądzę, Namarginesko, że onemu o nic, poza byciem na widoku, nie chodzi. Od tego jest uzależniony jak narkoman. Było tu paru, którzy zapowiadali odejście i bezpowrotnie odeszli. Tego dwa razy wyrzucili, a on – z podkulonym ogonem, bez grama honoru – wracał, żeby wyrzucili trzeci raz. Ma widać taki przymus.

  136. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 0:16

    Ja Cię nie krytykuję, Namarginesko, i nie mam nawet prawa, bo cham przecież do Ciebie mówi jak do kumpla za budką z piwem.

  137. @wbocek 15 stycznia o godz. 0:28
    Podsumowałeś, moim zdaniem, całkiem trafnie. Tylko co z tego wynika? Że on ma przymus – to co mnie do tego? Ja tylko widzę, że rozwala blog i mąci.

  138. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 0:16

    Nawiasem mówiąc, coś mi się majaczy, że powrót chama do starej formy był przewidziany w Apokalipsie, tak że – nic nowego.

  139. @wbocek 15 stycznia o godz. 0:31
    On do mnie mówi dużo gorzej niż do kumpla.
    I tym sposobem, oczywiście, pluje pod wiatr.

  140. @wbocek 15 stycznia o godz. 0:36
    Tak, ja od razu mówiłam, że tak będzie.

  141. Nie mozna liczyc na to ze posneli. Czaja sie

    Znowu o wyrzucaniu onego. Ile razy mozna?

    I nastepna inwektywa – cham, @0:16, @0:31. Nie zebym tam o zbanowanie kogos za to wolal! Szczegolnie na wiecznosc. Co to nie. Szczegolnie jesli to nikomu nie przeszkadza

    Wyraznie mamy do czynienia z mlocka jednego snopka dwoma wyrobionymi cepami. I ta durna mlocka tylko jednemu Kotowi za rowem sie znuzyla? Nie panimaju.

    No chyba ze cepy sie zaplataja na tym klepisku. I zaczna same pomiedzy soba sie szarpac.

    Wszystko z nudow, wysoki sadzie. Oraz z tego ze Orteq czuje sie zmuszony do odpowiadania na napasci. Takie durne uczucie koniecznosci obrony. A juz myslalem, ze mi przeszlo. Ta koniecznosc obrony przed nieuzasadniona napastliwoscia.

    Bo fakt, ze oburzenie na wiesc o zamordowaniu prezydenta Gdanska, tak samo
    mnie dotknelo jak miliony Polakow. I nie tylko Polakow.

    Cepy juz zupelnie zapomnialy o tym strasznym wydarzeniu. Wolno im. Mlocic, mlocic chama z Apokalipsy! Tak zeby wiecej tu nikt nie zajrzal. Bo wtedy mozna bedzie oglosic rozwalenie blogu przez chama.

    Metoda stara jak blogi

  142. Teraz zapewne Kościół zaproponuje swoje ,,dobre usługi” w obsłudze kryzysu i stanie na czele modłów ,,o zgodę i opamiętanie”.
    Milczał gdy tacy co powywieszali by Tusków i…Adamowiczów oraz ogolili niejeden łeb ,,bukselskiej prostytutki” jako lewacką targowicę ,,chcieli Boga” 11.11 albo co roku rozświetlają okolice Jasnej Góry…
    Kościół nikogo nie odtrąca…poza lewakami.

  143. Artyleria wycelowana na cel: OWSIAK – PAL!!!.
    Że też (podobno) Rachonia zawiesili. Bali się, że przedobrzy? – interes i humor Jarka contra dobro Ojczyzny?
    W każdym razie wiadomo: WINA OWSIAKA, który moralnie zbankrutował (vide: podał się do dymisji)
    Wczorsj obserwując komenty pisowskiej trollowni na GW szli obronnie (panika???): odgrzewać próbowali sprawę Cyby – PO zaczęła! Ale teraz otrząsnęli się i odsuwając ten brud od siebie przy okazji chcą ubić Owsiaka. Nic nie może (poza kasą, reputacją, prawem etc) zmarnować się w służbie Dobrej Zmiany.

  144. @Orteq

    Łatwo Ciebie „przeskoczyć” w przeglądzie wpisów. Szkoda tylko, że ktoś reaguje na Twoje dywagacje. Nic na to poradzić nie mogę – mamy wszak demokrację – jednak czasu zostało coraz mniej, więc – proszę – wstydu oszczędź! Albo jesteś sapiens albo tyko homo.

  145. Tanaka
    14 stycznia o godz. 17:32 – dołączam się do tej grupy.
    Prezydent duda (mała litera zamierzona) już dzisiaj ogłosił, że morderca był zwyczajnym bandytą.
    Mam nadzieję, że nad tą trumną nie będzie cicho. Polacy jasno i wyraźnie powinni powiedzieć – nie ma naszej zgody na takie zachowania, nie ma naszej zgody na sianie nienawiści. Przelało się. Tylko – na kogo głosować?
    Dodam, że nie głosuję od trzydziestu paru lat, trzymając się zasady, że jeśli nie mieszkam w Polsce, powinnam wstrzymać się od urządzania rodakom domu. W przeciwieństwie do kogoś, kto napisał, że nie będzie głosował, zastanawiam się, czy jednak nie zagłosować. Kłopot w tym, że nie widzę nikogo. Biedroń musi przedstawić swój program, swój pomysł na Polskę. Wydaje się być przyzwoitym facetem, ale to nie wszystko. Czekam na jego program.
    Mam pretensje do Kwaśniewskiego za podpisanie konkordatu. Do rządów pisu – za rączka w rączkę z kościołem w świeckim podobno państwie, za zasilanie kasy rydzykowi z kieszeni podatnika.
    Ogromną pretensję do tych, którzy wprowadzili religię do szkół i katecheci są opłacani z kieszeni podatnika, a dzieci indoktrynowane. Że to przedmiot nieobowiązkowy? Powiedzcie to ludziom w małych miejscowościach…i policzcie, ile się wyłamało z szeregu. Wiem coś o tym. Za komuny chodzenie na religię nie było dobrze postrzegane przez władzę, ale w małej miejscowości było bardzo dobrze postrzegane przez społeczność. Przeżyłam to na własnej skórze, ostracyzm i wyzywanie od różnych za wyłamanie się z chodzenia do kościoła i na religię. To się nadal ma dobrze.
    Dlaczego się wyłamałam? Dzięki księdzu, który lał dzieciaki za rozmowy podczas lekcji, wpadał w szał, raz połamał solidny stół, o krzesłach już nie wspominam. Wyszłam z lekcji i trzasnęłam drzwiami, kiedy dwóch rosłych chłopaków w ramach kary złapał za głowy i z całej siły stuknął ich czołami. Oni wyszli wcześniej, unosząc rękę w geście wiadomym ze słowami hail hitler. Przyglądając się później tej instytucji tylko utwierdzałam się w swojej decyzji. Aczkolwiek nie mogę potępiać całego kleru, bo znałam prawdziwie oddanych powołaniu księży. Tutaj podziwiam księży kościoła anglikańskiego. Żyją w zgodzie z naturą, mają rodziny i rzadko się zdarzają afery, jakie się zdarzają w kk.
    Nie grzmią z ambony i nie straszą piekłem. Oni z wiernymi rozmawiają. Chociaż nie należę do żadnego kościoła, czasem bywałam na uroczystościach z różnych okazji, zaproszona przez znajomych, stąd mam porównanie.

  146. Sławczan,
    ja się nie dziwię Owsiakowi, wszak każdy z nas ma jakąś granicę wytrzymałości, a Jurek już sporo wytrzymał. Mam nadzieję, że wróci jednak – jak ktoś gdzieś napisał „ja tej dymisji nie przyjmuję”. Ja też nie. Ja też chcę dalej grać, a nie widzę lepszego dyrygenta, jak Jurek.

  147. I jeszcze coś – Himalaje hipokryzji władzy i udawany żal. Mdli mnie.

  148. Przeczytałam poprzedni wpis Gospodarza tego blogu – mam co prawda swoje dwa ulubione blogi, zdaje się, że przybył mi trzeci. Że też ja wcześniej tu nie trafiłam 😯

  149. @Qba

    Tam nie chodzilo o REAGOWANIE na orteqowe ‚dywagacje’. Tam szlo o napastliwosc na moj nick, tylko i wylacznie. Te napastliwosc rzeczona dwojka wymyslila i wprowadzila w zycie jakis, spory czas temu.

    Tresc moich komentarzy – czyli osobiste odniesienie sie do tragedii w Gdansku – byla niewazna. Co pod koniec tej 4-godzinnej mlocki, widac wyraźnie .

    A teraz jesli latwo jest ‚przeskoczyc’ Orteqa to moze dajmy zachete do tego przeskakiwania. I policzmy POSTY. Poczynajac od Orteq, 14 stycznia o godz. 21:18, tj od momentu mojego wlaczenia sie do tej dyskusji. I az do momentu obecnego, tj do twojego postu Qba, 15 stycznia o godz. 1:09. Cztery godziny w sumie. Malo to czasu, faktycznie

    Na Marginesie – 21
    Orteq – 11
    wbocek – 6
    pozostale 5 nickow – 7

    Nick Orteq zatem ‚zadywagowal’ w 24 procentach wszystkich postow pomieszczonych w czterogodzinnym przedziale czasowym. Rekordzistka w tej konkurencji zas machnela az 47% komentarzy. Niemal wszystkie atakujace, najczesciej w obrazliwy sposob, nicka Orteq.

    Nick wbocek walnal tylko 13% razow. Za kazdym razem napadajac na Orteqa.

    To tak celem wytlumaczenia dlaczego czulem sie zmuszony do odpowiadania. Moj pierwszy komentarz, pod 21:18, na nikogo nie napadal. Byl calkowicie NEUTRALNY.

    Zaluje tego mojego czucia sie zmuszonym do odpowiadania. Niewybredne napasci na mnie nie zaslugiwaly na jakakolwiek odpowiedz

    Teraz czuje sie zmuszony do zmiany zdania o twojej, Qbo, wklejce pod @1:09. Bo ja kapke nalgalem, zachwalajac ja.

    Podczad gdy jest to niezbyt wysokich lotow rymowanka, wedlug mnie. Mowiaca nie o strasznej, niepotrzebnej morderczej smierci tylko o, owszem, bezrozumnej wierze w autorytety i za przeproszeniem, o pieprzeniu. Podczas gdy rymowanka miala byc ku pamięci Pawła Adamowicza, Super Burmistrza.
    Taka prawda, sorry.

    Czas wlaczyc sapiens. To polecenie Orteqowi dane jest

  150. @Qba 15 stycznia o godz. 1:09

    Żeby O. włączył sapiens
    To „po pierwsze, nie mamy armat” 🙂

  151. Aż mi się niedobrze zrobiło po przeczytaniu powyższego.
    Czy naprawdę nie można inaczej?

  152. Co cie zemglilo, E-J? Powiedz szczerze i odwaznie

  153. Mam ogromną prośbę do prowadzących nocną „wymianę zdań”.
    Niezależnie od słuszności lub ich braku – w imię dramatu,który ma miejsce w Gdańsku, niech to się skończy.
    Bez tych wszystkich zbędnych „komentarzy”, bez szukania kto jest tu winny,a kto nie, bez udowodnienia kto będzie miał tutaj ostatnie słowo !
    Po prostu bardzo,ale to bardzo proszę wszystkich…

  154. Przypomnijmy z czego sie wywiodla dobra zmiana kaczego

    Synek wraca ze szkoły i zadaje ojcu pytanie związane z zadaniem domowym z przedmiotu „Politologia Stosowana w RP Cztery i Pol”:

    – Tato, co to takiego „dobra zmiana”?

    – Hmmm… dokładnej definicji to ci nie umiem przytoczyc, ale podam przykład:

    wyobraź sobie, że masz jedną kurę i jakiegoś koguta (może być od sąsiada) i ta kura znosi ci jajko. Możesz je zjeść na parę sposobów albo pozwolić, by wykluła się z niego jeszcze jedna kurka… Ona również będzie znosić jajka, które możesz zjeść lub oczywiście pozostawić do wylęgu. I tak dalej i tak dalej… Masz już synku ogromną fermę, 20 tysięcy kur, które znoszą jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarketów, masz zabezpieczenie, więc bierzesz kredyty, unowocześniasz fermę, budujesz piękny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko się kręci. Kury niosą jajka, ty zarabiasz, spłacasz kredyty i tak dalej… Aż tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz pół metra wody, wszystkie kury się topią, samochód nie do użytku, a tu trzeba płacić kredyty… I jak to mówią synku – jesteś udupiony…
    – No dobra ojciec, a gdzie tu dobra zmiana?
    – Postawiono nie na kury a na kaczki, synku. Na kaczki…

  155. @Orteq
    Akurat nie ty tym razem.

  156. Odetchnalem, E-J

    @basia.n
    To zaproponuj, basiu.n, jakis temat. Niech bedzie zalobny. Moze jeszcze uda sie cos wycisnac z tej zaloby niby narodowej, nie zanudzajac za bardzo nad-narodu. A moze i pod-narodu tez nie zanudzajac. Sam juz zapomnialem kto jest kto

    PS. Wyjasniam po raz ktorys, ze tak samo jak kazdy inny uczciwy czlowiek mocno przezylem ten mord w Gdansku, popelniony przez swira Stefana W. Chyba to ostatnie przezycie moje bylo silniejsze niz sprzed kilku lat. Kiedy to inny swir, Cyba mu zdaje sie bylo, zamordowal kogos z przeciwnego do PO ugrupowania. Jesli jest to jakis mecz polsko-polski prowadzony, to ja moge tylko wyjakac: beam me up, Scotty.

    PS.2 „Pogrzeb jest jest momentum gdy mozemy oddac hold zamordowanemu Prezydentowi Gdanska. Nie ma najmniejszej potrzeby by robic z tej tragedii wielodniowe widowisko.” To takie podobno slowa zostaly wygloszone przy okazji gdy rodzina sp. Prezydenta Adamowicza zazyczyla nie organizowania ‚marszow przeciwko wrogosci i nienawisci’

  157. E-Jko ratuj!
    6:20 a tu 38 stopni. W najblizszych dniach ma byc 40 i wiecej. A u Ciebie tylko 28 teraz. Nie wyrabiam, w Newcastle w jednej z ‚branches’ zamkneli dzis biuro I kazali isc do domu. U mnie dzis w biurze zaciagnieto wszystkie kotary..

  158. Orteq

    Myślę po prostu, że czasem potrzebny jest moment ciszy w wymianie zdań, kiedy coś poszło w złym kierunku…
    I wcale nie wątpię, że przeżyleś ten mord w Gdańsku.
    Czy został popełniony przez świra,czy przez kogoś przy zdrowych zmysłach – to inna sprawa. ( chociaż dla mnie każdy morderca ma pewne dewiacje psychiczne)
    Wczoraj przeczytałam dwie istotne opinie na ten temat .
    Jedna w Wyborczej :
    http://wyborcza.pl/7,75398,24362309,prof-janusz-czapinski-o-ataku-na-prezydenta-adamowicza-to.html
    a druga w Polityce – Stefan Karczmarewicz
    Zamach – kilka prostych pytań prostego lekarza

    Myślę też, że strona rządowa zbyt chętnie i szybko ogłosiła komunikat o chorobie psychicznej, wysyłając mordercę do szpitala psychiatrycznego, próbując odwrócić uwagę od całej skomplikowanej sytuacji.No i za wszelką cenę zrzucić z siebie odpowiedzialność za to,co się stało.

    I wiesz – myślę też,że teraz jest to sytuacja w której Polacy w Polsce muszą się z nią zmierzyć . A my z dala , powinniśmy chyba pozostać ostrożnymi obserwatorami…

  159. act
    15 stycznia o godz. 8:24

    To dlaczego się nie przeniesiesz do Queensland ?
    Czy u ciebie w biurze nie ma klimatyzacji ?

  160. Basiu jest ale nasze pietra ogromne jak stadiony i w niektorych miejscach klimatyzacja zawodzi chwilami, siadla zupelnie dzis w Newcastle NSW.
    Ide sluchac Twojego Elgara I cos, co dalas wczoraj.
    Trzymaj sie

  161. basia.n @8:37

    „Czy został popełniony przez świra, czy przez kogoś przy zdrowych zmysłach – to inna sprawa. ( chociaż dla mnie każdy morderca ma pewne dewiacje psychiczne)…strona rządowa zbyt chętnie i szybko ogłosiła komunikat o chorobie psychicznej, wysyłając mordercę do szpitala psychiatrycznego, próbując odwrócić uwagę od całej skomplikowanej sytuacji.No i za wszelką cenę zrzucić z siebie odpowiedzialność za to,co się stało ”

    Fakty sa faktami, basiu.n.

    1. Uprzednia, sprzed kilku lat, diagnoza psychiatrow wieziennych podobno oficjalnie istnieje. Stefan W. zostal uznany za schizofrenika zupelnie oficjalnie.

    2. Po wystawieniu diagnozy schizofrenii, zostal poddany leczeniu farmakolicznemu. Owszem, nie jest blizej znany rezultat tego leczenia.

    3. Po zwolnieniu z wiezienia, Stefan W. utrzymywal sie z pomocy rodziny oraz z dorabiania … napadami na banki.

    4. Niewiadomo jest – dla mnie nie wiadomo, dodam – czy sprawowano nadzor nad przedterminowo zwolnionym z wiezienia schizofrenikiem.

    Majac takie fakty przed soba, kazdy szanujacy sie system prawny w krajach demokratyznych, MUSI zaczac od przebadania PSYCHIATRYCZNEGO wieznia aresztowanego na miejscu zbrodni.

    Owszem, Ziobrze bylo na reke wysłanie mordercy do szpitala psychiatrycznego. Bo rzeczywiscie to mogla byc próba odwrócenia uwagi od całej skomplikowanej sytuacji. Oraz proba zrzucenia z siebie, za wszelką cenę, odpowiedzialnośći za to, co się stało.

    Ale! Takie rozumowanie tylko dla nas jest normalka. Bo my znamy na wylot nie tylko samych siebie, Polakow kistorycznie uksztaltowanych jesli chodzi o przestrzeganie czy stosowanie sie do litery prawa. My jeszcze tez doskonale wiemy do czego zdolny jest minister sprawiedliwosci Ziobro i wszyscy kaczysci. Wystarczy przypomniec smierc B. Blidy.

    Prawnikom zachodnim czy policji NIE WOLNO zaczynac sprawy od poczynienia zalozenia iz maja do czynienia z przestepstwem KRYMINALNYM. Oni najpierw musza zadecydowac czy maja do czyenienia z osoba poczytalna. A co u nas? A no to co widzimy. Czyli, postawy nieufne i nie wierzace niczemu. Gotowe do zlamania prawa na swoja korzysc byleby ubiec drugiego przed tym zlamaniem na korzysc jego. Taka specyfika narodowa

    Wlacznie z twoja, basiu.n, postawa. Sorry ja tiebia ogromnie z tego powodu

  162. basia.n
    15 stycznia o godz. 8:37

    Janusz Czapiński trafnie rzecz przedstawia, przy czym jest to trafność całkiem oczywista. W zatrutej kłamstwem, nienawiścią i przyzwoleniem na gnojenie wszystkich inaczej myśląchych niż Kaczyński i jego banda, każda zbronia staje się możliwa i da się na niej zarobić, o czym wspomina Janusz Czapiński: można zostać hohaterem, swojakiem, mocnym człowiekiem środowisk, z którym Kaczyńsiemu po drodze i im z Kaczyńskim – tak samo. Można też zostać bohaterem samym dla siebie, to też wystarczy.
    Współkreatorem tego nienawistnego zatrucia jest Kościół kat. Wybitnie intensywnie i konsekwentne plucie na Owsiaka szło właśnie wprost i z kręgów wyznawców. i Wielka Cisza z mlaskaniem i oklaskami w tle, gdy gnoili Owsiaka I Orkiestrę niebiskupi, a też prawidłowi katolicy.
    Zdziwił mnie jednak (trochę) Stefan Karczmarewicz, któremu nasunęło się skojarzenie to samo, które obowiązkowo ma się nasuwać wszystkim i w każdej sprawie nad Wisłą: Wschód!

  163. Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 1:33

    Miło mi, że tu się pojawiłaś. Ten blog jest dosyć gorący, bywają tu spory i połajanki, o czym Cię uprzedzę, choć może już wiesz. Czasem trzeba trochę cierpliwości, oraz umiejętności, albo konsekwencji w niereagowaniu, by nie dać się wciągąć w spór z kimś niekoniecznym.

    Na Twoje sposrzeżenia i uwagi odpowiem nieco moźniej, muszę teraz zmykać. 🙂
    Pozdrawiam, mam nadzieję, że się tu rozgościsz.

  164. Tak sobie czytam powyższe reakcje na tragiczną śmierć prezydenta Gdańska i widzi mi się, że wielu komentatorów z lekka emocjonalnie pogięło. Dorabiają do niej gębę spiskologiczną, katologiczną, pisologiczną z takim samym zacietrzewieniem jak ci po drugiej stronie. Czepiają się przy tym, głównie taka jedna, łapią za słówka i imputują z zapałem godnym lepszej sprawy.

    Luuudzie! Odetchnijcie głęboko, napijcie się zimnej wody, a co poniektórzy otrzyjcie pianę z ust! Spójrzcie na fakty i na chłodno dokonajcie analizy tragedii. Której głównymi powodami są (w tej kolejności):
    – zdiagnozowana schizofrenia kryminalisty mającego fascynację mundurami i bronią;
    – fakt, że mimo to ww. był na wolności, zamiast w zakładzie zamkniętym;
    – szmatława i niedbała ochrona imprezy, wg. staropolskiego wzoru „jakośtobędzie”;
    – no i wreszcie, na koniec, w nieustalonym na razie ale nie decydującym stopniu, chamska, brudna i obrzydliwa praktyka obrzucania się nawzajem błotem i hejtem przez ZWOLENNIKÓW WSZYSTKICH ORIENTACJI POLITYCZNYCH;

    Jeśli obyci w świecie i poinformowani inteligenci, racjonaliści (rzekomo) nie potrafią na spokojnie odnieść się do wydarzeń, czego można oczekiwać od Józków Kowalskich z Pasikurowic Dolnych!?

    Zauważę wreszcie, iż, po pierwsze, kultura politycznego dyskursu załamała się w ostatnich latach wszędzie, od Czikago do Tobolska, a po drugie, Polska i Polacy nigdy się jej nie zdążyli nauczyć. Co może ułatwiać zawrócenie w głowie niejednemu świrowi, zwłaszcza z lewa i z prawa (środka w Polsce nigdy nie było, a gdzie indziej kurczy się gwałtownie).

    Na zakończenie i na pożegnanie:
    – choć uważam, że @Orteq mógłby używać kulturalniejszego języka, to miewa miejscami sporo racji;
    – robienie z psychola-czuba agenta wrażych sił, a ze spowodowanej w znacznym stopniu nieudolnością i bałaganem tragedii szopki politycznej może mieć skutek odwrotny od zamierzonego.

    I to by było na tyle….

  165. wbocku!
    Nie mam do Ciebie pretensji o to, ze nie znasz tajników ustawy o tytule naukowym i (1) stopniach naukowych (2).
    Przecież wiem, że cytowałeś grupę naukowców. To oni powinni znać ustawę i postępować poprawnie.
    Dla osób z poza środowiska akademickiego napisałem komentarz na tym blogu (chyba dwa lub trzy wstępniaki wcześniej). Był przeznaczony dla wszystkich – żeglarzy też! Chyba nie przeczytałeś, ale on tam jest.
    Pozdrawiam i podziwiam Twój hart ducha przy rehabilitacji, którego mi brak!

    Na temat morderstw politycznych się nie wypowiadam, podziwiam tylko wprost niezwykłą sprawność i zaangażowanie policji i prokuratury przy wyjaśnianiu takich zbrodni. W sprawie morderstwa innego „prezydenta miasta”, burmistrza Zdzieszowic „już” po 2 latach nie ma żadnych wyników! Na pewno nie ma związku tego morderstwa z faktem, ze PiS go serdecznie nienawidziła i dała temu wyraz.

  166. Herstoryk @10:10

    „choć uważam, że @Orteq mógłby używać kulturalniejszego języka, to miewa miejscami sporo racji”

    Dzieki i za tyle, Herstoryku.

    Nad jezykiem pracuje sie. Choc to nielatwa sprawa przy napastliwosci wyrażanej w języku, nazwijmy, kulturalnym inaczej. Ale ja się nie mażę!

  167. basia.n
    15 stycznia o godz. 7:37

    Basiu, pojedyncze nawoływania do „ciszej nad tą trumną” w imię – jak mówisz – dramatu są stałym elementem takich sytuacji. A zachowania ludzi są i będą różne – tak różne jak różne są osobowości i ewentualnie wyniesione z domu zwyczaje. Potrzeba szukania przyczyn i mówienia o tym, co się stało – zwłaszcza kiedy to był bandycki napad na oczach tysięcy – jest silniejsza i naturalniejsza od wszystkich razem wziętych grzecznościowych konwencji. Kiedy umiera bliski lub znajomy człowiek, najpierwsze jest pytanie, na co zmarł i mówienie o zmarłym, a nie żałobne milczenie. Mówienie jest trochę zagadywaniem śmierci, która dotknie każdego, jakąś złudną ucieczką od niej – jest potrzebą taką samą jak potrzeba milczenia u ludzi o innych składzie psychicznym. Jeśli ktoś w obliczu śmierci potrzebuje ciszy, nie musi przecież brać udziału w mówieniu. Ale jego apelowanie do innych o ciszę – z reguły nieskuteczne, bo jest sprzeczne z potrzebami psychicznymi innych – jest przecież pretensją, „Czemu nie zachowujecie się jak ja?”.

    Pierwsze mojej żony i moje reakcje na śmierć prezydenta były takie, że każde w swoim pokoju łykało łzy, choć wcześniej niewiele wiedzieliśmy o tym człowieku, prócz tego, że PiS go prześladuje. Stał się nam ciut bliżej znany dopiero po napadzie. Na wiadomość o śmierci stał się nam bliski. W ogóle niewiele mówiliśmy poza współodczuwaniem z rodziną, domyślaniem się stanu psychicznego zabójcy i podziwianiem żałobnych zachowań polityków partii, która celowo wprowadziła nienawiść jako element konstytutywny państwa.

    A blog, basiu, jest do mówienia, nie do milczenia. Nikt nie zawiesi swojej osobowości z jakiegokolwiek powodu. W moim wieku śmierć bliskich, znajomych to prawie codzienność. Dramatyczna śmierć prezydenta to szok. Ale i szok dość szybko przestaje być szokiem i zaczyna się to, co jest istotą żyjącego człowieka: poszukiwanie przyczyn, umysłowe oswajanie sytuacji, analizowanie, tworzenie syntez, uogólnianie, porównywanie – bo z tego składa się myślenie.

    A potem wlazł Orteg ze swoją nieodłączną zgryźliwością i po wyszperaniu tego, co jest jakoś przeciwne temu, co tu się mówiło – bo inaczej nie miałby po co wchodzić.

    Nic niezwykłego się nie stało, basiu. Życie, dopóki żyje, silniejsze jest od śmierci.

  168. Herstoryk
    15 stycznia o godz. 10:10

    bardzo często się z Tobą zgadzam, ale tym razem nie mogę.

    Na temat chorób psychicznych pisałem wczoraj wieczorem. To nie było zachowanie motywowane chorobą psychiczną, niezależnie od tego czy u mordercy zdiagnozowano schizofrenię czy nie. To był mord polityczny o czym świadczy moment jego dokonania – mógł zabić Adamowicza na dowolnej ulicy, kiedy ten zbierał pieniądze. Deklaracja jaką złożył: „Adamowicz musiał umrzeć, bo PO go torturowało”.

    Na razie nie wiemy czy ktoś mu pomagał i być może nigdy się tego nie dowiemy. Oczywiste jest natomiast to, że inspirowany był mową nienawiści, kierowaną przeciwko PO, Adamowiczowi, Owsiakowi.
    Jak to działa, to wystarczy poczytać trochę o konformizmie informacyjnym.
    Sienkiewicz użył dzisiaj w TOK FM ładnej metafory na jego opisanie: zawsze znajdzie się jakiś kamerton, który odbierze i zareaguje na te fale. Fale nienawiści. A nienawiść jest siana z powodów czysto politycznych (PiS) i ideologicznych (krk).
    Mowa nienawiści płynęła w stronę Owsiaka już od początku ze strony Krk. Z podobną niechęcią krk odnosił się do Marka Kotańskiego (słynna krytyka akcji „kupą mości panowie” mającej na celu wyczyszczenie polskich kibli publicznych).

    Co do szmatława i niedbała ochrona imprezy, wg. staropolskiego wzoru „jakośtobędzie”. Znowu zgodzę się ze zdaniem B. Sienkiewicza, że nie da się stworzyć takiej ochrony, nigdy i nigdzie, której człowiek zdeterminowany nie będzie w stanie obejść. Nie ma siły na zło, w takim sensie, że nie da się go absolutnie wyeliminować.
    WOŚP działa według filozofii, której centralnym filarem jest zaufanie, a nie nieufność.
    Można się z taką filozofią nie zgadzać, ale nazywanie jej szmatława i niedbała ochrona imprezy, wg. staropolskiego wzoru „jakośtobędzie” jest nietrafne i niesprawiedliwe. Gdyby było tak, jak piszesz, to na Przystankach Woodstock krew powinna się lać strumieniami. Bo tam ochrona jest dokładnie taka sama.
    Obarczanie Owsiaka odpowiedzialnością za zamordowanie Adamowicza jest równie etyczne, co obciążanie Tuska „zamachem” smoleńskim.

    Powinniśmy o tym wszystkim mówić głośno i otwarcie, bo wczorajsze Wiadomości kurwizji pokazują jasno, że i z tego nieszczęścia reżym chce zrobić „kiełbasę wyborczą” – określenie zapożyczone z blogu Szostkiewicza. Redaktor Passent ma rację, to było „ugodzenie w serce Polski”.
    Oni nie odpuszczą.
    Nie tylko mamy prawo, ale i obowiązek bronić siebie samych. I kraju, w którym żyją nasze dzieci i wnuki.
    W przeciwnym razie okażemy się, kolejny raz, naiwnymi głupcami.

  169. wbocek
    15 stycznia o godz. 10:55

    Wbocku ja poprosiłam o przerwanie pewnych rozmów i moment symbolicznej ciszy. Bez wytykania sobie wzajemnie wszystkiego. Bez imiennego obwiniania się na blogu!
    Nie o żałobną ciszę na blogu. Myślę ,że mnie teraz rozumiesz…

  170. Herstoryk
    15 stycznia o godz. 10:10

    Herstoryku, powiedziałeś to, co basia, tylko kilkakrotnie dłużej, ale tak samo subiektywnie. No i widzę, że nic nie wiesz o schizofrenii – podobnie jak jeden taki – skoro już jest dla Ciebie wstępnym usprawiedliwieniem. Popełniasz ten sam błąd, jak ci, co schizofrenii nie uwzględniają, tylko w drugą stronę. Ewentualną rolę choroby w zdarzeniu ustalą fachowcy. Na blogu bardziej się odbywa konfrontacja osobowości niż racji. Dlatego leta na woda.

    Biedny act umiera z gorąca, a u mnie plus 2 stopnie.

  171. basia.n
    15 stycznia o godz. 11:17

    Ja Cię, basiu, rozumiem, bo kiedyś też byłem uwikłany w różnorodne konwencje, ale z wielu z nich się wywikłałem. Między innymi przestały dla mnie istnieć zachowania symbolicznie – istnieją wyłącznie realne, konkretne i dosłowne ich znaczenia, nie przenośne.

  172. wujaszek wania
    15 stycznia o godz. 11:13

    Moje uznanie, wujaszku. To jest dopiero trzeźwy, racjonalny głos w porównaniu z tymi, dla których „Choroba – i wszystko jasne”. Teraz rzeczywiście infantylny i cwaniacki jednocześnie PiS zacznie ten sam taniec na trumnie, jak po katastrofie smoleńskiej.

  173. Orteq
    15 stycznia o godz. 9:55

    Powołujesz się na diagnozę psychiatrów więziennych – a właśnie do nich nie miałabym najmniejszego zaufania.Bardzo często w więziennictwie przykleja się ludziom wszelkie etykiety. Przed 10 laty spotkałam się z interesującą wypowiedzią na temat diagnoz stawianych przez psychiatrów. Mówił o tym bardzo znany w Holandii psychiatra – Jan Foudraine. Nie był popularny wśród kolegów po fachu, ponieważ zarzucał im rutynowe traktowanie pacjentów i stawianie pochopnych diagnoz,a szczególnie wlaśnie schizofrenii.
    Dlatego nie polegałabym na diagnozie wystawionej w polskim więzieniu.

  174. wujaszek wania
    15 stycznia o godz. 11:13

    Powiem krótko – uważam, że masz wiele racji

  175. @wujaszek wania
    15 stycznia o godz. 11:13

    Króciutko…. Deklaracja mordercy, łącząca PO z jego uwięzieniem jest nonsensem i dowodem na psychozę. Ochrona była niedbała, pozwalając mu łazić po scenie. Tragedia jest, podobnie jak smoleńsk (i przytłaczająca większość podobnych katastrof), zakończeniem łańcucha błedów, potknięć i zaniedbań. Chodzi mi o to, by nie robić z tego politycznego cyrku, w rodzaju smoleńska właśnie, tylko z drugiej strony.

    @ wbocek
    15 stycznia o godz. 11:18

    Herstoryk
    15 stycznia o godz. 10:10

    Herstoryku, powiedziałeś to, co basia […] No i widzę, że nic nie wiesz o schizofrenii […] skoro już jest dla Ciebie wstępnym usprawiedliwieniem.

    No, nie wiem. Ale. Gdzie @wbocku zacny znalazłeś w moim tekście jakiekolwiek usprawiedliwianie??!!? Zauważyłem tylko, że ew. choroba umysłowa sprawcy może być głównym motywem jego czynu, a nie jakiś tam spisek polityczny, czy wynik agitacji ciemnych sił (choć i ta mogła mieć jakiś wpływ).
    Robienie z prawdopodobnego wariata agenta spiskujących narodowców, PISu, kościoła, ma taki sam sens (przynajmniej na razie), jak bajdurzenie sekty smoleńskiej.

  176. Herstoryk
    15 stycznia o godz. 11:49

    Herstoryku,jego mać, cholera jasna, przez ten blog Jamno zdąży zamarznąć. Jeśli co innego miałeś na myśli niż ja odczytałem, to przepraszam nosem w wodę. Ale jak przeczytałem to, co poniżej, to jasne się dla mnie stało, że choroba psychiczna jest dla Ciebie oczywistym usprawiedliwieniem. Dla mnie (tak samo z góry, przed orzeczeniem lekarzy) – niekoniecznie.

    „Spójrzcie na fakty i na chłodno dokonajcie analizy tragedii. Której głównymi powodami są (w tej kolejności):
    – zdiagnozowana schizofrenia kryminalisty mającego fascynację mundurami i bronią”.

    Lete. Hoj, hoj.

  177. Herstoryk
    15 stycznia o godz. 11:49

    Deklaracja mordercy, łącząca PO z jego uwięzieniem jest nonsensem i dowodem na psychozę.

    Nie jest żadnym dowodem na psychozę. Może świadczyć o myśleniu tunelowym. O skłonności do posługiwania się teoriami spiskowymi. Ale nie jest to żaden dowód na psychozę. Ten człowiek w grudniu wyszedł z więzienia. W więzieniu, jak wiadomo, siedzą sami „niewinni”. Skoro działa się mu „krzywda”, to ktoś musiał go „skrzywdzić”. Jedyna telewizja jaką oglądał, to TVP. Stamtąd dowiedział się, kto go „skrzywdził”.
    Jeżeli nawet ma zdiagnozowaną schizofrenię, to nie znaczy, że to wyklucza możliwość popełnienia mordu politycznego.
    Rozstrzygające byłoby stwierdzenie stanu poczytalności. Piszę byłoby, bo nie wierzę w żadne obiektywne diagnozy biegłych pacjenta pozostającego pod opieką ziobrowskiej prokuratury. Wystarczy przywołać ekspertyzy związane ze śmiercią Igora Stachowiaka.

    Ochrona była niedbała, pozwalając mu łazić po scenie.

    Wszedł na scenę z plakietką „media”. Pytanie skąd ją miał. Był na tyle poczytalny, żeby się w nią zaopatrzyć.
    To jest generalnie impreza nastawiona na duży luz. Część świadków opowiadała, że odebrali jego wejście na scenę jako zaplanowany element show.
    Wczoraj w TVN 24 któryś z antyterrorystów wypowiedział się na temat owego „łażenia”. Powiedział, że w takich momentach uaktywnia się mechanizm wyparcia. Ludzie nie przyjmują do wiadomości tego, co się stało. Niejako kamienieją na moment. To dlatego morderca mógł wyrwać mikrofon i złożyć oświadczenie.

    Robienie z prawdopodobnego wariata agenta …

    Dlaczego agenta? Kto o tym mówi? Nie można wykluczyć, że z racji problemów ze zdrowiem psychicznym, nie lubię określenia „wariat”, jest zarówno mordercą, jak i ofiarą społecznego kontekstu przesączonego nienawiścią. Nie trzeba być czyimkolwiek agentem, żeby popełnić mord polityczny.

    Analogia pomiędzy zamordowaniem Prezydenta RP Narutowicza, a Prezydenta Gdańska Adamowicza jest bardzo czytelna.
    Wczoraj Kuba Wątły w Superstacji wystąpił w czarnej koszulce z napisem:
    Prezydent Narutowicz 1922
    Prezydent Adamowicz 2019
    mordercy byli podobnie inspirowani i motywowani.

    ma taki sam sens (przynajmniej na razie), jak bajdurzenie sekty smoleńskiej.

    Spróbujmy, mimo wszystko rozmawiać spokojnie i merytorycznie.
    Przypisywanie komuś „bajdurzenia” niestety nie pomaga.

  178. basia.n
    15 stycznia o godz. 11:41

    dziękuję, Basiu.
    Szkoda, że to „manie racji” związane jest z tak tragicznym wydarzeniem.

  179. Warte przytoczenia:

    Leonidas
    15 stycznia o godz. 11:03

    @narciarz2
    Według mnie analogia organizacji finału WOŚP i lotu do Smoleńska jest kompletnie nietrafiona. Czy w tym kraju toczy się wojna domowa? Czy wszyscy prezydenci polskich powinni chodzić z własną ochroną? Dla mnie impreza charytatywna ma taki sam charakter jak impreza religijna. Czy wobec tego należy zapewnić ochronę również w kościołach? (w tłumie przecież nietrudno komuś wsadzić nóż w brzuch).
    To jest typowa zagrywka w stylu pisowskich pr-owców i tchórzowskie uciekanie od odpowiedzialności za falę nienawiści, którą w tym kraju wywołali. To bandytów trzeba trzymać w odosobnieniu a nie tworzyć getta dla niewinnych ludzi. Nagle po wydarzeniu Policja wzięła się do roboty i tym razem reaguje na każdą publiczną groźbę napaści. Przez 3 lata Policja i prokuratura nie robiła z tym nic a pani Mazurek w imieniu rządu wręcz legitymizowała publiczną przemoc. Powtarzano natomiast wszystkim dookoła, że Polacy mogą się czuć bezpieczni bo uchodźców rząd do Polski nie wpuścił.
    Od samego rana w niedzielę miałem poczucie, że coś niedobrego się zdarzy w trakcie WOŚP po tej fali hejtu jaka się pojawiła przed tą edycją. Nawet TVPIS przeszła samą siebie. Wydawało mi się jednak, że to Owsiak jest osobą najbardziej publicznie zagrożoną. Zaatakowanie Adamowicza było zaskoczeniem. Jednym ciosem zamordowano i Adamowicza i Orkiestrę.

    Z blogu Szostkiewicza.

  180. Herstoryk
    15 stycznia,g.11:9
    „Robienie z prawdopodobnego wariata agenta spiskujących narodowców, PISu, kościoła, ma taki sam sens (przynajmniej na razie), jak bajdurzenie sekty smoleńskiej.”
    Niepotrzebnie używasz określeń mających ośmieszyc próby zrozumienia sytuacji. Trzeba wyciszyć emocje, ale też mieć oczy i uszy szeroko otwarte, nie mówiąc o logicznym myśleniu.

    Wybór miejsca, czasu i osoby jednego z najbardziej znienawidzonych przez prawicę prezydentów miast (od lat był szykanowany, zastraszany i postponowany nie tylko przez prawicowe media, ale i służby podległe PIS po 2015) nie był przypadkowy. „Szaleniec”, świetnie przygotowany, wyposażony w nóż wojskowy i znający technikę zadawania ciosów, wiedział w kogo uderza i dlaczego robi makabryczne show na scenie, gdzie odbywał się finał Orkiestry.
    Niestety, nie wierzę w krokodyle, fałszywe łzy rządzących. Prawdziwe intencje poznamy wkrótce, gdy ruszy proces zabójcy i pojawią się oficjalne spekulacje w sprawie winnych i niewinnych, czyli całego kontekstu sprawy, której nie można przecież oddzielić od narastającej i coraz groźniejszej fali nienawiści zarówno w realu jak i wirtualu.
    Nie dziwią mnie skojarzenia. Ja miałam identyczne.
    Eligiusz Niewiadomski był niezrównoważony psychicznie, lecz wiedział kogo i dlaczego zabija. Ludzie tego pokroju nakręcają się właśnie pod wpływem mowy nienawiści, której eskalacja może spowodować eskalacje ich zachowań.

  181. Herstoryk
    15 stycznia o godz. 10:10

    Spójrzcie na fakty i na chłodno dokonajcie analizy tragedii. Której głównymi powodami są (w tej kolejności):
    – zdiagnozowana schizofrenia kryminalisty mającego fascynację mundurami i bronią;
    – fakt, że mimo to ww. był na wolności, zamiast w zakładzie zamkniętym;
    – szmatława i niedbała ochrona imprezy, wg. staropolskiego wzoru „jakośtobędzie”;
    – no i wreszcie, na koniec, w nieustalonym na razie ale nie decydującym stopniu, chamska, brudna i obrzydliwa praktyka obrzucania się nawzajem błotem i hejtem przez ZWOLENNIKÓW WSZYSTKICH ORIENTACJI POLITYCZNYCH;

    Jak na chłodno, to na chłodno. Będzie w punktach.

    1. Hipotetyczne zdiagnozowanie schozofrenii (nie po mordzie, a długo przed, co mocno rozluźnia potencjalny związek: schizofrenia-nóż w sercu Adamowicza, co więcej, po drodze był wyrok sądu i odsiadka. Niepoczytalnych nie wsadza się do więzienia, a umieszcza w zamkniętym zakładzie leczniczym) nie ma żadnego uzasadnialnego związku z powodem morderstwa, tym bardziej jako przyczyna główna, którą tak sytuujesz.

    2. „ fakt, że mimo to ww. był na wolności, zamiast w zakładzie zamkniętym” – tenże „fakt”, który jest faktem mniemanym z Twojej strony, ponieważ nie ma pewności, że istnieje działająca u tego typa schizofrenia, a pomimo tego pozwolono mu brykać na wolności. To wyłącznie mniemanie, jakie sobie wytwarzasz, nie fakt.

    3. szmatława i niedbała ochrona nie ma NIC wspólnego z motywem mordercy. Szmatława ochrona owszem mogła być szmatława w tym sensie, że nie była gotowa na taki zamach, ponieważ z polskiej rzeczywistości NIKT jej nie znał. Hipotetycznie, ochrona mogłaby zatrzymać rękę wymierzającą ciosy, nie mogła mieć nic wspólnego ani z osobą mordercy, ani z jego hipotetyczną schizofrenią lub jej brakiem ani z jego motywami.
    Także wyłącznie na poziomie hipotetycznym jest rozważanie, że gdyby Adamowicz, czy Orkiestw miały superochronę, zamachowiec wystraszyłby się i orzucił zamiar, lub poszedł do parku i tam zarżnął przypadkowego przechodnia, w ciemności, by nie było świadków i rozgłosu. Ponoć najlepszą ochronę na tej planecie ma prezydent USA, co nic nie znaczy: Reagan ledwo uszedł z życiem z zamachu, Kennedy nie uszedł z życiem. Wplątywanie kwestii ochrony w „główne powody” jak i powody w ogóle, jest zupełnie nietrafne.

    4. „chamska, brudna i obrzydliwa praktyka obrzucania się nawzajem błotem i hejtem przez ZWOLENNIKÓW WSZYSTKICH ORIENTACJI POLITYCZNYCH”. Stanowczo temu zaprzeczam: nie ma żadnej równości pomiędzy PO, KOD i całą opozycją a Kaczyńskim z jego pisoidami oraz Kościołem kat w tym chamstwie, hejcie i nienawiści. To nie PO skonstruowało machinę odrażającego kłamstwa i pomówienia do miażdżenia przeciwników, a osobiście Kaczyński, z wydatną pomocą Macierewicza i reszty zgrai, z niewątpliwym udziałem Kościoła kat. To nie PO, nie SLD, nie KOD, nie Biedroń – którego to Biedronia za pedała, parówę, pedryla, sodomitę, zboka, chorego do przymusowej izolacji od zdrowego społeczeństwa miała i ma środowisko pisoidów katolickich i katolików pisoidowatych – a Kaczyński ze współudzialem Kościoła kat wprzęgli, wmontowali w system państwa nienawiść. I z niej, czynnie, żyli czerpiąc nieustanne profity.

    Zrównywanie stron jest działaniem najściślej nieuprawnionym, nierzetelnym i prowadzącym do wzmacniania złego przeciw mało złym i – zwłaszcza – dobrym.

  182. Żadne śledztwo w Umęczonej nie ma szans być wiarygodne

    „Nie ma możliwości, by jakikolwiek prokurator działał dziś w sposób niezależny. Odebrało mu tę możliwość prawo o prokuraturze napisane na zamówienie Zbigniewa Ziobry i uchwalone przez PiS.”

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1778640,1,ziobro-nie-gwarantuje-bezstronnosci-sledztwa-ws-morderstwa-pawla-adamowicza.read?src=mt

  183. I żadne bredzenie szczujnego Orteq(usia) tego nie zmieni.

  184. @Orteq 15 stycznia o godz. 8:18

    PS. Wyjasniam po raz ktorys, ze tak samo jak kazdy inny uczciwy czlowiek mocno przezylem ten mord w Gdansku, popelniony przez swira Stefana W.

    I to „mocne przeżycie” skłoniło trolla do publicznego opluwania Piotra Niemczyka?

  185. Tak samo można po zgnojeniu zmarłego anumlika na blogu chlapać jęzorem, że się uwielbiało „naszego wspaniałego anumlika”. I że to tylko to uwielbienie tak się… ulało.

  186. „jak każdy inny uczciwy człowiek”…
    Orteq(uś) twierdzi, że jest… uczciwy? Czy ja śnię?

  187. @Orteq 15 stycznia o godz. 8:18

    „Pogrzeb jest jest momentum gdy mozemy oddac hold zamordowanemu Prezydentowi Gdanska. Nie ma najmniejszej potrzeby by robic z tej tragedii wielodniowe widowisko.” To takie podobno slowa zostaly wygloszone przy okazji gdy rodzina sp. Prezydenta Adamowicza zazyczyla nie organizowania ‚marszow przeciwko wrogosci i nienawisci’

    To mi (jak zwykle) wygląda na bredzenie zawodowego specjalisty od przeginania, przekręcania i falszowania informacji. Bo wystarczy nieco podrasować tekst – i wychodzi zupełnie co innego. Ale do dokonania takiej wolty potrzeba zawodowca. Czyżby człowieka, który całe życie łgał na łamach?

    Dla porównania:
    https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Pawel-Adamowicz-nie-zyje-Nie-bedzie-marszu-przeciwko-przemocy-i-nienawisci

  188. A wołanie o „ciszę na tą trumną” jest idiotyzmem. Bo jeżeli nie zdyskontujemy tej śmierci w celu napiętnowania PiSizmu i jego pachołków – to prezydent Gdańska zginął na darmo.

    Jego rodzina nie życzyła sobie upolityczniania morderstwa – bo duda chciał zorganizować marsz polityków wszystkich partii. A politycy innych partii całkiem mądrze nie odmówili wprost – tylko powołali się na słowa rodziny, która nie życzyła sobie obecności polityków w takim marszu. Dlatego demonstracje odbyły się bez polityków – a duda jak na razie nie był w stanie zbić kapitału politycznego na morderstwie.

  189. Tanaka

    Tanako, wpadłem prosto z wody i pierwsze, co czytam:

    „4. „chamska, brudna i obrzydliwa praktyka obrzucania się nawzajem błotem i hejtem przez ZWOLENNIKÓW WSZYSTKICH ORIENTACJI POLITYCZNYCH”. Stanowczo temu zaprzeczam: nie ma żadnej równości pomiędzy PO, KOD i całą opozycją a Kaczyńskim z jego pisoidami oraz Kościołem kat w tym chamstwie, hejcie i nienawiści”.

    Oszywiśsieeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Szlag mnie zawsze trafia, kiedy widzę/słyszę takie niby filozoficzne zrównywanie stron. To jeden z najgłupszych i najpowszechniejszych stereotypów. Tak rzadko – nawet w małżeństwie – jest równa zasługa stron, że można się zdumiewać, skąd ten stereotyp o równości. Trochę może z niechęci lub obawy przed przyznaniem racji jednej stronie (bo wtedy druga – obrażona), trochę może z niechęci w ogóle do zabierania głosu, a trochę może ze zgrywania filozofa. Może są też inne racje. Na blogu objawia się to w niby godzącej postawie: „Nie kłóćcie się”, która też jest bezkrytycznym zrównaniem zasług obu lub więcej stron. Ale jest to równocześnie upokarzające dla tego, który ma rację. Dlatego, kiedy się nie potrafi wyważyć i sprawiedliwie nazwać win i zasług, lepiej w ogóle nie zabierać głosu.

  190. mag
    15 stycznia o godz. 13:51

    Brawo, mag. Oto właściwe słowo. A ja daję pod nim tylko odcisk palca.

  191. Na marginesie
    Nad ta trumną powinno być głośno, choć – rzecz jasna – nie w chwili pogrzebu.
    Inaczej ta ofiara byłaby daremna.
    Sorry za patos, z powodu którego nie przepadam za Żeromskim, ale mam w tyle głowy cytat bodaj z „Sułkowskiego”:”Trzeba rozrywać rany polskie, żeby nie zabliźniły się błoną podłości”

  192. @mag 15 stycznia o godz. 16:13
    Ależ właśnie jak najbardziej w dniu pogrzebu!
    To znaczy dopóki ten temat jest „gorący”.

  193. A jak wygląda tendencyjne dziennikarstwo w polskich mediach?
    Oto nagłówek artykułu w piśmie „Wprost”.

    Owsiak pisze list do sztabów i tłumaczy powody rezygnacji. „Biorę na siebie odpowiedzialność”

    Z całej obszernej wypowiedzi Owsiaka – wydobyto jedno zdanie. O to im chodzi… O to chodziło pisopatycznym czytelnikom, do których pismo kieruje ściemniony przekaz.

  194. @act, Wiktor Osiatynski, o którym już chyba nieraz wspominalam, dla mnie wzór człowieczeństwa wiele lat życia walczył z nalogiem. Wygugluj sobie jego nazwisko i ukażą Ci się różne jego pozycje, tez w tym temacie. Mysle, że zapoznanie się z jego droga może być pozyteczne.
    @herstoryk, napisales: ” i na zakończenie i pozegnanie….”, pomyslalam, że kolejna osoba opuszcza blog, ale jednak dalej piszesz. To dobrze.
    Wczoraj pod konsulatem w NY zorganizowano spontanicznie spotkanie zalobne. Były znicze, swieczki, stosowną mowa bez jasnych wkrętów politycznych, wspomnienia osoby z Gdanska, stosowny wiersz znanego poety, chwila milczenia.
    Było nas 20+ osob, był człowiek z kamerą i mikrofonem tvn. Sorry, ponieważ w ogóle nie mam polskich kanałów nie wiem,czy to sluszna, czy też nie tv.
    W konsulatu w ciągu dnia jest wystawiona księga kondolencyjna.
    Ponieważ historia Ameryki to pasmo mordów o wszelkim podłożu chyba tu lepiej umieją „radzic” sobie w takich chwilach.

  195. @wbocek
    g.16:07
    Prawie identyczny tekst pomieścilam u Passenta, adresując go do niejakiego @Is42 (o g.12:55). Jak dotąd, jedyną reakcją był wpis @quentina.t (g.14:22), który niby zgłasza mnie do właściwej prokuratury w charakterze świadka, szydząc sobie ze mnie przy okazji, ile wlezie. To właśnie jeden z moich dwóch „adoratorów” na tamtym blogu. Na szczęście jest ich tylko dwóch, a ja nie jestem Owsiakiem, którego grilluje się na okrągło.
    No i pomyśl, wbocku, jak można dogadywać się z takimi „braćmi”, rękę wyciągać, zasypywać podziały.
    Ty na Jamno, a ja nad Narew. Tylko tyle nam chyba pozostało.
    Choć z drugiej strony, podpierając się pod boki, jak jakaś mocno wkurzona niewiasta, mogę zawarczeć: Hola, hola, panowie, a kto wam daje prawo do nienawiści, takiej „delikatnej”, bo tylko poniżania, ośmieszania, pomawiania i pogardy.

  196. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 15:11

    Namarginesko, wszystko rozumem, albo prawie, rzecz jest jednak w tym, że ciągłe zderzenia z Orteqiem blog rozdymają.
    Czy możesz mi ładnie obiecać, że 2x częściej będziesz łukiem i bezgłośnie omijać Orteqa?
    Że te 2x to tak na początek, jak się wzwyczaisz, to może przejdziesz na 2,1 raza. A potem to już z górki.

  197. Namargineska
    g.16:17
    Chyba nie bardzo Cię rozumiem. W dniu pogrzebu, zwłaszcza TAKIEGO, powinno się milczeć nad trumną. Wyobrażasz sobie okrzyki lub buczenia na cmentarzu? Zdarzały się takie na Powązkach. Niestety.
    Obawiasz się, że temat już następnego dnia nie będzie „gorący” i ludzie zapomną , co się stało?

  198. mag
    15 stycznia o godz. 13:51

    Wybór miejsca, czasu i osoby jednego z najbardziej znienawidzonych przez prawicę prezydentów miast (od lat był szykanowany, zastraszany i postponowany nie tylko przez prawicowe media, ale i służby podległe PIS po 2015) nie był przypadkowy.

    Jak dam radę, to więcej o tym napiszę. Teraz krótko: tak właśnie było!

    „Szaleniec”, świetnie przygotowany, wyposażony w nóż wojskowy i znający technikę zadawania ciosów, wiedział w kogo uderza i dlaczego robi makabryczne show na scenie, gdzie odbywał się finał Orkiestry.

    Szaleniec jest szalony. Nie wybiera sobie ofiary Jeśli zaś wybiera, to już w szaleństwie jest racjonalizm. Jeśli wybiera Adamowicza, to wybiera zestaw powodów. Jeśli Adamowicza w taki czasie – to komplikacja kombinacyjna rośnie. Jeśli w takim miejscu – to już musi przeprowadzić bardzo skomplikowane jak na szaleńca analizy – techniczne, logistyczne, operacyjne i pijarowe. Czyi działać racjonalnie, wedle skonstruowanego planu i go starannie wykonać, pomimo trudności.
    To bardzo poważnie zmniejsza możlość, by było to działanie szaleńca. Niemal do zera.

    Niestety, nie wierzę w krokodyle, fałszywe łzy rządzących. Prawdziwe intencje poznamy wkrótce, gdy ruszy proces zabójcy i pojawią się oficjalne spekulacje w sprawie winnych i niewinnych, czyli całego kontekstu sprawy, której nie można przecież oddzielić od narastającej i coraz groźniejszej fali nienawiści zarówno w realu jak i wirtualu.

    Maguś, umówmy się na „wiarę/niewiarę” we łzy w ogóle nie ma tu miejsca. To słowo jest całkowicie nieadekwatne do sprawy. To wyłącznie sprawa pewności, że pisoidy wylewają fałszywe łzy, lub w ogóle nie wylewają łez, ponieważ, z zasady, kłamią.
    Wątpię, czy proces ruszy wkrótce. Powody nieruszenia są następujące:

    1. w tym roku wybory parlamentarne. Pisoidy już wiedzą, że nie mogą sobie pozwolić nawet na nieduże wpadki. Rozmiar skutków tego mordu będzie na to zbyt wielki. A nie są w stanie CAŁKOWICIE kontrolować rozwoju wypadków w trakcie procesu.

    2. Część, mniej zamordystycznych i bandyckich pisoidów, w różnych urzędach już trzęsie portkami, zwłaszcza na myśl o przegranej wyborczej, lub niedostatecznej wygranej. Ich lojalność wobec bajwiększych bandziorów pisoidyzmu będzie krucha, a bandziory nie będą już pewni, czy nie zostaną zdradzeni. Gra w nie-nie już się rozpoczęła. Kto się spóźni z ucieczką lub przefarbowaniem – przegra i padnie.
    Te trzęsące dupami pisoidy mają dojścia do mnóstwa dokumentów dowodzących bandytyzmu ich ziomali w pisoidyzmie i będą chcieli się nimi wykupić spod pręgierza lub topora.

    3. morderca będzie trzymany w klatce z poduszkami, by jak najmniej byo słychać z tego, co gada, a jak będzie gadał, to zostanie to przepuszczone przez filtr pisoidów z Ziobrą i Kaczyńskim na czele.
    Morderca zostanie w ten sposób zaznajomiony z właściwym pojęciem terminu „tortury”.

  199. Ziemowit Szczerek obok o języku nienawiści

    To był język, który zalągł się akurat głównie wokół prawicy, bo tam, gdzie dążenie do hierarchiczności i skłonność do mocnych, konkretnych ocen, tam też środowisko właściwe do osadzania się ze swoim językiem, a był to język mściwości („wieszanie zdrajców”, „trzeba było wyrżnąć komunistów, a nie z nimi paktować”), paranoi (zdrajcy, pachołki, judasze, srebrniki, unijne ludobójstwo na narodzie polskim), małostkowości (resortowe dzieci, genetyczni patrioci) i zwykłej podłości (zarazki, gorszy sort). I Kaczyński, tworząc swoją opcję polityczną, oparł się nie na prawdziwej prawicy, a na tym, co się wokół niej zalęgło.

    Odpowiedzi drugiej strony, jak to w bijatyce, były mocne, ale to były odpowiedzi. Do tego paranoja polityczna, nierealistyczne geopolityczne postulaty, wyżej skakanie niż biodra, którego zresztą opłakane skutki obserwujemy dzisiaj, gdy w Europie jesteśmy sami, nie licząc krótkotrwałych romansów z wykorzystującymi naszą naiwność i bezradność współgraczami Kremla typu Orbán czy Salvini.

  200. @mag 15 stycznia o godz. 17:50

    A kto mówi o „buczeniu nad trumną”? Tylko ty. Deklarując jednocześnie, że ty wolisz rejteradę nad Narew. Twój wybór, twoja broszka. Ja się do tego nie mieszam. Ale proszę mi nie dyktować, jak ja mam reagować, bo to inna kwestia.
    A czy ludzie za dwa dni zapomną? Tak.

  201. @Tanaka 15 stycznia o godz. 17:35
    Mam omijać Orteqa gdy łże i pokazuje mi rozporek?
    Albo nazywa mnie suką?
    Serio???

  202. @
    Rok temu było na ulicach już znacznie mniej ludzi z przyklejonymi serduszkami. W tym roku może jeden na sto. Dziś zwrócono mi publicznie (w sklepie) uwagę, że noszę odznakę oszusta, bo przecież Owsiak to złodziej i …
    Prognoza:
    Po bardzo drobiazgowym i niezwykle uczciwym (tajnym, ale ministrowi prawa i sprawiedliwości można przecież wierzyć) procesie, organizacja Owsiaka zostanie uznana winną śmierci urzędnika państwowego. Zgodnie z prawem (właśnie wchodzi w życie), fundacja wraz z całym majątkiem zostanie przejęta przez państwo, a jej działalność zakazana. W związku z tym usunięte zostaną wszystkie ślady jej działalności, czyli oznakowanie darowanego sprzętu w szpitalach. Część zebranych w tym roku funduszy przekazana zostanie na zbożny cel czyli dla kk, część na 500+, a większość na nagrody dla rządu, bo przecież im się należy. Owsiakowi zaproponują odpracowanie kary w Caritasie.

  203. @Qba 15 stycznia o godz. 18:14
    10/10

  204. Kto sieje wiatr, zbiera burze…

    Kto sieje nienawisc, zbiera smierc…

    Stalo sie. Pawel Adamowicz zostal zamordowany i to zamordowany nie w ukryciu, a na oczach publicznosci na koncercie WOSP.

    Hieny pisowskie, jak judasze umywaja rece i nawoluja do nieupolityczniania tej zbrodni. A wtym samym czasie na prawicowych portalach orgia radosci i szczescia, ze wreszcie krtos zalatwil „gdanskiego furera”… I towlasnie jest dowodem na zwiazek PiSu z zabojstwem Pawla Adamowicza, cokolwiek by PiSowczycy nei wygadywali i jak by sie nie zaklinali, ze nie maja z tymnic wspolnego i ze to tylko bandycki atak.

    pozdrowka

    ~l.

    ps A tak poza wszystkim, to zszedlem na „dziady”, co akurat mnie cieszy pomimo zdziadzienia.

  205. Qba
    15 stycznia o godz. 18:14

    To najczarniejszy scenariusz, ale niewykluczony. Jak to mówią, „oby się Twoje słowa w g… obróciły.”

  206. Qba
    15 stycznia o godz. 18:14
    Oby się Twoje słowa w g…. obróciły, czego wszystkim ludziom dobrej woli życzę. Ale wydarzenia ostatnich dni wskazują, że takiego scenariusza nie można wykluczyć.
    Zgadzam się z tymi, którzy mówią, że nad tą trumną nie wolno milczeć – jedynie w dniu pogrzebu zachować spokój i powagę. Na pewno będą jakieś mowy, więc to i owo usłyszymy. Byle nie buczenie. Jeśli takie się rozlegnie, to znaczy, że naród niczego nie przemyślał w dniach żałoby i niczego nie pojął.
    Tanace dziękuję za miłe powitanie.

  207. „Łajza minęli” z Szarym Kotem 😉

  208. @Herstoryka tym razem powściągliwość zawiodła na manowce.
    Mało prawdopodobne wprawdzie, żeby morderstwo prezydenta Gdańska było zleconym mordem politycznym, ale było napędzane atmosferą nagonki i kompletnym odczłowieczaniem przeciwników politycznych przez jedną stronę. Nie ma znaku równości między stylem walki politycznej obu stron naszej „rozpadliny politycznej”. Świadome użycie dzielenia, szczucia, poniżania, nakręcania nastrojów jest narzędziem Pisu tylko i wyłącznie. Śmierć Pawła Adamowicza już się stała. Teraz może przepaść na marne lub przynieść naprawdę dobrą zmianę. Zadaję sobie tylko pytanie, co ja mogę zrobić oprócz przyglądania się z daleka? Podpowiedzcie coś!

  209. Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 19:04

    Lelepatia jakaś 😉

  210. Szary Kot
    15 stycznia o godz. 19:12

    Dokładnie o tym samym myślałem: co robić? Jestem zwierzę tak bardzo niepolityczne, że nie wiem. Ale katastroficzna wizja Qby nawet mnie przygięła. No nie – sobie mówię – zacznijmy tak katastrofić, to się faktycznie spełni. Niczego już nie zrobię poza podpisaniem jakiejś petycji, pisaniem na blogach, napisaniem jakiegoś protestu do redakcji, wpłaceniem emeryckiego grosza na bezbożny cel. Wymyśliłem więc teraz kupienie za składkowy grosz jakichś sławnych, niezależnych ekonomistów, którzy jako światowa komisja d/s skontrolowana finansów WOŚP od początku jej istnienia pokazałaby światu, jak to Jurek Owsiak kradł i ile. A gdyby się okazało, że nie kradł – to też żeby to pokazała.

  211. Szary Kot
    15 stycznia o godz. 19:12

    Bo, jak wiadomo, o światowej komisji, która miała badać smoleńskie brzozy i wybuchy, nic nie wiadomo. Więc niech o jakiejś w końcu będzie wiadomo.

  212. Przeglądam prasę i czytam tu i ówdzie o zatrzymaniach ludzi, publicznie grożącym politykom i innym osobom publicznym. To jest pożądany ruch, a dawno zaniechany, pan zbyszek i jego ludzie długo lekceważyli, a nawet odkładali na półkę śledztwa w takich sprawach, jako nie zagrażające publicznemu porządkowi.
    Wbocek,
    a przecież to nie jest tajemnicą, ile WOŚP uzbierał i na co to poszło, rok w rok miał audyty państwowych instytucji i rok w rok okazywało się, że wszystko było w najlepszym porządku. Przecież kto jak kto, ale państwowa instytucja z radością przedstawiłaby dowody krętactwa i innych przestępstw tej podejrzanej grupie wesołków pod nazwą WOŚP.

  213. Mówi prof. Marian Zembala, kardiochirurg, były minister zdrowia:

    „Jerzy Owsiak jest naszym narodowym sumieniem, które w pewnym sensie mówi: kochani, w tej sprawie zatrzymaliście się w niedobrym miejscu. Nie tylko diagnozuje, ale też mówi: idźmy do przodu razem, naprawmy to. Dzisiaj każdy Polak wchodzący do szpitala ma prawo się uśmiechnąć, gdy widzi serduszko WOŚP, bo może powiedzieć, w tym serduszku, w tym ratowaniu życia i zdrowia jest też mała część moich dzieci, krewnych. To jest wielka sprawa. Fenomen Owsiaka jest odpowiedzią naszego społeczeństwa na czynienie dobra. To dobro, zaliczyłbym to do skarbów kultury narodowej. Nie tylko materialnej, ale duchowej.

    Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to Jerzy Owsiak. Czy ta wielka akcja pomocy przetrwa?

    Oczywiście, że WOŚP przetrwa, bo nic nas nie popsuje. To, co stworzył Owsiak, jest silne. Będzie panu trudno wytłumaczyć młodemu człowiekowi w szkole, własnemu dziecku, kiedy się będzie kończył okres świąt, gdy zapyta gdzie jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Jestem przekonany, że to przetrwa, tylko nie wolno tego niszczyć żadnym hejtem.

    WOŚP nas nobilituje i wyróżnia pozytywnie. Nawet jak Jerzy się nieco odsunie, to mając zarząd złożony z wielu utalentowanych osób, orkiestra nadal będzie grała z sukcesem. Wśród tych osób są na przykład prof. Bohdan Maruszewski, czy prof. Piotr Burczyński. Ale dla nas samych brak orkiestry byłby wielką wyrwą. My sami będziemy tęsknić do czynienia dobra, i bardzo dobrze. To jest zasługa 27 lat działalności Owsiaka, tej działalności, którą nie tylko czujemy jako dobro, ale widzimy jej efekty.”

  214. Jutro protest w Warszawie o godz. 18 przy placu Powstańców Warszawy 7 – pod siedzibą redakcji głównych programów informacyjnych telewizji publicznej.
    Są też żądania likwidacji „Wiadomości” i usunięcia Kurskiego. Jacka.

    http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24366820,stop-propagandzie-nienawisci-jutro-protest-pod-redakcja-tvp.html

  215. Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 19:41

    Otwórz oczy ciut szerzej i nadstaw uszu. Nikt z zaczadzonych pisizmem nie potrzebuje żadnych wyjaśnień i nie wejdzie na internetowe strony, żeby szukać prawdy o Orkiestrze, bo wie lepiej niż wszystkie ministerstwa i prokuratury razem wzięte, a pisowaty rząd, jak nie ma w czymś interesu, to na bank tego nie zrobi. Więc nie ogłosi, że Orkiestra rozlicza się co do grosza i nie ma żadnych przewałów.

    Dopiero co położyłem kij na starego znajomego, który – woli być okropnie nabuzowanym patriotą polskim z Niemiec, niż patriotą polskim w Polsce – niestety na starość zwariował i tak się spisił, że może nawet durny i złoczynny Jarek nie jest taki durny. Dla niego Jurek Owsiak to największy aferzysta wszystkich czasów i wcielenie zła. „Czy uczciwy człowiek, chrześcijanin, może powiedzieć: Róbta, co chceta? – mówi”. 27 lat już to powtarza, widząc w tym zdaniu całe apokaliptyczne zło szatańskiego imperium.

    Nawiasem mówiąc, sam zadaję sobie pytanie, czemu organy badające finanse Orkiestry nie upubliczniają każdego roku w najpopularniejszych mediach bilansów Orkiestry, by przecinać oszczercze ataki nie tylko pojedynczych ludzi, ale i wielkiej instytucji, jaką jest Kościół. Chyba że upubliczniają, tylko jam ciemny.

  216. wbocek
    15 stycznia o godz. 19:32

    Pewnie, nie ma jak porządna komisja. 😉
    A później chętnie bym pokibicował Trybunałowi Stanu…

    Na poważnie to ta bezradność „co robić” wynika z uznania równych praw każdego obywatela. Choćby mi się pazury zaciskały i wątroba skakała na widok oślizgłych niegodziwości, przyznanie sobie prawa do zrobienia czegoś nadzwyczajnego przyznaje to prawo każdemu. Ba, jeden już nawet właśnie wziął sprawy w swoje ręce i podjął kroki nadzwyczajne, takie, jakie jego zdaniem były odpowiednie. Skutki widzimy. Nie mówię, że ja chciałbym mordować. Chodzi mi o siłę wpływu, z założenia jednakową dla wszystkich, dopóki jest się szeregowym obywatelem.

  217. Szary Kot
    15 stycznia o godz. 20:23

    Mówiłem nie raz i nie pięć, że jestem zupa wołowa, więc skąd ma zupa wiedzieć, co robić. Ale Ci obiecuję, Kocie, że jak odwalę kitę, spróbuję dać znać, bo liczę, że wtedy jakaś jasność rozjaśni mi oba półdupki…tfu!…półgłówki względem, co robić.

  218. Orteq
    15 stycznia o godz. 10:35

    Musisz zrozumieć Ortequ, że z braku „religiantów” na blogu zostałeś zastępczym „chłopcem do bicia”. To jest charakterystyczne dla osobowości typu robespierre’owskiego, takich jak Twoja antagonistka, że zawsze potrzebują ofiary do ścięcia (a jak nie można, to przynajmniej obrażania i poniżania), żeby wyładować jakieś swoje sadystyczne potrzeby, czy frustracje. Taka „osobowość” znajduje szczególnie perwersyjną satysfakcję w tropieniu odstępstw i nieprawomyślności od swoich jedynie słusznych poglądów, a jak zabraknie nieprawomyślnych w jej otoczeniu, to tropi i prześladuje tych nie dość prawomyślnych. Tym razem padło na Ciebie, wrodzona agresja musi się na kimś wyładować. Skądinąd, można poczynić na tym „przypadku” (szkoda tylko że Twoim kosztem) bardzo ciekawe obserwacje psychologiczne, mechanizmy rodzenia się wrogości i poszukiwania wroga, na podstawie których można wysnuć ogólniejsze wnioski co do natury ludzkiej. Mogę Cię jedynie pocieszyć, że na szczęście nie żyjemy w czasach, kiedy owa inkwizytorka miałaby do dyspozycji bardziej namacalne narzędzia do prostowania Twojej nie dość odpowiedniej prawomyślności, niż tylko klawiaturę 🙂

  219. Tak tylko wrzucę, że Brexit Deal p. May właśnie przegrał 202:432, a Corbyn zapowiedział wniosek o głosowanie nad poparciem dla rządu.

  220. @Rogger77 15 stycznia o godz. 20:37
    To wspaniale, że ja „mam tylko klawiaturę”. Za to Orteq ma rozporek – i go rozpina. Jak to ślicznie że aggent Rogger też. No to hosanna, a większą chwałę Pana!

  221. Czy aggent R zrobi z siebie małpę, gdy (chwilowo???) zabrakło tu Orteqa?

  222. @Szary Kot 15 stycznia o godz. 20:47
    Czytałam o tym. I co teraz?
    GB wycofa sie rakiem?

  223. Na marginesie
    g.18:07
    Take it easy. Niczego Ci nie dyktuję i skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy. Napomknęłam tylko, że podczas pogrzebu najlepiej zachować milczenie, co nie znaczy że ma być „ciszej nad tą trumną”.
    Skojarzenie z „buczeniem” ma swoje uzasadnienie w niemiłych incydentach na Powązkach.
    Czytaj, proszę, ze zrozumieniem i spokojnie, zamiast reagować nerwowo.
    A co ma Jamno i Narew do tego, to już całkiem nie rozumiem.

  224. Fake news dobre sa w kazdej sprawie. Jesli w naszej to o.k. Przez internet przebiega informacja, ze Komitet Noblowski przyjal kandydature Owsiaka do pokojowej nagrody nobla.
    Wystarczy se wyguglowac jak przebiega procedura. Moze jednak tak z dnia na dzien nie mozna zlozyc, chociaz my wiemy od dwoch dni, ze mu sie nalezy. Moze trzeba przygotowac jakas dokumentacje, jaklis zglaszajacych spoza internetu. Najwazniejsze, ze Komitet Noblowski obowiazuje scisla tajemnica i pojawiajace sie w jesieni przecieki naogol nie sprawdzaja sie. Nawet nieszczesny Obama, ktoremu nie wybaczono, ze chyba sam sie zglosil byl zgloszony duzo wczesniej nim zostal prezydentem.Ostateczny termin zglaszania jest 1 luty, wiec jesli to naprawde na powaznie ma byc to trzeba sie spieszyc. Czesto bywala to nagroda polityczna, patrz nasz noblista w tej branzy, czy tez dziwni politycy, ktorzy wymeczyli jakis dziwny pokoj ( np. Kissinger – znana hiena wojenna) itd.. Pozyjemy, zlobaczymy.
    Przeczytalam teraz tylko ostatni wpis powyzej tego mojego. O Matkobosko, Jozefie Swiety,!!! Gwiazdo tutejszego bloga, moze opanuj troche swobode wypowiedzi. Nie mam prawa ustalac co miesci sie w granicach normy na tym blogu, ale zachwiycila mnie fraza o rozporkach.

  225. Tanaka
    15 stycznia,g.17:56
    Obawiam się, że masz rację i żaden proces zabójcy nie ruszy, Najwyżej będzie długo badany na głowę przez wybitnych specjalistów z PIS albo, jak przedstawiasz obrazowo:
    „będzie trzymany w klatce z poduszkami, by jak najmniej byo słychać z tego, co gada, a jak będzie gadał, to zostanie to przepuszczone przez filtr pisoidów z Ziobrą i Kaczyńskim na czele.
    Morderca zostanie w ten sposób zaznajomiony z właściwym pojęciem terminu „tortury”.

    I tak mu dopomóż bóg, jakby powiedział współczujący mu bardziej niż ofierze biskup Gądecki, który się za niego modli. Nieustannie, mam nadzieję.

  226. @mag 15 stycznia o godz. 21:09
    A skąd ten pogrzeb nagle tu? Ja nie nadążam za twoimi skojarzeniami.

  227. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 21:07

    Niewykluczone. Nikt nie trzyma wszystkich sznurków. Jutro wieczorem mają głosować. Wynik jest niepewny, bo jakkolwiek Brexit Deal przepadł ostro, to poparcie rządu wygląda na wyższe. Na pewno to Labour będzie przeciw, DUP raczej za, Libdemy nie wiadomo.
    Jak się rząd wyłoży, to wybory. Tu szklana kula mętnieje.
    Jak rząd przetrwa, będzie śmiesznie. Bo wybór będą mieć wtedy równie swobodny, jak pręt zbrojeniowy w belce.

  228. @zyta2003 15 stycznia o godz. 21:17

    W takim razie specjalnie dla ciebie

    Orteq 14 stycznia o godz. 23:26
    Zajrzalas juz?
    https://i.wpimg.pl/730×0/m.gadzetomania.pl/rozporek-2-ded7fa16bf63d8cbee796.jpg
    Bo chce zamknac suwak

    Miłych wrażeń!

  229. @Szary Kot 15 stycznia o godz. 21:24
    No to zapowiada się ciekawie

  230. Rogger77
    15 stycznia o godz. 20:37

    Roggerze, agresja jest instynktem, więc mamy go wszyscy. Właśnie go w salonowej postaci zademonstrowałeś. Bo przecież wszedłeś – identycznie jak Twój bohater – żeby się przypieprzyć, a nie blog ulepszyć. Spróbuję i ja się pomądrzyć.

    Mechanizmy rodzenia się wrogości można obserwować na każdym człowiekowatym, natomiast poszukiwanie wroga to przypadłość raczej wymyślona, MIMOWOLNE tworzenie sobie wrogów przez osobowości konfrontacyjne – ooo, to już bliżej życia. Gdybyś temu drugiemu równie pilnie się przyglądał jak pilnie wymyśliłeś pierwsze, może nie wygłaszałbyś wykładów o abstrakcji, która „znajduje szczególnie perwersyjną satysfakcję w tropieniu odstępstw i nieprawomyślności od swoich jedynie słusznych poglądów, a jak zabraknie nieprawomyślnych w jej otoczeniu, to tropi i prześladuje tych nie dość prawomyślnych. To wymysł, Roggerze, pod założoną tezę, a nie przykład z życia – choćby i blogowego. Niech będzie pochwalone niezamarznięte Jamno.

  231. @wbocek 15 stycznia o godz. 21:31
    Aggent R. nie ma innego celu, jak tylko szukanie wrogów. Po to tu włazi.

  232. Rogger77
    15 stycznia o godz. 20:37

    Przepraszam, Roggerze, nie pogadamy, bo z dzisiejszego chodzenia po wodzie i rozmawiania z Krawacikiem mam parę filmików do obrobienia i jeszcze dziś wysłania. Dobra nocka.

  233. @Na marginesie
    Skoro trumna to i pogrzeb. A ten odbędzie się w sobotę. Na cmentarzu. Co tu jest do zrozumienia?

  234. @mag 15 stycznia o godz. 21:45

    Pogrzeb z Głodziem fioletowolicym?
    Aha, i na tym pogrzebie ma być cisza?

  235. wbocek
    15 stycznia o godz. 21:31

    Wbocku, właśnie pilnie się przyjrzałem, bo nie wchodzę żeby się głównie „przypieprzyć” (mimo że faktycznie nie darzę owej… zaczepionej szczególną sympatią, zresztą z wzajemnością), jak mniemasz, tylko żeby obserwować rozmaite zjawiska psychologiczne, socjologiczne itd. w dyskusji. A pole do takich obserwacji tutaj bywa, nie powiem, szerokie.

    Gdybyś jednak nie dał się omamić subiektywnymi sympatiami i antypatiami, to również pilnie byś się przyjrzał. A gdybyś się przyjrzał, to byś dojrzał, kto tak naprawdę zaczepia i prowokuje złośliwostkami, a kiedy sprowokowany w ostateczności nie wytrzyma i ostrzej się odgryzie, prowokator(ka) krzyczy w niebogłosy że go (ją) biją, napastują i molestują. Stara i zgrana zagrywka.To tak kilka słów w obronie Orteqa.

  236. Nie ma nowego „Churchila”, wiec na kogokolwiek padnie, bedzie jak bylo, czyli najprawdopodobniej „no deal brexit”…. Swoja droga to jest niezwykle ciekawe, obserwowac jak racjonalne spoleczenstwo, samo sobie zalozylo stryczek i skacze…

    pozdrowka
    ~l.

    ps A tak poza wszystkim, to zszedlem na „dziady”, co akurat mnie cieszy pomimo zdziadzienia.

  237. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 18:09

    Mam omijać Orteqa gdy łże i pokazuje mi rozporek?
    Albo nazywa mnie suką?
    Serio???

    Seriozna bądź tam, gdzie trzeba. Palcem nie pokazuję, na co miałabyś nie reagować i dlaczego na rozporek z zawartością. Proszę o wzięcie pod uwagę z odpowiednią ładnością. 🙂

  238. @ Orteq

    Przypominam Ci o niezbędności gryzienia się porządnie w język, zamiast gadania tego co źle blogowi służy.

  239. lonefather
    15 stycznia o godz. 21:50

    I w te „dziady” dałeś dyla, że Cię nie było? To gratulacje dla fachowego dziada i odpowiednio małego Ziemianina z mamą. 🙂
    Jeśli dobrze to dziadostwo skapowałem.

  240. @Rogger77 15 stycznia o godz. 21:49

    „Kto zaczepia i prowokuje złośliwostkami” w dodatku udając, że wtarabania się na niekompatybilny blog tylko w tym celu „żeby obserwować rozmaite zjawiska psychologiczne, socjologiczne”. Ależ dokładnie wiadomo, kto. Spojrzyj w lustro.

  241. mag
    15 stycznia o godz. 21:21

    Tanaka
    15 stycznia,g.17:56
    Obawiam się, że masz rację i żaden proces zabójcy nie ruszy, Najwyżej będzie długo badany na głowę przez wybitnych specjalistów z PIS albo, jak przedstawiasz obrazowo:

    to silnie prawdopodobne. Porządne badanie psychiatryczne trwa dobre tygodnie, a wynik może być niepewny co do diagnozy. A nawet jak pewny, a szachrajowi w postaci prokuratury i jej właściciela nie pasuje, to będzie opinia do opinii, następnie kontropinia i na tym też nie musi być koniec.
    A w miedzyczasie można puszczać dowolne, a pasujące do klamliwej tezy przecieki. Byle „jak najdalej stąd” – jak było w przygodach kapitana Żbika, gdy bandzior po wykonaniu bandziorstwa zwiewał, aż się za nim kurzyło.

  242. lonefather
    15 stycznia o godz. 21:50

    Myślałem i myślałem o co z tymi dziadami… Dobrze Tanaka wykminił?

  243. Tanaka
    15 stycznia o godz. 22:00

    Nnno najstarsza pociecha tak mnie urzadzila… Ech!

    Ale nei mam jej za zle, a „za chwile” sie przyzwyczaje. Nowa Ziemianka przypomina dzdzownice, bo wazy 3100 i jest dluga na 58cm.

    Ja w nic nie uciekalem. Ja bylem na zimowisku w Bieszczadach. Wiesz jak to jest w takich pieknych okolicznosciach przyrody? No to tak wlasnie bylo i nawet piekniej tez bylo, wiec odpoczywalem ode wszystkiego.

    A jak mamy Nowy Rok, choc na blogu juz zapomnieliscie o nim, to i tak zloze wszystkim zyczenia noworoczne:

    Zycze blogowi i blogowiczkom wraz z blogowiczami, w tym i sobie samemu tez, zeby w nowym roku: NIKT NAS NIE WQURWIAL !!!!

    pozdrowka
    ~l.

  244. Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 21:14

    Właśnie. WOŚP, jak żadna inna orgabizacja pożytku publicznego, jest prześwietlana przez odpowiednie organy państwa, oraz te nieodpowiednie też. Państwo takie, że nieodpowiednio własnie WOŚP prześwietla.

    Niezawodna w szatańskim języku Pawłowicz Krystyna zarzucała niedawno Owsiakowi, że w sądzie nie chciał pokazać dokumentów rozliczeniowych. Należy to uznać, ża wycięcie z kontekstu sprawy i zmaniupuowanie – taka jest bowiem regularność działania rzeczonej. To, co jest obowiązkiem Jurka Owsiaka, a właściwie Fundacji – jest i musi być wykonywane. A sąd, nawet gdyby Owsiak „nie chciał pokazać” ma swobodny dostęp do rozliczeń Orkiestry. Choćby Owsiak wierzgał, sąd pozna wszelkie rozliczenia Orkiestry i raporty z audytów.

    Skoro o rozliczeniach mowa: oglądałem jakiś czas temu rozliczenia bodaj Critasu, albo innej kościelnej „fundacji dobroczynnej”. Stosują się do nich przepisy uproszczone Raptem parę rubryk w niewielkiej tabelce i już. Koniec rozliczania.
    Nie ma żadnej równości między sprawdzaniem rozliczeń kościelnych podmiotów, a nicowaniem Wielkiej Orkiestry. Pierwsze są z założenia – niebiańskie, druga jest z zalożenia szatańska dla państwa.

  245. Breaking NEWS!

    Calendar in UK broke … this year May ends in January!

    Pozdrowka
    ~l.

  246. @mag, Tanaka
    Widziałam wywiad z więziennym „klawiszem”, który twierdzi, że w zakładzie zamkniętym to ten morderca będzie bohaterem.

  247. @lonefather 15 stycznia o godz. 22:18

    Nicely punned. Ale kto po niej?
    Przy okazji: witaj, dziadku.

  248. lonefather
    15 stycznia o godz. 22:08

    No i popatrz: ledwo się urodziła, a już ateistka!
    W tych pięknych okolicznościach przyrody bieszczadzkiej to i o pisoidach można zapomnieć, chyba, że w gospodzie – w łep!
    Co może i dobre jest i zbawienne, bo jak się z tych pięknych okoliczności wróci do rzeczywistości, to w łeb, ale od razu siekierą można dostać.
    No to bądź, dziadu, zdrowym dziadem. 😀

  249. @lonefather
    Loniu, no i popacz na co nam przyszło w Umęczonej!
    Jak się już znamy dobrych parę latek, to jeszcze tak uujowo nie było.
    Nie rozwijam tematu, bo wiesz w czym rzecz.
    Dawaj głos od czasu do czasu. Zawsze to raźniej, gdy się ma kogoś w odwodzie. Choćby tylko teoretycznie.
    Pozdrówka też dla Młodego (chyba już mnie nie kojarzy)

  250. Naszym bościem gąć, bościem gąć!
    https://www.youtube.com/watch?v=j1PDsnF8v7c

  251. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 22:18

    Możliwe. Więźnia mają swoje kodeksy. Miewają też dobre, albo prawie. Te prawie dobry kodeks prawie się przyczynił do wykończenia fałzywie oskarżonego o gwałt i morderstwo na nieletniej Tomasza.., własnie mi nazwisko umknęło, który niewinnie przesiedział w mamrze mnóstwo lat i teraz się sądzi o odszkodowanie za zniszczone mu przez prokuraturę i sąd życie. pewnie wiesz o kim mówię, sprawa była bardzo głośna. Był katowany, poniżany i regularnie gwałcony.
    W kodeksach też jest i to, że pedofil i morderca dzieci żywy zza krat często nie wychodzi.
    Ale bywają kodeksy i takie, że może ten morderca Adamowicza zostać bohaterem mamra.

  252. Rogger77
    15 stycznia o godz. 21:49

    Nie wytrzymałem i zaglądnąłem, bo w tym samym laptopie obrabiam filmiki. Roggerze, trochę mało zaobserwowałeś – ot choćby Twoje „subiektywne sympatie i antypatie” (innych nie ma jak tylko subiektywne) – skoro nie zadałeś sobie pytania, z jakich powodów onże zawodnik trzyma się tylko tego blogu. Ano z takich, że był wywalony chyba z dwóch innych i dwa razy – z tego – za rządów pana Jacka i Tanaki. Rzecz jasna, za niewinność. Jedyny sprawiedliwy wśród dziadostwa.

  253. @@Tanaka, Loniu
    Zaraz , zaraz, jaki Dziad, jaka ateistka się urodziła?
    Coś mi umkło?

  254. Tanaka, z @17:35
    do Na marginesie z @15:11

    „Namarginesko, wszystko rozumem, albo prawie, rzecz jest jednak w tym, że ciągłe zderzenia z Orteqiem blog rozdymają. Czy możesz mi ładnie obiecać, że 2x częściej będziesz łukiem i bezgłośnie omijać Orteqa? Że te 2x to tak na początek, jak się wzwyczaisz, to może przejdziesz na 2,1 raza. A potem to już z górki.”

    Z calym szacunem, Gospodarzu. Musz tu jednak pomoc sobie sciaga pn “Elementary, dear Watson“

    Otoz omijanie lukiem 2x razy czy 2,1 raza to wciaz jedna i ta sama roznica. Dwa razy zero rowna sie zero. Jakbys nie liczyl.

    Zgadzam sie natomiast z ‚A potem to już z górki.’ Na rowni pochylej rzeczywiscie jest z gorki. Najczesciej, zawsze

    http://static.scholaris.pl/main-file/106/rownia-pochyla_62991.jpg

    Na fenomen rowni pochylej zwraca uwage nie dalsza jak wczorajsza wiadomosc prasowa

    https://koduj24.pl/rownia-pochyla-czyli-wizerunkowa-klapa-pis/

    „Gdyby wybory odbywały się dziś, na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby tylko 29 proc. wyborców. Ostatnie wyniki badania dla „Rzeczpospolitej” pokazał Polsat News.
    Partia Jarosława Kaczyńskiego zaczyna zbierać żniwo swoich poczynań. Liczne kompromitacje kładą się cieniem na wizerunku PiS i zdecydowanie wyczerpuje się premia zwycięzcy, którą tradycyjnie otrzymuje od społeczeństwa ugrupowanie – zdobywca pierwszego miejsca.
    Inną niespodzianką tego sondażu jest druga lokata Nowoczesnej, którą poparłoby 25 proc badanych. Platforma natomiast traci 2 punkty procentowe i zajmuje trzecie miejsce z 13- procentowym poparciem.’

    PS. Wystarczajaco sie gryze w jezyk, Tanako?

    PS. Dzieki Roger77. Jak mi dadza sie odwazyc to napisze osobno

  255. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 22:25

    Dobre! Ale te śrubokrętowe dzieciaki-słodziaki konserwują komunę. I to w DDR-owskim wydaniu, czyli najfujniejszym! Toż to z bajki dobranocnej dla komuchów. Straszne, gdy brak czujności czujni: komuchy wszędzie wlezą i zewsząd wylezą!

  256. Dzieki serdeczne wszystkim co juz i wszystkim co za „chwile” beda gratulowac, choc nie bardzo jarze dlaczego mi, ktory w tym nie ma zadnych „zaslug”, ale niech Wam bedzie.

    Staram sie zyczenia jakie Wam zlozylem, przekuwac w praktyke, czyli sie nie wqurwiac, jak na deszcz, czy wiatr, czy mroz sie nie wqu****m.

    Zen toto nie jest, ale czuje sie lepiej.

    Pozdrowka
    ~l.

    @mag Z mlodym to roznie bywa, wiec sie nie bede wypowiadal, bo ostatnio mnie zbyt czesto zaskakuje. Co rownie dobrze moze oznaczac, ze dziadzieje i nie nadazam, jak i to ze un przyspieszyl i wyprzedza.

  257. lonefather
    15 stycznia o godz. 22:18

    Gratulacje!

  258. Orteq
    15 stycznia o godz. 22:28

    Nie pytasz, tylko się gryziesz, duży jesteś, nie musisz do pani przedszkolanki ze wszystkim. a jak coś, to piszesz raporty dwustronne i wszystkostronne.
    Duży w kołysce, możesz gadać o tym, co blogowi dodaje a nie gadać tego, co przeciwnie. To drugie nadmiernie Ci wychodzi. Zrównoważ gryzieniem i trzymaj się pociągu oraz jasnej strony mocy.

  259. A propos rozliczeń Caritasu – swego czasu, dobrych parenaście lat temu rozliczono publicznie Caritas u nas (Kanada). Bodaj dziennikarstwo śledcze dotarło do jakichś materiałów. Okazało się, że pan prezes pobiera pensję ponad pół miliona $, a i inne pobory trzonu urzędniczego też są nie w kij dmuchał.
    Ludzie się oburzyli, że wpłacają na organizację charytatywną, przy boku której zarząd nieźle zarabia, a to się kłóci z etyką organizacji charytatywnej. Nie wiem, jak się to skończyło, ale dla mnie definitywnie skończyło się dawanie datków na Caritas, ponieważ po pierwsze primo zarząd się obławia, a po drugie – dopiero chodzi o pomoc. Owszem, te fundacje charytatywne też podlegają audytowi rządowemu i instytucji finansowych, ale nikt o tych zarobkach nie mówił publicznie. Uważam, że ponad pół miliona dla prezesa to gruuuuuuba przesada.
    Wspieranie inicjatywy Jurka Owsiaka jak najbardziej, bo audyty są podane na stronach WOŚP i gdyby były nierzetelne, odpowiednie służby i skarbówka już by dawno Jurka zjadły, razem z jego okularami. W końcu też – to oni jego sprawdzają, bo takie jest prawo w stosunku do każdej tego typu inicjatywy społecznej. Być może ludzie tego nie wiedzą, a przecież Owsiak zawsze zachęca – proszę bardzo, książki są otwarte!

  260. mag
    15 stycznia o godz. 22:28

    Wnuczke mam od kilku dni, przez co w „dziady” popadlem i sie powoli oswajam.

    Pozdrowka
    ~l.

  261. mag
    15 stycznia o godz. 22:28

    @@Tanaka, Loniu
    Zaraz , zaraz, jaki Dziad, jaka ateistka się urodziła?
    Coś mi umkło?

    Nooo, Lonek porodził, Maryja porodziła dziewicę, albo Lonkowi porodzili dziewiczego dziada. Jakoś tak – dziadem odcórkowym został. Niby nie zasługa, ale stan rzeczy. Gratulować można. Nawet bez żądania.

  262. @Tanaka 15 stycznia o godz. 22:31
    Komuno wróć – bo wolność nas w końcu zabije
    https://www.youtube.com/watch?v=gy5gvYQq-PA

  263. @Alicja-Irena 15 stycznia o godz. 22:36
    Kanada? Świat mi się kurczy 🙂

  264. Odpuskam, Tanako.

    Za duzno, nawet jak na mnie, tej bezinteresownej nieprzyjazni. W nienawisc natychmiast sie obracacej u wiernych neomaoistow.

    Z wzajemnym (brakiem) przyjazni

  265. Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 22:36

    Na „dzień dobry” problem z tego rodzaju organizacjami kościelnymi już jest taki, że są uważane i same siebie uważają za święte. I nad Wisłą za tekie uważa je państo, co to ma konstytucję, że nie jest niby zlepione z Kościołem kat w jedno. Jak co święte, co święte jest złe zarządzanie taką fundacją/organizacją, degeneracyjnie nadproporconalne wyplaty dla świętych członków zarządu czy innych czynowników kościelnych.
    Kojarzysz może ciągle świeżą sprawę: szef „Szlachetnej paczki”, jak mówi Namargineska – xiunc – traktował współpracowników z buta, po chamsku, mobbingował ich, poniżał i eksploatował jak pacjentów obozu pracy, ale długo była cisza. No bo to kościelna, szlachetna paczka dla dzieciaków. Aż wrzód zaczął pękać. Zaś w trakcie pękania wrzodu ów xiunc szedł w zaparte: nein-nein, to nie ja, to nie tak, to oni mnie dręczyli, a w ogóle ja tak z potrzeby serca, ,więc niewinny, niewinny jestem!

  266. @Zainteresowani

    Dzis padaczka, ale jutro wrzuce co nieco okolicznosci Bieszczadzkich przecudnych w zimowej szacie.

    Pozdrowka i lulu, znaczy spac!
    ~l.

  267. lonefather
    15 stycznia o godz. 22:48

    Tak jest! I rączki na kołderce. W każdym razie – nie w nocniku.

  268. Pytacie co robić?
    Ano pójść na wybory i wybierać mądrze, może niekoniecznie głosować przeciw ale za.
    Tak wiem, że większość z was tu na blogu na wybory chodzi ( no chyba, że ma daleko jak ja 🙂 ) ale zostaje te ponad 40% społeczeństwa które nie chodzi. Tych trzeba ruszyć.

  269. Lonehather
    Nigdy się dotąd się nie chwaliłeś, dziadku jeden, że potencjalnie możesz mieć wnuczkę odcórkową. A wiedziałam, że Młody, którego poznałam, jest na to za młody.
    Gratulacje i owacje! Co na to młody wujek?

  270. To mnie cieszy 🙂
    „Andrzej Kobylarz, poseł na sejm z Kukiz15 Złożył nominację w komitecie norweskim dla Jerzego Owsiaka, twórcy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do Pokojowej Nagrody Nobla 2019” – podaje portal powołując się na wiadomość przysłaną do redakcji.
    Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Owsiak-nominowany-do-Pokojowej-Nagrody-Nobla-2019

  271. Orteq
    15 stycznia o godz. 22:48

    Może pora się zastanowić, czemu jest jak jest. To jest w Twojej mocy, a co najmniej – prerogatywach.

  272. mag
    15 stycznia o godz. 22:55

    Obiecal siostrzenice nauczyc angielskiego i zaliczyl zawod, gdy dotarlo do niego, ze bedzie mogl zaczac za jakies poltora roku dopiero. On jest bardzo zainteresowany niemowlakami i malymi dziecmi. Nabyl tego zainteresowania, gdy mial jakies 4 lata i nie chcial byc sam, wiec zapytal sie mnie, na placu zabaw, czy mozemy wziac do domu jednego maluszka, zeby sie mial z kim bawic. Od dawna juz nie proponuje i nauczyl sie sam bawic, ale zainteresowanie mlodszymi dziecmi trwa w najlepsze. I musze stwierdzic, ze sie calkiem niezle nimi zajmuje.

    Teraz juz koniec na dzis.

    @Tanaka Tak jest, raczki na kolderce, zreszta jak inaczej trzymac ksiazke?

    Pozdrowka
    ~l.

  273. Orteq(usiu)
    Spokojnie. Jak wiesz, nigdy cię nie sekowałam, choć nie raz opieprzałam.
    Jesteś czasem upierdliwy, chlastasz jęzorem bezpotrzebnie, ale jestem ostatnią osobą, która znowu zesłałaby cię na banicję.
    Wolę Twoje nieszkodliwe wariactwa i głupoty, które nieraz wygadujesz niż osoby trzymające na przykład tzw. ateistyczny pion i wrażliwość przesadnie feministyczną.
    Dobranocka, przynajmniej u mnie.

