Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

11.12.2017
poniedziałek

Historia magistra vitae est

11 grudnia 2017, poniedziałek,

Żeby nauczycielka czegoś ucznia nauczyła, uczeń powinien nauczycielkę zrozumieć. Jak można rozumieć historię? Trochę będę chaotyczny, ale problem jest trudny, wielowątkowy. Wydawałoby się, że wystarczy znać historię wojen, panujących dynastii, wynalazków, nauki, sztuki, ludzkich szaleństw, których wyrazem są np. religie… Ale czy to wystarczy do zrozumienia? A może za tymi poszczególnymi historiami kryje się jakaś wewnętrzna logika?

Hegel odkrył tę wewnętrzną logikę i nazwał Duchem Dziejów. Ten Duch gdzieś tam sobie spoczywał bez świadomości przed wiekami . Był to Duch w sobie (an sich). Aby stać się Duchem dla siebie (für sich) ten Duch musiał, jak chryzalid w motyla, przepoczwarzyć się; najpierw zamienił się w przyrodę, a potem w ludzkie społeczeństwo. Po co ta eskapada Ducha? Po to, żeby Duch zrozumiał, kim jest, uświadomił sobie siebie, jak człowiek, który po odzyskaniu przytomności widzi się w lustrze i mówi sobie: Aha, to właśnie ja! A gdzie ten Duch oprzytomniał najbardziej, zrealizował się najdoskonalej? Zrealizował się najdoskonalej w państwie pruskim, które to państwo jest inkarnacją Ducha. A maksimum samozrozumienia osiągnął, czytając o sobie dzieła Hegla.

Ten zabawny pyszałek znalazł swojego następcę. Był to Marks, który tylko zamienił Ducha na proletariat. Heglowska logika dziejów to taki trochę zmodernizowany plagiat starotestamentowej bajki.

Ćwierć wieku temu inny historiozof, Fukuyama, rozszyfrował logikę dziejów, głosząc koniec historii. Uznał, że wraz z upadkiem komunizmu skończyły się kłopoty ludzkości, że teraz wszystkim będzie się powodzić (jak pisał Mrożek, wszyscy będą grubi z powodu dobrego powodzenia się), bo liberalny kapitalizm wreszcie na zawsze zapewni pokój. Czyli powtarzał to samo co Marks, tylko on z kolei zamienił proletariat na kapitalistów. Ale wbrew Fukuyamie historia nie chciała się skończyć i pomimo upadku komunizmu dwa samoloty wpadły w wieże WTC i historia ruszyła z kopyta.

Było jeszcze sporo innych teorii dotyczących owej logiki dziejów, ale zostawiam je w spokoju i spróbuję skonstruować własny klucz odszyfrowujący.

Punktem wyjścia moich rozważań jest banalna konstatacja: w każdej populacji jest zawsze jakaś część (10–20 proc.) ludzi amoralnych, bezwzględnych egoistów, łobuzów, bandytów itp. Kiedy brakuje reguł, brak arbitrów, którzy by rozstrzygali spory między ludźmi, wtedy wygrywa ten silniejszy, bezwzględny łobuz. W przeszłości często zdarzały się takie okresy, kiedy brak reguł, brak arbitra, niemożność stosowania prawa prowadziły do bezprawia, gwałtów, morderstw. Jak dana społeczność czy kraj miały uchronić się przed gwałtem, zbrodnią? Wydawałoby się, że nic tu nie da się zrobić. Że jest to rzecz tak samo możliwa, jak to że baron Münchausen wyciągnął się za harcap z błota. A jednak znalazł się sposób.

Rozproszoną zgraję bandytów brał pod but największy bandyta, to mógł być jakiś Cezar, Karol, Bolesław, Napoleon. Ten największy bandyta przybierał jakiś szlachetny tytuł cesarza, króla, a podporządkowanym bandytom nadawał różne stopnie rycerskie (szlachectwa). Na czym polega korzyść powstania takiej drabiny bandyckiej? A na tym, że życie biednej, wyzyskiwanej ludności staje się przewidywalne. Nie znaczy to, że skończył się wyzysk, gwałt, ale został ograniczony. Tylko jeden rycerz bandyta, który otrzymał na własność ziemie z ludźmi, ma prawo wyzyskiwać , gwałcić, mieć prawo do pierwszej nocy na swojej ziemi i wara innemu łobuzowi, chyba że to jest senior rabuś wasala rabusia. Jest to ulga dla poddanych ludzi, bo jednak lepiej chyba, żeby gwałcił tylko jeden, a nie liczna szajka. No bo ile kobiet może zgwałcić taki cesarz, król czy jakiś hrabia? Zostaje zaprowadzony jakiś porządek, jak to się obecnie dzieje na południu Włoch, gdzie mafia nie toleruje niezależnych bandytów, żeruje na ludności, a ponieważ państwa jest słabe, zastępuje je, zapewniając ludności pewien spokój.

Po upadku Związku Radzieckiego rozszalały się tam bandyckie gangi, życie stało się tanie, przyszłość nieprzewidywalna. Ale na szczęście zainterweniowali rycerze z dawnego KGB, wzięli pod but bandytów prywaciarzy albo ich wyeliminowali i przywrócili w kraju względny spokój. Owszem zdarzają się tam niewyjaśnione morderstwa (Politkowskaja, Niemcow, Litwinienko), arbitralne zamykania niepokornych Chodorkowskich), ale widocznie w systemie feudalno-mafijnym inaczej się nie da.

Nowoczesna demokracja rodziła się długo w bólach. Najpierw w wyłamujących się z systemu feudalnego miastach włoskich, holenderskich i hanzeatyckich. Ta polska, szlachecka, była parodią demokracji. Powoli rozwijała się w Anglii, Francuzi stworzyli jej intelektualną wykładnię (Monteskiusz), Amerykanie kontynuowali.

Na czym polega istota demokracji i skąd się wzięła? Właśnie zaczęło się od miast (Ateny w starożytności). Aby skutecznie funkcjonować, bankierzy, kupcy, rzemieślnicy potrzebowali wzajemnego zaufania opartego na jasnych regułach, a nie na kapryśnym widzimisie satrapy.

Wprowadzenie tych reguł i i stosowanie w większych od miast struktur, takich jak państwo, wymagało sporo czasu. Np. żeby taka Anglia pod butem satrapy Henryka VIII stała się krajem demokratycznym.

Czy demokracja to postęp? Mimo jej wad, niedoskonałości, nadużyć, jest to zmiana jakościowa. Demokracja potrzebuje obywateli, tzn. ludzi, którzy wzajemnie się szanują, respektują prawo, którzy potrafią się przeciwstawić bandyckiemu łamaniu prawa, nawet kosztem życia, jak to zrobił niedawno w Polsce Piotr Szczęsny. Jeżeli w danym kraju jest mało obywateli, to wprowadzenie lub utrzymanie demokracji jest trudne, a nawet niemożliwe. Tak jest w Rosji, krajach arabskich i okazuje się że również w Polsce.

Oto czego mnie nauczyła historia, jeśli ja ją dobrze zrozumiałem.

Lewy

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 430

Dodaj komentarz »
  1. Ja najmocniej przepraszam że nie w temacie ale już wiem co chcę pod choinkę, opis i zastosowanie całkowicie mnie przekonały. Piękne i niedrogo.

    https://dystrybucjakatolicka.pl/gadzety-religijne/10811-pluszak-pan-jezus.html

  2. Lewy pięknyś nam tu wykład żeś zrobił. Wygląda to logicznie. te drabinki bandytów. Wszystko pięknie – do momentu gdy ci pod tymi drabinkami zaczynają zadawać sobie pytanie ,,co jest nie tak z tym światem?”. Najczęściej pojawiają się wtedy ,,bandyci in spe”, którzy mówią choć z nami – ja was wyzwolę. Z początku są OK. Potem mniej, potem wcale. Taka była też III RP – najpierw hulaj dusza, potem trochę regulacji, potem nieco więcej, trochę troski ,,o nasze dzieci”. I co rusz szlaban był przesuwany. Ci którzy kiedyś byli prawacką ekstremą dziś nieledwie robią za lewactwo (najlepszy przykład; Niesiołowski).
    Jest jeszcze kwestia ,,tych na dole” – by im się chciało uświadomić, że tak być nie musi i że MOGĄ… by im się chciało. Kuroń przesiedział 8 lat w więzieniu ,,za wolność”. Jaką wolność? Szemranej prywatyzacji ośrodka wczasów pracowniczych w 1990r? ,,Koło wooja mnie taka wolność lata!” (koniec cytata). Czy o wolność hajlowania? Teraz nie ma zamieszek bo ,,patriotów” nikt nie prześladuje i prowokuje. A może siedział o prawo wyboru dla tych poniżej? Tradycyjnie ponad 50% z nas ma to prawo gdzieś i co wybory z dumą mówi ,,nie ma na kogo głosować – sami złodzieje”. Prawo wyboru? W zasadzie przez 27 lat nie pytano (pomimo ich głównego feleru czyli olewania swego prawa głosu) ludzi o nic.

  3. @Lewy
    Żeby te nauki z historii płynące były tak proste, jak o nich piszesz, bylibyśmy – jak powiedział przywołany przez Ciebie Mrożek – grubi z powodu dobrego powodzenia się. Nie jesteśmy i nie będziemy. Dobrze jednak od czasu do czasu poczytać coś na uspokojenie, coś takiego jak Twój tekst.

    Akurat dziś, tuż przed przeczytaniem Twojego wstępniaka, wysłuchałem na Yutubce wykładu Pablo Iglesiasa Turrión, hiszpańskiego komunizującego socjalisty, twórcy i przywódcy partii Podemos. Wklejam linka:
    https://www.youtube.com/watch?v=9GB1pLhadgw&feature=youtu.be

    Wybiegnę nieco w przed wysłuchanie wykładu, ale jak wysłuchasz (innych też zapraszam), to będziesz wiedział, dlaczego piszę, że ten łysy i niepozorny facet, na którego powołuje się Iglesias mówiąc o rozumieniu się mas z przywódcami (rzeczywistymi i domniemanymi), który w 1917 roku w Rosji mówił tym ciemnym masom – „chleba i pokoju” zyskując ich aplauz – wprowadził rękami twórcy czrezwyczajki bezprzykładny terror, który z kolei inny facet – niepozorny, z wąsami – zamienił w ludobójstwo wszystkich nacji zamieszkujących CCCP oraz w krajach przez niego (w kolejności) – podbitych, „wyzwolonych” i okupywanych. To jest podręcznikowy wręcz przykład tego, do czego może doprowadzić skuteczna diagnoza połączona ze społecznym oczekiwaniem, bez zrozumienia jej historycznego kontekstu.

    Smuto/radośnie zrobiło mi się, gdy uświadomiłem sobie, że frenetyczne owacje przerywające wykład Pablo Iglesiasa Turrión wybuchły tylko w tym momencie, gdy mówił o ojcu zmywającym naczynia, albo bawiącym się z córką oraz o dziadku uczącym wnuka, że zabawkami należy się dzielić i że jest w tym więcej zmiany społecznej, niż we wszystkich czerwonych flagach na demonstracjach. Myślę jednak, że do propagowania takich gestów zmieniających relacje pomiędzy ludźmi nie potrzeba zakładać partii o nazwie Podemos, czyli Możemy.

    Tu rzeczywiście historia magistra vitae est. Ale na jak długo? No, q…wa, na jak długo?!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W temacie: PiS był u władzy 12 lat temu. Niedawno. Czy historia zostawiła jakieś trwałe ślady bądź naukę? Będziemy teraz mieć demokrację jak nam Kaczyński zagra będziemy tańczyć.

  6. Historia sobie tego magistra na czarnym rynku musi kupiła :/

  7. Z wielka fantazja piszesz o dawnych wladcach absolutnych jako o najwiekszych bandytach, ktorzy pokonali bandytow mniejszych. Ale ci najwieksi bandyci nie byli wszyscy zwyklymi satrapami, niektorzy z nich miewali jakies pozytywne wizje panstwa. Wprowadzajac taki czy inny porzadek prawny umozliwiali rozwoj gospodarki, szerzenie mysli o swiecie, panstwie i czlowieku, tworczosc artystyczna i nauke. Roznili sie bardzo typem osobowosci i celami politycznymi – jedni dbali o dobrostan swoich krajow, inni prowadzili podwladnych na wojny dynastyczne i religijne. Wspomniales o Henryku VIII, no wlasnie – porownaj dwie jego corki i nastepczynie: Marie Tudor, ktora przeszla do historii jako Bloody Mary, i Elzbiete I, ktorej Anglia zawdziecza swoj rozkwit na poczatku ery nowozytnej. A z tego pozniej, nie bez roznych konwulsji wprawdzie, wziela sie nowoczesna Wielka Brytania z jej szybka ewolucja w kierunku demokracji. Bez rozsadnych rzadow Elzbiety I (ktora okazala okrucienstwo swojej rywalce, Marii Stuart) moze nigdy nie ujawnilby sie swiatu John Stuart Mill, ojciec zachodniego liberalizmu a takze obronca praw kobiet.
    Ewolucja, Szanowny @Lewy, obejmuje rowniez spoleczenstwa. W tym zakresie miewa tez swoje slepe zaulki – losem wielu spoleczenstw jest stagnacja, poki nie dotknie ich ekspansja swiata zewnetrznego.
    Tyle na obrone „najwiekszych bandytow”.

  8. Slawczan
    11 grudnia o godz. 16:29
    Jestes jednostronny i nabuzowany; nie podobalo Ci sie to, co sie nam przydarzylo po 89 roku. No dobrze. A co powiesz o obiecankach niejakiego Lenina. Polska demokracja wpadla w pulapke, jak kiedys niemiecka. Ale gdzie tam tym oszustom, ktorzy oszukali Kuronia, do bolszewikow, ktorzy sprawili taka krwawa laznie oszukanemu ludowi, ze ten nasz groteskowy wodz i jego rycerze przy tych bolszewickich wyczynach to lagodne chlopaki.
    Ale sam widzisz, ze lobuzy, kanalie w rodzaju Trumpa, Kaczynskiego, Czarneckiego , Kurskiego itd czesto jak gowno, wyplywaja na wierzch :demokracja jak kazdy zywy organizm ulega tym zarazkom, czasami sie obroni, moze zginac.

    Przepraszam Cie, oddalem po raz trezci laptopa do naprawy, pisze na starym gracie bez polskich liter

  9. Podatki i zasiłki.

    @Lewy pisał o gwałtach ale ani słowa o podatkach.
    Dzisiaj bardzo rzadko władca kobiety gwałci. A i w dawnych czasach także, tak przynakmniej mi się wydaje, dolegliwość istnienia władcy nie polegała na ryzyku fizycznej napaści na poddanych tylko na daninach/podatkach.

    Współcześnie owe podatki znajdują drogę, przynajmniej częściowo, w postaci zasiłków czy innych z podatków fundowanych świadczeń, do grup społecznych preferowanych porzez aktualne władze.

    Sam władca czy rząd czy partia, ten czy tamten lider, są (w dużej mierze) uosobieniem okradającego nas z pieniędzy złodzieja.

    Gdy w wiekszości zgadzamy się z wysokością podatków, oraz ze sposobem w jaki są one wydawane, to nie wydaje mi się, aby ta czy inna osoba Aktualnego Ukochanego Przywódcy bardzo nam przeszkadzała.

    Dopiero wtedy, gdy mamy inne preferencje wkurza nas przeciwnik polityczny. Wtedy nazywamy go/ich złodziejem/złodziejami.

  10. @anumlik
    Zgadzam sie z I glesiasem, ze realny wplyw jako jednostka mam tylko wychowujac dzieci, swoje i nie swoje, szanujac ich ucze ich wzajemnego szacunku. Ale co robic jak sa rodzice, nauczyciele, politycy, ktorzy do jakiegos tam „szacunku”‚ odczuwaja pogarde. Z pewnoscia pewna pani Jadwiga tego nie nauczyla swojego synka, pogarde do innych ten synek nabral z mlekiem matki.
    Co do dywagacji Iglesiasa na temat bycia skutecznym. Demagogia czesto bywa skuteczna, co juz starozytni Grecy odkryli i nazwali ja po grecku. Skutecznosc lysego , ktory obiecal ludowi chleb i pokoj, ktora tak podziwia Iglesias , jest taka sama jak 500+ gnoma.Lud zrozumial, a demokracja, jakies Trybunaly …?

  11. @Slawczan 11 grudnia o godz. 16:29 pisze o wypaczeniach okresu przejściowego podczas zmianu ustroju. To jest przypadek szczególny, bo ile razy państwa zmieniają ustroje? A że jest to nasza rzeczywistość to już nasz pech.

  12. @kruk
    Masz wiele racji.Napisalem sobie taki blogowy szkic, ktory nie pretenduje do prawdy absolutnej. Troche prowokuje, bo chcialbym uszlyszec inne opinie.Twoja mi sie spodobala.
    Koncze, bo chyba oszaleje, walac w niesprawna klawiature.
    @anumliku
    To, ze nie docieramy do wiekszosci, to taki nasz los. Tworzymy na tym blogu mala grupke ateistow.My mamy racje, a nie ci wierzacy w dziewice co nioepokalanie porodzila, ale jestesmy nieskuteczni jak lenin czy gnom. Podrzuc jakies proste, zrozumiale przez lud haslo, ktore przekonaloby lud do naszych racji, a zdyskredytowaly oszusta Rydzyka.

  13. Czy można wymyślić dobry ustrój
    Lewy, poruszyłeś przystępnie, zajmująco i otwarcie problem ludzkości wieczny, nieustający – jak się organizować. Czy metoda oparta na na funkcjonowaniu naturalnych bodźców tkwiących w nas, czyli tego, co w nas gra? Metoda ta z reguły prowadzi do wariantu – silniejszy zwycięża i narzuca swoje kierownictwo. Przy czym silniejszy nie oznacza mądrzejszy, rozsądniejszy, uczciwy, itd. Silniejszy w polityce, to taki zestaw cech, które w określonych warunkach dają przewagę osobnikowi wyposażonemu w ten zestaw w polityce. Lecz nawet w stadzie człekokształtnych w zestawie tych cech gra ważną rolę inteligencja (obok siły). Jak nie czysta inteligencja, to jej pierwotniejsza wersja – spryt. Tutaj może ktoś zapytać – czym się różni spryt od inteligencji?

    A może dla wprowadzenia trwałego ładu do społeczeństwa wymyślić jakiś zoptymalizowany teoretycznie system i według tego systemu postępować, przestrzegać jego reguł, a wszystko inne samo się ułoży? To robota Marksa z Engelsem, Lenina, maoistów, itd.

    Pozostaje problem – jakie to są reguły, na czym oparte, skąd zaczerpnięte, jakie będzie w praktyce egzekwowane ich przestrzeganie, czy nie będą kolidować z naszymi genami, które każą nam w przymusowych lub tylko napiętych troszkę sytuacjach postępować jak one chcą – te geny, a nie jak nakazują reguły?
    Marks, Lenin i inni twierdzili, że reguły przez nich wymyślone są ściśle dopasowane do ludzkiej mentalności, wiodące dla ludzkiego żywota (człowiek jest wszak istota społeczną), naturalne, organizujące społeczeństwo w dobrze funkcjonującą całość, itd. i tylko na początkowym etapie przekształceń społecznych mogą wystąpić trudności, gdy zajdzie konieczność likwidacji klas pasożytniczych, uwalniania ludzi od alienacji, podległości, wyzysku i opresji klasowej, przywracania roli gospodarza i właściciela ludowi, robotnikom, chłopom, inteligencji pracującej i innym pożytecznym dla ustroju grupom. Jak tylko te wstępne czynności zostaną zakończone, to dalej będzie wszystko biegło samoistnie, harmonijnie i pod kierownictwem grup kierującym państwem, bo ktoś kierować musi, ktoś musi bronić nowego porządku.

    Demokracja, to taki hybrydowy system (władza przenika się z wolnością), w którym rządzą reguły, a władzę sprawują elekcyjni i kadencyjni funkcjonariusze. Demokracja, to ni pies ni wydra, ni porządek ni nieporządek.
    Abstrakcja reguł, abstrakcja prawa, model teoretyczny, który zaimplementowany został do cywilizacji wywiedzionej samoistnie, ewolucyjnie przez miliony lat ze stadnej formy bytowania, skonkretyzowanej zaledwie przez ostatnich kilka tysięcy lat w reguły najpierw religijne, które zarazem były świeckie, państwowe, a całkiem niedawno ujęta w pisane, głosowane i praktykowane rygory prawno-organizacyjne.
    Demokracja dla wielu żyjących w niej ludzi jest niekonkretna, rozmyta, wieloznaczna, wymagająca nie wiadomo dlaczego zaangażowania obywateli, co przez wielu jest rozumiane jako ograniczenie wolności. Specyficzne ograniczenie, ale ograniczenie.

    Do tego niezrozumienia odwołuje się w Umęczonej pociągający za sznurki rządowe szeregowy poseł i wmawia niby obywatelom swojego kraju, że on właśnie ich budzi z letargu, podnosi z kolan i proponuje nową demokrację – zdecydowaną, opiekuńcza i nie dla wszystkich. Tylko dla tych, co zasłużyli.
    Jarosław Ka obiecuje obywatelom nowy typ demokracji, w której obywatele będą uwolnieni od zaangażowania, będą mogli w spokoju zajmować się jedzeniem chleba z masełkiem, a jak dalej pójdzie tak dobrze jak teraz idzie, to i z frykasami. Jarosław Ka oferuje im demokracja, jak lep na much y- pachnąca i smaczna lecz odkleić się nie będzie jak.

    Kilkadziesiąt razy w ogólności, a chyba kilka tysięcy razy w szczególności w różnych regionach świata się okazywało, że konflikt reguł (wypracowanych, sprawdzonych lub wymyślonych i narzuconych) z rzeczywistością jest nieuchronny. To tylko kwestia czasu – 10 lat, 100 lat, 200 lat. Reguły murszeją lub ewoluują, ustroje nie nadążają i padają.

    Ten konflikt, to nie jedyna przyczyna rozkwitu jednych i upadku drugich, sojuszy i nowych otwarć. Dochodzi ekonomia, która nie śpi nigdy oraz kod społeczno-kulturowy, który jest zawsze zagadkowy, nieprzewidywalny, co do rezultatów jakie może dać jego interakcja, ścieranie się z regułami, drabinami społecznymi, strukturami gospodarczymi, itd.

    Konflikt nigdy nie umiera, może zostać obłaskawiony, przekupiony, załagodzony, lecz zawsze przychodzi czas, że daje znać o sobie, bo każdy porządek produkuje stopniowo, powolutku nowe sprzeczności. ZeitGeist, to wiele tłumacząca metafora.
    Pzdr, TJ

  14. @tejot
    Dlaczego Ty nie piszesz wstepniakow ? Kapitalnie podjales temat , ujales to lepiej bardziej wszechstronnie. No przynajmniej mam te zasluge, ze Cie sprowokowalem.

  15. @Lewy
    Podrzuc jakies proste, zrozumiale przez lud haslo, ktore przekonaloby lud do naszych racji, a zdyskredytowaly oszusta Rydzyka.
    Tych prostych, szlachetnych, a dla mnie (i dla Ciebie) zrozumiałych – prosty lud nie zrozumie, o czym obaj wiemy. Na demagogię nie mam ochoty. Mogę Ci za to podrzucić napisanego dopiero co (także pod wpływem Twojego wstępniaka, choć pewnie się zdziwisz odległością skojarzeń) anumlika. Voilà:

    Moje wierne przyjaciółki – zarówno kurwy, jak i święte –
    idą przede mną;
    prowadzą mnie ścieżkami, których nie pamiętam
    oraz tymi, które chciałbym zapomnieć.
    Przyjaciółki nie zapominają
    dziwiąc się – jak mówią – szlachetności i podłościom
    spotykanym na zapomnianych szlakach.
    Idę cierpliwie, mijając każdą z nich,
    a każda jest obecnie świętą opłakującą to, co utracone.
    Przed szczytem nie dostrzegam ni kurew ni świętych;
    opuściły mnie na kolejnych stacjach
    czy je porzuciłem?
    Do calvari docieram sam
    dziwiąc się nieco, że to gąbczaste coś w środku
    jest w tak dobrym stanie.
    Rozmawiamy z sobą: ja i mój mózg.
    Pytamy o dwie strony tej samej drogi.

  16. Lewy
    11 grudnia o godz. 18:33
    oddalem po raz trezci laptopa do naprawy, pisze na starym gracie bez polskich liter
    Za te pieniądze można już kupić całkiem przyzwoity, nowy.
    I o polskich literach też już było.

  17. Nefer
    11 grudnia o godz. 16:25
    Już sprzedane dalej… ;–)

  18. @anumlik
    Podoba mi sie ten anumlik,moze dlatego, ze nie jest ciagniety za wlosy (tire par les cheveux) rymami-kajdanami, no i pokazuje niebanalna perspektywe czlapiacego za swymi przyjaciolkamo swietymi i kurwami, porzuconego przez nie poety.

  19. @Lewy
    Rymy nie muszą być kajdanami, jeśli trzymasz je na smyczy.

  20. @zezem

    🙂

  21. Tejot,właśnie tak.Konflikt nigdy nie umiera i od tego trzeba zacząć.Tak pewnie rozumował genialny „bandyta” Aleksander Wielki wyrzynając i obłaskawiając(na zmianę w zależności od oporu) podbite narody.To samo robili rzymianie wieszając na krzyżach opornych(Chrystus wcale nie był tu wyjątkiem) i inni.Górą byli ci co mieli,którzy posiadali potencjał generowania konfliktów ale potencłał z dobrym zapleczem gospodarczym i logistycznym.Nasz rodzimy dyktatorek dba o jedno i drugie.Ciekawe na ile mu potencału starczy?

  22. @@Nefer, zezem
    Jezus – brodaty przytultas pluszowy – jest cool; mnie się najbardziej spodobała smycz krótka „Bóg jest dobry” z wizerunkiem rybki. Ta, szczególnie w Wigilię, znakomicie nadaje się do zszamania. A Bóg na krótkiej smyczy – cymesik 😉
    https://dystrybucjakatolicka.pl/smycze/3365-smycz-krotka-nr-6-bog-jest-dobry.html

  23. jakikolwiek by ustrój nie nastał, jakiego by nie wymyslono, jakby się nie nazywał i był dobry dla właśnie…70% czy 85 % społeczności? zawsze zostanie kilkanaście procent tych, którzy doń nie dorośli i tych, którzy przerośli.
    (ale mądrość tu przywiodłam, haha…)
    a prosty lud jak ciemna masa łyknie wszystko.I nie zrozumie niczego…

    Szkoda, że nie rodzimy się tacy pod sznurek; może byłoby nudno, ale bardziej przewidywalnie.
    Choć nie wiem, czy chciałabym takiego życia bez niespodzianek i zaskoczeń… flaki z olejem…

  24. Maliniak ryknal jak lew;powiedzial Waszczykowskiemu mianujac go ponownie na ministra; „Byly pewne mankamenty, ktore, licze, znikna ”
    I jak tu nie kochac tego lwa ?

  25. anumlik
    11 grudnia o godz. 21:20

    Dopiero co nadrabiam i też zwróciłam uwagę na smyczke…Jaka metaforyczna! 😉

    Nefer
    11 grudnia o godz. 16:25

    Po naśmianiu się stwierdzam jak spojrzę po raz kolejny – seriously creepy! Ale fajny horror można by do tego wymyślić…

  26. @anumlik
    Przebijam…
    Smycz krótka nr 18 – Panie, prowadź mnie – 4,50 zł

  27. Smycz nr 18 – można ofiarować nowemu premierowi z uwagą, aby
    wręczył ją Prezesowi…

  28. @Lewy

    Przecież Niezłomny jest. Sam mówił. Jak Kaczyński jeszcze raz sobie o niego buty wytrze to powiem żeby poprawił.

  29. A jest może smycz lorneta i galareta względnie rybka i setka?

  30. Slyszeliśta ludzie że za odmianowanie przysługuje odprawa nawet jeśli odwołanie na 5 minut przed ponownym mianowaniem?

  31. @zezem
    Nie masz czego przebijać, @zeziku. O tym, że Pan jest moim pasterzem śpiewają w psalmie 23 całe pokolenia (Dawidowe i Jasnogórskie) od wieków. Boga na smyczy pod postacią wigilijnej rybki nic nie przebije 😉

  32. @Lewy

    Zgrabny wywód i piękne dwa ostatnie paragrafy. Problem w tym, że Ciebie historia czegoś nauczyła, pewnie kilka innych osób też. A ci których niczego nie nauczyła? Imię ich milion (y). I akurat nie tylko w Umeczonej. Wystarczy popatrzeć na to co działo się 11 listopada, co dzieje się przy każdej „miesięcznicy”. Polacy lubią najwyraźniej powtórki z rozrywki.(„Nową przypowieść Polak sobie kupi…” 😉 ). Choćby zmienianie nazw ulic na takie które są w zgodzie z najnowszymi wytycznymi historii…Bo historię u nas dopiero się pisze przecież i to akurat nie tę współczesna. Od przyjaciół z Hiszpanii słyszę to samo – raz się tabliczki z Franco i ska odstukuje z murów, a potem z powrotem wiesza. I pewnie za jakiś czas na odwrót. A w czasach ostatnich rozrób z pacyfikacja demonstracji Katalonczykow fraza, która słyszałam najczęściej to „Jak ludzie mogą nie pamiętac jak to jest mieć wojnę domową”.

  33. @Kostka

    Ty wiesz i ja wiem że to straszne, ech…

  34. Ale red. Szczerek po sąsiedzku pojechał… ojć aż miło 🙂

  35. anumlik
    11 grudnia o godz. 20:15

    Im bardziej czytam tym bardziej mi się podoba… Szapka bach!

  36. Przynajmniej literaturę znów będziemy mieć wysokich lotów. Może Polacy potrafią tylko w niewoli. Taki naród, co to tylko w niewoli jest wielki. A na wolności taki malutki, że go prawie nie ma.

  37. @Kostka, z godz. 22:08
    🙂 😀

  38. @izabella

    Ale szło mu dobremu, pierwszy raz mieliśmy szansę ale nie, udusiliśmy własnymi rękami.
    Żarty sobie stroję bo inaczej musiałabym bezustannie drzeć szaty.

  39. Komitet Do Ważnych Spraw Radia I telewizji przywalił TVN24 ciężką grzywnę – coś około miliona złotych kary za …niemanie przygany względem grudniowej okupacji Sejmu w 2016.

    Chyba chodzi o to, że nie powinien tylko relacjonować, zapraszać na tzw.setkę (tu: bezalkoholową), tylko w czambuł potępić, zwołać zebrania w halach fabrycznych wzorem
    czasów po 76 roku i po 68 i wysłać posłów yyyyy… na zieloną trawkę…w grudniu?

