Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

18.10.2018
czwartek

Tatatata, pif-paf, zabity!

18 października 2018, czwartek,

Czyli zabili go i uciekł.

Morawiecki robi co może, a zwłaszcza czego nie może, żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej. Ogłosił właśnie wsparcie finansowe dla twórców polskich gier patriotycznych. Niejaki Gliński, jak został ministrem kultury, też ogłosił. Że będą filmy patriotyczne. Jak ogłosił , to się zaraz okazało, że jest jakieś 700 scenariuszy odpowiednio patriotycznych filmów. Filmy – wierzmy w to głęboko bo patriota to jest osoba zawierzenia – są w nieustającej produkcji. A że wyniki jakieś takie, że albo żadne, albo takie, że trzeba zaraz do toalety, to sprawa tego, że patriotą być niełatwo i nie da się tak hop-siup! No i nie każdy się na patriotę nada. Każdy wie, że są Polacy najgorszego sortu, Polacy opcji niemieckiej, co nie chcą płacić kontrybucji i cała reszta takich co zamordowali brata. Tacy to choćby nie wiem jak się napięli, jak się nadęli, to nie poradzą – taki to ciężar i patriotami nie zostaną. Bo i to wiadomo: o prawidłowości patriotyczności decyduje dwuczynnikowa komisja, bez prawa do odwołania: prezes z prymasem. Przy czym nie jest jasne, który jest który, ale na co komu taka jasność. Jasne jest jednak to, co zostało oznajmione – że katolik to najlepszy patriota.

Z powodu zatorów na linii produkcyjnej patriotycznych filmów, ma nie być trudności na linii produkcyjnej gier patriotycznych. Od tygodni rzuca mi się na oczy reklama gry czołgista.pl, która nęci mnie do grania takim wezwaniem: inni nie dają rady, trzeba wezwać polską husarię czołgową!
Jest to bardzo miłe, że inni nie mogą, a dopiero nasi dają radę. Nie mogą ci co czołgi produkują i mają je na stanie. Żaden tam Abrams, Leopard, Leclerc czy Challenger w najnowszych wersjach nie dadzą rady, ale dadzą radę nasi chłopcy w niemodernizowanych od czasu stanu wojennego radzieckich T-72, które są podstawą nadwiślańskich sił pancernych. Nie pytajmy przy tym komu oni dadzą radę, bo mówimy tu o rzeczach poważnych.

Żeby nasi patriotyczni gracze dali radę, wspomoże się ich desantem w Normandii na Helu oraz patriotyczną rekonstrukcją ludobójstwa na Wołyniu. Co w obecnym stanie rzeczy oznacza, że „Kler” jest najbardziej patriotyczną polską produkcją: przeciw naszym okupantom, jak ich z absolutną trafnością nazywał Tadeusz Boy-Żeleński. Patriota.

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 267

Dodaj komentarz »
  1. Czy to Tanaka beda czolgi elektryczne na grafenie, co zdobywaja zloza gazow lupkowych oswietlanych niebieskimi laserami? Bo ja wlasnie kupilem auto elektryczne, co w sobote biore, to zastanawiam czy dobrze zrobilem. Moze bym poczekal na te el czolgi, tobym caly swiat zdobyl, nie tylko pare kilometrow?
    pzdr Seleuk

  2. Gry patriotyczne są już gotowe. Duże wrażenie zrobili na mnie mali powstańcy warszawscy. Gra dla dzieci od lat ośmiu.
    http://gra.wstepna.pl/10-patriotycznych-gier-na-dzien-niepodleglosci/

  3. Z tymi grami patriotycznymi bardzo ładnie komponują mi się współczesni terytorialsi, jak najbardziej w realu.
    https://terytorialsi.wp.mil.pl/

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Tanaka,

    brawo!!!
    Obudziłeś i pobudziłeś we mnie patriotycznego ducha.
    Żeby tylko ta cholera nie przeszkadzała mi teraz spać po nocach 😉

  6. Jak nie będziesz spał, to zawsze możesz porozmawiać ze mną. 🙂
    Na przykład o programie partii Razem, ha ha!
    Masz rację, że niewiele wiem o tym co się na codzień dzieje w Polsce, ale skreślać program, bo się nie lubi człowieka… to chyba jednak wybierzcie to mniejsze zło i zostańcie z tym samym.

  7. Ewa-Joanna
    18 października o godz. 12:50

    może znajdziemy jakiś ciekawszy temat do rozmowy 😉

    Lubienie nie ma tu nic do rzeczy. To kwestia logicznej analizy i kalkulacji.
    Oddanie głosu na Razem byłoby wyborem większego zła, czyli zmarnowaniem głosu i wzmocnieniem katobolszewi.
    Można mieć najlepszy program, ale jak się nie umie współpracować z innymi, to można go sobie … powiesić na ścianie.
    Sposób w jaki Zandberg mówił tydzień temu o Barbarze Nowackiej w TOK FM był wyjątkowo paskudny. Wprawdzie potem przeprosił, ale pójście do gadzinówki TV Republika stawia jego wiarygodność pod wielkim znakiem zapytania.

  8. @wujaszek wania
    Duch patriotyczny przeszkadza ci spać? Ejże!
    Kładziesz się do łóżka ze wzmożeniem patriotycznym i wtedy śnią ci się ułani, husarzy, szara piechota oraz czołgiści z „czterech pancernych”. Wszystko „do przodu”, zwyciężamy nie tylko pod Grunwaldem.
    Wstajesz rano nabuzowany patriotycznie i tak masz przez cały dzień. Wszystko jedno, czyś jeszcze pracujący czy emeryt.
    Ta druga opcja jest nawet bardziej korzystna, bo możesz w spokoju przygotować się do gry patriotycznej z wnukiem. Ich wykaz podałam w linku powyżej.
    3m się, czuj duch i ku chwale ojczyzny!

  9. Bójsieczego @mag, nie wystarczy, że mi się w łóżku kotłują psy i koty?
    Jeszcze napaleni mołojcy mają mnie tratować?
    Jestem pracującym emerytem. Chyba nie proponujesz mi jazdy czołgiem do roboty? Choć …, pewnie stałbym się ulubieńcem dzieciarni. Niczym Janek Kos, a potem może zostałbym Gajosem, a potem …, zgiń, przepadnij zła maro 😉

  10. @Tanaka
    Do Twojego patriotycznego wstępniaka dorzucę obrazek z przeszłości, świadczący o niezłomności Polaka patrioty.
    Była zima,snieg po kolana, temperatura minus 15 stopni. Obserwuję przez okno grupkę dzieci, które bawią się w wojnę. Strzelają do siebie z jakichś patyków (wtedy jeszcze nie było tych plastikowych kałaszników). Reguły gry,jak to na wojnie są surowe; kto zastrzelony ten zabity i tak ma być. A dlaczego ten a nie inny jest zabity ? Nie udało mi się rozgryź zasad wojennych. Może ten najsilniejszy narzucał je słabszym. I kiedy taki zastrzelony leżał jako zabity, to robil to właśnie jako nezłomny, bo grał zabitego z całą pasją, leżał i nie ruszał się. Już mialem wyjść zeby zainterweniować, bo jak mówilem temperatura była – 15, a małego zołnierza zaczęła pokrywać cieniutka warstwa śniegu. Ale z bloku wyskoczyła matka tego żołnerza, złapał go za kołnierz mundury, dała dwa razy w dupę i zawlokła nieszczęśnika do domu.
    Ingerencja matki nie pozwoliła temu awatarowi Nemeczka bohatersko polec.

  11. Wujaszek wania
    Oj tam zaraz Gajosem. Możesz sobie przykleić na środku lokomocji, jakim się poruszasz, np. nalepkę logo Polski Walczącej. Czyli słynne „P” z rozdwojonym ogonem. Tak uczynił mój młody sąsiad na swojej „kawasaki” lub czymś innym (nie odróżniam tych motorów).
    Ponieważ bywam „warchołką”, gdy coś mnie boleśnie dotknie, opieprzyłam Młodego i zrobiłam mu stosowny wykład. O dziwo, wysłuchał i nie pyskował. Nie sprawdzałam, czy „P” usunął.

  12. Tanaka – nie ma się czemu dziwić, skoro taki panuje duch „w narodzie”
    Przenoszę z poprzedniego wątku:

    Herstoryk 18 października o godz. 7:10
    @Na marginesie 18 października o godz. 3:01
    „Rozmyślnie poniżające i degradujące prowokowanie” – to miałyby być karykatury w Charlie Hebdo czy np. filmiki islamistów z obcinaniem głów niewiernym?
    Oczywiście!! Niektóre karykatury były w wyjątkowo złym smaku…

    I dalej: Jedno i drugie miało na celu poniżenie oraz pogłębienie podziałów.

    Tak więc Herstoryk stawia znak równości między publikacją karykatur Mahometa (bo nawet nie mahometanina) a islamskimi filmami przedstawiającymi rzeczywiste brutalne morderstwa, a kilka osób entuzjastycznie się z nim zgadza! A zamordowany Theo van Gogh zdaniem Herstoryka to jakiś nieodpowiedzialny awanturnik.

    Do tego krewka 404 dorzuca, że fanatyczna islamizacja to wina… białych! Wisienkę na torcie składa wujaszek wania, objawiając że Podobnie jak wszystko inne, satyra powinna być używana z umiarem, zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem, w interesie społecznym.

    Tanako, nie ma czemu się dziwić, że gry i zabawy dla dzieci stają się narzędziem aktualnej władzy politycznej, skoro dla liberałów morderstwo popełnione przez fanatyka staje się winą rzekomego „prowokatora”. Tego prowokatora, który został zamordowany!

    Ponadto jeszcze zadałam pytanie:
    Na marginesie 18 października o godz. 3:06
    P.S. W tym układzie np. kara więzienia dla Urbana za niezupełnie prawomyślną minę Jezusa też chyba byłaby najzupełniej uzasadniona?

    Na które ani Herstoryk, ani nikt z potakiewiczów nie odpowiedział…

  13. P.S. No bo skoro karykatury były „w złym smaku” to religianckim mordercom nie należy się dziwić – zostali sprowokowani! Lewy pobił żonę, bo zupa była za słona, inny zgwałcił koleżankę z pracy, bo dekolt był za duży. Jak można się dziwić? Przecież zostali sprowokowani!

  14. Niedawno Herstoryk pisał życzliwie o Iranie, że publiczne egzekucje w tym kraju dotyczą przecież tylko strasznych przestępców – morderców, itp. Kto decyduje o tym, czy przestępstwo było „straszne”? – pytam nieśmiało. W dodatku jeszcze Herstoryk stwierdził, że skoro większość suwerena w Iranie popiera karę śmierci – to nie należy im tej kary śmierci odbierać. Kto liczy głosy owej „większości” – warto zapytać. Miłujące pokój brodate ajatollahy? Zapewne.

    Dorzucę bardzo podobną opinię, wygłoszoną przez muzułmanina: kara obcięcia kończyny jest humanitarna, bo przecież są już w sprzedaży znakomite protezy… Nie wątpię, że Herstoryk również tę opinię oceni z właściwą sobie życzliwością i tolerancją, a 404 zaćwierka: „wina białych”!

  15. Ciekawe, dlaczego Nimfa wybrała sobie na damskiego boksera Lewego, który bije za przesoloną zupę. Wiem, wiem, to tylko przykład, ale skoro to Nimfie ulżyło, no to niech sobie Nimfa używa.
    Ale powiem wam po cichu; głupiutkie to takie, że aż mi robi się głupio

  16. Powtarzam raz jeszcze opinię wujaszka wani:
    Podobnie jak wszystko inne, satyra powinna być używana z umiarem, zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem, w interesie społecznym.

    Podobnie jak wszystko inne, Tanako! Dlaczego gry dla dzieci miałyby być wyjątkiem? Waaadza powinna dbać o wychowanie młodych i promować tylko to, co dla waadzy jest wygodne. W interesie społecznym przecież! No.

  17. Na marginesie
    18 października o godz. 14:59

    Namarginesko – masz absolutnie rację.! Chciałam zareagować na wpis @Herstoryka wcześniej,ale nie miałam czasu. A ponieważ bardzo słusznie powróciłaś do tej kwestii,więc i ja o tym więcej napiszę,ale jeszcze troszkę później.Na razie pozdrawiam 🙂

  18. Na marginesie
    18 października o godz. 14:59
    Ten blog ma jedna interesujaca ceche Na marginesie. Wlos na 16,4 umie podzielic czesci a na proste pytanie odpowiedziec nie umie. Sam wielokrotnie zauwazylem. Najczesciej z Toba zgadzam. Tym razem troche przejechalas. Zdanie „Tanako, nie ma czemu się dziwić, że gry i zabawy dla dzieci stają się narzędziem aktualnej władzy politycznej, skoro dla liberałów morderstwo popełnione przez fanatyka staje się winą rzekomego „prowokatora”.” jest OK jak reszta calkowicie, poza slowem „liberal” (skreslic). Lub ewentualnie „liberal auktorytarny” (wolnosc, wolnosc ale porzadek musi byc, taki typ liberala).

    pzdr Seleukos

  19. @Lewy

    Może czasem lepiej jest nie zareagować…
    Szczególnie jeśli się kiedyś zawiniło…
    Obiecałeś przecież !

  20. @Lewy 18 października o godz. 15:15

    Nie rozumiem, bo „jestem strasznie tępa”.
    W dodatku jeszcze „agresywna w swojej tępocie”.

  21. @basia.n 18 października o godz. 15:30

    Dzięki, Basiu – bo już myślałam, że jako „tępa i agresywna” nie mam racji 🙂

  22. @Basiu
    Wybacz, ale musze odpowiedziec Nimfie ,bo jestem grzeczny.
    Nimfo może i tępa, kto wie, ale głupiutka, to na pewno.
    Zrób coś z tym, proszę, żeby się Basia na mnie nie gniewała.

  23. Panowie, tylko do Panow. Dobrze na tym blogu jest pare Pan co myslec umieja. Nie wszystkie, nie wszystkie, ale… Panowie…
    pzdr Seleuk

  24. O, sorry Basiu, mam refleks szachisty i dopiero teraz reaguję. Ale kiedy to ja szczególnie kiedyś zawiniłem ?

  25. @seleuk|os|18 października o godz. 15:33

    Mnie chodzi głównie o zachowanie proporcji – bo jednak stawianie znaku równości między „obrażającą” karykaturą Mahometa a terrorystycznym filmikiem, w którym „wierny” ścina głowę niewiernemu – to nawet dla mojej „tępoty i agresji” zbyt daleko posunięta „tolerancja”.

    Przy okazji – Noah Harari pisze o terroryzmie, że jest bronią bezsilnych – bo bazuje w zasadzie tylko na wywołaniu paniki żałośnie ograniczonymi środkami – na Zachodzie z rąk terrorystów islamskich giną jednostki. Jednak rządy krajów zachodnich reagują histerycznie, bo czują się zagrożone – a czują się zagrożone dlatego, że. ich legitymizacja opiera się na zapewnieniu bezpieczeństwa obywatelom. Przy czym chodzi tu tylko o bezpieczeństwo od rozlewu krwi na tle politycznym – bo np. śmierć obywateli w wypadkach drogowych niczym rządowi nie zagraża.

  26. @Tanaka
    Zaskoczyłeś mnie. Nie tylko celnie wyśmiałeś idiotyczne i zarazem oburzające zjawisko, ale jeszcze napisałeś to wartkim stylem, bez zawijasów słownych. Wyrazy uznania.

  27. Jeden z większych niezłomnych czyli Antoni Macierewicz uciekł z internatu i z podziemia atakował komuchów. Specjalista od Macierewicza Piątek odkrył, że w tej ucieczce i późniejszym podziemiu pomagali mu chłopcy z bezpieki. No kurcze istne walenrody. Jak dodamy jeszcze Piotrowicza, to wiemy wszystko

  28. Na marginesie
    18 października o godz. 15:46
    Rzecz jasna. Nie ma co udowadniac. Aksjomat.
    pzdr Seleuk

  29. Lewy
    18 października o godz. 15:37
    18 października o godz. 15:39

    Jeszcze jestem zajęta,ale powiem jedno . Bardzo lubię i cenię Namargineskę. Jest mądrą,inteligentną osobą o pogladach bardzo często zbieżnych z moimi.Umie argumentować,umie też nie dać się zagonić „w kozi róg”
    I jest mi bardzo przykro,kiedy padają Twoje stwierdzenia jak powyżej…
    Nie będę mówić kiedy zawiniłeś – przecież wiesz…( więc proszę nie pytaj) Moja prośba – jeśli Namargineska chce czasem coś uszczypliwego powiedzieć – nie reaguj na to tak,jak dzisiaj. Niech to będzie rodzaj przeprosin…
    Jak sobie pomyślisz „to mi się słusznie należy” i nic nie odpowiesz,to po pewnym czasie będzie lepiej 🙂

  30. Na Marginesie
    18 października o godz. 15:46
    C.D.
    Mojemu rzadowi smierc w wypadkach drogowych i innych losowych zagraza. Dlatego eliminuje. Skutecznie. Bez wzgledu na polityczne opcje aktualne (sklad rzadu). Wypadki drogowe, pylice, uliczne strzelaniny, co tam jeszcze. Wazne jest zeby ta eliminacja bez wlazenia na indywidualistow miala przebieg. Kazdy ma prawo zyc jak chce, ale nie w przystanek po pijaku walic (terroryzm katolicki). Ostatnio wprowadzono obowiazek opon zimowych na auta ciezarowe (zagraniczne). Troche krzyku bylo zagranicznych, ograniczanie swobod gospodarczych. Znaczy mniej wypadkow zima beda robic.
    pzdr Seleuk

  31. Jestem ciekaw, jakie easter eggs w tych grach zaszyją i w jakich okolicznościach będą one odkrywane.

  32. Jeden z felietonistów wSieci marzył o filmie sławiącym „żołnierzy wyklętych” w stylu „Bękartów Wojny” Tarantino.
    Co do gier patriotycznych, to najpatriotyczniejszą z gier jest dla mnie pradziadek strzelanek FPP „Wolfenstein 3D” z początku lat 90-tych, gdzie super agent o swojskim nazwisku BJ Blazkovitz rozwala tysiące hitlerowców w podziemnym bunkrze.

  33. basia.n
    „Tutejsi” są mądrzy oraz inteligentni, bo inaczej dawno by na tym blogu polegli. Mimo wszystko, albo dlatego właśnie kłócą się, obrażają nawzajem, jak to w życiu. Zwłaszcza że nie brakuje tu silnych osobowości, a także uwrażliwienia na tzw. imponderabilia.
    Dlatego, Basiu, take it easy czyli spoko.

  34. Pierwszy sort należy przygotowywać w,ten, a nie inny sposób, do ostatecznego zwycięstwa.Pan Mateusz ,premierem nie był ,a już twierdził ,że wojna, to najlepszy sposób do rozwiązywania problemów.A do gier potrzebne będą partyzanci w lasach ,jeszcze nie wytrzebionych ,czołgi owszem ,ale promienie odkryte przez Antoniego na Dolnym Śląsku ,to podstawa do zabawy w wojsko.Pozostaje pytanie ,czy wojna pierwszego sortu z drugim sortem,to patriotyzm, czy coś odwrotnego?

  35. Lewy
    Zadziwiające albo też oczywiste, że dwie co najmniej dwuznaczne postaci na politycznym ringu – Macierewicz i ojciec Rydzyk wspierają się nawzajem, a ten ostatni bezczelnie domaga się przywrócenia szalonego Antka na ministra wojny, pardą – obrony.
    Nieźle im idzie rozwalanie Polski, bo chyba nie jest to przypadek, na boga.

  36. mag
    18 października o godz. 14:23

    jak nie Gajosem to może chociaż J23?

  37. @Na marginesie,

    nie przypisuj mi sformułowań @Herstoryka.
    Wprawdzie z tym, który cytujesz zgadzam się, ale nie jestem plagiatorem. Szanuję prawa autorskie.

  38. @basia.n

    to jak to jest z tym łagodzeniem obyczajów przez muzykę?
    Podobieństwo do blogowej inkwizytorki zauważyłem 😉

  39. wyjaszek wania
    A co to jest J23? Jako żywo nie kumam.

  40. W sprawie wolności słowa, jej nadużywania i odwetu ze strony obrażonych.
    Nakreślenie wyraźnej granicy między satyrą i celowym poniżeniem pewnej grupy jest niemożliwe. Co jest przekroczeniem tej granicy zależy od odbiorcy. Trzeba jednak podkreślić, że z jednej strony padają tylko słowa, choćby najbardziej poniżające, a druga strona odpowiada morderstwem. Wystarczy nawet krytyka negatywnych cech społeczeńtw muzułmańskich, żeby mordować, jak było to w przypadku Theo van Gogha. To jest nie do przyjęcia w naszej kulturze. Można się sprzeciwiać poniżaniu, ale usprawiedliwiać nim akty terroru to pójść za daleko.
    Fundamentalizm islamski z pewnością nie wziąl się z karykatur Mahometa. Tak, jak każdy inny, ma swoje źródła w sytuacji politycznej. Kraje islamu znajdują sie w stanie stagnacji cywilizacyjnej mając
    jednocześnie wysoki przyrost naturalny. Ten stan rzeczy pobudza część muzułmanów do skrajności w poszukiwaniu urojonego raju światowego kalifatu. Fanatykom łatwo przychodzi obwinianie USA oraz
    byłych imperiów kolonialnych za obecną nędzę swoich krajów. Bez zdejmowania odpowiedzialności z
    kolonialistów można jednak zauważyć, że obecnie to głównie wewnętrzne czynniki w krajach islamskich przyczyniają się do ich stagnacji. Dlatego Zachód, oprócz walki z terroryzmem religijnym, powinien popierać wszelkie ruchy umiarkowane w świecie islamu i stawiać na rozwój stosunków gospodarczych z tym obszarem.

  41. @mag
    18 października o godz. 16:37

    kasztany na placu Pigalle

  42. @Bubekro
    Aha! Kapitan Kloss.

  43. https://www.youtube.com/watch?v=AMjRwESltf8
    Trump Refuses To Criticize Saudi Arabia’s ‚Mr. Bonesaw’

    The Late Show with Stephen Colbert
    Published on Oct 18, 2018

    Donald Trump is showing Saudi Arabia that alleged human rights violations will be met with… well…praise?

  44. Pope Forgives Molested Children

    http://www.theonion.com/pope-forgives-molested-children-1819566450

    Czyli jak Papież Polak wybaczył molestowanym przez kler dzieciom. Zaprawdę warto przeczytać:)

  45. Na marginesie
    17 października o godz. 15:42

    @zetus1 17 października o godz. 15:15
    „O konwulsjach współczesnego świata w bardziej globalnej perspektywie pisze w najnowszej książce Noah Harari. Przerażające i fascynujące, podobnie jak dwie poprzednie książki – „Sapiens” o przeszłości i „Homo Deus” o przyszłości. Teraz Harari wziął na warsztat teraźniejszość. Niezależnie od tego, czy ma rację, jego wizja będzie kształtować sposób patrzenia na świat współczesność. Jest sugestywna i doskonale uzasadniona.”
    ——————

    Jeszcze do poprzedniej strony. Kalendarz biegnie, nie nadążam.
    Ucieszyłem się bardzo, że dotarłaś do N.Harari
    Wkleję własny post9przepraszam) z polemiki z @izabella. Szkoda, żeby się zagubiła.
    Harari wspaniale wyłuszczył bzdurę dogmatu KaKa o wolnej woli .

