Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

5.11.2018
poniedziałek

Jak na wyborczą niepodległość działa Duch Święty

5 listopada 2018, poniedziałek,

Jak działa Duch Święty wyjaśnił znawca Ducha, Pietrzak Jan. Pietrzak, dysponując chuchem oraz kontaktując z Duchem, oznajmił Publiczności Narodowej – z którym to Narodem też pozostaje w ścisłym kontakcie – co następuje:

Nikt poza Duchem Świętym nam nie pomógł. Polacy sami odzyskali niepodległość. W ten sposób skończyła się II wojna światowa. *

Tak jest. Niepodległość mamy od stu lat, co poznajemy po Dudzie Andrzeju na cmentarzu we wsi Głucha Dolna, czyli Nowy Sącz. Ewentualnie odwrotnie. Po tym samym poznajemy działanie Ducha Świętego: raz na sto lat. A nie, że raz w roku w Skiroławkach.

Uwzględniając rdzę w mechanizmie napędowym Ducha oraz ogólne zużycie materiału co ma już dobrze ponad 2000 lat, poprzednio zadziałał w roku 1812. Co z kolei wyjaśnił nam Mickiewicz. Zestawienie Pietrzaka z Mickiewiczem może się wydawać nieco ryzykowne, ale nic nie szkodzi: nie słychać, żeby Pietrzak protestował, a Mickiewicz i tak już nic nie powie. Chociaż wtajemniczonym to on podobno bardzo wiele mówi.

Skoro z Duchem Świętym taka sprawa, to jak nic oprócz niego nikt nam nie pomógł w tym, żeby wynik wyborów samorządowych był taki, jak już wiadomo.
Kaczyński z Pietrzakiem Janem i resztą biskupów, za pomocą pomników tego co pod Smoleńskiem oraz tego drugiego, zawierzyli Niepodległość Duchowi Świętemu. Oprócz tego, że Maryi zawierzyli polską elektryczność, węgiel kamienny oraz całą resztę. Pretensje niech mają do Onego i jego Maryi. **

Bo Maryjo – prowadź!

** Z tą pretensją pod Egidą Ducha to taki więcej żarcik był. Kto jest z teflonu, do tego się nic nie przyklei. Taki Duch nasz nadwiślański.
* www.natemat.pl

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 729

Dodaj komentarz »
  1. Słowo na poniedziałek:

    24 I od tego czasu Czarci Pudding z Czarnym Królikiem przewodniczyli Buddyniowi Mmalionowemu i Czekkoladowemu.
    25 I Czarci Pudding z Czarnym Królikiem władzę mieli nad Buddyniem Kokkosowym i Białym Królikiem.
    26 A Kisiel zapanował nad Metabudyniem i Prozą życia.

  2. @bubekró
    Zrozumiałam, że fachowcem jest Duch Świety. Jakimi metodami się posłużył można przeczytać w Twoim linku na końcu poprzedniej dyskusji (15:36). Powinieneś ten link znowu przytoczyć.

  3. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  4. @bubekró
    Poszukałam i sama przytaczam: https://oko.press/poczatek-konca-pis-jak-do-tego-doszlo-co-sie-stalo-miedzy-i-a-ii-tura/
    Myślę, że ośmieszenie stulecia niepodległości przelało czarę goryczy. Nie trzeba być hurra- patriotą, żeby odczuć upokorzenie, jakie nam szykuje PiS. A teraz ciekawe co się stanie 11 listopada. Myślę, że wydarzenia nie potoczą sie zgodnie ze scenariuszem naszego rządu.

  5. 11 listopada z balkonu powiewała flaga. Od lat.
    Po raz pierwszy jej tam nie będzie. Dzięki Duchowi Świętemu.

  6. Bardzo trafnej analizy obecnej sytuacji dokonał rownież
    red.R.Walenciak w dzisiejszym felietonie

    https://fakty.interia.pl/opinie/walenciak/news-pis-popadl-w-chaos-i-gdzie-sie-nie-spojrzy-tam-mu-sie-sypie,nId,2653730

  7. Jaka była pomoc DŚ w uzyskaniu niepodległości Polski, czy w 1918 roku, czy w 1945 tego nie potrafię ocenić , nie posiadam tzw. wiedzy, zdjęć nie widziałem, rejestracji audio też nie słyszałem. Wiem z źródeł powszechnie uznanych – np. biblia tysiąclecia oraz z doniesień prasowych, że DŚ maczał swe palce (umowne) w zapłodnieniu dziewicy dawno temu – dosłownie i umownie w zapłodnieniu mózgu drugiej, pani Gronkiewicz-Waltz, bo to sama oświadczyła w wywiadzie. Gdzie jeszcze były oznaki jego działania, tego nie wiem. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, jaka jest geneza i rola tej istoty astralnej, ale i tak nie rozumiem ważniejszych relacji między członkami Trójcy, w którą każe mi wierzyć kk. Jest Ojciec, jest Syn, nie ma matki więc jak i kiedy Ojciec zrodził Syna? W niedoskonałym świecie ludzkim Syn jest podległy Ojcu, na co zresztą wskazują niektóre wypowiedzi Syna, gdy przyjął postać ludzką. Czy wobec tego w tej Trójcy jest równouprawnienie, a może podział uprawnień i obowiązków? Kto pilnuje np. liczby „boskich cząstek” Higgsa, dzięki którym ważę za dużo? Do kogo mieć pretensje, albo do której postaci się modlić o schudnięcie? Banalna byłaby reakcja na modły, gdybym usłyszał głos w nocy – „to nie żryj tyle, bałwanie”! O sprawy finansowe nie zapytam takiego fachowca, bo i tak mi nie pomoże – brakuje mi uroku, który posiadała pani HG_W. O prokreacji już nie myślę – chwatit! Gdy tak się zastanowić, to po kiego diabła mi pomoc DŚ? Maryja musi się zajmować prawdziwymi Polakami-katolikami-patryjotami jako wielokrotnie obdarzona tym takim złotym jabłkiem jako królowa. Musi to odpracować – niczego nie ma za darmo! Teraz ma nawet w płaszczu kawałek metalu z popsutego samolotu (ja sądzę, że to kawałek deski klozetowej) i jest zbyt dumna, aby wejrzeć na przedstawiciela zakamuflowanej opcji, obywatela n-tego sortu. Mam dwa wyjścia: Poprosić ateistów blogowych, aby mi wytłumaczyli moje wątpliwości dotyczące relacji między członkami Trójcy, albo z komentowaniem poczekać na temat, który jest mi bliższy niż tytułowy Duch.

  8. To ja już się całkiem pogubiłam. Przecież Królową Polski jest Maryja Zawsze Dziewica, którą namaścił kardynał Wyszyński (wędrówki obrazu po Polsce) a jej Syn – Królem Polski stosunkowo niedawno powołanym na to stanowisko przez jakąś, nie pamiętam nazwy, formację katolicką co nosi na swoich spędach takie białe płaszcze z krzyżem (cóś na kształt krzyżackich).
    Gdzie tu miejsce na Ducha Świętego? Jak go pomieścim w gęstej już przestrzeni publicznej, bo w kościołach coraz mniej wiernych i małowiernych ich szuka?

  9. @mag
    5 listopada o godz. 18:01

    Zamknie się go w lampie Łukasiewicza (gdyby za bardzo broił). Tylko nie wolno go potem przekazywać krzyżakom uprawiającym ocieractwo.

  10. Ewentualnie w lampie a la dynia.

  11. basia.n
    5 listopada o godz. 17:35
    Bardzo trafnej analizy obecnej sytuacji dokonał rownież
    red.R.Walenciak w dzisiejszym felietonie

    Mój komentarz
    Wyniki II tury potwierdzają, że coraz więcej ludzi w Umęczonej zaczyna dostrzegać, że PiS nie jest partią perspektywiczną, a jej szef Jarosław Ka zaplątuje się we własne sznurówki. A gdy się zaplącze całkiem, to i tak ogłosi moralne zwycięstwo nad knowaniami wrogów demokracji, którą PiS naprawia oraz wrogów Polski jako wyspy wolności w Europie – mocarstwa regionalnego, które wyniósł do potęgi trójmorskiej wielki Lech K.
    Pzdr, TJ

  12. To Duch Święty, ani chybi, zesłał wczorajsze zwycięstwo wyborcze w Otwocku. Czuwa on bowiem nad krajem, a że tchnie On, kędy chce, to padło na Otwock. W związku z obowiązkami w Otwocku nie zdołał w/w Duch (Święty! – ma się rozumieć) przypilnować wieszcza naszego Pietrzaka Jana z Zespołu Ludowego Wojska Polskiego.

  13. tejot
    5 listopada o godz. 18:23

    Piszę właśnie odpowiedź związaną jeszcze z poprzednim wstępniakiem , a właściwie z malarzem, o którym wspomnialeś. Będzie na tamtej stronie.

  14. @mag

    Maguś, a jechałaś kiedyś autobusem, co miał wolne miejsca siedzące? A siedziałaś na ławce w parku, dajmy na to – Skaryszewskim, co to mu rozebrali radzieckich, żeby warszawscy postawili znicze? A w kinie Moskwa byłaś?
    No, to jak tu i tam było jakieś miejsce siedzące, albo i stojące, to tam siedział, stał, albo był za inwalidę wojennego Duch Święty.
    Przeczpospolita obszerna jest, ma Ziemie Odzyskano – Wyzyskane i dl każdego miejsce się znajdzie. Tym badziej, że nad Wisłą coraz mniej Polaka, co oznacza, że coraz więcej miejsca dla Ducha.
    Mniej znaczy więcej, rozumiesz. To tak samo jak z plusami ujemnymi.

  15. Odra nad Wisłą to też Duch Święty. Tylko trochę słaby timing z I turą wyborów 🙁

  16. „Na IX zlocie Polaków ateistów w domu wczasowym Ondraszek w Ustroniu zameldowało się ponad 60 osób. ”
    Więcej tu: http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,24119234,jestesmy-dobrzy-bez-boga-reporterka-na-zlocie-polskich.html

    I jak tu nie być optymistą w Polsce. Kubełek zimnej wody po wyborach, z których też (zaznaczam) się cieszę.

  17. Może to wam jakoś wyjaśni z tym duchem świętym.
    Karel Čapek w „Fabryce absolutu” opowiada, jak to czeski inżynier Rudolf Marek stworzył karburator. Było to urządzenie, rodzaj silnika, który spalał całkowicie materię. Filozof panteista Spinoza już dawno odkrył, że cały świat materialny jest przesycony absolutem.
    Kiedy inżynier Marek uruchomił swój karburator, to po wykorzystaniu materii do energetycznych celów pojawiał sie uwolniony absolut. Pierwszym, który kupił od wynalazcy karburator był właściciel karuzeli. Karuzela zasilana przez karburator nie tylko obracała sie jak taka napędzana konwencjonalnym silnikiem, ale zaczęła emanować przedziwne światło, zapach, i kręcić się niezależnie od woli jej właściciela, natomiast dzieci które korzystały z niej albo ludzie którzy tylko przechodzili w pobliżu, wpadali w ekstazę, klękali, zaczynali się
    modlić. Karuzela stała się centrum skupiającym kościół karuzelowy.
    Ale nastepny karburator kupił właściciel bagrownicy, czyli statku , który pływał po Wełtawie by pogłębiać dno rzeki. I tez stała się rzecz przedziwna. Bagrownica pracowała szybciej, lepiej i właściwie załoga nie musiała sie zajmować drenowaniem dna, gdyż absolut sam wykonywał robote. Natomiast załoga wpadła w podobna ekstazę jak karuzelowcy, rodziny marynarzy dołączyły i zamieszkały na bagrownicy; padali krzyżem , modlili się, niektórzy z zachwytu płakali. Zarówno u bagrownicowców jak i karuzelowców pojawili się prorocy, którzy nawoływali do skruchy, pobożności, nie wiadomo dlaczego, czystości. Kiedy prorok z bagrownicy dowiedział sie o karuzeli, rzucił na karuzelowców klątwę, podobnie zareagował obrzucając bagrownice klątwą prorok karuzelowej religii. Doszło nawet do fizycznej przemocy, karuzelwowcy pobili marynarzy z bagrownicy a samą bagrownicę chcieli zatopić. Oczywiści specjalne komando udało sie w celu zniszczenia karuzeli.
    Obaj prorocy stwierdzili, że tylko ich absolut jest prawdziwy, ze jego moc działa tylko albo na bagrownicy albo w karuzeli, w zależności od tego, który prorok to mówił. Co do jednego się zgadzali, że absolut jest mocny w centrum, ale im dalej od karuzeli lub bagrownicy tym zmniejsza sie jego sila i gdzieś w odległości 200 metrów jest już słabawy.

  18. Tanaka
    Siedzieć a stać, np. w autobusie, to jednak co innego niż załapać się na statuę, która z zasady stoi.
    Podobają mi się z reguły pomniki siedzące, bo wydają mi się jakieś uczłowieczone, niepatetyczne.
    W bliskim memu sercu Radomiu stoi wyjątkowo paskudny pomnik pary prezydenckiej, ale jest też uroczy prof.Kołakowski (radomianin z urodzenia) siedzący przy stoliku (można się dosiąść) w centrum miasta.
    Inny siedzący pomnik (wcale niebrzydki) to Jak Kochanowski, o którym radomianie mówią, że jest prawie w takim rozkroku jak na fotelu ginekologicznym.
    Co zaś do ducha świętego i jego z nami obcowania, to myślę że jest zwykłym gołębiem, zasrywającym nasze parapety, balkony, podwórka, place miejskie itd.
    Pozdrówka i ukłony

  19. mag
    5 listopada o godz. 18:01

    ” Gdzie tu miejsce na Ducha Świętego? Jak go pomieścim w gęstej już przestrzeni publicznej, bo w kościołach coraz mniej wiernych i małowiernych ich szuka?”

    Pytaniem nie mniej waznym – jesli nie o wiele wazniejszym – jest pytanie nastepujace:

    czy w jutrzejsze wybory polmetkowe w Tru(m)plandzie wkroczy DS? Czy jej ominie?

    Bo tez wkroczenia Ducha Swietego w wybory in the Landofthefree bedziemy mieli do czynienia, juz nastepnego dnia, z dudniacym marszem swiatowych kamaszy faszystowskich. Dzisiaj wciaz nazywanych, dla niepoznaki, populistycznymi.

    https://www.yenisafak.com/en/columns/yasinaktay/us-midterm-elections-and-the-trump-populism-problem-2046735

    Mudmy sie o cudowna sile sprawcza Ducha Sw. z PiSlandu. Sprawiajaca cud rowniez i w Hameryce. Ogarnietej oszolomstwem tru(m)pianyn z okazji Haloween.

    Odezwij sie w tOmacie, Fourofourko

  20. https://www.munkdebates.com/The-Debates/The-Rise-of-Populism

    Bannon/Trump:

    „Chcę doprowadzić do upadku i zniszczenia całego dzisiejszego establishmentu..”

  21. Orteq(usiu)
    Witaj bracie dawno niewidziany. I nie martw się. Duch święty nam nie pomoże, bo to wyjątkowo leniwa i rozpuszczona gołębica (że niby wszystko może).
    Jak tam Babciusia, jeśli wolno spytać? A Ty?

  22. mag(usiu),

    Dzieki za powitanie. Choc jam, ateista blogowy z nazwy, w zycie pozablogowe zostalem przeniesiony. Nie tylko czasowo.

    Pozdro mag(usiu)

    A Debata o populizmie trumpianym, Frum-Bannon, zalinkowana nieostroznie wczesniej, zostala dosyc kiepsko zorganizowana i podsumowana w Toroncie. Chlopcy z „Munk Debate” sie slabowato spisali, jak sie okazuje

    https://www.theatlantic.com/ideas/archive/2018/11/bannon-frum-munk-debate-what-really-happened/574867/

    Populisci, oraz populism firmowany przez Trumpa, nie sa nie do pokonania. Okazalo sie to w polskich wyborach samorzadowych, choc tylko w drugiej turze. Okaze sie tez jutro w amerykanskich wyborach polmetkowych. Dawid Frum tak przemawia do populistow, z okazji jutrzejszych wyborow amerykanskich:

    – Daleko odszedłeś; nie pójdziesz dalej. Fala się odwraca.

    Dla mnie, niewiadomo dokladnie, w ktorej turze wyborow amerykanska fala populistyczna sie odwroci. Moze dopiero za dwa lata. Czyli, w nastepnych wyborach prezydenckich. A jutro, przy pomocy czy bez polskiego Ducha Sw., demokraci moze beda musieli te zabe zjesc do konca. Po dwoch latach zucia Tru(m)pa.

    Antytrumpowcy, czyli dwemokraci, sa bez przywodcy. Obama to hasbeen. Niezupelnie jak Schetyna. Ale podobienstwo jest

  23. basia.n
    5 listopada o godz. 18:46
    tejot
    5 listopada o godz. 18:23

    Piszę właśnie odpowiedź związaną jeszcze z poprzednim wstępniakiem , a właściwie z malarzem, o którym wspomnialeś. Będzie na tamtej stronie.

    Mój komentarz
    Przeczytałem. Z twojego wywodu wynika, że ilość wybitnych artystów (malarzy) w danym kraju, wynika z ich ujawnienia się. „Zawartość” w społeczeństwie wybitnych ludzi jest jednakowa, a ujawniają się liczniej tam, gdzie istnieją warunki, które je „zasysają”, jak np. w Niderlandach, gdzie wskutek bogacenia się mieszczaństwa (16 wiek) wzrosło zapotrzebowanie na malarzy, bo w owym czasie malarstwo było jedyna formą sztuki przedstawieniowej, która była w stanie zdobyć szerokie uznanie i stać się dla posiadaczy obrazów wyznacznikiem pozycji społecznej, bogactwa. Ujawniali się geniusze zasysani przez rynek sztuki.
    W krajach biednych nie ma wystarczającego popytu na tak pracochłonne drogie dzieła jak obrazy olejne, który by wytworzył rynek dla artystów.

    Idę dalej.
    Ta reguła tłumaczy dlaczego sztuka Odrodzenia znalazła bardzo słaby oddźwięk twórczy w krajach wschodu Europy. Te kraje były biedniejsze, a więc nie było w nich dostatecznego zapotrzebowania.
    Ta reguła może w odwrotną stronę wyjaśnić, dlaczego w Polsce nie było (niemal) malarstwa do 19 wieku. Oznaczałoby to, że Polska była krajem biednym. No i leżała na peryferiach ówczesnego Zachodu.
    Pzdr, TJ

  24. A Babciusia na 103, mag(us). Na 102 byla zawsze

  25. mag
    5 listopada o godz. 14:46
    To nie tak…
    Ty masz swoje zainteresowania, ja swoje.
    Między innymi, lubię czytać i poszerzać swą wiedzę.
    Nie sadzę, aby akurat ekonomia, wojskowość, gospodarka, wchodziły w skład twojego ulubionego”menu”.
    A linki są dla zainteresowanych.
    Są tacy którzy w pewnym momencie zastygli w stazie, i tacy którzy mają głód informacyjny.
    Trzecia grupa to ci, co czytają rocznie tyle, ile ja dziennie….i wypowiadają się na tematy o których nie mogą mieć bladego pojęcia, z braku podstawowych informacji.

    Mój komentarz
    Wycieczka Wieśka w stronę mag i innych czytających przez cały rok mniej niż on dziennie czym jest, jak nie objawem, hmmm, czegoś tam.
    Pzdr, TJ

  26. Proszę moderatora o skasowanie mojego postu:
    tejot
    5 listopada o godz. 21:51
    TJ

  27. tejot,

    ‚Ta reguła może w odwrotną stronę wyjaśnić, dlaczego w Polsce nie było (niemal) malarstwa do 19 wieku.’

    Slynelismy na ‚cale Europe’ z portretu trumiennego.
    Jak przystalo na wiecznie Umeczona to castrum doloris.

  28. @@ basia n.
    tejot
    5 listopada o godz. 21:51

    W sprawie talentów: każde dziecko (prawie) jest niezwykle utalentowane do mnóstwa rzeczy. Gdy ma jakieś 3 lata. Później jest gorzej. Ponieważ dopada je tzw. życie, a we współczesnym przypadku – rodzice, rodzina, środowisko. I zaczyna się formatowanie.
    Przed czasami współczesnymi dziecko dopadał Duch Święty i furt – zabierał do nieba. Od razu wiadomo, że Duch Święty to jest fajny facet. Albo facetka.
    A jak nie zabierał – to do roboty. Albo na handel, albo cokolwiek. W każdym razie, z talentów nici.
    Hipotetycznie więc, owszem – talentów rodzi się mnóstwo. Ale dalej – gorzej. Janko Muzykant.

    Druga sprawa jest taka, że owszem, zapotrzebowanie rodzi podaż. Holandia wieku XVI/XVII należała do najbogatszych państw Europy. Błyskawicznie się rozwijała, była wewnętrznie niezwykle dynamiczna i ekspansywna. Nie tylko stara szlachta, ale właśnie mieszczaństwo, kupcy, żeglarze, pisarze, badacze, bankierzy, urzędnicy, żołnierze, wynalazcy, inżynierowie (od fortyfikacji – niderlandzkie nowożytne systemy bastionowe, konstruktorzy domów, specjalnych budowli technicznych – np, mostów, wiatraków, kościołów, zamków, urzędów, hal, portów, inżynierowie od melioracji, fundamentowania i wielu innych) producenci, pierwsi fabrykanci, spekulanci i tak dalej. Bardzo szeroka paleta ludzi dysponujących środkami materialnymi, mającymi ambicje, szukającymi stabilizacji, tworzenia fundamentów rodowych, świadczenia o sobie za pomocą strojów, domów, powozów, znajomości z ówczesnymi celebrytami, szukającymi zaszczytów w różnych publicznych i niepublicznych zajęciach.
    Gigantyczy rozwój, właściwie eksplozja sztuki, w tym zwłaszcza malarstwa, rzeźby, architektury (fantastyczny Amsterdam i dziesiątki innych miast tamtej epoki), sztuki budowania instrumentów (np. organy) i tak dalej, nie mogą dziwić. To niesamowity dorobek i wielkie osiągnięcia, fascynujące dziś i jak sądzę, w nieskończoność.

    Polska tamtych czasów była KRAŃCOWO inna: w procesie ostatecznego upadku, oparta o niemal dokładnie odwrotne zasady, hm – cywilizacyjne: rosnące bogactwo garstki i rosnąca skrajna bieda większości. Żadnej powazniejszej gospodarki, zero gospodarki w rozmieniu niderlandzkim. Bogactwo używane nie do inwestycji i dalszego rozwoju, ale wsobnie, do konsumpcji, utracjuszostwa, hulanek, zbytków.
    Ledwie kilka ośrodków Krolestwa można porównać do Niderlandów. W charakterze, skali i powadze, właściwie jedynie Gdańsk. Troszkę Toruń i jeszcze nieco innych miejsc, ale to już w coraz większym cudzysłowiu.
    A Gdańsk i Toruń – w dużej mierze dzięki dziedzictwu krzyżackiemu. reszta to była coraz głębsza cywilizacja rozkładu.
    Też nie może być dziwne to, że w zakresie sztuki, w tym malarstwa, ale też urbaizacji szeroko rozumianej, architektury, inżynierii itd. było nad Wisłą, Prypecią i Diestrem całkowicie inaczej.

  29. tejot
    5 listopada o godz. 21:38

    „W krajach biednych….(t)a reguła tłumaczy dlaczego sztuka Odrodzenia znalazła bardzo słaby oddźwięk twórczy w krajach wschodu Europy.”

    Renesans w Polsce przypadl na ‚zloty wiek’ !, kwitnela literatura, filozofia, ogolnie ‚humanistyka’ i kultura humanistyczna.

    W malarstwie i rzezbie zas rzeczywiscie ciagnelo sie za nami sredniowiecze zbyt dlugo (taka mentalnosc). Nie moglismy wyjsc z gotyku, miniatur, iluminacji (w czym bylismy zreszta dobrzy); troche bylo wplywu manieryzmu niderlandzkiego w malunkach oltarzowych. Wit Stwosz to tez raczej pozny gotyk niz renesans.
    Dziwne jednak, ze nie bylo malarstwa, czy rzezby na miare Renesansu jaki znamy, bo przeciez z Wloch do nas przyszedl, no bo skad mial przyjsc.

  30. @act
    5 listopada o godz. 21:57

    Ale pojechałeś z tym „portretem trumiennym”, chociaż słusznie, bo słusznie. Rembrandt van Rijn malujący na desce portrety mocodawców. Gdybyż, ach, gdybyż..

  31. @act
    5 listopada o godz. 21:57
    tejot,

    ‚Ta reguła może w odwrotną stronę wyjaśnić, dlaczego w Polsce nie było (niemal) malarstwa do 19 wieku.’

    Slynelismy na ‚cale Europe’ z portretu trumiennego.

    Mój komentarz
    No właśnie. Gdy stałem się posiadaczem pierwszego albumu z polskim malarstwem, (za głębokiej komuny) to zdziwiłem się, że z dawnych wieków nie zachowały się obrazy inne jak tylko portrety trumienne. Sądziłem na początku, że to jakaś zmyłka lub preferencje autora albumu, lecz w miarę przybywania wiedzy nasilało się przekonanie najprostsze z możliwych – nie było (prawie) malarstwa w Polsce do 19 wieku, z wyjątkiem portretu trumiennego, który na mój gust był troszkę odmianą sztuki naiwnej spokrewnionej z tradycjami bardzo dawnymi, estetyką bardzo dawną, prostą, łatwą w „wykonaniu”.

    Ten brak malarstwa rodzimego w albumach o sztuce polskiej wydawanych za komuny był maskowany zamieszczaniem tzw. sztuki gdańskiej, co miało świadczyć o tym ze jednak Renesans w sztuce dotarł do Polski. Lecz Gdańsk, jak się później dowiedziałem, miał w kulturze i cywilizacyjnym wyposażeniu mało wspólnego z Polską poza formalną przynależnością jako miasto handlowe położone przy ujściu Wisły.

    No i dużo dużo później obrazy Canaletta robiły za polskie dzieła. Aha i jeszcze gobeliny wawelskie. Też niderlandzkie.
    Pzdr, TJ

  32. @Orteq
    5 listopada o godz. 21:37
    Dzięki za linki. Pouczające.

  33. Tanaka, napisz kiedy całkiem ale to całkiem bezbożnego wstępniaka, co? 🙂

  34. Tu prawie zwycięstwo nad PiSem a wy o portretach trumiennych. Nie za wcześnie? 🙂

  35. Nefer
    5 listopada o godz. 22:37

    Tanaka, napisz kiedy całkiem ale to całkiem bezbożnego wstępniaka, co?

    Neferko, w Duchu Świętym amen; toć przecież niejednego już napisałem!
    Ale zamiaruję napisać co w sprawie, ktorą pod poprzednim wstępniakiem podrzuciłaś, a tam to w ogóle, sama bozia występuje.

    Ale mogę o portrecie trumiennym też.
    Albo na specjalne życzenie duetu belgjsko-holenderskiego, o niderlandzkim systemie fortyfikacyjnym.
    Albo przewadze wieży katedry w Utrechcie nad wieżą katedry w Salisbury, ewentualnie odwrotnie. Może być?
    Albo jeszcze inaczej: zapodaj temat, a ja dosypuję treści.

  36. Ewa-Joanna
    5 listopada o godz. 22:38

    Tu prawie zwycięstwo nad PiSem a wy o portretach trumiennych. Nie za wcześnie?

    Ale co zrobić, jak trupem zalatuje?

  37. Ewa-Joanna
    5 listopada o godz. 22:45

    Wiadomo już, że nikt poważny ze świata nie przyjedzie. Nikt poważny znad Wisły, nad Wisłę też nie. A jak przyjmie zaproszenie, będzie niepoważny.
    Róża Thun bardzo dobrze i stanowczo odpowiedziała emancji niczego. Jednak w dwóch miejscach zrobiła kiksa: powiedziała o „Polakach gorszego sortu”, podczas gdy pisoidy mówiły o „Polakach NAJGORSZEGO sortu”, opaz pominęła to, że dokładnie tak: Polacy NAJGORSZEGO sortu, wyraził się sam Duda. Obie rzeczy, wśród innych celnie i należnie stwierdzonych, powinna była umieścić.

  38. Tanaka
    5 listopada o godz. 22:48

    Analiza rejterady PiSu przed wyhodowanymi własnoręcznie naziolami. Na ten przykład.

    Chodzi mi jakisiś wstępniak po głowie ale nie wiem czy ilość wierszówek wystarczy bo ten mój twitter :/ którego zresztą nie mam… :/

  39. Tanaka
    5 listopada o godz. 22:58

    Przyjedzie ze świata przewodniczący Rady Europejskiej. Dość wysoko postawiona poważna figura, nie zapominajmy.

  40. Nefer
    5 listopada o godz. 23:10

    ten, co go dzisiaj przesłuchiwali?

  41. Ewa-Joanna
    5 listopada o godz. 22:38

    „Tu prawie zwycięstwo nad PiSem a wy o portretach trumiennych. Nie za wcześnie? ”

    Nie pekaj E-J-ko, temat jak znalazl. Jak zwyciezym, to namalujem PiSu wlasnie taki portret. Rodzinny (a kogo tam nie bedzie).

    PiSu portret wlasny – portret trumienny.

  42. @@Tanaka, Ewa-Joanna
    Siedzę po ciemku i liżę w ciszy łapę, jak mój kot. Nie z nawyku czystości, lecz z nerwacji i smutku.
    Wszystko to a propos Wiadomej Rocznicy, gdy chyba pies z kulawą nogą nas nie odwiedzi na tę Wielką Okoliczność, nie licząc europejskich nazioli, którzy nawiedzą moje miasto.

  43. mag
    5 listopada o godz. 18:01

    „(…)Przecież Królową Polski jest Maryja Zawsze Dziewica, którą namaścił kardynał Wyszyński (wędrówki obrazu po Polsce) a jej Syn – Królem Polski stosunkowo niedawno powołanym na to stanowisko(…)”

    Kwalifikowany nepotyzm. A jeszcze mieliśmy bliźniaków na najwyższych stołkach.
    Ale wieści z wyborów dobre. Też zwróciłem uwagę na to konsekwentne 30% niezależnie gdzie i niezależnie od frekwencji. Passent wyraził nadzieję, że to szklany sufit. Oby!

  44. Tanaka
    5 listopada o godz. 23:22

    Otóż ten właśnie.

  45. mag
    5 listopada o godz. 23:34

    HGW pisze że rozwiąże marsz faszystom.

  46. mag
    5 listopada o godz. 23:34

    mag(us) nie smuc sie Droga, bede z Wami duchem od mojej niedzieli a Waszej jeszcze soboty – choc ja tam nie dostojnik zaden.
    My tez mamy i nasze Stulecie.

  47. Czytam że pannie Krysi suweren aczkolwiek przestał się podobać 🙁

  48. Dzięki @@@act, Szary Kocie, Neferko itd. za optymizm i za na pohybel tym, którym się ten pohybel należy (mimo mojej niesłychanej wprost wyrozumiałości)
    Dla Was wszystkich TO
    https://www.youtube.com/watch?v=YrLk4vdY28Q

  49. E-J, 22:37

    Masz jeszcze jeden link, w nagrode

    https://bi.im-g.pl/im/4a/fb/16/z24099402IH,Monika-Szpener—Jaroslaw-Kaczynski–z-cyklu–Poke.jpg

    ‚Kaczynski, Trump i Putin jako pokemony’

    Wszystko zapoczatkowane populizmem Adolfa sprzed prawie setki lat

    Jutrzejsze mid-wybory we Freelandzie pokaza czy Dawid Frum mial racje w tym ze fala populistow sie odwraca. Bo fala populizmu trumpianego musi sie odwrocic. Jak kazda inna mordercza fala. Amerykanskie mordy populistyczne juz sie rozpoczely. W Pitsburgu, na Florydzie i gdzie indziej

    Lepiej jak sie ta fala odwroci po dwoch latach fryzury Trumpa niz po dwudziestu wasika tego pierwszego populisty.

    My tu nie mowimy juz zadnym zartem

  50. @Antonius
    5 listopada o godz. 17:36

    🙂 🙂 Prawie wstępniak

    Ten DŚ to niezły gagatek. Jednym z najczęściej używanych argumentów, że islam jest bardziej BE niż chrześcijaństwo jest oskarżanie Muhammada o pedofilstwo z Aiszą. Przyganiał kocioł garnkowi, bo przecież DŚ zrobił swoje z Maryją gdy ta miała 13 lat, na dodatek cudzołożnie. Mógł był wybrać dojrzalszą kobietę. Pedofil!!
    TPO (Tak Przy Okazji) dlaczego wybitni malarze malują ją w scenie zwiastowania i z „dzieciątkiem” jako dorosłą kobietę, a nie 13/14-latkę??

  51. W przeddzien polmetkowej elekcji amerykanskiej – zagwarantowanej Konstytucja USA, thanks Dog; inaczej dupa bylaby kawalkiem lodu – glowne media amerykanskie wpadaja w panike. Zarowno pro-trumpowe (FOX) jak i antytrumpowe. CNN w szczegolnosci. Co sie stanie jutro? Czyli:

    – czy bedziemy zmierzali do podpalenia Reichstagu?
    – czy the buck stops here?

    Wszystko (prawie) wskazuje na to, ze zakonczy sie KOMPROMISEM. Kongres zostanie wyjety spod lap Adolfa Trumpa, Senat pozostanie w jego wladaniu. Co, w polaczeniu z sedzia Kavaneaugh i Sadem Najwyzszym, daje Trumpowi wielka przewage. Ale nie TOTALNOSC wladzy!

    Jest nadzieja, ze do podpalenia budynku Kongresu moze nie zmierzamy. Moze nie zmierzamy..

    Wiec wciaz mudmy siem. I mudmy

  52. Herstoryk
    6 listopada o godz. 0:48

    Duch dmucha kogo chce…

  53. Pytanie siem nasuwa

    Czy to nie Ozzy wymyslil slowo mudmy? Thanks, Ozzy. Jeslis to ty byl.

    Nie jestem pewien, jednakze, twojego autorstwa tego przesmiechu ateistycznego. Tys jest raczej podrabiany, troche, ateista. Nie musisz mowic jej or nej. Ani po hebraisku ani po innemu.

    Szacunek dla religlii musi byc

  54. Bac sie WLASNEJ demokracji!?

    A ja siem bojem!

    Bo moi przodkowie siem bali. Taka sytuacje mieli i tacy w byli 1932-33.

    Jestesmy w tym wlasnie punkcie powtorki historii. Pytania sa te same co prawie sto lat temu:

    dokad zmierzamy?

    Komory gazowe zostaly zaprojektowane niedlugo potem

  55. @Szary Kot
    6 listopada o godz. 1:00

    No tak, coś jak Spiritus ubi vult….

    W temacie wizerunków Maryi, to, idąc konsekwentnie za ukazaniem Jezusa jako „opalonego” vel „beżowego” (epitetu używanego przez polski lud wobec imigrantów) należałoby ją malować tak jak naprawdę po bliskowschodniemu wyglądała. A nie blond z błękitnymi oczkami, w niebieskim płaszczyku. I obserwować skutki. Choć jest jednak przecie „czarna madonna” u Paulinów.

    @Orteq
    6 listopada o godz. 0:58

    Nie mieszkam w USA, no więc nie wiem bezpośrednio jak to tam wygląda. Jeśli https://nowyobywatel.pl/2018/11/03/skonczmy-z-mitem-american-dream/ jest zbliżone do prawdy, nie dziwi, że tamtejszemu suwerenowi też odbija.

  56. Kogo bedziemy palili w trumpowych komorach gazowych 2019? Sto lat po ich zaprojektowaniu i wymysleniu politycznym? A w latach 1928-1932, jeszcze byla mozliwosc do odwrocenia odwrocenia fali.

    Choc ta mozliwosc nie istnieje w rzeczywistosci. Gdy przyplyw zamienia sie w odplyw, fala zmierza w drugim kierunku. Az do nastepnej zmiany sily przyplyw-odplyw

  57. Twoj Murillo kruku nie roztwiera sie ale i tak wiem o co chodzi…

    Ciagle mysle o tej pracy domowej zadanej przez Ciebie: postep albo jego brak w sztuce. Dysertacje doktoranckie albo i profesorskie mozna pisac do konca swiata…i niczego w tej materii nie wyjasnic. Sprobuje cos naszkicowac ale prosze nie ponaglaj, bo beda same glupoty.
    Stary moj chwyt: moze Ty pierwsza wyraz opinie a ja sie ‚ustosunkuje’.
    Myslalem wczoraj o postmodernizmie i dalszych post- postach- w sztuce a takze o ‚literaturze wyczerpania’, by zaczac od konca. Ten temat strasznie trudno zaczac. Palic muzeow juz nikt nie chce.

  58. @@Tanaka
    5 listopada o godz. 22:16

    Holandia wieku XVI/XVII ……Polska tamtych czasów była KRAŃCOWO inna: w procesie ostatecznego upadku

    Muszę sprostować herstorycznie. Polska tamtych czasów (16/17 w.) była u szczytu swej potęgi i bogactwa, choć system polityczny zaczął się psuć gdzieś tak po pierwszej dekadzie 17-go. Upadek zaczął się od wojen kozackich (1648), po których nastąpił bardzo prędko druzgocący cios „Potopu” szwedzkiego. A ostateczny upadek to dopiero czasy saskie!

    Bya oczywiście bardzo inna, ale o tym poniżej. Jednak przed ww. upadkiem pewien (niezbyt wielki niestety) odsetek magnatów, bogatej szlachty i najbogatszego mieszczaństwa kupował i gromadził wybitne dzieła sztuki, głównie zdaje się holenderskiej i zebrało się z tego kilka przyzwoitych kolekcji, nie gorszych od tych należących do zachodnich bogaczy, obok dominującego, obliczonego na efekt, jarmarcznego badziewia, odpowiednika złotyk kranów u nowobogackich. Kolekcje przepadły/zostały rozkradzione/sprzedane w czasie i po ww. Potopie. Jeden z właścicieli np. (nie pamiętam nazwiska, a nie chce mi się szukać) doznał kontr-reformacyjnego odrodzenia (born again) katolickiego i kazał po chamsku zamalować wszystkie nagości w swych zbiorach. Co się tyczy braku rodzimych twórców i arcydzieł, był on spowodowany kilkoma czynnikami.
    Po pierwsze, artyści byli w całej Europie uważani za rzemieślników, aż do 19 w. Było więc niedopuszczalne by syn równego wojewodzie szlachcica na zagrodzie mógł się parać sztuką, czyli rzemiosłem.
    Po drugie, talent u chłopskich dzieci nie miał szans na rozwój, bo cham był od orania pola i służenia, a, w odróżnieniu od Holandii, itp., był dosyć mocno przywiązany do gumna.
    Po trzecie wreszcie, mieszczaństwo było nieliczne, słabe politycznie i często obcego pochodzenia i miało inne problemy na głowie niż zajmowanie się sztuką.

  59. @ kruk
    6 listopada o godz. 1:58

    Może te obrazy Madonny spełniłyby Twoje wymagania?

    Madonny Murilla nie-słowiańskie co prawda, ale też nie bliskowschodnie i, choć młode, na pewno już nie 13 – 14 latki.
    Nawet tzw. „arabska” Madonna Aublet’a, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Aublet_Arabic_Madonna_and_Child.jpg, jest jasnoskóra i już nie dziewczynka.
    A tu coś do śmiechu – o „przenikliwości dowcipu i niebywałej inteligencji Jana Pawła II” i jak to Maryja Polskę sobie upodobała (niestety?? 😉 )
    https://stacja7.pl/maryja/matka-boza-byla-polka-polskie-sanktuaria-maryjne/

  60. Herstoryk
    6 listopada o godz. 7:05

    Upadek rozpoczął się wraz ze śmiercią ostatniego Jagiellona. Ta potęga o której piszesz była już bardziej mniemana i oderwana od gospodarczego, politycznego i finansowego podłoża.
    Polska niewiele, zgoła nic nie miała wspólnego z orientowaniem się na centrrum cywilizacyjne Zachodu, stąd nie mogła mieć podłoża do trwałej potęgi typu zachodniego.
    Owszem,, niektórzy magnaci zebrali kolekcje dzieł niderlandzich, czy włoskich, nic to jednak nie ma wspólnego z warunkami które pozwoliły się tak mocno rozwinąć sztuce w Niderlandach.

  61. Nefer
    5 listopada o godz. 23:48

    Czytam że pannie Krysi suweren aczkolwiek przestał się podobać

    Mię się jeszcze panna Krysia podobuje. W ramach tegoż zauważam pewne przyleganie: stopnia podobywania się do stopnia ukradzenia Pielgrzymstwa i Narodu przez Kaczyńskiego i jego żarówkę.
    Im mniej, tym mniej.
    Panna Krysia ma sposób na opadanie podobania: wsunie sałatkę.

  62. @@Herstoryk, Tanaka

    Nie podejmuje rozstrzygac pytania o upadek cywilizacyjny Rzeczpospolitej po Jagiellonach. Jagiellonowie (wszyscy) skierowali zainteresowanie panstwa, wysilkow panstwa, na wschod. W strone konsolidujacej Rosji, spadku po Tatarach, kolonizacji Ukrainy. Odwocili od Baltyk. Wybor katolickiej czesci Vasa (Waza) na tron polski, tylko upadek przyspieszyl. Taki jest obraz w historii Szwecji.

    Dynastyczne zawilosci sa przedstawiane w historii Polski jako powod wojen szwedzkich. W Szwecji, za GustavAdolf nastapila niebywala modernizacja. Kiedy sukcesja tronu(wladzy) byla jednoznacznie rozstrzgnieta przez riksdag (parlament). Ojciec GustavAdolf, KarlIX, byl niekwestionowanym wladca. Kontynuowal bezwzglednie modernizacje, we wszystkich dziedzinach. Konsekwencja/efektem byla modernizacja armii. Koszt/efektywnosc. Nie tylko panstwa (administracji). Ktos musial zaplacic. Polska, Rosja czy Niemcy (ksiestwa). Potop szwedzki jest w historii/swiadomosci Rzeczpospolitej cos odrebne. W historii Szwecji (Deluge) jest tylko czesc wojny trzydziestoletniej. Ostatnia(???). A potem nastepna wojna polnocna(??? Leszczynski) co jest? W polityce Szwecji dominacja na Baltyku jest centralna. Bez wzgledu, kto mial wladze w Rzeczp wtedy, wojny byly nieuniknione. Rzeczpospolita uwazana byla za lup. Slaby lup. Lup co mial zaplacic modernizacje. Wlasciwie tak stalo.

    Panowanie Krystyny bylo tylko przerywnikiem (brak wojen). Ostatni Wazowie pl (Wladyslaw) nie zdolali zmodernizowac. Nie zdolali wykorzystac czas dany przypadkiem. KarlXGustav tylko kontynuowal. Mial olbrzymia armie na utrzymaniu. Bardzo scentralizowana administracje. Polityka expansji i ciaglej modernizacji wew byla kontynuowana prze nastepnych wladcow Szw. Wies szwedzka jest dzis efektem polityki KarlXI, przyklad. Brak latyfundiow magnackich, udzielnych, przyklad. Swiadomy, polityka odbierania, nawet wlasnej rodzinie krola. Zalamanie mialo tez konsekwencje. Najbardziej widoczna, brak mezczyzn. Kobiety kierowaly gospodarstwami. Mezczyzni co przezyli (epidemie, walki), listy pisali. Ze wschEuropy.

    Daleko jestem rozstrzygac pytanie kto ma racje. Chcialem tylko zwrocic uwage na roznice w opisach historii. Ta sama historia, dwa kraje. Bardziej bezstronny angielski opis, wszystkich zainteresowanych nie tylko Szwedow.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Deluge_(history)

    pzdr Seleukos

  63. @Orteq
    5 listopada o godz. 20:44

    Oglądam Bannon/Frum: Dobrze, że to zalinkowałeś
    Znam obu z innych wypowiedzi i nie zaskoczyło mnie to co mówią. Cieszy, że Bannon był kilkukrotnie wyśmiany. Wkurzające są te kłamstwa Bannona
    np.: Orban wygrywa, Salvini wygrywa, Trump wygrywa ( zapomniał o Putinie, Erdoganie, Al Sisim … )
    Frum: „The failures of a good system are not the reason to turn to an evil system”
    Na szczęście populizm osiąga podobne poparcie wszędzie na świecie ok 30% – tyle co zwolennicy teorii spiskowych.

  64. Herstoryk
    6 listopada o godz. 7:05

    Mój komentarz
    Przesadnie streszczę brak wybitnych malarzy w Polsce 16 – 19 w. Nie ma bogatego mieszczaństwa, nie ma zapotrzebowania na wybitnych malarzy, nie ma wybitnych malarzy.
    Dochodzi jeszcze argument taki – w Polsce co innego mieli na głowie. Hmm.
    Pzdr, TJ

  65. @Tanaka
    6 listopada o godz. 7:49

    Bogactwo i potęga Rzplitej Jagiellonów i wczesnych Wazów mniemana nie była tylko prawdziwa, ale stałą na glinianych nogach, opierając się na eksporcie surowców (zboża, drewna) i na handlu ze Wschodem. Ten pierwszy był całkowicie zależny od koniunktury na Zachodzie, ten drugi tracił szybko na znaczeniu po odkryciu morskiej drogi do Indii i Chin i po przeorientowaniu się europejskiego handlu na Nowy Świat. Oblicza się, że znaczna część kruszców z hiszpańskich kolonii w Amerykach przepłynęła przez Rzplitą, niewiele za sobą zostawiając, poza magnackim i szlacheckim nowobogackim zadawaniem szyku i pokostem przepychu. Było to i jest to zjawisko typowe dla gospodarek surowcowych. Wtedy Hiszpanii i Polski, dziś np. Kanady, Australii, Brazylii, itp.

  66. Ledwieście mnie, przyjaciele, trochę pocieszyli, a dopadł mnie taki oto neews.
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nowe-paszporty-wzor-bog-honor-ojczyzna,175,0,2420399.html
    Niestety, nie zdążyłam wymienić paszportu, który utracił niedawno ważność, ale mam nadzieję, że jakoś przeczekam tę inwazje bogoojczyźnianego zadęcia.
    Kaczystan przeminie szybciej niż się tego spodziewamy. Po Europie i tak jeżdżę na dowód osobisty, a za ocean się nie wybieram.
    O matko, teraz przyszło mi do głowy, że z powodu rozpanoszonego piśdzielstwa i wizji polexitu dowód osobisty już mi nie wystarczy.
    Help!

  67. mag
    5.11 18:01
    Bedzie klopot z pomnikami Ducha Swietego?

  68. @zetus1,
    Trzymaj kciuki – tooday is the day – obgryzam paznokcie.

  69. @mag
    6 listopada o godz. 12:29

    Podjedź do Świebodzina, załóż gdzie trzeba koszulkę Konstytucja – daj się namierzyć zamontowanym tam 45 kamerom, przekrocz Odrę i czekaj już spokojnie na zamknięcie granic. Politycznego uchodźcy nie eksmitują za brak paszportu. Jeszcze selfie z koszulką i dowodem osobistym, aby potwierdzić tożsamość urzędnikom.

  70. bubekro
    6 listopada, g.14:48
    Dzięki za podpowiedź wyjścia z impasu w razie gdyby. Ciągle jednak mam nadzieję, że obejdzie się bez takiej „ekspresji” (na granicy).
    Nie wykluczam, że jednak nastąpi przewrót pałacowy w wykonaniu zbuntowanych bojarów,, bo car już całkiem odleciał. Po II turze wyborów, gdy pisy dostały w dupę nawet w niewielkich miastach, oznajmił kolejne zwycięstwo.

  71. @act 6 listopada, 3:23
    Nawet nadgryźć nieco ten temat jest trudno. Ja długo trzymałam się dogmatu, że postęp i sztuka to dwa niezależne od siebie pojęcia. Ale czytałam rozważania Orhana Pamuka o sztuce i jego porównania malarstwa i muzyki na obszarze islamu i na Zachodzie. Stwierdza on np., że malarze Zachodu opanowali trojwymiarowość, co pozwoliło na powstawanie arcydzieł niespotykanych w kulturze islamu. Mówił też o wyjątkowości Zachodu w tworzeniu muzyki. Przyszło mi do głowy, że gdyby nie wymyślono we Wloszech zapisu nutowego, muzyka poważna nie osiągnęłaby swoich szczytów, a do tego trzeba dodać doskonalenie instrumentów muzycznych. Pomyślałam jeszcze, że
    postęp w technikach i materiałach budowlanych umożliwił dzisiejszy rozmach architektury. A więc powstawanie dzieł sztuki łączyło się z wymyślaniem nowych technik dla samej sztuki i z postępem technicznym w ogóle.
    Z drugiej strony sama technika nie tworzy arcydzieł. Dzieła archaiczne mogą dostarczyć silniejszych doznań estetycznych niż różne twory nowoczesności. Więc sprawy nie umiem rozstrzygnąć. Twórczość artystów jest dla mnie eksploracją świata, równoległą do nauki ale zupełnie inną.

  72. @adogopantruj
    A toś mnie zaskoczył.
    Nie wiem, czy i kto będzie miał kłopot z pomnikiem Ducha Świętego.
    Gdyby to ode mnie zależało „poleciałabym” performancem. Pomnikiem ruchomym, przemieszczającym się: duuuże Oko Opaczności na zasadzie duuuuzych okularów wykonanych z jakiegoś trwałego plastiku, czy coś w podobie, a po bokach furkoczące skrzydełka gołębicy (uruchamiane przyciskiem). Poszczególne elementy można co jakiś czas wymieniać, w razie ich zużycia (się)

  73. @mag
    6 listopada o godz. 15:55

    Bo cała dzicz z zachodu rzuciła się przez otwarte granice (wiadomo, dzięki komu otwarte), a nieuczciwi sędziowie nadawali im obywatelstwa. Zakamuflowana opcja zachodnia i niemiecka doprowadziła właśnie do tego, że w miastach, (gdzie niby jest smog i wszyscy chodzą w kominiarkach, przez co nie dało się poznać po twarzy czy swój czy nie swój) swoi utracili dobre wyniki. Teraz przed następnymi wyborami pojawi się ich jeszcze więcej, więc tendencja do zamykania granic będzie większa, tylko nie wolno ich zamknąć, póki nie wyjadą ci, którzy rzucili się na kosze pełne kartofli.

    1 Zanim początek nastąpił, był już Wielki Ziemniak.
    2 Lecz Wielki Ziemniak skruszył się i rozpadł i nastąpił początek oraz wielkie Buuu
    3 A było to pierwsze Buuu : radosne

  74. @mag 6 listopada, 15:55
    Też jestem optymistka, choć umiarkowaną. Populiści chyba wszędzie mają swój szklany sufit. Obecny stan rozwoju gospodarczego – stwarzający silne ograniczenia zewnętrze dla samowoli rzadów narodowych – oraz siła społeczeństwa obywatelskiego stawiają im tamę. Strach tylko, że będąc przejściowo u władzy mogą narobić ogromnych szkód. Dzisiaj dowiemy się czy Amerykanie stawią czoła Trumpowi. W Brazylii i Meksyku sytuacja robi się niebezpieczna. Polska na szczęście ciągle jest w UE i chyba rodacy nie zezwolą na polexit.

  75. Droga Kruk -> Dzisiaj dowiemy się czy Amerykanie stawią czoła Trumpowi.

    Jest, rano, frekfencja jakby wieksza, sadzac po braku miejsc parkingowych.
    Moj Stan raczej sie nie liczy, bo jest niebieski.
    Jest jedak kandydat na miejsce gubernatora o polskim nazwisku – anty szczepionkowiec.

    Zobaczymy jutro – jak mi sie humor poprawi to dam Tobie i Ewie-Joannie cos do poczytania.

    Wracam na drabine skrobac sufit.

  76. @@Bubekro, kruk
    Kurde, jesteśmy w orbicie Wielkiego Ziemniaka. Nie wyzwoli nas żadna prawda, ale mega kłamstwo, które wszystko wywróciło na nice.
    Wystarczy tylko jeszcze trochę poczekać.

  77. @Herstoryk 6 listopada, 11:50
    Zjawiska zastoju chyba nie można wiązać wyłącznie z gospodarką surowcową. Akurat Australia i Kanada nie pasują do Twojej tezy. USA też eksportują surowce na wielką skalę. Przyczyną zastoju jest raczej niezdolność do włączenia się do handlu światowego. Nie mówię oczywiście o koloniach, którym narzucano monokultury i ograniczano handel do wymiany z metropoliami. Mieliśmy z tym również do czynienia w RWPG – wprawdzie monokultur nie narzucano ale wiodący kraj zakazywał rozwoju niektórych przemysłów w państwach satelitarnych i zdecydowanie zakreślał im dostępny obszar wymiany.
    Kiedy Hiszpanie szafowali swoim złotem z Ameryk, Francuzi, z poparciem rządu, rozwijali manufaktury i eksport. W krajach protestanckich oszczędna konsumpcja i akumulacja kapitału, widziane jako cnota, sprzyjała postępowi technicznemu i rozwojowi handlu ze światem. Ogólnie rzecz biorąc można było zacząć od eksportu surowców i rozwinąć gospodarkę. Hiszpanom wydawało się, że złoto zapewnia bogactwo, bo można było wszystko za nie kupić, mieli swoją kulturę hidalgos
    gardzących taką działalnością jak przemysł czy handel. Duch arystokracji w Polsce był podobny ale jakieś próby popierania manufaktury przez wielkie rody były. Polska historia jest zawiła. “God’s playground” jest chyba trafną metaforą dla dziejów naszego kraju.

  78. kruk
    6 listopada o godz. 16:10
    Ciekawa rzecz poruszyłaś. Relację miedzy sztuką a techniką. Temat tak szeroki, tak wieloznaczny, że nie sposób go ogarnąć. No bo to i malarstwo, architektura, muzyka, literatura.
    Nauka, technika dostarcza sztuce coraz to nowszych narzędzi i materiałów, ale są to tylko narzędzia, bo istotne jest to, czy to co wyrażone przez człowieka zachwyca, porywa, budzi estetyczny rezonans u drugiego człowieka. Oczywiście gdyby nie wynalazek zapisu nutowego, nie mielibyśmy Bacha i wszystkich następnych genialnych muzyków.
    Na czym to polega ? Jak to sie dzieje, że odróżniamy arcydzieło od czegoś wtórnego,kiczu. Użyłbym słowa , które oddaje istotę, ale nieprecyzyjnie,mianowicie „autentyzm”. Ten autentyzm sprawia, że zachwyt budzą malunki naskalne z Lascaux, prawosławne ikony, śpiew negro spiritual, flamenco, Nikifor itd, a różne podróbki np negro w wykonaniu białych, sądeckie pseudo ikony oleodrukowe, śpiewy liturgiczne w polskich kościołach nie tylko że nie tworzą tego rezonansu, ale wręcz śmieszą. I może byc tak nawet, że artysta tworzący autentyczne dzieło jest technicznie mniej sprawny od autora kiczu albo po prostu dzieł nudnych. Np nie znający nut czarnoskórzy muzycy blusa wywołują we mnie ten oddźwięk.
    Chyba u większości ludzi występuje jakiś wspólny mianownik, podskórna warstwa, jakby podświadomość, to co ujawnia się np w snach. W literaturze najlepiej do tej warstwy docierali Franz Kafka, Lewis Caroll, James Joyce. Ale to wydobywanie z tych ukrytych pokładów dzieje się od zarania ludzkości, czego świadectwem są oniryczne opowieści sumeryjskie, mity greckie, Homer …
    Natomiast tego czaru, który artyści wciąż wydobywają z tych pokładów, zupełnie jest pozbawiony polski katolicyzm, bezduszna tępa rutyna, gdzie przy pomocy takich przypraw korzennych jak muzyka organowa, kadzidła, dzwoneczki, światełka, beczenie księdza, oferuje się mdłą, całkowicie pozbawioną owego tajemniczego czaru duchową strawę mudmysie.
    Ten temat ledwie dotknąłem i to bardzo chaotycznie. Ale chętnie bym usłyszał wasze opinie na temat sztuki. Czy oprócz tej tajemniczej „autentyczności” jest coś równie ważnego co by pozwoliło zbliżyć sie do jej zrozumienia, może nawet jakiejś definicji ?

