Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

13.10.2018
sobota

Rok 2028

13 października 2018, sobota,

Ojcze prymasie, proszę mi powiedzieć, kiedy pułkownik Gromow zwrócił się po raz pierwszy do ojca prymasa ? – zapytał premier Antoni Kucierewicz prymasa Polski kardynała doktora Tadeusza Grzyba.
Panowie spożywali kolację w słynnej restauracji „Sowa i Przyjaciele”, racząc się mulami, ośmiorniczkami, kalmarami, krewetkami marokańskimi i innymi owocami morza. Uprzejmy kelner dolewał im do pięknie rżniętych w zielonym krysztale kieliszków najprzedniejsze wino Złota Jesień, pochodzące ze słynnych zielonogórskich szczepów.
Hm,to było tak – zaczął , sącząc zielonogórski trunek, prymas kardynał Tadeusz Grzyb – organizowałem pielgrzymkę do Medżugorie i brakowało mi wtedy – trudno w to uwierzyć – pieniędzy. Wtedy zgłosił się do mnie Gromow. Wiedział skądś, że mam pewne doświadczenie pracując w Radio Maria w Balderschwang. Przekazał mi niewielką sumę na pielgrzymkę, ale zaproponował dużo większą pomoc logistyczną(przekaźniki na Kaukazie) i finansową w otwarciu podobnej radiostacji w Polsce. To Gromow podsunął pomysł na Radio Maryję.
Nie zastanowiło ojca prymasa – przerwał premier Antoni Kucierewicz – skąd takie zainteresowanie u rosyjskiego oficera w tworzeniu katolickiej radiostacji ?
Ano, zdziwiło mnie trochę, ale ja bym na tak święty cel przyjął pieniądze nawet od samego diabła. Zresztą Gromow mnie przekonał, wskazując na potrzebę, jaką wielu Polaków odczuwało w zakresie pogłębienia kontaktu z Bogiem i że taką potrzebę mogła zaspokoić uduchowiona radiostacja.

Nastąpiło chwilowe milczenie, jednak dobrze było słychać chrupanie, brzęk widelców, nawet te niesłyszalne gesty można było sobie wyobrazić.
Kiedy Gromow zaproponował mi pomoc – przepłukawszy gardło Złotą Jesienią, przerwał milczenie premier – też się zdziwiłem. W końcu nigdy nie kryłem mojej niechęci do Rosjan.
Panie premierze – wszedł mu w słowa prymas – on właśnie wywierał nacisk na to, żeby nasza propaganda radiowa była jak najbardziej antyrosyjska. Taka mieszanka antyrosyjskości z kultem maryjnym okazała się najlepszą ofertą, która padła na świetnie do tego przygotowaną glebę, jaką stanowi polski lud.
No tak – podjął premier – to samo mi sugerował odnośnie komisji smoleńskiej. Że prezydentowi Rosji nie przeszkadza oskarżanie go o wysadzenie samolotu w powietrze. Najważniejsze, że przy okazji można było oskarżyć Tuska i ten cały platformiański prounijny rząd.
Tak, tak, panie premierze, ta zbieżność interesów kościoła i Rosji realizowała się w Radio Maryja i pana komisji. Raz a dobrze trzeba było utopić Platformę, zerwać z liberalną Unią Europejską, siejącą zarazę bezbożnictwa.
Ale ojcze prymasie – przerwał premier – należy pamiętać o zasługach Jarosława Skunksa, bez niego długo jeszcze męczylibyśmy się w tej Unii. To on, mając zaledwie 17-to procentowe poparcie, tak sprytnie wydłubał spośród Polaków takie specymeny, wyróżniające się nie tylko uroda jak ta Beata Oberek, ale również inteligencją Pięty Sasina.., że nic ci liberalni,polskojęzyczni donosiciele nie mogli zrobić. Nad to chmarą patriotów unosił się duch oikofobiczno-utajonoopcyjnego- zdradziekomordego inteligenta z Żoliborza. To on porwał naród wraz z tobą, ojcze prymasie, przeciwko tym zdrajcom.

Znowu przegryźli ośmiorniczkami, przepili zielonogórską Złotą Jesienią.
Rozmawiałem wczoraj z Gromowem – podjął prymas Grzyb – jest z pana zadowolony, panie premierze. Uważa, ze powinien pan dalej drążyć sprawę nieoddania wraku. Rosjanom odpowiada takie podgrzewanie nastrojów. Zdradził mi, że gdyby lud smoleński osłabł w zapale okazywania zainteresowania wrakiem, to oni mogą uroczyście przekazać jedno kolo, albo kawałek skrzydła. To by znowu rozpaliło emocje, padłyby pytania: a dlaczego nie drugie koło ? Co się kryje w tym drugim kole ? Itp. Kiedy pan, panie premierze zajmował się kołami, namiestnik Gromow mógłby bez przeszkód podejmować istotne dla Polski decyzje.
Przerwał, zamyślił się.
Jak to się plecie, panie premierze, na tym świecie. Przecież to takie déjà vu. Kiedy król Stanislaw narzucił bezbronnej Polsce masońską konstytucję, doprowadził do rozbiorów , Polska zniknęła na 130 lat. A trzeba było wtedy słuchać ambasadorów Katarzyny, Bułhakowa, Stackelberga, Repnina. No to wypijmy za Polskę.
Stuknięte szkła brzęknęły.

—————————————————————————————————-

W podziemiach ambasady rosyjskiej, w wyposażonej w wymyślne elektroniczne urzadzenia kabinie, ze słuchawkami na uszach siedział ambasador Gromow. Kiedy usłyszał brzęk stukających się kielichów, zdjął słuchawki. Był bardzo zadowolony.

Lewy

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 552

Dodaj komentarz »
  1. Rozwiń i zgłoś Dukajowi. Może zrobi update do Pl +50. Tylko dodaj wszelkie yyyyy, eeee, chrrrumph i inne przecinki.

  2. Przeczytalem.

    Dziekuje.

    Pozdrowka
    ~l.

  3. @Lewy

    Nie rozumiem, daczego w podziemiach?

    Czy ten Gromow, sie przed kims musi ukrywac, ze w podziemiach musi sluchac?

    Pozdrowka
    ~l.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aaaa… i pominales jeden niezwyklej wagi detal. Mianowicie, ze gdzies z boku 5 njwyszej swiatowej kalsy dziwiekowcow, w mundurach zgniozielonych i w czapkach z niebieskim otokiem, sprawnie obslugiwalo najwyzszej swatowej klasy 128 sciezkowy sprzet rejestrujacy, jakiego moglyby pozazdroscic wszystkie nagraniowe studia swiata…

    Taki szczegol pominac. Jak mogles? Jak mogles?

    Pozdrowka
    ~l.

  6. @lonefather

    Od dzieciństwa był wychowywany w schronie, w Petersburgu w podziemiach szkolił internetowe kremliny. Cały czas obawia się niekonwencjonalnych i nieprzewidywalnych działań polskich pilotów, którzy podchodząc do lądowania mogliby skosić budynek na wysokości pierwszego piętra.

  7. @bubekro

    Myslisz? Mi sie nie sklada co myslisz, chocby dlatego, ze juz nie mamy ani jednego TU 154…

    I czym to kosic? Nie da rady kosic, jak nie ma kos !

    Pozdrowka
    ~l.

  8. @lonefather

    A stodoła. Co się stało z drzwiami?

  9. @bubekro

    Drzwi od stodoly sie nie nadaja do koszenia Ambasady. Nie nadaja sie z trzech powodow.

    1) TUtka byla produkcji rosyjskiej i jako taka byla najlepszym srodkem koszacym, nigdy nie zapominaj, ze skosila pancerna rosyjska brzoze..
    2) Drzwi od stodoly, jak sama nazwa wskazuje sa Polskie i sluza do zamykania stodoly, a nie do koszenia. Do koszenia sa kosy, a nie drzwi.
    3) I ostateczny powod nienadawania sie drzwi. Powod zreszta decydujacy. Jak powiedzenie mowi: „Polski lotnik to i na drzwiach od stodoly poleci„… Poleci! A nie pokosi

    Tak wiec drzwi odpadaja. Nie nadaja sie, po prostu.

    Pozdrowka
    ~l.

  10. No co tak cicho? Kacunio was męczy?

  11. Ewa-Joanna
    13 października o godz. 22:37

    Bo co tu, pani kochana, rzec… to nie literatura, to rzeczywistość…

  12. Ewa-Joanna
    13 października o godz. 22:37

    Pijesz do tych co pisza, czy tych co nie pisza?

    I co pijesz?

    Pozdrowka
    ~l.

  13. No właśnie Kocie i ta polska rzeczywistość bardzo skrzeczy.

    Dwa ostatnie kwiatki – wyrok dla Urbana za obrazek w artykule sprzed 6 lat i wypowiedź Michalkiewicza o gwałconej przez księdza dziewczynie (Miliona złotych to taka panienka jedna z drugą przez całe życie może nie zarobić, a tutaj za jednego sztosa. No to żadne k… nie są tak wynagradzane na całym świecie.) dają jasny obraz co was czeka. I nasz blog.
    Obśmialiście mnie kiedy napisałam, że wielu zależy na likwidacji tego bloga. A wystarczy donos na uczucia, wyrok sądu i blog zniknie.

    A ciągle się mówi o wybieraniu mniejszego zła. A zło to zło.

  14. @E-Jotko

    Pardon ja Ciebie bardzo, ale ten blog to margines marginesow, @Namarginesko wybacz.

    Choc uwazam, ze rzadzacy sa ostatnimi bandziorami w przestepczej sztamie z kosciolkiem , to majac to co maja, wpierw sie wezma za Agore i Wyborcza… A jeli nawet kogos uklulo co tu pisujemy, to i tak nie za blog sie zabierze, ale za Polityke.

    Pozdrowka
    ~l.

  15. A tymczasem do Krakowa wcale nie na drzwiach od stodoły Komorowskiego, ale na białym koniu przyjechał Donald Tusk.

    fragment niusa:
    „Tusk do Krakowa przyjechał, by uczestniczyć w konferencji na temat roli kościoła w integracji europejskiej. (…)
    Przypomniał, że jest w Krakowie na zaproszenie biskupa Tadeusza Pieronka i uczestniczy w konferencji na temat Europy, Polski i kościoła.”
    https://polskatimes.pl/donald-tusk-z-wizyta-w-krakowie-konferencja-spacer-niespodzianka-program/ar/13553448

    „Na konferencji „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej” mówca Donald Tusk wychwalał geniusz Jana Pawła II.
    Tego od stosowania Crimen Sollicitationis, rozzuchwalającego kler, tego, który spowodował oddanie Polski w ręce Watykanu.
    Macie swojego prezydenta na białym koniu, świeckie państwo i alternatywę dla PiS.”
    /Daniel Tokar/

    ps:
    Ciekawy jestem ile milionów Euro Tusk znowu obiecał Pieronkowi i jego kolesiom po fachu.
    PO to przecież PiS-bis.
    Proszę o tym pamiętać przy wyborach.

  16. Napisałem kiedyś o przygodnej pogawędce z panią w wieku średnim plus, która za całe zło miała UE i pewien naród. Otóż ona namawiała mnie jeszcze, żebym poznawał prawdę czytając mądrych publicystów, szczególnie Michalkiewicza (powiedziałem, że już znam i co sądzę). Ciekawe, co do niej dotarło z ostatniego występu tego kolesia.

  17. @Ateista
    13 października o godz. 23:11

    Z drugiej strony, klina ponoć trza klinem…

  18. Prawdopodobnie sędzia Rafał Stępak, który ukarał Redaktora Naczelnego tygodnika NIE Jerzego Urbana za rzekomą „obrazę uczuć religijnych” paru katomatłów już wkrótce otrzyma od Franka z Watykanu nagrodę za „zasługi dla papieża i kościoła” podobnie jak A.Rzepliński – były prezes trybunału konstytucyjnego, który stał na straży prawa kanonicznego zamiast stanowionego i za to został nagrodzony „w dowód uznania dla zaangażowania w pracę na rzecz Kościoła”.

    „- Jestem szczęśliwy, bo jestem Polakiem, chrześcijaninem i katolikiem. To Kościołowi zawdzięczamy w dużej mierze to, że po latach zaborów i totalitaryzmów możemy mówić i myśleć po polsku” – mówił wzruszony profesor Andrzej Rzepliński, odbierając Krzyż Pro Ecclesia et Pontifice.
    http://wyborcza.pl/1,76842,17307048,Prof__Andrzej_Rzeplinski_odznaczony_za_zaslugi_dla.html

    ps:
    Jest jednak wielu, którzy takich tępaków bronią, demonstrują w ich obronie i popierają kolaborantów z watykańskim okupantem, dzięki którym w Polsce sprawiedliwość kończy się przed drzwiami kościołów, a coraz częściej jej w ogóle nie ma.

  19. @lonek
    Każdemu wolno mieć własne zdanie.

  20. @Ateista
    Niestety. I to zadziwia szczególnie kiedy robią to ludzie wydawało by się myślący.

  21. „Szatan „żyje, ma się dobrze i działa”, by zniszczyć Kościół katolicki – oświadczył papież.
    Franciszek obarcza diabła winą za skandal związany z pedofilią w szeregach księży.”

    „No i sprawa rozwiązana!
    Wspaniały, prawy i szczery Franciszek (zwany Papieżem) wskazał winnego pedofilii!
    No, to jak już mamy winnego, to pozostaje tylko go złapać, dowlec do sądu i wsadzić do więzienia!
    Uffff, wszyscy Księża mogą odetchnąć!
    To nie ich wina!
    To ten niedobry, podły, wstrętny Diabeł!
    A kyszszsz!
    Jeśli ktoś wierzył, że Pan Franek chce rozprawić się, ze wszystkimi zboczeńcami, to miał rację… Tylko, że dobry Papa, by zaoszczędzić setek tysięcy rozpraw, skondensował katolickich dewiantów, do jednego (ale jakże ważnego) zboczeńca – Diabła.
    Prosimy zatem, żeby szanowny Szatan, nie robił problemów, wylazł z piekła i dobrowolnie oddał się w ręce policji.
    Najlepiej Polskiej Policji. Żeby nie było.
    Szatanie – prosimy. Papież będzie wdzięczny!”
    /źródło: „Dość milczenia”/

    PS:
    Jak widać wszechmogący bóg katolików ma tylko dwa problemy:
    – „szatan” i ciągły brak kasy.

    https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-papiez-wskazal-winnego-pedofilii-w-kosciele-szatan,nId,2642536

  22. @E-Jotko

    Uciekasz od odpowiedzi. Nie chowaj sie za prawem do „wlasnego zdania” od odpowiedzi na proste pytanie, ktore zadalem…. Bo doslownie kazdy na blogu widzi, ze sie wymigujesz, zamiast odpowiedziec.

    Pozdrowka
    ~l.

  23. @lonek
    „Każdy” na blogu to raczej ma to w odwłoku.
    Nie wymiguję się, tylko wiem jak wygląda dyskusja z tobą- ja będę tłumaczyć moje stanowisko, a ty mnie będziesz wpierał, że twoje jest prawdziwsze, bo ty z zasady wiesz lepiej.
    Szkoda czasu i atlasu.

  24. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 0:08

    DAjesz wyraz uprzedzeniom, zamiast podjac dyskusje.

    Owszem, wiem, ze jestem „trudnym” dyskutantem, bo trzymam sie prawdy, ale jednoczesnie, na co zwroce Twoja uwage, ilekroc zostaja prawdstawione dowody, to jestem jedynym, ktory jest zdolny i ktory przyznaje racje swoim oponentom, przyznajac sie do pomylki.

    Wiec zamiast: „… tylko wiem jak wyglada dyskusja z toba…” wez i ja podejmij, prezentujac dowody, a nie przekonania.

    Bo przekonania mozna miec bledne. Z dowodow mozna wyciagac bledne wnioski… Ale tylko rzetelna dyskusja jest w stanie obnazyc i ujawnic prawde.

    Pozdrowka
    ~l.

    ps A prawda nas wszytkich wyzwala, ujawniajac co jest bezdyskusyjna prawda, a co jest domniemaniem, czy przekonaniem.

  25. @Ewa-Joanna, 13 października, 23:00
    “A zło to zło”
    A jest coś takiego jak “samo dobro”?

  26. @Lewy
    Piękne opowiadanie. Chytrość i jednocześnie rozszczepiona świadomość postaci bardzo przekonująca. Przypomniał mi się film “Burn After Reading” z Bradem Pittem, Frances McDormand i Johnem Malkowichem i George’m Clooney.

  27. @kruk 14 października o godz. 1:11

    Oczywiście! PiS-prezes jest SAMYM DOBREM.
    Podobnie zresztą jak kaka przenajświętszy.

  28. Dobry jak ten xiuncu z Pennsylwanii, co ukarał dzieciaka pakując mu krzyż w odbyt. A karał za to, że dzieciak nie chciał ssać penisa.
    Oto wielka tajemnica kaka!

  29. @Szary Kot 13 października, 23:21
    Co tam klina klinem, potrzebna jest rewolucja! Inaczej nie skończysz ze złem. Nie ważne mniejsze czy większe – ze złem trzeba skonczyć!
    Nie wiem czy pamiętasz pierwszą kampanię Obamy. Pastor Rick Warren zaprosił Obamę i McCaina do swojej parafii i zrobił każdemu wywiad w audytorium zapełnionym wiernymi. Pierwszy wystąpił Obama a McCainowi uniemożliwiono sluchanie tego, co Obama odpowiada. Zapadło mi w pamięci pytanie o zło – czy należy je tolerować, zwalczać czy pokonać (defeat). Obama pomyślał chwilę i odrzekł, że w obliczu zła powinniśmy czuć pewną pokorę, bo ze złem może się tylko rozprawić Pan Bóg. Ludzie mogą najwyżej zło zwalczać. Po czym dawał przykłady zła naszego codziennego –
    przemoc w rodzinie, krzywdzenie słabszych itp. Nie będę snuła domysłów co do wyobrażeń Obamy o Bogu, ale nie musiały się one pokrywać z ideami wiernych.
    McCain na to samo pytanie odpowiedział buńczucznie i bez namysłu: “Defeat!” I od razu zło
    zidentyfikował: złem są terroryści. Od tego momentu stałam się gorąca entuzjastką Obamy.

  30. No tylko że McCain był żołnierzem, a Obama – religianckim intelektualistą.
    O czym to świadczy? Tylko o tym, że obaj mają różne automatyzmy odpowiadania na głupie pytania przedwyborcze.

    Co do „pokory” wobec zła – odpowiedź Obamy jest beznadziejnie durna, ale w parafii na pewno dobrze sie sprzeda.

  31. Dzięki tak pojętej „pokorze” w kaka kwitnie pedofilia.
    Oraz inne kwiatki.

  32. lonefather
    14 października o godz. 0:34

    „Wiec zamiast: „… tylko wiem jak wyglada dyskusja z toba…” wez i ja podejmij, prezentujac dowody, a nie przekonania”.

    Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie, czy to jest dowód, czy też przekonanie:

    „jestem jedynym, ktory jest zdolny i ktory przyznaje racje swoim oponentom, przyznajac sie do pomylki”?

    A może narcyzm? Na to wskazywałoby również zdanie:

    „A prawda nas wszytkich wyzwala, ujawniajac co jest bezdyskusyjna prawda, a co jest domniemaniem, czy przekonaniem”.

    Prawda ujawniająca, co jest prawdą to cud erystyki sakralnej, w której prawda – jak prawdziwy Bóg – jest samodzielnym bytem, który chodzi sobie po raju w Biłgoraju i ujawnia. Dopiero od prawdy się dowiadujemy, co jest prawdą.
    Podobnie od czasownika się dowiadujemy, co jest czasownikiem, kiełbasa ujawnia, co jest kiełbasą, a lonek ujawnia, co jest lonkiem.

    Niby bełkot, ale przecież – prawda. Niby prawda, ale przecież – bełkot. Weź z tym dyskutuj.

  33. wbocek
    14 października o godz. 2:55

    Mentniactwo intelektualne sie nabierze na to co piszesz. Gratuluje!

    Pozdrowka
    ~l.

  34. Kto wie, co będzie w Polsce w 2028. Może pustynia, może bagno, może klęska głodu z malarią, może krajobraz po bitwie o topniejące zasoby naturalne. https://exignorant.wordpress.com/ Tak czy owak, ci co na górze – skunksy i księża wraz ze swymi krewnymi i znajomymi, będą ostatnimi jedzącymi do syta i cieszącymi się względnym bezpieczeństwem. No chyba że wieśniacy z widłami zrobią im Bastylię.

    @kruk
    14 października o godz. 1:58
    Zło jest w nas! Wszystkich! W jednych mniej, w drugich więcej, w 10% psycho/socjo-patów, którzy są z natury predysponowani do osiągnięcia wysokich stanowisk w polityce, gospodarce i Kościele najwięcej. W sprzyjających klimatach i na pasującej glebie zło wyłazi z ludzi łatwiej, mocniej i rozlewa się szerzej. W mniej sprzyjających chowa się po kątach, ale jest zawsze.

    Pesymistycznie pozdrawiam

  35. wbocek
    14 października o godz. 2:55

    Mentniactwo intelektualne sie na to nabierze, na to co piszesz i w dodatku bedzie zachwycone Twoim akurat wsparciem. Nic tylko pogratulowac…

    Pozdrowka
    ~l.

  36. lonefather
    14 października o godz. 3:02

    Tak mniej więcej wygląda w praniu Twoje szczere wyznanie:

    „jestem jedynym, ktory jest zdolny i ktory przyznaje racje swoim oponentom, przyznajac sie do pomylki”?

    Krótko mówiąc: prawda, która chodzi po świecie i ujawnia – to Ty.

  37. @Lewy
    Twoje scenki rodzajowe są urocze, hmm, nie, nie urocze, bardziej jak kopniak w brzuch. One powinny być przebojem jutubki a nie jakieś panegiryki uchoprezesowe. Może by ci sami aktorzy tak raz na tydzień, a to scenka z pedofilem, a to scenka u Sowy. Nie dałoby się tego odwidzieć. Nękało by po nocach do skutku.

    Niestety marnujesz się na tym blogu, drogi Lewy, pewnie pół blogu się marnuje. Nie żeby zaraz perły przed wieprze, bo nie jesteśmy takie znowu wieprze, to raz, a dwa wieprz też człowiek i może chcieć od czasu do czasu obejrzeć jakieś perełki.

    Ale z tym trzeba pod strzechy. Pod strzechy trzeba.

  38. Na marginesie
    14 października o godz. 2:45

    Namarginesko droga. Nie chcesz chyba powiedzieć że przez Obamową pokorę w kaka kwitnie pedofilia.

    Jak nie przez szatana to przez Obamę. Chociaż, Obama był nazywany antychrystem przez prawicę, więc może to jedno i to samo.

    A może winny jest po prostu kościół katolicki i na tym poprzestańmy.

  39. wbocek
    14 października o godz. 3:09

    Zwyczajnie wstydzilbys sie. Wstydzilbys sie, tym bardziej, ze to wlasnie TY Jurek jestes tym, ktory najwiecej razy zwracal mi uwage, i to Ty jestes tym, ktoremu przyznawalem racje, gdy ja zrozumialem.

    Tym razem pisze wprost. Mylisz sie i nie masz racji.

    Pozdrawiam
    ~l.

  40. Herstoryk
    14 października o godz. 3:06

    Ze smutkiem potwierdzam. Znaczy sie, sie zgadzam z tym, ze wyrok juz zapadl i jestesmy wylacznie biernymi swiadkami egzekucji wyroku…

    Znakomita wiekszosc nie rozumie, ale mozliwe ze to dobrze, ze sobie sprawy nie zdaje, ze to juz koniec.

    Pozdrowka
    ~l.

    ps Moj kuzyn profeor Uniwersytetu w Genewie, uwaa, ze w laboratoriach sa tecnologie, zdolne zatrzymac, ale „wymiekl”, gdy mu powiedzialem, ze co z tego, ze sa technologie, jesli brak zrozumienia politycznego i uwspolnionej politycznej woli ich wdrozenia…

    Sadze, ze sami sobie i innym gatunkom ten los zgotowalismy, bo jako gatunek, uleglismy sile wlasnej kreacji bytow urojonych, zamiast sami na sobie polegac…

  41. lonefather
    14 października o godz. 3:29

    „Wiec zamiast: „… tylko wiem jak wyglada dyskusja z toba…” wez i ja podejmij, prezentujac dowody, a nie przekonania”.

    Dajesz kolejny przykład, jak wyglądają Twoje dowody, a nie przekonania:

    ” Mylisz sie i nie masz racji”.

    Dobranoc lub do widzenia, bo, w odróżnieniu od Ciebie, jestem niepijący.

  42. wbocek
    14 października o godz. 4:01

    A co niby ma to, ze czasem pije do tego, co pisze?

    Nie uciekaj w populistyczna latwizne i nie imputuj mi picia, akurat wtedy, gdy nie pije, tylko odnies sie do meritum. A jak nei umiesz, to przyznaj sie, ze nie masz nic do powiedzenia…

    A jesli nie stac Ciebie do przyznania sie, ze nie masz racji, to pretensje meij juz tylko do siebie samego.

    Pozdrowka
    ~l.

  43. Wielu klimatologów uważa, że jak powiedzą że już prze**ane (czyli po ptokach), to nikt już na pewno nic nie zrobi. Bo jak i tak za późno, to po co sobie głowę zawracać, niech gra orkiestra do końca. Więc zamiast krakać, mówi się że jeszcze jest odrobina czasu, ale trzeba już, natychmiast, najlepiej jutro, a najpóźniej za rok, to może jeszcze się uratujemy.

    Ocieplenie o 6 stopnie czy nawet o 4 to już po nas. To że już po nas mówi każdy kto coś wie na ten temat. Czy w związku z tym warto się przejmować upadkiem demokracji? Przynajmniej nie umrzemy zdrowi.

  44. @kruk
    14 października o godz. 1:11
    Teza i antyteza? Zmiana tematu i rozszerzenie uogólniające?
    Ja mówię o wyborach w Polsce i o wybieraniu już od lat „mniejszego zła”. Co to dało Polakom, a szczególnie Polkom to chyba wiemy.
    Nie zamierzam dać się wpuścić w rozważania filozoficzne, przelewanie z pustego w próżne mnie nie bawi.

  45. @izabella
    14 października o godz. 4:53
    Ale ci który wierzą, że bóg dał ziemię człowiekowi i kazał ją sobie czynić podległą (czy jakoś tak) to argumenty klimatologów mają w tyłku.

  46. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 5:13
    Polityką gospodarczą najbardziej uprzemysłowionych państw świata ciągle jeszcze nie rządzą ani księża ani nawet inni religijni fundamentaliści. To że się nic nie robi w sprawie klimatu nie wynika z dosłownego czytania biblii, ale z lęku o zyski.

    Btw, @kruk nie zmienia tematu, ona się pyta czy kiedykolwiek było do wyboru samo dobro.

  47. @izabella
    14 października o godz. 5:27
    A to byś się zdziwiła gdybyś tak poskrobała głębiej, jak mocno polityka jest związana z fundamentalistami religijnymi różnego rodzaju.
    Gospodarcza również. Nie na darmo różne kościoły są zwolnione z podatków, nie na darmo prowadzą szkoły ( i nie za darmo), nie na darmo mają olbrzymie majątki „na cele sakralne”. I nie tylko w Polsce wpływają na wyniki wyborów. Toteż pesymistka jestem.
    Ad btw – ja o konkretnym przypadku wyborów polskich między PiS a PO, czyli mniejszego zła, o niczym więcej. Kruk pyta A jest coś takiego jak “samo dobro”?. Podwójna manipulacja. Ja nie mówię „samo zło”, twierdzę, że mniejsze zło to również zło.
    Jej pytanie to nie jest pytanie o wybór. To wpuszczanie mnie w maliny jałowej dyskusji.

  48. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 5:57

    I masz rację. O wyborze „mniejszego zła” jest mowa wtedy, kiedy jest wybór wyłącznie między „złami”, co po transformacji przerabialiśmy już parę razy. Ukoronowaniem współistnienia „zeł” jest bliźniactwo POPiS -coś jak Jarek i Lechu.Dostawianie do tego pytania o samo dobro, jest zachętą do pofilozofowania o zupie Maryni.
    A ja się wciąłem, żeby zapomnieć, że mi kolano – które też nie jest wyłącznie złem ani wyłącznie dobrem – napiernicza.

  49. @ Ewa-Joanna
    14 października o godz. 5:57

    Luba @E-J

    To było nie do mnie, ale wsadzę palec między drzwi….

    A to byś się zdziwiła gdybyś tak poskrobała głębiej, jak mocno polityka jest związana z fundamentalistami religijnymi różnego rodzaju.
    Gospodarcza również. Nie na darmo różne kościoły są zwolnione z podatków, nie na darmo prowadzą szkoły ( i nie za darmo), nie na darmo mają olbrzymie majątki „na cele sakralne”. I nie tylko w Polsce wpływają na wyniki wyborów. Toteż pesymistka jestem.

    Otóż po mojemu masz rację, ale to jest bardziej skomplikowane. IMHO, że na na politykę największy wpływ mają obecnie GRUPY NACISKU (Lobbies). To one płacą za kampanie wyborcze, finansują odpowiednio nastawione media, organizują akcje, demonstracje, protestacje i popieracje, a nawet tworzą nowe partie polityczne. Dzielą się, jak uważam, z grubsza na dwa rodzaje – jedne są motywowane zyskiem, drugie jakąś ideologią, do której można zaliczyć roztomaite fundamentalizmy religijne, ale nie tylko. Podział oczywiście nie jest cienką linią ale szarą strefą pomiędzy.

    Wynika z zakresu tego wpływu fakt, że kierunek polityki może nieźle pokazywać, które grupy są na wierzchu i mają największe wpływy.
    W przypadku USA można np. łatwo wyśledzić wpływy motywowanych zyskiem kompleksu militarno-przemysłowego, przemysłu węglowego i naftowego, przemysłu żywnościowo-cukrowniczego, w tej kolejności. Ideologicznie motywowane wpływy wywierają z kolei lobby syjonistyczne, chrześcijańskich fundamentalistów, Rifle Association.

    W przypadku Polski łatwo się domyślić jaka grupa nacisku wywiera decydujący wpływ. Ironią losu jest, że kaka wpierw wzbogacił się na „restytucji” mienia, a teraz używa tego (m.in.) do sterowania polityką.

    W podsumowaniu – biznesowe grupy nacisku ciągną za sznurki bo są bardzo bogate i chcą być bogatsze, ideologiczne bo czerpią ogromne nieraz poparcie finansowe i natchnienie z fanatycznej wiary w jakiś „izm”.

  50. A wogóle to dziś jakoś wyjątkowo rewolucyjnie się czuję, https://www.youtube.com/watch?v=UnejUWRam-0
    Będąc z natury przekornikiem (a contrarian) w młodości byłem prawicowcem, teraz, na starość, coraz mocniej dryfuję na lewo, odwrotnie niż tradycja nakazuje… https://www.youtube.com/watch?v=mGVpcw4Qnrs 🙂

  51. @Izabella
    Moje „urocze” jak napisałaś opowiadanka, piszę nie dla urody. Rozsadza mnie wściekłość, kiedy widzę tyle ohydy, podłości. Staram się zachować wtedy zimną krew i przedstawić tę ohydę w całej jej krasie. Muszę tę wściekłość wyrzucić z siebie.
    Natomiast drażnią mnie infantylne epitety typu „xiunc”, „sukienkowy”, bo to jest jak pokazywanie języka kanalii.
    Ja też wymyślam i używam epitetów, takich jak wobec kłamcy Mateusza wymyśliłem „Krzywoustego”, a półinteligenta z Żoliborza nazywam Skunksem. Bo takie przezwiska oddają istotę tych indywiduów.
    Skunks zasmradza swoimi odchodami cały kraj, jego skrzeczący głos, którym obrzuca obelgami każdego, kto nie z nim, wywołuje we mnie taką zimno-gorącą nienawiść.
    Za co ta Polska, moja ojczyzna, została pokarana takim szkodnikiem, dlaczego ku katastrofie prowadzi Polskę szajka Skunksa ? Dlaczego ?
    Dlaczego watykańska mafia robi co chce w moim kraju, działa jak rak,współuczestnicząc w niszczeniu demokracji, w rozkładaniu normalnych, przyjaznych międzyludzkich relacji ?

  52. Herstoryk
    14 października o godz. 6:57

    To i ja się wetnę. Chyba masz rację, Herstoryku (mówię „chyba”, bo nie jestem Bóg, lecz pombocek, więc kówno wiem). Widziałem na własne oczy główny „izm”, kiedy jedna mewa wydarła drugiej z dzioba kotlet, jaki im położyłem na parapecie. To moizm. „Bo niewazne, cyje co je, wazne to je, co je moje”.

  53. @pombocek
    14 października o godz. 7:19
    Dobrze się tym Twoim mewom powodzi!! 😉

  54. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 5:57

    Zapomniałem o słówku od strony językowej. Pojęcie „mniejsze zło” żyje od dawna, ale od czasu kuriozalnego podziału prawicowych partii PO i PiS na „Na słońcach dwóch przeciwne bogi” tak mocno weszło w codzienny obieg, że stało się niemal frazeologizmem. Albo i bez „niemal”. Rozpatrywanie odrębnych znaczeń elementów składowych frazeologizmów nie ma sensu. Co komu przyjdzie z dosłownego rozbierania na czynniki pierwsze na przykład
    powiedzenia „Konia kują, a żaba nogę podstawia”?

  55. @Herstoryk
    A wiesz, że ze mną jest podobnie. Nie przepadałem za PRLem, za ograniczeniami wynikającymi z arbitralności decyzji włodarzy (paszporty, kolejki do mieszkan,rozpadająca się gospodarka), więc stawiało mnie to na pozycji prawicowca.
    Ale po latach zweryfikowałem mój ogląd prlowskiej rzeczywistości. Przecież to wtedy studiowałem za darmo, poziom nauczania był całkiem przyzwoity , oglądałem w tv wspaniałe programy(np. Starszych Panow), mieszkałem w bloku, gdzie moim sąsiadem był robotnik, lekarz, milicjant (nie było tych grodzonych dla nowobogackich apartamentowców).
    Oj zaczynam głosić panegiryki, no bo jednak był Ursus, Radom i pałowanie.
    Jednak teraz, oglądając obrzydiwą prawicę; pis, wszechpolaków, onery,trojmorze i klub jagielloński, inaczej widzę PRL. Stałem się lewicowcem z musu, z obrzydzenia. Dlatego aby zaznaczyć mój dystans i niezgodę wobec prawactwa, zacząłem moją blogową przygodę jako Lewy Polak. Potem zrezygnowałem z Polaka, jako oczywistej oczywistości i zostal mi się lewicowy Lewy.

  56. Herstoryk

    Faktycznie przy mnie im się powodzi.

    Mamy na przyklad postawione siatki na półtorej godzinie (tak rybacy brzegowi mówią, bo podają odległość od brzegu czasem jazdy – nie będą przecież wozić ze sobą osiemnastokilometrowej miarki). Pogoda – cud, spokój, pachnie siano, w promieniu tysiąca kilometrów – ani żywej duszy, nawet muszki czy biedronki. A dorsza mamy od metra – z półtorej tony. W powrotnej drodza ja – przy sterze, koledzy wyciągają z siatek dorsze i patroszą. Jak nie było, prócz nas, żywej duszy, tak naraz jak piorun z jasnego nieba: tysiąc mew. Wtedy właśnie obserwowałem moizm w masowej skali: do jednej lecącej wątroby rzucało się 10 mew. Czasem tak się tłukły o miejsce w kolejce, że najlepiej wychodziła jedenasta, która wyciągała wątrobę spod spodu i natychmiast – śśślup – łykała. A kiedy leciały nietłuste – więc tonące – flaki, mewy zajęte mordobiciem dopiero z poślizgiem zauważały, że nie ma się o co bić, bo flaków nietu – poszły na dno.

  57. @Lewy
    Bo prawicowcem byłeś na złość systemowi, ale każdy normalnie myślący człowiek jest lewicowcem, inaczej się nie da, bo czujesz się jak paskuda.

  58. @pombocek
    14 października o godz. 7:43
    Dokładnie. I dlatego odmówiłam rozmowy. Bo bez sensu.

  59. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 8:41

    Dla mnie bomba, bo pierwszy raz widzę pelikany przy ludziach, a ludzi – przy pelikanach. Widać od czasu do czasu coś im ze stołu kapnie, skoro tak stoją.

  60. A kapło, kapło, bo chłopaki ryby czyścili. One jakoś mało bojące.

  61. @Herstoryk
    14 października o godz. 6:57

    …na na politykę największy wpływ mają obecnie GRUPY NACISKU (Lobbies)…
    To jest nic innego, jak zinstytucjonalizowana korupcja. I niezależnie od haseł głoszonych oficjalnie przez „grupy nacisku”, zawsze chodzi o kasę. W najpopularniejszym aktualnie systemie rządzenia (gospodarce rynkowej), kasę zapewnia władza polityczna. A instytucje, które trwają (prawie) niezmiennie już tysiące lat, dobrze o tym wiedzą. Majątki kościołów są ogromne. I to nie w postaci wirtualnej wartości giełdowej, ale czysto materialnej – przede wszystkim gruntów. Ale również usługi są obstawione przez kościoły. Szczególnie w zakresie ochrony zdrowia.

    W latach osiemdziesiątych dwa największe koncerny niemieckie (Siemens i Mercedes) otrzymywały od państwa rocznie dwucyfrowe miliardowe sumy. Uzasadnieniem była groźba utraty pracy przez setki tysięcy ludzi. Taki mały szantaż. A gdy uwzględnimy fakt, iż w Niemczech największym pracodawcą są kościoły, to wniosek sam się nasuwa. Oczywiście nie mam pojęcia, jak wyglądają rzeczywiste relacje pomiędzy córką pastora (Merkel), a kościołami. Sądząc po reakcjach, są one realne i uwzględniają nastroje wyborców. Tak samo, jak nie wypierają się swych przodków. Okazało się, że prace Marxa świetnie można wykorzystać po przeciwnej stronie barykady. I patrzcie państwo, jak im idzie. Aż katolicka Polska wpadła na pomysł, by coś z tego mieć. Po katolicku – bo się należy.

  62. @Szary Kot
    13 października o godz. 23:19

    Dociera to, o czym tu Lewy… [koniec tytułu urla niech nie zmyli]

    https://oko.press/rosyjski-troll-sieje-chaos-na-polskim-facebooku-jest-wsrod-antyszczepionkowcow/

  63. @Ewa-Joanna
    Rzecz w tym, że te paskudy wcale nie czują sie paskudami. Wręcz odwrotnie; uważają się za szlachetnych rycerzy. Dlatego Skunks ogłosił kiedyś, że jest samym dobrem moralnym, a pedofil ksiądz nie widzi przeszkód, aby po zgwałceniu dziecka, wygłosić kazanie, w którym potępia grzechy świata, że aż owieczki słuchając tych gromów rzucanych z ambony rozdziawiają pyszczki

  64. Szybki przeglad glebokiej mysli blogowej, z tym gleboko nurtujacym Towarzystwo pytaniem „co robic?”

    O przewijaniu. Przewijanie, jak kazdy kij ma dwa konce. Koniec a i koniec b kija. Przewijaj(a), znaczy pomin, nie czytaj to co nieinteresujace, temat, wpis, etc. Przewijaj(b) znaczy wroc do poprzedniego, cofnij etc. Przeczytaj to co nie zauwazyles poprzednio w goraczce. Ogolnie biorac, blog nie jest ksiazka w kawiarence na a(u)gorze. Jest zwoj, rolka. Nie mylic z rolka pap toaletowego. Ma dwa konce do przewijania, tam i z powrotem, a i b. Przewijanie dokonac mozna za pomoca kolka w myszy, lub przyciskow po prawej stronie klawiatury. Inne sa tez, ale tylko dla zaawansowanych.

    (O)szacowanie szacunku. Wszyscy latalismy na Mars, a nawet dalsze planety. Podroze takie, czaso- i srodkochlonne, szacunek wzbudzaja. Po szczesliwym powrocie, podroznik szacunkiem oszacowany cieszy, do momentu. Do momentu kiedy Partnerki/a nie zacznie obijac ze skutkiem szpitalnym. Czy obijanie ze skutkiem szpitalnym, jest powodem do szacunku? Nawet po powrocie z Mars planety, albo dalszej? Nie, nie jest. (O)szacowanie szacunku dotyczy wszystkich, redaktorow Polityki, moich kotow, jak i zaspalych osob. Szacowanie szacunku jest procesem ciaglym. Przerwa jakakolwiek pozbawia. Bez wzgledu na zasluge, szacunek (o)szacowany po podrozy marsjanskiej, albo dalszej

    O Ragnarök. Ocean wstanie. Zaleje wszystko. Ludzie i bogowie w walce. Niektorzy, uczepieni Yggdrasil przezyja. Einherjar w walce zaprawieni. Dla zaspalych miejsca nie ma. Ucz, mieczem poslugiwac. Zajecie na cale zycie i pozniej, na Vígríðr polach. Kiedy Jotunaheim olbrzymow przyjdzie spotkac tobie.

    O szczesliwi. O szczesliwi, po trzykroc szczesliwi. Wy ktorzy Sniadanie Miszczow mozecie obserwowac. Antoni M zaprasza na muchomorki halucynogenne Ojca Prymasa Dyrektora. Calvados zielonogorski popijaja do wizji po grzybkach. Miszczowie. O wy szczesliwi, co halucynogenne grzybki na sniadanie mozecie… Ja nieszczesliwy. W 2028 zadnych aut na plynne paliwa, a pare lat pozniej zadnej kopalnej energii. Tak postanowili, niewychowani na halucynogennych muchomorkach. Oj ja nieszczesliwy, jak ja bedem jezdzil? Na rowerze, na pedaly?

    Wlasnie zawiadomiony. Uzyskalem 131,97kg CO2 osczednosci. Co zrobie, co robic jak wiecej? Za rok, za dwa, kiedy lato, dzien pietnastogodzinny? Mysle, mysle i…Chyba sprzedam wytworniom palet drzewiennych. Na poczatku bylo chyba 50cent za tone. Teraz jest ca 16€. To za dwa lata, ile ja drzewiannych palet bede mogl za tone CO2 dostac? Tego nawet najtezsi matematycy, tu na blogu wystepujacy, obliczyc nie moga. Duzo palet.

    Letem, ostatnie podmuchy wiatrow korzystac na Zabim Morzu
    pzdr Seleukos

  65. @bubekró
    Rosjanie to inteligentni ludzie, wiedzą jak podburzyć nadwislańskiego buraka, pana Janusza, choćby strasząc szczepionką. Nie sądzę aby taką antyszczepionkową akcję prowadzili u siebie.

  66. Nie miałam wcześniej czasu podziękować @basi.n za zaangażowanie w akcję zbierania podpisów, dobrze się stało że interweniowała w sprawie uproszczenia procedury. Z mojej strony wydawała mi się standardowa.
    Dziękuję i jednocześnie przyznaję że pochopnie oceniłam Ją przy pierwszym spotkaniu na blogu, jest mi teraz przykro i przepraszam. B.W.

  67. Lewy.
    Dobre!A najgorsze,że tak może być.Obyś był fałszywym prorokiem!
    O tym z jaką energią kk przystąpił do walki z pedofilią można się dowiedzieć z dekretu rzeszowskiej
    ekscelencji Wątroby w sprawie skazanego księdza pedofila w jego diecezji.

  68. @Lewy,
    dobijam właśnie do końca drugiego tomu (860 stron) trylogii Severskiego:
    https://www.empik.com/pakiet-severski-audiobook-cd-severski-vincent-v,p1101540149,ksiazka-p
    I co tu dużo mówić. Twoja teza, pod którą się podpisuję, rozpisana, może momentami zbyt rozwlekle, opisana i zilustrowana przykładami, mechanizmami.
    Q…!
    No przecież nie będę pił od rana 😉

  69. wujaszek wania
    14 października o godz. 10:39

    Ja przeczytałm całą trylogię już w ubiegłym roku. Otwiera szeroko oczy na to,o czym my „zwykli śmiertelnicy” nie mamy najmnieszego pojęcia.
    Polecam wobec tego również ostatnią książkę Severskiego Zamęt – wydaną w kwietniu 2018. Również warta poznania.

  70. @Lewy
    14 października o godz. 8:01

    Nie przepadałem za PRLem, za ograniczeniami wynikającymi z arbitralności decyzji włodarzy (paszporty, kolejki do mieszkan,rozpadająca się gospodarka)…
    Ale po latach zweryfikowałem mój ogląd prlowskiej rzeczywistości. Przecież to wtedy studiowałem za darmo, poziom nauczania był całkiem przyzwoity , oglądałem w tv wspaniałe programy(np. Starszych Panow), mieszkałem w bloku, gdzie moim sąsiadem był robotnik, lekarz, milicjant (nie było tych grodzonych dla nowobogackich apartamentowców).

    Żona wzdycha za PRLem znacznie bardziej niż ja. Częściowo z babskiej przekory (wie, że się z nią nie zgodzę 😉 ), częściowo bo ma powody. Wtedy jej tłumaczę, że dziś ilościowo hufno (vel sedno Młynarskiego) jest mniej więcej takie same ilościowo, natomiast różni się jakościowo i mniej gryzie w oczy bo dziś to hufno jest kolorowo i atrakcyjnie opakowane przez speców od marketingu i psychologii.
    Poza tym ktoś mi kiedyś tłumaczył, że ludzka pamięć jest wybiórcza i z perspektywy złe wspomnienia są o wiele mniej wyraziste niż dobre, co ma biologicznie-psychologiczny sens.
    Idealnym rozwiązaniem byłoby zachowanie plusów PRLu i dodanie plusów post-PRLu. Tyle że idealne rozwiązania na tym świecie nie istnieją, niestety…. A co będzie za 10 lat?? Nie wiem, lepiej już było 🙁

  71. @Herstoryk
    14 października o godz. 6:57
    @Lewy
    14 października o godz. 8:01
    @Ewa-Joanna
    14 października o godz. 8:48

    Z tym PRL to nabiera sensu, jak się podzieli krajobraz polityczny na mechanizm władzy i deklarowaną treść ideową (która może być, i często bywa, fasadą). PRL był jakimś rodzajem dyktatury, oligarchii, sitwy, czy jak tam zwać, i jako taki był prawicowy, choć szmaty na frontonie wisiały zwane lewicowymi wg. innej definicji, popularnej. Jako człowiek uczciwy Lewy był przeciw wewnętrznie prawicowym mechanizmom władzy, a że te flagi czerwone na froncie i „Wyklęty powstań…”, to wychodziło, że prawicowy.

  72. żabka konająca
    14 października o godz. 9:56

    Nie każde pierwsze spotkanie wzbudza sympatię ,miło jest kiedy to się zmienia 🙂
    Deklaracja Brukselska – Aborcja fundamentalnym prawem kobiet jest niezmiernie ważną akcją.
    Dlatego interweniowałam o zmianę procedury,na prostszą,a przez to bardziej dostępną. Bo to już jest tak,że kiedy trzeba wykonać dodatkowe prace z wiązane ze złożeniem podpisu,część osób ( z wrodzonego lenistwa) może się zniechęcić. Ale również z powodu np.braku drukarki w domu. A trzeba potem jeszcze wykonać zdjęcie podpisanego formularza i wysłać. Dlatego dzwoniłam,aby organizatorzy coś mogli zmienić i wszystko uprościć.

  73. Herstoryk
    14 października o godz. 10:55

    Idealnym rozwiązaniem byłoby zachowanie plusów PRLu i dodanie plusów post-PRLu. Tyle że idealne rozwiązania na tym świecie nie istnieją, niestety…

    Mogę Ci tylko przyznać rację….

  74. @ Qba
    14 października o godz. 9:02

    To jest nic innego, jak zinstytucjonalizowana korupcja. I niezależnie od haseł głoszonych oficjalnie przez „grupy nacisku”, zawsze chodzi o kasę. W najpopularniejszym aktualnie systemie rządzenia (gospodarce rynkowej), kasę zapewnia władza polityczna.

    Trochę nie tak, bo po mojemu, to działa jak sprzężenie zwrotne, albo układ spiralny – mające kasę grupy nacisku nakłaniają polityków do stworzenia im dogodnych układów do robienia dalszej kasy, przez takie czy inne strzyżenie owieczek, czyli pospólstwa, a mając tą dalszą kasę mają jeszcze lepszy lewarek do użycia na polityków, de capo e dal fine.

    Kościoły, poza krajami jak Polska, Iran, czy, do niedawna Irlandia, już w znacznym stopniu odcięto od państwowego cycka, mają jeszcze ulgi podatkowe, ale co z tego, skoro kongregacje się kurczą i biednieją.
    Wreszcie, nie chodzi tylko o pieniądze, ale też o sterowanie np. polityką zagraniczną jak to robi lobby syjonistyczne w USA, Anglii, Francji, Australii.

    W latach osiemdziesiątych dwa największe koncerny niemieckie (Siemens i Mercedes) otrzymywały od państwa rocznie dwucyfrowe miliardowe sumy. Uzasadnieniem była groźba utraty pracy przez setki tysięcy ludzi. Taki mały szantaż.

    Dziś to już jest wielki szantaż. Miliardowe sumy dla korporacji płyną nadal, w USA i Australii np. dla nafciarzy i węglarzy, mimo hałasu o zmianach klimatycznych. Korporacje tymczasem zglobalizowały się i rozdęły do światowych rozmiarów, podczas gdy neo-liberalne rządy wycofały się w znacznym stopniu z gospodarki. Skutki można było obserwować podczas Globalnego Kryzysu 2008, gdy za wybryki korporacji (zbyt wielkich by upaść), a głównie banksterów beknęli podatnicy łącznie z dziećmi i wnukami.

    No i jak tu nie być lewicowym rewolucjonistą?!?

  75. Lewy

    Lubię czytać Twoje teksty. Sama nie jestem ani prawicowcem,ani lewicowcem.
    Pierwsza opcja,to skrajni egoiści liczący jedynie kasę.
    A drudzy w teorii rozdzielają więcej niż to jest możliwe – więc w praktyce się załamuje.

    W sumie jest więc bardzo mało powodów nawet do ostrożnego optymizmu.

  76. izabella
    14 października o godz. 4:53

    Wystarczy wzrost sredniej rocznej temperatury o wiecej niz 2 C zeby zalatwic ludzkosc glodem i skutkami powszechnego glodu.

    W jaki sposob?

    Na polnocnej polkuli rozciaga sie rownoleznikowo „Pas Zbozowy”, przerywany gorami,
    oceanami, pustyniami, ale choc przerywany, nazywany „pasem”, z uwagi na to, ze wlasnie w tym obszaze jest dominacja produkcji zbozowej i powstaje ponad 70% produkcji zbozowej planety Ziemia.

    Powtorze 70% produkcji zboz i to wlasnie jest podstawa wyzywienia ludzkosci.

    Zboza wyewulowaly w obszarach okololodowcowych i wskutek tego maja okreslona tolerancje temperaturowa. Od „dolu” 12/14 C, a od „gory” 41/42 C…

    Przekroczenie zakresu tolerancji oznacza glod, bo niczym sie nie zastapi ubytku.

    Glod z wszystkimi jego konsekwencjami, w tym zapewne tez z wojnami.

    Pozdrowka
    ~l.

  77. @Szary Kot
    14 października o godz. 10:57
    PRL był jakimś rodzajem dyktatury, oligarchii, sitwy, czy jak tam zwać, i jako taki był prawicowy, choć szmaty na frontonie wisiały zwane lewicowymi wg. innej definicji, popularnej.

    Bez względu na dyktaturę/sitwę, w PRLu dzielono biedę i kulawy oraz siermiężny ale powszechny socjal. W III/IV (?) RP dzieli się kolorowe fatamorgany z reklam i łaskę nieustającą z ambon. Powszechnie. Dzielenie się metaforycznym masłem i śmietaną jest zastrzeżone dla Dojnej Zmiany.

  78. basia.n
    14 października o godz. 11:13

    Herstoryk
    14 października o godz. 10:55

    Idealnym rozwiązaniem byłoby zachowanie plusów PRLu i dodanie plusów post-PRLu. Tyle że idealne rozwiązania na tym świecie nie istnieją, niestety…

    Mogę Ci tylko przyznać rację….

    * * *

    Też przyznam rację, za pomocą przyznania tego, że aby sie do rozwiązań idelnych zbliżyć, trzeba – w omawianym przypadku – przyznać rację różnym rozwiązaniom czasów PRL-u. Co za chwilę będzie już bodaj niemożliwe, bo ilość propagandy zaciemniającej, opluwającej, nazywającej PRL „czarną dziurą”, zdewastuje umysły do cna, a przytomni świadkowie w międzyczasie wymrą.
    Bardzo się staramy o to, b mniemając o przodzie, iść realnie do tyłu, z tyłkiem wystawionym na razy. Jest to naczelny motyw polskiej mentalności rządzcej od jakichś 600 i więcej lat, z chwilowym i fragmentarycznym wyjątkiem PRL-u.

  79. Szary Kot
    14 października o godz. 10:57

    Z tym PRL to nabiera sensu, jak się podzieli krajobraz polityczny na mechanizm władzy i deklarowaną treść ideową (która może być, i często bywa, fasadą). PRL był jakimś rodzajem dyktatury, oligarchii, sitwy, czy jak tam zwać, i jako taki był prawicowy, choć szmaty na frontonie wisiały zwane lewicowymi wg. innej definicji, popularnej.

