Czarna dziura

Czarna dziura, Nic, Zero, Nul. Pustka w głowie, uderzenia gorąca, spocone dłonie. Suchość w gardle, która nie pozwala wydobyć głosu.
Próbujesz, ale nie potrafisz odtworzyć, co się może dziać w umyśle tej osoby, ani jak reaguje jej fizyczność.
Wiesz tylko, że coraz bardziej wciąga ją czarna otchłań alzheimera. Trzymasz ją za rękę, gładzisz napiętą skórę i prosisz szeptem – spójrz, to jestem ja. Naprawdę. Twoja siostra.
Ależ wiem, wiem, odpowiada niecierpliwie i wyszarpuje dłoń.
Nie wiesz, czy wie, bo za chwilę mówi – zobacz Miśku (nie wiem kto to jest Misiek) tu można popatrzeć, pochodzić. Tak ładnie zrobili, ludzie chodzą. O, jak śmiesznie…
Właśnie dziecko spadło z rowerka i się drze, a twoja siostra śmieje się radośnie. Wreszcie się śmieje. Promiennie jak dawniej.
Nie wiadomo, kiedy zaczyna się „odwrót” szarych komórek. Kiedy zaczyna ich drastycznie ubywać i co się dzieje w mózgu odmawiającym posłuszeństwa.
Ta straszna choroba ma różny przebieg. Niektórzy niedostrzegalnie, pomalutku pogrążają się w coraz mniej zrozumiałym dla siebie świecie, umykają im słowa, wyrazy którymi coraz trudniej opisują coraz bardziej ułomny świat swoich odczuć. Nie potrafią ich nazwać, tak jak zapominają imiona swoich bliskich U jednych wyzwala to agresję, inni popadają w apatię.
Nie wiem, co jest gorsze: choroba bardzo źle rokująca w pełnej przytomności umysłu, choroba, z którą możesz jednak walczyć, jak z rakiem i nawet odnieść zwycięstwo, czy… utrata osobowości., bo alzheimer się do tego sprowadza.
Stajesz się zepsutą lalką, która jest nie do naprawienia, choć ma jeszcze włosy, zamyka oczy itp.
Nie wiem, czy jest coś bardziej przygnębiającego niż obraz bliskiego (ale także i „dalszego” człowieka) człowieka, który miał ciekawą osobowość, bym kimś mądrym, inteligentnym i z którego WSZYSTKO jakby uleciało, uwolniło się, jak esencja, esprit, duch.
No i ta straszliwa bezradność, bo jak pomóc, jak odwrócić wyrok, który już zapadł, jak złagodzić objawy, opóźnić postępy choroby? Są jakieś lekarstwa, metody, co nie zmienia faktu, że Człowiek wygasa, dopala się jak świeczka.
Ciężko radzi sobie z tym rodzina, a jeszcze gorzej gdy jej brak, albo nie ma możliwości zajęcia się chorą osobą, która może być bardzo „trudna”. Najlepsza w takich przypadkach jest pomoc fachowa, ale nie każdego na nią stać.

21 września to światowy Dzień Alzheimera. Na świecie co 4 sekundy diagnozowany jest nowy przypadek tej choroby.
Tendencje demograficzne są nieubłagane. Prognozuje się, że w 2050 roku już ponad milion Polaków będzie cierpiało na chorobę Alzheimera, trzy razy więcej niż dziś.
Potrzebujemy nowoczesnych i kompleksowych rozwiązań w opiece geriatrycznej.
Potrzebujemy, ba…

Mag