Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

13.11.2017
poniedziałek

Wyprawa do wnętrza Ziemi

13 listopada 2017, poniedziałek,

Co chwila, tu na stronach „Polityki”, oraz w innych mediach, różni autorzy opisują zjawisko pisoidyzmu. Zwykle we fragmentach, na pojedynczych przykładach oraz chaotycznie. Padają takie sformułowania: „nie chce się wierzyć, że…”, „to nie do pomyślenia, aby…”, „to skandal!” itp. Żaden skandal – dzień jak co dzień. Już. Jakie tam „nie do pomyślenia”, jak do pomyślenia. Już. Widocznie ten, co tak mówi, ma trudność z myśleniem. Konwencja klasycznej mowy i kanon myśli o ustalonych i zrozumiałych społecznie odniesieniach zostały zdublowane przez niekonwencjonalność, która staje się konwencją. „O dwóch takich, co ukradli Księżyc”: kto sięga po Księżyc, już ukradł Ziemię. Tytuł był proroczy i ostrzegawczy. „Nie chciało się wierzyć, że…”

Oto polska dyplomacja: skierowana do wnętrza głowy, nie do świata. Psucie stosunków ze wszystkimi i mniemanie co do łask ze strony Ameryki. Już i Ukraina, za którą niedawno chciano nad Wisłą umierać, wypada z polskich względów. Dyplomacja nie jest żadną dyplomacją, polityka nie jest polityką. Rzeczowość, rzetelność, funkcjonowanie w rzeczywistości – nie istnieją. Wszystko to wsobność. To „Wyprawa do wnętrza Ziemi” – równie prorocza i ostrzegawcza. Do jej psychiatrycznych mroków, bebechów i zabójczych wyziewów. By tam szukać pociechy, zaspokajać mroczne żądze i palące deficyty: odrzucenia, matczynego nieutulenia, ojcowskiej serdecznej uważności, impotencji; braku cycka i braku głaskania po główce, a nadmiaru pasa, musztry i gwałcenia wszelkimi skłamaniami, fantazmatami, złym słowem i spoconą łapą.

Wnętrze Ziemi pali, truje i zabija. Taka nieuchronność, gdy się za wszelką cenę grzebie w mrokach i kwasach. Nie po to, by traumy przepracować i wyjść ku słońcu, ale by się trucizną sycić w wiecznym i niezaspokajalnym pragnieniu jak smok wawelski siarką – i pęknąć. Popęd śmierci. Pieta i Jezus. Polska specjalność.

To nie do pomyślenia, nie chce się wierzyć, że nic już prawie nie jest tym, czym sądzimy, że jest albo być powinno. Że rząd, polityka czy dyplomacja to popęd destrukcji i samobójcza, choć nieświadoma żądza. Dlatego zawzięta, konsekwentna i bezalternatywna. Świadomość do samobójstwa w ogóle nie jest konieczna. Kto chce żyć, ma powód, by to było do pomyślenia.
Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 390

Dodaj komentarz »
  1. „Kto chce żyć, ma powód, by to było do pomyślenia”.

    A co da myślenie?

    Najdłużej w Polsce żyjącemu z przeszczepionym sercem (21 lat) patriotycznie zbydlęcony PiS na podstawie bandyckiej, działającej wstecz ustawy dezujezu odebrał rentę 2200 zł i dał 800 zł emerytury. 72-latek ma stały miesięczny sercowy wydatek 400 zł. Był technikiem elektronikiem w ludowym MSW i doglądał maszyn. Weź i myśl.

  2. Wszystko jest nic i nic jest wszystko.
    Do tego doszło.
    Zwierzalpuhary szczerzy kły.

  3. Kaczkowate bydlę, które kończyło w tamtym ustroju szkoły, pracowało (jeśli TO jest zdolne do jakiejkolwiek pracy) i tym samym legitymizowało ustrój jak każdy z nas wtedy żyjący, wydaje teraz nieswoje miliony na ochronę swego podłego jestestwa, a równocześnie prawem kaduka odbiera człowiekowi 2/3 gwarantowanego niby zabezpieczenia emerytalnego za to, że tak samo się szkolił i pracował w tym samym legalnym państwie. Kurwa – przepraszam – ziemia chyba się przestała kręcić i będzie się powoli rozsypywać w drobny mak. Niech szlag trafi Platformę, PiS i całą polityczną hołotę!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tanaczko kochany.Ogólnie ,holistycznie to można leczyć pacjentów z bólem brzucha.A dziś potrzebne są konkrety.I pytania do podlłokietków wodza.Profesorów ,magistrów ogrodników.i innych .Czy wiedza ,że np. taki Albert Speer ,ten od gospodarki ,daleko był od nazizmu ,ale został skazany jako ludobójca i jakiś cudem nie dostał w czapę.Bo może nie interesował się i nie był przeciw zbrodniom hitlerowskim.?Czy tych dzisiaj ,zajmujących nie łamaniem konstytucji ,a innymi sprawami nie przychodzi do głowy ,że też pośrednio za to odpowiadają i będą u karani?Bo czy sędziowie będą czuli na spuszczone głowy i odrazę w czasie glosowania ,ale zgodnie z życzeniem wodza.Speer do końca wojny był wierny Adolfowi.Czy nasi musza robić to samo.?Wszak chodzi o kilkanaście szabel,i nowe wybory w lutym.

  6. „Z nowego podręcznika do religii dla klas VII dowiedziałem się, że obywatele powinni być pokorni i posłuszni władzy państwowej, bo jest to miłe Panu Bogu. Przeczytajcie sobie ten kawałek jeszcze raz, kochani. Na głos. Niebo w gębie”.
    Zachęca Stanisław Tym w felietonie dla Polityki.
    @Tanaczku, to woda nie tylko na twój młyn.
    Co ja mówię – woda. Zgroza!

  7. No to jeszcze raz opis galaktyki krążącej wokół gnoma z brzuszkiem, w chrakterze czarnej dziury
    1. Białe karły, to tacy intelektualnie niesprawni jak Waszczykowski, Kuchciński, Pięta,Błaszczak, Szydło,Susi, Sasin..
    2. Czerwone olbrzymy to głęboko wierzący w misje niszczenia demokracji i Polski: Duda, Macierewicz, Kamiński, Ziobro..
    3. Olbrzymie karły to sprytne, cyniczne łobuzy, które tylko wierzą we własną przyszłość, tacy jak,Piotrowicz, Brudziński Czarnecki, Kurski, poseł Tarczyński, który chciał ustawki z 75-letnim Wałęsą, co bardzo przypadło do gustu Czarnej dziurze z brzuszkiem, a na facebooku puszcza obrazek swojej pięty w jacuzzi. Ci to by sprzedali nawet kości własnej matki czy ojca jakby się dało je wykorzystać do fabrykowania kości domina i korzystnie sprzedać.
    4. Czerwone karły, tu bezsprzecznie najjaśniej świeci czerwononosy Karski,no i może strzygąca oczami zza rogowych okularów rzeczniczka Mazurek Beata (nomen omen)
    5. Gwiazdy neutronowe, to ci wszyscy anonimowi posłowie co to nie świecą, bo światło pochłaniają jak czarne dziurki. Nigdy nie wiadomo co myślą, ale zawsze krążą zgodnie z rytmem jaki im nadaje szef galaktyki, czyli Czarna Dziura z brzuszkiem. Są to Adamczyk ,Andzel, Arciszewska,Babalski,Babiarz, Babinietz, Bładek, Bubula…Kruk (coś tam coś tam)…aż po Zawiślaka, Zbonikowskego (o tym coś wiemy, ma jakies ludzkie cechy, bo bije żonę), Zuba, Zubowski i Żyżyński. Na F jest niejaki Falfus
    6. Są wyrzucone poza galaktykę różne asteroidy, komety i w ogóle taki transgalaktyczny gruz jak: Marcinkiewicz, Dorn, Ujazdowski, Hofman,Kowal i inne dysydenckie planetoidy
    7.Prawie 50 procent tej galaktyki wypełnia ciemna materia ludu pierwszego sortu,
    8. A za tą ciemną materią olbrzymi wpływ na galaktykę ma czarna energia, której centrum znajduje się w Toruniu i stamtąd promieniuje na ciemną materię.

  8. Zapomniałem o małej galaktyczce niejakiego Kukiza, która niby krąży niezależnie wokół swej kukizowatej czarnej dziury, ale właściwie to już jest pożerana przez wielkiego brata i co rusz to jakaś gwiazda przechodzi od kukizowatej galaktyki do galaktyki brzuchatego żoliborszczyka. To w astonomi nazywa się galaktycznym kanibalizmem

  9. Lewy ,niech Cię kule biją.W same jądro galaktyki.trafiłeś.Dodam ,że za horyzontem czarnej dziury ,nie wiemy co się dzieje ,co jest ,i co będzie.Hawking napisał ,że czarna dziura ,od czasu do czasu promienieje ,a jak ostatnio odkryto zderzenie czarnych dziur powoduje powstanie fal grawitacyjnych.U nas te fale zatrzymywane są w żródłach reakcji grzybowej ,i mają istotny wpływ na przyciąganie do skarbonki ciemnej materii i energii.Hawking napisał ,że jak by człowiek wpadł do czarnej dziury ,to zostały by z niego nitki materii.Jak wiemy berety moherowe składają się z nitek,które nie mogą już wrócić z powrotem ,jak kesz zbierany na stocznie.

  10. Odnośnie polityki zagranicznej: PiS bezwstydnie wykorzystuje i nadużywa owoców pracy poprzedników, którzy wprowadzili Polskę do UE i NATO. Póki jesteśmy członkiem tych organizacji, androny opowiadane przez naszego ministra spraw zagranicznych nie mają właściwie znaczenia. Waszczykowskiego może jutro zastąpić dąb Bartek albo kot Kaczyńskiego – realne skutki w polityce zagranicznej będą żadne. Chcę przez to powiedzieć, że prawdziwa funkcja Waszczykowskiego, dla której został powołany na stanowisko ministra, polega na mówieniu „do wnętrza głowy”.

  11. Z samego wnętrza ziemi – (tej ziemi) – przemówił właśnie do Wojsk Obrony Terytorialnej Antoni Macierewicz takimi oto słowy:
    Wy jesteście powołani do największego zaszczytu, jaki może spotkać człowieka. Do przelewania krwi za Ojczyznę. Będziecie bronić Polski przed wrogiem zewnętrznym, jeśli na nas napadnie. I będziecie bronić Polski przed wrogiem wewnętrznym, który już jest!

    Ten wróg wewnętrzny, który już jest, to także Tanaka, Jacek Kowalczyk, mag, ja i wiele innych osób w kraju pozostających. Ciekaw jestem kiedy rozkaz strzelania do nas zostanie wydany? I personalnie przez kogo?

    @Tanako, gratuluję tekstu. Także za zwięzłość. Kurcze, Ty potrafisz krótko i dosadnie! No, no 🙂

  12. <iTo nie do pomyślenia, nie chce się wierzyć, że nic już prawie nie jest tym, czym sądzimy, że jest albo być powinno

    Obywatele RP zostali oskarżeni o… faszyzm.
    Bo protestowali przeciwko rasistowskim hasłom.

    http://natemat.pl/222715,protestowali-przeciwko-rasistowskim-haslom-na-marszu-niepodleglosci-policja-oskarzyla-ich-o-faszyzm

  13. @Lewy 13 listopada o godz. 9:08

    Nie każdy musi podzielać (lub doceniać) akurat twoje poczucie humoru.
    Co do E-J – być może sama się wypowie.

    Ja tylko punktuję twoją (i nie tylko twoją) „bonding strategy”.
    Którą radośnie wsparli co poniektórzy obecni tu mężczyźni.
    Na razie nie widzę głosów zachwytu ze strony kobiet.

    Co do komentowania – wolnoć Tomku.
    Każdy twój komentarz jest własnością publiczną, więc mi wolno.
    Z kolei twoja reakcja na mój komentarz – czyżby świadczyła (o zgrozo!) o „braku poczucia humoru”? I (apage satanas!) „zbyt poważnym traktowaniu własnej osoby”?

  14. Uzupełnię swoją wypowiedź z 15:19, bo mam skłonność do dzikich skrótów myślowych. PiS dlatego „nadużywa”, bo zmienił funkcję ministerstwa spraw zagranicznych, nie zmieniając jego nazwy. Polski minister s.z. to nie jest (i raczej nigdy nie będzie) facet od wpływania na politykę mocarstw, wyznaczania kierunków rozwoju świata i wydawania pouczeń z pozycji moralnej wyższości. Takie działania nie są polityką zagraniczną, tylko trollingiem, w dużej mierze ignorowanym, póki Polska jest w UE/NATO. No ale w Polsce, pewnym środowiskom taka postawa ministra bardzo się podoba – więc Kaczyńskich robi tym środowiskom dobrze.

    Wszystko to powyżej nie znaczy, że polski minister s.z. nie może wypełniać pożytecznej roli. Oczywiście, może – zajmując się współpracą międzynarodową (głównie w ramach UE), negocjując i osiągając cele na miarę możliwości Polski. Tym jednak Kaczyński nie jest zbytnio zainteresowany.

  15. P.S. Kobieta musi być powabna – przy czym bezwzględnie chcieć przypodobać się Lewemu. W tym celu jest potrzebne specyficzne… „poczucie humoru”. Inaczej Lewy przywoła do porządku!

    A jeśli jakaś (a fe!) blondynka nie dostosuje się do tych reguł – to zostanie potraktowana anumlikiem. I rytualnie – wirtualnie zawleczona pod latarnię. Oczywiscie!

  16. Światowe media o sobotnich wydarzeniach w Polsce

    http://wyborcza.pl/7,75399,22638866,swiat-zobaczyl-polska-biala-rase.html

    Cytuję wybrany komentarz:
    „Polska biała rasa? To brzmi jak gatunek świni.”

  17. @anumlik
    13 listopada o godz. 15:32

    Czysta groza. Zastanawiam się, kiedy ci patriotycznie nabuzowani młodzieńcy z bronią będą zabezpieczać wybory. Zapewne, gdy PISowi „spadnie”.

  18. P.S. Aha – kobieta retorycznie wleczona pod latarnię musi po drodze wykazać się „poczuciem humoru”!

    Nie twierdzę, Lewy, że nie doceniam twoich tekstów. Na przykład ten o galaktykach jest znakomity.

  19. @Namarginesce, która czasem nożycami na stole bywa:

    Muślinowe zawiewki,
    bursztynowe nalewki,
    przedwieczorny cień brzozy.
    Upał z chłodem się wita,
    melancholia spowita
    piętnem metamorfozy.
    Dosyć zacne, staruszki
    przywdziały fintifluszki
    na łebki dumą bzdętne.
    Nie zdołały – natrętne,
    ukwiecone w kokardy –
    wywołać ducha z mar – by
    zacny spełnić mógł trunek
    za staruszek frasunek.
    Anumlik też bywa hardy.

  20. @wbocek
    Mam tak samo-niech trafi!
    Jestem już w leciech,ale chciałbym dożyć dnia,kiedy te kreatury z listy Lewego osądzi Trybunał Stanu.

  21. @namarginesko
    Strasznie jestes zawzięta. Ciagle Lewy i Lewy.Lewy zawlecze kobiety pod latarnie, Lewy nie ma poczucia humoru, a chce, żeby zawleczone pod latarnie kobiety wykazały sie poczuciem humoru. Lewy chce, żeby kobiety przypodobywały sie Lewemu poczuciem humoru.Lewy ma jakies reguły do których blondynka musi się przystosować.
    No i jak Cię traktować poważnie, moja poczciwa namarginesko. Zamiast kontemplować tekst Tanaki zajmujesz się Lewym, a ja Lewy też się sobą zajmuję.
    Co do milczenia innych pań, to myślę, że im troche głupio wkraczać na „śliski” problem Lewego, bo je ten problem,oprócz Ciebie, nie interesuje.

  22. Motto mojego dzisiejszego wstępniaka mogłoby być takie, wzięte z Tumora Mózgowicza Witkacego, a powtórzone piosenką przez Grechutę:

    Dnem mojej duszy jest pierwotna mściwość a moim herbem jest soczysta larwa

  23. @Lewy
    13 listopada o godz. 16:34

    Poczucie humoru na własnym tle masz nieco wątłe, co odczułem na mojej skórze parę razy. Na szczęście nauczyłeś się trochę powściągać choleryczne reakcje i to mi się podoba.
    Żalisz się, że „nie daj bóg zażartować lekko erotycznie, a zaraz okaże się to w złym guście” ?
    To jest w złym guście i nie ma co zasłaniać się Boyem sprzed 80 lat.
    Polski dżentelmen po siedemdziesiątce poza prywatnym gronem nie musi tryskać tego rodzaju humorem, szczególnie jeśli nie chce się kojarzyć z obleśnym staruszkiem z parku albo podstarzałym macho z poprzedniej epoki. Podobnie poezja skręcająca obsesyjnie w stronę zatykania dziur i damskich organów na płocie albo innych wystających elementach przestaje bawić w piętnastej wersji 🙄
    Na publicznym forum lepsze wrażenie robi zajęcie się tematem dyskusji, choćby i z dygresjami, a sympatię u nieznajomych dam prędzej może wzbudzić esprit błyskotliwego intelektualisty niż śliskie dowcipy erotycznego gawędziarza 🙄

  24. Takie skojarzenie, świadek koronny „Masa” wypowiada się na każdy temat, jest słuchany, jest „świadkiem” i jest bezkarny.
    Jest więcej takich „świadków” w tym politycy rządzący od 89 r./nikt za nic nie został ukarany, wyjątek Kamiński – co zaskoczyło i PO/, i specjalni „świadkowie” w sutannach, którzy mogą robić co innego niż mówią i dalej żadnej odpowiedzialności, a nawet więcej, sam fakt noszenia sukienki stawia ich powyżej innych, nadaje wyższy status.https://www.youtube.com/watch?v=kUDY06JCTho
    a ludzie no cóż, skoro nie widać by można było coś zmienić to piwko,https://www.youtube.com/watch?v=VqlF6RbQf4k
    nie zginie duch w narodzie

  25. @Tobermory
    Pozwolę sobie za Tanaka zacytowć Witkacego
    Dnem mojej duszy jest pierwotna mściwość a moim herbem jest soczysta larwa

  26. anumlik
    13 listopada o godz. 15:32
    Mój komentarz
    Anumlik, heca, jaką wyprawia z wojskiem terytorialnym i każdym innym Macierewicz, powoli przestaje być śmieszna.
    Wpuścić chłopa do biura, to atrament wypije – tak się dawniej się mówiło. Jak by nie było, szkoda niewielka.
    Ale wpuścić niestabilnego paranoika do wojska, to co? Strach żartować.
    Pzdr, TJ

  27. @Lewy
    13 listopada o godz. 17:50

    Pasuje jak ulał 🙂

  28. stem już w leciech
    13 listopada o godz. 16:23

    Mam do polityki dalej niż do księżyca, ale aż mnie po jeziorze bez wiatru nosi, jak sobie pomyślę, że ludzkie bydło z PO i PiS uroiło sobie skazywanie ludzi z drastycznym naruszeniem prawa na głodowe emerytury za to, że pracowali w legalnych instytucjach legalnego państwa. Nie za jakieś winy, ale za pracę! Jeśli łamali prawo, to od ścigania czegoś takiego jest prokurator, a za zalegalizowanie zbiorowej odpowiedzialności powinni beknąć ci, co legalizowali. Przecież to tak bijąca w oczy zła wola, że każdy trzy razy dożywocie powinien dostać, a Kaczka – osiemnaście razy. Szkoda, że nie da się zobaczyć, czy ta ludzka świnia odebrałaby emeryturę tatusiowi, który przecież chałupy nie mógł za zwyczajną pierdzistołkową pracę dostać. Ja się tatusia ze ewentualne wysługiwanie się legalnej władzy nie czepiam. Chcę tylko powiedzieć, że pierwszy w życiu mi się zdarzyło widzieć tak szybki powrót quasi komuny po jej śmiertelnym, wydawałoby, się upadku. Poza tym kompletnie jestem mózgowo unieruchomiony ze zdumienia brakiem społecznych protestów przeciwko odbieraniu emerytur peerelowskim służbom. Przecież to takie samo łamanie konstytucyjnych praw jak wszystkie wcześniejsze łamania. Dlatego mówię, że się rozlatuje Polska. Niestety, nie da się z dnia na dzień zrobić porządku raz na zawsze: prawi – na prawo, lewi – na lewo, pisowate – na drzewo.

  29. @Tobermory 13 listopada o godz. 17:22

    Znakomicie to ująłeś. No więc właśnie. Ja nie mam zresztą specjalnego uczulenia na para-erotyczne żarty (ale w rozsądnych granicach i niekoniecznie kosztem wybranych osób). Po prostu dostrzegam i analizuję określone strategie narracyjne – wynikające z kodów kulturowych. Rzecz jest o tyle trudna, że tych kodów nikt nie dostrzega – więc próby ich nazwania wywołują odruch obronny. Tak jak w przypadku Lewego.

    Lewy, ty przecież wielokrotnie przywoływałeś mnie na forum do porządku („namarginesko, ja cię tak lubię – czy może raczej mógłbym lubić – ale jesteś sieriozna i brak ci poczucia humoru!”). Masz pretensje, że odwzajemniam tę uprzejmość? No weź się zastanów.

    Anumliku – no dobrze, rozbroiłeś mnie. Już się uśmiecham 😉

  30. @Tobermoremu, z delikatnością równą Villonowi (często? o, często!)

    Wybacz mi Książę
    Że ty –
    Tak delikatny
    Jak zjawa srebrna po własnym pogrzebie –
    Masz wejść w dysputy
    Pełne ciał jak marchwi
    Raz to soczystej
    Raz już ściętej
    Mrozem

    Chcę Cię prowadzić w ogrody miłości
    Kiedy już jesień przeszła przez warzywnik
    W sadzie zasiałą pełne kosze liści
    W niebie zaś chmurę
    Zimną
    I pobladłą

    I więcej żądam
    Abyś
    Umiał
    Zachwyt
    Dla ciał kobiecych – pomarszczonych szronem
    Dla twarzy zimnych – na których uroda
    Jest plamą trudną
    Słońca
    Czy butwienia?

    Lecz jeśli miłość coś warta – to wskrzesza
    A jeśli rozkosz – to ta co odmładza
    Uwierz mi Książę
    Nie najdziesz przygody
    Większej niż miłość do kobiet dojrzałych

    Oto myślistwo –
    W półstrawionym lesie
    Odkryć na nowo dziewczynkę
    Która się karmi garstką cierpkich jagód
    Płucze przeguby
    Stóp
    W dziewiczym źródle

    Rąk twych czarodziejstwem
    Na główce chudej
    Zasadzać warkocze
    W oczach – pokrytych jak dymem
    Żałobą –
    Niech znów przebiega złoty goniec wstydu

    Oto rozumność –
    Być czasu oprawcą
    Nie jałmużnikiem co wchodzi w przebraniu
    A gdy opadną ostatnie brokaty
    Zostaje nagi
    Z wyciągniętą ręką

    Mówię to Książę
    Ukryty za krzewem
    Wiosennej róży do której sprowadzasz
    Młódki tak ślepe ja pomiot zwierzęcy
    Lub jak twe dłonie zdrętwiałe ze strachu

    (Stanisław Grochowiak „W stylu Villona”)

  31. @Tanaka
    Pięknie opisałeś alternatywną rzeczywistość! Choć może jesteśmy zbyt wielkimi pesymistami i czytamy złe gazety…. 😉
    Odkryłam ostatnio, że te wszystkie depresyjne wiadomości na temat Polski podawane przez światowa prasę są mocno przesadzone! Wystarczy popatrzeć – od soboty nikt na świecie nie chce się zachwycic nastrojowymi obchodami święta niepodległości :

    https://www.washingtonpost.com/news/worldviews/wp/2017/11/13/how-poland-became-a-breeding-ground-for-europes-far-right/?utm_term=.72fdb1b0079f

    https://www.haaretz.com/opinion/1.822484?v=03B93B20B7D1A9B9F7A05F4FFA854433

    To tylko zeby użyć pierwszych przykładów z brzegu a Bloomberg w dodatku opisał jak ni(e)jaki wiceminister Jaki próbuje zwalić winę za rasistowskie transparenty na „prowokatorow”, ani chybi z opozycji. One te prowokatory wlazly w tłum patriotycznej acz łagodnie nastawionej młodzieży, porobiły zdjęcia i wysłaly je w świat, żeby kompromitowac ojczyznę:
    https://www.bloomberg.com/news/articles/2017-11-13/poland-complains-of-unjust-image-problem-after-racist-march

    Wiadomości równie dołujace i kompromitujące nasz kraj pojawialy sie w zeszlym tygodniu: a to spot z królikami, a to jakiś szaleniec się podpalił(tez się Guardian rychło w czas zoorientowal) a to policja wchodząca do biura organizacji pozarządowych. Żadnej miary i żadnego szacunku.
    Ale uszy do góry!  Są inne media anglojęzyczne, które piszą o nas bardziej obiektywnie:
    http://thenews.pl/1/9/Artykul/334660,Poland-celebrates-Independence-Day
    (O tym jak pięknie i patriotycznie świętowano dzień niepodległości, mowy, pomniki, wieńce a nawet bieg. Obserwatorzy nie zauważyli żadnych faszystowskich marszów)
    http://www.thenews.pl/1/9/Artykul/334830,Over-17000-more-jobs-for-teachers-in-Poland-education-minister
    (O tym jak w Polsce jest coraz więcej pracy dla nauczycieli  (17 tys posad ) wbrew temu co opozycja wygaduje na reforme edukacji)
    http://thenews.pl/1/10/Artykul/334811,Polish-PM-to-talk-Brexit-with-chief-EU-negotiator
    (Z ostatniej chwili, o tym jak premier Szydlo pouczy Unię na temat polskich oczekiwań. A także oczekiwań innych krajów, które być może nie śmia się upomniec o swoje. I kilku innych rzeczy.)
    http://www.thenews.pl/1/12/Artykul/334359,US-oil-debuts-in-Poland
    (O tym jak Polska zakupuje ropę ze Stanów bo tak prężnie rozwijający się kraj ma swoje potrzeby). 
    http://www.thenews.pl/1/12/Artykul/334073,Polands-new-central-airport-due-in-2027-govt-says
    Czyli o tym jak Polska stawia piękne nowe lotnisko bo leży na skrzyżowaniu najważniejszych szlaków lotniczych

    Cóż to za piękna alternatywna rzeczywistość zapytacie? Aaa…eee..ten tego…Jakby to powiedzieć? To tylko dziennikarze Polskiego radia tak pięknie rzeczywistosc opisują po angielsku ! Uwierzy ktoś?

  32. wbocek
    13 listopada o godz. 18:02

    Pombocku, pamiętasz niedoszłą koalicję POPiS. PO, w sprawach ideologii pozagospodarczej – a i to nie takie oczywiste, bodaj się niczym od PiS nie różniła. To Tusk wypowiedział zideologizowane, kretyńskie i podłe słowa: PRL była gorsza od okupacji hitlerowskiej. Tusk jest z wykształcenia historykiem i jego środowisko powoływało IPN. Na tym, w Polsce, polega bycie historykiem – jak widać.
    No to mamy, co być musiało.

  33. Kostka
    13 listopada o godz. 18:22

    To nie tyle alternatywna rzeczywistość, ale istota rzeczywistości w jakiej żyją skrzywieni, zgwałceni za dziecka ludzie, którzy się za swoje krzywdy mszczą na państwie i jego mieszkańcach. Wszelcy zamordyści świata mają w swoim CV tą samą drogę.

  34. Na marginesie
    13 listopada o godz. 15:42

    Tak jest !

  35. anumlik
    13 listopada o godz. 15:32

    W „Vabanku” występował jakiś mroczny typ, o pseudo „Spięty”. „Co mam powiedzieć Spiętemu?” – pyta samochodziarz-kombinator Kwintę. „Żeby się rozpiął” – odparł, lakonicznie, Kwinto.
    Czyli: raz dłużej, raz krócej. Lakonicznie, albo lirycznie.

  36. mag
    13 listopada o godz. 14:32

    To jest właśnie przemoc. Wsączana tak, żeby się dziecko gwałcone nie zorientowało. I się zwykle nie orientuje.

  37. wbocek
    13 listopada o godz. 18:02 i wcześniej

    Rozumiem oburzenie.
    W przyszłości depisyzacja?

  38. Skoro blog nasiąkł testosteronem, to chociaż zaprezentujmy z jednego, dorodnego, dziarskiego i utalentowanego samczyka.
    https://www.youtube.com/watch?v=TKDXr_fimQ8

  39. po
    13 listopada o godz. 14:20

    Dziś rządzący wypierają ze świadomości to, że za łamanie prawa odpowiedzą: karnie i honorowo, czyli własnymi mordami. Równocześnie tak glajchszajtują stosunki publiczne, żeby pojęcie „posiadania twarzy” stało się pojęciem archiwalnym. Pojęcie honoru i posiadania twarzy przestanie więc obowiązywać, więc nie będzie do nich pretensji, że jej nie mają. To będzie miało także wymiar kryminalny: zdeprawowani Polacy mniejszą będą mieć ochotę by ich karać także z kodeksu karnego. „Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr”.
    Kaczyński ma pojęcie o tym, że premier rządu ponosi odpowiedzialność karną. Dlatego nie pali się do zostania premierem. Niech odium spadnie na Szydło, Szydło zaś odium zrzuca na broszkę.

