Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

8.05.2018
wtorek

Unde malum?

8 maja 2018, wtorek,

…zło nie bierze się z braku/ani z nicości//zło bierze się z człowieka/i tylko z człowieka…”

T. Różewicz, „Unde malum”

Unde malum, skąd zło? Jedno z najstarszych pytań. Stąd i odpowiedzi bez liku. Główne przyczyny, to zakodowana w genach agresja (K. Lorenz), patologiczna ambicja, żądza sławy, władzy, chciwość, zazdrość, zawiść, pożądanie. Inne to rasizm, fanatyzm religijny, nacjonalistyczny szowinizm.
Dogłębnie zanalizował zło Fiodor Dostojewski. Szczególnie „Biesy” to album z fotografiami zła w najwyrazistszych postaciach. Stawrogin, ogarnięty pychą i przekonaniem o własnej przewadze nad bliźnimi, ocierającą się wręcz o boskość. Młody Wierchowieński, nihilista-manipulator, odczuwający rozkosz, gdy pociągając jak za sznurki marionetek, zmienia „przyzwoitych ludzi” w pozbawione sumienia bestie. Szagilew, projektujacy totalitaryzm doskonały. Czy wreszcie Stary Wierchowieński, który zła przez siebie czynionego nawet nie zauważa, bo wynika ono z jego głupoty, lenistwa, egoizmu i braku charakteru.
Na co dzień, obok nas, zło występuje powszechnie. Rzadko jednak dostrzegamy jego fundament. Przyczynę, dla której pleni się tak bujnie. A jest nią ludzka tęsknota do bycia lepszym niż inni. Czując się lepszym, trudno mi szanować kogoś, kto jest gorszy. Od braku szacunku, już tylko krok do pogardy, a od niej – do nienawiści. Nienawiść nieuchronnie prowadzi do braku tolerancji, ta do przemocy. To prosty konwejer, samonakręcająca się spirala. Dlatego, tak ważne jest, by wsłuchać się w zalecenie stoików, którzy przestrzegają przed chęcią bycia kimś ważnym. I przestrzegają przed hodowaniem w duszy pogardy i nienawiści.

gotkowal

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 465

Dodaj komentarz »
  1. „Więc egzekucja, więc egzekucja, więc egzekucja dokonana
    Anioł szatanem nazwie brata
    Na chwałę Pana, na chwałę Pana…
    I wieczną rozpacz świata.”

    https://www.youtube.com/watch?v=klpIaFFMpj0

  2. I znowu ten LorenTz? 🙁

    Z cyklu para-męt pikczers: Zło to dla zuchwałych 😉

    https://www.youtube.com/watch?v=mv5Dmg5ATpc

  3. mag
    8 maja o godz. 12:35

    To nie jest jakaś szczególna przechwałka
    Porównanie Prezesa do Marszałka.
    Nawet ja mam lepsze niż Marszałek wyniki.
    Na polu elektroniki.
    A wiernemu posłowi nie straszna już będzie caryca czy inny Ruski,
    Bo zmieni nazwisko na Piłsuski.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Skąd zło, pyta Nauczyciel Tanaka i odpowiada:

    „Inne to rasizm, fanatyzm ateistyczny, nacjonalistyczny szowinizm.
    Dogłębnie zanalizował zło Jóżef Czapski. Szczególnie <> to album z fotografiami zła w wydaniu ateistów w najwyrazistszych postaciach”.

    Dziękuję, Nauczycielu, za te mądre, ważkie słowa!

  6. Dostojewski i zło. Ikona. Czytałam go najpierw za młodu przytłoczona wiedzą, że wielkim pisarzem był.
    Ale bardzo mnie odpychał, wydawał mi się histeryczny i patetyczny na swoisty sposób rosyjski. Cała ta dusza mroczna aż do najgłębszego mroku, straszliwe poczucie winy nad winy.
    Wszystko takie ogromniaste i przytłaczające.
    No jakoś nie mogę się przekonać i nigdy nie będzie „gierojem mojewo ramana”.
    Przepraszam.

  7. Na marginesie
    8 maja o godz. 15:48

    Mistrz Na marginesie przytacza strofę, która trzeba powtórzyć:

    „Więc egzekucja, więc egzekucja, więc egzekucja dokonana
    Stalin suto wynagrodzi kata.
    Na chwałę Ateizacji, na chwałę Lenina…
    I wieczną radość ateistycznego świata.”

  8. Zapomniałam dodać, że wolę spokojniejszych, a też „głębokich” Czechowa i Gogola.

  9. „Czując się lepszym, trudno mi szanować kogoś, kto jest gorszy.”

    Czując się gorszym nienawidzę lepszych od siebie. Wyrośnie mi pod nieobecność konkurencja w Pis-ie, to wrócę i ją skrócę 😎
    Jak by nie patrzeć, zawsze się znajdzie powód do złości 🙄

  10. Dostojewski w pigulce wedlug mojego brata. Probujacego radzic sobie ze zrzedliwoscia żony:
    – Zakupy zrobilem. Ziemniaki obralem. Zupy nawarzylem. Schabowe usmażylem. I do stolu podalem. A ona ciagle niezadowolona. To co jeszcze? Mam jej żuć schaboszczaka?

  11. Qba
    8 maja o godz. 17:06
    Choć ostatecznie wyjdzie z tego – Suski.

  12. Czy sq..syn Trump który właśnie wycofuje USA z umowy z Iranem jest zły czy tylko głupi? Jak to z tym zlem jest, to słowo ma taki biblijny wymiar, a powody krzywdy wydają się bardziej prozaiczne, głupota, pycha, chciwość,.. kapłaństwo, małżeństwo, czy jak to tam szło.

  13. @gotkowal
    Powiem tak; ze chodzenie po ośmiotysiecznikach nie udaje sie na dłuższa metę.Zabraknie tlenu dla tych, którzy żyją na poziomie morza.
    To absolutne zło, które taka namietnie portretował Dostojewski, jest takim malowniczym horrorem, dobrze sie to ogląda, czyta, jak jakies historie o supermanie. Ale prawdziwe zło jest banalne, takie malutkie podłe, tak jak to opisała Hanna Arendt obserwując Eichmana.
    Taki Hoser, Michalik, Nycz,Rydzyk, Kaczyński czy Głódź to ani demoniczny Wierchowieński, ani pyszny Stawrogin czy dogmatyk Szagilew. Zadnych metafizycznych fundamentow zła tam nie dostrzegam. Bo zło czynią małe podłe kreatury, które nie mają szacunku do nikogo, nawet do samych siebie, bo nie wiedzą co to szacunek dla drugiego człowieka. Bo mój szacunek do mnie samego jest tylko odbiciem szacunku do drugiego człowieka. A tych człowieczków cechuje tylko egoizm, żadna wzniosłość tylko , zachłanność padlinożercy.
    Może oni się uważaja za jakichs wyjatkowych, ale to nie te typy Dostojewskiego, które gotowe są pójśc na skrajnośc nawet na samozatracenie. O nie hiena, sęp nie maja w sobie nic wielkiego.
    Nie dodawaj blasku, panache, jak mówią Francuzi, małym szczurom, którzy sa prawdziwym fundamentem banalnego zla.

  14. Konrad Lorenz „On Aggression”: agresja nie jest przyczyną „zła”. W ogóle „zło” (w znaczeniu religianckim) w naturze nie istnieje. Agresja, według Lorenza (dzięks, Tobermory!) jest nieodłączna od rozpoznawania osobnika tego samego gatunku jako indywidualnej jednostki. Bez takiego rozpoznania nie ma więzi osobniczej, czyli „miłości” w normalnym, nie religianckim, znaczeniu. A zatem – bez agresji nie ma miłości! Tak to urządziła mateczka – ewolucja. Tyle Lorenz.

  15. ontario
    8 maja o godz. 17:28
    Czytając twe wpisy mam wrażenie kontaktu z miłością bliźniego i chrześcijańską miłością Tomasa de Torquemady. Tyle w twych słowach dobroci.

  16. Aha, wniosek oczywisty: agresja nie jest żadnym „złem”. Po prostu jest. Poza tym piętnowanie wszystkiego etykietką typu instant „zło” czy „dobro” to odruch warunkowy religiantów. Oni w ogóle nie widzą zwyczajnej, nie obsikanej kuriewnymi ocenami, rzeczywistości.

  17. Że też ludziom się chce odpowiadać cywilizowanie takim różnym Głodom i innym Hoserom, zamiast po prostu przegonić, przepędzić, może nie od razu kijem bejzbolowym, ale przynajmniej miotłą.

    Albo jednak kijem. Czy to znaczy, że jestem zła? 😳

  18. @zak1953 8 maja o godz. 18:12
    Prawidłowy katolik bluzga miłością i zieje wiarą. Piana z pyska – to samo dobro.
    Tak jak gustowny alkoholowy fiolet na gębie wielebnego PiSkupa spod znaku „spierdalaj”.

  19. Nobody is perfect a zło jest subiektywne. Złe jest to, co uznajemy za niepożądane, niebezpieczne, wzbudzające negatywne emocje i niechęć.

  20. @izabella
    8 maja o godz. 18:15

    Z punktu widzenia Hosera – zła do imentu 😎 😉

  21. @izabella 8 maja o godz. 18:15
    Oczywiście że jesteś zła! Ale Miłosierdzie Boże jest niemierzone. Włóż wór pokutny, wykonaj przelew na konto kaka, obśliń publicznie piegowate rąsie Hosera i koniecznie „pojednaj się z Bogiem” przed śmiercią. Efekt gwarantowany. Możesz nawet zrobić karierę w charakterze objazdowej religiantki – jak ta pani, która świetnie pamięta, jak ją wyabortowano – i jak przy tym strasznie cierpiała 😉
    Aha, i nie zapomnij o obrazku swintej Faustyny!

  22. zak1953
    8 maja o godz. 18:12

    Nie jestem dobry! Nie jestem zły! Jestem taki, jak moja natura: jest we mnie mój przodek pterodaktyl i moja prapraprababcia pszczoła, jak wszyscy z mego genomu, którzy od miliardów lat aż do teraz dali mi swoje DNA.

  23. @Tobermory 8 maja o godz. 18:19

    O kęsim, kęsim! Twierdzisz, że zło jest relatywne?
    Kuriewne wtyczki zaraz cię zagryzą.

  24. @ontario 8 maja o godz. 18:25
    To jest – o zgrozo! – kryptotanakizm. Czyżbyś zamierzał zostać… ateistą?
    Bo teoria ewolucji rozkłada na łopatki mit o Bozi. Jak – objaśnia np. Noah Harari.

  25. Tobermory
    8 maja o godz. 18:19
    Od kiedy przestaliśmy funkcjonować instynktownie, kierujemy się prawami wymyślonymi. Chociaż nie wszystkie one służą racjonalnemu przetrwaniu. Dobro, zło czy obojętność to tylko część ludzkich wymysłów.

  26. zak1953
    8 maja o godz. 18:59

    Czyżbyś twierdził że prawa tzw naturalne którymi szermuje PiS zostały wymyślone? Ho ho.
    /sarkazm/

  27. @Nefer
    8 maja o godz. 18:39

    Jaki sympatyczny dziadek 😉

    @zak1953
    8 maja o godz. 18:59

    Ależ instynkty nie zanikły i dobrze się mają.
    Instynkt samozachowawczy i przetrwania, seksualny, przewodnika stada, macierzyński, opiekuńczy, naśladowniczy i dostosowawczy…
    Ale od kiedy nauczyliśmy się nad nimi panować przy pomocy rozumu, to zaczęliśmy się też umawiać co do pewnych reguł życia w grupie czyli wspólnego ustalania (lub narzucania innym) praw i metod wymuszania ich przestrzegania – systemu kar.
    Człowiek w pojedynkę mógłby robić, co mu się żywnie podoba, ale on chce żyć choćby w parze z drugim człowiekiem, w rodzinie, plemieniu, narodzie, a to jest bardzo trudne bez wiedzy, empatii i zasad.

  28. Nefer
    8 maja o godz. 19:02

    Czyżbyś twierdził, że Heraklita, Bruno i Einsteina wymyslił PiS? Ho, ho (zdziwienie).

    Czyżbyś uważał, że gdzieś pisałem o prawach natury w rozumieniu PiS-u? (zaduma)

    Uznaję prawo Natury do mnie…

  29. Dla pewnych ludzi zło istnieje, dla innych go nie ma. W świecie zwierząt zło jest nieobecne;mordujący antylopę lew, kot mysz, nie odczuwają żadnych moralnych wstrząsów.
    Ten problem pojawił się u pewnych ludzi; nie u wszystkich, są psycho- czy socjopsychopaci
    Są ludzie bliżsi zwierzętom, dla których zło jest pustym słowem.
    Ryszard III mordując swoich bratanków zachował sie jak niedźwiedź, który zabija małe misie, które niedźwiedzica poczęła z innym misiem, bo chce zeby to jego geny wygrały, a nie jakiegoś szwagra czy innego przybłędy-listonosza.
    Ale dlaczego pewne rzeczy niektórzy ludzie odbierają jako zło. Dlaczego śmierć spowodowana jakąś klęska żywiołową, powodzią, wulkanem nie jest złem, a złem jest, jeśli sprawcą jest człowiek ?
    Te pytania zadają sobie wrażliwi ludzie, bo większość raczej sie tym nie interesuje.
    Takim wręcz patologicznym wrażliwcem był Nietzsche. Kiedy przestał wierzyć w boga (Bóg umarł) nagle ujawnił mu sie cały problem związany z okrucieństwem świata. No bo dopóki się wierzy w Pana Stworzenia, to zawsze można sobie wyobrazić, że ten Pan, ma jakieś plany, intencje, których ja nie rozumiem. Ale po co przyroda wyposażyła mnie Nietzschego w jakieś sumienie, poczucie grozy na widok wszechobecnej krzywdy.
    Tego typu moralne rozterki prześladują niektórych ludzi (mnie też) i nie ma żadnego jasnego wytłumaczenia na to, skąd sie bierze zło.
    Natomiast jest to żerowisko dla wszelakich religii, które na ten moralny niepokój oferują bezczelne odpowiedzi, rzekome lekarstwo na ten egzystencjalny ból, wykorzystując dla swych amoralnych celów ową „słabość” ludzi moralnych.
    Więc zło nie jest bzdetem, jakby niektórzy usiłowali powiedzieć. Jest to teren na którym my ateiści pownnismy walczyć z wszelkimi oszustami którzy dla amoralnych celów wznoszą sztandar moralności, walki dobra ze złem.
    Ps
    Jest znakomita książka Rüdigera Safranskiego „Das Bőse” (Zło), również autora biografii Nietzschego, Schopenhauera, .. To na prawdę nie jest takie głupie, jakby sie mogło wydawać.

  30. Na marginesie
    8 maja o godz. 18:29

    Panocku, jestem czcicielem Heraklita i Ensteina, a ci – tak się składa – każdą religię i ateizm rozkładają na łopatki.

  31. izabella
    8 maja o godz. 17:54
    Jest trzecia opcja najbardziej prawdopodobna. On nie może inaczej.

  32. @zak1953
    8 maja o godz. 17:47

    Nie mogę pozbyć się wrażenia, że nieuważnie czytasz.
    Specjalnie dla Ciebie jeszcze raz:
    PIŁSUSKI

  33. @ontario 8 maja o godz. 19:43
    A ja nie jestem ani panockiem, ani niczyim czcicielem.

  34. Istnienie etykietek „zło”, „dobro” sugeruje istnienie takich bytów. W chrześcijaństwie jest to rzeczywiście byt: Zły, szatan, diabeł, no i „boś Ty dobro nieskończone”. Tyle że czegoś takiego jak „zło”, „dobro” nikt nie widział i nie zobaczy. Jeśli fundnę mag dwa miliony rurek z kremem, a on mnie obdaruje uśmiechem, będzie to jakieś dobro? Ani zło, ani dobro – obiektywnie będą to dwa miliony rurek z kremem i uśmiech. Może uratowanie tonącego jest dobrem? Nic o tym nie wiem. Kiedy będąc niespełna czternastolatkiem ratowałem tonącą szesnastolatkę, a ona mnie objęła nogami, nie widziałem ani dobra, ani zła – myślałem tylko o tym jak dojechać do brzegu. Dojechałem, zanieśliśmy dziewczynę z kumplem na jej koc i uciekliśmy, bo nie wiedzieliśmy, co robić. A ona się odpluła, odsmarkała i jakoś do siebie doszła. A we mnie długo siedział wstyd, na wspomnienie, jak byłem pierwszy raz w życiu dziewczęcymi nogami objęty, no i że nie potrafiliśmy pomóc: ona leży, kaszle, pluje, a my też leżymy na swoim kocu i się gapimy. Nie wiem, co to dobro, ani co to zło. Czy to, że jedna dojna krowa hojnie rozdawała nie swoje pieniądze, było dobrem lub złem? Nie wiem, czym było. Wiem tylko, że mnie okropnie wqrwiało, ale nawet do głowy mi nie przyszło, by to jakoś nazwać. Odbyło się bezprawne rozdawanie cudzych pieniędzy i wszystko jasne – co tu jeszcze jest do nazywania? Wszelkie nazwy wartościujące to tylko konwencje służące jałowym rozmowom, pisaniu elaboratów, powieści i ogłupianiu. Gdyby nie wymyślono raczej w codzienności niepotrzebnych i nieużywanych pojęć „dobra” i „zła” (mam na myśli nieużywanie ich w znaczeniu abstrakcyjnym, bo znaczenia przyziemne są aż wyślizane od używania, np. „dobre” czyli smaczne, słodkie itp.; „złe” czyli nie nadające się, błędne itp.), szamani nie mieliby czym owiec trzymać w szachu. Niewidoczne i nieistniejące tzw. „dobro” i tzw. „zło” świetnie się nadają do trzymania za pysk.

  35. @Qba 8 maja o godz. 19:48
    Chlałduda – jak kałbasa i mocztenora.

  36. Kto tu wpuścił przedszkolaka? I w dodatku mu się chce.

  37. Nawet ja mam lepsze od Marszałka wyniki
    Na polu elektroniki
    Na blogu przechwala się Qba
    Ale to nie nim a Marszałkiem mówi tuba

    https://www.youtube.com/watch?v=oOcBRyQtb_w

  38. Lewy
    8 maja o godz. 17:56
    Takim banalnym, codziennym złem, na poziomie Gubałówki czy Dębowca, popisuje się Wierchowieński-ojciec. W istocie, karykatura Turgieniewa, z którym FM miał na pieńku.

  39. Trochę zbocze.
    Dziś 8 Maja, drugie l’armistice (czyli konie II Wojny)
    Hołd przy grobie nieznanego żołnierza oddał Macron. Nastepnie uscisnął dłoń obecnym na uroczystości poprzednim prezydentom Sarkozy’emu i Hollandowi. Ciąglość władzy, szacunek dla poprzedników.
    Żal, że w Polsce gnom to wszystko rozpi..lił. Przecież jeszcze za Komorowskiego szanowało sie Wałęse i Kwaśniewskiego.
    Jako Polak czuję wstyd, że mały cham zniszczył tę europejska kulturę, która zaczęła w Polsce kiełkować.
    No żal !

  40. Qba
    8 maja o godz. 19:48
    Niewyrośnięty prezes nie pije i nie ma tej fantazji co Ziuk. Dlatego będzie z niego co najwyżej tylko Suski. Ale słowa twe dobre.

  41. wbocek
    8 maja o godz. 19:49
    Pieprzycie wbocku, jak ten rolnik co to opierniczyl geometre Euklidesa za to, że on gada o jakichchs kołach, kwadratach, liniach prostych, kiedy dla tego rolnika istnieje tylko pole, twardy kamienisty grunt, który ewentualnie może byc kwadratowy albo kolisty, ale nigdy w życiu, jakimś abstrakcyjnym kołem czy kwadratem w czyjejś głowie.
    Byli tacy filozofowie, tórzy głosili podobne poglądy, np. nasz nielot Kotarbiński, który nawet stworzył filozofie zwana reizmem.
    Kumasz ? Reizm, czyli trzymane się kamienistego gruntu.

  42. Nefer
    8 maja o godz. 19:02
    To, co głosi PiS ma tyle wspólnego z prawami natury, co ojciec Tadeusz z regułami zakonnymi. Nic na to nie poradzę, że tak to widzę.

  43. Twórcza przeróbka biblijnego mitu – urokliwy tekst, ale gdzie tu jest „dobro” i „zło”?
    https://www.youtube.com/watch?v=L3jqcitu2tA

    „Jesteś słabością moją, więc mi dodaj sił” – wyrzuceni z raju, w świecie bez Bozi, możemy liczyć tylko na siebie. Fakt.

  44. zza kaluży
    Fajnie, że przywołałeś to nagranie Marszałka. Chyba jedyne, jakie istnieje.
    Zupełnie jak bym słuchała „sljedzikowania” mojego Kresowego taty.

  45. Skąd się bierze zło… czyli trzeba do dzieciństwa czasów się udać.
    Jakie ja mam najwcześniejsze wspomnienia o czymś, co teraz mógłbym opisać jako „zło”, a przynajmniej rzeczy czy sprawy „budzące przykre wspomnienia”?

    1. „Zło dziejące się w moej obecności, albo wobec mnie”
    Nie chciałem jeść jajecznicy na szynce. To dziwne wspomnienie, z dzisiejszej perspektywy, bo ja, całe życie jak pamiętam, jem i jadłem wszystko.
    Ale wtedy siedziałem przy stole i ryczałem jak bóbr, że tej jajecznicy na szynce jadł nie bedę. Nie pasowała mi szynka w jajku.
    Mama mi tłumaczyła, prosiła, zachęcała.
    A ja buuu i buuu że nie.
    Do kuchni wszedł ojciec i kazał mi jeść.
    Więcej buu.
    Ojciec mnie za frak i chciał dać klapsa.
    Mama stanęła w obronie.
    Pokłócili się.
    Z kłótni zrobiła się awantura.
    Ojciec szarpnął mamę, pociagnął ja do przedpokoju.
    Tam się dalej kłócili.
    Ojciec otworzył drzw od domu i wypchnął mamę na schody.
    Zamknął drzwi, a mnie kazął jeść.
    Zjadłem szybko bo bardzo się bałem, że mama nie wróci.
    Że sobie pójdzie.

    2. „Zło zadawane komuś przeze mnie”
    W dzieciństwie dużo chorowałem. Wiele dni spedzałem w domu, czytając, bawiąc się, klocki, modele z papieru, z plastiku, budując grody z drewna i z plasteliny, malując, słuchając radia, ogladając telewizję, itd.
    No ale często-gęsto się nudząc.
    Kiedyś była ładna pogoda, na parapet okna w moim pokoju przyleciał gołąb.
    Otworzyłem okno, gołąb nie odleciał.
    Siedział na parapecie i gruchał.
    Akurat wtedy bawiłem się przegladając zawartość wszystkich kuchennych szuflad, które powyciągałem i których zawartość rozłożyłem na podłodze.
    Wziąłem duży i bardzo ostry nóż i poderżnąłem gołębiowi gardło.
    Jednym gwałtownym ruchem.
    Nie mam pojecia co mnie naszło.

    Drugie zdarzenie z dzieciństwa kiedy pamiętam siebie w roli sprawcy zła miało miejsce gdy dostałem mojego drugiego kota.
    Nie miało nic wspólnego z nożem, proszę się nie bać.
    Pierwszy kot którego miałem pojawił się wtedy, gdy już był mocno dorosłym kotem. Szybko się zaprzyjaźniliśmy, miał szczęśliwe kilka lat i szczęśliwy koniec życia za nami. Podobnie ten drugi, którego miałem od kociaka.
    Za wyjatkiem jednego jedynego dnia, który pamietam do tej pory.
    Kot ten był wtedy jeszcze małym kotkiem.
    Ja dostałem plastikowy pistolet na wodę.
    I któregoś dnia postanowiłem tym pistoletem „zapolować na kota”.
    Chodziłem za nim po całym mieszkaniu i psikałem w niego wodą. W koću zapędziłem go pod stół w kuchni, gdzie była betonowa podłoga i psikałem i psikałem.
    Kotek przestał uciekać.
    Przestał sie chować i uchylac przed wodą.
    Skulił się w sobie, patrzył na mnie i pytał wzrokiem; dlaczego ty to robisz?
    Co ja ci zrobiłem, że mnie tak maltretujesz?
    Dosłownie, tak mówił do mnie jego wzrok.
    W końcu to do mnie dotarło.
    Przestałem sikac wodą.
    Posprzatałem kuchnię.
    Wytarłem kota ręcznikiem.
    Kot niegy „nie wracał do tematu”.
    Bawił się ze mna milutko, był bardzo przyjaznym i zyjącym w zgodzie z domownikami kotem.
    Tylko ja do tej pory pamietam ten jego przerażony, nierozumiejacy wzrok spod stołu.

    Innych zwierząt nigdy nie biłem, nie męczyłem. Nawet motyli na szpilki nie wbijałem. Chomikami opiekowałem sie bardzo odpowiedzialnie, chociaż czasami ucięły w palec. Do gołębi z procy nie strzelałem. Do butelek i do puszek tak, ale nie do ptaków. Pies przyszłej żony to mnie chyba bardziej lubił niż ją… 😉 Podobnie psy i koty innych członków rodziny.

    Zabity gołąb i męczony sikaniem wody kotek.

    Więcej „czynionego innym w dzieciństwie zła” nie pamiętam.

    Dlaczego?

  46. Lewy
    8 maja o godz. 20:15

    A jak się nie trzymasz gruntu, o niepieprzący, to CZYM są „dobro” i „zło” jako nieistniejące byty, i najważniejsze – czemu służą? Przepraszam, spadam, bo jutro duża podróż.

  47. gotkowal
    8 maja o godz. 20:00
    I tylko takie małe zło starego Wierchowieńskiego jest prawdziwe, a te wszystkie zla ubrane w szekspirowskiee szaty, to literatura.
    Demonicznośc Stalina nie polega na jakiejś metafizycznej głębi zła, ale na technicznych zdolnościach do wymordowania większej ilości ludzi (nowoczesna technologia) nawet bez pomocy gazu cyklon B.
    Nie mogę sie z Toba zgodzić, jak stroisz w piórka wielkości zwykłych bandziorów, którzy prezentują banalne zło, a nie jakies dostojewskie.

  48. zza kałuży
    8 maja o godz. 20:37

    Tak na pierwszy rzut oka, za to co zrobiłeś gołębiu i kotku powinieneś podziękować tatusiowi. Dziecko łapie okrucieństwo jak gąbka. Ale się zatrzymałeś i kotkowi to zawdzięczasz. Albo jakiejś innej opatrzności.

  49. Mam niejasne wrażenie że prawa naturalne z prawami natury nie mają wiele wspólnego. Nie znam się to się wypowiem 🙂

  50. Taka mnie myśl naszla przed pójściem spać.
    Otóż wszyscy pochodzimy od jakiegos pitekantropa, homo faber itp. O tym dowiedzielismy sie nie tak dawno, bo od Darwina. Więc naszym przodkom , którzy tego nie wiedzieli, mozna wybaczyć. Ale jesli w dalszym ciagu jest duzo ludzi, którzy dalej wierza w semickie bajki o Adamie i Ewie, to cos jest nie tak z ludzkością.
    A na tej dziwnej ludzkości żerują cyniczne łobuzy, to fakt.
    Ze w 315 roku nie wiedzacy nic o świecie ludkowie zebrani w Nicei wymyślali sobie rózne historyjki o Jezusie, to mogę zrozumiec. w koncu jeszcze nie zjawił sie Darwin. Ale dlaczego dziś !!! W końcu prawda zostala ujawniona, a oni nic tylko JPII, Jezus, Rydzyk i świeta Klementyna albo Bonifacja.
    Chyba jeszcze nie wyewoluowaliśmy dostatecznie.
    Dobra noc

  51. Lewy – 20:03

    Zlo jako takie nie jest jednowymiarowe

    „Jako Polak czuję wstyd, że mały cham zniszczył tę europejska kulturę, która zaczęła w Polsce kiełkować.”

    Dobrze mowisz. Maly cham zniszczyl nasza kulture. Toz to zlo jak 100 – co ja mowie, 200, 300, 500 – mefistofeli. Wiec z pewnoscia mozesz sobie wyobrazic jakie zlo widzial AH w zagarnieciu przez Polakow prawa do wlasnosci OBOZOW.

    https://www.youtube.com/watch?v=Vujv5IwrR7U

    „Ch.j z samochodami. Ale dac sobie ukrasc obozy!?” [2:0]

  52. Jeszcze inny wymiar zla

    „Jaki ja kuwa glupi bylem”

    https://www.youtube.com/watch?v=mnKyZHR7_mQ

    „Zamiast AH moglem zostac ksiedzem. Polacy bez wojny by mi caly majatek oddali. I jeszcze by mnie calowali po rekach” [1:30]

  53. Na marginesie
    8 maja o godz. 19:49

    Ty nie jesteś panockiem, ale dla mnie to jesteś, panocku. A czczę, bo lubię leżeć plackiem. A ty sobie nie czcij. Nie moja rzecz.

  54. @izabella 8 maja o godz. 21:08
    powinieneś podziękować tatusiowi. Dziecko łapie okrucieństwo jak gąbka.
    Ojciec nigdy mamy nie bił. Nie pamiętam w każdym razie żadnych siniaków, płakania mamy, takich rzeczy.
    Zapamietałem tylko tę jajecznicę i wypchnięcie za drzwi.
    Nie pamiętam innych awantur.
    Już jako dorastający nastolatek zastanawiałem się często, że za szybko zgodziła się na rozwód, że nie „zawalczyła”. Właśnie przez tą pokojowość i szybkość rozstania. Brakowało mi ojca i (chyba?) winiłem za ten brak matkę.
    Bo powinna sprać go wałkiem po łbie (czy coś podobnego), wtedy gdy oznałmił, że „się zakochał”. Wtedy by wiedział, że „jej na nim zależy”.
    Rozwód był bardzo „inteligencki”, szybko, cicho, trzask-prask i po sprawie. Żadne talerze ani ścierki nie latały. Kiedyś mi się wydawało, ze może powinny.

    Ciężko mi zatem uwierzyć w to dziecka „nasiąkanie okrucieństwem”.
    Po jednej awanturze? Musiałbym być niezwykle wrażliwy.

    Ja nie rozumiem obcięcia gołębiowi głowy. Z dziecęcej głupoty? Z nudów? Gołąb nie cierpial więcej niż miliony zabijanych kur bo nóż był ostry, miał jakieś takie ostre jak cholera ni to falki ni to ząbki, na ówczesne czasy wyglądał „zagranicznie”. Pewnie dlatego przyciagnął moją uwagę.
    Złe było nie tyle zabicie w sensie zadawania cierpień, bo tych raczej nie było, zły był sam fakt zamachu na jego życie przez jego bezsensowność. Okrucieństwo w sensie czystym. Zupełnie jakby „diabeł wszedł we mnie”.

    Aby utrzymać dyscyplinę swoich dzieci nigdy nie biłem. Żona (i dzieci) twierdzą, że jak chcę to mój głos brzmi bardzo nieprzyjemnie więc pewnie nie musiałem. Dzieci nie wpadły pod samochód na spacerze, nie wariowały na ulicy tak, aby wybiegac na jezdnię. Czy w domu czy na spacerze, jak wariowanie wymykało się spod kontroli jako karę nakazywałem robienie przysiadów.
    Zamiast klapsów czy szarpania.
    Usiłowałem zmęczyć przestępcę tak, aby już nie miał siły wariować.

    Skutkiem ubocznym był gromki śmiech kiedyś na wuefie, jak nauczycielka – w tym samy celu – kazała któremuś z nich zrobiś 50 przysiadów.
    W domu mały urwipołeć dochodził do 250 zanim tracił ochotę do wygłupów i szedł odpocząć do łóżka.

  55. Zlo z innego szamba buchajace
    http://niezalezna.pl/224641-trump-zerwal-uklad-z-iranem

    – Pozwolenie na utrzymanie umowy z Iranem oznaczałoby wyścig zbrojeń nuklearnych – powiedział Donald Trump, jednocześnie zrywając porozumienie nuklearne. Donald Trump zapowiedział również poważne sankcje wobec Iranu.

    Na co prezydent Iranu Hasan Rowhani odpowiedział, że USA ‚nigdy nie dotrzymywały swoich zobowiązań’. Rowhani zlecił szefowi MSZ negocjowanie porozumienia nuklearnego z innymi krajami, chociaż nie ma na to dużo czasu. Prezydent Rowhani ogłosił, że Iran pozostanie stroną porozumienia nuklearnego pomimo wycofania się USA.
    – Jeżeli negocjacje zakończą się fiaskiem, Iran będzie wzbogacał uran „bardziej niż w przeszłości… w nadchodzących tygodniach – zagroził Rowhani. Zdaniem Rowhaniego decyzja prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu USA z porozumienia to wojna psychologiczna.

    Zdaniem innych obserwatorow, ta psychologiczna wojna toczona jest, na tym samym froncie, jeszcze i przeciwko Korei Pln. Rozchodzi sie o pozbawienie obu tych krajow broni nuklearnej, juz dzisiaj posiadanej. Bo to to tylko ta juz posiadana bron powstrzymuje Ameryke przed nastepnymi uderzeniami takimi jak mialy miejsce w Iraku czy w Libii czy w innych krajach arabskich.

    USA chca miec otwarte pole do wieszania nieposlusznych dyktatorkow.

    Zlo – nieposluszne dyktatorki. Posluszne dyktatorki nie sa zlem.
    Dobro – powieszenie nieposlusznych, podtrzymanie poslusznych.

    Czy to tak trudno zrozumiec zrozumiec roznice pomiedzy dobrem i zlem?

  56. Też się nie znam, jak @Neferka, więc się wypowiadam
    Co to znaczy – prawa naturalne i kto wymyślił, że są to prawa z gruntu humanitarne?
    Wydaje mi się, że jest wprost przeciwnie. Prawo naturalne oznacza egzekwowanie czegoś tam przez silniejszego wobec słabszego. Liczy się bowiem moja własność, moje życie i przetrwanie, zgodnie z prawami natury.
    Pochodząc od jakiegoś pitekantropa i homo fabera, aż tak bardzo się nie zmieniliśmy.
    Polowanie, strawa, ognisko, kobieta, dziecko, to wciąż podstawy naszej egzystencji na tym najlepszym ze światów.
    O matko! Co ja powynapisywałam! Dziewczyny mnie obsobaczą.

  57. wybacz gotkowal – to co napisałeś to tak denne dno, że nawet zarycie w muł tuż pod powierzchnią tego wstępniaka jest rozkoszą intelektualną. Kiedyś usiłowałem zważyć esemesa – bo wiesz ….nie było go w moim telefonie – a potem sie pojawił. Ty mógłbyś nie dopuścić do katastrofy Zeppelina – latałby do dzisiaj……..bez cumowania.

  58. @Orteq 8 maja o godz. 22:34
    Bo to to tylko ta juz posiadana bron powstrzymuje Ameryke przed nastepnymi uderzeniami

    Amerykę?

  59. A nawet jeżeli decyzje podejmuje „Ameryka” to wydaje mi się, że zależą one od podsumowania dyskusji w zarządzie Boeinga.

    Co przyniesie nam wieksze zyski?
    Sprzedaż Iranowi kilkuset samolotów pasażerskich czy sprzedaż Pentagonowi narzedzi do zabijania?

    Od wniosków z meetingu podczas którego obejrzą sobie panowie długą prezentację w Power Pointcie, na końcu której będzie porównawcza tabelka.

  60. Nefer
    8 maja o godz. 21:29

    Prawa Natury istnieją niezależnie od ludzi i ludzie ich nie zmienią, w ich efekcie wyewoluowali także ludzie, można je poznawać, odkrywać, wykorzystywać…

    Prawa naturalne odnoszę do ludzi (ale i zwierząt), np. prawo do życia…

    Aby żyć każdy człowiek, każde zwierzę każdego dnia musi zabijać, musi zjadać zabitych i sam będzie zjedzony (takie prawo Natury)… Pozbawiłem życia (aby żyć) tysiące istnień, nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów, bo takie prawo Natury. Sam zostanę zjedzony i nie mam z tego powodu do nikogo żalu, bo to prawo Natury, na które nie mam żadnego wpływu… Na prawa naturalne wpływ mam, np. mogę nie zabijać i umrzeć z głodu, to mój wybór…

  61. eyeroll

    ***
    (małymi literkami: pombocku nie ksyc, ja tylko oczami przewracam)

  62. mag
    8 maja o godz. 22:42
    prawo naturalne to takie cóś, że masz prawo żyć zgodnie z naturą, korzystać z ziółek, naparów, broń boże niczego nie wycinać, nie obcinać, nie usuwać, odwiedzać zielarkę, nie lekarza, o szczepieniu zapomnieć, co rok prorok, pochować kilka dziatek i w takim spokoju, zgodnie z naturą dożyć 44 lat. Przy większym szczęściu i naturalnym posiadaniu tzw. końskiego zdrowia nieco więcej.
    Natura jakoś nie przeszkadza tym wszystkim powołującym się na prawo naturalne przetaczać sobie krwi, przeszczepiać wątroby, żołądki, zakładać by-passy i inne protezy. To się nazywa leczeniem, choć dla mnie jest protezą.
    To jest jak najbardziej naturalne, w odróżnieniu od metod in-vitro lub eutanazji na życzenie.
    Szczególnie tych prawd natury głoszonych wszem i wobec przez ubranych w sukienki facetów.

  63. @gotkowal
    Czując się lepszym, trudno mi szanować kogoś, kto jest gorszy. Od braku szacunku, już tylko krok do pogardy, a od niej – do nienawiści. Nienawiść nieuchronnie prowadzi do braku tolerancji, ta do przemocy. To prosty konwejer, samonakręcająca się spirala. Dlatego, tak ważne jest, by wsłuchać się w zalecenie stoików, którzy przestrzegają przed chęcią bycia kimś ważnym. I przestrzegają przed hodowaniem w duszy pogardy i nienawiści

    Hitler, Stalin, Genghis Khan i im podobni…. wyżądzali straszne krzywdy, ale nikt z nich przynajmniej nie dążył do całkowitego zniszczenia życia na naszej planecie.

    Fryzura wycofał się z Paryskiego porozumienia klimatycznego, głosi chwałę „czystego” węgla, a żeby tego mało było, to zagrzewa do wojny.
    Tym razem może być nawet taka do zupełnego zniszczenia.

    Włąśnie ogłosił, że USA ZRYWAJĄ umowę międzynarodową z 2005 roku dotyczącą Iranu (nuclear deal).
    Poniżej Trumpa wypowiedź na ten temat.
    Przepełniona kłamstwami i błogosłowieństwami. beez problemu kombinacja. Na jednym oddechu.
    Patrząc zastanawiałam się, jak ludzie tego słuchający nie są w stanie uwierzyć w ZŁo?
    TO WCIELONE ZŁO!
    NatenYahoo szczytował ze szczęścia jak usłyszał decyzję Białego Domu. Czemu oczywiście dał publiczny wyraz, dziękując przed telewizornią Trampkowi.
    Ciekawa rzecz… 26 wysokich szarżą oficerów izraelskich podpisało list apelujący, by tego nie robić.
    Ale dzisiaj kto słucha głosów rozsądku?
    Fryzura przy okazji ogłosił, że od teraz nakłada na Iran największe możliwe sankcje.
    Pytam; dlaczego? o co chodzi?
    odpowiedź sama się nasuwa…
    Oni chcą WOJNY!
    Bombardują, prowokują, teraz jeszcze sankcje..
    BTW
    Izrael dzisiaj ogłosił, że tak się boją Iranu, że po schronach się włśnie zaczęli kryć.
    Tak jest to przedstawiane światu.
    propaganda wrzuciła 3-ci bieg.
    Jak ktoś się zastanawia nad metafizyką zła….czy istnieje, czy nie?
    to poniższy materiał może chociaż w jakimś stopniu ułatwi zrozumienie tego czegoś.

    bbbhttps://www.youtube.com/watch?v=BAQpFo3hQYc
    Trump announces decision on Iran nuclear deal

  64. Lewy
    8 maja o godz. 17:56
    Religie znakomicie realizują potrzebę elitarności, bycia lepszym i ważniejszym od innych. A ponieważ z natury swej są ekskluzywne, na dodatek uzurpują sobie wyłączność na prawdę, mądrość, piękno, moralność – są nieustającym źródłem nienawiści i konfliktów.
    A ludzie, są tylko ludźmi. Mają kłopot z odróżnieniem propagandy i rzeczywistości.

  65. wobec praw naturalnych wiele dzieci urodzonych przed 38 tygodniem życia płodowego często nie miałoby szans na życie. Umarłyby wobec braku sprzętu do diagnozy, nie wspominając o leczeniu.
    Dziś wielu dorosłych nie dożyłoby sędziwego wieku, gdyby nie terapia, leczenie chorób dawniej śmiertelnych, nowoczesnych leków oraz rehabilitacji i terapii zwana czasem uporczywą.

  66. @Orteq
    jak zabrałam się za swoją pisaninę, to Twojego wpisu jeszcze nie było, a teraz patrzę, że powieliłam Ciebie niechcący.

  67. Tobermory
    8 maja o godz. 15:17

    Dziś jestem w domu bardzo późno,więc przeczytałam tylko nowy wstępniak,Twój wpis z ciekawym wyjaśnieniem i obejrzalam zdjęcia .
    Udaje Ci się uchwycić w obiektyw ptaki,owady,nawet płazy – a to nie łatwe. Trzeba mieć dużo cierpliwości i wytrwałości,aby zrobić niektóre ujęcia.

  68. 404
    8 maja o godz. 23:11
    Mam wrażenie, że 45-ty jest bęcwałem z rozdętym ego, dla którego, poza nim samym, niewiele rzeczy ma realne znaczenie. Takie głupoty, jak: racjonalność, utylitaryzm, przyzwoitość – nie są w jego guście. Bardzo mocno przypomina tym naszego caudillo, choć, chyba jest znacznie durniejszy. Ale za to cwańszy.

  69. Prawa natury to jedno, prawa naturalne to wygodnie skrojony slogan polityczny i do tego rozciągliwy jak guma.

  70. @gotkowal
    8 maja o godz. 23:25

    To jest kombinacja durnia, oportunisty z zamiłowaniem do blichtru. To, co on nazywa swoja sławą… to też blichtr.
    Ale wszystko bije na łeb, jego umiłowanie pieniądza. Kumulować wszystko jedno jakim sposobem, byle mieć więcej, więcej, najwięcej.
    Gęba pełna kłamst i frazesów.
    Dzisiaj służy bardziej wyrafinowanym, jako pożyteczny idiota bez skrupułów.
    Z tego wszystkiego, będzie wiele krzywdy na swiecie, ale co tego buca to obchodzi.
    Jego dupa bezpieczna i w golfa ma gdzie grać.
    John Bolton jeden z jego głównych urzędasów nie tak dawno wypowiedział swoje słynne: “To Stop Iran’s Bomb, Bomb Iran.” (żeby zatrzymać irańską bombę, należy zbombardować Iran)

    Poniżej Senator Berni Sanders o Trampka decyzji:

    https://www.youtube.com/watch?v=mlzKuBpybMU
    Bernie Responds to Trump’s Decision on Iran Nuclear Deal

    Ps. Bardzo dobry wstępniak. Dzięki

  71. zza kałuży
    8 maja o godz. 22:34

    No skoro raz, to znaczy że co insze, „nature, not narture” (sorry, sorry)
    Ale nie chce mi się wierzyć w jednorazową przemoc domową. A nie przyszło Ci nigdy do głowy zapytać Matkę czemu nie walczyła? Coś musiało być na rzeczy, jakby powiedział Orteq.