  40. Historia lubi się powtarzać? Czy powtórka z rozrywki?

    https://jazdzewski.blog.polityka.pl/2017/12/11/cenzura-krrit/?nocheck=1

  41. izabella
    11 grudnia o godz. 22:10

    Masz słusznego! A mi już nie pierwszy raz się skojarzył tekst Kaczmarskiego o Polaku, „embrionie narodziarskim”:

    „W niewoli – za wolnością płacze
    Nie wierząc, by ją kiedyś zyskał,
    Toteż gdy wolnym się zobaczy
    Święconą wodą na nią pryska.

    Bezpiecznie tylko chciał gardłować
    I romantycznie o niej marzyć,
    A tu się ciałem stały słowa
    I Bóg wie co się może zdarzyć!”

     

  42. Nefer
    11 grudnia o godz. 21:38
    chyba tylko Broszce przysługuje, bo ona zaś tylko odwołana i powołana, reszta została… nawet szyszka nie spadła.
    Antoni na wszelki wypadek zakupił 70 ciężkich Jelczy z fabryki w Jelczu, żeby tylko nie było, że nic nie robi.

    Ten pancerny samochód z Jelcza wygląda tak jak kiedyś Tarpany lub kupione za wielką kasę (tu był niezły przekręt!) samochody terenowe znanego w świecie producenta samochodów terenowych, firmę z Rumunii. samochody nazywały się ARO i …głównie stały w naprawach

  43. @Konstancja

    Nie, wszyscy. Cały rząd podał się do dymisji i apiać został powołany.

  44. I znow smaczy kasek z tortu polskiego mizoginozm, jakis profesor R.Kuzniar: ..” nowy premier ma wieksze zdolnosci niz ta niewiasta”. On nie jest „jakis”? Tylko profesor K.! A ona w oficjalnej wypowiedzi nie jest ” ta niewiasta”, mimo ze to takie szacowne, staropolskie slowo.

  45. Nefer
    11 grudnia o godz. 22:34
    to cuś mi umknęło. Ale i tak dołożyli sobie cichaczem po 300 zł.Na koszta najmu mieszkania w warszawie.

  46. @ozzy
    Ależ z Ciebie łobuz i manipulant. No proszę! Kto by się spodziewał!? Zbulwersowałeś Damę, która ma wiele zrozumienia dla gentlemanów, którzy pod czarnymi flagami ISIS i Al-Kaidy rozbijają głowy australijskich policjantów, niesieni słusznym gniewem na tych, którzy ośmielili się pokazać w filmie postać Proroka. W dodatku, nie można w Australii czy USA takich bluźnierców zwyczajnie zabić. Ani apostatów czy pedałów. Żydów też nie. Skandal! Toż to rasizm i ksenofobia. Czarę goryczy przepełnia to, że takich zwyrodnialców jak Ty jest więcej. By nie uprawiać pustosłowia, dam żenujący przykład:
    https://euroislam.pl/dlaczego-dajemy-islamowi-taryfe-ulgowa/

  47. @Konstancja

    Premier składa dymisję całego rządu, w tym swoją, na ręce prezydenta a nie komitetu politycznego (PiS). Uchybili Adrianowi nawet w tym że powiatowa najpierw złożyła wymuszoną dymisję przed obliczem kaczora a nie według konstytucji. Na którą nota bene dzisiaj przysięgali. Nieopublikowanie wyroków TK przejdzie teraz na Morawieckiego, tak przy okazji.

    W Wawie można wynająć mieszkanie za 300 zł?

  48. Jezusie, gotkowal, po co to

  49. Nefer
    11 grudnia o godz. 23:20
    Bo była zagłada, a dziś znowu antysemityzm staje się pełnoprawnym poglądem. A jak zajrzysz w link, zobaczysz, co Richard Dawkins ma do powiedzenia o islamistach i ich apologetach (być może to nazwisko Ci coś mówi?).

  50. gotkowal

    Owszem mówi, książkę mam w domu. O Żydach, islamistach i jakichkolwiek apologetach pisać nie będę. Nawalanek nie lubię.

  51. Nefer
    11 grudnia o godz. 23:19
    dostawali po 2200 zł, dołozyli sobie jeszcze 300, bo podobno za mniej niż 2500 nie da się wynająć.
    Może się nie da, ale żeby zaraz mieć apartamenty?
    (mam na myśli takie 45 m mieszkania, które traktuje się jak apartamenty- nie tylko kaczyńśki zmienia nam znaczenia słów)

  52. zyta2003
    11 grudnia o godz. 22:49
    prof. Kuźniar bywa gościem niepublicznych telewizji, był niegdyś doradcą Prezydenta Komorowskiego, ale masz rację- to seksizm mówić o kobiecie,byłej premierce kraju per niewiasta.
    I archaiczne, i lekceważące.

    I niezależnie od tego, że nie cenię ani dorobku Broszki, ani jej czasu premierowania, solidaryzując się z kobietami nie użyłabym takich określeń.

  53. Nefer
    11 grudnia o godz. 23:32
    @ozzy pisze o tym co dzieje się tu i teraz. Żydowskie instytucje w Europie i Ameryce, to ufortyfikowane twierdze, chronione przez całą dobę. Nie bez powodu! Żydowskie dzieci nie mogą chodzić do publicznych szkół we Francji, Niemczech czy Szwecji, bo są bite i poniżane przez muzułmańskich rówieśników. I nikogo to nie obchodzi? Na dodatek zarzuca mu się manipulację i pustosłowie? A kiedy „Kryształowa Noc”?

  54. Ja się z powiatową solidaryzować nie będę, przyniosła ujmę Polsce, kobietom, mężczyznom, pozycji premiera, sobie samej wreszcie.

  55. gotkowal

    Nie dam się w to wciągnąć, tyle powiem.

  56. ja się solidaryzuję z kobietą, nie premierką, którą jakiś facet potraktował nieco z buta. Lub różnie lekceważąco, jak jej naczelnik.
    Zasłużyła sobie czy nie – nie mnie to oceniać, ale gdyby była facetem- nikt by o niej/o nim nie powiedział np. pantoflarz.

  57. ” lub równie lekceważąco „miało być, co oczywista

  58. Adrian dostaje łomot to ona też może. Znowu się rozpajedziłam.

  59. Adrian to pajac jest. Ona pierwsza naiwna. ale miała parcie na bycie premierką. W sumie siebie warci, ale uznałam, ze solidarność babska obowiązuje. Nawet z nią.

  60. Dla mnie nie. A niewiasta nie jest jeszcze słowem ogólnie uznanym za obraźliwe.
    Rozumiem o co Ci chodzi ale jak sobie przypomnę 1:27 i jej wszystkie kłamliwe mowy Mołotowa do chińskiego ludu to dziękuję, postoję. Żadna mądra kobieta nie byłaby takim popychadłem, gnoma w dodatku.

    Chyba dobranoc Państwu.

  61. @ Konstancja
    Juz nie po raz pierwszy o tym piszesz i bardzo dobrze, trzeba to powtarzac. Beata Szydlo byla zalosnym premierem, ale to nikogo nie uprawnia do ublizania jej jako kobiecie. Solidarnosc babska w obronie godnosci kobiet musi stanac ponad podzialami politycznymi. Kropka.

  62. @ Nefer
    Mezczyzni tez bywaja glupi, ale nie sklada sie to na karb ich meskosci.

  63. Historia, lektura i obserwacje własne przekonały mnie że:
    Ileś tam milionów lat ewolucji zaprogramowało gatunek do funkcjonowania w grupach liczących najwyżej 100 – 200 osobników. Miały one naturalną dynamikę społeczną i instrumenty kontroli.
    Ewolucja wyposażyła nas zatem w mózgi dobrze przystosowane do rozwiązywania bytowych problemów technicznych, a przy tym pozbawione cech potrzebnych do gładkiego działania w dużych społecznościach, bo nie było to potrzebne.
    Wszystkie społeczności przekraczające ewolucyjny standard muszą więc posługiwać się protezami prawa pisanego, ustroju i wielkiej polityki. Które kulawe bardzo są, niedoskonałe i podatne na awarie, a zatem mamy to co mamy 🙁

  64. @kruk 12 grudnia o godz. 1:14
    Solidarnosc babska w obronie godnosci kobiet musi stanac ponad podzialami politycznymi. Kropka.

    Pie.rzysz, niewiasto, jak toruński muchomorek. Tyle tylko, że na inny temat.
    Nefer ma rację.

  65. Teraz w obronie święto.ebliwej „czci niewieściej” staniemy murem w obronie Krychy P.?

  66. @namargineska,Nefer
    No uwazajcie, bo jak nazwiecie Kryche niewiasta, to ciotka Zyta, kruk i Konstancja oburza sie na ten mizoginizm. Jak nazywac plec piekna, jesli takie slowa jak kobieta, niewiasta, bialoglowa brzmia dla czujnych feministek obrazliwie. Pozostaja panie. A jak reprezentanta brzydkiej plci nazwie sie facetem, czy to mizohominizm ? Tez prosze zeby nazywac nas panami, ja np jestem pan Lewy i nie zycze sobie, zeby mnie nazywac inaczej
    Ech ten Kuzniar

  67. konstancja
    11 grudnia o godz. 23:45

    Zgadzam się z konstancja i kruk mimo że Broszki nie trawię i dopiero co pod poprzednim wstępniakiem nabijalismy się z Matki Powiatowej. Co innego jednak nabijać się z niej czysto politycznie a co innego przyklaskiwac lekceważacemu seksizmowi.

  68. Panie Lewy, Sir!

    😉

    Uuupps!

    Wpisałam się w nie ten nurt 😉

  69. Na marginesie
    12 grudnia o godz. 3:36

    I po co tak z buta od razu?

  70. Lewy
    12 grudnia o godz. 6:58

    Lewusku, ta „niewiasta” w tej konkretnej wypowiedzi to akurat tak niewinne określenie jak gotkowała „Dama” z Australii.

    Jeśli powiem że w zasadzie fajny z ciebie facet to brzmi trochę innaczej niż niewiasta *w domyśle nieudolna na stanowisku premiera bo bialoglowa…

    Idę do roboty albo co

  71. @@ozzy, gotkowal
    To zaslepienie wobec islamu przypomina niegdysiejsza bezrozumna tolerancje pozytecznych idiotow wobec komunizmu sowieckiego , ktory z oliwna galazka wetknieta w wyloty czolgowych luf,wjezdzal do Budapesztu, Pragi, Afganistanu, Korei…
    W Lyonie arabskie wesolki tez lubia poturbowac zydowskiego chlopaka z kipa na glowie.
    Takie maja poczucie humoru, jak ci, ktorzy w zartach poszli dalej w Bataclan, redakcji Charlie Hebdo, Nicei itd, tam to dopiero mieli ucieche

  72. @Panie Lewy

    Zyta nie jest dla pana ciotką.

  73. @E-J
    Ojej, nie wiedzialem. Ale mozesz nazywac mnie wujkiem i ja sie nie obraze

  74. Panie Lewy,
    to nie chodzi o to, czy pan sie obrazi czy nie, chodzi o to, że nie ma pan prawa traktowania Zyty w sposób pogardliwy.

  75. @Kostka
    To przewrazliwienie feministek na punkcie slow jest komiczne, strasznie sie nabuzaja, o byle co mozna je dotknac na godnosci. No dobrze usunmy te wszystkie slowa, ktore odrozniaja plciowo: ciotka-wujek, matka-ojciec, babcia-dziadek, siostra-brat itd. Bo takie podkreslanie plci, nazwanie matki matka, a nie ojcem to pachnie dla wojujacych feministek mizoginizmem. Trzeba wymyslicjakies slowa neutralne. Szwedzi juz poszli wtym kierunku, w przedszkolach nie ma dziewczynek i chlopcow, tylko jakies bezplciowe „hen”(ozzy pomoz), Maria Curie-Sklodowska bedzie takim hen, a Kopernik przestanie byc kobieta.

  76. @Ewo-Joanno
    Ten godnosciowy elefantasis na punkcie wlasnej plci jest niebywaly.Na szczescie sa kobiety(przepraszam za slowo kobieta), normalne, darzymy sie wzajemnym szacunkiem i nie obrazamy sie na siebie, jak ja ktoras nazwe ciotka , a ona mnie wujkiem. Kpimy z siebie, ale nie oznacza to, ze naduzywamy prawa do traktowania siebie pogardliwie.
    Chyba Ci Ewuniu brakuje o r t e q a, ktory ciagle wzburzal Twoja godnosc, przekluwal smieszny balon. Czyzbym stal sie nastepnym czarnym ludem wzburzajacym i obrazajacym uczucia feministyczne?

  77. konstancja
    12 grudnia o godz. 0:49

    Jeszcze nie wiem, o co chodzi, dowiem się po kawie, ale z tą solidarnością babską z Powiatową, a właściwie Gminną miejsko-wiejską, to tym bardziej nie wiem o co chodzi.
    Rzeczona przecież nie tylko nie wykazywała żadnej solidarności, ale całkiem przeciwnie: podział na „tradycyjny podział ról”, w którym to podziale jest jak widać: mąż leje żonę w mordę, „bo życie jest trudne” a ona ma mordę obitą, „bo zupa była za słona”. Wra z całą resztą konsekwencji, w edukacji, wychowaniu, nauce w ogóle, funkcjonowaniu społeczeństwa.
    Pisoidy są emanacją słonej zupy a pisoidowe „panie posłanki” (wróć! – zgodnie z żądaniem „posła Pawłowicz Krystyny”: „pani posły”, ewentualnie „panie pośli”) regularnie głosują i czynią właśnie przeciw prawom kobiet. Ręka w rękę z biskupami, tymi co to „biologiczna kobieta” i „biologiczny mężczyzna” mają odbywać jedyną dopuszczalną, bo sakramentalną „komunię ciał”. A reszta to zbrodnia.
    Nie bardzo więc widzę powód do kobiecej sztamy – „nawet” – z Szydło Beatą. Raczej odwrotnie: lojalność wobec nielojalnych prowadzi na manowce, przeczy celowi który chce się osiągnąć. Więc się go nie osiąga, co po Polsce widać modelowo.

  78. Jedna z wykupujących czas antenowy, niejaka Łucja Ś., jak chciała obrazić premier Kopacz to mówiła o niej „ta kobieta”.
    Nigdy nie słyszałem aby z podobną, czyli poniżającą intencją mówiła o kimkolwiek „ten mężczyzna”.

    Ciekawe, przecież Łucja Ś. jest kobietą. Zapewne katolicka szkoła średnia, Chicago Holy Family Academy, wpoiła jej taki stosunek do własnej płci. Pedagogiczna praca prawdziwie katolickich sióstr zakonnych?

  79. A jak powiem że Adrian nie ma cojones (bo nie ma) to będzie przytyk do męskości czy mądrości?

  80. Nefer
    12 grudnia o godz. 8:56

    To będzie przytyk do tego, że łysieje.

  81. @Lewy
    11 grudnia o godz. 18:33
    Lewy przepraszam za niezbyt elegancką wypowiedź (nawet edycja leży). Tak – jestem nabuzowany. Tak – III RP nienawidzę. Bo III RP to moja historia ale przede wszystkim historia moich rodziców. Jakie 10 lat piekła im zgotowała. Strachu – zwolnią – nie zwolnią, strachu upomnienia się o podwyżkę. Upokorzenia mojej matki – gdy pomimo, że ciężko moi rodzice pracowali – w dużym mieście – a ona robiła co mogła to po zapłaceniu czynszu i opłat, gdyby nie emerytury dziadka i babci to ostatni tydzień miesiąca nie mielibyśmy co jeść. Ojca popadającego w alkoholizm gdyż nie radził sobie ze stresem ,,wywalą czy nie” i pretensjami matki, że nie umie zarabiać (przed 1989r w zasadzie spożywał tylko podczas imprez rodzinnych)
    I co jest ,,owocem” III RP – 2,5 mln ludzi wyeksportowanych (sam też spędziłem sporo czasu na emigracji – i wściekam się na swoją głupotę, że wróciłem). Wchodziłem w dorosłość gdy było ok 20% bezrobocia (kolejny sukces naszego profesóra) – byłem na rozmowie o pracę: dobrodziej – pan pracoDAWCA ustawił nas w rządku i zapytał a ,,ile to byśmy chcieli zarabiać?” (ja podałem 100 zł więcej niż zasiłek dla bezrobotnych) – ów dobrodziej zrobił nam wykład jak bardzo gówno umiemy i z jakimi mordami na pączki żeśmy to przyszli, więc prosi byśmy przemyśleli swoje roszczenia i podali realne kwoty. Jeden koleś widać bardziej bywały zrozumiał, że nic tu po nim i podał kwotę wysokości zasiłku dla bezrobotnych , następny jeszcze mniej, następny jeszcze mniej finalnie któryś podał, że on jeszcze dopłaci za możliwość pracy (!!!)*. Dobrodziej pojąwszy, że nabijamy się kazał nam ,,wypierdalać”. Rządy PiSu jako ukoronowanie i rachunek takiego ,,sukcesu transformacji”. I niezadowolona gęba pana pardon: profesora: Leszka B. – że jeszcze za dużo zarabiają, że jeszcze śruba za mało dokręcona, że jeszcze nie wszystko rozsprzedane.
    I do czego doszliśmy? Czytam artykuł o ludziach niszczonych przez czyścicieli kamienic na ,,GW” – połowa komentarzy jest w stylu: Pasożyty sobie pozajmowały mieszkania, mając gdzieś, że dom ma właściciela a teraz śmiecie się burzą gdy ktoś chce odzyskać swoją własność.
    Czytam recenzję filmu Cicha noc – Tam jest co najmniej czworo zdrowych ludzi – lenie mogli by ogarnąć to obejście a nie tylko siedzieć na kanapie.
    Gdy ktoś domaga się godziwej płacy to najczęściej usłyszy ,,sam załóż firmę i godnie płać” (Cóż gdyby WSZYSCY poszli za tą radą kto by w tych pozakładanych firmach pracował?) albo, że jest roszczeniowym leniem. Jednym słowem człowiek zatrudniony u kogoś powinien pogodzić się z prawem do mało godnego życia? Nie wiem dlaczego ale gdy mieszkałem w Irlandii zarabiałem wykonując prostą i znacznie mniej odpowiedzialną pracę zdecydowanie lepiej.
    Pominę milczeniem nienawiść do ,,tych co pasożytują biorąc 500+”.
    Sorry – chrust był znoszony latami – mądrzy ludzie to widzieli i ostrzegali ale byli zakrzykiwani przez liberałów i liberalne media. Nawet dziś wystarczy, że gdzieś ukaże się wypowiedź A. Zandberga by poczytać co myśli populus o lewicy i lewactwie. Najłagodniejszym jest wytknięcie Zandbergowi pochodzenia. I W. Osiatyński, i K. Modzelewski i ,,późny” Kuroń ostrzegali…
    Przykład z Leninem uważam za chybiony – bo albo należy traktować w kontekście Twojej wypowiedzi jako klasyczne ,,a u was Murzynów biją” albo poważniej to biorąc przypomnieć, że Lenin stał na czele garstki spiskowców dokonujących puczu w kraju, który był orientalną satrapią ergo mającym taką a nie inną cywilizację lokalną.
    To tak jak byś czynił wymówki Marksowi bo oprycznicy Iwana Groźnego robiąc to co robili ,,mówili przy tym Marksem”. Zresztą: na ile ziściły się hasła Rewolucji Francuskiej?
    * były przypadki ,,załatwienia roboty” za ekwiwalent w postaci trzymiesięcznych zarobków.

  82. @Lewy
    11 grudnia o godz. 18:33
    Przepraszam jeszcze raz za ton wypowiedzi ale gdy widzę to co dziś się dzieje w tym kraju…Kaczyński i to jego stabilne poparcie nie wziął się z nikąd. A cała liberalna strona stoi z rozdziawioną gębą i udaje, że nie wie o co chodzi tym zbieszonym chamom.

  83. @Tanaka
    Skąd wiesz, że Adrian łysieje w okolicach cojonesów, których nie ma według Neferki?

  84. Panie Lewy,
    nie wiem czemu tak trudno panu zrozumieć, że moja uwaga ma niewiele wspólnego z feminizmem za to wiele z dobrymi manierami, którymi sie pan nie popisał.

  85. Powiatowa była niekompetentnym premierem, to że jest kobietą nie ma nic do rzeczy. Sztamy z nią trzymać i bronić nie mam zamiaru.

  86. @Nefer
    12 grudnia o godz. 9:23
    Po pierwsze – jest bez znaczenia kto bedzie premierem. Gdyby kaczyński naznaczył ma premiera swojego kota, też by się nadał.
    Automat mówiący Model Szydło zużył się i niczym dziurawe gacie prezesa został wywalony. Teraz jest model bardziej ,,smart”.

  87. @Ewa-Joanna
    Gdyby nie to, że jesteś Mamą-Kangurzycą, która chroni w torbie wszystkie australijskie pokraki: pierzaste, sierściaste i łuskate i poisz je tranem, aby rosły zdrowo, to też nazwałbym Cię czasem ciotką, podobnie jak Zytę. Obie potraficie usiąść na kanapie i – jak damulki (hy, hy – no walnij mnie za mizoginizm), które wszystkie córki za mąż powydawały, macie za złe. Ot, przypadłość taka. A Becia Broszka to nie żadna niewiasta jest, a zwykły gminny babon, który liznął władzy i z tego liźnięcia nabrał pogardy do innych. Podobnie jak jej szef i cała otaczająca go zgraja. Co do niewiasty, to słowo to było i jest dla mnie wyrazem nieudawanego szacunku dla kobiet.

  88. @Lewy
    Panie Lewy to za mało. Powinno być Szanowny Panie Lewy 😉

  89. @Sławczan

    Święta prawda. Tym bardziej kobieta która to żyrowała przez dwa lata zasługuje na potępienie. Na miejscu tego profesora nazwałabym ją jeszcze gorzej, i tak był uprzejmy.

  90. Babon, otóż to. Szydło to obraza dla inteligentnych kobiet.

  91. Pojade po seksistowsku.
    Obejrzalem program o mordercach w Stanach Zjednoczonych. Statystyki glosza, ze tylko 10% mordestw zostalo dokonznych przez kobiety. Z tych 10% tylko 5% bylo morderstwami z premedytacja, poniewaz wiekszosc zabojstw popelnianych przez kobiety byla w obronie wlasnej lub dzieci przed osilkiem mezem lub tzw. compagnon.
    Ale, te 5% mnie fascynuje i tu zaczyna sie moj mizoginizm. Sa to mlode, seksowne czarne wdowy, ktore uwodza 60-70 letnich millionerow prykow. Taki dziadek ciezka praca, wyciskajac ostatnie poty ze swoich poddanych pracoownikow, dorabia sie fortuny, a tu zjawia sie jakkas laska (sorry znow pogardliwe okreslenie) i zgarnia te miliony, wysylajac przy pomocy cyjanku czy arszeniku prawowitego wlasciciela majatku do bozi. Czy to sprawiedliwe ?
    A czy to nasza wina, ze w 90 procentach, to my mezczyzni popelniamy zbrodnie ? Co my mozemy na to poradzic, ze dziala w nas testosteron. Przeciez on dziala juz u kogutow. Widszial kto kiedy walke kur ?
    Ale te czarne wdowy to brrr. Jak jakas mloda ladna dzieweczka patrzy na mnie , starego dziada przyjaznie, to mam ochote jej nawtykac, niech sie odkrzanii ode mnie.
    Na szczescie nie mam milionow (nawet jednego), ale skad taka moze wiedziec, jak mi sie przyglada uwaznie w metrze i mnie taksuje wzrokiem ?

  92. anumlik
    12 grudnia o godz. 9:19

    Na wymienionych okolicach powinna się znać sakramentalna, natomiast wiadomością pochodzącą od koleżanki Poliszynelki jest łysienie nagłowne.

  93. Ciotka Ewa-Joanna oznajmila, ze nie popisalem sie dobrymi manierami.
    Jak tu przekluc ten nabzdyczony balon? Tu chyba nawet Boy by nie dal rady.
    Ale sprobuje przy pomocy boyowskiej litanii do matrony
    https://www.youtube.com/watch?v=AdEJ2hfny7Y

  94. @Nefer
    12 grudnia o godz. 9:36
    Potępienie? To raczej pojęcie z religianckiego sztambucha.
    Chyba na takim blogu (racjonalistów) powinno się używać pojęć: Trybunał Stanu, odpowiedzialność kryminalna etc.
    Należy się jasno domagać od opozycji zapowiedzi UKARANIA za złamanie Konstytucji i krzywoprzysięstwo, zapowiedzieć sędziom uczestniczącym w łamaniu prawa, policjantom przekraczającym swoje uprawnienia (np. jak ,,nie-zatrzymania” opozycjonistów 10-11.11) utratę uprawnień do wykonywania zawodu i emerytalnych.

  95. Nefer
    12 grudnia o godz. 9:23

    Premierem to ona w ogóle nie była. Osobą zatrudnioną na etacie premiera – owszem.
    To czy bycie kobietą ma związek z zatrudnieniem na stanowisku, jest dosyć oczywiste: została zatrudniona jako kobieta ponieważ jaka ogólnie miła pod względem wrażenia (choć nie istoty), okrągła na twarzy i biodrach, miejsko-gminna mamuśka klerykalnego synuśka, brzeszczanka znikąd uznana została za optymalną atrakcję dla suwerena. I nie doszło do pomyłki: suweren zagłosował na atrakcyjność, okrągłość, ciepełko zupy z klusek i naszość mamusiowatości.
    Był to wybór nie tylko ogólny – kobiety, ale szczególny: klusek, krągłości i reszty. Kobieta, ale chuda, żylasta, gadająca męskim głosem, śmiała, obeznana ze światem, swobodna i tak dalej, byłaby mało atrakcyjna.
    Krągłości brzeszczanki pozwoliły jej ukryć za sobą Macierewicza, oraz z czułością przedstawiać Gowina który miał udawać siebie, żeby suweren zaufał w ciepłe słowa mamuńci i zagłosował tak, żeby było miło.
    Drugi aspekt kobiecości w wykonaniu pisoidalnym jest nie mniej wyrazisty: kobiety pisoidalne są antykobiece. Nie tyle chodzi o sam wygląd, bo to też, że aż boli, ale o to, że robią co mogą i nawet więcej, by patriarchalność systemu, wraz z jego biskupami, nie tylko utrzymać, ale i wzmocnić. Kobieta ma klęczeć na kościelnej posadzce i szorować tą świętość szmatą.
    Jest to skrajna nielojalność wobec własnej płci.

  96. Slawczan
    12 grudnia o godz. 10:02

    Gratulacje, jesteś pierwszy który mnie tu od religiantów ten tego 🙂

    Z całą resztą się zgadzam.

  97. @anumlik
    12 grudnia o godz. 9:33
    Racz zauważyc, że ja nie wystapiłam w obronie Broszki Powiatowej ale w obronie Zyty, która nie dała powodu do nazywania jej ciotką. I epitet ten nie był żartobliwy ale niegrzeczny. To nie motaj niepotrzebnie.

  98. Nefer
    12 grudnia o godz. 8:56

    W takim sensie to Broszka też nie ma cojones! 😉

  99. Slawczan
    12 grudnia o godz. 9:03

    W sprawie diagnozy stanu rzeczy,, w dużej mierze się z Tobą zgadzam. Tęsknimy do jakichś lepszych stosunków, stanu rzeczy, jakości cywilizacji którą obserwujemy (w różnym wydaniu strukturalnym, ale na zewnątrz dosyć podobnym) jaką obserwujemy w kilku krajach centrum cywilizacyjnego Europy (to – historycznie rzecz biorąc, pas geograficzny, od północy Włoch, przez rejon pograniczna Francji i Niemiec, po Holandię i Anglię, a nieco później, w kierunku skandynawskim: Danię i Szwecję z państwami sąsiednimi: Finlandią i Norwegią), ale oni, tam, sobie na taki atrakcyjny stan rzeczy zapracowali.
    Polska w obecnym stanie rzeczy to zupełne niezrozumienie siebie. Z jednej strony mniemanie, że można, ot, tak, przeskoczyć do roli Niemiec czy Holandii, z drugiej strony fantazmat o jakiejś złotej przeszłości, wielkości i bogactwie do której też można susem wpaść i tak w tych oparach absurdu tkwić.

  100. @Tanaka
    Anna Sobecka rozancowa ambasadorka Rydzyka w Sejmie, to chyba najwiekszy damski potwor.Becia, jakbym taka spotkal gdzies na Podlasiu albo w Brzeszczach, to nie wydawalaby mi sie straszna, zrobilaby dobre pierogi,dala sie napic dobrej nalewki, ktora ma zawsze w pogotowiu dla swego synka genderowego.
    A Sobeckiej to bym sie przestraszyl

  101. Panie Lewy,
    ciągnąc ten idiotyczny spór o nic i usiłując mnie pognębić wystawia pan niezbyt ładne świadectwo sobie nie mnie. Powodzenia.

  102. @Kostka

    Ano nie ma, bezwolne posłuszne niewiadomoco, takie muuu, w dodatku kłamliwe. Przyszło mi na myśl że te wszystkie parytety, miejsca dla kobiet żeby się balans płci zgadzał w zawodach/wyborach są w jakiś sposób poniżające dla kobiet właśnie. Albo traktujemy się równo (w idealnym świecie) albo dalej przepuszczamy „słabą” płeć przez drzwi z cmok-nonsensem. Dlatego Szydło dostaje ode mnie łomot za całokształt bycia miernym człowiekiem a nie kobietą. Mówię bardzo ogólnie, mam nadzieję że nie wyjdzie z tego kłótnia na 100 fajerek 😉

  103. @Ewo-Joanno
    Juz nie bede ciagnac. Nie ja zaczalem wytykac , nie ja pouczam, co jest grzeczne, kto ma dobre maniery ii, kto sobie jakie swiadectwo wystawia.
    Wiec odpuszczam i tez zycze powodzenia

  104. A moim najulubieńszym babonem jest Mazurek, to ci dopiero Wanda Wasilewska.
    Wypisz wymaluj statuja prosto z PKiN.

  105. @Tanaka
    12 grudnia o godz. 10:17
    Tanako – owszem, wiem – kolonializm, kapitalizm od XVIw, nie ma kołacza bez pracy. Problem w tym, że liberałowie – ci co odniesli sukces – dla SIEBIE oczywiście domagają się standardów krajów Centrum ale gdy ,,ci z dołu drabiny” zaczynają się domagać to od razu paluszek w górę – nie, nie – Europa to dla nas – wy się cieszcie z azjatyckich standardów, pracujcie cierpliwie i pokornie to wam chlebuś też skapnie. Ba wręcz owe ,,azjatyckie standardy” – zatrudnienia, mentalne (w zależności od opcji politycznej) są naszym ,,wianem” dla Europy. Pragne Ci zwrócic uwagę, że jeżeli chodzi o poziom życia Irlandia w momencie przyjęcia do EWG w 1973 dramatycznie różniła sie od reszty. Ba, PRL na tle ówczesnej Irlandii na większosci obszarów zdecydowanie wypadała lepiej. Gdyby Irlandczycy pokornie i cierpliwie czekali ,,na swoją kolej” to dziś raczej byśmy nie mówili o aspiracjach do ,,zielonej wyspy”.