  40. Tanaka
    13 listopada o godz. 18:27

    „I just think that it’s pathetic that creeps always have to have someone else to blame.” rzekła Salander do Blomkvista kiedy Blomkvist próbował tłumaczyć poczynania szwarccharaktera jego trudnym dzieciństwem… 😉

    Tak mi się ni w pięć ni w dziewięć nasunelo ale przecież wiem że słusznie mówisz!

  41. Co jeszcze paskudnego było w manifestacji „My chcemy Boga” w Warszawie?
    Hasło „Wilno, Lwów, pamiętamy” oprócz haseł o Europie tylko białej i krwiożerczych okrzyków typu „śmierć wrogom ojczyzny”, biała siła”, „śmierć wrogom Polski” „Żydzi won z Polski”.
    We wrocławskich obchodach wziął udział ksiądz Międlar i popisał się apelem do narodu:
    „Jesteśmy na wojnie ze złem, żadna talmudyczna horda nie podepcze naszego krzyża”.
    Że niby nic nie ma przeciwko Żydom, tylko staje w obronie krzyża przed talmudycznymi hordami. O wciurności! Że ten baranek rezonu nie stracił.

    Hasła były rasistowskie od A do Z, lecz dla PiSu to nic nadzwyczajnego. Ot, jak to młodzi, zebrali się w gromadę i pokrzyczeli sobie. W Polsce jest wolność, jak zapewnił oficjalnie myśliciel Błaszczak aktualnei osadzony na podrzędnym stanowisku ministra spraw wewnętrznych, każdy może interpretować jak chce te hasła, ja – Błaszczak nic zdrożnego nie zauważyłem przy lekturze tych haseł, nic obraźliwego, czy karalnego nie stwierdzili moi ludzie. Będziemy badać tę sprawę. Może jakieś „siadaj Kulvas” znajdziemy, lecz co będzie warta nasza robota, gdy takimi pierdółkami będziemy się zajmować? Tak zapewne pomyślał myśliciel B.

    Wracając do Wilna i Lwowa.
    To pierwsze hasło może się wydawać niewinne, patriotyczno-sentymentalne, lecz odpowiedni wk..w wzbudzi w otoczeniu Umęczonej, bliskim i dalekim.
    To nie jest bezmyślność, czy przypadkowość, jak sugeruje w dzisiejszym wywiadzie biskup KK Gądecki. To nawet nie błąd. To coś poważniejszego. To kolejny symptom pokazujący w jakim kierunku rozwija się sytuacja w Umęczonej.

    PiSowcy, jak zwykle, unikają dyskusji o przyczynach, o jakiejkolwiek swojej inspiracji, zachętach, czy promowaniu pamięci o takich np. „żołnierzach wyklętych” jako wzorcowych bohaterach. W najlepszym przypadku PiSowcy stosują swoją niezawodną metodę – wypierają się w żywe oczy – że o co chodzi? Skądże, nic wspólnego nie mamy z tymi hasłami. To jakaś grupka wlazła w pochód, to może być prowokacja.

    A hasła były jak pałac kultury i nauki, widoczne na długo przed pochodem i w pochodzie, a okrzyki, jak stąd do Wilna i Lwowa, Moskwy, Berlina, Paryża i może jeszcze dalej – za wielką wodę. PiSu to nie wzrusza, traktuje to wszystko jak młodzieńczą przygodę. Wicie, rozumiecie, takie jest życie, chłopaki się najarali na pochód, chcieli zabłysnąć, a że są młodzi, to nie byli świadomi, itd., ale to są patrioci i chcieli dobrze.
    Słowem, kto za młodu nie był faszystą, ten na starość jest świnią – patent Gmyza – oficjalnego przedstawiciela prawdziwie polskich mediów w Niemczech.
    Pzdr, TJ

  42. zezem
    13 listopada o godz. 18:40

    Cholera, gdybym był ciut młodszy, zacząłbym depisyzację w 2006., a ze dwa lata później – deplatformizację. Miałbym już listę kandydatów do kamieniołomów z Tuskiem na czele, który tworzył bezpaństwo; listę pisbandziorów z gnomem na drabince; zespół smoleński, który musiałby odpracować pieniądze, które brał za swoje dzikie pomysły; wszystkich, którzy głosowali za finansowaniem obcego państwa Watykan, czyli cały PiS i PO; wszystkich którzy skazują na rodzenie i utrzymywanie przez całe życie ludzkie rośliny i ludzkie potworki (byłem w takim domu opieki, widziałem – przez parę miesięcy miałem to bez przerwy w oczach i zalecam ten widok – nie, nie widok – pracę z potworkami antaborcjonistom); wszystkich którzy WYMYŚLAJĄ historię dla szkół i ociemniałych; wszystkich, którzy odpowiadają za konkordat; wszystkich…a, kurde, skończę, bo się rozlecę.

  43. tejot
    13 listopada o godz. 19:13
    Palikot w 2010 roku tłumaczył ekstremalny język Kaczyńskiego. Kaczyński uważał, że nie ma z PO szans w walce o elektorat umiarkowany ze środka, więc podgrzewał swój język, żeby mu nic nie wyrosło bardziej na prawo. On chciał być tym najbardziej na prawo. A dziś kicha. Musiał sie wymknąć do Krakowa, żeby tych pięknych młodzianków z ONRu co to są taką white power, nie firmować. Te faszystowskie młodopolskie oenery go przelicytowały.No bo jak ma ten żoliborski wuc pójść jeszcze bardzie na prawo w rasizmie, jak tam mówią, że trzeba bić Żyda, ciapatego i czarnego. No chyba że znajdzie sie bardziej na prawo jakis eskimos, Pepik albo orangutan.
    Pewnie pisowski think tank już się nad tym zastanawia

  44. ten komentarz Kołaczkowskiej….,https://www.youtube.com/watch?v=GXtJXl0WHS0

  45. Tusk stworzył z palcem w d…e bezpaństwo, Kaczka – nadpaństwo.

  46. Kostka
    13 listopada o godz. 18:49

    Jak Salander i Blomqvist to prawidłowo. Przy czym, dla jasności sprawy – jedna rzeczy to wyjaśniać, a zupełnie inna – usprawiedliwiać. Dorośli ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny – co do zasady, która ma przecież wyjątki poważnie umotywowane – natomiast wyjaśnienie tego, że – niemal z reguły – poważni przestępcy czynią swoje odrażające czyny z powodów głęboko wypartych i pochodzących z dzieciństwa – to rzecz całkowicie już ustalona.

  47. @Lewy

    Think tank juz wyszedł z propozycją inerpretacji… 😉 Toż to prowokacja po prostu tylko była a tak poza tym to w pochodzie były głównie rodziny z dziećmi, które wreszcie miały okazję pospiewac sobie hymn bo na codzień państwo za mało takich okazji stwarza…

    http://www.rp.pl/11-listopada/171119671-Patryk-Jaki-Mozliwa-prowokacja-na-Marszu-Niepodleglosci.html

    A poza tym cię pozdrawiam! 🙂

  48. tejot
    13 listopada o godz. 19:13

    Niejaki Jakubiak Marek, poseł Kukuz’15, właśnie wyjaśnił w TOKFM, że falanga to nie żaden znak faszystów, ale…znak Polskiej Marynarki Wojennej. Czyli 11 listopada, przez Warszawę maszerowali marynarze. Przez inne miasta też.
    Faszyzm zaś dotyczył kwestii gospodarczych. Czyli Hitler zjawił się w Polsce iw ponad połowie Europy poprawiać wzrost gospodarczy. Troska ta zawiodła go aż na Lazurowe Wybrzeże, a z drugiej strony – nad samą Wołgę. Inni troskliwi menedżerowie od gospodarki kierowali nimi we Włoszech Hiszpanii, Portugalii, Chorwacji na Słowacji, oraz ze znacznym podobieństwem na Węgrzech.

    Jak wiemy od białostockiej prokuratury, swastyka to staroindyjski znak miłości.

  49. gotkowal
    13 listopada o godz. 18:42

    Tak jest, testosteron poznajemy po długich włosach i tym, że pan ten śpiewa o fryzjerze, ale do niego nie uczęszcza.

  50. Kostka
    13 listopada o godz. 18:22

    To polskie radio angielskie gada z błędami językowymi i merytorycznymi.

  51. Kostka
    13 listopada o godz. 20:14
    Kosteczko, a jak tam Ulisses. A może zaczełabys od „Dublińczyków” ? To opowiadania na poziomie Czechowa. Po prostu czysty humanizm (jeżeli to słowo coś znaczy)

  52. Lewy
    13 listopada o godz. 20:29

    Dublinczykow czytalam ale dawno.

    Ulisses czeka sobie spokojnie koło łóżka, tylko ciągle mu się ktoś w kolejkę wpycha. Potrzebuję świętego spokoju, żeby do niego zabrać się jak trzeba 😉 (ale nogi dalej nie planuje łamać w tym celu)

  53. Tanaka
    13 listopada o godz. 20:27

    A to też. Za to jak pociesznie gada. Można z tego cykliczna audycję zrobić, jak zakaluzny ze swojego

  54. Tanaka
    13 listopada o godz. 20:22
    Przynajmniej jest gładko ogolony. Dymitr Chworostowski. Fantastyczny, rosyjski bas- baryton.

  55. Tanaka
    13 listopada o godz. 20:18
    Niejaki Jakubiak Marek, poseł Kukuz’15, właśnie wyjaśnił w TOKFM, że falanga to nie żaden znak faszystów, ale…znak Polskiej Marynarki Wojennej. Czyli 11 listopada, przez Warszawę maszerowali marynarze. Przez inne miasta też.
    Faszyzm zaś dotyczył kwestii gospodarczych.

    Mój komentarz
    Kukiz werbując kandydatów na stanowiska posłów, jako najbardziej demokratycznie i propaństwowo zorientowany przywódca osobiście współtworzył zasady naboru i kryteria, którymi powinni się odznaczać kandydaci. Nawet psychologa zatrudnił, by ankietować takich kandydatów w sprawie ich przydatności dla państwa.

    Na tyle się zdały te kryteria, że ma teraz w swojej niepartii (bo przecież on nie zakładał partii, tylko ugrupowanie), oryginałów, latawców, spadochroniarzy lądujących nie tam gdzie trzeba, straceńców, zakochanych w Ojczyźnie i w sobie teoretyków, którzy prawo traktują jak chirurg skalpel, państwo jako zorganizowaną wiarę w siłę czerpaną z wiary, parlament jak kurnik do którego trzeba lisa, a politykę, jak prostytutkę, której nie można zgwałcić.

    Takich posłów ma Kukiz15 w sejmie. Oni stale się uczą i stale tego samego – jak być posłem. Na razie miesza im się faszyzm z innymi izmami, gospodarka z gospodarstwem zagrodowym, rasizm z wysoką racją narodową, hasła faszystów z patriotyzmem, pochód z racami, ogniami i hasłami typu „Czysta krew”, ”Europa tylko biała” z radosnym świętem, itd.
    Pzdr, TJ

  56. Linkuję artykuł z popularnego prawicowego dziennika, który bardzo często atakuje Unię Europejską. Zachodni konserwatyści jednak dobrze wiedzą którędy przebiega cienka czerwona linia której nie wolno im przekroczyć. Nasi sprzedali tę granicę w zamian za poparcie kościoła i faszystów spod znaku falangi.

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-5073065/Poland-s-Day-Independence-marred-far-right-march.html

    Już sam tytuł: – Polski dzień niepodległości został zniszczony przez tysiące zwolenników skrajnej prawicy, wznoszących antyżydowskie hasła i domagających się „białej Europy” – pokazuje, jaki jest stosunek zachodnich konserwatystów do faszyzującej się z dnia na dzień Polski.

  57. @Tjotku
    Jako nasz ekspert od tłumaczenia trudnych rzeczy w sposób może uciążlwy, nie mniej jednak przekonywajacy, mam pytanie do Ciebie ; Co sadzisz o prawniku Tyszce ? czy uważasz, że ten brodaty intelektualista, wzmacnia intelektualnie Pawła Kukiza i jego jakże spirytualnie uduchowioną , niezłomną i niepokorną grupę niezaleznych Polaków, czy tez on szuka jak Rysiek Czarnecki wlanej drogi do szczęścia ? W koncu każdy ma prawo szukac własnej drogi do szczęścia. Czy myślisz, że ten Tyszka znajdzie swoją drogę i przy okazji zapewni jak Rysiek Czarnecki szczęście Polsce ?

  58. Tobermory – 17:22

    „Żalisz się, że ‚nie daj bóg zażartować lekko erotycznie, a zaraz okaże się to w złym guście’ ? To jest w złym guście i nie ma co zasłaniać się Boyem sprzed 80 lat. Polski dżentelmen po siedemdziesiątce poza prywatnym gronem nie musi tryskać tego rodzaju humorem, szczególnie jeśli nie chce się kojarzyć z obleśnym staruszkiem z parku”

    Rzeczywiscie cos bylo wczesniej nt. staruszka w parku. Tyle ze ow staruszek jedyne co mogl we mnie wzbudzic to empatie. On bowiem zapomnial juz o co to kiedys chodzilo z tym ogladaniem damskich kraglosci..

    Pojechalem, kilka lat temu, na zjazd ogolniaka. Wesolki z naszej klasy sie zebrali na poprawiny nastepnego dnia. Prywatne juz. Oba gendery, a moze nawet wiecej niz tylko dwa, byly mniej wiecej po rowno reprezentowane. Wszyscy dopiero co przekroczywszy 60-tke.

    Po kilku szybkich toastach przystapilismy do wolniejszego celebrowania okazji. Z przemowami. Poniewaz od upadku komuny minelo ze dwadziescia lat, wszyscy juz sie nauczyli, ze kazda przemowe nalezy rozpoczac od dowcipu. Wiec dowcipy sie posypaly. Rozne. Wlacznie z tymi do(w)cipnymi. I innymi z podobnej polki. Wszyscy sie wcale niezle bawili.

    Az w pewnym momencie, po jakims mocniejszym czyims wejsciu – nawet to nie bylem ja! – od stolu wstal kolega M. Z gniewna twarza. I opuscil local. Zona w truchty za nim. Co sie okazalo? A no ze M. zostal dotkniety kilka lat juz temu, ostrym przypadkiem ED. Podobno takim ze i ‚wiadra’ nie skutkowala. Wiec w jego domu, w jego obecnosci, sie nie mowilo o ‚smiesznych’ sprawach. Tak samo jak w domu wisielca o sznurze.

    Rozne sa przyczyny ludzkich uprzedzen

  59. Kolejny mój komentarz wyleciał w próżnie.

    Sprawdziłem kombinacje wszystkich klawiszy z prawym klawiszem „Alt”.
    Otóż prawy Alt nacisnięty razem z klawiszem R wystrzeliwuje komentarz w cholerę. Oraz wyświetla powiększony na cały ekran obraz wstępniaka.

    Po co komukolwiek jest ta funkcjonalność?
    Kiedy i do czego ktokolwiek używa prawego Alt i klawisza R?
    Czy jest chociaę jedna osoba, która w taki sposób chce sobie powiekszyć obraz wstępnego tekstu?

    Z mojego punktu widzenia bardzo wygodna jest możliwość przełączania się między językami i używając angielskiej/amerykańskiej klawiatury zdolność do pisania polskich znaków diakrytycznych.

    Prawy Alt + klawisz „E” to oczywiścię ę.

    Gdy palec się omsknie i zamiast „E” naciśnie sąsiedni klawisz „R” – cały komentarz idzie się bujać w odmety internetu.

    Jeszcze raz; PO CO KOMU FUNKCJONALNOŚĆ PRAWY ALT + R ??????

  60. Znamy stanowisko wpływowego angielskiego dziennika konserwatywnego, dla równowagi stanowisko rodzącej się polskiej lewicy. Wklejam list lidera partii „Razem” do „Obywateli RP” – jedynej (jak na razie) siły, która nie bała stanąć naprzeciw faszystowskiej tłuszczy:

    List od Partii Razem do Obywateli RP w sprawie wydarzeń 11 listopada

    Szanowni Państwo!

    Podobnie jak Wy, jestem oburzony tym, co wydarzyło się w minioną sobotę w Warszawie. W 99
    rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości neofaszyści przeszli ulicami Warszawy. Marsz ten jego organizatorzy nazywają „Marszem Niepodległości”, ale ci ludzie doskonale wiedzą, za czym idą: za rasizmem, ukrywanym pod nazwą separatyzmu ras, za antysemityzmem i za nacjonalizmem.

    Ten marsz nie ma nic wspólnego z patriotyzmem, za to wszystko – z nienawiścią. Organizatorzy tego marszu boją się każdego, kto jest inny: ma inny kolor skóry, inne wyznanie (lub nie ma go wcale), inną orientację czy tożsamość seksualną. Ten marsz, przechodzący przez polską stolicę w święto narodowe to ponura kpina z polskiej historii! Ulicami miasta, które członkowie samozwańczej „rasy panów” zrównali z ziemią, maszerowali w sobotę duchowi spadkobiercy Mussoliniego, strzałkrzyżowców i ks. Tiso – na zaproszenie pogrobowców ONR-u, który przed wojną organizował napaści na sklepy żydowskie i egzekwował numerus clausus na uniwersytetach. Ten marsz to nie „rodziny z dziećmi”, jak nam wmawiają politycy PiS-u z ministrem Błaszczakiem na czele, tylkoludzie, którzy na jednym oddechu krzyczą „Wielka Biała Polska” i „Sieg Heil!”

    Ten marsz to tylko jeden – najbardziej rzucający się w oczy – przykład zalewania polskich ulic przez brunatną falę. Dziś, bardziej może niż kiedykolwiek w ostatnich 70 latach, tej brunatnej fali trzeba dawać odpór. I taki odpór w sobotę dały kobiety, które stanęły pokojowo naprzeciwko tysiącom nacjonalistów! Szarpane i opluwane, pokazały, że ten nacjonalistyczny marsz, to nie jest jedyna twarz dzisiejszej Polski. Polska dzisiaj to – dzięki nim i tysiącom innych działaczek – twarz kobiety, która ma odwagę powiedzieć „nie” brutalnej sile i która nie podda się żadnej dyktaturze.Tym, które odważyły się w sobotę skonfrontować z rasizmem, neofaszyzmem i nienawiścią, należy się od nas wszystkich słowo: Dziękujemy!

    Szczególnie haniebne jest w tej sytuacji zachowanie policji, która pozostawiła kontrdemonstrantki na pastwę losu! Gdzie była policja? Czy faktycznie, jak głoszą plotki, chowała się po zaułkach, byle nie prowokować prawicowych chuliganów? Dlaczego nie rozwiązała Marszu Niepodległości, mimo obecności na nim haseł i symboli rasistowskich? Jeżeli to jest ta ochrona, którą nam – obywatelkom i obywatelom – zapewnia państwowa policja, to znaczy, że państwo upadło. Za ten skandal odpowiedzialny jest jeden, konkretny człowiek – minister spraw wewnętrznych i administracji, Mariusz Błaszczak. Od 2 lat widzimy, jak konsekwentnie wspiera on swoimi działaniami wszelkiej maści prawicowych fanatyków, także przymykając oczy na ataki na ludzi, którym z jego rządem nie po drodze. Nie zgadzamy się, żeby dalej łamał kręgosłup polskiej policji! Dlatego żądamy ustąpienia ministra Błaszczaka!

    Dla wszystkich neofaszystów mam jedno zdanie. Zdanie, które wybrzmiewało 11 listopada na demonstracji „Za Wolność Waszą i Naszą”. To hasło hiszpańskich republikanów stających przeciw połączonym siłom Franco i Hitlera: No pasaran! Nie przejdziecie! Warszawa będzie wolna od faszyzmu!

    Adrian Zandberg
    członek zarządu krajowego Partii Razem

  61. @Orteq 13 listopada o godz. 21:52

    Tobermory ma rację. Jest różnica między publicznym blogiem a „prywatnym gronem”.
    Taka cieniutka czerwona linia, rozumiesz, wiesz.

  62. @Orteq
    powaznie myslisz, ze facet tylko dlatego, ze go nawet viagra nie rusza, zaczyna wszedzie doszukiwac sie jakichs podtekstow erotycznych ? A moze on taki czysty szlachetny i zawsze rzuci sie w obronie tego co najzystsze u kobiety ? Moze to wlasnie to, anie jakas nieskuteczna wiagra ?

  63. Ty, Lewusku, pod siersc mnie nie bierz. Namarginesce natomiast wolno..

    Neofaszysta maszeruje, min Radziwill reformuje. Co on reformuje? Zaczal od pogotowia

    Poinformowal mnie brat dzisiaj co go spotkalo ostatnio. Tzn. jego zone. Ona spadla ze schodow w Biedronce. W niedziele. Polamala obie rece i nos oraz sie poobijala niemozebnie.

    (Za kare pewnie ja to dotknelo, mysle sobie. No bo po co tam polazla w niedziele? Zamiast do kosciola. Ale nic nie mowie)

    Na tym ta smutna przygoda sie nie skonczyla. Kiedy dobrzy ludzie chcieli wydzwonic dla niej pogotowie, okazalo sie ze takowego juz nie ma przy ich szpitalu. Od 1 pazdziernika wszystkie karetki zostaly przerzucone do szpitala wiekszego. Odleglego o 40 km. Oraz ze w niedziele one nie wyjezdzaja w droge

    http://naszakalwaria.pl/reforma-ministerstwa-zdrowia-likwiduje-od-1-pazdziernika-swiateczne-i-nocne-dyzury-w-kalwaryjskim-osrodku-zdrowia/

    „Reforma ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła zakłada stworzenie sieci szpitali, zmianom też ulegnie finansowanie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, od 1 października mają się tym zająć szpitale zakwalifikowane do sieci.”

    Najpierw pozbawiono ludzi karetek pogotowia, potem walnieto ich niezakwalifikowaniem do sieci. Ile bedzie nastepnych dobrych zmian dobrej zmiany? To sie okaze w szpitalu. Tym do ktorego nie mogla dobrnac bratowa z polamanymy rencamy.

    A PiS na dzien dzisiejszy skasowal sobie slupek 47-procentowy

  64. Na marginesie

    „Tobermory ma rację. Jest różnica między publicznym blogiem a „prywatnym gronem”.
    Taka cieniutka czerwona linia, rozumiesz, wiesz.”

    Nie ma zadnej czerwonej linii, Namarginesko. Dowodzi tego opisany przeze mnie przypadek. Czy na prywatnej popijawie czy na publicznym blogu zawsze moze sie znalezc jakis czyms tam dotniety. Wiec musimy zalozyc POWSZECHNY BAN na rozmowy rozmowy o sznurach. A nie jakies tam dobrowolne nie rozmawianie o nich o domu wisielca

  65. Wyprawę do wnętrza Ziemi na swój użytek od dawna porównywałem do małpy z lustrem.

    Polska małpa wpatruje się w polskie lustro. To jest jej wyłączne zajęcie.
    Co polska małpa widzi w polskim lustrze?
    Ano widzi ona tam tylko i wyłącznie siebie, polską małpę.

    To jej wystarcza za wszystko, to konsumuje cały jej czas.

    *************************************

    W polonijnym radyjku dziennikarka, akurat ta nienajgłupsza, robi wywiad.
    Rozmawia z aktywistką polonijnej organizacji we Włoszech.
    Tamta alarmuje że włoski prywaciarz chce sprywatyzować drogę. Drogę co wiedzie na cmentarz żołnierzy polskich, którzy polegli na Monte Cassino.
    I że prywaciarz wybuduje tam wesołe miasteczko. Albo że kiedyś chciał wybudować, ale popędziliśmy mu wtedy kota no i że cały czas trzeba uważać.

    A mnie się przypomina książka Alana Dershowitza pt. „Chutzpah”. Wtedy gdy ja czytałem trochę raziła mnie prymitywną wojowniczością. Ale teraz uwagi Dershowitza na temat współczesnych mieszkańców Oświęcimia („jak oni śmieją wieść normalne życie o rzut beretem od największego cmentarza na planecie”???!!!) oraz generalnie Polaków (jak w ogóle śmie istnieć kraj i jego mieszkańcy na miejscu TAKIEJ tragedii???!!!) brzmią bardzo szczególnie.

    Gdy Dershowitz publikował swoja książkę, gdy „klasztor karmelitanek a obóz koncentracyjny” były na czołówkach gazet to wtedy prawdziwi Polacy – patrioci stawali murem przeciwko „wszechwładnemu Żydostwu”.

    A teraz gdy włoski prywaciarz drogę do NASZEGO cmentarza chce prywatyzować i wesołe miasteczko chce urządzać to rwetes.
    Aż karuzela w sąsiedztwie płonącego getta się przypomina.

    Rwetes taki sam, gdy podobny „prywaciarz” w Smoleńsku drogę do miejsca katastrofy (zamachu!, zamachu!) szlabanami grodzi.

    Moralność Kalego.
    Ogląd świata tylko za pomocą podziwiania odbicia polskiej małpy w lustrze.

  66. @anumlik
    13 listopada o godz. 22:00

    „Obywatele RP” bardzo mi imponują odwagą. To na nich i na podobnych im Macierewicz szykuje partyjną milicję, nazywaną dla niepoznaki WOT. Gest Zandberga ważny, pokazuje „Obywatelom”, że ich protesty nie trafiają w próżnię. Że mogą liczyć na wsparcie polityczne. Chciałoby się, żeby tacy ludzie w przyszłości przejęli stery rządów w RP.

  67. Tanaka we wpisie

    „Już i Ukraina, za którą niedawno chciano nad Wisłą umierać, wypada z polskich względów. ”

    A z ktorych polskich wzgledow ona wypada, ta Ukrajna? Ona jest pod niezlymi wzgledami prof Balcerowicza. Ktory zarzadza, podobno, transformacjo ustrojowo kraju Poruchanki. Jego druga reka jest pan Nowak. Ten od Pendolino. Zeby bylo pewniej, Poruchanko nadal Nowakowi obywatelstwo ukrainskie. To napewno nic nie mialo wspolnego z nowakowymi klopotami prawnymi w jego kraju. Poprzednim juz kraju.

    Wiec to wypadanie Ukrainy ze wzgledow Polski musi wywodzic sie z PiSu. Zelazna logika na to wskazuje

  68. Z listy madrosci absurdow wziete

    Każdy Polak wstaje rano i juz wie, że jego głos jest g.wno wart. Bo nawet jakby wszyscy tak jak on głosowali, to i tak wygrana w totka nie jemu wpadnie. Tylko komu innemu. Bo on nie kupil losu z braku pieniedzy. A to jawny grzech nie miec pieniedzy. Przeciez cos na tace trzeba dawac.

    Tym sposobem Polak zawsze potrafi, a Polacy zawsze przegrywają

  69. @lewy, kiedys wspomniales na tym forum, ze po przypadlosciach chyba nowotworowych ukladu moczowo- plciowego wspomagasz sie w lozku nowoczesnymi srodkami na potencje.
    Osobiscie uwazam, ze informacja ta nie jest ani ciekawa, ani edukacyjna bo to nie blog medyczny, ani dowcipna. Nawet przy stole „wizytowym”, gdzie siedza rozne osoby takich rzeczy sie nie opowiada, przynajmniej w moim srodowisku. Nie wiem co toba powodowalo to zwierzenie, czy chciales se po prostu pogadac w temacie zycia seksualnego. Nie chcialabym cie nazwac oblesnym staruszkiem, chociaz wiem, ze znajomosc Boya i wielkich filozofow w niczym temu nie przeszkadza. Skoro jest nas tu kilka kobitek, jak je nazwales – przewrazliwionych-, to uszanuj nas i zamilcz a nie brnij dalej uczac nas luzu, poczucia humoru czy czego tam.
    PS co do meritum z przedwczorajszych demonstracji. Czy wylapano tych, ktorzy trzymali skandaliczne transparenty, kto zagrzewal do takich hasel i czy ci ludzie spotkaja sie z kara? jesli tak – to jest jeszcze jakas nadzieja na zawrocenie nurtu. Nie perswazja, ale kara. Z drugiej strony moze w ramach wolnosci slowa wolno w Polsce wolno wznosic takie hasla. W Ameryce mozna publicznie lubiec faszyzm, wlasnie w ramach tej wolnosci i wyglaszac referaty, ktore nawet w Polsce zostaly wlasnie zabronione. I to jest kolko zamkniete. W Europie Zachodniej, a zwlaszcza w Niemczech chyba troszke mniej sie szanuje prawo do wolnosci wypowiedzi. I chwala Bogu.

  70. wbocek
    13 listopada o godz. 18:02
    nie mogła komuna śmiertelnie upaść, bo juz kilka lat po jej śmiertelnym,zdawałoby się, upadku rozległo się wśród pewnego gatunku gawiedzi chóralne „komuno wróć!”
    Wróciła, a jakże…ale z zupełnie inną gębą, w innym kubraczku i z zupełnie innymi „prezentami” dla tęskniących za nią
    A wydawało się, że „to se ne vrati….”

    zdarzyło widzieć tak szybki powrót quasi komuny po jej śmiertelnym, wydawałoby, się upadku. Poza tym kompletnie jestem mózgowo unieruchomiony ze zdumieni

  71. pombocku
    przepraszam za cytat z Twojej wypowiedzi dołączony do mojego komentarza

  72. Lewy
    13 listopada o godz. 21:43
    @Tjotku
    Jako nasz ekspert od tłumaczenia trudnych rzeczy w sposób może uciążlwy, nie mniej jednak przekonywajacy, mam pytanie do Ciebie ; Co sadzisz o prawniku Tyszce ?