    NikodemD
    13 października o godz. 2:53

    izabella
    11 października o godz. 22:42

    W polemice z @Qba piszesz m.inn:

    „Prawicowość i lewicowość (traktowane jako skrót myślowy), są najprawdopodobniej uwarunkowane biologicznie, nie ma tu żadnego wolnego wyboru.
    Poglądów się nie wybiera, się je ma.
    Wydaje Ci się że robisz co chcesz, ale czy możesz przestać chcieć?…”

    Zupełnie też do mnie nie przemawia teoria o poglądach z którymi się rodzimy.
    Poglądy są raczej tworzone w nas przez starszyznę rodzinną, szkoły, kręgu kulturowe w których żyjemy. Urodziłem się liberałem-aferałem? Co z tymi, którzy zmieniają poglądy? Mają nowe uwarunkowanie biologiczne? Takie nowonarodzenie?
    Mam chyba za małą wyobraźnię, żeby to zaakceptować.

    Natomiast trzecie zdanie bardzo mi się podoba. I zupełnie nie objaśnia zdania pierwszego, tym bardziej drugiego.
    Ono bardzo dobrze wyjaśnia obsesyjne akcentowanie wolnej woli przez sukiennych.
    Ciągle mnie to dręczyło. Rodziło bunt.
    To namolne wciskanie:-to od waszej woli zależy wiara. Przypowiastki o niewiernym Tomaszu.To: „Jezu, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję”. Jakoś tak to leci.
    I trafiłem na książkę Y. Harari-Homo deux.Krótka historia jutra.
    Zapisałem sobie do sztambucha takie słowa:
    „Nie da się pogodzić ewolucji z nieśmiertelną duszą, ani z wolną wolą. Jak kształtować dobór naturalny z wolną wolą?
    Ludzie i zwierzęta wybierają partnerów zgodnie z kodem genetycznym. Ludzie działają zgodnie z tym czego pragną.
    Tylko, czy potrafią wybierać pragnienia?
    Nie. Nie wybieram pragnień własnych. Ja je tylko odczuwam i stosownie postępuję….”

  46. Jak tak dalej pójdzie, to będzie powtórka z historii. I kto wie, czy nie zakończy się w Polsce tak, jak onegdaj podczas rewolucji francuskiej.
    Klechy tracą głowa i wykonują coraz bardziej nerwowe ruchy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24060986,watykanski-kardynal-o-klerze-czesc-strategii-przemyslanej.html

  47. @wujaszek wania 18 października o godz. 16:33
    „nie przypisuj mi sformułowań @Herstoryka.”

    Ojej, doprawdy?
    Przeciezż zgodziłeś się bez zastrzeżeń z twierdzeniem Herstoryka, że

    „Podobnie jak wszystko inne, satyra powinna być używana z umiarem, zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem, w interesie społecznym. 100% wolność słowa == anarchii.”

    Zgodziłeś się w kontekście zamordowania członków redakcji Charlie Hebdo w ramach odwetu za rysunek satyryczny.

    Jeszcze wcześniej zgodziłeś się z Lewym, że jestem
    „strasznie tępa i agresywna w swej tępocie”

    Zgodziłeś się w kontekście nagonki, jaką zainicjował na mnie Lewy.

    To tak, jak ten prezydent, który palił marychę, ale się nie zaciągał.
    Gratulacje!

  48. Nawet młode skunksy, jak to każde młode, są takie milusie, a co z tych milusi wyrasta..brrr
    https://www.facebook.com/SilnaPL/videos/2014435838792498/UzpfSTEwMDAwMTg4OTE2OTQxODoyMjU

  49. Nimfo, ja żadnej nagonki na ciebie nigdy nie urządzałem. Ja tylko wyrażam własne zdanie na twój temat, więc nie przypisuj sobie roli męczennicy, na którą nagonkę urządza zły Lewy.
    A co do nagonek, to raczej twoje nagonki na ksiuncową kruk , 404, czy wujaszka spowodowały, że mimo iz długo się wstrzymywałem, to w końcu zareagowalem, bo ja reaguję na chamstwo. Taki ze mnie delikatniś.
    Ps
    Nie mam zamiaru wchodzić w jakieś wymiany myśli. Jak sobie piszesz rzeczy sluszne czy niesłuszne, to zostawiam bez komentarza. Ale jak znowu mnie zaczepisz, albo kogokolwiek na blogu, nawet w taki nie bezpośredni sposób, jak z tą „zainicjowana przez Lewego nagonką na ciebie”, to będę musiał zareagować.
    Bo ja, powtarzam, jestem cierpliwy jak anioł, ale jak czara chamstwa się przeleje, to wybucham.

  50. Anielsko cierpliwemu @Lewemu z wyrazami:
    https://www.youtube.com/watch?v=VUdW3wfDtIk

  51. Na marginesie
    18 października o godz. 18:13

    zgodzić się z czyimś twierdzeniem to jedno, a przypisywać sobie autorstwo jego słów to drugie. Drugie czyli plagiat.
    Podpisuję się pod cytowanymi słowami @Herstoryka. Cenię go za ich napisanie.
    I sądzę, że każdy człowiek rozumny, pozbawiony nienawiści do innych, wolny od ideologicznego zacietrzewienia zgodzi się z tym, że należy mieć umiar. We wszystkim.
    To ostatnie moje słowo w tym temacie. Więcej żadnej odpowiedzi nie będzie.

  52. mag
    18 października o godz. 17:00

    tyż Janek!
    „Wróć Jasieńku z tej wojenki wróć…”

  53. „Nimfo, ja żadnej nagonki na ciebie nigdy nie urządzałem” (…)
    Ale jak znowu mnie zaczepisz, albo kogokolwiek na blogu, nawet w taki nie bezpośredni sposób, jak z tą „zainicjowana przez Lewego nagonką na ciebie”, to będę musiał zareagować.

    Bo zupa była za słona… oczywiście, redaktorzy Charlie Hebdo dostali to, na co zasłużyli. Ale wujaszek wania się bynajmniej nie zaciągał… a Lewy jest łagodny jak aniołek.

    Sam tak o sobie powiedział… całkiem jak nasz przyjaciel Saud.
    Poza tym wyraźnie objaśnił, jakie kobiety lubi, więc morda w kubeł.
    Bo przecież Lewy wcale nie jest… prymitywny.

  54. @wujaszek wania 18 października o godz. 18:41

    Ciekawe!
    „Podobnie jak wszystko inne, satyra powinna być używana z umiarem, zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem, w interesie społecznym. 100% wolność słowa == anarchii.”
    Zgodziłeś się z tym twierdzeniem w kontekście zamordowania członków redakcji Charlie Hebdo w ramach odwetu za rysunek satyryczny.

    Jeszcze wcześniej zgodziłeś się z Lewym, że jestem
    „strasznie tępa i agresywna w swej tępocie”

    Zatem szanujesz „wolność słowa” Lewego? Jak to pogodzić z twierdzeniem „100% wolność słowa == anarchii.”, pod którym podpisałeś się 100/100?

  55. Czyżby przemiły wujaszek wania…
    nie był „wolny od ideologicznego zacietrzewienia”?

    Nie może być!

  56. Nimfo i znowu gadasz głupio, że zęby bolą, od sasa do lasa,od kobiecych gustów Lewego, przez słoną zupę,Charlie Hebdo, przyjaciela Sauda, jakąś mordę i jakiś kubeł i jeszcze zaprzecza, że Lewy nie jest prymitywny.
    Zachowujesz się jak nie Nimfa, tylko taki rozjuszony wiejski, no ten zza płotu.Czy nie moglabyś uporzadkować tych zarzutów.Np. proponuję ci, żebys zrobila listę, ułożyla ją w kolejności ciężaru i ważności zarzutów. Np. Założmy , że najcięższym zarzutem będzie 1. słona zupa 2. Saudowie…na koniec miech będzie 5.kubeł.
    Oczywiście to tylko propozycja, bo mogłabys ułożyc listę według innych priorytetów.

  57. A w dodatku – wcale nie zacietrzewiona – krukini – właśnie ogłosiła, że blog – nareszcie! – jest wolny od koterii i kumoterstwa. Hosanna! Wspierajcie się, panowie! Niech żyje lewy i jego wolność słowa! Razem z wujaszkiem i kim tam jeszcze. „100% wolność słowa == anarchii”, więc porządku należy pilnować. Lewy da radę. Byle tylko bez „zacietrzewienia”.

  58. Cóż, chyba każdy „rozumny człowiek” już widzi, kto tu jest „beznadziejnie tępy”. Na dalsze objaśnienia raczej szkoda słów i czasu.

  59. No dobra, my tu gadu gadu, a tymczasem odchodzimy od rzuconego do obróbki przez Tanakę tematu „Srutu-tu-tu i pif paf”.
    Może coś o czołgach . Tanaka wymienil Abramsy, Leopardy i jeszcze parę.Ja bym dorzucił Shermany, które Unioniści użyli przeciwko Konfederatom w Wojnie Secesyjnej. Kościuszko, który kolegował się z generałem Shermanem chciał parę takich czołgów uzyć przeciwko Moskalom, ale były za ciężkie i nie mozna ich było przetransportować przez Atlantyk,bo by się utopiły. Ale dzisiaj już się da nawet przerzucić Patrioty za 2 miliardy.
    (te militaria można znaleźć na stronie posła Suskiego.)

  60. seleuk|os|
    18 października o godz. 9:46

    Czy to Tanaka beda czolgi elektryczne na grafenie, co zdobywaja zloza gazow lupkowych oswietlanych niebieskimi laserami? Bo ja wlasnie kupilem auto elektryczne, co w sobote biore, to zastanawiam czy dobrze zrobilem. Moze bym poczekal na te el czolgi, tobym caly swiat zdobyl, nie tylko pare kilometrow?

    Żeby zdobyć nieistniejące złoża gazu łupkowego nad Wisłą faktycznie trzeba elektrycznych czołgów na grafenie i niebieskimi laserami. Znaczy, trzeba wezwać polską husarię pancerną. Bo zwykły czołg i jego zwykli czołgiści to nie poradzą.
    U nas są czołgiści niezwykli, czyli niezłomni, a ten niebieski laser to nic innego jak niebiesko gorejący miecz w rączce Archanioła Michała, którym robi rach-ciach-ciach, czyli pokój za pomocą wojny.
    Bierz śmiało elektryczne auto, tylko sobie nalep śliczny obrazek z Archaniołem Michałem. Będzie to niezwykłe, czyli niezłomne i żaden czołg na grafenie Michałowi gorejącemu fachowym mieczem nie podskoczy.

  61. @Lewy 18 października o godz. 19:13
    Noż przecież jaki milusiński ten lewusek… Somo miodzio, prawda mag?

  62. Ależ ta Nimfa szaleje. Sorry znowu odchodzę o tematu Pif paf

  63. Ale na razie jeszcze nie przeprosił.

  64. Nimfo, a Krychę Pawłowicz tez przeprosić ?

  65. O, czołgi tak. Podtrzymuję, że Smarzowski powinien w końcu nakręcić „Pancernych”. Po Smarzowskiemu.

  66. Można by doradzić, żeby chlał trochę mniej…
    Ale od tego przecież i tak nie zmądrzeje.

  67. W czołgu siedzieliby
    – Gustlik – ofiara wojen śląskich, wysyłany z Wehrmachtem na szkolenie UPA, z którego był uciekł
    – Janek – listonosz z Poczty Gdańskiej
    – Olgierd – oficer, który przeżył Katyń, ale nigdy nie chciał powiedzieć, dlaczego mu się to udało
    – i jeszcze jakiś góral z Inguszetii

    Ich przeciwnikami (głównie w końcowych scenach) są bardzo młodzi, ogłupiali rekruci niemieccy, do których znaczna część żołnierzy ma opory strzelać, ale nie ta ekipa…

    Tak się jakoś rozmarzyłem.

  68. mag
    18 października o godz. 10:51

    Gry patriotyczne są już gotowe. Duże wrażenie zrobili na mnie mali powstańcy warszawscy. Gra dla dzieci od lat ośmiu.

    „Mały powstaniec” to coś, co ciągle mnie szokuje: posyłanie na śmierć małych dzieci, w sprawie dorosłych, którzy są współautorami śmiertelnego zwarcia, to nic innego jak zdrada dziecka. Ale taki katolicki naród: kocham moje dzieciątko, głaszczę je po główce i dam cukierka, a następnie poślę pod karabin maszynowy albo miotacz ognia.

    Zajrzałem na śliczną i patriotyczną stronę, którą podajesz i czytam takie śliczne wciórności patriotyczności:

    11 listopada to dzień wyjątkowy. Dzień kiedy warto się zatrzymać, choć na krótką chwilę i wspomnieć burzliwe losy naszego kraju, bohaterskie czyny, które sprawiły, że możemy dziś żyć w wolnym państwie, wspaniałą historię jaką budowały poprzednie pokolenia Polaków.

    Wejdź w świat magnackich intryg i walki o władzę, które targały Rzeczpospolitą Obojga Narodów od jej rozkwitu w okresie Unii Lubelskiej, aż po Targowicę i upadek państwa polsko–litewskiego. Zdobądź prestiż i majątki ziemskie dla swojego magnackiego rodu. Pamiętaj jednak, że państwa ościenne tylko czekają na osłabienie pozycji Rzeczypospolitej. Jeśli więc mimo wewnętrznej rywalizacji nie będziecie potrafili wspólnie stanąć w obronie granic, Polska upadnie pod naporem obcej potęgi.

    Po przegranej kampanii wrześniowej 1939 roku wielu polskich żołnierzy ewakuowało się z kraju i wyruszyło na tułaczkę po świecie. Polacy walczyli na wszystkich frontach II Wojny Światowej i mieli ogromny wkład w zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami i innymi państwami Osi. Wciel się w członków Sztabu Naczelnego Wodza i zarządzaj polskimi jednostkami w walce przeciwko III Rzeszy.

    Ślicznie i lirycznie! A więc mamy wspaniałą historię pełną bohaterów i nikt nam nie podskoczy. Nawet szkopskie bombowce lecące na Warszawę nie podskoczą naszym, no i w ogóle. W związku z czym Polacy mieli „ogromny wkład w zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami”. Nie pytam, na czym ta „ogromność” polega, bo z tej ogromności to jest pewna skromność, która przyszła ze Wschodu. Choć i faktycznie: ogromność była, chwilowa: lotnicza bitwa o Anglię.

    Ponieważ historię mamy wspaniałą i pełną bohaterów, to możemy sobie pograć w magnatów, którzy Polskę rozwalili i zrobili Targowicę. Żeby Polska przestała być ogromna i w ogóle przestała być, bo to całkiem nudne i jak w polskim filmie: nic się nie dzieje. Tylko ogromna i ogromna.

    Nic to nie szkodzi, a nawet bardzo dobrze, że ten polski patriotyzm taki zakłamany i wzięty z zawziętej niewiedzy. Kto wie, słabe ma skłonności hurrapatriotyczne, a kto się zakłamie, zaraz jest słuszny i bardzo rumiany. A i okazja do zarobku przy obecnej władzy się znajdzie. Słowem, dobrze jest być polskim patriotą.

  69. Aha, i jeszcze rudy – z wymalowanym znakiem krzyża utworzonym z 5 dłoni i dyndającym w kabinie obrazkiem niejakiego Krzysztofa.

  70. Oczywiście wjazd czołgiem do Berlina z „delikatną nutą” Sama Peckinpaha.

  71. Tanaka
    18 października o godz. 19:14

    Jezeli chodzi o obronnosc, gry strategiczne, elektryczne Shermany co Kaczynski kolegowal, swiecic laserem lupki przed ruskim, to…

    Dla obrony przekopu elblaskiego w piasku (przed ruskim), wprowadzilbym anex (za oplata) do gry Tanaka. Jeden wynalazek. Otoz jeden Eriksson, ale nie ten od zmarfionow, wymyslil Monitor. To bylby, po przeksztalceniu, hit swiatowy. Pancerniacy podwodni (ze skrzydlami). Jak taka koncepcja wyglada link daje Wam i Tobie Tanaka, a przyszlemu min obrony, halucynogennemu Macierewiczowi licencje daje w ramach CreativeCommons. Po ang jest wiecej, ale tylko dla kumatych. I nie mozna tego nazwac przemyslowym szpiegostwem

    https://pl.wikipedia.org/wiki/USS_Monitor

    pzdr Seleukos

  72. @Seleuk
    Czołgi na łupki, albo lepiej hybrydowe, w połowie łupki, w połowie na prąd z Bełchatowa, gąsienice z polskiego grafenu. No i ten niebieski laser, o którym wspomniałeś. A jakby co, to czołgiści , jak ta husaria, na piechotę.
    Tanaka, a co z Wiedźminem ?!

  73. Tanaka
    Ja tylko nagłaśniam temat. Nie opisywałam każdej z 10 gier patriotycznych dla dzieci, a „wyróżniłam” tylko tę o „małych powstańcach”.
    Ogarnął mnie tak silny wkurw, że wprost zabrakło mi słów.
    Nie wiem, ile kosztuje pełen zestaw, ale wyobraź sobie, że nasz milusiński synek, wnuczek lub nieletnia panienka dostaje „pod choinkę” taki prezencik edukacyjny, a my siadamy do wspólnej gry, strosząc pióra i napinając mięśnie.
    Tanaczku, a teraz z innej beczki. Błagam, użyj swojego biskupiego autorytetu i spraw, by zwaśnieni na naszym blogu się opamiętali, zeszli na ziemię i po prostu pomilczeli, dopóki im nie przejdzie.
    Uściskowuję.

  74. Lewy
    18 października o godz. 14:03

    z bloku wyskoczyła matka tego żołnerza, złapał go za kołnierz mundury, dała dwa razy w dupę i zawlokła nieszczęśnika do domu.
    Ingerencja matki nie pozwoliła temu awatarowi Nemeczka bohatersko polec.

    Gdyby Wszechmogący był kobietą, zaraz by świat wyglądał inaczej. Poczynając od tego, że kobieta nie „przewidzi przedwiecznie” swojego dziecka w celu skazania go na śmierć w celu załatwiania swoich egotyczych interesów, przez to, że nie byłoby armii bikupów, samych mrocznych drabów, aż po to, że kobieta nie byłaby podczłowiekiem u męskiego szowinisty, mizogina i pospolitego chama.
    No, ale od tego Wszechmogący jest Olmajtim, żeby był dziadem z brodą. Wraz z następującymi skutkami.

    Moje doświadzenia podwórkowe są podstawą takiej obserwacji, że co prawda każdy chlopaczek walący tatatatatatata! chce być nieustającym zwycięzcą, ale czuje też, że to dosyć nudne. Żeby zabawa była przednia, potrzeba trupów. Więc niejeden z przyjemnością cierpienia i poświęcenia dla dobra nienudy zabawy, padał, stękał i leżał. Ale po niejakiej chwili musiał wrócić między żywych, bo i to nudne, tak wiecznie być trupem. Na tym polega wielka innowacyjność podwórka wojennego z czasów PRL-u: wynalazek awatara.

  75. @mag
    18 października o godz. 20:01

    Dopiero się zaczęło. Do następnego wątku wszyscy teraz muszą tatatata.

  76. Uwaga strzelam. Kto nie zauważy pocisku, pada trupem.

    ,

    trafiony/a

  77. Przepraszam, to był ślepak. Komentarze na blogu nie nadają się do strzelaniny.

  78. Nasz syn nigdy nie dostawał militarnych zabawek. Rodzina i przyjaciele wiedzieli, że nie powinni robić mu takich prezentów.
    Przez jakiś czas syn miał o to trochę pretensji. Również o to, że nie pozwalaliśmy na wdawanie się w bójki. Ale potem podobnie wychowywał swojego syna.

  79. bubekro
    Trafiony, zatopiony.
    Pamiętam jak na zajęciach wojskowych stacjonarnych dla dziewczyn na UW, w których brali też udział chlopacy z kat.D, namiętnie graliśmy w okręty.

  80. Tak ogolnie. Moja gra ulubiona komp byla WolfPack, ale ja wtedy bylem hitlerowski podwodniak, to nie wiem czy na patriotyczna gre nadaje. SuperMario, co gralem w malenkosci mojego syna (i mojej) mial siedem zyc. Ten element mozna by tez wprowadzic do gry. To nikt Nemeczek, same generaly. A matka, MatkaPolka klapsy daje, ozywia zmartwych, Wiedzmin nad wszystkim jak xsunc Skorupko unosi pod Ossowem i Raclawicami.
    pzdr Seleuk

  81. Kiedyś próbowałem namówić znajomych do zrobienia gry „Krótka rozprawa między…”

  82. bubekró
    18 października o godz. 20:30
    Tak jest Bubekro. Ja na tym blogu probowalem zrobic gre „Krotka rozprawa z plebanem”. Tez nic nie wyszlo. Tak z wiekszoscia gier, na poziomie scenario zostaja…
    pzdr Seleuk

  83. zwf
    18 października o godz. 17:14

    Dzięki za ten namiar. Przeczytałem i zwomitowałem. Wojtyła objawia coś potwornego w sobie. Absolutna spójność słów abepe Michalika z dekretem Wojtyły: te zboki, małe dzieciaki, głównie chłopaczki, deprawują świętych księży, lgną do człowieka, do księdza, wciągają do własnej zbrodni. Małe, kurewskie diabły. Ale Wojtyła – Ojciec Święty, wraz z kardynałem Law z Bostonu i całą resztą biskupów są czujni: przenoszą biednych, bandycko napastowanych członków kleru do innych parafii, żeby gnojom zejść z oczu.
    I to cudowne przypomnienie Wojtyły: Jezus nawet kurwom wybaczył. To i Wojtyła wybacza kurewskim gnojom w małym formacie: dzieci 8-15 lat. Cały Kościół kat.

  84. Za wcześnie na pif-paf.

    Odpalanie patriotycznych rac w kierunku ogłupiających gierek jest przedwczesne.
    Zanim nadejdzie rocznica 100-letniego akcydentalnego cudu nad zbiorową głupotą Polaków, przegrywających poza tym i jak zwykle wolność w grę pif-paf, zanim patryjota zapłacze z schadenfreude nad zdziczeniem lepienia powstańczych kotwic na traktorach i lanosach, trzeba jeszcze o miano patrioty powalczyć.
    Nie strzelanką w gry czy kotwiczki, ale za pomocą Czynu Urnowego.

    W niedzielę wybory.
    Patrioci muszą strzelić celnie, nie w stopę.

