Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

24.11.2017
piątek

Dziedzictwo bezwstydu

24 listopada 2017, piątek,

Na początku lat 90. wszystkie podmioty zbiorowe – robotnicy, rolnicy, inteligencja – okazały się zwycięzcami pokonanymi przez historię, którą same rozpętały – napisał 17 listopada 2017 r. w publica.pl (internetowym dodatku do „Respubliki”) Przemysław Czapliński w artykule „Kontrspołeczeństwo i kultura”. Zdanie to – będące metaforycznym ujęciem procesu, który z jednej strony doprowadził do jawnie okazywanego faszyzmu sporej części naszego (młodego!) społeczeństwa, z drugiej zaś do konsolidacji równie sporych grup (w całej Polsce) wokół wartości, jakie cementują społeczeństwa zachodnie – jest niezłym mottem do moich dalszych rozważań.

* * *

Kultura, a szczególnie ta pozostająca poza nurtem mainstreamowym (cokolwiek to w danym okresie znaczy) „nie jest – jak to ujął Czapliński – niewinną igraszką form, lecz walką o znaczenia i wartości przypisywane życiu. W każdej kulturze toczy się nieustanny spór o to, by nadać swojemu życiu wartość, by poprzez ową wartość zyskać szacunek i by móc oddziaływać na innych”.

W Polsce spójność wartości z ich artykulacją, w rozlicznych działaniach rozgrywających się poza kręgiem oficjalnej propagandy (pisma trzeciego obiegu, akcje happeningowe, festiwale muzyki młodzieżowej), najpełniej się ujawniły w połowie lat 80., z początkiem zaś lat 90. spójność ta zaczęła – by tak to wyrazić – rozjeżdżać się w dwa nurty: neoliberalizmu oraz martyrologii narodu polskiego.

Zanim do tego doszło, w połowie lat 80. tworzyć się zaczęły mechanizmy, tak oto przez Czaplińskiego scharakteryzowane: „działania artystyczne wytwarzały infrastrukturę: kontrspołeczeństwo, które nie mieściło się ani w ramach określanych przez państwo, ani przez podziemie, dochodziło do głosu pod postacią zróżnicowanych i nieuzgodnionych aktywności”. Wtedy też powstały – obok innych zjawisk z zakresu kontrkultury, których nie zamierzam omawiać – bardzo ważne publikacje; książki beletrystyczne, eseje, filmy. Czapliński wymieniając je wskazał też klucz, jaki otwierał zamknięte dotąd na głucho drzwi w nurcie soc-mainstreamowym, który historię (głównie polsko-żydowską) albo przemilczał, albo wręcz zakłamywał: „Sublokatorka” Hanny Krall, „Początek” Andrzeja Szczypiorskiego, „Weiser Dawidek” Pawła Huelle, „Zagłada” Piotra Szewca, „Bohiń” Tadeusza Konwickiego, „Teatr zawsze grany” i „Krakowskie Przedmieście pełne deserów” Adolfa Rudnickiego, „Umschlagplatz” Jarosława Marka Rymkiewicza, „Kadisz” Henryka Grynberga; „Nawrócenie” Andrzeja Kuśniewicza, „Stan po zapaści” Jacka Bocheńskiego.

Czapliński dodał do tych książkowych, filmową – wyemitowaną przez polską telewizję, dwugodzinną wersję wstrząsającego filmu Claade’a Lanzmanna „Shoah” (1985 r.) – o obojętności albo okrucieństwie Polaków w stosunku do Żydów w czasie Zagłady. A także esej Jana Błońskiego „Biedni Polacy patrzą na getto” (1987 r.) – o moralnym przyzwoleniu na Zagładę, funkcjonującym wśród Polaków w czasie okupacji. Wszystkie te dzieła ukazały się w okresie 1985–1989, a więc zanim nastąpił przełom polityczny – napisał Czapliński.

Cały ten nurt, któremu na imię: odkłamywanie historii polsko-żydowskiej, płynął w otoczce zmieniającej się retoryki w stosunkach polsko-izraelskich. Polska stała się wówczas pierwszym krajem Układu Warszawskiego, który w połowie lat 80. ubiegłego wieku ponownie zainicjował kontakty z Izraelem. Pełne stosunki dyplomatyczne zostały wznowione w 1990 r.

 

* * *

Zostawmy na boku rozważania, ilu Polaków przełomu lat 80. i 90. oparło swoją egzystencję na trzech filarach polskiej demokracji: na reformie Wilczka, na planie Balcerowicza i na ustawie o samorządzie terytorialnym oraz ilu z tych, którzy na tych filarach egzystencji nie oparli, zostało (z własnej woli, bez własnej woli i z woli innych) odrzuconych lub wykluczonych, a skupmy się na mechanizmach, które doprowadziły do – z jednej strony – marszu niepodległości 11 listopada 2017 r. z hasłami jawnie faszystowskimi oraz – z drugiej strony – do zauważalnych przez wszystkich protestów „czarnych parasolek”, kontrmiesięcznic smoleńskich Obywateli RP czy „łańcucha świateł” przed gmachem Sądu Najwyższego.

Przemysław Czapliński przywołał w swoim artykule Rafała Grupińskiego, naczelnego „Czasu Kultury”, który w połowie lat 80. „wsławił się – jak napisał Czapliński – jako autor serii pamfletów wymierzonych w PIN-a, czyli Polskiego Intelektualistę. PIN-owi Grupiński zarzucał przywiązanie do przedwojennych schematów myślowych, brak pomysłów na demokrację i Polskę (oraz na Polskę w Europie), stadność reakcji i postaw, ugodowość wobec Kościoła katolickiego, minoderię i samozachwyt słusznością wzniosłych idei”. Warto podjąć ten wątek z uwagi na fakt, że po 30 latach polscy PIN-owie zasilili niemal „po równo” dwa obozy: neoliberalny oraz martyrologiczny.

Martyrologiczne zasilanie rozpoczął w lipcu 1988 r. „bój o krzyże” na żwirowisku przed obozem oświęcimskim, poprzedzony trwającymi przez pięć lat (od stycznia 1983 r.) potyczkami o klasztor sióstr karmelitanek usytuowany w budynku starego teatru obok żwirowiska. W boju uczestniczyły – z jednej strony – środowiska żydowskie z Izraela, USA, Francji i Niemiec, reprezentowane przez „strasznego – jak go określano – polakożercę”, rabina Weissa z USA oraz laureata nagrody Nobla Eli Wiesela, które popierały władze RP, metropolita krakowski, kardynał Macharski, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej, bp. Tadeusz Rakoczy i wielu polskich biskupów, z drugiej zaś strony środowiska skupione wokół… Bractwa im. Piusa X, czyli lefebryści, z ich polskim szefem ks. Karlem Stehlinem na czele. Warto w tym momencie przypomnieć, że kalendarium „boju o krzyże”, czyli konfliktu oświęcimskiego, przedstawili w porządku chronologicznym, z wrednymi antysemickimi wstawkami panowie: Sławomir Cenckiewicz, członek Bractwa im. Piusa X, historyk, współpracownik Antoniego Macierewicza i wykładowca w uczelni Tadeusza Rydzyka oraz Krzysztof Cierpisz, którego antysemickie teksty dorównują publikacjom Ryszarda Bendera, Stanisława Michalkiewicza, a w niektórych enuncjacjach przerastają teksty Leszka Bubla. (kalendarium Cenckiewcza tu: https://sites.google.com/site/krzysztofcierpisz/kalendarium-konfliktu-oswiecimskiego)

Wątek martyrologiczny został zasilony wydaną w roku 2000 książką Jana Grossa, „Sąsiedzi”. W tym też momencie ujawniły się najsilniej postawy tych Polaków-katolików, którzy stosunki polsko-żydowskie podczas hitlerowskiej okupacji widzą wyłącznie przez pryzmat drzewek Sprawiedliwych wśród narodów świata w Yad Vashem. Jesteśmy najbardziej sprawiedliwym na świecie narodem, bo to nam posadzono najwięcej drzewek sprawiedliwości. Polacy kolaboranci? Gdzieżby. Polacy szmalcownicy? Fee. Polacy hieny rabujący mienie pożydowskie? Dobre sobie. Polski antysemityzm? Wymysł środowisk związanych z Przedsiębiorstwem Holokaust. Żadnej innej refleksji!

Późniejsze publikacje, takie choćby jak „Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów” Mirosława Tryczyka, aż takich namiętności co „Sąsiedzi” Grossa nie wywołały. Ale też nie zmusiły do żadnej refleksji takich choćby tuzów polskiej politycznej elity PiS-owskiej, jak minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, który 15 listopada 2017 r. na antenie Polsat News powiedział, że „W Polsce faszystów nie było, nie ma i nie będzie”, co spowodowało ostrą negatywną reakcję jedynie portalu OKO.press. Inne prasowe doniesienia (a naliczyłem ich osiem!) ograniczyły się do zacytowania całej wypowiedzi Waszczykowskiego, bez jej oceny. Oto ona, w całej okazałości:
Bo w Polsce faszystów nie było, nie ma i nie będzie. Być może są jakieś skrajne środowiska, które wzorują się na zachowaniach faszystowskich i nie mają żadnego wpływu i próbują wykorzystać różne marsze, wydarzenia. Również marsze i wydarzenia PiS-u też były narażone na różne incydenty. Ale to nie cała Polska jest winna za to, że na marginesie w całej Europie są różnego rodzaju fronty narodowe, obozy narodowe, które próbują się wpiąć w główny nurt. To był marsz Polaków, którzy uczestniczyli w święcie patriotycznym i incydenty, jakie się zdarzyły, zostały wskazane przez premierów Morawieckiego, Glińskiego, oświadczenia MSZ i inne wystąpienia.

Ten europejski „margines” jest już nieźle zorganizowany, ma spore poparcie w wielu krajach, a swoich przedstawicieli afiliował nawet w strukturach Unii Europejskiej. Adam Leszczyński w OKO.press cytuje dla przypomnienia ministrowi od spraw zagranicznych kawałki z wydanej w 1985 r. książki Jana Józefa Lipskiego „Antysemityzm ONR Falangi”; takie jak to z pisma „Kuźnica” w 1938 r.: „Obecnie Niemcy przystąpili do ostatecznej likwidacji żydostwa u siebie (…). Kiedy wreszcie my przystąpimy do męskiego i poważnego rozwiązania tej sprawy?”, czy: „Antysemityzm w Ruchu Młodych istniał dużo dawniej niż program antyżydowski w NSDAP”, jak pochwaliło się na swoich łamach w 1937 roku pismo ONR „Ruch Młodych”. Dorzucę od siebie kilka innych wydarzeń i publikacji z lat wcześniejszych, które świadczą, że polski program antyżydowski istniał wcześniej niż ten, który ujawnił się w Niemczech po ustawach norymberskich w 1935 r.

 

* * *

Początki „polskiego urzędowego” antysemityzmu to rozkaz ministra spraw wojskowych gen. Sosnkowskiego z 16 sierpnia 1920 r. o internowaniu w obozie w Jabłonnie około 17 tysięcy Żydów: ochotników i poborowych oraz wycofanych z frontu żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego tuż przed historyczną bitwą pod Radzyminem. Oto rozporządzenie, wydane z rozkazu gen. Sosnkowskiego, wysłane do dowódców poszczególnych formacji wojskowych:
„Ministerstwo Spraw Wojskowych — Oddział I Sztabu Licz. 13679 mob. Usunięcie żydów z D.O. Gen. Warszawy i formacji podległych wprost M. S. Wojsk.
W związku z mnożącymi się ciągle wypadkami, świadczącymi o szkodliwej działalności elementu żydowskiego, zarządza M. S. Wojsk, co następuje:
1. Dla D. O. Gen. Warszawa. 2. Dla wszystkich Oddziałów szt. M. S. Wojsk, i Dep. M.S.W. z poszczególnymi, w drodze tych Oddz. szt. i Dow. wprost M. S. Wojsk., podlegającymi formacjami, zakładami, instytucjami itd. ad 1. D. O. Gen. Warszawa usunie ze wszystkich mu podległych formacji, stacjonowanych w Warszawie, Modlinie, Jabłonnie i Zegrzu, żydów szeregowych, pozostawiając w tych formacjach tylko 5% tego żywiołu. D. O. Gen. Warszawa wyznaczy punkt zborny, dla tych wyeliminowanych żydów, tworząc z takowych po wydzieleniu rzemieślników, oddziały robotnicze. Oddziały te powinny być formowane na sposób kompanii robotniczych o maksymalnej sile 250 szeregowych na kompanię. Na każdą taką kompanię robotniczą wyznaczy: D.O. Gen. Warszawa 1 oficera, 5 podoficerów, 10 szeregowych wyznań chrześcijańskich. W razie zapotrzebowania oficerów niezdolnych do służby frontowej zwróci się D. O. Gen. Warszawa z zapotrzebowaniem takowych do Oddz. I Sztabu M. S. Wojsk. Po sformowaniu wymienionych kompanii robotniczych, wyda M. S. Wojsk, dalsze zarządzenia, co do numeracji i gdzie wymienione kompanie zużytkowane zostaną. Przeprowadzenie tego rozkazu należy niezwłocznie wykonać, licząc się z obecną sytuacją. O wycofaniu z formacji żydów zamelduje D. O. Gen. Warszawa do M. S. Wojsk. Oddz. I Sztabu do dnia 12. VIII. 1920 r.
2. Wszystkie oddziały szt. M. S. Wojsk., jak również i Departamenty usuną do 5% z podległych im (wprost M. S. Wojsk.) formacji, zakładów, instytucji itd. szeregowych żydów, oddając takowych do dyspozycji D. O. Gen. Warszawa, które ich wcieli do tworzących się robotniczych komp. Zaznacza się przy tym, że w samych biurach i kancelariach poszczególnych oddz. szt. i Departamentów, należy wszystkich żydów szeregowych usunąć. Zatrzymanie żydów w biurach lub innych instytucjach pod pretekstem, że takowi są niezbędni lub politycznie pewni, tym samym zakazuje się. Wyeliminowanie żydów i oddanie takowych do dyspozycji D. O. Gen. Warszawa winno być bezwarunkowo z dniem 12. VIII. 1920 r. skończone. Wykonanie tego rozkazu zamelduje D. O. K. Gen. Warszawa Oddziałowi I Dep. M. S. Wojsk., zawiadamiając o wykonaniu Oddz. X. Sztabu M. S. Wojsk.
Otrzymują:
Woj. Gub. Warszawy, D.O. Gen. Warszawa, Biuro Prezydialne, Kancelaria Wiceministra, Wszystkie Oddz. Sztabu M. S. Wojsk., Wszystkie Dep. M. S. Wojsk., Dep. dla spraw Morskich, Dow. m. Warszawy, N. Dow. W. P.
Prich Płk. Szt. Gen. Szef Oddziału I”.

Obóz koncentracyjny dla polskich żołnierzy żydowskiego pochodzenia powstał, zanim jeszcze Hitler napisał „Mein Kampf”. Istniał co prawda tylko 25 dni i 9 września 1920 r., po interwencjach wicepremiera Ignacego Daszyńskiego, został zlikwidowany, a decyzja o jego utworzeniu wywołała protesty zarówno w kraju, jak i za granicą – ale sam fakt izolacji polskich obywateli z uwagi na ich pochodzenie i (być może) niepewne politycznie poglądy ukazuje, jakie rzeczywiste nastroje panowały w przedwojennej Polsce.

Nie porównuję „ograniczonego zaufania” gen. Sosnkowskiego do polskich Żydów w 1920 r. z obozami śmierci tworzonymi w III Rzeszy. Tego nie da się porównać. Nastroje antysemickie w obu krajach oraz retorykę wystąpień prasowych porównać się da.

 

* * *

Preludium do zamiany retoryki w czyn dało wkroczenie 22 czerwca 1941 r. Niemiec na tereny okupywane przez Rosję sowiecką i na teren samej Rosji. Na fali euforii spowodowanej Blitzkriegiem tworzyły się nowe oddziały Einsatzgruppen złożone z młodych ochotników (w czerwcu i lipcu 1941 r. na 11 batalionów policji porządkowej, 9 utworzono z ochotników z 1941 r.). Pierwszym rozkazem, jaki Himmler (w ślad za feldmarszałkiem Wilhelmem Keitlem) wydał do oddziałów Einsatzgruppen, był „rozkaz o komisarzach” (Kommissarbefehl), nakazujący niezwłoczne rozstrzeliwanie wziętych do niewoli radzieckich komisarzy politycznych. Drugi rozkaz, nazwany „dekretem Barbarossa” stanowił, że wszelkie działania niemieckiej armii wymierzone przeciwko cywilnym obywatelom ZSRR nie podlegały sądom wojskowym. Zaaprobowana została również zasada odpowiedzialności zbiorowej wobec całych wsi. W takim „prawnym” otoczeniu wojska Hitlera weszły do polskich miejscowości okupywanych przez Rosję sowiecką. Na tereny ZSRR, znaczy. Przypomnę, że dla wielu polskich mieszkańców Białostocczyzny i Podlasia sowiecki komisarz równał się – Żyd. Jak powiedział w wywiadzie dla Dziennika.pl 17 lipca 2016 r. Mirosław Tryczyk (autor głośnej książki „Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów”: „wschód II RP, a zwłaszcza tereny obecnego Podlasia zarówno po obecnej polskiej jak i białoruskiej stronie granicy, był zdominowany przez środowiska narodowe. To widać w statystykach, wynikach wyborów, składach rad gminnych i miejskich z lat 30. ubiegłego wieku z tego terenu. W Jedwabnem oraz miasteczkach wokół niego przeważały nastroje, które określiłbym jako skrajnie narodowe. We wsiach zwolennicy Obozu Narodowo-Radykalnego dokonywali zamachów bombowych na Żydów. Organizowano marsze antyżydowskie, bojkoty sklepów, oblewanie naftą produktów i bicie Polaków, którzy kupowali w sklepach żydowskich. Warto przypomnieć, że już w latach 30. policja powstrzymała pogrom w Radziłowie. Te akcje narodówki były powszechne”.

Antysemicki, narodowy ton wypowiedzi na wschodzie Polski płynął z ust i spod piór ówczesnej elity zamieszkującej te ziemie. Jak mówi (i pisze) Tryczyk: „ostateczną kalką ideologiczną, którą udało się zbudować środowiskom narodowym, była teza: Żyd-bolszewik. Takie zestawienie ideologiczne, które udało się zaszczepić lokalnej ludności, miało charakter decydujący, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że te tereny wpadły pod okupację sowiecką po 17 września 1939 r.”

Te tereny od 17 września 1939 r. do 20 czerwca 1941 r. pozostawały pod jurysdykcją stalinowskich komisarzy, a nie podziemnego państwa Armii Krajowej. I tereny te (krótko bo krótko, ale znacząco) zarządzane były przez polskich kolaborantów niczym nie różniących się od tych z rządu w Vichy we Francji. Oddaję głos Tryczykowi:

„Rozpoczęło się tuż po wkroczeniu na te tereny Niemców w czerwcu 1941 roku. W przygranicznych miasteczkach jak Jedwabne, Radziłów, Wąsosz, Szczuczyn, Goniądz, powstały wtedy lokalne struktury polskiej władzy i milicje, ponieważ Niemcy swoją administrację powołali dopiero na początku 1942 roku. Milicje te noszące w zależności od miejsca powstania różne nazwy, np. straży obywatelskich, milicji obywatelskich, samorządów miejskich, samoobrony, Komitetu wyniszczenia komunizmu itp. przystępowały do rozprawy z komunistami i Żydami. Na ich czele stawali polscy mieszkańcy, należący do przedwojennych, miejscowych elit. Znaleźli się w nich nauczyciele (Rajgród, Szczuczyn, Suchowola), członkowie Korpusu Ochrony Pogranicza (Goniądz), policjanci (Rajgród, Goniądz), aptekarze i lekarze (Radziłów, Suchowola), listonosze i pracownicy poczty polskiej (Radziłów, Szczuczyn, Wąsosz, Jasionówka), przedwojenni burmistrzowie, radni i miejscowi przedsiębiorcy (Jedwabne, Jasionówka, Radziłów) oraz księża katoliccy (Radziłów, Wąsosz, Goniądz, Jasionówka). Na początku zaczęło się od rozprawy z kolaborantami, czyli tymi, którzy współpracowali z Sowietami. Jej ofiarami byli zarówno Polacy jak i Żydzi”.

 

* * *

Pod koniec marca 1940 r. doszło w Warszawie do bicia Żydów i rabowania ich sklepów. Organizatorem zajść, przy cichej aprobacie Niemców, była polska Narodowa Organizacja Radykalna (NOR). 22 marca (Wielki Piątek) zaczęły się masowe rozruchy antyżydowskie, w których udział brali Polacy, przy milczącej aprobacie Niemców. Opisał je Ludwik Landau w „Kronice lat wojny i okupacji”. W wielkanocną niedzielę 1940 r. Landau zanotował: „Zajścia przeciwżydowskie utrzymują się i rozszerzają. Dzisiaj banda wyrostków przeważnie w wieku 14–15 lat obchodziła sklepy żydowskie w okolicach Marszałkowskiej, rozbijała szyby wystawowe, rabowała towary. Przechodnie zachowywali się biernie”. Emanuel Ringelblum w „Kronice getta warszawskiego” zanotował, że: „Na Lesznie, placu Żelaznej Bramy grabili młodzi chuligani”. Napisał też: „miały miejsce ekscesy przeciwko Żydom na wszystkich prawie ulicach żydowskich (…) na Rymarskiej, Żabiej, placu Bankowym, Granicznej (…), Grzybowskiej, Rynkowej, Żelaznej, Chłodnej, Mazowieckiej (…). W pierwszych dniach zadowalali się tłuczeniem szyb, potem zaczęli rabować”. Po kilku dniach zamieszki ze Śródmieścia przeniosły się na Powiśle i Pragę.
„Narodowa Organizacja Radykalna to (co podaję za Wikipedią) polska narodowo-radykalna organizacja kolaborancka założona, przez grupę dawnych członków Ruchu Narodowo-Radykalnego Falanga. Działała trzy miesiące, utworzona w październiku 1939, została rozwiązana w styczniu 1940. NOR grupowała polskich polityków i działaczy, którzy zamierzali współpracować z hitlerowskimi władzami okupacyjnymi w celu uzyskania wpływu na politykę okupowanej Polski. Jak pisał historyk Tomasz Szarota: »NOR z jednej strony nawiązywała do programu i ideologii ONR-Falangi, z drugiej zaś stwarzała płaszczyznę działania dla osób starszej generacji, antysemitów i germanofilów«. Liderem ugrupowania był Andrzej Świetlicki, wcześniejszy szef Organizacji Warszawskiej RNR-Falanga”. Dodać należy, że Świetlicki dostał „w prezencie” od niemieckich wojskowych władz okupacyjnych mieszkanie po Julianie Tuwimie, a sama NOR dawny lokal Związku Młodej Polski w Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Świetlicki nie cieszył się długo mieszkaniem po Tuwimie, gdyż wraz ze zmianą władz niemieckich z wojskowych na cywilne (czyli związane z SS), został w maju 1940 r. aresztowany (jako polski inteligent, nie żaden tam nazista) i rozstrzelany w Palmirach 20 czerwca 1940 r. W kilka miesięcy po wielkanocnym pogromie Żydów zorganizowanym przez założoną przez niego organizację.
Obecny ONR nawiązuje do tradycji przedwojennej Falangi. Pytanie, czy do NOR także? To pytanie kieruję do tych polityków z PiS, którzy nie widzą faszystowskiego zagrożenia dla Polski albo – jak minister Waszczykowski – nie dostrzegają w ogóle faszyzmu w Polsce. Tej obecnej i tej przedwojennej.

anumlik

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 376

Dodaj komentarz »
  1. szanowny @anumliku

    bardzo wazny tekst i aktualne Twoje pytanie do politykow PiS.
    Wymienione miejscowosci przez Traczyka sa mi znane a i nazwiska Polakow, ktorzy
    brali udzial w zabijaniu Zydow na terenie Bialostocczyzny.
    Jesli Kosciol bedzie kiedys mial odwage, a takze potrzebe, zrobienia rachunku sumienia, z pewnoscia ujrzy z wielkim przerazeniem i skrucha, jak wielka role w zagladzie zydostwa odegral jego odwieczny i nieiblagany antysemityzm. A polski Kosciol ma szczegolnie niechlubna karte – jak wyrazil sie ktos, ze posiew nienawisci nie
    obrdzil zniwem milosierdzia.
    Wspomniany przez Ciebie Julian Tuwim pisal w tragicznym lamencie: „My, Zydzi polscy”: „my, cudem i przypadkiem postali przy zyciu” a pisal to w Ameryce i marzyl, ze w przyszlej Polsce gwiazda Dawida z opaski w gettach stanie sie jednym z „najwazniejszych odnaczen”. Oj, nie musial czekac dlugo, kiedy ocalency byli
    mordowani w w o l n e j Polsce, bowiem b r z y d k i e pochodznie bylo w kartotekach a i tluszcza miala wytezony wzrok.

  2. @anumliku
    Chwala Ci za ten wstepniak, bardzo na czasie. Przeczytalem ostatnio „Sendlerowa” Anny Bikont. Wiec to co piszesz, to dla mnie nic nowego. Ale to trzeba wciaz powtarzac. Wlasnie w takim syntetycznym ujeciu.

  3. Dobrze, anumliku, napisałeś. Podoba mi się.
    W sprawie polskiego faszyzmu i zarazem antysemityzmu pokazujesz obrazki bardzo świeżej daty. Tak świeżej, że jeszcze żyją (niektórzy) ci polscy faszyści i spalacze Żydów, z organizacji i środowisk o których mowa.
    Obraz sprzed lat kilkudziesięciu nic jednak nie wyjaśnia. Nie mówi nic o tym, jak to jest możliwe, zwłaszcza – w tej KATOLICKIEJ do cna Polsce, czyli miejscu gdzie brat miłuje brata nieustająco, dogłębnie i z języczkiem. Nic nie mówi o tym, skąd nasz ród – antysemicki i faszystowski.
    Ród bowiem bierze się z korzeni, z początku , ze źrenicy oka, czyli z głębokiej polskiej historii. Państwa, którego fundamentem oraz istotą było prześladowanie innych. Wsobne (pan prześladował chama), oraz skierowane na zewnątrz (pan podbijał Dzikie Pola, czyli tereny rzekomo niczyje i puste), które były czyjeś i niepuste. Ten fundament i ta treść są przesycone przemocą, kłamstwem założycielskim, ujarzmianiem i mordowaniem w imię Najwyższej Idei: katolickiej i państwowotwórczej. to nic innego jak faszyzm właśnie, tylko wtedy tak nie nazywany. Antysemityzm kroczył ramię w ramię z faszyzmem I Rzeczypospolitej. Wydarzenie, które ostatecznie załamało mniemaną potęgę i dumę I Rzeczypospolitej, czyli Powstanie Chmielnickiego, aż buzowało od antysemityzmu. Polacy, by skierować agresję powstańców na wygodne im tory, rozpuszczali (chętnie przyjmowane) pomówienia, że to Żydzi są winni wszelkiemu złu, jakiego od wieków zaznawali Rusini. Żydzi byli wyniszczani, choć niespecjalnie to pomogło uchronić się Polakom przed złamaniem się mniemań co do potęgi państwa, która to potęga mniemana legła gruzem – pod naporem rzeczywistości powstania Chmielnickiego.
    I to także jest zaledwie przystankiem pośrednim, a nie początkiem polskiego faszyzmu i antysemityzmu, ale dosadną manifestacją zjawiska obecnego, jak rzekłem, od zarania Polski.
    A wracając do współczesności, niemal wszyscy są ślepi. Włącznie z intelektualistami, którzy są nimi raczej na wyrost. Kto jest tak ślepy nie ma podstaw do zawłaszczania sobie terminu, który musi w sobie zawierać baczność spojrzenia, niewzdraganie się przed dostrzeganiem i celnym nazwaniem zjawiska oraz proponowaniem środków przeciwdziałania. Polska, intelektualna ślepota na tą parszywość osadzona jest w głębokiej psychologii, schowana w wypartych treściach historii i nierozpoznanych treściach kultury, ściśle opartych na katolicyzmie. Dziś, oficjalnie i instynktownie, wracamy do mniemanej polskiej wielkości, wracamy więc automatycznie do faszystowskich i antysemickich korzeni. Nienazwanie rzeczy i niesprzeciwienie się jej zniszczy Polskę, zmieniając ją w to co było: fantazmat, pełen krążącej w nim,gęstej nienawiści wsobnej i żadności na zewnątrz, w której konfrontuje się Polska z rzeczywistością świata.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Swietny tekst. I az boli, ze jest sie Polakiem.
    Antysemityzm w tym kraju jest oczywisty.
    Jednak trzeba dodac:
    1. Antysemityzm nie jest tylko problemem Polski, ale tez problemem Europy.
    2. To nie Polacy, tylko Niemcy zabili 6 milionow zydow. Wszedzie w Europie(nie tylko w Polsce) byly setki tysiace ludzi(szmalcownikow), ktorzy sprzedawali zydow Niemcom.I to jest hanba nie tylko Polakow!
    3. Dzisiejszy Izrael traktuje Palestynczykow jak niewolnikow. Sympatii mu to nie przysparza. Caly swiat apeluje o to by powstaly dwa panstwa: Izrael i Palestyna. I co? Izrael ma to gdzies.
    4. A jak to bylo w komunistycznej partii w stalinowskiej Polsce. Nie bylo tam aby zydow?
    5. Idiotow, jak tych na owym marszu niepodleglosci, w Polsce duzo. Wstyd!
    Gdzie jest opozycja?
    Nie widze.

  6. anumlik
    Świetny, bardzo ważny wykład. Bo tak należałoby potraktować twój tekst.
    O wielu faktach szczegółowych dotąd nie wiedziałam, zwłaszcza dotyczących międzywojnia, a nie sprowadzających się np. tylko do gett ławkowych w końcówce lat 30.
    Zabolał mnie zwłaszcza obóz internowania dla Żydów ochotników i innych, którzy walczyli w 1920 w wojnie polsko- bolszewickiej, obóz wymyślony przez Sosnkowskiego. Ciekawe co na to Marszałek, raczej zdecydowany filosemita. Czy wiesz coś na ten temat?
    Ciary idą po plecach, gdy człowiek sobie to i owo uświadomi i zestawi choćby tylko z marszem nienawiści przez pomyłkę (?!) zwanym niepodległości, który w całej swej przerażającej krasie ukazał się Warszawie i światu 11 listopada.

  7. Anumliku, faszyści, neofaszyści w Polsce funkcjonują coraz lepiej. Dziś próbują podnosić głowy. Przykładem, wydarzeniem-stemplem historycznym jest sprawne medialne zdominowanie Marszu Niepodległości w Warszawie przez tych, którzy wpadają w obrazę na słowo faszysta, czy rasista, lecz wielu z nich pohajlować lubi nie tylko gestem i okrzykiem, lecz nawoływaniem hasłami ludu do „Żydzi wynocha” ” „Europa będzie biała albo żadna”, potłumaczyć sobie i innym, że nie jestem rasistą, tylko chcę odseparować inne rasy od nas, itd.

    Całe to neofaszystowskie wzmożenie, które zaowocowało marszem z pochodniami, w dymie i huku rac, z hasłami rasistowskimi na całą szerokość ulicy nie wzięło się znikąd.

    Różnego rodzaju grupki, pod różnymi przykrywkami, nazwami działały stale, nawet w PRLu, wszystko to drzemało w oczekiwaniu na szansę dziejową.
    Po upadku komuny cichcem, ile się dało i gdzie się dało, grupki te szerzyły, sączyły swoją narodowo-socjalistyczną ideologię.
    O zasięgu tej podpowierzchniowej działalności i jej sukcesach świadczą dzisiaj zachowania i wypowiedzi bardzo dużej części oficjalnych PiSowców, którzy zareagowali na akcję faszystów w ostatnim Marszu Niepodległości niby neutralnie, częściej sympatycznie, wyrozumiale i dopiero po kilku dniach, gdy czytate i pisate czujki PiSowskie dostarczyły tym rdzennym, oryginalnym PiSowcom wiadomości o tym jak ten Marsz rozniósł się po świecie, dopiero wtedy zaczęło się wycofywanie, tłumaczenia, że źle mnie zrozumiano, potępiam z cała mocą te wybryki (jakie wybryki?), u nas nie ma miejsca na takie ekscesy, itd.

    Neofaszyzm drzemał pod różnymi przykrywkami. W ostatnich dwóch latach, po sięgnięciu po władzę przez PiS i uznaniu, że teraz będzie przebudzenie, wstawanie z kolan i podnoszenie z ruin – precz z lewactwem, patrioci łączcie się – poczęło się wybudzanie tych sił, eufemistyczne nazywanie ich obozem narodowym, młodzieżą, którą trzeba się zająć, itd.

    Przyzwolenie to jest ta przyczyna. Przyzwolenie nie noszące charakteru oficjalnego, lecz intensywnie głoszone otwartym tekstem i w podtekstach – skręcamy w stronę idei narodowych, Polska ostatnim bastionem, Polska będzie uzdrawiać Europę (słowa Prezesa Polski Jarosława Ka), to nasze zadanie, nasz misja, Europa gnije. Przyzwolenie zasugerowane, wpajane w postaci haseł skierowanych do młodzieży zawierających w podtekście, w narodowym opakowaniu hejt, rasizm, antysemityzm, nawoływanie do misji wyzwolenia, do pozbycie się okowów ,do budowania nowej Polski.

    Jednym z haseł mobilizujących szczególnie intensywnie środowiska neofaszystowskie była zapowiedź dobrej zmiany jako fundamentalnej zmiany dla Polski, przywracającej ludziom godność, a państwu polskiemu siłę i znaczenie w świecie, dobrej zmiany jako naprawy wszystkiego od A do Z, jako zdecydowanych działań przeciwko obcym siłom, które rządziły Polską aż do 2015 roku (?). Sam prezydent zaangażował się w tę narrację (w Gdańsku).

    Faszystom w to i graj, to ich melodia, ich piosenka – przebudzenie, oczyszczanie narodu z obcych, kształtowanie dumy narodowej w oparciu o poczucie siły i wyjątkowości narodu. Podjęto nową politykę uświadamiająco-wychowawczą wobec narodu – żołnierze wyklęci, zwycięstwa moralne, PiS jako spadkobierca Międzymorza, obrona przed agresją międzynarodowych sił bankstersko-syjonistyczno-lewacko-banderowsko-żydowskich, genderowo-sodomicko-tęczowych. PiS na czele.