    Mój komentarz
    Nie mam zdecydowanego poglądu na jego działalność. Jak na razie, to widać z daleka tylko jego gadanie oraz populistyczny idealizm – politycy nie dbają o interes państwa, my chcemy to zmienić i zmienimy, itd., gadanie trochę antysystemowe i trochę wykoncypowane, że tak trzeba gadać, by nie być tylko tłem.
    Pzdr, TJ

  73. tejot -23:44

    Czy moglbys cos namacalnego przytoczyc na dowod istnienia politykow dbających o interes państwa?

    W sprawie politykow nie dbających o interes państwa jakos sam sobie poradze. To bowiem widac w realu. Natomiast ci pierwsi to zdaja sie istniec wylacznie w wirtualu. Tak jak pieniadze na pincset plus

  74. Wiem wiem. Ty pisales tylko o tych drugich. Tak jednak sobie mysle: tejot, ze wszystkich ludzi, musial spotkac i tych pierwszych. Jesli wie o istnieniu tych drugich

  75. Co cechuje prawdziwego dżentelmena?
    Prostata, umiar, elegancja 😎 😉

    @Orteq
    13 listopada o godz. 21:52

    Nie chodzi o przewrażliwienie, urazy na tle czy pruderię, raczej o tę polską rubaszność, którą znacznie rzadziej spotyka się w społeczeństwach traktujących kobiety jak ludzi. Może nie podających im płaszcza i nie całujących w rączkę, ale też nie redukujących ich do bycia obiektem fizycznym, ocenianym wedle wieku i atrakcyjności, i musowo „emablowanym” mniej lub bardziej zawoalowanymi aluzjami do seksualności obiektu i jurności emablującego. To jest jakiś relikt, na który kobiety nieprzywykłe do innego traktowania reagują chichotem i rumieńcem, ale inne – świadome swej wartości i godności, patrzą z uczuciem sięgającym od politowania do irytacji, a czasem nie wytrzymują i walą prosto z mostu i między oczy.
    Urażony emablujący zaś odbiera to jako brak poczucia humoru, sztywność, przewrażliwienie etc.

  76. To byl wazny weekend w historii Polszy-pis.

    W Krakowie, w ramach obchodow Swieta Niepodleglosci, pan Jaroslaw Kaczynski na spotkaniu w hotelu Sheraton wyglosil przemowienie.

    – Udalo sie odzyskac niepodleglosc. Ale wciaz trzeba leczyc rany po totalitaryzmach. Ta zalosna bajka o polskiej dyktaturze i polskich kleskach to tylko wymysl chorych umyslow i najgorzej rozumianej propagandy.

    Wsrod sluchajacych byla pani Premier. Tez wyksztalcona w totalitaryzmie. Oboje maja co leczyc. A to leczenie, niestety, przebiega obok odniesionych ran. Bo te wciaz do boju zagrzewajo

    https://www.youtube.com/watch?v=JLI4KgV1lj8

  77. „Wnętrze Ziemi pali, truje i zabija.”
    Ale tylko w głębiach naszego globu, w wysokich temperaturach i pod wielkim ciśnieniem rodzą się diamenty i żyły drogiego kruszcu.
    A jak się zapuścić w niektóre czeluście…

    http://www.lovethispic.com/uploaded_images/139797-Fly-Getaway-Ice-Caves-In-Austria.jpg?1

  78. To prezesowe ‚Udalo sie odzyskac niepodleglosc’ w 1918 roku to pierwsze nasze przyznanie sie do tego, zesmy absolutnie NIC nie wniesli do zakonczenia I WS. I do pokonania Niemcow.

    Bo tam w gole nie chodzilo o pokonanie Rosji carskiej. Bowiem ta sama siebie pokonala. W dwoch rewolucjach dokonujacych sie w jednym i tym samym roku 1917. Koniec wojny nadszedl rok pozniej

    Mysmy na samobojczych trupach dwoch rewolucji rosyjskich odzyskali niepodleglosc. Reszta to niz nie znaczaca narracja.

    Doceniam uczciwosc historyczna pana kaczelnika. Nawet jesli niezupelnie swiadoma

  79. A na corocznej akademii niepodlegloscowej na polskiej hali polonijnej zesmy sobie bohatersko pospiewali o tym jak to MY zakonczylim tem Pierwszom WS. Bez nasz nie byloby tej Drugiej WS!

    I to jest ta prawdziwa prawda. Od ataku na ‚Bekarta Europy’ rozpoczela sie Druga Wojna Swiatowa

  80. Wiem zem bluzniercom jest. Te Legiony Pilsudskiego

    „Dziś pomniki Piłsudskiego straszą na centralnych placach polskich miast. Demokratyczne władze Polski czczą człowieka który zlikwidował w Polsce demokrację, wolność słowa, kapitalizm i wolny rynek. Miliony Polaków wierzą w mit Piłsudskiego.”

    http://prawy.pl/34376-jozef-pilsudski-likwidator-polskiej-armii/

    „Dyktatura Piłsudskiego. W 1919 i 1922 miały miejsce jedyne wolne wybory w II RP. Po obaleniu demokracji, i wprowadzeniu dyktatury Piłsudskiego, w 1926 roku, piłsudczycy objęli wszystkie najważniejsze stanowiska w administracji, policji i sądach.
    W 1927 roku na dwa lata zawieszono nietykalność sądów. Do czerwca 1928 usunięto wszystkich nie lojalnych wobec dyktatury sędziów, na ich miejsca nominowano piłsudczyków.”

    I jakby tego za malo, wbrew konstytucji i Stanowisku Sadu Najwyższego szefem Państwowej Komisji Wyborczej został piłsudczyk S. Car.”

    To wtedy wszystko stalo sie jak slonce jasne: CAR. Nasza gwiazdka nas prowadzaca do Betlejem

  81. @lewy
    Widzę, że zaatakowały cię panie na tym blogu.
    Ja w imieniu blondynek staję za twoim poczuciem humoru i nie tylko za nim.
    Wiagrę nawet niedoszły prezydent USA promował w TV. Już dawno ten temat przestał być tabu, podobnie jak wiele innych.
    Rubaszność, a poczucie humoru, to niby oba z beczki, tylko każde z innej. Różnica znaczna. Coś jak między komedią, a farsą chociażby.
    Ktoś fajnie powiedział; wrażliwość jest dobra, przewrażliwienie nie bardzo.

    Była sobie babcia, co żywcem do nieba chciała. Kiedyś zasnęła w ławie. Kościół zamknięto, a w nocy złodzieje postanowili ukraść co się dało. Jeden wsiadł do kosza, a drugi go spuszczał na sznurze z otworu w suficie. Babcia się obudziła, zobaczyła, że z nieba kosz jej wysyłają. Podreptała do niego (złodziej już zdążył go opuścić i po sprawunki się udał), wsiadła do kosza, pociągnęła za sznurek (na znak, że gotowa),
    a ten na górze, sądząc że to jego kompan tak szybko się uwinął, zaczął wciągać.
    Jak babcia była prawie u kopuły, zaczęła swoim biednym starczym głosikiem; Witaj Królowo Nieba…. Na to złodziej trzymający sznur pomyślał; DUCHY! puścił powróz, a sam uciekając złamał nogę.
    Jednak babcia żywcem do nieba poszła. Przynajmniej ona tak do ostatnich chwil swojej świadomości myślała.

    może ta historyjka nie ma wiele wspólnego z tematem na początku, ale

  82. Tanaka, re: (swietny jak zawsze) wpis

    Poprawiac Tanake to jakby poprawial Rembrandta ale

    to kunsztowne skadinand zdanie ma kilka dyskretnych problemow semantycznych, napewno z pospiechu powstalych:

    „By tam szukać pociechy, zaspokajać mroczne żądze i palące deficyty: odrzucenia, matczynego nieutulenia, ojcowskiej serdecznej uważności, impotencji; braku cycka i braku głaskania po główce, a nadmiaru pasa, musztry i gwałcenia wszelkimi skłamaniami, fantazmatami, złym słowem i spoconą łapą.”

    Pal diabli ‚zaspokajanie deficytu’ ale czy deficyt ma byc ‚dobrego’, czy ‚zlego’?
    A jezeli zlego, to skad deficyt ‚ojcowskiej serdecznej uważności’ w tej liscie, rzeczy dobrej chyba.

    Ja tylko tak Tanako w przyplywie pedanterii, mistrzostwa obserwacji i slowa i tysiac takich usterek Ci nie odbierze.

  83. Orteq
    13 listopada o godz. 23:06

    Balcerowicz? Nowak? Oni całkiem są wypadnięci z polskich względów. W ogóle – niepolacy.
    Pendolino też. Bo bez pudła.

  84. Nigdy nie za duzo pedanterii

    Ponizsze jest dedykowane dla okazjonalnego blogowicza Parafianina. O Chachlach bedzie. Zapodane w ramach promocji ukrainskiego Planu Balcerowicza. Naprowadzajacego aktualnie Ukrajne amerykanskiego Poruchanki na kurs Jacka Kurskiego. I na sciezke Antoniego Smolenskiego

    анекдот про хохлов:
    -Мыкола, я клятым москалям за Крым, прямо на их Красной Площади насрал!
    -и шо,тебе за это ниче не было?
    -да я по-тихому, не снимая штанов

    Albo

    Из воспоминаний какла-карателя:
    – Наша рота шла в атаку на укрепрайон сепаров и вдруг оказались на минном поле.Мы все замерли,боимся пошевелиться и вдруг,какая-то террористическая сволочь как крикнет из кустов-Кто не скачет той москаль!! Так и погибла наша рота…
    – Одно меня смущает. Я думаю, что хохол после того как его отпустили, соль бы один хуй доел
    – Я всегда знал, что хохлы ёбаные куркули
    Разбудили хрюшки мишку и нарвалися на шишку.
    Визг стоит в свинарнике,скачут свиньи гарненько.
    Дупы алые пылают,как зарницы над Днепром.
    Ну а хрюшки ублажают шишку мишкину гуртом.

    Inni niz Parafianin parafianie nie musza sie znizac do sylibizowania tych bukiew niecywilizowanych. Dla anumlika jednakze nie bedzie to zadnym znizaniem sie. Jesli bedzie to izwiniajus

  85. @act
    14 listopada o godz. 6:59

    Jak mówisz o Rembrandcie, to sprawa jest poważna: Rembrandt Harmenszoon van Rijn to moje nieprzemijające uwielbienie.
    W sprawie semantyki – masz rację: deficyt odrzucenia i matczynego nieutulenia wprowadzają pewną niejasność . W domyśle jest deficyt pozytywności, ale literalnie jej zaprzeczenie. Powinno być: deficyt matczynego przytulenia.
    Nic mnie nie usprawiedliwia z tego pośpiechu, ale coś tłumaczy: „Matka, dolej mi zupy, bo w nerwach jadłem i smaku nie czułem” – rzucił mąż do żony w „Czterdziestolatku”.
    Jak mówi ktoś od historii – czujność przede wszystkim, towarzysze !
    A żeś wziął i zauważył, co się należy, przez tą czujność semantyczną, to mam odpowiedni cytat gratyfikacyjny:
    „Dzięki, o Panie, składamy dzięki,
    o Wszechmogący nasz Królu w Niebie”.

  86. Tobermory – 0:15

    „Co cechuje prawdziwego dżentelmena? Prostata, umiar, elegancja ”

    Szczegolnie prostata

    „Nie chodzi o przewrażliwienie, urazy na tle czy pruderię, raczej o tę polską rubaszność, którą znacznie rzadziej spotyka się w społeczeństwach traktujących kobiety jak ludzi… nie redukujących ich do bycia obiektem fizycznym, ocenianym wedle wieku i atrakcyjności, i musowo „emablowanym” mniej lub bardziej zawoalowanymi aluzjami do seksualności obiektu i jurności emablującego. ”

    Noo. Tu wkraczamy w rejony tzw. szare. Ale mniejsza o te wiekszosc

    „kobiety nieprzywykłe do innego traktowania reagują chichotem i rumieńcem, ale inne – świadome swej wartości i godności, patrzą z uczuciem sięgającym od politowania do irytacji, a czasem nie wytrzymują i walą prosto z mostu i między oczy. Urażony emablujący zaś odbiera to jako brak poczucia humoru, sztywność, przewrażliwienie etc.”

    Napewno tak tez jest. Szczegolnie po wybuchu kampanii hashtagu #MeToo.

    W społeczeństwach traktujących kobiety jak ludzi – a te to nie tylko ‚biale’ spoleczenstwa – jakos tam te dwa gendery sie dogaduja. I prokreacja jest kontunowana zgodnie z z rajskim przykazaniem.

    Relaks zatem, Tobermory. And have another sip of your early Monday morning latte. Capuccino, alternatywnie

  87. Tanako,

    daj co na temat Pendolino

  88. Rzeczony, czyli specjalista od miar dlugosci, wag i kontenerow, jedynego wstepniaka, ktory wydusil z siebie, jest jeszcze lepszym specjalista od insynuacji. Wlasnie mi przykleil gebe oblesnego erotomana.
    Moje utarczki z E-J i namargineska wynikaly z tego, ze mi sie nie bardzo podobal taki obcesowy sposob wypowiadania sie tych dwoch pan. Staralem sie powstrzymywac z uwagami, ale w koncu cos tam powiedzialem, no i zaczela sie szarpanina. Kiedy usilowalem rozbroic zartem kostyczna E-Jotke, namargineska zarzucila mi seksizm, no i potoczylo sie. Namargineska zarzucila mi , ze ja pouczam, no bo mi sie nie bardzo podobalo te „bzdety”, ktorymi wymachuje polemizujac z niemilym jej adwersarzem . A czajacy sie rzeczony w koncu znalazl okazje by mnie tak opluc
    Nie chodzi o przewrażliwienie, urazy na tle czy pruderię, raczej o tę polską rubaszność, którą znacznie rzadziej spotyka się w społeczeństwach traktujących kobiety jak ludzi. Może nie podających im płaszcza i nie całujących w rączkę, ale też nie redukujących ich do bycia obiektem fizycznym, ocenianym wedle wieku i atrakcyjności, i musowo „emablowanym” mniej lub bardziej zawoalowanymi aluzjami do seksualności obiektu i jurności emablującego. To jest jakiś relikt, na który kobiety nieprzywykłe do innego traktowania reagują chichotem i rumieńcem, ale inne – świadome swej wartości i godności, patrzą z uczuciem sięgającym od politowania do irytacji, a czasem nie wytrzymują i walą prosto z mostu i między oczy.
    Urażony emablujący zaś odbiera to jako brak poczucia humoru, sztywność, przewrażliwienie

    Trudno mi odpowiedziec na te wredna napasc, te falszywa elegancje rzeczonego,ktory brak poczucia humoru u niektorych dam odwraca i insynuuje jako urazenie oblesnego, napalonego seksualnie staruszka.
    No coz, czekal, czekal i sie doczekal, ten obronca napastowanych przez sliniacych sie staruszkow pan.

  89. Moj laptop siadl, wiec powyzszy tekst napisalem na francuskim pcie. Jak mi naprawia, to sie uaktywnie

  90. A antypody znowu przepadly. Co jest niedopuszczalne na tym blogu, o tej godzinie. Bo to oznacza, ze Orteq bedzie musial mlocic swoje pierdoly az sie ktos wybudzi w kraju. I da rozsadny, dla odmiany, glos.

    PS. Ludzji w Polszy spio dlugo ostatniemy czasy. Zaczelo sje to od kradziezy krowy przez konusa Wasyla z Trojanowa. No bo jak krowa ukradziona to po jaki ciul sie budzic wczesnym rankiem? Nie trzeba nikogo doic

  91. @Orteq
    14 listopada o godz. 8:58

    Dobrze wiesz, że nie pisałem o dogadywaniu się genderów w sprawie prokreacji. W odniesieniu do tego blogu zwłaszcza 😉
    Kawy rano nie pijam.
    O polu minowym – dobre! 🙂
    O potajemnej kupie na Placu Czerwonym opowiadał już mój ojciec w latach 60. ale też zawsze aktualne.
    Jako dziecko słyszałem coś takiego: Boh ty moj, my dieti twoi. A czyi chachły?

  92. O, Lewy sie wybudzil. Kak pryjatno. Na lowienie zab czas?

  93. @Lewy
    14 listopada o godz. 9:10

    Relax! Przyjmij na klatę z godnością i się nie tłumacz tak płaczliwie.
    Było ogólnie o polskiej rubaszności, która razi nie tylko kobiety, nie musisz wszystkiego brać do siebie, ale skoro się poczuwasz…
    Gdybym nie „wydusił z siebie” żadnego wstępniaka (dziękuję, że do tej pory pamiętasz, o czym), to pewnie w ogóle nie miałbym prawa zabierać głosu na tym forum?

  94. Chachly od drugoho boha oni. Diakuju, Tobiermoryj

  95. Tu anumlik konieczny jest

  96. Orteq
    14 listopada o godz. 9:01

    Dałem. Jak zawsze bez pudła!

  97. A tak w ogole to – pierdoly. Wstyd troche. Ze Gospodarz nie interweniuje

  98. Tobermory
    14 listopada o godz. 0:43

    Kruszec to się rodzi w kosmosie.
    Diamenty są wieczne oraz najlepsze dla kobiety. Dlatego – jak kto da radę – to traumy z dzieciństwa przetwarza na sztukę. Czego sobą większość artystów dowodzi. Są więc i diamenty z wnętrza Ziemi. Kosztowne.

  99. Hej rzeczony, czemu od razu placzliwie ? I dlaczego mam z godnoscia przyjac na klate twoje insynuacje ?
    Lepiej by bylo, jakbys wydusil jeszcze jeden wstepniak, moze byc np o systemie numerowania butow i marynarek.
    Przeciez wiesz, ze kazdy, nawet ten, kto nie napisal zadnego wstepniaka, moze blogowac, wiec skad ten niepokoj, ze bez tych kontenerow, nie mialbys takiego prawa ?
    Relax ! Zabieraj glos !

  100. A gdzie jest to twoje bez pudla na temat Pendolino, Tanako?

    Pewniem zem przemenczon jest. Godzina u mnie godziwa do odpuszczenia blogowania na rzecz wyzszych uzytecznosci. Niekoniecznie publicznych uzytecznosci.

    Chyba pojde i obudze Babciusie. Ona po polnocy czasem reaguje

  101. @Tanaka
    14 listopada o godz. 9:52

    Masz rację, choć pisałem o żyłach drogiego kruszcu, a nie powstawaniu samego złota. Które, notabene, bez kolizji też by nie zaistniało.
    A cenne walory powstają często w wyniku stresu i cierpienia. Jak te perły – z ostrego okruszka w delikatnym wnętrzu ostrygi.

  102. @Lewy
    14 listopada o godz. 9:53

    Odszczekujesz się tak infantylnie, że aż mi cię trochę żal.
    Nie wszystko, co o erotomanach lub prostacie, odnosi się do ciebie.
    Całkiem konkretnie do ciebie napisał ktoś inny, ale ty wolisz odreagować na mnie. Nie żałuj sobie, może ci ulży.
    O numerowaniu butów i rozmiarów odzieży w różnych krajach może być nawet interesujące, zwłaszcza dla osób zamawiających takie rzeczy w internecie.

  103. Hej rzeczony
    Dlaczego od razu odszczekuje. Najpierw mi zarzucasz placzliwosc, potem odszczekiwanie, no i jeszcze jest ci mnie zal.
    Ja np nigdy w zyciu nie nazwalbym twoich insynuacji, zalenia sie nade mna z powodu mojej placzliwosci odszczekiwaniem. Ty po prostu nie szczekasz tylko kulturalnie dyskutujesz jak ten ostry okruszek w delikatnym wnetrzu ostrygi.
    Kurcze, gdybym ja tak umial pisac o delikatnych wnetrzach ostryg !

  104. No i pisz o tych butach, pisz. Moze byc smiesznie

  105. No to nara. Jad€ z laptopem do naprawy.Potem sobie poszczekamy.
    A z tymi butami to przemysl

  106. „Dlaczego od razu odszczekuje”
    Bo tak brzmi.

  107. Tanaka
    14 listopada o godz. 8:11
    Poniewczasie…
    W amsterdamskim Rijksmuseum na początku 2015 r. była wystawa specjalnie poświęcona Rembrandt’owi. Przy okazji
    ,a jakże, zahaczyłem o muzeum van Gogh’a.

  108. Tanako – mam wrażenie, że Twój wpis odnosi się do naszej niedawnej wymiany poglądów pod poprzednimi artykułami – o nieprzepracowanych traumach związanych z niewolnictwem naszych przodków (czyli ok 90% z nas). Jest to obecnie dla mnie o tyle krytyczny problem, że starannie olany i podlany sarmackim sosikiem przez potomków właścicieli tychże niewolników czyli naszą elitę* WYŁAZI NA WIERZCH NICZYM MORDOR. Ty piszesz o ,,podróży do wnętrza Ziemi” – ja uważam, że wnętrze Ziemi przybyło do nas. Przeca tak się dzieje – erupcje wulkanów są tego widomym znakiem. Nie trzeba dodawać, że kiedyś taka erupcja może z nas uczynić kolegów dinozaurów w parku skamienielin.
    Pytanie tylko w czym problem? Dobry liberał nie widział nic zdrożnego w odtworzeniu relacji folwarczno-pańszczyźnianej w naszym kapitalizmie. Ba, wręcz niczym dawny szlagon uważał, że tak jest najlepiej, to ,,natura wszechrzeczy” – pracownik jest własnością firmy – konieczność płacenia mu to paskudna opresja, podatki to kradzież a waadza ma mu zapewnić… Gdy posłuchać dzisiejszych pracodawców (to też dobre: pracoDAWCA…co on daje? Bo mi się wydawało, że powinien ZATRUDNIAĆ ale może tylko to moja opinia? W każdym razie ja NIC OD NICH NIE DOSTAŁEM) to prawie jak poczytać klasyków ,,złotej wolności” A. M. Fredrą na czele. I tak jak ówcześni oni – dobrzy liberałowie NIE WIDZIELI powodów by cokolwiek zmieniać (no poza tymi opresjami nakładanymi przez państwo).
    Pracownicy – niczym ówcześni niewolnicy szlachty reagują IDENTYCZNIE – większość biernością i ZAPIEKŁĄ NIENAWIŚCIĄ W DUSZY a ci ,,niepogodzeni” zbiegostwem (tu: emigracja), czasem złodziejstwem a najsprytniejsi ,,plebeje” kombinują jakby się to ,,wszrobować” w stan uprzywilejowanych, co też im się udaje.
    Samousprawiedliwieniem dla tej patologii pozostaje nieśmiertelne: bo wojna a potem komuna…!
    W takim społeczeństwie marne szanse na owe mityczne innowacje, na ducha obywatelskiego, za to świetnie sprzedają cudowne recepty, tanie emocje a władcą dusz zostaje byle ,,Ksiądz Marek”.
    Jeżeli spojrzymy na to z takiej perspektywy to obecne wydarzenia to logiczne zwieńczenie ,,Polski 2tyś na rękę tylko bez urlopów i chorowania”. Jakie czasy taki Szela. Co zabawniejsze ,,ksiądz Marek” (czyli człowiek z przeciwnej strony barykady) przewodzi ,,rezunom”. Na szczęście ,,rezuny” myślą, że oni od husarzy – tak da się to posklejać w logiczną kupę. A, że trochę śmierdzi? Miejsce na pomniku warte nie takiego smrodu…
    *pisząc o elicie i jej dziedzictwie oczywiście rozumiem ją jako pewien stan świadomości a w mniejszym stopniu wspólnotę urodzenia – cham ,,wszrobowawszy się” w stan ,,szlachecki” bez trudu wchodzi w ,,pańskie” buty i pilnuje co by nic z przywileju ,,nie uronić”.

  109. @zezem
    14 listopada o godz. 10:49

    Też lubię Rembrandta, a w Rijksmuseum moje dwuletnie dziecko niespodziewanie przebiegło pod sznurkiem do tego obrazu:

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0b/Rembrandt_van_Rijn-De_Nachtwacht-1642.jpg

    Zdrętwiałem, obsługa też, ale obeszło się bez awantury. Mieli już doświadczenie z bezrobotnymi nożownikami (jeden kucharz i jeden nauczyciel) i wariatką z kwasem siarkowym, ale dziecko wróciło dobrowolnie, bez wywołania alarmu.

  110. Pragnę się podzielić taką małą refleksją – pozornie nie na temat…
    Jadąc pociągiem z Warszawy Wschodniej na Zachód, to ma chyba tez swoje znaczenie – Warszawa Wschodnia już nie wygląda tak wschodnio za to Zachodnia bardzo długo wyglądała jak kloaka imitacji zachodniości ale to się ZMIENIA, mijam stację Warszawa Stadion. Stacja jest nowa, czysta, nad nią ,,patronuje” piękny, nowy Stadion a jakże Narodowy (abstrahuję ileż przedszkoli on kosztował). No, po prostu ZACHÓD. Szczególnie gdy przyrównamy to do tego co wytworzyła w tym miejscu budująca swój kapitalizm III RP. Dzikie, obskurne bazarzysko. Nawet Orient bardziej szanuje swoje właściwości. W każdym razie – teren pięknie splatowany, zorganizowany, uestetyzowany. Znowu – Europa.
    A jednak ,,w prawym dolnym rogu” (widać to gdy się dojeżdża do Warszawy Stadion) przycupnęła niczym komórki rakowe – przeszłość tego miejsca – kępa obskurnych bud, resztka dawnej potęgi, gdzie przedstawiciele wschodnich nacji dilują nieakcyzowanymi papierosami, sprzedaje się podróbki zachodu.
    Dla mnie wygląda to jak memento co będzie jak nam się noga powinie, jak zboczymy z kursu – ,,oni” już czekają. Wrócą ,,po swoje”. Chyba już zaczęli…

  111. zezem
    14 listopada o godz. 10:49

    Na Rembrandta, w różnych muzeach, tak się gapiłem, że mam syndrom: im więcej się gapię, tym jestem głodniejszy.

  112. Slawczan
    14 listopada o godz. 10:50

    Mój tekst nie odnosił się wprost do tego o czym niedawno dyskutowaliśmy, ale co do zawartości, oczywiście, tak. To jest centralny problem polskości: wyparcie, zaprzeczenie rzeczywistości historii, której zasadniczą częścią jest wyparcie stosunku właściciel – niewolnik. Pan to szlachcic (i członek kleru), władca niewolnika, włości, pięknego dworu, pałacu i zamku oraz niezliczonych łanów po horyzont i dalej. Symbol i znak równości z polskością, cudnością i „tradycją chrześcijańską od 1050 lat”. O niewolniku nie rozmawiamy. Nie ma go, nie istniał i nie istnieje.
    Istniał – i istnieje – jedynie „lud boży”, nieustająco wielbiący Maryję i „jej dzieciątko Jezus”.
    Istniał też – nieustająco – Naród, pisany wyłącznie z wielkiej litery, bo pisany z małej jest niegodny Polaka. Naród ten składał się wyłącznie ze szlachty, niewolne chamy nie były Polakami.

    Masz rację, wybuch – bo to był wybuch – kapitalizmu w Polsce po 1989 był nawrotem (nie dokładnie 1:1, ale w sporym przybliżeniu skali, tak) do dawnych stosunków. Z czystego, bezmyślnego idiotyzmu wyznawców „wolnego rynku” tak, ale nie mniej, lub może i bardziej, z nieuświadomionej bo wypartej jedynej rzeczywistości jaką Polska miała: pan – niewolnik.

    Oczywistość: niedawny niewolnik-cham, mogąc dziś stać się panem, dalej jest chamem. Innego wyjścia nie ma. Przecież dawny pan to też był cham. By mieć niewolnika, samemu trzeba być chamem.

  113. @Tanaka&Cons.
    Co by się oderwać od ziemi, TEJ ziemi, zapraszam na podróż do wnętrza Ziemi
    https://www.youtube.com/watch?v=INKIdMD0Tzs

  114. Tanaka
    g.12
    Mam nieodparte skojarzenia z „Ferdydurke” Gombrowicza.
    Co ty na to?

  115. mag
    14 listopada o godz. 12:02

    Nasz ulubieniec – Święty Ojciec Święty, zaprawdę powiedziałby: coś w tym jest Tak się wyraził w sprawie ewolucji,nie wyjaśniając jednak skąd się wzięli Adam i Ewa, którzy nie istnieli. To i o jądrze Ziemi też by tak rzekł. Bo coś jest: skorupa, a w niej orzeszek.

  116. mag
    14 listopada o godz. 12:13

    Gombrowicz przecież to naczelny dekonstruktywista, przerabiający chrześcijańską buźkę nadobną w polską gębę.

  117. @Tanaka
    14 listopada o godz. 12:00
    Ostatnie zdanie – nie do końca się zgodzę. Nie wymagajmy od nich zbyt wiele (wtedy) – takie były czasy i trzeba by geniusza rewolucji by je przeskoczyć. Za to paskudnym jest, hołubienie tego dzisiaj. Dziś pan jest chamem i cham jest chamem.
    Ale nadal mnie gryzie – jak przekuć te wszystkie mądrości na coś, co da się rzucić na ring wyborczy i powali żuliborszczyznę.

  118. A jesli aktualnie rzadzacy w to wierza? Sa swiecie przekonani, ze ratuja kraj? Zbiorowa hipnoza ich zaprogramowala albo czar ktos rzucil na nich? Szaleju sie najedli, cholera wie, co jeszcze moglo sie zdarzyc, bo oni wszyscy wygladaja na nawiedzonych. Oczy na wierzchu, piana na gebie, rece w piesci zwiniete, ryk w gardle, przeklenstwa na jezyku. Toz to opetanie i tu potrzeba egzorcystow. Mowie powaznie, bo logicznie nie umiem sobie tego zjawiska wytlumaczyc. Ze biale moze byc biale, a czarne moze byc czarne.