    To trudniejsze niż blogowe pif-paf w kościółek lub klakanie sobie wzajem głuchej klaki klawiaturą lub okładanie się nią w szale dennego, nimfatycznego intryganctwa.
    Patriotyzm, z którego już w 2015 strzeliliśmy sobie w łeb.
    Więcej okazji nie będzie.

    PS Jako były zawodowy czołgista, zauważam że najlepiej szczują grami czołgowymi na Białorusi (WoT).
    Tylko nie wiadomo, kto i w którą stronę im lufy skieruje.

  85. Szanowni!
    Ci, których to dotyczy uznają, że ich to nie dotyczy. Albo uznają. W obu przypadkach mówię i napominam: przestańta się tłuc z zawziętością godną czego innego, a niegodną blogu. Albo obniżta poziom zawziętości do poziomu blogowej znośności, albo siedźta wobec siebie cicho, albo gadajta do siebie o dupie Maryny. Pamiętając przy tym, że są wstępniaki nad ktorymi ten i ów się napracował dla tak zwanego dobra i że jest to blog LA, nie zaś blog o Dupie.
    Dodawajcie blogowi wartości, nie zaś przeciwnie.

  86. @Tanaka
    18 października o godz. 20:57

    To jaja, a raczej cebule…

  87. Skoro już i tak umieściłem się niechcący pod samym gromkim kazaniem J.Ekscelencji, po którym niegodne głosiki nasze powinny milczeć rewerentnie z godzinę albo i dwie, zapytam jeszcze w sprawie zasadniczej:
    Gdzie jest Nefer?

  88. Wotum.

    Przepraszam, lecz czy womity z Wojtyły, bandyckie zboki, kurwy [18 października o godz. 20:57] to jest nieistotna dla kultury bloga praca w ramach nieDupy, czy po prostu pisane sobie a muzom upusty nieistotne, bo atramentem sympatycznym dla tajemnicy spowiedzi?
    Anatomię dra Thulpa warto zobrazować począwszy od zwierciadła, bo rzuca na udział innych …złośliwe zajączki i powidoki.

    Poza tym wzniosłe apele i kazania nie zastąpią cywilizacji i jej rozwiązań, np. uczciwości i konsekwencji w przestrzeganiu regulaminów (o dziwo, również i przede wszystkim przez strażników).
    Tam rozum wypiera wiarę, tu złą wiarę w Dupę wypiera ta dobra – w Kupę.

  89. _+_+_+_
    Zupełnie kompulsywnie polecam dla oddierżanja razgawora wpis Agaty Passent (po raz pierwszy polecam!) na jej blogu, o wyborach.
    To jest, o urnie i krzyżu.
    Takiego stylu i kondycji intelektualno-kulturalnej można się naprawdę …nauczyć.
    W tym przypadku widać jednak, że także odziedziczyć.
    _+_+_+_+_

  90. Theonions.com, to witryna prześmiewców, parodystów, satyryków, publikująca fake-newsy w stylu agencji prasowych lub satyryczne teksy w klimacie poważnych analiz publicystycznych. Dla jaj, itd.
    Oto cytat z wiki:
    „Occasionally, the straight-faced manner in which The Onion reports non-existent events, happenings and ideas has resulted in third parties mistakenly citing The Onion stories as real news.”
    Pzdr, TJ

  91. @mag

    „namiętnie graliśmy w okręty.”

    Czt to jest wykonalne? Technicznie mozliwe?

    Rozne czynnosci mozna wykonywac namietnie. Ale jak namietnie grac w okrety?

  92. Szanowni
    Słuchajcie @Tanaki, bo on jest nasz wuc i biskup. Sami się na to zgodziliśmy.
    Wiem, że anarchia i gwałtowność jest naszym ulubionym żywiołem, ale dajmy sobie jeszcze szansę. Chociaż przez czas jakiś.

  93. bohuwamohu
    18 października, g.21:39
    Namiętnie, czyli zwyczajnie. Jest to możliwe, gdy człowiek jest zaangażowany, a na dodatek młody.
    Ech…

  94. @mag
    18 października o godz. 21:45

    Dobrze, że nie napisałaś o czytaniu Platona.

  95. @ mag

    Jest sporo nowych sposobów na emocjonujące nawet staruchów (jak my i pomysłodawcy) gry.

    Polski Związek Łowiecki chce możliwości polowania z łukiem w miastach. [za OKO Press]

    PS
    Na Żoliborzu jednak, latanie strzał będzie chyba zakazane?
    Pan Bóg przecież, to kule nosi (jak profesor ortopedii za kaczorami).

  96. Gekko
    18 października o godz. 22:00

    Czy gdyby 100 dziennikarzy poprosiło 100 myśliwych o ywiad na temat polowania na kaczki, to to by było nękanie?

  97. @Na marginesie

    „Zgodziłeś się w kontekście zamordowania członków redakcji Charlie Hebdo w ramach odwetu za rysunek satyryczny.”

    To nieladnie tak mowic. Pismaki z Charlie Hebdo poniosly surowa, ale sluszna i zasluzona kare za wstretne i agresywne prowokacje pod adresem Religii Pokoju i samego Proroka. Nie mozna bylo takich prowokacji puscic plazem. Taki przynajmniej poglad przeczytac mozna nie tylko u Herstoryka, ktory zreszta w podobny sposob odnosi sie do wydarzen z 11 wrzesnia. Po raz kolejny cytuje cenna wypowiedz blogowego specjalisty od empatii:

    „Od empatii to tutejszym specem jest @Herstoryk. Oto jego wypowiedz na temat zamachu na TWC:

    „Ojejejejejej!!! Ktoś ośmielił się zaatakować Imperium Dobra!! To źródło i wzorzec demokracji i cnót wszelakich!
    No więc:

    Brzydki islam, niebezpieczne multi-kulti!!!
    Bo 19 oszołomów ukłuło Imperium przy pomocy nożyków do tektury i imperialnych samolotów. W rewanżu..”

    WTC to „rewanz” a kara dla pismakow z Charlie Hebdo nalezala sie, bo uprawiali „prowokacje”. Nie wolno inaczej tych wydarzen postrzegac, bo to bedzie „demagogia” (@Kruk). Tak w ogole – szczere uwielbienie dla walczacego islamu w kontekscie incydentu z Charle Hebdo stanowilo norme w Polsce, przynajmneij w srodowiskach prawicowych. Zmienilo sie to z szybkoscia blyskawicy dopiero wtedy, kiedy zaistnialo ryzyko iz co nieco Uchodzcow moze zawitac nad Wisla.

    „A zamordowany Theo van Gogh zdaniem Herstoryka to jakiś nieodpowiedzialny awanturnik.”

    Problem w tym, ze jeszcze paru podobnych uniknelo naleznej kary, na przyklad niejaki Salman Rushdie. To dopiero brak odpowiedzialnosci – ten czlowiek utrudnia jak moze wykonanie fatwy, zmienia adresy, wyglad, fatwa czeka na wykonanie od lat kilkunastu.

    I w tym miejscu warto zauwazyc, ze nie tylko wladze Iranu maja problemy z bezczelnymi prowokatorami. Niejaki Gross, ktory juz dawno powinien siedziec w wiezieniu z racji swoich klamstw i prowokacji, nadal bezczelnie chodzi po wolnosci. A na domiar zlego trzeba sie bylo wycofac z ustawy znanej wlasnie jako lex Gross.

  98. Oj, coś to znowu odścianodościanizmem pachnie.

  99. bohuwamohu
    18 października o godz. 22:09

    Cytowane wypowiedzi są istotnie kompromitujące.
    To bardzo przykre.
    – – –
    bubekró
    18 października o godz. 22:04
    ???
    – – –

  100. Szary Kot
    18 października o godz. 22:16

    Zgoda, kultura i cywilizacja nie polega na wkładaniu produktów Dupy pod dywan, a znajomości funkcji i zadań toalety.

  101. @mag

    Dwa pytania, w ogle nie na temat. Moze zechcesz odpowiedziec? Nie zartuje, naprawde nie wiem.

    1) Byla kiedys doskonala piosenka Mlynarskiego, nazywala sie „Bezczelny Kaliski”:

    https://www.youtube.com/watch?v=bJEXNSJeV2Y

    https://www.tekstowo.pl/piosenka,wojciech_mlynarski,bezczelny_kaliski.html

    Doskonala piosenka – ale domyslam sie, ze pewnie aluzyjna, ze tu o kogos czy o cos chodzi. Jesli to aluzja – to do kogo/czego?

    2) Co to takiego to „ukaszenie heglowskie”? Pewnie to mozna wyguglac, ale moze bedziesz tak mila i wyjasnisz? Oda razu zaznaczam, ze o Heglu i filozofach mam zero pojecia, Czy na Hegla powolywali sie /powoluja sie marksisci? Lewica?

    Jesli zechcesz odpowiedziec – to z gory pieknie dziekuje.

  102. @Szary Kot

    „odścianodościanizmem ”

    Zapach esencji rozanej roznosi sie chyba glownie za sprawa @Herstoryka, blogowego specjalisty od empatii i gleboko humanistycznego podejscia do problemow wspolczesnosci:

    „Przedsiębiorstwo Holokaust ma się doskonale. Nie ma roku bez wciąż nowych filmów, książek, artykułów, dyskusji o cierpieniach narodu żydowskiego. Były inne, gorsze ludobójstwa. … Nie zbija się na nich kapitału politycznego i finansowego. Ciekawe dlaczego.”

    „Zachód zbiera co posiał – plon 150. lat kolonializmu, 80. lat neokolonializmu, których najnowszym i jednym z najbardziej drastycznych przykładów jest właśnie syjonistyczna kolonia w Palestynie, będąca główną, obok imperialnej dominacji USA, przyczyną dżihadyzmu i islamskiego terroryzmu.

    Nie będę się tu trudził nigdy niekończącymi się polemikami z propagandowymi nonsensami o prawie żydów do Palestyny, w rodzaju „ziemia moich przodków”, „biblijne nadanie dla Narodu Wybranego”

    Ja mysle, ze takie wypowiedzi, jak najdalsze od „demagogii” ((c) @Kruk) wyjasniaja ostatecznie, ze „Zachód zbiera co posial”. Nadal mam nadzieje, ze ujrzymy niebawem zapowiadana juz wczesniej historie Iranu, moze w wykonaniu spolki autorskiej Herstoryk-Kruk? Moze dowiemy sie czegos nowego o tamtejszych tradycjach, jak np kamieniowanie za seks pozamalzenski?

  103. NikodemD
    18 października o godz. 17:41

    „Prawicowość i lewicowość (traktowane jako skrót myślowy), są najprawdopodobniej uwarunkowane biologicznie, nie ma tu żadnego wolnego wyboru.
    Poglądów się nie wybiera, się je ma”.

    Wiem, że nie Ty to powiedziałeś, ale bez względu na to, kto, przypisywanie w XXI wieku na blogu ateistów człowiekowi, że się RODZI Z POGLĄDAMI, jest z tego samego kotła, z którego pochodzi najczarniejsze, najdziksze religianctwo. Spotkałem się z takim dawno temu w katolickiej publikacji, nie pamiętam pochodzenia. Autor wywodził, że zawołania, westchnienia „O Boże!”, „O Jezu!” i tym podobne nawet u ateistów, świadczą o tym, że wiara w Boga jest w człowieku od urodzenia. Identycznie powiedział mi prosto w oko muslimski doktorant na politechnice – że wiara w Allaha dana jest od urodzenia.

    Tak więc od dawna, jako młody starzec, nie mam wątpliwości, że w XXI wieku, również na tym blogu żyją obok siebie ludzie średniowieczni, starożytni, plemienni, a może nawet ryby, które jeszcze nie wyszły na ląd, by stać się ludźmi – razem z ich rybimi poglądami w przyszłym człowieku, rzecz jasna.

  104. seleuk|os|
    18 października o godz. 9:46
    ja wlasnie kupilem auto elektryczne, co w sobote biore, to zastanawiam czy dobrze zrobilem.
    Pytanie ma wiele wątków.
    Skoro auto kupione to na zastanawianie się w.s. „czy dobrze…” jest już za późno. Przy niewielkich odległościach (do 100 km) i taniej energii elektrycznej i niewielkiej (???) cenie nowo-nabytego samochodu z pewnością decyzja była dobra. O ile jeden z w.w. punktów nie jest w 100%(!) spełniony to będzie „pod górkę”.

  105. @wujaszek wania
    No nie pogadamy dzisiaj, bo lecę do ogródka, ale miło mi się z tobą zgodzić co do umiaru. Popieram.

  106. bubekró
    18 października o godz. 19:34
    oficer, który przeżył Katyń, ale nigdy nie chciał powiedzieć, dlaczego mu się to udało
    W książce „W cieniu Katynia” Stanisław Swianiewicz opisuje jak uniknął Katynia.
    Innym żołnierzem , któremu udało się uniknąć losu tysięcy był mój Ojciec.

  107. @bohuwamohu
    18 października o godz. 22:33

    Temat palestyńsko-izraelski ma tendencję to przeradzania się w pyskówki (lurkuję tu i tam, to wiem…), na co nie mam ochoty. A że merytorycznie z historii Palestyny/Izraela jestem out of my depth, to nie podejmę.

  108. @zezem
    18 października o godz. 23:02

    Hmm, tak. Za bardzo byłoby to naciągane i niepotrzebne tajemnice.

    Lepsza byłaby dla niego opcja, że był agitatorem i hurraoptymistą, jeśli chodzi o stan polskiej armii przed wybuchem wojny, złamanym pierwszymi kilkoma ygodniami + wcześniejsze zaangażowanie w akcje „Madagaskar” i inne.

  109. @wbocek
    18 października o godz. 22:37

    Ciekawe, że nasze główne narodowe zawołanie wiary w jakiegokolwiek boga na myśl nie przywodzi. No, może w boginię.

  110. Gekko
    18 października o godz. 21:23

    Dobrze, że zaczynasz od „przepraszam”. Linkowany tekst czytałeś, czytałeś ze zrozumieniem, czy może nie czytałeś? Wielce byłbym zdziwiony, gdybyś byl przeczytał, w dodatku ze zrozumieniem i wyprodukował wskutek tego ten wpis.
    Z partykulariów: ‚whore’ – zamieszczona w tekście, to po naszemu „kurwa”.

  111. wbocek
    18 października o godz. 22:37

    Rzecz ma sporą złożoność. Człowiek nie rodzi się z gotowmi poglądami (jako szczery wyznawca Jezuska, na co dowód w postaci westchnienia nawet u ateisty „o Boże”), natomiast rodzi się z konfiguracją uwarunkowań, które – być może – mają jakiś wpływ, nie tyle może na same poglądy w późniejszym wieku, ale pewne inklinacje ku swoistemu widzeniu świata.
    Tero rodzaju robocze hipotezy rozważają naukowcy.

  112. @Tanaka
    18 października o godz. 23:19

    …na wybór dostępnych w środowisku pakietów wklejanych pomiędzy neurony. Chyba m.in. J. Haidt coś o tym wspomina.

  113. Tanaka
    18 października o godz. 23:19

    Tyle że kiedy ktoś robi z nieśmiałych przypuszczeń to, co robią od dość dawna media – czyli przypisują rodzenie się z milionami genów najróżniejszych specjalności, nadaje się w sam raz do porozmawiania z rybami – jak niejaki Franciszek z zawodu święty. Z tego, że mamy aparat mowy, nie wynika, że się sami z siebie, bez mówiącego otoczenia nauczymy mówić. Czyli stawanie się człowiekiem to uczenie się, a nie geny, predyspozycje, dupicje. Od którego momentu ewolucji z kropli wody do człowiekowatej małpy miałby kandydat na człowieka mieć predyspozycje do bycia pierdzistołkiem, poganiaczem wielbłądów, komikiem, łopaciarzem, profesorem?

    Oczywiście, wymądrzam się półżartem na własną rękę, bo w drodze do niebytu nie widzę już sensu w uczeniu się. Może ta niechęć jest w genach?

  114. Tanaka
    18 października o godz. 23:13

    Tak, mój cytat z Twojego postu taki, że bez przeprosin nawet cytowanie byłoby do Dupy.
    Liczyłem, że słowo „przepraszam” inaczej niż cytując nie przejdzie Ci przez …ambonę (co charakterystyczne); obce to słówko w potrzebie oferuję Ci darmo, u nas ich dostatek.
    No i już blog nie jest, z Twą pomocą o Dupie, tylko o braku twarzy, skądinąd nietrudno pod tą nawą o pomyłkę.
    Życzę powodzenia w lepszym, niż zademonstrowany, przykładaniu osobistym.

    Nb linków, a tym bardziej rekomendowanych wulgaryzmami tekstów wulgarnych ani nie czytam ani nie cytuję, taki układ.

  115. @Na marginesie

    @ Herstoryk promuje kulturę Iranu ,którą poznawał jako turysta. Ja natomiast poznawałam ją w holenderskim tygodniku Elsevier,czytając wiele artykułów Irańczyka,profesora uniwerystetu w Leiden,który 30 lat temu uciekł z Iranu jako ateista ,cudem unikając losu powieszonych na dźwigach.To on jako pierwszy w Holandii pisał o straszliwej tyranii ayatollahów, o wyrokach, o strachu ludzi.Ostrzegał przed Iranem. Ale pisał również jako pierwszy o islamie,o jego nietoleracji i bezwzględności wobec „niewiernych”. Cytował wersety obrazujące to,co pisał.Dopiero później pojawiła się na arenie polityki Ayan Hirsi Ali i to ona zaczęła mówić i pisać jak wygląda prawda o wierze muzułmańskiej. Oczywiście wzbudziła wielką nienawiść wśród muzułmanów jako ta, która „odeszła od wiary”. To właśnie ona poprosiła filmowca Theo van Gogh o nakręcenie 10-cio minutowego filmu, w którym ustami kobiety recytowane były wersety koranu zezwalające na przemoc wobec kobiet. Cały projekt opracowała Ayan,wykonał Theo i zapłacił za to mordem rytualnym w biały dzień. Na jego ciele morderca pozostawił „akt oskarżenia”,nazywając filmowca i wszystkich Holendrów świniami. Cały Amsterdam wyszedł na ulicę w wielkim marszu protestu. A Herstoryk nazywa van Gogha oszołomem. Nie mam pojęcia za kim powtarza tę absurdalną opinię. Dodam,że Theo był człowiekiem o ogromnej inteligencji, satyrykiem,filmowcem,publicystą.
    Po tych wydarzeniach zaczęto inwigilację meczetów i okazało się jak wielka nienawiść i pogarda do”niewiernych” jest tam propagowana. Zademonstrowane fragmenty taśm po prostu szokowały.Powiedzieć,że obrażały uczucia narodu holenderskiego to za mało.
    Ale to my powinniśmy ważyć każde słowo,aby „broń blog” kogoś nie urazić.
    To oczywiste,że na blogu rozmawiamy o kk, ponieważ ta religia jest problemem naszego kraju. Ale jako ateiści wiemy,że każda religia wyrządza taką samą ogromną szkodę.

  116. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 0:38

    Ładne 🙂 Czy robią wiele hałasu ?

  117. wbocek
    18 października o godz. 22:37
    Dobrze , że zwróciłeś uwagę na ten tekst. Dziękuję.
    ————-
    Tanaka
    18 października o godz. 21:05
    ———–
    Tu biskup tłusto dmie w surmy zbrojne
    Ważniejsze będą wybory za rok. Tu tylko chodzi o kasę z sejmików powiatowych, wojewódzkich. O dysponentów kasy. O prestiż?

  118. @basia.n
    19 października o godz. 0:49
    Nie. Te pierwsze białe (corellas) czasem się wydzierają, te następne ( galahs) są spokojne a ta ostatnia (cockatoo) nawet gadać potrafi jak się trochę pouczy.
    Śpiewają od brzasku różne inne, mniej lub bardziej energicznie.

  119. @Wujaszek Wania, 18 października, 20:16
    Czytając co napisałeś o swoim synu uprzytomniłam sobie, że mój chłopiec też obszedł się bez wojennych zabawek. Wolał eksplorować komputery i grać na pianinie a póżniej na skrzypcach. Raz za pieniądze zarobione z udziału w lokalnej orkiestrze kupił sobie ręczną wiertarkę i był nią tak uszczęśliwiony, że z nią spał – jak inne dziecko śpi z pluszakiem. Oczywiście miał samochodziki, samolociki i lokomotywkę, wszystko z własnego wyboru. Jako starszy grał jednak w gry komputerowe typu pif-paf, ale bez plemiennego podtekstu.

  120. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 1:15

    Zdumiewające,że one tak ufnie zjawiają się u ludzi.

    Już późno,więc Dobranoc 🙂

  121. @tejot 18 października, 21:39
    Nic nawet nie wiedząc o Theonions.com trudno się nie domyślić co to za źródło informacji, po przeczytaniu linka podanego przez zwf o 17:14. Podatność na fake news cechuje nie tylko niekumatych – jak widać.

  122. NikodemD
    19 października o godz. 0:51
    wbocek
    18 października o godz. 22:37
    Dobrze , że zwróciłeś uwagę na ten tekst. Dziękuję.

    Właśnie miałam odpisać, ale skoro dziękujesz wbockowi że mi przywalił maczugą, to chyba sobie tę dyskusję odpuszczę.

  123. @Na marginesie, @bohuwamohu, @basia.n
    Wyrazy uznania że zareagowaliście na to co napisał Herrstoryk, bo to jest wyjątkowo godne pożałowania. Ja się tego osobnika wystrzegam, bo on już znalazł prawdę.

  124. basia.n
    19 października o godz. 0:25

    Historia Ayan Hirsi Ali chyba jest dość skomplikowana. Po krótkim epizodzie w holenderskiej polityce, wylądowała w Stanach w dość prawicowym think-tanku. Twierdziła że z Holandii ją wygryziono, bo naruszała spokój społeczny, krytykując islam. Wiesz coś o tym?

  125. @basia.n
    19 października o godz. 0:25

    Zacznę od Theo Van Gogh. Masz Basiu rację, zagalopowałem się mocno nazywając go oszołomem i wtykając do jednej szufladki z Gilders’em. Mea culpa, przepraszam, nie sprawdziłem faktów 😳 .

    Tu jest niezły artykuł nt. mordu na Van Gogh’u : https://www.theguardian.com/world/2004/nov/07/terrorism.religion

    Ayan Hirsi Ali jest postacią kontrowersyjną. Z jednej strony słusznie krytykuje nonsensy i patologie społeczeństw islamskich i problematyczne aspekty skrajnej odmiany samej religii, z drugiej, robi to z przesadą i zawziętością neo-apostaty (odpowiednik nadmiernej gorliwości neofity). Krytycy (https://en.wikipedia.org/wiki/Ayaan_Hirsi_Ali#Criticism) zarzucają jej brak kwalifikacji akademickich, skrajne upraszczanie problemów, generalizowanie, przesadę, Orientalizm i karierowiczostwo.
    Czytałem jej książki i, z punktu widzenia historyka, krytyka jest w znacznym stopniu słuszna, dominuje w nich przesada i sensacjonalizm, a brakuje szerszego spojrzenia. Sporo jest też widzenia lunetowego, wypływającego z osobistych urazów, i egotyzmu.
    Hirsi Ali w swym zacietrzewieniu stała się też, bez protestów, pupilką propagandystów nienawiści-islamofobii w rodzaju Daniela Pipesa, Richarda Spencera czy Pameli Geller.

