Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

26.08.2018
niedziela

Skunks i kapłan

26 sierpnia 2018, niedziela,

Monteskiusz pisząc „O duchu praw”, wychodził od niepodważalnego aksjomatu: żaden człowiek nie jest doskonały. Dlatego wymyślił trójpodział władz, który zapewnia ich wzajemną kontrolę. Bo jeśli zabraknie tej kontroli, to posiadający niepodzielną władzę człowiek może jej nadużyć. Owszem, są ludzie którzy szanują innych, którzy dotrzymują słowa, nie łamią reguł i raz danego słowa. Ale do polityki aspirują jednak w większości tacy, którzy mają skłonność do jej nadużywania. Ale dopóki nie niszczą zasady trójpodziału gwarantowanego umową, zwaną konstytucją, to ich szkodliwość jest ograniczona.
Kiedyś Skunks pochwalił się, oznajmiając że jest „samym dobrem”. W związku z tym „samym dobrem” oskunksił 40 milionowy kraj nad Wisłą. W owym obsikiwaniu kraju pomaga mu prezydent skunks, który z kolei się przechwala tym, że jest niezłomny, a także pomaga mu w tym zbożnym dziele sanacji stado pomniejszych skunksów.
Będąc „samym dobrem” Skunks uznał,że każdy kto nie akceptuje zapachu wydzielanego przez jego gruczoł odbytowy, jest zdradziecką mordą. W ten sposób aksjomat Monteskiusza o niedoskonałości człowieka, został zakwestionowany przez Skunksa, bo on przecież jest, jako samo dobro, doskonałością moralną i estetyczną.
A co tu robi Kapłan? Otóż niejaki Depo stwierdził, że od Konstytucji jest ważniejsza Ewangelia.
Dlaczego ? A no dlatego, że podobnie jak Skunks Depo uważa się za człowieka nieskazitelnego, takie dobro pochodzące od Boga. Więc nie będzie się podporządkowywał jakiejś umowie, która by ograniczała wolność jego dobroci. To on jest nośnikiem boskiej moralności, więc żadne prawo, żadna konstytucja nie będzie krępowała pana boga i znającego się na woli pana boga Depy, skoro w Ewangeli jest cała prawda, a co tam jest tą prawdą, to decyduje o tym Depo i jego koledzy Głódź, Ryczan, Jędraszewski.
Skunks jest moralnym przewodnikiem dla Suwerena, a Depo pasterzem baranów i owieczek. I tak się składa, że ów Suweren i owo stado baranów i owieczek to ten sam zbiór. Skunks i Depo dzielą się sprawiedliwie tym zbiorem, wspierają się wzajemnie, a co ich łączy to zajadła walka, którą toczą przeciwko demokracji i konstytucji.
Depo powiada, ze prawo boskie jest prawem naturalnym, a Skunks, że vox populi vox dei i… tu bóg, natura, suweren łącza się w jedno dając Skunksowi i Depie boskie prawo do bycia samymi dobrami.
PS
Opowiadanie Mrożka „Podanie”, zaczyna się tak :
„Uprzejmie proszę o oddanie mi władzy nad światem. Prośbę tę uzasadniam tym, ze jestem najlepszym człowiekiem”

Lewy

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 448

Dodaj komentarz »
  1. Biskup polskiego KK wyjawiając, że od konstytucji ważniejsza jest Ewangelia, zapoczątkował poważny spór ideologiczny w łonie skunkszczyzny, czyli PiSowskich teoretyków państwa i prawa, bowiem dwa lata przedtem Morawiecki senior (nietuzinkowa postać dla PiSowców, boć to ojciec Premiera – Mateusz, Mateusz, Mateusz – wołali mieszkańcy Sandomierza) oznajmił był i nagrodzony aplauzem na stojąco w parlamencie RP, że nad prawem jest dobro narodu.

    Klops. Jak z tego wybrnąć? Co ważniejsze- Ewangelia, czy dobro narodu?
    A może pogodzić jedno z drugim i odpowiedzieć – dobro ludu bożego jest najważniejsze. A co to jest lud boży i gdzie go szukać? To już by była prerogatywa KK.
    Pzdr, TJ

  2. To dotychczasowe zabiegi dobrej zmiany ,głoszone przez ludzi mądrych ,patriotów.,wielbicieli sprawiedliwości prawa bożego nad ludzkim ,to tylko środek do celu.Bo cel jest jeden -,zgodny z wolą suwerena ,niezwyczajnego używania wolności-zamordyzm .Bo człek zniewolony jest szcżęśliwy-nie musi myśleć -,bo to cholernie trudne,i decydować o sobie ,bo to jeszcze trudniejsze.Boże chroń zdrowie wodza i pozwól ,aby osiągnął swój szczytny cel.

  3. Bez Ewnagelii nie ma ani Polski ani polskiego narodu.
    Polska bez Kościoła katolickiego nie istnieje a bez Rydzyka nie jest w tej Polsce możliwy wybór prawdziwie polskiej i uczciwej władzy.

    Tak oto w jedno, jako Trójca Przenajświętsza, zlewają się katolicyzm, skunkszczyzna i rydzykizm.

    Na chwałę Pana, na pożytek suwerena i na pohybel drugiego sortu polskojęzycznych zdradzieckich mord, które stoją tam, gdzie stało ZOMO i są opłacane przez niepolskich globalistów tak obficie iż moga jeździć z donosami na Skunksa do dżenderowej Brukseli pod zarządem Merkel na smyczy Putina.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Former Top Vatican Official Calls on Pope Francis to Resign Amid Allegations He Knew of U.S. Sexual Abuse
    _______________________2018.08.26, 1:27 PM

    https://www.haaretz.com/world-news/former-top-vatican-official-calls-on-pope-francis-to-resign-1.6413868
    ______________________
    In an 11-page letter, Archbishop Carlo Maria Vigano said he had told Francis in 2013 that U.S. Cardinal Theodore McCarrick had faced extensive accusations
    A former top Vatican official accused Pope Francis of having known of allegations of sex abuse by a prominent U.S. cardinal for five years before accepting his resignation last month and he called on the pontiff to resign.

    In an 11-page letter given to conservative Roman Catholic media outlets during the Pope’s visit to Ireland, Archbishop Carlo Maria Vigano said he had told Francis in 2013 that Cardinal Theodore McCarrick had faced extensive accusations of sexually abusing lower-ranking seminarians and priests.

    Vatican officials declined immediate comment on the letter on Sunday.

    McCarrick became the first Cardinal in living memory to resign his position in the Church leadership after a review concluded that claims he had sexually abused a 16-year-old boy were credible.

    He was one of the highest-ranking church officials accused of sex abuse in a scandal that has rocked the 1.2 billion-member faith since reports of priests abusing children and bishops covering up for them were first reported by the Boston Globe in 2002

    Since then, patterns of widespread abuse of children have been reported across the United States and Europe, in Chile and Australia, undercutting the Church’s moral authority and taking a toll on its membership and coffers.

    Vigano said in the letter reported by the conservative U.S. National Catholic Register that he had told Francis of allegations against McCarrick in June 2013 shortly after his election as Pope by his fellow cardinals.
    „He knew from at least June 23, 2013, that McCarrick was a serial predator,” Vigano, who served as the Vatican’s ambassador to the United States at the time.

    „Pope Francis must be the first to set a good example for cardinals and bishops who covered up McCarrick’s abuses and resign along with all of them.”

    Vigano’s letter railed against „homosexual networks present in the Church” — the word „homosexual” appears 18 times, while the word „child” appears only twice, in both cases in the titles of Church documents Vigano sites.
    Francis vowed on Saturday to end the sexual exploitation of children by clergy during a highly-charged visit to once deeply Catholic Ireland and, according to victims, said the corruption and cover-up of abuse amounted to human excrement.

  6. A co Kaja Godek na to?
    Dla mnie najważniejsza jest opinia pani Kai Godek.
    No i Skunksa, ale Skunks zmienia zdanie.
    Raz Rydzyk jest ruskim agentem a raz wojownikiem o prawdziwie polsko Wolske, to ja sie gubie.

  7. Jestem wstrząśnięty. Humanista, racjonalista – autorem nienawistnego, odczłowieczającego tekstu? Rozumiem emocje w stosunku do destruktorów bezmyślnie (?) niszczących nasz kraj. Sam je podzielam w dwójnasób, mieszkając w Polsce. Ale istnieje granica nieprzekraczalna – jest nią używanie języka pogardy i nienawiści. Czy to nie pora na opamiętanie?
    Dodatkowo ubogaca Blog tolerowanie patologicznego antysemity, chamski antyklerykalizm, uwielbienie dla Putina czy hipokryzja w podejściu do islamu (gwoli doinformowania tych najbardziej wzmożonych moralnie refleksja tutejszego patrona C. Hitchensa – https://www.youtube.com/watch?v=5sEcBzxoMB8)
    Redaktor Kowalczyk miał rację.
    Żegnam.

  8. @ozzy – każdy papież wiedział doskonale – bo nie mógł nie wiedzieć. Oskarżenia pod adresem papieża Bergoglio są po prostu echem jego wojny z kurią. On jest watykańskim outsiderem, więc jest szykanowany – ale ta wojna to po prostu tylko kościelna wojna wewnętrzna. Tak samo bezzasadne są zreszta tłumaczenia „wiernych”, że Pius XII nie wiedział o Holocauście. Daniel Goldhagen („A Moral Reckoning”) rozprawia się z nimi punkt po punkcie – czym rozwścieczył sutannowe kaka-ludki.

  9. @gotkowal 26 sierpnia o godz. 17:15

    No to podejmij dyskusję z jają smrodek.
    Na pewno będzie merytoryczna i kulturalna 🙂

  10. Trojpodzial wladzy zredukowal sie do monolitu Skunksa – to wiemy.
    Nie zapominajmy jednak ze rownoczesnie zyjemy w podwojnym krolestwie: od 1656 Matka Boska jest Krolowa Polski a od 2016 Krolem Polski.jest Jezus. Matka i jej Syn, Krolowa i Krol a korona tylko jedna, bo jak moze byc inaczej. Widze potezny konflikt na najwyzszym szczeblu zarzadznia Ojczyzna.
    Jak zyc???

  11. Podzielam poglądy, nie podzielam języka. Szkoda, bo to najczęściej czytany przeze mnie blog.

  12. Bo fikać Europie tyż trzeba umić.
    Obok – artykuł Szczerka o Orbanie, który (podobno) rozgrywa innych jak chce.
    Choć nie wątpię, że też do czasu.

  13. A mnie się podoba np. słowo „oskunksił”. Kreatywne i sympatyczne!

  14. Pamiętam pewne posiedzenie sejmu, którego fragment był transmitowany. Prezes wszystkich prawdziwych Polaków cosik wymyślił, nawet nie pamiętam co. Wtedy pewna posłanka PO zakpiła sobie z prezesa i powiedziała, że posłowi Kaczyńskiemu się wydaje, że jego słowo jest wiążące wszystkich. Tak sobie zakpiła straszliwe z chorych ambicji zwykłego posła opozycji, bo to były dawne czasy. Wtedy prezes pod nosem powiedział, „oczywiście moje słowo jest prawem”. Sprytni reporterzy nagrali to mamrotanie i usłyszeliśmy i widzieli to w Szkle Kontaktowym.
    I co zrobiła historia i lekceważenie zgrai „SKUNKSA” przez Tuska? Słowo prezesa „ciałem się stało” – i jak to jest dalej w pobożnej pieśni? „i zamieszkało miedzy nami”!? Może trochę niedokładnie powtórzyłem słów kpiącej z idiotycznego jej zdaniem zarozumialstwa zwykłego posła opozycji oraz słowa pieśni z tym „i zamieszkał między nami”, ale jako bezbożnik i sklerotyk mam prawo do drobnych przekłamań. To co było satyrą stało się rzeczywistością i najgłupsze słowo skunksa jest prawem, ponad sejmowym, naturalnym i innymi prawami, nawet Bożym i kanonicznym. Lewy:Gdybym był młodszy, to napisałbym to podanie o władzę, jeśli nie nad światem, to przynajmniej lokalnie, a może wystarczyłaby mi władza nad moimi nogami? Już byłbym zadowolony!

  15. Jednak przyłączę się do krytyki:

    Lewy, jak mogłeś tak spostponować skunksy?
    To sympatyczne zwierzątka, zobacz sam:
    https://www.youtube.com/watch?v=e1unvreDZzs

  16. Witaj, Antonius! Trochę tu ciebie brakowało.

  17. Przyłączam się do krytyki ubliżającego skunksom porównywania do nich pisowców.
    Skunksy swoich „pachnących” atutów używają jedynie dla samoobrony i nie są agresywne w przeciwieństwie do człowiekowatych zwierząt.
    Protestuję przeciwko jakimkolwiek poniżającym inne zwierzęta porównaniom do dwunożnych „naczelnych”.

    Uważam także, że Depo twierdząc o wyższości ewangelii nad konstytucją nie jest pierwszym ani nie jest ostatnim klechą o takich poglądach.
    K.Wojtyła (pseudonim JP2) wiele razy w swoich homiliach tak twierdził, powtarzali te bzdury za nim kardynałowie i biskupi oraz inne „światłe” umysły kościoła jak choćby Rydzyk, który w 2014 roku stwierdził wprost, że jego jako katolika żadne prawo państwowe nie obowiązuje.
    Publiczne nawoływanie przez kler do obalenia istniejącego prawa w państwie powinno być ścigane z urzędu i srogo karane.

    Ps:
    Polska nigdy nie była i nie jest państwem świeckim a więc nigdy nie miała i nadal nie ma świeckiej Konstytucji.
    Ta dziś obowiązująca od 1997 roku została opracowana pod dyktando kleru i pod konkordat przez lobbystów kościoła i wymaga wielu korekt.
    W aktualnej Konstytucji RP nigdzie nie ma zapisu o świeckości państwa.
    Wręcz przeciwnie występują w niej odniesienia do urojonego boga, a na przykład
    jej art.25 mówi wyraźnie o zależności Polski od konkordatu i ustaw okołokonkordatowych.
    Konstytucja i prawo każdego demokratycznego kraju powinny zapewniać prawo do aborcji, do eutanazji i równość praw dla wszystkich obywateli.
    Kościół powinien być całkowicie odsunięty od władzy i od pieniędzy podatników.
    Moim zdaniem Konstytucja RP musi być zmieniona ale nie przez sektę religijną PiS i kościół, nie przez PO/PSL, nie przez KOD lub SLD lecz przez ludzi światłych, którzy utworzą świeckie, demokratyczne i suwerenne państwo.

  18. @Antonius. Dawno Cię nie było. Szkoda, bo wiele się działo na blogu. Cieszę się, że zabrałeś głos. Życzę cierpliwości w bólu. Nie poddawaj się!!!.

  19. @Pan Kaczyński mówił o państwach, które wskazywał za wzór, najpierw Węgry, potem Turcję, zapomniał o Iranie.

  20. Zostałem obrażony. Pewien pieknoduch tak napisalHumanista, racjonalista – autorem nienawistnego, odczłowieczającego tekstu?
    Jako humanista i racjonalista nie powinienem używać adekwatnej, żywej metafory,oddającej draństwo, które niszczy moją Ojczyznę. No bo to nie ładnie odczłowieczać takie człekokszłałtne stwory jak Kaczyński, Pawłowicz, Czarnecki, Brudziński….itd. Kiedyś inny humanista i racjomalista Bartoszewski nazwał buczącą na cmentarzu zgraję bydłem. A fe, jak tak można odczłowieczać.
    Pięknoduchowi wydaje się, że używając takiej „odczłowieczającej” metafory upodobniam się do owych indywiduów, że jestem taki sam, że to tak samo jak „zdradzieckie mordy” i plugawa mowa , która wypływa z ust obrzerającej się w Sejmie Pawlowicz.
    Drogi pięknoduchu. Sytuacja w Polsce jest wojenna. Wprawdzie jeszcze nie strzelają, nie bombardują, ale niszczą nasz kraj i dobrze chociaż, że dostrzegasz destruktorów bezmyślnie (?) niszczących nasz kraj
    Kiedy Anglicy zaczeli bombardować miasta III Rzeszy, postepowali niehumanitarnie, chociaż rozumiesz emocje Anglikow.
    Ten Skunks i jego plugawa banda skunksów niszcza dorobek 30to lecia. Nazywanie ich szkodnikami, łobuzami, zlodziejami itp. to nic już nie znaczy, tak się zdewaluowały te slowa. Więc skunks, który osmrodził Polske pomnikami swojego brata, przywlaszczył sobie i obsikal Krakowskie Przedmieści i Plac Defilad, naznaczył swoim odorem nazwy ulic, placów i rond wielu miast i miasteczek, robi to zgodnie ze swoją naturą skunksa.
    A co do twoich innych zarzutów pod adresem tego blogu, wrażliwy gotkowalu, o antysemityzm i inne haniebne czyny….to rzeczywiście, dobrze ześ się uniósł honorem i wyniośle żegnasz się z nami.

  21. Breaking news
    W Łomży został zburzony stary dworzec autobusowy i inwestor już miał przystapić do budowy nowego dworca, ale musiał przerwać. Okazało się, że właściciel terenu odmówił zgody na zbudowanie dworca.
    Właściciel terenu tak poinformował; zgodę wstrzymał ponieważ uznał, że dworzec nie spelniałby warunków bezpieczeństwa pasażerów.
    Kim jest ten ekspert od bezpiecznych dworców autobusowych ?
    Kuria
    No i Łomżanie będą się musieli obejść bez dworca, może kuria zezwoli na postawienie jakiegos tymczasowego kontenera, a potem, jak już się rozejrzy za dobrym kupcem terenu, jakimś deweloperem, to i ten kontener zostanie usunięty. Może zrobi coś tam Rydzyk ?

  22. Przepraszam wszystkich skunksów za porównanie ich do pisowców. Nie obrażajcie się chłopaki, ale taką macie opinię u nas homosapiensów, więc ją wykorzystalem.
    A swoją drogą gdybyście poczuli zapach jaki wydziela paszcza Pawłowicz albo pyszczek Kaczyńskiego, to sami byście uciekali na złamanie karku.

  23. Witaj Antoniusie. Też cieszę się, że jesteś

  24. Lewy
    nie podoba mi się język, którym napisałeś tekst, skądinąd o bardzo słusznych założeniach.

    Pozwolę odnieść się do samego przesłania Ignacego Depo- on mówił to do katolików przybyłych na Jasną górę z określonych potrzeb. Trudno byłoby mu dotrzeć ze słowami „wyższości Konstytucji nad Biblią” (profesor Stanisławski miałby tu pole do popisu). Dla Katolika Biblia, Ewangelia są najwyższym prawem i między nami mówiąc, zasady i kanony tam zawarte nie różnią się od zasad, jakich i my, niewierzący lub wyznający inne religie przestrzegamy. Tyle, że zamiast „nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” stawiamy na Konstytucję i jej prawa; inni stawiają swoje sury, swoje święte księgi.
    Wierzący muszą uznać wyższość prawa stanowionego (konstytucji i wynikających z niej kodeksów) nad prawem boskim (tez stanowionym, tyle że kilkaset lat po śmierci Jezusa.
    Problemem jest przestrzeganie tych zasad zawartych w ważnych dla każdego wyznawcy lub bezwyznaniowca.
    I tu zaczynają się schody. Moja była szefowa zawsze podkreślała, że ludzie wierzący, a szczególnie katolicy nie oszukują, nie kłamią, nie biją żon itp. Na moje pytanie, czy naprawdę wierzy, że wszyscy w aresztach i w więzieniach to niewierzący, nieco się stropiła, ale powiedziała, że liczba zatrzymanych i osadzonych zgadza jej się procentowo z liczba katolików w Polsce.
    Pytam ją zatem, dlaczego swój kram zamyka na tyle sztab, zamków, włącza alarm i usłyszałam, że niektórzy katolicy, bywa, że zbłądzą. I że przed nimi się zabezpiecza. A od czego mają te zbłąkane owieczki swojego kapłana? a tu juz nie znała odpowiedzi.

    W ogóle tekst niebieskiej książeczki przypomina mi dziecięcą zabawę w głuchy telefon. Nigdy nie było wiadomo, co dotarło do ostatniego. I podobnie wydaje się być z taka niebieską książeczką, Biblią wręcz. Przecież te księgi zostały spisane kilkanaście pokoleń po tym, jak żył (zakładając, że ktoś podobny mógł się urodzić i żyć).
    Niepiśmienne pokolenia przekazywały sobie ustnie historię mężczyzny żyjącego, ale każdy z opowiadających i przekazujących dalej uważał za niezbędne, żeby nieco podkolorować przygody i dołożyć nadzwyczajnych umiejętności pewnego człowieka, który może nawet i ogłosił się Napoleonem tamtych czasów, za co inni, którzy na ten pomysł nie wpadli, zrobili mu niezłe bęcki.
    Jestem pewna, że żadnego ze słów przypisywanych Jezusowi nie wypowiedział sam Jezus, ale znalazło sie wielu takich, którzy przy tej okazji wyczuli niezły biznes. Dołożyli do tego różne słowa i wydarzenia, adekwatne do celu,który chcieli osiągnąć, by znaleźć posłuch, wzniecić obawę przed nieznanym.
    Dziś tłumaczymy sobie wiele zjawisk tym, ze nauka nie znalazła jeszcze wyjaśnień, ale w tamtych czasach nawet zaćmienie słońca, dla uczonych, matematyków czy ówczesnych astronomów była powodem, żeby wzniecić obawę, „wyciągnąć” od swoich owieczek spore daniny na przebłaganie boga.

    Sama własnie na lekcjach historii-Egipt, Mezopotamia i starożytna Grecja zwątpiłam w Bozię już totalnie, bo coniedzielne oglądanie tego samego spektaklu było bardzo nudne, a odrywało od dobrej lektury w domu (telewizor w moim domu był obiektem nieznanym). Przedtem I komunia i przygotowania do niej były tak samo nudne, ale trzeba było przełknąć tę żabę- miały być fajne prezenty. Więc sorry, Winnetou!

    Poza tym przypomina mi się dowcip, gdy z nieba schodzi jezus żeby sprawdzić, co się dzieje na Ziemi (jakby z samych niebiesiech nie był w stanie dojrzeć takich faktów, skoro dostrzega nasze ludzkie grzechy). Wraca po kilku latach do nieba i mówi do ojca: wiesz, ta spółka rybacka, którą założyliśmy dwa tysiące lat temu nieźle prosperuje- jakie piękne ma budynki, a jak ślicznie ubierają się ci prezesi….

  25. @Lewy

    Zamiast odczłowieczać w stronę innych równych ”Homo sapiens” gatunków można jeszcze odmówić ciała (żywego). Np. używając określeń: bezmyślna maszyna, polski ejakulat, rozbudzone upiory itd.

  26. zwątpiłam w Bozię totalnie, bo byłam co niedziela wysyłana z braćmi do kościoła na mszę dla dzieci.
    W którymś momencie postanowiliśmy z braćmi nie iść na mszę, ale na bocznej ulicy zagrać guzikami w kolarzy -rysowało się na jezdni trasę wyścigu z zakrętami, wzniesieniami(były naturalne) i grało płaskimi od spodu guzikami, dość dużymi, jak od płaszczy. Ulice wokół były brukowane, ale znalazły się i takie, odludne, które były wyasfaltowane. Po jakimś czasie któryś z sąsiadów zauważył nas idących zupełnie nie z kościoła i doniósł rodzinie.
    Nie było natarcia uszu ani próbnego końca świata- nie chcecie, nie będziecie chodzili. I mieliśmy juz spokój, mogliśmy sobie chodzić na spacery niedzielne, przedpołudniowe. Sami! We troje. Dziś dzieci w wieku 9-11 lat nie chodzą same. Muszą z rodzicami.

  27. Jak mnie Tanaka biskup za katolicka mowe pochwalil, to ja Wam ciag dalszy dam, jak na polityczny katolicyzm siebie nawrocilem. To dluzsza historia, bo geograficznie jihad katolicki jest rozprzestrzeniony.

    Po tych czulych pozegnaniach, poszlismy na lunchyk, do internacjonalnego otoczenia. Chinskojaponskogreckotureckiego z wloska domieszka. Problem byl, blinow nie bylo, bo kuchnia zamknieta. Wszystko w walizce u Elena, stad ten internacjonalism wyszedl, bez blinow. No i tak siedzimy internacjonalnie i co dzieje? Niedlugo wybory, to duze zamieszanie w stolicy. Na scianie duzy ekran diodowy, wszystko pokazuja. Co kto demonstruje. Zeby wyborcy zdecydowali, znaczy.

    Nazistowska NMR (Nordiska MotståndsRörelsen) dostala pozwolenie na Kungsholmen demonstrowac, ale potem sprytnie trase chcieli zmienic, na druga droge. A na drugiej drodze, contras byli. To policja barierki ustawila, zeby sobie nie mieszali. I wtedy rzucali na siebie, przewaznie, puste opakowania na kawe latte i krzyczeli. Reporter ocenil, 200 osob z kazdej strony przez barierki puszczalo. A troche dalej, tez barierki byly, bo inni chcieli dolaczac do puszczania, ale dalej, to nie mogli kawa puszczac wzajemnie, tylko krzyczec.

    Rewolucyjna Mlodziez Komunistyczna (Revolutionär Kommunistisk Ungdoms RKU) demonstruje na Norra Bantorget i okolicy. Jednoczesnie duzy Koreanski Zwiazek Szwedow na Kungsträdgården (Ogrody Krolewskie) tanecznie wygina w dziwnych ubraniach miedzy stolami z pozywieniem, a miedzy ParkiemVasa a Ogrodem Chmielowym duza demonstracja zwolennikow Praw Zwierzat. Miedzy tym wszystkim dzieci lataja z balonami, a wyborcy dorosli parasolkami. Bo nigdy nic nie wiadomo. Taki klimat.

    Na Riddarfjärden wodzie (co moj IP_adress, jak to pisze) jest duzy okret, pod teczowymi flagami. Na okrecie, Ellinor i Marielle malzenstwo zrobily. Okret pozyczyly nieodplatnie parodniowo, od Partii Centrowej (dawna Chlopska) zeby swietowac „wolna milosc i otwartosc”. Nie zorientowalismy, ja ni Elena, czy zaproszeni (znaczy tlumy dookola) mogli raczyc napitkami i przegryzka nieodplatnie. W kazdym razie dzieci balony mialy. Na sznurkach, znaczy helowe pewnie.

    Jedna przeciwrasistowska demonstracja miedzy KronobergParkiem i jedna na ulicy Scheele. Ale chyba kawy nie mieli, bo nikt nie puszczal opakowaniami. Tylko lazili, z niskiej jakosci grafika na kijach.

    A miedzy tym wszystkim, miedzy balonami i parasolkami, calkiem zagubieni, parlamentarnych partii aktywisci zagubieni, wciskajac karty wyborcze. Swiezo na gotowo juz wydrukowane. Niestety musielismy jechac do Skövde, gdzie jest szybka kolejka X2000 do Stockholm, jak samolot. Kto na kolejke spozni, dojechac nie moze, szybko demonstrowac.

    Wszystko napisalem, zeby dac obraz, jak trudno jest politycznie decydowac wybor. Cale szczescie, ja wiem. To do domu pojechalem, ale niepewny, moze troche smutny. Ale po drodze do katolickiej swiatyni wstapilem, tu mnie podwyzka jezyka przydala co Tanaka pisal. Taki impuls mialem, znaczy objawienie. Ale wstawka na koniec. To zrobilem test internetowy w domu, co nazywa „wyborczy barometr”. Tych barometrow dziesiatki. To zrobilem taki, co ma 120pytan zawilych. A kazde pytanie szesc alt ma. Znaczy zaawansowany termometr/barometr to. Wtedy comp mnie mowi, jaka partie dac glos. Krajowe wybor. Totak mnie wyszlo, co jest dla mnie wazne, na ile procentow…

    1. Sluzba zdrowia 47%
    2. Uchodzcy- migracyjna polityka 42%
    3. Przestepczosc 33%
    4. Szkola 26%
    5. Opieka staruszkami 22%
    6. Integracja imigrantow 21%
    7. Srodowisko przyrodnicze 20%
    8. Ekonomia 13%
    9. Podatki 12%
    10. Bezrobocie 10%
    11. Rownouprawnienie 9%
    12. Obrona/wojsko 6%
    13. EU 4%
    14. Opieka dziecieca 4%
    15. NATO czlonkostwo (Szwecja) 2%
    16. Polityka zagraniczna 1%
    To wyszlo nic 100% wazne, wyraznie. To jak wyszlo, oczywiscie computer zapytalem. „No i jaka partia, comp mendrku, krajowa?” I comp tak mnie odpowiedzial. Zwazywszy moje priorytety, jak wyzej. Dal odpowiedz w procentach (%), co w nawiasach dam komment. Juz nie pytalem na kogo indywidualnie, krzyzyk dac, boby zglupial processor musi.
    KD 62 (krzescijanscydemokraci???, mieszcz koalicja, moga zniknac dla mnie z Riksdag)
    L 61 (liberalowie, mieszcz koalicja, pare razy krajowo wspieralem)
    SD 55 (neofaszysci, bezkoalicyjni, pewnie wygraja ale nic z tego nie bedzie)
    FI 54 (feministyczna inicjatywa, bylem ref lok do tych staruszkow domu w dawnej kommunie)
    C 52 (centrum, mieszcz koalicja, w tym roku glos moj maja, tylko krajowo na razie)
    MP 52 (zieloni talibany, soc koalicja, moga zniknac dla mnie z Riksdag)
    V 52 (postkomunisci, popieraja soc koalicja, jakbym ja to moga zniknac z Riksdag chetnie)
    M 51 (moderaci, mieszcz koalicja, pare razy krajowo wspieralem, najlepiej jakby sojusz z S mieli)
    S 48 (socialdemokraci, soc koalicja, najlepiej jakby sojusz z M mieli)

    Tak sobie siedzialem, kombinujac co ten comp bredzi, kiedy Moja zadzwonila o zdrowie zapytac moje. Ucieszona wiadomosciami ostatnimi, zapowiedziala przyjazd w srode. Na dluzsze wspolne cieszenie. A jak powiedzialem o nawrocie katolickosci u mnie to, to chyba tez do katolikow zapisze siebie Moja. A to bylo tak.

    Tylko do wyznawcow wiary prawdziwej i jak nawrocilem. Nikt by Jezusmaryja nie wysmiewalby, czlowieka byl/nie byl, chory/nie chory, gdyby wyznawcy nie wysmiewali nieustannie (24/7) ochotniczo. Mieszajac Jezusmaryja z KK (KatolickaKorporacja). Jakby mnie E-J zapytala. „Co ma piernik z wiatrakiem?”. Ale widocznie wyznawcy uwazaja ma, piernik z wiatrakiem. To takie skutki, sucha woda cukrem przesolona, na kawe. Katolickoislamski jihad kazdy ayatollach prowadzi. Kazdy Kremowkowy, tylko panstwa rozne. Wiec jak Elena odwiozlem do kolejki X2000 to pojechalem do kosciola pod wezwaniem Swietego ByggMaxa. Stoje na parkingu, patrzepatrze i nic. Co kto jeden, niekatolik. Ale w koncu przyjechali. Czterech.

    Wychodze i mowie. Jezyk opanowany co Tanaka pochwalil. Mowie.
    „- Panowie, problem jest niedaleko kosciola. Panele slonecznoelektryczne na dachu cudownie dziewiczym i niepokalanym nie chca rozmnozyc. Firma mnie spycha na dalsze pozycje montazu. Papy nie ma.”-mowie.
    I nic. Juz myslalem nie katolicy. Pomylka rejestracyjna. To ja znowu o rozmnazaniu paneli na niepokalanym dachu. I wtedy jeden mowi.
    „- O q.rwa, a ofiara bedzie jaka?” zapytal.
    Wtedy na mnie laska splynela, bo ja evangelista kazdego wyznania moge byc, jak zachodzi potrzeba. Tak mnie potrzeba zaszla, katolicka ewangelia (dobre slowo) glosic na najblizszy czwartek (mam nadzieje). Dalszy ciag ewangelizacji gladko polecial, dzieki mojej jezykowej wprawie i wiedzy o problematyce „co laska”. Co zakonczylo rozmowe w duchu „Amen, g.rwa”. Tak nawrocilem. Do kosciola Swietego ByggMaxa bede cotygodniowo udawal, w innych duchowych problemach.

    Pzdr Seleukos i lyk whisky biore calkiem z dnia zadowolony

  28. Mój ulubiony pisarz Harlan Coben też ateista w 2002 roku napisał:

    „Rzecz w tym, że człowiek jest tylko zwierzęciem, prymitywnym organizmem, niewiele różniącym się od swoich protoplastów.
    Umierasz i cię nie ma.
    To czysta megalomania uważać, że my, ludzie, w jakiś sposób oszukamy śmierć i w przeciwieństwie do innych zwierząt zdołamy ją przetrwać. Oczywiście za życia jesteśmy szczególnym i dominującym gatunkiem ponieważ jesteśmy najsilniejsi i bezwzględni. Rządzimy tym światem.
    Jednak wierzyć, że jesteśmy niezwykli w oczach boga, że zdołamy wkraść się w jego łaski, całując go w du.ę, cóż…
    Może to zabrzmi jak komunistyczne dyrdymały, ale od zarania dziejów właśnie tego rodzaju propagandę stosują bogaci i kler żeby utrzymać w ryzach biedaków.”
    / Harlan Coben /

    W pełni zgadzam się z jego słowami.

  29. Odnotowuję że głos dał kolega @gotkowal, który oświadczył, że jest wstrząśnięty. Nie jest natomiast zmieszany. Jako wstrząśnięty, byłby się pewnie zmieszał hipokryzją i faryzejstwem jakie zademonstrował, ale nie zdążył – wyniósł się na czas z bloga. Rzucając w przestrzeń, miast do osoby: żegnam!

  30. Apropos wizyty popa w Irlandii:
    Znakomite przemówienie Premiera Irlandii (ateista i gej) skierowane do naczelnego szefa sutannowych pedofilów.
    Przemówienie, w którym Premier potępił całe zło kk a szczególnie pedofilię i seksizm oraz znęcanie się nad kobietami i dziećmi.
    ps:
    Polacy jak na razie o takim premierze mogą tylko pomarzyć.

    https://www.express.co.uk/news/world/1008363/Pope-Francis-Ireland-Leo-Varadkar-Dublin-speech-latest-news-visit-2018

    Papież też lubi dzieci, ale dzieci papieża…. nie za bardzo. 🙂
    https://photos.app.goo.gl/HUcZABiKbGRLduZZ7

  31. @Ateista
    „Znakomite przemówienie Premiera Irlandii (ateista i gej) skierowane do naczelnego szefa sutannowych pedofilów.”
    Tak to ponad głowami heteroseksualistów rozmawiają przedstawiciele nowych i starych elit.

  32. Cytat polskojezyczny, nieirlandzki, hetero, Kutno/Konin jak pamietam (???), CzarnyProtest uczestniczka:
    „Jestem ateistka, posylam dzieci na religie, na kolede daje.”
    Tak to ponad glowami rozmawiaja niezainteresowani polityka, elity. Wtedy wychodzi „wszyscy kradna”. Odpowiedz na kazde pytanie zdecydowana, wyjasnia istote protestow i polityki.

    Seleuk, i znajomosc „warunkow lokalnych” pozdrawiaja

  33. A poza tym. Brytyjczycy przygotowuja sobie na „twardy Brexit” (Dominic Raab). 25 obszarow (dokumentow) opublikowano rzadowo. 55 czeka do konca wrzesien.

    Pzdr S.

  34. Zostałem poruszony. Oskarżeniem autora o język nienawiści, pogardę i odczłowieczanie. Z powodu nazwania jednego takiego Skunksem.
    I przypomniała mi się w związku z tym anegdotka.
    Znajomy miał zawrzeć szczęśliwy związek małżeński. Z pewnym zastrzeżeniem. Narzeczona, a przyszła szczęśliwa żona oznajmiła, że nigdy w życiu nie zgodzi się przyjąć nazwiska przyszłego męża, które brzmiało Lichy. W związku z tym jej mąż przyjął nazwisko żony. Nazywa się Chajewy. Ot, potęga miłości.

    Nie za bardzo może znam się na stosowaniu nazw własnych, ale dotarło do mnie, że ostatnimi czasy skunksy trzymane są dość powszechnie jako zwierzęta towarzyszące. Również u nas w Polsce. Z zastrzeżeniem. Pozbawia się je gruczołów przyodbytowych. Może to jest jakiś sposób.
    A mody przemijają.

  35. paradox57
    27 sierpnia o godz. 8:03 Zostałem poruszony. Oskarżeniem autora o język nienawiści, pogardę i odczłowieczanie. Z powodu nazwania jednego takiego Skunksem. * * * * * Oddajmy sprawiedliwość i temu, co zajmuje lokal o nazwie „Pałac prezydencki” – że też .

  36. Nieuleczalnie chory z nienawisci kacyk,marzy tylko o jednym,jak dorwac Tuska.Stado wscieklych kundli,bezmyslnie mu w tym towarzyszy.
    Tak nieładnie nazwał Skunksa jeden z internautów. Czy nazwanie skunksów stadem wścieklych kundli to nie jest przypadkiem język nienawiści, odczlowieczającym te jakże wspaniałe, przyzwoite, uczciwe,szlachetne damy i tych rycerzy z pisu ? No popatrzcie tylko na klasycznąe oblicze Ryszarda Czarneckiego. Jak można nazywać go kundlem ?

  37. @konstancja, 20:57

    tekst @Lewego napisany jest w formie bardzo zgrabnego pamfletu – nie mylić z paszkwilem. Autor miał pełne prawo wyboru formy wypowiedzi. W moim przekonaniu wybrał adekwatną do sytuacji.

    Pozwolę odnieść się do samego przesłania Ignacego Depo- on mówił to do katolików przybyłych na Jasną górę z określonych potrzeb.

    Przybyli na Jasną Górę „z określonych potrzeb katolicy” nie są pozbawieni polskiego obywatelstwa czy narodowości. Depo mówił do polskich obywateli. Powiedział im, że Konstytucja ma znaczenie drugorzędne. Najważniejsze jest to, co oni mówią. Bo z Ewangelią Depo też się mocno minął: oddajcie cesarzowi, co cesarskie…. To dzięki takiej propagandzie, sączonej latami przez funkcjonariuszy krk, różnego szczebla, suweren przyklaskuje demolce prawa.
    Nie ma słów dość mocnych na potępienie tego q ….go procederu.

  38. konstancja
    26 sierpnia o godz. 20:57

    “Dla Katolika Biblia, Ewangelia są najwyższym prawem”

    Z całą sympatią ge prawda, konstancjo. Nie tylko nie są najwyższym prawem, lecz w ogóle nie są prawem. Wrażenie, że są prawem powstaje z publicznego trąbienia GŁOŚNYCH katolików (wbrew słowom Kazania na Górze: “Błogosławieni cisi…”, że są prawem, nie są natomiast żadnym prawem w szarej, że tak powiem, codzienności onych katolików. Domniemane prawo sprowadza się do paru rytuałów i do tego, że katolicy w miarę starzenia się częściej dodają w rozmowach ozdóbki w rodzaju “Jak Bóg da”, “Bóg tak chciał”, “Wola Boga”, “Szczęście od Boga, że…” itp. i mówią o zmarłych bliskich i znajomych – ale nie o Jaruzelskim czy Bartoszewskim – “świętej pamięci”. Tyle tego prawa. Na co dzień rządzą prawa, które stawały się prawami przez dziesiątki tysięcy lat. Plus, oczywiście, aktualne regulacje. Człowiek jest, że tak powiem, z natury ateistą, a religie to coś w rodzaju kwiatka przy codziennym kożuchu. W naszych szerokościach mało kto poważnie traktuje religię – nawet katolicy (Napisałem o tym większy tekst, ale zniknął dzięki niereformowalnej niekompetencji kompetentnych, więc tylko w skrócie).

    W Biblii jest Dekalog przywoływany bez początku i bez końca jako reprezentant i brylant chrześcijańskiej moralności. Z tego brylantu wspólnym dla całej ludzkości cywilizacyjnym dorobkiem mogą być teoretycznie bezdyskusyjne (łamane są wszystkie) tylko cztery przykazania: “Czcij ojca swego i matkę swoją”, “Nie kradnij”, “Nie zabijaj”, na własną odpowiedzialność dodam: “Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Biblia to miszmasz z wewnętrznymi sprzecznościami, więc nie może być wzorcem moralności, bo nie może i praktycznie NIE JEST. Dowód swego człowieczego pochodzenia, więc i człowieczej niezborności, i niestosowania się do własnych zasad daje sam Bóg, którym jednym półgębkiem mówi: “Nie kradnij”, drugim nakazuje Izraelitom okraść Egipcjan, przykłady można mnożyć. Tak też, konstancjo, wygląda w praktyce to najwyższe prawo katolików.

    W początkach transformacji, kiedy lewostronny poseł cytatem z ewangelii wykazywał sprzeczność czegoś prawostronnego z nauczaniem Jezusa, katolicka strona sejmu ironizowała, mamrotała, buczała, dogadywała, żeby się nie wymądrzał. Myślałem sobie wtedy, że najważniejsza jest treść nauki mojego Boga, jeśli poważnie ją traktuję, a nie to, kto ją przywołuje. Jeszcze wtedy prawi i sprawiedliwi nie krzyczeli “Spierdalaj!”, “Won!”, “Zdradzieckie mordy”.

    Względem formy Lewego, to zwykle patrzę na treść, mniej na formę. I lubię słowa dobitne, adekwatne do treści – u niego takie właśnie są, choć może ciut za delikatne.

    Całe człowiekowate życie się składa z różnic i z nieróżnic. Gdyby się nie składało z różnic, nie rozumielibyśmy, co to nieróżnice. Wszystko, co dał Bóg jest dobre. A jak nie jest, to, kuwa, MA natychmiast BYĆ, bo jak nie, to ino płakanie i zębów, psia jego mać, zgrzytanie.

  39. http://studioopinii.pl/archiwa/188022

    Chciałbym zwrócić uwagę Szanownych komentatorów na komentarz J Luk pod tekstem

  40. wujaszek wania
    27 sierpnia o godz. 9:19

    Jak najsłuszniej mówisz. Odbywa się od wieków – może od początków państwowego chrześcijaństwa – przekrzykiwanie się ponad ewangeliami i tworzenie innej, coraz bardziej od nich odległej religii. Choć konsekwentne, codzienne trzymanie się ewangelii też musiałoby się odbywać w towarzystwie tłumaczy. Bo któż wie, co wybrać z nauk Jezusa. Na przykład:

    „Błogosławieni, którzy przynoszą pokój” czy „Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”.

    „Uczeń nie przewyższa nauczyciela” czy o wiele życiowo mądrzejsze i nie Jezusowe „Zły to uczeń, który nie przewyższa swego nauczyciela.

  41. Jak to bywa, gdy człowiek (co brzmi dumnie) osiąga wiek dojrzały – no może nawet przejrzały – to nie potrzebuje tyle snu i gdy tak leży w łóżku, bo nie ma po co wstać, to musi coś robić, aby nie zwariować. Moja żona, też dojrzała kobieta, rozwiązuje krzyżówki. Poprzedniej nocy od 4-tej do 7-mej. Ja nie potrafię czytać w łóżku bez komputera i w pozycji lezącej, z lekkim bólem krzyża (ateistycznego) i czym się tu zając – wymyślam teksty do blogu. Sam podziwiam niektóre genialne docinki i jakoś wytrzymuję do rana. Po dobrym śniadaniu – jak to u emerytów – siadam do komputera, otwieram Libre Office’a – i nic! Pustka w głowie, już nie pamiętam co o skunksach chciałem napisać. Grzebię i grzebię w zakamarkach pamięci i wróciła tylko jedna myśl, więc się z nią z Wami podzielę. Idea jest taka i jest natury ogólnej. Przeważnie nie posiadam tzw. wiedzy, która pozwoliłaby mi sensownie skomentować niezwykle mądrych wstępniaków. Wycwaniłem się jednak i czekam, aż się nazbiera dużo komentarzy i wtedy je komentuję, zawsze można się do czegoś przyczepić, albo pochwalić. Tym razem niestety moja metoda zawodzi, bo zgadzam się zarówno z tymi, którzy porównują odór nienawiści takiego komunistycznego prokuratora i chronicznie głodnej „profesurki” z wydzielinami miłego zwierzęcia, jak i z tymi, którzy nie chcą obrazić biednego zwierzęcia porównaniem ich do wspomnianych człowiekowatych. Patrząc na miłą mordę krowy z reklamy Milki i pomyśleć o pani P., to nie nazwałbym jej bydłem, choc ciśnie się na usta klawiaturowe to określenie, bardzo krzywdzące dla bydła. Nie będe więc więcej komentował Twego wpisu, Mr le Gauche! (chyba, że coś mnie bardzo wku…, no wiesz, takie niedomówienie!