  119. Orteq, dziękuję, chodziaż lepiej mi się słucha niż czyta ten wschodnioamerykański,
    a ja tak sobie myślę/chociaż inni mogą tego myśleniem nie nazwać/, czy Balcerowicz i Nowak zdobęda się na to co powiedział Piłsudski Chachłom od Petlury – nie tak miało być, /Balcerowicz wg. mnie nigdy nie miał wątpliwości, autorefleksji, a tacy nie są u mnie w cenie/, Balcerowicz nigdy też tego by nie powiedział Polakom,
    Kaczyński w tej kwestii jest poza konkurencją,
    szkoda, że nie mam już książki Sokratesa Janowicza z tych Krynków, Białoruś Białoruś, a dawno ją czytałem,
    Sławczan g. 10.50
    dobre,
    Lewy
    ogólnie wg. mnie adwersarz jednak wygrywa i jemu kibicuję
    i trochę „sexizmu” https://www.youtube.com/watch?v=fIocEC59EpE

  120. Slawczan
    14 listopada o godz. 12:44

    „Przecież dawny pan to też był cham. By mieć niewolnika, samemu trzeba być chamem.”

    Z tym się nie zgadzasz? Mając własnego niewolnika nie jest się chamem?

    Piszesz: „Nie wymagajmy od nich zbyt wiele (wtedy) – takie były czasy i trzeba by geniusza rewolucji by je przeskoczyć”
    Czasy są napełniane treścią przez człowieka. nad Wisła czasy były takie, a w innym miejscu – w tym samym czasie – czasy były inne. Usprawiedliwienie nie działa.
    Zrobienie czegoś sensownego dziś i jutro wiąże się z uświadomieniem sobie źródeł tego co jest. Kto sobie to uświadamia? Główna część opozycji w ogóle nic nie kapuje. PO w żadnym razie, Nowoczesna, poza śladami głowach kilku posłanek – też, owszem – Razem, może połowicznie. Barbara Nowacka pewnie też w połowie, może ktoś wśród Obywateli RP, a co do KODu – nie wiem. Pewnie to jakaś mieszanka, dosyć zmieszana, bo smaku niewyraźna.

  121. marilla
    14 listopada o godz. 13:17

    A jesli aktualnie rzadzacy w to wierza? Sa swiecie przekonani, ze ratuja kraj? Zbiorowa hipnoza ich zaprogramowala albo czar ktos rzucil na nich?

    Wierzą. I co z tego? Zbrodnia też się bierze z wiary: „wierzę, że tak trzeba”. I są święcie przekonani. Niektórzy, bo duża część nie tylko nie ma przekonań, ale i wiarę mętną, oraz są też i cynicy. Natomiast przymus emocjonalny u każdego wierzącego bije w oczy.

  122. @Tanaka
    14 listopada o godz. 13:40
    Tanako chyba sie nie rozumiemy – rozumiem Twój punkt widzenia ale ,,gdy to się dzieje tu i teraz” częstokroć ludzie nie widzą/nie rozumieją tego co my jasno widzimy z naszej perspektywy czasowej. To tak jak uznawać starożytnych Greków za chamów bo u nich było niewolnictwo. Chamstwem jest to pochwalać i chcieć odtworzyć…
    Najlepszym u nas przykładem byli arianie i ich postępowy na owe czasy program społeczny…był to taki ewenement, że budzili nienawiść u braci ,,w przywileju”. Zwykle takie rzeczy widzą nieliczni i czasem kończą na stosie, czasem na wygnaniu – z rzadka narzucając swój pogląd i zmieniają rzeczywistość. Zwykle jednak okoliczności muszą im pomóc. Czasem to przypadek…
    Czy gdy Rosa Parks zajmowała miejsce w autobusie w Montgomery to komuś mieściło się w głowie, że kiedyś, w perspektywie jednego pokolenia USA będą mieć czarnego prezydenta? Dopiero uświadomienie sobie, że niewolnictwo było niegodziwością – i nie tylko uświadomienie ale przyjęcie do wiadomości tego faktu implikacji a to powinno pociągnąć określone konsekwencje. Bez takiego ciągu logicznego wszelkie ,,świadomości” są tylko ćwiczeniem intelektualnym…My zaś wręcz z rozczuleniem wspominamy ,,tamte czasy”. Próbą naprawy krzywd była tzw. komuna. Niestety jako, że była orientalnym importem wyszło jak wyszło.

  123. Brytyjska pisarka Zadie Smith o Polsce:

    „Pierwszy raz przyjechałam do Polski, kiedy pracował tu mój mąż. Podobało mi się, ale jednocześnie uderzyła mnie homogeniczność tego kraju. Zastanawiałam się, jak to jest, kiedy spędzasz całe życie bez tego, co inne, bez żydowskich komików czy hinduskiego jedzenia. Wydawało mi się to bardzo dziwne. Ostatni raz byłam w Warszawie trzy lata temu. Wtedy jacyś neonaziści zaczęli na mnie krzyczeć. Przypuszczam, że wrzeszczeli coś w rodzaju: „Wynoś się do swojego kraju!”. To było raczej szokujące (…)

    Ale to nie było moje jedyne doświadczenie Polski. Zapamiętałam kraj, w którym zawsze byłam otoczona czytelnikami. Zresztą w Londynie jestem dość często zatrzymywana przez młodych Polaków, którzy czytali moje książki. Lubię te sytuacje, bo młodzi Brytyjczycy raczej tego nie robią.”

    http://www.newsweek.pl/plus/kultura/zadie-smith-rozmowa-z-brytyjska-pisarka-o-jej-nowej-powiesci,artykuly,417116,1,z.html

  124. @blondynka 14 listopada o godz. 6:33

    „może ta historyjka nie ma wiele wspólnego z tematem na początku, ale”

    Dopowiem: ta historyjka to jeszcze jeden przykład tego, co nazywam retoryką kazaniową. Najpierw – ocena moralna zjawiska, potem niby zabawna anekdota, której celem jest ośmieszenie kogoś lub czegoś. W założeniu nie tyle historyjka z morałem, co morał z doczepioną ad hoc historyjką.

    A dlaczego „retoryka kazaniowa” – to łatwo zgadnąć.

  125. @Lewy 14 listopada o godz. 9:10

    Tobermory doskonale scharakteryzował różnice kulturowe między Polską a Kanadą na przykład. Przeczytaj jeszcze raz uważnie, tym razem bez zadęcia. Może czegoś się od niego jednak nauczysz.

  126. @Na marginesie
    14 listopada o godz. 15:04

    …ale Lewy się ucieszy, bo mu doszła sympatyczka 😉 Niech ma.

    @parafianin
    14 listopada o godz. 13:19

    Fajny ten „Potem” 🙂

    @anumlik
    13 listopada o godz. 18:18

    Dzięki za Grochowiaka.

  127. Na wszelki wypadek przytocze jeszcze raz.
    Tobermory opisuje dwa różne kody kulturowe.

    Tobermory 14 listopada o godz. 0:15
    Nie chodzi o przewrażliwienie, urazy na tle czy pruderię, raczej o tę polską rubaszność, którą znacznie rzadziej spotyka się w społeczeństwach traktujących kobiety jak ludzi. Może nie podających im płaszcza i nie całujących w rączkę, ale też nie redukujących ich do bycia obiektem fizycznym, ocenianym wedle wieku i atrakcyjności, i musowo „emablowanym” mniej lub bardziej zawoalowanymi aluzjami do seksualności obiektu i jurności emablującego. To jest jakiś relikt, na który kobiety nieprzywykłe do innego traktowania reagują chichotem i rumieńcem, ale inne – świadome swej wartości i godności, patrzą z uczuciem sięgającym od politowania do irytacji, a czasem nie wytrzymują i walą prosto z mostu i między oczy.
    Urażony emablujący zaś odbiera to jako brak poczucia humoru, sztywność, przewrażliwienie etc.

  128. A żeby nie było, że rzecz dotyczy tylko stosunków męsko-damskich. Pewna Hinduska, której w Rzymie zdarzyło się pracować z Polką, opowiadała mi ze zdziwieniem, jak owa Polka zadzierzgiwała więzy przyjaźni. Wpadała mianowicie do pokoju Hinduski po czym – w szczerej i serdecznej atmosferze – obmawiała współpracowników, nie pozostawiając na nich suchej nitki.

    Czy ten fenomen jest specyficznie polski? Trudno powiedzieć. Ale strategia bywa skuteczna o tyle, że tworzy pewnego rodzaju dyskursywną więź – bo my tu dwie dziewczyny konspirujemy przeciwko reszcie świata. W założeniu – rodzi się poufałość. Ale jak to budowanie poufałości funkcjonuje w różnych kulturach? No właśnie. Różnie. I nie mam tu na myśli tylko różnic narodowościowych.

    W pierwszych miesiącach pobytu w Kanadzie raził mnie „wymuszony” zawodowy uśmiech urzędników i sprzedawców. Bo – uważałam – albo trzeba uśmiechać się szczerze, albo nie uśmiechać się w ogóle. Druga strona medalu: obcokrajowcy w Polsce mają wrażenie, że tubylcy patrzą spode łba. I nigdy się nie uśmiechają. Dlaczego? Kwestia otwarta.

    Trzecia strona medalu: są osoby, które uśmiechają się od obcych natychmiast, gdy człowiek na nie spojrzy. Taki mają odruch warunkowy. Koleżanka, która spędziła kilka lat w Japonii, po powrocie musiała walczyć z odruchem kłaniania się w pas przy każdej okazji. Bo w Japonii tak objawia się zwyczajna, niezobowiązująca uprzejmość.

    Z kolei w Kanadzie – uprzejmość polega na mówieniu „excuse me” nawet gdy nie ma takiej potrzeby – bo nikt w zasadzie nie stoi mi na drodze – i na wykrzykiwaniu „sorry!” gdy ktoś inny nadepnął mi na nogę. To są najprostsze kody kulturowe. Ale one niekoniecznie bywają proste.

    Ten polski homogenizm… Przydałaby się nam jakaś Kate Fox. Chociaż dostałoby się jej od rodaków, oj dostało.

  129. @Na marginesie
    14 listopada o godz. 16:04

    Kody kulturowe mogą nie być proste, a do tego sprytnie wykorzystywane. W Gruzji przyjaciółka (Polka) kupowała podpaski w aptece. Aptekarka policzyła jej podwójnie, o czym poinformował ją Gruzin, z którym była, ale zrobił to dopiero, gdy już byli sami. Ta przyjaciółka do niego z twarzą, a on spokojnie: „Gruziński mężczyzna nie może publicznie rozmawiać z kobietą o podpaskach. Aptekarka wiedziała, że ja nie będę mógł nic zrobić, dlatego cię oszukała.” 🙂

  130. Tobermory
    dzięki,
    Orteq
    pole minowe po polsku, https://www.youtube.com/watch?v=Z3DhhjnND-A
    a Sikora, jego rolą, powinna być rola Korowiowa,

  131. Tanaka
    14 listopada o godz. 11:46
    Tobermory
    14 listopada o godz. 11:15
    Dorzucę jeszcze muzeum w Mons/Belgia/.
    W tym roku wybrałem się do Delft, miasta rodzinnego
    Vermeer’a, przedtem oczywiście Den Haag/Mauritshuis i słynna dziewczyna z perłą w kolczyku.

  132. @zezem
    14 listopada o godz. 17:18

    Do dziewczyny z perłą też pielgrzymowałem parę lat temu. W Delft jeszcze nie byłem.

    @parafianin
    14 listopada o godz. 16:57

    Zacząłem oglądać ten skecz, potem następny, potem jeszcze dwa… Fajny kabaret, dobre głosy, aktorstwo, dobre teksty. A już ta Kołaczkowska — cymesik 🙂

  133. PAD cieszy się zaufaniem 62 proc. respondentów sondażu.
    „Badanie CBOS wykazało, że dobrym ocenom sprzyja częsty udział prezydenta w praktykach religijnych.”

  134. Tobermory
    14 listopada o godz. 17:25
    Delft – urocze, zwłaszcza wczesnym, pogodnym rankiem.
    Tuż obok rynku jest muzeum poświęcone Vermeer’owi ,mimo,że nie ma tam jego obrazów, godne zwiedzenia.

  135. PS. @Tobermory
    O ile samochodem to w Den Haag warto(!) zostawić samochód na P+R wykupując w automacie na miejscu bilet, który jest ważny na wszystkie busy i tramwaje (24h) + opłata za parking(!)=> 1 os. + auto = 5E, 2os.+auto= 6E. Ceny tegoroczne…
    Do Delft tramwajem swobodnie… Przy okazji też Scheveningen (tram) – ekskluzywna miejscowość nad morzem i…wspaniała plaża.

  136. @Maciej2 14 listopada o godz. 16:46

    No właśnie! Gdy sąsiadka pod nieobecność męża stwierdziła, że opona w aucie jej całkiem siadła, nie przybiegła po pomoc – przysłała dziecko. Dziecko, dodajmy, rodzaju męskiego. Dziecko zadzwoniło do drzwi i oświadczyło tryumfalnie: „We have a flat tire!”

    Mój ślubny poniał aluzję i natychmiast pocwałował na pomoc. Przy samochodzie czekała sąsiadka – i koleżanka. On się przedstawił i przywitał, po czym zaczął fachowo gmerać przy tej oponie. Koleżanka odmaszerowała na sporą odległość i tam została. Chyba kod kulturowy nie pozwalał przebywać w bliskiej odległości od obcego mężczyzny? A dla sąsiadki wąż nie był taki całkiem obcy? Sąsiedzi są z Arabii Saudyjskiej. Bardzo mili, ale te kody kulturowe…

    A w kwestii pędu do oskubania obcokrajowca – znajomy kupował cygara w Szwajcarii i ze zdziwieniem zapłacił dwa razy więcej niż kolega Szwajcar, który kupował te same cygara chwilę wcześniej. Przywołany na pomoc kolega – Szwajcar szybko wyjaśnił „pomyłkę” – ale gdyby go tam nie było to… To sie chyba nazywa frycowe?

  137. Tobermory
    Potem to w mojej ocenie jeden z najlepszych polskich kabaretów, i ten Sikora Korowiow w piosence Wiosenna pieśń radości….

  138. Vermeer – nowa wersja?
    https://www.instagram.com/p/Ba6vFtynn5h/

    A tu – link o studium techniki Vermeera. Widzialam film – krok po kroku. Powstala kopia jest identyczna – ale to nie jest kopia obrazu. Tim Jenison skopiowal pomieszczenie, z wlasna corka w roli modelki, a potem namalowal ten pokoj technika, ktora wedlug niego stosowal Vermeer. Powstaly w ten sposob obraz jest identyczny z obrazem Vermeera. Tim Jenison nie jest malarzem – po prostu zastosowal prosty trik optyczny.

    https://www.vanityfair.com/culture/2013/11/vermeer-secret-tool-mirrors-lenses

  139. @Na marginesie
    14 listopada o godz. 18:34

    Sprawy z kupowaniem cygar nie rozumiem. Skoro znany jest rodzaj, cena sztuki i liczba sztuk, to czym różniły się paragony obu zakupów?
    I dlaczego kolega nie mógł sam wyjaśnić problemu? Nie znał kompletnie języków obcych?
    Rozumiem problemy w restauracjach z dopisywaniem daty urodzenia do rachunku pijanego gościa, ale w normalnym sklepie?

  140. @Tobermory, z godz. 20:15
    Skoro znany jest rodzaj, cena sztuki i liczba sztuk, to czym różniły się paragony obu zakupów?
    Musi co podejściem do gościa. Swojakowi kitu nie sprzeda, obcokrajowcowi – czemu nie. Czym się ta Szwajcaria ma różnić od azjatyckiego suku? Kulturalniejszym obejściem niektórych(?!) jej mieszkańców?

    Nie rozumiem dlaczego pytasz Namargineskę o znajomość (albo nie) języka jej kolegi. Przywołał lokalsa, który „wyjaśnił nieporozumienie”. Sam bym tak zrobił.

  141. @Tobermory, anumlik

    Nie znam szczegółów, ale dopytam się przy okazji. Ten lokals to nawet nie był całkiem miejscowy, tylko Szwajcar importowany do Kanady, który wojażował z grupą rodziny/znajomych po kraju przodków. Szwajcar – dodajmy – niemieckojęzyczny (chociaż to w zasadzie nie jest niemiecki, tylko Swiss German). Zakładam, że sprzedawczyni uznała go z tego powodu za lokalsa – bo przemawiał do niej w lokalnym narzeczu.

  142. parafianin – 13:19

    „lepiej mi się słucha niż czyta ten wschodnioamerykański”

    Im sie something pojebalos z alfabetem

    „szkoda, że nie mam już książki Sokratesa Janowicza z tych Krynków, Białoruś Białoruś, a dawno ją czytałem”

    Dajmy cos ambitnego do poczytania

    Сакрат Яновіч: Іду па праспекце і, час ад часу, чую блізкі вокліч „Жыве Беларусь!” За каторымсьці разам бачу, што гэта датычыць мяне, бо прышпілены да майго пінжака нацыянальны бела-чырвона-белы значок. Дзякуючы яму, беларус разпазнае беларуса
    (Sokrat Janowicz: Idę po prospekcie i, od czasu do czasu, słyszę bliski okrzyk „Żywie Biełaruś!”. Za którymś razem widzę, że to dotyczy mnie, bo do mojego garnituru przyczepiony jest biało-czerwono-biały znaczek. Dzięki niemu Białorusin rozpoznaje Białorusina.)

    Bo inaczej to pewnie rozpoznawalby zwyklego kacapa na tym prospekcie.

    A Krynki to rzeczywiscie ode mnie tylko o rzut moherem. Jesli nie jest zbyt upasiony

  143. Z tym ‚something pojebalos’ to posluzylem sie fraza autorstwa W.Lysiaka. Dodaje to zeby nie byc posadzonym o jaki plagiat albo. Przez anumlika czy przez innego Tobiego- puryste

  144. Ze to ludzie nie wstydza sie, w dzisiejszym zdrowym swiecie, wchodzic do sklepow z cygarami i, o zgrozo, jeszcze te cygara kupowc. Ja na miejscu sprzedawczyni bym narzucal frycowe w wysokosci 300 procent.

  145. Fidel Castro juz nie zyje wiec solidarnosc z nim przestala obowiazywac. Rozumiem ze swiatowi lewacy – no dobrze, lewicowcy tez – jesli zmuszali sie do kupowania tego smierdzielstwa kubanskiego to tylko i wylacznie w ramach wspomagania tego brodacza kubanskiego. Po dokonaniu zakupu, wyrzucali te cygara na smietnik. Albo je prezentowali swoim najgorszym wrogom. W ramach pojednania bozonarodzeniowego.

    Czekam na hashtag #Cubaclosebutnocigar

  146. @anumlik
    14 listopada o godz. 21:00

    Odniosłem się do tego:
    „zapłacił dwa razy więcej niż kolega Szwajcar, który kupował te same cygara chwilę wcześniej”
    Pomijam „te same”, bo pewnie były raczej takie same 😉
    Zastanawia mnie tylko, na czym polegało oszustwo?

    Gdyby klientem był „nowy Ruski”, to pewnie zrobiłby awanturę, że zapłacił dwa razy mniej 🙂

  147. I to nie bedzie zaden tam #whitegirlproblem. Palenie tytoniu, kubanskiego w duzej mierze, odbywa sie dzisiaj w krajach ‚kolorowych’ na wieksza skale niz w krajach ‚bialych’

  148. Orteq
    Książka była po polsku, a czytałem zaciekawiony innym widzeniem historii /tego narodu/, przez Białorusina mieszkającego na terenie dzisiejszej Polski.

  149. Orteq
    drobna uwaga – korzystając z przeglądarki Chrome miałem to samo co pan, komentarz znikał, zostawało nu nu nie komentujemy, przy Lisie działa.
    bukwy czytam, ale praktyki brak,

  150. Jestem pod wrażeniem obejrzanego przed chwilą na arte dokumentu „Der Anständige” (Przyzwoity) powstałego na podstawie prywatnej korespondencji Himmlera z żoną, córką, kochanką, rodzicami tego potwora. Do tego filmy z epoki, zdjęcia, wpisy z pamiętnika córeczki… Wstrząsające i przerażające zestawienie wyobrażeń o sobie i rzeczywistości życia i działalności masowego mordercy.
    Kochająca swojego tatusia córeczka przez wiele lat działała w organizacji pomagającej skazanym oprawcom hitlerowskim. Żyje i mieszka w Monachium.
    Oglądając kolejne etapy powstawania rasistowskiej dyktatury widziałem całe mnóstwo analogii, szczególnie w retoryce i ideologii, z tym, co rodzi się dziś w Polsce.
    Cała nadzieja w tym, że czasy jednak inne, sąsiedztwo w miarę normalne, a Polak niczego nie robi zbyt konsekwentnie. Za to smród produkuje bardzo wydajnie 🙄

  151. https://genius.com/Thomas-dolby-close-but-no-cigar-lyrics

    You came close
    Close but no cigar
    You didn’t miss by far
    You know you came this close
    Close but no cigar

    PS.
    parafianku, problem z ‚nu nu nie komentujemy’ zaistnial gdy bylem RPA. Dzisiaj nie doswiadczam tego problemu. Pewnie juz nie jestem pod wplywem hashtagu wiadomojakiego

  152. Tobermory g. 22.21
    Tak jak nie mogę wytłumaczyć sobie parafian broniących księdza pedofila, rodziców którzy wiedząc, że dyrygent jest pedofilem wysyłają tam dzieci, ojca który przetrzymuje i gwałci córkę…..
    Orteq g. 22.23
    pod wpływem hashtaga jakiego jestem ja? i niby po co?
    tym bardziej zdziwiłem się, że panu nie wierzyłem za bardzo,

  153. Z racji uczestnictwa w akademii niepodleglosciowej w niedziele, historia mnie dopadla msciwie. Oto jak:

    „W 1934 Polska zawarła pierwszy pakt o nieagresji z Niemcami, inicjatorem paktu był Piłsudski. Pakt wymierzony był w bezpieczeństwo Francji i szkodliwy dla bezpieczeństwa Polski. Pakt był ukoronowaniem współpracy Piłsudskiego z Niemcami. Francja nawet po podpisaniu paktu polsko-niemieckiego proponowała Polsce dozbrojenie polskiej armii i przywrócenie współpracy armii polskiej z armią francuską. Piłsudski odmówił pomimo, że nowoczesna broń z 1919 roku w którą uzbrojona była polska armia w 1934 była już przestarzała a polska armia wymagała przezbrojenia. Dodatkowo rządy Piłsudskiego doprowadziły do zniszczenia polskiego przemysłu (i uniemożliwiły jego rozwój) oraz ogromnego deficytu budżetowego. Pomimo deficytu budżetowego Piłsudski odrzucił propozycje kredytu wojskowego z Francji w wysokości 3 mld franków (ówczesnych 690 milionów złotych, 131 milionów dolarów), kredytu niezbędnego do uzbrojenia polskiej armii.”

    Przytup tez byl

    „Od 1935 do 1939 roku Polska mogła odbudować swoje siły zbrojne. Francja chciała Polsce dać 130 milionów dolarów kredytu na zakup uzbrojenia (za te pieniądze Polska miała by większą ilość uzbrojenia niż mieli Niemcy w 1939 roku, w 1939 Niemcy mieli tylko 900 bombowców i 210 myśliwców). W 1935 roku polski wywiad donosił o ogromnych zbrojeniach w Niemczech i ZSRR. Pomimo to do 1939 roku piłsudczycy upierali się, że lotnictwo i nowoczesna broń nie są Polsce potrzebne.”

    Oraz dotup

    „W 1938 roku sanacja wraz z nazistowskimi Niemcami dokonała rozbioru Czechosłowacji. Piłsudczycy przekazali Niemcom czeskie fabryki broni i nowoczesne uzbrojenie czeskiej armii (tę broń Niemcy wykorzystali przeciw Polsce w 1939 roku). Wszystko wskazywało, że polska jest lojalnym sojusznikiem nazistowskich Niemiec. Nawet w 1938 roku sanacja odmawiała współpracy z Francją.”

    Dzieki temu wszystkiemu, moglismy sobie pospiewac, 11 listopada 2017 roku, o czerwonych makach na Monte Casino. I o innych ulanach. Bo o tym KTO w rzeczywistosci wypedzil hitlerowskiego okupanta z naszej umilowanej Uojczyzny, juz spiewac nam bylo nie lzia . No to i nie pospiewali my

  154. parafianinie,

    To ja, nie ty, bylem pod wplywem hashtaga #Whitegirlproblem. Z Poludniowej Afryki rodem byl ten hashtag. Bo tam pracuje, wsrod czarnych, wciaz takich jakby pol-niewolnikow, moja corka. I ja tam bylem i biale wino pilem

    A tak w ogole to ja szutki sobie robie ze wszystkiego. Cos, zdaje sie, wyczul. Szczegolnie gdy sie potykam o problemy w rodzaju #Whitegirlproblem.

  155. parafianinie

    W czasie kilkutygodniowego podrozowania po RPA w zeszlym roku, nie udalo mi sie natknac na grupe czarnoroboczych, ktorej przywodca by byl czarny. Tam ZAWSZE foremanem byl bialy. W mysl do dzisiaj obowiazujacej tam zasady ekonomicznej: 5 milionow bialych ‚utrzymuje’ 50 milionow kolorowych.

    Hashtag #Whitegirlproblem to doskonale uzupelnienie do hashtagu #MeToo. Believe you me

  156. @ Orteq, z 14 listopada o godz. 22:23
    Wiedziałem, wiedziałem, wiedziałem! Gdy tylko pojawił się temat cygar, wiedziałem, że przypomnisz Monicę Lewinsky. W lirycznym lamencie. Fakt 😉

  157. @Tobermory 14 listopada o godz. 21:57

    To były zupełnie te same cygara („poproszę te same cygara, co klient przede mną”). Oszustwo polegało na zażądaniu wyższej ceny od „niekumatego” cudzoziemca. Z kolei błąd sprzedawczyni polegał na tym, że nie wyczula, że obaj panowie znali się doskonale i podróżowali razem. Proste? Proste.

  158. @anumlik 15 listopada o godz. 0:11
    Polacy zawsze prędzej czy później skojarzą każdy temat z seksem. Fakt!

  159. Kiedy mowa o Vermeer(ze?) przychodzi mi do glowy natretna mysl: ile jeszcze van Meegerenow, czy de Horych ozdabia slynne muzea i galerie sztuki.
    Powazna ekspercka dyskusja o tym, czy ‚Wieczerza w Emaus’ to Vermeer czy van Meegeren (choc ten przyznal sie, ze oszukal ‚kolekcjonera’ Goeringa) trwala do poznych lat 60.

    – deficyt autentycznosci = brak autentycznosci
    – deficit nieautentycznosci = brak (czegos) spowodowany nieautentycznoscia
    (inspirowane Tanaka)

  160. Dobawka dla myslacych z szybkoscia closebutnocigar do greased lightning

    https://i.imgflip.com/1xkt5z.jpg

  161. Moj znajomy malarz z kraju (studiowal na roku ze znanym malarzem awangardowym Aleksandrem Kobzdejem) opowiadal jak zaraz po ‘Odwilzy’ przemalowywali z ‘Olkiem’ swoje socrealistyczne obrazy. Nie pamietam juz tych relacjonowanych przez niego metamorfoz. Dzis mysle czy dalo sie np. przemalowac traktorzyste na ulana, czy jakis ‘Strajk w fabryce’ na nowa ‘Przysiege Horacjuszy’ albo ‘Lenina w Smolnym’ na ‘Czechowa w Taganrogu’, a ‘Komitet obraduje’ na powiedzmy ‘Koronacje Napoleona’, – pewnie tak. Czy wreszcie samego Stalina na Piusa VII – wybaczcie, perwersyjna wyobraznia podrzuca coraz to nowe ‘obrazy’.
    Na szczescie ‘Olek’ nie przemalowal (dlaczego, moze juz obraz byl w muzeum?) ‘Podaj cegle’ tego znanego klasyka rodzaju.
    Cala ta groteska stoi w ostrym kontrascie z losem Strzeminskiego, ktorego podziwiam od wszesnej mlodosci a ktorego tragiczny los przypomnial mi sie dzisiaj.
    Nie widzialem jeszcze ‘Powidokow’, czy dobry to film?

  162. Dzis u mnie ‚nadejszly dwie wielkopomne chwile’:

    ogloszono rano, ze lud australijski w 61.6% zaglosowal ‚na tak’ w sondazu pocztowym w sprawie zmiany ‚Prawa Malzenskiego’. Czy naprawde to wiekopomny moment okaze sie jednak dopiero w grudniu, kiedy parlament bedzie debatowac o przepuszczeniu nowej legislacji. Spoleczenstwo LGBTIQI juz jednak swietuje.

    Mnie to wszystko ‚wisi’, bo dzis Australia podejmuje wieczorem Honduras w meczu ostatniej szansy (second leg), w meczu barazowym, o wejscie do Mundialu. Jezeli wygramy to wyobrazam sobie latwo, ze w nocy kibice kopanej
    beda w tanecznych plasach pospolu ze wspomniana wyzej mniejszoscia.
    Troche sie jednak obawiam, ze alkohol moze zepsuc zabawe…

  163. @accie

    W sprawie przemalowywania obrazow takie cos mi sie przytrafilo.