  72. Noam Chomsky – Is Iran a Threat?
    https://www.youtube.com/watch?v=jdxxVxtHK2M

    Chomsky jak zwykle chłodno, a jednocześnie w punkt pokazuje, że to nie Iran jest zagrozeniem, a Stany Zjednoczone i Izrael w tej całej sytuacji.
    Zapraszam do wysłuchania.
    Bardzo rzeczowa ocena tej „awantury”

  73. @izabella 8 maja o godz. 23:48
    Coś musiało być na rzeczy,
    Uniosła się honorem.
    Skoro „się zakochał” to ona nie będzie stawać na drodze szczęściu.

    A jak znam ojca (z późniejszych kontaktów) to rozwalenie mu łba wałkiem zdziałalo by cuda.

    Jako dziadek ojciec wyłaził ze skóry. Po moim wyjeździe do USA, a zostawiłem rozgrzebane meblowanie kuchni i łazienki, zmontował wszystkie przycięte elementy, poskręcał, pokleił, okleił i poustawiał/powieszał na ścianach.
    Dzieci / wnuki go bardzo dobrze wspominają. Zabierał je na wycieczki, spędzał z nimi masę czasu, zapraszał do siebie do domu, grzebał z nimi w samochodzie, w telewizorach, w pralce, remontował im rowery. Czyli wszystko to, czego ze mną nigdy nie robił. Pomagał materialnie żonie na początku mojego wyjazdu.

    @wbocek by napisał o ojcowskim zimnie. Tym, jakie mnie spotkało. Ale czy z tego zimna ten gołąb i kotek?

    Napisałem uczciwie jak było z „moimi początkami zła”, nie mam nic do dodania. W porównaniu z niektórymi kolegami z podstawówki którzy w wieku kilkunastu lat nie byli chuliganami ale młodocianymi bandytami, chyba taki zły jako dziecko nie byłem. Biłem się dużo, ale w obronie własnej. 😉

  74. zza kałuży, 22:47, 22:52

    „Orteq – Bo to tylko ta juz posiadana bron powstrzymuje Ameryke przed nastepnymi uderzeniami; zza – Amerykę? …A nawet jeżeli decyzje podejmuje „Ameryka” to wydaje mi się, że zależą one od podsumowania dyskusji w zarządzie Boeinga.”

    Ameryka, Ameryka. Boeing to jak najbardziej Ameryka.

    Rowniez Izrael to Ameryka. Szczegolnie gdy wysyla smart pociski i rakiety na cele w Iraku, Syrii, Libanie, gdzie indziej. Niedlugo nakieruje je na cele w Iranie.

    Wszystko to wyniknie z naszego DOBRA. ZLO zas zostanie surowo ukarane.

    Ciekawa rzecz. Najwiekszym ZLEM w dzisiejszym swiecie jest, jak wiadomo, Rosja Putina. A jednak ani Izrael ani sama Ameryka jakos nie odwazaja sie wysylac swoich rakiet czy pociskow na cele znajdujace sie w granicach rosyjskiego imperium. Czy nie ma to czasem czegos wspolnego z faktem, iz Rosja jest mocarstwem nuklearnym?

    Ze to jeszcze niektorzy nie dowierzaja, ze zarowno przywodcy Korei Pln jak i Iranu jedyna nadzieje jaka maja na swoje przetrwanie to posiadanie broni atomowej. Bez tej broni stana sie ruinami takimi jak Irak, Syria, Libia i prawie wszystkie pozostale ofiary „Arabskiej Wiosny”

  75. @404 – 23:19

    „jak zabrałam się za swoją pisaninę, to Twojego wpisu jeszcze nie było, a teraz patrzę, że powieliłam Ciebie niechcący.”

    Mnie sie to zdarza gdy zbyt szybko przewijam czyjes dluzsze kawalki..

  76. @mag 8 maja o godz. 22:42
    Dlaczego osobaczą? Zawsze twierdziłam, że jedyne prawo naturalne to prawo dżungli!
    Kaka-pier.doły o jakimś „prawie naturalnym” to zwykła ściema, którą sobie wycierają gębę. Bezczelnosc, falsz i pomieszanie pojęć – tak jak ze wszystkim w kaka.

  77. @ontario 8 maja o godz. 22:55
    Zalewasz forum kaka-ściemą. „Prawo naturalne” to czysty wymysł, bo nawet taka prosta rzecz jak „nie zabijaj” jest prawem stanowionym.

  78. @Nefer 8 maja o godz. 23:32
    Tak.

  79. Na marginesie – 0:57

    Nie widze strasznego zalewania forum przez twojego emigracyjnego sasiada.

    Szczegolnie jakąs tam kaka-ściemą. Twoje wciskanie takich precyzyjnosci jak „Prawo naturalne to czysty wymysł bo nawet taka prosta rzecz jak „nie zabijaj” jest prawem stanowionym” rozmijaja sie nieco z wiedzą oraz z praktyką polską w tej sprawie.

    „Terminów prawo natury i prawo naturalne używa się w języku polskim najczęściej zamiennie, przy czym prawo natury jest germanizmem (z niem. Naturrecht), a prawo naturalne latynizmem (z łac. ius naturale).”

  80. mag
    8 maja o godz. 22:42
    Polowanie, strawa, ognisko, kobieta, dziecko, to wciąż podstawy naszej egzystencji na tym najlepszym ze światów. O matko! Co ja powynapisywałam! Dziewczyny mnie obsobaczą.

    Obsobaczą, obsobaczą, sama się prosisz. Bo to jest tak, że niby gada się do ludzi, ludzie to my wszyscy, to i owo, i tamto, a tu bam, okazuje się że ten ludź to tylko facet. Typowe u facetów starszej generacji, od Michnika do Anumlika (nie raz chciałam mu to wytknąć, ale już nie wytknę). Ale żeby kobieta też tak miała, to już tragedia.

    Prawo dżungli prawem dżungli, ale kobieta to nie jest taki tam przedmiot. Może nie przywali, ale z dwururki może wypalić jakby co.

  81. Jak zwykle znów nie robisz nic
    Gazetę czytasz cały dzień
    Łaskawie czasem obiad zjesz
    Po domu snujesz się jak cień
    Ty z kolegami wolisz pić
    Niż z moją mamą ciasto piec
    I zamiast dzieckiem zająć się
    Musiałeś znowu wyjść na mecz
    To nie jest miłość, lecz ja kocham Cię
    Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz.

    Ref (x2): Facet to świnia
    Mówisz, że ty o tym wiesz
    Choć ja się staram jak mogę
    Przez całe życie słyszę ten tekst

    Ty w telewizor gapisz się
    A do kościoła chodzisz sam
    I nigdy nie przytulisz mnie
    W łazience znowu cieknie kran
    Gdy w nocy czujesz się jak lew
    To obręcz ściska moją skroń
    No kiedy wreszcie puścisz mnie
    Migrena to najlepsza broń
    To nie jest miłość, lecz ja kocham Cię
    Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz.

    Ref (x2): Facet to świnia
    Mówisz, że ty o tym wiesz
    Choć ja się staram jak mogę
    Przez całe życie słyszę ten tekst

    O samochodach mówisz wciąż
    Do dziewczyn ślinisz się jak pies
    Ty życie zmarnowałeś mi
    Od kogo jest ten SMS?
    I chociaż oszukujesz mnie
    Ja lubię twój szelmowski śmiech
    Bez ciebie nudny byłby świat
    Bo facet to jest dobra rzecz
    To nie jest miłość, lecz ja kocham Cię
    Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz

    Ref (x3): Facet to świnia
    Mówisz, że ty o tym wiesz
    Choć ja się staram jak mogę
    Przez całe życie słyszę ten tekst

  82. @Orteq 9 maja o godz. 1:28

    Mijają się z „wiedzą i praktyką polską”? A na czym niby miałaby polegać owa „wiedza i praktyka”? Polska w dodatku?

    Cytat, który przytaczasz o niczym nie świadczy, poza tym jednym, że „prawo naturalne” sprowadza się do „prawa natury”, czyli prawa dżungli. A to w żadnym wypadku nie zaprzecza temu, co napisałam. Polemizujesz kulą w płot.

  83. A fakt, że starożytni „filozofowie” wierzyli istnienie jakiegoś „prawa natury” nie świadczy o tym, że owo prawo istnieje. Oni wierzyli też w Zeusa i Atenę. I co? I psińco. Jakie jeszcze masz argumenty, Orteq, na istnienie „prawa natury” innego niż prawa dżungli? Kaka-ściemę? Nikt normalny nie bierze poważnie „nauki katolickiej”. To badziewie się rozkokosiło tylko wśród Głodziów herbu spier.dalaj i ich kolegow.

    A tak naprawdę każde prawo uwzględnione w jurysdykcji jest prawem stanowionym, niczym innym. Dekalog też jest prawem stanowionym. Nikt normalny nie wierzy, że jurysdykcja spadła z nieba.

  84. @Na marginesie, 2:30

    Cytat ktory przytoczylem mial swiadczyc o wiedzy wikipedycznej nt. tzw. prawa naturalnego. Niby nie skoordynowanego z prawem natury. O ktorym to nieskoordynowaniu przejawiasz bardzo swiadoma ignorancje.

    My tu mamy do czynienia z polska WYMIENNOSCIA tych terminow, droga Na m. Z czego skorzystal, jak sie wydaje, twoj nowy wspolemigrant ontario. Bez najmniejszej napastliwosci na nikogo. Podczas gdy ty to, you know. Blow

  85. @Orteq 9 maja o godz. 2:47
    Pie.przysz tak strasznie, że nie wiadomo o co chodzi.

    Ja nie zaprzeczam, że te dwa terminy są wymienne. Przeciwnie, twierdzę, że „prawo natury” i wydumane „prawo naturalne” oznaczają dokładnie to samo – prawo dżungli.

    Wszystko inne to prawo staniowione. Nie ma żadnego „prawa naturalnego” w znaczeniu, jakie mu przypisuje kaka i twój protegowany. Tylko tyle. Piłeś-nie pisz.

  86. A tu w kwestii napastliwości – twój kolega.
    „Trzeba być troszkę bardziej wyrozumiałym” – twierdzi paniusia na filmiku.
    Wyrozumialym – dla chamidla w sutannie?

    http://www.newsweek.pl/polska/ludzie/arcybiskup-glodz-do-fotografa-spierdalaj-,artykuly,404430,1.html

  87. Co to jest „wiedza wikipedyczna”? I na czym niby miałaby polegać?

  88. Tymczasem ontario 8 maja o godz. 22:55 twierdzi, że „prawo natury” i „prawo naturalne” to dwie różne sprawy, bo na „prawa Natury” nie ma wpływu, a na „prawa naturalne” wpływ ma. Czyli zaprzecza zdaniu cytowanemu przez Orteqa (jako przykładzik „wiedzy wikipedycznej” – hi hi!) i powiela bzdety wyklute w kaka. . Bo to kaka powołuje się na rzekome „prawa naturalne” usiłując narzucić swoje widzimisię w dziedzinie prawa.

  89. I tutaj leży pies pogrzebany. „Prawo naturalne” to taki sam kaka-mit jak Zbawiciel, Stworzyciel i inne ciele.

  90. @Tobermory
    Na poczatku lat 70., zyjac jeszcze w Polsce, czytalam reportaz o gwalcie zakonczonym morderstwem. Jeden mezczyzna gwalcil i potem mordowal kobiete, a drugi na to patrzyl i mu nie przeszkadzal. Zostali obaj zlapani i postawieni przed sadem. Winnym i zaslugujacym na kare czul sie ten, ktory nie przeszkadzal. Subiektywne odczucie zla?

  91. Mordechai Vanunu vel John Crossman,
    Izraelczyk
    , pracowaL przy nuklearnym izraelskim programie, ale również by jednym z pokojowych aktywistów.
    W 1986 roku wydał szczeóły izraelskiego programu nuklearnego dla brytyjskich mediów.
    To spowodowało, że podstępem został zwabiony do Włoch, gdzie najpierw został otumaniony narkotykiem, po czym porwany w sekrecie przez MOSAD do Izraela.
    Sąd nad nim odbył się przy „zamkniętych drzwiach”.
    Tam „osądzony”. W więzieniu za zdradę stanu spędził 18 lat (słownie osiemnaście lat). W tym ponad 11 lat (słownie jedenaście lat) w IZOLATCE).
    W 2004 roku wypuszczony z więzienia przy wielu warunkach, które ograniczały mu kontakty słowne z innymi i narzucały wiele ograniczeń w jego poruszaniu się.
    Od chwili zwolnienia go z więzienia był wielokrotnie aresztowany
    za:
    dawanie wywiadów dla zagranicznych dziennikarzy,
    próby opuszczenia Izraela.

    He says he suffered „cruel and barbaric treatment” at the hands of Israeli authorities while imprisoned, and suggests that his treatment would have been different if he had not converted to Christianity from Judaism
    On mówi, że był poddany okrutnemu, barbarzyńskiemu traktowaniu przez izraelskie władze w czasie kiedy siedział w więzieniu.
    Sugerował również, że możliwe,że jego traktowanie byłoby lepsze, gdyby nie zmienił wiary z judaizmu na chrześcijanizm.
    Wielokrotnie więziony. Amnesty International występowała w jego obronie.
    Uznany przez tę organizację jako prisoner of conscience.
    2lutego 2007 roku Amnesty International oficjalnie ogłosiła , że

    „The organisation considers Mordechai Vanunu to be a prisoner of conscience and calls for his immediate and unconditional release.”
    (Organizacja uważa że Mordechai Vanunu jest więźniem za przekonania i żąda natychmiastowego i bezwarunkowego jego uwolnienia).
    W 2010 znowu został zaaresztowany, za to, że spotkał się z obcokrajowcem.
    W międzynarodowym srodowisku jest traktowany jako „whistleblower”.
    Daniel Ellsberg has referred to him as „the preeminent hero of the nuclear era”
    (Daniel E. uważał go z przodującego/wybitnego bohatera nuklearnej ery).

    Od 1987 roku był nominowany do nagrody Nobla w katekorii „POKÓJ”
    (w tym czasie był w izolactce 11 lat w Izraelu)
    W marcu 2009 roku napisał do Nobel Peace Prize Committee w Oslo:

    I am asking the committee to remove my name from the list for this year’s list of nominations. I cannot be part of a list of laureates that includes Shimon Peres, the President of Israel.

    He is the man who was behind all the Israeli atomic policy. Peres established and developed the atomic weapon program in Dimona in Israel..Peres was the man who ordered the kidnapping of me in Italy Rome, Sept. 30, 1986, and for the secret trial and sentencing of me as a spy and traitor for 18 years in isolation in prison in Israel. Until now he continues to oppose my freedom and release, in spite of my serving full sentence 18 years. From all these reasons I don’t want be nominated and will not accept this nomination.

    I say No to any nomination as long as I am not free, that is, as long as I am still forced to be in Israel. WHAT I WANT IS FREEDOM AND ONLY FREEDOM
    tłumaczenie:
    (proszę szanowna komisję o usunięcie mnie z listy nominatów do pokojowej nagrody Nobla. Nie mogę być na tej samej liście nominatów z Szymonem Perezem, Prezydentem Izraela, który jest odpowiedzialny za nuklearną politykę Izraela. To on utworzył i rozwinął program atomowy w Dimona w Izraelu.
    To on był odpowiedzialny za moje porwanie z Rzymu i uwięzienie w Izraelu.
    To on odpowiada za mój sąd 30 sierpnia 1986 roku , który odbył się w sekrecie i w sekrecie został wydany wyrok.
    Zostałem w nim skazany za zdradę i szpiegostwo na 18 lat całkowitej izolacji w Izraelu.
    Cały czas do tej pory, pomimo, ze odsiedziałem w więzieniu 18 lat w izolatce On (Shimon Peres) przeciwstawia się uwolnieniu mnie i zwolnieniu, pomimo, że odsiedziałem wyrok 18 lat.
    Z tych powodów nie chćę być nominowany i nie zaakceptuję nagrody, jeżeli ją bym otrzymał.
    Ja mówię: NIE dla każdej nominacji dopóki nie jestem wolnym człowiekiem.
    To znaczy dopóki jestem zmuszany pozostawać w Izraelu (wbrew mojej woli).
    To co ja chę: to jest WOLNOŚĆ i tylko WOLNOŚĆ)

    Otrzymał honorowe doktoraty, rózne inne nagrody międzynarodowe, itd, itp….

    jako ciekawostka:
    w 2004 roku na łamach londyńskiego Al-Hayat magazynu stwierdził,
    że jest bliski pewności to, że zamach na Johna F. Kennedyiego, był ściśle związany z faktem, że Kennedy wywarł dużą presję na głowę ówczesnego rządu izraelskiego Davida Bena-Guriona,
    żeby .. ujawnił szczegóły dotyczące reaktora nuklearnego Dimony..
    A w odpowiedzi został zamordowany.

    Więcej o tym ciekawym człowieku, Mordechai Vanunu:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Mordechai_Vanunu
    , pracowaL przy nuklearnym izraelskim programie, ale również by jednym z pokojowych aktywistów.
    W 1986 roku wydał szczeóły izraelskiego programu nuklearnego dla brytyjskich mediów.
    To spowodowało, że podstępem został zwabiony do Włoch, gdzie najpierw został otumaniony narkotykiem, po czym porwany w sekrecie przez MOSAD do Izraela.
    Sąd nad nim odbył się przy „zamkniętych drzwiach”.
    Tam „osądzony”. W więzieniu za zdradę stanu spędził 18 lat (słownie osiemnaście lat). W tym ponad 11 lat (słownie jedenaście lat) w IZOLATCE).
    W 2004 roku wypuszczony z więzienia przy wielu warunkach, które ograniczały mu kontakty słowne z innymi i narzucały wiele ograniczeń w jego poruszaniu się.
    Od chwili zwolnienia go z więzienia był wielokrotnie aresztowany
    za:
    dawanie wywiadów dla zagranicznych dziennikarzy,
    próby opuszczenia Izraela.

    He says he suffered „cruel and barbaric treatment” at the hands of Israeli authorities while imprisoned, and suggests that his treatment would have been different if he had not converted to Christianity from Judaism
    On mówi, że był poddany okrutnemu, barbarzyńskiemu traktowaniu przez izraelskie władze w czasie kiedy siedział w więzieniu.
    Sugerował również, że możliwe,że jego traktowanie byłoby lepsze, gdyby nie zmienił wiary z judaizmu na chrześcijanizm.
    Wielokrotnie więziony. Amnesty International występowała w jego obronie.
    Uznany przez tę organizację jako prisoner of conscience.
    2lutego 2007 roku Amnesty International oficjalnie ogłosiła , że

    „The organisation considers Mordechai Vanunu to be a prisoner of conscience and calls for his immediate and unconditional release.”
    (Organizacja uważa że Mordechai Vanunu jest więźniem za przekonania i żąda natychmiastowego i bezwarunkowego jego uwolnienia).
    W 2010 znowu został zaaresztowany, za to, że spotkał się z obcokrajowcem.
    W międzynarodowym srodowisku jest traktowany jako „whistleblower”.
    Daniel Ellsberg has referred to him as „the preeminent hero of the nuclear era”
    (Daniel E. uważał go z przodującego/wybitnego bohatera nuklearnej ery).

    Od 1987 roku był nominowany do nagrody Nobla w katekorii „POKÓJ”
    (w tym czasie był w izolactce 11 lat w Izraelu)
    W marcu 2009 roku napisał do Nobel Peace Prize Committee w Oslo:

    I am asking the committee to remove my name from the list for this year’s list of nominations. I cannot be part of a list of laureates that includes Shimon Peres, the President of Israel.

    He is the man who was behind all the Israeli atomic policy. Peres established and developed the atomic weapon program in Dimona in Israel..Peres was the man who ordered the kidnapping of me in Italy Rome, Sept. 30, 1986, and for the secret trial and sentencing of me as a spy and traitor for 18 years in isolation in prison in Israel. Until now he continues to oppose my freedom and release, in spite of my serving full sentence 18 years. From all these reasons I don’t want be nominated and will not accept this nomination.

    I say No to any nomination as long as I am not free, that is, as long as I am still forced to be in Israel. WHAT I WANT IS FREEDOM AND ONLY FREEDOM
    tłumaczenie:
    (proszę szanowna komisję o usunięcie mnie z listy nominatów do pokojowej nagrody Nobla. Nie mogę być na tej samej liście nominatów z Szymonem Perezem, Prezydentem Izraela, który jest odpowiedzialny za nuklearną politykę Izraela. To on utworzył i rozwinął program atomowy w Dimona w Izraelu.
    To on był odpowiedzialny za moje porwanie z Rzymu i uwięzienie w Izraelu.
    To on odpowiada za mój sąd 30 sierpnia 1986 roku , który odbył się w sekrecie i w sekrecie został wydany wyrok.
    Zostałem w nim skazany za zdradę i szpiegostwo na 18 lat całkowitej izolacji w Izraelu.
    Cały czas do tej pory, pomimo, ze odsiedziałem w więzieniu 18 lat w izolatce On (Shimon Peres) przeciwstawia się uwolnieniu mnie i zwolnieniu, pomimo, że odsiedziałem wyrok 18 lat.
    Z tych powodów nie chćę być nominowany i nie zaakceptuję nagrody, jeżeli ją bym otrzymał.
    Ja mówię: NIE dla każdej nominacji dopóki nie jestem wolnym człowiekiem.
    To znaczy dopóki jestem zmuszany pozostawać w Izraelu (wbrew mojej woli).
    To co ja chę: to jest WOLNOŚĆ i tylko WOLNOŚĆ)

  92. Na marginesie, 2:56

    „Co to jest „wiedza wikipedyczna”? I na czym niby miałaby polegać?”

    No powiedz ze glupa rzniesz. Nie wiesz na czym polega ‚wiedza wikipedyczna’?

    No dobrze, powiem ci. Ona polega na Wikipedii, droga upierdliwico.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_natury

    Ten twoj emigracyjny wspoziemiec, ontario niejaki, jest ciebie wart co do centusia. Gdzie wyrabiaja te korce w ktorym wyscie sie tak swietnie dobrali?

  93. „Es gibt nichts Gutes
    Es sei, man tut es”
    To samo można by stwierdzić w odniesieniu do Zła.

  94. „prawo stanowione inaczej”
    chłop skarży się bogu mówiąc, że nie wygrywa w totka,
    żona nie kocha,
    dzieci nie słuchają,
    w pracy nie szanują i pies mu sika do butów,
    wtedy słyszy głos z góry – „jakoś cię ku.wa nie lubię”

  95. @404, 4:37

    „Mordechai Vanunu vel John Crossman, Izraelczyk, pracowaL przy nuklearnym izraelskim programie… W więzieniu za zdradę stanu spędził 18 lat (słownie osiemnaście lat). W tym ponad 11 lat (słownie jedenaście lat) w IZOLATCE).”

    On napisal w izraelskim wiezieniu wiersz

    I’M YOUR SPY
    Mordechai Vanunu

    I am the clerk, the technician, the mechanic,
    the driver.

    They said, Do this, do that, don’t look left
    or right,
    don’t read the text. Don’t look at the whole
    machine. You
    are only responsible for this one bolt. For this
    one rubber-stamp.
    This is your only concern. Don’t bother
    with what is above you.
    Don’t try to think for us. Go on, drive. Keep
    going. On, on.
    So they thought, the big ones, the smart ones,
    the futurologists.
    There is nothing to fear. Not to worry.
    Everything is ticking just fine.

    Our little clerk is a diligent worker. He’s a
    simple mechanic.
    He’s a little man.
    Little men’s ears don’t hear, their eyes
    don’t see.
    We have heads, they don’t
    Answer them, said he to himself, said the
    little man,
    the man with a head of his own. Who is in
    charge? Who knows
    where this train is going?
    Where is their head? I too have a head.
    Why do I see the whole engine.
    Why do I see the precipice —
    is there a driver on this train?
    The clerk driver technician mechanic
    looked up.
    He stepped back and saw — what a monster.
    Can’t believe it. Rubbed his eyes and — yes,
    it’s there all right. I’m all right. I do see
    the monster. I’m part of the system.
    I signed this form. Only now I am reading the
    rest of it.
    This bolt is part of a bomb. This bolt is me.
    How
    did I fail to see, and how do the others go on
    fitting bolts. Who else knows?
    Who has seen? Who has heard — The
    emperor really is naked.
    I see him. Why me? It’s not for me. It’s too big.
    Rise and cry out. Rise and tell the people.
    You can.
    I, the bolt, the technician, mechanic —
    Yes, you.
    You are the secret agent of the people. You are
    the eyes of the nation.
    Agent-spy, tell us what you’ve seen. Tell us
    what the insiders, the clever ones, have
    hidden from us.
    Without you, there is only the precipice.
    Only catastrophe.
    I have no choice. I’m a little man, a citizen,
    one of the people,
    but I’ll do what I have to. I’ve heard the voice
    of my conscience
    and there is nowhere to hide.
    The world is small, small for Big Brother.
    I’m your mission. I’m doing my duty. Take
    it from me.
    Come and see for yourselves. Lighten my
    burden. Stop the train.
    Get off the train. The next stop — nuclear
    disaster. The next book,
    the next machine. No. There is no such thing.

    W tlumaczenie powyzszego nie moge sie angazowac z tego powodu, iz nie jestem tlumaczem poezji. Szczegolnie poezji wieziennej.

    Dzieki, @404, za przyblizenie pana Vanunu ewentualnym czytelnikom tego bloga. Bardzo na czasie jest to przytoczenie. Dzisiejsze skasowanie iranskiego dealu przez Pomaranczowa Fryzure to automatyczne uruchomienie izraelskiej machiny nuklearnej. Tej ktorej Izrael podobno wciaz nie posiada..

  96. konstancja
    8 maja o godz. 23:16

    wobec praw naturalnych wiele dzieci urodzonych przed 38 tygodniem życia płodowego często nie miałoby szans na życie. Umarłyby wobec braku sprzętu do diagnozy, nie wspominając o leczeniu.
    Dziś wielu dorosłych nie dożyłoby sędziwego wieku, gdyby nie terapia, leczenie chorób dawniej śmiertelnych, nowoczesnych leków oraz rehabilitacji i terapii zwana czasem uporczywą.

    Mamy zaburzoną perspektywę widzenia rzeczy. Tak jesteśmy zanurzeni w biskupie, który sobie odessał 50 kilo tłuszczu, wstawił rozrusznik serca, gumowy żołądek z wężem strażackim oraz śtucne biodra, że już nam się w głowach nie mieści,, że siedem sekund temu (w skali istnienia naszego gatunku) tzw. prawo natury, czyli mówiąc fachowo Wspaniały Plan Boży dla dziecka poczętego był (i jest w wielkiej mierze) taki, że wcześniak, bez śtucnej pomocy, co ją biskup potępia, nie przeżyje.
    Aha, bo biskup zawsze jest ciekawy: tylko co czwarte dziecko poczęte poczyna się coraz bardziej, no i się – z grubsza, jak po drodze czego nie załapie – się rodzi i jest zadowolone. A reszta dzieci poczętych jest przez bozię -oczywiście w ramach Wspaniałego Planu na Zycie – abortowana. Mówiąc fachowo – mordowana.
    I bozia jest zadowolony.

  97. Nefer
    8 maja o godz. 23:32

    Prawa natury to jedno, prawa naturalne to wygodnie skrojony slogan polityczny i do tego rozciągliwy jak guma.

    To drugie całkiem się zgadza. Ale i z pierwszym ciężko jest, bo nie bardzo można stwierdzić co to takiego to „prawo natury” i jak ono działa.
    Za „prawo natury”, być może, o ile jakiś ktoś coś w tym rodzaju ma na myśli,można by uznać np. grawitację, czy współzależność energii od masy i prędkości z jaką się porusza. Ale to są prawa fizyki, a niekoniecznie „natury”, którą zwykle wiążemy z jakimiś treściami i właśnie prawami mającymi wpływ na nasze wartościowanie rzeczy i moralność. Nic nam go tego, że jest grawitacja, w niczym, poza ewolucyjnymi konsekwencjami, do nas się nie ma – w rozumieniu jakiegoś świadomego kształtowania życia.
    Ewolucja jest, powiedzmy „prawem natury”, ale i to niejasne. Składa się bowiem z tylu manifestacji, że bogatsza jest od tych wszystkich panicznie produkowanych, w ilości pond 30 tysięcy stron – rok w rok – praw w Polsce. Komu burczy w brzuchu – to ma w sobie „prawo natury”.

  98. Lewy

    Aż musiałem zejść z siodełka. Zło i dobro piękno i brzydota to nazwy nie wiadomo czego. Nie ma bowiem uniwersalnego zla/dobra, piękna/brzydoty. Jaki więc sens mają dywagacje o złu w ogólności, skoro takie nie istnieje. „Szto takoje charaszo, szto takoje płocho”. Dla Papuasów dobrem była czaszka zabitego własnoręcznie wroga jako poduszka, złem – chrześcijański misjonarz. Hej droga, dróżko, jadymy!

  99. Tanaka

    Jeszcze zerkłem na Twoje. Biolodzy wypatrzyli w naturze dwa prawa biologiczne: prawo utrzymania przy życiu siebie i prawo utrzymania przy życiu gatunku. Tertium nasermatur. Wio, Kacper!

  100. Tu Mordechai Vanunu, w tlumaczeniu:

    ‚Rząd izraelski chce uczynić mnie stałym swoim więźniem. Dlaczego? Aby uciszyć mnie, ponieważ chcę bezatomowego Bliskiego Wschodu? Aby uciszyć mnie, ponieważ chcę świata bez zagrożenia wojną nuklearną? Aby uciszyć mnie, ponieważ chcę wolności dla Palestyńczyków i Izraelczyków – dla wszystkich ludzi na Bliskim Wschodzie? Żeby mnie uciszyć, bo chcę zatrzymać pociąg zmierzajacy do masowej zagłady? Oni wiedzą, że nie mam tajemnic do opowiedzenia. Oni wiedzą, że popieram pokój i godność ludzką, nic wiecej’

    Tlumaczenia tego nie dokonali nasi tlumacze krajowi. Ja go musialem dokonac.

    Bo Polska, oraz jej tlumacze, w rzyci maja Mordechaia Manunu. Wystepujacego przeciwko jednosci izraelsko-amerykanskiej popierania Izraela jako panstwa nuklearnego. I zlikwidowania Iranu jako panstwa o zblizonym do Izraela uzbrojeniu.

    Jeszcze raz dzieki, @404, za to przyblizenie. Tak aktualne akurat dzisiaj. Gdy Trump i Netanyahu pra do zgniecenia Iranu, przy opozycji Francji, Niemiec i innych krajow UE.

    Polska sie scianuje

  101. pombocek
    9 maja o godz. 8:40

    Jakby tak, ale nie całkiem. Główną siłą napędową życia (lub, pozornym- celem) jest przekazywanie genów, a nie prawo do utrzymania przy życiu „siebie”, bądź „gatunku”. „Sieb” ma tylko o tyle znaczenie, a „gatunek” – jeszcze mniejsze. Geny się zmieniają w rozmaitych konfiguracjach, nie ten gatunek to inny. Nie ten „sieb” to inny „sieb”.
    To prawo, czy też „prawo” do zachowania życia własnego, czy gatunku – spotyka się z kontrprawem, lub „kontrprawem”: poświęcania siebie dla, potomstwa, dla innych, dla „zachowania gatunku”. Gatunki też się „nie zachowują” – każdego roku miliony lemingów popełniają zbiorowe samobójstwo, czyli unicestwiają i siebie i gatunek. Ale gdzieś, jakiś leming, daleko i w krzakach, się uchowa i gatunek się odradza, a zrazem, powoli, zmienia w inny gatunek, albo rozwija w inny gatunek.
    Wszystko to jest mocno zawikłane, stąd i niepewność dyskusji co to takiego „prawo natury”.

  102. Orteq
    9 maja o godz. 8:52

    Polska sie scianuje

    Ścianuje się w kopalni. Prawdziwy Polak to gatunek kopalny.

  103. Czwórka profesorów UW, między innymi Barbara Środa i Marcin Matczak(wyjątkowo mądry prawnik) zażądali relegowania z uczelni studentów nazistów
    Geniuszami to owi „studenci” nie są, inteligentny człowiek znający historię nie obracałby się w takich kręgach. Prawdziwym problemem jest iż takich jełopów sporo „studiuje”, niestety taki mamy klimat, z goowna bicza nie ukręcisz. Rankingi mówią wszystko, a będzie jeszcze gorzej. Badziewny element rydzykowy, pisi, onerowski, Goowin na dokładkę min. szkolnictwa wyższego, ograniczony mentalnie gentelman bezkręgowiec . I wyszczerzona do naziolstwa, Zalewska na dokładkę. Produkcja naziolstwa w edukacji ruszyła pełną parą, nie da się wyrzucić 80% studentów, ale byłoby to z korzyścią dla poziomu umysłowego i etycznego.
    Tragiczne, Polska chyba stracona, przyzwoitość przegrała z podłością, inteligencja z bezrozumnym motłochem, a prawda z kłamstwem…

  104. @Lewy
    8 maja o godz. 19:39

    Moralne rozterki to właściwość wyłącznie ludzi, jednak pojęcie zła jest wg mnie szersze i dotyczy również innych istot. Gdy lew upoluje antylopę – raczej trudno powiedzieć o tym zdarzeniu, że było dla owej antylopy dobre czy neutralne. Była przerażona, cierpiała gdy lew ją gryzł, szarpał jej ciało pazurami, gdy ją dusił – a może nie zadusił do końca i konała zjadana żywcem. Z drugiej strony, gdy człowiekowi zostanie złamana ręka – czy to na skutek upadku kamienia, czy celowego działania innego człowieka – zło wynikłe dla poszkodowanego będzie takie samo (poważne uszkodzenie ciała, może niesprawność do końca życia, itd.).

    Ja z tego wyprowadzam prostą definicję zła – towarzyszy ono zawsze organizmom zdolnym do odczuwania cierpienia, czyli wszystkim wyższym formom życia. Nie każde cierpienie jest już złem (np. względnie krótkotrwały ból przy usuwaniu chorego zęba), ale zło rodzi się gdzieś na styku zdolności doświadczania cierpienia i przypadkowości świata. Im bardziej złożony organizm, tym bardziej wyrafinowanych odmian zła będzie doświadczać, a samoświadomość naprawdę mocno podnosi poprzeczkę.

  105. Pięknie, przepięknie!
    Właśnie w tej chwili na Krasnoj Płoszczadi maszerują dziesiątki tysięcy ateistów i wiernych: karabin w karabin. Najważniejsi obwieszeni medalami, że na kilogramy ważyć. Uśmiechnięci, syci, gotowi w każdym momencie do zabijania każdego. A paradę przyjmuje główny ateista świata. I nic, cisza, nikt ich tu nie nazwie szowinistami, nacjonalistami. No, ale niechby tak Polacy spróbowali pokazać światu swą gotowość do zabijania każdego, o, nawet trudno sobie wyobrazić, jak tanakiści by złorzeczyli…

  106. Tanaka
    9 maja o godz. 9:19

    Nauczycielu Tanako,
    czy jest Pan Nauczyciel fałszywym Polakiem? I dlaczego Pan Nauczyciel tak pomstuje na swoich krewnych przodków prawdziwych Polaków?

  107. Orteq
    9 maja o godz. 8:52

    O, cieszy mnie twój wpis! Gdyby sobie tak Iran wygrał, miałbyś szansę zostać mułłą, no, jeśliby ci wcześniej gardła nie poderżnęli za ateizm, co najbardziej oczywiste. Osobiście więc wolę Izrael i jego pokój światu…

  108. Tanaka
    9 maja o godz. 9:18

    Sądzę, Tanako, że biolodzy mieli na uwadze miliony lat i gatunków, a nie szlachetny wybór Korczaka i jakiekolwiek efekty cywilizacji.

    A mag niepotrzebnie mówiła o atawizmach DZIŚ nieśmiało. Mogła śmiało.

    Kurde, nie dojadę do celu przez ten blog.

  109. Maciej2
    9 maja o godz. 9:35
    Macieju, ja bym jednak odróżniał ból, cierpienie fizyczne od zła, które nie istnieje w świeci zwierząt, a jak najbardziej występuje wśród ludzi, przez ludzi i odczuwanych przez ludzi.
    To ludzi nazywamy łotrami, to np. klechy są źródłem podłości, siewcami zła. Zresztą nie tylko oni, ale najbardziej widoczni.
    Może ja jestem jakoś dziwacznie przewrażliwiony, ale dużo bardziej odczuwam podłość, zło zadawane przez łotra, bardziej niż cierpienie fizyczne. To przyszło z wiekiem, bo jak byłem dzieckiem to strasznie przeżywałem byle zadrapanie, a nie miałem pojęcia, co to jest zło.
    Pombockowi taka dziecinna niewiedza do dziś pozostała .

  110. Na marginesie
    9 maja o godz. 3:02

    Widzę, że masz boską moc, zmień więc parawa natury, np. spraw, aby światło mknęło z prędkością miliona km na sekundę.

    Co do mjego mózgu sformatowanego przez kler, tu masz całkowitą rację najsłuszniejszą, bo kler swe nauki opiera na Heraklicie i uznaje, że Natura nie została stworzona, a istnieje Sama-Z-Siebie.

    A tak na marginesie, Mitrzu Na marginesie, to się wypchaj, wten sposób udowodnisz wszystkim najszybciej jak można, że uda ci się zmienić prawa Natury, mieć na nie wpływ. Zresztą, co ja wygaduję za brednie, przecież każdym swym wpisem udowadniasz, że już istniejesz wbrew prawom Natury, bo żyjesz, choć wypchałeś się sianem…

  111. Lewy
    9 maja o godz. 9:55

    Lewy pisze, że zło nie istnieje w świecie zwierząt. To oczywiste, np. kura nie wie, że siekiera na jej gardle to zło, dlatego sama kładzie łeb na pniaku i nie protestuje w rozpaczy…

    Tak pisząc, mówisz jak pogardzany przez ciebie klecha Rodzaj Ludzki mieszczący w centrum i wypełniający w ten sposób odpowiednie zapisy Pisma.

    Ludzie i zwierzęta i rośliny niczym się nie różnią w kwestii, o której mowa, bo są dziełem tej samej Natury.

  112. @ontario
    Choć nie jestem wegetarianinem, bo natura inaczej mnie skonstruowała, to odczuwam jako zło również zabijanie zwierząt, jednocześnie zjadając kotleta. Trudno taki ze mnie hipokryta, który gardzi myśliwymi, którym zabijanie sprawia przyjemność. Ale mam wątpliwości, czy zwierzęta odczuwają poza cierpieniem fizycznym jakieś zło.
    W kwestii ; rzeczywiście są ludzie którzy niczym się nie różnią od zwierząt, nie odczuwając zła; to są psychopaci.
    Nie wiem czy to dobrze, że ni stąd ni zowąd natura obdarzyla niektórych ludzi w ten dziwaczny organ, jakim jest sumienie. Może to taka ułomność ludzkiej natury, która pojawiła się w wyniku błednej ewolucyjnej decyzji i tego typu ludzie okażą się ewolucyjnym odpadem, jak zresztą 99,9% innych mutacji, które stanowią ślepą uliczkę.
    A póki co,szanowny ontario, to problemem dobra i zła zajmują się psychopaci i socjopaci w sukienkach, którzy sprytnie grają na tym fortepianie, jakim jest zło, sumienie itp. załatwiając sobie dostanie i jakże przyjemne życie.

  113. Zdumiewa mnie na siodełku, że niektórzy z blogu ateistów nie rozróżniają nazw dziania się i rzeczy od ocen dziania się i rzeczy. Zło, dobro, piękno, brzydota – to OCENY, nie neutralne nazwy. Oceny to dzieło człowieka, nie natury. Ale nawet czlowiek w codziennym życiu do niczego tych ogólników nie potrzebuje. Chyba że do paplania.
    Nie ma siły, że tak jadąc pieprznę w drzewo.

  114. Lewy
    9 maja o godz. 9:55

    Zło jest kategorią subiektywną i to napisał pambocek (zgadzam się z nim w tej materii), z tego, że coś dla Ciebie jest złem nie wynika, że jest to złe obiektywnie.

  115. @Lewy

    Cierpienie to nie tylko ból fizyczny, a zło – jak je rozumiem – nie jest wprost tożsame z cierpieniem, ale cierpienie jest warunkiem koniecznym istnienia zła. Pechowa seria w życiu może doprowadzić człowieka do załamania, napełnić go uczuciem beznadziei, rozpaczy – mimo, że owe pechowe zdarzenia nie zaszły na skutek planowanych działań żadnego łotra.

    Jak wiemy, słonie żegnają swoich zmarłych, podobnie jak ludzie. Możemy przypuszczać, że odczuwają w takich chwilach smutek: widok osobnika, którego znały, spędzały z nim czas, do którego były przywiązane – a teraz bezwładnego, z martwym wzrokiem, być może dającymi się odczytać śladami cierpienia na słoniowej twarzy. Czytałem niedawno (jednodniowa gazetowa sensacyjka) o byku, który – gdy mieli go wywieźć do rzeźni – zdradzał objawy przerażenia, paniki, w końcu ukląkł na przednich nogach i z oczu pociekły mu łzy. Ludzie się ulitowali i tego jednego byka oszczędzili.

    Chcę przez to powiedzieć, że ograniczanie zasięgu zła jedynie do gatunku ludzkiego jest, moim zdaniem, nieuprawnione. Inne zwierzęta mają to samo gówno, choć każdy gatunek trochę inne, przejawiające się w sposób właściwy dla tego gatunku.

  116. @pombocku
    Jak najbardziej OCENY to dzieło człowieka, a nie karpia czy kota. Ani karp ani kot nie paplają, a Ty ja i wszystkie człowiekowate na tym blogu i poza nim namiętnie paplają! Dlaczegouważasz, że Twoje paplanie jest sluszne, a paplanie o OCENACH jest niesłuszne.
    A co do ogólników. to taka jest ludzka psychika, że posługuje się ogólnikami, idąc na skróty. Używamy takich ogólników jak ludzkość, sprawiedliwość, uczciwość, podlość itp.
    Jak mamy rozmawiać na temat czynów kaka, jeśli nie wolno nam używać ogólnika „zło”
    Weźmy pod lupę takie zdanie; „Z oddali dochodzil stukot kopyt stada bawołów”.
    Przecież stado nie ma kopyt, tylko każdy bawół ma swoje kopyta. Więc należałoby poprawnie napisac „..dochodził stukot kopyt bawołów, które razem tworzyły stado”
    Co ty na to ? Czy taka wersja Cię zadowala ? Żebys tylko nie wpadł na drzewo.