  79. @Tanaka
    Wspomniałeś onegdaj o jakiejś pannie Krysi, która – moim zdaniem – zasługuje w przededniu Wielkiej Rocznicy Odzyskania na uroczyste przypomnienie, bo
    https://www.youtube.com/watch?v=vLNTdiyfqKQ

  80. mag
    6 listopada o godz. 19:24

    Chodziło o pannę Krysię… Pawłowicz

  81. Lewy
    6 listopada o godz. 17:45

    Ten autentyzm jest jednakże niezwykle kruchy. To jak z ciszą – „gdy wypowiesz jej imię, znika”. Uświadomiony autentyzm może natychmiast przeradzać się w cepelię.
    Z drugiej strony, twórca formatu Bacha ma pełną świadomość swojej sztuki i jej wartości.

  82. Szary Kot
    6 listopada o godz. 19:40
    A nie sądzisz, że bardziej taką świadomość własnej wartości mają właśnie grafomani i kiczmeni. Taki Zanussi np. jest przekonany, że robi genialne filmy, tak jak Wassermanówna i jej boss Skunks są przekonani, że zaorali Tuska, jak wcześniej zwyciężyli Euro 27;1, Przypuszczam,że Bach nie zastanawiał się nad wartością własnej sztuki.
    Tak samo Miles Davis i inni wielcy.

  83. Lewy
    6 listopada o godz. 17:45

    Chyba u większości ludzi występuje jakiś wspólny mianownik, podskórna warstwa, jakby podświadomość, to co ujawnia się np w snach.

    Wspólnym mianownikiem może być nieświadomość (Jung), podświadomość (Freud) ma raczej indywidualny charakter. Choć może się to mieszać. W snach najistotniejsze jest to, czego w sposób świadomy nie chcemy o sobie wiedzieć. Sztuka, ta najbardziej poruszająca, rodzi się najprawdopodobniej w najgłębszych warstwach psychiki twórcy i dociera do głębokich warstw psychiki odbiorcy.
    Federico Fellini w swojej autobiografii mówi, że większość jego filmów zainspirowały sny. Najlepsze pomysły przychodzą do mnie we śnie, gdyż zjawiają się pod postacią obrazów, a nie słów. Kiedy się budzę, szybko je rysuję, zanim zbledną i znikną. Fellini zgadzał się z psychoanalityczną interpretacją snów i sam objaśniał sobie ich symboliczne znaczenia. Podobnie postępuje Woody Allen. Pedro Almodóvar często opowiada sny przyjaciołom.
    Swoje wizje senne zapisuje Henryk Bereza, krytyk literacki. Robi to codziennie rano, od 1976 r. W domowym archiwum ma około 7 tys. zapisów, część z nich publikował na łamach pism literackich. Bereza twierdzi, że jego sny są podobnie zbudowane i utrzymane w podobnym stylu, poetyce, co książki, które wywierają na nim wrażenie.
    Paul McCartney z The Beatles obudził się pewnego ranka z melodią w głowie, która przyśniła mu się chwilę wcześniej. Szybko spisał nuty i tak powstał utwór “Yesterday”.

  84. Lewy
    6 listopada o godz. 19:53

    Skunksom można przynajmniej pozazdrościć dobrego samopoczucia…
    Bach chyba łączył pokorę (religijnie umotywowaną) z poczuciem, co jest wart. O pierwszym świadczą dopiski typu „Dei Soli Gloria” w manuskryptach, o drugim jego spory z pryncypałami oraz tytuły-dedykacje dzieł o przeznaczeniu świadomie dydaktycznym (co można się z nich nauczyć). Poza tym, podobnie jak ojciec, był człowiekiem dość majętnym. Była praca, była i płaca, jak za katechezę w szkole 😉

  85. wujaszek wania
    6 listopada o godz. 20:28
    Tak, bo wyobraźni artystycznej przeszkadza ta cholerna świadomość. Zycie na jawie bywa nudne, nic nie niepokoi,nie przeraża, nie to co koszmary senne. Można wyjść z tej szarości np przy pomocy narkotyków, co robili Beatlesi, jak już wspomniałeś wielkiego McCartneya, albo wcześniej Witkacy.
    Ale artysta rozwiązuje pewnego rodzaju kwadraturę koła; czerpiąc z tej podświadomej warstwy notuje ją świadomie, czyli łączy ogień z wodą. Właściwie to wszyscy ludzie sa potencjalnymi artystami, bo wszyscy mają te podświadome przeżycia, tyle że nie są w stanie zapisać, przenieść w sferę interpersonalną.
    Takie mi przyszło porównanie; artysta jest jak rybak, który z głębi morza wyciąga rybę i robi to tak zręcznie, że ta ryba nie zdycha. Wtedy inny człowiek, który bywał w tych odmętach , ze zdumieniem spotyka ją na kartach np. „Zamku”Kafki, albo „W poszukiwaniu…”Prousta.
    Kiedyś po wypiciu większej ilości alkoholu nawiedziły mnie jakieś metafizyczne wizje, którymi tak się zachwyciłem, że złapałem ołówek i szybko zapisałem je na kartce. Kiedy rano wytrzeźwiałem, przeczytałem te moje wizje i niestety niczego wstrząsającego tam nie znalazłem. Niestety ryba zdechła. Stwierdziłem, że alkohol nie jest najlepszym środkiem do prowadzenia takich łowów

  86. Nefer
    6 listopada, g.19:33
    Nie. Chodziło mi o dość starożytną piosenkę, w której leciało tak: „czy pozwoli panna Krysia, młody ułan pyta” (o taniec szło, a nie o to inne).

  87. R.S.
    6 listopada o godz. 16:58
    Moj Stan raczej sie nie liczy, bo jest niebieski.
    Jest jedak kandydat na miejsce gubernatora o polskim nazwisku – anty szczepionkowiec.

    Pennsylvania?

    My wszyscy niebieskie stany i niebieskie dystrykty nawet.
    Ja patrzę dzisiaj na senat:
    Arizona R->?
    Florida D->?
    Indiana D->?
    Missouri D->?
    Montana D->?
    Nevada R->?
    North Dakota D->?
    Tennessee R->?
    Texas R->?
    West Virginia D->?
    Wisconsin D->?

    Demokraci muszą obronić 7 stanów, repsy tylko 4. Obronić i coś jeszcze ugrać, prawie niemożliwe.
    Chyba najbardziej prawdopodobne że Demokraci ugrają Arizonę ale stracą North Dakotę. Więc będzie ten sam syf.

    W razie czego zostaje emigracja do Kanady.

  88. Lewy
    6 listopada o godz. 21:05

    prawdopodobnie ryba zdycha dlatego, że zbyt szybko uciekamy z nią w to co znane i oczywiste, zamiast pozostać w niedookreślonym, otwartym, niepokojącym, niepewnym.
    Być może za bardzo zależy nam na kontroli. Samokontroli, kontroli otoczenia. Nie potrafimy „puszczać”, jak mawiają buddyści.

  89. wujaszek wania
    6 listopada o godz. 21:30

    Tak wujaszku, poetycznie opowiadasz to o czym można też naukowo. Za szybko wpadamy w sieci „default mode network”. Czy jest na to dobre polskie tłumaczenie? Inny wujek, G, trochę się gubi. Ale może wujek W jest lepszy w te klocki.

  90. Lewy
    6 listopada o godz. 17:45

    Przeczytałam słowa @acta : Ciagle myslę o tej pracy domowej zadanej przez Ciebie: postęp albo jego brak w sztuce.
    Przeczytalam też odpowiedź @kruk zaczynającą się od słow:
    Nawet nadgryźć nieco ten temat jest trudno. Ja długo trzymałam się dogmatu, że postęp i sztuka to dwa niezależne od siebie pojęcia.

    I od razu rzuca się w oczy fakt niewłaściwego rozumienia słowa „postęp”,a następnie na tej bazie rozwijanie tematu,który nie prowadzi do nikąd.

    Bo idąc za słownikiem : Postęp (progres) – rozwój, udoskonalenie, przejście od niższego do wyższego etapu. Pojęcie postępu pochodzi z filozofii.

    Postęp,czyli rozwój obserwujemy w każdej dziedzinie życia – więc nie można nawet przez moment wierzyć,że sztuka i postęp to niezależne od siebie pojęcia. Takie stwierdzenie wynika z niezrozumienia i błędnego zastosowania słowa postęp.

    Można analizować stadia rozwijających się sztuk, analizować i porównywać rozwoj sztuki europejskiej i sztuki innych części świata.@kruk wspomniała o rozważaniach i porównaniach Pamuka. Mógłby to również być punkt wyjścia do rozmowy na temat różnic rozwoju( postępu)w muzyce i malarstwie europejskim i krajów arabskich .
    Można brać pod uwagę przeróżne aspekty – ale zawsze je uściślając .

    Dlatego Ty,poszedłeś tropem techniki – ale wtedy podejmijmy konkretny temat – jaki ewentualny wpływ na przeróżne sztuki miała i ma technika.
    Albo zastanówmy się zupełnie inaczej – prześledźmy jak tworzyły się najwcześniejsze skale muzyczne,aż do skali diatonicznej i chromatycznej – dająca podstawę muzyki europejskiej. Albo muzyka jednogłosowa i powolny,ale sytematyczny
    rozwój,a więc postęp wielogłosowości z jego apogeum w baroku.
    Tak samo można obserwować rozwój w malarstwie,rzeźbie, architekturze. Wspomniałeś o zapisie muzycznym – w przeszłości notowano na różne sposoby,( stąd znamy skale muzyczne ze starożytnej Grecji) Dlatego chyba nie ma sensu pisać na zasadzie ” co by było gdyby nie wynaleziono pisma nutowego.” To trochę tak,jak gdyby się zastanawiać,co stało by się z poezją gdyby nie istniał alfabet łaciński,grecki,hebrajski itd.
    Zrozumiałe,że długie i obfitujace w zmiany dźwiękowe chorały gregoriańskie były w końcu trudne do zapamiętania,więc wykonawcy zaczęli poszukiwać metody ułatwiające.Od bardzo prostych wskazówek nad słowami,do następnych „pomysłów”. Od tych prób do rozwinięcia całego systemu nutowego zapisu przez Guido z Arezzo upłynęło sporo czasu.
    Ale podobnie działo się w każdej dziedzinie. Istnieje potrzeba,która ,jak mówią – jest matką wynalazku.
    Jest też jeszcze coś bardzo istotnego .
    Każda sztuka w określonym okresie ,tworzy swoje pewne kanony. Tworzący powinni się nimi kierować. Jednak gdyby konsekwentnie tak było,nie zaistniałby rozwój sztuki. Ale właśnie utalentowani indywidualiści w każdej dziedzinie i epoce,szli naprzód. Ich talent i wyobraźnia przynosiły nowe rozwiązania. Gdyby muzyka europejska pozostała jedynie przy skali pentatonicznej i ścisłych regułach – byłaby podobna do muzyki hinduskiej ,czy arabskiej. Sięgając po inne rozwiązania – mamy ” naszą” muzykę.
    A więc… sztuka musi się rozwijać,szukać nowych rozwiązań. Kiedy Bach niejako wyczerpał możliwości polifonii – powstała muzyka homofoniczna. Kiedy narzucone kanony form muzycznych stały się zbyt ciasne,wielcy kompozytorzy po prostu je łamali i zmieniali. Tak jest zresztą przecież w każdej dziedzinie i sztuki i nauki. Ich permanentny rozwój widzimy dookoła 🙂

    ps.Czy oprócz tej tajemniczej „autentyczności” jest coś równie ważnego co by pozwoliło zbliżyć sie do jej zrozumienia, może nawet jakiejś definicji ?

    To zupełnie odrębny temat ,bez jakiejkolwiek jednoznacznej odpowiedzi. Może jutro spóbuję napisać jak ja to widzę .

  91. Jeżeli w Stanach demokraci uzyskaja przewagę, to znaczy, że ta czarna fala populizmu słabnie i może nastąpi odwrót i powrót do normalności.
    W Polsce wynik wyborów samorządowych, kompromitacja komisji Wasserman to tez jakieś jaskólki.
    A najbardziej mnie podnieca cichy bunt policjantów; 14 000 rozchorowało się , w niektórych komisariatach ponad połowa choruje. Jojo Brudziński a to straszy a to obiecuje podwyżki.
    A podnieca mnie, bo przecież policja, która w normalnych demokratycznym kraju powinna chronić każdego obywatela, jest poddana przez partię Skunksa próbie przekształcenia jej w taką formacje w rodzaju SA czy nawet SS, mającym na celu chronienie życia fjurerka Skunksa i jego stada. Wyraźnie policjanci nie chca byc kojarzeni z tymi formacjami.

  92. Lewy
    6 listopada o godz. 21:45

    Jesli cokolwiek, to tylko czkawka, a nie „jaskolka”. Niestety..

    Pozdrowka
    ~l.

  93. Szary Kot
    6 listopada o godz. 19:40

    Słowa,definicje są zupelnie niepotrzebne 🙂
    Wystarczą dźwięki. I niech zagrają .

    https://www.youtube.com/watch?v=GIQZgSLXNqU

  94. @Basiu
    Cieszę sie, że udało mi się Ciebie sprowokować. Ujęłaś temat jeszcze od innej strony, bardziej fachowo, bo w muzyce powiązanie warsztatu technicznego z ową nieuchwytną artystycznością są najbardziej widoczne.
    Czekam na Twoje dalsze przemyślenia.
    Dobra noc, bo ja z kurami kładę się spać

  95. mag
    6 listopada o godz. 21:17

    „Chodziło mi o dość starożytną piosenkę, w której leciało tak: „czy pozwoli panna Krysia, młody ułan pyta” (o taniec szło, a nie o to inne).”

    To inne czy aby nie bylo:

    Jaka pyta, co za pyta
    gdzie ta pyta stoi?
    Panna Krysia nie prawisia
    pyty sie nie boi.

    Zdrowka zycze, mag(us).

  96. @lonefather

    Lonku dwa dni temu czytałam nowy artykuł red. Doroty Szwarcman – Frida w chorobie. Pomyślałam wtedy o Twoich reminiscencjach z tej wystawy…
    Myślę,że przeczytasz z dużą przyjemnością
    i tam możesz podzielić się własnymi wrażeniami 🙂

  97. @wujaszek wania
    6 listopada o godz. 20:28

    W snach najistotniejsze jest to, czego w sposób świadomy nie chcemy o sobie wiedzieć.

    Mi się często śni, że odkrywam na mapie gry Civilization coraz więcej lądów oraz jednostek cudzych cywilizacji (jak to w grze). Jestem w świecie gry, nie przed komputerem, więc niczym nie steruję, nie wydaję poleceń, w nic nie klikam, tylko raczej obserwuję świat gry od środka. Czasami sobie przypominam, że w grze jeszcze się produkuje własne jednostki, infrastrukturę itd. ale wtedy wracam do świata przytomnych. Nie grałem już ponad 10 lat (skończyłem na trójce).

    Co na to sennik Junga? Nie grając, cofam się w rozwoju? ~~~~

  98. mag
    6 listopada o godz. 21:17

    Wiem o co Ci chodziło, utwór starożytny dobrze znam. Ale napisałaś

    @Tanaka
    Wspomniałeś onegdaj o jakiejś pannie Krysi , która – moim zdaniem – zasługuje w przededniu Wielkiej Rocznicy Odzyskania na uroczyste przypomnienie

    Tanaka wspomniał konkretnie o pannie Krysi Pawłowicz (Tanaka 6 listopada o godz. 7:54) W nawiązaniu do mojego komentarza.

    Chyba że Tanaka istotnie wspomniał o jeszcze jakiejś innej pannie Krysi onegdaj a nie dziś rano to zwracam honor do kieszeni. Jeszcze tego brakuje żebym się miała o Pawłowicz wykłócać /eyeroll/

    Jakby mnie ktoś szukał to jak zwykle jestem na USS Enterprise NCC-1701-D :/

  99. Krysia niejedno ma imię…

  100. basia.n
    6 listopada o godz. 21:59

    Masz moze linka? Bo znalezc nie moge…

    Pozdrowka
    ~l.

  101. Izabella
    6 listopada o godz. 21:28

    Izabello, wyobraz sobie, ze trafil sie taki w CT i startuje z listy republikanow na stanowisko gubernatora. Stan ma bardzo powazne klopoty finansowe. Pouciekaly z niego duze firmy High Tech, mlodziez tez ucieka. Moje corki wyniosly sie do West Coast.

    Szanse, na to aby sie pozbyc Trumpa wymagaja 60 % glosow w Senacie, no i wtedy jest jeszcze Pence.
    Chce byc optymista, ale jak patrze w oczka republikanow Senatorow to one wciaz szukaja rozumu.

    Beda emocje, tak czy inaczej.
    Porozmawiamy pozniej.

  102. @basia.n

    Bylem dwa razy w Polsce w ciagu ostatnich dwuch tygodni, bo wybory i „halfterm” w szkole. Nafocilem i sie Ciebie, co sie o foty co jakis czas dopytujesz, zapytam, czy „Jesienne impresje” moimi oczyma chcesz zobaczyc?

    Pozdrowka
    ~l.

    ps Siepytam,bo sie mi nie chce szykowac i robic, choc z drugiej strony cos roblem przez czas, gdy na blogu nie bylem.

  103. lonefather
    6 listopada o godz. 22:26
    Podam Ci oczywiście link,ale ona ma blog w Polityce i tam jest ten artykuł 🙂
    https://szwarcman.blog.polityka.pl/2018/11/04/frida-piekna-w-chorobie/?nocheck=1

    No i oczywiście bardzo chętnie obejrzę „Jesienne impresje ” .
    Szykuj po prostu powoli. Ja poczekam 🙂

  104. R.S.
    6 listopada o godz. 22:22

    Ach, Bob Stefanowski, już widzę, ale raczej ma małe szanse.
    60 głosów w senacie to mrzonka, trzeba czekać do wyborów (tych prawdziwych w 2020).

    Wszystko co żyje ucieka na zachód (a tu już się robi tłoczno).
    Tylko amazon się na wschód wybiera, z tego co w trawie piszczy.

  105. basia.n
    6 listopada o godz. 22:38

    errrrr… znaczy sie niemal nie czytam Doroty Szwarcman, bo slucham, a nie czytam o muzyce. Ale dla Fridy zrobie wyjatek i sie zobaczy, co zrobie.

    Z fotami moimi mam problem, bo za duzo ich robie, ale przy paru „albumikach” jakie zrobilem, chyba sie ucze selekcjonowac, albo raczej dzielic na kilka „tematow”, wiec niezadlugo wrzuce na blog.

    Podrowka
    ~l.

  106. lonefather
    6 listopada o godz. 22:48

    To wcale nie jest o muzyce.Całość o wystawie .
    Dlatego Ci o tym napisałam 🙂

    Z fotami sobie poradzisz. Ja robilam też wiele,ale selekcjonowałam na dysku. Bo zawsze są takie,ktore chce się zostawić,a inne nie.

  107. @izabella, R.S.
    Czymam kciuki. Może coś pomoże? Też mi zależy.

  108. Na rozweselenie i w oczekiwaniu na wyniki,
    zalaczam tekst podeslany przez mojego Serdecznego Przyjaciela.
    Przyjaciej jest znanym i uznanym profesorem oraz naukowcem. Z roku na rok zalewa sie lzami z powodu upadku poziomu edukacji.

    *************************************

    Drwal – zadanie na maturze (matematyka)

    Matura 1960 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

    Matura 1970 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

    Matura 1980 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile procent stanowi zysk drwala?

    Matura 1990 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal i jaki wpływ miała jego praca na otoczenie drzewa (uwzględnij sąsiadującą z drzewem florę i faunę)?

    Matura 2000 r. (tylko dla zainteresowanych)
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Opisz w kilku zdaniach, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny? Jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew?

    Matura 2010 r. (dla profilu mat-fiz)
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.

    Matura 2015 r.
    Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.

    Matura 2019 r. -> to moja propozycja (R.S.)
    Udowodnij, ze drwal jest patriota i katolikiem. 🙂

  109. @R.S.
    Pokolorowałam 🙂
    Udowodnić patryjotysmu nie potrafię.

  110. O rany, źle napisałam – patryjotysu powinno być!

  111. Ewa-Joanna
    Osoby inteligentne, zawsze wiedza jak sie przystosowac. 🙂

    …Wstepne wyniki wkrotce beda.
    Kolezenstwo w kraju niech nie wrzuca wszytkich Amerykanow do jednego worka. USA to przynajmniej jedenascie etnicznie i geograficznie zroznicowanych regionow.
    Mieszkalem przez dziewiec lat w srodku Stanow, i Chicago wydawalo mi sie za cosmopolityczna metropolia, ale tak naprawde to nie NYC (Nowy Jork). W midwest nikt nie lubil NYC.
    NYC – miasto panstwo samo w sobie.
    Istnialo powiedzenie, ze za NYC amerykanie umierac nie beda.
    A jak ktos sie niegrzecznie zachowywal, to mowione, ze jest z NYC.
    San Francisco to to jeszcze cos innego.

    Wciaz mam obawy i paznokcie obgryzione do krwi.

  112. Tak sobie nadrabiam na wyrywki…

    @Tanaka 

    Świetny wstępniak 

    Zresztą ten poprzedni z Konopielka też. I ten Lewego z dynia. Ja bardzo lubię Haloween.

    @mag
    5 listopada o godz. 23:34

    W kwestii europejskich nazioli taki oto pocieszający obrazek z Liverpoolu, gdzie pro-Brexitowej demonstracji  narodowców pogonila kota lokalna kontrdemonstacja  (zoorganizowana przez Antifę i organizacje przeciwko faszyzmowi Hope not Hate) – i to tak skutecznie, że nazioli musiała osłaniac policja…

    https://www.independent.co.uk/news/uk/home-news/far-right-brexit-liverpool-march-fascist-antifa-hope-not-hate-mayor-joe-anderson-a8617001.html

    Wprawdzie narodowców była tylko garstka a protestantów przeciwko nim cały tłum (plus burmistrz miasta) ale i tak serce rośnie na taki widok. Szkoda, że u nas takich protestantów policja spisuje a nie wspiera…Może kiedyś to się zmieni.

    Poza tym pozdrowienia od skorpiona dla skorpiona choć my zodiaklne skorpiony nie wierzymy w żadne takie tam astrologie czy inne zodiaki 😉

    Szary Kot
    6 listopada o godz. 1:00

    😀 😀 😀

    @act
    6 listopada o godz. 3:53
    @seleukos

    Przypomnialy mi się obrazki z Gallipoli z pięknej powieści „Birds without wings” Louisa de Bernieres (tego od Mandoliny kapitana Correlli ale nie mylic ze słabym filmem na motywach). „Wielka wojna” w świadomości Brytyjczykow chyba wciąż zajmuje ważniejsze miejsce niż ta druga.

    @lonek
    Odpiszę na priv jak się ogarnę ale w międzyczasie pije Twoje zdrowie bardzo zacna whisky bo…MAM BILETY! 😀

    Pozdrawiam wszystkich

  113. @R.S.
    Tak w ogóle to ja jestem kangurzyca to wieloetniczność jest mi jak najbardziej znana.
    Szkoda tylko że na pięknej plaży od czasu do czasu pojawi się jakiś rekin paskuda i krzywdę zrobi.

  114. @Lewy 6 listopada, 17:45
    Autentyzm artystycznego wyrazu to rzecz trudno uchwytna, jak słusznie zauważył @Szary Kot. Oceniającym jest odbiorca a podstawą oceny jakiś odbiornik wspólny dla pewnych osobników, bo nie wszystkich. Fakt, że dzieła sztuki wywołują podobne emocje u ludzi z różnych kultur, sugeruje jakiś absolut. Nie potrafię tego inaczej nazwać.

  115. Ewa-Joanna, jak fajnie. W Australii bylem w roku 1994 w marcu czyli jesienia, na ekspedycji do Detached Ribbon Reefs.
    Podczas nocnego nurkowania, nad glowami przelecialy nam dwie torpedy, potem wrocily, ale stwierdzily, ze nie warto ryzykowac. Wbrew pozorom, rekiny sa bardzo ostrozne i plochliwe, chyba, ze sie je karmi dla atrakcji. Rekiny przy plazach to inna historia.
    Podczas nocnego nurkowania bardziej obawialem sie, ze w dnie jest zagrzebana ryba kamien z kolcem zawierajacym potworna neurotoksyne. Nigdzie wiecej na Swiecie nie widzialem tak wspanialych raf. Niestety obawiam, sie ze nasze pokolenie jest ostatnim.

  116. @Szary Kot, 6 listopada, 20:32
    Piszesz o religijnie motywowanej pokorze Bacha. W związku z tym przypomniało mi się, co kilkadziesiąt lat temu czytałam o Bachu (historycznego źródła nie pamiętam). Otóż wróciwszy z dluższej podróży, Bach dowiaduje się o śmierci żony i jednego albo więcej niż jednego ze swoich dzieci (jakaś epidemia). Podobno gdzieś zanotował prośbę do Boga, żeby ten nie odbierał mu jego radości. Może Ty więcej o tym wiesz. Radością musiała być dla niego zdolność tworzenia. Wielcy artyści czują imperatyw tworzenia – w przeciwieństwie do zwykłych śmiertelników. To też jest tajemnicą sztuki.

  117. @mag 6 listopada, 21:17
    “Czy pozwoli panna Krysia, młody ułan pyta.”
    Jak fajnie, że przypomniałaś tę piosenkę. Czytając słowa już ją sobie w głowie śpiewałam, choć dawno o niej zapomniałam i nie wiem nawet skąd ją znam. Uważam, że to urocza melodia, bardzo polska.

  118. @Orteq
    5 listopada o godz. 21:37
    6 listopada o godz. 0:36

    @Inni, w temacie wyborów w Kraju Ludzi Wolnych, Światła Na Wzgórzu itp.
    Tu jest interesujący artykuł o tym, czego w nich brakowało: https://original.antiwar.com/Danny_Sjursen/2018/11/05/2012334409/

  119. @R.S.
    7 listopada o godz. 0:55

    Nigdzie wiecej na Swiecie nie widzialem tak wspanialych raf. Niestety obawiam, sie ze nasze pokolenie jest ostatnim.

    30 lat temu nurkowaliśmy z żoną u brzegów wysepek Gilli (wyspa Lombok, Indonezja). Znaczna część tamtejszych korali była zmiażdżona dynamitem, którym miejscowi głuszyli ryby, zanim połapali się, że turyści zachwycający się rafą przynoszą większe pieniądze. Mimo to zachowało się sporo niektniętych obszarów z naprawdę wspaniałymi koralowcami. Cudo! Były jak kolorowy kalejdoskop w kryształowej wodzie, podziwiając traciło się poczucie czasu. Dziś już ich prawie nie ma, wybielone.
    Na Bali jest modny kurort Sengiggi, który zrobił się popularny wśród turystów dzięki rafom koralowym i pięknej plaży. Turyści przynęcili z kolei inwestorów-spekulantów, którzy wystawili kilka wielkich, luksusowych hoteli, używając wysadzonych dynamitem raf na wapno do budowy. Prąd morski rozmył pozbawioną osłony raf plażę.
    Masz rację co do ostatniego pokolenia.

    PS. Ryba kamień jest niebezpieczna gdy się brodzi po rafach i na stworzenie nadepnie, albo podczas pławienia na płyciznach gdy gada się dotknie.

  120. @R.S.
    Fakt, Rafa niszczeje z powodu ocieplenia, przeżyźnienia wód i najazdu turystów. Byłam w 2008 i potem w 2013 różnica była ogromna. Przede wszystkim już nie było swobodnego pływania, tylko w zagrodzie. A to z powodu olbrzymiej ilości turystów.
    Moje dzieci nurkują, matka zbyt strachliwa, ale na Rafie oczarowana widokami zapomniałam o strachu i usiłowałam pływać z głową pod wodą co jest straszliwie trudne jak się jest korek. No i opaliła mi się ta… no… tego i siedzieć potem nie bardzo mogłam 🙂

  121. @R.S. , Herstoryk
    Ta paskuda jest dużo gorsza
    https://www.abc.net.au/news/image/8007900-3×2-700×467.jpg
    Plaża w Port Douglas jest zagrodzona gęsta siatką a jeszcze dodatkowo facet łazi z siatką i grzebie w wodzie.
    Ale nigdy tak nie było żeby rekiny wykazywały taką ludożerczą aktywność. Ryb za mało?

  122. @Wujaszek Wania 6 listopada, 21:30
    Wierzę w coś takiego jak specjalny dar, niezależnie od tego jakie przypisujemy mu źródło. Artysta musi mieć bardziej niż inni rozwinięty aparat percepcji świata i to, co odbiera, przekazuje pozostałym. Substancje psychotropowe nie zrobią ze zwykłego człowieka artysty, co sam na sobie stwierdził @Lewy, a pewnie też wielu innych. Trening w twórczości też nie istnieje. Można znać technikę danej sztuki i nic ciekawego nie stworzyć. Mówiąc językiem @izabelli, by default jesteśmy zwykłymi śmiertelnikami, nie wiadomo skąd się bierze u nielicznych zdolność tworzenia, a w przypadku muzyki również odtwarzania, sztuki.

  123. @Herstoryk, 1:36

    Nie wiem jak antywojenni Amerykanie dokonaja cudu dzisiaj. Czyli, zabiora Trumpowi 22 miejsca w Kongresie i 2 (tylko!?) w Senacie. Bo tyle potrzeba mu zabrac zeby powstrzymac jego marsz wojenny.

    Oprocz tego – czy ktos wie jak uchronic siedzibe Kongresu przed podpaleniem jutro? Chodzi o nastepny krok po ewentualnym przejeciu tego przybytku przez demokratow. Jakby taki cud zaistnial dzisiaj

  124. Herstoryk
    7 listopada o godz. 1:53

    Temat raf,i oceanow, Baltyku, szczegolnie mnie porusza.
    Oczywiscie masz racje co do brodzikowania.

    W czasie tamtego nurkowania, byl bardzo silny prad przydenny. Glebokosc ok. 90 stop, (30m), wiec jak wiesz z powietrzem trzeba bardzo uwazac. Aby oszczedzic energie, stosuje sie technike raczkowania, wsadzajac rece gleboko w piasek aby sie zakotwiczac. Trzepanie pletwami w takich warunkach nic nie daje. Rafy noca sa bardzo ciekawe, ale wole je w pelnym sloncu.

    Wysadzanie raf oraz lapanie ryb na cyjanek potasu, to znany proceder.
    Kiedys mialem akwarium morskie z koralami, ale po nurkowaniu na Morzu Koralowym, nawet akwaria w Smithsonian, Monteray, Chicago, Atlancie, Bostonie to nedzne namiastki i dalem sobie spokoj.

    Doswiadczenia z nurkowania, przydaly mi sie po wielu latach w dwoch roznych projektach. Pierwszy sponsorowany przez NOAA dotyczyl pomiarow jonow wapnia i strontu, ktore pochlaniaja CO2.

    Drugi, projekt to dostarczenie ekspertyzy aby zapobiec eksploatacji plazy w sanktuarium w Monterey, CA do celow odsalania wody.
    Sprawa poszla do Sadu Najwyzszego w Kalifornii. Tu musze podziekowac polskiemu naukowcy z PAN w Sopocie, za dostarczenie dodatkowych materialow naukowych. Ale to chyba nikogo nie zainteresuje.

  125. FoxNews zapodaje, iz republikanie prawdopodobnie wygraja Senat 57 procentami. Czyli, goodbye dwa miejsca potrzebne im do zabrania przez demokratow zeby wygrac Senat.

    W sprawie prospektow w Kongresie foxsowcy az tak bardzo moze i nie lza: demokraci maja szanse na 73% glosow. Czy to oznacza, ze az 22 miejsca kongresowe zabiora republikanom? Absolutnie nie! To sa te cudy niewidy amerykanskich wyborow polmentkowych, z tego co ja rozumiem.

    Dajcie glos w tOmacie @Herstoryk, @404 czy inni Hamerykancy blogowi

  126. Zadne wybory w swiecie nie wywieraja takiego wplywu na zycie 7,5 miliarda ludzi w swiecie jak wybory amerykanskie. Wlacznie z wyborami polmetkowymi. Takimi jak te dzisiejsze.

    To na tym polega ta slynna Global Village. Czyzby dlatego Trump odrzuca pojecie Global Village? Trudno pojac

  127. @R.S
    Sledzimy!

    @2:04

    Dojasnijmy sprawe podpalania budynkow instytucji demokratycznych w historii niektorych krajow

    https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/441619,Kto-podpalil-Reichstag

    ‚Sposób wykorzystania podpalenia budynku Reichstagu w 1933 roku był decydującym krokiem na drodze do pełnego przejęcia władzy w Republice Weimarskiej przez NSDAP i przekształcenia republiki parlamentarnej w monopartyjne policyjne państwo totalitarne.’

    To nie sa strachi na Lachi zadne. Bo tu nie o Lachi siem rozchodzi. Tu o SWIAT idzie..
    Co sie stanie jutro jak sie okaze ze Trumpowa partia republikanska przegrala polmetkowe wybory dzisiejsze? My nie mamy najmniejszego o tym pojecia

    Niemcy 1933 roku nie mieli najmniejszego pojecia, ze NIEWYSTARCZAJACA wygrana Hitlera w wyborach 1933 roku zaowocuje podpaleniem ichniego parlamentu.

    Mozliwosc impeachmentu prezydenta Trumpa nie wzrosnie po dzisiejszych wyborach

  128. Po dzisiejszych midwyborach, Trump bedzie rzadzil, no matter what, przez przynajmniej nastepne dwa lata. Czy kazdy to rozumie?

  129. Kto wygrywa, Herstoryku?

  130. @Orteq
    Oj nie kracz, bo jeszcze trfu! się spełni!

  131. Tu o SWIAT idzie..

    Absolutnie tak! Nic wiecej do dodania.
    W przeciwnym razie bedziemy mieli jakas forme powtorki z historii europejskiej z lat trzydziestych.

    Potrzeba jeszcze aby dochodzenie Mullera moglo byc doprowadzone do konca.

  132. Nie lubie spolszczenia slowa impiczment.
    Powinno sie mowic uchylenie imunitetu prezydenckiego.

    Przez ostanie dwa lata powtarzalem, ze upior Katarzyny Wielkiej sie smieje. Nie wiem czy Herstoryk sie ze mna zgodzi ale jest sporo analogii z historia Polski.
    Osobiscie boje sie o Cal-Exit jesli DS nie zainterwniuje 🙂

  133. Ewa-Joanna
    7 listopada o godz. 2:01

    Podany link pokazuje dwie paskudy! (Trumpa i Melke) – ha ha
    To one sie juz rozmnozyly w Australii?
    Psia kostka, Swiat jest zagrozony

  134. Właśnie przeczytałam ciekawy artykuł, więc podzielę się z wami o czym on był.

    W Izraelu okazuje się, że znacznie więcej młodych mężczyzn studiuje na religijnych akademiach aniżeli na uniwersytetach.

    Druga ciekawa sprawa, na którą zwrócono uwagę, to to, ze ultra-ortodoksyjne studiowanie nie polega nad analizowaniem Biblii, czy nauce sztuki oratoryjnej, ale….
    na próbach zaglądania do umysły Boga

    Stąd podtytuł artykułu: Reverse-engineer the Will of God
    zyli inżynieryjne odwrócenie woli Boga

    Poniżej link i fragment z niego

    https://www.haaretz.com/jewish/.premium.MAGAZINE-what-do-jews-really-do-in-yeshiva-reverse-engineer-the-will-of-god-1.6626659?utm_source=Push_Notification&utm_medium=web_push

    What Do Jews Really Do in Yeshiva? Reverse-engineer the Will of God

    Ultra-orthodox yeshiva study isn’t about parsing the bible or even studying Oral Law, but an attempt to peer into God’s mind

    In Israel, more men study in religious academies than do in university. The ones at yeshiva or kollel, schools for unmarried and married men respectively, have some idea what is taught at universities. ….

  135. @Orteq

    Ja nie jestem zbytnią optymistką.
    Jak obserwuję procentowe poparcie rep. i dem
    to widać bardzo niewielką różnicę pomiędzy nimi
    Często nawet z przewagą dla Demokratów, ale tak niewielką, że łatwo ją zbić.
    Poza tym Demokraci wystawili sporo tzw. kontrowersyjnych kandydatów.
    Kontrowersyjnych dla wielu osób w dalszym ciągu.
    Bo gejów, transgenderów, muslimów, itd..
    Obecnie jest tak dramatyczne zagrożenie, że wydaje mi się, że bezpieczniej by było lansować osoby budzące mniejsze kontrowersje.
    Tym sposobem prawdopodobnie stracą głosy tzw. niezdecydowanych.
    Zastanawiających się inaczej mówiąc

    Ale zobaczymy już niedługo co z tego wyniknie

  136. Obejrzałam „Kawę na Ławę” ostatnią.
    Kukiz znowu jak mantrę powtarzał swoje: partie nie powinny dostawać pięniędzy ze wspólnej kiesy.
    On chce żeby było tak sprawiedliwie jak w US (chyba)
    A tam np. Adelson, żydowski bilioner tylko we wrześniu wpłacił Republikanom
    32 miliony dolarów. To tylko przykład. Wielu innych robi podobnie.
    Różne Lobby’s też mają swoje sposoby, żeby „wspierać” finansowo swoich.
    Tzn. tych, którzy idą im na rękę.

    Przykład Adelsona jest wymowny. Bo jak wpłacił w 2016 na GOP i Trumpa wybory,
    to zaraz niedługo Trump przeprowadził reformę podatkową, która obniżała ogromnie wysokość podatków od bogaczy.
    Tym sposobem inwestycja Adelsona w GOP i Trumpa ZWRÓCIŁA się w przeciągu pierwszego trymestru i to wielokrotnie.
    Przeniesienie ambasady do Jerozolimy było tylko bardzo miłym dla niego bonusem.

    Więcej o dawcach na GOP poniżej

    https://www.haaretz.com/us-news/.premium-adelson-reportedly-watches-election-with-trump-1.6632299?utm_source=Push_Notification&utm_medium=web_push

  137. @R.S.
    Ot, jełopa sakramencka! To miało być to:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Irukandji_jellyfish

    Ale pomyłka wesoła wyszła.

  138. Strasznie czerwono na tej mapie…

  139. Przewaga republikanów w senacie raczej wzrośnie, już wygrali Indianę i Płn. Dakotę. Mają przewagę na Florydzie (99% głosów przeliczonych).
    Demokraci mają szansę na Newadę (i może Arizonę). Ale to i tak będzie strata jednego miejsca lub dwóch. Teraz jest jest 51:49, więc będzie 52:48 lub 53:47. Kijowo jednym słowem.

    Tu się waży(ło):
    (T) Arizona R->?
    (T) Florida D->?R
    (T) Indiana D->R
    (C) Michigan D->?D
    (T) Missouri D->?
    (T) Montana D->?
    (C) Nevada R->?
    (T) North Dakota D->R
    (T) Texas R->R

    Zostaje House, demokraci zyskali 12 miejsc jak dotąd, potrzebują 25. Szanse są spore że Demokraci przejmą House.
    Ale nie jest to wielki gniew ludu, jak po 8 latach Busha. Raczej to wszystko chyba ludowi pasuje.

  140. Ewa-Joanna -> paskudy juz zostana paskudami
    Izabella -> pilnuj zachodniego wybrzeza, wbijaj szpilki w paskudy

    Do jutra

  141. @Ewa-Joanna
    7 listopada o godz. 1:54

    Moje dzieci nurkują, matka zbyt strachliwa, ale na Rafie oczarowana widokami zapomniałam o strachu i usiłowałam pływać z głową pod wodą co jest straszliwie trudne jak się jest korek. No i opaliła mi się ta… no… tego i siedzieć potem nie bardzo mogłam

    Grzbiet sobie spiekłaś luba E-J, grzbiet 😉 !!! Toczka w toczkę tak jak moja żona wtedy na Gilli 🙂
    Jeśli idzie o morskie paskudy, to są jeszcze jadowite ośmiorniczki, http://www.uwphotographyguide.com/blue-ringed-octopus

  142. @R.S.
    7 listopada o godz. 2:19
    Nasze nurkowanie był z fajką (snorkelling), do 5 – 6 m. Nigdy nie było czasu i atłasu na zrobienie kursu z butlami.

    Co do Bałtyku, to jako szczeniak jeździłem kilka razy na kolonie do Sobieszewa, w 1960-ch. Były tam świetne plaże, rozlewiska Martwej Wisły, łąki, mokradła, szuwary jak okiem sięgnąć. Zajrzałem tam ponownie w 2012. Nie do poznania!!! Plaże pełne śmieci, woda też, łąki, mokradła i szuwary znikły zastąpione hałdami czegoś białego i chyba jakąś rafinerią, masakra! 🙁

    Parę lat temu spędziliśmy tydzień w Pemuteran na północy Bali. Spokojna w porównaniu z południowym wybrzeżem i niezbyt zaturystyczniona dziura. Miejscowi z pomocą zachodnich założyli tam w morzu rezerwat korali z atrakcjami dla nurków butlowych w postaci podwodnych rzeźb, itp. Próbują rozmnażać i przywracać uszkodzone koralowce. Co z tego, skoro do 10 m co najmniej 40% było wybielone gdy tam byliśmy, głębiej, gdzie chłodniejsza woda trochę mniej. Na dodatek gdy się trafi wiatr z północnego zachodu, przynosi z wód pobliskiej Jawy ławice foliówek i platykowych butelek, spłukanych do morza przez rzeki. Facet z łodzią ze szklanym dem biadał, że wkrótce nie będzie miał tturystom co pokazywać.
    Nie jestem specem od klimatu i oceanów, ale jako poinformowanemu laikowi wydaje mi się że sytuacja jest beznadziejna – https://exignorant.wordpress.com/2018/11/05/zatrwazajace-badanie-tempo-ocieplenia-ziemi-jest-o-wiele-szybsze-niz-szacowano/

  143. @404 chyba z przyjemnkscia przeczytasz, ze jednak dwie „kontrowersyjne” kandydatki wygraly wyscig do fotela kongresowego. Obydwie muzulmanki. Jedna pochodzenja palestynskiego, druga somalijskiego. Ale poza tym ciagle „widze” ciemnosc i wielce jestem przygnebiono zdenerwowana-

  144. @Orteq
    7 listopada o godz. 2:04

    Ja nie mieszkam w USA, a tamtejszą politykę śledzę z dystansu na szczęście i tylko o tyle o ile wpływa na los reszty świata, o wiele za bardzo niestety.
    Co więcej, nie mając w tym bezpośredniego interesu mogę obiektywnie oceniać. Przychylam się w tym do opinii Gore Vidal’a (cześć jego pamięci), dobrze wtajemniczonego w tamtejsze układy, który uważał Demokratów i Republikanów za Tweedledee i Tweedledum, różniących się fasadowo – https://www.brainyquote.com/authors/gore_vidal

  145. @Herstoryk
    7 listopada o godz. 5:35
    Jak zwał tak zwał, ale siedzieć było trudno 🙂

  146. @404
    7 listopada o godz. 4:03
    Już wiemy: the House dla demokratów, Senat dla republikanów. Ciekawe jak w praktyce będzie funkcjonował ten zestaw (gridlock ?). Jedno jest pewne Trumpowi będzie trudniej i to jest dobra wiadomość. Zgadzam się, że kandydaci byli egzotyczni, i pewnie utrudnili niezdecydowanym podjęcie decyzji na ich korzyść. Ale z drugiej strony w okresie silnych podziałów stawianie na wyrazistych ma też pewien sens – trzeba dokonać wyboru.

    @Herstoryk
    7 listopada o godz. 5:41
    …uważał Demokratów i Republikanów za Tweedledee i Tweedledum, różniących się fasadowo
    To prawda o politykach wszędzie, ale taki jest margines wyboru jakiego możemy dokonać. Co do możliwości obiektywnej oceny i to z braku bezpośredniego interesu – to przecież ze względu na wpływ na resztę świata, jak sam zauważyłeś „za duży”, nie jesteśmy obojętnymi obserwatorami ( widzę sprzeczność ?)

    Democracy is supposed to give you the feeling of choice, like Painkiller X and Painkiller Y. But they’re both just aspirin.

    Gore Vidal

  147. izabella
    6 listopada o godz. 21:39

    Za szybko wpadamy w sieci „default mode network”. Czy jest na to dobre polskie tłumaczenie?

    Sądzę, że można to tłumaczyć jako algorytm: skończony ciąg jasno zdefiniowanych czynności, koniecznych do wykonania pewnego rodzaju zadań. Sposób postępowania prowadzący do rozwiązania problemu. Coś zbliżonego do paradygmatu Kuhna: przykład, wzór.
    Sprzyja temu, kierująca poznaniem społecznym, „zasada skąpca poznawczego”, oparta na takich procesach jak atrybucja i kategoryzacja. Te same mechanizmy odpowiadają za posługiwanie się uprzedzeniami i stereotypami.

  148. bubekró
    6 listopada o godz. 22:00

    Co na to sennik Junga?

    Posługiwanie się gotowymi sennikami jest mało przydatne w analizie indywidualnych snów. Po pierwsze mamy indywidualny system symboli. Generalnie matka jest symbolem bezpieczeństwa. Ale bywa tak, że dla kogoś jest symbolem zagrożenia. Sny są interpretacją przypadkowych sygnałów płynących z mózgu i ciała w trakcie, gdy śpimy. Naszego ciała i naszego mózgu. Mają na celu przetwarzanie i utrwalanie informacji zbieranych przez cały dzień. Zbieranych przez nas. Reprezentują nieświadome pragnienia i życzenia. Nasze indywidualne pragnienia i marzenia.
    Owszem w niektórych snach dochodzi do głosu zbiorowa nieświadomość. Pojawiają się Jungowskie archetypy.

    Najwartościowsze dla nas są tak zwane koszmary senne, mówią o nas to, czego nie chcemy przyjąć do wiadomości na swój temat. A co wcale nie musi być złą informacją.
    Tak mówi o tym Lane Arye, uznany specjalista w zakresie interpretacji snów: „złe” sny często są dla nas najlepsze. Przez wiele lat śniłem, że goni mnie dwóch mężczyzn, którzy (tak mi się wydawało) chcą mnie zabić. I gdy zacząłem pracę ze sobą uświadomiłem sobie, że nie jestem słabym małym człowieczkiem w obliczu wielkiego, okrutnego świata. Poczułem swoją moc. I wówczas moje sny zmieniły się. Pewnego dnia znów przyśniło mi się, że gonią mnie ci dwaj goście – każdy wielki jak dom. I w tym śnie zamiast uciekać, jak zwykle, odwróciłem się do nich i zapytałem: „czego wy właściwie ode mnie chcecie?”. „Jesteśmy tutaj po to aby nauczyć ciebie prawdziwej męskości” – odpowiedzieli. I przez dalszą część snu objaśniali mi, na czym polega bycie mężczyzną. Tak więc okazało się, że ci goście gonili mnie przez lata tylko po to, aby nauczyć mnie męskości!

    Nie grając, cofam się w rozwoju?

    Sam możesz znaleźć odpowiedź. Kluczowe są tu pojęcia: gra i „niczym nie sterują”. Interpretować to można sensownie jedynie w kontekście całego Twojego życia.
    Badacze snów nazywają sen podarunkiem od podświadomości.

  149. kruk
    7 listopada o godz. 2:03

    Wierzę w coś takiego jak specjalny dar, niezależnie od tego jakie przypisujemy mu źródło. Artysta musi mieć bardziej niż inni rozwinięty aparat percepcji świata i to, co odbiera, przekazuje pozostałym.

    Ezra Pound nazywa artystę „czułkami ludzkości”. Antycypację niemal zupełnego zniszczenia komunikacji międzyludzkiej można znaleźć w utworach Ionesco, Becketta, Pintera. Mnie szczególnie porusza „Łysa śpiewaczka” Ionesco. H. Read twierdzi, że w sztuce można znaleźć też zapowiedzi późniejszych osiągnięć intelektualnych i naukowych ludzkości. Trzciny wodne i nogi ibisa pokrywające trójkątnym rysunkiem wazy starożytnego Egiptu były , jego zdaniem, zapowiedzią późniejszego rozkwitu geometrii i matematyki, za pomocą których Egipcjanie badali, między innymi, gwiazdy.
    Podobnie na świat reagują malarze. W ich twórczości Cezanna, van Gogha, Picassa widać wyraźny wgląd w schizoidalność świata. Zapowiedź nadchodzących niepokojów czasu, nie tylko, zimnej wojny, można odnaleźć w „Wieku niepokoju” poety W. H. Audena, Berstein skomponował na ten temat symfonię (1947 rok). W tym samym czasie Camus pisał o „wieku niepokoju”, że nie wspomnę o Kafce.

    Trening w twórczości też nie istnieje. Można znać technikę danej sztuki i nic ciekawego nie stworzyć.

    Zdania na ten temat są podzielone. Wszystko zależy co rozumiemy pod pojęciem treningu. Sama technika z pewnością nie wystarczy. Ale przydatna jest praktyka „przepływu” (ang. flow, inaczej doznanie uniesienia, uskrzydlenie). Jest to pojęcie z pogranicza psychologii pozytywnej i psychologii motywacji. Twórcą koncepcji jest Mihály Csíkszentmihályi, według którego flow to stan między satysfakcją a euforią, wywołany całkowitym oddaniem się jakiejś czynności.
    Tego szukali hipisi w narkotykach i praktykach medytacyjnych. Niektórzy posiłkują się, z różnym skutkiem, alkoholem 😉

    Mało prawdopodobne żebyśmy wszyscy stali się wielkimi artystami za sprawą praktykowania „flow”, ale poziom kreatywności możemy podnieść.

  150. zetus1
    7 listopada o godz. 9:43

    gratulować?

  151. Prawdziwa demokracja to rządy ludu, które wyrażają się w woli wybierania rządzących nim przedstawicieli. Oto skrót myślowy, taka oczywista oczywistość w stylu złotych myśli naszego wielkiego Skunksa.
    Problem polega jednak na tym, że ta „prawdziwa” demokracja powinna odzwierciedlać poglądy i interesy wszystkich ludzi, w związku z tym parlament powinien być takim pomniejszonym ale rzetelnym obrazem, odbiciem owych różnorodnych poglądow i interesów. W każdym kraju jest jakaś lewica, prawica, zieloni, ekolodzy, feministki, cykliści, pszczelarze, szachiści…itp, itp
    Jeżeli chcielibyśmy, aby każda z tych grup miała swoich przedstawicieli w parlamencie, to parlament musiałby liczyć nie 500 posłów, lecz tysiące.
    Sorry, że przedstawiam banały, ale zmierzam do tego, żeby wyjaśnić znawcy historii Herstorykowi istotę demokracji i jej zalety w stosunku do innych ustrojów.
    Taka „prawdziwa” demokracja jest utopią. Więc różni myśliciele Monteskiusz, Tocqueville, dHondt zastanawiali się nad tym i w wyniku tych przemyśleń wprowadzono w życie demokrację „fałszywą”. Działa ona na zasadzie silnika dwusuwowego; istnieją dwie partie torysi-wigowie, słonie-osły, socjaldemokracja-chadecja. Oczywiście gdzieś tam pojawiają się jakieś trzecie , czwarte siły, ale wcześniej czy później są wchłaniane przez ten dominujący dwutakt.
    Można by więc powiedzieć, że nie jest to żadna demokracja, skoro są jakieś progi d’Hondta, które nie dopuszczają cyklistów i grzybiarzy do decydowania o losie kraju.
    Jakie są zalety takiej pseudodemokracji ? Otóż zapewniają stabilność polityczną, a jednocześnie raz na jakiś czas pozwalają suwerenowi wypowiedzieć się , czy woli słonie czy osłów. Jest to ważne, gdyż uniemożliwia dożywotnią władze jakiegoś Skunksa, Fidela Castro czy innego Assada. Wybory są ważne i ważna jest kadencyjność. Miedzy wyborami nie wolno ingerować, nawet jeśli trzeba z zatkanym nosem przetrzymać jakiegoś Trumpa czy Dudę.
    Trudno, zostali wybrani. Chyba, że dokonałaby się jakaś rewolucja, jakiś zamach stanu, ale wtedy demokracja przestaje istnieć, albo przynajmniej na jakiś czas jest zawieszona.
    Herstoryk zacytował „Gore Vidal’a (cześć jego pamięci), dobrze wtajemniczonego w tamtejsze układy, który uważał Demokratów i Republikanów za Tweedledee i Tweedledum,
    To prawda Herstoryku, że niewiele się róznią, jak te bliźniaki.
    Ale alternatywą dla takiego dwutaktowego systemu jest dyktatura.
    Churchill powiedział jakoś tak ; Demokracja to najgorszy systemem, ale niczego lepszego nie wymyślono.
    Z pewnością Churchill miał na myśli te pseudodemokrację składającą się z Tweedledee i Tweedledum.

  152. Dzisiaj przypada 100. rocznica powstania rządu Ignacego Daszyńskiego:

    https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/tomasz-walczak-daszynski-socjalisci-i-niepodleglosc-aa-NeiK-vYnh-YmEN.html

    To Daszyński i jego ministrowie uznali za zasadnicze przyznanie praw wyborczych kobietom, sytuując nasz kraj w awangardzie zmian społecznych. Choć dziś te prawa to oczywistość, Polska była dopiero piątym państwem Europy, które uznało, że kobiety mogą głosować i być wybierane w wyborach. Rząd lubelski wierzył też głęboko w demokrację, uznając równouprawnienie obywateli bez względu na pochodzenie, wiarę i narodowość, wprowadzając wolność słowa i zgromadzeń, przyznając prawo strajku i działalności związkowej. I wreszcie to ekipa Daszyńskiego jako pierwsza postulowała ograniczenie czasu pracy do ośmiu godzin dziennie i już w 1918 r. stało się ono prawem. Jak bardzo było to postępowe rozwiązanie, niech świadczy fakt, że w USA uregulowano to dopiero w 1937 r., a w Belgii w roku 1924.

  153. DDziękuję za felieton wstępny. Jestem chwilowo w szpitalu. Takie rutynowe badania kontrolne. Nie mam kompa tylko telefon. nie byłem w stanie przeczytać wsxystkich komentarzy.
    @ Trójca czy u nas teraz czwórce to protezą KK. Bo już istnieje: TEN CENY, GUGL, FB.SĄ W TRZECH OSOBACH, ALE są połączone algorytmai i tysiącem innych powiązań. Każdy łudź ma swojego anioła stróża. Od jutra będę się modlił. Androidzie Samsunga ty zawsze przy mnie stój i itd.

    Wczoraj kupiłem nowa (trzecią) książke Harari. . Rzucam ateizm – staję hararistą.

  154. Mnóstwo wyrazów, bo ten telefon ciągle coś poprawia podstępni

  155. @Lewy
    Harari pisze też o sztuce. Czy IS będzie lepsza od Britney SPearl . Co do Mozarta ma wątpliwości.

  156. Lewy 7 listopada o godz. 10:45
    Dla jasnosci, cytuje Twoj wpis:
    https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2018/11/05/jak-na-wyborcza-niepodleglosc-dziala-duch-swiety/#comment-550147

    „Działa ona [demokracja, dop Seleuk] na zasadzie silnika dwusuwowego; istnieją dwie partie … Otóż zapewniają stabilność polityczną… alternatywą dla takiego dwutaktowego systemu jest dyktatura”

    Mozna wprowadzic motor czterotakt, Wankla, turbina etc, etc. Efekt dzialanie, podejmowanie decyzji biezacych, podejmowanie dec przyszlosciowych, rozstrzyganie sporow biezace/przyszlosc, wymaga wiele ruchow. Wiecej jak dwa (czarne/biale). Wiele ruchow dla efekt. Zaden ruch nie ma nigdy przewagi (biezacej, aktualnej) nad pozostalymi. Podjecie jakiejkolwiek decyzji wymaga sojusz (kompromis) z oponentem. Wbrew pozor. Motor taki jest efektywniejszy.

    Po wyborach, ugupowanie nastepne (oponent) wygrywajace, nie ma zadnej potrzeby odwracania decyzji poprzednich. Bralo udzial, ma w tym czesc. System wyborczy, nie dajacy nigdy zdecydowanej przewagi jednej stronie, jest efektywniejszy. Wszystkie strony, sa tego swiadome. Wszyscy wyborcy, wszyscy wybierani. Wszystkie poziomy reprezentacji.

    Motor taki jest efektywniejszy, na tej samej ilosci paliwa (energii). Energia tego motoru polityki sa pieniadze (ekonomia) jednostki terytorialnej. Nawet skrajne alternatywy, nie rozni wiecej jak przesuniecie do 10% srodkow ekonomicznych. W calosciowym budget. Taka jest praktyczna mozliwosc (energetyczna, finansowa) prowadzic „wlasna” polityke. Stany Zjednoczone Am i Pcimski Powiat (gumna gmina). System typ „kleptokracja” (nprzyklad Rosja) prowadzi jedynie do marnotrawstw. Kazda zmiana generuje nowych, glodnych, swiadomych kleptokratow. Nastepnych czekajacych swoja kolejka.