    Żadnych takich, bo to powierzchowności, wtórności i wciórności.
    PRL był wychodzeniem z piekła i niebytu do życia. Ze wszystkimi tego skutkami. Dzisiaj się możemy cieszyć z tego, że wyszliśmy. Załatwił to PRL.

  80. Gdyby kierowac sie definicja Kisiela, ze PRL to byla „Dyktatura Ciemniakow”, to nawet pobiezny oglad rzadzacych Umeczona, nie pozostawia zludzen, mamy z powrotem„Dyktatura Ciemniakow”

    Nazwa PRL nie wrocila, ale wrocilo to co bylo w niej najgorsze, czyli wlasnie ta „Dyktatura Ciemniakow”.

    Zycze wszystkim dobrego i udanego dnia.

    Pozdrowka
    ~l.

  81. @kruk
    14 października o godz. 1:58
    @Ewa-Joanna
    14 października o godz. 5:09
    W ostatnich wyborach próbowałem nie na mniejsze zło. Wskutek czego 2/3 mojego głosu poszło na pis-doidów. „Źle, źle zawsze i wszędzie.”
    Wolałbym szansę na powolne przemiany. Wierzyłem w dojrzewanie polskiego społeczeństwa, nawet długoletnie, aby tylko pokój był i stabilność. Dojna zmiana nas zgnoiła, zniszczyła jakoś tam istniejący dyskurs polityczny (marny, ale dobre było i to). Dodatkowo konsekwencje europejskie – dla nas i dla UE – są niszczące.

  82. W każdej sytuacji idealnym rozwiązaniem – najmniej na dłuższą metę stresującym – jest kopnąć w kalendarz. Tylko nie mam czym – w tak gównianym stanie są giczoły.

  83. @Szary Kot
    14 października o godz. 12:08

    Następnym razem nie wierz – nie zawiedziesz się.

  84. Tanaka
    14 października o godz. 11:42

    Oczywiście, tyle że wszystko można porównywać i z lepszym, i z gorszym. W porównaniu do tzw. Zachodu, czyli tych krajów, z których nadaje większość LA3-owiczów, było marnie; z kolei odbudowa powojenna imponuje, a i porównanie z przedwojniem wypada pozytywnie.
    To stały motyw rozważań Kisiela w Dzienniku: na ile akceptować PRL jako jedyną możliwą wtedy Polskę.

  85. wbocek
    14 października o godz. 12:11

    O to się akurat nie trzeba martwić. To każdemu samo przychodzi. Everybody is a natural.

  86. wbocek
    14 października o godz. 12:11

    O, taki na przykład Hawking też jakoś kopnął.

  87. wbocek
    14 października o godz. 12:11

    Pisałeś rano,że noga wciąż boli. Co powiedział lekarz? Czy to tak musi być przez jakiś czas ? Dostajesz antybiotyki ?

  88. Szary Kot
    14 października o godz. 12:20

    Dziękuję, Kocie, za odkrycie, że ludzie umierają, ale to właśnie ja mówiłem o niemartwieniu się, czyli – o rozwiązaniu idealnym, najmniej stresującym.

  89. @izabella 14 października o godz. 3:16
    Ależ ja wcale nie twierdziłam, że Obama jest winien pedofilii w kaka 🙂

    Obama powiela pojęcie „pokory wobec zła”, które pasuje do modelu kościelnej etyki. Jest politykiem, jest w parafii, przemawia do „wiernych” i wie, co się sprzeda. Kruki kupują!

    Podobna idea „pokory wobec zła” fukcjonuje w kaka – zło jest dziełem szatana, szatan najbardziej dręczy świntych, zatem biedne xiunce są pod szatanią presją i pedofilą, w dodatku jeszcze narzędziem szatana są lgnące dzieci. Biedny xiuncu jest tylko człowiekiem – a kto jest niewinny niech pierwszy rzuci kamieniem.

    Ergo, złe dziecko należy karać wpychając mu w imię Boże krucyfiks w odbyt. Żeby wykazało pokorę wobec świń-tości. To jest logika „pokory wobec zła”, doprowadzona do ostatecznych konsekwencji.

  90. Szary Kot
    14 października o godz. 12:18

    Owszem, tyle, że Polak w 1944/45 nie miał jak się porównywać z Zachodem. Inne światy, inne glowy od 600 lat, co najmniej. W dodatku skrzywione Reformacją. Kisiel sam był krzywy, a nie reprezentatywny dla Polski Polak: ksztalcony, tzw. intelektualista, humanista, pisarz, kompozytor, gadacz i te sprawy. I skrzwieniec odkościelny, choć i z wlasną głową w sporej mierze, co się nazywało Cud Boski.
    O pojęcie o materii: budowania, gospodarki i jej infrastruktury, system materialny życia – nie bardzo można go posądzać. Niemal każdy z gadaczy i krytyków PRL-u w ogóle nie miał o tym pojęcia. Gadali o polityce, sprawach społecznych, zwyczajach, wartościach – głównie swoich.
    Nie robię tu przytyku Ksielowi, raczej wyjaśniam.
    No nieunikniona kolej rzeczy: jak się ma już co do miski włożyć, na minę się nie nadepnie bo ktoś wyzbierał, pod jakim dachem schronić, pracę ma, wykształcenie też, dzieciaki w przedszkolu oraz wolny czas, to się zaczyna narzekać. W zasadzie – słusznie.

  91. lonefather
    14 października o godz. 12:04

    Lewy dobrze wziął i napisał: prymas Grzyb. Nie, że tylko Głódź, ale w Komitecie Centralnym Partii co to ją pamiętamy, zasiadała niejaka Zofia Grzyb. No i ten Siwak.
    Taka nasza Polska cała. Spode płota i ochota!

  92. Na marginesie
    14 października o godz. 12:41

    No, Namarginesko – ja tu wsuwam francuskie ciasteczko z wisienką w środku, a Ty mi o dzieciątku bożym z odbytem. W którego środku krucyfiks.
    Chyba nie skończę tego ciasteczka, co ma wisienkę. W środku. Pójde sie pomodlić.

  93. @Lewy 14 października o godz. 8:01
    Chyba ci się myli prawica z populizmem,
    a lewica z totalitaryzmem jednopartyjnym.

  94. wbocek
    14 października o godz. 12:37

    Powiedzmy, że miałem na myśli stronę techniczną. A tak na poważnie, to – bez używania słowa współczucie, za które można łatwo dostać po uszach – próbuję zmieścić w wyobraźni, co dla aktywnej osoby znaczy Poważna Awaria Podwozia. Poszedłbym zaraz na piechotę do Fatimy, gdyby Ci to miało pomóc. Ale najpierw podstawię naczepę pod rampę.

  95. @Tanaka 14 października o godz. 12:54

    Krucyfiks dziecku w odbyt za karę – to obrazek autentyczny.
    Tudzież emblematyczny.
    Kaka gremialnie i instytucjonalnie ochraniał xiunca, co tak wpychał.
    A wisienka to chyba jednak z innej parafii 🙂

  96. @Lewy 14 października o godz. 9:10

    Kazanie po zgwałceniu dziecka to małe piwo. Xiunc wlokący dziecko do konfesjonału zaraz po gwałcie, żeby się wyspowiadało i pokajało – to jest coś. Znów autentyczne. To chyba w ramach pokory wobec zła?

  97. Szanowny Lewy!
    Twój opis nadchodzących dziejów jest realistyczny, może nazwiska rozmówców będą inne, ale futurologia musi korzystać z pewnych uproszczeń lub umowności. Sięgasz daleko (2028) i nie będę się męczył w tak „odnowionej” ojczyźnie, martwi mnie tylko los moich prawnuków.
    Może pamiętasz obrazek, nakreślony dla roku 2020, ta wycieczka dzieci z prowincji do Warszawy?Tempo przekształcenia Polski na Kaczystan jest imponujące, a rok 2020 jest bliski i mam statystyczne szanse dożycia tego błogostanu miłośników „Skunksa”, jak nazwałeś przywódcę „zmieniających zło w dobro”. Fałszowanie historii jest tak niesamowite, że głowa boli. Można spokojnie fałszować historię XIX wieku, no może początków XX, bo nie żyją świadkowie wydarzeń i nie mogą protestować, ale uczynić pewnych braci wyzwolicielami z komunizmu, którego zresztą nie było w Polsce, tylko lekkie dążenie do niego? To już taka kpina, że trudno to zaakceptować nawet oportunistom. Jak mocno uczuciowo pewien bliźniak był związany z idolami komunistycznymi, pokazuje fakt posiadania wierszyka o Leninie w sztambuchu, wpisanego przez mamusię, która kształtowała światopogląd ukochanych synów. Drugi bliźniak tak wspaniale maskował swoją nienawiść do przywódców komunistycznych, że nawet ne doznał nobilitacji internowania w stanie wojennym. Teraz IPN i minister Oświaty ich bohaterstwa umieszczają w programie współczesnej histoerii, a wykreślają prawdziwych, choć ułomnych bohaterów przemiany ustrojowej.
    Hańba i wstyd dla piszących takie bzdury w podręcznikach historii. Wprawdzie nie znam absolutnie uczciwych podręczników historii, ale lepszy od produkowanych obecnie był radziecki „Jefimow” z czasów gdy ja zdawałem maturę!
    W tym kontekście naprawdę warto sobie podumać nad wspomnianym obrazem Warszawy (niejakiego Jakiego) z roku 2020, dlatego go ponownie umieszczę, nigdy takiej satyry za dużo, szczególnie wtedy, gdy realia doganiają satyrę.

    PS
    Przedtem drobna uwaga odnośnie „radia z ryjem”. Muszę sprostować Twoje słowa o niemieckim Rado Maria. W zasadzie nie istnieje od momentu, gdy włoska prokuratura generalna odkryła, że włoskie Radio Maria pierze brudne pieniądze mafii, a filia niemiecka, prowadzona przez krewnego szefa radia włoskiego czyni to samo. Prokurator generalny wyraził przekonanie, że polska odmiana czyni to samo, ale jeszcze nie miał dowodów.
    Biskupi niemieccy zamknęli Radio Maria. Jest jeszcze austriackie i cała rodzina RM chyba w Ameryce Łacińskiej. Pustkę po Radio Maria wypełnił bardzo przyzwoity – jak na katolika – – młody ksiądz, Pfarrer Kocher, który w pewnej stodole w Balderschwang założył nowe radio – Horeb , które naprawdę zajmuje się tym co trzeba, bez polityki i mowy nienawiści.
    Tu mały wtręt humorystyczny: Balderschwang jest w Bawarii, a do jej poziomu dążymy pod wodzą prezesa, więc Toruń straci swoje radio na rzecz Horebu – co za ulga!!! Co na to „Ojciec” oraz Antoni M.? Pogodzą się czy rozdepczą prezesa – Antoni np. opublikowaniem w YouTube taśm video z Operacji BUŚ? Polecam! Google zna ją.

    Śledzę rozwój Radia Horeb od początku, właściwie nie tyle ja co mój brat, który również śledził drogę życiową ojczulka TR w Niemczech.. Tak się złożyło, że tzw. „Ojciec”R. z Torunia swoje przestępstwa gospodarcze – sprowadzanie darowanych samochodów do celów religijnych – zaczął właśnie tam, nakłaniając przeoryszę klasztoru do podpisywania fałszywych dokumentów. Zapytana o to, dlaczego podpisywała dokumenty powiedziała rozbrajająco – „przecież to ksiądz”, właśnie tak jak rozumują moherowe berety – ksiądz to człowiek prawie święty, nie może być kryminalistą! Jakże to mylne widać na przykładzie tego pana, ale to temat oddzielnego wpisu. Gdy powstało to toruńskie radio, udające katolickość, moje starsze rodzeństwo było zachwycone. Po wysłuchaniu polityki i mowy nienawiści z ust świętych zakonników zwekslowali na radio Horeb i moja najstarsza siostra słucha go 24 godziny na dobę do dziś. Ja jej nagrywałem teksty, które przegapiła.. Nie potrzebuje zegarka, bo orientuje się po treści programu. Prowadziłem wymianę myśli z szefem tego radia, on zna i nie akceptuje metod pana R., podziwia tylko jego skuteczność mimo, a może właśnie z powodu nieuczciwości. Mógłbym udostępnić naszą korespondencję, ale niestety jest po „bawarsku”. Zainteresowanym polecam wywiad o „Ojcu R.” z Redemptorystą, który go zna dobrze i opisał jego dzieje. Jeśli kogoś to interesuje, to pogrzebię na dysku i podam link do YouTube’a.

    Miał być załącznik „Warszawa 2020”, ale nie umiem go znaleźć w gąszczu gigabajtów mojego dysku (ów). Może ktoś pamięta tę wycieczkę szkolną po Warszawie? Nie własną, oczywiście, a opisaną przez satyryka!

  98. Eureka! Znalazłem!

    Warszawa, rok 2020.
    Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.
    – Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była
    nazywana Krakowskim Przedmieściem – mówi pani nauczycielka.
    – Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
    – Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego,
    tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
    – Psze pani, a co to za budynek?
    – To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był to Pałac
    213
    Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się
    wzięły?
    – Kogoś tu ukrzyżowali?
    – Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
    – Nie wiemy, psze pani.
    – No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
    – No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio
    mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
    – Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
    – Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
    – Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po
    śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby
    mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.
    – Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
    – Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest
    pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
    – A ten mniejszy krzyż to skąd?
    – Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
    – Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
    – Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk
    na suficie.
    – Psze pani, a co to jest fresk?
    – Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
    – Ja nie widziałem.
    – Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu ?
    misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
    – Nie, bo byłem wtedy chory.
    – A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
    – Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi
    Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
    – Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
    – Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co
    oglądać.
    – Ooo, a co to są za tablice?
    – To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego
    życia.
    – ? Stacja 7 ? Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz
    drugi??? Fajne!
    – A patrzcie tu: ? Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany?!
    – No już starczy, musimy iść dalej, mamy jeszcze tyle do zobaczenia w Warszawie.
    – O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
    – Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
    – A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
    – To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha
    Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
    – Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
    – No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy
    jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale..

    PS
    Nie oglądałem pomnika, może będzie następny?

  99. @404, @Ewa-Joanna, @All English readers
    How fascism works
    A Yale philosopher on fascism, truth, and Donald Trump

    Sean Illing
    Why is the destruction of truth, as a shared ideal, so critical to the fascist project?

    Jason Stanley
    It’s important because truth is the heart of liberal democracy. The two ideals of liberal democracy are liberty and equality. If your belief system is shot through with lies, you’re not free. Nobody thinks of the citizens of North Korea as free, because their actions are controlled by lies.

    Truth is required to act freely. Freedom requires knowledge, and in order to act freely in the world, you need to know what the world is and know what you’re doing. You only know what you’re doing if you have access to the truth. So freedom requires truth, and so to smash freedom you must smash truth.

    Dlaczego zniszczenie prawdy , jako wspólnej idei jest tak ważne dla faszystowskiego projektu?

    Jest ważne bo prawda to serce liberalnej demokracji. Dwie główne idee liberalnej demokracji to wolność i równość. Jezeli system przekonań jesst przeżarty kłamstwami, nie można byc wonym. Nikt nie uważa obywateli Północnej Korei za wolnych, bo ich czyny są sterowane kłamstwami.

    Prawda jest konieczna aby działać swobodnie. Wolnośc wymaga wiedzy, a żeby działać swobodnie w świecie, musisz wiedzieć jaki jest świat, i musisz wiedzieć co robisz. Tylko wtedy wiesz co czynisz jeżeli masz dostęp do prawdy. Więc wolność wymaga prawdy, więc żeby zniszczyć wolność trzeba zniszcyc prawdę.

  100. Dodam, że kara z krucyfiksem była za to, że dziecko odmówiło świadczenia pasterzowi usług w postaci potraktowania penisa xiunca tak jak „ciała Chrysusowego” przy komunii. A przecie xiunc to namiestnik Chrystusa i jego wydzieliny są rzeczą świń-tą. Xiuncu susznie po katolicku się zachował!

  101. @Na marginesie
    14 października o godz. 12:41

    Domyślam się (czy słusznie?) że @kruk (za Obamą) postuluje robienie tego, co może nieidealne, ale po linii i w zasięgu, zamiast rewolucyjnie domagać się idealnego, a (na razie) nierealnego. Obama dokłada do tego jeszcze świętojebliwe namaszczenie, ale to „mądrość etapu”? 😉
    Zdaje mi się, że ta dychotomia jest już na tym blogu uwałkowana na miałko.

  102. @Tanaka
    14 października o godz. 12:46

    Owszem, doceniam miskę, dach i wyzbierane miny, i wiele więcej, ale przyznasz przecież, że w peerelu było na co narzekać?
    No bo jak nie, to na co tutejsza kongregacja narzeka teraz, hę? Miska lepsza niż w PRL, bezrobocia nie ma itd., a mielimy ozorami, jakby świat się kończył.

  103. Tanaka
    14 października o godz. 12:50

    Zgadzam sie z @Antoniusem, ze nazwiska sa drugorzedne, bo w 2028 moga byc zupelnie inne. Niemniej i z Toba sie zgadzam, ze jesli Grzyb, to i Zofia i krzeselko w KC. W Toruniu tez sie moze grzyb zmienic z jadalnego, co jest kompletnie niezjadliwy, na otwarcie trucicielski. Ale generalne spostrzezenie, ze wrocilo stare, jest ze wszech miar slusznym.

    Na przyklad jak pamietam, to za PRLu byla taka organizacja co sie nazywala ZBOWID. Z uwagi na procesy geriatryczne ilosc czlonkow powinna sie zmniejszac, a tu wbrew prawom natury, sie nieustannie zwiekszala. Ta rosnaca ilosc bojownikow, rosnaca wbrew naturze, byla emanacja praw slusznie minionego ustroju.

    I tu mamy jeszcze jedno potwierdzenie, ze ten slusznie miniony ustroj powrocil. Co prawda nie ma organizacji zrzeszajacej „ofiary stanu wojennego”, ale jej szeregi zaczynaja rosnac, zupelnie tak samo jak sie rozrastaly szeregi ZBOWIDu. Co jest dowodem namacalnym, ze wrocil stary slusznie miniony ustroj, skoro zaczelo dzialac prawo o zwiekszaniu sie ilosci czlonkow. Sam se zreszta popacz na dowod, ze ilosc ofiar stanu wojennego rosnie:

    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2018-10-12/s-piotrowicz-czuje-sie-ofiara-stanu-wojennego/

    Pozdrowka
    ~l.

  104. Szary Kot
    14 października o godz. 13:30

    W PRLu bylo tez sie z czego posmiac, na przyklad filmy Barei, ale nei tylko.

    Wyzej wspomnialem o ZBOWIDzie, a jak wspomnialem to sie mi kawal o nim przypomnial:

    Czym sie rozni zebranie ZBOWID od krokodyla?

    Odpowiedz jest, ze „na odwrot”… w obszarze 2 x 100

    Pozdrowka
    ~l.

  105. zetus1
    14 października o godz. 13:22

    Zgadza sie. Zniszcz prawde, zniszczysz wolnosc. Ale to jest uproszczenie, uproszczenie w ktorym gubi sie prawda o procesie niszczenia prawdy, przez zastepowanie jej klamstwem, ktore jest zaklamywane przez nazywanie postrawda.

    Pozdrowka
    ~l.

  106. W YT można znaleźć kilka wersji, gdy się pyta o „Imperium ojca Ryzyka”. Nagrałem to kiedyś i dziś obejrzałem kawałek.
    Lewy!
    Sorry! Według redemptorysty Radio Maria było faktycznie w Balderschwang. Opowiastkę o stodole, w której Radio Horeb zaczęło działanie mam od brata i siostry, może coś przekręcili? Może Pan Kocher przejął od właścicieli bazę techniczną? Ja go zapytam w tej sprawie. On odpisuje na maile. W tym filmie dokumentalnym jest ten wątek „pieczątki” pod fałszowanymi dokumentami. Ja to wiedziałem duto wcześniej z radia Horeb. Był wywiad z przełożoną klasztoru, którą Rydzyk naciągał na fałszowanie. Ksiądz Kocher nie mówi precyzyjnie o przyczynach likwidacji niemieckiego Radia Maria, a ja coś wiem więcej, bo oglądałem wywiad z Generalnym Prokuratorem Włoch o związkach z mafią. To było w telewizji satelitarnej wówczas, gdy jeszcze nie było polskich platform TV. Byłem jednym z pionierów TVSAT, gdy jeszcze nie było wiadomo, czy rząd pozwoli lub zakaże korzystanie z satelity.

  107. basia.n
    14 października o godz. 12:28

    Mówię przede wszystkim do Ciebie, basiu, ale i do tych, którzy wyrazili zainteresowanie. Problemem nie jest moje zafajdane kolano, lecz stosunki między ludźmi.

    Uczę się, basiu, nie wiadomo po co. Teraz nie choroba jest dla mnie najważniejsza, lecz to, co się przy jej okazji dzieje. Sam z siebie więc się nauczyłem, że pacjent MOŻE mieć w chorobie drobną przewagę nad lekarzem w tym sensie, że jeśli jest kojarzącym obserwatorem, może więcej wiedzieć od lekarza o szczegółach i szczególiczeczkach objawów (broń Boże nie mówię o medycznej wiedzy, lecz o tym, co uważny pacjent czuje i kojarzy). Niestety, żeby lekarz też chciał i mógł o tym wiedzieć, na jednego lekarza musiałoby przypadać stu pacjentów, a przypada na przykład 3 tysiące. Więc mój kolega jest wysokiej klasy specjalistą, ale jak każdy czynny lekarz jest zabiegany. Jest na emeryturze, więc dorabiać nie musi, ale zaiwania cały dzień jak małolat-rezydent. Pasjonat zawodu. Chyba rzadkość, choć znam takich paru. Jest skrótowy i bardzo rzeczowy. A poza tym jest człowiekiem. W tej skrótowości, rzeczowości i rutynie nawet najlepszy może coś przegapić. Moja artroskopia, którą cały czas obserwowałem na ekranie, była poruszaniem się po strychu zasnutym pajęczyną z pająkami, muchami, powieszonym praniem, walonkami, nietoperzami i zdechłymi szczurami. Asystent kolegi powiedział mu w tajemnicy przede mną, że jeszcze tak zapie…lonego kolana nie widział. Ja też pierwszy raz zobaczyłem bardak od środka. Kolega galancie oczyścił, ale niewykluczone, że w tym bardaku jeden drobiazg mógł być przegapiony. Jaki? Otóż na dwa tygodnie przed artroskopią kolega, żeby mi chwilowo ulżyć, upuścił mi z kolana beczkę czarnej krwi. W tydzień po artroskopii trzeba było znowu upuszczać. Po upuszczeniu wracałem pociągiem do chaty na skrzydłach: mogłem ZGINAĆ nogę w tym kolanie! A przez półtora miesiąca z powodu opuchnięcia kolana – nie mogłem. Nie mogłem więc również rowerować. Z radości od razu w myślach ruszyłem na szlak. Niestety, wieczorem wróciły opuchlizna i ból. Parę dni wcześniej odstawiłem środki przeciwbólowe i robię intensywnie okłady z zimnego żelu – pomaga, ale nie na przyczynę (czyli opuchliznę z powodu niedomkniętego zaworka któregoś z naczyń krwionośnych – to moje amatorskie rozumowanie, nie pewnik). Kolega mi, oczywiście, kazał ćwiczyć. Tymczasem wczoraj zebrałem doświadczenia do kupy i skojarzyłem sobie, że kolano puchnie właśnie po wysiłku fizycznym. Zdecydowałem więc, że dopóki nie będzie zaszpuntowane cieknące naczynie krwionośne, mam unikać wysiłku, bo każdy wysiłek to intensywniejsze wyciekanie krwi, napełnianie nią balona i większy ból. A o usprawnianiu kolana się pomyśli później. Mnie akurat do ćwiczeń nie trzeba namawiać, tylko że ćwiczenia przy opuchniętym kolanie, napełnionym jak balon krwią, mogą się kiepsko skończyć.

    Uzmysłowiłem sobie jeszcze jedną różnicę między lekarzem a konkretnym pacjentem. Lekarz działa zgodnie z zasadami sztuki w celu doprowadzenia do stanu optymalnego. Więc w moim wypadku – w celu zlikwidowania przykurczu w kolanie. Dlatego mocno nalega na ćwiczenia. Tymczasem ja z tym przykurczem kuśtykam już sześć lat i się do niego przyzwyczaiłem. Kompletnie mi kolano nie przeszkadzało w jeździe na rowerze (tylko ostatnio przez puchnęcie nie mogę jeździć), gorzej z chodzeniem i staniem. Skoro jednak najważniejszy jest dla mnie rower, to pies trącał chodzenie ze staniem – po rowerze nie chodzę, na siodełku nie stoję – do drewnianej koszulki dopedałuję lub dokuśtykam o własnych siłach, ileż mi zostało. Aby tylko kolano nie puchło, bo to jest w tej chwili główna przeszkoda w powrocie do życia.

    Weź to teraz powiedz lekarzowi, żeby cię leczył na pół gwizdka, w dodatku – koledze. A powiedzieć trzeba. Takie bywają, basiu, niezręczności z powodu znajomości.

    Wcześniej się ze szczegółów przed nim nie zwierzałem, bo się wstydziłem, że się wygłupię, a poza tym ani on, ani ja nie mieliśmy jeszcze świadomości, co się dzieje. Zabieg był niby mało inwazyjny, ale z niespodziewanie dużym urobkiem: ze dwa zapałczane pudełka much, pajęczyny, nietoperzy kolega usunął. Więc miał rację, mówiąc o dłuższym gojeniu. Wstyd powiedzieć, basiu, jestem długi wyjątek. Choć na rowerze mam metr osiemdziesiąt, a na okręcie – nawet nie metr.

  108. @Antoniusie
    Zafascynowały mnie buty prezydenta wszechczasów. Jak go w te buty obują, to chyba będą go musieli też powiększyć, bo przecież on był takim małym Kacperkiem, więc by wyglądał śmiesznie. A wtedy będą musieli mu również powiększyć portki, no bo jak już będzie taki duży, to się w swych starych portkach nie zmieści. Mają ból głowy , ale w końcu mamy trochę inżynierów, choćby w komisji smoleńskiej, którzy potrafią takie poważne problemy rozgryźć. No a w przyszłości te same zagadnienia pojawią się przy budowie gigantycznego pomnika Wielkiego Skunksa. On już ma spory brzuszek, który mu się z portek wylewa. Jak ten brzuszek powiększą, to rzeźbie może grozić zachwianie równowagi, zawalenie, brzuch będzie ściągał Skunksa do przodu. Ale myślę, że tak jak w tych katedrach gotyckich stosowano przypory czyli skarpy, to tę starą technikę budowlaną można by zastosować do podtrzymywania brzucha Skunksa. Przy okazji można by w ustach Skunksa wmontować gotycką gargouille,czyli rzygacza, którym rzeźba Skunksa wydalałaby skrzeczącym głosem oikofobiczne inwektywy.

  109. @Szary Kot 14 października o godz. 13:24

    Ja nie wiem, czego domaga się kruk. I podejrzewam, że ona sama nie wie.

  110. W ostatnim numerze New Scientist (3199) z 13 Pazdziernika 2018 wiele bardzo ciekawych rzeczy, w tym o pierwszym eksperymencie „laczenia” ludzkich mozgow i ich wspolnego dzialania w polaczeniu, ale dla tematyki, ktora obecnie zyjemy w Umeczonej i poza nia, oraz tematu wstepniaka @Lewego, jest wazny i ciekawy artykol p.t. „Why negativ people rise to the top”, czyli „Dlaczego ludzie „negatywni” sa wynoszeni na szczyty.”

    Tekst napisala dla New Scientist Alice Klein i opowiada on o badaniach i eksperymentach Eileen Chou z Uniwersytetu Virginii. Badania byly skoncentrowane na odbiorze przez sluchaczy/czytaczy przekazow roznych rodzajow politykow (niezrecznosc slowna „rodzajow”).

    W 11 roznych eksperymentach zebrany material pozwolil na bezsporne udowodnienie, ze politycy „negatywni” (naysayers), sa na poziomie podswiadomym identyfikowani jako ludzie silni i rownie podswiadomie kwalifikowani jako przywodcy (leaders).

    Wnioski sa jak dla mnie przygniatajace, we wszystkich zakresach i we wszyskich znaczeniach.

    Pomimo tego zycze blogowiczom dbrej, udanej niedzieli.

    Pozdrowka
    ~l.

  111. lonefather
    14 października o godz. 15:39

    … sie pospieszylem…

    I zapomnialem dodac, ze ten podswiadomy wplyw „negatywnosci”, ktory pomaga zdobyc wladze, po jej zdobyciu wiedzie do upadku. Co powiedziala Eileen Chou w wywiadize dla New Scientist. I to by sie zgadzalo, bo obserwowalismy to zjawisko w latach 2005/7.

    Tu trzeba, choc sie nie chce, przyznac ze Kaczynski wyciagnal wnioski, pozostal negatywem, ale wladzy formalnie nie sprawuje, choc sprawuje przez swoje marionetki.

    Pozdrowka
    ~l.

  112. @Herstoryk 14 października, 3:06
    Dobrze jest spotkać się ze zrozumieniem. Podobała mi się pokora Obamy właśnie z powodu tego, co piszesz.

  113. kruk
    14 października o godz. 16:04
    Obama to w przeciwieństwie do białego amerykańskiego buraka, troglodyty Trumpa, chwalącego się łapaniem kobiet za cipki , to człowiek inteligentny z ogromną klasą, kulturą, poczuciem humoru, szanującym i kochającym swoją żonę i córki.
    Przydałby się nam w Polsce taki Murzyn, a tu nic tylko jakaś white power , czyli wszechpolaki i inni niepokorni , co to poniewierają kobietami, tłuką je , jak te im wejdą w drogę. Taka nadwiślańska murzyńskość

  114. @Lewy
    14 października o godz. 15:29

    @Antoniusie
    Zafascynowały mnie buty prezydenta wszechczasów. Jak go w te buty obują, to chyba będą go musieli też powiększyć, bo przecież on był takim małym Kacperkiem, więc by wyglądał śmiesznie.

    Znowu się wtrącę. Wydaje mi się, że jest jakiś dziwny związek Iranu z Polską. Tam oficjalnie teokracja z klerem u władzy, tu nieoficjalnie teokracja z klerem u władzy. No i te buty Irasiada tutaj! Kiedy rewolucja islamska obaliła dynastię Pahlewih, zrobiła też porządek z pomnikami, a sporo ich było. Większość poszła do przetopu, ale jeden stał się (częściowo 🙂 ) atrakcją w ogrodach pałacu Sa’dabad. Z gigantycznego pomnika założyciela dynastii, Rezy Szacha zostawiono tylko…. wielgaśne buty właśnie. Piąte zdjęcie od góry, https://theculturetrip.com/middle-east/iran/articles/a-tour-of-irans-statues-and-sculptures/
    Rewolucja jaka była taka była, reżym jaki jest taki jest, ale gest i symbolika świetne. Sic semper tyrannis!

  115. @Lewy
    14 października o godz. 16:18

    @ kruk
    14 października o godz. 16:04

    Obama to w przeciwieństwie do białego amerykańskiego buraka, troglodyty Trumpa …. to człowiek inteligentny z ogromną klasą, kulturą, poczuciem humoru, szanującym i kochającym swoją żonę i córki.

    Pozwolę się nie zgodzić!!! Obama ładnie mówił i ładnie wyglądał, ale nie spełnił prawie żadnej ze swych świetlanych obietnic wyborczych, kontynuował a nawet rozwijał politykę i wszystkie metody przygłupa Busza, tylko właśnie z ogładą i erudycją. Nie gadka i wygląd się jednak liczą, polityków należy sądzić po owocach ich działania. Gore Vidal napisał kąśliwie i prawdziwie (a wiedział co mówi, był z waszyngtońskiej elity politycznej), że żeby zdobyć kandydaturę na prezydenta trzeba sprzedać się co najmniej 2 razy. Ile razy na stołku, nie wiadomo. Prezydent USA to zreszta w znacznym stopniu figurant, naprawdę rządzi sterowana przez oligarchię i grupy nacisku elita polityczna, która nie daje mu wiele luzu w sznurkach, którymi nim manipuluje.

  116. @Herstoryk
    No to jak ? Obama ładnie mówił i ładnie wyglądał, ale nie spełnił żadnej ze swych obietnic wyborczych …..Dalej piszesz ..Prezydent USA to zreszta w znacznym stopniu figurant, naprawdę rządzi sterowana przez oligarchię i grupy nacisku elita polityczna, która nie daje mu wiele luzu w sznurkach, którymi nim manipuluje
    No to mógł czy nie mógł spełniac swoje obietnice, skoro prezydent jest figurantem ? Trochę tu sprzeczności.
    Nie znam polityki Obamy dokładnie. Chciał zdaje się, wprowadzić ubezpieczenie dla biednych „obamacare”, co najpierw mu torpedował republikański kongres, a ostatecznie program zlikwidował niecierpiący Obamę Trump.
    Ps
    A co obiecywał i nie spełnił obietnic ? Pytam z ciekawości

  117. @Ewa-Joanna 14 października, 5:09
    Moje pytanie “czy jest coś takiego jak samo dobro?” dotyczyło rzeczy bardzo konkretnej, bo odnosiło się do wyborów w Polsce, które Ty musiałaś mieć na myśli. Twierdząc, ze należy skończyć z wyborem mniejszego zła – bo zło mniejsze czy większe to zawsze zło – musiałaś widzieć alternatywę bezsprzecznie dobrą. A ja chciałam wiedzieć gdzie widzisz tę alternatywę. Z mojej strony nie było żadnego “wpuszczania w maliny”.
    Wiem, że jesteś zwolenniczką partii Razem. Z tego, co czytam w polskiej prasie, partia ta powinna nazywać się Osobno. Ale niezależnie jak się na nią patrzy, widzisz jakąś szansę, że ta partia zdoła uzyskać bodaj jakąś zdolność koalicyjną, żeby zaważyć na polityce przyszłego rzadu? Ja jestem tego
    zdania co @Szary Kot – oddając głos na partię, która nie ma szans na wejście do Sejmu, przyczyniam się do zwycięstwa PiS.

  118. @wbocek
    14 października o godz. 15:04

    Wybacz wtrącenie. Moje, się.
    Dysponuję doświadczeniem czterokrotnego skrobania łękotek i związanych z tym rozmów ze skrobaczami. Otóż oni twierdzą, że łękotka wcale nie jest ukrwiona. Dlatego też konieczny jest ruch kolana, by ją „smarować”. Brak ukrwienia oznacza również niemożność regeneracji. Ona nie odrasta. Raz namówiono mnie na wstrzykiwanie smarowidła, co pomogło jedynie jego producentowi. Skrobanie łękotki ma na celu wygładzenie powierzchni, po której ślizgają się części kolana.
    Wniosek: tak długie krwawienie i opuchlizna oznaczają, że coś w kolanie jest złego. Niekoniecznie łękotka. Proponuję zarówno prześwietlenie, jak i MRT.

  119. @Herstoryk 14 października, 16:40
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją oceną Obamy. W tym paskudnym świecie on jeden nie mógł dokonać jakiegoś przewrotu, był uwikłany w politykę zagraniczną rozpoczętą przez swoich poprzedników i musiał jakoś dbać o amerykańską rację stanu. Jako senator był przeciwny atakowaniu Iraku w 2003r. ale potem, wobec faktów zastanych, nie miał zupełnie wolnej ręki.
    W polityce zagranicznej jego wielkim osiągnięciem było, moim zdaniem, porozumienie z Iranem i to w ramach szerokiej koalicji. W sprawach wewnętrznych usiłował pomóc ludziom niebogatym, o czym wspomniał @Lewy. Trzeba też pamiętać jakie kłody rzucał mu pod nogi republikański Kongres.

  120. Qba
    14 października o godz. 17:32

    To bardzo dobrze,że dzielisz się tym swoim zdrowotnym doświadczeniem.

    @wbocek
    Koniecznie,bardzo koniecznie weź,proszę pod uwagę słowa Qby.Dzwoń do lekarza,domagaj się szybkiego sprawdzenia.
    Nie wolno z tym czekać ani dnia wiecej!

  121. @Szary Kot 14 października, 13:24 i 13:30
    Słusznie się domyślasz. Co do “świętojebliwości”, trzeba mieć na uwadze, że Obama prowadził kampanię wyborczą i musiał mowić do ludzi językiem, który oni rozumieli.
    Oceniając PRL zadziwiające jest jak mało osób pamięta, że jej wielkie osiągnięcia społeczne skończyły się bankructwem, tak jak całego bloku demoludów. Nakazowy system gospodarczy był monstrualnie nieudolny na tle gospodarki rynkowej i taki jego koniec był nieuchronny.

  122. @Herstoryk 14 października o godz. 16:40

    Zgadzam się mniej więcej z twoją oceną Obamy. To miał być pierwszy prezydent „spoza systemu”, z którym wiązano wielkie nadzieje na zmiany. Trump był drugi…

    Poza tym nie rozumiem tych sympatii i uwielbień dla polityków i szukania u nich jakichś wyjątkowych „przywódczych” cech. Szef państwa, zwłaszcza obecnie, powinien być dobrym administratorem i w miarę możliwości nie robić głupstw. To wszystko.

  123. Mieć/czuć „pokorę” wobec zła…
    Ja to interpretuję nieco inaczej.

    Nie lekceważyć zła. Brać go poważnie.
    teraz w Polsce twa akcja przedwyborcza.
    Udawanie, czy lekceważenia destrukcyjnej siły PISu i jego koalicjantów…
    moze okazać się zgubne dla kraju i ludzi w nim mieszkających.

    Wszystkie siły na pokład. Takie dzisiaj powinno być hasło.
    Partie typu „Razem” bez względu na to co głoszą, wnoszą jedynie zamieszanie,
    a postępując w ten sposób przyczyniaja się do utrwalenia status quo.
    Nawet ten słynny już marsz równości w Lublinie wydaje mi się swoistą prowokacją.
    Zwłaszcza tusz przed wyborami.
    Komuś wyraźnie zależało na obniżeniu autorytetu prezydenta Lublina.
    Ale to są moje prywatne przemyslenia.
    Nikt nie musi sie z nimi zgadzać.

  124. kruk
    14 października o godz. 17:57

    Piszesz glupstwa, bo najpewniej myslisz glupstwa.

    W PRLu zaden mozliwy do realizacji system by nie zadzialal. Z najprostszego pod sloncem powodu. Chodzi o ludzi, ktorzy to realizowali…

    Najpewniej nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale rozne elementy nakazowo/rozdzielcze, nie calosc, w roznych momentach historii, byly stosowane przez gospodarki kapitalistyczne. Ale byly stosowane przez ludzi, ktorzy mieli wiedze i rozumieli gospodarke, a na dodatek dzialali w systemie, ktory ich i to co robili kontrolowal prawnie (dzialajace panstwo prawa) i weryfikowal politycznie (wybory. Wiec stosowanie elementow nakazowo rozdzielczych przynosilo w pozytywne efekty, w odroznieniu od tego co nam wladcy aplikowali.

    Powtorze nei system, ale ludzie!

    Obecnie mamy powtorke. Nie mamy systemu nakazowo rozdzielczego, ale mamy u wladzy ludzi, ludzi dokladnie tego samego pokroju, co wtedy za PRLu.

    I choc nie ma systemu nakazowo rozdzielczego, to historia sie powtorzy, bo nie tyle system jest waazny, co ludzie…

    Pozdrowka
    ~l.

  125. @seleuk|os| 14 października o godz. 18:22

    „If the putative deal does not hit any road blacks” – że się uczepię.
    Nawet spellcheck akurat tego nie wychwyci 🙂

  126. @Lewy 14 października, 16:18
    Zwycięstwo Trumpa w wyborach to złośliwy chichot historii. Po Obamie następuje łajdak i niepoczytalny bufon. I pomyśleć, że jego chamstwo i durnota były oczywiste już podczas primaries. Do ostatniej niemal chwili wydawało się, że prowadzi Hilary. Ale widać trafił w zapotrzebowania części wyborców a system głosowania poprzez Electoral College zapewnił mu zwycięstwo. Amerykanie powinni przyjąć wybory bezpośrednie, nie stanie się to jednak dopóki rządzą republikanie. A potem może być dla Ameryki za późno, może stracić swój status największego mocarstwa. Wtedy albo nastanie chaos, albo Chiny przejmą rolę globalnego policjanta. Jakiś taki policjant musi być, tylko niekoniecznie będzie lepszy od USA.
    @Herstoryk mówi, że dobra jest równowaga sił. Po bipolarności z czasów zimnej wojny mogłaby teoretycznie nastąpić multipolarność dzięki rosnącemu znaczeniu Chin oraz integracji Europy. Tymczasem Unia walczy z nacjonalizmami a czym będą Chiny też nie wiadomo. Właśnie dopiero co oglądałam w CNN program Fareeda Zakarii i padło w nim twierdzenie, że w miarę rozwoju gospodarczego mogą narastać problemy wewnętrzne Chin – takie precedensy już były.

  127. @lonefather 14 października o godz. 18:26

    Nie system, tylko ludzie – chyba napisałeś coś bardzo mądrego.
    Bo na papierze ten PRL był przecież nawet demokratyczny.
    Miał konstytucję i rzekomo tajne wybory.

  128. seleuk|os|
    14 października o godz. 18:22

    To nei jest „deal”, to jest tylko dodatkowy czas „kupiony” w nadzieji, ze sie cos samo rozwiaze.

    Co ma sie rozwiazac, to zadna tajemnica. Referendum na dany temat, moze byc powtorzone dopiero po 5 (pieciu) latach. Wiec jest oczywiste, ze nie ma wiekszego znaczenia co gadaja, co glosza oficjalnie, bo to jest tylko przykrywka polityczna, oslaniajaca prawde, ze chodzi o jakis zalatanie tych 3 lat, jakich potrzeba, zeby zgodnie z prawem powtorzyc referendum Brexitowe.

    Pozdrowka
    ~l.

  129. @lonefather 14 października, 18:26
    Mam dokładnie odwrotne zdanie i argument sprowadający się do tego, że piszę brednie, bo przecież Ty masz inny pogląd, mojego stanowiska nie zmieni.

  130. Na marginesie
    14 października o godz. 18:35

    errr

    No wiesz sama jak jest. Glupim ludziom, madre rzeczy nie przychodza do glowy, wiec ich napisac nie moga. Niemniej dziekuje za zauwazenie.

    Pozdrowka
    ~l.

  131. kruk
    14 października o godz. 18:37

    Wiem o tym. Wiem. Nie musisz mnie zapewniac, ze zdania nie zmienisz.

    Pozdrowka
    ~l.

  132. Na marginesie
    14 października o godz. 18:35

    Pamietasz „cud jugoslowianski”, a moze bywalas w Czechach i widzialas w latach 60/70 ich ksiegarnie, sklepy…? System ten sam mieli, ale ludzi innych dopuszczali do rzadzenia, przynajmniej w gospodarce…

    Pozdrowka
    ~l.

  133. Ze uczepie.

    „road blacks” moze byc roadblocks. Literowka znaczy (Na marginesie). Lepsza jakakolwiek umowa, jak twardy Brexit. Dla wszystkich. (lonefather)
    pzdr Seleuk

  134. Qba
    14 października o godz. 17:32

    Dziękuję, Qbo, ale u mnie chyba nie o łąkotkę chodzi, bo by mi kolega powiedział. A ja sam nie pytam. Taka wiedza to tylko zaspokojenie ciekawości, a mnie bardziej ciekawi, co będzie za kolejnym zakrętem niż jak się ma łąkotka. Ale to, co powiedziałeś o smarowaniu, mnie zaskoczyło. Bo kupę lat temu też coś takiego miałem z drugą nogą i działa bezawaryjnie – tfu!tfu! – do dziś. Jutro mam się zdzwonić z kolegą, to zobaczymy, co powie na brak zmian.

  135. @kruk

    ” łajdak i niepoczytalny bufon” „jego chamstwo i durnota ”

    Nie ma to jak merytoryczne argumenty w dyskusji.

    „Amerykanie powinni przyjąć wybory bezpośredni”

    Ja tez mysle, ze oni sami nie wiedza, jak sie rzadzic. Ktos madrzejszy musi nimi pokierowac.

    „Herstoryk mówi, że dobra jest równowaga sił.”

    Cos w tym jest. Czy jednak Iran upokorzy Wielkiego Szatana i uzyska status „najwiekszego mocarstwa” – to jeszcze nie takie pewne.

    „porozumienie z Iranem”

    Na razie przydalby sie ten „wstepniak o Iranie” (11 października o godz. 17:05). Chetnie dowiedzialbym sie wiecej o kulturze Wschodu, ze szczegolnym uzglednieniem przejawow nowoczesnosci, jak np uzycie dzwigow budowlanych w wymiarze sprawiedliwosci

    https://www.google.ca/search?q=iran+hanging+crane&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjEwqeWsYbeAhWVMn0KHfKWCw8Q_AUIDigB&biw=1275&bih=833#imgrc=DqTf9MqD1nrMqM:

  136. kruk
    14 października o godz. 17:57

    Oceniając PRL zadziwiające jest jak mało osób pamięta, że jej wielkie osiągnięcia społeczne skończyły się bankructwem, tak jak całego bloku demoludów.
    „Wielkie osiągnięcia społeczne” to budowa państwa prawie od podstaw, uznanie, że „każdemu wedle potrzeb” więc każdy ma mieć dach nad głową, pracę, darmową szkołę, zajęcia pozalekcyjne, świetlicę, dożywianie, szklankę mleka, lekarz w szkole, pielęgniarkę, dentystę, higienistę; żarcie; darmowe bilbioteki; porządnie zapojektowane osiedla, tanią komunikację, półdarmowy teatr z kinem i całkiem darmowy Teatr TV oraz radio z tysiącami słuchowisk, czytanej klasyki powieści światowej i edukacją cywilizacyjną w każdym zakresie.
    Pleciesz dla siebie standardowo, nie odpuszczając nawet niedzieli świętej. I to jest w ogóle niezadziwiające.

    Nakazowy system gospodarczy był monstrualnie nieudolny na tle gospodarki rynkowej i taki jego koniec był nieuchronny.
    Najpierw to trzeba coś wiedzieć o czasach gospodarki i o gospodarce jako takiej. To dla Ciebie za trudne.

  137. seleuk|os|
    14 października o godz. 18:48

    No to jeszcze raz…

    W/g mnie nie chodzi o Brexit, tylko jak wyjsc z Brexit, i zostac w EU. Ale wyjsc z Brext tak, zeby nic sie nikomu nie stalo. Czyli zaby to nie politycy, ale suweren zdecydowal, ze wychodzimy z Brexit, a wtedy politycy wszystkich partii (poza LibDem) oodetchna z ulga, bo nie oni, ale suweren zdecydowal…

    Choc sie Corbyn rwie do wladzy, to nic doslownie nic nei robi, zeby sie do niej dorwac, bo musialby zgodnie z prawem dalej prowadzic wychodzenie… i wziac na siebie jego wszystkie skutki. Torysi juz wiedza jakie beda skutki, ale dalej „wychodza”, bo nie maja wyboru innego. Na szczescie jeden od nich, nie pamietam nazwiska, wymyslil, zeby wynegocjowac trzy lata na rozwiazywanie „detali” roznistych… , ktorych rozwiazanie wymagane jest, zeby podpisac wyjscie….

    Tak wiec bedzie przez najblizsze 3 lata stan posredni, czyli juz niby poza, ale wciaz w EU. Jak „Alicja w lustrze”, jak „kot Shroedingera”…

    No i najwazniejsze, za te 3 lata minie 5 lat od referendum i bedzie mozna drugi raz glosowac czy wyjsc, czy pozostac. I o to sie wlasnie rozchodzi, zeby moc zrobic drugie referendum i zdjac z politykow odpowiedzialnosc, zwalajac ja na suwerena…

    Pozdrowka
    ~l.

  138. @basia.n 14 października o godz. 11:02

    Deklaracja Brukselska – Aborcja fundamentalnym prawem kobiet jest niezmiernie ważną akcją.
    Dlatego interweniowałam o zmianę procedury,na prostszą,a przez to bardziej dostępną. Bo to już jest tak,że kiedy trzeba wykonać dodatkowe prace z wiązane ze złożeniem podpisu,część osób ( z wrodzonego lenistwa) może się zniechęcić. Ale również z powodu np.braku drukarki w domu. A trzeba potem jeszcze wykonać zdjęcie podpisanego formularza i wysłać. Dlatego dzwoniłam,aby organizatorzy coś mogli zmienić i wszystko uprościć
    .

    ***

    Czy możesz napisać jaki efekt przyniosła Twoja rozmowa telefoniczna?

  139. Tanaka
    14 października o godz. 19:08

    Zgadza się. Tylko czemu z tego raju wyjeżdżał, kto mógł? Może dlatego, że we Francji, RFN, Szwecji mieli to samo i jeszcze co do garnka włożyć. Akurat z PRL mogę pamiętać tylko lata 80. Z garnkiem bywało słabo.

  140. lonefather
    14 października o godz. 19:12

    Ja nie oponuje, ale zjesc ciastko i miec ciastko, na raz nie przejdzie.
    pzdr Seleukos

  141. http://www.sgi-network.org/2018/
    Po prawej stronie mozna klikac szczegolne kraje, porownac param
    pzdr Seleuk

  142. @Szary Kot

    „Tylko czemu z tego raju wyjeżdżał, kto mógł?”

    To chyba obecnie wyjezdza kto moze? Tylko w roku ubieglym ponad sto tysiecy? Portal „naTemat” podaje: „Między 2015 a 2016 rokiem z Polski wyjechało 118 tys. osób. Skala emigracji jest coraz większa. Za granicą przebywa już 2,5 mln rodaków”. Chyba to bedzie trzeba jakos ukrocic?

  143. @bohuwamohu
    14 października o godz. 19:44

    Nie ma o co kruszyć kopii… W XX wieku z Polski się wyjeżdżało, a nie przybywało, może oprócz fali entuzjazmu po 1918. W XXI wieku też. A PRL nie pozwalał wyjeżdżać (generalnie).

  144. seleuk|os|
    14 października o godz. 19:32

    errr

    To nei jest sytuacja „miec i zjesc”. To sytuacja rozkroku, i to rozkroku na rozjezdzajacych sie podstawach prawnych. W sumie, gdyby nie bylo takie durne, to byloby niezmiernie smieszne. Na przyklad w dwa tygodnie temu w New European znakomita okladka. Zdjecia nie mam, wiec opisze:

    Morze, srednio spokojne, po lewej klif, na skalach oblewanych falami samochod ze stylizowanym znaczkiem Volkswagena, w samochodzie przepelnionym i do polowy tkwiacym w wodzie siedza: Therese May, Boris i reszta Torysowskiej wierchuszki, a nad samochodem „dymek” z tekstem: „No dobra! A teraz tylko musimy wszystkim wytlumaczyc, ze wszystko jest pod kontrola…”

    Troche wiecej o Brexicie oczyma satyrykow, w albumiku, warto zwrocic uwage na kolaz z Pania May na mownicy zjazdow konserwatystow w 2015 i 2018 , a mi sie podoba niemiecka karykatura przedstawiajaca Brexit „pod” i „bez” kontroli:

    https://photos.app.goo.gl/fPBp1UtyxfjUMgV97

    Pozdrowka
    ~l.

  145. @ Zetus. No patrz, a ja bylam w zeszla srode na dyskusji panelowej wlasnie z autorem tej ksiazki „How facism works” Jasonem Stanleyem i znanym doskonale w Polsce Timothym Snyderem, ktory mowi bardzo ladnie po polsku. Nie slyszalam, ale inni mieli przyjemnosc slyszec. Moze Ty tez byles na tym samym spotkaniu w NY, nie wiem czy jestes z tego miasta ? Wspominalam o tym na sasiednim blogu. Mnie najbardziej spodobala sie oczywista prawda, ze w tej ideologii nalezy znalezc wroga. Niedawno byl to Zyd, teraz jest imigrant ze stosownej kultury i religii. Tej propagandzie ulegaja tez niektorzy na tym blogu wierzacv w falszywe ale pasujace im informacje. Panowie dyskutanci przytaczyli przyklady takich. Np.o zbiorowym gwalcie w Niemczechch dokonanym rzekomo przez muzulmanow dwa lata temu. Okazalo sie to klamstwem, a ktory to „fakt” i tutaj z oburzeniem omawiano.
    Nr 45 wszedl z impetem w kampanie wyborcza obrzucajac spolecznosc meksykanska najgorszymi przymiotami. Myslano, ze to blad. Nie, to jest to co lud kupi: bac sie innego. I w Ameryce i w Polsce, czy Europie.
    A moze zamiast plakac nad tym ze iles tam milionow Polakow wyjechalo lepiej przyjac do wiadomosci, ze nawet w Europie, w ktorej lezy Polska konczy sie czas panstw jednolitych etnicznie. Przeciez w miejsce „wyjechanych” Polakow zjawili sie inni, juz nie tylko Ukraincy, ale z coraz odleglejszych krajow, ktorzy doskonale wypelniaja luke. Zreszta nie tylko w prostych zawodach czy pracach . Lekarze tez sa do zastapienia, czego dowodem jest Ameryka gdzie dziesiatki tysiecy lekarzy z nieuropejskich krajow nie tylko uzupelnia braki, ale sa oni wystarczajacymi fachowcami, aby zapewnic bardzo dobra opieke zdrowotna. Oczywiscie nie mowie o samym systemie ubezpieczenia.

  146. lonefather
    14 października o godz. 20:26

    pospiech… pospiech…

    Spesjalnie polecam znajacym angielski, skecz Brexit Special…. polecam i tyle, bo to Montypythonowskie poczucie humoru, czyli kwintesencja angielskosci.