    Na aukcji na Bergamutach dopadlem pewnego razu original obrazu Czeslawa Pyrgiesa, przedstawiajacego kosciol w Woli Justowskiej k/Krakowa. Obraz byl namalowany w 1978 roku. Tuz przed splonieciem, w tym samym roku, tego drewnianego kosciolka z XVI wieku. „Stave church” nazwali po anglijsku ten obraz aukcjonerzy. Drewniany Kosciol na palach. Guglnalem toto. I oto co mi wyskoczylo w pierwszym rzedzie

    http://www.rp.pl/artykul/1102338-Pendereccy-i-spor-o-kosciol-w-Woli-Justowskiej.html

    Potem dogrzebalem sie do historii XVI-wiecznej tego drewnianego kosciolka na palach. I jedno wylazilo z tych zrodel: tam nikt nie ma ORYGINALU obrazu Czeslawa Pyrgiesa! Bo to tylko ten original przedstawia 500-letni kosciol tuz przed jego splonieciem w 78. Bo to ja go posiadam we wlasnym wladaniu. Zdobywszy toto dzieki czujnemu zakupowi podczas licytacji

    Pendereccy walcza wiec o cos o czym nie maja PODSTAWOWEGO dokumentu: obrazu przed pozarem. Podczas gdy ten document, w postaci oryginalu olejnego, podpisanego obrazu pana Czeslawa Pyrgiesa, wisi u mnie na scianie w living roomie

    http://www.cudaboze.pl/2004/numer_7/ilustracje/8-2.jpg

    PS. Zaczalem od przemalowywania obrazow @acta. Wiec tym zakoncze. Pyrgies namalowal ‚stave church’, w 1978 roku, zgodnie z duchem czasow. A te byli wciaz komusze. I to tym tlumacze fakt, iz na obrazie kosciola wiszacego na scianie mojego domu, na czubkach wiezyczek tego kosciolka nie figuruja zadne tam krzyze. Pyrgies tam namalowal gwiazdki. Olejna farba to czyniac. Co za wesolek

  164. Fajna historia Ortequ, sprzedaj obraz Pendereckim, to bogate som ludzie 🙂

  165. Kropka nad i w sprawie obrazu Pyrgiesa, znajdujacego sie na Bergamutach

    Wywoz za granice oryginalow obrazow malarzy z z wysokosci polki Czeslawa Pyrgiesa z Krakowa jest zabroniony. Tam pewnie glownie chodzi o to, ze malarze na jego poziomie sprzedaja KOPIE swoim obrazow po 2 tauzeny PLN-ow za sztuke na internecie. Ilosc kopii nie posiada zadnych narzuconych limitow autorskich. Wola wola all the way to the bank

    Jak original obrazu malarza Pyrgiesa , o nazwie ‚stave church’, znalazl sie na licytacji kanadyjskiej, kilkadziesiar lat temu, trudno wyczuc. Podejrzewany jest nielegalny wywoz z kraju. Mam nadzieje ze scigacze takich nielegalnosci nie dotra do Orteqa. Tu licze na dyskrecje pana Jacka. Gospodarza naszego

  166. ale z tymi krzyzami to chyba przesada, nikt w PRL-u nie przesladowal za krzyze.
    I to na obrazach?!

  167. Orteq
    15 listopada o godz. 5:58

    A skad wiesz, ze to nie Pyrgiesowa kopia wlasnie? Masz prowieniencje?

  168. No chyba masz, skoro na aukcji zakupiony, z drugiej jednak strony jezeli nielegalny uchodzca, to bez papierow…

  169. @accie

    Tylko tobie siem przyznam:

    oczekujem propozycji od panstwa Pedereckich. Zakladajac, ze oni czytajom ten blog

  170. @accie, 6:02

    Ja mowilem o kopiach, po 2 tauzeny za sztuke, robionych na maszynach kopiarskich na Florydzie. Moj zakup zas dotyczyl ORYGINALU obrazu Pyrgiesa.

    No chyba ze to nie jest original. Wiec wtedy przeniose toto do bejsmentu. I niech Pendereccy robia z tym co fcom

  171. Pendereckich mi szkoda

    http://www.rp.pl/storyimage/RP/20140416/PCD/304169759/AR/0/AR-304169759.jpg?minW=200&minH=200&exactW=600&exactH=351&exactFit=crop

    Choc moze niekoniecznie za bardzo

    PS. Czynniki poinformowane w Kraju donosza mi, ze tam rzeczywiscie istnieje luka w katalogu dziel Czeslawa Pyrgiesa. Brakuje ‚stave church’ z Woli Justowskiej. Czyzby to u mnie sie znalazlo owo brakujace ogniwo?

  172. Napisz do programu ‚Fake or Fortune’, Fiona z Philipem na bank potwierdza ‚provenance’ 🙂

  173. Piekna kobieta a on, mistrz, wyglada troche jak Richard Attenborough.

  174. @accie

    Klauzula wiekowa wyrzuca mnie przy starcie. Bo kiedys gdzies sie przyznalem, po zapytaniu natarczywym do daty urodzenia.

    Nigdy nie przyznawajcie sie do daty urodzenia. Nawet jakby ona wyniknela z innych zrodel internetowych

  175. Orteq
    że pan jest szutnik zauważyłem, ogłoszenie u mnie „nu nu” było na poważnie, i łącząc z szutnictwem nie mogłem uwierzyć co widzę, żeby jakiś anioł, zielony ludzik….
    Piłsudski w tym materiale przedstawiony jak obecnie panujący? Pan szutnik, a oni?

  176. @Na marginesie
    15 listopada o godz. 2:04

    „Te same” cygara to by musiały być te, które kupił poprzednik i zostawił w sklepie.
    Miałem nadzieję, że rozumiesz różnicę między „te same” i „takie same”.
    Jak ci zaginie pies lub kot, to będziesz (ewentualnie) chciała odzyskać tego samego lub poszukasz takiego samego pod względem rasy, wielkości, urody. Jeśli jednak zechcesz mieć tego samego psa lub kota, co sąsiadka, to musisz go od niej jakoś uzyskać. Podobnie z tym samym i takim samym płaszczem, sweterkiem, kawą, tortem etc.

  177. ‚Te same’ i ‚takie same’. Balszaja raznica, jak sie okazuje, miesci sie w tych dwoch pojeciach. Czy zostala ta raznica juz przepuszczona przez eksperta blogowego od slowotokowych roznic? Bo jesli nie to mozno przyjac ze to nastepny hashtag #closebutnocigar

  178. zezem
    14 listopada o godz. 17:18

    Z rzeczy do zobaczenia kanonicznych: Kröller-Müller Museum w Otterlo. Po sąsiedzku.
    Swego czasu wybrałem się specjalnie na światową wystawę dzieł Veermera w Mauritshuis, były tam zebrane jego obrazy z całego świata, poza – jeśli mnie pamięć nie myli – jednym lub dwoma.
    W ogóle, to jestem wyznawca. Veermera też.

  179. Slawczan
    14 listopada o godz. 14:14

    Odpisałem Ci wczoraj, przy czym użyłem standardowego słowa na „KA”. Bo jak napisałem, to mi w kosmos pofrunęło i siedzi po prawicy tego co trzeba, a mnie tego nie trzeba, bo na blogu miało siedzieć.

    No to jeszcze raz, z głowy, czyli z niczego.
    Otóż, może i bym się zgodził z Twoją tezą, że „tu i teraz”, więc, z perspektywy czasu i zdarzeń nie mamy się co czepiać, bo to było „wtedy i tam” a nie „dziś i tu”. Wspierasz to przykładem starożytnych Greków, którzy stosowali niewolnictwo, które dziś jest „be”, chamstwem znaczy – mówiąc kolokwialnie i po wierzchu, bo to było coś nieporównanie gorszego. Tak jest, ale nie całkiem. Albo ledwo co.

    Z grubsza jest to trafne: oceniać rzecz wedle miar i stosunków z czasu zajścia rzeczy, a nie wedle miary dzisiejszej. Tylko że ta trafność jest fakultatywna: bywa trafna i bywa nietrafna, co jest truizmem, czemu jednak w dostrzeżeniu na przeszkodzie stoi kulturowa poprawność myślenia dzisiejszego, że trzeba z tamtej, nie dzisiejszej perspektywy patrzeć. I dziś, i „wtedy i tam” były różne perspektywy.

    Starożytni Grecy mieli dookoła świat rządzący się zasadą niewolnictwa. Oraz byli poganami – z perspektywy chrześcijan. Wyjaśnianie i usprawiedliwienie, za pomocą stosunków starożytnych Greków tego co się działo w polskim niewolnictwie pańszczyźnianym w wiekach XIV – XIX i promieniowało na wiek XX jest nietrafne. Otoczenie było zupełnie inne. Podczas gdy sąsiednia nam Europa zupełnie się zmieniała (zresztą była inna już w czasach bezpośredniej spuścizny Rzymu) co najmniej od czasów Reformacji, a coraz drastyczniej inna w kolejnych wiekach, co polegało też na uwolnieniu człowieka z niewoli, Polska – mając takich sąsiadów i taki wzór cywilizacyjnego jądra Europy – z jeszcze większą zaciętością się temu przeciwstawiała. Był więc zupełnie inny przykład i wzór. Starożytni Grecy czegoś takiego nie mieli. Gdy za polskimi granicami rozwijały i umacniały się państwa, dzięki wolności osobistej i swobodzie gospodarczej, przemyślności, wynalazczości i edukacji, w Polsce odwrotnie – trwanie przy systemie pan – niewolnik osiągnęło apogeum, a państwo w ogóle już nie istniało w rzeczywistości, a tylko w fantazmacie. Król nie był królem, był zakładnikiem szlachty, ona zaś była właścicielem niewolnika. Gospodarka nie była gospodarką, skarb nie był skarbem, a Polacy nie byli Polakami. Nazywać się „Polkiem” mogła tylko szlachta. Nie niewolnik pańszczyźniany. 85% mieszkańców mapy Królestwa Polski i Litwy nie było żadnymi „Polakami”. Substancjalna odwrotność tego, co było u sąsiadów Polski.
    Król,ostatni, Stanisław August Poniatowski, widząc szaleństwo systemu i jego bankructwo, ponieważ widział i rozumiał jak inna jest Europa dookoła (tak jest – dookoła! ) usiłował coś z tym zrobić, jakoś zmienić. Skutek? Został przez Polaków zabity. Symbolicznie i niemal dokładnie – fizycznie. To, że w końcu nie umarł zawdzięcza przypadkowi, niczemu innemu. Należy więc rzecz traktować jako królobójstwo.
    Należy do tego dodać konieczność i fundamentalność: Polska była chrześcijańska, dokładniej – katolicka. Jezusek – jak wiadomo, gadał, że wszyscy ludzie to bracia, bliźni, bozia kazał każdego szanować, miłować jak siebie, a życie każdego jest bezcenne, ma „przyrodzoną godność”, i tak dalej. Nie przejmowali się tym starożytni Grecy, a do głębi przejmowali Polacy. Taki kontekst kulturowy, takie otoczenie, tradycja i wewnętrzna treść życia: osobistego i społecznego. W Polsce polegało to na zawziętym utrzymywaniu niewolnictwa katolickiego (a wybitnymi właścicielami niewolników katolickich był kler katolicki, z kanonikami, prałatami, biskupami i kardynałami na czele), oraz negacji, ściślej: zaparciu się tego, co robił i jak się kształtował świat dookoła Polski.
    Było więc przeciwieństwo tego, co mieli w swojej rzeczywistości starożytni Grecy. Oni nie bardzo mieli wybór, Polska miała, ale wybory lepsze, bo też ludzkie i humanistyczne, odrzuciła. I odrzucenie miała za swoją fundamentalną cnotę oraz fundament państwowego fantazmatu.

    Coś bardzo podobnego mamy „dziś i tu”: wybór gorszego i wybór lepszego, co łatwo sobie uświadomić i zrobić to może każdy niegdysiejszy cham pańszczyźniany: ma oczy do patrzenia, uszy do słuchania i głowę do myślenia, bo go PRL wykształcił darmo.

    Ale skoro ktoś nie chce i woli się zaprzeć, będzie podobnie jak już było.

  180. Pojade tera zanussim. Bo jeszcze raz o kosciolku z mojego obrazu Czeslawa Pyrgiesa sobie pozwole

    ‚Krótka historia Kościółka
    Drewniany kościółek w Komornicach, jeden z najpiękniejszych pomników ciesiołki. Rozebrany został w 1948 roku, a następnie przeniesiony na Wolę Justowską w latach 1949-1950 i postawiony na terenie przeznaczonym przez władze wojewódzkie na Muzeum Budownictwa Drewnianego „Skansen” jako zbytek, ale również kościół parafialny. Kościółek ten zbudowany został na początku XVI wieku o czym świadczy wykrój portalu prowadzącego z prezbiterium do zakrystii. Według zapisków był on w latach 1590 -1601 kościołem protestantów. Ponieważ to dopiero w 1607 biskup Szysekowski z dziedzicami wsi przywraca go katolikom. Kościół był kilkakrotnie odnawiany w XVIII wieku. Zbudowany jest w stylu śląsko-małopolskim: Nawa prostokątna prezbiterium zakończone trzema bokami ośmioboku. Zakrystia przylega doń od północy. Kościół budowany jest jako zrąb, wieża przy nawie od zachodu, budowana na słup. Dookoła soboty z kruchtami od południa i od zachodu. Prezbiterium pokryte jest pozornym sklepieniem kolebkowym wciskającym się w głąb w przestrzeń dachową. Nawa północna pokryta jest stropem łukowym wyszalowanym. Na bogato profilowanej belce „tęczowej” wsparty jest późno gotycki krucyfiks z XVI wieku. W nawie od zachodu, chór muzyczny na belkach, fazowany i wsparty na dwóch profilowanych słupach. Posadzka z płyt kamiennych (piaskowiec).
    W nocy z 13/14 lipca 1978 roku pożar zniszczył doszczętnie kościół. Dzięki zachowanej dokładnej dokumentacji z czasów transferu kościółka z Komorowic podjęto decyzję o odbudowie. Kościół odbudowany jest identycznie wg zachowanych planów, wystrój wnętrza jest barokowy (ołtarz, organy, ambona) i wzbogacony w kryptę dolną.’

    http://www.cudaboze.pl/2004/numer_7/ilustracje/8-2.jpg

    To taki odtworzony kosciolek namalowal, farba olejna, krakowski malarz polski Czeslaw Pyrgies. Tuz przed jego spaleniem to czyniac, w 1978 roku. Oryginal obrazu wyladowal na Bergamutach. Dzisiaj bedacy jedynym dawanym swiadectwem temu 500-letniemu zabytkowi.

    I ja tego czarnobialego kruka posiadam we swoim wlasnym wladaniu. Co jeszcze raz zapodaje do wiadomosci panstwa Pendereckich. Jakby wciaz jeszcze byli zainteresowani projektem

    http://www.rp.pl/artykul/1102338-Pendereccy-i-spor-o-kosciol-w-Woli-Justowskiej.html

    Bo dzisiaj stoi tam juz nowy kosciol.

    http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/krakow/a/kosciol-na-woli-justowskiej-ma-juz-nowy-helm-na-wiezy,12393701/

    Koscielisko wlasciwie. Jak panstwo Pendereccy, sasiedzi tej aberracji, zyja z takim pogwalceniem historii?

    Nowe koscielisko na Woli Justowskiej w Krakowie jest calkiem nie podobne do tego historycznego. Wyzierajacego z living roomu mojego. Autorstwa Czeslawa Pyrgiesa. Malarza krakowskiego

  181. Kamyczek do ogródka, który często jest na blogu – albo podlewany, albo przekopywany. „Trzecia fala feminizmu”, s’il vous plaît 😉

    https://www.arte.tv/pl/videos/058227-047-A/molestowanie-seksualne-trzecia-fala-feminizmu/

  182. „Na poczatku, był on w latach 1590 -1601 kościołem protestantów. Ponieważ to dopiero w 1607 biskup Szysekowski z dziedzicami wsi przywraca go katolikom.”

    Przywraca? Toz to przekret historyczny jeszcze wiekszy niz ziemie odzyskane. No ale co tam wiem o relacjach protestancko-katolickich. Tamtych czasow w szczegolnosci. Podobno Martin Luther wcale nie byl zadnym kingiem

  183. act
    15 listopada, g.4:02
    Pytanie wprawdzie nie do mnie było skierowane, ale postaram się odpowiedzieć.
    „Powidoki” to niedobry film i nie wiem czemu kandydował do Oscara (z powodu Wajdy, który właśnie odszedł? Zresztą dostał Oscara za całokształt).
    Linda robił co mógł w roli Strzemińskiego, ale miał rację, gdy wypsnęło mu się w jakimś wywiadzie, że scenariusz był chu….
    Strzemiński jest pompatycznie skrojony na miarę artysty niezłomnego i szlachetnego. Gdzieś tam zaledwie w tle zarysowany został dramat rodzinny (głośny rozwód z Kobro i jej śmierć), który właśnie się rozgrywał i w którym Strzemiński nie stanął, mówiąc delikatnie, na wysokości zadania.
    Filmowa jednowymiarowość tej postaci paradoksalnie, bo mowa o artyście niepokornym, ma w sobie coś z konwencji socrealistycznej. Jeśli nawet przeginam, to tylko trochę.

  184. anumlik
    15 listopada, g.11:54
    Bardzo pouczający i zgrabnie zmontowany filmik, z którego w sumie niewiele jednak wynika.
    Obie panie, zarówno eseistka Laura Kipnis, jak i blogerka Anne Wizorek mają rację. Zjawisko molestowania albo jest przesadnie eksponowane i nadinterpretowane, co prowadzi do swoistej paranoi (każdy gest czy uśmiech staje się podejrzany), albo traktowane tak jak na to zasługuje, bo fakty są przytłaczające i nie ma przebacz.
    No i popacz, anumliku to jest trzecia faza feminizmu, a ja myślę że polskie feministki nie uporały się jeszcze z dwiema poprzednimi.
    Póki co (ach ten natrętny rusycyzm) kaka i PIS twierdzą zgodnie , że wszystko jest w porzo, bo Polak katolik, całkiem jak prezes szanuje kobietę jako taką – całuje ją w rękę i przepuszcza w drzwiach.

  185. mag
    15 listopada o godz. 12:08

    Z Wajdą to w ogóle straszna męka: zrobił parę filmów dobrych albo i świetnych, ale puścił też tyle knotów, że matko bosko i tak dalej częstochosko.
    Dobrze, że zrobił (kolejny) film o Wałęsie, ale go spłaszczył. A Wałęsa realny jest tak wielowymiarowy, że kontrast z filmem męcz. I w tej wielowymiarowości jest i jednowymiarowy, co komplikuje sprawę do n wymiarów przestrzeń

  186. Tanaka, z tym „Wajda… puścił tyle knotów, że matko bosko i tak dalej częstochosko”, to gruba przesada.
    Pzdr, TJ

  187. Tanaczku
    @tejot ma rację.
    Wajda jak każdy twórca o dużym dorobku, także w sensie „ilościowym”, ma na swoim koncie również filmy słabsze.
    Gdyby je wszystkie ustawić na jakiejś wadze, sadzę że przeważyłaby szala z tymi dobrymi i wybitnymi.
    Skupię się na tych, które uważam za słabsze/raczej mierne, ale nie zaraz za gnioty: Lotna, Polowanie na muchy, Panna Nikt, Korczak, Popioły, Wszystko na sprzedaż, Człowiek z żelaza i Wałęsa – te dwa ostatnie – do pewnego stopnia.
    Kurde, więcej grzechów (Wajdy) nie pamiętam.

  188. @Orteq
    14 listopada o godz. 22:53
    Nie to żebym był zwolennikiem piłsudczyzny – bo nim nie jestem ale zastanawia mnie to któż kolportował takie ,,rewelacje”.
    Odnośnie pierwszego akapitu – Piłsudski od czasu traktatów locarneńskich uważał, że Francja ,,Polskę zdradziła” – zabezpieczając tylko SWOJĄ i belgijską granicę de facto uznała, ze reszta ładu wersalskiego jest co najmniej ,,do przedyskutowania”. Poleganie na przyjaźni francuskiej oznaczałoby poleganie na co najmniej niepewnym sojuszniku. (Wrzesień 1939 brutalnie te oceny potwierdził.) Dlatego też, uważał, że z głównymi wrogami czyli Niemcami i ZSRR należy ułożyć sobie stosunki dwustronnie – nie oglądając się na tzw. bezpieczeństwo zbiorowe. Republika Weimarska uważała istnienie Polski za kamień obrazy więc nie było szans na jakiekolwiek rozwiązani dyplomatyczne ale dojście do władzy Hitlera zmieniło sytuację – Hitler skorzystał z okazji by przełamać z polską i watykańską pomocą izolację dyplomatyczną w jakiej się znalazł.
    Piłsudskiemu wydawało się, że osiągnął swój cel…
    p2. co ilości podawanych przez Ciebie – w 1939r Niemcy pożywieni czeskim sprzętem mieli ok 2400czołgów z czego nowoczesnych ok 800 (Polska porównywalnych miała 135) i ok 2600samolotów. W większości nowoczesnych.
    Ilości sprzętu radzieckiego dla tamtego czasu są abstrakcyjne.
    p.3 Piłsudczycy nie mieli CZEGO przekazywać Niemcom podczas rozbioru Czechosłowacji bo zajęliśmy niewielki skrawek czeskiego terytorium – w sam raz dola należna szakalom. Niemcy sami w marcu 1939r przejęli główne kuźnie. Za to w 1938r zajęli umocnienia graniczne co znacząco wpłynęło na złamanie ducha walki czeskiej armii.
    Jeżeli chodzi o kwestie francuskich kredytów – tu nie jestem pewien jest jedno ale…nawet jeżeli by była to prawda i kupilibyśmy za to ów nowoczesny sprzęt to kultura techniczna ówczesnego społeczeństwa była tak niska, że o masowym wykorzystaniu go nie było co marzyć. Te nieliczne formacje techniczne jakimi dysponowała armia II RP z najwyższym trudem były kompletowane.
    Tym co ,,zarzynało” armię II RP (pomimo, że wydatki na armię pochłaniały ok 1/3 budżetu) była jej liczebność na stopie pokojowej. Armia najzwyczajniej w świecie przeżerała owe ,,nowoczesne uzbrojenie”. Ale znowu ta liczebność była determinowana kilkoma czynnikami:
    – lękiem o skuteczność mobilizacji
    – niekorzystnym ukształtowaniem granic
    – kwestiami społecznymi. Armia była żywicielem i fundamentem systemu.
    Tym co bezsprzecznie obciąża konto Piłsudskiego to kwestia kadry dowódczej. Już w latach dwudziestych; oproszony o zaopiniowanie, wskazał, że Rydz Śmigły nie nadaje się na samodzielnego dowódcę (za najlepszego uznawał gen. Stanisława Hallera) ale względy polityczne kazały mu tę miernote windować do najwyższych stanowisk w armii.
    Zresztą ile byśmy na armie nie wydali, ilu bysmy błędów nie uniknęli to i tak geografia+potencjały demograficzne+potencjały gospodarcze naszych przeciwników skazywały nas na nieuniknioną klęskę.
    Jedynie poruty szosy do Zaleszczyk można było uniknąć (ucieczki szefa armii).

  189. Szanowni!
    Rzadko to robię, ale może czasami trzeba:

    Przyjaciele i Przyjaciółki z całej Polski!

    W ubiegły weekend z warszawskich ulic w cały świat popłynęło hasło “biała Europa”. Pokażmy sobie nawzajem i światu, że oni nie mówią w naszym imieniu. Podpisz i udostępnij ten list – niech stanie się symbolem naszego sprzeciwu.

    PODPISZ:
    Do polskich rasistów:

    To my jesteśmy Polską. Jest nas o wiele więcej niż was i odrzucamy waszą nienawiść.

    Politycznie jesteśmy różni – na lewo od centrum, na prawo od centrum i w samym centrum. Różnimy się płcią, wiekiem, pochodzeniem, religią czy orientacją seksualną. Naszą różnorodnością budujemy ten kraj.

    I mówimy głośne NIE waszemu rasizmowi.

    Chcemy Polski tolerancyjnej, ludzkiej, kolorowej. Takiej, w której nie ma miejsca na waszą ksenofobię. Gdziekolwiek zaczniecie stawiać mury, my zbudujemy mosty. Na waszą nienawiść odpowiemy solidarnością.

    Ten kraj należy do nas wszystkich – nie jest waszą własnością.

    PODPISZ: https://secure.avaaz.org/campaign/pl/white_europe_open_letter_loc/?tiDBYjb&v=500368498&cl=13501029193&_checksum=cf26ed04b47f092a9d8f5dd877c6bc05b45037b698441532177bbbd7453371a1

    Wiele Polek i Polaków widzi w kraju wiele problemów i boi się o przyszłość. Ale Ci, którzy nienawidzą, nie dają rozwiązań. Oferują jedynie nienawiść i szukanie kozłów ofiarnych. Pokażmy światu, że prawdziwa Polska jest mądrzejsza.

  190. @Tobermory 15 listopada o godz. 9:49

    Naprawdę chcesz kontynuować ten temat? Kanadyjczyk jest anglojęzyczny, a szwajcarskim niemieckim nie włada. W języku angielskim nie istnieje subtelna różnica między „ten sam” i „taki sam”. „The same” oznacza i jedno, i drugie. Poza tym wszelkie ewentualne wątpliwości wyjaśnia sama opisywana sytuacja – bo nawet średnio inteligentny czytacz zrozumie, że nie chodziło o wyrwanie towaru innemu klientowi z ręki! Poza tym można się spierać o sam znaczenie zwrotu „taki sam”. „Takie same” cygara mogłyby być np. w innym opakowaniu. Byłyby wtedy takie same – ale nie te same. Przynajmniej w moim idiolekcie.

  191. @Tanaka
    15 listopada o godz. 11:45
    Jako wyznawca J. Sowy – chylę głowę przed Twoją ripostą.
    To ,,dookoła” to gruba przesada. I Prusy, i Austria no i przede wszystkim Rosja niewolnictwem stały. Tym co je zdecydowanie odróżnia od Rzeczpospolitej, to to, że były to państwa REALNIE istniejące – z armią (rozumianą jako stała a więc stale finansowana siła zbrojna), aparatem policyjno-skarbowym, kadrą (kastą) urzędniczą. Dlatego w zasadzie każda decyzja ich władz znajdowała odbicie w RZECZYWISTOŚCI i gdy okazało się, że owo państwo jest niewydolne (jak Prusy w 1806r) władza mogła ZARZĄDZIĆ reformę i ją PRZEPROWADZIĆ. Dlatego forma ustroju ekonomicznego wtedy w mniejszym stopniu rzutowała na sytuację państwa niż możliwości aparatu państwowego. Jasne, kraje rozwiniętego kapitalizmu były zdecydowanie bardziej efektywne – mogły wręcz prowadzić politykę globalną (na ówczesną miarę) ale i kraje o ustroju niewolniczym mogły to czynić.
    Polska dopiero na tak zarysowanym tle jawi się jako absolutne dziwactwo, którego likwidacja została potraktowana jako wręcz dobrodziejstwo dla tego kawałka mapy. Zresztą poza tzw. Kongresówką tak też było.
    Wywód o Grecji i niewolnictwie etc. Czapka z głowy

  192. @Jacek Kowalczyk 15 listopada o godz. 15:45

    „Biała Europa” to taki sam mit, jak wielka Polska od morza do morza. Skończy się albo śmiesznością, albo zagładą. Popieram i doceniam Pana apel, chociaż podpisywanie deklaracji z zagranicy byłoby chyba nadużyciem? Tę kwestię muszą rozstrzygnąć Polacy w Polsce.

    Przy okazji: wywiad z profesorem Mikołejką – jeszcze jedna analiza nastrojów w kraju.
    http://www.newsweek.pl/plus/spoleczenstwo/zbigniew-mikolejko-o-szczesciu-polakow-wywiad,artykuly,410881,1,z.html

  193. @Tanaka 15 listopada o godz. 11:45

    A troche później było rzeczywiste morderstwo prezydenta Narutowicza – wybranego głosami lewaków i mniejszości narodowych, jak twierdzi w wywiadzie profesor Mikołejko. Kulminacja wsobnej, „narodowej” nienawiści.

  194. @anumlik 15 listopada o godz. 11:54

    No to masz Waszmość jeszcze jeden kamyczek do tego samego ogródka.
    Nie chciałam się wychylać – ale skoro już zaczynasz 😀

    http://bliss.natemat.pl/222837,5-powodow-dla-ktorych-ludzie-nienawidza-inteligentnych-kobiet

  195. A to było pite do Wajdy? Tak czy inaczej, świetny tekst.

    https://www.youtube.com/watch?v=DXdYQzBKqbo

  196. @Na marginesie, z godz. 16:37
    Podpisuję się pod każdym z pięciu punktów. Otaczałem się (i otaczam) inteligentnymi ludźmi. Także kobietami 🙂

  197. Slawczan
    15 listopada o godz. 16:12

    W sprawie „dookólności”, w aspekcie niewolnictwa, nie przesadzam ani „grubo”, ani wcale. Nie napisałem, że niewolnictwa dookoła Polski nie było wcale, bo – oczywiście – było. W tej sprawie, dla jej rozumienia, zauważenie, że niewolnictwo było jest dosyć proste, ale nie pomaga w zrozumieniu rzeczywistości, ale ją zaciemnia. W czasie, gdy państwa centrum cywilizacyjnego Europy przekształcały się i zaczynały formować jako nowoczesne (czyli w ciągu wieków o których mówię), niewolnictwo stawało się coraz większą ku temu przeszkodą. By być sprawnymi i nowoczesnymi, państwa te potrzebowały ludzi wolnych lub prawie wolnych, nie niewolników. I tak też robiły, uwalniając się z pańszczyźnianego niewolnictwa.
    Natomiast w Polsce (na terenach polskich i „dawniej polskich” – w czasie rozbiorów) proces był DOKŁADNIE ODWROTNY: z powodu pierwotnego odwracania się od cywilizacji i czynienia wsobności, proces eksploatowania, ba, życia Polaków z niepolakow-niewolników stał się nieusuwalnym fundamentem funkcjonowania tego, co tak fantazmatycznie nazywamy „Polską”. Takie postępowanie Polaków (ok. 10% mieszkańców „Polski” pierwotnie, z czasem jeszcze mniej) wytworzyło mechanizm, z którego nie ma wyjścia, mechanizm samozagłady. Było to państwowe i cywilizacyjne samobójstwo. Co nieuchronnie nastąpiło.