  106. @Tanaka
    12 grudnia o godz. 10:17
    Liberałowie nie rozumieją, że jeżeli oni sobie zrobili Europę – choćby za płotem strzeżonego osiedla – a resztę chcą trzymać w ,,azji” to finalnie – jak to w 2015 ta ,,dzicz” dorwie ich. Nie wiem tylko czy będą na tyle sprawni by przeskoczyć swój płotek którym odgrodzili się w swoim sukcesiku i uciec.

  107. Historia uczy, że niczego nie uczy.

    Was die Erfahrung aber und die Geschichte lehren, ist dieses, daß Völker und Regierungen niemals etwas aus der Geschichte gelernt und nach Lehren, die aus derselben zu ziehen gewesen wären, gehandelt haben
    (Hegel)

    Czego uczy doświadczenie i historia, to to, że narody i rządy nigdy się niczego z historii nie nauczyły, ani nie wykorzystały nauk, które z niej można było wyciągnąć.

  108. Slawczan g. 9.03
    zgadzam się,
    nie wiem dlaczego pan B. tego nie wie, ale chyba tak samo jak panowie Piskorski /dalej występuje w mediach i jest zapraszany jako autorytet/, Rokita i inni,
    Ewa – Joanna
    zgadzam się co do Ozziego,
    a słowo niewiasta, w uszach kogoś kto nie czyta Ulissesa jest obraźliwe,
    inaczej – napisane przeze mnie byłoby obraźliwe, tak samo jak ciotka /taka stara, głupia baba, a jeszcze kojarzy się z menstruacją/

  109. Nazywanie kogokolwiek ciotką nie jest uprzejme, tyle w temacie.

  110. @Nefer
    12 grudnia o godz. 11:24
    🙂
    Żeby to się tak dało wyjaśnić…

  111. @parafianin
    A mnie sie kojarzy z boyowska matrona, ktora lubi pouczac, rzadzic, a nie z menstruacja. Ale kazdy moze inaczej kojarzyc.
    A co masz na mysli, piszac ze zgadzasz sie co do Ozziego;tzn. zgadasz sie z Ozzim, czy opinia jaka o nim ma E-J ?
    A kojarzenie nieczytania Ulissesa z obrazliwoscia slowa niewiasta jest ciekawe, szczegolnie ze wzgledu na to, ze ten ktos Ulissesa nie czytal. Bo skad on to wie ?

  112. Lewy
    12 grudnia o godz. 10:33
    „nie ja pouczam, co jest grzeczne, kto ma dobre maniery ii, kto sobie jakie swiadectwo wystawia.”

    Owszem (Panie) Lewy. Za to pouczasz co znaczy być kobietką, która Lewemu pasuje. Jak nie pasuje, to fe. Feministka, fe. Taki balon który należy przekuć. Bo każda jej opinia bierze się z feminizmu. Nie rozumu, doświadczenia, poglądów, tylko z feminizmu. Nie podoba jej się „niewiasta”? Wiadomo feministka. „Ciotka” się nie podoba? Też feministka. Młoda kobieta poluje na starych bogatych gości? Na pewno feministka.

    I tak se możemy gadać typowo po polsku. Wymień feministka na opozycja, i dostaniesz to samo.

  113. @Nefer
    Nazywanie faceta ciotka moze byc obrazliwe tak samo jak nazwanie kobiety wujkiem albo stryjkiem. Tyle w temacie

  114. Jezu, ale mi sie dostalo, teraz od Izabelli. Czarne wdowy sa feministkami. Na to nie wpadlem, dzieki Izabello

  115. @Nefer
    Cojones miał George W, o czym nieustannie wszystkich informował. Przypuszczam że informowałby też Trump, gdyby znał takie obce słowo. Ja bym się koncentrowała na „rozumie”.

  116. I tak se społecznie będziemy rozmawiać aż na sąsiednich blogach będzie słychać :/

  117. pan Lewy g. 9.44
    „A czy to nasza wina, ze w 90 procentach, to my mezczyzni popelniamy zbrodnie ? Co my mozemy na to poradzic, ze dziala w nas testosteron. Przeciez on dziala juz u kogutow. Widszial kto kiedy walke kur ?”
    tłumaczy pan zbrodnie jak ci oskarżeni w akcji #metoo tłumaczą się ze swoich czynów, oni niewinni to testosteron,
    pan Lewy 11.45
    popieram Ewę – Joannę /chociaż ta pani według mnie, raz, że tego nie chce, dwa nie potrzebuje/, pan Ozzy wszędzie pisze o Żydach i prześladowaniach i wszędzie widzi nawiązania do antysemityzmu /a jeśli Żyd jednak czemuś jest winien?/, to monotonne,
    nieczytanie Ulissesa odnosi się do mnie i miało świadczyć, że to moja opinia,
    za Boya i w jego środowisku, w tamtym kontekście mogło to brzmieć inaczej, jak pewnie wiele słów

  118. Jak się uprzeć, to nawet powiedzenie o Szydło „ta osoba” lub „ta pani”, będzie lekceważące i godność naruszające 🙄 Akcent pada tutaj na „ta” czyli werbalne pokazanie palcem.

  119. Oznajmiam, że nie solidaryzuję się z Broszką, i wyzywanie jej od niewiast tudzież babsztyli, specjalnie mnie nie razi. Ale ja jestem equal opportunity offender. Dla mnie jest głupia baba, i głupi chłop. Natomiast u prawicowych kobiet, głupie są tylko baby. Kopacz była głupią babą, Arłukowicz był złym ministrem. Dlatego ten język wpisuje się w prawicową narrację. Więc rozumiem obie strony.
    Jak również, chciałabym zaznaczyć, że kobiety, a nawet feministki, mogą mieć bardzo różne opinie na różne tematy. Ja na przykład mam bardzo mieszane uczucia co do wymuszonej rezygnacji senatora Frankena. No jakoś nie mogę się z tym pogodzić. Ale rozumiem rację ludzi, którzy twierdzą że demokraci nie mają z nim wiarygodności piętnując Trumpa i tego niemalże pedofila kandydata na senatora Alabamy.

  120. Ja bym wolała żeby Adrian skoro rozumu nie ma miał przynajmniej cojones a tu nic, bida z nędzą.

  121. @parafianin
    Nic na to nie poradze, ze ty, czlowieku, nie chwytasz ironii z tym testosteronem. Jak to trzeba uwazac, co sie mowi, jak sie trafia naniekumatego. Wiec ci wytlumacze jak krowie na rowie; ja nie usprawiedliwiam meskiej agresji zadnym testosteronem. Kogutom daruje, bo one i tak skoncza w rosole
    Natomiast tego nie rozumiem :nieczytanie Ulissesa odnosi się do mnie i miało świadczyć, że to moja opinia,
    za Boya i w jego środowisku, w tamtym kontekście mogło to brzmieć inaczej, jak pewnie wiele słów

    Z ktorej ty jestes parafii ?

  122. A w ogóle to zaczynam dostrzegać, że pojawia się przemoc i bardzo mnie to martwi. Było rzucania jajkami z niewspółmierną reakcją policji. Nie pierwszą. Frasyniuk mówi już o kamieniach zamiast jajek, a pani Suchanow o koktajlach mołotowa. Teraz ktoś podpalił biuro pani Kempie. Czy to się nie wymknie spod kontroli. I co potem?

  123. Lewy
    12 grudnia o godz. 10:18

    To jest nadwiślańskie qui pro quo. Taka dama dobrze się sprawdzi w lesie, na gospodarstwie 1,2 hektara z burakiem czerwonym i kartoflem pastewnym; przy gajowym pilnująca obejścia i gotująca w garze poroże; jako miejsko-gminna siła fachowa w lepieniu pierogów z odpadów ubojnianych czy jako gospodyni na plebanii przypominająca proboszczowi bardzo pożytecznie memento mori, może nawet morituri te salutant. Ale dama ta trafiła nie tam gdzie należy, co się sprzeciwia Planowi Bożemu i za to będzie kara piekła. Postanowiła, alko ktoś jej postanowił, że będzie gadała z mównicy, rozkazywała ministrom, głosowała, wypuszczała z siebie dźwięki wypuszczające na przestwór oceanu świata podobne jej damy łaziebne oraz paczyła dziecko polskie, system edukacji i w ogóle – stosunki publiczne, że tak to eufemistycznie nazwę: stosunki !
    Identycznie jest z publicznymi dziadami proszalnymi, w Sejmie zasiadającymi, od wideł oderwanych, razem z rękami i głową, ,co widać po tym że ręce pchają nie tam gdzie trzeba, cudze guziki do głosowania wciskają a z łbów paruje im salceson z wódką. Qui pro quo.

    Była jeszcze taka pani, dosyć ozdobna na sposób oazowy. Alicja Grzesiak, albo Grześkowiak jej było. Dama sejmowa z ZChN-u, chyba marszałkini Sejmu. Powiedzieć na taki widok: Łojezu módl się za nami to jeszcze niewiele powiedzieć.

  124. Nefer
    12 grudnia o godz. 12:17

    chomik mający cojones? To gwarantowana ruptura kręgosłupa.

  125. izabella
    12 grudnia o godz. 12:32

    Rzucanie jajkami to konieczna czułość kosmetyczna. władza jest pryncypialna, bo brakuje jej pieszczoty zaznanej od ludu, a boi się do tego przyznać. Podobnie z pomidorami. Dobrze robią na cerę i prostatę, a o nadpremierze są wiadomości, że niezdrów jakiś.
    Gdyby zaś miały być kamienie, to będzie znak mierniczy odległości ludowosci od władzy ludu.

  126. Tanaka
    12 grudnia o godz. 12:46

    Alicja Grześkowiak – zwana kiedyś Matka Boską Toruńską

  127. @Tanaka
    12 grudnia o godz. 12:49

    Chomik powinien mieć cojones proporcjonalne do postury.
    Utożsamianie owego atrybutu z byczymi jajami prowadzi niepotrzebnie do zbyt wielu kompleksów 🙄 😉

    Poza tym sprawę można przegłosować:

    https://imgc.artprintimages.com/img/print/print/michael-crawford-then-it-s-unanimous-we-all-have-the-cojones-new-yorker-cartoon_a-l-9451720-8419447.jpg?w=550&h=550

  128. @Nefer
    12 grudnia o godz. 12:17

    Adrian jest po prostu chłop jak dąb… 🙁

  129. Tobermory
    12 grudnia o godz. 13:22

    …nieurąbany

  130. pan Lewy
    czytanie Ulissesa pan poniał,
    za to dostałem „człowiekiem, niekumatym, parafią”, i dziękuję,
    te same słowa od różnych osób nie mają tego samego znaczenia, że porównam pana z „wesołkiem” Orteqiem /za porównanie pana Orteqa przepraszam/

  131. izabella
    12 grudnia o godz. 12:32

    A potem będą mieli pretekst do złapania wszystkich za twarz.

    ***
    Skoro na blogu można (?) mówić do pań per „ciotka” to czy można mówić do panów per „wuju”?
    Macham uroczo rzęsami 🙂

  132. @Nefer
    12 grudnia o godz. 13:33

    Miałem na myśli inny dalszy ciąg 😉

  133. Tobermory
    12 grudnia o godz. 13:56

    Jedyne co mi się skojarzyło to „…a takim cienkim głosem gada” ale nie użyłam bo Ty Borchardta nie czytałeś.
    Podpowiedz 🙂

    @izabella

    Nie mogę teraz filmów zobaczać:(

  134. @Nefer
    12 grudnia o godz. 14:06

    …jaja jak żołędzie

  135. @Nefciu
    Mozna.Kiedys swietej pamieci Kleofas nazywal mnie wujem i mnie to nic a nic nie obrazalo. Tak samo jak ktos sie zwraca do mne Lewusku, albo panie Lewy, czy nawet jasnie pan Lewy.
    Ciekawe, ze jak nazwie sie faceta bykiem, starym bykiem, byczym chlopem, to nie ma zadnego problemu, wrecz chlop czuje sie zaszczycony. A z krowami to tylko obraza. Najwyzej mozna nastolatke nazwac koza, ale starsza dame nie mozna.
    No i gdzie tu sprawiedlwosc (parafianinieto bylo wezykiem, czyli ironicznie, dla jaj, jak to o ironii mowia bycze chlopaki)

  136. Tobermory
    12 grudnia o godz. 14:09

    Ah zo, jak mówił Hans Kloss:)

  137. Tobermory
    12 grudnia o godz. 13:20

    O pardą, my tu mówimy o Adrianie zatrudnionym na stanowisku !
    Zatem cojones powinny być odpowiednie do stanowiska, a nie do zawartości chomika. Chomik bez stanowiska – proszę bardzo, niech ma co należy odpowiednie do wymiaru chomika.
    A w sprawie odpowiedniości do zatrudnienia na stanowisku, rzeczony orzekł, że jak będzie nowy rząd, to absolutnie bez tego co ma zamach w głowie. Nie podpisze, po jego chomiczym trupie. I co zrobił..? Tak jest !
    Tak jak z resztą, zresztą.

  138. @ Lewy, i nie wiesz jak ma nazwac prof. Kuzniar byla premier. No wlasnie „byla premier”, a prywatnie mozna ja nazywac jak sie chce. Ale to kwestia glebokosci mizogenizmu i nielubienia kogos. Niedawno nazwales mnie harpia, co nawet mi sie spodobalo, a wyliczajac teraz trzy kobitki, ktorym nie podoba sie mizogenizm profesora laskawie dodales mi tytul „ciotka’ zyta Czy ja jestem twoja ciocia? A Zaluj, ze tak nie jest, bo jestem interesujaca, dowcipna, ciekawa swiata osoba i dobrze miec taka ciotke.
    Niezaleznie od tego z zainteresowaniem przeczytalam twoj wstepniek, ale jeszcze nie do konca rownie interesujaca dyskusje, bo zatrzymalam sie na wiadomosci, ze jestesmy spokrewnieni. Ale juz wyzwaja mnie obowiazki, mily siostrzencze.

  139. zulu24
    12 grudnia o godz. 13:09

    Otóż to! Od tej pory Toruń jeszcze bardziej.

  140. Nefer
    12 grudnia o godz. 13:55
    A potem będą mieli pretekst do złapania wszystkich za twarz.

    Oni tak ogólnie pretekstu nie potrzebują, ale to im rzeczywiście pomoże w narracji. Opozycja na nas napadła, więc wrzuciliśmy ich do więzień. Bez tego, to może ktoś by się nad nami użalił.

    Niestety, bezradność rodzi agresję. Na ten przykład, ciągle jeszcze zdarza mi się wdać w dyskusję z pisiakami, chociaż obiecuję sobie, że już nigdy więcej. Mniejsza o to, że mówią bzdury, ale robią to z takim jadem, nienawiścią i satysfakcją, że nie raz nie dwa miałam ogromną ochotę przywalić po prostu w głupią japę. Ale się powstrzymałam. Licząc do dziesięciu. Albo i stu jak trzeba. Byłaby to dla mnie straszna osobista klęska. Więc rozumiem potrzebę. Jak również absolutną konieczność powstrzymania się. Nawet od wyrywania mikrofonów.

    Ale jeśli ktoś zechce mnie przekonać, że tak trzeba, to jestem otwarta na argumenty.

  141. Slawczan
    12 grudnia o godz. 11:11

    Liberałowie nadwiślańscy w ogóle mało co rozumieją. Dlatego polski syndrom grodzenia sie jest europejskim ewenementem. Mniej więcej tego samego rodzaju psychologicznego co grodzenie się latyfundystów w ciekawych turystycznie krajach.

  142. @Zyta
    Bywasz raz fajna a raz tak niemile autorytarna. Tym razem lubie Cie, bo nie traktujesz z buta, wykazujesz pewien luz, autoironie.
    Co do ciotki, to juz sie nagadalem i mozesz do mnie mowic, jak Roch Kowalski, do Zagloby :wuju. Nie potraktuje tego jako ataku seksistowskiego.
    Czasami dobrze jest pokazac komus lustro. Kiedys we Francji tak mnie zalatwila moja pasierbica. Szlismy ulica, ja bylem zestresowany, szukalem wtedy pracy, nie wiedzialem czy uda mi sie utrzymac rodzine, bylem zgubiony ze slaba znajomoscia jezyka. I zaczalem warczec, odpowiadac Ani niegrzecznie. Wtedy ta nagle stanela przede mna i rzucila: Co sie z toba dzieje, potrafisz byc bardzo fajny i nagle robisz sie niemily ! Zatkalo mnie, zobaczylem sie nagle oczami corki. To byl dobry prysznic.

  143. izabella
    12 grudnia o godz. 14:24

    Rozumiem. Ja sobie tu żartuję – bo jakoś muszę przetrwać, ale w rzeczywistości ogarnia mnie wściekłość, frustracja, złość, bezradność, przerażenie, bezsilność, niedowierzanie i tak w kółko. Z pisami nie mam zamiaru dyskutować, szkoda nerw, to jest niereformowalny beton.
    Jedyne co może pomóc to stutysięczny majdan na ulicy do skutku. Czyli nic.

  144. @Kostka
    Krótka dygresja w temacie filmowym. Właśnie skończyłem oglądać „Pigs Have Wings”. Ogólnie rzecz biorąc jestem raczej rozczarowany, naiwna mieszanka nonsensu i chciejstwa. „The Time That Remains” jest o niebo lepszy, https://www.youtube.com/watch?v=ZmUPHXAC3Lk
    No i oczywiście 4-odcinkowy „The Promise”, współczesno-historyczny.

  145. @zyta2003 12 grudnia o godz. 14:20

    Wypraszam sobie nazywanie mnie „kobitką” – bo ten termin jest seksistowski i cuchnie gnojem. Rozumiem, że masz na myśli siebie, E-J i Ms. kruk – ale mimo wszystko… jak można tak obrażać kobiety?
    P.S. Oczywiście żartuję. Ale tylko trochę.

  146. A wracając na chwilę do kwestii obrażania się w cudzym imieniu za nazwanie „niewiastą” – nie rozumiem! Dlaczego tak „z buta”, Kostko? Bo „kruk” chlapnęła zdanko, które IMHO jest czystym idiotyzmem. Dlatego właśnie nazwałam je po imieniu. Wcale nie z buta, tylko prosto z mostu.

    Zdanko brzmiało:
    @kruk 12 grudnia o godz. 1:14 Solidarnosc babska w obronie godnosci kobiet musi stanac ponad podzialami politycznymi. Kropka.

    Nie poczuwam się do solidarności jajników i nie uważam, że kobieta z racji damskości jest istotą cudowną, eteryczną i z powodu posiadania macicy zasługującą na głęboki szacunek, a tym bardziej bezwarunkową solidarność innych kobiet. Pouczanie o stawaniu ponad „podziałami politycznymi” mnie tylko śmieszy. PiSi pomiot nie jest partią polityczną, tylko zwyczajną bandą kryminalistów. I dotyczy to bez różnicy obojga płci. Miałam ochotę zacytować Boya, ale zrobił to już Lewy. I wszystko jasne 😉

  147. @izabella

    Ach, z tego co czytam niedługo sam się problem rozwiąże jak pisy i nie-pisy nabędą legalnie broń i zaczną do siebie strzelać. Uchwała w trakcie obrad.

  148. Na marginesie
    12 grudnia o godz. 15:30

    Ja też sobie wypraszam! Do pioruna i biskupa Pieronka, co to ani kwasem solnym betonu Jadwigi Jarugi-Nowackiej nie wypalił! – to seksizm w seksizmie: facet seksistowsko gada na kobietę „kobitka” (durna, gorsza i do dupy, znaczy), a kobieta też gada na inną „kobitka”. Seksizm wzięty od mężczyzny-pana i transmitowany w dół: jak kobieta nazwie inną „kobitką” to sama się lepiej poczuje. Wyżej ustawiona, jakoś tak bliżej statusu człowieka.
    Skutek jest jednak taki, że ten seksizm w seksizmie niczego nie znosi, a wzmacnia i odwraca ostrze poniżenia: to tak gadająca o innej, kobieta, sama, tak gadając, staje się „kobitką”.
    PS. oczywiście żartuję, ale nawet mniej niż Ty żartujesz żartując tylko trochę.

  149. @Sławczan – rozumiem Twoją gorycz i pretensje do rzeczywistości – ale czy naprawdę sądzisz, że ta Twoja reakcja jest sensowna i racjonalna? Czy fakt, że Twój pracodawca jest sadystą to wina Tuska? Mogłeś się urządzić za granicą, wróciłeś i żałujesz – wina Tuska? Ludzie rzekomo poniewierani chcą teraz sponiewierać tych, którym (i ich pojęciu) się powiodło? I chcą to zrobić rękami Kaczów i Piotrowiczów, czyli ludzi, którzy w PRL-u żyli sobie jak pączki w maśle? Przecież to bzdura.

  150. @Tanaka 12 grudnia o godz. 15:53
    😀

  151. Brawo namarginesko. Ja traktuje kobiete tak samo jak mezczyzne, czyli jak czlowieka;
    Na blogu dochodzi do mniej lub bardziej delikatnie wyrazanej wymiany zdan i pogladow. Jezeli jakis czlowiek rodzaju zenskiego wlacza sie w te naparzanke, to musi sie liczyc z nieprzyjemnosciami. Ale nazwanie kobiety ciotka czy matrtona nie jest seksistowskie, to tak samo jak nie jeste nazwanie faceta palantem,oslem, wujem itp. Jest niemile, kiedy w trakcie takiej ostrej naparzanki trafia sie na niby seksistowska mine i zamiast przekonywac sie na argumenty w danym temacie, trzeba sie tlumaczyc, ze nazywajac Marie Curie-Sklodowska niewiasta, nie mialo sie na celu deprecjonowania tej genialnej kobiety (pardon czlowieka)

  152. Tobermory
    12 grudnia o godz. 14:09

    Raczej jaja jak berety jak się w to wszystko wczytać… 😉

    Nie chce mi się siedzieć w pracy bo nie mam jak komentować

    Pozdrawiam

    Stryjenka

  153. Nefer
    12 grudnia o godz. 15:46
    Ach, z tego co czytam niedługo sam się problem rozwiąże jak pisy i nie-pisy nabędą legalnie broń i zaczną do siebie strzelać.

    Chyba że do pozwolenia potrzebne będzie zaświadczenie od proboszcza. I świadectwo spowiedzi. Wtedy wystrzelają nas jak kaczki.

    Ja ostatnio trochę rozmyślam o wojnach domowych, głownie dlatego że film o Wietnamie (o którym to trochę gadaliśmy swego czasu), nie chce mi wyjść z głowy. Nie chce, bo dopiero niedawno przez niego przebrnęłam. Lite 20 godzin materiału bardzo ciężkiego kalibru. I te wszystkie inne wojny domowe, równie krwawe, brutalne i bezsensowne (no może poza secesyjną). Może Lewy, jako uczeń historii (jak również jej nauczyciel), coś by na ten temat sklecił (grzecznie proszę).
    Czy w Polsce mogłoby dojść do wojny domowej? Nie bez dozbrojenia z zewnątrz, ale do tego zawsze są chętni.

  154. @Stryjenka Kostka
    Nie mów mi „stryju”, bo dam po ryju! – takiego sms-a dostał Dubieniecki z komórki prezesa. Prezes zaprzecza, że to on wysłał i zwala na Błaszczaka.
    Mów mi „stryjna” – można by dodać.

  155. Zajentyk do późna

  156. Pan Morawiecki serwuje kool-aid.

  157. @ Nefer 12.12 godz.12:56
    Brak cojones jest w potocznym rozumieniu brakiem odwagi. No i wlasnie odwaga wiaze sie z meskoscia. Czy kobieta, nie posiadajaca cojones, moze byc odwazna?
    A drugie to ta „niewiasta”. Samo slowo znaczy tyle co „kobieta”, ale z jakim kontekstem historycznym sie wiaze? Mnie np. z czasami, kiedy niewiasta byla tylko dopelnieniem mezczyzny.
    Jeszcze dlugo bedziemy sie spierac co jest a co nie jest lekcewazace dla kobiet. Licza sie nie tylko slowa ale intencje i ton, w ktorych sa wypowiadane.
    A co do babskiej solidarnosci, to moge czuc pogarde do Szydlo i prywatnie myslec o niej „podle, glupie babsko”. Ale kiedy ktos publicznie ja lekcewazy ze wzgledu na jej plec, uleglosc Kaczynskiemu i glupote wlasnie jej plci przypisujac, protestuje.

  158. izabella
    12 grudnia o godz. 16:23

    Czy w Polsce mogłoby dojść do wojny domowej? Nie bez dozbrojenia z zewnątrz, ale do tego zawsze są chętni.

    Polska to kraj wojenny. Ciągle trwają w nim wojny.

  159. @ Na Marginesie
    Jak z buta, to z buta. Chlapnelas, ze „nie poczuwasz sie do solidarnosci jajnikow” i dalej cos o macicy i wielbieniu kobiet z powodu jej posiadania. A wiec nie masz pojecia czym jest feminizm.
    Tlumaczyc Ci czym jest walka o godnosc kobiety nie ma zadnego sensu, Ty sama uwazasz sie za wystarczajaca godna, aby wypowiadac sie jak wyrocznia, i to Ci widac wystarcza.
    P.S. Twoja niewybredna slowna agresja w stosunku akurat do mnie, swiadczylaby o jakichs lekach.
    Mam swoja teorie na ten temat ale ze wzgedu na powage bloga zachowam ja dla siebie.

  160. @Izabello
    Jakmi naprawia komputer albo jak sobie kupie nowy to sprobuje spelnic Twoje grzeczne zyczenie. Bo teraz okropnie sie mecze ze starym pecetem.
    A jakbys chciala dowiedziec sie cos o bestialstwie wojennym, to polecilbym Folleta Filary ziemi albo Jozefa Hena Crimen. W przeciwienstwie do zaklamanego Sienkiewicza pokazuja onie okrucienstwo bandytow; Follet krolabandyte Edwarda III, ktory zapoczatkowal Wojne Stuletnia, a Hen XVIIto wieczna Polske, bezlitosna, okrutna, ktora to epoke ku pokrzepieniu serc tak cukierkowo wydumal pan Henryk.
    Ps
    Spacja mi dzialakiedy jej sie zachce

  161. Na marginesie g. 15.54
    ciekaw jestem odpowiedzi Slawczana,
    ciekaw też jestem czy się z tym zgodzę,
    pracoDawców takich jak opisał Slawczan chyba było zbyt wielu,
    czekam,

  162. @kruk 12 grudnia o godz. 17:18

    Jaaasne, nie mam pojęcia „czym jest feminizm” w wydaniu pani kruk.

    Cytuję dosłownie:
    Twoja niewybredna slowna agresja w stosunku akurat do mnie, swiadczylaby o jakichs lekach. Mam swoja teorie na ten temat ale ze wzgedu na powage bloga zachowam ja dla siebie.

    Koniec cytatu. Komentarz chyba zbyteczny? Jeśli takimi „argumentami” chcą operować „feministki” – to mnie jest z nimi najzwyczajniej nie po drodze. Jeszcze jeden „izm” został właśnie skompromitowany.

  163. @parafianin 12 grudnia o godz. 18:12

    Oczywiście, ale ja tego nie kwestionuję. Po prostu nie widzę związku między ustrojem państwa a samowolką sadystycznych zatrudniaczy. Należałoby po prostu zapytać: jaka jest właściwie rola rządu? Rząd w zasadzie nie ingeruje bezpośrednio w stosunki pracownicze. W sprawach spornych powinny wkroczyć związki zawodowe (jeśli działają w danym zakładzie) a potem sądy. Powtarzanie jak mantra, że to „wina Tuska” jest zaklinaniem rzeczywistości. Pamiętam, jak zgłaszano pretensje do Bieńkowskiej o spóźniające się zimą pociągi. A o zawalenie się dachu jakiejś hali sportowej w Katowicach obwiniano rząd. To nie tak działa. I nie tak ma działać. Ekipa rządząca to (w założeniu) nie jest pogotowie ratunkowe Ja nie bardzo rozumiem takie podejście do sprawy. Ale w Polsce jest ono powszechne („premierze, jak żyć?”).

  164. @izabella 12 grudnia o godz. 16:23

    Ja wciąż mam przed oczami historię hiszpańskiej wojny domowej. Oczywiście, to nie te czasy i nie całkiem te same warunki, ale zasadnicze elementy są podobne: faszystowska klika rządząca przyspawana do kaka i nieobliczalny satrapa trzymający waaadzę. W efekcie – do dzisiaj odgrzebują masowe groby. Boję się trochę takiego scenariusza i rzecz jasna nie życzę go Umęczonej. Jednak patrząc trzeźwo nie można go wykluczyć. W polskim necie spotkałam kaka-lubnych zapaleńców zachwycających się „wolnością” i „rajem” jakie panowały w Hiszpanii pod rządami caudillo Franco.

  165. Na marginesie g.18.24
    to jest wina wszystkich „elit” po 89 r.,
    do tej pory Państwowa Inspekcja Pracy nie działa zgodnie z nazwą,
    problem załatwia emigracja Polaków i brak pracowników,
    Ukraińcy chyba mają przywrócić status quo,

  166. @namarginesko
    Bardzo dobrze wytlumaczylas tej biduli z parafii. Czy zrozumial to inna rzecz.
    Rzad nie moze odpowiadac za kazda zle umocowana hustawke, ktora spowodowala wypadek. Takie ambicje mialy wladze PRLu, w gospodarce rynkowej czyli kapitalistycznej rzad powinien stwarzac ramy dla sprawnego dzialania prywatnych inicjatyw.
    Teraz Mateusz Krzywousty obiecuje, ze jego rzad zrobi wszystkim tak dobrze, ze juz nie bedzie zadnej krzywdy ani wyzysku.
    Kiedys inny Krzywousty Boleslaw podzielil Polske na dzielnice miedzy swoich synkow Polska znow sie dzieli. Czy na zawsze, czy moze zjawi sie znow jakis Lokietek i na jakis czas sklei ten dziwny narod.?
    Ps
    Astronomowie odkryli, ze tylko 20% stanowi materia widzialna (galaktyki, gwiazdy, planety), a80% to czarna materia, niewidzialna, jednak posiadajaca ogromna grawitacyjna sile. W Polsce ta czarna materia jest kler i posluszny mu lud.My mozemy sobie swiecic, a i tak nic nie zrobimy, jestesmy bezradni wobec sily grawitacyjnej kaka z czarna dziura w Toruniu

  167. @Lewy 12 grudnia o godz. 18:53

    Dzięki – chociaż ja bym tak nie nazwała „parafianina”. On po prostu odzwierciedla pewien punkt widzenia, powszechny w Umęczonej i uwarunkowany historycznie.