    Pozdrowka
    ~l.

  147. @404
    14 października o godz. 19:26

    W rozmowie telefonicznej dowiedziałam się,że Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny jest jedynie pośrednikiem zawiadamiającym o akcji,a nie głównym organizatorem.
    Ale rozmówczyni przyznała mi rację i powiedziała,że jeszcze tego samego dnia przekaże moją sugestię organizatorom.
    Czy to odniesie teraz jakiś skutek,nie wiem ( być może teraz jest już na zmianę za późno) Ale myślę,że może uwaga przyda się przynajmniej w przyszłości.

  148. @basia.n
    14 października o godz. 20:46

    Basiu, na ile znam życie, to jest masa firm, często reklamujących się jako działających na cele społeczne, czy charytatywne, ….
    których głównym zadaniem jest zbieranie danych, którymi następnie handlują.
    Przypuszczam, ze odpowiedź osoby odbierającej telefon, należała do wyuczonych standardów, jakimi ją nafaszerowali.
    Twoja uwaga, obawiam się jedna z wielu niestety niczego nie zmieni.
    Zatrudnione/ni telefonisci spełniaja dokładnie jedną rolę.
    Uspokajają potencjalnych malkontentów.

    Pozdrawiam

  149. @404
    14 października o godz. 21:12

    Być może masz rację,ale myślę,że zawsze jest warto próbować. To co mogę jeszcze zrobić ( i zrobię) to jeszcze raz zadzwonić , zapytać o głównego organizatora i poszukać bezpośredniego kontaktu.

  150. @Basia.n

    Good Luck!

    Jedno jednak jest pewne. Dostarczyłaś im dodatkowo swój numer telefonu.

    Basiu, czy sądzisz, ze oni wiedząc jak założyć tę tzw. firmę, wiedząc jak ją zareklamować, wsadzić na sronę internetową, zorganizować tę stronę, zatrudnić ludzi…..
    Nie wiedzą, że proszenie o zdjęcia i inne dane osobiste, to jest cos co zraża?
    Oni to doskonale wiedzą.
    Oni polują na zanadto ufnych. To wszystko.

    Jednakże jestem ciekawa jaka będzie tym razem odpowiedź odbierającej telefon osoby.
    Tak czy inaczej, jak rzekłam na wstępie:
    Good luck!

    Ps. ja podpisywałam się kilkukrotnie nawet na oficjalnych stronach rządowych. Nigdy nie proszono mnie o zdjęcie.
    Ostatnio dostałam kilka telefonów, bardzo profesjonalnie brzmiących.
    Była wiadomość nagrana, że mam problem poważny z urzędem podatkowym i został wysłany już nakaz aresztowania mnie. I uwaga, żeby niezwlekając NATYCHMIAST zadzwonić pod wskazany numer telefonu.
    Oczywiście nie dzwoniłam. Okazuje się, ze kilku innych moich znajomych tez taką wiadomość dostało. Jedna pani omal na zawał nie padła, tak się przejęła.
    Są różne sposoby. Używają telefonów, emaili i każdego możliwego sposobu.

  151. 404
    14 października o godz. 21:54
    @Basia.n

    Wspomniane telefony z „Urzedu skarbowego”, czy innego deklarowanego na wstepie, mogly byc telefonami nie od tych, ktorym kontakt odsprzedano, ale od tych ktorzy „kontakt” zlapali sluchajac rozmow, czy czytajac maile na „trzeciego”….

    Pozdrowka
    ~l.

  152. Lewy
    14 października o godz. 7:14
    „…Staram się zachować wtedy zimną krew i przedstawić tę ohydę w całej jej krasie. Muszę tę wściekłość wyrzucić z siebie.
    Natomiast drażnią mnie infantylne epitety typu „xiunc”, „sukienkowy”, bo to jest jak pokazywanie języka kanalii.

    …Dlaczego watykańska mafia robi co chce w moim kraju, działa jak rak,współuczestnicząc w niszczeniu demokracji, w rozkładaniu normalnych, przyjaznych międzyludzkich relacji ?”
    ————
    Nie tylko Ciebie i mnie krew i wściekłość zalewa.
    Język kanalii to język Jarosława Suwerena Kaczyńskiego i tej jego zgrai.
    Nie można ich tytułować Eminencje, Dostojencje. Wtedy taka Wysoka Mistyfikacja, jak Gocłowski po Stella Maris nie wybiera się akurat do sądu. Góra musiała iść do Mahometa. Taki jest skutek.
    Nie może być Wersalu z kanaliami, że pociągnę za A.Lepperem.
    Solidaryzuję się z Namargineską. Kiece.

    Na ostatnie pytanie nie znamy odpowiedzi. Muszę postawić pytanie pomocnicze. Jaki jest naród, który wybiera sobie taką władzę? To bardzo ważne, kluczowe pytania dla społeczeństwa naszego.
    Nie wierzę w umiejętności polskich socjologów. Badają nas, nasze dzieje całe lata. I co? Powstają prace doktorskie badaczy. Pseudonaukowy bełkot. Zdolni są to rzetelnie zbadać i wydać wiarygodną opinię obcokrajowcy z Anglii ew. USA. Tak myślę. Se.

  153. @404
    14 października o godz. 21:54

    To zdjęcie zastanowiło mnie również – nie budzi to zaufania. Jutro spróbuję dowiedzieć się czegoś więcej.
    Ale telefon jest do znanej oficjalnie Federacji na rzecz Kobiet i Planowania rodziny – z adresem warszawskim.

  154. @Basia.n

    Nie twierdzę, ze mam rację, ale ja napewno im zdjęć swoich bym nie wysyłała, ani żadnych danych.
    Czasem też się zdaża miec do czynienia z „firmą”, której nazwa, czy adres internetowy jest tak bardzo podobny do prawidłowo działającej http firmy, ze ludzie sie nabierają jeszcze łatwiej.
    Pozwolę sobie opowiedzieć w skrócie moje perypetie z kimś, co podawał się za mikrosoft.
    Pewnego razu zawiesił mi sie komputer i jedynie pozostał wielki napis z numerem telefonu, że wykryto paskudnego wirusa i muszę natychmiast do nich zadzwonić, zeby z tym wirusem jak naszybciej walczyć. W przeciwnym razie mój hard dysk pójdzie na szmelc. Sprawdziłam adres i wyglądał na mikrosoft. Potem jak się przyjżałam… leciutko się różnił.
    Zadzwoniłam. W pewnym momencie zastanowiło mnie dlaczego pytają o wiele spraw, które powodowały mój dyskomfort.
    Tak czy inaczej wyłudzili dostęp do mojego komputera. Sprawdzili na moich oczach wszystko. Byc może skopiowali co się dało, po czym zaśpiewali, ze mam dać im numer karty kredytowej na sumę kiluset dolarów, bo tyle ich usługa wynosi.
    Btw wcześniej już sprawdzili, że żadnych takich numerów w moim komputerze nie ma.
    Wtedy lampki się naprawdę zapaliły wszystkie.
    Na moje protesty i takie tam… połączono mnie z szefem, który bełkotał takie same bzdury, o konieczności natychmiastowego płacenia, a co za tym idzie ratowania mojego komputera.
    Ponieważ okazałam się niezłomna, więc się wyłączył, a mój komputer działa jakby nigdy nic. Moje programy antywirusowe nie wykazaują żadnej infekcji.
    Potem jeszcze parę razy próbowano mi ten sam numer zrobić, ale ja już się nie przejmwałam i dalej działałam jakby nigdy nic.
    Czasem trzeba „exit” nacisnąć, albo co innego zrobić, żeby pozbyć się z ekranu takiej nachalnej wiadomości.

    *****

    @lonefather
    14 października o godz. 22:06

    Wiem, ze są różne sposoby zdobywania numerów telefonów.
    Ja podałam tylko przykład jak działają oszuści.

  155. @404
    14 października o godz. 22:39

    Ja nie miałam takich „przygód”,ale u mnie często ostrzegają przed takimi sytuacjami.
    Odnośnie Deklaracji – zbiorę informacje.

  156. NikodemD
    14 października o godz. 22:06

    Pytasz sie:

    Jaki jest naród, który wybiera sobie taką władzę? ?

    Odpowiedz jest prosciutenka. To narod niewolnikow…

    W tym sensie niewolnikow, ze fizycznie sa juz od dawna wolni, ale ciagle tkwia w niewoli mentalnej. W niewoli zlozonej z pozostalosci mentalnej stuleci panszczyzny, ponad tysiaclecia zniewolenia izmanipulowania religijnego, nieco unowoczesnienia w latach zniewolenia ekonomicznego, ktore gladko zlaly sie z okresem okupacji 39/45, a nastepnie zostaly niby wyzwolone w PRL, ale wyzwolone bez przerobienia mentalnego odzyskanej wolnosci, bo byly poddane zniewoleniu ustrojowemu polaczonemu z wolnoscia kosciola katolickiego do dalszego niewolenia…

    Co mamy obecnie to kazdy widzi i wie, choc nie kazdy rozumie. Ze bez przerobienia mentalnego, mozna byc teoretycznie wolnym, nieustannie pozostajac w mentalnej niewoli.

    Ilu Polakow i Polek pozostaje nadal mentalnymi niewolnikami, to mysle, ze najlepiej przybliza ilosc idacych i oddajacychglosy w wyborach.

    Oczywiscie rozne sa stany i stopnie zniewolenia mantalnego, ale generalnie, wlasnie to mentalne zniewolenie, najlepiej oddaje stan w jakim sie znajduje Polski Narod.

    Pozdrowka
    ~l.

  157. NikodemD 14 października o godz. 22:06
    do
    Lewy 14 października o godz. 7:14

    …Dlaczego watykańska mafia robi co chce w moim kraju, działa jak rak,współuczestnicząc w niszczeniu demokracji, w rozkładaniu normalnych, przyjaznych międzyludzkich relacji ?…Na ostatnie pytanie nie znamy odpowiedzi. Muszę postawić pytanie pomocnicze. Jaki jest naród, który wybiera sobie taką władzę? … Nie wierzę w umiejętności polskich socjologów. Badają nas, nasze dzieje całe lata. I co? Powstają prace doktorskie badaczy. Pseudonaukowy bełkot.

    Odpowiedz jest znana od wieluset lat. Rzady krajow polnEuropy (krolowie) zorientowali, nie moze byc dwuwladzy w kraju, jezeli chce realizowac samodzielna polityke. W rozny sposob, odebrali kosciolowi majatki. Polityki nie mozna uprawiac bez pieniedzy. Polska w dalszym ciagu jest krajem folwarcznym. Jednym z najwiekszych wlascicieli jest kosciol. Nie znam dokladnej sumy rocznych dochodow tego folwarku. Bez wytykania mnie bledu event, wydaje mnie ok 70mld/rok Pzl. 70Tys milionow, astronomiczna summa. Utrzymanie takich stosunkow ekonomicznych, spolecznych, rodzinnych etc jest zywotnym interesem KK. To jest bezposrednia przyczyna braku duzych korporacji polskich, marek towarowych w swiecie, emigracji etc.

    Pod koniec XVIII wieku panszczyzna w Rzplitej byla w „dobrach koscielnych” 11dni/tydzien z lana. Lan jest ok 15-23 hektary, przecietne rodzinne gosp chlopskie, zeby biologicznie rodzine utrzymac mogl. Dlaczego? Panszczyzniany niewolnik, musial utrzymac wlasciciela i dzierzawce. Obydwu. Dzis nazywane jest „pulapka sredniego dochodu”. „Smieciowe umowy” musza utrzymac wlasciciela i dzierzawce dalej. Nic nie zmienilo. Suverenem wyborca tylko jest w krajowej televizji. Rzeczywisty suveren jest KK i dzierzawca. Panstwo nie jest dobrowolnym zrzeszeniem obywateli. Tak krotko bylo.

    Polscy sociologowie, szerzej elity? Najkrocej. Kompradorskie. Dokladnie o tym wiedza, ale…

    Trudno taka odpowiedz zaakceptowac? Latwiej mydlic siebie same oczy? Udawac? Pierdoly o Tischnerach wypisywac i dobroci Franka? Zabrac/zabierac pieniadze, majatek KK. Prawnie i pozaprawnie. Prywatnie? Przestac byc kolaborantem, jest odpowiedz. Moze za 50 lat obywatelem, suwerennym zostaniiesz.

    Ile razy mozna tak napisac na tym blogu? Ciagle to pytanie. Czy ten blog jest nieczytaty? Tylko pisaty, histerycznymi, histeryjkami? O Pilsudskim co pod Grunwaldem zwyciezyl, bo aktualny Kaczynski zaspal u mamusi?

    Pzdr Seleukos

  158. No, mozna pisac o Ameryce i nie byc zruganym?
    Poprzedni prezydent jednak mial duze zaslugi w polityce wewnetrznej kraju. Ci co nie mieszkaja w tym kraju nie bardzo sa tym zainteresowani, to i niewiele wiedza. Po pierwsze cudem wprowadzono Obamacare, ktora mimo bunczucznych zapowiedzi i ogromnych utrudnien w finansowaniu ze szczebla federalnego ciagle ratuje wielu ludzi. Kilkanascie milionow, bo jednak sporo juz nie moglo dostac. Zmusilo to takze poszczegolne stany do szukania wlasnych sensownych rozwiazan.
    Sami macie lepsza, czy gorsza opieke zdrowotna, a cena prywatnej jest smiesznie niska, wiec nie wiecie jak to jest stanac przed sciana niemoznosci leczenia sie!! Wy tylko wolacie, ze kolejka za dluga.
    Obama podpisal jako dekret tzw. daca, ktory pozwolil 5 milionom dzieci przywiezionym przez nielegalnyh rodzicow pracowac legalnie. Tez nie wiecie co to znaczy skonczyc studia i nie moc pracowac – bo jest sie nielegalnym i znow sciana. Gdzie te dzieci jako dorosli maja sie podziac, wrocic do kraju, ktorego nie znaja, z ktorym nie maja juz zwiazkow? Ustawowo zakonczono problemy z LGBT, malzenstw jednoplciowych, wprowadzil Ob. do SN dwie kobiety. (W odroznieniu od nr 45, ktory szybciutko wprowadzil 2 strasznych mezczyzn.) Bylo tego wszystkiego wiecej…
    Wladze Obama objal w momencie najwiekszej zapasci finansowej w skali swiatowej. To jego administracja „wymyslila” specjalne pozyczki, ktore uratowaly kilka kolosow finansowych przed bankructwem. Po co ratowaly? Ano po to, zeby ludzie, ktorzy mieli domy na raty, ubezpieczenia itd nie staneli w obliczu ruiny. Uratowano tez, dajac pozyczke firmom samochodowym, przemysl samochodowy. (Splacili w ciagu roku. ) Wyjasniam, ze ladne auteczka z Europy i Japonii to nie wszystko. Ameryka ciagle potrzebuje ogromnej ilosci pick- upow i innych truckow produkcji miejscowej, nie mowiac o uratowaniu jednak troche miejsc pracy. Zreszta druga kadencje Ob. zakonczyl bezrobociem ponizej 5%, a zaczynal dwucyfrowym.
    W polityce zagranicznej usilowal zakonczyc dwie wojny co zakonczylo sie roznym skutkiem. Jak powinien to zrobic skutecznie, zeby was i swiat zadowolic? Podpisal kulawy, ale jednak uklad z Iranem. Zaczal nawiazywac kontakty z Kuba, zreszta wbrew lobby kubanskiemu w Ameryce, a nawet mial czelnosc delikatnie sie sprzeciwiac lobby zydowskiemu. I tu znalazloby sie wiecej.
    Nie wiem jakich konkretnych waznych obietnic nie dotrzymal, czyli nie udalo mu sie wprowadzic. Jest jednak roznica miedzy uwarunkowaniami w jakich pracowal Obama a tatusiem, ktory obiecuje dzieciom, ze pojdzie z nimi do kina, a nie idzie, bo jedynym uwarunkowaniem jest to, ze mu sie nie chce.
    Zakladajac slusznosc wszelakich teorii, ze jest marionetka, czy elegancikiem jajoglowym ( na dodatek nie odzegnujacym sie od etyki chrzescijanskiej – tfu, tfu), to jednak wole spektakl na swiatowej scenie, gdzie wystepuje charyzmatyczny, wyksztalcony, atrakcyjnym aktor. Spektakl ze strasznym aktorem, w ktorym mam sie smiac przez lzy i zlosc, czy przerazenie nie rajcuje mnie…
    Ale to tylko moj poglad…
    PS Skad zes Tanaka wytrzasnal rewelacje ze w wojnie secesyjnej bralo udzial katolickie Poludnie przeciw protestanckiemu Polnocy. W tym czasie na Poludniu prawdopodobnie nie bylo ani jednego katolika, skoro w obecnych czasach w pasie biblijnym jest ich od 5% do 10%, a w takim pieknym miescie Charleston w Poludniowej Karolinie wydano zezwolenie na wybudowanie pierwszego kosciola katolickiego w latach 30-tych XX wieku. Dzis ich przybywa za sprawa latynowskich imigrantow. Laskawie nie mowi sie juz ze sa podejrzani i kazdy zna choc jednego przyzwoitego katolika ( tak jak my Zyda). No, ale tak zgrabnie pasowalo autorowi rewelacji: zli katolicy z Poludnia co gnebia niewolnikow i nie chca ich wyzwolenia
    i postepowi yankescy protestanci z Polnocy.

  159. @kruk
    14 października o godz. 17:24
    Dziękuję za wyjaśnienie i przepraszam za podłożenie ci nieładnych intencji, moja kulpa. Nie zrozumiałam.
    Widzisz piszesz coś takiego: Z tego, co czytam w polskiej prasie, partia ta powinna nazywać się Osobno.
    I to jest ten próg, którego przeskoczyć w wielu wypadkach się nie da.
    Fake news? Być może Trump wykrzyczał głośno to, co w kukuarach władzy wiadomo od dawna.
    Mnie z czasów dawno podobno minionych została nieufność do newsów, szczególnie takich „opiniotwórczych” ( słowo to była bardzo modne jeszcze kilka lat temu), na ogół sama sprawdzam.
    I przed wyborami polskimi sprawdziłam – ani PO ani żadna z partii „starych” nie miała programu, który by kształtował jakoś przyszłośc Polski, to był niekonkretny bełkot i zachowawczość. RAZEM było jedyna partią z programem dającym szansę na zmiany. Ale miało jednen mankament – nie miało poparcia mediów, przeciwnie, było przez te media ( szcególnie GW) sekowane i omijane.
    Specjalnie sprawdzałam. To są ludzie młodzi, niezbyt może wprawni w operowaniu słowem, łatwo ich wpuścić w nieuważną wypowiedź i potem bić w bęben. I przemilczeć jak zrobią czy powiedzą coś dobrego.
    Tak jak i ty mam tylko możliwość czytania polskiej prasy internetowej, to bardzo zawężony krąg informacji.
    Teraz dlaczego osobno – jeżeli chcesz mieć opinię osoby uczciwej, nie pokazujesz się i nie zawiązujesz koalicji ze znanym oszustem. Proste i logiczne.
    Twierdzenie powyborcze prasy „opiniującej”, że RAZEM odebrało głosy lewicy reprezentowanej przez SLD czy prawicy reprezentowanej przez PO jest quasi prawdziwe, bo niby jest – odebrali, ale i nie jest bo przecież zdobyli głosy grupy wyborców i czy ktoś się zastanowił jaka to grupa?
    Przypominam – cała zmasowana propaganda przedwyborcza była nastawiona przeciw RAZEM. Potem to tę partię obarczono winą za przegrane przez PO wybory.
    Czy naprawdę nie widzisz tu rzeczy dość oczywistej – młoda partia miała szanse na zdobycie dużej ilości zwolenników, trzeba było ją zdeprecjonować i ośmieszyć. Zrobiono. Wątpię, czy się z tego podniesie.

  160. @seleuk|os|
    14 października o godz. 23:06
    Doskonałe, zgadzam się ze wszystkim, ale ty „nic nie wiesz” to ci nie wierzą. Bo odwagi trzeba, a nie każdy ma.

  161. @404 14 października o godz. 21:54

    Też miałam podobne „przerażające” telefony. Najbardziej rozśmieszyło mnie zagranie: „Nie ruszaj się z miejsca, bo został wydany nakaz aresztowania i już po ciebie jadą!” Gdyby rzeczywiście kierowali to przesłanie do przestępcow, to jak myślisz ilu skorzystałoby z zaproszenia i grzecznie czekalo na aresztowanie?

  162. @NikodemD 14 października o godz. 22:06

    Dzięki! Ja z rozmysłem używam określonego słownictwa. Trudno byłoby je nazwać obraźliwym, ale też nie ma w nim żadnego szacunku. I o to chodzi :/

  163. lonefather
    14 października o godz. 22:53

    NikodemD
    14 października o godz. 22:06

    Pytasz sie:

    „ Jaki jest naród, który wybiera sobie taką władzę? ?

    Odpowiedz jest prosciutenka. To narod niewolnikow…

    W tym sensie niewolnikow, ze fizycznie sa juz od dawna wolni, ale ciagle tkwia w niewoli mentalnej. W niewoli zlozonej z pozostalosci mentalnej stuleci panszczyzny, ponad tysiaclecia zniewolenia izmanipulowania religijnego, nieco unowoczesnienia w latach zniewolenia ekonomicznego, ktore gladko zlaly sie z okresem okupacji 39/45, a nastepnie zostaly niby wyzwolone w PRL, ale wyzwolone bez przerobienia mentalnego odzyskanej wolnosci, bo byly poddane zniewoleniu ustrojowemu polaczonemu z wolnoscia kosciola katolickiego do dalszego niewolenia…

    Co mamy obecnie to kazdy widzi i wie, choc nie kazdy rozumie. Ze bez przerobienia mentalnego, mozna byc teoretycznie wolnym, nieustannie pozostajac w mentalnej niewoli…”
    ——-
    Z wszystkim tym się zgadzam. Tylko nie z pierwszym zdaniem.
    Nie jest tak prościutko. Nie jest to jedyny powód. Religie za Odrą trzymają się nieźle. Amerykanie na dolarze napisali sobie-„In God we trust.” Są w hymnach państwowych te słowa. Demokracje zachodnie to nie tylko pokłosie niewolnictwa, chłopów pańszczyźnianych. Amerykanie budowali jedność Państwa uciekając się do boga. Tak można to ocenić.

    To religianctwo przecież przeważa u „ciemnego luda”. Filipiny, Meksyk. Nie ma go zupełnie u Czecha. Jest u Polaka, który to mury niewoli przewraca, na barykadach drze koszulę na piersi za wolność naszą i całego świata.
    Przedmurze i mesjanizm.
    Czym jest jednak aktualnie religianctwo n.p. u Bawarczyka?

  164. @Na marginesie
    14 października o godz. 23:41

    Utkwił mi w pamięci jeden wyjątkowy telefon.
    Pewnego dia dzwoni moja znajoma i przerażona mówi, ze obawia się że dała wszystkie swoje dane jakiemuś zbokowi przez telefon.
    Pytam ją, jak to się stało?
    Ona na to, ze był wyjątkowo przekonywujący, przedstawił się jako reprezentant firmy markietingowej, która w ramach reklamy, badając różniste różności dotyczące preferencji kobiet dotyczących ich ubrania… jednocześnie dysponuje pulą finansową, z której wybranym kobietom płaci. za uczestnictwo w ich badaniach.
    To ją zaciekawiło. Zapytała jak to się dzieje?
    On podał jej jakis zagmatwany algorytm, gdzie rozmiary i nazwy firm są odpowiednio punktowane i w zależności od ilości punktów WYGRYWA się okresloną sumę pieniędzy.

    Zaczęło się od bluzeczki. Żeby przeczytać metkę musiała ją zdjąć.
    Następnie poszła spudniczka, itd.
    Jeszcze warunek był, że to wszystko musiało się odbywać w określonym (szybko) czasie.
    Zanim się zorientowała stała naga, czytając metkę ostatniego artykułu swojego ubrania.
    Miły pan z miłym głosem za każdym razem cos przeliczał podawał nasępną cenę i gratulował.
    Dojechali do 800 dolarów.
    Po czym zapytał o dokładny adres, czy sama mieszka, itd, co by czek wysłać.
    Zachowała na tele zdrowego rozsądku, że na wszelki wypadek na koniec zapytała o adres jego firmy. On oczywiście usłużnie ją jej podał.

    Posiedziała chwilę po skończeniu konwersacji i zaczęła się niepokoić.
    Wiedział o niej praktycznie wszystko, więc zadzwoniła do mnie, łudząc się, że ją uspokoję.
    Ja natomiast powiedziałam, żeby poczekała, zaraz do niej przyjadę i pojedziemy sprawdzić adres firmy tego kulturalnego pana.
    I tak też się stało.
    Niestety adres okazał się całkowicie fałszywy, więc nic innego nie pozostało, tylko zgłosic na wszelki wypadek na policję.

    Tu muszę zaznaczyć, że to niegłupia kobieta. Z wyższym wykształceniem (solidnym), zajmująca odpowiedzialne stanowisko…
    A jednak nawet kogoś takiego charyzmatyczny łobuz może oszukać.
    Tym razem jedynie rozebrał ją do naga w jej własnym domu.
    A zrobił to przez telefon.
    Niesamowite.

  165. Dobrze, że nie przed kompem z kamerką. 🙂

  166. Do mnie zadzwonił raz jakiś podał się za windykatora i zażądał 2 tys z powodu niezapłaconego podatku. Uznałam – naciągacz, wyśmiałam , zaczął mi grozić, to odłożyłam słuchawkę.
    Ale na wszelki wypadek ( bo z fiskusem nic nie wiadomo) zadzwoniłam do tegoż fiskusa. Niestety nie był to naciągacz 🙂 Z powodu błędu jaki zrobił mój księgowy rzeczywiście niedopłaciłam a urzędnicy wysłali pismo do księgowego nie do mnie. I tak to wyszło. 🙂
    Teraz jakiś rzekomy adwokat dzwoni do mnie czasem i wpiera mi uczestnictwo w wypadku i proponuje polubowne załatwienie sprawy, a ja mu zależnie od humoru odpowiadam różnie. Ostatnio mu powiedziałam, że nie mam samochodu tylko łódź. Nawet nie skłamałam tak bardzo.

  167. To było jakieś 20 lat temu, jeszcze ludzie nie mieli kompów, a zwłaszcza z kamerami.

  168. Oglądałam przed chwilą ciekawy ( moim zdaniem) reportaż o Moskwie robiony przez australijską tv w ramach cyklu Największe miasta świata.
    https://iview.abc.net.au/show/worlds-busiest-cities
    Metro maja niesamowite.

  169. seleuk|os|
    14 października o godz. 23:06

    Czytam uważnie Twoje teksty. Bardzo słusznie piszesz o uderzeniu w kościelne pieniądze. Nie pierwszy raz. Jasne, że to zachwieje tym kolosem na glinianych nogach.
    Jednak w Polsce niewolników, jak mówi i słusznie mówi #lonefather jest to utopia. Taka akcja nie wyjdzie od władzy. Żadnej.
    A niżej są potomkowie niewolników.
    Kiece mają setki lat doświadczeń jak trzymać za gardło i z tego dobrze żyć.
    Jak na tym rysunku: patrzą dwaj Żydzi na bogactwa Vatykanu i jeden mówi do drugiego:
    -Patrz. A zaczynali od stajenki.
    W Ameryce na plantacjach bawełny zabroniono śpiewać prabluesa. Zabroniono im rozmawiać. Pukali sobie motykami o kamień.
    Wpuszczono ich do kościółków i ku chwale boga stworzyli gospel.
    Są zachwyceni i chórkami i kościółkiem, co ich rzekomo pod swoja obronę wziął.

  170. 404
    15 października o godz. 0:13

    Chciwosc. Najczestszy wabik… Gdyby nie byla chciwa i nie leciala na kase…

    Pozdrowka
    ~l.

  171. @lonefather
    15 października o godz. 0:51

    Ta osoba, to ostatnia, którą chciwą bym nazwała, ale faktycznie w tym czasie miała kłopoty finansowe.

  172. 404
    15 października o godz. 1:13

    Gdyby choc dostala te $800, to przynajmniej by jej oslodzilo ten streaptease.

    Pozdrowka
    ~l.

  173. Niestety. wszystko odbyło się tak szybko i zręcznie, że nawet o tym nie myślała, że robi striptis, a jeszcze dodatkowo za friko, ku niewątpliwemu zadowoleniu zboka

  174. Nie będziesz używał imienia mego nadaremno……

    „Herstoryk mówi, że dobra jest równowaga sił.”

    Cos w tym jest. Czy jednak Iran upokorzy Wielkiego Szatana i uzyska status „najwiekszego mocarstwa” – to jeszcze nie takie pewne.

    Nie wiem czy @bohuwamohu mieszka w USA i ponosi go lokalny patriotyzm, czy jest tylko wielbicielem Dobrego Imperium, ale tak czy owak z lekka rżnie głupa i robi propagandę. Komentując jeden z wcześniejszych wstępniaków napisałem, że wg. J. Mearsheimer’a „The Tragedy of Great Power Politics” dla globu najlepszy jest układ dwubiegunowy z równowagą sił pomiędzy dwoma supermocarstwami. Ostatnie 30 lat jednobiegunowości jaskrawie demonstruje jej problemy. Iran nie ma raczej szans na awans do drugiego bieguna dla USA, nie o to tu chodzi, ani nie o „upokorzenie Wielkiego Szatana”. Chodzi natomiast o to, że Iran jest na celowniku Dobrego Imperium, bo prowadzi niezależną politykę zagraniczną i gospodarczą i nie chce mu się podłożyć, co bardzo bruździ Wielkiemu Bratu, który grozi, straszy i gnębi olewając prawo międzynarodowe. Podobnie jak Syrii, Rosji, Chinom, Korei….

    Na razie przydalby sie ten „wstepniak o Iranie” (11 października o godz. 17:05). Chetnie dowiedzialbym sie wiecej o kulturze Wschodu, ze szczegolnym uzglednieniem przejawow nowoczesnosci, jak np uzycie dzwigow budowlanych w wymiarze sprawiedliwosci

    https://www.google.ca/search?q=iran+hanging+crane&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjEwqeWsYbeAhWVMn0KHfKWCw8Q_AUIDigB&biw=1275&bih=833#imgrc=DqTf9MqD1nrMqM:

    Szanowny @bohuwamohu powinien, jeśli mieszka w USA, zapoznać się najpierw z kulturą Zachodu, ze szczególnym uwzględnieniem systemu sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych, statystykami i charakterem więziennictwa tamże, a także zainteresować się procedurami rządzącymi pozasądowym zabijaniem z dronów ludzi podejrzanych o terroryzm, wraz z tzw. „skutkami ubocznymi” tegoż. Zanim zacznie argumentować, że „w Iranie Murzynów biją”. Belka i słomka się kłania.

    A wreszcie wieszanie z dzwigów budowlanych w Iranie: otóż to smutna prawda, że Iran stosuje karę śmierci w największej na głowę mieszkańca proporcji w świecie. Przytłaczająca większość tych egzekucji jest jednak dokonywana w więzieniach. Zamieszczone zdjęcia wisielców dotyczą kilku publicznych powieszeń sprawców wyjątkowo drastycznych zbrodni w rodzaju bestialskich zgwałceń i morderstw, https://en.wikipedia.org/wiki/Capital_punishment_in_Iran.
    Jak na razie, społeczeństwo tamtejsze masowo popiera karę śmierci. Można to krytykować, ale w niezależnym kraju Suweren ma prawo decydować co mu pasuje. No i na zakończenie – kultura to sztuka, architektura, muzyka. Polityka, sądownictwo, administracja, kanalizacja, itp. to cywilizacja. Nie to samo – Polska np. miała od wieków kulturę, z cywilizacją bywało różnie.

  175. @E-J
    @404
    Odbierając nieproszone telefony mówię „Posterunek policji w ………, czym mogę służyć?”. Albo „Szpital, etc….”. Znajomym mogę wytłumaczyć, że to kawał. Inni rzucają słuchawkę. Albo, jeśli mają legalny interese, przepraszają za pomyłkę i dzwonią jeszcze raz. Polecam 🙂

  176. Nawiązując do słomki i belki, o których to pisał @Herstoryk.

    Ostatnio wybuchła nowa afera. Tym razem dotyczy dziennikarza z Washington Post.
    Jamal Khashoggi miał stały pobyt w USA, a pochodził z Arabii Saudyjskiej.
    Wcześniej pracował dla Saudów w wywiadzie, czy kontrwywiadzie, ale to co się tam teraz dzieje zaczęło mu nosem wychodzić. Nie mógł na to dłużej patrzeć.

    krytykował ostro wojnę w Jemenie, gdzie celowo się morduje dzieci i inne osoby cywilne. Chodzi o politykę wprowadzenia strachu. Złamać opór.

    Aresztowanie stosunkowo niedawno całej wierchszki saudyjskiej. Co prawda w dobrym hotelu siedzieli, ale wbrew woli, a co tam się działo nikt nie wie. Wiadomym jest natomiast, że każdy z wsadzonych delikwentów okazał się niebywale szczodry dla głównego księcia (tego u władzy), ponieważ DOBROWOLNIE oddali miliardy na jego rzecz.

    Następna sprawa, to pozwolenie kobietom na prowadzenie samochodu.
    Bardzo głośno propagują ten news Saudowie, ale jednocześnie skrzętnie ukrywają fakt, że spora ilość dzielnych kobiet, które właśnie o to walczyły… zostały uwięzione i słuch o nich zaginął (w większości).

    O tych i innych sprawach pisał Jamal Khashoggi
    na łamach popularnych dzienników.

    Ostatnio miał się zgłosić do ambasady saudyjskiej w Ankarze (Turcja), zeby odebrać zaświadczenie o rozwodzie.
    Tak postanowiła ambasada i wyznaczono mu dzień i czas spotkania.
    Nie czuł się zbyt komfortowo w tym układzie, więc zabezpieczył się w ten sposób, że miał specjalny zegarek, który nagrywając wszystko czego był świadkiem …
    przesyłał te info od razu do telefonu, który Jamal Khashoggi zostawił swojej narzeczonej, czekającej na niego pod ambasadą.

    Kamery zarejestrowały jak wchodzi do budynku, ale niestety, nigdy z niego nie wyszedł.
    Turcja i Arabia Saudyjska niezbyt się lubią, więc się intensywnie pilnują.
    Kamer w okolicy skolko ugodno było, a Jamel się już nigdy nie pojawił.

    Zaobserwowano jednak, że niedługo przed wizytą Jamala Khashoggi do ambasady weszło kilkunastu znanych Turkom oficerów saudyjskich z sił specjalnych (ichnie KGB)
    Właśnie przylecieli z Riadu.
    Potem zaobserwowano tychże samych „specjalistów” jak opuszczają ambasadę i wyjeżdżają samolotem dla nich specjalnie przygotowanym.

    Turcy twierdzą, że mają dowody, że Jamal Khashoggi był torturowany i wreszcie zamordowany w ambasadzie saudyjskiej.
    Wysłano materiały Trumpkowi do wglądu…

    A Trumpek mówi, że to trzeba zbadać, że teraz USA ma najlepsze jakie kolwiek układy z Arabią Saudyjską, ze dali promesę na zakup broni na ponad 100 miliardów dolarów, że głupotą jest tak łatwo rezygnować z tak fantastycznego dilu, itd.

    Istnieje podejrzenie, że Saudowie wiedzieli już wcześniej, że z taką reakcją się spotkają, więc teraz spokojnie kłamią i na zasadzie:
    nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi?

    Ponadto są przesłanki badzo podstawne, ze Jared Kushner (zięć Trumpa) dostał potężne pożyczki stamtąd, niedługo potem jak miliarder z Kataru mu ich odmówił.

    Zresztą niedługo potem była wizyta u Saudów, a po niej blokada Kataru przez państwa związane z Saudami.

    Nieszkodzi, ze w Jemenie kamień na kamieniu nie leży, że śmierć, kalectwo, sieroctwo, że głód, choroby, itd
    Saudowie bombardują, przy braterskiej pomocy Amerykanów.

    I tak to jest z tą belką i słomką w dużym skrócie.

    Ps. Byli oficerowie amerykańskiego wywiadu twierdzą, że jest prawdopodobne, że Turcy mają swoje podsłuchy w tej ambasadzie, ale nie chcą o tym publicznie mówić, czemu trudno się dziwić.
    jednakże dowody, jakimkolwiek sposobem zdobyte są.
    A USA w braterstwie i w przyjazni z tymi mordercami.

  177. @Herstoryk
    15 października o godz. 2:36

    Świetna rada.
    Dzięki. Napewno skorzystam. Chociażby dla żartu.

  178. masz ci los! Dobrymi chęciami piekło brukowane; po przeczytaniu komentarzy, zwłaszcza @404 sama zaczęłam powątpiewać w intencje organizatorów. Podaję link do artykułu „Polityki” skąd zaczerpnęłam informacje:
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1767366,1,slowa-biedronia-o-tresowaniu-nowackiej—cios-ponizej-pasa.read
    Ostatnie zdanie jest o tym że Robert Biedroń nie jest skłonny do podpisania Deklaracji Brukselskiej i tam czerwoną czcionką podany jest kontakt który wygląda bardzo wiarygodnie. Sądziłam że blog ateistów jest najlepszym miejscem dla tego typu akcji – teraz myślę że dla pewności można byłoby zapytać na miejscu autorkę felietonu.

  179. Zdumiewa mnie i nie zdumiewa niepowstrzymana ciekawość pań. Okazuje się, że wszystkie panie blogowe ODBIERAJĄ nieznane numery telefonów. Przepraszam, z jakiej paki ktoś mi nieznany ma mój numer? Sam jestem atakowany seriami. Na przykład jeden numer wydzwania do mnie cztery, pięć razy. W końcu odpuszcza, bo nie zdarzylo mi się odebrać numeru, którego nie mam na liście kontaktów. W takich sprawach jest we mnie ciekawości mniej niż zero. Ponoć nieznane numery można blokować, ale nie dowierzam nawet operatorom, którzy przecież sami atakują reklamami, na które moja automatyczna reakcja bez czytania jest jedna: „usuń”. Masowe nękanie przez obcych zaczęło się, odkąd obowiązuje rejestrowanie kart SIM. Skąd więc tak wielu obcych ma mój numer, jeśli nie z przestępstwa? A jeśli z przestępstwa, to w jakim celu? A ge mnie to obchodzi. Mam telefon po to, bym ja go używał, a nie – on mnie.

  180. @pombocek
    Nie zawsze jest tak jak wygląda. Ja na ogól też nie odbieram, ale sprawdzam co to za numer. Ale często jest to jak najbardziej legalny powód – np dzwoni dostawca, że wiezie towar. Ludzie często dzwonią ze swoich komórek bo tak wygodniej.

  181. Ewa-Joanna

    Jasne, że uzależnieni od cywilizacji są trochę na smyczy. Ja, prócz roweru, z żadnych nowoczesnych sposobów nabywania czegokolwiek nie korzystam, więc mam tylko jedno nowoczesne zajęcie: usuwanie z telefonu numerów nieproszonych gości.

  182. @pombocek
    Jaka cywilizacja jak wszędzie daleko 🙂

  183. Ewa-Joanna
    14 października o godz. 23:18
    Dziekuje

    NikodemD
    15 października o godz. 0:48
    Wieczorem. Dzis niestety poniedzialek. Moj standartowy tydzien zaczal. Z dokladkami.

    Pzdr Seleukos

  184. @zetus1
    @wszyscy rozumiejcy angielski

    Poniżej bardzo ciekawa rozmowa z kilkoma dziennikarzami z krajów arabskich.
    Część z nich ze względów bezpieczeństwa mieszka za granicą.

    Temat b. ciekawy, bo poruszają problem mediów w krajach takich jak Arabia Saudyjska, Bachrajn, Zjednoczone Emiraty, czy Egipt.

    Okazuje się, że po 2011 roku tzw „wiośnie arabskiej” w tych krajach tak dociśnięto śrubę, ze nie pozostało miejsca na wolność słowa.
    Jeżeli ktoś wyśle Tweeta, że nie podoba mu się wojna przeciwko Jemenowi..
    .. NATYCHMIAST jest wykrywany i otrzymuje co najmniej 3 lata więzienia, za krytykę , polityki Rjadu. Dziennikarze boją się o swoje życie.
    Wypowiadał się nauczyciel akademicki, uczący dziennikarstwa.
    Na pytanie czego uczy dzisiaj ludzi w takich okolicznościach?
    Odpowiedział, że nauka odbywa się dwubiegunowo.
    Z jednej stony uczy, że „Speaking truth to power” (głęboko wierzyć w to co się głosi)
    A z drugiej strony, co jeszcze ważniejsze: dbać o własne bezpieczeństwo.

    Na przykład na temat zniknięcia Jamala Khashoggi w tych krajach tylko na małe wzmianki sobie mogli pozwolić.

    Właśnie się odbył szczyt arabski, gdzie praktycznie tej sprawy wcale nie poruszono.
    Strach przed reperkusjami szerzy się od góry do dołu.
    Autokratyzm zakwitł jak nigdy wcześniej.
    W sumie paradoksalnie jako konsekwencja wiosny arabskiej.

    Arabia Saudyjska, Egipt posuwają się do takich absurdów, że puszczają w obieg posądzenia, że za zniknięciem Jamala Khashoggi stoi Katar, albo Iran.
    Jedynie Al Jazeera podaje rzeczowe wiadomości, ale to tv z Kataru.

    Ps. co prawda nie z tej rozmowy, ale wydaje mi się dość ważna informacja.
    Dyplomaci saudyjscy czy to w mediach społecznościowych, czy ich telewizja podaje informacje, że jeżeli USA zdecydują się na jakiekolwiek sankcje przeciw Arabii Sadyjskiej w związku ze sprawą zniknięcia Jamala Khashoggi w ich ambasadzie, to ich zemsta będzie sroga. Zniszczą ekonomicznie Stany, zawalczą ropą, itd. Buńczuczność na pełny gwizdek.
    Ale wygląda na to, że Trump z zięciem Jaredem Kusznerem zamiotą sprawę pod dywan.
    Jeszcze jedna istotna sprawa.
    Ta promesa na 120 miliardów dolarów na zamówienia na broń…
    to jest obiecanka na papierze. Jak narazie Stany jeszcze grosza z tego nie zobaczyły i nie wiadomo czy zobaczą.
    Obecnym szefem Arbii Saudyjskiej jest oszalały młodzieniec 32-u letni.
    Pokazuje gest, rozrabia, przesladuje.
    Jednym słowem Panisko.
    Btw nie tak dawno uwięził prezydenta Libanu, który był u niego z wizytą.
    I wszystko jest OK

    My też zmierzamy do takiego raju.

    ****

    Poniżej zapowiadany link. Bardzo ciekawy

    https://www.youtube.com/watch?v=ZU3M1FnYnE8
    What’s behind the Arab silence over Khashoggi fate? l Inside Story

    Al Jazeera English
    Published on Oct 13, 2018

  185. jeszcze jeden link related z poprzednim tematem.
    Wszyscy co nawet uciekli za granicę, są śledzeni, nachodzeni, straszeni, ich rodziny często aresztowane. Żyją w ciągłym strachu.

    W linku poniżej jest rozmowa na temat człowieka, który również uciekł z raju, do Kanady. Przyjaźnił się z zaginionym dziennikarzem, często rozmawiali przez telefon.
    Okazało się, że jakimś sposobem Saudowie zainfekowali jego komórkę i słuchali wszystkie rozmowy, mieli dostęp do wszelkich wiadomości na niej, numerów telefonów, itd.
    Człowiek ten nie chciał pokazać swojej twarzy w telewizji.
    Jako ciekawostkę wspomnę o tym, że przysłali do Toronto jego brata w towarzystwie kilku innych osobników, żeby namówic go do powrotu.
    Ponieważ odmówił…… zaaresztowano jego braci w kraju.

    Opowiada, że niedługo przed zniknięciem Jamala Khashoggi rozmawiali o tym, ze powinni zorganizować armię walczącą o prawa człowieka w Arabii Saudyjskiej.
    Oczywiście pokojowymi sposobami.
    Jednak jak twierdzi cos takiego mogło wydać wyrok na Jamala.
    Ten człowiek sam jest aktywistą działającym w obronie praw człowieka.

    ***

    Poniżej link z CBC kanadyjskiej na ten temat.

    https://www.youtube.com/watch?v=nX-rCcX1tQg
    Reported hacking of Saudi activist in Quebec may be linked to Khashoggi disappearance | The Weekly

    CBC News
    Published on Oct 14, 2018

  186. @404
    15 października o godz. 3:11

    Jemen to od dosyć dawna przypadek beznadziejny i swego rodzaju kopalniany kanarek dla całego pustynnego Bliskiego Wschodu. Bardzo interesujący kraj pod wieloma względami, bardzo pechowy przy tym. Po pierwsze położony w super ważnym strategicznym punkcie globu, nad cieśniną Bab el Mendeb, czyli jest boiskiem mocarstw – kiedyś ZSRR i USA, dziś USA (za pośrednictwem Saudów) i Iranu. Po drugie nigdy tak na dobre nie wyszedł ze średniowiecza. Po trzecie posklejany z często skłóconych plemion i obszarów nie mających tradycji jedności. Po czwarte, skrajnie wrażliwy środowiskowo, z minimalnymi zasobami wody. Obecna wojna jest przez niektórych ekspertów przypisywana częściowo katastrofie ekologicznej wywołanej nadmierną eksploatacja pokładów wodonośnych, ociepleniem klimatu i eksplozją demograficzną.

    W 2007 przejechaliśmy z żoną cały prawie kraj, od granicy z Omanem, przez Hadramaut, Al-Mukalla, Aden, Taiz, Hudeidę, Sanę. To była chyba najtrudniejsza nasza podróż, pod wieloma względami wycieczka w 17 wiek, ale jedyna przykrość która nas spotkała, to pluskwy w hotelu w Taiz. Nędza była tam straszna, choć kraj jeszcze stabilny (poza północną prowincją Sa’da, gdzie już wtedy Huti się burzyli), ale ludzie wyjątkowo pogodni przy tym i przyjaźni. Spotkaliśmy w drodze zespół ekspertów ONZ, nieźle się z nimi gadało, jeden był Czechem, już wtedy rwali włosy z głowy nad stanem kraju. Po wybuchu wojny próbowaliśmy się skontaktować z naszym kierowcą Mudżibem, ale bez skutku.

  187. C.D.
    Przedtem spędziliśmy parę tygodni w Omanie, ale to Szwajcaria Płw. Arabskiego, z doskonałą infrastrukturą, dbałością o środowisko, kontrolowanym wzrostem populacji, powszechnym szkolnictwem, bez ekscesów konsumpcyjnych sąsiedniego Dubaju. To była bodajże naprzyjemniejsza nasza podróż, terenówką po górach, wąwozach i pustyni, noclegi pod gołym niebem….
    Jemen to był niesamowity i szokujący kontrast. Co ciekawe to oba kraje startowały z identycznego poziomu w latach 1960-ch. Omanowi trafił się jednak wyjątkowo sensowny sułtan-zamordysta-oświecony, który wyjątkowo udatnie zmodernizował kraj, zachowując przy tym tradycje. Jemenowi zaś dostała się wojna domowa, interwencja egipska i sponsorowany przez ZSRR przewrót w Hadramaucie i Adenie.

  188. @404

    W związku z rozmową na temat Deklaracji Brukselskiej ,dzwoniłam właśnie do Federacji planowania rodziny .
    Teraz wszystko jest bardziej jasne.

    1. Akcja była i jest organizowana przez komisję planowania rodziny w parlamencie brukselskim. A więc te deklaracje były odsylane przez Federację do komisji w Brukseli.
    2.Sugestia ze zdjęciami była dla polityków – w związku z manifestacją Światowego dnia bezpiecznej aborcji.I dotyczyła wlaśnie tylko tej manifestacji.
    Ale powiedzialam,że przeciętnego obywatela mogło to i może zrażać i budzić nieufność.Zaznaczylam też,że ta kwestia powinna być dobrze wyjaśniona na stronie internetowej. Moja rozmówczyni przyznała mi rację i obiecała ,ze Federacja weźmie poważnie pod uwagę dobrą i rzeczową informację.
    3. Podobno teraz można podpisać się w necie ( tak jak to powinno być)
    4. Jest to nadal ważne,bo wyniki będą użyte do wyborów w parlamencie EU

    Tyle ustaleń. A zaraz sprawdzę jak można w końcu zagłosować przez net.

  189. @404

    A jednak potrzebny był jeszcze jeden telefon. Bo Federacja pomagała w demonstracji ,ale kontynuacja podpisów jest na stronie parlamentarnej. Mam adres netowy na stronie po francusku,ale jest rownież po angielsku.
    Ja dostałam wersję francuską – rzeczywiście można skladać podpis.
    Dodałam jeszcze w rozmowie,że skoro tak chcą pomagać tej akcji parlamentarnej,to powinni na swojej stronie to ogłosić i podać adres netowy zarowno strony francuskiej,jak angielskiej. Znów usłyszalam,że rzeczywiście mam rację…!
    Na razie robię to ja:

    http://droitavortement.com/

  190. @Herstoryk
    Bardzo ciekawe spostrzeżenia.
    Strasznie mi żal Jemńczyków i nie mogę zrozumieć jak to się dzieje, ze tam ta kropna wojna trwa już 3 lata, a świat na to nic.
    Saudowie są bardzo bogaci. Okazuje się, ze za pieniądze kupuje się milczenie, szacunek i całą resztę.
    A nawiązując do głównego przesłania blogu… wszyscy niesamowicie religijni.
    Widziałam spotkanie TRumpa z uwolnionym z więzienia pastorem z tureckiego więzienia.
    Niesamowicie dużo mowy o modlitwie za Trumpa i jego rodzinę. Nawet modlili się przy tej okazji razem z Trupiskiem.
    Zaraz po modłach, dziennikarze zapytali: jak zareaguje na zamordowanie Jamala Khashoggi, który był ogólnie znanym i sanowanym dziennikarzem.
    A wymodlony Trumpna na to: szkoda człowieka, ale to dziwny region, a my mamy 110 miliardów dolarów dil z nimi. Jeżeli posunę się za daleko, to Rosja, albo Chiny skorzystają, ale coś wymyślimy — zakończył beztrosko.

    Jak to można zaakceptować.
    Człowiek idzie na umówione spotkanie do AMBASADY i jest torturowany i zamordowany?
    Ta spec grupa…. jak przyjechali, to nie mieli żadnego bagażu, a 4 godziny później, jak już wyjeżdzali, to nieśli ze sobą bagaże.
    Podejrzewa się, ze poćwiartowali człowieka.
    Świat trochę brzęczy, ale nie widać żeby coś robił.
    To znaczy dziennikarze dużo uwagi poświęcają w przeciwieństwie do polityków.
    Przygnębiające to wszystko.

    Jeszcze ciekawostka.
    Stany Zjednoczone NIE mają ambasodora w Arabii Saudyjskiej.
    Zajmuje się tym specjalnie Jared Kuszner, zięć prezydenta.
    Także oprócz pokoju na Bliskim Wschodzie, paru innych spraw, to jeszcze pełni rolę ambasadora (chociaż bez tytułu) z Riadem.
    To wszystko się w głowie nie mieści.

  191. @basia.n
    15 października o godz. 10:14

    Albo kobitka taka bardzo grzeczna, ze dziękuje za zwrócona uwagę, albo nie wiedzą co robią, albo jest w tym oszustwo

  192. @Herstoryk
    Zadałem ci pytanie odnośnie Obamy. Skoro mi nie raczyłeś odpowiedzieć, to nie będę cię więcej deranżować. I zamiast czytać, przewijać.
    Z poważaniem

  193. Się Lewy nie denerwuj, czasem można przegapić. Tyle tu tego.

  194. @Basia
    to nie jest strona parlamentarna tylko Avaaz. Ktoś coś pokręcił. Owszem tę petycje Avaaz skieruje do PE ale jakoś to cienko wygląda.

  195. @Lewy
    14 października o godz. 17:11

    No to mógł czy nie mógł spełniac swoje obietnice, skoro prezydent jest figurantem ? Trochę tu sprzeczności.