    Jak to bywa, gdy człowiek (co brzmi dumnie) osiąga wiek dojrzały – no może nawet przejrzały – to nie potrzebuje tyle snu i gdy tak leży w łóżku, bo nie ma po co wstać, to musi coś robić, aby nie zwariować. Moja żona, też dojrzała kobieta, rozwiązuje krzyżówki. Poprzedniej nocy od 4-tej do 7-mej. Ja nie potrafię czytać w łóżku bez komputera i w pozycji lezącej, z lekkim bólem krzyża (ateistycznego) i czym się tu zając – wymyślam teksty do blogu. Sam podziwiam niektóre genialne docinki i jakoś wytrzymuję do rana. Po dobrym śniadaniu – jak to u emerytów – siadam do komputera, otwieram Libre Office’a – i nic! Pustka w głowie, już nie pamiętam co o skunksach chciałem napisać. Grzebię i grzebię w zakamarkach pamięci i wróciła tylko jedna myśl, więc się z nią z Wami podzielę. Idea jest taka i jest natury ogólnej. Przeważnie nie posiadam tzw. wiedzy, która pozwoliłaby mi sensownie skomentować niezwykle mądrych wstępniaków. Wycwaniłem się jednak i czekam, aż się nazbiera dużo komentarzy i wtedy je komentuję, zawsze można się do czegoś przyczepić, albo pochwalić. Tym razem niestety moja metoda zawodzi, bo zgadzam się zarówno z tymi, którzy porównują odór nienawiści takiego komunistycznego prokuratora i chronicznie głodnej „profesurki” z wydzielinami miłego zwierzęcia, jak i z tymi, którzy nie chcą obrazić biednego zwierzęcia porównaniem ich do wspomnianych człowiekowatych. Patrząc na miłą mordę krowy z reklamy Milki i pomyśleć o pani P., to nie nazwałbym jej bydłem, choc ciśnie się na usta klawiaturowe to określenie, bardzo krzywdzące dla bydła. Nie będe więc więcej komentował Twego wpisu, Mr le Gauche! (chyba, że coś mnie bardzo wku…, no wiesz, takie niedomówienie!

    Jak to bywa, gdy człowiek (co brzmi dumnie) osiąga wiek dojrzały – no może nawet przejrzały – to nie potrzebuje tyle snu i gdy tak leży w łóżku, bo nie ma po co wstać, to musi coś robić, aby nie zwariować. Moja żona, też dojrzała kobieta, rozwiązuje krzyżówki. Poprzedniej nocy od 4-tej do 7-mej. Ja nie potrafię czytać w łóżku bez komputera i w pozycji lezącej, z lekkim bólem krzyża (ateistycznego) i czym się tu zając – wymyślam teksty do blogu. Sam podziwiam niektóre genialne docinki i jakoś wytrzymuję do rana. Po dobrym śniadaniu – jak to u emerytów – siadam do komputera, otwieram Libre Office’a – i nic! Pustka w głowie, już nie pamiętam co o skunksach chciałem napisać. Grzebię i grzebię w zakamarkach pamięci i wróciła tylko jedna myśl, więc się z nią z Wami podzielę. Idea jest taka i jest natury ogólnej. Przeważnie nie posiadam tzw. wiedzy, która pozwoliłaby mi sensownie skomentować niezwykle mądrych wstępniaków. Wycwaniłem się jednak i czekam, aż się nazbiera dużo komentarzy i wtedy je komentuję, zawsze można się do czegoś przyczepić, albo pochwalić. Tym razem niestety moja metoda zawodzi, bo zgadzam się zarówno z tymi, którzy porównują odór nienawiści takiego komunistycznego prokuratora i chronicznie głodnej „profesurki” z wydzielinami miłego zwierzęcia, jak i z tymi, którzy nie chcą obrazić biednego zwierzęcia porównaniem ich do wspomnianych człowiekowatych. Patrząc na miłą mordę krowy z reklamy Milki i pomyśleć o pani P., to nie nazwałbym jej bydłem, choc ciśnie się na usta klawiaturowe to określenie, bardzo krzywdzące dla bydła. Nie będe więc więcej komentował Twego wpisu, Mr le Gauche! (chyba, że coś mnie bardzo wku…, no wiesz, takie niedomówienie!

    Jak to bywa, gdy człowiek (co brzmi dumnie) osiąga wiek dojrzały – no może nawet przejrzały – to nie potrzebuje tyle snu i gdy tak leży w łóżku, bo nie ma po co wstać, to musi coś robić, aby nie zwariować. Moja żona, też dojrzała kobieta, rozwiązuje krzyżówki. Poprzedniej nocy od 4-tej do 7-mej. Ja nie potrafię czytać w łóżku bez komputera i w pozycji lezącej, z lekkim bólem krzyża (ateistycznego) i czym się tu zając – wymyślam teksty do blogu. Sam podziwiam niektóre genialne docinki i jakoś wytrzymuję do rana. Po dobrym śniadaniu – jak to u emerytów – siadam do komputera, otwieram Libre Office’a – i nic! Pustka w głowie, już nie pamiętam co o skunksach chciałem napisać. Grzebię i grzebię w zakamarkach pamięci i wróciła tylko jedna myśl, więc się z nią z Wami podzielę. Idea jest taka i jest natury ogólnej. Przeważnie nie posiadam tzw. wiedzy, która pozwoliłaby mi sensownie skomentować niezwykle mądrych wstępniaków. Wycwaniłem się jednak i czekam, aż się nazbiera dużo komentarzy i wtedy je komentuję, zawsze można się do czegoś przyczepić, albo pochwalić. Tym razem niestety moja metoda zawodzi, bo zgadzam się zarówno z tymi, którzy porównują odór nienawiści takiego komunistycznego prokuratora i chronicznie głodnej „profesurki” z wydzielinami miłego zwierzęcia, jak i z tymi, którzy nie chcą obrazić biednego zwierzęcia porównaniem ich do wspomnianych człowiekowatych. Patrząc na miłą mordę krowy z reklamy Milki i pomyśleć o pani P., to nie nazwałbym jej bydłem, choc ciśnie się na usta klawiaturowe to określenie, bardzo krzywdzące dla bydła. Nie będe więc więcej komentował Twego wpisu, Mr le Gauche! (chyba, że coś mnie bardzo wku…, no wiesz, takie niedomówienie!

    Jak to bywa, gdy człowiek (co brzmi dumnie) osiąga wiek dojrzały – no może nawet przejrzały – to nie potrzebuje tyle snu i gdy tak leży w łóżku, bo nie ma po co wstać, to musi coś robić, aby nie zwariować. Moja żona, też dojrzała kobieta, rozwiązuje krzyżówki. Poprzedniej nocy od 4-tej do 7-mej. Ja nie potrafię czytać w łóżku bez komputera i w pozycji lezącej, z lekkim bólem krzyża (ateistycznego) i czym się tu zając – wymyślam teksty do blogu. Sam podziwiam niektóre genialne docinki i jakoś wytrzymuję do rana. Po dobrym śniadaniu – jak to u emerytów – siadam do komputera, otwieram Libre Office’a – i nic! Pustka w głowie, już nie pamiętam co o skunksach chciałem napisać. Grzebię i grzebię w zakamarkach pamięci i wróciła tylko jedna myśl, więc się z nią z Wami podzielę. Idea jest taka i jest natury ogólnej. Przeważnie nie posiadam tzw. wiedzy, która pozwoliłaby mi sensownie skomentować niezwykle mądrych wstępniaków. Wycwaniłem się jednak i czekam, aż się nazbiera dużo komentarzy i wtedy je komentuję, zawsze można się do czegoś przyczepić, albo pochwalić. Tym razem niestety moja metoda zawodzi, bo zgadzam się zarówno z tymi, którzy porównują odór nienawiści takiego komunistycznego prokuratora i chronicznie głodnej „profesurki” z wydzielinami miłego zwierzęcia, jak i z tymi, którzy nie chcą obrazić biednego zwierzęcia porównaniem ich do wspomnianych człowiekowatych. Patrząc na miłą mordę krowy z reklamy Milki i pomyśleć o pani P., to nie nazwałbym jej bydłem, choc ciśnie się na usta klawiaturowe to określenie, bardzo krzywdzące dla bydła. Nie będe więc więcej komentował Twego wpisu, Mr le Gauche! (chyba, że coś mnie bardzo wku…, no wiesz, takie niedomówienie!

  42. Sorry!
    Coś mi komputer nawala i stąd te powtórki. Tekst mi znikł bez naciskania ENTER i to kolejne próby!

  43. Antonius
    27 sierpnia o godz. 10:03

    Antoniusie, nie ma żadnej reakcji operatorów programów na częste skargi blogowiczów w sprawie znikania programów. Nie wiem, czy to ich niefrasobliwość, czy programowa niemożność, by zrobić tak, jak jest na przykład po otworzeniu pliku w dokumentach – że są dwie strzałki w kształcie niepełnego okręgu, którymi można cofać tekst aż do początku jego pisania i tym samym odzyskiwać to, co przed chwilą zniknęło. Techniczna możliwość więc widać jest.

  44. Nie tylko dla @Antoniusa:

    https://www.youtube.com/watch?v=2Z-qm2mnZRg

    @wbocek

    🙂

  45. konstancja
    26 sierpnia o godz. 20:57 * * * Konstancjo, co właściwie nie podoba Ci się w tekście @Lewego – od strony wybrzmień kilku wyrazów – jak odczytuję, bo chyba nie istoty rzeczy, z którą się – jak sądzę, zgadzasz? @ Sprytnie czmychnięty @gotkowal orzekł, że Lewy gada językiem nienawiści. Tere-fere – rzeknę na to, a już coś wcześniej rzekłem o rzeczonym. * * * * * Ani niebieska książeczka jako taka, ani tzw. Ewangelia nie są żadnym „prawem dla katolika”, ani nim być nie mogą. Nie mogą z dwóch powodów zasadniczych oraz mnóstwa – wtórnych, lub dalszego rzędu: 1. niebieska książeczka to chaos i tysiące wewnętrznych sprzeczności oraz nieludzkości o charakterze zbrodniczym, a przy tym jest zapisem glupkowatości, wciórności, podwórkowych śmieszności, w rodzaju potępienia kobiet za noszenie męskiego stroju. Załóż więc spodnie, a zostaniesz potępiona – oto Prawo Boskie, bez żadnego cudzysłowu. Wśród zbrodniczości niższego kalibru (bozia, osobiście, w swojej istocie, to zbrodniarz Absolutny) – jest zbrodniczość ta, że niebieska książeczka i jej „prawo obowiązujące każdego katolika” (pardon – nie „każdego katolika”, ale „każdego chrześcijanina” przecież. Mowa ma być tak-tak (lub nie-nie) – jak stanowi owo Prawo Boże, które nie jest żadnym prawem a wariactwem skrzywienia umysłu) ściśle się sprzeciwia, od dawna dosyć akceptowanym i stosowanym bez mała powszechnie (w państwach dzisiejszej, świecko-republikańskiej demokracji) – prawom człowieka (i obywatela). Prawa te wywalczyli ludzie – wrażliwi, mądrzy i odważni – nie motywowani w żadnej mierze „Prawem Boga” niebieskiej książeczki, ale motywowani przeciw jej potwornej opresji i haniebnej niesprawiedliwości „od zawsze” i na wieki wieków, amen! 2. Ludzie ci, byli, są i jeszcze długo będą, zwalczani najzacieklej (w imię owego Prawa Bożego) przez Kościół kat. Oraz inne kościoły, spośród których część już słabo walczy, bo ledwo żyje od zmian pozbawiających je morderczości, więc i przyprawiających o śmierć w gniciu lub ewaporacji. Kościół anglikański? – to już bardziej żarcik. Luteranizm skandynawski? To raczej klub osiedlowy, nie kościół. Walka – dziś głownie już katolików prawidłowych – z prawem ludzkim, stanowionym , zasadza się na przemocy, dowolności defioniowania owego Prawa Boga wedlewłasnego interesu, który jest głęboko wgryzioną w komórki chorobą. Nic więc nie ma tu z praw, a wszystko bodaj – z patologii.

  46. Antoniusie: ten pan ma rację! Ten co się ucieszył, że znowu jesteś na blogu. Ta pani – też.

  47. Wujaszku! Dziękuję. Tego nie znałem.

  48. Obserwacje przy tym zaśmieceniu Internetu powtórkami. Przygotowałem jak zwykle tekst w Libre Office, robię „zaznacz”, „kopiuj” i w prostokąciku blogu „wklej”. Tekst się pojawił na ułamek sekundy i znikł, ale się nie pojawił tam gdzie trzeba. Ja go jeszcze raz – to samo. Za którymś razem pojawił się w okienku, ale w kolorze zielonym. Kliknąłem Enter i zmienił barwę na niebieską. Wtedy dałem spokój i po dłuższym czasie widzę, że jest 4 razy. Niestety tego nie rozumiem.

  49. Lewy

    Myślę,że Twój długi wakacyjny pobyt w Polsce umożliwia wyczucie tego szczególnego „zapachu” klimatu polityczno- kościelnego .Z pewnością istnieje zasadnicza różnica pomiędzy przyglądania się wydarzeniom z dużej odległości,a obserwacją bezpośrednią. Nie jestem więc zupełnie zdumiona dosadnością określenia.
    Jest ono po prostu bardzo słuszne.

    Czytałam gdzieś ostatnio ( w związku z dublerem Muszyńskim i orzeczeniu WSA) że kiedyś w przyszłości ,dość prosto można będzie postawić przed Trybunał dwie Beaty,Adriana i może paru innych. Ale niestety główny Skunks jest poza wymiarem sprawiedliwości. I to jest dla mnie najokropniejsze. Nic nie podpisywał,dowodów brak….
    Więc pozostaje życzyć jedynie sprawiedliwości życiowej w postaci choroby z ostatecznymi konsekwencjami – długiej,ciężkiej,bolesnej i oczywiście bez środków znieczulających. Za to przy całym zastępie modlących się biskupów – to powinno przecież pocieszyć i zniwelować ból.

    Na razie niestety szykują go jako czynnie wspomagającego zbliżającą się kampanię wyborczą…

  50. Tanaka
    27 sierpnia o godz. 12:11

    Przeczytałam wypowiedź duchownego kk,że liczba ślubów kościelnych trzykrotnie zmalała. To już jednak coś – bo w konsekwencji nie będzie też chrztów i komunii 🙂
    Seleuk zawsze daje za przyklad Szwecję – ale nie można porównywać zmian ,które się dokonują z małych społeczeństwach. Myślę,że takie zmiany będą w Polsce nieuchronne – ale dla prawie 40 mln. potrzeba wiele czasu.

  51. Tak bez żadnego trybu – chodzi mi po głowie Okudżawa. Ktoś tu dzisiaj zasygnalizował, że ludziska lgną do kaka z powodu przerażenia i dezorientacji tym, co obecnie dzieje się w realu. No to może coś w hołdzie tym ludziskom.
    Tym razem Okudżawa nostalgiczny.

    Objaśnię kilka oczywistych oczywistości: Arbat – to ulica w Moskwie, która dla Okudżawy jest uosobieniem tradycji i świata, który odchodzi – no, powiedzmy, pod ciosami kilofa. Pierwsza zwrotka jest w zasadzie nieprzetłumaczalna, bo słowo „двор” („dwor”) oznacza zarówno dwór (magnacki) jak i podwórko (na którym, jak rozumiem, wychowywał się i dorastał młody Okudżawa). Stąd sugestia, że podmiot liryczny został „nobilitowany” czy „pasowany na szlachcica” tym swoim „dworem” czyli „podwórkiem” – żart, ale jednocześnie chyba tęsknota za niepisanym systemem wartości (przyzwoitości?), jaki to podwórko reprezentowało.

    Ostatniej zwrotki Okudżawa nigdy nie śpiewa, natomiast powtarza na końcu pierwszą w każdym znanym mi wykonaniu. Nie znalazłam w necie przekładu, który by mi się podobał, więc tłumaczę sama – topornie i bez rymów, ale próbując nieudolnie oddać sens.

    https://www.youtube.com/watch?v=zRjFTtTTxro

    Пускай моя любовь, как мир, стара,
    – лишь ей одной служил и доверялся.
    Я – дворянин с арбатского двора,
    своим двором введенный во дворянство.

    To prawda, że moja miłość jest stara jak świat
    – tylko jej jednej służyłem i ufałem.
    Jestem dworzaninem z arbackiego dworu (podwórka)
    I ten dwór mnie wyniósł do szlachectwa.

    За праведность и преданность двору
    пожалован я кровью голубою.
    Когда его не станет, я умру,
    пока он есть – я властен над судьбою.

    Za uczciwość i oddanie dworowi
    Płynie we mnie teraz błękitna krew
    Gdy on przestanie istnieć, ja umrę
    Dopóki on istnieje – jestem panem (swojego) losu.

    Молва за гробом чище серебра
    и вслед звучит музыкою прекрасной…
    Но ты, моя фортуна, будь добра,
    не выпускай моей руки несчастной.

    Gwar za grobem jest czystszy od srebra
    I dźwięczy za mną przepiękną muzyką…
    Ale ty, moja fortuno, bądź łaskawa.
    Nie puszczaj mojej nieszczęsnej ręki.

    Не плачь, Мария, радуйся, живи,
    по-прежнему встречай гостей у входа.
    Арбатство, растворенное в крови,
    неистребимо, как сама природа.

    Nie płacz, Mario, raduj się, żyj,
    Jak dawniej witaj gości w progu.
    Arbactwo krążące we krwi
    Jest niezniszczalne, jak sama natura.

    Tej ostatniej zwrotki Okudżawa nigdy nie śpiewa – być może jest za bardzo łopatologiczna?

    Когда кирка, бульдозер и топор
    сподобятся к Арбату подобраться
    и правнуки забудут слово “двор” –
    согрей нас всех и собери, арбатство.

    Gdy kilof, buldożer i topór
    Dobiorą się do Arbatu
    I prawnuki zapomną słowo „dwór” –
    Ogrzej nas i ocal, arbactwo.

  52. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 15:16

    Jak dobrze,że nie tylko przynosisz urokliwe balldady Okudżawy,ale jeszcze pięknie je tłumaczysz .
    Dziękuję ! Podziwiam,że tak dobrze znasz rosyjski – czy był to może kierunek twoich studiów? Bardzo lubię brzmienie tego języka.Żałuję,że go nie znam.
    Już dawno chciałam zapytać – jaką muzykę lubisz?

  53. Podobno są osoby odmawiające człowieczeństwa odmawiają tym, którzy usuwają z nagrobków symbolikę śmierci i tortur

    oko.press/to-w-ogole-nie-jest-czlowiek-mowi-policjant-po-pobiciu-70-latka-interweniowal-zespol-rpo/

  54. Wszystko wróciło do normy, uff.
    Już się bałam, że ktoś podmienił blog. 🤨

  55. @basia.n 27 sierpnia o godz. 15:30

    Dzięki! Rosyjski poznałam, bo lubię jego brzmienie w poezji. Co do muzyki – mam drewniane ucho! Poza tym bardzo lubię ciszę, więc nawet słodka muzyka grająca w tle mi przeszkadza, rozprasza mnie i czasem nawet denerwuje. Jeśli chodzi o piosenki wybranych „cantautores” to muzyka jest dla mnie tylko dodatkiem do tekstu, a przemawia do mnie głównie tekst. Jak powiedziałby anumlik, „ten typ tak ma” 🙂

  56. izabella
    27 sierpnia o godz. 15:51

    A ja myślałam,że pojechałaś gdzieś na wakacje 🙂
    Będziesz oglądać US Open ?

  57. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 15:55

    A ja myślę,że z tym „drewnianym uchem” jest pewnie trochę inaczej ,skoro jesteś czuła na brzmienie języka w poezji.
    Ale przyznam ,że i ja bardzo lubię ciszę. Szczególnie,że zawodowo mam do czynienia z dźwiękami. Więc jest to naturalna potrzeba odpoczynku ucha.Jeśli czytam,potrzebuję ciszy bezwzględnej.Ponieważ w piosenkach istotny jest dla Ciebie tekst,więc myślę,ze lubiłabyś trójkową audycję Gitarą i piórem.Tam prezentowane są wlaśnie piosenki „z tekstem”. Mam swego ulubionego wykonawcę ,którego poznałam dopiero w 2011. Więc,może Ave 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=DNFC0zy_DBk

  58. Tenis? Nuuuuudaaaaa 🙂

    Wróciłam już na wygnanie

  59. @basia.n 27 sierpnia o godz. 16:10

    Wybacz, próbowałam tego słuchać i poległam.
    Nie lubię, gdy ktoś recytuje zamiast śpiewać.
    Nie przepadam za romansami. A już modlitwa do kobiety… brr.
    Cóż, de gustibus non est disputandum.
    Świat jest ciekawy głównie dlatego, że ludzie są różni 🙂

    Jednak jestem w stanie strawić podobny temat u Okudżawy.
    Podobny – ale wcale nie tak samo ujęty.

    https://www.youtube.com/watch?v=YaNJXtI7ckQ

    Не бродяги, не пропойцы,
    за столом семи морей
    вы пропойте, вы пропойте
    славу женщине моей!

    Nie włóczędzy, nie opoje,
    Za stołem siedmiu mórz
    Wyśpiewajcie, wyśpiewajcie
    Chwałę mojej kobiecie!

    Вы в глаза её взгляните,
    как в спасение своё,
    вы сравните, вы сравните
    с близким берегом её.

    Spójrzcie w jej oczy
    Jak we własne zbawienie
    Porównajcie, porównajcie ją
    Z zarysem lądu na horyzoncie

    Мы земных земней. И вовсе
    к чёрту сказки о богах!
    Просто мы на крыльях носим
    то, что носят на руках.

    Jesteśmy ziemscy do szpiku kości. I w ogóle
    Do diabła z bajkami o bogach!
    My po prostu nosimy na skrzydłach
    To, co nosi się na rękach.

    Просто нужно очень верить
    этим синим маякам,
    и тогда нежданный берег
    из тумана выйдет к вам.

    Trzeba po prostu mocno wierzyć
    Tym błękitnym światłom przewodnim (oczom?)
    I wtedy nieoczekiwany brzeg
    Wyłoni nam się z mgły.

    To jest romans z urokami codziennosci. Dlatego strawny.

  60. basia.n
    27 sierpnia o godz. 15:10 Edit →

    Przeczytałam wypowiedź duchownego kk,że liczba ślubów kościelnych trzykrotnie zmalała. To już jednak coś – bo w konsekwencji nie będzie też chrztów i komunii * * * * * To, w zasadzie, miła wiadomość. Ale jest jakieś ale: na moje oko muzyczne, które jest głównie graficzne, to nie jestem wcale pewien, czy dziś oznacza to ścisłą korelację: 1/3 ślubów kościelnych = 1/3 chrztów i komunii. Sawiam raczej na siłę matematyki i fizyki: działa bezwład, a jego wielkość fizykalną można w sprawie społecznej, bądź co bądź, obliczyć z dużą precyzją, biorąc jako dane wyjściowe określone przesłanki społeczno-kulturowe właśnie. Znacznie mniej miłą wiadomością będzie jednak taka, że Kościół kat już dawno się na taką okoliczność przygotował. Tzn. jemu się zdaje że się przygotował dostatecznie na czasy ostateczne – ale też oddajmy honor temu co go nie ma : zrobił w tym naprawdę bardzo dużo. I tak się przygotowal, że tzw. suweren, lud boży, wyznawca nie jest już Kosciołowi kat na nic potrzebny, b i bez niego świetnie sobie żyje i żyć będzie. Tumor tak głęboko siedzi w organizmie państwa pt. Niepodległa Polska, która ma tą niepodległosć tak podległą Kościołowi kat i jego Watykanowi, że próbując wytrzebić tuymor, pierwej się zabije organizm nosiciela. Przy odpowiedniej terapii (ach, któż, ach któż ją przeprowadzi?) w jakimś przyszłym dniu szczęśliwym (są wyspy szczęśliwe, a nawet tacyż ludzie których spotkał Arkady Fiedler) tkanka żywiciela na tyle mogłaby być wyróżnialna wobec tkanki tymoru, że porazić drugiego nie niszcząc pierwszego byłoby rzeczą wykonalną.

  61. zulu24
    27 sierpnia o godz. 9:26

    Link Twoj Zulu: http://studioopinii.pl/archiwa/188022 i rek komentarz
    „Nie możemy wymagać, by każdy Polak był wybitnym specjalistą, intelektualistą zdolnym do samodzielnej refleksji nad otaczającym go światem. Nigdy tak nie było i nigdy nie będzie.
    Religia daje mu obraz świata jasny i prosty…”

    Dobry komentarz Zulu. Tylko. Czemu paletaja na LA3 nprzyklad, protestuja? Tu odpowiedzi nie ma na LA3, jak zyc. Takiej odpowiedzi, jak zyc, nigdzie nie ma. Jest podejrzenie, ja mam. Sciagnac kazdego polskojezycznego (Polaka ???) do wlasnego poziomu. Polityczna poprawnosc À rebours niesprawnych intelektualnie, czy co? Raz spotkalem czlowieka, jak gumkowal, wycieral sudoku pare stron. Pytam czemu? „- Jakto, jeszcze raz bede wypelnial”. Mozna cale zycie. Czemu nie? Dobre zajecie, 20% „stalowego elektoratu”, wszedzie sudoku gumkuje. W Szw tez.

    basia.n
    27 sierpnia o godz. 15:10

    Otwarte spotkanie z sekretarzowa polityczna SD. Trzy pytania mialem. EU, aborcja, migracja. Program parii tu, po polsku : https://pl.wikipedia.org/wiki/Sverigedemokraterna
    Trzy pytania, trzy odpowiedzi na frazesach. Najlepsza EU. Wystepujac (wieksza oplata jak Norwegia, jak WlkBryt, zero glosu) zmienimy EU na powrot do EWG. Bedac poza!!!!!. Ta kobieta nie wiedziala o czym mowi. Niektorzy smiac zaczeli, jak zapytalem. Poparcie EU jest w Szw na poziomie 70%. Patrz odpowiedz do Zulu na 20% elektoratu. Moga wygrac (najwiecej glosow) SD. Tylko kto z kretynami wspolpracowal bedzie. Od nowoczesnych czasow (parlamentarnych) rzad jest zawsze mniejszosciowy. To znaczy w Riksdag musza wspolpracowac z innymi, zeby polityke prowadzic. W koalicjach, to jest wtedy silny rzad. Nikt nie zmieni nastepnym razem nic. Prawo wyborcze nie dopuszcza takiej sytuacji jak np w Pl. (20% wyborcow tworzy wiekszosciowy blok w parlamencie). Metoda jest modifikowana Sainte-Laguë, 4% granica, mod (1,2-3-5), z 349 mandatow 39 wyrownuja dla proporcji calej Szw. . W komunach dHondt, 3% garnica, mod (1-2-3-4). Tu po ang jak chcesz przeczytac Basia
    https://www.val.se/servicelankar/other-languages/english-engelska/distribution-of-seats.html

    Basia, ja o Szw pisze bo cale dorosle zycie tu jestem. O Pl wiem tyle co z blogu, jak @Wszyscy piszecie + te link co dajecie. „Ten typ tak ma”

    Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 16:49
    A co o takiej modlitwie myslisz @Na marginesie ?
    https://www.youtube.com/watch?v=vRMWW1KJD5E

    milieu actuel de l’affaire, pzdr Seleukos

  62. Nefer
    27 sierpnia o godz. 16:42 * * * * * No właśnie, jakoś tak ten, no. A piłka nożna w aktualnej, od lat, wersji nadwiślańskiej? Bo dla mnie nadwiślańska istnieje z powodu, że Kazimierz Górski, Kazimierz Deyna, Robert Gadocha, Andrzej Szarmach, Grzegorz Lato, Jerzy Gorgoń oraz pozostali panowie tegoż kalibru i stanu, wraz z Włodzimierzem Lubańskim (aktualnie i od dawna już – Belgiem nadwiśla, albo odwrotnie, no i Łąkotką Wschodu, albo i Zachodu – tyle z nią było zachodu) Janem Tomaszewskim oraz Hubertem – nie bójmy sie tego słowa – Kostką. Słyszysz, @Kostko ? No, nie wiem, czy ona słyszy, w każdym razie nie grzmi. Co mnie nie dziwi, bo powinna w rączki klaskać. Krótko mówiąc, Neferko – ten futbol nadwiślański, a w najnowszej odsłonie – moskiewski, nuda to i tyle. I bolesna męka. Tylko dlaczego nas swoją męką tak męczą?

  63. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 16:49 Jestem wyznawcą Okudżawy, ale za rzadko praktykującym. Poszedłbym do spowiedzi, ale kto z tego spowiada? No to musze się męczyć ze sobą boleśnie. Przywołanie Okudżawy uśmierza mi moją bolesność. Na jaką chwilę. Dzięki 🙂

  64. @Tanaka 27 sierpnia o godz. 17:49

    🙂 🙂 🙂

    „… i dlatego na zawsze zagościł w moim domu pan Bułat O.”

    https://www.youtube.com/watch?v=nY8B5Kq2a-M

  65. @bukraba 27 sierpnia o godz. 18:04
    Xiunc ochrania płot kościelny przed bucikami i mikrofonem? Cyrk…

  66. @seleuk|os|27 sierpnia o godz. 17:33

    Szczerze co myślę? Cohen jest poetą. Jako utwór poetycki – przyjemne.
    A jak przyjęłabym takie wyznanie w realu? Niespecjalnie. Mężczyzna nie powinien być ani podnóżkiem, ani obsesjonatem. Jedno i drugie źle rokuje. A Cohen w tej piosence jest nawet odrobinę … creepy 🙂

  67. moze troche natretny, ale creepy @Na marginesie?
    pzdr S

  68. basia.n
    27 sierpnia o godz. 15:56

    Wakacje? 🙁
    Już dawno nie byłam na wakacjach latem. Kiepsko znoszę upały. Teraz to tylko zima (narty) i wiosna (jakieś miasto). Ale może fajnie byłoby się polenić latem z książką gdzieś nad rzeką. A Ty się jeszcze gdzieś wybierasz w tym roku?

    Tenis jasne że oglądam. Nawet obejrzę dzisiaj obie Polki, bo mam przeczucie, że długo tam nie zabawią.

  69. @seleuk|os| 27 sierpnia o godz. 18:22
    Dlatego mówię, że odrobinę creepy 🙂

  70. ko, ok a bit obtrusive
    S

  71. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 18:17

    Zgodzę się, że człowiek nie powinien być „ani podnóżkiem ani obsesjonatem”. Zawsze źle rokuje.

  72. seleuk|os|
    27 sierpnia o godz. 17:33

    Pisząc o temacie szwedzkim,poruszanym przez Ciebie,absolutnie tego nie krytykowalam. Wiem,że mieszkasz tam bardzo długo i dzielisz się doświadczeniami Szwedów z różnych dziedzin. Ja zauważyłam jedynie,że 40 milionowe spoleczeństwo skażone katolicyzmem,potrzebuje o wiele więcej czasu na stopniowe odchodzenie od kk.

    A Leonard Cohen…słucham „od zawsze” 🙂

  73. Basiu, posłuchałam kawalek dalej. Ten Czyżkiewicz jest naprawdę bardzo piękny. Wymaga tylko odrobiny cierpliwości – bo na pierwszy rzut ucha jednak odstręcza. Masz dobry gust – co jest (wiem, wiem) chwaleniem pianisty -wirtuoza za to, że uderza we właściwe klawisze 🙂

  74. Godzilla kontra Mechagodzilla
    Madonna kontra Czarna Madonna
    Pop kontra Papamobile
    Sony Chiba kontra Śniedzisty Spluj

    Nie wiem, jak inaczej to skomentować: „większość Polaków popiera gest powierzenia Polski w opiekę Czarnej Madonnie”

    54:41

  75. Dołożę jeszcze Żakowski kontra Doda, po sąsiedzku. Wbrew pozorom całkiem ciekawe:

    Z koncertów też da się wyżyć.
    A kto organizuje koncerty? Burmistrzowie i radni. A kto nimi kręci? Księża. Po moim procesie o Biblię każdy ksiądz – chrześcijanin, serce na talerzu – mówi, że za Boga Doda w jego mieście nie zagra. I koniec.

    Kościół rządzi rozrywką?
    Po akcji z Biblią na 80 koncertów dochodzi do skutku siedem. To mnie przekonuje, że dobrze zrobiłam. Pic na wodę fotomontaż. Agresja i zacietrzewienie pod sutanną. W białych rękawiczkach decydują, czego ludzie mają słuchać i oglądać.

  76. @bubekró 27 sierpnia o godz. 19:16

    Jest to być może, trzeźwa ocena skuteczności rządów PiS-lamu.
    Bo skoro nic już nie pomoże – to oddajmy się w opiekę
    trochę tylko przykopconej deski. W razie czego chyba nie zaszkodzi?

  77. izabella
    27 sierpnia o godz. 18:28

    W znoszeniu upałów,a właściwie w ich nieznoszeniu – jesteśmy podobne. Dla mnie turystyka to wiosna i jesień 🙂
    Piszesz o nartach…to jeden ze sportów,który pozostał dla mnie zawsze jedynie marzeniem. Tak zresztą jak jazda konna,czy tenis. Bo zawsze to ryzyko upadku i konsekwencje dla rąk.Ale rower towarzyszy mi codziennie.
    Pytasz o moją jesień – chciałabym wyskoczyć w połowie października albo do Sewilli i Cordoby,albo może do Florencji i Sienny.Długo obserwuję prognozę pogody i kiedy nie ma deszczu i jest nie więcej niż 22 C – to jadę 🙂

    A na Us Open pierwsza niespodzianka – Halep odpadła i to w dwóch setach. Więc wszystko może się zdarzyć. Na Polki również nie liczę.

  78. @izabella 27 sierpnia o godz. 19:21
    W dodatku są też mecenasami śtuki i koneserami architektury
    (świątynia Opaczności i Licheń horror).

  79. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 19:12

    Oj widzisz ,że jest piękny…. 🙂
    Kiedy dostałam go w prezencie,to ……. zrobił na mnie ogromne wrażenie 🙂 🙂

    No i Czyżykiewicz nie zawsze recytuje piosenki. Poszukaj na youtube innych. Warto posłuchać.Ma się wkrótce ukazać jego nowy album – czekam z niecierpliwością.
    W międzyczasie przybył jeszcze Cohen od Seleuka – który przekonuje mnie zawsze.A jego wiersze są znakomite.

    Ale wiesz – ja instynktownie wyczuwam dlaczego Okudżawa jest dla Ciebie tym wyjątkowym.To ta rosyjska dusza z jej nieprawdopodobną wrażliwością.

  80. Tanaka
    27 sierpnia o godz. 17:44

    Nie mam pojęcia czemu futbol taki a nie owaki

    Za Cohenem jakoś nie przepadamy, gdyby kto pytał.

  81. Miałem się nie udzielać, ale widocznie się uzależniłem
    @Lewy, co do meritum, to się zgadzam, co do formy mniej
    @Pombocek, @Tanaka, @ Konstancja.
    Nie rozumiem jak światli ateiści mogą z taką pogardą i nienawiścią wyrażać się o biblii, czyli w ich nazewnictwie „niebieskiej książeczce”.Jest to dokument historyczny , powstały ok. 3000 lat temu zawierający historię jednego narodu a również historię kształtowania się religii, od boga plemiennego do religii teistycznej uniwersalnej. Ponieważ nie jest to dzieło naukowe, zawiera wiele sprzeczności, powtórzeń, ale i pięknej poezji czy rozważań filozoficznych. Skrybowie nie usiłowali wygładzać, tylko pisali jak im przekazano. Zawiera również moralność tamtych czasów. Pisane to było, gdy o Słowianach jeszcze nikt nie słyszał. I tak do tego powinien podchodzić wyluzowany ateista, a nie pisać, że to dzieło zbrodnicze. Znaj proporcje mocium panie.
    Jeszcze raz Konstancja – nie chodziłaś do kościoła, zostałaś ateistką i żyjesz! Muzułmanom za porzucenie wiary grozi śmierć.
    Tak nawiasem: Gotkowal się zbanował, zostało to przyjęte z radością.Nie chcemy inowierców na naszym blogu. My mamy swoją własną religię ateistyczną. Z własnym kapłanem, biskupami i akolitami.
    Czy dążymy do państwa teokratycznego – pewnie tak, ale jeszcze istnieje ten blog. W Iranie pewnie wszyscy uczestnicy siedzieliby w więzieniu.

  82. Nefer
    27 sierpnia o godz. 16:42

    Oj Nefer – jesteś troszkę wybredna 🙂 🙂
    I nie tenis i nie Cohen. A Jacques Brell ??
    Byłam zdumiona,że co roku w tv belgijskiej w rocznicę jego śmierci jest nadawany długi program z piosenkami,z tlumaczeniem tekstów na holenderski. Dzięki temu poznałam wszystko w trakcie tych wspomnieniowych koncertów.
    Napisalaś – wrociłam na wygnanie Ciągle tak to odczuwasz?

  83. @Stachu39 27 sierpnia o godz. 19:52

    Gotkowal się zbanował, bo tak mu serce dyktuje. A głosu serca lekceważyć nie należy i wolnoć Tomku. Mnie Gotkowal nie tyle uradował, ile rozśmieszył swoim potępieniem. Ty z kolei sam przyznajesz, że nie chcesz, ale musisz. Wdepnąłeś w blog – nie ty pierwszy i nie ostatni.

  84. basia.n
    27 sierpnia o godz. 19:52

    Zrzędzę sobie w kąciku 😉
    Skoki narciarskie, olimpiady, atletyka, zawody pływackie, ale tenis nie bo mnie usypia.

    Co do wygnania to nie jestem ani tu ani tam, takie niewiadomoco.

  85. Historie Narodu pisal J.Flavius. Dlatego zostal „historykiem wykletym”. U wspolczesnych. Poniewaz niezgadzalo z historia typu Wincenty Kadlubek (pl)
    pzdr Seleukos

  86. Stachu39
    27 sierpnia o godz. 19:52

    Czas przesunął się do przodu więc na szczęście kk nie może już spalić na stosie innowiercy – tak jak np. Jana Husa.
    Islam pod tym względem jest jeszcze na etapie „naszego ” średniowiecza,ktore było w ten sam sposób nietolerancyjne .
    Ilu „odszczepieńców” zostało wymordowanych ? Wspomnę tylko hugonotów czy katarów…

    Nie chcemy inowierców na naszym blogu. – no nie chcemy,bo tu zbierają się przecież ateiści ,a nie ludzie o przeróżnych religijnych przekonaniach.
    A gdyby ateista pojawił się na kółku różańcowym u Rydzyka to co by się wtedy działo ?? 🙂
    Wierzący mają bardzo wiele możliwości aby dzielić wspólne poglądy. A ateiści mają swoje miejsce tu na blogu.

  87. @Nefer 27 sierpnia o godz. 20:02
    Przyznaj bez bicia, że chciałabyś dłuższe wakacje.

  88. Ojej, ojej!
    @wujaszek wania
    27 sierpnia o godz. 9:19

    może to pamflet, ale nie podoba mi się słownictwo. Mogę wyrazić taką opinię? Podkreśliłam przecież, że założenia są słuszne. Mam alergię na pewne wyrazy.
    Nic nie poradzę.

    Natomiast nadal uważam, że katolicy, muzułmanie, prawosławni i bezwyznaniowcy mają prawo stawiać na pierwszym miejscu swoje niebieskie książeczki. Mogą, pamiętając wszakże, że w wymiarze społecznym oni są obywatelami określonego państwa i związanego z nim porządku prawnego.
    W wymiarze religijnym dekalogowi przyświeca podobna idea, jak konstytucji.
    Tu i tu masz prawa i obowiązki; w każdej z tych ksiąg napisanych innym językiem. Dla jednych ważna jest jedna książeczka czyli konstytucja, dla innych oprócz konstytucji jeszcze ichnia niebieska księga. Podporządkować się Konstytucji muszą wszyscy, Ewangelii, Biblii tylko jej wyznawcy.

    Może tego fragmentu zabrakło w mojej wypowiedzi, chyba się nie skopiowała, a teraz odtwarzam z pamięci.

    wbocek
    27 sierpnia o godz. 9:24

    Nazwałam przykazania religijne, Biblię, Ewangelie i inne niebieskie książeczki właściwe swoim wyznawcom prawem. Dajmy im wolność, niech sobie nawet wierzą w Latającego Potwora Spagetti – ich sprawa. Dopóki mają swoje religijne konstytucje, które mają podobne brzmienie, nakazy i zakazy podobne zapisom prawnym kodeksów i konstytucji, dopóki ich wolność nie zawłaszcza mojej, niczego mi nie nakazuje, nie żada ode mnie ofiar na rzecz niechcianego przeze mnie dobra – niech sobie wierzą.
    Ale niech dadzą mi spokój, nie zabierają mi wolności i niech nie zawłaszczają mojej przestrzeni.

    I jak zaznaczyłam w odpowiedzi @wujaszkowi Wani- i tak muszą podporządkować się Konstytucji.

    Protestuję tylko przeciw stawianiu konia za zaprzęgiem.
    Depo ogłosił oto światu, że kolejność ważności poszczególnych ksiąg winna być odwrotna. Dla katolika, jak myślę, bo przemawiał do nich. I to podkreślałam.
    Choć słowa, których użył każą myśleć, że oto nakazuje nam wszystkim, także wyznawcom innych religii oraz niewierzącym, stawiać na pierwszym miejscu Ewangelię.
    Bo mu się wydaje, że katolicka religia jest najważniejsza w świecie, najlepsza, najbardziej prawidłowa, w czym zupełnie nie różni się od swoich wyznawców, którzy uważają podobnie.

  89. @seleuk|os| 27 sierpnia o godz. 20:04
    Wow. To jest bystra obserwacja.

  90. Nefer
    27 sierpnia o godz. 20:02

    A ja oczywiście żartuję sobie w kąciku 🙂

    Jeśli chodzi o mnie – ja czuję się w Holandii „u siebie” w zasadzie od początku. Właśnie ze względu na kompletne odejście od kraju pełnego religijnej dewocji i obłudy.
    Ale jest to zawsze bardzo indywidualne odczucie. Moja natura pozwala mi zmieniać z łatwością miejsce pobytu,ale rozumiem innych,którzy mają z tym większe trudności.

  91. @basia.n 27 sierpnia o godz. 19:35
    Okudżawa nie jest dla mnie taki znowu wyjątkowy, chociaż niektóre teksty mnie wzruszają nawet do łez. Równie dobrze mogłabym przynudzać Kaczmarskim albo Brelem. Co do rosyjskiej duszy – nie bardzo wiem, co to za zwierzę. Rosjanie bywają dobrotliwi, lekko cyniczni i mocno sceptyczni – to u nich lubię.

  92. @Na marginesie
    Z Okudżawą zetknąłem się, gdy jeszcze w Polsce był nieznany. Byłem na takiej wycieczce zestepowskiej Moskwa-Soczi-Kijów, było to chyba w roku 1960. Z kolegą usiłowaliśmy sprzedać przed GUMem jakieś koszule czy kapy i tam jeden z kupujących zaprosił nas do swego domu, chyba na Arbacie ale nie jestem pewien, był to lokal po pensji dla szlachetnie urodzonych panienek. Było tam dużo ludzi, wchodzili i wychodzili , była gitara i śpiewanie oraz portwiejn nomier 13. Tam po raz pierwszy usłyszałem : kriczat durakam :”Duraki, duraki”! a eto im oczeń obidno.
    Z komsomolskim pozdrowieniem. Uraa!