    Czarna materia czyli „kler i posłuszny mu lud” – no tak!

    „W krzesaniu iskier żywem materiał to rzecz główna. Trudno najtęższym krzesiwem iskry wydobyć z substancji miękkiej i podatnej”
    Boy miał na myśli stosunki męsko-damskie, ale do przemian ustrojowych też jest potrzebny, jak by to powiedzieć, substrat. A tego jakby w Umęczonej niet? Może po prostu nie da się przeskoczyć etapów w rozwoju społeczeństw? A może nie umiemy wykorzystywać szans i mamy skłonności do chocholich tańców? No a poza tym jest ta ssąca czarna dziura. Sutannowa 😉

  168. pan Lewy
    człowieku? https://www.youtube.com/watch?v=rRB9iKguVus
    jak masz człowieku żyć…
    tak jak pan każe?

  169. Kazik z 2001 r.? melodie Kurta Weila

  170. pan Lewy
    „Rzad nie moze odpowiadac za kazda zle umocowana hustawke, ktora spowodowala wypadek. Takie ambicje mialy wladze PRLu, w gospodarce rynkowej czyli kapitalistycznej rzad powinien stwarzac ramy dla sprawnego dzialania prywatnych inicjatyw.”
    za co rząd może odpowiadać?
    no może za kogo?
    tylko prywatne inicjatywy, a gdzie obywatele?

  171. chyba, że to znowu aronia

  172. Jeden z tuzow polskiego dziennikarstwa ( co pisze bez zlosliwosci) Jacek Zakowski, ktory przeprowadzil setki wywiadow z wielkimi i troche mniejszymi umyslami wspolczesnego swiata w jakiejs rozmowie mowi: „wladze USA bede teraz mocno pomagaly wlascicielom TVN w konflikcie z dobra zmiana.”
    Tzn kto: Nr45, WH, CIA, FBI, Pentagon, departament od spraw zagranicznych, moze Soros (ale on nie wladza), zalozy rzad nowy Glos Ameryki z pieniedzy amerykanskiego podatnika, albo wspomoze wlascicieli takiej sobie komercyjnej stacji, ktorej kanaly sa o profilu familijno-domowym. To red. Zakowski nie wie jak od poczatku „nowego Bialego Domu” nr 45 walczy z wolnoscia medii?
    Stara legenda sprzed laty mowila, ze przyjda Amerykanie i pomoga. Nie wierze, ze red. Zakowski tak zglupial. A moze to jednak bezsilnosc, zlosc maci trzezwosc umyslu.

  173. zyta2003
    12 grudnia o godz. 19:49

    Jest jeszcze rząd, a rząd to nie jest ani Trump, and WH, ani CIA, ani FBI. Rząd to rząd. Sekretarze, oraz armia urzędników, których nie wymienia prezydent, i która robi to co zawsze, według tego samego prawa, co zawsze. Dlatego „rząd” ujął się za Uniwersytetem Środkowo-Europejskim na Węgrzech. Rostowski donosi, że „rząd” domaga się usunięcia Macierewicza (sza sza), jak również „rząd” będzie bronił świętego prawa amerykańskiej własności. W postaci stacji TVN. To trochę jak w Polsce. Tak samo ale zupełnie inaczej. Wódz pogada, pokrzyczy, pobredzi, a machina państwowa się toczy o swojemu. Tylko że jak w Polsce się toczy to widać, a jak w Stanach, też widać. Pewnie jest tak jak napisała namargineska: „… nie da się przeskoczyć etapów w rozwoju społeczeństw”. Nie da się i dlatego nie lekceważyłabym form nacisku amerykańskiego rządu. Na redaktora Żakowskiego nie dam powiedzieć złego słowa.

    Nawiasem mówiąc, traktujesz Trumpa jak Lorda Voldemort’a: „he who must not be named”. Odważ się, powiedz Trump.

  174. Sklejmy, zjednoczmy naszą Polskę, wy sprzedawczyki, polityczne lumpy, kłamcy i donosiciele. I zdradzieckie mordy. No czemu się nie jednoczycie?

    A redaktor Szczerek obok znowu daje czadu.

  175. Lewy
    12 grudnia o godz. 7:16
    Widocznie niektórych śmieszy, że każda krytyka islamu, to rasizm i ksenofobia ( ciekawe, jaka to rasa – islam?). Szczególnie bawi, że krytycy sowieckiego komunizmu i niemieckiego rasizmu nie byli oskarżani o mowę nienawiści w stosunku do zwykłych Rosjan i Niemców. A tym, którzy mają kłopoty z rozróżnieniem czarnego od białego, polecam cytat z Christophera Hitchkensa, patrona tego blogu: „islamophobia is the word created by fascists, used by cowards, to manipulate morons.” Przetłumaczcie sobie robaczki, lub zapytajcie pana Googla.

  176. Lewy
    12 grudnia o godz. 7:16
    Errata, chodziło, oczywiście o niemiecki nazizm.

  177. @lewy, a daj se na wstrzymanie. Jedni wyssali z mlekiem matki antysemityzm, a drudzy pogardliwy stosunek do kobiet ( juz nie chce pisac tego slowa na litere m…), bo matki jak historia swiata dluga godzily sie na to, ze sa gorsze i to przekazywaly ta a wiedze przekazywaly synkom, potem synom. To chyba nieuleczalne jest.
    Bylam w niedziele w Muzeum Brooklynskim . Sama, wiec mialam czas wybrac sobie to co mi pasowalo. Od kilku dziesiatkow lat istnieje tam stala ekspozycja feministyczna p.t. Dinner Party ( a moze czasem jej nie ma, nie wiem.). No i teraz bedac sama wreszcie skupilam sie nie na samej interesujacej ekspozycji ( kto chetny znajdzie se to w internecie), ale kilkudziesieciu przynajmniej metrach plansz o historii kobiet od zarania ludzkosci. Wiec rys historyczny wydarzen danej epoki, ryciny, zdjecia, znaczace postacie z danego okresu historycznego plci zenskiej, omowienie miejsca kobiet w tych roznych okresach.
    Wychodzi na to, ze omal do ostatnich wiekow najlepiej tworczo mogly rozwijac sie kobiety we wczesnym sredniowieczu , zwlaszcza w Szwajcarii. Po prostu te duszace sie w roli kobiet cywilnych szly do zakonow i tam mogly uprawiac te wszystkie nauki, sztuki jak mezczyzni na wolnosci. Tak sie wyedukowaly, ze omal przez wieki rzadzily skupionymi wokol klasztoru osadami ( @tabermory to uscisli) i dopiero bunt podleglym im ludziom nie tyle przeciwko ich plci, ale ich wladzy spowodowal likwidacje klasztorow. I juz nigdy kobiety ( nie poszczegolne krolowe) nie byly tak w pelni u wladzy jak w owych srodniowiecznych czasach. Nie mozna powiedziec, ze to ich rzadzenie spowodowalo zastoj w rozwoju przyszlych kantonach szwajcarskich.
    Po obejrzeniu wspomnianej wystawy, moze i infantylni panowie cos by zrozumieli. A moze za duzo wymagam, wszak z mlekiem matki…
    Nie wiem jaki to film o M. C-Sklodowskiej mial ostatnio byc na polskich ekranach. Ja rok temu obejrzalam film francuski z obsada polska w glownych rolach kobiecych ( Gruszka jako C-S). Film dot. kilku lat z zycia uczonej i pokazuje na tle jej pracy, osiagniec fakty mniej znane . Jak ze strasznymi trudnosciami w calkowicie meskim srodowisku musiala walczyc, zwlaszcza po smierci meza. Nie, nie palili jej na stosie, ale oprocz tego same szykany, jeszcze za zycia meza uwazano, ze to on powinien wylacznie dostac nagrode, bo ona przynosila mu wlasciwie tylko kawe. Z drwina spotykaly sie jej wystapienia naukowe na szacownych gremiach, a juz najwiekszym skandalem bylo to, ze po smierci meza miala romans. No bo wiadomo, ze zaden mezczyzna na jej pozycji nie mial nigdy romansu. To omal zawazylo w sprawie przyjecia jej do Akademii.
    W zeszlym roku moja corka z synem byli w Paryzu, gdzie poszli na jej grob. A bylo to wkrotce po wprowadzeniu tego filmu na ekrany. Mnostwo kwiatow z karteczkami,
    ozdobnymi postami, ktore wyrazaly podziw i szacunek dla niej jako utalentowanej kobiety, ktora musiala walczyc z meskim swiatem.

  178. Tanaka
    12 grudnia o godz. 8:24

    Nadrabiam troszkę..

    Cytowany profesor nie powiedział „: ..” nowy premier ma wieksze zdolnosci niz jego poprzedniczka” ani „: ..” nowy premier ma wieksze zdolnosci niz pani Szydlo”. Powiedział: : ..” nowy premier ma wieksze zdolnosci niz t a  n i e w i a s t a”.  Co jest pogardliwe samo w sobie ale zdaje się sugerować, że fakt że pani Szydło była tak kiepskim premierem ma coś wspólnego z faktem, że jest niewiastą.  (Co uwlacza innym kobietom) a nie faktem, że:

    Jest marionetka Kaczelnika

    Jej kompetencje kwalifikuju ją może  na stanowisko sołtysa gminy Brzeszcze a nie premiera

    Jej zaściankowość , poglądy, czołobitność w stosunku do centrali w Toruniu i totalny brak zrozumienia współczesnego świata dyskwalifikacja ją jeszcze bardziej do roli premiera demokratycznego (teoretycznie), świeckiego (teoretycznie) sporego państwa  (teoretycznie) europejskiego 

    A te cechy i wiele innych nie mają nic wspólnego z tym, że jest babą tylko podnóżkiem prezesa jak i „chłoptaś” Adrian. Więc tytułem wyjaśnienia – Broszka mi wisi i nie lubię „solidarnosci jajników „. Ale seksistowskich tekstów nie lubie i w takim kontekście to widzę.

  179. gotkowal
    12 grudnia o godz. 21:18

    Robaczku, a ty aby dobrze zrozumiałes ten cytat? Bo coś mi się tu nie zgadza z tym co normalnie piszesz

  180. hej @gotkowal
    21:18
    swietny cytat Hitchensa – tak trzymac!
    Pozdrawiam

  181. Lewy
    12 grudnia o godz. 7:56

    Wszystko dobrze tyle, że ze mnie żadna feministka (chyba, że się właśnie dowiedzialam że jednak jestem). Tak naprawdę uważam że całe to równouprawnienie jest takie p r z e r e k l a m o w a n e….

    Oddalam się poszukać kandydata na bogatego męża (żeby uzyskać szansę na zostanie czarną wdówką) 😉

  182. Lewy
    12 grudnia o godz. 6:58
    Tanaka, Nefer i inni

    nadal uważam, że nikt nie ma prawa traktować jakiejkolwiek baby, kobiety jak podnóżka.
    Nazywamy Broszkę Broszydłem, Matką Powiatową, negatywnie oceniamy jej działania, konserwatyzm, prowincjonalność i to wszystko, co nas spycha w XIX wiek.
    Nie mam złudzeń co do Kempy, Pawłowicz, Wiśniewskiej, Zaleskiej czy innych kobiet w publicznej przestrzeni. Nie oceniam ich wyglądu, ubioru (chyba że niestosowny do sytuacji publicznej- reprezentacji) i fryzury, ale mam prawo oceniać ich postepowanie jako osób mających wpływ na nasze życie, nie tylko moje, ale także tej części społeczeństwa, której nie odpowiada sposób, w jaki nas traktują.
    Może będzie mi trudno ze względu na własne rozmiary, ale stanę w obronie p. Pawłowicz, p. Kempy i innej kobiety, jeśli ktoś ją uderzy, zelży publicznie, posunie się do mobbingu lub publicznie wyśmieje. z powodu płci, kobiecości lub jej braku.

    Pamiętacie, jak pewien obrońca poszkodowanych przez banki komentował kobiety na czarnym marszu?
    Nie byłam W TYM pochodzie, który komentował, a jednak czułam się brudna i sponiewierana przez faceta ( a drugim był obecny przy tym dziennikarz, a raczej pseudo-dziennikarz) który nawet tych kobiet nie znał. Gdyby to zrobił z piwkiem przy tv z kumplami- nic mi do tego. Ale zrobił to publicznie. Bez żenady.

    Dlatego pozostanę przy swoim.

  183. gotkowal
    12 grudnia o godz. 21:18

    A żeby było jeszcze śmieszniej Hitchens podobno akurat wcale tego nie powiedział (mimo że mówił różne kontrowersyjne rzeczy). Cytat ten tylko mu przypisano potem.

  184. @gotkowal

    Jednodniowa (11.12) wizyta prez. Rosji Wladmira Putina w Syrii, Egipcie i Turcji potwierdzila, ze jest on teraz jedynym wplywowym politykiem na Bliskim Wschodzie.

    PS jeszcze o decyzji prez.Trumpa w sprawie Jerozolimy; ponizej rozmowa z Jakowem Kedmi
    https://www.youtube.com/watch?v=8fNo8lwYsd0
    Я.Кедми: Кого хотел одурачить Трамп признав Иерусалим?

  185. Kostka
    12 grudnia o godz. 21:30
    Dzięki demokracji i wolności słowa, piszesz sobie na tym blogu pryncypialne komentarze na różne tematy. Otwarcie manifestujesz swój ateizm. Czyżbyś nie wiedziała, że jest system ideologiczno-religijny, który ateizm karze śmiecią, chłostą albo więzieniem? Także apostazję, homoseksualizm czy bycie Żydem. W którym prawa człowieka i obywatela, swoboda wypowiedzi artystycznej, demokracja, wolność słowa to nieznane pojęcia. Czy Twoim zdaniem, taki system powinien być wyjęty spod krytyki? Nie masz choć odrobiny współczucia dla ponad miliarda ludzi codziennie idoktrynowanych, uczonych pogardy i nienawści do każdego, kto ośmiela się myśleć inaczej? Kto tu właściwie jest ksenofobem? A może, to tylko twoja chata skraja?

  186. Nefer
    12 grudnia o godz. 10:29

    Zgadzam się w kwestii parytetów poniekąd.

  187. gotkowal
    12 grudnia o godz. 21:51

    A gdzie ja mówilam i kiedy żeby nie krytykowac islamu? Albo żeby dawac mu taryfę ulgowa? Wręcz przeciwnie, uważam radykalny islam za jeszcze bardziej szkodliwy niż radykalny katolicyzm i pisałam już o tym. Tyle że krytyka to jedno a strasznie w czambul wszystkimi wyznawcami Allaha, nawet tymi którzy nie mają radykalnych tendencji to woda na młyn neonaziskich kretynów jak gnojek który zamordował poslanke Jo Cox. „To manipulate the morons” czyż nie tak właśnie napisałeś?

  188. @ozzy
    Wielkie zbrodnie rodzą się z łajdactwa garstki łobuzów i obojętności oraz głupoty większości. Na tym można by poprzestać ale temat wstępniaka zobowiązuje. Jak dowodzi postawa zachodnich rządów, mediów i elit intelektualnych – historia niczego i nikogo nie uczy. Skoro można swobodnie demonstrować pod hasłami wzywającymi do mordu, to znaczy,że nic nie zrozumieliśmy. Zostaniemy w tej samej klasie, bez promocji. O ile przeżyjemy.

  189. izabella
    12 grudnia o godz. 16:23

    Ja nie rozmyślam, nie mam siły, nawet specjalnie czytać o polityce. Jak mnie zmierzi to idę czytać o Brexicie, czysty escapism. Nie wiem czy dojdzie do wojny domowej ale do rozruchów może.

    kruk
    12 grudnia o godz. 17:00

    Nie wiem czy odwaga wiąże się wyłącznie z męskością. Te cojones to było moje uszczypliwe dogadywanie Adrianowi, zero kręgosłupa. Pisałaś Mezczyzni tez bywaja glupi, ale nie sklada sie to na karb ich meskosci. otóż nazwać go mądrym się nie da, jego brak jakiegokolwiek kompasu moralnego przełożył (mi) się na brak męskości – bo silny, pewny siebie mężczyzna, majacy swój własny wewnętrzny system wartości tak by się nie podkładał, wstyd.
    Oczywiście że kobiety mogą być i są odważne, nie mam wątpliwości.

    Zrobiłam sobie małe podsumowanie i wyszło mi coś takiego: niewiasta nie jest słowem obraźliwym. Niewiasta wypowiedziana z przekąsem i aluzją w odpowiednim kontekście obraźliwa być może. Wywiadu nie widziałam. Nad powiatową litować się i bronić nie będę, rodzaj obojętny. Nazywanie kobiet per ciotka nie jest seksistowskie tylko niegrzeczne. Nazywanie mężczyzn „wuj” kojarzy mi się jednoznacznie obraźliwie, trudno. „Ty wuju” jest gorsze niż „ciotka” o parę stopni. A wszystko to subiektywny odbiór i wrażliwość każdego z osobna. Niektórym nie przeszkadza, niektórych razi. Byłoby dobrze gdybyśmy sobie tak rozkosznie na blogu nie cukrowali jedni drugim. Mówię o tych nieszczęsnych naparzankach na które co i rusz jeden z drugą dają się skusić.

    Oto słowo panińskie.

  190. @gotkowal, 22:05

    „Skoro można swobodnie demonstrować pod hasłami wzywającymi do mordu, to znaczy,że nic nie zrozumieliśmy. Zostaniemy w tej samej klasie, bez promocji. O ile przeżyjemy.”
    ——–
    takie byly wezwania na transperentach i okrzyki demonstrantow palestynskich i ich kumpli w Göteborgu i Malmö.

  191. @Izabella Poszlam se przeparkowac auto, bo naleze do kobiet ubogich i nie mam parkingu, a tym bardziej garazu, a po stronie gdzie postawilam w poludnie jutro jest sprzatanie, a ja wychodze wczesnie z domu itd.. Wot, uroki mojego miasta.
    Wracam, a tu tyle nowych wpisow. Nie, nie nazwe nr 45 inaczej. W imie czego mam sie przemoc? Tu forumowicze nie uzyja nawet skrotu JPII, ale kremowkowy, lolek i mnostwo innych znacznie bardziej pogardliwych niz moje nr 45. Nie zauwazylas ze na premier Szydlo nikt tu inaczej nie napisal niz Broszka, a na Dude Adrian, co powodowalo moja konfuzje, bo nie wiedzialam, kto zacz? To tylko pojedyncze przyklady. Wiec dlaczego ode mnie oczekujesz wiecej?
    Niedawno tesciowa mojej corki byla po upadku w trakcie ktorego stracila przytomnosc w szpitalu. Rutynowe badania: dwa dodac dwa, jaki mamy rok, kto jest prezydentem? Na to odpowiedziala blyskawicznie: ja nie mam prezydenta. Nawiasem mowiac ja tez.
    Kiedy tak podczytywuje o kulisach tego co sie dzieje w HW, to nie jestem taka optymistyczna o wplywie Waszyngtonu na wolnosc polskich medii. Po pierwsze na wszelakie takie sprawy zmniejszono ogromnie fundusze rzadowe. Juz nie wspomagamy kobietom na swiecie w regulowaniu rozrodczosci np. W branzy polityki zagranicznej zmniejszono fundusze rzadowe o 30% na dyplomacje, zwiekszajac chyba o tyle samo pieniadze na zbrojenia. A pieniazki federalne dla poszczegolnych stanow na sprawy socjalne? Nie ulegaja zmniejszeniu? A na EPA, itd… To co z tego, ze wielu urzednikow uwaza to wszystko za skandal i rece im „opaduja”. Szukaja nowej pracy i zwalniaja sie, co jest dosyc powszechne. I kto na ich miejsca przychodzi?

  192. Kostka
    12 grudnia o godz. 21:49
    Masz oczywiście rację. Hitchens, Dawkins, Harris – to ogólnie znani wielbiciele islamu:
    https://www.youtube.com/watch?v=5sEcBzxoMB8

  193. gotkowal
    12 grudnia o godz. 22:29

    Naprawdę? Niesamowite, bo myślałam że zupełnie odwrotnie. Chyba muszę sobie doczytać bo tkwiłam w błędnym mniemaniu. Dzięki że mnie oswieciles. Kto by pomyślał?

  194. @gotkował

    Linka do tyrady Dawkinsa na temat islamu też podrzucisz? 😉 Bo może ktoś jeszcze myśli, że Dawkins ateistą jest tylko chrześcijańskim…

  195. konstancja
    12 grudnia o godz. 21:40

    Z Pawłowicz, wybitną katoliczką, jest i ten kłopot, że to ona lży innych. Jeśli zostanie zelżona w odpowiedzi, nie uznasz tego za obronę konieczną? Nie jest obroną konieczną dać w mordę temu, kto mi dał w mordę?
    Posłanka (która żąda, żeby nie nazywać jej „posłanką”, bo to „obelżywe” i „seksistowskie”, ale używać formy męskiej: poseł) mówi o innej, transseksualnej posłance, że „ma mordę boksera”, albo, „facet który sobie obciął jaja nie przestaje być facetem”, co się – nota bene – kłóci z wyznawana przez ową osobę „kobiecością” i „męskością”, które są „biologiczną płcią”. Biologia zaś wymaga u faceta jaj, a u kobiet – jajników.
    Z zasady bronimy tych, co są lżeni, poniżani, napadani. Problem robi się coraz większy, gdy obywatele są lżeni przez dzierżycieli władzy i zawodowych katolików. Gdy obywatelom ograniczają i odbierają prawa, zaś dla siebie żądają wyższych względów.

  196. Kostka
    12 grudnia o godz. 22:43
    Podrzucałem już wczoraj, nawet (widocznie niechcący) zacytowałaś Richarda Dawkinsa.
    „https://euroislam.pl/dlaczego-dajemy-islamowi-taryfe-ulgowa/

  197. @ Tanaka, to ja nazywam inne osoby plci zenskiej „kobitki”, ale oczywiscie jako mezczyna nie odczytales intencji dlaczego tak robie?
    W moim klubie w NY, gdzie spotykaja sie kobitki, ktore preferuja” byc niz miec” ( moze nie na poziomie filozofoe z najwyzszej polki) nazywamy sie w internecie i nie tylko „dziewczyny”. To slowo fruwa w trakcie wymiany zdan na messengerze, a czasem wymiana zdan jest obfita. Kilka dni temu np. o tym jak marny byl ostatni film W. Allena i zeby ubrac „ugly top” na nasze christmas party. Zawsze jestesmy: dziewczyny, dziewczynki, ksiezniczki, krolowe. A ja jedna zawsze pisze kobitki, bo jestem starej daty i chociaz moje rowiesnice tez „dziewczynkuja”, ja zawsze pisze „kobitki” . I tak mysle o mlodych tu forumowiczkach i wszelakich kobitkach, z ktorymi sie zgadzam, a z ktorymi nie mam prawa sie spoufalac. Pisanie o nich dziewczyny wyrzuca mnie poza nawias, bo ja dziewczyna nie jestem, a ideowo sie zgadzam, zas one nie sa kobiety, bo sa za mlode, wiec pozostaje – kobitki. Czasem pisze forumowiczki. Co ja pacze: doczekaly sie kobitki Twojej obrony.
    Kontakt przez klawiature nie jest doskonaly, a zreszta mysl co chcesz. A ja ciagle nie dotarlam do wstepniaka @lewy.

  198. Gotkowal

    Czy ty naprawdę nie widzisz różnicy między zdrową krytyką fanatyzmu i ideologii jako takiej a podkręcaniem spirali strachu i nienawiści, której ofiarami padają potem niewinni, umiarkowani obywatele po obu stronach? Żyjemy w dziwnych czasach, kiedy prezydent USA bezmyślnie (i bez zadnych konsekwencji) rozsyła anty-muzulmanskie filmiki brytyjskiej ultra nacjonalistycznej, faszyzujacej partii Britain First, tej samej na którą powoływal się zmanipulowany moron Thomas Mair. To o tym był twój oryginalny cytat? Nie widzisz ironii?

  199. Tanaka
    12 grudnia o godz. 22:47

    jeśli p. Pawłowicz Poseł zelży mnie, na pewno jej nie odszczeknę i nie dam w twarz na odlew.
    Bedziemy eskalować swoją siłę i język oraz inne cechy – jak długo? i co z tego wyniknie?
    Jeśli p. Pawłowicz w zostanie obrażona w odpowiedzi na swoje słowa- nic mi do tego. Ale jesli bez przyczyny ją obrazi, rzuci jej w twarz obelgę- będę temu przeciw.

    I chciałabym, żeby kiedyś ktoś stanął także w mojej obronie, jeśli coś podobnego przydarzy się mnie. Jeśli mnie pobiją,obrażą, publicznie pozbawią mnie mojego poczucia wartości (nie chcę tu mówić o honorze i czci).

    To wszystko, o czym tu wspominacie opisując postępowanie pań Pawłowicz, Kempy, Szydło i wielu innych- to jedna strona medalu. Podzielam ją i przyznaję wam rację.
    Co nie znaczy, że będę się tylko przyglądała i przyklaskiwała ich publicznemu znieważaniu.
    Trzeba kiedyś dać tamę takiemu zachowaniu.

    Nic więcej na ten temat.

  200. Kostka
    12 grudnia o godz. 23:05
    W jaki sposób podsycam spiralę strachu i nienawiści? Wdzięczny będę za cytat.
    Co do radykalnej prawicy. Zakłamywanie, przemilczanie i udawanie, że nie istnieje w Europie problem z islamem, to wiatr ich żagle.

  201. zyta2003
    12 grudnia o godz. 22:55

    W sprawie „kobitek” nie na Twój post odpowiadałem i zrobiłem wyraźne zastrzeżenie.
    Nie wiem czemu mnie tak na dobry wieczór po seksistowsku traktujesz: oczywiscie jako mezczyna nie odczytales intencji… „Nieumiejętność odczytania” łączysz z płcią: „oczywiście jako mężczyzna”.
    Czemu tak robisz?
    Pisanie o innych kobietach „dziewczyny” wyrzuca Cię poza nawias, bo nie jesteś dziewczyną? A jak jakaś jest za młoda na „kobietę” to ani nie mogą być nazywane „dziewczyn” ani „kobiety” ale tylko „kobitki”? I co to znaczy być za młodą na „kobietę”? Dla mnie to wszystko niejasne. Nie rozumiem oczywiście jako mężczyzna?
    Może „kobieta” ma prawo być nazywana kobietą dopiero jak urodzi dziecko? Albo za mąż wyjdzie? To dopiero byłby seksizm.
    Jakkolwiek na to patrzysz, pozostaje faktem, że to mężczyźni mówią protekcjonalnie lub z lekceważeniem „kobitki”. Powtarzanie tego słowa przez same kobiety niewątpliwie jest echem kulturowej nierówności płci.

  202. a poza tym wszystkie media biją pianę z powodu expose Morawieckiego (całe szczęście, że nie słyszałam na żywo), rozkładają jego słowa na czynniki pierwsze i drugie oraz ostatnie, a w tle odbywa się protest pod Senatem w obronie sądów, KRS i PKW.

  203. Słowo kobitki nie ma dla mnie żadnego specjalnego znaczenia oprócz lekkiego zabarwienia sympatią.

    ***
    Powinnam stać pod senatem.

  204. konstancja
    12 grudnia o godz. 23:12

    Zdaje się, że wszyscy tu mamy tego rodzaju problemy: nie mamy zawsze niewątpliwych środków reagowania. Nastawianie drugiego policzka wygląda na dobrą zasadę, ale tylko warunkowo i hipotetycznie. Pozwalając się obijać bijącemu budzimy w nim przekonanie, że ma rację bijąc, nawet nasza zgodę. Należy nam się. Gdy, po trzydziestu latach bicia, żona odda mężowi, on jest w szoku, że się ośmieliła. ma do niej ogromne pretensje i traktuje to jako atak. Bicie stało się normalnością, a nienormalne jest oddać.
    Podobnie, niestety, widzi to często sąd. Uważa za niewiarygodne tłumaczenie bitej kobiety, dlaczego po tak długim przyjmowaniu ciosów oddała. Skoro przyjmowała, to znaczy, że akceptowała. I co bardzo zadziwiające – takie rozumowanie prezentują często sędziny.

    Wydaje mi się, że na blogu, co najmniej i o ile czegoś nie przeoczę, staram się brać stronę lżonych, zwłaszcza pań. Jak się naparzają faceci, traktuję to z większym dystansem, co może jest seksistowskie, bo jak równość to równość. Sam po sobie się spodziewam, że poza blogiem mam podobnie. Tłumaczę to tym, że mam w tej mierze pewien dorobek.

  205. Kostka
    12 grudnia o godz. 23:05
    Starym, więc głuchym i ślepawym, ale jakoś nie widzę ani nie słyszę umiarkowanych muzułmanów. Nie protestują po zamachach w imię Allaha. Nie odżegnują się od zapowiedzi wprowadzenia nam szariatu. Nie krytykują ideologii podboju ( wygugluj proszę „dar al harb”). Może są nieśmiali, introwertyczni lub mają zupełnie inne powody, w każdym razie, nie widać ich ani nie słychać. Albo, zwyczajnie, boją się o życie? I to nie ja na nich szczuję ani planuję zabić.

  206. Czy należy bronić głupiej kobiety tylko z powodu jej płci?

  207. Tanaka
    12 grudnia o godz. 23:28
    w mojej odpowiedzi nie ma słowa, ze nadstawię drugi policzek. Może nie wyraziłam tego dokładnie, ale to, że nie odszczeknę nie znaczy, że się poddam. I nie zareaguję biciem czy spuszczeniem bęcków.
    ………………….
    „kobitka” brzmi sympatycznie, jeśli wyrażana jest z autentyczną sympatią, a nie z pogardą w głosie.
    Same kobiety moga nazywać się dziewczynami, kobitkami, babkami- nie ma ograniczeń do pierwszego protestu

  208. gotkowal
    12 grudnia o godz. 23:30

    Nic nie poradzę, że nie widzisz i nie słyszysz. Nie sądzę że to kwestia wieku ale tego co sie chce (lub nie chce się )słyszeć. Pewnie ideologia podboju brzmi bardziej medialnie. Liderzy brytyjskich społeczności muzułmanskich po każdym ataku odcinają się od ekstremistów. Linki mogę podesłać ci jutro bo na dziś już wystarczy mi internetu. Większość ludzi chce po prostu żyć w spokoju. Błądza bo wierzą w zabobony? Zgadza się, tak samo jak 90% społeczeństwa w Umeczonej. Wyskoki ich pobratymcow o radykalnych skłonnościach uderzają i w nich. Glasgow jest chyba największym skupiskiem muzułmanów w Szkocji i jednym z większych w kraju a jakoś nie odczuwam że mamy na codzień nie wiadomo jaki problem z islamem

  209. Dla mnie to zawsze było sympatyczne słowo.

  210. @Kostka

    Z dedykacją dla Ciebie mój wpis z wczoraj 11 grudnia o godz. 23:54

  211. Kostka
    12 grudnia o godz. 23:48
    Mamy wiek ekspertów. Może więc Sam Harris wyjaśni Ci, na czym polega „umiarkowany” islam i dlaczego nie widać go ani nie słychać.
    https://youtu.be/46nh8_BK7ok

  212. Nefer
    12 grudnia o godz. 23:32

    najpierw zmierzyłabyś poziom inteligencji?
    a co z głupim facetem? gdyby był katowany? nie zadzwoniłabyś po pomoc?