  117. Izalella
    9 maja, g.1:33
    Naprawdę nie wyczułaś, że ja sobie jaja z facetów robię?
    Przecież oni wciąż mocno tkwią w jakże już starym patriarchacie.

  118. Oczywiście – Izabella, Izko.

  119. zulu24
    No jak ja mam jeszcze się tłumaczyc, że oczywiście zło jest kategorią subiektywną, tak samo jak widzenie kolorów, jest inne u pszczół a inne u człowieka, a daltoniści jeszcze inaczej widzą.
    Troche bym się bronił przed skrajną subiektywnością i raczej nazwalbym to intersubiektywnością, bo mimo iż zło odbieramy subiektywnie, to jednak jakoś zgadzamy się z innymi subiektywnościami co do tego, kto jest porządnym człowiekiem, a kto łobuzem

  120. @pombocek
    9 maja o godz. 10:24

    Zgadzam się: kategoria zła jest oceną – którą człowiek – jako jedyny spośród żywych istot – jest w stanie sformułować, niejako w imieniu wszystkich pozostałych istot.

  121. Lewy
    9 maja o godz. 10:47

    To nie takie proste 🙂 Dla mnie w latach osiemdziesiątych Jaruzelski był złym człowiekiem, w latach dziewięćdziesiatych juz nie. Papież Franciszek jest złym człowiekiem w kontekście instytucji na czele której stoi, ale być może wszystkie jego działania maja za cel likwidację tejze instytucji i wtedy złego słowa bym na niego nie powiedział.

  122. pombocek
    9 maja o godz. 10:24

    Nie pieprznąwszy w drzewo,, ale łbem w nadproże powiem, że sprawa jest jasna, jak gwiazdki od pieprznięcia: zło i dobro to są oceny, oparte na kryteriach wartościujących. Nie tylko człowiek jest w stanie dokonywać owo rozróżnienie. Zdaje się, że kałamarnica też. A w każdym razie istoty będące gdzieś po drodze między ostrygą a biskupem.

  123. zulu24
    9 maja o godz. 11:09

    Franciszek jest zły w tym rozumieniu, że akceptuje złą instytucję, opartą na oszustwie założycielskim – w której tkwi od młodzieżowości albo i wcześniej, akceptuje ją głęboko, bo robi karierę w tejże, a doszedł do papieża z tych samych powodów, z maleńką uwagą, że – hipotetycznie i z drobnym, bo więcej się nie da, kredytem zaufania – chce, żeby instytucja była trochę lepsza. Lepsza, bo jest świetna i ŚWIĘTA. Z czym się bezwarunkowo zgadza. Ale ŚWIĘTOŚĆ – ponoć, skoro chce cosik zmienić na lepsze – można jeszcze bardziej uświęcić, żeby była święta do kwadratu.
    Byłby – może – dobry, choć z niedobrym CV, gdyby chciał ją zlikwidować, ze względu na jej nieusuwalne zło. Ale nie do tego dąży, nie ma na to najmniejszego dowodu.
    Osobiście, oprócz posiadania złej części osoby, może mieć w sobie coś z poczciwości, naiwności, może szlachetnych – fakultatywnie – marzeń. Co może być całkiem miłe na gruncie prywatnym, pozakapłańskim. Ale że jest kapłanem – na okrągło, to nawet w dresie taki będzie i ludzie będą mylić jego poczciwość z niepoczciwością kapłana i papieża, który zła nie chce usunąć, a je tylko przypudrować. To zaś jest złe.

  124. Tanaka
    9 maja o godz. 9:18
    Gatunki też się „nie zachowują” – każdego roku miliony lemingów popełniają zbiorowe samobójstwo
    ——————

    Wyłącznie w filmach Disney’a. I meraforach wyborców PiS-dy…

  125. Lewy
    9 maja o godz. 10:21

    OK! (za wyjątkiem: żaden odpad Ewolucji, a dobry, doskonały Produkt jej idealnych Praw).

    Na marginesie, napisałeś, że „A póki co (…), to problemem dobra i zła zajmują się psychopaci i socjopaci w sukienkach”… Problemem dobra i zła zajmuje się tu non stop Nauczyciel Tanaka, czyżbyś miał dowody na to, że jest on psychopatą i socjopatą w sukience…

  126. Tanaka
    9 maja o godz. 11:23

    Zgadzam się z jednym zastrzeżeniem. Nie potrafie „wejść do głowy” papieża, więc moge jedynie stwierdzić, że w świetle znanych mi faktów i mojego systemu wartości Franciszek jest złym człowiekiem. Co nie wyklucza, że ktos inny stwierdzi w tym samym momencie, że jest on dobry.

  127. @ Tanaka
    9 maja o godz. 9:18

    Główną siłą napędową życia (lub, pozornym- celem) jest przekazywanie genów, a nie prawo do utrzymania przy życiu „siebie”, bądź „gatunku”.

    Dla mnie to brzmi całkiem religijnie.

    Pierwsze komórki podzieliły się nie dlatego, że chciały przekazać geny ale dlatego, że było to możliwe. Ewolucja to właśnie wykorzystanie możliwości. Ślepe. Dopiero przypadkowe powstanie możliwości abstrakcyjnego myślenia doprowadziło do działań celowych. A każde działanie celowe implikuje możliwość oceny skutków, a tym samym zaistnienie pojęć typu „dobro” i „zło”. I rozciągnięcie ich na uczynki planowane, a nawet na pojęcia abstrakcyjne.
    Jeżeli koniecznie chcesz określić siłę napędową życia, to jest nią tylko i wyłącznie indywidualna chęć przeżycia. Produkcja potomstwa jest tylko warunkiem koniecznym (bo nie byłoby komu chcieć żyć) ale nie wystarczającym (bo jak się nie chce żyć, to i seks nie pomaga).
    Pojęcia „zła” i „dobra” są całkowicie subiektywne i jako takie nie nadają się do ogólnego użytku, jak to czynią np. religie. Bo zawsze jest tak, że „złe” dla kogoś jest „dobre” dla kogoś innego. Taki jest bowiem powód czynienia „zła”.
    W codziennym życiu indywidualnych osobników sytuacja jest w miarę prosta – oszukuję Ciebie, bo mam z tego zysk. Gorzej, gdy oszukujemy duże grupy ludzi, a nawet całe społeczności. Przykładowo, jeżeli jakiś sekciarz twierdzi, że aborcja nieodwracalnie uszkodzonego płodu jest złem, to jego argumenty są niesprawdzalne. Natomiast argumenty jego przeciwników – jak najbardziej. A pomimo to, społeczność jest przeciw aborcji. Jest to działanie ewidentnie sprzeczne z naturą.
    Pisałem tu już kiedyś o „wolności”. Tak, jak nie istnieje „wolność narodu”, tak nie istnieje „dobro narodu”. Jeżeli jakaś społeczność daje sobie takie głupoty wmówić, to – z punktu widzenia ewolucji, czyli w dłuższym okresie czasu – powinna mieć mniejsze szanse na przekazanie genów. Obserwujemy właśnie gwałtowny wzrostu czynów „złych” powszechnie ale „dobrych” dla nielicznych, czyli efekty globalizacji. Dyktatorzy są dziś tak intensywnie za demokracją, bo to ona umożliwia „zło” na coraz większą skalę. Na razie rządzą rozproszone grupy (kapitałowe) ale zbliża się nieuchronnie moment, gdy zaczną się one nawzajem zwalczać. Dlaczego? Z tej samej ewolucyjnej przyczyny – bo każdy indywidualnie chce przeżyć. Koszty nie grają roli. Wszelkie inne wytłumaczenia mogą mieć sens jedynie w odpowiednio ograniczonych obszarach/sytuacjach.
    Wydawałoby się, że intensywny rozwój nauki mógłby ludzkości pomóc. Ale ciągle jest tak, że najwięcej łożymy na broń, której – wbrew nazwie – używamy głównie do agresji (najlepszą obroną jest atak). Komunizm zakładał „wszystkim po równo”. Ale nie z nami takie numery – my równiejsi, więc należy nam się więcej.
    Podsumowując – jak na razie uwarunkowania ewolucjyjne są silniejsze niż nasze możliwości umysłowe. Cała nadzieja w tym, że Ziemia nas przetrzyma.

  128. Taieri
    9 maja o godz. 11:30

    Lemingi popełniają samobójstwo w biologiczno-społecznej rzeczywistości. Stąd sobie pisoidy wykoncypowały metaforę, którą przylepili do peowców.

  129. @Ontario
    Mylisz się. Tanaka nie zajmuje się problemem dobra czy zła w sensie ogólnym, teoretycznym. Tanaka zajmuje się zgrają ludzi, tworzących przestępczą organizację i tego pasożyta piętnuje.
    Gdybys miał za sąsiada łobuza, który cię okrada, dobiera się do twojego dziecka, włamuje się do twojej piwnicy, .. to byś pewnie protestował, a ja bym tego nie nazywał zajmowaniem się problemem dobra i zła.

  130. zulu24
    9 maja o godz. 11:41

    Wcale nie musimy wchodzić do głowy Franciszka, choć konieczne jest wwiercenie się Wiertarą Wielkiej Mocy w czaszkę Jezusa, by do niej przyśrubować anteny zwykłe i satelitarne. Jak to mówią, w niebieskiej książeczce: po czynach ich poznacie. Jak tak, to tak – i poznajemy.

  131. cd.ontario

    Nie zauważyłeś, że ci sukienkowi psychopaci bez przerwy mówią o jakimś dobru, złu, że nawet wymyślili szatana w charakterze inkarnacji zła, a Maryje i Jezuska w roli chodzącego dobra (no jeszcze by dodać Kaczkę jako dodatkową inkarnacje)
    Przemyśl to sobie, poczciwy Ontario

  132. W publicznym, nie prywatnym, nie katolickim przedszkolu jubileusz placówki rozpoczyna się od mszy w kościele. Maluchy są wdrażane zawczasu, żeby robiły później za owce strzyżone.
    Nie zdziwię się, jeśli kolejnym krokiem kaka w dziele powszechnej „chrystianizacji” będą obowiązkowe msze dla kobiet w ciąży.
    Płody, pardą, dzieci jeszcze nienarodzone mogą przecież przez osmozę łykać wiadome treści i wartości.
    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23372712,jubileusz-przedszkola-z-msza-matka-dzieci-powinny-wtedy-siedziec.html

  133. Qba
    9 maja o godz. 11:50

    Qba, zdaje się, że nie bardzo uważnie przeczytałeś to co ze mnie cytujesz. Napisałem dosyć wyraźnie: cel pozorny. Pozorność celu polega na naszym mniemaniu co do celu,który – obiektywnie biorąc – niekoniecznie istnieje i niekoniecznie organizmy żywe mają cel. Mogą się obejść. Użyłem też słowa „lub”, bo alternatywa także może istnieć, czyli coś w rodzaju celu, lub cel rozumiany dosłownie.
    Zgoda i oczywistość: pierwsze organizmy które się zaczęły mnożyć, nie robiły tego ze względu na cel, ale na możliwość. Inne się nie mnożyły, bo też była taka możliwość te co się mnożyły oraz zaczęły to robić z pokolenia na pokolenie, przeszły do innej fazy, która jest swoistą celowością, choć mająca walory także/lub pozorności celu, bo to my,ludzie to oceniamy, a nie te organizmy. Mnożenie się i przekazywanie genów stało się, zaczynem ewolucji, inaczej by jej nie było.
    Mówisz: jak się nie chce żyć, to i seks nie pomaga, co jest mocno niejasne: nie jest konieczna chęć do życia, by z seksu były skutki w postaci następnego pokolenia. Chyba, że z tej niechęci nie zachodzi seks, ale tego przypadku nie wyraziłeś w tym zastrzeżeniu. Owszem, tak właśnie bywa (nie ma „chęci do życia” – co może też oznaczać istnienie poziomu stresu powyżej progu, za którym nie zachodzi seks), nie tylko u ludzi. Są to jednak – na ogół – przypadki jednostkowe, czasem grupowe, ale bardzo rzadkie w takiej skali, żeby unicestwiły cały gatunek (vide lemingi – samobójstwo masowe, choć mające nieseksualną przyczynę, oraz także inne przykłady).
    Nie ma tu nic brzmiącego religijnie Religiantem zresztą musiałby być i Richard Dawkins, który to bardzo podobnie sformułował.

    Generalnie – patrząc na resztę Twojej wypowiedzi – widzę to podobnie.

  134. Lewy
    Ontario jest „poczciwy”? Chyba się zagalopowałeś.
    To brzydki i przeżarty złością troll, który sobie upodobał Tanakę w Panu, że niby w imię Pana będzie go nękał tzw. stalkingiem. Tylko z sobie wiadomych powodów.
    Mam to obcykane na własnej osobie i wiem, że takiego jegomościa (ciekawe, że w tej roli znacznie rzadziej występują panie) nie zmoże nic.
    A tym bardziej nie przekona, że brzydko się bawi.

  135. mag
    9 maja o godz. 12:07

    Pamiętasz może, że u pisoidów krążą ciągle takie pomysły, żeby kobiety w ciąży były rejestrowane. Która nie urodzi – kara.
    Państwowe przedszkole okazuje się być placówką niepaństwową, ale prywatną, bo koscielną Jednak państwo/samorząd i rodzice (też państwo – czyli społeczeństwo) ponosi koszty działania placówek. Jest to przykład kradzieży, w dosłownym sensie. Na tym stoi Kościół kat.

  136. mag
    9 maja o godz. 12:15

    Rzeczony faktycznie brzydko się bawi, stosując onanię blogową. Ale niech mu tam. Inaczej nie może. Za to może co innego dostanie: dodatek na pieluchy dla niepełnosprawnego.

  137. @Tanaka
    Ja tak wężykiem o tej poczciwości, jak pan majster

  138. Sorry, to miało być do mag

  139. @Tanaka
    No właśnie trzeba w kołko powtarzać, że ewolucja działa bezcelowo, co tak trudno jest zrozumieć człowiekowi, który działa celowo.
    Np. Inżynier ma na celu zbudowanie mostu, bo jest taka potrzeba. Więc obliczy co i jak, zbierze materiał, ludzi i dotrze do celu
    Ponieważ przyroda nie ma żadnych potrzeb, tylko bawi się w loteryjke, to rzuca sobie jakies mostki, mosty, mosteczki w rożnych przypadkowych miejscach, często zupełnie niepotrzebnych, ale wśród tych tysięcy trafi się przypadkowo taki wygodny, dobrze usytuowany most, i determinuje on przyszłą przypadkową grę ewolucji. Z punktu widzenia ludzkiej ekonomii jest to niebywałe marnotrastwo; te miliony plemników, jajeczek. Kiedy raz powstały przypadkowo pierwsze kręgowce, to potomkowie też sa kręgowcami.
    A nasza poczciwa Bozia działa po człowieczemu, czyli celowo, ona tworzy po coś, a tym ostatecznym celem; ku własnej chwale. A przy okazji katabasy nabijają kasę.
    Oni się nigdy nie zgodza na Darwina, bo wyschłoby źrodelko.

  140. Tanaka
    Które wreszcie pokolenie (ile jeszcze trzeba czekać?) przestanie automatycznie chrzcić niemowlęta, podrośnięte dziatki słać do I komunii itd, koniecznie brać ślub w białej sukni z welonem, bo to takie romantyczne i tak aż do pochówku w poświęconej ziemi.
    Dopóki ten magiczny krąg nie zostanie przerwany, społeczeństwem nie będzie rządził jakiś tam PIS czy inne ugrupowanie, ale wszechwładny i wszechmocny jak ponbocek katabas.

  141. @ Tanaka
    9 maja o godz. 12:13

    Zrozumiałem Cię dobrze. Wydaje mi się jednak, że usiłujesz teraz „rozmyć” sprawę, bo nie potrafisz/nie chcesz popatrzeć na ludzkość, jak na jeden z milionów gatunków. Duma ze samoświadomości przesłania Ci fakt, że nasza wiedza o nas jest niewiele większa od zera absolutnego. Nasze chwalebne wysiłki mające na celu pomoc jednostkom (materialną, zdrowotną, itd.) niweczymy ochoczo masowym wykorzystaniem środków ludobójczych. A wszystko dlatego, że za wszelką cenę każdy chce przeżyć. INDYWIDUALNIE. My ciągle nie wyszliśmy ewolucyjnie poza etap „zysku tu i teraz”. Mało tego, samoświadomość zwiększa jeszcze parcie w tym kierunku, bo wiemy, że nie wiemy co będzie za chwilę. Tworzymy zatem zapasy, zbroimy się, grodzimy. Kiedyś odkryliśmy zalety podporządkowania sobie współplemieńców i od tego czasu wmawiamy im, że człowiek jest stworzeniem socjalnym.
    Sądzę, że gdybyśmy bardziej wierzyli ewolucji, to dobór naturalny pozwoliłby na znacznie szybszy postęp. Ale ktoś nam wmówił ważność „miłosierdzia” (kompletnie nieznanego w naturze) i mamy sekty religijne oraz takich przywódców, jakich mamy.
    A przecież możliwość wymyślania społecznych abstrakcji, sztuki, nauk ścisłych powinna prowadzić do jedynego wniosku, że właśnie taką działalność powinniśmy za wszelką cenę popierać. Gdbyśmy byłi istotami społecznymi. Ale nie jesteśmy, więc kierujemy sie tylko i wyłącznie interesem prywatnym i wybieramy tego, kto więcej daje. Tu i teraz. I mamy gdzieś zachowanie gatunku. Bo przecież i tak wyróżniamy się jak tylko możemy – kolorem, kształtem, a nawet myślą. To o jakim gatunku tu mowa?

  142. Lewy
    9 maja o godz. 12:37

    Inżynier co ma cel: zbudować most, żeby przenosił ruch drogowy – to jeszcze ćwierć biedy, bo inżynierów wśród ludności mało. Dziecię boże, raczkujące, już produkuje różne dźwięki i gesty mając cel przed sobą, choć jeszcze nie bardzo świadomy: doprowadzić do komunikacji z mamusią i tatusiem,nauczyć się dogadywać. Stąd powszechność sądzenia, że wszystko musi mieć swój cel, a już ten cel wymyślił inżynier – bozia, ,którego ksiądz dobrodziej pedofil albo pedał objaśnia. Pamiętamy naszego odżałowanego zde. zer. terow. a-nego, co na okrągło właził i ciągle odtwarzał to samo chrzanienie: śfjat jest jakiś taki skomplikowan, że jak nic – zegarek. No, a kto robi zegarek jak nie zegarmiszcz co się nazywa Jahwe – e?

  143. mag
    9 maja o godz. 12:58

    Maguś: Polak bozię miłuje nad wszystko, prawda? Dlatego on prawidłowy katolik. A jaka jest miłość? Łaskawa jest, cierpliwa jest – i tak dalej, co wiemy z niebieskiej książeczki. Wszystko starannie objaśnione, jak to u księdza i naszego Świętego. Trzeba odczekać, ale nie z założonymi rękami.

  144. Pozwalam sobie jeszcze raz wkleić tekst dot. Mordechaja Vananu
    ponieważ jakiś błąd się wkradł do poprzedniej wersji. Prawdopodobnie zmęczona będąc nie sprawdziłam przed opublikowaniem.
    Przepraszam, a poniżej poprawiona wersja.

    Mordechai Vanunu vel John Crossman,
    Izraelczyk, pracowaL przy nuklearnym izraelskim programie, ale również by jednym z pokojowych aktywistów
    .

    W 1986 roku wydał szczegóły izraelskiego programu nuklearnego dla brytyjskich mediów.
    To spowodowało, że podstępem został zwabiony do Włoch, gdzie najpierw został otumaniony narkotykiem, po czym porwany w sekrecie przez MOSAD do Izraela.
    Sąd nad nim odbył się przy „zamkniętych drzwiach”.
    Tam został „osądzony”.
    W więzieniu za zdradę stanu spędził 18 lat (słownie osiemnaście lat). W tym ponad 11 lat (słownie jedenaście lat) w IZOLATCE.

    W 2004 roku wypuszczony z więzienia pod wieloma warunkami. Np. ograniczenia
    w kontaktach słownych z innymi i narzucały wiele ograniczeń w jego poruszaniu się.
    Od chwili zwolnienia go z więzienia był wielokrotnie ponownie aresztowany
    za:
    -dawanie wywiadów dla zagranicznych dziennikarzy,
    -próby opuszczenia Izraela.

    He says he suffered „cruel and barbaric treatment” at the hands of Israeli authorities while imprisoned, and suggests that his treatment would have been different if he had not converted to Christianity from Judaism

    Tłumaczenie: On mówi, że był poddany okrutnemu, barbarzyńskiemu traktowaniu przez izraelskie władze w czasie kiedy siedział w więzieniu.
    Sugerował również, że możliwe, że jego traktowanie byłoby lepsze, gdyby nie zmienił wiary z judaizmu na chrześcijastwo.

    po wypuszczeniu na wolność ponownie był wielokrotnie więziony.

    Amnesty International występowała w jego obronie.
    Uznany przez tę organizację jako prisoner of conscience.
    2 lutego 2007 roku Amnesty International oficjalnie ogłosiła , że

    The organisation considers Mordechai Vanunu to be a prisoner of conscience and calls for his immediate and unconditional release.”
    (Organizacja uważa że Mordechai Vanunu jest więźniem za przekonania i żąda natychmiastowego i bezwarunkowego jego uwolnienia).

    W 2010 znowu został zaaresztowany, za to, że spotkał się z obcokrajowcem.
    W międzynarodowym srodowisku jest traktowany jako „whistleblower”.
    Daniel Ellsberg has referred to him as „the preeminent hero of the nuclear era
    (Daniel E. uważał go z przodującego/wybitnego bohatera nuklearnej ery).

    Od 1987 roku był nominowany do nagrody Nobla w kategorii „POKÓJ
    (w tym czasie był w izolactce w izraelskim więzieniu)

    W marcu 2009 roku napisał do Nobel Peace Prize Committee w Oslo:

    „I am asking the committee to remove my name from the list for this year’s list of nominations. I cannot be part of a list of laureates that includes Shimon Peres, the President of Israel.
    He is the man who was behind all the Israeli atomic policy. Peres established and developed the atomic weapon program in Dimona in Israel..Peres was the man who ordered the kidnapping of me in Italy Rome, Sept. 30, 1986, and for the secret trial and sentencing of me as a spy and traitor for 18 years in isolation in prison in Israel. Until now he continues to oppose my freedom and release, in spite of my serving full sentence 18 years. From all these reasons I don’t want be nominated and will not accept this nomination.
    I say „No” to any nomination as long as I am not free, that is, as long as I am still forced to be in Israel. WHAT I WANT IS FREEDOM AND ONLY FREEDOM

    tłumaczenie:
    (proszę szanowną komisję o usunięcie mnie z listy nominatów do pokojowej nagrody Nobla. Nie mogę być na tej samej liście nominatów z Szymonem Perezem, Prezydentem Izraela, który jest odpowiedzialny za nuklearną politykę Izraela.
    To on utworzył i rozwinął program broni atomowej w Dimona w Izraelu.
    To on był odpowiedzialny za moje porwanie z Rzymu i uwięzienie w Izraelu.
    To on odpowiada za mój sąd 30 sierpnia 1986 roku, który odbył się w sekrecie i w sekrecie został wydany wyrok.
    Zostałem w nim skazany w Izraelu za zdradę i szpiegostwo na 18 lat całkowitej izolacji.
    Cały czas do tej pory, pomimo, ze odsiedziałem w więzieniu 18 lat w izolatce On (Shimon Peres) przeciwstawia się uwolnieniu mnie i zwolnieniu, pomimo, że odsiedziałem cały wyrok.
    Z tych powodów nie chcę być nominowany i nie zaakceptuję nagrody, jeżeli ją bym otrzymał.
    Ja mówię: „NIE” dla każdej nominacji dopóki nie jestem wolnym człowiekiem.
    To znaczy dopóki jestem zmuszany pozostawać w Izraelu (wbrew mojej woli).
    To co ja chcę: to jest WOLNOŚĆ i tylko WOLNOŚĆ)

    Otrzymał honorowe doktoraty, rózne inne nagrody międzynarodowe, itd, itp….

    jako ciekawostka:
    w 2004 roku na łamach londyńskiego magazynu Al-Hayat stwierdził,
    że jest bliski pewności, że zamach na Johna F. Kennedyiego, był ściśle związany z faktem, że Kennedy wywarł dużą presję na głowę ówczesnego rządu izraelskiego Davida Bena-Guriona,
    żeby ten .. ujawnił szczegóły dotyczące reaktora nuklearnego Dimony..
    A zanim uzyskał odpowiedź ….John F. Kennedy został zamordowany.

    Więcej o tym ciekawym człowieku, Mordechai Vanunu:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Mordechai_Vanunu

    Nie ma polskiej wersji, ale jest angielska, rosyjska i w paru jeszcze innych językach

  145. Zło to wynik ,niedokończonej przez Wielki Wybuch ,ewolucji białka.

  146. Qba
    9 maja o godz. 13:20

    No nie wiem, czy mnie dobrze zrozumiałeś i że wiesz, że nie potrafię/chcę popatrzeć na ludzkość jak na jeden z gatunków. Z @ Pombockiem Jamna, ze sto dziewięćdziesiąt sześć razy o tym dyskutowaliśmy i mamy bardzo podobne zdanie: człowiek to banał, ledwo co z żaby wyrośnięty, a mnie się ta myśl- i fakt – nadzwyczajne podobają od liceum, albo i wcześniej. Nic wielkiego, a coś bardzo groźnego: dla siebie, dla świata przyrody, dla ewolucji. Poprzednie masowe wymierania (jakieś 5 wielkich i mnóstwo mniejszych) gatunków (nawet ponad 90% – jak szacuje nauka) to robota bezpośrednia bozi. To był jego Wspaniały Plan na unicestwianie Ziemi, tej Ziemi,, ale był nieco niedorobiony, więc nie w całości się udał. Ale nic nie szkodzi – Wspaniały jest Wspaniały, i szlus!
    Teraz – trwające już masowe wymienianie gatunków, to robota antropogenezy, znaczy się – prof. mniemanego Szyszki i całej reszty, włącznie z Lolkiem narciarskim, co rozjeżdżał krokusy. Ale i to nic nie szkodzi, bo ta nasza robota, wyjaławianie Ziemi z gatunków, bogactwa życia i zasobów – to tak sami Wspaniały Plac Olmajtiego dla naszego życia. Jesteśmy zadowoleni. W każdy razie wyznawcy.

  147. konsekwencja
    9 maja o godz. 13:34

    Zło to wynik ,niedokończonej przez Wielki Wybuch ,ewolucji białka.

    Bo czasem coś w kominie załka.

  148. @mag
    9 maja o godz. 12:58

    W laicko rządzonej Francji jest mniej więcej tylu katolików, co w Polsce. Nie wiadomo dokładnie, ilu, bo nie ma oficjalnych statystyk, ale sondaże i informacje od związków religijnych pozwalają tak szacować. Mimo że chrzczą dzieci i biorą śluby w białych sukniach z welonem, to od 1905 roku kk ma w kwestiach władzy tyle do powiedzenia, co nic.

    „La République ne reconnaît, ne salarie ni ne subventionne aucun culte”
    Republika nie uznaje, nie opłaca ani nie subsydiuje żadnej religii –

    – powiada prawo o rozdzieleniu państwa od kościoła ustanowione w owym roku.

    Także w paru innych krajach europejskich, a w zasadzie w ich ogromnej większości, klechy wiedzą, gdzie ich miejsce. Tylko w biednej, zahukanej Polsce barany same pchają się do strzyżenia 🙁

  149. Tanaka
    „Pieśń nad pieśniami” jest cudowną poezją miłosną szczodrze podszytą erotyzmem i jakoś w ogóle nie kojarzę jej ani z niebieską książeczką (choć wchodzi w jej skład), ani – tym bardziej – z tymi, którzy uważają sie za namiestników pombocka (nie mylić z naszym wbockiem) na Ziemi. Tej Ziemi.
    Grzeszą – w pojęciu reguł kaka – może i bardziej niż świeccy katolicy, bo powinni trwać w celibacie. To wszystko stoi na fałszywych, zakłamanych fundamentach i może właśnie dlatego stoi, bo mamona i totalne zakłamanie dają siłę i poczucie bezkarności. To jest taki okazowy przykład ZŁA, które robi za DOBRO.

  150. @basia.n

    Wspominałem o Francji, więc dziś pod nickiem – okolice Chamonix

  151. @@mag
    9 maja o godz. 12:58

    PS
    Tylu katolików, co w Polsce, ale nie procentowo, lecz w milionach. I kościółki mają ładne, historyczne, zadbane i… otwarte. Do oglądania za darmo.

  152. Tobermory
    Tak się składa, że klechy znały swoje miejsce w szeregu w „czasach słusznie minionych”, a poza krótkim w Polsce okresem 1949-55, gdy kaka był szykanowany, całkiem nieźle dogadywał się z władzą ludową.
    Latałam nawet chętnie na religię do salki katechetycznej, bo księża na prawdę się starali być jakoś tam atrakcyjni i otwarci na młodych. Była to również okazja do poznania rówieśników z innych szkół, więc i towarzysko było ciekawie.
    Praktyki katolickie we Francji są mi znane z autopsji. Spędziłam tam trochę czasu na prowincji Il-de-France, dojeżdżając często do Paryża.
    Skromność, skromność, skromność bez wypasionych kościołów (chyba że słynnych Notre Dame czy Madelaine zadeptywanych przez turystów).
    „Nasz” ksiądz w Pommeuse był starutki, bardzo miły, bezpretensjonalny,
    sam kościół mocno zaniedbany, a ludzie (około 30-40 osób) w każdą niedzielę sprawiali wrażenie prawdziwej wspólnoty. Nawet nas zaprosili na skromny poczęstunek z okazji bodaj 50-lecia kapłaństwa proboszcza, bo widzieli że bywamy na mszach.
    Po powrocie do Polski moja noga nie stanęła w kościele.

  153. @Tanaka 9 maja o godz. 8:12

    Usiłuję wyjaśnić, ale Orteq jest jak zwykle impregnowany.
    „Prawo naturalne” to dziś po prostu kaka-wytrych.

    Jeśli kiecuny chcą np. przeforsować całkowity zakaz aborcji, to ogłaszają, że jest to zgodne z jakimś (hi hi!!) „prawem naturalnym”. W podobnym znaczeniu (chociaż mgliście) użył tego pojęcia osobnik o ksywie Ontario. Z kolei Orteq coś przynudza podpierając się „wiedzą wikipedyczną” – której w dodatku nie jest w stanie sobie przyswoić.

    W normalnej legislacji nie ma czegoś takiego, jak „prawo naturalne”. Owszem, są elementarne zasady prawa – ale prawa stanowionego, nie „naturalnego”. Powoływanie się na dekalog (kuriewne wtyczki robią to nagminnie) jest absurdem, bo dekalog jest po prostu jeszcze jednym prawem stanowionym. Arbitralnie, przez homo sapiens. Tyle tylko, że jednak dość dawno temu.

  154. Tanaczku.Zło nie w kominie a w głowie załka.?

  155. Tobermory
    No i masz. Przecież to jest dramatycznie chore (patrz link).
    Gdzie my żyjemy, kto rozdaje karty?
    Ciebie to nie dotyczy, na szczęście, a ja sobie myślę, po co mialam złudzenia zamiast wyjechać z Polski, kiedy byłam względnie młoda.
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/rydzyk-i-szyszko-szykuja-bunt-przeciwko-kaczynskiemu/5m43828

  156. Error 404 ogłasza istnienie ZŁA i próbuje podeprzeć się Mordechaiem. Straszne dzieje Mordechaia przewinęłam. Przewijam rzadko.

  157. @pombocek 9 maja o godz. 10:24
    I tu jest coś na rzeczy.

  158. mag
    9 maja o godz. 12:15

    Zaprawdę, tak jest, jak o mnie piszesz. Zaprawdę potwierdzam ci!

  159. Lewy
    9 maja o godz. 12:01

    Tanace niech będa dzięki za epitet pod moim adreset – poczciwy. Nie mam zamiaru niczego zauważać, dość, że ty zauważyłeś, iz owi sukienkowi non stop mówią o złu niczym Nauczyciel Tanaka…

    Natomiast mam pytanie, czy ci, co wymyślili szatana (w judaizmie) to sukienkowi? Hm, jakoś nie widuję rabinów w sukienkach, ale chyba masz lepsze wiadomości i bardziej godne zaufania infromacje.

  160. @Qba 9 maja o godz. 11:50
    Podsumowując – jak na razie uwarunkowania ewolucjyjne są silniejsze niż nasze możliwości umysłowe. Cała nadzieja w tym, że Ziemia nas przetrzyma.

    Polemizowałabym z twierdzeniem, że przeszkodą są możliwości umysłowe. Jest oczywiste, że warunkiem dalszego istnienia Ziemi jest ograniczenie liczby i potrzeb homo sapiens. Przeszkodą jest brak woli działania w tym kierunku – lub działania, które niczego nie są w stanie zmienić (np. „energooszczędne” artykuły AGD, które po kilku latach nadają się na złom). Poza tym – np. system rent i emerytur, który zakłada „wymianę kadr”, a zatem na krótką metę – konieczny jest przyrost naturalny lub nadrabianie braków imigracją.

  161. @Orteq
    9 maja o godz. 8:02

    „Mordechai Vanunu vel John Crossman, Izraelczyk, pracowaL przy nuklearnym izraelskim programie… W więzieniu za zdradę stanu spędził 18 lat (słownie osiemnaście lat). W tym ponad 11 lat (słownie jedenaście lat) w IZOLATCE).”

    Moja próba tłumaczenia wiersza Mordechai Vanunu,
    JESTEM TWOIM SZPIEGIEM

    Ja, ten urzędnik, technik, mechanik, kierowca.
    Oni mówili; Rób to, rób tamto. nie patrz w lewo, czy w prawo,
    nie czytaj tekstu. Nie patrz na całą maszynę. Ty
    jesteś tylko odpowiedzialny za tą jedną śrubkę. Za tę
    jedną gumową pieczątkę.*
    To jest twoja jedyna troska (zadanie/rola). Nie zawracaj sobie głowy
    tym co jest ponad tobą.
    Nie próbuj myśleć za nas. Dalej, jedź, kontynuuj
    jazdę. Dalej, dalej.
    Więc oni myśleli, ci wielcy, ci mądrzy,
    specjaliści od przyszłości.
    Nie ma się czego obawiać. Nie przejmować się.
    Wszystko cyka jak w zegarku.
    Nasz mały urzędniczek, to taki skrzętny pracownik. On jest prosty mechanik
    On jest taki mały człowieczek.
    Człowieczków uszy nie słyszą, ich oczy
    nie widzą.
    My mamy głowy, oni ich nie mają
    Odpowiedz im, powiedział on do siebie, powiedział
    mały człowieczek,
    Człowiek z własną głową. Kto tu decyduje? Kto wie
    dokąd ten pociąg zmierza?
    Gdzie jest głowa? Ja też mam głowę.
    Dlaczego ja widzę cały silnik.
    Dlaczego ja widzę przepaść —
    czu jest maszynista w tym pociągu?
    urzędnik kierowca technik mechanik
    uważaj.
    Cofnął się i zobaczył — co za monster.
    Nie mogę uwierzyć. Przetarł oczy — tak,
    jest tam faktycznie. jestem w porządku. Widzę
    monster. jestem częścią systemu.
    Podpisałem tą formę. Tylko, że teraz dopiero czytam
    jej dalszą część.
    Ta śrubka jest częścią bomby. Ta śrubka to ja.
    Jak
    mogłem tego nie widzieć i jak inni mogą dalej
    przypasowywać śrubki (jakby nigdy nic) Kto jeszcze wie?
    Kto zobaczył? Kto usłyszał? —
    imperator jest naprawdę nagi.
    Ja widzę go. Dlaczego ja? To nie dla mnie. To zbyt wiele.
    Podnieś się i krzycz. Powstań i powiedz ludziom.
    Ty możesz.
    Ja, śrubka, technik, mechanik —
    Tak, Ty.
    Ty jesteś sekretnym agentem ludzi. Ty jesteś
    oczyma narodu.
    Agentcie – szpiegu, powiedz nam co widziałeś. owiedz
    co wtyczki, te mądre, ukrywają
    przed nami.
    Bez ciebie, jest jedynie przepaść.
    Tylko katastrofa.
    Nie mam wyboru. jestem małym człowieczkiem, obywatelem,
    jednym z ludzi,
    Ale zrobie to co muszę. Usłyszałem głos
    mojego sumienia
    I nie ma gdzie się (przed nim) schować.
    Świat jest mały, mały dla Dużego Brata.
    Ja jestem twoją misją. Ja wykonuję moją powinność. Przyjm
    to ode mnie.
    Przyjdź i zobacz sam. Ulżyj mi
    w mym trudzie. Zatrzymaj pociąg.
    Wysiądź z pociągu. Następny przystanek — nuklearna
    katasrofa. następna książka,
    następna maszyna. Nie. Nie ma czegoś takiego.

    * rubber-stamp …. gumowa pieczątka
    „A rubber stamp, as a political metaphor, refers to a person or institution with considerable de jure power but little de facto power; one that rarely or never disagrees with more powerful organs”
    Polityczna metafora. Odnosi się do osoby, czy instytucji posiadającej prawa, ale faktycznie bardzo mizerne.
    Osoby, czy instytucji, która b. rzadko, albo nigdy nie zgłasza niezgody n w stosuku do silniejszego

  162. Lewy
    9 maja o godz. 11:57

    No, widzisz, widzisz, tak się jakoś składa, że miałem wielu sąsiadów, ale najbardziej dał mi popalić pewien ateista z SB… Czy Nauczyciel Tanaka opisuje ateistów z SB? Prosiłbym jednak o jakąś moją wypowiedź o ateistach z SB, dali mi popalić, ale jakoś nie przypominam sobie, abym non stop o nich gdziekolwiek pisał… Trochę więc nie trafiłeś z tym przykładem o sąsiadach…

  163. „ontario” trolluje jak dyżurny kiecun. Tfu!

  164. A może byście tak przyhamowali z tym Mordechaiem?

  165. @Na marginesie
    9 maja o godz. 15:15
    Ziemia, jako planeta zamieszkana przez organizmy żywe przetrzyma, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Nie potrafimy, jako ludzkość, unicestwić Ziemi. Co najwyżej doprowadzimy do własnej zagłady, tudzież wymarcia jakich dziewięćdziesięciu procent organizmów żywych. Ale życie odrodzi się po raz kolejny, jak to już kilka razy bywało. Tyle, że bez tzw ludzkości.

  166. Na marginesie
    9 maja o godz. 15:16

    Zaraz policzę, ile jest twoich wpisów, a ile moich. Aj, ale po liczyć. Z góry wiadomo, że w dyżurowaniu bijesz mnie na łeb, na szyję.

    I nie tylko w tym!!!

  167. Na marginesie
    9 maja o godz. 15:18

    Prałacie w celibacie o nicku Na marginesie, serdecznie ci gratuluję, że nie bierzesz, gdy dają. Rozumiem, celibat jednak zobowiązuje, zwłaszcza prałata. Ja nie mam oporów, dają, to biorę i jeszcze sugeruję, aby inni też brali, ile się da, gdy dają… Tak, tak, prałacie w celibacie.

    Zaraz policze twoje dyzurne wpisy i moje dyżurne wpisy…

  168. @pastucha 9 maja o godz. 15:23

    Eckhart Tolle, osobnik odjechany, zapodał w wywiadzie na temat przyszłości planety: „Co robi organizm, żeby pozbyć się inwazji bakterii? Po prostu podnosi temperaturę o kilka stopni”. Po czym złośliwie zachichotał. Jeśli to odnieść do planety… to już się dzieje. Globalne ocieplenie.

    Teoria „Gai”, czyli Ziemi jako jednego ekosystemu, który działa we własnym interesie, ma sporo zwolenników. A z kolei porównując homo sapiens do zwierząt… Podobno jeśli liczba osobników przekracza możliwości danego ekosystemu, to zwierzaki spontanicznie przestają się rozmnażać. Może katastrofalna – i coraz gorsza – jakość spermy homo sapiens na niektórych obszarach ma z tym coś wspólnego? Oczywiście, to tylko hipoteza.

    A kto przeżyje następne wielkie wymieranie? Chyba bakterie?

  169. @mag
    9 maja o godz. 14:54

    Czy jest nadzieja, że się pozagryzają?

  170. Tobermory
    g.15:38
    Jest.

  171. @Ontario
    Fakt, że szatana wymyślili żydowscy paterze. Ale to nic nie znaczy, bo kaka „zapożyczył sobie” , czyli podkradł i ciągle podkrada cudze pomysły. Te wszystkie świeta kościelne, która jakos dziwnie nakładają się na dawne pogańskie,słowiańskie. Ostatnia zdobycz kaka, to świeto robotników 1 Maja, po masakrze w Chicago. Kościół wziął to święto pod płaszczyk i okazało się, że to święto stolarza Józefa, któremu duch świety przyprawił rogi.
    Ale masz rację, rabini nie chodza w sukienkach.

  172. Na marginesie
    9 maja o godz. 15:16

    Ty – 23 wpisy, ja -18 (o godz. 15:20.

    Oczywiście, ty – prałacie w celibacie – nie trollujesz. Ty dajesz blask swej mądrości. Ale wypchaj się…

  173. Matko moja, co to za waryjat z tego @Ontario.
    Skąd on się wziął? Z Kanady może?
    Orteq(usiu), coś o tym wiesz?

  174. Lewy
    9 maja o godz. 15:43

    Widzisz, przekonałbyś mnie, gdyby nie malutki drobiażdżek, otóż, tak się składa, że ateiści robia to samo, co religijni. Prawdopodbnie jednak źle pamiętam ich najważniejsze hasło. Pamiętasz je, znasz je? Lenin wiecznie martwy? Lenin wiecznie żywy? Chyba jednak Lenin wiecznie martwy, bo przeciez ateiści przeczą mieśmiertelności…

  175. mag
    9 maja o godz. 15:49

    Pani łaskawa, najłaskawsza, wcielenie wszelkiej Mądrości, ja się wziął ze słowa Tanaki, ono mnie wyprodukowało mocą swej kreatywności. Gdyby nie to słowo, które przeszyło iluminacją, nigdy nick ontario by nie powstał… Zależę od tego słowa, reaguję na nie, ssę jego genialną treść… Czy kiedyś się wyzwolę, kiedy? Oby jak najszybciej, bo dostrzegam rysy na Nauczycielu Tanace: paradosky jego wiary, dogmatyzm, skostnienie, utyskiwanie. Jeszcze tylko przeciąć pępowinę…

  176. Lewy.
    No ,jak Cie kocham…
    Naprawdę nie Ryszard III zabił swoich bratanków. To Szekspir zrobił z niego uosobienie zła. Nie miał powodów(Ryszard) i już dawno ustalono, że zrobili to Tudorowie. Czemu krzywdzisz tak mojego ulubionego króla?
    Pozdrawiam.