  274. Namarginesko (15 stycznia o godz. 22:44)
    Jakże to? 😉
    Ja nie mam żadnego, ale to żadnego zaufania do krk. To nie jest biedny kościół i nigdy nie był, a celibat był po to, żeby przypadkiem rodzina księdza nie wymagała utrzymania i ewentualnie pokusy podzielenia się bogactwami. Dlatego kościół anglikański, którego świątynie są skromne i nie kapią od złota, wzbudzają moją ufność. No i to, że księża są ludźmi rodzinnymi, a ich posługa to praca, która jest stosownie opłacana. Jeszcze jedna sprawa – państwo nie utrzymuje kościoła, tutaj przeznaczasz swoje podatki dobrowolnie na kościół własnego wyboru. Nie wczytywałam się dokładnie, ale idzie jakaś część z płaconych podatków. Ja jestem chytra, płacę tylko państwu 😉

  275. mag
    15 stycznia o godz. 22:55

    Jak to sie nie chwalilem? Kiedy sie chwalilem, ze mam 3 corki… Jeszcze tylko mam nadzieje, ze sie worek nie rozwiazal, bo chce troche pozyc i sie nie przejmowac.

    Pozdrowka
    ~l.

  276. Szary Kot
    15 stycznia o godz. 20:47

    Tak tylko wrzucę, że Brexit Deal p. May właśnie przegrał 202:432, a Corbyn zapowiedział wniosek o głosowanie nad poparciem dla rządu.

    tak, właśnie czytałem i oglądałem w ‚The Independent’. Przegrana rekordowa.

  277. Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 22:36

    Alicjo, są co najmniej dwa rodzaje człowiekowatych: niezaczadzeni i zaczadzeni. Ja się z zaczadzonymi boleśnie zetknąłem wielokrotnie. Najboleśniej – w roku 2011, kiedy po 48. latach spotkałem się z kolegą z jednego pokoju w internacie. Potem, za rządów PiS spotkań niby z dobrze znanymi ludźmi, ale jakby z innych wymiarów, było więcej. Zaczadzenie oznacza niereformowalność i zero intelektualnego kontaktu z takimi. Dlatego uśmiechnąłem się, kiedy poinformowałaś, że każdy może sobie poznać rozliczenia Orkiestry. Tacy im bardziej mogą, tym bardziej nie będą poznawać, bo mógłby się zawalić ich piękny, urojony świat. Na noże pójdą, a nie sprawdzą. Nie przypadkiem lepszy sort składa się w najtwardszej części z najbardziej twardogłowych.

  278. Na marginesie
    15 stycznia o godz. 22:39

    @Tanaka 15 stycznia o godz. 22:31
    Komuno wróć – bo wolność nas w końcu zabije

    Wolność to ciągle bardzo egzotyczne zjawisko nad Wisłą i podejrzanie pachnące. Polak nie zna wolności z dośwadczenia historycznego, ledwie jakieś drobne i krótkie liźnięcia niewielu, a od Kościoła kat wolności w ogóle nie ma.
    To i szuka nieustajco, komu się sprzedać w niewolę. „Suweren” jest w niewoli u Kaczyńskiego, który go gwałci, ale suweren jest z gwałtem przez kilkaset lat historii dobrze obznajmiony i ma to sa swojskie. Niepewność wolności znacznie jest gorsza.

    A „cypiska” to jestem wyznawcą. Kupowałem i pieluszki w nim ręcznie prałem.

  279. Kler i jego wyznawcy są winni całemu złu, które dzieje się od wieków w Polsce.

    To pasożytniczy, pedofilski, homofobiczny, antysemicki, seksistowski i oszukańczy kler kościoła katolickiego i innych religii powoduje międzyludzkie konflikty, społeczne niepokoje, wojny, terroryzm, tworzy zło i nienawiść do wszystkich i wszystkiego, co nie mieści się w religijnych dogmatach i głowach religiantów.

    Kler bezkarnie nawołuje z ambon kościelnych i medialnych do łamania prawa, do nienawiści do ateistów, do antysemityzmu, do homofobii, uczy nienawiści do kobiet, dzieci i innych zwierząt, nakazuje bić, znęcać się i zabijać, jest przyczyną ludzkich nieszczęść i życiowych tragedii oraz uczy mnóstwa innych złych rzeczy.

    To kler nauczył i nadal uczy swoich niewolników nienawiści, przemocy i zabijania hodując prawie całkowicie podporządkowane mu społeczeństwo.

    ps:
    Tych, którzy nadal nie wiedzą po co do szpitala, gdzie znajdował się przez ostatnie godziny swojego życia P.Abramowicz przyjechał „fioletowy” Głódź informuję, że klecha pojawił się żeby za „co łaska” udzielić ministrantowi Jankowskiego – temu, który był głęboko wierzący i „wzorował się na nauce Jana Pawła II, papieża Franciszka i na dziedzictwie Solidarności Lecha Wałęsy.”
    „ostatniego namaszczenia”.

    https://opinie.wp.pl/ufny-szczesliwy-i-przepelniony-radoscia-takim-zapamietam-pawla-adamowicza-6338454658041473a

  280. Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 23:10

    Ja nie mam żadnego, ale to żadnego zaufania do krk. To nie jest biedny kościół i nigdy nie był,

    Jezusek był prorok, albo co. Niby uczniowie jego biedni byli, ale jak się tłum zebrał w celu spożywczym, a uczniowe im parę chlebków rozdali do konsumpcji, to tak wsuwali, że sie upaśli a ułomków chleba, co je niechlujnie i z nadmiaru rozsypali, wiele razy więcej było, niż pierwotnie – chleba.
    Wiedział Jezusek co będzie i najwidoczniej mu to pasowało.

  281. Zauważyłem,
    Alicja-Irena
    15 stycznia o godz. 23:02
    ucieszyła się, że

    „Andrzej Kobylarz, poseł na sejm z Kukiz15 Złożył nominację w komitecie norweskim dla Jerzego Owsiaka, twórcy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do Pokojowej Nagrody Nobla 2019” – podaje portal powołując się na wiadomość przysłaną do redakcji.
    Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Owsiak-nominowany-do-Pokojowej-Nagrody-Nobla-2019

    Ja uważam, że
    od czasu przyznania pokojowej nagrody Nobla klesze Tutu, zakonnej okrutnicy Teresie z Kalkuty i Wałęsie – to wyróżnienie się całkiem zdewaluowało.
    Teraz pachołek kleru Tusk załatwi „nobla” jeszcze jednemu „zasłużonemu” katolikowi Owsiakowi.
    WOW!

  282. Ewa-Joanna, @22:53

    „Pytacie co robic?”

    Ja takie zapytanie zapytanie zadaje

    A jeśli Stefan W. wyląduje w psychiatryku i nie stanie przed sądem, to jak do sprawy mamy podejsc?

    Przygladajac sie np. praktyke europejskiej, nie ma żadnego głośnego przypadku sadowego z psychicznie chorym w roli głównej. Jesli psychiatryczne badania oraz analizy socjologiczne podtrzymaja wczesniejsza diagnoze schizofrenii, to czy zmieni to nasze spojrzenie na sprawę, na sytuację w kraju?

    W obliczu naciskow rozdygotanego politycznie Narodu, szczegolnie tego z flanki Gorszego Sortu, nasuwa sie pytanie:

    Czy pisiory odwaza skazac W SADZIE schizofrenika, potwierdzonego badaniami lekarskimi, za ten mord polityczny? Swiatowy wymiar sprawiedliwosci, a europejski w szczegolnosci, momentalnie wysle komisje wenecka czy inna do Gdanska. I zacznie sie sad na pisiorami. A nie nad Stefanem W.

    Bo miejsce tego akurat zabojcy jest w psychuszce a nie na sali sadowej. Tak powiem przypuszczalnie ostatecznie orzekna fachowcy od psychiatrii i od polskiego Kodeksu Postepowania Kryminalnego p. 260*.

    To ze schizofrenicy maja byc w szpitalu dla wariatow a nie gdzie indziej, jest standardem swiatowym. Panstwu, ktore jest czlonkiem Unii Europejskiej, nie za bardzo przystoi robic temu na przekor.

    Wot i zapietaja. Wyglada na to, ze samosadu kapturowego na Stefanie W. przyjdzie nam dokonywac na korytarzu szpitala dla wariatow. A nie w ziobrowym pierdlu.

    PS.W przypadku niejakegoi Kajetana, tego co zabił nożem na Woli, on też wszystko wyglowkowal i dokładnie zaplanował. Do tego grzeczny był i pracował a nie rabowal banki. Mimo to psychiatrzy dopatrzyli się niepoczytalności i do kryminalnej sprawy sadowej sie nie zakwalifikowal. Miejmy nadzieje, ze do samiutkiej smierci bedzie dobrze i szczelnie pilnowany w szpitalu dla wariatow
    PS.2. Zastanawiam sie, Tanako. Rowniez nad ludzka nienawiscia z niczego wynikajaca. To akurat troche sie wpisuje w temat twojego wpisu

    ——————————————————————————————————-
    *) KPK p. 260: „Jeżeli stan zdrowia oskarżonego tego wymaga, tymczasowe aresztowanie może być wykonywane tylko w postaci umieszczenia w odpowiednim zakładzie leczniczym”.

  283. Ateista
    15 stycznia o godz. 23:30

    Kościół kat nie jest winien całemu złu, dajmy i innym szansę. Jest natomiast JEDYNĄ instytucją działającą na polskich ziemiach nieprzerwanie „od tysiąca pięćdziesięciu lat”, która żyje z czynienia człowieka niewolnym. Stąd jest źródłem stałego zła.

    Aż mnie zemdliło, gdy przeczytałem te lizusowskie, obleśne, durne, panegiryczne i ubrązawiające słowa dziennikarza o Adamowiczu, z linku jaki podałeś:

    Gdy umierał – dźgnięty bandyckim nożem – był ufny, szczęśliwy i przepełniony radością. Spędził bowiem kolejny dzień na czynieniu dobra w swoim ukochanym Gdańsku.

    Szczęśliwy był, że właśnie osieraca dwie córki i zostawia żonę w nieskończonej żałobie, a przyjciół w głębokim i gorzkim smutku, bo „spędził dzień na czynieniu dobra!”
    I juz się naczynił, starczy, więc ciosy nożem tnące mu wnętrzności na kawałki były mu drogie i nadzwyczaj słodkie!
    Jeszcze, o słodka ręko nożem kierująca i Ty, cny chrześcijaninie, co nóż w ręce trzymasz: tnij więcej i więcj, jakże słodko umieram! Już widzę Dom Ojca, już na próg wychodzi Święty Ojciec Święty, już Wszechmogący szeroko otwiera serdeczne ramiona i gestem gospodarza czyni skinienie: chodź tu do nas, Pawle Adamowiczu, nie mogliśmy się już doczekać!

    Gadał dokładnie tak, jak gadają o świętych. I – jak nic – zechcą z Adamowicza zrobić świętego. Coś mi się zdaje, że Głódź już o tym myśli. I niiei tylko on.

  284. @Orteq 15 stycznia o godz. 23:41

    Przygladajac sie np. praktyke europejskiej, nie ma żadnego głośnego przypadku sadowego z psychicznie chorym w roli głównej.
    BZDURA. Bo np. Breivik jest psychicznie chory.

  285. @Orteq
    15 stycznia o godz. 23:41
    Zauważ proszę, że moja wypowiedź nie dotyczyła winnego ale dużo szerszej sprawy przyzwolenia i stosowania hejtu i jego konsekwencji. Teraz jest pora powiedzieć „dość”.
    Nie znam się na prawie i kodeksów czytać nie będę. Dla mnie każdy morderca czy zabójca to chory psychicznie, ale to nie ma nic do rzeczy w tym przypadku. Nie wyobrażam sobie zamykania w psychiatryku człowieka/sprawcy tylko na podstawie określenia – to wariat, – bez wyroku sądu. Moim zdaniem to sąd na podstawie opinii biegłych powinien zdecydować o miejscu odosobnienia dla sprawcy. Opinia więziennego lekarza na podstawie więziennego zachowania może nie być miarodajna, bo ludzie w więzieniach „glupieją” i robią różne dziwne rzeczy niekoniecznie normalne.
    Czyli podsumowując: proces musi być a sąd zdecyduje o dalszym losie sprawcy.

  286. @wbocek, etc.
    15 stycznia o godz. 16:03

    Ja: „4. „chamska, brudna i obrzydliwa praktyka obrzucania się nawzajem błotem i hejtem przez ZWOLENNIKÓW WSZYSTKICH ORIENTACJI POLITYCZNYCH”.

    @wbocek:
    Stanowczo temu zaprzeczam: nie ma żadnej równości pomiędzy PO, KOD i całą opozycją a Kaczyńskim z jego pisoidami oraz Kościołem kat w tym chamstwie, hejcie i nienawiści”.

    Oszywiśsieeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Szlag mnie zawsze trafia, kiedy widzę/słyszę takie niby filozoficzne zrównywanie stron.

    Cytat z „Skąd w nas tyle agresji” w niewygodne. info.pl „Grzegorz Schetyna mówił o PiS, że jest jak szarańcza, którą należy strząsnąć z drzewa. Lech Wałęsa chętnie by pałował, Bronisław Komorowski walił dechą, a Radek Sikorski dożynał. Z kolei Jarosław Kaczyński o posłach opozycji mówił, że są kanaliami mającymi „zdradzieckie mordy”. Wszystkie te słowa padły podczas oficjalnych występów publicznych. Chodziło o to, aby zabolało. Dziś zbieramy tego konsekwencje. Wszyscy.”

    I artykuł nt. ogólnego w Polsce braku umiejętności porozumiewania się, nie ograniczonej do jakiejś pojedynczej orientacji politycznej – „Prof. Monika Kostera: A mury (wyobcowania) runą…”

    Tak więc, @wbocku, niech Cię szlag nie trafia. Ani metaforycznie ani realistycznie!

  287. Powtarzam się – ale sytuacja tego wymaga

    Na marginesie 14 stycznia o godz. 21:42

    To zabójstwo było aktem terroru

    To był starannie zaplanowany i przemyślany atak. Narzędzie zbrodni to nie był zwykły nóż, ale niemal wojskowy bagnet o długości 15 cm. Sprawca zadbał o sfałszowaną plakietkę z napisem „media”. Do tego wybrał taki moment, aby zostać zauważonym przez jak największą liczbę ludzi. To wszystko łączy go z zamachowcami z Paryża, Nicei i wielu innych miejsc – mówi nam Piotr Niemczyk, były dyrektor Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa.
    https://www.newsweek.pl/polska/piotr-niemczyk-to-zabojstwo-bylo-aktem-terroru/jx0jy2r

    Na marginesie 14 stycznia o godz. 21:58

    Z nieoficjalnych na razie informacji wynika, że Stefan W. był leczony psychiatrycznie. W jaki sposób ta informacja rzutuje na charakter tego ataku?
    – Powtórzę raz jeszcze: z tego, co widzieliśmy, wynika, że człowiek ten działał w sposób świadomy, z wyrachowaniem i konsekwencją. Być może jest zaburzony. Zaburzenia zdiagnozowano również u Andersa Breivika, ale i tak był sądzony jako osoba zdrowa psychicznie. Jego świadomość nie była „wyłączona” w chwili ataku i tu, jak sądzę, mamy do czynienia z podobnym przypadkiem.

    W odpowiedzi Orteq po chamsku schlastał osobę Piotra Niemczyka, przy okazji plując jadem na PO. To wszystko miało miejsce ubiegłej nocy. Następnie kilka osób tłumaczyło mu obszernie, że choroba psychiczna nie wyklucza normalnej odpowiedzialności za przestępstwo. Orteq odczekał kilka godzin, po czym z uporem maniaka powtarza na blogu już dawno obalone „argumenty”. Jego nienawiść do PO wydaje mi się patologiczna. A jego powtarzanie w kółko i na okrągło tych samych absurdalnych treści przypomina głuchy telefon. Kłamstwo Ortequa wielokrotnie powtórzone stanie się prawdą?

  288. Głódź niech lepiej pomyśli, co zrobić z pomnikiem Jankowskiego…
    Może by już przestać bezmyślnie stawiać byle komu pomniki? Najwięcej jest chyba JPII, każda miejscowość chciała się obecnością świętego „uświęcić”.
    Ateisto,
    ja bym nie dezawuowała znaczenia tej nagrody przez kilka poślizgów, one prawie zawsze wzbudzają czyjś sprzeciw.
    Wiele razy są politycznie motywowane, jak było w przypadku Wałęsy. I ja nagrody dla niego, w tamtym czasie i okolicznościach politycznych, też bym nie dezawuowała.
    Tusk jako „pachołek” kleru? Duże nadużycie, Ateisto!

  289. A tu jest w całości dziwaczny „argument” Ortequa

    @Orteq 14 stycznia o godz. 22:45
    Sporo mowi samo przytaczanie wypowiedzi Piotra Niemczyka, byłego dyrektora Biura Analiz i Informacji Urzędu Ochrony Państwa. A wczesniej, od 2007 roku, po dojsciu PO do wladzy, ponownie objął funkcję doradcy Komisji ds. Służb Specjalnych. Oczywiscie z rekomendacji posłów Platformy Obywatelskiej. W 2008 wszedł w skład rady konsultacyjnej przy Centralnym Ośrodku Szkolenia ABW. Dzisiaj jest ‚bylym’ gdyz po wyborach 2015 usunela mu sie spod nog jedyna platforma jaka od lat POsiadal.
    Jesli ten byly pelowski ‚kagiebista’ swobodnie sie wypowiada dzisiaj o ‚terroryzmie’ schizofrenika Stefana W. to Boze chrani ty nas. O chronieniu cara ty pozabut’

    Pytanie: czy z faktu, że Piotr Niemczyk pracował w BAiIUOP wynika, że to co mówi w wywiadzie jest pozbawione racji? Nie, bo to są dwie zupełnie różne sprawy. Orteq najwyraźniej nie jest w stanie odseparować osoby od wypowiedzi i ocenić cudzych argumentów, poprzestaje zatem na opluciu osoby Piotra Niemczyka, w najlepszym stylu telewizji Republika.

    http://telewizjarepublika.pl/kim-naprawde-jest-piotr-niemczyk-zobacz,70877.html

    „Sporo mówi samo przytoczenie wypowiedzi Piotra Niemczyka” – twierdzi Orteq.

    Czy z faktu, że Orteq wysługiwał się komunistycznej waaadzy jako dziennikarz należy wnioskować, że nic co mówi Orteq nie jest wiarygodne? Ja sądzę, że raczej nie jest – ale wcale nie ze względu na to, co robił – lub czego nie robił -O. w PRLu.

  290. @Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 0:28
    Tusk jako „pachołek” kleru? Duże nadużycie, Ateisto!
    No nie wiem. Wyćwierkał przecież że będzie się modlił za Adamowicza. Pobożny znaczy 🙂

  291. @Tanaka
    15 stycznia o godz. 14:02

    Moje punkty były jak najbardziej hipotetyczne. Ale węszenie za prawicowymi spiskami, podawanie w wątpliwość choroby psychicznej mordercy, itp. jest jeszcze bardziej hipotetyczne i mocno przedwczesne. Namawiałem by na razie wstrzymać się z emocjonalnymi oskarżeniami.

    O tym, że obrzucanie się błotem i nienawiścią nie ogranicza się do PISu i prawicy napisałem powyżej, do @wbocka.

  292. @Na marginesie
    Czy naprawdę uważasz, że ludziki tutaj czytać i myśleć nie umieją i ty musisz im tłumaczyć znaczenie ostatnich kawałów? I to kilkakrotnie?
    Prosił uprzejmie Tanaka…

  293. @Na marginesie
    Natomiast Czy z faktu, że Orteq wysługiwał się komunistycznej waaadzy jako dziennikarz należy wnioskować, że nic co mówi Orteq nie jest wiarygodne? Ja sądzę, że raczej nie jest – ale wcale nie ze względu na to, co robił – lub czego nie robił -O. w PRLu. nie jest faktem, ale twoim przypuszczeniem.

  294. P.S. A KPK p. 260 ma się do całej sprawy Stefana Wilmonta jak pięść do nosa – bo skąd ta pewność, że jego obecny „stan zdrowia” miałby wymagać umieszczenia w psychiatryku? Czy człowiek, który dźga nożem kogoś innego jest w ogóle zdrowy psychicznie i normalny? Kwestia otwarta i w sumie nieistotna. Nie chodzi o to, czy jest całkiem zdrowy psychicznie, chodzi o to, czy zdaje sobie sprawę z tego, co robi.

    A czy osoba dotknięta np. depresją, chorobą alkoholową, uzależnieniem od hazardu może odpowiadać za morderstwo? Czy miałby ją chronić magiczny KPK?

    Z drugiej strony – „umieszczenie w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym” jest w Umęczonej praktycznie bezterminowe. Człowiek, który rzucił pojemnik z farbą na pancerną płytę zasłaniającą ikonę na Jasnej Górze (bo jest przeciwnikiem wielbienia malowanej deski) został skierowany na badania psychiatryczne i od lat jest zamknięty w zakładzie, gdzie przymusowo otrzymuje leki przytępiające i zmieniające osobowość. Jego „przestępstwo” polegało na zachlapaniu pancernej szyby, a zatem kara jest zupełnie niewspółmierna do powagi czynu.

  295. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 0:53

    Nie tylko moim przypuszczeniem, ale uzasadnionym wnioskiem z tego, co Orteq tu sam na blogu pisał i pisze. Poza tym ja nie lustruję Orteqa – to on próbuje lustrować innych. Ja po prostu odpłacam mu tą samą monetą – w imieniu ludzi, których publicznie obsrywa.

    Chodzi o głupkowaty, wsiowy„argument” – „ja nie wierzę Niemczykowi, bo un drań jest i za komuny coś tam robił”. To może w takim razie wyrzućmy do kosza wszystko, czego dokonano w PRL-u? Ludzie, którzy wtedy publikowali musieli z definicji być pieszczoszkami reżimu (inaczej publikowaliby w podziemiu), a bez pozytywnej opinii PZPR-u nie sposób było dostać się na studia. Na śmietnik całe pokolenie? To jest właśnie pokolenie Orteqów.

  296. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 0:50
    Co ty właściwie ode mnie cierpisz? Upomnij Orteqa. Tanaka przecież prosił go usilnie i wielokrotnie… Skoro to miałby być dla ciebie argument.

  297. @Na marginesie
    16 stycznia o godz. 1:10
    Żeby nie ciągnąć głupiego tematu – ja z wypowiedzi Orteqa zrozumiałam, że „były” oznacza opozycję w „teraz”, co według mnie jest logiczne. ten PRL to tobie wyskoczył i zrobiłeś z tego aferę.

  298. stasieku
    14 stycznia o godz. 12:17

    @Tanaka
    Pozdrowienia przesyłam and I salute, ‘Tanako’.

    Dzięki. Odpozdrawiam i rączki grzecznie składam, bom dopiero teraz odpowiedział.

  299. @Na marginesue
    Ciebie też prosił już o godz. 17:35

  300. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 1:22
    Jeżeli to jest według ciebie „głupi temat” – to go nie ciągnij.
    Prosta sprawa przecież.

  301. Poza tym nie rozumiem, co to znaczy „opozycja w teraz” i co według ciebie miałoby być logiczne.

  302. zyta2003
    15 stycznia o godz. 16:29

    Zyto,
    Osiatynskiego czytywalem jeszcze w Polsce.
    Np. „Zrozumieć świat. Rozmowy z uczonymi amerykańskimi” a druga z „…radzieckimi” nawet gdzies tu mam (90% mojej domowej biblioteki siedzi w magazynie).
    Fakt, ze walczyl z nalogiem tez znam ale jego ksiazek na ten temat nie, szkoda.

    Dziekuje i uklony.

  303. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 0:42

    Wróciłem do tego wpisu @Orteqa, wcześniej ledwo przebiegłem oczami, przeczytałem starannie dwukrotnie i w całej rozciągłości podzielam Twoje stanowisko co do jego wpisu.
    Dodam coś jeszcze: Orteq, rozwlekając i ukrywając to, umazał przywołanego specjalistę, na kilka sposobów, w tym pisząc coś takiego, że zostal wywalony (za pisoidów), więc mu się jedyna platforma usuneła spod nóg – pełowska – co w oczywistym domyśle oznacza, że to nie był żaden specjalista, a nibyspecjalista, zwykły gówniarz który bez rekomendacji PO, wsadzony dzięki partyjnemu przylepieniu się do niej, nic nie umie i do niczego się nie nadaje bez tej partyjnej platformy.

    Przyjmijmy dla Piotra Niemczyka roboczą wersję niekorzystną: marny z niego specjalista. W takim przypadku należy użyć odpowiednich argumentów. Orteq w ogóle nie użył argumentów, a zastosował pomówienie, lekko co prawda rozcieńczone i rozwleczone na kilka zdań, co może zmylić niestarannego czy tępego czytelnika, pozostawiając za to esencję emocjonalną, która działa bez konieczności dokładnego czytania – pełowski gówniarz z Niemczyka!

    By emocjonalna odraza do Niemczyka stała sie mocniejsza i pewniejsza, użył słowa „kagiebista”, co ma znaczenie jednoznaczne: absolutnie negatywne. Użył co prawda cudzysłowu, ale cudzysłów jest angielski, pojedyńczy, mało wyraźny wobec polskiego, podwójnie kreskowanego. NIezależnie zaś od cudzysłowu, słowo kagiebista, skojarzone zarówno – wprost – z Niemczykiem, jak i pośrednio, a wyraziście silnie z PO – wybija się na plan pierwszy, zarówno w sensie poznawczym, jak – zwłaszcza – emocjonalnym. Co razem ma uprzedzić do Niemczyka, opluskwić go, zohydzić i zniszczyć jego reputację jako osoby, specjalisty wypowiadającego się o mordercy.

    I tą robotę wykonał Orteq.

  304. Tanaka
    15 stycznia o godz. 17:56

    Tanako, moj wieloletni przyjaciel schizofrenik, ktorego widzialem w strasznych stanach (wzywalem do niego kilkakrotnie ambulans) a i w mniej strasznych np.
    owladnietego deluzjami i w wielogodzinnym ‚pontyfikowaniu’, gadaniu o Bogu i Szatanie, Dobru i Zlu – otoz on za pare dni wychodzi z ‚psychuszki’.
    Jest to (kiedy bierze leki, tak mysle) jeden z najmilszych, najinteligetniejszych i empatycznych i najbardziej szczodrych (choc jest na rencie a ma dopiero 42 lata) ludzi jakich spotkalem w zyciu.
    Powiazanie naglego kryzysu chorobowego (np. po odstawieniu lekow) z racjonalnym mysleniem, do ktorego jest zdolny jak malo kto, zawsze pozostawialo mnie w stanie permanentnego strachu o niego.
    Na szczescie juz nie czuje sie odpowiedzialny za niego, bo wyprowadzil sie z sasiedztwa. A w przyjazni pozostajemy oczywiscie, bo to piekny czlowiek i cierpi strasznie.

  305. To powyzsze to tylko refleksja na temat, jak skomplikowani moga byc tacy ludzie.

  306. @Tanaka
    16 stycznia o godz. 1:48

    I kogo przekonał?
    I by było i minęło gdyby…

  307. No to przypomnijmy sprawe Norwega Breivika

    Ten masowy morderca, skrajnie prawicowy terrorysta, zabil z broni palnej 69 mlodocianych uczestnikow obozu letniego lewicocej Partii Pracy. Zostal początkowo zdiagnozowany jako

    ***schizofrenik paranoidalny***

    Jednak później wykazano, że jest on w pełni poczytalny. Również inni psychiatrzy odrzucali diagnozę jakoby Breivik miał być schizofrenikiem bądź psychotykiem. 13 stycznia 2012, po naciskach opinii publicznej, sąd okręgowy w Oslo zarządził powtórne badanie panelowe w celu oceny stanu psychicznego Breivika.

    ‚Według psychiatrów Breivik posiada silne zaburzenia emocjonalne i brak empatii. Jego wypowiedzi są niespójne i wypełnione ideologicznymi neologizmami.. Wykazuje szereg zaburzeń urojeniowych. Stwierdził również, że gdyby wyszedł na wolność, kontynuowałby mordowanie „zdrajców”, których dzieli na kategorie A, B i C. Postuluje także selektywny rozród Norwegów. Stwierdzono również u niego cechy narcystycznego zaburzenia osobowości.’

    W tej sytuacji wytoczono proces, ktory sie zakonczyl wyrokiem 24 sierpnia 2012. Breivik został skazany na 21 lat specjalnego więzienia, bez możliwości przedterminowego zwolnienia przed upływem 10 lat.

    ***Sąd zastrzegł sobie prawo do bezterminowego przedłużenia kary, jeśli Breivik nadal będzie postrzegany jako zagrożenie dla społeczeństwa.***

    Jest to najwyższy wymiar kary w Norwegii.

    Jesli psychiatrzy polscy pojda sladami psychiatrow norweskich i zmienia zdanie w sprawie pierwotnej diagnozy schizofrenii u Stefana W., moze on wyladowac na sali sadowej. Czy polski sad ma prawo do skazania psychotycznego mordercy na, de facto, bezterminowy – czyli dozywotni, w praktyce – pobyt w SPECJALNYM wiezieniu?

    Moze warto nad tym dzisiaj sie zastanowic. A nie drazyc w kolko narracji politycznego morderstwa. Bo to tylko woda na mlyn pisoidalny. Oni przeciez nigdy nic wspolnego miec nie mogli ze swirem, ktory spedzil 5 i pol roku w wiezieniu za napady na banki i wyszedl na wolnosc w zeszly bodaze roku

    A ze bylo to ‚morderstwo polityczne’, sam morderca wykrzyczal do mikrofonu. W chwile po jego odebraniu od zamordowanego Prezydenta Adamowicza.

    Powtarzanie slow wykrzyczanych przez niepoczytalna osobe na szanujacych sie forach jest spora plana dana. I bez konca dalej dawana, przez dwa dni bez ustanku.

    PS. Odniesien do najnowszych POPiSow przeciwko Orteqowi nie bedzie. AD MAIORA NATUS SUM. Czyli, cham .

  308. Tanaka
    16 stycznia o godz. 0:00

    Myslalem, ze rzygne na biurko po tych cytatach.
    Dalbys spokoj, bo zupke lunch’owa popijam.

  309. @act
    16 stycznia o godz. 2:01
    Ładnie piszesz o chorym psychicznie znajomym i swojej o niego trosce. Miły i fantastyczny facet – kiedy bierze leki.
    I problem leży właśnie w regularnym braniu leków. A kto zmusi do tego wolnego, niezależnego człowieka? Szczególnie, jeśli nieleczony może być niebezpieczny?

  310. Orteq
    16 stycznia o godz. 2:55
    W Polsce nie ma SPECJALNYCH więzień. Osoby niepoczytalne i potencjalnie niebezpieczne przetrzymywane są w zamkniętych ośrodkach psychiatrycznych. Fakt – bezterminowo.
    Ale choroba, nie wyklucza udziału osób trzecich w sterowaniu działaniami takiej osoby. Ba, ułatwia taki wpływ i gwarantuje realną bezkarność manipulantów.
    Pytanie – jak było naprawdę?
    Sprawca, karany po raz pierwszy na minimalny możliwy wyrok, nie otrzymał wcześniejszego, warunkowego zwolnienia. Coś było tego powodem. Co? A działo się to już pod rządami nowej „dobrej zmiany”. A jednak krzyczał o winie PO. Dlaczego?

  311. Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 0:28
    Jeżeli ludzie publicznie krzyczą „santo subito”, to efektem są nadawane honorowe nazwy ulic i pomniki. W miarę realny ogląd i opinię o czyjejś aktywności zyskujemy dopiero z określonej perspektywy czasowej. Dlatego zasadą powinno być podejmowanie takich decyzji honorujących po latach, kiedy mogą wyjść na wierzch wszystkie ukrywane tajemnice. Stąd dzisiejsze problemy z księdzem Jankowskim, czy nawet papieżem z Polski, który krył brudy swoich urzędników. I nie był w swych działaniach obiektywny i niezależny. A co prezes Jarosław robi z pamięcią o swym bracie? Aktywnie fałszuje jego obraz. Z miernego prezydenta państwa robi człowieka tysiąclecia. I sporo osób wierzy Jarosławowi, bo brat zginął w niepotrzebnej katastrofie, której przyczyny są zakłamywane przez jego środowisko.

  312. Herstoryk
    16 stycznia o godz. 0:23

    Niestety, jesteś kolejny szeregowy emigrant, który z tysięcy kilometrów wie lepiej od tubylców, co się w Polsce dzieje. A trzeba tu żyć, żeby usłyszeć w sklepie to, co Qba usłyszał – „Dziś zwrócono mi publicznie (w sklepie) uwagę, że noszę odznakę oszusta, bo przecież Owsiak to złodziej i …” – a ja też podsłuchałem sporo tego rodzaju wystąpień w kolejkach – sam w zaprzyjaźnionych dwóch sklepach odczułem ku własnemu zaskoczeniu pisowatą agresję obsługi i słuchałem, milcząc, oskarżycielskich wywodów taksówkarza podczas jazd do Miastka oraz słownych napaści nawet od starych znajomych.

    W taki sposób, w jaki Ty to robisz, można udowodnić każdą tezę. Działo się tyle i padło tyle słów, że można Jarka przedstawić jako wyzwoliciela Polski spod hitlerowskiej okupacji i Tuska jako oprawcę z Wermachtu, choć obaj urodzili się po wojnie. Elementarz stosunków między ludźmi jest siwy ze starości: „Kto zaczyna – tego wina”. Kogo stać na obiektywizm, nie musi nawet szukać tego, kto zaczął, bo autor nienawiści się z tym nie krył. Skoro nie dotarło do Ciebie otwarte, głośne podzielenie Polaków na sorty przez ciężko ZAKOMPLEKSIONEGO (czyli obsesjonata) kurdupla i to, co się wyprawiało w sejmie od samego początku, i od samego początku objęcia władzy przez PiS nazywanie niepisowców, czyli 33 miliony obywateli „ubekami”, „komuchami”, „zdrajcami” itp., to już nic nie dotrze, a dziecinne przekomarzanki mnie nie interesują. Wcześniej zacytowałem list otwarty psychologów z 2015. do rządzących w sprawie mowy nienawiści. To nie był list do Schetyny. Skoro nawet apel tak kompetentnych ludzi z POCZĄTKÓW rządzenia PiS nic Ci nie mówi, to – jak mówi mistrz zen – napij się herbaty.

    Przepraszam, Herstoryku, ale ja w tym kraju żyję, a dzieją się tu od ponad trzech lat rzeczy niebywałe i nawet straszne, papierowego filozofowania na ten temat mam już po dziurki w nosie.

  313. Zaku, dziekuje.
    Oj trudna to przyjazn, bardzo trudna. Dwa razy probowal nawet zaatakowac mnie fizycznie – na drugi dzien dzwonil do mojej pracy i przepraszal. Najgorsza byla jego nieprzewidywalnosc, straszna niepewnosc, co zrobi, powie za godzine. Z ulga przyjalem fakt, ze po 9 latach w jednym bloku tak on jak I ja musielismy znalezc sobie nowe oddzielne sasiedztwa. Ale za pare dni juz lece go odwiedzac…

  314. Wcurwiłem się ogólnie, więc zaraz polecę zrobić drugi przelew na Orkiestrę.

  315. act

    Mój brat, actku, właśnie w okresie kiedy samowolnie, w tajemnicy przed rodziną, nie brał leków, zabił swoją żonę. Dowiedzieliśmy się o tym dopiero po dramacie.

  316. @lonefather

    gratuluję zdziadzienia i życzę wielu radości z tym związanych.
    Dziadostwo może być prawdziwą frajdą.

  317. Jerzy, nie dziwie Ci sie, ze Jamno jest dla Ciebie ucieczka i schronieniem od dziwnych i skomplikowanych spraw ludzkich.
    Pozostaje z szacunkiem jak zawsze.

  318. Ewa-Joanna
    16 stycznia o godz. 0:47

    @Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 0:28
    Tusk jako „pachołek” kleru? Duże nadużycie, Ateisto!
    No nie wiem. Wyćwierkał przecież że będzie się modlił za Adamowicza. Pobożny znaczy

    Czy modlitwa za tragicznie zmarłego przyjaciela czyni z człowieka czyjegokolwiek „pachołka”?
    Litości, to od rzucania słowami jak kamieniami zaczyna się przemoc fizyczna. Wszyscy powinni się opamiętać. Co nie znaczy, że zachodzi tu jakakolwiek symetria.
    Zgadzam się ze słowami, które przed chwilą wypowiedział T. Sekielski.
    Na Adamowiczu się nie skończy!

  319. Lonek, ja tez przylaczam sie do gratulacji.
    ‚Dziadziej’ wdziecznie i z radoscia.

  320. @act
    16 stycznia o godz. 1:40

    książka W. Osiatyńskiego opisująca jego pobyt w klinice odwykowej w USA, zapis przechodzenia 12 kroków, nosi tytuł „Rehab”. Została wydana chyba w 2004 roku. Świetna.
    Może jest na Allegro.
    Choć to nie czytanie, pisanie zadecyduje o tym co dalej.
    Życzę powodzenia.

    PS. Czy żaden z Twoich terapeutów nie sugerował Ci, że może chodzić o „grę w alkoholika”? Grę opisaną przez E. Berne.

  321. Wiesz @accie dlaczego mnie nie zebralo sie na rzygi po tych cytatach? Bo ja Ad maiora natus sum. Co sie tlumaczy na angielski jako I was born for greater things.
    Po naszemu – Do wyzszych rzeczy zostalem stworzony.
    Wierze w to iz nie zostalem stworzony do zajmowania sie marnoscia tak nielicznych, w sumie, miernot. Wiec nie bede sie tym zajmowal. So help me Dog. No bo przeciez nie blog. Napewno nie zostalem stworzony do przekonywania do czegokolwiek tych miernot, ktore zdolne sa wylacznie do przekonywania samych siebie wiele razy o tym samym.

    mag (us) @23:09
    „Spokojnie. Jak wiesz, nigdy cię nie sekowałam, choć nie raz opieprzałam.”

    Zapomnialem calkiem do czego to sie moze odnosic. Niemniej, za nie sekowanie dziekuje

    „Jesteś czasem upierdliwy, chlastasz jęzorem bezpotrzebnie, ale jestem ostatnią osobą, która znowu zesłałaby cię na banicję.”

    Za to tez dzieki

    „Wolę Twoje nieszkodliwe wariactwa i głupoty, które nieraz wygadujesz niż osoby trzymające na przykład tzw. ateistyczny pion i wrażliwość przesadnie feministyczną.”

    Faktycznie, mnie na wrażliwość przesadnie feministyczną trudno by bylo sie zbobyc.
    Pozdrawiam cieplo

    E-J! Dzieki za twoje proby. Nie narazaj sie niepotrzebnie jednakze. Qba ostrzegal. Tak jakby cos wiedzial. Masz pelnego slusznego pod 0:15.

    zak1953 @7:14

    Dobrze piszesz.

    Mnie sie wydaje sie, ze schizofrenik-zabojca mogl krzyczec o winie PO dlatego, ze byl umyslowo mocno chory a przy tym ulegl nienormalnym nastrojom panujacym w Polsce. On, niepracujacy sprawca napadow na banki, dopiero co zostal wypuszczony z wiezienia po ponad pieciu latach tam spedzonych. On patrzyl na Polske oczami nieszczesnika nowo wynurzonego z szamba i widzial nastepne szambo. A obwiniac za to mogl tylko tych, ktorzy go wczesniej do tych szamb zapuszkowali. Czyli, owczesne PO. Nie sadze by perfidnosc Ziobry posunela sie do uzywania schizofrenikow swiezo z wiezienia wypuszczanych. Chociaz kto tam Ziobre wie..

    PS. ‚Za kolejną próbą wywołania krwawych rozruchów stoją mocodawcy zza Odry i służący im miejscowi zdrajcy, z których wielu odnajdziemy wśród obalaczy rządu Jana Olszewskiego w 1992 roku czy organizatorów inwigilacji prawicy antywałęsowskiej poprzez wydaną w tym samym 1992 roku słynną tajną instrukcję UOP nr 0015/93 podpisaną przez wspierającego dzisiaj zadymiarzy, Piotra Niemczyka. Do UOP wprost ze Szczecińskiego oddziału „Gazety Wyborczej” ściągnął go ówczesny szef MSW, Andrzej Milczanowski; deklarujacy solidarność z funkcjonariuszami komunistycznej bezpieki.’
    Ciekawe kto to nabazgral? Napewno konus jakis. Moze nawet z tego tutaj szamba wywodzacy sie
    https://www.gazetapolska.pl/17080-pacyfizm-marihuana-i-bezpieka-kariera-piotra-niemczyka
    PS. 2 Ciekaw jestem, @zaku1953, jak sie traktuje w polskim prawodawstwie schizofrenika, ktory na przyklad zabije swoja zone. Wysyla sie go do wiezienia czy do psychuszki? Na dozywocie czy na krocej?

  322. @act, wujaszek

    Jeszcze raz dziekuje. A specjalnie dziekuje za zyczenia dziadzienia wdziecznie i z radoscia.

    To bardzo dobre zycznia @actcie.

    Pozdrowka
    ~l.

  323. Tanaka
    16 stycznia o godz. 0:00
    Ateista
    15 stycznia o godz. 23:30

    „Kościół kat nie jest winien całemu złu, dajmy i innym szansę. Jest natomiast JEDYNĄ instytucją działającą na polskich ziemiach nieprzerwanie „od tysiąca pięćdziesięciu lat”, która żyje z czynienia człowieka niewolnym. Stąd jest źródłem stałego zła.

    Aż mnie zemdliło, gdy przeczytałem te lizusowskie, obleśne, durne, panegiryczne i ubrązawiające słowa dziennikarza o Adamowiczu, z linku jaki podałeś:

    „Gdy umierał – dźgnięty bandyckim nożem – był ufny, szczęśliwy i przepełniony radością. Spędził bowiem kolejny dzień na czynieniu dobra w swoim ukochanym Gdańsku”. [wstawione znaki cudzysłowu – T.]

    Szczęśliwy był, że właśnie osieraca dwie córki i zostawia żonę w nieskończonej żałobie, a przyjciół w głębokim i gorzkim smutku, bo „spędził dzień na czynieniu dobra!”
    I juz się naczynił, starczy, więc ciosy nożem tnące mu wnętrzności na kawałki były mu drogie i nadzwyczaj słodkie!
    Jeszcze, o słodka ręko nożem kierująca i Ty, cny chrześcijaninie, co nóż w ręce trzymasz: tnij więcej i więcj, jakże słodko umieram! Już widzę Dom Ojca, już na próg wychodzi Święty Ojciec Święty, już Wszechmogący szeroko otwiera serdeczne ramiona i gestem gospodarza czyni skinienie: chodź tu do nas, Pawle Adamowiczu, nie mogliśmy się już doczekać!

    Gadał dokładnie tak, jak gadają o świętych. I – jak nic – zechcą z Adamowicza zrobić świętego. Coś mi się zdaje, że Głódź już o tym myśli. I niiei tylko on.”

    Swiadomie i z premedytacja w calosci zacytowalem post @Tanaki, bo madre i przenikliwe slowa powinny byc powtarzane i przypominane.

    Od siebie dodam, ze tu wlasnie, jak zadko kiedy, daje sie zauwazyc zarowno metode dzialania, jak i cel tego dzialania, czyli wpierw „podlaczenie sie”, zeby pozniej, gdy sie podlaczenie ustali i utrwali, przejac…

    Dziwicie sie, ze celem jest „przejecie” Orkiestry?

    Jest! To jest dalekosiezny cel , bo dopuki Orkiestra bedzie niezalezna od kosciola, doputy kosciol nie bedzie mogl twierdzic, ze jest jedynym, ktory czyni dobro.

    Pozdrowka
    ~l.

  324. Ewa-Joanna
    16 stycznia o godz. 2:07

    Nie zastanawiam się w kategoriach kto kogo przekonał, natomiast postanowiłem omijane, bądź ledwo dotykane wzrokem wpisy Orteqa zobaczyć w bliska. Konkretnie – ten.
    A postanowiłem się przyjrzeć, z powodu nadzwyczaj męczącej blog wymiany auprzejmości na linii Namargineska-Orteq. Przyjrzałem się, zobaczyłem, co zobaczyłem – powiedziałem. Namargineska ma tu rację, w dodatku rację swoją przedstawiła nawet nie w pełni. Wpis Orteqa zawiera więcej marności, niż Namargineska przedstawiła.

  325. Rogger77 @20:37

    „można poczynić na tym „przypadku” (szkoda tylko że Twoim kosztem) bardzo ciekawe obserwacje psychologiczne, mechanizmy rodzenia się wrogości i poszukiwania wroga, na podstawie których można wysnuć ogólniejsze wnioski co do natury ludzkiej.”

    Chyba masz racje co do tego ‚mojego kosztu’. Sporo wskazuje na to, ze poszukiwania ‚prawdziwego’ sprawcy zabojstwa w Gdansku beda trwaly przez spory czas w calym kraju i w calej polskiej cybersferze. A w mikroswiatach ograniczonych do kilku nickow moze dochodzic do kapturowych wyrokow wykonywanych nawet na ‚swoich’ .

    Nie pamietam, czy ciebie mozna tu zaliczyc do ‚swoich’ czy do ‚ichnich’ . W kazdym badz razie nie zyczę ci zeby jeszcze i na ciebie wypadlo bęc.

    Marnosc jest marnoscia. Miernosc miernoscia. Jak prawdziwe to slowa sa

  326. wujaszek wania
    16 stycznia o godz. 9:16
    Właśnie to chciałam napisać. Czy należy wszystkich wierzących potępiać w czambuł? Ja bym tego nie robiła i nie robię. Większości ludzi potrzebny jest jakiś porządek świata, coś, czego by się mogli trzymać. Dla wielu dekalog jest czymś takim.
    Jeśli chodzi o mnie, obojętne mi, kto w co wierzy, byle nie wykorzystywał tej wiary przeciw bliźniemu swemu oraz byle nie narzucał mi swojego porządku świata. Już ja sobie poukładam i mam poukładane do tej pory na swój sposób. Zachłanność i zaborczość krk mnie odpycha, nachalność i narzucanie wiary tym, którzy tego sobie nie życzą.
    I co z tego, że Tusk „znaczy, jest pobożny”? Dopóki jego wiara jest jego sprawą, mnie to nie obchodzi. Jeżeli zacznie ją publicznie forsować, to mnie będzie obchodziło. Nie on jeden modlił się za Pawła Adamowicza, niejedna osoba na świeczniku (także światowym) politycznym czy innym wyraziła się w ten sposób.
    Czy na tym blogu robimy polowanie na „czarownice katolickie”? Bo jakoś mi to tak…
    Moim życzeniem byłoby, żeby kościół rządził się u siebie i sam siebie utrzymywał, z datków swoich wiernych, z własnych przedsięwzięć.
    A ewentualne dotacje państwowe mogłyby być przeznaczane dla historycznych obiektów sakralnych – tak chyba jest na szerokim świecie. Rozdział kościoła od państwa i wyprowadzenie religii ze szkół to podstawa. Myślicie, że ktoś się w tej „99% katolickiej” Polsce na to poważy? Już nie taka partyjna, ale katolicka zawsze.
    Religią manipulują politycy, bo wiedzą, że „ciemny lud” to kupi. Religią manipulują biskupi, religią w znakomity sposób manipuluje niejaki rydzyk. Tak, jak w przestrzeni publicznej w Polsce funkcjonuje kościół, tak chyba w żadnym innym kraju, poza fundamentalistami muzułmańskimi itp. „Nie ma Polski bez Boga” – ależ ja sobie to doskonale wyobrażam. Wyobrażam sobie sejm, instytucje państwowe i szkoły bez krzyża. Kiedyś wyrzucano zdjęcia dygnitarzy partyjnych – zamieniono je na krzyż. A przecież godło państwowe wystarczyłoby, żeby podkreślić państwowy charakter instytucji.
    I tyle. Pada śnieg.

  327. lonefather
    16 stycznia o godz. 9:57

    Lonek: informuję Cię, że dokonałem drobnej interwencji w Twoim wpisie, a konkretnie – cytacie, jaki przywołujesz. Wstawiłem znaki cudzysłowu w przywoływanym przeze mnie tekście z linku. Bez tego, całość mojego wpisu który cytujesz w kursywie, zlewa się w jedno, a cytat spod linku staje się niezauważalny jako źródło zewnętrzne które komentuję.
    Ingerencję zaznaczyłem. Reszty nie ruszałem.
    Jeśli sobie życzysz, cofnę ingerencję, sądzę jednak, że uczytelnia i ułatwia rozróżnienie moich słów od przywołanych – cudzych, dotyczy mojego wpisu i w sumie jest uzasadniona.

  328. lonefather
    16 stycznia o godz. 9:57

    Dopowiem, co mi sie jeszcze uswiadomilo.

    .

    27 lat prob niszczenia Orkiestry. 27 lat nieudanego niszczenia, najwyrazniej uswiadomilo hierarchii kosciola katolickiego, ze sie Orkiestry nie da zniszczyc…

    A jak sie nie da pokonac wroga, to sie nalezy do niego przylaczyc.

    I pierwszy krok w przylaczaniu sie przez smierc Pawla Adamowicza wlasnie zauwazylismy.

    Pozdrowka
    ~l.