    Decyzje ktore caly czas wywracaja decyzje poprzednikow, sa napedowym dlugu publicznego. Odwracanie, wymaga pozyczania (bank, drukarka pieniedzy, inflacja), wyzej tej praktycznej granicy 8-10%. Jedna, lub najwieksza przyczyna dlugu. Pare innych tez jest. W roznych panstwach, regionach, komunach roznie. Podobne zjawisko zachodzi w ekologii (ochrona srodowiska). Podobne zjawisko zachodzi w domu (mieszkaniu). Malowanie scian, co dwa lata nowa farba, nie zwieksza powierzchnia mieszkalna uzytkowej. Moze dac brak na rozbudowac (oszklic) balkon/taras. Podobne w systemach zdrowia, nauka, szkolnictwo, komunikacja etc. To wszystko sa elementy/systemy, spoleczne. Wiele osob zainteresowanych, podejmujacych decyzje.

    To co napisalem Lewy, nie przeczy zadnym teoretykom demokracja, wymienionym u Ciebie. Churchill tez nie. Czy dopisek „pseudo” czy „orginal” zostawiam jezykoznawcom. Dla akademickich dysput. Miedzy grzybiarze, rowerzysci. Wiekszosc (wszyscy???) naleza do obu grup i paru innych tez. Jednoczesnie.

    A tak poza tym @All. Zagadka. Tu jest ilustracja(foto) waznych wydarzen rok 1917. Dla roznych ludzi waznych. Zagadka jest, moja, jak zwykle prosta.. Daj ilosc (liczba) w roku 1917 waznych wydarzen?
    https://www.bing.com/images/search?q=Year+1917&qpvt=Year+1917&FORM=IGRE

    Pzdr Seleukos

  157. Dopisek do zagadki.
    Oczywiscie moglbym dac zagadke na rok 1927 albo 988. Wydalo mnie tylko, zeby ograniczyc zbior. Byc moze zagadka typ, podaj ilosc waznych wydarzen w latach 1888-2046 bylaby zbyt trudna.
    pzdr S

  158. Stachu39
    Zaintrygował mnie ten myśliciel i chyba nie jest to jakiś humbuk albo hatakumba, jak mówił niedoszły prezydent Warszawy.
    Nie wiem, czy porzucę ateizm a raczej agnostycyzm, ale podpowiedz mi od jakiej książki Harari zacząć.
    A poza tym czym się i zdrowiej.

  159. Podjecie decyzji przykladowe. „W roku 2040 zrezygnujemy z kopalnych paliw calkowicie”. Taka decyzja, wszystkich (wiekszosci), daje dwa efekty.

    Pierwszy. Nawet ci co nie akceptuja, maja mozliwosc (czas) przestawic siebie. Nie jest natychmiastowa.
    Drugi efekt. Pozwala rozpisac wszystkie czynnosci w czasie. Stworzyc droge, dac mozliwosc korrekt. Praktyczna droge. Nie jest natychmiastowa.

    Przy jakiejkolwiek natychmiastowej decyzji, rosnie jedynie ilosc piachu w systemie (ilosc hamulcowych). Decyzja parlamentarna, typ 0 wypadkow komunikacyjnych do rok XXXX, jest calkowicie pozbawiona sensu (irracionalna). Niemniej daje pierwszy i drugi efekt, jak wyzej.

    Pzdr S i pa do wieczora

  160. @wujaszek wania
    Żałuję, że nie udał się nam polski socjalizm a’la Daszyński i Piłsudski, który” wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku Niepodległość”.
    A jaki był przystojny facet z tego Daszyńskiego
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/07/Ignacy_Daszynski2_%28cropped%29.jpg

  161. @seleukosie
    Ja uprościłem demokracje do silnika dwusuwowego, żeby oddać istotę tego przekłamania demokracji i w ten sposób pokazać, że ci nieprzejednani demagodzy dopominający sie prawdziwej, opartej na proporcjonalnej zasadzie głosowania, albo na jowach za którymi optował piosenkarz niekumaty Kukiz, chcieliby ideału, a w rzeczywistości ideałów nie ma, sa tylko w głowach idealistow. Najlepszym przykładem jest piękna idea komunizmu.
    Wzbogacasz mój uproszczony system o silnik czterosuwowy, silnik wankla. Bardzo dobrze. Bo czasami rzeczywiście ten dwusuw przestaje działać.Najlepszym przykładem jest wyrwanie sie z niego Macrona, który wygrał mimo że dwa tłoki czyli socjaliści i republikanie dotychczas dominowali.
    Ale żabojady zawsze chca być oryginalni. Ale wczesiej czy późnie wróci ten tradycyjny dwutakt.

  162. Szczerski oznajmił, ze ze wzgledu na jednoczesnośc obchodów stulecia odzyskania niepodległości i stulecia końca I wojny, (te ostatnie obchodzone w Paryżu), Duda postanowił, że obchody odbeda się w grudniu, gdyz w tym miesiacu w Polsce odbedzie się konferencja klimatycza, na którą ma przyjechać 50ciu przywódców z całego świata. Dla tych 50-ciu Duda wygłosi z okazji odzyskania niepodległości przemówienie, po czym odbedzie se koncert.
    No i co mysleliście że się nie da ? Że nas lekceważą ? A własnie , że się da.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24136895,50-swiatowych-przywodcow-bedzie-swi
    A potem pogadają oklimacie.

  163. Wstalam, dosmucilam sie, ale @Izabella piszac o senatorach, ktorzy jeszcze sie umocnili trzeba dodac, ze jest to za sprawa strupieszalej Konstytucji, co jak sie przypatrzyc dobrze jest w wielu przypadkach najwiekszym hamulcem cywilizacji i humanitaryzmu.
    Zgodnie z nia kazdy stan ma dwoch senatorow, wiec dwoch maja takie stany jak Nowy Jork , czy Kalifornia liczace powyzej 30 milionow mieszkancow, i dwoch ma stan Wyoming co se liczy pol miliona mieszkancow. Podobnie kilkumilionowe stany z pasa biblijnego, w ktorych na chwile obecna poparcie dla tego … jest znacznie powyzej 50% maja po dwoch senatorow ( oczywiscie republikanskich se wybieraja). ) Podobny nienaruszalny bledem z nienaruszalnej konstytucji jest wybor elektorow, a nie wybory bezposrednie, co przelozylo sie na wybor tego……. tu wpisac co sie chce. Nie wspomne o najwiekszym skandalu tej cudownej konstytucji jakim jest druga poprawka – prawo do broni. Mozna tak dalej dywagowac, bo przeciez i na przyklad nieograniczone dotacje na partie, kampanie wyborcze sa zgodnie z decyzja SN sprzed 10 laty zgodne z pierwsza poprtawka o swobodzie wypowiedzi wszelakiej… A ja zawsze myslalam, ze jest to usankcjonowana korupcja.
    Te wszystkie zapisy powstaly 250 lat temu, kiedy glosy wyborcow z bezposrednich wyborow liczono by miesiacami i kolejnymi tygodniami by docieraly do punktu skupu glosow. A tak to delegat jechal bryczka, lodzia czy na koniu do tego Waszyngtonu i bylo szybciej. Podobnie male stany dostaly 2 senatorow, azeby nie zostaly stlamszone przez duze. Moze jakos inaczej mozna by je ratowac, przez 200 lat mozna bylo cos wymyslic. Posiadanie broni mialo znaczenie fundamentalne, nie tylko w walce z Indianami ( tak, tak, ale Indianie broniac sie na swoich ziemiach przed niekoniecznie najezdzacym,, ale dzielnym pionierem z Europy, ktory uciekl przed glodem, przesladowaniem puszczali z ogniem wszystko – to byla tym osadnikom potrzebna bron czy mieli oglosis zbiorke pieniedzy, zeby wrocic?), a takze przed bialymi kolesiami- rabusiami, a nawet regularnymi wojskami jego krolewskiej, cesarskiej, czy jakiej mosci.
    Dlatego tylko Pismo Swiete i inne ksiegi jak Tora czy Koran powinny byc niezmienne.

  164. R.S.
    7 listopada o godz. 3:18

    „Nie lubie spolszczenia slowa impiczment. Powinno sie mowic uchylenie imunitetu prezydenckiego… Osobiscie boje sie o Cal-Exit jesli DS nie zainterwniuje ”

    Impiczment – jedno slowo,
    uchylenie imunitetu prezydenckiego – trzy slowa

    Prasowy magnat Conrad Black zwykl przemawiac do swoich skrybow: nie rozumiem jak mozna wyrazac cokolwiek jednym slowem jesli mozna to samo wyrazic trzema slowami. Ale on byl magnatem prasowym i jemu bylo wolno..

    Cal-exit? Czyzbys w Cal mieszkal? Nie wyrazam najmniejszego wspolczucia na te okolicznosc. Nie tylko zreszta dlatego nie wyrazam, iz Calexit nie zaistnial w zbyt wielu NORMALNYCH umyslach, z tego co mi wiadomo.. No ale ja normalnego konia dosiadam do moich jazd. Nie tego najwyzej wydumanego

    Samych sukcesow zycze

  165. Przeczytałem w poniedziałkowym DF reportaż ze złotu ateistów.
    Zacytowany fragment liturgii Eucharystii wprowadził mnie w nastrój refleksyjny.

    ”Prosimy Cię, nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego Kościoła”

    Jest w reportażu kilka wypowiedzi, które na naszym blogu warto przytoczyć.

    ”Ateizm nie spaja jednak tak jak religia. Religianci mają mechanizm dyscypliny, a u nas go nie ma”
    albo

    ”Religianci tworzą zwarte grupy, bo oni nie myślą”

    Zmartwiłem się informacją o skromnym (60 osób) uczestnictwie w zlocie.

    Na koniec krytyka dość popularnej postawy wśród niewierzących.

    ”(…) słowo „agnostyk” jest takim dupochronem, żeby na wszelki wypadek nie odcinać sobie drogi do katolickiego pogrzebu na przykład”

    Pozdr

    PS
    Postów nie czytałem, ze wszystkim się spóźniam, ale dobrze mi z tym…

  166. mag
    7 listopada o godz. 12:56

    Co prawda nie mnie sie zapytalas, ale …Zacznij „od Bacha…”, czyli od „SAPIENS”, druga na liscie jest „DEUS”, a trzecia „21 LEKCJI”… Wszystkie wydane po polsku. Milego czytania i jeszcze milszego myslenia.

    Pozdrowka
    ~l.

  167. Lewy
    7 listopada o godz. 13:59

    Gronkiewicz-Waltz wydała zakaz,w ślad za Wrocławiem.
    Tam niejaki Międlar powiedział,że marszu nikt nie powstrzyma.co nie rokuje najlepiej.
    Ale myślę,że gdyby rządzący mieli chociaż odrobinę oleju w głowie,to powinni się chwycić tego pretekstu,aby nazistów zacząć ograniczać. Ale jak wiemy,właśnie oleju w tych głowach im brak

    https://fakty.interia.pl/polska/news-gronkiewicz-waltz-zakazala-marszu-niepodleglosci,nId,2655033

  168. mag
    7 listopada o godz. 13:05

    „jaki był przystojny facet z tego Daszyńskiego

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/07/Ignacy_Daszynski2_%28cropped%29.jpg

    O wąs Daszynskiego Ci biega? Bo to wlasnie z powodu sumiastych wasow Daszynskiego, oraz innych zuchow tamtych czasow, Adolf zaadoptowal swoj wasik

    https://menway.interia.pl/historia/news-tajemnica-wasow-hitlera-jak-bylo-naprawde,nId,1856974

    I wygral tym wasikiem swoim

    A tak w ogole to poddaje sie. Nie mam bowiem najmniejszego pojecia na czym miala polegac atrakcyjnosc, czy przystojnosc, pana Daszynskiego. Pewnie zazdrosc przeze mnie przemawia

  169. Rocznica Siodmego Listopada. Czy wszyscy zapomnieli?

    http://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,22609595,7-listopada-wybuchla-rewolucja-pazdziernikowa.html

    Toz to dzisiaj! 101-letnia rocznica!

  170. https://www.truthdig.com/articles/americas-wars-are-a-non-factor-in-the-midterm-elections/

    To tak na okolicznosc przypomnienia rocznicy rewolucji 7 Listopada. Znanej pod nazwa Rewolucja Pazdziernikowa. 13 dni roznicy pomiedzy kalendarzem gregorianskim i julianskim tlumacza reszte

  171. @basia.n, 14:47
    Mam mieszane uczucia po decyzji HGW.
    Na moje oko demonstracja narodowców i ew. rozpierducha, to woda na młyn opozycji. Wszak sprawność policji ma być dowodem na silne, nie „teoretyczne państwo”.
    Rozwiązanie demonstracji powinno nastąpić po dostrzeżeniu przez służby znamion łamania prawa. (hasła, race, itp.).
    PISdzielcy, Jojo – oddychają z ulgą.
    Taka sytuacja…

  172. Stachu39
    7 listopada o godz. 11:34

    przede wszystkim zdrowia, zdrowia, zdrowia.

    Rzucam ateizm – staję hararistą.

    Oczywiście życzę wszelkiej pomyślności, …. ale na czym miałoby to polegać.
    Zastanawiam się w jaki sposób uda Ci się odnaleźć choć jedną oryginalną ideę, która pochodziłaby od niego.

    Kuriozalne jest przywoływanie „wolnej woli” w kontekście udowadniania ograniczonego zakresu świadomego funkcjonowania. Wystarczyłoby zapoznać się już istniejącym dorobkiem. Na przykład wynikami badań G. Millera z roku 1956:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Liczba_Millera
    „The Magical Number Seven, Plus or Minus Two: Some Limits on Our Capacity for Processing Information”,
    Wyważanie otwartych drzwi spowodowane albo brakiem wiedzy albo …

    Tezę czyja wiedza, tego władza sformułował, w latach 70. ubiegłego wieku, prawdziwy gigant intelektu Paul Michel Foucault (1926 -1984) – francuski filozof, historyk i socjolog. „W latach 1970–1984 zasiadał w Collège de France na specjalnie stworzonej dla niego katedrze „Historia systemów myślenia”. Uznany przez The Times Higher Education Guide za najczęściej cytowanego autora w naukach humanistycznych w pierwszej dekadzie XXI wieku.”

    Diagnozy co do przyszłości zostały postawione, między innymi, przez futurologa Johna Naisbitta (ur.1929) w książce „Megatrendy: dziesięć nowych kierunków” wydanej roku 1982.
    Czy Alvina Eugene Toffler (1928 – 2016 w Los Angeles) –pisarza, futurologa znanego głównie z prac na temat cyfrowej rewolucji, rewolucji komunikacyjnej, rewolucji korporacyjnej oraz osobliwości technologicznej (The Third Wave 1980).

    O tym, że trzeba siebie ciągle stwarzać na nowo pisał Z. Bauman i cała plejada postmodernistów.
    Listę nazwisk i publikacji można wydłużać.

    Być może Harari pisze ciekawie, ale jest, z tego co przeczytałem, jedynie popularyzatorem cudzej wiedzy.
    Czym zatem byłoby przechodzenie na hararizm?

  173. Orteq
    7 listopada, g.14:54
    Nie chodzi mi o zamaszysty wąs Daszyńskiego, bardzo modny w tamtym czasie. Mam portret pradziadka z identycznym wąsem. Chodzi mi o jego, znaczy Daszynskiego, przystojną twarz szlachetnej urody (mojego dziadka zresztą też). Gdzie tu skojarzenia z wąsikiem mało znanego malarza rodem z Austrii? Całkiem nie na miejscu.
    Zauważ, że suty wąs dobrze służył naszym opozycjonistom w latach 80., poczynając od Wałęsy.
    W stanie wojennym biegało po Warszawie (i innych miastach) wielu młodych wąsatych ludzi z nieodłącznymi chlebaczkami i plecaczkami, w których nosiło się „bibułę”.
    Ale Ciebie już chyba w Polsce nie było. Nie wiem, kiedy wyjechałeś.

  174. @stasieku
    7 listopada o godz. 15:41

    Ja myślę,że w tej konkretnej sytuacji dobre wyjście nie istnieje.Jest przecież więcej niż pewne,że ci ludzie przyjdą ze swoimi hasłami i agresją. Nawet gdyby ( co nie jest prawdopodobne) obyło się bez ekscesów, to i tak w oczach Europy jest to marsz nazistów.
    Piszesz:Rozwiązanie demonstracji powinno nastąpić po dostrzeżeniu przez służby znamion łamania prawa. (hasła, race, itp.) Kiedy na ulicy są już tłumy,to w momencie łamania prawa nie ma już jak rozgonić tego towarzystwa bez ulicznej walki. Więc chyba jedynym wyjściem z sytuacji jest jej zapobieganie.

  175. mag
    7 listopada o godz. 13:05

    Żałuję, że nie udał się nam polski socjalizm a’la Daszyński

    Mój Ojciec miał na ten temat sporo do powiedzenia. Wyrosłem w kulcie Daszyńskiego.

  176. stasieku
    7 listopada o godz. 15:41

    Mam mieszane uczucia po decyzji HGW.

    Zdecydowanie nie podoba mi się ta decyzja. Prawo, prawo i jeszcze raz prawo! Czyli:
    Rozwiązanie demonstracji powinno nastąpić po dostrzeżeniu przez służby znamion łamania prawa. (hasła, race, itp.).
    A już uzasadnienie jest kuriozalne:
    Uważam z całą odpowiedzialnością, że nie tak powinno wyglądać stulecie odzyskania niepodległości przez polskie państwo, stąd moja decyzja o zakazie marszu.
    Nie ma znaczenia jak według HGW powinno coś wyglądać. Ma się trzymać faktów i przestrzegać prawa. „Posybilism” prawny należy zostawić katobolszewii.

  177. stasieku
    Narodowcy tak czy owak pójdą w pochodzie, choćby nielegalnym i dadzą popalić zarówno w Warszawie, jak i we Wrocławiu. Formalna nielegalność sprawi, że już nie będzie mowy o wymiganiu się od odpowiedzialności i karaniu… przeciwników marszu, jak to miało miejsce w zeszłym roku.
    A suweren zobaczy, że atrapa prezydenta i Matełuszek Klamczuszek chowają głowy w piasek, czyli srają w gacie (pardą) przed naziolami których rozzuchwalil PIS, natomiast o bezpieczeństwo i honor dbają włodarze miast.

  178. wujaszek wania
    7 listopada o godz. 16:03

    Szkiełkiem i rozumem zbadawszy powinnam się z Tobą zgodzić ale sercem mam serdecznie dosyć szkalowania Polski i to jeszcze w 100lecie niepodległości, przez faszystów i nacjonalistów, tymi hasłami i racami które będą, co potem wszystkie światowe media skrzętnie opiszą.
    Na pohybel pisom, naziole won.

  179. @mag
    Lonek już napisał

    1. Homo Sapiens – historyczny przegląd ludzkości
    2. Homo deus – .przyszłość daleka IS
    3. 23 pytania. Przyszłość bliska. Jest tam Trump i nawet Polska wymieniona jako rodzaj powiązania teokracji z miękką ucieczką od demokracji. Nie tylko polityka. Pytania, co zastąpi model liberalny, gdy skompromitował się model komunistyczny i faszystowski. Model chiński czy konfucjańskii może być czymś nowym. Z tej odtatniej książki przeczytałem na razie 2 rozdziały . Pierwsze już tomy już poropożyczalem i wciskam znajomym katoidiotom pisiorom.

  180. @Stachu39 7 listopada, 11:34 i później
    Miło Cię tu widzieć i to bardzo intelektualnie aktywnego. Oby tak jak najdłużej!

  181. Nefer
    7 listopada o godz. 16:13

    boję się, że i tak zrobią zadymę, a HGW i opozycja będą świecili oczami, że nie przestrzegają prawa. Bo przecież symetryści im tego nie wybaczą.
    Jak się nie obrócisz, d… zawsze z tyłu, ech …

  182. Policjanci masowo idą na L 4. Zomowcy nie mieli takiego wyboru. Jeden ze znajomych służył x poboru w ZOMO Po 10 latach ktoś mi powiedział to na ucho., chcąc oczywiście go zdeprecjonować. Co do marszu ,można było ustalić warunki,np. zakres :3 obroty na rondzie w Kobyłce, jeśli jest tam rondo
    Dookoła ronda straż pożarna. Zabronić na razie nie.
    Sam chodziłem kiedyś na marsze alternatywne i nielegalne. Np 1 maja stanu wojennego z księdzem.

  183. @ mag
    Przed chwilą rodzina ogoliła mnie na siłę z 5 dniowej siwej bródki. Powiedzieli, że wyglądam jak zapuszczony alkoholik.

  184. Oooo, zanim co skomentuję to na FB właśnie zobaczyłam że w Warszawie stanął

    POMNIKT

    szczerze podziwiam lotność umysłu.

  185. mag 7 listopada o godz. 13:05
    do wujaszka

    „A jaki był przystojny facet z tego Daszyńskiego + foto”

    Posylalem moja corke na pierwsza komunie (i nauki przed). Zeby ochronic moj brzuch, przed wywierceniem dziury palcem, przez moja mama. W rozmowach zorientowalem, katecheta (polski xundz nowoprzybyly) krytykowal jedynie spoleczenstwo szwedzkie. O jezusmaryja niewiele bylo. To byl powod przeniesienia do grupy miedzynarodowej (wlosko/chilijsko etc). Moja mama „Szkoda, a taki byl przystojny…”. Foto xundz, niestety nie posiadam, dla dowodu slusznosci.

    Lewy
    7 listopada o godz. 13:38
    Zle zrozumialem Twoj wpis Lewy. System dwupartyjny. Mamy rozne doswiadczenia praktyczne parlamentaryzmu. Prawdopodobnie dlatego. Jest rowniez bardzo wazna cecha, wedlug mnie. Dosc techniczna. Caly rzad (biezaca realizacja), wlaczajac szefowanie departamentow (vice min, dla warunkow polskich), musi byc parlamentarzysci. Nie moga byc ludzie mianowani, poza parlament. W Szwecji, taka sytuacja pare razy zdarzyla. Bardzo niewygodna, dla wszystkich. Ogranicza mozliwosc debaty. Brak legitymizmu (przyzwolenia wyborcow). Zdanie pozaparlamentarne, jest tylko zdanie lobbysty. Jak kazdy inny lobbysta. Kazdy posel/poslanka reprezentuje rowniez WSYSTKICH wyborcow, bez wzgledu na kolor pogladow (wyborcow). Lobbysta nie. Parlament (Sejm, Riksdag, Zgr Narodowe, Reichstag etc) jest miejscem wiazacej debaty, rownowazac zdania pozaparlamentarne. Wklad do, moga dawac np dziennikarze, internet, teve, osrodki zainteresowan etc. Debata jest miedzy ludzmi wybranymi. Nie mianowanymi. „Debata” w kosciele jest wykluczona, nprzyklad. Wierzacy (???), powiedzmy 20% sa tez lobbystami. Moze 5% jezusmaryji, moze 5% mahometa, reszta nie bardzo wiem, moze mahometansko jezusmaryje. Kiedys dalem link do badan, procenty zapomnialem.

    W Szwecji jest 15grup parlamentarnych (utskott). Wszyscy poslowie pracuja (szukaja rozwiazan, kompromisow etc) w ktorej z grup. Sa problemy wielogrupowe oczywiscie. Lista grup, zajecia wg nazw.
    http://www.riksdagen.se/en/committees/
    Praktycznie znaczy, praca jest nieprzerwana. Teraz nie ma rzadu, wladzy wykonawczej, tylko expedycyjna. Nie znaczy to, strukturalne problemy zostawione bez debaty. Te trzy najwazniejsze, opinia wiekszosci(???), moja tez, jest budownictwo mieszkan (brak/koszt, wysoki prog dostepnosci), integracja imigrantow (czas/brak obowiazujacych kodow kulturowych, braki wyksztalcenia), sluzba zdrowia (brak personalu najwiekszy). Wiecej pieniedzy nie rozwiazuje problemy, systemowo. To wieloletnie problemy. Nie ma prostych rozwiazan czarnobialych. Nowy rzad (wykonawczy), za tydzien, miesiac, rok musi odpowiedziec wykonawczo na te pytania. Jak Riksdag sformuluje odpowiedz. Byc moze dalej nie da. Nie, jest tez odpowiedz. Dwupartyjny system takiej dac nie moze. To jest ciaglosc systemu

    Mam nadzieje wyjasnilem nieporozumienie Lewy. Taka uwaga techniczna. Na temat stabilnosci systemu, jako calosc. Nazwij jak chcesz Lewy. Moze ergometria polityczna(???)
    https://en.wikipedia.org/wiki/Human_factors_and_ergonomics

    Pzdr Seleukos

  186. @Stasieku 7 listopada, 14:44
    Czytałam ten artykuł. Mnie słaba frekwencja na zjeździe ateistów nie zmartwiła. Nie musimy upodabniać się do Świadków Jehowy. Oprócz uwag, które cytujesz, zauważyłam też wypowiedź, że ateiści nie powinni podejmować się działalności misyjnej (dokładnych słów nie pamiętam). Misyjność ociera się o sekciarstwo, a wolnomyśliciele to z natury indywidualiści. Wyobrażasz sobie głoszenie jakichś nakazów niewiary?
    Zjazd w Polsce nie jest zła ideą, bo w atmosferze opresji religijnej ludzie szukają kontaktu z rzadkimi podobnie myślącymi oraz moralnego wsparcia dla swojej postawy. Chcą uciec, choćby
    tymczasowo, od piętna czarnej owcy. To jest szczególna okoliczność. Ale ogólnie to lepiej, żeby ateiści wspierali się w małych grupach, wielkie zjazdy by nas chyba ośmieszyły.
    Natomiast do walki z zapędami hegemonicznymi Kościoła mogą stanąć i de facto stają ludzie o różnych światopoglądach.

  187. Dodatek
    Dzis rano przy kawce, obejrzalem rozne odcinki Tusk/Wasserman. Inne nazwiska zapomnialem. Pani Wasserman nie zna podstaw ergometri politycznej. Nie znam jej zawod/wyksztalcenie
    pzdr Seleuk

  188. Orteq
    7 listopada o godz. 14:26

    Ok co do impiczmentu, to slowo amerykanie wzieli z polskiego, tak jak te widelce 🙂

    W SF – CA mieszka mlodsza corka, czasem straszy, ze paszport bede potrzebowal. My z zona mieszkamy w CT. Mimo ze stan niebieski, antyszczepionkowiec minimalnie przegral.
    Ale ze wschodnim wybrzezem i zachodnim prawdopodobnie bedzie umowa bezwizowa – ha ha.

    Grozba minela i raczej byla teoretyczna. Poza Cal-exit jest jeszcze Tex-exit. Raczej nikomu o zdrowym umysle cos takiego do glowy nie przychodzi. Ale sentyment byl i zaczal byc grany przez rosyjskich politologow jeszcze w latch 2008-2010, patrz tu artukul w WSJ

    https://www.wsj.com/articles/SB123051100709638419

    Wynik wyborow w 2016, i trumpizm (paskudyzm – aby zadowolic Ewe-Joanne) i destabilizacja polityki amerykanskiej to kontynuacja tej gry.

    Rzecz w tym, ze 7.5 mld ludzi jest w tej samej zupie, ktora sie gotuje i naprawde czasu zostalo niewiele.

  189. @Seleuk(os) 7 listopada, 16:58
    Jeśli Cię dobrze zrozumiałam, tylko osoby spoza parlamentu mogą być lobbystami. Czy reprezentanci demosu są koniecznie tak czyści? Jawnie różnych lobbies przedstawiać nie mogą, ale jest pokusa głosowania w interesach partykularnych, kiedy pojawi się odpowiednia zachęta.
    Jak chodzi o ekspertów, to jest chyba dla nich jakaś rola w zgromadzeniu nieposiadajacym we wszystkim ekspertyzy.

  190. kruk
    7 listopada o godz. 17:33
    Oczywiscie Kruk. Musi byc grupa (urzednikow ???) podleglych bezposrednio parlamentarzystom. Przygotowujacych dokumentacje techniczna, decyzji. W Szwecji ci urzednicy sa zatrudniani z tzw „sluzby cywilnej”. Nie wiem czy dobrze przetlumaczylem. Nie podlegaja wymianie årzy zmianie wiekszosci parlamentarnej i rzadu. To jest system od czasu Axel Oxenstierna. Pare setek lat. Wyzsze stanowiska w drodze konkursu. Najkrotszy opis. Mnie jest trudno opisywac inne mozliwe systemy Kruk

    pzdr Seleuk

  191. Ta druga czesc odpowiedzi Kruk, moze tak. Parlament, w calosci, z reguly glosuje jak komitety ustala. Jest tez funkcja (???) inpiskaren. Rzadko, kiedy ma byc dyscyplina glosowania. Posel jest zwiazany regula z wyborca, nie partia, ale…
    pzdr Seleuk

  192. wujaszek wania
    7 listopada o godz. 16:36

    wujaszku, zgoda, naziole i tak przyjdą. Ale miasto zachowało twarz tym brakiem zgody (szkoda że tak późno) Symetryści po ostatnich wyborach chyba się do dziur pochowali. Czy opozycja i HGW będą świecić oczami, what else is new – co za różnica, każdy powód do ataku pisów dobry.

    Ciekawe teraz czy: PiS zacznie bronić nazistowskich marszów zasłaniając się prawem do zgromadzeń albo czy przymknie dziób i nic nie powie. PiSy też mają d z tyłu, szach mat. I co powie sąd Rzeczpospolitej Polskiej na prawo faszystów do marszu, jak się odwołają. Czekam na przekaz dnia. Ciekawe czasy…

    Ja bym tam na tych nazioli wysłała opancerzone wojsko z armatkami, bez żadnego tańczenia kontredansów.

  193. W 1963 roku wybuchła epidemia ospy w Wrocławiu. Ofiar śmiertelnych było mniej niż przewidywał WHO. Ôwczesny reżym sie spisał. Mali bohaterowie są nieznani. Obecna młodzież narodowa jest prawdopodobne nie szczepiona na Odrę, bo szczepienia wprowadzono dopiero w 1975, a obowiązkówe 5 lat później . A może wprowadzić w ok. Warszawy stan wyższej konieczności epidemilogicznej i zakazać zgromadzeń osób nieszczepionych na Odrę do czasu wygaśnięcia ogniska k Pruszkowa

  194. @seleu/os/
    Ta pani jest prawnikiem. Może po prxyßpieszonych kursach. Były takie po wojnie.

  195. Art 13 Konstytucji

    Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

  196. kruk
    7 listopada o godz. 17:33
    Bardzo trudno przypomniec mnie, korupcje polityczna???. Ostatni wypadek korupcji „kolezenskiej”, kolesiowskiej, ktory bym wymienil jest Mona Sahlin(byla przew partii) i koleje literackiej Nagrody Nobla ostatnie. Oba rozwiazane (lub w drodze).
    pzdr Seleuk

  197. O proszę, już du*a marsz organizuje, znowu będzie zapraszał /eyeroll/

  198. seleuk|os| 7 listopada o godz. 18:08
    do
    kruk 7 listopada o godz. 17:33

    Moj „wlasny” przypadek kolesiowskiej korupcji opisywalem dawno. jak mieszkalem w poprzedniej komunie. To byla budowa domu dla staruszkow, zbiorczego komunalnego. Jak bede przejezdzal kiedy (i nie zapomne) zrobie foto jak terz jest (budynek).
    pzdr Seleukos

  199. Nefer
    7 listopada o godz. 18:11

    To pewnie onrowcy będą szli w jedną stronę,a rządowcy w drugą. A w trzecią – ich przeciwnicy. Tylko skąd oni wezmą tyle policji do ochrony ?

  200. Chyba Was zanudze i Kruk tez. Komitety wyborcze (nominacyjne) sa na poziomie odp strukturom, niezaleznie od kierownictwa partii aktualnego. Z reguly byli wybrani, nie czynni juz. Taka subsydiarnosc na odwrot. Ostatni przypadek jest w partii Moderatow (mieszczanska). Caly dotychczasowy zestaw nominacji (aktualnych do Parlamentu Europejskiego) zostal wymieniony. Caly. Ku niezadowoleniu poslow aktualnych i kier partii. Niektorych.
    pzdr Seleukos

  201. @wujaszek wania
    7 listopada o godz. 9:36

    A to, że zazwyczaj ląd zajęty przez moją cywilizację jest niezbyt rozległą wyspą, a dodatkowe opcje, których nie było w wersjach 1-3 [w śnie wyglądają na bardziej „analogowe”]. Powinienem wrócić do dyskusji na forum civki na temat modów do gry? Bo strategie rozwojów cywilizacji jakiś czas temu porzuciłem. Nie myślę o tym w ciągu dnia, bo nie gram i tymi sprawami mózgu nie zajmuję. On coś próbuje rozwiązać, co musiało pojawić się w którejś rozgrywce sprzed lat. Ale nie wiem której.

    Od czasu do czasu zastanawiam się, czy byłby możliwy silnik, który przełączałby interfejsy zależnie od fazy rozwoju. Może to senna namiastka takich przejściówek. ~~~~

  202. @wujaszek wania
    Dopiero teraz zauważyłem Twoj wpis o H. Może to przesadny entuzjaxm. Moja córka o krok od profesury na UW ,nauki humanistyczne – skomentowala: dobrze się czyta. Może to rzeczywiście wtórne. Mnie leży.oczywiście H jest ateistą.
    Czuję się dobrze. Na razie umysł względnie jasny

  203. Pamiętacie nieco ponad rok temu dyskusję na ten temat?

    https://kowalczyk.blog.polityka.pl/tag/kiryll-sierebriennikow/

    Za chwilę na arte pokażą ten film.

  204. 1918-2018

    „Polska – ale jaka?” (Lelewel) – podmiot tworczy wlasnych losow.

    Ciekawym zagadnieniem rocznicowym jest bez watpienia rozwoj swiadomosci narodoweji jej nasilenie na poczatku XX wieku, olbrzymiejj roli inteligencji polskiej i jej miejsce w procesie walk narodowo-wyzwolenczych. Bez warstwy inteligencji niemozliwe byloby to, co sie dokonalo przed wiekiem. Wywodzila sie ona z roznych klas spolecznych, z drobnej szlachty, mieszczanstwa, z cudzoziemcow, z Zydow a w mniejszym stopniu z chlopow.
    Inteligencja owczesna bez watpienia przejela wiele z kultury obyczajowej polskiej szlachty, odpowiedzialnosc za losy narodu i przywiazanie narodowej przeszlosci. Ideologia szlachty polskiej byla elementem obcym dla inteligencji, ktora wlasna ideologie formowala w walce z prymatem szlecheckim. Hasla rownosci stanow, poswiecenia i pracy dla ludu byly motorem jej ksztaltowania.
    Problem swiadomosci narodowej i jej ksztaltowanie zwlaszcza w okresie porozobiorowym to narodziny nowoczesnego narodu – dzialalnosc Staszica, Kuznica Kollatajowska i ruchy patriotyczne od lat 1760-tych.
    Swiadomosc narodowa polskieg chlopstwa i jej rozwoj jest bardziej skomplikowany.
    Mieli ono silne poczucie odrebnosci w stosunku do zaborcow – religijna ( w dwu zaborach) jezykowa i obyyczajowa. Jakze rozne byly rozne wplywy austriacko-habsburgskiej i rosyjskiej swiadomosci panstwowej wsrod chlopow. W Galicji – postawa procesarska i antyszlachcka. Mowiono o „Moskalach zza Wisly”, czyli chlopow tam zamieszkalych, w zachodniej Kongresowce na poczatku I wojny swiatowej byly sympatie do wojsk rosyjskich a do Legionow Pilsudskiego podchodzono z nieufnoscia.
    Swiadnomosc narodowa a swiadomosc polityczna, ktora charakteryzywoala tylko neiwielka czesc narodu. Swiadmosc polityczna ta dazenie do niepodleglosci, czyli celu
    nadrzednego formulowanego dosc czesto mgliscie i niejasno. Co do tego celu nie bylo zadnej watpliwosci w reprezentacjach politycznych XX wieku – dazenie od ozdzyskania Polski historycznej, czyli Rzeczypospolitej narodow. Juz po 1918 Julian Marchlewski, wowczas przebywal w Rosji, wysunal program Polski etnograficznej – ale bylo to zwiazane z polityka Rosji Sowieckiej wobec Polski.
    Drogi do niepodlegloscj byly rozne. Czyj udzial w odrodzeniu Polski byl wiekszy, obozu legionowego czy narodowego to juz odrebne zagadnienie i wymagajace osobnego omowienia. Teza przypisujaca rewolucji Pazdziernikowej, jako decydujacej roli w odrodzeniu Polski mozna odrzucic – z reguly uproszczone twierdzenia jak zewnetrzne i wewntrzne przyczyny odrodzenia Polski.
    Bylo wiele polskich koncepcji drog wiodacych do odzyskania niepodleglosci.: ugoda z jednym z zaborcow, rozne proby dyplomatyczne na Zachodzie, opozycja legalna, czyn zbrojny, powstania narodowe, rewolucja spoleczna, Polacy „za nasza i Wasza wolnosc”, az po prace organiczna.
    Polski historyk prof. Stefan Kieniewicz przestrzegal dosc czesto przed historia zbyt jaskrawie spreparowana, gdyz ona przestaje byc wiarygodna. Interes narodu
    nie powinien byc absolutem, bowiem istnieja wartosci nadrzedne.

  205. Tobermory
    7 listopada o godz. 20:17

    Chyba u Ciebie Arte ma inny program niż u mnie.
    Teraz jest film – Der die Zeichen liest.

    Szkoda.

  206. @mag
    A ten spiżowy lesio to chyba zgagę ma bo tak się za przeponę trzyma.
    Szczerze ci współczuje, mnie by diabli brali na takie zaśmiecanie mojego miasta – a to naziole, a to pomnik nijakiego, a to człowiek z drabinką….

  207. kruk
    7 listopada o godz. 1:18

    Wiem tylko tyle, że pierwsza żona Johanna Sebastiana, Maria Barbara, zmarła i nawet zdążyła być pochowana podczas jakiegoś jego służbowego wyjazdu. Czy jakieś dziecko również, to nie wiem, ale już wcześniej pochowali ich kilkoro. Co tam przy tej okazji napisał? Pewnie jakieś melodie pozaplatał…
    Natomiast nawet jeśli jego główną radością była sztuka, a lekturą – książki religijne (o tym świadczy zawartość biblioteki Bacha, jak pamiętam z muzeum w Eisenach), to był to człowiek ponoć umiejący cieszyć się życiem. Pozazdrościć równowagi…
    Byłem i w Eisenach, w miejscu urodzenia, jak i na grobie Mistrza w Lipsku, i kwiatki położyłem, w dodatku w polskich kolorach, a co! 🙂
    Tyle że w Eisenach nic się nie da zjeść na mieście między circa 2 a 5pm. Wyłazisz z muzeum, od strawy duchowej, naturalnie z myślą o kontynentalnym obiadku (żadne tam fisze z czipsami), a tu bulwa!

  208. @seleuk(os)

    Kirill Siriebriennikow –rezyser filmowy, teatralny, autor slynnego filmu „Ucziennik” z 2016
    byl kierownikiem artystycznym teatru „Centrum Gogola”, represjowany w Rosji.
    Powiedzial nigdys: „kraj zyje w telewizyjnej rzeczywistosci i w te rzeczywistosc slepo wierzy”
    Film „Matylda”(ktory podales) – bojkotowany przez cerkiew ros.

  209. Jak macie problem z Matylda przez torrent tu na jutupku
    pewnie z reklamami
    https://www.youtube.com/watch?v=krDa_onnqQg
    pzdr Seleuk

  210. basia.n
    6 listopada o godz. 21:52

    A oto koreferat – Marie-Claire Alain.
    https://youtu.be/w6LSkwga6Z0

  211. ozzy
    7 listopada o godz. 21:16
    Ja tam spec malokogo boje
    pzdr Seleuk

  212. Jestem z lekka przygnebiona paroma rzeczami po wyborach w US.
    Pierwsze, ze Cruz wygrał do Senatu w Teksasie. Bo jego przeciwnik Bete O’Rourke jest 100% lepszy.
    Udało się łobuzowi ledwo, ledwo, niemniej fakt faktem.
    Prezydent Trump mocno lobbował za nim. Między innymi krzyczał na spędzie w Teksasie, że Cruz jest beautiful (śliczny), chociaż w czasie walki o stołek prezydencki… nazywał go notorycznym kłamcą, twierdził, że ojciec Cruza partycypował w zamordowaniu prezydenta Kenediego, a żona Cruza jest paskudnie brzydka.
    nawet znalazł jakieś jej niepochlebne zdjęcie i umieścił je obok b. udanego zdjęcia Melanii z podpisem: obrazek zastępuje 1000 słów.

    Druga sprawa to, Stacy Abrams w Georgi przegrała (chyba) z Kempem.
    Chyba, bo jeszcze liczą. Kemp to oszust, który eliminował setki tysięcy osób prewencyjnie z głosowania.
    Mnie się bardzo podoba Abram i pasuje na gubernatora .
    Ale zobaczymy, może im się uda następnym razem. Teraz zdobyli popularność.

    @zyta 2003 ma rację, co do elktoralnego coledgu, że to przeżytek.
    Podobnie niesprawiedliwością jest posiadanie przez wszystkie Stany po dwóch senatorów, bez względu na to, że jeden Stan ma dziesiątki milionów obywateli, a drugi kilkaset tysięcy.
    Porównanie średniej wielkości miasta, z potężnym krajem, a reprezentacja taka sama.

    Jeszcze jedna sprawa zwraca uwagę.
    Na Demokratów ośrodki miejskie miały tendencję głosować, a na Republikanów wieś.

    Ciekawe, że
    41% osób głosujących twierdziło, że dła nich dostęp do służby zdrowia jest najważniejszy.
    23% twierdziło, że sprawy z imigracją związane, a
    22% ekonomią i
    10% z dostępem do broni.

    Optymistyczny akcent.
    Sporo nowych wyborców, młodych ludzi podeszło do głosowania. Zwłaszcza na rzecz Demokratów.

    No i podobnie jak w Polsce jest taka Nancy Pelosy (obecnie przywodniczy demokratom w Kongresie) i Chuck Schumer (ten to robi w Senacie).
    Obie te osoby powinny być zmienione na kogoś innego.
    Napisałam podobnie, bo to jak u nas niektóre osoby przywarły do stołków liderów parti, bez względu na to, że zrażają ludzi do tej partii, czy nie.

    Z nowości to jeszcze jedna ważna wiadomość.
    Prokurator Generalny Jeff Sessions na prośbę (?) prezydenta … dzisiaj zrezygnował.
    Zobaczymy co dalej z komisją Muellera będzie? która bada między innymi jaki udział Trump miał w sterowaniu wyborami przez Rosjan.


    Jeszcze moje 5 groszy co do marszu narodowców.
    Podzielam uwagę @Stasieku. Odwołując ten marsz HG ulżyła Jojo i Kaczorowi. Uważam, że niepotrzebnie. Pozatym przede wszystkim PRAWO powinno być przestrzegane, a nie co się wydaje HG.
    Nie można oczekiwać przestrzegania prawa od przeciwników, a samemu je łamać.
    Bez względu na wszystko prawo pozwalało na ten marsz.
    „Widzi mi się” …. nie powinno go zastępować.
    I tak to widzimy jak to biedne prawo jest przez wszystkie strony w Polsce łamane.

  213. Zobaczone: Lechnin (ten pomnikt)

    Ale zadyma będzie, ho ho. Rezydent z Krzywoustym na czele i jakoś to będzie, ha ha ha

  214. Dead Can Dance – ACT II – The Mountain (Official Music Video)
    Lisa Gerrard (rodem z Melbourne)
    2018/11

    https://www.youtube.com/watch?v=7em5haBGxz4

  215. @R.S. Nalezy byc bardzo ostroznym z ta idea Cal-exitu. W kilka dni po wyborach tego nr 45 …. ujawnila sie wielce sprawna grupa, ktora zaczela przygotowywac cos takiego. Na fali entuzjazmu, znaczy sie rozpaczy juz bylo wielu woluntariuszy zbierajacych podpisy pod ewentualnym referendum, nawet mozna bylo sledzic jak idzie akcja. Mnie tez to uradowalo. W trzecim tygodniu grupka zalozycielska otwarla juz placowke w Moskwie, taki konsulacik kalifornijski od spraw kultury. A po kilku nastepnych kiedy namierzylo ich FBI wszyscy wyjechali z Ameryki, albo okazalo sie, ze juz sa w tamtyhm kraju. To byla kolejna wroga robota. Wiem, ze malo kto wierzy we wroga robote we wspolczesnym czasie, ale ja wierze coraz bardziej.
    Twoja corka powtarza znana prawde, ze Kalifornia jest obecnie szosta gospodarka swiata, wiec dodaje za wieloma: to co robia w tym b….u. To jest za proste rozumowanie i nic z tego nie bedzie. W moim srodowisku mamy mniejsze oczekiwania, poniewaz tak jak Kalifornia, tak i stan NY nie jest jednolicie postepowy wiec chcielibysmy tylko wykorzystac te nowe technologie do wybudowania muru wokol miasta. Oczywiscie nie przyjmujac dziadow i milionerow z Long Island, a takze wyrzucajac piata dzielnice ( nazwy nie podam) bialych emigrantow, co to juz nie pamietaja jak tatus uciekal z Sycylii przed mafia i nedza.
    Tez nie lubie slowa impiczment, za wzgledu na brzmienie i pisownie.

  216. @basia.n
    7 listopada o godz. 20:24

    To był właśnie ten film. Pod niemieckim tytułem, inne tytuły: Ученик,(M)uchenik,The Student.
    Chwilami nawet zabawny, ale dreszcz przeszywa. Świetni aktorzy.

  217. @Nefer,

    koniecznie zastrzeż sobie prawa autorskie do „pomnikta”. Cudne. I działa terapeutycznie. Jakoś tak lżej się robi na sercu, że to jednak nie pomnik 😉

  218. wujaszek wania
    7 listopada o godz. 22:14

    Nie mogę zastrzec bo to nie moje niestety (chyba wspomniałam wyżej) Ja jestem bystra jak woda w źródełku 😉

  219. Tobermory
    7 listopada o godz. 22:14
    W koncu ktory film? Czy ten co dalem adress na YouTube? Znow cos pomylilem? Mozesz wyjasnic? Dzieki z gory. Specialnie nie jestem znajomy z kochankami dynastii Romanof
    pzdr Seleuk

  220. zyta2003
    7 listopada o godz. 21:59

    Na chwilke zszedlem z drabiny i otrzepalem sie z trocin, demolka starej kuchni postepuje i zobaczylem Twoj wpis.

    Ekipa Putina i Lavrowa, zrobila zagrywke asymetryczna i stosunkowo tanim kosztem zafundowala nam Paskude i destabilizacje sytemu politycznego. Z jednej strony przykopali nam za Ukraine a z drugiej latwiej im manipulowac geopolitycznie, szczegolnie na rynkach energii i regionow ja posiadajacych.

    Nie tak dawno w jakims innym blogu, pomylilem z Zetusa1 z Zeusem i zarzucilem mu, ze zle synka wychowal!

    Bo po pierwsze powinien mu skroic tylek za zabawe ogniem a potem poprawic z drugiej strony za babranie sie w glinie. Oczywiscie chodzi mi o Prometeusza.

    W tym calym balaganie przez historie ostatnich wojen, znajduje jeden wspolny mianownik – walke o energie.

    Popiskuje sobie gdzie niegdzie o klatwie Prometeusza ale bez wiekszego rezonansu. A przeciez wlasnie w tym temacie jest klucz do wszystkiego.
    Cala reszta z pacynkami pociaganymi sznurkami, wkladnie kija w w takie czy inne gniazdo religijno-polityczne to zaslony dymne.

    Przerwa skonczona, ide podlaczac energie do gniazdka.

    BTW, dzieki ze zwrocilas uwage 🙂

  221. Jeszcze słówko o wyborach w US

    Historyczne, bo pierwszy raz zdobyte pewne pozycje przez osoby dotychczas postrzegane jako „skomplikowane”
    I tak
    W Colorado Jared Poli, Żyd, który głośno mówi że jest gejem …. został Gubernatorem

    Demokratki Ilhan Omar z Minnesoty i Rashida Tlaib z Michigan
    będą pierwszymi muzułmankami w Kongresie

    Z Nowego Mexico Demokratki Deb Haaland i Sharice Davids z Kansas
    dwie Native American (Indianki)
    zostały wybrane po raz pierwszy do Kongresu

    i wiele innych pierwszych razów można było zaobserwować w tych wyborach.

    W niektórych Stanach np po raz pierwszy w Arizonie i Tennessee startowały kobiety do Senatu.

    W Massachusetts i Connecticut po raz pierwszy startowały czarne kobiety do Kongresu

    Demokrata Mike Espy z Mississippi
    przegrał o niecały jeden punkt procentowy w walce o bycie pierwszym czarnym Senatorem od czasu Rekonstrukcji.

    W Georgii Demokratka Stacey Abrams stoczyła ciężką walkę żeby stać się pierwszą czarną kobietą Gubernatorem w tym Stanie.

    Demokrata Andrew Gillum minimalnie stracił do przeciwnika w walce o pozycję Gubernatora Florydy. Byłby on pierwszym czarnym Gubernatorem tego Stanu.

    itd, itd

    Zauważa się większą aktywność różnych grup i lepszą ich reprezentację w wyborach.

  222. @ozzy 7 listopada o godz. 20:24
    Pisze:
    Interes narodu
    nie powinien byc absolutem, bowiem istnieją wartosci nadrzedne
    .

    Z tym się w 100% zgadzam,
    ale czy autor tych słów też?

  223. @herstoryk prawdy wyglaszane przez wielkich, ktore cytujesz, ze zarowno demokraci jak i republikanie to „same s…’ moze sa jakos sluszne kiedy swiat traktuje sie jak globalna gre komputerowa. Ale w tej wiosce kazdy chce jak najlepiej przezyc swoje malutkie zycie. Z twoich wpisow wiem, ze masz dobre zycie. W Ameryce ludzie chcieliby tez miec dobre, a glownie z poczuciem bezpieczenstwa socjalnego zycie. I lepsza szanse na to daja demokraci, a nie republikanie, niezaleznie od tego kto i jak sie blatuje z wielkim biznesem, albo bawi sie w nepotyzm i jak zla polityke zagraniczna prowadzi. Mieszkam tu dlugo, mam oczy otwarte – to wiem.
    Juz tyle razy pisalam, ze moze chcielibysmy miec ubezpieczenie zdrowotne dla wszystkich, ustawowy urlop, w tym macierzynski, ustawowy sposob zwalniania, a nie jutro juz nie przychodz, ustawowa minimalna place, a takze mniejsze ulgi podatkowe dla bilionerow. My wszystko mamy wylacznie w ramach dobrej woli pracodawcy, czyli bardzo czesto nic, zwlaszcza to nic jest dla najbardziej bezbronnych ze wzgledu na zle urodzenie i prace byle gdzie..
    I jeszcze taki pieknoduchowy dodatek, ze moze jednak duzo ludzi w tym kraju nie chce, zeby wyrzucano ciezko pracujacych nieleganych, takze nie chcielibysmy plakac nad losem rozdzielonych od nielegalnych rodzicow dzieci i bac sie, ze za kilka dni rozpocznie sie jatka na granicy z Meksykiem. Te plagi znacznie lepiej gwarantuja republikanie.
    To nie jest jedno i to samo g….o te obie partie, nawet gdybys zacytowal najwiekszego medrca swiata.

  224. @R.S.

    Cala reszta z pacynkami pociaganymi sznurkami, wkladnie kija w w takie czy inne gniazdo religijno-polityczne to zaslony dymne

    Nie masz racji. Bo to, kto będzie rządził zdecyduje, czy się ugotujemy, czy nie,
    Czy życie na ziemi i w oceanach przetrwa.
    Ich decyzje to jest Coca-Cola.

  225. @seleuk|os|
    7 listopada o godz. 22:39

    (M)uchenik (2016) Uczeń. The Student.
    https://www.youtube.com/watch?v=DqiiL3bXI4g

    W dyskusji z anumlikiem na początku było nieco konfuzji, bo była też mowa o „Matyldzie”, ale chodzi jednak o ten film powyżej.

  226. Szary Kot
    7 listopada o godz. 21:27

    Piękny koreferat 🙂
    Właśnie słucham.
    Ale przyznasz,że transkrypcja fortepianowa Larga jest bardzo szczególna,specjalnie w tamtym wykonaniu.

  227. Tobermory
    7 listopada o godz. 22:14

    Niestety ta informacja przyszła za późno .
    Ale znalazlam na chomikuj Matyldę i mam ją już na dysku.
    Udałam się też pod wskazany link,przeczytałam bardzo interesujący wstępniak anumlika i poszłam śladem komentarzy,znów trochę lepiej go poznając ,no i innych blogowiczów 🙂

  228. zyta2003
    7 listopada o godz. 22:55
    Zyta, ja nie twierdze, w europejskich wioskach jest decydujaco lepiej. Ja twierdze jest troche lepiej. Ile jest troche mozna dyskutowac. Czym wybor wiosek jest determinowany? Jak czytam polska prase to wiekszosc(???) chcialaby w Polsce Hamerykanska wioska. Moze nawet indiansko/mormonsko/nie elektryczna. Od mniejwiecej 30lat. Tak czytam. Chca miec pasek testamentowy (biblijny) i pasek zardzewiale (niezelazne) weglowe szelki. Myle?

    dobranoc Seleukos

  229. Tobermory
    7 listopada o godz. 23:01
    Dziekuje Tobermory i Wszystkich za pomylke przepraszam
    pzdr S.

  230. A teraz ja tez napisze o swiecie podwodnym. Snorkowalam na oceanie w okolicach wysp Galapagos. Raf koralowych tam nie ma, ale za to inne cuda flory, fauny i geologi. Poniewaz nalezalam do najstarszych co zdecydowalo sie na przygode przewodnik od snorkowania powiedzial, ze bedzie ze mna plywal. Wzial mnie „za raczke” i powiedzial, ze jak jedno scisniecie to kierujemy sie na prawo, a jak dwa to na lewo. Raf tam nie bylo ale fauna rybia i rozne podwodne skaly przez ktore sie przeciskalismy no i z piec szarkow, znaczy sie rekinow bialych co to nie sa podobno grozne. Ale kto je tam wie, no nie bylo piec, tylko dwa, ale piec lepiej brzmi. Za nami widzialam plynacy peleton, tez sie chcieli zalapac na najlepszy szlak. he, he. Potem gdzies znikli. W koncu kiedy i my sie wynurzylismy oczywiscie przy samej lodzi, bo przewodnik sie nie gubi okazalo sie, ze wszyscy juz dawno w niej siedza bo podniosla sie wielka fala, ktorej ja nie wynurzajac glowy z wody nie czulam. To bylo nawspanialsze doswiadczenie z tego typu.
    Co do raf koralowych w Australi, to w ramach wycieczki dla zwyklych ludzi dowieziono nas w okolice Cairns. To byl disaster albo masakra. Zilion udzi, w tym i ja i moja grupa robi ten zilion. I im i nam powinno byc zabronione tam przyjezdzac. Tlum sie przewala, idziemy do statku podwodnego, jakies przerazajace wygladem z blachy lajby, z plastikowymi szybami, przez ktore omal nic nie bylo widac bo jeszcze bulki rozmywaly obraz. Jak takie cos sie zanurzylo? Jakis olbrzymio opasly Dunczyk, a moze Holender ( tacy widac tez sie zdarzaja) wstawal, zaslanial ten marny widok krecil sie do tylu i klocil ze swoja towarzyszka, a potem ze mna. Gdzie mi bylo zauwazyc takie subtelnosci jak niszczenie rafy, zreszta i komentarzyk byl wielce niz skromny.

  231. wujaszek wania
    7 listopada o godz. 10:06

    kruk
    7 listopada o godz. 2:03

    Wierzę w coś takiego jak specjalny dar, niezależnie od tego jakie przypisujemy mu źródło. Artysta musi mieć bardziej niż inni rozwinięty aparat percepcji świata i to, co odbiera, przekazuje pozostałym.