    Przepraszam, że nie odpowiedziałem, przegapiłem powyższe. To skomplikowana kwestia, zależna od osobowości prezydenta, od zakulisowych zobowiązań podjętych przez niego przed i podczas kampanii, od klimatu politycznego, od dominującego nastawienia imperialnej elity politycznej, od agendy grup nacisku. Prezydent nie jest przy tym wszystkim całkowitym figurantem, ale pole manewru ma ograniczone. To nie władca absolutny w patriarchalnym społeczeństwie jak wspomniany sułtan Omanu. Niektóre obietnice wykonał, ale w sumie o wiele mniej niż tego po nim oczekiwano.
    Jeśli czytasz po angielsku, to https://www.politifact.com/truth-o-meter/article/2017/jan/05/tracking-obamas-top-25-campaign-promises/

  196. @Herstoryk
    Ok.Sorry

  197. @Herstoryk
    Przeczytałem.
    1. – 8 promises kept
    2. – 8 promises compromise
    3. – 7 promises broken
    Nie będę zatrzymywał się na dotrzymanych obietnicach.
    Wybiorczo;
    1. niedotrzymanie obietnicy zamknięcia Guatanamo. No cóż zdominowany przez republikwanów Kongres nie pozwolił
    2. częściowe niedotrzymanie obietnicy wycofania amerykańskich wojsk z Iraku. Za Busha było ich 150.ooo, Obama zostawił tam 5.000. Czyli nie wycofal wszystkich.
    Czyli bilans 15- 8

    Moje konkluzja. Podobnie jak uderzający do panny kawaler obiecuje, że będzie jako mąż nosił ją na rękach i nie pil wódki, tylko częściowo spełnią tę obietnicę, no bo jak długo można nosić kogoś na rękach, i nie napić się wódki, jak serdeczni koledzy namawiają, tak kandydat na prezydenta i nie tylko, aby przekonać i uwieść naród, musi rzucać takie obietnice, bo inaczej nie ma szans na zostanie małżonkiem. Naród jak ta panna bywa wymagający i głupi, ale zawsze przy następnych wyborach można zmienić partnera. W naszej Umęczonej partia Skunksa zmierza ku temu, aby takie rozwody były niemożliwe, nawet jak malżonek pije, bije i kradnie. (sorry za tę dygresję i odejście od tematu Obamy, ale ja na puncie Skunksa mam bzika)
    Obama pewnych obietnic nie mógł spełnić, bo z burdelu, który zrobiła w Iraku ekipa Busha, nie dało się tak łatwo wyjść, albo dało sie tylko w sposób compromise.
    Często dobry polityk to taki, który może dużo nie zmienia, nie wprowadza jakichś wizji, nie jest Napoleonem ale zwykłym administratorem, który nie szkodzi. Takimi prezydentami byli Kennedy, Clinton i Obama, podczas gdy ci republikańscy jak Nixon, Bushowie czy obecny prostak Trump to nieobliczalni awanturnicy.

  198. A PiSy juz sie nawet nie ukrywaja, ze tworza system „lizania dupy” szefowi… Ze tak powiem klasyka bananowych dyktaturek…

    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2018-10-15/piatki-dla-uczniow-ktorzy-stawia-sie-na-spotkanie-z-premierem-morawieckim/

    Piątka za uczestnictwo w spotkaniu z premierem! Taką obietnicę miał złożyć wicedyrektor Liceum w Ostrowcu Świętokrzyskim. Chodzi o przedwyborcze spotkanie z Mateuszem Morawieckim. Czas na polityczne komentarze w tej sprawie, prosto z Sejmu.
    W weekend kampanijny PiS-bus będzie m.in. w Staszowie, Opatowie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Bochni i Brzesku; planowane są też spotkania z udziałem szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego – w Gorlicach i Nowym Sączu – poinformowała w środę na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

    „W weekend ponownie rusza #PiSBus. Sobota: 15.30 Rynek, Staszów. 17.00 Rynek, Opatów. 18.15 Sala Zespołu Szkół nr 1, Osiedle Słoneczne 33, Ostrowiec Św. Niedziela: 15.00 Kopalnia Soli Wieliczka Szyb Regis, pl. Kościuszki 9. 16.15 Rynek, Bochnia. 17.15 Rynek, Brzesko” – napisała Mazurek.

    Zapowiedziała również dwa spotkania z udziałem prezesa PiS. W sobotę Jarosław Kaczyński ma się spotkać z mieszkańcami Gorlic w lokalnym centrum kultury. Z kolei w niedzielę, o godz. 16, weźmie udział w spotkaniu z wyborcami w bibliotece Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu.

    Mazurek poinformowała też o szczegółach planowanych na weekend konwencji regionalnych PiS, w których udział wziąć mają zarówno lider PiS, jak i premier Mateusz Morawiecki. Śląska konwencja rządzącej partii ma się odbyć w piątek o godz. 18 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. W sobotę o godz. 12 w centrum wystawienniczym planowana jest konwencja PiS w Kielcach, a w niedzielę o tej samej porze – w Krakowie (w Centrum Kongresowym).

    We wtorek o planowanych na nadchodzący weekend trzech konwencjach regionalnych informował szef sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba.

    (PAP)

    Pozdrowka
    ~l.

  199. @bohuwamahu 14 października, 18:54
    Moja opinia o Trumpie nie jest argumentem merytorycznym – zgoda. Jednak nie wzięła sie ona z osobistej animozji tylko z tego, co mówią o nim sami Amerykanie. Oczywiście nie ci z Fox News, ale nawet w tej stacji Trumpa zdecydowanie krytykuje Shepard Smith. Zachowanie tego człowieka świadczy przynajmniej o niepełnej poczytalności: nieustające konflikty z własnym gabinetem i wywalanie z niego kolejnych ludzi, skłócenie z sojusznikami przy jednoczesnym ataku na Chiny, zerwanie Iran deal. Trump zachowuje się tak, jakby działał pod dyktando Putina, o którym jeszcze złego słowa nie powiedział. To, co powiedział o Kim Dżong UN, zakrawa na kpinę.
    Co do Iranu – nie składa się on wyłącznie z bigoteryjnej ciemnoty. Porozumienie z Iranem dawało szansę grupom świeckim i umiarkowanym. Dlatego pozostałe strony porozumienia dalej przy nim trwają.
    W sprawie systemu wyborczego Amerykanie zdecydują oczywiście sami, bez zaciągania porad z zewnatrz. Mogę jednak mieć własną opinię na ten temat. Ojcowie załozyciele wiedzieli, co robią
    tworząc Electoral College. Kraj był na etapie scalania się i każdy stan musiał mieć równy pozostałym głos. Bez tego wisiałaby ciągła groźba wojny domowej. Jedna tylko miała miejsce. Od tego jednak czasu zaszły wielkie zmiany i mamy sytuację, w której ludzie najmniej wykształceni i radykalnie zachowawczy mają większy wpływ na wybór prezydenta niż pozostali. Trump został wybrany przez właśnie takich, przegrawszy popular vote. To się może powtarzać w kolejnych wyborach i nie jest to
    zdrowa sytuacja.

  200. @Tanaka, 14 października, 19:08
    Twoja wiedza o ekonomii bije w oczy. Nie lubię się chwalić ale mogę wiedzieć o gospodarce więcej niż człowiek podający się kiedyś za psychologa czy też psychoanalityka. Jeśli nie nieudolnośc gospodarki była przyczyną rozpadu demoludów, to co? Zapewne polski papież rozwalił, drań, komunę. Choć on sam sobie tej zasługi nie przypisywał.

  201. @Zyta 14 października, 23:06
    Zadałaś sobie trud rzetelnego opisania rządów Obamy. Chwała Ci za to.

  202. @Ewa-Joanna, 14 października, 23:11
    Może się zdarzyć, że partia początkowo niszowa przedstawi atrakcyjny program i wejdzie do Sejmu najpierw jako koalicjant dużej partii, a potem sama urośnie. Program Razem Ciebie przekonuje, ale najwyrażniej nie przekonuje krytycznej ,dla wejścia tej partii do Sejmu, liczby wyborców. Osobiście nie wierzę w nagonkę na Razem. Zbyt mało narazie znaczy, żeby stać się obiektem zmowy mediów oraz innych partii. Sama krytyka Razem nie świadczy o jakimś przeciw niej spisku.

  203. @lonefather 14 października, 18:26
    Twoja wiedza o gospodarce jest zaiste ogromna. Nie dostrzec różnicy między gospodarką rynkową z pewnym zakresem interwencji państwa i gospodarką centralnie zarzadzaną mało kto potrafi.

  204. @kruk
    Też tak uważam. W polityce nie ma miejsca na dziewice. Co nie znaczy, że polityk musi być taką kanalią jak Skunks, ale aniołkiem też nie, bo polityka to trochę jak praca kanalarza;musi się ubrudzić czyszcząc rury i kanały.
    @Ewuniu-Joasiu , takie jest życie, nawet w Australii

  205. kruk
    15 października o godz. 18:04

    Ach jak sie ciesze, ze wreszcie mnie docenilas.

    Pozdrowka
    ~l.

  206. Lewy
    Napisałeś „w polityce nie ma miejsca na dziewice”. I od razu dopadło mnie skojarzenie z uwielbianym przez ciebie, a także przeze mnie Boyem-Żeleńksim, który w 1929 roku pisał o „dziewicach konsystorskich”. Cytat będzie długi, ale warto przypomnieć.
    „Imputowano mi zaciekłą walkę o rozwody Omyłka. Nie o rozwody walczę, ani o „wolną miłość“, jak to dudki chcą wmówić innym dudkom, ale o coś innego, o coś więcej. W trakcie tych utarczek, nasunął mi się pod pióro termin, który już stał się niemal obiegowy: „konsystorskie dziewice“. I stopniowo te „konsystorskie dziewice“ urastały mi w symbol złych sił, zatruwających nasze życie. „Konsystorskie dziewice“ — to symbol fałszu, obłudy, które zaczynają panoszyć się dokoła coraz zuchwalej.
     Rola duchowieństwa była zawsze w Polsce olbrzymia. Niepodobna mi w tych szczupłych ramach pokusić się o rozważenie, w jakim stopniu kler, który, uporawszy się z „heretykami“, położył w dawnej Polsce rękę na wszystkiem, przyczynił się do pogrążenia narodu w owej straszliwej ciemnocie, w jakiej tkwiliśmy przez cały wiek siedemnasty i trzy czwarte ośmnastego, wówczas gdy inne narody spełniały największą pracę myśli. To pewna, że, jeżeli Polska z tej ciemnoty spróbowała się wydźwignąć, jeśli, częściowo bodaj — niestety zapóźno — to się jej udało, zawdzięczała to przedewszystkiem owym do dziś jakże znienawidzonym w pewnych sferach „Diderotom“, Wolterom i Monteskjuszom, których wpływ wyraził się w pięknem dziele Konstytucji Trzeciego Maja. Ale już było za późno: Polska upadła. I wówczas, dzięki warunkom w jakich naród się znalazł, zaczął się ów proces, który trudno określić lepiej, niż słowami najszlachetniejszej i głęboko wierzącej pisarki, Narcyzy Żmichowskiej:
     „…między grozą schizmy rosyjskiej a protestantyzmu niemieckiego, duchowieństwo katolickie znalazło grunt wybornie przygotowany pod siejbę swych życzeń i zamiarów: — wszystko co polskie przedzierżgnęli na katolickie, wszystko co katolickie udali za szczeropolskie, i tak dziś temi dwuznacznikami zręcznie szermierzą, że odrobili już prawie wszystko, co od początku XVIII w. w sumieniu ogólnem ludzkości uczeni i bohaterowie, rozumni i poczciwi, kosztem krwi, życia i ciężkiej pracy, wypracowali nakoniec“…

  207. @mag
    Dzieki , że przypomniałaś. Może nie mnie, bo ja Boya znam prawie na pamięć. Ale ten tekst i inne Boya trzeba co jakiś przypominać, i wcale nie trzeba je odświeżać, tak są aktualne.
    Czy my sobie z tym nowotworem (nie taki nowy skoro ssie z nas wszystkie soki od 1000 lat) poradzimy. Może tak.Może pedofilia bedzie tym zapalnikiem. Bo kiedys te ohydztwa były skutecznie ukrywane. Chwała Ameryce, a własciwie dziennikarzom z „the Boston Globe” i tamtejszym sedziom, którzy nie licząc się ze „świętością” owych kryminalistów, uderzyli mocno tam, gdzie ich najbardziej boli, czyli w kasę. Że aż Michałkiewicz oburzył się, że dziwki tyle nie zarabiają, co ta spedofilona dziewczyna, która skubnęła mafii 1000000 złotych. Chwała też polskiemu sędziemu, który zapatrzony nw tych amerykańskich nie przestraszył się pisowsko-kościelnej łobuzerii.

  208. Byłem dzisiaj na filmie Marka Koterskiego „7 uczuć”:
    https://naekranie.pl/recenzje/7-uczuc-recenzja-filmu
    Moim zdaniem jest to film z kategorii must to see. Gorzka komedia.

  209. @wujaszek wania
    15 października o godz. 19:46

    Bliższy „Domu wariatów” czy „Dniu świra”?

  210. NikodemD
    15 października o godz. 0:48

    Ten text Nikodem mial byc wstepniakiem. Korespondowalismy, korespondowalismy z Tanaka, koresp… Ze zmianami. Ale jakos nic z tego nie wyszlo. Troche teraz tez pozmienialem. Niewiele. Miala to byc recenzja filmu „Kler”. Film ten, odcinkowy, ogladalem przez ok 60lat. Ostatnio, rzadko odcinki. Rownie dobrze moze byc odpowiedz do Ciebie.

    Znajomosci „warunkow lokalnych”. Uwazam, Kosciol katolicki jest przyczyna zapoznienia cywilizacyjnego Polski. Od kiedy, czy zawsze, pytanie zostawiam historykom. Uwazam KK byl/jest jedynym suverennym wlascicielem zapoznionego folwarku. Roznie historycznie zwany. Na calym obszarze i lokanych jednostek, wsi, powiatow, firm. Od kiedy, czy zawsze, ile, pytanie zostawiam historykom. Fornale(wyrobnicy) na tym folwarku/ach, zwani czasem dzis „wierzacy” albo „suverenni” dla kamuflazu, maja potrzebe materialnego uwlaszczenia. Prawdopodobnie duza czesc fornali, z 95% populacji zwanej „wierzacy”, chetnie uwlaszczyla na majatku wlasciciela folwarku, KK. Zakladam, moze nawet byli wierzacy dalej, ale uwlaszczeni. W innych okolicznosciach, cecha nazywana jest pazernosc. Pazernosc, czyste, niezaklocone uczucie. Platoniczne, ale chetne skonsumowac. Indywidualne, wlasne wytlumaczenie uczucia, pozostawilbym zainteresowanym fornalom/inteligentom/elitom. Na wlasna potrzebe.

    Bez znaczenia jest, ilosciowe proporcje/rozproszenie pogladow indywidualnych na temat wyzej. Nieprzejrzystosc ekonomii kosciola, sprzymierzencem jest. Zakladam, wszystkie szacunki materialne KK sa zanizone. Jak myle siebie, jeszcze lepiej. Wiecej mozna wziac, zawsze za malo bedzie. Zawsze z opcja na wiecej.

    Folwarcznosc stosunkow spolecznych, gospodarczych, rodzinnych, innych jest wymuszana przez Kosciol. Swiadomie wymuszana. Odebrac narzedzie (finanse) jest jedyna mozliwosc zmian na przyszlosc. O przyszlosci niewiele mozemy. Przyszlosc jest tylko szansa. Tylko uwlaszczeni fornale moga byc obywatelami, jak zechca. W przyszlosci.

    Na temat wiary, potrzeby wiary, jak powstala i takie podobne pytania uwazam sa nierelewantne. Najbardziej mnie znana jest wiara staronordycka. Chrescijanstwo, katolizycm, zielonoswitkostwo, jehovictwo i jak tam innych zwal jest mnie calkowicie obojetene. Dlaczego niewolnicy byli i obecni chodza do swiatyn(kosciolow) nie wiem. I nie bede wiedzial. Przewijam, nie czytam, nie rozmawiam, nie ogladam. Chyba ze wyznawczynie.
    Cel. Odebrac Korporacji (Kosciolowi katolickiemu) praktyczna mozliwosc uprawiania polityki. Na poziomie krajowym i lokalnych. Uprawianie polityki wymaga posiadania srodkow materialnych. Tylko. Reszta to ozdobniki i chec. Cytaty z ksiazek rel wspaniale zajecie dla lingwistow, nprzyklad. Znaczy, jedyna mozliwoscia pozbycia KK z polityki, uprawiania folwarku, jest zabrac srodki finansowe. W kazdej postaci. Kazda metoda.

    Szkic. Trzy rownorzedne drogi. Wszystkie trzy musza byc spelnione, wg mnie. Uczestnicy kazdej z drog, nie musza miec udzial w pozostalych. Temperament, miejsce, mozliwosci ma zasadnicze znaczenie. Kazdy moze miec inne zdanie, na temat pozostalych. Tylko z przyczyn technicznych (bo text bez kolumn) wymieniam w kolejnosci.

    I – Wiele uczestnikow blogu, wskazuje partie polityczne, parlamentarne i nieparlamentarne, ruch spoleczne jako swoich faworytow w wyborach. Nie moze byc faworytem ugrupowanie ktore w pierwszym punkcie nie ma zlikwidowac polityczna wladze KK. Kazde wiarygodne ugrupowanie musi miec taki punkt i bezkompromisowo realizowac. Inne punkty programu, jak sa, tylko „piekna niezgoda” sa. Ja nie jestem wyborca w Polsce, na zadna partie glosowac nie bede. Nie zastanawiam ktora lepsza. Gdybym zastanawial, tylko realizacje tej bezkompromisowosci ocenial. Reszta punktow programu, jak jest, do szukania konsensus. Stanowiska, apanaze, diety i tytuly do rozdawania. Dla krolika i krewnych krolika. Rozdawnictwo, wg pazernosci. Taka parlamentarna grupa nie musi byc duza.

    II – Jest wiele ludzi, ktorym pracownicy kosciola wyrzadzili krzywde. Wiele krzywd, bezkarnych przestepstw. Na tym blogu, ogladalem kiedys film. O czlowieku, skrzywdzonym przez tego ksiedza (z rodzina/siostrami) co zbudowal kosciol w Licheniu. Ten czlowiek (kierowca???) skarzyl swoje krzywdy do filmu. Ja chcialem takich ludzi znalezc. Co znaja, bardzo lokalnie, konta, organizacje przelewow, numery kart platniczych, znajomosci personalne/rodzinne i zaleznosc, organizatorow pielgrzymek i zbiorek, etc. Niedawno bylo o ludziach traktowanych w „Szlachetna paczka”. Chcialem tych ludzi polaczyc, z tymi co umieja, poslugiwac tymi danymi. Bez robienia filmow. Cicho. Taki byl moj cel pojawienia wiele lat temu na blogu. Towarzyskie zabawy mam lokalnie. Pieniadze Kosciola, ekonomia, sa z przestepstw. Nie ma sladu ile i gdzie. To jak na ulicy znalezc, bezpanskie. I zachowac miedzy, co znalezli. Pracownicy KK tez jakby chcieli, ci biedniejsi moze z checia. Nieruchomosci, ziemia, aktywa z przestepstw. Udokumentowane, w polowie(?), wcale(?). Jak logos razi, mialby wyrzutki na sumieniu, jako „cywilny opor” traktowac. Cos jak Szostkiewicz, ktory z systemem wladzy ludowej walczyl dla swietlanej przyszlosci w mlodym wieku, a teraz w chwale chodzi.

    III – Kazdy czlowiek spelnia w zyciu wiele rol jednoczesnie. Musi godzic. Zdanie z tego blogu. „Jestem ateistka, ale posylam dzieci na religie…”. Kazdy jest konformista, rozne proporcje. Musimy kompromisowac. Zdanie to, cytat z blogu, nie jest konformizmem. To jest zdanie kolaboranta/ki. Konformizm to nie synonim kolaboracji. Jakikolwiek temperament ma kazdy, granice miedzy przekroczyc nie mozna.

    Tyle. Jak ktos czegos nie rozumie. Jak chcialby mnie wyjasniac, w mylnym bledzie jestem i podobne. Jestem NIEZAINTERESOWANY. Pkt II, ktorym bylem zainteresowany, skoordynowac wysilki, dlatego zostalem uczestnikiem blogu, rowniez nieaktualny dla mnie dzisiaj.

    Pzdr Seleukos

  211. bubekró
    15 października o godz. 19:53

    Nie oglądałem „Domu wariatów”. Konwencja inna niż a „Dniu świra”. Trudno te filmy porównywać.

  212. lonefather
    14 października o godz. 18:26

    Napisałeś okropne, fundamentalne bzdury.
    Czytałem 3 razy i nie mogłem uwierzyć, że tak można myśleć o gospodarce.
    To nie ma nic wspólnego z naszą historią najnowszą.
    Nie ma nic wspólnego z elementarną gospodarnością, nawet ze śladową roztropnością.
    Tego nie można nazwać socjalizmem, myślą socjaldemokracji. To jest poza klasyfikacją.
    Przypomniał mi się reportaż w TVP z okresu po wyborze mniejszego zła.
    Lud PRL-u skarżył się na jakość chleba, butów, ubrań, sprzętów, mebli i wszystkiego innego dobra(!).
    Poprzednicy kurwizji oczywiście pod pilnym nadzorem odpowiedniego referatu KC wysmażyli serię wizyt reporterskich w terenie.
    Jeden z reportaży widziałem. Nazywał się „Zmiana (nazwiska nie pamiętam) Iksińskiego”.
    Dotyczył wypieku chleba. Pokazano jak lud w kolejce stoi po chleb wypiekany przez zmianę przodowników. Zachwalali, mlaskali, jak to dobrze jest. Wniosek był oczywiście jeden. Piekarnie są świetne, mąka doskonała, wszystkie składniki na czas dostarczone,
    Tylko ludzie źli. Pewno pijacy, niezdyscyplinowani, fleje. Zdarza się element antysocjalistyczny, wichrzyciele, co to mimo socjalistycznej dobroci nie zrozumieli tej łaski, a i ten piasek w te tryby potrafią sypać.
    Morału na końcu bajki już nie zdzierżyłem.
    Dobrze, że mi to późno, bo późno a jednak go wyłożyłeś. Lenin zwracał uwagę na kadry, kadry, kadry.I przypomniałeś erę rozkwitu. Szkoda, że musiałem w niej żyć.

  213. Lewy
    15 października o godz. 19:29
    Chwała też polskiemu sędziemu, który zapatrzony nw tych amerykańskich nie przestraszył się pisowsko-kościelnej łobuzerii.

    Mój komentarz
    To bezprecedensowy w Umęczonej wyrok, szok dla funkcjonariuszy KK. Są bezsilni, bo mleko się rozlało. Nie są w stanie wytrzeć, zamieść pod dywan, udawać, że nic się nie stało, a ciągątki mają by pogonić, podpuścić wiernych pod prawidłową reakcję wedle kościelnych odwiecznych reguł.

    Jak dotychczas jest jedna porządna dla KK reakcja – Michalkiewicza. Niestety jest to reakcja obelżywa i by posłużyć się nowymi terminami jakich Prezes ostatnio użył – permisywna (wg Michalkiewicza dla k..stwa za milion złociszów) oraz punitywna dla strażników moralności w KK.
    Ta porządna mocna reakcja pochodzi niestety od gościa marginalnego, mocno ekscentrycznego w prawo celebryty, który tego typu sytuacje uwielbia – wtrącić się swoim obraźliwym słowem w skandal, zabłysnąć, sprowokować, być na ustach wszystkich.

    Nawiasem mówiąc oto cytat z przemówienia Prezesa w Krakowie zawierający nowe terminy:
    „Na ostatnim spotkaniu w Krakowie Jarosław Kaczyński wplótł do przemówienia rekordową liczbę trudnych słów. Tak podsumował stan samorządów po 1990 roku: – Dla uzasadnienia tego nadużycia stworzono teorię. Składał się na nią liberalizm w archaicznym wydaniu oraz permisywizm społeczny. Odwoływano się do punitywności i konstruktywizmu społecznego

    Sądzę, że ten wyrok to dalsze porządne uderzenie kafara w skałę KK jako instytucji wtrącającej się w nieswoje sprawy – organizacji konkurencyjnej dla państwa.

    KK w Umęczonej jeszcze nie dorósł do zrozumienia i uznania, że państwo, to nie poganiacz owieczek ani wykonawca opieki duchowej nad obywatelami. Państwo poprzez władzę sądowniczą w przypadku czynów przestępczych funkcjonariuszy KK egzekwuje prawo tym samym egzekwując rozdział KK od państwa. Niezbyt miło to brzmi dla (być może) większości funkcjonariuszy KK. Będą szukać dziury w całym, będą ryć, grać skrzywdzonych, kręcić, insynuować.

    Skunks znalazł się w pułapce moralno-politycznej. Z jednej strony są wybory i wolałby nie ruszać tematu łamania prawa przez funkcjonariuszy KK by nie daj Boże nie stracić jakichś procentów poparcia, a z drugiej strony całościowe poparcie KK, to dla niego polityczny skarb, najskuteczniejsza, traktowana jako wieczna, podpora PiSowskiego panowania. Jakże on mógłby się przeciwstawić KK, piłować gałąź na której PiS z KK siedzi? Nie ma jak.

    Państwo PiSowskie jak na razie nie ma sposobów, nie wypracowało neutralnych politycznie metod obrony funkcjonariuszy KK. I tak powinno być. Jeśli taki stan rzeczy, który teraz powoli się wytwarza, będzie akceptowany i pilnowany przez społeczeństwo przed wszelkimi kombinacjami zarówno KK, jak i podwładnych Skunksa, to są szanse na wytworzenie się czegoś nowego. Jest to nowy impuls na rzecz kształtowania się społeczeństwa obywatelskiego oraz na rzecz obrony państwa prawnego.
    Pzdr, TJ

  214. NikodemD
    15 października o godz. 20:12
    Aż mnie zaintrygowałeś i zajrzalem, co ten @lonek wymyślił. I faktycznie lonkowi czasami strasznie się ględzi. Ludzie winni. Pewnie trochę ma racji, bo Skunks to tez człowiek.Pytanie tylko co przedsięborczy , inteligentny człowiek może zrobić w systemie, który jest paranoidalny.
    Miałem kiedyś fantazje i zatrudniłem się jako robotnik w zakładach remontowych. Tam był taki system zachęcania do pracy; Rozliczano nas z zużytego tlenu i acetonu. Więc chłopaki popalały sobie , a jeden z nich bzykał płomieniem w powietrze, albo w grubej blasze wypalaliśmy gołą kobitę. Obok firmy miał dom sympatyczny kolega z brygady Mirek.Miał do mnie zaufanie, więc poprosil mnie, żebym pomógł mu przerzucić butle z acetylenem przez płot, bo sobie coś tam w domu spawał. W normalnym systemie gospodarczym, gdzie ocenia się praca na podstawie pozytywnych wyników, taka rzecz byłaby niemożliwa. A w systemie „głupich” ludzi, zamiast wypalać gołe baby w blachach, Mirek zużyl gaz na zbudowanie sobie metalowej budy na narzędzia.

  215. Im wiecej jest w systemie meritokracji, tym lepiej system dziala. Wczoraj podalem link
    http://www.sgi-network.org/2018/
    Sprobujcie jeszcze raz poklikac, poczytac. Tam jest bardzo duzo wyjasnien dlaczego jest jak jest. Niestety po ang. Wyjdzcie troche z polskich oplotkow. Pl nie jest pepek swiata. To tylko Twoj pepek.
    pzdr Seleuk

  216. stary temat, PGR, jak potraktowano ludzi,
    https://www.youtube.com/watch?v=_DLAZB9bU1c

  217. dlaczego PO to żadna alternatywa dla PiS?
    jako odpowiedź ostatnie głosowanie w sprawie wyklętych…

  218. : )
    ADAM NERGAL DARSKI /Behemoth
    o finansowaniu Kosciola w Polsce
    https://www.youtube.com/watch?v=0OCOj2Lhc6A

    swietny artysta/byl u nas gosciem/ a muzyka Behemotha to rzeczywiscie doskonaly
    eksport —chyba nikt nie jest tak popularna poza Polska jak Behamtoh.
    Tak trzymac!

  219. @kruk, @Herstoryk

    „nie wzięła sie ona z osobistej animozji tylko z tego, co mówią o nim sami Amerykanie.”

    Sami Amerykanie mysla i mowia o nim jak najgorzej. W jaki sposob ktos taki zawladnal Bialym Domem, prezydentura i czerwonym guzikiem? Kto na drania glosowal? Na pewno nie Amerykanie, przeciez „sami Amerykanie” o Trumpie jak najgorzej. W takim razie kto go wybral? No bo Zbrodnicze Lobby to moze jakies dwa i pol procent elektoratu.

    „Co do Iranu – nie składa się on wyłącznie z bigoteryjnej ciemnoty.”

    Oczywiscie ze nie, to kraj o bogatej kulturze i wysokiej cywilizacji. @Herstorykowi wyjasniam, ze dzwigi budowlane uzywane przez wymiar sprawiedliwosci to jak najbardziej czesc kultury materialnej tego wspanialego kraju, pdobnie jak czadory, hidzaby i inne przejawy kultury materialnej w dziedzinie mody damskiej. Nie brak lolalnych wyrobow opartych na wielowiekowej tradycji, jak na przyklad te pejcze, baty nahaje, ktorymi karze sie nieodpowiedzialne jednostki za stosunki pozamalzenskie, za uchybianie dozwolonej normie w dziedzinie dawskiego ubioru czy tez za naruszanie zalazow i nakazow religii pokoju.

    Za powazniejsze przewiny, na przyklad za apostazje, to jest za odstapienie od religii pokoju kara jest oczywiscie odpowiednio ostrzejsza, czesto wykonywana za pomoca budowlanego dzwigu. To chyba oczywiste, ze tak odrazajacej zbrodni nie moga wladze puscic plazem, zapotrzebowanie na dzwigi nie maleje.

    Nalezy z oburzeniem zaznaczyc, ze kolejni producenci dzwigow budowlanych, zastraszeni i zaszczuci przez wladome Lobby, rezygnuja z eksportu swoich wyrobow do Iranu. Miejmy nadzieje, ze sie z nimi Iran policzy i winnych ukarze, jak juz bedzie mial w reku te bron, ktorej wstretny Trump chcialby Iranczykow pozbawic:

    „Konecranes Ends Business in Iran, Becomes Fifth Crane Manufacturer to Pull Out Following UANI Cranes Campaign”

    https://www.businesswire.com/news/home/20110831006530/en/Konecranes-Ends-Business-Iran-Crane-Manufacturer-Pull

    ” której ludzie najmniej wykształceni i radykalnie zachowawczy mają większy wpływ na wybór prezydenta niż pozostali.”

    Zgadza sie, ci gorzej wyksztalceni tez maja, dranie jedne, prawa wyborcze. Najwyzszy czas zrobic z tym porzadek. Tyle tylko, ze nie bardzo wiadomo, komu te prawa wyborcze na poczatek odebrac:

    „Sensacja! To Polacy zrobili z Trumpa prezydenta. A Żydzi na niego nie głosowali…… Michigan, Pensylwania i Wisconsin, łączą je dwie rzeczy. W każdym ze stanów niewielką ilością głosów wygrał Donald Trump. W każdym z nich Polonia masowo poparła aktualnego gospodarza Białego Domu. Szacuje się, że ok. 80 proc. Polaków mieszkających w USA zagłosowało na Donalda Trumpa, co pozwoliło mu ostatecznie prześcignąć Hillary Clinton.

    Trzy stany, gdzie mieszkający Polacy stanowili od 10 do 15 proc głosujących, dały Trumpowi 46 głosów elektorskich. Przypomnijmy, że aktualny prezydent wygrał ostatecznie różnicą 77 głosów. Oznacza to, że gdyby nie Polonia, która w zdecydowanej większości poprała aktualnego prezydenta, dziś w Białym Domu siedziałaby Clinton.”

    „Warto również zauważyć, że o ile Trump może być wdzięczny Polakom i musi w jakiś sposób liczyć się z sympatiami Polonii, o tyle nie można tego powiedzieć o diasporze żydowskiej, która w zaledwie 10 proc. zagłosowała na gospodarza Białego Domu.”

    https://nczas.com/2018/04/20/sensacja-to-polacy-zrobili-z-trumpa-prezydenta-a-zydzi-na-niego-nie-glosowali/

  220. seleuk|os|
    15 października o godz. 20:02
    Podziwiam za chęć dotarcia do takich wykorzystanych ludzi.
    To bardzo trudna sprawa. Dla zawodowych reporterów śledczych trudna.
    Trzeba mieć kontakty w służbach pewno. Jest p.Sekielski, który nawet zbiera pieniądze na sfinansowanie niezależnych reportaży.
    Niestety, ale licząca się partia (SLD) miała przywódców tak miernych, że szła dla władzy na kolanach przed klerem. Przed akcesją do Unii Miller się łasił do kiec, jak ostatni kundel. Taki to charakter wodza. Ja . Po trupie. Ja. Kwaśniewski jak mógł polać Głódziowi i się przy pańskim stole napić, to zatracił się zupełnie. Drugi „mąż stanu”. A do siebie potrafili skakać jak dwa koguciki. Walka ZMS z ZSP. Żenujące było jak stali ze złożoną flagą i każdy przyciągał ją bliżej siebie. Socjaldemokraci. Fuj.

  221. Behemoth, Bartzabel (Official Video)
    _________
    https://www.youtube.com/watch?v=Dhfy9TPga-c

  222. NikodemD
    15 października o godz. 20:12

    Sie tak sklada, ze niemal polowe zycia przezylem w slusznie minionym ustroju. Spotykalem durni, miernoty, idiotow, kretynow, podelcow, ciemniakow, sluzalcow, falszywcow, hipokrytow, wazeliniarzy, niedoukow i wszelkiego autoramentu „Dyzmow” bezczelnych, wszystkich wyniesionych na wieksze i mniejsze stanowiska kierownicze.

    Sopotykalem, wiec doskonale wiem o czym mowisz i w pewnej mierze jestem w stanie zrozumiec twoja wscieklosc.

    Na tym koniec mojego z toba zgadzania sie i zaczyna sie proste stwierdzenie, ze wspomniana wscieklosc zacmila tobie zdolnosc zrozumienia tego, o czym napisalem.

    Bo w ciagu ponad dwudziestu paru lat pracy, na chwale slusznie minionego PRLu, zdazylo mi sie spotkac i pracowac pod kierownictwem ludzi swiatlych, porzadnych, fachowych, uczciwych, rzetelnych. Ludzi, ktorzy zupelnie nie pasujac swoimi cechami i wlasciwosciami, do wyzej wymienionej holoty, jednak byli powolywani na stanowiska i z powodzeniem kierowali, to znaczy ze znakomitymi wynikami.

    W mojej pamieci mam zapisane kilkadziesiat nazwisk ludzi z kierowniczych stanowisk z czasow PRLu, z kilkoma z nich pracowalem, innych poznalem osobiscie. Ludzi z roznych dziedzin zycia i gospodarki i napisze wprost, ze swoim „wyciem” obrazasz pamiec tych z nich, ktorzy odeszli i tych, ktorzy jeszcze zyja.

    Mozliwe, moze calkiem mozliwe jest, ze gdybym NIE spotkal ludzi, o ktorych ciut wyzej napisalem, a TYLKO spotkal tych, o ktorych na poczatku napisalem, to myslalby jak Ty i mowil i pisal jak ty…

    Problem w tym, ze spotkalem i dlatego mowie i pisze jak pisze, czyli, ze rzecz jest w ludziach. Choc to moze byc nielatwe, to kazdy moze, przy odrobinie wysilku, zrozumiec co napisalem i dlaczego tak uwazam.

    Pozdrowka
    ~l.

  223. tejot
    15 października o godz. 20:28

    Lewy
    15 października o godz. 19:29
    Chwała też polskiemu sędziemu, który zapatrzony nw tych amerykańskich nie przestraszył się pisowsko-kościelnej łobuzerii.

    Mój komentarz
    To bezprecedensowy w Umęczonej wyrok, szok dla funkcjonariuszy KK. Są bezsilni, bo mleko się rozlało. Nie są w stanie wytrzeć, zamieść pod dywan, udawać, że nic się nie stało, a ciągątki mają by pogonić, podpuścić wiernych pod prawidłową reakcję wedle kościelnych odwiecznych reguł.
    ————
    A może nie są bezsilni? Mają p.Zbyszka. Jest jeszcze p.Zbyszka kasacja. Jest jeszcze egzekucja. Nie po to się walczyło o lejce konia głównego sędziego i konia głównego ściganta, by swojego pana i pośrednio siebie ukrzywdzić. Daleka droga. Zobaczymy.

  224. seleuk|os|
    15 października o godz. 21:32

    Od znajomych Irlandczyków słyszałem niedawno o rosnących nadziejach na zjednoczenie Irlandii. Jakkolwiek trudno to sobie wyobrazić, to świadczy o nastrojach. Sinn Fein i DUP ciągną dokładnie w przeciwne strony. A blizny jeszcze świeże.

  225. @seleuk|os|
    Nie jest to może to co tygrysy lubią najbardziej ale zawsze jakaś jaskółka.
    http://partiarazem.pl/2017/02/swieckie-panstwo/

  226. @Tanaka @Zyta

    „PS Skad zes Tanaka wytrzasnal rewelacje ze w wojnie secesyjnej bralo udzial katolickie Poludnie przeciw protestanckiemu Polnocy. W tym czasie na Poludniu prawdopodobnie nie bylo ani jednego katolika, skoro w obecnych czasach w pasie biblijnym jest ich od 5% do 10%, ”

    Katolicka byla oczywiscie Luizjana. Przy tym niemalze polowa ludnosci Luizjany w przdedniu Wojy Secesyjnej to niewolnicy. Oczywiscie jedna Luizjana nie zmienia faktu, ze w pozostalych stanach Poludnia katolikow prawie nie bylo.

  227. @zyta2003, @kruk

    „Obama podpisal jako dekret tzw. daca, ktory pozwolil 5 milionom dzieci przywiezionym przez nielegalnyh rodzicow pracowac legalnie. Tez nie wiecie co to znaczy skonczyc studia i nie moc pracowac – bo jest sie nielegalnym i znow sciana. Gdzie te dzieci jako dorosli maja sie podziac”

    Ja tez mysle, ze podstawowym obowiazkiem predydenta Stanow Zjednoczonych jest ulatwianie nielegalnym imigrantom, infiltratorom – zeby im bylo jak najlatwiej przelamywac granice panstwa, osiedlac sie i pelnymi garsciami czerpac z amerykanskiego dobrobytu. „Gdzie sie maja podziac” – sluszne pytanie, przeciez nie mozna od dajmy na to Meksykanina wymagac, zeby siedzial u siebie w Meksyku, jesli mu sie chce do NYC. Jednej tylko rzeczy pojac nie moge. W tej ameryce jest tak zle, okropnie, krwawy kapitalizm, rasizm, wyzysk czlowieka przez czlowieka, inni blogowicze lepiej ode mnie to opisali.

    Czemu zatem ci „nielegalni” pchaja sie na wszystkie sposoby wlasnie do tej zlej Amryki? Tak lubia byc przesladowani przez zlych bialych rasistow czy co? Dlaczego nie emigruja masowo na przyklad do Iranu, na Kube czy gdzies gdzie prawa czlowieka sa respektowane? To jakas zagadka natury – pchac sie wlasnie tam, gdzie tak zle i taki bezwzgledny wyzysk i rasizm panuje.

  228. @kruk
    15 października o godz. 17:51
    Oczywiście suma sumarum i tak Polacy sobie wybiorą to co wybiorą i będą mieli to co wybiorą.

  229. @Herstoryk, @Kruk

    „Przedtem spędziliśmy parę tygodni w Omanie, ale to Szwajcaria Płw. Arabskiego, z doskonałą infrastrukturą, dbałością o środowisko, kontrolowanym wzrostem populacji”

    Oman to rzeczywiscie Szwajcaria Płw. Arabskiego, z doskonałą infrastrukturą, dbałością o obyczajnosc dziewczynek i kobiet (wycina sie albo tylko lechatczke albo i sporo wiecej), z kontrolowanym wzrostem populacji niewolnikow (niecale trzydziesci tysiecy niewolnikow i niewolnic, nie ma wlasciwie o czym mowic). No i nie ma zadnego balaganu tylko szariat ja sie patrzy, wiec bywalcy tego bloga sa ze zrozumialych wzgledow zachwyceni.

  230. @bohuwamohu
    15 października o godz. 22:41

    „przeciez nie mozna od dajmy na to Meksykanina wymagac, zeby siedzial u siebie w Meksyku, jesli mu sie chce do NYC.”

    O ile dobrze zrozumiałem, chodzi o DZIECI nielegalnych imigrantów.

  231. @Szary Kot

    „O ile dobrze zrozumiałem, chodzi o DZIECI nielegalnych imigrantów.”

    Chodzi o ludzi, ktorzy lamiac amerykanskie prawo, na sile dokonali nielegalnego przekroczenia granicy, nierzadko zabierajac ze soba na takie eskapady wlasne dzieci, czasem nieletnie. To oczywiste, ze podstawowym obowiazkiem prezydenta Stanow Zjednoczonych jest ulatwianie i umozliwianie nielegalnego przekraczania granicy i osiedlania sie szerokim rzeszom infiltratorow, ktorzy w taki wlasnie sposob moga pelnymi garsciami czerpac z amerykanskiego dobrobytu. Przeciez nie mozna od dajmy na to Meksykanina wymagac, zeby siedzial u siebie w Meksyku i zmajstrowane przez siebie dzieci wychowywal w Meksyku, jesli rzeczony Meksykanin ma kaprys zeby do LA. Albo do NYC.

    Sposob „na dziecko” jest popularny takze w krajach Europy Zachodniej, choc tam ma nieco inny charakter. Nieletnie dziecie jag zgoli wasy i brode, to utrzymuje, ze ma 16 lat. To i sporo rozrywki dostarcza, bo trzydziestoletni szesnastolatek ma nieograniczony dostep do nastoletnich „rowiesnic”.

    https://de.wikipedia.org/wiki/Unbegleiteter_minderj%C3%A4hriger_Fl%C3%BCchtling

    Niestety zbrodnicze rezimy Europy Zachodniej coraz czesciej podchodza do sprawy bezdusznie i licznym „nieletnum” przybyszom z z krajow Lewantu sprawdzaja wiek za pomoca procerur medycznych.

  232. A są dzieci „letnie”?

  233. NikodemD
    15 października o godz. 22:11
    tejot
    15 października o godz. 20:28
    A może nie są bezsilni? Mają p.Zbyszka. Jest jeszcze p.Zbyszka kasacja. Jest jeszcze egzekucja. Nie po to się walczyło o lejce konia głównego sędziego i konia głównego ściganta, by swojego pana i pośrednio siebie ukrzywdzić. Daleka droga. Zobaczymy.

    Mój komentarz
    Zobaczymy. Lecz niezależnie od dalszego postępowania, które pan Zbyszek może forsować, to wyrok tej instancji jest sygnałem dla społeczeństwa, ze tego typu sprawy mimo, że w przeszłości były wypychane, hamowane, zamiatane, to tym razem wylazło szydło z worka i zostało poddane ocenie sądowej. Unikalny przypadek poddania KK rygorom prawa w państwie, w którym funkcjonuje.

    Charakter sprawy (czyn pedofilski funkcjonariusza KK) jest tego rodzaju, ze trudno go przeinaczyć, zaciemnić, zepchnąć w niebyt. To by było możliwe, jak w setkach przypadków dotychczas – w fazie zarodkowej, początkowej, na szczeblu parafii, czy miejscowych dochodzeniowców.
    Sprawa weszła na taki szczebel, że odkręcenie jej na chama może być poczytane przez ludzi jako nieusprawiedliwiona ingerencja władzy wykonawczej w działania władzy sądowniczej, słowem jako machlojka prawna, co mogłoby bardzo zaszkodzić (wraz z innymi problemami, które PiS sobie nagromadził) ekipie rządzącej, szczególnie w okresie wyborczym.

    Dobre dla PiSu wyjście, to pójście na chama przez ziobrystów i wykorzystanie świeżo mianowanych sędziów w SN jako patafianów od przegłosowania kasacji.

    Istnieje jeszcze druga możliwość. Jest nią nowa Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, która jest w 100 % obsadzona przez nominatów Ziobry opłacanych o 40 % wyżej niż sędziowie w innych izbach. Izba ta wszczęłaby postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego zasądzającego odszkodowanie od KK dla pokrzywdzonej przez funkcjonariusza KK i z sędziego w można by było zrobić przestępcę, złodzieja lub idiotę.

    Lecz to by musiało być zrobione na chama i bezgłośnie. Czy da się bezgłośnie i bez potknięć i fatalnych błędów, które co rusz się przytrafiają PiSowcom w sądownictwie? Sądzę, że nie bardzo się da. Dużo się nazbierało tych potknięć i wdepnięć w PiSie.

    Jest jeszcze taki wariant możliwy, że dlaczego niby kościół ma płacić odszkodowanie. To przecież nie Kościół molestował ino ksiądz i nie w imieniu kościoła została zadana krzywda człowiekowi a całkiem prywatnie, w wolnych chwilach. Z tych powodów nie można obciążać winą i żądać odszkodowania od kościoła. Owszem takie postępowanie jest możliwe wobec państwa, którego jakiś urzędnik czegoś nie dopatrzył i przysporzył komuś strat. Lecz moi drodzy parafianie, Kościół to nie państwo. Czyż nie?

    Wdanie się w drugi wariant byłoby bardzo niebezpieczne dla KK, bowiem dotykało by fundamentalnego problemu – odpowiedzialności organizacji za szkody, które poczynili jej członkowie. Jeśli postępowanie dotarłoby do tego punktu, że tak – za szkody takie odpowiada także KK, to czy warto dla KK ryzykować taki przebieg sprawy, gdy jak to było dotychczas, można wszystko zwalić na pojedynczego grzesznika (pojęcie pozaprawne), który sam odpowiada za swoje grzechy, bo ma wolna wolę i rozum?
    Pzdr, TJ

  234. kruk
    15 października o godz. 17:35

    @Tanaka, 14 października, 19:08
    Twoja wiedza o ekonomii bije w oczy. Nie lubię się chwalić ale mogę wiedzieć o gospodarce więcej niż człowiek podający się kiedyś za psychologa czy też psychoanalityka.

    Świetnie! Pogadajmy o gospodarce. Możesz się śmiało chwalić wiedzą, albo bez chwalenia mówić fachowo co i jak. Na początek może o sprawach fundamentalnych – takiej integracji systemów infrastrukturalnych?
    teraz Ty zaczynasz, a ja się dolączę.

    Jeśli nie nieudolnośc gospodarki była przyczyną rozpadu demoludów, to co? Zapewne polski papież rozwalił, drań, komunę. Choć on sam sobie tej zasługi nie przypisywał.
    Wszędzie byś tego papieża wciskała. Ale jak chcesz papieża, to czemu nie. Papież był skromny bardzo, a pieniadz na tacy brał się z łaski bożej. Czy papież nauczył Polaków nie kraść? tak chociaż w połowie, nie kraść?

  235. Tanaka,

    moj maly prl-ik.
    Przepraszam, bo wiem co mowisz o tym duzym PRLu, ja tez kochalem Teatr TV i czytalem ‚Kulture’ i do dzis szanuje odbudowe Warszawy etc. – nie wszystko dalo sie zj.bac to prawda.

    Cala podstawowke i ogolniak (12 formatywnych lat mojego zycia) przesiedzialem siedzac (!) na butli gazowej za kotara miedzy kuchnia a lazienka w niszy w 2 pokojowym mieszkaniu (nowym z lat wczesnych 60, a jakze PRL potrafil Tanako). W tymze 2 pokojowym mieszkaniu byly dwie rodziny, moja (nie bylo ojca; matka i ciotka i ja) a w drugim, mniejszym pokoju, pewien alkoholik, jego siostra, jej gach i w koncu ich dziecko.
    Byl tez balkon (Ty masz balkon w domu!?), z ktorego ten ‚sasiad’ wyrzucal czasem mamie sledzie, czy inne karpie przed Wigilia. Pierwszy kacyk (sekretarz PZPR mojego gownianego a zabytkowego pieknego powiatowego miasta) traktowal mojej matki i moje mieszkanie (w pokoju tego ch.uja) jako swietne miejsce do pijackich postojow. I niejeden raz zesral sie (pardon, co wrazliwsi) w wannie lazienki, do ktorej mialo ‚prawo’ (czyzby?) 7 osob w tym ja dziecko, w tym ‚nowoczesnym budownictwie’. Taki byl moj PRL z ktorego zdecydowalem sie spierdolic w 1986 roku. Moja milosc do tego kraju nazywam choroba, nigdy nie zapomne (to juz chyba obsesja) tragicznej bezsilnosci moich kobiet wobec wszedobylskiego chamstwa, korupcji, pijanstwa (sam jestem ciezkim alkoholikiem ale to moj problem) tych bydlakow.
    Przepraszam Tanaka, zebralo mi sie troche frustracji. Nie potrafie dzis pisac skladniej, cierpie ostatnio na bezsennosc.

  236. @Ewa-Joanna

    „A są dzieci „letnie”?”

    Ano sa. Na przyklad Bush-junior byl dzieckiem (synem) Busha-seniora. Jak Bush-junior obejmowal urzad prezydenta, to byl zdecydowanie pelnoletni, co nie zmienialo faktu, iz byl nadal dzieckiem swoich rodzicow. Jest jeszcze strefa posrednia:

    „Truth about child refugees: Two-thirds quizzed about their age are found to be ADULTS, official report reveals after almost 3,000 people claiming to be unaccompanied minors apply for asylum in a year”

    https://www.dailymail.co.uk/news/article-5592357/Two-thirds-child-refugees-lied-age-18.html

    Dalej nie moge, bo sie poplakalem na mysl o biednych, brodatych dzieciach-uchodzcach.

  237. Ewa-Joanna
    15 października o godz. 0:31

    „Oglądałam przed chwilą ciekawy ( moim zdaniem) reportaż o Moskwie robiony przez australijską tv w ramach cyklu Największe miasta świata.”

    Nie ‚najwieksze’ a najbardziej zapracowane (busy) 🙂

    Ja tez odladalem, bedzie o Delhi w niedziele.

    Sluchaj E – J-ko, naprawde goraco polecam dzisiejszy (drugi z trzech) odcinek programu ‚Simon Reeve Russia’ na SBS (10pm).
    Poprzedniej niedzieli (odcinek 1) bylo o Syberii, Kamczatce, Czukczach etc…i syberyjskich tygrysach. Swietny serial!

  238. @ ozzy, 15 października o godz. 21:38
    … to rzeczywiscie doskonaly eksport —chyba nikt nie jest tak popularna poza Polska jak Behamtoh. Tak trzymac!…

    Byla jesce Teresa Orlowsky, gdzie tak trzymać bylo i za co!

    A i wypić warto, za te nasze ze stuletnią tradycją hity eksportowe – zakąsając prince polo!
    🙂 🙂 🙂

  239. @bohuwamohu
    15 października o godz. 23:23

    Jak to mówią, od ściany do ściany. Jak nie masz ochoty ich wszystkich wystrzelać albo wytruć, zostajesz p.lonym idealistycznym importerem zapluskwionych fanatycznych terrorystów-gwałcicieli. Już to gdzieś słyszałem.

  240. @act
    15 października o godz. 23:40

    Leciało to i w BBC, polecam. Szczególnie wszystkim „symetrystom” – specjalistom od narzekania na Wujka Sama.

  241. …chodzi mi o Simona Reeve.

  242. @@act
    15 października o godz. 23:40
    Ale mi to głupio brzmiało te „zapracowane”. Myslałam i myslałam i nie wymyśliłam właściwego polskiego słowa na te „busy”.
    Dzisiejszy po naszemu czy po polsku?
    SBS sprawdzę, to akurat mam na Foxtelu i ponieważ 10pm to dla mnie „padł i zasnął” to może znajdę jakąś inną godzinę.

  243. @Lewy
    15 października o godz. 19:29

    Co się po Klerze nam otwiera… czyli polo-Klechdy pokrzepiające.

    Sądzę, że nasza wspólnota społeczna osiagneła już taki stopień degeneracji i zakłamania, że są ludzie wierzący, że pedofilia w kościele to Polakom nowo-otworzone objawienie.
    Zupełnie, jak Szewczyki Dratewki, co o predylekcji dziewic do ognistych języków nie wiedziały i jedyne źródło atrakcji w ciemnogrodzie kraczym siarką i ogniem wyżęły.
    Jak Wandy, co wody wiślne swą gęstością morale wypierając, odwiecznej chuci na uposażonego Niemca miast kłam zadać, swym wyjątkiem udo-wodniły.
    Jak utopione w sadzawce zawiści stołeczne Złote Kaczki, rozdające dotacje celowe i przetargi w eurodukatach, pogrążające tych, co dla siebie, a nie dla Polek i Polaków je inwestowali…
    Tak i teraz, społeczeństwo Smarzolów zagłosuje na to, co z filmu zapamiętało, czyli zawsze i wszędzie na kler i na wszelki wypadek.
    W wypadku stołecznym – wybór wypadku będzie Jaki taki, bo jedyny z wyobrażalnych i obiecujący klechdą popłatnych odszkodowań.

  244. Czemu boldem? Niechcący, choć z wyboru bez starania o skutki…
    Proszę admina o drugą turę.

  245. Polonia o Ameryce.

    Czy Czukcze mnie słyszą?

  246. Ewa-Joanna
    15 października o godz. 23:59

    „@@act
    15 października o godz. 23:40
    Ale mi to głupio brzmiało te „zapracowane”. Myslałam i myslałam i nie wymyśliłam właściwego polskiego słowa na te „busy”.

    Niepotrzebnie (sie) tlumaczysz – ze niedokladnie tlumaczysz.
    Nie ma dobrego ekwiwalentu do ‚busiest’ – ‚najbardziej zapacowane’ tez mi glupio brzmi, ale cos trzeba napisac hehehehe – enteligentnie….

  247. @Szary Kot

    „Jak nie masz ochoty ich wszystkich wystrzelać albo wytruć, ”

    Jak na razie to pewna ilosc ludzi ostroznie sugeruje, ze mieszkancy i obywatele dajmy na to Meksyku, Syrii czy Iranu mogliby nadal przebywac w rodzinnym Meksyku, rodzinnej Syrii czy w rodzinnym Iranie. Jako zywo nie wynika z powyzszego chec strzelania czy tez trucia. Rozumiem jednak, ze bez solidnej, smierdzacej insynuacji to troche trudno przywalic.