  93. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 20:14

    Pewnie że tak. Jeszcze mam tydzień ale w domu.

    basia.n
    27 sierpnia o godz. 20:21

    No właśnie, creature of habit, źle znoszę zmiany.

  94. Stachu39
    27 sierpnia o godz. 19:52

    „Nie rozumiem jak światli ateiści mogą z taką pogardą i nienawiścią wyrażać się o biblii”.

    A rozumiesz, dlaczego nazwę własną „Biblia” piszesz bez szacunku małą literą?

    Jeśli czegoś nie rozumiem, to na różne sposoby chcę rozumieć i, na przykład, pytam tego, którego nie rozumiem. Ty nie pytasz, więc wątpię w Twoje nierozumienie. Ty, nie nie rozumiesz, lecz potępiasz. Ale potępiasz wedle swego rozumienia, a nie wedle rozumienia Tanaki, mojego czy konstancji. Kiedy więc patrzysz krzywym okiem na tutejszych niektórych ateistów, to robisz dokładnie to, co wytykasz im – że patrzą krzywym okiem na religię, Kościół. Czyli przyganiał kocioł garnkowi. Nie masz niczego mądrzejszego do powiedzenia, czego by tu wielokrotnie nie powiedzieli religianci. Idź więc i ucz się historii przez całe ranki ze swej biblijnej pięknej czytanki i nie nudź. I zostaw w spokoju tych, których nie rozumiesz i rozumieć nie chcesz. Nie pierwsze Twoje takie przysrywanie.

  95. @Wbocek
    Od razu łatka – religiant! Nie pierwszy raz buntuję się przeciwko takiemu płaskiemu, w stylu zetempowca lat 50 tych traktowaniu religii, wszystkich religii i takiemu słownictwu jak „Niebieska Książeczka”. I będę. Ani to dowcipne ani rzeczowe. Mnie to nie obraża, dawno odszedłem od kościoła, ale ponieważ się tu przyczepiłem, dbam o poziom blogu.

  96. konstancja

    Konstancjo, „Dajmy im wolność” to, oczywiście, okropnie nieszcześliwe sformułowanie i nieśmiertelny stereotyp. Bo cóż my – kto to taki „my”? – mamy do dawania lub niedawania. Ale, niestety, takim stawianiem sprawy zbliżasz się do Stacha39. Kto krytykujący na blogu czyli w kawiarence, do kuwy nędzy, zabiera komuś wolność?! Jeśli krytykuję Kościół, krytycznie analizuję Biblię, bardzo krytycznie oceniam Godek, to coś przedmiotom mojej krytyki zabieram? Żyją przecież niezależnie ode mnie, moich krytyk i mają mnie głęboko w dudzie, robią swoje. I na zdrowie im. Ja krytycznie oceniam fałsz – w Kościele, w Biblii, w wiernych en bloc. Jeśli z bardzo rzadka po nazwisku czy nicku – to takich wiernych, którzy sami szukają konfrontacji.

    Zrobiła się na blogu jakaś moda na ratowanie 95%. polskiej religianckiej populacji, prześladowanych jakoby przez trzech czy czterech ateistów.

  97. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 20:25

    To,co ja odczuwam,jako duszę rosyjską to między innymi ich pieśni. Wiem z opowiadań ludzi podróżujących po Rosji,że na wsiach np. letnią porą często zbierają się u kogoś na ganku sąsiedzi i zaczynają śpiewać i to jak. To „coś” mają ballady Okudżawy.
    Z jednej strony pieśni pełne tęsknoty,zadumy,często skargi – a z drugiej strony pełne ognia tańce.
    Chyba ta dwoistość jest również cząstką duszy rosyjskiej.
    Cieszy mnie,że lubisz Brela – ja też 🙂

  98. Nefer
    27 sierpnia o godz. 19:45 Wyznawcą Cohena był Zembaty. Aż tak był, że wył i mi tym nieco na Cohenie zaszkodził. Zembaty się starał, nawet za bardzo, ale mu śpiew wyraźnie nie wychodził, więc była z tego bolesna męka o charakterze powstańca, co to najpierw zginął, a następnie długo jęczał. To już wolę Fronczewskiego co też śpiewać nie umiał, więc do melodii gadał. mam jedną płytę Cohena, do szorowania garnków czy jakoś tak, i raz w rok posłucham. A z tą lekką atletyką masz rację. Dobra jest. Na oczy, na ojczyznę i na zdrowie. No i czy ja mogę grzecznie poprosić o nowe foty pod tytułem „w ogrodzie”? Bo mi też bardzo dobrze na oczy robią 🙂

  99. seleuk|os|
    27 sierpnia o godz. 21:29 No, ja tam nie wiem, czy z tego jest dobra noc. Prędzej Czarna Madonna i bolesna męka. Ale na blogu to może być: dobranoc.

  100. Stachu39
    27 sierpnia o godz. 19:52
    do głowy mi nigdy nie wpadło nabijać się z cudzej religii czy przewodników po nich. Protestuję, gdy taką niebieską książeczką jakieś religii, w warunkach polskich katolickiej, wymachuje się niczym maczugą i chce mnie się zmusić do przestrzegania jej zapisów. A jeśli odmawiam, odsądza się mnie od wszystkiego i pozbawia tego i owego, od obywatelskości do honoru.
    Napisałam coś o 20.16 w odpowiedzi. Zdania nie zmieniłam.
    Nie znajdziesz moich wypowiedzi potępiających wyznawców wiary jakiejkolwiek od jej wyznawania; możesz nawet wierzyć w świętość swoich sznurowadeł na równi z Latającym Potworem Spagettii- nic mi do tego. Zdumiewa mnie natomiast i oburza hipokryzja wyznawców wiary, nakazującej czynić dobro, ale zapominającej o jej nakazach zaraz po wyjściu z kościoła. Niech jeden z drugim zobaczy, co się dzieje na parkingach przed kościołem, gdy jeden drugiemu zajedzie drogę lub zostawi zbyt mało miejsca na wyjazd. Uszy puchną równo. Nawet ryba przyklejona pod bagażnikiem samochodu niczego katolikom nie przypomina.

  101. Tanaka

    Poprosiłeś Nefetr o nowe zdjęcia z ogrodu. Zanim to zrobi,to może ja pokażę zrobione przeze mnie, w pobliskim ogrodzie. (własnego nie posiadam) Pokazywałam kiedyś ten link wbockowi,ale chyba go nie widziałeś 🙂
    https://photos.app.goo.gl/jy2x3syRyr7ubVcR8

  102. wbocek
    27 sierpnia o godz. 20:57
    może niewyraźnie to zaznaczyłam- nie przeszkadza mi żadn religia pod warunkiem, ze jej nakazy nie niszczą nam świata, nie zabijają innych, nie włażą z butami w naszą wolności i nam coś nakazują, chcą podporządkować.
    Krytykuję, podobnie jak Ty poczynania p. Godek, bo ona chce zawłaszczyć naszymi sumieniami, naszą wolnością, chce nas zmusić do czegoś, czego nie akceptujemy. To samo myślę o Kościele i jego władzach. Wyznawcom nieco współczuję, ale nie potępiam.
    Nie zarzucaj mi więc, że staję się obrońcą wyznawców religii. I że to jakaś moda. Jestem obrończynią własnych wartości i będę warczała na każdego, kto zechce zabrać moją wolność, przestrzeń i człowieczeństwo (przepraszam za ten patos).

  103. Stachu39
    27 sierpnia o godz. 19:52 Stachu, ja się z Tobą zgadzam – że nie rozumiesz. A nawet coraz bardzej nie rozumiesz, co mnie nieco dziwi, ale wcale – że coraz bardziej. Mam też dla Ciebie pewien podziw, z jaką łatwością mylisz pojęcia. Co mnie wcale nie dziwi, bo to powszechność powszechniejsza od katolika nad Wisłą. Jesteśmy obaj dorośli i poważni – jak się po Tobie spodziewam. Czy możesz mi więc wyjaśnić, czemu mówisz niepoważnie? Poważnie bowiem stawiasz kwestię nienawiści do książeczki. Można zatem nienawidzieć przedmiot. popróbuj nienawidzieć deskę z płotu i opowiedz o wrażeniach. Jak nic, gadasz o tej nienawiści do niebieskiej książeczki tak jak się gada o nienawiści do szpinaku, albo tranu. szpinak krzywd ie czyni, tran to uż w ogóle – najpierw człowiek musi zrobić krzywdę wielorybowi, żeby był jakiś tran. Wieloryb ma zrozumiały powód do nienawiści do człowieka, że go przerabia na tran. Nienawiść do szpinaku jest nienawiścią do osoby: ciocia Jadzia katowała dzieci wpychając im szpinak – „dla zdrowia”, czyli z durnoty albo ukrytej mściwości – w niechące tortur buźki. asz dużą łatwość widzenia czyjejś nienawiści do niebieskiej książeczki albo katolika. Nawidoczniej nie poznaleś się starannie z ową książeczką, bo gadasz o niej iście fantazyjnie. Kto się poznał, mniej ma w sobie śmiałości oskarżania o „nienawiść do katolika” i lepiej rozumie, jakim skrzywieniem i złem jest być Prawdziwym katolikiem. A w konsekwencji: jak bardzo zasadna i potrzebna jest głęboka i stanowcza krytyka takiego wyznawcy i niezgoda na jego uzurpcje będące z istoty – zamordyzmem. Stachu: chcesz poważniej? Bądź poważniejszy oraz lepiej przygotowany

  104. basia.n
    27 sierpnia o godz. 21:52 pewnie, że nie widziałem, bo jakbym widział miałbym guza na łbie. tak bym podskoczył z wrażenia. teraz siedzę pod krzakiem więc podskok skończył się dziabnięciem kolcami róży. Robiłem jej dziś wielopiętrową konstrukcję jeszcze lepszą od wieży Eiffel’a. Śliczności ! Znam takie ogrody na pamięc, ale coż tam pamięć jak się można gapić naocznie? To się gapię! Dzięki ! Jesteś taka fotodziewczya jak Neferka? To czapką bacham, nastawiam Bacha i poproszę o więcej. 🙂

  105. Dostałam kiedyś w prezencie cd z piosenkami Cohena w wykonaniu innych artystów, np:

    Story of Isaac (Suzanne Vega)
    https://www.youtube.com/watch?v=WD8vrGkmVcw&frags=pl%2Cwn

    Famous Blue Raincoat (Tori Amos)
    https://www.youtube.com/watch?v=xbScQfJUpT4&frags=pl%2Cwn

    O wiele bardziej mi się to podobało niż oryginalny Cohen.
    Kawałki, te w wykonaniu kobiet zwłaszcza, zyskały zupełnie inny wymiar.
    No i Cohen chyba jednak aż tak dobrze nie śpiewał.

  106. seleuk|os|
    27 sierpnia o godz. 21:29
    https://www.politico.eu/article/poland-warsaw-ignore-ecj-ruling-on-justice-reform/

    Mój komentarz
    Gowin jako prawdziwy Polak wypowiedział się w 100 % prawidłowo na temat hipotetycznego Polexitu wywołanego przez łamanie prawa wspólnotowego UE. Ogłosił on:

    „A Polish exit would not “be the first step toward” the EU’s “auto-destruction” and “will not be made by Poland’s government but by the Court of Justice of the European Union,”

    co się przekłada na (z omówienia polskiej wypowiedzi Gowina):

    Polexit „to będzie pierwszy krok do autodestrukcji Unii Europejskiej. I wykona go nie polski rząd, lecz unijny Trybunał Sprawiedliwości”.

    A wszystko przez to, że rząd polski w przypadku potwierdzenia przez ETS decyzji polskiego SN o zawieszeniu w znowelizowanej ustawie o SN działania przepisów obniżających wiek emerytalny sędziów z 70 na 65 lat, nie uzna tego potwierdzenia. Przepisy znowelizowanej ustaw o SN pozwalają rugować sędziów z SN wedle życzenia prezydenta wyznaczonego przez znowelizowaną ustawę do tych czynności, co narusza zasadę nieusuwalności sędziów.

    Gowin orzekł – rząd polski byłby zmuszony do zignorowania decyzji ETS.

    Gowin tym samym nie tylko daje do zrozumienia, lecz jako wicepremier ogłasza, że rząd nie musi wykonywać orzeczeń nie tylko wydanych przez SN w Polsce, lecz może i powinien ignorować orzeczenia ETS.

    To jest deklaracja robiąca z prawa pośmiewisko, z konstytucji broszurkę zawierającą nieistotne deklaracje, z Sądu Najwyższego „grupę sędziów”, a z ETS jakąś nieistotną, zewnętrznie sterowaną grupę łamiącą polskie prawo.

    Nie zrobi to dobrego wrażenia na politykach Unijnych i przysporzy PiSowcom u władzy nowych kłopotów.

    Mentalność Polaka otoczonego wszędzie przez wrogów, broniącego się przed fałszywymi oskarżeniami, postępującego słusznie i sprawiedliwie, nie zanikła, a uzyskała w sprawie „reformy” Sądu Najwyższego przez PiSowskich teoretyków państwa i prawa (skunkszczyzna) nową formę – walimy naszą prawdę (tzn. kłamstwo) w żywe oczy wszystkim, którzy nas atakują, obrażają, poniewierają, nawet sędziom ETS. Na rympał.

    Jak powiedział Gowin – ci którzy wystosowali pytania prejudycjalne do ETS (sędziowie SN), to „grupka sędziów”. W końcu sędziowie ETS, to też grupka, więc dlaczego mamy uznawać pretensje tej grupki do dyktowania nam jak mamy przeprowadzać „dobrą zmianę” w Europie ojczyzn?
    Winni są ONI, zawsze ONI.
    Pzdr, TJ

  107. @Tanaka
    Może i nie rozumiem bardziej czy jeszcze bardziej. Ale czy to jest konkurs, kto komu bardziej przypieprzy, kto się bardziej pogardliwie wyrazi o kościele, czy na odwrót jak Oko o bezbożnikach czy gejach.

  108. Tanaka
    27 sierpnia o godz. 22:30

    To może jeszcze to :
    https://photos.app.goo.gl/XPxswvB5Av4pL6CR8

    Ale ile Ty masz jeszcze pracy w tym ogrodzie ? Przecież to nie ma końca !

  109. Tanaka
    27 sierpnia o godz. 21:36

    Cohen po prostu mnie przygnębia. Doceniam i tak dalej ale nie mogę bo za przykre.
    Fronczewski jako Cyrano de Bergerac, aaaaaach 🙂 zawsze go lubiłam, obojętnie zresztą w czym.

    Dobrze że basia dała link ogrodowy bo ja nic nowego nie mam.

  110. Nefer
    27 sierpnia o godz. 22:56

    A nie robiłaś żadnych zdjęć w Polsce ?

    Ja przy okazji pokażę coś z modrzewiowego dworku w ubiegłym roku – ale najpierw muszę napisać „pracę domową”:)

  111. Stachu39
    27 sierpnia o godz. 22:49 Edit →


    Może i nie rozumiem bardziej czy jeszcze bardziej. Ale czy to jest konkurs, kto komu bardziej przypieprzy, kto się bardziej pogardliwie wyrazi o kościele, czy na odwrót jak Oko o bezbożnikach czy gejach.
    * * * * * Stachu, mówiłem, że spodziewam się po Tobie powagi. Gadanie o konkursie pogardy wobec Kościoła, to objaw nierozumienia bardziej i bardziej, a powagi w tym żadnej. A w języku którego używasz: to objaw pogardy wobec krytyków należnie się o bozi i jego Kościele kat wyrażających.

  112. Nefer
    27 sierpnia o godz. 22:56 Twój piękny Aparat Wielkiej Mocy leży, złożony niemocą, więc nie focisz? Bo ja to nie zjem, a sfocę. To się pomodlę: Aparat już sie zbliża , już puka do mych drzwi, Neferko ja Cię proszę, zrób jaką fotę mi ! No – że niby dla mnie. 😀 A że Fronczewski – Cyrano, to się całkiem zgadza. Przy czym u mnie nie występują dokładnie te same uczucia co u Ciebie. Twoje słuszniejsze: mniam, mniam..!

  113. basia.n
    27 sierpnia o godz. 22:52 Praca w ogrodzie nie ma końca. Niby ma początek, ale to się tak tylko zdaje temu, któremu się zdaje. Mnie się nie zdaje. A jak patrzę na Twoją Generalife, to ten koniec jeszcze bardziej nie ma końca. Teraz tłukę kamienie, a jednoczesnie biedzę sie nad profilem pola roślinnego. Już go miałem, ale przestałem mieć, bo się zmieniły warunki. Możliwości nagle się zwiększyły, ale koncept wymaga zmiany i więcej roboty. A ten profil musi być jak profil katany. Jak się jest Tanaką, to nie ma lekko.

  114. A szambo wylewa się dalej. W sierocińcu w stanie Vermont, zakonnice latami znęcały się nad dziećmi:
    https://www.thecut.com/2018/08/nuns-allegedly-abused-murdered-countless-kids-in-orphanages.html

    Może by ktoś wreszcie uznał kościół katolicki za organizację przestępczą. I narzucił sankcje gospodarcze za wspieranie kk.

  115. basia.n
    27 sierpnia o godz. 23:05

    Robiłam ale komórką, na blog się nie nadają.

    Tanaka
    27 sierpnia o godz. 23:31

    Nic mu nie jest ale został w domu i na wakacje nie pojechał, nie chciało mi się nosić.

  116. A nie lepiej było tn ogród urządzić zgodnie z zasadą ogrodu buddystów – piasek ,trochę kamieni i bambusy 🙂
    Byłbyś szybko wolny jak ptak – bez tej pracy przy 35 C !

  117. Nefer
    27 sierpnia o godz. 23:55

    A Tobermory robi też i komórką . I wszystkie są dobre.
    Przy okazji – właśnie Tobermory gdzieś zniknął .
    Może znów w podróży,a może walczy z suszą w ogrodzie ?

  118. Mam nadzieję że Toby pisze o swojej wyprawie na Ukrainę. Bo my tu czekamy z niecierpliwością.

    Ja się przyznam, że zawiesiłam aparat na kołku i nabyłam lornetkę. Teraz oglądam sobie różne przepiękne ptaszory, czaple, pelikany, a najfajniejsze są drapieżniki: pustułki, jastrzębie, orły.

    Niedawno widziałam dziwacznego czarnego indyka z haczykowatym dziobem. Cudo natury po prostu. Okazało się że nazywa się takie coś „turkey vulture” a po polsku „sępnik różowogłowy”.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C4%99pnik_r%C3%B3%C5%BCowog%C5%82owy
    Natura ma fantazję.

  119. @Stachu39
    A moze, w zalewie wszechobecnych chrzescijanskich belkotow nalezy wreszcie wprost powiedziec, ze to belkot? Moze nalezy zdjac rekawiczki z klawiatury?
    Nie wiem w jakim srodowisku sie obracasz, ale napisze o sobie. W dziecinstwie i troche pozniej mialam sasiadke, kobiete bardzo kosciolowa. Nie napisze religijna, bo jej postepowanie klocilo sie z zasadami jej religii, ale kosciolowa byla ze hej. I ciagle nagabywania o jakies piatki do zbierania, msze, roraty i cale mnostwo podobnych wydarzen zatruwaly mi zycie. Mojej niebardzo kosciolowej rodzinie tez, ale nie umieli sie sprzeciwic, zgadzajac sie uprzejmie i zmuszajac mnie do uczestnictwa. W koncu sie zbuntowalam i zbiesilam powodujac niewielkie lokalne „trzesienie ziemi” – powiedzialam co o tym mysle. Nastal pozorny spokoj, ale pozostal nacisk polaczony z milczacym potepieniem i zlosliwymi komentarzami na moj temat.
    Wiec tak – ona miala prawo gnebic mnie i to bylo w porzadku, ale ja nie mialam prawa sie sprzeciwiac, bo stawalam sie …niegrzeczna?
    W zyciu juz doroslym, po niejakich perypetiach czesto wesolych z roznymi usilujacymi mnie nawracac grupami, przyszlo mi sie zmierzyc z rodzina meza, ktora wpadla w szpony adwentystow i zaczela walczyc z niedziela i wieprzowina. Czort z nimi, ale problem sie zrobil w tym, ze oni maja za zadanie nawracac i zdobywac nowych wiernych, a gdzież latwiej jak nie w rodzinie. Przezylismy frontalny i zmasowany atak. Oni to oczywiscie robili zeby nam zrobic dobrze, a my tacy niewdzieczni… W rezultacie o malo nie doszlo do zerwania stosunkow, ale w koncu nastal jaki taki rozejm. Ale nadal jak usilowali wciskac moim dzieciom bzdety a ja prostowalam, bylo tal ze oni byli w porzadku a to ja bylam nie w porzadku, kiedy mowilam, ze religia jest tworem czlowieka a Biblia to tylko zbior legend i quasi historii jakiegos plamienia zydowskiego.
    I wlasnie o to chodzi – im wolno, nam nie. A dlaczego niby nie?
    Kazdy ma prawo do swoich pogladow i do ich wyrazania.
    Co do @gotkowal – taki tolerancyjny a gdybys go tak zapytal o islam i azylantow – inny czlowiek. 🙂

  120. izabella
    27 sierpnia o godz. 23:52

    Dokładnie tak – organizacja przestępcza !
    Z pewnością jest jeszcze w wielu krajach ocean nieujawnionych brudów. Tylko tak trudno wyciągać to wszystko na światło dzienne. Ludzie wciąż się ociągają,mają wiele obaw przed krytycznym środowiskiem.

  121. A ja nie chciałam oglądać wakacji przez wizjer aparatu, znowu.

  122. Nefer
    28 sierpnia o godz. 0:21

    Nie robię teraz zdjęć u siebie ,ale kiedy pojadę znów do miejsc nieznanych,będę chciała zabrać coś dla siebie.
    Tak,jak w ubiegłym roku np. to :
    https://photos.app.goo.gl/fYCbbxnMFqRLE4Fj9

  123. tu Fronczewski nie śpiewa i nawet nie mówi, ale dobrze „wygląda”
    https://www.youtube.com/watch?v=cbN8h6EH8-8
    pomyłka, jedno słowo na końcu mówi

  124. Na marginesie
    Kaczmarskiego i Okudżawy nie lubię za patos,
    lepsze to „o mój rozmarynie co złego to nie my, nie zginęła i nie zginie póki my żyjemy” https://www.youtube.com/watch?v=wCIGZWS9I1s

  125. parafianin
    28 sierpnia o godz. 6:35 Na sanktuarium w Świętej Lipce i „Koronę królow” z bristolu! – parafianinie – Okudżawa podpada Ci za patos? Okudżawa to, kurna, wojna w człowieku. I taki jego artyzm, że patosu, jak powiadasz, to u niego może i za mało jeszcze. A za mało, bo akurat, to dlatego, że artysta ponad miarę przy tym pierwszym. Tu się łatwo zgodzę: Kaczmarski też dla mnie mało strawny. Podsumowanie – Lipińską i jej kabaretem, jeszcze pachnącym kabarecikiem – dałeś świetne. Olgę za to – też – kocham: chłopcy malowani, a pod spodem brudni. Bohaterowie są zmęczeni.. Niech będą, spoceni. Teraz mamy samych spoconych bohaterów, bo Powstanie Warszawskie trwa, styczniowe też, a najbardziej – Maryja Fruwa 1920, odsiecz pod Wiedniem i bitwa pod Grunwaldem. No i bitwa pod Cedynią odchodzi. Spocony jest i Kaczyński – za całość i calkowicie i Morawiecki – bo wynegocjował wejście Narodu Polskiego do UE, żeby teraz z niej wychodzić, bo źle wynegocjowana, Terlecki zprokuratorem PRLu też spocony bo wiadomo, no i Czarnecki Ryszard spocony aż cieknie, bo kżdego ranka ciężko duma nad tym jakie on i na co ma właściwie poglądy. Poza tym, że ma na wszystko, bardzo korzystne. Krakowiaczek jeden. Jedność we wszystkim i wszystko do jednego: d. A nasi futboliści – do zera.

  126. Tanaka
    ten patos to moje /być może błędne/ subiektywne odczucie

  127. Tanaka
    może inaczej,
    dookoła tyle powagi, /właśnie te bitwy i powstania/ że wolę poważne rzeczy na wesoło

  128. @ Stachu39 27 sierpnia o godz. 19:52

    Raptem ukazał się jeden post dotyczący autobana @gotkowala. Chyba że nie zauważyłem innych. Więc pisanie o przyjęciu z radością tego aktu strzelistego jest grubą przesadą. Zresztą, generalnie nieco śmieszne są wszelkie tego rodzaju huczne zapowiedzi: znikam z bloga przy dźwięku fanfar i biciu w tarabany. A Wy plujcie sobie w brody z powodu utraty niezwykle cennego uczestnika.

    A co do biblii. Skoro to według Ciebie powieść historyczna (niechby nawet i podręcznik do historii pewnego ludu), to czemu ma być wyjątkowa w zalewie lepszych i gorszych tego typu dzieł i ma nie podlegać ocenie? Dokładnie tak, jak jakakolwiek twórczość.

  129. @ basia.n
    27 sierpnia o godz. 19:52

    I nie tenis i nie Cohen. A Jacques Brell ??
    Byłam zdumiona,że co roku w tv belgijskiej w rocznicę jego śmierci jest nadawany długi program z piosenkami

    Nie ma się co dziwić, należy mu się, choćby za sam „Dans Le Port D’Amsterdam”, https://www.youtube.com/watch?v=2U06PicY2C4
    Mój francuski zardzewiały już bardzo, mówić nie bardzo dam radę, ale przynajmniej rozumiem i smakuję słuchane.

    Co do Cohen’a, to już wolę Tom Lehrer’a np. https://www.youtube.com/watch?v=yhuMLpdnOjY czy, dosyć na temat „Vatican Rag” 🙂 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=pvhYqeGp_Do
    Do satyry mam bliżej niż do romansu.

    Upały? O tak, proszę! Jestem ciepłolubny i najlepiej mi pomiędzy 30 i 35 C, poniżej 20 cierpię, brrr…..

    @Wszyscy
    Wracając (zwięźle) do tematu, czy ktokolwiek zżymając się na zasmradzanie Polski biskupio-ludowym katolicyzmem zastanowił się nad tym, że ewangelia, dżypit wraz z kohortami pomniejszych szamanów i poświęcanie dekli kanalizacyjnych nie przybyły z kosmosu, Watykan nie zrzucił ich na spadochronach, nie przyniosły ich na bagnetach potężne armie???
    Że natomiast wyrosły z ziarna, które zamiast zaledwie wegetować albo obumrzeć, jak w innych zakątkach świata, wyrosło w gigantycznego chwasta, bo widać miejscowa gleba wyjątkowo mu sprzyja? Którego część „ludu” lubi, a reszcie nie przeszkadza na tyle by go wyrwać, albo choć przykrócić? Ba chwalą się nim i zachwycają jego hmmm….. urodą. Mniejszość, której nie pasuje może (jak na razie) tylko bezsilnie narzekać i złożeczyć 🙁

  130. Na marginesie
    27 sierpnia o godz. 16:49
    Dzieki za Okudżawę. Zainspirowalaś mnie do sięgnięcia po płytę winylową z jego piosenkami(moja pani ma takie płyty).I rozmarzyłem się.Ech ten Moj Arbat, moj Arbat ty moja religija…
    Świetnie tłumaczysz, masz dar, taką językową wrażliwość.
    Jak tego wrócę do domu to się więcej rozpiszę, a na razie liczę na kolejne tłumaczenie.
    @Basiu.n
    A Ciebie trzymam za słowo i liczę na wstepniak o muzyce.

  131. Wracając (zwięźle) do tematu, czy ktokolwiek zżymając się na zasmradzanie Polski biskupio-ludowym katolicyzmem zastanowił się nad tym, że ewangelia, dżypit wraz z kohortami pomniejszych szamanów i poświęcanie dekli kanalizacyjnych nie przybyły z kosmosu, Watykan nie zrzucił ich na spadochronach, nie przyniosły ich na bagnetach potężne armie???
    Że natomiast wyrosły z ziarna, które zamiast zaledwie wegetować albo obumrzeć, jak w innych zakątkach świata, wyrosło w gigantycznego chwasta, bo widać miejscowa gleba wyjątkowo mu sprzyja? Którego część „ludu” lubi, a reszcie nie przeszkadza na tyle by go wyrwać, albo choć przykrócić? Ba chwalą się nim i zachwycają jego hmmm….. urodą. Mniejszość, której nie pasuje może (jak na razie) tylko bezsilnie narzekać i złorzeczyć

    @Herstoryku. Też mnie zastanawia ta niemoc wobec tego raka, tej zbrodniczej szajki sukienkowych.O ich wyczynach pisali już wieki temu znawcy tematu. Byli katarzy, albigensi, których katolicki motłoch wyrżnął. Potem Luter i cały protestantyzm, Rewolucja Francuska, komunizm, demokracja i co tam jeszcze, a ten wrzód, ten strup dalej kwitnie, dalej pasożytuje, pedofili i w swej bezczlnośc podaje się za moralny autorytet.Ewentualnie wystawiając na plan pierwszy jakiegoś milusiego Franciszka, który bije się w piersi, stwierdza, że pedofilenie to rzecz nie ładna i że jemu jest przykro.
    Może jednak coś się przelamało, (niestety jeszcze nie w Polsce) i w końcu ludzkość raz na zawsze rozprawi się z tymi kryminalistami i zboczeńcami ?
    Zaczęło się od Spotlight, wygląda na to że efekt domino działa. Chociaż ta mafia ma nieprawdopodobną odporność, gdy w razie czego wysuwa dna przod poczciwych Franciszkow i innych naiwnych abo zakłamanych poczciwców, którzy nadają KrK „piekny” wyraz oblicza, kryjąc w cieniu prawdziwych „ojców pedofilów-pasożytów” takich Depów, Jedraszewskich, Delgadów,Wesołowskich i tysiące innych specymenów.

  132. Herstoryk
    28 sierpnia o godz. 8:17

    Muzycznie cieszy mnie bardzo wiele i bardzo różnie. W zależności od nastroju – jest miejsce i na romans i na satyrę i na wszystko to, co pomiędzy .
    Byle tylko nie w 30 stopniach i dużą wilgotnością powietrza 🙂

    O ziarnie i gigantycznym chwaście masz rację. Trafiło niestety na sprzyjającą glebę i tak to już jest. Potrzebne są bardzo mocne środki toksyczne, aby to wykorzenić.

    ps.lubisz Brahmsa ? jeśli tak – to coś wyjątkowego na wieczorne słuchanie. Pianista to dla mnie no1 XXIw.
    Kiedy tylko pojawia się w Amsterdamie,zawsze jestem na koncercie.

    https://www.youtube.com/watch?v=eDjWYzztI4k

  133. Lewy
    28 sierpnia o godz. 8:40

    Słowo się rzeklo,więc… będzie 🙂

    Podałam link w poście do Herstoryka – ale jest to zaproszenie na przygodę również dla Ciebie .

  134. tejot
    27 sierpnia o godz. 22:45

    Dziekuje za Twoj szczegolowy komentarz Tejot. Szczegoly mnie nieznane. Nie ogladam/czytam wypowiedzi Gowina codzien. Mnie uderzylo inne. Twoj kommentarz moze nawet wzmacnia. Co dalem link do Politico.

    Ja uwazam jest to proba sondazu. Sondazu spoleczenstwa. Nie wiem z czyjej strony. Prawdopodobnie dwie w symbiozie.

    Gowin jest premier rzadu (vice). Jego opinie nie sa zaslyszane od sasiadki, czy zony. To jest opinia rzadu (koalicjanta), wygloszona w sposob nieoficialny. Powszechna praktyka polityki. Znaczy na posiedzeniach rzadu taki temat jest rozpatrywany. Wentylowany. Sondaz ma charakter, zainiciowac dyskurs, co bedzie jak znowu odniesiemy „zwyciwstwo moralne” 27:1. Znowu Europa nas „zdradzi”, bedzie Jalta rel 2.0. Tym razem „zwyciestwo moralne i zdrada” beda jednak kosztowac. Brak pienieidzy. Fundusze regionalne, fundusze rolnicze. Nie sadze, wyborcy polscy, do EU maja sentyment inny jak pieniadze. Forsa nam nalezala od tego zdradzieckiego Zachodu, za wszystkie krzywdy i obrony piersia chrzescijanstwa pod Radzymin/Ossow i przywoddztwem ksiadza Skorupka. Co krucafixem hordy bolszewikow odpedzal. A lewacka Europa tego nie pojmuje.

    Drugie Tejot, Gowin jest premier rzadu (vice) koscielny. Byl koscielny minister sprawiedliwosci w PO rzad. Jego partyjka koalicyjna teraz jest koscielna. KK dostal w zasadzie wszystko co mozna. Fundusz Majatkowy. Etaty kapelanskie (pensje, ubezpieczenia soc) na wszystkich szczeblach admin, wojska, szkolnictwa, sluzb ratunkowych etc. Nawet teologie na uczelniach. Zwrot majatkow. Wiekszosc majatkow na wschodzie byla dlugami hipotecznymi. Zwrot zostal bez dlugow. Zamienili dzis Bialorus, Ukraina na Ziemie poniemieckie i nieruchomosci w miastach. Bezwartosciowe na majatek. Co mozna wiecej dostac Tejot? Proba sondazu tu. Jak zachowa wyborca kiedy fundusze uschna? Biezace. Tak reaguje Suveren. Musi przygotowac, zastanawiac taktyke. Zdrada, chrystianizacja Europy, muzulmanska EU (???). Nie wiem, pewnie wszystkie plus troche innych.

    W obu wypadkach, uwazam Tejot, Gowin jest perfect narzedzie. Oba w symbiozie. Mozna strategie przygotowac, jak to sprzedac. Wystapic z EU, z finansowymi konsekwencjami, odnoszac jeszcze raz „moralne zwyciestwo”. Brexit bedzie mial finans konsekwencje, ale WlkBryt inna liga. Jezeli z budget wypadnie (przy twardym) w praktyce 10-15% (dochod City do BNP) katastrofy nie bedzie. Jak w Pl jak wypadnie 10% z budgetu? Nikt idiota nie jest Tejot. Krzyk o zrownanie doplat do rolnictwa to gra w glupa. KRUS jest faktyczna doplata do rolnictwa, z budget. Rolnicy zachodni sa przedsiebiorcy wszyscy. Znaczy placa ubezpieczenia na poziomie firm innych. Inna struktura wlasnosci i wielkosc gospodarstw. Czas „zmarnowano” swiadomie. Nikt na Zach nie finansuje, doplat do ziemi KK (rolniczych) i socialnych (kapelanow klubow sport???).

    Gowin jesy tylko pozyteczne narzedzie. Tak ja przeczytalem Tejot. Mam taki obraz, PiS i koalicjanci, licza na wegierskie veto. W tym samym Polityco jest dyskusja o Wegry. Podobny problem. Praworzadnosc. Podstawowe europ wartosci. Orban troche lepszy taktycznie ale… Jezeli Pl i Wegry razem zostana pozbawione glosu? Kto veto postawi? Zreszta teraz nowy budget idzie.

    Ja jestem zdania Tejot, nie ma znaczenia ile ludzi do kosciola chodzi i slub bierze czy takie. Albo pedofilow wykryja. Musi byc strategia, co bedzie jak 0 (zero) bedzie chodzic. I tak nie bedzie. 20% bedzie. W Szwecji kosciol utrzymuje sam, bez „wiernych”. Jak juz cisnie to sprzedadza budynek (kosciol + plebania) albo kawal lasu do wyrebu. A co? Nie mozna w Pl? Wierni zbudowali KK sprzeda. Podzieli pieniadze w gminie, parafii? To jest corp.

    Dziekuje Tejot za Twoj kommentarz

    pzdr Seleukos

  135. @Stachu39
    Trochę Cię zbulwersuję opowiadając Ci nastepująca historię.
    Moja matka umierała w szpitalu. Po obejściach szpitala snuł się ksiądz z misją godzenia umierająych pacjentów z panem bogiem. Ten poczciwina trafił do mojej matki z misją udzielenia jej takiej przysługąi Matka; zawzięta, krwiożercza, zawściekla, zoologiczna…i co tam jeszcze, ateistka, kazała owemu dobroczyńcy zamknąć drzwi z drugiej strony.
    Nastepnego dnia matka zmarła. Mój szwagier-katolik koniecznie chciał – wbrew woli zmarłej matki – by pogrzeb był katolicki z księdzem. Udał sie do parafii i nieszczęśnik trafił na tego samego księdza, którego matka wyrzuciła za drzwi. Ksiądz stanowczo odmówił posługi dla tej „prostytutki”. Bardzo to wstrząsnęło moim poczciwym szwagrem, który nie mógl zrozumieć dlaczego ksiądz uważał, że kobieta, która przez całe zyci była nauczycielką matematyki była dla tego kapłana-pocieszyciela prostytutką.
    @Stachu, podejrzewam, że dla Ciebie ów ksiądz był co do treści ok, tylko co do formy Ci sie nie podoba.

  136. @seleuk
    Nawet jak się wydaje, ze nie masz racji to racje masz. I to jest okropne.

  137. Przypominam historię z Wajdą. Protestował on przeciwko chowaniu prezydenta tysiąclecia, brata Skunksa na Wawelu.
    Po tym proteście, żona Wajdy zadzwoniła do lekarki, która od lat leczyła Wajda, aby umówić męża na nastepną wizytę. Lekarka oznajmiła , że już więcej nie będzie leczyć pana Wajdę.
    Jak widac, nie tylko klauzula sumienia nie pozwala aptekarzom i lekarzom wykonywać obowiazujące ich w ramach leczenia czynności, ale nawet jest klauzula skunksa, która tez zabrania leczyć, jeżeli leczony wyraził niepochlebny sąd o bracie Wielkiego Skunksa.

  138. @Ewa-Joana
    Jesteś charakterna, czasem trudna, ale lubię Cie. Tylko tacy ludzie, jak Ty, mają siłe i wolę by przeciwstawić się owym przynoszacym prawdę barankom bożym.
    Dopóki to tumaństwo głosi te swoje androny w pokorze, to ich sprawa, ale oni chętnie w poczuciu wyższości, narzuciliby na siłe te „prawdy”, tak jak kościół robił to przez wieki.
    iestety dzieje się coś dziwnego z tym światem, ludzie masowoodchodza od idei oświecenia; jacyś Elbanowscy, jacyś antyszczepionkowscy, poszukiwacze Marsjan, kolejne wersje jezusów, u władzy Trumpy, Orbany, Kaczyńskie.
    A ja myśllem, że świat wyszedl już na prostą i nic tylko rozum…

  139. Herstoryk
    28 sierpnia o godz. 8:17
    Jacka Brela poznałam w filmie wyświetlanym w Polsce pt „Dlaczego kłamały”. Nie śpiewał, był nauczycielem francuskiego w szkole, podkochiwały się w nim dziewczyny i w pewnym momencie nieczułego na ich wdzięki nauczyciela-Brela oskarżyły o gwałt, dziś powiedzielibyśmy o molestowaniu czynnym.
    Dopiero jakiś czas później, z audycji „Pod dachami Paryża” usłyszałam jego piosenki. Francuskiego nie znam, podstawowe zwroty są mi znane, ale Brel porwał mnie interpretacją śpiewanych piosenek, żarem słów z nich wypływających, muzyką niespokojną i tak różną od naszego Mazowsza.
    Chyba Młynarski tłumaczył jego piosenki i ktoś je śpiewał po polsku juz w latach 70. więc mniej więcej wiem, o czym są.
    „Niedziela na Głównym” to jego odpowiedź na „Dimanche Orly”, choć tę piosenkę śpiewał …nie pamiętam kto. Ale też po francusku.

  140. parafianin
    28 sierpnia o godz. 7:29

    może inaczej,
    dookoła tyle powagi, /właśnie te bitwy i powstania/ że wolę poważne rzeczy na wesoło
    * * * * * Pewnie, że inaczej, czyli własnie tak. Co do mnie, to właśnie nic tu innego nie produkuję niż wszystko na poważnie, ale tak, żeby ze szczerego a swobodnego śmiechu oraz chichotu infernalnego mieć nieustającą frajdę. Gorzka pigułka na słodko lepiej się przyjmuje. Tak mówią.

  141. konstancja

    “Depo ogłosił oto światu, że kolejność ważności poszczególnych ksiąg (ewangelii i konstytucji – dop.wbocek) winna być odwrotna. Dla katolika, jak myślę, bo przemawiał do nich”.

    Konstancjo, niestety, w swym wielkodusznym tłumaczeniu przedszkolakom, że religijni mają prawo (którego żaden diabeł im tu nie odbiera, krytyka to nie odbieranie praw), zaplątałaś się w bezpodstawną interpretację słów pana Depo. Dla Ciebie Twoje myśli – Twoja rzecz, ale kiedy je głosisz, to już nie dla siebie. Oto słowa pana Depo:

    „bardzo boleśnie powróciły ostatnio wypowiedzi, że w Polsce konstytucja ma iść przed ewangelią”. Takie to moralne zwycięstwo? Czyje? Nad kim?”

    Stary kaznodziejski wyga nawet nie pisnął, dla kogo takie wypowiedzi są bolesne, ale o Polsce mówi wprost – o Polsce, nie o katolikach, dla których żadne państwo na świecie nie robi odrębnego prawa – więc na jakiej podstawie dopisujesz mu konkretnych adresatów? Ty też możesz odpowiedzialnie mówić wyłącznie o tym, co kto POWIEDZIAŁ, a nie publicznie się domyślać.

    Obrona przez parę osób na blogu ateistów praw katolików w Polsce jest trochę oderwana od tego, co się na blogu faktycznie robi, skoro przedstawia się krytyków katolicyzmu jak troglodytów. Oczywiście w kompletnym oderwaniu od polskich realiów, od rozumienia, co jest przyczyną, co skutkiem, od wtranżalania się Kościoła i klęcznikowej władzy we wszystkie sfery zbiorowego i niezbiorowego życia.

    Troska o poniewieranych przez paru ateistów Kościoła, Biblii i wiernych byłaby bardziej wiarygodna, gdyby ci troskliwi z równym zapałem potępiali krytyków religianckiej sekty PiS i jego wiernych i przekonywali, że PiS i wierni też mają prawo do tego, co robią. Zwłaszcza demokratyczne.

    No i wypadałoby na pewnym poziomie rozumieć, że człowiekowate nie są spod jednej sztancy, lecz każdy osobnik to jedyna we wszechświecie, niepowtarzalna osobowość. Nie da się takich usadzić w salonie pani Dulskiej na kanapie, z rączkami na kolanach, buzie – w ciup, oczy – w słup i, kuwa, mi grzecznie słuchać, co pani Dulska pieprzy.

    Dulska to, rzecz jasna, nie Ty, konstancjo, ale obrona na tym blogu polskiego katolicyzmu przed trzema ateistycznymi tubylcami pachnie mi dulszczyzną i rozgniewanym dewoctwem jak cholera.

  142. @konstancja, 20:16

    Natomiast nadal uważam, że katolicy, muzułmanie, prawosławni i bezwyznaniowcy mają prawo stawiać na pierwszym miejscu swoje niebieskie książeczki. Mogą, pamiętając wszakże, że w wymiarze społecznym oni są obywatelami określonego państwa i związanego z nim porządku prawnego.

    „…pamiętając wszakże…”

    Rzecz w tym, że funkcjonariusz ponadnarodowej korporacji, podległy obcemu państwu dokonał publicznego, brutalnego gwałtu symbolicznego na porządku prawnym państwa, które go utrzymuje.
    Kaczyński gwałcił symbolicznie państwo swoimi smoleńskimi miesiączkami. Konsekwencje widać gołym okiem.
    Na konsekwencje hucpy Depo nie trzeba będzie długo czekać.

  143. Ooo, niezła synchronizacja czasowa z @wbocek’iem.

  144. seleuk|os|
    28 sierpnia o godz. 9:17
    słyszałam, że nawet książę Karol dostaje z UE dopłaty do swoich hektarów. On jest ogrodnikiem-amatorem, ale daj zdrowie mieć takie ogrody. Oczywiście, sam w ziemi nie grzebie,może pokaże operatorowi grabi, jak to prawidłowo trzeba zrobić, ale rączek po pachy w ziemi nie urobi. Królowa angielska też dostaje kasę na swoje poletka. W Polsce kościół, jako właściciel hektarów, oczywiście dostaje kasę; jego hektary są wynajęte do produkcji rolnej, ale kasę na hektary dostaje właściciel gruntów. Mam wrażenie, że tu,w tej sprawie masz niepełne dane.