    Tak jest -państwa sąsiednie były państwami rzeczywistymi i każde – w swoim czasie – zawierało w sobie niewolnictwo. Państwa te były zdolne do opuszczenia tego systemu utrudniającego im rozwój, nie tylko, a może i nie tyle dlatego, że miały sprawną kastę urzędników. Bardziej dlatego, że były zdolne do rozumowania, do refleksji, także do adoptowania systemu wartości A częścią tej zdolności był także sprawy aparat dyplomacji międzynarodowej, wojska, szpiegostwa, skarbu i systemu poboru podatków,policji, edukacji i zdolności do uczenia się od innych, i, oraz, (w części) rozwiązywania problemów zanim problemy rozwiążą państwo i uduszą jego mieszkańców.
    A jak jesteś wyznawcą dogłębnego i rozległego rozumowania prof. Sowy, który sięga głęboko poniżej poziomu powierzchownych faktów, to gwizdnijmy jakąś katolicką katedrę i zróbmy w niej park rozrywki umysłowej. To jest polska racja stanu.

  198. Na marginesie
    15 listopada o godz. 16:26

    Tak jest, i było to – analogicznie – królobójstwo nr 2.

  199. mag
    15 listopada o godz. 13:44
    Tejot

    O niektórych filmach Wajdy napisałem „knoty” nie „gnioty”, właśnie dlatego, że knot jest mniejszym gniotem niż gniot. W każdym razie tak to widzę.
    @Maguś – o Wajdzie swego czasu dyskutowaliśmy i się od razy zgodziliśmy ze sobą chyba całkiem, a ja z Tobą jeszcze bardziej, więc i z @tejotem też się chętnie zgodzę: robił filmy lepsze i gorsze, oraz knoty.
    Bardzo doceniam robotę Wajdy ryzyka jakie podejmował, bo robił filmy społeczni, kulturowo i właściwie cywilizacyjnie ważne. A to zawsze ryzyko: czy się samemu kapuje te sprawy, czy się je trafnie na film przełoży i czy zostanie zrozumiane a może i docenione. Za wagę tematów i za wzięcie na siebie ryzyka chwała Andrzejowi Wajdzie. Ale też i wśród tych filmów i tematów ważnych są – sama wymieniłaś – kiepskie realizacje. Z myśleniem może nie trafił, z przełożeniem myśli na język filmu, z wymaganiami wobec odbiorców, czy też w własnym, specyficznym, albo bardzo osobistym i emocjonalnym stosunkiem nie dał sobie rady, co zamgliło finalne obrazy, dość że część jego filmów nazwałem „knotami”, a Ty – „miernymi”, zgodziłaś się za pomocą tych mierności z @Tejotem, a Tejot się ze mną nie bardzo zgodził za pomocą moich „knotów”.
    Nie przestawać cenić Wajdy za obszerność dorobku, odpowiedzialność i wagę tematów, mam z nim taki kłopot, ze nie jestem jego wielkim fanem, z powodu symetrii polegającej na tym, że mając tyle osiągnięć miał tyle wpadek. Chyba byłym całkowitym fanem, gdyby Wajda złapał te momenty graniczne: tego, chłopie nie rób, odpuść, bo sknocisz. A samo „bycie” filmu nie zawsze warte jest jego zrobienia. Bywa więcej – bycie filmu o czymś jakoś zaciemnia lub psuje temat. To ryzyko artysty, a być artystą to cholernie trudna sprawa.

  200. Tanaka
    15 listopada o godz. 17:36
    Tak jest -państwa sąsiednie były państwami rzeczywistymi i każde – w swoim czasie – zawierało w sobie niewolnictwo. Państwa te były zdolne do opuszczenia tego systemu utrudniającego im rozwój, nie tylko, a może i nie tyle dlatego, że miały sprawną kastę urzędników. Bardziej dlatego, że były zdolne do rozumowania, do refleksji, także do adoptowania systemu wartości A częścią tej zdolności był także sprawy aparat dyplomacji międzynarodowej, wojska, szpiegostwa, skarbu i systemu poboru podatków,policji, edukacji i zdolności do uczenia się od innych, i, oraz, (w części) rozwiązywania problemów zanim problemy rozwiążą państwo i uduszą jego mieszkańców.

    Mój komentarz
    By nie rozpisywać się powiem na powyższe – tak było.
    Z tego, co tak długo trwało, zrodziła się Umęczona tym trwaniem, do dzisiaj żyjąca nieszczęściami, dysząca wrogością na inność (paranoja), rozchłestana, bezwolna, dryfująca po wspomnieniach, marzeniach, tęskniąca do prawa naturalnego, przebudzeń, rokoszów, ingresów i buław.

    Kod społeczno-kulturowy Umęczonej kształtował się przez wieki w dobrowolnej izolacji państwa dziesięciu procent od Europy, dobrowolnym bezładzie i zachwycie nad nami – potomkami szlachetnych Sarmatów i teraz daje się wszystkim we znaki.
    Pzdr, TJ

  201. Na marginesie
    15 listopada o godz. 16:17

    to samo z siebie psychiatryczne: co do wartości świata kierować się znajomością kolorów. Tzw. „narodowcy” i jawni faszyści nadwiślańscy na pewno wiedzą jak z Polski zrobić potężne państwo za pomocą białego Polaka, który w oczach znika. Jako znawcy chodziliby w sukienkach, bo portki uciskają Główną Wartość Białego Polaka – jaja, grzeją je i czynią bezpłodnym, na co cierpi dziś jakieś 20% Białych Polaków, a będzie więcej bez spódniczek. Szkot wie co robi i dlatego te skutki.

  202. tejot
    15 listopada o godz. 18:01

    Też żeby się nie rozpisywać: tym „tak było” ubawiłeś mnie przednie. Bo mi się to z mety skojarzyło z krotochwilnością, którą się z @Lewym przerzucamy – gdy Święty Ojciec Święty zobaczył film „Pasja: i orzekł: Tak było!

    Żeby się jeszcze bardziej nie rozpisywać dodam, że „sarmata” to taki protoplasta Polaka, który nie wiadomo skąd się wziął: może z Azji, a może z jakieś Serbii, Chorwacji albo jeszcze skądś. Koniecznie – z nieba.

  203. Jacek Kowalczyk
    15 listopada o godz. 15:45

    Trafnie i potrzebnie. „Prawdziwa Polska jest mądrzejsza” – tak. Dla nienawistników to będzie powód do oskarżenia o „wykluczenie”, bo mądrość i Prawdziwy Polak to oksymoron. Trudno. Robimy co trzeba.

  204. @Na marginesie
    15 listopada o godz. 16:09

    „Naprawdę chcesz kontynuować ten temat?”
    A w życiu!
    Myślałem tylko, że rozmawiam z tobą, a nie Kanadyjczykiem 😉
    Który, notabene, wygląda na mało rozgarniętego. Zwłaszcza że personel w takich sklepach włada angielskim znacznie lepiej niż lokalnym dialektem, bo jest na ogół cudzoziemski.
    Kiedyś usiłowałem nabyć scyzoryk dla mojego szwagra, ale próby porozumienia się w dialekcie i po niemiecku nie dały rezultatu, sprzedawczyni okazała się być Kanadyjką.
    Znajomość angielskiego jest jednym z głównych warunków przy przyjmowaniu do pracy w miejscach, gdzie klientami są cudzoziemcy. Dobrze widziana jest też znajomość japońskiego, rosyjskiego i chińskiego. W wielu sklepach (zegarki, biżuteria, scyzoryki, czekolada, odzież) pracuje personel chiński i japoński. Miejscowi i tak nie robią tam zakupów.
    W głównej aptece mojej miejscowości pracują dwie Chinki, a angielski znają wszyscy pracownicy.

  205. … a w sklepie z drogimi zegarkami pracuje pani z Mongolii mówiąca po chińsku, angielsku i rosyjsku.

  206. @Tobermory 15 listopada o godz. 18:19

    Dlatego uważam, że „nieporozumienie” wcale nie było natury językowej 🙂
    Całe zdarzenie miało miejsce już dość dawno, więc być może nie było jeszcze ujednoliconych paragonów. Nawet w Szwajcarii.

  207. @Na marginesie
    15 listopada o godz. 18:29

    Co to są „ujednolicone paragony”? Czy historia jest z lat 50?
    Mieszkam tu już 37 lat i kasy fiskalne wydające paragony były od „zawsze”. We Włoszech natomiast bywało różnie.

    A propos „to samo”
    Have you ever noticed that a woman’s „be ready in 5 minutes” and a man’s „be home in 5 minutes” are exactly the same?

  208. Jacek Kowalczyk, Tanaka
    Oczywiście podpisałam, ale jak sobie przypomnę, ileż to razy podpisywałam i chodziłam na rozmaite zadymy, ileż to razy świeciła mi w oddali jutrzenka swobody, aż się jej doczekałam 30 lat temu, to mam jednak poczucie nieodwracalnej straty.
    Bo co dalej? Come back? Ja już nie mam czasu, ani siły na nowo dźwigać Umęczoną.

  209. mag(us)

    Dzwiganie Umeczonej to rzeczywiscie wysilek ponad nasze sily. Taki sam i ten sam co to potrzebny jest do rzucania moherem. Oni oboje to niezle napasione (skurczy)byki

  210. Domaganie “białej Europy” to jeszcze jeszcze. Tam przynajmniej widac troche kolorowych. Ale w Umeczonej takie żądania? Z powodu jednego Murzyna, Godsona? Toz to taka sama i ta sama aberracja co domaganie sie Polski bez Zydow. Z powodu jednego Michnika

  211. anumlik – 17:14

    „Otaczałem się (i otaczam) inteligentnymi ludźmi. Także kobietami ”

    Nie jestem pewien czy usmiechniety emotikon calkowicie zalatwia sprawe tego ‚takze’. Az dziw zes jeszcze nie oberwal po uszach od ktorejs z dam

  212. Dookola spalonego kosciolka

    http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/2710900,dwa-koscioly-na-woli-justowskiej,id,t.html

    katabas ministranta dogania. Za wiadmosc o

  213. Wcielo ‚drugim kosciolku trza gonit’ manietu

  214. Tanaka
    15 listopada o godz. 17:58
    Sztuka filmowa, język filmu – to potworny bzdet (wiadomo kto ma copy right na bzdety). Może trochę za bardzo się pomądrzę, ale akurat jestem magistrem sztuki. Niestety – sztuki filmowej. W filmie chodzi o to, by widzów wbiło w fotel, o sztuce nie ma mowy (und Hitchcock zasade). Dobrze robi trochę wpadającej w ucho muzyczki:
    https://www.youtube.com/watch?v=B5oyppOiBSs

  215. Na marginesie – 16:09

    „W języku angielskim nie istnieje subtelna różnica między „ten sam” i „taki sam”. „The same” oznacza i jedno, i drugie.”

    Ta subtelna roznica, tylko w jezyku polskim istniejaca, pomiedzy ‚ten sam’ i ‚taki sam’ to nasza duma i chwala. Oraz jedyne wytlumaczenie naszego kompleksu wyzszosci nad wszystkimi innymi jezykami i narodami swiata.

    Angielski jezyk juz zalatwilas. Teraz zalatwny nastepny

    W języku rosyjskim nie istnieje subtelna różnica między ‚ten sam’ i ‚taki sam’. ‚Adna ch.jnia’ oznacza i jedno, i drugie

  216. @Orteq, z godz. 22:05
    Jeśli cytujesz, to rób to dokładnie. Napisałem w zdanku „Także kobietami” – owo „także” boldem. Po to właśnie, aby po uszach nie oberwać za to, że gendery rozgraniczam rozdając mądrość po płci uważaniu.

    Wyraźna inteligencja w kontaktach z innymi, to przekleństwo nie tylko kobiet. Mężczyzn także; po pewnej modyfikacji te pięć punktów/powodów dla których chłopy inteligentne baby szerokim łukiem omijają, a które @Namargineska podetkała nam pod oczy z artykułu prof. Michaela Karsona, można na niechęć innych ludków bożych do mężczyzn przełożyć, mimo że Karson zarzeka się, że to tylko inteligentnych bab dotyczy.

    Żeby było jasno: otaczam się z własnej woli inteligentnymi ludźmi, bez piętnowania ich genderów.

  217. Przeciez ja cie zrozumialem bezblednie, anumliku. Nie zauwazyles, zem sobie zaszutkowal znowu?

    Slawczan – 14:41

    „zastanawia mnie to któż kolportował takie ,rewelacje’.”

    Ee tam, zaraz kolportowal. Stowarzyszenie Wierni Polsce Suwerennej tylko pisze co uwaza

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/05/16/jozef-pilsudski-likwidator-polskiej-armii/

    Kolportuja inni blogowicze. Niewykluczone, ze nawet tacy niewinni jak me myself and I

    „Ile byśmy na armie nie wydali, ilu bysmy błędów nie uniknęli to i tak geografia + potencjały demograficzne + potencjały gospodarcze naszych przeciwników skazywały nas na nieuniknioną klęskę. Jedynie poruty szosy do Zaleszczyk można było uniknąć (ucieczki szefa armii).”

    Ale przeciez ten szef armii potem (na)wrocil (sie).

    http://www.ekartkazwarszawy.pl/kartka/marszalek-smigly-rydz-wraca-warszawy/

    I skonal, wWrociwszy do Kraju. Choc nie byl zadnym tam Warynskim.

    PS. Nad bardziej detaliczna odpowiedzia na twoj bardzo tresciwy post musialbym popracowac. A tu mi sie nie fce. Wot, dilemma. Izwiniajus z tego powodu

  218. @Orteq
    Niebalszoj suwenir. Abyś siłę i napęd miał do dalszych żartów. Historia jednego wiersza. Autor: Osip Mandelsztam:
    https://www.youtube.com/watch?v=YDu3zgo_azE
    https://www.youtube.com/watch?v=CvotF89wvW4
    https://www.youtube.com/watch?v=eVDt5uSEjhw

  219. Trump jak Pilsudski

    http://www.rp.pl/Razem/170709762-Adrian-Zandberg-Donald-Trump-sprzeda-Polske-za-ruble-jesli-uzna-ze-ma-w-tym-interes.html

    „Bezpieczeństwo Polski leży dziś w Europie. Na pewno nie zapewni go występowanie w roli wasala Trumpa – człowieka, który bez mrugnięcia okiem sprzeda Polskę za ruble, jeśli tylko uzna, że ma w tym interes”.

    Tak mowi partia RAZEM Zandberga. A z kim Zandberg jest ‚razem’ ? Nie bardzo wiadomo

  220. Jacek Kowalczyk
    15 listopada o godz. 15:45

    Podpisałam i ciesze się że Gospodarz udostępnil bo wybierałam się z tym samym. Teraz właśnie jest odpowiedni moment na to żeby zacząć nazywać pewne zjawiska po imieniu. Ten list jest zbyt łagodny tak naprawdę ale od czegoś trzeba zacząć. 

    Od kilku dni po wstukaniu w Google „Poland” pojawia mi się opis sobotniego marszu ze wszelkich możliwych portali. Zdjęcia podswietlonej na czerwono tłuszczy (to chyba musi być ta lawa, z tego co ten tego „nasz naród jak lawa”) z chamskimi transparentami, które powinny być ścigane z urzędu. Cytaty z idioty Płaszczaka , które po angielsku brzmią chyba jeszcze gorzej (minister called it „a pretty sight „). Nie wiem komu jeszcze może się kojarzyć tłum faszystów z „pretty sight ” ale za taki tekst to chyba nawet naszego Borysa w koncu by w końcu wywalili a myślałam, że to on trzyma palmę w kategorii kretynskich stwierdzeń.

    Dziś dodatkowo trafił do mnie taki kwiatek  ( nie bywam normalnie na portalach tutejszej polonii ale przylecialo rykoszetem):

    http://www.emito.net/artykuly/brytyjscy_i_polscy_ekstremisci_jednocza_sily_to_wyraz_desperacji_2192980.html

    Poszperalam i znalazłam dodatkowo :

    http://www.hopenothate.org.uk/2017/04/25/british-polish-nazis-make-love-affair-official/
    https://www.theguardian.com/world/2016/feb/06/foreign-born-fascists-radicalise-uk-far-right-movement

    https://www.theguardian.com/world/2016/feb/06/foreign-born-fascists-radicalise-uk-far-right-movement

    Zakompleksione gnojki podlizujace się miejscowym faszystom. Żałosne. 

  221. O Wajdzie nie dam powiedziec zlego slowa.
    Dal mi zarobic 150 zl na planie pewnego, no dobra, rzeczywiscie slabego a nagrodzonego Zlota Palma w Cannes i kandydujacgo do Oskara filmu. ‚Uwiecznil’ mnie filmowo, co uczuciem jest raczej przyjemnym.

  222. gotkowal – 23:40

    Wylapalem, na boku twojego linku, „Яна Кошкина «Шопен» Слепые прослушивания – Голос”

    https://www.youtube.com/watch?v=3YwVY8sRwRk

    Chopina/Шопенa trzeba sie tam doszukiwac. Jesli ktos pragnie tego trudu dokonowywac. Chyba ze ja czewos nie panial. Albo something you-know-what

  223. mag,
    dzieki za recenzje ‚Powidokow’. Smutne, ze wyszlo jak wyszlo. Jego, bardzo skomplikowanego czlowieka, skomplikowany zwiazek z Kobro, wybitna takze artystka, moglby sam w sobie byc kanwa do osobnego filmu. Wajda juz mial chyba 90 lat kiedy to krecil. Byc moze duzo za pozno.

    Pozdrawiam

  224. A tak w ogole, gotkowalu, to ja nie posiadam wystarczajacej ilosci SUBTELNOSCI – he he – do odbioru zalinkowanej przez Ciebie kultury. Tej naszej rodzimej. Z Demarczyk wlacznie

  225. Orteq
    16 listopada o godz. 0:12
    Chopina nie znałem osobiście, bo był ze starszego rocznika, poza tym wyjechał kasik na zachód i kamień we wodę, nawet otkrytki nie przysłał.

  226. Choc tekst przez nia wyspiewany odbieram

    Był sobie skrzypek Hercowicz,
    Co grał z pamięci jak z nut.
    Z Schuberta on umiał zrobić —
    No brylant, no istny cud.

    Dzień w dzień, od świtu po wieczór,
    Zgraną jak talia kart,
    Tę samą sonatę wieczną
    Wciąż pieścił jak jaki skarb.

    I co pan, panie Hercowicz?
    Za oknem ciemność i śnieg…
    Dałbyś pan spokój, Sercowicz!
    Takie jest życie, nie?…

    Niech harmonijka — Cyganka,
    Jak długo ściska mróz,
    W ślad za Schubertem na sankach
    Zawija kreskami płóz.

    Nam z muzyką tak bliską,
    Niestraszny i nagły zgon.
    A potem — z wieszaka zwisnąć
    Jak płaszcz z oskubanych wron.

    Dawno już, panie Sercowicz,
    Wszystko skołował śnieg…
    Dałbyś pan spokój, Scherzowicz.
    Takie jest życie, nie?

    Natomiast muzyka jakos nie (wz)rusza.
    https://www.youtube.com/watch?v=_j8cYFVbue8

    Sam nie wiem dlaczego

  227. @Orteq
    Z muzyką cuś nie tak, bo to inny kompozytor jest . Andrzej Zarycki, a nie Zygmunt Konieczny. Chociaż pierwszy numer który napisał dla pani Ewy, był niczego sobie:
    https://www.youtube.com/watch?v=zPLO03h7o_I

  228. No to zes me uziemnil, gotkowalu

    A tak w ogole to jak jeszcze troche popiszesz tak sugestywnie, o pochodzeniu i w ogole, to ja chyba znowu dokonam przechrztu. W drugo strone tym razem.

    Wodo swiencona, przynć. I uoczysć ty me. Chocby przy pomocy Adama Przechrzty

    https://fantasmarium.com/2017/06/25/namiestnik-przechrzta-recenzja/

    „Namiestnik” Adama Przechrzty to udana kontynuacja historii, którą autor zaczął nam opowiadać w “Adepcie” i czyta się go naprawdę lekko i przyjemnie. Tak bohaterowie, jak i opisany świat się rozwijają, opisane wydarzenia intrygują, a cała powieść w mniejszym lub większym stopniu, ale utrzymała magię poprzedniej części.”

  229. Orteq
    16 listopada o godz. 1:07
    Adam Przechrzta, mój krajan rodem z Hindenburga, pardonsik, z Zabrza – to grafoman patentowany, choć niebanalny. UJ jako Alma Mater, nie zawsze jest gwarancją jakości.

  230. gotkowalu,

    Dawaj te swoje dowody wyksztalcenia muzycznego. Bo my, no dobrze, niektorzy z nas, to tylko, tak naprawde, niewybredni sluchacze muzyki. Jak cale 99% populacji swiatowej

  231. gotkowalu

    Czy Adam Przechrzta to byly Zyd? Czy aktualny? Bo to wazne

  232. Orteq
    16 listopada o godz. 1:19
    Oj tam, zaraz jewrej. Ślązak zwykły. Ze Lwowa.

  233. Nu i lezginka. Biez zadnego tanca.
    https://www.youtube.com/watch?v=YYG7L8SwOJ4

    Zydy czy jewreje ani ? Te subtelnosci jenzykowe

  234. Ja tiebia liublju

  235. Orteq
    16 listopada o godz. 1:17
    Nie jątrz. Raz w życiu pobiłem się w knajpie z kumplem. Dyplomowanym artystą malarzem. Poszło o Konkurs Chopinowski.

  236. Wina knajpy

  237. gotkowal
    16 listopada o godz. 1:35

    Pobic sie z artysta malarzem to malo, musi byc ‚dyplomowany’. 🙂

  238. @act
    16 listopada o godz. 1:48
    Taż z bele jakim bym sie nie bił. Szkoda się marasić.

  239. cd. Wina w tej knajpie serwowanego. W Italii

    Jestesmy, z Babciusiom, w Toskanii. Rok jest 2015. Najlepszy rok win toskanskich, mowio nam . Wiec odbywamy wycieczke pn. wino agrikulture. Ze niby sama zdrowotnosc ma nasz dotknac po uchlaniu tym winem na ament.

    Gosciunio wywleka zakurzona butelke. Rok 1240, glosi zakurzony napis. Spogladajac na nasze polnocnocno amerykanskie geby, gosciunio powiada:
    – Jestem zainteresowany ta butelka. Czy mozemy toto otworzyc na zasadzie 50:50?

    Zapytalem o to fifty fifty. A on bez namyslu odparowuje: no, 670 UE za butelke dla was, 670 dla mnie

    Po takim czyms, chyba zesmy trzezwieli z Babciusiom w innym lokalu. Jesli w ogole trzezwieli

  240. Sami jajcarze na tym blogu o tej porze.

    „Żona robi wyrzuty mężowi:
    -Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem. A ty wciąż pijesz!
    -Naprawdę stałem się innym człowiekiem, tylko że on też pije…”

  241. On oszukal o stowe

  242. Mial czardzowac $1270, czargowal $1370. O rowna stowe za duzo. A tak w ogole to znowu blow.

  243. A kolega z dawnej pracy w ministerstwie tak pouczyl mnie dzisiaj:

    Ten twoj kawal do(w)cipny o dziadku i wnuczku to rzecz na temat uczenia sie trudnych wyrazow. Wnuczek sie ich uczyl od jakiegos czasu i przyszedl do dziadka zeby sie popisac (he he).
    – Dziadku, powiada. Czy wy jeszcze spolkujecie z babcia?
    – O, widze ze poczyniles postepy naukowe. Tak, spolkujemy. Ale tylko oralnie .
    – Oralnie? Do tego slowa jeszcze nie doszedlem. Jak to idzie?
    – Idzie tak ze gdy ja proponuje babci: pospolkujemy dzisiaj?, ona odpowiada: a spolkuj sie sam.

    Wnuczek zastanowil sie przez moment. I zapytal przytomnie, w jezyku jemu dobrze znanym:
    – And she never got herself into ectopic pregnancy?

    Czeczency na to wszystko stosuja lezginke

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=naKcUWaqqyk

    Tot kto priaczet golowu pod yubkoj u zeny, pierwyj jejo potierajet

  244. A oto w jaki sposob Czeczency powygrywali wszystkie wojny z Putinem

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=BkUA2TS1BWY

    Czieriez lezginku

  245. Z pracy „Trump jak Pilsudski”

    Prawda o Józefie Pilsudskim:
    „W oparciu o carskie archiwa, Rosjanie twierdza, iz byl to Zyd o
    nazwisku rodowym Selman, stryjeczny brat F. Dzierzynskiego.”

    Zawsze sie nad tym zastanawialem. Tam musiala byc zmowa rodzinna! Ta CZEKA. Tylko Prawdziwy Polak – czyli Zyd – mogl cos takiego wymyslic

    „Pilsudski podawal sie za Litwina o nazwisku Ginet. Wsród zaufanych chlubil sie,
    ze ma w zylach krew Butlerów, Selmanów i Ginetów. Ojciec Pilsudskiego przed powstaniem styczniowym byl oberpolicmajstrem w Wa-wie. Znienawidzony przez Polaków, mial opinie gorliwego slugusa Rosjan, zlodzieja, lapownika i okrutnika. Czlowiek niemoralny, zuchwaly, msciwy, pozbawiony skrupulów, o
    niezmierzonej ambicji i pysze. Aby móc poslubic rozwódke Marie
    Juszkiewicz, w 1899 r., porzuca katolicyzm i przechodzi na
    protestantyzm. Druga zona, Zydówka Perl Szczerbinska (nieslubne dziecko
    Zyda Perla) slub w 1921 r. Mial wiele kochanek np. poetka K.
    Illakowiczówna ? osobista sekretarka, lekarz E. Lewicka ( zmarla w
    dziwnych okolicznosciach). Ekskomunikowany kard. Sapieha nie
    pozwolil umiescic jego trumny w Kaplicy Królewskiej na Wawelu jako
    apostaty i wroga narodu, ale jego kamaryla wymusila to sila!”

    Michnik ma sporo za uszami

  246. Kostka
    15 listopada o godz. 23:56

    Kostka, mów prawdę: może w UK Polacy robią jakieś Wielkie Dobro ? Może tworzą jakieś organizacje, firmy, stowarzyszenia oświaty, postępu w nowoczesnym a skomplikowanym świecie, jakieś wynalazki nieznane gnuśnym i skonsumowanym Brytolom to to życie czynią znośniejszym, albo w ogóle ciekawym aż się chce tańcować? Jakieś Krzemowe Doliny Edukacji? Abo co? Mów jak jest, bo oprócz jednej nóżki tumorem katofaszyzoidalnym rozdętej to drugiej nóżki trzeba – jak powiedział Wałęsa, gdy już został „Bolkiem”.

  247. Tanaka – 10:12

    „oprócz jednej nóżki tumorem katofaszyzoidalnym rozdętej to drugiej nóżki trzeba – jak powiedział Wałęsa, gdy już został ‚Bolkiem’.”

    To nie tak Tanako. Bolek zostal Walesa dopiero po nastaniu Rymskiego Papy. Podczas Drugiej Pielgrzymki polskiego papieza do Polski to siem stalo.

    ‚https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/tajemnicze-spotkania-papieza,193623.html

    Jesli nie pierwszej „pielgrzymki”, dwa lata wczesniej. Jak oni powymyslali takie trudne slowa jak ‚pielgrzymka’ ? Pielgrzymka? Za komuny?

    No ale co ja tam wiem

  248. Do 1976 roku, tylko Bolek figurowal w aktach IPN-u. Dopiero po nastaniu Polskiego Papieza zaistnial Walesa z Popowa. Posiadajacy bron, na dodatek

    ‚http://www.pomorska.pl/publicystyka/art/7230212,pistolet-lecha-walesy-nieznany-fragment-zyciorysu,id,t.html

    „Zygmunt Wałęsa zwierzył mu się, że wraz z jego bratem Lechem Wałęsą posiadają pistolet z dalmierzem, cztery magazynki amunicji i radiostację, dzięki której mogą porozumiewać się z zagranicą.”

    W obcych jenzykach, na dodatek. Bez Polskiego Papieza, byloby to niemozliwe. Bo tylko JP II znal ok. 16 jenzykow obcych

  249. Pistolet z dalmierzem Walesy. A oni wciaz nawijajo o pokojowym obaleniu komuny. Jaka tam pierestrojka? Jaka glasnost’, ja siem zapytujem?