  248. @Szary Kot

    Chyba beda trudnosci. I to takie raczej wiekszego kalibru:

    „Fraud soars as more men sneak children into U.S. to exploit ‚family loophole’ … „Men now make up about 40 percent of illegal immigrant parents trying to sneak children into the U.S., as they leap to take advantage of the “family loophole” that means illegal immigrants who come with children get treated more leniently.
    ..
    Fraud also has soared, with the Border Patrol identifying 150 cases from May to August of adults, men or women, pretending to be families to take advantage of the loophole.”

    https://www.washingtontimes.com/news/2018/oct/2/illegal-immigrant-men-sneak-children-us-exploit-fa/

    Ciezka sprawa. Nie wiem, czy administracja, Izba Reprezentantow i Senat zbytnio sie przejma, jak im sie zarzuci iz zamierzaja „wszystkich wystrzelać albo wytruć, „. Zamierzaja chyba tylko odeslac do kraju rodzinnego? Meksyku/Kolumbii/Gambii?

  249. lonefather
    15 października o godz. 21:55

    NikodemD
    15 października o godz. 20:12

    „Sie tak sklada, ze niemal polowe zycia przezylem w slusznie minionym ustroju. Spotykalem durni, miernoty, idiotow, kretynow, podelcow, ciemniakow, sluzalcow, falszywcow, hipokrytow, wazeliniarzy, niedoukow i wszelkiego autoramentu „Dyzmow” bezczelnych, wszystkich wyniesionych na wieksze i mniejsze stanowiska kierownicze.

    Sopotykalem, wiec doskonale wiem o czym mowisz i w pewnej mierze jestem w stanie zrozumiec twoja wscieklosc.

    Na tym koniec mojego z toba zgadzania sie i zaczyna sie proste stwierdzenie, ze wspomniana wscieklosc zacmila tobie zdolnosc zrozumienia tego, o czym napisalem…”
    ———-
    Się tak składa, że ja też. I wielu tu obecnych.
    Indywidua, które długo wymieniasz są wszędzie. Tylko nigdzie nie są mianowane na stanowiska kierownicze. Zadziwia mnie, że sam to piszesz i nie widzisz dysonansu.
    Dał przykład Lewy. Dam i ja. Z mojego domu.
    Gość kończy Technikum Przemysłu Okrętowego, Politechnikę. Ma jakieś doświadczenie.Chce zarobić oczywiście. Więc co robi?
    Ubiera kombinezon i idzie podanym suwnicą kluczem z chłopami przykręcać głowicę chodząc po silniku, montuje pompy, agregaty.
    Robotnik. Panisko. Elita.
    Zarabia 2x więcej niż inżynier-konstruktor.
    Tak to klasa robotnicza zdobywała świat. A wszystkiemu i tak winna biurokracja( te inżynierki)-wróg ludu.
    Nie będę nudził porównaniem RFN-NRD. U Ulbrichta przecież zebrał się sam gorszy sort Niemców.
    Takich przykładów są setki. Opowiadają sobie je ludziska na uroczystościach przy kielichu.
    Wściekłość mi wciskasz? Na tym blogu ludzie, jeżeli są wściekli to na obłudę, fałsz, pychę kleru i popleczników.
    Nie zaćmi mnie też Twoje obecne mydlenie oczu.
    W którym miejscu przyznałeś mi rację, że kończysz zgadzanie się?
    Dobry jesteś w te klocki.

  250. NikodemD
    16 października o godz. 1:03

    Sa dwie mozliwosci.ie ma nic sensownego

    Pierwsza, ze nic nie zrozumiales. I tak jest OK. Nie kazdy musi rozumiec.

    Druga, ze nic nie zrozumielas i zwyczajnie napieprzasz, zeby napieprzac, czyli gadac, bez powidzenia czegokolwiek sensownego. I to tez jest OK, kazdy moze napieprzac, gdy nie ma nic sensownego do powiedzenia.

    Pozdrowka
    ~l.

    ps Pisz do mnie adresujac, gdy bedziesz mial cos sensownego do powiedzenia. Jak nie, to nei trac czasu i nie pisz.

  251. NikodemD
    16 października o godz. 1:03

    Choc to zapewne strata czasu, to cos opowiem. Bo moze byc tak, ze przyklad konkretny otworzy tobie oczy, na to o czym napisalem.

    Bylo troje ludzi, ktorych los zetknal w okresie przelomu „gomulkowskiego”. Wszyscy zwiazani z hodowla koni arabskich w Polsce. Byli to: Pani Izabela Zawadzka Dyrektor Dzialu Hodowli Koni Arabskich w Ministerstwie Rolnictwa, Pan Ignacy Jaworowski Dyrektor Stadniny Koni Arabskich w Michalowie i Pan Andrzej Krzysztalowicz Dyrektor Stadniny Koni Arabskich w Janowie Podlaskim. Objeli swoje funkcje na przelomie lat 40tych i 50dziesiatych i wskutek podporzadkowan sluzbowych i organizacyjnych musieli ze soba wspolpracowac.

    I wspolpracowali.

    Zastali powolani na swoje stanowiska, bo „wladza ludowa” nie miala nikogo, kto by sie nadawal. „Wladza ludowa” dodala im „pomagierow”, zeby im na rece patrzyli i kontrolowali… Ale nai podejzliwosc, ani „pomagierzy” nie zdolali tych trojga fachowcow powstrzymac, czy zniechecic, czy sabotowac, w tym co robili….

    W rezultacie sprzezenia fachowosci, rzetelnosci, uczciwosci tych trojga, powstala marka Polish Arabian”.

    Pomimo przeciwienst, zawrotow, zakretow, zmian, zawirowan, politycznych burz i naporow, tych troje specjalistow, uczciwych i rzetelnych ludzi, rzetelnie i z sukcesem zrobilo swoje.

    ***

    Podobnych przykladow mam 21 i dotycza 24 ludzi.

    ***

    Ja niczego bezpodstawnie nie twierdze. Mam podstawy rzetelne i pewne, wiec twierdze, co stwierdzilem. Czyli, ze rzecz nei w ustroju, a w ludziach.

    Nie pozdrawiam
    ~l.

  252. @bohuwamahu 15 października
    Wmawianie czego nie powiedziano rysuje mi się jako Twoja specjalność.
    21:45
    Mówię, że określona grupa społeczna ma większy wpływ na wybór prezydenta niż reszta i uznaję to za sytuację niezdrową, bo oznacza ni mniej ni wiecej jak zachwianie się wspaniałego systemu checks & balances, z którego Amerykanie są słusznie dumni. Ty do mnie, że chcę komuś odbierać prawa wyborcze. To jest demagogia a nie poważna dyskusja.
    22:41
    Zycie i mnie przypisujesz opinię, że Ameryka jest “zła”. Powodem tej imputacji jest chyba to, że nie pochwalamy Trumpa. Osobiście uważam, że Trump działa na szkodę swego kraju i nad tym boleję.

    Natomiast Twoje sarkazmy na temat Meksyku, Iranu i czego tam jeszcze są zupełnie ni pri cziom. Czego niby mają dowodzić?

  253. Interesująca recenzja „Kleru” tutaj – https://strajk.eu/dobrzy-ludzie-w-zlej-korporacji/

  254. NikodemD
    16 października o godz. 1:03

    Inny przyklad tryumfu fachowsci i rzetelnosci nad ustrojem.

    Czytales „Archipelag Gulag” Solzenicyna?

    Mysle, ze nie. Wiec prosze, oto przyklad :

    Po Bitwie o Stalingrad, do niewoli rosyjskiej traflo okolo 1,5 miliona (1 500 000) jencow niemieckich, ktorzy zostali skierowani w tryby Gulagu. Zeby ich nie wozic za daleko, wywieziono ich nie na Syberie, a do Kazachstanu, na step. Sami sobie zbudowali oboz i ziemianki zeby przetrwac zime na stepie. Tysiace zmarly, a reszta sie dowiedziala, ze jesli chca zyc, to na wiosne musza „obrobic step”, zasiac zebrac, oddac Panstwu co sie nalezy, a co zostanie to ich …

    W pierwszym roku i drugim, orali step zaprzegami ludzkimi. Juz w trzecim roku ze sprzedazy nadwyzek kupili traktory i zdolali uprawic cale 7 000 hektarow, przydzielonego im stepu….

    Siedem lat pozniej, gdy sowieci zaczeli zwalniac, wielu, bardzo wielu, jak pisze Solzenicyn, sie bardzo zastanawialo, czy zostac, czy wracac do Faterlandu, w ktorym nie mieli ani takich ziem, ani takich warunkow gosodarowania.

    Bo chocbys nie wiem co wygadywal, to prawda jest taka, ze czlowiek fachowy i rzetelny, w kazdych warunkach i w kazdej sytuacji …

    Bo problem nie jest w ustroju. Tylko nieudacznik zwala wine za to, ze mu sie nie udalo na system. Czlowiek fachowy i rzetelny, w kazdym ustroju sobie poradzi o da rade, jak dali rade niemieccy fachmani od rolnictwa w Kazachstanie.

    A czlowiek nierzetelny, niefachowy, w zadnym ustroju nie odniesie sukcesu. I dlatego jest wiecej niz pewne, ze w obecnie panujacym w Polsce ustroju „fachowcy” z nadania PiSowskiego doprowadza kraj do ruiny. Dokladnie tak jak to zapowiadali w kampanii 2015 roku.

    Bo widzisz @Nikodem.D, w 2015 roku choc gadali, ze „Polska w ruinie”, to niedopowiadali, ze bedzie, jesli oni zostana wybrani…

    Bez pozdrowek
    ~l.

  255. @Tanaka, 15 października, 19:08
    “Integracja systemów infrastrukturalnych” to zdaje się problem techniczny transportu, raczej dla inżynierów. Proponuję Ci rozprawienie się z problemami polityki fiskalnej i polityki pieniężnej. A może jeszcze masz oryginalne spojrzenie na temat optimum Pareta w podziale dóbr konsumpcyjnych? Bardzo ciekawy temat. Nie wątpię, że swoją wszechwiedzą rozłożyłbyś mnie na łopatki.
    Co do obsesji na punkcie Jana Pawła II, to chyba nie o mnie chodzi.

  256. kruk
    16 października o godz. 2:22

    Zawiele sobie przypisujesz. Ciebie nei trzeba „rozkladac”, bo sama sie rozkladasz…

    Pozdrowka
    ~l.

  257. lonefather
    16 października o godz. 2:27

    Przekraczasz, nie od dzis i nie od wczoraj, bariere dobrego smaku na tym blogu. @wbocek powiedzial o Tobie ‚narcyz’ – za malo powiedziane, bo wszyscy jestesmy troche egotystyczni ale z Ciebie wychodzi zwykly polski cham.
    Od moze 3 lat jak jestem na tym blogu probowalem Cie polubic.
    Otoz nie da sie! Nie pozwalasz. Mowilem sobie ‚on ma tyle ciekawego do powiedzenia’.

    Nie jestem psychiatra ale musisz cierpiec na rzadka chorobe.
    Stawiam na ‚Narcissistic personality disorder’.
    To sie leczy. A czy z chamstwa, nie jestem taki pewien.

  258. Ps. do lonka.

    Powtorze po raz ktorys ‚ jestem alkoholikiem’ tzw. funkcjonujacym – czego i Tobie zycze.

    Czy leci z nami psychiatra? Gleboki.

  259. @NikodemD
    16 października o godz. 1:03
    Jako kobieta pracująca otarłam się swego czasu o wrocławską Mera-Elmat. Inżynierowie (pracownicy umysłowi) siedzieli na gołym etacie w czasie wyjazdów na uruchomienia automatyki na statkach, ponosząc całą odpowiedzialność, podczas gdy technicy ( pracownicy fizyczni) mieli płacone nadgodziny i żadnej odpowiedzialności.

  260. @Herstoryk
    16 października o godz. 2:13
    Rzeczywiscie interesująca. Aż się nie mogę doczekać na możliwość obejrzenia i własnej oceny. Jakbyś tak miał, to pamiętaj, że jestem twoim najlepszym przyjacielem na tej półkuli 🙂

  261. @parafianin
    15 października o godz. 20:47
    Dzięki za ten link. Lata 90 to dla mnie wielka dziura w informacji. I jednocześnie wielkie zaskoczenie i rozczarowanie, że zrobiono to właśnie tak jak zrobiono.

  262. @Bohuwamohu,

    jakis czas temu Thomas Jefferson, z mala pomoca przyjaciol oczywiscie, napisal:

    „We hold these truths to be self-evident, that all men are created equal, that they are endowed by their Creator with certain unalienable Rights, that among these are Life, Liberty and the pursuit of Happiness.”

    Nie znalazlem dobre pl tlumaczenie, ale na tym blogu i Tobie to niewielka przeszkoda. Mam dlatego pytanie. Jak mozna byc „nielegalnym emigrantem” czytajac text Thomas Jefferson? Mozna oczywiscie nie akceptowac taki text. Wtedy OK. Pytam Ciebie jako liberal, w rozumieniu europejskim tego slowa (liberal). Slowo liberal ma rozne znaczenia, geograficznie.

    Nie jest mnie znane miejsce Twojego zycia. Ze zdecydowanych pogladow, wnosze musi byc to pld/wsch Polska. Chyba jestes pierwszym uczestnikiem, z tego rejonu. Nie przypuszczam Bohuwamohu zebys kuzynem Jerzyk Hanowerski byl. On mial negatywne zdanie o Tomcio i jego pisaninie.

    Mialbym jeszcze inne pytania, do innych uczestnikow, cotak ladnie formuluja przyczyny i skutki. Jak poprzednio co pytalem, to odpowiedz mialem jak 150 lat temu Ciolkowski wspolnie z Gagarinem, a babcia Armstronga… Albo podobne. Juz nie bede pytal, starych uczestnikow. Chyba do Iranu wyemigruje i bimbrownie zaloze i uprawe PomaranczowyAgent. Co wy na to?…

    Pzdr Seleukos

  263. @ Ewa-Joanna
    16 października o godz. 5:24

    @Herstoryk
    16 października o godz. 2:13
    Rzeczywiscie interesująca. …. Jakbyś tak miał, to pamiętaj, że jestem twoim najlepszym przyjacielem na tej półkuli

    Dzięki, doceniam! 🙂 O mało nie wylądowałem w Twych stronach, kiedyś, dawno już temu, starałem się o pracę na JCU w Townsville, nie załapałem się, ale podsunęli moje CV, itp. USQ w Toowoomba, chcieli mi tam dać etat, ale lokalizacja nam nie pasowała.

  264. Przepraszam za pomyłkę! Napisałem wcześniej, że @bohuwamohu z lekka rżnie głupa i robi propagandę. Błędem było z lekka i rżnie.

  265. Ten @bohuwamohu to ostra , cięta żyleta. Jak już namolnie pokazuje irańskie dźwigi, to dlaczego nie pokazuje zastrzelonego przez policję Murzyna w Alabamie, wieszanych przez ku-klux-klan czarnoskórych obywateli, kulturalne wysłanie na tamten świat setki winnych i niewinnie skazanych na elektrycznym krześle. Zawsze można znaleźć przeciwko dźwigowym argumentom kontrargumenty, gdyż każdy kraj, kazdy naród ma swoje , specyficzne wady i zalety.
    @Bohuwamohu dumnie przypisuje zwycięstwo niezłomnego Trumpa, który podobnie jak nasz Skunks, nie chce wpuścić ciapatych (bo Meksykanie to tacy amerykańscy ciapaci) co by nie przywlekli pierwotniaków, Polakom z Jackowa. Gdyby nie głosy tych chicagowskich górali, to w Białym Domu siedziałaby ta dziwka Clinton.
    @bohuwamohu został niegdyś wpuszczony do USA, jak pozostali górale, poczuł się Amerykaninem i nie życzy sobie aby z amerykańskiego dobrobytu korzystali kolejni imigranci, czyli jak się sarkastycznie wyraża „brodate dzieci”
    Znam podobne przypadki we Francji. Znajomy Algierczyk, co to został naturalizowanym Francuzem, głosowal na Marine Le Pen, bo też chce postawić tamę napływowi ciapatych z Afryki.
    Myślę, że kolejnym krokiem w integracji górala bohuwamohu będzie wstąpienie do ku-klux-klan, bo wiadomo przecież , że górale to white power, co udowodnili organizując się za przyzwoleniem samego aryjczyka Adolfa, w czasie wojny w Goralenvolk.
    Jestem przybyszem we Francji, zostałem tu przyjęty bardzo dobrze. Zdaję sobie z problemu przyjmowania masowo napływających imigrantów. Ale własnie jako przybysz, nigdy nie miałbym czelność odmawiać prawa innym ludziom,uciekającym przed irańskimi dźwigami, do osiedlania się we Francji. Tego wymaga minimum przyzwoitości.

  266. @act
    15 października o godz. 23:22

    Czytając wyimek z Twojej pamięci o czasach PRL-u myślę sobie też o tym, że powinno było powstać tyle zapisów pamięci, ilu mieszkańców liczył PRL i może do tego zapisy naszych sąsiadów, którzy coś z PR-em mieli do czynienia. Były ciekawy obraz.
    Ale to takie rozważania na boku, nic takiego nie powstało, choć tysiące różnych zapisów powstało i w jakichś oficjalnie rozpoznawalnych miejscach się znajdują. To taka „narodowa niemożność”, identycznego rodzaju, jak kościelna niemożność. Oto bowiem czytam, że marnujemy spuściznę Wojtyły, zostawiając z niej tylko kremówki. Albowiem brak formalnej instytucji niemarnowania Wojtyły. Pomimo, że jest ich cały wagon, skład kolejowy, i wszelkie bocznice, składy i magazyny nad Wisłą oraz co sto metrów – adekwatny pomnik na który pies sika radośnie wraz z obywatelem – zamieniając Wojtyłę na kremówkę.

    Nie chcę się odnosić do Twojej partykularnej sytuacji, rzecz to osobista i wrażliwa, powiem więc raczej (z wykorzystaniem jednego przykładu partykularnego, który – proszę – potraktuj jako dobry materiał do ilustracji ogólnej, a nie komentarz osobisty) syntetycznie o czasie PRL-u, który w niczym się nie różnił od dowolnego innego czasu: pierwsza rzecz – biologia. Biologia przeżycia i życia.
    W ramach biologii życia mieści się też sranie do czyjejś wanny. Nazwanie srania „chamstwem” jest sporym osiągnięciem nadbudowy, czyli kultury. Kto widzi w tym chamstwo, wznosi się ku wyższym poziomom bytu, znaczy – problem podstawowego przeżycia czasu wojny i pierwszego wytworzenia podstaw życia powojennego ma już za sobą. Teraz dowiaduje się z Teatru TV oraz od Starszych Panów tego, czego trzeba osobie subtelnej. Od tej pory już wiadomo, co zasadnie należy nazywać chamstwem.
    Tu dam adekwatną ilustrację porównawczą, co może pomóc w widzeniu problemu chamstwa nadwiślańskiego w szerszym ujęciu. Otóż w czasach,gdy Wietnam zrzucił z siebie ciężar kolonializmu, trafiła do Wietnamu ludowego, odpowiednio ludowa delegacja z Polski, mająca do realizacji cele dyplomatyczne. Trafili delegaci do opuszczonych budynków pozostałych po kolonizatorach. A tam, w łazienkach, śliczne bidety. Nadwiślańscy dyplomaci nie mogli rozgryźć przeznaczenia owych fantazyjnych przyrządów ceramicznych, doszli więc po długich badaniach do wniosku, że są to specjalne klozety będące fanaberią kolonialistów. Po przyjęciu wniosków postanowili korzystać z bidetów jak z klozetów oraz wrednych przeżytków imperialnych. A ludowość, jak wiadomo – sra na imperialność, kolonializm, kapitalizm i te sprawy.

    Wracając do PRL-u nad Wisłą: owszem, budowano i tak, że w mieszkaniach się siedziało na butlach gazowych. Były już mieszkania, a nie było jeszcze sieci gazowej. W „zabytkowych miastach” – o takim mówisz, jak rozumiem, tym trudniej było od ręki zaistalować sieci zdalaczynne w przedwojenych kamienicach.
    Punkt startu – inwentarz mentalny i materialny Polski na dzień 31 sierpnia 1939 był taki, plus ujemny inwentarz wojny tak wielki, że inwentarz startowy (wlaśnie, jaki dzień otwarcia inwentarza przyjąć? – Manifest Lipcowy 1944 wygląda na przedwczesny; wyzwolenie ruin Warszawy też, wyjdzie chyba na – też niepewną – datę 9 maja 1945) tak katastrofalnie niski, nawet gorzej niż katastrofalnie, na to nie ma odpowiedniego terminu – że bez srania do wanny, libacji za ścianą, chamskiego sekretarza, rozbitych kamienic i kulawych rodzin się nie dało. Partykularnie to bolesna pamięć, sumarycznie – zawsze najpierw rządzi biologia, a dopiero później na gnoju wyrastają kwiatki.

  267. Nadrabiam przy kawie…

    @Lewy

    Masz talent, Lewusku! Czytam jak zwykle z dziką frajda Twoje miniaturki.

  268. @lonefather

    Nawet z najlepszych elementów można zbudować system który nie będzie działał. I to był problem PRLu, włącznie z słynnym zdaniem – dobry fachowiec ale bezpartyjny.

  269. Herstoryk
    Istotnie ciekawa recenzja „Kleru”, ale nie przekonuje mnie, że film byłby jeszcze lepszy i bardziej wiarygodny, gdyby Smarzowski nie zastosował swoistego happy endu w odniesieniu do dwóch księży (cudowne nawrócenie na porządność pijusa, który wybiera jednak życie cywilne u boku swojej kochanki, czy samospalenie się pedofila, który sam był kiedyś ofiarą, jako akt pokuty.

  270. Zadałem sobie trud przejrzenia komentarzy, no i dodaję swoje grosiki, a detalicznie:

    @Ewa-Joanna
    15 października o godz. 0:31

    Oglądałam przed chwilą ciekawy ( moim zdaniem) reportaż o Moskwie ….Metro maja niesamowite.

    Ano mają, ale tylko stacje w centrum, wybudowane za „Słoneczka”, z marmurami i mozaikami. Reszta niezbyt ciekawa. Było się, widziało.

    @act
    15 października o godz. 23:40
    Ja tez odladalem, bedzie o Delhi w niedziele.
    Sluchaj E – J-ko, naprawde goraco polecam dzisiejszy (drugi z trzech) odcinek programu ‚Simon Reeve Russia’ na SBS (10pm).

    No to obejrzyjcie „Silk Road Adventure” Joanny Lumley. Jest ona co prawda trochę blondynkowata w swych zachwytach i komentarzach, ale krajobrazy i cudeńka fantastyczne. Co zaś do metra, to w ostatnim odcinku, o Uzbekistanie i Kirgizystanie, pokazywane są stacje tegoż w Taszkiencie. Łeb odpada!

    https://iview.abc.net.au/show/joanna-lumleys-silk-road-adventure

    @mag
    15 października o godz. 18:58

    I od razu dopadło mnie skojarzenie z uwielbianym przez ciebie, a także przeze mnie Boyem-Żeleńksim, który w 1929 roku pisał o „dziewicach konsystorskich”. Cytat będzie długi ….

    Dzięki Ci za przypomnienie Boya. Tu jest więcej – https://pl.wikiquote.org/wiki/Nasi_okupanci
    Uderza, że wciąż, a nawet bardziej, aktualne mimo upływu 80-ciu z górą lat. Plus ca change, helas! 🙁

    @Szary Kot
    15 października o godz. 23:54

    Jak to mówią, od ściany do ściany. Jak nie masz ochoty ich wszystkich wystrzelać albo wytruć, zostajesz p.lonym idealistycznym importerem zapluskwionych fanatycznych terrorystów-gwałcicieli. Już to gdzieś słyszałem.

    Ależ Imperium Dobra i Demokracji, The Light On The Hill, The Land of The Free od dziesięcioleci robi co może, żeby przerzedzić zastępy potencjalnych imigrantów z obszarów globu zaliczanych do drugiej, czy nawet trzeciej kategorii. Od Gwatemali, Czile do Panamy, od Wietnamu do Libii. Ktoś podsumował wynik tych wysiłków na 44 miliony przerzedzonych. W samym Iraku udało im przerzedzić najpierw do 1/2 mln dzieci, a w powtórce dalszy milion zapluskwionych potencjalnych terrorystów. Dokładniejsze dane łatwe do wyszukania w sieci.

  271. Tanaka
    16 października o godz. 9:22

    Prosiłbym o rozwinięcie w podobny sposób tematu Niemiec, z uwzględnieniem (późniejszego) podziału na NRD i NRF/RFN. Punkt startowy: 9 maja 1945.

  272. @act
    15 października o godz. 23:40

    Szary Kot
    15 października o godz. 23:57

    „Russia with Simon Reeve” swietny program. Jest też „Australia” a my właśnie oglądamy najnowszy „Mediterranean..” (2 odcinek na BBC iPlayer). I nie są to śródziemnomorskie klimaty z folderów bynajmniej. Oj, kocham się dyskretnie w Simonie Reeve… 😉

    PS. @Szary Kot, jeszcze do poprzedniego. Nocny rycerzu potwora HGV, you are my hero! A często ciągniesz na północ? 

    @Tanaka, jeszcze do poprzedniego

    Pisze się, pisze… 😉 Mamy szkolne wakacje więc troszkę więcej czasu na myślenie

  273. @Herstoryk
    16 października o godz. 10:38

    „Przerzedzanie” na miejscu jest kontrproduktywne, bo skłania nieprzerzedzonych do emigracji… do kraju przerzedzającego.
    Nie idealizuję USA. Ale zbyt często ciemne strony działalności tego kraju są przywoływane dla wybielenia innych, z Rosją na czele.

  274. Kostka
    16 października o godz. 10:19
    Dzięki Kosteczko. Bo ja się w szkole uczyłem a nie opieprzałem jak niektórzy, których nie będę palcem wskazywać.

  275. @bohuwamohu
    15 października o godz. 23:23

    Nie ma jak artykulik z prawicowego tabloidu do porannej kawy okraszony odpowiednimi fotografiami…

    Pan szanowny nie pierwszy raz na tym blogu zapewne choć pod innym nickiem

  276. @Szary Kot
    16 października o godz. 10:45
    Nie idealizuję USA. Ale zbyt często ciemne strony działalności tego kraju są przywoływane dla wybielenia innych, z Rosją na czele.

    Pod którymś wstępniakiem napisałem, że polityka zagraniczna wszystkich bez wyjątku państw jest z natury bandycka. Oraz że stopień i zakres bandyckości jest wprost proporcjonalny do potęgi i strefy wpływów jakiegoś mocarstwa. Od 1918 roku najpotężniejszym jest USA. Co zaś do przerzedzania przez Rosję/ZSRR, to jednak nabardziej przerzedzała własnych obywateli.

    PS. Dyskutowanie o polityce międzynarodowej nie powinno być licytacją kto komu najpaskudniej zrobił kuku, bo w niej świętych nie ma. Obecnie największe problemy reszcie globu sprawia Hegemon. Jeśli Rosja (czy ktokolwiek) go w przyszłości przeskoczy w bandyckości, będę pyszczył na nią.

  277. @Szary Kocie
    Ja jestem jak Tewie Mleczarz. I Ty masz rację i Tanaka i kruk ma racje. A jak mi ktoś zarzuci, że kunktatorsko przyznaję rację dwóm przeciwstawnym poglądom, to odpowiem mu, że też ma rację.
    Staram się unikać ocen skrajnych, co czarne a co białe, gdyż wiele jest odcieni szarości.Oczywiście czarny był nazizm, czarny był stalinizm. Ale relatywizując, to jednak stalinizm, który potem został rozmiękczony przez Chruszczowa, pozwolił nam w przeciwieństwie do nazizmu, żyć, odbudować kraj, zachować własną kulturę , język.
    Więc rozumiem Tanakę, który w tej czerni dostrzega szarości, mimo Katynia, i wielu innych zbrodni.
    Rosjanie więcej wycierpieli niż inne narody, zawdzięczaja to dwóm potworom; Stalinowi i Hitlerowi. Tez byli okrutni, gwalcili, zabijali. Ale łatwiej mi jest zrozumieć takie dzikie, okrutne działanie niewykształconego, prostego rosyjskiego chłopa,poddanego okrutnej władzy,niż zimne bezwzględne, wykalkulowane mordowanie milionów Żydów, Cyganów, Słowian…przez wyrafinowanych, wykształconych na Kancie, Heglu, milośników muzyki, niemieckich doktorów, profesorów nazistów.
    Dlatego boję się tego co może się zdarzyć w Polsce przez działanie naszego fjurera Skunksa. Przecież one też ma w swojej szajce wyksztalconych ludzi, prawników takich samych, jak prawnik Frank.

  278. Dyskrecjonalny urok PRL-u, a la Sztokholm.

    Tuż przed wyborami, w Polsce która w poprzednich parlamentarnych, demokratycznie odebrała sobie własnymi rękami i siłami wolność, godność a także skończyła z praworządnością i sama demokracją, warto podkreślić widoczny tu aż zanadto ten źródłowy dla powyższego, a dyskrecjonalny dorobek PRL-u.

    Jest nim pancerna -jak ich czworo+pies z nią- mentalność homosowietyczna, oporna na cywilizacje, demokracje i na trzeźwość wobec ideologii toksycznych, wyznaniowych czy klasowych.

    Wdzięczna w dodatku, tak za zniewolenie komuną, jak dziś -identycznie- kaczymi kupami notorycznych a bezczelnych kłamstw i oszustw (nawet spójnej ideologii udawać niezdolnych), niczym niewolniczy fornal swemu mózgotrzepiącemu krzywdzicielowi.

    Wszystko dzieje się w typowym, lecz na skalę społeczną niespotykanym w cywilizacji zachodniej i Europie syndromie Sztokholmskim, o czym doskonale wie i korzysta miejscowy gumny dyktatorek, waląc w pysk, krzycząc ‚łapaj złodzieja’ i czekając, aż łańcuszek resentymentalnych odbić powala tym świństwem każdego i wszystkich i pozostanie tylko odnowiony sentyment do kata, co bije, ale i utrzymuje na misce darmowego ryżu. Sycącego dla fornalskiej egzystencji jedynie tym, że kradzionego kułakowi i innym, elitarnym wrogom ludu.
    Tak, bezrefleksyjny, a wręcz manipulancki sentyment, to nie tęsknota za młodością czy tradycją, lecz ordynarny defekt zbiorowego mózgu, używanego jako -jakże jałowe- poletko do zaorania.
    No i zaorujemy, na chwałę Pana Dekogito.

    Refleksję dedykuję Tanace.
    Wersja dostępna też, na życzenie, w rokokowej stylistyce antykościółkowej, lustrzanym odbiciu w krzywym zwierciadle – źródła.

  279. Herstoryk
    16 października o godz. 11:06

    Tak jest.
    Przy tym – skoro zasada jest trafna – warto zauważyć, że Rosja, będąca bidulą pod względem PKB wobec USA, podobną bidulą musi być w bandyckości. Może nieco nadrobić inteligencją , ale tylko nieco. Nie każdy Amerykanin ma tak niskie IQ jak Bush junior, nad którym góruje standardowy goryl, ani też Trump, co do którego nie jest jasne, czy on nad Bushem góruje, czy odwrotnie.

  280. @ Lewy
    to jednak stalinizm (…) pozwolił nam w przeciwieństwie do nazizmu, żyć, odbudować kraj, zachować własną kulturę , język.

    Tak, stalinizmie: pozwól rzyć.
    W przeciwieństwie do Hitlera i Busha o morderczym IQ.
    Wdzięczni Rodacy.

    Co za zabójczo piękna ilustracja dla diagnozy jw.

  281. @Tanaka
    A toś mi zadał zagadkę. Kto jest większym debilem ? Bush czy Trump. Trzeba by chyba zmierzyć suwmiarką czaszki tych homoidów.
    Kiedys była taka nauka, chyba frenologia, która przy pomocy takich pomiarów usiłowała ocenić pojęmność mózgu, a więc i inteligencję posiadacza owego organu.
    Ale wyniki moga być zawodne.Bo np. porównanie „czaszki” komputera Odra, z „czaszką” wspólczesnego laptopa, dalaby ogromną przewagę Odry nad laptopem. Zreszta słoń ma jeszcze większą czaszkę, a w przeciwieństwie do Skunksa, nie byłby w stanie rozwalić nawet tak małego kraju jak Andora czy San Marino.

  282. @Gekko
    No niech będzie, że „rżyć”. Ale pozwolił !

  283. Lewy
    16 października o godz. 11:29

    … a mógł zabić (więcej).
    Gdyby rzyci stalinizmu nie przerwał zabójczy spisek lekarzy-Żydów.
    Wdzięczni na kolejne 100-lat Rodacy (Stalina?)

    „…W tej chwili (2018) łączną liczbę obywateli polskich, którzy padli ofiarami reżimu sowieckiego szacujemy na 1,8 mln. Z tego 150 tys. straciło życie. Większość tych ofiar to osoby represjonowane za tzw. pierwszego sowieta w latach 1939 – 1941, wtedy to represje objęły ok. 1,6 mln osób. Pozostałe 200 tys. to osoby objęte represjami od 1944 r. do 1952 r. [Prof. Materski, wywiad Rz].

  284. 16 października o godz. 11:28
    Lewy

    Słoń ma dużą czaszkę, wieloryb, delfin no i goryl też. Całkiem dobrze to świadczy o ich inteligencji a nawet mądrości.
    Zdaje się też, że opadnie głowy na jedną stronę dobrze świadczy o zawartości czaszki, o czym świadczy film „Mózg”,
    W filmie „Django” jest taka scena, kiedy biały wkasciciel omawia cnoty czaszki czarnej niewolnicy za pomocą młotka.
    Tak więc problem czaszki ma poważna przeszłość i należy sądzić, że także przyszłość.

  285. @act
    16 października o godz. 4:49

    Milo, ze zadales sobie trud napisania do mnie.

    Co prawda nie umiem polaczyc tego, co piszesz do mnie, z tym co piszesz o mnie, ale ta moja niezdolnosc polaczenia, pominmy i zajmijmy sie tylko tym co nazywasz moim „chamstwem”. „Chamstwo” ujalem w cudzyslow, bo to jest kwestia Twojej indywidualnej o mnie opinii, ktora zawsze mozesz zmienic. W obu kierunkach mozesz zmienic, czyli zaostrzyc, lub zrewidowac.

    Co do innej przytoczonej przez Ciebie opinii, ze jestem narcyzem, to ta jest kompletnie bledna, zwlaszcza ze jest wystawiana przez amatora, a nie wyksztalconego psychologa.

    (W tym miejscu powstrzymalem sie od „kasliwej” uwagi, ktora dalaby mi mala satysfakcje, ale zaburzyla Twoj odbior tego co pisze)

    Kilkukrotnie przemyslalem co napisales i rozumiem, mysle ze rozumiem, choc nie siedze w Twojej glowie, dlaczego uznales za chamstwo to, co napisalem do @Kruk, o niej samej.

    Tak, tak moze byc kwalifikowane to, co napisalem.Ale choc taka kwalifikacja jest mozliwa i nawet usprawiedliwiona, gdy sie wezmie pod uwage tylko dwa posty, @Kruk z 16 października o godz. 2:22 i lonefather z 16 października o godz. 2:27.

    Nic innego, tylko czyste chamstwo @lonefather’a.

    I na tym sie zatrzymales i zapewne wiekszosc „przelatujacych” blog wzrokowo, sie zatrzyma. Nie wiem oczywiscie jak jest u Ciebie, czy u innych, wiem jak jest u mnie. Otoz ja nie zareagowalem swoim wpisem na ten jedyny post @Kruk z 2:22, ale na calosc tego, co od „niepamietnych” juz czasow, @Kruk wypisuje do @Tanaki. Powtorze , ze to reakcja na calosc jej przytykow i dopieprzan sie do @Tanaki.

    Sadze, ze jest szansa, nie na to, ze mnie polubisz, ale szansa na to, ze zmienisz zdanie co do mojego „chamstwa”, jesli uwzglednisz to, ze moja do niej uwaga odnosi sie do calosci, a nie wycinka jej blogowej „antytanakowej” tfurczosci.

    Moglbym w tym miejscu skonczyc, ale Twoj post uswiadomil mi, ze to bylaby nieuprzejmosc wobec Ciebie i wobec reszty blogowiczow. Nieuprzejmosc, ktora znow moglaby zostac odczytana i oceniona jako objaw mojego „narcyzmu”.

    A ja, ani nie jestem chamem, ani narcyzem, ja mam tylko cos, co sie nazywa Syndrom Aspergera. Kazdy „asperger” jest inny, nie ma dwuch identycznych „aspergerow”. U mnie syndrom przejawia sie w niemal eideicznej pamieci, czyli pamietaniu niemal wszystkiego waznego, a dokladniej tego co ja sam uwazam, czy uznaje za wazne i zdolnosci do „widzenia” i kojazenia zwiazkow pomiedzy sprawami i dzialaniami odleglymi od siebie. Poza tym typem pamietania mam to co jest wspolne dla wszystkich z Syndromem Aspergera, czyli bezwzglednym poczuciem sprawiedliwosci i bezposrednim, bez owijania „w bawelne”, mowieniem, czy pisaniem jak cos, czy kogos oceniam.

    Tak, mowienie wprost i w oczy, co sie o kims sadzi, moze byc, bywa, jest oceniane jako chamstwo. U mnie nie jest. Ja zwyczajnie napisalem prawde, ktora powinna byc, dla kazdego kto ma w pamieci calosc postologii (od epistologii) @Kruk, wymierzonej w @Tanake, oczywista.

    Napisalem tak dobrze jak zdolalem. Jesli chcialbys lepiej zrozumiec to, co pisze o tym jak „dziala” czlowiek z Syndromem Aspergera, to polecam znakomita ksiazke napisana przez australijczyka Graeme Simsion’a „The Rosie Project”…

    https://www.amazon.co.uk/s/ref=nb_sb_ss_i_1_10?url=search-alias%3Dstripbooks&field-keywords=the+rosie+project&sprefix=The+rosie+%2Cstripbooks%2C685&crid=14JZ72RR8EL64&rh=n%3A266239%2Ck%3Athe+rosie+project

    Przeczytac warto chocby dlatego, ze jest swietnie napisana, ciekawa i dodatkowo jest „okienkiem” przez ktore mozna „zajzec do glowy aspergera”, bo Graeme Simsion sam ma Syndrom Aspergera.

    Pozdrowka
    ~l.

  286. zulu24
    16 października o godz. 10:23

    Oczywiscie , ze masz racje, bo wezmy na wrsztat chocby Nazistowskie Niemcy. Jak tam wszystko swietnie dzialalo, poza tym ze „zle” dzialalo.

    Ale choc sie zgadzam z Twoja opinia, patrz wyzej, to zwroce uwage, ze pisalem o czyms innym. Pisalem o tym, ze nawet w najgorszym systemie, ludzie porzadni dzialaja porzadnie iz porzadnymi efektami.

    Pozdrowka
    ~l.

  287. @Lewy
    16 października o godz. 11:28
    @Tanaka

    Kto jest większym debilem ? Bush czy Trump. Trzeba by chyba zmierzyć suwmiarką czaszki tych homoidów.

    O GW. Bush’u wiadomo, trzeci najgłupszy prezydent w historii USA – https://www.usnews.com/news/blogs/data-mine/2015/05/27/poindexter-in-chief-presidential-iqs-and-success-in-the-oval-office

    Obamy i Trumpa nie ma na tej liście. Trump, z właściwym sobie taktem i skromnością twitował kilkakrotnie „Jestem p…ym geniuszem!”, nie dostarczył jednak żadnych dowodów w postaci wyników badania IQ. W sondażu posiadaczy ponad przeciętnego mózgu nt. inteligencji „geniusza” większość respondentów oceniła ją co najmniej powyżej przeciętnej, wskazując jednak na lenistwo intelektualne i brak zdrowego rozsądku – https://www.bostonglobe.com/opinion/2018/08/05/how-smart-donald-trump/hHGm2NU3cbeOgCQ9A92ehM/story.html

    Z innej beczki, dawno nie było nic muzycznego, no to, na pożegnanie, wklejam linka do „Fandagda” (z kastanietami) Luigi Boccheriniego https://www.youtube.com/watch?v=6CEJkj34fbU

  288. @ lonefather

    Jakby nie analizować wzlotów i upadków w tekstach blogowych, dostarczyłeś sporo jednych i drugich.
    Jakiś dawny czas temu, w początkach mojego udziału w blogu, bardzo ostro polemizowaliśmy w temacie apropos koni, przy czym ja nie będąc fachowcem, odnosiłem się jedynie do Twej niekonsekwencji w obronie słów wypowiedzianych, a wypieranych w polemice, aż do ostrego konfliktu.
    Jakiś nie tak dawny czas temu uznałem, że polemika z Twoją osobowością, będąc bezcelową, nie przeszkadza z korespondencją z Twoimi cennymi nierzadko (ok: często) postami.
    Tego się trzymam, reagując ewentualnie na to, co IMHO cenne.
    Ten wstęp jest po to, aby napisać, że imponuje mi Twoja pasja w krytycznym zamiarze modelowania własnych postaw polemicznych i jego otwartości, niezależnie od ich przyczyn (które wymieniasz) oraz sukcesów (ale także porażek, gdy zawiodą hamulce) w tym dziele.
    O poglądach nie wspomnę, bo w wielu się zgadzamy, a w tych których nie, niemniej są warte dyskusji.
    Osobiście ogromnie cenię postawę, która pozwala, bez problemu, na samokrytykę (a także przyznanie się do błądzenia – niekoniecznie: błędu) pod wpływem tyleż argumentów, co refleksji nad emocjami, jeśli służy to wspólnemu celowi wzajemnie pożytecznych relacji międzyludzkich.
    Sumując, przy okazji tego, co napisałeś (i zupełnie nie chodzi o te czy inne syndromy), bardzo Ci dziękuję za ten ozdrowieńczy dla bloga przykład otwarcia dróg do wyjścia z cul-de-sac.
    Pozdrowienia.

  289. Herstoryk
    16 października o godz. 12:13

    Mały aneks 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=QrdeD8LLoCM

  290. @lonefather & all
    Ludzie bywają na siebie uczuleni, co jest jakby następnym, bardziej wyrazistym odczuciem po uświadomieniu sobie „braku chemii”.
    Racjonalizowanie tego, czyli próba przełamania negatywnego nastawienia rzadko się udaje, bo jakakolwiek akcja wyzwala reakcję, reakcja znowuż akcję i tak bez końca. W sumie banał.
    Ataki @kruka na @tanakę wydają mi się irracjonalne, bo ptak się nakręca i chyba to lubi.
    Zresztą co ja będę amatorsko psychologizować.
    To zrozumiale, że po latach blogowania, czyli spotykania się z jakąś grupą osób, w miarę systematycznego, wyrabiamy sobie nawzajem prywatne opinie o nas. Rodzą się sympatie, ale i anty- raczej skrywane lecz jednak wyczuwalne (potrafiłabym z dużą dozą prawdopodobieństwa wymienić ich „bohaterów” i „bohaterki”, ale po co). Chyba najgorsza byłaby obojętność.
    Cieszę się, że jestem wśród Was, bo jest to jakieś tam Wspólne Miejsce na Ziemi, gdzie czujemy się u siebie. Rozmaite awanturki mijają, a blog trwa i płynie jak łódeczka @wbocka
    Łomatko, ale mnie wzięło na sentymental.

  291. mag
    16 października o godz. 12:31

    W tym sentymentalu całe morze mentalu…. 😉

  292. Gekko
    16 października, 12:29
    W punkt!

  293. mag
    15 października o godz. 18:58

    Boy genialnie i przenikliwie trafny.
    To co mówił lat temu 80, powtarza cały Kościół kat nad Wisłą 16 października 2018: Kościół kat = Polska. Polska = Kościół kat.

  294. @Lewy i inni zamieszani,

    Jako szary kot zgadzam się stuprocentowo z postrzeganiem świata w odcieniach szarości. To co napisałem o niewybielaniu Rosji przez wskazywanie na czarne dokonania Stanów, działa też w drugą stronę i odnośnie innych krajów i dziedzin życia. To po prostu błąd logiczny.
    Za moich czasów podstawowoszkolnych nie było jeszcze złych Rosjan. Całe zło II WŚ popełnili Niemcy. Potem Rosjanie, przepraszam, Sowieci, jakoś zepchnęli ich na margines. Właściwie to w pewnym momencie całkowicie dokonania Niemców zdominowali. Nigdy nie mogłem się z taką optyką zgodzić.
    Towarzyszyło temu jeszcze jedno ciekawe zjawisko: kompletna bagatelizacja wysiłku militarnego Ludowego Wojska Polskiego. Miałem kiedyś przyjemność, z racji powiązania rodzinnego, być zaproszony na piękną uroczystość w Teatrze Wielkim w Warszawie z okazji bodajże 70 rocznicy rozpoczęcia wojny. Prezentowany był przy podniosłej muzyce przegląd wydarzeń II WŚ, w którym starannie wymieniono najważniejsze bitwy naszej armii na Zachodzie (Narwik, Tobruk, Monte Cassino…), natomiast cały front wschodni podsumowany był jedną migawką z napisem „walki na wschodzie”!!! Walki?? Na wschodzie?? Że niby co, jakieś rozruchy uliczne, albo w knajpie?? Ludzie, jak tak można, toż front wschodni miał kluczowe znaczenie dla zgniecenia Niemców, a straty ludzkie były olbrzymie! Zabity żołnierz Berlinga tak samo zostawał gdzieś pod brzózką, jak ci od Andersa i może w ostatniej chwili myślał o tej samej rodzinnej wsi, co ten ginący pod Monte Cassino. A tu „walki na wschodzie”…
    Natomiast zawsze mnie zastanawiało, co jest gorsze: oficjalnie głosić ideologię nienawiści i dążyć (niestety skutecznie) do eksterminacji całych narodów, czy wyrzynać tak samo bezlitośnie swoich obywateli (i narody, które „same poprosiły”), twierdząc jednocześnie, że niesie się pokój i buduje raj na ziemi. Chyba jest to jak porównanie dwóch nieskończoności.
    Odnośnie PRL, z którego jak pisałem, moja pamięć sięga wstecz tylko stanu wojennego; jestem w stanie retrospektywnie docenić rzeczy, o których pisze @Tanaka. Darmową opiekę zdrowotną, szczególnie kompleksową w przypadku dzieci w szkole (co rozwalono później), sensownie zaprojektowane osiedla, obiekty typu biblioteki itd. poszechnie dostępne. Szczególnie w kontraście z punktem startu. Ale także w porównaniu bardziej współczesnym: otóż, mieszkając od 4 lat w Anglii przecieram oczy ze zdumienia, jak ten cywilizowany naród nagle dokonuje odkrycia, że może by tak dzieci w szkole regularnie ważyć. Podobnie z opieką dentystyczną. A w tych siermiężnych latach 80. to było u nas oczywiste.
    Pozdrawiam!

    @Kostka,

    Nice to hear from you! Na tak daleką północ zapuszczam się rzadko. Na HGV pracuję tylko w weekendy. Trasa z moich okolic do Glasgow, Falkirk czy Perth to dla ciężarówki w pojedynczej obsadzie (czyli z jednym kierowcą) dwa dni, czyli dla mnie cały weekend. Potem dochodzę do siebie w normalnej pracy, a jak mam coś ważnego w poniedziałek czy wtorek, to bywam nieprzytomny 🙂 Ale bywa, że mnie agencja uprosi, bo generalnie szoferów brakuje bardzo; zresztą dla mnie każda nowa trasa to nowe zwiedzone okolice i to jest w tej pracy piękne! Choć zajeżdża się na ogół na jakieś industrial zones, wszędzie jednakowe… Smakowały kurczaczki? 🙂

  295. lonefather
    16 października o godz. 12:12

    „Powtorze nei system, ale ludzie!”

    Całość Twojego wywodu była oparta na założeniu, że gdyby na czele systemu PRLowskiego postawić kompetentnych ludzi to PRL by nie zbankrutował. Według mnie byłyby możliwe w takim przypadku dwie drogi: albo system zostałby zmieniony (i wtedy byśmy nie rozmawiali o PRLu), albo ci kompetentni zostaliby zmienieni. Po prostu system obowiązujący w PRLu był z założenia niewydolny.

    PS. Asperger zakłada że rozmówca posiada ten sam zasób wiedzy co on i na tej podstawie wyciągnie te same wnioski, dlatego często jest posadzany o narcyzm i niereformowalność. Też jestem

  296. @mag
    Ślicznie to napisałaś Madziu.
    I mądrze napisałaś…
    A banałem na inteligenckim blogu jest prawie wszystko.
    Buziaki

  297. Gekko
    16 października o godz. 12:29

    Gdby to nie @act nazwal mnie chamem, tylko ktos kogo z jakichs powodow nie cenie, czy jestem w otwartym sporze, czy konflikcie, to bym wzruszy ramionami, doslownie i w przenosni i byl „olal”, czyli zignorowal.

    Jesli tak mnie nazwal blogowicz, ktorego czytam i cenie, to uznalem, ze nalezy sie wyjasnienie. Wyjasnilem do miejsca, w ktorym wskazalem, ze moja ocena tego co robi, czyli pisze @Kruk, odnosi sie do calosci, a nie do tego jej postu, ktory poprzedza moja ocene.

    W tym momencie uswiadomilem sobie, ze moja ocena moze zostac nadal uznana za chamstwo, bo wiekszosc ludzi, nawet jesli o @Kruk mysli to samo co ja, nadal uzna napisanie wprost i bez owijania w bawelne, za chamstwo. Oni sami tak by nie zrobili.

    Wiekszosc nawet jesli cos mysli niepochlebnego, to jesli nie jest zaangazowana w konflikt, nie napisze wprost, jak ja, co mysli i jak kogos ocenia i dlaczego.

    Moglem na samej mysli poprzestac i nie wyjasnic, co powoduje, ze jak juz sie decyduje cos napisac, to pisze wprost. Po prostu tak dziala Syndrom Aspergera, ze mozna sie powstrzymac i nic nie pisac, ale jak sie pisze, to sie pisze bez owijania w bawelne.

    A poza wszystkim, to z uznaniem zobaczylem i przeczytalem co napisales. Cenny jest widok siebie czyimis oczyma. Ja tez czytam Ciebie i mam duzo zbieznych opinii z twoimi.

    Pozdrawiam
    ~l.

  298. zulu24
    16 października o godz. 12:58

    Nie, ani przez moment nie zakladalem, nie zakladam i nigdy nie zaloze, ze gdyby na czele systemu PRL, postawic ludzi, o ktorych pisalem, to system bylby wsanialy i nadal bysmy w nim byli.

    System PRL z zasady nie dopuszczal takich ludzi, a tam gdzie dopuszczal, to tez tylko do pewnego poziomu, pod kontrola i wylacznie tam, gdzie sie inaczej nie dawalo, lub gdy sie pomylili.

    Mysle, ze nie tylko my dwaj, na tym blogu mamy aspergera.

    Pozdrowka
    ~l.

  299. mag
    16 października o godz. 12:31

    Bardzo podobnie do Ciebie widze blog i relacje i interakcje na nim.

    Serdecznie pozdrawiam, od czwartku jestem w Wawce, bo na wybory przyjezdzam. Zadzwonie, moze sie uda znalezc chwile na pogadanie na zywo.

    Pozdrowka
    ~l.

  300. I bardzo dobrze…

    Wyrok wykonany. Towarzystwo Chrystusowe wypłaciło zasądzony milion złotych ofierze księdza pedofila – podała Wirtualna Polska.

    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2018-10-16/milion-zlotych-dla-ofiary-ksiedza-pedofila-towarzystwo-chrystusowe-wykonalo-wyrok-sadu/

    Pozdrowka
    ~l.

  301. Szary Kot
    16 października o godz. 12:38

    @Lewy i inni zamieszani,

    Jako szary kot zgadzam się stuprocentowo z postrzeganiem świata w odcieniach szarości.

    Mam pewną niejasność co do tego, co nazywasz „szarością”. Deklarujesz bowiem z góry, że tak postrzegasz świat, po czym stawiasz to w wątpliwość przypominając nieobecny niemal na uroczystości w Teatrze Wielkim „front wschodni” co jest jeszcze większm zakłamaniem niż wielkość Teatru Wielkiego.
    Jedynymi regularnymi wojskami jakie skutecznie wyzwalały Polskę w Polsce było LWP. Wskutek zbioru ludzkich działań doszło do takiej ich konfiguracji, że wojsko nieludowe nie wyzwalało Polski, choć udało mu się wyzwolić Bredę. Do dziś jest tam ulica Generaal Maczekstraat, a mieszkańcy ciągle życzliwie pamiętają Polaków.
    Nieludowe wojsko polskie uruchomiło katastrofę Powstania Warszawskiego, po czym co do jego skutków orzekło: co złego to nie my! Identycznie jak bozia. I w związku z tym, najwyżsi dowódcy sami sobie nawzajem powręczali za to najwyższe polskie odznaczenie – Virtuti Militari.
    Próba widzenia wszystkiego na szaro prowadzi do takich rezultatów, jakie można było zobaczyć w Muzeum II Wojny Światowej, jeszcze zanim padło pod zwycięskim desantem pisoidów. Było tam wszystko o wszystkim i wobec wszystkiego w słusznych odcieniach szarości. Spod szarości słusznie przebijało to co jest słuszne, ale na tyle sprytnie, żeby można się było wytłumaczyć: jest szaro!
    Nie wiem jaki teraz rządzi w Muzeum kolor. Chyba nie czarny, ale jakiś bardzo optymistyczny. Na wiadomości jakie się z tych podziemi wydobywają można dostać pawia, co jest bardzo kolorowe.