    A w Polsce faktycznie KRUS jest odpowiedzią budżetu na ew. bunt rolników. Że za mało zarabiają; dane są zaś takie, ze dopiero z 15 ha można utrzymać 4-5 osobową rodzinę i mieć coś na sprzedaż. 10 ha wystarcza na potrzeby własne rodziny. U nas bywają mniejsze nawet gospodarstwa przecież, w nich liczy się ten 100 zł rocznie, bo i emerytura KRUS jest niewielka

  145. konstancja
    28 sierpnia o godz. 9:43 * * * * Konstancjo, rany boskie – dobrze, że nie jestem Chrystus. Bo z Brelem żyć sie chce, a nie że zaraz – na krzyżu. A jak już i w ogóle, to koniecznie gwizdając – na życie, na takiego Chrystusa, a zwłasza na jego okropnego i zdradliwego tatusia z ich papieżami i babierzami od detektywa Clouseau, oraz z uśmiechem ku gwiazdom i absurdom niedoskonałości życia naszego, amen, czyli always look on the bright side of life. https://www.youtube.com/watch?v=WoaktW-Lu38

  146. wbocek
    28 sierpnia o godz. 9:51
    rok wcześniej na Jasnej Górze arcy kapłan Polak ( następca Glempa) mówił o przestrzeganiu zapisów Konstytucji.
    @pombocek
    @wujaszek wania
    Pewnie macie rację z moją nieudolną obroną twierdzeń Depo. Widać nie potrafię słowami opisać tego, co mam na myśli, wcale nie biorąc w obronę kościoła, Depo, niebieskiej książeczki ani Biblii. Dobrze, że nie posądzacie mnie o dulszczyznę albo V kolumnę kk w Polsce. Tego bym nie zniosła.
    Więc poddaję się. Tak macie rację, Depo nie powinien tak mówić.
    I koniec.I bomba.

  147. paradox57
    28 sierpnia o godz. 9:52
    wujaszek wania
    28 sierpnia o godz. 9:54

    dzięki, mili Panowie! Duża buźka! 🙂

    byłam na koncercie Gilberta B. w Poznaniu, z 12-14 lat temu, w auli UAM. od czasu do czasu wychodził za kotarę, chlapnął setkę i puścił ze dwa dymki (widziałam z balkonu- na parterze siedzący nie widzieli nic takiego) po czym wracał do fortepianu i coraz lepiej mu szło. Do dziś pamiętam fragmenty koncertu, a winko i papieroska podawała mu jego własna córka.

  148. konstancja
    28 sierpnia o godz. 9:43 * * * * Głównym tłumaczem, uprzystępniaczem i śpiewomelorecytowaczem Brela był Młynarski. Za co mu chwała. Jego „Niedziela na Głównym” kapitalna jest, motywowana Brelowską „niedzielą na Orly”, co daje zresztą dobrą , wręcz mierzalną różnicę skali: gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Orly a gdzie – Główny, panie, i co mi pan zrobisz, że pawia puszczę?! Nie że u Mlynarskiego – paw, ale że na każdym Głownym nad Wisłą paw był (i bywa) obowiązkową scenografią i przypowieścią o Narodzie Wybranym , czyli naszym. Bo tamten wybrany jest niesłusznie i nieaktualnie wybrany: w „ewangelii” nie ma o tym, że wybrany, tylko że sami faryzeusze i do tego Judasz. My co prawda też nie wybrani w „ewangelii”, ale nic nie szkodzi,bo nam nic nie szkodzi: Polacy,nic się nie stało!. Sami się wybraliśmy i jak nic, jest to już w ewangelii – co się poznaje po polskich biskupach. Dałeś pawia? – nic nie szkodzi, daj teraz czadu! Nie dałeś czadu? – nic nie szkodzi, puść se teraz pawia! Polaka nic nie zmoże, zawsze będzie zadowolony. * * * * * Młynarski dobry, bardzo, slucham g sobie w aucie, a Brel, ech, świat, że och! Aha, bo jest jeszcze Bryll. Podobała mi się jego „Irlandia” w wykonaniu „2+1”. Mam winyla. No to Dylan, pardon – dylam, tłuc kamienie na drodze. https://www.youtube.com/watch?v=FjKoka1TODE

  149. @konstancja, 10:04

    Depo nie powinien tak mówić.

    Depo nie ma prawa tak mówić! To powinno być ścigane z urzędu jako nawoływanie do obalenia ustroju RP.
    Największy problem w tym, że tak spokojnie przechodzimy obok tego, jak czarni krok po kroku zawłaszczają państwo. Zachowują się jak okupanci w podbitym kraju. Narzucają swoje prawa. Podnoszą larum z powodu rzekomego „obrażania uczuć religijnych”. Nie mają żadnych skrupułów. A my ciągle je mamy.
    No to mamy to, co mamy.

  150. konstancja
    28 sierpnia o godz. 9:55

    Konstancja, doplaty do ziemi dostaja wszyscy w EU. Rolnicy, co uprawiaja. Jezeli dzierzawia ziemie, placa czynsz wlascicielowi. Czynsz jest opodatkowany (dochod wlasciciela). Tak kazda ekonomiczna jednostka funkcjonuje. Wynajmujesz garaz i parking placisz do komuny czy inny wlasciciel. Koszt. Karol i rodzina krolewska w WlkBryt (wlasciciel ziemi) dostaje tez apanaze (pieniadze podatnikow) jako glowa panstwa, WlkBryt. Nie wiem, wszystko prawdopodobnie nieopodatkowane, ale nie wiem. Pytanie jest.

    Kto jest glowa panstwa, Suveren w Pl? Pieniadze Konstancja, sa narzedziem. Prowadzenia polityki. To narzedzie tylko. Palace i auta nie maja znaczenia. Krolowa nie bierze udzialu w polityce (poza ceremonialnym). Kosciol Katolicki w Pl, za pomoca pieniedzy realizuje polityke trzymania Pl na peryferiach Europy. Swiadomie. Bez odebrania narzedzia (mlotka, srubokreta, pieniedzy) nic nie zmieni. W peryferyjnosci. Taka roznica miedzy Karol Windsor a KK.

    Ja z Toba zgadzam Konstancja. To jest wybor. Polska jest demokracja. Tak chca Polacy. To jest tak proste, kazdy rozumie. Ta dem jest faktycznie kleptokracja. Jedynym oligarcha jest KK, tak naprawde. Reszta to przystawki. Smieszne w proporcjach. Kulczyki, Solorze.

    Rodzina Windsor czy Bernadotte oligarchami nie sa. Nie uzywaja pieniedzy do polityki (wprowadzania feudalizmu od nowa). To w koncu feudalowie (krol, ksiaze hrabia etc). Biskup arcybiskup tak. Chca feudalizm i maja, reszta na smieciowych zatrudnieniach (nowoczesna forma panszczyzny)

    Pzdr Seleukos

  151. @wujaszek wania 10:18

    Ależ oni nie zachowują się „jak”. Oni są okupantami w podbitym kraju. To i czego się spodziewać?

  152. @konstancja 9:55

    Mam tu niedaleko siebie przykłady, że z 3-hektarowego gospodarstwa można wyciągnąć całkiem pokaźne zyski. Rok w rok. Kwestia struktury użytkowania. A KRUS i podatek zdrowotny płacą taki jak ci bez zysków. I zero dochodowego. Plus jeszcze przez dziesięć lat jedno z właścicieli pobierało specjalną rentę.

  153. @Lewy, 9:42

    A ja myśllem, że świat wyszedl już na prostą i nic tylko rozum…

    W homo sapiensie rozumu tyle ile kot napłakał albo nasapał.
    Człowiek to przede wszystkim emocje. Beztrosko oddaliśmy „obsługę” emocji kościołowi i mediom. A one urządzają masowe pranie mózgów. Usuwają resztki rozumu i programują emocje tak, żeby mieć z tego korzyści dla siebie.

    Przypomniał mi się ostatnio mit o Minotaurze. Tam posyłano potworowi na pożarcie siedmiu młodzieńców i siedem panien. Pięknie je strojąc na śmierć.
    Rytuał „pierwszej komunii” przypomina mi masowe posyłanie wystrojonych dzieci do labiryntu potwora. Potwór manipulując, szczególnie podczas spowiedzi, umysłami dzieci, zabija ich niepowtarzalną tożsamość. Niektórym udaje się wydobyć z labiryntu. Większości nie.

  154. @paradox57, 10:28

    masz rację!

  155. Musze isc, ale chcialem do tego Gowina dopisac, co link dalem, ale tam nic o tym nie bylo. Taki moj dodatek, o chrystianizacji Europy. Znaczy katolizacji, zeby jasno napisac.

    Ja niedawno przeczytalem, nie pamietam gdzie. Takie rejony sa, do przychodni polozniczej/ginekologicznej maja kobiety 50km, bez komunikacji. Przychodnia czynna pare godzin/tydzien.

    Ja czytam czasem komentarze. Duzo pisze o strefach szariatu, w Szwecji (Malmö, Stockholm, Örebro etc). Zmartwieni islamizacja, troche z radoscia. Dobrze im tak. W Orebrö, w Vivalla (strefa szariatu) jest 2 pelne przychodnie. Ginekologiczne tez, inne. Standart. Plus w miescie uniwersytecki szpital duzy. Ca 5km od, busem. Moze 2000lozek. Wszyscy zmartwieni tym szariatem, troche z radoscia. Ja pytam, gdzie te strefy szariatu sredniowiecznego sa?

    W tym Vivalla jest jeden meczet. Na cale Örebro co ma ca 120tys mieszkancow. Ja pytam. Ile jest kosciolow w pl strefach szariatu na promieniu 50km? Dobrze im tak, katolikom w szariacie?

    Pzdr Seleuk

  156. seleuk|os|
    28 sierpnia o godz. 9:17

    Mój komentarz
    Seleuk|os|, słusznie zauważyłeś, że wypowiedź Gowina to ważna deklaracja, bo padła z ust wicepremiera rządu, posła, szefa partii koalicyjnej PiSu, a deklaracja ta to nic innego jak odrzucenie przestrzegania zawartych traktatów unijnych, traktowanie prawa jako instrumentu dla rządzących, a nie jako ram, w których rządzący i w ogóle wszyscy powinni działać w państwie i we wspólnocie unijnej.

    To jest bardzo ważna deklaracja, pierwsza o takiej wadze. Co prawda Gowin próbował wykręcać kota ogonem, zmiękczać swoją wypowiedzieć, twierdzić, że nie tak zrozumiano, lecz jednoznacznych słów wyprzeć się nie da.

    Coś takiego łatwo nie będzie potraktowane tu i tam. To jest jak dotychczas jedyna tak jednoznaczna wypowiedź wysokiego przedstawiciela rządu Polskiego o tym, że ekipa sprawująca władzę w w Polsce ma w d…ie prawo unijne i sądy unijne oraz że PiSowska ekipa rządząca nie ma w planie działania innego celu jak zbudowania w Polsce demokracji autorytarnej (suwerennej – o regułach narzuconych przez suwerena, czyli przez PiS) i nie przewiduje innej metody dla zrealizowania tego celu, jak łamanie prawa.

    Taki krótki, nieskomplikowany, jednowariantowy plan działania zmusza w naturalny sposób tę ekipę (czyli Prezesa PiS ) do działań skandalicznych, do politycznego krętactwa i awanturnictwa, do chodzenia w zaparte, do odrzucania wszelkich orzeczeń prawnych zarówno krajowych jaki unijnych na zasadzie równie prostej jak prosty jest jednowariantowy plan działania – ten wyrok jest nieważny, bo my tak mówimy

    To jest nic innego, jak wpychanie państwa polskiego w system z jednej strony autorytarny, a z drugiej strony system prawa dowolnego, czyli coś na kształt anarchii zawsze na korzyść rządzących. Państwo PiSu z prawem PiSu.

    Ekipa ta nie miała i nie ma planu B. Zakotwiczenie zamierzeń tej ekipy jest wyłącznie PiSowskie. Jest to zakotwiczenie powiedzmy 38-procentowe. Jak na wagę spraw jest to bardzo słabiutkie, niestabilne, nieprzewidywalne zakotwiczenie.
    Pzdr, TJ

  157. Marszałek sejmu zakupił dla straży marszałkowskiej szable.
    Głupota PiSowskich tragarzy idei Prezesa przybiera różne formy. Tym razem zamanifestowana została w postaci infantylnego tradycjonalizmu, sienkiewiczowsko-operetkowego patriotyzmu.
    Pzdr, TJ

  158. @parafianin 28 sierpnia o godz. 6:35

    Patos u Kaczmarskiego?
    No owszem, tu i ówdzie.

    Religianctwo też można u niego znaleźć, bo:
    „Błogosławieni cisi i ci, co pyszczą w porę” 🙂

    Ale tu nie ma żadnego patosu, są różne style:
    https://www.youtube.com/watch?v=xKyqSQ80paU
    https://www.youtube.com/watch?v=e8N6PH3pSCo

  159. No i proszę, smog otępia. Może to jest odpowiedź dlaczego Polacy nie radzą sobie z pojmowaniem rzeczywistości. A rządzący nie spieszą się z oczyszczaniem powietrza.

    Tutaj, jakby ktoś nalegał na dowody:
    http://www.pnas.org/content/early/2018/08/21/1809474115

  160. @izabella 28 sierpnia o godz. 17:12

    Smog przyczynia się też podobno do chorób serca. Czytałam wywiad z polskim kardiologiem. Katolicki ludek uprawia kult embriona, ale sąsiadów zabija powolutku i bez pardonu, paląc w piecu śmieciami i każdym świństwem.

  161. @Lewy 28 sierpnia o godz. 8:40
    Dzięki! Nie planowałam żadnych dalszych wyczynów translatorskich, ale skoro czekasz, to chyba się doczekasz. Przy okazji 🙂

  162. Na marginesie
    28 sierpnia o godz. 17:20

    Z chorobami serca, i nie tylko, masz świętą rację:

    Za gazetą:
    Według raportów Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) w naszym kraju rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera blisko 50 tys. ludzi. W całej UE – ok. 400 tys.
    Jesteśmy też w Unii Europejskiej liderem w emisji rakotwórczego benzo(a)-pirenu – BaP, który powstaje u nas głównie podczas spalania węgla, śmieci i drewna w domowych paleniskach.

    Ale że reszta jest trochę głupsza, niż by mogła być, to jest nowe.

  163. tejot
    28 sierpnia o godz. 12:55
    To jest jak dotychczas jedyna tak jednoznaczna wypowiedź wysokiego przedstawiciela rządu Polskiego o tym, że ekipa sprawująca władzę w w Polsce ma w d…ie prawo unijne i sądy unijne oraz że PiSowska ekipa rządząca nie ma w planie działania innego celu jak zbudowania w Polsce demokracji autorytarnej (suwerennej – o regułach narzuconych przez suwerena, czyli przez PiS) i nie przewiduje innej metody dla zrealizowania tego celu, jak łamanie prawa.

    Krzywousty coś tam mruczał jak pytia, że Trybunał Sprawiedliwości to nie Sąd Ostateczny.
    Ale też że wyrok na pewno będzie po ich myśli, bo oni mają rację. Dają sobie czas na decyzję, bo to duży krok i chyba nie są na niego gotowi. Nie obrzydzili jeszcze unii wystarczająco Polakom, żeby nie było protestów.
    A tymczasem, gazeta donosi, zaczyna się konkurs na stanowisko pani Gersdorf.

  164. seleuk|os|
    28 sierpnia o godz. 10:26
    To jest wybor. Polska jest demokracja. Tak chca Polacy. To jest tak proste, kazdy rozumie. Ta dem jest faktycznie kleptokracja. Jedynym oligarcha jest KK, tak naprawde. Reszta to przystawki. Smieszne w proporcjach. Kulczyki, Solorze.

    Będę krzyczała, gryzła, drapała, gdy tylko usłyszę, „że Polacy” tak zdecydowali, że chcą tego czy owego, że 80 % społeczeństwa chce reformy sądownictwa.

    W tej sytuacji nie jestem Polką -nie decydowałam o tym, nie chciałam TAKIEJ reformy,a w ogóle nikt mnie o nic nie pytał, a wszyscy się na mnie powołują.
    Mam przekonanie (bez dowodów na piśmie), że w tym poglądzie nie jestem osamotniona, i że wielu podpisałoby się pod taką deklaracją.
    Ale pojmuję, że w Twojej wypowiedzi zawarty jest skrót myślowy. Nie czepiam się Twoich słów.
    …………………………………
    wujaszek wania
    28 sierpnia o godz. 10:18
    tak, masz rację, powinnam użyć formuły, że nie ma prawa tak mówić.
    ………………………………………
    paradox57
    28 sierpnia o godz. 10:34

    Można mieć niezłe zyski z 2 ha, np. specjalne uprawy dają duże zyski. Ale mało komu chce się ryzykować i postawić wszystko na jedną szalę, żeby mieć za jakiś czas spore zyski. Trzeba by mieć jakieś oszczędności na czas, gdy specjalny dział rolnictwa nie przynosi jeszcze zysków, dobrze, jeśli przychody pokrywają koszty. Ale lepiej poczekać, gdy sie coś zdarzy, państwo pomoże. Nie warto się ubezpieczać – państwo w razie czego pomoże. W pojęciu niektórych Polaków państwo ma worek, skarbiec pieniędzy (mówi się przecież o Skarbie Państwa- nawet takie ministerstwo mieliśmy, z p. Jasińskim od Orlenu jako ministrze).
    Państwo finansuje emerytury rolnicze, płaci składkę zdrowotną za rolników (rolnicy płacą złotówkę!- widziałam w zaświadczeniach od wójta). Przydałoby się oświecenie tych liczących na państwo, że ograbiają tych pracujących. Ale fajnie rżnąć głupa.

  165. zyski w każdym zdaniu, zysk w zdaniu podrzędnym.
    Chyba muszę zajrzeć do portfela- pewnie pojawiły mi się jakieś zyski.
    Za nadmiar zysków przepraszam tych,którym moja polszczyzna zadzwoniła bilonem 😉

  166. @izabella 28 sierpnia o godz. 17:26

    Przeczytałam. Rzeczywiście ciekawe. Nie ma w tym fragmencie zbyt wiele o metodzie – poza tym, że porównali różne regiony geograficzne. Ale jak dobierali uczestników badań, jak wykluczyli indywidualne różnice np. w wykształceniu, albo w zakresie przebywania na wolnym powietrzu – gdzie zanieczyszczenie może być inne niż w pomieszczeniach? Poza tym jak odróżnić skutki zanieczyszczenia powietrza, które dotyczy mniej więcej wszystkich, od innych zanieczyszczeń? Na przykład kasjer w sklepie spożywczym wchłania przez skórę sporą dawkę bisfenolu. A to tylko kropla w morzu możliwości.

    https://www.sciencenewsforstudents.org/article/explainer-store-receipts-and-bpa

    Ale w Umęczonej te skutki zaczadzenia… 🙂

  167. tejot
    28 sierpnia o godz. 13:50
    mundurki galowe tez dostali takie …wypasione. I jeszcze oprócz szabelki specjalne mieczyki i pistoleciki (nie gazowe). Ochrona Kuchcińskiego(trudno określić go funkcją, którą ponoć pełni) nie ma ceny. Szable są paradne, nie bojowe.
    Żeby tylko ci biedni strażnicy marszałkowscy nie potknęli się o własne szabelki.

  168. A propos nie stosowania uwłaczających słów wobec agresywnego, bezwzględnego chama, który wali sztachetą, a ty, dobrze wychowany, kulturalny inteligencie masz ripostować słowem, ironią, ewentualnie cieniutką szpadą argumentów. To jakoś nie działa.
    Największą winą Tuska była właśnie taka strategia, nie wchodzenia w konflikt ze Skunksem, który przez 8 lat albo na Krakowskim Przedmiesciu albo na mównicy Sejmu pluł, wyzywał, insynuował i nikt łącznie z Tuskiem nie potrafił tego szkodnika spacyfikować, tego cynika, który na trupie brata zrobił polityczna karierę. Prosty lud, ten tajemniczy suweren, uwierzył w boskość Skunksa, szczególnie po tym jak pochowano jego brata między króle.
    I tak zbijając nekrokapitał Skunks zebrał wokół siebie całą watahę skunksów i żerując na naiwności owego suwerena, tych owieczek i baranków boży,wsparty przez kryminalną sekte watykańkich agentów, na skutek zbiegu okoliczności wynikajacego z błędów popełnionych przez normanych politykow, wdrapał się na szczyt władzy i stamtąd rzuca kamieniami, obsrywa wszystkich którzy wyrażają jakiekolwiek niezadowolenie, swoim odorem zaznacza coraz liczniejsze skrawki naszej Ojczyzny.
    Mam problem. Moja Pani jest sędzią w stanie spoczynku. Ma oczywiscie taki sam stosunek do tego co wyrabia szajka Skunksa. Ale nie zgadzamy się co do jednego. Ona uważa,że przywrócenia normalności musi się odbywać w sposób demokratyczny, zgodnie z prawem.Ja uważam, że aby ratować demokrację, sadownictwo, konstytucje, trzeba siegnąc po inne bardziej brutalne, nawet pozademokratyczne narzędzia. Na wojnie jak to na wojnie, wszelkie normy pokojowe musza być zawieszone.
    Jest to dziwna wojna, gdyż nikt nas z zewnatrz nie zaatakował, tylko w łonie tego narodu zrodzil się wirus , który od wewnatrz niszczy organizm żywiciela, czyli naród. Jest to obok Kościola drugi taki pasożyt. Tyle, że młodszy, mniej doświadczony w ssaniu, wyciskaniu wszelakiej substancji, bardzo się śpieszy, a dotychczas powolny, dostojny w swym pasozytowaniu Kościół, też gwałtownie przyspieszył ssanie.
    W rozmontowywaniu systemu prawnego, demokracji biorą udział zdegenerowani prawnicy, tak jak komorka raka jest zdegenerowana formą normalnej komorki. Przecież Skunks, prezdent Skunks i pozostale skunksy czyli Ziobro, Piotrowicz..to wszystko prawnicy i teraz nastepuje nabór kolejnych skunksów do Sadu Najwyższego, bo KRS i Trybunał już zostały zaskunksione.
    Wracając do tego zgodnego z prawem przywracania normalności.
    Siedzi sobie przy stoliku Skunks i dajmy na to Szrek. Graja w szachy.Skunks nagle przewraca szachownicę. Oburzony Szrek zwraca mu uwagę kulturalnie, że on łamie reguły gry. Na to Skunks mu odpowiada, że on tylko przywraca normalność szachową.
    Kulturalny Szrek zbiera więc rozsypane pionki i figury, uklada je na szachownicy. Zaczynają gre, po kilku ruchach,coś się Skunksowi nie podoba, więc znowu wywraca szachownicę ..i tak to biega..

    Przypominam, że nastepnym wywracaniem szachownicy będą wybory. I jeśli pójda nie po mysli Skunksa, ten nie zawaha się przywrócić normalność.
    Pytam Was, co sądzicie; czy można obalić ten wybrany demokratycznie niedemokratyczny reżim, czy też trzeba siegnąć po inne narzedzia ?
    Przypominam – toutes proportions gardées- że mimo wysiłków Chambarlaina i innych demokratów Hitlera dało się obalić pozademokratycznymi metodami.Kosztowało to życie milionów. W tym przypadku takiej hakatumby, jak powiada Patryk Jaki, raczej nie będzie.

  169. Na marginesie
    28 sierpnia o godz. 17:52

    Podejście naukowe jest takie, że jeśli wybierzesz ludzi losowo (prawdziwie losowo), to inne wpływy powinny się uśrednić. Ale żeby być jeszcze bardziej poprawnym, to wkładasz np. zawód, wykształcenie, czas spędzony na powietrzu, do modelu, plus oczywiście zanieczyszczenie w regionie zamieszkania, (to się też nazywa że kontrolujesz te inne czynniki), i ci wychodzi (poprzez matematyczne operacje), co ma wpływ na zdolności intelektualne. Oczywiście wiele czynników może mieć (ma) wpływ, i ten fakt, jak również wielkość wpływu, powinien być ewidentny w wynikach. I pewnie był, dlatego opublikowali.

    A skutki zaczadzenia widoczne gołym okiem.

  170. a nasz pan premier MM obiecuje, że państwo, skarb Państwa, budżet państwa, dopłaci do składek w PPP- nowym pomyśle na ściągnięcie pieniędzy z rynku. Gdy dojdzie do wypłaty ew. dodatkowych emerytur – PISu już nie będzie, pieniądze będą już dawno wydane, rozdane, państwo zadłużone (ale tym razem nie zapomni się o spłacaniu długu przez podatników).

    Znajdą się naiwni, dobrowolnie poddający się tej zbiórce? bo słyszałam, że rząd chce zmusić przedsiębiorców i pracowników, nakazując każdemu z pracowników przynajmniej przez trzy miesiące płacić składki.

  171. konstancja
    28 sierpnia o godz. 18:08

    A słyszałaś o „exit tax”? Ma to być podatek od wyjeżdżających na stałe. Jak ktoś chce wyjeżdżać to powinien szybko.
    Ale znając ich filozofię prawną, to pewnie będzie działać wstecz. Nawet z tego blogu dałoby się nieźle obłowić 😀

  172. Lewy
    28 sierpnia o godz. 18:03

    Mam problem. Moja Pani jest sędzią w stanie spoczynku. Ma oczywiscie taki sam stosunek do tego co wyrabia szajka Skunksa. Ale nie zgadzamy się co do jednego. Ona uważa,że przywrócenia normalności musi się odbywać w sposób demokratyczny, zgodnie z prawem.Ja uważam, że aby ratować demokrację, sadownictwo, konstytucje, trzeba siegnąc po inne bardziej brutalne, nawet pozademokratyczne narzędzia. Na wojnie jak to na wojnie, wszelkie normy pokojowe musza być zawieszone.

    Myślę, że Twoja Pani ma rację. Jesli poddajemy dziś w wątpliwość niezgodny z konstytucją sposób sprawowania władzy, powoływania sędziów, rad krajowych, łamania konstytucji przy tworzeniu prawa, nie wolno nam użyć tych samych metod w obalaniu tych niezgodnych z wszystkim ustaw i instytucji. Można byłoby za jakiś czas zarzucić, że przywrócenie porządku odbyło sie niezgodnie z prawem, z konstytucją i jest w związku z tym nieważne. I tak będziemy przez dwadzieścia lat naprawiać to, co PIS zepsuł; trzeba to zrobić tak, jak chcieliśmy, żeby zmieniał Polskę PIS, czyli zgodnie z konstytucją, zgodnie z prawem, czytelnie, przejrzyście i co ważne- tłumacząc społeczeństwu, dlaczego robimy tak, a nie inaczej, dlaczego zmieniamy i co było nie tak z tym zapisem, z ta ustawą, którą trzeba zmienić.

    I o ile mogę zgodzić się z Tobą w kwestii zbyt łagodnego postępowania z Kaczyńskim, który nas opluwał, nazywał gorszym sortem, złodziejami i czym tam przyszło do głowy jarkowi, to przy tworzeniu prawa, jego odtwarzaniu i przywracaniu porządku konstytucyjnego trzeba trzymać się jego litery

  173. Lewy
    28 sierpnia o godz. 18:03

    Czytałam przedwczoraj wywiad z Ewą Łętowską,która również myśli,że wszystko w przyszłości musi się odbyć demokratycznie itp.itp. Dodając jednocześnie,że będzie bardzo trudno i będzie to trwało niezwykle długo – aby zmienić ustawy,ktore oszuści wprowadzili !
    No to ja dziękuję za taką „demokrację”,która zapewnia niemożność działania. Nie jestem prawnikiem,więc myślę sobie bardzo naiwnie – skoro wiadomo jest ,że w bardzo wielu przypadkach złamano Konstytucję i prawo,dlaczego po zmianie nie można uznać natychmiast za nielegalne wszelkie zmiany,ktore ta banda wprowadziła?
    Pewnie znajdzie się sto odpowiedzi prawniczych i przepisów mówiących czego nie można…
    I to jest absurd – można być uzurpatorem,a nie można potem szybko zniwelować oszustw tegoż uzurpatora.
    W takim wypadku opadają ręce. I wtedy potrzebne są po prostu środki radykalne !

  174. izabella
    28 sierpnia o godz. 18:18
    słyszałam o tym. Ale ten podatek pobiera wiele państw unijnych, a także i poza Unią. Ważna jest stawka, u nas ma być 20 %, ale nie dotarłam do źródeł, ile wynosi w innych państwach. Problem jest w nazewnictwie tego podatku i języku.
    Pytanie, kto będzie wyceniał majątek wyprowadzany z kraju- tu mogą pojawić się problemy- właściciel będzie chciał zaniżyć, zeby nie podpaść pod podatek, a państwo po 10 latach może zarzucić, że oszukał na wycenie, że zdaniem biegłego z Izby Skarbowej (jednostka kontrolna urzędów skarbowych) wartość majątku była wyższa i należał się podatek a teraz z odsetkami wyniesie tyle i tyle. Biorąc pod uwagę, że dwa lata temu wyrzucono z Urzędów i Izb Skarbowych znawców tematu i specjalistów, i wstawiono znajomych królika- może „polać się krew”. Sądy Unijne będą miały sporo roboty; cóż z tego, gdy trzeba będzie zapłacić swoim obecnym majątkiem (czytaj: sprzedać) żeby zapłacić podatek z odsetkami w kraju.
    drobnym druczkiem mogę dodać, że nie wierze w to, że za 10 lat PIS będzie istniał

  175. Na marginesie
    28 sierpnia o godz. 17:28
    @seleukos, tejot
    Spekulacje na temat wypowiedzi Gowina

    Mój komentarz
    Czytam wypowiedzi polityków PiSowskich o deklaracji wicepremiera Gowina, w której on potwierdził, że gdyby trybunał unijny podtrzymał zawieszenie działania przepisów ustawy o SN dotyczących rugów sędziów z powodu obniżenia wieku emerytalnego w znowelizowanej ustawie z 70 do 65 lat (65 lat – tak jest w ustawie po PiSowskiej nowelizacji, 70 lat – tak było w ustawie nieznowelizowanej pod rządami której sędziowie rozpoczęli urzędowanie w SN), to:

    „nasz rząd nie nie będzie miał innego wyjścia niż doprowadzić do drugiego precedensu, czyli zignorować orzeczenie Trybunału Stanu UE jako sprzeczne z traktatem lizbońskim oraz z całym duchem integracji europejskiej”.

    Gowin z góry założył, że takie orzeczenie byłoby sprzeczne z traktatem lizbońskim (w czym sprzeczne konkretnie?) oraz z duchem integracji europejskiej. Jak ten duch Gowin rozumie, trudno powiedzieć. W każdym razie z dotychczasowych wystąpień Gowina i jemu podobnych zauszników Prezesa wynika, że oni kpią sobie i obnoszą się z najwyższą nonszalancją wobec tego ducha i tego traktatu.

    Wypowiedzi PiSowców, ich ton, agresja werbalna, palenie głupa, zapieranie się w żywe oczy, że tak nie było, ze Gowin nic nie mówił o polexicie, że to była prywatna opinia wicepremiera Gowina (chłe, chłe, chłe!), że my szanujemy prawo, my nie łamiemy konstytucji, no skądże, my chcemy Unii, itd., są tak śmieszne, obłudne, infantylne jak tłumaczenie przyłapanego na paleniu ucznia szkoły podstawowej – że ja tam byłem, ale papierosa nie paliłem, to oni palili i mnie jeszcze chcieli poczęstować, ale ja odmówiłem, itd.
    Wypowiedzi wysokich polityków PiSowskiej koalicji są tak cyniczne oraz tak bez ładu i składu, że czytający to obywatel utwierdzi się w przekonaniu, ze PiS się nie zmieni, będzie porykiwał na drugi sort i Unię, podstawiał nogę komu trzeba i kopał dołki gdzie się da, łamał prawo i wskazywał na to łamanie prawa i konstytucji jako na „reformę”, dobrą zmianę, przywracanie wymiaru sprawiedliwości do ładu, itd.

    Ci ludzie są bez honoru, łącznie z naczelnym skunksem. W poniedziałek powiedzą byle co nie zdając sobie sprawy, że zabierają głos w fundamentalnej sprawie jako przedstawiciele państwa. We wtorek wyprą się tego wszystkiego i łachają przymilnie jęzorkami – skądże, to kłamstwo o tym polexicie, Gowin tego nie powiedział, my nie kłamiemy, to jakieś nieporozumienie, to trzeba wyjaśnić, my lubimy Unię, itd.

    Kłótnicy, pieniacze, ignoranci i ustawiacze zgłosili się do służby na smyczy, w życi mają prawo, w głowie tylko kasę. Kłamstwo, pomówienia to standard, praktyka, kto ich nie rozumie, niech do Unii zmyka, donosi, oczernia prawdziwych Polaków, podniesiemy z kolan Polskę, nie od razu Kraków. Tak sobie pewnie roją PiSowscy marzyciele uwiązani na sznurkach Sternika.
    Pzdr, TJ

  176. @Kasandra

    Dlaczego tak rzadko tu bywasz ???
    Twoje wypowiedzi były bardzo trafne.

    Pozdrowienia 🙂

  177. A może tak jedną ustawą zanegować wszystko co PiS wprowadził, ciach i już 🙂

    Z dniem xx uznaje się wszystko za bezprawne (że sobie pomarzę)

  178. Nefer
    28 sierpnia o godz. 19:14

    O to mi właśnie chodzi ! O to „ciach”

  179. …. i troszkę ode mnie:

    „Hallelujah” – Pentatonix
    https://www.youtube.com/watch?v=LRP8d7hhpoQ
    „Closing time” – Leonard Cohen
    https://www.youtube.com/watch?v=7-0lV5qs1Qw
    „The Storm” – Yanni
    https://www.youtube.com/watch?v=BNi9fOjXx-Y
    „Try everything” – Shakira
    https://www.youtube.com/watch?v=c6rP-YP4c5I

  180. @Tejot, Na marginesie; Konstancja

    Ja dalem ten link do Politico jak tylko przeczytalem. Odpowiedzialem na Tejot wpis. Nie mam rowniez zamiar kogo za slowa lapac. Link wydal mnie wazny, dlatego dalem, bez komentarza wieczorem. Ja podtrzymuje co napisalem. W komentarzach, co teraz czytalem, tyle nazwisk, co glowa boli. Nie znam, nie mam zamiaru. Ja jestem ten co nie zna „warunkow lokalnych”.

    Jeszcze raz. Od kiedy wrocilem do „polskosci”, rozgrywajacym dla mnie w Polsce jest KK. Nikt inny. Od pocalunkow Tusk-Putin w Sopot foto. Caly ten ciag zdarzen jest pozniej tylko konsekwencja. Polska niewatpliwie zrobila sukcess tzw „transformacja”. To jest zasluga wszystkich rzadow, wszystkich ludzi. Tych ktorym udalo. Tu lezy problem. Gdyby dalej kontynuowala, wszystko jedno kto, musialo dojsc do odebrania wladzy KK. Zeby zatrzymac, kazdy pretext dobry. Odebrac wladze, to odebrac pieniadze. Jakby na sukcess nie patrzal, polityka pl jest panstwa peryferyjnego. Sam Tusk wzniosl na wyzyny mozliwosci.

    Granie karta rusofobii jest latwo. Te postacie jak kret Macierewicz sa doskonala ilustracja. Czy europarlamentarzysci (wiekszosc) pl.W koncu bedzie latwo przekonac, dlaczego Polska swin i warzyw do Rosji nie sprzedawac ma?. Przeciez my wszyscy wiemy Putin zly, ale… I tyle. KK doskonale ulozy z Cerkwia. Putin z Cerkwia nie ulozyl? Dla mnie jest znamienne, wszyscy komentatorzy, profesorowie, politolodzy gadaja, ja/nie wlosy dziela. EU, praworzadnosc, sady, trojpodzial, co tam jeszcze. Tacy madrzy, nie widza, kto jest wyborca w Polsce? Moze brakuje, pozbyc trzeba znajomosci „warunkow lokalnych”? Wyborca w Pl jest KK, na wybory chodza ludzie wrzucac kartkami, co KK drukuje. To jak wlasciciel kasyna. Sa wygrani, sa przegrani. Zarabia wlasciciel, licencja/budynek ma. Ja patrzac daleko widze tylko szkic, kompozycje. Detale? Nieistotne mnie. Ale za linki dziekuje. Nie zmienilem zdania do wpisu do Tejot. Nie zmieniam zdania o politykach polskich.

    Dawno temu, byly protesty, na rozmieszczenie rakiet balistycznych. Koniec 70lat. Ruchy pokojowe w Niemczech np. To taka sama gra. Oslabiac przeciwnika. Bo Rosja jest przeciwnikiem Europy. Lepsi pojedynczy slabeusze. Poparcie EU, ludzi w Pl to pieniadze. Nic inne. Kazda metoda dobra. Rownie dobrze LePen pozyczyc pieniadze. Rownie dobrze grac antyrosyjskoscia czy innym. Co to jest fobia do Rosji? Ma wiekszosc fobie, Polakow OK. Kosciol tez doskonaly gracz w tym moze byc w tych fobiach. To jest moje zdanie. Dlatego link dalem.

    W Szwecji tez rosyjskiej kleptokracji nie lubia. Przedtem tez. Ale jak Rosjanie chcieli kupic port w Slite to wyszlo nie. Port w Slite lezy na pln Gotlandii. Trzymalem tam WooHoo2 jak z Grecji wrocilem. Srodek Baltyku. Zapyzialy port, troche rybactwa, troche cementu. Komuna chciala sprzedac. Rzad do tego nic nie ma. Zabronic nie moze. Firma prywatna. Rosjanie kupic dla service NordStream2. Nie kupili. Teraz jest batalion na Gotland. Tyle wiecej pizzy sprzedaja, tyle wiecej aut warsztaty onsluguja, knajpy wieczorem wypelnione. Dziewczyny zadowolone masa nowych chlopakow. Wszystko razem nazywa miejsca pracy nowe. Prawdopodobnie komuna dostala tez troche pieniedzy. To nazywa rozwoj, inwestycje. Odwrotny wariant rusofobii. Ale tak rusofobia na EU nie da grac, na zach europejskie lewactwo.

    Nie zmieniam zdania, tylko sondaz i symbioza.

    Pzdr Seleukos

  181. Nefer
    28 sierpnia o godz. 19:14
    tez mi sie tak marzy. Wszystkie postanowienia, zawarte układy,porozumienia międzypaństwowe (też!) ustawy i rozporządzenia zawarte po dniu (wstawić stosowna datę) tracą ważność z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Twórców prawa ustanowionego po tej dacie stawimy przed Trybunałem Stanu albo odpowiednimi sądami (najpierw je oczyszczając ze złogów kaczyzmu)
    dopiero byłby bałagan. choć takie trach! miałoby w sobie siłę! i moc!!! Kaczyński zszedłby do podziemia ze strachu, a jego akolici przemykaliby pod ścianami domów

  182. Jeśli będzie konstytucyjna większość to da się to odwrócić zgodnie z prawem (me thinks). Bez znacznej większości i tak się nic nie da zrobić. Ani bach ani ciach.

  183. Kasandra
    28 sierpnia o godz. 18:46
    Ateista
    28 sierpnia o godz. 19:26

    Świetna różnorodność. Pomyślałam,że kiedy niedługo spotkamy się przy porannej kawie za muzycznem stołem,to będzie się działo bardzo wiele 🙂 Bo każdy ma w swoim koszyczku coś bardzo szczególnego i własnego. I o to chodzi – aby się tym podzielić.

  184. seleuk|os|
    28 sierpnia o godz. 19:28
    Tego się nie da zrobić w jednym kroku. Najpierw władza taka nie za bardzo ostentacyjnie antyklerykalna, coś tam ludziom wytłumaczy że to dla dobra kościoła i wiary. Niech wierni sami sobie finansują kościoły, trele morele. Przenieść katechezę do kościołów też dla dobra wiary oczywiście. Edukacja obywatelska na całego, przynajmniej 10 lat. Odebranie majątków dopiero w dalszej kolejności. Inteligencja, spryt, długofalowe myślenie. Marzenia ściętej głowy.

  185. @basia, konstancja

    No właśnie. Przy okazji, widział kto Jadosława ostatnio? Bo podobno z kolanem po operacji po górach chodzi. Ho hum.

    Popatrzcie co pisze na TT minister w rządzie Rzeczpospolitej, niejaki Brudziński. No czapki z głów. Klasa, ogłada, maniery…

    Ale wysyp specjalistów od photoshopa dzisiaj na TT Dam wam dobra radę (chłoptasiowi, specjaliście od wejść bez kolejki do WC również) dajcie spokój. Gdybyście zjedli tysiąc kotletów i wezwali na pomoc Komisję UE to na nic wasze popiskiwania i zaklinanie rzeczywistości

    13:51 – 19 sie 2018

  186. Nefer
    28 sierpnia o godz. 20:00
    widziałaś zdjęcia Jarka z Beskidów? Chyba w ramach rehabilitacji dostał od ortopedy prikaz wędrówek po Beskidzie. A był juz w stanie zagrożenia życia. Cuda robi nasza służba zdrowia, szczególnie ta resortowa…
    Buciki, czapka, pulowerek i koszula sprzed dwóch lat.Nówka sztuka, nie smigana, użyta tylko do zdjęć. I fotoszop w użyciu.

  187. Nefer
    28 sierpnia o godz. 20:00

    Gdzieś czytałam,że to zdjęcie niby z gór ,pochodzi sprzed dwóch lat i jest widoczna na nim manipulacja. Ale jak jest naprawdę – nie wiadomo.Jednak wiadomości o górskich spacerach po miesięcznym pobycie w szpitalu na chore kolano wydaje się niezbyt wiarygodne. Zobaczymy czy się pokaże publicznie po wakacjach.

  188. konstancja
    28 sierpnia o godz. 20:10

    O tym samym napisałyśmy jednocześnie 🙂

  189. izabella
    28 sierpnia o godz. 19:57

    To bylo „zaniedbanie” od poczatku. Od Mazowieckiego. Mysle edukacja rozumiana tradycyjnie nie da nic. To bedzie tacy nowi Palikot, Urban. Palikot zaczal od zalozenia religijnego pisma skonczyl co… ? Antyklerykal? To musza byc pare ludzi, co w jednym punkcie powiedza. Dostaniesz majatek KK. Nieodplatnie. Zadnych odszkodowan. W Sejmie. Duzo ich nie trzeba. Kazdy kompromis z kim innym. O wszystko inne. Tylko zeby „wierni” zobaczyli, wierzyc w cokolwiek chcesz a KK to dwie rozne rzeczy. Tylko tyle trzeba. Palikot czy Biedron latwo spacyfikowac.

    Ja przez cale zycie nauczylem w korpach. Tylko na kase isc przeciwnika.