    Młodzież i jej faszystowscy inspiratorzy chwycili w lot o co biega, skrzyknęli się i wychodzą coraz śmielej na ulice, coraz jaskrawiej demonstrują, coraz nienawistniej krzyczą, domagają się potępienia lewactwa, zgniłego liberalizmu, inteligencików pyszczących na Polskę, a nic nie rozumiejących oraz usunięcia z życia publicznego i aparatu państwowego polskojęzycznych, którzy ulokowali dziedzicznie na posadach całe rody, klany swoich rodaków starszych w wierze, by trzymać naród w szachu, by wykorzystywać Polskę do swoich własnych celów, itd.

    Przyzwolenie. Ja Prezes Polski jadę do Krakowa, wy tu w Warszawie czuwajcie, zobaczymy, jak ta młódź kibolsko- narodowa da popalić tym inteligencikom, lewakom, zasiedziałym agentom Moskwy i międzynarodowego kapitału, jak im dokopie, pokaże ilu ich jest, jaka to siła, komu to całe liberalne lewactwo nie będzie mogło podskoczyć.

    No i pokazali. Prezes Polski przez swą nieznajomość świata, durnotę polityczną, pazerność na władzę, mściwość i chytrość szarlatana, przez szermowanie ideologią narodowo-wyzwoleńczą, posługiwanie się hejtem w stronę „niepatriotów”, przez swoje sympatyczne wycieczki, posyłanie zawoalowanego lecz dobrze rozumianego poparcia i otuchy w stronę narodowców-prawicowców narobił sobie bigosu. Narodowcy-prawicowcy wzięli słowa Prezesa na poważnie i pomaszerowali jak trzeba – na czele, głośno, w huku i dymie, śmierć wrogom Polski.

    Jedynym wyjściem dla Prezesa Polski jest teraz milczenie na temat meritum, zapieranie się w żywe oczy, że ”tak nie było” we wszelkich tematach, wątkach dotyczących ostatniego Marszu Niepodległości i roli neofaszystów, jaką w tym marszu odegrali.
    Co też się odbywa, jest wdrażane od góry do dołu w PiSie.
    Pzdr, TJ

  8. a @Szymonowicz… wie lepiej

  9. polecam
    ______
    W Polsce nie miala miejsce d e n a z y f i k a c j a po 1945…odrodzenie polskiego faszyzmu…
    https://www.youtube.com/watch?v=6EDcs5ncCSk ( w j.rosyjskim)

  10. @Tanaka
    Dzięki za uzupełnienie nawiązujące do czasów powstania Chmielnickiego. Pisałem już o tym kiedyś (nie raz zresztą). Uzupełniam zatem Twoje uzupełnienie. Złoty okres polskich Żydów to wiek XVI, gdy w roku 1580 powstał Sejm Czterech Ziemstw (Wa‘ad Arba‘ Aracot). Wtedy to wykształceni Żydzi w Rzeczpospolitej Obojga Narodów najmowani byli, by zarządzać majątkami polsko-litewskich magnatów. Zarządzali w imieniu kolonizatorów na ziemi – jak ją nazwałeś – niczyjej choć rusińskiej, na Dzikich Polach. Zarządzali – trzeba to powiedzieć – brutalnie i niejednokrotnie krwawo mając oparcie w zaciężnych wojskach magnackich, zwanych królewiątkami. Tę właśnie brutalność żydowskich arendarzy wykorzystał Chmielnicki napuszczając swoich Kozaków na Żydów. Skutecznie. Posłał do piachu około 250 tysięcy Żydów. A przecież rabini z Wa‘ad Arba‘ Aracot przestrzegali swoich pobratymców, aby w podejrzane arendy nie wchodzili. W 1581 roku Wa’ad Arba’ Aracot podjął uchwałę zakazującą Żydom pod karą klątwy dzierżawienia żup, mennic, czopowego oraz ceł i myt w Wielkopolsce, Małopolsce i na Mazowszu. Waad uzasadnił ten zakaz tym, że ludzie podnieceni żądzą zysku i wzbogacenia się przez wielkie i liczne arendy mogą sprowadzić na ogół Żydów broń Boże wielkie niebezpieczeństwo. I sprowadzili.

    O stosunkach polsko-rusko-żydowskich w XVI i XVII wieku przeczytać możesz w dwóch źródłowych publikacjach dwóch Francuzów: Mongrillona, M. de . „Pamiętnik sekretarza ambasady francuskiej w Polsce pod koniec panowania Jana III oraz w okresie bezkrólewia i wolnej elekcji po jego zgonie (16941698)”, tłum. Ł. Częścik. Wrocław. 1982
    oraz:
    Wilhelma Beauplana: „Opis Ukrainy”. Warszawa, Państwowy Instytut Wydawniczy, 1972. (Opisanie Ukrainy, którą tworzą liczne prowincje Królestwa Polskiego leżące pomiędzy granicami Moskowii i Transylwanii. Wraz z wiadomościami o zwyczajach, sposobie życia i prowadzenia wojny jej mieszkańców. Przez Jaśnie Wielmożnego Pana de Beauplan – tak się to dziełko w oryginale nazywa.

    Mongrillon, sekretarz francuskiej ambasady, opisał na kilku przykładach, że „ruscy chłopi” byli gorzej niż bydło traktowani (głównie przez żydowskich arendarzy), którzy majątkami i „duszami” będącymi własnością magnatów ukraińskich zarządzali. A było tych dusz, a było. Książę Jeremi Wiśniowiecki, według ustaleń, miał w swoich włościach w roku 1645 – 38 000 dymów, a pracowało dla niego 230 000 chłopów!

  11. @mag, z godz. 19:15
    Ciekawe co na to Marszałek, raczej zdecydowany filosemita.
    Ignacy Daszyński, który 9 września 1920 roku, jako wicepremier rządu nakazał likwidację obozu w Jabłonnie, działał w porozumieniu z Piłsudskim, z którym już wtedy różnił się politycznie. Nie bez przyczyny marszałek po dymisji Daszyńskiego, w liście otwartym, opublikowanym w prasie, wyraził Daszyńskiemu Daszyńskiemu podziękowanie za prawdziwie obywatelską pracę, której dokonał, by ułatwić powstanie pierwszego rządu Polski. Piłsudski podkreślił w liście, że Daszyński nie wahał się poświęcić dla dobra sprawy swojej osoby, aby tylko dojść do porozumienia się rozbieżnych czynników.

  12. anumliku,

    A jak sie ten wspolczesny faszyzm polski ma w stosunku do „antypolonizmu” Jana Grossa? Jak akcja do reakcji? Czy wice wersa? Bo chyba nie jak np. zazydzenie bezpieki do antysemityzmu polskiego z czasow okupacji..

    Nie proste sa te stosunki. Moze raczej wprost proporcjonalne

    Jeslim cos przewinal to izwiniajus.

    A wstepniak jest cymes i koszer. Tylko ze rzeczywiscie slabo rozrywkowy, na weekendowe czytanie. Gospodarz zawsze wiedzo jak scharakteryzowac kazdy nastepny wpis obywatelski

  13. Szymonowicz, zauwazam z opoznieniem, juz nawiazal do Zydow w komunistycznej partii polskiej. Ja jednakze mowie tylko o bezpiece. Ciagle myslac naiwnie, ze to nie jedno i to samo

  14. @Orteq

    jak moglem zauwazyc, to chyba @Szymanowicz jest najlepszym dla Wasci interlokutorem
    – na tej samej fali.

  15. Ty, ozzy, jednak chyba wiecej rozumiesz z pisaniny cyrylica..

    Nazisci mysleli przyszlosciowo. I zaplanowali antysemityzm bez Zydow. Tyle ze nie w Niemczech a w Polsce.

    No bo jakos wykompinowali, ze Zydow nie da sie unicztozyc w Rzeszy. Podczas gdy w Polszy jak najbardziej. Oni nawet Moczara przewidzieli!

  16. @anumlik, 20:00

    wspaniala kopalnia wiedzy sa ksiazki historyka Meira Balabana (1877-1942), Heinricha
    Graetza (1817-1891), Szymona Dubnowa (1860-1941)

  17. @Orteq

    czasami masz przeblyski, nie przecze. Moczar bez tych Jasiow, Piotrkow, Stasiow nic by nie wskoral w PRL.

  18. Bez ciebie, ozzy, te przeblyski nigdy by nie ujrzaly swiatla dziennego

    @ozzy

    Domyslam sie, ze ty tak naprawde mowisz o dzisiejszych Jasiach, Piotrkach i Stasiach. Bo my tu sobie gawedzimy o antysemityzmie dzisiejszych faszystow w Polsce. Tych z kaczystow wywodzacych sie

    Czy wiadomo ci jest kto za dzisiejszego Moczara robi? Mozesz odpisac w jezyku jaki dla ciebie jest najlatwiejszy. Zrozumiemy sie bez slow. Jak przyjaciel z przyjacielem

  19. @anumlik

    dziekuje. dobrze jest wiecej wiedziec, lepiej rozumiec… ale czysie da zrozumiec bez znizenia sie do poziomu bagna umyslowego?

    Chyba zatrzymam sie na wiedzy.

    Jeszcze raz dziekuje.

  20. Zatrzymywanie sie nic nie da. Bagno samo cie wciagnie. lonku daragoj

  21. ‚Moczar był synem Bronisławy Wierzbickiej, katoliczki, córki łódzkiego włościanina, i Tichona Demki (lub Diomki), wyznania prawosławnego – chłopa ze wsi Szostakowo, aktywnego działacza KPP w Łodzi.’

    To tak tytulem. Na wypadek jakby kto ulegl delikatnej sugestii ozzy’ego, ze antysemita Moczar to tez, noo, Zyd. Bo komuch. Wiec nie Polak. Choc z miasta Lodzi

  22. @Orteq
    Ten Stalin to – pewnie tego nie kumasz, bo takie sprawiasz wrażenie – rozgrywał naszą komunę jak chciał. W 1938 roku posłał do piachu – via białe niedźwiedzie – całą wierchuszkę KPP i zastąpił swoją, z Żydów się po znacznej części wywodzącą. Musi pamiętał ten 1920 rok, gdy dostał (on głównie) w dupę pod Raszynem oraz musi co pamiętał ten obóz dla żołnierzy polskich żydowskiego pochodzenia w Jabłonnie. Jego dzielni czekiści już mu o tym w stosownym momencie przypomnieli. I po 17 września 1939 roku – kiedy Sowieci zajęli to co im się z paktu Ribbentrop-Mołotow należało – na ziemiach dawnej Polszy usadowił (jako komisarzy) Żydów. Których sporo Sowietów witało jako wyzwolicieli. To samo, tylko na odwyrtkę, zastosował Himmler, gdy na około pół roku pozostawił nietkniętych – jako wójtów, burmistrzów, milicjantów obywatelskich i miejscowych proboszczów – polskich ONR-owców zasiedlających ziemie Podlasia. Stąd – także jako rewanż za powitanie Sowietów – te palące się stodoły pełne Żydów jako Żydów, a nie jako sowieckich komisarzy. W 1945, w 1946, w 1947, aż do 1948 roku (pogrom kielecki) ten sam Stalin na czele „nowej komuszej zmiany” postawił żydowskich enkawudzistów. Pilnował ich – niezmiennie ten sam od 1938 roku – Ławrientij Beria (Gruzin, jak sam Dżugaszwili), a w Polsze po 1945 roku Iwan Sierow, истинный Rusek ze wsi Afimowskoje, guberni wołogodzkiej. Tyle anulmikowej historii na dzień dzisiejszy. Ament.

  23. Ciekawe ze tylko ozzy widzi te sama fale. Unoszaca mnie i Szymonowicza.

    A ja zadnej fali nie wyczulem. Ja bazgram swoje pierdoly, pan Sz. swoje. And those two shall never meet. Jak wschod z zachodem nigdy nie moga sie spotkac. Jesli ktos jest uwaznym obserwatorem wszechswiata, zauwazy taka prawidlowosc.

    Inni wciaz beda planowali wciagniecie Putina do NATO

  24. @ozzy, z godz. 20:57
    Trójka zapodanych przez Ciebie dżentelmenów jest mi znana, a pracami Bałabana zaczytywałem się jako pierwszymi opisującymi historię Żydów w Polsce.

  25. @Orteq
    Oszybku ja popełnił. Bitwę pod Radzyminem bitwę pod Raszynem nazywając. Ja Ciebie sorry.

  26. anumlik – 21:40

    „pewnie tego nie kumasz… rewanż za powitanie Sowietów – te palące się stodoły pełne Żydów jako Żydów, a nie jako sowieckich komisarzy”

    Czy ty naprawde myslisz, ze polska tluszcza, jedwabnowska czy inna, rozrozniala, po 22 czerwca 41, sowieckich komisarzy i Zydow? Tam bylo jedno: bij Zyda! I zabierz mu chalupe. Oraz cukiernie.

    Gross wiedzial co pisze

  27. Dobry tekst.
    To było. To jest.
    A co będzie?

  28. @Orteq
    21:32

    „To tak tytulem. Na wypadek jakby kto ulegl delikatnej sugestii ozzy’ego, ze antysemita Moczar to tez, noo, Zyd. Bo komuch. Wiec nie Polak. Choc z miasta Lodzi” — czysty idiotyzm!

  29. @Orteq

    odpowiedzial Ci @anumlik, 21: 40 juz w pierwszym zdaniu. Tyle na pozny wieczor.

  30. Tekst anumlika jest nie tylko dobry. On jest godny nominajcji do najlepszego. wypracowania maturalnego, that is. Napewno jest wystarczajaco slowotoczny

    anumlik – 21:40

    Raszyn, Radzymin. Who cares, adna ch.jnia. Wszystko zostalo pomszczone przez Stalina w Katyniu.

    A najwiecej to pomszczona zostala smierc tysiecy jencow wojennych rosyjskich. Wzietych do niewoli, przez Pilsudskiego, po Cudzie nad Wisla. I potem wykonczonycxh na golym polu internowania. Zadnych namiotow..

    Te akcje i reakcje. Czy to naprawde tak trudno przewidziec, ze pierwsze MUSI spowodowac drugie?

    Politycy, tacy jak Stalin na przyklad, nie moga sobie pozwolic na odpuszczanie grzechow swoim wrogom. Kaczystowskie podrygi antyputinowskie z lat 1995-97 nie mogly byc odpuszczone. No to i nie zostaly odpuszczone. Co sie smedzi do dzisiaj. Jak znany zapaszek w kalesonach

  31. panie ortekq-u ,

    nie mam żadnych oczekiwań ani wymagań w odniesieniu do pańskich wpisów z tej prostej przyczyny, że jest to bełkot. Ale to – jak na razie – wolny kraj więc każdy może bełkotać albo nie bełkotać wg uznania.

    Treść pańskich wpisów jest po za moimi potrzebami poznania ale miałbym prośbę jeżeli chodzi o formę. Szanowny panie orteq-u, sugerowałbym powstrzymanie się od używania RUSYCYZMÓW. Wtyka pan te ruskie slówka w fonetycznym zapisie w co drugim zdaniu….zaśmieca pan przestrzeń ponad miarę. Wydaje się panu że jest dowcipny czy co ? Nie umie pan wypowiedzieć się bez ruskich wtrąceń ? Podoba się panu polszczyzna zaśmiecona wtrąceniami z języka – bądz co bądz – odwiecznego wroga ? A może – co wydaje się bardzo prawdopodobne – tak naprawdę jest pan zafascynowany rosją , stalinem , całym tym sowieckim anturażem ? może też ma pan dzwonek w telefonie ustawiony na hymn byłego cccp ?
    Tak czy inaczej , proszę przestać zasmradzać powietrze ruskimi zwrotami .

  32. Z ogromna przykroscia odpowiadam, ze panska AKCJA, z 22:36, pozostanie bez mojej merytorycznej reakcji. Ja tego apelu nie umiem zglebic.

    „Zafascynowany rosją , stalinem , całym tym sowieckim anturażem” – pier.oli pan. Czy panu sie cos something nie pojebalos czasem?

  33. ogół dyskutantów ,

    drodzy Państwo, w tej kwestii proponuję przeczytać ”Prześnioną Rewolucję ” profesora Andrzeja Ledera . Po przeczytaniu – nie jest gruba – wrocić do dyskusji.
    Palenie Żydów w stodołach nie da się niczym wytłumaczyć. Niemniej jednak prof.Leder naświetla problem bardzo ciekawie. Polakom tzw ” szlachetnie urodzonym ” udało się sprytnie przez 500 lat niewolnictwa zwanego dla zmyłki ” pańszczyzną ” wtłoczyć w głowę ludowi , że to nie oni ” błekitnokrwisci Sarmaci ” są przyczyną niewyobrażalnej nędzy i upodlenia 95 % społeczeństwa a ŻYDZI . To Żyd był ” operatorem” i ” ręką ” która wyzyskiwała chłopów ale w imieniu, na polecenie i w interesie tzw ” dworu ” …..coś co działo się kilka wieków nie może latwo wyparować ze swiadomości ludzi w kilkadziesiąt lat .
    To największe oszustwo i kant tzw ” szlachetnie urodzonych ” ostatnich wieków. Temat niewolnictwa zwanej dla niepoznaki ” pańszczyzną ” w swiadomosci społecznej nie istnieje. Znaczy istnieje w głowach i jest przyczyną większości dziwnych rzeczy jakie w Polsce się dzieją ale NIE MA dyskusji na ten temat . Koniec , kropka , szlus. Wogóle nikt nie był wyzyskiwany te 500 lat . Cale pokolenia ludzi , które musiały pracować na garstkę nierobów stały sie ” nawozem historii ” i cisza.

    kłaniam się

  34. panie orteq-u ,

    pańska reakcja merytoryczna czy jakakolwiek inna nie jest wymagana i nie jest przedmiotem mojego zainteresowania. Czy umie pan apel zgłebić czy nie nie ma najmniejszego znaczenia i zgłebienie w/w apelu nie jest oczekiwane .
    Proszę tylko powstrzymać się od uzywania rusycyzmow oraz dziwacznych niby-rosyjskich zwrotów. Reszta tzn treść pańskich wywodów – dla mnie – nie ma znaczenia .
    Czy tyle jest pan w stanie zrozumieć ? Uproszczę – ruskie słowka , nie uzywać . Dziękuję za uwagę.

  35. @cecilroad
    24 listopada o godz. 22:58

    Nająłeś się tu na cenzora?

  36. I mówisz, że to jaśniepaństwo uwagę niewolników na Żyda zwróciło? A pleban tylko tak mimochodem co niedzielę dodawał, że nie dosć, że naród rozpijają, to jeszcze nam Jezusa ukrzyżowali?

  37. panie cecilroad-zie, dear. Prosze zauwazyc ze nie mowie daragoj

    Rusofobia jest skazeniem o wiele gorszym od rusofilii. Ta pierwsza bowiem zawsze kosztuje

    Ta druga natomiast jest najczesciej udawana. Jak w moim przypadku.

    Ze to ludzie majo czas na az pier.olniete pie.doly

    PS. Thanks Toby

  38. @anumlik

    Świetny tekst na ważny temat. Muszę przyznać, że od 11 listopada tłucze mi się to po głowie: w jaki sposób to co się dzieje jest możliwe w kraju który bardziej niż jakikolwiek inny powinien był odrobić lekcję z własnej historii (jak anumlik wykazał na licznych przykładach). Bardziej niż wyskoki pogrobowcow nazistowskiej ideologii bardziej obrzydza mnie jednak bagatelizowanie zjawiska przez ludzi, którzy powinni najglosniej je potępiac. Zamulanie gladziutkimi sloganami. Nic się nie dzieje, Polacy, nic się nie dzieje. To tylko spacerowicze z dziećmi świętują patriotyczne świeto. A hydra podnosi łeb nie niepokojona. Smutne i straszne.

  39. O matkoboskoczestochosko!
    @anumliku drogi, jaki długi wstępniak! Zanim zacznę czytać mam prośbę dla autorów takich długich, wieloakapitowych wstępniaków.
    Bardzo proszę o spis treści w postaci listy tytułów kolejnych akapitów. Nie żartuję ani nie podśmiwam się. Poważnie, mnie by to bardzo ułatwiło. Takie wytłumaczenie, jak krowie na rowie, o czym teraz uczeń będzie miał wykładane. A potem każdy akapit zatytułowany swoim tytułem. No a teraz do lektury.

  40. Jas jeszcze poprosze o wyszczegolnienie wstepu, tresci oraz zakonczenia. Czy jakos tak. Tak kiedys uczono w szkolce dziennikarskiej Kazia Kakola

  41. Wstepu, rozwiniecia, zakonczenia. Nie bylem zbyt uwaznym uczniem Kazia K

  42. Co do dzis widac. Dodaje to wyprzedzajac moich admiratorow

  43. Kostka – 23:28

    „A hydra podnosi łeb nie niepokojona. Smutne i straszne.”

    Ten leb nie tylko jest nie niepokojony. Od wciaz odrasta zwielokrotniajac sie.

    Smutno indeed

    http://scouteu.s3.amazonaws.com/cards/images_vt/merged/jest_mi_smutno_1.jpg

    Pewnie straszno tez. Gdy maja cie wyprowadzic z Zoliborza do dziury po Pekinie

  44. Gdy ci smutno gdy ci zle

    https://img3.dmty.pl//uploads/201301/1359118377_3fmwij_600.jpg

    seczego daj se. Nie zapominajac o nazarciu sie

  45. Naszlo mnie pewne przemyslenie:

    czy zaszlosci zachodzace od dwoch lat w PiSdzilandzie sa gdzies w swiecie odbierane jako plusy dodatnie? Szukam szukam i nic. Pewnie jest problem z translacja slowa szukam. Ten czeski jezyk znow rozwala wszystko

    „Czeski czasownik „šukat” brzmi tak samo, ale to wulgarne określenie stosunku seksualnego, używane jako przekleństwo. Nasze „szukanie”, to po czesku „hladanie”. Tej różnicy nie można lekceważyć, bo starsi Czesi są na ten akurat wulgaryzm bardzo wyczuleni.

    http://www.nto.pl/magazyn/reportaz/art/4127537,porucha-na-ruchadle-czyli-polskoczeskie-nieporozumienia-jezykowe,id,t.html

    Wiec nie szukajcie wy niczego w PiSdzilandzie. Hladajcie za to. Jesli chcecie zdobyc POparcie w UE.

  46. „Czeski czasownik ‚šukat’ brzmi tak samo, ale to wulgarne określenie stosunku seksualnego, używane jako przekleństwo.”

    Babciusia mowi: screw it. Bo wciaz ma nadzieje na cos

  47. Nic nie mam przeciwko terminowi ‚screw it’ . Procz jego zastosowaniu do mnie

  48. Uwiad starczy. Charlie Rose. I to jego paradowanie na nagusa. Przed damami ktore go teraz oskarzaja o bezecenstwa seksualne. Bezecenstwa nigdy nie dochodzace do PENETRACJI. We wszytkich osmiu przypadkach.

    Wiecie. Tak sobie mysle. Chyba sie udam. No bo szkoda klawiatury na pier.oly

  49. Charlie Rose. The man who couldn’d screw. But he did. Apparently.

    Zona nie potwierdza ani tego ani tamtego

  50. Hashtagu #MeToo nigdy by nie bylo gdyby nie bylo celebrytow

  51. Kogo obchodzi polski antysemityzm?

    1. Wewnątrz Polski

    1.1 Te resztki ciągle zamieszkałych w Polsce Żydów, z oczywistych powodów. Oni boja się fizycznej, cielesnej przemocy oraz przemocy materialnej, czyli okradzenia, wywłaszczenia. A wszystko razem aż do wyrzucenia z Kraju. Było? Było, zdarzyło się, a więc strach jest usprawiedliwiony.
    1.2 Idealistów, humanistów, tych, którym drogie są ideały Rewolucji Francuskiej. Być może też niektórych a uczciwych katolików.

    2. Poza Polską.

    2.1 Pismaków, ogólniej pracowników mediów, a zatem sprzedawców reklam szukających wypełniacza dla czasu antenowego między reklamami. Dla powierzchni papieru między reklamami.
    2.2 Polityków
    2.3 Kapłanów tamtejszych religii, oraz świeckich „robiących w biznesie” religijnym, czyli założycieli/właścieli kościołów czy telewizyjnych albo/i radiowych wspólnot
    2.4 Handlarzy wojną, mających nadzieję na sprzedaż broni oraz/lub usług najemników

    Dla wyżej wymienionych generalnie każda sensacja jest dobra, im bardziej krwawa tym lepiej, im bliższa tym lepiej. Pewnie mają jakiś iloczyn decyzyjny (co ważne dla mediów) typu:

    NASZOŚĆ OFIAR LUB/I SPRAWCÓW x ODLEGŁOŚĆ OD MASAKRY (albo od tzw. punktu zainteresowania) x LICZBA TRUPÓW w danej masakrze.

    Trupy egipskie czy irackie, syryjskie albo afgańskie są liczne ale dalekie i nie są nasze. Chyba że zabito/porwano amerykańskiego turystę. Pojedynczy trup niemiecki, angielski czy francuski, nie mówiąc już o amerykańskim jest o tyle ważniejszy medialnie, że jest bliski i jest nasz.

    A zatem cokolwiek, co się dzieje w Polsce bedzie o wiele ważniejsze dla Europejczyków niż dla Amerykanów. Dla tych ostatnich byoby ważne, gdyby np. jakiś Polak w Polsce zrobił zamach na Putina albo na Trumpa albo na amerykańskiego polityka czy celebrytę w czasie ich wizyt w Polsce.

    Z powyższego jasno wynika, że antysemickie marsze czy wyskoki w USA nie wzbudzą żadnego zainteresowania albo to zainteresowanie będzie minimalne i bardzo krótkotrwałe.
    W Europie, ponieważ dystans od Polski jest mniejszy, zainteresowanie będzie większe, ale niepomiernie mniejsze od czegogolwiek w danym kraju lokalnego.

    Żadna niemiecka firma nie zamknie z trzaskiem – po głośnych medialnych obwieszczeniach – swojego oddziału w Polsce z powodu antysemickich rozruchów czy faszystowskich marszów.

    Ani żadna francuska czy amerykańska.

    Sorry Winnetou, ale biznes jest biznes.

  52. poprawki:

    We wzorze nie ODLEGŁOŚĆ ale ODWROTNOŚĆ ODLEGŁOŚCI.

    „Z powyższego jasno wynika, że antysemickie marsze czy wyskoki w Polsce – w USA nie wzbudzą”

  53. I jeszcze jedno. W tzw. patriotycznych czyli pisrydzykowych mediach polonijnego getta często jest przypominane zagrożenie, jakie niesie „fabrykowanie” zarzutów nt. polskiego antysemityzmu przez środowiska komunistyczne (w przeszłości) oraz lewackie (współczesnie).
    Otóż zarzuty te mają wzbudzić na Zachodzie wstręt do Polski i do Polaków i uzasadnić komunistyczne/lewackie rządy twardej ręki w Polsce, gdyż bez komunistycznego zamordyzmu antysemicka, polska bestia znowu zacznie mordować, gdyż już ze swojej polskiej i katolickiej natury ma takie skłonności. Temu samemu celowi, tzn. zohydzaniu obrazu Polaka na Zachodzie ma służyć komunistyczne/lewckie „zakłamywanie” historii czyli „wymyślanie” opowieści o braku tolerancji religijnej, w tym o antysemityźmie w Polsce.

  54. Tanaka,
    Pytales wczoraj ile jednorazowo mozna kupic marijuany. W sklepie Sea Change Cannabis w Discovery Bay dowiedzialam sie ze jednorazowo mozna kupic 1 uncje zebranych kwiatow lub „bud”. 16 uncji „solid edibles” przesiaknietych m. To moga byc ciastka lub cukierki. 72 uncje w plynie i 7 gram koncentratu.
    Minimum wiek 21 lat (tak samo jak na alkohol). Zakaz prowadzenia samochodu i zakaz palenia w miejscu publicznym.
    M na sprzedaz w sklepie moze pochodzic tylko z plantacji zezwolonej przez stan WA.

    Ceny sa nizsze, jesli kupujemy na recepte od lekarza.

    Tu jest strona sklepu w Discovery Bay

    Seachangecanna.biz

  55. „Żadna niemiecka firma nie zamknie z trzaskiem – po głośnych medialnych obwieszczeniach – swojego oddziału w Polsce z powodu antysemickich rozruchów czy faszystowskich marszów. Ani żadna francuska czy amerykańska. Sorry Winnetou, ale biznes jest biznes. ”

    Zamknie jednakze wtedy gdy kaszystowski rzad wyda odpowiedni nakaz prawny. Wtedy Winnetou uroni bialo-czerwona lze. Niczym Ziuk Sawki. I to bedzie ten lzawy koniec naszej bohaterskiej wolnosci.

  56. Ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego, ze pewne zdeterminowane rzady potrafia rozPiSdzic w kibieni matieri, i to w tri miga, gospodarke kraju.

    Czekamy z ogromna niecierpliwoscia na zakaz handlu w niedziele. To bedzie prawdziwy win win
    http://1.bp.blogspot.com/-q2cTfYUpZII/UYk_qSS5hAI/AAAAAAAAKsE/sa9almYoUK8/s1600/funny-dog-cat-shoe-box-meme.jpg

    Za rusycyzmy nikogo nie przepraszam. Za anglicyzmy przepraszam Babciusie

  57. @Orteq 25 listopada o godz. 7:22

    „Zamknie jednakze wtedy gdy kaszystowski rzad wyda odpowiedni nakaz prawny.”
    Co ty pleciesz… przymusowa nacjonalizacja? Oni raczej będą wykupywać obce firmy, tak jak banki, w celu stworzenia synekurek dla swoich ludzi i niekontrolowanych przez tzw. opinię publiczną źródeł finansowania swoich przekrętów.

    Nie wydaje mi się możliwym zamykanie zyskownie działających zagranicznych firm z powodów jakichś świńskich transparentów czy sztandarów. Amerykańskie przedsiebiorstwa nie pogniewały się na Hitlera aż do końca świata a nawet i przez jeden dzień dłużej. Tak dosłownie, że aż boli.

    Być może uliczne marsze kiboli wyklętych i młodzieży weszpolskich zniechęcą kogoś do następnych inwestycji w działalność na terenie Wolski, ale i w to ciężko mi uwierzyć zakładając, że im się będą zgadzały prognozy zysków.

  58. Czy ten niejaki rusofob cecilroad jest for real? Czy to wytwor czysto wirtualny? Nie zebym chcial zachecac toto do nastepnych objawien cyberprzestrzennych. Tak rzucam takie pytanie w te przestrzen s nieczewo dielat’

  59. @zza kaluzy

    „młodzieży weszpolskich” : )

  60. Tak zostalo skwitowane przez komentatora rosyjskiego wystapienie szefa UE Donalda Tuska, ktory w swoim expose mowil, ze Unia Europejska nie uznaje aneksji Krymu – szczyt UE „Partnerstwo wschodnie”
    „Кто он такой, пусть болтает. Мы русские и он нам до бабьего места.”

  61. @Orteq 25 listopada o godz. 7:50
    „Czekamy z ogromna niecierpliwoscia na zakaz handlu w niedziele.”

    Podobno w Niemczech i kilku innych europejskich krajach mają zakazy czy znaczne ograniczenia handlu w niedziele. Mnie mieszkanie w kraju, w którym wszystko jest prawie zawsze czynne rozpuściło maksymalnie, wiec ja sobie na razie słabo wyobrażam moją reakcję na pocałowanie w klamkę sklepu w niedzielę.

    Jakiś czas temu pojawiłem się w spożywczaku w środku nocy aby trafić na ostatnią ekspedientke zamykającą sklep. Baaardzo przepraszającym tonem powiedziała, że właśnie minęła 1-sza i że od zeszłego miesiąca ten sklep zaprzestał 24-godzinnej sprzedaży i teraz bedzie tylko otwarty od 5 rano do 1 szej w nocy.

    Jakie godziny sprzedaży miewały polskie sklepy nie mam pojecia, gdyż podczas pobytu w Polsce w nocy przebywałem w małżeńskim łożu i brak lodów czekoladowych mi jakoś nigdy o 1-szej w nocy w niedzielę nie przeszkadzał.

    Natomiast niemożność zakupienia w niedzielę materiałów lub narzędzi np. do remontu czy naprawy czegoś w/przy domu wkurzyła by mnie maksymalnie.

  62. zza kałuży – 7:53

    ” ‚Zamknie jednakze wtedy gdy kaszystowski rzad wyda odpowiedni nakaz prawny.’
    Co ty pleciesz… przymusowa nacjonalizacja? ”

    Jak tam przymusowa nacjonalizacja. Choc to tez jest w arsenale Kaczelnika Panstwa..

    Przeciez nabazgralem cos o zakazie handlu w niedziele. Niestosowanym w krajach UE. Inne zamierzenia antyrynkowe, czy inne, tez sa na tapecie zmian Dobrej Zmiany. Jak ci sie to wpisywuje w sytuacje Jackowa?

  63. panie Orteq-u,

    szkoda, że nieużywanie rusycyzmów przekracza pańskie mozliwości intelektualne….czy brakuje panu polskich slów ? a może zdaje się panu , że zaśmiecanie polszczyzny ruskimi wtrąceniami to dowcip jest ?

    Z jakiego powodu opisując moją osobę uzywa pan zwrotu ” toto”? To że uważam pańskie pisaniny za bełkot nie oznacza, że wolno panu uzywać panu w stosunku do mnie form mających na celu zdyskredytowanie. Niczym się pan nie rózni od niejakiej ”posłanki” Pawłowicz , szanowny panie. Ona też tak postępuje w odniesieniu do niepałających zachwytem do jej ”intelektu”.

    Ruskie słówka-nieuzywamy. Komunikat prosty i jasny. Da pan radę ?

  64. Izwiniajus. Przegapilem post z 8:10, zza kaluzniku. Nie nadazam najwyrazniej

  65. panie Tobermory-orze,

    niech pan przeczyta prof.Ledera i wróci do tematu. Nie usiłuję być cenzorem.Poprostu zaśmiecanie polszczyzny ruskimi slowkami bardzo mnie drażni.Nie uważa pan , że takie zaśmiecanie to objaw że jednak rusyfikacja zwycięzyła ? Przynajmniej w rozumie pana orteq-a… ”Syzyfowe Prace” pan czytał ?