    „Ezra Pound nazywa artystę „czułkami ludzkości”. Antycypację niemal zupełnego zniszczenia komunikacji międzyludzkiej można znaleźć w utworach Ionesco, Becketta, Pintera. Mnie szczególnie porusza „Łysa śpiewaczka” Ionesco. H. Read twierdzi, że w sztuce można znaleźć też zapowiedzi późniejszych osiągnięć intelektualnych i naukowych ludzkości. Trzciny wodne i nogi ibisa pokrywające trójkątnym rysunkiem wazy starożytnego Egiptu były , jego zdaniem, zapowiedzią późniejszego rozkwitu geometrii i matematyki, za pomocą których Egipcjanie badali, między innymi, gwiazdy.
    Podobnie na świat reagują malarze. W ich twórczości Cezanna, van Gogha, Picassa widać wyraźny wgląd w schizoidalność świata. Zapowiedź nadchodzących niepokojów czasu, nie tylko, zimnej wojny, można odnaleźć w „Wieku niepokoju” poety W. H. Audena, Berstein skomponował na ten temat symfonię (1947 rok). W tym samym czasie Camus pisał o „wieku niepokoju”, że nie wspomnę o Kafce.

    Trening w twórczości też nie istnieje. Można znać technikę danej sztuki i nic ciekawego nie stworzyć.

    Zdania na ten temat są podzielone. Wszystko zależy co rozumiemy pod pojęciem treningu. Sama technika z pewnością nie wystarczy. Ale przydatna jest praktyka „przepływu” (ang. flow, inaczej doznanie uniesienia, uskrzydlenie). Jest to pojęcie z pogranicza psychologii pozytywnej i psychologii motywacji. Twórcą koncepcji jest Mihály Csíkszentmihályi, według którego flow to stan między satysfakcją a euforią, wywołany całkowitym oddaniem się jakiejś czynności.
    Tego szukali hipisi w narkotykach i praktykach medytacyjnych. Niektórzy posiłkują się, z różnym skutkiem, alkoholem

    Mało prawdopodobne żebyśmy wszyscy stali się wielkimi artystami za sprawą praktykowania „flow”, ale poziom kreatywności możemy podnieść.”

    Wujaszku, cytuje Ciebie, in extensio, by zachowac na potem.
    Napisze cos pozniej, bo zaraz mam nudne IT spotkanie w pracy.
    Mowisz: „Antycypację niemal zupełnego zniszczenia komunikacji międzyludzkiej można znaleźć w utworach Ionesco, Becketta, Pintera”
    Powiedzialbym nie ‚antycypacje’ a stwierdzenie faktu.
    Na Becketcie ‚zjadlem zeby’, przeczytalem ‚calego’ Pintera (b. ciekawa jest korespondencja P. z B.), a z Ionesco uwielbiam ‚Lekcje angielskiego'(!!!) ‚Nosorozca’ i ‚Krzesla’. Mam problem z pojeciem ‚Teatr Absurdu’ – Esslin tak wymyslil i zostalo juz na zawsze, zbyt latwa etykietka.
    Dobra, lece juz na to ‚spotkanie’, pogadamy pozniej.

    Kruku, lubie Twoje wywazone i madre zawsze opinie. Jak widzisz wywolalas burze w temacie ‚z czym sie je sztuke’ i fajnie, jako odskocznia od wyborow w Ameryce (nuuuuuuuda). Orteq, 404-ka, nawet Izka, i pewnie nawet Ty. Co mnie obchodzi ‚Contradiction in Midterms’ (wyczytane w ‚Canberra Times’ dzis rano)? Moze powinno, bo mowia ze globalna wioska itp. wole moja wies z kraja.

  232. @404, dzieki, dzieki za to optymistyczne podsumowanie, ze nie tylko cos wygralismy (Kongres), a na dodatek, widac jak na dloni, ze idzie nowe.
    W ramach Twojego „itd” kto sie dostal do cial ustawodwczych albo na wysokie stanowiska w administracjach stanowych musze dopisac nasza ( bo z NY) nowa kongresmenke Alexandria Ocasio-Lopez. Ona nie wyskoczyla jak diabel z pudelka. Skonczyla dobry uniwersytet – nauki polityczne i oczywiscie zaczela najpierw prace w organizacjach pozarzadowych, a potem juz pracowala w kampanii wyborczej na prezydenta u Berniego Sandersa. Mysle, ze dobre nauki u niego pobierala i pobiera. Ma 28 lat, urodzona na Bronksie, z rodzicow z Portorico, sama sie uwaza nawet nie za demokratke, ale za progresistke w ramach Partii Rodzin Pracujacych, ktora to partia juz na stale zaistniala w NY i jest wielce socjalizujaca. Do wyborow szli razem z demokratami. Wroze jej duza przyszlosc polityczna, ponadto jest wieeeelce urodziwa i ladnie mowi. Czy ta uroda to zaleta czy wada?
    Wiem, ze w Polsce tez sa , czy byli mlodzi poslowie, taki np. Florek, zwyciezca Big Brothera – chyba. Mniej wiecej takie same kwalifikacje jak nr 45, co tez wystepowal w tv, bo prowadzil show Apprentice.
    W polskich komentarzach medialnych wyczuwam jakby radosc, ze jednak cos temu 45 zostalo ( nawet przybylo w senacie), a demokraci to nie tsunami. Lista @404 to juz tsunami, ale kazdy widzi co chce.

  233. @zyta2003
    8 listopada o godz. 0:15

    Alexandria Ocasio-Cortez to najmłodze od wszech czasów kongresmenka. Ma dopiero 28 lat. Ja ją tak naprawdę zauwałyłam po dramacie w Puero Riko, kiedy Tump rzucał w tłum
    papier toaletowy w ramach pomocy,
    a ona bardzo rzeczowo przedstawiała sytuację.
    Dzięki za wspomnienie o niej.
    Ona zaliczana jest do tzw progresywnych. Inaczej postępowych socjalnie.

  234. @seleuk(os) 7 listopada, 17:43 i później
    Dziękuję za odpowiedź. Pozapartyjna służba cywilna (civil servants) jest podstawą sprawnego funkcjonowania państwa wszędzie. Parę lat temu oglądałam telewizyjny serial w reżyserii Agnieszki Holland, którego zadaniem chyba była obywatelska edukacja społeczeństwa. Pojawiają się w nim właśnie specjalnie wytrenowani urzędnicy, pozostający na stanowiskach, kiedy zmienia się władza.
    Nie wiem na ile to funkcjonuje w Polsce w rzeczywistości. Może na poziomie samorządów lepiej niż na poziomie rządu. @Konstancja mogłaby sporo o tym wiedzieć, ale coś ostatnio się nie pojawia.
    Żyjesz w kraju bez korupcji? Może prawdziwsze by było z minimalną korupcją?

  235. Bardzo ciekawe

    1.
    https://oko.press/premier-z-prezydentem-obchodza-prawo-uroczystosci-panstwowe-nie-maja-pierwszenstwa-przed-zgromadzeniami/

    2.
    Oświadczenie Zarządu Głównego Młodzieży Wszechpolskiej w sprawie decyzji o zakazie Marszu Niepodległości

    fragment: „apelujemy jeszcze silniej – przyjeżdżajcie na Marsz Niepodległości niezależnie od wszystkiego! Pokażcie, że nie ma siły, która byłaby zdolna nas zatrzymać!”

    3.
    HGW: odpowiedzialność spada teraz na Dudę i Morawieckiego

    ***

    Idę po wagon popcornu.

  236. @Szary Kot 7 listopada, 21:12
    Kiedy byłam w Paryżu, składałam bukiecik kwiatów na grobie Chopina. Jakoś trudno sobie odmówić takich gestów.
    Też czytałam, że Bach umiał cieszyć się życiem. Podobno najszczęśliwszy był muzykując z rodziną.
    A co do radości to ona przebija z wielu jego dzieł, choćby tej sonaty, do której podałeś link o 21:20.

  237. Dla tych, którzy są ciekawi co się dzieje w US, wklejam link z ostatniej konferencji prasowej z Trumpem.
    Z ciekawostek w niej znalezionych, to na przykład bezceremonialny atak Trumpa na kilku dziennikarzy.
    Na pytanie Jimiego Acosta (CNN) czy nie sądzi, że przedstawianie migrantów biedaków jako „inwazji” nie miało negatywnego oddzwięku w społeczeństwie? czy nie jest to ich demonizowanie?
    Trump się wkurzył i odrzekł:

    „CNN should be ashamed of itself having you working for them,” ….. „You are a rude, terrible person. You shouldn’t be working for CNN.”
    Czyli: CNN powinien się wstydzić, że zatrudnia kogoś takiego jak ty. Jesteś ordynarnym, ochydnym człowiekiem. Nie powinieneś pracować dla CNN.
    Potem dodał: Twoje traktowanie rzeczniczki rządu Sary Sanders było „awful” (okropne).

    Następnie zwrócił się do kogo innego.
    Wtedy Peter Alexander (NBC) próbował bronić Acosta…
    Na to Trump:
    „Well I’m not a big fan of yours either”
    (nie jestem twoim wielkim fanem także)

    W taki oto sposób potraktował jeszcze kilku dziennikarzy.

    Likwidowanie czwartej władzy, czyli wolnych mediów … to też symptom nowych czasów.

    https://www.youtube.com/watch?v=BlCk_6h75i4
    Donald Trump Blasts Back at CNN’s Jim Acosta In Fiery Clash As He Defends Midterm Result
    Published on Nov 7, 2018

  238. @Nefer 8 listopada, 0:35
    Ciekawe? Powiedziałabym: i smieszno i straszno. Nie nachodzi mnie ochota na popcorn.

  239. @act 7 listopada, 23:45
    Miło jest przeczytać tak pozytywną o sobie opinię. Może pociągniesz kiedyś temat burzy?

  240. 404
    7 listopada o godz. 22:57

    Ja mysle, ze nie ma kontrowersji o czym piszemy.
    Problem jest z narracja, bo trzeby by jej poswiecic duzo wiecej miejsca. Stad tez najprawdopodobniej niedopowiedzenia.

    Oczywiscie, ze bez Oceanow nie ma zycia na NASZEJ!!! planecie.
    Pytanie tylko co zrobic aby zapobiedz katastrofie.
    Wydany raport ONZ daje nam 10 lat, a tak naprawde to trzeba bylo zaczac trzydziesci lat temu.

    O projekcie Desertec juz gdzies pisalem
    https://en.wikipedia.org/wiki/Desertec

    potrktowanie projektu na serio zalatwilo by broblemy migracyjne z Afryki do Europy. Popatrzcie prosze uwaznie na opis koncepcji.

    ALe co stoi na przeszkodzie??? Wlasnie miedzy innymi interesy ‚Coca-Coli” jak to nazwalas a scislej interesy konglomeratow z lapami ubabranymi ropa i weglem.

    A Paskuda i jemu podobni dzialaja na zasadzie Rzad sie wyzywi i maja w nosie czy temperatura osiagnie rutynowo +42C. Jak najwiecej zamieszania aby sie tylko wywinac Muller-owi.

    Przy okazji popytam corke, (ona praktykuje prawo ochrony srodowiska w SF), co sie dzieje ze sprawa sadowa w dziewiatym dystrykcie.

    Chodzi o to, ze dzieciaki wytoczyly sprawe przeciw administracji rzadowej o niszczenie planety!

    Sprawa wyszla jeszcze za Obamy, i jest goracym kartoflem. Ale wreszcie pozwolono na wszczecie postepowania sadowego.

  241. Jeszcze jeden bardzo ciekawy link wklejam.
    Tutaj kilku ważnych dziennikarzy, relacjonujących Biały Dom wypowiada się jak trudno jest to robić w dobie Trumpa.
    Na przykład dzisiaj w przeciwieństwie do czasów minionych, kiedy również bywały różne animozje między BD a reporterami… dzisiaj muszą oni sobie zapewniać osobistą ochronę w czasie kiedy na przykład pokrywają spędy Trumpa.
    masowe obelgi trolli, ich dzieci się martwią o rodziców bezpieczeństwo itd.

    Wspominają także, że przy każdej możliwości Trump reklamuje swoje biznesy
    i oczywiście notorycznie zaniża pracę dziennikarzy.
    Szczytowym momentem było, kiedy głośno wychwalał polityka republikańskiego, który zapytany co sądzi o dostępie do służby zdrowia fizycznie zaatakował dziennikarza.
    Sąd go potępił, a Trump wychwalał.
    Rozmowa prowadzona na CITIZEN forum

    Więcej w tym temacie w poniższym linku

    https://www.youtube.com/watch?v=OhFYVimRr0E
    Acosta (CNN), Haberman (The New York Times) and Knox (SiriusXM’s) on why covering Trump is hard | CITIZEN by CNN
    Published on Oct 22, 2018

  242. @R.S.
    8 listopada o godz. 1:14

    W pełni się z Tobą zgadzam.
    Zagrożenie jest już bardzo realne.
    Dlatego TYM BARDZIEJ jest ważne kogo się wybiera do rządów.
    Siedzenie sobie cicho w swojej zagrodzie i manie w nosie co za płotem… już nie jest możliwe.
    Bo zagrodę też szlak trafi jak tak dalej pójdzie.

    Więc aktywność polityczna jest KONIECZNA.
    Od tego się wszystko zaczyna i na tym kończy.
    Przekonywanie przekonanych niewiele zmienia.
    Napewno należy bić w werble, ale przede wszystkim wybierać mądrych, uczciwych ludzi. Wyrzucać cepów od władzy.
    Bo to da prawdziwy porządany skutek.

  243. kruk
    8 listopada o godz. 1:11

    Wrocilem z tej nudnej nasiadowki IT, w czasie ktorej naszkicowalem tyle (tylko blagam prosze mnie nie cytowac):

    Pierwsza kartka na brudno (‘brainstorming’ samego ze soba) w temacie ‘czy istnieje postep w sztuce?’

    Punkty do rozwazenia albo odrzucenia jako ‘nie na temat’:
    – zdefiniowac porzadnie ‘postep’ – bez cyrkulacji, tautologii..
    warunki konieczne a/i (nie)wystarczajace, by sztuka byla Sztuka (hehe…nie robcie prosze glupich zartow):
    – autentyzm (re: Lewy, zdefiniowac)
    – oryginalnosc (zdefiniowac)
    – przynaleznosc do kanonow (re: basia.n) ditto, tradycji, stylow ‘obowiazujacych’, szkol…albo przeciwnie, lamanie konwencji (czynnik nudy, przesycenia np. akademizm, szeroko pojety realizm i nagle, lup, impresjonizm)
    – rola manifestow np. Dada, Surrealizm
    – ewolucja generalnie i szczegolnie ( ‘postep’ ?, ‘case study’ impresjonizm, neoimpresjonizm, postimpresjonizm), albo od Masaccia do Leonarda, wynalazek (odkrycie) perspektywy, anatomia (kult) ciala ludzkiego, rozwoj technik malarskich (pigmenty, laserunki, chiaroscura, np. Caravaggio – barok vs renesans etc.) 3D w 2D.
    – El Greco, Modigliani, Giacometti dlugie ksztalty, o co tu do cholery szlo…wada wzroku? astygmatyzm? Daltonizm Constable’a (mniemany czy rzeczywisty i co z tego, chocby nawet?)
    – nowoczesne vs,. tradycyjne, co to znaczy? Bach, Mozart, klasycyzm, romantyzm a potem otchlan
    muzyki ‘wspolczesnej’ Schoenbergi, Weberny i Bergi, Bartok, Boulez, Stockhausen, Cage, Glass konca nie widac….
    – postmodernism, sztuka wyczeropania, czyzby?
    – sztuka a technika (po co zapis nutowy muzykowi, vide (niektorzy, wiekszosc?) geniusze jazzu, bluesa, rocka. Pytanie tylko troche retoryczne…moze trzeba spalic wszystkie zapisy nutowe i filharmonie, co?
    – przyklad z malarstwa: Francis Bacon, uwazany do dzis przez wielu za najwiekszego (co to znaczy?, zastanowic sie) malarza wspolczesnego. Ale pewien prominentny (daleki od ignorancji) krytyk angielski mowi tak: zaden tam wielki, przeciez nie potrafi rysowac (zachowal sie chyba tylko jeden, bardzo surowy szkic do obrazu Bacona koncem pedzla). Wszyscy przedtem mistrzowie rysowali a ten uparl sie, ze nie potrzebuje. Popatrzcie tylko na jego obrazy nie bedziecie pytac o rysunki!
    – rola krytykow, rynku sztuki etc
    – konceptualizm, Duchamp, wreszcie Kosuth, wplyw. Christo etc.
    – rola ‘biografizmu’ w odbiorze sztuki, np. listy Van Gogha do brata, czy trzeba znac, by rozumiec malarstwo Vincenta?
    – pomysles dalej, uporzadkowac mysli………………………………………..
    – nic nie bylo o sztuce paleolitu, antyku, kultur nieeuropejskich.
    Europocentryzm estetyczny (re: kruk, Europa, Islam, Alhambra vs, rzymski Panteon? Pomyslec.
    Maroko Delacroix…

  244. To jeszcze jeden link.
    Tym razem bardzo ciekawe spostrzeżenia ze strony stratega republikańskiego, który jest oburzony tym, co się za Trumpa przy tego ostatniego błogosławieństwie wyprawia.
    Mówi on o tym, jak bardzo na niebezpieczne tory trumpism pcha Amerykę.
    Mówi bardzo interesująco jak Demokraci dają się wpuszczać w maliny przez Trumpa, który podrzuca im coraz to nowe różne kąski, po to zeby odwrócić ich uwagę od spraw zasadniczych … a oni je łapią w locie, po czym analizują ad nuseam.
    Itd, itd.

    To są różne spostrzeżenia, które poleciłabym strategom i politykom Koalicji Obywatelskiej w Polsce do walki z PISem.

    Mówi rzeczowo, interesująco i wiele z tego można się nauczyć.
    Polecam

    https://www.youtube.com/watch?v=7SI1kLt8xpU
    REPUBLICAN STRATEGIST RICK WILSON: DARK POLITICS IN THE AGE OF TRUMP

    Ps. Jako ciekawostkę przytoczę jego spostrzeżenia skąd bierze się całkowite poparcie Trumpa wśród republikańskich Senatorów, czy Kongresmenów.

    Na tę okoliczność przytoczył przykład.
    Pewnego razu na spotkaniu z wyborcami pewien Kongresmen republikański zapytany przez kogoś z publiki: czy ZAWSZE, bezwzględnie będzie popierał Trumpa?
    Odpowiedział, że on jest po to, żeby reprezentować ich, swoich wyborców interesy. A jeżeli te interesy nie będą zgodne z tym, co Trump głosi…. to niestety ale nie.

    Po tym wydarzeniu, zanim doszedł do domu, to jego mail, FB, Twetter, itd były pełne wulgaryzmów, konkretnych gróżb.. Jego dzieci w podobny sposób były straszone,.
    Do szefa jego żony też wysłano mnóstwo gróźb z rządaniem natychmiastowego wywalenia jej z pracy, itd.

    Ktoś ciekawie powiedział. Nie jest ważne nawet na tyle co Trump wyprawia z Ameryką, ale to jak Ameryka zmienia się pod wpływem Trumpa.

  245. Czy ktos wie, gdzie wbocek naszy?

    On chyba tego najazdu ‚Amerykanow’ ma dosc.
    Bo ja, powoli, tez.

  246. kruk
    8 listopada o godz. 0:44

    „@Szary Kot 7 listopada, 21:12
    Kiedy byłam w Paryżu, składałam bukiecik kwiatów na grobie Chopina. Jakoś trudno sobie odmówić takich gestów.”

    A czy zajrzalas do Jima Morrisona, co u niego slychac?

  247. RICK WILSON, ten sam co w poprzednim linku…. napisał ostatnio b. ciekawą książkę
    „Everything Trump Touches Dies ” (wszystko, czego Trump dotknie, umiera)

    Ponizej wkleję co Gaurdian o niej ma do powiedzenia.

    ***
    The Republican political consultant Rick Wilson has filled his new book with more unvarnished truths about Donald Trump than anyone else in the American political establishment has offered. Wilson never holds back. That is especially refreshing at a moment when so many mainstream journalists still feel compelled to be “fair” to our psychotic president – and so few Democratic officeholders have called for the impeachment that Trump so richly deserves.

    Trump dares ‚worst CIA director’ Brennan to sue as security row deepens
    Read more
    A few examples of Wilson’s eviscerations: “Everything about Trump’s opening speech was moral poison to anyone who believed in any part of the American dream. Everything about his nationalist hucksterism smelled like … a knock on the door of authoritarian statism.”

    The right is “merrily on board with a lunatic with delusions of godhood”.

    “There’s an odds-on chance that our grandchildren will hear this tale while hunched over guttering fires in the ruins of a radioactive Mad Max-style hellscape.”

    “Washington is the drug-resistant syphilis of political climates, largely impervious to treatment and highly contagious.”

    The tax bill was a masterwork of “gigantic government giveaways, unfunded spending, massive debt and deficits, and a catalogue of crony capitalist freebies”.

    Trump has surrounded himself with Wall Street alumni “who have behaved with weapons-grade venality … and Master of the Dick affects. They were there … only for the tax bill. Nothing else ever mattered to any of them.”

    The Trump administration has been “a hotbed of remarkably obvious pay-to-play and crony capitalist game-playing. How obvious? Think 1970s Times Square hooker on the corner obvious … The degree to which this president has monetized the presidency for the direct benefit of himself, his soft-jawed offspring, and his far-flung empire of bullshit makes the Teapot Dome scandal look like a warm-up act in the Corruption Olympics.”

    The presidency “hasn’t been an endless exercise in self-fellation, until now”.

    While people like the New York Times executive editor, Dean Baquet, wring their hands in public because they worry that it will lose its power, Wilson makes one brutally accurate judgment after another about the men and women who have enabled this embarrassing excuse for a sentient president.

    Wilson even manages to give some of the blame to political consultants like himself: “The creature that emerged after Sarah Palin crawled from the political Hellmouth in 2008 kept growing, hungry not for policy victories … but for liberal tears, atavistic stompy-foot rages, and purity over performance … we fed the monster and trained it …

    “Then Trump came along … The monster is out of its cage, and its new trainers (both here and in Russia) encourage only its dumbest, darkest, most capricious, cruel and violent behaviors.”

    His book is intended as “one of a number of poison darts in the neck of the monster”. And it’s hard to imagine many of his victims looking themselves in the mirror again if any of them have the courage to read this volume.

    “All the things evangelicals had said for generations that made a candidate anathema were suddenly just fine … Being a goddamned degenerate pussy-grabber with a lifetime of adultery, venality, and dishonesty is not, to my knowledge, one of the core tenets of the Christian faith … Trump has opened entirely new theological avenues … There is literally not one aspect of Trump’s behavior as a citizen, a husband, and as a man that shows the slightest scintilla of repentance for anything, ever.”

    His judgments of Trump’s enablers are equally vicious. Ivanka is “the least slow-witted of his adult children”. Her husband Jared looks “more like a court eunuch than a crown prince”. Everything about Kushner is “bereft of ideas or edges. He looks as if he was grown in a laboratory to deliberately not give offense … [Ivanka and Jared’s] judgement about absolutely everything was comically terrible from the start.”

    No one else who has penetrated Trump’s orbit fares any better here. Steve Bannon “looks like the spokesmodel for a new line of gout medication … His rheumy-eyed stare and an odd constellation of facial moles, warts, scrofula, weeping sores and grizzled beard patches make him look vaguely piratical.”

    But this book is more than endless stream of vicious personal insults. It also unravels the complete intellectual bankruptcy of the “ideology” of this mad administration. Besides all the schadenfreude it will give to Trump’s enemies, it contains a single, invaluable piece of advice for the Democrats, who Wilson says are missing “a massive market opportunity in the era of Trump”.

    Under this president, the GOP has abandoned “any pretense” that it cares about the national debt. The Democrats could “move votes and donations” by advertising what they have really been for several decades already: the “real party of fiscal sanity, probity and responsibility”.

    After all, Bill Clinton was the only modern president to end his second term with an actual federal budget surplus – something destroyed by George W Bush’s tax cuts and then made permanently unimaginable by Mitch McConnell, Paul Ryan and Donald Trump

    Ps. UK readers can order Everything Trump Touches Dies at the Guardian Bookshop

    Nie mam teraz czasu tłumaczyć, ale może ktoś pokusi się o streszczenie.
    Książkę serdecznie polecam

    https://www.theguardian.com/us-news/2018/aug/20/everything-trump-touches-dies-review-rick-wilson-republicans

  248. @act 8 listopada o godz. 1:39
    nic nie bylo o sztuce paleolitu, antyku, kultur nieeuropejskich.

    Nie było też nic o sztuce żyjącej sobie wewnątrz układów scalonych.
    Projektanci których od czasu do czasu czują przemożną potrzebę pozostawienia w ukrytym przed naszymi oczami mikroskopowych rozmiarów świecie, dowodów na to, że zdawałoby się bezduszny świat mikroelektroniki jest tworzony przez obdarzonego potrzebą artystycznego wyrazu ludzia.

    https://micro.magnet.fsu.edu/creatures/index.html

    Artykuł zaczyna się od bardzo wartościowego edukacyjnie wstępu, ale kto chce natychmiast pooglądać sobie obrazki znalezione na powierzchni różnych układów scalonych powinien przewinąć troszeczkę w dół i poklikać sobie w przykłady poczynając od „A Dog’s Life”

  249. @act
    8 listopada o godz. 2:59

    A od czego przewijanie?
    ja przewijam wiele komentarzy i sobie chwalę.
    Po pewnym czasie mniej więcej wiemy czy ktoś pisze coś ciekawego dla nas, czy nie.
    Jednych interesuje to, innych co innego, więc przewijanie się sprawdza.
    Bez potrzeby narzucania swoich tematów innym

    pozdrawiam

  250. 404
    8 listopada o godz. 4:05

    @act
    8 listopada o godz. 2:59

    „A od czego przewijanie?”

    Nie takie to proste, jak widze 404, to zawsze mam nadzieje na fajna
    lamiglowke 🙂

    Pozdrawiam rowniez.

  251. zza kałuży
    8 listopada o godz. 3:57

    Dzieki, poczytam jutro, bo juz uciekam z pracy.
    Nie wiem, czy na temat ale studiowalem przez rok ‚fractal geometry’ na wydziale matematyki, tam to dopiero Natura oszalala artystycznie.

    Narazie

  252. @act masz rację z tym nieposiadanie w domu kompa.
    Muszę nieco sobie ograniczyć korzystanie z niego, bo jak nie, to każdy dzień będę kończyć tak jak dzisiaj, czyli mając w głowie mętlik powstały z pomieszania życiorysu Petera Vogla (vel Piotra Filipczyńskiego) z życiorysem syryjskiego licealisty, który w szwedzkiej szkole zgwłacił swoja nauczycielkę oraz radami Grzegorza Brauna przed Marszem Niepodległości: różaniec w jednej i kamera w drugiej ręce i tak przychodzimy na Marsz!

    Bobranocka!
    copyright wiadomo kto 😉

  253. @Lewy
    7 listopada o godz. 10:45

    Sorry, że przedstawiam banały, ale zmierzam do tego, żeby wyjaśnić znawcy historii Herstorykowi istotę demokracji i jej zalety w stosunku do innych ustrojów.
    Taka „prawdziwa” demokracja jest utopią. Więc różni myśliciele Monteskiusz, Tocqueville, dHondt zastanawiali się nad tym i w wyniku tych przemyśleń wprowadzono w życie demokrację „fałszywą”. Działa ona na zasadzie silnika dwusuwowego;

    Dziękuję za to wyjaśnienie, które, może dlatego że nie jestem ekspertem od silników spalinowych albo z powodu banalności właśnie, nie bardzo trafia mi do przekonania.
    Wedle zawodowego (kiedyś) historyka i realisty, demokracja nie opiera się na suwach silnikowych, progach wyborczych, teoriach systemów większościowych, proporcjonalnych, mieszanych, parlamentarnych, czy prezydenckich, czy wszelkich możliwych hybryd ww. Innymi słowy, nie na atramencie na papierze, jakim są te teorie i obowiązujące oficjalnie prawodawstwo wyborcze. Opiera się natomiast na realu, czyli:
    poinformowanym elektoracie
    wolności słowa i NIEZALEŻNYCH uczciwych mediach
    SKUTECZNEJ blokadzie wpływów grup specjalnych interesów i oligarchii
    systemie partyjnym dającym reprezentację parlamentarną wszystkim znaczącym grupom społecznym.

    100% spełnienie tych wymagań jest oczywiście nierealne i nigdy się nikomu nie udało, jednak nawet 50% byłoby dobre.
    Jak się jednak przedstawia wobec powyższych wymagań demokracja na Zachodzie?? Po mojemu nieciekawie, bo postępowo GNIJE, bodaj czy nie najbardziej w USA, od co najmniej 40 lat. Dziś już to nie ww. 50% ale może 30% lub 20%!
    Przyczyny? Stopniowe rozmywanie się tradycyjnych grup/klas społecznych i wynikająca z tego de-ideologizacja mas, uwolnienie korporacyjnej i finansowej oligarchii spod efektywnej kontroli i związana z tym rosnąca korupcja klasy politycznej, rosnące ogłupienie suwerena przez wielkie korporacje medialne w kazirodczym uścisku z ww. oligarchią oraz post-prawdy na necie, poczucie bezsiły, obojętność i cynizm elektoratu w zetknięciu ze wszystkim powyższym. Trump, Macron, Orban, Bolsonaro, kaczy wodzuś i im podobni są symptomem, a nie przyczyną procesu gnilnego.
    Churchill o demokracji mówił 80 lat temu, kiedy miała swój najlepszy okres. Tempora mutantur!
    Co zaś do Castro, Asada, Pinocheta, Mubaraka, Sisi, Pahlawiego i im podobnych, to niektórzy właśnie zapewniają (brudną) stabilizację niestabilnym, lub krnąbrnym państwom. Są demaskowani, tępieni i (czasami) obalani siłą jeśli nie są „naszymi” (znaczy się USA) „sukinsynami”. Ci nasi nasi to „demokratorzy”, w porządku twardziele pilnujący stabilności dla „demokracji” (czyli zachodnich korporacji).
    A wreszcie o Demokratach i Republikanach. W różnych odcieniach reprezentują tą samą oligarchię. Dobrym dowodem jest jak mało niezgodnych z interesami tej oligarchii zmian udało się wprowadzić wybranej dzięki rewolucyjnym obietnicom administracji Obamy. W najlepszym razie proces postępującego dymania klasy średniej i niższych przez 1% jest pod rządami Demokratów kapkę powolniejszy.

    PS. Jedyna Demokracja Na Bliskim Wschodzie też robi się coraz bardziej Demokratyczna – https://strajk.eu/izraelski-apartheid-netanjahu-chce-latwiejszego-orzekania-kary-smierci-wobec-palestynczykow/

  254. @Nefer
    8 listopada o godz. 0:35

    Nazich powinni puścić jako pierwszych po moście. Niech równo maszerują po nim i niech im wiatr asystuje. Nagrania z przemarszu potem mogłyby być puszczane na zajęciach z ruchu drgającego i falowego.

  255. @zyta2003
    7 listopada o godz. 22:55

    prawdy wyglaszane przez wielkich, ktore cytujesz, ze zarowno demokraci jak i republikanie to „same s…’ moze sa jakos sluszne kiedy swiat traktuje sie jak globalna gre komputerowa.

    Zyto droga, one są słuszne, kropka! Mizantropi i krytycy głoszą te prawdy, próbując odtumanić resztę. Jak się to udaje, to inna sprawa.

    Z twoich wpisow wiem, ze masz dobre zycie.

    Nawet w połowie nie wiesz, jakie dobre 🙂 . Było bogate (choć nie w sensie pieniężnym), urozmaicone, kolorowe, na ogół bardzo szczęśliwe (w sensie “happy”). Nie dzięki jakimś szczególnym moim zasługom, ale głównie dlatego, że miałem zawsze duuuużo więcej szczęścia (w sensie „lucky”) niż rozumu!
    https://www.youtube.com/watch?v=WyOJ-A5iv5I

    I z całego serca zawsze życzyłem tego reszcie świata.

    W Ameryce ludzie chcieliby tez miec dobre, a glownie z poczuciem bezpieczenstwa socjalnego zycie. I lepsza szanse na to daja demokraci, a nie republikanie, niezaleznie od tego kto i jak sie blatuje z wielkim biznesem, albo bawi sie w nepotyzm i jak zla polityke zagraniczna prowadzi. Mieszkam tu dlugo, mam oczy otwarte – to wiem.

    Co do demokracji, i Demokratów, to napisałem co myślę, odpowiadając @Lewemu. Odsyłam tamże.

    Juz tyle razy pisalam, ze moze chcielibysmy miec ubezpieczenie zdrowotne dla wszystkich, ustawowy urlop, w tym macierzynski, ustawowy sposob zwalniania, a nie jutro juz nie przychodz, ustawowa minimalna place, a takze mniejsze ulgi podatkowe dla bilionerow.

    Co do ubezpieczeń zdrowotnych w USA, to Juice Media tak to tam u Was podsumowuje: https://www.youtube.com/watch?v=08T-YsXRcCo
    Że nie wspomnieć o „Sicko” Michael’a Moore.

  256. @404
    8 listopada o godz. 0:33

    Alexandria Ocasio-Cortez …. Ja ją tak naprawdę zauwałyłam po dramacie w Puero Riko, kiedy Tump rzucał w tłum
    papier toaletowy w ramach pomocy,

    Tu jest wyjaśnienie statusu Puerto Rico (ang.)
    https://www.youtube.com/watch?v=g-GYqakwHdg

  257. kruk
    8 listopada o godz. 0:34
    Czy Szwecja (Skand) jest krajem/mi bez korupcji?

    W codziennym zyciu absolutnie nie musze dawac/brac lapowek. W jakiejkolwiek dziedzinie. W tym roku dostalem zwrot podatkowy, z powodu pomylki. Mojej wlasnej. Nie musze dawc lapowek do szpitali, wyzszych szkol, urzedow (np budowlane pozwolenie) etc, etc. Kazda dziedzina jaka moge pomyslec.

    W zyciu publicznym jest cos nazywane korupcja kolezenska. Bardzo trudno do zwalczenia. Niezbyt czesto, ale jest. Dawanie przewagi znajomym, krewnym etc. Kontrakty, mieszkania przyklad. Dziennikarze dosc latwo wykrywaja. Konczy z reguly koniec kariery politycznej. W gospodarce/ekonomii tez jest. Tu sprawa trudniejsza, konczy zwykle prokuratorem. Extremalna zaleznosc od export powoduje, szwedzkie firmy miedzynarodowe daja lapowki. Bez tego prawdopodobnie nie mogly sprzedac. Ostatnio Telia, telecom, wyszlo dawal lapowki za kontrakty w republikach srodkowoazjatyckich. Najwieksza jaka slyszalem byla tzw afera Bofors, sprzedaz dzial do Indii. Nie pamietam wysokosci lapowek do indyjskich decydentow. Astronomiczne. Proces ciagnal wiele lat. JAS w PldAfryka, podobnie. Wydaje mnie, takie historie beda powtarzalne. Szczegolnie w export uzbrojenia. Bardzo duze kontrakty. Pare lat temu, politycy zatrzymali budowe fabryki zbrojeniowej w SaudiArab. W ten sposob „zatrzymali” (prawdopodobnie) lapowkarstwo stulecia.

    Inna dziedzina tzw afery „insider”. Ktos siedzi na informacji, niedostepnej pozostalym akcionariuszom. Tu chyba zdolano opanowac. Tez ma zwiazek z zaufaniem gospodarczym. W Szwecji zbrodnia narodowa, gdyby spadlo zaufanie.

    Pisze to szybko rano przy kawie, bez zagladania do zrodel, z pamieci. Moglbym jeszce pare wymienic przykladow korupcji na poziomie politykow. W ciagu 40lat znalazl moze dziesiec. Porownujac z innymi krajami europejskimi uwazam, Skand jest praktycznie bezkorupcyjna. Idealna nie jest. Daje link do index:
    https://www.transparency.org/news/feature/corruption_perceptions_index_2017
    Przesuwajac mysze mozesz zobaczyc indexdla poszczegolnych krajow. Szwecja jest najbardziej skorumpowana w Skandynawii.

    Tu blizszy raport na temat korupcji exportowej (pdf, 160 str), wszystkie OECD:
    https://www.transparency.org/whatwedo/publication/exporting_corruption_2018

    Nic nie jest czarnobiale Kruk. Twoje pytanie musisz odpowiedziec sama. Je jestem zadowolony. Mam tylko praktyczne (zyciowe) porownania. Szwecja, Grecja, Polska, Holandia.

    pzdr Seleukos

  258. kruk
    8 listopada o godz. 0:34
    Dodatek.
    Poprzedni przewodniczacy socialdem, Juholt. Sambo (partnerka, zona bez malzenstwo) wykryto, niewlasciwe traktowanie podatkow. Zakonczylo kariere polityczna Juholt.
    pzdr S

  259. @Herstoryk
    8 listopada o godz. 6:52

    Fimik doskonały.
    Krótko i w punkt wszystko powiedziane.

    Czytałam Twoja konwersację z @Lewym na temat demokracji i wymianę myśli z @zyta2003 jak to jest z rep i dem-sami w Ameryce.

    Dorzucę swoja cegiełkę w tych kwestiach, załączając link
    do wywiadu z CHARLES SYKES pod tytułem: HOW THE RIGHT LOST ITS MIND
    (jak prawica straciła rozum)

    Charles Sykes to do pewnego czasu w centrum amerykańskiego konserwatyzmu, świetnie sprzedający się autor książek, redaktor popularnego programu radiowego.
    Jest on zagorzałym przeciwnikiem Trumpa, co spowodowało zatrzymanie jego kariery przez prawicowe media.
    Sykesa prezentacja to pozbawione egzaltacji głębokie przemyślenia nad faktami jak amerykański konserwatyzm doszedł do utraty swoich wartości.

    Jak ten ruch, który definiował się poprzez swoją wiarę w minimalizowanie wielkości rządu, wiarę w wolność jednostki, wolny rynek, tradycyjne wartości, kulturę, uprzejmośc, ogładę …. znalazł się w objęciach bigoteri, dewocji, politycznego nieprzejednania, demagogii i oczywistego fałszu?

    W swojej nowej książce, Sykes próbuje analizować:

    Dlaczego tak wielu wyborców jest tak łatwowiernych, naiwnych i odpornych na fakty podawane przez odpowiedzialne media?

    Dlaczego konserwatyści zdecydowali niezauważać, a nawet przyjąć za swoje, tak wiele Trumpa oburzających gaf, teori spiskowych, kłamstw, czy oczernień?

    Czy konserwatyści są zdolni do rządzenia? Czy tylko zadowolą się wściekłością?)

    Jak konserwatyzm może odnowić swoje tradycyjne wartości i przekonać nową generację o ich cenie?

    Ps. Sykes uważa podobnie jak Ty, ze Trump i jemu podobni są tylko symptomem czegoś co wcześniej dojrzewało.

    Ja akutat mam inne poglądy w wielu sprawach niż ten pan, ale z jego spostrzeżeniami się tu zgadzam.

    Wywiad bardzo ciekawy. Tym bardziej, że przedstawia to Republikanin.
    Polecam

    https://www.youtube.com/watch?v=lxw5ODtOC-Q
    CHARLES SYKES: HOW THE RIGHT LOST ITS MIND
    Commonwealth Club
    Published on Oct 18, 2017

  260. mag
    7 listopada o godz. 15:51

    „Nie chodzi mi o zamaszysty wąs Daszyńskiego, bardzo modny w tamtym czasie. Mam portret pradziadka z identycznym wąsem. Chodzi mi o jego, znaczy Daszynskiego, przystojną twarz szlachetnej urody (mojego dziadka zresztą też). Gdzie tu skojarzenia z wąsikiem mało znanego malarza rodem z Austrii? Całkiem nie na miejscu.”

    Na miejscu, na miejscu, mag(us). Nie chodzi co prawda o wasi ale o was. Bo popacz

    https://i.iplsc.com/hitler-na-zdjeciu-po-prawej-jest-podobno-niesamowicie-dumny-/0004H6HA7OSYGGUX-C122-F4.jpg

    Rok byl bodajze 1916. Wtedy to przyszly fuhrer wciaz mial jeszcze zamaszysty oraz prawidlowo wywoskowany was. Potem go musial zatemperowac bo sie nie miescil w maske gazowa. Te wymuszona gazem musztardowym.

    A tak w ogole to podzielam twoje zdanie co do szlachetnosci rysow twarzy Daszynskiego. Nawet wyrazam zgode na szlachetnosc rysow buzki twojego pradziadka. Bez tego nie byloby zapewne ani ciebie ani twojej wrodzonej szlachetnosci

  261. 404
    7 listopada o godz. 4:03

    „Ja nie jestem zbytnią optymistką. Jak obserwuję procentowe poparcie rep. i dem
    to widać bardzo niewielką różnicę pomiędzy nimi. Często nawet z przewagą dla Demokratów, ale tak niewielką, że łatwo ją zbić… Ale zobaczymy już niedługo co z tego wyniknie”

    Czy to co wyniklo zadawala cie? Pytam bom przewijal. Moglem nie zauwazyc twoich przemyslen ostatnich.

    Kongres w saku demow to juz spora zmiana. Zeby tylko nie zostala podpalona jego siedziba. Bo to tego sie obawiaja ci co znaja Fryzure od podszewki

  262. R.S.
    7 listopada o godz. 17:15

    „Ok co do impiczmentu, to slowo amerykanie wzieli z polskiego, tak jak te widelce ”
    Chyba niezupelnie, R.S. Wydaje mi sie, ze nam po prostu sie nie udaje przetlumaczyc AMERYKANSKIEGO jednego slowa ‚impeachment’ na jedno slowo polskie. Wynika to z braku takiego slowa w polskiej terminologii demokratycznej.

    Naszych przywodcow, nawet tych wybranych demokratycznie – co zaistnialo, tak naprawde, oraz teoretycznie, dopiero po Roku Cudow 89 – nie da sie sciagnac z niezasluzonych stanowisk pokojowymi metodami. Takimi na przyklad jak impeachment amerykanski.

    To stad sie wywodzi to nasze nowe polskie slowo ‚impiczment’

  263. @Orteq

    Pytasz czy jestem zadowolona?
    Powiem: Tak sobie.
    Nie byłam optymistką, ale gdzieś w cichości to liczyłam, że otumanienie spadnie
    z większej ilości ludzi.
    Niestety urok rzucony działa w najlepsze.

    Szkoda, że mnie przewijałeś, bo liczyłam na słówko w tematach, które zaproponowałam, ale może jeszcze wrócisz do moich komentarzy poprzednich.
    Oczywiście jak Ci czas pozwoli i ochota dopisze.

    Jedno jest pewne, wszystko jedno czy chcesz mnie czytać, czy nie, to mnie ogromną radość sprawia jak widzę Twój kolejny wpis.

    Serdecznie pozdrawiam

  264. Czy istnieje jakas polska metoda na impiczment Kaczego? Stojacego z tylu, za swoimi pacynkami? UE tez chyba nie posiada takiej metody.

    Kaczy nie moze byc zmuszony do zrezygnowania z czegokolwiek. Bo on jest tylko zwyklym poslem. Impeachment go nie dotyczy. Przepraszam za powtarzanie sie

  265. @404

    Trwaj. Bo ja trwam przy Tobie

  266. @act
    8 listopada o godz. 2:59
    „Czy ktos wie, gdzie wbocek naszy? On chyba tego najazdu ‚Amerykanow’ ma dosc.
    Bo ja, powoli, tez.”

    No to jacizyczem

  267. Nefer
    8 listopada o godz. 0:35

    Idę po wagon popcornu.

    Czy mogę się przysiąść?

    „Przyszłość narodu” według toruńskiego geszefciarza:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24140521,ojciec-rydzyk-o-zakazie-marszu-niepodleglosci-zaborcy-tak.html#s=BoxMMtImg2

  268. @act
    7 listopada o godz. 23:45

    Mowisz: „Antycypację niemal zupełnego zniszczenia komunikacji międzyludzkiej można znaleźć w utworach Ionesco, Becketta, Pintera”
    Powiedzialbym nie ‚antycypacje’ a stwierdzenie faktu.

    Będę polemizował.
    Eugène Ionesco ( 1909 – 1994) napisał „Łysą śpiewaczkę” w roku 1949.
    W tej sztuce mężczyzna i kobieta rozpoczynają uprzejma rozmowę. W trakcie której okazuje się, że obydwoje przyjechali tym samym pociągiem z tej samej miejscowości. Ponadto okazuje się, że mieszkają w tym samym domu, a co więcej każde z nich ma siedmioletnią córeczkę, ba mieszkają w tym samym mieszkaniu. Ostatecznie ku ich ogromnemu zdziwieniu okazuje się, że są mężem i żoną.
    http://www.e-teatr.pl/pl/realizacje/1627,streszczenie.html

    Nie tak zachowywali się ludzie w roku 1949. Zwłaszcza w takich krajach, jak Rumunia, skąd Ionesco pochodził. Jeżeli na coś można było narzekać, to na nadmiar zainteresowania ze strony rodziny, sąsiadów. Nie wnikam w jakość tego zainteresowania. Wystarczy sobie przypomnieć szkolne przerwy, przedziały pociągów dalekobieżnych. Wspólna zabawa, żywe rozmowy.
    Obserwuję chętnie zachowanie rodzin z dziećmi na lotniskach i w hotelach. Wyjeżdżają na wspólne wakacje. Tymczasem każdy siedzi z nosem we własnym telefonie, w który dziobie zapamiętale palcem. Żywcem wyjęci z Ionesco.

  269. @act
    8 listopada o godz. 1:39

    Ciekawy zestaw tematów. Może napiszesz jakiś wstępniak?
    Mnie osobiście interesowałby związek narodzin sztuki onirycznej (Francja lata 20. – 30.) z traumą po I Wojnie Światowej.

  270. 404
    8 listopada o godz. 2:44

    Mówi bardzo interesująco jak Demokraci dają się wpuszczać w maliny przez Trumpa, który podrzuca im coraz to nowe różne kąski, po to zeby odwrócić ich uwagę od spraw zasadniczych … a oni je łapią w locie, po czym analizują ad nuseam.

    Trump, podobnie jak Kaczyński, dobrze opanował zasady budowania przekazów perswazyjnych. Najważniejsza jest perswazja wstępna. Czyli zdefiniowanie problemu – na jakim boisku i w co gramy. Reszta to zwykłe technikalia.

  271. Herstoryk
    8 listopada o godz. 6:35
    Zacytuję Ciebie
    Demokracja opiera się natomiast na realu, czyli:
    – poinformowanym elektoracie
    – wolności słowa i NIEZALEŻNYCH uczciwych mediach
    – SKUTECZNEJ blokadzie wpływów grup specjalnych interesów i oligarchii
    – systemie partyjnym dającym reprezentację parlamentarną wszystkim znaczącym grupom społecznym.

    Jakże nie przyklasnąć tym odkrywczym myślom.Np. temu opieraniu sie demokracji na realu. Bo przecież niepoinformowany elektorat, ZALEŻNE i nieuczciwe media, wreszcie NIESKUTECZNA blokada wpływów nie mogą demokracji opierać na realu !!
    Ale najważniejsze , że to wszystko wygłosiłeś z powagą.

  272. Odslonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego. Kto czeka na tem historyczny event ?
    https://www.facebook.com/PiSnaKsiezyc/photos/a.844302592337571/1587242458043577/?type=3&theate

  273. @Herstoryk
    8 listopada o godz. 6:52
    Piękny przykład hipokryzji.

  274. Plan nie do obejścia:
    10 listopada – odsłonięcie „poległego” na cokoły wyniesionego
    11 listopada – zakończenie „śledztwa smoleńskiego” – happening: jak doszło do polegnięcia czyli pisowski chaos w pełnej krasie po ulicach stolicy obnoszony
    12 listopada – suweren leczy kaca, ówentualnie ceruje pozrywane boki

  275. @act
    8 listopada o godz. 1:39

    Mój komentarz
    Bardzo ciekawy sylabus ułożyłeś. Dla dociekliwych.
    Dajmy na to takie malarstwo jaskiniowe. Pierwociny sztuki, ekspresja instynktu łowieckiego? Jedno i drugie. Stosunek twórca – dzieło oraz odbiorca, widz – dzieło. Funkcja jaskiniowych malunków – magiczna, mobilizująca, estetyczna? Wszystkiego po trochu? Itd.
    Każdy temat, to punkt wyjścia do rozważań nie tylko o sztuce. Zaznaczam, że jestem całkowitym amatorem, jeśli chodzi o znajomość sztuki.
    Pzdr, TJ

  276. Lista niepelna ostatnich impeachmentow swiatowych:
    R. Mugabe (Zimbabwe),
    D.Rousseff, Lula da Silva (Brazylia),
    M.Karbasian (Iran)…

    Tlumaczenie jest b proste. Process wytoczony wysokiemu urzednikowi, przywodcy panstwa przez Panstwo. Za przestepstwo pospolite (kryminal inaczej). Wiekszosc „kleptokracji” zna pojecie immunitet. Immunitet do czego? Do popelniania przestepstw? Ukrasc pieniadze, wziac lapowke,, pobic przechodnia, zabic przeciwnika politycznego etc, etc? Immunitet? Te przestepstwa podlegaja ogolnemu prokuratorowi. Oskarzeniu. Wylaczenie takich przestepstw, przymykanie oka na, w czasie dzialalnosci, daje wynik, potrzeba impeachment dla politykow. Politycy tworza prawo, w parlamencie. Dawniej nazywalo „list zelazny”. Zapewnienie bezkarnosci. Taka konstrukcja dla zapewnienia bezkarnosci, pospolitego przestepstwa typ wjechal po pijaku w grupe ludzi.

    Po szwedzku(skand podobnie) nazwa impeachment jest riksrättprocess. Ostatni znany mnie wypadek Arne Treholt (Norwegia). Przestepstwo szpiegostwo.

    Prawodawca polski, swiadomie jako swiadomy kleptokrata, zaniedbal, zagmatwal. Sejm. Wprowadzil rowniez instytucje „ulaskawienia” przez prezydenta. Ulaskawienia od czego? Swiadomego lamania prawa?

    Panowie Macierewicz, Kaczynski zostali, powinni byc skazani za przestepstwa pospolite, kradziez. Spolka Srebrna, przejecie majatku „Ruch”. Pare lat pierdla, nigdy politykami, ale kleptokracje… W koncu kazdemu noga podwinac moze… Kazdemu kleptokracie. Dlatego maja immunitet.
    Immunitet jest sprawdzany, w powszechnych wyborach. Na tym blogu padlo stwierdzenie. A.Merkel „nielegalnie” pozwolila emigracje. Jest to niezrozumienie sedno odpowiedzialnosci politycznej od karnej. A. Merkel miala pelne konstytucyjne prawo podjac decyzje. Odpowiedzialnosc polityczna zostala sprawdzona w ostatnich wyborach. Ostala zwolniona od odpowiedzialnosci. Po szwedzku nazywa „ansvarsfrihet” (zwolnic odpowiedzialnosc, ang discharge, to grant discharge, discharge on respect). Ten process podlega kazdy na stanowisku zaufania publicznego. Nawet ja, musze raz na rok dostac „ansvarsfrihet”. Jezeli nie dostane, ogolny prokurator moze znalezc mnie paragraf, jakie kryminalne przestepstwo popelnilem (finansowe), w czasie funkcji zaufania (co jest zawsze z wyboru). A.Merkel pieniedzy, korzysci materialnej, nie wziela wpuszczajac imigrantow. To ze nie podoba komu cos, nie znaczy popelnila „nielegalnie” cos. Sad Konstytucyjny Niemiec (chyba Karlsruhe) nie zajal zadnego stanowiska, rozpatrywal. Dostala „ansvarsfrihet” w powszechnych wyborach.

    Kaczynski, w pudle (wiezieniu) powinien za przestepstwo gospodarcze (Srebrna), plus pare innych z nim. Kaminski w pudle (gospodarcze). Defraudacja srodkow panstwa, na szpiehostwo polityczne, etc, etc. Ale maja immunitety, nie? Jak kto lubi to ma. Czy Trump, za przekrety finansowe nie wiem? Spryt, cwaniactwo, kleptokratow prawostanowiacych (lewostanowiacych), jest przeciwienstwo inteligencji.

    Nie ma zadnej potrzeby, dac/odebrac immunitet. Ja nie jestem prawnik, ni jezykoznawca. Impiczment = Bezprawnosc. Lista ostatnich swiatowych kleptokratow, impiczmentowanych. Robert Mugabe, Dilma Rousseff, Lula da Silva, Masoud Karbasian. Dla ochrony tych, co jeszcze nieipiczmentowani, kleptokratow.

    Ja nie wiem dlaczego jest tak duza odleglosc slow, znaczen, pojec. Jezyk w ktorym cokolwiek mozna powiedzic, nic nie mozna powiedziec. Jaki porzadek jezyka musi byc.

    Pzdr Seleukos

  277. wujaszek wania
    8 listopada o godz. 9:31

    Oczywiście, proszę bardzo. Przewiduję że będzie straszny chaos i agresja, może dojść do ulicznych bijatyk jak siły porządkowe nie wiadomo jakiego autoramentu (chora policja) zacznie na wejściu konfiskować „chłopcom” banery. A „chłopcy” się teraz „wyraźnie nastawili”. Jeszcze do tego marsz państwowy godzinę po narodowcach. Już widzę kto będzie pierwszy. Ciekawe czy barierkami obstawią jak miesięcznicę. Oj będzie zadyma+

    Że też tak piękna rocznica wpadła w łapy takich nieudaczników. Trzeba będzie zrobić 105 rocznicę z wielką celebracją jak po Pisie już ślad nie zostanie.

  278. kruk
    8 listopada o godz. 1:03

    Oczywiście że ciekawe. Zobaczyć jak Duda z Morawieckim odpowiadają za totalny blamaż i możliwe uliczne jatki. Wzięli na klatę to teraz niech rozwiązują problem. Śmieszno nie, straszno tak. A popcorn to figura stylistyczna, jeśli już muszę tłumaczyć.

    bubekró
    8 listopada o godz. 6:36

    Ale trzeba znaleźć taki co nie wytrzyma w trakcie i problem się sam rozwiąże.

  279. @wujaszek wania
    8 listopada o godz. 10:05

    Ja już zaczynam je cerować

  280. wujaszek wania
    8 listopada o godz. 9:36
    I bardzo dobrze:
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sondaz-ibris-dla-rz-polacy-nie-chca-isc-z-narodowcami/kck6ccd

    Mój komentarz
    Sondaż pokazuje, że społeczeństwo powoli uwalnia się od postaw, poglądów sympatyzujących z nachalnie patriotyczną prawicą a także wskazuje na to jaka orientacja przeważa wśród wyborców Kukiz 15 oraz jakiej orientacji w dużej części (30 %) są wyborcy PiS – prawicowo-populistyczno-narodowej, czyli jakiej takiej nijakiej.
    Pzdr, TJ

  281. @tejot
    Też myślę, ze wychodzimy z czarnej dziury. Będzie potem trochę roboty z usuwaniem pomników wielkiego brata. Ale większą , poważniejsza rzeczą będzie przeprowadzenie depisyzacji, analogicznie do denazyfikacji i postawienia przed jakąś nową Norymbergą tych przestępców.
    No i rozliczenie czarnej mafii złodziejsko-pedofilskiej też nie będzie łatwe, ale to będzie konieczne, jeżeli Polska ma sie stać normalnym krajem.

  282. @@Lewy, Tejot, Nefer inni.

    Wiekszosc z nas na tym blogu (wszyscy???) raz przynajmnie w zyciu podlegala process co nazywa absolutorium. Przed nastepny krok w kariera, uzyskac zapewnienie dotychczasowego wypelnienia wszystkich wymogow. Wiekszosc (wszyscy) ma studia za soba. Zanim ostatnia praca, absolutorium. Jest tak trudne przetlumaczyc? Potrzeba tlumaczyc pojecie? Dlaczego? Kazdy polityk musi miec polityczne absolutorium. Prosciej nie mozna.
    pzdr Seleukos

  283. k..as bez cienia honoru, ręki bym nie podała i tylko splunąć

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24141697,glinski-za-ludzmi-w-kominiarkach-na-marszach-11-listopada-stala.html

    ***

    seleuk|os|
    8 listopada o godz. 11:32

    Otóż właśnie w Polsce jak widać nie musi i stąd to wszystko.

  284. @Ewa-Joanna
    8 listopada o godz. 9:53

    @Herstoryk
    8 listopada o godz. 6:52
    Piękny przykład hipokryzji.https://www.youtube.com/results?search_query=honest+government+advert

    Jest tego więcej, sporo o Australii, zobacz https://www.youtube.com/results?search_query=honest+government+advert

  285. @seleuk|os|
    Bardzo lubię cię czytać. To nie jest żadne komplementowanie, zwyczajnie doceniam prostotę proponowanych rozwiązań. Ale czasem rzeczy proste są najtrudniejsze 🙂

  286. @Herstoryk
    8 listopada o godz. 12:00
    Dobre. Powinno być obowiązkowe oglądanie dla wierzących w rząd.
    Obojętnie jaki.