    Pzdr Seleukos

  190. Dla relaksu proponuję kilkanaście zdjęć z naszego ogródka:
    Ten maleńki ptaszek to koliberek – latem mamy również i takich Gości.
    https://photos.app.goo.gl/uvDxi6ENnN9P7HBB8

  191. @Lewy

    Wprawdzie przyłącze się do grona obrońców skunksow (w sensie Mephitis mephitis bi sy mpatyczne zwierzatka a nie Anas platyrhynchos) ale…Sam nie uwierzysz jaką miałam dziś rozmowę więc poniższy obrazek rodzajowy dedykuję Tobie na dowód tego że nie tobie jednemu skunksy się skojarzyły…

    Rozmawiamy sobie dzisiaj w pracy z Mieciem*, polskim mechanikiem-konserwatorem na temat Brexitu. Brexit nas martwi, zwłaszcza Miecia bo jest w UK krócej niż ja. Niby powinniśmy być OK ale kto wie co będzie jak wyjdzie ‚Brexit no-deal’ i czy komu nie strzeli do głowy, żeby nas odesłać. Tych Jamajczykow tuż po wojnie tez zaprosili żeby tu pracowali, nawet statek po nich wysłali a ich dzieci teraz odsyłają z powrotem na Karaiby, że niby nielegalni. Po tylu latach im się przypomniało. Więc nigdy nic nie wiadomo. Ja przynajmniej mogę już w tym momencie aplikować o paszport ale Mietkowi 5 lat stuknie dopiero w momencie Brexitu. Jak żyć, pani premier, jak żyć…”A do Polski to przecież nawet nie da się wrócić póki co, bo głupi rządzą” irytuje się znienacka dobroduszny na codzień Miecio. Taksujemy się chwilę wzrokiem, bo są jakieś takie niepisane zasady, że o polityce lepiej z rodakami nie gadać (nigdy nie wiadomo czy kto nie zwolennik dojnej zmiany aby)… przebłysk zrozumienia i…”ja ci powiem, jak ja nie cierpię tego SKUNKSA Kaczyńskiego to szok!” wybucha żarliwie Mietek „Bo ja byłem w Solidarności, to nie mogę na to patrzeć, normalnie. Chował się gówniarz jeden za Wałęsa z tym swoim braciszkiem…mówie „gówniarz”, a on w sumie starszy ode mnie (reflektuje się Miecio), ale i tak gówniarz przecież…a teraz to wielki bojownik co historie chce pisać od nowa! Kupa śmiechu. A ten Morawiecki to też…” Ale tu nastąpila awaria na linii i rozbieglismy się do swoich obowiązków, poniekąd podbudowani na duchu. 

    * prawdziwe imię do wiadomości redakcji.

  192. Do „basi.n”:
    Dzięki za ocenę moich opinii.
    Jestem tutaj codziennie i z przyjemnością czytam opinie ateistek i ateistów.
    Pisałam rzadziej bo zniechęcało mnie to „czekanie na moderację”.
    Postaram się pisać częściej.
    Pozdrowienia odwzajemniam serdecznie.

  193. Ateista
    28 sierpnia o godz. 20:39
    pięknie ująłeś koliberka…mnie na zdjęciu wyszły tylko fruwające skrzydełka. No, ale ja mam Druha…

  194. Ateista
    28 sierpnia o godz. 20:39

    Piękny ogród. Ale gdzie poza Ameryką południową można spotkać kolibra ?

  195. I zakładając że Polska zostanie w Unii, każde złamanie prawa zaowocuje skargą do TS. Niezłamanie też zaowocuje, więc trzeba będzie być czystym jak żona cezara. Dlatego za bardzo nie ma wyboru, wszystko będzie musiało być zgodne z prawem.
    A jak Polska już nie będzie w unii, to kto wie, nawet karę śmierci można przywrócić. Tylko chyba lepiej żeby do tego nie doszło.

  196. Kasandra
    28 sierpnia o godz. 20:45

    A czy dziś też czekałaś z moderacją ?
    Jeśli tak – to może trzeba poprosić Tanakę o jakąś pomoc.

  197. @Ateista
    Koliberka (hummingbird’a) gratuluję z odrobiną zazdrości.
    @basia.n
    W obu Amerykach można je spotkać, ale najwięcej w Ameryce Środkowej.

  198. Nefer
    28 sierpnia o godz. 20:00

    Mój komentarz
    Jeśli może Trump wypisywać głupoty oraz insynuować na twitterze, to dlaczego taki Brudziński nie mógłby poswawolić sobie politycznie na tym społecznościowym medium.

    Zadziwia mnie, jak jednogłośni są PiSowscy w swoich reakcjach na ważne wydarzania. W przypadku ich odzewu na niezbyt przemyślane, nieudolne oświadczenie Gowina o zapowiadanym nierespektowaniu orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości widać ich jednogłośność wynikającą ze ślepego podporządkowania się rozsyłanym wytycznym (w SMSach) oraz rywalizację, kto mocniej, dosadniej dokopie unijnym prawnikom i ich poplecznikom w Umęczonej.

    Dochodzi do tego ważny element, bardzo promowany przez Bielana – ukochanego ucznia Naczelnego Skunksa w dziedzinie wojny psychologicznej – należy stale podłamywać morale przeciwnika, uwłaczać mu, lekceważyć, ośmieszać, obsikiwać, by miała radochę nasza publika, by wiarę w zwycięstwo niosła wysoko, by Tusk z białym koniem – kij mu w oko.

    Brudziński i inii paladyni klasy PiS starają się ile się da wczuć w sugestie Naczelnego Skunksa, postępować wedle jego życzeń, nakazów i zaleceń – być pyszałkowatym, lekceważącym, dekonstruktywnym (ulubiony termin Naczelnego, to dekonstrukcja), powtarzając do usioru – my zwyciężymy, wy prędzej czy później polegniecie, raczej prędzej, nie doczekacie jutra na stanowiskach, będziemy was czyścić zgodnie z prawem i dobrem narodu, itp. pogróżki, jak w konflikcie dwóch nastolatków – ty jesteś głupi, co ja głupi, to ty jesteś głupi, niczego nie rozumiesz, masz przechlapane, co się tak gapisz, itd.
    Agresja słowna w wersji nieporadnej.
    Pzdr, TJ

  199. Ateista
    28 sierpnia o godz. 20:39

    O jak pięknie:) ja miewam zielone papugi w ogrodzie ale zimą. I żaden cymes, rozpleniły się w Europie i do Polski już też dotarły. Te biało-czerwone kwiaty to przypadkiem czy z rozmysłem? Bo u mnie z rozmysłem :/ czyli you can take a girl out of a trailer etc.

    Traf chciał że akurat też podmieniłam zdjęcia pod nickiem, z nudów wysoki sądzie, bo mi wczoraj Tanaka kota (ten na zdjęciu nie mój) pogonił. Ale nic nowego nie mam.

  200. Kostka
    28 sierpnia o godz. 20:44
    pocieszające, że nawet na emigracji ludzie myślą podobnie; przygnębiające jest, że boją się ujawnić. Chyba macki PISu tam nie sięgają? bo jaki może być inny powód -poza awantura na czternaście fajerek?
    nie jestem na emigracji, trudno mi sobie to wyobrazić.

  201. Nefer
    28 sierpnia o godz. 21:12

    A ja od czarnych kotów uciekam 🙂 🙂
    Ateistka, nie boi się całego kk – a od czarnych kotów zwiewa .
    Tak już niestety mam – od czasu kiedy w sąsiedztwie łazilo ich wiele,a zbiegło się to z paroma trudnymi dla mnie momentami. Rozum mówi,ze to przecież nie ma nic wspólnego,a jednak… Niby pół żartem,pół serio a tych czarnych futrzaków unikam .

  202. Kasandra
    28 sierpnia o godz. 20:45 * * * Kiedy zaczelas dawac glos na blogu, softowy cerber zaklasyfikowal Cie do moderacji, bo moze „zla kobieta jestes”. Musialem cie recznie z paszczy wyciagac. Juz powinno byc ok – „dobra kobieta jestes”, ale jakby jeszcze nie bylo calkiem ok – glosno krzycz. ciesze sie, ze blog ci odpowiada, rozgosc sie i dodawaj mu urody oraz niezwyklosci. 🙂

  203. Mam dla wszystkich wieczorny link.
    Znakomici artyści i bardzo ciekawa koncepcja 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=750ci3qFrXY

  204. tejot
    28 sierpnia o godz. 21:05

    No właśnie, poziom II kl liceum. Albo niżej. Parszywe charakterki, nie wychodzę z podziwu że tyle tego dziadostwa się po kątach chowało i teraz wylazło na światło dzienne. Myślałam że lepsi-śmy. Bolesne do dzisiaj że jednak tylu szmondaków i partaczy bez grama honoru.

    basia.n
    28 sierpnia o godz. 21:24

    Ten się sam przypałętał, nie wiem czyj jest. Czasami buszuje w ogrodzie.

  205. wujaszek wania
    28 sierpnia o godz. 21:34

    Mdli od tego „zawierzania”

    Drugi link łączy bezpośrednio tylko dźwięk – bez wizji. Ale kiedy się skopiuje i wklei do przeglądarki,to działa całość.

  206. Ale literówka, fe fe. Św powinno być zamiast śp, no jak oni mogli!

  207. seleuk|os|
    28 sierpnia o godz. 20:17

    A czy da się rozdać ziemię kościelną zgodnie z prawem. Polskim i unijnym?
    Wszystko co im dała komisja majątkowa będzie można zabrać bo to było bezprawne. Ale to co kupili za datki od biednych staruszek to chyba ciężko będzie odzyskać.
    Jestem bardzo ciekawa jaki miałoby to efekt.
    Na reklamach wyborczych: „rozdajemy ziemię kościelną za darmo”. Tak bezczelne, że może by przeszło.

    A tu ciekawostka:
    https://www.theguardian.com/us-news/2018/aug/27/catholic-church-buys-silicon-valley-home-retiring-bishop

    „Katolicka diecezja San Jose kupiła w Dolinie Krzemowej pięciopokojowe mieszkanie o wartości 2,3 miliona dolarów dla biskupa odchodzącego na emeryturę, pomimo misji charytatywnej i służby dla ubogich, w diecezji liczącej 640 000 członków.

    Biskup Patrick J McGrath, lat 73, potwierdził w wywiadzie dla Mercury News of San Jose, że cena to „dużo pieniędzy”, mówiąc: „mogę zrozumieć’, że może to nie pasować niektórym parafianom.

    Prawie 3,300 stóp kwadratowych (306 metrów kwadratowych) domu oferuje „wielką kuchnię (chef’s kitchen)”, „strzeliste sufity” i „luksusowy master suit” z „marmurową łazienką w stylu spa”.

    Może czym gorzej tym lepiej.

  208. Mszy w programie nie ma, zgroza!

  209. Nefer
    28 sierpnia o godz. 21:45

    Pewnie zapowiedzą mszę w trakcie obrad – bo przecież bez błogosławieństwa to nic się nie może udać.

  210. Dzięki Tanaka.
    Jestem „dobrą kobietą”, ale nie dla wszystkich.
    Wśród ludzi cenię tylko ateistki i ateistów oczywiście tych dobrych, mądrych i z empatią.
    Kocham przyrodę i zwierzęta z wyjątkiem ludzi, którzy krzywdzą, zabijają i znęcają się nad innymi zwierzętami.

  211. wujaszek wania
    28 sierpnia o godz. 21:34

    Taka gmina – świetne.

  212. Nefer
    28 sierpnia o godz. 21:41
    Korea Północna już tu jest

    Mój komentarz
    Tablica z wygrawerowanym napisem – ON i jego brat tu byli.
    To śmieszne jest chociaż nie za bardzo. Może się znaleźć ktoś, kto chodząc śladami braci K. spisze coś w rodzaju ewangelii, a inni też się mogą znaleźć, co dołączą do dziejów braci Ka listy nowego św Pawła i powstanie najnowszy testament, nowszy od Nowego Testamentu. Jeszcze jest czas by legenda się utarła i stała słowem objawionym, jakieś 30-40 lat.

    Wtedy powstanie problem dla polskiego KK. Co jest ważniejsze od konstytucji – dobro narodu, Ewangelia, czy Nowa Ewangelia? I jeszcze dojdzie problem doktrynalny z czwórcą, co może zaowocować powstaniem 77 nowych sekt.
    Pzdr TJ

  213. Kasandra
    28 sierpnia o godz. 21:54 i o to chodzi i o to chodzi..!

  214. Ja mysle tak. Daloby

    a) Vatykan (panstwo) nie jest EU czlonkiem.
    b) Vatykan ma sam problemy. Pedofilia, pranie pieniedzy brudnych.
    c) Prawo w PL mozna „falandyzowac” jak komu podoba. Takie prawo.
    d) Im wiecej bylo „przekretow” tym bardziej lekko. KK (polski) bylby tylko grupa lobbystow (nowych) broniacych tych przekretow w EU.
    e) Zaden polityk EU nie moze bronic bogatych przeciw biednym. Taki neopopulism.
    f) Pieniadze to lepszy afrodysjak jak sex. Ksiedza „szeregowe” by zorientowali skad wieje wiatr.
    g) Dla wierzacych tez pieniadze wazne. Mam watpliwosc czy bronili KK majatku. Mam watpliwosc. Ja nie wiem jaka jest najnizsza tex emerytura Pl, chyba w kazdej rodzinie sa biedni (zywnosc). Albo co na lekarstwa malo maja. Problem opieki nad niepelnosprawnymi, takie

    Plus medialna akcja (50+ dla babci, dziadka)

    Pzdr Seleuk

  215. To bylo oczywiscie do
    izabella
    28 sierpnia o godz. 21:44
    pzdr S

  216. Nefer
    28 sierpnia o godz. 21:41 Korea Północna już tu była i sobie poszła. W sensie metaforycznym – bo przebijamy koreańską psychiatrycznośc . I w sensie dosłownym i fizycznie bezwzglednym: pracownicy z Korei Pn pracowali w kolebce deeemokracji” dostając głodowe pieniądze lub żadne,a działo sie to pod okim NSZZ „Solidarność”, która rządziła stocznią. dlatego Polska wymaga zawierzania czarnej madonnie . Zdaje sie, bo straciłem ochote na liczenie po wstepniaku na ten temat – po raz 211?

  217. @Konstancja
    Co ważniejsze ewangelia, czy prawo. Oczywiście prawo np: zakaz wielożeństwa. Chociaż prawo idzie czasem na ustępstwa, np pozwala nosić turbany Sikhom zamiast czapek do munduru np. celnika.
    @Lewy
    Mnie chodzi o to ,żeby na agresję nie odpowiadać większą agresją. Mam przyjaciół , znamy się wiele lat, najpierw wspólnie nienawidziliśmy komuchów, a teraz sympatie się podzieliły. Spotykamy się jeszcze osobiście czy na fejsie, ale jesteśmy bardzo ostrożni w doborze słów i tematów.Przedtem było demonstracyjne wstawanie od stołu i teksty takie jak- moja noga już nigdy tego progu nie przestąpi. Dlatego namawiam do umiaru , może ktoś niekoniecznie ateista, powiedzmy „agnostyk” chciałby zajrzeć na ten blog, ale po przeczytaniu paru zdań się wycofa.Nie twórzmy kokonu tylko dla swoich.
    Biblia jest dokumentem historycznym. Można prowadzić nad nią badania krytyczne na klęczkach lub nie, zastanawiać się czy miała miejsce ucieczka z Egiptu, czy Mojżesz jest postacią historyczną, jaki wpływ na naukę Jezusa mieli esseńczycy itd. Natomiast wypowiadanie się pogardą o zwyczajach i poglądach ludzi sprzed 3000 czy 2000 lat, jest nienaukowe.
    @Seleuko(s)
    Też tak myślę, że wypowiedź Gowina, to mógł być balon próbny, z tym, że chyba oni nie zawsze wiedzą, co czynią. Ktoś tu wspomniał o Hitlerze, że demokratyczne metody go nie powstrzymały. Ja pamiętam, że czytając jak Hitler w ciągu dwóch lat po objęciu władzy zniszczył metodami quasi demokratycznymi porządek prawny i ustanowił Trzecią Rzeszę, byłem pewien podziwu dla jego zręczności i odwagi. Mam wrażenie,że Kaczyński też to przestudiował i powiedział sobie : mógł Adolf, mogę i ja.Koniec Adolfa był żałosny, a naśladowcy jaki będzie?
    PS. Też mam ogród, może jutro zrobię parę fotek.

  218. @Tejot
    Tworzy się nowe mity, zawsze tak było, teraz może bardziej nachalnie. Kto będzie nowym Judaszem. Na Ukrainie po Majdanie powszechne były leninpady, może doczekamy się kaczopadów.?

  219. Musze isc spac, jutro mam dlugi dzien

    To jest blad co robia wszyscy ateisci, humanisci, racionalisci, tischnerisci, lemankisci, isci -isci. Dyskutuja dogmaty, nielogicznosci, podwojny moralnosc etc. Ze specami od przekrecania jezyka. Rozmowa musi byc tylko o ekenomii. KK ma nieprzejrzyste finanse. To jest w dwie strony. To znaczy. Jezeli ma 100, zawsze mozna powiedziec „daj dwiescie”. Mysle masz 300. To jest w druga strone, co nieplacic podatkow. Zawsze za malo. I kazdy succes medialnie. Prosze mieli, zobaczcie. Mysle KK, bardzo szybko ujawnil finanse. To jest blad co Miller zrobil. Chcial succes, szybko do EU. Zamiast powiedziec „zsybko 12% VAT na uslugi, wolno 25%. Poczekamy”. Mysle Polacy bardzo chcieli do pieniedzy EU. KK szybko by zrozumial. Bez gadania Kremowkowego o wspolnocie europejskochrzescijanskiej rodzinie. Tak Lolek bohaterem zostal, a Miller ograny.

    Pzdr Seleuk, agnostyk

  220. @Stachu39 28 sierpnia o godz. 22:48

    Mnie chodzi o to ,żeby na agresję nie odpowiadać większą agresją. Mam przyjaciół , znamy się wiele lat, najpierw wspólnie nienawidziliśmy komuchów, a teraz sympatie się podzieliły. Spotykamy się jeszcze osobiście czy na fejsie, ale jesteśmy bardzo ostrożni w doborze słów i tematów.
    może ktoś niekoniecznie ateista, powiedzmy „agnostyk” chciałby zajrzeć na ten blog, ale po przeczytaniu paru zdań się wycofa

    No dobrze, ale co to ma do rzeczy? Masz „przyjaciół” z którymi boisz się rozmawiać? Twoja sprawa – ale jakie to ma odniesienie do swobody wypowiedzi Lewego, Tanaki, czy nawet moich? Uczepiłeś się blogowej nogawki i powtarzasz w kółko i na okrągło tę samą mantrę, którą do znudzenia kontrują inni blogowicze. Blog ateistów nie musi być „dla wszystkich”. Komu się nie podoba, niech się wycofa. Ale skiełczenie upierdliwie na jedną nutę jest bezproduktywne i staje się nudne.

  221. Nefer i basiu.n
    Biel i czerwień to jedne z moich ulubionych kolorów, a także barwy narodowe Kanady, gdzie żyję, mieszkam i pracuję.
    Kolibry przylatują latem także do najbardziej wysuniętych na południe części Kanady, a więc i do naszego ogródka.

  222. tejot, nie załamywuj mnie 🙁

  223. Ateista
    29 sierpnia o godz. 0:14

    No właśnie, barwy narodowe, u mnie w ogrodzie co prawda nie kanadyjskie;)
    W tym roku miałam białe surfinie w czerwonych doniczkach, beznadziejny przypadek ze mnie

  224. @Ateista
    A to biale kwiecie to co jest? Tez chce takie! Ogrod piekny, podziwialam z zapalem.

    @Lewy,
    No to zes mi komplement machnal, dziekuje. Ale ja zawsze uwazalam, ze jak chowasz glowe w piasek to wystawiasz tylek i staralam sie nie wystawiac. Nie zawsze sie udawalo niestety.

    @Wszyscy
    Zgoda na demokratyczne podejście, bo choć chętka przywalenia w ten pisowski łeb jest duza, to trzeba trzymać się prawa.
    A prawo i zwyczaj demokratyczny mówi: trzeba wygrać wybory aby zmienić rzad.
    I ja się kurna was, Polaków glosujących i zatroskanych sytuacja pytam – kto ma te wybory według was wygrać???? Schetyna ???? Czy inny Petru czy jak mu tam?
    Bo takie miedolenie o obywatelskich ruchach to pic na wodę fotomontaż, wybory wygrywają PARTIE a partia zdobywa popularność programem nie wyjazdami z kobieta na weekend, nie przepychankami i obrzucaniem się błotem w telewizji -ale PROGRAMEM!
    To zastanówcie się jaki program maja istniejące w Sejmie partie.
    Kiedyś jak tylko powstał ruch KOD pisałam, ze powinien natychmiast, póki gorące przekształcić się w partie. Uch jaka krytykę usłyszałam, jakie wzniosłe słowa. I przykro mi, ze na moje wyszło.
    Niejeden raz pisałam o partii RAZEM, jedynej która ma jaki taki program i przede wszystkim partii młodych. Może już czas na oddanie pałeczki stare zgredy, he? Bo pragmatycznie rzecz biorąc jest to jedyna partia która może stanąć do wyborów przygotowana, każda inna nowopowstala ma już za mało czasu.

  225. @Ewa – Joanna, 1:41

    partia RAZEM żadnych wyborów nie wygra. To reinkarnacja XIX. wiecznej Róży Luksemburg i Marcina Kasprzaka z jaśniepańskim fochem i aroganckim podejściem do potencjalnych partnerów.
    Nie wyjdą poza swoje 3 – 5 %, bo są zwyczajnie niestrawni i odpychający dla szerszej publiczności.
    Będą funkcjonować na zasadzie gwoździa w bucie czy drzazgi w tyłku. Niepokoić, jednych zmuszać do zastanowienia, innych całkowicie zniechęcać do lewicowych postulatów.

  226. @basia.n, 21:57

    bardzo dobre wykonanie.
    Niestety „gmina”, w której trzeba żyć, straszna. A zapowiada się jeszcze gorzej.

  227. @wujaszek wania
    29 sierpnia o godz. 6:32
    A jacy sa potencjalni partnerzy dla Razem?

  228. Na marginesie
    28 sierpnia o godz. 23:31

    Aż się nie chce wierzyć, że po gościnnych występach dewotek, które pouczały ateistyczną dzieciarnię na blogu, że trzeba być grzecznym, nie pluć, nie smarkać przy pobożnych, nie przysrywać, bo to ludzie, a ludziom się należy szacunek, pojawił się męski dewot Stachu39, który na starym gramofonie odgrywa identyczną, tyle razy puszczaną płytę. Rzęzi bez grzeczności o umiarze. Bo trzeba być niegrzecznym i bez poczucia miary, żeby pouczać dorosłych jak przedszkolne dzieci, że trzeba być grzecznym. Jak się nie ma nic do powiedzenia, a mówić się MUSI, to właśnie najprościej ględzić o grzeczności. Bo bełkot o Biblii jako o historycznej księdze odbieram jako męską wersję cudu przemienienia się paru moich koleźanek po zdecydowanym przekroczeniu pięćdziesiątki w kościelne las meninas: nic. tylko: „msza święta”, „różaniec”, „zawierzyć”, „ksiądz mówił” – takie miękkie przejście od domniemanego ateizmu do „Panie” choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję”. Przechodź sobie. Wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i se przechodź do woli. A nie udawaj zatroskanego o jakichś agnostyków (agnostyk = ni pies, ni wydra, coś jak półdziewica w półciąży), A jak się o nich faktycznie troszczysz, to załóż blog dla grzecznych dewotów i szalej z grzecznościami.

  229. @Ewa – Joanna, 6:40

    no właśnie, kto Twoim zdaniem, mógłby zagłosować na partię RAZEM?
    Skoro ich rekomendujesz, to wytłumacz mi do kogo konkretnie w Polsce AD ’18 adresowany jest program tej partii. Co i kogo z ich programu może zyskać poparcie wyborców.

  230. Wczoraj, jako nagłe stare kalectwo pojechałem na rowerze o kuli do parku (dzie się podziały te śliczne stukilometrowe podróże!). Siedzę na ławce i widzę przyszłość: mama z trzyletnią córeczką. Mama, rzecz jasna, przy komórce, a córka co rusz na nią zerka, chce coś powiedzieć, mówi, coś pokazuje, tarmosi mamę za rękę. Mama – chłód-lód, mogiła, nie przeszkadzać, zajęte.

    Dziecko jest w najintensywniejszym okresie stawania się osobości, ćwiczenia mowy, obserwowania, nazywania, niepowstrzymanej ciekawości świata, potrzebuje przewodnika, nauczyciela i partnera, potrzebuje rozumienia i dzielenia się rozumieniem. Co z tego, jak najważniejszy przewodnik sam sobą jest zajęty. Nieszczęsne dzieci. Infantylny świat elektronicznej izolacji człowieka od czlowieka.

  231. @pombocek, 7:37

    dodaj do tego przerwy w szkole, od podstawówki do wyższej, podczas których każdy siedzi z nosem w swojej komórce.
    Przechodzimy od kultury słowa do kultury obrazkowej.
    Czy jak nasze pokolenia zejdą ze sceny następne będą jeszcze umiały ze sobą rozmawiać. Nawet niechby to była pełna emocji kłótnia.

    Francja zaczyna coś w tej sprawie robić.

  232. @wujaszek wania
    29 sierpnia o godz. 7:15
    Nie odbijaj piłeczki bo nie gramy w ping-ponga. Zadałam ci pytanie i chyba jesteś w stanie udzielić mi odpowiedzi? Powtórzę: Jacy według ciebie są potencjalni partnerzy dla Razem?

  233. @basia.n
    28 sierpnia o godz. 21:24

    lubisz Brahmsa ? jeśli tak – to coś wyjątkowego na wieczorne słuchanie.

    Muszę wyznać, że Brahms mnie raczej nudzi, nie przepadam za niemieckimi kompozytorami, z wyjątkiem Bacha oczywiście, niektórych wyjątków z Wagnera (np. uwertury do „Latający Holender”), Mendelssonh’a i ew. Mahlera. W odróżnieniu od austriackich, rosyjskich węgierskich i hiszpańskich. Ale posłucham, może mi zadźwięczy.
    Z wyjątkiem „pop” jestem gotów słuchać wszystkiego.

    A ja od czarnych kotów uciekam.
    Ateistka, nie boi się całego kk – a od czarnych kotów zwiewa .
    Tak już niestety mam – od czasu kiedy w sąsiedztwie łazilo ich wiele,a zbiegło się to z paroma trudnymi dla mnie momentami. Rozum mówi,ze to przecież nie ma nic wspólnego,a jednak… Niby pół żartem,pół serio a tych czarnych futrzaków unikam .

    No wiesz!!!! Jak możesz. Stowarzyszony z nami Kocurski jest czarny jak smoła od nosa do ogona i wygląda diabelsko, ale bardziej przyjaznego i przymilnego pieszczocha trudno sobie wyobrazić.
    W temacie strachu przed kotami polecam piosenkę z myszką – https://www.youtube.com/watch?v=n0nEoalHzTg, ten na zdjęciu to właśnie wykapany Kocurski :

    Ktoś powinien skomponować requiem dla kotów zakatowanych czy spalonych na stosach z „czarownicami”, zrzuconych z wież kościelnych z pełnym „boskim” błogosławieństwem Kościoła dla dręczenia bezbronnych oswojonych z ludźmi zwierzaków. Katolicyzm olewa franciszkańskich Braci Mniejszych.

    Na zakończenie wątku muzycznego, armeński duduk, w „Kantacie dla Trójcy” (wersja Armand Amara), ze świetnymi zdjęciami Steve McCurry – https://www.youtube.com/watch?v=9xBcdD5AuWY
    I miniatury armeńskie https://www.youtube.com/watch?v=YYw7AmNpxdE
    Jewgeny Kissin też grywa Komitasa https://www.youtube.com/watch?v=7ktkW3MCHnA

    Pozdrawiam

  234. @izabella
    @Na marginesie

    Smog przyczynia się też podobno do chorób serca. Czytałam wywiad z polskim kardiologiem. Katolicki ludek uprawia kult embriona, ale sąsiadów zabija powolutku i bez pardonu, paląc w piecu śmieciami i każdym świństwem.
    …….
    Za gazetą:
    Według raportów Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) w naszym kraju rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza umiera blisko 50 tys. ludzi. W całej UE – ok. 400 tys.
    Jesteśmy też w Unii Europejskiej liderem w emisji rakotwórczego benzo(a)-pirenu – BaP, który powstaje u nas głównie podczas spalania węgla, śmieci i drewna w domowych paleniskach.
    Ale że reszta jest trochę głupsza, niż by mogła być, to jest nowe.

    Ale to ponoś imigranci czyli „beżowi”, „ciapaki”, „opaleni” i „muzole” są, sądząc po lawinach komentarzy na witrynach medialnych, największym zagrożeniem dla katolickiego ludu i jego wartości!

  235. pombocek
    29 sierpnia o godz. 6:51 * * * * * Halo, Jolu – powiedział grzecznie znany podrywacz do Joli. Niejaki Jurek. Nastepnie, rownie grzecznie : zdejm kapelusz..! W miedzyczasie, grzeczna pani za lada (zena za pultem, ale nie ta, tylko calkiem inna), rownie grzecznie oznajmila: domyslilam sie, ze panowie chetnie napija sie oranzady.., prosze! . Krotko mowiac, jak ktos na blogu namawia do grzecznosci wobec tego, no… (Kosciol kat do dobrego namawia, nie do zlego…– wiem co mowie, sam slyszalem), to sie czesto wzruszam. I wtedy ide odmawiac paciorek. Idzie to to tak: zdrowaś Maryjo, laski pelna… I tak dalej. Odmawia sie dosyc przyjemnie, tylko po 3 powtorzeniu juz nie wiem po co odmawiam i w ogole o co sie rozchodzi. Pombocku, to o co sie wreszcie rozchodzi?

  236. @Ewa-Joanna @wujaszek wania

    Może ja spróbuję, żebyście nie grali w ping-ponga.
    Partia Razem nie ma żadnych, ani potencjalnych, ani realnych koalicjantów. Z dwóch powodów.
    1. Partia Razem nie chce mieć żadnych koalicjantów
    2. Nikt nie chce być koalicjantem partii Razem.
    Chociaż to drugie z drobnym zastrzeżeniem. Pewnie znaleźliby się tacy, którzy jakoś by się przełamali. Takie próby czasem się pojawiają. Tyle że spełzają na niczym. Z powodu tego, że Partia Razem ze swoim poparciem w granicach błędu statystycznego mogłaby być języczkiem u wagi, a chciałaby jęzorem.

  237. Nefer
    28 sierpnia o godz. 19:14
    tez mi sie tak marzy. Wszystkie postanowienia, zawarte układy,porozumienia międzypaństwowe (też!) ustawy i rozporządzenia zawarte po dniu (wstawić stosowna datę) tracą ważność z dniem ogłoszenia w „”
    Tu był by potrzebny człowiek typu „jaruzelski”.

  238. @Ewa-Joanna, 8:01

    to nie ja tylko Ty zarekomendowałaś RAZEM więc zrób to konsekwentnie do końca przy pomocy konkretów.
    Nie gramy w ping – ponga dlatego nie muszę reagować na Twoje odbicie 😉
    Jeżeli chcesz zachęcić do głosowania, to ogólniki nie wystarczą. Albo wiesz dlaczego coś rekomendujesz albo nie wiesz.

  239. pombocek
    29 sierpnia o godz. 7:37 * * * Pombocku, po stokroc tak! Ja jestem – w zasadzie – grzeczny czlowiek do ludzi, ale bywa, ze w takiej sytuacji pojawia sie we mnie szczesliwy atawizm: chec mordu. Na takich, mordujacych wlasne dziecko – jego potrzebe autentycznej bliskosci, wrazliwosc, ciekawosc swiata, wyobraznie, pasje odkrywcze i tworcze mlodego zycia – rodzicach, albo innych takich, z proboszczem wlacznie. dziecko, wtedy juz, albo wczesniej zdradzone, porzucone na rzecz smartfona i gadania z kolezaka o dupie Ronaldo albo o strzykaniu sobie botoksem w morde, nigdy nie wyrosnie na pelnego czlowieka. Zawsze czegos mu bedzie brak, cos bedze mikre w nim i przykre. I nawet nie bedzie wiedzialo takie dorosle dziecko, ze jest kulawe, albo ze kto je tak zalatwil. Po czm zdradzi wlasne dziecko. I tak dalej i tak dalej. Mantra cywilizacji. Wlasciwie – dowolnej.

  240. @paradox57, 8:19

    100/100

    To między innymi oddaniem głosów na RAZEM, w 2015, zawdzięczamy tryumf katobolszewików.

  241. Tanaka
    29 sierpnia o godz. 8:09

    Tanako, może się rozchodzi nie o klepki do łodzie, ale o to, mówić jest rzecz konieczna, rozumić – niekonieczna.

  242. Tanaka
    29 sierpnia o godz. 8:24

    Tanako, ja tylko widzę i slyszę w miejscach publicznych. Żonie kuratorce zebrałoby się takich ludzkich manekinów parę setek, chyba sporo ponad tysiąc. Mówi na przykład o jedenastolatce, która nie umie tabliczki mnożenia, tuman w szkole, żyje w komputerze, marzy o nowym zmartwionie, a do matki przy mojej żonie:
    – Ty stara kurwo, żebyś ty w końcu zdechła! Oddaj mi, kurwo, klawiaturę!

    Cale pokoleniowe ciągi tych danych przez dobrego bozię świętości zwanych po szczęśliwym poczęciu „dzieckiem”, „człowiekiem”. Że też ten dobry bozia potrafi dziecko DAĆ, a jak trza wyvhować, to go nie ma.

  243. @Nefer, @lecher
    Teoretycznie może i dałoby się jednym aktem cofnąć wszystko to, co uchwaliła dojna zmiana. Problem w tym, że takim samym aktem należałoby przywrócić poprzedni stan prawny. Bo inaczej zostaniemy w państwie, w którym nie obowiązują żadne prawa. Da się? Przypuszczam, że wątpię.

  244. paradox57
    29 sierpnia o godz. 9:07

    Nie da się. Choćby sam system edukacji to jedno wielkie guano nie do odkręcenia od razu. Rozmyślałam sobie wczoraj. Przy okazji, lecher zacytował Konstancję piszącą do mnie.

    wujaszek wania
    29 sierpnia o godz. 6:32

    Com sobie pochichotała to moje 🙂 prawda niestety albo stety, na własne życzenie. Chociaż nikt nie przypuszczał że katobolszewia targnie się AŻ tak na najwyższe prawo rzplitej.

  245. @Nefer 9:16

    Nikt? Byli tacy. Tyle że Tusk ze swoimi woleli słuchać Żakowskich, nawołujących, żeby dać Pisu szansę. I że pis nie taki straszny, jak go malują.

  246. paradox57
    29 sierpnia o godz. 9:26

    Musiałam przegapić bo mnie też się w głowie nie mieściło. Ani nawet nie postało. Wiedzialam że będzie strasznie ale żeby aż tak to moje szare komórki nie przewidziały.
    Ale dobrze pamiętam że Polityka jednak biła na alarm.

    Na PiSy i manekina to ja się nie dałam nabrać (żeby głosować)

    Skrobię niezbornie bo w trakcie kawy ale chyba mam dzisiaj one of those days. W ciągu 45 minut po wstaniu z łózia zdążyłam coś rozbić i rozlać, rąbnąć się w głowę i tost o mało na podłodze nie wylądował. Chyba lepiej nie będę dziś wychodzić z domu :/

  247. Stachu39
    28 sierpnia o godz. 22:48
    W ogólności się z tobą zgadzam ale nie z twoim stwierdzeniem”Mnie chodzi o to ,żeby na agresję nie odpowiadać większą agresją”.To co zrobić?Pozwolić takiemu monstrum i jego palatynom na budzenie upiorów?

  248. @Nefer, 9:16

    poza tym:
    https://www.youtube.com/watch?v=q_mBGeEU6qI
    został nam śmiech, autoironia, dystans do siebie i tak zwanych okoliczności nie tylko przyrody.
    Z kogo się śmiejecie… Tak, z samych siebie. Ale lepsze to od płaczu, zgorzknienia, deprechy.

    Jak pisze @paradoks57 byli tacy, co przewidzieli. Bo to była oczywista oczywistość dla tych, którzy interesują się polityką. Brat Mniejszy niczego nie ukrywał. Mówił i pisał wprost. Wystarczyło to potraktować poważnie. Na ich stronie wisiał projekt konstytucji, usunięty w 2015, w którym wszystko zapowiedzieli. Dokładnie opowiedzieli jak zostaną Dużym Bratem.
    Inna rzecz, że tylko zwierzęta polityczne studiowały to, analizowały, przestrzegały.
    Niestety nie zrobiła tego czwarta władza.
    U Rydzyka kuli kosy od lat. A w 1992 Glemp wprost zgłaszał się na inter rexa po upadku rządu Olszewskiego.
    Ta inwazja i okupacja była przygotowywana od wielu, bardzo wielu lat. I nie po to się tak napracowali, żeby się teraz cofać.

    Ale żyć trzeba. Idę nastawić małosolne.

  249. @wujaszek wania
    29 sierpnia o godz. 8:23
    Wyjaśnijmy sobie jedno – nie zachęcam do glosowania na żadną partie, to nie moje zadanie. Robię zwyczajna analizę sytuacji politycznej i ewentualnego przebiegu przyszłych wyborów i widzę jedno – istniejące partie opozycyjne nie maja szans, są skompromitowane i opatrzone ( na własne życzenie poniekąd) etykietka elit i malwersantów. Poza niewielkim własnym wiernym elektoratem nie maja szans na zdobycie głosów osób niezdecydowanych. Po prostu ich czas już minął.
    Potrzebna jest nowa siła. Liczyłam na KOD ale wyszło co wyszło, to samo będzie z Obywatelami, staną się marginesem o ile nie przekształcą się w partie.
    Z tego wyszła mi partia Razem jako jedyna nie skompromitowana i nowa i oparta na młodych mająca do tego całkiem sensowny program.
    Nie wiem czy pofatygowałeś się poczytać programy wszystkich partii – to nic nie mówiący bełkot, jedynie Razem ma co nieco konkretnego.
    W Gazeta.pl był tekst Szubartowicza na temat Razem, podobny w tonie do twoich wypowiedzi – ja przeczytałam sobie komentarze pod tekstem. Ciekawe, wiele mówiące o preferencjach piszących. Wniosek był jasny – ludzie są zmęczeni tymi samymi twarzami mówiącymi to samo, ludzie chcą czegoś innego niż glosowania przeciw PiSowi, chcą nadziei na zmianę a nie utrzymania politycznego status quo.
    To ostatnia szansa.
    Inaczej PiS wygra następne wybory.
    Ale to już nie moja sprawa, ja w Polsce nie mieszkam.

  250. Zanim się zajmę ogórkiem, który nie śpiewa.

    Agresja i gniew to nie to samo.
    Agresja zorientowana jest na spowodowanie krzywdy. Fizycznej lub psychicznej.
    Funkcją gniewu jest zasygnalizowanie naruszenia naszych granic, praw, terytorium. Dodanie sił do walki o nie. Przeżycie katharsis. Obrona własnej wartości, ochrona ego.
    Nie należy się bać wyrażania słusznego gniewu. Ważne, żeby nie tracić nad nim kontroli.

    To tyle w temacie grzeczności – niegrzeczności …

  251. seleuk|os|
    28 sierpnia o godz. 23:08
    Musze isc spac, jutro mam dlugi dzien

    To jest blad co robia wszyscy ateisci, humanisci, racionalisci, tischnerisci, lemankisci, isci -isci. Dyskutuja dogmaty, nielogicznosci, podwojny moralnosc etc. Ze specami od przekrecania jezyka. Rozmowa musi byc tylko o ekenomii. KK ma nieprzejrzyste finanse.

    Mój komentarz
    Tak, KK, jako instytucja o największym wpływie duchowym na obywateli ma nie tylko nieprzejrzyste finanse, lecz nieprzejrzyste wszystko, KK nie jest instytucją demokratyczną, nie powstał na bazie założeń państwa prawa, tylko przystosował się jakoś przez wieki do bieżącej sytuacji. Przejrzystości w nim nie ma i być nie może wiele, bowiem jest to instytucja zbudowana na fundamencie, na opoce zatwierdzonej przez samą siebie czyli przez mit. Mit potwierdza sam siebie. Mit także potwierdza wyjątkowość KK i jego odrębność, potwierdza nadrzędność KK nad duchem i ciałem.

    Przejrzystość, to podstawowa cecha, wymóg państwa prawa. Nie cała, nie od razu, lecz jakaś forma przejrzystości jest niezbędna w budowaniu państwa prawa. KK od przejrzystości się nie uchyla, KK twierdzi że przejrzystości nie podlega, patrz biskup polskiego KK, który twierdzi, że Ewangelia nie powinna być za konstytucją, tylko przed. Biskup jawnie domaga się nieprzejrzystości dla KK.

    Przejrzystości jest w Umęczonej wystarczająco dużo jak na oczekiwania większości obywateli, bowiem obywatele w większości swojej nie mają takiego zapotrzebowania, by wszystko wiedzieć o swoim państwie i kościele. Wystarczy chodzić do pracy, uczęszczać do kościoła, oglądać TV i grillować w cieplejsze wieczory. Po co więcej?

    Tym „więcej” powinni się zajmować wybrani rządzący – tak sobie kombinuje obywatel. To oni powinni dbać o państwo i obywateli, wskazywać przeszkody na drodze dobrej zmiany, likwidować opór przeciwników, karać pyskujących, przekonywać nieprzekonanych, dawać popalić różnym lewakom i agentom, dopłacać i opłacać, dawać luzy obywatelom, dostarczać ludziom zwycięstw, rozrywki, kolorów i wesela.
    To jest rola państwa, co do tego miałaby mieć przejrzystość – tak sobie kombinują obywatele w Umęczonej.
    Pzdr, TJ

  252. @Stachu39
    Kilka wyjasnień
    Ja odróżniam owieczki katolickie od hierarchów wilków, którzy udaja pasterzy. Tak samo odrózniam naiwny lud smoleński od bandy Skunksa, która prowadzi ten lud na manowce.
    Też znam poczciwych katolików i pisowców. Jest to dla mnie zagadka, że przyzwoici ludzie nie zauważają amoralności KrK i szajki Skunksa.
    Epitet skunks nie odnosze do tych ludzi, ktorzy nie posiadaja węchu, więc nie odczuwaja smrodu jaki wydzielają Wielki Skunks, i pozostali jak Duda, Czarnecki, Brudziński, Pawłowicz …i tak można by ciągnąć. Jest to osobliwa przypadłość tych ludzi, którą Boy nazywał daltonizmem moralnym.
    Też w stosunku do tych pozbawionych zmysłu zapachu czy też daltonistów moralnych staram się być uważnym, nie chcę ich urazić, choć jest to trudne.
    Natomiast ten blog jest miejscem, gdzie możemy jednoznacznie wyrażać swoje poglądy i nie naruszając kulturu słowa,określać adekwatnie niszczycieli Poski. Uważam, że nazywając prezesa Skunksem, nie zniżam się do poziomu Pawłowicz, ale sięgam po adekwatny język, który opisuje tę bandę, gdyz wszelkie inne epitety jak gnom, karzeł, itp nie oddają istoty tego człowieczka, są tylko wyrazem ekspresji nienawiści do niego.
    Nie przecze, że go nienawidzę, ale staram się znaleźć słowo, które najlepiej okreslałoby demolowanie Polski, nazywając to demolowanie obskunksianiem.
    Nawet Wawel został przez tego Skunksa obsikany. A ostatnio nawet pojawiła się tablica upamietniajaca pobyt braci Skunksów w Stoczni Gdańskiej w 88 roku.

  253. @Nefer, 9:56
    with love…

  254. @Lewy
    Wal Lewy, wal w tę zgraję!
    Słowa będziemy dobierać jak pójdą się j…ć.
    Pozdrowienia z hamaka.

  255. Marcin Matczak profesor prawa i świetny popularyzator prawa. Warto przeczytać i polecic dalej
    https://marcinmatczak.pl/index.php/2018/08/27/judyta-i-holofernes-albo-czy-interpretacja-prawnic

  256. ADRES NIE DZIAŁA, WIĘC SKOPIOWAŁEM CAŁY TEKST PROFESORA

    W czasach Twittera i Facebooka każdy zna się na prawie. Wiedza się demokratyzuje i można właściwie odnieść wrażenie, że prawnicy nie są do niczego potrzebni. Wynika to z faktu, że najbardziej znany internetowy lekarz zyskał brata: mecenasa Googla, a ponieważ mecenas ten jest dostępny 24h na dobę, każdy może czuć się specjalistą.

    Przekonanie, że prawnicy nie posiadają jakiejś tajemnej wiedzy, dotyczy szczególnie interpretacji prawniczej. Prawo jest sformułowane w języku powszechnym, więc każdy posługujący się językiem polskim jest je w stanie zrozumieć. Stąd w ogólnym przekonaniu prawnik nie musi pośredniczyć w akcie rozumienia prawa. Jeśli chce to robić, to albo uzurpuje sobie jakąś władzę, albo kombinuje. Zwłaszcza wśród zwolenników „reform” polskiego sądownictwa panuje przekonanie wywodzone jeszcze od Napoleona, że prawnicy powinni mieć zakaz wykładania prawa. Co bardziej obeznani przywołują paremię „clara non sunt interpretanda” – to, co jasne, nie podlega wykładni. Zasada ta ma ukrócić interpretacyjne zapędy prawników.