  66. A temu drugiemu to pokazuje srodkowy palec prawej reki. Innej rady na to nie mam.

  67. Toby

    dasz cos na 8:19? Ja bym olal tego wesolka.

    Ups, chyba znowu nie olalem cudaka

  68. Ja very izwiniajus z powodu nie olania wesolka rusofobicznego

  69. A do niedawna to byl tylko NARCYZ. Ktory czul miete przez plastyk gdy chodzilo o niejakiego Orteqa. Teraz mamy CENZORA

  70. Ciagle przy win win

    https://pics.me.me/ch-if-you-win-you-get-one-of-my-children-21030567.png

    No bo Australia powiedziala tak. Pod poprzednim wstepniakiem. Ciekawe czy E-J wylapie . Przy tych jej pytaniach zwiazanych z tak

  71. Ten @cecilroad. Крошечный бзик он, я думаю.

  72. A ja dumaju, anumliku, czto on zostal wydelegowany do spelnienia pewnej misji. I to nie tylko o zdyskredytowanie jakiegos tam nicku Orteq chodzi. No ale oczywiscie moge tu sobie troche powyolbrzymiac pewne sprawy.

  73. Ta rusofobia nasza. Jak Putin z nia walczy?

    „Rusofobia wylewa się uszami”

    https://pl.sputniknews.com/polityka/201706015578595-Putin-Rosja-rusofobia/

    Rusofobia tu, poliakofobia tam. Fair game. Wynik meczu jednakze jest znany s naczala: wygrywa silniejszy

  74. „o zakazie handlu w niedziele. Niestosowanym w krajach UE”

    Nie wszystkie kraje UE regulują sprawę handlu w niedziele i święta zakazami czy specjalną ustawą, mimo to w wielu z nich sklepy są w niedzielę zamknięte i już.
    We Włoszech w niedzielę czynne są tylko piekarnie (7-12) i z rzadka pojedyncze supermarkety.
    We Francji tylko pojedyncze małe markety, duże supermarkety w dwie ostatnie niedziele w adwencie.
    Hiszpania – zezwala na 8 niedziel w roku (nigdy nie natrafiłem)
    Luxemburg – dopiero od dwóch lat zezwala na otwarcie sklepów w niedzielę.
    Niemcy – pojedyncze landy zezwalają na handel w szczególnych miejscach (stacje benzynowe, lotniska, dworce, apteki w regionach turystycznych) w ograniczonym sortymencie (gazety, kwiaty, pieczywo, nabiał)
    Austria – tylko stacje benzynowe, lotniska, sklepy w regionach turystycznych. Generalnie czas otwarcia sklepów w ciągu tygodnia nie może przekraczać 72 h.

  75. Panie Orteq-u,

    Pochłania Pan sobie. Ze niby istnieją jacyś ,,oni,, , którzy chcą Pana Orteq-a dyskredytowac ????? Oraz ,, i nie tylko,, ????
    Szanowny Panie , raczy Pan żartować . Jeśli chodzi o dyskredytowanie Pana robi to Pan tak dobrze, ze nie da się nic poprawić.
    Informuje Pana, ze nie mam żadnych mocodawców , żadnych ONYCH nie ma. Istnieje jedynie cecilroad , który nie lubi wtracania ruskich słów do normalnej mowy.
    A Pan orteq okazuje się być miłośnikiem spisków oraz spiskowej teorii dziejów. I jak tu Pana traktować serio ?

    Widzę, ze Pan anumlik też lubi cyrylice .No cóż , wolny kraj- jak na razie.Wolno lubić co się chce. Nawet denaturat.

  76. „Jak wygrac Rosje. Wstep. Rozwiniecie. Zakonczenie”. Ksiazka Kazia Kakola. Podobno.

    Nie moge sie doczekac tej ksiazki. I pewnie nie doczekam

  77. Ten cecilroad coraz bardziej mi siem podobuje z wygladu

  78. No ale nie za duzo TWA. Bo to POpsuje wszystko. Jesli nie wiecej

    „Osmioletnie rzady PO to byl koniec polskiej demokracji”

  79. Cecylię, tirówę z Pitra
    mdliło na widok pół litra.
    Miękła jej rura
    od denatura-
    tu – такая шлюха хитра.

  80. @anumlik
    25 listopada o godz. 10:18

    😀 😀

  81. @anumlik

    i sobota, po tym anumliku /copyright/ uratowana : )

  82. Kazio Kakol, byl dziekanem Instytutu Dziennikarstwa UW, jak zostal dyr. ds. Wyznan
    (fuj, jego m–c) kazal sie tytulowac jako osoba duchowna — sukinsyn byl jak rektor Rybicki i inne hieny tamtych lat na czele z Heniutkiem Jablonskim i przybocznym Tadziem Walichnowskim —- sami nieucy Wszechnauk

  83. : )
    jemu krolik pa mazgach tancujut libo szurszat´ tarakancziki a kagda bylib srawnienia
    mudakow tob on zanjal i tak pierwoje miesto

  84. Kilka pytań w sprawie faszyzmu

    Czy różne nurty w różnych krajach, w Umeczonej pod nazwą typu obóz wielkiej polski, narodowo-radykalny, czy wszechpolacy, są do wywabienia, da się je wyeliminować na stałe ze społeczeństwa?

    Nie da się.
    Czy da się skanalizować jakoś? A dlaczego skanalizować?

    Czy da się trzymać na marginesie? Da się. To chyba jedyna metoda, która jest w praktyce dostępna.
    Pozostaje pytanie – kto, jak?
    Środki prawne, to jedno z narzędzi, lecz są one ściśle zastrzeżone.

    Kto ma być odpowiedzialny? To jest sedno problemu. W demokracji odpowiedzialni są wszyscy, czyli my.
    Kto to jest – my. W Umęczonej nie ma tylko MY. Są MY i ONI.
    MY, to jest dzisiaj obóz patriotyczny, który doszedł do władzy (wreszcie) – są to słowa Macierewicza.
    Z kim starają się wejść w alians, zaprzyjaźnić, zakolegować faszyści? Z NAMI w rozumieniu Macierewicza – z obozem patriotycznym, bo faszyści sami się mienią takim obozem, chcą być częścią większej całości, pewnie nie od razu na czele, ale jak się czasy zmienią, patriotyczna wychowanie, praca uświadamiająca u podstaw da wyniki, to kto wie.
    Kim są pozostali, czyli ONI? Co mają czynić?
    Pzdr, TJ

  85. : )
    Такова жизнь

  86. @cecilroad
    Tak się składa brą pana, że my tu na blogu traktujemy się nawzajem serio.
    Czasem się trochę pospieramy, nieraz wrzucimy ruskie słówko, kiedy indziej angielskie albo francuskie i jest gites.
    A pan zjawił się nagle (każdemu wszak wolno) i od razu zaczął ganić, pouczać itp.

  87. kiedyś ciekawy felieton dotyczący antysemityzmu /moja opinia/ napisał Zygmunt Kałużyński, to chyba „Moje świadectwo z Łęcznej”, zbyt dawno czytałem by przywołać,
    niestety przeczytanie teraz jest płatne,
    cecilroad
    czyli trylogia o Pawlakach jest panu programowo niedostępna, a telewizja publiczna robi krecią robotę,
    dziwi mnie, że ktoś śledzikujący jest wyśmiewany, a górale i inni nie,

  88. Kto mi powie, że Rosjanie
    Ateistom wróg odwieczny
    Ten różańcem w łeb dostanie
    У него ангел беспе́чный

    беспе́чный = niedbały, obojętny, niestaranny, careless

  89. Skoro anioł, to koniecznie błękitny z Marleną Dietrich
    https://www.youtube.com/watch?v=HaZDiKRT1is

  90. @Tobermory, z godz. 12:51
    🙂 🙂 🙂

  91. Kto powiedział, że Rosjanie
    Po tatarsku żrą konika
    Ten wykąpie się w guanie
    za meczetem w Bohonikach

  92. Кто сказал бы , что ангелы
    ведут беспе́чный живoт,
    тomy твердые ассонансы
    стрелять будет пулемет.

  93. PS
    Cyrylicę mi na moment wcięło i rusko-łaciński kawałek wyszedł.W trzecim wersie:
    тамy твердые ассонансы – ma być.
    Sorry 🙂

  94. Jest też meczecik w Kruszynianach
    gdzie wierny Tatar głowę skłania
    Na Podlasiu to ludziom nie wadzi
    Całkiem jak za chałupą bania

  95. Gadanie jak z rysunku Mleczki.Zwierzęta zjadają inne, nie jako wrogów a coś do przeżycia.Najbardziej rozwinięte białko na dwóch nogach ,podobnie ,ale morduje te stworzenia, które mu przeszkadzają ,i wbrew prawom przyrody morduje np. korniki a dla przyjemno,ści bażanty.A kto najbardziej przeszkadza dwunogowi ,drugi dwunowog.I tu nie ma zmiłuj.Bo zniszczono pożywienie dla korników ,ale one zostały w lesie.i będą dalej się twórczo rozwijać, na pożywienie dla dzięciołów,natomiast dwunogi wyrzynają się skutecznie ,tylko cholera wie po co.?Bo ich wysłaniec Boga na ziemię ,był Żydem .

  96. parafianin
    Felietonu – nie , ale znalazłam arcyciekawy wywiad Raczka z Kałużyńskim
    http://zygmuntkaluzynski.pl/wspomnienia/

  97. Taka pisal Zyzio….no, niestety…

    Dlatego wolę trzymać się rządu: bo prześladowanie [ze strony] władzy jest biurokratyczne, natomiast ze strony opozycji jest fanatyczne. Gdyby [ci] panowie doszli do władzy i przeprowadzili weryfikację, to jestem przekonany, że byłaby to taka masakra, że owa po stanie wojennym wyglądałaby w porównaniu na pieszczoty *[Z artykułu Kałużyńskiego Widok spod stołu, „Polityka” 1989, nr 16.].

  98. Oto jak wyglądają spontaniczne wykwity „polskiej duszy”.
    Co prawda nie podlaskiej, ale jednak…

    http://natemat.pl/223711,kazde-twoje-slowo-budzi-w-nas-dreszcze-tajemniczy-rolnik-zdradza-nam-dlaczego-tak-przemowil-do-ministra-szyszki

  99. nieco wiecej o pogromach w okupowanej Polsce 1940, 1941
    ____________
    http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=6&t=130765

  100. @ozzy 25 listopada o godz. 16:40

    Jest jeszcze to – caly artykul w wersji papierowej – a komentarze (jak pod kazdym podobnym tekstem) mowia same za siebie: to jest prawda przed ktora wiele osob sie zawziecie broni.

    http://www.newsweek.pl/wiedza/historia/pogromy-zydow-w-polsce-miasta-smierci,artykuly,371176,1.html

  101. Uffff, przebrnąłem przez całą tę ciekawą wymianę zdań spowodowaną anumlikowym artykułem. Dzięki.
    Pewnie dużo jeszcze można by napisać o antysemityzmie i faszyzmie.
    Od dziesiątek lat zapoznaję się z treściami stanowiącymi o tych , co by nie powiedzieć, paskudnych zjawiskach wśród ludzi i nigdzie nie doczytałem, bo nie ma skutku bez przyczyny, skąd się to wszystko bierze? Jakie są rzeczywiste źródła antysemityzmu ,co powodowało ,że na przestrzeni wieków wielokrotnie wypędzano żydów ze swoich krajów w Europie? Można się spodziewać ,że odpowiedź na moje pytanie odebrana może zostać jako przejaw właśnie antysemityzmu.
    Czy nie jest tak ,że antysemitami są wszyscy ci , których sami żydzi uważają za wrogów? Korfanty też był antysemitą kiedy mówił ,że „Żydzi chcą stworzyć państwo w państwie, chcą mieć większe prawa niż reszta obywateli.”
    Piłsudski , kiedy odesłał ich z kwitkiem , kiedy pod wodzą Grunberga ( nie wiem jak prawidłowo to nazwisko się pisze) domagali się „połowy państwa” itd.itp.
    Poseł PPS Niedziałkowski ….. odysłam do
    https://www.youtube.com/watch?v=q5t2Q-EPzcQ 25”40′

    „Gdyby zamknąć 50 najbogatszych żydów świata zaraz ustały by wojny.” H.Ford
    Prawda czy fałsz?
    Czytał może kto Douglasa Reed’a „Kontrowersje Syjonu”, „Nikt nie śmie nazwać to zdradą”, „Far and Wide”?
    „Protokoły Mędrców Syjonu” – fałszerstwo oparte na faktach?

    Co do obchodów Święta Niepodległości. To był cud, którego nie zaznało zbyt wiele narodów okradzionych i zniewolonych przez sąsiadów , a zgubionych przez własne elity. Tak to odbieram.

    Dla mnie ludzie to jednakowi biologicznie , bez względu na rasę, pochodzenie ,status społeczny,kolor skóry, religię i co tam jeszcze, osobnicy tego samego gatunku, różniący się jednak zasadniczo „umeblowaniem” głowy. I to powoduje wszelkiego rodzaju antagonizmy. Ale i to zjawisko jak wszystkie ma swoje przyczyny, tylko to już temat na oddzielny wątek.

  102. P.S. Nie rozumiem reakcji blogowiczów na zawirowanie na linii cecil – Orteq. W moim odczuciu obaj są siebie warci. Owszem, cecil objawił się jako „bully” i dość nachalny językowy normatywista – ale czy na przykład niektóre komentarze pombocka nie są w podobnym tonie? Z kolei mag, którą przed chwilą zirytowała angielszczyzna u Vertigo 13 (bo to jest polskie forum!) teraz opowiada się po stronie Ortequa, któremy cecil zarzucił ruskojęzyczność.

    Wyjaśnijmy przy okazji, że Ortequowe rusycyzmy to nie tyle literacki język rosyjski, co gwara z północno-wschodnich rejonów obecnej Polski, czyli język w zasadzie polski, ale skażony białoruskimi naleciałościami. Pozując ciurkiem na zruszczonego kmiecia Orteq po prostu się wygłupia. Czy jego komentarze są zabawne? Moim zdaniem jak najbardziej nie, ale odbiór cudzej netowej pozy to kwestia bardzo indywidualna.

    W sumie ta zmasowana obrona Częstochowy w osobie blogowego hmm… wesołka trochę mnie zaintrygowała. Orteq bywa niesamowicie upierdliwy i zwyczajnie chamski – ale umie się również skutecznie łasić, czym dość często ugłaskuje urażonych. Czy klaun to postać sympatyczna, czy złowroga? Kwestia otwarta. Joel Grey w filmie „Kabaret” się kojarzy.

    Ale myślę, że stosunek Polaków do Rosjan jest jednak – w przypadku autokreacji Ortequa – ni pri cziom.

  103. @ozzy 24.11, 19.41 i 24.11, 20.48,

    Przeczytaj dobry czlowieku, jesli twoja znajomosc jezyka polskiego(w odroznienia od rosyjskiego) wystarcza moj wczesniejszy wpis i ten:
    Napisalem WYRAZNIE, ze @anumlik napisal swietny wstepniak. Jesli napsalem „swietny”, to znaczy, ze sie pod nim podpisuje. Czy nie tak? Czy „nie poniatno”? czy jak to sie mowi w twoim jezyku?
    Dodalem pare uwag… Po co jestesmy na tym blogu? Nie po to by dodawac uwagi/przrmyslenia/spostrzezenia etc?
    Inaczej ten blog bylby kompletnie bez sensu! I nadal te uwagi potrzymuje. Tak jak potepiam polski antysemityzm, tak samo potepiam brutalna inkwizycje Palestynczykow jaka dokonuje panstwo Izrael. Przy pomocy USA. W ciagu ostatnich 30 lat bylo okolo tysiaca rezolucji ONZ, ktore wzywaly Izrael do opamietania. Wszystkie zablokowane przez USA!
    Sorry, ale tego nie usprawiedliwia nic… takze tragedia zydow–nie!!

  104. @Szymonowicz 25 listopada o godz. 17:23

    Tylko dlaczego dzisiejsze poczynania państwa Izrael kojarzą Ci się tak automatycznie z mordowaniem i ograbianiem Żydów w Polsce, które z błogosławieństwem różnych rządów wykonywani rdzenni Polacy i to wcale nie tylko niepiśmienne ćwoki – ale elita? Na Podlasiu pogromy organizowali nauczyciele, księża, lekarze i inni miejscowi notable.

    Parafrazując: czy chcesz powiedzieć, że polscy oficerowie zamordowani w Katyniu są odpowiedzialni za dzisiejsze poczynania rządu PiS? Być może byli wśród nich żydożercy i zwolennicy gett ławkowych, ale to jednak dość dalekie skojarzenie.

  105. @ zza kaluzy
    Zainteresowanie swiata naszym antysemityzmem nie jest znowu takie „minimalne”. 12.11 rano weszlam sobie do AlJazeery i pierwsze co widze to reportaz z naszego Marszu Niepodleglosci. W pierwszym swoim wystapieniu po tym marszu gwiazda CNN, Fareed Zakaria, tez podjal temat.
    Dla pociechy – w obydwu przypadkach mowiono, ze zjawisko nie ogranicza sie do Polski, ze ta hydra podnosi leb w wielu krajach. W AlJazeerze jakis zaproszony Anglik z King’s College staral sie niejako bronic Polski, ze jako nie jedyna musi sie zmagac z zaraza.

  106. @Szymanowicz, 17:23,
    nie nazywajcie mnie „dobrym czlowiekiem” a pan ma jakiegos mola, co pana szmola
    ____________
    „brutalna inkwizycje Palestynczykow jaka dokonuje panstwo Izrael”
    i Syjonisci na Syjam

  107. @kruk, 17:55

    co to za pociecha, ze „zjawisko nie ogranicza sie do Polski”, czyli no, tak w Polsce ale…
    Cos jak z tej angedoty, w ktorej ktos powiadal: „mnie to nawet doceniaja antysemici”
    a odpowiedzial mu ktos: ” a wiesz jak doceniali Hitlera”?

  108. @ cecilroad
    Dolacze do glosow broniacych rosyjskiego. Ty wydajesz sie widziec rosyjski wylacznie jako jezyk naszego odwiecznego wroga. Tymczasem jest to rowniez jezyk wielkich pisarzy podziwianych na calym swiecie. Dla polskiego ucha jest to takze piekny jezyk, niezaleznie od tego jaki mamy stosunek do Rosji – dawnej czy obecnej.
    Na tym blogu przewazaja bodaj emigranci w podeszlym wieku, teskniacy do polszczyzny. Wcale nie dziwi mnie, ze niektorzy przejawiaja rowniez sentyment do rosyjskiego. Tego jezyka uczono nas poczawszy od szkoly podstawowej i nie wszyscy bylismy mu wrodzy z powodow „patriotycznych”.
    Sama slobo znam rosyjski (takie koleje losu) ale lubie ogladac dobre filmy rosyjskie i ciesze sie kiedy rozumiem bez czytania podtytulow. @anumlikowi i innym zazdroszcze dobrej znajomosci tego jezyka.

  109. @ ozzy
    Pociecha jest dla nas, kiedy dowiadujemy sie, ze swiat nie ma nas za najgorszych.

  110. @Na marginesie
    25 listopada o godz. 17:10

    To nie kwestia „zawirowań na linii cecil – Orteq”. To była reakcja na impertynencką próbę dyktowania temu blogowi, jakie wtręty obcojęzyczne nie powinny być tolerowane i to z powodów politycznych. Brakowało tylko „kto nie skacze…” 🙄
    Cecilroad mnie rozczarował, bo zdał się na początku całkiem rozsądnym gościem. Nie sądziłem, że ulega takim chorobliwym awersjom, śmiesznym w sumie.

  111. @Na marginesie
    @Tobermory ma rację w sprawie cecila. Obśmiałam go zresztą (cecila, a nie Toby’ego) o g. 12:04.

  112. @kruk 25 listopada o godz. 17:55
    Zainteresowanie swiata naszym antysemityzmem nie jest znowu takie „minimalne”.

    Odkąd zacząłem śledzić polonijne media zacząłęm też zastanawiać się nad mechanizmem kształtowania opinii. Moje – samodzielne (@wbocek ma rację, osobiste, samodzielne doświadczenia ważne) będą pewnie bardzo trywialne dla wszystkich tutejszych komentatorów.

    A mianowicie – BARDZO WAŻNA JEST ILOŚĆ POWTÓRZEŃ danej informacji.

    Dlatego pisrydzykowe polityczne bandziory maja tak zdyscyplinowanie uzgodniony przekaz dnia. I każdy/każda z nich kłapie japą używając identycznych słów i zwrotów.

    Mam angielskojęzyczne zestawienie zasad propagandy Goebbelsa w punktach, (ale niestety, znowu nie wiem gdzie to schowałem). W każdym razie chyba każdy tutaj wie, że POWTARZANIE jest jednym z tych punktów/zasad Goebbelsa.

    Nie zaprzeczam ani nie twierdzę, że POJEDYNCZYCH informacji na temat płonących rac, parszywych haseł na transparentach i tych skandowanych, zamaskowanych mord itd., – całkiem nie było.

    Były.

    Ale były i znikły. I jak szybko się nie pojawią spowrotem – ludzie zapomną. Szczególnie na tle innych, dużo dla nich ważniejszych newsów. (Waga odległości oraz <naszości danej informacji)

    Pewną niepokojącą dla pisrydzyków i raczej nową cechą ostatnich doniesień z Polski była masowość reportaży w wielkiej ilości mediów. Ta powszechność doniesień z Polski zdarza się bardzo rzadko. Pewnie race, płonące i zadymiające całe place sprawiły, iż zdjęcia były tak atrakcyjne dla telewizora.

    W każdym razie sam fakt POJEDYNCZEGO (maks kilka razy, kilka dni) pojawienia się informacji o marszach narodowców czy faszystów w jakiejś tam Poland-Holland, z którą niewiele albo nic nas nie łączy, nie ma jakościowego znaczenia. IMHO w każdym razie.

  113. mag g. 15:37
    dziękuję za link,
    na marginesie
    czy gwara podlaska gorsza od ślunskiej, poznańskiej, a błazen podlaski od ślunskiego?

  114. @parafianin 25 listopada o godz. 19:22

    Ja nie twierdzę, że gwara – taka czy inna – to coś złego. Tak samo nie mam nic zasadniczo przeciw obcojęzycznym treściom na polskim forum – a zdarzały się już na tym forum nawoływania w stylu: „won z tym obcym językiem!”

    Jednak w każdym przypadku pojawia się pytanie: po co? W przypadku Ortequa chodzi o świadomą stylizację – czyli stosowanie tej gwary ciurkiem i konsekwentne zgrywanie się na głupawego kmiecia – którym Orteq raczej nie jest. Przy czym zarzucanie mu pisania po rosyjsku (czy rusofili?) nie ma sensu, bo nie o język rosyjski tutaj chodzi.

  115. @Na marginesie
    25 listopada o godz. 19:51
    Spędziłam na Podlasiu lat kilka i to nie jest to co tam słychać w rozmowach. Nazwanie gadaniny Orteqa gwarą to nobilitacja.
    Poza tym pełna zgoda.

  116. Tobermory
    25 listopada o godz. 9:50
    …o zakazie handlu w niedziele.
    Francja – na południu (okolice Pirenejów) kupowałem w dzień święty w supermarkecie (otwarty bodaj do 13/14-stej)
    Hiszpania – jeżeli Kanary zaliczymy także do niej , to chyba miałem szczęście bo dwie niedziele pod rząd supermarkecie (Hyperdino) do godz. bodaj 20-stej. Małe supermarkety na lądzie stałym otwarte często-gęsto do późnych wieczornych…

  117. @zza kałuży 25 listopada o godz. 19:02

    Polska w ogóle nie jest zbyt ważna w skali świata i zawsze była raczej na peryferiach. Ale reakcje polskich czytaczy na wszystko, co się globalnie mówi i pisze o Polsce – są nieodmiennie bardzo żywe, przy czym netowi komentatorzy czują się np. osobiście dotknięci jeśli przeczytają „o nas” coś złego. Za tą tendencją bezbłędnie podążają media, donosząc np. o Polaku, który zakatował dziecko w Londynie. Albo o polskim kierowcy, który spowodował wypadek na autostradzie. Komentujący internauci dzielą się zwykle na dwa obozy – jedni pomstują „wstyd mi za niego!” a drudzy usiłują wybielać rodaka. Zabawne jednak, że jedni i drudzy czują się poniekąd osobiście dotknięci. Czasami nawet do żywego.

    Z kolei co do marszu faszystów w Polsce – to jest news o tyle istotny, że wpisuje się w ogólną dynamikę przemian dyktowaną przez PiS. To jest po prostu jeszcze jedno potwierdzenie, że PiS rozwala państwo. Bo rozwala. W unii państw demokratycznych nie ma w tej chwili miejsca dla PiS-landii.

  118. @ zza kaluzy
    Goebbels mowil, ze klamstwo wystarczajaco czesto powtarzane staje sie prawda, czy jakos tak. Te slowa sa powszechnie znane i ciagle sluza roznym za wskazowke. Czy to polonijno-rydzykowe klapaczki, czy tez amerykanskie talk shows nie ustaja w wysilku szerzenia klamstw. Poki to nie staje sie praktyka w mainstream media, sprawa jest przykra ale jeszcze niegrozna. W Polsce PiS chce zmienic caly mainstream na swoja modle i to jest przerazajace.
    Masz pewnie racje piszac, ze jednorazowo zapodane wiadomosci o marszu w Polsce zostana szybko przesloniete innymi sensacjami. Jednak obawiam sie, ze ten marsz z calym potokiem krytyki obecnych polskich rzadow jakos zlepi sie w paskudny obraz naszego kraju.

  119. zza kałuży
    25 listopada o godz. 19:02

    Mój komentarz
    Nie w tym rzecz, że ludzie obejrzą i zapomną, a firmy prowadzące interesy nawet nie zauważą, a jakby i zauważyły, to co im tam, z firmami tak bywa, że pieniądz, to jest pieniądz, która by nie chciała zarobić.

    Wiadomości o ostatnim Marszu Niepodległości z rasistowskimi hasłami, okrzykami, pochodniami i racami rozniosą się i zostaną zapamiętane w sferze, w środowiskach politycznych, zostaną zrelacjonowane, opisane w różnego rodzaju okresowych sprawozdaniach, notatkach, poruszone w na konferencjach prasowych, w rozmowach nieformalnych, itd.

    To tam się kształtuje ważna część opinii o państwach, a nie u oglądaczy wiadomości, choć jeśli oglądaczom wiadomości o Polsce w TV podpowie się, zasugeruje, że pamiętacie jaki to tam, na wschodzie jest rasizm i ksenofobia, sami widzieliście to na żywo w TV, to wielu z nich, z trudem, bo z trudem, lecz coś sobie przypomni i niepochlebną opinię nie tylko o Polsce, ale w ogóle o środkowo wschodniej, powiedzmy prościej – wschodniej Europie podzieli i być może powieli dalej, bo nie tylko takie złe wiadomości kształtują opinię społeczeństw i polityków o tym o zacofanym konserwatywnym, wsobnym, nieuporządkowanym wschodzie, lecz jest przecież bogaty przekaz historyczny, które niewiele nam dodaje, a dość dużo ujmuje, nam – wschodowi Europy – strefie niezdyscyplinowanej, mało prawnej, słabo zrozumiałej, uczącej innych jak dzieci robić i co rusz zmieniającej stanowisko, a tym samym, jako sojusznik trudno przewidywalnej.
    Pzdr, TJ

  120. Na marginesie, 17:10

    „Nie rozumiem reakcji blogowiczów na zawirowanie na linii cecil – Orteq. W moim odczuciu obaj są siebie warci.”

    Ja tez nie rozumiem tej reakcji. Zawirowania jednakze rozumiem. Jak sa siebie warci to oni sa zwarci. W upojnym walcu that is. Albo w tango. Bo do tego trzeba dwojga

    „Pozując ciurkiem na zruszczonego kmiecia Orteq po prostu się wygłupia. Czy jego komentarze są zabawne? Moim zdaniem jak najbardziej nie”

    Tu bezkondycyjna zgoda. Jak najbardziej

    „ta zmasowana obrona Częstochowy w osobie blogowego hmm… wesołka trochę mnie zaintrygowała. Orteq bywa niesamowicie upierdliwy i zwyczajnie chamski – ale umie się również skutecznie łasić”

    Po chamsku sie laszac, rzecz jasna. No bo jakze by inaczej. Jak wesolek to wesolek

    „Czy klaun to postać sympatyczna, czy złowroga? Kwestia otwarta.”

    O ktorej to otwartosci wiedza wszystkie smarki. Do cyrku zaprowadzane przez dziadkow i babcie. Klaun to normalny przestrach. Jak Zyd. Ew. jak Cygan

    „Stosunek Polaków do Rosjan jest jednak – w przypadku autokreacji Ortequa – ni pri cziom.”

    I z tym tez zgoda. Ja z Rosjanami juz dosyc dlugo nie stosunkowalem sie. Z Rosjankami troche mniej dlugo

    PS. Pozdro dla cie, parafianku. Zgoda z tym, ze klaun i blazen wystepuja w jednym i tym samym cyrku. Ateistycznym
    PS number tu. I dla cie pozdro, E-Jotko. Dzieki za nobilitacje gwarowa. Czy znany ci osobiscie, z tego co slyszalem, sp. ks. Popieluszko mowil gwara czy nobilitacja gwary?

  121. Żorż Ponimirski nazwał nasze kółko emeriten gang, czy jakoś tak. I nieźle się w tym gronie (dwa razy starszych od Żorża – osobiście – z mag – sprawdziłem) bawimy. Ale żebym miał wespół w zespół z Wami zarządzać krajem, to mimo wielu naszych zasług „na polu”, i takich tam doświadczeń, nie odważyłbym się tak zacnemu gronu najlichszego ministerstwa powierzyć. Sobie też. A Kaczyński powierzył.

    Polska bowiem znalazła się w rękach (i nie tylko) emerytów:
    Kaczyński – 68 lat,
    Macierewicz – 69 lat,
    Terlecki – 68 lat,
    Piotrowicz – 65 lat,
    Pawłowicz – 65 lat,
    Rydzyk – 72 lata,
    Szyszko – 73 lata,
    Ten ponury żart – rodem bezpośrednio z PRL – mamy od dwóch lat. Liczyć możemy już tylko na Panią Kostuchę. Wyborcy poprą emerytów.

  122. @Na marginesie 25 listopada o godz. 20:22
    „To jest po prostu jeszcze jedno potwierdzenie, że PiS rozwala państwo.”
    Pełna zgoda.
    Z punktu widzenia pirydzyków – nic podobnego, oni tylko naprawiają ch*ja, d*pę i kamieni kupę, która państwem była tylko teoretycznie i na której terenie panował kompradorski kapitalizm. A ty i ja jako element drugiego sortu, mamy być zepchnięci ze sceny i oderwani od koryta. I mamy być wdzięczni, że dobry pan daruje nas życiem.

  123. parafianin
    25 listopada o godz. 19:22
    upierałabym się, podparta nieco twierdzeniami wielkich znawców polszczyzny (prof.Walery Pisarek niedawno zmarł)- w Polsce są trzy, cztery gwary: kaszubska, śląska, mazurska i góralska. Reszta, w tym poznańska to są żargony. Będące mieszanką polszczyzny ze słowami pochodzącymi z języka zaborców.
    I nadal się tego twierdzenia trzymam!
    Ale każdy może myśleć, że Warszawa miała gwarę, bo przecież Wiech się nią posługiwał….

  124. anumlik
    Na miły bóg, nie postarzaj mnie. Miałabym być dwa razy starsza od Żorżyka? Do osiemdziesiątki to mi jeszcze daleko.

  125. Dalej niz blizej, mag(us)?

  126. @zezem
    25 listopada o godz. 20:21

    Ja też kupowałem w supermarkecie (Intermarche) we francuskim miasteczku w Masywie Centralnym, ale to są niewielkie sklepy, zazwyczaj ze stacją benzynową. Prawo francuskie zapewnia sporą ochronę praw pracowniczych, właściciele sklepów mogą sami decydować o otwarciu, ale nie mogą zmuszać pracowników do pracy w niedzielę.
    W mojej okolicy do niedawna był tylko jeden duży sklep (Landi, z zaopatrzeniem rolników) czynny świątek-piątek (7-20), bo ma stację benzynową z kasą w sklepie. Dzięki temu można w niedzielę kupić gwoździe, grabie, postronki, kalosze, drabinę, sadzonki, widły, farbę, pieczywo, drożdże, wino, warzywo… etc. czyli wszystko, co chłopu niezbędne 😎
    Na Wyspach Kanaryjskich, które żyją z turystów, mogą być inne regulacje. Jeżdżę do Hiszpanii co roku, to widzę, jak tam jest. W sobotę jest horror, szczególnie przy stoiskach mięsnych z obsługą. Gospodynie robią zakupy jak na 30-osobowe wesele, a obsłużenie jednej klientki trwa 15-20 minut. Obsługa jest fachowa i cierpliwa, widać taki tam obyczaj. Jeśli masz ochotę na dwa T-bone steki z młodej wołowiny, a przed tobą są trzy osoby, to lepiej się poddaj, bo nie wytrzymasz przyglądania się, jak dzielony jest wielki kapłon, po odrąbaniu różnych końcówek, połowiona główka mlecznego jagnięcia (lechazo), krojone cienko 30 plastrów schabu na bitki, krojona wołowina na 20 zrazów, do tego kawałek boczku, nie, ten obok, a nie, jednak ten pierwszy…

  127. konstancja – 20:59

    „w Polsce są trzy, cztery gwary: kaszubska, śląska, mazurska i góralska. Reszta, w tym poznańska to są żargony. Będące mieszanką polszczyzny ze słowami pochodzącymi z języka zaborców.”

    Rozumiemy sie bez slow. Zaborcy dla jednych, swoi dla drugich.

    Rzez wolynska taka. Czy Ukraincy tam rezaty swoich? Czy zaborcow oni skracali o glowe?

  128. Na mapie Wielkiej Polski zostal ostatnio pomieszczony Lwow. A jak Google map wyspelowal to miasto? Nie jako Lviv czasem?