  177. @Lewy 9 maja o godz. 15:43

    No widzisz, Lewy, dostało ci się. Troll nie posłucha głosu rozsądku, bo przecież od początku nie o to chodzi. Dialog w kaka to dialog d.. z kijem – on wprawdzie kijem nie dysponuje, ale…

  178. @mag
    9 maja o godz. 15:49

    No przecież to stęskniony aaa… usiłuje choćby nękaniem zasłużyć na uwagę. Takie niekochane i nieszczęśliwe dziecko 🙁 Dobrze, że choć chrześcijanin, to nie wpadnie tu z kałasznikowem albo bombą.
    Stalking jako ostatni sposób na zaistnienie, cóż za degrengolada 🙄

  179. @ ontario
    A może jednak ma Pan coś do powiedzenia? Bo wpisów jak dotąd sporo, a treści nie za wiele.
    Proszę podjąć wysiłek napisania czegoś, co nie jest jedynie przekomarzaniem się, mało trafnie wyrażoną ironią, łatwą złośliwością czy próbą postponowania innych. Już wiem, kogo Pan nie lubi, nie ceni, kto drażni Pański intelekt, ale wciąż nie wiem, czy ten intelekt jest zdolny wytworzyć coś interesującego lub choćby dowcipnego.
    Kolejne zaczepki są coraz bardziej nużące. Proponuję zmienić tryb działania albo miejsce występów.
    Pańska reakcja powie wszystko.

  180. zza kałuży
    No, mialeś odwage . Podziwiam i zazdroszczę. Ja mam kilka swoich *grzechów* i chyba wolałabym połknąc cyjanek niż się do nich przyznać.Chociaż zwierząt nie męczyłam . Ale niektórych rzeczy nie mogę głośno powiedzieć nawet przed sobą.I akurat nie były to uczynki piętnowane przez kk. Ale czułam, ja czułam, że to było złe. Więc chociaż wbocek nie uznaje istnienia zła- ja wiem, że istnieje.

  181. @zuzanna51
    Ale ja to nie tylko dowiedziałem się od Szekspira, ale przeczytałem ciekawa książkę historyczną Churchilla (The history of the English speaking people) I on przytacza taką historię; podczas renowacji słynnej Tower, przeprowadzanej w XIX w, odkryto pod schodami szkielety dwóch nastolatków. Churchill twierdzi że to byli bratankowie Ryszard, których uwięził i potem słuch o nich zaginął. Kiedy Henryk zwany później siódmym pokonał Ryszarda, ponoć starał się coś dowiedzieć o losie tych chłopców , ale bez skutku.

  182. @ Na marginesie
    9 maja o godz. 15:15

    Polemizowałabym z twierdzeniem, że przeszkodą są możliwości umysłowe
    Proszę bardzo, polemizuj. Tym bardziej, że nic podobnego z siebie nie wydałem. Wręcz przeciwnie, wyraziłem nadzieję, że – być może – rozum w końcu zwycięży. Do tego jednak niezbędne jest rzeczywiste usamodzielnienie się jednostek. Tymczasem cała technika i technologia oraz propaganda idzie w hasła wspólnot, narodów, ojczyzn, parafii, itd. I cały czas słychać wrzask o niedostatecznej liczbie rąk do pracy. A kto najgłośniej wrzeszczy? A no ci, którzy udają pracę, czyli wszystkie nieprodukcyjniaki:
    – potwornie rozdęta administracja, której jedynym celem pracy jest stworzenia warunków do dalszej pracy; prawie każda administracja tylko przeszkadza,
    – bankowość, czyli tysiące bardzo wysoko opłacanych hazardzistów cudzymi pieniędzmi; giełdy z ogromnymi, wirtualnymi zyskami, ktore trzeba jakoś spłacić,
    – ubezpieczyciele, instruktorzy, prezesi, itd., a każdy z sekretariatem, zespołem, kolektywem,
    – rząd, który 90% czasu i wysiłku przeznacza na dogadanie się ze sobą,
    – związki wyznaniowe,
    – armie,
    – szkoły, uczelnie,
    – itd., itp.
    Po to, byśmy nie byli głodni, mieli co na grzbiet włożyć i gdzie się przespać, na świecie pracuje mniej niż 15% zatrudnionych. Reszta bije pianę i martwi się o własne emerytury. Dlatego mamy inflację oraz rosnące zadłużenie państwa.
    Jako główny argument używany jest PKB, który został kiedyś wymyślony do zupełnie innego celu. Obejmuje on bowiem wszystkie wydatki państwa bez względu na ich celowość, sens, itp. Przykładowo, jeżeli państwo polskie wybuduje tunel z Wadowic do Watykanu i ten tunel zawali się pierwszego dnia, to jego koszt i tak wliczony będzie dumnie do PKB. Co ma z tego obywatel RP? Tak liczony wskaźnik jest cudem dla wszelkiego rodzaju przekrętów korupcyjnych. Zwłaszcza w kraju, w którym wszystko jest tajne dla obywateli i jawne dla „partnerów gospodarczych”.
    Zauważ, że im ktoś mniej wie, tym bardziej robi się tajemniczy. Jak długo rząd ma przed swymi obywatelami jakiekolwiek tajemnice (nie prywatne urzędników, a służbowe), tak długo rządzić będą kretyni i złodzieje i tak długo kraj pogrążać się będzie w ciemnocie i bezprawiu.

  183. @Ontario
    Ja lubię inteligentnie złośliwych ludzi, ale powtarzam, żeby byli inteligentni.
    A to walenie wiecznie żywym czy martwym Leninem, to aż mi ciebie żal, takie to żałosne.

  184. Lewy.
    No starał, się starał. tyle, że trochę mu przeszkadzali w drodze do tronu, bo Henryk ożenił się z ich siostrą Elżbietą, za którą dostał w posagu koronę, Ryszardowi nie przeszkadzali ,bo tuż przed koronacją starszego z książąt okazało się,że Edward IV, żeniąc się z ich matką miał już żonę, byli więc bastardami.

  185. @zuzanna51
    No to mamy dwie wersje i chyba się nie dowiemy, która prawdziwa. Ja dostępu do źródel nie mam. Wydaje mi się, że Churchill takie miał. Ale kto go tam wie.
    Przecież nawet wydarzenia z przed paru lat, i to w dobie elektronicznych mediów są interpretowane na dwie strony. Np. czy śmierć prezydenta tysiąclecia to był wypadek czy zamach ? Rydzyk za pośrednictwem Macierewicza twierdzi, że zamach.
    A ja myślę, że prezydent sam się na siebie zamachnął (i przy pomocy brata) i przy okazji machnął się na 95 osob. Ale zawsze będą dwie wersje.
    Niestety historia to nie nauka, jak np. fizyka, gdzie zawsze można powtórnie przeprowadzić eksperyment, tutaj trzeba tylko liczyć na świadectwa, czasami rownie wiarygodne jak Biblia.

  186. Wklejam Państwu wiersz, który @mag pokazała na blogu enpassant.

    Jest to wiersz noblisty poświęcony Mordechaiowi Vanunu

    Günter Grass „Co musi zostać powiedziane

    Dlaczego milczę, zbyt długo milczę o tym,
    co oczywiste i przećwiczone w grach symulacyjnych,
    na których końcu my, którzy przeżyliśmy,
    jesteśmy tylko przypisami.

    Chodzi o rzekome prawo do uprzedzającego uderzenia,
    które mogłoby unicestwić
    ujarzmiony przez zarozumialca
    i regularnie zmuszany do owacji naród irański,
    dlatego że na jego terenie
    prawdopodobnie powstaje bomba atomowa.

    Ale dlaczego zabraniam sobie
    wypowiedzieć nazwę innego kraju,
    w którym od lat – choć w tajemnicy –
    powiększa się arsenał nuklearny,
    lecz poza wszelką kontrolą, bo nikt nie jest do niego
    dopuszczany?

    Powszechne przemilczanie tego faktu,
    które sprowokowało również moje milczenie,
    odczuwam jako ciążące kłamstwo
    i przymus, którego nie można zlekceważyć
    pod groźbą kary;
    oskarżenie o „antysemityzm” słyszy się często.

    Ale teraz, gdy mój kraj,
    raz po raz wzywany i odpytywany
    przez własne zbrodnie,
    które są nieporównywalne,
    wysyła do Izraela z przyczyn wyłącznie ekonomicznych,
    choć zręczny język przedstawia to jako zadośćuczynienie,
    kolejną łódź podwodną, której specjalnością
    jest wystrzeliwanie wszystko pustoszących głowic
    tam, gdzie rzekomo istnieje
    jedna bomba atomowa
    (dowodem na jej istnienie jest tylko obawa)
    – teraz mówię to, co musi zostać powiedziane.

    Dlaczego do tej pory milczałem?
    Bo sądziłem, że moje pochodzenie,
    związane z nigdy nie dającą się usunąć skazą,
    zabrania mi wypowiedzieć tę oczywistą prawdę
    wobec państwa Izrael, wobec którego mam
    i będę miał dług wdzięczności.

    Dlaczego dopiero teraz, w podeszłym wieku
    i u schyłku mojego pisania, mówię,
    że mocarstwo atomowe Izrael
    zagraża i tak już kruchemu pokojowi na świecie?
    Dlatego, że musi zostać powiedziane to,
    na co jutro już może będzie za późno
    ;
    i dlatego że my, Niemcy, wystarczająco już obciążeni,
    moglibyśmy stać się dostawcami zbrodni,
    którą łatwo przewidzieć, a więc naszej współwiny
    nie dałoby się zamaskować
    zwykłymi wymówkami.

    I przyznaję: przerywam milczenie,
    dlatego, że dość już mam
    obłudy zachodu; poza tym można mieć nadzieję,
    że wielu wyzwoli się z milczenia,
    zmusi sprawcę widocznego niebezpieczeństwa
    do rezygnacji z przemocy
    i będzie nalegać, by rządy Izraela oraz Iranu
    zgodziły się na swobodną i nieprzerwaną kontrolę
    izraelskiego arsenału nuklearnego oraz irańskich urządzeń atomowych
    przez którąś z międzynarodowych organizacji.

    Tylko w ten sposób można pomóc wszystkim,
    Izraelczykom i Palestyńczykom,
    więcej, wszystkim ludziom żyjącym obok siebie i nienawidzącym się w tym
    okupowanym przez szaleństwo regionie,
    a w końcu też i nam samym.

    Tłum. Tomasz Ososiński

  187. Lewy.
    Opieram się na Ryszardzie III Paula Murray Kendalla.
    Za nic nie chciałabym się z Tobą sprzeczać, bo poza tą kwestią zgadzam się z Twoimi poglądami bardziej niż Ty sam. Ale kiedy sobie wyobrażę tego smutnego , nieszczęśliwego i zawsze lojalnego króla jako mordercę dzieci to boli mnie serce.

  188. Dla tych, którzy nie tylko semantyką „zła” się zajmują polecam dokument w poniższym linku:
    https://www.youtube.com/watch?v=IZZvTZAKgro

  189. @Qba
    9 maja o godz. 16:35

    Coraz bardziej lubię Twoje enuncjacje na tematy gospodarcze. Trzeźwe spojrzenie i ironia – bezcenne 🙂

    Poza tym chyba szósty raz przewijam Mordechaja. Może już wystarczy?

  190. @Maciej2 9 maja o godz. 18:19
    Się podpisuję. W obydwu punktach 🙂

  191. @zuzanna51, @lewy
    Fajna jest wasza dyskusja o Ryszardzie III. Niewątpliwie to bardzo niejednoznaczny bohater. Ale takie były jego czasy, w których nie chciałbym żyć. W ogóle średniowiecze to bardzo nieprzyjemny okres w historii. Dlatego, choć lubię poczytać o ówczesnych bohaterach, nigdy nie chciałbym się z nimi spotkać twarzą w twarz. Swego czasu – jako nastolatek – pasjonowałem się etosem rycerskim, którego przejawem w Polsce był niejaki Zavisius Niger, czyli Zawisza Czarny z Garbowa. Jako harcerz otrzymując krzyż harcerski ślubowałem wierność zasadom reprezentowanym ponoć przez tego rycerza, jako odniesienie uczciwości i prawości polecanej młodym. Dopiero później dotarłem do prawdy o tym kondotierze, rozumianym w naszej obecnej mowie jako „pies wojny” czyli rycerz do wynajęcia. W moim przypadku legenda dobrego rycerza upadła, bo nie był taką świetlaną postacią, jak przekazuje się młodym.

  192. Poniżej dokument, który przedstawia sekretność z jaką się otacza się fakt posiadania przez Izrael broni nuklearnej.
    Fakt zachorowań popromiennych. Zmuszanie tych ludzi do milczenia. Niemożność dochodzenia przez nich praw, właściwego leczenia, pod groźbą ciężkiego więzienia.
    Ilość „odpadów” promirniotwórczych na tym małym kawałku ziemi izraelskiej.
    Trudności, jakie napotykali ludzie z Izraela i zza granicy, chcący pomóc dla Mordechaja Vanunu. Fragmenty wywiadów z Prezydentem Perezem dotyczące posiadania przez Izrael broni nuklearnej i … Można te i inne informacje znaleźć w poniższym BBC reportarzu.
    Zachęcam i zapraszam do obejrzenia

    The BBC Film That Exposed Israel’s Secret Illegal Nuclear Weapons
    https://www.youtube.com/watch?v=dk_6CCZ0gCY

  193. Dla upierdliwych znudzonych Mordechajem, takie wyjasnienie raz jeszcze.

    Ponimny fakt jego wiezienia przez 18 lat wbrew prawom czlowieka. Pominmy jego zyciowa misje ujawniania PRAWDY o skrywanej nuklearyzacji Izraela. Pominmy fakt, iz robil to z powodow szlachetnych. A nie dla pieniedzy, na przyklad. Pominmy wszystko i zastanowmy sie nad jedna mala sprawa: nad dzisiejsza wlasnie aktualnoscia sprawy Mordechaja. Po skasowaniu przez Trumpa dealu z Iranem.

    Uzbrojony po wilcze kly w bron nuklearna Izrael jest najwiekszym zagrozeniem nie tylko dla Iranu ale i dla innych. Chocby dla Syrii. Na ktora juz wystrzelono izraelskie rakiety, natychmiast po trumpianej kasacji dealu.

    Bo kasacja dealu z Iranem to spuszczenie z lancucha wscieklych psow. Zarazonych nuklearoza vulgaris. Przeciwko ktorej to chorobie probowal walczyc Mordechaj. Za co go zapuszkowano na 18 lat i w rezultacie dzisiaj mamy co mamy. Czyli izraelskie rakiety swiszczace nad Bliskim Wschodem tylko dlatego, ze Izrael uczynil siebie bezkarnym agresorem.

    PS. Owszem, imie Mordechaj jest zydowskim imieniem. Moze prowokowac niektorych naszych rodakow. Tak sie jednak sklada, ze ten akurat Mordechaj wyglada na Zyda niekoniecznie zblizonego do mrokow ZLA. Moze raczej vice versa. Ale przewijac go zawsze wolno

  194. @Maciej2
    9 maja o godz. 18:19
    Może zamiast przewijać, to przeczytaj.
    Myślę, że nie pożałujesz.
    Wydaje mi się, że się nie mylę, chociaż kto wie?
    Ale czytałam kilka Twoich wypowiedzi i wydawały sie przemyslane i warte zastanowienia. Dlatego trochę zdziwiona jestem Twoim a priori wyciąganiem wniosku na temat Mordechaja Venunu, który swoim życiem zapłacił, swoją wolnością za najważniesze co dla człowieka jest.. pryncypia.
    Jest to wyjątkowy człowiek i warto o nim wiedzieć. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy mocni tego świata prężą muskuły, a masa ludzi płacze i w lęku czeka na wojnę do której ci „waleczni” dążą.
    Pozdrawiam

  195. 404
    Sorry, ale może już daj spokój z Izraelem i bronią nuklearną.
    Rzeczywiście wkleiłam wiersz Grassa u Passenta, ale po co tutaj, gdzie nie bywa ani @saldo mortale, ani @Pitekantrop(byly RadziłowJedwabne), którzy mają fiksum dyrdum na punkcie antysemityzmu prawdziwego i urojonego?

  196. @404, 19:16

    Ja osobiscie nie musze juz wiecej nawiazywac do Mordechaja. Do nuklearyzacji Bliskiego Wschodu chyba nie da sie jednakze nie nawiazywac po tym, co wczoraj zostalo ogloszone na swiat z wysokosci BD. Mordechaj byl pierwszym ktory przewidzial zagrozenia wynikajace z sekretnego zbrojenia sie Izraela w bron atomowa. Za co mu czesc oddalismy, ty i ja. I mnie to chwatit’. A tobie?

  197. @

    Ogromnie mnie wpieprza epatowanie (cudzym) cierpieniem. Tak robią wszystkie religie, dyktatury, a nawet demokracje. Nie ujmując nic uczestnikom np. powstania warszawskiego, może warto w końcu wskazać winnych? Ale nie, my robimy cyrk z katastrofy smoleńskiej, bo przecież „namaszczeni” są zawsze bez winy. Bowiem namaszczenie to taki wynalazek, że każda wina spływa po nim bez śladu. A że ofiar jest znacznie więcej niż rządzących, to i jest w kim wybierać. Na każdą okazję inna ofiara. I spróbuj nie okazać wzruszenia!
    Każdy kraj ma swoich bohaterów, z których znanych jest niewielu, a sławnych jeszcze mniej. A medale przypinane są zupełnie komu innemu.

    RP jest właśnie na etapie PRL, gdy wszelkie przedsięwzięcia przebiegały według stałego schematu:
    1. Genialna myśl
    2. Szalony entuzjazm
    3. Potworny bałagan
    4. Szukanie winnych
    5. Karanie niewinnych
    6. Nagradzanie tych, ktorzy nie mieli z tym nic wspólnego

  198. @mag, 19:29

    Przepraszam mag(us) ale nie idzie dac spokoju tematowi Zla pn bron nuklearna. Za glosno o tym w swiecie akurat dzisiaj. Zas Zlo i Dobro to zadany temat dyzurny

    Demokratyczny kongresman Adam Smith:

    „Nie najmniejszych oznak, czy tym bardziej dowodow na to, ze ze Iran zlamal deal nuklearny z panstwami Zachodu”

    https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-05-08/israel-readies-bomb-shelters-in-north-fearing-iranian-attack

    „Prezydent Trump najzwyczajniej nie mowi prawdy. Co w przypadku Trumpa nie jest zadna nowoscia. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie Iranowi zeby wznowic program nuklearyzacji. A popchnie swiat w kierunku wojny „

  199. @Qba
    9 maja o godz. 16:35
    9 maja o godz. 19:43

    Bardzo trafne !

  200. Lewy

    W drzewo nie pieprznąłem, ale w ciagu 20 minut złapałem dwa kapcie. Dopiero w chacie doszedłem, że puściły łatki. Kleje z rodzaju butaprenowych kompletnie się nie nadają do klejenia bezkauczukowych dętek.

    Lewy, ty chyba żartujesz, kiedy porównujesz takie nieuznaniowe ogólniki jak sprawiedliwość, uczciwość, z wybitnie uznaniowymi jak zło, dobro, piękno, brzydota.
    Nieuznaniowe mają w słownikach swoje definicje. Nie wyobrażam sobie natomiast nawet możliwości stworzenia uniwersalnej definicji wyrazów składających się z najczystszego indywidualizmu i subiektywizmu. Więc i omawiać nie ma czego. Nie uwierzę, że nie znasz ludowej mądrości (akurat to jest autentyczna mądrość) „Nie to ładne, co ładne, ale – co komu pasuje”. To dotyczy i ładności, i brzydoty, i zła, i dobra.

    Temat został postawiony wadliwie.

  201. Tobermory
    9 maja o godz. 14:09

    Chamonix i zdjęcia ponad chmurami 🙂
    I ta wspinaczka po śniegu…
    Zdumialy mnie konstrukcje,którymi mogą wędrować turyści.
    Od razu pomyślalam – jaka szkoda,że to niestety nie dla mnie.
    A wśrod turystów spotkałeś w czasie wędrówki nawet sukienkowego .
    Ubiór zupełnie bezsensowny – przecież to niebezpieczne,jak mu się ta sutanna zaplącze.

  202. @Qba, @Orteq
    Izraelici do dzisiaj nie znaleźli swej „Arki Przymierza”, która ponoć pomagała im w relacjach z wrogimi plemionami, dlatego straszą obecnych sąsiadów atomem, który ma im zapewnić przewagę nad nimi. Tyle, że użycie na tak małym obszarze broni jądrowej i tak skończyłoby się dla państwa Izrael tym samym, co spotkałoby Arabów. Swoją drogą można podejrzewać, że izraelski atom jest faktycznie atomem amerykańskim (wykradzionym bądź otrzymanym skrycie od USA). W końcu w badaniach amerykańskich brało udział wielu starozakonnych, którzy mogli wesprzeć ideę nowego państwa żydowskiego, tym co wyprodukowali dla Ameryki.

  203. Qba
    9 maja o godz. 19:43

    Qba, mnie to nie tylko wpieprza, ale dostaję kurwicy, jak znowu słyszę te kłapiące kłamstwa japy pisoidalne, z Kaczyńskim na czele. Dziś,, znowu, po raz tysiąc-pięćet-sto-dziewieńcetny raz chamsko skłamał: POLEGLI (pod Smoleńskiem). W ten sposób robi się z nich męczenników i świętych, za pomocą – równolegle -religii katolickiej w wersji smoleńskiej,, w czym nieustannie uczestniczą biskupi, te krzywe kłamstwem, obłudą i degeneracją moralną japy, uświetniający swoimi kolorowymi workami celebracyjnymi i Jezuskiem cierpiącym za ich zdrady i podłości bez miary.
    To działanie, które ma wykluczyć wszelką winę z ich strony, sparaliżować wymierzenie sprawiedliwości za ich nędzę, łamanie prawa i przestępstwa kodeksowe oraz spotworniałą degenerację moralności katolickiej,oraz przerzucić winę na niewinnych, a krytycznie – bo trafnie ich oceniających oraz wykazujących ich bezbrzeżne draństwa. Kto podnosi rękę na poległych i świętych – będzie mu ona odcięta . Ta degeneracja ma w Kościele kat 2 tysiące lat tradycji i jest jego nieusuwalnym fundamentem. Nic innego nie ma.

    Nie bardzo jednak jestem skłonny się zgodzić co do listy PRL-u. Co było wedle niej to było, lecz było też znacznie, wręcz nieporównanie lepiej, niż za pisoidów i szerzej – podległej udającej niepodległą.

  204. @basia.n
    9 maja o godz. 20:03

    Za sukienkowym (wysportowany, bez kijków, w nic się nie zaplątał) podążali wychowankowie (ministranci?), nie wiem ilu, może tylko tych dwóch, co ich zdążyłem zauważyć. Zbiegali stromym szlakiem z góry, a ja się piąłem w przeciwnym kierunku nie spodziewając się takiego spotkania…
    Mostek między dwiema skalnymi iglicami Aiguille du Midi znajduje się na wysokości 3 842 mnpm!
    Notabene, pierwszego wejścia na niższy, północny szczyt tej góry dokonał w 1818 roku polski poeta Antoni Malczewski wraz z sześcioma przewodnikami. Szczyt południowy zdobyła ekspedycja francuska 38 lat później.
    Jest stamtąd piękny widok na otaczające góry z Mont Blanc na czele.

  205. @ Tanaka
    9 maja o godz. 20:30

    Aby było jasne – ja wspominam PRL znacznie lepiej, niż PiSlandię. Ludzie byli lepsi, być może dlatego, że czarni ograniczali się do kościołów. Przede wszystkim KULTURA kwitła. Dziś jest głównie komercja. Bardzo wulgarna.

  206. @Orteq
    9 maja o godz. 19:29
    Częściowa już sam napisałeś, co ja miałam zamiar Tobie powiedzieć.
    Czyli fakt, ze to właśnie Izrael tak dzisiaj krzyczy o potencjalnej możliwości nuklearyzacji Iranu…. a sam mając kilkaset głowic nuklearnych i strasząc nim wszystkich.
    A propos Mordechaja Venanu trudno go nie wymieniać, bo chociażby FAKT, że jedyne zdjęcia (dowody) o posiadaniu przez Izrael broni jądrowej, które do dzisiaj są dla świata dostępne, to te, które Mordechaj dostarczył.
    Obecnie w dalszym ciągu ważna jest ustawa lata temu zatwierdzona przez Kongres amerykański, że zdjęcia satelitarne, dotyczące izraelskich ośrodków nuklearnych i wszystkiego co ich dotyczy, zanim zostaną obejrzane MUSZĄ zmienić rozdzielczość do takiego stopnia, żeby niewiele można było z nich wniosków wyciągnąć.
    Nie pamiętam dokładnie w tej chwili cyfry, ale wydaje mi się do dwóch metrów, czy coś takiego. Jeżei jakiś upierdliwy się czepi, a nie będzie umiał tej info sam znależć, to informuję, że jest w jednym z powyżej przeze mnie zalinkowanych reportarzy.
    Także nawet satelitom się zamyka oczy i usta.
    Podkreślam jedyne dowody dotychczas na fakt posiadania przez Izrael broni jądrowej dostarczył Mordechaj Venenu.

    Poniżej dołączam inny reportaż. Moim zdaniem również na czasie.

  207. Histora ataku na USS Liberty … amerykańskiego okrętu szpiegowskiego.
    Rok 1967.
    Zachodowi nie podoba się przywódctwo Egiptu w osobie Gamala Abdela Nasera, który wcześniej znacjonalizował Kanał Sueski, dążył do lepszego zoorganizowania wspólnoty arabskiej, wykazywał „socjalistyczne” skłonności….
    Dążono do prowokacji, żeby mieć pretekst do zaatakowania Egiptu i wystawiono do tego celu nainowocześniej na owe czasy wyposażony okręt USS Liberty.
    Nie było tak dobrze wyposarzonego okrętu nigdzie.

    Okręt ten najpierw zaatakowny przez Izraelskie samoloty, a następnie przez okręty izraelskie, udające niby egipskie.
    Chodziło o prowokację. Dać pretekst do zaatakowania Egiptu przez izraelsko amerykańskie siły.
    Co by „demokrację” w Egipcie móc wprowadzać.
    USS Liberty wysyłała sygnały do swoich władz amerykańskich….. informując o trwającym ataku na nią i prosząc o natychmiastową pomoc.
    Władze amerykańskie OGŁYCHŁY.
    Zakazano odpowiadać na rozpaczliwe wołania z USS Liberty.
    Była ona SKAZANA na zagładę.
    Poświęcona wyższym celom, jakby ktoś mniej patosem się brzydzący niż ja … powiedział.
    Nikt nie miał prawa przeżyć tego ataku na Liberty.
    Nikt nie chciał świadków.
    Jakimś cudem jednak, przy dużych stratach w ludziach i sprzęcie… Liberty nie zatonęła i część załogi się uratowała. Do dzisiaj starają się oni o sprawiedliwość i wyjaśnienie tej zbrodni.
    Niestety .. głucha cisza im odpowiada w dalszym ciągu
    Do teraz większość dokumentów dotyczących tego ataku pozostaje ściśle tajna
    Poniżej reportarz właśnie o historii USS Liberty i tego historycznego ataku.
    Czego to się nie czyni, zeby mieć pretekst do agresjii na suwerenny kraj, wycierając sobie usta sprawiedliwością dziejową, demokracją, Bogiem i wszystkim czy się da
    Oto przykład:

    https://www.youtube.com/watch?v=kjOH1XMAwZA
    „USS Liberty: Dead In The Water” (BBC Documentary 2002)

  208. Atak na USS Liberty…
    To był punkt zwrotny w relacjach amerykańsko-izraelskich. moment od którego tzw. „strategiczne partnerstwo” tak naprawdę się zaczęło.

  209. @zak1953
    9 maja o godz. 20:03
    Najpierw Francja bardzo „pomagała” Izraelowi w tej nuklearyzacji.
    Wszystko było tak cicho-sza robione, że Charles de Gaulle doszedłszy do władzy
    w 1959 roku… długo o tym nie wiedział. Ukrywano to przed nim.
    Ale to on przeciwstawił się w końcu temu.

  210. Tobermory
    9 maja o godz. 20:32
    Od samej cyfry 3 842 mnpm można dostać zawrotu głowy. A co dopiero być tam na mostku.

  211. @404
    9 maja o godz. 19:24

    Przeczytałem za pierwszym razem i wyrobiłem sobie zdanie na tę kwestię. Nie ma potrzeby się powtarzać a wręcz jest to przeciwskuteczne, bo lekko obraźliwe. Jakim państwem jest Izrael i do czego jest zdolny – wiem.

  212. Qba
    9 maja o godz. 20:38

    Dzisiaj, jadąc po nadwiślańskości autem dobre parę godzin, słuchałem sobie owej kultury (tu:muzycznej) z czasów PRL-u. Części utworów wysłuchiwałem po kilka razy z rzędu, wsmakowując się w brzmienia, kompozycje, aranże, poszczególne instrumenty, ich dialogi, w wokale, zgranie, zespołów, w TEKSTY – przeważnie o czymś, a nie o niczym, jak to często jest teraz. W ich lekkości, humor, bezpretensjonalności, prostości, uroki. I poziom artystyczny wysokiego lotu: Bemibem, Bemibek, Skaldowie, Niemen, Grechuta, Sobczak, Stanek, Sośnicka, Breakout, Villas (sic!), Wodeckiego, Kombi i różne pojedyńcze utwory tego czy tamtego wykonawcy. To BYŁA MUZYKA i to była SZTUKA. Szczególnie się dałem zauroczyć Ewie Bem, choć jestem pod jej urokiem od czasu, gdy ją pierwszy raz usłyszałem: jazzowo-swingowo, z pierwiastkami bossanovy, bluesa, górnego popu – lekko, uroczo, z wdziękiem, humorem, przewrotnością, błyskiem w oku, jasno, pięknym, uwodzącym i świetnym głosem, wyczuciem rytmu, świetną emisją, czystością podania głosu i zabawą: klimatem, tematem, dialogami z muzykami, stylami muzycznymi, polskością-swojskością. Nie do opisania w każdym szczególe. Ogromna kultura muzyczna.
    Skaldowie: świetne pomysły, aranże, znakomite granie, uroki, popowo-folkowe, ale bardzo górne, wchodzące w poezję, pełne humoru, nieraz mocno i ostro zagrane, zabawa w rocka.
    O innych już teraz nie wspomnę. Wspomnę to, że z dzisiejszymi produkcjami, totalną komercją i formatami muzycznymi – nie ma porównania.

  213. @mag
    9 maja o godz. 19:29

    Sorry, ale może już daj spokój z Izraelem i bronią nuklearną.
    Rzeczywiście wkleiłam wiersz Grassa u Passenta, ale po co tutaj, gdzie nie bywa ani @saldo mortale, ani @Pitekantrop(byly RadziłowJedwabne), którzy mają fiksum dyrdum na punkcie antysemityzmu prawdziwego i urojonego

    Parę rzeczy mi się nasuwa, po przeczytaniu tej notki do mnie.
    Po pierwsze nie odbierałam Ciebie dotychczas, jako „cenzora” blogowego.
    Po drugie, ja nie kierowałam się walką z semityzmem, czy antysemityzmem.
    To w tej chwili jest odległa dla mnie sprawa.
    Teraz jest zagrożenie OGROMNE kolejną wojną.
    Głos laureata nagrody Nobla, Grassa jest w tym momencie bardzo ważny.
    Nie dla przepychanek z Salto mentale. To jest bez znaczenia.
    Pozatym, nie wiem, czy zauważyłaś, ja sobie nie pozwalam na uwagi w stosunku do innych, pomimo, ze w cichości czasem myślę, że niektórzy przynudzają.
    To, co ja w tym wypadku robię, to…. przewijam.
    Co Tobie również radzę czynić w takich sytuacjach
    Skądinnąd wiem, ze są osoby, które się nie wpisują, ale czytają. Być może dla nich nie jest to nieineresujące, że szykuje się właśnie kolejna wojna.
    A w celu jej wywołania, używa się przeróżnych pretekstów.
    Historia w tym wypadku słuzy przykładami.
    Mnie też mało obchodzą np. cudze koty, czy spacery o zmierzchu, ale nie zabraniam o tym nikomu pisać.

    Pozdrawiam.

    Ps. To, że to Ty wkleiłaś wiersz Grassa na enpassancie… to zaznaczyłam.
    A swoją drogą, to jeżeli coś publikujesz, to nawet jeżeli byłby to Twój własny, przez Ciebie napisany wiersz …. to w ten sposób upubliczniasz go i inni mogą go używać do swoich celów. Oczywiście radziłabym tym innym podawać źródło pochodzenia.

  214. Tobermory
    9 maja o godz. 20:32
    Czy przedstawiona kolejka nie wjeżdża na stację na poziomie 1900 mnpm? A stamtąd można udać się do wnętrza lodowca przedstawionego na jednej z fotek? Wygrzebuję z pamięci moją małą wyprawę sprzed lat w tamtych okolicach…

  215. @Maciej2
    9 maja o godz. 21:19

    ja tylko jeden tekst poprawiłam.
    To chyba za mało, zeby mi zarzucać powtarzanie się.
    Drugi tekst, który mozna nazwać „zdublowaniem”, oczywiście jeżeli kroś się uprze.
    To tłumaczenie na polski wiersza, który wcześniej @Orteq po angielsku opublikował.
    Pozdrawiam
    Ps. Jeżeli znasz angielski, to dobrze, ale są osoby, które akurat inne języki znają, a nie ten. Mozna sobie pomagając więcej się skorzysta.

  216. ….więcej skorzystać.
    Powinno być

  217. Padłam ze śmiechu! Error 404 insynuuje antysemickie ciągoty osobom wykazującym brak zainteresowania tematem człowieka, którego można uznać za zdrajcę żydowskich interesów na Bliskim Wschodzie. W kategoriach braku zdolności trzeźwej oceny – to chyba rekord. Nawet jak dla niej.

  218. @Na marginesie
    Naucz się czytać ze zrozumieniem, zanim zaczniesz kogoś obrażać

  219. Szkoda, że Ozzy przestał tu bywać, bo chętnie bym poznała jego zdanie na temat Mordechaia. Nie twierdzę wcale, że bym się z nim zgodziła – ja po prostu nie kibicuję żadnej ze stron w tym konflikcie. Ale opinia z pierwszej ręki by się przydała.

  220. Bo kampania z Żydami w tle rozpętana tu przez Error 404 cum Orteq jest – wybaczcie Państwo szczerość – groteskowa.

  221. Gdyby głupota mogła fruwać, to by była pticą

  222. Bez obaw, Error 404, ty nie pofruniesz.

  223. Ozwij się, Ozzy. Jeśli czytasz. Please.

  224. Przepraszanko. Błędnie przytoczone przeze mnie ludowe powiedzenie ma postać „Nie to ładne, co ładne, ale – co się komu podoba”.

  225. @pombocek
    9 maja o godz. 22:24

    Ja słyszałam wersję:
    Nie to złoto, co się świeci, ale to, co się komu podoba

  226. Lewy
    9 maja o godz. 16:38

    Jedni walą Leninem, inni zajmowaniem świątyń jednej religii przez drugą religię… No, twoje walenie świątyniami na pewno bardziej subtelne, inteligentne, nietuzinkowe i w ogóle od mojego. To fakt!

    Wdzięczny ci jestem za dobre zdanie, samo to, że pomyślałeś, iż mogę być inteligentny aż mnie połaskotało po czerepie (pustym). Prosze cię, nie wygłupiaj się, nie mam żadnej inteligencji.

  227. Tanaka
    9 maja, g.21:27
    Do twojej żelaznej listy (pod którą bym się podpisała obiema ręcyma) dorzuciłabym jeszcze Banaszak, Geppert, Prońko, Korę, Turnaua, Sikorowskiego, Długosza (szkoda, że mu tak odwaliło z PISem).
    Może jest trochę tak, że najlepsze wydaje się to, czegośmy się nałykali muzycznie za młodu? Ale chyba tylko bardzo trochę…
    Na dobranoc moja ulubiona „Samba przed rozstaniem”
    https://www.google.com/search?q=youtube+banaszak+samba&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b-ab

  228. 404
    Nie gniewaj się, ale my tu (znaczy się na tym blogu) tak za bardzo polityką się nie zajmujemy, zwłaszcza zagraniczną.

  229. Jacek Kowalczyk
    9 maja o godz. 16:09

    Dziękuję za cenne uwagi pod moim adresem, bezcenne. Ale czy pod moim? Pisz, wymaluj: dał Pan doskonałą charakterystkę Pana Tanaki…

    Moja reakcja jest oczywista: pakuję manatki. Przepraszam jednak za to, że chyba pojawię się dokładnie 22 Lipca.

  230. mag
    9 maja o godz. 22:57

    Oczywiście, listę można jeszcze dosyć długo rozszerzać. Przywołałem tych wykonawców, których dziś słuchałem. Za młodu, za młodu, jasne, ale jak się poznało coś na poziomie, to nie ma znaczenia, że akurat za młodu. Ma się potem wymagania i rozróżnia. Byle czego nie chce się już brać. Nie z nami te numery, Brunner.

  231. Na marginesko wielopostowo. Wysluchaj ty zyczliwego ci nicka

    Ty w dalszym ciagu nie kojarzysz niczego? Dopowiem wiec ci cus

    Zaloze sie, ze jakby nie przypomnienie @404 o tym bohaterze-biedaku o zydowskim imieniu na M., dalej nikt by nigdy nic nie wiedzial na tym blogu, i nie tylko na blogu, o znuklearyzowaniu sie Izraela az w tak wielkiej tajemnicy przed swiatem.

    Atomowe uzbrojenie Izraela, i tajemniczosc z tym zwiazana, to bezposrednia przyczyna iranskiego parcia na wzbogacanie uranu. Na kogos bowiem musialo pasc w swiecie arabsko-perskim, zeby sie przeciwstawic agresji niekontrolowanych przez nikogo rozbojnikow swiatowych z Tel Avivu. Dzisiaj dodatkowo a BEZPOSREDNIO wspieranych przez Bialy Dom poprzez prezydenckiego zieciulka Jareda Kushnera. W Polske zaplatanego poprzez przodkow

    http://www.rp.pl/Prezydent–USA/308159955-Zwiazki-Jareda-Kushnera-z-Polska.html

    „Dziadkowie zięcia Trumpa byli obywatelami II RP, a teraz ich potomkowie budują memoriał w Nowogródku.
    Pod koniec lipca zięć i starszy doradca amerykańskiego prezydenta Jared Kushner opowiedział o swoich kontaktach z Rosjanami w czasie kampanii wyborczej Donalda Trumpa. Kreml na wszelkie sposoby chciał zaprzyjaźnić się z młodym miliarderem. Najciekawszy pomysł miał szef państwowego „Wnieszekonombanku” Siergiej Gorkow, który zięciowi Trumpa przywiózł prezent. Nie była to jednak rosyjska matrioszka, tylko pamiątka z Nowogródka i woreczek ziemi stamtąd. Absolwent szkoły rosyjskiego kontrwywiadu wiedział, co podarować jednemu z najbardziej wpływowych ludzi na świecie.”

    A tak w ogole to o odrobine mniej jadu blagamy cie, matko wielu zjadliwych postow . Nie do konca rozumiemy dlaczego ten twoj co-emigrant, uplasowany pod Toronciem na Bergamutach, tak cie wqrwia. Nas on tylko rozsmiesza. Jako nastepna reinkarnacja wielu nickow debiutujacych od lat u Passenta. A teraz skutecznie wygoniony stad, jak mozna wnosic z 23:05.

    Moje najszczersze gratulacje

  232. „Redaktorku, ja tu jeszcze wrócę” –
    dał głos ten, co ma trudności i musy.
    Będzie, jak być musi: nie płacz, kiedy odjadę… No, nie zapłaczemy.

  233. No juz dobrze, dobrze Tanako. Plakac nie ma za bardzo po kim, fakt. Ale ze Namargineske na spalone kilka razy wpuscil to nikt mu tego nie odbierze

    mag – 23:00

    „404 Nie gniewaj się, ale my tu (znaczy się na tym blogu) tak za bardzo polityką się nie zajmujemy, zwłaszcza zagraniczną.”

    Tak za bardzo to rzeczywiscie moze i sie nie zajmujemy. Ale gdy nadejdzie Najwyzsza Potrzeba to sie troche moze i zajmujemy. Zeby sie jakos zblizyc co nieco do ludzkiej normalnosci. Tej wynikajacej z instrukcji samego Mistrza:

    Nie czas żałować kaczenców gdy płoną zagrody.

  234. @404 – 21:42

    „tekst, który mozna nazwać „zdublowaniem”, oczywiście jeżeli kroś się uprze. To tłumaczenie na polski wiersza, który wcześniej @Orteq po angielsku opublikował.”

    Noo, nie przesadzajmy, @ fourzerofourko. Moje ‚opublikowanie’ polegalo na wklejeniu z internetu ogolnodostepnego tego angielskiego niby wiersza idealisty M.

    Owszem, duszoszczipatielnego wiersza. Ale tylko jesli ktos serce ma meza i jesli piesn kocha swobodna. Albowiem, szeroka, szeroka jest ziemia, gdy myślą ogarnąć ją lotną,
    szeroko po ziemi więzienia, głęboka w więzieniu samotność.

    On, M., ten wiersz pisal w szerokiej samotnosci wiezienia izraelskiego. Ten biedak kiblowal osiemnascie lat za idee. Te w jego glowie mocno uksztaltowanej, ze nuklearyzacja Izraela spowoguje nuklearyzacje arabskich krajow na Bliskim Wschodzie.

    Dzisiaj mozemy widziec nawet nic niewidzacymi oczami, ze jego misja ostrzezenia swiata przed eskalacja zbrojen atomowych w tamtym rejonie swiata nic nie dala. Znow znalezlismy sie na rowni pochylej. Zjezdzajac po niej jak przed dealem z 2015 roku. Bo w 2015 Zachod, pod przywodztwem Obamy, rzucil ‚deal’ na te rownie. I zatrzymal, nietety na ktotko, swiatowe szusowanie w piekielne otmety nuklearnego zderzenia.

  235. Ale moze rzeczywiscie powrocmy do wachania kaczyncow. Ostatecznie, plonace zagrody, czy inne lasy, dotycza tylko niektorych. Podczas gdy kwiaty, zarowno roze jak i kaczence, powracaja po pozarze lasu ze wzmorzona sila witalna WSZEDZIE.