    Czy rozumienie prawa jest rzeczywiście tak proste, że jego interpretacji może dokonywać każdy? Moja odpowiedź brzmi: tak. Tekst prawny może interpretować każdy, tak jak każdy może zinterpretować dzieło malarstwa. Weźmy dla przykładu obraz Gustawa Klimta „Judyta z głową Holofernesa”. Oto różne sposoby interpretacji tego dzieła:

    „Ty, goła baba!” – interpretacja 10-latka zwiedzającego muzeum.

    „To złoto będzie dawało wrażenie bogactwa i będzie pasować do zasłon. Tylko ten odcięty łeb, ohyda…” – interpretacja prawnuczki Pani Dulskiej.

    „Obraz jest ilustracją opisanej w Księdze Judyty biblijnej sceny zdekapitowania Holofernesa, wodza Asyryjczyków oblegających żydowską Betulię, która nastąpiła po wcześniejszym uwiedzeniu go przez Judytę. Następnie Judyta umieściła głowę Holofernesa na murach miasta, co tak przeraziło wojska asyryjskie, że uciekło” – interpretacja biblisty.

    Wszystkie te wypowiedzi są jakimiś interpretacjami przekazu zawartego w dziele Klimta. Żadna z nich nie jest jednak zadowalająca. Zadowalającą interpretacją jest być może ta, dana przez Erica Kandela w książce „The Age of Insight”: Judyta przedstawiona przez Klimta, mimo stylizowanego stroju, jest kobietą z początku XX wieku, na co wskazuje fryzura i makijaż. Jej wyraz twarzy wskazuje na satysfakcję seksualną z uwiedzenia Holofernesa. Biblijna historia jest więc zaaplikowana do współczesności: uwiedzenie Holofernesa i odcięcie mu głowy może być rozpatrywane w kategoriach działania femme fatale – kobiety-modliszki, i we Freudowskich kategoriach obawy mężczyzn przed kobietami. Na taką interpretację wskazuje także wiedeńskie pochodzenie dzieła i czas jego powstania.

    Czy interpretacja Kandela jest lepsza od wcześniej podanych? Tak. Ponieważ pełniej wiąże w całościowym rozumieniu wszystkie elementy widoczne w obrazie (np. uwzględnia nowoczesną fryzurę Judyty, której nie uwzględnia interpretacja biblisty, znaczenie Freuda dla intelektualnej atmosfery Wiednia z przełomu wieków). W ten sposób bardziej wiernie oddaje zamiar komunikacyjny autora lub cel samego dzieła. A o to przecież chodzi w interpretacji, także w interpretacji prawa.

    Ktoś powie, że interpretacja obrazu i interpretacja tekstu prawnego to dwie różne sprawy. Czyżby? Prawo jest przekazem kierowanym do nas przez prawodawcę, a naszym obowiązkiem jest go w pełni zrozumieć, tak jak zadaniem interpretatora obrazu Klimta jest zrozumienie, co jego autor chciał nam przekazać. Nie jesteśmy w stanie tego zrobić bez wiedzy, dociekliwości czy w sposób pomijający jakieś elementy tego przekazu.

    Weźmy fragment artykułu 2 polskiej Konstytucji: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym”. Te sześć słów rozumie każdy, kto posługuje się językiem polskim, tak jak każdy, kto ma oczy, widzi obraz Klimta. Czy te sześć słów wskazuje po prostu, że w Polsce ma być demokracja i obowiązywać prawo? A może, żeby go zrozumieć, trzeba znać historię koncepcji Rechtsstaat i rule of law, rozwijanych w niemieckiej i brytyjskiej kulturze prawnej od wielu wieków, tak jak biblista zna historię Judyty i w ten sposób jest w stanie dokonać interpretacji pełniejszej niż nastolatek czy nowobogacka mieszczanka?

    Może wreszcie trzeba rozumieć ten artykuł Konstytucji w stylu Kendalowskiej interpretacji „Judyty z głową Holofernesa”? Nie jako dawno temu opowiedzianą historię, ale jako ideę, którą oczywiście musimy zrozumieć w jej wymiarze historycznym, ale odnieść do współczesności, jak nakazuje nam starożytna sztuka hermeneutyki? I wyprowadzić z niej konsekwencje, wskazując, że demokratyczne państwo prawne oznacza zakaz działania prawa wstecz, zakaz formułowania przepisów w sposób nieprecyzyjny, obowiązek posiadania niezależnych sądów i wiele innych kwestii. Dlaczego? Nie dlatego, że takie widzimisię ma prawnik, ale dlatego, że bez tych elementów zasada demokratycznego państwa prawnego nie ma treści. A nie sposób przyjąć, że o to chodziło prawodawcy. Ten, nadając komunikat zawarty w początkowym fragmencie art. 2 Konstytucji, przekazał historyczną treść zawartą w sześciu użytych w nim słowach, i chciał, aby ta treść została zastosowana do naszej rzeczywistości.

    Każdy ma prawo czytać prawo. Każdy ma prawo je interpretować. Ale kiedy polityk mówi (jak miało to niedawno miejsce u nas), że żaden akt prawa europejskiego nie definiuje zasady rządów prawa, to jest w swojej interpretacji niedaleki od poziomu podekscytowanego dzieciaka w muzeum. W rzeczywistości jest od niego gorszy – bo odmawia przekazowi zawartemu w prawie polskim i europejskim jakiejkolwiek treści. I robi to po to, by zwolnić siebie i swoich kolegów z obowiązku zrozumienia i wykonania przekazu prawodawcy. Ten przekaz, nawet ogólny, coś przecież jednak znaczy.

    Tak jak pełnowartościowa interpretacja dzieła Klimta wymaga szerokiej wiedzy, aby oddała zamiar komunikacyjny twórcy, tak szerokiej wymaga wiedzy prawniczej wymaga interpretacja prawa, która ma oddać zamiar zawarty w tekście prawnym. Można ten tekst interpretować bez tej wiedzy. Ale wtedy taka interpretacja albo nie realizuje celu przekazu, bo jest niepełna, albo go wypacza, bo rozumie przekaz niezgodnie z jego historycznym przeznaczeniem, albo wreszcie ten przekaz trywializuje, bo jest prymitywna.

    Interpretacja, która nie realizuje celu prawa, która go wypacza albo trywializuje, nadal jest interpretacją. Tylko po co nam taka interpretacja?

  257. @Ewa-Joanna 10:21

    Pięknie. Program, nieskompromitowani (jeszcze – akurat ten myk przewija się od samego początku w autoprezentacjach różnych partii i ich działaczy za każdym razem, kiedy pojawiają się na scenie po raz pierwszy. Tylko ile razy ludzie mają się łapać na ten oklepany argument?). Problem leży w tym, że to nie komentarze na stronie internetowej partii Razem będą decydowały o wyniku wyborów, ale ocena realnej siły tej partii i jej zdolność do współpracy z innymi bytami. A ta zdolność, jak na razie, w mojej opinii jest znikoma. Znacznie mniejsza niż pisu (legendarna już jej niekoalicyjność). Sami to sobie mogą.

  258. @Lewy

    @stachu39 jawi mi się jako zwolennik tej katolickiej maksymy: „jak cię walną w jeden policzek…”. Tyle tylko, że w odniesieniu do ateisty.
    Ja tam jestem zdania, że jak ktoś mnie walnie z liścia, powinienem odwdzięczyć mu się kopem w jaja. Co tam po tych tłustych, obwisłych policzkach go będę smyrał. I tak nie poczuje przez warstwę tłuszczu.

    Rad byłbym, gdyby podlinkował tu swoje wpisy z jakiegoś katolickiego albo narodowego forum, w których nawołuje tamtych do opamiętania.

  259. adam100

    Nie dawaj się pokrajać tylko posłuchaj !
    https://www.youtube.com/watch?v=kDIvOIAJkPk

    A Jansen to może sobie iść do Hahn na masterclass i jeszcze nie wiele jej to pomoże 🙂 🙂
    Bo Hahn jest absolutną no1 .

  260. Moze ja, bez pingponga.

    Pombocku, umilowany w ccinie, ja nie bede dyskutowal co jest agnostycyzm. To rozmowa co Twoje z dezenterem/sutenerem. „Mowil chlop do obrazu, obraz ni razu”. Mnie po prostu nudza. Najgorsze pod sloncem, nuda. Jeszcze bys co zacytowal co, z jakiego pisma, z cytatami. Wtedy mnie by apoplexia wziela. Mialem nadzieje, umowilismy, nie zaczepiac. To bardzo dobra umowa.

    @Wszyscy. Dalej bezpingpongowo.
    Partie, pod nazwa, Razem, Osobno, Wsobno, BezprawieNiesprawiedliwe, PodnosnikObywatelski, PlatformaPiekarnika, SocKapitalisci, KapSocjalisci, Nowoczesna, Zacofana , SrednioRozgarnieta i inne. Wszystkie te partie sa dobre, a nawet bardzo dobre. I jeszcze 28 drugich koalicjantow. Dlatego sa tak dobre, bo wszystkie obiecuja, powszechna szczesliwosc na terenie (tu wpisz dowolna nazwe powiatu, gminy, region, kraj). Napisz co jest szczescie (max 100znakow). Takie rzeczy, programem partii bywa nazywane. Pozniej jak zwykle. Niektorzy nieszczesliwi bywaja. Znaczy partia ideal zdradzila (program wlasny szczescia). Wtedy wyborca mowi, tak. Tak oni kradna. Wszyscy kradna. I zabawa jest od nowa, nastepnym razem. Na wychowawcze/szczescie dajace programy.

    Prefacek. Dlatego, polityczna partia (istota parlamentaryzmu jest), musi miec konkretny program ekonomiczny. Krotki. Bedziesz szczesliwy (nic nie wpisuj, bron cie jezusmaryja, brak rubryki). Kazdy wie co szczescie, kazdy. Zakresl kolkiem, postaw krzyzyk (3alt masz, wybierz jedna).

    ContentekProgram [DowolnaNazwaPartii wstawic]

    Dostaniesz pieniadze, co miesiac lub/i jednorazowo, od (wstaw krzyzyk lub kolko):
    □ Zdziry/zdzira, trzecie pietro, co Tobie nie klania a MA (a skad ma? Aaaa…)
    □ PEKAO POLSKA SA z ograniczona odp i majatkiem (a skad ma? Aaaaaa.)
    □ KOSCIOL KATOLICKI POLSKA SA z nieograniczona odp i majatkiem (a skad ma? Aa…)

    Summarek. To jest program kazdej Powaznej Partii politycznej. Uwaga1, tylko Powaznej. Uwaga2. Musi byc krotki. Najchetniej sms format. Przyklady podaje, zeby Szanowni Blogowicze (znaczy Ty co czytasz) nie mysleli, ze ja…
    a) Bedziesz szczesliwy. Mur do Meksyku, Meksyk niech placi.
    b) Bedziesz szczesliwy. Cla na Chinczykow towary. Chinczyk bedzie placil.
    c) Bedziesz szczesliwy. Emeryt, Ty, biedak, frykasy codziennie, pracujacy lekko placi.
    d) Bedziesz szczesliwy. Drzwi do EU zamkniemy zebys mial cieplo, EU zaplaci.
    e) Bedziesz szczesliwy. Pracujacym ciezko jak Ty biedakom, emeryt obibok zaplaci.
    f) Bedziesz szczesliwy. Chorym jak Ty opieke za darmo, zdrowy zaplaci.
    g) Bedziesz szczesliwy. Studia za darmo Tobie, analfabeta/leniuch zaplaci.
    h) Bedziesz szczesliwy. 500Plus Tobie, bezwatpliwie nalezy, 500Minus (elita co ma) placi.
    Etc, etc, etc…


    Prosta prawda, krotko powiedzial, jeden am prezydent, co sex nie mial ze stazystka. On powiedzial (w wolnej chwili). „Excel glupcze, Excel”. Jezeli w dalszym ciagu, uwazasz Ty ze ja… Daje link partii o kompletnie blednym programie. Typ programu wychowawczy (bledny). Powinien byc ekonomiczny. „Piwo za darmo (pelnoletnim) w pubach. KK zaplaci”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Partia_Przyjaciół_Piwa

    Pzdr Seleuk

  261. I ciąg dalszy „upamiętniania”, strajkowali znaczy etat w stoczni obaj mieli. Paczcie państwo a dziwujcie się.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23836865,wiemy-jak-wyglada-tablica-upamietniajaca-braci-kaczynskich.html

  262. paradox57
    29 sierpnia o godz. 11:28

    „Rad byłbym, gdyby podlinkował tu swoje wpisy z jakiegoś katolickiego albo narodowego forum, w których nawołuje tamtych do opamiętania”.

    On do opamiętania się nawołuje słabych, a nie mocnych.

    „wypowiadanie się pogardą o zwyczajach i poglądach ludzi sprzed 3000 czy 2000 lat, jest nienaukowe”.

    Rozumiesz? Wypowiadanie się w kawiarni jest nienaukowe. To nie proste stwierdzenie – to zarzut. Słyszycie, Wy Nienaukowcy? Macie się, wasza mać, wypowiadać naukowo!

    Wygląda na to, że nawet wyjaśnianie jak krowie na rowie nie pomoże. Że Biblia nie jest zwyczajną księgą o przeszłości narodu Izraela jak, powiedzmy, „Powieść lat minionych” o dziejach państwa ruskiego, która mało kogo by interesowała poza historykami, lecz zbiorem mitów głównie o bożku tego plemienia i najważniejsze – źródłem religii, której równie baśniowa modyfikacja w postaci nauczań domniemanego Jezusa stała się największą i w pewnych okresach najbardziej zbrodniczą religią świata, a najbardziej złodziejską jest do dziś. Stosunek paru szarych myszy na na tym blogu do księgi jest prostą konsekwencją stosunku do praktyk rządzącej tą religią, czyli ogromnym stadem owiec, szamańskiej kasty złodziei i oszustów (który nie jest złodziejem i oszustem, a tylko ślepcem, co kulawych prowadzi, nie ma co się obrażać za innych). Trzeba być starym dzieckiem z niewolniczą wobec Kościoła mentalnością, by wytykać niegrzeczne popiskiwanie paru myszkom, a nie skupiać się na działaniach ogromnej złodziejskiej mafii, na jej wstecznictwie i uzależniającym, destrukcyjnym wpływie na państwa i narody.

  263. Lewy
    29 sierpnia o godz. 11:20

    Mój komentarz
    Tekst prof. Matczaka jest bardzo dobry, jasny, przystępny, prowadzący czytelnika po temacie bez wysiłku, wykładający, wciągający w trudne zagadnienia formy zapisywania prawa w konstytucji.

    Ten rodzaj publicystyki obywatelskiej wiele mógłby wyjaśnić dla nie rozumiejących dotychczas, a chcących zrozumieć, co to jest państwo prawa, czym jest konstytucja i jak są zapisywane w niej idee w języku prawniczym w kilku zdaniach. Dla nie chcących zrozumieć konstytucji tego rodzaju tekst niczego nie wyjaśni.

    PiSowscy teoretycy nie są aż na tyle głupi, by nie rozumieć, co to jest państwo prawa i jaką rolę ma pełnić w nim konstytucja, lecz chęć zawłaszczenia przestrzeni publicznej, panowania nad państwem wedle swoich reguł pcha ich do wpierw rozmywania reguł zapisanych w konstytucji, ich byle jakiego, nielogicznego, nieprawniczego ale po ich myśli interpretowania i w końcu do ich likwidowania oddolnie (ustawami) pod pozorem umacniania państwa i szerzenia zastępujących konstytucję idei o demokracji suwerennej (czy nieliberalnej), idei nie zapisanych w konstytucji, lecz mających nośność wśród ludu o wiele większą niż te konstytucyjne.

    PiSowskich idei lud być może także nie rozumie (nie chce, nie potrzebuje rozumieć) lecz kupuje łatwo, ponieważ ludu takie sprawy, jak szczegółowe debaty nad konstytucją, interpretacje preambuły, czy paragrafów o Sądzie Najwyższym, nie interesują. Lud traktuje te sprawy jako mniej istotne szczegóły ustrojowe. Ludu interesują idee namacalne, dotykalne, zmaterializowane.

    Sytuacja z mgławicowym pojmowaniem przez obywateli państwa oraz przynależnej temu państwu, właściwej mu metody rządzenia jest podobna w ostatnim czasie w Rosji i w Polsce.
    W Rosji prezydent Putin rządzi tyle kadencji ile chce i obywatele nie uważają by było to przeciwne idei demokracji, czy niezgodne z konstytucją, bo zarówno w Rosji jak i w Polsce, konstytucja, ustrój państwa, idee rządzenia zbytnio obywateli nie interesują (od strony teoretycznej).

    Lecz co się stało w Rosji, gdy państwo podjęło, nieopatrznie zdawałoby się, nieszczególnie ważną decyzję – podniosło wiek emerytalny. Poparcie dla prezydenta Rosji spadło katastrofalnie szybko, zdołowało do śmiesznie małych (jak na Rosję) wartości. Czy efekt ten był spowodowany naruszaniem konstytucji, naruszaniem praw obywatelskich, jakimiś masowymi aresztowaniami bez powodu, działaniami wbrew zasadom państwa prawa?

    Nic z tych rzeczy. Efekt ten nie wynika z żadnego łamania praw obywatelskich czy z „reformy” sądownictwa. Po prostu obywatel poczuł, że państwo mu coś zabiera, coś co jest namacalne, sprawdzalne, należne, co było zawsze.
    Aby w ten sposób obywatel czuł państwo – poprzez dawanie lub zabieranie, niepotrzebna jest żadna wiedza prawnicza, żadne dyskusje o ideach zawartych w konstytucji, żadne teoretyczne debaty, roztrząsania – co jest zgodne z prawem, co niezgodne.
    Zabrał nam należne nam prawo do wczesnej emerytury i to i tylko to się liczy w reakcji obywateli w Rosji.

    Podobnie w Polsce. Liczą się sprawy, które są „namacalne”. Państwo dało nam 500+, pogoniło złodziei, przywróciło nam dumę. My Polacy od razu lepiej poczuliśmy się w Polsce – jak u siebie. Dotychczas, to byliśmy jak wyklęci, terroryzowani pedagogiką wstydu, rugowaniem krzyża z przestrzeni publicznej, fałszowaniem naszej historii, atakami na nasz Kościół święty i patriotyczny, straszeni, szantażowani unijnymi przepisami, zaganiani do kondominium przez Angelę wspólnie z Wołodią.
    Wreszcie przyszedł moment wyzwolenia. Państwo zdemaskowało wrogów, odsunęło ich od władzy, skończył ich dyktat. To my zwyciężyliśmy wraz z naszym państwem, czas stał się nasz, przestrzeń jest nasza, są i będą wszędzie pomniki – widome znaki zwycięstwa tych, którzy byli w tej hali stoczni w 1988 roku.
    Czyż nie są to namacalne, zrozumiałe argumenty?

    Interpretacja konstytucji przez prawników-specjalistów nigdy nie stanie się namacalna dla większości ludu, dotykalna, obserwowana, działająca na zmysły. Interpretacja zaś posunięć władzy, które dotykają bezpośrednio obywatela, jest zrozumiała sama przez się, nie wymaga żadnej wiedzy prawniczej, żadnej wiedzy o państwie. Wystarczy bodziec i reakcja ludu jest natychmiastowa.

    Czy nie lepsze jest takie państwo – zrozumiałe na dotyk, na ogląd, od tzw. państwa konstytucyjnego (teoretycznego), przy którym się upierali złodzieje z PO i PSL, bo takie państwo pozwalało im lepiej nas okradać. Kto tego nie rozumie, nie jest prawdziwym Polakiem, a obywatelem, czyli Polakiem teoretycznym.
    Pzdr, TJ

  264. @wbocek 13:05

    Ech, @pombocku. Dużo by o tym. On wie, że tu może bezkarnie i bezkonsekwencyjnie. Bo tu ludzie umiarkowani, dobrze wychowani, ważący słowa (wbrew temu, co się jemu wydaje). Tu w twarz werbalnie nie dostanie, więc i drugiego policzka nie będzie musiał nadstawiać, wykazując się szczerym przywiązaniem do „prawd” głoszonych w niebieskiej książeczce. Tu może swobodnie wyrażać oburzenie z powodu tego, że kogoś nazwie się Skunksem, a nawet skunksem (jeśli do takiego określenia tych bandziorów miałbym uwagę, to jedynie taką, że u prawdziwego skunksa osmradzanie jest czynnością obronną, w dodatku poprzedzoną wizualnym wyraźnym ostrzeżeniem). A ci robią to bez agresywnie, dla własnej satysfakcji, dla zagarnięcia jak największej przestrzeni. I bez umiaru.

  265. PS. bez „bez”. Czyli agresywnie

  266. Nefer
    29 sierpnia o godz. 12:51
    I ciąg dalszy „upamiętniania”, strajkowali znaczy etat w stoczni obaj mieli. Paczcie państwo a dziwujcie się.

    Mój komentarz
    Najnowsza wersja napisu na tablicy, która ma być umieszczona na stoczniowej hali w Gdańsku:

    „W tym budynku w sierpniu 1988 roku strajkowali razem ze stoczniowcami o przywrócenie NSZZ „Solidarność” śp. prezydent RP Lech Aleksander Kaczyński oraz premier RP Jarosław Kaczyński”.

    Jak zwykle w PiSie – na łapu-capu, bez ładu i składu, daleko od logiki.

    Ego Jarosława Ka rozsadza Polskę – napisał na wp.pl pewien dziennikarz.

    Z napisu wynika, ze prezydent RP i premier RP strajkowali w Stoczni Gdańskiej w 1988 roku. Co oznacza, że:

    1) Byli oni pracownikami stoczni, bo tylko pracownik jest w stanie strajkować. Niepracownik może przebywać, patrzeć, doradzać, lecz nie jest strajkującym.

    2) Jeden z nich strajkował jako prezydent, drugi jako premier.

    Bylejakość wgoni PiSowców na manowce, prędzej czy później.
    Pzdr, TJ

  267. @Ewa-Joanna, 10:21

    wszystkie partie mają program, bo co to szkodzi go napisać. Papier wszystko przyjmie.
    Rzecz w tym, że teza jakoby to programami wygrywało się wybory jest z gruntu nieprawdziwa.
    Wybory wygrywa się hasłami, obrazkami, kiełbasą wyborczą i zręczną kampanią. Polityk, jak towar, musi się spodobać, przekonać do siebie.
    Mowa ciała liderów Razem jest taka, że równie dobrze można ich przypucować do fan klubu Rydzyka jak i Felka D.. Sztywni ortodoksi skoncentrowani na polerowaniu swoich wianków dziewiczych. Poziomem narcyzmu nie pobije AZ żaden przewielebny. Nie a popytu na taki towar. A to co oni mają do zaoferowania inni też oferują. Spóźnili się na swój pociąg.
    Wyborca zainteresuje się chętnie nową zabawką, ale i tak „najbardziej podobają mu się te piosenki, które zna”.

  268. wujaszek wania
    29 sierpnia o godz. 14:50

    Sztywni ortodoksi skoncentrowani na polerowaniu swoich wianków dziewiczych.

    ha ha ha wujaszku 😀

  269. wujaszek wania
    29 sierpnia o godz. 14:50
    Wyniosłość Zandberga jest porażająco irytująca. Do jego zakutej głowy nie dociera, że jestesmy w stanie wojny i że trzeba się zjednoczyć nawet z kimś kogo się nie lubi. Tak jak to zrobili Anglicy jednocząc się wokół Churchilla.
    Jeste to głupiec, pozyteczny idiota, o czym świadczy choćby jego wizyta u Dudy.
    Ze tez E-Jotka, taka niepokorna dziewczyna, nie dostrzega tego ?

  270. Dzieciak dostał pracę domową na wakacje i ma problem.
    Czy ktoś coś wie o świętym Cyrylu, patronie niestrawności?
    Tym co został ugotowany i zjedzony przez naszych przodków?
    Do szkoły potrzebuję

  271. Lewy
    29 sierpnia o godz. 16:13

    Z dostrzeganiem pewnych rzeczy sama mam wielki problem.Bo z jednej strony oczywiście jest potrzebne jednoczenie się wszelkiej opozycji,aby pokonać hydrę.
    Ale z drugiej strony rozumiem dobrze tych,ktorzy nie mogą ani patrzeć,ani słuchać np. Schetyny. Tu E-Jotka ma rację.
    Ta partia powinna zmienić twarze i sposób wypowiadania się. Bez tych zmian to duże ugrupowanie budzi stałą niechęć,która spowodowała ich upadek.Dopóki „wodzowskie” ambicje odgrywają największą rolę w obecnych politycznych ugrupowaniach – dopóty niestety nie powstanie prawdziwa silna opozycja. A karłowaty skunks będzie się śmiał z nich wszystkich w kułak. To wygląda niestety bardzo smutno.

  272. Dopiero zauważyłam jaki dziwny nick zrobil mi się przez przypadek. Dobrze,że można szybko skorygować 🙂

  273. Lewy
    29 sierpnia o godz. 16:13

    Z dostrzeganiem pewnych rzeczy sama mam wielki problem.Bo z jednej strony oczywiście jest potrzebne jednoczenie się wszelkiej opozycji,aby pokonać hydrę.
    Ale z drugiej strony rozumiem dobrze tych,ktorzy nie mogą ani patrzeć,ani słuchać np. Schetyny. Tu E-Jotka ma rację.
    Ta partia powinna zmienić twarze i sposób wypowiadania się. Bez tych zmian to duże ugrupowanie budzi stałą niechęć,która spowodowała ich upadek.Dopóki „wodzowskie” ambicje odgrywają największą rolę w obecnych politycznych ugrupowaniach – dopóty niestety nie powstanie prawdziwa silna opozycja. A karłowaty skunks będzie się śmiał z nich wszystkich w kułak. To wygląda niestety bardzo smutno.

    ps. – ten mój wpis z błędem w nicku czeka na moderację,więc skopiowalam i wklejam po raz drugi

  274. @Lewy 16:20

    Może stąd:
    http://docplayer.pl/34798020-Cyryl-i-metody-apostolowie-i-nauczyciele-slowian.html

    Mam jeszcze kilka pdf. Ale to do przesłania bezpośrednio. I nie wiem czy nie nazbyt zaawansowane teologicznie, bo to publikacje mieniących się naukowcami od teologii.

  275. Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, co napisał @Lewy i to zarówno we wstępniaku, jak i w odpowiedzi skierowanej do blogowiczów strofujących go za język, oraz obrońców dobrego imienia skunksów (w sensie zwierzątek) i wyznawców jedynie słusznej religii.

    Jest wojna – jak napisał @Lewy – i to słowo wcale nie zostało użyte na wyrost. Wojna wytoczona przez siły ciemnoty, chamstwa i innego plugastwa przeciwko humanizmowi, wolności. Nie można się przed tym obronić, nastawiając drugi policzek, podając serce na dłoni, pokiwać głową ze zrozumieniem i machnąć rękę, bo nie wiedzą, co czynią. By myśleć o zwycięstwie w tej wojnie, oręże użyte wobec przeciwnika musi być, jeśli nie lepsze, to przynajmniej równorzędne. Pobłażliwość, delikatność wobec przeciwnika, bycie „ponad to”, jest niczym innym, jak oddawaniem siłom wstecznym, ciemnocie, cofaniem się na pozycje, z których powrót może już nie być możliwy.

    Nazywanie rzeczy po imieniu ostro i jednoznacznie, agresywnie nawet, nie musi być tożsame z chamstwem, czyli tym, przed czym nazywający się broni. Poza tym felieton rządzi się swoimi prawami, to nie rozprawa akademicka.
    Ciekaw jestem, czy obrońcy dobrego imienia skunksów, równie chętnie biorą w obronę inne poczciwe zwierzątka, mam na myśli tchórze.? Czy stronią od określenia ludzi postępujących podle, mianem świń, a podłości świństwem.

    „Skunks”, „świnia”, „tchórz” od dawna żyją swoim własnym i osobnym życiem. Mówiąc, że ktoś jest świnia, tchórz, czy skunks, wypowiadający te słowa nie ma przed oczami nierogacizny, tudzież futrzaka wydzielającego w obronie własnej niemiły zapach.

    Zastanawiam się, czy @gotkowal zbanował się np. z „Frondy” medium narodowo-katolickiego i czy wcześniej napominał i pouczał autorów i komentujących, którzy zieją jadem, plują inwektywami, pogardą na bliźnich, a nawet na siostry i braci w wierze, którzy pozwalają sobie mieć inne zdanie niż pisowski ogół.

  276. @Lewy
    Jeśli tak, skontaktuj się ze mną na priv.

  277. jobrave
    29 sierpnia o godz. 16:45

    Byłeś długo nieobecny.Krótkie wakacje czy blogowy przesyt ?

  278. @jobrave

    Takie coś wpadło mi w oczy kiedyś.

    „Istotą wojny jest przemoc. Umiar w czasie wojny to czyste kretyństwo” John A Fisher

    Dla wszystkich nawołujących do traktowania jedynych prawdziwych wyznawców po bożemu. Zresztą, mają co chcą. Po bożemu w całej krasie.

    Nie wiem, kim jest John A. Fisher, ale to niegłupi facet.

  279. A jednak oburzenie w społeczeństwie planowaną tablicą w Gdańsku przyniosło rezultat. Interia właśnie podaje:

    cyt.
    Nie będzie tablicy, która miała upamiętniać udział braci Lecha Jarosława Kaczyńskich w strajku w sierpniu 1980 roku” – poinformował w środę wiceprzewodniczący komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz. Tablica miała być umieszczona na jednaj z hal stoczniowych.”

    I dobrze

  280. @Ewa-Joanna
    Tym razem nie na temat razem.
    Co się dzieje w Australii? Kilka artykułów mi ostatnio wpadło w ręce i jakoś wszystkie naraz wskazują że dzieje się coś niedobrego.
    Po pierwsze prawicowy rząd, po drugie olanie globalnego ocieplenia i swoich własnych zobowiązań (a kto jak kto ale Australia dostaje nieźle w tyłek rok w rok w wyniku suszy i pożarów).
    I po trzecie Australia odmawia wjazdu Chelsea Manning? A co im ona zrobiła? I jeszcze nalegają żeby Nowa Zelandia poszła w ich ślady.

    Kruszą się liberalne ostoje. Jeszcze Kanada trzyma się mocno, ale Trump chce ich wypchnąć z Nafty, więc może też wkrótce ucałują małą rączkę.

  281. Nefer
    29 sierpnia o godz. 16:27
    znaczy się, Duda Piotr wyszedł był przed orkiestrę. Wazelina spłynęła kanałami

  282. @konstancja 17:56

    Szkoda tylko, że do ścieku nie spłynął i Duda razem z wazeliną.

  283. To że nie będzie tablicy oznacza że wazelina była w złym gatunku 🙂

  284. konstancja
    28 sierpnia o godz. 18:32
    Ale ten podatek pobiera wiele państw unijnych, a także i poza Unią. Ważna jest stawka, u nas ma być 20 %, ale nie dotarłam do źródeł, ile wynosi w innych państwach. Problem jest w nazewnictwie tego podatku i języku. Pytanie, kto będzie wyceniał majątek wyprowadzany z kraju- tu mogą pojawić się problemy- właściciel będzie chciał zaniżyć, zeby nie podpaść pod podatek, a państwo po 10 latach może zarzucić, że oszukał na wycenie, że zdaniem biegłego z Izby Skarbowej (jednostka kontrolna urzędów skarbowych) wartość majątku była wyższa i należał się podatek a teraz z odsetkami wyniesie tyle i tyle.

    Zaraz zaraz, ten majątek wywożony z kraju, to jest prywatna własność osoby wyjeżdżającej z kraju i jako taki został już opodatkowany. Nie wywozi się w końcu ziemi ani budynków, tylko na przykład ubrania i książki. Ewentualnie używany samochód. Nie wiem o jakich innych krajach mówisz, bo w Stanch byłoby to coś nie do pomyślenia. Moje pieniądze i ja nie mogę nimi dysponować? Ciekawostka taka, że dla Polaków powracających z emigracji do Polski, konieczne było (jest) zaświadczenie z ambasady (za drobną opłatą kilkuset dolców), żeby mogli sobie zabrać mienie przesiedleńcze do Polski bez cła. Nie Ameryka chciała ich oskubać, ale znowu Polska.

    Wyceniać używane przedmioty osobiste potencjalnego emigranta, to po prostu żałosne. Mi się wydawało że chodzi o wycenianie osoby. Urodzenie, wychowanie, wykształcenie. Wyjeżdżasz, to nam za to zapłać. Ma to więcej sensu, ale jest nie mniej godne pożałowania. Ale jak się nie da marchewką, to trzeba kijem.

  285. No i napisałam niewidziawszy, tak konstancja

    Duda czy jakiś Guzikiewicz tak bez mydła, swoją drogą jakie oni wszyscy mają nazwiska, jak z Prusa. Targalski Brudziński Gliński

  286. nagle okazuje sie że jarek jest zaskoczony dowodami uznania jego wielkości. Oczywiście nic nie wie na temat tablicy.
    Jak w przypadku świętego Jana Pawła świętego- nic nie mówił, że nie chce pomników ku czci swojej, o wystawianiu laurki za życia.
    Nie protestował, czyli wyraził zgodę. Lub jej domniemano.
    Jak z Jarkiem

  287. To tylko pokazuje że jesteśmy narodem wytrenowanym we włażeniu władzy w dupę. Jak władz tego nie chce, to nie wiemy gdzie wejść i czujemy się nieswojo. Może rzeczywiście nie posmarowaliśmy się odpowiednią wazeliną i władzę zabolało. Następnym razem będziemy bardziej delikatni.

  288. Nefer dala link (P.Szubartowicz „Kto wali w PO, III RP i elity, ten…”). Pod 890 komentarzy. Z link do link znalazlem text, Polka mieszkajaca w Szw prawie jak ja, smutno krytyczna. Dobry polski jezyk (chyba). Text z 2015. Daje link, jak kto chce czytac http://rgrunholz.wordpress.com/2015/12/15/upadek-szwecji

    Lewy dal link (M.Matczak „Judyta i Holofernes, albo…”). Link dziala, ale… Lewy dla pewnosci dal kopia. Brak komentarzy pod. Dobry text.

    Tejot, odpisal mnie (przed)ostatni wpis w „duchu” panstwa Prawa. Ach te „duchy”. Mam pytanie do Was, gdyby ktos, pare chcialo odpowiedziec. Pytanie jest. Dlaczego organizmy spoleczne, wieksze rodzina (miasto, okolica tutejsza, panstw etc) powstawaly i powstaja? Co jest motor napedzajacy te historie powstawania miast, panstw, korporacji, religii etc? Stado? Prosze bez takich. Dlaczego tak organizuja?

    Uwazam, byloby ciekawe, zobaczyc pare Waszych odpowiedzi. Zaznaczam, po przeczytaniu obu textow. Pierwszy dosc dlugi.

    Pzdr Seleukos

  289. Czyli wschodnia służalcza mentalność przeważa a już witaliśmy się z gąską Europą.

    I jaki skromny ten Naszczalnik Jarozbaw, nic nie wiedział i odmówił zaszczytu upamiętniania przebywania. Chyba się wzruszę.

  290. izabella
    29 sierpnia o godz. 18:00
    chodzi o majątek firmy. A majątek to środki trwałe, środki produkcji, zmagazynowane, wartości niematerialne i prawne. Ma to jakąś wartość, bo byle maszyna poligraficzna kosztuje kilkaset tysięcy złotych.A jedna firma może mieć ich kilka.
    Z trudem sobie wyobrażam przeniesienie takiej firmy zagranicę,ale tu nie chodzi o jej fizyczne przeniesienie, tylko zarejestrowanie działalności firmy np. w Czechach, na Słowacji, posiadania tam biur, a tu w Polsce produkcja. Tak mi się obiło w EKG i innych programach gospodarczych. Płacisz podatki niższe w sąsiednim kraju. Może nie są to duże różnice, ale traktowanie przedsiębiorców nawet za naszą południową granicą jest zupełnie inne, stabilność prawa wyższa i można planować strategię firmy na kilka lat> posiadanie pieniędzy nie jest podejrzane,a w Polsce jak wiesz jest Jarkowe powiedzenie- jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma. Znaczy- wszyscy jesteście podejrzani- jak w kryminale Chmielewskiej

  291. konstancja
    29 sierpnia o godz. 18:12
    Ja nie kwestionuję podatku od firm (chociaż to też jest dyskusyjne), tylko od osób prywatnych.

  292. Tak w ogóle to chciałam napisać, że newsweek to są kanalie. Połączenie Biedronia z pedofilią to jest takie gnojstwo, że trudno to nawet nazwać. Skunksy już wzięte. A może pozazdrościli i też chcieli kogoś obsikać.
    Nie wiem czy to zwykła głupota, czy perfidia, ale Lis to był zawsze dziwny typ. I jeszcze swoją religijnością się obnosił. Nie zaskoczyłoby mnie gdyby chciał oczyścić pole dla PO. I może przysłużyć się odrobinę kościołowi.

  293. Nefer
    29 sierpnia o godz. 18:19

    Z wrażenia wypadła mi z rąk szklanka z herbatą i dostałam czkawki 🙂

    Ty miałaś zły ranek,a mnie bliźniaki wieczór spaskudzili 🙂

  294. Tu pod tą gruszką siedział Kościuszko
    I zaraz robi się skweres
    A pod tą drugą Kołłątaj Hugo
    Załatwiał mały interes
    (Boy, o ile się nie mylę)

  295. serio serio? bo to wygląda jak fotomontaż. Zimmermann wygrał w 1975 roku.

  296. to wpis Karola Guzikiewicza:

    Z powodu braku zgody Jarosława Kaczyńskiego tablica informacyjna nie zostanie odsłonięta 31.08.2018

    Wyszło na to, ze później,gdy Jarek wyrazi zgodę(ha,ha) tablica zostanie odsłonięta. Na uroczystości będą fundatorzy, beneficjent i zaproszeni goście. Wazelina nadal się leje

  297. Przenoszenie starych maszyn, magazynow, komponentow etc. miedzy panstwami to recepta na bankructwo. Filia (corka) kupuje te rzeczy z polki. Nowe. Natychmiast. Magazyn jest oplacalny jedynie jak grosista (hurtownik). Patrz cena mleka (skup u rolnika, dystrybucja sklep). To byl przyklad magazynu.
    pzdr Seleuk

  298. izabella
    29 sierpnia o godz. 18:23

    Zajrzałam do newsweek ,zeby zobaczyć co piszą w związku z Biedroniem,ale artykuł napisała Renata Grochal,a ty wymieniłaś Lisa. No i nie przypuszczałam,że jest taki religijny w związku z jego życiowymi perypetiami.
    Czy trzeba koniecznie abonować newsweek,aby przeczytać artykuły w całości?

  299. seleuk|os|
    29 sierpnia o godz. 18:35
    na ogół nikt nie przenosi produkcji za granicę, jeśli mu sie jakoś nie opłaca, a to niższymi podatkami, a to surowcem do produkcji na miejscu, wykwalifikowaną siłą roboczą, stabilnym prawem lub normalnym podejściem do przedsiębiorcy.
    Ale w Polsce sytuacja od trzech lat normalna nie jest

  300. basia.n
    29 sierpnia o godz. 18:37

    Lis jest redaktorem naczelnym. Być może nic na ten temat nie wiedział, ale to by nie najlepiej o nim świadczyło. W artykule nie ma ani słowa że Biedroń ma coś wspólnego z pedofilią. Wystarczy tytuł i duże zdjęcie Biedronia. Czy ktoś w Polsce przeczyta więcej? Skojarzenie zostaje.

    Czasami ktoś przedrukuje cały artykuł gdzieś na blogu. Ale na stronie, tak, trzeba mieć abonament.

  301. konstancja
    29 sierpnia o godz. 18:26

    Tam jest wzmianka o IX konkursie – a więc w 1975r.
    Tyle tylko,że tablica pamięci obu braci,którzy oczywiscie w tamtym roku oboje byli w Warszawie.Ale cały pomysł to z pewnością żart i fotomontaż.

  302. konstancja
    29 sierpnia o godz. 18:26

    Fotomontaż ale miły dla oka 🙂

    @basia

    Na szczęście tylko ranek był do bani. Mam nadzieję że nie musiałaś jeszcze sprzątać przez tych szmondaków

  303. izabella
    29 sierpnia o godz. 18:42

    Przeczytalam ten artykuł i Grochal sugeruje,że Biedroń musiał słyszeć o tej aferze. A więc „oczywiście” jest w czymś współwinny. Lisa bardzo nie lubię

  304. Nefer
    29 sierpnia o godz. 18:44

    Musiałam szybko zetrzeć biały laminat 🙂
    Ale szkoda się nie stała.

  305. Tu jest pierwsza camera, co filmowala publiczne wystapienie Wielkich Braci:
    https://www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=nPThaxzl&id=7F833D3439162B4CAFB1D3DA0A1CBD0A8491663C&thid=OIP.nPThaxzl1zTP_3he2LDfvwHaFj&mediaurl=https%3a%2f%2fwww.schoolplaten.com%2ffoto-oud-fototoestel-5-dl4954.jpg&exph=660&expw=880&q=gammal+filmkamera&simid=608049758278058895&selectedIndex=49&ajaxhist=0
    Trwaja prace konserwatorskie. Camera umieszczona bedzie w nowopowstajacym Osrodku BadawczoRozwojowym Mysli Wielkich Braci im JadwigiWielkiej

    pzdr Seleukos

  306. Do Ewy-Joanny i innych blogowiczów zainteresowanych partią Razem i wyborami:
    Proszę wejść na blog prof.J.Hartmana i przeczytać jego felieton pod tytułem „Razem z PiS? Młoda lewica na manowcach.”
    https://hartman.blog.polityka.pl/2018/08/23/razem-z-pis-mloda-lewica-na-manowcach/#more-3166

    ps:
    Uważam, że żadna z istniejących obecnie partii w Wolsce nie zasługuje na wyborcze zwycięstwo.
    Jako Kasandra przewiduję, że znów wygra religijna sekta PiS i jej przyssawki urzędujące obecnie w sejmie.
    Tak sobie myślę, że ateistki i ateiści piszący tu na blogu, których znam i wielu z nich cenię na podstawie ich opinii powinni założyć partię ze świetnym antyklerykalnym i świeckim programem, który zachęciłby do głosowania na nich mądrych ludzi.
    W każdym innym przypadku kościół znów zrobi wszystko, żeby dalej rządzić w Polsce.

  307. bukraba
    29 sierpnia o godz. 19:13

    Gdy do przypadków pedofilii dochodzi w kościele katolickim, lewica jako pierwsza zarzuca kościelnym hierarchom bierność i zamiatanie sprawy pod dywan.

    A dlaczego lewica pierwsza, a nie pani Grochala? Jak pani Grochala napisze tak odważnie o kościele, to będzie można uznać jej obronę że patrzy wszystkim na ręce. A dopóki nie pisze to niech nie robi z siebie bojowniczki o los dzieci.

    Swoją drogą Biedroń powinien tę babę z ośrodka wyrzucić. Będzie jak z HGW. Ta cała opozycja jest jak dzieci.

  308. bukraba
    29 sierpnia o godz. 19:13

    No wlaśnie ! Czepia się że jego zastępczyni zlekceważyła wiadomość z anonimu,podobnie jak jej znajoma z ośrodka kultury,gdzie miało miejsce . Jak się komuś chce błotem przyłożyć to wystarczy wlaśnie użyć słowa „pedofilia”.
    Bez związku – ale słowo zostało przeczytane w związku z Biedroniem. I tak tworzy się sugestie i kłamstwa.

  309. Kasandra

    Idea piękna tylko my zdies emigranty, każdy w innym kraju a nawet kontynencie. W znaczącej większości.

    ***

    Biedroń coś już za długo się dobrze zapowiada. A teraz chce do EP.