  129. Na tematy Żyd, bialy, czarny, kolorowy, pedal, dwa pedaly, trzy lezbijki ( yummi 🙂 – Walter Matthau) czytam caly czas w polskich gazetach. Nikt w WA nie zaprzecza co sie dzialo na poludniu kraju 50 lat temu lub co sie dzialo 100 lat temu.
    Roznawiamy o tym po to aby te problemy rozwiazac a nie zeby rozdrapywac dawne rany.
    Kto winny, ty winny. Wszyscy jestesmy winni tego co bylo. Uczymy sie z wlasnych bledow i nie chcemy tych bledow powtarzac.
    Poczytajcie o internowaniu obywateli amerykanskich pochodzenia japonskiego zamieszkalych w WA po ataku na Pearl Harbor. Albo przecztajcie ksiazke „Snow falling on cedars”.

  130. @Orteq
    25 listopada o godz. 21:22

    No, bo też ten gugiel taki politycznie poprawny 🙄 Ja mam atlas, gdzie to jest Lemberg 😎

  131. @Orca
    25 listopada o godz. 21:24

    Widziałem ten film:

    https://www.youtube.com/watch?v=aBsPOm1gTgw

  132. Tobe
    Jest to jeden z niewielu filmow moim zdaniem tak dobry jak ksiazka.

  133. Tobermory
    25 listopada o godz. 21:14
    Patrzyłem w internecie i… z zaskoczeniem czytam ,że wspomniana sieć marketów jest nieczynna w niedzielę. Gdybym był sam , to musiałbym z żalem stwierdzić ,że to początki demencji lub uległem fazowemu przesunięciu w czasie (to „fazowe”, aby mądrzej brzmiało).

  134. @Toby, 21:27

    A ja mam fotki na Ipadzie z niedawnej podrozy do Zamglonej. Posegregowane przez Apple geograficznie, z automatycznymi podpisami ichnimi. I taki googlowy podpis pod zdjeciem mam:
    25.05.17 Zwierżany

    Jak to Babciusia zoczyla na swoim ipadzie, w panike wpadla
    – Ja wszystko skrupulatnie zapisywalam w notatniku. I mam zapisane ze znaku drogowego: Zwierzany. Skad oni te kropke nad z wzieli?

    Jezyk wciaz jeszcze znany na terenach z ktorych pochodzil Sw. ks. Popieluszko – nie tak daleko od Zwierzan – nie jest ani gwara ani zargonem. Jest to jezyk ktory sie nazywa PAPROSTU.

    – W jakim jezyku pan rozmawia panie Bordulenko?
    – Ja hawaru pa prostu. I ja nazywajusa Pierdulenko. A ni zadzin tam Bordusrenko

  135. Chciałem dla ilustracji znaczenia Polski jako partnera handlowego przytoczyć statystyki wymiany handlowo-usługowej kilku dużych państw Europy Zachodniej z Polską.
    Preferuję korzystanie z danych miejscowych GUSów, chociaż wikipedia daje duzo łatwiejszy dostęp.

    Na swoje nieszczęście poszukiwania zacząłem od Wielkiej Brytanii.
    Zaczynam rozumieć ich decyzję o brexicie. Wszystkie dane, jakie byłem w stanie znaleźć są napisane z perspektywy i dla brytyjskiego przedsiębiorcy, businessmana, zainteresowanego kupowaniem albo sprzedawaniem czegoś zza albo dla zagranicy.
    Tabelka z pięcioma najważniejszymi partnerami handlowymi UK – proszę bardzo, na stronie tytułowej ichniego HM Revenue and Customs. Dane dla innych państw? A buduj sobie swoją własną bazę danych i programuj ją w R albo w Acessie, jak takiś ciekawy!

    Dane w typie uczniowskim, jakieś wikipediowe tabelki? A po co nam takie cóś? Przecież z tego zysku dla naszego brytyjskiego biznesama nie ma i nie będzie! Po co krawcowi z jakiegoś shire wiedzieć, czy my sprzedajemy więcej torebek do Argentyny czy do Polski?

  136. ‚PO zglosila wniosek o konstruktywne wotum nieufnosci dla rzadu, proponujac na premiera Grzegorza Schetyne. Szans nie ma zadnych, sami wnioskodawcy nie ukrywaja, ze chodzi im o opoznienie przebudowy rzadu.’

    Gdy ja czytam tak optymistyczne doniesienia prasowe to nic nie mysle. Bo i po co bym mial myslec? Skoro nikt inny nie mysli

  137. panie Tobermory-rze,

    smieszne ??? wplatanie ruskich slowek do rozmow zupełnie po polsku jest śmieszne ??? pan wybaczy, ale mam zupełnie inne poczucie ” śmieszności ” . Pewnie pan zna to amerykańskie powiedzonko – cytuje niedokladnie ale sens zachowany – ” jak cos wygląda jak kaczka, chodzi jak kaczka , kwacze jak kaczka to jest to kaczka !!” Gość , który uzywa ruskiego i – chyba – mysli że to dowcipne dał się zrusyfikować. I to w najgorszy z mozliwych sposobów, bo fakt podstępnego zrusyfikowania jego jestestwa mu się podoba !!
    W ”Syzyfowych pracach ” Żeromskiego jest postać niejakiego Majewskiego , nauczyciela oraz Marcina Borowicza. Nie będę przytaczał tej historii , kto czytał – wie , kto nie czytał niech sie nie przyznaje i szybko przeczyta 😉 Marcin dał się zdeprawować tyle że w porę sie zorientował i obrzucił błotej Majewskiego ze wsciekłością szepcząc ” masz szpiegu , masz renegacie , mnie chciałeś uczynić sobie podobnym ” …..
    Pan kruk , zdaje się , napisał był , że ten blog jest ”zasiedlony ” przez emigrantów starszej daty , którzy mają szukać kontaktu z polszczyzną tak jak by przez rosyjski?? przez ruskie wtręty pana orteqa ????

    Drodzy Państwo , ja też nie jestem najmłodszej daty i też ruskiego mnie usiłowali nauczyć….Ale nigdy do głowy by mi nie przyszło , ze ruskie słówka wplatane w rozmowę – pisanie na blogu to rodzaj rozmowy przecież – to d o w c i p. Albo zeby szukać kontaktu z językiem polskim via rosyjski….

    oK, dość o rosyjskim. Panu orteq-owi wolno zanieczyszczać przestrzeń rosyjskimi wtrąceniami , mnie wolno wyrazić swoją opinię na temat w/w wtrąceń , ktora jest negatywna.

    Gwara warszawska owszem była i jest .Spotyka się – rzadko – starych warszawiaków z charakterystyczną melodią języka. Zupełnie nie to co propagował pan Grzesiuk , ktory nie był zadnym warszawiakiem bo jego tata przywędrował z lubelskiego/chełmskiego a po za tym pan Grzesiuk ”podgrywał ” tak jak komunisci sobie życzyli . Stasiek Wielanek trochę brzmiał jak prawdziwy warszawiak. Nie sposób opisać tej intonacji ale jest nie do podrobienia i nie do zapomnienia.

    Ktoś napisał że ” dziwi go że ktoś sledzikujący jest wysmiewany a góralska gwara nie jest ….” 1.pan orteq nie ”sledzikuje ” tylko jedzie po rusku 2. góralska gwara jest jak goralska muzyka

    klaniam się

    ps a kiedy będzie coś merytorycznie ? o Zydach i czemu tak wciąż są negatywnie – w Polsce ale nie tylko – postrzegani ? Ktoś z Państwa pomyslał czemu tak ich przesladowano za okupacji ? – argument że księza k.k opowiadali od wieków że Zydzi ukrzyzowali Chrystusa juz czytałem ale poważni badacze kwestii zydowskiej nie przywiązują do nie go aż tak wielkiej wagi…. Może cos o tym kto był kośćcem aparatu UB zaraz po wojnie ? Tak sie składa , że moja rodzina mieszkała blisko ”Toledo ” …. niezorientowanym wyjaśniam że to ub-owska katownia w okolicach ul.Ratuszowej … i poprostu wiedziało się kto tam ” pracuje ” .
    Dodam , że niejaki Jakub Berman oberkat UB opowiadał po 56 roku ze ” nie miał pojęcia co się tam działo ” .
    Zeby nie było – mordowanie , palenie , gazowanie , tępienie ” rasy” czy wogóle kogokolwiek to skoorwysyństwo godne kary śmierci. Tyle że proponuję spojrzenie z róznych perspektyw.

    kłaniam się

  138. Ten klaniajacy sie antysemita.. W latach okupacji oni nikomu sie nie klaniali. To im sie klaniano

    Opozycja parlamentarna chce opozniac przebudowe ZLEGO rzadu. Czy ja dobrze slysze?

    Aaa, juz panimaju. Opozycja parlamentarna chce opozniac przebudowe rzadu Dobrej Zmiany. No bo to moze doprowadzic do rzadu Zmiany Jeszcze Dobrzejszej.

    Ostatnie slupki na to wskazuja wyraźnie. Jeszcze troche i katcar pobije putcara. My tu juz zatem mowimy o 80 procent poparcia. Jesli nie o 90.

    Nawet Adolf tego nie zdobyl. Tylko Wissarionowiczowi zostalo to dopuszczone.

    Jaroslaw Wissarionowicz Katin. Ma 4 zimy zeby tego dokonac. Jego prawzor sie zarzygal na smierc na podlodze gabinetu kremlowskiego w wieku 74.

  139. Ja liubliu tiebia. I nadiejus czto eto wzaimno

    https://www.youtube.com/watch?v=F4ggBXssMwE

  140. @Orca, z godz. 21:24
    Poczytajcie o internowaniu obywateli amerykanskich pochodzenia japonskiego zamieszkalych w WA po ataku na Pearl Harbor. Albo przeczytajcie ksiazke „Snow falling on cedars”.
    Przypuszczałem, że ktoś przypomni o internowaniu amerykańskich obywateli japońskiego pochodzenia jako przeciwwagę internowania polskich żołnierzy żydowskiego pochodzenia w obozie w Jabłonnie. Doczekałem się; to takie łatwe porównanie przecież. Tak proste, że aż się prosi o jego przypomnienie.

    Orca, to jest prostackie, nie proste porównanie. Japończycy napadając na amerykański Pearl Harbor rozpoczęli wojnę z USA i – z automatu – ich japońscy pobratymcy zamieszkali w Ameryce stali się „elementem podejrzanym”, który trzeba było (niestety) izolować. Żydzi nie rozpoczęli wojny z Polską, a ich domniemana (i prawdziwa u niektórych) sympatia do bolszewików nie upoważniała Sosnkowskiego do zapudłowania wszystkich polskich żołnierzy żydowskiego pochodzenia. Oni, ci Żydzi, nie byli emigrantami z państwa Izrael, jak Japończycy z państwa Nippon. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w Legionach Żydzi stanowili – po Polakach – najliczniejszą grupę żołnierzy. Ochotników, nie z poboru.

  141. Orteq
    25 listopada o godz. 21:17

    rozumiem… jest sobota, można juz otworzyć seczego, ale u Ciebie chyba dopiero dzień się zaczął? i już masz takie stany niezrozumienia?
    oj, niebezpiecznie tak wcześnie zaczynać….lepiej schowaj przed sobą tę okowitę, nawet, jeśli jest szlachetnym trunkiem…

  142. Nasz moguczij ruskij jazyk

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=0GC5YTU5FT0

    Hymn Ukrainy po rosyjsku. Po polsku tez napewno jest. Nie chce mi sie szukac. Po czesku szukac bym mogl

  143. @ cecilroad 25.11 godz.22:41
    Jezeli juz Pan tak kocha ojczysty jezyk, to powinien Pan rozumiec tekst napisany po polsku. Jak Pan to wymyslil, ze polscy emigraci szukaja „kontaktu z polskim via rosyjski”? Niczego takiego nie napisalam, a moj wpis byl reakcja na uzyte wczoraj przez Pana „zasmradzanie bloga rosyjskim”. Na forum Polityki padaja slowa w roznych jezykach i nikomu jeszcze nie przyszlo do glowy nazwac to „zasmradzaniem” tej przestrzeni. Czy np. czesto tu uzywany angielski tez Panu smierdzi?

  144. Ty mnie wyczuwasz konstancjo jak nikt inny. Babciusia najpierw obwachuje zanim wyczuje. Czy ty, konstancjo daragaja (3:15) potrafisz wachac monitor komputerowy? Tak jak Babciusia?

    Nie mam najmniejszego pojecia jak ja bede mog grac w brydza niedlugo. Wyczulas mnie bezblednie

  145. Nie wiem,gdzie sie wypowiedzeic, jak ten fryzjer krola Midasa, ale musze. Nie czytalem waszych blyskotliwych i jakze inteligentnych, dowcipnych i ironicznych komentarzy.Ale zobaczylem, ze Kaczor zrobil sobie jaja z Polski, studiujac uwaznie w Sejmie katalog kotow. No i co wy na to? Demokracja to taki jajcarski wymysl Europy, ktory mozna osmieszyc przy pomocy kotow.
    Orteq,z dalekiego Vancouver to moze tak zabawnie wyglada ? Ale z blizszej Francji to mnie troche trwozy. Czy uwazasz, ze przesadzam, moj ty zalosny dowcipnisiu.
    Bo mi jednak przyszlosc Polski jakos lezy na sercu. Chyba ze razem z Kaczorem zrobimy sobie jaja.

  146. 23:15 mialo byc. Dzien sie dopiero bedzie u mnie rozpoczynal. A czasu na trzezwienie coraz mniej

  147. @anumlik 25 listopada o godz. 23:10
    ” a ich domniemana (i prawdziwa u niektórych) sympatia do bolszewików”

    Moj dziadek ze strony mamy, dziadek, ktorego nigdy nie poznalem gdyz wizyta wyzwolenczej Armii Czerwonej w 1939 roku wyslala go na wakacje do Magadanu, byl w Lidzie zawiadowca stacji. Moja mama historie walk o Lide z bolszewicko-zydowskimi oddzialami poznala od niego. W Lidzie nie bylo zadnych watpliosci, do kogo Zydzi strzelali i z kim ramie ramie i przeciwko komu walczyli.
    Jak sie dzisiaj potepia gen. Sosnkowskiego to wypadalo by poszukac opisow wydarzen, ktore mogly go do takiej a nie innej decyzji sklonic.

    Kazdy WYBIORCZY opis historii niesie niebezpieczenstwo tej historii falszowania.

  148. @zezem
    25 listopada o godz. 21:38

    Proszę bardzo:

    https://www.sancy.com/commerce-service/intermarche/

    Czynne w niedzielę 8:30-12:30

    Byłem w Murat-le-Quaire, po noclegu na campingu w Singles/Burande. Dojechałem na ostatnich kroplach paliwa z Tuluzy przez Brive-la-Gaillarde. Autostrada do Clermont-Ferrand prowadzi przez zupełne odludzie, dobrze, że miałem przewodnik po campingach ADAC, a tam podają współrzędne dla GPS.

  149. Mialem na mysli walki z 1920 roku o Lide. Nie zapominajac, jak wygladala w tamtych okolicach powtorka z rozrywki w okresie 1939-41.

  150. ” Czy uwazasz, ze przesadzam, moj ty zalosny dowcipnisiu.”

    Nie uwazam. Za zalosnosc izwinijajuc. I pardom tyz, Lewusku mon cher

    Jak najbardziej zachecam do robienia jaj. Kaczych w szczegolnosci. Tych podobno sie nie znosi. Je sie ROBI

  151. @ anumlik
    Uwazam, ze porownanie dokonane przez @Orke jest calkowicie uprawnione. Nie wszyscy amerykanscy Japonczycy sprzyjali Japonii tak, jak nie wszyscy „zapudlowani przez Sosnkowskiego” Zydzi sprzyjali bolszewikom. Jak chodzi o obywatelstwo tez widoczna jest rownoleglosc: nasi Zydzi byli obywatelami Polski a internowani Japonczycy obywatelami USA. Amerykanie przeprosili swoich Japonczykow za wyrzadzona krzywde. U nas tez byly oficjalne przeprosiny polskich Zydow choc moze nie za epizod w wojnie z bolszewikami. Ale tez co ten epizod znaczyl wobec tego co wydarzylo sie 20 pozniej. Dobrze, rzecz jasna, ze o nim przypomniales.
    Wybacz, ale popadasz w nadgorliwosc i naciagasz argumentacje.
    Nb. znam osobiscie Japonczyka, ktorego rodzice uciekli z Japonii do Meksyku bedac przeciwnikami wojny.

  152. @anumlik
    25 listopada o godz. 23:10

    Uważasz za normalne i konieczne izolowanie przez USA „pobratymców” Japończyków i Niemców urodzonych w USA i lojalnych obywateli tego kraju? Po ataku na Pearl Harbour FBI zażądało od krajów Ameryki Środkowej i Południowej ekstradycji mieszkających tam Niemców, żądanie w niewielkiej liczbie spełniono.
    Po wojnie, kiedy w Ameryce Płd. schronienie znalazło wielu hitlerowskich katów, USA jakoś się nie kwapiły z ich odszukaniem i ukaraniem.

  153. @zza kaluzy, 23:45

    „W Lidzie nie bylo zadnych watpliosci, do kogo Zydzi strzelali i z kim ramie ramie i przeciwko komu walczyli.”

    No to z kim ramie w ramie walczyli ci Zydzi? Czyzby z hitlerowcami?

    „Jak sie dzisiaj potepia gen. Sosnkowskiego to wypadalo by poszukac opisow wydarzen, ktore mogly go do takiej a nie innej decyzji sklonic. Kazdy WYBIORCZY opis historii niesie niebezpieczenstwo tej historii falszowania.”

    Pelna zgoda. Dzisiejsze potepianie gen Sosnkowskiego to tak jak jak potepianie Maryni. No bo o czyms trzeba bylo mowic. A tylko Marynia miala prominencje

    Marynie czeba wzniesc na piedestal. I w ogole nigdy nie potempiac. Pod zadnom postaciom.

    Bo Marynia to taka dziewia nasza

  154. Dziewica, znaczy. Ta Marynia. Prawie jak Maryja

  155. Wiadomo, ze stosunek do Zydow w rosyjskiej bolszewii, Rosji radzieckiej i w ZSRR zmienial sie w czasie i wcale nie byl jakas prosta funkcja czegostam.
    Byly okresy czasu, gdy Zydzi rzadzili, gdy ich popierano, byly okresy przesladowan. Za Stalina stosunek do Zydow tez sie zmienial i nawet nie byl jednorodny w danym okresie, niezaleznie od generalnej charakterystyki tego okresu, czy byla to odwilz czy tez nagonka.

    Podobnie mozna znalezc Zydow – polskich patriotow ginacych za idee niepodleglej Polski jak i Zydow – internacjonalow czy wrecz pro-sowieckich mordercow Polakow.

    Historia jest skomplikowana i trzeba ja w calym tym skomplikowaniu poznawac. Bez prob wykorzystywania jej jako paliwa do dzisiejszych walk politycznych i licytacji na patriotyzm czy na lepszo – gorszyzm.

    Historia jest pisana przez zwyciezcow a nie przez pokonanych i z mojej poerspektywy, Polaka syna Polakow wnuka Polakow, wszystkich katolikow, ciezko jest mi sobie wyobrazic przewage bycia obywatelem Niemiec, Judeopolonii, Litwy, Bialorusi albo ktorejs tam republiki rad. Co teoretycznie przeciez moglo byc mozliwe i niewiele brakowalo do tego.

    Stad zreszta moje czeste pytania o to, jakie byly korzysci dla mieszkancow „tej ziemi” plynace z faktu uzyskania przez nich niepodleglosci w formie panstwa polskiego.
    Czy wzbogalili sie oni na tym?
    Czy mniej milionow zginelo ich w nastepnych wojnach/konfliktach?
    Czy byli szczesliwsi?
    Czy udalo im sie wiecej wniesc do tzw. swiatowej kultury?

  156. @Orteq 26 listopada o godz. 0:11
    „No to z kim ramie w ramie walczyli ci Zydzi? Czyzby z hitlerowcami?”
    W 1920?

  157. O Zydach mowisz? Tos nigdy nie slyszal o ‚Mein Kampf’?

  158. @Orteq – graj sobie w durnia z kim innym.

  159. Nie kruszmy kopii o kilka lat, zza kaluzniku

    Mein Kampf nakreslila kierunek swiata w 1925 roku bodajze. I az do roku 1945 ten kierunek byl realizowany.

    Jakie analogie z tego mozna dzisiaj wyciagnac, paczac na kaczo Umeczono? You guessed it.

  160. @ zza kaluzy
    Cos tam jednak wniesli. Wymienie napredce Gombrowicza (szczegolnie popularnego we Francji), Szymanowskiego, a z dziedziny technologii bardzo obiecujacy polski przemysl lotniczy, usmiercony przez Stalina. W 1978r. mialam przyjemnosc sluchac w Paryzu wykladu przedwojennego polskiego konstruktora samolotow. Na emigracji bral udzial w projektowaniu Concorde’a.
    Anumliku, sypnij wieksza dawka informacji na ten temat talentow miedzywojnia!

  161. Kierunek dzisiaj nakreslany przez Kaczelnika koliduje co nieco z proizraelska linia prezydenta swiata. Niejakiego Fryzury. Bo tam jest ziec. Na Bialorus wciaz jezdzacy. I przechrzszczona na hebraizm corka Iwanka.

    Wiec chcem niniejszym zaproklamowac:

    antysemityzm lat 30-ch ubieglego wieku nam dzisiaj raczej nie grozi. Nie wiemy tylko czy jutro nie stanie je inaczej. Dzieki, m.in, Polszy kaszystowsko faczystowskiej..

    Nie moglem sobie odmowic tej przyjemnosci

  162. @@kruk, Tobermory
    Napisałem – sądzę – dość wyraźnie o różnicach. Japończycy i Niemcy byli wrogami USA od momentu, gdy Ameryka stała się uczestnikiem wojny. Od tego momentu – co napisałem – Amerykanie pochodzenia japońskiego oraz niemieckiego stali się „elementem podejrzanym”, który trzeba było (niestety) izolować. Powtórzę – niestety. Czy będąc amerykańskim prezydentem podjąłbym taką decyzję? Nie wiem. Nie byłem amerykańskim prezydentem, ale na pewno taką decyzję bym rozważał. Oczywiście, że po wojnie należały się im, tym obywatelom USA, przeprosiny. Podobnie jak polskim Żydom zadrutowanym w Jabłonnie. Tych nikt nie przeprosił po 1920 roku. A przecież to nie Żydzi napadli na Polskę, a Sowieci (fakt w odwecie za nasz marsz na Ukrainę i Rosję).

    Zapominacie (w tym i @zza kałuży) – a pisałem też o tym, że antysemityzm w Polsce miał znacznie dłuższą historię niż lata 1918-1920. Bolszewicy byli dla wielu Żydów nadzieją na inne traktowanie. Naiwni. Antysemityzm w Rosji – zarówno carskiej, jak i bolszewickiej – był równie silny. Przyczyny nienawiści Polaków do Żydów enkawudzistów nie wzięły się z niczego. Tyle, że te wzajemne stosunki nie zostały należycie przez historyków przebadane. Ani w okresie międzywojnia, ani w PRL-u, ani dziś. Tryczyk, zabierając się do pisania swoich „Miast śmierci”, ze zdziwieniem skonstatował, że w IPN są materiały ukazujące złożoność stosunków polsko-żydowskich (ze Stalinem w tle), do których nikt ani razu nie zajrzał (on był pierwszy) od czasu ich ujawnienia i skatalogowania. Wygodniej jest przyjąć za fakt – jak pisze Tryczyk – „ostateczną kalką ideologiczną, którą udało się zbudować środowiskom narodowym, (którą – anumlik) była teza: Żyd-bolszewik. Takie zestawienie ideologiczne, które udało się zaszczepić lokalnej ludności”. Takie zestawienie pokutuje do dziś nie tylko w antysemickich broszurach.

    @zza kałuży
    Takich opowieści, jak ta z Lidy nasłuchałem się w swoim życiu setki. One tworzą owe tło dla „zestawienia ideologicznego: Żyd-bolszewik”. Ale ja bym prosił o zweryfikowane fakty. „Protokoły mędrców Syjonu” znam. Historię ich powstania – także.

    @Tebermory
    Krycie niemieckich zbrodniarzy wojennych przez USA (oraz przez Watykan) to zupełnie inna opowieść, niż ta o obozach internowania Japończyków i Niemców w okresie wojny aliantów (z USA włącznie) z Państwami Osi. Japońskim zbrodniarzom wojennym nie urządzono Norymbergi. Byli pojedynczo sądzeni, skazywani i … po kilku latach wypuszczani. Ot, taka polityka.

  163. @kruk 26 listopada o godz. 0:39
    „Cos tam jednak wniesli.”
    Prosze nie odczytuj moich pytan jako „retorycznych ale tak na prawde to potepiajacych”. Ja nie wiem. Byc moze nie maja one zadnego sensu bo to tylko gdybaniologia.
    Generalnie to jestem za utopijna filozofia z piosenki Lennona „Imagine”.

    (Przepraszam za brak ogonkow, ale aby je odzyskac musialbym wylaczyc i wlaczyc browser a mam w nim otwarte okno z bardzo dlugim uploadem i nie chce tego stracic)

    „Wymienie napredce Gombrowicza (szczegolnie popularnego we Francji),”
    Gdybym siegnal do pradziadkow mialbym spolonizowanych Litwinow.
    Pewnie tak samo jak Gombrowicz. Pisze to dlatego, ze on taki Polak jak moi dziadkowie, czyli o jedno pokolenie tylko oddaleni od bycia Litwinami. O co mi chodzi? O to, ze przypuszczam, iz sam Gombrowicz (jak Milosz, jak Mickiewicz) mialby trudnosci ze sztywnym okresleniem swoich narodowosciowych korzeni.
    A zatem gdzie w jego przypadku ta krytyczna rola bycia Polakiem, ktora nasycila go atrakcyjnymi dla Francuzow sokami? Nie wystarczylo by pochodzenie z Europy Wschodniej?

    „Szymanowskiego, a z dziedziny technologii bardzo obiecujacy polski przemysl lotniczy, usmiercony przez Stalina. W 1978r. mialam przyjemnosc sluchac w Paryzu wykladu przedwojennego polskiego konstruktora samolotow. Na emigracji bral udzial w projektowaniu Concorde’a.”
    Pytanie zawsze jest to samo i pewnie nie mozna na nie odpowiedziec; co osiagneliby mieszkancy tych terenow pod zaborcza administracja?
    Czy koszta wywalczenia, utrzymania i ponownego utracenia i ponownego odzyskania sa per saldo oplacalne?

    Polityk, szczegolnie narodowiec, ksiadz szczegolnie taki jak z polonijnych chicagowskich kosciolow, pismak niepokorny z niepokornych pismidel (dzisiaj i z radia i z telewizji) zarabiaja na idei narodowosci i niepodleglosci. Bez nich nie bylo by dla nich racji bytu. Dlatego tych ludzi rozumiem, taki ich zawod, z tego zyja. Maliniak musi wrzeszczec o niepodleglosci, kosciach i grobach bo o czym innym by gadal? Tak samo jak ksiadz czy inny polityk/pracownik „narodowych” mediow. Ale jak jest prawda?

    „Anumliku, sypnij wieksza dawka informacji na ten temat talentow miedzywojnia!”
    A co drugi z nich to Zyd albo spolonizowany Zyd, Niemiec, Liwin czy inna obca nam pokraka… ;0)

  164. mial byc zwykly usmiech 😉 nie wiem nawet co oznacza taki ;0)

  165. @ zza kaluzy
    Wpadasz w pulapke poszukiwan etnicznych. Tymczasem wcale nie chodzi o to, w jakim stopniu ktos byl Litwinem czy Zydem, ale o to, co mogl zdzialac dzieki bytowaniu w panstwie polskim. Sam zreszta od tego zaczales. Czy zaborcy zrobiliby tyle dla ziem, ktore staly sie po pierwszej wojnie Polska, co zrobilo niepodlegle panstwo? Gdybanie nie ma sensu. Ale ma sens rozwazanie osiagniec II RP.

  166. @anumlik 26 listopada o godz. 0:58
    „Takich opowieści, jak ta z Lidy nasłuchałem się w swoim życiu setki. One tworzą owe tło dla „zestawienia ideologicznego: Żyd-bolszewik”.

    Polonijny sprzedawca reklam radiowych, czyli „redaktor” Jacek Z.
    Mam KILKANASCIE przykladow jego wypowiedzi, w ktorych kompletnie dezawuuje znaczenie pojedynczych wspomnien pojedynczych ludzi.

    „To nie sa zadne przekonujace zrodla historyczne. To tylko idywidualny, czesto zafalszowany, przekaz czyjejs pamieci.”
    „Redaktor” nastepnie przystepuje do podawania wielu przykladow jak to bezposredni swiadkowie jakichs wydarzen calkowicie blednie zapamietali to, czego bez watpliwosci byli naocznymi swiadkami. Blednosc ich wspomnien byla wielokrotnie stwierdzona i potwierdzona wieloma bardzo starannymi badaniami wielkich historykow i badaczy. Kazdy, kto sie intersuje historia chocby po amatorsku powinien wiedziec…”

    Itd., itp.

    Oraz mam KILKANASCIE wywiadow pana „redaktora” Jacka Z. z pisowskimi, prawdziwie polskimi celebrytami (np. p. Anders), z polonijnymi zolnierzami – weteranami przeroznych walk, (zolnierze gen. Andersa, AKowcy, NSZowcy), z weteranami Solidarnosci albo wreszcie z autorka ksiazki o Oblawie Augustowskiej, w ktorej ta pani ma tylko 1, SLOWNIE: JEDNA nowa rozmowe z tzw. naocznym swiadkiem.

    We wszystkich tych wywiadach / rozmowach „redaktor” Jacek Z. pieje z podziwu, zachwytu i naboznej czci dla opowiadanych mu zdarzen i cmoka nad OGROMNA HISTORYCZNA WARTOSCIA wlasnie opowiadanych mu NIEWATPLIWYCH A ZAPOMNIANYCH FAKTOW.

    „Ale ja bym prosił o zweryfikowane fakty.”
    Nie mam teraz dostepu do materialow zrodlowych czyli do meldunkow jakie musialo otrzymywac polskie naczelne dowodztwo na temat nielojalnosci, dezercji i aktywnie antypolskich wystapien Zydow po stronie bolszewickiej w czasie wojny polsko-bolszewickiej.

    Ale zydowski wspoludzial w walkach o Lide po stronie bolszewikow jest tak znany, ze z pewnoscia w Internecie musza byc jakies teksty z powolaniem sie na zrodla, czyli na konkretne meldunki z frontu.

    Teraz wiem, ze redaktor @anumlik jest takim samym Jackiem Z. i tak samo selektywnie bedzie wierzyl lub nie wierzyl tym czy tamtym przekazom czy dokumentom.

    Nasz redaktor @anumlik nawet stosuje te same erytyczne chwyty co redaktor Jacek Z.
    „Protokoły mędrców Syjonu” znam. Historię ich powstania – także.”
    Tak, tak, panie redaktorze Jacku Z., tak, tak.

  167. Ten red Jacek Z. Czy to wirtual? Czy real? Nawet jakby tylko jackowski. Wirtual czy real?

  168. Tak, tak @Orteq, ja tu tak samo jak ty opowiadam moje urojenia.
    Teraz jest was z @anumlikiem dwoch watpiacych.

    Smieszne, bo „red.” Jacek Z. wystepuje zawsze z „red.” Jackiem N. 😉

  169. Konstancja
    gwara, żargon, bez różnicy dla mnie, ale niekoniecznie był to język zaborcy /te tereny były polonizowane, potem rusyfikowane, potem polonizowane/, na Podlasiu ten żargon nie jest wszędzie taki sam, w pewnych rejonach Podlasia to język białoruski lub ukraiński, i to jak kto mówi nie jest ściśle związane z wyznawaną religią, katolicką czy prawosławną,
    jeśli tak samo było na Wołyniu to narodowość określała religia, nie język, gdyż wszyscy mogli mówić tak samo, w żargonie lub gwarze,
    a trochę inaczej https://www.youtube.com/watch?v=4VP9a7yBnvc filmik propagandowy o Białymstoku

  170. Anumlik

    „Czy będąc amerykańskim prezydentem podjąłbym taką decyzję? Nie wiem. Nie byłem amerykańskim prezydentem, ale na pewno taką decyzję bym rozważał.”

    Troche skromnosci w twoich rozwazaniach nic nie zaszkodzi. Dobre maniery tez pomagaja w konwersacji.

  171. Dzien dobry w pochmurna i deszczowa niedziele,

    a za motyw przewodni wezme @anumlikowy fragment, ktory warto
    sobie przyswoic i pamietac:

    „Japończycy napadając na amerykański Pearl Harbor rozpoczęli wojnę z USA i – z automatu – ich japońscy pobratymcy zamieszkali w Ameryce stali się „elementem podejrzanym”, który trzeba było (niestety) izolować. Żydzi nie rozpoczęli wojny z Polską, a ich domniemana (i prawdziwa u niektórych) sympatia do bolszewików nie upoważniała Sosnkowskiego do zapudłowania wszystkich polskich żołnierzy żydowskiego pochodzenia. Oni, ci Żydzi, nie byli emigrantami z państwa Izrael, jak Japończycy z państwa Nippon. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w Legionach Żydzi stanowili – po Polakach – najliczniejszą grupę żołnierzy. Ochotników, nie z poboru.”

  172. @zza kałuży, z godz. 1:45
    Opowieści Twojej mamy zasłyszane od jej ojca, który był zawiadowcą stacji w Lidzie pokrywają się po części z opowieściami mojej babki, która w Lidzie, jako sanitariuszka, dołączyła do polskich oddziałów aby – razem z jej przyszłym mężem, a moim dziadkiem – dojść do Warszawy, gdzie w bitwie pod Radzyminem została ranna. Gdy ją pytałem o rolę Żydów w wojnie polsko-bolszewickiej (nie mając jeszcze pojęcia o obozie w Jabłonnie) opowiadała, że niektórzy żydowscy komisarze bolszewiccy strzelali do Polaków. O cywilach strzelających z dachów lidzkich kamienic w plecy polskich żołnierzy, nie wspominała.