  236. @zezem
    9 maja o godz. 21:36

    Tak jest, na Montenvers. Gdy ją budowano ponad 100 lat temu, wystarczyło wysiąść z pociągu i prosto ze stacji wejść na lodowiec Mer de Glace – ulubiony motyw malarski wielu artystów tamtej epoki. Dziś trzeba zjechać kolejką linową, a potem jeszcze zejść schodkami prawie 500 stopni, aby dojść do groty w lodowcu.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/08/Zentralbibliothek_Z%C3%BCrich_-_Vall%C3%A9e_de_Chamonix_Travers%C3%A9e_de_la_Mer_de_Glace_-_400017818.jpg/1024px-Zentralbibliothek_Z%C3%BCrich_-_Vall%C3%A9e_de_Chamonix_Travers%C3%A9e_de_la_Mer_de_Glace_-_400017818.jpg

  237. @404 dzieki za wpisy na temat Izrael i jego bron nuklearna i zalaczone linki na YT , a takze przypomnienie wiersza G. Grassa. A takze @Orteg podziwiam Cie jak tlumaczysz kawe na lawe dlaczego to jest wazne, a nie ze @404 jest up….a.
    Nawiasem mowiac G. Grass po tym wierszu dostal ban na wjazdy do Izraela. Doslownie kilka wpisow w tym temacie znuzylo juz forumowiczow, natomiast kolejna dziesiatka, czy setka wpisow na temat ustawy IPN, reunion-u roku 1968, czy o polskim antysemityzmie zawsze bedzie mile widziana.
    A juz zupelnie nie wzbudzila zainteresowania Ustawa Kongresu amerykanskiego nr 447, o ktorej cichutko probowal napomknac @zzakaluzy. Chyba. Zreszta nigdzie z Polski nie dowiedzialam sie, czy to dobre i sprawiedliwe, czy zle i niesprawiedliwe.
    Na wszelki wypadek dodam, ze to nie wina PiS z IPN-nem ta ustawa, bo juz z poltora roku temu identyczna podjal amerykanski Senat.

  238. @zyta2003
    10 maja o godz. 1:08

    Dzięki @zyto2003.
    Ja wiedziałam, ze nie tylko ja i @Orteq martwimy się obecną sytuacją.
    I dzięki za to, że znowu się odezwałaś. Zwłaszcza po nagonce, jaką Ci tu niektóre osoby ostatnio zgotowały.
    Obecna sytuacja wymaga zbiorowego wysiłku ludzi rozumnych ze wszystkich stron świata, żeby zatrzymać szaleńców w drodze do kompletnej destrukcji, a jeżeli nawet lokalnej… to też jest straszna kolejna zbrodnia.
    O tym trzeba mówić i to głośno.
    Ci u sterów muszą usłyszeć zdecydowany sprzeciw!
    Oczywiście, że im zależy na milczeniu mas. Stąd tworzenie nowych, coraz to nowszych „sekretów wagi państwowej”.
    Przejrzystość… to slogan, którym sobie gęby wycierają. Jednocześnie niszcząc wolne media w każdy mozliwy sposób. Zastępując widomości… „alternatywnymi prawdami”
    Ogłupionymi ludźmi łatwiej kierować, łatwiej nimi manipulować.
    Informacja…. to dla nich wróg, zabójstwo.

    Pozdrawiam
    Ps. nie dalej, jak wczoraj pisałam na enpassant na temat ustawy 447.
    Też zdumiało mnie milczenie potem następujące.
    Zastanawiam się…
    Czy ludzie się boją o tym pisać?
    Czy nie wiedzą o co chodzi?
    Ale trudno mi uwierzyć, żeby byli tacy głupi…

  239. @Orteq 9 maja o godz. 23:33

    Zaloze sie, ze jakby nie przypomnienie @404 o tym bohaterze-biedaku o zydowskim imieniu na M., dalej nikt by nigdy nic nie wiedzial na tym blogu, i nie tylko na blogu, o znuklearyzowaniu sie Izraela az w tak wielkiej tajemnicy przed swiatem.
    Atomowe uzbrojenie Izraela, i tajemniczosc z tym zwiazana, to bezposrednia przyczyna iranskiego parcia na wzbogacanie uranu. Na kogos bowiem musialo pasc w swiecie arabsko-perskim, zeby sie przeciwstawic agresji niekontrolowanych przez nikogo rozbojnikow swiatowych z Tel Avivu Dzisiaj dodatkowo a BEZPOSREDNIO wspieranych przez Bialy Dom poprzez prezydenckiego zieciulka Jareda Kushnera. W Polske zaplatanego poprzez przodkow

    Orteq, czy tobie już do reszty odbija? Error 404 zalewa blog rewelacjami o cierpieniach jakiegoś „bojownika za prawdę”, który, nazywając rzecz po prostu, popełnił coś w rodzaju zdrady stanu. A w odwecie ci straszni „rozbójnicy światowi z Tel Avivu” zamknęli go w areszcie domowym! Ciekawe, co by go za to spotkało w pokój miłującym Iranie ajatollahów? Ty z kolei dorabiasz do tego, ni z gruszki ni z pietruszki, jakieś dodatkowe tajemnicze uwarunkowania.

    Nie jest dla mnie jasne, dlaczego „na kogoś musiało paść” i dlaczego obłąkany Iran, gdzie kobiecie nie wolno wejść na stadion miałby być jakoś usprawiedliwiony w swoich ambicjach posiadania broni nuklearnej. Nie udawaj, że ten Iran i wszystkie sąsiednie zamordystyczne kraje to jakieś bezbronne niewiniątka terroryzowane przez malutki Izrael.

    Jakie znaczenie ma w tym wszystkim białoruskie pochodzenie rodziny Jareda Kushnera? Kojarzysz fakty ni w pięć ni w dziewięć, na zasadzie plotkarki z magla. Jak na komentarz polityczny – twoja wypowiedź jest raczej niedoważona.

  240. Orteq, może zaproponujesz tym dwóm podnieconym paniom wizytę u lekarza, który je zaprosi za parawanik i tam ukontentuje? Będzie to reakcja ekstraordynaryjnie dowcipna, a pombocek rozanieli się z radości.

  241. Ciekawe, jakie portale internetowe rozpowszechniają mrożące krew w żyłach treści, które są potem powielane na tym blogu? Bo przecież skądś się te rewelacje muszą brać.

  242. Z kolei polski antysemityzm ma się naprawdę znakomicie. Co widać, słychać i czuć.

  243. @gotkowal. Temat stary jak ludzkosc, albo jeszcze wiecej, co nie przeszkadza, ze Twoj wpis dla mnie wielce udany i ….ozywczy. Poza tym jakos udalo Ci sie nie nawiazac do kk co nie jest tu takie latwe.
    Mozna w nieskonczonosc dyskutowac co to dobro, a co to zlo, o prawie naturalnym, czy natury i cokolwiek, a ja sie rozgladam w swiecie. Wczoraj obejrzalam film dokumentalny bardzo dzielnego reportazysty o zagladzie muzulmanow w Myanmar przy milczacej zgodzie reszty swiata. To nie jest zlo Kaczynskiego, ktory jednak nie stosuje ludobojstwa, ani atakow. I to nie tylko ze strony polskiego kk.
    Schemat tych rzezi ludzi na ludziach jest zawsze taki sam. Pacyfikacja, zameczanie fizyczne, tortury, zabojstwa, pozary i bardzo wazna bron – gwalty. To podstawowa bron. A ci Rohingyanie byli tam setki lat, prosci chlopi, zwyczajni ludzie. Jakie zlo weszlo w glowy tych wyznawcow religii pokoju, nieuzywania przemocy, kontemplacji czyli buddystow?
    W dokumencie filmowym wiele przebitek na ichniejsza pokojowa noblistke, co to tyle lat we wiezieniu spedzila za wolnosc, a teraz okazalo sie uosobieniem zla i nieuczciwosci. A co mowi o tym ulubiony celebryta Zachodu Dalaj Lama? Nie ma nic do powiedzenia, zreszta nikt sie go nie pyta, zeby nie urazic swietobliwosci w kolorowych szatkach klapkach
    Zastanawiam sie czy pokojowej noblistece z 4-czlonowy nazwiskiem cos w glowie rozmieklo, czy wlasnie czlowiek taki jest? Kazdy? Nie chce w to wierzyc.
    @Tanaka poniewaz ostatnio wielce interesujesz sie aktualnie rezydujaca szuja w Watykanie to informuje, ze jutro wchodzi na ekrany kin film dokumentalny – wlasnie o Franciszku „A Man of his word”. Ci co popelnili ten film to znane nazwiska.

  244. Na marginesko

    Budujaca jest ta twoja tak konsekwentna upierdliwosc polaczona z napastliwoscia. Najbardziej zas cieszy fakt twojego dopatrywania sie we wszystkim good old antysemityzmu.

    ‚Izrael bombarduje Syryjczykow i Palestynczykow’. Oz ty antysemito!

    Izrael to nuklearny bully na Bliskim Wschodzie. Iran zostal wybrany przez ofiary tego bullyizmu Izraela jako przeciwwaga dla tego awanturnika. Co oznaczalo zagrozenie niekontrolowana proliferacja wyscigu zbrojen atomowych w rejonie.

    Na szczescie, w 2015 udalo sie doprowadzic do tzw. dealu Zachodu z Iranen. W ktorym to dealu Iran poddal sie kontroli miedzynarodowej w sprawie zaprzestania programu wzbogacania uranu. Otrzymujac w zamian wstrzymanie zachodnich sankcji przeciwko sobie.

    Wczoraj zostalo to wszystko obalone jednym zamaszystym podpisem prezydenta Fryzury. Swiat znowu powrocil na szeroki wojenny gosciniec. A co ty na to?

    Ty, w reakcji na to nowe zagrozenie swiatowe, jakies wizyty lekarskie proponujesz ‚tym dwóm podnieconym paniom, który je zaprosi za parawanik i tam ukontentuje. No bo wtedy ‚będzie to reakcja ekstraordynaryjnie dowcipna, a pombocek rozanieli się z radości.’

    Ogromnies dowcipasna ty jest, Namarginesko. Z podziwu probuje jakos wyjsc ale sie potykam na wybojach goscinca wojennego. A pombocek, z tego wszystkiego, to pewnie fikolka dokona z burty swojego okretu. Zrobiwszy udatne zdjecie z gory. Bo takich do tychpor jeszcze nie robil. Jego okret chyba jeszcze nie nauczony chodzic po powietrzu. Po ccinach tylko umi

  245. @Orteq 10 maja o godz. 3:18

    Bzdurzysz, insynuujesz i manipulujesz jak nie przymierzając „ontario”. Trump, Izrael, Syria (skąd nagle Syria?) i uciśniony Mordechai mieszają ci się gładko z Nowogródkiem, skąd bliziutko do Sokółki. No i o czym my właściwie rozmawiamy? Nie jesteś w stanie trzeźwo oceniać faktów, więc nadrabiasz mataczeniem i Wieśkowymi skojarzeniami (każdy skutek ma przyczynę, niekiedy bardzo tajemniczą?)

    Mnie wysłałeś (jakże dowcipnie!) do lekarza za firankę, insynuując, że jestem seksualnie niewyżyta. Bądź konsekwentny, zrób to samo z Error 404, której dziwaczne podekscytowanie jest już chyba dla wszystkich oczywiste. Powodzenia!

  246. @Lewy
    Bardzo podoba mi sie Twoje wskazanie na zjawisko „intersubiektywnego” odczuwania zla. Bez odrozniania dobra od zla w ten „intersubiektywny” sposob nie bylibysmy w stanie funkcjonowac jako zbiorowosc. Koscioly i sekty wprowadzaja swoiste odmiany zla (opuszczenie mszy jest grzechem smiertelnym) i chetnie wkraczaja w zycie intymne czlowieka, zeby go zniewolic i czerpac z tego korzysci. Jednak trudno zaprzeczyc, ze budujace spoleczenstwa odroznianie dobra od zla mialo czesto podloze religijne. Od niego zaczelo sie myslenie etyczne wykraczajce poza nakazy religijno-obyczajowe i ulegajace ewolucji – od „nie zabijaj” po „nie ran cudzych uczuc”. Nie jestem z
    wyksztalcenia filozofem i powyzsze jest tylko moja osobista refleksja.
    @gotkowal powolal sie na Dostojewskiego, a mnie to przypomnialo „Wielkiego Inkwizytora” z „Braci Karamazow” – obraz spotwornienia instytucji ale jednoczesnie obrona pieknej idei. Zaciekle atakowanie religii jako takiej uwazam za bezsensowne. Odnoszac sie do Twojego niedawnego wstepniaka – wiary w Boga nie porownywalabym z rakiem (kiedys sugerowales, ze to rodzaj schizofrenii). Nauka stoi zreszta na stanowisku, ze wiara schorzeniem nie jest. Natomiast nadaktywnosc instytucji religijnych – czy to w rekach cynikow, czy ludzi szczerze wierzacych – uwazam za niebezpieczna i tu porownanie z rakiem wydaje mi sie na miejscu.

  247. Na marginesie – 3:45

    Syria stad, ze pierwsze rakiety, po skasowaniu dealu przez Fryzure, polecialy z Izraela na Syrie. Juz wczoraj. O dzisiaj jeszcze nie wiem

    Na marginiesie – 2:08

    „Jakie znaczenie ma w tym wszystkim białoruskie pochodzenie rodziny Jareda Kushnera? Kojarzysz fakty ni w pięć ni w dziewięć, na zasadzie plotkarki z magla. Jak na komentarz polityczny – twoja wypowiedź jest raczej niedoważona.”

    Jesli o ‚polskie korzenie’ Jareda Kushnera chodzi, dajmy taki cytat. Po dowazeniu wszystkiego na bizmieniu

    ‚Kushnerowie w Polsce

    Z rodzimych okolic Mickiewicza pochodzą dziadkowie ze strony ojca Jareda. Jego babcia Rae urodziła się w Nowogródku w 1923 roku w rodzinie krawca Seidela Kushnera.
    – Seidel miał zakład krawiecki i szył przeważnie czapki i płaszcze. Na rynku znajdowały się dwa jego sklepy, w których sprzedawał swoje wyroby
    – Dwadzieścia kilometrów od Nowogródka, w Koreliczach urodził się dziadek Jareda – Józef Bierkowicz. Dopiero po ślubie w 1945 przyjął nazwisko żony – Kushner.

    Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Nowogródka we wrześniu 1939 roku rodzina Kushnerów straciła zakład krawiecki, sklepy i dom. Gdy dwa lata później dotarli tam Niemcy, Kushnerowie i Bierkowiczowie trafili do nowogrodzkiego getta. Dziadkowi Jareda udało się stamtąd uciec wcześniej niż babci. Rae Kushner wraz z ojcem znalazła się wśród 250 osób, które z getta wydostawały się przez specjalnie wykopany pod ziemią 200-metrowy tunel. Swojego przyszłego męża Rae poznała dopiero po ucieczce z getta, gdy trafiła do oddziału partyzanckiego braci Bielskich w Puszczy Nalibockiej. Po zakończeniu wojny w 1945 Związek Radziecki zaczął falę „dobrowolnego” wysiedlenia Polaków z terenów zajętych jeszcze we wrześniu 1939 roku. Wśród setek tysięcy polskich obywateli, na zawsze opuszczających Kresy Wschodnie znaleźli się również dziadkowie zięcia obecnego prezydenta USA. – Posiadali paszporty II Rzeczypospolitej. Na podstawie tych dokumentów wyjechali z Nowogródka, najpierw do Polski, a następnie na zachód Europy. A w 1949 roku udali się do USA.

    W Stanach nowogródzki krawiec Siedel Kushner zaczął wszystko od nowa.
    – Wszedł w branżę budowlaną, założył biznes, który później przyjął Joseph, a następnie Charles i synowie tego ostatniego, w tym Jared.

    Powrót do Nowogródka

    Ojciec Jareda, amerykański deweloper Charles, odwiedził wraz z żoną Nowogródek w czerwcu ubiegłego roku.

    – To była już chyba jego piąta wizyta na Białorusi. W 1989 roku, jeszcze za czasów ZSRR, przyjechał wraz z mamą, która pokazała mu wszystkie miejsca związane z ich rodziną. Od tamtej pory przyjeżdża tu i przywozi swoich wnuków z okazji „bar micwy” ‚

    http://www.rp.pl/Prezydent–USA/308159955-Zwiazki-Jareda-Kushnera-z-Polska.html

    Jak to sie wszystko wiaze ze zwiazkami Jareda z Izraelem? Jakos sie wiaze. Co do tego nie ma zadnych tam dwoch czy trzech zdan. No ale ty, Na mmarginesko, nie musisz tego obejmowac niezglebiona glebia swojej ksztaltnej, nie watpie, glowki

  248. Unde malum? Skad zlo? Oto skad

    https://img.joemonster.org/mg/albums/new/161114/teoria_ewolucji.jpg

    Choc swini(n)a jest nie gorsza od zony. Obie takie dobre rzeczy. Zadnego zla. Powtorzmy zatem co jest do powtorzenia przy nadarzajcej sie okazji o dobrych rzeczach

    Ksiądz i rabin jadą razem pociągiem. Ksiądz wyciąga kanapki z szynką, częstuje również rabina. Rabin odmawia:
    – Nam religia zabrania jeść wieprzowiny.
    – A szkoda. To taka dobra rzecz!
    Podróż dobiega końca. Rabin żegna księdza:
    – Proszę pozdrowić małżonkę!
    – Nas, księży, obowiązuje celibat. Nie mam żony.
    – A szkoda. To taka dobra rzecz

  249. kruk
    10 maja o godz. 4:12

    Wybacz, kruku, że na Ciebie padło, ale na kogo padnie, na tego bęc. Z całym podziwem, i respektem dla erudycji i podprogowej wiedzy wszystkich bez wyjątku uczestników blogu ja tuman i zupa wołowa pragnę z całego serca wyrazić odwrotność podziwu dla tutejszych ateistów, którzy łatwo rozpoznają religianctwo innych – np. minionego @ontario, który był kolejnym wcieleniem @samby kukułeczki vel Sprężynka – trudniej u siebie. Chodzi, rzecz jasna, o zewnętrzne podobieństwa zachowań – np. o łatwość ulegania zbiorowej presji – nie o treści.

    Chyba tylko Namargineska, nie licząc mnie niegodnego tumana, rozpoznała w temacie wstępniaka gotkowalka bardzo bliską religianckiego oglądu świata hipostazę o nazwie „zło”. Przytoczę z Kopalińskiego:

    „hipostaza błąd logiczny, polegający na przypisywaniu realnego istnienia tzw. obiektom idealnym (jak dobro, postęp); uprzedmiotowienie pojęcia abstrakcji”.

    Może właśnie z pojedynczych hipostaz i gadek jak ta na blogu o wyodrębnionym jako byt złu utworzyła się kiedyś masa krytyczna, z której powstał bóg /Bóg.

  250. Staremu Żydowi Saulowi przyszło umierać. Żal mu było wielce zostawiać na świecie małego jeszcze syna, który dopiero co nauczył się chodzić. Saul posłał więc po rabina, a kiedy ten przyszedł, pożalił mu się na swój los:
    – Rabbi, umrę i nawet nie będę wiedział na kogo wyrośnie mój syn.
    Rabin na to:
    – Jest na to rada, panie Saul. Połóż pan na stoliku w pustym pokoju butelkę wódki, pieniądze i Torę. Wpuść syna do pokoju i bacz uważnie, czego się dotknie. Jeśli wódki, znaczy wyrośnie na hulakę i pijaka. Jeżeli pieniędzy – wyrośnie na człowieka z głową do interesu i majątku się dorobi. Jeżeli zaś weźmie Torę – na męża bogobojnego i świętego się zapowiada.

    Saul uczynił wszystko według słów rabina. Chłopczyk wszedł do pokoju i zgarnął wszystkie trzy rzeczy na raz w swoje objęcia. Zafrasowany Saul posłał znowu po rabina. Kiedy ten nadszedł Saul opowiedział mu wszysto i zapytał:
    – Co ty na to, rebe? Na kogo wyrośnie mój syn, skoro dotknął się i wódki i pieniędzy i Tory?
    Rabin:
    – Aj waj, to z niego na pewno będzie katolicki ksiądz

  251. kruk
    10 maja o godz. 4:12
    Ja odróżniam historyczną, niegdysiejszą role religii w tworzeniu ludzkiej wspólnoty od roli jaką obecnie religia pełni.
    Wlasnie obejrzałem ciekawy film o dziejach ludzkości. Kiedy ze zdziesiątkowanej przez trwającą kilka tysiecy lat suszę ludzkości uratowała się garstka ludzi na południowym skrawku Afryki, dzieki zasobom czerpanym z oceanu, ta niewielka grupa (genetycy twierdzą , że cała 7miliardowa dzisiejsza ludzkość wywodzi się od 600 adamów i ew) stworzyła religię. Ślady tej religii znajdują się w malunkach naskalnych. Z tym bagażem religijnej wiedzy, ludzie wyruszyli na podbój świata, docierając az do Australii.
    W żadnym wypadku nie naśmiewam się z wierzeń tych ludzi. Ich rozwinięty nad miarę mózg stawiał im egzystencjalne pytania, np. co po śmierci, jaka jest zasada świata, kto nim rządzi. Na te sensowne pytania udzielali takich odpowiedzi, jakie im przychodziły do głowy, naiwnych, niedorzecznych, z naszego punktu widzenia, ale które im dawały poczucie jakiegoś sensu, zrozumienia własnej pozycji w świecie i samego świata, no i wzmacniały więzi wspólnotowe.
    Zwierzęta nie stworzyły religii, bo im takich pytań ich mniej pojemny mózg nie podsuwał.
    Ale minęły cale wieki, nawet tysiąclecia i stopniowo, na te pytania zaczęły sie pojawiać wyjaśnienia bardziej sensowne. Prekursorami byli Grecy. Ich odpowiedzi też bywały naiwne, ale jednak racjonalne, że świat wg Heraklita jest ogniem, wg Talesa wodą, Demokryta składa się z atomów.
    Równocześnie zaszczepil się w umysłach irracjonalny obraz świata , stworzony przez semickich pasterzy, skrupulatnie zapisywany i przepisywany, w ten sposób utrwalany. Na to nałożyła się Ewangelia i powstało dzieło, które stało się kanonem irracjonalizmu, konkurując z racjonalna wizją świata, tworzoną przez Kopernika, Galileusza, Newtona..az po dzis.
    I te dwie wizje konkurują dziś; z jednej strony Darwin, z drugiej kreacjoniści, którzy kurczowo trzymają się starosemickiej daty 5000 lat powstania świata.
    Kościół jest sprytniejszy od tych kreacjonistycznych oszołomów. Już Tomasz z Akwinu usiłował połączyć wodę z ogniem, czyli Arystotelesa z z Biblią. W prawdzie dzieło Kopernika umieścił na indeksie ksiąg zakazanych, ale po trzech wiekach ustąpił.
    I tak powolutku, zaganiany w kąt przez naukowe pojmowanie świata, Kościół stosuje sztuczki, już nie pali na stosie, jak to sie przydarzyło Husowi czy Giordano Bruno. lecz usiłuje dogadać się z nauką.
    JanPaweł II zapraszal do Castel Gandolfo na filozoficzne pogaduszki Kołakowskiego, Krzysztofa Michalskiego, różnych fenomenologów i heideggerystów. Ową „naukowość” kościóła reprezentuje obecnie ksiądz prof, Heller, który wypatruje boga w matematyce, w kwarkach i innych podatomowych boskich cząsteczkach Higgsa. Jak on może trwać w takim rozkroku między nowoczesną astrofizyką a opowieściami wymyślonymi przez starozytnych paterzy, to tajemnica wiary.
    Ale to jest ten wyższy poziom,intelektualny; owe przymilne gesty, grymasy skierowane do świata nauki, próba dogadania się…
    Zas dla ludu pozostaje twardy przekaz; dziewica Maryja która porodziła, niepokalane poczęcie, przemiania wody w wino itp historyjki, które są tajemnicami wiary i o których się nie dyskutuje.
    Więc juz kończę. Dlatego uważam, że obecna religia panująca w Polsce, która funkcjonuje instytucjonalnie w Polsce, że Kościół jest pasożytem, rakiem

  252. kruk
    10 maja o godz. 4:12

    Koscioly i sekty wprowadzaja swoiste odmiany zla (opuszczenie mszy jest grzechem smiertelnym) i chetnie wkraczaja w zycie intymne czlowieka, zeby go zniewolic i czerpac z tego korzysci. Jednak trudno zaprzeczyc, ze budujace spoleczenstwa odroznianie dobra od zla mialo czesto podloze religijne. Od niego zaczelo sie myslenie etyczne wykraczajce poza nakazy religijno-obyczajowe i ulegajace ewolucji – od „nie zabijaj” po „nie ran cudzych uczuc”.

    Zaprzeczyć jest zupełnie łatwo.
    Pierwsza rzecz: jaki jest wewnętrzny sens zawarty w tym cytacie? Ja tu widzę chaos myśli i brak jasnego przekazu, oraz to, co czyni treść wewnętrznie sprzeczną.
    Społeczeństwa zawsze powstają w oparciu o jakieś przesłanki, z grubsza akceptowane z wolnej woli, a jak nie – to z przymusu. Inaczej nie ma społeczeństw, ale luźne osobniki, co najwyżej związane w drobne, chwilowe i wyłącznie interesowne związki. Przesłanki, na jakich budowane są społeczeństwa, są także (ściślej – były, bo współczesne zasady organizacji są bardzo złożone i nie oparte na zasadach dawnych) , bardzo często, oparte na wierzeniach, przesądach, wreszcie – pewnych zasadach religijnych,, oraz innych, na różne sposoby powiązanych z religiami, a religie – z tymi innymi zasadami). Owszem – następuje „odróżnianie dobra i zła” , przy czym dobro wcale nie musi być dobre, a zło – złe. Równie dobrze może być odwrotnie. Religie i kościoły nie mają problemów, a chrześcijaństwo wybitnie – z budowaniem społeczeństw opartych na uwewnętrznionej przemocy, oraz na agresji skierowanej na zewnątrz. Zaś z obu rodzajów zła, w najwyższym i najdoskonalszym stopniu korzystają kościoły i ich najwyżsi funkcjonariusze, ale nie mniej – ci najniżsi, tylko w nieco inny sposób, ale równie i proporcjonalnie – dobry.

  253. Spróbuję zastąpić @ozzy’ego, który jakoś znikł.
    Kiedyś już na ten temat pisałem, ale nie potrafie znaleźć mojego komentarza, więc spróbuje odtworzyć z pamięci.
    Czy Izrael jest takim potworem, jak go namolnie usiłuje przedstawić @404 i sekundujący je @orteq ?
    Zacznijmy od diaspory żydowskiej. W 66 roku wybuchła pierwsza wojna Żydów z Rzymem Powstanie zostało stłumione przez cesarzy Wespazjana i Tytusa. W 135 roku chcąc zatrzeć więź Żydów z Ziemią Izraela Hadrian zmienił nazwę prowincji z Iudea na Syria Palaestina. Zdziesiątkowany naród żydowski praktycznie został zlikwidowany. Żydzi rozproszyli się po całym świecie.
    Opróżnioną przez Żydów krainę, zwaną od tej pory Palestyną, zapełniła ludność arabska.
    Kiedy to się stało, trzeba było jeszcze około ośmiu wieków, aby powstał pierwszy zalążek państwa polskiego.
    Tymczasem Żydzi w diasporze trwali w swej tożsamości, nie zapominali o wielkości Izraela i marzyli o powrocie. Intelektualnie sprawni, wszędzie gdziekolwiek się znajdowali, dorabiali się, byli mistrzami w kumulacji kapitału i to wywoływało zawiść i nienawiść tubylczych gojów. Kiedy angielski król EdwardIII przymierzał się do wojny z Francją (która okazała się Wojną Stuletnią), wystąpił do posiadających majątek Żydów z propozycją nie do odrzucenia; by udzielili mu pożyczki na wojnę. Żydzi , licząc na to, że król jakoś zrekompensuje ofiarę koncesjami, dostarczyli królowi pieniędzy. Wtedy król przypomniał sobie, że przodkowie tych Żydów zabili Zbawiciela i kazał ich przepędzić.
    I tak to się toczyło przez wieki, przepędzani, dorabiali się, znowu ograbiani..
    W XIX wieku Teodor Herzl zaczął głosić ideologię sjonizmu, czyli powrotu do ziemi przodków.
    Jakimś małym grupkom Żydów udawało się dostać do Palestyny, mimo stawiających przeszkody Anglików.
    I dopiero holokaust wstrząsnął sumieniem decydentów świata, zarówno Związek Radziecki jak i zachodnie mocarstwa zgodziły się na powstanie w 1948 roku państwa Izrael.
    No i pojawił się problem, zarzewie wszystkich konfliktów i wojen na Bliskim Wschodzie. Żyjący tu od wieków Arabowie nie mogli się pogodzić z tym, że odbiera się im ich ojczystą ziemię. Wspierani przez pobratymców z Syrii, Jordanii, Egiptu postanowili zepchnąć Żydów do morza.
    Stara kultura arabska, ich od wieków kultywowane gaje oliwkowe, pomarańczowe, stada owiec i kóz, zaczęły ustępować pod wpływem dynamicznej gospodarki żydowskiej wspieranej przez kapitał dostarczany przez żydowską diasporę, znikać pod budowanymi autostradami, nowoczesnymi osiedlami. Jak ta indiańska w Ameryce , która przegrała z winchesterem białego kolonizatora.
    Widząc cały splot problemów, zdając sobie sprawę z krzywdy, jakiej doznają Palestyńczycy, mam pytanie do @404; czy ma jakiś pomysł na rozwiązanie tego politycznego pata ? Czy Żydzi mają prawo mieć swoje państwo, czy maja prawo się bronic, jeśli Iran, Syria kwestionują prawomocność istnienia tego kraju, narodu, i niczym Katon , który żadał zniszczenia Kartaginy, powtarzają że Izrael ma zniknąć z mapy świata ?
    Że Izrael ma broń atomową i że to taka straszna rzecz. A może @404 jest to polisa ubezpieczeniowa Izraela, taki straszak, bo ileż wojen może jeszcze wygrać Izrael, żeby nie zostać utopionym w Morzu Śródziemnym ?
    Co do Mordechaja Vanunu. Nie mam wyraźnie określonego zdania. Z jednej strony myśle, że jest to człowiek ideowy, kierujący się szlachetnymi pobudkami. Z drugiej zaś zdradził żywotny interes Izraela. Postąpił troche tak jak pułkownik Kukliński.
    A poniewaz droga @404 nie znasz recepty na rozwiązanie tego bliskowschodniego węzła gordyjskiego, więc może przestałabys zalewać blog swym antyizraelskim oburzeniem. Bo ja się zacznę oburzac na koreańskiego Kima i zalewać blog opisują jaki to on paskuda.

  254. Dobro i zło to kategorie metafizyczne, odnoszące się do moralności ludzkiej. W dawniejszych czasach były one ściśle związane z nakazami religii, w Starym Testamencie prawo boskie (10 przykazań, Prawo Mojżeszowe itd.), moralność i prawo ludzkie stanowiły nierozerwalną całość, podobnie było w innych antycznych kulturach. Rozdział religii, zasad moralnych i prawa kształtował się dopiero stopniowo, począwszy od starożytnej Grecji i Rzymu. Pierwszym w zasadzie filozofem nowożytnym, który stworzył całościową filozofię moralną bez odwoływania się do Boga był Immanuel Kant. Wyraźnie rozgraniczył 1) metafizykę moralności, opartą na zasadzie wolności i 2) doświadczenie zmysłowe, uwarunkowane przez prawa przyrody. Chciał pokazać, że możliwa jest metafizyka moralności bez odwoływania się do Boga, lecz tylko do godności i autonomii człowieka jako indywidualnego podmiotu. Czy mu się to udało – zdania są podzielone. W każdym razie na pewno pokazał, że moralność bez wolności, tj. niezależności od praw przyrody, jest problematyczna. Tylko jak ma być możliwa niezależność od praw przyrody, skoro wszystko jakoby jest tworem przyrody? Pytanie pozostaje otwarte.

  255. Z Kroniki życia Lecha Kaczyńskiego…

    Tematy konkursu z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości Polski:

    – Działalność Lecha Kaczyńskiego w opozycji antykomunistycznej.
    – Prezydent Lech Kaczyński jako lider pastw Europy Środkowej i Wschodniej.
    – Polityka historyczna prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    – Życiowa postawa prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Czy warto by wiernym do końca?

    Niestety wycieczka do Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej nie jest główną nagrodą. Jest nią wycieczka do Brukseli (?!)

  256. Lewy
    10 maja o godz. 9:34

    Bardzo dobrze,że napisałeś to wyjaśnienie. Było bardzo potrzebne.
    Dodałabym tylko jeszcze ,że konflikt żydowsko-arabski, powstał po przyjęciu 29 listopada 1947 roku Rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 181 w sprawie podziału Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie ( w związku z wygasającym w 1948 r. mandatem brytyjskim w Palestynie.)
    Kraje arabskie nie zaakceptowały tej propozycji. Więc po proklamacji Israela 14 maja 1948 r, już następnego dnia sąsiednie kraje arabskie zaatakowały nowopowstałe państwo. Wojna trwała przeszło rok i zakończyla się militarnym zwycięstwem Israela. Państwo arabskie w ogóle nie powstało, ponieważ ani Egipt, ani Jordania nie były zainteresowane tworzeniem państwa palestyńskiego na zajętych przez siebie terenach. Zawarte zawieszenie broni potrwało do 1967 r. – kiedy trzy państwa ościenne zaatakowały Israel. Była to wojna sześciodniowa. Wydawałoby się ,że mały kraj zostanie błyskawicznie pokonany. A stało się inaczej. To agresorzy ponieśli klęskę w ciągu sześciu dni. A ponieważ nie uznali nigdy istnienia państwa Israel,więc wszystko,co się dzieje jest konsekwencją tego faktu. Ja tylko dodałam,bo Twoje naświetlenie problemu jest bardzo trafne.

  257. Rogger77
    10 maja o godz. 10:28
    Masz rację, pierwotnie moralność była ściśle związana z prawem i religią.
    Kant jako rygorysta uznał, że moralność uzależniona od prawa i religii, jest fałszywa, gdyż podparta karą lub nagrodą, w tym świecie (prawo) lub w zaświatach(religia). Czyli na wszelki wypadek lepiej nie popełniać brzydkich rzeczy.
    Znakomicie to ujął Bartoszewski , mówiąc, że warto jest być przyzwoitym. Warto a nie, że się opłaca.Bo czasami sie nie opłaca.
    Dlatego trudno ateiści uzasadnić, że bycie porządnym człowiekiem, a nie łobuzem jest warte. Ateista nie ma podstawy metafizycznej, uzasadniającej ostatecznie te wartość.
    Wierzący znajduje podstawę w jakichś boskich wartościach. I co by tam o istnieniu boga i wartości nie sądzić, to jedno jest pewne, że moralność wierzącego opiera sie na fundamencie strachu przed karą boską. Więc mogą się nasuwać wątpliwości co do moralności wierzącego.
    Tę kruchą podstawę moralności ateisty usiłował jakoś zrozumiec, uzasadnić Camus.
    Ps
    Wiem, że Bartoszewski był wierzący, ale jego wypowiedzieć na temat tego warto oddaje istote moralności ateisty. Warto bo warto

  258. basia.n
    10 maja o godz. 11:07
    Dzięki Basiu. Kiedyś też ju pisałem więcej o wojnach, jakie Izrael musiał toczyć (tej z 1948 roku, 6-cio dniowej, Yom Kippur), więc nie chciałem sie teraz rozgadywać. Po prostu zaczęło mnie drażnić to nachalne, jednostronne przedstawiania konfliktu izraelsko-arabskiego, dlatego wrzucilem ten skrót (i tak trochę za dlugi)

  259. Taieri
    g. 10:51
    Przecież taki konkurs (link poniżej) totalnie ośmiesza jego mocodawców i jest „zbrodnią” na umysłach młodych ludzi, których mało tego, że się oszukuje, to uczy hipokryzji i wazeliniarstwa. Nagrody dla zwycięzców – wyjazd do Brukseli to już czysta groteska
    Kolejna jej odsłona odbędzie się dzisiaj na placu Piłsudskiego – nowa forma miesięcznicy smoleńskiej przy czarnych schodach do nieba jakby. Jarosław Ka na nie nie wejdzie w ramach inauguracji tej nowej formy, bo ustawicznym wchodzeniem na drabinkę mocno nadwyrężył sobie kolano.
    http://natemat.pl/237705,szkolny-konkurs-rola-lecha-kaczynskiego-w-odbudowie-niepodleglej-polski

  260. mag
    10 maja o godz. 11:22

    Nagrody dla zwycięzców – wyjazd do Brukseli to już czysta groteska
    —————-

    No właśnie. Tej Brukseli za nic pojąć nie mogę…

  261. Czy jestem człowiekiem moralnym, jesli nie ukradłem, bo bałem sie, że zostanę przyłapany ? A przeciez pan bóg wszystko widzi, więc lepiej nie narażać się!!
    Dlatego jestem przekonany, że ta zgraja pedofilów, te wesołe Wesołowskie, abp Paetz, flaszka Głódź…i cała ta pazerna brać, to są albo ateiści, albo wierzą w takiego boga kolesia, który przez palce patrzy na ich igraszki i ma do nich taką słabość, jaką do łobuza Kurskiego ma prezes Kaczyński. Może nawet taki bóg podglądał w swoim telewizorze Wesołowskiego, jak ten figlował z małymi chłopcami w łóżku na Dominikanie

  262. Wcale nie za długi. A powtarzanie od czasu do czasu pewnych rzeczy jest potrzebne wlaśnie z powodu tej okropnej jedostronności.

  263. Lewy
    10 maja o godz. 11:09

    Według Kanta prawdziwą podstawą dla przestrzegania zasad moralnych jest metafizyczny obowiązek niezależny od jakichkolwiek zewnętrznych motywacji takich jak nagroda czy kara. I tutaj masz rację, że postrzegał on moralność opartą na strachu przed karą i chęci nagrody jako w pewnym sensie fałszywą. Chociaż może nie jest to do końca dobre określenie, bo według Kanta, moralność oparta na strachu przed karą jest właściwa dla określonego etapu rozwoju ludzkości. Nie jest ona potrzebna człowiekowi, który jest na tyle moralnie rozwinięty, że posiada świadomość obowiązku i nie potrzebuje kar ani nagród żeby przestrzegać zasad moralnych. Ale jest potrzebna ludziom, którzy do takiej świadomości jeszcze nie dojrzeli, stąd nakazy prawa i religii.

    Nie sądzę, żeby strach przed karą piekielną był dzisiaj jakąś pobudką moralną nawet dla wierzących, dla których w większości ognie piekielną są tylko abstrakcją (a Franciszek podobno już w ogóle neguje piekło). Myślę że motywacja do moralnego postępowania jest dla większości ludzi, wierzących czy niewierzących, podobna i skłania się na nią mieszanka wychowania w określonych zasadach, konformizmu (strach przed prawem, co ludzie powiedzą itd.) i pewnej ogólnej potrzeby sensu i porządku w życiu. Te podstawy faktycznie jednak mogą być kruche i jak pokazuje doświadczenie, w ekstremalnych warunkach ludzie mogą całkowicie odrzucić wszelkie zasady moralne.

  264. Lewy
    10 maja o godz. 11:36

    Czy jestem człowiekiem moralnym, jesli nie ukradłem, bo bałem sie, że zostanę przyłapany ?

    Odpowiedź jest znana, na pamięć ma ją opanowane każde dziecko katolickie, a sama odpowiedź ma już 2 tysiące lat: w sercu już zgrzeszyłeś (ukradłeś)

  265. Lewy
    10 maja o godz. 11:36

    Właśnie wczoraj rozmawiałam tu u siebie z kimś na temat „wiary” kleru.
    I myślę,że udało mi się zrobić pewien wyłom w głupim patrzeniu na te sprawy.Bo rzeczywiście oni wierzą w tego boga kolesia,który na ich łajdactwa patrzy przez palce,a innych smaży na rożnie.

  266. Lewy
    10 maja o godz. 11:09

    „pierwotnie moralność była ściśle związana z prawem i religią”.

    Nie aż tak pierwotnie, bo religie to zaawansowany poziom cywilizacyjny człekowatych. Ewentualnie można mówić o pierwocinach religii – magii, animizmie, totemizmie, fetyszyzmie. Czy wtedy było coś na kształt dzisiejszej skodyfikowanej moralności? Nie wiem. Wiem natomiast, że w każdym zwierzęcym gatunku – więc i ludzkim – obowiązują wewnątrzgatunkowe nieprzekraczalne kodeksy w instynktownie przejmowanych zachowaniach (rytuałach). Jeśli więc wywodzić współczesne zasady moralne od czegoś pierwotnego, to właśnie od nich. Religie, a zwłaszcza trzy religie monoteistyczne, tylko przyjęły zasady moralne istniejące dziesiątki lub raczej setki tysięcy lat przed nimi jako wyprodukowane przez ich Najwyższego. Zasady moralne pochodzą więc – nie wprost, ale szewc też nie sam szyje buty: ktoś musiał wyprodukować materiał, dratwę, sztyfty, gwoździe, klej – od zwierząt, czyli od nas samych. Religie też się wzięły od nas – nie na odwrót.

  267. @All
    Właśnie przeczytalam wiadomość:

    Wóz Żandarmerii Wojskowej z Antonim Macierewiczem miał kolizję.
    Ani on, ani pozostali uczestnicy zdarzenia nie odnieśli żadnych obrażeń.
    Kierowcy obu samochodów byli trzeźwi.Z miejsca kolizji Macierewicz odjechał w asyście ochrony innym autem.

    ***
    W tym szybkim opuszczniu miejsca katastrofy to Antoni jest specjalistą.
    A swoją drogą jak to się dzieje,że ci rządowi mieli dotąd tyle kolizji.
    Czy są aż tak zaślepieni władzą i pychą,że nic po drodze nie widzą ?

  268. @wbocek
    No dobrze, niech będzie, że najpierw były pierwociny religii, a dopiero potem religie. Zawsze najpierw są pierwociny, a dopiero potem coś co sie z tych pierwocin rozwija.Nigdy odwrotnie.
    No i też prawda, że religie wzięły sie od nas samych.
    Wbocku wywalasz drzwi, które nie tylko na tym blogu dawno zostały wyważone przez Woltera, Anatola France’a i wielu innych.

  269. wbocek
    10 maja o godz. 12:34

    Trochę to dla mnie niejasne, czy mógłbyś sprecyzować, co rozumiesz pisząc „nieprzekraczalne kodeksy w instynktownie przejmowanych zachowaniach (rytuałach)?” Zwierzęta owszem, mają instynkt który kieruje ich zachowaniem, ale w jakim sensie kodeksy? A jeśli o człowieku mowa, czy istnieją jakiekolwiek kodeksy, których by nie przekroczył? Jeśli chciałeś udowodnić, że moralność pochodzi od zwierząt, to trochę to się nie trzyma kupy. Zwierzęta są amoralne, kierują się prawidłami swojego gatunku – tyle. Moralność powstaje tam, gdzie jest możliwość dokonywania świadomego wyboru i ustalania reguł gry. Wtedy dopiero są możliwe kodeksy, których można przestrzegać albo i nie – według wyboru.

  270. Lewy
    10 maja o godz. 12:57

    Lewusku, jak deklamujesz w kawiarni podręczniki historii to nie jest wyważanie drzwi. Mnie nie obchodzi, co kto odkrył przede mną, kiedy mam przyjemność własnoręcznego odkrywania – takimi przyjemnościami żyję, a nie tym, że ktoś coś odkrył. Mówiłem jednak o czymś ważniejszym – że pierwociny moralności są już w zwierzętach, czyli w nas samych. Też niby nie odkrycie. Czy ktoś na blogu coś ODKRYWA?

  271. Rogger77
    10 maja o godz. 12:59

    Słówko takie się rzekło, Roggerze. Nie chodzi, oczywiście, o kodeksy w ludzkim rozumieniu, lecz o to, co zapisane w instynktach. Lete okręt przewracać przed możliwym deszczem.