    Co do głoszenia skrajnych interpretacji religii w meczetach, powinno to być ukrócone, podobnie jak każde nawoływanie do nienawiści i pogardy. Równocześnie jednak, w obecnej sytuacji politycznej, powinno się traktować islam, jego wyznawców i jego problemy z taktem i ostrożnością. Margines grupy społecznej mającej poczucie wiktymizacji i alienacji, w stanie oblężenia, w znacznym stopniu dyskryminowanej, można łatwo sprowokować do przemocy. No chyba, że komuś pasuje pogłębianie podziałów przez prowokacje.

    I tu dochodzimy do ataku na Charlie Hebdo. Jako w znacznym stopniu bezstronny obserwator, próbujący racjonalnie i na chłodno analizować przyczyny i skutki, w żadnym razie nie zacieram rąk bo redaktorzy dostali to, na co zasłużyli, jak mi z właściwymi sobie taktem i subtelnością imputuje @Na marginesie. Zginęli w paskudnym i zbrodniczym ataku terrorystycznym. Publikując jednak naprawdę obrzydliwe karykatury (najgorsze i najbardziej drastyczne są obecnie niedostępne) powinni byli wiedzieć o ryzyku na jakie się narażają, szydząc i poniżając wiarę szczególnie wrażliwej grupy społecznej.

    @ Herstoryk promuje kulturę Iranu ,którą poznawał jako turysta.

    Po kilkutygodniowym pobycie w Iranie zapoznałem się głębiej z jego kulturą i historią. To kraj z garbem bardzo skomplikowanych i burzliwych dziejów, co ma swoje konsekwencje społeczne dziś, podobnie jak i np. w Polsce. Islamska rewolucja była krwawym chaosem, nastąpił po niej okres jakobiński, typowy dla każdej rewolucji, dodatkowo zaostrzony wojną z Irakiem Sadama Husejna, podszczutego do niej i popieranego przez USA i satelitów. Potem się ustabilizowało i od dziesięcioleci ma miejsce przepychanka, czasami brutalna, pomiędzy reżymem mułłów (który też ma rozmaite frakcje, od umiarkowanej do fundamentalistycznej) i domagającą się reform częścią społeczeństwa.
    Tak więc zrozumieć nie oznacza promować, nie
    promuję ale tylko informuję. Irańczyk profesor, mógł, pod wrażeniem przeżyć osobistych, być, podobnie jak Hirsi Ali, mniej obiektywny niż powinien. Innowiercy w Iranie – chrześcijanie, żydzi, zaroastrianie, mają obecnie pełną swobodę wyznania, ochronę prawną i zagwarantowane przedstawicielstwo w Madżlisie (Parlamencie). Widziałem tam funkcjonujące i zadbane kościoły i synagogi z rzeszami wyznawców.

    Tak przy okazji, rządy Szacha były nie mniej tyrańskie, krwawe i bezwględne, ale jakoś nikt wtedy na Zachodzie tym się nie przejmował, bo był on w odróżnieniu od ajotollahów „naszym sukinsynem”.

    A wreszcie nietoleracj[a] i bezwzględnoś[ci] wobec „niewiernych” islamu. To znowuż skomplikowana kwestia, wymagająca elaboratu, na który na blogu nie ma miejsca. Wystarczy powiedzieć, że islam, w odróżnieniu od chrześcijaństwa, ma zakodowaną w kanonach warunkową tolerancję dla innych wyznań (vel „niewiernych”). Muzułmanie, podobnie jak inne grupy społeczne, praktykowali tolerancję, gdy czuli się bezpiecznie, a nietolerancję gdy mieli (mają) poczucie zagrożenia. Analogią jest tolerancja Rzeczpospolitej Jagiellonów i kontr-reformacyjna nietolerancja po jej klęskach i upadku od połowy 17 w. Jak słusznie twierdzi Kapuściński w wywiadzie opublikowanym w „Polityce”, ludzie są wszędzie tacy sami.

  126. Sama wiem, ze najwazniejsze sa wybory co to juz za trzy dni, a u mnie za trzy tygodnie, dlatego „wroce w celu odwrocenia” uwagi do poruszonej przeze mnie sprawy satyrycznego czasopisma francuskiego.
    Miedzy akceptacja fanatyzmu i terroryzmu a staraniami, zeby tego uniknac jest wielka roznica. Czy ja pisalam, ze akceptuje terroryzm i terrorystow? I jeszcze jest taka sprawa – zeby nie tracic zycia bezsensownie. I o to mi chodzilo. Caly swiat moglby powiedziec, ze nie bedzie klekal przed doslownie grupkami terrorystow i nie wprowadzi zabezpieczen na lotniskach, bramkach itd. A wprowadzil, ograniczajac wolnosc obywateli swiata, ale moze czasami ratujac im zycie. W imie wolnosci protestujcie przeciw tym ograniczeniom? No bo lepiej na stojaco niz na kleczaco…. Co osiaga to francuskie pismo satyryczne oprocz szerzenia nienawisci. Zreszta po obydwoch stronach dodaje to paliwa. Czy tam jest polityka, czy tylko ciagle przekraczanie, czy balansowanie na granicy. W imie wolnosci slowa. OK.
    To dobrze, ze tam gdzie mieszkam za wolnosc slowa uwaza sie cos innego. Cos znacznie powazniejszego, niz satyryczne rysunki, czy teksty nasmiewajace sie z wiary, czy kultury. Oczywiscie nie kazdej, bo przeciez jedni maja swiatowe lobby, ktore maja zawsze skuteczna bron, a inni nawet gdy sa straszliwie przesladowani, to pisze sie o nich na tym forum po wpisie teorii spiskowej Very: „Cos jest na rzeczy”.
    Niejasno sie wyrazam? Trudno, ja tez nie wszystkich zawsze rozumiem.

  127. izabella
    19 października o godz. 1:53

    Może nie odpuszczaj dyskusji, tylko z tak idiotycznym zdaniem, jakiego od ćwierćwiecza nie spotkałem – „Poglądów się nie wybiera, się je ma” – w ogóle jej nie zaczynaj. Bo ono znacznie walniej niż maczugą wspiera kościelny idiotyzm, że zygota jest człowiekiem. Wychodzi, że jest człowiekiem światłym, bo MA POGLĄDY”. I uprawdopodabnia opowieść dewoty w Radiu Maryja o tym jak rączka płodu po badaniu prenatalnym wysunęła się z łóżeczka, uścisnęła lekarzowi rękę w podzięce i wróciła do siebie.
    Ale palnęłaś i już zostanie na planie.

  128. @izabella – przeczytałam do końca „21 Lessons…” Yuvala Harari. Równie dobre, jak „Sapiens” i „Homo Deus”. Harari pisze trochę o sobie; jego rodzina (to znaczy rodzina babki) pochodzi z Polski.

    Co do Herstoryka – wiadomo. On jest chodzącą reklamą Islamu pod każdą postacią. Islam ma zakodowaną „warunkową tolerancję dla innych wyznań”. Śliczne to! W dodatku owe „wyznania” są, jak widać, ściśle określone. A „ludzie są wszędzie tacy sami” – co warto podeprzeć autorytetem… Kapuścińskiego. Z całym szacunkiem, ale Kapuściński jako reporter był fantastą.

    Tak jak mówię, Herstoryk mnie już nie dziwi, ale te zachwyty blogowiczow nad komentarzem mieszającym z błotem Theo van Gogha – to mnie jednak nieco rozbawiło. W dodatku jeszcze „wina białych” 404 i entuzjazm wujaszka wani… miodzio.

  129. Jamal Khashogi dziennikarz z Arabii Saudyjskiej, zatrudniony od roku w Washington Post, ktory zostal w makabryczny sposbo zamordowany w placowce dyplomatycznej uznawanego przez wszystkich panstwa, nie przez oglupialych szalencow terrorystow, ale przez platnych mordercow na zlecenie co najmniej wysokich urzednikow tego panstwa, z ktorym wszyscy utrzymuja milosne stosunki nie wzbudzil takiego zainteresowania. A przeciez to on walczyl o cos naprawde! Wieklce samotnie, z narazeniem ciagle wolnosci i zycia. O demokratyczne zmiany w swoim kraju w tym wlasnie o chociaz sladowa wolnosc slowa.
    No, ale zdaje sobie sprawe, ze to nie takie widowiskowe, jak wydarzenia z Europy. Dlaczego teraz nie wolamy jednym glosem: „Wszyscy jestesmy Jamal Khasonogi”…

  130. @Na marginesie
    19 października o godz. 3:34
    Uważam że nieco przesadzasz atakując innych za swoje na ich temat poglądy. Czym się różnisz od krytykowanej przez ciebie kruk i jej ataki na Tanakę?
    Zakodowałaś sobie jakieś wyrażenie i skaczesz i skaczesz…

  131. Ow dziennikarz byl nie tylko z Arabii Saudyjskiej, ale nie zapieral sie swojej religii, a na dodatek potrafil ubrac sie w tamtejszy stroj. No to faktycznie nie ma kim sie interesowac.
    PS Ciesze sie ze odwrozilam uwage od zagadnien POPIS

  132. No bo przeciez na blogu ateistow popieramy tylko ateistow, sorry, ze tak z tym dziennikarzem ( moze nawet wachabita) sie wepchalam

  133. @zyta
    Na litość, większość o tej porze śpi, czego się czepiasz i to niesłusznie.

  134. Na marginesie
    19 października o godz. 3:34

    Ja czekam na najnowszego Harari w kolejce w bibliotece. Już nie kupuję wszystkiego jak leci, tylko jak mi się bardzo spodoba. Dzisiaj przytachałam z biblioteki „Thinking fast and slow”. Dzięki że ją poleciłaś, bo bym przegapiła. Kahneman ma też arcyciekawy TED o dwóch różnych „self”, przeżywającym i opowiadającym („experiencing and narrating”) i chyba jest to doświadczenie które opisuje Harari w „Homo Deus”.

    Co do rzeczonego osobnika, też już przywykłam i nie dyskutuję. W ogóle, arogancji i przerośniętych ego mam za dużo w realu, więc na blogu szkoda mi na to czasu. Wolę pogadać z ludźmi od których mogę się czegoś ciekawego dowiedzieć.

    Poza tym, wydaje mi się że człowiek ma prawo ograniczać wolność słowa wyłącznie sobie (i w ogóle więcej wymagać od siebie niż od innych). Kiedy próbuje ograniczać innym, nawet w dobrej wierze, to już nie jest wolność słowa, to jest cenzura. I raczej nie chciałabym żeby mnie cenzurował fanatyk religijny. I też mnie nie zachwyciły oklaski dla głupawego stwierdzenia „100% wolność słowa == anarchii”. Każdy autokrata by się pod nim podpisał.

  135. Takie głupie pytanie zadam, bo jestem niedoinformowana – Czy wystąpienia Krychy Pawłowicz czy Haliny Sarul są wolnością słowa czy nie są?

  136. Drogi wbocku, jeśli chcesz coś zrozumieć, to zapytaj, a jak chcesz po prostu komuś przywalić, to znajdź sobie inny obiekt, z łaski swojej. Nie mieszaj mojej wypowiedzi ze swoimi wyobrażeniami na jej temat. Bo nijak jedno do drugiego się nie ma.

  137. @Ewa -Joanna,

    niech Cię Latający Durszlak i Przenajświętsze Spaghetti obdarzą łaskami wszelkimi za to, że zechciałaś zwrócić uwagę na taką duperelę jak umiar.
    Przeboleję nawet brak nocnej rozmowy, widokiem ptactwa wynagrodzony.

  138. zezem
    18 października o godz. 22:49

    To byl taki dowcip (bylejaki, ok) jak bylem na blogu i odpowiadalem na poprzedni wpis, to przy okazji pasowalo mnie do text Tanaki o gazach lupkowych laserach i innych nadwislanskich marzeniach dopisac, co mnie osobiscie dziecieco rozweselaja. Infantylizmem i glebokoscia oszustw, od kiedy znow zaczalem interesowac nadwislanskoscia kuchnia smolenska. I odkrylem pare ciekawych gatunkow. Katoliccy ateisci, liberalowie auktorytarni i podobna sucha woda. Oksymoronczycy. Jak jedna partia pol odbiera glosy drugim, i jeden profesor. A tak poza tym moge oczywiscie odpowiedziec. Tu taka zasada panuje. Nazywa „pryncypem jawnosci publicznej” (moje nieudolne tlumaczenie). Dotyczy wszystkiego, od decyzji urzednikow panstwowych do kiedy ma sasiadka mens. Jak kogo interesuje, bo lubi.

    Moj dom zuzywa rocznie 3800kWh energii el plus zuzywam ok 700litrow benzyny. Tyle energii. Po zalozeniu slonecznych paneli produkuje (szacunkowo dzis) ponad 2x wiecej elektrycznosci jak zuzywam. Dom jest tzw energetycznie neutralny, tzn uzywam tylko do gotowania, lodowka/zamrazalnik, oswietlenie, prysznic, zmywarka, komp etc. Pompa cieplna powietrze/powietrze jest standby na 19C. Temp jest ok 21C, pompa w styczniu, lutym chodzi czasem jak jest -20C na zewnatrz.

    Nadwyzke energii el moge sprzedawac. Jak prosument (pro/ducent kon/sument). Nowe szw slowo. Ale nie wiecej jak sam zuzywam. Reszte musze oddac do sieci „za darmo”. Tzn dzis moge sprzedac ok 3800kWh/rok. Cena jaka dostaje jest tyle co na gieldzie spot nordyckiej + dodatek zaleta sieciowa + dod ekologiczny(odnawialna). Dzis ok 65 +3 +15 = 83öre/kWh. 700Litrow benzyny (cena dzis ok 16skr/litr) odpowiada ok 2000kWh (do ladowania). Oczywiscie ja laduje „za darmo” w garazu. Bede mogl sprzedac do sieci 5800kWh (moje nowe zuzycie). Zakladam, wiecej nie bede jezdzil. Przewaznie dziennie jezdze ok 30km. Koszt calkowity mojego akt auta jest 2400Skr/miesiac. Liczylem roczne koszty w zeszlym tygodniu. Volvo S80. Moj nowe auto jest Nissan Leaf. Koszt miesieczny bedzie 1300Skr. Bardzo zaluje bo lubilem moje auto, ale ekonomia jest nieublagana. Mam nadzieje polubic nowe. Probowalem, rozne, poza Tesla i BMW (za drogie/km, nie wiadomo jak bedzie za pare lat). Technika baterii jest rewolucja co tydzien. Moment obrotowy silnika el jest zupelnie inny jak spalinowego. O-100 jest w 5 sek, bez skrzyni biegow. Gdybym nie polubil mam 14dni na rezygnacje (bez powodu dawania).

    Tu jest test roznych w skand klimacie zimowym (b szczegol, b dluuugi, ang, koment uzytkownikow)
    https://elbil.no/the-biggest-electric-car-test-in-winter-wonderland-ever/

    Cena kompl instalacji paneli jest 121tys Skr. PeakPower 5,9 kWp. 30%placi panstwo. Mialem zmienic dach. Cena materialu, bez robocizny bylaby ok 40tys Skr. Tak w rezultacie praktyczna cena moich paneli jest 40tys Skr. Albo nawet mniej. Ja zaplacilem tylko dwum z Polski co zalozyli pierwsza warstwe papy, pol dnia. Dwoch innych gagatkow zdjelo stare. Reszte zrobila firma od paneli. 2 dni. Zamiast dachowki czy blachy czy slomy czy trawy etc. Na alu listwach, reszta pap zgrzewana palnikiem.

    Tyle na temat marzen o gazach lupkowych i laserach i czolgach w grach komputerowych. Ja lubie gry komputerowe (Excel), ale nie strzelanine. Chyba ze WolfPack.

    Pzdr Seleuk

  139. @wbocek,

    to, że nie bombarduję pytaniami, nie znaczy, że nie pamiętam. Pamiętam i proszę o komunikat w sprawie kolanowej

  140. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 5:37

    😆 😆 😆

  141. @izabella
    19 października o godz. 5:11

    Co do rzeczonego osobnika, też już przywykłam i nie dyskutuję. W ogóle, arogancji i przerośniętych ego mam za dużo w realu, więc na blogu szkoda mi na to czasu.

    To, że masz za dużo, demonstrujesz w prawie każdym wpisie! Ja też nie dyskutuję, po co karmić gnomy, ale tym razem aż się prosiło.

    Rzeczony Osobnik

  142. @Na marginesie
    18 października o godz. 15:46

    Przy okazji – Noah Harari pisze o terroryzmie, że jest bronią bezsilnych – bo bazuje w zasadzie tylko na wywołaniu paniki żałośnie ograniczonymi środkami – na Zachodzie z rąk terrorystów islamskich giną jednostki.

    Wot siurpryza!!! Napisała coś do rzeczy! Ale to nie jej, cytuje Noaha Hariri…

  143. izabella
    19 października o godz. 5:51

    Z całą powagą obśmiałem JĘZYK krawcowej przedstawiający sprawy niekrawieckie. Zamiast zachęcać do pytań, lepiej przygotować PISANĄ a nie na żywo prowadzoną lekcję tak, by nie było ani pytań, ani śmiechu. Śmiech jest ze znaczeń, które odbiorca odczytuje jako pierwsze, zwane też „dosłownymi”. A co do meritum – czy poglądy się metodą prób i błędów wybiera, czy się kupuje w sklepach z poglądami – kompetentnie by podpowiedziała psychologia rozwojowa z uwzględnieniem wieku, kiedy się kształtuje coś w rodzaju poglądów. Ale to zadanie uczonych – ja jestem od śmiechu z pierwszych znaczeń. Choć z rzadka, w wybitnych kabaretach, znaczenia drugie, piąte, dziesiąte bywają śmieszniejsze.

  144. wujaszek wania
    19 października o godz. 6:26

    Cześć, wujaszku, i dziękuję. Ku własnemu zaskoczeniu kapnąłem się, że chyba się starzeję, dlatego bardziej się ślimaczy, ale postęp jest: po chałupie zacząłem kuśtykać bez kul. Prochy przeciwbólowe odstawiłem ponad tydzień temu. Czasem ćmi w nocy, ale w nocy w ogóle jest ćma, więc nie przeżywam. Wczoraj zrobiłem z gumek trzymadełko do kuli przy rowerze i ruszyłem, pedałując jedną nogą, w świat. Nie mogę jeszcze tak zginać nogi, by wykonywała na pedale pełny jego obrót, więc sobie zwisa i powiewa, czasem trochę pchnie pedał przez dolny martwy punkt i się jedzie. Przejechało się wczoraj ze dwa kilometry. Płakać się chce, bo widzę postęp. Ale tak wolny, że, niestety, przegwizdałem jak panienka z okienka aż dziewięć dni żegnającego się lata. A żona przyniosła wczoraj z cmentarza trochę pięknych grzybków do rozpoznania. Był to sympatyczny, jadalny podblaszek gromadny rosnący grupowo. Druga okazja do popłakania, bo i na grzyby nie wyskoczę. Ten rok mógł być bardzo grzybowy, ale z braku deszczu był i jest grzybowy, że tak powiem, punktowo, lokalnie, gdzie najbardziej sprzyjające warunki. Masowego wysypu nie ma.

  145. izabella
    19 października o godz. 5:11

    Dzisiaj przytachałam z biblioteki „Thinking fast and slow”… Kahneman ma też arcyciekawy TED o dwóch różnych „self”, przeżywającym i opowiadającym („experiencing and narrating”) i chyba jest to doświadczenie które opisuje Harari w „Homo Deus”.

    Mam nadzieję, że Kahneman nie przypisuje sobie odkrycia dwoistości Ja, że to tylko Twój skrót myślowy.

    Pisał już o tym twórca amerykańskiej psychologii Wiliam James (1842 – 1910).
    Według niego Ja składa się z naszych myśli i przekonań dotyczących nas samych, czyli Ja „poznawanego” albo krócej Ja. I Ja aktywnego odbiorcy informacji, przetwarzającego informacje, czyli Ja „poznające”.
    Obecnie to pierwsze traktuje się jako Ja, drugie jako świadomość. Łącząc się, tworzą spójne poczucie tożsamości.

    Metafory Twoje Ja jest zarówno książką (pełną fascynujących treści, które się tu z czasem nagromadziły), jak i jej czytelnikiem (który w dowolnym momencie może zajrzeć do określonego rozdziału albo dopisać nowy fragment) używał E. Aronson w drugiej połowie XX w..

    Książka „Thinking fast and slow” Kahnemana to rok 2011. Stąd sformułowanie „ma arcyciekawy…” wydaje mi się niefortunne i mylące. Mieć można w nauce jedynie to, co jest własnym oryginalnym dorobkiem. Rewelacje sprzed stu lat można co najwyżej cytować.

  146. Poranne uruchomienie mózgu zaczynam od złotej mysli podanej przez @wujaszka ; Mieć można w nauce jedynie to, co jest własnym oryginalnym dorobkiem. Rewelacje sprzed stu lat można co najwyżej cytować

  147. W „Sto lat samotności” Marquez pułkownik Buendia, genialny samouk wybiegł z domu krzycząc : Ludzi ! Ziemia jest okragła jak pomarańcza ! Mieszkańcy potraktowali pukownika pobłazliwie jak nieszkodliwego wariata. Dopiero cygan Melchiades, który podrózował po świecie i widział wiecej niż mieszkańcy Macondo, powiedział, że pułkownik ma rację, ale , że poza Macondo, o tym że Ziemia jest okragła wie się od pewnego czasu.
    Morał ? Pułkownik nikogo nie cytował !

  148. wbocek
    19 października o godz. 7:03

    dziękuję @wbocku.
    Wzruszyłeś mnie. Ode mnie masz medal za męstwo!
    I doskonale rozumiem Twoje łzy. Wiesz, między nami staruchami …
    Trzeba przeżyć, żeby zrozumieć.
    Grzyby poza moim zasięgiem, ale co oczy ucieszę kolorami jesieni to moje.