  287. @Nefer
    8 listopada o godz. 10:52

    Jak będą maszerować równo, to resztę załatwią prawa fizyki (z średnio-lekkim zefirkiem).

  288. Nefer
    Dziwna to prawidłowość, że taki Gliński i jemu podobni, choć wcześniej różne były ich życiorysy, także partyjne, gdy tylko zwiążą się z PIS, a jeszcze załapią na intratne synekury po prostu się kurwią (nie bójmy się tego słowa).
    To taki „genius loci” tego środowiska. Wyzwala w ludziach brzydkie cechy, może wcześniej tłumione lub nie odkryte, bo okazji nie było, żeby się sprawdzić ?

  289. @Nefer, 11:58
    Nazwanie tego faceta ku..sem, to właściwie komplementowanie.
    Na TT znalazłem coś odpowiedniejszego.
    „Skwaśniały (…)” – tu gdzie kropki, słowo na cecha.

    ‘Nefer’, ale nie damy się, he?

  290. @mag
    Ale ci ludzie mają rodziny!
    Niektórzy nie są starzy jak Skunks!

    Czasami przychodzi mi do głowy banalne wytłumaczenie:
    W Polsce nawet rozliczyć się nie potrafimy!
    Pamiętam przypadek Zera, (jego immunitetu) i Kopaczową nad morzem w czasie głosowania.

    Czytałem przed chwilą, jak redakcje boją się publikacji fragmentów najnowszej książki Tomasza Piątka o Antku M. Piątek opiera się na aktach IPN, załącza zdjęcia, podaje sygnatury akt, a tamci się boją!
    Gdzie my żyjemy Madziu?

  291. @mag
    8 listopada o godz. 14:07

    Odkryte, odkryte. Zapisując się, podpisują odpowiedni cyrograf z deklaracją bycia podnóżkiem pod pantofle partii i jej wodza (tzn. wykonywania poleceń, mówienia, głosowania i działania zgodnie z odgórnymi wytycznymi).

  292. stesieku
    Żyjemy w czarnej dupie (pardą), ale niekoniecznie i nie wszyscy zaczynają się w niej urządzać.
    Absolutnym ewenementem jest zachowanie się policji, ale także innych slużb. Spełnia się, moim zdaniem, diagnoza, a raczej przepowiednia Bartłomieja Sienkiewicza, gdy mówił o państwie teoretycznym. Teraz już wiemy, że jest z dykty i paździeża.
    Co dalej? Obchody 11 litopada (tego konkretnie dnia) „postawią nas w prawdzie”. Nie chcę kasandrzyć, ale od tego zacznie się równia pochyla, już bez zmiłuj się, dla PIS. Tak nam dopomóż nieistniejący bog, który jednak czuwa nad sprawiedliwymi.
    Mam nadzieje, że biskup @Tanaka mi odpuści taką metafore(?!)
    Uściski

  293. bubekro
    Piszesz – „odkryte, odkryte”, ale mnie wciąż jak dziecku we mgle kołacze się z tyłu głowy pytanie, skąd i dlaczego biorą się (w narodzie chmurnym i górnym… chyba że jednak durnym) ludzie „bez właściwości” , z plasteliny, czego wzorcowym reprezentantem jest pyzaty PAD, Kisiel, Maliniak, którego głupkowate miny i oracje zwalają z nóg zapewne nie tylko mnie.
    Nie wiem, co zrobić z tym przeklętym balastem, wyjść 11 listopada na miasto, czy wprost przeciwnie, nie wychylać nosa z Żoliborza.
    Przecież nie z tchórzostwa (mam za sobą wszystkie zadymy, poczynając od 1968), ale z wyjątkowego niesmaku. To tak, jakby mi ktoś napluł albo dal po pysku.
    Może znowu położę się obok kota, w ciszy i po ciemku i będę lizać poraniona łapę .

  294. @kruk – dzieki za motywacje 🙂

    Swieto Rebootingu – ciag dalszy…
    by R.S.
    All copyrights reserved
    This is a work of fiction. Names, characters, businesses, places, events, locales, and incidents are either the products of the author’s imagination or used in a fictitious manner. Any resemblance to actual persons, living or dead, or actual events is purely coincidental.

    *****************************************************
    Funkcjonalnosc cel opierala sie o rozne formy energii. Projektanci cel, ich sponsorzy oraz przyszli rezydenci wkladali duzo wysilku aby adoptowac najnowsze zdobycze technologii.

    Ale byly tez cele proste, ze zwyklymi mechanizmami , cele ze sprezynami, z termostosami wymagajacymi podstawienia palacego sie znicza jak rowniez modele wymagajace wrzutu monet cynkowych i miedzianych.

    Powyzsze modele funkcjonowaly tylko, gdy ktos o nich pamietal i chcial uslyszec ulubiony wiersz lub posluchac fragment muzyki. Sesje trwaly krotko ale zawsze byly wzruszajace. W tej czesci nekropoli byly jednak malo popularne.

    W czasie komercyjnego zenitu wymyslono tez cele ekologiczne. Energia w nich byla generowana przy pomocy procesow fermentacyjnych, napedzanych przez bakterie beztlenowe. Materialem organicznym byli sami rezydenci, ktorzy deponowali sie w reaktorze z powodow ideologiczno-ekologicznych znajdujacych sie pod powierzchnia lub wkomponowanymi w structure.

    Idea pozyskiwania energii byla prosta, polegajaca na przetwarzaniu wydzielajacego sie metanu i katalitycznym jego spalaniu w ogniwie paliwowym.

    Niestety producenci cel w euforii odniesionego sukcesu komercyjnego, przeoczyli fakt obecnosci siarki w materii organicznej.
    Kilkanascie lat temu, problem ‘olfactor-ycznie’ dal znac o sobie. Katalizatory w celach ulegly zatruciu siarkowodorem. Silnie korodujacy gaz czasem przedostawal sie do obwodow elektronicznych i systematycznie niszczyl procesory neuronowe.

    Poruszalem sie ostroznie poprzez bloki. W pewnym momencie, zamrugalo niebieskie swiatelko. Z pobliskiej celi i wysunal sie maly trojnog. LIDAR omiotl pole. Chwile pozniej pojawila sie projekcja. Hologram majacy mila buzie, zaskrzeczal Aaaaa ….

    Harpia wykrzykiwala Aaaaa….. i nawolywala inne. Aktywnosc Harpii prawdopodobnie uruchomila dozowanie wiekszej ilosci enzymow pobudzajacych fermentacje.
    Cela bulgotala.
    Siarkowodor wydobywal sie przez wszystkie szczeliny.

    Nazwa Harpia pochodzila od wady fabrycznej cel typu bio-fermentacyjnych. Niestety model rozpowszechnil sie na calym swiecie.

    Musialem dotrzec do nastepnego wylomu w murze.
    Szedlem szybko w kierunku polnocno-wschodnim.
    Swieto Rebootingu bylo, krotkie, bylo jedak jedyna szansa w roku aby popchnac misje do przodu.

    Cdn …

  295. @act
    7 listopada o godz. 23:45
    Orteq, 404-ka, nawet Izka, i pewnie nawet Ty. Co mnie obchodzi ‚Contradiction in Midterms’ (wyczytane w ‚Canberra Times’ dzis rano)? Moze powinno, bo mowia ze globalna wioska itp. wole moja wies z kraja.

    Daj nam się poprzejmować choć jeden dzień, w końcu nie często ważą się losy demokracji. Co nie znaczy że popieram nieustanne kopiowanie każdej wiadomości z każdego źródła, i kto co powiedział a zwłaszcza trump. Krytykuj ile dusza zapragnie.

    Dzień minął, czas się skupić na 11 listopada i narodowcach. Też jestem za zakazem, bo zdjęcia z zeszłego roku to była totalna demolka reputacji. Z podpisem, że to legalna demonstracja, a policja nie przeszkadzała tylko ochraniała. To już lepiej niech się naparzają z policją, będzie jak wszędzie.

  296. Manfred Weber zostal wybrany przez EPP na nastepce Jean-Claude Juncker. Jezeli EPP utrzyma w wyborach maj 2019 do Parlament Europejski dzisiejsze pozycje, Manfred Weber bedzie przewodniczyl EU Komisji od sierpin/wrzesien nastepne piec lat. 492 glosy za z 619 (80%)
    https://www.politico.eu/article/manfred-weber-in-pole-position-to-lead-center-right-in-eu-election-spitzenkandidat/
    Bylejaka wiadomosc dla Polski. Koniec polityki wyrozumialej mamusi Merkel.

    Tu troche bez podniecania stuleciem
    https://www.euractiv.com/section/future-eu/news/tensions-mount-ahead-of-polands-centenary-march/

    Pzdr Seleuk

  297. @Nefer 8 listopada, 10:52
    Zgadzam się, że zwłaszcza straszno. Smieszno dlatego, że Duda i Morawiecki ośmieszają się w tempie wykładniczym stawiając PiS na “równi pochyłej” – żeby użyć słów @mag (15:28).
    Twojej figury stylistycznej nie zrozumiałam.Tu, gdzie żyję, worek popcorn kojarzy się z z rozrywką. Chrupanie popcorn ma wzmocnić przyjemność oglądania filmu. Oglądanie narodowców scierajacych się z “państwowym” marszem Dudy i Morawieckiego (niezgodnym z prawem!) to dla mnie horror, nie rozrywka.

  298. @mag
    8 listopada o godz. 15:55

    Hmm, najlepiej byłoby na moście namalować biało czerwone pasy. Może magia kolorów zniechęci przed deptaniem. Lepsze byłoby na szerokość mostu przykręcenie drągów z rozpostartymi flagami, ale wyjdzie za drogo.

    Albo jak w filmach o wampirach – rozsypać sól i białe chipsy.

    Albo z nurtem rzeki puścić kilka tęczowych flag.

    Albo pryzmaty ustawić i ukierunkować na to i owo.

    11 listopada to taki sam dzień jak 10 października czy 12 grudnia. Po prostu kolejne imieniny miesiąca.

  299. @R.S. 8 listopada, 16:38
    Super! Teraz będę żyć w zawieszeniu aż do wyjaśnienia co okaże się misją.

  300. Analityk bezpieczeństwa Piotr Niemczyk w rozmowie OKO.press zauważa, że „obecne służby nie budują prawidłowej oceny ryzyka”, a pochopnie upubliczniane informacje o zagrożeniu terrorystycznym mają na bezpieczeństwo ujemny wpływ.

    https://oko.press/zamieszki-ekstremisci-a-policja-na-chorobowym-panstwo-tworzy-atmosfere-paniki/

    Teraz tylko trzeba uważać, żeby gdzieś przypadkiem na trasie reklamówki nie zostawić, bo sprawdzą odciski palców i wsadzą na 30 lat za stworzenie zagrożenia.

  301. @act 8 listopada, 1:39
    Toś nam narysował plan dyskusji, na dodatek rozdzielając tematy między potencjalnych członków panelu. Każdy Twój punkt mógłby być tematem dysertacji. Na blogu jednak musimy się ograniczyć do lekkiej wymiany zdań. Popieram pomysł @tejota żebyś napisał krótkie zagajenie.

  302. Nefer
    8 listopada o godz. 11:58
    k..as bez cienia honoru, ręki bym nie podała i tylko splunąć

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24141697,glinski-za-ludzmi-w-kominiarkach-na-marszach-11-listopada-stala.html

    Mój komentarz
    Insynuacje, kalumnie, teorie spiskowe, to chleb powszedni PiSowców. Wszystkich.
    W ostatnich kilku tygodniach w związku z zawirowaniem jakie wywołała tzw. reforma sądownictwa i postanowienie TSUE dotyczące sędziów SN (małym zawirowaniem, ale istotnym) oraz ze względu na wynik wyborczy dużo poniżej oczekiwań (PiSowcy myśleli, że Prezes uczynił z partii walec, który będzie rozjeżdżał wszystkich sprzeciwiających się i że tak będzie zawsze) oraz z powodu, że Prezes nie bardzo wie co dalej, poszczególni PiSowscy zaczynają troszkę na własną rękę, chociaż w duchu Prezesowych metod, kłamać insynuować, pomawiać do tego stopnia, że pogrążają wizerunkowo PiS, stopniowo niżej i niżej, aż dotarli do granicy poza którą to co oni wyczyniają, staje się i śmieszne i straszne.

    Gliński, poważny profesor, socjolog, wygaduje takie niemożebne bzdury i potwarze, ze Boh pamiłuj.
    Inni prominenci PiSowscy kilka dni temu przed przesłuchaniem Tuska w komisji Ambergold rozpuszczali wieści, że chyba Tusk się nie stawi na przesłuchanie, bowiem dowiedział się on, że komisja ambergoldowa ma na niego odtajnioną notatkę ABW, w której są opisane mafijne powiązania POwcow w Gdańsku, jak np. powiązania z gdańskim gangsterem Nikosiem, który został zastrzelony 20 lat temu, powiązania z jakąś mafią gdańską, itd.
    Tusk się stawił na przesłuchanie, przewodnicząca Małgorzata wiła się i potykała o własne sformułowania, czas mijał i po 7 godzinach nic, dosłownie nic. Gdzie te odtajnione notatki ABW, gdzie dowody?
    To jest podobna sytuacja jak z prawdą smoleńską. Idzie do nas, już jest blisko i dojść nie może. PiSowcy jak gdyby stracili werwę i wenę, postępują bez ładu i składu, plotą trzy po trzy para piętnaście.

    Wyczuwam zwiększoną nerwowość w PiSie. Cosik tak wygląda, że wizerunek Prezesa mocno zatrzeszczał, został nadwerężony po ogłoszeniu wyników wyborów samorządowych. Dotychczas prezes był uważany przez wielu w PiSie za najsprawniejszego polityka, niemal cudotwórcę. Teraz następuje powrót do wizerunkowej normalności adekwatnej do umiejętności Prezesa i jego zdolności.
    Zdolności manipulacyjne, które Prezes ma ogromne, to jak się okazało, zbyt mało, by rozjeżdżać walcem partnerów politycznych. Prezes zaplątuje się coraz bardziej we własne sznurówki.
    Pzdr, TJ

  303. Bubekro
    9 listopada, g.17:19
    Problem w tym, ze każda opcja oficjalnych obchodów
    Niepodleglej jest do dupy. Ani nie scali, ani bardziej nie podzieli ziomali, a zadyma jest nieunikniona, bez względu na to, którędy i jaki marsz PÓJDZIE., czy będzie dozwolony, czy nie.
    Bardzo źle to widzę, bo nie chodzi tylko o Warszawę. A co będzie we Wrocławiu, Łodzi, Poznaniui albo Krakowie i w wielu, wielu innych miastach i miasteczkach.
    Policja jest chora na zwolnieniu L4. a to kolejny dowód na to, że Polska stała się państwem teoretycznym z dykty i czegoś tam.
    Przestanę się martwic, jeśli się okaże, że PIS odda władzę przedwcześnie, skoro nie daje rady.
    Co Ty na to?

  304. mag
    8 listopada o godz. 15:28

    stesieku
    Żyjemy w czarnej dupie (pardą), ale niekoniecznie i nie wszyscy zaczynają się w niej urządzać.
    Absolutnym ewenementem jest zachowanie się policji, ale także innych slużb. Spełnia się, moim zdaniem, diagnoza, a raczej przepowiednia Bartłomieja Sienkiewicza, gdy mówił o państwie teoretycznym. Teraz już wiemy, że jest z dykty i paździeża.

    Policja (i inne służby) są używane do załatwiania interesów Kaczyńskiego. Poza „służbami”, czyli organizacjami siłowymi państwa – co samo z siebie jest nowotworem życia zbiorowości, nazywanej uroczyście, a pusto „Narodem” – Kaczyńskiemu musza służyć nauczyciele, służba zdrowia oraz inne niesiłowe organizacje państwowe.

    W „czarnej dupie” da się żyć całkiem długo i pomyślnie, trzeba jednak nabyć różne cechy i zdolności przystosowawcze. Mają one to do siebie, że – z istoty – pozbawiają dużej części człowieczeństwa. Człowiek przeobraża się w glistę.

  305. tejot
    8 listopada o godz. 17:53

    Nefer
    8 listopada o godz. 11:58
    k..as bez cienia honoru, ręki bym nie podała i tylko splunąć

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24141697,glinski-za-ludzmi-w-kominiarkach-na-marszach-11-listopada-stala.html

    Mój komentarz
    […]
    Gliński, poważny profesor, socjolog, wygaduje takie niemożebne bzdury i potwarze, ze Boh pamiłuj.

    Mój brat idiota – powiedział Robert Gliński o bracie. Nie tylko w idiotyzmie rzecz: ten brat – idiota jest też głęboko zdemoralizowany.
    Nie da się być pisoidem i nie być zdemoralizowanym.

  306. @mag
    8 listopada o godz. 18:54

    Odda, gdy nie będzie mieć koalicyjnej większości, czyli za 3 lata. 2 lata po wyborach będzie cyckać jakiegoś naiwnego koalicjanta X 2019.

  307. @act
    8 listopada o godz. 1:39

    Piękny esej się z tego wyłonił, a wstępniaczek panie dzieju to nie łaska? 😉

    W temacie sztuki, scenka z dziś.

    Potomek: Zgadnij, mama, o czym się dzisiaj uczyliśmy.

    Ja: Nie zgadne (tematy w P5 są w rozrzucie od energii odnawialnej, poprzez human rights do muzyki ABBA. Zahaczajac o tornada.)

    Potomek: Dam ci podpowiedź  (chwyta się za twarz gestem rodem z „Kevin sam w domu”)

    Ja: ??? Eee…horror movies?

    Potomek : (oburzony na ograniczenie umysłowe rodzicielki) Mama! Czekaj, ja ci to wyguglam.. 

    Po chwili…

    Ja: Aaaaa. Edward Munch, Krzyk, no trzeba było tak od razu. (skąd miało mi niby przyjść do głowy że dziewięciolatki przerabiaja Muncha…) 

    Nie pamiętam czego uczyliśmy się na temat sztuki w trzeciej klasie podstawówki, ponad 30 lat temu ale na pewno nie takich fajowych rzeczy!

    Wywleklam z półki gruby album ze sztuką wszelką,  otworzyliśmy na Munchu („Mama, o „Madonnie” też się uczyliśmy, że raz ukradli i to razem z „Krzykiem”) i mieliśmy dużo frajdy wyszukując kolejne informacje…

    Tak sobie pomyślałam trochę bez związku…ilu pięknych rzeczy można się uczyć w szkole podstawowej zamiast religii…

    PS. Jeśli już się przeprosiles z Simonem Reeve to sprawdź „Mediterranean” na BBC iPlayer… ;-). 

    Pozdrawiam!
     

  308. Właśnie zauważyłem, że pewien obrazek na okładce NIE kogoś mocno zainspirował

    https://youtu.be/MTqvQAsFgXU?t=34

    Chociaż może to bardziej Saturn przymierzający się do pożerania potomstwa.

  309. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, o co chodziło z tym popcornem?
    Tak sobie pytam, z ciekawości czystej :/

  310. Orteq
    8 listopada o godz. 9:04
    i inni też

    Kaczyzm musi zgnić na oczach gawiedzi. Muszą z niego opaść szmatki, musi się pokazać zgniłość paskudna dla oczu i woń przykra roztoczyć. Wtedy może przyjdzie zrozumienie nawet u tych, co powonienie mają tępe i wzrok niezbyt wnikliwy.
    I brońcie-prońcie żeby wodzusiowi się coś chwalebnego stało, zanim do tego dojdzie, bo sanktosubito i wyszyty na sztandarach będzie.

  311. Nefer
    8 listopada o godz. 0:35

    Przyłączę się bo będzie na co popatrzeć. Bardziej straszno niż śmieszno, rocznicy może trochę żal ale może musimy przez te drake przejść, żeby coś się zaczęło zmieniać. Jestem pod wrażeniem HGW i jej decyzji, proszę, proszę, kto by pomyślał. Za to wyskok PADalca wisienka na torcie, tylko przyklasnac.

    Pisałam dni kilka temu o tym jak lokale pogonili kota przyjezdnym naziolom w Liverpoolu. Zebrani skandowali głosno „Nazistowskie szumowiny, precz z naszych ulic”. Jakże chciałoby się zobaczyć nad Wisłą publikę zastraszająca nazioli a nie odwrotnie…

  312. Marszalek wyklety na lamusie historii

    Prezydent Francji Emmanuel Macron p l a n o w a l uczcic marszalka Philippe Petain w 100. (razem z innymi marszalkami) rocznice zakonczenia I wojny swiatowej (11 listopada 1918) – marszalek Francji Petain dowodzil zwycieska armia w bitwie pod Verdun 1916 roku.
    Pozniej w czasie okupacji wspopracowal z niemieckimi nazistami.
    „Petain byl zdrajca i antysemita. Jego zbrodnie i przeniewierstwo nie moga byc usuniete z historii” ( Jean-Luc Mélanchon)
    Petain zwany „zilnierz zolnierzy” byl glownodowodzacym armii francuskiej. W okresie
    okupacji byl premierem Francji w rzadzie kolaboracyjnym Vichy (1940-1944). Czynnie
    wspolpracowal z nazistami w czasie deportacji i zaglady Zydow francuskich.
    Po wojnie Petain byl skazany na smierc za zdrade. Kare zamieniono na dozywotnie wiezienie.

    Po wielu protestach zostal jednak usuniety z panteonu marszalkow-bohaterow i jak oswiadczyl rzecznik prezydenta Francji Benjamin Griveaux beda uczczeni tylko „marszalkowie, ktorzy nie splamili swego honoru”-

    W czasie kampanii prezydenckiej 2017 Macron poslugiwal sie starym haslem z czasow
    rezimu Vichy „La France en marche”.
    https://www.youtube.com/watch?v=N7ZGwAnL500

  313. Ale Brytole mają chyba taką tradycję. Nazistowskie pochody rozpędzali już w latach 30-tych. Jakoś nigdy nie przyjęło się u nich populistyczne wzmożenie ani ideologia naprawiania świata w trybie instant.

  314. Brytole zawsze byli postępowi, a ich kolonizacja 2/3 świata… to tylko epizod w ich długiej i chwalebnej historii

  315. @ozzy 8 listopada o godz. 20:03

    Travail – familie – patrie brzmi jak hasło z repertuaru duce.
    Niby nic złego, ale brzydko się kojarzy

    „Una giornata particolare” – tam doskonale pokazano takie durnoojczyźniane wzmożenie. https://en.wikipedia.org/wiki/A_Special_Day

  316. 404 8 listopada o godz. 20:20

    Od kiedy Brytole „zawsze byli postępowi”? I w jakim sensie?
    Poza tym co ma postęp do nieulegania populistycznym ideologiom?

  317. ozzy
    8 listopada o godz. 20:03

    Macron się skompromitował i ośmieszył ,a jego decyzja wywołała słuszną falę protestów.

  318. 404
    8 listopada o godz. 20:20

    Brytole zawsze byli postępowi, a ich kolonizacja 2/3 świata… to tylko epizod w ich długiej i chwalebnej historii

    Jak palniesz, to jest palnięte.
    Kolonizowani potwierdzają: to tylko taki epizodzik w dziejach. Ogólnie, to jeteśmy zadowoleni.

  319. @Tanaka 8 listopada o godz. 20:45

    Komentarz 404 chyba należy rozumieć ironicznie – że Brytole to imperialistyczne paskudy. Ale jaki to ma związek z faktem, że dali odpór populistom i moim twierdzeniem, że faszystowska ideologia raczej się tam nie przyjęła (chociaż naziści próbowali) to ja nie rozumiem. Po prostu nie nadążam za tokiem myślenia 404.

  320. @bubekró 8 listopada o godz. 20:48

    Biedne wiatraki też bardzo cierpią z powodu nalotów tych agresywnych ptaków…

  321. @Na marginesie

    takie polskie: Bog Honor Ojczyzna i racz nam wrocic Panie

  322. Na marginesie
    8 listopada o godz. 20:06

    Niby Brexitowe referendum pobudzilo rozmaite upiory (vide morderstwo Jo Cox przez przyglupka wywrzaskujacego „Britain First” czy kretyn, który ostatnio wraz z nowo narodzonym potomkiem o dzwiecznym imieniu Adolf pozwał do zdjecia w kapocie KKK, kompletnej z kapturem i dziurkami na oczy..) ale rozbestwienia porównywalnego z ONR i podobnymi trudno szukać. Rząd i sądy Jej Królewskiej Mości raczej się nie cackają i a to rozwiążą partie czy organizacje a to wsadza co bardziej aktywnych czy pyskatych do ciupy więc talatajstwo nie lata luzel po ulicach strasząc normalnych obywateli. Przykład Liverpoolu pokazuje, że publika również ma dosyć zaostrzonej pobrexitowo retoryki nacjonalistów. I dobrze.

  323. Tanaka
    8 listopada o godz. 20:45

    Jak palniesz, to jest palnięte.

    Z ust mi to wyjąłeś, eminencjo.

    Palnięte , że nic tylko dodać facepalm (ale nie wiem jak zrobić stosowny emotikonek).

  324. No i decyzja HGW uchylona przez sąd. Co to będzie, co to będzie.
    🤦 ‍ ♀ ️

  325. Krzyż pański? Jeszcze raz 🤦

  326. izabella
    8 listopada o godz. 21:29

    Teraz marsz prezydencki ma prawne pierwszeństwo,ale przecież zaraz za nim pójdą naziole. Więc tak,czy owak będzie cyrk w małpim gaju 🙂

  327. na dobranoc:

    BUDDY GUY & TOBY LEE – BLUES HEAVEN, DENMARK

    https://www.youtube.com/watch?v=7jIcrY3Zcpc

  328. Najpierw muszę coś out of the way, czyli nie będę się Dulskim tłumaczyć że nie jestem wielbłądem.

    A teraz po bożemu.

    mag
    8 listopada o godz. 14:07

    Ale ja tego nie zrozumiem pókim żywa. Nie rozumiem jak można własną przyzwoitość przehandlować w taki sposób. Co sprawia że osoba z tytułami profesorskimi tak oczadziała, zaprawdę niezbadane.

    stasieku
    8 listopada o godz. 14:18

    Słowo „cham” miałeś na myśli, prawda? Prawda? 🙂 Tak jak ja „kulas”. Oczywiście.
    Pewnie że się nie damy, dał nam przykład Bonaparte…

    tejot
    8 listopada o godz. 17:53

    Oglądałam dzisiaj Fakty po faktach, Sasin i Brejza, Sasin całkowicie zagadał Brejzę – tylko nie wiem co mówił bo mu głos wyłączyłam, nie mam zdrowia tego słuchać. Jak można takie farmazony sprzedawać i jeszcze móc w lustro patrzeć, smh.

    Tanaka
    8 listopada o godz. 19:19

    Chyba tak łągodnie z litości dla członka bliskiej rodziny :/

    Szary Kot
    8 listopada o godz. 19:48

    wyszyty na sztandarach będzie
    *odgłos uderzenia czołem o klawiaturę*

    Kostka
    8 listopada o godz. 19:59

    Bardzo szkoda tej rocznicy. I wcale nie musieliśmy przechodzić – tak się tylko zastanawiam po co to było.

  329. ozzy
    8 listopada o godz. 21:33

    Tobby Lee robi niesamowite postępy – idzie naprzód jak rakieta 🙂 No i wspaniały duet.

  330. basia.n
    8 listopada o godz. 21:33

    No więc nie ma takiego prawa ani prawnego pierwszeństwa, a poza tym ten oryginalny marsz jest o godzinę wcześniej.

  331. zza kałuży
    8 listopada o godz. 5:19

    Wiem, ze sie znasz zzakaluzniku – mnie IT biznes smiertelnie nudzi.
    Od 23 lat w tej robocie bronie sie, by mi resztki mozgu nie wyschly.
    Dla chleba, panie, dla chleba. Stad te dziwne hobbies – sztuka, literatura, filozofia etc.

    Ja na ten blog przychodze, by sie uczyc od madrzejszych od siebie (chyba wszyscy sa madrzejsci ale nie mam kompleksow), ot co.
    (Jeszcze nie roztworzylem linku od Ciebie, troche pozniej).

    Pozdro.

  332. izabella
    8 listopada o godz. 21:27

    Jak to co będzie. To co było. Wrócili do punktu wyjścia tylko Duda się ośmieszył po raz n-ty. Jest tak jakby HGW niczego nie odwołała – odwołała, odwołanie uchylone, Duda teraz idzie na marsz z którego zrejterował z Morawieckim jakieś parę dnie temu? Tyle że cała odpowiedzialność za porządek spadnie na wojsko – ho, ho, wojsko na ulicach Warszawy w 100lecie niepodległości.

    basia.n
    8 listopada o godz. 21:33

    Zajrzyj do oko.press, wyraźnie piszą że nie ma czegoś takiego jak prawny prymat uroczystości państwowych nad pierwszeństwem zgłoszenia, dałaś się złapać na pisowską bajeczkę rzecznika padalca.

  333. Się rozpisałam, paczcie państwo :/

  334. Zaczynam nienawidzić BOGA (w którego zresztą nie wierzę), HONORU, który jest pustym słowem i OJCZYZNY, którą mi odbiera PIS, kościół i naziole.
    Nigdy IM tego nie wybaczę.

  335. wujaszek wania
    8 listopada o godz. 9:32

    @act
    7 listopada o godz. 23:45

    „Tymczasem każdy siedzi z nosem we własnym telefonie, w który dziobie zapamiętale palcem. Żywcem wyjęci z Ionesco.”

    Jestem Ci nieslychanie wdzieczny za ten komentarz!!!
    Wczoraj uzylem w rozmowie roboczo zawolania ‚falszywy egalitaryzm’ wlasnie myslac o tych cholernych telefonach.
    Kazdy duren na rowni z niedurniem nobilituje sie posiadaniem i ciaglym uzywaniem tego cudu technologii. Lem pisal, ze dopiero z wynalezieniem Internetu zrozumial ilu jest idiotow na tym swiecie.
    Moze dobrze, ze nie dozyl epoki smartfonow (choc pewnie przewidzial).
    Do Ionesco i Becketta w 1949 powroce jak czas pozwoli.
    Polemizujmy sie na zdrowie.

    Uklony.

  336. Nefer
    8 listopada o godz. 21:57

    Czasami się człowiek da złapać na coś takiego. Mnie jest bardzo trudno połapać się w tym wszystkim.Dostaję czasem bólu głowy. Dlatego tak chętnie zawsze czekam na wyjaśnienia @tejota 🙂

  337. @act
    8 listopada o godz. 22:09

    To nie jest dokładnie kwestia nobilitacji dla durniów (kiedyś nobilitował pager za paskiem, ha ha), bo chyba jednak każdego na smartfona stać.
    Podczytuję ostatnio „The Shallows: What the Internet Is Doing to Our Brains”, i dobrze to dla nas nie wygląda. Mózg traktuje smartfony i tablety jako swoje przedłużenie, i się normalnie uzależnia. Już nie jesteśmy tymi samymi ludźmi sprzed internetu („neuroplasticity” się to nazywa). A książkę się miejscami całkiem dobrze czyta.

    Ja bez komputera w domu nie mogę, bo często w domu pracuję. Ale narzucam sobie dyscyplinę z lepszym (rzadziej) lub gorszym (częściej) skutkiem.

  338. @Na marginesie
    8 listopada o godz. 20:06

    Napisałaś:
    Ale Brytole mają chyba taką tradycję.

  339. mag
    8 listopada o godz. 22:06

    „Zaczynam nienawidzić BOGA (w którego zresztą nie wierzę), HONORU, który jest pustym słowem i OJCZYZNY, którą mi odbiera PIS, kościół i naziole. Nigdy IM tego nie wybaczę.”

    Zejdz z drabinki, najwyrazniej dla ciebie za wysokiej, i kontynuuj nienawidzenie. Np. takiego zwyklego Orteqa. Na tym blogu. Wiem, wiem, to tylko blog POLITYKi. Ale ile funu!

    Orteq lubi byc nienawidzony. Tak mi pedziol w ostatniej rozmowie. Nastepnych rozmow z Orteqiem nie przewiduje sie

  340. Nick „Orteq” nie reprezentuje MOICH pogladow

  341. Honoru, czy Ojczyzny… nikt nie moze nikomu odebrać.
    To się albo ma w sobie, albo nie.
    Dla osób mających… to nie jest puste słowo.
    Odnosnie czucia Boga, przypuszczam że jest tak samo

  342. @404

    Moje zbyt szybkie przewijanie WSZYSTKICH KOMENTARZY wynikalo z mojej nieobecnosci blogowej, przez jakis czas. To stad wynikla moja obawa, zem ciem przewinal, nieuwaznie.

    Ja ciebie, droga Fourofourko, nie przewijam nigdy. Chyba ze wkroczy stan niewazkosci. To wtedy the whole hell brakes loose. Zgodnie z ateizmem mym

  343. kruk
    8 listopada o godz. 17:44

    „@act 8 listopada, 1:39
    Toś nam narysował plan dyskusji, na dodatek rozdzielając tematy między potencjalnych członków panelu.”

    Niczego nie ‚rozdzielalem’ kruku Drogi, ja zaden rozdzielnik.
    Te wszystkie ‚pomyslec’, ‚przemyslec’, ‚zdefiniowac’ kierowalem do siebie.
    Przeciez na wstepie napisalem, ze to tylko taki ‚brainstorming’ samego ze soba. Widac niezbyt dobitnie.

    Mowisz: „Na blogu jednak musimy się ograniczyć do lekkiej wymiany zdań.”

    Powiedz to naczelnemu naszemu Tanace albo tejotowi.
    Za dlugo zle, za krotko tez niedobrze. Ja nie grzesze dlugoscia…chyba ze.

  344. Walka na całość z mediami w US

    Jim Acosta z CNN właśnie został pozbawiony prawa bycia korespondentem Białego Domu.
    Rzeczniczka prasowa Sandra Sanders wstawiła do oficjalnej strony tweetera prasowego BD zmanipulowane wideo z sytuacji, gdzie pracownica BD próbuje odebrać miktofon dziennikarzowi i przez moment jego wyciągnięta (poprzednio już) ręka trafia na jej ramię.
    Manipulacja polegała na tym, ze parę klatek zwolniono, po czym przyspieszono, dodając pare klatek.
    To było powodem i :dowodem” na abuse Acosty na kobiecie.
    I jak Sanders podaje: takich ludzi nie chcemy w Białym Domu

    Ponizej link
    https://www.nbcnews.com/politics/donald-trump/cnn-claims-white-house-press-secretary-sarah-sanders-shared-doctored-n933911

    Ps. Manipulacji dokonano w Infowars
    To taka szczekaczka, która podaje „fakty” jak ci co rządzą światem spedalają żaby,
    czy jak Clintonowa organizuje handel żywym towarem w pizzerii na pipidówce, itd. itd.

  345. Orteq
    8 listopada o godz. 9:24

    @act
    8 listopada o godz. 2:59
    „Czy ktos wie, gdzie wbocek naszy? On chyba tego najazdu ‚Amerykanow’ ma dosc.
    Bo ja, powoli, tez.”

    ‚No to jacizyczem’

    A czego Ty mi zyczysz Orteg, chyba nie wojny?
    Ten Wasz amerykanski imperializm, ho ho…
    Ale Tys z Kanady pachnoncej…no to dobra.

  346. Z niektórymi bez słów, a nawet bez muzyki można się rozumieć
    A to podbudowuje!

  347. wujaszek wania
    8 listopada o godz. 9:33

    @act
    8 listopada o godz. 1:39

    „Mnie osobiście interesowałby związek narodzin sztuki onirycznej (Francja lata 20. – 30.) z traumą po I Wojnie Światowej.”

    Mnie ‚z czubka glowy’ tylko Odilon Redon sie kojarzy ale o chyba zmarl przed zakonczeniem Wielkiej Wojny.
    Sny w sztuce; tu trzeba rozumiec Junga, symbolism, caly ten bagaz podswiadomosci. Nie dla mnie, choc pamietam kazdy sen, co rano.
    A sny, ktore powtarzaja sie z uporem cale zycie, to dla mnie wielka zagadka. Moze cos umialbys powiedziec ‚w temacie’.
    Malczewski mnie irytuje i inni ‚symbolisci’. Cala sztuka pre-rafaelitanska nudzi etc.etc.

  348. Jakoś nigdy nie przyjęło się u nich populistyczne wzmożenie ani ideologia naprawiania świata w trybie instant.

    Brytyjczycy, są na to stosowne dokumenty, zanoszą modły dziękczynne , istniejącym i nieistniejącym, bóstwom za to, że zesłał im
    Wallis Simpson. Edward VIII, i gross arystokracji, nie kryło się ze swoimi politycznymi sympatiami, sympatiami pro hitlerowskimi. Niewiele brakowało żeby wciągnąć kraj w hitlerowską orbitę. Pani Simpson spadła im z nieba, jako znakomity pretekst do odsunięcia naziolskiego króla od władzy.

  349. @404,

    wyrazy szacunku i serdeczne pozdrowienia

  350. Orteq(usiu)
    Dzięki. Masz rację. Niepotrzebnie się nakręcam, stojąc na drabince. Już zeszłam na dół, ale nadal czuję silny wkurw.
    Gdybyś tu był, słuchał i oglądał na bieżąco, może też poniósłby cię temperament… i zdrowy rozsądek.
    Swoją drogą, odnoszę wrażenie, że jakby nie dotarło do Ciebie, że przesłanie „Bóg, Honor, Ojczyzna” właśnie doznaje totalnej deprecjacji i staje się pustym, źle kojarzącym się hasłem.

  351. Wujaszku,
    Reakcja na Wielka Wojne to raczej Dada (Cabaret Voltaire, Tzara, Ball, Arp) a szczegolnie niemiecki ekspresjonizm (!) vide Otto Dix i George Grosz…

  352. @act
    8 listopada o godz. 23:21

    w temacie sny, jak się wyśpię.
    Dobranoc 🙂

  353. @accie

    Wojny narazie nie bedzie. Rozchodzi sie tylko o praktykantke w BD – WH, White House po ichniemu – badz co badz. A nie o wojne wyborcza Putina w Hameryce.

    Ci putinowi hackerzy. I ich przesladowca. Mueller niejaki. I dunno.. To prawie tak samo jak Monica Lewinsky, swojego czasu. Tyle ze ta nowa Monica praktykantka nie obciagala tylko odbierala. Mikrofon, znaczy, odbierala ona CNN-owcowi. Choc mikrofon mozna rowniez uzywac do zupelnie innych, tez niecnych, celow.

    ‚Obciagnac mikrofon’. Najnowszy trick wyborczy Trumpa. Nawet najnowsza, druga, opcje juz wymyslowo: Melania zlizuje..

    Fe, fe. Ten Orteq to swinia. Wieprz. Dzik Lukaszenki

    PS. Podbudowuje, @404. Jak najbardziej

  354. tejot
    8 listopada o godz. 10:39

    @act
    8 listopada o godz. 1:39

    „Zaznaczam, że jestem całkowitym amatorem, jeśli chodzi o znajomość sztuki.”

    Ty sie tejotku tak nie kryguj, bo mezczyznie nie wypada 🙂
    Ja sie nie wstydze swojej amatorszczyzny paraktycznie we wszystkim.
    Jak nie sprobujesz, to sie nic o sobie nie dowiesz.
    A Ciebie poprzedza reputacja – gdybys tylko troche skrocil swoje wpisy ale pewnie sie nie da 🙂

    Pewnie, poczatki wszystkiego, sztuki, jezyka, swiadomosci sa najbardziej fascynujace i tajemnicze. Moze Ty napisz.

    Pzdr

  355. Czy mona wyrzec się historii własnego kraju? Czy można udawać, że pewne fakty nie zaistniały bo w obecnych czasach są niewygodne?
    Czy zaakceptować przeszłość jako naukę na przyszłość?

    Takie durne pytania mi się nasunęły w związku z marszałkiem.

  356. @kruk
    Czuję, że Ty byś zrozumiała moją złość i bezradność (może dopadła mnie jesienna depresyjka dodatkowo motywowana troską o Umęczoną).
    Zechciej cofnąć się do mojej wymiany zdań z @Orteqiem. Początek dał mój wpis do nikogo zresztą nie adresowany z 8 listopada o g. 22:36.
    Pozdrawiam z nadzieją na odpowiedź
    mag

  357. Ewa -Joanna
    Nie masz pojęcia jak bardzo jestem wkur… że dupowaty, nieszczęsny prezydent Lesio na cokole wyższym niż Marszałka ma czelność stać vis a vis. Ale przecież to nie jego wina.

  358. @23:42

    Zgoda ze zwiazkiem z marszalkiem

  359. @23:49

    Oni stojo rowno. I ten gowno i tamten gowno.

    Jesli cos obaj wniesli dla Polski, to gowno

  360. Wypisanie Marszalka z historii Polski przez 45 lat komuny mialo swoje umotywowanie. komunistyczne umotywowanie

    https://kurierhistoryczny.pl/artykul/jozef-pilsudski-dyktator-i-demokrata,96

    „Józef Piłsudski chciał niczym Mojżesz przeprowadzić Polskę przez ten najgorszy początkowy okres, by potem mogła ona już sobie sama radzić. Z tego względu powstała konstytucja kwietniowa, zakładająca zdecydowane wzmocnienie władzy wykonawczej, skupionej głównie w rękach prezydenta. Na tym urzędzie Komendant widział Walerego Sławka. Demokracja miała powrócić do formy niesterowalnej. Z tych planów po śmierci Marszałka nic nie zostało.”

    Marszalka pochowano, ze swiatowymi honorami, w 1935 roku. A po tym wydarzeniu, historia Europy potoczyla sie z gorki. Polska stala sie zaczynem II Wojny Swiatowej 5 lat po pogrzebie Marszalka

  361. II Wojna Swiatowa rozpoczela sie w cztery lata po pogrzebie Pilsudskiego

  362. @Act 8 listopada, 23:01
    Pamiętam – zastrzegłeś, że to brudnopis i brain storming samego ze sobą. Parę nicków powiazałeś z tematami, ale nieważne. Ważne, że tak się Twoją propozycją przejęłam, że zasypiałam rozważając pojęcie postępu, a w perspektywie widziałam pracę nad studium komparatywnym kultury zachodniej z kulturą islamu. Nie to, żeby nie chciało mi się trochę poszukać i pomyśleć, przeciwnie – prowokowanie do myślenia i presję na wyrobienie sobie własnego zdania uważam za główną zaletę blogu. Jednak ogrom zadania mnie onieśmielał, dlatego wyskoczyłam z “lekką wymianą zdań”.
    Zdążyłam zauważyć, że jesteś oszczędny w słowach, zdradzając jednocześnie wiedzę o sztuce.
    Dlatego prosiłam o kilka cennych zdań na temat, który sam kiedyś zacząłeś, mówiąc o wrażeniu, jakie malowidła jaskiniowe mogły robić na jaskiniowcach. Choćby jedno ciekawe zdanie prowokuje równie ciekawy odzew, co pokazała Twoja rozmowa z @Wujaszkiem Wanią.
    Nie mogłam składać kwiatów na grobie Jimi’ego Hendrixa, bo ostatnio byłam w Paryżu jeszcze za jego życia. Przyznam jednak, że tak czy owak bym o nim nie pomyślała, bo nie przemawia do mnie muzyka rockowa. Poszukam go jednak na youtube.

  363. @Ewa-Joanna 8 listopada o godz. 23:42
    Czy można udawać, że pewne fakty nie zaistniały bo w obecnych czasach są niewygodne?
    Wystarczy trochę nomenklaturowej pomysłowości.
    Teraźniejszość to (dobrzy) Niemcy.
    Przeszłość to (źli) naziści.
    Teraz wystarczy trochę konsekwencji w stosowaniu tej terminologii i już gra i buczy.

    Czy zaakceptować przeszłość jako naukę na przyszłość?
    No i tutaj optymistyczne podejście do ludzi się rypie.
    Rozsądne kraje jak Francja obstawiały obie obcje. Petain i de Gaulle.
    No i z tą eksterminacją Żydów też działały bardzo wybiórczo.
    Zdanie „Czynnie wspolpracowal z nazistami w czasie deportacji i zaglady Zydow francuskich.” niedokładnie opisuje rzeczywistość. To prawda, że rząd kolaboracyjny czynnie wspolpracowal z nazistami w czasie deportacji i zaglady Żydow, tyle tylko, że niekoniecznie francuskich. W kolaborujacej Francji była kolejka do gazu. Pierwszeństwo mieli zagraniczni, czyli nieposiadający obywatelstwa Żydzi. Żydów francuskich, tzn. obywateli Francji, starano się w miarę możliwości przesuwać na koniec tej kolejki i Niemcom w pierwszym rzędzie podsyłano pociagi wypełnione żydowskimi uchodźcami z terenów wcześniej podbitych.

    A zatem koszula bliższa ciału nawet w takiej sytuacji.

    Czy można się dziwić, ze Żydzi po takich doświadczeniach dążyli każdym dostępnym im sposobem do posiadania własnego kraju i do uzbrojenia się po zęby? Szkoda, że Polacy nie wyciagnęli takich samych wniosków.

    Bo jeżeli rzeczywiście liczenie na zapanowanie na świecie powszechnej miłości nie ma sensu i jest tylko podkładaniem się pod nóż pierwszego z brzegu zbrodniarza to izraelskie podejscie do własnego bezpieczeństwa ma sens. Jak mnie ruszysz to zginiesz i ty i cały ten pier*olony świat i mam głęboko w d*pie wszelką moralność. Liczy się tylko skuteczność.

  364. izabella
    8 listopada o godz. 22:25

    @act
    8 listopada o godz. 22:09

    „o nie jest dokładnie kwestia nobilitacji dla durniów (kiedyś nobilitował pager za paskiem, ha ha), bo chyba jednak każdego na smartfona stać.”

    Nie zrozumialas Izko; nie chodzi o to, ze ‚kazdego stac’. Chodzi o to, ze durnie mysla, ze sa rownie (a moze bardziej) wazni jak kazdy inny nieduren, bo telefony wprowadzaja taka wlasnie pozorna ‚urawnilowke’…i w ich prymitywnych glowach wlasnie nobilituja. Codzien natykam sie na tych prymitywow ryczacych do telefonow w autobusie czy na ulicy, wpadajacych na ciebie albo gadajacych glosno za plecami. Wujaszek ma cholerna racje mowiac, ze to symptom upadajacej komunikacji miedzyludzkiej (choc mnie chodzilo raczej o brak srodkow porozumienia w ogole).

  365. Najważniejsze, że „Cząstka Ciała Pańskiego w Sokółce nie blaknie”, jak oficjalnie ogłasza Archidecezja białostocka – https://wiadomosci.wp.pl/cud-eucharystyczny-w-sokolce-nie-blaknie-archidiecezja-bialostocka-wydala-oswiadczenie-6314692822800001a

    DŚ nie odpuszcza, bakterie na krakersie trzymają się mocno……

  366. kruk
    9 listopada o godz. 0:30

    „Nie mogłam składać kwiatów na grobie Jimi’ego Hendrixa, bo ostatnio byłam w Paryżu jeszcze za jego życia.”

    Jima Morrisona z zespolu ‚The Doors’, nie Jimiego Hendrixa ale to drobiazg.
    Obaj wielcy. Pierwszy pochowany na Pere Lachaise w Paryzu, gdzie zmarl, drugi gdzies w Seattle.
    Rozczula mnie Twoja niewinnosc w zakresie muzyki rockowej 🙂

  367. @zza kałuży
    9 listopada o godz. 0:36

    Czy można się dziwić, ze Żydzi po takich doświadczeniach dążyli każdym dostępnym im sposobem do posiadania własnego kraju i do uzbrojenia się po zęby?

    Ironia losu i tragedia polega na tym, że dążyli, gdy Holokaust całkowicie skompromitował żydożerstwo (niepoprawnie antysemityzm), gdy kolonializm był już anachronizmem, i że kraj założyli w miejscu będącym, ze względu na metody tego zakładania, najbardziej niebezpiecznym dla Żydów zakątkiem świata.

    Szkoda, że Polacy nie wyciagnęli takich samych wniosków.

    ??!!!???

  368. @mag 8 listopada, 23:43
    Nie zrozumiałam o co chodziło @Orteqowi z drabinką, może to aluzja do wcześniejszych dyskusji, których nie znam. Natomiast dobrze rozumiem co czujesz, bo ja też wpadłam w przygnębienie i nie mogę tego nazwać jesienną depresyjką. Patrzymy krytycznie na nasz kraj, ale przecież jesteśmy do niego przywiązani i takie bezczeszczenie tego, co nam w duszy siedzi, wprawia w rozpacz.
    Wczoraj w reakcji na wydarzenia i komentarze na blogu gwizdałam sobie (wychodzi mi lepiej niż śpiewanie) piosenkę o pannie Krysi i ułanie i ni stąd ni zowąd zaczęłam również gwizdać muzykę Lutosławskiego do wierszyka Tuwima o kotku. Takie niby drobiazgi ale siegające głęboko w nasze
    poczucie tożsamości i przypominajace, że mamy kulturę, którą można kochać. W niej chyba jest ten nasz honor. Fala barbarzyństwa musi się przewalić, ale w końcu opadnie.

  369. Herstoryk
    9 listopada o godz. 1:00

    No nie strasz juz czlowieku.
    Ja bardzo polubilem Sokolke kiedym jako pachole na wakacje tam jezdzil.
    Orteg wie.

  370. @Herstoryk 9 listopada o godz. 1:11
    Ironia losu i tragedia polega na tym, że dążyli, gdy
    Wybacz, ale mając do wyboru twoje zapewnienia, że ludobójstwo na Żydach się więcej nie powtórzy oraz tak jak teraz jest wyposażony i wyszkolony IDF – wybieram IDF.

    ??!!!???
    Skoro porzucamy „make love not war” na rzecz si vis pacem, para bellum to ja żałuję, że polska armia nie dysponuje jedną tysięczną zdolności bojowych IDF.

  371. Co zaś do patryotycznego wzmożenia z okazji stulecia niepodłegłości, to może być i takie – https://aszdziennik.pl/124703,ale-glupi-ci-finowie-na-100-lecie-niepodleglosci-kupili-sobie-biblioteke?fbclid=IwAR0ppm5N6gpFVcs0TghUzNRzT7DN9p4ma73cPgfJzqkKs9CXXQOXyVhEtEM#

    Co kraj, to obyczaj! Co więcej, tym głupim Finom nie przeszkadzają pomniki cara, cerkwie i inne pozostałości niewoli (byłem, widziałem, zadziwiłem się), ba, robią interesy i zarabiają handlując z agresywną Rosją.

  372. @act
    9 listopada o godz. 0:57

    Mieszasz, akcie. Ci co się drą w autobusach to pewnie durnie. Ale zaczęło się od „Tymczasem każdy siedzi z nosem we własnym telefonie, w który dziobie zapamiętale palcem. Żywcem wyjęci z Ionesco.”. Ci są uzależnieni. Może i durnie, bo dali się uzależnić. Ale uzależnieni niemniejjednak.

  373. @Herstoryk – abyśmy się zrozumieli, ja wolałbym aby Izrael nie był państwem rasowego i religijnego apartheidu. Jest tylko „mały” problem, bajka o narodzie wybranym i stopień, do jakiego Żydzi w nią uwierzyli.

    Znowu, po raz setny przewracam się tutaj o grabie mojej dychotomii; chciałbym powszechnego pomieszania wszystkich ludów i religii i zapomnienia wojen religijnych czy narodowych. A z drugiej strony rozumiem, że być może ludzkie zwierzę ma mordowanie drugiego wpisane gdzieś w genotyp i inaczej nie potrafi.
    W tym drugim wypadku narzuca się prosty wniosek; jak nie my ich to oni nas i z tego płynąca konieczność posiadania najsilniejszej pięści. Wtedy brutalność USA czy Izraela, brutalność wszelkich wojen przeszłych i przyszłych jest zwykłą konsekwencją natury ludzkiej.
    Nikt tego mordowania nie powstrzyma i wtedy, w trochę złudnej nadziei, że to akurat nasze potomstwo przetrwa, (ewolucja uzasadni dlaczego?) należy robić to co USA dzisiaj. Wojny prowadzić na obcym terytorium, wycinać już gnijące dyktatury, osłabiać i wewnętrznie skłócać większe kraje (Tybet w Chinach, Krym na Ukrainie, itd.) oraz organizacje (jak UE), popierać naszych skurczybyków, robić wszystko w celu pozostania hegemonem.
    Izreal uzywa USA i swoich sił do bycia lokalnym hegemonem.
    Skoro wszyscy jestesmy gotowi rzucić się sobie do gardła to czy możesz mieć mu za złe?

  374. Dla tych co czytują Y.N. Harari: „Why technology favors tyranny”.
    https://www.theatlantic.com/magazine/archive/2018/10/yuval-noah-harari-technology-tyranny/568330/
    Być może są to te same idee co w ostatniej książce, ale jeszcze jej nie czytałam (czekam sobie w kolejce).

    Kto uważa że Harari nie mówi nic nowego, oczywiście nie musi czytać. A nawet nie powinien. Bo o sztucznej inteligencji to pisał już Lem, a o tyrani to nawet Sokrates.

  375. Tylko zeby w 100 lecie Niepodleglej jakis duren nie zaintonowal
    ‚100 lat!’, ‚100 lat!’.

    Jezuuu, co ja gadam, juz chyba czas na moje lunchtime’owe drinki.

  376. @zza kałuży
    9 listopada o godz. 1:32

    Wybacz, ale mając do wyboru twoje zapewnienia, że ludobójstwo na Żydach się więcej nie powtórzy oraz tak jak teraz jest wyposażony i wyszkolony IDF – wybieram IDF. ……żałuję, że polska armia nie dysponuje…..

    1. Paradygmat się zmienił.
    2. Można było gdzie indziej i inaczej.
    3. Gwałt gwałtem się odciska, a Fortuna kołem się toczy. Zawsze i wszędzie, nawet dla wyposażonego i wyszkolonego IDFu. Polecam chińską przypowieść o twardym kamyku i miękkiej skale.
    4. Polska armia nie ma 12 mln darczyńców za granicą i usłużnego mocarstwowego psa, którym ogon kręci.

  377. Izko,

    no dobra, niech bedzie, ze uzaleznieni, ja tam wole alkohol (i papierosy). To przynajmniej jest lubrykant spoleczny.

    Co wy z tym Harari ciagle (jeszcze jeden prorok?), no chyba nie ma wyjscia i trzeba zaczac czytac.

  378. @Act 9 listopada, 1:08
    Moja niewinność w dziedzinie muzyki rockowej musi Ci się wydawać haniebna. Właśnie wysłuchałam trzech hitów Jima Morrisona:
    – Riders on the storm
    -End of the night
    -Roadhouse blues
    Gdybym otrzymała inne wychowanie, może bym tę muzykę lubiła. Teraz wydaje mi się, że mogłabym jej słuchać w specyficznym nastroju nocnego klubu. Nigdy w takich nie bywałam ale
    widziałam na filmach. Co mnie męczy w tej muzyce to mocno narzucający się rytm – coś w rodzaju basso continuo w muzyce barokowej ale bardzo głośny. Wyobrażam sobie, że w nocnym klubie, z kieliszkiem czegoś mocnego do popijania, człowiek wpada w trans pod wpływem tego wbijającego się w głowę rytmu. Czuję w tym jeszcze nastrój, któremu można się poddać. Zachwytu to jednak we mnie nie budzi i to jest pewnie jakieś moje ograniczenie.

  379. Na dobranoc o telefonach i naszym Swiecie dla Izabelli i Act
    Steve Cutts i jego krotki film.

    https://www.youtube.com/watch?v=VASywEuqFd8

  380. @Herstoryk 9 listopada o godz. 1:51
    1. Paradygmat się zmienił.
    Przypomnij mi ile kT, jaki zasięg i jaka celność ma jeden paradygmat.

    2. Można było gdzie indziej i inaczej.
    Tak, na Madagaskarze. @RadziłówJedwabne by cię tutaj porzeczołgał przez historię polskiego wysyłania tam Żydów 😉
    Dodam jeszcze Patagonię oraz Arizonę. A co mi tam, jak dawać @RadziłówJedwabne materiał do żartów, to dawać…

    3. Gwałt gwałtem się odciska, a Fortuna kołem się toczy. Zawsze i wszędzie, nawet dla wyposażonego i wyszkolonego IDFu. Polecam chińską przypowieść o twardym kamyku i miękkiej skale.
    Dopóki stosunek strat jest jak 1:1000 to Izraelczycy myślą, ze ich stać. Ja też myślę tak jak ty – fatalistycznie – że ich nie stać i że wszystkie amerykańskie ICBMy nie zapobiegły atakowi na WTC.
    No ale pomyśl, kto jest na świecie przysłowiowym fatalistą jak nie Żydzi? 😉 Jak im coś terrorystyczno-atomowego pierdyknie (albo tylko skazi) w Hajfie to z fatalistyczną rezygnacją powiedzą, że widocznie Jahwe tak chciał… 😉

    4. Polska armia nie ma 12 mln darczyńców za granicą i usłużnego mocarstwowego psa, którym ogon kręci.
    No ale czyja to jest wina? Przecież nie Żydów! Tylko ich za to podziwiać! Ja się mogę zżymać że moje podatki umacniają IDF zamiast polskie wojsko ale co ja zrobiłem, aby to zmienić? Polska jako kraj i polska diaspora sami są sobie winni za taki stan rzeczy.