  272. @wbocek
    10 maja o godz. 6:07

    Po namyśle, przyznaję Ci rację, takoż @Lewemu. „Zło”, to jednak jest słowo „o jeden most za daleko”: mętne i oszukańczo absolutyzujące postępowanie niezgodne z moralnością.

    Ja w swojej pisaninie używałem go w innym znaczeniu, które prawdopodobnie było zrozumiałe jedynie dla mnie: jako wspólnej nazwy dla wszelkich form bólu i cierpienia, jakich doświadczają żywe istoty – i określenia punktu, za którym szkoda, której doświadcza organizm na skutek cierpienia jest większa niż ewentualna korzyść (np. z wyzdrowienia). Szukałem nazwy, która by oddawała indywidualną perspektywę określonej żywej istoty – bo jest to chyba jedyna sensowna perspektywa, wobec określeń rozmytych w rodzaju „interes gatunku”.

  273. @wbocku
    Mnie sie wydaje, że pewne rzeczy nas odróżniają od zwierząt, a Ty uważasz, że nie ma różnicy, że jesteśmy zwierzętami. Ano w pewnym sensie tak. Pewnie ,że wszyscy pochodzimy od jakiegoś pra-jednokomórkowca, ale potem były skoki jakościowe,, no bo chyba bezkręgowiec różni się od kręgowca, ryba od żaby, ssak od gada i w końcu człowiek z nadmiernie rozwiniętym mózgiem, różni się od szympansa , mimo, że mamy wspólne 99,9% genów. I to 00,0% czyni te wielka różnicę
    Ponoć mamy 40% wspólnych genów z drożdżami. Ciekawe czy u drożdży występują już jakieś pierwociny moralności. Co o tym sadzisz ?

  274. @basia.n

    Dziś – bretońskie zagrody parafialne.
    Jedyny w swoim rodzaju fenomen europejskiej sztuki sakralnej z okresu XVI-XVII w.
    Powstały w czasach wojen hugenockich, swoim bogactwem miały świadczyć o potędze Kościoła katolickiego i podkreślać jego przywódczą rolę, a w ramach antyreformacji służyły celom propagandowym i reklamowym. Bogate miejscowości bretońskie, żyjące z produkcji sukien i płócien, prześcigały się między sobą, która będzie miała wspanialszy kościół, okazalszą bramę tryumfalną czy piękniejszą kalwarię…

  275. Tobermory
    10 maja o godz. 13:30

    Bardzo ciekawa architektura kościoła,który pokazujesz.
    Ale jak widzę,wspinałeś się znów, tym razem do miejsca pamięci o bitwie o Atlantyk..
    Wiesz tu w Holandii jest maleńka,ale bardzo ważna strategicznie miejscowość Hoek van Holland.Ważna tak,jak np.dla Polski Świnoujście. Bo tędy wpływają wszyskie statki na drogę wodną Nieuwe Waterweg do Rotterdamu. W już w czasie Napoleona zbudowano tam potężny fort,bo to są przecież wrota Holandii. A w czasie ostatniej wojny Niemcy zbudowali tam całą sieć bunkrów. Jeden z kompleksów stał się muzeum,które oczywiście widzialam i robiłam zdjęcia. Ale niestety ,jak już wspominalam – nie umiem ich pokazać.
    Patrząc na Bretanię przyszło mi na myśl pytanie. Czy byłeś może w Carcassonne i okolicach ? Mam to na swojej liście podróży do zrealizowania. No i wtedy oczywiście również Montségur .

  276. Miło było poznać.

  277. @basia.n
    10 maja o godz. 14:19

    Byłem w Carcassonne (taki francuski Paczków 😉 ) kilka razy, bo leży po drodze z Hiszpanii przez Andorrę. Fajne są wieczorne spacery po murach i w ogóle widok zamku, no i nie ma tłumów, które w dzień tłoczą się jak w każdej znanej atrakcji. Ostatnim razem nocowałem w Tarascon-sur-Ariège, a to jest nawet blisko Montségur, ale za długo zabawiłem wędrując po okolicy i musiałem zrezygnować z kilku ciekawych miejsc. Ale co się odwlecze…

  278. No jeśli to jest po drodze,którą czasem odbywasz,to kiedyś doczekam się Twoich zdjęć tamtych okolic. A na razie masz bardzo wiele innych do pokazania 🙂

  279. @Rogger77 10 maja o godz. 12:59

    Zwierzęta są amoralne, kierują się prawidłami swojego gatunku – tyle. Moralność powstaje tam, gdzie jest możliwość dokonywania świadomego wyboru i ustalania reguł gry.

    Kolejny przykład kaka-bzdetu, powtarzanego upierdliwie w wiadomych kręgach. Aggenci wysysają takie pier.doły z winem mszalnym.

    Co to znaczy (hi hi hi!!!) „prawidła gatunku”? Deus ex machina? Popłuczyny po Pawłowie? Zwierzę niewolnikiem instynktu? Bzdura. Zwierzęta zdumiewają swoimi zachowaniami nawet biologów. Poza tym zachowanie zwierząt (np. metody polowania) zmienia się w zależności od warunków. Nadal stosunkowo niewiele wiemy o tym, jakie procesy zachodzą w mózgu zwierzęcia.

    O tym, że małpy wykazują elementarne poczucie sprawiedliwości – i reagują „nieracjonalnie” na zaobserwowaną niesprawiedliwość, dokonując (no właśnie!) świadomego wyboru, wiadomo od dawna. Eksperymenty z małpami opisywano wielokrotnie, więc nie przytaczam szczegółowej relacji. Niewiedza kiecunów jest po prostu porażająca. I w pewnym sensie przerażająca.

  280. @Tobermory

    Zerkłem na Twoje foty z Bretanii; niech to licho – fenomenalne! Bretania jest absolutnej cudności, choć we Francji cudności nie brakuje. Małe miasteczka, wsie, osady, z kościołami, kościółkami, kaplicami, małymi cmentarzykami, gdzieś na wzgórkach, albo na skale; ciężkie półgotyckie wnętrza i bryły, jeszcze niedojrzałe, ciemnawe, grubo ciosane, z ułomnymi proporcjami, nie bardzo mogące się zdecydować – czy iść w poziomie, czy w pionie, bronić się jeszcze, czy już piąć się lekko i świetliście ku niebu. I niezliczone dekoracje, sterczyny, fryzy, maszkarony historie opowiedziane w kamieniu – kolejne fantastyczności. Peregrynujac przez Bretanię nie mogłem się dość najeść tych wspaniałości architektury, lokalności i krajobrazów. Morze i skały – to też zupełna fantastyczność krojonej obficie rzeźby granicznej. fantastycze bouldery, wiele z nich to solitery, wyglądające, jakby zostały zgubione, a inne, w różnych grupach i konfiguracjach złożeń, wyglądaja jak osady.

  281. @Lewy – dzięki za przypomnienie historii Izraela. Tego mi właśnie brakowało w zalewie propagandy, jakim nas uraczono na tym forum.

  282. @Tobermory – urokliwe te skały i zachody słońca. Co do reszty – ABC. Nie wiem, czy znasz ten skrót 🙂

  283. @ Na marginesie
    Czy naprawdę nie może Pani polemizować z wypowiedziami bez używania tych wszystkich „kaka-bzdetów”, „kiecunów”, „pierdoł”? Czy to jakoś „ubogaca” Pani poglądy i dodaje wiarygodności treści? Już wiemy, że Kościół to pani wróg, nie musi Pani tego ogłaszać w każdym wpisie.
    To naprawdę marny sposób manifestowania swoich opinii i przekazywania wiedzy/informacji. O ile w ogóle zależy Pani na jakiejś informacji, a nie jedynie na obrażaniu uczestników forum, których wypowiedzi się Pani nie podobają.
    Proponowałbym publikowanie postów po kwadransie od ich napisania i po ponownej lekturze.
    JK

  284. A pombocek mi się dziś podoba. To znaczy jego teksty (bo nie ma tu na forum innego wbocka 😉

  285. Jacek Kowalczyk
    10 maja o godz. 15:20

    Panie Redaktorze, bardzo dziękuję za obiektywne podejście. Ja ze swojej skromnej strony już dawno przestałem reagować na specyficzne „wypowiedzi” Na marginesie, o wiele ciekawsza jest dyskusja z osobami, które rzeczywiście chcą dyskutować.

  286. @Jacek Kowalczyk 10 maja o godz. 15:20

    Ja nie polemizuję, ja prostuję i wytykam.
    Polemikę można prowadzić z kimś, kto umie myśleć.

    Publikowanie takich głupot, jaką przed chwilą walnął aggent, powinno być karalne. Te głupoty wypływają bezpośrednio z „nauki” kaka, którą to naukę kaka wbija bezkarnie ludziom do głów.

    Proszę pamiętać, że we Francji (nareszcie!) postanowiono penalizować rozpowszechnianie bzdetów na temat prokreacji. Tych samych bzdetów, jakimi w Polsce raczy się –z poduszczenia kaka- dzieci w szkołach.

  287. @Tanaka
    10 maja o godz. 15:08

    Dziękuję 🙂 O Bretanii mam podobne zdanie. Mam jej jeszcze sporo na obrazkach, pokażę może w następnych dniach.

    Skrót ABC…
    Broń masowego rażenia?
    Attention Benefit Close?
    Absolutny Brak Cyca?

  288. @Rogger77 10 maja o godz. 15:28
    Dla mnie jesteś po prostu przedstawicielem gatunku. Kierujesz się „prawami swojego gatunku – tyle”. Nie masz dostępu do „świadomego wyboru” ani do „ustalania reguł gry”. Twoja przydatność dla mnie na forum polega na tym, że doskonale egzemplifikujesz swój gatunek.

  289. @Tobermory 10 maja o godz. 15:30
    Chodzi o wrażenia ze zwiedzania Europy.
    Poniedziałek – przepiękna gotycka katedra ze skarbcem i cennymi monstrancjami
    Wtorek – opactwo cystersów
    Środa – barokowa kaplica z galerią rzeźb
    Czwartek – ABC
    Piątek – ABC
    Sobota – ABC
    Zgadniesz? Ten skrót jest po angielsku.

  290. another big church?

  291. Pewnie po amerykańsku 😉
    Mogę też pokazać ostrygi, szampana i… łódź podwodną 😎

  292. @ Na marginesie
    Czy rzeczywiście chciałaby Pani żyć w kraju, w którym karalne jest „publikowanie głupot”? Rozumiem, że pod warunkiem, że byłaby Pani po stronie tych, którzy decydują, co akurat jest, a co jeszcze nie jest głupotą, i jaka powinna być ta kara.
    Poza tym „prostowanie i wytykanie” też może obejść się bez poniżania, obrażania i inwektyw. Proszę spróbować. Chociaż – niestety – wymaga to więcej wysiłku niż proste walenie na odlew epitetami.
    Proszę nie obrażać własnej inteligencji udawaniem, że nie rozumie Pani, o co mi chodzi.
    JK

  293. …another bloody church? 🙄

    @Jacek Kowalczyk
    10 maja o godz. 16:02

    Dziękuję! Uwagi tego rodzaju przydają się tu od czasu do czasu.

  294. @Lewy, twoj rys historyczny jak to powstal Izrael jest powszechnie znany i ….nic on nie mowi. Na tej kanwie dorzucajac to i owo mozna wysnuc rozne opowiesci. Co i Ty czynisz. Zawsze mnie rozbraja utrwalanie swiadomosci, ze ksiegami wieczystymi Izraela jest stary testament.
    Mowisz, ze nie wiesz jak oceniac whisterblowera Mordechaja, bo przeciez naruszyl sprawy bezpieczenstwa Izraela. Jak ktos pisze – „nie wiem”, w takim kontekscie, tzn. ze wie. Natomiast nie bylo watpliwosci ze zagubiony ( nie w sensie fizycznym) w Rosji Edwards, z ktorego juz wyscisnieto wszystko i porzucono zrobil slusznie. Powszechny byl okrzyk – do Nobla z nim. Moze on tez narazal bezpieczenstwo swojej ojczyzny? Podobnie zachwyty wzbudzal J. Asssange. Nawiasem mowiac zaden z nich nie bedzie, nie bylby potraktowany tak okrutnie jak ow Izraelczyk. Mowisz, ze wybrancom wolno posiadac nielegalnie bron atomowa, a innym nie? Double standart
    Wszelakie przedwojenne i wczesniejsze negocjacje Syjonistow z Palestynczykami w Londynie za kazdym razem konczyly sie odwrotnie niz ty sugerujesz. Kolejna utrata punktow przez Arabow, ktore zyskiwali Syjonisci. Ogladalam dokumentalne wstawki filmowe z tych konferencji z owczesnymi komentarzami – „na czym stanelo”.
    Nieprawda jest, ze ziemie na ktorych powstal Izrael zamieszkiwaly same pastuchy i analfabety. (To jest wlasnie widzenie „zachodnie”. To tak jakby na podstawie chlopow z Polesia oceniac poziom Polski). Tam byla spora elita, stare rody zreszta o tym nieraz wspomina Amon Oz, tam byla dwutysiecznoletnie kultura. Niezydowska. Izraelczycy ograbili domy patrycjatu, ktore zawieraly najwspanialsze artifakty kultury, zagrabili prywatne i publiczne zbiory ksiag o nie do oszacowania wartosci. Tak sie sklada, ze jesli obecnie jakis Palestynczyk chce zajrzec do tych ksiag w bibliotekach, czy na uniwersytecie to musi prosic o pozwolenie. Czasem dostaje na okreslona ilosc godzin, a czasem nie. A jesli nawet nie dorownywali rzutkim osadnikom, to co z tego?
    Dlaczego pamiec o premierze Izaaku Rabinie w wersji tego co chcial dokonac nie istnieje? Jego – zolnierza armii izraelskiej przeslanie bylo proste: nie wszystko za wszelka cene. Tak nie moglo sie wydarzyc ! Dlatego zginal. Od momentu zamachu na jego zycie wszystko sie skonczylo. A ulubieniec wspominanego tu Ozzy Natanyahu nienawidzil i nienawidzi Rabina tak jak Fryzura45 Obame. Ozzy byl przerazony mozliwoscia, ze prezydentem USA zostanie Bernie Sanders. Wprawdzie on Zyd, ale nie idzie raczka w raczke z lobby zydowskim i Natanyahu i mowi prawde o Izraelu.
    W tamtych latach sprzed zamachu na Rabina tez wszystko kulalo, bylo nieprzestrzegane, ale byly jednak jakies dzialania, jakies Osla, czy inne proby. A teraz jest tylko sila w obronie jedynej demokracji. West Bank, Gaza, nowe osiedla i zilion innych rzeczy to swiete prawo Izraela. Ciekawe, ze poza WH i Kongresem amerykanskim poczynania Izraela spotykaja sie z powszechna dezaprobata, rowniez czynnikow oficjalnych. No, jeszcze tutaj mozemy wyczytac, ze Izrael nie ma innego wyjscia jak coraz bardziej zaostrzac konflikt.
    Argument do @404, ze jesli nie ma gotowej recepty na rozwiazanie problemu na Bliskim Wschodzie, to nie powinna zabierac glosu w temacie jest co najmniej dziwny..

  295. Breaking news
    Poseł Żalek wyraził troskę o niepełnosprawne dzieci, które cyniczne matki używaja jako żywe tarcze, żeby uzyskać pieniądze na wódkę.
    Kiedy poseł Żalek dowiedział się od kolegów, że tak nie wypada, i mimo, że wzczesniej twierdził, że nie ma za co przepraszać, to jednak za swoje poselskie pieniądze kupił bukiet by go ofiarować tym wyrodnym matkom.
    Pis twierdzi, że on z Żalkiem nie ma nic wspólnego, bo Żalek jest od Gowina. Ciekawe co na to biskup Gowin,w jakie fałdy będzie układał swoją senatorską twarz by oszołomić głębią spojrzenia.
    A tak kolokwialnie, to ja sie zapytam, czy on ego Żalka wypie..doli z Polski Razem, czy raczej dogadają się, jak to kreatura z kreauturą

  296. zyta2003
    10 maja o godz. 16:15
    No dobrze. No to co, chcesz tak jak żąda Syria, Iran i różne Hezbollahy, żeby wymazać z mapy świata Izrael czy tez ni ? A dopóki nie odpowiesz na to pytanie, to nie kręć. Ja staram się patrzec obiektywnie. Wiem, że Palestyńczykom dzieje sie krzywda. @404 ma sporo racji, ale wracając namolnie z tymi racjami na ten blogi zreszta nie tylko na ten, wychodzi na obsesjonistkę. Przypominam Ci, że 80-90% Zydów europejskich zginęło w czasie holokaustu. Dostali jako zaduśćuczynienie ziemię, swoj kraj i powiedzieli sobie, że już więcej nie pozwolą, żeby się nad nimi ktos znęcał, zeby ich mordowano, grabiono.
    Te złogi antysemityzmu tak popularnego przed wojna wyędrowały za Ocean i teraz funkcjonują pod nazwą antyizrealizmu.
    Co ja antysemita…? Nigdy ! – zapewnia antyizraelita

  297. Tobermory
    10 maja o godz. 15:30

    To może się zepnę i też pokażę bretońskie cudności na obrazkach. 🙂

    Mnie się zdaje, że z tym ABC to namargineska ma kilka krytycznych uwag wobec rządów pisoidów do spóły z bskupami.

    Andrzej Bardzo Cierpi?

    Absolutnie Bzdetna Ceremonia?

    Aby Było Cokolwiek – Chałturnik Buduje Autostrady?

    Albowiem Bredzi Cham?

    ABC – C.B.A.?

    Agencja Bicia Cywilów?

    Ależ Biskup Chędoży !

    Akurat Brudziński Cmoknął – Cynicznie Beatę Albowiem – Absolutnie Brzydki Cycek – Cholernie Bardzo Akceptowała?

  298. Tanaka
    10 maja o godz. 17:23

    Bardzo proszę, koniecznie się zepnij i pokaż te bretońskie cudności 🙂

  299. @Tanaka
    10 maja o godz. 17:23

    Tak jest, zepnij się. Subito!
    A potem się rozepnij, żeby ci nie było za gorąco 😉
    Moje dziecko do tej pory uwielbia ten absurdalny dowcip o agrafkach na Saharze 😉

  300. zyta2003,Lewy.
    Jasne,że duże znaczenie ma historia Izraela i ich 2ooo lat tułaczki. Co mają zrobić żydzi, aby zadowolić arabofilów/.Zniknąć z powierzchni ziemi? Bo nic innego nie zadowoli miłośników pokoju. Byłoby tak miło i przyjemnie, no a tu ten wredny Izrael się zbroi no i nie daje się zepchnąć. A tak naprawdę to chciałabym zobaczyć jedno państwo arabskie, które chciałoby powstania Palestyny.
    Lewy,trochę mnie zdziwiłeś. Na ogół znajomi lewicujący(mam nadzięję, że się nie obrazisz)kibicują Palestyńczykom. mój syn np.Ale jakieś 3 lata temu zakumplował się z jednym, poznanym w Polsce Izraelczykiem i był kilka razy w Izraelu.Ostatnio pytałam jak tam wyglądają jego poglądy na często wałkowany przez nas temat. Odpowiedział,że przekonał się, że słabsi nie zawsze mają rację.
    A tak naprawdę, to jak to jest z tą nowożytną historią Jerozolimy? Naprawdę arystokratyczne rody arabskie mieszkały tam przez 2000lat?

  301. Cos dla Lewuska, @16:17. Dla niektorych innych tez.

    https://www.washingtonpost.com/world/middle_east/israel-says-retaliation-just-thetip-of-the-iceberg-after-iran-blamed-for-overnight-strikes/2018/05/10/bd2fde18-53e8-11e8-a6d4-ca1d035642ce_story.html?noredirect=on&utm_term=.0b3b816fe087

    „Izraelskie samoloty bojowe zbombardowały dziesiątki powiązanych z Iranem obiektów wojskowych w Syrii, poinformowało w czwartek izraelskie ministerstwo wojny… Napięcie w rejonie wzrosło po tym, jak stanowiska izraelskie znalazły się pod ostrzałem rakiet wystrzelonych z terytorium Syrii Ataki izraelski nastąpiły po fali nocnych ostrzałów rakietowych skierowanych na izraelskie pozycje na Wzgórzach Golan. Wszystkie z nich przechwycono czy inaczej udaremniono. Izrael obwinił Iran za proby ostrzalu Wzgórz Golan”

    Biedny Izrael. Znow bedzie musial wygrac nastepna wojne w Zatoce

    Bo Pomaranczowy prezydent Fryzura nie kasowal iranskiego dealu ot tak sobie bez powodu.

  302. To bylo @16:37

  303. @Lewy Nie uzywa sie za oceanem slowa antyizraelizm i jesli przywedrowaly uprzedzenia ze wschodniej Europy, to dalej jest to antysemityzmem. Nie jest to wielka sila, w porownaniu z lobby zydowskim, Ligami walczacymi ze znieslawieniem i tysiacami innych organizacji walczacych o poszanowanie Zydow. Slowo na A ….. jest najskuteczniejsza bronia… Zreszta wszyscy amerykanscy protestanci ewangelikalni ( a jest cih duzy procent wsrod spoleczenstwa) stoja calym sercem i dusza po stronie Zydow i Jerozolimy i Izraela, z przyczyn biblijnych. Szczegoly mozna sobie poszukac, nie jestem biegla w bibli.
    Ja sama, zawsze daje do zrozumienia, jestem przeciw polityce wspolczesnego Izraela. Nierzadko ta niechec przenosze na mieszkancow tego kraju, z ktorymi sie zetknelam, kiedy okazuje sie, ze ich poglady sa takie jak ich przywodcy.
    I nie spowiadam sie przed soba czy jestem jakas anty i nie interesuje mnie co powie o mnie ten czy inny nawiedzony, czy neofita. Oceniam wszelakie zjawiska na swiecie nie tylko ten nieszczesny problem bliskowschodni tak jak chce.
    Panstwo Izrael powinno powstac, ale nie w takim pospiechu, nie na takich warunkach jak powstalo. Pospiech UN to nie tylko zadoscuczynienie, to takze chec UK, zeby pozbyc sie wreszcie tego strupa na glowie, ale przede wszystkim traktowanie zamieszkalej tam ludnosci jako podludzi, z ktorymi nie ma potrzeby sie liczyc.
    Moze negocja trwalyby dluzej, ale trzeba bylo uwzglednic aspiracje obydwoch stron. Jak by nie patrzec ktoregos dnia wprowadzono sie z nakazem meldunku do twojego domu, na Twoje podworko. Ile tych wlascicieli nie bylo? 2000lat. To jeszcze za malo, zeby sie prawnie zasiedziec? W dzisiejszych czasach tak by sie nie stalo. Trwaloby to moze latami, ale ustalono by zapewne lepsze rozwiazanie dla obydwoch stron. Moze wtedy nienawisc Iranu i tych roznych Hezbollahow bylaby do zalagodzenia? Ale czym tu pisac, mleko sie niestety rozlalo.
    PS Marek Edelman, w koncu ikona bohaterstwa Zydow jakos nie jest ikona w Izraelu, bo nie tylko wyrazal watpliwosci co do samego powstania panstwa zydowskiego, ale pozniej byl bardzo przeciwny jego polityce.
    Zreszta podobnie jest z Karskim, ktorego my tak szanujemy a w pamieci Zydow nie istnieje. Podsluchalam niedawno na okolicznosc rocznicy powstania w getcie rozmowe dwoch wyksztalconych Zydowek. Jedna nie miala pojecia kto to Karski, a druga cos tam wiedziala, ale nie mogla sobie przypomniec nazwiska. Bo to jest nie na reke amerykanskim Zydom, zeby przypominac jak milczeli w czasie wojny. Nawiasem mowiac w tym czasie glownie zajmowali sie „dopinaniem” powstania panstwa zydowskiego, wiec nie w glowie im bylo myslenie o tym co sie dzieje z ich ziomkami w Europie.

  304. @zuzanna51
    Moja lewicowość jest świeżej daty. Nie byłem miłośnikiem PRLu, kiedy wyjeżdżałem. Ale dopiero we Francji zobaczyłem pewne rzeczy, których w Polsce nie zauważałem. Pamietam jak na początku wkurzyłem się na Francuza, który napomknął, że my Polacy jesteśmy antysemitami. Byłem oburzony, bo przecież Francuzi tez mają dużo za uszami. Ale potem zacząłem się bliżej interesować polskim antysemityzme i łuski mi spadły z oczów. A teraz jak widze tą straszną gębę oeneru, wszechpolaków, tzw. white power która czci Hitlera, to tylko potwierdza się to co było przed wojną; zabicie Narutowicza, getto ławkowe, pogromy.
    A moj pierwszy nick na blogach Polityki to był „Lewy Polak”, który sobie nadałem, żeby przeciwstawić sie tej prawicowej hołocie. Co zreszta od razu spotkało sie z milusińskim przyjęciem przez różnych Levarów i innych tępych prawicowców. Wreszcie zrezygnowałem z tego Polaka i zostałem przy lewicowości.
    A jako lewicowiec to ja współczuje Palestyńczykom, ale popieram Żydów. Trudno, muszę z żyć z tą sprzecznością.

  305. ‚Izrael twierdzi, że zniszczył prawie wszystkie irańskie cele wojskowe w Syrii po tym, gdy udaremniono irański atak rakietowy na Wzgórza Golan.’

    Oni nas linijka, my ich klonica. Abo i dyszlem. Bo deal is off! Hulaj bully, kary nie ma

  306. @Lewy
    Najłatwiej i najporęczniej posłużyć się „argumentem” antysemityzmu.
    Gratuluję pomysłowości.
    Izrael w ramach własnej „obrony” bombarduje suwerenne państwo.
    Zaraz po ogłoszeniu przez Fryzurę długo oczekiwanej radosnej info. Izrael już następnego dnia bezkarnie bombardował Syrię.
    Szczególna forma obrony.
    I szczególna forma „moralności” może dla takiego postępowania znajdować wytłumaczenie.
    A ile i gdzie ja się udzielam, to nie powinno być Twoją troską.
    Napewno stoimy po przeciwnych stronach, jeśli chodzi o stosunek do wojny, czy agresorów.
    Antysemityzmem nie załatwisz sprawę wojny i agresji.
    Nazywanie mnie złogiem po mnie spływa.
    Jedyne, co swoją wypowiedzią pokazałeś, to to kim Ty jesteś.

  307. @orteq
    No popatrz. Rakiety wystrzelone z terytorium syryjskiego na pozycje izraelskie posłuzyły Zydom za pretekst aby z kolei zbombardować miejsca z których zostały wystrzelone rakiety.
    To sie da tylko porównać z prowokacją gliwicką

  308. @15:29

    Bedziemy sie stawiac? Brawo brawo. I jeszcze raz to samo.

  309. @Lewy

    Prowokacja bylo skasowanie dealu, Lewusku. Rakiety ktore nigdzie nie dolecialy i niczego nie zniszczyly ani nikogo nie zabily, byly wpisane w scenariusz. Chodzilo o wywalenie Iranu z Syrii. Na ich zbite perskie ryje

  310. @404
    Ty czytaj dobrze, zanim zabierzesz głos. Zapytaj sie @orteqa, czyje rakiety najpierw wzleciały w powietrze. (Patrz wyżej)
    Moją troska wcale nie jest to, gdzie Ty sie udzielasz, więc możesz sobie darowac ten ton, ostry jak brzytwa.
    Natomiast jest meczace przweijac Twoje tasiemce, które zachwaszczają ten blog. Ale to mój problem, że ja musze kręcąc kółkiem przewijać.
    Ale nie martw sie o mnie, gorsze rzeczy w zyciu wytrzymałem

  311. Jacek Kowalczyk
    10 maja o godz. 15:20

    Akurat „kiecuny” mi sie podobaja. Sam nie stosuje, ale jako nazwa nieobrazliwa, powinny byc dopuszczalne.

    pozdrawiam
    ~l.

  312. @Orteq
    No to współczuję, że te Żydy maja taka obronę antyrakietową, że żadna nie mogła dolecieć.
    Ty, a może żadnych rakiet nie było, tak jak nie było zamachu na WTC i Pentagon. Może Żydy to w Hollywood wymyśliły i nagrały ?

  313. Another
    Big
    Church

    podrowka
    ~l.

  314. Rozne ABC przetykam wodospadem, woda plynaca, ewentualnie woda falami o brzeg sie rozbijajaca, w ostatecznosci moze tez byc fontanna.

    ABC samego nie da sie zniesc, bo po ogarnieciu sie z podziwu popada sie wpierw w zadume, a na koncu w zdumienie ilu to ofiar, zdzierstw, wyluszen, kradzierzy i rozbojow sie dopuszczono, zeby te wszystkie ABC wybudowac, wyposazyc i ozdobic.

    pozdrowka
    ~l.

  315. Żydzi realizują swoje interesy, co czyni ich dokładnie takimi samymi, jak inne nacje. Izrael broń atomową wytworzył wspólnie z Francją i mniej więcej w tym samym czasie – przy udziale Wielkiej Brytanii i USA. Wytworzyli tę broń – no to ją mają, takim samym prawem (kaduka), jak np. Rosja.

    Bez wątpienia, Izraelczycy mogą być bardzo niebezpieczni – bo są inteligentni, zmotywowani, skupieni na celu, dobrze wykształceni i odpowiednio bezwzględni. Wolę się z nimi przyjaźnić i robić interesy – niż się bić.

  316. Lewy
    10 maja o godz. 18:18
    Ty czytaj dobrze, zanim zabierzesz głos. …
    Moją troska wcale nie jest to, gdzie Ty sie udzielasz

    @404 ma sporo racji, ale wracając namolnie z tymi racjami na ten blogi zreszta nie tylko na ten, wychodzi na obsesjonistkę.

    ______________________________________________

    żeby udowodnić, że moje słowa nie były gołosłowne, powyżej przedstawiłam cytaty z Twoich wypowiedzi.
    Blog nie nalezy do Ciebie, więc „męcz się” w cichości, przewijając moje komentarze

    Podstaw kindersztuby nie mam zamiaru nikogo uczyć.
    Ale, niektórym czasem taka lekcyjka by się przydała.

    BTW na kłamstwach i prowokacjach „sprawiedliwych” dużo można powiedzieć.
    Chociaż ich zwolennicy, próbują zamykać usta wszystkim, którym się to nie podoba.
    nawet używając chwytów poniżej pasa.
    Z braku argumentów.

  317. @Zuzanna51
    Na początku mojej blogowej kariery funkcjonowałem jako „Lewy Polak”, chąc tym zaznaczyć mój stosunek do tej prawej hołoty, która teraz rozpanoszyła sie w Polsce na dobre, te oenery, wszechpolaki i inne białe pałery wielbiace Hitlera, kontynuujacy świetlane tradycje gett ławkowych, pogromów, różnych claususów, czczących pamieć mordercy prezydenta Narutowicza Eligiusza Niewiadomskiego, walczących o uwolnienie mordercy Walusia.
    Po jakimś czasie usunąłem z nicku Polaka, bo brzmiało to zbyt pompatycznie i zostałem lewicowym Lewym

  318. 404
    10 maja o godz. 18:31
    Ty masz na prawdę coś porąbane. Ja ci żartobliwie o tym, ze muszę sie męczyć przewijając twoje tasiemce (Przysiegam, że to przewijanie w cale mnie nie meczy), a ty mi z grubej rurki o jakiejś kindersztubie.
    Znaczy sie ,moja poczciwa kobieto, że ja na twój delikatny gust jestem niewychowany i mimo, że nie chcesz nikomu udzielać, jak to ty delikatnie rzeczesz „lekcyjki”, to jednak mi ją udzielasz.
    Ech te kobietki, takie skomplikowane, kapryśne.

  319. @404
    I broń boże, żebym ja używał chwytów poniżej pasa. Masz mnie za świńtucha, albo co…?

  320. Lewy
    10 maja o godz. 18:12

    Dokładnie tak,jak napisaleś. I to było zawsze tak,że kiedy albo z terytorium syryjskiego,albo z Gazy były wystrzeliwane rakiety wiadomości w Europie podają króciutki komunikat o ich wystrzeleniu i nie komentują. Ale kiedy w końcu agresorzy dostaną odpowiedź- wtedy rozlegają się od razu głośnie komentarze o bombardowaniu.Myślę że tego typu propaganda przez lata pomogła na tworzenie się postaw,które i tu się zademonstrowały.

  321. @Lewy
    10 maja o godz. 18:45

    Wejście na blog zaczęło się trzęsieniem ziemi i od tego czasu napięcie rośnie! Za to cieszą się osoby mające na pieńku z Żydami oraz Wielkim Szatanem Amerykańskim 😉

  322. @Maciej2 10 maja o godz. 18:29
    Bez wątpienia, Izraelczycy mogą być bardzo niebezpieczni – bo są inteligentni, zmotywowani, skupieni na celu, dobrze wykształceni i odpowiednio bezwzględni. Wolę się z nimi przyjaźnić i robić interesy – niż się bić.
    Jak byś jeszcze dopisał „czyści i przystojni w tych swoich zawsze odprasowanych mundurach” to bym się chyba pomylił.

    Ale generalnie z twoją motywacja się zgadzam.

    Żadnego wartościowania celów, do których się dąży. Pojęcia zła nie da się przecież zdefiniować. W przyrodzie nie diejstwujet.
    A trzymać trzeba z najsilniejszą pięścią.
    Inaczej żeś kiep.

  323. @zza kałuży
    10 maja o godz. 19:18

    Wiem, że się trochę prosiłem, żeby zostać skarconym, ale to było po prostu rozwinięcie pierwszego akapitu; nie wierzę w szlachetnych idealistów urządzających nam lepsze jutro. Wszyscy walczą o swoje, nawet jak twierdzą coś przeciwnego.

    Ja, odkąd poznałem wielu Izraelczyków, lubię ich dużo mniej, niż kiedy dorastałem na polskiej prowincji, naprawdę przesyconej antysemityzmem – i odruchowo trzymałem stronę wyśmiewanych i poniżanych. Prawdę mówiąc, w swej masie odbieram ich często jako agresywnych i roszczeniowych. A niemieckie festyny nieodmiennie kojarzą mi się z zabawą na Parteitagu. A jak stoję z Azjatami w kolejce do okienka, to mam ochotę wyciągnąć nóż, bo bez względu na upływający czas, wciąż jestem ostatni.

    Jak musicie sobie pogadać, jacy żydzi są źli, to gadajcie, już nie będę się wcinał 🙂

  324. @zuzanna51 10 maja o godz. 17:40
    Ostatnio pytałam jak tam wyglądają jego poglądy na często wałkowany przez nas temat. Odpowiedział,że przekonał się, że słabsi nie zawsze mają rację.

    Ty blondynka musisz być. I to jeszcze bardzo, bardzo piękna.
    Nie „słabsi” czy „silniejsi”.
    Milion razy ważniejsze jest czy „znajomi” czy „nieznajomi”.
    Ten mechanizm działa zawsze, niezależnie od religii, koloru skóry, języka czy, podejrzewam, planety pochodzenia.

    Naczelnego rasistę radyjka polonijnego getta w Chicago zapytałem kiedyś na antenie czy kiedykolwiek był na urodzinach u jakiegoś Murzyna? Czy jakiś Murzyn zaprosił go na grila? Na ślub czy na stypę?

    Odpowiedział mi rechot tuza polonijnego eteru.

    A potem posypały się telefony od rechoczących polonusów, rozbawionych do łez pomysłem posiadania dobrych znajomych wśród Czarnych.

    Gdyby twój syn miał znajomego czy kumpla Japończyka, a jeszcze nie daj boże dziewczynę Japonkę, nagle dyskutowanie zbrodni nankińskiej byłoby dla niego równie atrakcyjnym tematem jak strzelanie polskim żołnierzom w plecy przez Żydów w Lidzie na blogu pani @Szwarcman.
    Nawet gdyby strzelającymi byli tylko i wyłącznie symfoniczni klarneciści.

  325. @Lewy
    Nazywanie interlokutora/ki „moja poczciwa kobieto”…
    Albo pojechanie „antysemityzmem”

    Trudno nazwać żartobliwym sposobem rozmawiania. Zwłaszcza w tym kontekście.
    Jeżeli to są tzw argumenty… to gratuluję.

    Swoją drogą, czy się męczysz, czy nie przewijając moje komentarze… to Twój bisnes.
    Ja tylko powiedziałam co o tym myślę, po tym, jak to Ty narzekałeś.

    Ps. Wierzę jednak, ze spóbujesz się otworzyć i popatrzysz na to co się dzieje nie przez pryzmat swoich uczuć, ale chłodno ocenisz obecną sytuację.
    Gdybym w Ciebie nie wierzyła… nie odpisywałabym Tobie.

  326. @zza kałuży
    10 maja o godz. 19:43

    Miałem dziewczynę z Izraela 🙂

  327. Tobermory
    10 maja,g.14:33
    Też zachwycałam się francuskim Carcassonne, ale znam również Szydłów nazywany jego polskim odpowiednikiem (o Paczkowie w takiej roli nie słyszałam).
    Voila!
    http://telezbyszek44.pl/images/OKOLICE-Radomia/SZYDLOW/skan2d.jpg

    Ostatnio gdzieś w necie przeczytałam, że polskie straty materialne dokonane przez Szwedów (zniszczenia i grabieże) były nieporównywalnie większe niż podczas II wojny światowej. Aż mnie przytkało.
    Inna sprawa, że gdy dawno temu zwiedzałam zamek sztokholmski uderzyły mnie „bogactwa” ewidentnie ukradzione w Polsce.
    Jeszcze bodaj dwa lata temu, gdy Wisła w Warszawie miała w lecie bardzo niski poziom wody, ukazały się potężne fragmenty architektoniczne „wydarte” z zamku królewskiego. Chyba, za ciężkie do spławienia rzeką, więc osiadły na dnie.

  328. basia.n
    10 maja o godz. 18:49
    Sytuacja na Bliskim Wschodzie, ale nie tylko tam, po zastanowieniu się przypomina mi swego czasu (był bodaj Nobel) teorię chaosu lub zbiegów okoliczności. Obrazem tego wg. twórcy owej teorii był przykład uderzeń skrzydeł motyla w dżungli amazońskiej powodującej huragan w innej części globu.

  329. mag
    10 maja o godz. 20:04
    A jakie wrażenie zrobiły witraże w miejscowej katedrze? Moim skromnym zdaniem ciekawsze niż w Notre Dame.

  330. Tobermory
    10 maja o godz. 1:00
    Mer de Glace. Trochę mnie zaskakuje informacja o tych 500 stopniach no i ta kolejka linowa. Nie mogę sobie przypomnieć, abym zdobył się wówczas na taki wysiłek. Musiałbym zerknąć do mojej videoteki – mam nakręcony film z tamtego okresu. Ale wszystko możliwe, zwłaszcza dzisiaj…

  331. Lewusku (dawniej Lewy Polaku)
    Mogę być nazywana lewaczką i nawet się ucieszę, bo dziś to jest w brunatniejącym kraju komplement i dowód na to, że należysz do dobrego towarzystwa.
    Tak zwane „sorty” (lepsze i gorsze) wymyślone przez Jaroslawa Ka kojarzą mi się jak „sorty mundurowe” z tępym żupactwem, wzięciem za mordę i generalnie chamstwem zwycięskiej „prawicy”.

  332. zezem
    10 maja, g. 20:07
    Nie wiem jak dawno byłeś w Szydłowie (katedra cudo), ale będąc tam kilka lat temu , widziałam pięknie odremontowaną/zrewitalizowaną synagogę, która służyła lokalnej ludności jako Ośrodek Kultury, gdzie odbywały się różne imprezy, również te związane z pamięcią o wymordowanych mieszkańcach żydowskiego pochodzenia.

  333. zezem
    10 maja o godz. 20:07

    Mówiąc o witrażach – najpiękniejsze,jakie kiedykolwiek widziałam są w Sainte-Chapelle w Paryżu. Może dlatego,że przecież cale wnętrze to zbiór witraży .Ciekawa jestem tych w Carcassonne.

  334. @Lewy 10 maja o godz. 16:37
    No dobrze. No to co, chcesz tak jak żąda Syria, Iran i różne Hezbollahy, żeby wymazać z mapy świata Izrael czy tez ni ?
    Mam to w d*pie.
    Ja ani nie pomagałem ani nie mordowałem Żydów w czasie wojny, bo mnie wtedy na świecie nie było. Nie poczuwam się do winy, jak np. Szostkiewicz.

    Współcześnie mam w d*pie bezpieczeństwo czy niebezpieczeństwo Izraela bo oni sto razy lepiej potrafili zadbać o swoje bezpieczeństwo niż Polska, w której żyje większość moich dzieci.

    Między innymi bezczelnie okradając mnie, jako amerykańskiego podatnika, okradając w postaci wymuszonych na amerykańskich politykach setkach miliardów dolarów „wsparcia” dla swojego państwa.

    Ja chcę aby miliardy amerykańskich dolarów zamiast (albo oprócz) posyłane do Izraela były wysyłane moim dzieciom w Polsce. Korzyść dla USA być może byłaby większa. Znaczenie ropy naftowej maleje. A Putin, ten czy tamten, ciagle wydaje się groźny. Dla USA groźny. Lepiej i bezpieczniej dla Amerykanów jest Putina trzymać na dystans. Na przykład w Polsce.

    Niestety jestem członkiem mniejszości, która ma na takie amerykańskie datki niewielkie szanse. Po pierwsze z powodów religijnych. Jako „z pochodzenia katolik” będę zawsze w Stanach ogladany z podejrzliwością. Wystarczy poczytać trochę historii. Ewangelicy sa zakochani w biblijnych pomysłach i katolików mówiąc oględnie, nie lubia.
    Jako „Polak” też mi sie dostało. Znowu, można sobie pooglądać filmy, poczytać różne rzeczy, posłuchac radia. Nie uskarżam się za często i za bardzo, bo każda nowa grupa, każda etnicznie obca grupa imigrantów do Stanów dostawała w kość od „wcześniejszych”.
    Ale mieć zabierane pieniądze z kieszeni na Izrael a nei na Polskę i jeszcze się z tego cieszyć? Wolne żarty.

    Izrael jest dzisiaj uzbrojony po zęby. @RadziłówJedwabne ma 100% racji, Izrael ma w zadku to, czy komuś podoba czy nie podoba się istnienie tego państwa. A jak jakiś kraj za bardzo Izraelowi pyskuje, to się pośle Amerykanów i oni ten kraj zniszczą. Izrael ma świetny serwis!

    Twoja @Lewy Francja ma swoją bombę, swoje samoloty, rakiety, okręty podwodne, lotniskowce. Jest tak niepodległa, jak to tylko przy skali i przy poziomie rozwoju jej gospodarki, powierzchni i liczby ludności jest możliwe.

    Tak samo USA czy Izrael.

    A Polska, w świecie gdzie napada się na słabe kraje i je morduje, jest bezbronna jak niemowlę.

    A więc nie martwię sie o Izrael i o jego bezpieczeństwo. Oni sobie świetnie dają radę. M.in. moim kosztem. Boje sie o moje dzieci w Polsce.