  329. @wujaszek wania
    16 stycznia o godz. 9:16
    Każdy pobożny wierny jest zobowiązany do świadczeń. A mógł wybrać setki innych życzliwych i ciepłych słów – poleciał modlitwą.

  330. A poza tym – to dalej do wujaszka – to nie ja rzucałam pachołkiem.

  331. Tanaka
    16 stycznia o godz. 10:10

    .
    @Tanako, dziekuje i niczego nie cofaj. Prosze.

    Pozdrowka
    ~l.

  332. wujaszek wania
    16 stycznia o godz. 9:16

    Czy modlitwa za tragicznie zmarłego przyjaciela czyni z człowieka czyjegokolwiek „pachołka”?

    W tym kontekście jest to, oczywiście, zdecydowanie zbyt mocne określenie Tuska. Oceniając sam akt „pomodlenia się” za kogoś – to solidna przesada.

    Sprawa ma jednak znacznie szersze tło, o czym też świetnie wiemy: roli Kościoła kat i w wycinku spraw, którym jest polityka i całości spraw w Polsce. Tusk niespecjalnie „pachołkował” wobec Koscioła w rozumieniu jakichś spektatularnych gestów poddańczych, jednak to także wiemy – pomimo zapowiedzi o takim sensie, że „nie będzie klękał przed biskupami” nic nie zrobił by państwo polskie przestało klękać. Jesli prywatnie wolał dalej klękać – jego, w ściśle prywatnych ramach – rzecz.
    Ponieważ w istocie kontynuował zachowania poprzedników u władzy, kontynuował też akceptację takich zachowań Kościoła kat i takiej jego pozycji, jaka jest ewidentnie zła dla sprawy wolnego państwa i czyni go usłużnym, a więc w pozycji pachołka wobec Kościoła kat.

    W konkretnym wpisie odnoszącym się do modlenia się przez Donalda Tuska za zmarłego tragicznie Pawła Adamowicza użycie słowa „pachołek” uważam za wyraźną przesadę, zaś w sprawie generalnej między stronami, a Tusk odpowiadał przez lata za jedną z nich – przesada ta staje się bardzo wątpliwa, a może zasadne być stwierdzenie, że słowo „pachołek” użyte zostało trafnie.

  333. lonefather
    16 stycznia o godz. 10:15

    OK.

  334. Ewa-Joanna
    16 stycznia o godz. 10:14

    Właśnie!

  335. @Tanaka
    16 stycznia o godz. 9:57
    Nie zgodzę się z tobą.
    W nosie mam co Orteq napisał o Niemczyku, powiedziałam – było minęło i przepadło by bez echa gdyby nie jazgot Na marginesie. Słuszny czy nie słuszny nie oceniam meritum, oceniam sposób, oceniam wyciąganie prywatnych informacji i rzucanie ich w twarz jako argumentów w dyskusji. Taki sposób „dyskusji” kopiuje świetnie w to czego tak wszyscy nie lubią u pisowców – wzajemne obrzucanie się błotem z nadzieją, że się coś przylepi. Tak jak do mnie antysemityzm na ten przykład.
    Ale przecież rola jedynego sprawiedliwego jest taka pociągająca, że trzeba spieprzyć dobry wątek dla promowania własnego ego.

  336. Basiu, jedzmy dalej z muzyka, bo robi sie ciezko na tym najlepszym z mozliwych swia…tego, blogow…
    a bo i temat wiodacy przytlaczajacy.
    Odrobilem pilnie prace domowa, ktora zadalas, by edukowac niemuzykalna Rite.
    No. 3 Prokofieva z p. Martha wspanialy, ales miala wigilie wigilii BN! Czy, ‚konduktor’ Shani, to ten, o ktorym niedawno pisalas, ze nowy, mlody i swietny?
    Mam slabosc do rosyjskich kompozytorow. Slynna trojca, Skriabin etc.
    Encore z Ravelem na 4 rece tez swietne.
    Powiedz Basiu jeszcze, jak po polsku oddac ,movement, bo glowilem sie i nic nie wyglowilem. A tu gadaja ciagle movement taki a movement siaki.
    Caluje.

    PS.
    Czy ktos wie, jak wylaczyc te cholerna samopoprawiaczke w smartphone, bo dostaje szalu w 40 stopniowym upale do tego.

  337. @Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 10:09
    Zgadzam się Alicjo z tym, że wiara jest prywatną sprawą prywatnej osoby. Polityk ma tyle możliwości wyboru, niekoniecznie modlitwę. Choć to najłatwiejsze.

  338. Okazjonalne pokojowe gesty PiS mam za mimikrę. Jedynowładcę tej partii stać na cmokniecie Krysi w kończynę, na powiedzenie wrogowi z daleka „dzień dobry”, ale nie stać na autoanalizę i autosyntezę, dlatego wywiad z nim pani Torańskiej mam za pouczający nie w tym, co na wierzchu – domniemany wysoki poziom intelektualny Jarka – lecz w tym, co pod spodem: niedomniemany poziom trwałych odwetowych emocji wobec całego świata. A kiedy przeczytałem słowa ojca obu nieszczęsnych obsesjonatów o tym, jak źli są jego synowie, ujawniło się źródło skrzywień Kaczyńskich małolatów. Ojciec, który mówi, że jego synowie są źli, pokazuje, że nie ma pojęcia o tym, jak się staje człowiek. Tacy się urodzili i kropka. To coś takiego jak pogardliwe nazwanie kobiety „kurwą” przez muła, który przed chwilą z niej skorzystał. Muł nie ma nic wspólnego z jej „kurewstwem”…

    O ile rozum to umiejętność, którą można doskonalić, o tyle utrwalony w dzieciństwie i wczesnej młodości poziom emocjonalny jest niezmienny. Pierwszy raz tak pomyślałem, kiedy w szpitalu we Wrocławiu znosiliśmy z drugiego piętra do kostnicy starszego gościa, który przed śmiercią nakrzyczał i napluł na cały nasz gatunek reprezentowany przez pielęgniarkę (właśnie ona nam opowiedziała).

    Jarek mógłby wystąpić w tele i powiedzieć:
    „- Zalało nas morze nienawiści. Mam w tym swój udział. Przepraszam. Od dziś mowa i gesty nienawiści będą ścigane. Nie będzie podziału na naszych i nienaszych”?

    Otóż nie mógłby. Nikt przeciw sobie nie może. Więc może nie będzie aż tak katastroficznie jak sobie wyobraził Qba, ale na pewno niespotykane wcześniej zło trwać będzie. A imię Kryśki Pawłowicz jest „milion”.

    Tak czy owak, jak do tej pory nie głosowałem, bo nie miałem na kogo, tak teraz obowiązkowo pójdę, bo sprawy zaczęły być na granicy „Być albo nie być”, na pograniczu – przepraszam – dosłownie życia i śmierci. To, co było wcześniej – „Nie tyle głosuję za PO, ile przeciw PiS – wygląda tak samo, ale ma tysiąckrotnie wyższą wagę.

  339. Alicja dwojga imion, jak Ty E-Jko, wnosi na ten blog powiew swiezego powietrza.

  340. Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 10:09

    Właśnie to chciałam napisać. Czy należy wszystkich wierzących potępiać w czambuł? Ja bym tego nie robiła i nie robię. Większości ludzi potrzebny jest jakiś porządek świata, coś, czego by się mogli trzymać. Dla wielu dekalog jest czymś takim.

    Nie, nie należy wszystkich wierzących potępiać w czambuł.
    Zaraz jednak za tym zdaniem pojawiają się wątpliwości. Zdanie brzmi bowiem zgrabnie, czytając je sami o sobie myślimy jacy to jesteśmy dobrzy ludzie, tolerancyjni, rozumni, niekonfliktowi. No i nie chcemy, żeby nas ktoś „potępiał w czambuł” za nasze przekonania.
    Jesteśmy też w pełnej zgodzie z niebieską książeczką: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe.
    Czyż nie?

    Sprawa jednak, zaraz za tym światlym zdaniem, komplikuje się. Wyznawca ponosi koszt wyznawania, a koszt ten nie pozostaje wyłącznie w środku jego głowy. Wydostaje się na zewnątrz i wpływa na innych, nawet na całe środowiska, społeczności i działanie państw.
    Pierwszym kręgiem kosztów jest rodzina wyznawcy. Koszt ponosi dziecko wyznawcy, nie mając możności świadomego i dojrzałego wyrażenia zgody na ten koszt. Katolik chrzci dziecko zaraz po urodzeniu. Od tej pory nie jest to dziecko i tylko dziecko, a (mały) katolik. Już jest ometkowany, już jego życie jest naznaczone kosztem tego, co mają w głowach religijnego rodzice.
    Dziecko sobie rośnie, wysyłane obowiązkowo (!) – dzieci są własnością rodziców do 18 roku życia (w istocie – znacznie dłużej przez wpływ z lat formatowania ich umysłów) – na katolickie pranie mózgu pod nazwą „katechizacja”, w szkole państwowej (w Polsce, do niedawna – w każdym katolickim kraju i nie tylko katolickim – wszędzie gdzie dało sie to zrobić). Następnie dzieci te, wraz z rodzicami których „nie potępiamy w czambuł” tak się zachowują, że całe państwo jest katolickie, co jest przypadkiem polskim. Dziś jeszcze.
    Nie chcę tematu szeroko rozwijać, nie ma on końca, dodam jeszcze przykład partykularny: dziecko katolickie zakochało się w dziecku protestanckim. Mamusia katolicka oznajmia: za protetanta nie pójdziesz! Ponieważ tak się dowiedziała w swoim kościele: protestant to odszczepieniec od Prawdziwej Wiary, czyli katolickiej. Mamusia, z tatusiem, zgody na taki ślub nie tylko nie dadzą, ale wyklną i wydziedziczą dziecko, gdyby miało czelność popelnić tą zbrodnię.
    To jest przykład ze standardowego realu, ćwiczony w milionowych przykładach i na milionowych dramatach życia ludzi, od pojawienia się pierwszego protestanta.
    Te same reguły i przykłady znajdziesz w każdej tego rodzaju religii.
    Sygnalnie już tylko przywołam koszmarny przyklad jechowickiego zakazu transfuzji krwi z powodu ich wiary.
    Ilość przykładów, ogrom dewastacji jaką wywołuje w ludziach religia i koszty jakimi wyznawcy obdziejają innych, są nieskończone. realnie nie istnieje coś takiego, jak wyznawanie swojej religii na tyle prywatne, by nie było z niej kosztów dla innych. Zaś katolicyzm, rządzący nad Wisłą, jest szczególnie agresywny i żrący, ponieważ wymaga publicznego demonstrowania wiary i uprawianie prozelityzmu religijnego.

    Cała Polska jest obsikana katolickimi znakami i pomnikami. Na zewnątrz i wewnątrz. Każdy kto porusza sie w przestrzeni pubicznej, porusza się w cieniu krzyży katolickich, pomików Świętego Ojca Świętego, odpowiedniich tablic, miejsc uroczystych poświęceń, przemodleń, artefaktów w rodaju świętej ławki: „na niej usiadł Swięty Ojciec Święty”, płytki chodnikowej „w tym miejsu ŚOŚ się zatrzymał” – i tak dalej i tak dalej. Niekatolik jest w takiej przestrzeni intruzem, istotą najgorszego sortu – jak to dobitnie określili Kaczyński z Dudą.

    Lat temu dwadzieścia parę, nocą, metodą na włamywacza, zawieszono w sali Sejmu krzyże katolickie. Przekaz jest oczywisty: prawa stanowione przez Sejm muszą być zgodne z „wolą Boga” – czyli Kościoła kat, czego ten starannie pilnuje czyniąc straszny wrzask gdy uznaje, że wola Olmajtiego jest naruszana, niekatolik musi się w Sejmie zachowywać cicho, nadzwyczaj grzecznie wobec katolika, nalepiej żeby się nie odzywał, bo w każdej chwili może obrazić wiszącego nad nim „Boga”, a pedryl Biedroń w ogóle hańbi Sejm samą swoją obecnością pedrylską. Dokladnie taki przekaz, taką amosferę tworzyli katolicy sejmowi i prawidłowi katolicy pozasejmowi.

    Miłym, ale złudzeniem jest, że niezajmowanie się wyznawcą, „dawanie im spokoju” jest dobrą metodą na kohabitację. Niewynawca może się starać nie zajmować, wyznawca zajmuje się niewyznawcą.

    Jeśli chodzi o mnie, obojętne mi, kto w co wierzy, byle nie wykorzystywał tej wiary przeciw bliźniemu swemu oraz byle nie narzucał mi swojego porządku świata.

    Jest to wizja fantastyczna, a przez to nierealistyczna.
    „Byle” – no właśnie. Wyznawca wykorzystuje, wyznawca narzuca – i co mi pan zrobisz !? Dlatego bo jest wyznawcą. Zaklinanie go tym słabym słówkiem „byle” nie działa, a działa przeciwnie, czyli przeciw naiwnemu zaklinaczowi.

    Czy na tym blogu robimy polowanie na „czarownice katolickie”? Bo jakoś mi to tak…

    Na tym blogu dyskutujemy. Czasem nadzwyczaj poważnie i na tyle celnie i przenikliwie, by móc stwierdzić, że mało jest takich miejsc w blogosferze.
    Oprócz tego polowania także mogą się zdarzyć, ciąganie się za nogawki i sypanie piaskiem w oczy metodą podwórkową.
    Oraz robimy dużo różnych figli. 🙂

    Moim życzeniem byłoby, żeby kościół rządził się u siebie i sam siebie utrzymywał, z datków swoich wiernych, z własnych przedsięwzięć.

    Jest to ładne życzenie, czyli pobożne, niestety. Kościól kat ma życzenie przeciwne. kto jest mocny, a kto chuderlak – rzeczywistość demonstruje jednoznacznie.

  341. E-J, @10:44

    „wiara jest prywatną sprawą prywatnej osoby”

    Zgoda, E-J. A jak jest z niewiara? Z ateizmem, znaczy? Zobacz jak jest

    DLACZEGO ATEIZM CIE ZNISZCZY

    – Dostojewski narzedziem w ‚rozpracowaniu’ ateizmu

    https://www.youtube.com/watch?v=cgvZ1BlzCHU

    Jordan Peterson, psychology ateista ‚analityczny’, w 2:00 minucie i dalej

    – Raskolnikow dokonuje morderstwa… Dostojewski mowi: jesli nie ma Boga, mozesz robic co chcesz

    O tym jeszcze nie bylo na tym blogu. Gdyby bylo, moze bysmy latwiej zrozumieli dlaczego Stefan M. zamordowal Prezydenta Adamowicza..

  342. act
    16 stycznia o godz. 11:00

    Tak jest!

  343. Ewa-Joanna
    16 stycznia o godz. 10:28

    Masz rację, że jest niepotrzebny jazgot, w rozumieniu sumy zdarzeń. Stąd też prosiłem Namargineskę o ograniczenie się w odpowiadaniu na wpisy Orteqa, a jego o gryzienie się w język.
    Skoro jednak jazgot jest, uznałem, że należy przyjrzeć się jednej z jego przyczyn. to zrobiłem. Inaczej niewiele więcej poza konstatacją, że jest jazgot, wiadomo.

  344. wujaszku, nie, nie teoria (tylko) moze pomoc.
    W teorii, (samo)analizie, planowaniu jestem dosc mocny – w koncu pracuje w IT od 23 lat z pewnymi sukcesam hehe. Probowalem ‚wszystkiego’ od spotkan AA do cognitive therapy, wszystko ‚nie dla mnie’ wisz, rozumisz. Cierpie na tzw PTSD, po polsku mowiac mialem kilka traum w zyciu, z ktorymi, ni cholery, nie umiem sobie poradzic. I choc zabrzmi to glupio, arogancko, falszywie dumnie, to alkohol pomogl mi przezyc. A teraz ten straszny nalog pewnie mnie wykonczy. Juz nic wiecej nie bede pisal o tym tutaj, chyba, ze, z fanfarami oglosze zwyciestwo.

  345. Słowa doświadczonego psychiatry:

    „należy wprowadzić przepisy, które stawiałyby bezpieczeństwo społeczeństwa ponad wolnością jednego człowieka”.

    „Osoby cierpiące na zaburzenie psychiczne i pozbawione krytycyzmu chorobowego powinny bezwzględnie podlegać przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu po zwolnieniu z zakładu karnego”.

    Dodałbym do tego z doświadczenia przymus kontrolowanego (nie wiem jak, ale kontrola powinna być zewnętrzna, nie rodzina) przyjmowania lekarstw PO ZWOLNIENIU ZE SZPITALA PSYCHIATRYCZNEGO.

    Po dramacie znaleźliśmy wiele pochowanych słoiczków z lekarstwami zamkniętych fabrycznie.
    Brat po wyjściu ze szpitala sam bardzo się kontrolował i nigdy nie przegapił godziny przyjmowania lekarstw. Ale, oczywiście, zdawanie się na samokontrolę chorego psychicznie powinno być kategorycznie wykluczone nawet przy najlepszych rokowaniach chorego. Liczenie na rodzinę też bywa zawodne – to ma być kontrola instytucjonalna. Skoro przy schizofrenii stosuje się lekarstwa działające przez miesiąc, to co stoi na przeszkodzie, żeby chory zgłaszał się obowiązkowo w poradni psychiatrycznej raz w miesiącu, tak jak inni mają stały obowiązek meldowania się na policji. Jak cytowałem na początku psychiatrę: dobro społeczne musi być ponad wolnością jednostki.

  346. Tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska rozgrzeszył, po nocnym czuwaniu, sam arcybiskup Sławoj Leszek Głódź – „Arcybiskup czuwał przy łóżku Pawła Adamowicza. „Został rozgrzeszony”. Wielebny i jego kościoł mogą się pochwalić tolerancją i współczuciem.

  347. Report z piekla, Kanbera 9:30pm 32C, ,zmiana klimatu’ zaczyna sie w moim pokoju.

  348. Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 10:09

    Religią manipulują politycy, bo wiedzą, że „ciemny lud” to kupi. Religią manipulują biskupi, religią w znakomity sposób manipuluje niejaki rydzyk.

    Alicjo-Ireno: na blogu miewamy tak, że się przyglądamy temu co wygląda na trafne, a niekoniecznie takie jest. Są bowiem głębsze warstwy rożnych opinii i twierdzeń, ktore pokazują, że zatrzymujemy się w połowie drogi i sądzimy, że osiągnęliśmy cel.
    Takie przyglądanie się ma walor poznawczy, edukacyjny i może być narzędziem w poważnej dyskusji, oraz narzędziem pozwalającym zmierzać tam, gdzie chcemy być, a nie jesteśmy, zatrzymując się w drodze, przez co nasze marzenia o wolnych stosunkach, braku rządu religii nad obywatelami nie mogą się ziścić.

    Cóż bowiem znaczy zdanie: „Religią manipulują biskupi”?
    „Religia” w tym twierdzeniu wygląda jak jakieś odrębne, zamkniete ciało, które nijak się ma do tego, co z nią robią biskupi. Jest dychotomia: zamknięta religia, niepodatna na manipulację, zaś manipulują biskupi, ale czynią to niejako na zewnątrz tej czystej religii i w sposób nieuprawniony.

    Otóż jest zupełnie inaczej: to religia, z własnej, konstytutywnej istoty, jest mechanizmem manipulacji. Budowanie religii polega na nieustannych i wyłącznych manipulacjach, co biskupi nieustająco czynili i czynią.
    Czyniąc swoje manipulacje, wypelniaja istotę religii, nadają jej treść i sens. Nie czynią niczego nieuprawnionego, a czynią istotę swojego fachu.
    Religia jako twór niemanipulacyjny nie istnieje. To słowo pozbawione treści.

  349. U Ciebie E – Jko tez nie zimno widze ale Ty chyba popijasz wode albo inne soft – drinki.

  350. act
    16 stycznia o godz. 11:21

    Dobrze: miałeś w życiu różne tramy i uznałeś, że alkohol pomoże Ci to ciśnienie męki wytrzymać, na co masz dowód: żyjesz, choć mogły Cie tramy wykończyć.
    Czy widzisz równie jasno, że lekarstwo na traumy samo z siebie, jest źródłem traumy i wykańcza?
    Nie wiem, czy poważnie zająłeś się inną metodą która nie wykańcza, a z traum może – i często to realnie robi – wyprowadzić: terapią psychologiczną.

  351. @

    Obietnica modlitwy Tuska za Adamowicza ma – według mnie – następującą wymowę:
    – wpisuje się w oficjalną katolicką atmosferę kraju, zatem stanowi element przygotowania powrotu do polityki krajowej,
    – akceptacja sytuacji: nic nie można zrobić, przecież to wola boża, zatem wszystkie protesty mają znaczenie co najwyżej symboliczne.
    Oznacza to, że Tusk liczy na łatwą wygraną i poparcie kk, bo frekwencja wyborcza może być wysoka, a to oznacza głosowanie przeciwko PiS-owi, czyli na PO. Wniosek: nic się nie zmieni, nikt nie zostanie ukarany, prawo nie zostanie poprawione, być może nawet część ministrów PiS-u pozostanie na stanowiskach. Ustanawiając IPN oraz lustrację Tusk udowodnił już, że PO niewiele różni się od PiS-u.
    Najgorsze dla społeczeństwa obywatelskiego jest to, że deforma szkolna nie zostanie cofnięta, a jedynie troszkę poprawiona. Indoktrynacja katolicka w szkole i przedszkolu była już za Tuska i będzie dalej, bo stanowi gwarancję wciskania społeczeństwu dowolnej bzdury. Zauważcie, że Wojtyła jest dalej wielbiony i publicznie przywoływany jako autorytet i to nawet przez – wydawało by się – światłych obywateli. Pomimo wiedzy, że tolerował pedofilię.

    Każde państwo ma swoje służby specjalne, trenowane w przewidywaniu najgorszego, a więc sytuacji, gdy trzeba zabijać. Czy sądzicie, że Watykan takich służb nie ma? Zabójstwo Adamowicza cudownie wpisuje się w politykę kk – wierny katolik, a więc jesteśmy poza podejrzeniami, a jednocześnie świetny burmistrz, który głosił równość wszystkich, a więc był przeciw kk. Teraz odbywać się będą msze w całym kraju, w czasie których wiernym zostanie wyjaśnione, czym Adamowicz jednak zawinił Bogu, że ten go tak ukarał.

  352. Tanaka
    16 stycznia o godz. 11:11

    „realnie nie istnieje coś takiego, jak wyznawanie swojej religii na tyle prywatne, by nie było z niej kosztów dla innych. Zaś katolicyzm, rządzący nad Wisłą, jest szczególnie agresywny i żrący”

    I to jest esencja odpowiedzi na pełne dobroci, życzliwe i życzeniowe wobec wierzących słowa Alicji-Ireny. Czyli na blogu – powtórka z historii, bo przecież ateistka (tak się przedstawiała) pani kruk – i paru innych – była wcieleniem anielskiej życzliwości wobec wierzących i obsesyjnej krytyki praktyk blogu. Wielokrotnie tu mówiliśmy, że w codziennym życiu niewrogi stosunek ateistów do wierzących jest oczywistością. Ale obok spokojnie i prywatnie wierzących są wierzący ostentacyjnie, a nawet rozglądający się, komu by tu przypie..olić. Ci mącą i ożywiają podziały. Wzorcem dla obsesjonatów jest Kościół, który zdaje sobie sprawę z tego, że same modlitwy są za nudne, więc wymyśla wrogów – głównie ateistów – bo z nimi religijne życie żywsze jest i bardziej atrakcyjne. Na tej zasadzie czepił się Orkiestry i Jurkowego „Róbta, co chceta”.

  353. @act
    16 stycznia o godz. 2:01

    Schizorenia to, podobnie ja wiele innych psychicznych, koszmarna choroba.
    Skoro o bozi i kościele Twój przyjaciel schizofrenik gadał: bozia pokarał ludzi taką chorobą z szatanskiej mściwości lub identycznej ochoty na morerczą zabawę. Co zreszą wynika z niebieskiej książeczki.

    Kościół kat przeklinał Freuda, przeklinał psychologów i psychologię. Mową nienawiści w najdoskonalszym wydaniu a i czynami także.
    Sam nie ma żadnego dostępu i żadnego zrozumienia dla wagi psychologii, ani jej możliwości pomagania ludziom. Jest bowiem całkowicie zamknięty na sprawy wewnętrznego życia umysłu, psyche. Ociął się od człowieka. religa jest zaprzeczeniem zgodoności i przyjaźni z własnym, osobowym wnętrzem. Sam o tym może gadać wyłącznie w kategorii „grzechu” i „szatana”.
    To zbrodnia przeciwko człowiekowi.

  354. wbocek
    16 stycznia o godz. 11:46

    Obsesja i wewnętrzna, nieusuwalna sprzeczność religii polega na tym, że człowiek ma „wolną wolę” i ją realizuje. Czyli nominalnie robi dokładnie to, co mówił Jurek Owsiak, który ściśle zacytował pryncypium religii!
    Jednak realizowanie wolnej woli, nieustająco okazuje się złe grzeszne i wymaga pouczającego, prostującego i potępiania przez religię i jej funkcjonariuszy: możesz robić wszystko, ale wszystko źle robisz, o ile nie robisz dokładnie tak, jak my każemy!
    I tak, z pięknego i mądrego zawołania Jurka Owsiaka, żeby być człowiekiem, zrobili motyw zbrodniczy: Jurek popełnił zbrodnię, ponieważ on to powiedział i on poprowadził Orkiestrę, a nie biskup.

  355. Ten, tego… znaczy sie „kobylka u plota”, czyli obiecane okolicznosci bieszczadzkiej przyrody, widziane i focone z siodla i z ziemi.

    Zapraszam do oderwania sie na chwile od ponurej rzeczywistosci i „zanurzenie” sie w okolicznosci zimowych Bieszczad, ogladanych w paru spacerach konnych i nie tylko.

    https://photos.app.goo.gl/awh4E8zfnvWw7iUZ8

    Pozdrowka
    ~l.

  356. Tanako, rzadko nieuwazny, pisalem przeciez do wujaszka o moich lekcjach z ‚cognitive therapy’ a byly te lekcje podjete, kiedy wszystko inne zawiodlo….one w koncu tez zreszta.
    Wzialem sie w koncu na ‚chlopski rozum’ i redukuje (jeszcze nie drastycznie ale zawsze) konsumpcje. Nie trace optymizmu wierz mi.

  357. @lonefather
    Jeeezu jak pięknie! Zazdraszczam wprost bieszczadzkich przeżyć.
    A foty perfekcyjne.
    Uściski również dla wszystkich Twoich dziecków, których wciąż nie mogę się doliczyć.

  358. Tanako, moj chory przyjaciel nie tyle ‚pontyfikowal’ godzinami o, jak mowisz , ‚bozi i kosciele’, co o Bogu i Szatanie, Zlu i Dobru.
    Podsuwalem mu rzeczy o manicheizmie, nawet niektore tlumaczenia Kolakowskiego i ‚Dezintegracje pozytywna’, slynny klasyk polski nawet tu, Dabrowskiego. Trzymal i, jestem pewien, czytal, pare dni. Pewnego milego wieczora zalomotal mi w dzrzwi i bez slowa rzucil mi te ksiazki ‚ w twarz’. Czy zaraz wrocil do Biblii, nie wiem. Co wiem, to to, ze nienawidzi Kapitalizmu, moze to jest jego Szatanie wcielony ale co ja tam wiem.
    Powtorze: jest to czlowiek ostrej inteligencji i rzadkiej dobroci.

  359. Jak wylaczyc te cholerna autokorekciarke, bo wyrzuce ten phone przez okno. Mam go dopiero od 2 tygodni a nie bylo i nie ma czasu, by popatrzec w rozne ‚settings’.
    Ja juz nawet specjalny paznokiec wyhodowalem do edytowania, podpatrzylem u panienek w autobusie.

  360. Tanaka
    Cytuję, nie bez powodu, wpis do Ciebie Ewy-Joanny
    @Tanaka
    16 stycznia o godz. 9:57
    „Nie zgodzę się z tobą.
    W nosie mam co Orteq napisał o Niemczyku, powiedziałam – było minęło i przepadło by bez echa gdyby nie jazgot Na marginesie. Słuszny czy nie słuszny nie oceniam meritum, oceniam sposób, oceniam wyciąganie prywatnych informacji i rzucanie ich w twarz jako argumentów w dyskusji.”
    Popieram E-Jotkę. Całe to wielkie zamieszanie wokół Orteqa, a przy okazji walenie w niego jak w bęben, po prostu mi się nie podoba.
    A tak na marginesie, czy on naprawdę nazwał @Namargineskę suką – jak ona twierdzi? Nie chce mi się sprawdzać.

  361. @act
    16 stycznia o godz. 12:59

    Jaki masz system?
    W androidzie robisz tak:
    https://www.wikihow.tech/Turn-Off-Autocorrect-on-Android

  362. Prywatnie można sobie obsrywać kogo się chce, na popularnym blogu polityki … nie ma takiego prawa. Takie gówienko często przykleja się w podświadomości i czytelnik nie wie dlaczego nagle o kimś myśli gorzej. Więc wielkie dzięki @Namarginesce i @Tanace, że chce im się rzucać trochę światła na takie praktyki. Człowiek świadomie nie da się ogłupić.

  363. act
    16 stycznia o godz. 12:59

    Mam ten sam problem, gdy na phone ustawionym na English pisze po polsku. Wez do serca moje zyczenia, zeby nikt Ciebie nie wq***al i zastosuj, jako i ja zastosowalem, czyli sie nie wq***am, tylko spokojnie pisze zwracajac uwage na to co „bzdurzy” autokorct. Gdy zaczyna odlatywac, kasuje do miejsca poprawnego i dopisuje dalej…

    Po kasacji i kontynuacji, odpuszcza i zaczyna z nowym slowem od nowa korektowac. Cos mi mowi, ze sie wszystko wiaze z SIRI, ale jestem za leniwy i za malo obeznany, zeby to sprawdzic i cos zrobic. Mi sie nie spieszy, a wrecz czasami mnie bawia te przepychanki z podpowiadaczka, wiec manualnie korektuje korektorke podpowiadaczke. Ale jesli sie na tym wyznajesz i znajdziesz solution do problemu, to sie podziel.

    Pozdrowka
    ~l.

  364. Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 10:09

    Czy na tym blogu robimy polowanie na „czarownice katolickie”?

    Pobędziesz, przekonasz się 😉

  365. @act

    O prosze, prosisz i masz… i juz jest rozwiazanie.

    Pozdrowka
    ~l.

  366. @Act Wchodzisz na Amazon ( niestety i tfu, tfu), ja wpisalam po prostu Wiktor osiatynski books i ukazalo sie dokladnie 30 jego pozycji, w tym w temacie
    1. Drogowskazy
    2. Alkoholizm grzech czy choroba
    3. Alkoholizm… i grzech…i choroba
    Moze jeszcze cos wiecej mozna dogrzebac, ale juz masz namiary Wszystkie pozycje 17$ ile z taxem i shipingiem nie mam pojecia.
    Psiakrew, znienawidzony przez uczciwych ludzi Amazon, z ktorego i ja korzystam nierzadko i w tej dziedzinie jest niezawodny. Np. w ciagu kilku dni dostalam stamtad elementarz Falskiego. (Za rada niektorych zaczelam sie uczyc od poczatku.)

  367. mag
    16 stycznia o godz. 12:43

    Info prywatne, prywatnie na maila odpowiem.

    Filmiki z okolicznosciami juz, juz mialem wrzucic, ale na szczescie je przgladnalem i sie wstrzymalem, bo za wiele twarzy na nich …

    Pozdrowka
    ~l.

  368. Toby, dzieki, mam androida, sprobuje jutro!

    Gdzies Ty byl, jak Cie tu nie bylo? Pewnie na nartach. Lonek w Bieszczadach, Ty w Alpach.
    Dobrze, ze to rozne gory
    Obaj zreszta focicie jak diabli, niechaj chocby ta umiejetnosc Was pojedna. On teraz dziadek jako i Ty jestes.

  369. @Ewa – Joanna,

    A poza tym – to dalej do wujaszka – to nie ja rzucałam pachołkiem.

    Dokładnie wiem, kto „rzucał pachołkiem”. U tego @ nic mnie nie jest w stanie zdziwić.
    Zrobiło mi się przykro, że w komentarzu do @A – I częściowo zgodziłaś się z tak obraźliwym epitetem pod adresem Tuska.
    Nie ma obowiązku lubić go, a nawet szanować. Ale jawna pogarda to, moim zdaniem, o krok za daleko.

    A mógł wybrać setki innych życzliwych i ciepłych słów – poleciał modlitwą.

    Mógł. Ale nie wybrał. Jego i tylko jego sprawa czym „poleciał”.
    Jakie prawo mamy, Ty, ja, ona, on krytykować coś tak intymnego, w tak dramatycznym momencie jak forma pożegnania zamordowanego przyjaciela?
    Kto, komu, kiedy i jak dał takie prawo?
    Czy naprawdę, tylko dlatego, że wszędzie są kamery, musimy wchodzić brutalnie w prywatną sferę bólu i rozpaczy każdej osoby publicznej?
    Czy nie ma już w nas tej busoli, „genu etyki”, które kazałyby się wstrzymać z recenzjami, a nawet komentarzami na progu cudzej prywatności?
    Kim jesteśmy, że dajemy sobie prawo do nieustannego osądzania innych?

  370. act
    16 stycznia o godz. 12:14

    Actku, Twoja sprawa jest dla mnie równie ważna jak ta większa – polska. Biję się ze sobą tak jak Ty – w podobnej sprawie, ale najmłodszego brata, który zmarł przez alkohol niemal dokładnie w dniu 60. urodzin.

    Trwonił mamy emeryturę 1700 zł z dodatkiem sybirackim i pielęgnacyjnym i średniego brata rentę niecałe 1000 zł z dodatkiem pielęgnacyjnym (200 zł z groszami). Tusk odebrał wszystkim opiekunom świadczenie opiekuńcze (520 zł) i kazał się starać od nowa. Brat skutków tego „od nowa” nie dożył. W sumie mieli 2700 zł na trójkę – nieźle. Ale obaj bracia palili, co znaczyło co najmniej 800 zł miesięcznie na fajki. Reszta szła gównie na alkohol. Ten najmłodszy, alkoholik, skarżył się telefonicznie, że średni przynosi ze śmietnika chleb i je – normalnie wariat. Wariat to wariat, ale jak po paru miesiącach niebytności zjawiłem się tam, zobaczyłem nie wariata, lecz dwa wygłodzone szkielety: mamę i tego średniego, najmłodszy był zawsze szczupły.

    Wiem z doświadczenia, że w niezamożnych domach, jeśli ktoś nałogowo pije, katastrofa wisi w powietrzu.

    Po śmierci najmłodszego, kiedy musiałem się alarmowo zaopiekować bratem i mamą, wprowadziłem bratu reżim na papierosy – dostawał tylko na cztery paczki miesięcznie – no i oboje powoli odżyli, bratu nawet brzuch urósł. A ja przez osiem miesięcy opiekowania się nimi zaoszczędziłem 9 tys. zł. z ich pieniędzy. I to mi właśnie nie daje spokoju.

    Byliśmy cholernie zimny wychów – może coś jak Kaczyńscy z ich ojcem. Nie było między nami otwartego rozmawiania, zwierzeń, dzielenia się przemyśleniami, snucia życiowych opowiadań – tylko krótkie komunikaty. Ja miałem świadomość tego upośledzenia i jego wpływu na rodzinne, chłodne relacje, ale pokonać w sobie tego braku empatii, by jakoś moderująco wpłynąć na sposób bycia moich młodszych o 9, 10 lat braci, nie potrafiłem. No nie przeskoczy człowiek siebie. Dopiero po śmierci najmłodszego, jak materialnie działo się już coraz lepiej (Po operacji mamy woziłem ją karetką na kontrole prywatnie za 90 zł kurs, bo nie miałem siły latać do przychodni, by załatwiać darmową) zacząłem ciężko przeżywać to, co mogłem (teoretycznie) zrobić, a czego nie zrobiłem.

    Dla wyjścia z groźnego nałogu najważniejsza jest motywacja, czyli znaleźć mocny powód, dla którego chce się wyjść. Jeśli mocnego powodu nie ma, to chyba nie ma nawet myśli o wychodzeniu, bo po co wychodzić, jak dobrze jest. Otóż wyobraziłem sobie, że tym powodem mogłaby być perspektywa posiadania oszczędności. W mojej rodzinie tylko mama oszczędzała, ale bracia i wnuki co rusz wyciągali. A ona, mocna chrześcijanka („trzeba pomagać”) nie rozumiała, biedna, szkodliwości dawania pieniędzy – bo to było dawanie, a nie pożyczanie z obowiązkowym oddaniem w terminie. Czyniąc domniemane dobro, zepsuła wszystkich, niech jej ziemia lekką będzie. Więc morduje mnie teraz, że nie potrafiłem roztoczyć przed bratem perspektyw innego życia – bez nałogów, ale i bez nieustannie doskwierającego braku pieniędzy, życia z większą pewnością siebie, z większym poczuciem bezpieczeństwa, z większą godnością. Bo jakaż to godność, kiedy brakuje 50 groszy na piwo i się zaczepia przechodniów. Iluż to nieszczęśników podchodzi do mnie: „Może pan dołożyć złotówkę? Brakuje do nalewki”. Porzucając nałogi, brat mógł – kiedy z powrotem otrzymałby 520 zł zasiłku opiekuńczego – oszczędzać 18 tys. rocznie. Przy bezpiecznej rezerwie jest inne widzenie życia, inne perspektywy, inne zainteresowania, zupełnie inna codzienność i możliwe jest odkrycie innych drobnych przyjemności, na przykład zamiast kupienia paczki fajek czy wypicia piwa – zrobienia mamie przyjemności z grejpfruta. A jak chcesz mama, to jeszcze przyniosę, pieniędzy nie brakuje.

    Tak więc też, actku, mam się z czym mordować. Okropnie jałowo, ale co poradzisz, skoro nie wychodzi z głowy. Więc chciałoby się, żeby było życie po życiu – żeby zrobić to, czego się tu nie potrafiło, naprawić, co się tu spieprzyło.

  371. Lonek, tak wlasnie robie ale ja niecierpliwy jestem – myslalem, ze Ty jeszcze gorzej niecierpliwy ale juz widac u Ciebie, ze mlode dziadkowanie dobrze Ci sluzy.

  372. Herstoryk
    16 stycznia o godz. 11:31

    Głódź rozgrzeszony? Niemożliwe, przecież Adamowicz był nieprzytomny. Gdyby zresztą był, też by Głodzia pewnie nie rozgrzeszył.

  373. Zytko, czy juz przerobilas lekcje o Nowej Hucie, bo Ale i Asa juz chyba masz w paluszku.
    To w Amazon (od niedawna w Australii) mozna kupic takze polskiego ksiazki?
    Ja widzisz abnegat jestem i nie mam nawet credit card. Juz lece zalatwiac.
    Dzieki za dobre rady.

  374. @wujaszek wania
    15 stycznia o godz. 11:13
    Herstoryk
    15 stycznia o godz. 10:10
    Nie wiem czy niejest to ,,nie wczas wypowiedź” ale ten dylemat jest uderzającym w sedno:
    ZAUFANIE i ,,NIE DA SIĘ W PEŁNI ZABEZPIECZYĆ”
    Odpowiedź brzmi: Berivik – gdy po akcji – szalonej, niewiarygodnej, wynaturzonej, nie do pojęcia w sceptycznej, racjonalnej, słowem…lewackiej Norwegii, domagano się CZEGOŚ, premier tego kraju (od)powiedział: NIE MOŻEMY POZWOLIĆ BY JAKIŚ BREIVIK ZANEGOWAŁ FUNDAMENTY NA KTÓRYCH UFUNDOWANY JEST NASZ KRAJ. Zostanie on osądzony sprawiedliwie, adekwatnie do popełnionego czynu wg. obowiązującego prawa.
    PiS z ,,radością” przydzieli ,,ochronę” ,,zagrożonym prezydentom” (na 103 tylko 2 jest z PiSu) by nikt już im krzywdy nie zrobił.

  375. @Qba
    16 stycznia o godz. 11:45
    Wielka RACJA.
    Tusk – ten ,,rycerz z oddali”, ,,siedmiokrotny pogromca pisowskiego smoka”…i facet bioracy ślub kościelny w trybie wyborczym po 20 latach nierejestrowanego kościelnie związku i dochowaniu się dorosłych dzieci? ,,Chcecie leganej marihuany? To wybierzcie sobie innego premiara” Powiedział to ktoś kto chyba sporo palił skoro uznał za stosowne dokonać komingałtu bez proszenia. ,,Nie będę klękał przed księżmi” Bez komentarza. Jednak skomentuję: pluli na niego a oni płacił.
    To PIŁKARZ : barwy klubu nosi w sercu ale poszedł do Legii bo to szansa na puchary, wypromowanie…do,,Bayernu”.
    Teraz po grze w ,,Bayernie” wraca do ,,ukochanej” Lechii jej pomóć mogąc je zaoferować ,,bogate doświadczenie nabyte za granicą”.

  376. @act
    „Rehab” jest dostępny na You Tube, ponad 5 godzin słuchania. Jest również wiele wykładów prof. Osiatyńskiego i spotkań z jego udziałem.

  377. act
    16 stycznia o godz. 13:54

    Ja niecierpliwy?
    Alez nie! Skad! Ja bywam popedliwy, nie niecierpliwy. Konie mnie juz tak dawno temu nauczyly cierpliwosci, ze juz nie pamietam kiedy to bylo. Pewnie na samym poczatku, gdy sie ich i bycia z nimi uczylem.

    Popedliwosc jest chyba latwiej opanowac niz niecierpliwosc. Jak mniemam, niemniej juz sa linki do zalatwenia, czyli wylaczenia autokorektypodpowiadackiej. Wystarczy otworzyc, poczytac, zastosowac. Ja sie jeszcze zastanowie, co mnie bardziej cieszy, czy zabawa z poprawianiem poprawiaczki, czy uwolnienie sie od niej. A poza wszystkim, to ciekawi mnie, czy ta AI ze smarkfona sie w koncu kapnie, ze pisuje txt w 3 jezykach i przestanie je mieszac… Bo jak na razie, to IQ tej AI wyglada mizernie marnie, co mnie niejaka duma napawa.

    Pozdrowka
    ~l.

  378. @Tanaka 16 stycznia o godz. 1:48

    On takie rzeczy robi stale i wciąż, dlatego warto go czasem uważnie czytać. Pisze jak zawodowiec z ministerstwa propagandy, z reguły usiłując zohydzić nie-PiS i nie gardząc podprogowymi podtekstami. Kiedyś zresztą chełpił się na forum, że jest rzekomo mistrzem takiej double-speak. A że uchodzi za nieszkodliwego bufona i czasem zaserwuje blogowisku świński dowcip – więc bez przeszkód sączy jad, pozując przy tym na „swojego chłopa”.

    W pewnym sensie interesujące zjawisko, a efekty jego działań – jeszcze ciekawsze.

  379. Jerzy napisalem bardzo dluga (pisalem z pol godziny) i bolesnie szczera odpowiedz do Ciebie i wcielo. Sprobuje odtworzyc niedlugo.
    Dziekuje Ci za Twoja szczerosc i odwage w tej szczerosci.

  380. gaala, dzieki, znajde tych 5 godzin, bo warto.

  381. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 15:03

    Er… Znaczy sie, logiczne sa Twoje rozumowania. Niemniej niekoniecznie prawdziwe, bo bez wiekszego trudu znalazlem dwa inne, rownie logiczne. Co oznacza, ze choc brzmi sensownie, to nie jest ostateczna prawda.

    Bo tyle razy obserwowalismy @Orteq’a zapedzajacego sie w jego domniemaniach, ze raczej bylbym sklonny przyjac, ze to jest „logiczne bredzenie”, a nie z premedytacja prowadzona akcja wywrotowa.

    Ja sie wstrzymalem z pisywaniem i publikowaniem Kontrrewolucji, bo zauwazylem w tym co pisze za wielka pewnosc siebie, w przedstawianych wywodach. Co uznalem za sygnal alarmowy, ze popadam w samopewnosc swojego widzenia tego co sie dzieje. Oceniam, jak ocenialem, nawet sie upewniam, ze ilosc dowodow slusznosci jest coraz wieksza. Niemniej sie wstrzymuje, zeby osiagnac nieco wiekszy dystans, zeby calkowicie na zimno powrocic do pisania. Na zimno oceniac i na zimno przedstawiac, zeby nie „splanac” w ogniu zaplczywej pewnosci siebie.

    Pozdrowka
    ~l.

  382. Lonek, zaprawde powiadam Ci, ze to dziadkowanie nowe Twoje sluszne i zbawienne jest.

  383. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 10:28

    było minęło i przepadło by bez echa gdyby nie jazgot Na marginesie
    Co do „jazgotu”, Ewo-Joanno, to spojrzyj krytycznie na niektóre własne interwencje. Serwowane blogowisku szczególnie wtedy, gdy tak naprawdę nie miałaś nic do powiedzenia. Tak jak np. ostatniej nocy.

  384. Szary Kot
    A czy abep Głodź był aby upoważniony do udzielenia „rozgrzeszenia” Prezydentowi? Czy, kurde, On by sobie tego życzył w obliczu śmierci? A co na to jego żona?
    To straszne że jak co do czego przyjdzie, a ty już nie masz wpływu, bo jesteś nieprzytomny, to zakrzątnie się wokół ciebie klecha. Na dodatek tak paskudny i niewiarygodny w swoim „posłaniu” jak Sławoj zwany Flaszką.

  385. „Skarżypyta bez kopyta, język lata jak łopata”, bęc
    A kto nie wypije (na zgodę), tego we dwa kije, bęc
    Kto sie poczuwa, prosze robić za nożyce.
    Wszyskiego najlepszego zwaśnionym

  386. @lonefather 16 stycznia o godz. 15:32

    Orteq jest zawodowym dziennikarzem – co sam potwierdził jeszcze kilka dni temu. Studiował i pracował we wczesnym PRL-u i z tego tworu wyjechał za granicę. Wynika z tego, że otrzymał WTEDY paszport. Wnioski oczywiste. Równie oczywista, jest skłonność O. do grzebania w życiorysach i wytykania kolaboracji innym przedstawicielom własnego pokolenia, z użyciem nazwisk. Tak jak to zrobił w przypadku Piotra Niemczyka – ale nie tylko.

    Poza tym jako były dziennikarz (noblesse oblige?) powinien jednak dostrzegać różnicę między odpieraniem cudzych argumentów („Niemczyk nie ma racji, nazywając Wilmonta terrorystą”) a gnojeniem autora wypowiedzi („Niemczyk jest taki czy owaki”). Myślałam, że to oczywiste, ale jak widać jednak wymaga objaśnień.

    Miło mi wiedzieć, co ty „jesteś skłonny przyjąć” – ale ja jestem skłonna przyjąć co innego. Wnioskując najzwyczajniej z tego, co czytam. Pozdrówka.

  387. @wbocek 16 stycznia o godz. 13:47
    Ja nie bardzo rozumiem, czym ty się „mordujesz”.
    Zrobiłeś dla własnej rodziny co mogłeś – a nawet więcej.

  388. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 16:07

    Uj, uj @Namarginesko ciutke mniej popedliwosci, a bedzie Ci dany spokoj uwzgledniania wiecej niz jednej mozliwosci, bo:

    Po ’68 niejeden wyjechal, nie dla tego ze dostal paszport, ale wyjezdzal z rodzina i dobytkiem, bo DOSTAL… paszport … Wiec argument, ze dostal paszport, z niedopowiedziana sugestia, ze dostal bo go wladza doceniala, jest identycznym zabiagiem, ktory Ty dostrzegasz u @Oryeqa, zupelnie nie widzac u siebie samej.

    Ciebie jeszcze nie bylo „Swiecie”, znaczy sie na blogu, gdy @Orteq sam informowal na blogu, czym sie zajmowal w Umeczonej, nim z niej wyjechal. Starzy blogowicze to wiedza, mlodsi, ajk Ty dowiedzieli sie kilka tygodni temu.

    No i jakie tam „noblesse oblige” w stosunku do dziennikarzy? W jak malo ktorej profesji, mozna sie do niego odwolywac w opisie dziennikarza. Zwlaszcza obecnie…

    Ale masz oczywiscie racje, ze masz prawo do wlasnych ocen, jakiekolwiek by one nie byly.

    Pozdrowka
    ~l.

  389. Adamowicza pochowają w katedrze. Media trąbią o „wielkim zaszczycie”.
    Kaka po śmierci zawłaszczył trupa – ja tak to widzę.
    Niedługo zaczną organizował pielgrzymki do grobu, a jakże „katolickiego męczennika”.

  390. Lonefather mi zaleca „ciutkę mniej popędliwości”.
    Lonefather… mnie. Ja naprawdę doceniam dowcip!

  391. @lonefather 16 stycznia o godz. 16:47
    Jeśli sugerujesz, że Orteq jest Żydem, to ja nic takiego nie miałam na myśli.