  213. @Konstancja

    Jejku, nie mówię o przemocy fizycznej. Myślę ciągle o bronieniu Szydło ponieważ jest kobietą. Ja najpierw widzę i patrzę jaki jest człowiek w środku a potem jakiego rodzaju. Nie ma dla mnie znaczenia jakiej płci jest głupota ludzka.

    Aż mi przykro że mogłaś mnie w taki sposób w ogóle zrozumieć.

  214. Ech, dobranoc.

  215. Lewy
    12 grudnia o godz. 6:58
    W czasach obowiązywania lub używania określenia niewiasta, białogłowa kobieta właściwie była ćwierćczłowiekiem- bez prawa decydowania o sobie, bez majątku ( bo posag zagospodarowywał pan mąż, a ona nie miała wpływu na to, czy dobrze ten majątek zagospodaruje, czy przepije) bez praw publicznych, z ograniczonym prawem do edukacji. I dlatego określenie niewiasta czy białogłowa sa dla mnie nie do przyjęcia, bo nawiązują do tamtych czasów.
    Kto wie, czy słyszelibyśmy o Marii Skłodowskiej, gdyby w myśl tamtejszych praw obowiązujących w Polsce, a i braku przychylności dla pracy naukowej kobiet we Francji nasza rodaczka poddała się i co najwyżej jej wysiłek i pracę wspólną z mężem podpisałby Piotr Curie.
    Mówi się, że za sukcesami wielu panów naukowców stoją ich żony.

  216. Nefer
    13 grudnia o godz. 0:08

    No nie! w życiu bym Cie o takie rozumowanie nie podejrzewała. I nie chciałabym Cie urazić, ani mi to w głowie.

  217. Kostka
    12 grudnia o godz. 23:48
    Nie ma w UK problemów z islamem? Miło to przeczytać. Szczególnie w takiej dzielnicy Londynu jak Tower Hamlets.
    Co prawda w faszystowskiej prasie polskojęzycznej nieudolnie próbują zmącić ten sielankowy obraz, ale wiadomo przecież, że łżą.

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjuuZuczIXYAhXDHpoKHSOPCJkQFggtMAE&url=http%3A%2F%2Fwww.polskatimes.pl%2Fartykul%2F255540%2Clondyn-zamienia-sie-w-londonistan%2Cid%2Ct.html&usg=AOvVaw2yJ981gzyb0Lw1A526sXhR

  218. @lewy. napisales o mnie „bywasz raz mila, raz tak niemile autorytarna” . Swiete slowa, swiete slowa. Tak oceniaja mnie ci co mnie znaja w realu. Ale w kwestii na litere m…..izm bede zawsze autorytarna. Ament.
    Np.nigdy nie zrozumiem, ze nikt z wielbicieli Owsiaka nie wypowiedzial sie publicznie na temat jego wystapienia w sejmie , kiedy zwracal sie bezposrednio do poslanki Pawlowicz. Czlowiek o niewatpliwych zaslugach zachowal sie jak najwiekszy prostak i cham. Jak sie baby – zreszta idiotki- nie lubi, to mozna w sposob najbardziej chamski obrazac z trybuny sejmowej wulgarnymi seksistowskimi anegdotami. Nie stac Owsiaka na cos bardziej merytorycznego? Jakos nie widzialam, zeby ktos na tym forum zauwazyl, ze jednak nasz idol Owsiak za dlugo byl karmiony piersia matki Polki.
    A poza tym @lewy zawsze wzbudzasz moja sympatie w momencie, kiedy wypowiadasz sie na temat USA. W odroznieniue od innych dostrzegasz, ze dosyc brzydka ma przeszlosc Ameryka, tez ostatnia, ( a ktore mocarstwo jej n ie ma), ale to dzieki temu krajowi swiat jakos trwa i mozemy tu pisac, a nie tylko kupowac chinskie skarpetki i zupki.
    @namarginesie, o zauwazylam, to Ty sie widze najbardziej oburzylas na te moje kobitki. Wyjasniam jak wyzej i dalej bede to uzywac, zwlaszcza w kontekscie w jakim to slowo stosuje. Juz na przyszlosc prosze:Wybacz

  219. @ Nefer 12.12 godz.17:00
    Zabawne, ze sie sprzeczamy majac w zasadzie te same poglady. Odnoszac sie do cojones Dudy mialam na mysli, ze przypisywanie mu braku odwagi z powodu niedostatku cojones jest wyrazem seksizmu a rebours – bo kobieta, nie bedac przez nature wyposazona w cojones, odwage moze miec, szczegolnie te cywilna. Ogolnie chodzi mi o to, jakie pulapki nastawia na nas anachroniczny jezyk. Nad Szydlo ani troche sie nie lituje, bo okryla sie hanba.
    Tak na marginesie: oprocz „tener cojones” jest jeszcze w hiszpanskim wyrazenie „fajarse los pantalones”, czyli podciagniecie i zacisniecie spodni przed zmierzeniem sie z zyciem. Dzisiaj kobiety tez nosza spodnie i tez potrafia „fajarselos”, ale jakos tej metafory nikt z kobieta nie kojarzy.
    Czy widzialas „La Traviate” z Anna Netrebko i Rolando Villazon? Ten swietny aktor -ponadto ze swietny tenor – podciaga spodnie w momencie, kiedy zamierza stanac na wysokosci zadania.

  220. @ Na Marginesie 12.12 godz.18:30
    Skoro cos tam niejasno insynuujesz o feminizmie w „moim wydaniu”, wyjasnie Ci krotko i Twoim jezykiem.
    Nie czuje sie z Toba solidarna w sprawie jajnikow i jeszcze mniej w paru innych sprawach. Gdyby jednak ktos powiedzial: „Tak fanatyczna sekciara, jak @Na Marginesie, moze byc tylko baba”, zareagowalabym stanowczym protestem.

  221. No i moja uwaga co do interesujacego wstepniaka. Wszystko to prawda, ale przez wiekow dzieje ( a moze dzieje wiekow) ludzie obracali sie w srodowisku, w ktorym potrzebne byly do zycia powietrze i woda i bardzo marny przekaz informacji. Teraz doszedl do tego inny czynnik, jest nim internet, ktory jest tak samo powszechny i potrzebny do zycia jak powietrze i woda. Rozwazania o wspolczesnym biegu historii ludzkosci nie uwzgledniaja najwiekszej obecnej sily jaka jest internet. Dlatego wszelkie analogie, przewidywania o d… potluc.
    Te wszelki komisje i dochodzenia w Ameryce w sprawie wplywu Rosji nie tylko na wybory w USA, ale na calosc jej polityki i gospodarki to naprawde nie paranoja. Rosja, ciagle bolesnie zraniona upadkiem swojej mocarstwowosci wziela sie za najtanszy sposob, zeby zniszczyc Zachod. Za pomoca internetu. I wyniki sa doskonale, nie interesuja sie Polska? Za maly gracz. Bez watpienia pomogli w brexicie, a ostatnio w zamieszaniu z Katalonia. Korea polnocna dosyc powaznie straszy bronia atomowa, wszak do NY brakuje im juz tylko 53 minuty, ale niemniej sa silni w cyber -wojnie, ktora moze zmienic nie tylko konta bankowe, ale i zniszczyc Pentagon. A wplyw na ksztaltowanie swiadomosci spoleczenstw , jest nie do przecenienia. Te ponad 130 tys. kont na FB, ktore saczyly i sacza stosowne informacje, to jeden z przykladow.
    Mlodzi ludzie w Ameryce, z tej wyzszej polki intelektualnej (zdarzaja sie o dziwo tacy) uwazaja troche, ze z ta Rosja to obsesja. Bo nie maja wyobrazni, bo nie zdaja sobie sprawy jak straszliwie niebezpieczny wobec glupka nr45 jest Putin – naprawde wielki mozg z KGB.
    PS ciekawostka: w Pentagonie i FBI wrocily do lask stare , dobre maszyny do pisania.

  222. @zyta2003
    13 grudnia o godz. 0:49

    Nie wydaje ci się dziwna ta amerykańska obsesja na tle geniuszy informatycznych w Rosji?
    Bo że boją się rakiet Kima, to mogę zrozumieć. Amerykańska tarcza antyrakietowa to pic i fotomontaż obliczony na wciskanie Patriotów zalęknionym durniom w Polsce i innych pomniejszych krajach.
    Ale mocarstwo, którym może zachwiać kilku syberyjskich hakerów? Kolos na nogach z microsoftu?

  223. I mówisz, że za brexitem też stał Putin? A nie Polacy?

  224. No to odwaze sie znow napisac feministycznie streszczajac komentarze z fajnego ba bskiego forum.
    Jak brzmia parobczanskie zaloty panow, kiedy zamienimy sie rolami: np kolega w pracy mowi, cos taka zla, lewa noga wstalas, nie – masz na pewno PMShe,he,he. A w damskim wydaniu: Co Joziu, cos taki podniecony, testeroniku nie bylo gdzie upuscic, he, he,
    Inne (wersje dla dziewczynek opuszcze): , o Joziu tak ci sie ladnie uwypuklilo w spodenkach. O fajny bedzie z ciebie chlopiec, dziewczyny beda sie ogladac za tymi spodniami.
    Albo inna powszechnie uzywana fraza kolegi z pracy: O d…a ( moze byc eleganciej) tak ci zjedrniala, az bym se klepnal. Nic tylko chodzisz na silownie. Te same slowa w wykonaniu kobitki brzmialy by … na jak by brzmialy.
    Moja corka wspomina nieraz, ze wujek, w tym czasie lat 30+ lubil sobie ja 15-latke+ klepnac w tylek i ona tego nienawidzila. Dopiero po wielu latach w Ameryce zrozumialam niewlasciwosc tego gestu. Skad moja corka wiedziala juz wtedy, ze tak nie mozna? Chyba stad, ze krotko ja karmilam piersia, wiec i nie zakodowalo jej sie, ze mezczyzni to lepsza czesc ludzkosci.

  225. @tabermory, nie wiem czy to obsesja, czy sluszna obawa przed ta cybernetyczna Rosja, czy Korea. Osobiscie nie mam watpliwosci w sprawie wplywu internetu na wyniki ostatnich wyborow w USA. Przedstawiciel FB zeznajac przed komisja senacka stwierdzil, ze zostalo zalozonych okolo 130 tys. kont, ktore saczyly wiadomosci przeciwko demokratom, a w szczegolnosci H. Clinton. moze byly nprawdziwe, a moze nie. Wszystko w porzadku, przeciez nie mozna zabronic nikomu zakladac konta i pisac delikatne tresci nie nawolujace do wojny, przemocy, rasizmu i takie inne… Przeciez o niezahamowany przeplyw informacji tak niedawno walczyli mlodzi i mniej mlodzi na calym swiecie. A ISIS wykorzystujacy internet to wg ciebie tez obsesja?
    Akurat cos sie wydarzylo dzisiaj w Ameryce, udowadniajacego, zeoprocz calej A erhyki i demokracja w niej jest wylacznie kolosem na glinianych nogach. W stanie Alabama wygral zgodnie z wszelakimi oczekiwaniami i sondazami wybory uzupelniejace na fotel senatorski ogromna przewaga glosow facet o tak rasistowskich i ultrakonserwatywnych pogladach, wymachujacy bronia na wiecach, na dodatek oskarzony przez wiele kobiet o czyny lubiezne z nastolatkami, a takze tak glupi, ze przerazenie ogarnia. Np. dziennikarz pyta, czy moze wymienic stany w USA, w ktorych obowiazuje szariat, a on mowi, ze dokladnie nie wie, ale przypuszczalnie w…. i tu wymienia z 5 stanow. Potem dziennikarz pyta go, co moze powiedziec o DACA, akurat w Polsce nie ma potrzeby tego wiedziec, ale on kilkakrotnie powtarza rozbrajajaco – nie wiem i zgaduje. To mniej wiecej tak jakby kandydat na senatora w Polsce nie wiedzial co to KRUS, albo ZUS. No i ta na glinianych nogach demokracja (amerykanska) wlasnie go zrobila jednym ze 100 senatorow w koncu ciagle jeszcze dosyc powaznego panstwa. A jak miala go nie wybrac, skoro kilka dni temu wcale nie zadne rednecki z tej Alabamy, ale eleganckie towarzystwo mowilo, ze u nich nigdy nie bylo zadnych problemow na tle rasistowskim. Zaczely sie odkad nastal Obama, czemu wtoruje przyszly senator mowiac, ze niewolnictwo wcale nie bylo taka najgorsza rzecza i do wartosci z tego czasu powinnismy wrocic.
    @Izabella, tak mialas racje. Departament Stanu ustosunkowal sie do wolnosci medii w Polsce, co jest najwieksza hipokryzja w obecnej sytuacji w USA. Czy ktos sie jeszcze liczy z tym co mowi departament stanu USA? Wiele miesiecy temu nr 45 zaprosil do USA wszystkich chetnych swiadkow jehowy z Rosji, gdzie zostali zdelegalizowani. Nawet byla tu spora dyskusja z nieszczesnym Dezerterem w tym temacie. No i co dalej? No i nic.

  226. Nefer
    12 grudnia o godz. 23:52

    I masz rację. W dodatku sea-lion.

  227. @kruk 13 grudnia o godz. 0:37

    Cóż, nic nowego, bo publikujesz kolejny bluzg ad personam. Cytuję:
    Skoro cos tam niejasno insynuujesz o feminizmie w „moim wydaniu”, wyjasnie Ci krotko i Twoim jezykiem.
    Nie czuje sie z Toba solidarna w sprawie jajnikow i jeszcze mniej w paru innych sprawach. Gdyby jednak ktos powiedzial: „Tak fanatyczna sekciara, jak @Na Marginesie, moze byc tylko baba”, zareagowalabym stanowczym protestem.

    Koniec cytatu. Komentarz: daruj sobie „stanowcze protesty” w obronie cudzej czci niewieściej. Byłyby dokładnie tak samo śmieszne, jak pouczenia o „babskiej solidarności w obronie godności kobiet” która miałaby „stanąć ponad podziałami politycznymi, kropka” i rewelację, że „moja agresja w stosunku do Ciebie świadczyłaby o jakichś lekach”.

    Miotasz się bez sensu, bo najpierw usiłujesz narzucić „solidarność jajników” (to po prostu bardziej fachowa nazwa zjawiska „babskiej solidarności” tak pojętego, jak je opisujesz), potem deklarujesz, że „moja agresja świadczyłaby o jakichś lekach” (zdanie bez sensu i raczej zaprzeczenie „babskiej solidarności”, bo w sumie usiłujesz smarkato ubliżyć kobiecie) a na koniec deklarujesz, że chcesz stanowczo protestować gdyby „fanatyczną sekciarą” nazwał mnie ktoś inny a protestować pragniesz z tego tytułu, że akurat jestem kobietą.

    Aha, jednocześnie uznałaś za stosowne mnie zapewnić, że wbrew deklaracjom o „babskiej solidarności” jednak nie czujesz się ze mną solidarna. W dodatku zarzucasz mi, że nic nie rozumiem z feminizmu. Twoje wywody są niespójne, bo sama sobie przeczysz. Co do „sekciarstwa”, które pośrednio zarzucasz mnie, to Twoja wersja feminizmu w postaci „babskiej solidarności” – czyli tzw. „solidarności jajników” jednak wyraźnie zalatuje – sekciarstwem właśnie.

  228. I jeszcze jedno @tabermory, tak psiocze na Ameryke, ale jednak tak sobie mysle, ze nie do konca chce ona zeby sie ten swiat r……l, stad te wyobrazenia o kolosie na glinianych nogach. A wczesniej te pohukiwania znawcow tematu na Obame, ze taki miekki, a to trzeba nie patyczkowac sie. Chociaz inni mowili, ze to najwiekszy zbrodniarz przeciwko ludzkosci.
    Oczywiscie to poczucie obowiazku wobec swiata, nie dot. nr 45, ktory jest absolutnym narcyzem i ignorantem co to bawi sie w pana tego swiata wiedzac, ze rozrzucone zabawki ciagle ktos bedzie chcial posprzatac.
    I taka smiesznostka mi sie przypomniala, kiedys wyprostowala Cei @Izabella, ze glupie seksistowskie gadki odbywal Trump nie z prezydentem Bushem, ale z dziennikarzyna tabloidowym o tym samym nazwisku. Dziennikarz wylacznie wtorowal podsmiechiwaniem sie, a temat wiodl Tr. A puenta byla taka, ze dziennikarz zostal wyrzucony z pracy, a Tr. zostal nr 45. I to jest sprawiedliwosc dziejowa. Ament.

  229. gotkowal
    13 grudnia o godz. 0:20

    Ty naprawdę masz problem. Więc kończę naszą wymianę bo jest bez sensu. Wszak wiesz lepiej.

    PS. Nie musisz mi posyłac kiepskich tłumaczen pani Melanie Philips bo widzę babsko (ukłon w stronę dyskusji na temat „niewiasty”, „babsko” użyte z premedytacja) co jakiś czas w tutejszej telewizji (jak chcą zaprosić kogoś o kontrowersyjnych poglądach do panelu, żeby zwawiej było. W tym samym celu zaprasza się też złamasa Faraga i tym podobnych pożytecznych idiotów). To skoro ją już cytujesz może jeszcze chciałbyś dodać, że pani ta również jest znana z popierania anty-szczepionkowcow, kwestionowania naukowych dowodow na globalne ocieplenie klimatu, sprzeciwianiu się wprowadzenia związków partnerskich (i innych praw) dla par tej samej płci i kilku conspiracy theories. Sympatyczka Trumpa. Uważa że Irlandia nigdy nie powinna była uzyskać niepodległości od UK. Takie tam. Kulturalni komentatorzy nazywają jej poglądy „kontrowersjnymi” (co jest typowym angielskim eufemizmem). Pozostali nazywają ją Mad Mel i walą jak w bęben bo łatwo ją parodiowac. Gratuluję użycia jej do podparcia swoich racji.

  230. Tobermory
    13 grudnia o godz. 1:02

    Jak najbardziej! To moja ulubiona teoria konspiracyjna… 😉 Wystarczy popatrzeć na Faraga, ruski agent jak się patrzy…

  231. O jezus maryjo, jednak wygral demokrata w tej Alabamie. Odwraca sie!!!!!

  232. @zyta2003
    Eeeee tam, zaraz się odwraca! Moim skromnym zdaniem, różnica pomiędzy partią Tweedledoom’ów i partią Tweedledee’ich jest praktycznie żadna. Jak mówił Gore Vidal:
    „W Stanach Zjednoczonych jest tylko jedna partia, partia bogaczy…., która ma dwa prawe skrzydła: Republikańskie i Demokratyczne. Republikanie są trochę głupsi, trochę mniej ustępliwi i trochę bardziej doktrynerscy w swym przywiązaniu do lessez-faire kapitalizmu, od Demokratów, którzy są słodsi, ładniejsi, do niedawna trochę bardziej skorumpowani…..i bardziej skłonni do drobnych ustepstw gdy biedota, czarni czy anty-imperialiści zaczynają wymykać się spod kontroli. W gruncie rzeczy jednak, nie ma różnicy pomiędzy dwoma partiami.”
    i
    „Nie ma znaczenia na kogo głosujecie – obie te partie są w rzeczywistości jedną, reprezentującą 4% narodu.”

  233. Na dzień dobry przed drugą kawą. Od słów wypowiadanych pod adresem i pań i panów ważniejsze są intencje, w jakich te słowa są wypowiadane. Czasem same zaimki osobowe: „ten”, „to” „to”. Podłóżcie sobie pod nie co tam chcecie, a z osobowego określenia wyjdzie albo komplement, albo oblega.

  234. Herstoryk
    13 grudnia o godz. 7:58

    Chrzanisz, i to głupio.

  235. Tobermory
    13 grudnia o godz. 0:59

    To zasługuje na dłuższą odpowiedź, na którą nie mam za bardzo czasu. Ale nie martwienie się hakerami w obecnych czasach chyba byłoby dość nierozsądne. Jeśli przez internet można (teoretycznie) odciąć prąd, doprowadzić do katastrofy w elektrowni jądrowej, że już nie wspomnę o wykradaniu ważnych sekretów.

    Ale najbardziej hakowalne okazały się ludzkie mózgi. I o tym stary kagiebista wiedział od zawsze. Jednak dla rządu amerykańskiego istotna jest rola mediów społecznościowych, które zamykały oczy, bo zarabiały na procederze. Czy uważasz że powinno im to ujść na sucho? W telewizji i radiu amerykańskim każda reklama polityczna musi ujawnić sponsora. W internecie oczywiście nie musi. Być może będzie się to musiało zmienić na fejs-zbuku, na przykład. Co mnie specjalnie nie martwi, bo zawsze uważałam fejs-zbuk za grabarza wolnego internetu.

  236. zyta2003
    13 grudnia o godz. 5:11
    O jezus maryjo, jednak wygral demokrata w tej Alabamie. Odwraca sie!!!!!

    To nie tylko był republikanin, ale do tego pedofil. I nie skoncedował, więc może dojść do przeliczania głosów. Ale jest to światełko w tunelu 🌥
    Do tej pory demokraci potrzebowali przekabacić trzech repsów (żeby na przykład nie dopuścić do demolki w służbie zdrowia), teraz już tylko jednego. Żeby może odwrócić tę przerażającą obniżkę podatków dla milionerów.

    I w Polsce i w Stanach wybory w przyszłym roku. Bardzo ważne. Ostatnia szansa, żeby zatrzymać ten wszechogarniający syf.

  237. @anumlik 13 grudnia o godz. 9:12
    „Od słów wypowiadanych pod adresem i pań i panów ważniejsze są intencje, w jakich te słowa są wypowiadane. Czasem same zaimki osobowe: „ten”, „to” „to”. Podłóżcie sobie pod nie co tam chcecie, a z osobowego określenia wyjdzie albo komplement, albo oblega.”

    Czy ty @anumliku równie nałogowo jak ja słuchasz polonijnego radyjka?
    Łucja Ś., już teraz nie pamietam o kim, ale zdarzyło się jej kilka razy o różnych, oczywiście zawsze zdradziecko-lewacko-liberalno-globalistycznych osobach:

    „To-to”.

    To-to coś zrobiło albo coś powiedziało.

  238. To-to nie umiało sie zachować i jak usiłowało potuptać po czerwonym dywanie to najpierw zabłądziło a potem się wywróciło.

  239. Ostrzegam, jak ktoś mnie nazwie „niewiastą”, to zbluzgam. Co do kobitek, to chyba namargineska chciała sobie zażartować, więc nie brałabym tego na serio. Jednakże chciałam zauważyć, że co innego używać pewnych określeń na siebie wśród swoich, a co innego pozwolić na to obcym. Dobrym przykładem jest „Nigger”. W takim serialu telewizyjnym „The Wire” (moim zdaniem best tv ever), wszyscy czarnoskórzy tak do siebie mówili. Białemu grozi to utratą pracy. Albo dostaniem w mordę. I słusznie. Najlepsze dowcipy o Żydach opowiadał Jon Stewart (jemu było wolno). Więc kobiety mogą se mówić na siebie i swoje kumpelki jak chcą, co nie znaczy że każdemu wolno.

  240. Ja tam się bardzo cieszę z obiecanej mi przez Morawieckiego w swoim expose polskiej Doliny Krzemowej. Za końcowego Gierka malowano piękny obraz pierwszej polskiej fabryki półprzewodników z prawdziwego zdarzenia a mającej powstać gdzieś na Dolnym Śląsku.

    No to teraz Solidarnie Walczący Morawiecki mi ją tam postawi! Hurra!

  241. @izabella
    13 grudnia o godz. 9:27
    Ja?!?!? Chrzanię?!
    Otóż nie, z pretensjami o ew. chrzanienie proszę zwracać się do Gore Vidala, https://www.goodreads.com/quotes/7320654-there-is-only-one-party-in-the-united-states-the
    Chyba trochę lepiej wiedział jak działa system polityczny w USA niż zarówno Szanowna @izabella jak i @herstoryk.

  242. @izabella
    PS. Gratuluję optymizmu. Co do roli wyborów w zatrzymywaniu syfu!

    Co zaś do „kobiety” i „niewiasty”, jeszcze 100 lat ta pierwsza oznaczała Polkę zatrudnioną w służbie i o wątpliwym statusie matrymonialnym a nawet moralnym, tą drugą nazywano osoby płci żeńskiej uznawane za godne szacunku.

  243. @Na marginesie
    12 grudnia o godz. 15:54
    Wybacz chyba trochę nie zrozumiałaś mojego postu – pisałem o tym wszystkim w CZASIE PRZESZŁYM. Finalnie przecież moi rodzice dociągnęli do emerytury – jako, że większość życia mieli szczęście przepracować w czasach tzw. komuny więc te emerytury ostatecznie nie były takie głodowe. Ciekaw jestem jakie emerytury będą mieli dzisiejsi ,,śmieciowcy” i ,,najniższa krajowa+ reszta pod stołem”. Sam finalnie znalazłem pracę za śmieszne pieniądze co prawda ale za to w uczciwych warunkach(zgodnie z KP) więc nie powinienem narzekać? I w sumie nie narzekam. Ba od 2011 zawsze znajduje się partia, która WYRAŻA moje poglądy (więc należę do tych 20% szczęśliwców) – był to Palikot, teraz jest Razem. To co napisałem prostu nazywam ,,rejestrem krzywd” (bynajmniej nie urojonych) i idąc tym tropem rozumiem motywacje ludzi popierających PiS. Ja nie popieram bo oprócz swoich uraz wobec ,,dyktatury” liberałów (tak, tak – dyktatury – intelektualnej liberałów) mam też rozum i wiem, że PiS jest jak urżnięcie alkoholem w obliczu problemów – jest chwila ulgi, jest poprawa znacząca nastroju. Potem kac i depresja. Problem w tym, że propaganda mówiła ludziom, że jest świetnie a oni zaglądali do portfela, szli do pracy i widzieli, że jest mało świetnie. Dziś propaganda mówi, że jest super – widocznie ludzie liczą kasę i im wychodzi, że jest lepiej. A to, że PiS jakieś sądy… – to są ornamenty. Propaganda pozbawiona umocowania w rzeczywistości zamienia się w groteskową, przeciwskuteczną. Tzw. komuna to przerobiła z wiadomym skutkiem.
    Nigdzie nie napisałem, że ,,to wina Tuska”. Tak – Tusk jest tak samo winny jak Miller czy Buzek czy o bożku co poniektórych Leszku B. nie wspomnę. Co gorsza jak widzę zadowoloną z siebie gębę Schetyny i słyszę co p. Lubnauer mówi na temat programu ekonomicznego ,,N” to po prostu widzę, że ONI NIC NIE POJMUJĄ. Im się wydaje, że cały świat jest ich ich osiedle za płotem z 2 cieciami i tabliczką ,,Solid security” i tylko zbieszona hołota nie doceniła ,,raju”.
    Ostatnio w Polityce było badanie ,,jakiej Polski chcą Polacy” i wychodzi ,,socjalnej”, w końcu po tylu latach SUKCESÓW TRANSFORMACJI coś chyba powinno ,,skapnąć”, nieprawdaż? ,,w miarę otwartej i LIBERALNEJ obyczajowo” (kler powinien być na plebani), ,,nieco nacjonalistycznej” (NIECO!). Z PiSem WIĘKSZOŚĆ Polaków łączy tylko kwestia uchodźców (lub tzw. uchodźców). No i sprawy socjalne. Na wszystkich innych polach PiS jest wyrazicielem poglądów MNIEJSZOŚCI!
    Ale pokaż mi w III RP partię która byłaby socjalna i liberalna obyczajowo? Wszystkie prześcigały się, która będzie bardziej liberalna gospodarczo (choć żadna na gust Leszka B. no i ,,Krula” z muszką nigdy nie była dostatecznie) i konserwatywna obyczajowo – ,,Jakbym nie zagłosował zawsze wyskakuje Balcerowicz ” i Episkopat.
    Przypominam Ci, gdy krótko przed 2015r ktoś domagał się podniesienia płacy minimalnej to ,,nie dało się”, ,,nie ma oczym gadać bo to zniszczy gospodarkę”. Gdy okazało się to nośnym tematem kampanii nagle PO pojęło, że ,,da się”, ,,że nalezy to rozważyć”. ,,500+ pogrąży budżet” a potem ,,dlaczego nie na pierwsze dziecko”? Jasne kiedyś pogrąży – ale kryzysy są immanentną częścią kapitalizmu i KIEDYŚ ten budżet i tak się pogrąży. I jak tu wierzyć takim?

  244. Uj, ale się zmieniło i teraz jest inaczej. I dobrze.

  245. To wyżej to było do Herstoryka 🙂

  246. @Slawczan 13 grudnia o godz. 10:14
    1. Podziękowałbyś za nie przeżycie ostatniego ćwierćwiecza na Ukrainie.
    2. Aby rozdawać pieniążki najpierw trzeba mieć te pieniążki. Skąd wiesz, że zastosowanie gospodarczego protekcjonizmu na samym początku transformacji spowodowało by wyższy i sprawiedliwiej dzielący się zyskami rozwój gospodarczy? A może gdyby tak wtedy postapiono to dzisiaj nie było by z czego rozdawać?

    Łatwo być monday morning quarterback.

  247. Tobermory
    13 grudnia o godz. 0:59

    Jeszcze dwie istotne rzeczy.
    Po pierwsze, tam nie doszło do tradycyjnego hakowania, nie było konieczne. Oni tylko wykorzystali narzędzia stworzone przez fejs-zbuk dla korporacji. Co by nam mogli sprytnie i efektywnie, za drobną opłatą, różne produkty sprzedawać. Bez żadnej kontroli kto i do czego tych narzędzi używa (bo niby dlaczego fb jest wart trylion dol, trochę sporo jak na niezarabiającą firmę). Okazało się że sprzedać można dużo innych „produktów”. Silna broń oddana do dyspozycji nie wiadomo komu. Czy to nie jest warte zainteresowania władz?

    Po drugie, te sprzedawane rewelacje służyły też sianiu religijnego i rasowego resentymentu. Czy nie co innego robi Rydzyk, któremu „dobrotliwa” Rosja pozwalała i pozwala używać przekaźników na swoim terytorium. Czy polski rząd (kiedy Polska go jeszcze miała), nie powinien był się tym zainteresować?