  149. Lewy
    19 października o godz. 7:39

    ano, nie cytował!
    Twórczość typu P i typu H to też staroć 😉

  150. Herstoryk
    19 października o godz. 6:35

    oj tam, oj tam, po co psuć zabawę Klubowi Odkrywców Mówienia Prozą 😉

  151. W tej roli najlepszy był Kobiela.

  152. seleuk|os|
    19 października o godz. 6:22

    Seleukosie – prawisz o cywilizacji, z którą Polska ma niewiele wspólnego. Panele słoneczne, eko-energia, bilans energetyczny, prosumenckie odsprzedawanie nadwyżek enerii do sieci infrastrukturalnej, dopłaty państwa do paneli, auta na prąd z paneli i tak dalej i tak dalej…
    A tymczasem nad Wisłą: Duda oświadczył że węgiel kamienny to „polskie dobro narodowe”, firmy budujące farmy wiatraków produkujących prąd dostały lanie, milion aut elektrycznych polskiej produkcji od A do Z, które jeżdżą w głowie Morawieckiego, a po polskich szosach mają jeżdzić już za kilka lat to pełna maligna, zaś gaz ziemny będzie sobie Polska kupować w USA, nie od Rosji, ani nawet sama od siebie. Znacznie lepszy jest bowiem gaz znacznie droższy, niż znacznie tańszy. Panele słoneczne na każdy dachu to także niepolska – najwyraźniej – racja stanu, więc nie ma paneli i szlus! To samo z niepolskimi autami na prąd: nie będzie się po polskich drogach szlajał japoński Nissan Leaf ani żaden inny.
    Jak wzięła i oświadczyła taka osobniczka co robiła za figurkę premiera u Kaczyńskiego, przy uwaleniu kontraktu z Airbusem na helikoptery caracal: Polska nie będzie już krajem magazynów i montowni obcopolemiennych produktów! Pewnie, że nie będzie. No i mamy, że nie mamy. I Polska jest zadowolona.

  153. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 5:37

    Takie głupie pytanie zadam, bo jestem niedoinformowana – Czy wystąpienia Krychy Pawłowicz czy Haliny Sarul są wolnością słowa czy nie są?

    Na tej drugiej to się chyba nie znam; co do pierwszej, to niewątpliwie demonstruje wolność: głowy od rozumu. Oraz całej reszty.

  154. @zyta2003
    19 października o godz. 4:53

    Ow dziennikarz byl nie tylko z Arabii Saudyjskiej, ale nie zapieral sie swojej religii, a na dodatek potrafil ubrac sie w tamtejszy stroj. No to faktycznie nie ma kim sie interesowac.

    Rozumiem, że ironicznie piszesz o braku zainteresowania Khashoggim na tym blogu. Wspieram Cię w tej ironii. Okrucieństwo i zbrodnie dyktatorskich reżimów trzeba zawsze przypominać i piętnować. Mam nadzieję, że te straszne szczegóły nt jego śmierci, które się pojawiają w mediach nie dadzą łatwo o nim zapomnieć.

  155. Jeszcze o książkach panów Kahneman i Harari.

    Nie musimy być znawcami wszystkich dziedzin życia i nauki. Jeżeli jednak chcemy poszerzyć swoją wiedzę w jakimś zakresie, a tym bardziej „oświecić” innych, warto wiedzieć z jakich źródeł korzystamy, jakie wydawnictwa wydały lekturę, którą się fascynujemy.

    Inkryminowaną książkę pana Kahnemana wydało w Polsce, w 2012, trzeciorzędne wydawnictwo Media Rodzina założone w 1992 roku przez Roberta Gamble i Bronisława Kledzika. Robert D. Gamble to amerykański duchowny anglikański, należący do Kościoła Episkopalnego w USA (ECUSA), uuups, 😉 od 1991 r. mieszkający i „służący” w Polsce. Potomek firmy Procter & Gamble Company, produkującej kosmetyki i środki higieny osobistej. I na tym przede wszystkim próbował robić pieniądze po przyjeździe do Polski pastor Gamble. Z różnych jego biznesów, w tym radia, przetrwało tylko wydawnictwo. Nie wyszło z dezodorantami, został przy religii i wydawnictwie. Bronisław Kledzik to niespełniony naukowiec, wieczny magister filologii. Wydawnictwo specjalizuje się głównie w książkach dla dzieci i amerykańskich, przeważnie, poradnikach typu: jak być wiecznie młodym, pięknym i bogatym.
    Recenzja, którą zamieściło wydawnictwo wyraźnie jest rodem z marketingu proszków do prania:

    Trzymasz w dłoniach oszałamiające dokonanie intelektualnego tytana – książkę przystępną, mądrą i głęboką. Kup ją szybko, czytaj powoli i wracaj do niej wiele razy. Dzięki temu zaczniesz inaczej myśleć i pracować, inaczej pojmować świat i inaczej podchodzić do własnego życia.
    prof. Richard H. Thaler, współautor książki „Nudge

    https://livro.pl/pulapki-myslenia-o-mysleniu-szybkim-i-wolnym-kahneman-daniel-sku1059060160.html?gclid=CjwKCAjw3qDeBRBkEiwAsqeO7n5bYf2y4kui9J0sg5SyyNGVTiOZjGvunEsKWOw70ixVWfBE0zzIphoCRpgQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds

    Ciekawe dlaczego żadne szanujące się wydawnictwo naukowe nie wydało „oszołamiającego dokonania intelektualnego tytana”, książki Noblisty?

    Żeby było jasne, nawet naukowe popłuczyny mogą mieć pewną wartość popularyzatorską. Dobrze jest jednak wiedzieć, że mamy do czynienia z czymś wtórnym.

    Pan Kahneman jest psychologiem, który dostał Nagrodę Nobla z ekonomii. I postanowił to wykorzystać do pochałturzenia.

    Jeszcze ciekawiej ma się rzecz z panem Harari. Jego Sapiensa wydał Dom Wydawniczy PWN. Brzmi dobrze, ale tylko na pierwszy rzut oka. Bo jest to najmłodsza spółka wydawnicza Grupy PWN powstała w 2013 roku dzięki połączeniu pionu publikacji nieakademickich Wydawnictwa Naukowego PWN oraz oferty wydawnictwa Carta Blanca, które specjalizuje się w publikacjach z dziedziny, uwaga uwaga, turystyki. W ofercie oficyny znajdują się m.in. mapy, atlasy, albumy, przewodniki turystyczne i nawigatory turystyczne. Czyli znowu chałturnictwo.
    Dlaczego tego geniusza nie publikuje po prostu Wydawnictwo Naukowe PWN tylko spece od turystyki?

    Ot, i tyle w temacie dzieł odkrywczych, do wierzenia Ludowi Blogowemu podawanych.

  156. zetus1
    19 października o godz. 9:11

    @zyta2003
    19 października o godz. 4:53

    w polskich mediach jest o tym bardzo dużo.
    Sądzę, że na blogu, w tej chwili, nie rozmawia się o tym, bo to po prostu obezwładnia. Przynajmniej ja tak mam.
    Ale nie wynika to z lekceważenia ohydnej zbrodni. I z pewnością nie zostanie zapomniane.
    Zbyt świeże, zbyt bolesne. Strach dotykać.

  157. @Tanaka

    Świetny wstępniak, szapka bach! Uśmialabym się setnie gdyby nie to, że wcale nie jest mi do śmiechu bo flaki mi się wywracaja na lewą stronę na takie propozycje. W okolicach tegorocznej rocznicy powstania warszawskiego czytałam w Polityce artykuł-reportaż  (bodajże B. Mikołajewskiej) z ostatnich obchodów. Ponoć w ofercie dla najmłodszych patriotycznie wzmożonych milusińskich było przeciskanie się przez plastikowe kanały i odkopywanie się spod piankowych gruzów… Najwyraźniej takie zabawy też cieszą się wsparciem i zachętą ze strony organizatorów…

    A o bliskim spotkaniu trzeciego stopnia z młodocianym powstańcem w plastikowym chełmie, w komplecie z partiotycznie wytatuowanymi mamusią i tatusiem, w samym środku zapadłej angielskiej prowincji już pisałam więc nie będę się powtarzać, bo koniec końców pierzchlam jak niepyszna zamiast zaczepic i pogawędzic… 😉 

    Co do rządowego dofinansowania inwestycji w gry patriotyczne… Nie znam się na grach za specjalnie ale wiadomość o tym, kto będzie grał Wiedźmina w nowym, a mocno wyczekiwanym serialu Netflixa opartym na „kultowej polskiej grze The Witcher” była na czołówkach wszystkich wiadomości w UK kilka tygodni temu…Grami ze wzmozeniem narodowo-wyzwolenczym pies z kulawą nogą raczej się nie zainteresuje, może co najwyżej potomstwo patriotycznie wytatuowanych. Można wtedy bachora umieścić przed komputerem i mieć chwilę spokoju nie czując się winnym bo wszak gra patriotyczna więc nie może zaszkodzić… Tymczasem jak na razie nic promowanego przez nasz jedyny sluszny rząd – ani z prozy, ani z filmu, ani innej jedynie słusznej kultury – nigdzie poza granicami opasanymi różancem nie zasłynęło…

    PS. Pozdrowienia z Highlands gdzie zaszylam się przytulnie w moim prywatnym prawie czołgu (też wabi się Rudy i jest na 102). Internet w kratkę więc może się mój post wysle może nie, za to mogę sobie słuchac jak szumia sosny nad głową i puszczyki pomiaukuja… 😉
    PS. To znaczy pomiaukiwaly wczoraj w nocy ale wczoraj mój wpis się nie wysłał. Jak pięknie jest się obudzić w lesie!

  158. Tanaka
    19 października o godz. 9:03

    niewątpliwie demonstruje wolność: głowy od rozumu. Oraz całej reszty.

    Sie porobiło!
    Mamy Klub Wolność od Rozumu, Klub Odkrywców Mówienia Prozą, Klub Wyważania Otwartych Drzwi …
    Jakby co, to nie dam się ruszyć z Kółka Upierdliwych Starców.
    Uprzedzam, że będę strzelał. Z procy, ziuuuuuu ….

  159. Chiromancja osteopatii.

    Poruszająca jest dyskusja bieżąca, wskazująca jak na dłoni (bez cytatów), jak i do czego człowiek pozbawiony kręgosłupa może używać artefaktów intelektu.
    Na przykład ostrząc swój aparat poznawczy: co jest wolnością słowa, co jest religia tolerancyjna (!), co panel słoneczny dla nobilitacji, a czym wydawnictwo ujmuje komitetowi noblowskiemu.
    Wprost nie sposób tą drogą poznawczą przez blog dojść, skąd bierze się u ludzi rozum, jeśli zdolność czytania, studia podróżnicze, czy interakcje społeczne (choćby konwersacyjne) obywają się nie tylko bez jego udziału, ale wręcz zastępują jego potrzebę.
    Tak, lubimy widzieć się mózgiem powolnym, powolnym naszym przekonaniom nabytym wskutek jego charakteru, podczas gdy działamy publicznie pod dyktando mózgu szybkiego, któremu rozum w niczym nie przeszkadza.
    Oba w żaden sposób nie komunikują się, niepołączone żadnym aksjologicznym kręgosłupem, co spójności ego przekonań z wizerunkiem działań nadawałby jakiś rozumny sens.
    Nie widać, jaka karząca ręka tolerancji miałaby położyć kres tej komicznej schizie, usprawiedliwionym prowokacją zamachem na jej błogostan.
    🙂

  160. izabella
    19 października o godz. 2:41

    Obserwowałam bardzo uważnie wystąpienia Ayan w tv,a potem w holenderskim parlamencie. Przeczytałam teraz szybko,co pisze o niej np. wikipedia,no i co pisze @Herstoryk.
    Powiem może tak – już od jej pierwszego pojawienia się w tv w programie dyskusyjnym rzucały się w oczy jej bardzo spokojne i rzeczowe wypowiedzi ,a jako przeciw waga rozwścieczone reakcje brodatych przedstawicieli muzułmańskich organizacji. Ayan mówiła cicho i spokojnie,tłumacząc dlaczego występuje w obronie krzywdzonych muzułmańskich kobiet,a mężczyźni wrzeszczeli,że ona „dyskryminuje ” i jeden w końcu został wyprowadzony ze studio. Słowo dyskryminacja jest tu używane w ten sam sposób jak w Polsce „obraza uczuć religijnych”.Ta scena obrazuje najlepiej to,co działo się w latach następnych. Ayan w przemawiając w parlamencie była zawsze spokojna,nigdy nie używała jakichkolwiek obraźliwych słow. Ale mówiła prawdę,która muzułmanom stała kością w gardle.
    Pytasz o jej wyjazd z Holandii. To również uważnie obserwowalam ,bo nagle wynikła sprawa „nieważności naturalizacji”. I działo się wtedy bardzo wiele. I faktem jest,że stała się poprzez swoje konsekwentne wystąpienia po prostu niewygodna w małym kraju,który ( tak jak wiele innych) chce spokoju za wszelką cenę.
    A Ayan walczyla i walczy o to co nazywa ona po holendersku
    ” de vrije meningsuiting” – WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI !

  161. Jest w Lyonie Klub Starców Anglistów.
    Znajoma Francuska, którą poznałem, bo znalazła mój portfel ( w portfelu był mój numer telefonu,) zaciągnęła mnie na spotkanie takich jak ja 70-80 latków, którzy w poniedziałek gromadzą się w kawiarni by rozmawiać po angielsku.
    Posiedziałem z godzinę i uciekłem, bo na tych spotkaniach nie wolno powiedzieć nic po francusku. A tam wszyscy to byli emerytowani nauczyciele angielskiego, a nie polskiego. A moja angielszczyzna dobra może do tego, aby zarezerwować pokój w hotelu, czy samolot, nie nadaje się do dyskusji o Jamesie Joyce’ie.

  162. Wrocilem z Boss od weterynarki. Chwilka czasu.

    Tanaka
    19 października o godz. 8:57
    Jestem swiadomy roznicy poziomu technologii. Napisalem do @Zezem, tak rozumialem pytanie, chcial wyjasnien. Subiektywnych nie dawalem. Typ jak jezdze (styl),jak lubie fotele, jak kamera parkowania, etc. Reszta jak do @Wujaszka

    wujaszek wania
    19 października o godz. 10:05
    Jak mieszkalem w Grecji, nauczylem od Grekow, wyksztalconych. Cytaty „Gr kultura jest kolebka, wszyscy podatek na swiecie powinni Gr placic”. „Inni sa barbarzyncy, nic nie wiedza”. Moje wrazenie. Grecja pozostanie na zawsze krajem zapyzialym. Jezeli ktos uwaza wszystko wie, znaczy nic nauczyc nie moze. Prawidlowe mieszkanie jest jaskinia oswietlana luczywem. Dlubanie w kosciach padliny za pomoca krzemienia. Od czasu do czasu „ktos da” tel komorkowy (zmartfon).

    Nagroda Nobla (ekonomiczna) jest przyznawana przez Bank Szwedzki Panstwowy, Riksbanken. Riksbanken prowadzi polityke monetarna i finansowa Szw z sukcesem od 350lat. Tu link pl, po ang lepszy. Byc moze czasem pomylki robia, kto nie robi? Prof Markowski o partiach pol w Polsce nie robi? Nie moge tego wczorajszego text zapomniec o powod nie glosowac na Zandberg. Bo PiS…
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Szwedzki_Bank_Narodowy

    pzdr Seleuk

  163. @bohuwamohu
    Ty mnie chyba jednak podpuszczasz.
    Naprawdę nie czytałeś „Zniewolonego umysłu” Milosza?
    Ejże?

  164. Ewa-Joanna
    Co to za piękne ptaszki u ciebie pomieszkują? Domyślam się, że są wolnościowe, ale trzymają się domu.

  165. Wracając do wstępniaka:
    700 filmów patriotycznych?!?! No, no, to Polska filmowo przeskoczy nie tylko Hollywood ale i Bollywood!!
    Jeśli patriotycznych, to pewnie będą musiały prostować paskudne fałszowanie historii przez filmy i seriale z minionego błędnego okresu. Może nakręci się serial „Czterej żołnierze wyklęci i pies”?? Albo epos „O tych dwóch co wyzwolili Polskę z komuszego jarzma” 🙂

    No nic, żegnam, wybieram się znów do Lyonesse, a wieczorem na „Piętro wyżej” (1937), https://www.youtube.com/watch?v=AL7T7CwILD8

  166. _________________________________
    „Pan miłuje prawo i sprawiedliwość”
    _________________________________
    Taki psalm usłyszą wierni w dzień wyborów samorządowych…
    Nie można jednak w tym przypadku mówić o celowej agitacji wyborczej.
    Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej tłumaczy, że niedzielne czytania podczas Mszy św. są elementem trzyletniego cyklu liturgicznego przygotowanego na każdy dzień.
    [za GW]

    Moc cykli liturgicznych … ludzka rzecz.

  167. @mag
    19 października o godz. 10:57

    Bo jeść daję to i przychodzą. A ja je lubię dlatego karmię. Fakt, nie są zbyt bojaźliwe i przyzwyczajają się łatwo.

  168. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 0:38

    Gdzie te ptaszki? Czemu wszyscy widzą a ja nie? Internet mam trochę szwankujacy ale inne linki widzę, że są

  169. @Kostka
    Wystarczy kliknąć na Ewa-Joanna

  170. ‚Pope Francis has questions to answer’: America’s Catholics in crisis over abuse scandals.

    http://www.theguardian.com/us-news/2018/oct/19/pope-francis-catholic-church-abuse-scandal-crisis-america

    Tym razem bez przymrużenia oka:(

  171. Ewa-Joanna
    A czy wiesz jak te ptaszki się nazywają, bo wygladają mi na egzotyczne (z mojego punktu widzenia)?

  172. Czekałam na tę płytę i mam! Kupiłam wczoraj w Empik-u „Zimną wojnę”.
    Starannie wydana, z rozmaitymi wyjaśnieniami i opisami. Kosztuje 40 zł. To mniej niż dwa bilety do kina. Ale na dużym ekranie oczywiście już widziałam.
    Teraz sobie obejrzę na spokojnie, delektując się różnymi momentami.

  173. @mag, @Ewa-J

    Teraz mi się otworzyły. Ale czad, masz kakadu! To się nazywa egzotyka przy karmniku! Opiekowałam się kiedyś młodym kakadu w pracy ale bałam się cholernika panicznie bo trzeba było go karmić ręcznie a bardzo tego nie lubił. Dziób miał taki że budził szacunek i chęć trzymania się na dystans.

  174. Herstoryk
    „Czterej żołnierze wyklęci i pies” – cudo na kiju!
    Można w słusznej sprawie zweryfikować wszystkie filmy wojenne, jakie powstały po 1945, wymazując z nich tych polskich żołnierzy, co przyszli z Armią Czerwoną. A również AK-owców (bo to ni pies, ni wydra).
    Zamiast tego nakręcić bohaterskie westerny o losach „Ognia”, „Burego” i innych niezłomnych/wyklętych.

  175. @pombocek 

    Do wpisu rowerowego pod poprzednim (nadrabianie idzie mi powoli bo sygnał kiepski) – jestem wielką  fanką Twoich konstrukcji rowerowych! Masz rację – niska rama sprzyja szybkiej ewakuacji, zwłaszcza kiedy nie jeździło się przez dwie dekady.  W moim rowerze na początku straszyło mnie (oprócz ramy) wszystko inne – rozmiar  (mimo że teoretycznie rama jest dobrana do mojego wzrostu), koła, że takie duże, hamulce, przerzutki…wstyd się przyznawać. Ze za szybko jeździ i za ostro hamuje, że jak się jedzie to wszystko wydaje się za szybko nadlatywac na człowieka. I takie tam. Wsiadla baba na rower i panikuje, a niby jeżdżenia na rowerze nigdy się nie zapomina… Za to od tego tygodnia wreszcie mam z jeżdżenia frajdę. Przyjechaliśmy wczoraj po południu, na ponad godzinny spacer dookoła jeziora trochę byłoby już późno, za to rowerami…myk myk po leśnych duktach, tylko nam sosny i brzozy całe złote migały w oczach. Wolałabym niższą ramę ale to była najniższa jaką mogłam mieć w „hybrydzie”. Bo to niby hybryd jest, ni to holenderska damka, ni to terenowy. Jak na razie sprawdza się na wertepach jak trzeba. Jak dorwe lepszy zasięg to podeślę zdjęcia z wczoraj. Zaraz zresztą jedziemy zdobywać kolejne lasy!

  176. „Czterej żołnierze wykleci i pies” też mi się podobają bardzo

  177. @Szary Kot

    Jeszcze do poprzedniego. Bardzo dobra lista na drogę (oprócz czarnomyslenia, to przechodzi dopiero po jeszcze kilku latach… 😉 Mam nadzieję, ze w Twoim przypadku też tak będzie). To rosyjskie z linku niezłe cudo, wzięło mnie z zaskoczenia. Myślalam sobie o tym wczoraj prujac A9 na północ.

    Dobra, dosyć prywaty. Zmykam póki co bo przestała padać.

  178. Lewy
    19 października o godz. 10:40

    bo był Klub w wersji hard, ja wybieram wersję soft

  179. bo to był …

  180. seleuk|os|
    19 października o godz. 10:42

    na temat nagród z ekonomii nie wypowiadam się.

    Profesor Radosław Markowski:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Rados%C5%82aw_Markowski
    i w rozmowie z Lisem:
    https://www.youtube.com/watch?v=01l2nTGdFRc

  181. Kostka
    19 października o godz. 12:10

    no wiesz, psu żałujesz?
    Niech i on dostąpi kombatanckich zaszczytów.

  182. @Herstoryk
    19 października o godz. 3:16

    Tyle pisało się o Theo,że można wybrać z dowolnej strony netowej…
    On również walczył o wolność wypowiedzi. Jako mały przyklad – korespondencja na łamach gazety prowadzona z członkinią partii lewicowej p. Elatik( z pochodzenia Marokanką),żądającej zakazu wystawiania sztuki Aisha granej wtedy w Rotterdamie (bohaterka sztuki to 9-cio letnia żona proroka Aisha) Dodam,że sztukę bardzo szybko przestano grać,pomimo obrony ze strony środowisk artystycznych i nie tylko.
    To mały przykład – czego żadają muzułmanie w kraju w ktorym nie są gospodarzami.I jak wiele mogą osiągać…

    Odnośnie Twojej opinii o Ayan wyrażonej slowami :Czytałem jej książki i, z punktu widzenia historyka, krytyka jest w znacznym stopniu słuszna, dominuje w nich przesada i sensacjonalizm, a brakuje szerszego spojrzenia. Sporo jest też widzenia lunetowego, wypływającego z osobistych urazów, i egotyzmu

    Ja również czytałam i mam na półce jej książki i mogę stwierdzić,że określenia „przesada,sensacjonalizm” są zupełnie bezpodstawne. Fakt,że dzieli się trudnymi doświadczeniami i przemyśleniami w swoim życiu nie powinno się chyba określać egotyzmem.A tym bardziej „zacietrzewieniem”.Bo są one podstawą do walki w obronie krzywdzonych kobiet!
    Zacytuję Ci może jej słowa, których użyła w związku z sztuką Aisha:
    „Mierząc Mohammeda miarą zachodnich norm,jest on perwersyjnym tyranem – poślubiającym 9-letnią dziewczynkę.Jeśli innym wolno jest mowić,że jest on wspaniałym człowiekiem,to ja mam prawo ( w ramach wolności slowa) do innego stwierdzenia .