    Gdy Gorbaczom w koncu odejdzie, to bedzie sie w grobie bez konca przewracal. Z powodu takich przekretow historycznych

  250. @ Orteq
    Szanowny Panie!
    Być może jest to Pański ukryty cel, by zanudzić czytelników na śmierć powtarzalnymi i powtarzanymi wpisami. Niewykluczone, że uda się to Panu, aż do zabicia samego blogu włącznie. Działa Pan jak najlepszy środek antykoncepcyjny – odbiorcy nie mają koncepcji, co z tym począć.

  251. Nadszedl NajwyzszyCzas na nazwanie rzeczy po imieniu. Spade-to-spade.

    Komuna nie padla ot tak sobie. Ona padla gdy Janek Wisniewski padl. Co stwierdzam najzupelniej powaznie

  252. Ja tez takie wrazenie odnosze, Gospodarzu. Antykoncepcyjne wrazenie.

    No dobrze juz, dobrze. Zdarza mi sie zatracic w otmentach. Ale zabicie blogu? A w zyciu

  253. Adaska przepraszam na odchodne

  254. Przepraszam za moje posty. Nie za czyjes wpisy

  255. Chce wyrazic wdziecznosc za POparcie. Wyrazone brakiem POparcia

  256. Co za wyroznienie

  257. Od tego wyroznienia blog bendzie kwitl jak lelija

  258. Infantylnosc nie zna granic. Ani kordonow tez

  259. Odpuskam pierdoly. Szczegolnie te ‚niepowtarzalne wpisy’ Gospodarza

  260. Zalozmy, ze ja odpuskam pierdoly. Szczegolnie te ‚niepowtarzalne wpisy’ Gospodarza

  261. @ Orteq

    Nawijając o niczym, psujesz blog. Odbierasz, a nie dodajesz. Psujesz wartości katolickie, a znacznie bardziej – całkiem inne. Uprzejmą mam prośbę: zajrzyj do zakładki „o nas”, może coś się przypomni, w głowę puknie i pomoże.

    Do pozostałych przedkładaczy swarów ponad ciekawość, treść i konstruktywność mam taką samą uprzejmą prośbę. Naoczny, nadwiślański przykład tego jak łatwo się psuje, a jak trudno buduje, coś ważnego powinien mówić i do czegoś skłaniać. Tak mi się przynajmniej zdaje.
    Pani w przedszkolu mówiła: dzieci, podajcie sobie rączki !
    Podawajmy rączki zamiast pokazywać piąstki.

  262. Nie bedem psul wartości katolickich. Tak mi dopomoz.

    Blogu psuc nie fcem

  263. Orteq
    Chyba jesteś na bani (za dużo seczego?).
    Weź się prześpij.

  264. Radny PIS chce zdekomunizować ulicę Johna Lennona, bo piosenka Imagines… to manifest komunisty.
    Voila
    http://natemat.pl/223007,radny-pis-chce-zdekomunizowac-ulice-johna-lennona-podkresla-ze-piosenka-imagine-to-manifest-komunistyczny
    A oto inne doniesienie z orwellowskiej krainy.
    Mirosław Chojecki, jeden ze współzałożycieli KOR, twórca słynnej niezależnej oficyny wydawniczej Nowa, odznaczony w 2006 przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski nie zasługuje według IPN na status kombatanta.

  265. NeferNefer
    Puk, puk, Neferko
    Gdzie jesteś, że cię nie ma?

  266. Przepychanie skandalicznych ustaw „na zająca”.

    Jedna z nich – to ograniczenie prawa do informacji publicznej tym, którzy będą się jej domagać w sposób „uporczywy”.

    http://natemat.pl/222893,pis-swoje-ustawy-przepycha-metodami-na-zajaca-powolnego-gotowania-zaby

  267. : )
    Ostatni hit z Rosji
    „Wujaszku Wowa, jestesmy z Toba”….na ostatni boj za wujaszka Wowe
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=63&v=-AViL_Q7t5k

  268. @ozzy 16 listopada o godz. 19:21
    „Ze swą beznadziejnie tępą, powiedzmy otwarcie, mordą…”
    Spokojnie, ja po prostu cytuję Boya.
    Tak mi się jakoś skojarzyło po spojrzeniu w oczęta tych piewuszczich

  269. Tanaka
    16 listopada o godz. 10:12

    Wróciłam (chwilowo) i nadrabiam.
    Zawstydziles mnie trochę bo jeszcze kto pomyśli, że Polacy w UK zajmują się tylko wspomaganiem lokalnych neofaszystow… 😉 No to na drugą nóżkę, choć to raczej skromny dorobek

    Przykład pozytywnych nagłówkow poniżej (na temat akcji krwiodawstwa, trudno mi jednak oszacować na szybko na ile były długotrwale efekty ):

    http://www.bbc.co.uk/news/uk-34006542
    https://www.theguardian.com/uk-news/2015/aug/20/polish-migrants-strike-blood-donation-protest

    Albo pozytywnie na temat polonijnego impaktu na tutejszy rynek pracy:

    http://www.britishfuture.org/articles/what-have-the-poles-ever-done-for-us-quite-a-lot-say-most-britons/

    Ale tak naprawdę to większość rodaków trzyma low profile. Mało interesują się miejscową polityką (przynajmniej na podstawie przypadków mi znanych) a organizacje charytatywne, które zakładają na ogół dotyczą pomocy polskim społecznosciom (polskie kluby, szkoły weekendowe, promowaniem polskiej kultury, etc.). Choć może jeszcze się nie dokopalam do innych osiągnięc… Kto wie? 

    Zrobiłam potem uczciwy rachunek sumienia na temat tego jaki jest mój własny wkład w tutejsze społeczeństwo. Wyszło mi, że póki co skromny i muszę się poprawić. Low profile! Ot, płace grzecznie podatki, włączam się w życie mojej lokalnej społeczności kiedy trzeba w czymś  pomóc, chodzę na lokalne wybory, wspieram finansowo wybrane organizacje pozarządowe, hobbistycznie zbieram śmieci jak łaże po lasach czy plażach. Niewiele zatem ale głównie z braku czasu a nie chęci. Moja siostra w stolicy Scotlandii ma lepszy dorobek bo jest wolontariuszką w organizacji Meet the elderly, która zajmuje się organizowaniem towarzyskich spotkań dla samotnych starszych osób. Do której to pomocy bezwstydnie zagania kolejnych szkockich „boyfriendów”… 

  270. mag
    16 listopada o godz. 17:07

    No właśnie! Wyłaz, Neferko, z ukrycia – czego się od nas izolujesz?

  271. @@@mag, kosteczko i nefciu
    Pozdrawiam was z mojego francuskiego grata i ciesze sie, ze nie jestescie Horpynami.
    Jak mi naprawia laptopa, to dalej bede was uwodzil

  272. @Orteq
    15 listopada o godz. 22:41

    „Ta subtelna roznica, tylko w jezyku polskim istniejaca, pomiedzy ‚ten sam’ i ‚taki sam’ to nasza duma i chwala.”

    No nie przesadzajmy. Są jeszcze inne precyzyjne języki.

    http://www.selbe-gleiche.de/

    Włosi też odróżniają lo stesso od uguale

  273. @Lewy 16 listopada o godz. 20:47

    Te „Horpyny” to miał być przykład twojego ekstraordynaryjnego dowcipu? Sądzisz, że „mag, kosteczka i nefcia” zapieją teraz nad tobą z zachwytu? O to chodzilo?

  274. @Orteq

    i Szwedzi tez odrozniaja: likadan /taki sam
    samma/ten sam

  275. Toby, ozzy

    Ja, tak naprawde, chcialem tylko przypomniec, ze w jezyku Turgieniewa, Tolstoja czy Puszkina subtelna roznica pomiedzy ‚ten sam’ i ‚taki sam’ jest kwitowany zwiezlym ‚adna ch.jnia’.

    Uoj, chyba znowu sie powtarzam. Izwiniajus za to. Uoj, chyba powinienem izwiniatsa i za izwiniajus tez. Te subtelne roznice. Istniejace pomiedzy powtarzalnymi i powtarzanymi wpisami. Ups, postami.

    Niech zyje blog! Oraz powaga jego. Bo bez powagi bloga nie ma niczego. Kononowiczem tu sobie pozwalam

  276. ‚https://www.youtube.com/watch?v=F9Q5D8hsEgM

    To tak jakby ktos nigdy nic nie slyszal o lezgince

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=S0cf5a_qCMw

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=S0cf5a_qCMw

    Jeszcze raz izwiniajus w stosunku do tych co majo problemy z polnocnowschodnio amerykansko kulturo. Do parafianina ja to adresuje

  277. Jak powtarzac to powtarzac niepowtarzalnie

  278. @Na marginesie

    Chodziłem dziś dużo po śniegu i przypomniało mi się eskimoskie słowo na „melted snow” = wa-ter
    I jeszcze parę innych, co sobie kiedyś zapisałem z jakiegoś portalu:

    mextla — snow used to make Eskimo Margaritas
    penstla — the idea of snow
    mortla — snow mounded on dead bodies
    tlalman — snow sold to German tourists
    tlalam — snow sold to American tourists
    tlanip — snow sold to Japanese tourists
    tlaslo — snow that falls slowly
    tlapinti — snow that falls quickly
    (tla = snow)

    Było to świeżo po zdemaskowaniu szwindlu (hoax) o stu eskimoskich słowach dla śniegu 😉
    Poważni lingwiści mają problem z ustaleniem więcej niż tuzina.

  279. Czy to eskimoskie slowo ‚snow’ nie przypomina polskiego slowa ‚wolnosc’ ?

  280. Orteq
    16 listopada o godz. 22:28

    chyba musze Ci to powiedzieć, bo wszyscy pozostali poszli pewnie spać. Albo sam masz krótka pamięć.
    Przestań załpadniać ten portal swoimi myslami, coraz mniej śmiesznymi w miarę, gdy ubywa Ci jakiś procentów. Pan Jacek, nasz Gospodarz dziś zwrócił Ci uwagę.
    My idziemy grzecznie spać, a Ty, z upływem naszej nocy coraz grubsze masz dowcipy i skojarzenia.
    Rano odechciewa się czytać. Nie ma też czego komentować. Popraw się, proszę, bo chyba i Tobie zależy na tym, żebyśmy mieli swoje miejsce spotkania.
    A jesli Ci nie zależy…to opuść to miejsce i niie psuj .

  281. Pewnie masz swojo racje, konstancjo bejbi

    „Ja jebliu tieba”

    Ups. „Ja liubliu tiebia”

    Babciusia nothing z tego nie panimajet.

    Dbajmy, jednakze, w przyszlosc blogowo. Jebliu, liubliu. Who cares

  282. No dobrze, dobrze. Godzina taka. Roznica czasowa. Jedni spajo drudzy chlajo. Jak to na blogu.

  283. Orteq
    16 listopada o godz. 22:44
    Pewnie masz swojo racje, konstancjo bejbi

    chyba sie ubzdryngoliłeś, choć wczesna pora…

    Gdybyś pisał na Berdyczów, nie byłoby problemu.
    Ale piszesz na tym blogu….polecam zimną wodę do wewnątrz i na głowę…

  284. A na ktora ‚glowe’?

  285. Orteq
    możesz na obie, albo na trzy lub cztery. Zależy od tego ile naraz ich widzisz.
    Ide spać…

  286. Jest izba przyjec. Jest jeden lekarz, jest jeden pacjent. Na koniec, pacjent sie spreza do wejscia do gabinetu lekarza. Lekarz, podnoszac z trudem glowe znad biurka:
    – Nie po dwoch
    – Ja nie do pana

  287. Nowinka lezginka

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=2_I0dkWHXPA

    Zeby tak jeszcze bylo i co poczytac s rana, to by blog byl okidoki. A tak to musimy uciekac sie do jakichs gniotow newsowych

    „Parlament Europejski przyjal rezolucje wzywajaca polski rzad do przestrzegania postanowien dotyczacych praworzadnosci. PE wyrazil zaniepokojenie proponowanymi zmianami w przepisach, ktore dotycza polskiego sadownictwa, ktore „moga strukturalnie zagrozic niezawislosci sadow i oslabic praworzadnosc w Polsce” oraz „glebokie ubolewanie i rosnace zaniepokojenie faktem, ze nie znaleziono kompromisowego rozwiazania zasadniczego problemu, jakim jest nalezyte funkcjonowanie Trybunalu Konstytucyjnego”. Wezwano do „zawieszenia masowych wyrebow w Puszczy Bialowieskiej”, likwidacji preferencji dla „zgromadzen cyklicznych” i potepienia „ksenofobicznego i faszystowskiego marszu z 11 listopada”. Europarlament zainicjowal procedure prowadzaca do uruchomienia wobec Polski postanowien art. 7 traktatu UE. Za rezolucja bylo 438 deputowanych, 152 przeciw, 71 sie wstrzymalo. Z polskich poslow za bylo 6 poslow PO, 12 poslow PO i wszyscy SLD sie wstrzymali, PiS byl przeciw a PSL nie wzial udzialu w glosowaniu. Komenatorzy mowia, ze faktyczne sankcje z art. 7 sa nierealne, bo wymagaja jednomyslnosci, ale bedzie postepowac marginalizacja Polski w UE, a w przyszlosci grozi redukcja funduszy unijnych dla Polski. ”

    Paczytali wy? A czto paniali? Niczewo nie paniali? Nu eto toze charaszo

    Zas w miedzyczasie, minister srodowiska wydal instrukcje dla elektrowni, jak maja postepowac, zeby uniknac kar za zatruwanie srodowiska przez spalanie wegla oraz odwolal dyrektor Bialowieskiego Parku Narodowego (mianowana juz tez przez niego w zeszlym roku). Powodu odwolania nie podano, podobno dyrektor byla przeciwna komercyjnemu odstrzalowi zubrow. Podczas gdy rozne ministerstwa chwala sie swoimi dotychczasowymi osiagnieciami. Na liscie MON m.in. „wyjasnienie przyczyn katastrofy smolenskiej”.

    Chwatit’? Bo moge nasypac jeszcze wiecej. Wszystko w ramach podtrzymywania zycia oraz jakosci blogu. Z braku nowych wpisow obywatelskich

  288. Poleszuckie karajancy zaistnieli znowu.

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=a6F0iOggl7o

    I to bez zadnych tam filcow. Po prostu z braku postow o tej godzinie zaistnieli oni

    Czornyje glaza zamiast hanawicou. Mag(gus) bedzie wiedziala o czym ta poleszucka mowa jest. Czy Toby bedzie wiedzial? Tu nie ma 100-procentowej pewnosci. Sixty-forty, maybe?

    Dekomunizacja nazw ulic, ktora zostala jakis czas temu uchwalona przez Sejm, nastepnie IPN oglosil liste nieprawomyslnych patronow i nakazano ich zmiane. W Warszawie zmieniono tylko kilka nazw, teraz wojewoda oglosil, ze zmienia w Warszawie nazwy prawie 50 ulic, w tym takze takich, ktorych na liscie IPN nie bylo.

    Na przyklad, zamiast Armii Ludowej ma byc Lech Kaczynski. Wladze miasta zapowiadaja odwolanie.

    Naprawde?

  289. Dzien dobry,

    dzisiaj, 17.10. u nas w Göteborfu (Szwecja) zbieraja sie przywodcy panstw Unii Europejskiej ( 25 z 28 ) nieobecni pani kanclerz Niemiec Angela Merkel, Juha Sipplilä z Finlandii i Anastasiades z Cypru.Szczyt UE nie podejmie zadnych wiazacych decyzji.
    Hot-8 na spotkaniu to: premier Wielkiej Brytanii Theresa May, premier Mariano Rajoy
    Beata Szydlo, Viktor Orbàn, Alexis Tsipras, Joseph Muscat (Malta), Emmanuel Macron,
    Leo Varadkar (Irlandia). Oczywiscie wiele do roboty bedzie mial szef UE Donald Tusk w ramach jego „agendy na rzecz przywodcow UE”, czyli blizszej wspolpracy przywodcow panstw unijnych z Bruksela.
    Gospodarzami spotkania sa premier Szwecji Stefan Löfven oraz szef komisji UE Jean Claude Juncker.

  290. errata do 6:38
    _____
    nie 17.10 a 17.11
    nie Göteborfu a Göteborgu
    nie Sipplilä a Sipilä

  291. Oto skad sie bierze tylko 87% poparcia dla Wowy

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=z5rWp5ZLyr0

    Za Brezniewa tego nie grali. Przez co Lonka B. – nie mylic z naszym wlasnym lonkiem blogowym – mial az 99,99% poparcia.

    Ale zeby konstancji nie odechciewalo sie znowu czytac tego blogu srana, zapodajmy taka rewelacje

    „Juz w lutym 1967 r. pojawia się kolejny dowód na to, że sprawa nie uległa zapomnieniu. Jest to oświadczenie Zygmunta Wałęsy:”Ja niżej podpisany Wałęsa Zygmunt syn Stanisława i Feliksy urodzony 13.6.1948 r. Popowo uprzedzony z art. 140 Oświadczam co następuje: Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek rozmawiał z sąsiadami oraz kolegami na temat mego brata Lecha by ten posiadał pistolet, dalmierz czy radiostację. (…) Jednocześnie wyjaśniam, że gdy uczęszczałem do szkoły zawodowej to konstruowaliśmy korkowca (niby pistoletu) to zostało zniszczone. Konstruowałem z Wałęsą Z., Sobociński Marek, Wiśniewski Mieczysław. Wałęsa Zygmunt”.

    ‚http://www.pomorska.pl/publicystyka/art/7230212,pistolet-lecha-walesy-nieznany-fragment-zyciorysu,id,t.html

    Bolek byl rozpracowywany operacyjnie trzy lata przed Grudniem. I czynascie lat przed Sierpniem. Ludy! Czy wy wieta co to oznacza?

    Styropianowcy z S80 to erzace. Wszyscy oni to podrobki takie. Nawet kaczkodany. Ktore zadnymi styropianowcami nie byli. Plain and simple.

    Czy ktos kiedys napisze PRAWDZIWO historie Polszy?

    Thanks konstancjo

  292. Piszemy prawdziwo historie Polszy. Zeby bylo co do poczytania srana

    Ten blog stoi osilkami takimi jak Tanaka, tejot, Toby, Lewy. Oraz jeszcze innymi tuzami. O chodzacym po jeziorze wole sie nie wypowiadac. O damach, jego wielbicielkach, tez sie powsczymam ze swoim slabo prze(y)gotowanym jezorem.

    Co fce tu przypomniec, po raz bardzo enty, to fakt, ze moje wejscia, owszem denerwujaco czasem liczne, nasilajo zawsze wtedy gdy zamiera zycie blogowe. Co sie wiaze z cyklicznoscia dobowa. Ktos musi nie spac zeby spac mogl ktos, you know

    Bo mnie rozchodzi sie o to by zanudzić czytelników na śmierć powtarzalnymi i powtarzanymi postami. Nie wpisami! To na tym polega moj patriotyzm. Wyjasniam to na wypadek jakby kto jeszcze nie rozszyfrowal tej mojej taktyki. Ze strategia sprzezonej cuzamen do kupy

    Wiem ze Gospodarz rozszyfrowal te mojom taktykem. „Niewykluczone, że uda się to Panu, aż do zabicia samego blogu włącznie.”

    O to tylko mi siem rozchodzi. Wierzacemu w gusla pisdzielcowi. Nastepne wybory mamy w saku.

    PS. Dopuszczam tako mozliwosc. Z powodu mojej prawie juz polwiekowej emigracji, istnieje mozliwosc, iz pewne szczegoly zycia krajowego umykaja mi myk myk. Zawsze jednak sie pocieszam stwierdzeniami moich KRAJOWYCH kolegow, w rozmowach z nimi: ‚a ja tego nie wiedzialem’

  293. ozzy
    17 listopada o godz. 6:38
    ale nie chciałeś powiedzieć, że ci przywódcy zbierają sie towarzysko? I nie dlatego, że nasz Minister Waszczykowski ogłosił, ze zamierza zawiązać przymierze (gospodarcze ?) z Rumunią i Turcją…jako przeciwwagę dla…kogo ?

  294. konstancja
    17 listopada o godz. 9:50
    Waszczykowskiemu wydaje sie , ze uwiiodl swymi wylupiastymi oczami Rumunow.Tymczasem Rumuni sie ciesza. Jest to po Polsce ludnosciowo najbardziej liczacy sie kraj w Europie Wschodniej i oni licza na to , ze dotychczasowa rola faworyta Unii , ktora to role ekipa Kaczora odrzuca,przypadnie im w udziale. Ten matolek nie wie ,ze dziala przeciwko Polsce. Zreszta juz wczesniej Orban skorzystal z szalenstwa PISu i obecnie , mimo demolowania demokracji na Wegrzech, uchodzi w kontrascie do Kaczora i jego gangu, za przyzwoitego demokrate.
    Wiec pytanie …jaka przeciwwage dla kogo..? Przeciez ten matolek od escobara kombinuje sojusze i przeciwwagi po linii Gnoma. Ten juz kilka lat temu napomykal o kooperacji z Gabonem.
    Polityka Gnoma polega na tym by sie sprzymierzac z gorszymi, bo ci lepsi go nie szanuja, a szanuja Tuska.Tyle tylko, ze ci niby gorsi (Wegrzy, Rumuni, Gabonczycy) albo nic nie wiedza o tych planach aliansow , a jesli wiedza , to sie z nas nasmiewaja.
    Niestety, stalismy sie posmiewiskiem swiata

  295. No i dostało nam się od Grossa w njujorktajmsie:
    https://www.nytimes.com/2017/11/16/opinion/poland-pure-blood-march.html

    A Neferka to pewnie siedzi teraz na jakimś norweskim blogu, fajniejszy kraj, fajniejsi ludzie, nie trzeba się wstydzić.
    No, niby był ten Breivik. Ale i tu jeszcze wszystko przed nami.

    Może by tak coś pozytywnego, bo załamać się można.

  296. @izabella
    Nie znalazłam „na dzień dzisiejszy” niczego ewidentnie pozytywnego.
    Ale spoko, Pan Tarej twierdzi, że wszystko płynie (@Tobermory o tym niedawno przypomniał”), dodam – czas robi swoje, a muzyka łagodzi obyczaje i pociesza.
    3m-się.
    https://www.youtube.com/watch?v=CWzrABouyeE

  297. @Lewy 17 listopada o godz. 10:23
    Twój nowo naprawiony laptop pisze bardzo mądre rzeczy! Całkowicie zgadzam się z twoim laptopem.
    Dodałbym tylko, że pisowski dureń nie zdaje sobie zupełnie sprawy ile forsy traci choćby na indywidualnych negocjacjach z Amerykanami w sprawie uzbrojenia. Megalomańsko zażądał nowocześniejszych Patriotów od tego, czym (nawet dla siebie) dysponuje amerykańska armia. Rumuni kupują to co jest, czyli starsze wersje Patriotów. Szwedzi podobnie. gdyby debilek był w stanie grać przecież zespołowo to by dogadałs się z Rumunami i ze Szwedami i razem z nimi zamówił. Wiadomo, że w hurcie taniej.
    Ale przecież gnom nie jest w stanie dostosować się do kogokolwiek.
    Skutek będzie taki, że Polska zapłaci najdrożej ze wszystkich.

    Każdy głupi wie, że do ceny każdego sprzętu wojskowego z USA Amerykanie doliczą nam górkę z tytułu „rotacyjnej” obecności swoich wojaków w Polsce. Ale gnomowi i jego świrusowi od wojska doliczą jeszcze podatek od nadzwyczajnej głupoty. Na końcu Polska dostanie i tak i tak to samo co Rumunia i Szwecja ale za wyższą cenę i za „atrakcyjną opcję” dodatkowego posmarowania amerykańskiego chlebka funduszami na rozwój następnej, przyszłościowej wersji Patriotów. Bez żadnego prawa do transferu technologii, ofkors. Amerykanie nie sa idiotami i nie udostępnią know-how swojej najnowszej broni komuś, komu Ruski zagląda przez okno do talerza z zupą w kuchni.
    Na dwadzieścia dwa, i zupełnie nie „w przenośni” sposoby.

  298. zza kałuży
    17 listopada o godz. 12:58
    Moj laptop ciagle w naprawie.Wicaz pisze na moim francuskim pececie bez polskich liter

  299. @zza kałuży
    17 listopada o godz. 12:58

    Red. Świerczyński pisze, że Antek nie kupił 50 Caracali za 13,4 mld złotych, m.in. dlatego, że były za drogie. Jednocześnie w budżecie MON zarezerwował do 2022 r. prawie 7 mld zł na zakup 16 śmigłowców (nie wiadomo jakich – negocjuje). Taka to pisowska matematyka.

    Szczęśliwie, ten i wszystkie inne problemy rozwiąże rekonstrukcja rządu: https://img.joemonster.org/mg/albums/new/171029/05rekonstrukcja_rzadu.jpg 😉

  300. Co się dzieje? Nikt nie wrócił z lunchu?

  301. mag
    17 listopada o godz. 19:00

    Intensywne oglądanie „How to train your dragon”…. 😉

    Ale, ale…jak się miewa Dzezi the Cat?

  302. Orteq
    https://www.youtube.com/watch?v=Z3DhhjnND-A
    jeszcze raz polskie pole bez konia,
    i liezginga od 6.24 i nawet swietłofor zielonyj https://www.youtube.com/watch?v=9PpbHPr4J5M

  303. izabella
    17 listopada o godz. 12:05

    Gross napisał „oczywistą oczywistość ” przez co znowu posypią się na niego gromy. Ładna kontynuacja tego o czym pisał wcześniej rozwija się na naszych oczach, nie ma co…

  304. Kostka
    17 listopada, g.20:02
    Na szczęście Dżezi nie jest smokiem, ale ma smoczy apetyt i lepiej byłoby ją ubierać niż karmić.
    Cóż, kiedy futra nie potrzebuje, a nawet trzeba je co jakiś czas czesać, żeby kołtuny się nie porobiły

  305. Lewy
    17 listopada o godz. 10:23
    w swoim wpisie ubolewałam nad upadkiem naszego MSZ. Może to ubolewanie było mało słyszalne, a mój wpis mało w tonie ironiczny…trudno.
    Już Stefan Meller zapowiedział, że poda się do dymisji, jesli do koalicji z PIS wejdzie Lepper. I tak zrobił!
    Z pewnoscią dziś nie legitymizowałby Kaczyńskiego jako minister SZ.
    A widać nie było w kim wybierać, skoro został tylko Waszczu. On ma tyle pomysłów, ile Macierewicz kupuje uzbrojenia. Niektóre pomysły (obojga ! ) mieszczą się w kosmosie.

  306. izabella
    17 listopada o godz. 12:05
    może nie ma w tym wiele pozytywnego, ale jest piątek, piąteczek, można wyjąć … seczego i kropelka po kropelce sączyć, aż ….kocham cię życie!

  307. mag
    17 listopada o godz. 12:50

    dziekuję, ten utwór zawsze wprawia mnie w doskonały nastrój, nawet bez kropelki.

  308. parafianinku,

    Z twoich zalinkowan wylapalem takie cos

    https://www.youtube.com/watch?v=B5W3TYEx-og

    Zostalo toto opatrzone takim komentarzem:

    „Mój dziadek wrocił z wojny poopalany, poodmrażany i tak poraniony, że nie było na nim żywego miejsca. O Stalinie nie wypowiadał sie źle. Ale mowił, że było wielu zdrajców. A im wiecej zdrajcow, tym gorzej wypadal u niego Stalin”

    Na blogowe analogie blogowe nie nastal jeszcze czas

  309. @Lewy 17 listopada o godz. 13:16
    „Moj laptop ciagle w naprawie.Wicaz pisze na moim francuskim pececie bez polskich liter.”

    Przepraszam za głupie pytanie, ale dlaczego nie dodasz sobie polskich liter na tym francuskim? No chyba, że francuska klawiatura jest za dumna, aby naginać się do polskich ę czy ą… 😉

  310. Nie chcę znowu odgrzewać tygodniowego kotleta ale tydzień po Marsz Niepodległości wciąż ma się dobrze w mediach. Więc :

    Wyważony artykuł z Guardiana, który zwraca uwagę na normalizacje zjawiska przesuwania się ekstremalnie na prawo z ciekawa choć smutną dla mnie konkluzja (wartą osobnego wpisu) – według narodowców Polacy wracający do kraju z emigracji „na Zachodzie ” są nową siłą zasilającą ich organizacje bo na tym okropnym Zachodzie napatrzyli się wystarczajaco na to „co się dzieje „, czyli zastępowaniu lokalnych europejskich populacji imigrantami z bardziej egzotycznych krajów i „islamizacji’. Co świadczy o tym że wyszło odwrotnie niż się wszystkim wydawało – Polacy nie wracają z Zachodu zsekularyzowani i bardziej otwarci… Za to najwyraźniej gotowi poprzeć „narrację” narodowców.

    https://www.theguardian.com/world/2017/nov/18/more-girls-fewer-skinheads-polands-far-right-wrestles-with-changing-image

    No, ale co tam lewackie gazety, które sportretowaly marsz w krzywdzący sposób. Więc na drugą nóżkę – poniżej  ktoś, kto był na marszu, poznał prawdę i zrozumiał zjawisko o wiele lepiej jako osoba wierząca i będąca się w stanie zidentyfikować z patriotycznie nastawionymi Polakami (czyli porównajcie sobie marsz niepodległości do 4 lipca a stanie się oczywiste że lewackie i zmanipulowane media na całym świecie prowadzą zwyczajną nagonke na bogu ducha winnych uczestników marszu): 

    https://www.lifesitenews.com/blogs/the-mainstream-global-media-isnt-giving-you-the-full-story-about-the-poland

    Co zresztą potwierdza polskie ministerstwo spraw zagranicznych więc  teraz minister Christo Columbus Waszcz himself przez tubę rządowego radio gadająca w dodatku po angielsku :

    http://www.thenews.pl/1/10/Artykul/335324,Reactions-abroad-to-Polish-Independence-Day-march-%E2%80%98exaggerated%E2%80%99-FM

    Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!