  248. kruk
    13 grudnia o godz. 0:25

    Pięknie ładnie ale ja się nie sprzeczam, ja se z Tobą rozmawiam. Prawda z tym a rebours, nie pomyślałam o tym (mimo to mamroczę złośliwie „dobrze mu tak, dobrze mu tak”)

    W angielskim jest chyba określenie pull up your pants albo put on the big girl pants, u nas zakasać rękawy?

    Rolando Villazon widziałam krótko raz ale w czym innym, bardzo miłym dla mnie i wtedy nie zwracałam uwagi czy podciąga te spodnie czy nie. Jak obejrzę jeszcze raz to się na tym skupię;)

    Kostka
    13 grudnia o godz. 4:08

    Piątka:)

  249. Herstoryk
    13 grudnia o godz. 10:07

    Rola pisarza jest trochę inna niż rola obywatela. On ma prawo i obowiązek piętnować korupcję, i motywować obywateli do partycypacji. Natomiast głupie symetrystyczne gadanie jak Twoje, kończy się cynizmem i oddaniem władzy róźnym Trumpom i Kaczyńskim.
    Wybacz, ale szkoda mi czasu na podobne dyskusje. Gratulacje „optymizmu” wsadź sobie w „d”.

  250. @zza kałuży
    13 grudnia o godz. 10:34
    Wybacz ale zawsze mnie bawią opinie ,,tych co siedzą w Stanach…” (czy gdziekolwiek indziej) co ,,powinniśmy” i ,,za co powinniśmy dziękować”. To nie TWOIM problemem była cena za ,,sukcesy transformacji” tak jak nie MOIM problemem są Twoje problemy. Siedź tam – widocznie nie jesteś niezadowolony i nie pouczaj mnie co powinienem. CIEBIE nie dotyczyły informacje jak to nam świetnie idzie a ty POMIMO, że ciężko pracujesz to masz się cieszyć, że w ogóle robotę masz a nie pytać za ile.
    Co do punktu drugiego: NIKT NAWET NIE ODBYŁ DEBATY JAK MA TO WYGLĄDAĆ. Przyjechali Lipton z Sachsem – durnie bezrefleksyjnie przepisali do swoich zeszycików co tamci zalecili i bez zbędnych rozmyślań wprowadzili. Teraz Sachs ma chociaż na tyle uczciwości intelektualnej by odszczekać swoje teorie – Leszek B. bynajmniej.

  251. @zza kałuży
    13 grudnia o godz. 10:34
    Przepraszam bardzo a cóż to takiego jest rozdawane?
    Bo ja raczej piję do latami haniebnych warunków zatrudnienia i płacy a nie braku 500+.

  252. Sciaga dla nowego ministra spraw zagranicznych Waszczykowskiego, zeby nam inni nie dmuchali w kasze i zeby ich dyplomatycznie olsnic i oniesmielic

    Jestesmy wzorem dla innych narodow. Francuzow nauczylismy poslugiwac sie widelcem, Wlochow jak gotowac makaron, Niemcow jak produkowac dobre samochody,Ukraincow nauczylismy cywilizacji, zreszta Ruskich tez. Amerykanow jak wykorzystywac krzemien. Pierwsza dolina krzemowa powstala na kieleczczyznie w Krzemionkach, jakies VII wiekow przed nasa era. Produkowalismy wtedy z tych krzemieni tluki piesciowe, groty do strzal i oszczepow, noze, gryzaki, skrobaki i inne narzedzia sofisticated. No i nasza demokracja jest starsza od amerykanskiej.

  253. @Lewy
    13 grudnia o godz. 11:10
    Jak zwykle braki – zapewne wynikające z braku szacunku do własnego Kraju – a FILOZOFIA i fundamentalny wkład w jej rozwój Lolka Wadowickiej Kremówki?
    A uratowanie świata przed islamizacją i to na wieki przed dzisiejszym zalewem?
    A żubry?

  254. Slawczan g. 10.14
    zgadzam się, tylko Palikot nie podołał, nie chciał?

  255. @parafianin
    13 grudnia o godz. 12:23
    Pojawiła sie dotacja – pojawili sie ludzie, którzy za nią ,,doradzili”
    On sam nie do końca wiedział czego chce
    Miał ,,armię” zaciężną złożoną z ludzi gotowych zaryzykować 100tyś PLN na wybory złożoną z min. hodowcy norek, dyrektora ,,którego nie wszystkie biznesy zakończyły sie powodzeniem”, człowieka, którego oburzał antyklerykalizm (co ujawnił po pierwszym tąpnięciu sondażowym)
    ale i też B. Nowacką i R. Biedronia

  256. Tobermory
    13 grudnia o godz. 0:59
    Ale mocarstwo, którym może zachwiać kilku syberyjskich hakerów?
    Też mnie zastanawiał ten fenomen.
    Jest parę innych ,ale to już inna bajka.

  257. „Nie da się ukryć, że – porównując do przaśnej poprzedniczki – mamy teraz na czele rządu polityka znacznie większego formatu.” – pisze obok Rafał Kalukin. Ale pochwały na tym się kończą. Krzywoustego podsumował bezbłędnie raczej.
    P.S. Czy w cytowanym zdanku jest jakiś seksizm? Apage!

  258. Wspólnota z Krzywoustym? Dziękuję, postoję. Ach, ten Kalukin 🙂

  259. @Slawczan 13 grudnia o godz. 11:09
    „Przepraszam bardzo a cóż to takiego jest rozdawane?”
    Ja przede wszystkim piłem do 500+ ale też do pomysłów takiego interwencjonizmu państwowego o jakim właśnie mówi Morawiecki. Który to interwencjonizm, o ile dobrze ciebie zrozumiałem, byłby także twoją receptą na zagwarantowanie nie tylko gospodarczego ale i społecznego sukcesu transformacji.

    I jedno i drugie to zabawa w Robin Hooda na koszt podatnika, w mojej opinii, BEZ żadnych gwarancji sukcesu.

    Bo ja raczej piję do latami haniebnych warunków zatrudnienia i płacy a nie braku 500+.

  260. Artykuł rocznicowy – ale ciekawy.

    http://www.newsweek.pl/wiedza/historia/stan-wojenny-co-pisali-sobie-w-listach-polacy-podczas-stanu-wojennego-,artykuly,401367,1.html?src=HP_Magazine

    Komentarz spod tekstu:
    Tak było… Bałem się o dzieci , które były wtedy malutkie. Bałem się o los Rodziców. Wszyscy przeżyliśmy stan wojenny bez większych problemów, a tyle mięsa i innych reglamentowanych produktów miesięcznie to sobie nawet teraz nie kupię , bo mnie na to nie stać . Zastanawiam się co lepsze : stan wojenny z kartkami na żywność i puste sklepy , czy tzw. demokracja, dobrobyt i pusty portfel i oczywiście sklepy pełne wszelkiego dobra , na które nas oczywiście nie stać.

  261. I rocznicowy Kaczmarski Jacek:
    https://www.youtube.com/watch?v=cThFP8tJvOc

  262. @izabella
    13 grudnia o godz. 10:42

    „dla rządu amerykańskiego istotna jest rola mediów społecznościowych, które zamykały oczy, bo zarabiały na procederze. Czy uważasz że powinno im to ujść na sucho?”

    Dlaczego miałbym tak uważać? Ale czy to Putin wymyślił FB i zainfekował nim amerykańskie społeczeństwo?
    Skoro, jak piszesz, nie trzeba ich nawet hakować, wystarczy szeptanka w internecie, a amerykańskie ciołki zagłosują jak trzeba?
    Czy to źle świadczy o Putinie, czy raczej o słabych i pustych łbach milionów wyborców i ich bardzo kiepskiej edukacji? Kiedy władze stawiają na społeczeństwo łatwe do sterowania, to niech się nie dziwią, że nie tylko one potrafią manipulować. W Polsce przecież dzieje się podobnie, a ministerstwo edukacji dąży niestrudzenie do wychowania sobie stada bezmyślnych baranów.

  263. @Slawczan 13 grudnia o godz. 11:09
    „Bo ja raczej piję do latami haniebnych warunków zatrudnienia i płacy.”
    Trzeba było wtedy zostać pracodawcą i swoim pracownikom płacić lepiej.

    Że ówcześni liderzy Solidarności byli ekonomicznymi dyletantami?
    Ano byli.

    Wiesz kogo się zatrudnia?
    Dajesz ogłoszenie, że potrzebujesz pracownika.
    Czy wiesz, kogo się zatrudnia?

    Najlepszego kandydata Z TYCH, KTÓRZY SIĘ ZGŁOSILI.

    Mnie, razem z 2-3 licealnymi kolegami, pod koniec lat 70-tych, kiedyś na przerwie zaczepił jeden z naszych nauczycieli matematyki. Naszymi nauczycielami byli wtedy doktorzy matematyki, pracownicy miejscowego uniwersytetu.

    Sondował nasze nastroje, ale wiedząc jakie akurat ta paczka ma poglądy, zaproponował nam uczestnictwo w organizowaniu wykładów Uniwersytetu Latającego. Potem przepoczwarzonego w TKN. Wtedy, czyli na poczatku, krystalizowały się dopiero plany i zamierzenia. Samokształecenie, ale kogo? Represjonowanych pracowników naukowych, studentów? Niezależne kształcenie robotników po fabrykach? Gdzie? W kościołach? Mieszkaniach prywatnych? Zakładach pracy?

    Miałem szansę głębszego zaangażowania się w ruch opozycyjny? Miałem. Olałem? A jakże.
    Dla mnie wtedy były ważne szkolne olimpiady naukowe, żeglarstwo, ganianie na 5 kółek biblijnych czy oazowych plus latanie za moją dziewczyną, późniejszą żoną.

    Potem, na studiach, trochę strajków, trochę przenoszenia papieru między drukarniami, kilka demonstracji, trochę zrywania plakatów i ich propagandy, dwa aresztowania, jedno przeszukanie.

    Mogłem się bardziej zaangażować?
    Mogłem.
    Czy to zrobiłem?
    Nie.

    To jakie ja mam teraz prawo pyskować, tak na serio, na głupotę stryropianowych opozycjonistów z czasów pierszej Solidarności?

    Pewnie, czasami i mnie zdarzyło się tu i tam napisać coś w podobnym do twojego duchu wypominania im błędów, ale tak jakby sie zastanowić i uderzyć we własne piersi to gdybym wtedy nie spędził setek godzin na pracy przy żagłówkach, analizowaniu 7 tłumaczenia starotestamentowego rozdziału oraz na obłapianiu mojej dziewczyny to – być może – moja genialna umysłowość uratowałaby gospodarkę Polski od tak głębokiej zapaści okresu transformacji.

    Być może wtedy w Polsce byli mądrzejsi i uczciwsi.
    Ale się nie zgłosili do opozycyjnej pracy.
    Albo zamiast ciągnąć wspólnie zajmowali się oszołomskim rozbijactwem, jak stary Morawiecki.

    Polska opozycja była wtedy NAJLEPSZA Z TYCH, KTÓRE SIĘ ZGŁOSIŁY.

  264. @Sławczan, z godz. 11:07
    NIKT NAWET NIE ODBYŁ DEBATY JAK MA TO WYGLĄDAĆ. Przyjechali Lipton z Sachsem – durnie bezrefleksyjnie przepisali do swoich zeszycików co tamci zalecili i bez zbędnych rozmyślań wprowadzili. Teraz Sachs ma chociaż na tyle uczciwości intelektualnej by odszczekać swoje teorie – Leszek B. bynajmniej.

    Z durni (używając Twojego języka) składały się dwie strony. Historia (ta co jest nauczycielką, jak nas uczy Lewy) nie znała przed 1989 rokiem przypadku przechodzenia z gospodarki nakazowo-rozdzielczej do tzw. wolnego rynku (napisałem „tzw.”, bo wolny to on nigdy nie był – ten rynek. Ani Sachs zatem, ani Lipton, ani polscy ekonomiści kształceni w polskich (czasem sowieckich) uczelniach, też z takim kuriozum się nie zetknęli. A debat odbyła się cała masa. Opisują to uczestnicy tych debat – od prof. Witolda Kieżuna – n.b. najpierw wykładowcy w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR, a później wykładowcy w Filadelfii, Montrealu i Burundi, któremu – przed Balcerowiczem – Mazowiecki zaproponował stanowisko w swoim rządzie, a który po 20 latach w książce „Patologie transformacji” wymądrza się na temat tego, od czego uciekł), przez prof. Trzeciakowskiego, prof. Jóźwiaka (każdy odmówił) do Balcerowicza. Kieżun w „Patologiach transformacji” pisze, że inicjatywę odejścia od socjalistycznych założeń znacjonalizowanej gospodarki podjęła nie solidarnościowa opozycja, ale marksistowska partia znajdująca poparcie społeczeństwa przeświadczonego, że jest to droga do dobrobytu takiego, jaki istnieje w Europie Zachodniej. Prawda. I część z członków tej marksistowskiej partii uwłaszczyła się na tzw. majątku narodowym, ale ciut inaczej niż postkomunistyczni oligarchowie w Rosji i na Ukrainie. Nie będę tego rozwijał, ale na ten temat też istnieje spora literatura. Pisana oczywiście post factum, bo opisania in statu nascendi – poza wyjątkami – nikt się nie podejmował. Te wyjątki to kilkanaście artykułów prasowych i książka „Afery UOP Mafia” Elżbiety Isakiewicz opisująca dziejące się w trakcie ich powstawania albo tuż po zaistnieniu, patologie transformacji.

    Gdyby nie trzy ważne, w tym samym niemal czasie dziejące się wydarzenia, mielibyśmy ustrój taki sam jak w Rosji i na Ukrainie. Te wydarzenia, które ja nazywam trzema filarami polskiej demokracji, to ustawa Wilczka z grudnia 1988 roku, reforma Balcerowicza, rozpoczęta 1 stycznia 1990 roku oraz ustawa o samorządzie terytorialnym, z 8 marca 1990 roku. Można obecnie krytykować, wylewać pomyje, nazywać twórców transformacji głupcami idącymi na pasku Sachsów, Sorosów, mędrców Syjonu, banksterów globalnego kapitału oraz niewolnikami neoliberalnego krwawego kapitalizmu, ale rzeczywistość jest inna. Gdyby nie okrągłostołowe porozumienie i przyzwolenie – przefarbowanych PZPR-owskich marksistów – na wymienione przeze mnie trzy reformy, kroczylibyśmy w jednym szeregu z Rosją i Ukrainą.
    O tym, że tzw. Zachód traktował nas na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia jak świeżo zlazłe z palm małpy, przekonałem się na własnej skórze dwukrotnie. Jako jeden z burmistrzów, który – po otworzeniu związku komunalnego mającego na celu stworzenie cywilizowanego sposobu odbioru i utylizacji śmieci – brał udział w rozmowach z samorządowcami z Kopenhagi, mającymi problem „cywilizowanej” gospodarki odpadami od lat opanowany oraz jako szef delegacji samorządowców Warszawy, przez 10 dni negocjujących porozumienie o wzajemnej współpracy pomiędzy miastem San Diego i Warszawą. I w jednym i w drugim przypadku wszyscy – od burmistrza Kopenhagi i burmistrzyny San Diego, po ich urzędników – tratowali nas jak trochę wyrośnięte małpy. Oczywiście z pełną rewerencją dla naszych funkcji i stanowisk – było nie było – równorzędnych z ich burmistrzowskimi mościami.

  265. @@anumlik, zzakałuzny
    Dobre riposty. Całkowicie zgadzam sie z Wami. Szkoda, że Sławczan, bardzo inteligentny i ciekawie piszący bloger, tak bardzo przeżywa doznaną przez zmiane ustroju niesprawiedliwość, że to mu zakłóca obiektyną ocenę tego co sie stało w Polsce, a co byc może (a kysz) właśnie się odstaje.
    Ps
    Naprawili mi komputer. Ciekawe na jak długo ?

  266. @Lewy
    Właśnie się odstaje. Masz rację. Kaczyńskiemu zamarzyła się droga Orbana (nie Putina i Poroszenki). Nie załapał się w takim stopniu jak chciał na konfitury podczas pierwszych lat transformacji (co ta za konfitury – marne dwie zabudowane parcele w Śródmieściu Warszawy oraz udziały w aferze Art B) to chce uwłaszczyć PiS-owską nomenklaturę oraz jakąś tam dalszą rodzinę (kuzyn, bratanica) na dochodach (dywidendach i udziałach) ze spółek skarbu państwa i spółek samorządowych. To się dzieje tu i teraz, a Jego Wysokość Premier pomoże mu w tym niewątpliwie 🙁

  267. Wszystkiego dobrego na Chanuke 2017
    _________________________________________
    (najlepsza imitacja Elvisa Presleya w wykonaniu Andy Kaufmana)
    https://www.youtube.com/watch?v=sHKUcXNq_xk

  268. @ozzy 13 grudnia o godz. 19:19
    Wszystkiego dobrego!

  269. Mazel Tov, @ozzy 🙂

  270. Ten seksizm to chyba wydostał sie z naszego blogu i dotarł nawe do Ewy Kopacz. Otóż pani premier zarzuciła PISowi i Kaczynskiemu, ze on tak brutalnie potraktowal kobietę Szydło.Pani Ewa nie zauwazyła, że gnom wszystkie swoje podgłówki, podnóżki i podpupki traktuje z buta niezależnie od płci tego podkolonannika. Przeciez gnom wyrywa ręke do ucalowania wszystkim swoim damom, nawet kiedys mało co a by ucałowal rączkę samego Szyszki.Dobrze, że Szyszko ogarnęła krępacja i wyrwał swoją rączke z rączki gnoma, no bo jakby on wygladał w oczach swoich leśnych wojów; gajowych, mysliwych i innych wojskich. Wyszedłby na zwykla ciotę.

    Ozzy przyłączam się do Mazel Tov

  271. Wszyscy przeżyliśmy stan wojenny bez większych problemów, a tyle mięsa i innych reglamentowanych produktów miesięcznie to sobie nawet teraz nie kupię , bo mnie na to nie stać .
    Mięso? W stanie wojennym… Raczej ochłapy, można rzec, niekiedy ścierwa i stanie po to-to w kolejkach w mroźne noce, aby „załapać się” na ranną dostawę. Ehhh..

  272. Na temat ksiazki Bernarda Henri-Levy´ego
    „The Genius of Judaism” – rozmowa z autorem, ktora przeprowadzil moj znajomek
    Dan Korn, pazdziernik 2017 /Axess
    https://www.axess.se/tv/vodplayer.aspx?vod=9377 (j.angielski, tekst: szwedzki)

    interesujace.

  273. @zezem 13 grudnia o godz. 19:47

    „Mięso? W stanie wojennym… Raczej ochłapy,”

    Wujek mojej żony był kierownikiem sklepu mięsnego.

    Jak najbardziej państwowa posada, jak najbardziej pięknie odremontowana, obszerna i na dużej działce, w zielonej i pożądanej dzielnicy położona, poniemiecka willa.
    Którą cieszył się, chłop ze wsi i repatriant spod Lwowa odkąd żona pamiętała, czyli od objecia przez niego świetnej posady w mięsnym sklepie. 😉

    Taki właśnie był PRL. kombinowanie, załatwianie, dojścia.

    Ty albo twoi rodzice nie mieliście dojść do mięcha w stanie wojennym?
    Ja i moja żona mieliśmy i nie znaliśmy trudności. To co na kartki zupełnie wystarczało, różnica polegała na wyśmienitej jakości, tego co kupowaliśmy.

    Teraz pochwal się do czego „ty i twoi” mieli dojście?
    Całe życie w PRLu polegało przecież na wymienianiu się „dojściami” i na wzajemnym „załatwianiu”. Nienormalność socjalizmu w polskim wydaniu była wtedy naszą normalnością.

    A więc?
    Czego ja mam tobie zazdrościć?

  274. @ anumlik 13.12, godz.18:36
    Ciesze sie ze to napisales. Nieustajace skamlenie na temat naszej transformacji jest trudne do zniesienia. Jeszcze te pomowienia, ze zostala nam ona podyktowana przez wiadome wrogie sily! Wiecznym oskarzycielom mozna by polecic ksiazke Balcerowicza „800 dni”, zeby zaczeli miec jakies pojecie o skali problemow, z ktorymi musial sie uporac pierwszy rzad II RP. Obawiam sie jednak, ze albo ksiazki nie wezma do reki, albo uznaja za falsz. I oczywiscie to, co sie z nasza demokracja dzisiaj dzieje, zloza na karb transformacji.

  275. Ewa-Joanna
    13 grudnia o godz. 10:16

    Wygląda na to że macie ekstrawaganckie ozdoby choinkowe na tych antypodach! 😉

    PS. A wynalazek Christmas Pantomime u was funkcjonuje? Właśnie przemęczylam się na lokalnym szkolnym zaliczając wczesniej Nativity play (czyli szopkę; w dodatku z jakiegoś powodu z udziałem kosmitów – oj, chciałabym zobaczyć minę katechetek w Umeczonej… ) i owo Panto właśnie. Od miejscowych wiem że takie tradycyjne, mocno przerysowane przedstawienia to obowiązkowa rzecz w okresie przedświątecznym ale do tej pory udawało mi się jakoś wykręcać. Teraz wiem dlaczego! 😀

    Odmóżdzonam więc nie skomentuje wpisów bardziej poważnych

  276. W TVN dwa klowny: Cymański I Klopotek. Ale Cymański to wiekszy jajcarz, bo on musi te swoje figle migle robić , zdajac sobie sprawe, że jest obserwowany przez surowe oko gnoma. A tam nie ma żartów, wiec on żartuje sobie, że jak sie zmieni ordynacja wyborcza, to bedzie lepiej, bo bedzie bardziej obiektywnie, i puszcza oko do Klopotka, a ten ludowy błazan nie chce Cymankowi pomóc w tym cyrku,bo on niezalezny od gnomowego oka. Szkoda Kłopotka , bo on tak barwnie umiał mówic głupoty, a tu nagle spochmurnial.

  277. Nie znam się na innych przemysłach, ale jak czytam takie internetowe fragmenty książki prof. Kieżuna:

    „Siemens kupuje polski ZWUT, który dysponuje wówczas monopolem na telefony w Związku Radzieckim. Niemcy dają pracownikom dziewięciomiesięczną odprawę. Wszyscy są zadowoleni. Po czym burzą budynek, całą aparaturę przenoszą do Niemiec i przejmują wszystkie relacje z Rosją. Likwiduje się „Kasprzaka”, produkcję układów scalonych, diod, tranzystorów, a nawet naszego wynalazku, niebieskiego lasera.”

    to napisałbym, że co przykład to albo nieścisłość albo kulą w płot.

  278. @Kosteczko
    Ja Cie prosze, ty sie domóżdż !

  279. Gorycz przemawia przez powyższy tekst. Skąd ona , może z mieszania historii z filozofią czy też historiozofią ? Sama historia jest albo stara się być bardziej obiektywna . Ale do rzeczy, Sokrates natrząsał się z pierwszej demokracji, być może w celu poprawy jej. Jednak jego uczeń Platon już otwarcie był przeciwnikiem demokracji i piewcą totalitaryzmu.
    Czy nasze tradycje demokracji są aż tak marne ? Pierwsze wzmianki z około V ne „Srożą się i kłócą o wszystko” mowa o słowianach, w innym miejscu wspomina się, że nie są źli, czyli w świecie tyranii i wśród barbarzyńców pozytywnie się wyróżniali. W bliższy h nam czasach ok X wiek ne zauważono, że na wiecach wymagana była jednomyślność , a w przypadku braku jej brano za kije i mniejszość nakłaniano do jednomyślności. Późniejsze liberum veto to postęp w kulturze demokratycznej, choć początkowo w praktyce traktowane było tak jak w wiekach przedchrześcijańskich.
    Porównując to do dzisiejszych czasów można zaryzykować stwierdzenie, że nie jest jeszcze najgorzej ale Demokracja ciągle musi być tworzona. Być może opozycja nie wykorzystała wszystkich dostępnych demokratycznych środków, choćby w sprawie mediów i TVP. Na pewno obecny obóz władzy nie ma monopolu na ookreślanie co jest demokratyczne a co nie ale szeroko rozumiana opozycja też nie.

  280. zza kałuży
    13 grudnia o godz. 19:57
    Ty albo twoi rodzice nie mieliście dojść do mięcha w stanie wojennym?
    Moja Matka umierała na raka w stanie wojennym , więc dojścia do w.w. nie miałem. Byłem zajęty załatwianiem: a)przeniesienia Jej ze szpitalnego korytarza i oddanie w dobre ręce do innego szpitala ( może byłyby Nobel za dopisek do „Oddziału chorych na raka” – cz.II) b) godnego pochówku ( to byłaby III cz. opowieści).

  281. Tobermory
    13 grudnia o godz. 17:14

    Nie wydaje ci się dziwna ta amerykańska obsesja na tle geniuszy informatycznych w Rosji?
    Ale mocarstwo, którym może zachwiać kilku syberyjskich hakerów?

    Ale czy to Putin wymyślił FB i zainfekował nim amerykańskie społeczeństwo?

    To ja nie wiem o co chodzi w takim razie. Ale o coś chodzi.
    Ktoś robi Putinowi krzywdę? Czy to jego przesłuchuje senat?
    Poproszę w takim razie o definicję „obsesji” i „chwiania się” 😀

  282. Lewy
    13 grudnia o godz. 19:46
    Obejrzałam wyrywki z debaty pomorawieckiej, i bardzo podobały mi się te które podkreślały upokorzenie Szydło. Że brutalnie, że upokorzył, poniżył, znieważył, sponiewierał, z buta, niewdzięcznik, i nie wiadomo nawet dlaczego. Czysty sadyzm wobec Szydło. Minę miała jak Piekarski na mękach. Więc może Kopaczowej też o to chodziło. Jej nie słyszałam bo średnio za nią przepadam. Za to z przerażeniem stwierdziłam że Lubnauer ma bardzo piskliwy głos. Z takim głosem to ona kariery nie zrobi. Mam cichą nadzieję, że to jest naprawialne.

  283. @zza kałuży
    PS. Zazdrościsz?

  284. @zezem 13 grudnia o godz. 20:27
    „Moja Matka umierała na raka w stanie wojennym”
    Bardzo mi przykro.

    „Byłem zajęty załatwianiem: a)przeniesienia Jej ze szpitalnego korytarza i”
    Moja babcia umierała na szpitalnym korytarzu w 1969-tym.
    Dobrze pamiętam, bo moja mama wielokrotnie to wspominała, jak to szpital zdiagnozował u niej najpierw zawał, potem żółtaczkę a w akcie zgonu ma zapalenie płuc.
    Moja mama jest pewna, że te 3 diagnozy były jak najbardziej prawidłowe.
    Do szpitala babcia trafiła z powodu zawału.
    W szpitalu zarazili ją żółtaczką.
    A potem z powodu leżenia na przeciągu szpitalnego korytarza dostała zapalenia płuc.

    Widać ani mama ani jej starszy brat nie mieli (nie umieli?) mieć dojść w szpitalach. Nie przenieśli z korytarza. Nie zapobiegli zakażeniu żółtaczką.

    Tak, tak w rodzinie koniecznie trzeba mieć prawnika, lekarza i księdza.

  285. @izabella
    13 grudnia o godz. 20:28

    Myślałem, że to proste 🙄 To ciągłe oskarżanie Putina o mieszanie w amerykańskiej polityce, wybieranie im prezydenta, mieszanie na fejsbuku, może nawet pożary w Kalifornii to ON.

    „nie martwienie się hakerami w obecnych czasach chyba byłoby dość nierozsądne. Jeśli przez internet można (teoretycznie) odciąć prąd, doprowadzić do katastrofy w elektrowni jądrowej, że już nie wspomnę o wykradaniu ważnych sekretów.”

    Nikt nie mówi, żeby się nie martwić.
    Może trzeba pomyśleć o lepszych zabezpieczeniach, solidniejszych programach, pilnowaniu sekretów tak, jak na to zasługują. I żeby właśnie nie można było przez internet wyłączyć elektrowni atomowej albo sparaliżować metra w wielkim mieście.
    „Ruskie wpływy” przez FB to taki „zły wpływ kolegów” sprowadzających latorośl na złą drogę, jak tłumaczą sobie niektórzy rodzice. Gdyby tylko miał lepszych kolegów… 🙄
    Gdyby tylko Putin zostawił nas w spokoju…

  286. Ach, zapomniałbym, ja też przyłączam się do życzeń żydowskich ateistów.

    W końcu dajmy powód prawdziwie wolskim Wolakom do snucia ich teorii, że prawdziwym celem ateistów-masonów-komunistów wcale nie jest wyrugowanie wszelkiej religii z wolskiego życia publicznego a raczej chodzi im wyłącznie o zatłuczenie katolicyzmu w celu przejęcia władzy w Wolsce przez Żydów.

    I przez zniszczenie wolskiej populacji zrobienia miejsca do powrotu Izraelczyków z oblężonego Izraela.

  287. Slawczan
    kilka lat temu rozmawiałem z kolegą o tym, że państwowe spółki są „łupem” partii politycznych,
    kolega był zwolennikiem ich prywatyzacji,
    ja przekonywałem, że prywatyzacja np. KGHM spowoduje ograniczenie płac pracowników i zwolnienia pracowników /było wtedy większe bezrobocie/,
    zyski z firmy trafią do raju podatkowego,
    podatki? przy kreatywnej księgowości?
    nowy właściciel będzie miał pieniądze na korumpowanie naszych polityków,
    i jeszcze pytanie z poziomu parafii – lepiej mieć krowę, czy mleko? /krowę sprzedaje się raz/
    izabella
    Lubnauer mówiła gdzieś w wywiadzie, że pracuje nad głosem

  288. @ozzy
    Pozdrawiam.
    Przy okazji Kaufmana, uwielbiam film Formana „Man on the Moon”, gdzie udało się zrobić aktora z Careya.
    https://www.youtube.com/watch?v=0Gfq8tKSAYA

  289. @zza kałuży
    13 grudnia o godz. 20:45

    Zapalenie płuc to także dzisiaj jedna z głównych przyczyn zgonów w późnym wieku u osób ciężko chorych na co innego. Jeden z łagodniejszych sposobów przejścia na drugą stronę. Pneumonia nazywana jest nawet „przyjacielem starego człowieka”. Szczególnie często przyplątuje się po udarze mózgu.

  290. No przecież FB to jest pejsbuk.

    A załoźyli pejsbuka „globaliści”, czyli tzw. (koniecznie trzeba napisać „tak zwani”) globalistyczni uchodźcy z ZSRR.

    To co się teraz dziwicie, że Putin steruje robotą swoich agentów, których wpływami dzieli się zresztą z centralą w Izraelu?