    Satyra – to gatunek stawiający wszystko na ostrzu noża.
    Więc wypowiadanie się na temat granic satyry to prawdziwe nieporozumienie.Próba ograniczania wolności słowa, to również morderstwo Charlie Hebdo i komentarze na ten temat,podobne do Twojego…

    A irański profesor z Leiden ma ogromną wiedzę na temat tego co działo się i dzieje w Iranie. To co go osobiście spotkało ,to jedynie mala cząstka tej wiedzy.Rzadko wspominał o osobistych zagrożeniach,wyjaśniając ogólną problematykę.( byłam na jedym z jego bardzo interesujących spotkań autorskich)

  183. @mag
    19 października o godz. 11:40
    Te mniejsze białe to corella, różowe to galah a ta duża to kakadu.A te dwie kolorowe ( dodałam) to roselle.

  184. wujaszek wania
    19 października o godz. 12:28

    Może dla odmiany powinna być suka? 😉 Byłoby i patriotycznie i feministycznie

  185. @basia.n
    19 października o godz. 12:34
    Mahomet żył bodajże w VII wieku naszej ery.
    Markiz de Sade w bodajże w XVIII.
    Dopiero w 1973 roku usunięto homoseksualizm z listy chorób.
    Teraz mamy XXI.

  186. basia.n
    19 października o godz. 12:34

    Aneks – podam nazwisko profesora prawa,filozofa i poety – Afshin Ellian. Jest ciągle aktywny w swojej walce o właściwe spojrzenie na to,co dzieje się w jego kraju

  187. Kostka
    19 października o godz. 12:36

    jestem za!
    A może dałoby się jeszcze wkręcić jakiegoś księdza wyklętego?

    A swoją drogą jestem ciekawy jaka jest popularność tych patriotycznych strzelanek. Czy naprawdę jest na to zbyt?

  188. @NikodemD
    18 października o godz. 17:41
    Z pojęciem „wolna wola” rozprawił się już dawno Christopher Hitchens:


    Na pytanie czy jest wolna wola wierzący odpowiada:
    – Tak, ponieważ ją nam dano. Oczywiście, że jest wolna wola, ten Wielki tak powiedział. Kto mógłby się nie zgodzić

    To wydaje się być samounicestwiającym się nonsensem. Ja na to pytanie odpowiadam: Tak, jest wolna wola. Nie mamy innego wyboru. Ja przynajmniej jestem świadomy ironii w tym stwierdzeniu.

    Z ta wolną wolą jest problem, moim zdaniem, sztuczny. Jeżeli chodzi o dobór naturalny to kierujemy się raczej nie wolą, tylko instynktem. W innych sprawach, które są możliwe do racjonalnej oceny, podejmujemy decyzję z uwzględnieniem woli.
    Tam gdzie są emocje, tam wola jest ograniczona.

    Trochę mnie niepokoi to co napisałem, bo filozofem nie jestem, ale tak raz od wielkiego dzwonu to chyba można. 🙂

  189. seleuk|os|
    19 października o godz. 10:42

    „Prof Markowski o partiach pol w Polsce nie robi? Nie moge tego wczorajszego text zapomniec o powod nie glosowac na Zandberg. Bo PiS…”

    Istotny jest kontekst. Partia Razem została oskarżona o umożliwienie PISowi uzyskania wiekszości w Sejmie. I wielu publicznie wypowiadających się traktuje to jako oczywistą oczywistość. Stąd głosy przestrzegające przed popełnieniem jeszcze raz tego samego błędu.

  190. wujaszek wania
    19 października o godz. 12:27

    Twoja wypowiedz ogolna „w temacie dzieł odkrywczych, do wierzenia Ludowi Blogowemu podawanych”:
    „Pan Kahneman jest psychologiem, który dostał Nagrodę Nobla z ekonomii. I postanowił to wykorzystać do pochałturzenia.”
    i rowniez Twoja wypowiedz do mnie na probe moja opisu kto przyznaje Nagrode Nobla z ekonomii. Nazwisk nie wymienialem (z komitetu noblowskiego):
    „… na temat nagród z ekonomii nie wypowiadam się.”
    Nic wiecej do dodania nie mam poza. Testament Alfred Nobel dopuszcza przyznanie nagrody z astrofizyki pielegniarce szpitalnej. To byl przyklad. Inne warianty rowniez mozliwe. Testament (text) jest latwo znalezc sam. Testament dokladnie def, kto nagrode przydziela i kryteria komu. Oczywiscie wielokrotnie bywalo, nagrody (we wszystkich dziedzinach) sa kontrowersyjne. Alfred Nobel chcial wykluczyc rozne „naciski”, co mu w pelni udalo (prawie). Mam nadzieje to zamyka o Nagrodzie Nobla.

    Za linki o prof Markowski dziekuje. Postac mnie nieznana. Przeczytalem/obejrzalem. Ogolnie. Glupstwo mozna powiedziec bedac ajnsztajnem czegokolwiek. Reszta jak w do

    zulu24
    19 października o godz. 13:24

    Glosowanie taktyczne ma sens watpliwy. Wszedzie. Wlasnie szczegolnie wyrazne jest w met dHondta (polski przypadek). Jest to paradox. Zrodlo zla lezy prawdopodobnie (nie jestem pewien) w referendum Polski na temat Konstytucji po przemianach ustrojowych. Wyborcy dali praktycznie Partii Kosciola Katolickiego (nieistniejacej) przewage parlamentarna zawsze. Program partii Razem znam tylko pobieznie (z link E-J wczesniej o kosciele). Mam zastrzezenia do ekonomicznej strony tego pkt (rozdzialu Kosciola od Panstwa). Postac Zandberg znana mnie jest z jednego wywiadu. Link w poprzednim wstepniaku. Moje uwagi dotycza wszystkich partii politycznych bylych, aktualnych i przyszlych eventualnych. Jakakolwiek partia parlamentarna polska bedzie zawsze Partia Kosciola Katolickiego. Sorry, taki macie klimat. Tu ma zastosowanie zdanie @Na marginesie (pare miesiecy temu). Zasluzony klimat bezmyslnosci. Moj sposob zmiany klimatycznej podalem niedawno. Bez wymagan, czy mam slusznosc. Uwazam jednak Kosciol Katolicki nalezy traktowac jak kazda jakakolwiek korporacje. Jezeli nie pasuje, potraktowac jak korporacje, mafie, obce przedstawicielstwo etc. Jak pasuje KorporacjaKatolicka, nic nie robic albo podpisac umowe o Radzie Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) z vatykan. RWPG release 2.0. dla rozszerzenia wspolpracy.

    Pzdr Seleukos

  191. errata:
    z vatykan = z Vatykanem

  192. @izabella 19 października o godz. 5:11

    Kahnemann to klasyka, ale czytałam go dość dawno temu. Całkiem możliwe, że zajrzę jeszcze raz. To on pisze m.in. o eksperymentach, w których ludzie bezmyślnie powtarzają to, co twierdzą podstawieni współpracownicy – nie wierząc przy tym własnym oczom. I o tym, że na zadrukowanej stronie mózg błyskawicznie i automatycznie wyławia takie, które mają silne negatywne konotacje. Jeśli mogę ci coś polecić – „Mistakes Were Made (But Not by Me”. Travis i Aaronson https://en.wikipedia.org/wiki/Mistakes_Were_Made_(But_Not_by_Me)

    Przy okazji – to dzięki tobie przeczytałam „Survival of the Sickest” – książkę kontrowersyjną, ale znakomitą. Masz dobry gust 🙂

    Co do korzystania z bibliotek – też postępuję dokładnie tak samo. W kolejce na „21 Lectures” czeka kilkaset osób, ale udało mi się ją przeskoczyć, bo mają również kopie ekspresowe, których nie można zamówić, ale czasem można upolować – stoją na półce, bo odstrasza krótki termin – 7 dni i żadnego przedłużania. „21 Lectures” przeczytałam bez wysiłku w trzy dni. Jest ciekawe, chociaż momentami przerażające. Teraz nadal czekam w kolejce – jak dostanę, to przeczytam drugi raz.

    To co Harari pisze o sobie – na samym końcu – jest chyba najciekawsze. Streszczę ci w jednym słowie – medytacja. On nie jest religijny, ale medytuje dwie godziny dziennie i co roku przez miesiąc siedzi na jakimś hinduskim reatreacie. To co pisze o nacjonalizmie i religii trudno byłoby streścić, ale jest świetne.

    Aha, nie wiem, czy twoja biblioteka prowadzi zbiórkę i odsprzedaż za grosze. Tak kupiłam „Homo Deus”, gently used.

    Co do islamofila – to chyba masz rację. Nie warto sobie nim zawracać głowy. Ale jednak porównanie współczesnego Iranu czy kraju Saudów do Polski Jagiellonów jest przeraźliwie śmieszne – chronologia! Kochany Islam ugrzązł w średniowieczu – twierdzi rzeczony. W dodatku jeszcze sentencja „ludzie są wszędzie tacy sami” podparta Kapuścińskim… Ludzie łatwo „kupują” banały – chyba. Tak samo było z tą niby-apologią umiaru wcześniej.

  193. izabella
    19 października o godz. 1:53
    NikodemD
    19 października o godz. 0:51
    wbocek
    18 października o godz. 22:37
    „Dobrze , że zwróciłeś uwagę na ten tekst. Dziękuję.”

    Właśnie miałam odpisać, ale skoro dziękujesz wbockowi że mi przywalił maczugą, to chyba sobie tę dyskusję odpuszczę.”
    —————————————————-
    Może po kolei.
    Przeniosłem mój tekst z poprzedniej strony na dźwięk słowa-Harari kierowany do @namargineski
    NikodemD
    18 października o godz. 17:41
    Były tam także pytania polemiczne z twoją tezą o poglądach z którymi się rodzimy w rozmowie z @Qba. Zapadła cisza. Ostrzej niż Qba i ja zareagował @wbocek.
    Na co reagujesz fochem.
    Wytłumaczyłem się?
    Jeżeli nie , to mam nadzieję, że dyskusja nie zniży się do mojej z Lonefather o wyższości systemu nad ludźmi. Podparł to oczywiście tezą,że nie czytałem „Archipelagu Gułag” A tam to jasno widać, jak jeńcy niemieccy spod Stalingradu zaprzęgając się do pługa (sochy ? ) zaorywali pięknie ugory. Potem kupili (!) traktory i chyba kołchozy? I nie chcieli wracać do domu, tak im tam było dobrze. Traktory, to rozumiem, że z tej słynnej fabryki traktorów w Stalingradzie, gdzie przelały obie strony morze krwi. Takie odwrócone braterstwo krwi. Zdaje mi się ,ze w tej fabryce była myśl niemieckiej firmy Lanz. Możliwe, że wzięli tę fabrykę, jak te pola i sobie żyli walcząc na polach Kazachstanu o pokój między narodami.
    Tak zostałem przygwożdżony argumentem o doborze kadr. Najlepsi w systemie to niewolnicy. I to wykazał już Sołżenicyn. Muszę sprawdzić w wiki, kto zacz. Chyba jakiś solista z baletu.

  194. @seleukos – twój wkład do dzieła zatrzymania zmian klimatycznych – bardzo mi się podoba. Warto docenić, że państwo ci to ułatwia – pozwalając np. na odsprzedanie nadwyżek prądu. W Kanadzie o ile wiem nie wolno, bo sprzeciwili się prądowi monopoliści. W dodatku jesteś zabezpieczony na wypadek przerwania dostaw, bo zapewne magazynujesz? Nie mówię już o terroryzmie, ale huragany będą się zdarzać coraz częściej, a pierwszą instalacją, która padnie przy wichurze będą zwykle linie przesyłowe.

    A jeśli chodzi o elektryczne samochody, to reklama „czystych” aut zwykle ignoruje problem produkcji energii – ktoś wyliczył, że gdyby wszystkie auta w prowincji nagle stały się elektryczne potrzebowalibyśmy 50 nowych elektrowni. Czy elektrownie są czyste? Nie! A najbrudniejsze są elektrownie atomowe – bo nikt nie wpadł na pomysł, jak neutralizować radioaktywne odpady. Można je tylko próbować izolować – ale też do czasu. Jeśli sam produkujesz energię do zasilania samochodu – more power to you – pun intended 🙂 A słońce będzie z czasem raczej coraz silniejsze… Niestety.

  195. Patriotyczna gra z Kahnemanem w czasy.

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawiesił w piątek działanie części ustawy o Sądzie Najwyższym, która umożliwia usuwanie z niego najstarszych sędziów…

    …Szef gabinetu prezydenta o decyzji TSUE: Sytuacja działania prawa wstecz jest niemożliwa…

    …Państwo polskie nie może tłumaczyć, że prawo nie działa wstecz, bo to nie jest działanie prawa wstecz…

    …tłumaczy dr Maciej Taborowski adiunkt w Katedrze Prawa Europejskiego Instytutu Prawa Międzynarodowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. [za GW]

    Nagrody Nobla w tym przypadku leżą w swych dowodach słuszności na ulicy.
    Mózg zbiorowy w Polsce dopiero poczyna się, za to objawia się szybciej, niż czas (na myślenie).
    Tym sposobem nigdy nie nawiąże łączności z ‚wolnym’ mózgiem cywilizacji, istniejącym od wieków również ‚wstecz’.

  196. Noblis obliż.

    Zatrzymywał zmiany klimatyczne i okiełznywał przyrodę już Stalin, zanim ona nie zatrzymała jego.
    Dobrana para w gwizdek dla ekologicznego Nobla?

  197. Nieprzetłumaczalny bon mocik z książki Harari: „Questions you cannot answer are better for you than answers you cannot question”. Zgrabnie ujęte! I pomyśleć, że pierwszą książkę z tej trylogii, „Sapiens”, napisał najpierw po hebrajsku, bo rzecz była przeznaczona tylko na krajowy rynek :/

  198. Na marginesie
    19 października o godz. 15:08
    Dziekuje, ale…
    ktoś wyliczył, że gdyby wszystkie auta w prowincji nagle stały się elektryczne potrzebowalibyśmy 50 nowych elektrowni.
    Wyliczenie (prawidlowe prawdopodobnie) ma blad „prawidlowosci”. Zaklada, el trzeba produkowac w elektrowniach. Jakichkolwiek. To jest nieprawda. Przykladowo moge dac (dawalem) link do firmy ktora zaoferowala mnie produkcje el (do mojego jachtu WooHoo2) z fuel Cell. W moim przypadku ze spirytusu (nie whisky, bron jezusmaryja). Nie pamietam teraz dokladnych danych na szybko. Na WooHoo2 mam 460Ah baterie olowiane. Takie bat mozna rozladowac ca 20%max znaczy niecale 100Ah. To jest autonomia plywania (autopilot najwiecej zre plus swiatla naw plus naw comp). Takie urzadzenia sa dostepne do energii domowej (ladowej). Magazynowanie energii dlugookresowe jest jeszcze nieoplacalne w jakichkolwiek bateriach. Litowych tez (100% rozladowania). Mysle najwieksza szanse dzis maja wodorowe, ale jest praktyczny problem (jeszcze) bezpieczenstwa.
    pzdr Seleuk

  199. Na rynek eksportu wewnętrznego.

    „…Wyłącznie emocjonalne pytania zawsze natykają się na myślenie im nie odpowiadające…”

  200. W ogole problem dobrobytu, dobrego zycia, postepu etc, etc. jest problemem energetycznym. Cena energii. Prosciutkie. Kazda poprawa dziedziny zycia, wymaga zwiekszenia ilosci energii (kW, kalorii, jouli, KM, nNewtonow etc etc)
    pzdr Seleuk


  201. Zgodnie z ekologiczną zasadą zachowania energii holistycznej, najwięcej dobrobytu uzyskiwane jest z kremacji.
    Historia dowodzi, że wystarczy wiedzieć kogo i móc.
    A na końcu jest (w)odór.

  202. @Ewa – Joanna,

    możesz sobie pogratulować!
    Tak długo wierciłaś mnie, nam dziurę w brzuchu aż posprawdzałem dokładnie w Internecie czy jest ktoś z Partii Razem na kogo mógłbym głosować w tych wyborach.
    Znalazłem na liście do Sejmiku Wojewódzkiego. Do Rady Gminy i Rady Powiatu nikt z Razem u mnie nie kandyduje.
    Znalazłem animatorkę kultury, założycielkę Klubu Krytyki Politycznej w swoim mieście. Popularyzatorkę regionalnej historii niemilitarnej. I organizatorkę Czarnego Marszu.
    Warto mieć taką w Sejmiku Wojewódzkim. To nie byłby głos zmarnowany gdyby się dostała.
    Jeżeli znajdzie się w Sejmiku, to napisze do niej, że jedna taka, która chodzi do góry nogami, zdobyła dla niej 6 głosów. Postanowiliśmy rodzinnie na nią zagłosować.
    Od tygodnia mamy stół zawalony ulotkami, materiałami wyborczymi, chodzimy na spotkania i debaty. Przed nami jeszcze wybór kandydata do Rady Powiatu.

    Ale żebyś się za bardzo nie cieszyła, to wątpię, żebym w wyborach parlamentarnych oddał głos na Razem. To zupełnie inna bajka. No, chyba żeby stał się cud i partia miałaby zdolność koalicyjną i gwarancję wejścia do Sejmu. W co wątpię.

    Na marginesie moich Internetowych poszukiwań. Wkurzyłem się, że kilkoro kandydatów blokuje dostęp do informacji na swój temat, żądając zalogowania się, zgody na przysyłanie newsletters. To wiele mówi o tym czy się nadają do polityki.

  203. @izabella 19 października o godz. 5:11
    Dzisiaj przytachałam z biblioteki „Thinking fast and slow”… Kahneman ma też arcyciekawy TED o dwóch różnych „self”, przeżywającym i opowiadającym („experiencing and narrating”) i chyba jest to doświadczenie które opisuje Harari w „Homo Deus”.

    Nie pamiętam akurat tego z „Homo Deus”. Ale mogę ci polecić Indre Viscontas „Brain Myths Exploded” – tu jest trailer.
    https://www.youtube.com/watch?v=ybFH7O28GoE
    Oczywiście nie kupuj, ale biblioteka na pewno ma – dvd lub audio, do słuchania np. w samochodzie. „Experimenting and narrating self” to jeden z tematów, a Viscontas po prostu umie ciekawie opowiadać. W sumie w większości to są rzeczy znane, ale i tak przyjemnie się słucha.

    Indre Viscontas ma doktorat z neurologii, ale poza tym jest też śpiewaczką operową i performerką – efekt jest pozytywny: da się słuchać. Pracuje jako wykładowca neurologii w szkole muzycznej. Ciekawa podwójna kariera, ale przede wszystkim jako wykładowca jest wyjątkowo „strawna” – i w sumie niegłupia.

  204. Na marginesie
    19 października o godz. 15:08
    CD
    Moj odbiorca nie chce mnie zaplacic dodatku za bezpieczenstwo dostaw. Okolo 10öre/kWh. On uwaza, ma dobry mix bezpieczenstwa. Ma wiatrowe, sloneczne, wodne i odzysk ciepla przemyslowego. Oczywiscie mnie tez daje bezpieczenstwo dostaw (w nocy, czy huraganu) na pozimie 99.9%. Nie mam ekonomicznej „marchewki” na magazynowanie.
    pzdr Seleuk

  205. Ogolnie o met dHondta i „straconych glosach” do innych partii. Prg wyborczy robi ze potrzeba duza krajowa reprezentacja. Oddanie glosu na male partyjki, daje im pieniadze na budowe wiekszych struktur. Kazdy procent. To znaczy, moze dzieki Twoj glos, wejda do dwa wybory nastepne.
    pzdr Seleuk

  206. @Gekko 19 października o godz. 15:30

    Podoba mi się. Mógł to napisać jakiś kuriewny mundral.

    Ale że myślenie bywa na bakier z emocjami – to coś w rodzaju stwierdzenia, że „ludzie są wszędzie tacy sami” lub „należy zachować umiar we wszystkim”. Oklaski murowane!

  207. Jak nie zmarnować kąsumpcji głosując zrazem.

    Ogłoszenie wyborcze:
    Każdy komu miła własna przedsiębiorczość robotnicza, a może i chłopska, kto nienawidzi konkurującego z nią leniwego a pazernego na ludzką krzywdę neokapitalizmu, komu miła wolność od liberalnych krwiopijców, powinien głosować razem z Adrianem Zandbergiem, ikoną wiarygodności i spójności.

    Adrian Tadeusz Zandberg (ur. 4 grudnia 1979 w Aalborgu) – polski historyk, doktor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki, przedsiębiorca…W ramach własnej działalności gospodarczej zajmuje się projektowaniem aplikacji mobilnych.[Wiki/Rp]

    Chodzi o smartfonowy generator syrenich głosów wabiących mobilność wyborczą do własnej przedsiębiorczości?

  208. Bon mot za pół bona peweksu.

    Podobanie się, czyli placebo, nie zastąpi rozumienia, czyli mózgu leczącego trujące go emocje przyczynowo.
    Oklaski zbędne.

  209. Beata Mazurek:

    „Fotel, na którym zasiadał Ojciec Święty podczas uroczystego posiedzenia Sejmu i Senatu 11 czerwca 1990 roku-jest relikwią trzeciego stopnia”

    ————–
    Tak sobie pomyślałem zainspirowany dyskusją o nowym polskim godle-ukrzyżowanym orle, że z pewnością główna kieca był w WC. Stamtąd popłynął mocz Wisłą i rozlał się po basenie Morza Bałtyckiego ubogacając ludy od Leningradu do Kopenhagi. A pewno i dalej. I niepotrzebna już cysterna krwi Dziwisza.
    Jeżeli pielgrzym Wojciech miał moc ochrzcenia całej Polski w mig, to Kremówkowy chrzci i leczy moczem cały świat. Panbocek już pewno odrzucił kule bez gadania-„ja Ci mówię idź”.

  210. @Gekko 19 października o godz. 15:58
    Nadal mi się podoba. Ale nie licz na oklaski.

  211. Ogłoszenie wyborcze komitetu kapa za 9 dyszek:

    Muzeum Jana Pawła II dostało już od państwa prawie 90 mln…
    Sprowadzona z Włoch kapa Jana Pawła II, którą pokazano w Domu Arcybiskupów Warszawskich, ma się stać ozdobą muzeum w Świątyni Opatrzności Bożej.
    [GW]

  212. Nie, ten misiek Gekko nie chce cukerka
    Może ta naka.

  213. wujaszek wania
    19 października o godz. 16:17

    …od razu myślełem, że na te wszystkie bezpodstawne potwarze, jedynym remedium będzie symulant. 😉

  214. Ewa-Joanna 19 października o godz. 4:47
    @Na marginesie 19 października o godz. 3:34
    Uważam że nieco przesadzasz atakując innych za swoje na ich temat poglądy. (…) Zakodowałaś sobie jakieś wyrażenie i skaczesz i skaczesz…

    Ale nudny i wredny komentarz wujaszka (wujaszek wania
    19 października o godz. 10:05, “Jeszcze o książkach panów Kahneman i Harari.”) ci się podoba?