  302. lonefather
    16 października o godz. 13:46

    Milion lub więcej dla każdej ofiary kościelnego pedofila od Kościoła jego i życie stanie się ciekawsze.

  303. @lonefather 13:44

    Żeby tylko ktoś im tego nie zrekompensował. Albo z nawiązką.

  304. mag
    16 października o godz. 12:31

    @lonefather & all
    Ludzie bywają na siebie uczuleni, co jest jakby następnym, bardziej wyrazistym odczuciem po uświadomieniu sobie „braku chemii”.

    Tak jest! Żona bywa uczulona na męża. Mąż jest prawidłowy, więc się nada na męża, myśli sobie żona i bierze go na męża. Ale że sama nie wie co sobie o mężu myśli, to za nią myśl w niej co innego: nie głowa, a wątroba, albo jeszcze co innego. I jej saramentalne ciało małżeńskie odmawia współpracy z sakramentalnymi plemnikami męża. Ciało mówi mężowi nasze NEIN, a głowa gada samej sobie, że mąż jest cacy.
    Dla jasności naukowej wywodu: zarówno plemniki jak i jajeczko wraz z odpowiednimi urządzeniami pomocniczymi są zdrowe, rumiane i sakramentane, więc wszystko jest jak należy. Ale nic z tego – organizm mądrzejszy od głowy. Widzi to, czego ona nie chce.

    Jest i drugi aspekt braku chemii: przez 2 lata rządowo-kościelnego programu inżynierskiego pt naprotechnologia, wyprodukowano pod najwyższymi auspicjami zaledwie 70 dzieci bożych. Skuteczność: 5% (realnie – mniej). W czasach szatańskich wersetów PO-PSL, dzięki in vitro która zapewnia bruzdy dotykowe na czole niejakiego księdza profesora i reszty biskupów, urodziło się ponad 21 tysięcy katolików.

  305. Tanaka
    16 października o godz. 13:50

    Wiesz @Tanako, tak samo dobrze, jesli nie lepiej ode mnie, ze lepiej by bylo, gdyby nie bylo potrzeby wyplacania tych milionow…

    Ofiar szkoda i szkoda tego co przezyly.

    Wlasnie slucham „Krzywego Zwierciadla” i malo co mnie szlag trafil, bo slysze Kube Watlego i jak przytacza slowa Franciszka:

    Franciszek mowi:
    „Szatan zyje i ma sie dobrze i to on jest winien pedofilii w kosciele…”

    (jesli dobrze cytuje)

    http://www.superstacja.tv/program/krzywe-zwierciadlo-prof-zbigniew-mikolejko,6815281/

    Byly dzieci co lgna i sie kleja do ksiedza, teraz mamy na dodatek Szatana.

    Sredniowiecze sie wraca, jak sie zlo Szatanem zaczyna tlumaczyc.

    Pozdrowka
    ~l.

  306. paradox57
    16 października o godz. 14:00

    Sluszna uwaga. Pamietaj co powiedzial prof Tadeusz Bartos, ze teraz kosciol uciszy to co wybuchlo, dlatego zaplacil, zeby gadac przestano. Niemniej nigdy sie nie dowiemy, czy zakon zaplacil z tego co mial, czy z jakiegos zewnetrznego zrodla dostal kase na zaplate.

    Pozdrowka
    ~l.

  307. @Tanaka
    16 października o godz. 12:38

    W pewnym uproszczeniu, IIWŚ wywołana była przez Niemcy i w Europie polegała na daniu Niemcom łupnia. Co się udało. ZSRR był największym zwycięzcą wojny, bo uzależnił kraje leżące po swojej stronie Europy; wyszedł z wojny z wolną ręką do decydowania o sprawach na ogromnym terytorium swoim i cudzym. Jaką widziałbyś alternatywę dla takiego biegu wydarzeń?
    Wytknę Ci tutaj, że patrząc pozytywnie na osiągnięcia PRL w dziedzinie odbudowy, odmawiasz uznania za wyzwolicieli tych, co PRL przynieśli.

  308. Szary Kot
    16 października o godz. 14:13

    Kocie, prawisz oto tak:

    @Tanaka
    16 października o godz. 12:38

    W pewnym uproszczeniu, IIWŚ wywołana była przez Niemcy i w Europie polegała na daniu Niemcom łupnia. Co się udało.
    Nie mam uwag.

    ZSRR był największym zwycięzcą wojny, bo uzależnił kraje leżące po swojej stronie Europy; wyszedł z wojny z wolną ręką do decydowania o sprawach na ogromnym terytorium swoim i cudzym.
    Po odliczeniu kosztów, „największość zwycięstwa ZSRR” może budzić poważne wąpliwości. Bardzo nieduże koszty poniosły USA, mając poważne dochody oraz otwarte pole na niemal cały świat.
    To, że ZSRR miał wolną rękę do „decydowania na ogromnym terytorium swoim” to ciekawa teza, warta osobnego rozwinięcia.

    Jaką widziałbyś alternatywę dla takiego biegu wydarzeń?
    Ale co tu za alternatywę miałbym widzieć, skoro widzę, że alternatwy były słabe i od dawna o tym gadam?

    Wytknę Ci tutaj, że patrząc pozytywnie na osiągnięcia PRL w dziedzinie odbudowy, odmawiasz uznania za wyzwolicieli tych, co PRL przynieśli.
    Chyba mnie pomyliłeś z jakimś takim Kaczyńskim albo inną dudą. Lub też nieuważnie czytasz.

  309. lonefather
    16 października o godz. 14:04

    Oczywiście, że tak i nawet nie musimy o tym wspominać.
    gadanie o tym, że to jakiś szatan jest winowajcą pedofilii kleru jest gangsterskie, zbrodnicze, cyniczne, bezczelne, chamskie, idiotyczne, skrajnie niemądre, świadczące o pogardzie wobec ofiar (tak dzieci jak i samych bandytów z kleru którzy są ofiarami Kościoła kat, społeczeństwa żyjącego trucizną religii i siebie samych) całkowitym nierozumieniu ludzkiej psychologii, zjawisk głębokiej psyche, tego jak się kształtuje tożsamść osobowia i plciowa człowieka.
    Za takie gadanie Franciszek jest dla mnie tego samego rodzaju papieżem i członkiem kleru jak jego poprzednicy, a pedofilia zawsze będzie jak i była. Tyle, że bardziej skryta. Im bardzej jedak skryta, tym więcej stresu pedofilom przyniesie. Nie porzucą oni swojej pedofilii, ponieważ ta jest ponad nimi, a ciśnieniem wewnętrznym spowodują (wraz z podobnymi sobie: pedałami, bzykaczami panienek i mężatek parafialnych, pornografami, alkoholikami, żałosnymi samotnikami i tak dalej) rozlezienie się Kościoła kat w rzadką ciecz o nierozpoznawalnych właściwościch.

  310. @Tanaka
    16 października o godz. 14:25

    „To, że ZSRR miał wolną rękę do „decydowania na ogromnym terytorium swoim” to ciekawa teza, warta osobnego rozwinięcia.”
    Swoim i cudzym – chodziło mi o to „cudzym”. Wyciąłeś istotne słowo z mojej wypowiedzi.

    „Chyba mnie pomyliłeś z jakimś takim Kaczyńskim albo inną dudą. Lub też nieuważnie czytasz.”
    Tak odebrałem pierwszy akapit Twojej odpowiedzi. Jeśli źle zrozumiałem, to chyba różnice w tej wymianie zdań można uznać za nieistotne.

    Ze Stanami masz rację. Zapomniałem, bo to za wodą. Ale w Europie – ZSRR.

  311. mag
    16 października o godz. 12:31

    Ataki @kruka na @tanakę wydają mi się irracjonalne, bo ptak się nakręca i chyba to lubi.

    Musi co czytamy innego bloga, na innym bywamy, bo ja to widzę dokładnie na odwyrtkę.
    Ale może jestem stary, ślepy i niekumaty 😉

  312. Informacja o wypłaceniu miliona odszkodowania za pedofilię przez krk to najlepsza informacja na „uczczenie” 40. rocznicy osadzenia Wojtyły na watykańskim stolcu. Sam Urban nie wymyśliłby lepszej.

  313. Szary Kot
    16 października o godz. 14:49

    Swoim i cudzym – chodziło mi o to „cudzym”. Wyciąłeś istotne słowo z mojej wypowiedzi.
    Nie wyciąłem. Wskazałeś dwie składowe. Zwróciłem uwagę, że mówienie o rządach nad własnym terytorium jest inną kategorią niż nad cudzym.

    Czy USA jest „za wodą, nie ma znaczenia”, gdy mówimy o wojnie światowej.
    A taka Francja, nie miała z II wojny całkiem zgrabnych korzyści, poza, owszem, sporymi, ale wesoło drobnymi kosztami wobec kosztów jakie poniósł ZSRR? I wojna była dla Francji katastrofalnie kosztowna, stąd też nie palili sie do drugiej. W drugiej jednak otrzymali bardzo wiele, załatwiwszy największe bóle z pierwszej. Korzyści trudne do przecenienia.
    Mnie bardziej ciekawi istota, niż powtarzanie standardowych zawołań.

  314. wujaszek wania
    16 października o godz. 14:50

    mag
    16 października o godz. 12:31

    Ataki @kruka na @tanakę wydają mi się irracjonalne, bo ptak się nakręca i chyba to lubi.

    Musi co czytamy innego bloga, na innym bywamy, bo ja to widzę dokładnie na odwyrtkę.
    Ale może jestem stary, ślepy i niekumaty

    Nie wybierajac drugiego, wybierasz jak nic pierwsze – czytasz jakiegoś innego bloga.

  315. wujaszek wania
    16 października o godz. 14:54 Edit →

    Informacja o wypłaceniu miliona odszkodowania za pedofilię przez krk to najlepsza informacja na „uczczenie” 40. rocznicy osadzenia Wojtyły na watykańskim stolcu. Sam Urban nie wymyśliłby lepszej.

    Sam Urban odwalil taką robotę, jakiej nikt przez dobre 20 lat nie odwalał w tej sprawie. I spośród całej reszty prawie wszyscy albo odwracali oczy, albo klamali, biorąc udział w zbrodni Kościola kat.

  316. Wujaszek wania
    Spoko, jesteśmy na tym samym blogu, co nie oznacza, że nasze zmysły reagują identycznie na te same bodźce. OK?
    A info o wypłaceniu miliona odszkodowania ofierze pedofilii jest wspaniałą wiadomością.
    Czekam na ciąg dalszy. Mam nadzieję, że „pójdą, konie po betonie” i maluczko, a puścimy kaka z torbami. Oczywiście przesadzam, bo tych „toreb” to kaka ma mnóstwo od prawieków. Nawet w Polszcze.

  317. Tanaka
    16 października o godz. 14:25

    Piszesz do Szarego Kota: „Chyba mnie pomyliłeś z jakimś takim Kaczyńskim albo inną dudą. Lub też nieuważnie czytasz”.

    Identycznie pomyślałem. Ale Szary Kot, jako kapitan krążownik, musi mieć oczy dookoła głowy, więc nie może się skupiać jak tutejsi starcy na Zuzannie.

  318. @paradox57
    16 października o godz. 14:00

    Dostaną z nawiązką i podwiązką. Jak to już drzewniej bywało.

  319. W Łodzi zarejestrowała się nowa partia „żółte papiery”. Dużo obiecują i chyba trzeba będzie na nią głosować. Obiecali, że ak wygrają, to główny plac w mieście będzie się nazywal „Kaczy Kuper”
    https://www.facebook.com/VidKOD/videos/276757153180203/UzpfSTEwMDAwNzc3MDA2NTE2NDoyMjM2MDc1ODQ2NjYxMzk2/

  320. Tanaka
    16 października o godz. 14:35

    HAHHAHAAAHHHAAAAAA…..!!!!!

    Zwlaszcza ta ciecz o nieokreslonych i nierozpoznawalnych wlasciwosciach… hahhaahaaaaa

    Pozdrowka
    ~l.

  321. wujaszek wania
    16 października o godz. 14:50
    mag
    16 października o godz. 12:31
    Ataki @kruka na @tanakę wydają mi się irracjonalne, bo ptak się nakręca i chyba to lubi.

    Musi co czytamy innego bloga, na innym bywamy, bo ja to widzę dokładnie na odwyrtkę.
    Ale może jestem stary, ślepy i niekumaty

    Być może jesteś stary, ślepy i niekumaty. Ataki kruka na Tanakę wyczerpują znamiona manii prześladowczej. Poza tym sama chętnie przyznaje, że go nienawidzi. Nie doczytałeś? A jeśli jesteś na tym blogu od pięciu minut, to na jakiej podstawie się wypowiadasz?

  322. O, Tanaka już dał odpór wujaszkom. Nie doczytałam 🙂

  323. mag
    16 października o godz. 15:05

    Kake jak sama nazwa wskazuje trzeba zwyczajnie spusic … ale bez toreb!

    Bo w torbach jest to wszystko co nam ukradli w ciagu wiekow.

    Pozdrowka
    ~l.

  324. @mag 16 października o godz. 15:05

    Kaka da radę. Lawina bankructw diecezji w Stanach jest podobno po prostu kaka-ściemą. Kaka ukrywa aktywa i nagle drze się, że jest bidny. Po czym jako rzekomy bankrut wypłaca połowę należności ofiarom. Albo płaci pod stołem, żeby uniknąć pójścia do sądu.

    Przy okazji:
    „Aby uspokoić żądającą prawdy społeczność katolicką, episkopat opublikował raport, z którego wynikało, że od roku 1950 do 2002 ofiarą księży padło 10 667 nieletnich, zatem skłonności pedofilskie przejawiało 4 proc. Duchownych. Niestety, biskupi mają najwyraźniej problemy z matematyką. Postępowanie kanoniczne o molestowanie toczyły się wobec 6696 księży i tylko w 83 przypadkach udowodniono, że zarzuty są fałszywe. Innymi słowy bliższa jest teza, że odsetek pedofili w amerykańskim Kościele wynosił 6 proc.
    Co gorsza, autorzy skompilowali jedynie dane dostarczone przez poszczególnych biskupów…”
    na podstawie procesów kanonicznych. Ile wynosi „ciemna liczba” kaka-zboków niezaskarżonych kanonicznie?

    Cytat z tekstu Piotra Milewskiego „Pedofile w koloratkach”.

  325. Na marginesie
    Kurde, popacz Namarginesko, taki sympatyczny ma nick, znaczy „wujaszek wania” (uwielbiam Czechowa) i tak przykro mnie zawiódł.
    Ale mu jeszcze daruję, głównie z uwagi na Czechowa. Ba, podeprę się Czajkowskim, bo to ta sama bajka.
    Posłhttps://www.youtube.com/watch?v=GC7PycSBILcuchaj

  326. Skunks zaczął kopać mierzeję. Łopata, którą trzyma w ręku ma być przekazana na Wawel.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24049889,jaroslaw-kaczynski-wbija-slupek-i-zaczyna-przekop-mierzei-wis

  327. 16 października o godz. 16:01

    Pewnie, że kaka da radę, przy czym portki mu zaczynają puszczać w szwach.

    Zdaje się, że WSZYSTKIE raporty jakie do tej pory zrobiono, miały za czynną stronę kaka. Co znaczy, że WSZYSTKIE ukrywają cześć prawdy. WSZYSTKIE też pomijając czasy dawniejsze niż jakieś 40-50 lat wstecz pomijają to, że gwalcenie dzieci Kler uprawia od 2000 lat.

  328. @lonefather
    16 października, g.16:00
    Mnie osobiście akurat klechy nic nie ukradły, bo trzymałam się od nich z daleka, a moja mamuśka, religiantka nie miała nic atrakcyjnego na zbyciu.
    Natomiast matka mojej przyjaciółki miała, np. niezly samochód, który przepisała na xiundza (jak mówi Namargineska) zanim umarła, a mój znajomy stracił piękne i dużo warte mieszkanie w Warszawie. Opiekował się swoim starym i chorym wujem, a ten mu wyciął numer i zapisał wszystko na proboszcza ze swojej parafii.
    Kurde, skąd się bierze z jednej strony niewiarygodna głupota/ślepota wiernych, a z drugiej nieprawdopodobna wręcz zachłanność na dobra ziemskie u ludzi, którzy nauczają o niebieskim raju po śmierci, gdzie wszyscy ponoć są równi i chyba na haju, no bo jak tłumaczyć powszechną, niematerialną szczęśliwość?
    P.S. Oczywiście odezwij się, jak będziesz w Warszawce.

  329. @Tanaka
    16 października o godz. 15:00

    Dyskusja zaczęła się nam od oceny peerelu, i jej dalszy ciąg przestał być w pewnym momencie dla tego istotny. Ale powiedz mi na zakończenie, był ten ZSRR największym zwycięzcą w Europie czy nie był? Bo może jednak Francja??
    Ot, tak w ramach poszukiwania istoty.

  330. @lonefather

    Potrebna mi informacja. Czy jest w UK stroną internetową dla podróżnych? (w .Holandii mamy 9292OV. ) Można tam wypisać cel podróży i uzyskać pełną informację jak tam się dostać.Biuro podróży informuje tylko o przelocie,a dalej trzeba samemu szukać .

  331. Nie ma decyzji środowiskowej, nie ma pozwolenia na budowę ani rozpisanego przetargu, a konsultacje społeczne wciąż trwają…

    Więcej: http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24049889,jaroslaw-kaczynski-wbija-slupek-i-zaczyna-przekop-mierzei-wislanej.html#s=BoxMMtImg1

    Za to jest waaaadza i rzeba pokazac kto tu rzadzi.

    Jak uslyszalem o lotnisku w Baranowie, to pomyslalem, ze lotnisko im. Jaroslawa Kaczynskiego, to bedzie to!

    Ale chyba im wyszlo, ze z lotniskiem to nie bedzie tak latwo, bo za duzo miliardow, a przekop to sie moze udac. Moze tez grac role czynnik siania destrukcji, czyli zniszczenia Mierzei Wislanej. A poza wszyztskim w przyszlym roku najwazniejsze wybory, wiec lepiej nie wkurzac ludzi obrazkami wywlaszczanych pod lotnisko rolnikow, zwlaszcza w roku wyborczym nie wkurzac. Mewy nie beda protestowac.

    Pozdrowka
    ~l.

  332. @basia.n
    16 października o godz. 16:45

    Spróbuj rome2rio.

  333. basia.n
    16 października o godz. 16:45

    Oczywicie, ze sa takie strony. Na przyklad w Londynie i okolicach najlepsza jest :

    https://tfl.gov.uk/plan-a-journey/

    Transport w aglomeracji Londynu jest zintegrowany i sie wszedzie, lacznie z okolicami koleja zintegrowanymi, jezdzi placac Oyster Card (do nabycia w automatach na stacjach kolejowych i Tube)

    Mozesz szukac w googlu.uk zwyczajnie pytajac „How to get (there) from (here) by …(train/couch/plane/car)”?

    Albo na ogolnym „journey planer”, ale on nie zawsze podaje dobre odpowiedzi. Jesli juz szukac na „journey” to zawsze z podawaniem godziny, na ktora chcesz gdzies dotrzec, wtedy daje najlepsze wyniki.

    Pozdrowka
    ~l.

    ps Jesli cos mi przyjdzie jeszcze na mysl, dopowiem.

  334. @lonefather

    Będę szukała połączenia z lotniska Luton
    do Cambridge.A potem z Cambridge do Ely.
    Jak widzisz chcę zobaczyć trochę angielskiego gotyku

  335. @Szary Kot

    Dziękuję.

  336. basia.n
    16 października o godz. 16:45

    Ten link to „tfl” czyli Transport For London, ale jest tez taki ogolny, czyli po prostu „journey planner”.

    Tip: Oyster Card is „must bee” zeby jezdzic poLondynie, bo w autobusach niebiora zaplaty w gotowce, tylko Oyster, lub z kart platniczych dotykowych, co jest bardzo kosztowne, bo z nich placisz zawsze w calosci. Zeby jezdzic na Oyster musisz ja wpierw skredytowac, ale dzieki temu, nawet jesli wybierzesz opcje „pay as you go”, to i tak gdy w kolejnym przejezdzie dojdziesz do ceny „Day tarvelcard”, to system przestanie dalej pobierac oplaty. A to potrafi byc spora oszczednoscia.

    Pozdrowka
    ~l.

  337. Lewy
    16 października o godz. 16:22

    Nie wyszło Ci, Lewusku z łopatą, bo kaczak nie wbijał łopaty, lecz kołek. To już trzecia teoretyczna inauguracja teoretyczno-idiotycznych robót na mierzei. Zdjęcie tej inauguracji pokazuje trzy osobistości: ministra Gróbarczyka, kaczaka i miejscowego działacza. Komentator pod tekstem zadał zagadkę: „Zgadnij, ile kołków jest na zdjęciu”. Spodobało mi się i też zadaję zagadkę (choć nie cierpię zagadek, szarad, krzyżówek i dowcipów): Zgadnij, ile na fotce jest prawdziwków.

    https://plus.google.com/photos/photo/101580844869959615096/6612963404023925154?authkey=CIXE05qc3tXb8AE

  338. lonefather
    Mam nadzieję, że absurdalne pomysły PIS ku chwale jakiejś mocarstwowej Polski ( tu zrobim Trójmorze, ówdzie przekopiem Mierzeję Wiślaną , a w polu pod Baranowem wybudujem Lotnisko międzykontynentalne, w Warszawie 6 linii metra , to czemu nie 10?) szlag trafi, zanim spróbują „wystartować” z tym koksem.
    Chyba nas bozia (jakkolwiek nieistniejąca) karze za tyle głupoty, pychy, ignorancji i braku opamiętania, gdy niejeden ktoś słusznie zwraca uwagę: ludzie – opamiętajcie się!

  339. @basia.n

    Popacz co mi dal „jorney planner”, gdybys juz teraz byla na Luton….

    15:45 – Arrive at: 17:40 Total time: 1hr 55mins
    Detailed steps for option 1
    Step 1
    Depart1 Easy Way, London Luton Airport at 15:45via Walk to Luton Airport, Airport Bus Station
    Walk to Luton Airport, Airport Bus Station Journey time: 10 min View directions
    Step 2
    DepartLuton Airport, Airport Bus Station at 15:55via 100|Sapphire bus to Stevenage, Stevenage Railway Station
    100|Sapphire bus to Stevenage, Stevenage Railway Station Journey time: 59 min View stops
    Step 3
    DepartStevenage, Stevenage Railway Station at 16:54via Get off at Stevenage Rail Station
    Get off at Stevenage Rail Station Journey time: 5 min
    Step 4
    DepartStevenage Rail Station at 17:03via Thameslink to Cambridge
    Thameslink to Cambridge Journey time: 37 min View stops
    Arrive atCambridge Rail Station at 17:40 Cambridge Rail Station
    View detailsMap view

    Bilety na podroz z Luton do Cambridge mozesz juz kupic przez internet i odebrac w automacie na Luton tylko musisz pamietac KOD i miec karte, ktora placilas.

    Pozdrowka
    ~l.

  340. @lonefather

    Dziękuję za typ.Kiedys się przyda.Ale teraz planuje przylot na Luton i od razu stamtąd dalej.

  341. mag
    16 października o godz. 17:10
    Podrawiam

  342. wbocek
    16 października o godz. 17:10

    Doliczylem sie 6 (szesc)… Jesli nic wiecej sie nie chowa pod liscmi.

    Pozdrowka
    ~l.

  343. @basia.n

    Jesli w Cambridge bedziesz dluzej niz jeden dzien, to koiecznie wynajmj lodke i poplywaj po Cam, bez tego to jakbys tylko pol Cambridge zobaczyla.

    Pozdrowka
    ~l.

  344. mag
    16 października o godz. 17:10

    @magus,
    Bez liczenia jest pewne,ze na wszystko nie wystarczy. Choc bedzie sporo ludzkiej krzywdy, to lotnisko w Baranowie, bedzie najmniejszym problemem. Podczas, gdy przekopanie mierzei, to bedzie pewna kleska ekologiczna zarowno na samej mierzei, jak i na zalewie… O klesce ekonomicznej nie wspominajac, bo jak powiedzial ten ekpert profesor, zwrot nastapi za 500 (piecset) lat.

    Pozdrowka
    ~l.

    ps Ale Ty jak ja pamietasz o „wielkich budowach socjalizmu”, wiec wiemy ze to jest nieuniknione, ze cos WIELKIEGO musi Kaczynski wybudowac…

  345. @lonefather
    Kurde, tylko nie mów, że „to jest nieuniknione”!
    Mam nadzieję, że ci kretyni nie „zdanżą”, bo jednak suweren ich pogoni.

  346. @lonefather

    A czy nie ma tylko jednego autobusu? Z bagażem jest niewygodnie. To może lepiej jest wybrać inne lotnisko, żeby dojechać pociągiem?

  347. @lonefather

    Będę dłużej niż jeden dzień,ale kto ma mnie tą łódką wozić??

  348. mag
    16 października o godz. 17:50

    @magus
    Nie mam dobrej wiadomosc. Niestety sam Kaczynski wbil w piasek lopatke i wkopal slupek. A to sie przeklada na to, ze sluzalcy beda kopac, zeby sie zasluzyc i laski zaskarbic.

    Niestety tak juz jest, ze to nie sam tyran/dyktator jest grozny, tylko zluzalcy dyktatora sa grozni, groza swojej sluzalczosci, ktora ich popedzi do kazdego qu***twa.

    Przykro mi to pisac, ale lepiej znac zla prawde, niz sie ludzic. Ja mialem nadzieje, ze tylko beda gadac o przekopie. Ale jak zobaczylem Kaczynskiego „przy lopacie”, to nadzieja umarla, bo Kaczysnki dal ta lopata sygnal, ze ma byc przekopane.

    Najgorsza jest swiadomosc, ze to jest skazane na kleske, na przegrana, bo ten kanal moze funkcjonowac wylacznie w warunkach nieustannej walki z przyroda. Mierzeja powstala dzieki pradowi zatokowemu, ktory niesie miliony ton piasku i bedzie nieustannie zasypywal wejscie do tego kanalu od strony morza. To jest ten sam prad, ktorego efekty tyle razy nam pokazywal @wbocek na zdjeciach z ujscia kanalu Jamnienskiego. I dokladnie to samo bedzie sie dzialo w tym kanale. A to oznacza nieustannie dzialajaca poglebiarke. Nieustannie, 365 dni w roku i 24h/dziennie, tak jak we Wladyslawowie, zeby port mogl dzialac.

    Pozdrowka
    ~l.

  349. @basia.n

    Powozilbym, jesli bedziesz w Cambridge w sobote, lub w niedziele, za wyjatkiem weekendow 20/21 Padziernika (wybory), 27/28 Pazdziernika (halfterm i jestem w Umeczonej), oraz 3/4 Listopada (druga tura)…

    Inny termin niz juz zajete, chetnie Ciebie po Cam powoze. Tym chetniej, ze dawno nie plywalem.

    Pozdrowka
    ~l.

  350. W @bohuwamohu nie zgodzimy sie, bo ty reprezentujesz zupelnie odmienne ode mnie poglady – skrajnie prawicowe. Podobnie jak jakies 95% Polonii. Nawet nie moge cie okreslic, tak jak okreslamy w moim srodowisku takich, bo ty jestes jedynie imigrantem dorobkiewiczem. A nazywamy: stare, biale, rasistowskie, mizogenistyczne chlopy. Fakt, ze nie uzywasz w opisywaniu stosunkow miedzyludzkich takiego narzedzia jak empatia wielce w moich oczach obniza twoja wartosc.
    Nic nie ma sprzecznego w tym, ze ktos bedacy w ubostwie pcha sie tam gdzie zarobi, bedzie mu lepiej, albo przynajmniej ma takie zludzenia. Dowcipy o Polakach wziely sie stad, ze uwazano ich za …, a oni sie pchali i pchali przez poltora stulecia do czasu otwarcia Unii. Przez wyszystkie lata pogardzano Irlandczykami, Wlochami mniej, bo organizowali sie w przestepcze mafie. A to imponuje. Robiono wszystko, zeby nie wpuszczac Zydow, takze w strasznych lata przed sama wojna i w trakcie niej i zaraz po. Nie znasz tych hanbiacych wydarzen? Szkoda. Nie wspomne o milionach Chinczykow itp nacjach na Zachodnich Wybrzezu, ktorzy przyjezdali i traktowani byli nie tylko z niechecia, ale wrecz jak niewolnicy. Nie mogli sprowadzac kobiet, a na miejscu nie mogli sie zenic z biala. Zreszta ktora by sie chciala takiego najducha za meza i zreszta jeszcze w latach 60-tych takie malzenstwo bylo niedozwolone. A oni jechali i jechali. Dziwne.
    Raz bylam w duzym towarzystwie, ktore mowilo tak jak ty. Polaczki, ktorzy sie dorobili na kontraktorce, niektorzy troche wyzej spolecznie stali. Legalnosc pobytu zdobyli uczciwie, ale nierzadko tez droga oszustwa, byli na tym spotkaniu tacy, ktorzy do tej pory sa nielegalni, co im nie przeszkadzaolo najglosniej gardlowac. No bo te mechole utrudniaja im legalizacje. Byla tez tam skadinad mila para rumunska, ktora znam od lat, ale nie znalam szczegolow w jaki sposob znalezli sie w Ameryce. Wiec zapytalam. Wyjechali z Rumuni do jakis dziwnych krajow Ameryki Srodkowej. Juz uzyskanie paszportu, a potem wizy kosztowalo majatek . Potem za przeszlo 15tys dolarow mieli miec przerzut do Stanow, nie wypalilo, wiec jakies okrezne drogi i w koncu po pol roku przerzut nielegalna granica z…Kanady. I Happy End, znalezli sie w miescie NY i nastepnego dnia poszli po azyl polityczny. Oczywiscie dostali, na poczatek temporary oczywiscie. Nie znam glebokosci ich przesladowania w Rumunii, jej matka byla w owym czasie stewardesa. Moze mi sie ich historia podrozy do raju nie podobac, ale nie moj biznes. Niestety moj naiwny amerykanski ziec zapytal liczac na zgodnosc pogladow: jaki jest wasz stosunek do imigrantow. O…. taki sam jak twoj…@ bohu… Dech mi zaparlo, jednak bylam na tyle kulturalna, ze nie powiedzialam, jak sie traktowalo, czy uwazalo w ojczyznie gospodarzy, ktorzy ich zaprosili Rumunow. ( Nie wciskajcie, ze to przez Cyganow wylacznie). Gospodyni wieczoru zawsze opowiadala, ze jak przyjezdza do Polski, albo ktos z niej do niej przyjezdza to musi sie tlumaczyc z tak bliskiej znajomosci z nimi. Jednak kiedy w kolejnej grupce polskich brzuchatych panow uslyszalam teksty o spaniszach itd to wywalilam co myslalam. Oj, w takiej chwili nikt mnie nie przegada.
    No to wrocmy do wspolczesnej Polski. Fale imigrantow po stanie wojennym, po wejsciu do Unii. I co, kochaja nas tam? Oburzamy sie, ze nie jestesmy pierwsza miloscia w tych krajach i dalej siedzimy i dalej tam ciagniemy. Jedni Polacy tam pracuja, inni sa na zasilku, wielu na ulicy, ale wszyscy zgodnie nienawidza kolorowych. Widziales na ulicy pijanego, bezdomnego mechola? No, ten sposob na zycie jest dozwolony lepszej bialej rasie.
    PS jest taka ksiazka niedawno wydana o historii nowojorskiego publicznego ( zreszta doskonalego) szpitala Bellevue Hospital. Oj tam jest opisane jak kazda nacja imigrantow spotykala sie z nienawiscia , przypisywano im najgorsze cechy. Widac, ze nic sie nie zmienia. Ja tez nie kocham wszystkich, tez mnie wiele razi, ale dzieki blogoslawionej poprawnosci politycznej i Ryszardowi Kapuscinskiemu nauczylam sie, ze wszyscy jestesmy ludzmi i „innemu” nalezy sie jesli nie szacunek to obojetnosc. Nie mowie o kryminalnych przypadkach.
    Ide do kina, ale potem jeszcze napisze – tym razem fakty i procenty

  351. Nimfa znów ryknęła pisząc co nastepuje o 15;48 na Wujaszka
    A jeśli jesteś na tym blogu od pięciu minut, to na jakiej podstawie się wypowiadasz?
    Nie masz Wujaszku odpowiedniego stażu, pięć minut to rzeczywiście nie dużo, więc nie masz podstawy.

  352. [OT] Właściwie nigdy o to nie pytałem (pytanie do tych, którzy widzą liczby / ciągi liczb w układzie przestrzennym i nie wyjechali z kraju przed 1989).

    Czy coś się wam poprzestawiało po denominacji? U mnie w innym miejscu są dziesiątki i setki tysięcy, gdy myślę np. o spłacie kredytu, a gdzie indziej, gdy nie o pieniądzach rozważam.

  353. zyta2003
    16 października o godz. 18:13
    Bardzo mi się podoba to co napisałaś. Dostrzeganie w nie-Polaku nie=człowieka, to taka przypadłość wychowanych w katolicyzmie Polaków. Jak czytam takie wypowiedzi jak Twoja, to mniej się wstydzę, że jestem Polakiem.
    Pewnie znów się pokłócimy, bo ja napiszę, że wszystkie te cechy, jak rasizm, mizoginizm, arogancja, pazerność, chamstwo, które tak dobrze rozbujało się pod rządami Skunksa, i kwitnie również w Jackowie owego @bohu.., to wielowiekowy wpływ krk na Polaka. Ze takich cech nie wykazuja tak nam bliscy Czesi, dlatego właśnie , że tam watykańska mafia jest w mniejszości.

  354. @wbocku
    Faktycznie to nie łopata, lecz święty palik Skunksa, na którą to relikwie już ostrzą sobie zęby Wawel, Jasna Góra i Muzeum Męczeństwa Narodu Polskiego.

  355. Lewy
    16 października o godz. 18:29

    „Palik”, czyzby zadzialala podswiadomosc i skojazenia falliczne?

    Nie! Nie u Ciebie. U skunksa…

    Pozdrowka
    ~l.

  356. Rozkład jazdy, czyli jazda z rozkładem.

    Zaciekawieni losem i sensem sztandarowych inwestycji dobrej zmiany (przekopy, lotniska, czebole, kibole) pięknie przeplatają się z sierotami po peerelu a nawet zbawczym stalinie.
    Obie grupy jakby między drzewami, a lasu nie widzą – huty katowice, portu północnego, gierkówki, dworca centralnego…
    A to ten sam dobrej zmiany i dziesiątej potęgi gospodarczej i jej spektakularnego bankructwa wspólnoty Polaków.
    Wspólnoty – niestety, ale już nie osobniczych beneficjentów, bobów-budowniczych za ciężkie pieniądze absurdalnych budów wielgaśnie kosztujących, kadr klasowych i nomenklatur uwłaszczonych na sztandarach „inwestycji”…
    A toż to ten sam świat infantylnego brzdąca, wychowanego na popłatnej nielicznym bujdzie; te lotne przekopy dobrej zmiany kojarzący i dopominający się ich jak worka prezentów cudzym kosztem od dziadzi-mroza Gierka i batiuszki Koby.
    To właśnie nasz rozkład jazdy w obłędnej jeździe do rozkładu.
    I jak się zdaje, nieświadome społecznie kryterium selekcyjne uczestników tego bloga.

  357. @lonefather
    Zaczynasz rozmowę ze mną od twierdzenia, że piszę brednie na temat nieudolności gospodarki zwanej socjalistyczną. Okazuje się, że ta kulturalna odzywka ma pomścić wszystkie krzywdy, jakie rzekomo wyrządziłam @Tanace. Twoja lojalnośc i bohaterstwo są godne podziwu. Mógłbyś się jednak zastanowić czy zostaną one przez @Tanakę mile odebrane. Wreszcie stawiasz go w roli bezbronnej ofiary, a wątpię czy taka rola mu odpowiada.

  358. Taki link, z wieczornego przegladu okolicznego swiata
    https://ec.europa.eu/eurostat/web/products-eurostat-news/-/DDN-20181011-1

    Tak sobie rowniez, wieczorny przeglad wpisow blogowych zrobilem, az trafilem na wymiane Tanaka z SzaryKot, o ZySyRysR przewagach i niedociagnieciach ustroju. Wieczorna mysl napadla. Bez podtext absolutnie, roznorodnosci blogowej.

    Na tym blogu, poza krajowcami, wystepuje masa polskojezycznych z innych rejonow. Nawet Antypodach, co do gory nogami tam chodza. Glupoty wypisuja a czasem nie. Wszyscy, jak ja. Truizmami lataja tez. Tu zadnej roznicy nie ma. Ale jedna jest. Brak jest calkowity, glupot i truizmow wypisywaczy, z rejonow wysokocywilizowanych jak wymieniam. Centralnoazjatyckie republiki, obszary przed i zaUralskie, poludniowe zbocza gor Saharyjskich a i dalej do zrodel Nilu, Am pokolumbijska i patagonska i pare innych bym wymienil. Bezproblemowo. Przeciez tam polskojezyczni byc musza, zarowno.

    Czy znaczy to, na wymienionych obszarach, tylko madrosciami zajmuja polskojezyczni? Glupoty im nie w glowie, ani truizmy? Czasu publikowac doniosle glupoty nie maja? Czy na poludniu Europy brak polskojezycznych? Jak ja tam mieszkalem chwilke, to cala kupa ich byla. Ciezko bylo niezawadzic. A jest takie powiedzonko. „Zobaczyc Neapel i umrzec”. Bylem i nie umarlem, co twierdze z cala odpowiedzialnoscia. Ale czy inni, polskojezyczni co w Neapel byli, wymarli?

    Wszystko to zastanawiam, absolutnie bez podtext.
    Pzdr Seleuk

  359. Powiem wam, że szkoda mi Tobermorego. Chamrałem się z nim, dokuczaliśmy sobie mocno, potrafił być złośliwy, czasem nawet dość paskudnie. Ale jednak wnosił dużo na ten blog, był indywidualnością. I chyba poszedł sobie. Też smutno mi z braku Neferki. Chyba się obraziła. Może przeze mnie .
    Ano wszystko płynie jak woda w rzece i odchodzi, jak powiedział Panta Rei.

  360. @Lewy 16 października o godz. 18:16

    Znów się uchlałeś, staruszku? Nie za wcześnie?
    Piłeś – nie pisz. Potem będziesz się znów tłumaczyć, że to diabeł, pardon łyski cię podkusił.

  361. @Seleuk
    Też nachodzą mnie takie melancholie. Jako starszy i doświadczony polskojęzyczny Polak zagraniczny mogę Ci udzielić nastepujących rad. Ja z melancholią tak walczę; albo robie sobie małą przejażdzkę na rowerze, albo popływam na basenie i pogapię się na gołe ciała ślicznych dziewcząt (jest to ryzykowane, bo w moim wieku zachwycanie się 20-30 letnią kobietą to prawie pedofilia), albo otwieram butelkę dobrego wina. No i zawsze pozostaje blogowanie.
    Aha, jeszcze snooker, którego jestem fanem. Własnie w tv idzie English open

  362. @Na marginesie
    16 października o godz. 19:29

    O, dokładnie. A jak już się napiłeś, to się nie spowiadaj.

    Pamiętaj, że Sony Chiba w starciu z Wielkim Dymem i Wielkim Ochlejem przypomina sobie rady Mistrza Zakonu Czarnego Królika.

  363. @kruk 16 października o godz. 19:08

    Ależ nie ulega wątpliwości, że piszesz brednie. I że nałogowo czepiasz się Tanaki. To widzi każdy, kto chwilę pobył na tym blogu.

  364. @bubekró 16 października o godz. 19:29

    Ciii… poczekaj, co napisze za parę chwil.
    Bo tej łyski on chyba jeszcze trochę ma.

  365. Powiedziane było, że

    Czarny Królik zabija bez mrugnięcia okiem,
    i to wcale nie dlatego, że nie ma powiek.
    I wyrżnie wszystkich w pień.
    A jak nie ma pnia, to w ścianę.

    Śnięta Księga 5, 3-4

  366. Droga Nimfo, jesteś na blogu od dużo mniejszej ilości minut niż ja. No może troche dłużej niż ten 5cio minutowy wujaszek, ktory nie ma podstawy. Włazisz tu, jak barwnie pisze Tanaka, nie wytarłszy butów i jeszcze insynuujesz , że jestem pijany.
    Poradzę ci, jako dawny przyjaciel; nabyj gdzieś trochę kultury i podciągnij sie intelektualnie, a wtedy zacznę cię szanować.
    Aha, żeby nie było nieporozumień i żeby ci sie w głowie nie przewróciło, to nie są żadne końskie umizgi.

  367. @bubekró
    Nie wiem jak twoje tajemnicze cytaty z Monty Pythona traktować, ale wygląda na to, że bystra Nimfa uznała Cię za swojego czarnego rycerza. Ale uważaj, bo jak zawiedziesz swoją damę, to nie ma przeproś , nazwie cię schlanym xiundzem. To osoba niebezpieczna jak ten królik

  368. Lewy
    16 października o godz. 19:36
    Z tym snooker na rowerze to ja nie wiem, nie uprawiam. A z tym rozbieraniem kobiet do golenkosci to jest uczynek pobozny. Ja tez religijny. Albowiem powiedziane jest, „kobiete i mezczyzne(???) stworzyla niejaka bozia na podobienstwo swoje”
    pzdr Seleukos

  369. kruk
    16 października o godz. 19:08

    OK to jeszcze raz, skoro za pierwszy razem nie zalapalas o czym pisze.

    Po pierwsze i jedyne to probowalem Tobie wskazac, ze nieudolnosc gospodarki minionego slusznie ustroju, nie brala sie z niczego innego, niz z nieudolnosci ludzi, ktorych promowala i wladze im dawala.

    Probowalem to Tobie przekazac, pokazujac przyklady ludzi udolnych ktorzy pomimo dzialania w nieudolnym srodowisku dawali rade, a nawet jeszcze lepiej dawali.

    Reszta, to sa Twoje imputacje tego, czego z cala pewnoscia nie powiedzialem. Jesli po doczytaniu do tego momentu nadal uwazasz co innego. To trudno. Wiecej nie bede probowal.

    Pozdrowka
    ~l.

    ps Bo w czlowieka trzeba wierzyc…

  370. @lonefather

    Bardzo dziękuję za dobre chęci powożenia mnie łódką po Cam. Będziemy się niestety mijali . Bo ja bralam pod uwagę albo wyjad w tą niedzielę,albo w ciągu najbliższego tygodnia. Albo jeszcze tydzień później. Ale najważniejsza jest prognoza pogody. Widzę,ze na razie w ciągu najbliższych 10 dni nie będzie padało – więc można dobrze wykorzystać czas na zwiedzanie.

    Dziękuję też za rozklad jazdy autobusów. Ale widzę albo 2,albo 3 przesiadki ( na przestrzeni około 66 km)
    Muszę szukać połączeń pociągami z innych lotnisk 🙂

  371. lonefather
    16 października o godz. 17:23

    Zgadza się. Jeden się fest zachomikował. Sam na żywo zobaczyłem go dopiero wtedy, jak już 5 miałem w torbie.

    A co do stałej roboty pogłębiarki przy ujściu kanału na mierzei możesz mieć 100% racji. Zerknij na wczorajszą fotkę ujścia rzeki Łupawy i zarazem kanału portowego w Rowach. Tam od zawsze był problem z zamulaniem kanału przez sztormy. Kiedyś nie było tam stale stacjonującej pogłębiarki, a teraz już trzeci raz widzę. Zwykle stała w porcie, bo jak ja tam jeżdżę latem, to sztormów nie ma. Parę dni temu natomiast był krótki i nieduży sztorm północnozachodni do północznego 6-7 w porywach 8, ale ja tam ósemki nie widziałem. No i proszę: pogłębiarka zaiwania. A morze przy Rowach jest głębokie. Kiedyś wracaliśmy kutrem do Ustki w nocy. My z motorzystą byliśmy w sterówce, a szyper z rybakiem i starszym rybakiem rżnęli w kubryku w karty. Jedziemy sobie spokojnie – wtedy jeździło się z włączoną sondą – bo sonda pokazuje ponad 10 metrów głębokości. Naraz patrzę przez lekką mgiełkę i ciemność: rząd świateł blisko! Jakim prawem na morzu rząd świateł?! A gdzie latarnia w Ustce?! Dopiero walę się w łeb, że w dudzie. To nie żadna Ustka, tylko Rowy! Bo z Ustki do Rowów – brzegiem ok. 13. km, a po drodze jest tylko Orzechowo, ale tam nie ma w nocy świateł! A 10 metrów głębokości blisko brzegu to tylko przy Rowach. Uomamuniu, jeszcze ze trzy minuty i wjechalibyśmy całym gazem na brzeg!.

    No to se teraz wyobraź, że jeśli przy głębi w Rowach tak zamula ujście (jak nie było tam na stałe pogłębiarki, rybacy nierzadko łopatami kopali sobie przejście), co się będzie dziać przy mierzei Wiślanej, gdzie, zdaje się, jest sporo płycej.
    https://plus.google.com/photos/photo/101580844869959615096/6613016546475108338?authkey=CMWT_Lr87KmwzwE

  372. lonefather
    16 października o godz. 17:23

    Pardą, zapomniałem powiedzieć, że fotka jest zrobiona z internetowej kamerki umieszczonej na lewym brzegu kanału w Rowach.

  373. Nie na temat. Dla zainteresowanych.
    Peter Webber -r eżyseria (młody gość, jeszcze młodszy w 2003r.)
    Film:”Girl with a Pearl Erring” – nominowany do Oscara w 3 kategoriach.
    Opowieść o dziewczynie z obrazu Johannes’a Vermeer’a.
    Główna aktorka uderzająco podobna do uwiecznionej postaci. Jestem pod wrażeniem znakomitej scenografii i tzw. make up. Sam scenariusz też b.dobry.

  374. @Lewy
    Też oglądam, bo to gdzie jestem nie ma Polsat Sport. A tam kopana z górnej półki.
    Nara

  375. wbocek
    16 października o godz. 20:26

    @wbocku, ja ze trzydziesci pare lat tamu widzialem w Muzeum Morskim stare mapy zatoki Gdanskiej, cos z 1700 ktoregos tam. I sie tak na nie zagapilem, ze mam wciaz przed oczyma lancuszek cos z bodaj 5, czy 7 wiekszych i mniejszych wysp… Jak kiedys na Helu, gdy jeszcze Puck byl pelnomorski. Rozumiesz, Hel cienki jak niteczka, bo morze namywa i wymywa nieustannie, za to Mierzeja gruba i wysoka,bo na okraglo Wisla piasek dostarcza. I to wszystko co Wisla dostarczy, prad Zatokowy do tego ichniego kanalu zwali… Wiec sila rzeczy beda musieli na okraglo, na druga strone przerzucac. Na okraglo, bo Wisla nie zatrzymuje sie na chwile, tylko niesie na okraglo.

    Tylko idioci tego nei rozumieja. Idioci, lub desperaci, co sie beda waaaadzy podlizywac.

    No to nie potrzeba geniuszu, zeby dospiewac co sie bedzie dzialo z tym nieszczesnym kanalem. Jesli sie upra, zeby port w Elblagu dzialal, to beda zmuszac zeby plywac do Elblaga, zeby plywac, bedzie musiala poglebiarka na okraglo bagrowac.

    Z natura nikt nie wygral, wiec i Kaczynski przegra, tyle ze to nie on zaplaci koszty tego szalenstwa.

    Tak ten ostatni „powyzej” korzenia niezle zamaskowany.

    Pozdrowka
    ~l.

  376. @Lewy
    Ten Trump nazwisko ma trefne, ale w pale się nie mieści co on wyprawia!

  377. @mag powiedz mi – czy on w realu jak się uchleje to też chlapie jęzorem w tym samym stylu? A potem sobie gratuluje, że jest uroczy?

  378. wbocek
    16 października o godz. 20:26

    Dobra fota dokladnie pokazuje o czym napisalem. Od zachodu piasek az po glowke falochronu, a od wschodu woda gleboka … i pewnie ryby od cholery. No i widac jak pieknie na wschodnia strone przewalaja co z dna wyciagna.

    To samo bedzie na Mierzei a cena za kargo z Elblaga bedzie najwyzsze na Baltyku.

    JAk sie ten caly biznes kanalowy przez Mierzeje zawali, to nikt juz nie bedzie pamietal Kczynskiego i PiSu. Ale i tak szkoda zniszczen w ekosystemie, szkoda wysilku i kosztow, szkoda czasu.

    Zeby ich wszystkich pokrecilo i nie puszczalo.

    Pozdrowka
    ~l.

  379. lonefather
    16 października o godz. 20:54

    Tu jest znacznie gorsza sytuacja niż u mnie na Środkowym Wybrzeżu. Bo cóż to w końcu za rzeczki podług Wisły – Łupawa, Słupia, Wieprza, Parsęta czy jakiś kanał Szczuczy czy Jamneński. Czyli od lądu będzie zamulać Wisła, od morza – najczęstsze u nas wiatry z kierunków zachodnich. Najsłuszniej byłoby, gdyby Jarek ten palik, co w dzień wbił, ukradł w nocy i sobie wbił przed chatą na Nowogrodzkiej na pamiątkę o jednym takim, co jak raz ukradł księżyc, tak do końca życia robił głupotę za głupotą, jedna większa od drugiej.

  380. wbocek
    16 października o godz. 21:17

    errr

    Co do palika, to bym proponowal starozytne husarskie rozwiazanie, czyli nabic padalca na ten palik i po klopocie byloby i zgodnie z dziadkiem Sienkiewiczem… Sam popacz ile byloby z tego dobra samego, bo jeszcze na dodatek bylaby inscenizacja historyczna w patryjotycznym stylu, skoro palik w barwy narodowy pomalowany.

    Pozdrowka
    ~l.

  381. . Trochę bedzie długo, ale na czasie. Właśnie obejrzałem film- reportarz .
    W 1950 roku ksiądz Guy Desnoyers zostaje proboszczem w małej wiosce Ufez.
    Jest bardzo nowoczesnym ksiedzem, lubinym przez parafian. Ksiądz Guy interesuje się młodymi kobietai, a nawet nieletnimi dziewczynkami. Jedna z nich , 15to letnia, zachodzi w ciąże. Księdzu udaje się wysłać ją do innego departamentu i zmusić ją tam do aborcji. A dziecko grzechu zostało oddane do sierocińca.
    Ale informacja dotarła do biskupa. Udał się on do parafii Ufez, aby porozmawiać z chutliwym kapłanem. Ten rzucił się do nóg biskupowi, przysiągł, że to nie on i biskup uwierzył w jego cnotliwość.
    Ale w 1956 roku kolejna dziewczyna zaszła w ciąże z gorącym klechą. Ten najpierw usiłował przekonać ojca dziewczyny, że została ona zgwłacona przez nieznanego żołnierz, który wyjechał do Algierii. Ponieważ cała parafia (ok 300 ) miała podejrzenia, więc ksiądz Guy zaczął namawiać Reginę do aborcji. Ta jednak , wierna katoliczka odmówiła. Zaprosił ksiądz Reginę na przejażdzkę do lasu i tam ją zastrzelił. Nastepnie ropruł brzuch dziewczynie, wyjął ośmiomiesieczny płód-dziewczynkę i ochrzcił , w ten sposób umożliwił swojej za chwilę niezywej córeczce szybkie dostanie sie między aniołków.
    Francja była w tym czasie mocno katolicka, a kara śmierci wciąż była w użyciu, więc kiedy śledczy odkryli prawdę i kochliwego Guya aresztowano, był to niebywały wstrząs. Przed sądem stały tłumy. Sąd deliberował przez wiele dni, prokurator zażądał kary śmierci. Adwokat, który nie wiele mógł powiedzieć w obronie mordercy-zboczeńca, zaatakował karę smierci, nie jako niehumanitarna lecz jako niezgodną z sumieniem katolika i sprzeczna z wolą Boga.
    Sąd skazał księdza na dożywocie. Wywołało to zamieszki. Uznano, że tylko dlatego, że to członek Kościola, nie skazano go na smierć.
    Ksiądz po 25 latach został zwolniony i resztę zycia spędził w monasterze.

  382. „Fourth day the God created sun ” „How the fuck is this the fourth day if the sun didn’t exist?”
    _______________________

    Motörhead – Ace Of Spades Live Full-HD
    StageFright Dusseldorf, Germany (2004)
    https://www.youtube.com/watch?v=eBIa0o36pPo

    You know I’m born to lose, and gambling’s for fools,
    But that’s the way I like it baby,
    I don’t wanna live forever,
    And don’t forget the joker!

  383. zezem
    16 października o godz. 20:43

    Bardzo się cieszę,że napisałeś o tym filmie z całą pewnością jest wart obejrzenia.

    Obraz Het meisje met de parel Vermeera,był moją fascynacją od bardzo dawna. Dlatego po moim przyjeździe do Holandii w bardzo krotkim czasie wybrałam się w Hadze do Mauritshuis,aby zobaczyć oryginał,ktory mnie po prostu oczarował.Odbyłam też w Delft ( miasto Johannesa Vermeera) wędrówkę jego śladami.Kiedy powstał film,poszłam go obejrzeć tuż po premierze. Historia malarza i obrazu pozostaje fascynująca.Dołączam oficjalny trailer,oraz przepiękny muzyczny potyw przewodni

    https://www.youtube.com/watch?v=8awflTA4QYE
    https://www.youtube.com/watch?v=KqWMlb-czs0

  384. wbocek
    16 października o godz. 21:17

    Ja bym ten palik to mu wbiła i owszem nie powiem gdzie ale za to dogłębnie, wedle recepty z Sienkiewicza rodem…

    Podesłałam linki z wbijania palika mżonkowi to złapał się za głowę bo po pierwsze jest on z miasta, które zostanie zaszczycone owym fantastycznym portem („na małe okręty wojenne”) więc się wstydzi a po drugie pracuje w UK przy ocenach środowiskowych (gdzie badania przed, w trakcie i po wybudowaniu tego typu inwestycji trwają latami) i idea polityków wbijajacych cokolwiek w miejsce na które nie zostały jeszcze wydane jakiekolwiek pozwolenia nie mieści mu się w głowie. Tutaj taki polityk byłby skończony w trymiga, zwłaszcza w Szkocji. Ale to insza inszosc.