    Pewnie tak było. To jeden z kilku zaledwie jako tako udokumentowanych faktów, to strzelanie żydowskich cywilów do polskich żołnierzy. Przytacza go prof. Wacław Sobieski, polski historyk, ceniony w przedwojennym polskim środowisku naukowym, którego udział w Kongresie Pokojowym w Wersalu w roku 1919 doprowadził m.in. do śląskiego plebiscytu i – w konsekwencji – uznania Śląska za polski, nie niemiecki.

    Wacław Sobieski tak oto opisuje polsko-żydowskie wydarzenia w „Dziejach Polski” (tom III, str. 231): Niezapomnianym będzie również stanowisko tych żydów, którzy witali armię Bronsztaina-Trockiego manifestacyjnie. W czasie cofania się Gen. Szeptycki trzykrotnie przysyłał do Naczelnego Dowództwa W.P. raporty o zdradzie oficerów żydów, zaś pod Radzyminem batalion wartowniczy, składający się z żydów, przeszedł na stronę bolszewików. […] Pozatem z wyroku sądu doraźnego został rozstrzelany za szpiegostwo rabin płocki Chajm Szapira.

    Reszta opisów – łącznie z tymi dotyczącymi Lidy – wyszła spod pióra księdza Stanisława Trzeciaka, który w książce „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce”, tak o nich pisał: Front północny… Przy zdobyciu Łomży wzięto 2.000 jeńców, 9 dział, 22 karabiny maszynowe i bardzo duży materiał wojenny. Po zajęciu przez 1-szą dywizję Legionów w dniu 22 bm. rano Białegostoku trwały w samym mieście jeszcze przez 20 godzin zaciekłe walki uliczne z przybyłą na pomoc z Grodna 55-ą dywizją sowiecką i miejscową ludnością żydowską, która wydatnie zasilała szeregi bolszewickie. O treści komunikatu Naczelnego Dowództwa, dotyczącej wydarzeń w Lidzie, dowiedzieć się możemy z zapodanej książki ks. Trzeciaka: Komunikat z dnia 18 kwietnia 1919 r. Front litewsko-białoruski: Wczorajsze walki o Lidę były uporczywe. Nieprzyjaciel zgromadził wielkie siły, starannie przygotował się do obrony i umocnił ważniejsze obiekty. Piechota nasza musiała kilkakrotnie łamać bagnetem opór wroga, zwłaszcza suwalski pułk piechoty, który wśród ciężkich walk ulicznych, biorąc dom za domem, oczyszczał miasto od nieprzyjaciela. Miejscowa ludność żydowska wspomagała bolszewików, strzelając do naszych żołnierzy.

    Dodam, tytułem uzupełnienia, że ks. Stanisław Trzeciak był – razem ze wspomnianym przeze mnie we wstępniaku Andrzejem Świetlickim oraz Władysławem Studnickim i Erazmem Samborskim – współzałożycielem NOR (Narodowej Organizacji Radykalnej), która to organizacja w pierwszych miesiącach okupacji Warszawy w 1939 roku zorganizowała (pod bokiem i przy aprobacie Niemców) pogrom żydowski, o którym pisałem. Aha. ks. Trzeciak był przekonany, że „Protokoły mędrców Syjonu” to autentyk.

    Cała antyżydowsko-bolszewicka propaganda oparta jest na kilku relacjach dwóch osób – prof. Sobieskiego i księdza Trzeciaka, z czego godną zaufania jest relacja/wzmianka prof. Wacława Sobieskiego. Reszta to pomówienia bez dowodów w postaci źródeł.

    Zwróć uwagę, @zza kałuży, na jeszcze jeden wątek. Na, mianowicie, treść tzw. rozkazu gen. Sosnkowskiego (piszę tzw., gdyż ów rozkaz podpisany jest przez pułkownika Pricha, szefa Oddziału I Sztabu Generalnego) do podległych mu jednostek. Tam nie ma expressis verbis sugestii, aby polskich żołnierzy pochodzenia żydowskiego internować w osobnym obozie koncentracyjnym. Mowa jest o „oddziałach robotniczych tworzonych na wzór kompanii robotniczych”, ale w miejscu ich kwaterowania (to dotyczy Żydów rzemieślników) oraz o odsunięcia z biur i kancelarii wojskowych pracujących tam Żydów jako „elementu politycznie niepewnego”. To – z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa oraz z uwagi na propagandę o Żydach-bolszewikach strzelających do polskich żołnierzy oraz o dezerterach z polskiej armii do armii sowieckiej – wydaje się zrozumiałe. Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje w takich wypadkach. Ale to „ograniczone zaufanie” dotyczyć powinno kilkuset Żydów, a nie 17 tysięcy, z czego wielu było polskimi patriotami.

  173. @Orca, z godz. 6:55
    Nieskromnie to ja się mogę zachowywać mówiąc do zajeżdżąjącego mi drogę kierowcy „ty złamasie!”. Na publicznym forum staram się zachowywać au courant. Błyskając przy tym w uśmiechu bielą zębów, co jest u mnie oznaką „dobrych manier podczas konwersacji”. Czego i Tobie życzę.

  174. Gdy ja blyskam biela zebow swych, bedac z wizyta w kraju, nadwislanscy rozmowcy czasem zapytuja, stwierdzajaco: to zagraniczne koronki, prawda? O protezach nie wymieniamy zdan

  175. @anumlik
    Dzięki-sporo się dowiedziałem.
    W sprawie językowej:gdy nastała najnowsza RP mówiłem-uczcie się angielskiego,ale rosyjskiego nie zapominajcie!Przyda się jak nas ten Putin wreszcie napadnie,na razie boi się Antosia.
    I na nic wstawanie z kolan,ta duma narodowa,te historyczne wielkości!Wiele kart w tej naszej historii jest
    po prostu parszywe.”Obca dłoń ich też nie przekreśli”!A nasza nie chce.

  176. parafianin – 2:59

    „gwara, żargon, bez różnicy dla mnie, ale niekoniecznie był to język zaborcy /te tereny były polonizowane, potem rusyfikowane, potem polonizowane/, na Podlasiu ten żargon nie jest wszędzie taki sam, w pewnych rejonach Podlasia to język białoruski lub ukraiński, i to jak kto mówi nie jest ściśle związane z wyznawaną religią, katolicką czy prawosławną, jeśli tak samo było na Wołyniu to narodowość określała religia, nie język, gdyż wszyscy mogli mówić tak samo, w żargonie lub gwarze,
    a trochę inaczej https://www.youtube.com/watch?v=4VP9a7yBnvc filmik propagandowy o Białymstoku”

    Filmik propagndowy o Bialymstoku bardzo informacyjny jest, parafianinie. Szczegolnie w aspekcie mniejszosci i wiekszosci narodowych.

    – Zydzi byli w wiekszosci, Polacy w mniejszosci – slysze z filmiku z 1939 roku. A jak bylo z jezykami? Jakos nie moge sie doslyszec.

    Po wojnie wszystko sie unormowalo. Zydzi przestali byc jakas tam wiekszoscia. Jesli ktorys przezyl Holokaust, oraz pogromy, to poszedl do ubecji. Albo nawet w jeszcze glebsza konspiracje: na xsiunca.

    Ci ostatni uratowali sie, w wiekszosci, z moczarowskiego pogromu 68. Pozostali zostali zdybani na stanowiskach i dostali paszporty do Izraela. Dzialajace w jedna strone. To byli dobre czasy

    – Gdybysmy dali paszporty wszystkim, kto by zostal w Polsce?
    – Sami Zydzi

  177. pani kruk,

    angielski mi nie przeszkadza,jest neutralny. Rosyjski mi przeszkadza bo jest to język okupanta, ktory siedział nad Wisłą 45 lat,złamał wiele karier i zyciorysów a także nasączył tyle sowieckiego jadu i kłamstwa że odbija się czkawką do dziś. To język klamstwa.
    Moja babcia miała to samo z niemieckim.Przezyła okupację w Warszawie co prawda na Pradze więc ”dobrodziejstwo” PW zostało jej oszczędzone ale do śmierci na brzmienie języka niemieckiego drętwiała.

  178. Przyznaje sie bez tortur syryjskich: to ostatnie, o 68, ma juz polwieczna historie. Powtarzanie tegoz na blogu tez ma swoja. Gospodarz sie pewnie przewracajom ze znuzenia w niedzielnoporannej poscieli z powodu tego powtarzania.

    Bo kazdy prawdziwy Polak w koscieli siem powinien znajdowac w danym momencie. I przyjmowac oplatek as we speak. W komunii jednopostaciowej. Tylko cialo. Nie krew mojo

  179. panie orteq-u,

    widzę, że wciąż jest pan nieustająco rozbawiony uzywaniem ruskich slowek w rozmowie. Ok, na głupotę nie ma lekarstwa.

    Miałbym tylko taka mała prośbę ; czy mógłby pan przestać nazywać mój kraj ” polszą ” ? Bawi to pana ? czy co ? Wiemy wszyscy, że Ojczyzna została tymczasowo opanowana przez kaczynskie plemię ale istnieje u nas w Polsce duza grupa ludzi normalnych , ktora ” ten kraj ” budowała przez ostatnie 27 lat. Ja do nich sie zaliczam i nie życzę sobie by pan nazywał Polskę – ” polszą ” .
    Nie ma pan żadnego prawa żeby nawet na ten temat miauczeć , nie tylko mówić . Wyjechał pan z Polski do bezpiecznej , sytej Kanady – chyba . Wtedy w 1989 r w Polsce nie musiało się udać, mogliśmy z powrotem wpaść w rączki cccp. Jednak my podjęlismy próbę budowania swojego zycia nad Wisłą. Wszyscy mieli z Polski wyjechać ?
    Coś udało się zbudować . Może czasem koslawo ,a pan zawsze w życiu wszystko zrobił idealnie ? Czemu pan teraz drwi ? Wielu moich znajomych , ja też , w nowej Polsce nie żadnej ” polszy ” osiągnęliśmy sukces . Od razu uprzedzę pańskie głupawe wywody – dzięki wiedzy , umiejętnosciom i pracy anie czyimś kosztem . To co powstało to dzieki nam , tym co zostali . Pan U C I E K Ł . Wybrał pan nową ojczyznę , nowe zycie , nowy kraj . OK. pana wybór . Proszę jednak powstrzymać się od obsrywania MOJEGO kraju goownem . Umie pan tyle zrobić ?

  180. Neutralnosc jezyka nobilitujaca jest. Jak u Ewy-Joanny. I ona mowi o zupelnie innym jenzyku niz downunderowy.

    Ona mowi o jenzyku ‚paprostu’ Swientego ks. Popieluszki Jerzego. Ze wsi Okopy, na Podlasiu.

    Najstarsze pokolenie mieszkańców wsi Okopy i jej okolic w codziennych kontaktach używa gwary języka białoruskiego z naleciałościami zapożyczonymi z języka polskiego. W opracowaniach dotyczących biografii księdza Jerzego Popiełuszki można spotkać się z różnymi określeniami tego dialektu, a wśród nich spotyka się takie sformułowania jak: polsko-białoruski dialek, bądź język polski, ale z dużymi białoruskimi naleciałościam. Sami mieszkańcy wsi określają swój język mianem prostego bądź tutejszego. Ja hawaru PAPROSTU

  181. Nie mam konceptu na tego samego upierdliwca

  182. Z naszo wlasno wersjo tera

    https://www.youtube.com/watch?v=F4qS6ylCOCE

    „Chcieliscie Irlandii, macie czeski film”

    Przydalby sie update. Na nowe tera pisdziane

  183. — Вы еврей по матери, или по отцу?
    — Я еврей по жизни!

  184. У англичанина есть жена и любовница. Англичанин любит жену.
    У француза есть жена и любовница. Француз любит любовницу.
    У еврея есть жина и любовница. Еврей любит маму.
    У русского есть жена и любовница. Русский любит водку.

  185. @cecilroad 26 listopada o godz. 12:29
    „To co powstało to dzieki nam , tym co zostali.”

    Siwak, Siwak, pokaż rogi
    dam ci sera na pierogi

    I bez sera pokazałem
    blogowisko zaśmierdziałem

    samochwała w kącie stała
    sama się poklepywała

    wyjechałeś to ześ zdrajca
    powiesimy cię za jajca

    Narodowa Demokracja
    czy komusza tromtadracja

    dolareczki przysyłałeś
    sam się na tym przejechałeś

    wdzięczna Polsza stała Wolszą
    jakże mile nam katolszą

    zagraniczne tłuste datki
    wszystkie jej przeżarły dziatki

    teraz beknie na cię Wolsza
    teraz piardnie na cię Wolsza

    tak się jej wdzięczność
    wyraża katolsza

  186. „to język okupanta, ktory siedział nad Wisłą 45 lat,złamał wiele karier i zyciorysów”

    Znaczy, że wszystkie inne kariery w owym czasie robili tylko oportuniści i kolaboranci? Chyba przestanę podawać im rękę 🙄

    @zza kałuży
    26 listopada o godz. 13:21

    Proszę, ile talentów drzemie nieodkrytych. Gdyby nie inspirujący głos Obrońcy Ojczyzny… 🙂

  187. @zza kałuży, z godz. 13:21
    Dołączam się do głosu Tobiego. Tyś poetycki talent Zakałużniuku 😀

  188. cecilroad
    26 listopada o godz. 12:29

    panie orteq-u,

    „…istnieje u nas w Polsce duza grupa ludzi normalnych , ktora ” ten kraj ” budowała przez ostatnie 27 lat. Ja do nich sie zaliczam ….”
    Najpierw zrujnowała większość tego co było a to, co budowała to były ” nowoczesne dla PANA” a nie modernizowane NASZE, WŁASNE.
    „Lepszy domek ciasny ale własny niż cudze pałace”
    „Swoim” się chwalcie a nie „cudzym” „wolny najmito” !

  189. https://www.youtube.com/watch?v=oJ2EaGlqDcM
    dr. Ewa Kurek „Relacje polsko-żydowskie” – Q&A 24.02.2017
    Warto posłuchać , o wspominanym tu Jabłonnym jest od 27″39′
    Ta kobieta robi wyjątkowo dobrą robotę w temacie stosunków polsko-żydowskich tylko jak zwykle w tę robotę wtrącają się celowo niektórzy politycy, którym chyba zależy na spotwarzeniu Polaków. I tutaj zastanawiająca jest rola ,jak to się mówi, śp. L.Kaczyńskiego ,jeśli chodzi o Jedwabne.
    W ogóle ciekawe wykłady ma ta Pani na YT i warto ich posłuchać.

  190. Kto mi powie: są Wolacy
    Których wiara się nie ima
    Temu wytnę krzyż na glacy
    Pod kaplicą Hieronima

  191. Właśnie wyczytałam ze kaka obchodzi Święto Chrystua Króla Wszechświata. To po co Wolacy czczą Chrytusa Króla Polski zaledwie? Jaki to dla niego splendor?
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kosciol-katolicki-obchodzi-uroczystosc-chrystusa-krola-wszechswiata/6pwqhv7

  192. @mag
    Właśnie Polska staje się przez to centrum wszechświata. Czy to tak trudno pojąć, kobieto małej wiary? 😉

  193. Król Wszechświata z siedzibą w Polsce 😉

  194. @cecilroad

    A, tak ogólnie, to o co Ci się rozchodzi z tą okupacją, cccp wpadniecie znowu w ich łapy w 1990, stworzeniem Polski i rusycyzmami?
    Możesz dać jakąś przytomną wykladnię tych fantazji?

  195. cecilroad
    26 listopada o godz. 12:13
    angielski nie jest zupełnie obojętny
    dla pewnych krajów.
    Przede wszystkim byłych kolonii…

  196. @ cecilroad
    Widzi Pan, mozna miec pzytywny stosunek do jezyka i kultury geopolitycznego wroga. Z lektury Prousta we wczesnej mlodosci zapadla mi na zawsze w pamiec rozmowa dwoch francuskich przyjaciol (jeden z nich wojskowy) w czasie, kiedy nad Paryzem lataly zeppeliny. Otoz rozmawiali oni z rozmarzeniem o muzyce Schumana. Kiedy tysiace mezczyzn po obu stronach konfliktu bieglo na hurra na wojne, znalezli sie ludzie, ktorzy we Francji i w Niemczech widzieli po prostu Europe, obszar wspolnej wielkiej kultury. „Rodzinna Europe” jak pozniej nazwal ja Milosz. To takim ludziom zawdzieczamy powstanie UE.
    Rozumiem reakcje na jezyk niemiecki ludzi, ktorzy od Niemcow potwornie ucierpieli. Jednak mlode pokolenia nie powinny byc karmione nienawiscia z zaszlosci. Mozna sobie przypomniec inne rzeczy o Niemcach. Ja przypominam sobie np. „Koniec Swiata Szwolezerow” Mariana Brandysa. Polski oficer napoleonski trafia do Weimaru i przyjety jest przez samego Goethego. Wielki poeta jest mile zaskoczony znajomoscia jego dziel, ktora wykazuje sie polski oficer, i prowadza sobie mila rozmowe (fakt historyczny).
    Kultura rosyjska, przede wszystkim wielka literatura i muzyka, tez moga fascynowac. Bylibysmy tepakami, gdybysmy nie potrafili docenic Tolstoja czy Prokofiewa.
    A jak chodzi o Pana stosunek do polskich emigrantow, to czy np. Chopina tez uznalby Pan za zdrajce? Panska postawa jest rodem z PRL, w ktorej obywatel byl rabem rzadu i nie mial prawa poznawac swiata.

  197. @kruk 26 listopada o godz. 18:37
    „rodem z PRL, w ktorej obywatel (…) nie mial prawa poznawac swiata.”
    Ależ miał, miał. Tylko tak trochę bardziej na prigladku niż na prikusku…

    … ciekaw jestem jak ten belferujacy tutaj gagatek zgrabniej wypowiedziałby powyższą myśl. 😉

  198. Jakby mało jeszcze było Chrystusa w Polsce, to dowiadujemy się z miarodajnego źródła, że idea chrystusowa zwycięży, a Król Polski i Wszechświata jest niechybnie żołnierzem wyklętym.
    http://natemat.pl/223871,idea-chrystusowa-zwyciezy-takim-cytatem-szef-mon-zagrzewal-do-sluzby-nowych-terytorialsow-podczas-ich-zaprzysiezenia

  199. @Tobermory
    W sumie chyba nawet niewarte wzmianki…
    Ja o HyperDino (E)
    Ty o Intermarche (F).
    Może zbyt lapidarnie pisałem…

  200. @mag 26 listopada o godz. 19:46

    Ile razy słyszę o tzw. żołnierzach wyklętych i ich rekordziście, który został złapany w 1963 roku, tyle razy złośliwie przypomina mi się ich japoński ideowy brat, czyli Hiroo Onoda.

    Onoda „trzymał się” na Filipinach do 1974 roku.

    W Japonii witano go jak bohatera. Ale potem widać nie był traktowany z wystarczającą atencją oraz nie podobała mu się zmiana w japońskim nastawieniu do militaryzmu gdyż zdegustowany wyemigrował do Brazylii.

    Czyżby w Wolsce bez wybuchu bomby atomowej nie było szansy na otrzeźwienie?

  201. cecilroad
    24 listopada o godz. 22:51
    „Polakom tzw ” szlachetnie urodzonym ” udało się sprytnie przez 500 lat niewolnictwa zwanego dla zmyłki ” pańszczyzną ” wtłoczyć w głowę ludowi , że to nie oni ” błekitnokrwisci Sarmaci ” są przyczyną niewyobrażalnej nędzy i upodlenia 95 % społeczeństwa a ŻYDZI . To Żyd był ” operatorem” i ” ręką ” która wyzyskiwała chłopów ale w imieniu, na polecenie i w interesie tzw ” dworu ” …..coś co działo się kilka wieków nie może latwo wyparować ze swiadomości ludzi w kilkadziesiąt lat . To największe oszustwo i kant tzw ” szlachetnie urodzonych ” ostatnich wieków.”

    To jest twoja opinia a poniżej inna opinia ”

    „W książce “L’antisémitisme son histoire et ses causes,” opublikowanej w 1894 roku, znany żydowski autor, Bernard Lazare, w odniesieniu do wypędzeń żydów wyraził się następująco:
    „Gdyby taka wrogość, nawet odraza, została okazana żydom w jednym okresie i w jednym kraju, byłoby łatwo rozpoznać ograniczone przyczyny tego gniewu, lecz to było coś przeciwnego, ta rasa okazywała się obiektem nienawiści wszystkich narodów, pośród których udało jej się znaleźć.
    A zatem musi brać się to z tego, że ponieważ wrogowie żydów należeli do przeróżnych ras, przecież żyli oni w krajach bardzo od siebie odległych, a rządziły się one przeróżnymi prawami, kierowały się rozmaitymi przeciwnymi zasadami, nie miały ani tych samych morale ani zwyczajów, narody te pobudzane były przez rozmaite niepodobne do siebie nastroje, jakie nie pozwalały im osądzać spraw w taki sam sposób, dlatego tak musi być, że ogólna przyczyna antysemityzmu zawsze znajduje się w samym Izraelu, a nie w tych, którzy walczyli przeciwko Izraelowi”.
    To inna opinia ( jej autor jest pochodzenia żydowskiego) związana z faktem iż w ciągu ostatniego tysiąclecia w Europie mieliśmy 47 przypadków wypędzenia Żydów z państwa czy miasta. Jeśli dodać do tego izolowanie Żydów w gettach, pogromy, wydawanie dekretów ograniczających prawa Żydów to liczba tych zdarzeń zbliża się do 200 czyli średnio co 5 lat praktycznie we wszystkich krajach Europy.
    Nie wiem, kto od kogo to wziął ale Żydzi i Polacy mają jedną , wspólną cechę – za wszystkie ich klęski i niepowodzenia zawsze winni są INNI a nie oni sami.

  202. @zza kałuży, z godz. 20:11
    Powstanie Warszawskie nas niczego nie nauczyło, bo my klęski przekuwamy w martyrologiczne zwycięstwa. Te Polaki tak mają 🙁

  203. @anumlik 26 listopada o godz. 20:40
    „bo my klęski przekuwamy w martyrologiczne zwycięstwa.”
    Własnie tego się boję. Całkiem serio.
    Wybór tzw. wyklętych na wzorce dla młodzieży czy Muzeum Powstania Warszawskiego, po zwiedzeniu którego Amerykanie gratulują nam zwycięstwa to prosta droga do kolejnej otchłani pełnej trupów.
    Trupów rzeczywistych a nie udawanych, ucharakteryzowanych rekonstruktorów.

    A co jeżeli młodzież uwierzy i da się nabrać?

    Parku Południowego we Wrocku, czyli mojego częstego placu zabaw, w 1945 roku broniły m.in. drużyny Hitlerjugend.
    Gwardyjscy, frontowi weterani, przeszli przez nich jak przez masło.

    U siebie w pracy analizowałem kawałki drewna, które odłamałem ze ścinanego (w ramach usuwania chorych) drzewa w tym parku. Podczas spaceru w Parku gdzieś na początku lat 2000 moją uwagę przyciagnął ciemnofioletowo czy granatowo zabarwiony kawałek pnia. Najbardziej intensywne piki to był ołów i jego związki.

  204. Anumlik,

    „Nieskromnie to ja się mogę zachowywać mówiąc do zajeżdżąjącego mi drogę kierowcy „ty złamasie!”. Na publicznym forum staram się zachowywać au courant. Błyskając przy tym w uśmiechu bielą zębów, co jest u mnie oznaką „dobrych manier podczas konwersacji”. Czego i Tobie życzę.”

    Dziekuje za zyczenia. Najwazniejsze ze jestes soba.

  205. takie sceny,
    Hitler głaszcze głowy małych Niemców mających bronić Berlina,
    mały powstaniec warszawski na deskorolce,
    coś komuś się ….

  206. @Kesjot
    „…ogólna przyczyna antysemityzmu zawsze znajduje się w samym Izraelu,…” B.Lazare

    Pytanie, a szczególne przyczyny antysemityzmu … na czym polegają?

  207. kaesjot – 20:39

    „Nie wiem, kto od kogo to wziął ale Żydzi i Polacy mają jedną , wspólną cechę – za wszystkie ich klęski i niepowodzenia zawsze winni są INNI a nie oni sami.”

    Nawet i w tym Zydzi jednakze sa lepsi od Polakow. Oni nie winia siebie za, na przyklad, Holocaust. A my ciagle ten Smolensk i Smolensk

  208. Syrian leader proposed a demilitarized zone along Israel’s border. The same publication claims Netanyahu is seeking the elimination of an Iranian presence near the Golan Heights.

    Bufor zdemilitaryzowany na granicy izraelsko-syryjskiej?

    Syryjski prez. Baszar Assad poinformowal prez. RF Putina, ze jest gotow na stworzenie zdemilitaryzowanej zony wzdluz granicy z Izraelem (Wzgorza Golan). Informuje o tym kuwejcki dziennik „Al Jarida” – po ostatniej wizycie Assada w Rosji.
    Prez.Assad poprosil, by prez.Wladmir Putin poinformowal o tym prem.Izraela Benjamina Netnyahu, ktory przyjmuje te oferte syryjska ale do tego czasu bedzie armia izraelska IDF odpowiadala na zagrozenia Hezbollahu z terytorium Syrii i niszczyla wojskowe depozyty pochodzenia iranskiego wzdluz granicy z Syria (25 mil)

  209. „To co powstało to dzieki nam , tym co zostali . Pan U C I E K Ł ”

    Chyba sie pochlastam na tej ucieczce

  210. Najkrotsza sztuka w PRL-u, jaka u jej zarania napisal K.I. Galczynski

    NAROD: (wola)
    Ustroju! Ustroju!
    USTROJ:
    (narodowi nie odpowiada)

  211. zza kałuży
    26 listopada o godz. 19:34

    Pewnie że miał. Obywatel standardowy był jednak zbyt biedny na szaleństwa po świecie. Jak sam miał, a z pomocą 110/130 USD od państwa raz na parę lat dał radę, to mógł się puszczać. Tu i tam.
    Bardzo ładnie miał taki Rajmund Kaczyński, nawiedzając wielokrotne różne miłe kraje przodującego systemu oraz państwa imperialistyczne i odwetowców z Bonn.
    Te nawiedzenia imperialistyczne chyba były obrzydliwe synkom podwójnym, bo jacyś tacy nienawiedzający byli. Jakby byli, to by się zorientowali, że tam ludzie też mają dwie nogi, ręce i nawet po jednej głowie.

  212. @ anumlik
    26 listopada o godz. 10:21

    Na publicznym forum staram się zachowywać au courant.
    Tak mnie zaciekawiło niewinnie – to jak na tym publicznym forum będą się okładać sztachetami to dołączysz żeby być au courant? 🙂

  213. @Ewa-Joanna, z godz. 11:44
    Bycie „na bieżąco” nie oznacza bezpośredniego uczestnictwa. Często – obserwowanie; bystre, aby nie dać się sztachecie, gdy w ferworze małojeckiej okładanki nad łbem mi błyśnie 😉

  214. @Tanaka 26 listopada o godz. 22:27
    „Pewnie że miał. Obywatel standardowy był jednak zbyt biedny na szaleństwa po świecie.”

    Jak to zwykle w peerelu, i tak, i nie. Tzn. i masz rację i nie masz jej do końca.

    Mój wujek był pilotem LOTu na liniach międzynarodowych. Muszę coś jeszcze dodawać?

    Moi starsi koledzy z harcerstwa, uczniowie TŻŚ, już na praktykach pływali na barkach/pchaczach aż do Holandii. Opowiadali o specjalnie zbudowanych zbiornikach na spirytus. W środku zbiornika na paliwo budowano wewnętrzny zbiornik na spirytus. Zalewano całość ropą i szukaj celniku. Część z tego spirytusu nie zostawała wypita przez załogę po drodze (tak, tak, cuda się zdarzały!) i z bardzo przystojnym zyskiem była upłynniana za dolarki/mareczki czy inne guldeny. Wyobrażasz sobie skalę takiego przemytu? @wbocek powiedziałby ci ile setek litrów kontrabandy można w ten sposób w jednym zbiorniku ukryć… 😉

    A marynarze słonej floty? Hi, hi, hi, o ich przemycie cała Polska wiedziała a Wybrzeże z niego żyło.

    A turystyka do demoludów?
    Sam przemyt złota z ZSRR, ileż dawał on możliwości zamiany na dolary czy inne twarde pieniążki!

    A całkiem legalna turystyka w ramach Almaturu? I przemyt, i zarobki na czarno na miejscu, po czasowym „urwaniu się z turnusu”. Pożyczało się pieniądze na start, chętnych nie brakowało, bo „odkucie się” było gwarantowane i bardzo łatwe.

    A wyjazdy na jagody do Szwecji?
    Na zbiory czegokolwiek do tzw. „Rajchu”?
    Na winogrona do Włoch?
    Oczywiście nie w latach 60-tych ani wcześniej, ale już na przełomie 70/80 stawały się coraz powszechniejsze.

    A emigracja do Rajchu na podstawie miejsca urodzenia i niemieckiego przodka? Na moim podwórku we Wrocku miałem 3 nieco starszych kolegów, którzy przez wiele lat żyli 50/50, czyli tak z pół roku w Polsce a drugie pół w NRF. Z czasem wszyscy nauczyli sie niemieckiego, pokończyli tam jakies robotnicze przyuczenia do zawodu, zmienili sezonowe prace w polu na fabryczną robotę dla Volkswagena i wyjechali z Polski na stałe.

  215. Poza tym ja miałem jeszcze na myśli całkiem dobrą znajomość zachodniej kultury za pośrednictwem choćby całkiem dobrego dostępu do zachodnich filmów czy zachodniej muzyki w Polsce. No i to nazwałem „na prigladku”.

  216. @Kruk, napisalas, ze mieszkasz w Meksyku… Wielce to interesujace, bo nie sztuka dotrzec do Kanady, Australii, USA, czy do jakiegos kraju w Europie. Ale zamieszkac w Meksyku, to juz jest cos.
    @ Szymonowicz, tez uwazam ( i wiele oficjalnych instytucji na swiecie podobnie), ze polityka Izraela wobec Palestenczykow jest haniebna, jak rowniez, ze Zydzi na przestrzeni historii, kiedy mogli w ramach jakiejs zawieruchy stanac przeciw Polakom to stawali (Nie wszyscy? oczywiscie, ze nie wszyscy, tak jak nie wszyscy wznosili okrzyki w pochodzie itd) Jak zauwazyles taka opinia nawet nie jest tu warta dyskusji, tylko lekcewazenia. Najwyzej mozemy zostac antysemitami, a to grozna bron.
    @Anumlik dzielisz fakty na „prawdziwe” i „nieprawdziwe”, w zaleznosci od tego, czy burza twoj porzadek. Dwukrotnie napisales na okolicznosc internowania Zydow z polecenia gen. Sosnkowskiego, ze zostali zamknieci w „obozach koncentracyjnych.” Jak sie moge domyslac, od „skoncentrowania” pochodzi ten przymiotnik, mnie niestety zabrzmialo jak chec zrownania nas Niemcami. My juz ponad 20 lat wczesniej zalozylismy pierwsze obozy koncentracyjne. Polskie!! Mowisz, ze byl czas na przebadanie tysiecy Zydow ktory jest lojalny, a ktory nielojalny wobec powstajacego panstwa polskiego? I wsadzic tylko tych ostatnich na te 45 dni do polskiego obozu koncentracyjnego. Zdarzylo sie tak kiedys w historiach wojennych?
    Boli mnie bardzo , tez jako babke mlodego czlowieka, ktory jest polowy krwi zydowskiej i utozsamia sie z tradycja zydowska, ze tylu Polakow jest rzeczywistymi antysemitami. Ale kiedy czytam druga skrajnosc, pisanie na kleczkach z posypywaniem nas wszystkich popiolem na temat Zydow, to czasem mnie to dziwi a czasem smieszy.
    Juz sie pytalam, jaki procent uczestnikow manifestacji reprezentowalo niegodne postawy? Spoleczenstwo jest takie jakie kazdy widzi, bledem natomiast jest ospalosc wladz w niszczeniu w zarodku tego zjawiska. Nie tylko na manifestacjach, ale wszedzie. Nie musimy kochac, moze wystarczy nauczyc sie poprawnosci politycznej. To jest dlugotrwaly proces, ale nie moze byc on tylko oskarzaniem jakim to jestesmy zlym narodem. Nic nie upowaznia, zeby nas wrzucac do jednego wora….

  217. Na okolicznosc wlasnie mijajacego maratonu Swieto Dziekczynienia Amerykanie maja zwyczaj zadawac pytanie: Za co w ty roku jestesmy wdzieczni. Odpowiedzi sa rozne, czasami ze szczebla swiata, kraju, czasami prywatne.Wiec zastanowcie sie moze, za co jestescie wdzieczni. Podnosi na duchu.
    Ja jestem wdzieczna przede wszystkim za……o, bez obaw, nie bede zanudzac lista. No i jestem wdzieczna tez za to forum, gdzie moge sobie popisac , dowiedziec sie czegos i poobserwowac.

  218. zza kałuży
    27 listopada o godz. 0:11

    Oczywiscie masz racje TAK BYLO! Sam JPII poswiadczylby z nieba.
    Ale jakze nuzy (to nie do Ciebie pite!) czytanie tych wspomnien, tej kroniki kombinatorstwa, ‚zaradnosci’, permutacji nienormalnych, bo tylko niektorym danych, ‚mozliwosci’. Oportunizm w konotacji jezyka angielskiego, ale i cyniczny oportunizm w konotacji ‚kurwa’ jezyka polskiego.
    Czy to nie Ty ‚rzygales’ na taki wlasnie PRL niedawno na tym blogu?

  219. @kaesjot 26 listopada o godz. 20:39

    „narody te pobudzane były przez rozmaite niepodobne do siebie nastroje, jakie nie pozwalały im osądzać spraw w taki sam sposób, dlatego tak musi być, że ogólna przyczyna antysemityzmu zawsze znajduje się w samym Izraelu, a nie w tych, którzy walczyli przeciwko Izraelowi”

    „Żydowski autor, Bernard Lazare”, którego cytujesz z takim przekonaniem, zwyczajnie bzdeci. Nienawiść do Żydów pobudzał przecież od początku swojego istnienia niezmiennie i niezmordowanie szczujny kaka. Od pierwszych kilkuset lat działalności – to znaczy od spłodzenia przekazów zwanych ewangeliami kanonicznymi. To właśnie owe ewangelie sugerują, że Żydzi są winni ukrzyżowania Jezusa, snując historyjki o umyciu rąk przez rzymskiego urzędnika – Piłata i rzekomym żądaniu skazania Jezusa i wypuszczeniu innego rozrabiaki – Barabasza.

