Nie jestem katolikiem

Nie jestem katolikiem.
Nigdy nie byłem i nie chcę być.
Nie klęknę przed skrzyżowanym patykiem,
Bo nie chcę na kolanach żyć.

Polska to kraj ludzi godności
(Zwłaszcza tych w Piśmie uczonych).
I nieograniczonych możliwości.
I niemożliwie ograniczonych.

Tu nawet rząd swego państwa nie lubi,
Za to kult Boga jest dziedziczny.
Tu naród przegranymi się chlubi
I wszystko ma wymiar symboliczny.

Polacy to jedyna na świecie nacja,
Której Bóg przekazał w testamencie,
Że po ich stronie zawsze jest racja.
I na wieki wieków tak będzie.

Aby uprawomocnić to mniemanie
Wpisano ochoczo do konstytucji
Zależność państwa od sekty w Watykanie,
Jako dzieło duchowej prostytucji.

Gdy patrzę dziś z zagranicy
Na kraj mojej młodości,
Nie widzę specjalnej różnicy,
Czyli powodu do radości.

Dużo szczęścia życzę. W razie czego,
Gdy nierówne będą polskie drogi.
Trudno liczyć dzisiaj na niego,
Pana Boga, z kulą ziemską u nogi.

PS

Jeśli gdzieś jest niebezpiecznie
I ten teren ma być oznaczony,
To używa się do tego powszechnie
Na ogół taśm biało-czerwonych.

 

 

 

 

 

 

 

 

Qba