  392. Portal Na temat przypomniał Deklarację Łódzką. PiS wtedy wrzeszczał „nie zabijajcie nas” i apelował o „zatrzymanie eskalacji przemocy”.

    https://natemat.pl/260871,deklaracja-lodzka-po-zabojstwie-marka-rosiaka-z-pis-przeciw-nienawisci

    A dzisiaj? Po deklaracji nie ma ani śladu. A gdy w Sejmie uczczono Adamowicza minutą ciszy, „szeregowy poseł” był nieobecny.

  393. Rządowa telewizja szczuła na Pawła Adamowicza.

    Dziennikarz Onetu Janusz Schwertner przeanalizował, w jaki sposób „Wiadomości” opisywały prezydenta Pawła Adamowicza na przestrzeni ubiegłego roku.

    W połowie lutego Paweł Adamowicz zapowiedział, że będzie ubiegał się o reelekcję w wyborach samorządowych. Kilka dni później w „Wiadomościach” pojawił się materiał o problemach Platformy Obywatelskiej z wyborem kandydatów na ten urząd, gdyż Adamowicz startował z własnej listy. W reportażu pojawia się sugestia, że prezydent Gdańska jest powiązany z aferą Amber Gold, wspomniano także o nieprawidłowościach w oświadczeniach majątkowych.

    Z kolei w maju Maciej Sawicki (autor niedawnego materiału i mowie nienawiści) przygotował reportaż o rzekomych układach Pawła Adamowicza. Miasto miało wejść w spółkę z konsorcjum, które nie posiadało własnego kapitału. Komentarz prezydenta Gdańska bądź jego rzecznika? Brak, gdyż TVP skupiło się na wypowiedziach ówczesnego kandydata PiS na prezydenta miasta Kacpra Płażyńskiego i komentarzu dziennikarza Pawła Lisickiego.
    Kilka dni później „Wiadomości” przekazują informację, że Paweł Adamowicz jest zamieszany w aferę ściekową (w Gdańsku doszło do awarii przepompowni, dlatego ścieki wlewano do Motławy), a także miał pozwalać na podpalanie zabytkowych budynków, by deweloperzy mogli je przejmować. Znów nie usłyszeliśmy stanowiska władz miasta. Temat afery ściekowej i oświadczeń majątkowych powrócił do TVP jeszcze kilkukrotnie.

    Głośną i szeroko komentowaną sprawą było uczestnictwo polskiego wojska w uroczystości 1 września na Westerplatte. Prezydent Adamowicz żądał, by Apel Poległych był przez harcerzy, a nie żołnierzy. Prezydent Gdańska chciał uniknąć zarządzonego przez MON odczytywania przy tej okazji apelu smoleńskiego. Jak na TVP przystało, materiał skupiał się wyłącznie na ataku na Adamowicza, zaś wypowiedzi udzielili m.in. szef MON Mariusz Błaszczak i wspomniany wcześniej Kacper Płażyński.

    Według „Wiadomości” Adamowicz nie chciał zgodzić się na udział wojska w uroczystościach 1 września, gdyż prezydent „chętnie nawiązuje do tradycji Wolnego Miasta Gdańsk” oraz promuje nazizm i komunizm.
    Gdy doszło do porozumienia, w „Wiadomościach” ukazał się materiał poprzedzony paskiem: „Paweł Adamowicz skapitulował”. Ponownie oskarżano go o antypolskość i promowanie faszyzmu.

    Medialna nagonka na prezydenta Pawła Adamowicza i nieuszanowanie żałoby po śmierci prezydenta Gdańska to tylko kilka przykładów promowania nienawiści w TVP.

    https://www.newsweek.pl/polska/polityka/jacek-kurski-wyleci-z-tvp-politycy-pis-chca-przekonac-kaczynskiego/rshlwx0

  394. Tanaka
    16 stycznia o godz. 11:11
    No, nie jestem radykałem – ani radykalną feministką, ani antyklerykałką. Uważam, że dla wszystkich jest miejsce na Ziemi, byle nie dla radykałów, którzy każdy ruch społeczny potrafią zniszczyć.
    Nadal uważam, że ludzie czują potrzebę zrzeszeń, czy to religijnych czy to organizacyjnych, bo jesteśmy zwierzęciem stadnym. Psycholog społeczny na pewno miałby tutaj sporo do powiedzenia, ja mam za sobą tylko moje własne obserwacje życiowe.
    Kłopot polega na tym, że są ludzie, którzy żądni są władzy oraz tacy, którzy tej władzy będą bezkrytycznie służyć, to ten „lepszy sort”.
    Polska jest otumaniona kościołem – ale nie wszyscy, nie wszyscy!
    Bardzo wielu jest też hipokrytów, co to „panu bogu świeczkę, a diabłu ogarek”, bo a nuż się przyda grać na dwie strony. To jest częścią natury człowieka, nie trzeba być psychologiem, żeby to wiedzieć. Władza to wykorzystuje, duszyczki to dobry elektorat. Ale też wierzę, że nie wszyscy.
    Myślę, że świat się zmienia , młodzież jeździ po świecie, porównuje, spodziewam się, że wyciąga wnioski, i że Polska się zmieni.
    Nie zradykalizuję się, bo jednak wierzę klasykowi – że „ludzi dobrej woli jest więcej i ten świat nie zginie nigdy dzięki nim”.
    Naiwne? Może – ale ja też chcę w coś wierzyć.
    Tutaj artykuł, pod którym się podpisuję:
    https://hubner.blog.polityka.pl/2019/01/15/uwolnijmy-europe-i-polske-od-politycznego-ekstremizmu/?nocheck=1

  395. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 16:56

    Ze tez sie daje wciagac … Ech!

    ALe OK. Odpowiem.

    Nic nei sugeruje. Jedynie przywolalem przyklad oczywisty, ze w PRLu paszporty dostawali nie tylko i wylacznie ulubiency wladzy, ale i jej przeciwnicy. Jaki paszport dostal @Orteq nie wiem ja, nie wiesz tez Ty…

    Niemniej Ty pozwalasz sobie na niewypowiedziana sugestie, ze dostal paszport z puli ulubiencow.

    I na to, tylko na to zwrocilem uwage. Iprosze o nie rozmywanie tego w sugerowaniu, ze ja sugeruje, ze @Orteq dostal „zydowski paszport” .

    Jasne?

    Dziekuje za uwage.

    ~l.

  396. lonku! @17:16

    Dziadkuj zdrowo. Jako i ja czynie po pieciokroc

    Z dawaniem czy dostawaniem paszportow taki wic mi wciaz sie przypomina.

    Albin do Mnietka:

    – A gdyby tak dac paszporty wszystkim, to kto by pozostal w kraju?
    – Sami Zydzi

  397. Orteq,

    Czy nadal interesuje ciebie moja opinia na temat zasmiecania parkow? Czy chodzilo o wydarzenie ze maż gubernatora stanu Oregon wysprzatal ubikacje w parku I wyslal rachunek do Imbecil in Chief?
    Pamietam ze chodzilo o OR ale nie szukalam na blogu szczegolów rozmowy.
    Tymczasem wysylam wersje Bolero w wykonaniu zespolu z OR o nazwie Pink Martini. Autorem zdjec jest Lois Greenfield. Obejrzyj zanim oceni to cenzura.

    https://youtu.be/KQh2kPkjKsw

  398. Owsiak na prezydenta, premiera i noblistę!!!
    (żeby nie jeździć po „nobla” do Sztokholmu Owsiak niech sobie „go” pożyczy od naczenego homofoba i seksisty Wałęsy)

  399. Orca
    16 stycznia o godz. 17:58

    Ale piekne foty Lois Greenfielda. Super dzieki za super link muzyczno taneczno zdjeciowy.

    Pozdrowka
    ~l.

  400. Ateista
    16 stycznia o godz. 18:21

    Nobla pokojowego odbiera sie w Oslo, nie w Sztokholmie.

    ~l.

  401. Lonefather,
    18:25

    🙂

  402. lonefather
    16 stycznia o godz. 18:27

    Masz rację, pomyliłem się.

  403. Orco, @17:58

    Dobro pozalowat’ cie znowu

    Temat zasmiecania parkow interesuje mnie o tyle o ile..

    Temat posprzatania parku przez pana menza pani gebernatorki OR wrzucila na blog, jesli dobrze pamietam, E-J. Tez tylko o tyle o ile ciekawy. Nie bez wyjatku wszystko jest ciekawe co sie wiaze z Imbecilem-in-Chief vel Pomaranczowa Fryzura. To tak ma moj gust biorac.

    Nawiasem. Myslisz ze go dopadna samym impiczmentem za owo jakies ‚agentowanie’ na korzysc Puti Puti? Bo za to, ze go WWP za uszy ciagnal po krachu nieruchomosciowym 2008 to chyba nawet obywatelka Nancy Polozy(na marach) nie zdola. Bo po pierwsze, bylo to dawno temu i pewnie niezupelnie prawda..

    Dzieki za Bolero. High art. Myslisz ze tak wysoki iz nawet cenzure to moze zachwycic? Nie przecenialbym chlopcow kagiebowcow. Tych od Imbecyla in Chief.

    Podobuje mi sie ta twoja ksywka waszego prezydenta. Gorujaca nad ksywka ‚Fryzura’ deskrypcyjnoscia zajmowanej pozycji w swiecie. Pozycji z pomylki wyborczej wynikajacej. Czy moze ukulas juz jakowas na konusa wyniesionego do TOTALNEJ waadzy przez polska pomylke wyborcza 2015?

    Ja taka znam: chomato d’hondto. To od nazwiska autora metody przeliczania mniejszosciowych glosow wyborczych na wiekszosciowe mandaty w Sejmie.

    Cos chyba jak wasze przekuwanie zwyciestwa glosami wyborczymi Hilary na zwyciestwo glosami elekcyjnymi jej konkurenta.

    Nie tylko Ateiscie pomylki sie zdarzaja. Przeprosic i po krzyku

    A o smieciach pisz, pisz. Akurat przypasujesz w tematyke

  404. Orca,
    piękne!

  405. A już żyję w Polinie. Od paru dni reklamy są pisane alfabetem żydowskim. Też tak macie?. Dotyczy to Onetu, Interi, WP.

  406. Hartman obok
    Miejmy nadzieję, że nie będą mieli czelności, by stawić się na pogrzebie. Byłoby to nie do zniesienia i należałoby to uznać za skandal. Bo siedzenie cicho to dziś jedyna znośna rzecz, którą PiS może zrobić (…)

    Podobnie będzie zapewne w wielu innych miejscach. Zresztą nietrudno to będzie władzom PiS wyegzekwować. Adamowicza PiS tak serdecznie nie cierpiał, że dla działaczy partii oddawanie mu pośmiertnej czci byłoby emocjonalnie trudne, jeśli nie wręcz niemożliwe. (…)

    Paweł Adamowicz stał się bohaterem i męczennikiem sprawy polskiej demokracji i obalenia reżimu Kaczyńskiego. Kaczyński umie walczyć z żywymi, lecz ze zmarłym bohaterem i symbolem oporu może mu pójść znacznie gorzej.

    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1778798,1,kaczynski-nieobecny–dobry-znak.read?src=mt

  407. @lonefather 16 stycznia o godz. 17:16

    W takim razie zupełnie nie rozumiem, o co ci chodziło.

    Pozwolenie na wyjazd za granicę, zwłaszcza we wczesnym PRL-u, można było otrzymać tylko z łaski komunistycznej władzy. Efekty pracy dziennikarza wymagały zatwierdzenia przez cenzurę – w tym sensie dziennikarz musiał realizować cele i zadania wyznaczone przez PZPR. A przyjęcie na studia było warunkowane dobrą opinią odpowiednich czynników. Jeśli ktoś mieścił się w tym systemie, to piętnowanie po wielu latach innych za to, że również mieścili się w tym systemie trąci hipokryzją. Moim zdaniem.

  408. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 16:25

    Zmarły jest pamięcią w żywym, więc wszyscy żyją we mnie. Nie wyobrażałem sobie sytuacji, że ich nie ma i teraz nie wyobrażam – więc są. Tyle że teraz dopiero mam mocną potrzebę i ŚMIAŁOŚĆ rozmawiania z całą czwórką: uważnego słuchania; chwalenia za to, za co trzeba było chwalić, a ja nie potrafiłem; naprawiania tego, co wymagało naprawy; spolegliwego, a nie zdawkowego lub nawet opryskliwego z mojej strony rozmawiania o tym, o czym chcieli rozmawiać. Od dawna miałem znacznie więcej od nich narzędzi rozumienia i mówienia o tym, co było złe, ale nie byłem kaznodzieją i miałem swoje życie. Teraz mam chęć i brak hamulców wynikających z zimnego wychowu. Ojciec nigdy nie opowiadał o swojej rodzinie, więc z czasem się z tego właśnie nieopowiadania domyśliłem się, że sam przeszedł to, co ja. Ale popełnił nierzadki w cywilizowanym świecie błąd zakładania rodziny przez nie mających do tego – bez własnej winy, ale jednak – żadnych predyspozycji. Moi bracia też popełnili. Ja jeden – nie. Tak że mam teraz o czym z nimi o rozmawiać, Namarginesko. Bo za ich życia dość się namilczeliśmy.

  409. bukraba
    16 stycznia o godz. 19:00

    Nobody is perfect… Google as well…

    Pozdrowka
    ~l.

  410. @wbocek 16 stycznia o godz. 19:32

    Bo trzeba po śmierci dopowiedzieć niedopowiedziane?
    Jak na logikę, to chyba rozumiem. Poza tym – nie.

  411. bukraba
    16 stycznia o godz. 19:00

    אף אחד לא מושלם… גוגל גם…

    Pozdrowka
    ~l.

  412. bukraba
    16 stycznia o godz. 19:00

    Przetlumaczone przez:

    http://translation2.paralink.com/English-Hebrew-Translation/

    Pozdrowka
    ~l.

  413. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 19:10

    „A przyjęcie na studia było warunkowane dobrą opinią odpowiednich czynników”.

    Nic o tym nie wiem, Namarginesko. Zacząłem studia rok po maturze w 1964 bez żadnych czynników i skończyłem bez czynników. W 1968 brałem, rzecz jasna, udział w strajku na uniwerku, nawet, kompletna polityczna ciemnota, jako członek komitetu strajkowego. Po paru miesiącach pracy jako belfer w liceum w Ustce zostałem lektorem ruskiego w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Obrony Przeciwlotniczej (jako cywil, oczywiście) z dwa razy wyższą pensją niż w liceum – też bez czynników. I też się obyło bez czynników, kiedy szef wydziału szkolenia (kadra to było sporo frontowych oficerów), parę miesięcy po tym, jak zacząłem pracować, zapytał mnie w krótkiej rozmowie, czy się zapiszę do partii.

    – Nie, panie pułkowniku.
    – To nie było tej rozmowy. Życzę sukcesów w pracy.

    A wcześniej szef wydziału kadr zapytał mnie, co w czasie wojny i po wojnie robił ojciec.

    – Siedział w radzieckich łagrach.
    – To niech pan tego nie pisze.

    Sporo mitów powstało, Namarginesko, o tamtym czasie.

  414. wbocek
    16 stycznia o godz. 13:47
    bardzo mocny, bardzo osobisty wpis. Chyba nie masz sobie nic do wyrzucenia pod tym względem, bo człowiek robi, co uważa za stosowne w danym momencie, dopiero potem odwraca się za siebie i gdyba, co by było gdyby, i jeszcze co można było zrobić.
    A z prasowych doniesień wynika, że pan zbyszek nagle wykazuje nadzwyczajne wzmożenie i pogonił służby do roboty, nagle zachowania „nieszkodliwe społecznie” zaczynają być jednak szkodliwe. Rychło w czas…
    Na marginesie
    16 stycznia o godz. 19:01
    Zgadzam się z tym, co napisał Hartman – lepiej, że kaczyński nie pokazał się w sejmie. Byłaby to bezczelność do potęgi.
    Nie zgadzam się z profesorem Hartmanem w jednym – kaczyński jest TCHÓRZEM, bo zwykle wysyła swoich halabardników do wypełniania powierzonych im przez niego zadań. Jest tchórzem, bo przez wiele miesięcy udając się na ten cyrk zwany „miesięcznicą” udawał się w towarzystwie ochrony, jakiej chyba żaden dygnitarz państwowy nie miał. Jest tchórzem, bo potrafi tylko wrzeszczeć „bez żadnego trybu”, jeśli coś idzie nie po jego myśli. Jest tchórzem, bo okopał się w swojej rezydencji i nosa poza nią nie wychyla, a jeśli, to w w/w asyście. Jest arcytchórzem. Moim zdaniem jedynym dla niego wyjściem jest złożenie mandatu poselskiego. I nie byłoby to odebrane jako „ratowanie resztek honoru”, bo trzeba te resztki mieć, a moim zdaniem on nawet tego nie ma.

  415. act
    16 stycznia o godz. 8:42
    Takie trudne przyjaźnie bywają najtrwalsze, bo trzeba o nie walczyć. Życzę powodzenia.

  416. Orteq
    16 stycznia o godz. 9:35
    Sprawa jest prosta. Osoba niepoczytalna w momencie popełnienia czynu zabronionego nie popełnia przestępstwa. Natomiast podlega wtedy umieszczeniu na podstawie wyroku sądu w zakładzie zamkniętym. Ale taki wyrok sąd wydaje na podstawie opinii biegłych psychiatrów sądowych, wydanej po dłuższej obserwacji klinicznej. Nie da się ukryć, iż takie zamknięcie może być faktycznym dożywociem, bez możliwości zwolnienia. Bo wtedy decydują wyniki okresowych analiz stanu zdrowia psychicznego. Nie wiadomo co lepsze – zakład karny czy psychiatryk?

  417. lonefather
    16 stycznia o godz. 12:11

    Cu-udaaaa…
    Cu-udaaa….
    Cuuuuuu-daaaaaa…..
    O-ogłaszaaaaaaa-jąaaaa..!

  418. Alicja-Irena
    16 stycznia o godz. 19:59

    Tak. Też natychmiast poczułem w sobie taki piknięcie na sformułowanie Hartmana, że Kaczyński nie jest tchórzem.
    jest tchórzem, do potęgi. Wszystko robi zza zasłony, z tyłu, schowany za innymi, bez ponoszenia odpowiedzialnosci, ale wywierając nieskończenie złe skutki na innych.

  419. Z frontu wyspiarskiego. Rząd przeżył wotum zaufania. Będzie prolongata art. 50?

  420. Tanaka
    16 stycznia o godz. 21:02
    Dlatego na najbliższych wyborach trzeba zrobić aktywowi PiS koniec świata. I ani dnia dłużej. Bo przy nich ośmiorniczki PO, to mały pikuś.

  421. Czy film „Lot nad kukułczym gniazdem” opisuje sytuację w ZSRR?.

  422. mag

    Mag, żebyś nie myślała, że o Tobie nie pamiętam. Wczoraj chodziliśmy po wodzie. O tej porze przystań i jezioro są puściutkie. Wprawdzie z rzadka ktoś wpadnie na halę coś porobić, ale nikt nie chodzi po wodzie. Prócz Ciebie i mnie. Choćby padało, grzmiało i biskup przyjechał. Nic na filmiku się nie dzieje, ale przecież o to chodzi na wodzie, byśmy chodzili, nic nie mówili. Specjalnie dla Ciebie zrobiłem i założyłem nowy błękitny żagiel po kartofl…nie – po nawozach.

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6647191537490638322

  423. @wujaszek wania
    16 stycznia o godz. 13:45
    Niby rozsądnie piszesz i się z tobą zgadzam, ale coś mnie swędzi i wychodzi mi, że się nie zgadzam.
    Jakie prawo mamy, Ty, ja, ona, on krytykować coś tak intymnego, w tak dramatycznym momencie jak forma pożegnania zamordowanego przyjaciela?
    Polityka…
    Wymaga ta pani takiego samego zakłamania jak te różne wiary.
    W wypowiedzi tej – na Twitterze – Tusk nie był przyjacielem ale politykiem. Oni lubią modlitwy, Trump się modli, nasz Howard się modlił to zasłona dymna.
    No nie wierzę politykom.
    Kim jesteśmy, że dajemy sobie prawo do nieustannego osądzania innych?
    Ludźmi. Spróbuj bez osądzania. Co zostanie z twojego tekstu?
    Czyż nie na porównaniu i osądzaniu oparty jest postęp?
    Złośliwostki jakie mi się nasunęły starannie starałam się pominąć. 🙂

  424. zak1953
    16 stycznia o godz. 21:25

    Oczywiście!
    Ja przy każdym głosowaniu robię pisoidom koniec świata. Rzecz w tym, by ta koszmarna śmierć, w atmosferze nienawiści i gnojenia skierowanego wprost w Pawła Adamowicza, wstrząsnęła dostatecznie wygodnymi, uwiedzionymi sumieniami co to wstaly z kolan

    Dopowiadając do wstępniaka „Co będzie”, będzie test sumienia.

  425. @Na marginesie
    Jak ty masz takie informacje na inne tematy jak te o PRL to teraz już rozumiem. Alternatywna rzeczywistość.

  426. @Tanaka
    16 stycznia o godz. 21:34
    Nie zrozumiałam kogo masz na myśli pisząc: wstrząsnęła dostatecznie wygodnymi, uwiedzionymi sumieniami co to „wstaly z kolan” te 30% elektoratu PiS, 20% elaktoratu PO+, czy te pozostałe 50% wisimitoobojętnymkalafiorem?

  427. Ewa-Joanna
    16 stycznia o godz. 21:34

    Jest takie gadanie, które słychać dookoła: ja nikogo nie osądzam!
    To fałsz mowy i konwencja okrągłego, a pustego zdania, z którym czujemy się tak miło: jakże jestem sprawiedliwy, czysty i wrażliwy!

    Nie. Już w ciągu 5 sekund spotkania się z kimś, podejmujemy pierwszy osąd, za chwilę idą następne. dzesiątki, może setki osądów związanych z ludźmi i ich zachowaniami, każdego dnia. W pracy, w środowisku dowolnego rodzaju, w domu, w przypadkach a to na ulicy, a to w sklepie, w kinie, na Giewoncie. Wszędzie.
    Mapa osądów potrzebna jest nam do życia. Osądzamy kapustę, śledzia i pogodę. Psa sąsiada jego auto i tego typa co w cieniu chowa się za krzakiem: zły, czy dobry, zgwałci, zabije, a może chowa się przed wiatrem?

    Inna rzecz, na ile osądzanie jest trafne, a na ile – nie.

  428. Tanaka
    16 stycznia o godz. 21:34

    „by ta koszmarna śmierć (…) wstrząsnęła dostatecznie wygodnymi, uwiedzionymi sumieniami co to wstaly z kolan”.

    Moje doświadczenia, Tanako, są więcej niż smutne – że przypomnę prastarą Marię. A mam i parę nowszych. Moja konkluzja: śmierć częścią na pewno wstrząsnęła – jeśli nie liczyć dzikich dzieci, co życzyły nowych śmierci – ale to może wyglądać tak, że śmierć sobie, a życie – sobie. Lub jeszcze gorzej: ich wypróbowanym zwyczajem odwrócą kota ogonem i przywłaszczą sobie tę śmierć jako poruszający serca i umysły dowód ich niewinności. Co już zresztą robią.

  429. Ewa-Joanna
    16 stycznia o godz. 21:40

    Mówię o każdym, kto ma tak zwane sumienie. Niektorzy je mają i ono działa, miewają także rozum, ale w sumie mówię o każdym.
    Każdy bowiem może i ma człowieczy obowiązek przeżyć, przetrawić i wyciągnąć wnioski sumienia, a i rozmu także, z tej śmierci.

  430. wbocek
    Jak to dobrze, że założyłeś nowy błękitny żagiel. Popłynę z Tobą dokądkolwiek, byle daleko od tej niedobrej krainy.
    Niedobrej, a nie nieszczęsnej. Dopiero z niedobrości biorą się nieszczęścia.

  431. @Tanaka
    16 stycznia o godz. 21:47
    Aaa, to ja o polityce. Inny parametr, sorry.

  432. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 21:36

    Jeśli uważasz, że dziennikarz w PRL-u mógł pisać co chciał, to masz dziwne wyobrażenia o pracy dziennikarza. A jeśli sądzisz, że można było otrzymać paszport bez aprobaty władzy ludowej, to też się mylisz. Chlapnęłaś sobie jak zwykle swoim zwyczajem.

    Poza tym nie chodzi o to, jakie „ja” mam informacje, tylko o to, jakie informacje publikuje o ludziach Orteq. Bo skoro PRL był takim rajem, to czego szukał Orteq za granicą? I dlaczego teraz opluwa Piotra Niemczyka nazywając go „kagiebistą”? A już w kwestii człowieka zwanego podobno Kasandrem Orteq przeszedł sam siebie, równocześnie go opluwając i wynosząc „śp” pod niebiosy. Skąd te emocje?

  433. wbocek
    16 stycznia o godz. 21:45

    Przyjdzie mi się z Tobą zgodzić, Pombocku, ale i przyjdzie mi powiedzieć, że bywają, są takie zdarzenia, które wstrząsają – i jak gada Kościół kat – odmieniają zatwardziałe serca.

    Skala większa, ale istota ta sama: miliony sumień doznało wstrząsu dowiadując się o Holokauście, choć i miliony – przeciwnie, lub wstrząs był taki: Hitler może i nie był dobry, ale dobrze zrobił, że się Żydów pozbył. To, jak wiesz, wiadomość znad Wisły, choć nie tylko nad tą rzeką takie wiadomości się rodziły.
    Zawołanie ludzi człowieczych: nigdy więcej wojny! , choć milionkroć nadużywane, manipulowane i ośmieszane, dało jednak skutek: wojny, takiej wojny, nie było od 73 lat i może nie będzie w przewidywalnej przyszłości.
    Ruch naukowców, którzy stworzyli aparaturę atomową przeciw jej używaniu w wojnie, to też refleksja pobudzonego sumienia.
    Ale zejdę do skali bliższej śmierci Pawła Adamowicza: mord na Martinie Lutherze Kingu, odmienił przecież i sumienia i Amerykę. A wcześniej dziesiątki i setki jeszcze mniejszych tragedii, które razem ze śmiercią Kinga, na to się złożyły. Taka śmierć czarnoskórego obywatela USA, z rąk rasistów, na Mississippi. Jest o tym zreszta świetny i poruszający film „Mississippi w ogniu” z Hackmanem i Dafoe. Czyż to nie przykłady tak bliskie realiom mordu w Gdańsku, a w polskiej spotworniałej atmosferze?
    Wśród tej moralnej nędzy da się zobaczyć, da się dotknąć niejednego przypadku tego, że sumienia mogą zadrżeć, mogą ożyć i coś zmienić. Nawet coś bardzo dużego. Choć nędza nie zniknie.
    I w bezpośredniej bliskości siebie, i w sobie samym można znaleźć działające sumienie. Mnie i rozum i sumienie mówią: nigdy nie idź z Kaczyńskim. Rób jako obywatel, co możesz, by skończyły się jego potworne rządy. Bądź z Orkiestrą, bądź z Jurkiem Owsiakiem.

  434. @Szary Kot 16 stycznia o godz. 21:18
    Znaczy Parliament nie chce brexitu, ale ma zaufanie do May? Zagwozdka!

  435. Takie ponizsze kuriosum

    „Tusk jako „pachołek” kleru? Duże nadużycie, Ateisto!”

    i pozal sie Boze, Ateisty, 18:21
    Owsiak na prezydenta, premiera i noblistę!!!
    (żeby nie jeździć po „nobla” do Sztokholmu Owsiak niech sobie „go” pożyczy od naczenego homofoba i seksisty Wałęsy)

    ——–wyzej podpisany pacholek syjonizmu a takze okazjonalnie kleru

  436. wbocek
    16 stycznia o godz. 21:27

    Pombocku, raz, że chodzenie po wodzie pięknie się przedstawia, a dwa, to widzę, że autor się kropnął. Napisał jak byk: Samotny biały żagiel. A jaki on biały, jak niebieski? Byłby wziął i napisał porządnie: Samotny żagiel w kolorze bluuuuu..!
    I gdzie tn pomost, taki połamaniec, a nie świecący unijną świeżością produkcji? Toż to jakaś katastrofa, sztorm jamneński go załatwił, czy to stary zaniedbaniec?

  437. mag
    16 stycznia o godz. 21:55

    „Dopiero z niedobrości biorą się nieszczęścia”.

    Jasne, mag. Ale szczęście też się bierze z nieszczęścia. Odrzucasz „nie” i proszę żyć, się cieszyć, rozkoszować. Mag, jak Boga kocham, jeszcze ja doczekam, co dopiero Ty. Myślisz, że tak bez powodu zrobiłem błękitny żagiel? Już mam gotowe dwa, jutro zrobię trzeci i przy nienachalnym wietrze założę wszystkie trzy.

    Inna rzecz, że chodzenie po wodzie to życie, a nie tylko szczęście. O braciach po ich śmierci tak prawie bez przerwy nie myślałem jak o prezydencie. Przed chwilą, jak przeczytałem wspomnienie jego żony i jej apel do Jurka oraz słowa córki, no kurde – znów klucha w gardle i w oczach – mokro.

  438. zak1953
    16 stycznia o godz. 20:55

    „Sprawa jest prosta. Osoba niepoczytalna w momencie popełnienia czynu zabronionego nie popełnia przestępstwa. Natomiast podlega wtedy umieszczeniu na podstawie wyroku sądu w zakładzie zamkniętym. Ale taki wyrok sąd wydaje na podstawie opinii biegłych psychiatrów sądowych, wydanej po dłuższej obserwacji klinicznej. Nie da się ukryć, iż takie zamknięcie może być faktycznym dożywociem, bez możliwości zwolnienia. Bo wtedy decydują wyniki okresowych analiz stanu zdrowia psychicznego. Nie wiadomo co lepsze – zakład karny czy psychiatryk?”

    Dzieki, zaku. Brakowalo takiego wyjasnienia.

    Patrzac na rozemocjonowane towarzystwo, dyskutujace ‚morderstwo polityczne’ w to samo i jedno kolko, widac wyraźnie ze towarzycho bedzie usatysfakcjonowane dopiero wtedy gdy zapadnie wyrok sadowy skazujacy Stefana W. na WIEZIENNE dozywocie. Wyrok ewentualnego dozywocia w psychiatrycznym zakladzie zamknietym nie usatysfakcjonuje walczacych.

    Ty bedziesz pewnie wiedzial a ja moge sie tylko domyslac, ze malo kto wierzy w cos takiego jak w BEZPIECZNY zamkniety zaklad psychiatryczny. Bo to na tym sie opiera tzw. spoleczne domaganie sie normalnego dozywocia wieziennego. Tak bylo np. w Norwegii ze schizofrenikiem Breivikiem. Pod naciskiem owej opinii publicznej sad byl zmuszony skazac specjalnym wyrokiem na specjalne wiezienie. I nie na psychiatryk.

    Na szczescie dla Norwegow, ich specjalny wyrok zawieral nakaz ponawiania 21-letniego wyroku karceru dozywotnio jesli to okaze sie konieczne. Czy w polskim prawodawstwie istnieje cos takiego? Ty bedziesz wiedzial.

    Wszystko to odbywa sie tylko dlatego, ze w UE zniesiono kare smierci. Jakby etat kata zostal przez PiS przywrocony – czego ta partia potrafila, i to nie raz, sie domagac – Stefan W. juz dzisiaj by wiedzial jaki los go czeka. A tak to bedzie musial czekac az sie uspokoi ta spoleczna hupla o politycznm morderstwie popelnionym przez swira.

    Czyba ze sie nie uspokoi az do zacukania sie cukajacych. Wtedy morderca bedzie mogl rozpoczac swoje dozywocie. W takim czy innym zakladzie zamknietym

  439. bukraba
    16 stycznia o godz. 21:26

    Czy film „Lot nad kukułczym gniazdem” opisuje sytuację w ZSRR?.

    Trzeba zapytać radio Erewań.
    Mnie się zdaje, że Lot opisuje wszystko. Włącznie z lotem do Smoleńska.

  440. „Maluja mnie diablem. Falszywe teorie konspiracyjne o mnie pobudzaja ekstremistow
    do zabijania. To boli mnie bardzo.”

    /George Soros, wypowiedz po masowym morderstwie w synagodze w Pittsburghu, gdzie
    zginelo 11 osob — notka z „Financial Times”/

    Robert Bowers, morderca z Pittsburgha uwazal, ze George Soros sterowal swiatowa ekonomia i oplacal karawany imigrantow z panstw srodkowoamerykanskich.

  441. Tanaka
    16 stycznia o godz. 22:16

    Pomost już się od dawna huśtał, ale z jakiegoś powodu – zapomniałem, z jakiego – część jego rozebrali. A to jest przystań WOPR, więc świetnie wiesz – za wiele kasy nie ma. Nawet te małe pomościki dla licznych łódek, służących latem do podziwiania przez znajomych, oszczędnościowo są robione: nie na palach, ale huśtane, na baniakach-pływakach.

  442. @Na marginesie
    16 stycznia o godz. 22:04
    Przeżyłam 20 świadomych lat w PRL i nie zauważyłam gdzie żyję.
    I dopiero ty musisz mi otworzyć oczy.
    Santa dupa jakie ciężkie miałam życie!

  443. Orteq
    16 stycznia o godz. 22:20
    Myślę, że należy wstrzymać się obecnie z wszelkimi spekulacjami. Dopiero po badaniach biegłych psychiatrów będziemy wiedzieć coś więcej.
    Żaden lekarz psychiatra w zakładzie zamkniętym nie będzie ryzykował życia swego i personelu. Na wszelki wypadek zrobi z delikwenta kukiełkę na środkach farmakologicznych. Chyba, że znajdzie się jakiś nowator. Ale patrząc na mizerię naszej służby zdrowia …

  444. Tanaka
    16 stycznia o godz. 22:07

    „Nie idź z Kaczyńskim, bądź z Owsiakiem” – wszystkimi czterema łapami jest za tym, Tanako. Ale przymierzanie światowych odmieniających rzeczywistość zaszłości nie bardzo mi pasuje do kraju żyjącego blisko Puszczy, której trochę jeszcze zostało. Widzę po prostu nieuzbrojonym okiem, że jesteśmy w świecie najjaśniejszym wyjątkiem w służbie Matki Wiecznej Dziewicy, Jednego w Trzech i Trzech w jednym, mamy swojaka wśród świętych, tak dużo pieniędzy, że wkrótce workami je będziem nieść do sklepu. Ni moze, Tanako, być lepi jak jest.

  445. Tanaka
    16 stycznia o godz. 22:20

    hahhahaaa…!!!!

    Zgadza sie! Z lotem do Smolenska na czele!!!!

    Pozdrowka
    ~l.

  446. Ewa-Joanna, @21:36, 22:24

    „Jak ty masz takie informacje na inne tematy jak te o PRL to teraz już rozumiem. Alternatywna rzeczywistość.”

    Z pewnoscia alternatywna rzeczywistosc. Tak przynajmniej by wynikalo z moich doswiadczen.

    Wyloze, pewnie nie pierwszy juz raz, te moje doswiadczenia z PRL-em zwiazane. Wiem ze tylko na two uzytek to czynie jako rzerzeczona ma przykazanie od obiektywnej wierchuszki omijanie nicku Orteq szerokim lukiem

    Po ukonczeniu studio technicznych jako mgr inz zaliczylem studia podyplomowe dziennikarskie. Pracowalem juz wtedy jako dziennikarz w technicznym pismie. Za granice wyjechalem, za bardzo wczesnego Gierka, w ramach wymiany inzynierow i wybralem ‚wolnosc’, ozeniwszy sie – he he. Przez to utracilem mozliwosc przedluzenia paszportu i przez 10 lat nie moglem wjechac do Polski. W okolicach SW konsul PRL poradzil mi zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego, co w takowym czasie bylo wrecz pozadane. Wiec sie zrzeklem i zaczalem wystepowac o wizy wjazdowe. I to na tych wizach wjezdzalem az do czasu gdy zniesiono ich obowiazek. Tyle.

    Jesli to juz znalas, przepraszam. Reszty nie przepraszam bo wiem ze mnie omijaja szerokim lukiem. Kak priekrasno

    PS. Dzieki, zaku. Tys niezastapion jest

  447. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 22:24
    Podyskutuj na ten temat z Orteqiem.
    On wie wszystko o Kasandrach i kagiebistach.

  448. @wbocek

    Синеет парус одинокий : )

  449. @ozzy 16 stycznia o godz. 22:21

    Internet roi się od teorii spiskowych, a co drugi ich zwolennik wierzy, że to G. Soros jednoosobowo steruje całą światową gospodarką. A Robert Bowers został zastrzelony, więc przynajmniej nie ma problemu z ustalaniem poczytalności. A że Żydzi są wszystkiemu winni – to wiadomo. Przecież oni ukrzyżowali Pana Jezusa. Nadwiślańskiego zresztą.

    P.S. Doczytałam prawie do końca „From Beirut to Jerusalem” Friedmana. Ciekawe. Druga część jest o Izraelu i diasporze, głównie amerykańskiej.

  450. @Na marginesie
    16 stycznia o godz. 22:52
    Mnie wychodzi, że to ty jesteś pilnym uczniem. 🙂

  451. @Orteq
    16 stycznia o godz. 22:45
    Ja to wiem, ale innym może się przydadzą te informacje z rąk własnych 🙂

  452. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 22:56
    Nadal nie rozumiem, o co ci chodzi. Poza podszczypywaniem. Bez odbioru.

  453. zak1953
    16 stycznia o godz. 22:38

    Trochę już teraz wiadomo, zaku:

    „Matka Stefana W., sprawcy ataku na Pawła Adamowicza, miała ostrzec policję w Gdańsku o możliwym niebezpiecznym zachowaniu syna. Jak podaje Radio Gdańsk, informowała, że syn słyszy głosy, że ma duże poczucie krzywdy i że o swoją sytuację obwinia polityków.

    Policja potwierdza, że zgłoszenie wpłynęło tydzień przed tym, jak 27-latek opuścił zakład karny. Funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia przekazali informację do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał mężczyzna. Zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład karny możliwych dostępnych działań – poinformowała gdańska policja. 27-latek opuścił jednak zakład karny, a miesiąc później zaatakował prezydenta Gdańska”.

    Tylko że w wypowiedziach poważnych ludzi nikt nie szuka bezpośredniego wpływu polityki na czyn, a sama poczytalność lub niepoczytalność jest najmniej ważnym szczegółem. Mowa jest o tworzonej z uporem obsesjonata przez odwetowego kurdupla atmosferze konfrontacji, pogardy, nienawiści.

  454. wbocek
    16 stycznia o godz. 23:09
    Zauważ, że pierwsze informacje o możliwej niepoczytalności sprawcy były ze strony rządowej. A jednak poza duperelnymi działaniami niczego nie zrobiono. Nadal mi śmierdzi. Ale zaczekam na konkrety. Może do czasów po zmianie władzy po wyborach.

  455. @żak, pombocek
    Czytałam o zwolnieniu z więzienia. Ale mignęło mi coś w internecie o tym, że zwolnienie było przedterminowe. Ktoś pisał mniej więcej tak: zwolniony z więzienia przed terminem, poinstruowany co ma robić… Czy to zwolnienie było istotnie przedterminowe? Wiecie coś o tym?

  456. zak1953
    16 stycznia o godz. 23:17

    No to Ty jestes OPTYMISTA, jesli licysz, ze sie doczekasz…

    Panie blogowe i Panowie blogowi:

    BRWA DLA OPTYMISTY…. – @zak1953

    Wielkie brawa !

    i Pozdrowka
    ~l.

  457. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 22:08

    Wczorajszy wynik był łatwy do przewidzenia; dzisiejszy – nie zdziwiła mnie proporcja bliska 50:50 (325:306), ale w związku z tym nikt nie mógł być pewnym w którą stronę sprawa pójdzie.
    Stanowiska w sprawie Brexitu tną w poprzek dużych partii. Jedyną partią, która niegdyś programowo opowiedziała się za zostaniem w UE, są Liberal Democrats, ale oni dostali w kuper w wyborach już po referendum.
    Stanowisko Corbyna jest mętne jak tygodniowy rosół, w cieple trzymany.
    Unioniści z Ulsteru bardziej grają na utrzymanie spójności z Brytanią, choćby się waliło, a to znaczy, że przede wszystkim nie chcą dealu zaproponowanego przez May. Nie są wprawdzie głosem całej Północnej Irlandii, ale są obecnie koalicjantem torysów i języczkiem u wagi w Izbie Gmin. Wolą zatem crashout, ale też dzisiaj jeden mówił, że nie od rzeczy byłoby opóźnić wyjście. Myślę, że Remain byłoby też dla nich strawne, no i rzecz jasna załatwiłoby sprawę granicy z Irlandią.
    Gdyby doszło do wyborów, też pewnie trudno byłoby o przełom. Zarówno poparcie w sprawie Brexitu, jak i dla Conservative vs. Labour układa się w okolicy 50:50. Konserwatystów może by i naród pogonił za ten bałagan, ale Corbyn jest niestrawny dla większości i to pomaga konserwatystom pomaga.
    May ogłosiła szerokie konsultacje. Bedziem paczeć.

  458. „Przyjaciele Sorosa radzą, jak obalić polski rząd” – to z paska na ekranie TVP.

    A „TVP łże jak pies” – to z transparentu przed siedzibą kurwizji.

    https://natemat.pl/261059,protest-pod-siedziba-tvp-chodzi-o-poniedzialkowe-wydanie-wiadomosci

  459. @Na marginesie
    16 stycznia o godz. 23:02
    Prostymi słowami:
    O to, że mając własną wizję świata i rzeczywistości negujesz prawa innych do własnych przeżyć i ich wizji rzeczywistości uznając własną za jedynie słuszną w sposób często nie do przyjęcia dla rozmówcy, bo go zwyczajnie obrażasz.
    A jak dostaniesz to samo, to krzyk straszliwy i wołanie o zbanowanie paskudy co to się ośmielił. A jak widzę pamiętasz długo własne urazy, szybko zapominając czym uraczyłeś przeciwnika.
    Często podzielam twoje poglądy, ale nie podoba mi się takie roztrząsanie długie i głośne cudzych błędów. Każdy w którymś momencie się „wygłupi” i to nie powód żebyś powtarzała i roztrząsała tę głupotę. Raz powiedzieć wystarczy. Kto ma zrozumieć, zrozumie.

  460. zak1953
    16 stycznia o godz. 23:17

    Dla jasności, zaku: ja się szczegółami i szczególikami nie zwykłem zajmować, dlatego sprawca nie ma dla mnie znaczenia. Przypatrywałem się natomiast przez jakiś czas obu kurduplom od chwili, kiedy do spółki z Glapińskim palili kukłę Wałęsy. To była barbarzyńska zapowiedź przemocy w kraju słynnym wtedy w świecie z wielkiej przemiany ustrojowej przy braku przemocy.

  461. @Szary Kot 16 stycznia o godz. 23:31

    Czyli w sumie gra na zwłokę?
    Ciekawe jak szerokie będą owe zapowiedziane konsultacje 🙂

  462. @Ewa-Joanna 16 stycznia o godz. 23:36
    Czyli po serii głupawych podszczypywań teraz się decydujesz na stek równie głupawych obszczekiwań.
    Bez odbioru.

  463. Ewa-Joanna
    16 stycznia o godz. 21:34

    dlaczego, skąd bierzesz prawo do odmawiania Tuskowi politykowi prawa do bycia przyjacielem, po prostu człowiekiem?
    Może czasem warto zamilknąć:
    https://www.youtube.com/watch?v=u9Dg-g7t2l4

  464. @wbocek
    Ja się poryczałam, oglądając niedawno w TVN24 relację (powtórkę) z Gdańska. I pomyślałam sobie o pani prezydentowej oraz starszej córce, która powiedziała też parę zdań, co klasa to klasa!
    Natomiast „klasę”, jak zwykle, pokazał XXX (boże, chroń mnie od nienawiści), który wraz ze swoją najbliższą świtą był łaskaw pojawić się na sali sejmowej tuż… po uczczeniu minutą ciszy pamięci prezydenta Adamowicza. Krówsko Mazurek – rzeczniczka z właściwym sobie wdziękiem i poczuciem humoru oświadczyła, że pan prezes się zazwyczaj spóźnia, bo już tak ma.
    Myślę, że suweren zaczął w tempie przyspieszonym wyciągać wnioski. Piśdzielcom spadły słupki ponoć o 10 % (w ciągu dwóch dni).
    Śpij dobrze

  465. @wujaszek wania
    16 stycznia o godz. 23:47
    Sacrum i profanum?

  466. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 23:38

    Moim zdaniem manewr z opóźnieniem głosowania dealu z grudnia na wczoraj był grą na zwłokę, tzn. służył zwiększeniu liczby posłów którzy woleliby bodaj deal Tereski niż no deal at all. Może i teraz tą metodą jednak jakimś cudem nakapie chuda większość? Że no deal jest kiepskim pomysłem, to jednak większość zajarzyła. Co innego mogą zrobić, to nie mam pojęcia. Zachowują się, jakby wszystko zależało od ugadania się polityków na Wyspach, tak jakby UE nagle zniknęła.
    Tymczasem zadaję sobie pytanie, czy jak się latem wybiorę do Polski i będę chciał wynająć auto, to czy wypożyczalnia uzna brytyjskie prawo jazdy?
    Inde-qrka-ich-mać-pendence im się zamarzyła.

  467. @Tanaka
    17 stycznia, g.22:16
    Pomyliłeś kolory żagli, Tanaczku.
    Był „Samotny biały żagiel” Katajewa, moja ulubiona w dziecięctwie lektura (nawet szkolna). Nawet pamiętam okładkę. Mały (w domyśle) chłopiec w marynarskim ubranku, stojący tyłem do czytelnika, patrzy przed siebie na bezkresne blękitne morze.

  468. Ewa-Joanna
    17 stycznia o godz. 0:05

    Sacrum i profanum?

    Zwyczajne ludzkie emocje, do których każdy z nas ma prawo.
    Czy widziałaś twarz Tuska w poniedziałek wieczorem w Gdańsku?
    On też jest człowiekiem.
    Jeżeli o tym zapomnimy, niczym nie będziemy się różnili … od tych, od których chcemy się różnić.

  469. Na marginesie
    16 stycznia o godz. 23:26
    No, nie. Sprawca odsiedział cały wyrok, czyli 5,5 roku mu zasądzony. Fakt, wyrok by i tak w dolnych widełkach. Tyle, że przy pierwszym skazaniu taki delikwent może na ogół liczyć na wcześniejsze warunkowe zwolnienie z ZK po odbyciu 2/3 kary czyli w tym przypadku około 3 lat i 8 miesięcy. Tymczasem on przesiedział pełne 5,5. Pytanie, co się stało? Nie wystąpił z prośbą do Sądu Penitencjarnego? A może jego zachowanie w ZK było takie, iż mu odmówiono? Tego nie wiem, nigdzie nie ma dokładnej informacji.

  470. mag
    16 stycznia o godz. 23:58

    Mnie też nieźle trzepło i co do internetów zajrzę, to z trudem powstrzymuję się od „cieknięcia”. W poniedziałek to i grubym słowem było rzucone, przy dzieciach. Przy czym chodziło o pokazanie, że pewne sprawy należy uznać za ważne, a nie o ukierunkowanie nienawiści, czego się staramy wystrzegać, a zawsze tłumaczyć, tłumaczyć i wyjaśniać.
    Jak pisowatym spada, to świetnie. Oby tak dalej.

  471. lonefather
    16 stycznia o godz. 23:27
    Pożegnałem niedawno kilku młodszych o kilkanaście lat kolegów. Statystycznie moje szanse rosną, chociaż żadnej gwarancji dożycia przeciętnej średniej dla mężczyzn nie mam. Ale jeszcze piszę, więc żyję. I mam nadzieję spotkać się z przyjaciółmi w 2020 roku. A to już powinno być po obu wyborach; do parlamentu europejskiego oraz do naszego na Wiejskiej. Czyli jestem OPTYMISTĄ.

  472. @wujaszek wania
    17 stycznia o godz. 0:16
    Nie widziałam. I nie zobaczę, bo nie oglądam polskiej tv, czasem coś na necie poczytam.
    A poza tym jestem zawziętym antyklerykałem. Taka moja uroda i nic na to nie poradzę, ze mi warczy.

  473. mag
    16 stycznia o godz. 23:58

    Ja się poryczałam, oglądając niedawno w TVN24 relację (powtórkę) z Gdańska. I pomyślałam sobie o pani prezydentowej oraz starszej córce, która powiedziała też parę zdań, co klasa to klasa!

    Ja upadłem na kolana.
    Brak mi słów, żeby wyrazić szacunek i podziw.
    Choć niektórzy tutejsi bywalcy nazwali by je „pachołkami kleru” i „religiantkami”.
    Dopóki mamy pośród nas LUDZI takiej próby, jest nadzieja.

  474. Ewa-Joanna
    17 stycznia o godz. 0:23

    ja też jestem zawziętym antyklerykałem.
    Ale nie daję sobie prawa do osądzania ludzi. Do odmawiania im prawa do przeżywania i wyrażania własnych emocji.
    Boję się fundamentalistów. Z każdej opcji.

  475. Szary Kot
    17 stycznia o godz. 0:05
    Dlaczego wypożyczalnia miałaby nie uznać prawa jazdy z UK?
    Jeżdżę po świecie po różnych krajach różnych kontynentów i jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby ktoś nie uznał prawa jazdy (Kanada).