    W starożytnym Rzymie Żydów szanowano i uznawano odrębność ich kultury – zresztą w Cesarstwie Rzymskim panowała tolerancja religijna. Prześladowania zaczęły się z chwilą, gdy rozpadającemu się cesarstwu narzucono odgórnie jedną religię – katolicyzm, od początku ziejący do Żydów nienawiścią, bo nie uznawali spreparowanych przez kaka rewelacji o rzekomym żydowskim (hi hi!!!) Mesjaszu, którym miał być rzekomy ewangeliczny Jezus. To rzekome mesjaństwo Jezusa wczesny kaka usiłował „udowodnić” za pomocą żydowskich świętych ksiąg, które w tym celu sobie przywłaszczył.

    Poza oficjalnym przekazem kaka zawsze uprawiał szeptaną antyżydowską propagandę i uprawia ją do dziś. Szczujstwo kaka jest skierowane nie tylko zresztą przeciw Żydom, ale przeciwko wszystkim, których kaka uznaje za niewygodnych.

  220. P.S. A Polacy i Żydzi mają nie jedną „wspólną cechę”, ale cały konglomerat wspólnych cech. Im dłużej patrzę na polskie mesjanistyczne podskoki, tym bardziej mi przypominają… no przecież. Polak/Żyd wyrośli z jednego pnia i chyba dlatego tak serdecznie się nienawidzą.

  221. parafianin – 23:03

    „zamiast liezginki https://www.youtube.com/watch?v=gUyla4Y4b9c

    Wot czubatyje chachly

  222. Nie placz umytaja Jewropa.

    https://www.youtube.com/watch?v=nTkM69bB3cY

    I niedomytaja Polsza. Ty toze nie placz

  223. @anumlik
    26 listopada o godz. 23:38
    Powiedzmy 🙂

  224. Na marginesie

    Cos mi zdaje, ze ciut za plytko grzebnelas historie antysemityzmu. Z tego co dosyc powszechnie wiadomo on sie datuje z czasow grubo przedchrzescijanskich.

    Jesli zas chodzi o antysemtyzm czysto polski to rzeczywiscie jego historia jest o wiele krotsza. Tak jak i sama historia katPolski jest krotsza. Mizerne 1050 zim. Taki pryszcz na historii bozego swiata

  225. Ktos oczytany w niebieskiej ksiazeczce – ale glownie w tej nazywanej Starym Testamentem – zadal raz takie dwa pytania:

    1. Czy zjawisko antysemityzmu jest wytworem irracjonalnych i pozbawionych podstaw uprzedzeń starożytnych społeczności i społeczeństw nieżydowskich wobec wyznawców mozaizmu?
    2. Czy tez antysemityzm narodził się na skutek wyjątkowych nawet jak na owe czasy poczynań plemion żydowskich oraz ich ekskluzywizmu etniczno-religijnego?

    Jehowita d83 mialby tu pole do popisu

  226. @act 27 listopada o godz. 0:47

    „tej kroniki kombinatorstwa, ‚zaradnosci’, permutacji nienormalnych, bo tylko niektorym danych, ‚mozliwosci’. (…) Czy to nie Ty ‚rzygales’ na taki wlasnie PRL niedawno na tym blogu?”
    Ano, ano, trafiony – zatopiony.

    Gorszego dnia człowiek rzyga, lepszego dnia cieszy się, jaki to z niego był sprytny i pożyteczny członek społeczeństwa, gdy na szwedzkiej drodze popod lasem (albo przy punkcie skupu jagód) to właśnie jemu było powierzone bardzo odpowiedzialne stanowisko KIJASZKOWEGO.

    Który wyskakiwał z samochodu, otwierał pokrywę silnika, kijaszkiem naciskał na rozrusznik i voila! Jedziemy!

    Czy ten odpisowany egzemplarz „malucha”, który dostanie Tom Hanks poleciał do USA z własnym kijaszkiem?

    @act jak widzisz, w oczywisty sposób dzisiaj jest mój lepszy dzień.
    Rzygał peerelem będę jutro… 😉

  227. @Orteq 27 listopada o godz. 1:52

    Zjawisko antysemityzmu na masową skalę w Europie ma tylko jedną przyczynę – szczujstwo kaka. Szczujstwo wyrażone już w ewangeliach. Nie zakrzyczysz.

    A czy „uprzedzenia były pozbawione podstaw”? Sprafrazujmy: czy „prześladowania chrześcijan” w Cesarstwie Rzymskim, o których tak zażarcie trąbi kaka, były pozbawione podstaw? Oczywiście że nie. Wyznawcy nowej religii z prorokiem Jezusem w roli głównej byli fanatykami religijnymi i odmawiali składania ofiar „pogańskim bożkom”, które to bóstwa, zgodnie z ówczesną poprawnością polityczną, należało sobie zjednać ofiarami. Chrześcijanie byli anarchistami, więc ich prześladowano. A że chrześcijanie w swoim zażartym monoteizmie naśladowali Żydów? No jasne, że tak. Tyle że Żydzi nigdy nikogo nie nawracali siłą. A kaka jednak jak najbardziej tak.

  228. @ Na Marginesie
    Dosyc swobodnie poczynasz sobie z historia. Swiatynia w Jerozolimie zostala zburzona przez Rzymian w 70r. Konstantyn Wielki, od ktorego zaczelo sie upanstwowienie chrzescijanstwa w Rzymie, panowal w poczatkach IVw. Spotkalam sie z teza, ze rzymskie przesladowania chrzescijan byly w istocie przesladowaniem Zydow, bo pierwsi chrzescijanie byli Zydami. Historia jest rzecza zawila. Nekanie Zydow przez Kosciol Rzymski bylo kontynuacja starej praktyki.

  229. P.S. A polskie romantyczne mrzonki o „narodzie wybranym” – „narodzie pod specjalną bożą opieką” – ciekawe, skąd zostały skopiowane, no skąd? One są przecież żydowskie do szpiku kości.

  230. @Orteq 27 listopada o godz. 2:00
    „Czy zjawisko antysemityzmu jest wytworem”

    Kasa, misiu, kasa. W warunkach pełnego zatrudnienia, obfitości piniondza, jadła, napitku i kobitku, braku wojny, choroby, zarazy, itd., czyli w warunkach rajskiej szczęśliwości, śmiem twierdzić iż naturalnie znikają antysemityzmy, rasizmy, antyimigracizmy i inne izmy.

    Tylko wtedy, gdy zaczynają sie schody, klasa panująca z jednej a tłuszcza z drugiej szukają ofiarnego kozła.
    Lokalna mniejszość, rozumiana jako słabszość (ekonomiczna, militarna, liczbowa, polityczna) nie rzuci się na lokalną większość, rozumianą jako silniejszość.

    To się dzieje zawsze odwrotnie.

    Polski katolik – imigrant w dowolnym, byle „białym” kraju świata na dystansie 2 generacji, (jedna przyjezdna + jedna urodzeniowa), asymiluje się i wynaradawia DOSKONALE.

    Jak ktoś należy do grupy; narodowej, rasowej czy religijnej, która takiej doskonałej jak Polacy asymilacji albo nie potrafi osiagnąć albo nie jest to jej dane (np. z powodu innego koloru skóry) to mamy trudności.

    W przypadku Żydów to nie_danie_szansy często przybierało formę nie ufania przechrztom w szczerość ich intencji. Nie przeszedł na naszą wiarę – źle bo obcy, przeszedł – jeszcze gorzej, bo pewnie coś knuje, parch jeden!

  231. @kruk 27 listopada o godz. 2:16

    Spotkalam sie z teza, ze rzymskie przesladowania chrzescijan byly w istocie przesladowaniem Zydow, bo pierwsi chrzescijanie byli Zydami.

    Spotkałaś się z tezą? Ach, ach! A któż, ach któż był wyrazicielem owej „tezy”? Historyk? Śmiem wątpić. A że „pierwsi chrześcijanie byli Żydami” – to jest dopiero prymitywizm historyczny.

  232. Rzecz chyba takze do przemyslenia…

    Prof. Artur „Bez Taryfy Ulgowej’ Sandauer, ktorego latwo obsmiewac (Hlasko chyba pierwszy zaczal publicznie w ‚Pieknych….’) a ktory zaslug mial bez liku – taka bagatela jak jawne przeciwstawienie sie socrealizmowi do konca zycia Stalina, czy wprowadzenie Gombrowicza i Schulza do szerszej rzeszy czytelniczej – wprowadzil pojecie allosemityzmu,
    ‚…oznaczający postrzeganie Żyda jako innego, egzotycznego: allosemityzm polega (…) na wyróżnianiu tego pochodzenia, na przeświadczeniu o jego wyjątkowości i stanowi ogólna bazę, z której można wysnuć zarówno anty – jak i filosemickie wnioski’
    – w ‚O sytuacji pisarza polskiego pochodzenia żydowskiego w XX wieku (Rzecz, którą nie ja powinienem był napisać…)’

    Fragment z ‚Dziennikow’ Gombrowicza (przyjaciela Schulza):
    „Gdy słyszę z ust tych ludzi, że naród żydowski jest jak inne, odczuwam to mniej więcej tak, jak gdybym słyszał Michała Anioła twierdzącego, że niczym się od nikogo nie różni (…) Niestety, ci, którym dano prawo do wyższości, nie mają prawa do równości (…) Nie ma narodu bardziej oczywiście genialnego (…) Geniusz żydowski jest oczywisty w samej swej strukturze, to jest w tym, że podobnie
    jak genialnośd indywidualna jest najściślej połączony z chorobą, upadkiem, poniżeniem. Genialny dlatego, że chory. Wyższy, gdyż poniżony. Twórczy, bo anormalny (…) Historia tego narodu jest tajną prowokacją, podobnie jak biografia wszystkich wielkich ludzi – prowokacją losu, ściąganiem na siebie wszystkich klęsk, jakie mogą się przyczynid do spełnienia misji… narodu wybranego (…) Więc grozy tej nie załatwicie wyobrażając sobie, że jesteście «zwykli» i karmiąc się idylliczną papką humanitarną (…)”

    Takze w ‚O sytuacji pisarza polskiego pochodzenia żydowskiego w XX wieku (Rzecz, którą nie ja powinienem był napisać…)’

  233. @kruk 27 listopada o godz. 2:16
    Swiatynia w Jerozolimie zostala zburzona przez Rzymian w 70r.

    Owszem, ale nie w wyniku prześladowań na tle religijnym, tylko w wyniku rebelii Żydów przeciwko rzymskim władzom okupacyjnym. Żydzi zarówno w Jerozolimie jak i w diasporze – bo zhellenizowani Żydzi mieszkali i mieli swoje synagogi na terenie całego cesarstwa – cieszyli się na ogół swobodą wyznania. Podobnie zresztą, jak pierwsi chrześcijanie – wbrew przekazanym przez kaka historyjkom o ich masowych prześladowaniach. W rzeczywistości o sekcie „Chrystusowców” przez kilkaset lat nikt nawet nie słyszał. Nie ma w ogóle na ich temat w zasadzie żadnych dokumentów rzymskich. Jak widać, byli ważni wyłącznie we własnym pojęciu.

  234. Powyzej: ‚„Gdy słyszę z ust tych ludzi….’ – chodzi oczywiscie o samych Zydow, zeby nie bylo niejasnosci…

  235. @act 27 listopada o godz. 2:38
    Ależ to niezachwiane poczucie wyjątkowości – bo nawet jeśli geniusza spotyka nieszczęście, to musi ono być koniecznie wielkie i wspaniałe – przecież to funkcjonuje identycznie wśród Żydów i Polaków. Jedna kultura 😉

  236. Na marginesie – 2:15

    „Zjawisko antysemityzmu na masową skalę w Europie ma tylko jedną przyczynę – szczujstwo kaka. Szczujstwo wyrażone już w ewangeliach. Nie zakrzyczysz.”

    Nie mam takiego zamiaru. Chcialem tylko zwrocic uwage na RODOWOD tego zjawiska. A zaistnial przez kaka. Owszem, kaka to sobie przyswoil zgrabnie

    Poczytajmy

    Niechęć a nawet nienawiść do Żydów w czasach starożytnych była niechęcią i nienawiścią do religii Żydów, ich koncepcji Boga i wynikała z odmienności judaizmu – jako monoteizmu – od religii politeistycznych. Paradoksalnie, przez następne stulecia nienawiść chrześcijaństwa do Żydów wnikała z podobieństw tej nowej religii do judaizmu. Zarówno w czasach antyku jak i w tysiącleciach po nim (aż do XIX wieku), antysemityzm (rozumiany jako postawa antyżydowska) brał się głównie z przesłanek religijnych. Dopiero wiek XIX wprowadził do antysemityzmu aspekt rasowy.

    W czasach starożytnych Bóg, w którego istnienie wierzyli Żydzi, był przyczyną nienawiści do nich. Politeiści zazwyczaj odnosili się tolerancyjnie do obcych ludów i ich bóstw, lecz Bóg, którego wyznawali Żydzi, był nie tylko inny, ale postrzegano w nim zagrożenie.

    Przede wszystkim, Żydzi twierdzili, że nie ma innych bogów, poza ich Bogiem, a więc wszystkie inne bóstwa uznawali za „fałszywe” i nie okazywali im szacunku, co inne ludy odbierały jako przejaw pogardy wobec nich.
    Żaden inny lud, poza Żydami, nie kwestionował istnienia bóstw swoich sąsiadów.
    Żadne inne ludy nie odmawiały również składania ofiar bogom. Tylko Żydom ich religijne prawo pozwalało to robić wyłącznie w Świątyni w Jerozolimie i jedynie wobec własnego Boga.’

    Wtedy nastapilo zburzenie swiatyni w Jerozolimie. Dzieki za przypomnienie, kruk

  237. Na marginesie
    27 listopada o godz. 2:43

    Pewnie.
    Tylko pytanie pozostaje: skad tyle geniuszow wsrod Zydow. Wszedzie, gdzie nie spojrzysz. Czy geniusza da sie wyprodukowac pieniedzmi albo poczuciem wyjatkowosci, takze uporem? Mozna dac wiecej szans, a i owszem. Geniusz jako funkcja przetrwania w diasporze – tu bym sie przychylal.

  238. @Orteq 27 listopada o godz. 3:08

    PLAGIAT! Cytujesz treści żywcem zerżnięte z jakiegoś portalu firmowanego przez UMCS. Podaj źródło, podaj autora. Wtedy zobaczymy, czy autor jest autorytetem… historycznym czy (jak wiele polskich źródeł) po prostu reprezentującym sutannowe interesy.

  239. zza kałuży
    27 listopada o godz. 2:11

    To Tom Hanks zbiera maluchy a to zbereznik jeden.

    Z taka zaradnoscia jaka mieli/maja Polacy, to zadne „Cast Away’e” nie straszne.

  240. @act 27 listopada o godz. 3:19

    Tak. Przyjęłabym taką tezę – że geniusze rodzą się na styku kultur. I że konieczność przetrwania w obcym środowisku wymaga pewnych umiejętności intelektualnych – i je wyzwala. Chyba, że chodzi w grę czysta genetyka? Łomatko z córkom, co ja powiedziałam? Już się knebluję.

    Aha, jeszcze jest coś takiego jak zasada „ręka rękę myje”. Bo jeśli np. wielu wydawców książek w Nowym Jorku jest wyznania mojżeszowego, to można oczekiwać, że będą wspierać autorów bliskich sobie kulturowo. Ale jednak chyba raczej bez przesady – bo jeśli taki autor jest zerem, to i tak się nie przebije. Biznes is biznes.

  241. Wybaczcie jeszcze jeden (dlugi) cytat ze wspomnianej rzeczy (chyba ‚na rzeczy’)Sandauera:

    „W ich rękach znajduje się też najpoczytniejszy tygodnik kulturalny „Wiadomości Literackie”. Fenomen jedyny w swoim rodzaju: najbardziej lubiani pisarze są jako ludzie najbardziej znienawidzeni. Tuwim boi się wyjsc na ulicę, Słonimskiego bije w cukierni Ipohorski, który wielbi poezję Tuwima do tego stopnia, że nie cofa się przed splagiowaniem ‚Dwu wiatrów’.
    Ponieważ znaczna połac kultury polskiej jest teraz wytworem tych ludzi, nie można byc przeciw nim, nie będąc przeciw własnej kulturze: powstaje zrost antysemityzmu z antyinteligenckością, nurt rasistowsko-plebejski. Przypomina się bajka, jaką z okazji tzw. secesji plebejskiej opowiada u Liwiusza Meneniusz Agrippa: jak to ciało znienawidziło i zbuntowało się przeciw własnej głowie.
    A nienawisc jest rzeczywiście straszna. Gdyby brac wszystkie wyzwiska na serio, można by rzec, że przesłanki do komór gazowych były już gotowe w umysłach tych ludzi. Gdyby brac je na serio… Na całe szczęście, żyjemy w kraju, gdzie nigdy nie wiadomo, czy kto kpi, czy o drogę pyta, gdzie słowa się właściwie nie liczą, gdyż nie stoi za nimi żadna wola wykonania.
    Jeżeli jednak o słowa chodzi, są one – trzeba rzec – dosc mocne. „Ludzkosc stworzyła dla niej najbardziej obelżywe słowa świata” – mówi o „starej babie” w wierszu pod tym tytułem Anna Swirszczynska. Podobnie język polski, którym pisarze ci władali jak nikt, zarezerwował dla nich właśnie najobelżywsze słowa, jakie w ogóle miał do dyspozycji.
    Obaczmy np., co o Bolesławie Leśmianie pisze na łamach „Gazety Warszawskiej” w ciągnącym się przez pięc numerów tasiemcu o iście leśmianowskim tytule ‚Znikąd-donikąd czyli w krainie’ poetyckiej „bezgdziesi” stały współpracownik tego pisma, Stanisław Pienkowski:
    „Przybył do szanownego grona jeszcze jeden żyd (…) – B. Leśmian, czyli Lessman. Ten należy do owadziego rodu nekroforów, z upodobaniem grzebiąc się w mogiłach, trupach i zgniliźnie, co zresztą leży w charakterze ducha żydowskiego. (…) Duch żydowski – chce czy nie chce – wnosi z sobą wszystkie swoje właściwości, więc: nihilizm, pesymizm, sceptycyzm, oschłą mózgowosc, cynizm, materializm, brud talmudyczny, wszystkojednosc i owo lessmanowskie «rozścierwienie od padołów aż do wyżyn».
    Zob. „Gazeta Warszawska” 1922, nr 102 oraz 104-107.
    A oto jeszcze bardziej kuriozalny cytat z artykułu, poświęconego ‚Pogrzebowi prezydenta Narutowicza’ Juliana Tuwima:
    „Ha! To Żyd do Polaków tak przemawia, Żyd z bolszewickiego „Skamandra”, młody żydziak, który jeszcze pisac po polsku nie umie, Jojne Tuwim z Gęsiej ulicy (…) Zatem: na kolana, Polacy! (…) Przez
    usta Jojne Tuwima mówi groźny Jehowa! Mówi po polsku, więc powinnaś zrozumiec, podła polska kanalio! I ty, Wando złotowłosa!9.
    9 Zob. „Gazeta Poranna 2 grosze” 19222, nr 349.”

  242. Na marginesie – 3:24

    „PLAGIAT!”

    Czego tak glosno krzyczysz? Jaki plagiat? Jest to kopia tekstu z internetu, nazwiska ani nicku nie ma. Moglo to byc przytoczone na historycy.org ale glowy nie dam.

    Tam chodzilo o odniesienie do zburzenia swiatyni w Jerozolimie. Co zes sama skomentowala.

    Te alergiczne wykrzykniki. Krzyczace o jakichs plagiatach. Czyzby znowu chodzilo o wykolegowanie kogos z blogu?

  243. Krotko mowiac

    Oryginalny antysemityzm sie zrodzil na tle czysto religijnym i to nastapilo w czasach starozytnych. Przed wymysleniem chrzescijanstwa. Zwiatowanego przez archaniola Gabriela

    Antysemityzm stojacy na gruncie rasowym pojawil sie dopiero w XIX wieku i zaowocowal wyznaniem wiary pt. „Mein kampf” pewnego swira w 1925 roku.

    A pozniej potoczylo sie z gorki. Z komor gazowych, poprzez zjezdzalnie pochyla Moczara i Gontarza. Az wprost do pieca serwujacego adampizze Leszka Bubla.

    Dzisiejszy antysemityzm polski niewiele ma wspolnego z religia. Czy z Zydami

  244. Na marginesie – 2:39

    „W rzeczywistości o sekcie „Chrystusowców” przez kilkaset lat nikt nawet nie słyszał. Nie ma w ogóle na ich temat w zasadzie żadnych dokumentów rzymskich. Jak widać, byli ważni wyłącznie we własnym pojęciu.”

    To dzieki temu ‚wlasnemu pojeciu’ powstaly, w I-szym wieku n.e. wszystkie teksty autorow Nowego Testamentu. Do dzis bedace fundamentem chrzescijanstwa. Jak oni to zrobili?

    Mozg staje. I ruszyc nie chce

  245. Lewy sie czai? Czy ma nowa dame? W jego wieku

  246. @act 27 listopada o godz. 4:41

    Jak się w Google wpisze „Gazeta Warszawska 1922, nr 102” (oraz następne numery) to wszystkie one sa dostępne, zeskanowane w sieci.

  247. zza kałuży – 2:27

    „ ‚Czy zjawisko antysemityzmu jest wytworem’ Kasa, misiu, kasa. W warunkach pełnego zatrudnienia, obfitości piniondza, jadła, napitku i kobitku, braku wojny, choroby, zarazy, itd., czyli w warunkach rajskiej szczęśliwości, śmiem twierdzić iż naturalnie znikają antysemityzmy, rasizmy, antyimigracizmy i inne izmy.”

    Tu masz cos na rzeczy, sasiedzie. Rzecz jednakze jest taka, ze Donald Fryzura doszedl niespodziewanie do wladzy. Podobnie jak Kaczelnik wczesniej doszedl. I w obu przypadkach POPULIZM edegral DECYDUJACA role. I have to think about that. Ale najpierw poczytam cos ty jeszcze naskrobal

    „Tylko wtedy, gdy zaczynają sie schody, klasa panująca z jednej a tłuszcza z drugiej szukają ofiarnego kozła. Lokalna mniejszość, rozumiana jako słabszość (ekonomiczna, militarna, liczbowa, polityczna) nie rzuci się na lokalną większość, rozumianą jako silniejszość. To się dzieje zawsze odwrotnie.”

    No to jak to w koncu jest, daragoj sasiedzie ? Slabszosc jest wiekszoscia? Czy silniejszosc takowa jest? Z podrecznikow teorii rewolucji mozna wyczytac, ze twoje stwierdzenie ‚To się dzieje zawsze odwrotnie’ cos ma na rzeczy.

    Choc to nie oznacza, ze przyszlosc ludzkosci nalezy do rewolucji. Ta slabszosc, bedaca wiekszoscia w wiekszosci przypadkow, bardzo rzadko potrafi przeprowadzic ZWYCIESKA, w ostatecznym rozrachunku, rewolucje. Wystarczy pomyslec o naszej S

    In fact, w rzeczywistosci jest raczej odwrotnie. Jedyna w historii zwycieska rewolucja, Wielikaja Oktiabrskaja, tez przepadla bezpowrotnie. Dzieki tandemowi Jelcyn-Putin. Oni przegali, zwyciezajac. Czy wice wersa.Gorbaczow jest w tym ni pri czom. Neptek zwyczajny. Zydzi tez w tym wszystkim sa ni pri czom

  248. Co mozna poradzic na to, ze wszyscy antysemici spia o tej godzinie? Bo nawet na Jackowie jest juz po polnocy.

    Chyba trzeba sie uciec do starego tricku: rozmowa z soba

  249. Albo rozmowa z Honza. Czechem kanadskim ktory wyjechal na Morawy po pol wieku emigracji na Bergamutach. Wiec wykrcecam numer. U niego godzina jest wczesnoporanna

    – Czego chcesz Orteq? O tej godzinie?
    – Niczego nie chce Honza. Wlasciwie jednak to chce zadac tobie takie pytanie: dlaczego Czesi chcą zmienić angielską nazwe swojego państwa „Republika Czeska” na „Czechia” ?
    – No jak zes mnie juz obudzil to ci powiem. „Czechy” nie odnosi się do państwa, ale do historyczno-geograficznego regionu. Nazwa nie odpowiada więc obecnemu kształtowi granic, bo nie obejmuje Śląska czy Moraw. Nazwa „Česko” z kolei jest członem pozostałym po „Československo”, czyli „Czechosłowacji”, i dotyczy całego kraju.

    Tu wtracam uczenie:
    – Ale Vaclavowi Havlowi „Česko” się to nie podobało, right?
    – Oczywiście, że się nie podobało, bo nazwa niewiele różni się od „Czech” i podkreśla obecność dominującego narodu, a Morawy i Śląsk czują swoją odrębność.

    Wiec ja dalej draze:
    – Śląsk, mowisz? To nazwa „Czechia” się podoba ze Slaskiem czy bez Slaska?
    – Niedawno zrobiono sondę telewizyjną, z której wynika, że ponad 70 proc. mieszkańców Czech opowiada się za pozostawieniem jednej nazwy „Republika Czeska”. Przyzwyczajeni są do używania „Republika” w odniesieniu do swojego państwa. Przeciwko „zmianie” jest nawet minister współpracy regionalnej, tłumaczac, że na promocję dłuższej nazwy rząd wydał taką kasę, że nie opłaca się nic zmieniać. Ze Slaskiem czy bez

    Wiec okazuje sie, ze ta Czechia to nastepny fake news. Autorstwa prezydenta Donalda zapewne. A moze tego drugiego hackera, Putina. Ten Slask.. Nic o tym jednakze nie wspomnialem Honzie. Za wczesna godzina na to. Rozstalismy sie, jak zawsze, w przyjaznej atmosferze. Zadnych nawiazan do zon. Bylych czy aktualnych

  250. zza kałuży
    27 listopada o godz. 0:11

    @Tanaka 26 listopada o godz. 22:27
    „Pewnie że miał. Obywatel standardowy był jednak zbyt biedny na szaleństwa po świecie.”

    Jak to zwykle w peerelu, i tak, i nie. Tzn. i masz rację i nie masz jej do końca.

    Noż, dajta spokój, a co ja mówię? Że standardowy i że szaleństwa.
    A że tak albo i nie tak, to wiadomo: w PRL-u był program „Tik-tak”, bardzo fajny zresztą, czyli objaśniający jak było. Raz tik, raz tak. Jasne?
    A jak tam marynarze przemycali i skąd się wzięły całe dzielnice mieszkaniowe w pięknych miastach nadmorskich a nawet trochę nienadmorskich, to jestem całkiem nieźle zorientowany. TAK BYŁO! – jak wesoło zawołał Lolek nadgiewontowy.
    Jagody w Szwecji zaczęły dla polskiego jagodozbieracza owocować jakoś tak bardziej od lat 70-tych. Wcześniej, owszem, ale raczej pojedyncze. Za tow. Gierka Polska rosła w siłę jagody i kontrabandę w zbiornikach na ropę.
    Z tym „pochodzeniem” sprawa była też ciekawa: Polak z dziada, morda szczera, nazwisko – Kapusta, dziad też Kiszonka, ale pod Grunwaldem ponoć praprababkę rączką i czymś jeszcze tknął żelazny Krzyżak. I jest – pochodzenie!

  251. Ta Tanaka. Jak by uona jeszcze umiala gotowac to bym sie z niom uozenil

  252. kruk
    27 listopada o godz. 2:16

    Spotkalam sie z teza, ze rzymskie przesladowania chrzescijan byly w istocie przesladowaniem Zydow, bo pierwsi chrzescijanie byli Zydami. Historia jest rzecza zawila. Nekanie Zydow przez Kosciol Rzymski bylo kontynuacja starej praktyki.

    Kościół rzymski „nękał”? I „kontynuował „stare praktyki [Rzymian]”? Przez dwa tysiąclecia tak sobie „kontynuował”? Bardzo wesoła teza.

  253. @Tanaka, z godz. 8:53
    Faktycznie wesoła teza. Teraz się jej doczytałem. Egipcjanie też nękali Żydów. I Babilończycy nękali. A Żydzi to Filistynów nie nękali? Czy innych Moabitów?

  254. @zyta , z godz. 0:29
    Dwukrotnie napisales na okolicznosc internowania Zydow z polecenia gen. Sosnkowskiego, ze zostali zamknieci w „obozach koncentracyjnych.” Jak sie moge domyslac, od „skoncentrowania” pochodzi ten przymiotnik, mnie niestety zabrzmialo jak chec zrownania nas Niemcami.
    Nie przypisuj mi intencji innych, niż te, które jasno wyłożyłem. Napisałem – Obóz koncentracyjny dla polskich żołnierzy żydowskiego pochodzenia powstał, zanim jeszcze Hitler napisał „Mein Kampf” (…) Nie porównuję „ograniczonego zaufania” gen. Sosnkowskiego do polskich Żydów w 1920 r. z obozami śmierci tworzonymi w III Rzeszy. Tego nie da się porównać. Nastroje antysemickie w obu krajach oraz retorykę wystąpień prasowych porównać się da.

    Pisząc – „obozy koncentracyjne” – miałem na myśli i „koncentrację” (na co zwróciłaś uwagę) i kontekst. Faktem jest bowiem, że jak piszesz – My juz ponad 20 lat wczesniej zalozylismy pierwsze obozy koncentracyjne. Polskie!! Ironia aż bije po oczach. Mnie bije.

    Mowisz, ze byl czas na przebadanie tysiecy Zydow ktory jest lojalny, a ktory nielojalny wobec powstajacego panstwa polskiego? I wsadzic tylko tych ostatnich na te 45 dni do polskiego obozu koncentracyjnego. Zdarzylo sie tak kiedys w historiach wojennych?
    Nie badałem historii wojennych, faktem jest jednak, że zapudłowano 17 tysięcy polskich żołnierzy – jak leci – w jednym obozie odosobnienia (znaczy – koncentracyjnym), zamiast – jak napisał w instrukcji/rozkazie w imieniu gen. Sosnkowskiego płk Prich. – aby polskich żołnierzy pochodzenia żydowskiego izolować w „oddziałach robotniczych tworzonych na wzór kompanii robotniczych”, ale w miejscu ich kwaterowania (to dotyczy Żydów rzemieślników) oraz odsunąć z biur i kancelarii wojskowych pracujących tam Żydów jako „element politycznie niepewny”. Pisałem o tym w poście do @zza kałuży, o godz. 10:12, wczoraj. Pewnie Ci umknęło.

  255. Termin „obóz koncentracyjny” (concentration camp) został pierwszy raz użyty przez Brytyjczyków podczas drugiej wojny burskiej w Afryce Południowej (1900-1902).
    To nie jest zdjęcie z Auschwitz:

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/ba/LizzieVanZyl.jpg/1024px-LizzieVanZyl.jpg

    W takich brytyjskich obozach, jak ten w Bloemenfontein, trzymano ludność cywilną, głównie kobiety i dzieci, w większości czarne. Liczbę ofiar szacuje się na ponad 20 tys.

  256. „Campos de concentration” zastosowali również Hiszpanie podczas rebelii na Kubie (1896), ale takie na dużą skalę stworzyli Brytyjczycy dla Burów czyli potomków holenderskich osadników dziś zwanych Afrykanerami. W obozach tych zamknięto ponad 120 tysięcy członków rodzin farmerskich, głównie kobiet i dzieci oraz starych mężczyzn. Trzymano ich w katastrofalnych warunkach, ofiarą głodu i chorób padło prawie 25 procent.
    Zagalopowałem się nieco z tym „w większości czarne”, bo dla ludności tubylczej zorganizowano inne „rozrywki” – rezerwaty z ciężką pracą w kopalniach złota, diamentów, węgla i innych bogactw naturalnych.

  257. Termin „obóz koncentracyjny” nabrał swojej szczególnej, złowieszczej konotacji (Vernichtungslager, extermination camp) wraz z rozpoczęciem celowego i masowego unicestwiania mniejszości etnicznych (przede wszystkim Żydów i Cyganów) z terenów zajętych przez hitlerowskie Niemcy.
    Do tego czasu nawet obóz dla polskich żołnierzy internowanych w Szwajcarii nosił nazwę obozu koncentracyjnego.

  258. W naszej, dzisiejszej świadomości uformowało się równanie
    obóz koncentracyjny = obóz zagłady

  259. @Tobermory, 12:23
    Moja świadomość odróżnia obóz koncentracyjny od obozu zagłady.

  260. A moja swiadomosc odmawia rozrozniania koncentratu od sosu. Bo oba i tak i tak W tOmacie. Przewaznie. Jak te, no, aha, skumbrie.

    Wiadomo ze w znaczeniu dosłownym skumbrie w tOmacie to konserwa rybna z makreli, płoci lub wzdręg, w sosie pomidorowym. Zas tomat to pomidor zwyczajny. W znaczeniu przenośnym termin odnosił się do władzy, która nie analizuje potrzeb społeczeństwa i państwa, jest przeciwna reformom. Jest po prostu konserwą.

    Zas termin ‚dobra zmiana’ to omam. Zgodnie z natrętnym i monotonnie przerywanym zwrotem-refrenem: „Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie pstrąg”.

  261. Ulubione utwory ulubionych przywotcof

    https://www.youtube.com/watch?v=JHfFdJgNMAo

    https://www.youtube.com/watch?v=fzT7ghFvuXo

    https://www.youtube.com/watch?v=U9x24NHyaes

    Az wreszcie NAJWAZNIEJSZE

    https://www.youtube.com/watch?v=i2CPbOXAnBk

    TO PODOBIENSTWO melodycznosci.. Jacek Federowicz mial uczulone ucho na melodycznosc przywotcof. Choc moze niekoniecznie tych z przytoczonych linkow

  262. W holdzie. Pieśń o małym rycerzu

    https://www.youtube.com/watch?v=SyUrbDOrSn4

    W choldzie moze? Who knows

  263. Oraz miedzynarodowa dedykacja

    https://www.youtube.com/watch?v=zkyCdz34iJ8.