    Przypominam Ci, że 80-90% Zydów europejskich zginęło w czasie holokaustu. Dostali jako zaduśćuczynienie ziemię, swoj kraj
    Banialuki do kwadratu.
    Europejczycy wymordowali mieszkających w Europie od tysięcy lat Żydów a rachunek wystawiono mieszkańcom Bliskiego Wschodu, Arabom ale też i miejscowym chrześcijanom. „Tamtejszym”. „Dzikim”.

    Niemcy z kumplami wymordowali europejskich Żydów za co zadośćuczynili Żydom Arabowie. Z brytyjskiego rozkazu.

    Czy można wypisywać większe głupoty?
    Najpierw europejscy kolonizatorzy, Francja i Wielka Brytania, bez żadnego zwracania uwagi na lokalne uwarunkowania, pokrolili Bliski Wschód od linijki, a teraz okazuje się,że to miejscowi są winni.

    i powiedzieli sobie, że już więcej nie pozwolą, żeby się nad nimi ktos znęcał, zeby ich mordowano, grabiono.
    Czekam kiedy debilni Polacy powiedzą to samo.
    Może za następnych x milionów trupów?

    Te złogi antysemityzmu tak popularnego przed wojna wyędrowały za Ocean i teraz funkcjonują pod nazwą antyizrealizmu.
    Co ja antysemita…? Nigdy ! – zapewnia antyizraelita

    Popatrz @Lewy na ilość strzelanin do Żydów we Francji. Zajmij się francuskim antysemityzmem.

  335. @zakałuzny
    Ok masz w doopie to i owo i to brzmi bardzo mocno.
    Ale nie masz w doopie, ze ci twoje pieniądze z twoich podatków amerykańscy bogacze nie dają twoim dzieciom, które ponoć masz w kraju , tylko dają swoim krewnym. A Polska jest słaba jak niemowle, a Francja ma swoja bombę i swoje samoloty, a Niemcy z kumplami wymordowali Zydów.
    Sorry, że ja tak skrótowo przedstawiam twoje przemyslenia, ale w takim skrócie uwydatnia się ich głębia.
    Jednak to prawda , że do tego Jackowa wyjechali tylko tacy myśliciele.
    Argument,że ja piszę głupoty bardzo mnie przygnębił, szczególnie że wyszedl z ust takiego intelektualisty.
    ps
    Co do francuskiego antysemityzmu, to Francuzi ciągle sie z tego rozliczają, jest mnóstwo ksiązek, reportaży, filmów na ten temat. Niech każdy bije sie we własne piersi a nie w cudze. Niemcy też nieraz posypali popiołem głowy za swoje zbrodnie. Tylko czyści jak dziewice Polacy nie maja się za co bić we własne piersi, bo można w inne.
    Ech, człowieczku, szkoda słów

  336. @Lewy, @zza kaluzy

    Tak sie sklada, ze najostatniejsze rakiety i naloty bojowe Izraela na Syrie nie maja absolutnie nic wspolnego z odpowiedzia na jakis tam antysemityzm.

    One najpierw byly poprzedzone, w ostatnich tygodniach przed skasowaniem iranskiego dealu przez Trumpa, izraelskimi nalotami i innymi uderzeniami na iranskie cele w Syrii. Padgatowka taka. Iran milczal jak zaklety, czekajac na ostatnie slowo prezydenta Fryzury w zapowiadanej sprawie kasowania dealu.

    Po obaleniu dealu, the whole hell broke loose. Iranczycy niby ostrzelali Wzgorza Golan, nie dosiegajac ani jednego celu. To otworzylo bramy piekielne microtargetowego bombardowania celow iranskich na terenie Syrii wczoraj i dzisiaj. Iranczycy dalej milcza. Chyba mowe im odebralo.

    Natomiast Izraelitom to wrecz przeciwnie. Rozwiazalo jezyki. Oglosili bowiem, kilka godzin temu, ze ‚prawie wszystkie cele iranskie namierzone w Syrii zostaly kompletnie zniszczone’.

    Czy teraz zacznie sie wojna z prawdziwym antysemityzmem? Chyba pasmotrim i znowu nic nie uwidzim. Tak jak dalej nie widzim broni nuklearnej ani w Tel Avivie ani w Teheranie

  337. Lewy
    10 maja o godz. 13:25

    Wolter był w swoim czasie moim ulubionym autorem. Ale on jeszcze mógł nie wiedzieć tego, co ja wiem od mądrzejszych ode mnie fachowców. Oni różnice między zwierzęciem a człowiekiem formułują obrazowo i krótko: „W człowieku jest całe zwierzę, w zwierzęciu – niecały człowiek”.

  338. basia.n
    10 maja o godz. 20:35
    Witraże w Caracassonne. Moja ocena, jak każda, może być subiektywna. Był ładny słoneczny dzień, świątynia pusta. Więc nastrój na pewno do tego też się przyczynił. Ale moim zdaniem warto zobaczyć. Podobnie ze słynną Mona Lizą. Przed laty był wystawiany inny obraz, też portret z ręki Leonarda, niemal obok ML (a może się mylę..to było wiele lat temu) . I tamten zrobił na mnie większe wrażenie.

  339. @zuzanna51 10 maja o godz. 17:40
    Jasne,że duże znaczenie ma historia Izraela i ich 2ooo lat tułaczki. Co mają zrobić żydzi, aby zadowolić arabofilów/.Zniknąć z powierzchni ziemi?
    Arabofilów?
    Ktoś upadł na głowę.
    Pokażę @zuzannie51 Amerykanina w 10 pokoleniu (a to tylko przecież 200-300 lat) i poproszę ją o powiedzenie, jakiej narodowości był jego przodek w pokoleniu numer 1.
    Pokazę @zuzannie51 Amerykanina polskiego pochodzenia, 10-tej generacji, i zapytam się jej aby zgadła kto był jego przodkiem? Ukrainiec, Rosjanin, Czech, Niemiec czy Polak?

    Trzeba być po żydowsku stukniętym, ooops, przepraszam, wyjątkowo „wybranym”, aby przez kilka tysiecy lat chcieć pozostać albinosem.
    Zachowanie odrębności przez tysiące lat jest najlepszym dowodem na toksyczną rolę religii w podsycaniu miedzyludzkich odrębności, odrębności prowadzących do konfliktów i wojen.

    Polacy – na całe szczęście – już po kilku pokoleniach wtapiaja się w społeczeństwa, do których wyemigrowali i nie ma sposobu aby odróżnić ich od miejscowych.
    Nie słyszałem o polskich gettach, o napaściach na Polaków trwających przy swojej polskości przez setki lat w obcym kraju w odgrodzonych od miejscowych jakimiś murami, czy wiszącymi na latarniach łańcuchami czy drutami czy sznurkami kwartałach ulic.

    Aby dochodziło do zwarcia miedzy religijnymi oszołomami trzeba przynajmniej dwóch stron. Protestanci atakowali katolików, wymyślali Irlandzkim imigrantom od „beduińskich Arabów z doków”, od złodziei, pijaków, od najgorszych, żyjących na koszt porządnego (czyt.:protestankiego) społeczeństwa przestępców.

    Był taki katolicki kardynał, który w obronie regularnie bitych w niedziele katolików publicznie zagroził uzbrojeniem swoich wiernych i strzelaniem do protestanckich napastników.

    Pierwszy irlandzki policjant był powoływany i odwoływany kilka razy a skandal, jaki wywołało jego powołanie trwał bardzo długo. Jak można „takie coś” robić stróżem prawa?!

    Sto lat później, czyli w 1950 w Nowym Jorku i w Chicago „policjant” znaczyło tyle, co „Irlandczyk”. Podobnie było ze „strażakiem”.
    Sto lat to tylko 3-5 pokoleń.

    Katolicy spotykają się nadal z pewnym resentymentem, ale jest on gdzieś na poziomie uczuć do Mormonów. Ot, jacyś „inni”. Ale nie na tyle, aby się prać po gębach. Nawet po pijaku. Dzień św. Patryka i jego parady celebruja wszyscy, niezależnie od pochodzenia i religii.

    Co mają zrobić żydzi, zniknąć z powierzchni ziemi? pyta @zuzanna51.
    Tak, tak, tak, po stokroć tak!
    Taka jest moja odpowiedź.
    Z pewnością w sensie celebrowania swojej „wybraniowości” i odrębności. Kultura żydowska powinna byc zachowywana, ale kto wie, czy jakiś Chińczyk nie nauczy się Tory sto razy lepiej od jakiegoś potomka rabinów z Ostroga?

  340. @mag
    Szydłów – niestety nie byłem. Ale na naukę podobno nigdy nie jest…

  341. basia.n
    10 maja, g.20:35
    Bywa, że cudze chwalicie, swojego nie znacie.
    Witraże Wyspiańskiego w bazylice Franciszkanów i w kościele Mariackim w Krakowie są genialne.
    https://www.google.pl/search?q=witra%C5%BCe+wyspia%C5%84skiego+krak%C3%B3w&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwif2arZ-_vaAhUR_aQKHaBAAlcQ_AUICigB&biw=1200&bih=624

  342. @Lewy 10 maja o godz. 21:34
    które ponoć masz w kraju
    Ateistyczna jarmułka ci się przekrzywiła. Wy Żydzi nigdy przecież nie posługujecie się rydzykowym jezykiem radyja co ma ryja.
    A tu ponoć ateista a w jarmułce.

  343. wbocek
    10 maja o godz. 22:08

    W tym rzecz. Nasi kuzni rozróżniają dobro i zło. Co wypada, czego nie, co służy społeczności, co buduje zaufanie i jest pozytywne, co nie służy, niszczy i społeczność na tym traci,, podobnie jak indywidualni jej członkowie. Nie religie były pierwsze, a „całe zwierzę” w człowieku. Z czego religie czerpały i – fałszując stan rzeczy – sobie przypisały podstawy moralności. Z zauważeniem tej oczywistości w dzisiejszym świecie ma kłopot także Jan Woleński (po sąsiedzku), szukając jakichś „dobroci” w religii. Religie zaś się zupełnie pogubiły – w dodatku od samego początku. Albo inaczej: nie tyle sie pogubiły, tylko własnie od początku, oparte na fantazjach i wypierające całe „zwierzę w nas” – wraz z jego podstawami moralności – zdecydowały o funkcjonowaniu w fałszu. Obecne, wręcz szokujace, pogubienie się religii, w tym Lolkowej – dobitnie to poświadcza.

  344. I ponoć syna ma na ponoć gdańskiej politechnice.
    Po ponoć szwedzkim doktoracie z ponoć matematyki.
    Taki ponoć prawniczy intelektualistyczny ateista.
    Bardziej żydobolszewicki, bez ponoć.

  345. Skasowanie dealu iranskiego to nie bylo to nie bylo zadne tam pie.dniecie w kieliszek

    Decyzja prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z irańskiego porozumienia nuklearnego i ponownym nałożeniu sankcji na Republikę Islamską jest częścią większej strategii, którą jest zmiana reżimu w Iranie.

    http://www.presstv.com/Detail/2018/05/10/561209/US-Iran-nuclear-agreement–JCPOA-Trump-sanctions

    ‚Amerykańska strategia sankcji ma na celu zniszczenie gospodarki Iranu i zadawanie obywatelom maksymalnych cierpień, aby stworzyć niezadowolenie w tym kraju.’

    Przy okazji pozbawiajac Putina jedynego alianta w jego dzialaniach syryjskich. WWP tez nie mowi za wiele na temat ostatniej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Tez mu mowe odebralo? Czy to tylko taka cisza przed burza?

  346. Decyzja Trumpa o wycofaniu się z irańskiego porozumienia nuklearnego była pomyłką. On nie ma ani Planu B ani strategii kontynuacji.

    ‚Tam po prostu była zdeterminacja, aby to zrobić … a teraz po prostu zobaczymy, co się stanie’

  347. I jeszcze mnie cham od człowieczków wyzywa.

    Niech każdy bije sie we własne piersi a nie w cudze.
    Chamie – Wuropejczycy mordowali napisałem. Niemcy z kumplami napisałem. A Arabowie zadośćuczyniają za te zbrodnie. Czego chamie nie rozumiesz? Za co mają zadośćuczyniac Arabowie? Za niemiecko-francuski holokaust?

    Niemcy też nieraz posypali popiołem głowy za swoje zbrodnie.
    Jakiez to katolickie!
    Nabroili ale poszli do spowiedzi a nawet zadośćuczynili!
    Dali Iraelowi okrety podwodne i dużo innej broni, coby do Wielkiego Izraela było bliżej.
    Już miliony arabskich trupów się dopalają. Ale ciągle mało. Na Iran trzeba się szykować.

    Tylko czyści jak dziewice Polacy nie maja się za co bić we własne piersi, bo można w inne.
    Polskie SS to kilkudziesięciu pijanych górali z Goralenvolku. Zbyt pijanych, aby z nich cokolwiek sformowac.

    Francuskie SS to bardzo fachowe wojsko. Mordowało w obronie Hitlera, nazizmu i aryjskiej rasy do samego końca, do samego progu Kancelarii Rzeszy.

    Francuskie polityki w wysyłaniu do obozów, najpierw „cudzych” Żydów, dopiero potem „swoich” Żydów było równie cywilizowane jak francuski ser czy wina.

    Bez niemiecko-sowieckiej napaści na Polskę żadnego holokaustu by w Polsce nie było, francuski człowieczku.
    Niemcy i Francuzi udawali i udają moralną zmianę bo mają do tego powody.

    Kilka milionów jednych i drugich należało by po wojnie wywieszać.
    Na początek.
    A potem francuskim bandytom wystawić rachunek za zbrodnie w koloniach w Afruce i w Indochinach.

  348. Orteq
    10 maja o godz. 22:33
    Ze strategią niezadowolenia bywa różnie. Jest takie państwo , gdzie niezadowolenie pod nosem Niezadowlonego trwa nieprzerwanie od bodaj 59 lat…

  349. zyta2003
    10 maja o godz. 2:29
    Nie mam wielkiego problemu z KK, być może dlatego, że rzadko się z nim stykam. Moi rodzice byli wolnomyślicielami-racjonalistami i poza serwitutami dla katolickich części rodziny (trzeba wysłać synka do pierwszej komunii – dostanie ci on za to szybki zegarek, np. „Rakieta”), wychowanie potomka w duchu katolickim olewali. Nawet się nie wkurzyli, gdy wyszło na jaw, że pierwszy rok chodzenia na religię tylko symulowałem. Traumy żadnej nie zaznałem, nie spedofilonym, capo di tutti capi w niebiesiech, zawsze mi wyłącznie powiewał. Choć, ciekawostka, mam na imię: Bogumił. Ale tak widocznie już jest, że nasz miły Blue Lunatic, woli tych skrzywionych, którzy być może się nawrócą. Zobaczymy.

  350. Jakby ktos nie wiedzial

    To tak sobie ponarzekali, powyzej, turbanowcy z Presstv. Nadajacej z Teheranu. Ale oni niezalezni sa od islamskiego rzadu!

    Teheranska Presstv jest jeszcze bardziej niezalezna od Ajatollacha niz FoxNews jest niezalezny od ajatollacha Trumpa

  351. Szkoda, że każda polska dyskusja kończy się mordobiciem. Ale widać inaczej nie potrafimy.

  352. Zza kałuży
    10 maja g.22:27
    Do kogo ty donosisz i po co?
    Przyznam, że nieprzyjemnie mnie zaskoczyłeś.

  353. zezem
    10 maja o godz. 22:13

    Skoro witraże Carcassonne – to zrobię wszystko,żeby podróż tam zrealizować.

  354. @23:01

    Mordobicie pomiedzy dwoma osilkami jest fair. To taki dawny szlachecki pojedynek. Schamialy co nieco po uplywie wiekow

    Zas wszystko zwiazane z kasowaniem iranskiego dealu zostało zaplanowane wiele lat temu. Prawdziwymi przyczynami tej ostatniej szarady perskiej są takie fałdy czy zaszlosci:

    1) PNAC lub „Projekt na Nowy Amerykański Wiek”, w którym przeznaczono na zniszczenie siedem państw. W roku 2007 generał Wesley Clark wymownie przedstawił, w jaki sposób siedem krajów miało zostać zniszczonych w ciągu pięciu lat. Zobacz youtube jego przemówienia.

    2) ‚Projekt dla większego Izraela’. Który dobrze wiąże się z PNAC.

    3) Petro-dolar w stosunku do innych walut. Saddam chciał zastąpić dolara innymi walutami, Irak został zniszczony. Kaddafi chciał zastąpić dolara innymi walutami, Libia została zniszczona. Następnie przyszła kolej na Syrię. Itd. itp.

    4) Trump chce zostać ponownie wybrany. Dlatego chce pokazać, że spełnił obietnicę swojej kampanii wyborczej. Nawet jeśli oznacza to śmierć i zniszczenie milionów ludzi na Srodkowym i Bliskim Wschodzie.

    Chamy! Na udeptana ziemnie – marsz. I prac sie po swoich lnteligenckich (co ma) ryjach

  355. mag
    10 maja o godz. 22:24

    Ależ ja znam witraże Wyspiańskiego w Krakowie . Widziałam je niejednokrotnie.Tylko,że Sainte-Chapelle ze swoją szklaną konstrukcją zrobiła na mnie szczególne wrażenie. Na świecie jest tyle piękna do zobaczenia. Pewne momenty utrwalają się bardziej niż inne – bo to sprawa subiektywna,często kwestia okoliczności lub nastroju.

  356. @basia.n
    Obok Caracassonne, jak już warto zrobić plan na płd. Francję.
    Na przykład Albi – muzeum Tolouse Lautrec’a. Albo uderzyć w stronę Grasse (stolica przemysłu perfumeryjnego), stamtąd skok do Grand Canyon du Vendome – warto zrobić objazd z obu stron i pilnie patrzeć na wskazówki dotyczących punktów widokowych – wymaga to dopowiedniego przygotowania 1 dzień ale „full” lub lepiej dwa :–).
    Albo wjechać do Andorry (obok Foix…).

  357. basia.n
    10 maja o godz. 20:35
    Słabo znam się na witrażach – żaden ze mnie Owsiak, ale poruszają mnie te w kościele franciszkanów, na ul. Franciszkańskiej w Krakowie. Autorstwa literata i plastyka S. Wyspiańskiego. Warte zobaczenia w słoneczny poranek, najlepiej, gdy świeżo umyte.
    https://www.google.pl/search?q=witra%C5%BCe+wyspia%C5%84skiego+krak%C3%B3w&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=g1BYiUP_xv9f2M%253A%252C8NzrlYWLs0AsgM%252C_&usg=__eO1zSHIdCJHwRmCfXCz17F0fiRc%3D&sa=X&ved=0ahUKEwjKv5agi_zaAhXBDCwKHUjUA_YQ9QEIXDAF#imgrc=g1BYiUP_xv9f2M:

  358. Jak juz o chamach mowa, to cos a’propos drogiego pana Antoniego. Maciorkiewicza znaczy

    Okazalo się ostatnio, że chociaż on nie jest już ministrem, to nadal jeździ rządową limuzyną w ochronie Żandarmerii Wojskowej. Podobno nadał sobie taki przywilej tuż przed odejściem ze stanowiska.

    Wyszło to akurat na jaw, gdyz dziś jego bardzo sluzbowy samochód miał lekką
    stłuczkę w Warszawie. Pewnie znowu sie gdzies spieszyl ogromnie. Kto wie czy nie do Torunia. Na nastepna sesje instruktazowa podazajac. Z opoznieniem wbudowanym w system pisdustraction

  359. basia.n
    g.23:27
    Myślę, że każdy z nas nosi w sercu i w „oczach”, magiczne miejsca architektoniczne (wraz z ich „wyposażeniem”) które poznał albo o tym marzy)
    Dla mnie takim miejscem jest Lizbona, dokąd jakoś nie mogę dojechać/dolecieć, a czuję że muszę.

  360. gotkowal
    10 maja o godz. 23:29

    Właśnie odpowiedzialam @mag – ale i Tobie dziękuję. Witraże Wyspiańskiego są piękne – bo stworzone przecież przez wielkiego
    artystę 🙂
    Widziałam również inne bardzo szczególne witraże, wykonane przez jednego z moich ulubionych malarzy – Marca Chagalla . To też jest coś,co zostało na siatkowce oka .

  361. zezem
    10 maja o godz. 23:28

    Spróbuję pójść za Twoją radą i zaplanować taką podróż:)

  362. mag
    10 maja o godz. 23:43

    Z pewnością tak wlaśnie jest. Mnie nagle pod wplywem zdjęć @Tobermory zamarzyły się ponownie Wigry i ta miejscowość litewska,którą pokazał:)
    Więc Ty do Lizbony,a ja w kierunku wschodnim. Może jesienią,kiedy tyle kolorów i nie jest już gorąco.

  363. Jeśli już mamy pisać o imaginacjach ludzkich umysłów, to nie sposób abym nie wspomniał co do powiedzenia w tej jakże istotnej ba, rudymentarnej sprawie ma ktoś, jak dotąd nielubiany, oczerniany bo nie pojmowany właściwie, DJK.

    „Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwraca się wielu ludzi z różnymi problemami.W porównaniu do spraw, które przedstawiam,wszystkie pozostałe sprawy są mało istotne i ulegną samoistnie rozwiązaniu po usunięciu naczelnej przyczyny wszelkiego zła.
    „Wszelkie zło pochodzi z poglądów” – Kołłątaj. „Poglądy będą najszkodliwsze ludziom i będą nierównie dłużej trapić rodzaj ludzki, aniżeli oddzielność własności” – Staszic.
    Rzeczywiscie tylko poglądy są przyczyną wszelkiego zła. Ponieważ znam przyczynę poglądów ,wiem jak zastąpić w umysłach ludzkich wiarę, bądź poglądy wiedzą ,wiem też jak usunąć przyczynę naczelną wszelkiego zła. To ,że ludzie mają obecnie wyłącznie poglądy (bądź wiarę) nie oznacza ,że po niedługim czasie nie będą mogli dysponować wyłącznie wiedzą. Dysponując wiedzą , będą dokładnie wiedzieli , co jest dobre, a co złe ( jak wiedzieli przed popełnieniem grzechu pierworodnego), a to pozwoli na rozumne i zdrowe, a przy tym długie, bezpieczne i szczęśliwe życie.”

    „Z pozycji wypracowanej przez długie lata WIEM ,że zatrzymanie i odwrócenie postępującej degeneracji rodzaju ludzkiego nie jest możliwe bez gruntownej zmiany człowieka jako jednostki biologicznej.” prof.W.Sedlak

    Trzeba ludziom przekazać wiedzę o tym , co muszą zrobić i dlaczego, jeśli chcą być wolni od chorób ,strachu, terroryzmu , wojen, biedy i innych nieszczęść w tym od powszechnie wadliwej struktury i czynności swoich umysłów. (…)
    Trzeba to wiedzieć, a tej wiedzy w tak zwanej nauce, uczonym trupie myśli wg.prof.W.Sedlaka i rzeczywistości – NIE MA. Są tylko poglądy, a te zawsze są przyczyną wszelkiego zła.(…)

    Wszelkie narzędzia do zabijania ludzi – wojny ,rewolucje, religie, przestępczość, sądy, więzienia, tak zwane prawo, działania na szkodę innych ludzi , na szkodę rodzaju ludzkiego , na szkodę Przyrody – są powodowane przez „normalnych ” ludzi.”

    Ta WIEDZA zawarta jest w „instrukcji obsługi ludzkiego organizmu” zwanej też „żywieniem optymalnym” , odkrytej i napisanej przez Polaka dra Jana Kwaśniewskiego.

    Pewien rabin, wyleczony przyczynowo i skutecznie z choroby cywilizacyjnej (nieważna nazwa) w jednej z Arkadii Zdrowia (są takowe w Polsce) ,powiedział do dra J.Kwaśniewskiego: ” gdybyś ty był nasz , miałbyś kliniki na całym świecie”.
    Znamienne co? (Wałęsa też został swego czasu wyleczony z nieuleczalnej wg. medycyny cukrzycy)
    Pierwszy naród oczekuje „Człowieka z Północy”, drugi go wydał, choć ten pierwszy jest tego nieświadomy.

    No a teraz oczekiwać mogę jedynie przejawów „nierozróżniania zła i niewybierania dobra”.

    Pozdrawiam wszystkich z Platonem;
    „Mądrość jest to znajomość rzeczy dla ludzi najważniejszych”

  364. @basia.n
    10 maja o godz. 23:48
    Są jeszcze witraże wykonane wg kartonów Wyspiańskiego w Pawilonie Wyspiańskiego na Placu Wszystkich Świętych 2 w Krakowie. Mało kto je zna, bo mało kto wie o ich istnieniu. Sam pawilon, swoją drogą, wart jest obejrzenia.

  365. 404
    10 maja o godz. 18:10
    Spędziłem chwilkę za wielką kałużą (Edmonton, Alberta, Kanada, oraz New Orlean, Luizjana, USA). Odrobinę przyjrzałem się Polonii oraz północnoamerykańskim Żydom. A także wzajemnym relacjom między nimi. Były to zaiste stosunki fizyczne, jak w wulgarnym dowcipie. Widok nieprzesadnie budujący. Dlatego rozumiem Twoją rezerwę w stosunku Izraela. Daleki jestem od pro-żydowskiej propagandy (ni mom ci ja w tym nijakiego interesu), ale zachęcam do skonfrontowania się z opiniami prof. Hartmana na sąsiednim blogu (19.04.2018). A także z faktem, że arabscy muzułmanie, obywatele Izraela, jakoś nie tęsknią za opuszczeniem tej „nieludzkiej ziemi”. Zamieszkanie w którymkolwiek z pobliskich, bratnich krajów islamskich – jakoś nie przychodzi im do głowy. Tajemnicza historia!

  366. Ostatni raz komentowałem na tematy izraelskie czy żydowskie.
    Przeklinam siebie za kolejne wdepnięcie.

    Na początku pobytu w Stanach wynajmowałem pokój od gościa, który w telewizji oglądał wyłącznie filmy przyrodnicze i transmisje koncertów. Nie oglądał dzienników, polityki, historii, wojen, itp.
    W Muzeum Holokaustu w Skokie nigdy nie był ale Art Institute i kilkanaście innych muzeów sztuki znał jak własną kieszeń.

    Do Stanów przyjechał na zaproszenie amerykańskich baptystów jacy pojawili się w Białymstoku. Poszedł do nich uczyć się angielskiego i błyskawicznie zorientował, że baptystom chodzi o rekrutacje wyznawców. Pojechał do ich rodziny w USA, w Polsce wybuchł stan wojenny, aplikował o status uchodźcy, dostał, potem obywatelstwo.

    Nigdy nie chodził do kościoła, żadnego wyznania. Omijał je szerokim łukiem. Dobry przykład do czego przydają się religianci i religijne „powody”.

    Alex z Charkowa bardzo się dziwił, że ja matki do Chicago na leczenie nie sprowadzam.

    – Matka ci choruje, ja tam nie wiem jak wy w Polsce z tą opieką zdrowia stoicie, ale chyba w Ameryce medycyna na wyższym poziomie, nie sądzisz @zza kałuży?

    – Alex, czy ty z byka spadłeś? Wiesz jakie tu sa koszty leczenia?
    Mama jak by przyjechała to na wizie turystycznej, z jakim ona by tu była ubezpieczeniem, musiałbym płacić gotówką z własnej kieszeni!

    – @zza kałuży, ja swoją rodzinę sprowadziłem jako uchodźców politycznych, że niby byliśmy prześladowani. Z mety, jako uchodźcom, należała się opieka zdrowia za darmo, od państwa! Mama i babcia nie mogą się nachwalić! Z gabinetów lekarskich nie wychodzą! A jakie zachwycone że wszędzie po rosyjsku się dogadają! Ty @zza kałuży tak nie możesz?

    – Alex jak cię lubie, jacy z was prześladowani, przecież opowiadałeś mi, ze oboje rodzice inżynierowie, na stanowiskach, ładne mieszkanko, daczę mieliście pod miastem i Ładę.

    – Ale w Stanach wygodniejsze życie, lepsze leczenie, wszystko za darmo, perspektywy dla dzieci lepsze, łapówek nikomu dawać nie musisz, no i Honda Accord lepsza od Łady! Na razie, @zza kałuży, lecę bo muszę jeszcze wyszukać najtańszy warsztat naprawy samochodów a koniec dnia pracy się zbliża.

  367. Ciekawostka z innego poletka. Cafnijmy sie do Skripali. Siergieja i Julii. Otrutych ale nie pomartych

    Zasłona ciszy
    Londyn od samego początku odmawia Moskwie dostępu do Skripali. Najpierw rosyjscy dyplomaci nie mogli odwiedzić szpitala, w którym oboje byli leczeni. Następnie uniemożliwiono im spotkanie z Julią Skripal po tym, jak władze brytyjskie stwierdziły, że wyzdrowiała.

    Wielka Brytania odmówiła również wydania wizy dla siostrzenicy Skripala, Viktorii, po tym, jak Victoria stwierdziła, że przyjedzie i zabierze swoich krewnych z powrotem do Rosji. Po krótkiej rozmowie z Julią, Viktoria powiedziała również, że jej kuzynka brzmiała jakby byla pouczona co ma mowic. ‚Ona nie używała własnych słów” To byla jedyna rozmowa telefoniczna pomiędzy krewniaczkami Julia i Viktoria.

    Ostatnio ogłoszono, że amerykańskie i brytyjskie agencje wywiadowcze mogą zaoferować Siergiejowi i Julii Skripal nową tożsamość i przenieść je do kraju Five Eyes.

    PS
    The Five Eyes, often abbreviated as FVEY, is an intelligence alliance comprising Australia, Canada, New Zealand, the United Kingdom and the United States. These countries are parties to the multilateral UKUSA Agreement, a treaty for joint cooperation in signals intelligence.

    The origins of the FVEY can be traced back to the post-World War II period, when the Atlantic Charter was issued by the Allies to lay out their goals for a post-war world. During the course of the Cold War, the ECHELON surveillance system was initially developed by the FVEY to monitor the communications of the former Soviet Union and the Eastern Bloc, although it is now used to monitor billions of private communications worldwide.

    In the late 1990s, the existence of ECHELON was disclosed to the public, triggering a major debate in the European Parliament and, to a lesser extent, the United States Congress. As part of efforts in the ongoing War on Terror since 2001, the FVEY further expanded their surveillance capabilities, with much emphasis placed on monitoring the World Wide Web. The former NSA contractor Edward Snowden described the Five Eyes as a „supra-national intelligence organisation that doesn’t answer to the known laws of its own countries”.[6] Documents leaked by Snowden in 2013 revealed that the FVEY have been spying on one another’s citizens and sharing the collected information with each other in order to circumvent restrictive domestic regulations on surveillance of citizens.

    In spite of continued controversy over its methods, the Five Eyes relationship remains one of the most comprehensive known espionage alliances in history.

    Tym razem powiem leniuchom-purystom wyraźnie: a tlumaczcie toto sobie sami. Wujek Gie czeka na czlowieka

  368. Martwi mnie znikniecie Ewy-Joanny

  369. Orteq
    11 maja o godz. 0:19
    Du habst Recht. Najlepiej gdyby Skripalom tożsamość zmieniła FSB, a oni sami znaleźli szczęście i ukojenie zamieszkując jakieś ustronie pod Uralem. Tuż obok Grigorija Jakimiszyna, który wystawił polskim służbom Ałganowa, a potem jakoś słuch o nim zaginął.

  370. zza kaluzy – 0:15

    „Do Stanów przyjechał na zaproszenie amerykańskich baptystów jacy pojawili się w Białymstoku… Alex z Charkowa bardzo się dziwił, że ja matki do Chicago na leczenie nie sprowadzam..”

    No to i ja sie dziwie. Ale i ja nie bez winy emigrant w tej akurat sprawie. Chociaz zem nie Alex z Charkowa.

    Moja matka, lat 66, zjechala do mnie na Bergamuty sporo lat temu. Tez powinna byla zostac u mnie. Ale nie zostala. Tzw. impoderabilia stanely na przeszkodzie. Po obu stronach kaluzy one stanely. Glownie jednakze po zachodniej stronie tego bajora.

    Co zrobic z ubezpieczeniem zdrowotnym matki? Ono jej nie przyslugiwalo na Bergatutach. Niewazne jak bym ja tam nie sponsorowal. Tylko prywatne ubiezpieczenie bylo mi oferowane, z trudnosciami. A to, na dluzsza mete, bylo dostepne tylko poza zasiegiem finansowym. Tam wchodzila w gre Nieuleczalna Choroba. Mogila, znaczy. Nie wiadomo jak dlugo na nia prywatny system ubezpieczen musialby czekac. Wiec koszt byl astronomiczny.

    Wiec moja Biedna Matka wrocila do kraju. Gdzie zmarla niedlugo potem. Do dzisiaj w dolku mnie cos ugniata gdy sobie o tym przypominam.

    Bo teraz moja kolejka sie zbliza. Czy moje dzieci nie odplaca mi za moj grzech z moja matka?

  371. gotkowal
    11 maja o godz. 1:00

    „Du habst Recht. Najlepiej gdyby Skripalom tożsamość zmieniła FSB, a oni sami znaleźli szczęście i ukojenie zamieszkując jakieś ustronie pod Uralem. Tuż obok Grigorija Jakimiszyna, który wystawił polskim służbom Ałganowa, a potem jakoś słuch o nim zaginął.”

    To samo sie dzieje z podwojnymi agentami CIA.

    Po ewentualnych wymianach takowych pomiedzy ASA i Rosja, ci wymienieni agenci sa plasowani, pod zmienionymi nazwiskami i imionami, w sekretnych miejscach w podporzadkowanych Ameryce krajach. Takich jak Meksyk na przyklad. I tam dozywaja swojego zywota.

    Chyba ze ich wczesniej Putin wytropi. I unicztozy zgodnie z kodeksem stosowanym w tych klockach. Wedle niepisanych regul miedzynarodowych.

    CIA likwiduje swoich zdrajcow-odwojnych agentow bez fanfar. Putin wciaz probuje wykorzystywac aspekt zastraszania, likwidujac swoich zdrajcow miedzynarodowo i publicznie. Jak to mialo byc ze Skripalem.

    Poszlo niezle. Siergiej Skripal prawie ze zostal unicztozon. Miedzynarodowa message putinowa:
    – nigdy nie probuj mnie zdradzac, mog drogi towarzyszu kagiebisto,

    zostala zauwazona A ze Siergiej przezyl? Zdarza sie.

    Jak by to Forrest Gump ujal: shit happens

  372. @Orteq
    11 maja o godz. 0:19

    „Londyn od samego początku odmawia Moskwie dostępu do Skripali.”

    Zaczynam myśleć, że to wyrafinowany plan zemsty Warszawy na Moskwie, uknuty do spółki z Londynem. Jeśli Londyn będzie teraz przez 8 lat prowadzić śledztwo, odmawiając dostępu i wydania – nabiorę pewności 🙂

  373. Lewy
    10 maja o godz. 11:09

    „Tę kruchą podstawę moralności ateisty usiłował jakoś zrozumiec, uzasadnić Camus.”

    Po wielokrotnej lekturze ‚Obcego’ doszedlem do wniosku, ze nie tylko Meursault ale i my wszyscy nie ponosimy zadnej winy choc jestesmy zawsze odpowiedzialni (np. przed prawem).

    NB. ciekawe jest zjawisko poczucia winy za czyny ‚zle’, nawet wtedy, gdy wiemy, ze nie moglismy postapic inaczej.

  374. @Macieju2 – 11:57

    Faktycznie. Analogia wrakow jest czesciowo zachowana. Nieznaczna roznica polega na tym, ze wrak tu154, nam nie wydawany, moze sobie lezec pod plandeka w Smolensku latami i nic sie nie stanie. Podczas gdy wrak skripal posiada date uplywu waznosci. Znana jesli nie Pom Bozi to napewno Pom Putinowi.

    Tylko Pom Putin moze zadecydowac o dacie uplywu waznosci naszego wraka. Bo on decyduje o wszystkich sprawach zwiazanych z wszystkimi wrakami.

  375. Dla milosnikow trywiow literackich.

    Poczatkowo ‚Obcy’ (oryg. franc. ‚L’Etranger’)
    zostal przetlumaczony dla wydawcy londynskiego jako ‚The Stranger’.
    Wydawca jednak zmienil tytul na ‚The Outsider’, bo wlasnie przetlumaczono ‚Cudzoziemke’ Kuncewiczowej jako ‚The Stranger’.

    Wydawca amerykanski poprzestal jednak przy oryginalnym ‚The Stranger’ i tak juz pozostalo przy kolejnych tlumaczeniach.

  376. poprzestal jednak na oryginalnym…

  377. Wymiana ataków rakietowych na Srodkowym Wschodzie:

    W nocy we wtorek – tj tuz przed ogloszeniem przez Trumpa skasowania dealu iranskiego – Izrael przeprowadził atak rakietowy na terytoria na południe od Damaszku. W wyniku nalotu zginęły dwie osoby. Syria oświadczyła, że udało się zestrzelić dwie rakiety. Iran milczal.

    W odwecie, w nocy ze środy na czwartek irańskie siły w Syrii podobno zaatakowały pozycje izraelskich wojsk na Wzgórzach Golan. Zadna z wystrzelonych rakiet nie osiagnela celu. Nikt nie zginal.

    Izraelscy wojskowi odpowiedzieli na iranski ostrzał rakietowy zmasowanym atakiem na bazy iranskie w Syrii. Samoloty izraelskich sił powietrznych przeprowadziły ataki na obiekty w Syrii przez przestrzeń powietrzną Libanu. Konflikt sie roszerza na kilka krajow arabskich

    ‚Prawie wszystkie iranskie bazy w Syrii zostaly zniszczone’ – oswiaczyl Izrael

    Tymczasem Prezydent Francji Emmanuel Macron oswiadczyl, Paryż nie pójdzie w ślady Waszyngtonu w kwestii Iranu.

    Wcześniej, izraelski premier Binjamin Netanjahu oznajmił, że Teheran próbuje rozmieścić w Syrii „bardzo groźną broń”, by „zniszczyć” Izrael.

    And the war goes on. Czyli: jak to na wojence ladnie. Kto pierwszy zaatakowal?

  378. Własne sie obudziłem. Piję kawę. I wiecie jaki miałem sen ?
    Otóż śniło mi sie, że całą noc ganiał za mną góral wymachując ciupagą; oczy miał przekrwawione jak dwie świecące żarówki, z ust mu wypływała piana, i ryczał jak ranny łoś.
    Schowałem się w szafie On wali w drzwi szafy ciupagą, wydziera się cos o jakichś podatkach, które mu Żydzi zabierają.
    Wystraszony jak nie wiem pytam; dlaczego ja ? za co ? Com ja ci góralu zrobił ?
    -Nazwałeś mnie chamie człowieczkiem – zawył góral.
    Ale na szczęście sen mara, teraz jawa i dobra kawa

  379. @Optymatyk, 0:01

    Niezapomniany Waclawie,

    Czy pamietasz niejakiego dra Atkinsa? Ktory to, ok pol wieku temu, tchnal pozniejsze zycie w twojego DJK z Ciechocinka?

    Dr Atkins nie zyje od 15 lat. On „died of his own diet”, w wieku 72 lat, jak to zgrabnie okreslono natenczas. I do dzisiaj tak sie okresla. On do dzisiaj wciaz nie zyje.

    Ze twoj guru, dr JK z Ciechocinka – nie mylic z guru JK z Zoliborza – wciaz jeszcze zyje, to cud prawdziwy. Wiekszosc nasladowcow jego cud diety sloninowej dawno juz wacha kwiatki od spodu.

    Jak dotychczas, panu doktorowi JK z Ciechocinka udalo sie przezyc dra Atkinsa o 8 lat. Mnie akurat brakuje tych osmiu lat, na dzien dzisiejszy. Wiec zapytuje ja ciebie, drogi Optymatyku:

    czy naprawde najważniejsza jest „złota proporcja” dra J. Kwaśniewskiego? Czyli stosunek B:T:W (białka do tłuszczów, do węglowodanów liczony w gramach) wynoszący 1 : 2,5-3,5 : 0,5. Na każdy gram białka ma być ok. 3 g tłuszczu i 0,5 g węglowodanów.

    Na odpowiedzi twej bede polegal jak na tym, no jak to mu tam bylo? Aha, na Zawiszy. Czy jakos tak.

    Bo ja aktualnie, z racji braku zoladka – wycieto mi toto z powodu jego raka tez ok. 15 lat temu, utrzymuje stosunek B:T:W (białka do tłuszczów, do węglowodanów liczony w gramach) wynoszący 1 : 0,5 : 3,5. Gdy zauwazam ze mi udzial weglowodanow spada ponizej 3,5, podwyzszam dawke seczego. I wtedy momentalnie czuje sie lepiej. Za kazdym razem. Szczegolnie podczas blogowania.

    Bo ja nie chce skonczyc jak dr Atkins. On pomarl dokladnie w moim dzisiejszym wieku. ok 15 lat temu. To dlatego ja odwrocilem Jego proporcje tluszczow i weglowodanow.

    Oprocz tego, nikt w mojej aktualnej jurysdykcji nie sorzedaje sloniny

  380. @act
    11 maja o godz. 4:50
    ..ciekawe jest zjawisko poczucia winy za czyny ‚zle’, nawet wtedy, gdy wiemy, ze nie moglismy postapic inaczej.
    Dotknąłeś ważnej rzeczy, choć na pozór marginalnej, mianowicie zaniechania. Kiedy Amerykanie wkroczyli na teren obozu w Buchenwaldzie i zobaczyli makabre, zapytali poczciwych mieszkanców leżącego u stóp Buchenwaldu Weimaru, czy wiedzą co sie tam działo. Ci ,mimo, że dymy z krematoriów buchenwaldzkich były widoczne w mieście, twierdzili, że nie mieli pojęcia. Wtedy Amerykanie urządzili owym „niewiedzącym” Weimarczykom przymusową wycieczkę do obozu. Ciekawe czy mieli poczucie winy, choć nie mogli postąpic inaczej.
    Rodzeństwo Scholl „Białej Róży” tez nie mogło postąpić inaczej, więc ci młodzi ludzie zostali zgilotynowani, ale nie popelnili grzechu zaniechania, i częściowo uratowali honor i godność Niemców

  381. „Mimo, że dymy z krematoriów buchenwaldzkich były widoczne w mieście, [mieszkancy] twierdzili, że nie mieli pojęcia [co sie tam dzialo]. Wtedy Amerykanie urządzili owym „niewiedzącym” Weimarczykom przymusową wycieczkę do obozu. Ciekawe czy mieli poczucie winy, choć nie mogli postąpic inaczej.”

    Ten Buchenwald, a szczegolnie jego krematoria zaglady Zydow, nie mieszcza sie w mojej arytmetyce. Tam palono, z tego co wiadomo, raczej trupy zabite w ramach OGOLNYCH przesladowan. A nie tylko w ramach Final Solution

    Przeznaczeniem na smierc Zydow byly przede wszystkim obozy smierci zalozone przez nazistow w Polce. Yes, to nie byly POLSKIE obozy smierci. One byly niemieckimi obozami smierci. Z wykorzystaniem jednakze Polakow jako sily roboczej w nich.