  476. mag
    17 stycznia o godz. 0:13

    @Tanaka
    17 stycznia, g.22:16
    Pomyliłeś kolory żagli, Tanaczku.
    Był „Samotny biały żagiel” Katajewa, moja ulubiona w dziecięctwie lektura (nawet szkolna).

    No jak boniedydy, Maguś, nie pomyliłem. Toć własnie „Samotny biały żagiel”, ale Pombocek daje wzór, że w kolorze bluuu..!
    A wiesz, że w sfilmowanej wersji powieści wystąpił sam Roman Wilhelmi? To było chyba takie widowisko telewizyjne z plenerami. Bodaj w 2-3 cześciach Oglądałem, brzdącem, w szkole.

  477. Alicja-Irena
    17 stycznia o godz. 0:28
    Jakiś czas temu, to było możliwe. Chodziło o praktykę w poruszaniu się w ruchu odmiennym od brytyjskiego, czyli prawostronnym. Angole także robili kiedyś wstręty tym z Europy kontynentalnej.

  478. Tanaka
    17 stycznia o godz. 0:39
    Z kolorami różnie bywa. Swego czasu, kolega odwiózł mnie w nocy do domu. Pod latarnią stał zaparkowany biały bus Volkswagena. rano okazało się, że jest w kolorze – wściekły żółty fluorenscencyjny, jak markery. To tylko kwestia oświetlenia.

  479. @wujaszek wania
    17 stycznia o godz. 0:24
    Choć niektórzy tutejsi bywalcy nazwali by je „pachołkami kleru” i „religiantkami”.
    […]
    Boję się fundamentalistów. Z każdej opcji.

    Ja też.

  480. @Alicja-Irena
    17 stycznia o godz. 0:28
    czy te przemiłe raccoony to można trzymać jako peta czy one tak same z siebie cudownie rozrabiają w domach?

  481. Świt dobry..
    Bardzo lubię tu zaglądać i poszerzać horyzonty.
    Panie Tanako, kto będzie o tym pamiętał za rok, dwa?..
    Pozdrawiam..

  482. Nie oglądałam wywiadu z rodziną prezydenta – ale podejrzewam, że te zachwyty nad „ślicznymi” religiantami przypominają zachwyty nad „przesłodkim” raccoonem – kto nie musiał wyrzucać nocą z ogrodu sześciu takich przyjemniaczków, które przyszły wyżreć mi owoce i są na tyle bezczelne, że żadnym kijem przepędzić się nie dadzą – ten może sądzić, że futrzak jest „przesłodki”. Z religiantem jest dokładnie tak samo – oglądany w telewizji bywa milusi. Gorzej, gdy się na dobre zadomowi i poczuje panem sytuacji.

    Nie wiem, skąd przypuszczenia, że krytykując religiantów ktoś na tym blogu miałby ubliżać jakimś konkretnym osobom. Krytykuje się zachowania, a nie ludzi. To samo zresztą do znudzenia powtarza szczujny kaka, po cichu nazywając ateistów workami skórno-mięśniowymi, ale „nauczając” ex cathedra, że potępienie ateizmu nie ma nic wspólnego z potępieniem konkretnego człowieka. No to skoro nie ma, to nie ma. I tej „nauki” kaka się trzymajmy.

  483. Świt dobry encore..
    Panie Tanaka..przeczytalem jeszcze raz Pana wpis ..
    Dużo żalu ale i nienawiści wyczytalem.
    A gdyby tak mniej pisać, mniej się interesować, omijać.
    Zignorować, polityka..
    Bez sens
    Wiara
    Jak kto wierzy
    I w co
    Czytam czasem, lecz czy warto?
    Są takie piękniejsze, slodsze rzeczy, ciała na tym świecie..
    Z Bogiem..

  484. Orteq
    16 stycznia o godz. 18:50

    Impeachment mnie specjalnie nie interesuje poniewaz niczego nie zmieni. Indictment imbecyla i jego rodziny bardziej mnie interesuje, a tak naprawde sprawilby satysfakcje. Ale to podobno moze nastapic dopiero za kilka lat jesli w ogole nastapi. Imbecile in Chief pobil George W. Bush jako najgorszy prezydent. GWB dotychczas byl na pierwszym miejscu.

    Niewiele wiem na temat polityki w Polsce. Wydarzenie w Gdansku jest bardzo tragiczne. Niestety w historii US podobnych wydarzen bylo kilka.

  485. E-J, @23.36

    Tos sypnela, brawo. A my czekallm na ciebie pani. I czekalim

    Ciekawym czy znajdzie sie jeszcze jaki odwazny i dopowie reszte prawdy blagajacej od jakiegos juz czasu o wypowiedzenie:

    Ze napastliwosc na kozla ofiarnego, ogloszona z Olimpu, nie zaskutkuje wzrostem poziomu czegokolwiek. I maluccy moga pokazac plecy, zniesmaczywszy sie.

    Od ktorego to dopustu uchron ten blog przenajateitystyczniejszy panie.

    Z wyrazami z nadziei wyplywajacymi

  486. Uzupelnie uczciwie

    Zniezmaczenie juz jest i odnosi sie, u jednych, do zniezmaczających, u innych do zniesmaczanego/zniesmaczanych. Bo tam, oprocz kozla ofiarnego, są jeszcze ci co sie narazili w dyskusji nad tragedią w Gdansku. Stosunek jednych do drugich jest niewazny. Liczy sie tylko wynik tej z gory usankcjonowanej akcji zniesmaczania.

    A tego wyniku przewidywac juz nie trzeba. Zniesmaczenie ogolne atmosferą i poziomem widac i slychac. A nawet i powąchac tez juz idzie

  487. @Orteq
    Aż taki kozioł to ty znowu nie jesteś. Nie masz co płakać.

  488. Ewa-Joanna
    17 stycznia o godz. 0:48
    Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby racoony (szopy pracze) trzymać w domu, ale najpierw trzeba sobie je wychować. Nie znam nikogo znajomego, żeby się na to odważył. One potrafią wszystko otworzyć, odkręcać słoiki, u mnie kiedyś systematycznie rozwalały po odkręceniu taki duży komposter (spora beczka). Żeby tego uniknąć, zostawiałam otwarte i to była ich restauracja od wiosny do jesieni.
    Mieszkam przy sporym, acz niezagospodarowanym parku leśnym, tuż za moim niewielkim ogródkiem, więc przychodzą. Kiedyś, ciemnym wieczorem już, opiekałam śliwki suszone, owinięte plasterkami wędzonego boczku (pycha!). Lato, okna otwarte, zapachy poszły w las. Siedzieliśmy w innym pomieszczeniu, nagle ktoś się dobija do drzwi od ogrodu. Drzwi były „sztormowe”, metalowe, w połowie szklane okno opuszczone, bo upał, w oknie i w oknie kuchennym, też otwartym, mocna stalowa siateczka przeciwkomarowa. To tutaj standard – z przodu jezioro, więc tym bardziej, komarów do licha. Chłop złapał za miotłę, nastolatki chłopaki (jeden gość na wakacjach z Polski) za chłopem się skradają.
    Ki diabeł? Otóż cała rodzinka szopów, sztuk sześć, zwabiona zapachem dobijała się do drzwi, wpraszając się na wieczerzę. Pogoniliśmy wrzaskami i światłem (to są nocne zwierzęta), trzeba było wiedzieć, z jakim ociąganiem oddalały się w kierunku lasu!
    Co chwila oglądały się, czy nie zmieniliśmy zdania…
    One lubią szperać wszędzie, więc w domu by wszystkie szafki podlegały nieustannej inspekcji, stąd są raczej niepożądane. Mają bardzo ostre, haczykowate pazury.
    Z lasu przychodzą różne zwierzątka, zdarzają się lisy, a pewnej szczególnie ciężkiej zimy, kiedy była gruba pokrywa śnieżna, zlodowaciała mocno, przychodziła do nas regularnie sarna, którą nazwaliśmy Józefina. Ponoć nie powinno się, ale dokarmialiśmy, bo ona nie miała szans wygrzebać sobie nóżką choćby źdźbła suchej trawy. Wylegiwała się pod świerczkiem, jak śnieg stopniał, odeszła w siną dal. Pojawiła się jeszcze raz, pewnego ranka w czerwcu – z małym sarniątkiem! Jestem pewna, że przyszła się pochwalić 🙂
    https://photos.app.goo.gl/BMniT8h8iN9Zj3qL9
    A szopy też gdzieś mam na zdjęciach, jak znajdę to pokażę – jakieś bardzo głodne musiały być, bo pokazały się za dnia.
    Gaszę lampkę z tej strony Wielkiej Kałuży, dobranoc!

  489. Ewa-Joanna
    17 stycznia o godz. 5:17

    „Aż taki kozioł to ty znowu nie jesteś. Nie masz co płakać.”

    Toz nie placze. Choc napewno nie endzojuje – he he – ani ofiarnosci ani kozlowatosci.

    Ps. Nie boj, dostrzeglem niuansik. Ze niby ty nie calkiem tak murem za kims stoisz. Miejmy nadzieje, ze ‚óni’ tez dostrzego zanim sie zabioro za twoje barchany

  490. @

    Przewrót majowy Piłsudskiego pochłonął prawie 400 ofiar.

    Transformacja ustrojowa (od reżimu do demokracji) wraz ze stanem wojennym pochłonęła prawie 100 ofiar. Jaruzelskiemu przypisuje się około 40 ofiar.

    Odwrotna transformacja ustrojowa (od demokracji do reżimu) pochłonęła dotychczas 98 ofiar:
    – 96 w Smoleńsku
    – Piotr Szczęsny w Warszawie
    – Paweł Adamowicz w Gdańsku.
    Wszystkie ofiary ma na sumieniu J. Kaczyński. To ten, który chce być emerytowanym zbawcą narodu.

  491. zak1953 @22:38
    „Myślę, że należy wstrzymać się obecnie z wszelkimi spekulacjami.”

    Jesli mi sie zdarzylo gdzies pospekulowac calkiem bezdurno to przepraszam. Pewnie nawet mnie nie przytrafilo ulec ogolnej atmosferze

    zak1953, @23:17
    „pierwsze informacje o możliwej niepoczytalności sprawcy były ze strony rządowej. A jednak poza duperelnymi działaniami niczego nie zrobiono. Nadal mi śmierdzi. Ale zaczekam na konkrety. Może do czasów po zmianie władzy po wyborach.”

    Zdajesz sie sugerowac, zaku, ze owe pierwsze informacje trafily prosto do ‚sztabu dowodzenia’ strony rzadowej. I to dlatego nastapilo nic-nie-zrobienie. To mi troche zalatuje troche teoria spiskowa, wybacz.

    Noo, chyba ze sam Ziobro odebral telefon. Najzupelniej przypadkowo jako ze normalnie, jako minister, raczej nie powinien przebywac w zatechlych piwnicach swoich szeregowych sluzb. Wiec on odebral taki telefon-gratke i w glowie mu zaswitalo: uzyjemy schizofrenika do naszych zboznych celow. Ukatrupimy znowu kogos! Jak Blide tylko madrzej. Bo rencamy swira, z pierdla wychodzacego wlasnie. Taki scenariusz mozna, czemu nie, rozpisac. Ale do fimu, tylko i wylacznie. Bo w praktyce nie da sie go wykonac.

    Po pierwsze, jak tam cokolwiek udowodnic..

    PS. To samo ‚po pierwsze’ stosuje sie do @6:12 powyzej

  492. @Alicja -Irena
    My mamy szopowate nazywane tu possums, ale absolutnie nie wolno trzymać ich jako zwierzątek domowych. Bardzo cierpiałam jak musieliśmy zamknąć drzwi przed naszym Pusiem, zmuszając go do podjęcia samodzielnego życia. Ale one są nieśmiałe i płochliwe, choć można je nieco oswoić smacznym jedzonkiem.
    Osobiście nic nie mam do tego, żeby się podzielić płodami ogrodu, choć czasem też by człowiek zjadł co nieco. Jak zdąży.
    Gorsze są latające lisy, bo one nie tylko pożrą ale zniszczą. Kilka potrafi załatwić całe duże drzewo mango, przez to u nas wszelkie plantacje są pod siatką.
    To może i dobrze, że nie wylądowaliśmy w Kanadzie, bo zjadły by mnie żywcem te urocze raccoony, nie potrafiłabym się oprzeć.

  493. Qba @6:12

    W jakie statystyki powinno sie wlaczyc atak na biuro poselskie Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi z przed 8 lat?

    Miejsce: biuro poselskie europosła J. Wojciechowskiego i posła J. Jagiełły, ul.Henryka Sienkiewicza 61, Łódź

    Data: 19 października 2010

    Liczba zabitych: 1 (Marek Rosiak)

    Liczba rannych: 1 (Paweł Kowalski)

    Typ atak”: strzelanina, atak nożem

    Użyte bronie: pistolet Walther PP .22 LR, nóż myśliwski, dł. 24 cm, paralizator

    Sprawca: Ryszard Cyba
    ‚Po trzech miesiącach od zdarzenia Jarosław Kaczyński przedstawił na konferencji prasowej informację, że Ryszard Cyba przez rok był członkiem Platformy Obywatelskiej. Informację tę potwierdziła następnego dnia szefowa częstochowskiej PO Halina Rozpondek, precyzując, że członkostwo to było w okresie od kwietnia 2004 roku do stycznia 2006 roku oraz że mężczyzna ten został wykreślony z listy członków partii z powodu nieaktywności i nieopłacania składek[6]. W odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego informacji tej nie ujawniono wcześniej, szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz wyjaśnił, że władze partii o tym nie wiedziały, ponieważ prowadzony od trzech lat rejestr członków nie zawierał informacji o wcześniejszym członkostwie Cyby[15]. Według Gazety Wyborczej zaraz po tragedii lokalne władze PO zapewniały, że nikt z działaczy go nie zna’

    Poczytalnosc oskarzonego:
    ‚Osadzonego zbadali biegli psychiatrzy i psycholog, którzy uznali, że niezbędne jest przeprowadzanie kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej. Prokuratura wnioskowała o przewiezienie Ryszarda Cyby do oddziału szpitalnego Zakładu Karnego nr 2 przy ul. Kraszewskiego w Łodzi. Sąd uwzględnił ten wniosek. Areszt przedłużono do 30 kwietnia 2011 roku. Na podstawie opinii biegłych sąd stwierdził, że Cybę cechuje postawa silnie egoistyczna i egocentryczna, a inne osoby traktuje przedmiotowo i nie akceptuje odmiennych poglądów; jego procesy myślenia charakteryzują się dużą dozą prymitywizmu. 25 stycznia 2011 roku prokurator Rafał Sławnikowski z łódzkiej prokuratury okręgowej poinformował, że Ryszard Cyba był poczytalny w chwili zbrodni oraz że może brać udział w toczącym się śledztwie.’

    Proces i wyrok
    ‚Po odczytaniu aktu oskarżenia sąd wyłączył jawność procesu. Sąd zgodził się na ujawnienie danych osobowych i wizerunku oskarżonego. 20 grudnia 2011 roku oskarżony został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 30 latach.’

    Jesli dac wiare politycznosci obu mordow, zabojstwa popelnione przez Cybe i Stefana W. zdaja sie wskazywac na partyjne wet za wet. Z ta roznica, ze Cyba nie legitymowal sie diagnoza schizofrenika

    PS. Miesozernosc raccoonow nie jest az taka stuprocentowa bo tylko okolo 70-procentowa. Wiec zeby one i tobie zagrazaly to ja nie wiem
    https://www.youtube.com/watch?v=h3o5pkOSgwc

  494. Qba
    17 stycznia o godz. 6:12

    Przewrót majowy Piłsudskiego pochłonął prawie 400 ofiar.

    Transformacja ustrojowa (od reżimu do demokracji) wraz ze stanem wojennym pochłonęła prawie 100 ofiar. Jaruzelskiemu przypisuje się około 40 ofiar.

    Słówko „przewrót” brzmi dosyć elegancko i dla dzieci przedszkolnych, realnie był to krwawy zamach stanu. Ofiar śmiertelnych było prawdopodobnie nieco więcej niż 400, rannych i poszkodowanych a ciele około 1400.

    Generałowi Jaruzelskiemu przypisano 100 ofiar śmiertelnych. Zrobił to -a priori – niejaki Rokita, dwojga imion, choć miał obfite zaplecze przypisywaczy. Stanął na czele komisji sejmowej, która miała dokładnie ofiary policzyć i przypisać. Taka była teza na początku: Jaruzelski zamordował 100 osób. Ze stu (poza „Wujkiem”, co jest osobną pozycją), ostały się może 3 ofiary, a zasadność przypisania – niepewna.
    O „ostaniu się” mówię na podstawie badań porzadnych badaczy, a nie narzędzia do ideologicznej zemsty na Generale, jaką była komisja Rokity w Sejmie.

  495. Na marginesie
    17 stycznia o godz. 3:43

    Nie oglądałam wywiadu z rodziną prezydenta

    To nie był wywiad. Chyba nikomu przy zdrowych zmysłach nie przyszłoby do głowy przeprowadzanie z nimi wywiadu w takim momencie.
    Pani Magdalena Adamowicz przyszła, ze starszą córką, do ludzi zapalających serce dla Prezydenta.

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24370387,najwieksze-serce-swiata-zabilo-w-gdansku-ku-pamieci-prezydenta.html

    I tam do tych ludzi mówiła. TVN 24 pokazywało to na żywo.
    Chciałbym, w godzinie próby, móc się tak zachować, jak obie te Panie.
    Wszyscy możemy się od nich dużo nauczyć.

  496. wujaszek wania
    17 stycznia o godz. 7:50

    „Pod płaszczykiem walki z przemocą prezydent Warszawy chce indoktrynować dzieci w szkołach” – powiedziała Godek, świętsza od świętego JPII, który pedofili chronił i indoktrynował świat – ze straszliwymi skutkami – szkodliwością prezerwatyw. W sytuacji, kiedy bez żadnego płaszczyka odbywa się w szkołach katolicka indoktrynacja. Onaż Godek namawia rodziców, by pisali protesty, bo oni wiedzą najlepiej, jak chcą wychowywać swoje dzieci.

    Cóż, nawet konstytucja mówi o tym, że rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.

    Jeśli rodzice wiedzą najlepiej, to nie trzeba ich namawiać – pani Godek brzydząc się indoktrynacji, sama indoktrynuje dorosłych. Ale rodzice nie wiedzą najlepiej. Domniemana wiedza wychowawcza rodziców to cywilizacyjna katastrofa. Wystarczy mieć otwarte oczy. Zresztą one są otwarte, tylko że człowiek nie ćwiczony w myśleniu nie widzi sprzeczności w tym, co widzi i w wypowiadanych przez niego samego patetycznych ogólnikach.

    A nauczanie moralne dzieci zgodne z przekonaniami rodziców uważam za jeden z głupszych punktów konstytucji.

  497. Szary Kot
    17 stycznia, g.0:22
    A tymczasem Ordo Juris razem z Kają Godek nie chcą w szkole zajęć na temat nienawiści (chyba nie tylko mowy) i jak z nią walczyć.
    Od tego są rodzice.
    Ha,ha, ha – zaśmiałam się ponuro. Zwłaszcza ci, co naparzają własne żony, dzieci itd.
    Zresztą to samo Ordo wymusiło nie przyjęcie przez Polskę europejskiej konwencji na temat przemocy w rodzinie.
    Nieco wyżej @wujaszek podaje link.

  498. tanaka
    Fakt, @wbocek chyba mrygnął czyli puścił oko z tym błękitnym żaglem.
    Błękitna to była chusteczka (mała) z muzyką Petersburskiego. Bardzo rozczulała mojego tatę – starego wiarusa, nie wiedzieć czemu.
    .

  499. @wbocek
    „A nauczanie moralne dzieci zgodne z przekonaniami rodziców uważam za jeden z głupszych punktów konstytucji.”
    Święte słowa, wbocku.

  500. Alicja-Irena
    17 stycznia o godz. 0:28

    Wprawdzie nie uważam, żeby się cały Brexit miał wywrócić o prawa jazdy, ale jest to przykład sprawy codziennej i bezpośrednio dotyczącej potencjalnie każdego, która była fajnie uregulowana, a którą Brexit wywraca. Prawo jazdy to nie tylko kwestia możności poprowadzenia auta za granicą raz czy drugi. Otóż w obrębie UE działa spójny system uznawania i odnawiania kwalifikacji kierowców zawodowych, a także jednolite przepisy dotyczące ich czasu pracy i jednolity system wydawania i używania karty kierowcy. To jest taka elektroniczna karta, którą ma (prawie) każdy kierowca zawodowy i którą się wtyka do tachografu w kabinie i na której rejestrowany jest czas jazdy i odpoczynku. Może ją skontrolować na drodze, w zunifikowany sposób, każda europejska inspekcja. Nie twierdzę, że na świecie wszystko trzeba ujednolicać, ale akurat transport ma to do siebie, że jeździ, w tym do UK, pomimo wyspiarskiego położenia (jest i lądowa granica z Irlandią).
    Można oczywiście zostawić dotychczasowe przepisy i członkostwo w systemie, ale przecież zmiany przepisów są ustalane w tej paskudnej Brukseli i okropnym Strasburgu…
    Sprowadzony do tysięcy takich mniej lub bardziej sensownie, ale spójnie uregulowanych spraw Brexit paruje jak sen złoty. To znaczy, Anglicy dadzą radę, bo to w sumie mądry naród, ale czy nawet na dłuższą metę ma to sens, to nie wiem.

  501. Wszystko się we mnie burzy na myśl o tym, że Duda i Morawiecki będą na pogrzebie prezydenta Adamowicza.
    Taka jest decyzja Jego rodziny i muszę to przyjąć do wiadomości. Ale nie potrafię tego zaakceptować.

  502. mag
    17 stycznia o godz. 10:38

    Dober dzieniek, mag. Wjechałaś mi na ambit i przez to zmieniam plan dnia: muszę dziś zrobić samotny błękitny bezan i wtedy Ci pokażę błękit moich żagli w całej okazałości. „Samotny biały żagiel” też był książką mojej wczesnej młodości, ale teraz jeśli coś zbieleje, to Twoje oko, jak zobaczysz moje błękity na wietrze. Lete po wzór do piwnicy, bo jak przywiozę co z przystani w rowerze – furt zapominam wziąć do chaty.

  503. wbocek
    17 stycznia o godz. 10:29

    jasne, rodzice wiedzą najlepiej. I pewnie dlatego zakopują swoje narodzone dzieci w ogrodzie. Chowają w beczkach po kapuście, zamrażarkach – nie tylko w Polsce. Katują, molestują.
    Wczoraj Biedroń mówił, w FpF, jaki był jego dom rodzinny. I jak bardzo potrzebował pomocy szkoły, której nigdy nie dostał.
    Szkoła nie ma prawa, krk jak najbardziej ma prawo realizować się w swoim „duchowym ojcostwie”.
    Kiedy my wreszcie ich pogonimy?!

  504. wujaszek wania
    17 stycznia o godz. 11:02

    Tego, co nie dadzą szkoła, Kościół, matka, tatka, da rówieśnych gromadka.

  505. wujaszek wania
    A ja decyzję rodziny rozumiem. Odmowa ze strony najbliższych prezydenta udziału w jego pogrzebie najważniejszych, czy ci się to podoba, czy nie, osób w państwie, byłaby ostentacją i kolejna iskrą zapalną dla przepychanek miedzy gorszym i lepszym sortem.
    Złe emocje aż kipią, choć gdańszczanie zachowują się wyjątkowo godnie.
    I tak dotrwajmy do tego pogrzebu.

  506. Na marginesie
    17 stycznia o godz. 3:43

    Nie wiem, skąd przypuszczenia, że krytykując religiantów ktoś na tym blogu miałby ubliżać jakimś konkretnym osobom. Krytykuje się zachowania, a nie ludzi. To samo zresztą do znudzenia powtarza szczujny kaka, po cichu nazywając ateistów workami skórno-mięśniowymi, ale „nauczając” ex cathedra, że potępienie ateizmu nie ma nic wspólnego z potępieniem konkretnego człowieka. No to skoro nie ma, to nie ma. I tej „nauki” kaka się trzymajmy.

    Mnie sie widzi, ze ciut inaczej trzeba. Nie tyle „trzymac sie tej nauki”, ile ta „nauka” trzymac kaka za gardlo i wyduszac ustepowanie.

    Pozdrowka
    ~l.

  507. wujaszek wania
    17 stycznia o godz. 10:57

    Spokojnie. Protokol jest nastepujacy:

    1) trumna
    2) ordery i odznaczenia
    3) rodzina
    4) oficjele i inna wladza

    No chyba, ze holota PiSowska zlamie uswiecony tradycja protokol…, ale jesli nie zlamie, to nie bedzie jeszcze tak zle. A poza wszystkim to przyjda przyjaciele i mieszkancy Gdanska i ich obecnosc zdominuje, wiec Duda z Morawieckim znajda sie w obcym sobie i wrogim otoczeniu, w presji psychicznej sie znajda. I dobrze im tak, wpychac sie na pogrzeb Prezydenta Adamowicza nie musieli…

    Pozdrowka
    ~l.

  508. wbocek
    17 stycznia o godz. 10:29
    mag
    17 stycznia o godz. 10:32

    Każde wychowanie powinno przygotowywać do życia wśród ludzi, a kluczowym – moim zdaniem – elementem jest duża doza pokory. Poczucie lepszości swojej grupy kłóci się z pokorą.
    No i kluczowa jest równowaga pomiędzy domem a szkołą. Edukacja powinna wyrównywać szanse, popychać tam, gdzie rodzice sobie nie radzą, zresztą niekoniecznie w „wielkich” sprawach moralnych, ale i w nauczeniu umiejętności organizacyjnych – skupienia, regularnej pracy, ba – czasem nawet zakupów i gotowania. W angielskich rodzinach to ostanie akurat całkiem leży i kwiczy, żrą kupione w ostaniej chwili fisze z czipsami, bo przecie rano nie da się przewidzieć, że wieczorem trza będzie coś zjeść, no nie? na ugotowaną w domu zupę (pyszną, kurna, z warzywkami!!) patrzą z mieszanką podziwu i wstrętu, a potem łojezu bo naród otyły. Ale – wracając do edukacji/wychowania – jak zorganizować system, w którym każdy będzie miał uszyte według potrzeb, a nie będzie ryzyka ociosania klienta do kwadratu lub wyrzucenia go na śmietnik, to jest pytanie.

    Mój młodszy chodzi do szkoły niby to pod egidą Church of England. Miejscowość jest mała i w zasadzie nie było wyboru, a poza tym nie ma powodu wybrzydzać: szkoła ta jest nieselektywna, tzn. pełni rolę szkoły publicznej i nie ma prawa nawet pytać o ucznia o wyznawaną religię (spróbowaliby!). Do szkoły tej raźno śmigają też dzieci w chustach i turbanach (moje miasteczko jest dość białe, ale przecież to Anglia). Właśnie całe towarzystwo odbywa wycieczkę do meczetu, i to pod przewodnictwem pastorki współpracującej ze szkołą. Rzecz jasna, dostaliśmy formularz zgody, ale nie widzę powodu się nie zgadzać na taką wycieczkę. Ze szkoły angielskiej wychodzi się przede wszystkim obywatelem.
    W poprzednim miejscu zamieszkania starannie ominęliśmy szkołę katolicką. Później zresztą okazało się, że bardzo nie radzą sobie z przypadkami dręczenia (bullyingu).

    KG to wyjątkowo ciężki przypadek. Misja i wpie…lactwo plus widzenie tunelowe.

  509. Z forum młodych:
    Skąd wiesz, że jesteś w polskim domu?
    – Bo w lodówce stoi garnek z zupą. 🙂

  510. Ewa-Joanna
    17 stycznia o godz. 12:55

    10/10 🙂

  511. mag
    17 stycznia o godz. 12:04

    oczywiście, że rozumiem rodzinę.
    Ale rozum swoje, a emocje swoje.
    Mam żywo w pamięci wypowiedź Dudy na temat poturbowania KOD na pogrzebie „Inki”. Żale, też w Gdańsku, że niestety nie polała się krew w czasie transformacji.
    Po prostu nie pasują mi tam. Jeden i drugi. Niemniej wierzę, że nikt nie będzie na nich buczał.
    Należy ich potraktować jak powietrze. Oznaczone na czerwono.

  512. lonefather
    17 stycznia o godz. 12:28

    amen!

  513. mag
    17 stycznia o godz. 12:04

    dotrwajmy do tego pogrzebu.

    Boję się myśleć o tym, co się rozpęta po pogrzebie.
    Wczorajsza demonstracja kaczora w Sejmie nie wróży dobrze.

  514. Tanaka 14 stycznia o godz. 14:49 -,Bandyci katolicko-pisowskiego kraju złożyli się na łapę tego zbrodniarza, która zamordowała Pawła Adamowicza!

    Krystyna Pawłowicz: –Owsiak musi odejść, bo skłócanie przez niego ludzi, szczucie na innych źle się skończy. Owsiak MUSI odejść. Dla dobra sprawy i bezpieczeństwa innych

    Czym język Twój Tanako różni się od języka Pawłowicz?
    Nawet nie poziomem głupoty w obliczu tego, że Pawła Adamowicza, Prezydenta Gdańska zadźgał chory świr i pojeb, który kwalifikował się od dawna do spędzania swego życia w psychiatryku.
    Jedynym usprawiedliwieniem dla Ciebie i innych poddających się bezsensownemu pieprzeniu farmazonów w meRdiach o „języku nienawiści”, który jakoby był przyczyną tego strasznego wydarzenia, jest trudny do powstrzymania wybuch gniewu, ból, wściekłość utrudniająca racjonalne myślenie.
    Gniew, złość – OK – podzielam i się im nie dziwię. Komentarzowi politycznemu spod Twojej klawiatury – moim zdaniem – zupełnie nieracjonalnemu się sprzeciwiam.

  515. Relacja naocznego świadka: mordercę obezwładnił ktoś z obsługi technicznej. A policji nie było, bo PIS BEZPRAWNIE ODMÓWIŁ OCHRONY IMPREZY MASOWEJ.

    http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24368129,kiedy-nozownik-zaatakowal-stal-metr-od-prezydenta-adamowicza.html#nowaZajawkaGlownaMT#S.DT-K.C-P.1-B.2-L.3.maly

    Jeden z komentarzy:
    >>Ten człowiek dokładnie wiedział, po co wszedł na scenę.<<
    To oczywiste: to ludzkie scierwo dokonało EGZEKUCJI NA ZLECENIE z wprawą zawodowego mordercy – świetny, plan, idealny timing, perfekcyjne, doskonale wytrenowane np. na manekinie pchnięcia nożem – oraz z fenomenalnym wyczuciem miejsca i czasu, godnym rasowego taliba-pislamisty (za jednym nomen omen zamachem zlikwidował dwóch spośród ścisłego grona najbardziej znienawidzonych przez rządzącą ruską mafię wspaniałych Polaków – fizycznie wyeliminował wybitnego i niepokornego samorządowca, zaś mentalnie i emocjonalnie zniszczył, podrzynając mu skrzydła, obdarzonego niesłychaną charyzmą i stanowiącego konkurencję dla KK społecznika), aby zmaksymalizować skutek paraliżujący wszelki opór wobec kato-bolszewickiej władzy – ten akt terroru politycznego to prawdziwy majstersztyk czerpiący z przebogatej skarbnicy sowieckich wzorców.
    Tak się fachowo obezwładnia strachem.
    I albo się, narodzie, teraz obudzisz, powstaniesz i przegnasz tę kacapską hołotę za Don (wraz ze zd-radzieckim kościołem – inaczej ta bolesna, bo krwawa operacja nie będzie miała sensu, bo zaraza dalej będzie zatruwała organizm), albo skundlony i skó…ony sczeźniesz na wieki, boś nie jest wolności godzien, skoroś się sutenerom sprzedał za pińcetplusa.
    (…)

  516. @legat 17 stycznia o godz. 15:07

    Prezydenta Gdańska zadźgał chory świr i pojeb.

    Chore świry od dwóch lat rządzą tym krajem

    Quiz historyczny
    Która z poniższych postaci wypowiedziała do politycznego oponenta następujące słowa: „dla mnie zabić człowieka, to jak splunąć”
    a) Adolf Hitler
    b) Benito Mussolini
    c) Jarosław Kaczyński

    Podpowiedź: „miałem taki mały pistolecik.”

  517. To nie kto inny, jak Morawiecki w tym samym Gdańsku deklarował suwerenowi, że „niestety” transformacja dokonała się bezkrwawo. Czyżby to miał być „chory świr” w nomenklaturze naszego tutaj gościa?

  518. Ciekawe, jak nasz miły legat zakwalifikowałby to wystąpienie?

    https://www.youtube.com/watch?v=9f1zPIvaHo8

  519. @Wujaszel Wania: „Boję się myśleć o tym, co się rozpęta po pogrzebie.
    Wczorajsza demonstracja Kaczora w Sejmie nie wróży dobrze.”
    Co ma sie rozpetac po pogrzebie? Na ulicy, czy w mediach? W Polsce czy w Gdansku ? Bedzie sie dzialo, bedzie sie dzialo?
    Na podstawie tego co do mnie dociera Gdansk tymczasowo, czy potem na stale bedzie prowadzony przez osobe, ktora bedzie kontynuatorem linii zamorodowanego prezydenta, tez w sprawach politycznych. Prezydent mial zespoly ludzi, ktore dobrze pracowaly i mozna zalozyc, ze dalej tak beda. Bo prezydent miasta to glownie gospodarz, ktory ma zapewnic dobre warunki wszystkim jej mieszkancom, a polityka wynika z checi zapewnienia tego . Dlatego mial swoje stanowisko w sprawie LGBT, czy emigrantow i uchodzcow.
    Mieszkancy Gdanska i kraju szanuja wysokiej klasy nie tylko kulture, ale i rozum polityczny zony i chyba innych najblizszych z jej otoczenia.. Szanujemy, ale czy chcemy sie uczyc?
    A na to co Juris Ordos chce wysmarowac i inne podobne sprawy chyba niewielki wplyw ma tragedia w Gdansku. To sie dzieje w Warszawie.
    Dziwic sie, ze ulica gada za wiele. Nawet tutaj organizujecie pogrzeb, liste zaproszonych a mowa nienawisci widac dotyczy kazda opcje.

  520. Na marginesie,
    no i co te Twoje komentarze mają znaczyć, że zabójstwo Adamowicza miało podłoże polityczne ? – a może terrorystyczne? – że winien jest Kaczyński bo miał mały pistolecik i jak „zeznaje” Tusk straszył go nim kiedyś w windzie?
    Słuchaj, ja jestem prosty chłop, nie patyczkuj się, nie kryguj, nie krąż wokoło. Niech Twoja mowa będzie „tak tak, nie nie”.
    Ja nie przeczę ocenie Tanaki zawartej w tytule – „Cios nienawiści” – bo inna wydaje się być niesłuszna ale jechać w stronę, że to zasługa Kaczyńskiego i PiS to chore jest.
    Dlaczego nie pojechać w takim razie Cybą i Rosiakiem, „dorzynaniem watah” i „strącaniem szarańczy” z drugiej strony? Taka sama głupota by była.

  521. Ewa-Joanna
    17 stycznia o godz. 6:44
    Possumy tyż mumy 😉 Ale szopy przystojniejsze. No i większe, wielkości kota. Są uważane za szkodniki, potrafią niszczyć, co tylko im w łapy wpadnie, a jak dostaną się na niezabezpieczony siatką czy drzwiami strych, to potrafią zerwać izolację i różne szkody poczynić.
    Zgaduję, że jesteś z Down Under?
    mag
    17 stycznia o godz. 12:04
    Pełna zgoda. Poza tym Prezydent Adamowicz był urzędnikiem państwowym. Gdyby wierchuszka się nie pojawiła, to byłby dopiero ale (słuszny!) krzyk. I tak źle, i tak niedobrze.

  522. @zyta2003 17 stycznia o godz. 16:03

    „Tragedia” w Gdańsku? To jest morderstwo, a nie „tragedia”, droga zyto.

    Owo morderstwo jest produktem ubocznym zorganizowanej kampanii nienawiści (cytowałam wczoraj bluzgi TVP pod adresem Adamowicza) i pisdzielskich szykan, z powodu których impreza WOŚP została pozbawiona normalnej ochrony policji.

  523. @legat 17 stycznia o godz. 16:05

    „Tak-tak nie-nie”? Jesteś biblijny. Wracaj do kruchty.

  524. Jeszcze jeden farbowany „prosty chłop” z dziwacznym przekazem.
    Czyżby jednego O. było mało?

  525. legat
    17 stycznia o godz. 15:07

    Czym język Twój Tanako różni się od języka Pawłowicz?

    Jak dorośniesz, to możesz zaczniesz na blogu od progu nie od głupich pytań, ale od mądrych: na przykład – co jest przyczyną, a co skutkiem. Bo jeśli tego pytania się nie zadaje, lepiej się w ogóle nie odzywać. Cytujesz kłamstwo największej chamki w dziejach polskiego parlamentu i zrównujesz z gniewnym słowem Tanaki?!, które jest skutkiem, nie przyczyną?! To jej słowa powielane przez ogólnopolskie media, a nie ciche słowo Tanaki w kawiarence, które stąd nie wychodzi na świat, są przyczyną. Z takimi jak Ty, równającymi zasługi PiS i jego krytyków w niespotykanym podzieleniu narodu myśmy się tu już rozprawili. Idź więc lepiej do kościółka i przeproś Boga i ludzi, że rżniesz sprawiedliwego, nazywając „chorym świrem i pojebem”, a nie „bliźnim” człowieka, o stanie którego nic jeszcze nie wiesz. Niech Ci Bóg kaszubski wybaczy Twoją próżność za to, że przyszedłeś się właśnie TU popisać, a nie do komitetu centralnego PiS lub do Rydzyka.

  526. Na marginesie 17 stycznia o godz. 15:55: –Ciekawe, jak nasz miły legat zakwalifikowałby to wystąpienie? linkując wystąpienie Kaczyńskiego – Bez żadnego trybu”.

    Na marginesie, nam pytanie – Co znaczy „nasz”? – a „Wy” to kto?
    Postaram się być tak miły jak tylko potrafię?
    Słuchajcie no Wy, Na marginesie. Zeszliście Na marginesie do poziomu Kaczyńskiego drącego japę – „zabiliście mi brata”. Oskarżanie PiSu i Kaczyńskiego w sprawie zabójstwa Adamowicza to nie przypadkiem to samo?

    Czy słyszeliście może Na marginesie co to jest „efekt bumerangu”? – Pewnie nie i za dużo od Was Na marginesie wymagam, więc wyłożę jak krowie „na granicy”.
    Tak się do mnie zwracacie: – „Tak-tak, nie-nie”? Jesteś biblijny. Wracaj do kruchty.
    A skąd Wy to wiecie, Na marginesie, że „tak-tak, nie-nie” to z biblii? Biblijni jacyś jesteście Na marginesie. Wracajcie do kruchty!!

    Coś Wam poradzę coś, najmilej jak potrafie, Na marginesie. Przed rozpoczęciem następnego komentarza weźcie, Na marginesie, złapcie się za włosy (na głowie – żeby nie było wątpliwości – i trzaśnijcie głową o framugę. Jak nie pomoże, to powtórzcie operację, Na marginesie.
    Życzę powodzenia

  527. Nie mogę słuchać tych durniów zrównujących zasługi stron w podzieleniu narodu mową nienawiści.

    Na spadających z pisowskich pysków „ubeków”, „złodziei”, „resortowych dzieci”, „kanalii”, „morderców”, „wypierdalać z Polski”, „ogolić na łyso” trzeba grzecznie:
    – Kocham was?????????????????????????????

    Durnie skończone, bo nie tych obrzucających sądzą, ale obrzucanych. To jest oczywiście odgrywanie na targowisku próżności bezstronnych filozofów. Tylko jak jesteście jeden z drugim i jedna z drugą tacy bezstronni, to po jaką cholerę włazicie na blog ateistów, którzy są i będą stronni?

  528. legat
    17 stycznia o godz. 17:00

    Przylazłeś się boksować, cholerny, głupi pokojowcu. Głupi, bo jeśli sądziłeś, że ktoś tu takiego pajaca przyjmie na poważnie, to właśnie pokazałeś wszystko, co potrafisz, idź i nie grzesz więcej.

  529. Na marginesie
    17 stycznia o godz. 16:17

    Zdumiewające, jak taki chłopek-roztropek potrafi wleźć na za wysokie progi i, niczym ten na drabince, wygłaszać bez żenady swoje smarkate kazania w sam raz dla maluchów w przedszkolu. Bo starszaki by go wyśmiały.

  530. @orca, orteg Oczekiwanie na widowisko p.t. impeachment nie ma sensu. Niczego takiego nie bedzie. Ze 100powodow ; proceduralnych, prawnych, szans uzyskania odpowiedniej ilosci glosow itd. A nawet tego, ze zaszlosci sprzed prezydentury nie moga byc powodem.
    Na biezaco naprawde jest przerazajace, ze jestesmy w rekach czlowieka, ktory powiedzial: nie i juz. I mamy wlasnie 27 dzien od zamkniecia govermentu czesiowego, bo jednak, azeby zawiezc nr 45 na Nowy Rok, czy gdzie tam indziej, to trzeba ochrony.
    Oprocz federalnych stanowisk jest bardzo wiele „prostych kontraktorow”, np. te wszystkie security na lotniskach, ogromna ilosc dostawcow zywnosci do instytucji rzadowych. Ci ludzie zarabiaja po 30 40 tysiecy i naprawde zyja od czeku do czeku. Strajkowac im nie wolno. Sasiadka mojego syna jest pracownica FBI, nawiasem mowiac bardzo imponuje wszystkim chlopcom z uliczki. Czasami nosi kuloodporny vest, oczywiscie ma jeepa, i dwa obronne psy ( prywatnie.) A z prozy zycia jest samotna matka wychowujaca dwoch nieletnich synow. Dobrze, ze matka jej pomaga. Ona wielka [polityczka nie jest i zadaje pytanie, a dlaczego te sakramenckie gnoje z Waszyngtonu sobie nie wstrzymuja czekow? Oni nie zyja od czeku do czeku.
    Jak pokazuja wszelakie dane 90% szmuglu wszelakich narkotykow odbywa sie przez legalne przejscia. Ilosc przedzierajacych sie przez granice spada drastycznie od wielu lat. 85% nielegalnych immigrantow znalazlo sie w Stanach na podstawie legalnej wizy itd, Itd. Niestety retotyka nr 45 dziala, 3 lata temu przeszlo 80% Amerykanow nie mialo zlej opinii o Latynosach, a zwlaszcza Meksykanach, teraz juz tylko 70%.
    Nie na miejscu wtret, ale trudno mi nakrecac sie 24/h w jednym temacie.

  531. Wbocek do mnie – przypominając moje pytanie – Czym język Twój Tanako różni się od języka Pawłowicz?
    i dalej w sposób protekcjonalny – Jak dorośniesz, … itd

    Wbocku, a cóż to Cię upoważnia do zwracania się do mnie w tak protekcjonalny sposób, jamneński burłaku? Kim Ty jesteś, że czujesz się upoważniony do wrzasków i prezentowania piany która Ci się wylewa na „paszczę”. Slow down, man, slow down.

    Wg Ciebie nie dorosłem bo przebiegłem obok Waszego grajdoła i zakłóciłem Wasz spokój bo niechcący piaseczek Ci wpadł w ślip?
    Twoją opinię, czy w tym Waszym grajdole jest dla mnie mnie miejsce czy nie to mam w dupie i będę tu zaglądał dopóki nie zostanę zbanowany jako zakłócający Wam endemiczny spokój i nic Ci do tego. Chcesz decydować o moim przyjęciu do Waszego grajdoła czy o nie przyjęciu? Ja wcale nie aplikuję megalomanie.

    To ja się przyszedłem boksować, bo wyraziłem swój pogląd na jeden z komentarzy, bez epitetów i inwektyw?
    No cóż – https://www.youtube.com/watch?v=20WrYQI784g

  532. Piana się „wylewa na paszczę”, czy „z paszczy”? Oto jest pytanie.

  533. Nie rozumiem, czego tu szuka @legat w TWA na blogu LA, który u Passenta nazywa dogorywającym blogiem.

  534. @legat, chcesz śmiecić, smieć u siebie w domu. Za poważnie się traktujesz.

    Spokojnie, ludzie, @legat ma wieloletnią praktykę w odwracaniu kota ogonem, tylko do tej pory tu nie właził. Łapki w dół.

  535. Mag,
    i po co się wcinasz? Musisz?
    No jak musisz, to spróbuj może odnieść się do mojego komentarza. Może być krytyczny a nawet bardzo. Jak będzie do rzeczy to może mnie przekonasz. Ale do rzeczy.
    Inaczej, to radzę się nie wcinać, no chyba że Ci tak strasznie zależy na posiadaniu stałego miejsca w grajdołku LA, że to jest silniejsze od Ciebie. To akurat wybaczę 😉

  536. Szary Kocie,
    na blogach „Polityki” jestem i bywam z przerwami od czasu gdy jeszcze w pieluchę robiłeś, a że głównie jako czytelnik a nie komentator, to zupełnie inna sprawa.
    A może coś na temat i do rzeczy? Nie potrafisz? Potrafisz tylko schlebiać najsilniejszym grajdołowcom i deklarujesz po czyjej jesteś stronie, żeby spojrzeli na Ciebie łaskawym okiem? Zważ, że łaska grajdołowca na dziurawym kajaku może płynąć.

  537. Szary Kot ma rację. Łapki w dół i nie karmić trolla.
    Ja nie wiedziałam, że już jest znany blogowiczom.

  538. Spisione służby doskonale wiedziały, że Stefan Wilmont planuje zamach przeciw PO. Ale nie uznały za stosowne temu zapobiec. Warto powtarzać przy każdej okazji: brak ochrony imprezy WOŚP to wina pisdzieców.

    Owsiakowi ODMÓWIONO policyjnej ochrony.

    https://natemat.pl/261177,stefan-w-szykowal-zamach-maczeta-wszystko-bylo-w-policyjnej-notatce

  539. legat
    17 stycznia o godz. 18:07

    Nie odpowiem ci bo musze odrabiać lekcje. Pani kazała na jutro narysować rurzaniec.

  540. Słuchajcie Na marginesie, przypomnę – mój komentarz dotyczył zdania wygłoszonego przez Waszego tu mentora – Tanakę – które akurat uważam za nietrafne i mieszczące się definicji tzw. języka nienawiści w stosunku do politycznego przeciwnika. Tanaka w tej sprawie nie chce albo np. nie zamierza zabierać głosu a może właśnie wstrzymuje go albo nawet mu to uniemożliwia ten wściekły na mnie atak, który w zasadzie rzeczowy dialog chyba już może wykluczył.
    Tylko tyle, ja się tu nie przyszedłem „nap…..lać” a tylko pogadać. A z Wami, TWA z LA widać się nie da.
    nihil novi sub sole .
    Destrukcji tego bloga ciąg dalszy.

  541. Artykuł sprzed trzech lat – ale jakże aktualny

    Jeśli jednak pozwolimy zniszczyć Owsiaka, prawica i kościelni tradycjonaliści będą już mieli w ręku wszystkie karty. Wszystkie argumenty na rzecz tego, że jedynie oni powinni w Polsce rządzić. Stanowić prawo, wyznaczać normy, wychowywać dzieci i młodzież, bo poza nimi jest tylko „nihilistyczna i relatywistyczna cywilizacja śmierci”. Poza nimi, jedynymi ludźmi z sumieniem i duszą, są już tylko „worki skórno-mięśniowe”.

    https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/jesli-pozwolimy-zniszczyc-owsiaka-prawica-i-koscielni-tradycjonalisci-beda-juz-mieli/xlhzmrh

  542. legat
    17 stycznia o godz. 17:29

    To mnie upoważnia do traktowania ciebie ęą, że nie rozumiesz jakim chamstwem jest włażenie do nieswojego domu i pouczanie dorosłych domowników, jak mają żyć. Kiedy się bezpośrednio rozmawia, można z rozpędu popełnić błąd, wtedy można człowieka skorygować. Ale wpadanie po to, żeby pouczać dorosłych, jak mają się zachowywać, jest umysłowym niedorobieniem, zachowaniem smarkatym. Każdy dorosły to lepiej lub gorzej dawno temu ulepiona osobowość, więc smarkate pouczanie takiej osobowości nie tylko jest nietaktowne, ale i bezsensowne, bo nikt jej już nie zmieni. Więc po co wpadasz, jak nie po to, żeby się popisać lub upuścić własnej awanturniczej krwi? Dostałeś odprawę i dalej się odgryzasz, miast iść w siną dal szukać od siebie głupszych.

  543. Nie tylko Adamowicz. Wcześniej były fotografie europosłów na szubienicach. Po czym spisiona prokuratura wzywała na przesłuchania… pokrzywdzonych.

    Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz stał się ofiarą zinstytucjonalizowanej nienawiści, z jaką mamy do czynienia w Polsce od trzech lat
    http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,24375192,atak-na-barbare-kudrycka-za-slowa-w-parlamencie-europejskim.html

  544. Wbocek,
    jakieś konkrety co do tego że kogoś pouczam?
    Bo nie widzę jakoś. Wydaje mi się że staram się przestrzegać pewnych zasad wpajanych przez prof Tadeusza Kotarbińskiego, którego wykłady jeszcze pamiętam, w tym: – „nie pouczaj”, „nie bądź mazgajem”, „bądź pożyteczny”, na przykład. A w ogóle po co się jeszcze odzywasz skoro przeprowadziliście nade mną sąd skorupkowy, wydaliście wyrok i moich tekstów nie ma? Satysfakcjonuje Cię strzelanie do pozbawionego broni? To cecha tchórzy. Pasuje Ci? – to OK.
    Wygraliście. Macie znów spokój w grajdole LA.
    Cieszysz się?
    Jeśli tak, to ja też.

    Pozdrawiam Tanakę, Na marginesie, Szarego Kota, Mag i Ciebie szczególnie życząc Ci by kulas po rehabilitacji był jak nowy.

  545. A pod Agatą Passent zaistniał aaa („ja tu jeszcze wrócę, redaktorku!”), w nowym wcieleniu jako sambakuku. Ach, te interblogowe przeskoki!

  546. Na marginesie
    17 stycznia o godz. 19:03

    Namarginesko, PiS jest emanacją pokrzywionego psychicznie, odwetowego kurdupla z kompleksem kurdupla, a nie polityczną partią. Jest zbiorem połamańców, brzydot, skwaśniałych nieudaczników i chuliganów. Wiem, że to wiesz, tylko – mówię, nie ochłodziłem się dziś w wodzie, więc buzuję. Przypominałem wyżej, od czego Kaczka zaczął marsz do gwiazd: Od spalenia kukły Wałęsy. To nie człowiek dialogu, konstruowania, lecz burzenia, odwetu i nienawiści mającej początek w dzieciństwie. On do niczego nie zmierza – rządzi, i to wystarczy. Zarządza nienawiścią. Tylko pod jego krótkimi skrzydełkami gruba Kryśka może cieszyć się wolnością za to, co nawyprawiała.

    Owsiak zaprasza do grania z Orkiestrą WSZYSTKICH, również jego wrogów, a ta krowa bezczelnie łże: „Owsiak musi odejść, bo skłócanie przez niego ludzi, szczucie na innych źle się skończy. Owsiak MUSI odejść. Dla dobra sprawy i bezpieczeństwa innych”

    Kościół atakuje Owsiaka od początku, a u tej pindy to Owsiak skłóca i szczuje. Chyba tylko dlatego nie przegrała dziesiątków spraw cywilnych, że nikt już tej karykatury kobiety nie traktuje poważnie. Ale atmosfera przemocy, nienawiści, konfrontacji, wykluczania nieswoich gęstnieje.

  547. Na marginesie
    17 stycznia o godz. 19:38

    Czemu piszesz, że „zaistniał”, skoro on tam od dawna istniał jako kukułka? Nawet się z nim grzecznie zgadałem.

  548. Na marginesie
    17 stycznia o godz. 19:38

    Rzeczony u nas już pod tymże sambolącym nickiem się produkował. Ale fakt – jest z niego kuku. Teraz postanowił zanieczyścić blog Agacie Passent ? Z tego żyje.

  549. legat
    17 stycznia o godz. 19:36

    Kolejny inteligent, który poucza, nie wiedząc, że poucza. Nie jesteś tu pierwszy taki bystry.

    „Czym język Twój Tanako różni się od języka Pawłowicz?”

    „Jedynym usprawiedliwieniem dla Ciebie i innych poddających się bezsensownemu pieprzeniu farmazonów w meRdiach o „języku nienawiści”, który jakoby był przyczyną tego strasznego wydarzenia”

    Pouczasz, że język Tanaki zły.
    Pouczasz, że pieprzenie farmazonów w meRdiach o „języku nienawiści” jest bezsensowne.

    Zatem ty wiesz, co jest dobre i sensowne, więc pouczasz, co jest złe i bezsensowne. Może sam się popouczaj.

  550. Na marginesie
    17 stycznia o godz. 19:38

    Ajajaj, pardą, Namarginesko, z automatu przeczytałem „Passent” jak „Passent”, a nie jak „Agata”.

  551. wbocek
    17 stycznia o godz. 17:05

    Oszukańcze „zrównywanie stron” wygląda mocno tak, że oszuści cytują Radka Sikorskiego słowa o „dorżnięciu watahy”. Powiedział je w 2007 roku pod adresem zaplecza politycznego Kaczyńskiego.
    Były to słowa prorocze i dojmująco trafne: niewyrżnięcie w wyborach Kaczyńskiego z jego watahą dało skutek w postaci stanu rzeczy państwa nienawiści, czego manifestacją jst mord na Pawle Adamowiczu.

    Bardzo śliczny, a w skutku dziś oskarżający ją samą i jej oszustów tekścik, popełniła lat temu osiem niejaka Fotyga Anna. Chcąc za te i inne słowa dorobić gębę Sikorskiemu.
    Jak to miło, że w necie nic nie ginie i tą nędzę można wyciągnąć z piwnicy.
    Tekst tej bolesnej madonny pisoidów jest w prawidłowej gazetce prawicowej:
    https://wpolityce.pl/polityka/116438-dorznac-watahe-czy-pan-minister-sikorski-mial-na-mysli-siebie-i-swoich-kolegow

  552. @legat
    17 stycznia o godz. 19:36

    „wydaliście wyrok i moich tekstów nie ma”

    Ależ są. Na wysokości twojego nicka, po prawej stronie, gdzie przedtem były te szare łapki, jest mały trójkącik. Jak go naklikniesz, to sobie poczytasz.

  553. wbocek
    17 stycznia o godz. 19:54

    Pombocku, mnie się zdaje, że na dyskusję z tym dziecięciem bożym jest za wcześnie, albo za późno.
    Wlazłszy tu, nie przygotował się do rozmowy. Nie nauczył się rozróżniania pojęć: niejaka Pawłowicz wali po nazwisku. Tak ma, lubi butem w nazwisko przywalić, a kopa ma, bo baba gruba jest. Osobliwie lubiła też kopać z buciora Annę Grodzką, nazywając ją facetem z gębą boksera. Może dlatego z taką gębą, że jak się z buciora kopie, to w końcu wygląda jak u boksera?
    Ja zaś się wyraziłem i grzecznie i precyzyjnie co do faktów: są bandziory nad Wisłą, co widać naocznie, a bez butów. Produkują nienawiść – jak ona panienka boża, czego skutki właśnie poznaliśmy w wersji ostatecznej.
    Jak się to dziecię boże weźmie i do szkoły podstawowej wróci, pojęć podstawowych wyuczy, koniecznie uczęszczając też pilnie na katechezę gdzie go nauczą prawdę mówić i się moralnie fachowo zaprezentować, to kto wie, może co z niego wyrośnie – korzeniem do góry.

  554. Tobermory,
    nie udawaj Greka, blog to nie poufna wymiana poglądów dwóch interlokutorów a miejsce dla szerokiego spektrum zaglądających, których komentowanie w ogóle, w odróżnieniu np. od komentarzy, nie interesuje. Tego nie wiesz? To pouczam Cię – łamiąc swoje zasady – że tak jest. „Łapki w dół” to miękkie wezwane do sądu skorupkowego. Przypominam, tak np. wygnany został Temistokles po tym, jak uradował Grekom dupska przed perskim najazdem. Ale czy Tobie to coś powie? Nie przeceniam Cię przypadkiem?

  555. Tanako, ogłaszam Cię „miszczem mowy nawiści”!!!

  556. Może jednak poprawcie, Panowie, tego „Pawła Admowicza” w nagłówku.
    Niby drobiazg, ale jednak wpadł mi w oko.

  557. Na marginesie
    „Przypominałem wyżej, od czego Kaczka zaczął marsz do gwiazd: Od spalenia kukły Wałęsy. To nie człowiek dialogu, konstruowania, lecz burzenia, odwetu i nienawiści mającej początek w dzieciństwie”…
    Przytoczyłam akurat ten fragment biografii Prezesa według @wbocka, bo zahacza o dzieciństwo wodzusia.
    Osobiście nie bawiłam się z nim w piaskownicy (on chyba nigdy nie lubił dziewczynek), ale kilku moich kolegów trochę starszych, trochę młodszych pamięta braci bliźniaków z podwórka na Żoliborzu. Mieli obaj przechlapane, bo zachowywali się paskudnie według porządnych standardów podwórkowych. Zadzierali nosa, donosili, kłamali, byli nielojalni wobec kumpli, a na dodatek nie mogli zaimponować tzw. tężyzną fizyczną. Ot, fajtłapy. Stąd się biora kompleksy .
    Film o tym jak dwaj ukradli księżyc tylko im zaszkodził, bo odtąd uważali się już za bóstwa i usiłowali pomiatać podwórkowym pospólstwem. Zresztą bez skutku, bo i tak chyba nikt ich nie lubił i nie poważał, a zwłaszcza Jarka, który rządził potulniejszym bliźniakiem.

  558. mag

    Mag, na EP Karol Maj proponuje, żeby nazwę ulicy Nowogrodzkiej zmienić na „Prezydenta Adamowicza”. Jestem 160 razy „za”.

  559. Tanaka
    17 stycznia o godz. 20:11

    Tak czy owak – smark. Może były ministrant albo, nie daj Bóg, półkleryk.

  560. Czytać hadko.

  561. „(…) prorządowe media za wszelką cenę próbują pozbawić zamach na Adamowicza kontekstu politycznego. Zauważają nagle, że być może temperatura sporu politycznego stała się za wysoka, i apelują o ogólnonarodowe zbliżenie oraz stonowanie nastrojów. Przy czym jest to apel zdecydowanie adresowany do opozycji, bo według przekazu prawicy strona rządowa już takiej analizy dokonała i wyciąga rękę do zgody”.

    A wyciągaj sobie, oszuście. Już tak się do ciebie zbliżyłem, kiedy mnie nazywałeś „konfidentem”, „komuchem”, „zdrajcą”, „ubekiem”, „mordercą”, „złodziejem”, że bliżej się nie da. Spadaj na brzozę.

  562. wbocek
    Już się tam wpisałam z pełnym poparciem dla inicjatywy pana Karola Maja, a nawet z uzasadnieniem.

  563. E-J @21:11

    Ty tak tym hadko nie szafuj. Wuc czuwa..

    Powinienem byc wdzieczny za te odskocznie od napastliwosci na jednego jedynego do wczoraj nicka. Dzisia na drugiego kozla o. padlo bec, pod nieobecnosc pierwszego Ale jakos niezupelnie jestem ogromnie wdzieczny. I to niekoniecznie dlategp, ze rzeczony nowy k. ofiarny tak sie wpisal na blogu EP:

    legat, 17 stycznia o godz. 0:35 – „Mag, nie złość się bo nie ma o co. Ten blog się jednak różni, bo więcej jest „na temat” a jeśli nie, to nie jest tak jak na LA, który stał się takim jakimś gadu-gadu między dobrymi znajomymi przy piwie czy wódce i ożywia się, gdy ktoś poczuje się obrażony. Wtedy wybucha elokwencją-florencją, obrasta w pouczalstwo, obrażalstwo z którymi Wam tam dobrze. OK, Wasza brocha. Tak Wam tam pasuje i Was zadowala to się cieszę. Będę tam zaglądał z nadzieją, że się coś zmieni”

    o co trudno dzisiaj isc z im na udry. Ja po po prostu nie pamietam legata. Wiec nie jestem pewien czy on jest ze ‚swoich’ czy z ‚ichnich’. Wiem tylko napewno ze jam dzisiaj nie jest ani z jednych oszolomow ani z drugich. Choc sie przyznaje do tego, iz odrobine blizej mi do tych co ‚politycznosci’ zabojstwa w Gdansku nie przekladaja nad diagnose schizofreniczna zabojcy.

    Gdyby tak jeszcze zechcieli sobie przypomniec o Cybie z przed 8 lat. I o tym, ze ta ewentualna ‚politycznosc’ dzisiejsza moze sie okazac zwyklym biblijnym nauczaniem ‚oko za oko’. Legat to wspomnial ale on powtarzal tylko slowa tego na O..

    Bo ze nadejdzie jeszcze, wedle nauk Niebieskiej Kasiazeczki, ‚zab za zab’, to mamy jak w banku SKOK. Oby tylko nie na blogu

  564. @mag 17 stycznia o godz. 20:38

    Dwa podwórkowe załgane maminsynki?
    No i popacz, co to z nich wyrosło.
    Ja zawsze mówię, że ludzie się nie zmieniają 🙂

  565. @wbocek 17 stycznia o godz. 19:57
    Passent to Passent, więc przeczytałeś prawidłowo 🙂

  566. Jesli w kolko sie trzepie o ‚politycznosci’ przestepstwa Wilmota, ani slowkiem przy tym nie wspominajac o ‚politycznosci’ pierwszego swira, Cyby sprzed 8 lat, to jak mozna bez wqrwu patrzec na spienione buzki dzisiejsze? Przeciez to te same buzki co wczesniej probowaly bezczelnie ukrywac, przez kilka miesiecy w 2010-2011, fakt Cybowej przynaleznosci do PO kilka lat wczesniej!

    https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2019/01/14/cios-nienawisci-promien-wolnosci/#comment-557392

    Jedno Ziobrzasty zgrabniej dzisiaj przeprowadzil niz druga strona w 2011. On zadbal o OFICJALNA diagnoze schizofreniczna dla swojego wybranca. Oraz o to, zeby jego swir w pierdlu spedzil cale swoje dorosle zycie. Bo wtedy mie mial najmniejszych szans na wczesniejsza przynaleznosc do partii Dobrej Zmiany! Cyba zas nigdy nie byl karany i, na dodatek, sporo lat spedzil w Kanadzie. A tam to juz wiadomo na jakiego antypisiornego przestepce go wychowano. Ci drudzy, sprzed osmiu lat, potrafili tylko sie zdobyc na narracje na temat (nie)poczytalnosci Cyby:

    ‚Na podstawie opinii biegłych sąd stwierdził, że Cybę cechuje postawa silnie egoistyczna i egocentryczna, a inne osoby traktuje przedmiotowo i nie akceptuje odmiennych poglądów; jego procesy myślenia charakteryzują się dużą dozą prymitywizmu’

    Co za neptki z tych politycznych mordercow byli za czasow rzadow Gorszego Sortu. Co za neptki

  567. Ja uważam, że na ulicę pan Prezydent zasługuje jak najbardziej w Gdańsku, ale Warszawa? Komu przeszkadza taka ładna i pewnie stara nazwa Nowogrodzka?

  568. Ewa-Joanna
    17 stycznia o godz. 23:34

    Ja uważam, że na ulicę pan Prezydent zasługuje jak najbardziej w Gdańsku, ale Warszawa? Komu przeszkadza taka ładna i pewnie stara nazwa Nowogrodzka?

    Jak nic, w Gdańsku będzie ulica Pawła Adamowicza.
    Nowogrodzka? Ładna nazwa. Po co zmieniać? Dąbrowszczakow? ładna nazwa. Po co zmieniać? A zmieniać! Na Lecha Kaczyńskiego, Tysiącletniego ! Jak zmieniać, to zmieniać! Pomniki też zmieniać. Cokół się wykorzysta, bo od tego on jest, góra do pieca i będzie nowy brąz.

  569. Witam, gdzie podział się @Stachu39?

  570. @Tanaka
    17 stycznia o godz. 23:44
    Tanaczku rozumiem, ale dlaczego postępować na zasadzie jak wy to i my? Za 20 lat albo i wcześniej niewiele osób będzie w Warszawie wiedziało kto to był. Dla mnie to taki pusty gest, jak grzechów odkupienie.
    Można upamiętnić w inny, bardziej sensowny sposób choćby zakładając fundusz pomocy osobom prześladowanym imienia PA albo coś w tym stylu.

  571. Orteq
    17 stycznia o godz. 23:27

    Tu przecież nie chodzi o to, kto kogo przepchnie, czy która strona zabójstwo polityczne przygotowała lepiej, a która spaprała. Chodzi o to, żeby zarówno zdradzieckie mordy, jak i dorzynane watahy nie miały miejsca w przestrzeni publicznej.
    Przy czym wspominając o watahach nie zrównuję między PO a PiS skali zastosowania dehumanizacji przeciwnika jako sposobu walki politycznej. Watahy zresztą nie były nawet pierwsze – były przed drugim Pisem. Ale po pierwszym, który dał przedsmak tego, co sie teraz dzieje.
    Idę zastrugać kredki na jutro do szkoły.

  572. E-J, @23:34. @0:07

    Komu przeszkadza taka ładna i pewnie stara nazwa Nowogrodzka, pytasz?

    Przeca ze przeszkadza komus: partii Gorszej Zmiany. Czy ty nie potrafisz przewidziec smiertelnego zagrozenia?

    Kiedy juz resztki pozostalosci po Gorszej Zmianie zostana na wiecznosc wyrugowane z powierzchni Ziemni calej, bendancej pod swiatlym panowaniem Zmiany Lepszej, ulica Nowogrodzka, Zrodlo Wszelkiego Dobra, moze zostac na swiat ogloszona, po wczesniejszym przeprojektowaniu i przebudowie, jako miejsce pielgrzymek do pislamskiej Me(n)kki.

    Overflow pielgrzymow bedzie przekierowywany na Zoliborz. Tego bedzie sie dokonywalo czy to na lotnisku/ach, czy na stacjach, przystankach oraz na rogatkach miasta. Bo te ostatnie powroca natenczas jako historyczne swiadenctwa dawnej swietnosci ukochanego Pisdzilandu. Ktory sie zrodzil, jak powszechnie juz wiadomo, na bazie 1052-letniej swietej swietnosci ziemi piastowsko-koscielno-pisiej. Za 20 lat albo i wcześniej lub pozniej, ogromna ilosc osób będzie w Warszawie wiedziała KTO był tforcom swietnosci kaczej. Temu czeba za wsziko cene zapobiec!

    To dlatego czeba za wczasu czujnie zmienic nazwe tej siedzibo-kaczej ulicy Nowogrodzkiej. Nazwisko swiezo zamordowanego Prezydenta Adamowicza nadaje sie do tego jak sprytnie przylal w tylek. Swoj wlasny.

    PS. Strugaj, Kocie, strugaj te kredki do szkoly. A nie trzepnalbys przy okazji jakiego cartoonu? Tylko nie rob zartow z pogrzebu

  573. @Szarlo

    Ja tez sie ustawicznie martwie o Stachu. On zyl, zdaje sie, z dosyc krotkim wyrokiem. Oby sie tylko nic z nim nie stalo. Oby nie stalo

  574. Orteq,
    dziękuję za odniesienie się do mojego komentarza. Chcę Ci powiedzieć, że słowa mojego sprzeciwu dot. upolityczniania zbrodni o której mowa padły już kilka dni temu gdy Passent szukał analogii z zabójstwem Narutowicza, o np. TUTAJ chociażby.
    Wspominałem tam też o sprawie zabójstwa Rosiaka i tego, co wtedy robił z tym(i później zresztą też) PiS. Będziesz miał 17 sekund i będzie Ci się chciało przeczytać coś, co napisał głąb wysyłany przez tutejsze blogowe elity do podstawówki albo do świątyni KKat., to zajrzyj tam sobie. Wyraziłem też opinię, że Krystyna Pawłowicz popełniła kardynalny błąd wygłaszając swój nienawistny komentarz.
    Oto ten mój fragment wpisu: Teraz Krycha zamiast siedzieć w komórce z Macierewiczem i Piotrowiczem i być calm&guiet to wzięła i puściła bąka, że „Owsiak musi odejść”. Nic by się nie stało, gdyby nie odszedł ale ponieważ zrobił się z nim dym, to nawet gdyby Adrian nawet swój długopis wystawił (ten ze zdjęcia z Trumpem) na aukcję WOŚP, to konie po betonie już poszły tak jakby i kolejne paręset tysięcy a może nawet milion wkurzonych adrenalina wyborcza wygna do urn.

    Orteg, wydaje mi się, że to w pewien sposób oddaje sposób mego myślenia. Tanaka zszedł – moim zdaniem – do poziomu „Krychy” i tyle. To powinien być jego problem a nie mój.
    Sposoby jakimi zostałem brutalnie zaatakowany przez „wspólnotę z LA” czyli grajdoł TWA albo kurczaki w obronie kwoki (jak kto woli) ubawił mnie setnie – przyznam – no i chyba zacznę chodzić do podstawówki przez kruchtę. Mogę temu grajdołowi się nawet do tego zobowiązać, że tak uczynię jak PMM obiecujący uruchomienie 1000 miliardów na inwestycje w czasie kampanii sprzed 3 lat.

    Pozdrawiam

  575. Rzeczowy i moim zdaniem dorzeczny artykuł o zamachu na Adamowicza, na portalu Strajk – „O zamachu inaczej”.

  576. Ewa-Joanna
    18 stycznia o godz. 0:07

    No ale kto to jest ten, co my jak wy? Bo nie wiem.
    Pomysł, żeby Paweł Adamowicz miał ulice w Warszawie jest ewidentnie godny i mądry. A czy jego imię otrzyma nowa ulica, czy zostanie zmieniona nazwa istniejącej, to inna sprawa. Obie metody są stale stosowane przez samorządy i nie jest to z zasady „my jak wy”, choć takich przypadkow jest wiele, a po 1989-tym uprawiano tą metodę nagminnie.

  577. mag(usiu)

    Zaistnialas u Passeta tak:

    „Mag, nie złość się bo nie ma o co. Ten blog się jednak różni, bo więcej jest „na temat” a jeśli nie, to nie jest tak jak na LA, który stał się takim jakimś gadu-gadu między dobrymi znajomymi przy piwie czy wódce i ożywia się, gdy ktoś poczuje się obrażony. Wtedy wybucha elokwencją-florencją, obrasta w pouczalstwo, obrażalstwo z którymi Wam tam dobrze. OK, Wasza brocha. Tak Wam tam pasuje i Was zadowala to się cieszę. Będę tam zaglądał z nadzieją, że się coś zmieni”

    Jak uwazasz, czy ta oczekiwana przez legata zmiana juz POwoli POczela POstepowac? Czy po prostu zrobilo sie za pozno na obrażalstwo, pouczalstwo oraz zwyczajna napastliwosc huzia na Jozia?

    PS. Dzieki za reakcje, legacie . Pewnie cos skrobne w odpowiedzi nie za dlugo

  578. Ewa-Joanna
    18 stycznia o godz. 0:07

    Nie widzę przeciwwskazań! – powiedział naczelnik cięzkiego więzienia na Sikawie. Ulica to jedno, a fundusz imienia, czy coś w tym rodzaju – to drugie. Może być i trzecie. Konfliktu nie ma.

  579. Orteg,
    nie musisz nic „skrobać” jak to ma być jakimś kłopotkiem. Nie czuj się zobowiązany. Nie chciałbym Cię narazić na gniew wścieklicy grajdołowej.

  580. @Tanaka
    18 stycznia o godz. 0:44
    Kręcisz, ale to nie mój biznes.
    (całą resztę wymoderowałam osobiście!)

  581. @legat
    Zacząłeś niegłupio skończyłeś głupio. Szkoda.

  582. EWo-Joanno,
    no widzisz, głupi jestem widać ale tak naprawdę to nie wiem o który wpis Ci chodzi bo jest rozkaz „łapka w dół” i jak w głosowaniu w Sejmie, SMS do wszystkich posłów PiS i prezesa rozkaz wykonany, a tu – a komu by się chciało klikać w „otwórz wszystkie” albo w trójkącik.
    Tylko Ortega było stać na rzeczowy komentarz a reszta albo głowa w piach albo obrona Stalingradu gdzie wszystkie chwyty dozwolone z inwektywami włącznie. Nie widać? – naprawdę?

  583. Dla jednych glupio, dla drugich niekoniecznie, E-J

    Zeby wiedziec cos na temat wscieklicy grajdolowej, trzeba na sobie ja odczuc. A zeby na sobie ja odczuc, trzeba byc zdolnym do empatii dla ludzi. No dobrze, dla innych nickow. Nawet tych nie lubianych.

    Zdolnosc do empatii dla possumow doesn’t cut the mustard. Ja tiebia sorry za otwartosc. Choc to ty bylas chyba druga cos wystapila w obronie napastowanego bez powodu nicku. Za co ci jeszcze raz dzieki sie naleza. Za post pod 1:05 sie nie naleza

    Czym sie legacie. Bedzie odpowiedz

  584. @legat @0:37

    „Wspominałem tam też o sprawie zabójstwa Rosiaka i tego, co wtedy robił z tym(i później zresztą też) PiS. ”

    Na dobry poczatek, chcialbym dojsc do poprawnej chronologii postow dotyczacych przypomnienia morderstwa popelnionego 8 lat temu przez bylego czlonka PO, niejakiego Cybe na PiS-owcu Rosiaku w Lodzi

    legat, 17 stycznia o godz. 16:05
    „Ja nie przeczę ocenie Tanaki zawartej w tytule – „Cios nienawiści” – bo inna wydaje się być niesłuszna ale jechać w stronę, że to zasługa Kaczyńskiego i PiS to chore jest.
    Dlaczego nie pojechać w takim razie Cybą i Rosiakiem, „dorzynaniem watah” i „strącaniem szarańczy” z drugiej strony? Taka sama głupota by była.”

    Dwa dni wczesniej taki post byl zaistnial

    Orteq, 15 stycznia o godz. 8:18
    „To ostatnie przezycie moje bylo silniejsze niz sprzed kilku lat. Kiedy to inny swir, Cyba mu zdaje sie bylo, zamordowal kogos z przeciwnego do PO ugrupowania. Jesli jest to jakis mecz polsko-polski prowadzony, to ja moge tylko wyjakac: beam me up, Scotty.”

    Ty napisales na blogu EP tak:

    legat, 15 stycznia o godz. 14:52
    „Mauro Rossi, – Jestem podobnego zdania jak Ty, w kwestii „polecenia Narutowiczem” ale akurat Tobie odmawiam moralnego uprawnienia w wypowiadaniu się w tej kwestii bo przypominam sobie jak „leciałeś” nie raz zabójstwem Rosiaka, którego zamordował też też pożałowania godny świr a Ty tu na blogu robiłeś politykę, którą obrazuje wołanie „San Eskobara” Waszczykowskiego – „Nie zabijajcie nas”.”

    A dzisiaj – dla mnie wciaz dzisiaj – taki jeszcze post zostal pomieszczony

    Orteq, 17 stycznia o godz. 7:19
    „W jakie statystyki powinno sie wlaczyc atak na biuro poselskie Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi z przed 8 lat? …
    Sprawca: Ryszard Cyba
    ‚Po trzech miesiącach od zdarzenia Jarosław Kaczyński przedstawił na konferencji prasowej informację, że Ryszard Cyba przez rok był członkiem Platformy Obywatelskiej. Informację tę potwierdziła następnego dnia szefowa częstochowskiej PO Halina Rozpondek, precyzując, że członkostwo to było w okresie od kwietnia 2004 roku do stycznia 2006 roku oraz że mężczyzna ten został wykreślony z listy członków partii z powodu nieaktywności i nieopłacania składek[6]. W odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego informacji tej nie ujawniono wcześniej, szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz wyjaśnił, że władze partii o tym nie wiedziały, ponieważ prowadzony od trzech lat rejestr członków nie zawierał informacji o wcześniejszym członkostwie Cyby[15]. Według Gazety Wyborczej zaraz po tragedii lokalne władze PO zapewniały, że nikt z działaczy go nie zna’
    Poczytalnosc oskarzonego:
    ‚Osadzonego zbadali biegli psychiatrzy i psycholog, którzy uznali, że niezbędne jest przeprowadzanie kilkutygodniowej obserwacji psychiatrycznej. Prokuratura wnioskowała o przewiezienie Ryszarda Cyby do oddziału szpitalnego Zakładu Karnego nr 2 przy ul. Kraszewskiego w Łodzi. Sąd uwzględnił ten wniosek. Areszt przedłużono do 30 kwietnia 2011 roku. Na podstawie opinii biegłych sąd stwierdził, że Cybę cechuje postawa silnie egoistyczna i egocentryczna, a inne osoby traktuje przedmiotowo i nie akceptuje odmiennych poglądów; jego procesy myślenia charakteryzują się dużą dozą prymitywizmu. 25 stycznia 2011 roku prokurator Rafał Sławnikowski z łódzkiej prokuratury okręgowej poinformował, że Ryszard Cyba był poczytalny w chwili zbrodni oraz że może brać udział w toczącym się śledztwie.’
    Proces i wyrok
    ‚Po odczytaniu aktu oskarżenia sąd wyłączył jawność procesu. Sąd zgodził się na ujawnienie danych osobowych i wizerunku oskarżonego. 20 grudnia 2011 roku oskarżony został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 30 latach.’

    Jesli dac wiare politycznosci obu mordow, zabojstwa popelnione przez Cybe i Stefana W. zdaja sie wskazywac na partyjne wet za wet [oko za oko]. Z ta roznica, ze Cyba nie legitymowal sie diagnoza schizofrenika”.

    Rzecz w tym, ze obaj przypominamy prawde o politycznym meczu ‚oko za oko’ pomiedzy dwiema partiami a dla towarzycha blogowego tanakowego to jak woda po kaczce splywająca. Tak jakby do nikogo nie docieralo, ze przy wzmagającej sie nagonce propagandowej po obu stronach tego rowu polskiego – przeciez nie tak roznego od pokrewnego rowu w dzisiejszej Ameryce trumpianej – oczekiwanie na drugą noge morderczego cymbergaja, czyli ‚ząb za ząb’, moze zostac dramatycznie skrocone. Wystarczy nastepny Cyba..

    Poprzestanmy na tym

    PS. Te lapki w dol przy twoim nicku ponuro wroza na przyszlosc

  585. Przyznajcie – to jest ponadczasowe.
    https://www.youtube.com/watch?v=wTjLZwpmufw

  586. Alicja-Irena @4:54
    „Przyznajcie – to jest ponadczasowe.”
    Komentarz Damiana z przed 5 lat:
    ‚A jednak często jest,
    że ktoś słowem złym
    zabija tak, jak nożem.’

    Nawet noz ponadczasowy sie okazal. Doslownie tym razem a nie w zadnej tam przenosni poetyckiej Niemena. Ech, zyzn. Tiébia ni kak nie paniat’. A raztrielat’ mozno?

    Ewa-Joanna, 16 stycznia o godz. 1:27
    do nicku Nm:
    „Ciebie też prosił już o godz. 17:35”

    No to popaczmy o co bylo to proszenie nicku Nm przez gospodarza blogu
    https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2019/01/14/cios-nienawisci-promien-wolnosci/#comment-557091
    „Namarginesko, wszystko rozumem, albo prawie, rzecz jest jednak w tym, że ciągłe zderzenia z Orteqiem blog rozdymają. Czy możesz mi ładnie obiecać, że 2x częściej będziesz łukiem i bezgłośnie omijać Orteqa? Że te 2x to tak na początek, jak się wzwyczaisz, to może przejdziesz na 2,1 raza. A potem to już z górki.”

    Po tym proszeniu napastliwosc tak jakby sie najpierw wzmogla zanim sie zmniejszyla. A mniejszyla sie w koncu wylacznie z powodu konsekwentnego ignorowania napasci przez napastowanego. Proszenie jednych nickow o OMIJANIE nickow innych, cos tam przeciez wnoszacych do wlasnego bloga, nie wyglada na dobrze przemyslana recepte na sukces. To tak zdaniem nicku ktory chcialby widziec ten blog kwitnacy. A nie podupadajacy jak niektorzy juz zauwazyli.
    Ale jesli ty same dodatnie plusy w tym proszeniu widzisz to ja ciebie zazdroszcza jak proborszcza

    Orca, 17-go stycznia o godz. 4:18
    „Impeachment mnie specjalnie nie interesuje poniewaz niczego nie zmieni. Indictment imbecyla i jego rodziny bardziej mnie interesuje, a tak naprawde sprawilby satysfakcje. Ale to podobno moze nastapic dopiero za kilka lat jesli w ogole nastapi.”

    Z mojej odleglosci – troche tylko dalszej niz Twoja – patrzac, wydaje sie, ze nawet impiczment, szczegolnie jesli wkrotcej dokonany, zmienilby sporo. Probowalem juz raz cos napisac do ciebie w tej sprawie ale chyba mi wcielo. Jesli nie osleplem..

    Wydaje sie, ze nawet samo zastapienie Imbecyla in Chief wiceprezydentem Mikiem No Pants Pence – a taki chyba tylko scenariusz jest dostepny – bedzie spora zmiana. Sam fakt, ze bufon i arogant przestanie codziennie zajmowac ekran telewizora, bedzie wybawieniem. A z Mikim, jesli do konca nie zdziadzieje, chyba jakos wytrzymasz do konca kadencji w 2020. Na powtorke kadencji on najmniejszych szans nie bedzie mial. Podczas gdy Fryzura podobno wygra w cuglach za dwa lata jesli nie zostanie wczesniej utrącony impiczmentem.

    Tu dodam, ze to glowne stacje telewizyjne – wszystkie chyba procz FoxNews – wciskaja ten paskudny obrazek Pomaranczowej Fryzury codziennie. Niby krytykujac niemilosiernie przy okazji. Dla redneks – czyli dla tych 49% procent glosujacych i go wybierajacych w 2016 – to mniod na ich czerwone karki.

    Jest to chyba cos na podobienstwo polskich moherow. Tyle ze ci sa kaczym miodem smarowani za panstwowe pieniadze w publicznej TVP. A panstwowe to przeciez ludzkie pieniadze. Z podatlow wziete bez pytania wlascicieli o zgode.

    U was przynajmniej tego nie ma, zdaje sie. Z tego co wiem to ani CNN ani MSNBC ani ABC czy inne CBS sa prywatnymi stacjami i nawet na pieniadze z ogloszen rzadowych nie moga teraz liczyc. Te ida na protrumpowa FOX.

    Pozdrawiam cieplo (6 stopni C) zza miedzy wodnej. Niezbyt przeciez szerokiej.

    Czy wiesz ze prom Coho wzial sobie ferie zimowe na kilka tygodni jesli nie dluzej? Odnawia sie chyba

  587. Komentarz Damiana z przed 5 dni jest, nie z przed 5 lat. Czyli wciaz tak jakby przed zabojstwem w Gdansku. Czyli, wciaz proroczo..

  588. Ciekawe ze prokuratura min. Ziobry poza śledztwem w sprawie samego zabojstwa Prezydenta Adamowicza prowadzi też sledztwo drugie: w sprawie organizacji finału WOŚP w Gdańsku. Mowi sie, ze mogłaby też, gdyby chciala, zbadać dlaczego nie było tam policji. Niewiadomo tylko czy zechce(!).

    Rzecz w tym iz strach przed kryminalna odpowiedzialnoscia za morderstwo polityczne, nawet popelnione przez schizofrenika i zwyklego swira, moze niejednego doprowadzic w koncu do utraty zdolnosci logicznego myslenia. Dzisiaj dotyczy to Ziobrego i calego PiS-u, osiem lat temu dotyczylo PO i pelowskiego ministra od prokuratur czy sluzb Jerzego Millera. To wtedy juz przyznano sie do tego, ze morderstwo popelnione przez Ryszarda Cybe było efektem nakręcania skali nienawiści przez rządzących Polską i media. Zas sam prezydent Bronisław Komorowski odbył nawet spotkania z liderami partyjnymi poświęcone agresji w polityce, spotkał się także z przedstawicielami KRRiT, Rady Etyki Mediów, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Stowarzyszenia Dziennikarzy RP.

    Dzisiaj wszystko wskazuje na to, ze zak mial sporo racji sugerujac nieczystosc sprawy oraz kretactwo po stronie rzadzacej. Pewnie nie wypada jej isc droga raz juz przetarta przez wroga politycznego z czasow jeszcze tragedii smolenskiej a potem morderstwa w Lodzi. Ukryc, sklamac, zatrzec jakiekolwiek slady czegokolwiek. Oto strategia dzisiejszej strony rzadzacej.

    Czy jest ktos w grajdole nadwislanskim kto dorosl do sprawowania rzadow krajem? Nie widac nikogiutko

  589. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 0:41

    „Rzeczowy i moim zdaniem dorzeczny artykuł o zamachu na Adamowicza, na portalu Strajk – „O zamachu inaczej”.

    Dla kogo inaczej, Herstoryku, dla tego inaczej. Autor odklepuje znane od lat banały o merkantylizowaniu się ludzkości i jednostki. My zaś mówimy tu o konkretnej sprawie, bo nią żyjemy, a nie światem.

    Mówimy o stworzeniu przez psychopatyczną jednostkę państwowej fabryki nienawiści, wyrażonego ekspressis verbis podziału obywateli – jak u radzieckich bolszewików – na lepszy i gorszy sort, wykluczenia, pogardy, przemocy. W tym PiS zdystansował wszystkich rządzących po 1989, również samego siebie. Formy przemocy były różne, poczynając od bezczelnego i totalnego ignorowania opozycji w sejmie podobnie jak w początkach były ignorowane przez stronę solidarnościową SdRP i później SLD. Odwrócenie kota ogonem polegało na nazwaniu „totalną” opozycji, a nie władzy. Totalność opozycji chyba z nieba spadła bez powodu. Szeregowi pisowaci dali się na to nabrać.

    Dla mnie od początku PiS i PO w paru obszarach się od siebie nie różniły i nie różnią, więc, być może, i tym razem nie wezmę udziału w glosowaniu. Ale nie wykluczam, że mogę wziąć z kolejnej pilnej potrzeby głosowania nie „za” PO, lecz „przeciw” PiS, dokąd jesteśmy skazani na nieszczęście rządzenia przez partie polityczne i udawanie, że to demokracja. Między tymi partiami jest jednak wielka różnica cywilizacyjna. PiS jest patologiczną, prywatną partią szkaradnego turkucia podjadka, PO jest znacznie bliżej świata nie tylko przodującego kulturowo, ale i świadomego katastroficznej wizji cywilizacji rozpasanej konsumpcji, którą sam stworzył. Zawsze będzie mi bliżej tych, którzy widzą własne zło, a nie wyłącznie cudze.

    Dlatego paru z nas na blogu zaczęło mieć uczulenie na zacierającą jakościowe i ILOŚCIOWE różnice między bratnimi prawicowymi partiami narrację. To zacieranie polega na zrównywaniu całego systemu pogardy, nienawiści, wykluczania i średniowiecza w środku Europy stworzonego przez PiS – z epizodycznymi REAKCJAMI PO na ten wykluwający się przez lata system. Ostatnie lata rządów PO nazywałem „bezpaństwem”. Pod rządami PiS Polska od pierwszych dni po wyborach stała się „nadpaństwem”.

    Kto usiłuje oba państwa naciągać – jak różniące się długością nogawki spodni – do jednakowych rozmiarów, niech lepiej posłucha mistrzów zen i napije się herbaty.

  590. zyta2003
    17 stycznia o godz. 16:03

    Na podstawie tego co do mnie dociera

    ja wypowiadam się na podstawie tego w środku czego żyję.
    A żyję od 2010 w paranoi religii smoleńskiej. Od 2015 w coraz bardziej brunatniejącej katobolszewi.
    Przed nami trzy ważne kampanie wyborcze w przeciągu niespełna półtora roku. To będzie walka bez brania jeńców. Jesteśmy w trakcie wojny cywilizacyjnej. Jej wynik zdecyduje o naszej przyszłości na pokolenia.
    Wszystkie znaki pokazują, że krk i Kaczyński nie cofną się ani o krok.
    Zaraz po pogrzebie P. Adamowicza puszczą wszystkie hamulce.
    A jak wiadomo, największymi ofiarami wszystkich wojen są z reguły cywile.

  591. wbocek
    18 stycznia o godz. 9:12

    Totalność opozycji chyba z nieba spadła bez powodu.

    Nie spadła z nieba i nie bez powodu. Deklaracja bycia opozycją totalną faktycznie padła. Ale jak zwykle została zmanipulowana, przekłamana. Schetyna powiedział jesienią 2015 roku, że PO będzie opozycją totalną. Powiedział to w konkretnym kontekście, kiedy organizowano spotkania opozycji z Kaczyńskim, na których usiłowano „negocjować” co jest zgodne z konstytucją, a co nie. Chodziło o skok na Trybunał Konstytucyjny. Kaczyński chciał umoczyć opozycję w rozwalanie TK. Po jednym z takich spotkań Petru powiedział, że widzi światełko w tunelu. A Schetyna odpowiedział, że to światła nadjeżdżającego pociągu pancernego. I miał rację. Czarzasty był bardzo zadowolony ze spotkania i stwierdził, że widocznie byli na dwóch różnych spotkaniach.
    Schetyna użył słowa totalna w sensie pryncypialna, nie negocjująca które przepisy konstytucji można łamać w ramach „kompromisu”. Totalna czyli nie biorąca udziału w skoku na praworządność.

    Użył też metafory: „strząśniemy szarańczę ze zdrowego drzewa”. Ale nie chodziło mu o wyeliminowanie zwolenników PiS z przestrzeni publicznej, nie była to inna nazwa „gorszego sortu”. Chodziło o uzdrowienie sytuacji w Spółkach Skarbu Państwa i innych tego typu instytucjach, na przykład w stadninie koni, które faktycznie są w sytuacji podobnej do nalotu niszczącej szarańczy.

    To wszystko, co może zacytować PiS jako mowę nienawiści PO, to przedszkole wobec podyplomowych studiów mistrzowskich. Oni przewyższyli Orwella.
    Symetryści naprawdę pełnia rolę użytecznych głupców.

  592. @wbocek
    18 stycznia o godz. 9:12

    Herstoryk
    18 stycznia o godz. 0:41
    Dla kogo inaczej, Herstoryku, dla tego inaczej. Autor odklepuje znane od lat banały o merkantylizowaniu się ludzkości i jednostki. My zaś mówimy tu o konkretnej sprawie, bo nią żyjemy, a nie światem.

    @Wbocku zacny!
    To, że autor (moim zdaniem słusznie) wskazuje na rolę przesycania przestrzeni publicznej medialną sensacjonalistyczną merkantylną infozrywką może jest i banałem, ale to nie umniejsza słuszności tej obserwacji. To co głoszą obecnie politycy i media może motywować i, jak wskazują liczne „incydenty”, czasami motywuje czubków, nieudaczników oraz, z mniej tragicznymi, ale wciąż paskudnymi konsekwencjami, wpływa na tzw. „szarego człowieka”. I to jest sedno artykułu!
    Proces ten obejmuje cały współczesny świat, łącznie z „papugą narodów”.

    Mówimy o stworzeniu przez psychopatyczną jednostkę państwowej fabryki nienawiści, wyrażonego ekspressis verbis podziału obywateli – jak u radzieckich bolszewików – na lepszy i gorszy sort, wykluczenia, pogardy, przemocy. W tym PiS zdystansował wszystkich rządzących po 1989, również samego siebie.

    Jeśli za psychopatyczną jednostkę uważasz Kaczyńskiego, to się grubo mylisz. To jest bardzo sprytny polityk, którego oczywisty sukces opiera się właśnie na, po pierwsze, zrozumieniu i wykorzystaniu dzisiejszej powszechności medialnego merkantylizmu, a po drugie, na ukształtowaniu go w taki sposób, by pasował i docierał do szerogiego ogółu, któremu rezonuje. Kaczyński wydaje się świetnie rozumieć i znać mentalność swego elektoratu.

    Co zaś do propagowania podziałów, wykluczenia, itp. to jest to od zawsze podstawowe narzędzie polityki i PIS nie wymyślił tu nic nowego. Dawniej używany do tego język był może bardziej dżentelmeński i kulturalny, bo to co głosił adresowane było do bardziej elitarnych warstw społecznych. Dziś sprowadzony jest do najniższego wspólnego mianownika, na użytek najszerszych mas, bo to ich głosy są decydujące.

    Dla mnie od początku PiS i PO w paru obszarach się od siebie nie różniły i nie różnią

    Z tym łatwo się zgodzić. Ale to wynika z natury polskiego „suwerena”, który ma takie elity polityczne (i nie tylko) na jakie zasługuje!

  593. Herstoryku,

    U ou imnie matki uojca i synasukinsyna, Herstoryku! A skades ty tak podniosly slowotok wytrzasnal zes nawet innych miotaczy pustoslowiem poruszyl do glebi?

    Nadeszet chiba NajwyzszyCzas na jakies pochlastanie sie. Alboco inksego. Zeby tylko Sp. Prezydenta Adamowicza ten slowotokowy pustoslow nie przebudzil se snu wiecnego. Bo to by dopiero byl wspolny mianownik dla Narodu i jego nierownych nogawek

  594. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 0:41

    Rzeczowy i moim zdaniem dorzeczny artykuł

    Wybacz @Herstoryku, bo przy całej mojej sympatii i szacunku dla Twojej wiedzy, znowu nie mogę się z Tobą zgodzić.
    Bo jeżeli tekst zaczyna się tak:

    Opada powoli kurz traumy i harmider medialny po tragicznym zwieńczeniu tegorocznej WOŚP w Gdańsku

    to dalej nie ma sensu tego czytać.
    Nic nie opada. Burzy się i fermentuje w chwilowym zamknięciu. Być może opada zainteresowanie poszukiwaczy sensacji, którym temat już się znudził i wietrzą za kolejną sensacją.
    Nic nie opada. Wszystko jest w chwilowym zawieszeniu. Kiedy prochy P. Adamowicza zostaną już umieszczone w Bazylice Mariackiej, granat w szambie zostanie odbezpieczony.
    I dopiero się zacznie.
    Jeżeli ktoś tak dalece nie widzi, nie słyszy i nie rozumie polskich realiów, to szkoda oczu i czasu na dalsze czytanie. Wszystko da się słownie utopić we wspólnych mianownikach. Ale rzeczywistość i tak upomni się o swoje prawa.
    A rzeczywistość polityczna w Polsce przypomina dzisiaj krajobraz, który właśnie widzę za oknem. Wszystko przykrył biały, czysty, puszysty śnieg. I nawet czasem przebija się słoneczny promień przez chmury. Ale niech nikt nie ma złudzeń, że zniknęły z chodników miny pozostawione przez psy drogich sąsiadów. One tam nadal są.
    Miny przygotowane przez „obłąkaną nienawiść, nienawiść dobrze zorganizowaną” czekają pod tym „kurzem”, który rzekomo „powoli opada”.
    Jesteśmy nadal zamrożeni w fazie szoku. Prawdziwy ból dotrze po pogrzebie i zacznie się cały cykl przeżywania żałoby. Bolesny cykl. Pytanie czy uda się go domknąć. I jak.

  595. @wujaszek wania
    18 stycznia o godz. 10:23

    Herstoryk
    18 stycznia o godz. 0:41

    Wybacz @Herstoryku, bo przy całej mojej sympatii i szacunku dla Twojej wiedzy, znowu nie mogę się z Tobą zgodzić.
    Bo jeżeli tekst zaczyna się tak:

    Opada powoli kurz traumy i harmider medialny po tragicznym zwieńczeniu tegorocznej WOŚP w Gdańsku

    to dalej nie ma sensu tego czytać.
    Nic nie opada. Burzy się i fermentuje w chwilowym zamknięciu.

    Moim zdaniem jednak opadł/opada. Kończą się emocjonalne i mniej więcej umiarkowane oraz zgodne wyrazy oburzenia i współczucia, zaczyna etap analizy i wniosków. A to, jak słusznie twierdzisz, jest odbezpieczony granat, albo raczej, po mojemu, początek pingpongowego obrzucania się błotem i oskarżeniami przez graczy politycznych i medialnych.

  596. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 10:06

    nikt nie odmawia Kaczyńskiemu inteligencji. Niestety idzie ona pod rękę z psychopatią, narcyzmem, makiawelizmem – czarną triadą ludzkiej osobowości. On gardzi ludźmi, nienawidzi ich.
    Jest dokładnym zaprzeczeniem tego, co reprezentują sobą Owsiak i Adamowicz.
    Sorry za pompatyczność, ale mamy sytuację jak z antycznej tragedii. Wynik starcia tych dwóch wizji, systemów wartości przesądzi o naszym dalszym losie.
    Uwagi o merkantylizacji, medializacji współczesnego świata są jak najbardziej słuszne. Ale w tym konkretnym przypadku mogą służyć jedynie jako didaskalia tragedii, której sens, jądro leży gdzie indziej.
    Nie mam w tej chwili sił i nie widzę sensu w akademickich dysputach o didaskaliach. Bo nie wiem czy za chwile nie zawali się dach mojego domu, czy nie ogarnie go pożar.
    W WOT Macierewicza dostają 200 naboi na twarz, zawodowi żołnierze 20. Dla mnie jest informacja bardzo istotna. Wiceministrem jest człowiek, który jest dumny z wysyłania „politycznych aktów zgonu”. A wszystko błogosławi główny trzon krk.

  597. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 10:06

    „Jeśli za psychopatyczną jednostkę uważasz Kaczyńskiego, to się grubo mylisz. To jest bardzo sprytny polityk”

    Przepraszam, dopiero teraz zauważyłem, że popieprzyły mi się terminy. Napisałem „psychopatyczny”, a w głowie miałem „psychotyczny”, czyli zimny, agresywny, nieempatyczny, ambitny i TWÓRCZY egocentryk.
    Ale już mnie znużyły te tematy. Piękna pogoda, leta na woda.