    Dokonana przez b. prezydenta Gruzji. Ktory dzisiaj w Kaczylandzie musi sie chronic przed wymiarem sprawiedliwosci jego wlasnej Gruzji.

    Co to sie moze porobic w swiecie

  264. parafianin
    26 listopada o godz. 21:40
    takie sceny..
    Granica między bohaterstwem, fanatyzmem i głupotą?

  265. Gruzini spiewajo hymn po polsku

    https://www.youtube.com/watch?v=7p4CeG-zYE8

    „Popacz”

    No to pacze. Nie wiem co widze. Ale wciaz pacze.

    Putin musi sie dusic ze smiechu

  266. Zas Sinatra skasowal pare dutkow za swoja ‚polskosc’

    https://www.youtube.com/watch?v=22tK6BjAW6g

    „Powrot”. Ciekawe do czego

  267. Sinatra zanim zszedl z padolu wiedzial od swoich bankierow, ze kazde klikniecie internetowe na jego spiewanie to dutki. Wplywajace na jego konto wprost z youtube. Te dutki wciaz wpywaja na jego konto. Nawet jak klikam dzisiaj!

    Jak Franek moze spozytkowac moje klikniecia aktualne, nie znaju. Moze mafia cos ma na rzeczy w tym tOmacie?

  268. @Orteq 27 listopada o godz. 5:58

    Na marginesie – 2:39
    „W rzeczywistości o sekcie „Chrystusowców” przez kilkaset lat nikt nawet nie słyszał. Nie ma w ogóle na ich temat w zasadzie żadnych dokumentów rzymskich. Jak widać, byli ważni wyłącznie we własnym pojęciu.”
    To dzieki temu ‚wlasnemu pojeciu’ powstaly, w I-szym wieku n.e. wszystkie teksty autorow Nowego Testamentu. Do dzis bedace fundamentem chrzescijanstwa. Jak oni to zrobili?
    Mozg staje. I ruszyc nie chce

    „Wszystkie teksty autorów Nowego Testamentu” i wiele innych, które później zaginęły z braku przepisywania, miały zasięg tak lokalny, że nie przebiły się do zbiorowej świadomości. Fetysz zrobiono z nich o wiele później i doskonale wiadomo dlaczego: bo ostatni cesarze rzymscy postawili na monoteizm, który skutecznie wytępił wszystkie inne religie – i w swoich konfesyjnych tekstach (ewangelie!) bezczelnie, konsekwentnie i morderczo opluwał Żydów, czyli religię, którą sobie przywłaszczył.

    Później wymyślono i sfałszowano nawet korespondencję „świętego” Pawła z Seneką, i to chyba raczej nie po to, żeby dodać glorii Senece, tylko po to, żeby zełgać, że ktoś istotny w owym czasie miał coś wspólnego z nadpobudliwym szwaczem namiotów. Ale niestety, nie miał – bo nikt kto był kimś nawet nie słyszał wtedy o nowej sekcie czcicieli „Chrestosa”, skupiającej niewolników i mohery.

    P.S. Trzymaj się lepiej tematu D. Maryni, bo Twoja wiedza o wczesnej historii kaka jest albo zerowa, albo cuchnie kaką.

  269. @Orteq 27 listopada o godz. 4:57
    kopia tekstu z internetu, nazwiska ani nicku nie ma.

    I taką właśnie „kopię tekstu” przytacza Orteq jako argument.
    Upraszając przy tym, żeby nikt nie reagował na to „alergicznym wykrzyknikiem”.
    Idę poturlać się ze śmiechu. Dyskutant, hi hi hi!!!

  270. @ Tanaka, @ anumlik
    Czy rozwesela Was slowo „nekanie” czy tez to, ze antysemityzm wyprzedzil chrzescijanstwo?

  271. @kruk
    Mnie rozbawił kontekst wynikły z pomieszania porządków. To, co wyprzedziło chrześcijaństwo, nie było antysemityzmem, a wojną (walką, najazdem, zniewoleniem). Żydzi byli najeżdżani (napadani, niewoleni) przed chrześcijaństwem, a i sami najeżdżali (napadali, niewolili) walcząc. w tym – normalnym w owych czasach – procederze uczestniczyli wszyscy. Imperia, królestwa i plemiona. Tak kształtowały się państwowości. Żydów wyróżniał monoteizm religijny wyrażony w zapisach Świętej Księgi, ale (z niewielkimi wyjątkami – okres panowania Antiocha IV żądającego od Machabeuszy wyrzeczenia się wiary ich ojców w Jahwe) sąsiadom podbijającym Izrael ich wierzenia nie przeszkadzały. Izrael także – z wyjątkami na początku izraelskiej państwowości – nie żądał od podbitych Filistynów, czy Moabitów, aby nawrócili się na judaizm. Judaizm nie nawraca „na prawdziwą wiarę”, a jeśli innowierca chce się na judaizm przekonwertować, to ma to bardzo utrudnione halachą. Antysemityzm, jakim go współcześnie rozumiemy, ma korzenie we wczesnym chrześcijaństwie, ten starożytny był anty-żydostwem i objawiał się (w Egipcie i w Grecji) pogardą do barbarzyńców, nie uznających ich kultury (razem z ich panteonem bogów i bogiń). Rzym przedchrześcijański był wobec Żydów tolerancyjny (pisała o tym Namargineska). Współczesny antysemityzm – ten dziewiętnastowieczny i późniejszy, to pogarda i nienawiść do „narodu wybranego”, a Żyd stał się pojęciem, nie osobą. Tak to określiła Hannah Arendt w eseju „Antysemityzm”, a ja się z nią zgadzam.

  272. @anumlik 27 listopada o godz. 17:57

    Mnie dodatkowo rozbawił „argument” – kruka i Orteqa – o zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej w roku 70 n.e., które to zburzenie miałoby rzekomo świadczyć o braku tolerancji… religijnej Rzymian wobec Żydów. Tymczasem zburzenie Świątyni było bezpośrednim następstwem zbrojnego postania Żydów z Judei przeciwko rzymskim władzom okupacyjnym.

    Judejscy rebelianci chcieli sobie wywalczyć niepodległość, a nie swobodę wyznawania swojej religii – bo tę mieli w całym Cesarstwie. Synagogi istniały i działały w każdym większym mieście – i wszędzie były społeczności żydowskie, mniej lub bardziej zhellenizowane, które (do czasu) płaciły daninę na rzecz Świątyni Jerozolimskiej, a potem prawdopodobnie zapewnily schronienie wypedzonym z Jerozolimy Judejczykom i raczej na pewno tez Pawlowi z Tarsu w jego wojazach.

    Co do twierdzenia, że „pierwsi chrześcijanie byli Żydami” – też jest groteskowym wręcz uproszczeniem. Bo gdzie się kończy Żyd, a zaczyna chrześcijanin? Wyłonienie się chrześcijaństwa było dość długim procesem, bo a dzisiejsze pojmowanie przez kaka osoby Jezusa kształtowało się na przestrzeni wieków, nie lat. Czy Piotr, rzekomy uczeń Jezusa, był chrześcijaninem? Ależ gdzież tam, był stuprocentowym Żydem! Tak samo zresztą jak biblijny Jezus.

    Fakt, że jednemu i drugiemu z czasem dorobiono gębę „chrześcijanina” jest kaka-lubnym nieporozumieniem. Obie postaci literackie po prostu z czasem zawłaszczono dla potrzeb wiadomej ambitnej instytucji. A konflikty między Piotrem i Pawłem zagłaskano w NT do zarzygania. Nawet przypisy do Biblii Tysiąclecia w oczywisty sposób wprowadzają w błąd – żeby ukryć, że walka szła na noże.

  273. A tak zupełnie na maginesie – pytaniszcze: dlaczego Neron, paląc Rzym, oskarżył o ten pożar chrześcijan, nie Żydów? Przecież w samym Rzymie istniała spora społeczność żydowska. I sama sobie prowizorycznie odpowiem: że chyba jednak wcale nie Żydzi byli w Rzymie przedmiotem spontanicznej, ludowej pogardy i nienawiści.

  274. Na marginesie – 15:41

    „Trzymaj się lepiej tematu D. Maryni, bo Twoja wiedza o wczesnej historii kaka jest albo zerowa, albo cuchnie kaką.”

    Kaka to kadzidłlo. A kadzidło nie cuchnie tylko wice wersa. Wiec pofolguj.

    Zas moja zerowa znajomosc wczesnej historii kaka – jesli nie ujemna wrecz – wynika z dogłebnego studiowania tOmatu. Wiec tu tez raczej słabo sie wstrzeliłas w płot. Dlatego pozdrawiam cie na ziemi klonowego liscia. I bobra tez

    https://www.amazon.com/Canada-Land-beaver-Ernest-Reid/dp/B0007K9CAC

    PS. Czymam sie stale nie D. nie Maryni tylko kraglosci Babciusi. Tyle to chyba powinnas o mnie wiedziec.

  275. kruk
    27 listopada o godz. 17:04

    Nieprawda, w istocie oszustwo, zawarte w tezie są takiego rozmiaru, że musi to być wesołe. „Kościół rzymski” nie „kontynuował starej praktyki”, tylko sam wytworzył antysemityzm, co bardzo wesoło wyłożył niejaki Paweł-budowniczy, oraz jego następcy w wierze.
    To w ogóle fajerwerkowy eufemizm: „kontynuować praktyki”. Dobrze się w takim razie kontynuowało, z wielkimi sukcesami, na występach w domu oraz zagranicznych, że aż 2000 lat miały tak wielkie wzięcie, oklaski i inne narzędzia kontynuacji.
    @anumlik wyjaśnił, jak to było za czasów przedjezuskowych z tym „antysemityzmem”, gdy Żydzi przy pomocy swojej religii tłukli, gwałcili i rżnęli wszystkich nieżydowskich sąsiadów. Ale przecież, jak to mówią – Bogiem a prawdą – bozia ich do rżnięcia nakłaniał, ba, żądał przemysłowego rżnięcia i za rżnięcie dawał wesołe nagrody. O czym możesz sobie przeczytać w niebieskiej książeczce, bo bozia uwielbiał gadać co i jak. Znaczy – bozia był głównym antysemitą, bo tak urządził co trzeba, że inaczej nie dało rady, żeby antysemityzmu nie było. Taki on przyjemny misiaczek jest.
    I dlatego go miłujemy nad życie, jak to mówią. A teraz leci tango, więc jest dobrze.

  276. Na marginesie
    27 listopada o godz. 18:51

    Bo gdzie się kończy Żyd, a zaczyna chrześcijanin?

    No dajta spokój, namarginesko, żeby takich podstaw nie wiedzieć ?!
    Żyda poznajemy po tym, że go lejemy w mordę. Natomiast jak ktoś leje nas, to leje dobrego chrześcijanina, od tysiąca pięćdziesięciu lat.

  277. @Tanaka 27 listopada o godz. 20:31
    A jak się obaj biorą za łby, to co wtedy?

  278. A niektorych Zydow to nawet trzeba lac w rożu. Bo mordy to maja tylko nasi Zydzi

  279. @Na marginesie
    to co wtedy?
    Armagedon jasnogórski.

  280. Wszystkie monoteizmy i totalitaryzmy po jednych pieniądzach. Są źródłem nietolerancji, fanatyzmu i szowinizmu. I nie ma chyba takiego kalkulatora, który jest w stanie wyliczyć rachunek wzajemnych krzywd.

  281. @Orteq, z godz. 21:18
    Рожа кирпича просит. Ups… zaraz mnie drogówka Cecylia opierniczy 😉

  282. Jest duza oraz wyrazna poprawa na linii prezydent – MON. Pan minister Antoni Macierewicz wlasnie oswiadczyl:
    – by umozliwic osrodkowi prezydenckiemu swobode dzialania, wycofalem wnioski o mianowanie generalow.

    Adin szag wpieriod, dwa nazad. Jak za dawnych lat bywalo. Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat

  283. anumliku

    Popraw kirpicza na ceglowke i Cecylia bedzie co mogla naskoczyc.

  284. A ogladajac ponizszy klip, anumliku, to mozesz naskoczyc im wszystkim

    https://www.youtube.com/watch?v=DYTzs6iCRso

    Te rozne Obamy, czy nawet moze i Trumpy, chca „odzyskac” Krym sankcjami. Ludzie!

  285. SEWASTOPOLSKI WALC…

    Z morskich fal, ciepły skwar,
    światło gwiazd, wiatru wiew.
    I wzdłuż brzegu idziemy gdzieś w dal,
    zasłuchani, w śpiew fal.
    I powraca do nas znów, refren walca w rytmie słów.

    Sewastopol i walc, nieodłączne są już,
    będę tęsknić za wami wciąż, w czas pogody i burz.
    Sewastopol i walc, tego szczęścia to dni,
    mojej pierwszej miłości dni,
    Sewastopol i Ty.

    Choć przeminie jak sen i powróci ta noc,
    i wzdłuż brzegu pójdziemy gdzieś w dal,
    zasłuchani w śpiew fal.
    I powróci do nas znów, refren walca w rytmie słów.

    Sewastopol i walc, nieodłączne są już,
    będę tęsknić za wami wciąż, w czas pogody i burz.
    Sewastopol i walc, tego szczęścia to dni,
    mojej pierwszej miłości dni,
    Sewastopol i Ty.

    I klu tego wszystkiego. W oryginale:

    Севастопольский вальс,
    Золотые деньки;
    Мне светили в пути не раз
    Ваших глаз огоньки.

    ‚w Puti nie raz’. Get it?

    Wiec nastal NajwyzszyCzas odzyskac odwiecznie rosyjski Sewastopol od … Putina. Sankcjami go wykanczajac bez konca

  286. Czy ktos naprawde powaznie mysli, ze Krym, wraz z Sewastopolem, moze byc odebrany Rosji i przeflancowany do poruchankowej Ukrajny? NATO-wskiej w zamierzeniach tego pracownika departamentu Stanu US?

    Istnieje jednakze taka mozliwosc, iz NATO-wstwo Ukrajny pozostanie, na zawsze, w sferze dreamow. Takich o ktorych nawet Jerzy Giedrojc nie chcial snic. Czy wtedy Krym, wraz z Sewastopolem, nie bedzie mogl byc przeflancowany, sztucznie oczywiscie, do sztucznego panstwa o nazwie ‚Ukrajna’?

    To tak pomijajac wynik referendum krymskiego. Opowiadajacego sie za zdecydowanym przylaczeniem Krymu i Sewastopola z powrotem do Rosji. Tak jak bylo przed durna decyzja Chruszczowa z 1954 roku

  287. Wszystkie decyzje w sprawie granic miedzypanstwowych, podejmowane w czasach KDL, sa niewazne wedlug prawa dzisiejszych zwyciezcow. Na szczescie dla Polski, teheranska decyzja Stalina w sprawie zachodniej granicy na Odrze i Nysie, zostala podjeta przed nastaniem czasow KDL. Uff

  288. Decyzja Chruszczowa z 1954 roku, oddajaca Krym SOWIECKIEJ REPUBLICE o nazwie Ukrainskaja Narodnaja Respublika, nie ma najmniejszego znaczenia w prawie miedzynarowym. Tam nie bylo zadnej miedzynarowosci. Tam bylo jedno panstwo o nazwie CCCP. Ukraina byla czescia skladowa tego konglomeratu

    A wiec Ukraina to twor ktory nigdy nie zaistnial w historii swiata jako niepodlegle panstwo. Pominmy 28 dni z 1918 roku kiedy Pilsudski polozyl kres tej aberracji.

    Istnieje duze prawdopodobienstwo, ze aktualne problemy na linii Zoliborz-Kijow wlasnie z tych zaszlosci historycznych wynikaja. Co by moglo swiadczyc o pewnym zblizeniu pogladow np. moich i pana prezesa Kaczystego.

    PS. Polska jako panstwo zostala wyraźnie narysowana olowkiem Stalina w Teheranie. KaDeeLe zostaly narysowane pozniej. W Jalcie zapewne. Tym samym olowkiem

  289. A tak w gole to przespijmy sie. I w Rzymie i na Krymie. Mnie osobiscie pozostalo sporo godzin olowkowania

  290. Wracając do podstawowego tematu.
    Muszę powiedzieć, że widzę postęp. Od ideologicznie motywowanego i roztrzepotanego złośliwością zrównania moich wiadomości z poziomem „Protokołów mędrców Syjonu”:

    @anumlik 26 listopada o godz. 0:58
    „Takich opowieści, jak ta z Lidy nasłuchałem się w swoim życiu setki. One tworzą owe tło dla „zestawienia ideologicznego: Żyd-bolszewik”. Ale ja bym prosił o zweryfikowane fakty. „Protokoły mędrców Syjonu” znam. Historię ich powstania – także.”

    do mocno nieporadnej, ale jednak próby poszerzenia swoich wiadmości na dany temat:

    1. „prof. Wacław Sobieski (…) tak oto opisuje polsko-żydowskie wydarzenia w „Dziejach Polski” (tom III, str. 231)”

    2. „Reszta opisów – łącznie z tymi dotyczącymi Lidy – wyszła spod pióra księdza Stanisława Trzeciaka, który w książce „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce”,”

    Nie żeby dalej nie kontynuować dźgania mnie zrównywaniem moich wiadomości (i mnie jako człowieka?) z opiniami i działalnością księdza Trzeciaka

    „ks. Trzeciak był przekonany, że „Protokoły mędrców Syjonu” to autentyk.”

    Pojaiwa się nawet wyciagniecie ręki w pokojowym gescie:

    „Opowieści Twojej mamy zasłyszane od jej ojca, który był zawiadowcą stacji w Lidzie pokrywają się po części z opowieściami mojej babki,”

    Tyle tytułem podsumowania dotychczasowej wymiany komentarzy.

    @anumliku, ja jestem techniczny. wspominałem juz o tym wielokrotnie. Ja nie jestem politolog, marketing czy sprzedaż.

    Ja potrzebuję twardych danych.

    Jak gadamy poważnie, to pytania, na które trzeba odpowiedzieć są całkiem inne, niż twoje subiektywne oceny wiarygodności
    historyjek mojej mamy, twojej babci, jakiegoś profesora czy jakiegoś księdza.

    My potrzebujemy rozkazów, meldunków, dzienników, całej tej wojskowej archiwistyki generowanej w toku działań wojennych oraz zaraz po nich. Polskiej, rosyjskiej i zydowskiej. Oryginałów i kopii, czyli odpisów. Wspomnień bezpośrednich uczestników, najlepiej spisanych zaraz po wydarzeniach.
    Potrzebujemy danych pozwalających nie tylko podjąć próbę jak najdokładniejszego odtworzenia faktycznych działań godzina po godzinie, to najlepiej, ale też podjecia próby zanurzenia się w atmosferze tamtych wydarzeń.

    Co ja mam na myśli?

    Takie publikacje, jakimi zaczytywałem sie w liceum, a więc od „Komentarzy” płk. Porwita do kolejnych monografii wszystkich polskich, wrześniowych armii. Nasyconych materiałami źrółowymi.

    A wiec musielibyśmy dotrzeć zarówno do pełnych tekstów cytowanych przez profesora Sobieskiego raportów o zdradzie Żydów generała Szeptyckiego jak i do treści przytaczanych przez ks. Trzeciaka komunikatów Naczelnego Dowództwa.
    Ostrzegam, że oba dokumenty moga okazać się równie prawdziwe (w sensie oryginalne, nie sfałszowane) będąc równie wprowadzającymi w błąd.

    Przeczytajmy sobie ponizszy fragment tekstu opracowania:

    „Przydatność zbiorów Centralnego Archiwum Wojskowego do badań nad dziejami wojny polsko-rosyjskiej 1919–1920”

    https://caw.wp.mil.pl/plik/file/wydawnictwa/przydatnosc.pdf

    „Wyłania się z nich (materiałów CAW) wciąż nie do końca poznany obraz żołnierza młodej, nieokrzepłej jeszcze polskiej armii, wojska zdolnego do czynów bohaterskich, ogromnie wytrzymałego fizycznie, a zarazem zbyt łatwo ulegającego panice, chętnie nawiązującego kontakty z ludnością, a równocześnie skorego do rabunku.”

    Mój, raczej łatwo narzucający się wniosek, jest taki: zapewne trudno było wtedy odróżnić załamanie się obrony na odcinku któregoś oddziału tzw. „czystą” (????) paniką od „celowego, zdradzieckiego działania, powodowanego sympatiami tych parszywych i wiecznie knujących przeciwko nam, katolikom, bolszewickich żydów”.

    Jeżeli oddział żydowski przeszedł na stronę bolszewicką to jedno, i tutaj łatwiej jest to ocenić, ale w przypadku paniki?
    A w przypadku rabunku jakiejś wsi przez polskie oddziały?
    Zawsze wiedziano, jaki był procentowy skład narodowościowy i religijny każdego oddziału?

    Podobnie – według mnie – byłoby z ocena zachowań Ukraińców, szerzej, ludności miejscowqej na Kresach, wobec rozbitych, cofających się czy uciekających polskich żołnierzy. Strzelano do nich, mordowano, napadano, to są fakty. W wielu wypadkach było to motywowane wrogościa na tle narodowym.
    Ale jakiś procent to były bandyckie rabunki?

    I w jednym i w drugim przypadku potrzebujemy więcej RAPORTÓW, MELDUNKÓW, WSPOMNIEŃ. Wiecej DANYCH.

    A nie polegania na tym, czy dany profesor był pro-polski bo na Kongresie bla-bla, a dany ksiądz był antysemickim durniem, bo wierzył w „Protokoły”.

    To jest oczywiście bardzo trunde do osiągnięcia na blogu, bo to nie miejsce na naukowe studia.

    Mam nadzieję, że za jakiś czas wszystkie materiały żródłowe i ogólnie wszystkie ksiązki świata będą zeskanowane i zdigitalizowane, tłumaczenia z każdego na każdy język będą doskonałe, a całość będzie darmowa.
    No i oczywiście w tej nowej, wspaniałej przyszlości pracownicy lokalnych IPNów w każdym państwie będą dobierani tylko pod katem ich naukowej rzetelności a nikt na świecie nie będzie prowadził żadnej „polityki historycznej”.

    A jak jeszcze raz słowa mojej mamy albo mojego dziadka przyrównasz do „Protokołów” to zawołam na podwórko mojego starszego brata, który cię zbije na kwaśne jabłko!

  291. ‎Co by nie było w starożytności, nie zmienia to faktu, że Polakom an‎‎tysemityzm wyłazi bokiem, bo w bok‎ach odkłada się razem z tłuszczem. I te pierzyny do tego. ‎

  292. zza kałuży
    27 listopada o godz. 6:14

    Dzieki.

  293. Orteq
    z tym błaznem, jeśli ma kogoś dotyczyć to mnie,
    mogę tylko napisać przepraszam

  294. zezem
    ten obrazek z deskorolką nic mi się nie podoba,
    brakuje mi potępienia tych dorosłych, którzy dzieciom pozwalali walczyć,

  295. zza kałuży
    ciekawe i kontrowersyjne w Polsce – czy warto było walczyć by zachować swoją tożsamość narodową,
    to dotyczy też Żydów, ceną za zachowanie tożsamości były rzezie, prześladowania,

  296. Na marginesie
    może zapunktuje,
    to Kaczmarski śpiewał, narody, narody, po diabła narody…

  297. Za co ty znowu przepraszasz, parafianinie (4:30)? Przeciez ja sie zgodzilem z tym, ze klaun i blazen wystepuja w jednym i tym samym ateistycznym cyrku. A kto robi za blazna a kto za klauna w tym cyrku, nie ma zadnego znaczenia. Wazne jest zeby robil za kogos. A nie zawsze tylko za siebie. Katpola, znaczy.

    Nie jest latwo udawac nie katpola. Cos na ten temat wiem

  298. parafianin – 5:15

    „czy warto było walczyć by zachować swoją tożsamość narodową, to dotyczy też Żydów, ceną za zachowanie tożsamości były rzezie, prześladowania,”

    Jesli „Skrzypka na dachu” masz na mysli, to tam bylo o pogromach tych co sie upierali przy zachowaniu swojej tozsamosci. Mleczarz Tewje zapytywal:
    – ile rąk trzeba miec zeby raz po raz powtarzac w nieskonczonosc: ‚on the other hand’

  299. https://www.youtube.com/watch?v=bWGtjqv19ZA

    Tradycja! Tylko zachowanie tradycji jest warte najwyzszej ceny. Wszystko inne to barachlo i irunda

  300. „On the other hand, things could never get worse, they could only get better.”

    Tak jest gdy dosiegamy dna. A teraz – caly czas w gore! Aby tylko pluca wytrzymaly

  301. Żorż Ponimirski – 0:36

    „‎Co by nie było w starożytności, nie zmienia to faktu, że Polakom an‎‎tysemityzm wyłazi bokiem, bo w bok‎ach odkłada się razem z tłuszczem. I te pierzyny do tego.”

    Mowisz o oponkach nad biodrami?

    http://www.newsweek.pl/g/i.aspx/860/0/newsweek/635533892506483061.jpg

    Sam mniod. W Polsce nadmierną masę oponkowa wykazuje 64 proc. panów i 48 proc. kobiet. Jak walczyć z oponką na brzuchu?

    Odpowiedzmy w jezyku science fiction:

    – Zaangażowanie w trening oporowy lub, najlepiej, łączenie go z regularnym treningiem aerobowym może skutecznie chronić przed odkładaniem się na starość tłuszczu brzusznego, a jednocześnie pomóc w zwiększeniu lub choćby zachowaniu pierwotnej ilości masy mięśniowej.

    Noo. Tera wiecie

  302. Antysemityzm zniknal puff. A wiec, wcale nie bokiem. Pierzyny nic do niczego nie majo

  303. Narcyza nie widac od kilku dni na tym blogu. Podobno to jakas honorowa sprawa jest

    „24 listopada o godz. 21:42 Jacek Kowalczyk Musiałem jednak na sekundę wrócić, bo wytykanie mi widzenia innych i niewidzenia siebie samego jest krzywdzące. Miałby Pan rację, gdyby Pan mówił o moim przezywaniu innych w przeszłości, bo przezywałem – ostatnio chyba najostrzej tego od trzech komuchów PUJ, Ortega”

    PUJ to jest miedzynarodowy skrot oznaczajacy Punta Cana Airport, Dominican Republic. Z tego co wiadomo, z trzema komuchami nie majacego za wiele wspolnego. Jesli ktos wie kim sa te trzy komuchy, uprasza sie o pisanie donosow w tej sprawie na Berdyczow

    Przywolalem z powrotem narcyza nie dlatego zebym za nim tesknil. Ja go wspominam z rozrzewnieniem dlatego, ze nasze panie blogowe moga za nim tesknic. Bo narcyz tak sie z nimi pozegnal:

    „no i dwie damy, które uznałem i uznaję za kołtunki”

    To tak tytulem przypomnienia. Bez zadnego sentymentu do nikogo czy niczego.

    Napewno nie do niczego Kononowicza. Choc on sie wpisuje do folkloru narcyzianego

  304. ‚https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2017/11/22/australia-powiedziala-tak/#comment-510311

    Jakby ktos sie chcial turlac w starych pierdolach

  305. anumlilk natomiast jest autentycznym talentem. Z tego co produkuje na tym blogu. Mowie to bez zadnego podtekstu

  306. I ja to mowie z rana we wtorek. Sam wciaz tkwiac ciagle w poniedzialku, przez nastepna godzine. Wlasnie udajac sie, z pewnym opoznieniem, do poscieli

  307. Na margineska juz spi od trzech przynajmniej godzin. W swoim Kingston ontaryjskim

  308. @Orteq

    Wygrałeś tego bloga, jest twój. Gratulacje.

    ***
    Poddaję się.

  309. @zza kałuży, 27 listopada o godz. 23:58
    Pisałem o tym, o czym wspominasz 26 listopada o godz. 0:58, tak:
    Przyczyny nienawiści Polaków do Żydów enkawudzistów nie wzięły się z niczego. Tyle, że te wzajemne stosunki nie zostały należycie przez historyków przebadane. Ani w okresie międzywojnia, ani w PRL-u, ani dziś. Tryczyk, zabierając się do pisania swoich „Miast śmierci”, ze zdziwieniem skonstatował, że w IPN są materiały ukazujące złożoność stosunków polsko-żydowskich (ze Stalinem w tle), do których nikt ani razu nie zajrzał (on był pierwszy) od czasu ich ujawnienia i skatalogowania. Wygodniej jest przyjąć za fakt – jak pisze Tryczyk – „ostateczną kalką ideologiczną, którą udało się zbudować środowiskom narodowym, (którą – anumlik) była teza: Żyd-bolszewik. Takie zestawienie ideologiczne, które udało się zaszczepić lokalnej ludności”. Takie zestawienie pokutuje do dziś nie tylko w antysemickich broszurach.

    Gdy pierwszy raz usłyszałem o obozie dla internowanych żołnierzy polskich żydowskiego pochodzenia w Jabłonnie, postanowiłem ciut głębiej sięgnąć do tematu. Po dość wnikliwej kwerendzie okazywało się, że wszystkie materiały wyjaśniające przyczynę internowania opierają się na trzech dokumentach: na rozkazie generała Sosnkowskiego (który nie jest przez niego podpisanym rozkazem, a „instrukcją” jak należy postępować z „niepewnym elementem żydowskim”, podpisaną przez pułkownika Pricha) oraz na relacjach profesora Sobieskiego i księdza Trzeciaka. Wszystkie te artykuły (poza dwoma) publikowane były albo w pismach jawnie antysemickich, albo na „narodowych” portalach internetowych. Nikt (powtórzę głośno – nikt) z poważnych historyków o przyczynach internowania polskich Żydów w Jabłonnie nie napisał – już nie monografii, a choćby artykułu naukowego. Owszem, jest kilka publikacji historyków na temat stosunków polsko-żydowskich w okresie 1918-1920, ale dotyczą one cywilnych – by tak rzec – stosunków. Nie wojskowych. W każdym z tych artykułów mowa jest o niechęci (by nie powiedzieć – antysemityzmie) Polaków do Żydów oraz o dążeniu kilku niezależnych od siebie środowisk żydowskich do większej autonomii w ramach powstałego dopiero co Państwa Polskiego, ale o kolaboracji Żydów w bolszewikami nie ma słowa. Ta – jak się okazuje – miała miejsce w okresie wojny polsko-bolszewickiej. W jak dużym stopniu? Jahwe jedynie wie, bo nie nasi historycy. Masz rację. Nie ma – jak piszesz – pełnych tekstów cytowanych przez profesora Sobieskiego raportów o zdradzie Żydów generała Szeptyckiego jak i do treści przytaczanych przez ks. Trzeciaka komunikatów Naczelnego Dowództwa. Masz rację, gdy ostrzegasz, że oba dokumenty mogą okazać się równie prawdziwe (w sensie oryginalne, nie sfałszowane) będąc równie wprowadzającymi w błąd.
    To by było na tyle.
    Pozdrawiam.

  310. @parafianin 28 listopada o godz. 5:15
    „ciekawe i kontrowersyjne w Polsce – czy warto było walczyć by zachować swoją tożsamość narodową,
    to dotyczy też Żydów, ceną za zachowanie tożsamości były rzezie, prześladowania,”

    „Po co komu Polska?”

    To będzie tytuł czasopisma, które założę na emeryturze… 😉

    Ale w sumie to polskie i żydowskie dylematy są bardzo podobne.
    Pokusa asymilacji, czy to zagranicą czy to w ramach państw – zaborców. Oraz przeciwstawna jej idea romantycznych zrywów i walki o niepodległość, bez wzgledu na koszta i na szanse.

    Które państwa / narody / religie mają prawo do istnienia?
    Prawo, dające im usprawiedliwienie gdy zniszczą, zetrą z powierzchni ziemi słabsze od nich ludy, ich kultury, czyli zabytki, języki i religie.

    Bo przecież ciężko jest mi sobie wyobrazić tą samą albo nawet wiekszą liczbę państw na świecie za 500 czy za 1000 lat. Wydaje mi się, ze języki będą wymierały a mniejsze / słabsze narody znikały, czy to przez wojny czy to przez asymilację / podbój.

    Powiedzmy, że w ciągu nastepnych 500 lat Polacy i Polska stoczy 7 wojen i że w tych wojnach zginie w sumie 30 milionów Polaków.
    W rezultacie Polska przetrwa jako kraj, państwo i jako naród.
    Ułamek wojennych strat z całej żyjącej w tych latach polskiej populacji wyniesie, bo ja wiem, 5%.

    Ten sam ułamek dla krajów, z którymi Polska bedzie walczyła, wyniesie dajmy na to, 4%. Albo 3%.
    Czyli potomkowie górnoslązaka stającego się Niemcem z mniejszym prawdopodobieństwem by gineli.

    Czy mozna postawic pytanie o to, czy warto by było walczyć o zachowanie polskości?

    Pisrydzyki pewnie liczą – gdyby sami brali swoje brednie na serio – że Niemcy szlag trafi, i to szybko, że Rosję szlag trafi, i to szybko, i że Polska zakwitnie jako Najwieksze Mocarstwo najpierw Europy a zaraz w następny wtorek – całej Ziemi.

    Na te moje cyniczne rachunki Żydzi odpowiadają, że jestem malkontentem a oni mają swoje państwo i że założyli je zupełnie na wariata i obronili je wbrew wszelkim zdroworozsądkowym rachunkom. I że już nigdy ich bezpieczeństwo nie będzie zależało od widzimisię żadnego obcego władcy czy państwa.
    Udawadniając, że lepiej miec swój dom i rsądzić się samemu.

    Ale przeciez mój pomysł nie polega na zachowywaniu polskości po wsze czasy, jak na zachowanie wiecznej odrębności zdaje się mają ochotę Żydzi, ale na roztopieniu się w społeczeństwie silniejszego sąsiada. Idealnie jako Europejczyk. mniej idealnie jako Niemiec.