  381. @mag 8 listopada o godz. 22:06

    „Bóg, honor i ojczyzna” to archaiczny frazes, obecnie dodatkowo ośmieszony PiS-dzielczym zadęciem. Naprawdę nie masz powodu bić sie w piersi. Nie rozumiem twojego nagłego poczucia winy – tylko dlatego, że oberwałaś od kilkorga rozmiękczonych nadgorliwców? Please…

  382. @izabella 9 listopada o godz. 1:46

    Harari twierdzi, że dobrodziejstwa „welfare state” wynikają z faktu, że (w dużym uproszczeniu) potrzebne było mięso armatnie do prowadzenia wojen i pracy dla kraju. W tym układzie opłaca się dbać np. o zdrowie całego narodu. Jednak rozwój techniki sprawia, że ludzie stają się stopniowo niepotrzebni. Do obsługi produkcji wystarczy kilka osób plus automaty. Poza tym osiągnięcia bioniki, usprawniającej ludzki organizm, będą kosztowne i dostępne dla nielicznych najbogatszych, a co za tym idzie – ludzkość podzieli się na uprzywilejowaną mniejszość i nikomu niepotrzebną szarą masę. A skoro owa masa będzie stosunkowo słaba i głupia – zostanie odsunięta od władzy, co będzie sprzyjać różnym autorytarianizmom.

    Jest w tym pewna logika, ale czy nieubłagana? Co do tego sam Harari ma nadzieję, że nie. On wręcz pisze (pod koniec „Homo Deus”), że futurystyczne horrory służą do tego, żeby zawczasu im przeciwdziałać. Tak jak twierdzi (mimochodem), że Marks i Engels przyczynili się do odwrócenia prorokowanego przez nich scenariusza, a to dlatego, że kapitaliści też czytali Marksa i Engelsa. Dostrzegli realne zagrożenie dla systemu i zreformowali kapitalizm tak, aby człowiek czuł się w nim lepiej. Narracja Harari jest przekonująca. Czy prawdziwa? Trudno powiedzieć.

  383. kruk
    9 listopada o godz. 2:13

    Nie ma sprawy, jest kolegium. 🙂

    Jaka znowu hanba ‚de gustibus….’, raczej zdziwienie, ze odporna jestes na talent (i urok) Jima.

  384. @zza kałuży 9 listopada o godz. 3:10

    Mnie rozbawiło czyjeś niedawne tu pomstowanie, że bezczelni Żydzi (o zgrozo!) lobbują w USA. Przecież lobbing to nieodłączny element systemu, zatem każdemu (teoretycznie) wolno walczyć o wpływy polityczne. Oczywiście taki system faworyzuje zamożnych, obrotnych i ustosunkowanych – ale czy Polakom ktoś zabrania zawalczyć o coś wespół w zespół? Sęk w tym, że Polacy w Stanach chyba nie mają żadnych wspólnych interesów

  385. @act 9 listopada o godz. 1:57

    Harari nie jest żadnym prorokiem, ale jest myślącym człowiekiem i znakomitym, sugestywnym pisarzem, Jego książki warto znać choćby dlatego, że ze względu na popularność ukształtują myślenie wielu osób. Nie chodzi nawet o to, czy jego wizje są prawdziwe, chodzi też o to, że będą współdzielone.

  386. @Na marginesie 9 listopada o godz. 3:52
    Przecież lobbing to nieodłączny element systemu, zatem każdemu (teoretycznie) wolno walczyć o wpływy polityczne. Oczywiście taki system faworyzuje zamożnych, obrotnych i ustosunkowanych – ale czy Polakom ktoś zabrania zawalczyć o coś wespół w zespół?
    Sęk w tym, że lobbowanie to taka sama gra jak każda inna. Do jej narzędzi, po drodze do wypełnionej złotem bramki, należy zarówno piękne i czyste okiwanie wszystkich innych lobbystów jak i ordynarne faule. Część amerykańskiej polonii nie chce pamiętać o żydowskim świetnym dryblowaniu (media, kultura, nauka, finanse, prawo, polityka, etc.) i jest święcie przekonana, że amerykańscy Żydzi nie robią niczego innego jak tylko faulują. Od czasów Zwiazku Radzieckiego, (wiadomo, żydokomuna!) ciagle dorabiają Polakom gębę antysemitów, morderców, nazistów i durniów. I w ten sposób zohydzają Polaków w amerykańskich oczach, samemu zagarniając całą pomoc USA.

    Sęk w tym, że Polacy w Stanach chyba nie mają żadnych wspólnych interesów
    A bo panie dziejku, już od czasów wysługujacego się sowieckiej żydokomunie peerelu nasyłano nam tutaj do Ameryki setki agentów z zadaniem albo przenikania do wszystkich już istniejących organizacji polonijnych albo zakładania nowych. Celem agentów było sabotowania patriotycznej i wolnościowej działalności „starej polonii” oraz przechwytywania aktywności „nowej”.
    Zadanie wypełnili wzorowo i co się pan dziwisz, że teraz jest jak jest?

  387. Na marginesie
    9 listopada o godz. 3:59

    No skoro Ty tak mowisz to juz lece sie interesowac.
    Powaznie, zadnego sarkazmu…
    Moja lista ‚musisz przeczytac’ albo obejrzec idzie juz w setki a do emerytury jeszcze z 5 lat. Ale trzeba probowac.

    Pozdrawiam

  388. zza kałuży
    9 listopada o godz. 1:46
    Napisałeś „Znowu, po raz setny przewracam się tutaj o grabie mojej dychotomii; chciałbym powszechnego pomieszania wszystkich ludów i religii i zapomnienia wojen religijnych czy narodowych. A z drugiej strony rozumiem, że być może ludzkie zwierzę ma mordowanie drugiego wpisane gdzieś w genotyp i inaczej nie potrafi.
    W tym drugim wypadku narzuca się prosty wniosek; jak nie my ich to oni nas i z tego płynąca konieczność posiadania najsilniejszej pięści. Wtedy brutalność USA czy Izraela, brutalność wszelkich wojen przeszłych i przyszłych jest zwykłą konsekwencją natury ludzkiej.”

    Podzielam twój pesymizm; ten gen agresji funkcjonuje w człowieku jak najbardziej. Cała historia ludzkości, to pasmo wojen, morderstw, z kulminacją komór gazowych. Nasi bliscy kuzyni, szympansy tez tak mają i zabijają się dla zabijania. Ponoć bonobo, to jacyś odmieńcy, takie małpie hipisy, wyznające hasło make love not war, do tego zniewieściałe małpy, bo tam rządzą panie a nie panowie.
    No ale ten Izrael to najgorszy, bo za nic nie chce jak bonobo przyjąć wyciągniętej do zgody ręki Hamasu i Iranu. Taki gen.

  389. Kostka
    8 listopada o godz. 19:39

    „@act
    8 listopada o godz. 1:39

    Piękny esej się z tego wyłonił, a wstępniaczek panie dzieju to nie łaska?”

    Kosteczko, fajny ten dialog z ‚mlodym’.
    Ma on szczescie miec taka mame.

    No dobra, ale jaki znowu wstepniaczek boszsze.
    Napisalem pare ‚mysli nieuczesanych’ a tu zaraz siadaj, przysiadaj faldu i wal wstepniaka. Czasu nie ma ani dobrych pomyslow.
    Ale powiem Ci na ucho, ze myslalem, nawet zaczalem cos tam skrobac, narazie, tak tylko, dla siebie.
    Nikomu nie mow, roboczy tytul ‚Ateizm a Idealizm’.
    Ale jak tylko napisalem ten tytul to zaraz sie przestraszylem.
    Co ty act, ile tu trzeba research’u i pracy i w ogole.
    Ja mieszkam w domu wariatow, w bardzo szczegolnym miejscu i nawet nie slysze w tym domu wlasnych mysli.
    Za dwa miesiace bede mieszkal w miejscu ‚dla ludzi’ i pewnie wtedy cos wypoce.

    Ja tuman jestem, nie wiedzialbym nawet jak tego nieurodzonego jeszcze wstepniaka dac Tanace do cenzury hehe…

    PS. No juz darowalem temu Reevu, ale ja, cholera, pamietliwy jestem.

    Trzymaj sie cieplo w tej Szkocji, bo pewno zimno juz (albo i zawsze).

    act

  390. @Lewy
    9 listopada o godz. 5:09

    Bonobo mają zalegalizowane związki nieheteronormatywne, a każdy konflikt rozwiązują orgazmem, zanim którekolwiek z nich zaintonuje „Bogurodzi-i-ica…”

  391. bubekró
    9 listopada o godz. 5:33

    „@Lewy
    9 listopada o godz. 5:09

    Bonobo mają zalegalizowane związki nieheteronormatywne, a każdy konflikt rozwiązują orgazmem”

    Sodomia i Gomoria u tych bo no bo tego.
    A co ich kosciol na to?

    Nieskrepowany seks, to moze byc kiedys kulminacja upadajacej ludzkosci. Wszelkie de-kadencje zawsze konczyly sie orgiami vide starozytny Rzym, ostatni bunkier Hitlera etc.
    A wizje boskiego Marquise’a. Przez de-tabuizacje do prawdy…i do wiezienia przez wiekszosc zycia.

  392. @@act
    9 listopada o godz. 5:59

    Ich kościół (jego brak) nie ma piekła ani wizji piekielnych i nie hamuje empatii.

  393. To po co on, ten kosciol?

  394. bubekró
    9 listopada o godz. 5:33

    @Lewy
    9 listopada o godz. 5:09

    „Bonobo mają zalegalizowane związki nieheteronormatywne…”

    Zaraz, bo przegapilem, kto legalizowal? Ichni prezydent, rada starszych?

  395. @@act
    9 listopada o godz. 6:12

    Pani natura

  396. Dobra pani…dla malpek.

  397. Dobra, dostałem śniadanie

    https://www.youtube.com/watch?v=EavTye99eZA

    Idę konsumować

  398. Panie, Panowie ktorzy z zapalem dyskutujecie Israel i katastrofa co czeka. Ktorzy z zapalem dyskutujecie Polske i katastrofe obecnych i przeszlych rzadow. I ta czarna przyszlosc i gwalty i… cala kupa innych rzeczy. Diaspor, lobbystow i podobne. Uwazam jest rzecza ciekawa, analogia do polskonadwislanskosci. Krotkimi zdaniami. Proponuje zastanowic nad analogia, nie formulowanie moje.

    Zastapic slowa/nazwy wlasne innymi. Israel/Polska, katolicysm/judaism, wrogosc/przyjazn, sasiedztwo, ekonomia, nauka. Takie rzeczowniki i podobne. Bezprzymiotnikowo, bezuczuciowo i bez frustracji.

    Jest panstwo otoczone dookola wrogami. Jaka jest strategia tego panstwa/spoleczenstwa na przezycie? Na polityke, ekonomie, prawo panstwa ma wplyw ideologia, narzucana z zewnatrz, nie majaca nic wspolnego z interesem spolecznosci mieszkajacej. Ten zewnetrzny mechanism, wybiera politykow, decydentow, przez cala historie istnienia panstwa. Steruje nauka, wyciaga ekonomiczne nadwyzki. Nie pozwala na rozwoj.

    Ten blog, w wiekszosci przeciwstawia koscielnej dominacji w Polsce. Nad taka polityka. Tak blog LA3 rozumiem ja. Dlaczego blog uwaza dominacja Damaszek/Teheran bylaby lepsza ideologia dla panstwa Israel? W koncu blog ma ambicje byc myslacy. Zrobcie taka gre z wlasnymi myslami.

    Tu uwazacie zle jest (Pl), tam byloby dobrze (Israel). Zadnej logiki nie widze. Przywodcy pierwsi, tworcy struktur panstwa, sluzb, obrony etc widzieli do czego dominacja obcej ideologi prowadzi. Katolicyzmu. Dlaczego kazecie im wybrac polskie rozwiazanie, kompradorskie. Muzulmanow. Jest lepsze? To czemu na blogu protestujecie na temat kosciola?

    Tak przy kawce i sniadanku mnie wpisy przeczytaly, Panowie Herstoryk i Zza kaluzy. Wstawcie troche innych geo nazw do swoich rozwazan.

    Pzdr Seleukos

  399. @seleuk|os| 9 listopada o godz. 7:47
    Zdaje się, że stopień sukceu, jaki odniosłem próbując przekazać moje myśli w twoim przypadku wyniósł zero.
    Mea culpa.
    Na całe szczęście nie jestem jakoś szczególnie przekonany co do zborności czy słuszności tych moich pożal się boże myśli, więc niewielka szkoda… 😉

  400. Kocham pana Władysława Frasyniuka!
    To chyba zrządzenie nieistniejącej bozi że akurat przed chwilą wysłuchałem rozmowę red. Żakowskiego z Frasyniukiem na temat planów tego drugiego na 11 listopada.
    Frasyniuk, ku wielkiemu zaambarasowaniu Żakowskiego, komentując pisowską rzeczywistość zdołał raz zakurwować i raz odpierdolić, a na deser nazwał Dudę przestępcą i to niebezpiecznym, bo zorganizowanym oraz zapowiedział że z przestępcami nie będzie nigdzie chodził.
    Żakowski zachęcał Frasyniuka do spotkania pod pomnikiem Daszyńskiego, jako wyrazem kompromisu. Dla Żakowskiego Piłsudski nie nadaje się, bo ma krew Polaków na rękach, Dmowski tez nie bo proto-faszysta i Daszyński może być.

    A frasyniuk nic tylko kurwa, pierdolić i z przestepcami mu nie po drodze.

    Kocham faceta!

  401. zza kałuży
    9 listopada o godz. 8:07
    Oba jestesmy (chyba) systemowcy. Tzn pierwsza rzezcz co robimy, probujemy ogarnac calosc. Zeby do szczegoly dojsc. Ja tak zawsze rozumialem. Cokolwiek nie robilem. Uwazam Zza kaluzy, emocionalne podejscie uniemozliwia. Nie wiem czy Twoj sukces, jest zero. Czytam Twoje wpisy. Zero nie jest. Moge jednak moje uwage tez wpisac.
    pzdr Seleukos

  402. Uwaga techniczna. Jeszcze rok temu nie było to prawdą, ale dzisiaj już żadna z chicagowskich, polonijnych stacji radiowych nie działa bez opóźniacza.

    Zdziwiłem się bardzo, że Tok FM nie ma opóźniacza…. oby im żadna komisja nie dowaliła kary…

  403. zza kałuży
    9 listopada o godz. 8:07
    Coby nie napisac tez. Oba zyjemy w spoleczenstwach/panstwach sukcesu. Jedno wielkie, drugie mikroskopijne. Oba maja calkiem rozne recepte na ten sukcess. To tez musi miec wplyw na poglady. To jest Twoja, moja codziennosc. Jak szukamy analogi to gdzie? Ja w moim otoczeniu, a Ty?
    pzdr Seleuk

  404. Tzn. są takie stacje, gdzie lokalni polonijni geniusze ustawiaja np 7-mio sekundowy opóźniacz, ale tylko dla sygnału idącego ze studia do nadajnika i do anteny. Sygnał, jaki wysyłają do Internetu, OMIJA opóźniacz i czasami nawet o 20 sekund WYPRZEDZA to, co idzie na antenę. Wot, gienij! 😉

  405. zza kałuży
    9 listopada o godz. 8:14
    Żakowski to taki poczciwina, jak ten Chamberlain, który uwierzył panu Hitlerowi,że ten juz na nikogo nie napadnie. On by chciał , żeby było fajnie, żeby zapanowała zgoda,odrodzona solidarność, żebyśmy się lubili, żeby wytłumaczy Skunksowi, że my wszyscy Polacy, żeby Desdemona wyciągnęla do Otella rękę po zgodę.
    Frasyniuk niestety ma zdrowy zmysł węchu i jemu Skunks śmierdzi,dlatego tak niekulturalnie rzuca tymi kurwami pan Władysław.

  406. W Polsce jest znana firma, która na złocie starała się zrobić majątek dla chętnych.
    Niestety chętni nie zobaczyli ani złota, ani swoich pieniędzy.


    Podobny bisnesowy przekręt miał miejsce na Florydzie.
    Firma nazywała się „World Patent Marketing”
    W 2017 roku Federalny Trade Commissioner postarał się o nakaz sądowy, żeby tę firmę zamknąć i obarczyć ją karą 25 milionów zdefraudowanych dolarów, które wyciągnęła podstępnie od 1,504 naiwnych (?) inwestorów.

    Firma ta miała interesujące podejście do osób, które straszyły, że ogłoszą publicznie swoje pretensje, albo że zwrócą się do adwokata po poradę, albo że złożą zażalenie do Better Business Bureau, albo że zwyczajnie chcą zwrotu swoich pieniędzy.

    Firma w takich przypadkach wysyłała emaile i w inny sposób komunikowała niezadowolonym, ze oni biorą takie straszenie serio i nie z nimi takie numery, ponieważ kompania ma do takich poruczeń (tłumaczenia niezadowolonym)
    „”security team” of „all ex-Israeli Special Ops and trained in Krav Maga, one of the most deadly of the martial arts”… „the kind of guys who are trained to knockout first and ask questions later.”
    (czyli dla nich pracują sami byli komandosi izraelscy trenowani w najbardziej śmiertelnej sztuce walki zwanej Krav Maga.
    T…ego rodzaju faceci, którzy są wytrenowani do tego, żeby najpierw nokautować, a dopiero potem zadawać pytania.)
    I jeszcze w inny sposób straszono, np. śądami, które ze względu na ich własne koneksje to wiadomo jakie efekty z tego wynikną.

    Napisałam nieco o tej firmie, ponieważ wczoraj Jeff Sesions, Prokurator Generalny
    złożył rezygnację na żądanie Trumpa, a ten zastąpił go 49-letnim Matthew Whitaker.

    A Matthew Whitaker był w zarządzie właśnie tej oszukańczej firmy.
    Sam osobiście też pisał emaile do niezadowolonych, wyraźnie ich strasząc.
    Firma ta popierała go również finansowo w czasie jego próby startowania
    do Kongresu, itd, itd,

    https://www.haaretz.com/us-news/trump-s-new-head-at-justice-dept-was-on-board-of-firm-that-threatened-duped-clients-1.6635504

    Teraz, dlaczego jest to takie ważne?
    Bo zmiana Prokuratora Generalnego ZAGRAŻA komisji Muellera.
    Trump nie przypadkiem wybrał Matthew Whitakera
    Matthew Whitaker oficjalnie w TV wypowiadał się, że trzeba wszysko zrobić, żeby specjalna komisja nie miała dostępu do finansowych informacji Trumpa, że jednym ze sposobów jest na przykład odebranie jej jakichkolwiek środków koniecznych do dalszego funkcjonowania, itd.
    Może on w dużym stopniu utrudniać jej zadania.

    Obawy są zdecydowanie podstawne
    o czym świadczy wielotysięczny tłum w Nowym Yorku wczoraj późnym wieczorem
    manifestujący. Właśnie próbujący wyrazić swoje niezadowolenie ze zmiany i zze swojej obawy o przyszłość specjalnej komisji Muellera.

    BTW dotychczas Prokuratorem Generalnym zostawali ludzie, którzy zęby zjedli na prawie. Znani fachowcy. A tego o Matthew Whitaker nie można powiedzieć.
    Główną jego zaletą jest lojalność do Trumpa i publicznie wyrażana niechęć do specjalnej komisji Muellera.

  407. @seleuk|os| 9 listopada o godz. 8:22
    Jak szukamy analogi to gdzie? Ja w moim otoczeniu, a Ty?
    Czytam twoje wpisy o braku korupcji w Szwecji i sobie przypominam rzeczywistość stanu Illinois:

    1973, Otto Kerner, gubernator stanu, brał łapówki, wyrok 3 lata.

    1987, Dan Walker, gubernator stanu, oszustwo bankowe, wyrok 7 lat.

    1994, Thomas Maloney, sędzia w powiecie, w którym leży Chicago, wyroki w sprawach o morderstwo sprzedawał za łapówki, wyrok 16 lat.

    1996, Dan Rostenkowski, kongresman, lepkie ręce, zaczął kraść forsę i wydawać na prezenty, na autka, finanse wyprowadzał na pensje dla martwych dusz, wyrok 1 rok.

    1997, Mel Reynolds, kongresman, oszustwa bankowe i oszustwa związane z finasowanie kampanii wyborczej, wyrok 6 lat.

    2002, Betty Loren-Maltese, burmistrz bliskiego Chicago miasteczka Cicero, ukradła 12 milionów, wyrok 8 lat.

    2003, Scott Fawell, szef personelu Ryana, zmuszał pracowników stanowych do pracy partyjnej w czasie i za pieniadze stanu, wyrok 6 lat.

    2006, George Ryan, gubernator stanu, wymuszenia łapówek, oszustwa, przestepstwa podatkowe, wyrok 6 lat.

    2008, Tony Rezko, zbierał fundusze wyborcze dla Blagojevicha, wymuszał datki od firm, chcących robic biznes ze stanem, wyrok 11 lat.

    2009, Edward Vrdolyak, chicagowski radny, 1.5mln łapówki w handlu nieruchomościami, wyrok 1 rok.

    2011, Rod Blagojevich, gubernator stanu, próbował opchnąć miejsce w senacie zwolnione przez Obamę, wyrok 14 lat.

    2012, Rita Crundwell, skarbnik i szef ksiegowości miasteczka Dixon, ukradła 54 mln, wyrok 20 lat.

    2013, Sandi Jackson, chicagowska radna, fałszywe rozliczenia podatkowe, wyrok 1 rok.

    2013, Jesse Jackson Jr., kongresman, kradł fundusze ze swojej kampanii wyborczej i kupował (z żoną) zabawki i przyjemności dla siebie, wyrok 2 lata.

    2014, Derrick Smith, stanowy kongresman, wymuszenia i łapówki na sume 7 tysięcy, wyrok pół roku.

    2015, Barbara Byrd-Bennett, jako szefowa chicagowskich szkół publicznych kierowała zlecenia do jej poprzedniego pracodawcy, za co tamat firma wypłacała jej pod stołem 10% od wartości kontraktu, wyrok 4 lata.

    2015, Aaron Schock, kongresman, prowadził królewski styl życia, fałszował podatki, nie gardził fałszywymi kilometrówkami, jeszcze nie zakończył sie proces.

  408. @404
    8 listopada o godz. 7:56
    Thanks a lot !
    CHARLES SYKES jest „pierwsza klasa” as long as I am concerned.
    Dobre słuchanie. Dzięki niemu dochodzę do wniosku, że nie wszyscy konserwatyści są po…ni (nie-do-pojęcia). Jak to możliwe, że tacy ludzie nie objawiają się w Senacie ( wyjątki: Corker, Flakes, McCain, ?Murkowski )

    „Whatever makes the Liberals mad – is good”
    „If we had a Venn diagram of the teft and the right there is no a lot of overlap, but the part there is an overlap, that small sliver is intensly important. What is that overlap: decency, truth, the constitutional limits, the rule of law. All of those things I think are absolutely crucial and that’s the dialog that Ithink we need urgently have to have if we are willing to break out of our bubbles”

    To drugie przetłumaczę bo jest ważne:
    „Gdybyśmy na diagramie Venna umieścili prawice i lewicę, to niewiele było by tam wspólnego, ale ta część która jest wspólna, ten mały fragment, jest niezmiernie ważna. Czym jest ta wspólna część: przyzwoitość, prawda, ograniczenia konstytucyjne, praworządność. Wszystkie te elementy są nieodzowne i to taki dialog jest pilnie potrzebny jeżeli mamy się wyzwolić z naszych baniek informacyjnych.”

  409. @seleuk|os|
    9 listopada o godz. 7:47

    Ten blog, w wiekszosci przeciwstawia koscielnej dominacji w Polsce. Nad taka polityka. Tak blog LA3 rozumiem ja.

    Dla mnie ten blog jest swoistym spotkaniem kumoszek przy studni, gdzie, obok plotkowania, demaskuje się rozmaite nonsensy – religijne, polityczne, kulturowe, z punktu widzenia racjonalistów i ateistów. Oraz wymienia się poglądy i informacje. Więcej w odpowiedzi dla @zza kałuży.

  410. @zza kałuży
    9 listopada o godz. 3:10
    9 listopada o godz. 4:26

    Kwestię osiedlenia Żydów w Palestynie dyskutowano szeroko wśród Syjonistów, począwszy od Herzla, a skończywszy na Ben Gurionie. Proponowane były różne lokalizacje, a Palestyna budziła sporo wątpliwości i zastrzeżeń. Nawet u ww. Ben Guriona.
    Co do @radziłówjedwabne i jemu podobnych, nigdy nie tracę czasu na dyskutowanie z zaciętą płytą.

    Ja kwestię Syjonizmu i Izraela traktuję na chłodno, jak bezstronny racjonalista obserwujący zachowanie się eksperymentu w probówce. Który to eksperyment zdecydowanie świadczy, że grupa społeczna (bo ani tak naprawdę etniczna, ani tak całkowicie religijna) połknęła podprawioną kolonializmem jadowitą mieszankę religii, nacjonalistycznych mitów o „straconej ojczyźnie” i o „wybraństwie”, paranoi po koszmarze Holokaustu, i pod jej wpływem wlazła w krwawe bagno, które stało się pułapką bez wyjścia. Tak jak wiele innych w historii. Dalej dowodzi, że wszyscy przedstawiciele gatunku są zbiorowo na takie narkotyki jednakowo podatni, bez różnicy czy Niemcy, czy Anglicy, czy Amerykanie, czy Polacy, itp, itd. Demaskowanie i dyskutowanie tej skłonności jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu na ateistycznym/racjonalistycznym blogu. Jak inaczej można z nią walczyć??

    Jeśli kwestia Palestyny mnie rusza to tylko przez fakt, że dzieje się teraz, że jest przyczyną wojen, zbrodni, terroryzmu i krwawego bałaganu w całym regionie, że otwarcie i bezczelnie korumpuje prawo międzynarodowe, które jakie jest takie jest, ale stanowi przecież jakąś słabą barierię ochronną przed powszechnym bandytyzmem. Podziwiane sukcesy syjonistycznych lobbystów są zaś analogicznym procesem korumpowania demokracji. To powinno ruszać wszystkich nie oszołomionych jakimś „izmem”. A wreszcie uważam, że syjonistyczny „eksperyment” zmierza prostą drogą do tragicznego końca, zarówno dla Żydów, jak i być może dla reszty świata.

  411. @Lewy 9 listopada o godz. 8:37
    Frasyniuk niestety ma zdrowy zmysł węchu
    Początek lat 80-tych, a może i połowa, Wrocław, zajezdnia autobusowa na ul. Grabiszyńskiej, tam gdzie kiedyś pracował Władysław Frasyniuk. No może nie o rzut beretem od mojego mieszkania, ale względnie blisko. Na tyle blisko, że mogłem lekko tylko udziwniając moja zwykłą komunikację prawie codziennie jeździć tamtędy tramwajem i bić się z myślami, złożyć kwiaty pod bramą zajezdni czy nie złożyć?
    Na takich, którzy się odważyli przyjść z bukietem dla ukrywającego się Frasyniuka, zawsze wtedy czekała tam nyska z gotowymi do pałowania milicjantami.

    A w polonijnym radyjku jeden z aktualnych dyrektorów Kongresu Polonii Amerykańskiej, na wyprzódki z przydupasem chicagowskiej centrali Radia coMaryja, prześcigają się w obrzucaniu Frasyniuka błotem i insynuowaniu złodziejstwa przy zakładaniu jego firmy transportowej.

  412. @zetus1
    9 listopada o godz. 9:51

    CHARLES SYKES jest „pierwsza klasa” as long as I am concerned.
    Dobre słuchanie. Dzięki niemu dochodzę do wniosku, że nie wszyscy konserwatyści są po…ni (nie-do-pojęcia). Jak to możliwe, że tacy ludzie nie objawiają się w Senacie ( wyjątki: Corker, Flakes, McCain, ?Murkowski
    )

    Cieszę się, że podzielasz moją opinię o Czarlsie Sykesie.
    Możemy się różnić ładnie … jak się okazuje.
    Nieszczęście polega na tym, że co mądrzejsi, a przede wszystkim ludzie którzy
    mają to coś, co nazywa się integrity, są dzisiaj odsuwani od stanowisk.
    Na przykład Trump wyraźnie powiedział niedawno, że to on praktycznie odsunął Flakesa od dalszej kariery w Parlamencie.

    Określenie integrity celowo nie tłumaczyłam, bo ono zawiera tak wiele , że paragraf by wyszedł.
    To i poczucie honoru, mocne zasady moralne, odwaga cywilna, uczciwość, itd
    Chciałabym, żeby to słówko przyjęło się do języka polskiego.
    Wiele mówiące, a takie małe.

    Ps. Te moje linki to głównie z myślą o Tobie i paru innych osobach wklejam.

  413. Swego czasu, błądząc po cmentarzu Père Lachaise w poszukiwaniu grobu Chopina, natknąłem się na dwóch grabarzy pracujących przy starym, wielopoziomowym grobowcu. Zanim zdążyłem zadać im pytanie, usłyszałem
    – Żim? Żim Mohisą? Là! – i wskazanie ręką na pomnik w pobliżu.
    – Et Chopin?
    Wzruszenie ramion…
    Jakoś sam znalazłem. Oba groby oddalone są od siebie o 5 minut spacerkiem.

    A propos Bacha, o którym tu już pisano, że był zamożnym (jak i ojciec) i wielce za życia cenionym kompozytorem.
    Co do zamożności, to po śmierci najpierw matki, potem ojca, 9-letni Jan Sebastian był utrzymywany przez starszego brata, a potem w szkołach miał naukę i utrzymanie za pracę – śpiew w chórze, a potem prowadzenie chóru. Do względnego dostatku doszedł po latach, a utrzymanie licznej rodziny (z dwadzieściorga ślubnych dzieci przeżyło dziesięcioro) nie sprzyjało gromadzeniu majątku.
    O ile współcześni (mały krąg) cenili jego prace, choć wielu uważało jego kompozycje za nudne i przestarzałe, a synowie zwali go „starą peruką”, to po śmierci został niemal zapomniany, a gdyby nie najstarszy syn, to nie zachowałyby się też nuty jego kompozycji. Gdy w 70 lat po jego śmierci próbowano znaleźć jego grób na lipskim cmentarzu, po nagrobku nie było śladu. Dopiero kolejnych 70 lat później, podczas przebudowy kościoła i cmentarza, z ekshumowanych szczątków i faktu, że w 1750 roku z 1400 nieboszczyków tylko 12 pochowano w dębowych trumnach (zachowały się ustne przekazy o pogrzebie Bacha w takiej trumnie) jeden lipski anatom ustalił, który szkielet należał do Bacha. Pochowano go w prostym sarkofagu w kościele św. Jana. W dwusetną rocznicę śmierci kompozytora sarkofag przeniesiono ze zniszczonego wojną miejsca do kościoła św. Tomasza.
    Czy są to faktycznie szczątki Bacha, nie wiadomo. Żądania porównania DNA Jana Sebastiana z niewątpliwie zachowanymi szczątkami jego syna Carla Philippa Emanuela nie zostały dotąd spełnione.
    Renesans muzyki Bacha i docenienie jego znaczenia zaczęło się dopiero w XIX wieku od ukazania się jego biografii (Forkel w Getyndze), a Felix Mendelssohn Bartholdy przypomniał szerszej publiczności Pasję według św. Mateusza…

  414. @act
    9 listopada o godz. 5:15

    Nie bądź taki bojący, tylko pisz. Jak napiszesz – wołaj, że napisane.
    Szkic zrobiłeś jak należy. Tylko dodasz trochę treści i będzie dobrze. Nie musisz od razu pisać o wszystkim co w szkicu. Dla próby dobrze jest wybrać sobie jeden wątek i na nim się skupić.
    No, to do dzieła. Pamiętam z jakiegoś filmu: ahoj, przygodo!

  415. @404
    9 listopada o godz. 9:00

    Jak to się dzieje, że wybór takich ludzi ( najgorszych z możliwych) na najważniejsze stanowiska nie budzi powszechnego oburzenia i protestu. Przy rządach autorytarnych wygląda na to, że ten sposób dobierania ludzi jest regułą ( liczy się tylko lojalność ). Chociaż odpowiada na to pytanie Sykes to nadal trudno mi to przełknąć.
    Myślę, że odpowiednikiem takiego Alexa Johnsa jest nasz Antoni Macierewicz.

    Cytat z Garego Kasparowa w wywiadzie z Sykes’em o roli kłamstwa:

    The point of lies of propaganda is not to convince you necesserily of the truth of the lies, it’s to attack on your critical sensibility. It is the attack on truth itself to get you to the point where you no longer know what is true or necessarily care what is true. It is really an insight into how authoritarians use false information

    Istota kłamstw w propagandzie nie koniecznie jest próbą przekonania, że te kłamstwa są prawdą. Jest to atak na naszą wrażliwość krytyczną. To atak na istotę prawdy, aby doprowadzić nas do punktu, gdzie już nie wiemy co jest prawdą i nawet nie koniecznie zależy nam na tym co jest prawdą. To jest głębokie spojrzenie na to jak autorytaryści wykorzystują fałszywe informacje.

    Cały wywiad z Sykes’em

  416. @Herstoryk
    Napisałeś tak
    Ja kwestię Syjonizmu i Izraela traktuję na chłodno, jak bezstronny racjonalista obserwujący zachowanie się eksperymentu w probówce.
    Chwali Ci się ten chłód i bezstronność racjonalisty. Dzięki Tobie dowiedziałem sie, że demokracja opiera się na rzeczywistości, na uczciwości, przejrzystości, a nie na jakichś „.izmach”
    Dalej dostojnie kroczysz i z pewnością przenikliwego mędrca, który wszystko zrozumiał, tak powiadasz:
    Jeśli kwestia Palestyny mnie rusza to tylko przez fakt, że dzieje się teraz, że jest przyczyną wojen, zbrodni, terroryzmu i krwawego bałaganu w całym regionie, że otwarcie i bezczelnie korumpuje prawo międzynarodowe, które jakie jest takie jest, ale stanowi przecież jakąś słabą barierię ochronną przed powszechnym bandytyzmem. Podziwiane sukcesy syjonistycznych lobbystów są zaś analogicznym procesem korumpowania demokracji.

    No na szczęście Assad, Iran i Putin stanowią jakąś słabą barierę ochronną przed powszechnym bandytyzmem i bezczelnym korumpowaniem prawa międzynarodowego.
    I ty to wszystko tak na chłodno i bezstronnie ?

  417. zza kałuży
    9 listopada o godz. 8:14

    W ramach nadwiślańskiego życia zbiorowego funkcjonuje silny lęk. ęk, tabu oraz silne przeświadczenie: że absolutnie koniecznie trzeba dążyć do kompromisów, zamykać oczy na rzeczywistość, karmić się mniemaniami, fantazjami i tzw. dobrymi chęciami. Bo jesteśmy „jeden naród”. Który się sumuje do „Narodu”. W zwiazku z tym, nawet z największymi łobuzami, politycznymi gangsterami, banami psychotynych złodziei publicznej wolności, wolności w ogóle, notorycznymi kłamcami i dewastatorami dobra wspólnego, należy miło konwersować, rączki podawać, uściski czynić, poklepywac się po ramionach i żyć nieustannie udając.
    Sto lat niepodległości to sto lat mitomaństwa i samooszuiwania się. Żadne trwałe dobro z tego nie powstaje, a szkody nie przestają się dziać. Frasyniuk nazywa rzeczywistość mocnymi, a bardzo należnymi słowami. Wygląda na to, że poważnie potraktował niepoważne słowa Świętego Ojca Świętego, o konieczności „stanięcia w prawdzie”.
    Więcej tak rzeczy traktujących, a zrobi się nad Wisłą lepiej, smog zacznie opadać, a słoneczko wschodzić.
    Nie bez bólu, oczywiście. Ale o tym to już wiedzą dzieci przedprzedszkolne: zastrzyk musi boleć. Chociaż troszkę.

  418. Kulsony zdrowieją gwałtownie na Święto Niepodległości 😎

  419. Jeszcze na chwilę wrócę do tematu Matthew Whitaker, którego Trump zrobił tymczasowym następcą Prokuratora Generalnego.
    Wielu znanych prawników, sędziów podaje do wiadomości, że to jest niekonstytucyjne

    Dwa dni po wyborach, kiedy ludzie stali w kilometrowych kolejkach do głosowania, teraz bez względu na zimno, czy śnieg ponad 1000 protestów w całym kraju.
    Setki tysięcy ludzi wyszło na ulice z banerami: Protekt Mueller

    Obrazki z tech protestów można obejrzeć tu:
    https://www.youtube.com/watch?v=0pdx8_rHCx0

  420. Orteq
    9 listopada o godz. 0:14

    Marszalka pochowano, ze swiatowymi honorami, w 1935 roku. A po tym wydarzeniu, historia Europy potoczyla sie z gorki. Polska stala sie zaczynem II Wojny Swiatowej 5 lat po pogrzebie Marszalka

    Mój komentarz
    Niby niewinna uwaga, lecz dziwnie wpisuje się doskonale w linię przewodnią propagandy pogrobowcowej (od pogrobowców).
    Polska zaczynem II Wojny Światowej.
    Pzdr, TJ

  421. @zetus1
    9 listopada o godz. 10:55

    Fragment który zacytowałeś… też miałam ochotę przetłumaczyć, bo jest niesamowicie prawdziwy. Sięga do szpiku propagandy i o co jej chodzi.
    jakże często zastanawiamy się: dlaczego on tak kłamie?
    ale w końcu dochodzimy do spostrzerzenia, że my już właściwie jesteśmy uodpornieni
    i nie oczekujemy niczego lepszego, przyzwyczajamy się, nie oburzamy się tak jak na początku.
    I tak nasze krytyczne myślenie, odbieranie prawdy i fałszu rozmywa się.


    Są jednostki znacznie bardziej podatne na propagandę niż Ty, czy ja.
    I wszelkie metody propagandowe są głównie skierowane na nich.
    Grunt to zabełtać w głowach większości,
    A takim jak my … wszelkimi sposobami zamknąć usta
    Co byśmy nie obudzili w tych otumanionych głowach zbędnych pytań.

    Jeszcze raz wkleję te mądre zdania. Bo warto.

    Istotą kłamstw w propagandzie nie koniecznie jest chęć przekonania, że te kłamstwa są prawdą.
    Jest to atak na nasze krytyczne myślenie.
    To atak na istotę prawdy, aby doprowadzić nas do punktu, gdzie już nie wiemy co jest prawdą i przestaje nam w końcu zależeć na tym co jest prawdą.
    Tak autorytaryzm wykorzystuje fałszywe informacje
    .

  422. @Tobermory
    9 listopada o godz. 10:51

    Nie jestem pewna na ile to prawda i czy mi sie to w dzieciństwie nie sniło, ale
    prawdopodobnie żona Mendelsona będąc bardzo gospodarną kobietą
    osobiscie nabywała produkty do kuchni.
    Między innymi chodziła do pewnego rzeźnika, który pakował jej mięso w stary papier nutowy. Kiedyś Mendelson rzucił okiem na te zapiski i tym oto sposobem odkrył
    zapomniane utwory J.S.Bacha.
    Okazało się, że rzeźnik jeszcze sporo tych nutek miał u siebie na strychu.
    To co poszło do ludu z mięsem, to…..

  423. Dla zainteresowanych:

    Trump’s Appointment of the Acting Attorney General Is Unconstitutional
    https://www.nytimes.com/2018/11/08/opinion/trump-attorney-general-sessions-unconstitutional.html

    Ps. Między innymi wypowiada się znany prawnik George T. Conway III, a prywatnie mąż znanej szczekaczki trumpowskiej

    Ps” rzecz szalenie ważna, bo to stanowisko, to jak w Polsce Prokurator generalny.
    A w tym przypadku jeszcze istotnie wiąże się z przyszłością Specjajalnej Komisji Muellera.
    Niekontytucjonalny wybór w US?
    To jest nowe novum.

  424. @404
    9 listopada o godz. 11:21
    Czy te protesty mają konkretny skutek ? Może, rzeczywiście po opanowaniu the House przez Dems nadzieja i odwaga poszły w górę. Lubię te analizy ( Rachel Maddow ) bo u nas takich nie słyszę. Niewątpliwie DJT już poczuł oddech na plecach, co objawiło się np.: atakiem na Jima Acostę z CNN na konf. prasowej co trudno nie zauważyć, bo chyba żaden prezydent tak nie „wyskoczył” na dziennikarza.

    Matthew Whitaker to następna nominacja typu Prewitt na szefa EPA ( the best, hand picked people ). Odnoszę wrażenie że RM zajmuje się dowodzeniem że czarne jest czarne a białe białe. Problem w tym, że ona mówi do tych co już wiedzą ( preach to the choir).

    P.S. Twoje tłumaczenie było lepsze , ja starałem się być zgodny 100% z oryginałem.

  425. @404
    9 listopada o godz. 11:54

    Fajna legenda, ale wszystkie dzieła Jana Sebastiana zebrał jego najstarszy syn.
    Renesans Bacha, jego big bang czyli wystawienie Pasji św. Mateusza (skróconej o godzinę i „zromantyzowanej” przez Mendelssohna) miało miejsce na 8 lat przed ożenkiem Feliksa.
    Partyturę Pasji (cenną, bo wtedy wszystkie nuty były przepisywane ręcznie) otrzymał 14-letni Mendelssohn od swojej babki Babette Salomon. W wieku 19 lat zabrał się za jej wystawienie, przy oporach twórcy i dyrektora Akademii Śpiewu (Sing-Akademie). Bach był po prostu za mało znany, a tu trzeba było zebrać solistów, wielki chór i dostateczną liczbę publiczności. Przygotowaniem nut dla poszczególnych głosów zajęło się 5-6 kopistów, w chórze śpiewało (jak ustalono) ca 150 osób.
    Po śmierci Mendelssohna materiał nutowy trafił do Londynu, gdzie Beytyjskie Towarzystwo Bachowskie (British Bach Society) pierwszy raz wystawiło Pasję.
    Później te materiały „rozeszły się” w różnych kierunkach i dziś pojedyncze arkusze z poprawkami i zmianami dokonanymi ręką Mendelssohna sprzedawane są na aukcjach po kilkadziesiąt tysięcy dolarów, trafiając do kolekcjonerów rozsianych po świecie.

    A wystawienie Pasji odbyło się w obecności króla i jego dworu oraz tysięcznej publiczności z filozofem Heglem i poetą Heinem na czele.
    Mendelssohn stał się prototypem współczesnych dyrygentów, którzy nie dyrygują głównie wykonaniem własnej muzyki, lecz koncentrują się na interpretacji dzieł innych kompozytorów.
    Mendelssohn poświęcił się szczególnie muzyce Bacha i Händla, poza tym założył pierwszą w Niemczech wyższą szkołę muzyczną.
    Ponadto bywał gościem w mojej tutejszej okolicy, którą uznał za „najwyśmienitszą ze wszystkich w tym niewiarygodnie pięknym kraju” 😎
    A rynek mojego miasteczka namalował własnoręcznie

  426. Tobermory
    9 listopada o godz. 10:51

    JSB nie był bogaczem, ale – po skromnym finansowo dzieciństwie – stał się przedstawicielem klasy średniej, mieszczaninem. Ojciec Bacha, Johann Ambrosius, był trębaczem miejskim, co było w owych czasach rewelacyjnie opłacanym zawodem, i był właścicielem dwóch czy trzech domów w Eisenach (rzucam z pamięci na podstawie wizyty w tamtejszym muzeum dwa lata temu). Sam mistrz Sebastian dochody miał raczej z uprawiania zawodu muzyka (organisty, kapelmistrza, kantora), niż ze sprzedaży kompozycji, które w większości pozostały w rękopisach i odpisach, a tylko nieliczne ukazały się drukiem. Słusznie piszesz o zapomnieniu, w które popadł na ponad 50 lat jako kompozytor. W skład majątku, jaki zostawił, wchodziło kilkadziesiąt książek i mnóstwo instrumentów, w tym ze trzy klawesyny. Oraz kilkoro klawych synów i córek.

    Aha, dziękuję niniejszym ekipie amerykańskiej za dostarczany digest. Są tacy, co wprawdzie nie piszą, ale i nie przewijają. (Hm, po małym zastanowieniu to wszystkim tę uwagę dedykuję, nie tylko amerykańcom – ale „bulk” był ostatnio z USA.)

  427. @404
    9 listopada o godz. 12:10
    Sytuacja coraz bardziej podobna do tego co dzieje się u nas – wybieranie ludzi których jedyną cnotą jest nieograniczona lojalność w stosunku do tych , którzy ich mianowali ( nie do Konstytucji). Wybrani niezgodnie z prawem ludzie w sądownictwie (TK, SN) mogą wydawać decyzje które nie będą ważne. Zadziwiające są te podobieństwa, ale także dziwna skłonność naszych rządzących do DJT. Podobieństwa się przyciągają.

  428. Tobermory
    9 listopada o godz. 12:51

    Nie było mnie od rana,a Ty temat wyczerpałeś 🙂
    Robisz to zawsze bardzo dokladnie 🙂

    Dodam,że Bacha dochody były względnie przyzwoite jedynie w Weimarze (1708-1717) i na dworze Leopolda w Köthen(1717-1723) przedtem i potem,było w jego domu bardziej niż skromnie z tą ogromną gromadą dzieci.
    W Lipsku jedynie jako kantor ( nawet nie organista) zarabiał niewiele. Kościół nie lubi płacić,woli aby mu płacono 🙂

  429. @Szary Kot
    9 listopada o godz. 13:08

    Już to napisałam do Tobermorego,ale powtórzę 🙂
    Jan Sebastian oczywiście zaliczał się do warstwy mieszczańskiej,ale jego budżet był zawsze skromny.
    Nie bylam w Eisenach,ale w Lipsku w Thomaskirche.
    Tam czułam jego obecność…

  430. 404
    9 listopada o godz. 11:54

    To jest jedynie fikcja literacka. Napisał to Pierre La Mure w książce „Miłość nie jedno ma imię „.
    Nie ma w tym cienia prawdy.

  431. Kaczyński jaki jest na pomnikach, każdy widzi. Jutro odsłonięcie warszawskiego, wyższego niż Piłsudskiego. Tym samym Lechu przebił Marszalka, jako ten większy, bohaterski niezłomnie mąż stanu.
    A oto powalający wprost projekt pomnika LK w Szczecinie
    https://szczecin.blogx.pl/files/2015/08/pomnik_kaczynskiego_memy_07_640.jpg

  432. mag
    9 listopada o godz. 13:51
    Kaczyński jaki jest na pomnikach, każdy widzi. Jutro odsłonięcie warszawskiego, wyższego niż Piłsudskiego. Tym samym Lechu przebił Marszalka, jako ten większy, bohaterski niezłomnie mąż stanu.
    A oto powalający wprost projekt pomnika LK w Szczecinie

    Mój komentarz
    Cudny mem, trafiający w sedno.
    Pzdr, TJ

  433. Na warszawskim pomniku same gafy. Marynarka zapięta na oba guziki (wspomnienie epoki, zanim nauczono Lecha jak się zapinać?), za długie rękawy marynarki i nogawki spodni, brak obrączki… No i ta ręka na żołądku, zanim mu się odbije…
    Trochę jak Stalin w Berlinie

  434. Tobermory
    9 listopada o godz. 14:01

    Kaczyński został poważnie odchudzony. Czy on się trzyma za żołądek to nie jest całkiem pewne, wygląda raczej na to, że się trzyma za mostek. Bóle w mostku to poważny objaw, z którym należy się espresowo udać do lekarza.
    Tymi bólami mostkowymi Kaczyński obdarza warszawiaka i całą jego Polskę. I słusznie: życie nad Wisłą, pod takim pomnikiem i pod takim Kaczyńskim – jednym i drugim – to bolesna męka i szybkie zejście.
    W każdej kategorii.

  435. mag
    9 listopada o godz. 13:51

    Tak jest!
    Przy czym mamy jeszcze inny projekt szczeciński. W ramach operacji Wisła-Odra, czyli Ten Co Się Kulom (w Gruzji i Bieszczadach) Nie Kłaniał: Kaczyński-Świerczewski. Pomnik jednego, pomnikiem drugiego. Obaj w litej skale.
    Bo jest powiedziane: na skale buduj, nie na piasku.
    No i zbudowali: tak na skale, że na piasku, a nawet PiSku.
    https://szczecin.blogx.pl/2015/08/03/pomnik-lecha-kaczynskiego-okiem-internautow/

  436. @zetus1

    Nie wiem czy przeczytałeś artykuł z Guardiana, który wkleiłam 8 listopada o godz. 3:56
    na temat książki RICKa WILSONa
    Everything Trump Touches Dies

    Poniżej podaję link ze spotkania z Rickiem Wilsonem, który też jest Republikanienem
    i zdecydowanym przeciwnikiem Trumpa.
    To jest osoba, którą zdecydowanie warto znać, a zwłaszcza to co pisze.
    Jego artykuły mozna czytać we wszystkich głównych magazynach.
    Jego język barwny, wartki, inteligentny, …. wart czasu który poswięcimy na to spotkanie.

    Ten człowiek też jest prześladowany przez trampowskich zambis, pomimo że jest republikaninem, bo według nich całkowicie nie zgadza się z ich guru.

    REPUBLICAN STRATEGIST RICK WILSON: DARK POLITICS IN THE AGE OF TRUMP
    https://www.youtube.com/watch?v=7SI1kLt8xpU

    Ps. przypuszczam, że też go polubisz.

    Ten wywiad polecam wszystkim znającym angielski.
    Wiele paraleli z naszą rzeczywistością można zauważyć, słuchając tego ciekawego faceta.

    @Tobermory
    Szkoda że moja historyjka, to tylko ładna bajeczka.

  437. @basia.n
    9 listopada o godz. 13:50

    Wiedziałam, że gdzieś dzwoią, ale nie w którym kościele.
    Musiałam to czytać we wczesnej młodości

    ***

    @Tobermory
    Zapomniałam pochwalić urok rynku w miasteczku.
    Śliczny.

  438. @Tanaka
    9 listopada o godz. 14:18

    Pod mostkiem manifestuje się też zgaga, a Kartofel był znany, zwłaszcza za granicą, głównie z dolegliwości gastrycznych 🙄
    Pieprzyka też nie widać.

  439. zza kałuży 9 listopada o godz. 9:35
    Czytam Twoja lista. Imponujaca. Czy nikt nie zastanawia? Jest brak, niedorobka, systemowy. Korupcja jest we wszystkich krajach. Illinois od Szw nie rozni, poza moze brak zapobiegania w systemie. Oba mamy zdanie, Ty i ja, niszczy otoczenie. W doslownym sensie, ilosc pieneidzy niewielka, a caly czas kontraproduktywna, a piach w lozyskach.

    Herstoryk 9 listopada o godz. 10:05
    Bez watpliwosci, dorzucam moje, jak kumoszka. Gdzie mam dorzucac? Jak lubie plotkowac, gadulstwo. Na Twoje watpliwosci odpowiedzial @Lewy „… na szczęście Assad, Iran i Putin stanowią jakąś słabą barierę ochronną przed powszechnym bandytyzmem…”. Celnie, ironicznie.

    Ja osobiscie nie „uważam, że syjonistyczny „eksperyment” zmierza prostą drogą do tragicznego końca, zarówno dla Żydów, jak i być może dla reszty świata”. Nie uwazam. Osobiscie uwazam, palestynski „experyment” bedzie zmierzal polska droga. Coraz wieksza grupa transjordanskich Arabow, zobaczy, nie mozna byc/dac sterowac z zewnatrz. Przez osrodki obce, o innych interesach. Tak jak w Polsce, odchodzenie od Vatykan, tak na BliskimWsch. Budowa wlasnej bankowosci, budowa wlasnej administracji niekompradorskiej, budowa wlasnej nauki, etc, etc. Sto innych. Ja jestem optymista Herstoryk.

    Jezeli jest zycie w religijnych dogmatach, fantasmatach, to transjordanscy Arabowie sa mistrzami. Jezeli jest transfer srodkow do rejonu, przez lobbystow, daje policzyc, to transfer arbski, iranski plus EU jest rowny, jak nie wiekszy. Jako specialista regionu, nie powinienes Herstoryk miec problem policzyc.

    Szwedzka pomoc (bistånd) na lata 2015-19 jest 1,5miljard Skr bezposrednio. Do UNRWA 300milion/rok (1,2miljard Skr w okres).

    Najwiekszym pomoc (pieniadze) do UNRWA daje USA. 2017 ca550 milionow USD. Byl 750milionow wczesniej USD.

    Pomoc EU budgetowana. Program PEGASE 277milion€uro. Przez UNRWA 176milion€uro. Crisis response 30milion€uro. CFSP 9milion€uro. Plus pare innych drobnych ~10milion€uro.

    Bezposrednia pomoc innych krajow (europejskich i poza) nie mam ochoty szukac. Razem? Suma Hohoho… Hoho.

    Porownanie totalnych sum zostawiam Tobie Herstoryk. Ja jestem optymista Herstoryk. Uwazam, transjordanscy Arabowie, dojrzeja, zastanowia, zaczna myslec. Moze za 50lat? Zaczna lepiej wydawac pieniadze. Byc moze „pomoc” arabska/iranska ulegnie zmniejszeniu, ale…

    Pytanie jest. Ile czasu zajmuje spoleczenstwu zaczac myslec? Polakom, Arabom, Brazylijczykom… Hmmm… Wiekszosc tych spoleczenstw uwaza, tylko oni mysla. Reszta idioci, do placenia.

    basia.n 9 listopada o godz. 13:38
    do
    Tobermory 9 listopada o godz. 12:51
    Bo klocil z ta Leopoldowa, co jej slon na ucho nadepnal. Tak to klocic z kobietami nadepnietymi. Szczegolnie w Köthen.

    Pzdr Seleukos

  440. seleuk|os|
    9 listopada o godz. 14:37

    Może się i kłócił z tą Leopoldową 🙂 Bo pewnie uważała,że wydatki na kapelę dworską są niepotrzebne. Lepiej wydawać na stroje i bale 🙂 No i pieniądze na wojsko też były potrzebne. Wszędzie wydatki na kulturę są obcinane jakie pierwsze 🙂

  441. seleuk|os|
    9 listopada o godz. 14:37

    Świetne podsumowanie 🙂

  442. Tanaka
    listopada o godz. 14:23
    Obejrzalem projekty/koncepcje. Lokalizacje uwazam zasadna. Spacer miedzy Brama a Szaletem wymaga funkcionalnosc + (plus). Przechodzien/spacerowicz obok glos uslyszy. „Wrzuc monete, wrzuc monete”. Automatycznie. Wtedy…

    Wtedy po wrzuceniu monety, automatycznie, wydana zostanie odpowiednia ilosc papieru z rolki. Na dalsza droge do Szaletu.

    pzdr Seleuk

  443. Ekstremalnie odchudzony to jest ten
    http://bi.gazeta.pl/im/bf/92/13/z20523199V,Pomnik-Lecha-Kaczynskiego-w-Siedlcach-.jpg
    Szczuplej = taniej?
    Za to umiejscowili prawidłowo, przy Cmentarnej.

  444. /spod papierów/

    bo to JAROSŁAW jest, nie Lech, bez obrączki, pieprzyka i bele jak ubrany

  445. Sponsring trzeba. Sponsring. Wtedy pomnikow mozna przed kazdym sklep nastawiac. Jaroslaw trzyma paczke/puszke karmy Whiskas, druga reka glaszcze kota. Po problemie finansowym. Listy firm/sponsorow nie daje, bo by mnie zbanowali, za product placement
    pzdr S

  446. Tobermory
    9 listopada o godz. 14:58

    To w końcu ile jest tych pomników w całej Polsce ??
    Z pewnością potrafisz to odszukać 🙂

  447. @basia.n
    9 listopada o godz. 15:23

    462 (stan na 9. kwietnia 2018)

  448. Tobermory
    9 listopada o godz. 15:27

    Po prostu nie chcę się wierzyć,że stało się coś takiego !
    To jest czyste szaleństwo tego karła.
    Ile czasu i pieniędzy będzie potrzeba,żeby to potem wszystko usunąć !