    Nie jest to wcale „podskakiwanie”, prawda? Wujaszek wcale nie „atakuje innych za swoje na ich temat poglądy”? I wcale nie jest starym zgredem, który po prostu zazdrości innym sukcesu? Bo nawet jeśli coś kiedyś wydał, to perły jego umysłu się nie sprzedały.

  215. @Gekko 19 października o godz. 16:18
    Tekst to jedno. Autor to drugie. Różnica dość istotna. Jednak.

  216. Gekko
    19 października o godz. 16:20

    moja myśli, że Twoja ma rację 😉

  217. Kiedyś pewien polski znajomy wziął do ręki książkę ze swojej dziedziny i widziałam, jak nerwowo zagryzał wargi. W końcu wykrztusił z wściekłością: „No tak. Ktoś to napisał dla pieniędzy!” Reakcja – jakże typowo polska. I naukowa!

  218. O, misiek Gekko dostał cukierka
    (wujaszek wania 19 października o godz. 16:33)

  219. Głupich nie sieją, bańki rosną na drzewach, a głosy leżą na ulicy…

    Razem do przedsiębiorczości…

    Na konto Partii Razem w 2016 r. wpłynęły trzy kwartalne raty rocznej subwencji ( z budżetu, tj. z podatków obywateli): każda w kwocie ponad 790 tys. zł, czyli w sumie blisko 2,4 mln zł.

    Partia Razem w wyborch parlamentarnych uzyskała 550 349 głosów, tj. 3,62%.
    Każdy głos oddany na partię Razem przyniósł wyborcom 0 (zero) mandatów, a partii ok. 4,4 PLN.

    …Marcelina Zawisza: – Wszyscy z nas teraz żartują, czy oddamy te 75 procent dotacji. (PKW zakwestionowało rozliczenia, ale dotację wypłaca, p.mój)
    To głupi żart… Ale wiesz co?
    Mogę właściwie tak powiedzieć – oddamy…
    nawet nie oddamy w bezpośredniej formie, to dzięki pieniądzom będziemy działać tak, żeby ludziom się poprawiło… (Marcelina Z.)…

    …Zrozumiałam, że całe to gadanie: „Zasługujesz na tyle, na ile rynek cię wycenia”, to bzdura. (Członkini Zarządu R) [PKW, GW]

    No i właściwie się, bez żadnych bzdur, poprawiło.

    Partia liczy 2400 członków (w tym 40 zarządu) z kasą z podatków 1000 PLN/główkę członka, lub 60 000 PLN na jeden łepek zawiadujący biznesem ‚przedsiębiorcy’ aplikacyjnego Z.

    Wszystko za cztery czterdzieści, czyli bilet tramwajowy od głosu głupka.

  220. Na marginesie
    19 października o godz. 16:26

    Wujaszek wcale … nie jest starym zgredem

    Jak nie jest, jak jest!
    Przecież pisałem (10:21), że nie dam się ruszyć z Kółka Upierdliwych Starców. Ba, zagroziłem użyciem przemocy, w postaci procy, w celach samoobronnych.
    @Namarginesko, jesteś dla mnie źródłem nieustającej radości. Niech Ci błogosławią wszyscy święci „kaka”, z „kremówkowym lolkiem” na czele, za mój zdrowy śmiech przeponowy.
    W moim wieku to duża rzecz 😉

  221. Na marginesie
    19 października o godz. 16:35

    Kiedyś pewien polski znajomy wziął do ręki książkę ze swojej dziedziny i widziałam, jak nerwowo zagryzał wargi. W końcu wykrztusił z wściekłością: „No tak. Ktoś to napisał dla pieniędzy!” Reakcja – jakże typowo polska. I naukowa!

    Jako wyznawca katolika, uwielbiam takie jego przestawenia, gdy przeczyta co albo tylko usłyszy, że ktoś przeczytał coś krytycznego o katoliku i jego bozi. Wtedy katolik doznaje wzmożenia we wzburzeniu: on to dla pieniędzy napisał! Znaczy – z niskich pobudek: chęci wzbogacenia się, co jest kodeksową okolicznością obciążającą.
    Jak ktoś napisze coś ślicznego o katoliku i jego bozi, to nie dla pieniędzy, ale z miłości.
    No, nie da się nie wielbić katolika.

  222. basia.n
    19 października o godz. 12:34
    Odnośnie Twojej opinii o Ayan wyrażonej slowami :Czytałem jej książki i, z punktu widzenia historyka, krytyka jest w znacznym stopniu słuszna, dominuje w nich przesada i sensacjonalizm, a brakuje szerszego spojrzenia. Sporo jest też widzenia lunetowego, wypływającego z osobistych urazów, i egotyzmu

    Taa, rzeczony osobnik lubi oskarżać o brak szerszego spojrzenia. I najwyraźniej każdy kto się z nim nie zgadza po prostu nie patrzy wystarczająco szeroko. Ten sam argument słyszę notorycznie w rozmowach z pisowcami. Łamanie konstytucji? – ależ trzeba patrzeć szerzej, konflikt z unią? – toż to jest widzenie tunelowe.
    Można tak się przerzucać do usranej śmierci. Tylko co komu z tego? Czy gadający doznaje chwilowego orgazmu? Chyba musi, bo po co by tak głupio gadał. Chyba nikt jeszcze nikogo nie przekonał oskarżając go o brak szerokiego spojrzenia. Ale innych argumentów najwyraźniej brak. Czy to szerokie widzenie to aby nie zez rozbieżny, przy którym przestaje się widzieć szczegóły przed nosem.

    A oskarżanie kobiet (ofiar) o „przesade, sensacjonalizm”, histerię, ma długą, brutalną historię. Dobrze wiedzieć z kim ma się do czynienia. „Her” – storyk, jego mać. Obrzydliwy prawicowy facet. Tyle na jego temat i starczy.

  223. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 12:45

    A co chcesz przez to powiedzieć?

  224. Pamietacie kobiete ktora zatrzymala deportacje Afganczyka w samolocie do Kabul z Landvetters?

    Oskarzyciel publiczny wniosl oskarzenie. Nie wiadomo jak zakonczy, co sad powie. Problem jest nastepujacy. Prawo lotnicze. Nie spowodowala niebezpieczenstwa, co karalne. Samolot byl na ziemi i grzal motory. Kapitan samolotu (grzal motory) nie wydal zadnego polecenia co z fantem zrobic. Drzwi zamkniete, nikt inny nie moze decydowac, co robic. Opoznienia samolotow karalne nie sa. Oskarzyciel publiczny, ma w zwiazku, trudno okreslic z jakiego paragrafu, jaka kara.

    Bede z zainteresowaniem sledzil dalszy ciag.

    pzdr Seleuk

  225. seleuk|os|
    19 października o godz. 15:28

    Selukosie, weź i mi wyjaśnij to, co nie bardzo mi sie w Twoim wyjasnieniu zgadza: raz, że nie trza elektrowni, dwa, że jak ma być postęp, to trzeba coraz więcej prądu. Niech będzie, że ogólnie – energii.
    Bo że są fuel cells, to i owszem i nasza śliczna bo nieistniejąca Marynarka Wojenna Nawodna co to jest Podwodna czyli całkiem zatopiona, to od razu chciała mieć cztery okręty podwodne na fuel cells i z rakieami cruise co to ich nikt nie ma w tej klasie okrętów, ale nic nie szkodzi: nasi chcą, więc nic nie dostaną. Jak z caracalami: tak chcieli, że zrobili odwrotnie i nie mają nic. No i z tym wojskiem patriotycznym za pomocą gier i powstańców terytorialnych 1944-2018+ w krzakach. Tak jest, że nie ma.

    Ale z tego, że są te fuel cells nie wynika, że zadziała na nich światowa elektryka motoryzacyjna w widocznej perspektywie. Jak na razie to nad Wisłą prawie cała elktryka jest z Narodowego Dobra Węglowego i długo tak jeszcze będzie, bo i elektrowni atomowej, co ją Tusk miał zbudować też długo nie będzie. Ani wiatraków nie będzie, co już objaśniałem. Ma być – jedna i malusia, eksperymencik taki nadwiślański – elektrownia na słomie pędzona. Jak się eksperymencik uda, może za 50 lat coś z tego dla katolickiej elektryczności motoryzacyjnej wyniknie. A jak się nie uda, to ten.
    Że w Szwecji udaje się to, co się nie udaje nad Wisłą to jasne. Dla tego co ma jasny rozum. Ale i w Szwecji na prądzie elektrownianym, chociaż częściowo i z porządnego, bo wiatrakowego i luterańskiego prądu będziesz Leafem jeździł. A w tej Europie pozawiślanej też długo jeszcze trzeba będzie czekać, zanim się na niewęglowy prąd porządnie przestawi, choć należy przyznać, że się stara.
    A gdzie w tym fuel cells się mieszczą?

  226. seleuk|os|
    19 października o godz. 17:33

    Pamiętam. To ciekawy i ważny przypadek. Daj znać, czego się dowiesz.

  227. izabella
    19 października o godz. 17:30

    Tylko co komu z tego? Czy gadający doznaje chwilowego orgazmu? Chyba musi, bo po co by tak głupio gadał.

    Tak jest! Doznają orgazmu. Przy czym dla naukowej ścisłości należy zauważyć, że jest to orgazm niechwilowy, a skumulowane fale orgazmów. Na podłożu nerwicy.

  228. Ewa-Joanna
    19 października o godz. 12:36

    Wy tu sobie, dziewczyny, ladnie o ptaszkach gaworzycie, ale że nie zdanżam wszystkiego przeczytać, to mi objaśnij: te ptaki masz za oknem domu? Bo ja takich nie mam, ale ze 2 dn temu przyłapałem na gorącym uczynku, na osobistym balkonie, fruczaka gołąbka. Rzadka zdobycz dla oka i dla fotografa. A tym razem go zdybałem i mam foty. Jak nadążę, to pokażę.

  229. @English readers
    W FT artykuł o wyborach w Polsce Handouts help Poland’s voters look past EU fight

    Chyba mozna to tak przetłumaczyć:
    Gotówkowe benefity sprawiają, że polscy wyborcy nie zauważają sporów z UE

  230. Tanaka
    19 października o godz. 17:37

    Moge napisac ogolne rozumowanie pol/spol. W energetyce jestem kompletny amator. Napisanie liczb, postanowien, aktualnych projektow/rozwiazan prawnych zmusi mnie do dlugich (bezsensownych) poszukiwan. Moje wpisy byly o moim konkretnym przypadku. Cyfry. Problem jaki powstal z moja instalacja (kontrakt podpisalem w kwietniu, zaczelo dzialac 19 wrzesnia, ekipa przyjechala 11, licznik dwukierunkowy wstawili 19 wrzesnia). Za duzo klientow, cwaniaczkow co ja.

    Riksdag postanowil, z ponad partyjna reprezentacja (80% wyborcow/poslow):
    -do 2030 wyeliminowac auta na paliwa nieodnawialne (ciezarowe, dostawcze tez)
    -do 2040 (chyba) cala szw energia ma byc odnawialna

    Elektrownie sa nie tylko producent el, daja tez stabilnosc systemu. Przeniesienie produkcji do mikroproducentow (na miejscu konsumpcji) pozwala tylko zachowac elektrownie jak stabilizatory. Zmniejsza zapotrzebowanie na siec (polnoc/poludnie). W Szwecji jest ca 60(???) duzych producentow el lokalnych, jak moj odbiorca. Zrodel el jest pewnie ze sto (technologii). Vattenfall jest najwiekszy ale nie jedyny. Wiekszosc chlopow jest w kolkach rolniczych(???). Maja wlasne wiatraki, tamy, biomassa etc. To byl przyklad. Duze zaklady uzywaja wlasne zrodla z odzysku w produkcji (np papier, karton etc). Kupuja na zewnatrz niewiele choc bardzo energochlonne. Komuny chyba wszystkie maja spalarnie smieci/odpadow. Sortowanych. Etc, etc, etc.

    To razem (mix) ma effekt, duze elektrownie sa/beda tylko stabilizatorami systemu. To potrzeba malo. Cos jak Interenet, tylko z pradem. Nie ma centrali. Nie pamietam ile TeraWatow jest teraz jak zaintalowanych. Bedzie wiecej ale bardziej rozproszonych. Kolo Kostki, w Szkocji, Vattenfall postawil w morzu, na nowych spec nogach, wiatraki co daja ??? astronomiczna moc na sztuke, nowe rozwiazania profilow, nowe rozwiazania przesylu. Doswiadczalne. Kostka moze napisac wiecej. Takich jak ja, jest teraz kolo 100tys. Krol tez zalozyl ogniwa sloneczne na Palacu Krolewskim. Nawet sam krecil sruby na dachu, ale kabli nie laczyl. Bo moglby swiecic, jak zarowka. Ta ekipa co u mnie byla dwa dni, poprzednia prace miala na lotnisku w Landvetter (to z ta kobieta) w Göteborg. Zapomnialem cyfre, ale oni zalozyli paneli na hektary iles dachow hal. Prawdopodobnie (nie wiem) wszystkie nowe budynki beda zamiast blachy, dachowek takie miec sloneczne celle.

    Naprawde nie chce mnie szukac liczb (nie moich). Dla mnie tylko blog. Znajdz sam Tanaka, napiszesz wstepniak.

    Pzdr Seleuk

  231. seleuk|os|
    19 października o godz. 6:22
    700Litrow benzyny (cena dzis ok 16skr/litr) odpowiada ok 2000kWh
    Hmmm… O ile mi wiadomo to 1litr benzyny odpowiada ca. 8,5kWh.
    Olej napędowy (diesel) ma jeszcze wyższą wartość energetyczną.

    To przypadek. Dzisiaj miałem możliwość jechania samochodem z napędem elektrycznym. Wrażenia wizualno-słuchowe b. pozytywne.
    Moją uwagę przykuła taka informacja na tablicy informacyjnej /ekranie/
    w samochodzie: stan naładowania 73%, zasięg 80 km.
    Samochód (BMWi3) miał na szczęście dla posiadacza na wszelki wypadek wspomaganie benzynowe, gdyby akumulator uległ wyczerpaniu.
    Łączę pozdrowienia.

  232. zezem
    19 października o godz. 18:48
    U mnie takie auto nazywa plug-in. Z ta benzyna jest w Szw liczone na mile (10 km), Na jedna mile trzeba 1,5 – 2,0 kWh ladowania. Bardzo duzo zalezy czy szybkie ladowanie (McDonalds, centrum handlowe etc) 20min czy dlugotrwale (np w nocy czy w pracy na parkingu). Ten BMW bardzo przyjemny ale malo km(drogi) na korone(ceny). Ten co ja kupilem jest czysty el. Doladowanie jest w jezdzie jak jade na ekologicznym polozeniu. Wtedy hamowanie jest ostre(doladowuje). W zaleznosci od stylu jazdy ok 120km moge przejechac. Potem musze pic kawe gdzies. Do Stockholm moim teraz jade 3 godz. Ja mam ciezka noge i lewy ciezki kciuk. To bede jechal cztery(???). Mnie w tych wszystkich co probowalem podobalo przyspieszenie, reszta to pytanie o smak. Smakow nie dyskutuje.

    pzdr Seleuk

  233. Zauważyłam głosy, które wyśmiewają fakt mieszania się „białych” do polityki i status quo na Bliskim Wschodzie.

    To dla przypomnienia kilka :
    – aktywne sprawstwo w zmianie demokratycznie wybranego prezydenta w Iranie. Praktycznie obalenie rządu, w zamian wstawienie swojego Szaha Pahlawi.
    Nie zwracanie uwagi na jego krwawe rządy, bo się „nam” to opłacało.
    Wielkie zdziwienie, ze go obalono. Więc blokada i sankcje nałożono.

    Zatrzymanie pieniędzy irańskich na wiele dziesiątków lat, których część oddano po umowie zainicjowanej przez Obamę.
    Wygodnie nie pamięta się, że to ich pieniądze. Trump i Natanjahoo zwłaszcza podkreślają to jako „darowiznę” i do tego niesłuszną.
    Teraz zerwano tę umowę, wprowadzono nowe sankcje (cięższe jak twierdzi Trump)
    i zagrożono innym konsekwencjami, jeżeli nie dostosują się do żądań USA.

    Ponadto szczuje się na Iran jak tylko można, wymyślając przeróżne historie, włącznie
    z imputowaniem podsycania wojny w Jemenie.

    A wojna w Jemenie, to przecież horror, o którym mówi się nieśmiało, bo uczestniczymy w niej, chociaż nie wszyscy, a nawet można powiedzieć bardzo niewielu zdaje sobie z tego sprawę.
    Nie tylko zaopatrujemy w broń morderców, ale realnie uczestniczymy.
    Do beneficjentów tej wojny można bez ryzyka zaliczyć Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Francję….
    Wszyscy dostarczają broń, zacierając rączki i licząc forsę.
    Stany Zjednoczone jednak mogą się pochwalić dodatkowo jeszcze partycypowaniem.
    Są dowody na ich akcje dronowe, ich samoloty napełniają baki saudyjskim bombowcom w powietrzu. Na codzień uzupełniają i serwisują sprzęt wykorzystywany do bombardowania szkół i szpitali jemeńskich.

    Ostatnio w związku z makabrycznym zamordowaniem przez Saudów dziennikarza z Washington Post, słyszałam wiele wypowiedzi fachowców w temacie, którzy twierdzili, ze nawet gdyby nie chciano sankcji wprowadzić na Arabię Saudyjską,
    to po dwóch dniach kiedy Amerykanie odmówiliby tego serwisowania i dostarczania części zamiennych… saudyjskie samoloty byłayby uziemione

    O wojnie w Iraku, Syrii, Libii, itd nie bede się rozpisywać, ale to tylko szczyt góry lodowej.

    Podobnie jak w czasie kiedy niedawno strzelcy wyborowi izraelscy strzelali jak do kaczek do dziennikarzy, którzy mieli na sobie z dala widoczne kamizelki dziennikarskie … też jakoś nieśmiało i nie we wszystkich mediach o tym wspominano.

    Krzyczy się, ze w Iranie nie ma demokracji.
    A jaka demokracja jest w Arabii Saudyjskiej?
    A przecież to taki nasz przyjaciel strategiczny i nie tylko.
    Ich główny morderca niedawno balował w Stanach i wszyscy garneli się do niego jak do miodu, pomimo 3 lat horroru, którym częstuje Jemeńczyków.
    Bo nie tylko codzienne bombardowania, ale blokada, niedopuszczająca jakiejkolwiek pomocy humanitarnej. Ludzie umierają z głodu, cholery i to ostatnie to nie przeklństwo…..A świat udaje, że nie widzi i pieprzy od rzeczy.

    Obserwując to co się dzieje na Bliskim Wschodzie, to okazuje się, że bez względu na takie czy inne zastrzeżenia, to największy spokój jest właśnie w Iranie dzisiaj.
    Ale zięć Jared Kuszner, jako główny odpowiadający obecnie za pokój na BW, koniecznie dąży do wojny i tam.
    Pytam
    Komu to służy?

  234. Jeszcze jedno pragnę dorzucić.
    Ktoś wspomniał, ze polskie media podają info na temat zamordowania dziennikarza w saudyjskim konsulacie w Turcji.
    Tak, faktycznie podaja. Nawet przejrzałam z ciekawości , co mówią.
    Teoretycznie wszystko się zgadza. Jedynie stanowisko bęcwała Trumpa podaje się nie tak, jak to w rzeczywistości wygląda.
    Osoby, które mają możliwość słuchać jego wypowiedzi na ten temat, mogą być zdziwione, zaglądaąc na polskie strony, które to przedstawiają jego stanowisko, jakby był uczciwym człowiekiem.
    Niestety to nie jest tak.

    Potrafił porównać sytuację głównego mordercy MBS, czyli przyjaciela swojego zięcia…
    do sytuacji sędziego Kawanough (pijaka i melestatora seksualnego).
    Ujął to tak, że tamten był całkowicie niewinny, a takie same nagonki na niego organizowano. A Saudowie, to nasi przyjaciele i tyle dzięki nim zarabiamy.

    Ciekawe jak świat by dzisiaj reagował, gdyby tak któś się tłumaczył radośnie, przeciwko oskarżeniom, że dostarczał broń, czy cyklon dla Hitlera?

  235. @Na marginesie
    18.10/14:59, 15:12

    Pozdrowienia serdeczne i za rozsadek Twoich komentarzy

    : )

  236. To jeszcze dorzucę, bo nie wiem co polskie media podadzą.
    Pompeo po wizycie w Arabii Saudyjskiej, gdzie serdecznymi uśmiechami wymieniał się z MBS (są zdjęcia, filmiki to potwierdzające) i w Turcji…
    Oznajmił, że zachęcił Saudów do szczegółowego zbadania sprawy, bo nie można tego tak zostawić. Trump temu przyklasnął.
    I teraz czekają na wynik śledztwa Saudów!

    Ciekawe, którego generała poświęcą w ramach przyjaźni międzynarodowej?

    Ps. Dla tych, którzy mojego sarkazmu nie kumają.
    To tak, jakby lisa postawić na straży kurnika!

  237. Winy Trumpa w gardle Gumpa.
    – – –
    Dla tych, co najwyżej smarkazmy se w rękaw kumają, jest jasne że trzymał Pompeo, a ciął Trump.
    – – –

  238. @404

    Polozenie strategiczne Arabii Saudyjskiej i przebogate zloza ropy naftowej bezsprzecznie byly przyczyna juz 70 letniego aliansu z USA. Ale hostoria z Jamalem Khashoggi pokazuje jak rozni sie Trump od poprzednich amer. prezydentow. Jeszcze niedawno przechwalal sie handlem bronia podczas swojej wizyty w Riyadzie w 2017 r. Teraz kiedy broni Arabie Saudyjska, to nie jest najwazniejsze bezpieczenstwo narodowe USA ale jego kontrakty na handel bronia. Teraz tylko nalezy oczekiwac, czy kongres USA odwazy sie miec zdanie przeciwne.
    Dostawa broni amer. do Arabii Saudyjskiej to wieczna klatwa spoczywajaca nad ajatolahami z Iranu. Rezim saudyjski przez wiele deceniow biczowal publicznie i mordowal dysydentow ale pomimo tego sprawa Khashoggiego ma inny wymiar.

  239. Canabussiness?

    Jestem przeciw legalizacji cannabis a argumentuje to tak: w Szwecji dozwolony jest tradycyjnie alkohol i nikotyna. Dlaczego mamy teraz zalegalizowac jeszcze jeden narkotyk, nawet jesli ten jest mniej szkodliwy niz sadzimy.

  240. Pod latarnią najciemniej, bo ekologicznie?
    (dla tych, co znają angielski i inne cywilizacje niesmoleńskie…)

    On Friday, Swedish prosecutors announced that Ersson would be prosecuted at Gothenburg district court “for crimes against the aviation law” – she had not complied with the captain’s request and had refused to sit despite repeated requests from the crew, prosecutors said. She faces a fine and up to six months in jail.” [Guardian]

    Nawet kraj wiary w latające drzwi do stodoły nie ośmielił się wyjąć spod prawa posłuszeństwa pasażerów wobec personelu latającego.
    Trudno dociec, jakim sposobem przedmiot paragrafu łamany z trzaskiem przez dzielną studentkę walki z cywilizacją może być przedmiotem zastanawiań.
    Chociaż… do niektórych cywilizacji dociera to dopiero pod wpływem Niemców, co biją, albo brzozy.
    Tym razem skandynawskiej, z tutejszym korzeniem?