  291. @Tobermory 13 grudnia o godz. 21:01
    Ach, co za ulga!
    Zostaje tylko żółtaczka… 😉

  292. Lewy
    13 grudnia o godz. 20:18

    Lewusku, wierz mi, po przeżyciu połączenia Józefa cieśli, Maryjki i kosmitów, poprawionych sztuką o tytule „Pirates of the CurryBeans” mózgu nie mogę się doszukać. So sorry. W efekcie mogę się co najwyżej zrelaksować przy kieliszku Garnacha (mimo że dopiero środa, ake przeżyta trauma mnie usprawiedliwia) i programie o astronautach (zawsze miałam wrażenie że Brytyjczycy pozazdrościli Kanadyjczykom Chrisa Hadfielda i odpowiedzieli Timem Peak’iem ale mimo że Chrisa lubię tak bardzo że wybacze mu nawet wąsy to stwierdzam że „Tim is OK too” 😉 ). Podczytujac twoje komentarze, które jak zwykle sprawiaja mi frajdę! Lepiej już nic nie piszę bo sam widzisz!

  293. izabella
    13 grudnia o godz. 20:38

    Thatcher też piszczała ale wytrenowali jej modulacje… So you never know 😉

  294. Tobermory
    13 grudnia o godz. 20:50
    Myślałem, że to proste To ciągłe oskarżanie Putina o mieszanie w amerykańskiej polityce, wybieranie im prezydenta, mieszanie na fejsbuku, może nawet pożary w Kalifornii to ON.

    Musimy oglądać inne media, bo ja nic o tym nie wiem. 😳

    Co do może trzeba pomyśleć o lepszych zabezpieczeniach, solidniejszych programach, pilnowaniu sekretów tak, jak na to zasługują., to myśli o tym dzień i noc wielu ludzi. Najsłabszym ogniwem jest człowiek.

    I dodam rzecz oczywistą. Społeczeństwa demokratyczne mają ewidentną słabość w porównaniu do społeczeństw autorytarnych. Jak większa podatność na terroryzm, cyberataki, hakowanie. O wielu sekretach rządu można przeczytać w njujorktajmsie. A cenzura internetu jest nieakceptowalna. W Chinach czy Rosji takich problemów nie ma.

    To co się stało, pewnie było do przewidzenia. Jeśli jak mówisz państwo z tego nie wyjdzie, to był to kolos na glinianych nogach. Ale może co nas nie zabije to nas wzmocni.

    Zresztą, co ja gadam, największym problemem jest partia republikańska. A ona nas chyba jednak zabije.

  295. ozzy
    na ateistycznym blogu?
    to złożę życzenia panu Gotkowal na ramadzin albo coć tam

  296. Na marginesie
    co pani na to religianctwo?

  297. Litwo, ojczyzno moja

    Trudno opanować śmiech. Gowin o pięknej jagiellońskiej twarzy Polski, którą prezentuje Morawiecki

    http://m.tokfm.pl/Tokfm/7,109983,22775073,trudno-bylo-opanowac-smiech-gowin-o-pieknej-jagiellonskiej.html

    a) pięknej i Morawiecki
    b) polska twarz już passe?

  298. @izabella
    13 grudnia o godz. 21:11

    Słyszałem dzisiaj w radiu, że gdyby z tych wszystkich molestujących kongresmenów zrobić jedną partię, to kto wie, czy nie byłaby to najliczniejsza frakcja 😉
    Trumpa nazwano Pussy and Jerusalem Grabber, a w Bawarii zastanawiają się, kiedy uzna Monachium za stolicę Niemiec.

  299. @Kostka
    13 grudnia o godz. 20:09
    U nas tego nie ma. Szkoły i communities organizują Carols by candlelight z elementami szopki, ale raczej ma to charakter radosny a religijny tylko marginalnie. Raz byłam na szkolnym i nawet mi sie podobało, bo te wystepy przejętych maluchów były urocze. Głownie polega to na śpiewaniu, całość odbywa sie na wolnym powietrzu, widzowie mają te świeczki i na koniec są ognie sztuczne. I przychodzą różni, bo magia christmasowa działa i na dzieci i na dorosłych. No i kto oprze sie Mikołajowi? 🙂
    Mam wrażenie, że to funkcjonuje już poza religią i tylko nazwa została.
    A tu masz australijską kolędę, na pewno docenisz 🙂
    https://www.youtube.com/watch?v=OnJ8jsw4BSo

  300. @gotkowal
    21:00

    Andy Kaufman i Jim Carrey ( Man on the Moon, Truman Show)

    „Jim & Andy: The Great Beyond – Featuring a Very Special, Contractually Obligated Mention of Tony Clifton”, 2017
    Ten dokument jest na kanale Netflix

  301. Tobermory
    13 grudnia o godz. 21:39

    „A w Bawarii zastanawiają się, kiedy uzna Monachium za stolicę Niemiec.”

    😀 😀 😀

  302. Nefer
    13 grudnia o godz. 21:39
    ustawiam sobie budzik na 7,22 żeby posłuchać radia TFM. Ale dziś mi się zaspało i nie słyszałam tej rozmowy.
    I dobrze, bo ostatnio głos Gowina odbiera mi humor na całe przedpołudnie. Wolę „piskliwy” głos Katarzyny Lubnauer.
    Pani Senyszyn miała tez podobne kłopoty ze swoim głosem.
    Nie wspominając króla angielskiego, który leczył się z jąkania, choć w tamtych czasach było to dość egzotyczne pojęcie- wyleczyć z jąkania.

  303. ozzy
    13 grudnia o godz. 21:45
    Tony Clifton to ostatni z Wielkich.
    https://www.youtube.com/watch?v=eyAWBJULFso

  304. konstancja
    13 grudnia o godz. 22:06
    żeby posłuchać radia TFM.
    Zdarza mi się słuchać TOK-FM i coraz bardziej mi się odechciewa.
    Co rozmowa, wywiad to „dukanie”. Np. wczoraj jakiś redaktor z „Tygodnika Powszechnego”. Jego jąkanie się w każdym zdaniu, rozpaczliwe szukanie odpowiedniego słowa doprowadziło do tego ,że wyłączyłem radio…Dzisiaj inny specjalista(?) i podobne
    „brzęczenie”…

  305. Ewa-Joanna
    13 grudnia o godz. 21:44

    U nas też charakter religijny mają mnimalny („Józef to stolarz? Klawo, to może naprawi nasz latający talerz” surrealizmu dawka na jeden dzień! 😉 ). A panto to taki dziwny slapstick comedy z przebierankami płci, grubym humorem i angażowaniem publiczności. Z jakiegos powodu „a must” przed Świętami.

    Podoba mi się idea Carols by the candlelight ale cieszę się że to nie u nas! Bo gololedzie i sleet. Ubawilo mnie australijskie Jingle bells. Dla mnie klasyk australijski (tak jak mi się kojarzy bo nie mogę zweryfikować) to twój rodak przyszywany Tim Minchin i „White wine in the sun” (ale to temat na inny wstępniak) 😉

  306. Czy ktoś z Szanownego Towarzystwa miał już styczność z Pecha Kucha? To taki rodzaj prezentacji multimedialnej, wymyślony przez dwoje architektów i zastosowany pierwszy raz w Tokio (stąd ten japoński termin oznaczający gwar rozmów), a bazujący na zasadzie KISS (keep it short and simple) w celu zapobieżenia syndromowi death by powerpoint
    Sprawa polega na tym, że każda z prezentujących osób (zwykle 8 do 14) może pokazać 20 slajdów lub folii, ale nie tekstowych, każdy obraz jest widoczny przez 20 sekund i tyle czasu, w sumie 6 minut i 40 sekund, dany referent może je komentować.
    Metoda ta rozpowszechniła się nawet na uniwersytetach, ale uczestniczą w takich imprezach także różni specjaliści, hobbyści, artyści…
    W miniony poniedziałek byłem w Muzeum Alpejskim na takim wieczorze z okazji Międzynarodowego Dnia Gór, a tematem były DZIURY. Był speleolog, geolog, koronczarka, fotograf zwierząt, archeolog, poszukiwacz minerałów, kobieta prowadząca hotel w martwej strefie radiowej (tzw. Funkloch, bez sieci!), ekspert od etymologii nazw lokalnych, kobieta-serowar (o dziurach w ementalerze) i poetka slamowa, a wszystkie prezentacje przeplatane śpiewem jodłującej performerki

    https://www.youtube.com/watch?v=xn1qCtBVdA0

    Trwało dwie godziny, na widowni było co najmniej 200 osób, a potem był poczęstunek (tzw. apero) ufundowany przez producentów autentycznych specjałów górskich Pro Montagna – super wędliny, sery, chleb i znakomite białe wino.
    Spodobał mi się ten format.

  307. Piwo, wodę i sok pomarańczowy też widziałem…

  308. zezem
    13 grudnia o godz. 22:18
    w czwartki jest Dorota Warakomska i bywa kilka fajnych kobiet- prof. Monika Płatek, dziewczyny z Krytyki Politycznej, np Karolina Wigura, często dziennikarki z OKo Press – do tego inne dziewczyny dziennikarki np Agnieszka Wiśniewska. Rozmowy toczą się wokół bieżących wydarzeń,społeczeństwa, przedsiębiorczości i gospodarki, ale i wokół kobiet i ich spraw. Słowem – warto słuchać cały dzień. Mam radio nawet w pracy.
    Od kiedy Trójka stała się trujką- nie słucham oprócz kilku wybranych audycji muzycznych. Trochę mi żal piątkowej pobudki w wykonaniu Wojciecha Manna; uwielbiałam, gdy budził mnie rano niegdyś.
    Teraz, po odejściu kilku naprawdę znakomitych autorów nie ma czego żałować- gdy juz wpuszczono do Trójki pewnego sepleniącego gościa- włączam Trójkę tylko w niedzielę na Wojciecha Manna.
    To radio towarzyszyło mi przez kilka dziesięcioleci i szkoda, że w taki sposób je zniszczono. Jak wszystko, czego dotknęły łapska pisowskich hunwejbinów.

  309. @parafianin 13 grudnia o godz. 21:29
    Nic – bo to przecie zwykła ludzka życzliwość. Też mi się zdarza 🙂

  310. @Tobermory

    ha ha ha, death by powerpoint, sprzedam to jutro w pracy 🙂
    Nie miałam styczności i nie będę, u nas to nie przejdzie, ważniaki nie odpuszczą.
    Zazdroszczę wykładu o dziurach.

  311. @Ewa-Joanna 13 grudnia o godz. 21:44
    Jak słyszę „ute” zamiast „SUV” to już wiem, że z Down Under 😉
    A ten zielony wąż był śliczny.

  312. Tobermory
    13 grudnia o godz. 22:35

    Nie, i spytałam naprędce paru artystycznych znajomych, ale też nie słyszeli. Więc do nas chyba jeszcze nie dotarło. Ale gdybym miała przeznaczyć na slajd 20s w moich prezentacjach, to chyba nikt by nic nie zrozumiał 🙁

  313. poza tym myslę, że nie wszyscy przywykli do mówienia w radiu; niby rozmawiasz w studiu tylko z jedną osobą, ż tyłu głowy wiedząc, że słucha twoich słów tysiąc pięćset dziewięćset osób i to może być powód do tremy.

    Może i to denerwujące, bo przywykliśmy do gładkich wypowiedzi, nowoczesne systemy wycinają te wszystkie yyyyy, eeee…które kiedyś tak irytowały.
    Może wczoraj ktoś debiutował przed mikrofonem radia?

  314. @Na marginesie
    13 grudnia o godz. 23:02

    I ten Holden… 🙂

  315. … choinkę to bym jednak wolał ewentualnie z wiewiórką 🙄

  316. konstancja
    13 grudnia o godz. 22:06

    Nie wiem jak brzmi Lubnauer a Dudy głos słyszałam tylko raz, jeszcze jak ułaskawiał Kamińskiego, z ciekawości. Yyyy. Od tamtej pory traktuję go pilotem. Senyszyn akurat znam osobiscie, na żywo jeszcze bardziej piszczy i skrzeczy (albo skrzeczała raczej bo dawno to było)

    O królu i oglądałam film i czytałam książkę na której film był oparty. Radia nie słucham, nie mam kiedy i gdzie, kiedyś słuchałam Trójki, teraz nie, wiadomo. Próbowałam znaleźć jakąś stację w Polsce żeby mieć coś do śniadania ale ilość i częstotliwość ogłuszających reklam definitywnie mnie zniechęciła. Przy oglądaniu filmu przyciskiem natychmiast wyłączam reklamom głos, w radiu się zdalnie nie da (albo mi o tym nie wiadomo)

    ***
    znowu się ikony na blogu zmieniły?

  317. Coś dla ciekawskich.
    Sonata Księżycowa w niecodziennym wykonaniu.
    Alvin Lee by się nie powstydził…
    https://www.youtube.com/watch?v=o6rBK0BqL2w*
    Dobranoc ;–)

  318. Troszkę zdjęć

    https://goo.gl/photos/aGd4Fq7kc421QsGQ9

    @Ewa-Joanna, z dedykacją

  319. @ izabella
    13 grudnia o godz. 10:46

    ”Chrzanisz, i to głupio.
    Gratulacje „optymizmu” wsadź sobie w „d”.”

    Oooooo!! Czyżbym nakłuł balonik politycznego entuzjazmu i zabolało?

    Zanim zacznie się pindylić o roli pisarza i obywatela, należałoby się zapoznać z karierą, pochodzeniem i punktem siedzenia Gore Vidala. No i z tym co napisał. Bo inaczej to „chrzanienie” właśnie i ahistoryczne „głupie gadanie” konsumentów cool aid, wierzących wbrew wieloletnim doświadczeniom, że wymiana ekipy jednych much na inne cokolwiek zmieni poza retoryką i opakowaniem.

    Zalecałbym też poczekać z zaleceniami wsadzania sobie optymizmu w „d”, czy inne otwory ciała. Co najmniej kilka miesięcy, a najlepiej parę lat, gdy będzie można ocenić skutek i wpływ zmiany muchy na czubku substancji organicznej w Alabamie na chłodno, zamiast pod wpływem chwilowej euforii po pokonaniu przez muchę Demokratyczną brzydszej i śmierdzącej Republikańskiej. No i poczytanie jednak jakichś esejów politycznych Vidala.

  320. @Nefer
    14 grudnia o godz. 0:35
    dzięki. 🙂
    A temu w kąpiekówkach to się chyba w głowie zakręciło!

  321. @Na marginesie
    13 grudnia o godz. 23:02
    No bo kto widział jakimis SUVami posuwać! 🙂

  322. Herstoryk
    14 grudnia o godz. 1:37

    Nie pochlebiaj sobie Herstoryku, zaboleć to mnie mogła co najwyżej głowa od takiej dawki pustosłowia. W dodatku mam alergię na protekcjonalność. Której widzę zaserwowałeś mi kolejną porcję. Ale wzięłam claritin, i teraz to mnie już tylko śmieszysz. Przyjmij jedną radę, nie polecaj lektur ludziom o których nic nie wiesz, ani co czytali ani co czytają. Powtórzę to co już powiedziałam, szkoda mi czasu na podobne dyskusje o niczym.

  323. @Ewa-Joanna
    13 grudnia o godz. 10:18
    Hmmmm, odwiedzin węży nigdy nie mieliśmy. Lata temu, gdy jeszcze były płoty z desek, zawitała do nas bobtail goanna, która o mało nie przyprawiła o atak serca naszego kota :).

  324. @Herstoryk
    14 grudnia o godz. 10:27
    Jeszcze są płoty z desek… 🙂

  325. Nefer
    14 grudnia o godz. 0:35
    pięknie wygląda ten ptaszek otrząsający się z wody po kąpieli – trudno uchwycić te krople rozbiegające się koliście (chyba nie dorysowałaś …?) :-)…
    wypasiony masz aparacik…i szczęście do rejestracji takich zjawisk…

  326. a tu dzis taka ciekawostka
    „https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/zus-wysyla-urzednikow-na-szkolenie-do-rydzyka/lrt3hmw

    najlepszy jest pierwszy komentarz p. Bronisława Darasza, emeryta z Kopalni…

  327. zezem
    13 grudnia o godz. 23:21
    Coś dla ciekawskich.
    Sonata Księżycowa

    Mój komentarz
    Zezem, fantastyczne wykonanie. Porywające. Co za wprawa, płynność i swoboda! Jeszcze sobie prawą nóżką przytupuje delikatnie. Biega po pasażach, synkopuje, wyśpiewuje tę sonatę, wtłacza mi do uszu cudowne ostre dźwięki, otula, zanurza w szaleńcze wiry, wyprowadza na spokojne wody, kołysze i zapewnia, że to zawsze i tylko Beethoven.
    Pzdr, TJ

  328. konstancja
    14 grudnia o godz. 10:30

    Dzięki, ja tylko naciskam guzik:) Ten bez głowy to szpak a krople prawdziwe. Wszystkie zdjęcia były robione przez szybę. Szpaków zatrzęsienie, ostatnio było coś z 18…

  329. @Zezem
    Ta Tina S Cover, to niesamowite. Dzięki za Tinę

  330. @Nefer
    …ja tylko naciskam guzik
    To jak w dowcipie: „Panie, za co te pięć stów? Przecież pan tylko połączył dwa druciki”. „Za to, że wiedziałem które połączyć” 🙂

  331. anumlik
    14 grudnia o godz. 11:08

    😉

  332. Nefer
    14 grudnia o godz. 0:35

    Rety ! Toż to ten Aparat Wielkiej Mocy?
    Foty bajeczne, podobnie jak obfitość ptaszków imienia Franciszka. Szpaki chcą rządzić, ale skąd dwie papugi śnieżne?

  333. konstancja
    13 grudnia o godz. 22:56

    Trójkę już, co najmniej raz, zamieniano w trujkę. Czy to nie było za Kaczyńskiego I? Chyba najbardziej Trójkę w trujkę jednak zmieniła zamiana PRL-u na kolejny numer Polski. Bogactwo dawnej Trójki ma się nijak do tego, co zaczęło się pojawiać do zmian po 1990-tym. najlepsze, najciekawsze i najmądrzejsze audycje , wraz z ich autorami, zaczęły znikać. I znikły. Coś się przenosiło do Dwojki (też niszczonej, przez kilka lat była połączona, na tej samej częstotliwości, z dawną Czwórką, co było przedmiotem dramatycznej walki wyznawców Dwójki o jej życie, i po paru latach wróciła do własnej fali), chyba też z klimatów Trojki i Dwójki narodziło się RMF Classic, które mi wadzi nieco w szybkości i fragmentaryczności, ale ma swój klimat, zgrabność połączoną z pewnym urokiem, niezaprzeczalną wyższość ponad radiową nędzę. No i ma Stanisława Janickiego, którego łowię chętnym uchem.

  334. @Tanaka, z godz. 11:25

    W Edenie se siadła Neferka
    i ćwierka:
    O tym, że traszki omijają ptaszki,
    a wyderka
    – jak Neferka – zmienia fatałaszki.

  335. Przyznam sie, że czasami lubię czytać oglądać kicz. Na kanale paramount można zobaczyc mnóstwo takiego chłamu, który wyprodukowali w latach 50-70 Amerykanie. Wszystkie te niejadalne westerny, gdzie szlachetni, wrazliwi i niezłomni kowboye strzelają do siebie w samo południe, a kobiety potrzebne sa tylko po to, by tych herosów podziwiać.
    Wlaśnie zobaczyłem kawałek filmu z lat 60tych, o Nowym śwwiecie. Ziemia z jakichś powodów jest zagrożona, a może jej juz nie ma (nie oglądalem od początku). Grupa kosmicznych osadników leci statkiem kosmicznym na planete Zyra, gdzie ponoć są dobra warunki. Statkiem kieruje przystojny pilot, a za nim sterczy taka sliczna lala i z podziwem patrzy na to, jak ten przystojniak bezbłędnie naciska jakieś guziki, rusza wajchami w te i wewte. Kiedy w koncu statek ląduje na tej Zyrze, jest suspense ponieważ kończy sie paliwo, ale rozpędzony pojazd jakoś dociera do wygodnego na ladowanie miejsca. Pasażerowie sie budza, zapomniałem powiedzieć, że byli uśpieni i tylko ów pilot i ta podziwiająca go lalunia nie spali. Wszyscy rzucaja się sobie w ramiona, muzyka pięciu orkiestr rżnie na całego. Otwierają klape, żeby wyjść, ale jakis przytomniak chce ich powstrzymac. Poczekajcie, musimy zbadać, czy atmosfera Zyzy nadaje sie do oddychania. Ale go przekrzykuja, że przecież i tak nie ma odwrotu, więc po co siedzieć w rakiecie. Wychodzą na zewnatrz, i okazuje sie, że powietrze jest górskie, nie takie jak w Zakopanem, ale lepsze, rosną przepiekne olbrzymie kwiaty. Pilot z pilotką, tzn lalunią, trzymaja sie za ręce, patrza, a tu zza horyzontu wyłazi tamtejsze słońce. Całuja się, inni patrza na ten wschód; Pierwszy wschód w nowym świecie”, ktos z tłumu skomentował, jakby niekumaty widz sam do takiego wniosku nie doszedł.
    No sami przyznajcie, czy to nie fenomenalne. Ale my mamy niegorszego artystę Miłoszewskiego. Ten też daje czadu.

  336. @Ewa-Joanna
    14 grudnia o godz. 10:28
    Tradycyjne płoty podwórkowe ze sztachetek? Oj, już nie u nas. Gdzieniegdzie w starych dzielnicach sypiące się resztki.

    Co zaś do żyjątek itp., z podkładem muzycznym to https://www.youtube.com/watch?v=outRT0lgJVs

  337. anumlik
    14 grudnia o godz. 11:46

    Na Neferkę:

    Ćwierknąwszy ptaszkiem Neferka
    zbiera w fartuszek ziarenka-sreberka
    Co garstkę uzbiera to weźmie w ust malin
    Co przedstawia obrazek tak śliczny
    że stąd ten wierszalin

  338. Lewy
    14 grudnia o godz. 12:37

    Są wyznawcy holyłódzkiego kina klasy B albo C. Osobliwie fantastyczne są filmy fantastyczne, czyli sajęs-fikszją. Takie popaprane i durnowate, że aż śliczne i apetyczne.

  339. @zza kałuży
    13 grudnia o godz. 18:17
    Dzięki za odpowiedź. Poza pierwszym akapitem – klasyki liberalnej propagandy jest ona bardzo elegancka i wyważona.

    @anumlik
    13 grudnia o godz. 18:36
    Bazuję na D. Ost ,,Klęska Solidarności” i prof. Kowaliku.

    Lewy
    13 grudnia o godz. 18:55
    Wybacz Lewy – każdy ma swoją historię. Ja zwyczajnie negatywnie oceniam polską transformację. Po prostu ,,sukcesy” pana Leszka B. miały swoją jak się okazało w 2015r wymierną cenę społeczną, której liberałowie (szczególnie ci neo) nie zamierzali uwzględniać w swoich ,,tabelkach sukcesu”. I tak jestem z Polaków, że wykazywali anielską cierpliwość wobec tych ,,sukcesów”. Ba, być może u progu tego ,,lepszego” stracili cierpliwość.
    Zwyczajnie moja i miliony polskich rodzin były kosztem społecznym tych ,,sukcesów”. Tak jak za umowy śmieciowe i ,,najniższą krajową+reszta pod stołem” rachunek na razie nadszedł w postaci wyników wyborów 2015r ale prawdziwa katastrofa nadejdzie za 20lat gdy trzeba będzie wypłacać emerytury tym ludziom. Pozostaje mieć nadzieję, że w końcu ,,urynkowi” się służbę zdrowia i problem zwyczajnie bedzie mniejszy – bo mniejsze bedzie pogłowie ludzi ,,bez urlopów i chorobowego”.

  340. Chyba będę więcej zdjęć pokazywać skoro mnie takie honory spotykają 😉

    Dziękuję anumliku i Tanako, bardzo mi miło

  341. Kto mi powie, że Neferka
    Szpaku urwie łeb dla foty
    Temu snadnie pęknie nerka
    W kaplicy świętej Doroty
    😎

  342. errata
    Szpaku skręci łeb dla foty…

  343. wydało się! 🙁

  344. @Sławczan, z godz. 13:13
    Bazuję na D. Ost ,,Klęska Solidarności” i prof. Kowaliku.
    Takich baz jest o wiele więcej, ale mnie one – że tak powiem – zwisają i powiewają. Słowo „klęska” kogokolwiek, jest przy omawianiu naszych przemian ni priczom. Podobnie jak słowo „zwycięstwo”. Rok 1989 był rokiem kompromisu. Może dla niektórych „zgniłego”, ale dla wielu, ba – dla większości – ten kompromis przyniósł wymierne korzyści – nie tylko materialne. O takim dziwnym słowie „wolność” pewnie słyszałeś.

  345. anumlik
    14 grudnia o godz. 14:12

    Niestety dla wiekszości wolność kojarzy się tylko – jak to powiedział Erhard – z wolnością życia z ręką w kieszeni sąsiada

  346. Nefer
    14 grudnia o godz. 13:23

    Aparat Wielkiej Mocy nie może przecież stygnać.

  347. Żeby trochę odświergolić

    Ja w pewnym sensie też jestem emigracyjnym produktem-pochodną tej transformacji. Zdarzyło mi się jeden jedyny raz być dłużej bez pracy w 2003 – przez 4 miesiące, wysyłałam CV wszędzie. W końcu dostałam pracę jaką chciałam, kapitalista z wilczą mordą ale przynajmniej płacący na czas i przestrzegajacy KP. Tylko że przez parę lat podwyżki nie uświadczysz. Szef nr 2 stał przy wejściu i patrzył na zegarek o której to się do pracy przychodzi, mało że karty nie kazał odbijać. W ciągu 3 lat spóźniłam się 2 razy o parę minut a musiałam wstawać o 5.30 i dojeżdżać. Do tej pory pewnie albo by mnie zwolnił albo dalej zarabiałabym marne grosze. Tuż przed dostaniem owej pracy wysłałam jeszcze coś, za granicę. Lata trwało ale w 2006 jak już mi ta moja marnie płatna praca obrzydła było jak znalazł. Tamta wypłata pozwalała ledwie przeżyć i rachunki popłacić, ech, jak sobie przypomnę :/

    Czytam teraz jak to pracownicy poszukiwani, szefowie sobie z rąk wyrywają, bezrobocie niskie – moje ostatnie wspomnienia to podejście do pracownika typu „nie podskakuj bo na twoje miejsce jest 10 takich” „nie mamy twojej wypłaty i co nam pani zrobisz”. Na dwa etaty od 8 rano do, bywało, 21.00 też zasuwałam przez parę lat aż mi prawie sił brakło. Ale na PiS głosować i tak bym nie głosowała.

  348. @zulu24, z godz. 14:22
    Też nad tym ubolewam, ale to temat dla katechetów i – w jaskrawych przypadkach – dla prokuratorów.

  349. Putin o Smolensku; przejechal pretem po pisowskiej klatce. Pewnie gnom najbardziej sie rozszczeka i nazwie Putina zdradziecka morda. Putin sie obrazi

  350. Nefer
    14 grudnia o godz. 14:32

    Sławczan nam wyjechanym odebrał prawo wypowiadania się na temat transformacji. A przypuszczam że znaczna część z nas ma podobną opowieść. Albo przynajmniej zostawiliśmy w Polsce rodziców, rodzeństwo, znajomych.
    Moja pierwsza i jedyna praca w Polsce wyglądała podobnie, ciesz się że cię w ogóle zatrudniamy, bo jesteś świeżo po studiach i nic nie wiesz. Pewnie mogłam zostać, piąć się od jednej pracy do drugiej, potem wziąć kredyt, i teraz bronić transformacji pazurami, bo skoro ja mogłam to każdy mógł. Tak jest na całym świecie, sukcesy zawdzięczamy sobie, klęski innym. Ale ja się w Polsce dusiłam, odkąd pamiętam.
    Mimo to przez pierwsze pięć lat sprawdzałam ogłoszenia za każdym pobytem w Polsce. Jedna amerykańska firma była chętna, ale za może 10%-20% tego co płaciłaby mi w Stanach. Pewnie przy dwa razy większym obciążeniu.

    Może gdyby transformacja zaczęła się z 10 lat wcześniej, to mielibyśmy lepsze szanse. Ale wpisaliśmy się w tanienie pracy na całym świecie. Nie wierzę za bardzo w to rozchwytywanie pracowników. Może praca jest odrobinę lepiej płatna, ale pańszczyźniane traktowanie pracowników jest w polskich genach. Nie wiem jak miałoby się to zmienić. I mimo że nie krytykuję faktu transformacji, jestem podobnej myśli co @anumlik, to zastanawiam się czy z warunkami zatrudnienia można było lepiej. I jak. Kto miał na to wpłynąć.

    Myślę sobie czasem o grze pod tytułem „polska transformacja”. Grze nie a la wiedźmin, ale a la teoria gier. Którą można by zapuścić tysiąc razy z różnymi parametrami, i zobaczyć jak się to kończy. Do 2015 powiedziałabym że kończy się lepiej parę razy, a gorzej w każdym innym przypadku. Teraz już nie jestem tego taka pewna. To znaczy może zawsze źle się kończy.

  351. Tanaka
    14 grudnia o godz. 11:36
    Bogactwo dawnej Trójki ma się nijak do tego, co zaczęło się pojawiać do zmian po 1990-tym.
    Knocenie to chyba polska cecha narodowa.
    Ja do dzsiaj nie mogę się połapać według jakiego klucza są nadawane znaki rejestracyjne w samochodach i po jakiego diabła je zmieniono. Ze ilość kombinacji przy starych (3 litery , 4 cyfry) była na wyczerpaniu? To świadczy tylko o małolotności umysłowej decydentów.

  352. Lewy
    14 grudnia o godz. 15:32

    Putin stwierdził, że się zmęczył. Każdy by się czuł zmęczony gdyby każdego dnia od ranka słyszał, że zamordował Kaczyńskiego. W dodatku z Tuskiem, co musiało być znacznie bardziej męczące, niż mordowanie solo.
    Ale najciekawszą rzecz powiedział taką:
    ….dorośnijcie w końcu, osiągnijcie dojrzałość odpowiadającą wymogom dnia dzisiejszego i interesom narodu polskiego

  353. @anumlik
    14 grudnia o godz. 14:12
    Nie neguję, że Okrągły Stół był relatywnym sukcesem – obyło się bez mordów.
    Wolność – piękne słowo. I ma wiele znaczeń, nieprawdaż. Wiele osób powie: chromolę taką wolność jak nie mam na czynsz albo mam paszport ale nie mam za co pojechać etc.
    dla innych niewola bedzie trwała tak długo jak pracownik bedzie miał jakiekolwiek prawa…
    Zresztą z tą wolnością też bym nie przesadzał – zaraz po 1989r zaczęła ona wielu mierzić. Tych w czarnych sukienkach zaczęło mierzić od zaraz, potem przyszli inni troskliwi i przejęci

  354. @Nefer
    14 grudnia o godz. 14:32
    Obecnie jest tak, że wolą nie zatrudnić niż zapłacić

    izabella
    14 grudnia o godz. 15:38
    Nikomu nie odbieram prawa głosu. Jedynie domagam się by niektórzy za nad to nie mądrzyli się oceniając innych.
    Ja też nie jestem orłem i cudów dla siebie nie wymagam. Po prostu posmakowałem życia w Irlandii, gdzie nie-orzeł też ma prawo do godziwego życia i warunków zatrudnienia. Więc dlaczego nie w Polsce?