  449. Nefer
    9 listopada o godz. 15:00

    /spod papierów/
    bo to JAROSŁAW jest, nie Lech, bez obrączki, pieprzyka i bele jak ubrany

    Oczywiście! Każdy Kaczyński Lech z brązu lub epoksydu jest epoksydowym Kaczyńskim Jarosławem.
    Niniejszy brat młodszy znowu jest do siebie niepodobny. Tak mają Artyści Niezłomni, że co się wezmą za buzię a nawet figurę młodszego, zaraz im się coś złamie.

  450. Nie pamietam gdzie. Dawno czytalem. Jest takie cmentarzysko brazow. Masa materialu. Ludzie bilety placa(???). Tam zebrano wszystkie(???) potworki leninowstalinow, gwiazd i troche innego zlomu. Takie museum niby, jednotematyczne. Moze taki sam los bedzie tych kaczynskobohaterskich. Ktos za bilety bedzie bral.

    Ten Hobbit pomnik przypomina KolosRodyjski, podobno okrety przeplywaly miedzy nogami. Ja bym taki zrobil, zeby dzieci miedzy nogami mogly lazic. Bo model mniejszy, ale koncepcja, wzialbym klasyczna

    pzdr Seleukos

  451. A przecież takie proste by było zdjąć formę z żyjącego bliźniaka i odlewać seryjnie 😎

  452. @seleuk|os|
    9 listopada o godz. 15:42

    Kozłówka?

  453. basia.n
    9 listopada o godz. 15:38

    Po prostu nie chcę się wierzyć,że stało się coś takiego !
    To jest czyste szaleństwo tego karła.
    Ile czasu i pieniędzy będzie potrzeba,żeby to potem wszystko usunąć !

    Czas i pieniądze to – w tej sprawie – zupełna betka. Idzie, WYŁĄCZNIE, o głębokie, pozaświadome, gastryczne EMOCJE.
    Są to emocje wojenne. Próby demontażu pomników uzurpatorów wywołają wojenne wrzaski i działania. Dlatego potencjalni demontażyści nie zdemontują. Zohydzenie, ośmieszenie, wreszcie traktowanie setek i tysięcy tych wojennych urządzeń jako nudne, liche, smutne, nadęte i w sumie – zaśmiecające miasta i krajobraz więc żadne, będzie głównym losem tych produktów choroby jaką zakaził Polskę Kaczyński i jego wyznawcy.

  454. Tobermory
    9 listopada o godz. 15:47
    Nie wiem, nie pamietam. Masz jaki link Tobermory?
    pzdr Seleuk

  455. Zobaczylem Kozlowka. Chyba nie to. Ja czytalem w tutejszej prasie, to nie bylo w Polsce.
    pzdr Seleuk

  456. seleuk|os|
    9 listopada o godz. 14:53

    Tanaka
    listopada o godz. 14:23
    Obejrzalem projekty/koncepcje. Lokalizacje uwazam zasadna. Spacer miedzy Brama a Szaletem wymaga funkcionalnosc + (plus). Przechodzien/spacerowicz obok glos uslyszy. „Wrzuc monete, wrzuc monete”. Automatycznie. Wtedy…

    Szalet to jest miejsce zamknięte: wrzucasz monetę albo dajesz babci klozetowej, pobierasz pół metra wstęgi i zamykasz się w pomieszczeniu.
    Pomnik Kaczyńskiego oparto na dokłanie tej samej zasadzie zamknięcia: działkę gruntu warszawskiego ogłoszono terenem zamkniętym. Teren taki, zgodnie z przepisami o planowaniu przestrzennym, nie podlega planowaniu przez gminę, jest z zasady generalnej – władztwa przestrzennego gminy wyłączony. Podlega kontroli instytucji rządowych, a tą sprawuje, lub koordynuje na miejscu urzędnik rządowy, czyli wojewoda.
    Tak właśnie zrobiły pisoidy, by zabrać ten teren znienawidzonej prezydent Warszawy i samym warszawiakom, a wręczyć go sobie – i zamknąć. Zamykanie się, a ściślej – stan żelazobetonowego zamknięcia, to znak firmowy Kaczyńskiego i jego pisoidów.
    Odpowienie wstęgi też mają tu zastosowanie. Wstęgi gastryczne sa biało-czerwone.

  457. A oto jeden z pierwszych pomników, na dodatek z małżonką, w Radomiu. Postawiony mimo protestów mieszkańców. Caryca Katarzyna, nota bene z Grójca, a nie z Radomia, jak niektórzy sądzą, postawiła na swoim.
    Wyszedł socreal jakby z Korei Pł.
    https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/52/ac/56072b0f6cc6b_p.jpg?1443522723

  458. @seleuk|os|
    9 listopada o godz. 15:54

    W Budapeszcie jest taki Memento-Park
    https://en.wikipedia.org/wiki/Memento_Park

  459. Radomski pomnik: z książeczką do nabożeństwa w drodze na sumę.

  460. No i jak tu się nie wzruszyć. Jakże miły gest ze strony Litwinów dla uczczenia 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
    Oni przecież też wybili się wtedy na niepodległość, ale niestety podzieliło nas Wilno.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24147352,cos-pieknego-dziekujemy-internauci-sa-zachwyceni-gestem.html

  461. Tobermory
    9 listopada o godz. 16:17
    Byc moze Tobermory, co czytalem. Ja nigdy nie bylem w takim przybytku. Tylko tak mnie przyszlo. Nadwislanczycy moze spoleczenstwo beda, jak takie kaczynskobohaterskie museum zbuduja. Nie predzej. Budujac takie museum moze zostana europejczycy. Nie predzej. Wyjda z tych bogoojczyzniano honorowych oparow. Zastanowia co chca za 50lat. Nie predzej Tobermory.
    pzdr Seleukos

  462. Tanaka
    9 listopada o godz. 16:07
    To jedna z niedorob Tanaka, co pisalem do Zza kaluzy. o system bledach. Decyzji lokalnej wladzy, co podatki zbiera nie moze wylaczyc wyzsza. Kazda ma poziom kompetencji. To co napisales Tanaka, to juz bylo. Nazywalo „jurysdykcja”. Obszar wylaczony, ekonomicznie, prawnie z calosci. Dla kogo partkularne dobro. Nie pamietam wszystkich warszawskich, chyba Tamka, chyba Mariensztat, moja Szmulowizna. Obszary nedzy i biedy. Taka zasada „jurysdykcja”(???) jest katastrofa.
    pzdr Seleukos

  463. zetus1, 404, czy zaglacie czasem do komentarzy w innych blogach, np ostatni Zalewskiego. To jest naprawde dobry ‚reality check’. Lepiej sie trzymac z daleka, tam to sa dopiero Harpie, ze swieca szukac.

  464. Jak szaleć, to szaleć.
    Lech w dziupli moim zdaniem bardzo nadaje się na miniaturyzację i zaimplementowanie do breloczków. Miliony tego można sprzedać, albo i więcej. Boć przecie każdy PiSowiec będzie zobowiązany moralnie do nabycia takiego breloczka.
    OPzdr, TJ

  465. @Tobermory 9 listopada, 10:51
    Swego czasu, kiedy składałam kwiaty na grobie Chopina, zatrzymało się z ciekawością dwóch Francuzów. Zaczęli czytać napis na nagrobku i uderzyło ich: né à Żelazowa Wola…
    Pomyśleli chwilę, po czym jeden mówi: Mais il était Français! Na to drugi: Évidemment.
    Trochę mi się przykro zrobiło ale machnęłam ręką.

  466. seleuk|os|
    9 listopada o godz. 16:47

    Teoretycznie takie rozwiązanie (wyłączenie terenów miny spod jej planistycznej jurysdykcji jako „zamknięte”) nie jest złe.
    Pod warunkiem, że:
    – jest dobrze uzasadnione merytorycznie
    – jest dobre zarządzanie
    – nie jest robione w złej wierze
    – jest dobra koordynacja pomiędzy rządem a samorządem co do takich terenów i ich związku z otoczeniem (będącym w jurysdykcji samorządu).

    Przyklady zasadnego wyłączania terenów i nadawanie im statusu „zamkniętych” to autostrada biegnąca przez teren gminy, linie kolejowe, lotniska, porty morskie, obiekty i urządzenia militarne, placówki dyplomatyczne i tak dalej. Jedna gmina jest za mała na to, by móc się skutecznie zmierzyć z planowaniem, projektowaniem, budową, eksploatacją takiego przedsięwzięcia, którego skala oddziaływania dalece przekracza władztwo przestrzenne ograniczone do terenu samej gminy.

    Jednak w sytuacji, gdy łamane są zasady dobrego rządu, natychmiast pojawia się problem, w dodatku najczęściej poważny, a najwięcej traci na tym gmina, samorząd, wspólnota lokalna. Władza centralna może mieć to gdzieś. Użyje narzędzi przymusu, szantażu i nie dba o skutki. One spadają przede wszystkim na gminę. Potrafią ją zdewastować pod względem organizacyjnym, funkcjonalnym, inwestycyjnym, budżetowym, a najbardziej – społecznym.

  467. mag
    9 listopada o godz. 16:26

    Bardzo fajne! Dowcipne, pomysłowe, bezpretensjonalne. Gdybyż, ach gdybyż takimi cnotami mogłaby się oficjalna Polska co do siebie samej wykazać… To by musiała być inną Polską.

  468. @seleuk(os) 9 listopada, 15:20
    Na miejscu Whiskas oraz innych producentów kociej karmy nie ryzykowałabym z takim chwytem marketingowym. Właściciele kotów mogliby zacząć sponsora bojkotować. Wydaje mi się, że jest pewien związek między miłością do kotów i poglądami liberalnymi. Ludzie tęskniący za autorytaryzmem chyba skłaniają się ku psom. Zwierzęta oczywiście nic nie są temu winne.
    Kot Kaczynskiego będzie jedynym miłym wspomnieniem, które ten Polakom pozostawi.

  469. Tanaka
    Na marginesie naszych uwag o fajnych Litwinach. Jak to kurde jest, że Polacy naprawdę potrafią być dowcipni, ironiczni, sceptyczni, a gdy o „Polskie” chodzi, to przestawiają wajchę i od razu się nabzdyczają, lecą martyrologią z najwyższej półki, bo inna się nam nie należy itd.
    Stąd i moja ambiwalencja. Czasem moich ziomali kocham i podziwiam, a kiedy indziej wolałabym nie mieć z nimi nic wspólnego, tak mnie wkurw…
    Serdeczne pozdrówka zasyłam niepodległościowe.

  470. Tanaka
    9 listopada o godz. 17:11
    Oczywiscie tak Tanaka. Tu jednak chodzilo postawic jescze jeden z bronzu potworek. Zeby golebie mialy.

    kruk
    9 listopada o godz. 17:18
    Nie wiem Kruk czy koty i liberal jaka korelacje maja. Ja bym chetnie zostal autokrata do moich kotow, ale mnie nie idzie. Chyba ich IQ przewyzsza moje.

    pzdr Seleukos

  471. Pan Kaczyński żyje mentalnie w XIX wieku, te sny o międzymorzach, niepodległości ” suwerennej”, roli kościoła itd, itp.
    Odbija sie to również w sferze estetycznej – skulputury. Ciekawe czy będą kiedyś Kaczopady (jak Leninpady na Ukrainie niedawno). ?
    Zmian nazw ulic też pewnie się nie uniknie. Na dużą ulicę czy plac czeka Wałęsa, świetny list we wczorajszej gazecie. Myślę też, że Warszawie będzie też plac czy ulica Merkel (może po odejściu z urzędu kanclerskiego)
    Jest plac Wilsona, Aleja Waszyngtona.

    Na marginesie: w Łodzi była kiedyś ulica Główna, niewielka. W czasie okupacji ,już w Litzmannstadt Niemcy zapytali się, która jest ulica „główna” i zamienili na Adolfhitlerstrasse. Piotrkowska ocalała. Może zresztą sie mylę, nie chce mi sprawdzać i być może chodziło o przemianowanie na Stalina później. Anegtota jest prawdziwa.

  472. Stachu39
    9 listopada o godz. 17:56

    Wychowalam się w Łodzi i znam jedynie opowiadanie dlczego w pewnym czasie ulica Główna stała się ulicą Stalina.
    Kiedy w tym roku bylam po latach w Łodzi,zobaczylam,że ulica Głowna została przebudowana na szeroką aleję i zmienila nazwę na Aleję Piłsudskiego. Ulica nie ma szczęścia do swojej nazwy 🙂

  473. Pozwolę sobie bardzo snobistycznie, jeśli pozwolicie.
    Obejrzałem film o małżonku królowej Elzbiety II, Filipie.
    Tego Filipa poderwała Elżbieta,no po prostu zakochała sie.
    Wszystko działo sie prawie po katolicku. On głowa rodziny, ona oddana mu jak to bywa z zakochanymi podlotkami, urodziła mu Karola potem Annę. Ale w 1952 roku umiera Jerzy VI i nagle Elżbieta zostaje królową, a tak na prawdę królem. I nagle Filip traci role szefa rodziny. Okazuje się, że jego dzieci Karol i Anna nie mogą sie nazywać Mountbatten, tak ja nazywali sie przodkowie Filipa, tylko Windsor. Filip sie wkurzył i udal sie w podróż dookoła świata, zostawiając swoją zakochaną Elżbietę w Buckigham Palace.
    Żeby wrócił, Elżbieta zachodzi z nim w kolejną ciąże (gdzieś w pogoni za nim, może na Polinezji) i godzi sie żeby kolejny potomek, Edward nazywał sie Mountbatten. Udobruchało to Filipa i wrócil do Londynu.
    Wszystko do wygląda śmiesznie. Już Engels nabijał sie z Anglikow, że oni nie tylko celebruja swoich monarchów, ale oni na prawdę ich szanują. no bo gdyby oni tylko udawali, ale oni tak na prawdę …?
    No i tu okazuje sie , że te głupie Angole, szanujący tradycje i kochający tych monarchów, którzy od czasu do czasu przejeżdzają przez Londyn w barokowych karetach,potrafią opanować pół świata i decydować o finansach tego świata.
    Ale gdyby nasz Skunks mógł, to by tam zrobił taka rozpierduchę, że krwawa plama i mózg na ścianie z tych Windsorów i Mautbattenów. A Wyspy byłyby obsadzone pomnikami brata Lecha.
    A giełda i finanse ? A to juz Krzywousty coś wykombinuje.

  474. @Herstoryk z godz 11
    Było 12 plemion Izraela. Przeszło do historii i do teraźniejszości plemię Judejczyków, lewitów, trochę Beniaminitów, jeszcze niedawno funkcjonowała ze swoją światynią grupka Samarytan. Co się stało z resztą ? To PALESTYŃCZYCY obecni. Światynię zburzono, wygnano Zydów z Jerozolimy , a chłopi i pasterze zostali. Współczesny judaizm powstał później, może w opozycji do chrześcijaństwa.Juz przypowieść o miłosiernym Samarytaninie , starożytna, ukazuje silne plemienne animozje – obcy a dobry. Podziwiam Izrael za sukces, życzę, żeby przetrwał, ale też razi mnie nacjonalizm no i nadmierne powiązania z religią. No ale to tradycja, więź łącząca, duma z narodu : setki noblistów.

  475. mag
    9 listopada o godz. 17:31

    Na marginesie naszych uwag o fajnych Litwinach. Jak to kurde jest, że Polacy naprawdę potrafią być dowcipni, ironiczni, sceptyczni, a gdy o „Polskie” chodzi, to przestawiają wajchę i od razu się nabzdyczają, lecą martyrologią z najwyższej półki, bo inna się nam nie należy itd.

    Polak składa się z dwóch Polaków. Co najmniej.
    Jest Polak mroczny, nieufny, nienawistny, leniwy, gnuśny i pokrzywdzony. Wyznający tak samo mrocznego, leniwego i nienawistnego bozię. To fundament Polaka i człowiek od rzeczy.

    Na wierzchu jest Polak lekkoduch, wesołek, kpiarz i człowiek do rzeczy.
    Co na wierzchu, to próbuje kryć palące wnętrzności. A gdy tak pali, to i lakier opali i wyłazi gęba.

  476. Policjanci na zwolnieniach, jeśli poczują sie lepiej ,mają powrócić do pracy.

    Tylko lekarz może go wcześniej wypisać. Jeśli mu sie coś stanie, albo on komuś coś zrobi, to jest sprawa karna, cywilna, odszkodowania.

  477. @Tanaka
    Skąd takie ograniczenie do Polaków, oczywiście wychowanie, kultura dominująca kształtuje postawy i zachowanie, ale także neurobiologia. Ludzie generalnie są podobni, niezależnie od tego , którym językiem sie posługują. Zreszta język też narzuca narrację.

  478. @Lewy
    Mountbatten to przerobione już wcześniej Battenberg.

  479. @Stachu39

    Dobrze cię widzieć w takiej formie! Trzym się!

  480. @Tanaka 9 listopada o godz. 19:26
    Polak składa się z dwóch Polaków.
    (…)
    Na wierzchu jest Polak lekkoduch, wesołek, kpiarz i człowiek do rzeczy.
    Co na wierzchu, to próbuje kryć palące wnętrzności.

    Mickiewicz słowami Wysockiego twierdził coś przeciwnego…

  481. Czytałem gdzieś, że poznański piekarz zafundował na 100-lecie RP sto takich chlebów, jakie jadali nasi przodkowie sto lat temu.
    To ja sobie też zafundowałem małą niepodległość w tej dziedzinie. Stałem się niezależny od tutejszych piekarzy i upiekłem prawdziwy żytni chleb na zakwasie, bez drożdży i innych dodatków 😎
    Eksperymentowałem już od dawna z chlebem żytnim na zakwasie własnej produkcji, ale ten zakwas wychodził mi mało aktywny, miał inny zapach i smak. Pewnie przez inną lokalną mikroflorę 🙄
    Latem przywiozłem sobie z Polski dobrej, żytniej mąki oraz nieco świeżego zakwasu od zaufanego piekarza mojej rodziny w Wielkopolsce i powiem wam, mam wreszcie to, za czym tęskniłem od lat. Chleb jak z mego dzieciństwa 😎
    Jak tak dalej pójdzie, to może nawet żur wyjdzie mi wreszcie jak prawdziwy 😉

  482. Wlasnie mnie Panie zawiadomily. Telefonicznie. Jutro Moja nie przybedzie. Choroba wirusowojesienna, nie pozwala na dluzszy pobyt. Odlozyla wizyte do nastepny tydzien. Bezwirusowo dluzszy. Elena wazna prace pisze. Nic nie zrozumialem. Ale jak napisze to CEO bedzie (chyba) ChaseManhhatan Bank. Ja mowie zeby jaka prace napisala na temat tutejszej wytworni domkow drzewnianych, ale… Tyle moge mowic co do moich kotow.

    W kazdym razie, z cala pewnoscia i zwiazku powyzszym, mam zamiar flaszke szkocka otworzyc. Zreszta napoczeta.

    Pzdr Seleukos

  483. @Lewy 9 listopada o godz. 18:25
    No i tu okazuje sie , że te głupie Angole, szanujący tradycje i kochający tych monarchów, którzy od czasu do czasu przejeżdzają przez Londyn w barokowych karetach,potrafią opanować pół świata i decydować o finansach tego świata. Ale gdyby nasz Skunks mógł,

    Robię ostatnio wykres. Pewnie znowu porzucę niedokończony, jak tyle innych.
    Zbiorczy wykres ma to być.
    Na górze, ale to w zasadzie może zacząć się od każdego innego składnika, będzie wykres procentowy bezrobocia w czasie.
    Pod spodem wykres ilości sprzedanych domów.
    Jeszcze pod spodem wysokość średniej pozyczki na mieszkanie.
    Niżej rodzaj partii, która miała w danym okresie większość w Kongresie i tej, która miała większość w senacie.
    Po spodem wykres pokazujacy, kto był prezydentem.
    Następny to średni przyrost GDP.
    Wykres zadłużenia.
    Jakaś miara emisji pieniądza przez FED.
    Wykres – kalendarz najważniejszych wydarzeń z danego okresu.
    Jakaś miara przestępczości. Zabójstwa? Kradzieże?
    Liczba samobójstw.
    Wysokość imigracji.
    Wysokość zarobków (średnia? mediana? a może wartość nabywcza?)
    Itd…

    W nadziei, że coś, w czym my ludzie jesteśmy tak dobrzy, czyli w dostrzeganiu trendów, pozwoli dostrzec cos nowego i pouczającego.

    Twoja @Lewy historia byłaby tylko o tyle przydatna, gdybym mógł do niej dodać jeszcze 30 jej podobnych. Albo 30 przykładów z historii tejże samej Anglii (30 dynastii? 30 monarchów?) albo 30 historii 30 innych państw, którym udało się w dziejach świata zbudować globalne imperia, imperia porównywalne jakoś tam z tym brytyjskim.
    Egipt, Asyria, Persja, Grecja, Rzym, Mongołowie, Francja, Hiszpania, Portugalia, Holandia, Rosja, pewnie jakieś pominąłem, chodzi mi o to, że ciężko jest mi doliczyć się statystycznie znaczącej liczby. Ciężko będzie nauczyć się czegoś z wykresu, ciężko będzie dostrzec jakieś „trendy”. Chociaż kto wie?

  484. Cena benzyny, liczba patentów, liczba studentów, doktoratów, itd.

  485. Tak Zza kaluzy, cala wiedza o swiecie zamkniemy w jedna reka, z tatuowany wykres. Druga reka wolna Zza kaluzy, bo jednak dziewczyny sa.
    pzdr Seleuk

  486. zza kałuży
    9 listopada o godz. 20:08

    @Tanaka 9 listopada o godz. 19:26
    Polak składa się z dwóch Polaków.
    (…)
    Na wierzchu jest Polak lekkoduch, wesołek, kpiarz i człowiek do rzeczy.
    Co na wierzchu, to próbuje kryć palące wnętrzności.

    Mickiewicz słowami Wysockiego twierdził coś przeciwnego…

    Nic nie szkodzi. kto jest wesołek, umie robić fikołki.
    Fikołek polega też na tym, że kolega Mickiewicz mówił to za pomocą Wysockiego 200 lat temu. A jak to wtedy było, to ho, ho… smartfonów nie było. A nawet szczepień na odrę i butelek zwrotnych na piwo.

  487. To chyba jedyny układ choreograficzny do niedzielnej warszawskiej zabawy

    https://www.youtube.com/watch?v=07PpcCt90TY

    Mógłby być taki przemieszczający się 200 metrów przed rosomakami i innymi orkami

  488. @Tobermory
    Wyszedłem kilka godzin temu ze szpitala, gdzie miałem tylko telefon i dorwałem sie teraz kompulsywnie do kompa.
    Moja córka , która mieszka aktualnie w Ticino, ale na zakupy jeździ do Mediolanu ,opowiedziała mi, że stare piekarnie włoskie przechowują zakwas przez wiele setek lat. Ona sama też ma taki i mężem Włochem wyżywają się w przygotowywaniu potraw, które potem lecą na FB. Byli teraz miesiąc i temu mężowi się w Polsce podoba, nawet wspomnieli o przeniesieniu sie do PL.

  489. (1938-2018, 9.11)
    „Noc krysztalowa”: 80 lat od hitlerowskiej inscenizacji tzw. pogromow listopadowych

    9 listopada 1918 roku cesarz Niemiec Wilhelm abdykowal a przywodca socjaldemokratow Philipp Scheidemann oglosil z balkonu Recistagu Niemcy republika. Rowniez z nocy na 9 listopada 1923, kiedy Adolfowi Hitlerowi nie powiodl sie tzw. pucz z piwiarni. Ale juz 9 lat pozniej zostal mianowany polityk z piwnicy na stanowisko kanclerza Rzeszy. Nieudana proba zdobycia wladzy w 1923 roku owiana byla mitem i legendami propagandowymi.
    Wieczorem 9 listopada 1938 r. zebrali sie szefowie NSDAP w ratuszu monachijskim na
    bankiecie. Obchodzili rocznice „bohaterskiego” roku 1923. O godzinie 9 dotarla wiadomosc, ze mlody dyplomata niemiecki Ernst vom Rath zmarl na skutek postrzalu.
    Byl to zamach dwa dni wczesniej na niego w ambasadzie niemieckiej w Paryzu. Strzelal mlody Niemiec pochodzenia zydowskiego Herschel Grynszpan, ktorego rodzice zostali
    deportowani z Niemiec do Polski.
    Goebbels w swoim przemowieniu oznajmil, ze gniew ludu na wiesc o smierci vom Ratha juz sie objawil w akcjach odwetowych przeciwko Zydom w roznych miastach niemieckich. Partyjni towarzysze dokonale wiedzieli czego nalezy oczekiwac.
    Wici zostaly rozpuszczone. Na terenie Rzeszy inscenizowano „spontaniczne” pogromy.
    Synagogi stanely w plomieniach, niszczono zydowskie sklepy i mieszkania.
    Polowanie na Zydow rozpoczeto na dobre. W ciagu nastepnych dni dziesiatki tysiecy Zydow zostalo wywiezionych do obozow koncentracyjnych.
    Bylo to cyniczne teatralne widowisko – inscenizacja nazistowskiej apokalipsy.

    PS w „Der Spiegel” (13/10) zamieszczony wielki reportaz o niemieckiej historii rewolucyjnej. Nie bylo przypadkiem, ze te dobrze wyrezyserowane orgie gwaltu byly
    zainscenizowane z w nocy z 9 na 10 listopada 1938. Nazisci byli mistrzami teatralnych
    masowych spektakli.

  490. @Tobermory
    Tylko ossobuco alla milanese nie mogłem zjeść.

  491. @Stachu39 9 listopada o godz. 20:52
    i temu mężowi się w Polsce podoba,

    Dużą częścią podobania się mężowi w Polsce bywa patrzenie na powróconą na ojczyzny łono żonę. Jeżeli żona z tej okazji rozkwita to jej mąz to dostrzega i jest zachwycony nią i, skutkiem „tego czegoś” bijącego od żony, całym światem.

    Andrzej Sikorowski owe rozkwitanie opisał bardzo celnie w piosence „Moje kobiety”:

    Kiedy żona powraca z podróży
    to nie pyta z kim kiedy i gdzie
    twarz ma jasną jak niebo po burzy
    i o wszystkim wszystko wie

  492. @seleuk|os| 9 listopada o godz. 20:47
    Tak Zza kaluzy, cala wiedza o swiecie zamkniemy w jedna reka, z tatuowany wykres.
    Ja za duzo słucham polonijnego radia i Radia coMaryja. Oni cały czas kłamią i nawet jak nie mówią na tematy polskie, też łżą. Prawa strona mediów amerykańskich, a szczególnie radyja dla emerytów i Lisia Telewizja cały czas łżą. A ja sie czasami gubię, przeczuwam, ze to, co przed chwila usłyszałem typu: „przestępczość za Obamy była najwyższa w dziejach Stanów Zjednoczonych”, kwartalny wzrost GDP nigdy w dziejach Ameryki nie osiagnął x % tylko i wyłącznei za Trumpa!”, itp. to kłamstwa, ale bez łatwych i leżących pod ręka danych nie mam dowodów. Trump cały czas kłamie, Rydzyki i pisiory cały czas kłamią. Nie chce być bezradny, potrzebuję ściąg.

  493. zza kałuży
    9 listopada o godz. 21:15

    Nie slucham te rozglosnie co dales. Wystarczy mnie sluchac dookola, no i koty. A w ogole to jak we Florencji spotkalem tych co na dwie rece walcza, to spotkalismy jedna Wloszka. Tez podwojna, z dzieckiem. I carbonara mnie zrobila. Te makarony, to tylko zoltka byly, na mleko taka mala lyzka. To ja Mojej powiedzialem, moze by ja tak do Szwecji. Bo ona nigdy we Wloszech… Tak nam powiedziala. A wtedy Moja powiedziala ze ja zakorkowany jestem kompletnie. To po szw jest tak, korkad. A ja mysle Zza kaluzy, swiat bylby lepszy, w mojej okolicy. Ja nie umiem taka carbonara.

    Pzdr Seleukos

  494. @Zza kałuży
    Przenieśli sie z Włoch, Mediolanu do Lugano ze względu na system podatkowy. Narzekają, że w CH jest znacznie drożej.Do naprawy rolety sprowadzają faceta z Włoch. Kosmetyczka 200 Fr. Ubezpieczenie b. drogie.Prowadzą handel elektroniczny, tzn takie pośrednictwo bez wychodzenia z domu. Mogą to robic wszędzie, tylko gdzieś się zarejestrować.We Włoszech podobno zwrot VATu można otrzymac nawet po kilkunastu latach.

  495. @kruk
    9 listopada o godz. 17:18
    No widzisz, a ja uważam odwrotnie.

  496. @Tobermory
    9 listopada o godz. 20:12
    Ci zazdroszczę, nie tyle zakwasu, bo i mnie wyszedł całkiem dobry, ale mąki, bo żeby nie wiem jak to mąka ma znaczenie, a moja tutaj ciągle czymś traktowana bo jednak nie to. Znajomy piekarz sprowadzał mąkę z Niemiec na tzw kontynentalny chleb. Ale koszty go zjadły.

  497. @Stachu39
    9 listopada o godz. 21:30
    Cieszę się, że jesteś 🙂

  498. kruk
    9 listopada o godz. 17:18

    Wydaje mi się, że jest pewien związek między miłością do kotów i poglądami liberalnymi. Ludzie tęskniący za autorytaryzmem chyba skłaniają się ku psom.

    A jak się wydaje, to skąd się wydaje?

    Zwierzęta oczywiście nic nie są temu winne.

    To nie takie pewne, że niewinne. Mogą być w układzie z autorytarnym właścicielem. Psy, oczywiście. Bo kotom dobrze z karmy patrzy.

  499. @@Tobermory, Joanna
    Czy my wszstko samy bedziemy robic? Maka na zarnach mlec? Energie produkowac wszystko? To bedzie katastrofa. Zadnych innych nie trzeba? To czemu swiat trzeba? Ja nie chce whisky sam robic. Moge dac cos swoje, zamienic.
    pzdr Seleuk

  500. @seleuk|os| 9 listopada o godz. 22:03
    Czy my wszstko samy bedziemy robic?
    Tylko rzeczy zbędne, ale dajace przyjemność. tylko jako hobby. Ja np. usiłuję robić rzeczy całkowicie nieopłacalne, galwanizować i chromować stare części rowerowe. Nie jakichś zabytków, to jeszcze miałoby jakiś materialny sens, tylko pordzewiałej masówki z lat 60-tych i 70-tych.

    W niedalekiej przysżłości wszystko sensowne i opłacalne bedą robiły roboty. Dla ludzi zostaną tylko hobby. 😉

  501. Mam nadzieję, że zrobię galwanizujacego robota. Z jednej strony będę wkładał pordzewiałą nakretkę a z drugiej strony wyjmował idealnie pochromowaną, poniklowaną, wielowarstwowo pokrytą, pocynkowaną, wszystko w zależności od naciśnietego guzika.
    Cała maszyna bedzie kosztowała grosze, jej eksploatacja będzie prawie darmowa i 100% ekologiczna. Modułowa, lekka, łatwa w transporcie, samowystarczalna energetycznie i całkowicie utylizowalna do postaci goracego wafelka ze śmietaną i czekoladowymi wiórkami.

    Aha, i jeszcze jasnobłękitna w kolorze żeby była.

  502. zza kałuży
    9 listopada o godz. 22:17
    Zza kaluzy, ty pracujesz na podobne rozwiazania co ja. Mysle wkrotce oba wymyslimy perpetum mobile. Znaczy dwa beda osobne. Twoj i moj. Jak juz potomnym zostawimy. Nic robic nie beda musieli. Tak bedzie.
    pzdr Seleuk

  503. @seleuk|os| 9 listopada o godz. 22:22
    Nic robic nie beda musieli.

    Nawet na demonstracje niepodległości nie będą musieli chodzić?
    Tylko roboty?
    Ciekawe czy robotyczna żandarmeria da sobie radę z robotami narodowymi…

  504. zza kałuży
    9 listopada o godz. 22:33
    Avatar wysla. I lajk z facebuka. Automatycznie i perpetum mobilicznie
    pzdr Seleuk

  505. Troche wiecej Aegean bo tak mam dzis.
    https://www.youtube.com/watch?v=8dHbxQs0hKQ
    s.

  506. @Tanaka
    Pies jest zwierzęciem stadnym i potrzebuje przywódcy. Kot chodzi własnymi drogami. Ja mam 4, każdy inaczej odnosi sie do mnie : Jeden pozdrawia (poczatkowo myślałem, że to tylko prośba o jedzenie), drugi nie chce mi zejść z kolan ani nie daje się wygonić z łóżka, trzeci jeśli nie wychodzi ,spędza czas na najwyższej szafie, na którą inne nie potrafia wejść. Jedne lubia głaskanie, inne mają większy dystans.
    Wydaje mi się, że za bardzo antropomorfizujemy zwierzeta a to zupełnie inny świat.
    Ciekawe, że u Kiplinga to mężczyzna tępił kota, a przygarniała go Kobieta.

  507. χαίρεσαι ο βασιλιάς ο Σελευκό μιλάει

  508. @seleuk|os|
    9 listopada o godz. 22:03
    Bo jak się chce wiedzieć co się je…
    Niestety u mnie nie ma takich regulacji jak w EU i masz miód który nie jest miodem, chleb który nie czerstwieje, świeże soki z gwarancją do spożycia 1 rok itp.
    Coś ostatnio zrobili z mlekiem, bo kiedyś owo homogenizowane „uczciwie” gniło dzień po dacie przydatności do spożycia a teraz nie.
    Takiego cymesu jak zsiadłe mleko to niestety nie ma, bo nie ma świeżego mleka. Twarożki drogie i niedobre, bo bez smaku – robione na wzór ricotta z gotowanego mleka i oczywiście solone. Kiedyś było wszystko solone, dzięki chorobom nadciśnieniowym część teraz jest niesolona, ale to jak fanaberia.
    Kiełbas porządnych też nie ma, nawet wędzone są malowane i paskudne. Niezjadliwe. Ale bo też i oni ( mówię o anglosasach) wszystkie kiełbasy pieką na patelni, plasterków na kanapce nie ma, bo to „surowe”. Etniczni radzą sobie jak mogą i dzięki temu radzeniu można czasem coś kupić ( zależy od regionu) zjadliwego choć i wtórne tubylcy uczą się też choć powoli. No i jeszcze zostaje import a importerzy to głównie firmy żydowskie więc i gusta smakowe mamy podobne – niech im będzie chwała za ogórki konserwowe i kiszone, chrzan i remuladę itd. Ale jeszcze trzeba czasem zmusić lokalnych ceo do kupienia tych dziwnych produktów i wstawienia ich do supermarketu.
    Nic nie jest proste, ale przez te ostatnie 20 lat wiele się zmieniło na lepsze dzięki emigrantom właśnie. Nowe artykuły, nowe owoce to efekt wieloetniczności.
    Ale chleb to osobna sprawa. Nie da się przechować bez mrożenia albo bez konserwantów.
    Niektórzy lekarze łączą adhd u dzieci z chlebem właśnie.
    Z własnego podwórka – partnerka mojego syna miała potężne problemy gastryczne a w związku z tym bardzo restrykcyjną dietę. I zaczęła jeść nasz chleb ( u mnie głównym piekarzem jest mąż, choć współpracujemy) i okazało się, że problemy mijają. A jak posiedziała 6 miesięcy na moim żywieniu to minęły zupełnie. Teraz gotują sami unikając kupowania pewnych produktów.
    Zawsze jest coś za coś.

  509. @Ewa-Joanna
    9 listopada o godz. 21:52

    Mąka to tu jest normalna, nawet żytnia ostatnimi czasy stała się popularniejsza, tj. do nabycia nie tylko w specjalnym sklepie Reformhaus. Poza tym mogę nabyć ją w Niemczech, a dobrą pszenną na pizzę – we Włoszech.
    Ale zakwas nie wychodził mi nigdy jak ten wielkopolski.

  510. @Tobermory
    Nasz chleb ma trochę inny smak niż ten polski, ale na bazbabiu i chłop… Kłócę się z mężem bo on jest ścisły ( szkiełko i oko) a ja eksperymentator, a kultura zakwasowa żywa i różne problemy może mieć, na przykład pogodowe. A on trzyma się przepisu jak pijany płota 🙂
    Udało się kupić żytnią bezpośrednio z młyna, ale o ile pierwsza partia była ok, to druga już nie taka sama. I to jest problem z australijskimi producentami – nie ma gwarancji na takąsamość produktu.

  511. @Stachu39
    9 listopada o godz. 21:30

    Życie w CH jest oczywiście droższe, a sprowadzanie fachowców włoskich do pracy w Ticino i powodowany tym dumping płacowy było jednym z powodów przyjęcia w 2016 roku przez ludność tego kantonu inicjatywy zmuszającej do preferowania lokalnych kandydatów do pracy przed cudzoziemcami.
    Problem tzw. Grenzgaenger czyli mieszkających w swoim (tańszym) kraju i przekraczających granicę, by pracować i zarabiać w droższym, odczuwają wszystkie graniczne kantony, ale Ti szczególnie.

  512. @Ewa-Joanna
    9 listopada o godz. 23:35

    Robicie chleb w maszynie czy klasycznie, w piekarniku?
    Ja robię klasycznie, a z ciastem (mam przepis od mojej siostry, która robi dokładnie) eksperymentuję patrząc na konsystencję. No i dodaję trochę przypraw – kminek, jak moja ciotka za czasów mojego dzieciństwa, nasiona kopru włoskiego i mieloną kolendrę, jak wyczytałem na etykietce (kminek też tam był) świetnego chleba nabytego w Austrii. Wszystkiego po pół łyżeczki na kilogramowy chleb, smakuje wyśmienicie.

  513. Stachu39
    9 listopada o godz. 22:53

    Coś tam wiem o psach i różnych takich. Najlepsze są legwany: straszne pieszczochy, lubią dawać buziaka ale mogą się obrazić, jak się im na dobranoc nie opowie bajki.
    Na pewno jest jakaś teoria polityczna na temat posiadaczy żółwi, papużek, ryżowców, szynszyli, świnek morskich, rybek typu gupik i typu bojownik, oraz posiadaczy kleszczy, roztoczy i świerzbu. Mogą zaistnieć trudności z doborem odpowiedniej partii.
    Anrtopomorfizujemy niemal wszystko i stale. W zasadzie niedobrze. Ale i dobrze, tym, że jesteśmy zwierzętami jak psy, koty, a nawet kleszcze. Swój swojego pozna, o ile mu sie nie zdaje, że zwierzęta są do tego, by nad nimi panować, jak zaleca niebieska książeczka.
    Choć co do kleszczy, nie udało mi się sprawdzić, czy lubią opowiadanie bajek na dobranoc i mają od tego lepsze charaktery.

  514. @Tobermory
    9 listopada o godz. 23:47
    Pieczemy w piekarniku, ale mieszamy w maszynie, specjalnie nabyliśmy, bo nawet mąż nie dał rady mieszać 6 kg porządnie. A potem „rośniemy” w przerobionej chłodziarce do win, bo inaczej to poleci jak wariat i padochnie. Klimat.
    Daj ten przepis od siostry, może co namieszam 🙂

  515. zza kałuży
    9 listopada o godz. 22:17

    Już jest taka maszyna, prawie wedle Twojego zażyczenia. Wczoraj zrobiła mi kabelek RCA, podwójny, pół metra, dzisiaj nuty. Tydzień temu przetwornik do wzmacniacza, a wcześniej kolorowe markerki na moje poletka. Nazywa się Amazon.

  516. @Tanaka
    9 listopada o godz. 23:51
    Zapomniałeś o pięknych zielonych żabkach 🙂

  517. @Ewa-Joanna 9 listopada o godz. 23:35
    Nasz chleb ma trochę inny smak niż ten polski, ale na bazbabiu i chłop… Kłócę się z mężem bo on jest ścisły ( szkiełko i oko) a ja eksperymentator, a kultura zakwasowa żywa i różne problemy może mieć, na przykład pogodowe. A on trzyma się przepisu jak pijany płota
    Udało się kupić żytnią bezpośrednio z młyna, ale o ile pierwsza partia była ok, to druga już nie taka sama. I to jest problem z australijskimi producentami – nie ma gwarancji na takąsamość produktu.

    Dosłownie każde zdanie z twego komentarza, a więc cały twój wpis powinno się wklejać jako wstęp na kursie projektowania eksperymentów. Po angielsku Design of Experiments, w (bardzo popularnym) skrócie DOE.
    Ja się tego uczyłem z książki Montgomery’ego „Design and Analysis of Experiments” a potem z kilku innych. Dzisiaj każdy pakiet oprogramowania statystycznego potrafi to robić.
    Zasugeruj mężowi przeprowadzenie waszego własnego eksperymentu pieczenia chleba a powinniście miec dużo frajdy. Ty lubisz eksperymentować a jemu spodoba się strona matematyczno-statystyczno-analityczna.

    Jeszcze raz, twój tekst, każde jego słowo, jest WPROST WYJĘTY ze wstępu do ćwiczeń praktycznych na kursie DOE. 😉

  518. @Tanaka
    9 listopada o godz. 23:51
    Nic nie wyjmowałam! 🙂 😉

  519. @zza kałuży
    10 listopada o godz. 0:12
    To wyżej to oczywiście miało być do ciebie.
    Nie popatrzyłam na adresata zajęta obśmiewaniem się.

  520. @Ewa-Joanna 9 listopada 21:43
    Nie chciałabym, żebyś z moich domysłów o właścicielach kotów i psów wyciągnęła wniosek, że wszyscy miłośnicy psów mają ciągoty autorytarne. Mój argument idzie w inną stronę – osoba o mentalności autorytarnej raczej nie wybierze sobie kota, bo to stworzenie niezależne i nieposłuszne. Właściciel kota jest na usługach swojego pupilka. Z psami jest odwrotnie – uwielbiają spełnianie różnych zadań. Są ludzie nadużywający oddania swoich psów, psychopaci. O jednym przypadku pisał Konrad Lorenz. Ale na ogół miłośnik piesków czuje kumpla w swoim zwierzaku, miłego towarzysza róznych wypraw i zabaw, a pies odwzajemnia mu się takim samym uczuciem.

  521. @Ewa-Joanna
    10 listopada o godz. 0:03

    6 kilo? 😯 Ja mieszam mikserem w misce stalowej, potem rośnie nad kaloryferem w pierwszej fazie, a w drugiej w wyłączonym piekarniku, ale to jest w sumie trochę ponad kilogram ciasta. Za to co 4 dni mam świeży chlebek.

    Przepis na 3 chlebki

    0.5 kg zakwasu
    0.5 kg mąki żytniej typ 720
    0.5 kg mąki pszennej
    0.1 kg zakwasu
    2 x 0.5 l ciepłej wody
    1.5 łyżki soli
    3 podłużne foremki (ciasto jest dość rzadkie)

    Robiłem dotąd z połowy produktów.

    0.5 kg zakwasu zasypać na noc mąką żytnią i pozostawić do aktywacji. (Pomijam ten etap, bo mój zakwas jest aktywny i ma temperaturę pokojową)
    Rano dodać 0.5 l wody, resztę mąki żytniej i miksować 10 min.
    Pozostawić na 40 min. Uszykować foremki.
    Dodać 0.5 l wody, 0.1 kg zakwasu, mąkę pszenną i sól (oraz ewentualne przyprawy)- miksować do uzyskania gładkiego ciasta.
    Ciasto wlać do foremek (pół pojemności foremki), przypudrować mąką na wierzchu, aby nie wysychało, wstawić do zimnego piekarnika, żeby wyrosło i wypełniło foremki (2-3 h) Piec 65 min. w temp. 185 st.

    Piekłem w 200 st. bo pierwszy chleb wyszedł mi zbyt wilgotny, ale foremka była aluminiowa. Następne dwa w żeliwnym garnku i szklanej formie do sufletów. Przymierzam się do lepszych foremek podłużnych.
    Foremki posmarowałem oliwą i wysypałem otrębami.

    Po upieczeniu odczekać chwilę, następnie wyjąć z foremek i ostudzić.
    Odbudować zakwas do ok. 0,6-0,7 kg i schować do lodówki.

  522. @kruk
    10 listopada o godz. 0:26
    Nie wyciągnęłam, ale przeniosłam na stosunki międzyludzkie i tak mi wyszło, że miłośnicy kotów są bardziej egoistyczni i zamknięci w sobie a miłośnicy psów bardziej otwarci i altruistyczni.
    No tak sobie podywagowywałam 🙂
    Żeby nie było – mam fieja na punkcie wszystkich zwierzaków, co widać na zdjęciach od nickiem :), to po prostu taka obserwacja, może nieprawdziwa .
    Lece robić marchewkę z groszkiem.

  523. @Tanaka 9 listopada, 22:00
    Skąd mi się wydaje? Częściowo dałam na to odpowiedź w moim poście do Ewy-Joanny. Liberał lubi koty właśnie za ich niezależność, poza tym że trudno mu się oprzeć ich wdziękowi, bo liberała cechuje szacunek dla cudzej wolności. Dlatego brak karności u kota nie tylko mu nie przeszkadza, ale wręcz imponuje.

  524. A ja wybieram zwierzęta do domu na podstawie ich modułu Younga.

    Moduł Younga mojego ostatniego kota wyszedł mi bardzo podobny do wartości dla gumy (z Tablic matematyczno-fizycznych, https://allegro.pl/tablice-matematyczno-fizyczne-matematyczne-i5050896406.html)

  525. @Ewa-Joanna 10 listopada, 0:38
    Może miłośnicy kotów są tylko wygodniccy i nie przepadają za ruchem i sportem?
    Twoje żabki są urocze. Też lubię wszelkie stworzenia, może poza krokodylami i smokami Komodo.

  526. Według mojej teorii koty miewają ludzie łagodni, których nikt nie słucha, ani żona, ani dzieci, ani nawet psy, bo nie potrafią rozkazywać, ani wydawać stanowczych poleceń zawsze tym samym tonem. Nie lubią też może wytresowanej uległości. Koty uchodzą za nietresowalne, ich niezależność jest zatem szanowana, no i nie ma wstydu przed ludźmi 😎
    Wieczorem obejrzałem sobie program wspomnieniowy o Fredym Mercurym. On też kochał koty.

  527. @Tobermory
    10 listopada o godz. 0:38
    Dzięki. Oj żebyśmy się tak zgadali na ten temat tydzień temu! Mogłam była sobie pozwolić na eksperymenty bo byłam sama, a teraz trochę problem, bo dotychczas to mąż robił ( bo kochanie, dla mnie to za ciężko) a jak ja się za to wezmę, to onże ochotnie zwali obowiązek na mnie. Ale zapisałam i poczekam na następną okazję. 🙂
    A czemu masz dwa zakwasy?

  528. @Ewa-Joanna
    10 listopada o godz. 1:07

    Zakwas jest jeden, ale drugą (mniejszą) porcję dodaje się na późniejszym etapie. Woda też jest w dwóch porcjach.
    Tak jest w przepisie.

  529. @Stachu39 9 listopada, 22:53
    Moje obserwacje kotów potwierdzają to, co piszesz o Twoich. Każdy kot to inny charakter. Swego czasu miałam kotkę, która kociła się trzy razy do roku, bo nie było w pobliżu weterynarza do małych zwierząt. Z tego samego miotu wychodziły jej nie tylko różne aparycje ale też zupełnie inne indywidualności. Wszystkie moje koty wspominam jako odrębne osobowości. Moja obecna kotka też ma swój charakter.
    Co do mężczyzn i kotów, to mężczyzna nielubiący kotów nie miałby u mnie szans.
    A w ogóle to z kotami i ludźmi różnie bywa. W starożytnym Egipcie koty były ubóstwiane, a w
    nowożytnej Europie bywały demonizowane. Kot towarzyszył czarownicy, mizoginizm łączył się z tym bogu ducha winnym stworzeniem. Co nas znowu prowadzi do związku miłości do kotów z liberalizmem. Liberał nie może być mizoginem, inaczej liberałem nie jest.

  530. @Tobermory 10 listopada, 0:56
    Mojego męża i mnie dzieci raczej słuchały. Może dlatego, że nie wymagaliśmy od nich ślepego posłuszeństwa. Koty były wielką radością ich dzieciństwa i nadal im towarzyszą.

  531. Przecież żartowałem.

  532. A psy też mają indywidualne charaktery i skłonności.
    Nawet krowy miewają różne usposobienie.

  533. Mam problem. Do listy moich wykresów bedę musiał dodać daty publikacji kolejnych dzieł Sienkiewicza.

    https://www.teologiapolityczna.pl/michal-luczewski-narod-historia-i-mit-wedlug-henryka-sienkiewicza-tpct-33-

  534. @Tobermory
    Nie wykazałam się lotnością umysłu. Sobie samemu przecież byś takiej oceny nie wystawił.
    Wierzę, że i krowy mają charakter.

  535. @Tobermory

    Czy możesz dokładnie
    napisać, jak robiłeś pierwszy, czyli ten podstawowy zakwas?

    Ja kiedyś zrobiłam, ale się zepsuł

    Teraz jeżeli piekę sama chleb (czasem) to na piwie belgijskim Hoegaarden
    Wychodzi b. smaczny i b. szybko się robi.

  536. I kury!
    Ten „kurzy móżdżek” to ściema jakiej świat nie widział. Kury są mądre i też niejednakowe z charakteru. Ile mieliśmy radochy z posiadania 3 kur, a każda była inną indywidualnościa, to długie opowieści.

  537. @404
    10 listopada o godz. 2:26
    Toż napisał, że dostał.

  538. Ja miałam okazję poznać kilka osób, które straciły głowę dla kotów.

    Kiedyś odwiedziłam szalenie fajną babeczkę, ale wytrzymać u niej nie mogłam długo, bo dziesiątki kotów skakało po wszystkim, łasiło się, przełaziło…
    Chciała nas poczęstować czymś do picia, ale gwałtownie odmówiłam, bo byłam pewna, że szklanki były wcześniej już wypróbowane przez koty.

    Innym razem sąsiadka (lekko klepki miała nie tak) przywłaszczyła mojej Mamy pieniądze, żeby pomagać kotom z okolicy.
    Moja Mama odwiedzała jej mamę staruszkę i kiedyś portfel wysunął jej się z torebki. To sąsiadka zamiast oddać, to sobie przywłaszczyła.
    W końcu oddała, bo moja Mama skojarzyła kiedy portfel mógł wypaść i zwróciła się do niej. Oczywiście zaprzeczała, ale Mama wpadła na pomysł i powiedziała, że tak nieuczciwie zdobyte pieniadze to tylko nieszczęście sprowadzą na koty.
    niby że tak jej się śniło i … kobitka przejęła się wyraźnie, bo niedługo potem przyniosła je z wyjaśnieniem, że zajrzała pod wersalkę, a one tam leżały.

    Jeszcze kilka podobnych sytuacji znałam, tzw. ekstremalnych.
    Na przykład znajomi się rozeszli, bo on miał alergię (prawdziwą) na sierść kocią, a ona powiedziała mu żeby się odczulał, bo kotów się nie pozbędzie.

    Największa bieda ja spotkała (moim zdaniem) bo kupiła sobie duży dom, w którym wreszcie ma miejsce na kilkanaście własnych kotów, nie licząc bezdomnych, które często u niej goszczą.
    Zapraszałam ją kilkakrotnie, ale zawsze słyszałam: a co z kotami zrobię?
    Ona mnie też zapraszała.
    Ale ja z kolei nie byłam sobie w stanie wyobrazić bycia, spania, jedzenia wśród tego zwierzyńca.
    I tak to przez koty nasza znajomość się rozluźniła.
    Kiedyś była zupełnie normalna, a z wiekiem dostała kociego szaleństwa.
    A o biedzie wspomniałam, bo jak miała małe mieszkanie w kamienicy, to tylko dwa mogła mieć, a teraz to szaleństwo.
    Kiedyś odwiedziłam ją wte kamienicy jeszcze.
    Pewnego razu zwróciłam uwagę, że parazyty, a ona miała córeczkę,
    to wyciągnęła wieką encyklopedię o kotach i pół dnia za mną ganiała z nią, pokazując, cytując, udowadniając jak się mylę.

    Trzeba przyznać, że znacznie rzadziej ludzie dostają bzika na punkcie innych zwierząt.

  539. @Ewa-Joanna
    10 listopada o godz. 2:27

    Gęsi też są bardzo mądre. Kiedyś mieliśmy kilka.
    Także z doświadczenia wiem.

  540. @404

    Koty kotami ale ty nie obnizaj gardy wnikliwosci politycznej. Ja o tej gardzie calkowicie zapomnialemlem i zobacz sie porobilo: ONI zaczeli rewidowac wyniki mid-wyborow cztery dni po ich zakonczeniu! Floryda znow na ostrzu scyzoryka. I jeszcze Georgia. Czy inne jurysdykcje. Ostatnie slowo zapozyczam, dzisiaj, od Seleukosa. Ten blog nie bylby tym blogiem bez drogiego Sele)

    O Stormy Daniels back in the news szkoda gadac.Mozg juz nawet lasowac sie nie chce. Nic tylko znowu wsiadac do autobusu i, po zajsciu w ciaze, kontynuowac dluzsza podroz w nieznane. Thanks, Ta na ka

  541. 404
    9 listopada o godz. 12:10

    „Trump’s Appointment of the Acting Attorney General Is Unconstitutional
    https://www.nytimes.com/2018/11/08/opinion/trump-attorney-general-sessions-unconstitutional.html

    W tym przypadku jeszcze istotnie wiąże się z przyszłością Specjajalnej Komisji Muellera. Niekontytucjonalny wybór w US? To jest nowe novum. ”

    Pogmatwane to wszystko, CzterOCzworko, jest. I nie takie novum, jak moze sie wydawac

    Owo mianowanie Matt’a Whittakera na ACTING prokuratora generalnego, to niby ‚niekonstytucyjne’ mianowanie, chyba rozejdzie sie po kosciach. Trump sie wycofa z ‚niekonstytucyjnosci’, majac czas na mianowanie prokuratora generalnego USA WLASCIWEGO. A nie acting, ‚pelniacego obowiazki’, tylko. On znowu znajdzie nastepnego Kavenaugha. Trumpistow nie brakuje w kraju podzielonym ok. 50:50

    Pewne legalistyczne wymogi sa spelniane, minimalnie najczesciej, nawet przez Trumpa. To dlatego nie zostal on jeszcze impiczmo(nto)wany.

    Nasz wlasny rodzony Kacz osiaga te same BEZKARNE rezultaty, korzystajac z czego innego. On po prostu nie pelni zadnej OFICJALNEJ funkcji. Wymagajacej podejmowania OFICJALNYCH decyzji.

    Za brak podejmowania rzadowych decyzji mozna karac, z trudnosciami, demokratycznych przywodcow. Ale tylko demokratycznych krajow przywodcow! Jak mozna karac za takie przewinienie tzw. szare eminencje? Takie jak te w niby-demokratycznej Polsce faczystowsko-kaszynskiej?

    Faszyzm is on the march zarowno w Europie jak i w swiecie. I tylko obywatele krajow tym marszem dotkniete moga cos z tym gownem zrobic. Jesli dostrzega zagrozenie

  542. Odpuskam. The best to you, @404.

    Nie zniechecaj sie.

    Mag(us) tez cie pozdrawiam. Odradzam zniechecanie obcojezykowe. Jest cos w tej zasciankowosci?

  543. @ 404
    Znowu o kotach.Gdy byłem dzieckiem miałem psy, miałem też dużo czasu na tresowanie czy zabawę z nimi. Imię ostatniej z nich, suczki ,jest ciągle wariantem moich haseł dostępowych. Mieszkałem wtedy w małym mieście, psy chodziły raczej luzem, a ja je co jakis czas wykupywałem je od hycla.Hycel miał furmankę i ludzie ostrzegali – jedzie !!. Tutaj, gdzie teraz mieszkam, raczej nie mam szansy na psa, chociaż wszyscy sąsiedzi maja mniej lub bardziej głośne
    .Po pierwsze nie będę go trzymał na łańcuchu, po drugie będzie rozkopywał grządki i rabaty, po trzecie każdy wyjazd samochodem na ulicę to manipulacja: zamknąć psa,otworzyć bramę, wyjechać, zamknąć bramę, wypuścić psa.Małych, ujadającyh pinczerków nie znoszę.
    Kot ma spojrzenie zniewalające i te otarcia o nogi. Nie ślini się.
    Słuchałem audycji, rozmowy z panią, która napisała ksiązke o Turcji. Jest tam mnóstwo bezdomnych psów, które są w miarę możliwości szczepione i kastrowane i dokarmiane przez tubylców.