  598. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 10:33

    Moim zdaniem jednak opadł/opada

    Polecam prześledzenie telefonów od telewidzów programu „bez ograniczeń” w superstacji.

  599. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 10:06

    Jeszcze słówko przed wylotem.

    Kolejny raz widać różnice w postrzeganiu polskiej rzeczywistości między tymi dalekimi, co znają o niej tylko słowa, a tymi na miejscu, którzy odbierają rzeczywistość wszystkimi zmysłami. Nieraz słyszałem na blogach uwagi polskich Amerykańców, którzy proponowali Polakom z Polski wypowiadających się o sprawach amerykańskich, żeby się nie wymądrzali. No właśnie.

  600. @ wujaszek wania
    18 stycznia o godz. 10:37

    Herstoryk
    18 stycznia o godz. 10:06

    nikt nie odmawia Kaczyńskiemu inteligencji. Niestety idzie ona pod rękę z psychopatią, narcyzmem, makiawelizmem – czarną triadą ludzkiej osobowości.

    Idealne cechy charakteru polityka par excellance!

  601. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 10:53

    Idealne cechy charakteru polityka par excellance!

    Czy powiesz to o zamordowanych: Narutowiczu, Adamowiczu, Gandhim, M.L. Kingu?
    Czy powiesz to o Mazowieckim, Kuroniu, Geremku? O N. Mandeli?

  602. Herstoryk, 10:33

    „Moim zdaniem jednak opadł/opada. Kończą się emocjonalne i mniej więcej umiarkowane oraz zgodne wyrazy oburzenia i współczucia, zaczyna etap analizy i wniosków. A to, jak słusznie twierdzisz, jest odbezpieczony granat, albo raczej, po mojemu, początek pingpongowego obrzucania się błotem i oskarżeniami przez graczy politycznych i medialnych.”

    Dychotomia tu zadychalo. Albo cos opada albo odbezpiecza sie granat. Bo najwiekszy jest ambaras zeby i jedno i drugie bylo naraz.

    Przypomnij sobie ze pingpongowe obrzucanie się błotem i oskarżeniami po dokoniach slawnego Cyby w 2010 skoczylo sie, po roku chyba jego trwania, tak skutecznie, ze dzisiaj nawet pies Krawacik nie zechcial o tym szczeknac. Wciaz tylko o napadzie pisia na peuo i ani jednego slowa o vice versa osiem lat temu.

    Co jest ciekawe to to, ze sam prezes milczy dzisiaj o tej jego krzywdzie wdowy tamtejszej. Pewnie nie wie biedak jak mozna zgrabnie podjac ow temat bez ruszenia niebezpiecznej sprawy ‚zamachu’ smolenskiego.

    Bo Cyba strzelal do kaczek spisialych w pazdzierniku 2010 w akcie zemsty. On chcial pomscic smierc 96 minus jeden osob za kaczystowska stu procentowa, zdaniem Cyby, wine w spowodowaniu katastrofy smolenskiej pol roku wczesniej. Taka narracja bylaby dzisiaj zbyt trudna do przeprowadzenia gimnastyka dla kustykajacego starego dziada.

    A smojo drogo to rzeczywiscie te hamerykany powinny postulac swoje parszywe pyski gdy o swietych krajowych sprawach rozmawiajo eksperci od woda i pogoda

  603. @ wujaszek wania
    18 stycznia o godz. 11:02

    Herstoryk
    18 stycznia o godz. 10:53

    Idealne cechy charakteru polityka par excellance!

    Czy powiesz to o zamordowanych: Narutowiczu, Adamowiczu, Gandhim, M.L. Kingu?
    Czy powiesz to o Mazowieckim, Kuroniu, Geremku? O N. Mandeli?

    Nie rozumiem?!? Kaczyński to przecież do nich niepodobny! Oni zginęli/przegrali (z wyjątkiem Mandeli) właśnie dlatego, że byli zbyt pryncypialni, kompromisowi i uczciwi.
    Ponoć to psycho/socjo-paci mają najlepsze predyspozycje na zrobienie kariery w polityce i finansach.

  604. Polska znowu pijana, na slowa, i argumenta, ja z oddali moge tylko…sie upic.
    Przeklety kraj, umilowany kraj. Przesraliscie 30 lat, taka prawda. 30 pierdolonych, unikalnych lat.
    Mnie latwo gadac, a Wam troche (!) trudniej, bo Wasze zycie tam, w kraju.
    Jerzy, prosze, emigracja, to jedno z najciezszych doswiadczen w tzw ludzkiej egzystencji. Koszta sa ogromne, nie ma ‚swojskosci’, jest poczucie alienacji. Moj australijski przyjaciel, ktory jako woluntariusz z AusAid jezdzil po Bliskim Wschodzie rozdartym konfliktami, zostawiajac zone I dzieci na dlugie miesiace i mieszkajac pod namiotami, mowil mi tak: act, bieda to zaden problem dopoki masz z kim ja dzielic. Mnie ha ha od razu skojarzyl sie PRL. Mowil, jak czul I rozumial, czlowiek przy ktorym sama Skromnosc czerwienila by sie ze wstydu. Ale, o czym ja tu gadam.

  605. Z ogromnom przyjemnosciom siem czyta ekpertyzy czysto krajowych ekspertow. Szczegolnie tych przyspawanych do plota skamieniajego skansenu ccinowego. Ale zeby tam tylko zadyn ten daleki nie smial siem wymondrzac w postrzeganiu polskiej rzeczywistości!

    Gdyz uoni znajo o niej tylko słowa. Podczas gdy nasi ueksperci na miejscu przyspawani przez cale swoje bujne zycie odludkow odbierajo rzeczywistość krajowo wszystkemy swojemy zmysłamy.

    Przyznam sie jednak bez bicia ze nigdy nie słyszałem na blogach zadnych uwag polskich Amerykańców, którzy by zechcieli zaproponowac Polakom z Polski wypowiadającym się o sprawach amerykańskich, żeby siem uoni nie wymondrzali

    Takom to widać różnice między tymi dalekimi a namy swojakamy

    Sam mniod takie czytanie panie. Naprawda

    PS. Dobrze gadasz, accie. I niewazny jest stan upicia w takim stanie

  606. act
    Nie wem, z jakiego jesteś pokolenia, ale jeśli wyjechałeś przed 1989, to decyzja o emigracji była na ogół traumatyczna.

  607. @legat,
    Chcę Cię przeprosić, bo pomyliłem się, pisząc o odwracaniu przez Ciebie kota ogonem. Nicków na EP dostatek 🙂 Tłumaczę tylko, dlaczego skoczyło mi ciśnienie.
    Wjechałeś z impetem w trwającą od kilkuset wpisów dyskusję, tak jakby tych kilkuset wpisów nie było, co samo w sobie jest objawem lekceważenia, a także w sposób nieprzyjemny. To sprawiło, że zareagowałem stadnie. W dodatku na objawy symetryzmu, kóre zaprezentowałeś, mam ciężkie uczulenie – krótko mówiąc, nie przekonuj mnie, że czarne jest białe. Niemniej jednak jestem pewien, że kopanie i wykopywanie wypowiadających się jest drogą donikąd, z tym że bywają osobnicy, którzy kompletnie uniemożliwiają jakąkolwiek dyskusję i dla tych nie miałbym litości. Stawałem tu m.in. w obronie @Roggera77, a takżę żałuję dłuższej już nieobecności @kruka. Żadne z nich jednakże nie zostało zbanowane. @Orteqa i @namargineskę wyłącznie nawołuję do ograniczenia wymiany uprzejmości, które donikąd nie prowadzą. Forum bez każdego z nich byłoby uboższe. Historyczne krzywdy i sprawy pozablogowe mnie nie interesują. Możesz to wszystko sprawdzić, choć nie namawiam do marnowania na to cennych chwil życia. Zdaję sobie sprawę, że niewiele jestem w stanie na forum wnieść, chyba że ktoś chciałby posłuchać o systemach uprawy, ale dlatego je właśnie czytam. Również dlatego nie znoszę wytaczanych na forum upierdliwości, które korzystanie z forum utrudniają, bowiem rozwadniają i maskują treściwe treści. Każdy zbyt impetyczny wpis ciągnie zaraz kaskadę oskarżeń i wyjaśnień. Twój był taki właśnie.

  608. act
    18 stycznia o godz. 11:44

    Przesraliscie 30 lat, taka prawda

    KTO?

  609. Herstoryk
    18 stycznia o godz. 11:31

    ciekawy sposób odpowiadania na pytania.

  610. wujaszek wania
    18 stycznia o godz. 9:55

    Użył też [Schetyna] metafory: „strząśniemy szarańczę ze zdrowego drzewa”. Ale nie chodziło mu o wyeliminowanie zwolenników PiS z przestrzeni publicznej, nie była to inna nazwa „gorszego sortu”.

    Czy „wyeliminowanie zwolenników PiS z przestrzeni publicznej” to rzecz godna potępienia?
    Schetyna nie zrobił i nie powiedział nic, co oznaczałoby, że zamierza wyeliminować „zwolenników PiS” metodami niedemokratycznymi. To jest fundament w sprawie: konstytucja, której właśnie on i opozycja bronią, zaś PiS właśnie, realnie likwidując konstytucję, zmierza do tego by „zwolennicy opozycji” byli na łasce decyzji PiS. Czy będą, czy ich nie będzie w przestrzeni publicznej.

    Istotą polityki i wyborów politycznych jest to, że każda partia stara się – tak jej się w każdym razie zdaje – odnieść jak największe zwycięstwo polityczne. Im większe zwycięstwo danej partii, tym większa klęska innych. Pula miejsc w parlamencie, samorządach jest ograniczona. Pełna wygrana jednych, to pełna klęska innych. Partia A nie dba, by partia B nie przegrała i nie znikła z obiegu publiczego. Ani by w ogóle pojawiła się na scenie politycznnej (sic!)

    Oczywiście, dla demokracji zasadniczo, fundamentalnie ważne jest, by był zróżnicowany głos w przestrzeni publicznej. Inaczej nie ma demokracji. Samo z siebie nie gwarantuje to jednak różnorodności. Ktoś musi chcieć tworzyć partie, ruchy polityczne, społeczne i musi mieć miejsce oraz sposób istnienia w przestrzeni publicznej.
    Jeśli danej partii nie ma w parlamencie czy samorządach, to pozostaje jej przestrzeń – głównie – w mediach. Pisoidy robią co mogą, by przestrzeń tą dla opozycji ograniczać. Telewizja polska, od czasów PiS nie istnieje. Jest to, ściśle, telewizja PiS. Dowodzić tego nie ma żadnej potrzeby ludziom posiadającym rozum.

    Pisoidy usiłują też, naciskami, szantażami, prowokacjami, grzebaniem w życiorysach ludzi, mową nienawiści właśnie zdobyć kontrolę nad innymi mediami. Mają ich zresztą mnóstwo, zwłaszcza od czasu dojścia do władzy. Skarb państwa po to jest, by go doić, dawać i karmić swoich, a swoi robią w przestrzeni publicznej to, za co im płaci PiS. Sami zresztą są pisoidami. Oczywistym celem Kaczyńskiego jest takie stłumienie obecności opozycji w przestrzeni publicznej, by realnie nie była słyszalna i nie miała wpływu na ludzi. Cel – wyzerowanie.

    W warunkach demokratycznych i wolnych, partia która wygrywa, działa w ramach rozmiaru swojej wygranej, w ramach konstytucji i jej prawa, wypracowanego obyczaju i zasad stosunków w państwie. PiS wszystko to neguje. Cel: rządzić wszystkim i być siłą niemożliwą do usunięcia.

    To wszystko, co może zacytować PiS jako mowę nienawiści PO, to przedszkole wobec podyplomowych studiów mistrzowskich. Oni przewyższyli Orwella.
    Symetryści naprawdę pełnia rolę użytecznych głupców.

    Właśnie! Nie ma żadnej symetrii, nie ma nic nawet bliskiego symetrii, symetryści są więc albo oszustami, albo głupkami niezdolnymi do widzenia rzecz.

  611. Szary Kot
    18 stycznia o godz. 12:25

    @legat,

    Wjechałeś z impetem w trwającą od kilkuset wpisów dyskusję, tak jakby tych kilkuset wpisów nie było, co samo w sobie jest objawem lekceważenia, a także w sposób nieprzyjemny. To sprawiło, że zareagowałem stadnie. W dodatku na objawy symetryzmu, kóre zaprezentowałeś, mam ciężkie uczulenie – krótko mówiąc, nie przekonuj mnie, że czarne jest białe.

    To jest właśnie istota rzeczy. Dyskutując z Pombockiem dodałem uwagę w sprawie zasadniczej: @legat wlazł, czyniąc z mety impertynencje, w nosie mając dyskusję, tezy, fakty, wnioski , w ogóle nie przgotowawszy się do niej. A niezbędną podstawą do bycia poważnym duskutantem, jes rozróżnianie podstawowych dla sprawy pojęć.
    Brak tego co wyżej, jest – wprost – lekceważeniem dystutantów. Lekceważąc jednak oczekuje, by był traktowany z honorami i serio.
    Jeszcze inna sprawa to taka, co w ogóle przytomnego ma do powiedzenia delikwent.

  612. Najpierw magus:, wyjechalem w1986, kiedy nikt nie wierzyl jeszcze, ze to sie szybko roz….oli. Trauma byla, ja chlopak powiatowy, palacy ksiazeczke wojskowa na lotnisku Okecie. Nie wiedzialem, co robie, zwierzecy instynkt, gniew, bo nie chce juz tu byc. PRL dawal mi popalic od dziecka, nie czas, by to rozkminiac teraz. Bylem jedynym dzieckiem niezameznej mamy ,(jej rodzice postawili jej ultimatum – albo Ty i my albo Twoj bekart), Orteq, mama jezdzila na wakacje do Zoltek/Choroszczy a ja wakacje w Sokolce u obcych ludzi, ktorych pokochale I do dzis kocham, Dali mi, co mieli najlepszego a mieli tak niewiele. Wychowany bez ojca, o ktorym nic nie wiem do dzis. Upokorzen bylo codziennych przez cale moje dziecinstwo I mlodosc multum.
    Poznalem prymitywnych lekarzy szkolnych upokarzajacych mnie przed cala klasa, kacykow pzpru srajacych po pijanemu do mojej I mojej mamy wanny…wystarczy mag? Bo jak nie, to dam wiecej.

    Wujaszku, nie wiem, przecie nie ja.

  613. act
    18 stycznia o godz. 13:29

    Pamiętam Twoją opowieść. Z ta sceną srającego kacyka jako jej częścią. Poruszała i teraz działa tak samo. I znowu mnie trzęsie ścieklica na to, że można własnej córce w ciąży postawić takie ultimatum, jakie Twoja mama usłyszała.
    Trudno to objąć myślą, z iloma rzeczami musiałeś się zmagać i poradzić sobie, być tu gdzie dziś, a w rezultacie – na blogu.
    Ściskam Cię, Actcie, serdecznie.

  614. act
    Kliknęlam odruchowo wyślij, bo musiałam wyjść z domu, ale nie dokończyłam tego, co chciałam wyrazić.
    Wiele osób z naszego plus minus pokolenia nie decydowało się na emigrację, bo przez czas trudny to przewidzenia mogłeś być odcięty od kraju, czyli był to desperacki wyjazd bez możliwości powrotu/przyjazdu w dowolnej chwili. Sama miałam taki dylemat, no i zostałam.
    Odkąd paszport masz w szufladzie, a w UE wystarczy dowód osobisty by się dowolnie przemieszczać migracja stala się czymś naturalnym jak nie migracja.
    Niestety, po tych 30 latach ogarnia mnie kurwica jaśnista, gdy pomyślę, że ta naturalność może się skończyć. I po raz pierwszy na serio pomyślałam, że lepiej chyba było wyjechać póki czlowiek był względnie młody, by zacząć gdzieś na nowo. A ja uwierzylam , że nareszcie doczekałam bla, bla, bla.
    Doskonale rozumiem Twoje trudy i rozterki emigranckie poprzez doświadczenia mojej starszej siostry i kilku wyjechanych na dobrze (i złe) przyjaciół.
    3m się , nie daj się i pomyśl czasem ku pokrzepieniu (?), że tu w kraju znaleźliśmy się już nie w pięknych, ale dziwnych „okolicznościach przyrody” i trudno przewidzieć, co będzie dalej.
    Serdeczne uściski
    mag

  615. Tanaka
    18 stycznia o godz. 13:07

    wyeliminowanie PiS z życia publicznego przy pomocy metod demokratycznych jest jak najbardziej potrzebne.
    Nie zmienia to jednak faktu, że etykietowanie ludzi nazwami zwierząt należy do repertuaru technik dehumanizacyjnych.
    Tak po prostu jest, czy nam się to podoba czy nie.
    Dlatego podkreśliłem, że Schetyna użył tego określenia jako metafory. Nie chodziło mu o nazwanie PiS szarańczą, ale o podkreślenie szkodliwości ich praktyk.
    W biegu zdarzeń nikt nie będzie dokonywał takiej egzegezy i w pamięci pozostanie mu proste porównanie. A PiS je chętnie podchwyci i zacytuje.

  616. Orteq,
    Ty się weź i uspokój, bo jak gang Olsena z LA wyda na Ciebie „zlecenie” to koniec z Tobą.
    Bój Ty się Lenina, co Ty tu wypisywasz?

    act 18 stycznia o godz. 11:44 pisze m.in. …emigracja, to jedno z najciezszych doswiadczen w tzw ludwzkiej egzystencji. Koszta sa ogromne, nie ma ‚swojskosci’, jest poczucie alienacji.

    Act,
    przeszło ćwierć wieku temu, gdy już mogłem wyjechać za granicę, kilka lat przebywałem poza Polską funkcjonując w ramach pewnej organizacji wchodzącej w skład w tzw. międzynarodowej społeczności. Myślą moją przewodnią było to, by się może „ustawić” i miękko wylądować na emigracji. Wyjeżdżając postrzegałem swój Kraj, jako brzydki, brudny, źle rządzony z zawistnymi i głupimi współplemieńcami – klęczonami z wiecznie z skwaszonymi twarzami itd. itd. Gdy już znalazłem poszukiwanego dość długo guza i czas był na podjęcie decyzji co zrobić w końcu ze sobą a tym samym z najbliższymi, zadałem sobie pytanie – Czego ty w końcu qurna chcesz tak naprawdę? Odpowiedź była: – A ja to chcę do domu. Koniec, kropka.

    Ani ja ani Ty nigdy się tak naprawdę nie dowiemy, czyje tak naprawdę wybory były słuszniejsze i mądrzejsze. Po takich refleksjach jak Twoja, to bliżej mi do oceny, że niekoniecznie moje wybory były złe choć nigdy się o tym nie dowiem.

    Na bazie tej mojej refleksji chcę powiedzieć, że to jak Polacy wyjechani w świat postrzegają dziś mój Kraj jest bardzo interesujące i cenne bo wiem, jak zmieniało się moje postrzeganie gdy byłem od niego daleko, dłużej czy krócej od bezpośredniego kontaktu.
    Zauważyłem, że to przysłowiowe ponuractwo na twarzach Polaków to też rezultat braku tego fałszywego a obowiązującego na Zachodzie hollywood’zkiego uśmiechu. Korupcja, durne rządy, brak moralności i prywata elit politycznych porównywalna, klimat, krajobrazy, może niektóre i lepsze i ładniejsze ale też i w Polsce np widać regionalne zróżnicowanie poczucia estetyki np. w kwestii budownictwa indywidualnego w różnych rejonach a kobiety piękne są z biustami o jakich np. francuski mogą tylko pomarzyć i setki innych, trudnych do wyartykułowania rzeczy – od pierona i ciut ciut są – „za a nawet przeciw”.

    Czy „przesraliśmy” – jak twierdzisz – ostatnie 30 la? Może i tak ale nie koniecznie do końca. Jest mnóstwo przesłanek by polemizując bez zacietrzewienia Twemu twierdzeniu zaprzeczać.

    Ewo-Joanno
    mów sobie co chcesz na temat moich wpisów a i tak będę zawsze Cię pamiętał z sympatią jako osobę, która na ten blog wniosła kiedyś edukacyjny „nerw” w momencie dysputy nad systemami wyborczymi, gdy wykładałaś nam tu szczegóły obowiązujące na Antypodach, jego zalety i wady – ale to był wtedy trochę inny blog, nieprawdaż?

    Szary Kocie
    nie musiałeś używać słowa klucza, którego niektórzy z racji (może genetycznej) arogancji i megalomanii wydusić z siebie nie potrafią. Pewne typy tak mają. Jak pewno zauważyłeś znaczna część komentarzy na tym blogu to jakby wymiana SMSów. Nie ukrywam, że jak widzę blisko 600 wpisów, to nie skupiam uwagi na nich i nie czytam, przewijam bo nie spodziewam się – może błądzę – jakichś ciekawych odniesień „na temat” w tej formie. Nie jest też tak, że wpadam po to, by narobić dymu, bo bywam tu biernie dość często a w zasadzie systematycznie ale nie uważam za konieczne się produkować. Może mam niewiele do powiedzenia i dlatego nie komentuję? Albo za bardzo się zgadzam – to po co „ozór strzępić po próżnicy”? Akurat teraz miałem coś tak mocno „przeciw” jednemu komentarzowi, że nieopatrznie się odezwałem ale nie żałuję do końca, bo sprowokowałem niechcący takich, którzy się „obnażyli” co – nie ukrywam – wywołuje u mnie serię różnego rodzaju uśmiechów, od politowania, do takich potwierdzających docenienie błyskotliwości interlokutora choćby miały na celu tylko wbić mi szpilę. Jak traktować wezwanie bym dorósł i to na blogu „Polityki”, gazety, której redakcja jeszcze w czasach gdy była płachtą, sama się do mnie zwracała o teksty na pewien temat, w którym uznany zostałem za fachowca-zawodowca i którego wypociny drukowano kiedyś tamże? Czy ja sam jako dziecię z ambicjami o to zabiegałem? Nie. I teraz ja mam dorosnąć? Żarty na bok jak to rzekł był fryzjer zdejmując perukę z głowy pana radcy.
    No dobra, spróbuję dorosnąć. Niech będzie. Ale czy cechująca mnie podobno impertynencja ze mnie wylezie? – Ach któż to może dziś wiedzieć?

    Pozdrawiam zażenowany nieco, że wywołałem tego typu Twą refleksję Szary Kocie. Nie musiałeś. Mam twardą skórę i dupę przyzwyczajoną do kopniaków bo może serce za miękkie. Mój chiński horoskop zaczyna się tak – „Kłótnik i awanturnik, szaleniec i ryzykat” – pitolą bez sensu.

  617. Orteq przemowil ludzkim glosem, no popat rzcie, posluchajcie sami.
    Stary klaunie, nie wszystkich nabierzesz. Tylko nie wchodz na line linoskoczku…ani tez nie ‚dorastaj’.

  618. Z informacji przekazanych przez Facebooka wynika, że strony zgrupowane w większej sieci śledziło w sumie prawie 800 tys. użytkowników. „Te strony zostały zaprojektowane tak, by wyglądały na niezależne serwisy informacyjne, ale ustaliliśmy, że tak naprawdę wszystkie one są powiązane ze Sputnikiem” – napisał szef polityki cyberbezpieczeństwa koncernu Nathaniel Gleicher.
    Agencja Sputnik publikuje serwisy informacyjne w kilkunastu językach, w tym po polsku. Należy do niej także wielojęzyczna rozgłośnia radiowa, agencja fotograficzna i konta w mediach społecznościowych. Jest w stu procentach kontrolowana przez rosyjski rząd – właścicielem jest państwowy koncern medialny Rossija Siegodnia, utworzony w 2014 roku na mocy dekretu Władimira Putina.

    https://www.newsweek.pl/swiat/facebook-zablokowal-wielka-dezinformacyjna-siec-rosjan-dziala-w-europie-srodkowej/mzcthn1

  619. Ortequ, jestem jednak (trudnym) optymista I dlatego wchodze na ten blog.

  620. Mam twardą skórę i dupę przyzwyczajoną do kopniaków bo może serce za miękkie.

    Standardowe wyznanie „pokrzywdzonego przez los”, który lubi się publicznie wywnętrzać. A im bardziej wirtualnie się „obnaża” tym bardziej zyskuje współczucie blogowiska. Po czym może już bez przeszkód przysrywać komu trzeba i opowiadać, jak z niego sążnisty mundral. W odróżnieniu od „prymitywnych” blogowiczów, którzy aplikują mu „ostracyzm”.

    jajaja – nieutulona w „bulu” blogowa śpiewka. Bul, bul, bul.

  621. Jednocześnie prorządowe media za wszelką cenę próbują pozbawić zamach na Adamowicza kontekstu politycznego.
    Sawka podsumował…

    http://wyborcza.pl/7,75968,24375389,pojednania-nie-bedzie-festiwal-wyborczy-bedzie-sie-odbywal.html

  622. Na marginesie,
    w pełni się z Tobą zgadzam. Trafiony, zatopiony.

    Act,
    czy Ty nie pomyliłeś ostatnio adresów przypadkiem? Jeśli tak, to pora odstawić flaszkę.

  623. Na marginesko, juz wiemy od dosc dlugiego czasu, ze ‚love is not lost’ miedzy Toba a Orteq’iem. Czy trzeba ten fakt ciagle przypominac? Wiemy, pamietamy. Przeciez do zadnej tzw. merytorycznej dyskusji miedzy Wami nie dojdzie. Predzej pieklo zamarznie.

  624. Na marginesie
    18 stycznia g.15:32
    A kiedyż, gdzież i za co ów rzeczony był tak kopany, że tylko mu serce miętkie pozostało?
    Może coś przeoczyłam, niedoczytałam?

  625. @mag 18 stycznia o godz. 15:49

    No przecie wczoraj! Z punktu wszystkim naubliżał i mocno skarżył się na „ostracyzm”. Jeszcze chwila i podreptałby ukatrupić jakiegoś polityka. Takie rozlewne serce szczyre, rozumiesz wiesz. Autokreacja.

    P.S. Czy ty w ogóle czytasz forum?

  626. @act 18 stycznia o godz. 15:46

    Ale co ma do tego Orteq? Tylko tyle, że znów przysrywa, w dodatku slangiem?

  627. @legat,
    Specyfika międzyludzkich spotkań blogowych jest.. no cóż, specyficzna. Każdy uczestnik ma kształt prostokącika z paroma linijkami tekstu, do którego czytelnik dorabia sobie sobie wyobrażenie postaci za tym okienkiem stojącej. Jedni dostarczają więcej pokarmu dla tego wyobrażenia, inni tyle co nic lub fałszywie. (W miarę rozwoju technologii będzie też przybywało okienek bez człowieka, ale to inna sprawa, choć poważna.) Ja zawsze – i nie tylko na tym forum – wzywam do tego, żeby po pierwsze tego człowieka za okienkiem nie tracić z oczu (jak się często zdarza), a zatem nie przekraczać granic, których nie przekroczyłoby się podczas kontaktu na żywo, a po drugie: żeby wyobrażenie o interlokutorze nie bujało jak przenawożony jęczmień, bez kontaktu z treścią w okienku. Obie własne reguły przekroczyłem, stąd wyniknęła potrzeba wytłumaczenia się i przeprosin.
    Słusznie też zauważyłeś, że na żywo można znacząco milczeć, na forum tylko nieznacząco. 😉

    @namarginesko, kużden ma inny filter 🙂 Ty np. masz mikroskop.

  628. legat, rozumiem ‚flaszke’,- nie rozumiem ‚adresow’. Czy moglby pan rozwinac temat, bo u mnie juz druga w nocy a jeszcze pol flachy Smirnoffa do obalenia. Niektorzy, jak pan, nie powinni byc trzezwi. Pan, jako ‚legat’ chyba to rozumie.

  629. Szanowny Panie Act,
    może jestem w „mylnym błędzie”, ale te Pańskie uwagi do Orteq’a, to chyba nie wynikały z jego wpisów a moich i mnie powinny dotyczyć. Przyczyną błędu w odbiorze nie koniecznie musiała być flaszka, to był akurat żart a mój błąd logistyczny bo w jednym wpisie wymieniłem boldując kilku adresatów i mogło powstać wrażenie, że to pisze ten do którego mój post był adresowany. Jeśli tak, to za niezamierzony przeze mnie „kalafior” i nieporozumienie, przepraszam Pana, licząc, że w łaskawości swojej mi Pan wybaczy.

  630. Kocie Szary, powiedziales cos, czego nie umialbym sam ubrac w slowa.
    Czy moge cos zasugerowac?
    Az prosi sie samo, by powstal wstepniak na temat, powiedzmy, rzeczywistosc realna a wirtualna. Czy to nie pachnie oksymoronem albo kontradykcja? Nie wiem, wiem tylko, ze wirtualne moze byc bardziej realne…niz realne. Vide ten blog, prawdziwie argumentacje, emocje, ambicje, animozje..moze nawet flirtacje.
    Z tego, co czytam od Ciebie, to Ty wlasnie, jak malo kto, mialbys wiele tu do powiedzenia. Pomysl prosze.
    Ps.
    Ta sugestia jest z mojej strony interesowna. Obiecalem Tanace, ze strace dziewictwo blogowe i wysmaze wstepniaka o wielce ambitnym tytule. Tak sie sklada, ze w tej chwili nie wyrabiam. Potrzebuje duzo wiecej czasu i cierpliwosci Tanaki a zwykle dotrzymuje slowa.

  631. @Szary Kot 18 stycznia o godz. 16:08

    Ludzie bywają raczej tylko w realu. Tu na blogu są teksty, nic poza tym. Oczywiście pomijam przypadki, gdy blogowicze spotykają się w realu albo nawiązali kontakty mailowe. Poza tym w necie każdy może być każdym, chociaz lubimy sobie wyobrażać, że jest inaczej.

  632. legat, pan mnie tylko o poznej porze, a jest teraz 2:40am, lekko skonfundowal. Ani przepraszac ani wybaczac nie ma czego.
    Dopijam wodke za panskie zdrowie.

  633. Na marginesko ale te wirtualne byty wzbudzaja jak najbardziej realne emocje, dla mnie np. jestes jak najbardziej realna. A ze, ze tak powiem, nie namacalna , ze nie wiem, jaki masz kolor wlosow itp. to sprawa drugorzedna. Wszystko to oczywiscie przy zalozeniu, ze jestesmy szczerzy I bierzemy odpowiedzialnosc za slowa..

  634. @act 18 stycznia o godz. 16:58

    Realna ale nie namacalna? Religie bazują na podobnej iluzji. I usilnie się starają wzbudzać emocje. Naturalnie odgórnie sterowane 🙂

  635. Wy tu o niedopitej wódce, a mnie dręczy pytanie o reakcje w wypadku wygrania stanowiska prezydenta przez innego kandydata niż p.Adamowicz ?

  636. mag (dziekuje), Tanako (nie mniej, wcielo mi odpowiedz do Ciebie), Orteq – pomylilem wpis legata z Twoim ale i on cos pomylil, bo omylne my sa. Pogadamy jutro. 3:20am lulu.

  637. @lecher 18 stycznia o godz. 17:18

    W normalnym kraju odbyłaby się by-election, czyli wybory uzupełniające.
    W Umęczonej nic podobnego się nie stanie – bo piździelstwo znajdzie sposób, żeby przepchnąć własnego ulubieńca. Może na przykład wizażystka prezesa albo inna pani Basia potrzebuje fuchy?

  638. OK namarginesko – ten akurat ,point taken’, o namacalnym i iluzorycznym.

    lecher, to w Polsce da sie bez wodki?
    Jesli tak, to jest nadzieja.

  639. Szary Kot 18 stycznia o godz. 16:08 do mnie:- Specyfika międzyludzkich spotkań blogowych jest.. no cóż, specyficzna. Każdy uczestnik ma kształt prostokącika z paroma linijkami tekstu, do którego czytelnik dorabia sobie sobie wyobrażenie postaci za tym okienkiem stojącej. Jedni dostarczają więcej pokarmu dla tego wyobrażenia, inni tyle co nic lub fałszywie.

    Szary Kocie,
    tego nie wiesz więc Ci powiem. Poznałem osobiście dwie osoby, od lat wielu udzielające się na tym, tak, na LA blogu i nie tylko. Rzeczywiście, ciekawe doświadczenie spotkać się w realu, gdy wcześniej miało się kontakt tylko na blogach. Nie żałuję.

  640. @legat 18 stycznia o godz. 17:57

    Ale większości nie poznałeś i nie poznasz.
    Na tym polega specyfika medium.

  641. Tyż prowda. Ale – ja należę do blogu, który od początku powstania (2006) rok w rok urządza blogowe spotkania w realu w Polsce.
    Zwykle spotykamy się w gronie ok.20 + (-) osób, są stali bywalcy, ja do nich należę, są i z doskoku, zależy, jak komu pasuje. Bardzo przyjemne i bardzo ciekawe spotkania, i zawsze okazuje się, że kto jaki jest na blogu, takim jest w realu. Mój wniosek – „podrasować” swój wizerunek na blogu można o tyle, o ile. Mam praktykę, można powiedzieć, w tym temacie – 12 zjazdów i kilka innych spotkań w podgrupach z blogowiczami.
    Abstrahując od tego tematu, wpadło mi w dzisiejszej prasówce bardzo sprytne określenie, dotyczące śmierci Pawła Adamowicza.
    Otóż „terroryzm kryminalny”. Co o tym myślicie?

  642. p.s.Dodam, że na rzeczone doroczne zjazdy przyjeżdżają ludzie z USA, Kanady (ja), Niemiec, Austrii, Francji, a nawet – niestety, rzadko, bo mają daleko – z Australii.

  643. @Alicja-Irena 18 stycznia o godz. 18:30

    Znawcy przedmiotu dzielą terroryzm ze względu na jego motywację (polityczny, kryminalny) oraz ze względu na modus operandi (indywidualny i zbiorowy) https://pl.wikipedia.org/wiki/Terroryzm

    Ja tu widzę iście w zaparte, żeby wykazać, że nie chodzi o terroryzm polityczny.

  644. legat
    18 stycznia o godz. 17:57

    Jak to mówią, świat nie torba. Miałem w mojej odpowiedzi do Ciebie passus dywagujący nt. jak też by mogło wyglądać spotkanie w realu i czy sympatie układałyby się podobnie, jak na blogu. Alem go wyciął dla zwięzłości.
    Pozdrawiam.
    Sz.K.

  645. Na marginesie 18 stycznia o godz. 18:18 pisze: @legat. Ale większości nie poznałeś i nie poznasz.

    Na marginesie,
    a chciałbym? Może niektóre postaci z bloga tak ale na pewno nie np. te, które w ignorancji swojej nie wiedzą, że używanie argumentum ad Hitlerum dyskwalifikuje bowiem narusza prawo Godwina nie mówiąc już o innych zasadach netykiety. Takie indywidua odrzucam na margines, szczególnie te, które uważają, że żyję w nienormalnym kraju. Widzę, że nawet lekarstwo framugowe nie jest w stanie wyleczyć blogowego mikrocefalizmu.
    Życzę zdrowia.

  646. Na marginesie
    18 stycznia o godz. 18:36
    moje natychmiastowe skojarzenie było takie – terroryzm kryminalny, a nie żaden mord polityczny. Wygodne, prawda?

  647. Obejrzałam kondukt pogrzebowy (jest na Onecie) i wniesienie trumny do bazyliki. Dalej nie chcę słuchać, bo mimo tego, że chciałabym uszanować, ale nie potrafię, skoro tę mszę celebruje Flaszka.
    Dla mnie to po prostu niezrozumiałe, mogli wybrać kogoś innego? Widocznie rodzina nie oponowała – ich prawo. Flaszke znam z opowiadań zawodowego oficera wojskowego, który nie raz miał okazję widzieć Flachę w akcji.

  648. @legat 18 stycznia o godz. 19:17
    Nie dociekam, w jakim kraju żyjesz, ale pisia Umęczona do normalnego kraju ma się nijak. Nie ma znaczenia, czy chciałbyś kogoś poznać. Ja po prostu zwracam uwagę na specyfikę medium. Tylko tyle.

  649. @Alicja-Irena 18 stycznia o godz. 19:17
    No to chyba skojarzyło nam się podobnie 🙂

  650. Ale mi tu skojarzenia niektorzy podsuwaja

    Ten sprytny zlepek pojeciowy ‚Terroryzm Kryminalny’ kojarzy mi sie, moze troche na zasadzie ‚a rebours, ze zlepkiem tez niekiepskim: Flaszka naprany. ‚A rebours stad, ze ja nic zlego, a tym bardziej kryminalnego nie widze we Flaszce celebrujacym pochowek swojego kompana od wielu wypitek.

    Niektorzy zapominaja o tym swietym obowiazku sluzbowym sp. Prezydenta Adamowicza. Ja sam tam bym byl wodke z nimi pil jakbym blizej zyl. Tez z obowiazku. Tyle ze kolezenskiego tylko

  651. Trudno zaakceptować flaszkę , wyłączyłam. Ten facet zwalczał Prezydenta Adamowicza widocznie nie można było inaczej. Ale jutro następna msza i znowu flaszka .

  652. Co za hipokryzja. A żałoba nie obowiązuje górali w Zakopanem ani prawdziwych polskich patriotycznych kibiców biało-czerwonych

  653. Ewamarysia,

    „Ten facet zwalczał Prezydenta Adamowicza ”

    Zwalczal a pili razem, swojego czasu..

    Szkoda tylko ze na stypie dzisiejszej Flacha bedzie zmuszony zachowac pewna wstrzemiezliwosc. Nie tam ze wzgledu na wzglad tylko ze wzgledu na kilkuletnia juz nieobecnosc, pooperacyjna, zoladka. Wspolne doswiadczenia w tej materii my by mogli sobie POwymieniac

    Pozdrawiam serdecznie tych co mnie POwspominali, tak czy siak, gdym ja w stanie niepamieci byl przez sporo godzin. Jako calkowity teetotaller, k sozalieniju.

    Flaszka notomiast podobno takim sie nie stal nawet po utracie mieszka trawiennego. Zmiejszyl tylko, podobno, wychlewane codziennie ilosci. Z tego powodu wygodniej mu bylo zakonczyc niektore wypitki sluzbowe. Bec pewnie padlo na sp. Prez. Adamowicza. To stad to zwalczanie

    Ten Czarny dlugo jeszcze pozyje. I nastepne swoje wypije dopoki zyje.

    PS. Tylko ty @accie nie lykaj tu slinki. Za wczesnie dla ciebie o tej godzinie

  654. @Ewamarysia 18 stycznia o godz. 19:55

    Głupawe komentarze o „metamorfozie” flaszki na portalu Tomasza Lisa. Nadpobudliwy Hołownia pieje z zachwytu. Ludziom naprawdę brakuje piątej klepki. A Sławoj Leszek być może poczuł, że okręt tonie – więc się zeszczurzył 🙂

    https://natemat.pl/261241,przemiana-slawoja-leszka-glodzia-krytyka-prawicy-pod-adresem-arcybiskupa

  655. Kolor buziaczka pod kolor pasa i czapuli. Jedno i drugie „w pysznem fijo-lecie”.

  656. Ciekawa rzecz ze prawica nie odwaza sie skojarzyc niezgody pomiedzy Flaszka i sp. Adamowiczem ze ZMIANAMI zwiazanymi z uzywaniem alkoholu przez tego pierwszego

  657. mag

    Krążysz, mag, gdzieś na orbitach, więc nie wiem, czy tu wpadniesz na poświęcenie nowych żagli. Wczoraj z Twojego powodu ekspresowo żem zrobił bezan, no i dziś, nim założyłem przy zachodnim wietrze 4 – 6, zeszło sporo czasu, przez to bliżej do wiosny. Ale jest. Ożaglowanie typu mag (nie myl z ożaglowaniem typu mak). O moim dwumasztowcu nie da się powiedzieć „Samotny biały żagiel”, bo ani on samotny, ani biały, ale przecież obiecywałem Ci błękitny. Trochę gówniano kadłub wygląda, bo kupowałem pomarańczową farbę poliuretanową, a w praniu się okazała sraczka niemowlaczka, więc ze złości nawet drugi raz nie malowałem. Bo w moim garażu w ścinach jak kwiatowe pyłki opadają, to mi tak zasyfiają okręt, że nie idzie odmyć, poza tym mi się nie chce – nie ten wiek, żebym zasady zmieniał (moje zasady konstruktora w nieprzekraczalnej kolejności: bezpieczeństwo, funkcjonalność, estetyka). Ale jak starczy cierpliwości, na wiosnę specjalnie dla Ciebie odpicuję na mądrzejszy pic (na wodę)

    Dziś nie chodziliśmy, mag, po wodzie nie dlatego, że wiatr na pograniczu sztormu (przy pełnym ożaglowaniu i bokiem do wiatru fajtnąłbym, nim zdążyłbym zza ścin wyjść, gdyby się nie urodził w wodach), ale dlatego, że chodzenie po kocich łbach to byłaby okropna chlapanka. A chyba się domyślasz, że u mnie woda tak samo ciepła jak u Ciebie. Jak żyć, panie premierze, w tak cieplej wodzie? Brrr!

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6647913162699573570

  658. Wywiad z ekspertem od wyborców pisu, socjologiem M. Gdulą:
    http://krytykapolityczna.pl/kraj/gdula-sutowski-rozmowa-smierc-pawel-adamowicz/

    Jest tam parę dobrych argumentów dlaczego to jest mord polityczny, z analogią do terroryzmu islamskiego włącznie. I że dla dobra Polski trzeba pisowi dać uczestniczyć w żałobie, ale że „im mniej wolno”. Ciekawa propozycja, ale nie wiem czy realna. Nie znam żadnego pisowca któremu przykro, raczej wyczuwam żle skrywaną satysfakcję.

  659. Gazeta Wyborcza proponuje, żeby Orkiestra dokończyła granie z najbliższą niedzielę. Brawo Gazeta!!! Nie dajmy się złu. Jasne, że znów gram.

  660. Wczoraj szukałem w YouTube pieśni, którą śpiewał „Disturbed” na wiecu w Gdańsku. Znałem melodię bardzo dobrze, ale nie pamiętałem tytułu i oryginalnych wykonawców. Nie słyszałem dobrze słów, ale od czasu do czasu wyraz – albo „silent”, albo „silence”. Wklepałem do YT wyraz „Silence” i wyszedł pełny tytuł „The sound of silence” z Simonem & Garfunklem. YT podaje wiele innych klipów i zainteresował mnie jeden tytuł:
    Grzegorz Braun: Żałuję, że Adamowicz nie stanie przed sądem ludzkim.
    Zadałem sobie gwałt i wysłuchałem długiego wywiadu tego pana na witrynie http://www.polska.pl – nazwiska dziennikarza nie znam. Pan Braun dziesiątki razy życzył Adamowiczowi, tak po chrześcijańsku, żeby mu Ziemia lekką była i sąd Boży łaskawym, ale wolałby, aby ludzki sad ukarał przestępcę Adamowicza, albo żeby był chociaż w roli świadka koronnego w procesie Tuska, innego, groźniejszego przestępcy „układu” gdańskiego.
    Potem było wiele ciekawych wynurzeń pana Brauna i zamierzenia odzyskania pełnej suwerenności Polski dzięki jego grupie politycznej, której nazwy nie pamiętam.
    Zgodnie ze znaną zasadą – „o zmarłym tylko dobrze albo wcale” – obecnie prawe wszyscy pamiętają tylko to co robił dobrze. W ramach „political correctness” ludzie są skłonni do niezbyt szczerych wypowiedzi. Dla przykładu Angela Merkel po śmierci Lecha K. powiedziała, że będzie nam brakowało Kaczyńskiego. Została przez Internautów za taką obłudę obrzucana błotem.
    „Czy będzie nam brakowało człowieka, który nas nienawidzi i o nas tylko wie, jak wygląda spluwaczka w męskiej toalecie na lotnisku w Frankfurcie” (wypowiedź Lecha K.) – zapytali Internauci. Ja w tym nie widzę niczego negatywnego, bo toalety na lotnisku we Frankfurcie są naprawdę wzorowe, świadczą dobrze o Niemcach – wiem, bo korzystałem z tych toalet… choć nie ze spluwaczki.

    Nie śledzę ani pochwał ani hejtów w mediach, bo mam inne zajęcia różnego rodzaju. Niewiele wiem o Zmarłym, a pamiętam tylko to, że miał słabą pamięć jak Palikot, który zapomniał wspomnieć w PIT-cie o samolocie, a Pan A. o mieszkaniach. Wszystkie moje informacje są z mediów i nie muszą być prawdziwe. Gdańszczanie byli mu wierni, widać zasłużył na ich wsparcie, a sprawy majątkowe są marginesem, taki drobny delikt kawalerski.
    Jestem ciekawy, czy pan Braun i jego przyjaciele doprowadzą Tuska przed sąd za wyimaginowane zdrady ojczyzny. Kaczyński do tego zmierza z całych sił. Na miejscu Tuska pojechałbym na Tahiti, ja zawsze o tym marzyłem. Hula, Hula, dziewczyny topless ubrane w kwiaty, Słońce i czysta woda! Jego unijna emerytura chyba pozwoliłaby mu na to (moja niestety nie).

  661. Konto 27. Finału:
    56 1140 1010 0000 5244 4400 1027
    Dane banku: Oddział Korporacyjny Warszawa
    mBank S.A.
    ul. Królewska 14
    00-950 Warszawa

  662. Antoniusie,
    a oglądasz może właśnie teraz pojedynek mastersów, Barry’ego Jastrzębowskiego z Neil’em synem Roberta, krajanem Ewy-Joanny? Nie wiem jak na Twoim szkiełku bo na moim brązowa wyraźnie się odróżnia od czerwonych. Dobry przekaz obrazu.
    Jutro rosół i rolady czy w niedzielę? 😉

  663. legat
    18 stycznia o godz. 21:14

    Ja oglądam.Ale najbardziej czekam na jutro na 14-tą.

  664. Antonius
    18 stycznia o godz. 20:54

    PIT jest od dochodów osobistych, dlaczego miałby w nim ktoś umieszczać listę samolotów lub mieszkań. Mieszkanie to nie dochód, chyba że przynosi dochód. Wtedy inna sprawa. Ale tylko poczekać i liczba jego mieszkań zacznie wyłazić na prawicy. Skoro miał, to skądś miał.

  665. Orteq
    18 stycznia o godz. 6:15

    Zgadzam sie, ze Pence to mniejsze zlo. Nie jestem pewna czy kongres zabierze sie za impeachment. To sa polityczni karierowicze. Z malymi wyjatkami absolutnie niekompetentni leniwce, ktorzy czekaja na „pension”. Te tak zwane „hearings” jeszcze nigdy nic nie zmienily. Wezmy BP spill in the gulf wiele lat temu do najnowszego hearing fb i Mark Z. Podobno nastepny bedzie Cohen. Oni nawet nie portrafia zadac madrych pytan i nie podejmuja zadnych „corrective action”. Licze na mlodsza generacje jak Ms. Ocasio-Cortez.

    Dzisiaj widzialam samochod z nalepka TRUMP. Na tym samym samochodzie nalepka NAVY. Zastanawiam sie, czy te dane o 49% sa prawdziwe. W domu mam telewizor, tak zwany smart tv, ale nie mam serwisu. Radio i Internet wystarczaja.

    Rednecks, mieszkancy ubogich terenow, ludzie bez wyksztalcenia popieraja Trumpa. Go figure.

    Government shutdown popsul nam plany na weekend. Chcielismy pojechac na plaze Kalaloch kopac razor clams. Kalaloch to teren Olympic National Park. Z powodu shutdown kopanie jest zabronione. Nie bede na blogu uzywac brzyćkich slow.

    Piszesz ze temperature jest 6C. Niedaleko Lake Ozette jest bardzo fajne miejsce o nazwie Lost Resort. W lesie blisko jeziora mozna wynajac bardzo fajne drewniane domki. Cena za noc rowna sie temperaturze powietrza w dniu wprowadzenia sie do domku. Fahrenheit, nie C.

    The Coho przechodzi regularny o tej porze roku remont. Wroci w rejsy po wizycie u doktora.

    Ciekawa jestem co sadzisz o dyskusjach na temat Point Roberts. Do Kanady czy ma zostac w WA?

  666. Basiu N.,
    domyślam się za kim będziesz kibicować. Ciekawy był dzisiejszy pojedynek między Trumpem a Selbym, nieprawdaż? A widziałaś wczoraj jak Ding Dong Hui (za przeproszeniem) przegrał frame’a po ostrzeżeniu sędziego dot. niepełnego snookera? Pierwszy raz w życiu to widziałem na własne ślepia.

  667. Antoniusie,
    a pamiętasz może o zabójstwie Dietera Przewdzinga, burmistrza Zdzieszowic, którego podobno bardzo fachowo zarżnięto w 2014? Nie wygląda na to, że zrobił to jakiś świr. Specjalnego dymu wielkiego jakiegoś wtedy nie było – o ile dobrze pamiętam.

  668. Na marginesie
    18 stycznia o godz. 20:14

    Ledwo wczoraj Hołownia powiedział parę zdań przytomnie, wśró