    „W KL Buchenwald od 1937 do 1945 przebywało łącznie ok. 250 tys. osób ze wszystkich krajów Europy, liczbę ofiar szacuje się na 56 tys’

    Tylko 56 tys ofiar. Podczas gdy samych Zydow nazisci zgladzili ok. 6 mln.. Buchenwald to bardzo maly pikus

    ‚Wielu więźniów zabijanych było przez powieszenie, zastrzykiem fenolu w serce, rozstrzelaniem lub za pomocą gazu w pobliskim Bernburg (Saale). Wielu zmarło z wyczerpania już po wyzwoleniu obozu przez Amerykanów. Pochowano ich w grobach indywidualnych koło Wieży Bismarcka. Po zburzeniu wieży i wybudowaniu pomnika władze NRD ekshumowały ich szczątki i przeniosły do grobów masowych usytuowanych wokół pomnika. Grób ośmiu więźniów polskich zmarłych po wyzwoleniu obozu znajduje się na skraju cmentarza na prawo od pomnika. Przed pomnikiem znajdują się masowe mogiły z urnami zawierającymi prochy więźniów (wśród nich bardzo wielu Żydów polskich, niemieckich i austriackich), których zwłoki spalono w krematoriach, zmagazynowanymi przez SS, nigdy nie odesłanymi do rodzin zmarłych.’

  382. @Orteq
    Powinieneś wiedzieć ,że dr Atkins nie zmarł z powodu swojej diety tylko w wypadku komunikacyjnym i nie „tchnął życia” w DJK , jak napisałeś. Widocznie nie znasz historii powstania żo, to łatwe można doczytać, na jego stronie netowej lub z jego książek.
    A jego dieta różni się zasadniczo od diety DJK proporcjami jej składników czyli B:T:W. Słonina nie jest podstawą żywienia optymalnego, co nie znaczy ,że nie istotną. Podstawą jest żółtko jaja kurzego.
    DJK nie jest dla mnie żadnym „guru” i nie jestem „niezapomnianym Wacławem”.
    Z takim „defektem” jak Twój powinieneś zgłosić się do odpowiedniego lekarza , który praktykuje wiedzę DJK. Jesteś na dobrej drodze.
    Poizdrawiam

  383. Jak sie dzisiaj czyta: ‚zwłoki spalono w krematoriach, zmagazynowanymi przez SS, nigdy nie odesłanymi do rodzin zmarłych’ to niewiadomo czy smiac sie czy rechotac.

    Tam sie odbywala masowa eksterminacja, dude. Nazisci nie byli w biznesie odsylania zwlok swoich ofiar do rodzin zamordowanych przez siebie ludzi.

    Chyba ze chodzilo o funkcjonariuszy niemieckich zmarlych na stanowisku w obozach zaglady. Wtedy faktycznie odsylano

  384. Dzieki nie-Waclawie za korekty. Tych nigdy za wiele w moim wieku.

    PS. Wciaz namierzam Ciechocinek na moj wypad do Kraju. Jak mozna sie wpisac na liste pacjentow DJK? Do innego doktora nie chcialbym chodzic w Ciechocinku z moim akurat problemem

  385. Czy ktos w Polsce PiSdzielskiej kojarzy ogrom niemieckiej zbrodni przeciwko ludzkosci? Bo to takie pytanie mnie meczy ostatnio. Przy okazji obserwowania NATURY pisdzielstwa polskiego.

    Tego samego guana pisiego co Pomaranczowa Fryzura – z Majdanu zrodzona – chce popychac do przodu w nieskonczonosc. Choc wszyscy wiedza, ze Krym, oraz Wschodnia Ukraina – o Donbasie mowa – nigdy nie moga traffic w sfere wladzy czy tylko wplywow, prezydenta Fryzury.

    Putin to nie Jelcyn. On wie to i owo o waznosci rownowagi sil w swiecie. Szczegolnie podczas trumpianej prezydentury

  386. Lewy
    11 maja o godz. 6:39

    Ogladalem na filmach documentalnych te ‚parade’ nie raz, ludzie plakali, mdleli…
    Czy z poczucia win wlasnych, czy ich rodakow, czy win ludzkosci przeciw ludzkosci wreszcie trudno powiedziec.

    Orteq
    11 maja o godz. 7:17

    „Tylko 56 tys ofiar. Podczas gdy samych Zydow nazisci zgladzili ok. 6 mln.. Buchenwald to bardzo maly pikus.”

    Powiedz to tym, co zgineli w Buchenwaldzie. Ten Twoj risqué
    sarkazm notoryczny…

  387. Pieprzysz, @accie

    Cyfry mowia za siebie. Jesli my mowimy o Holokauscie, czyli o zagladzie ok 6 mln Zydow, to Buchenwald jest dosyc slabo pri czom. 56 tys ofiar wobec wobec milionow zgladzonych. Zaden tam sarkazm. Prawda historyczna

  388. Moge pieprzyc ale sam napisales: ‚Tam sie odbywala masowa eksterminacja, dude.’ (nie wiadomo, jakiego ‚dude’ cytowales).
    I miales racje.

  389. Zdecydowana wiekszosc obozow smierci, przeznaczonych do realizacji niemieckiego przedsiebiorstwa pn Holokaust, zostala utworzona na terenach wczesniejszej, przed 1 wrzesnia 1939, RP II. To na wczesniejszych terenach Polski glownie dokonano Zaglady. W latach 1939 -1945. Ten fakt nas nie obwinia za to ludobojstwo.

    Ale tez i nie rozgrzesza en blanc. Bo Niemcy nas wykorzystali do mordowania Zydow. Zas Zydzi widzieli nasza morderczosc. I nie za wiele wiecej.

    Po takim czyms jak Holokaust trudno jest oczekiwac wielkiego zbratania sie Zydow i Polakow.

    Polacy Sprawiedliwi Wsrod Narodow Swiata to duzo. Ale nie wystarczajaco, jak sie okazuje

  390. @Orteq
    Powiedz to góralowi z Jackowa, który holokaust ma w doopie, a jeszcze do tego gania za mną z ciupaga

  391. @Lewy

    A gdzie twoja ciupaga? Ja nie bede nikogo ganial w twoim imieniu, Lewusku

  392. Lewy
    11 maja o godz. 9:02

    Wcale się nie dziwię,że przyśnił Ci się taki koszmar:)
    Więc coś ,co odgania wszelkie zło 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=qrSKN3etxSI

  393. Lewy
    i znowu najpierw prowokacja, potem przegrana

  394. @basia.n
    Dzieki , Basiu za Beethovena. Z rozpędu wysłuchałem również cudowny koncert Mendelssohna. To najlepsz odtrutka na górali z ciupagami.
    Wtrące się w Twoją ciekawą wymiane z Tobermory na temat zabytkow we Francji.
    Carcassone jest bajkowy, ale jednak został mocno zrekonstruowany, natomiast autentykiem pozostaje Aigues-Mortes, miasto obronne i port zbudowany przez Ludwika IX. Tego króla papież mianował świętym, ponieważ nie lenił się i wziął udział w VI i VII wyprawie krzyżowej.
    Marsylia była wtedy poza Francja, a król do swych wypraw potrzebował portu, więc zbudował Aigues-Mortes.
    Ale niewiele biedaczysko natłukł tych Saracenów, bo zmarło mu się na malarię albo jakąs inną zarazę w Tunisie w 1270 roku.
    Warto zobaczyć

  395. @parafianin
    Wyrażasz sie niejasno, tajemniczo, jakoś tak parafialnie. Ale i tak Cię lubię

  396. basia.n
    11 maja o godz. 9:12

    Bardzo świetne. A ja tu mam coś takiego, na ciupagę jeszcze lepsze. Krew i beat i cała reszta:
    https://www.youtube.com/watch?v=MLZiGOMl9vU

  397. @Tanaka
    Tez dobre. Eh ta murzyńska synkopa, aż chce się tańczyć ! – zatęsknil dziadek za młodością

  398. Lewy
    11 maja o godz. 10:34

    Jaki tam dziadek, jak nie dziadek? „Playboy” właśnie pokazuje Justynę Żyłę, żonę sakramentalną i do tego góralską skoczka narciarskiego góralskiego Piotra Żyły. Któren to skoczek sobie skoczył od żony Justyny do innej góralki, z ciupaską, ale niechicagowską, a jakąś taką, że ta inna góralka bardzo jest zadowolona. A żona Justyna, jako że sakramentalna – czeka i woła: wróć, Luciu, wróć, tfu, co ja gadam: „wróć Piotruś, wróć!” Ale, że nadzieja w niej gaśnie – choć Lolek wzywał: ducha nie gaście, bo i czeka nadaremno ( a jest powiedziane: „nie wzywaj tego i owego imienia Piotrek nadaremno”), to postanowiła, nienadaremno, zaprezentować swoje nieprzemijające uroki. Dostępne każdemu, bez recepty na „dzień po”, a za drobną opłatą w celu nabycia drogą kupna, lub nawet taniej – w necie.
    Nie ma co dziadkować, trza tańcować. Te rytmy afro to puls życia. Lepszych i dogłębniejszych nie ma. Zauważyłem to już w przedszkolu. Miałem bardzo ładną panią przedszkolankę.

  399. zza kałuży
    Nie, nie, nie,nie żałuj. Dobrze ,że się samookreśliłeś i pokazałeś jakim jesteś człowiekiem. Ale zal….I przykro.

  400. @Orteq
    11 maja o godz. 4:51

    Domniemanych analogii jest więcej. Tupolew zmienił się we wrak na skutek partactwa Polaków na rosyjskim terytorium. Skripal zmienił się we wrak (zamiast w trupa) na skutek domniemanego partactwa Rosjan na ziemi angielskiej.

    Rosja prowadzi śledztwo w sprawie partactwa Polaków, z którego wynikami nie zgadza się Polska, a zamiast tego oskarża Rosję (nie wprost i nieoficjalnie). Wielka Brytania prowadzi śledztwo w sprawie partactwa Rosjan, którzy też kręcą nosem na oficjalne wyniki i nieoficjalnie podrzucają własne, w których czarnym charakterem są Brytyjczycy.

    Oba wraki są przetrzymywane, ku niezadowoleniu krajów-właścicieli, ponoszących z tego tytułu straty wizerunkowe, prestiżowe i doznających napięć wewnętrznych. Obaj szlachetni liderzy tych krajów są emocjonalnie zaangażowani w sprawę: Kaczyński – bo brat zginął, Putin – bo kagebista. Obaj by chętnie wykorzystali swoje wraki w wewnętrznej polityce.

    Niektóre momenty powyżej dość mocno naciągane – przyznaje się bez bicia 🙂

  401. Atkins zmarł w wypadku komunikacyjnym?
    Jeśli tak nazwiemy poślizgnięcie się na oblodzonym chodniku i walnięcie głową w krawężnik…
    Obdukcja wykazała, co następuje:
    Długość ciała: 182 cm (6 ft)
    Waga: 117 kg (258 funtów)
    Poza tym z historii chorób: zawał mięśnia sercowego, choroba niedokrwienna serca i wysokie ciśnienie.

    Dziś pod nickiem dla odmiany majówka sudecka.

  402. Od teraz, może…

  403. @Tobermory
    11 maja o godz. 11:05

    „Zawał mięśnia sercowego, choroba niedokrwienna serca i wysokie ciśnienie”, czy „dla odmiany majówka sudecka” – hmmm sam nie wiem, trudny wybór 😀

  404. Tanaka, Lewy
    „W murowanej piwnicy tańcowali zbójnicy”…Yes, yes, yes!
    A tobie, Lewusku, powinny się przyśnić nie ciupaszki, jeno siekierki świętokrzysko-kieleckie, skąd się wszak wywodzisz.
    Pani Żyłowa (już była) bardzo skarżąca się na męża zdrajcę może przynajmniej zabłysnąć w Playboyu.
    Gorzej ma Maryla Rodowicz, obsmarowująca byłego, gdzie się da, bo raczej na sesję zaproszona nie zostanie.
    To nie są z mojej strony seksistowskie złośliwości w damskim wydaniu, ale myślę, ze obie panie mogłyby pokazać więcej klasy.

  405. @Tanaka
    Tez sie kochalem w przedszkolance; Ale moja pierwsza miloscia byly Urszulka i Marylka. Od razu zakochalem sie w obu.Mielam 5 lat, one tak samo; w tych spodniczkach, bialych podkolanowkach, lizaly lody i patrzyly na mnie tak bezczelnie, nie zdajac sobie sprawy z tego co sie w moim sercu dzieje.
    Nigdy nie zapomne tych imion. Czy one zyja ?

  406. @mag
    Każdy wystawia na sprzeaz taki towar, jaki posiada. Fakt, że ten Rodowicz jest troche przetermiowany, ale może Kurski jeszcze raz kupi, jak się go dobrze ubogaci w sztuczne kwiaty, podmaluje sie starą lalę i da do kompanii faraona Zelnika ,też podretuszowanego. Razem zaspiewają „Małgosia głupias ty..

  407. Lewy
    11 maja o godz. 11:12

    jak Urszulka i Marylka, to czy nie aby Sipińska i Rodowicz? Pewnie miałeś własne Urszulki i Marylki, ale i to fakt, że pół Polski sie kochało w jednej, a drugie pół – w drugiej. Tylko nie wiem, które pół to był Najgorszy Sort. natomiast białe podkolanówki to był Najlepszy Sort. Jak się taki ćwierćmęski brzdąc przedszkolny napatrzy na białe kolanowki i ich anielskie właścicielki, to już nic mniej być nie może: od razy robi się z tego prawidłowy mężczyzna i ma poziom, klasę, oraz wymagania. Byle czego nie bierze, wiec i niebylejakie koleżanki cenią sobie wyznawcę kolanówek. Wiedzą bowiem, że są to mężczyźni Najlepszego Sortu.
    Aha, bo na procesję tzw. Bożego Ciała to ja chodziłem głównie dlatego, żeby się Dziewczynkami Sypiącymi Kwiatki pozachwycać. Reszta to była okropna nuda i bolesna męka.

  408. mag
    11 maja o godz. 11:11

    Justynie Żyle bym nie żałował. Jeśli jest, jak mówi, przykrość niemała, a ona znaczyła co nieco tylko przy mężu. Jak mąż wziął i odleciał, to musi sama jakoś zacząć wiązać koniec z końcem i – jak widać w „Playboyu”, co nieco też rozwiązać.
    Maryla z kolei – fakt – przeterminowana, ale też przyznam, że mam dla niej sporo podziwu, że na wszelkie czasy jest zdatna. Nie słucham i nie oglądam, bo to już niejaka przykrość i potrawa suszona oraz liolifizowana – wolę świeżą Marylę od Skaldów i „Małgośki”, ale uznanie za nieustanne trzymanie się <i. na kursie i na ścieżce mam – do pewnego stopnia. Choć te stopnie bywają wywrotne, ale Maryla jest wańka-wstańka.

  409. @mag
    Jesteś niedoinformowana; żadne siekierki tylko scyzoryki kieleckie. Też groźna broń

  410. Tanaka
    Racja. Maryla jest jak wańka-wstańka, pary ma jeszcze od cholery i wciąż dobrze śpiewa. Należy jednak do tych kobiet, które za nic w świecie nie mogą sie pogodzić z upływem czasu i stają się żałośnie-śmieszne.
    W dzisiejszej Wyborczej jest kapitalny reportażyk o pani Marii Klimaszewskiej, 102-letniej brydżystce z Podkowy Leśnej. („Chcecie kończyć? Nie ma mowy, gramy do 11!”).
    „Raz grałam z jednym panem – powiada pani Maria – nagle spuścił głowę, patrzę, a on nie żyje. Zaś jedna pani, która miała ze 100 lat, w trakcie gry stwierdziła, że musi się położyć, bo zaraz umrze. I rzeczywiscie umarła. To co? Będziemy grać?”

  411. Lewy
    No jakżesz, słyszalam od kielczanina z dziada pradziada, że siekierki latają w powietrzu.

  412. mag
    11 maja o godz. 11:48

    U mnie Maryla jakoś tak zgasła była, od czasu „Maryli biesiadnej”. Jestem wyznawcą musztardy, chrzanu, imbiru, a „musztarda sarepska” w szklankach jak szwajcarski scyzoryk, znaczy – na każdą okazję, to był kult i religia w jednym, czyli nadwiślańskość pełną, ludową, gębą. Ale żebym był wyznawcą musztardy sarepskiej rozmazanej na szczerej polskiej i bezzębnej gębie biesiadnej, farfocli tartego chrzanu na polskiej klacie zapadłej czyli męskokatolickiej, oraz na jej koszulce z orłem-sokołem i Powstanie’44, oraz cieknącymi po brodzie do pępka strumieniami tłuszczu ze słusznej, katolickiej golonki i kiełbasy z 2% udziałem kiełbasy, oraz adekwatnie lepkich, biesiadnych rączek klepiących się po karkach z należnymi odciskami tychże – to nie powiem.
    „Maryla biesiadna” tu mi jakoś schudła i sczezła. I podnieść się nie może. A jej figielki, by ciągle być przyssanym do Opola i pisowskiej telewizji, to we mnie womitację wzbudzają. Ale, „dama polskiej piosenki” ciągnie dalej swój wóz.

  413. mag
    11 maja o godz. 11:48

    Zdaje się, że w Gdyni, pewna emerytka, lat 82 uznała, że pora sobie dać zrobić porządne tatuaże. A nie, że na goło będzie plażować. No i dobrze. Plaża każdego przyjmuje, czyli to prawdziwy polski cud boski. Jestem wyznawcą plaży i morza.

  414. Tanaka
    Matkomoja! Jak ja tęsknię za morzem i plażą, a pani doktór od mojej tarczycy mi odradza..
    Ostatnio miałam niezłe wyniki (badań oczywiście) i jak się utrzymają, to mi może pozwoli.
    Musze ją spytać, co by było, gdym stacjonarnie mieszkała w Trójmieście, czy gdziekolwiek indziej nad morzem.

  415. zyta2003
    To jak z tą 2000lat obecną kulturą arabską, czy też palestyńską na ziemiach Izraela? Czy tak samo jak na ziemiach Egiptu?A ta arystokracja? Jakieś przykłady?

  416. Tanaka
    oj nie narzekaj tak na sarebską. Trochę przypomina dawną-czeską. Słodką i cudowną. Pewnie jeszcze gdzies jest.

  417. @Tobermory

    Świetne zdjęcia, gór nic nie przebije. Zabawnie wyszła seria z krowami: najpierw stado szarżuje, potem udało się uciec do lasu i zeskoczyć z jakiejś skarpy, na końcu wygląda, że zawarliście rozejm 🙂

  418. mag
    11 maja o godz. 12:11

    No właśnie,, łomatkomoja! Jod w powietrzu to chyba na kilogramy, albo na wywrotki jest. Już chyba gadałem, że ludzie cały rok zasuwają plażą i w zimno i w wiatr i w sztorm. Tak się nie mogą od morza i białego piasku nieba, wiatru, słońca i swobody oderwać. A latem to już matkoboska!
    Taka prawda. Jakem na plaży urodzon. Albo może w morzu.

  419. zuzanna51
    11 maja o godz. 12:43

    No jak narzekam, jak nie narzekam i jestem wyznawca sarepskiej?! Zanim się nauczyłem pisać,, lat mając ze cztery, już swoje obrazy scen rodzajowych, martwych natur, kwiatów, scen batalistycznych czy aktów damskich tytułowałem: MUSZTARDA SAREPSKA.
    Ale narzekam na musztardę rozmazaną na katolickich japach biesiadnych. Musztardzie to szkodzi na urodzie.

  420. We Francji najlepsza jest musztarda z Dijon.
    W Polsce -nie chwalac sie -kielecka. I majonez kielecki do jajek swietokrzyskich.

  421. @Maciej2
    11 maja o godz. 12:50

    Dziękuję 🙂
    To bydełko wyraźnie było stęsknione widoku człowieka, bo zoczywszy mnie z daleka, ruszyło takim cwałem w moim kierunku, żem się obawiał zadeptania 😉

  422. @zuzanna51
    11 maja o godz. 12:20

    Zuzanna, Ty to chyba z jakichś poważnie herbowych.
    Bo tylko Ci tak naprawdę uważali i uważają, że plebs nic nie czuje, i żadne prawa im nie przysługują. Taka udomowiona trzoda.
    Bo wiadomo… tylko cham pracuje. Wielkie Panstwo tylko nim zarządza.
    Także nie dziwi mnie Twoje rozumienie sytuacji Palestyńczyków.
    To ćwoki, które tam przez ostatnie 2000 lat przebywały i można ich swobodnie wywalić na zbity łeb. Zwłaszcza przez bardziej cywilizowanych, inaczej mówiąc bardziej wartościowych.
    A jak będą protestować, to i tak nikt ich słuchać nie będzie… bo biedoty nikt nie lubi,
    Każdy durny to wie. A jak będą zbyt upier..liwi, to ich gazem, albo śrutem sie potraktuje.
    Jak dziki, co w szkodę wlazły.
    A ci biedni Żydzi, co ich eksterminowano w czasie IIWŚ.
    Tych nawet ich bogaci ziomkowie amerykańscy nie żałowali. Czemu? bo biedacy!
    Co nie znaczy, że teraz przypomnieli sobie o mieniu bezspadkowym po nich. W końcu pięniądz, to jest to co się liczy i o niego warto, a nawet należy zabiegać.
    Marne życia jakichś biedaków, zacofańców do tego….. kogo oni obchodzą.
    Świat się dziwnie toczy.
    Ostrzegałabym zbyt wymownych w popieraniu agresjii silniejszych. Bo czasem rekoszet może się trafić.
    Ale to taka mała dygresja historyczna.

  423. jak to było?
    „2000 lat zasiedzenia to mało?”
    jeśli inne narody w Europie sięgnęły by tak daleko….
    a choćby Kosowo Serbom na tych samych prawach /tylko Serbowie nie mają świętej księgi z zapisem od boga, że Kosowo ich/

  424. Musztarda z Dijon jest najlepsza na całym świecie. W NZ też mi się ją udało kupić.
    Sarepska była chyba najlepszą polską musztardą.

    Największe rozczarowanie przeżyłem w pierwszej podróży do Norwegii. Kiedy się okazało, że nabyte przeze mnie parówki są słodkie, pomyślałem, że musztarda poprawi im smak, ale okazała się też słodka 🙁 Za to musztardówka służyła mi potem długo.
    Moja polska rodzina lubi musztardę czeską, dla mnie stanowczo za słodką.

  425. 494
    O arystokracji arabskiej nie ja pisałam . Ja głównie pytam o te 2000 lat .Bo według zyty to Żydzi zniszczyli 2-tysięczną kulturę arabską i domy arystokratów od 2000 lat tam mieszkających. Więc pokornie proszę o wyjaśnienie. Do ataków z jednej i drugiej strony mam stosunek jaki mam i nic go nie zmieni-no chyba że zmieni.Ale te 2000lat mnie fascynuje…

  426. ten film był tu chyba przywoływany
    https://www.youtube.com/watch?v=NlmXRNEDWiY

  427. @Lewy
    11 maja o godz. 11:21

    Ja zawsze to jakoś wewnętrznie czułam, ale tak naprawdę, to dopiero po paru latach przebywania w Ameryce uświadomiłam sobie całkowicie, na czym polega wolność.
    Pamiętam, kiedyś gościłam gości z Polski.
    Byłam zaskoczona ich krytyką osób starszych, którzy „śmiali” pokazywać gołe pomarszczone ramiona. Czy nogi tylko szortami przykryte.
    Podobnie odbieram krytykę Maryli Rodowicz.
    Lubi śpiewać. Ma zwolenników, którzy chcą jej słuchać.
    Coś ich łączy. Może wspomnienia? Może coś innego?
    Cokolwiek by to nie było……. za kogo my się uważamy, żeby weryfikować, krytykować, narzucać….. kto, kiedy ma się jak ubierać, jaką szminkę używać, czy śpiewać, albo nie.
    Zwłaszcza pretensje zauważyłam do „starych lampucer” z jakichś dziwnych powodów są kierowane.
    Starsi Panowie, zazwyczaj są oszczędzani.
    Może dlatego, że z wiekiem dystynkcji nabierają?

  428. Mając od dziecka skłonność do poszukiwania etymologii różnych nazw, chciałem się dowiedzieć, skąd musztarda sarepska wywodzi swoją nazwę. Nie dowiedziałem się, a potem zupełnie o tej musztardzie zapomniałem.
    Aż tu raz pytam miejscowego chłopa, co to mu tak ładnie jesienią jako poplon kwitnie na polu? A on mi na to: Sarepta Senf. Aha, gorczyca z Sarepty! Po polsku: kapusta sitowata.
    Brązowa gorczyca, z której robi się… musztardę sarepską, w Niemczech zwaną musztardą rosyjską.
    Sarepta – osiedle herrnhutów – ewangelików niemieckich w okolicach Astrachania, wywodzących się z… braci morawskich. Przypomina o nich skansen w Sarepcie nad Wołgą. Osiedlali się w delcie tej rzeki i przyczynili znacznie do rozwoju miasta Astrachania.

  429. @zuzanna51
    11 maja o godz. 13:36

    Nie będę tłumaczyć zawiłości wyższości jednych kultur nad drugimi.
    Ale posłużę się znanym prykładem.
    Jak Kunta Kinte dostał odpowiednie wytłumaczenie….
    to odrazu zrozumiał, ….że on jest Tobi.
    i tym to sposobem wyższa kultura przeważyła.
    A wybraniec zrozumiał jej wyższość i prawdziwą jakość.
    Nie te jakieś tam głupie Tam-Tamy, czy takie tam inne wymysły dinozaurów kulturowych.

  430. Tobermory
    Nie bardzo rozumiem, dlaczego niektórzy zachwycają się skandynawskimi, również mocno słodkawymi, śledzikami itp. Mi one nigdy nie podchodziły, odkąd je poznałam, bywając u mojej siostry w Szwecji .
    W stanie wojennym słała mi paczk,i m.in. z kawą, moimi ulubionymi mulami (w puszce), nawet kiedyś z wielkim pudełkiem zapałek (sic!), których jakoś brakło. Raz jeden roztwarłam puszkę z jakimś rodzajem śledzia , czy cóś i zaśmierdziało , jej bohu, kocimi szczynami, a to był przysmak szwedzki.

  431. @404
    Tak bym chciała, żebyś kiedyś napisała coś na luziku, bardziej osobistego, bez wdawania się w polityczne rozhowory.
    Pozdro

  432. @mag
    11 maja o godz. 11:11

    Widzę, ze Ty do roli żony zostałas przygotowana prawidłowo.
    W myśl hasła:
    Co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie.
    Prześmiewcze, poniżające pejoratywne komentarze na temat żon, są łykane jak gęsie wątróbki.
    Pszysmak, jednym słowem.
    A jeżeli kobieta powie o mężu, ze był łotr i łajdak……
    to znaczy, że ONA nie ma klasy

    Zdaje się, ze ateizm nie wyzwala z:
    i będziesz jemu posłuszna bez względu na wszystko

  433. Po czym poznaję polskich rodaków (głównie tych w wieku średnim i starszym) za granicą?
    Po spięciu i bacznym, nie zawsze ukradkowym, obserwowaniu otaczających ich obcych i… (zazwyczaj nieprzychylnym) komentowaniu ich wyglądu, ubrania, fryzury. Czynią to szeptem, a nawet głośno, kiedy wydaje im się, że nikt ich nie rozumie. Zdają się mieć bardzo wyśrubowane kryteria, co można i wypada pokazać na plaży czy w miejscu publicznym. Sami przy tym rzadko tym kryteriom odpowiadając 😉
    Na szczęście młodzi Polacy mają coraz mniej takich kompleksów, jeśli podróżują daleko, to znają języki i coraz trudniej odróżnić ich od rówieśników w innych krajach.

  434. @mag
    11 maja o godz. 14:00

    Ja zawsze piszę na luziku
    A na tym, o który Ci chodzi, to też dużo pisałam.
    Powinnaś pamiętać. Nie było to tak dawno.
    Pozdrawiam

  435. Niezły luzik mi zafundowała @404.
    Uważam, że jej swoistym „brakiem” ,który wywołuje liczne kontrowersje, nie tylko na tym blogu, jest kompletny brak poczucia humoru i dystansu do siebie.

  436. Ta musztarda, co ją lubiłem w dzieciństwie, to może wcale nie była sarepska tylko kremska albo jakaś chrzanowa? Ech, ta pamięć 🙄
    Kiedyś się założyłem z moimi siostrami, że zjem „bure petity” (petit beurre czyli ciastka za 2.10) posmarowane musztardą. I zjadłem. I nic mi nie było, ale im było niedobrze od samego patrzenia 🙁

  437. @zuzanna51 @mag

    Co by było o kulturze i luziku….
    Zagadnienie wyższości jednej „kultury” nad drugą świetnie podejmuje komedja z Botswany.
    Tylko do kina na nią poszło 100 milionów ludzi.
    Nas, co oglądają tak jak ja i ci co skorzystają z linka tu zamieszczonego …. nikt nie policzył.
    A ciągle tyle osób uznaje swoją wyższość nad innymi.
    The Gods Must Be Crazy
    Polska nazwa to:
    Bogowie muszą być szaleni
    Pozwalam sobie wkleić ten film. Można go obejrzeć za friko. A lektor pomoże zrozumieć.
    https://www.cda.pl/video/1244999ee
    Buszmen na Kalahari pierwszy raz styka się z techniką – w postaci kształtu butelki CocaColi.
    Zabiera ją do plemienia i używa do wielu zadań….

    Polecam i pozdrawiam (też na „p”)

  438. @mag
    11 maja o godz. 14:18
    Niezły luzik mi zafundowała @404.
    Uważam, że jej swoistym „brakiem” ,który wywołuje liczne kontrowersje, nie tylko na tym blogu, jest kompletny brak poczucia humoru i dystansu do siebie
    .

    Na dowód, ze mam dystans do siebie i
    poczucie humoru (jakie by ono nie było)

    to „brakiem” mnie jeszcze nikt nie potraktował.
    „wybrakiem” tak, to owszem.
    Dlatego dzięki i wkładam do kolekcji nazw szczególnych

    Pozdrawiam

  439. 404
    Na litość boską, ja nic nie piszę o wyższości jakichkolwiek kultur Ani w głowie mi je porównywać czy oceniać. Ja tylko pytam, skąd to przekonanie, ze arabowie zyli w Palestynie 2000 lat? Jeśli zabiera sie głos w jakiejs sprawie, to wypadałoby coś na ten temat wiedzieć.

  440. @mag
    ze specjalną dedykacją od 404
    https://www.youtube.com/watch?v=58a2v9FyaLM
    Tu chyba więcej luziku?

  441. @zuzanna51
    11 maja o godz. 14:38
    Ja tylko pytam, skąd to przekonanie, ze arabowie zyli w Palestynie 2000 lat?

    To nie na moje mozliwości, ani tego bloga rzecz tę udowadniać.
    Ale spis statystyczny z tusz po IWŚ pokazał, ze na tym terenie mieszkali Palestyńczycy,
    a Żydów w tym czasie równiez na tym terenie naliczono 26 tysięcy.

    Co do „kultury”…
    to odniosłam się do Twojego zapytania skierowanego do @zyty2003 11 maja o godz. 12:20

    To jak z tą 2000lat obecną kulturą arabską, czy też palestyńską na ziemiach Izraela? Czy tak samo jak na ziemiach Egiptu?A ta arystokracja? Jakieś przykłady?

    Przykład pośredni podałam.
    Pozdrawiam

  442. @404
    Ty chyba jesteś przewraźliwioną na punkci seksismu. Wiesz ja jestem hetero i zawsze byłem wrazliwy na kobiety i ich piękno, a żadnego piękna nie dostrzegam w mężczyznach.
    Ale mimo tego seksistowskiego patrzenia na kobiety, nigdy nie zapominałem o tym, że kobieta to taki sam człowiek jak mężczyzna. Dlatego wszystko jedno czy mężczyzna czy kobieta opowiada androny, to nie będę stosował taryfy ulgowej wobec kobiecych andronow bo to byłoby właśnie seksistowskie. A Ty w kazdej uwadze na swój temat dopatrujesz się ataku na Twoją kobiecość . i udzielasz chamowi „lekcyjki” kindersztubowej.
    Widzisz, dużo częściej atakuje się tu na tym blogu mężczyzn niz kobiety, częściej drwi się z napuszonych, bezczelnych hierarchów kaka, getelmenów Kaczyńskiego, Macierewicza, niż z dam Pawłowicz Szydły czy Kempy. Może dlatego, że te samce zajmują większą przestrzeń.
    Więc ,proszę, nie odwołuj sie do tych chwytów, że „kobiety to nawet kwiatkiem nie można..”,bo zacznę Cie uważać za słodką blondynkę.
    Ale zawsze możesz sie odgryźć i nazwać mnie brutalnym blondynem

  443. Mała errata.
    Dostrzegam piękno w w twarzy Biedronia, w jego mądrym spojrzeniu, łagodnym uśmiechu

  444. 404.
    2000lat wcześniej mieszkali arabowie tambyła kultura arabska i piękne domy rodów arystokratycznych. Tak to jakoś brzmiał jako uzasadnienie praw Palestyńczyków do Palestyny.A tymczasem…
    po wygnaniu Żydów teren ten nalezał do Cesarstwa. Potem był chrześcijański jak zresztą cały Rzym. Kiedy Cesarstwo upadło należał już wyłącznie do Bizancjum.w 638 r zajęli go muzułmańscy Arabowie i wtedy naprawdę rozkwitł.Ale wyrafinowana kultura nie obroniła ich przed Seldżukami którzy w X i XI w zalali cały półwysep Arabski a po drodze też przyjęli islam >Póżniej od XIIw wyprawy krzyżowe raczej nie pozostawiły w Palestynie ani jednego żywego Araba ,czy Turka.

  445. Przez cały ten czas,poza pierwszym okresem rzymskim mieszkali , rozwijali się, budowali swoje domy Żydzi.Trudniej było im pod panowaniem Turków, ale jednak równiez tam mieszkali. Nie mieli tylko swojego państwa.

  446. Lewy
    11 maja o godz. 10:07

    Cieszę się ,że znalazłeś od razu czas na jej Mendelssohna. Dla mnie Hilary jest absolutnie skrzypaczką no.1 XXI w.( sam widziałeś,że tego Beethovena grała nastolatka i jak !) A więc aby zbudować rodzaj tarczy obronnej przed tym wszystkim co złe i głupie ( bo głupota jest również złem) niech zabrzmi jeszcze Mozart 🙂

    https://www.youtube.com/watch?v=4mNJ43S1RIQ

    Dziękuję za Twoje wskazówki w związku z moimy planami. Umieszczę w nich z pewnością Aigues-Mortes.

  447. zuzanna51
    11 maja o godz. 15:12

    Masz absolutnie rację w tym co cały czas piszesz, ale w tym wypadku chyba o wiele lepiej jest posłuchać Mozarta 🙂 🙂

  448. basia.
    przykro mi.Słoń mi się przytrafił w dzieciństwie.Muzyka jest u mnie dodatkiem do słów. Nabawiam się tu kompleksów. Ale cóż począć… Uzależnienie.

  449. @basia.n
    Dzieki za Hilary. Teraz slucham Sibeliusa;niesamowite

  450. zuzanna51
    11 maja o godz. 15:42

    To wcale nie słoń 🙂 Tylko może po prostu w dzieciństwie było za mało dźwięków . Ale przecież poezja śpiewana jest również „lekiem na cale zło” 🙂

  451. Lewy
    11 maja o godz. 15:53
    🙂 🙂 🙂

    To dla pelnego zadowolenia poszukaj jeszcze koniecznie Bacha.
    Ona była w ubiegłym roku właśnie w maju w Holandii tylko w Utrecht i Eindhoven. Ja pojechalam do Utrecht,żeby ją usłyszeć „na żywo ” w Czajkowskim. A na bis jedna z części partity E-dur…. Jeśli kiedykolwiek będziesz miał okazję – koniecznie jedź ,aby ją usłyszeć. To są te rzadkie momenty,w których mamy możliwość „dotknąć” absolutu.

  452. @Lewy
    11 maja o godz. 14:50

    Po pierwsze…. nie podejrzewm Cię, że jesteś blondynem.
    BTW sama jestem blondynką
    Po drugie piszesz:
    „Ty w kazdej uwadze na swój temat dopatrujesz się ataku na Twoją kobiecość .
    i udzielasz chamowi „lekcyjki” kindersztubowej”

    Podaj przykłady, inaczej to jest gołosłowne dopiekanie.
    Ja przypominam sobie jeden raz. Powtórzę: jeden raz, kiedy zareagowałam lekko w tej kwestii.
    Było to wtedy, kiedy Ty, nie mając argumentów zwróciłeś się do mnie per: „dobra kobieto”

    Były w tym samym Twoim komentarzu jeszcze dodatkowe ciekawostki.
    Jeżeli się nie zatniesz w swoim przekonaniu, to proponuję; sprawdź to sam.
    Tym razem na chłodno oceniając.
    Pozatym nie uczyłam Cię kindersztuby.
    Wspomniałam jedynie, że niektórym przypomnienie jej by się przydało.
    Wręcz stwierdziłam, że nie mam najmniejszej ochoty jej udzielać.
    Zarzucanie mi o nadmierne doszukiwanie się seksistowości odbieram jako coś kompletnie na wyrost.

    W innym miejscu piszesz;
    Dlatego wszystko jedno czy mężczyzna czy kobieta opowiada androny, to nie będę stosował taryfy ulgowej wobec kobiecych andronow bo to byłoby właśnie seksistowskie

    Zgadzam się z tym stwierdzeniem w zupełności.
    Oczywiście, jeżeli jest ono użyte abstrakcyjnie.
    Słowa te jednak powiedziałeś pod moim adresem, że niby ja opowiadam androny a Ty będąc nieseksitą to mi odpalasz jak się należy.

    Pytanie się nasuwa;
    jakie androny opowiadałam.
    Przytocz.
    Inaczej to znowu tylko nieładne pomówienie/zaniżanie kogość, co z merytorycznością NIC nie ma wspólnego.
    Nie zgadzasz się z czymś…. to napisz z czym.
    Zamiast od d… strony o andronach pleść.
    Pozdrawiam

  453. mag
    11 maja o godz. 14:18

    Maguś, to zupełnie śliczne i takie ozdobne, żeś luzikiem została potraktowana. I na dowód posiadania luziku zostałaś zaopatrzona w linka do jakiegoś luzika. Bozia ma Wspaniały Plan dla Ciebie, za pośrednictwem onej, co luzik demonstruje. Jest dobrze, a nawet trochę wesoło.

  454. @404
    Ostatni raz Ci tłumacze, bo to zakrawa na never ending history.
    Mój pogląd na temat konfliktu izraelsko-arabskiego wytłumaczyłem po tym jak ty wrzuciłas kilka tasiemcowych tyrad skierowanych przeciwko Izraelowi.
    Masz swoje zdanie, nie są to androny (tez to rzuciłem tak abstrakcyjnie), ale Twój stosunek do tej skomplikowanej sytuacji na Bliskim Wschodzie jest tak jednostronny, tak zawzięty, że tracisz na wiarygodności.
    Więc daruj, nie będę Ci dalej tłumaczył, w którym miejscu nie masz racji, bo to i tak nic nie da.
    Pozdrawiam

  455. Tobermory
    11 maja o godz. 11:05

    Twoja majówka z Sudetów przypomniała mi wakacje w Lądku-Zdroju.
    Szczególnie dwa pierwsze zdjęcia przywołały wspomnienia kwitnącej łąki,brzęczenia owadów i po prostu ciszy… 🙂

  456. @Lewy
    11 maja o godz. 16:27

    Mój pogląd na temat konfliktu izraelsko-arabskiego wytłumaczyłem po tym jak ty wrzuciłas kilka tasiemcowych tyrad skierowanych przeciwko Izraelowi.

    Nie mogę się oprzeć konieczności wykazania Twojej niekonsekwencji i ktoś nawet mógłby rzec konformizmowi.

    Zarzucasz Ty i wielu innych, że było za mało „sprawiedliwych” w Polsce, w Niemczech, itd.
    „Musimy wiedzieć, dlaczego ci ludzie tak potwornie bali się pomagać Żydom”
    mówi W „Kropce nad i” profesor Jan Grabowski,
    pracujący jako historyk w Ottawie
    w Centrum Badań nad zagładą Żydów.

    Może należałoby mu odpowiedzieć, że wiele odpowiedzi można znaleść dzisiaj w Izraelu, w Polsce, w Niemczech, w Ameryce……….
    analizując obojętność na tragedię Palestyńczyków
    DZISIAJ!

    Tak, ja jestem w tej mniejszości, którym los poszkodowanych nie jest obojętny.
    Bez względu na to kto jest jego sprawdzą. I kto jest poszkodowany.
    Nawet gdyby to był mój własny rodzic… też bym protestowała.

    Teraz wojnę wywołuje IZRAEL. Jeszcze do tego kłamie i manipuluje.
    I za to go potępiam.

    Ty jednych ganisz za obojętność na prześladowania Żydów w czasie Holocoustu.
    A sam popierasz i rozumiesz dzisiejszego agresora.

    Niektórzy nazywają taką postawę….
    moralnością Kalego.

    Pozdrawiam

  457. Szanowni!
    Antonius proponuje coś z zupełnie innej beczki. Ale na czasie i całkiem ważne. Zwłaszcza uwzględniając średnią wieku forumowiczów :).
    Zapraszam
    JK

  458. @Lewy
    Twój stosunek do tej skomplikowanej sytuacji na Bliskim Wschodzie jest tak jednostronny, tak zawzięty, że tracisz na wiarygodności

    Naziści też uważali, ze potrzebują więcej przestrzeni życiowej.
    Też byli np. w Gliwicach prowkowani.
    Też uważali, że są bardziej wartościowymi ludzikami
    Że historia ich haniebnie skrzywdziła
    że ci, którzy ich krytykują, powinni być sądzeni, więzieni, zmuszani do niewolnictwa, albo bez zawracania głowy likwidowani
    Oczywiście te opcję (co zrobić z nieposłusznymi) rozwijały się wraz z upływem czasu i w miarę coraz lepszego stabilizowania własnych pozycji.

    Jestem pewna, ze krytykom już od początku zarzucano;
    jednostronność, zawziętość
    a w związku z tym
    utratę wiarygodności

  459. Cos dla Lewuska

    ‚Zaostrzenie stosunków między USA, Iranem i Europą jest korzystne dla Rosji. Wzrost cen ropy zapewnia dodatkowe dochody do budżetu i zmniejsza prawdopodobieństwo wprowadzenia przez rząd nowych podatków. Ponadto wszystko idzie ku temu, że Europa raczej nie przyłączy się automatycznie do nowych antyrosyjskich sankcji Waszyngton. Unia Europejska jest zdecydowana skupić się przede wszystkim na własnych interesach gospodarczych.’

    Ktos chyba czegos nie padumal zanim palnal sobie w stope

  460. No cóż, dla niektórych komunikacja piesza już nie istnieje ,łatwiej wpaść w poślizg samochodowy ,bardziej spektakularnie. Reszta to dyrdymały.