    Czy te grzybki (też typowalam 6 ale lonek mnie ubiegł) to znak, że wychynales? Jak kolano?

  385. lonefather
    16 października o godz. 21:30

    No tak. Skoro wielki patriota Sienkiewicz pięknie i ze szczegółami opisał tak wzruszającą i chrześcijańską rzecz jak nabijanie bliźniego na pal, to znaczy, że ono nabijanie słuszne jest i sprawiedliwe. Niech będzie Bóg wybaczający uwielbiony w swoich aniołach i w swoich świętych.

  386. @Stasieku
    Trump, a O’Sulivan, Selby, Higgins, Murphy – ja patrzę na ich wyczyny jak zahipnotyzowany

  387. Hahaha, lonek napisał to samo o paliku zanim wystukalam mój tekst na telefonie…Przepraszam za nieświadome malpowanie 😉

  388. @Kosteczko
    No nie wstydź się i powiedz, gdzie bys mu wbiła ten palik, bo ja też bym mu tam wbił i wcale się tego nie wstydzę. Chociaz byłoby trochę smrodu, jak to ze Skunksami

  389. A palik po operacji na Wawel -santo subito

  390. mag
    16 października o godz. 15:05

    Spoko, jesteśmy na tym samym blogu, co nie oznacza, że nasze zmysły reagują identycznie na te same bodźce. OK?

    OK i ukłony 🙂

    mag
    16 października o godz. 16:03

    Ale mu jeszcze daruję,

    On też Ci jeszcze daruje 😉

  391. Kostka
    16 października o godz. 21:38

    Dziękuję, Kosteczko. Nie wychynąłem, a fotka z grzybkami jest z przeszłości. Czekamy na wynik badań histopatologicznych. Niby się ciut-ciut poprawia, ale bardzo powoli. Odstawiłem przeciwbólową chemię i tylko robię okłady z zamarzniętych kaczych gówienek…co ja plotę…z zimnego żelu. Nie mogę wytrzymać, że zmarnowałem bardzo piękne ostatnie tchnienie lata.

  392. Pamiatam, ze byly takie piekne plan, zeby zrobic rezerwat, ktory mial obejmowac Mierzeje, zalew Wislany i wysoczyzne Elblaska … ech…

    Pozdrowka
    ~l.

  393. Lewy
    16 października o godz. 19:44

    nie warto marnować tak dobrego pióra jak Twoje na potyczki z …

  394. Kostka
    16 października o godz. 21:38

    Ja bym widział, Kosteczko, może jednak nie palik w dudzie, bo trochę nie po ateistycznemu, ale – jeśli rów byłby do parlamentarnych wyborów wykopany i kaczak by wybory przegrał – łopaty wręczone całej kaczakowej szajce i niech za miskę jęczmiennej kaszy dziennie zasypują to, co koparki wykopały.

  395. Tanaka
    16 października o godz. 15:01

    dzięki, o wielebny, za łaskawość dla moich władz umysłowych i zmysłowych 😉

  396. @Kostka

    No problema, ale fakt jest fakt… pomyslalem.

    A pomysly z zastosowaniem palika, to chyba najlepsza ilustracja uczuc jakie wspolnie i kazde z osobna podzielamy. Polaczy nas wszystkich palik? No chocby mysl o palikowaniu…

    Pozdrowka palikowcom
    ~l.

    ps Splin mnie nachodzi… @@Kostka Lewy… po szklaneczce? A swoja droga, to czy za jakis czas nie bedzie mozna jakas mustacja emaila wysylac zalacznikow materialnych?

  397. wbocek
    16 października o godz. 21:54

    Zasypywanie ich nie wzruszy. Jedyne co ich dotknie to tylko finanse, bo jak pisuje w KONTRREWOLUCJI to jest naad rabunkowy, czyli dla kasy, wiec wylacznie kary finansowe beda dla tej szajki karami, inne splyna po nich jak woda po kaczce..

    Pozdrowka
    ~l.

  398. wbocek
    16 października o godz. 21:45

    Mój komentarz
    Wbocku, chyba podobny przypadek z operacją kolana i objawami po niej obserwowałem na przykładzie w rodzinie. Też ortopeda znajomy i tez solidny człowiek, a po operacji to samo, co ty opisujesz. Ból o różnym nasileniu, opuchlizna, ból po dotknięciu, oczekiwanie na poprawę, zwątpienie, jeden tydzień mija, drugi tydzień mija i prawie nic.
    Rozmowy z wykonawcą operacji kończyły się tym samym – czekać, musi boleć. Dopiera tak gdzieś po miesiącu jakieś przebłyski poprawy nastąpiły, a ta osoba już rwała się do chodzenia. Wszystko szło bardzo wolno jak na oczekiwania operowanej (i moje), powolutku, nieraz z zakrętami, ale w sumie do przodu. Chodzenie i wywijanie nogą, to była melodia przyszłości, lecz przyszło to o swoim czasie. Jest to co jest. Kolano najpierw potrafiło dźwigać całe ciało, gdy się przestępowało z nogi na nogę, a chodzenie stawało się coraz sprawniejsze, aż wróciło do normy (jak na wiek osoby operowanej).
    Pzdr, TJ

  399. @basiu
    Ta aktorka grająca dziewczynę z perłą to sobowtór Agaty Trzebuchowskiej z „Idy” Pawlikowskiego.
    A ten film Girl with a Pearl Erring koniecznie musze zobaczyć. Dzieki @zezem

  400. lonefather
    16 października o godz. 22:02
    i @@All

    ale tylko jedna, bo jutro umysly NIEZAMULONE (nieZAPIASZCZONE) trzeba miec
    skål Seleuk

  401. seleuk|os|
    16 października o godz. 22:13

    Pozwol, ze naleje…

    Juz … Twoje, ale dwa, nie wolno jedengo… Nie wolno.

    Pozdrowka
    ~l.

  402. lonefather
    16 października o godz. 22:22
    No niech Tobie bedzie. Ja bardzo silna wole mam, to latwo mnie w pokrzywe wpuscic, zapewnieniem o ogolnym szczesciu ludzkosci okolicznej i blogowej.
    Seleuk pzdr i meczy jeszcze pierwsza szklaneczke.

  403. wujaszek wania
    16 października o godz. 21:57

    Tanaka
    16 października o godz. 15:01
    dzięki, o wielebny, za łaskawość dla moich władz umysłowych i zmysłowych

    Żadnej w tym łaskawości, a życzliwa reakcja na alternatywę Twojej własnej konstrukcji. Stawiam na drobiazg: pomyłkę co do blogu, niż na coś poważnego.

  404. Kostka
    16 października o godz. 21:38

    Czyli Twoj mżonek wie co mówi.
    W ramach: otóż za wczesnych lat 1970-tych, już w UK były narzekania speców od tego, żeby różne wesołe inwestycje wbrew i środowisku i zdrowiu, a i też interesowi ludzi prowadzić.
    Prawidłowy inżynier budowlany albo okoliczny był wtedy w UK taki, że to ttalny bezsens zmieniać trasę autostrady z powodu jakichś żab. Albo podobnych takich.

    Od tamtej pory Słońce sporo razy obiegło Ziemię – no, tak jest jak widać – Gierek przestł być sobą, Wałęsa został wreszcie sobą czyli Bolkiem, a ze Świętego Ojca Święteo została kremówka i narty, a nad Wisłą i teraz słyszę sgrzytanie zębów u prawidłowych inżynierów: po cholerę przejmować się jakąś byle rybką, albo głupim mięczakiem, co mają siedlisko akurat tam, gdzie mają być bite pale pod mostem przez Wisłę, albo gnieździ się jakiś byle jakiś ptaszek, w dodatku całkiem szary tam, gdzie ma być słuszna montownia tego i owego.
    Skaranie boskie z tymi idiotami od środowiska. Jak nie można ominąć oceny środowiska, to przynajmniej tak ją trzeba zrobić, żeby skręcić ile się da. A ile i jak się skręca to Twój mżonek może wiedzieć. A może i nie wiedzieć, bo pracuje między bardziej cywilizowanymi.

  405. @seleuk|os|
    Ciekawy ten working link. Wydaje się że im krótsze working life tym kraj ma więcej problemów gospodarczych.
    Ciekawe jak Australia.

  406. Ewa-Joanna
    16 października o godz. 23:04
    Podobnie mnie zdawalo, dlatego link dalem. Jak u Twoich kangurow nie wiem niestety. Pewnie jaka statystyka tez jest.
    pzdr Seleuk

  407. Lewy
    16 października o godz. 19:44

    Oj, Lewy, Lewy.
    Oj, Lewy, Lewy.

  408. @Lewy, @seleuk|os|

    ” wieszanych przez ku-klux-klan czarnoskórych obywateli”

    Serio? Ilu czarnoskorych obywateli Stanow Zjednoczonych padlo ofiara ku-klux.klanu w ciagu biezacego stulecia? Ilu w ciagu ostatnich trzydziestu lat? O ile sie nie myle, to co najmniej jeden czarnoskory obywatel piastowal urzad prezydenta Stanow Zjednoczonych, czarnoskorych kongresmenow jest w tej chwili bodajze 46-ciu (tak podaje witryna amerykanskiego senatu):

    https://www.senate.gov/CRSpubs/617f17bb-61e9-40bb-b301-50f48fd239fc.pdf

    „został niegdyś wpuszczony do USA, jak pozostali górale, poczuł się Amerykaninem ”

    Jakis twojn koles (@seleuk|os|) twierdzi, ze – cytuje:

    „Nie jest mnie znane miejsce Twojego zycia. Ze zdecydowanych pogladow, wnosze musi byc to pld/wsch Polska. Chyba jestes pierwszym uczestnikiem, z tego rejonu. ”

    Chyba powinniscie wersje uzgodnic? Wprawdzie obaj jestescie przenikliwi jak enerdowska przeswietlarka – ale co najmniej jeden z was chyba sie myli?

    „też … napływowi ciapatych”

    Cuchnie ta insynuacja jak kupa obornika. Ja sie tym okresleniem nie poslugiwalem – ale w braku laku i insynuacja dobra.

    „przyzwoleniem samego aryjczyka Adolfa, ”

    Kolejna insynuacja, jeszcze bardziej obrzydliwa i jeszcze bardziej cuchnaca. Rodakom „aryjczyka Adolfa” to akurat Amerykanie zdrowo i morowo dali w skore. Aryjczykow i Adolfa kochano natomiast w Persji, do tego stopnia, ze Persja zmienila nazwe na Iran. Skoczylo sie to zreszta raczej smutno – flirty z Adolfem spowodowaly, ze kraine turbanow podzielily miedzy siebie w dobrej zgodzie Wielka Brytania i Zwiazek Radziecki. Przez caly okres wojny Iran znajdowal sie pod okupacja wojskowa.

    ” odmawiać prawa innym ludziom,uciekającym przed irańskimi dźwigami, do osiedlania się we Francji.”

    Wyrazny brak konsekwencji. Dopiero co @Lewy wywodzil ze Iran jest dobry a Ameryka zla, ze ten, kto bezczelnie przypomina o wieszaniu za apostazje to kandydat do Ku-Klux-Klanu i zwolennik „aryjczyka Adolfa”. I nagle zwrot o 180 stopni – okazuje sie, ze te dzwigi jednak nie do konca dobre i ze trzeba przed nimi „uciekac”.

    Dziwna sprawa, bo uciekinierzy raczej w innych krajach, chocby we Francji, wprowadzaja swoje porzadki. Problem w tym, ze nie wszystkim Francuzom podobal sie walczacy Islam w kontekscie redakcji Charlie Hebdo czy tez paryskich wydarzen z 13 listopada 2015-go roku.

  409. @zyta2003, @herstoryk

    ” Fakt, ze nie uzywasz w opisywaniu stosunkow miedzyludzkich takiego narzedzia jak empatia wielce w moich oczach obniza twoja wartosc.”

    Od empatii to tutejszym specem jest @Herstoryk. Oto jego wypowiedz na temat zamachu na TWC:

    „Ojejejejejej!!! Ktoś ośmielił się zaatakować Imperium Dobra!! To źródło i wzorzec demokracji i cnót wszelakich!
    No więc:
    Rocznica, Tragedia, Pearl Harbour, Zagrożenie, Panika, Brzydki islam, niebezpieczne multi-kulti!!!
    Bo 19 oszołomów ukłuło Imperium przy pomocy nożyków do tektury i imperialnych samolotów. W rewanżu i żeby mu uświadomić, że obdarzanie tubylców w odległym regionie dyktatorami, bombami, zamachami stanu, koncernami naftowymi, Coca Cola i grabiącymi cudzy kraj kolonizatorami może mieć nieprzyjemne konsekwencje.”

    Jak widac, empatia, wspolczucie i ludzkie podejscie az kipi u twojego kolesia @Herstoryka. Nie tylko na Bliskim Wschodzie ludzie szaleli z radosci, tanczyli na ulicah, wresz szczytowali zbiorowo na wiesc i na widok zawalajacych sie wiez WTC. Nie tylko na BW straszna smierc tysiecy przypadkowych ludzi to okazja do uciesznych facecji – i oczywiscie „rewanz”, czyli sie „nalezalo”.

  410. Dopiero co wróciłam z kina, obejrzawszy „Kamerdynera” w reż. Filipa Bajona. Świetne role, m.in. Gajosa.
    Ostatnio mamy prawdziwy wysyp wybitnych polskich filmów. Aż trudno się od nich opędzić.
    Jutro coś napiszę o „Kamerdynerze” (albo nie), bo teraz idę spać.

  411. bohuwamohu
    16 października o godz. 23:15
    Ja mam trudno odpowiedziec na Twoje splatanie z innymi wpisami. Do Ciebie pytanie mialem, jak pojecie „nielegalny emigrant” ma do text T.Jefferson. Z aktualnego wpisu dalej nie moge wyczytac. W dalszym ciagu, uwazam poglad Twoj za niezgodny z Deklaracja. Byc moze tresci Deklaracji nie znasz, to nie mam co pytac. Byc moze, znasz odemnie lepiej, dlatego odpowiedz prosilem na pytanie. Zagadnienia inne, wzmiankowane teraz, sa mnie znane pobieznie. Nie zamierzam poglebiac.
    pzdr Seleuk

  412. lonefather
    16 października o godz. 20:54

    otóż to właśnie. Najwyższy szczyt na Mierzei ma z 50 metrów wysokości i jest skutkiem nanoszenia podłoża przez wiatry i wodę. Z dzieciństwa pamięam, że ten szczyt miał ze 40 metrów, ale może niedokładnie zapamiętałem, bo przybór wysokości byłby imponujący.

    Port morski w Elblgu stracił znaczenie na rzecz Gdańska w późnym średniowieczu. Nie tylko dlaatego, że Gdańsk leżał nad głównym nurtem Wisly i że gromadził wielki biznes europejski, ale i dlatego, że zwyczajnie dostęp do otwartego morza stawał się problematyczny, pond siły ludzkie i sens ekonomiczny, by go przedłużać.
    W Elblągu zaczyna się kanał, prowadzący w głąb Warmii. Miał mieć znaczenie gospodarcze, ale szybko przestał mieć. Nie dlatego, że zamiast Prus Wschodnich znalazła się tam Polska, ale z prosych powodów gospodarczych. Zjawiska gospodarcze poszły inymi ścieżkami.

    Przez Kaszuby płynie woda w kanale rzeki Wdy. Kanał jak raz do robienia ślicznych foci n tle i na kajaki, ale nie do użytku gospodarczego, chyba, że w ramach modelu atarkicznego. Głębokość wody w kanale wynosi 7-80 cm.

    To takie sąsiedzkie przykłady chciejstwa i fantazji na temat przyszłych zjawisk gospodarczych i idących wraz z nimi wymagań co do transportu.

    O samym wariactwie pomysłu na przekop Mierzei i zrobienie z Ellbląga portu morskiego pisałem w dawniejszym wstępniakuiwielu komentarzach. Moje ówczesne argumenty i analizy nic, tylko nabierają mocy.

  413. mag
    16 października o godz. 23:31

    To lepiej napisz, niż nie napisz. Moi byli i wrócili przygnębieni: film świetny, los straszny.

  414. Radzio vel pitek vel pitekantrop …. wygląda że zmienił kolejny vel…..
    Na enpasseńcie coponiektórzy za nim tęsknią, a on tutaj się udziela.

  415. @kruk

    „Mówię, że określona grupa społeczna ma większy wpływ na wybór prezydenta niż reszta i uznaję to za sytuację niezdrową”

    Jaka to konkretnie „grupa sloelczna” ma „wiekszy wplyw” niz miec powinna, bo nie piszesz wprost? Swiadkowie Jehowy? Rowerzysci? Szachisci? Czy moze chodzi o nadreprezentacje skrzypkow i klarnecistow w procesir wyborczym? Do tej pory sadzilem, ze kazdy ma jeden glos – ale moze niektorzy maja po trzy albo po siedeim? Chetnie sie podszkole, podobnie jak w i w zakresie historii Iranu. Do tej pory sadzilem, ze historia Iranu jest dosyc swiezej daty, ze zaczela sie w roku 1935-tym (bo wczesniej byla Persja a nie Iran), na fali uwielbienia dla Adolfa i aryjskich idealow. Ale zawsze sie chetnie dowiem czegos nowego.

  416. bohuwamohu
    16 października o godz. 23:15
    C.D.
    Tresc mojego porannego pytania tu, dla latwosci szukania.
    https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2018/10/13/rok-2028/#comment-547414
    Jezeli uwazasz odpowiedziec mnie, prosze nie manipulowac z innymi. Ja oczywiscie, gdybys zechcial, kazdy dysskus podjac moge. Mam jednak prosty warunek. Systematycznie. Systematycznosc. Na poczatku byl Chaos…
    pzdr Seleuk

  417. Już miałam iść spać i jeszcze tutaj zerknęłam.
    @404 chyba ma rację. @pitekantrop ożył, ale nieźle się kamufluje pod kolejnym nickiem.

  418. @seleuk|os|

    „Do Ciebie pytanie mialem, jak pojecie „nielegalny emigrant” ma do text T.Jefferson.”

    Tak sie ma:

    „• Paris attacks: more than 140 killed and 200 injured after Kalashnikov shootings, grenade and suicide strikes across French capital – Latest news
    • Multiple attack sites across the French capital
    • Hostages killed ‚one-by-one’ at theatre”

    A ty bij brawo.

  419. @bohuwamohu
    Hmmm…
    Dobranoc Seleukos

  420. bohuwamohu
    16 października o godz. 23:57

    🙂 / 🙁

    Hameryka to taka Buka (aka: Scandinavian Stoicism Absolut), co stoi nad międzynarodówkową Lewicą i milczy znacząco.
    Sam strach i obraza boska (Bucka?), że jeszcze stoi, od czego topnieją lody arktyki i trzeba pić ten absolut ocieplony…

  421. @bohumawohu 16 października, 23:51
    Nie udawaj, że nie znasz wad głosowania przez Electoral College.
    1. Less populated states are overrepresented.
    2.Small states and swing states get more power.
    3. As a result the person whom a majority of Americans favor may not win.
    Tyle każdy może się dowiedzieć z Wikipedii.
    I dlatego właśnie udało się Trumpowi – przegrał 3 milionami popular vote, a zycięstwo dały mu głosy ze stanów o nadmiernej reprezentacji w EC. Możliwą rozbieżność miedzy electoral vote i popular vote ojcowie założyciele przewidzieli, ale chyba nie przypuszczali, że bedzie mogła osiągnąć takie rozmiary. A jeszcze może ona rosnąć. Więc mi tu nie pieprz o rowerzystach.
    Swoją drogą ciekawe co byś tu gardłował, gdyby to kandydat demokratów wygrał tym sposobem co
    Trump.

  422. @mag 16 października, 23:55
    Niezbyt długo mu się ten kamuflaż trzymał. Najpierw zadał mi pytanie na głupa o niemieckich generałów w carskiej armii i tak się wśliznął. Pamiętam, że swego czasu opowiadałam się za jego obecnością na tym blogu. Nadal nie miałabym zastrzeżeń, gdyby nie podszywał się pod różne nicki.
    Nie wiem czy on uważa to za dobry żart czy też naiwnie liczy na niewykrywalność.

  423. Lewy
    16 października o godz. 7:58

    Zatrzymalem sie wlasnie na Twoim wpisie , nadrabiam zaleglosci, tym razem ‚od gory’.
    Powiedziec, napisales madrze to za malo; napisales w najlepszej tradycji francuskiego Oswiecenia frankofilu :-), klarownie, z pasja i bezlitosna logika. I ta Twoja walka (beznadziejna?) z hipokryzja – palce lizac.

    Klaniam sie nisko (acz bez falszywego unizenia).

  424. @zyta2003
    16 października o godz. 18:13

    Moim zdaniem próby dyskutowania z gnomem są pozbawione sensu, jest on bowiem tak skrajnie wychylony, że rzeczowe argumenty po nim spływają.

    Gnom wysilił się nawet, żeby wyszukać mój dawniejszy komentarz gdzie indziej, nt. rocznicy 9/11, w poronionej próbie odmówienia mi empatii.
    Otóż do wiadomości @wszystkich podaję, że mam taką samą empatię dla 3000 ofiar 9/11, jak i dla setek tysięcy ofiar „Wojny z terrorem” i dla milionów ofiar hegemonii USA.

    Gnom baknął też coś o Charlie Hebdo. W swoim czasie dałem wyraz swym refleksjom pod wrażeniem tego ataku – https://wolnemedia.net/refleksje-po-ataku-na-charlie-hebdo/
    Są nadal aktualne.

  425. Tanaka
    16 października o godz. 9:22

    Dziekuje, ze odpowiedziales calkiem ekstensywnie na moja, jak by to nazwac, wycieczke w przeszlosc mojego prywatnego ‚gumna’.
    NB. nie zrozumiales chyba ‚siedzenia mojego na butli gazowej’ – bylo nawet krzeslo ale zeby siedziec na tym krzesle za ta kotara, trzeba bylo obunoznie obejmowac rzeczona butle – mala niedogodnosc, bo przeciez w tym czasie budowano PRL – swietlana przyszlosc jego/jej, przeze mnie niewdziecznika niedoczekana.
    Nie wiem, co pisac – przyjmujesz stoicka, epikurejska niemal perpektywe na ‚growing pains’ naszej Polski – powiadasz jakies ofiary musialy byc (w kazamatach UBecji tez, bo takie byly czasy?) . Trudno sie tu spierac.

  426. Herstoryk
    16 października o godz. 10:38

    „No to obejrzyjcie „Silk Road Adventure” Joanny Lumley.”

    No ogladam te emfatyczna ‚blondynkowata’ Lumley-ke.
    Nie jest zla a nawet bywa dobra.
    No to jak Ty mnie ‚obejrzyj’, to ja Tobie tez ‚musisz obejrzec’: Ewan McGregor’s wycieczki motorowe z przyjacielem. Albo ‚Crossing the Himalayas’ – i milion innych. 🙂

  427. 40 rocznica slynnego pontyfikatu – a tu cisza.

    Czy ogladaliscie wloski film ‚Habemus Papam’ z Michelem Piccoli (ze swietnym takze Jerzy Stuhrem)?
    Jesli nie, to blagam obejrzyjcie!

  428. Herstoryk
    17 października o godz. 2:21

    ” Otóż do wiadomości @wszystkich podaję, że mam taką samą empatię dla 3000 ofiar 9/11, jak i dla setek tysięcy ofiar „Wojny z terrorem” i dla milionów ofiar hegemonii USA.”

    Empatia to nie buchalteria ani polityka.

  429. Dla mnie mysl Voltaire’a:

    „Miluj tych, ktorzy poszukuja prawdy, wystrzegaj sie zas tych, co ja znalezli”

    bylaby niezlym mottem dla naszego blogu.

  430. @act
    17 października o godz. 3:45
    Empatia to nie buchalteria ani polityka.

    Ano nie, ale mimo Oświecenia i „Wszyscy ludzie są Braćmi” jest wciąż bardzo jednostronnie kalinistyczna – 3000 „naszych” ofiar jest ważniejsze niż kilkaset tysięcy „Onych”.

    Żegnam, udaję się na kilka godzin do „Lyonesse” Jack Vance, https://www.amazon.com/Complete-Lyonesse-Suldruns-Garden-Gollancz-ebook/dp/B004OBZNVW, gdzie główny czarny charakter nosi polskie imię – król Casimir, a jednym z najgorszych łajdaków jest ksiądz – kłamca, intrygant, szantażysta i złodziej.

  431. Kostka
    16 października o godz. 10:41

    @act
    15 października o godz. 23:40

    „Oj, kocham się dyskretnie w Simonie Reeve… ”

    No niech jeszcze i to! – a juz myslalem, ze ja tez mam jakies szanse.
    Bojkotuje Simona Reeve’a od dzisiaj, piernicze nie ogladam.

  432. @Herstoryk
    17 października o godz. 3:59
    Just in time. Akurat kończę czytać jakiś kryminał i czekała mnie posucha 🙂
    Będzie miła odmiana.

  433. tejotek

    Gloria tibi, Domine tejotku za łyżeczkę miodu.

  434. @act
    Wrzuciłeś mysl oltera
    „Miluj tych, ktorzy poszukuja prawdy, wystrzegaj sie zas tych, co ja znalezli”
    Tego nie znałem, a oddaje inaczej myśl, którą na własny użytek wymyśliłem; Nie ufaj fanatykom,którzy nie mają wątpliwości.
    Mógłbym dodać; nawet wtedy, kiedy mają rację.

  435. Myśl Woltera, kurcze W mi uciekło

  436. Co do tego @bohu…to mam watpliwości czy on @pitek.
    Bo z jednej strony styl, zajadlość, takie wymachiwanie maczugą orzypomina @pitka. Ale brak temu @bohu.. jednak inteligencji pitka, ironii, no i tego co ceniłem u Pitka, czyli bezkompromisową walkę o prawde w kwestii holokaustu.Pitek jest szalony, ale szaleństwo spowodowane właśnie bólem po tym co zgotowano Żydom w XX wieku. A tu nie ma śladu tej stodołowo-zapałczanej obsesji z Jedwabnego..
    Ale może się mylę, może rzeczywiście kamufluje się dobrze i bystra @czterystaczwóreczka zdemaskowała pitka. Ja go poobserwuję, może bardziej się ujawni ?

  437. Zanim @mag napisze coś więcej o „Kamerdynerze”, powiem tylko tyle, że z punktu widzenia Gajosa szkoda, że ten film wszedł na ekrany w tym samym czasie co „Kler”, bo został mocno przykryty popularnością i tematyką „Kleru”.
    Jestem pod ogromnym wrażeniem „Kamerdynera”. Bajon potwierdził swoją mistrzowską klasę.

  438. Jade Syryjki socializowac, Wam do kawki rekomenduje
    https://www.youtube.com/watch?v=6F6cgO6fW-8
    Kanal elblaski spotka nprzyklad „los” obiektow olimpijskich atenskich, pekinskich.
    Pzdr Seleuk

  439. @Ad wczorajszego palika.

    Ja bym trochę uważał z wbijaniem palika rzeczonemu na sposób sienkiewiczowski. Jeszcze przez przypadek przyjemność można by mu zrobić. Kto wie?

  440. @ basia.n
    16 października o godz. 12:30

    Herstoryk
    16 października o godz. 12:13
    Mały aneks

    Dzięki, energiczne wykonanie i bardzo seksowny pląs z kastanietami 🙂

  441. @ Ewa-Joanna
    17 października o godz. 6:21

    Just in time. Akurat kończę czytać jakiś kryminał i czekała mnie posucha
    Będzie miła odmiana.

    To kobyła, ale się czyta, dooobra staaara fantastyka…..

  442. Z Hondurasu do USA wędruje ponad dwa tysiące ludzi.
    Trump odgraża się, że cofnie pomoc dla tego kraju, jeżeli nie zatrzyma fali uciekinierów.
    Tymczasem w USA pracują niewolnicy z Ameryki Południowej. Bez nich gospodarka w wielu stanach po prostu by się zawaliła:
    https://www.google.pl/search?source=hp&ei=1NnGW_jKFuzErgSftYpw&q=trafficked+in+america&oq=tr&gs_l=psy-ab.1.0.35i39k1j0i131k1l2j0j0i67k1j0j0i131k1j0l2j0i67k1.1740.2398.0.7620.3.2.0.0.0.0.138.262.0j2.2.0….0…1c.1.64.psy-ab..1.2.261.0…0.HI5UDOhoNis

  443. Ewa-Joanna
    to jako ciekawostka?
    Zandberg w Telewizji Republika na różne tematy,
    wpisy komentatorów ciekawe…
    https://www.youtube.com/watch?v=WMU-l_DPjjw
    wujaszek wania
    chcesz, posłuchaj,

  444. @mierzeja wiślana

    Kaczy wodzuś chyba nie zna historii i zawartych w niej nauczek!!

    Bo otóż w 67 r. NE niejaki Nero Klaudiusz Cezar Germanik zaingurował przy pomocy złotego (ponoć) kilofa kucie kanału przez Przesmyk Koryncki, po czym spędzono stada niewolników by zaczęli ryć na poważnie. Nero wsławił się jeszcze kilkoma innymi wiekopomnymi dziełami jak podpalenie Rzymu, by wystawić sobie Złoty Dom, zakatrupieniem własnej mamusi i filozofa Seneki. Tak czy owak, źle skończył zaledwie rok po tym machaniu kilofem. Zbuntowały się legiony i Senat a Nero, nie mając ikry by sobie podciąć gardziołko, biadając „jakiż artysta ginie we mnie…” zmusił swego sekretarza by to dla niego zrobił. Tak czy śwak prace przerwano i Kanał Koryncki został przekopany dopiero w 19w.

    Ponoć historia magistra vitae i lubi się powtarzać, może jest nadzieja, czekajmy do 2019 😉

  445. Już 13 dni upłynęło od „zniknięcia” dziennikarza z Washington Post Jamala Khashoggi.

    Cały czas Turcja naciskała, żeby mieć prawo wejść do saudyjskiego konsulatu ze śledczymi i zbadać teren.
    Saudowie powtarzali jak papugi, ze jak najbardziej, ale przedłużali jak tylko się dało.
    Wczoraj w końcu wydali taką zgodę.

    Jednak DOSŁOWNIE parę minut po wydaniu jej sprowadzono ekipę czyszczącą.
    Takiej ekipy NIGDY wcześniej kamery nie zarejestrowały.
    Podam poniżej link, na którym to można zobaczyć.

    Trump wczoraj zapytany o srawę Jamala, odrzekł, że dzwonił do króla Saudów,
    a ten zdecydowanie powiedział, ze oni NIC z tym nie mają wspólnego.
    Poza tym podkreślił, ze dil na 110 miliardów dolarów na broń, którą podpisał z nimi…… to wiele miesc pracy dla Amerykanów, więc wierzy, ze król ze swoimi Saudami będzie robił wszystko żeby zbadać tę sytuację, tym bardziej, ze się zaklinał, ze są niewinni.

    Jednym słowem liczy się z forsa, a zwłaszcza jego.
    Jak już wcześniej wspomniałam, obecnie US nie ma tam ambasadora,
    a wszelkie funkcje kontaktów spełnia jego zięć Jared Kuszner.
    Niewątpliwie bardzo się to jemu opłaca.

    W linku poniżej na początku jest mowa o tym, że Jared Kuszner płacił
    ZERO podatków w ciągu wielu ostatnich lat.
    Okazuje się, że zwłaszcza w biznesie handlu nieruchomościami są takie nyj=ki, ze nożna brać wielo-milonowe pożyczki z banków… ocztwiście ubijać na tym wielki interes, a jednocześnie zgłaszać jako straty i tym sposobem nie płacić podatków.

    Teraz Trump jeszcze bardziej udogodnił sytuację dla bogaczy.
    Drastycznie zmniejszając im podatki.

    ****

    proponuję zacząć oglądać od około 17-tej minuty,
    bo jak wcześniej wspomniałam na początku jest o podatkach zięcia.

    https://www.youtube.com/watch?v=r1iZ8CBMUE0
    John Berman SHOCKED by David Cay Exposing Jared Kushner’s Tax Fraud with USD Millions

    ***

    Ps. Wypowiadał się amerykański ambasador z czasów Busha.
    Mówił on, że po wypadkach z 9/11 jak skonfrontował króla saudyjskiego, że kilkunastu terrorystów o obywatelami saudyjskimi…. to ten odpowiedział mu z wielką pewnością, że to Izraelici podszywający się pod Saudów.
    Ciekawa rzecz, ale dotychczas pewne informacje na ich temat są w dalszym ciągu tajne.
    28 stron oficjalnego raportu, gdzie są rzeczy dotyczące ich saudyjskich kontaktów są do dziś TAJNE.

    Król jest ten sam, chociaż dużą władzę ma jego ulubiony synek obecnie.

  446. @wbocek
    16 października o godz. 21:45

    Pombocku, 

    Strasznie Cię żałuję, nawet nie wiesz jak  bardzo – mogę sobie tylko wyobrazić Twoja frustrację aresztem domowym, w dodatku dokuczliwym fizycznie. Siedziałam w domu bez spacerów ostatnio, i to tylko przez robotę, nie zdrowie (przez zdrowie też miałam takie okresy niewychodzenia zanim zgłosiłam się po wycięcie migdałów) i wiem jak się wszystko rwie w człowieku żeby się wyrwać na zewnątrz. Kiedy wreszcie wypadłam znowu na świat myślałam, że się poplacze ze wzruszenia.
    Mam nadzieję, że Twoje kolano wreszcie zacznie goic jak trzeba a w przyszłości będzie się sprawować dużo lepiej i wynagrodzi chwilowe katusze!

    Podsyłam Ci pocztówki z pozdrowieniami  (w ramach sympatii, nie sypania soli na ranę) z niedzielnego spaceru i rowerowania wczoraj i w poniedziałek. Mojego roweru dalej się boję ale ujezdzam go dzielnie, a co!

    https://photos.app.goo.gl/XyWGNbxo6AhECYTn6

    https://photos.app.goo.gl/rrouwuQjKMgGbEo68

  447. Lewy
    16 października o godz. 21:43

    Gdzież bym się tam miała wstydzić, służę uprzejmie – a w kaczą kloakę 😉 

  448. @lonefather
    16 października o godz. 22:02

    Rodzina wczoraj odciagnela to i nie dało się 😉

    Za to jutro jadę z Młodym na skraj Speyside… i już mi się micha cieszy na powrót w Cairngorms!

  449. Szary Kot
    16 października o godz. 12:38

    Jak wiem, Kocie drogi że HGV to robota dodatkowa i ty bardziej chylę czoła! Moze kiedys wychylimy kawe na jakims serwisie na polnocy 😉 Kuciakow nie skosztowalam tym razem bo już w domu był kawałek krowy, nie duży ale cieszący oko.

    A czego sluchasz w takich długich trasach, że się tak zaciekawie, jeśli wolno – CDs, radio czy audiobooki?

  450. Tanaka
    16 października o godz. 23:00

    Pędze zaraz więc nie będę mieć czasu żeby opisać jak ten proces wyglada tutaj ale jest to drastyczna różnica. Mżonek jest zatrudniony nawet nie przez organizacje ekologiczna ale przez firmę komercyjna stawiająca i obsługująca wiatrownie (robią też ekspertyzy dla innych firm). Mają na etacie cały zespół ekologiczny i hydrologiczny (onshore i off shore) ale o żadnych szwindlach nie ma mowy bo na ręce patrzy im SNH czyli niezależna organizacja Scottish Natural Heritage, ktorej inwwstorzy boją się jak trzeba i która ma ostatnie zdanie. Oprócz ekspertyz przed i monitoringu w trakcie i po postawieniu inwestycji, w czasie budowy przez cały czas jest też dyżurny ekolog na budowie, bez którego nie można ruszyć koparki więc jeśli wykryje dodatkowe żaby czy gniazda których nie wykazały poprzednie oceny to musi dopilnować, żeby krzywda im się nie stała. Był u nas kolega z roku mzonka, który pracował w Polsce przez jakiś czas (zanim umknal do Szwecji, ale juz nie w zawodzie) to słuchał tych opowieści z grubym niedowierzaniem…

  451. Kostka
    17 października o godz. 10:46

    Dzieńdobruję Ci, Kosteczko, i błogosławię w imię pombocka, wbocka i małego zbocka. Dziękuję za współboleść i pamięć. I za fotki, z których najwięcej jestem przejęty dróżkami, rzeczką i cmentarzykiem. Na zachodnich cmentarzykach uważam przede wszystkim skromność mikropolii przeznaczonych dla pamięci, a nie imponowania żywym jak u nas, wsioków i kompleksioków z familoków. Ale całkiem najwięcej mnie zainteresował rower. Dlatego wrzucam jeszcze raz parę rowerów mojej roboty, bo dopiero Ty mi teraz uzmysłowiłaś, że jak człek z rowerem nieobyty, to oswajanie się z nim trochę trwa. A przeszkadzać w oswajaniu się może konstrukcja, więc na przykład wszystkie ramy, które uniemożliwiają błyskawiczną ewakuację z roweru w razie jakiegoś zachwiania czy innej nagłej potrzeby. Również konstrukcja ram tzw. damek bywa w takich sytuacjach zdradliwa, bo nietrudno zaczepić nogą o ramę przy szybkim zeskakiwaniu. Dlatego świat śmielej wprowadza niskopodwozióki. Przerabiając swoje na takie właśnie wzorowałem się wyłącznie na samym sobie, bo 20 lat temu takich niskopodwoziówek nigdzie nie widziałem, A wymyśliłem je z racji jeżdżenia z żoną po lasach za grzybami, kiedy trzeba tysiąc razy zsiadać i wsiadać. Takie rowery w lasach są wygodne. Innych zresztą w ogóle już nie uważam. Twój zaś, Kosteczko, ma ramę projektowaną z uwagi na wytrzymałość konstrukcji, a nie z uwagi na potrzeby jeźdżca. Ta podwójna część ramy powinna być profilowana pod potrzeby przekładanej nogi, a nie prosto jak kij od szczotki. Tymczasem ogromna wiekszość rowerów projktowana właśnie jest jak kij. To również ten drobiazg może Cię nieświadomie onieśmielać – że przy zeskakiwaniu na przykład możesz zawadzić nogą o ramę i leżysz.

    Swoje rowery pokazuję jeszcze raz nie dla chwalenia się, lecz dla pokazania, że u mnie zawadzenie nogą o ramę jest wykluczone, bo jest dużo miejsca do przełożenia nogi.

    https://plus.google.com/photos/101580844869959615096/album/6608547146946459985/6608547146797449122?authkey=CIzYjqrYo9SzZw

  452. Przespałam się z tym filmem ( nie wypada mi napisać – z „Kamerdynerem”), bo wczoraj byłam pod zbyt silnym wrażeniem, by dzielić się nim z kimkolwiek. A poza tym było późno (ostatni seans).
    „Kamerdyner” mistrza Bajona (rzadko kręci filmy, ale za to wybitne) to kawał wielkiego kina, nie tylko w sensie filmowego rozmachu, ale i podjęcia trudnego, bolesnego tematu – niezwykle dramatycznych losów Kaszubów podczas obydwu wojen światowych i po 1945 roku.
    Są one mało znane chyba większości Polaków, skoro paskudny chwyt z „dziadkiem z Wermachtu” zadziałał w 2005 i prezydentem NIE został Donald Tusk.
    Być może film jest nieco przydługi i akcenty nierówno rozłożone (słaby i mało przekonujący wątek miłosny, a rozciągniony), ale to raczej czepiactwo.
    Ma rację @wujaszek wania, gdy pisze że „Kler” , który wszedł na ekrany kin w tym samym czasie, jakby przyćmił „Kamerdynera” a zwłaszcza genialną rolę Gajosa jako Kaszeba, polskiego patriotę.
    Jakże różną od też znakomitej jego kreacji abepa w „Klerze”.
    Więcej nie powiem nic. Po prostu obejrzyjcie film, bo to „lektura” obowiązkowa.

  453. mag
    17 października o godz. 12:03

    ja nie zauważyłem dłużyzn, ale to zawsze kwestia indywidualnego odbioru. Dodam, że jest to film wybitnie „malarski”, jeżeli wolno użyć takiego określenia na sposób budowania scen.
    Dla mnie jest to również film obowiązkowy.
    Mamy ostatnio wysyp naprawdę dobrych filmów.
    Cieszy mnie to bardzo.

  454. wujaszek wania
    Nie pisałam o dłużyznach, ale o „rozciągnionym” wątku miłosnym, który jakoś nie trzymał się kupy.
    Oczywiście, że to film „malarski”. Prawie jak u Wajdy, a jednak inaczej.
    Wybieram się na „7 uczuć” Koterskiego. Choćby dla samej plejady gwiazd.

  455. Sorry, @mag, źle przeczytałem.
    A czy w życiu miłość trzyma się kupy? 😉

  456. Ciekawe dlaczego wzięło mi się na wspominanie Fronczewskiego?
    https://www.youtube.com/watch?v=FeZYsTVrpMY

    O kim to o kim AD 2018?
    my im damy dupy, a oni jeszcze na tym zarobią
    https://www.youtube.com/watch?v=0-v-p1kd580

  457. parafianin
    17 października o godz. 9:21

    Zandberg w Telewizji Republika na różne tematy,
    wpisy komentatorów ciekawe…
    https://www.youtube.com/watch?v=WMU-l_DPjjw
    wujaszek wania
    chcesz, posłuchaj,

    Nie, nie chcę. Niemniej za pamięć dziękuję.

  458. @Lewy
    16 października o godz. 19:51

    W tym wielkim dziele (którego bym nie zacytował bez podania źródła) królik był biały, a nie czarny. I nie było tam nimfy, tylko lafirynda. Przynajmniej w tłumaczeniu młodego Beksińskiego.

  459. @zyta2003
    14 października o godz. 20:28
    Ciesze się i zazdroszczę udziału na tym spotkaniu z Jasonem Stanleyem. Piszę z Polski nie z NYC, a zainteresowałem sie tym człowiekiem po obejrzeniu wywiadu :
    Wywiad z J Stanleyem

    Pozdrawiam, Zetus

  460. @zyta2003
    14 października o godz. 20:28
    Jestem po lekturze „Fascism a warning” by Madeleine Albright więc stąd moje zainteresowanie tematem. Interesuję się wyprzedzająco jak takie reżimy działały/działają bo może się to przydać. Dzięki temu rozpoznaję działania, które zostały już wcześniej wypróbowane przez innych autorytarnych władców. Oni nic nowego nie wymyślają – metody są stare jak świat. Niestety znajomość historii nie jest na wysokim poziomie w społeczeństwie i dlatego prawdziwe jest zdanie „głupi lud to kupi”. Co do 45, to uważam 44 za takiego za którym wielu będzie jeszcze tęskniło. Może musi być tak, że od jednej skrajności trzeba przejść do drugiej po przeciwnej stronie equilibrium.

  461. @zetus1 17 października o godz. 15:15
    O konwulsjach współczesnego świata w bardziej globalnej perspektywie pisze w najnowszej książce Noah Harari. Przerażające i fascynujące, podobnie jak dwie poprzednie książki – „Sapiens” o przeszłości i „Homo Deus” o przyszłości. Teraz Harari wziął na warsztat teraźniejszość. Niezależnie od tego, czy ma rację, jego wizja będzie kształtować sposób patrzenia na świat współczesność. Jest sugestywna i doskonale uzasadniona.

  462. @404
    15 października o godz. 8:14
    R. Maddow o Kashoggim
    Podobało mi się pytanie: ilu dziennikarzy musi zabić SA, aby POTUS zareagował ? ( z innego programu). To jest ważne jak zareagują US bo jeżeli nic nie zrobią to inne reżimy totalitarne tylko na to czekają aby usuwać innych niewygodnych dziennikarzy.

  463. Według Harari, ucieczka w nacjonalizmy jest niczym innym jak – ucieczką właśnie. Jest to poniekąd dziecinny, tchórzliwy myk. Światowe problemy, takie jak ocieplenie klimatu, migracje i zniszczenie środowiska mają charakter globalny i wymagają globalnych rozwiązań. Nie chodzi o powołanie światowego rządu (zdaniem Harari to prymityw), ale o przestawienie się na myślenie globalnymi kategoriami.

    Harari podważa twierdzenie, że nacjonalizm jest w jakiś sposób „naturalny”. W kategoriach społecznych nie ma nic „naturalnego” dla homo sapiens, poza być może elementarną wspólnotą, taką jak rodzina. Myślenie kategoriami narodowymi to tylko najnowszy, kilkutysiącletni, pryszcz. Takie myślenie wbito stopniowo ludziom do głowy, tworząc systemy polityczne i społeczne nastawione na interes narodowy.

    Inna myśl Harari, z nieco innej beczki: sztuczna inteligencja raczej nie będzie mieć ambicji przejęcia sterów i zdominowania ludzi, a to dlatego, że nie ma (jeszcze?) świadomości. Groza sztucznej inteligencji polega na tym, że roboty wykonają najdokładniej to, do czego zostały zaprogramowane. A gdy zostały zaprogramowane zgodnie z małpim rozumem chciwych i bezwzględnych rządzących ludem psychopatów to…

  464. @Na marginesie
    17 października o godz. 15:55
    Przecież zasadniczym rysem reżimów totalitarnych jest postawienie na pierwszym miejscu lojalności (w jedną stronę) czyniąc w ten sposób z obywateli posłusznie działające trybiki machiny działającej wg rozkazów z „góry” prawie jak bezmyślne „androidy”. Taki jest ideał obywatela nowego/starego typu. Taki Eichman (np. ) nie miał sobie nic do zarzucenia – wykonywał w najlepszy sposób rozkazy. Wywiązywał się jak najlepiej umiał z powierzonych mu obowiązków.

  465. @404, @Na marginesie, @zyta2003
    Ministerstwo Sprawiedliwości RP w opublikowanym w czwartek komunikacje oświadczyło, że „uznaje za swój obowiązek występowanie w obronie tych, których prawa i wolności są łamane. Dziś ofiarą nietolerancji, dyskryminacji oraz podżegania do nienawiści stają się na masową skalę osoby wierzące, w szczególności chrześcijanie i żydzi

    In English nazywa sie to „victimization” – robienie ofiary z silniejszego. W latach 30tych hitlerowcy głosili, że sa ofiarami Żydów, itd itp

    „Sueddeutsche Zeitung” o wecie Polski w Radzie UE: To skandal

  466. @zetus1 17 października o godz. 16:08

    Tak – ale mimo wszystko był to człowiek. Dyktatury potrzebowały zindoktrynowanych, dyspozycyjnych i posłusznych. Potrzebowały milionów zdrowych i wiernych obateli, dlatego zapewniono wszystkim bezpłatne, obowiązkowe szkolnictwo i podstawową opiekę zdrowotną. Według Harari idea współczesnego „welfare state” jest powiązana z nacjonalizmem i wojną taką jak wyglądała jeszcze w XX wieku.

    Produktem ubocznym sztucznej inteligencji będzie marginalizowanie ludzi. A skoro to zapewnienia sobie hegemonii wystarczą drony i inne roboty, to nie będzie potrzeby żywienia, kształcenia i leczenia milionów. Idea równości zostanie odłożona do lamusa; będą uprzywilejowane elity elektronicznie ulepszonych ludzi i niepotrzebne masy. Horror.

  467. @zetus1 17 października o godz. 16:19

    Dokładnie. Ministerstwo Sprawiedliowści RP powtarza śpiewkę, którą od dawna nuci kaka. Ten sam kaka, który czci własnych rzekomych „męczenników”, i powiela brednie o masowych prześladowaniach, której to „masowości” historia raczej nie potwierdza. Z kolei o ekscesach podburzanej przez biskupów chrześcijańskiej tłuszczy kaka milczy jak grób.

  468. Przeczytałem w Polityce „Szaleństwo czy metoda” Jacka Żakowskiego.
    Dziwny to człowiek Żakowski, jest liberałem, po stronie demokracji, ale jednocześnie stara się zgłębiać niezgłębione głębie Skunksa. Jeszcze mu daleko do takich oryginalnych analityków jak Staniszkis czy Bugaj, którzy długo zgłębiali te głębie aż się ocknęli.
    Otóż Żakowski zgłębiając te głębie ostrożnie sugeruje taką tezę, że to co robią populistyczne skunksy na świecie (Trump, Orban, Erdogan i nasz nadwiślański) to nie jest wynikiem niezborności, nieuctwa, nielogiczności, głupoty, nacyzmu tych zwierzątek, ale , że jest to historyczny trend, taki heglowski duch dziejów. Że znudzona – liberalizmem, wolnością, Unią Europejską, demokracją,pełnymi sklepami,- ludzkośc postanowiła sobie poszukać czegoś nowego i że te skunksy realizują w jakiś sposób tę dziejową misję. Powołuje się na Spenglera, Nietzschego, którzy jako przenikliwi myśliciele wcześniej dostrzegali zmierzch cywilizacji. Więc on też jako myśliciel dostrzega analogiczny trend , z którego w przyszłości może się narodzić nowy świat, jak po upadku Cesarstwa Rzymskiego. Żakowski jest ostrożny i mówi „może”. I tak kończy swoją wypowiedź „Problem polega na tym, że Oni mają swoją groźną odpowiedź na wyzwania, które stanęły na drodze naszej wizji. Póki my nie stworzymy swojej nowej odpowiedzi, trudno nam będzie się przed ich naporem obronić”.
    A czy nie można by popatrzeć na to prościej, bez tych metafizycznych, podskórnych historycznych tendencji ? Po prostu demokracja choruje, jak już wielokrotnie chorowała , ale odchorowała i nazizm, stalinizm i inne frankizmy. Czy trzeba aż tak skomplikowanej analizy,takiego doszukiwania się głębi.
    Jesli człowiek (np ja) zachoruje, to czy to znaczy, że w moim organizmie doszło do fundamentalnych zmian i póki ja nie stworzę nowej odpowiedzi na to chorobowe wyzwanie, to trudne będzie mi się przed tą chorobą obronić ? Wydaje mi się, że nie trzeba nowych lekarstw, bo stare powinny wystarczyć. A jesli nie, to trudno, będzie koniec naszej cywilizacji. A to że na jej gruzowisku zrodzi się jakaś nowa, to nie żadna zasługa owych Hunów czy Wandali.
    Kiedyś zapytano naszego świetnego obrońcę Żmudę; jak on to robi, że prawie zawsze potrafi odebrać piłkę przeciwnikowi. Władek odpowiedział;Bo ja nigdy nie patrzę na nogi przeciwnika, tylko na piłkę. Cos mi się wydaję , że redaktor Żakowski zbyt się wpatruje w nogi populistycznych skunksów.

  469. zetus1
    17 października o godz. 16:19
    @404, @Na marginesie, @zyta2003
    Ministerstwo Sprawiedliwości RP w opublikowanym w czwartek komunikacje oświadczyło, że „uznaje za swój obowiązek występowanie w obronie tych, których prawa i wolności są łamane. Dziś ofiarą nietolerancji, dyskryminacji oraz podżegania do nienawiści stają się na masową skalę osoby wierzące, w szczególności chrześcijanie i żydzi

    In English nazywa sie to „victimization” – robienie ofiary z silniejszego. W latach 30tych hitlerowcy głosili, że sa ofiarami Żydów, itd itp

    Mój komentarz
    Dokładnie tak.
    Na naszych oczach palenie głupa i chodzenie w zaparte PiSowskich, zdawałoby się niegroźnych pajacyków, przeradza się w system.
    Pzdr, TJ

  470. @ Lewy
    17 października o godz. 16:36
    Cos mi się wydaję , że redaktor Żakowski zbyt się wpatruje w nogi populistycznych skunksów.

    Intelekt co wiórkami pała… (a la Ż., nie Lewy).

    Bardzo cenny wątek i świetne ujęcie sprawy jw.
    Też mam wrażenie, że medialnemu i politykierskiemu biznesowi analiz i egzegez, pissowy zamach na Polskę i jej de facto okupacja, służy jak mało co.
    Morawiecki, w swym krecim „wallenrodyźmie” reprezentuje po prostu ten sam, świetnie rozwijany w III RP model kariery cynizmu ubranego w pragmatyzm, sprawiającego że żadne wartości już nas ze światem cywilizowanym nie łączą.
    To samo dzieje się w biznesie sprzedaży medialnej – opłaca się roztrząsać każde, byle dość śmierdzące a wielgaśne i przygniatające gó..no.
    To prowadzi do typowego paraliżu, gdy intelekt pracuje nad najwyższym odszkodowaniem intelektualisty-reportażysty-analityka, powalonego po prostu przez zbira za rogiem chodnika.
    Tymczasem, rozumnie, to na takie okoliczności trzeba strugać i użyć tęgą, cywilizacyjną pałę, a nie strzępić pałę pisaniem o tym wierszówek.
    Niestety, siła strugania inteligenta eroduje pod wpływem próchnienia intelektu globalizacyjną ściemą.
    I to się opłaca, a karawan jedzie po nas dalej.