  241. ozzy
    19 października o godz. 20:31

    …ci, co kroją i biczują
    tolerancji oczekują
    łah łah łaaah…

  242. @Gekko
    Dobre. A naszej Marii Rokicie się upiekło i teraz musi omijać Niemcy jak Polański USA. Coś ten Seleuk czasem jest albo stronniczy albo nierzetelny

  243. Najlepiej udawac glupa wiekszego jak jest w rzeczywistosci. Znajac angielski.

    Ze znajomosci szwedzkiego. Zarzut prokuratora publicznego jest „ze szczegolna zlosliwoscia” po szw. Szczegolna zlosliwosc w zadnym prawie nie jest karalna. Nawet lotniczym. Personel, jakie chce polecenia moze wydawac. Po zamknieciu drzwi decyzje podejmuje kapitan statku. Powietrznego, podwodnego, kosmicznego, nawodnego i innych. Pozostaly personel moze namawiac zacheca, sprzedawac drinki, pokazywac kamizelki. W tym wypadku kapitan decyzji nie podjal. Moze nie chcial (sympatia) moze grzal motory, moze dlubal w nosie. Niebezpieczenstwa nie bylo, decyzji podejmowac nie musial (obowiazkowo). Filmowanie i publikowanie w realnym czasie na facebuku przestepstwem nie jest, nawet zlosliwie. Oj ta Elin Ersson. Problem ma oskarzyciel i sad. Pewnie znajda rozwiazanie. Szw jest rajam pragmatykow.

    Rznac glupa z Guardian nie ma zadnego problemu. Doobre

    pzdr Seleukos

  244. Lewy
    19 października o godz. 21:08

    Wcale nie uwazam, że posty Seleuka świadczą o stronniczości (jakim stronom?) czy nierzetelności.
    Uważam, że pochodzą ze świata wewnętrznego, samowystarczalnego, do głebi zapoznanego i ze wzajemnością. Problem wówczas, gdy stara on mierzyć się, ten świat, z fizyką czy innymi objawami przyrody.
    Dla wielu postronnych obserwatorów takie światy stopniowo stają się uwodzicielską, bo hermetyczną w tajemniczości, obietnicą wspólnego (od)lotu, choćby na drzwiach od stodoły, co warto pomóc im skonfrontować z realiami, jeszcze przed wejściem na pokład. I tyle chciałem skomentować.

  245. Dzisiaj rocznica samospalenia Piotra Szczęsnego.

  246. Wedlug oskarzenia.
    Cytat „vägrat att sätta sig trots upprepade anmaningar därom från flygplanets besättningspersonal”. Przetlumaczyc?
    Zadna ze stron, nie podwaza faktow, jest film. I jest problem.
    pzdr seleuk

  247. Ech, udawać głupa to nic w porównaniu z byciem nim.
    Nie trzeba udawać, że cytowany dosłownie precież zarzut postawiony przez prokuratora brzmiący „nie wykonywała poleceń kapitana i odmówiła zajęcia miejsca na wielokrotne polecenia personelu” nie ma nic wspólnego z oskarżeniem o złośliwość ani złośliwością.

    To po prostu cywilizacyjna, praworządna norma.
    Niedocierająca do hermetycznej kopuły world of tanks.

    Nb, bronionego przez studentkę przed deportacją, na prośbę jego matki, młodzieńca, na pokładzie nie było.
    Jak wyznał w wywiadzie dla DW, Szwecja nie dała mu ani pracy ani niczego nie nauczyła, a pobyt (od urodzenia) w tym kraju odczuwał jako ustawiczną opresję. Uciekł więc do Niemiec, prosząc (trzy miesiące) o …azyl polityczny od Szwecji! Kiedy to zwaiodło, wrócił do Szwecji i został (dwa dni później po incydencie) deportowany do miejsca, gdzie opresje szwedzkie nie sięgają. Ale to już zupełnie inna historia. Tylko – po co?

  248. wujaszek wania
    19 października o godz. 21:29

    Tak, to wstrzącające.
    Marnością prochów, rzucanych między…
    My nie zapomnijmy, przy wyborach.

  249. Jeden z czlonkow saudyjskiego szwadronu smierci, ktory odpowiadal najprawdopodbniej za smierc dziennikarza Jamala Khashoggiego, nagle zmarl – jak podaje dziennik turecki
    Yeni Safak, zblizony do prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.
    Ten 31 letni oficer lotnictwa Mashal al-Bustani, jak podaje Yeni Safak, zginal w wypadku
    samochodowym w ubiegla srode. Zadne media ani urzedowe zrodla nie skomentowaly tej informacji. al-Bustani byl jednym z pietnastu saudyjskich agentow, ktorzy przybyli o swicie do Istanbulu 2 pazdziernika. Tego samego dnia wieczorem opuscil Turcje prywatnym samolotem. Saudyjski palac krolewski oblegany przez miedzynarodowe
    media i organizacje z pewnoscia nie ma zamiaru zlikwidowac pozostala czternastke.
    Smierc wedlug Riyadu to byla „pomylka”. Jesli rzeczywiscie smierc al-Bustaniego nie byla n a t u r a l n a, to miala na celu zastraszenie pozostalych zamieszanych osob w smierc dziennikarza Jamal Khashoggiego – zarowno pmordercow jak i dyplomatow.
    Wedlug tureckiego liberalnego dziennika Hürriyet (czwartek, 18.10) saudyjskiemu konsulowi Mohamedowi al-Otaibi moze zgarazac smiertelne niebezpiecznstwo.
    Na tasmie nagranej przez turecka sluzbe bezpieczenstwa w konsulacie saudysjkimi
    mozna uslyszec glosy przeciwu al-Otaibi wobec „przesluchania” Khashoggiego:
    „Robcie to gdzie indziej, w przeciwnym razie moze to sie dla mnie zle skonczyc”.
    Dalej da sie slyszec glos, ktory przerywa konsulowi: „Zamknij sie, jesli chcesz wrocic zywy do domu”.
    We wtorek konsulal-Otaibi powrocil do Arabii Saudyjskiej.
    Tureckie wladze bezpieczenstwa, eksperci medycyny sadowej zajely konsulat (dzielniva levent) oraz rezydencje prywatna konsula i dokunuja bardzo szczegolowych ogledzin. Jak oswiadczyl prezydent Tayyip Erdogan zostalo tam dokonane „interesujace odkrycia”.
    Wczoraj, czwartek, turecka policja przeczesywala wiele miejsc w Istanbule, zwlaszcza
    w miejscach zwanych Belgradzkim lasem (miejsce rekreacyjne na polnoc od miasta) oraz w lasach wokol miast Yalova i Iznik (nad jeziorem Marmara).
    Turecka policja jest przekonana, ze tam moze znajdowac sie cialo zamordowanego Jamala Khashoggiego.

  250. Gekko
    19 października o godz. 21:44
    Swiat jest bardziej skomplikowany niz nadwislanskim jezykoznawcom wydaje. Kapitana nie ma, zajetyk, decyzji nie wydaje. Personel, po to jest personel, zeby zajmowal pasazerami. Np polecac dobry film (polecenia personelu).

    O Afganczyku nic nie wiem. Naprawde. Moze usiadl na brzozie… i zaplakal. Smolenskiej.
    pzdr Seleuk

    ps Koniec opowiesci o Elin, na razie. Jutro mam Moja z dluzsza wizyta. Musze chalupe ogarnac. Przyjedzie tez wnuczek.

  251. ozzy
    19 października o godz. 21:49

    Mnie zastanawia, co nas interesuje w tej sprawie.
    Możliwości jest kilka.
    a/ sensacja kryminalno-obyczajowa (typu:dziecko w beczce/krajanka)
    b/ okrucieństwa imperium osmańskiego wabiące psychopatycznych morderców
    c/ kultura wschodu w przełamywaniu impossybilizmu dekadenckiej wolności słowa
    d/ multi-kulti na linii Republican USA-muslim fatwa
    e/ wina Trumpa z pompką Pompeo
    f/ jak można!!! ?
    g/ … jak d maryny
    Oczywiście opcji jest więcej.
    Niemniej, nie umiem w kontekście bloga i zacnych dyskutantów w temacie zidentyfikować jednoznacznie żadnego z motywów.

  252. seleuk|os|
    19 października o godz. 21:58

    Jedyny fakt w tej dyskusji jest taki, że Guardian zacytował wprost to, czego Ty daremnie gdzieś daleko w umyśle swym szukałeś: paragraf przedstawiony przez prokuraturę Goeteborga.

    Reszta wieści jest dla mnie niepojętą mieszanką nadwiślańskiego chciejstwa z jeszcze wschodniejszym duszoszczypanjem w miejsce wody i mydła.
    Nie mam nic przeciw anarchizmowi, o ile rozumie, co mu grozi ze strony radośnie i kryminalnie przezeń gnojonej cywilizacji, która jeszcze nie zdechła od ocieplenia, imagine.
    Lubię skandynawię, pracowałem kilka lat ze Szwedem, ale on jako dżentelmen nie miał problemów z emocjami wobec faktów – i to lubię.
    Pozdrawiam.

  253. Gekko
    19 października o godz. 22:07
    Ja tez problemow z emocjami nie mam. Opisalem, bez emocji, wiadomosc ktora mnie z TT wpadla do compa (pierwszy wpis). Moze to jest moj problem. Brak emocji. Oczywiscie tez lubie Skand. Z paroma Szwedami (etnicznymi) pracowalem. Wiesz Gekko, przez 40lat to czlowiek duzo napracuje. Zreszta do dzis pracuje ze Szwedami. Nawet za duzo. Prawdopodobnie stad moja obecnosc na LA3. Ten kompletny brak surrealizmu w realu. Tu na tony. Jak mialem tych dwoch surrealistow na moim dachu, to pomyslalem zeby jakos bardziej na stale zatrzymac, ale nie mialem dobre zajecie na dluzej. W razie co, jakby mnie przycislo, pojade znow „mudlicsiem” do swintego ByggMaxa

    Dobranoc Gekko
    i
    pzdr Seleuk

  254. seleuk|os|
    19 października o godz. 22:23

    Zupełnie mi blisko do tego.
    Widziałem Greków torturowanych pracą z anglosasami.
    Jak dotąd piszesz tu najbardziej zakręcone posty, mogę sobie wyobrazić(?) jaka to ulga od otaczających Cię żywych algorytmów… 😉
    A algorytm wyzwolony z logiki – o, to już jest dla mnie ożywczy odlot, za co Ci bardzo dziękuję.
    I przepraszam, że delikatnie nazywam to emocjami. 😉
    Życzę ożywczej drzemki nocnej.

  255. @ozzy 19 października o godz. 19:59
    Dzięki! Ale to rzeczy oczywiste, tylko jak widać nieco zakamuflowane : )

  256. @seleukos – doszły mnie słuchy (nie wiem, na ile prawdziwe), że jeden z tych deportowanych był damskim bokserem, a deportacja była karą za przestępstwo. Obrona ze strony współczującej kobiety zakrawałaby zatem na ironię.

    Podobnie samobójcze wydają mi się wysiłki aktywistów – gejów i feministek, żeby nie ograniczać imigracji z krajów muzułmańskich. W tych krajach pozycja kobiety jest, nazwijmy to, dość szczególna, a za homoseksualizm grozi kara śmierci. Czy po przyjeździe do zachodniego raju mentalność nagle im się odmieni? Śmiem powątpiewać.

    Co do protestów w samolotach – powiem po prostu: nie chciałabym się znaleźć w takim samolocie.

  257. Szanowni!

    Dziś ważny dzień i ważne dni następne. Wrażliwy i przyzwoity człowiek odebrał sobie życie, byśmy go sobie sami nie odbierali pogrążając się w parszywości, która łatwo wciąga.
    Przypominamy pana Piotra Szczęsnego, dwugłosem. Zapraszam do wstępniaka w imieniu Lewego i własnym.

  258. Słuszne słowa.

  259. @mag

    „Ty mnie chyba jednak podpuszczasz.
    Naprawdę nie czytałeś „Zniewolonego umysłu” Milosza?
    Ejże?”

    ???

    Nie, nie czytalem (nawet kupilem angielskie tlumaczenie, ale sie nie wciagnelem). Dwano temu. Juz wiem, ze gdybym czytal to bym nie zadawal pytania (akurat o tym „ukaszeniu” latwo znalezc informacje). Znam wyrywkowo fragmenty wierszy Milosza a takze „Campo di Fiori”, chyba jeszcze jakies eseje z paryskiej „Kultury”. Po co mialbym kogokolwiek „podpuszczac” – nie bardzo wiadomo.

    Oba pytania zadalem w dobrej wierze. Jak czegos nie wiem to pytam. Genezy piosenki „Bezczelny kaliski” pewnie juz nie poznam.

  260. @Tanaka

    Jest jakiś błąd ,bo mój krotki wpis pod nowym wstępniakiem czeka na moderacje. Nie ma też żadnych dalszych komentarzy ani tu,ani pod nowym tekstem.

  261. @basia.n
    19 października o godz. 12:34

    Odniosę się do kilku cytatów z Twoich komentarzy:

    Ayan Hirsi….Powiem może tak – już od jej pierwszego pojawienia się w tv w programie dyskusyjnym rzucały się w oczy jej bardzo spokojne i rzeczowe wypowiedzi ,a jako przeciw waga rozwścieczone reakcje brodatych przedstawicieli muzułmańskich organizacji. Ayan mówiła cicho i spokojnie,tłumacząc dlaczego występuje w obronie krzywdzonych muzułmańskich kobiet,a mężczyźni wrzeszczeli,że ona „dyskryminuje ” i jeden w końcu został wyprowadzony ze studio.

    Jako mały przyklad – korespondencja na łamach gazety prowadzona z członkinią partii lewicowej p. Elatik( z pochodzenia Marokanką),żądającej zakazu wystawiania sztuki Aisha granej wtedy w Rotterdamie (bohaterka sztuki to 9-cio letnia żona proroka Aisha) Dodam,że sztukę bardzo szybko przestano grać,pomimo obrony ze strony środowisk artystycznych i nie tylko.
    To mały przykład – czego żadają muzułmanie w kraju w ktorym nie są gospodarzami.I jak wiele mogą osiągać…

    Nasuwa się tu podstawowe pytanie: jakie były cele i intencje powyższych imprez??
    W moim rozumieniu powinny być nastawione na zmianę traktowania kobiet przez holenderskich (europejskich) muzułmanów, poprzez zarzucenie plemienno-patriarchalnych praktyk i zachowań, niekoniecznie mających korzenie w religii. Tymczasem jednak w tej pierwszej skonfrontowano wykształconą i obytą w PR osobę o dosyć kontrowersyjnych poglądach z ludźmi o radykalnie przeciwstawnym światopoglądzie, być może reprezentującymi muzułmańskie getto, najprawdopodobniej nie mającymi ani takich kwalifakcji, ani też nawet wiedzy i wykształcenia w dziedzinie kanonów wyznawanej religii. Nie trzeba było Kopernika czy Einsteina, żeby przewidzieć jak się taka konfrontacja skończy. Należy zatem dojść do wniosku, że jej prawdziwym celem była nie tyle obrona i zmiana statusu kobiet, co propagandowy teatr, mający przekonać widzów o prymitywiźmie i fanatyźmie muzułmanów/imigrantów. Muzułmańskie kobiety na pewno w żaden sposób z tego nie skorzystały.

    A teraz sztuka o Aiszy. Co do jej wieku są wątpliwości, którymi nie będę się tu zajmował.
    Jak słusznie napisała jednak @E-J, kwestia dotyczy 7 w. ne. Małżeństwa z dziećmi nie były niczym niezwykłym, aż do bardzo niedawnej przeszłości. Jadwigę Andegaweńską zaręczono w kolebce z Wilhelmem, wydano za Jagiełłę w wieku lat 12. Matkę angielskiego Henryka VII, Małgorzatę de Beaufort, wydano za mąż w wieku lat 12, mimo że była jeszcze bardzo słabo rozwinięta, urodziła w wieku lat 13-stu, z wielkim trudem, nie mogła mieć nigdy więcej dzieci. Prawo kościelne w Anglii od XIII w. pozwalało na zawieranie małżeństwa od lat 7, wydawanie za mąż 9-cio i 10-latek nie było niczym niezwykłym zarówno tam jak i w amerykańskich koloniach, aż do końca XVIII w. Francuska Konstytucja Rewolucyjna z 1791 r. ustaliła dolną granicę wieku na 11 lat. W tym samym czasie w Portugalii, Szwajcarii, Danii i Hiszpanii za prawnie zdolne do małżeństwa i seksu uznawano dzieci w wieku lat 10 do 12. Do I-j wojny światowej w większości krajów Europy prawo (z pełnym błogosławieństwem kościołów chrześcijańskich) wciąż pozwalało na wydawanie za mąż dziewcząt 12-13 letnich. W wiktoriańskim i edwardiańskim Londynie (a pewnie i w innych europejskich metropoliach) były setki małoletnich dziewczynek-prostytutek i nikt z tego robił afery! To są czasy naszych dziadków czy pradziadków, a nie średniowiecze!

    Tak więc należy powtórzyć tu pytanie o cel napisania i wystawienia takiej sztuki. Czemu nie zainscenizowano czegoś o np. Małgorzacie de Beaufort? Albo o wspomnianych wyżej tragediach dzieci-prostytutek?? Jak miała pomóc w przełamaniu tradycji wydawania za mąż dziewczynek w społeczeństwach muzułmańskich?!

    Po analizie tych pytań bezstronny, nieuprzedzony obserwator musi dojść do wniosku, że prawdziwą intencją obu mogła być tylko chęć dokopania muzułmanom i propagowanie islamofobii. A jedynym skutkiem pogłębienie alienacji i podziałów społecznych.
    Tu jest link do artykułu co nieco na temat – https://wolnemedia.net/wplyw-falszywych-wiadomosci-na-ksztaltowanie-opinii-o-muzulmanach/

    A wreszcie, jeśli zdjęcia sztuki domagali się muzułmanie mający obywatelstwo holenderskie, to byli, wg. prawa, jaknajbardziej współgospodarzami kraju, uprawnionymi do żądania czegoś, co ich dotyczy. Czyżbyś popierała lepsze i gorsze obywatelstwo, wg. pochodzenia??

    A irański profesor z Leiden ma ogromną wiedzę na temat tego co działo się i dzieje w Iranie.

    Ależ na pewno ma! Iran mułłów ma bardzo ciemne i paskudne strony. Ale to nie oto mi chodzi, ale o to, że w prównaniu z innymi krajami wypada całkiem nieźle zarówno jeśli chodzi o demokrację, wolność słowa, jak i prawa kobiet. O wiele wiele gorzej jest w Arabii Saudyjskiej, Pakistanie, niektórych Emiratach i „…stanach” Azji środkowej, które jednak, będąc przyjaciółmi lub wasalami Wielkiego Brata nie są, w odróżnieniu od Iranu, celem uporczywej, wieletniej demonizującej kampanii propagandowej, straszone wojną, sankcjami i bombami. Tylko dlatego, że Iran bruździ Wielkiemu Bratu prowadzeniem niezależnej polityki zagranicznej, a jeszcze bardziej ogonowi, co amerykańskim psem kręci.

    Ja nie staram się wybielać islamu, muzułmanów, Iranu, ale próbuję propagować racjonalne, oparte na wiedzy i obiektywiźmie poglądy na ich temat.

  262. @Basia.n
    @zyta2003
    20 października o godz. 17:28

    Dyskusja z @Basia.n nt. Ayan Hirsi Ali skłoniła mnie do wyszukania na sieci informacji na jej temat, bo w sumie to niewiele o niej wiedziałem. Oto co znalazłem (teksty są z mediów lewicowych, spoza Main Stream, ateistycznych i zwalczających hejt).

    1. TV document demaskujący jej kłamstwa, z napisami angielskimi i holenderskimi: https://www.youtube.com/watch?v=4RL3AKonYAE
    2. Artykuł (ang.) w Rational Wiki o jej „karierze”: https://rationalwiki.org/wiki/Ayaan_Hirsi_Ali
    3. Podobny (ang.): https://www.middleeasteye.net/columns/ayaan-hirsi-ali-s-islamophobia-brand-sells-843845372
    4. A wreszcie, nie całkiem o Hirsi Ali, ale wypuszczający trochę gazu z jej balonika, naukowy artykuł, o tym, że obrzezanie kobiet nie ma związku z islamem: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1110570413000258

    Po przeczytaniu powyższych doszedłem do wniosku, że jest nie tylko kontrowersyjna, ale że to wyjątkowo inteligentna, cwana i wyrafinowana oportunistka i manipulantka. Ta zawzięta demaskatorka fałszywych uchodźców, szukających w Europie łatwiejszego życia jako „ofiary prześladowań”, uzyskała w 1992 r. azyl w Holandii pod fałszywym pretekstem. Po zagospodarowaniu się, widząc lub sprytnie przewidując koniunkturę, zaczęła kręcić lody polityczne i finansowe na demonstracyjnej apostazji, demonizowaniu i stereotypizacji muzułmanów i krytykowaniu wielo-kulturowości(sic!!) w połączeniu z usprawiedliwioną i słuszną demaskacją sytuacji kobiet w islamskich patriarchatach i idioctw islamu. Ta sprytna (i prawie na pewno zamierzona) mieszkanka, w połączeniu z urodą i elokwencją, zapewniła jej szybką i błyskotliwą karierę, wybrano ją w 2003 do parlamentu, gdzie współpracowała z Wilders’em i prawicą. Gdy w 2006 zdemaskowano jej kłamstwa przeniosła się (uciekła) do USA, a cała afera doprowadziła do upadku holenderskiego rządu. W Stanach szybciutko przygarnął ją neo-konserwatywny American Enterprise Institute, który wypromował ją na sztandarową „ekspertkę medialną i naukową” od islamu i muzułmanów. Zrobiła na tym kolejną karierę. Na poważnie namawia muzułmanów do nawrócenia się na chrześcijaństwo (taka z niej ateistka!). Southern Poverty Law Center uznało ją za islamofobiczną ekstremistkę. Gorliwie popiera przy tym Syjonizm i Izrael, w 2014 r. głosiła, że Netanjahu powinien dostać Pokojową Nagrodę Nobla (!!) za masakrę Gazy.

    Powyższe potwierdza moim zdaniem, że należy bardzo ostrożnie obdarzać pełnym zaufaniem i uwielbieniem osoby/guru, wykorzystujących sprytnie oburzenie na patologie tego świata. Nawet gdyniektóre ich poglądy zgadzają się z własnymi, mogą to być fałszywi prorocy, jadący do pieniędzy i sławy na wykorzystywaniu politycznej i/lub populistycznej koniunktury.