  310. Nefer
    Mi nawet nie chodzi o Biedronia, bo on już rzeczywiście chyba przespał swoją szansę. Tylko o rozwadnianie winy kk. „Pedofilia? Ależ to nie tylko u nas, tam gdzie dzieci tam pedofile. W kościele wcale nie więcej niż gdzie indziej. Patrz, nawet w Słupsku u Biedronia.”
    I druga narracja: „jak gej to pedofil”. Grochala udaje głupią. Ale pożytecznych idiotów w Polsce nigdy nie brakowało. Przywalić słabym w trosce o równe traktowanie.

  311. Nefer
    29 sierpnia o godz. 19:37

    Nefer ale dlaczego my zdies emigranty? Bo nie wiem. O odpowiedz prosilem pare wpisow wyzej. Chyba zrobie troche wieczornych kanapek. Jak Moja przyjedzie to mnie nie da.
    pzdr Seleuk

  312. Ja także jestem zwolennikiem ostrych, dosadnych, mocnych i merytorycznych wypowiedzi, bo tylko w ten sposób można spowodować reakcje, wyzwolić chęć zastanowienia się i dyskusji. Niestety czasem zmuszony jestem użyć języka, którym jestem atakowany.

    Zadne układne słówka, żadne miękkie i elastyczne, uległe postawy nie zmienią faktu, że jeśli na przykład klecha lub ktokolwiek inny w swojej zuchwałości, obłudzie, pasożytnictwie czy też oszustwie posuwa się do bezprawnych zachowań – to trzeba mu to jasno, klarownie wytknąć i nazwać po imieniu tak, żeby ani on, ani wszyscy inni nie mieli co do tego żadnych wątpliwości, nawet za cenę zniżenia się do poziomu i stylu wypowiedzi otumanionego kościelnym kadzidłem i religijnie zindoktrynowanego adwersarza.
    Chama, ćwoka, pedofila, złodzieja, kołtuna czy matoła trzeba tak właśnie nazwać niezależnie od tego czy nosi koloratkę, krawat lub apaszkę, czy jest papieżem, kardynałem, biskupem, lub tylko zwykłym klechą z podopisywanymi jakimiś tytułami (jak Oko, Rydzyk etc.) przed nazwiskiem, noszącym kieckę klechy, zakonny habit, togę rektora wyższej uczelni lub sędziego sądu jakiejkolwiek instancji, pastorem z Nigerii, prezydentem, premierem, prezesem czy politykiem obojętnie jakiego szczebla oraz kimkolwiek innym…

    Darujmy sobie więc tak zwaną „polityczną poprawność”, te „ę” i „ą”, obłudę i „dulszczyznę” w odniesieniu do kleru, jego wiernych obrońców i lobbystów, którzy na każdym kroku, wszędzie i w każdej sytuacji lekceważą, poniżają i obrażają wszystkich logicznie i racjonalnie myślących.

  313. Ewo-Joanno co do białego kwiecia w naszym ogrodzie, które Ci się spodobało to jest tam tej bieli sporo:
    są dwie odmiany hortensji – wysokie„Vanilla-Strawberry” i niskie „Bobo”, a także hosty „Royal Standard”
    https://photos.app.goo.gl/uvDxi6ENnN9P7HBB8

  314. Kasandra
    29 sierpnia o godz. 19:22

    Czytam każdy artykuł prof.Hartmana,a więc i ten ostatni.
    Oczywiście ma absolutnie rację i z tym Razem i całą nieudolną lewicą. Czytam rownież w każdy poniedziałek na Interii bardzo mądrze piszącego redaktora R.Walenciaka.
    Napisał w lipcu ubiegłego roku słowa,ktore sobie skopiowalam w dokumencie,więc je zacytuję :

    „cyt. ” Wojna o sądy spokój wyklucza. Trwale dzieli Polskę, tak jak w stanie wojennym.

    I tak się skończy. Im mocniej PiS dociśnie śruby, zlikwiduje demokrację, czy też – uczyni z niej parawan, tym mocniejszy będzie rewanż. Bo gdy władzy nie można zmienić w wyborach, decyduje ulica. I jej nastroje.

    PiS nie będzie rządził do końca świata. Komunistyczna Partia Chin to nie jest i Polska to nie Chiny. Przy tych kadrach wpadki ma jak w banku, a na końcu niechęć wyborców – gwarantowaną. Może więc sobie kontrolować opozycję, skłócać ją, likwidować wrogie media, budować pomniki Lecha Kaczyńskiego w każdym mieście, to wszystko przeminie.I przyjdą ludzie, którzy pomniki zburzą, wyniosą Lecha Kaczyńskiego z Wawelu, a Dudę postawią przed sądem.

    Nie sądzę, by byli to platformersi… Takie zagrywki, jak z sądami, wypychają ku górze radykałów, osoby twarde i nieprzejednane. I z prawicy, i z lewicy.

    Taką opozycję hoduje sobie PiS, i takich następców. „.

    Myślę,że redaktor W. ma rację

  315. Ateista
    29 sierpnia o godz. 20:14

    Kwiaty w ogrodzie pięknie kompozycyjnie zestawione .
    Z ogromnym smakiem.

  316. Takie „perełki” można znależć na Yutobie. Najciekawsze są komentarze.https://www.youtube.com/watch?v=NX9JTwTxwWk&feature=youtu.be

  317. seleuk|os|
    29 sierpnia o godz. 18:11
    Nefer dala link (P.Szubartowicz „Kto wali w PO, III RP i elity, ten…”). Pod 890 komentarzy. Z link do link znalazlem text, Polka mieszkajaca w Szw prawie jak ja, smutno krytyczna. Dobry polski jezyk (chyba). Text z 2015. Daje link, jak kto chce czytac http://rgrunholz.wordpress.com/2015/12/15/upadek-szwecji

    Mój komentarz
    Przeczytałem wywiad i dowiedziałem się niego, że przeciętny Szwed nie jest sobą, Szwedzi zamknęli się dobrowolnie w pułapce poprawności, Szwedzi nie mają korzeni, religii, rodzina nie istnieje, wychowuje ich i każe myśleć poprawnie państwo, przeciętny Szwed mający inne zdanie na jakiś temat niż powszechnie uznawane za poprawne, boi się go wygłaszać, jest poddańczy, pokorny i w ogóle Szwecja pędzi coraz szybciej do upadku.

    Cytat z wywiadu:
    „Dzisiejszy Szwed to człowiek słaby i samotny. Bez tożsamości, nie mający oparcia w rodzinie, religii, historii, nie mający korzeni. Jest jak liść na wietrze, który leci tam, gdzie wiatr powieje”.
    Pzdr, TJ

  318. Basiu.n
    napisałaś:
    „Kwiaty w ogrodzie pięknie kompozycyjnie zestawione .
    Z ogromnym smakiem.”
    Dziękuję za miłe słowa.
    To zasługa Zony… ja tylko pomagam.

  319. izabella
    29 sierpnia o godz. 19:45

    Na to nie poradzimy, to samo co dziadek z Wehrmachtu. Czy Johna McCaina też nie wrobili w „czarne dziecko” swego czasu utrącając mu kandydowanie?

    seleuk|os|
    29 sierpnia o godz. 20:00

    Miałam na myśli że partii z nas nie będzie bo kużden jeden z innej wsi.

  320. Nefer
    29 sierpnia o godz. 21:17
    Czy Johna McCaina też nie wrobili w „czarne dziecko” swego czasu utrącając mu kandydowanie?

    Ano wrobili, coś o tym napomknęłam przy okazji jego śmierci. Gnojstwa nie brakuje, ale prezentowanie tego jako odwagi i „nie pisania na kolanach” to już prawdziwa hucpa. Jeszcze zgnojenie Cimoszewicza mi się przypomina. Skuteczne, bo odszedł z polityki na dobre.

    Bijemy się o ten kraj na blogu, a ja już nie jestem pewna czy tam zostało 10 przyzwoitych.

  321. izabella
    29 sierpnia o godz. 21:26

    Mnie zastanawia czemu Cimoszewicz Palikot Sikorski nie wracają (mimo wszystko) i nie biorą udziału teraz kiedy to potrzebne, bardzo potrzebne. Komentują sobie wygodnie z fotela. Cimoszewicz mógłby pchnąć lewicę do przodu, Czarzasty zawsze mi się wydawał jakiś szemrany.

    10 przyzwoitych powiadasz 🙁

  322. Nefer
    29 sierpnia o godz. 21:31

    A ja dobrze rozumiem dlaczego „pomimo wszystko” nie wracają ludzie ,ktorzy dostali ostre cięgi. Dla kogo mają wracać. Gdzie są ci ,ktorzy upominają się o ich powrót.
    A poza tym potrzebna jest chyba nowa energia i siła przebicia.Ludzie ktorzy chcą i nie boją się nadstawić karku. Ale pewnie musi stać się jeszcze dużo gorzej,żeby tacy się pojawili.

  323. tejot
    29 sierpnia o godz. 21:05

    Przeczytałam link i to pokrywa się w dużej mierze rownież z rzeczywistością holenderską.
    Pułapka poprawności – tak bardzo rozpoznawalna.
    Najgorzej jest – kiedy państwo chce wszystko przedobrzyć. Bez realnego spojrzenia i na teraźniejszość i na przyszłość.
    Dobrze,że znalazleś i udostępnileś ten link.

  324. tejot
    29 sierpnia o godz. 21:05

    Dziekuje Tejot. Twierdze jednak, „że przeciętny Szwed nie jest sobą, Szwedzi zamknęli się dobrowolnie w pułapce poprawności, Szwedzi nie mają korzeni, religii, rodzina nie istnieje, wychowuje ich i każe myśleć poprawnie państwo, przeciętny Szwed mający… nie jest odpowiedz na moje pytanie. Ta odpowiedz napisala przecietna PolkaSzwedka(???) i reszte. Dane z 2015, nie mam wiekszych zastrzezen, detale. Dalem link. O roli bankstera Wallenberga pisalem, chyba o „strefach szariatu” tez. Inne.

    Moje pytanie bylo, co sklania ludzi do organizowania siebie w wieksze grupy? Nie ulega watpliwosci, w text caly czas jest wymieniane, ile to kosztuje. W domysle, pieniadze mozna lepiej zagospodarowac gdyby. To jest absolutny truizm. Zawsze mozna lepiej gdyby. Od roku 2015 do roku 2018 zadluzenie Szwecji spadlo z 22% BNP do 20% dzis. Pomimo tak koszmarnych wydatkow. Dlaczego Szwedzi „nie moga byc soba”? To znaczy kim? Jest dyskussja zeby zaczac pozyczac, moze do 25%. Prawo szw mowi zeby co rok nadyzke robic budgetu 2%. W Szw jak prawo mowi to… Jest nadwyzka.

    Pytanie jest. Co sklania ludzi do organizowania siebie, w panstwo, naprzyklad? W przypadku Szwedow musi byc glupota znaczy. Dlatego dalem link, z tym drugim, jak kto patrzy na… Bo ten drugi link Lewy, to o to samo. Jak widziec. Ja odpowiedzi nie znam, ktore widzenie prawidlowe. Dlatego pytalem.

    Nefer
    29 sierpnia o godz. 21:17
    Ja to bym nigdy nie zapisal siebie do partii coby mnie chcieli. (Marx)

    Pzdr Seleuk

  325. basia.n
    29 sierpnia o godz. 21:42

    Ale nie pora strzelać focha i czekać na czerwony dywan jak ojczyzna w potrzebie. No nic, tak wybrali, tak jest. Frasyniuk przynajmniej był widoczny. Ja się upominam ale ja to za mało.
    Nie ma komu walczyć i jakaś apatia panuje.

    @seleukos

    Tyz prowda (Marx)

  326. Nefer
    29 sierpnia o godz. 22:18

    To z pewnością nie chodzi o strzelanie focha,a o coś więcej.
    O fakt,ze coś się wewnątrz przepalilo – to raz. Po drugie tworzy się w ludziach po latach bariera ochronna ,na zasadzie – teraz niech inni nadstawiają karku. I nawet trudno jest mieć im to za złe. I masz smutną rację,ze nie ma komu walczyć…

  327. No i co ci Brytyjczycy chca? Gdzie Absolutna Prawda?
    Kanapki zjadlem, pora spac.
    https://www.theguardian.com/politics/2018/aug/11/more-than-100-pro-leave-constituencies-switch-to-remain
    Dobranoc Seleuk

  328. @basia

    Żeby nie było tak minorowo to zawsze można wesprzeć Obywateli RP

    https://zrzutka.pl/6tkf94

    Raz dałam na nowy megafon he he

  329. pombocek
    29 sierpnia o godz. 7:37
    napisał:
    „…Siedzę na ławce i widzę przyszłość: mama z trzyletnią córeczką. Mama, rzecz jasna, przy komórce, a córka co rusz na nią zerka, chce coś powiedzieć, mówi, coś pokazuje, tarmosi mamę za rękę. Mama – chłód-lód, mogiła, nie przeszkadzać, zajęte.
    Dziecko jest w najintensywniejszym okresie stawania się osobości, ćwiczenia mowy, obserwowania, nazywania, niepowstrzymanej ciekawości świata, potrzebuje przewodnika, nauczyciela i partnera, potrzebuje rozumienia i dzielenia się rozumieniem. Co z tego, jak najważniejszy przewodnik sam sobą jest zajęty. Nieszczęsne dzieci. Infantylny świat el-ektronicznej izolacji człowieka od czlowieka.”

    To prawda.
    Ja zaobserwowałam, że identycznie postępują ludzie w restauracjach. Rodzice mają swoje smartfony, dzieci mają swoje, wszyscy są zajęci ale nie rozmową a tylko pisaniem.
    Następnie kelnerka przynosi zamówione jedzenie, zjedzą, nabałaganią przy tym, zapłacą rachunek i wychodzą nadal zajęci swoimi smartfonami.
    Jednego możemy być jednak pewni: mamusie, tatusie, dziadkowie nigdy nie przeoczą zapisania dziecka na religię czyli prania mózgów w przedszkolu a potem w szkole. Nie przeoczą też „kumunii”, bierzmowania a także kościelnego ślubu…

    Postęp techniczny i naukowy jest bardzo dobry ale wyłącznie dla ludzi mądrych.
    Niestety większość ludzi na Ziemi to tępy religijny, człowiekowaty motłoch.
    Może to i dobrze – szybciej się zniszczą.
    Szkoda tylko, że przy tym zniszczą wszystko wokół siebie.

  330. Nefer
    29 sierpnia o godz. 22:33

    No to wspierajmy wszyscy !!
    Ile kosztuje nowy nowy megafon?

    Wpłacę jeszcze dziś 🙂

  331. Moim zdaniem wszyscy, którzy od 1989 roku brali lub nadal biorą /choćby poprzez bywanie i wypowiedzi w mediach/ udział w rządzeniu Polską odpowiadają za to co dziś złego się w niej dzieje.

    Przypomnę, że taki na przykład były pisowiec R.Sikorski to ten sam opusdejowiec z PO, który w Unii Europejskiej „wsławił się” przy okazji dyskusji na temat emisji gazów i ochrony czystości powietrza niezwykle „inteligentną” wypowiedzią cyt: ” …nie można przecież karać Polski tylko dlatego, że Bóg obdarzył ją węglem kamiennym…”,
    a po wskazówki jak sprawować władzę w imieniu kościoła R.Sikorski jako minister spraw zagranicznych RP jeździł do Watykanu, gdzie ma on swojego szefa i mocodawcę (naczelny watykański pasożyt jest także zarządcą papieskiej prałatury personalnej opus dei, której członkiem jest R.Sikorski i wielu innych polskich polityków oraz dziennikarzy aktualnie zarządzających Polską).
    To, że dziś Polską rządzi religijna sekta PiS jest głównie zasługą ich poprzedników z sekty PO-PSL.

    PO-PSL to PiS-bis, a ich „dziecko” KOD to jedynie chęć powrotu do wspólnej z klerem władzy.
    Ci stęsknieni za powrotem do władzy nie są żadną gwarancją pozytywnych zmian, które potrzebne są Polsce i Polakom.
    R.Sikorski razem z takimi jak Schetyna, Niesiołowski, Kopacz, Tusk czy Giertych marzy o powrocie do władzy w celu utrzymania cakowitego podporządkowania Polski i Polaków watykańskiemu zaborcy.

  332. seleuk|os|
    29 sierpnia o godz. 21:59

    Ty skomentuj ten artykuł, jak już go tu wrzuciłeś. 😱

  333. seleuk|os|
    tejot
    29 sierpnia o godz. 21:05
    czy oglądaliście „Szwedzką teorię miłości”?
    warto!

  334. @isabella
    To smród trampka….
    Pierwsze co zrobił australijski nowy premier to telefon do Trumpa.
    Jesteśmy silnie uzależnieni od Ameryki zarówno gospodarczo jak i politycznie.
    Wiesz, taki satelita – kręcimy się w orbicie ze strachu przed Indonezja,bo ich dużo a nas mało ( Anzus).
    Liberałowie przy władzy to zawsze ustępstwa ale i Lejberzysci nie bardzo maja pole manewru, jak Latham podskoczyl to się rozchorował i przepadł. To obcinamy fundusze na social ale za to od lat wspieramy Amerykę w Iraku, Afganistanie, Syrii…
    Również w sprawie ochrony środowiska – my bowiem tez mamy ten węgiel od boga.
    Telewizje prywatne to „dupy i wary” jak określa mój mąż. Przestaliśmy oglądać, bo głupawka. Jedyna państwowa telewizja ABC za rządów Liberałów ma ciągle obcinane fundusze, i musiała zrezygnować z wielu programów, szczególnie politycznych.
    Tak wiec Chelsea jest niemile widziana bo powie ludziom to czego rzad nie chce żeby wiedzieli. Nasz „taliban” musiał podpisać lojalkę, ze słowa na temat Guantanamo nie piśnie bo go znowu wsadza.
    Amerykański Patriot Act, australijskie ustawy antyterrorystyczne to świetne narzędzie na trzymanie za mordę społeczeństwa. Przez te lata nie tylko ze nie zniesiono niczego, to jeszcze dodano sporo nowych dzięki rozwojowi technologii.
    Myślę, ze Herstoryk wyjaśni to dużo lepiej niż ja.

  335. @izabella
    http://www.abc.net.au/news/2018-08-29/chelsea-manning-australian-government-may-ban-entry/10180236
    A ministrem Home Affairs jest były gliniarz i niezły skunks, konserwatysta który usiłował zostać premierem.

  336. Herstoryk

    29 sierpnia o godz.8:04

    Armeńska kantata wraz z towarzyszącymi zdjęciami robi ogromne wrażenie. Z ogromną przyjemnością posłuchałam twoich trzech propozycji. Kissin był miłą niespodzianką.
    Dziękuję.

    Czarne koty to oczywiście bardziej żart niż jakiekolwiek przekonanie 🙂

    No i poczekam na to,czy Brahms jednak może zadźwięczał

  337. @izabella
    29 sierpnia o godz. 17:52

    Po pierwsze prawicowy rząd, po drugie olanie globalnego ocieplenia i swoich własnych zobowiązań (a kto jak kto ale Australia dostaje nieźle w tyłek rok w rok w wyniku suszy i pożarów).
    I po trzecie Australia odmawia wjazdu Chelsea Manning? A co im ona zrobiła? I jeszcze nalegają żeby Nowa Zelandia poszła w ich ślady.

    Skoro @E-J mnie wywołała do tablicy……

    Jeśli idzie o globalne ocieplenie, to Australia ma bodajże największy na głowę „ślad węglowy” (CO2 footprint) w świecie. Jest to spowodowane 3-światowym charakterem gospodarki, opartej na przemyśle wydobywczym i rolnictwie, z której żyje 1-szo światowe społeczeństwo. Polityczny przymus „wzrostu gospodarczego”, na którym opiera się popularność skunksów, prowadzi do gospodarki rabunkowej, jak wszędzie indziej.

    Chelsea Manning zrobiła Australii to, że spaskudziła swymi rewelacjami świetlany publiczny imidż Imperium Dobra, którego Australia, obok UK (i niestety Polski) jest najwierniejszą służką i właziupcem. Podobnie jak niejaki Assange, gnijący od lat w ekwadorskiej ambasadzie, obywatel australijski, w obronie którego Canberra nawet nie wysiliła się udawać, że kiwnie palcem. Australia, biała, cienko zaludniona zachodnia wysepka (wzbogacona łupieniem kontynentu) w nie-europejskim morzu biedy, była zawsze panicznie bojącym się swego otoczenia posłusznym lokajem, najpierw Imperium Brytyjskiego, dziś amerykańskiego. Ma też, wg. Antony Loewenstein’a, najbardziej wpływowe w świecie lobby syjonistyczne, skutecznie kibicujące imperialnemu patronowi Izraela.

    Wszystkie zaś te „Patriotyczne Dekrety”, we wszystkich krajach „demokratycznych”, są symptomem procesu gnilnego demokracji przedstawicielskiej. Nie radzi sobie ona z rozpadem tradycyjnych orientacji/ideologii politycznych, które były klejem trzymającym w kupie partie konkurujące o władzę, z korporacyjnością i sprzedajnością mediów i z powszechnym dostępem do, często „post-prawdziwej” informacji. Jeśli do tego doda się endemiczny kryzys gospodarki opartej na bezmyślnym rozbuchanym konsumeryźmie, oraz Zaciemnienie (przeciwny do Oświecenia proces głupienia większości społeczeństw) mamy to co mamy. Polityka była zawsze domeną skunksów (przepraszam te niewinne zwierzaki za to porównanie), bo najlepsze predyspozycje do niej mają socjopaci. Tyle że, w obecnych układach (patrz wyżej) mają o wiele większe możliwości zasmradzania.

  338. @basia.n
    30 sierpnia o godz. 1:01

    Czarne koty to oczywiście bardziej żart niż jakiekolwiek przekonanie
    No i poczekam na to,czy Brahms jednak może zadźwięczał

    Ja też żartowałem z oburzeniem, miałem dać smiley’a 🙂 , ale zapomniałem. Brahms’a odsłucham dopiero w weekend, dziś do kina, jutro wieczorem, na żywo, Dvorak koncert skrzypcowy 33 i Mozart 39 Symfonia.

  339. izabella
    29 sierpnia o godz. 23:07
    seleuk|os|
    29 sierpnia o godz. 21:59

    Z wrażenia odebrało mi mowę, więc zapomniałam dodać „proszę”. No więc proszę, powiedz co myślisz o wypowiedzi tej pani. Twoja Szwecja, i jej Szwecja nie mieszczą się w tym samym małym państwie. A prawda nie jest po środku, prawda jest tam gdzie jest. Czyli gdzie?

  340. Hmm, zapytałam o aktualną sytuację w Australii, a dostałam propagandowy wykład o złej Ameryce i złym Izraelu.

    Chelsea Manning, która tak spaskudziła image Ameryki (i jej sług), została dziwnym trafem ułaskawiona przez Obamę. Chyba nie wiedział kogo ułaskawia.
    Że Trump ma z nią problem, to nie wątpię. Ale czy on ma czym szantażować Australię? Czego Australia może potrzebować od Trumpa? Oczekiwałam jakichś głębszych obserwacji a nie frazesów z RT.

  341. izabella
    29 sierpnia o godz. 23:07 i pozniej

    Izabella, ja moglbym pewnie taki sam text napisac. Mozna powiedziec pisze, tu na blogu. Roznica polega na patrzeniu. To co w text szwpolski mieszkajacej prawie 40latjest smutne i przygnebiajace jest (chyba) u mnie pozytywnie opisane. Taka roznica. Z ta wypowiedz co @Lewy podal (o patrzeniu) razem wydalo mnie najciekawsze zapytac co „zmusza” ludzi do sposobu patrzenia, zeby organizowac siebie, poza wieksze grupy. Jest ostatnio dyskusja, zainicjowal zalozycie/szef Spotify. Poparty przez innych. Powiedzial do politykow, przeniesie firme do… Jak politycy odejda od modelu „wielokulturowosci”. To byla taka polityczna deklaracja, bo partia SD (~20%) chce od tej polityki odejsc. Tzw „cisnienie podatkowe” (skattetrycket) jest dzis(wykres interakt/porownawczy):
    https://www.ekonomifakta.se/Fakta/Skatter/Skattetryck/Skattetryck-i-Sverige-och-internationellt/
    Dlaczego tak powiedzial (ca 1 mies dawno)?

    Tu jest firma co mialem kiedys przyjemnosc i moj syn mial przyjemnosc i Mojej syn mial przyjemnosc:
    http://www.afconsult.com/en/
    Dlaczego?:
    http://www.afconsult.com/en/newsroom/news/news/2018/af-has-hired-100-immigrated-and-foreign-born-engineers-and-provides-manual-for-hvac-engineers-in-arabic/
    Ta firma po szw nazywa „Zwiazek kotla/maszyny parowej”. Prawna, stara nazwa, Ångpanneföreningen. W firmie pracuje wiele tys inz, polowa(?) z doktorat tech. Takich firm jest w Szw sporo (10-15 moze). 10Mln populacja. Ile takich firm w Pl? 36-38mln populacja. Zdaje mnie malo (zadnej???). Czy jednej maszyny parowej nie ma, z kotlem?

    Jak patrzec na organizowanie wiekszych jednostek ludzkich, potrzebe? Firm, miast, organizacji. Moje pytanie, po skonfrontowaniu dwa texty dlatego bylo. Izabella, nasze obrazy mieszcza, w tym samym malym pokoiku. Co kto widzi od swiatla zalezy (text Lewy). Elementy obrazu te same (ramka, farbki, gwozdz w scianie, etc). Przeciez, jak rozumiem, dookola Ciebie tez massa takich firm, myslenia.

    konstancja
    29 sierpnia o godz. 23:43

    Niestety nie ogladam tv. Teraz troche „musze”, patrze w laptop (slucham), jak np pisze do Was. Po tytule sadzac uprawiam/lem „Szwedzką praktyke miłośc”. Ale nie wiem. Takie skojarzenie tytulowe i marny dowcip, blogowy. Mam w ogole czasowy problem ostatnio. Nie wiem jak wyszlo. Czy znaczy, jak bym tv kupil, bede mial wiecej czasu?

    Tv czy nie Tv, oto jest pytanie.
    Czy szlachetniej jest w uczuciach by cierpiec
    zwroty i strzaly straszliwego losu
    Czy do broni wziac na morzu problemow…

    A poza tym ha, ha, ha… Znowu ten biedak Assange do tablicy blogowej przywolany. Chyba ze dwa lata temu o nim pisalem. Ze dwa razy, albo trzy. On na zawal serca w tej ambasadzie umrze. Niedlugo. Zrobil gruby ze 25kg i lysy. Pokoj ma ciasny. Na spacery nie moze chodzic, bo go zamkna. Tylko okno otwiera i zamyka. „Szwedzka teoria milosci”

    Panie i pozostalych, pzdr Seleukos

    PostSarepska Moge napisac dlaczego nie lubie jednego okropnego Zyda(antysemitysm). Ale to lektura tylko dla bezpruderyjnych. Wstrzymuje

  342. @izabella, 18:23

    co tydzień słucham Lisa w piątkowym poranku TOK FM i odbieram jego wypowiedzi jako bardzo sensowne.

  343. @izabella
    30 sierpnia o godz. 5:10

    dostałam propagandowy wykład o złej Ameryce i złym Izraelu.

    Problemy z czytaniem? Czy ze zrozumieniem czytanego?? Czy też inny problem z percepcją i analizą??? Plus głupawe insynuacyjki (znowu) o RT – czysty bolszwizm! Serdecznie współczuję!

    Próbowałem wyjaśnić, moim zdaniem rzeczowo (na ile się da w takim skrócie), czemu Australia nie chce wpuścić Chelsea. I czemu tak paskudzi atmosferę. Bez żadnych propagandowych wykładów o jakimkolwiek kraju, a już na pewno bez ocen moralnych.

    O uwiądzie demokracji też pisałem ogólnie, bo dotyczy całego tzw. Zachodu. Ech…. niepotrzebnie się wysilałem, bo jak śpiewał Młynarski, klepki ze stali….

  344. @Nefer, 21:31

    Mnie zastanawia czemu Cimoszewicz Palikot Sikorski nie wracają (mimo wszystko) i nie biorą udziału teraz kiedy to potrzebne, bardzo potrzebne. Komentują sobie wygodnie z fotela. Cimoszewicz mógłby pchnąć lewicę do przodu …

    Nic nie wiem o Palikocie. Pozostali panowie, moim zdaniem są dokładnie tam gdzie być powinni. W loży mentorów. Dzielą się swoim bezcennym doświadczeniem. Oni już byli na barykadach. Pora na zmianę pokoleniową, co widać wyraźnie w wołaniu o „nowe twarze”. Choć nie to wołanie jest najważniejsze. To jest jednak, przede wszystkim, wojna kolejnych pokoleń. To one powinny się wreszcie ruszyć.
    Talmud mówi, że darmowe leczenie jest daremnym leczeniem.
    Pora żeby kolejne pokolenia zapłaciły swoją cenę. Nie wystarczy zlecenie przelewu z konta.
    Starsze pokolenia nie powinny się zachowywać jak współuzależnieni rodzice ratujący w nieskończoność swoje pociechy.
    Wiem, brzmi brutalnie, sorry. Ale takie są prawa . Jeżeli młodzi się wreszcie nie ogarną, przegrają przyszłość własną i swoich dzieci.
    Największą przysługę wyświadczą przywoływani panowie, „mimo wszystko”, jeżeli pozwolą młodym wziąć pełną odpowiedzialność za swoją przyszłość.

  345. @Ateista, 23:05

    Moim zdaniem wszyscy, którzy od 1989 roku brali lub nadal biorą /choćby poprzez bywanie i wypowiedzi w mediach/ udział w rządzeniu Polską odpowiadają za to co dziś złego się w niej dzieje.

    A komu zawdzięczamy wszystko dobre, co się dziś w Polsce dzieje? Maryji Królowej Polski? Czy może Polska jest w ruinie?
    Nic tak nie niszczy życia społecznego, jak takie sadomasochistyczne stereotypy rodem z Kłapouchego. Jak myślimy, tak żyjemy!

  346. @wujaszek wania

    A propos konia. Taka scenka z życia lwów. Rządzi sobie w stadzie stary samiec lew. I sobie rządzi. Aż pewnego pięknego dnia dnia przychodzi młody lew (albo jeszcze lepiej dwa młode lwy) i w optymistycznym przypadku starego pędzą gdzie pieprz rośnie, a w mniej optymistycznym: robią u kęsim. A potem biorą się za porządki, czyli wygryzają (w sensie dosłownym) całe potomstwo starego.

    Od razu zaznaczam, że to nie jest żadna aluzji do czegokolwiek. Takie rozważania z życia.

  347. basia.n
    29 sierpnia o godz. 11:52

    PS. Dzięki za przypomnienie Sibeliusa no 47, od wieków tego nie słuchałem, a warto.

  348. @ tejot
    29 sierpnia o godz. 13:29

    PiSowskich idei lud być może także nie rozumie (nie chce, nie potrzebuje rozumieć) lecz kupuje łatwo, ponieważ ludu takie sprawy, jak szczegółowe debaty nad konstytucją, interpretacje preambuły, czy paragrafów o Sądzie Najwyższym, nie interesują. Lud traktuje te sprawy jako mniej istotne szczegóły ustrojowe. Ludu interesują idee namacalne, dotykalne, zmaterializowane.

    Zgadza się! I dotyczy to nie tylko Polski, ale i reszty Zachodu. Jak słusznie zauważa @
    wujaszek wania 29 sierpnia o godz. 14:50,
    w dzisiejszym, wypranym z ideologii świecie oznacza to, że politykom do jednania suwerena pozostaje tylko kiełbasa wyborcza w postaci nieograniczonego wzrostu gospodarczego i konsumpcji (albo 500+). No i pozowanie na „Obrońców Ojczyzny”, przy pomocy demonizowania jakieś wroga (żydzi wyszli z mody, a więc imigrantów/muzułmanów/terrorystów/dżenderystów/putinistów, niepotrzebne skreślić). Za plecami mają korporacyjne media i, na wszelki wypadek, najemne armie i organy „głębokiego państwa”.

  349. @paradox57, 7:54

    z punktu widzenia natury żyjemy za długo, ale Ty lepiej się na tym znasz.
    Stare i młode, nie tylko lwy, powinny znać swoje miejsce w szyku. Niestety, młodym nie chce się dorosnąć, a starzy coraz bardziej infantylnieją.

  350. wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 7:25
    to będą się karmić starymi zasługami całe życie i nigdy nie przyznają się do błędu,
    to nie pora zmienić konie?

    złota „myśl” https://www.facebook.com/KubaWatlyTV/photos/a.442996939485028/532585430526178/?type=3&theater

  351. jeśli „stara” opozycja przywróci co było, to będzie mniejsze zło,
    może być gorzej, zostanie jak jest, i znowu nikogo za nic nie rozliczą

  352. @parafianin, 8:02

    każdy ma prawo do satysfakcji z tego co zrobił dobrze, w polskim piekiełku nikomu nie wybaczy się żadnej niedoskonałości, wszystkich obrzuci się błotem, a najmocniej tych najbardziej zasłużonych.
    Od zmiany koni są wyborcy.

  353. wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 8:14
    ja, jako wyborca chcę zmiany,
    nie chodzi o sponiewieranie tych co rządzili, krytyka nie jest poniewieraniem,
    jeśli każdą krytykę nazwać poniewieraniem i polskim piekłem to nie będzie krytyki,
    stara opozycja nie widzi swoich błędów nawet teraz,

    mam nową propozycję
    skoro Jezus wielokrotnie został królem Polski, jego matka wielokrotnie królową Polski,
    to niech np. prymas Polski lub np. Rydzyk po przedstawieniu odpowiednich plenipotencji /z naciskiem na potencje/ rządzą Polską dekretami w ich imieniu,
    kk z wystawianiem plenipotencji chyba problemu nie ma,

  354. Ducha nie gaście. Za dwa lata wszystko się wyrówna: nie będzie polityki, polityków ani was, ani nas – będzie take cóś (przedsmak był tego lata), czego oko nie widziało i ucho nie słyszało.
    Zagłada ludzkości z zawinionych przez nią powodów jest tuż-tuż, więc nie ma co się śmiesznymi szczegółami bytowania przejmać.

    „Kres cywilizacji nastąpi w 2040. roku, ale do dramatycznych zmian na planecie dojdzie już za dwa lata. Nie są to wizja szalonego proroka Apokalipsy. Przerażający rozwój wydarzeń zapowiada model komputerowy z 1973. roku. Wiele przewidywań tego modelu w zatrważający sposób się sprawdziło. (…) Zanieczyszczenie środowiska stanie się tak poważne, że zacznie zabijać ludzi – w następstwie populacja Ziemi ulegnie redukcji i będzie mniejsza niż w 1900. roku. Model zapowiada więc hekatombę. W 1900. roku na Ziemi żyło około 1,6 miliarda ludzi. Obecnie jest ich około 7,6 miliarda. Ale to początek nieszczęść. Około 2040. roku, do 2050. cywilizowane życie, jakie znamy, przestanie istnieć”.
    Na podstawie: Ekspress.co.uk, ABC News. Scientific American

    Żegnajcie. Tego, broń Boże, nie wywróżyłam ja Cyganka.

  355. @pombocek 8:37

    Symulacja sprzed prawie pół wieku. Nie powiem. Zredukowanie ludzkiej populacji o 80% brzmi dość apokaliptycznie. Ale patrząc z drugiej strony, trochę by się poluzowało na świecie. Bardziej niż jak wtedy gdy bozia kazał budować arkę. Chociaż smród byłby niewyobrażalny.
    Swoją drogą po raz kolejny spieprzył to co sobie zaplanował.

  356. @parafianin, 8:37

    ja, jako wyborca chcę zmiany

    To ją sobie zrób!
    Trzymam kciuki żebyś niczego nie s….. . Powodzenia!

  357. wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 9:03
    jak chwycę mocno za te kciuki to utoniemy Razem,

    odnośnie zasług,
    Lech Wałesa jako przywódca Solidarności – był Wielki,
    potem z tą falandyzacją dał podstawy do tego co jest,
    a jest krytykowany przez pisowców za epizod z młodości,
    fajne, nie

  358. paradox57
    30 sierpnia o godz. 8:52

    Bozia jak bozia, gorzej z tym wybrykiem natury, który bozię wymyślił. Jak sześć miliardów w dramatyczny sposób, w mękach zginie, za sto pięćdziesiąt lat byłoby 9 miliardów. Ale nie będzie, bo choć do płodzenia hołota zabierze się z identycznym zapałem jak azjatyccy i afrykańscy zapaleńcy dziś, ziemia już tego dziadostwa nie utrzyma. Więc byłoby może jak kiedyś z Eskimosami: płodzili 6 – 8., żeby do dorosłości doszło 2-3. Na szczęście dla innego życia na ziemi, symulacja nie przewiduje odrodzenia się cywilizacji człowiekowatych.

  359. Coś bardzo aktualnego

    Wczoraj wspominaliśmy z żoną stare, dobre czasy. Ona była z siostrą nad morzem we Francji, ja pracowałem w Paryżu. Oglądały telewizję i widziały jakiegoś niedużego faceta z wąsami i machającego ogromnym długopisem. Nie wiedziały o co chodzi, bo obie nie znają francuskiego. Ja tego nie widziałem, ale po ostatnich zafiniszowaniach historii (sorry – oczywiście poprawkach!) wiem z absolutną pewnością, że był to przebrany Jarosław Zbawca i tak zapamiętają to dzieci z nowych programów historii. Wąsy były oczywiście sztuczne, ale nikt się nie odważył sprawdzić ich autentyczności, bo już wtedy cały naród kochał i oczekiwał prawdziwego zbawcę, a nie jakiegoś umysłowo niedorozwiniętego konserwatora wózków akumulatorowych, który sobie przypisał wszelkie zasługi.

  360. @pombocek 9:13

    Cóż, postawiłbym na skunksy, ale to raczej współczesność.

  361. seleuk|os|
    30 sierpnia o godz. 6:47
    film jest do obejrzenia w internecie. Tytuł całkiem trafny, film jest dokumentalny i tak naprawdę wnioski z niego zasmucają pewnie samych Szwedów, a wprawiają w zakłopotanie Polaków marzących niegdyś o wolnej miłości, o wolności na tzw. zachodzie jeszcze w latach 80.

    Nie wiem, czy oglądałeś tegoroczny i z lat ubiegłych katalogi IKEA. Do zdjęć prezentowanych mebli, aranżacji wnętrz coraz częściej pozują imigranci.
    To też coś mówi o politycznej poprawności Szwecji. Podobnie jest w Norwegii- w Oslo prawie nie ma w centrum białych; centrum zmieniło się w getto kolorowych.
    Mój kolega z pracy corocznie jeździ do swojego brata – różnice etniczne są widoczne w przestrzeni ostatnich kilku lat.
    Piszę to w kontekście lektury tekstu polskiej imigrantki podsuniętej prze z Ciebie (a może @tejot podrzucił linka)- znając nieco realia norweskie z opowieści kolegi (trudno mi było w nie uwierzyć) opowieść Polki ze Sztokholmu bardziej potwierdza, niż każe wątpić w historie opowiedziane przez kolegę. Miałam go za …rasistę.

  362. acha, ja kupiłam ten film razem z Polityką.

  363. @izabella
    30 sierpnia o godz. 5:10
    Obrony. Mamy trochę ponad 23 mln mieszkańców, 25 700 km wybrzeża do obrony, terytorium nieco tylko mniejsze od 48 stanów Ameryki, a pod nosem Indonezję z 200mln mieszkańców. Chwacit?
    Mapka tutaj:
    https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/as.html

  364. @parafianin, 9:10

    Idealny komitet to ja w roli przewodniczącego oraz pozostałych dwóch członków w łóżku z grypą. (Lord Milverton – nie wiem kto zacz, ale ładnie się nazywa)

    Dzięki za ostrzeżenie w sprawie kciuków 😉

  365. izabella
    30 sierpnia o godz. 5:10

    Wiesz, nie odebrałam wpisu Ewy Joanny jako krytyki USA ale jako zatroskanie własnym krajem

  366. @wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 7:18
    Dobrze piszesz: Jeżeli młodzi się wreszcie nie ogarną, przegrają przyszłość własną i swoich dzieci.
    Ale jak oni próbują się „ogarnąć” to spotykają się z krytyka, ze nie „ogarniają się” zgodnie z życzeniem … bo są aroganccy, osobni i wszystko inne.
    To o co tu chodzi?
    O to żeby młodzi wybrali tak jak starzy chcą?

  367. Konstancja

    Byłam w centrum Oslo w zeszłym roku poza sezonem, nie widziałam żadnego getta i kolorowych. Sami biali na ulicach, może jeden ciemnoskóry pracownik w hotelu

  368. wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 7:18

    Lubię bardzo twoje wpisy ale zrobiłeś mi wykładzik jako detynie 😉
    Moja bardzo wielka wina bo zawsze piszę jak na telegraf i potem wychodzi inak. Se zrzędzę bo przed kawą.
    Mnie jest wszystko jedno kto ruszy dudę teraz kiedy to potrzebne, nawet te stare wyjadacze w fotelach, all hands on deck

  369. Wybory samorządowe to jedyne w których nie można głosować w konsulacie. Traf chce ze będę w Polsce akuratnie, no
    mwahahahaha

  370. @Nefer, 10:24

    moja wina, moja wina, moja … w kwestii polityki cierpię na szczególny rodzaj schizofrenii.
    Na poziomie emocjonalnym wpadam w taki wqrw, że gdyby wsadzali za fantazjowanie, nigdy bym nie wyszedł z tiurmy.
    Na poziomie racjonalnym próbuję podchodzić do spraw filozoficznie co kończy się przynudzaniem … … był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził…
    Sorry.
    Co do foteli. To niech już lepiej starzy na nich siedzą, bo jak się zaczną gramolić na barykady, to złapie ich zadyszka, ból kolana, biodro sobie skręcą, apopleksji dostaną. Same kłopoty. Rzecz w komunikacji i kooperacji. Na pokładzie są różne rzeczy do zrobienia. Można wyznaczać kurs siedząc w fotelu. Niech każdy robi to, co potrafi najlepiej. Nie wytykając sobie nawzajem, że tego, tamtego i owego innym nie dostaje.

  371. @Nefer
    30 sierpnia o godz. 10:09

    nie odebrałam wpisu Ewy Joanny jako krytyki USA ale jako zatroskanie własnym krajem

    @izabella raczej mnie się czepiła (nie pierwszy raz), bo to ja bąknąłem o paskudzeniu przez Chelsea imidżu „Imperium Dobra”.

    Problem leży w tym, że niektórym osobnikom zabełtała błękit w głowie propagandowa bzdura o dobroci i zbawczych akcjach imperium, z którym wiąże ich naiwny patriotyzm. Tymczasem w polityce, zwłaszcza międzynarodowej nie ma moralności i dobroczynnych akcji. Stosunki między krajami rządzone są tylko i wyłącznie zasadą bezkompromisowej walki o własne interesy, wpływy i zyski. Najsilniejsi – czyli mocarstwa/imperia są największymi bandytami, bo mają największe armie i armaty i nie muszą się zaograniczać. I nie ma znaczenia, czy imperium/mocarstwo to Wielka Brytania, hitlerowskie Niemcy, ZSRR, USA, Rosja, Chiny, czy Górna Wolta (jeśli kiedyś nim się stanie). Politycy i ich usłużni propagandyści dorabiają do tego propagandową gębę, bajdy o misji cywilizacyjnej, o oczyszczeniu rasy (dla jej dobra oczywiście), o komunistycznej równości bez wyzysku, o szerzeniu demokracji i humanitarnych bombardowaniach, o „manifest destiny”, itp. itd, a naiwni zabełtani w to wierzą. I obruszają się ostro gdy ktoś cynicznie/ironicznie nakłuje ich balonik złudzeń o „Dobrym Imperium”, „Imperium Zła”, etc.

    Tak przy okazji, wedle Mersheimer’a („The Tragedy of Great Power Politics”) Australia powinna być względnie bezpieczna, jest wyspą a woda (morze/ocean) jest najlepszym zabezpieczeniem przed inwazją. Nawet z 200 mln Indonezji.