  311. @Orteq
    28 listopada o godz. 7:49

    „przezywałem – ostatnio chyba najostrzej tego od trzech komuchów PUJ, Ortega”

    Ten od trzech komuchów (Pass-Urb-Jar) to raczej nie ty. Może to krótka lista przezywanych?
    Komunikacji międzyludzkiej bardzo sprzyja jasność i klarowność oraz prawidłowa gramatyka, bo tak, to spekulacjom nie będzie końca 🙄

  312. „Po co komu Polska”?
    Też się nad tym czasem zastanawiam i dochodzę do wniosku, że nikt z sąsiadów nie zechce jej sobie brać „na garba” 🙁
    Bombą atomową nie byłoby rozsądnie jej likwidować, bo TIR-y muszą potem którędyś jeździć z zachodu na wschód i vice versa.
    Ale patrioty można jej sprzedać, jak tak bardzo chce 🙄

  313. A co do przezywania, to trzeba Uniesionemu Honorem przyznać, że owszem, miał zwyczaj deprecjonować, ale nigdy nie utracił nerwów i klasy na tyle, aby nazwać kogoś np. skurwielem

  314. Czy po ostatnim Marszu Niepodległości przyjedzie do Wolski miedzynarodowa komisja (pisrydzyki przecież kochaja miedzynarodowe komisje!) pod przewodnictwem, ze strony amerykańskiej, Henry’ego Morgenthau, Sr a ze strony brytyjskiej Sir Stuarta Samuela aby na miejscu zbadać sytuację wszelkich mniejszości a następnie napisać dwa sążniste raporty? 😉

  315. Tobermory – 9:51, 10:10

    ” ‚przezywałem – ostatnio chyba najostrzej tego od trzech komuchów PUJ, Ortega’
    Ten od trzech komuchów (Pass-Urb-Jar) to raczej nie ty… A co do przezywania, to trzeba Uniesionemu Honorem przyznać, że owszem, miał zwyczaj deprecjonować, ale nigdy nie utracił nerwów i klasy na tyle, aby nazwać kogoś np. skurwielem”

    Ja tez nie nazywam ludzi, ani nickow, skurwielami. Ja ich nawet nie nazywam PUJami. Czy innymi wujami. Jak juz musze to mowie: spie.dalaj na drzewo kolku.

    My Wolacy mamy swoje jenzykowe zasady. Tylko o co to moze chodzic z tymi trzema komuchami? Me myself and I? Ci trzej jednakze dzialaja tylko w pierwszej osobie liczby pojedynczej

  316. A. Ciołkosz, „Dzielnica żydowska” obozu w Jabłonnie, „Zeszyty Historyczne” 1971, z. 20, s. 178-200

  317. NeferNefer – 8:51

    „Wygrałeś tego bloga, jest twój. Gratulacje. *** Poddaję się.”

    A kto mi bedzie pisal obywatelskie wstepniaki? Nie znam ani jednego prywatnego adresu mejlowego. Moj adres znajom tylko Pan Gospodarz.

    Nefciu! Reconcider plizz. O spolegliwosci twej mowie

  318. zza kałuży
    jak PiS po objęciu władzy krytykował Tuska za autostrady też się do krytyki dołączyłem, z tym, że uważam że kierunek wschód – zachód jest dobry, ale powinny mieć dodatkowe pasy ruchu dla czołgów, a jeśli czołgi przejadą jakiś odcinek dość szybko dostaną upust przy tankowaniu,
    zgodnie z zasadą babki Pawlakowej – ile razy można człowieka wyzwalać?
    a na poważnie to wojnach rzadko giną ci co je wywołali,
    Bór – Komorowski wojny nie wywołał, ale sądzić go powinni Polacy,

  319. @Orteq
    28 listopada o godz. 11:22

    Niekumaty jesteś czy co? PUJ-a czepiał się Sławo, o ile pamiętam. Dlaczego znalazłeś się w jego towarzystwie, wie tylko ten, co układał tę krótką listę.
    A z prywatnymi adresami mam tak samo.

  320. @parafianin
    28 listopada o godz. 11:43

    Pasy ruchu dla czołgów popieram. Jak jechałem kiedyś przez Niemcy moim renault 4, to ich transporty były jedynymi, które mnie zmuszały do zmiany pasa ruchu 🙄

  321. Znajduje sie w przedziale wiekowym takim, w ktorym spolegliwosc osob plci przeciwnej zatrwaza mnie. Sorry NeferNefer

  322. Toby

    Mam zero rekolekcji PUJ i Slawo. Przywilel wiekowy, zapewne

  323. @zza kałuży
    Dzięki. Nie znałem artykułu Ciołkosza. Postaram się do niego dotrzeć. W zamian załączam link do artykułu Jacka Walickiego „Położenie Żydów polskich podczas kampanii 1920 r.”, gdzie są dość nieźle naświetlone przyczyny powstania obozu w Jabłonnie. Walicki jest historykiem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Łódzkiego.
    http://dspace.uni.lodz.pl:8080/xmlui/bitstream/handle/11089/13124/fh52Jacek_Walicki113_125.pdf?sequence=1&isAllowed=y

    O „Polskim obozie koncentracyjnym w Jabłonnie” – tak autor zatytułował swój artykuł – napisał też Mariusz Agnosiewicz, naczelny racjonalista polski. Nie jest historykiem, ale tło powstania obozu opisuje rzetelnie.

    Z tych materiałów wyłania się jedno. Obóz w Jabłonnie powstał w tajemnicy przed polskimi władzami, z tajnego rozkazu gen. Sosnkowskiego. Raporty o masowych dezercjach oraz o strzelaniach do Polaków, są lipą i stworzone zostały jako „materiał propagandowy” mający uwiarygodnić wydane w Polsce w 1919 roku „Protokoły mędrców Syjonu” (czekam na starszego brata, hy, hy).

  324. Jak to biega z tym PUJ? Bom znowu przepomnial

    Ze to Honorem WYniesiony wciaz potrafi nam we lbach macic. Jego osobowosci ludzka dlon nam nie przekresli. Ani jego piesni. Czy jakos tak

  325. @Orteq
    28 listopada o godz. 11:49

    A propos przedziału wiekowego…
    Byłem wczoraj na dorocznym spotkaniu starych przyjaciół, 25 osób, większość znam od 37-40 lat. Przywykłem już, że większość z nich włosy ma siwe i/albo ich częściowo nie ma, ale natężenie dźwięku podczas rozmów przy stole sięgnęło wczoraj wysokości ok. 100 dB 🙄 Kiedy w spotkaniach tych brał jeszcze udział małoletni przychówek kilkorga z nas, spore stadko w różnym wieku, to nigdy chyba nie było tak głośno. Wczoraj było tych młodych dorosłych sześcioro i jedno półroczne wnuczątko, ale to starzy wytężali słuch i nastawiali ucha, częściowo wzmocnionego aparatem słuchowym, aby zrozumieć, co mówi najbliższy sąsiad przy stole. Deprymujące 🙁

  326. Tobermory
    28 listopada o godz. 9:51

    Przed chodzeniem po wodzie zerknąłem, zobaczyłem Twój spokojny ton i rzeczowość i się zaraziłem. Więc rzecz wygląda tak.

    Nie sądziłem, że moje zdanie „Miałby Pan rację, gdyby Pan mówił o moim przezywaniu innych w przeszłości, bo przezywałem – ostatnio chyba najostrzej tego od trzech komuchów PUJ, Ortega, no i dwie damy, które uznałem i uznaję za kołtunki (w pewnym obszarze, a nie jako całość; dodaję teraz na wszelki wypadek, że Ewa-Joanna nie jest z tych dwóch), ale sam wiem, że ewoluowałem na blogu i się trochę nauczyłem” można odczytać tak, że ten od trzech komuchów to Orteg, a nie S ł a w o m i r s k i. Ale skoro można, to widać można, więc dziękuję Ci za głos odbiorcy, czyli z tamtej strony płotu – odczytałeś w zdaniu dokładnie to, co chciałem powiedzieć. I przyznaję, że gdybym nie oślepł z żalu, mógłbym zdanie skonstruować jaśniej.

    Przyznaję się też do mocno za wielkiej drażliwości w odebraniu
    Twoich wyjaśnień na temat etymologii nazw wiatrów. Wprawdzie nie uściśliłeś, co od czego pochodzi, ale kierunek był właściwy. Tyle że nie etymologia mnie interesowała, lecz uraziły Twoje elementarne definicje wiatru – odebrałem je jako pouczanie bardzo dawno temu pouczonego. To był mój błąd, za który z przyjemnością Cię przepraszam. Z przyjemnością, bo znów coś, wiedziony emocjami, popieprzyłem i znów się czegoś dowiedziałem (właściwie furt tego samego – że wściekła zupa wołowa jestem). Nie da się w etymologicznych dywagacjach pominąć znaczeń wyrazów i ich słownikowych definicji. Więc Twoje przywołanie znaczeń nie było żadnym pouczaniem, lecz konieczną demonstracją analizowanej materii. Winien Ci jestem przeproszenie, więc przepraszam. Winowat, i frunę w świat.

  327. Jakbys nie liczyl anumliku, Mord Katynski byl konsekwenca czegos. Ze w nim gineli prawie sami Polacy to jakas aberracja. Tam mieli ginac sami Zydzi! Taki Holocaust z wyprzedzeniem.

    Oni musieli znalezc chetnych do strzelania w potylice polskich oficerow. Jak Wajda udowodnil w swoim dokumencie, Zydzi okazali tymi chetnymi.

    A potem nastapil Holocaust. I sprawiedliwosci stalo sie zadosc

  328. @Orteq
    28 listopada o godz. 12:01

    Nie wiem, czy prawidłowo rozszyfrowałem PUJ, ale po blogach Polityki do dziś szwęda się obsesjonat z wujem, co był w Workucie, a odpowiedzialnością za wszystkie powojenne niepowodzenia w Polsce (z Workutą włącznie) obciąża owych trzech (obecnie już tylko dwóch) komunistów.

  329. Czyż nie można nie kochać @pombocka?

    @Tobermorku, jakiegoś moskalika byś popełnił na okoliczność powrotu Uniesionego Honorem.

  330. Toby – 12:05

    „starzy wytężali słuch i nastawiali ucha, częściowo wzmocnionego aparatem słuchowym, aby zrozumieć, co mówi najbliższy sąsiad przy stole. Deprymujące ”

    Oraz zastanawiajace

    Przyjaciolki 90-letnie sa na dorocznej herbatce. Mildrit mowi do Mable:
    – Mable, co ty masz w uchu?

    Mable grzebie w uchu, wyjmuje z niego cos.
    – Wiesz Mildrit. Tys chyba wyjasnila moja ostatnia tajemnice zyciowa Co ja mam w uchu to czopek. Dzieki tobie teraz wiem gdzie moj aparat sluchowy jest

  331. @ Jacek Kowalczyk

    Jestem czytelnikiem bloga od dość dawna, szczególnie ze wzgledu na wstępniaki i merytoryczne komentarze je uzupełniające. Od jakiegoś czasu przewijanie komentarzy o niczym (szczególnie p. Orteqa i polemik z nim) zajmuje tyle czasu, że zaczynama się ograniczac tylko do czytania wstępniaków. (to mój prywatny pogląd, więc nie o tym…)
    Chciałbym zwrócic uwage że w/w nieświadomie podaje przepis na zniszczenie bloga – wystarczy, że co godzinę pokaże sie kilkadziesiąt bełkotliwych komentarzy , a czytelnicy przeniosą się gdzie indziej nie chcąc tracić czasu na szukanie czegoś ciekawego pod wstępniakami

  332. @wbocek
    28 listopada o godz. 12:09

    Cieszę się, że w końcu na spokojnie odczytałeś moje intencje. Jak mi buk miły i modrzew, w życiu bym nie śmiał pouczać żeglarzy w ich terminologii.
    Przeprosin nie potrzebuję i nie oczekuję, rad jestem, że ci przeszła złość na świat skrupiona na moment na mojej osobie.
    Życzę pięknego dnia! U mnie zanosi się na śnieg.

  333. @anumlik
    28 listopada o godz. 12:14

    Po obiedzie spróbuję 😉

  334. anumlik

    „Czyż nie można nie kochać @pombocka?”

    Mozna mozna. Podwojny negatyw daje to przyzwolenstwo

  335. Czesc zulu24 (12:42) Sorry ze nie spelniam twoich oczekiwan. Moze jak sie w koncu przespie to mi sie co uda?

    Nie mniej, pozdro

  336. A tera – wszyscy do merytoryki marsz!

  337. Albowiem w pelni rozumiem waznosc merytoryki wpisow blogowych. Waznosci merytoryki postow blogowych w ogole nie pojmuje

  338. Kto by spytał, czy pombocka
    Nie da się nie kochać czasem
    Tego w Jamnie czeka nocka
    I pokrzywy pod ku… (popod lasem).

  339. A tu wyjasnienie tego wszystkiego. Z przed kilku dni

    Jacek Kowalczyk, 24 listopada o godz. 15:33

    „@wbocek Obserwując Pańskie wpisy, dochodzę do wniosku, że może to i lepiej, iż nie ma Pan dzieci. Z pewnością nie biłby ich Pan, za to słowem ranił co i rusz (mówię to jako doświadczony ojciec, nie zawsze dumny z tego, co mówił własnym dzieciom). Potrafi Pan jak mało który z uczestników tego forum zreflektować się, a czasem nawet i wycofać z zajętej wcześniej pozycji, a jednak wciąż z wielką łatwością postponuje Pan innych zwrotami typu: „smark” czy „chłopcze”. Nie wchodzę tu w rolę obrońcy tych, którzy sami potrafią się obronić, lecz jedynie zwracam uwagę, że każda wypowiedź buduje atmosferę blogu, tyle że niektóre wypowiedzi psują ją szybko i na długo. W sumie wszelkie pyskówki to łatwizna dla jako tako inteligentnych i sprawnych językowo ludzi, podczas gdy wyzwaniem jest zrozumieć, co chce ktoś powiedzieć, co powiedział i spróbować przekonać go do swoich racji bez sięgania po insynuacje i inwektywy (to uwaga szerzej adresowana). Nie rozumiem, dlaczego człowiek o tak szerokim i różnorodnym życiowym doświadczeniu nie dostrzega (lub nie chce dostrzec), jak psuje swój obraz w oczach odbiorców doceniających, ale nie bezkrytycznie, jego wiedzę i umiejętności. Pozdrawiam JK”

    Dolaczam sie do pozdrowien. Ale bez zadnych zobowiazan!

    PS. Chyba szkoda slow

  340. Uo matko! Dajze ty mi zasnac

  341. Kto by mówił, że z Orteqa
    Śpioch jest wielki niczym suseł
    Na ten cud niech wiecznie czeka
    W ruskiej cerkwi pod Elbrusem

  342. za Sojuza na terenie Syberii rozbił się samolot przewożący radzieckich generałów,
    poszukiwaniami kierował minister /odpowiednik Macierewicza/, niestety bezskutecznie,
    zawezwano odpowiednika ministra Szyszki i polecono odszukać pasażerów i samolot,
    odpowiednik wziął wintowkę, zebrał zwierzęta z całej Syberii i zażądał informacji o samolocie i pasażerach,
    zauważył, że zając trzęsie się ze strachu i mówi,
    zając gadaj,
    zając odpowiada, ja nie chcę kablować, ale widziałem jak niedźwiedź orderami rzygał

  343. Rzucam w przestrzeń pod adresem O: oswajanie bezsenności przed ekranem mija się z celem, bo niebieskie światło (komputer, tablet, czytnik Kindle) imituje światło dzienne, a zatem skutecznie wybudza. Lepsza byłaby nudna książka papierowa. Albo melatonina (hormon snu) w tabletkach. W każdym razie uporczywe zanudzanie blogowiczów z racji tego, że starszy pan nie może zasnąć jest nie tylko naruszeniem netykiety ale, jak słusznie ktoś zauważył, w gruncie rzeczy podtapianiem bloga. Ale przede wszystkim warto się zdecydować, czy chcę się wyspać, czy chce wolę publicznie popierdywać sobie bezsennie w blogową przestrzeń. Na dłuższą metę brak snu zabija. Nie mówiąc o tym, że ogłupia. Fakt.

  344. @parafianin – dzięki za Karczmarskiego. Chyba już się zorientowałeś, że go lubię. Wybiórczo, ale jednak. „Narody” są trafione.

  345. Orteq
    28 listopada o godz. 13:45

    Orteq

    Walisz seriami durnych, pustych wpisów. Przed chwilą podrzuciłeś fałszywy trop, posługując się @pombockiem i uwagą Jacka Kowalczyka do niego. Zachowałeś się nędznie.
    Już wiele razy towarzystwo blogowe miało z Tobą kłopot i wiele razy zaciskało zęby, żebyś nie dostał w zęby za brak szacunku dla towarzystwa, dla pracy wykonywanej przez tych, którym się chce, którym zależy, którzy tworzą klimat tego miejsca i spodziewają się jego uszanowania, a co najmniej nie włażenia, ciągle i namolnie, by się z własnym pieprzeniem o niczym narzucać.
    Poszczególni blogowicze zwracali się do Ciebie o opamiętanie. Zupełnie ostatnio @Neferka, czytający a niekomentujący zwykle @zulu24 – który specjalnie z powodu Twoich wybryków dał głos, przed chwilą podobnie sie wyraziła @Namargineska.
    Powiem Ci jasno od siebie: nie szanujesz mojej tu pracy i wkładu w ten unikalny klimat miejsca, dzięki któremu chce tu zaglądać wiele osób i ze sobą rozmawiać. Mędzisz, pitolisz, niszczysz.
    Dość już nadużyłeś tolerancji i nadzwyczajnej cierpliwości wobec swojej dewastacyjnej działalności i bezczelności. Znajdź jakąś żelazną latarnię, walnij w nią łbem i wróć odmieniony na dobre, albo zjedz snickersa, bądź sobą i zamilcz.

  346. Cisza jak w rodzinnym grobowcu 🙄
    Ludek blogowy przycupnął w przestrachu i analizuje, czy aby niedostatecznie merytorycznym komentem Tanakowej pracy dewastacyjnie nie umniejsza 🙁
    Ja też sobie cichutko posiedzę i przemyślę, czy aby nie za często nosa spod mojej miotły wychylam.

  347. Zda mi się że blog cienko przędzie. Powody widać a poza tym za mało nowych osób, jak ktoś nowy przychodzi to na dzień dobry często gęsto dostaje po uszach. Zaczynamy się kisić…

  348. Chyba coś pochłania…

  349. @zezem
    28 listopada o godz. 20:19

    Poprzedni temat cię wciągnął.

    https://kowalczyk.blog.polityka.pl/2017/11/22/australia-powiedziala-tak/#comment-510650

    Chyba też się przelękłeś 🙁

  350. A kto jeszcze ma synestezję oprócz mnie?

    A jak nie ma to co myśli o zbiórce na Kijowskiego?

    Tak se wrzucam, może kto złapie

  351. @anumlik 28 listopada o godz. 11:57
    Dziekuję za link do pracy Walickiego.
    Na razie czytam o odezwach i plakatach i przypominam sobie, jak ja zrywałem plakaty, odezwy i przeróżne propagandowe „zawiadomienia do narodu” w stanie wojennym i w czasie smuty bezpośrednio po nim.

    Zrywałem je ze słupów ogłoszeniowych. Wchodziłem, zupełnie na wariata, do zakładów pracy i urzedów miejskich, maszerowałem do najbliższej portierni tablicy ogłoszeniowej, odpinałem/odczepiałem tyle plakatów i ogłoszeń typu propagandowego (żadne polskie słowo nie zaczyna się na literę „V”, treść rozmowy telefonicznej Wałęsy, itp.) ile tylko mogłem zanim miejscowy cieć / groźny strażnik nie wyszedł ze swojej kanciapy i nie zaczynał pytać się co ja niby robie – i w nogi.

    Gruby rulon z tymi plakatami przetrwał nawet jedno przeszukanie mojego mieszkania a lata potem jego przyniesienie na lekcje gwarantowało piatki z historii czy wospu kolejnym dzieciom. 😉

    Moje prywatne materiały źródłowe, o niewątpliwej autentyczności!

  352. @Tobermory
    Australia mówi TAK w jednej sprawie, w drugiej stanowczo NIE.
    Tutaj: mówimy raz tak, raz inaczej – jak to pasuje w danej chwili.
    Wchłonęło mi krótki tekst (kto za tym stoi, komu na tym zależy ;–) ) na temat pomnika/postaci na Starym Mieście w W-wie.
    Ale jak mawiał filmowy Wołodyjowski : nic to.

  353. Anumlik, w swoim wstępniaku nawiązałeś do dzisiejszego ONR:

    „Obecny ONR nawiązuje do tradycji przedwojennej Falangi. Pytanie, czy do NOR także? To pytanie kieruję do tych polityków z PiS, którzy nie widzą faszystowskiego zagrożenia dla Polski albo – jak minister Waszczykowski – nie dostrzegają w ogóle faszyzmu w Polsce. Tej obecnej i tej przedwojennej.”

    Oto pierwszy z brzegu cytat z witryny ONR – o Michniku, którego nie chcieli w Lesznie („spora grupa” nie chciała, co oznacza grupę faszystów).

    „W ubiegłym tygodniu spora grupa mieszkańców Leszna zaprotestowała przeciwko wizycie Adama Michnika vel. Arona Szechtera w swoim mieście. Wśród przeciwników wizyty redaktora gazety koszernej znaleźli się oczywiście działacze leszczyńskiego ONR oraz Leszczyńscy Fanatycy Kolejorza i lokalni Wszechpolacy. Czas pokaże czy protest okazał się skuteczny i Aron nie odwiedzi więcej tego pięknego miasta”

    ONRowcy zachowują się elegancja Francja. Nie mówią wprost, bo to by było nieeleganckie, na razie ogłaszają – nie chcemy Arona Szechtera.

    Gdzie tu widzimy faszyzm lub jakiś antysemityzm?

    Albo taki cytat z tej samej witryny o wieszaniu zdjęć zdrajców ojczyzny w Katowicach:

    „25 listopada Obóz Narodowo-Radykalny, Młodzież Wszechpolska, Ruch Narodowy, Białe Orły oraz inni zgromadzeni w Katowicach, na Placu Sejmu Śląskiego, dali wyraz swego oburzenia wobec bezczelnego ujadania i donoszenia, tak właściwego, dla liberalnych demokratów. Zdrajcy naszej ojczyzny mają swoje tradycje i mogą czerpać, co chętnie czynią, z dorobku targowicy.
    Patrioci również mają do czego się odwołać, tak więc w obliczu jawnej zdrady, nadszedł czas, by przywrócić dawny zwyczaj wieszania targowiczan. Chodź wydarzenie miało wymiar symboliczny, a na szafocie znalazły się zdjęcia (jak niegdyś obrazy zbiegłych zdrajców z 1792r) to był to sygnał, że społeczeństwo nie zapomina osób pogardzających ich wartościami.”

    „Wydarzenie, w którym uczestniczyli narodowi-radykałowie jest ostrzeżeniem, upomnieniem, że nic nie umknie naszej uwadze, a każdy haniebny czyn będzie miał swoje konsekwencje.

    Prawda, jakie eleganckie ostrzeżenie? Aż trudno się domyślić, co by ONR-owcy chcieli zrobić ze zdrajcami ojczyzny, znaczy się posłami do Parlamentu Europejskiego.

    Atmosfera wytworzona przez przyzwolenie PiSowskiej ekipy rządzącej, tzn. przez szeregowego posła Jarosława Ka, dla tzw. narodowców, powoli się zagęszcza. Na razie artykułowana jest „niechęć” do Szechterów. Na razie wysyłane są ostrzeżenia do zdrajców ojczyzny zasiadających w PE, bardzo współbrzmiące z wypowiedziami takich tuzów polityki PiSowskiej, jak np. Błaszczak oraz z mediami hunwejbinów PiSu – „Tusk szczuje na Polskę”.

    PiSowcy twierdzą, że działania narodowców, to jakieś wybryki, pojedyncze incydenty lub prowokacje (?), lecz dlaczego te działania są komplementarne z wypowiedziami liderów PiSu, z polityką historyczną PiSu, z obelżywymi odzywkami PBS, PBA, Prezesa Polski i jego akolitów o gremiach unijnych, o drugich sortach w Polsce, o antynarodowych kamarylach panoszących się w naszej Umęczonej, itd.?
    Pzdr, TJ

  354. NeferNefer

    Neferko, ja też mam tę em…ezję, ale nie wiem, czy to to. Więc Ci powiem, że wypatrzyłem dziś dla Ciebie chatkę na kurzej łapce przy dróżce, ale się krępowałem pstryknąć, bo jakaś pani przy niej stała. Ale jak się wezmą na odwagę, to kiedyś pstryknę.

    Dobry wieczór po ponurym dniu. Z tym że cieszyć się można byle czym. Byłem dziś trochę poza światem. Wystartowałem z nowego garażu. Proszę zerknąć. Każdy widzi, że jezioro – stół, ale mimo to mało nie fajtłem, jak się w sznurki zaplątałem i mnie ustawiło prostopadle do wiatru. Jak można fajtnąć od wiatru bez wiatru? Można, bo woda – glada, ale wiatr – dziękuję bardzo. Proszę zerknąć na koniec jak pruję przy bezwietrznej na oko pogodzie. Ona była chwilami wietrzna, ale wiatr – południowo-wschodni, czyli od brzegu, więc woda osłonięta brzegiem jest rozbujana dopiero dalej. Ćciny na wierzchu umarły, ale pod spodem już się szykują do wiosny

    A drugi filmik to mój kolega Leoś. U mnie białe jest białe, a czarne – czarne. Czarnego dziś nie było, więc dokarmiałem białe. Znajoma kociara, jak jej kiedyś pokazałem śniadanie na trawie moich kolegów Krawacika i Leosia, aż się plasnęła w oba policzki.

    – Jezu, daj ty im jakieś miseczki! Jak tak można jedzenie na ziemi podawać!

    – Widelec też? Bo się na zwierzach nie znam.

    Na noże nie poszło, bo się od zawsze znamy, ale mi tłumaczyła, że pies – też człowiek. Wiem – jej mówiłem – ale skoro Francuza trzeba uczyć dzióbania widelcem, bo sam na to nie wpadnie, to pies chyba za krótko jest z człowiekiem, by potrzebował widelca bardziej od Francuza. Tak żeśmy sobie żartowali , ale ona – mniej. Następnym razem wziąłem dwie ładne miseczki. Podano do stołu. Pieski zjadły, podziękowały, obsikały stół, elegancja-Francja. Ale u właścicieli piesków chyba większa, bo jak pojechałem kolejny raz, miseczek już nie było. Powiedziałem o tym trzeźwemu akurat właścicielowi Krawacika.

    – Ty popatrz co za świnia – on na to. – Może Leoś zap…lił – na białego – bo to złodziej.

    Nieraz słyszałem, że jakiś pies jest złodziej – a to jajko ukradnie, a to kiełbasę ze stołu ściągnie – ale mi się zdaje, że łgać jak pies, fałszywym być jak pies chyba nie potrafi.

    https://plus.google.com/u/0/photos/101580844869959615096/album/6493534036070591217/6493534036489183842?authkey=CJDozdX56ab9Jg

  355. Jan Hartman, po sąsiedzku, pisze na podobny temat. Jego wpis ilustruje to, a jaką łatwością rozchodzi się po Polsce kłamstw, fałsz, antysemityzm i nienawiść. Ułatwiają to sami (nie wszyscy, część, ale choćby jeden to o jednego za wiele) Żydzi: wzięli udział w autoryzowaniu hucpy Rydzyka zakłamującej rzeczywistość wojny, Holokaustu i tego, co się w tym działo w Polsce i z polskim udziałem.
    Ułatwiają to rodziny ofiar i rodziny Sprawiedliwych, oraz – o ile tacy jeszcze są i wzięli udział w tej niemoralnej podłości w Toruniu – sami Sprawiedliwi. Może już nie rozumieją,może nigdy nie pojęli,może się pogubili, poszli na lep katolickiego rydzykizmu i pisoidyzmu pastwowego. Niezależnie od powodów – choć powody mają znaczenie i wagę – skutek jest taki, że sobą autoryzowali to co się działo. Więc dziać się będzie więcej, kolejny krok na drodze, u której końca stoją krematoria. Są to urządzenia uniwersalne, wszystko im jedno, czy palą w niej Żydów czy kogoś innego.

  356. wbocek
    28 listopada o godz. 20:59

    Pombocku, ta pani ma rację: psa i kota podejmujemy porcelaną rodzinną. Pies, a i kot też, dłużej są ludźmi niż ludzie. Słyszałeś żeby człowiek wsuwał kiełbasę za pomocą widelca 7-8 tysięcy lat temu, kiedy pies się uczłowieczał?

  357. wbocek
    28 listopada o godz. 20:59

    U mnie są jeszcze pytania fachowe: czy Twój okręt cały rok spędza na trawie przy kładce, czy go gdzie indziej trzymasz? Z portu dajesz radę wyjść pod żaglami, czy na silniku pt. wiosło?
    Bo że okręt prezentuje sie lepiej niż Cutty Sark to się rozumie samo przez się .

  358. NeferNefer
    28 listopada o godz. 20:27

    Nie wiem co sobie myślę o zbiórce na Kijowskiego, natomiast czytałem, że siostra Pawłowicz Krystyny, zdaje się, że niepozostająca z nią w ćwierkających stosunkach, o zbiórkę apelowała, zbierała i coś uzbierała.

  359. @tejot 28 listopada o godz. 20:47

    Ależ czyż można się dziwić? To są słowa wypowiedziane w przestrzeń.

    Tak jak to: „Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata, zamordowaliście go, jesteście kanaliami”. Rzucone w przestrzeń z trybuny sejmowej.

    Po zgłoszeniu tej wypowiedzi do prokuratury sprawa została umorzona bo (uwaga!)

    „słowa wypowiedziane w przestrzeń, do nieokreślonych bliżej odbiorców, a nie skierowane do konkretnej osoby, nie wyczerpują znamion czynu zabronionego”

    To orzeczenie warto zapamiętać. Może się przydać.

  360. @Tanaka

    Owszem uzbierała. Ja bym się na jego miejscu spaliła ze wstydu. Sto lat temu i pół dnia mówiłam że Kijowski nijak mi nie podchodzi ale mnie tu trochę wyszczekano.

    @pombocek

    Dzięki za coś inszego do odetchnięcia, link będę później zobaczać. Synestezja nie choroba, kolorowiej się żyje, ja sobie chwalę 🙂

  361. @Na marginesie

    Pozamiatane. Widziałam. Żałość.

  362. Szanowni!
    Proponuję restart, posługując się wpisem Ewy-Joanny, bo wbrew pozorom temat nie umarł i może się nawet w Polsce całkiem ciekawie rozwinąć. Wciąż jest coś do skomentowania.
    Zapraszam!
    JK

  363. @zezem
    28 listopada o godz. 20:47

    „Wchłonęło mi krótki tekst (kto za tym stoi, komu na tym zależy ;–) ) na temat pomnika/postaci na Starym Mieście w W-wie.”

    Ten?

    „parafianin
    28 listopada o godz. 5:06
    Dla mnie punktem wyjściowym do refleksji n.t. jak wspomniałem
    był w miarę postępujących lat ,obserwacji i czytanej literatury pewien pomnik (postać) w okolicach Starego Miasta w W-wie.”

  364. NeferNefer
    28 listopada o godz. 21:50

    O Kijowskim sporo mówiliśmy i jak pamiętam, także (a może głównie?) krytycznie. Chociaż co do KODu- to głównie pozytywnie. Ja zaś miałem uwagę taką, że KOD powinien był wygenerować z siebie siłę polityczną.

  365. Na marginesie
    28 listopada o godz. 21:42

    Mój komentarz
    Dokładnie tak. prokuratura daje przykład jak będzie funkcjonować w czasach dobrej zmiany.

    Dajmy na to wzywają Tuska na przesłuchanie.
    Potem na drugie przesłuchanie w celu złożenia dokładnych wyjaśnień, bo ujawnione zostały nowe okoliczności.
    Prokuratorzy zajmą się teraz analizą dwóch zeznań. Znajdzie się mnóstwo kłamstw porównując oba zestawy zeznań. Tu – nie pamiętam, a tam pamiętał, tu twierdzi, że nie wiedział, a tam zeznał, że przeczytał, tu powiedział do protokołu, że to było w maju 2010, a tam zeznał, ze w czerwcu 2010, itd.
    Są haki? Są. Trzeba tylko chcieć je odnaleźć.

    Ciekawe, jak by prokuratorzy-ziobryści postąpili, gdyby zdarzyła się następująca sytuacja.
    Tusk wezwany na przesłuchanie nie wytrzymuje, wstaje z zydelka i wykrzykuje w stronę prokuratorów i pisarzy – ja bez żadnego trybu – wy złamasy jedne, kanalie i mordy, ja was mam gdzieś, ja was chromolę, itd. Tuska puszkują, sąd (w nowym dobrozmianowym składzie wydaje odpowiednie postanowienie. Czołowy unionista platformiany siedzi w pojedynce.

    Obrońcy Tuska będą się powoływać, że nie było żadnej obrazy, bo świadek krzyczał w przestrzeń, tam było wiele osób i w tej sytuacji, gdy prokurator nie może spersonifikować groźby, czy obrazy, jest zobowiązany do umorzenia. I będą powoływać się na precedens z „mordami i kanaliami” rzuconymi w przestrzeń sejmową przez Prezesa Polski.

    Prawo, państwo prawa, konstytucja, rządy prawa, to dla PiSowców, jak i dla dużej części ludu Umęczonej (z bólem to przyznaję), to czysta egzotyka.
    Pzdr, TJ

  366. NeferNefer
    28 listopada o godz. 20:27
    na Kijowskiegoo nie dam, ale wsparłam nędzną kwotą (jestem przed Pierwszym!) Nowoczesną pod przewodnictwem Katarzyny Lubnauer. Wiem, że brakuje im na rachunki, niech je spłacą i pracują dalej. Bo zdaje się, że Schetyna juz jest za stary (choć może i młodszy ode mnie, ale stary duchem), żeby cokolwiek zrozumieć. Dziewczyny z Nowoczesnej są bardzo pracowite, rzetelne i znające temat i je popieram, szczególnie teraz, gdy PO sobie odpuściło i liczy na Tuska na białym koniu.

    Historia podobno lubi się powtarzać, ale czekania na Tuska to chichot historii- zwial do Europy zostawiając tu ruinę swojego ugrupowania, bo przedtem „ściął” wszystkich równych sobie lub lepszych, a potem wziął nogi za pas….