  544. @404
    Gdy wyjeżdzamy wszyscy, zwykle prosimy kogoś, żeby zamieszkal u nas na tydzien lub dwa albo zostawiamy klucze od domu i karmę kocia sąsiadce lub sprzątaczce.Czasem ktoś się dopomina – kiedy wyjeżdżacie, bo mam do napisania duży referat.

  545. @Lewy
    9 listopada o godz. 11:01

    Poczciwiec znów ucieka się do czepliwych uszczypków. Otóż karzełek powinien wiedzieć, że głupawe prztyczki to nie żadne argumenty w racjonalnych dyskusjach, mogą mu najwyżej zapewnić tani poklask siostr i braci w „iźmie”, jak zresztą widać powyżej.

    No na szczęście Assad, Iran i Putin stanowią jakąś słabą barierę ochronną przed powszechnym bandytyzmem i bezczelnym korumpowaniem prawa międzynarodowego.

    W rzeczywistości mojej i przytłaczającej większości świata, to nie Assad, Iran i kto tam jeszcze nazywany przez karzełka z monotonią zaciętej płyty wszczyna wojny zaczepne, ostrzeliwuje i bombarduje terytoria suwerennych krajów, gwałci Konwencje Genewskie i olewa bezkarnie ponad 60 rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, ale ktoś zupełnie inny. Widać jednak wyznawcy „izmu” żyją w alternatywnej rzeczystości, krainie czarów po drugiej stronie lustra, gdzie wszystko jest na odwrót. Nie będę więc już nigdy wdawał się w poruszanie tutaj tego tematu, bo z alternatywnym realem i ślepą wiarą w „izm” karzełka i ski. dyskusja nie ma sensu.

  546. Stachu39

    Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawe. Twoja psia determinacja wiaze sie z postepujacym wiekiem.

    Ja odkrylem te prawde w momencie gdy przekroczylem ‚pewien’ wiek. Babciusia tez te prawde odkryla, zaraz po mnie. Dzisiaj mowimy o ponownym posiadaniu petow w sposob niezobowiazujacy.

    Nowy rozdzial w zyciu sie pojawil. Rozchodzi sie o nie pozostawianie czworonoznych ulubiencow pod opieka obcych gdy nam trza jechac do, np., Kapsztadu. Bo tam wnuki na swiat przychodza akurat. Albo inne przypadlosci rodzinne sie zdarzaja.

    Sa priorytety w zyciu. Nie zawsze latwe do pogodzenia

  547. @zza kałuży
    Do linku o Teologii Politycznej – znam pokolenie -circa 20 30 lat, które nigdy nie przeczytało trylogii. Wydaje mi się, że to była podstawowa lektura Kaczyńskich, potem pewnie kamienie na szaniec . I teraz mamy to w sferze ideologicznej partii rządżącej. I powrót do 19 tego wieku.

  548. Ewa-Joanna
    9 listopada o godz. 23:09

    Coś ostatnio zrobili z mlekiem, bo kiedyś owo homogenizowane „uczciwie” gniło dzień po dacie przydatności do spożycia a teraz nie.
    Takiego cymesu jak zsiadłe mleko to niestety nie ma, bo nie ma świeżego mleka.

    Eksperymentowaliśmy często z kwaszeniem mleka. Niestety supermarketowe, „ulepszone”, nawet to nie-homogenizowane, kisi się jak powinno raz na 5 prób, przy szczęściu. Innego nie ma, chyba że ktoś ma organiczne krowy. Wobec tego raczymy się czymś co w Armenii nazywa się „tan” a w Iranie „dough”. Jest to naturalny, żywy jogurt, zmiksowany 50/50 ze schłodzoną wodą mineralną, gazowaną lub nie (wedle upodobania), szczyptą soli i drobno posiekaną świeżą miętą. Odświeżające i smakowite. Ostatnio pokazał się w supermarkecie Filmjolk, nawet niezły.

    @10 listopada o godz. 2:27
    I kury!

    Owszem nie takie głupie, mamy na gromadzkiej działce. Ale najbardziej lubię nadziewane (mam fajny przepis na nadzienie z pasztetową) i upieczone.

    @ 404
    10 listopada o godz. 2:56

    Gęsi też są bardzo mądre. Kiedyś mieliśmy kilka.

    Żona, która w dzieciństwie na gospodarce miała z nimi sporo do czynienia (pasała), potwierdza, że to zmyślne ptaki. Ja, miastowy, najbardziej cenię w postaci wędzonych półgęsków z chrzanem, takich jak „U Fryzjera” w Kaziemierzu Dolnym.

    A zakwas chlebowy mamy, dała nam znajoma, u której był w rodzinie od wiek wieków amen. Pieczemy na nim niezłe chlebki.

  549. @Stachu39

    To jest możliwe jak ludzie mają pojedyńcze sztuli (pety) w domu.
    Ale w przypadku dwudziestu kotów, a czasem więcej. Do tego parę psów… to już chętnych do popilnowania mniej.
    Tym bardziej, ze ja mieszkam po jednej stronie Atlantyku, a moja koleżanka po drugiej, więc i wyzyta musi być nieco dłuższa. Chociażby po to, zeby nie samym jet lag żyć w czasie wizyty. Musiałaby by być to osoba równie zakochana w kotach.
    I mniej wrażliwa na zapachy, bo przy takiej ilości, to nie ma przeproś.

    Można dbać, zmieniać specjalny piach, a smrodek dalej się unosi.

  550. @Stachu39 10 listopada o godz. 5:32
    znam pokolenie -circa 20 30 lat, które nigdy nie przeczytało trylogii. Wydaje mi się, że to była podstawowa lektura Kaczyńskich, potem pewnie kamienie na szaniec . I teraz mamy to w sferze ideologicznej partii rządżącej. I powrót do 19 tego wieku.

    Ja też czytałem Trylogię ale jakoś nie rzuciło mi się na mózg. Podeszłem do niej tak jak do większości przeczytanych książek, włącznie z Biblią. Nawet jako mały gnypek umiałem odróżnić od siebie kilka planów, a najwcześniej naturalnie jakoś u mnie obudziła się ciekawość na bazie zadziorności i sprzeciwu przeciw autorytetom. Potrafiłem starać sie sprawdzić, z mniejszym lub większym sukcesem oczywiście, bo wtedy strzelanie z procy albo plucie plasteliną ze szklanej rurki sasiadom w okna było równie atrakcyjne jak siedzenie w bibliotece, no więc szukałem dowodów na to, że autor „mnie nie skłamał”. Czy to w Biblii czy to w Trylogii.

    Powodowany tą samą motywacją w liceum zrobiłem mapę wsi Lipce z „Chłopów”. Gdzieś przeczytałem anegdotę o tym, jak to Reymont kiedyś szedł po mieście z jakimś (dziennikarzem?), który bardzo komplementował talent Reymonta do szczegółowych opisów. W końcu troche poirytowany Reymont sie zatrzymał i poprosił owego admiratora, aby mu opisal kamienicę, którą właśnie minęli. Jegomość nie był w stanie, a Reymont bez odwracania się opisał dom z wszelkimi detalami, liczbą okien, pieter, bram, zdobieniami elewacji, itd.

    Nooo, jak ja to przeczytałem to „zagiąłem parol” na Reymonta i „Chłopów” przeczytałem dwa razy. Za drugim razem zwracając szczególną uwagę na wszelkie orientujące w przestrzeni szczegóły.

    Kto i skąd i dokąd szedł? A jak szedł to kogo i gdzie widział? A jak cienie padały to z której strony? A jaka była wtedy pora roku? A jaka była wtedy pora dnia? Skąd dobiegały czyjeś głosy? Śpiewy? Muczenie krowy? Rzeka jak płynęła to z której strony? Czy nie pod górę? Gdzie był las? Itd., itp.

    Jak śledczy, jak prokurator, ja cię tu panie Reymont zaraz przyłapię! Ty niby taki doskonały obserwator? Nooo, my to zaraz sprawdzimy!

    No i co? No i jajco! Nie znalazłem żadnej lokacyjnej sprzeczności. Reymont wygrał. Albo pisząc „Chłopów” miał taką doskonałą pamięć albo na biurku narysował sobie mapę. Jeżeli to drugie, to bardzo miłe było dla mnie zdanie sobie sprawy, że jestem pewnie jedną z niewielu osób, przed którymi leży teraz identyczna do Rymontowej mapa. Sam się przeniosłem do gabinetu naszego noblisty. 😉

    Mapę wyrysowałem bardzo ładnie na arkuszu bristolu i na koniec roku sprezentowałem mojemu poloniście. Muszę powiedzieć, że sprawiłem mu tym dużą przyjemność, a z relacji następnych pokoleń na Naszej Klasie dowiedziałem się, że jeszcze wiele lat później mapa wisiała w ich polonistycznej klasie. („Macie pojęcie, jakiś wariat kiedyś ja sam i na ochotnika zrobił!!”) 😉

    Tak samo jak z „Chłopami” postepowałem z innymi książkami. Oddzielałem warstwę liryczną, emocjonalną, poetycką , patriotyczną, westernowo-fabularną od przyzwyczajenia do sprawdzania prawdziwości faktów. Albo przynajmniej tylko ich prawdopodobieństwa, o ile bohater był postacią fikcyjną.

    Ze zdumieniem przyjmuję więc pomysły, że ktoś może się „zaczadzić” jakąś książką. Albo precyzyjniej, ja mogę ulec urokowi talentu autora, wartkości akcji i prawdziwości charakterów, ale na końcu i tak i tak zrobię spis wszystkich postaci pojawiających się w takiej „Drodze przez mękę” i wyrysuję sieć ich wzajemnych powiązań.

    O ile pamiętam postaci doliczyłem się około 600 a ich sieć powiązań przypomniała mojemu ojcu schemat centrali telefonicznej, czyli jego największej nemesis z czasów studiów. 😉

  551. @Herstoryk
    Widzę poczciwy człowieku, że jak cie mocniej docisnąć argumentami, to ta twoja wyższość zarozumiałość znika , rozjuszony gentelman wyzywa od karzełków. Ciekawe czy z pianą na ustach.
    W rzeczywistości mojej i przytłaczającej większości świata, to nie Assad, Iran i kto tam jeszcze nazywany przez karzełka z monotonią zaciętej płyty wszczyna wojny zaczepne, ostrzeliwuje i bombarduje terytoria suwerennych krajów
    No dobrze poczciwy gentelmenie, niech będzie zacięta płyta i karzełek, ale kto to w tej twojej rzeczywistości przeprowadził chemiczny atak na szpital w mieście Duma, co się stało z Aleppo.
    Szanowny Herstoryku, zjawiłeś się na tym blogu w charakterze wyrafinowanego erudyty, historyka i globtrotera, a tu nagle wyszedł z ciebie prymitywny cham i bałwan.
    Jestem bardzo rozczarowany

  552. @Herstoryk o godz. 5:17

    Nie będę więc już nigdy wdawał się w poruszanie tutaj tego tematu

    To jest właśnie metoda.
    Skądinnąd inteligentni ludzie zamiast posługiwać się argumentami, uciekają się do tanich przytyczków.
    Pytanie dlaczego?
    Czy naprawdę nie znają sytuacji?

    Nie. Oni znają sytuację często lepiej niż my,
    ale ich ideologia (z braku lepszego określenia) jest najważniejsza,
    więc sami muszą ignorować oczywiste fakty. Oni ze swoimi moralnymi zasadami zrobili sobie prywatny rozejm w tych kwestiach.

    Natomiast nie chcą, żeby ta wiedza, często niepochlebna…. nie poszła w lud.
    Więc celowo próbują w mniej lub bardziej agresywny sposób zaniżać interlokutora.
    Chodzi właśnie o to, żeby go zrazić do chęci prowadzenia tego tematu dalej.
    Zamknąć usta bezstronnym recenzentom.
    A lud ewentualnie karmić swoją propagandą.
    Pisałam o tym z @zetus1. Taka nowa socjotechnika.

    To, co zacytowałam z Twojego komentarza… to jest Coca-Cola o jaką chodziło.
    Ja często sięgam po prasę i inne media z różnych stron.
    Dla mnie szalenie interesujące jest czytanie izraelskich pism (część wydawana po angielsku i dostępna w necie)
    Tam konkretnie mówią co i jak.
    Jeżeli takie artykuły pojawiłyby się w innej prasie… to natychmiast by się zaczęło zarzucanie autorom tych tekstów… antysemityzmu.
    A tam często bardzo rzeczowo przedstawione są zwyczajnie fakty.

    Ci co tak krzyczą, napewno sięgają po tą prasę i dobrze wiedzą co się dzieje.
    Chodzi o Ciebie. Żeby ci zamknąć usta. Żeby nikt inny nie dowiedział się o sprawach tak zwanych „kontrowersyjnych” dla nich.
    Przykre to, ale co zrobić?
    Myślę, że przede wszystkim postępować i mówić zgodnie z własnym sumieniem.
    Bez względu na czyjeś chęci, czy niechęci.
    Obojętność w takich sytuacjach, to inaczej milczące przyzwolenie.
    Czyli forma partycypowania.

  553. Tylko bardzo proszę nie zaczynajcie kolejnej naparzanki, bo mnie @Tanaka już tym razem bedzie musiał stąd wyrzucić za przeklinanie. 😉

    Przecież chyba już ustaliliśmy, że świat jest rządzony przez najsilniejszych gangsterów, z moralnościa czy jakąś prawdą nie ma to nic wspólnego, trzeba uważać, o ile to możliwe, aby nie znaleźć się na terenie kolejnej wojny, należy trzymać z w danej chwili najsilniejszym gangsterem, trzeba wiedzieć, kiedy i jak zmienić strony, konieczne jest mieć silnego guna do własnej obrony, nie liczyć na kumpli tylko na wspólne interesy, mieć oczy dookoła głowy, nie dziwić się za bardzo jak ci ktoś wbije nóż w plecy, umacniając swój płot i polepszając zawartość swojej lodówki nie za bardzo przejmować się „less fortunate”, a w każdym razie najpierw wypełniać swoją a dopiero ich spiżarkę.

    No i z jakiegoś powodu koniec końców miliony uchodźców walą do USA a nie do Rosji.

  554. @Orteq

    Obserwuje, obserwuję.
    A oni liczą i liczą.
    jak się okazuje, to w Kongresie będzie około 40- osobowa przewaga Demokratów.
    Oby umieli ją wykorzystać właściwie. Bo niestety, ale duża część z nich też siedzi w kieszeniach różnych koterii.

    Cieszę się, że natychmiast rozesłali do wszelkich urzędów, sądów, prokuratorów
    pisma, w których mówią konkretnie, że próby zniszczenia, zgubienia jakichkolwiek dokumentów…. będą surowo rozliczane. Z karą więzienia włącznie.
    Chodzi o to, że nowy Kongres rozpocznie swoją działalność w styczniu, a do tej pory cuda niewidy mogą się stać z ważnymi dokumentami.

    Ktoś zapyta dlaczego?
    Bo Kongres ma prawo wglądu w różne sprawy.
    Dotychasowa przewaga trumpistów (bo to już nie republikanie) gwarantowała bezkarność dla wielu. Na czele z ich guru.

    Ale jak będzie? pożyjemy, zobaczymy.


    A co do powołania bez kolejki tymczasowego Prokuratora Generalnego…
    wydaje mi się, że on do specjalnych poruczeń został powołany.
    Z góry skazany na straty, ale ma zrobić to, czego drugi może się obawiać.
    I tu jest pies pogrzebany.

  555. @zza kałuży
    10 listopada o godz. 6:51

    Trump wyraźnie powiedział po tragedii w Pitzburgu, gdzie szaleniec wystrzelał kilkanaście modlących się osób w synagodze…
    należy mieć broń!
    On uważa, że synagogi, kościoły, szkoły… powinny mieć starżników z bronią, gotową do strzału.

    Taka demokracja a la trump.
    Co do porównań z Rosją i USA… do dłuższa rozmowa
    Nie takie to proste. Historia napewno miała wpływ.
    Ale teraz i tu i tu wolna amerykanka, a dla oligarchów raj.

  556. Cząstka Ciała Pańskiego przechowywana w kolegiacie p w. św. Antoniego w Sokółce jest starannie zabezpieczona i nie zmieniła swojego kształtu i koloru” – czytamy w komunikacie napisanym przez ks. dr. Andrzeja Dębskiego.
    Że „ks.” to rozumiem ale dlaczego „dr.” i to w dodatku z tą kropką ?

    Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24145073,cud-eucharystyczny-w-sokolce-wcale-nie-wyblakl-archidiecezja.html#a=167&c=154&s=BoxNewsLink

  557. Ewa-Joanna 9 listopada o godz. 23:09
    Przepraszam, pozno. Poszedlem spac.

    Nie wiem czy EU regulacje lepsze, szwedzkie czy jeszcze bardziej srubowane. Ja prowadze b proste domowe zycie (lodowka). Praktycznie tylko tzw dlugie gotowanie. Kiedys napisalem Tobie jak robie bigos. Ryba tylko dziki losos. Mieso od jednej co ma gospodarstwo tradycyjnoprymitywne 4km od mnie. Stare foto. Nieduzo zmian. Kaczki, gesi, owce w jednym stawiku taplaja.
    http://www.bygdeband.se/wp-content/uploads/uploaded/222/92183_husaby_196-800×571.jpg To nie foto z Husaby tylko KinneKleva, ale ta sama asfaltowa droga.

    Kielbas nie jadam. Szynke, staroswiecka, z kosc i tluszcz i skora. Razem z kotami. Tez lubia. Ser bialy szwedzki jest jak polski bialy, tylko gotowo mieszany ze smietana. Mozna wycisnac jak kto nie lubi. Ja lubie. Mleko moge kupix chlopskie. To mam, zasiadle. Jak otworze taras to krowy rycza, do dojenia. Duzo mleka. Nie wiem co napisac E-J. Ja wybralem takie zycie. Kazdy wybiera. Do najblizszej sali koncertowej mam 100km. Opera 140km, chyba ze lato, jedno przedstawienie pare km. W kinie nie bylem stolat. Nie wiem co napisac. Moje dzieci sa swiatowe, ale lubia u mnie. Jak skonczylem pracowac, to pierwszy raz czulem wolny. Cokolwiek wymysle. Najbardziej lubie Joanna, w tym roku moja stara gruszka miala setke kg gruszek. Rano slonce, pojsc zerwac, sok cieknie na brodzie. Tak lubie. Zanim kawa. A jablka bede mial do styczen luty. Owinalem w papier kazde. A inne ususzylem plastreki, teraz w worku, wisza. Starcza do lato. A w przyszlym roku zrobie wisniowke, to oszczedze na szkockiej czy calvados. I maryski tez mnie nie brakuje. Pszczoly mieszkaja cos 500m od mnie. Moze 8/10 uli. Tak chce, Joanna. I troche wiatru, a reszta…

    Ale to w ogole wyszlo tak, ze malo kangurem nie zostalem. Tobym teraz pewnie na rafie gdzie mieszkal i na rekiny polowal. W cieplej wodzie. Tu nie moge bo woda zimna. No i moze zamiast skiff z Australii mialbym eka szwedzka na rafie.

    A Zza kaluzy to ja Tobie rekomenduje jedna ksiazke. Papierowa. Takie tabelki matematyczne na rozciagliwosc kota sa bardzo dobre. Sam mam, zielone okladki, ale zeby cala wiedze swiata zgomadzic i jeden perpetum mobile zbudowac to trzeba miec ksiazke inna. W szarych okladkach, plociennych ale zadrukowanych szlaczkami. Tam jest cala wiedza i teoria stabelkowana. Miedzy okladkami. Tytul jest „Sprawocznik instrumientalszczika”, inne literki. Taka ksiazke Zza kaluzy, antykwarycznie mozna nabyc. Ty nie martw o daty wydan Sienkiewicza dziela. Wszystkie daty rosna liniowo, a niektore stoja w miejscu.

    Pzdr Seleukos

  558. Lewy
    10 listopada o godz. 7:14
    Bo oni do wafelek mogli dodac
    Kalciumdinatriumetylendiamintetraacetat
    Ja sam nie wymyslilem. Ja sciagnalem z pelnej listy co mozna do wafelkow dodawac. Tam sa takie rzeczy ze… Daje pelna, zeby amatorzy suszonych wafelkow wiedzieli, co na blog zagladaja
    https://www.aktavara.org/Guide.aspx?f_id=9525

    pzdr Seleuk

  559. @seleukosie
    Przejrzałem listę konserwantów wafelkowych i wydaje mi się, że to raczej -Hydroxibensoesyrametylesterns natriumsalt
    Ale jakby okazało sie, że to jednak prawdziwe Ciało Pańskie to byłoby nam głupio i chyba, w imieniu tego bloga niecnoty, Tanaka musiałby przeprosić księdza doktora

  560. @Lewy
    Ja widzialem Cialo Panskie zakonserwowane w nieHalikarnasie. Nie wiem jakie srodki uzywali. Byc moze masz racje, Hydroxibensoesyrametylesterns natriumsalt. W kazdym razie Cialo osiagnelo ca 100lat teraz. To Sokolskie Cialo jest betka
    pzdr Seleukos

  561. Potęga uczuć narodowych (z przymrużeniem oka)

    Kolejowy hymn Polski, czyli ponad 400 tys. wyświetleń od 9 listopada 2018:
    https://www.youtube.com/watch?v=QzHmGGqOwq8

    Kolejowy hymn Litwy, czyli 125 tys. wyświetleń od 14 lutego 2018:
    https://www.youtube.com/watch?v=p6lSKhNbtdw

  562. @Lewy
    10 listopada o godz. 6:36

    Widzę poczciwy człowieku, że jak cie mocniej docisnąć argumentami

    Jestem naprawdę mocno dociśnięty argumentami w rodzaju poniższego:

    Chwali Ci się ten chłód i bezstronność racjonalisty. Dzięki Tobie dowiedziałem sie, że demokracja opiera się na rzeczywistości, na uczciwości, przejrzystości, a nie na jakichś „.izmach”
    Dalej dostojnie kroczysz i z pewnością przenikliwego mędrca, który wszystko zrozumiał, tak powiadasz:

    Jeśli dla poczciwca powyższe i temu podobne to dociskujące argumenty w dyskusji, to gratuluję 😉 poczciwcowi erudycji, racjonalizmu i logiki. Na poziomie Koszałka Opałka.

    rozjuszony gentelman

    Rozjuszony?!?! Ależ w życiu, trochę rozbawiony, trochę współczujący.
    Gentleman – zawsze!, noblesse oblige, „karzełek” to właśnie grzeczna, współczująca i pełna empatii ocena poziomu „dociskujących” argumentów poczciwca.

  563. Pa na razie. Jade Sigrid na zime utulic. Seleukos

  564. @Herstoryk
    10 listopada o godz. 5:52

    Kiedyś kisiłam za pomocą kwaśnej śmietany z filusem Paulsa, ale ulepszyli i filusa diabli wzięli. Tych dwu pierwszych jakoś u mnie nie ma, ale szwedzkie filusy namierzyłam i to właśnie na nich zrobiłam sobie pyszny twarożek ze zwykłego supermarketowego mleka.
    Każdy sobie radzi jak może. Z braku zakwasu na żurek wymyśliłam żurek fałszywy i jest to zimowa zupa dyżurna.

  565. @Herstoryk
    Miło mi się rozmawia z prostakiem, który kreuje się na erudytę i światowca.No cóż z chama światowca nie zrobisz, bo on wzburzony zacznie wyzywać od karzełków, przy tym udając że nie rozjuszony tylko rozbawiony. We własnym mniemaniu cham któremu sie wydaja, że kroczy z pewnością przenikliwego mędrca.
    A tak a propos argumentow, to może jednak odniesiesz się do Aleppo i zagazowania szpitala przez Asada ?

  566. Z zupełnie innej beczki, na dowidzenia, do jutra albo pojutrza:

    Są w życiu momenty, kiedy, przez krótki czas, człowiek może poczuć się całkowicie szczęśliwy. Jest to najczęściej związane z chwilowym wyłączeniem zawracania sobie głowy światem, przeszłością, przyszłością, czy przysłowiową d….pą Maryni. Buddyści uczą się tego podczas medytacji, ale nawet nie będąc buddystą i bez tej nauki, można, przez przypadek, rzadko, dojść do takiego stanu, odlecieć na moment ze świata. Bez pomocy seksu, narkotyku, farmakologii, używek, ekstazy religijnej, ot tak ni stąd ni zowąd.

    Zdarzyło mi się coś takiego podczas podróży po Omanie. Wyruszyliśmy wynajętą terenówką z Muskatu i, koło południa, dojechaliśmy do Barka, 80 km na płn. zachód od miasta. Barka jest mało co odrestaurowanym i na pół zrujnowanym kilkusetletnim nadbrzeżnym fortem. Wstęp jest darmowy, ale mało kto tam zagląda, odpicowane zabytki są bardziej popularne. Nasz Nissan był wtedy jedynym samochodem na parkingu. Nikt nas nie zatrzymywał, żadnych biletów wstępu czy przewodników, po prostu weszliśmy do środka. Przez godzinę włóczyliśmy się po dziedzińcach i korytarzach, po murach i schodach, oglądając wszystko co było do obejrzenia. Pomieszczenia były nieumeblowane, ale w niektórych na glinianej posadzce rozścielono dywany i kolorowe arabskie poduszki i podgłówki. Dzień był pustynnie gorący i nigdzie nam się nie spieszyło, więc, gdy doszliśmy do wielkiej sali audiencyjnej na 1-m piętrze, postanowiliśmy zrobić sobie sjestę. Sala miała okna wychodzące z jednej strony na morze, a z drugiej na ląd, rozmieszczone tak by zapewnić chłodzący przeciąg, z drewnianymi żaluzjami blokującymi gorące słońce, ale przepuszczającymi morską, pachnącą solą bryzę. Wyciągnęliśmy się z żoną na pokrytej dywanami polepie, z poduszkami pod głową. Zapadłem w półsen, w którym świat i czas skurczyły się do tu i teraz, do lekkiego poszumu wiatru, do naszych oddechów, do zapachu rozgrzanej słońcem gliny. Byłem przez krótki czas całkowicie i głęboko szczęśliwy.

    Powrót do rzeczywistości był jak wypłynięcie spod wody. Pozbieraliśmy się i ruszyliśmy w drogę do celu etapu – kanionów Bani Auf w górach Al-Hadżar. Owszem, wspaniałych, jak i inne widoki oglądane podczas tego miesiąca na Półwyspie Arabskim. Ale te 20 minut w Barka były dla mnie najbardziej pamiętnym przeżyciem w całej podróży. O drugim i trzecim najbardziej pamiętnych napiszę może innym razem.

  567. @Ewa-Joanna
    10 listopada o godz. 8:55

    Onegdaj udało nam się ukisić 4l mleka z Woolisa, niehomogenizowanego, poprzez dodanie 600ml cultured buttermilk. Zrobiliśmy z tego twarożek, cześć się pożarło, z reszty upiekliśmy cycuś sernik z szafranem. Ale roboty z tym było sporo…..
    Żona twierdzi, że można żurek wystartować zakwasem chlebowym, ale jeszcze nie próbowaliśmy.

  568. @404
    Zapach i smród. Moje koty większość dnia przebywają poza domem. Ale przychodza z dworu do kuwety. Sa piaski, które dobrze tłumią zapachy. Kiedys wziąłem kota na prośbe weterynarza od takich szaleńców, którzy hodowali kilkanaście kotów w bloku. Wiem, że jedno z dzieci sie wyprowadziło, potem komitet domowy doprowadził ich eksmisji. Pisałem tez opinie sądowo psychiatryczne na okoliczność przymusowej hospitalizacji czy umieszczenia w domu pomocy społecznej, często na wniosek opieki społecznej lub miłośników zwierząt w związku z nadmiarem kotów czy innych zwierząt, chodziło najczęściej o osoby starsze, samotne, ale też chore psychicznie.Na wsi, gdzie mieszkam , jest to bardziej tolerowane., gorzej w blokach.Zwierzęta te potem idą do schroniska, gdzie są leczone, szczepione, odrobaczane, kastrowane, albo utylizowane.
    Mnie koty chronią od szczurów i myszy, mam duży kompostownik, gdzie poza resztkami zielonymi wyrzucam także odpadki organiczne. Jest piekny humus. Trzeba to oczywiście przerzucic raz w roku, podlać, dodać mocznika , przykryć.

  569. @Lewy
    10 listopada o godz. 7:14

    Kropka ok. O ile płci nie zmienił, to się odmieniowywuje na doktora w tym zdaniu. A zdanie sugeruje, że się nic nie zmienia, więc płeć też nie. Mimo skłonności do noszenia sukienek. A gdyby nawet płeć zmienił, to jeszcze RJP nie dopuszcza żeńskich końcówek i kobiet-doktorów.

  570. Miało być u kobiet-doktorów. Przepraszam serwery za zamęczanie.

  571. @Herstoryk
    10 listopada o godz. 9:13
    Wiem, robiłam żurek na zakwasie chlebowym, ale mi wyszło że mój fałszywy smaczniejszy i tym sposobem zostałam przy fałszywce i nie narzekam.
    Bo wiesz, ja leniwa jestem 🙂

  572. Nasz prostaczek Herstoryk nie odnosi się do Aleppo i gazowania przez Asada szpitala, za to używając zwrotów „onegdaj”, wypowiada głęboką myśl, że „są w życiu takie momenty” i następnie podaje przepis na żurek.
    Dziwny jest ten nasz prostaczek.

  573. @Lewy
    10 listopada o godz. 10:19

    Czy zdajesz sobie sprawę, że to nie oponenta pognębiasz, ale siebie?

  574. Zupełnie przypadkowo odkryłem jeszcze jedną mackę krk, której istnienia kompletnie nie byłem świadom do dzisiaj:
    https://www.newsweek.pl/polska/ludzie/kim-sa-rycerze-kolumba-dzialaja-pro-life-rzadza-polska-prowincja/kmg0cmr

  575. @E-J
    Ja nikogo nie pognębiam. Ja tylko na głos myślę i zastanawiam się, jak taki mętny typ, który odgrywa arystokratę, widzi to co chce widzieć, nie przyjmuje faktów wykładanych mu na talerzu, godzi swój antysemityzm ze swoim humanizmem ?
    Wiem Ewuniu, że Ty podzielasz jego poglądy. Trudno .

  576. @Ewa-Joanna

    Ja robię często swój własny ser .
    Wychodzi znakomity.
    Przepis jest prosty.

    Na kilka litrów mleka. Może być 3 litry, albo 4 litry.
    Zagrzewam to mleko w garnku do temp. 175 stopni F
    co w Celsjusza jest 79.5 stopnia

    Jeżeli nie masz termometra, to mozna na oko.
    Będą malutkie banieczki pojawiać się na brzegu powierzchni mleka.

    Wtedy dodać litr maślanki (buttermilk) i łyżkę, albo dwie soku z cytryny.

    Wyłączyć grzanie. Zamieszać wszystko.
    Odstawić na jakiś czas.
    Po pewnym czasie (czasem po 20 minutach, albo i wcześniej)
    pojawia się rozdzielanie sera od serwatki.
    jak już widzisz taki razdział, to wyjmujesz ser na durszlak pokryty płachtą gazy.

    Gazę zawiązujesz w węzełek (w środku ser)
    i wieszasz na przykład nad zlewem.
    Zostawiasz na jakiś czas, żeby odciekł. Kilka dobrych godzin.

    I ser gotowy.
    Można dodać do niego śmietanę, czosnek, sól…
    Co kto lubi. Może być normalny ser, albo twarożek smakowy, itd.

    Mleko używam homogenizowane, ale staraj się nie kupować ultra homogenizowanego.
    i zawsze wychodzi.
    Wszyscy uwielbiają mój ser.

  577. c.d.

    Ja używam do tego tetry. Kiedyś pieluszki z niej robiono.
    Jest znacznie lepsza niż gaza.

  578. c.d.
    jeszcze słowko o robieniu sera.
    Dodawanie maślanki zakwasza, więc następuje ścinanie.
    Z maślanką ser jest lepszy, ale jak jej nie masz, to cytryna wystarczy.
    Robię to na oko, bo jeżeli tego rozczepienia nie widzę w wystarczającym stopniu , to dodaję więcej cytryny.
    jak widzisz nie potrzeba mieć specjalnych kultur, żeby zrobić zwykły ser.

  579. @Herstoryk

    No, to jestem w dobrym towarzystwie, bo nie tylko podzielam twoje poglądy, ale i zostałem (przy innej okazji, a właściwie okazjach, bo to zjawisko cykliczne) obdarzony podobnymi „komplementami” przez tego samego raptusa 😉

  580. Aha, zapomniałam powiedzieć o najważniejszym.
    Odchudzone mleko się nie nadaje.
    Przynajmnie 3.25% powinno być.

  581. @Stachu39
    10 listopada o godz. 9:15

    Zazdroszczę Ci, że mieszkasz na wsi.
    W latach wczesnej i lekko późniejszej młodości nie wyobrażałam sobie mieszkać na wsi,
    a dzisiaj wiele bym dała za to, zeby tam być.
    Czasem sobie myślę, że może znajdę kogoś fajnego i zamieszkamy na wsi.
    Pomarzyć dobra rzecz.

  582. @zza kałuży
    10 listopada o godz. 6:31

    To jest bardzo irytująca cecha, taki przymus sprawdzania faktów, planów, cieni etc. Mam to samo, gdy coś czytam, ale też podczas oglądania filmów fabularnych, np. sprawdzam zgodność sugerowanej pory roku z krajobrazem widzianym na ekranie, widzę w jednej scenie niebo bezchmurne w jednym ujęciu, a w drugim – chmury, znowu błękit etc. i już wiem, że kręcono w różnych dniach i niechlujnie sklejano, szczególnie w westernach 😉
    Może dlatego tak przypadł mi do gustu ten 24-godzinny film „The Clock” z projekcją zsynchronizowaną z czasem na zegarkach widzów. Mój zegarek jest bardzo dokładny 🙂

    Pedanteria i perfekcjonizm, nawet niezbyt przesadne, budzą czasem podejrzenia o jakieś dewiacje 🙄

  583. @Herstoryk
    Też staram sie widzieć szerszą perspektywę bliskiego wschodu. Bardzo lubię felietony Warszawskiego. Harari też pisze dość krytycznie o Izraelu, ale tam jednak mieszka. Jest na FB grupa „życie żydowskie”, też ciekawe dyskusje o tożsamości.

  584. @Ewa-Joanna
    10 listopada o godz. 8:55

    Kiedyś kisiłam ….. Tych dwu pierwszych jakoś u mnie nie ma…

    Psiamać ten blog jest jak lep na muchy, trudno się odkleić. Tan’u/dugh nie ma w sprzedaży w supermarkatach, trza się przyłożyć samemu, wg. podanej receptury. Nawet leniwych 😉 nie przemęczy, 10 min. na szykowanie i mieszanie, potem do flaszki po Coca, do lodówki i już.

  585. @zza kałuży
    Dopytałem córkę 25 lat, czy czytała trylogię, nie. Tylko w szkole i chyba fragmenty. Koledzy czytali i byli zachwyceni, może to lektura bardziej dla mężczyzn.
    Dopytałem się też, czego uczyła sie na religii, dopóki sie nie wypisała. W jej ocenie katacheci całkowiecie nieprzygotowani, klasa robiła sobie z nich jaja. Żadnych treści teologicznych ale poglądy takie „antyszczepionkowe”. Śpiewanie pieśni, wyświetlanie filmów takich jak „maryja córka Jezusa”.(sic) fim włosko-tunezyjski z muzyką Bregovicia.
    Lipce Reymontowskie, niedaleko mieszkam, to teraz zupełnie inna wieś. Nie jestem pewien , ale chyba jest tam skansen, podobny skansen mam niedaleko w okolicy no i żelazowa wola.

  586. @Tobermory
    10 listopada o godz. 10:50

    Ubrał mnie w pozowanie na arystokratę choć to głupi zarzut, bo rodziny i pogody nie można sobie wybierać.
    A potem wytoczył (jak zresztą tego oczekiwałem), ten ostateczny, desperacki i wytarty do podszewki okrzyk – „antysemita!”, z którym nie będę polemizował, bo tłumaczenie że nie jest się wielbłądem jest równie męczące jak jałowe.
    W pas się kłaniam wszystkim bez różnicy i znikam, tym razem zdecydowanie.

  587. @Herstoryk
    10 listopada o godz. 12:04

    Nie znikaj!
    Odetchnij i wracaj!
    Są tu ludzie, którzy bardzo lubią Ciebie czytać.
    Nie zrażaj się.
    Per favore!

  588. @Lewy
    10 listopada o godz. 10:37

    Nie rozumiesz Lewy. Tu nie o poglądy chodzi ale o sposób prowadzenia dyskusji, a raczej o sposób traktowania oponenta. Pogardliwa dobroduszność, używanie zdrobnień, porównań i innych tego typu zabiegów stylistycznych nie oponenta stawia w dziwnym świetle, ale tego który te zabiegi stosuje.
    Ja też według twoich kryteriów jestem antysemitką, bo nie akceptuję, nie podoba mi się i nie popieram polityki zagranicznej rządu Izraela. Rządu amerykańskiego też. A zdaje się, że oboje nie popieramy polityki rządu polskiego. Jakie to są izmy?

  589. @404
    Z tą cytryną nie próbowałam, zapamiętam.
    Mówisz, że bez filusów? Dobra, wypróbuję przy okazji. Zapisałam.

    @Herstoryk,

    a żesz, czepiasz się 🙂

  590. @Herstoryk
    10 listopada o godz. 11:57

    Tan’u/dugh nie ma w sprzedaży w supermarkatach, trza się przyłożyć samemu, wg. podanej receptury

    podaj proszę tę recepturę

  591. @seleuk|os|
    10 listopada o godz. 7:17

    Fajne to co piszesz, ale moja rzeczywistość jest inna.
    Ja jak ta królewna za siódmą górą i za siódmą rzeką też wszędzie mam daleko. I tu jest ten pies. Inna rzeczywistość.

  592. @404
    10 listopada o godz. 12:15

    Nie turbuj się aż tak. Herstoryk znika zdecydowanie, ale do jutra lub pojutrze, jak zapowiedział powyżej.
    Uważne czytanie oszczędza czasem niepotrzebnych nerwów.

  593. @404
    10 listopada o godz. 12:23

    I jeszcze raz kłania się uważne czytanie:

    „Wobec tego raczymy się czymś co w Armenii nazywa się „tan” a w Iranie „dough”. Jest to naturalny, żywy jogurt, zmiksowany 50/50 ze schłodzoną wodą mineralną, gazowaną lub nie (wedle upodobania), szczyptą soli i drobno posiekaną świeżą miętą”
    (@Herstoryk, 5:52, byłaś aktywna w tym czasie)

    https://en.wikipedia.org/wiki/Doogh

  594. Mi niestety nie wolno mieć żadnego futrzaka w wynajmowanym domu, ale dla powetowania sobie mam spore akwarium. Żaden high-tech, ale jest dobrze zrównoważone biologicznie, więc nie sprawia problemów i roboty przy nim dużo nie ma. Pod względem aranżacji jest to amazonia, ale nie zachowywałem żadnej konsekwencji geograficznej w doborze roślin, a do rybek dorzuciłem na przechowanie przed urlopem Danio margaritatus z mniejszego akwarium hodowlanego i tak im tam dobrze, że nie mam serca ich przełożyć z powrotem (a niby wymagają zupełnie innych warunków). No i jeszcze są moje ulubione krewetki Amano, też dalekowschodnie, a nie amazońskie. W sumie zdobi, cieszy, kieszeni nie drenuje.
    Pies został na gospodarstwie, gdzie ma swoje kąty i dobrą opiekę, a kotka niedawno zakończyła życie w słusznym wieku 16 lat (rak).

    Drogi Herstoryku, ty nigdzie nie idź.

  595. W przededniu podobno „wspólnotowego” Marszu Niepodległości rekomenduję Koleżeństwu „Zieloną wyspę” Pawła Kukiza do słuchania i oglądania. Cóś niesamowitego!
    https://www.youtube.com/watch?v=ubwfRLk4oI8
    Miłych wrażeń życzę i chłodnych emocji, czyli raczej niemożliwego.

  596. mag
    10 listopada o godz. 13:05

    „Wolności płonie grill…” 🙂

  597. Piosenka last minute:

    Siekiera, motyka, bimber, szklanka. Jest telefon, w dzień łapanka. Siekiera, motyka, pałka, gaz. Do Warszawy biorą was. Siekiera, motyka, tylko cwele będą pilnować marszu w niedzielę

    http://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,24148665,tylko-cwele-beda-pilnowac-marszu-w-niedziele-lodzcy-policjanci.html#s=BoxOpImg4

  598. U Szostkiewicza różni komentatorzy liczyli czas trwania niepodległości Polski w okresie międzywojennym i wyszło im 21-22 lat. Mnie wyszło 20 lat i 11 miesięcy (11. 11. 1918 – 6. 10. 1939) czyli jednak max. 21 lat.

    A jutro w Paryżu spotkają się Trump z Putinem i… Czaputowiczem 😎

  599. Dziwni są ci antysemici. Oni się wstydzą chyba tego , że sa antysemitami, więc idą zaparte, twierdząc np. tak; Ja nie jestem antysemita, ale całe zło które dzieje się na Bliskim Wschodzie wynika z istnienia Izraela.
    No i bądź tu mądry ! Nie antysemita, a zło widzi tylko u Żydów.
    A na pytanie „.kto morduje ludność używając gazu ?”, nie odpowiada i jeszcze się oburza, że go się nazywa antysemitą.
    Może koledze Herstorykowi wydaje się , że Asad to Żyd ?

  600. Ewa-Joanna
    10 listopada o godz. 12:17
    Jesteś chyba ostatnią osoba, która mogłaby uczyć sposobu argumentowania. Moją skrótową historie Żydów oceniłaś jako bajeczkę dla dzieci.
    Wiesz dlaczego ? Bo jesteś antysemitką i próby zrozumienia dwu stron , bo ja rozumiem i współczuję Palestyńczykom, nie pasują Ci do antysemickiego światopoglądu. Dlatego lekceważąco nazwałaś je bajeczkami.

  601. @Lewy
    Obdarzanie epitetami to niestety zejście poniżej poziomu. Epitet antysemita jest tak pojemny i nadużywany, że czasami antysemici obrzucają się nim nawzajem.Czy Norman Finkelstein jest antysemitą?
    Tak samo z patriotyzmem polskim czy innym, dla wielu osób ma bardzo różne znaczenie. Można kochać swoje państwo, język, kulturę i obyczaje ale nie zgadzac sie z tym , co robi.

  602. Więc jak to jest właściwie z tym Assadem? Kat własnego narodu czy nie kat? A ISIS walczący o wyzwolenie Syrii spod tyranii Assada – to Izraelczycy czy muzułmanie? Czy ktoś już podjął propagandowe wysiłki, żeby obarczyć Izrael odpowiedzialnością za wojnę w Syrii? Bo jeśli nie – to zgłaszam niedopatrzenie!

  603. Stachu, jak się nazywa w psychologii przeniesienie agresji na jakiś przedmiot zastępczy? Bo wszyscy blogowi „wcale nie antysemici” prześcigają się w obarczaniu państwa Izrael odpowiedzialnością za bałagan na Bliskim Wschodzie. Nie mówiąc już o bałaganie w juesach i strasznym losie palestyńskich dzieci.

  604. No bo ja wcale nie jestem antysemitą… ale gdyby piekło pochłonęło wstrętny Izrael, to pokój miłujące muzułmańskie narody Bliskiego Wschodu żyłyby sobie spokojnie i szczęśliwie i nigdy nie skakały sobie do gardeł. Muzułmanie kochają muzułmanów – z wyjątkiem tych bandytów, którzy zamordowali Alego!

  605. Izraela nie ma w Darfurze ani w Sudanie Południowym, nie ma go też w Nigerii. Izrael nie graniczy z Jemenem ani z Osetią… itd.

  606. Na marginesie
    10 listopada o godz. 14:23

    No właśnie ! Trafnie jak zwykle 🙂

  607. Ewa-Joanna
    10 listopada o godz. 12:29

    Nie jest moja zasluga. Tu jest taka sama ilosc ludzi glupich, zawistnych, bezmyslnych co w kazdym innym kraju. Roznica jest system ich nie premiuje. W innych system daje przewage. Tu nie. Tu sa wady co ograniczaja. Nie moja zasluga. Nie pracowitosci, nie inteligencji czy inna.

    Tobermory (chyba) napisal kiedys, ja neofita. Kompletnie chybione. To jest dlug do systemu, do splaty odsetki. Nie bankowy, nikt mnie nie moze zapodac do sadu. Ale dlug. To place z powrotem. Probujac system co odrzuca cwaniactwo, glupote, ma inne kryteria, probujac rozwijac pomagac. Byl taki film co lubilem. Towarzystwo umarlych poetow. Wchodze na stolek, obracam i mowie. Patrzcie na mnie. I dalej na odwrot co film. Porzuccie umarlych poetow. Gdybym do Polakow mowil, powiedzial, porzuccie Mickiewiczow, Sienkiewiczow i reszte tramtadractwa. Porzuccie choragwie, choragwie, sztandary, fanfary. Na stolku tak mowie. Taki dlug Ewa-Joanna, bez zaslug.

    Czasem dobrze proste pytania stawiac Joanna. Praktycznie. Jak moi Syryjczycy zaczynaja klocic miedzy soba, a zawsze kloca. Na kazdej lekcji o kalkulowaniu pizerri i pisaniu CV. Co tu klocic? To ja wtedy pytam Assad czy Nethanyau was bombardowali? To wtedy od razu do pizzerii przechodzimy, co jest moj cel. Albo jak wielopartyjny system, musi szukac kompromis. Bardzo dobre Excel cwiczenie. Albo abakus na compie, albo…

    Ciekawi mnie czy na marsz niepodleglosciowy, beda mieszkancy Woli. Taka dzielnica Warszawy. Proste pytanie. Dobre tez pojecie, marsz niepodleglosciowy pod patronem… A na przodzie Kasztanka. A na Kasztance…

    Pzdr Seleukos

  608. @Stachu
    Trudno nie obdarzać antysemitę epitetem antysemity. Jest to krótkie słowo, które zastępuje takie długie zdanie „Człowiek, który nie lubi Żydów, obarcza ich za całe zło tego świata”
    No ale używanie w kółko takiego długiego epitetu byłoby uciążliwe, więc chyba lepiej krótko „antysemita”.

  609. Lewy
    Z przykrością stwierdzam, że coś z Tobą nie tak. Od pewnego czasu. Masz zdecydowanie podwyższony poziom adrenaliny, wyrażający się kłótliwością, zgryźliwością, czepialstwem i etykietkowaniem osób, które jakoś Ci podpadły. Nota bene nie pojmuję – czemu akurat te, a nie inne.
    Ze zdumieniem dowiaduję się od Ciebie, że @Ewa-Joanna jest antysemitką a @Herstoryk prostaczkiem.

  610. @seleuk(os)
    „Ciekawi mnie czy na marsz niepodleglosciowy, beda mieszkancy Woli. Taka dzielnica Warszawy. Proste pytanie. Dobre tez pojecie, marsz niepodleglosciowy pod patronem… A na przodzie Kasztanka. A na Kasztance…”
    A na kasztance „siwy strzelca strój”. Voila!
    https://www.google.com/search?q=youtube.com%2F+na+lkasztance+siwy+strzelca+strój&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefo

    Pzdr Seleukos

  611. @mag
    Nie interesuje mnie twoja opinia, też od pewnego czasu. Więc daruj sobie.

  612. Ja cię pozdrawiam, nie Seleukos . Twój podpis wyniknął z przeniesienia całego cytatu.

  613. @Na marginesie
    Bałagan na bliskim wschodzie ma wiele przyczyn.
    Izrael jest cierniem w oku. Czy można było inaczej ? Moja córka spędziła kilka miesięcy w kibbucu, było tam wtedy zupelnie bezpiecznie, teraz ta miejscowośc jest systematycznie ostrzeliwana przez Hamas. Izrael staje się krajem nacjonalistycznym. Ojcowie załozyciele pewnie to sobie inaczej wyobrażali. Zmienia sie ludność, duży napływ z byłego ZSRR, Nacjonalizmy rosną wszędzie. Mam nadzieję, że przetrwa .Kraje arabskie też toczą miedzy soba wojny, już zupelnie bez związku z I. Mam nadzieję, że Palestyńczycy tez znajdą dla siebie miejsce w Izraelu, kiedy ustanie zagrożenie terroryzmem. Terroryzm to droga do nikąd. Pisze to absolwent szkoły im Stefana Okrzei.

  614. Lewy
    Chyba naprawdę Ci odbiło. Czy ze @stasieku już też zdążyłes „zerwać”?

  615. @Stachu39 10 listopada o godz. 15:18

    “Izrael jest cierniem w oku.”

    Słusznie. Tu leży pies pogrzebany. Tylko dlaczego ten Izrael jest cierniem w oku blogowych polonusów? To jest dopiero zagadka. Psychologiczna.

  616. @Szary Kot 10 listopada o godz. 14:30

    Ale wspólne wyrzekanie na Izrael godzi (na chwilę) skłóconych Arabów.
    Kaczmarski dixit o Europie, ale logika jest ta sama:

    „Jest rada na trwogi ocalimy uni-
    Fikację gdy już nam nie grozi komunizm
    Wskazali nam młodzi
    Jak trzeba się godzić
    Wszystkiemu są winni… Rumuni”

  617. @@mag, Lewy
    Najmilsi, c’mon…

  618. Bym zostawiła ten Izrael który mnie szczerze mówiąc mało obchodzi.

    Czy szanowne emigranty, licznie tu zgromadzone, coś jutro będą świętować i jeśli tak to jak?

    Może pójdę do restauracji uczcić obiadem. Wyjmę flagę z szuflady, taką BEZ orzełka oczywiście. Dziobię młodego po głowie „Kościuszko, Piłsudski, Wałęsa” (za pierwszym razem wyszło Kopciuszko, ahem)

    Szkoda że nie mogę być w Gdańsku, tam się tyle fajnych rzeczy dzieje w ten weekend. Trochę się boję oglądać polską tv… :/

    Polsko, moja Polsko…

  619. Wrażenia Polki z Nowego Jorku (stwierdziła, że nie czuje się Amerykanką, ale Polką i Nowojorczyczką(?) – jak najbardziej)

    „Na poziomie mentalnym brakuje mi za to czasami takiego typowego polskiego narzekania. Jeżeli tutaj narzekasz, to Amerykanie od razu podsuwają rozwiązania.”

    https://natemat.pl/254385,polska-emigrantka-o-zyciu-w-usa-za-czesto-krytykujemy-polske

  620. A tak w ogóle, nudno się zrobiło w Listach.
    Wielebny, daj coś na pożarcie.
    Dziś odsłonięcie pomnika. Gdyby nie smog to bym poszedł obejrzeć te mordy bolszewickie.
    Tusk w Łodzi coś w końcu powiedział ludzkim głosem.
    Nara

  621. @Nefer 10 listopada o godz. 15:57

    Tu pod tą gruszką drzemał Kopciuszko, dopieroż robi się skweres
    A pod tą drugą Kołłątaj Hugo załatwiał mały interes
    Chcę kłaść fundament, ci zaraz w lament: „Na Boga, nie tykaj gruszki!
    I płać tu człeku po całym wieku koszta rebelii Kopciuszki!

  622. Przygnębiająca rozmowa z Jurkiem w GW.
    Ale On ma silne nerwy mimo wszystko.
    Szacun.

  623. @Ewa-Joanna
    Przytulam Cię Kangurzyco wirtualnie do buraczanego serca.
    Nie znalazłem śladu antysemityzmu w Twoich postach.
    U siebie więcej odkrywam, ale sie tego wstydzę i zwalam na geny.
    Buraczane geny…
    Pozdr

  624. Na marginesie
    10 listopada o godz. 16:04

    🙂

    Kopiec Kopciuszki w Krakowie też jest 🙂 a mały jak miał lat trzy stwierdził tonem nieznoszącym sprzeciwu że Orzeł Biały którego mu podsunęłam pod nos pytając co to, to:

    – Koko

  625. By jutro Giewont wstał i ruszył do Warszawy, pora najwyższa…

  626. Właściwie to Boy powinien być patronem bloga, tego bloga.

  627. @Nefer
    Izrael dominuje na innym blogu.
    Popieram Twój apel.
    Twoja odpowiedź w temacie „Gliński” to cała Ty. I jak tu Cię nie kochać?
    Miej cierpliwość dla młodego. Ja nie miałem i wyszło tak, że chodzi z kumplami na pochody. Ale ufam jego dobrym genom…

  628. Nefer
    Łomatko! Chyba masz na myśli tych rycerzy, co pod Giewontem zalegają.
    Larum wszak grają!

  629. Idę włączyć House of Cards S06E05. Przed oglądaniem TVN dobrze robią porównania kulis politycznych mocarstwa i Pislandu.
    Nara

  630. @seleuk(os) 10 listopada, 14:52
    “Tu jest taka sama ilosc ludzi glupich, zawistnych, bezmyslnych co w kazdym innym kraju. Roznica jest system ich nie premiuje. W innych system daje przewage. Tu nie.”
    Święte słowa. Pewnie pamiętasz, że niedawno przewaliła się tu dyskusja-awantura z użyciem epitetów i ubliżających sugestii, nazwanych przez jednego uczestnika “nieowijaniem w bawełnę”. Temat: czy nieudolności gospodarki w PRL był winien system czy ludzie. Zajęłam wtedy takie samo jak Twoje stanowisko. I dostało mi się.

  631. @stasieku
    Czy wybierasz się jutro na miasto? A jeśli, to kiedy i gdzie?
    Uważam, że bez zadymy się nie obejdzie. Nie wiem tylko, w jakim miejscu (się zacznie).
    Po raz kolejny powtarzam, że nigdy piśdzielcom nie wybaczę „obchodów” 100-lecia odzyskania niepodległości. Nie wybaczę również – jako sprawcom – tego, że „nauczyli” mnie nienawiści.
    Tfu, tfu, tfu… To ostatnie odwołuję. Jakoś się ze złych uczuć wyplączę. W przeciwnym razie, byłoby to ICH zwycięstwo.

  632. Tu mamy kompletnie apolityczny Remembrance Day. W miejsce kotylionów są maczki – mało kto ich nie nosi, do tego są na samochodach, latarniach, wystawach sklepów. Nam jako Polakom dość naturalnie przychodzi się do tego przyłączyć, wymowa święta dotyczy każdego Europejczyka, data się zgadza, kolorystyka też…
    Tfu, co ja mówię, jak ostatni raz byłem zmuszony określić się jako Europejczyk („Polak i Europejczyk” – tak wówczas powiedziałem), to zostałem zwyzywany od lewaka, któremu tefałen wywrócił w głowie. Very refreshing.

  633. hej@Na marginesie,
    14:19
    jest to zagadka nie do rozwiazania. Polecam tym, ktorzy znaja jezyk rosyjski , debaty („chamowlja”) na kanalach TV rosyjskiej dotyczace Polski i jej historii najnowszej. Rewizja totalna a nawet obarczanie Polski za wybuch II wojny swiatowej.
    Kaczmarski ma racje wszystkiemu sa winni….Rumuni.

  634. @mag 10 listopada, 16:21
    Trudna sprawa z tymi rycerzami. Kiedyś podsunięto mi współczesną powieść “Nie Budźcie Śpiących Rycerzy”, autora nie pamiętam. Niewiarygodnie kołtuńska szmira. Chyba to nas najbardziej boli, że nasze symbole i legendy przywłaszczają sobie ludzie przynoszący wstyd Polsce i tym samym je deprecjonują.

  635. stasieku
    10 listopada o godz. 16:20

    Dzięki. Ależ oczywiście że mam. Chcę tylko żeby znał 3 nazwiska, nie całe biografie. W końcu należy to do jego dziedzictwa.

    mag
    10 listopada o godz. 16:21

    No niby tak ale wyobrażasz sobie jakby Giewont sam wstał, taka Godzilla, i poszedł do Warszawy? Hej 🙂

    Szary Kot
    10 listopada o godz. 16:50

    Nie znam się ale się wypowiem, podobno to są rozetki nie kotyliony, bo kotyliony to na bal.
    Chciałabym mieć chociaż jedną.

    To mnie by zwyzywali temi samemi słowami;)

  636. @Szary Kot 10 listopada, 16:50
    Od lat obserwuję w BBC maczki przypinane do ubrań już pod koniec października. Ten obowiązujący najwyraźniej rytuał bardzo mnie to wzrusza.