  355. izabella
    14 grudnia o godz. 15:38

    Mój komentarz
    Miedzy innymi ta zasadnicza inność w stosunku szefa do pracownika w np. USA i Polsce wynika z różnic w kodzie społeczno-kulturowym.
    Polski kod nakazuje ostro dążyć do dominacji nad drugim, mieć przewagę nad innymi jak w stadzie z pierwszeństwem dziobania.
    Kod społeczno-kulturowy w USA też zawiera tego typu nakaz, tylko w mniejszym natężeniu i z paroma dodatkami modyfikującymi jego działanie – oprócz przewagi werbalnej, mentalnej, nakazuje także myślenie, rozumienie drugiego, jakąś skromną analizę jego potrzeb, pozycji i warunków i układanie się tak, by trochę win-win podwładny poczuł.

    Co jest charakterystyczne, do niedawna ten sam kod względem czarnych był dużo bezwzględniejszy. Czarny obywatel był podległy z racji rasy i układanie się, czy sugerowanie win-win w żadnym wypadku nie wchodziło w rachubę.

    Cechą kodu społeczno-kulturowego rozsianego w społeczeństwie Umęczonej jest nieposzanowanie drugiej od osoby, czyli niedookreślony, instynktownie nieufny, zawierający duża dozę przekory, prowadzący do dominacji typu (on albo ja) stosunek do drugiego człowieka.

    Drugą ważną cechą zasiedlającą szeroko kod społeczno-kulturowy Wolaków, splecioną z tą pierwszą, jest słabe poszanowanie słowa swojego, co pociąga za sobą nierzetelność oraz chaos w stosunkach miedzyludzkich i rażąca nierzetelność w postępowaniu polityków, a tym samym nieustający bałagan w państwie.

    Słabe poszanowanie słowa swojego jest ściśle związane z niskim szacunkiem dla prawa i relatywnie wysokim zapotrzebowaniem na autorytarne metody rządzenia (co wykorzystywać usiłuje Jarosław Ka z kamarylą). W tym ujęciu dla Wolaka najlepszą demokracją jest demokracja zdecydowana, paternalistyczna, demokracja „upaństwowiona”.

    Do tych zastarzałych (powolutku jednak parujących z głów obywateli Umęczonej) cech kodu polskiego dochodzi bardzo niskie zainteresowanie sprawami publicznymi, społecznymi, co pociąga za sobą niski poziom edukacji społecznej i politycznej, który wraz z wysokim poziomem przekory i nieufności produkuje duże wychylenia wahadła nastrojów społecznych i bardzo wysoką podatność na demogogię, populizm, tworzy sprzyjający klimat dla autorytaryzmu.
    Pzdr. TJ

  356. @tejot; @Lewy
    Tina S to pewnego rodzaju objawienie. Na wzmiankowanym portalu są i inne perełki w jej wykonaniu.
    Pozdrawiam.

  357. na jesienno-zimowy wieczór… (jestem niepoprawny ;–))
    https://www.youtube.com/watch?v=DIGfO2Dgc9Y&index=2&list=RDrV6SmY04WdE*

  358. @zezem
    Ta dziewczyna jest niesamowita, nawet nieprawdopdobna. Przesłuchalem jej Beethovena, Vivaldiego, Pink Floydów. To chyba jakies czary. Bo jej prawa ręka robi co innego niż lewa na gryfie. Czyżby samo zmienianie pozycji na gryfie i dotykanie tylko strun dawalo dźwięk ? Chyba tak ? Musi tak być. Ale to jest fanstastyczne.
    Jeszcze raz dzięki za Tinę

  359. @Lewy
    Nie tylko my jesteśmy zafascynowani jej wirtuozerią.
    Miliony „wrzutek” na y-t.
    A ona : rocznik 1999…
    W udzielonym wywiadzie mówi ,że trudne ćwiczenia sprawiają jej przyjemność, „że jest to OK”. W wieku lat sześciu zaczęła z gitarą klasyczną, w wieku lat 13-stu zainteresowania gitarą elektryczną…

  360. @zezem

    ta dziewczyna jest OK, gra jak z nut, technika….ale bez duszy ta muzyka.
    Oczywiscie, moge dac przyklad paru cudownych dzieciakow gitary – obecnie dorosli i graja z najlepszymi w swiecie bluesa/soula/r&b

    Quinn Sullivan z Carlosem Santana, „https://www.youtube.com/watch?v=yTSPbqEqg
    Joe Bonamassa
    Derek Trucks
    Gary Clark Jr

  361. Wielka konferencja prasowa prezydenta RF Wladmira Putina, 14.12
    _____________________
    Путин: Вы поставили нас в один ряд с КНДР, а потом просите о помощи! Вы нормальные люди или нет
    Sprawa Polnocnej Korei i prowokacyjnej polityki USA
    „https://www.youtube.com/watch?v=TKkXTGFx4Qc

  362. @ozzy
    gra jak z nut..
    Bogiem ,a prawdą gra bez nut.
    No i co znaczy bez duszy? Ze nie ma mimiki Santany grającego słynną sambę? Ocenę można wydać, gdy usłyszymy Joe Bonamassa grającego Vivaldiego (co raczej nie zdarzy się) a Tinę S. „Stormy Monday” , co jest bardziej prawdopodobne… ;–)

  363. @zezem

    niestety, odpowiadasz mi….delikatnie mowiac ….g l u p i o:”Ze nie ma mimiki Santany grającego słynną sambę?”
    Koncze na tym.

  364. @zezem
    Zgadzam się z @ozzym. Tina S nieźle opanowała gitarę, technikę grania na niej i smaczki pozwalające odróżnić ją od robota. I nic poza tym. Duszy – jak napisał ozzy – brak w tym jej perfekcyjnym graniu. Beethovena i Vivaldiego słuchałem także w wykonaniu wirtuozów gry na wypełnionych wodą szklankach, a jeden to nawet na pile Beethovenem posuwał.

  365. @anumlik

    genialny komentarz a stylu @anumlikowym
    Sluchalem dosc czesto, bylem na koncertach Yngve Malmstena, wirtouz gitary (jego slynny wystep z praska orkiestra symfoniczna!) – to jest muzyka zywa, rozmowa instrumentu….perfekcyjnych muzykow jest wielu. Ale czy ktos potrafi tak zagrac jak Jeff Beck (on bez problemu wykonuje kompozycje klasyczne ale one maj pare wymiarow) albo inni muzycy jak BB King, Mike Bloomfield (niezayjacy)

  366. @anumlik
    Przypomina mi to spory o grę Ivo Pogorelic’a(Pogorelich?).
    Panowie dajcie szansę Tinie S. Jak grał wspomniany Joe B. w wieku 14-19 lat? Nie od razu Kraków zbudowano.

  367. tylko dodatek do powyzszego:
    ______ https://www.youtube.com/watch?v=U0qngN3M_EM

    kariere Quinna Sullivana sledze kiedy ow mial lat…6 i wystapil w show u Ellen Degeneres, pozniej jako osmiolatek gral z BB Kingiem, nastepnie pod kuratela Buddy Guy´a az do dzisiaj wystepuje z wielkimi tego swiata bluesa/rocka/r&b.

    PS ale to jest poza tematyka historii, przeto koncze na tym.
    Polecam ciekawa konferencje prasowa prez.Putina a w niej watek polsko-smolenski

  368. Sprawa gustu. Sonata Księżycowa Beethovena nie była pisana na gitarę, to po pierwsze. Po drugie, to utwór w pierwotnym założeniu komponowany pod tempo Largo, spokojny, poważny, bliższy powolnemu marszowi w zadumie (nocna porą księżycową) niż dyskotekowej grzmotliwości.
    Sonata Tiny S., to przeróbka, adaptacja pod zupełnie inny styl wykonawczy, to gwałtowne presto nie znoszące sprzeciwu, rwące do przodu w zawijasach, piruetach, przyprawione wirtuozerią Tiny staje czym innym, nabiera innych właściwości, lecz ekspresja Tiny nie zabija duszy Beethovenowskiego tematu, nadaje jej inny wymiar.
    Pzdr, TJ

  369. @anumlik
    De gustibus non …Mnie ta dziewczyna zachwyca, według Cieeie, jedyną jej zaketa jest to, że sie odróżnia od robota. Może ja nie jestem tak wyrafinowany jak Ty i ozzy i nie dostrzegam braku duszy. Trudno, na duszach jako ateista to ja się nie znam.
    Może ja też, jak to wygarnął grzecznie Zezowatemu Ozzy, odpowiadam g ł u p i o odpowiadam. Chciałbym się podszkolic w rozumieniu piękna , osuagnąć taki poziom jak Wy, żeby przestac opowiadac głupio

  370. z mojego domu:

    moj 15 letni syn gra na gitarze, Gibson SG, Tele, Epiphone (szkola podstawowa o profilu muz.) na basie Fender Jazz Bas, mandolinie, banjo, ukulele – zna caly repertuar The Beatles (wydaje mi sie, ze jego talent nie bez racji ma tez swoje zrodlo w jego syndromie Aspergera) a takze slucha niesamowicie wiele muzyki z lat 60 – zagranie akompaniamentu, solo, linii basu nie sprawia mu zadnego problemu – slyszy a pozniej gra. Puszczalem mu polska muzyke tamtych lat Breakout (niby blues?) nie sprawila wiekszego wrazenia, natomiast zaiuntersowala go granie niezyjacego basisty polskiego Andrzeja Pluszcza i muzyka grupy Krzak a takze harmonijka Ryszarda Skibinskiego

    Tyle. Dziekuje.

  371. @Lewy

    oczywiscie, szanowny @Lewy. De gustibus…
    Pozdrawiam

  372. @@@Lewy, tejot, zezem (w kolejności alfabetycznej)
    Jasne, że de gustibus… Jasne, że gitarowa przeróbka Sonaty Księżycowej Beethovena to nie to samo, co Sonata Księżycowa Beethovena. Jednak ja ją wolę w wykonaniu fortepianowym, tę sonatę. Nawet Ivo Pogorelićia. Co by tam o nim powiedzieć, nie porównywałbym go do Tiny S.

  373. @ozzy
    Oczywiscie szanowny @ozzy
    Ja gram na pianinie, a moj syn na skrzypcach. Teraz kolej na Ciebie; Sorry ale nigdy nie gralem na steinwayu.
    Tez pozdrawiam

  374. anumlik
    14 grudnia o godz. 20:59
    Co by tam o nim powiedzieć, nie porównywałbym go do Tiny S.
    Chyba nie zrozumiałeś co pisze @tejot. Nikt nie porównuje Tiny S. do Ivo P. Ja wymieniłem go jako przykład bardzo gorących dyskusji w owym czasie na temat jego interpretacji, stylu gry. Jedni byli nim zachwyceni, inni niemal oburzeni.
    Swego czasu wspominano tu Vermeer’a. Po jego śmierci poszedł niemal w zapomnienie, „odkrył” go na nowo w XIXw. pewien Francuz.Tak to bywa w muzach…
    PS. Oby znowu nie było ,że porównuję Vermeer’a do Tiny , albo mieszam style…

  375. @zezem, z godz. 21:16
    Porównujesz i mieszasz. O 😉 Żartuję oczywiście. Nic nie poradzę, Psorze Bladaczka, na to, że Słowacki… ups. Tina S mnie nie zachwyca. Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca.

  376. @Lewy

    niestety, k sozalieniju, nie gram — robilem w radio tutaj w Szwecji z pewnym Jankesem z Memphis (pracowal niegdys z nowojorskim radio WMCA i jego „The Good Guys”). Jesli chodzi o instrumenty, to mialem w reku przerozne drogie gitary, Steinwaya nie dotykalem ale rozne Yamahy, Hammondy…mamy wspaniale muzeum gitar w Umeå (prywatne) . chyba jedne z weikszych zbiorow… m.in. cacko jak Gibson Les Paul 1956 , za cene dobrego Merca…w sumie 500 gitar.
    W rodzinnych tradycjach z tamtych lat to byly harmoszki.

  377. errata: 21:30
    Gibson nie z 1956 a z 1958

  378. @anumlik
    Robiąc małe resumee, Tina nadaje się na CD, na płyty (te anologowe) w żadnym wypadku ;–).
    Jeśli chodzi o moje znawstwo muzyczne ,wiem tylko jak wygląda klucz wiolinowy. Bez żartów.

  379. @anumliku
    Błagam, nie kryje sie za Henrykiem Sienkiewiczem. Nie wszyscy go czytali.

  380. @zezem
    A ja znam tez basowy.Też nie brzydki

  381. @Lewy
    I w ten oto sposób dowiadujemy się o sobie coraz więcej.
    Udany wieczór.

  382. cichusio powiem że mnie też nie zachwyca ale mi jeszcze nikt niczego nie tłumaczył

  383. @Nefer
    W sztuce (no może za wyjątkiem tej abstrakcyjnej) w zasadzie niczego nie trzeba tłumaczyć. Podoba się albo nie. I tu można się narazić. Jednej albo drugiej stronie. Jak się jest głośno.

  384. @zezem

    Ja do anumlika piłam… 😉

  385. @Nefer
    Nefciu, a ja myślalem, że ty masz smak i że nie trzeba Ci go wyrabiac

  386. Lewy
    14 grudnia o godz. 22:04

    Mogę się chociaż usprawiedliwić że Bezsennego niedoczytałam tylko rąbnęłam nim o ścianę, pamiętasz.
    A taki na ten przykład Mróz Remigiusz. To jest dopiero coś.

  387. @Lewy
    Skąd żeś Ty tego Sienkiewicza wytrzasnął? Ę? Przeca ja cytowałem Gombrowicza, a Bladaczka kazał zachwycać się Gałkiewiczowi Słowackim, nie Sienkiewiczem.

  388. @anumlik
    Ah zo, jak powtarza za Klosem Nefcia

  389. anumlik
    14 grudnia o godz. 22:15

    dałeś się nabrać zyg zyg marchewka

  390. Sorry anumliku,ale Ty chyba sie starzejesz.

  391. @@Nefer, Lewy
    Może ja i krowa w rowie, ale nie kumam. Wytłumaczcie więc krowięciu o co biega z tym Sienkiewiczem? I bez zyg-zygania marchewek, proszę 😉

  392. anumlik
    14 grudnia o godz. 22:31

    Lewy Cię zwyczajnie podpuścił a Ty się dałeś złapać i tyla

  393. Jednym okiem patrzę na informacje że od Bałtyku po Śląsk wszystko niedługo będzie im. Lecha Kaczyńskiego :/

    plac Szewczyka w Katowicach, ul. Dąbrowszczaków w Gdańsku…

    zdaje się że dobra zmiana długo się utrzyma skoro takie lizustostwo odchodzi w biały dzień

  394. @Lewy
    Jeśli Ci chodzi o to, że według Gombrowicza Sienkiewicz to Homerek drugiej kategorii, gotów jestem się zgodzić, ale ja panny Tiny S ani do Homera ani do Sienkiewicza nie porównuję. Ona – jako dobrze przez samą siebie nakręcony robot gitarowy – sama sobie jest. Poza kategoriami. Howk 😉

  395. @Nefer, z godz. 22:36
    I ja się dałem podpuścić? Potraktuję to w kategoriach żartu ze stajni Borisa Viana.

  396. anumlik
    14 grudnia o godz. 22:44

    Rzeczywiście cza tłumaczyć…? chodziło o to żebyś podskoczył „jaki Sienkiewicz” no i podskoczyłeś. A dalej to niech Lewy się użera 🙂

  397. anumlik
    14 grudnia o godz. 14:12
    Wolność? W naszym klimacie? Erich Fromm by się uśmiał!

  398. a już bardzo malutkimi literkami napiszę jak można było przypuścić że Lewy nie wie skąd to jest? Nawet ja wiem chociaż mówię prozą. Uprasza się o nieprześladowanie wiewiórek w związku z powyższym (bo kto mi teraz orzechy da)

  399. @Lewy
    Tłumacz się!

  400. @Neferko
    Równie malutkimi literkami odpowiem, że francuski rodzaj humoru cenię sobie u Borisa Viana i Alfreda Jarry, u Lewego, no… ciut mniej. Ale sza, bo się dowie 🙁

  401. anumlik
    14 grudnia o godz. 21:23
    Trochę szarpidrucę na różnych chordofonach i mam szacunek dla biegłości technicznej Tiny S., która na tym video ma około 14 lat. Wolę jednak zawodników, którzy obok małpiej zręczności, jeszcze potrafią w nutach odnaleźć muzykę:
    https://www.youtube.com/watch?v=RxwceLlaODM ,
    mimo iż wyglądają jak starszy księgowy z Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Mławie.

  402. To ja wyjdę z saloonu zanim zaczną wióry lecieć, zresztą i tak mnie za dużo zrobiło się, dobranoc Państwu

  403. @Nefer
    Fistaszka przed snem?

  404. @gotkowal
    Życzę pannie S, aby tak grała jak starszy księgowy z Mławy, w jego wieku. Narciso Yepes to – obok Paco de Lucia – mój ulubiony gitarzysta.

  405. @anumlik
    Lata temu, w Krakowie, na Rynku i później na Floriańskiej, grał Stefan Dymiter. Niezapomniany. Rom, samouk.
    https://www.youtube.com/watch?v=cL-bSd2e248

  406. W kwestii gitarzystów. I mimiki. Mój syn, wielki fan Joe Bonamassa, wpatrując się jak urzeczony w jego ekspresyjne grymasy twarzy na nagraniach z koncertów woła czasem „Yyyygh, mama, on się znowu WYKRZYWIA!!!”

    Więc tak na dobranoc (oda do mojej nalewki), ekspresyjny grymas i ciarki po grzbiecie gratis

    https://youtu.be/inevLcOCeh8

  407. gotkowal
    15 grudnia o godz. 0:33
    To jeszcze na dobranoc: „Sweet Georgia Brown”, w wykonaniu Stefana Dymitera.
    https://youtu.be/GN7an83QtIU

  408. No to ten za to przeżywa za wszystkich
    https://www.youtube.com/watch?v=9IrWyZ0KZuk
    Chyba jednak wolę Tinę.

  409. Może gdybyśmy historii nie używali jako pałki, może gdyby w Polsce jakakolwiek wzmianka o polskiej winie nie wywoływałaby histerii, może wtedy tak. Nie wierzę zresztą, co już tutaj kiedyś pisałem, abyśmy mieli powody, by wstydzić się za swoich przodków, albo być z nich dumnym. Człowiek odpowiada za to, co sam uczynił i wstydzić się powinien, albo czuć dumę tylko z tego właśnie. Z czynów naszych przodków, haniebnych czy chwalebnych, możemy i winniśmy po prostu wyciągnąć lekcje, nie powody do dumy czy wstydu, ale lekcji nie wyciągniemy, jeśli co do tej przeszłości będziemy się wyłącznie okłamywać.
    https://kultura.onet.pl/ksiazki/pamieci-nieuzgadnialne-felieton/9fmmddf
    to twardoch
    i coś o mnie https://www.youtube.com/watch?v=ekow3p1eDEg

  410. @parafianin
    Dobrze, że zacząłeś od czegoś naukę, np. od Twardocha. Ten Twardoch to ciągle wyważa otwarte drzwi, rzuca się na nie z łomem, siekierą, albo po prostu barkiem, a te cichutko, bez oporu otwieraja się i Twardoch dumnie podnosi głowę, że on je tak pokonal. Ta myśl, że Z czynów naszych przodków, haniebnych czy chwalebnych, możemy i winniśmy po prostu wyciągnąć lekcje, nie powody do dumy czy wstydu, ale lekcji nie wyciągniemy, jeśli co do tej przeszłości będziemy się wyłącznie okłamywać. mnie przekonuje. Nie możemy sie wylącznie okłamywać.

  411. izabella 14 grudnia o godz. 15:38
    „Myślę sobie czasem o grze pod tytułem „polska transformacja”. Grze nie a la wiedźmin, ale a la teoria gier.”

    Mianowanie nowego premiera-oszołoma przypomniało mi rozbijacką działalność jego ojca-oszołoma.

    Włączając do czasu „polskiej transformacji” okres naszej wielkiej smuty, czyli straconą dekadę Jaruzelskiego, oraz analizując sytuację powstałą w tej dekadzie za pomocą teorii gier, czy nie musimy zgodzić się, że przewidywalnie (dla drugiej strony) konfrontacyjna postawa Solidarności Walczącej byłaby dla Polski lepszą strategią? Lepszą od nieprzewidywalnie raz ugodowej, a raz bardziej konfrontacyjnej strategii wałęsowskiej, czyli mówiąc umownie dużo bardziej pokojowej Solidarności?

  412. Ja oczywiście powinienem zakończyć poprzedni komentarz pisząc: „niestety”.

  413. Szanowni!
    Niby powrót tematu, ale jednak pod innym kątem. Pytania zadaje Tobermory, jest też coś do oglądania.
    Zapraszam
    JK

  414. @izabella 14 grudnia o godz. 15:38
    „Nie wiem jak miałoby się to zmienić. I mimo że nie krytykuję faktu transformacji, jestem podobnej myśli co @anumlik, to zastanawiam się czy z warunkami zatrudnienia można było lepiej. I jak. Kto miał na to wpłynąć.”

    USA?
    Europa Zachodnia?

    Kto i jak pomógł Niemcom i Japonii?
    Kto i jak pomógł azjatyckim tygrysom?
    Kto i jak pomógł Izraelowi?

    USA, a pod jego przewodnictwem reszta tzw. zachodu, w celu postawienia odporu blokowi sowieckiemu, otworzyło swoje rynki na towary produkowane zarówno w Japonii jak i w krajach-tygrysach. Udostepniło ww. krajom swoje technologie, swoje kadry, swój know-how. Zapewniło kredyty i parasol militarno-polityczny. Pozwoliło na bardzo silny protekcjonizm handlowy w początkowym okresie. Nikt wtedy nie domagał się spełniania kryteriów wolnego handlu napisanych przez jakieś WTO i brania surowych kredytów z Banku Światowego.

    Przepoczwarzająca się z komuny w normalnośc Polska tego wszystkiego ani od USA ani od tzw. zachodu” nie dostała.
    Umorzono jej długi, to prawda. Wtedy było to krytycznie ważne, bo bez tego nie dostałaby dostępu do dolarowej kroplówki. Ale z ta kroplówką postąpiło natychmiastowe i lawinowe zadłużanie się… aż do dzisiaj…

    Niemcy otworzyli się handlowo, otworzyli swój rynek… ale malkontenci powiedzą, że sami zalali nasz, niczym nie zabezpieczony rynek sto razy wiekszą powodzią towarów…

    A więc moim zdaniem Polska ze swoja transformacją się spóźniła, spóźniła w zestawieniu chronologii polskich przemian gospodarczych z chronologią upadku ZSRR jako śmiertelnego zagrożenia dla USA i dla zachodu.

    Inaczej mówiąc, od gospodarczego i społecznego upadku (czytaj dzisiejsza Ukraina albo Kosowo) albo wielkiego sukcesu (azjatyckie tygrysy) Polski NIC JUŻ NIE ZALEŻAŁO. Nie zależało w sensie pomniejszania albo powiększania bezpieczeństwa USA i Zachodu.

    Gdyby polska transformacja wydarzyła się w czasach zimnej wojny, tak jak te japońskie, niemieckie czy tygrysie, oooo, to wtedy USA by poleciało gubiąc pantofle aby wyrywać kolejny nit z żelaznej kurtyny.
    Paradoksalnie, bo przeciez wszyscy wiemy, że wcześniej na żadne polskie transformacje szans nie było.

    A więc. Porównywac się możemy nie z frontowymi państwami bloku antysowieckiego ale wyłącznie z naszymi sąsiadami z naszego obozu.

    A w tym porównaniu nasz, polski barak nie wyglada wcale tak źle. Nie mieliśmy takiego szczęścia jak Czechy, ale Czechy nie miały zaboru rosyjskiego tylko 100% zaboru austriackiego 😉
    Nie mieliśmy takiego szczęścia jak NRD, ale – czy trzeba tłumaczyć?

  415. @Slawczan 13 grudnia o godz. 11:07
    „Wybacz ale zawsze mnie bawią opinie ,,tych co siedzą w Stanach…”
    Szkoda, bo to znaczy, że masz braki w wykształceniu. Szkolnej wiedzy na temat „amerykański słoń a sprawa polska” ci brakuje.
    Już nie mówiąc o rudymentarnych wiadomościach o Armii Hallera i jej roli w staraniach o wskrzeszenie Polski pod koniec I wojny a potem w wojnie polsko-bolszewickiej czy roli osoby Paderewskiego i jego pozycji w USA. Bliżej współczesnym czasom o roli polonii w zabiegach o przyjęcie Polski do NATO oraz o tym, czyje zdanie wymusiło na kanclerzu Kohlu uznanie granicy na Odrze i Nysie podczas jednoczenia Niemiec.

    (czy gdziekolwiek indziej) co ,,powinniśmy” i ,,za co powinniśmy dziękować”. To nie TWOIM problemem była cena za ,,sukcesy transformacji” tak jak nie MOIM problemem są Twoje problemy. Siedź tam – widocznie nie jesteś niezadowolony i nie pouczaj mnie co powinienem. CIEBIE nie dotyczyły informacje jak to nam świetnie idzie a ty POMIMO, że ciężko pracujesz to masz się cieszyć, że w ogóle robotę masz a nie pytać za ile.
    Dużo krzyczysz.
    Mało mądre te krzyki.

    Bardzo wielu emigrantów wyjeżdżając z Polski pozostawiło tam swoich małżonków, rodziców i swoje dzieci.
    Twoje wrzaski świadczą tylko o tym, żeś sam jak palec i żadnej rodziny nie masz. A jak masz, to się nie poczuwasz do żadnej za nią odpowiedzialności.

  416. @zza kałuży
    15 grudnia o godz. 11:07
    No cóż – to tylko Twoja opinia.
    Co do Polonii w USA – a któż tam zwykle wygrywa polskie wybory wśród niej?
    A jak tam Polonia w USA zagłosowała w wyborach 2016r – czyż nie dołożyła swojej cegiełki do wyboru typa od łapania za cipki z grzywą koloru mamałygi?

  417. zza kałuży
    15 grudnia o godz. 11:07
    Ostatni akapit mało wyszukany a odniesienie się do mojego życia osobistego i rodziny uważam za zwyczajnie chamskie. Co po czuwania się za nią do odpowiedzialności – może ,,u was w Stanach” taka argumentacja jest na miejscu ale jak na razie ja nie ocnieałem twojej postawy wobec twojej rodziny i życzyłbym sobie być Ty od mojej trzymał się z daleka. Ja nie oceniam Twojej postawy wobec Twojej rodziny. Może pisząc tyle komentarzy na Polityce nie zarobisz na jej leczenie gdy dopadnie ją jakieś nieszczęście. Przeca w USA wszystko ,,urynkowione”

  418. @Slawczan 16 grudnia o godz. 23:26

    „No cóż – to tylko Twoja opinia.”
    Napisz do twojego posła apel o zdekomunizowanie nazwy skweru Hoovera w Warszawie. Nie liczę na to abyś wiedział za co Hoover ten skwer dostał.

  419. @Slawczan 16 grudnia o godz. 23:26
    „A jak tam Polonia w USA zagłosowała w wyborach 2016r – czyż nie dołożyła swojej cegiełki do wyboru typa od łapania za cipki z grzywą koloru mamałygi?”

    Walisz na odlew bez żadnego sensu.
    Tak, polonia jest zła, głupia, prymitywna i religiancka.

    Oraz przesłała do rączek swoich rodzin w Polsce a zatem do polskiej gospodarki sto pięćdziesiąt pięć pierdylionów dolarów, za co w lwiej większości zarówno Polacy jak i Wolacy zamiast jej podziękować – opluli ją i wyszydzili.
    Opluwano, szydzono i kpiono z polonii zarówno w peerelu jak i po 89-tym.

    Nic nowego. Zwykła ludzka reakcja na upokorzenie wiecznego biorcy.
    Naturalna reakcja nienawiści do ręki, która karmi.
    Dolary z Ameryki to zbyt boleśnie oczywisty dowód na własną, życiową nieudaczność. Jedyne, co można zrobić w ramach pokwitowania to opluć dawcę.

  420. @Slawczan 16 grudnia o godz. 23:31
    „Ostatni akapit mało wyszukany a odniesienie się do mojego życia osobistego i rodziny uważam za zwyczajnie chamskie.”

    Ale odmawianie mi najprostszego uczucia ludzkiej troski o los pozostałych w Polsce moich krewnych pisaniem, że: To nie TWOIM problemem była cena za ,,sukcesy transformacji” nie było chamskie?

    Napisałeś, że jestem gorzej niż zwierzę, które troszczy się o swoje młode. Napisałeś, że los moich dzieci, żony i matki w Polsce „nie był moim problemem” czego jakoby dowodem był mój zarobkowy wyjazd za granicę.
    Ja rozumiem, że niektórym może nie starczać nawet tak podstawowej wyobraźni, ale nie muszę bezgłośnie przyjmować takich chamskich insynuacji od nikogo.

    „Co po czuwania się za nią do odpowiedzialności – może ,,u was w Stanach” taka argumentacja jest na miejscu ale jak na razie ja nie ocnieałem twojej postawy wobec twojej rodziny”

    Wyżej uzasadniłem, że właśnie to zrobiłeś. Jak nie rozumiesz to już nie mój problem. Może zapytaj kogoś, kto ci wytłumaczy? Ja to chyba zrozumiałem gdzieś w pierwszej grupie przedszkola.

    „Ja nie oceniam Twojej postawy wobec Twojej rodziny.”
    Kto napisał: To nie TWOIM problemem była cena za ,,sukcesy transformacji”?
    Kto insynuował, ze jest mi obojetne, czy moje dzieci głodują czy nie? Czy maja pracę czy nie?

    „Może pisząc tyle komentarzy na Polityce nie zarobisz na jej leczenie gdy dopadnie ją jakieś nieszczęście. Przeca w USA wszystko ,,urynkowione”
    Wielokrotnie za moje pieniądze musieli się leczyć prywatnie w Polsce i w Wolsce, gdyż inaczej okres oczekiwania byłby wyrażony w latach albo/oraz jakość leczenia byłaby żadna.