  372. @Ewa-Joanna, 10:11

    rzecz w skuteczności

  373. wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 10:47

    Gdyby wsadzali za fantazjowanie o aktualnych politykach to siedzielibyśmy w sąsiednich celach i grypsowali 🙂

    Będzie co będzie, naści na pociechę małe półtora nieszczęścia

    https://r-scale-e0.dcs.redcdn.pl/scale/o2/tvn/web-content/m/p1/i/dfce06801e1a85d6d06f1fdd4475dacd/ca078770-52b1-4cfd-9305-4ebd040ff615.png?type=1&srcmode=4&srcx=0/1&srcy=0/1&srcw=640&srch=2000&dstw=640&dsth=2000&quality=80

  374. Chałupę muszę ogarnąć, do widzenia się z państwem…

  375. seleuk|os|
    29 sierpnia o godz. 21:59
    Pytanie jest. Co sklania ludzi do organizowania siebie, w panstwo, naprzyklad? W przypadku Szwedow musi byc glupota znaczy.

    Mój komentarz
    Moja odpowiedź nie jest odpowiedzią Polki-Szwedki w zalinkowanym wywiadzie. Polka ta opowiada o tym, ze nie może się odnaleźć w Szwecji, bo tam w ludzie są inni – nieszczerzy, nierodzinni, w korytarzu poprawności usytuowani, co czyni Szwecję (wg tej Polki) krajem do bani.

    Co skłania ludzi do łączenia się w większe grupy? – Stadność w rozumiana jako skłonność do wspólpracy w grupie. Człowiek jest zwierzęciem społecznym i terytorialnym, łączy się w grupy, bo te pozwalają przeżyć, reprodukować się.

    Co skłania ludzi do łączenia się w państwo? Dalsze korzyści, jakie przynosi funkcjonowanie w państwie (najpierw miasta państwa). Ludzie zaczynają pełnić różne funkcję, specjalizują się, co przynosi wzrost efektywności w porównaniu ze stanem, w którym wszyscy zajmują się wszystkim.

    Wyższa forma stadności wyewoluowana kulturowo – łączenie się w coraz większe grupy, związki grup, współpraca w szczepach i plemionach, powstanie miast, to łączenie się w dużo większe skupiska o bardziej złożonej organizacji, wymagającej planowania (zapasy żywności i ich rozdział, płacenie podatków, gospodarowanie dobrami oraz finansami, zalążki prawa, itd.). Łatwiejsze się stało przekazywanie dorobku kulturowego, utrzymania ciągłości rozwoju (niesamowicie powolnego, lecz bez porównania szybszego niż tkwienie w epoce kamiennej).

    Wikingowie mieli ciąg do wypraw, do handlu oraz zorganizowanej współpracy w grupach, a w końcu do zakładania państw i to w całkowitym oderwaniu od ich pierwotnych siedzib. Być może te tradycje dobrze zorganizowanej współpracy w państwach „weszły w krew” Szwedom (nie tylko Szwedom).
    Pzdr, TJ

  376. Nefer
    30 sierpnia o godz. 10:17
    przekazałam relację kolegi, z którym codziennie się widzę. On bywa corocznie u swojego brata i tak nam, koleżankom z pracy przekazał.
    Przypuszczałam, że jest uprzedzony…do pewnych barw, dowodu nie mam. Wiem, że jest przeciw LGBT i chętnie by ich leczył, wierząc w skuteczność metod kk.

    Zwykle określam swoje stanowisko w oparciu o doświadczenia własne, ale trudno, będąc na kilkudniowej wycieczce powziąć jakiś obraz miejsca. Na dłuższe wycieczki mnie nie stać, Norwegia jest bardzo droga dla Polaka, który tam nie pracuje.
    @basia.n zupełnie inaczej postrzega Holandię niż ja, bywająca tam od czasu do czasu.

  377. konstancja
    30 sierpnia o godz. 12:59

    To sobie kiedyś schomikowałam, może ci się przyda. Korzystałam z Oslo pass, bardzo dobra rzecz. Chodziłam po epicentrum Oslo i po okolicy, jeździłam metrem i autobusami i coś mi się widzi że kolega przesadza zdrowo.

    http://www.national-geographic.pl/blogi/tanie-podrozowanie/weekend-w-oslo-w-opcji-budget

    macham do wszystkich 🙂

    http://www.blogvidadecasada.com/wp-content/uploads/2016/12/mulher-multitarefas.jpg

  378. Herstoryk
    30 sierpnia o godz. 10:50

    Nie śledziłam co kto komu, wpadło mi tylko w oko że Ewa Joanna pisze z troską o swoim nowym kraju bo tak zrozumiałam. Na temat supermocarstw nie mam wiele mądrego do powiedzenia.

    wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 14:58

    fajne 🙂 chociaż trochę nostalgicznie zrobiło się, z powodu gdzie ta niegdysiejsza inteligentsja, te lotne dowcipy które trzeba było samemu „domyślać”, kunszt aktorski, ech
    Fedorowicz, oby żył wiecznie, wygląda jak śmierć na chorągwi, pewnie nie sądził że kolegę kerownika będzie musiał jeszcze raz odkurzać :/

  379. Nefer
    30 sierpnia o godz. 14:12
    marzy mi się wersja za kołem podbiegunowym. Chyba mi te upały zaszkodziły, dawno nie zmarzłam. Ale pojadę. Oslo jeszcze raz zaliczę sama, bez wycieczki. Są tanie loty z Poznania ( w grudniu)

  380. konstancja
    30 sierpnia o godz. 15:56

    wizzair lata z Gdańska do Tromso (już dawno sprawdzałam), a to już dobrze za kołem. Ja pewnego dnia się tam wybiorę.

  381. wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 6:59
    co tydzień słucham Lisa w piątkowym poranku TOK FM i odbieram jego wypowiedzi jako bardzo sensowne.

    Jak jestem w Polsce to też staram się słuchać komentatorów w tokfm, a piątkowy Żakowski to mój ulubiony. Tam jest dobra dynamika, sporo wiedzy i refleksji. I jakoś Lis mi tam nie przeszkadza, często się z nim zgadzam.
    Zauważ zresztą że on i Żakowski ścierają się często na temat stosunku do transformacji, lewicy, itp. A na jakiś bardziej brutalny tekst Lisa (coś na temat Śpiewaka w kieszeni pisu), Ż. zaprotestował dość gwałtownie. Prawie się pokłócili. Lis sam na sam ze sobą już nie ma nikogo dla przeciwwagi. A on jest 100% PO. Wszystko było świetnie, święty JP2 i co niedziela do kościoła. A młodzież to lenie, bo on ciężko pracował więc ma.
    Jak nawala na PIS, to jest ok, ale na pomyślunek co dalej po pisie, to mniej.
    I potrafi być bardzo brutalny w słowach. Nie powiem że go nie znoszę, ale jakoś mi on nie leży.

  382. Ewa-Joanna
    29 sierpnia o godz. 23:43

    Myślę, ze Herstoryk wyjaśni to dużo lepiej niż ja.

    Wydaje mi się że o Twoja odpowiedź jest bliższa mojemu pytaniu. Dzięki.
    Chodziło mi o to co siedzi w głowach ludzi. Co ich boli, dlaczego się zwracają ku prawicy. I czego Australia chce od Trumpa. W końcu mimo globalnych trendów, każdy kraj ma swoją własną dynamikę.

    Nefer
    30 sierpnia o godz. 10:09

    No masz rację, nie odpowiedziałam EJotce. Zareagowałam na drug wpis. Bo jakoś sobie z tym osobnikiem działamy na nerwy.

  383. Ewa-Joanna
    30 sierpnia o godz. 10:05

    Obrony. Chwacit?
    Ale przecież macie te fregaty co chcieliście sprzedać Polsce. Czyli zła Ameryka ma was bronić? Do czego to doszło.

    Mapę Australii to nawet mam w domu. Ale dzięki i tak. Pokłócimy się o Herrstoryka? Może nie warto.

  384. @ogólnie

    Żakowskiego cenię ale dla mnie jest zbyt emocjonalny i nie wszystko co mówi jest po mojej linii i bazie, czasem za wysokie C i nie w tę stronę co ja. Lis jest mocny ale też jakoś unikam, nie wiem czemu. Nie żebym nie lubiła ani lubiła czy nie ceniła ale nie czekam na jego słowa jak na objawienie.

    Tu w Polityce jestem wielbicielką Jana Woleńskiego za argumentację i kulturę języka, tłumaczenie co i jak, ale tak podane na półmisku z przybraniem że tylko chłonąć i podziwiać. Z wielką przyjemnością czytam felietony Piotra Sarzyńskiego o kulturze, nie dość że ciekawe to ta piękna polszczyzna – sama przyjemność i delektowanie się. No i red. nacz. I Janicki i Władyka (chociaż bardzo czarno malują, z konieczności)

    izabella
    30 sierpnia o godz. 16:35

    Chyba możesz słuchać tokfm przez internet? Chyba że godziny audycji nie pasują, ale są chyba podcasty

    Co do działania na nerwy, hej, był tu kilka lat temu taki jeden, no jak jestem niespotykanie spokojny człowiek to z niego pasy bym darła, nawiedzony histeryk i pieniacz w jednym. Na szczęście dawno temu zniknął.

    Gdyby mnie kto szukał to jestem obok w kuchni i robię ciastka. Z lukrem.

  385. Nowa pisia ustawa – „bat na organizacje społeczne, zamach na własność prywatną i promocja donosicielstwa”
    http://www.newsweek.pl/polska/polityka/odpowiedzialnosc-podmiotow-zbiorowych-pis-dyskretnie-szykuje-grozna-ustawe,artykuly,432120,1.html?src=HP_Section_1

    W „Polityce” – Jan Woleński o prawniczym kociokwiku w Umęczonej.
    https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1761858,2,rzadzacy-blednie-interpretuja-wniosek-sn-do-tsue.read

  386. Nefer
    30 sierpnia o godz. 17:10

    Ja również jestem wielbicielką prof Woleńskiego. Możemy sobie po raz kolejny podać ręce. Właśnie sposób argumentacji i wypowiadania się. No i jego komentarze – sama radość 🙂

  387. „wujaszku wania” napisałeś, że panowie tacy jak Cimoszewicz, Sikorski, Niesiołowski „są tam gdzie być powinni” czyli „w loży mentorów”.
    Uważam, że właśnie „loża mentorów” jest miejscem na które ci panowie nie zasługują.

    Przypomnę, że poseł S.Niesiołowski – naczelny homofob, kreacjonista (o ironio profesor biologii), seksista z PO kiedyś z telewizyjnej ambony TVN powiedział:
    „każda złotówka wydana na kościół to mądrze wydana złotówka”.
    Ten sam Niesiołowski w programie Gozdyry „Skandaliści” powiedział, że „walczy z wrogami Polski”…
    Co za znakomity przykład katolickiej obłudy: facet jest przecież lobbystą i wiernym kościoła i kleru wrogiego Polsce Watykanu.
    Niesiołowski udaje, że walczy z Rydzykiem popierając jednocześnie kardynałów i biskupów, których ten sam Rydzyk reprezentuje.

    Proszę nie zapominać, że to dzięki PO dziś rządzi religijna sekta PiS i kościół.

  388. Do wujaszka wani:
    „Gratuluję” kryteriów przy pozytywnej ocenie („loża mentorów”) byłych rządzących peowców takich jak kołtun religijny z opus dei Sikorski i kolejny kołtun religijny Niesiołowski.
    To oni identycznie jak „pierwszy łowczy RP” i wykładowca seminarów duchownych Komorowski, obrońca wartości chrześcijańskich w UE i również lobbysta kościoła Tusk, wszechpolski opusdejowiec i prawnik Tuska Giertych, Cimoszewicz może nie kołtun religijny, ale także lobbysta kościoła i do tego morderca zwierząt – myśliwy i pozostała zgraja pachołków kościoła z różnych partii rządzących w Polsce od 1989 roku na czele z Niesiołowskim powinni iść na szczaw, a tak naprawdę na śmietnik historii, a wcześniej jeszcze przed Trybunał Stanu za kolaborację z watykańskim okupantem Polski.
    Nie zapominaj wujaszku, że PO-PSL to PiS-bis.

  389. W 100% zgadzam się z Antoniusem w jego ocenie wiernego syna kościoła L.Wałęsy jako:
    „umysłowo niedorozwiniętego konserwatora wózków akumulatorowych, który sobie przypisał wszelkie zasługi.”

  390. Sądzę, ze tak radykalne podejście do stosunku polityk idealny / polityk rzeczywisty, jak w kilku komentarzach powyżej nie sprawdzało się nie sprawdzi w praktyce politycznej w Umęczonej. Umęczona nie byłaby Umęczoną, gdyby do opisu jej mieszkańców wystarczyły dwuwartościowe zestawienia cech – dobry, zły, poplecznik, wróg, winny niewinny.

    Ludzie się składają z cnót i przywar, poglądów, które są nieraz jak ruchome piaski, z ambicji, wygranych i przegranych, z mnóstwa cech pośrednich leżących między przynależnością i neutralnościa, nacjonalizmem i europejskością, odpornością i podatnością, świętością i grzesznością.

    Trudno dopatrzyć się w tym tylko czerni i bieli. Takie jest życie, taka jest polityka. Dlatego zarówno w życiu, tak i w polityce jedyną metodą oceny dającą szanse na sukces jest opukiwanie, drążenie, szacowanie i ważenie.
    Pzdr, TJ

  391. basia.n
    30 sierpnia o godz. 17:22

    No to przybij piątkę:) a to o co pytałaś wcześniej, jakieś 200 zł

    ***

    Ja nie będę Różą Luksemburg, wszystko mi jedno kto teraz zwalczy PiS i z fotela czy nie.
    Tylko Dornowi mam za złe tę pisowszczyznę z 2005-7, kamasze i popieranie szmondaków. Jaki nawrócony teraz. Ale na Dudę jak słyszałam głosował i teraz żałuje *eyeroll* Marcinkiewiczowi za złe nie mam bo czysto gupi.

  392. Nefer
    30 sierpnia o godz. 17:10

    Piątkę przybijam 🙂

    A obywatele dostaną ode mne na pięć sztuk 🙂

  393. @izabella
    ANZUS
    Mozna wyguglowac.

  394. @@Ateista, Kasandra,

    już tu kiedyś pisałem, że jakbym miał drukarkę detrzy, to bym sobie wydrukował polityka z moich marzeń i pragnień. Ale nie mam.
    I tak, jak pisze @tejot odróżniam polityków realnych od tych idealnych, których nie ma nie było i nie będzie. Nigdy i nigdzie.
    Każdy, kto był w polityce przez lata ma doświadczenia w tym zakresie. Głupotą jest nie korzystanie z nich. Głupotą i marnotrawstwem. Nawet z doświadczeń Kaczyńskiego.
    Nie interesuje mnie niepokalane dziewictwo. Również w polityce. Nie uganiam się za polityczną Dulcyneą.
    W polityce trzeba być realistą, pragmatykiem zdolnym do osiągania celów.
    Nie biorę z politykami ślubu, nie muszę chodzić z nimi na piwo. Wynajmuję do roboty tych, którzy potrafią być skuteczni. Wymienieni panowie byli dostatecznie skuteczni, żeby pełnić ważne funkcje państwowe. Ich doświadczenie jest nam potrzebne.

  395. Uważajcie na tę nową ustawę, bo jeśli przejdzie, PiS będzie mógł odebrać pieniądze każdemu stowarzyszeniu. I to bez żadnego trybu.

  396. Jezli to prawda. Jak donosi onet.pl, na ulicy człowiek dostał ataku padaczki. Przybyłstraznik miejski, który chciał udzielić tzw.pmocy paramedycznej.Nietsty unimozliwli mu dwaj egzorcyści, którzy byli szybsi i odmawiali swoje zaklęcia nad atakiem człowiekiem, by wypędzić z niego diabła.

    Aż się nie chce wierzyć.

    Ale spokojnie tejot. Widziałeś takie czasopismo – „Egzorcysta”? Czytałeś i mogłeś się dowiedzieć ile przypadków opętania przez szatana i uzdrowienia od sił zła tam opisano? – Ale ty nie chcesz uwierzyć w fakty. Diabeł nie próżnuje, nie śpi, kusi, czai się, nęci, próbuje zawładnąć ludźmi, którzy mało się modlą. Nie można dopuścić do tego by zło zwyciężało. Od tego są egzorcyści – od pomocy człowiekowi.

    Tejocie, ty zdaje się nie wierzysz w diabła. Źle postępujesz. Przekonasz się prędzej czy później, że diabeł istnieje i stara się przez panowanie nad ludźmi szkodzić Bogu.
    A jak później, to może być za późno Tejocie. Patrz w siebie Tejocie. Uwierz
    Pzdr, TJ

  397. wujaszek wania
    30 sierpnia o godz. 20:04
    „Każdy, kto był w polityce przez lata ma doświadczenia w tym zakresie. Głupotą jest nie korzystanie z nich. Głupotą i marnotrawstwem. Nawet z doświadczeń Kaczyńskiego.
    Nie interesuje mnie niepokalane dziewictwo. Również w polityce. Nie uganiam się za polityczną Dulcyneą.
    W polityce trzeba być realistą, pragmatykiem zdolnym do osiągania celów.
    Nie biorę z politykami ślubu, nie muszę chodzić z nimi na piwo. Wynajmuję do roboty tych, którzy potrafią być skuteczni. Wymienieni panowie byli dostatecznie skuteczni, żeby pełnić ważne funkcje państwowe. Ich doświadczenie jest nam potrzebne.”
    Tylko ci politycy już nie są skuteczni, nie korzystają z doświadczeń, /Kaczyński skorzystał/,
    nie są realistami,
    gdyby byli skuteczni pełniąc funkcje państwowe pełniliby je nadal,
    a to tak sobie https://www.facebook.com/KubaWatlyTV/photos/a.443489676102421/532978457153542/?type=3&theater

  398. Przepraszam za spapranie pierwszego akapitu w komentarzu powyżej, ale chyba można się domyślić o co chodzi.
    TJ

  399. @tejot 30 sierpnia o godz. 20:13
    Można.
    Tejocie, Pan Bozia ma dla ciebie wspaniały plan.
    Tylko zajrzyj w swoje serce i się nawróć 🙂

  400. dalej tak sobie,
    np. Balcerowicz /bo go nie lubię/ czym różni się od biskupa,
    mówiąc obywatelowi jak ma być i nic nie tłumacząc, /tłumaczenie bo tak/,
    obywatel ciemna masa /materia/ nie zna fizyki kwantowej, i czegoś jeszcze,
    on ma słuchać,
    obywatel ma pracować na chwałę pracodawcy i biskupa,
    i pytanie, czy ktoś z tego bloga ma kolegę, znajomego, który za PO pracował 5 lat na śmieciówce i wyśmiał mnie gdy mówiłem o urlopie?

  401. jestem seksistowski – koleżankę też,

  402. a koleżankę czy znajomą, czy ktoś ma co zadała takie lub podobne pytanie

  403. konstancja 30 sierpnia o godz. 9:57
    i
    tejot 30 sierpnia o godz. 11:14

    Dziekuje za tips. Film obejrzalem. Bardzo dobry. Tak jak opowiadanie Polki. Fragmenty, ze szkoly dla Syryjczykow, jak moje kursy „Excel/Word”. Zauwazcie cudzyslow Konstancja/Tejot. Zaczalem smiac. Chirurg i Bauman doskonale, poza jeden moment. Ale… Sex i ciaza, dwie rozne rzeczy. Lepiej opowiedziec nie mozna. Ja czuje w tym doskonale. Szw chirurg nazwal to „Svensson liv”. Zycie Nowaka(???). Partnerka/ki, wygodny dom, natura, jacht czy dwa, koniec miesiaca zawsze wiecej jak potrzeba. Aha, dwa koty(okropne). Sa tacy co male zoo maja. Tyle spotkan co chcesz, z innymi. Ta Polka napisala, ci co rozmawiaja z uchodzcami, sa latwowierni. Do Tajlandi jezdza, na Canary. Nic nie wiedza, latwowierni. Ale, dlaczego mieliby wiedziec? Po jakiego diabla? Microskopijne mam zainteresowanie, co migranci mysla. Na moich kursach. Z 6lat, na 5,5 przejsc, byc produktywni. To mnie interesuje. Dosc tanio zamiast 20lat(etnicznie miejscowy). Jak ktos z wyksztalceniem uniw, moze 2, 3, 4 lata. Profesor od razu (0). Etniczny 30. Jak maja nudno, moga do Syrii jechac. Czy Polski. Wrocic na starosc. Co ja mam wiedziec? Calego swiata „lokalne warunki”? Wiem wystarczajaco. Nie wystarczy pare tys koron rocznie?

    Ja przestalem jezdzic po Europie (pld) bo nie moglem jesc. Nic mnie nie smakowalo. Obok glodni albo ktos w smietniku grzebal i patrzyli na mnie, na stol. Arabskie prostytutki 15lat, 3 na 10metrow, z dziecmi. Ludzie w kartonach. Ile moge innych nakarmic, zeby sam zjesc lunch? To jest bliskosc? Hmmm…

    Nie wiem jaka recenzje dac. Wszyscy ludzie maja wybor. Maja naprawde. Ten film pomogl mnie, dlaczego pomysl, szarpnac KK finanse, czy kosciola greckoort, czy jehovitow, dlaczego to idiotyczny pomysl. To co Bauman powiedzial, takie zycie jest nudne, bez walki o byt, to nieprawda. Reszta tak, ale nie nuda. Kazdy swoje zycie wypelnia wartosciami co chce (w Szw, Skand). Tales byl filozofem (jak Bauman?). Tales niewolnicy, w mlynach filozofami nie zostali. Czy Xenophon. Kto duchowe zycie mial, „pelnowartosciowe”? Nie wiem. Mnie skrajny extremalny indywidualizm pasuje perfect. Co nie wymyslisz, mozna sprobowac.

    To co napisalem, dotyczy wszystkich skand krajow. Miedzymorze. Oslo tez, do Miedzymorza jest. Kuzynostwo ma tam Moja. Bywam/lem.

    Ja tez Tejot uwazam historia, rozwoj to jest ciagly process. To nie jest tylko summa zdarzen. Process nad ktorym mamy bardzo duzo kontroli. Mozna cel wyznaczyc np. Zrealizowac. To ze komu nie podoba? To nie. Musi? Troche tak jak w Pl jest. Wielu nie podoba w PL bo… Blog LA3, mnie, innym nie podoba, a prosze jak chwacko idzie w PL. Wybor wlasny. Tak zrozumialem Ciebie Tejot. Process, nie suma zdarzen.

    Pzdr Seleuk

  404. Wracam do wywiadu z Polką ze Szwecji. Ja widzę tam dwa tematy
    1.Krytyka społeczeństwa Szwedzkiego okiem imigranta. W Szwecji nie byłem, nie znam żadnego Szweda, nie będę się wypowiadał.
    2. Problem imigracji, czyli nowej wędrówki ludów, która ma miejsce aktualnie i prędzej czy później będzie dotyczyła również Polski. Na to trzeba się przygotować, a nie udawać, że nas to nie obejmie i chować głowę w piasek. Imigracja masowa zapewne zmieni Szwecję i nic nie będzie takie same. W Polsce już są imigranci, podobno milion Ukraińców, część już nie wróci do siebie, są Wietnamczycy, Ormianie, Arabowie, widać ich , nie przekroczyli jeszcze masy krytycznej, którą wg jakichś tam ustaleń, nie wiem czy prawdziwych jest ok. 10% społeczeństwa. Tak kiedyś tłumaczono antysemityzm w Polsce przedwojennej. Chciałem tylko przypomnieć, że my Słowianie też przybyliśmy na te ziemie gdzieś spod Prypeci (podobno) w ramach wcześniejszej wędrówki ludów.

  405. Aktualnie czytam: Yuval Noah Harari. Homo deus.Krótka historia jutra.
    Wszystkim polecam.

  406. Stachu39 30 sierpnia o godz. 21:32
    Dobre, czytałam dwa razy. Jest nowa książka Harari, izabella niedawno udostępniła fragmenty.

  407. Nowa Zelandia chce zakazać kotów. Domowych. Ale co z dzikimi kotami, które tam dziesiątkują populację ptaków, w tym nielota kiwi? Płacić myśliwym premię od ogona?

  408. @Na marginesie
    A od ogona, a co! Tez bym płaciła ale kocie lobby zbyt w Australii silne.
    A astronomia już nie jest nauka w Wolsce. Gowin zarządził. Ha!

  409. Może astrologia będzie teraz nauką. I egzorcyzmologia.

  410. Do wujaszka wani:
    Nie chce mi się wierzyć, że Tobie i innym nie przeszkadza członkostwo polityków w opus dei i ich kołtuństwo religijne.
    Nie dociera do niektórych prawda, że to właśnie dzięki takim „niesiołowskim”, „sikorskim”, „tuskom”, „kaczyńskim”, „millerom”, „kwaśniewskim”, „komorowskim”, „giertychom”, „wałęsom” … itp. Polska dzisiaj jest państwem klerykalno-wyznaniowym, którego 95% społeczeństwa to tępy nawiedzony religijnie motłoch.

  411. Stachu39
    30 sierpnia o godz. 21:16

    Blog nt. Szwecji przeczytałem dopiero teraz. Fakt, że wywiad z elokwentną Polką, która na plaży przez kilka godzin wyła[m] z bólu, gniewu i rozpaczy … nad Europą przeprowadził Grzegorz Linderberg, zapalił mi światełko. Nie, nie czerwone, ale żółte, ostrzegawcze. Bo, jak twierdzi artykuł http://mediumpubliczne.pl/2016/11/propaganda-nienawisci-cz-3/ jest to założyciel straszącej islamem i imigracją „Europy Przyszłości/Euroislamu”, mającej sporo wspólnego z organizacjami tzw. Polskich Patryotów.
    Czy rzeczywiście Szwecja upada pod nawałą tych 200 tys. imigrantów? Nie wiem. Rządowa witryna https://www.government.se/articles/2017/02/facts-about-migration-and-crime-in-sweden/ i „The Local” https://www.thelocal.se/20170925/how-do-muslim-immigrants-feel-about-living-in-sweden twierdzą, że nie. Z drugiej znaczny odsetek Polaków dołącza się do wycia z bólu i rozpaczy (albo toczy jadowitą pianę) nad nią, nad ponoć też straconymi (dla islamu) Niemcami, Francją, Wlk. Brytanią. Całe więc szczęście, że Polsce, pod pisią władzą, błogosławionej przez biskupów i proboszczów, bronionej przez dzielnych chłopców z ONRu upadek nie grozi. Choć, jak pisze @seleuk|os|
    28 sierpnia o godz. 11:22, o szpitalach i kościołach, może by się taki upadek jednak przydał.

  412. @ Na marginesie
    30 sierpnia o godz. 23:47

    Nowa Zelandia chce zakazać kotów. Domowych. Ale co z dzikimi kotami, które tam dziesiątkują populację ptaków, w tym nielota kiwi?

    Moim zdaniem powinni zacząć od zakazania szczurów. Które dziesiątkują o wiele gorzej niż koty. Tyle że jeszcze nikomu się to nie udało.

  413. @Kasandra, 1:34

    boję się takich ludzi, jak Ty. Ludzi bezwzględnych, sfanatyzowanych, pełnych pogardy do inaczej myślących, pełnych pychy dającej prawo do skreślania i wdeptywania w ziemię, tych którzy im się nie podobają. Boję się takich ludzi, bo ja już ich widziałem i słyszałem. Krzyczeli o „Michnikach”, „Kuroniach”, „rewizjonistach”, „zaplutych karłach reakcji”. Powiesili brata mojej babci, katowali moją ciotkę w więzieniach stalinowskich. Więzili mnie i moich bliskich w marcu ’68, stanie wojennym.
    Boję się ludzi tak nienawidzących, pełnych jadu.

    A zarazem głęboko Ci współczuję. Jak ciężko musi się żyć człowiekowi, który wokół siebie widzi przede wszystkim zło. Który tak bardzo pogardza tyloma ludźmi.
    Fanatyzm jest fanatyzmem. Niczego nie zmienia jego kolor czy figura „wroga”.
    Fanatyzm jest destrukcyjny w pierwszym rzędzie dla tego, który się nim kieruje. Nie wnosi niczego dobrego do życia społecznego. Wręcz przeciwnie. Niszczy je.

  414. Kasandra
    31 sierpnia o godz. 1:34 * * * * * * Alleluja, ale tu się zbyt mocno rozpedzasz, gubiąc po drodze i kółka i ośki. Nie 95% Polaków nadwiślańskich to tępy nawiedzony religijnie motłoch. Połączenie tępoty z nawiedzeniem dotyczy nieznacznego procentu Polaków. Kombinacja ta jest groźna dla stosunków ludzkich i wolnych przez to że łączy się ze śmiałą akcyjnością i zawziętością w zamordyzmie. W tym sensie nieznaczy procent takich typów w ogóle spoleczeństwa tworzy swoistą nadreprezentację: im się chce działać, sobą kazić przestrzeń, wymuszać prawidłowość, którą mają w głowach – czyli głębokie skrzywienia. Bierność i tępota – właśnie („nie wiedzą co czynią”, nie wiedzą czego nie czynią) – innych, im to umożliwia. To tępota jest znacznie powszechniejsza niż konglomerat tępoty z nawiedzeniem. Kwaśniewscy, Millerowie, Wałęsowie, Niesiołowscy, Kuroniowie, Michnikowie, Mazowieccy, Bartoszewscy, Modzelewscy i inni (z tej zdecydowanie lepszej grupy, której częścią są także Jaruzelscy, Werblanowie, Gierkowie, Gomułkowie, Schaffowie itd) – są ofiarami historii i ofiarami zdrady jakiej się dopuścili ich, i nasi – przodkowie, oddając pastwo w łap Kościoła kat grube wieki temu. W swoim zakresie są też współsprawcami – zgoda, ale nie każdy po równo i nie każdego należy za to tępić aż po grób i poza. tego i owego jest za co chwalić, a nawet więcej. Istnieje zdecydowana różnica jakości pomiędzy nimi, a pisoidami. A także zdecydowana różnica odpowiedzialności: niepomiernie podwyższająca winy i niepomiernie mikra w zasługach. Załośnie mikra i śmiesznie żadna w zasługi, spotworniała tumorem w winach.

  415. Z doskoku, bo w drodze
    @wujaszek wania
    Mam podobne podejście do doskonałych polityków, którzy może istnieja w głowie pana boga, ale jeszcze ich nie wyprodukowal.
    Wsadzanie do jednego wora Walęsy, Niesiolowskiego, Komorowski,Cimoszewicza…itd razem z Kaczyńskim,bo oni wszyscy doprowadzili do kaczyzmu, to dziecinada. Przecież to że Kaczyński uzyskał prawie absolutną władzę, to nagromadzenie sie przypadkowych okoliczności, niedopatrzeń, no i podstepna, chytra rola kościoła. Ten naród jest jeszcze w oparach katolicyzmu, tak jak byli Hiszpanie, Quebekczycy, Irlandczycy, o czym wiedział „koniunkturalista” Tuska, dlatego wziął po 20 latach ślub kościelny, a nie wiedział Palikot i dlatego odszedł w polityczny niebyt.
    Kassandra, parafiamin, Ateista nie znają powiedzenia ‚Tak krawiec kraje, jak mu materii staje”. A z takim materialem, czyli wyborcą poddanym praniu mózgu przez kościół, trudno wykroić skuteczną demokrację.Też mnie mierzi kunktatorstwo, bo mam taki temperament, ale własnie dlatego nie nadaję się na polityka. Ale to właśnie ci kunktatorzy zrobili więcej dla Polski, niż takie gaduły czyste dziewice, jak ja Kassandra i inni ateiści. A juz zwlaszcza taki żywy oksymoron czyli bezkompromisowy polityk Zandberg, to szkodliwy Don Kichot.
    Z Niesiołowskim jest mi nie po drodze, on wierzący katolik,ja ateista. Ale podobami się jego niewyparzony język, nie owijanie w bawelne, nazywanie skunksa skunksem. On walczy, a Zanderg wyniośle unosi się jak duch ponad tym marnym padolem placzu, rączek w gówno poltyczne nie wklada > Chociaz kto go tam wie, ostatnie ruchu tej dziewicy wskazują na możiwość

  416. sorry, urwalo
    na mozliwość dania dupy prawemu i sprawiedliwemu, tak jak to zrobiła w wcześniej inna dziewica Gowim

  417. @Kasandra, 1:34

    Nie chce mi się wierzyć, że Tobie i innym nie przeszkadza członkostwo polityków w opus dei i ich kołtuństwo religijne.

    A skąd Ty wiesz co mi przeszkadza, a co nie przeszkadza?
    Staram się postępować zgodnie z maksymą przypisywaną Voltaire’owi Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć.
    ( Autorką jest angielska pisarka Evelyn Beatrice Hall)
    Życia nie będę oddawał, ale bronię prawa każdego do wyrażania jego poglądów.

    Nie dociera do niektórych prawda, że to właśnie dzięki takim „niesiołowskim”, „sikorskim”, „tuskom”, „kaczyńskim”, „millerom”, „kwaśniewskim”, „komorowskim”, „giertychom”, „wałęsom” … itp. Polska dzisiaj jest państwem klerykalno-wyznaniowym, którego 95% społeczeństwa to tępy nawiedzony religijnie motłoch.

    Prawda?
    Przykro mi, ale to co piszesz nie ma nic wspólnego ani z prawdą ani z logiką.
    Polska jest krajem klerykalno – wyznaniowym „dzięki” niejakiemu Mieszkowi I, który sobie wykalkulował, że „ochrzczenie” siebie i poddanych przyniesie mu wymierne polityczne frukta. Toteż wdrażał „religię miłości” ogniem i mieczem. Zklerykalizowana była cała Europa. Wojny religijne, prowadzone przez fanatyków, ją wyniszczały. Poluzowało się dzięki Reformacji. Niestety u nas wygrała kontrreformacja. W tym momencie weszliśmy na drogę pogłębionej klerykalizacji. Potem nastąpił cały ciąg historycznych katastrof, które tylko ten stan pogłębiały. Począwszy od rozbiorów, na „naszym papieżu” kończąc. Panowie, o których piszesz nie potrafili siebie i nas z tego wyplątać. Jedni byli naiwni inni cyniczni. Ale ich możliwości były dość ograniczone. Bo z jednej strony mieli przeciw sobie dobrze wyszkoloną, cwaną dyplomację watykańską. Z drugiej, jak to elegancko ujęłaś, „tępy nawiedzony religijnie motłoch”.
    Zaskakuje mnie to, dlaczego, przypisując nieszczęście klerykalizacji współczesnym politykom, zapomniałaś o Rakowskim. To on, naiwnie licząc na wdzięczność kleru, stworzył podwaliny pod dzisiejszy dobrostan kleru.

    Co do opus dei i, dla przykładu, „kołtuna” Sikorskiego.
    Radka Sikorskiego, kiedy pojawił się w życiu publicznym, nie cierpiałem. Dostawałem bólu zębów od jego bufonady i kabotyństwa. Vide: „strefa zdekomunizowana”, „dożynanie pisowskich watach”. Z czasem Radek zaczął wyrastać z krótkich majtek i przeobrażać się w dorosłego Radosława.
    Nie podzielam jego poglądów religijnych, ale nie pamiętam żeby lobbował za całkowitym zakazem aborcji, był czopkiem Rydzyka.
    Nadal rażą mnie niektóre jego pozy, miny, poglądy.
    Ale cenię go za to, że kiedy stan wojenny zastał go w GB nie rozpił się, nie poszedł na zmywak wzorem wielu nieszczęśliwych rodaków, poszedł do szkoły. Cenię go za odwagę bycia reporterem na wojnie w Afganistanie. Za umiejętność odejścia z PiS. Za wielowyznaniową rodzinę jaką współtworzy. Za umiejętność odnalezienia się poza polityką – Harvard. Za umiejętność poruszania się w wielokulturowym świecie.
    Nie wątpię, że dużo mógłbym się od niego nauczyć.
    Mam złe zdanie o opus dei. Niestety, prowadzą naprawdę dobre, na najwyższym poziomie, szkoły. Za ciężkie pieniądze. Pewnie wolałbym, żeby Sikorski, Rymanowski, Giertych nie posyłali tam swoich dzieci. Ale nie dam głowy czy będąc na ich miejscu, mając tyle kasy, nie skusiłbym się na zafundowanie swoim dzieciom takiej szkoły. Licząc na to, że wyprostuję osobiście to, co zostanie im włożone do głowy wbrew moim poglądom. Nie wiem. Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono.
    Dodam, Kuroniem, nie palcie opus dei, twórzcie własne organizacje.
    W życiorysie każdego z tych ludzi, o których piszesz z taką pogardą, są „blaski i cienie”.

    Czy Ty naprawdę nie widzisz, że mówisz Kaczyńskim, Międlarem? Kaczyński redukuje uchodźców do nosicieli zarazków. Ty redukujesz ludzi o złożonych życiorysach do „kołtunów” nosicieli „zarazy religijnej”. To jest klasyczna dehumanizacja. Pierwszy krok do pogardy, pogromów, komór gazowych.

    Mam nadzieję, że miałaś po prostu gorszy dzień, doła, etc., i dlatego tak napisałaś.

  418. @Tanaka, Lewy,

    100/100
    gdyby nie to, że jeszcze rano, to zaproponowałbym rozpracowanie antałka godnego trunku.
    Ale, co się odwlecze … 😉

  419. @ Ewa-Joanna
    30 sierpnia o godz. 19:27

    @izabella ANZUS Mozna wyguglowac.

    A jeszcze lepiej przeczytać Malcolm Fraser’a „Dangerous Allies”. Z tego co pamiętam, ANZUS w żaden sposób nie wiąże USA do automatycznego udzielenia pomocy Australii czy Nowej Zelandii w razie zagrożenia, zaledwie do konsultacji. Nawet przy wysoce wątpliwym założeniu, że będzie obowiązywać „Pacta sunt servanda”, jest to bardzo niewiele.

    Ośmielę się też skorygować co napisałaś
    29 sierpnia o godz. 23:43 Jesteśmy silnie uzależnieni od Ameryki zarówno gospodarczo jak i politycznie.
    Politycznie – pełna zgoda. Gospodarczo już nie, Chiny są już największym partnerem gospodarczym Australii i bawi obserwowanie „panu bogu świeczkę i diabłu ogarek” wygibasów skunksów w Canberra.

  420. @Herstoryk
    31 sierpnia o godz. 8:46
    Klocic sie nie bede, ale ile podobno australijskich biznesow ma amerykanskie korzenie? Chocby TPG ktory nam wyrasta na druga sile w dostawie internetu, albo firmy insurensowe jak Budget Direct i podobne?
    W stosunku do Chin mamy niejakie opory w stosunku do Ameryki zadnych jak sie wydaje. I ostatnio czytalam, ze najwiecej drogich properties kupuja Amerykanie nie Chinczycy, chociaz to na nich spada cale odium za wysokie ceny.
    Ale ja malo wiem, ot tak czasem cos poczytam, to nie bede sie upierac. 🙂

  421. @Kasandra,

    ten wiersz Natan Tenenbaum napisał wiele lat po tym, jak musiał opuścić Polskę. Dedykował ją pierwszej Solidarności.
    Dzisiaj jest kolejna rocznica podpisania porozumień gdańskich. To dobry moment, żeby ją przypomnieć.

    https://www.youtube.com/watch?v=FvDdVKseBCQ

    Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
    Przed mocą Twoją się ukorzę
    Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
    Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże

    Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
    Którego nie wyrażą słowa
    Więc mnie od nienawiści obroń
    I od pogardy mnie zachowaj

    Co postanowisz, niech się ziści
    Niechaj się wola Twoja stanie
    Ale zbaw mnie od nienawiści
    I ocal mnie od pogardy Panie…

    Nie wiem czy Tenenbaum wierzył w jakiegokolwiek Boga/boga. Wiem, że z pewnością nie był „kołtunem”, „religiantem”.
    I nie o Boga/boga w tym wierszu chodzi, ale o człowieka. O Ciebie, o mnie, o nas wszystkich.

    Pozdrawiam 🙂

  422. „go”, „ją”, ech co za pomieszanie 😳
    I „go” – wiersz. I „ją” – pieśń

  423. Pomamroczę sobie nad kawą (dzień dobry) że pięknie wujaszek pisze ale widzi mi się że na Berdyczów

  424. wujaszek wania
    31 sierpnia o godz. 9:53

    Wybacz wujaszku, to nie do Ciebie ani do żadnej żywej duszy, ale w przestrzeń międzygwiezdną. Nie tyle do kogoś, ile o kimś – o jęczałach o mentalności niewolników, którzy jak jęczą, to to jest poezja: „Daj mi, Panie”, „Wybaw mnie”, „Zachowaj”, „Ocal”, „Oświeć”, „Wybacz”. Tfu jego mać niepokalana! To ma być moralność i poezja?! Jaka moralność, skoro przed niemoralnością ma jęczałę ocalić jakiś Pan?! Przecież to najczystszej wody religiancka mentalność. Ocalić na przykład od utonięcia rzeczywiście może pan. Lub pani. Albo i pies. Ale od nienawiści, pogardy to ty się sam, palancie, ocal. Nikt za ciebie tego nie zrobi. Jęcz do siebie, jęczało, jak już na rymy się zebrało..

  425. wbocek
    31 sierpnia o godz. 11:30

    Mój komentarz
    Wbocku, troszku przesadzasz. To jest poezja, stan ducha.
    Pzdr, TJ

  426. tejot

    Wzniosłe zwracanie się do pani, Pana, jakiejkolwiek istoty to stary poetycki trik. W tym wypadku jest to bardzo wyeksploatowany trik religiancki. Wystarczy westchnąć „O Panie” – juz jest poezja. Czyli tandeta. A jak jeszcze jęknąć „O Panie Boże, Ojcze nasz, w opiece swej nas miej” – jest nie tylko najwyższych lotów poezja, ale i najmoralniejsza moralność, niemal anielskość. To wzięte jest z niewolniczej przeszłości i ciut mniej niewolniczej teraźniejszości.
    Zwracanie się do „Pana” to niby szczególny stan uduchowienia. Nie pomyślałeś, skąd historycznie ta pokorność? Znikąd?

    Oczywiście, nie mówię do Ciebie jako opozycja, lecz do gwiazd, a nie żeby kogo ten.

  427. @pombocek
    No wlasnie dokladnie tak.

  428. Szanowni: jak Skunks, to Skunks, bo nie Sfinks. Rzeczywistość nadwiślańska jest taka, że składa się wyłącznie ze Spraw Ostatecznie Ostatecznych. Co troszkę utrudnia mycie zębów, a nawet może zniechęcić. Właśnie mamy kumulację adekwatnych rocznic, w dodatku sprzężonych ze Stuleciem Trzeźwości – zaordynowanym przez episkopat, co już jest taką Sprawą Ostatecznie Ostateczną, że nie powiem jaką. W jednej z tych spraw – także Ostatecznej i adekwatnie rocznicowej, Fundamentalnej, Niezwykłej, Błogosławionej, Wywalczonej, Wymodlonej – i dlatego te skutki, głos – jak zwykle ciekawie – zabierze Antonius. Zapraszam w imieniu autora do nowego wstępniaka.

  429. Do wszystkich krytykujących mnie za moje opinie:
    Doszłam do wniosku, że niepotrzebnie traciłam czas na tym blogu bo okazuje się, że większość tutaj piszących tak zwanych ateistów to kryptokatole, lobbyści kościoła i PO, a także opusdejowcy.
    Napisaliście w obronie Waszych „racji” masę bzdur nie tylko pod moim adresem.
    Cofam zatem moje zachwyty nad tutejszymi „ateistami”.
    Jestem ateistką pochodzenia żydowskiego z pokolenia na pokolenie.
    Ponad 30 lat temu wyjechałam z Polski właśnie dlatego, że dusiłam się w tym katolickim grajdole od zawsze rządzonym przez kler i jego pachołków.
    Uważam, że społeczeństwo polskie to w 99% tępy, nawiedzony, rozpity i okrutny motłoch lubiący żyć pod czarnym watykańskim buciorem od wieków – naród straceńców.

    ps:
    Do wujaszka wani:
    według mojej oceny jesteś conajmniej opusdejowcem bo tylko takie kołtuny religijne nie potrafią logicznie myśleć i wypisują takie bzdety pod adresem piszącej prawdę ateistki.
    A zatem f..k off!
    ps:
    Do Tanaki
    Dziękuję ci „dobry chłopie” za wszystko.