  471. Lewy
    g.16:36
    Nie kupuję papierowej „Polityki” regularnie. Ale gdy zobaczyłam najnowsza okładkę, nie mogłam się oprzeć. Gary Cooper („W samo południe”) ze słynnego plakatu przed wyborami czerwcowymi w 1989!
    Tyle, że na kamizelce ma jakby plakietkę z napisem konstytucja wzorowanym na tych z „koszulek” zawieszanych na pomnikach. Prawą dłoń ma złożoną jakby do strzału z colta, a obok napis „Czas Na Głos” .

  472. Atak na Uniw na plw Krym. Ladunek wybuchowy(???) plus strzelanina(???). Na razie 10zabitych (ev 13). Interfax mowi ze terror atack(???). Antyterror sily na miejscu. Ok 1,5godz temu.
    pzdr Seleuk

  473. @Lewy 17 października, 7:08
    Red.Zakowski ma bardzo dobre pióro i nierzadko pisze mądrze i ciekawie. Targają nim jednak sprzeczne uczucia wobec demokracji liberalnej. Z jednej strony jest demokratą, z drugiej nie może darować nierówności, jakie przyniosła ze sobą gospodarka rynkowa. Korektę lewicową rządów do 2015r. wiele ludzi uzna zapewne za pożądaną. Dopatrywać się jednak jakiejś dziejowej nemesis nad niesprawiedliwością społeczną akurat w nacjonalistach-populistach jest dziwnym pomysłem. Może to być wishful thinking, ale jak Ty uważam, że fala szowinizmu i populizmu kiedyś odpłynie. Powodem, jak zawsze, bedą fatalne skutki polityczne i gospodarcze, które wcześniej czy póżniej dadzą się odczuć (miejmy nadzieję, że nie dojdzie do tragedii). Szkoda, że doświadczenie historyczne nie
    przeszkadza ludziom w popełnianiu co jakiś czas tych samych błedów, ale może kolejne pokolenia muszą sie uczyć na błedach własnych
    Co do @bohumawohu, to pierwsza przejrzała go @Kostka (16.10, godz.10:58), potem @404. Jeszcze nie ujawnił wszystkiego, co dotychczas pisał, ale jego demagogia jest nie do podrobienia.

  474. @Ewa-Joanna, parafianin

    Obejrzałam wywiad z Zandbergiem z tzw. mieszanymi uczuciami. Co do programu – to rzeczywiście by mi odpowiadał. Denerwuje mnie trochę maniera Zandberga – jego, nazwijmy to, junackość, i nawet sposób mówienia.

    To są jednak drobiazgi. Natomiast strasznie wkurza mnie prowadzący – wykłócanie się, przerywanie i – powiedzmy bez ogródek – bełkot. Fakt, że dziennikarz jest pisoidem i kompulsywnym kaka-lubem nie dodaje mu uroku w moich oczach. Jednak przede wszystkim – kłania się profesjonalizm, którego najwyraźniej brak.

  475. @seleuk|os|17 października o godz. 17:58

    Czytałam. Pretekst do wprowadzenia stanu wyjątkowego?

  476. Na marginesie
    17 października o godz. 18:32
    Nie wiem. Mozliwe. To kolo tego mostu co laczy Krym z wsch Ukraina (sep)
    pzdr Seleuk

  477. Na marginesie
    17 października, g.18:30
    Zandberg to taki bardzo późny wnuk Marksa, Engelsa i in. „ukąszonych heglowsko”.
    Przecież, gdyby nie jego niechęć do jakiejkolwiek obecnej lewicy, rachitycznej, ale jednak, PIS nie miałby większości w sejmie. Te jego ugrane 5 % skutkowało tym, że mamy co mamy.
    Widzę, że nie dajesz się nabrać, i słusznie, na jego lewackie bajery.
    Lewackie w dosłownym tego słowa znaczeniu, a nie tym, jakie przypisuje temu pojęciu prawactwo, które ma za lewaków liberałów.

  478. Na marginesie
    17 października o godz. 18:30
    Co do wywiadu.

    Dalem link rano. @Parafianin dal link. Nie wiem czy ogladalas/ogladaliscie obie debaty. Rozne tematy. Kazdy zdanie indywidualne miec moze. Zwrocic uwage chce na traktowanie oponenta. Pytanie odpowiedz. Na czas wypowiedzi. Pytanie formulowane, pelne. Wypowiedz formulowana pelna. 10 zagadnien, centralnych. Pytania rzucane w maglu, 2 sekundowe, 3 sek odpowiedzi. 182,5 zagadnien. Gdzie konkluzja, do jakiej Ty co wyborca mozesz zajac pozycje? Kto oponent? Do czego? Kto na taka debate pozwala? Kto chce sluchac, lomotu maglarskich maszyn, pilkarskich trybun?

    Czy na polskich uczelniach nie ma obowiazkowego przedmiotu debatowac? Jak mozna zostac absolwentem (nprzyklad dziennikarzem, politykiem etc) bez umiejetnosci debatowania? Uniw przedmiot. Pierwszy raz w akcji ogladalem polityk Zandberg.

    Gdybym ja, tak bral udzial w dyskus w komuna (supl), czy dysskus w zwiazku wiejskim (sekr), to byl ostatni co bral udzial. Jak Twoj oponent mowi, w swoim czasie, Ty masz tylko na kartce punktowac co nie zgadzasz. Jak Ty mowisz, inni na kartkach punktuja. Czy oni niepismienni? Kartki nie maja? Program W PUNKT nazywa? To 365PUNKTOW (piaskownica). Kazda babka z piasku nowy punkt. Pytanie „Czy jestes jakobinem?” Piec minut, dziesiec argumentow, jestes jakobinem. Odpowiedz, 10 minut, dziesiec argumentow, „nie jestem jakobinem”. Jezeli taki cel prog. Ja nic z tego nie zrozumialem, poza Sandberg chce rozdzial KK od Panstwa, a redaktor(?) nie. W calym slowotoku obu. Zadnych argumentow, poza slowotokowo/zdarzeniowo przypadkowoscia. Czy oni mindmap nie umieja zrobic? Przed programem? 2500lat umieli robic. Tv mieli 2500lat przodkowie?
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Mapa_myśli

    Sa takie prog w tv. Uczestnicy zamykani w kabinach, dzwiekoszczelnych. Realizator wlacza/wylacza dzwiek w kabinie. Daje/nie daje sluchac drugiej kab. Oba moga na stolkach siedziec. A kab przezroczysta byc. Czy na monitorach pokazywac, w osobnych miastach, na zywo. Nigdy nie widzieliscie? Realizator wybiera dzwiek/monitor miasta. Nawet przerwa czasowa jest 2-3 sekundy.

    Pzdr Seleukos

  479. @Na marginesie
    17 października o godz. 15:55

    Myślę, że najbardziej podstawowym instynktem społecznym człowieka jest wyróżnianie swojej grupy, czyli dzielenie na swoich i obcych. Na tym potężnym instynkcie skunksowaty polityk może budować skunksowate ideologie. Krąg „swoich” można zakreślać dowolnie, często nielogicznie i niekonsekwentnie, a odruch będzie działał. Nacjonalizm tu przynależy, niezależnie jak zdefiniujemy naród.
    Wzniesienie się ponad ten odruch to podstawa twórczego funkcjonowania w społeczeństwie i odporności na skunksy.

  480. Szary Kot 17 października o godz. 18:58
    do
    @Na marginesie 17 października o godz. 15:55
    Myślę, że najbardziej podstawowym instynktem społecznym człowieka jest wyróżnianie swojej grupy, czyli dzielenie na swoich i obcych.

    To jest absolutnie nieprawda. Kazdy jest czlonkiem dziesiatek grup, ktore nie musza i nigdy nie pokrywaja. Kazda, grupa zespol zahaczona jest w innych. Czesto sprzecznych. Mozna byc rolnikiem, politykiem, rodzicem i kobieta. Mozna byc politykiem, bud przedsiebiorca, mezczyzna. W tej samej grupie, na wspolnym terenia. Trzeba wyznaczyc teren na uzbrojenie dla nowe budownictwo. A rodzinne/tow stosunki daja sprzeczne rozwiazanie. Np prowadzenie drog. Sytuacja konfliktogenna, ale nie miedzy obcymi. Znamy wszyscy, cele oponenta rozumiemy. On rozumie nasze. Tak samo z „narodami”. NordStream2 jest wynik nierozumienia tego.
    pzdr Seleukos

  481. Na marginesie
    17 października o godz. 18:30
    według mnie wygrał Zandberg,
    jeśli chodzi o sposób mówienia to może powinien uczyć się od Żalka /jego mentora Gowina/, Jana Marie/ę? Niemcy mnie biją …..
    seleuk|os|
    17 października o godz. 18:48
    debat o jakich Piszesz chyba u nas nie ma,
    ale do doskonałości należy dążyć,
    może Zandberg to czyta,

  482. @basia.n , @lewy
    Moje spotkanie z Vermeer’em zaczęła się przed laty od wizyty w pewnym banku , gdzie obsługująca pracownica : „..moment… kogo ona mi przypomina?!”.
    „Dziewczynę z kolczykiem-perłą w uchu” widziałem ostatni raz w tym roku (po raz kolejny). Muzeum w Amsterdamie (Rijksmuseum) posiada inne dzieła wspomnianego mistrza – ale warto się tam wybrać też choćby dla samego Rembrandt’a i słynnego „De Wacht” (tytuł właściwy: De compagnie van kapitein Frans Banninck Cocq en luitenant Willem van Ruytenburgh maakt zich gereed om uit te marcheren)
    Malarstwo flamandzkie jest warte grzechu …podróży. :–)
    @basia.n
    Delft… – warto „zahaczyć” też o Brugię /Brügge , najlepiej przy ładnej pogodzie.

  483. zezem
    A czy znasz film Webbera z 2003 roku „Dziewczyna z perłą”. Piękny!
    Obraz Vermeera widziałam „na żywo” 10 lat później.
    Oglądanie flamandzkiego malarstwa w jednym miejscu zajęło mi, z przerwami, dwa dni. Niestety, nie mogłam być dłużej w Amsterdamie.
    Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę.

  484. Proboszcz: Głosujcie w zgodzie ze swoim sumieniem, na kandydata PiS

  485. mag
    17 października o godz. 19:45
    A czy znasz film Webbera z 2003 roku „Dziewczyna z perłą”. Piękny!
    Czy tłumaczyć to pytanie? Roztargnieniem?
    zezem
    16 października o godz. 20:43

  486. coraz bardziej tracę cierpliwość do red. Żakowskiego, coraz mniej go rozumiem

  487. mag
    17 października o godz. 17:58

    w ’89 plakat okazał się proroczy. Jak będzie teraz?

  488. Jarosław Ka Charyzmatyk
    Szary Kot
    17 października o godz. 18:58
    Myślę, że najbardziej podstawowym instynktem społecznym człowieka jest wyróżnianie swojej grupy, czyli dzielenie na swoich i obcych. Na tym potężnym instynkcie skunksowaty polityk może budować skunksowate ideologie. Krąg „swoich” można zakreślać dowolnie, często nielogicznie i niekonsekwentnie, a odruch będzie działał. Nacjonalizm tu przynależy, niezależnie jak zdefiniujemy naród.

    Mój komentarz
    Dokładnie tak, swojskość, rodzinność, naszość, skupianie się wokół naszych, to podstawowy instynkt społeczny ludzi wywodzący się z epoki stadnej.
    Skunks na tym pogrywa – obserwując reakcje ludu na swoje wołania i zachęty, podświadomie i świadomie przystosowuje swoje działanie do zgodności z tym instynktem.
    Stale stara się być w zasięgu tego instynktu, mieć wpływ na ten motor społeczny o wielkiej mocy, wykorzystywać go do utrzymania i umocnienia swojego przywództwa, a przy tym używać jego siły do budowy systemu, który według jego naiwnych oczekiwań zapewni jemu, a w przyszłości podobnym mu, kontynuację w sprawowaniu władzy i będzie najwspanialszą spuścizną, darem Jarosława Ka dla swojego narodu.
    Przypadek wtrynienia trumny swojego brata na Wawel wskazuje na to, że Jarosław Ka bardzo by chciał, bardzo docenia kult postaci i jego ciągłość wspomaganą instynktem naszości. Przecież nie było bardziej naszego przywódcy niż Lech K., który zginął za ojczyznę, za nas, poległ.

    Jarosław Ka Stara się on przy okazji wykorzystać inne instynkty, jak np. zaspokajanie oczekiwań pokrewnych z kultem cargo (500+).
    Stara się grać wobec ludu rolę charyzmatyka, maga, który poprzez swoją wiedzę niemal tajemną (słowa używane przez Prezesa – anihilacja, dekonstrukcja, kondominium, permisywizm, konstruktywizm, punitywny – są dla ludu wyznacznikami wysokiej wiedzy i mądrości) porządkuje świat i zaspokaja zapotrzebowanie ludu na bezpieczeństwo wynikające z jednoczenia się wokół charyzmatycznego przywódcy.

    Jarosław Ka – charyzmatyk – śmiech na sali, ale on w ten swój dar wierzy solenne, a wiarę tę podtrzymuje jego najbliższe otoczenie poprzez zapewnianie w oszczędnych słowach, że Jarosław Ka, to człowiek wybitny, nadzwyczajny, człowiek, któremu wszystko się udaje.
    Pzdr, TJ

  489. @Lewy

    Pisałeś wczoraj,że ogladasz English Open.
    Mam mało czasu,ale jeśli to tylko możliwe,staram się oglądać O’Sulivana.Dziś było coś szczególnego w jego wykonaniu – 147 . Oczywiście są jeszcze inne znakomitości,ale dla mnie właśnie on jest tym no1 🙂

  490. tejot 17 października o godz. 20:32
    do
    Szary Kot 17 października o godz. 18:58

    OK Panowie. Moze to na ateistow blogu niedobre pytanie. Jezeli tak jest jak piszecie, to skad konflikt w Polsce? Bo konflikt jest, chyba zaden z Was nie zaprzeczy. Kto z kim? Co jest konfliktem? Konflikt nie jest miedzy partiami, czy osobami. To tylko zew wyraz, nieumiejetnosc rozmowy. Konflikt jest miedzy modernizmem a zachowawczoscia. Zachowawczosc nie mylic konserwatyzm. Partie pl polityczne i KK nie sa konserwatywne. Sa zachowawcze. Prosze na pytanie odpowiedzcie. Skad strach przed nowoczesnoscia? Konserwatysci za prawnymi rozwiazaniami sa, zmianami, bez lamania prawa. Partie wszystkie polskie lamaly/naginaly i robia to dalej z Prawem. To tylko byl jeden z pkt. Przykladowy. Jak partia .Nowoczesna moze glosowac „zapomniec”? Drugi. Wiecej?

    Skad wobec to konflikt, jak wszyscy to samo stado?

    Pzdr Seleuk

  491. zezem
    17 października o godz. 19:25

    Widzę,że i Ciebie oczarowała Dziewczyna,skoro częściej ją odwiedzasz 🙂
    W Rijksmuseum słynną Nachtwacht czekają prace restauracyjne od połowy lipca 2019. Nie wiadomo jeszcze jak długo potrwają,ale mają być użyte najnowsze techniki.
    To ogromne przedsięwzięcie ,ale Holendrzy mają znakomitych fachowców.
    Wokół tego najsłynniejszego obrazu Rembrandta jest zawsze mnóstwo ludzi. Ja miałam okazję widzieć go bez turystów. W okresie ogromnego remontu muzeum obraz był umieszczony w specjalnym miejscu,ktore nie tak łatwo było znaleźć.Więc stanęłam z pewnym momencie „oko w oko”
    z Fransem Banninck Cocq,bez towarzystwa innych.
    W Brugge chętnie bywam kolorową jesienią 🙂

  492. @Basiu
    Tak O’Sullivan 965 setek i 15 razy 147 w całej karierze. Za to Selby poległ.

  493. @Lewy
    17 października o godz. 21:05

    Akurat Selby mnie zmartwił – nie przepadam za nim. Ale Higgins gra dalej. Zobaczymy też jak poradzi sobie Trump 🙂

  494. @zetus1

    Rachel jest świetna. Konkretna i zawsze do punktu.

    Poniżej link ze Stephen Colbert, który i o zniknięciu dziennikarza i o Trumpie i o wyroku „swojego” sędziego, i o wymianie tweetów między prezydentem a aktorką porno i o córci intelektualnych zapędach.
    Inaczej mówiąc:
    Trochę czarnego humoru.

    https://www.youtube.com/watch?v=YRhcYTidHik
    Trump Gets Mean With Stormy, Stormy Fires Back

    ***

    Ps. Dotychczas byłam przekonana, że mieszkasz za oceanem, bo jesteś świetnie zorientowany w sytuacji. A tu jeszcze większe zaskoczenie.
    Bardzo miłe trzeba przyznać.

  495. @Lewy

    Ponieważ kolorowa jesień wciąż trwa przypomniałam sobie jedną z najpiękniejszych jesiennych piosenek w wykonaniu które lubię najbardziej – Les Feuilles Mortes_Yves Montand à l´Olympia.

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=20&v=kLlBOmDpn1s

  496. @404
    Świetne. Jakże żałosna jest w porównaniu z Colbertem polska polityczna satyra w wydaniu Górskiego „Ucho prezesa”.
    Wrzucaj więcej, bo świetny ubaw, a przy okazji moge się podszkolić w języku amerykańskim

  497. @Basiu
    Dziękuję za Martwe Liście. Jest to utwór który rzępolę na pianinie nawet po wypiciu pół litra i wtedy się rozrzewniam. Polskim odpowiednikiem tych francuskich liści jest piosenka spiewana przez Sławę Przybylską „Pamietasz była jesień..”. Ale Ty tego chyba nie kojarzysz, bo jestes za młoda

  498. @parafianin
    17 października o godz. 9:21
    Dzięki za linkę. Mam dokładnie to samo zdanie o prowadzącym co Namargineska – brak profesjonalizmu i stronniczość rzucają się w oczy.
    To nie do pomyślenia dla mnie, żeby prowadzący zmuszał gościa do wywrzaskiwania odpowiedzi i skakał po tematach jak ta pchła. Ale podobną manierę zauważyłam kiedyś u Olejnik, to może to taka recepta na polskie dziennikarstwo. Jak jazda samochodem z „wywiadowanym”. Żeby jeszcze polskim…
    Zandberg trochę dał się wpuścić, bo raczej nie miał wyjścia, ale swoje co nieco przekazał.
    Komentarze pod wywiadem – bezcennie idiotyczne, mam nadzieję, że płatne trolle, bo inaczej to cienko widzę waszą polską przyszłość, jakoż że durniów zawsze więcej.
    Żakowski od dawna plecie. Takie inteligenckie przelewanie z pustego w próżne.
    Wujaszkowi Wani wyrażam ubolewanie.

  499. @parafianin
    17 października o godz. 9:21
    Bo nasza racja najmojsza a nasze stołki najważniejsze.

  500. W linku poniżej można posłuchać jak obecna władza radzi sobie z nieposłusznymi członkami swojej rodziny.

    Do niedawna pomimo, ze w Arabii Saudyjskiej był system oligarchiczny, ze jedna rodzina zagrabiła całkowicie władzę (jakieś 70 lat temu), to jednak mieli króla, który z kolei opierał się na doradztwie wielu członków pozostałej części rodziny.
    Taki nietypowy parlament.
    Wspólnie dyskutowano i ustalano linię jak się odnieść do tego, czy innego zagadnienia.

    Ostatnie dwa lata zmieniły ten system radykalnie.
    Ulubiony syn króla, wówczas 30-to letni (zwany MIS skrót jeg imion),
    zaczął konsekwentnie likwidować wszystkich, których podejrzewał o brak całkowitej lojalności w stosunku do siebie.

    Najpierw usunął z drogi prawidłowego następcę, po czym wszystkich dowódców wojskowych i policyjnych, zastępując ich swojakami.

    Potem zaaresztował najbogatszych członków rodziny i biznesmenów.
    Po dłuższym czasie wyszli na wolność, zostawiając mu w prezencie okoł 100 miliardów dolarów. Wszyscy przerażeni, nikt nie mówi prawdy, co się z nimi działo i jak doszło do tego, że tak chętnie rozstali się ze swoim majątkiem.
    Dzisiaj władza jest absolutna, a o nawet namiastce parlamentu nie ma mowy.
    Dziennikarze mają usta zamknięte. To też odnosi się do krajów nad którymi Arabia Saudyjska ma hegemonię.
    Ktokolwiek nawet minimalną krytykę wyrazi (nawet na facebooku) idzie do więzienia, albo gorzej.

    ***

    Dlaczego jest tak ważne, żeby o tym mówić?
    Jak Hitler doszedł do władzy, wiele rządów z nim współpracowało, przymykając oczy na jawne łamanie praw człowieka.
    Po wojnie niektóre firmy próbowano rozliczać, inne współpartnerstwo starano się wstydliwie schować pod dywan i milczeć.

    Dzisiaj Trump i jego świta współpracuje z morderczym władcą absolutnym i bez zadnego zażenowania … mówi o tym, że to się opłaca.

    Czym to się różni z sytuacją współpracy z hitleryzmem?

    Zamordowanie dziennikarza w konsulacie, który powinien być miejsce azylu, w kraju natowskim…..?

    W linku poniżej w skrócie przedstawiona historia czterech książąt saudyjskich, którzy uciekli na zachód i delikatnie próbowali krytykować absolutyzm w AS.
    Trzech z nich porwano i wywieziono do Arabii Saudyjskiej gdzie słuch po nich zaginął.

    https://www.youtube.com/watch?v=r2KYQWPUbG4
    Saudi Arabia’s missing princes – BBC Newsnight

  501. Ewa-Joanna
    17 października o godz. 21:51

    z jakiego powodu to ubolewanie?

  502. @parafianin
    17 października o godz. 9:21
    Z powodu niechęci do obejrzenia wywiadu. Zawsze uważałam, że trzeba poznać i to co się krytykuje i to co się lubi, ale wychodzi że wystarczy tylko lubić i krytykować, poznawać nie trzeba.
    Miss Polski na prezydenta! Przynajmniej oko nacieszy…

  503. seleuk|os|
    17 października o godz. 19:22

    (Byłem zajentyk…)

    „To jest absolutnie nieprawda. Kazdy jest czlonkiem dziesiatek grup, ktore nie musza i nigdy nie pokrywaja.”

    Nie twierdzę, że grupa ustanowiona jest raz i przynależność jest tylko jedna i wyklucza inne. Chodzi o instynkt przynależności, skutkujący zaufaniem do swoich, a strachem przed obcymi. Nawet jeśli grup można wyróżnić wiele, o licznych powiązaniach.

  504. Lewy
    17 października o godz. 21:42

    I „Chryzantemy Zlociste„, bo wiadomo, ze bez „chryzantem”, jak „Bez szlaczka”, bedzie no …, no bedzie po prostuuj**wo

    I pozdrowka, juz z Umeczonej
    ~l.

  505. @Kostka
    17 października o godz. 11:01

    Wyjaśniam zwięźle a systematycznie listening na długie trasy, wg kolejności wyboru (ze smarkfona* oczywiście):

    *smarkfona nielzia tykać, ale mam poustawiane sprytne listy odtwarzania.

    1. BBC4 zaległości z tygodnia: Farming Today, Inside Science, Any Questions, …
    2. Jakieś rosyjskie radio, np. Radiokniga albo Zwiezda (tak, wiem, ale miewają dobre książki, np. bywa Babel).
    3. Nic – jak jestem tak zrypany, że mnie wszystko męczy i wypada nosem (bo słuchawki w obu uchach). Wówczas rozmyślam 😉 a nastroje wahają się od euforycznych po czarnistą rozpacz i nostalgię.
    4. Muza klas. z youtuba (ale polifonia rzadko, bo mi za dużo uwagi pochłania rozplątywanie).
    5. Opcja ratunkowa, jak mnie porządnie bierze spanie. Uwaga, uwaga! Otóż rosyjskie piosenki truckerskie, które przy jutubie śpiewam na głos. Jest to środek przeciwsenny, ostatnia instancja przed zjazdem na parking. Działa wybornie. Oto próbka, nawet niezła, ryzyko niskie nawet dla uczulonych na discopolo (jak ja):

    https://youtu.be/Znq4P4AA24I

    Have fun…

  506. Oj, nie wiem jakim cudem uczepiłam się parafianina.
    Post z 22:32 miał być do Wujaszka Wani , a następny do Seleuka.

  507. @Szary Kot
    Też sobie powywam rosyjskie i inne , chociaż starsze, jak jadę, może niekoniecznie że zasypiam, ale żeby się nie zagapić i nie zamyślić 🙂

  508. @Lewy
    17 października o godz. 21:38

    Cieszę się, że się podobało.
    Zrobię co będę mogła
    Pozdrawiam

  509. @seleuk|os|
    17 października o godz. 20:55

    Być może będzie to odpowiedź prosta i jednocześnie wymijająca, ale zaryzykuję taką: bierze się to z głupoty.
    Dobrze, rozwinę. Na skutek tej głupoty przeważa nieufność, bo członki naszego społeczeństwa (kurczę blade, jak to brzmi: „naszego społeczeństwa”), które umią przełamać ten odruch nieufności, są na tyle w nim nieliczne, że nie tworzą pozytywnej masy krytycznej. Zatem jednostkom/osobnikom na ogół nie opłaca się przyjmować postawy ufnej i współpracującej, bo jest za duże ryzyko sfrajerzenia się. To rzutuje zarówno na handel pietruszką, jak i rozmowy koalicyjne. Wszystko gnije i śmierdzi skunksem.
    Pojęcia: cwaniak, frajer są kluczem… Od dawna i nie tylko w Polsce.

  510. Widzę że polska telewizja też się zainteresowała sprawą zamordowania dziennikarza w konsulacie w Istambule.

    Polecam otworzyć poniższy adres z TVN:

    https://www.tvn24.pl/zaginiecie-saudyjskiego-dziennikarza-nyt-o-brutalnych-szczegolach,876917,s.html

    Zaginięcie dziennikarza.

    Zabójcy czekali w biurze konsula. Brutalne szczegóły zaginięcia dziennikarza

  511. Pd tym artykułem, są linki uzupełniajace informację.
    Polecam je przeczytać

  512. @Szary Kot 17 października o godz. 22:57
    Żyje się po to, żeby jeździć, jeździ się po to, żeby żyć…
    https://www.youtube.com/watch?v=2o9rIv0EwIE

  513. @Szary Kot 17 października, 18:58 i 22:35
    Masz słuszność. Instynkt plemienny, który nazywasz “instynktem przynależności”, siedzi w naszej psychice głeboko. Może objawiać się zarówno jako nacjonalizm w wymiarze miedzynarodowym, jak i powstawanie stronnictw w dużych i małych grupach bez związku z narodowością. Weźmy kibiców różnych drużyn w tym samym kraju, zwolenników przeciwnych sobie partii politycznych, ludzi różnych wyznań. Wszędzie spotkamy się z potrzebą stawania kupą przeciw tym “drugim”. Nawet na tym blogu można taką tendencję zaobserwować, choć nie ulegają jej wszyscy uczestnicy. Mimo zbieżności i rozbieżności w kwestiach poglądowych zakładanie koterii na szczęście spotyka się z oporem.
    W dojrzałych demokracjach ludzie przyzwyczaili się do współistnienia na równej stopie odmiennych poglądów politycznych, róznych obyczajów, różnych wyznań lub ich braku. W Polsce to się jeszcze nie zakorzeniło. Ale też nigdzie nie ma gwarancji, że pluralizm oprze się dyktaturze jednej strony. Wystarczy, że w momencie jakiegoś zawirowania pojawi się charyzmatyczny demagog, umiejętnie grający na resentymentach, żeby misterną równowagę społeczną zniszczyć. Instynkt plemienny zrobi wtedy swoje.
    Co napisawszy ciągle mam nadzieję, że tradycje demokracji jednak okażą się silniejsze.

  514. @herstoryk, przeczytalam zalaczony link Twojego autorstwa. Nie zawsze sie z Toba zgadzam, ale od pierwszej minuty mialam identyczne odczucia na temat terrorystycznego zamachu w redakcji Charlie Hebdo. Wolnosc slowa? Ok. Wszystkim dowalamy po rowno? Niekoniecznie, nie bede wyluszczac co mam na mysli. A moze zamiast se robic przyjemnosc czasem nalezy dzialac jak to sie kiedys mowilo „politycznie” i odrobine ograniczyc te smichy chichy. Jesli juz nie mozemy sie wstrzymac to dobrze byloby wynajac security z bronia i legitymowac tych co wchodza, a nawet jakies autko policyjne na ulicy sobie w komendzie zalatwic. Przeciez zamachy terrorystyczne w Paryzu nie byly nowoscia. Tam nie pracowali goooowniarze, ale zachowali sie jak tacy.
    W moim miescie, gdzie tyle ras, wyznan, pogladow, a takze watpliwosci (nierzadko slusznych) na brutalne zachowanie policji konczace sie nieraz smiercia nie ma zajsc na tle j.w. Bo nie nalezy prowokowac i trzeba ten pomruk oburzenia, wscieklosci skanalizowac… i nie dochodzi do najgorszego. Tfu, tfu. Wyjasniam, ze nie oznacza to, ze jakas sprawa zostaje odlozona do lamusa. Czasami tak, czasami nie.
    @wujaszek Wania Moglabym napisac cala epopeje jak omal (jednak omal jak) niewolnicy pracuje ogromna ilosc latynosow na amerykanskich farmach, ratujac ta galaz gospodarki USA i pozwalajac na stabilne ceny. Wielu z nich to legalni sezonowi czarnoraboczyj, ktorym nie naleza sie zadne benefity. Zaden Amerykanin nie bedzie pracowal za kilka dolarow na godzine a takze zaden nie wysle swojego dziecka lat 12 do 12 godzinnej pracy przy zbiorach jakis plodow. A to ostatnie jest nawet zgodne z prawem, bo w latach 30-tych ktos sie zainteresowal praca dzieci farmerskich. Ustawowo okreslono wtedy, ze na farmie mozna pracowac od 12 roku zycia. Amerykanskie dzieci chyba juz nie pracuja, ale ustawodawcy nie kwapia sie zmienic tego prawa dla dzieci – teraz latynowskich. Ogladalam dwa reportaze w tym temacie, plakac sie chce.
    @zetus, a juz se pomyslalam, ze bede ci podsylac informacje, gdzie jakies fajne rzeczy sie dzieja w NY.( he, he,) I polityczne i kulturalne i rozrywkowe.

  515. Lewy
    17 października o godz. 21:42
    ” Sławę Przybylską „Pamietasz była jesień..”. Ale Ty tego chyba nie kojarzysz, bo jestes za młoda.”

    Nigdy nie zapomne tej piosenki. Moja matka sluchala jej co wieczor (na winylu) kiedy mialem 3, 4 lata. To byla moja ‚lullaby’. Przybylska to ktos.
    Nie pamietam juz slow, czy bylo cos: ‚staruszek portier otwiera cicho drzwi?’ – czy to ta piosenka?
    Lewy
    17 października o godz. 7:07

    Nie nalezy poprawiac klasykow, bo chyba nie on (Wolter) poprawial Ciebie 🙂 „Nie ufaj fanatykom, którzy nie mają wątpliwości.” – czyz nie na tym polega fanatyzm?

  516. @404 czasami Rachel Madow moglaby sie strescic, albo szybciej przejsc do meritum, niemniej jest swietna. Nie znam polskich dziennikarek, ale z tego co podczytuje, czy znajde na FB to Olejnik dopuszcza do klotni, nie potrafi zachowac klasy. Mysle, ze dobrze byloby, zeby popatrzyla na profesjionalistke ponad 10 lat od niej mlodsza. Inna sprawa, ze nie wiem jak duza ekipe ma Olejnik, czy tylko sa to przepychanki. U Rachel na pewno pracuje duzy, swietny zespol.
    Stephan Colbert stanowi klase, ale mam wielka slabosc do Trevoha Noaha. Moze tez dlatego, ze wyszedl z nizin Soveto ( RPA), gdzie omal jednakowo jak biali nienawidzili go czarni. (Ma bialego ojca). A teraz od kilku lat dotarl na szczyty swojej profesji w USA majac niewiele powyzej 30-tu lat i zaledwie kilka lat tu mieszkajac. Zawsze mozna go znalezc na YT, bo ja HBO nie posiadam. Czytalam jego wspomnieniowa ksiazke z pierwszych 20 lat zycia w RPA. Baaaardzo smutna i otwierajaca oczy na stosunki tam panujace ksiazka. Polecam Trevoha i ksiazke.
    Musi byc wielce utalentowany, bo to jego na swoje miejsce wytypowal inny satyryk polityczny- gwiazda w tej dziedzinie.

  517. @act
    18 października o godz. 1:25

    Piosenka napisana i skomponowana do filmu Wojciecha Hasa „Pożegnania”, z 1958,
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Po%C5%BCegnania_(film_1958),

    https://www.youtube.com/watch?v=JsvjEZYFCzU

    Moja Mama też ją uwielbiała. Film wart przypomnienia, mam piracką kopię, niezły.

  518. Było to sporo o bezsensie kaczego przekopywania Mierzei Wiślanej. Nikt nic nie napisał o elektrowni węglowej w Ostrołęce, będącej kosztownym, chybionym strupem (white elephant). Jak widać tradycja budowy nierentownych gniotów kosztujących miliardy, w bezsensownych lokalizacjach, dla powodów politycznych, nie skończyła się z tym paskudnym komuszym PRLem!
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1767938,1,ostroleka-czyli-dlugie-pozegnanie-z-weglem.read

  519. lonefather
    16 października o godz. 11:57

    lonku, jezeli jest tak, jak wyjasniles (min. Syndrom Aspergera) a nie mam powodu, by Ci nie wierzyc, to nie pozostaje mi nic innego jak przeprosic. Co niniejszym czynie.
    Uzylem b. ostrego slowa w stosunku do Ciebie, zaluje teraz, bo zawsze lubilem Cie czytac i szanowalem Twoja pasje…inaczej przeciez nie marnowalbym inwektyw 🙂
    Ale na litosc boska, chyba obaj musimy uwazac na slowa, one potrafia
    ciezko zranic.

  520. Herstoryk
    18 października o godz. 1:46

    Rozczulasz mnie, ten Has genialny, ‚Jak byc kochana’, ‚Petla’, ‚Rekopis….’, ‚Sanatorium…’ – mlodziezy tego blogu do archiwow polskiego kina (i piosenki) zapraszam,
    tam sa skarby nie(d)ocenione.

    Nasze mamy mialy swietny gust!

  521. @zyta2003
    18 października o godz. 1:07

    @herstoryk, przeczytalam zalaczony link Twojego autorstwa. Nie zawsze sie z Toba zgadzam, ale od pierwszej minuty mialam identyczne odczucia na temat terrorystycznego zamachu w redakcji Charlie Hebdo. Wolnosc slowa?

    Po wspomnianym zamachu natknąłem się na artykuł (oczywiście nie w mediach głównego nurtu), porównujący ocierające się o pornografię karykatury publikowane w „Charlie”, z tymi ukazującymi się ongiś w „Stürmer” i ilustrujący analogie pokazaniem jednych obok drugich. Nie pamiętam gdzie to było i nie mam czasu szukać, na szybko znalazłem tylko https://thejewishlibertarian.com/2015/01/23/agreeing-with-norman-finkelstein-on-charlie-hebdoder-sturmer/

    Pozostaje zapytać gdzie kończy się wolność słowa i usprawiedliwione naśmiewanie się z czyichś głupstw (choćby religijnych), a zaczyna rozmyślne poniżające i degradujące prowokowanie, wymierzone z taką intensywnością tylko w specjalnie wybraną grupę społeczną.

  522. Herstoryk,

    a ‚Wspolny pokoj’ wedlug powiesci Unilowskiego – Mieczyslawa Gajde, aktora z tego filmu, mialem przyjemnosc poznac osobiscie.
    Nostalgia moja za tworczoscia w Polsce (film, literatura, malarstwo, mlody jazz polski etc) lat 50, 60. jest bezgraniczna. Jestem rocznik ’57 wiec oczywiscie nie moge pamietac z autopsji ‚Odwilzy’, wielkiej nadziei i tego wybuchu wspanialej tworczosci.
    Bedzie co nadrabiac na reszte zycia…a mowia, ze trzeba byc takze na biezaco…

  523. „Rozmyślnie poniżające i degradujące prowokowanie” – to miałyby być karykatury w Charlie Hebdo czy np. filmiki islamistów z obcinaniem głów niewiernym? Z zachowaniem wszelkich proporcji – Kristalnacht to był jednak pogrom Żydów, a nie, jak we Francji, współzatrudnionych w tej samej redakcji, co karykaturzyści, bo przecież nawet nie autorów karykatur?

    A jak się zapatrujecie na żądania islamskich rządów, żeby rząd duński (czy niemiecki) ukrócił publikowanie „bluźnierstw”? Słuszne żądanie? Theo van Gogh też poniósł „słuszną karę”?

  524. P.S. W tym układzie np. kara więzienia dla Urbana za niezupełnie prawomyślną minę Jezusa też chyba byłaby najzupełniej uzasadniona?

  525. @act
    Toś mnie przyłapał. Rzeczywiście „fanatyk, ktory nie ma wątpliwości” to pleonazm. Ale przyznasz, że troche się zrehabilitowałem dodając „nawet gdy ma rację” ?
    Spałem , kiedy Ty z Herstorykiem wspominaliscie wasze mamy i ich sentyment do „Pożegnań” i innych filmów Hasa.Masz racje, Has to był inny świat, cudowne kino. Jestem od Ciebie starszy o 11 lat, więc chyba lepiej pamiętam koniec lat 50-tych. Byłem namiętnym kinomanem. Telewizja wdarła się do naszego mieszkania dopiero w 61 roku. W moim mieście funkcjonowało kino letnie. Nie było łatwo dzieciakowi o pieniądze na kino, więc my cała bandą chodziliśmy do tego letniego na gapę. Wokół kina rosły drzewa na które wspinaliśmy się i wisząc jak małpy poprzez gałezie wgapialismy się w cudowny ekran. To wtedy po raz pierwszy zobaczyłem „Pożegnania” .To smutne rozstanie mocno przezywałem, kiedy Sława śpiewała
    Na schodach niecierpliwie
    Całowałeś po kryjomu moje włosy.
    Czy więcej złotych liści było,
    Czy twych pieszczot, miły,
    Dzisiaj nie wiem już.

    Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte,
    Liść powiewem wiatru padł mi do nóg.
    I wtedy zrozumiałam: to się kończy,
    Pożegnania czas już przekroczyć próg.

    Ech ja jeszcze wtedy nie wiedziałem co to miłość, a tak mnie te słowa wzruszały.
    Inny cudowny film,który mocno przeżylem, wisząc jak małpa na gałezi to był „Złoty kask” z Simone Signoret i Sergem Regianim. Niedawno film ten oglądałem na Arte i z radością stwierdziłem, że to arcydzieło, że nic sie nie zestarzał.
    No to tyle refleksji przy porannej kawie.

  526. Ewa-Joanna
    17 października o godz. 22:32

    gdybyś mieszkała w Polsce, wiedziałabyś, że jest aż nadto okazji do poznania pana Zandberga. Przez ostatnie trzy lata jest on częstym gościem mediów. Chwilami strach otworzyć lodówkę, żeby z niej nie wyskoczył. Było wystarczająco dużo czasu, żeby sobie wyrobić zdanie na jego temat.
    Z kolei Telewizja Republika, to telewizja Sakiewicza, Terlikowskiego i tym podobnych panów. Przy niej nawet Kurwizja jest szczytem elegancji i tolerancji.
    Po co tam poszedł Zandberg? Jego sprawa.
    Mam prawo nie chcieć tego oglądać? Mam. Nie muszę wszystkiego oglądać.
    Wywiadu nie krytykowałem, bo i po co. Nie mój cyrk, nie moje małpy.
    Zdanie na temat Zandberga mam wyrobione od dawna. Zdecydowanie negatywne.
    A jego różne ostatnie zachowania tylko mnie w tym utwierdzają. Brzydko się chwyta.

  527. zyta2003
    18 października o godz. 1:07

    oglądałem filmy na temat niewolniczej pracy Latynosów w USA i też byłem tym wstrząśnięty.

  528. Szary Kot
    17 października o godz. 23:34

    Rozumiem, istnieja „stada”, grupy gdzie instynkt przynaleznosci jest dominujacy. Wspolczuc. Taka grupa/grupy wiele energii (kosztow) potrzebuja na wymiane z innymi. Materialnych i niematerialnych. Czek (vexel) powstal w Italii/Niemczech zeby pieniedzy nie wozic wolami przez zasniezone Alpy. W sredniowieczu. Kredyt w banku jest miedzy nieznajomymi (chyba ze SKOK Wolomin, to nie). Do nieznajomego lekarza zwracasz z zaufaniem. Kazda transakcja opiera na zaufaniu miedzy stronami. Moglbym liste 1000przykladow wypisac. I oczywiscie pomylki zdarzaja. Ulamek procenta wszystkich dzialan. Mozna oczywiscie ubezpieczyc (Lloyd), tez zaufanie. Plynales kiedy statkiem/promem SzaryKot? Oczywiscie nie mam na mysli Titanic. Samolotem, tylko LOTem? Nie dziwne, ze Kaczynski „po smolensku” kotlet mielony wysmazyl. Do takiego „swojego” ciolka mieli zaufanie, co na poklad weszli. Celebrytami chcieli zostac to zostali.

    Caly czas do obcych zaufanie. To jest tak ewidentne, trudno mnie nie usmiechac jak pisze. Zaufanie do obcych jest „smarem” calego spolecznego zycia. Do „obcych”. Kto to „obcy”? Ktos co ma inny poglad jak Ty? Na temat wychowania dzieci i roznicach ulubionej literatury? Stypendium dobrej uczelni bys odrzucil, Ivy League? Tam sami „obcy”, jeszcze „lewacy” na dokladke. Dawno, dawno temu, jak moj syn urodzil, zawiadomilem rodzine. Bardzo byli zdziwieni, nie planowalem poslac do „dobrych szkol” w Warszawie. Jeszcze by „tanio” bylo, bo mieszkac moglby „za darmo”. Etc, etc, etc…

    Wspolczuc takim co tylko w „wlasnym stadzie”.

    Przyznaje, chyba zle zrozumialem Twoj i Tejot pierwszy wpis. Tak mnie zaskoczylo, ze tylko szybko moglem napisac, to glupota. Link rano wczoraj, do panelrozmowy miedzy innymi byl na temat. Jedna z podstaw sukcesu. Ile niemieckie marki aut stracily na utracie „zaufania obcych”?

    Pzdr Seleukos

  529. @Na marginesie
    18 października o godz. 3:01

    „Rozmyślnie poniżające i degradujące prowokowanie” – to miałyby być karykatury w Charlie Hebdo czy np. filmiki islamistów z obcinaniem głów niewiernym?

    Oczywiście!! Niektóre karykatury były w wyjątkowo złym smaku, jak najbardziej prowokacyjne i degradujące (np. ta „The Star is Born”). Podobnie jak obcinanie głów przez islamistów, tyle że bez „satyrycznego” pokostu.

    Jedno i drugie miało na celu poniżenie oraz pogłębienie podziałów.

    Pogromów muzułmanów jeszcze w Europie Zachodniej nie było, ale ataki na nich i na imigrantów zdarzają się coraz częściej i kibicuje im po cichu spory odsetek publiczności. Potencjalnych Breivik’ów może być sporo.

    Nie mam zamiaru roztrząsać słuszności żądań dot. „bluźnierstw”. Mogę tylko powiedzieć, że w żywotnym interesie Europy i jej demokracji leży ułatwienie przybyszom integracji , a nie ich antagonizowanie i alienacja, przy pomocy chamskiej „satyry”, czy demonizowania przez oszołomów w rodzaju Theo van Gogh’ów, Wildersów, etc., itp.
    Podobnie jak wszystko inne, satyra powinna być używana z umiarem, zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem, w interesie społecznym. 100% wolność słowa == anarchii.

  530. Lewy
    18 października o godz. 6:30

    Dziekuje za te wspomnienia. Wywoluja tez wiele moich.
    Dzis juz nie moge wiecej pisac.
    Na razie Lewy.

  531. Herstoryk
    18 października o godz. 7:10

    Podobnie jak wszystko inne, satyra powinna być używana z umiarem, zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem, w interesie społecznym. 100% wolność słowa == anarchii.

    100/100

  532. Profesor Markowski złożył Partii Razem bardzo trafną propozycję.
    Jeżeli w kolejnych wyborach nie przejdą przez próg wyborczy, to powinni się przekształcić w Klub Dyskusyjny. Bo jak na razie odbierając głosy innym i ułatwiają życie PiSowi.
    Jestem ZA!

  533. Herstoryk
    18 października o godz. 7:10

    wolność nie powinna znosić odpowiedzialności

  534. @Herstoryk

    Przeczytałam linki, które podałeś i chcę Ci powiedzieć, że zgadzam się z Twoimi refleksjami.

    Ludzie zapędzeni w róg, szukają sposobu na odreagowanie.
    Fanatyczna islamizacja odbyła się dzięki białym, którzy ich na chama „cywilizowali”
    A teraz są konsekwencje.

    Wybiórcze traktowanie jakiejś grupy jako debili, przygłupów, wyszydzanie ordynarne ich świętości… moze prowadzić do zachowań, których napewno nie chcielibyśmy widzieć. Z jednej stony to stwarza zagrożenie dla tej grupy, a z drugiej znajdą się wsród niej osoby reagujące agresją.
    Trudno się dziwić.
    Ktoś kto nic nie posiada, oprócz poczucia jedności ze swoimi w wierze… będzie tak reagował.
    Podkreśla się często, że w Polsce nasz język, kultura zachowały się w dużym stopniu dzięki kościołowi. Niewątpliwie jest w tym sporo prawdy.
    Kultura żydowska przetrwała również dzięki religii, itd…
    Nie powinniśmy się dziwić, że w czasie zagrożenia muzułmanie bardziej się jednoczą właśnie w religii.

    Niestety konsekwencją tego jest większy fanatyzm i większe, coraz większe wpływy tzw. duchownych. Wszystko jedno o jaką religię chodzi.

    Wyszydzanie drugiego człowieka, czy jego świętości nie świadczy dobrze o nikim.
    A często prowadzić może do dramatu.

    Pozdrawiam

  535. @Herstoryk

    Odnośnie Theo van Gogh mam inne spostrzeżenia.
    Z tego co ja więm (może dlatego, że niewystarczająco), to on nie wyszydzał.
    Mówił o obrzezywaniu dziewcząt, krytykował różne kakony religijne, itd

    Kiedyś widziałam wywiad z kobietą, która z nim współpracowała, byłą muzułmanką.
    Ona to przedstawiała bardzo merytorycznie. Nie było w tym tanich chwytów prześmiewczych.

    Ale tak jak wspomniałam, być może nie wiem wszystkiego, jeżeli możesz, to napisz.

  536. wujaszek wania
    18 października o godz. 7:49
    Profesor Markowski złożył Partii Razem bardzo trafną propozycję.
    Jeżeli w kolejnych wyborach nie przejdą przez próg wyborczy, to powinni się przekształcić w Klub Dyskusyjny. Bo jak na razie odbierając głosy innym i ułatwiają życie PiSowi.
    Jestem ZA!

    Jestem ZA:
    Zakladaniem bankow (odbierac klientow starym)
    Zakladaniem korporacji (odbierac klientow starym)
    Zakladaniem partii politycznych (odbierac klientow starym)
    Zakladaniem parkow krajobrazowych (odbierac klientow starym)
    Zakladaniem nowych linii lot (odbierac klientow starym)
    Zakladaniem szczupakow do stawu z karpiami
    Zakladaniem nowych restauracji



    Osiagniec prof Markowskiego nie znam. Jestem ZA przkazaniem katedry(profesury) do innej osoby a Markowski na Sofe Dyskusyjna (Klub) w televizji sniadaniowej. Cos mnie zdaje, poglad M (i podobne) powolal PiS do zycia

    Pzdr Seleukos

  537. Szanowni!
    Kardynał Grzyb wiecznie żywy, pojawi się więc – w nieco innym ujęciu – w kolejnym wstępniaku.
    Zapraszam do czytania i komentowania.

  538. @404, zyta2003
    17 października o godz. 21:22

    Ten Colbert jest niesamowity.
    Twoje zaskoczenie wynika jedynie z tego, że znam język na tyle, że mogę słuchać Colberta, Noah, Olivera czy Maddow bez wysiłku i zmęczenia. Do tego potrzeba tylko trochę znajomości historii i kultury, żeby chwytać podteksty i sugestie czy aluzje. Konstytucje amerykańska mam na półce, a książki dochodzą z pewnym opóźnieniem. Na Allbright czekałem ponad miesiąc (6 weeks). W tych okolicznościach przyrody można być poinformowanym w dowolnym miejscu gdzie dochodzi internet. Media i polityka amerykańska są ciekawsze, bo tam się dużo dzieje przy otwartej kurtynie, a ci którzy kontestują władzę mają możliwości działania (1st amendment). Są reguły i na dodatek bywały traktowane poważnie ( ostatnio jest znacznie gorzej pod 45 ). Nixon za swoje kłamstwa został zmuszony do dymisji, a teraz kłamstwa się normalizują ( Kavanaugh, FoxNews, 45 ) i bańki informacyjne coraz bardziej sie zamykają. Czy widzicie symetrię pomiędzy FoxNews i MSNBS ? ( ja nie widzę )
    Nie mogę porównać TVP Info z TVN24 bo nie oglądam tej pierwszej. Doraźne kontakty, które miałem tak mnie zraziły, że nie mam zamiaru się katować.

    Może ta sprawa z Kashoggim otworzy oczy co poniektórym (reps), bo to może być bulwersujące dla publiki i „blue wave” zwiększy swój zasięg. O ile nie pojawi się nowy „temat”, który przyćmi ostatni „breaking news”. Ten chwyt z zamalowywaniem ekranu u Colberta (świetny). Trump jak zwykle opowiada to co mu powiedzieli ci, którzy mają największy interes w tym, żeby ukryć prawdę. Tak w przypadku WWP jak i MBS. Wg schematu:

    – Morderco, zabiłeś?
    – Nie
    – No widzicie. On mi mówi, że nie zabił i ja mu wierzę. Po sprawie.
    ( I czy potrzebne są sądy ? )

    @zyta2003
    Ten satyryk który przekazał schedę Trevorowi Noah (Jon Steward ) bardziej mi odpowiadał. To było jednak bardziej wyrafinowane 🙂 Ciekawe jak się ma oglądalność Trevor’a do Jon’a. Co do porównania Olejnik vs. Maddows to nie ta kategoria wagowa. Myślę, że zespół, który pracuje dla Maddow jest spory, a i ona jest niesamowita. Nie ma tam takiej pyskówki jaka zdarza się u Olejnik. Olejnik za wszelką cenę stara się zadać swoje pytania, niezależnie od tego w jakim momencie odpowiedzi znajduje sie rozmówca. Niewątpliwie pytania sa dla niej ważniejsze od odpowiedzi. Poza tym u Maddows nie ma czego takiego jak widoczna sympatia czy antypatia do rozmówcy. Maddows dąży do jak najlepszego wyjaśnienia motywów i mechanizmów, aby objaśnić widzowi wydarzenia.

    Pozdr.

  539. @Herstoryk
    18 października o godz. 7:10
    Podobnie jak wszystko inne, satyra powinna być używana z umiarem, zdrowym rozsądkiem i pragmatyzmem, w interesie społecznym. 100% wolność słowa == anarchii.

    Zgoda pełna. Z jednej strony chcemy wolności słowa, ale zakładamy przy tym pewną uczciwość/przyzwoitość/samokontrolę tych, którzy będą z niej korzystać. Tymczasem to założenie jest coraz powszechniej bezpodstawne. Słyszałem wypowiedź prawnika, że traktaty są pisane przy założeniu „dobrej woli” (tu był jakiś lepszy termin) sygnatariuszy, czyli zrozumienia nie tylko litery, ale też ducha zapisów. Z tym jest duży kłopot, bo zdaje się, że u nas panuje ‚kultura obchodzenia prawa’ czyli wyszukiwania sposobu jak tu zrobić to czego prawo zabrania. Wykpić, oszukać i jeszcze określić to jako ‚dobroczynność z serca płynącą’.

    Wulgaryzując: ktoś kto defekuje na środku ulicy, broni się tym, że konkretnego zapisu na takie zachowanie w kodeksach nie ma – wiec można. Nie jesteśmy przygotowani do walki/zgody z Hunami, Barbarianami czy innymi Hunwejbinami, bo oni nie uwzględniają naszych kulturowych ograniczeń. Oni po prostu nie wiedzą, że tak nie można. I nie pisze tego w stosunku do imigrantów, tylko do ludzi, którzy tak właśnie postępują niezależnie od tego skąd pochodzą.

    W stosunku do imigrantów (i nie tylko) potrzebna jest jedna zasadnicza zgoda, na to, że świeckie prawo jest nadrzędne w stosunku do zasad religii.

  540. Seleukoes, w kilku słowach.
    Zaufanie do ludzi, nie tylko do tych postrzeganych jako swoi w sensie pochodzenia, poglądów, przynależności do partii, itd., to najważniejszy smar dla dobrego funkcjonowania społeczeństwa.
    W Umęczonej poziom zaufania człowieka do człowieka jest jednym z najniższych w Europie. Kto korzysta z tego niskiego poziomu bajerując ludzi patriotyzmem będącym w istocie rzeczy znaną i pożądana przez lud swojskościa, plemienną naszością, to Szary Kot w skrócie wyjaśnił.
    Pzdr, TJ