    Zrobię sobie kawę na pocieszenie albo co

  311. mag
    17 listopada o godz. 20:55

    Czyli Dżezika kudłata ma się dobrze i jest rozpieszczana maksymalnie… 😉  Cieszę się! Taki kot to ma dobrze w życiu i nie musi martwić się polityką… 😉

    https://youtu.be/4rrXR6n0RTY

  312. Cos dla kociarzy i kociar. Szkaluje sie koty, ze to bandyci. No to prosze

    https://www.youtube.com/watch?v=KVc73nueuY4

    https://www.youtube.com/watch?v=IidbvGgzZ80

  313. Lewy
    18 listopada, g.11:50
    I znowu tak jak za „komuny”: im gorzej, tym lepiej?
    Z tym, że teraz to kościół robi za komunę. Cenzuruje nieprawomyślnych, a zostawia w spokoju tych, co są za władzą i jej służą, przy czym mamy do czynienia ze sprzężeniem zwrotnym (vide imperium rydzykowe).
    Kiedyś to w końcu pierdyknie. Nie pytaj mnie kiedy, bo nie ma nic gorszego jak być prorokiem we własnym kraju.

  314. Orteq
    znajomy mi kiedyś powiedział, gdyby Rzymianie nie by nie przegrali w lesie Teutoborskim, to kanalizacja byłaby 1000 lat temu, tu,

  315. Orteq
    ida do kolegów parafrazując klasyka,
    sztob ……. stajał i dzieńgi byyli,

  316. zza kałuży
    17 listopada o godz. 23:37
    aby naginać się do polskich ę czy ą…
    Pisałem też niedawno o tym.
    Dla zainteresowanych pomoc po polsku:
    https://support.office.com/pl-pl/article/W%C5%82%C4%85czanie-lub-zmienianie-j%C4%99zyka-uk%C5%82adu-klawiatury-1c2242c0-fe15-4bc3-99bc-535de6f4f258*

  317. Najlepiej zlikwidowac W I E C Z N O S C

    kiedys komunizm mial problemy z czasem i zyciem. W tamtej Rosji, sprzed stu lat, nie powinna miala miec miejsce rewolucja, ja to wynikalo z bolszewickiej nauki o przeznaczniu. Rosja byla zacofana ekonomicznie i spolecznie, nie dojrzala klasa robotnicza i chlopi w swej swiadomosci socjalnej, by wladze przejac i ja sprawowac. Ale kiedy rewolucjonisci dorwali sie do wladzy, to ludzie niebyt chetnie chcieli sie dopasowac do teorii klasykow.
    A co z zyciem? Chyba jest gdzies indziej.

  318. co z #METOO vs Donald Trump?

    wszyscy, ktorzy oskarzali o obmacywania i tym podobne ze strony Mr President of the USA okazali sie „strasznymi klamcami” i tworcami fejknjusow.

    PS Trump na Twitter: senator dem. Al Franken to skandal
    ale dalej w kolejce sa: kandydat na rep. senatora Roy Moore, Mitch Mconner rep.,
    ciekawe, ze panuje milczenie zgody w zwiazku oskarzeniami prez.Trumpa (mowil, ze
    przekaze sprawe do sadu). Nie lepiej bylo zdawnymi prezydentami Georgem H W Bushem, JF Kennedym, Bobem Clintonem (casus med Paula Jones)—-to nie byly zadne „prawicowe konspiracje” (wg Hillary Clinton)

  319. @ozzy
    18 listopada o godz. 15:01

    Bob Clinton miał na imię Bill, ale to drobiazg.
    Trump w rozmowie z G.W. Bushem:

    „You know, I’m automatically attracted to beautiful—I just start kissing them. It’s like a magnet. Just kiss. I don’t even wait. And when you’re a star, they let you do it. You can do anything.”

    “Whatever you want,” Bush responded.

    “Grab’em by the pussy,” Trump then said. „You can do anything.”

    they let you do it a potem lecą na skargę do mediów 🙄
    Trump i jemu podobni nie pojmują, w czym problem 🙄

  320. Tobermory
    18 listopada o godz. 15:42

    Wszystko zgoda, tylko to nie był G.W. Bush, a Billy Bush, host „Access Hollywood”. Taki młodzik, który po tym nagraniu wyleciał z pracy. Trump nie tyle wyleciał, co wleciał.
    (George W. miał dużo problemów, rozwiązłość była chyba jedynym z nielicznych jakich nie miał).

    Nie tylko oni nie pojmują, niektórzy na blogu też nie. Fajnie że chce Ci się tłumaczyć.

  321. @izabella
    18 listopada o godz. 16:30

    OK, dzięki za korektę. Gapa ze mnie 🙁

  322. Mało co mnie tak zdołowało w ostatnich objawieniach, jak sprawa senatora Al Franken’a. Były komediant (naprawdę śmieszny, można pogrzebać w archiwach Saturday Night Live, na przykład), jeden z bardziej inteligentnych senatorów, wygadany i z ostrym jęzorem. I do tego taki co gada jak człowiek, a nie jak maszynka wygłaszająca gładkie, przetestowane w grupach fokuskowych frazesy. Nie tak dawno dał popalić fejs-zbukowcom i góglowcom w czasie przesłuchań na tematy rosyjskich troli.
    Liberalna prasa wzywa żeby się podał do dymisji. Byłaby to kolosalna strata. No po prostu niewyobrażalna strata.

    I co z tym fantom począć? Liberalni faceci potrafią niestety być takimi samymi troglodytami jak prawicowi fanatycy, chociaż przynajmniej nie próbują gnoić kobiet zbiorowo, odgórnie, używając w tym celu aparatu państwowego.
    Jak niejaki William (Bob) Clinton, który sam siebie zdeprecjonował. I swoją żonę, na którą już na wieki wieków obraziły się różnej maści feministki.

    Jak mamy wygrać, jak po naszej stronie same czerwone kartki.

  323. @izabella &
    Tobe

    dzieki za poprawki;

    W koncowce kampanii wyborczej 2016 roku pojawil sie filmik z Trumpem, ktory opowiada o swoich eskapadach. Jak powiedzial: „taka rozmowa chlopakow” Wspomniana Paula Jones z afery z Billem Clintonem dostala na zgode 800 000 dol. Pozniej byla ta cala historyjka z praktykantka z Bialego Domu. I tak senatora Mitcha McConnella z Kentucky, 75.latka(!), oskarza co najmniej 9 kobiet, ze jako „nastolatek”
    je molestowal.
    Nie wiem na jaki spisek wskaza republikanie? Hillary skonstruowala teorie o „prawicowej konspiracji” wobec niej i jej malzonka Williama.
    ————-
    Pani premier W.Brytanii Theresa May: „Podjelam bardzo zdecydowane kroki w parlamencie w sprawie oskarzen o molestowanie kobiet. Przeprowadzilam rozmowe z przywodcami wszystkich partii politycznych, ktore sa reprezentowane w Izbie Gmin i na poczatku przyszlego roku powstanie wspolna, silna i niezalezna grupa, ktora bedzie sie zajmowac takimi oskarzeniami. Pochwalam odwage u tych, ktore wystepuja i mowia o tym” – z rozmowy przed wizyta na szczycie UE w Götebirgu/Szwecja.
    Po #metoo ustapil minister Michael Fallon, obecnie jest sa rozpatrywane oskarzenie wobec skeretarza gabinetu Damiana Greena ale to chyba nie najwazniejsze klopoty pani premier Theresy May.
    Po gwaltowanym ataku kaszlu na kongresie partii, juz zapomnianio 8 czerwca, nie pomogly tabletki do gardla, ktore je dal pospiesznie min. Phillip Hammond, wczesniej jakis zartownis wreczyl jej brytyjski formularz P45 (przedemerytalny) – wielu uwaza, ze powinna juz skonczyc ze swoim premierostwem i porownuje sie ja z Johnem Majorem, ktory byl slabym przywdca torysow, ktory podobnie jak pani May byl zmuszony rozwiazywac konflikty w partii konserwatywnej dot. UE.
    Ale konserwatystow obawa przed ewentualnym zwyciestwem Jeremyego Corbyna z Labour ratuje pania premier (a byla przeciwniczka Brexit w referendum 2016) i pomimo, ze min spr zagr Boris Johnson irytuje ja niemilosiernie (glowny motor Brexitu) i sam wlasna strategie Brexitu lansuje, to nie musi sie obawiac o swoja pozycje w partii konserwatywnej. A niedawno pozegnala sie ze stanowiskiem min rozwoju i pomocy zaganicznej Priti Patel, jeszcze jedna zwolenniczka Brexitu.
    Jeremy Corbyn spedza sen z oczu pani premiere Therese May.

  324. Ciekawa konstatacja, wypowiedziana przez francuskiego historyka.
    Skad sie brala fascynacja komunizmem u Francuzow, takich intelektualistow jak Sartre, Aragon, Picasso(sfrancuzialy Hiszpan), Mauurois itd i generalnie u przecietnego Francuza.
    Historyk to tlumaczy w ten spsob
    1. W przeciwienstwie do Anglosasow, ktorzy sami potrafili bezczelnie brac w rece swoj los i podbijac ta bezczelnoscia swiat, Francuzi byli przez wieki przyzwyczajeni do tego, ze o ich losie decyduje jakas wladza centralna, jakis Ludwik, Robespierre albo Napoleon. Stad Francuzi odczuwaja niechec do liberalizmu, ktory jest sprzeczny z taka wizja centralnego kierowania zyciem ludzi, na modle owadziego swiata mrowek czy termitow.
    2. Francuzi,nawet ci najdalsi od religii, byli przepojeni katolicyzmem, ktory proponuje miraze lepszego swiata, dezawuujac ten swiat, jako marny, niedoskonaly. Tyle ze katolicyzm te miraze roztacza w zaswiatach, a komunistyczna transcendencja ma sie zdarzyc w imannentnym swiecie, tu, ale jutro.A poniewaz jutro jest zawsze jutro, wiec ten miraz ciagle umyka jak uciekajacy horyzont. Kalka katolickiego blizniego jest komunistyczny towarzysz, i jeden i drugi realizuje jakas teodycee;pierwszy jezusowa, drugi marksistowska.Ciekawe,ze tworcy obu idei byli Zydami.
    3. Historyk twierdzi, ze komunizm jest gorszy od faszyzmu(nazizmu), bo nazizm w swym antyhumanizmie byl szczery, nie ukrywal,ze bedzie mordowac; Komunizm zas, ktory w zakresie mordowania ludzi ma nie mniejsze zaslugi niz nazizm, sprytnie sie kamuflowal pod plaszczykiem tej marksowskiej teodycei, mordujac rzekomo dla dobra ludzkosci. Komunizm byl zdolnym uczniem katolicyzmu, bo to przeciez kosciol katolicki jako pierwszy wpadl na pomysl, by mordowac, palic na stosie dla dobra mordowanego, dla ratowania jego duszy.

    Cos mi sie wydaje, ze my Polacy jestesmy jeszcze bardziej niz Francuzi impregnowani, czyli nasyceni katolicyzmem, dlatego nam nie po drodze z liberalizmem, demokracja, jakims trojpodzialem wladz, ta straszna Unia Europejska, ktora sie wtraca i chce zebysmy nie byli rasowo biali jak te balwany.My mamy wlasny rydzykowy katolicyzm i takiego troche smiesznego mesjasza.Nie jest to ani Jezus ani Marks, ale nasz choc ciasny to wlasny Gnom z brzuszkiem.Moze gdyby gnom byl Zydem, to bylby bardziej niebezpieczny, a tak to jest takim polskim kartofelkiem, mocno trujacym Polske.

  325. „gdyby gnom byl Zydem, to bylby bardziej niebezpieczny”

    Pourquoi?

  326. Poniewaz wredny sqrwielu, Zydzi sa inteligentni, zarowno na dobre i na zle.Dlatego wydali Einsteina, jak i Marksa. Dlatego moga inteligentnie zrealizowac to co zle, jak i dobre. No i dlatego moga byc niebezpioeczni, bo to oni np.glownie przyczynili sie do stworzenia bomby atomowej. A nasz kartoflany Gnom jest tylko parodia.
    Wiec, sqrwielu, nie probuj mi tym razem przykleicgeby antysemity. Czy zrozumial ?
    Voila pourquoi

  327. @Lewy

    kim ow historyk? i tu @Tobe z „dlaczego?”—-a moze gdyby byl Gruzinem? a moze gdyby..gdyby…ktos powiadal, ze mylic sie musimy zawsze, a sama kwestia jaka pozostaje, jaka ta nasz pomylka bedzie

  328. @ozzy
    Co Tobie ? Moze komputer nawala ?

  329. @Lewy

    zapytalem o historyka, przepraszam, ze pytalem
    jakas metafora operatywna, ktora inkrustujesz swoje wypowiedzi – jakas ambiwalencja kazdego zdania metaforycznego.

  330. a z komputerami zadnych problemow – mam chyba z 5 sztuk w domu+Ipady

  331. lewy, ciekawe opinie o Francuzach. Są w tym podobni do krajan w Umęczonej, że oczekują porządku już, tu i teraz, porządku, który da się wprowadzić, tylko trzeba chcieć przekuć ideę w czyn. Najbardziej mesjanistyczne, utopijne idee, różne teodycee bywają najbardziej krwiożerczo wprowadzane w życie.
    Brytyjski brak rewolucji jest kontrastem dla francuskiego marzenia o ostatecznym przewrocie, który może i trudny będzie, ale wreszcie rozwiąże wszystko – ludzie będą wreszcie zmuszeni uczciwie postępować, a państwo sprawiedliwe dzielić.
    Pzdr, TJ

  332. @Lewy
    18 listopada o godz. 21:28

    Na tym poziomie nie jesteś partnerem do dyskusji. Wytrzeźwiej i przeczytaj, co w jakimś pijanym (?) amoku z siebie wydaliłeś.

  333. @Lewy

    Masz calkowita racje. I w tym miejscu zakoncz, bo ja to widze i wiekszosc blogowiczow tez. Zostaw niesczesnego w jego wlasnym towarzystwie, na ktore jak nikt zasluguje.

  334. Prosze Panstwa, oto mamy oryginalna, ale najzwyczajniej ordynarna forme lapowki…

    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22658824,mateusz-morawiecki-na-zakupach-i-niezwykla-promocja-wyjasniamy.html#BoxBiz#BoxBizCz

    Kazdy kto sie zapozna, bedzie wiedzial, ze jest to nic innego, jak po prostu lapowka.

  335. tejot
    18 listopada o godz. 22:33
    Ale przyznasz, ze dzieki brakowi teodycei, a oddaniu sie pragmatyzmowi, Anglicy wyrolowali Francuzow. Chocby w Kanadzie, ktora byla poczatkowo francuska. Francuzi o tyle odgryzli sie Brytolom, ze im podlozyli mine w amerykanskich koloniach, popierajac Amerykanow. Ale i tak im to nie pomoglo, bo zamiast dominacji Anglikow,nastapila dominacja Jankesow,ktorzy na nieszczescie Francuzow tez mowia po angielsku i tak angielski, a nie francusku stal sie lacina XX i XXI wieku.
    A wszystko przez to, ze Amarykanie i Anglicy sa narodami pragmatycznymi i nawet religie traktuja pragmatycznie, jak ten Henryk VIII, ktory urwal sie od Rzymu, jak mu Papa nie chcial udzielic rozwodu z Katarzyna. Czy to nie szczyt pragmatycznego traktowania religi ?

  336. Jakis ncuzu wkradl sie na moj nick.Ciekawe kto to taki.Ale poniewaz nie zmienil on ani literki w moim tekscie, to nie bede go scigal po sadach

  337. Mysle, ze pan Jacek pogada sobie z tym ncuzu,wiecjeszcze raz kopiuje tekst tego ncuzu, ktory mi ten ncuzu podkradl
    tejot
    18 listopada o godz. 22:33
    Ale przyznasz, ze dzieki brakowi teodycei, a oddaniu sie pragmatyzmowi, Anglicy wyrolowali Francuzow. Chocby w Kanadzie, ktora byla poczatkowo francuska. Francuzi o tyle odgryzli sie Brytolom, ze im podlozyli mine w amerykanskich koloniach, popierajac Amerykanow. Ale i tak im to nie pomoglo, bo zamiast dominacji Anglikow,nastapila dominacja Jankesow,ktorzy na nieszczescie Francuzow tez mowia po angielsku i tak angielski, a nie francusku stal sie lacina XX i XXI wieku.
    A wszystko przez to, ze Amarykanie i Anglicy sa narodami pragmatycznymi i nawet religie traktuja pragmatycznie, jak ten Henryk VIII, ktory urwal sie od Rzymu, jak mu Papa nie chcial udzielic rozwodu z Katarzyna. Czy to nie szczyt pragmatycznego traktowania religi

  338. @Lewy
    Lonek szczerze ci radzi, odpuść sobie, czyli nie daj się podpuszczać.
    Po co walić się z koniem.

  339. @mag
    Robi się trochę nieprzyjemnie. Może dwaj panowie na l powinni trochę wyluzować.
    Czy Ty ich czasem nie podpuszczasz?

  340. @mag 18 listopada o godz. 23:49

    Ja w kwestii formalnej: prawidłowo to chyba byłoby „kopać się z koniem”.
    Bo „walić konia” to jest jeszcze insza inszość.

    Ja też bym chciała poznać nazwisko tego francuskiego historyka.

  341. lonefather
    18 listopada o godz. 23:11
    Lonek, nieszczesny ma swoj fraucymer i herrzymer, ktorego umie uwiesc swoim esprit wzietym z Trzech Muszkieterow. To taki subtelny Aramis,no moze Atos. Stosuje sztychy szpadowe, a jednoczesnie pokazuje damom perfumowana chusteczke Europejczyka, olsniewa jezykamii, malpia zdolnoscia poruszania sie po internecie,ktora mu pozwala szybko znalezc odpowiedni cytat. Sam nie jest zdolny do skonstruowani jakiejs dluzszej sekwencji mysli,ktora nadawalaby sie na jakis artykulik, ale to mu nie przeszkadza brylowac we wlasnych oczach i oczach oszolomionego frauzymeru i herrzymeru.
    Trzeba oddac nieszczesnemu sprawiedliwosc;zna sie na kontenerach,dlugosciach, ciezarach i innych parametrach.Dlatego raz udalo mu sie olsnic ta ezoteryczna wiedza zadziwionych czytelnikow.
    No a poza tym,nieszczesny lubi stosowac chwyty w stylu;pijany jestes i przreczytaj jeszcze raz , co w pijanym amoku wydaliles.
    Po takiej reprymendzie powien byl stulic uszy, bo jak slusznie zauwazyl nieszczesny na tym poziomie nie jestem dla niego partnerem.
    Ciekawe, jakich partnerow, na jakim poziomie akceptuje nieszczesny.

  342. izabella
    19 listopada o godz. 0:00
    Dwaj panowie mogliby wyluzowac, to tak samo, jak Platforma powinna wyluzowac wobec PISU; Albo jakby ta nieszczesna Desdemona dogadala sie z Otello , zeby ja przestal dusic.
    Droga Izo, zycie jest skomplikowane i nie zawsze mozna sie dogadac z panem, ktorego ulubiona rozrywka jest czajenie sie na brak kropki albo przecinka, pomylke w dacie czy nazwisku, ktora ten pan szybko sprawdzi w wikipedi i triumfalnie oglosi na blogu swoja wszechwiedze.
    Ale przyznaje, ze w zakresie kontenerow ten pan sie sprezyl i napisal ciekawy elaborat na temat unifikacji miar, wag.
    Oczekuje jego nastepnego sprezenia sie. Nawet podsunalem mu pomysl by zajal sie rozmiarami butow albo marynarek. Moze to byc ciekawy wstepniak

  343. Lewy
    19 listopada o godz. 0:08

    Nieszczesny nie ma partnerow.

    Nie ma, dlatego pozsotaje mu uwodzenie zdolnosciami „technicznego” co z malpia zrecznoscia wyciaga z netu roznosci…

    Wyciaga szybko, czyta nieuwaznie, lub bez zrozumienia. Wyciagajac wnioski pochopne identyfikuje „wyziewy krowie”, lub inne podobne naukowe rewelacje.

    Usluznoscia zdobywa poklask. Obsluzeni ekspresowo, oczrowani ekspresowoscia obslugi, sa zapraszani na pokaz slajdow, co powoduje ich calkowite pograzenie sie w oczarowaniu „wiedza”, „fachowoscia”, „eksperckoscia” i „fotograficznoscia” nieszczesnego.

    Wielu ulega, neiliczni sie wyzwalaja. Ostatnio udalo sie @pombockowi wyzwolic. Wyzwolenie zaszlo na gruncie podstawowylm, czyli logicznym.

    Zauwazylem, bo podszedlem do tematu identycznie jak nieszczesny, co nie bylo tematem @pombockowej wypowiedzi. Ja zauwazylem, nieszczesny jak to nieszczesie, na ktore blog cierpi, ze znanym powszechnie uporem, i zlosliwoscia nasyconym jezyku wypowiedzi, brnal do samego konca, ktorym okazalo sie otrzezwienie @pombocka, co do natury ulomnosci jaka neiszczesny jest dotkniety i blog dotyka.

    Czy na dalsze wyzwalania sie mozna liczyc, to jest watpliwe, ale kazde wyzwalanie sie, warto wspierac.

    A co do argumentow „ad personam”, to bardzo dobrze, ze ich uzywa, moze ktos nieco przytomniejszy sie ocknie, uswiadamiajac sobie, ze ad personam zaczyna atakowac tylko ten, co nie ma argumentow ad meritum, co obnaza brak wiedzy i jeszcze wiekszy brak racji…

  344. izabella
    19 listopada o godz. 0:00

    hmmm…. no …. a co innego ja podpowiadam @Lewemu, jak nie wyluzowanie?

    Ja wyluzowany, @Lewy sie wlasnie luzuje … to i podpowiedz spozniona nieco.

    Nes pa?

  345. izabella
    19 listopada o godz. 0:00

    Ale dobrych rad nigdy za wiele, wiec w imieniu wlasnym i @Lewego mowie:

    DZIEKUJEMY !

  346. mag
    18 listopada o godz. 23:49
    Jak moglas nazwac tak wykwitna istote jak nieszczesny koniem ?
    No chyba ze mialas na mysli rasowego konia arabskiego o cienkich,zgrabnych pecinach, chrapach chrapiacych, klebach klebiocych, nogach dumnie kroczacych.
    Chyba ze tak
    Ale masz racje, ze nawet z takim szlachetnym koniem nie warto sie kopac.

  347. A znany historyk, francuski, a moze z innej nacji, tak to posumowal w jezyku wschodnio-amerykanskim (thanks parafianku):

    chwatit nastupat’ na odni i tie zhe grabli.

    Konstancja znowu bedzie miala co do poczytania rano. Bo to wazne

  348. Az by sie chcalo napisac ***BREAKING NEWS*** w sprawie likwidacji smogu w Polsce, czytajac co odpowiedzial w wywiadzie :

    „http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22663956,jestesmy-eko-swiat-nam-zazdrosci-smog-zauwazyli-go-po-wygranej.html#BoxNewsImg&a=66&c=96

    Cytuje odpowiedz ministranta Szyszki:

    … Sprawa smogu wynikła wtedy, gdy PiS przejęło władzę. Wtedy się okazało, że smog istnieje w Polsce – powiedział Szyszko.

    Super!
    Nie bylo PiS, nie bylo smogu. Pojawil sie u wladzy PiS, pojawil sie smog…

    Wywalic PiS, zlikwiduje sie smog !!!

    Czyz nie?

    Nie stety, nie ma tak prosto i latwo, bo jak wszystko zwiazane z PiSem, wszystko doslownie wsyztsko, i to jest nieprawda. Kwestia smogu jest znana z czasow przedPiSowskich i ministrant Szyszko, albo kolenjny raz ujawnia swoja ignorancje, albo rwnie kolejny raz odslania wlasna glupote…

  349. Czy wyście się wszyscy zawsciekli dzisiaj czy co? Co się porobiło z tym blogiem? Gospodarz jak się wreszcie wnerwi to rozwiąże ateistyczną klubokawiarnie na dobre skoro klienci nie mogą dogadać się kulturalnie między sobą – nie szkoda trochę ostatniego rezerwatu ateistów?

  350. Kostko, czys ty Konstancja jest? No bo jesli tak to pewnie do mnie pijesz. A ja juz nadzgany jak Jelcyn.

    Zeby bylo co do poczytania rano dla Konstancji. W niedziele. Na pierwsze, drugie i czecie czytanie.I zeby nie bylo powtorzen czy powtarzania sie

  351. @Izabella, tez mnie wielce zdolowal senator Frank, a z tym pomieszaniem nazwiska Bush prezydent i Bush dziennikarzyna tabloidowego programu to klasyczny przyklad- zreszta nie pierwszy – jak rodzi sie plotka.
    Ale za to mamy po naszej stronie wody dwie radosne wiadomosci: 1. Syn nr 45 Jr jednak nie sprowadzi do Ameryki trofeow z polowan w Afryce, bo tatus mimo podpisania na zyczenie syna stosownego dekretu na razie wstrzymal wykonanie, bo jest na synusia nagonka medialna. 2. No i jeszcze wazniejsza wiadomosc – jak w tym dowcipie Mleczki „Maryska, jachty potanialy” – w ramach nowego prawa podatkowego bedziemy mogli robic sobie odpis za podroze prywatnym jetem.
    Przeczytalam wszystkie zalaczone przez @kostke linki, a takze wczoraj poszlam ( bo czekalam na jakies wymiany czesci w aucie) do Centrum Polsko -Slowianskiego na ruskie pierogi. Tylko tam mam kontakt z polska tv. TVN – ta stacja tam zawsze leci. Dziennikarz rozmawial z poslem Cymanskim na temat echa ( ech?!) na polska manifestacje w Swieto Niepodleglosci. Niestety chwilami przyznawalam racje argumentacji wrazego posla.
    Na podstawie linkow mam wierzyc, ze ten transparent o holokauscie dla muzulmanow byl sprzed dwoch lat, czy z tego roku? Kto mija sie z prawda? A kto moze mi powiedziec jaki procent uczestnikow wznosilo prawicowo- nazistowskie hasla i nioslo, takie transparenty ? A jaki procent uczestnikow przyszlo bo normalnie chcialo wziac udzial w pochodzie w dniu swieta narodowego?
    Potepienie odchylen ksenofobiczno- prawicowych jest w Polsce jednak bardzo wybiorcze. Wszak i z lewa i z prawa na temat muzulmanow zwanych ogolnie „arabami” Polacy maja jednakowy poglad. Natomiast nie ma potepienia tego co sie dzieje w Birmie ( Mayanmar) z wyznawcami islamu, tylko spotykam wyjasnienia skad sie tam wzieli. Nie placzemy nad straszliwym losem dzieci w Syrii, czy Iraku, czy umierajacych , glodujacych dzieci z krajow objetych dziwnymi nie do opanowania wojnami w krajach afrykanskich. Znacznie latwiej plakac na jednym dzieciatkiem co to w Niemczech albo bylo albo nie bylo skrzywdzone przez „Araba”. Pisze „bylo – nie bylo”, bo w Kolonii w zeszlym roku na Sylwestra w koncu zbiorowego gwaltu w wykonaniu „arabow” jednak nie bylo, ale ile osob to wie? Czy ci z kultury europejskiej nigdy nie krzywdza?
    Ale jesli potepimy tych co nie lubia uchodzcow, to moze ten poglad stanie sie „modny” i zwala nam sie na glowe. Natomiast potepienia antysemityzmu jest calkowicie bezpieczne i tak dobrze swiaczy o nas.
    @ Kostka, a kto powiedzial, ze ateisci to inne ludzie?

  352. Dajmy pierwsze niedzielne czytanie. Na temat hashtagu #MeToo

    Przychodzi baba, Czeczenka, a moze nawet Polka, do Putina.
    – Zostalam zgwałcona, w parku, w Moskwie.
    – Ile masz lat?
    – Czterdziestkę.
    – Czy to aby nie pora zeby już samej zaczać dawać?

    Tu sie rozchodzilo o siłowe podejście Władimira Putina do relacji międzynarodowych. I o wyjasnienie, doglebne, fenomenu hashtagu. W ujeciu miedzypanstwowym branego

  353. Przymus i gwałt to składniki rzeczywistości feudalnej i postfeudalnej, a ona wciąż pokutuje w Rosji. Jest nawet takie powiedzenie: jak jest siła, nie trzeba być mądrym. Wygrywa silny. Słaby odpada. Oczywiście, słaby fizycznie. Na szczęście w relacjach międzyludzkich, mentalnych, nie tylko siła się liczy. A już na pewno nie w Europie. Ale Rosja ma wciąż feudalną naturę i nie rozumie, że przedkładanie siły fizycznej nad intelektualną jest anachronizmem. Nawet w stosunkach – hmm – miedzyplciowych

  354. Przypomnialo mi sie

    Przed najnowszym fenomenem #MeToo, (za)istnial fenomen wspolczesnej cywilizacji: FOMO.

    Fear of Missing Out. Lęk przed nie zalapaniem sie na cos. W realu czy w wirtualu. Nie zalapanie sie na cos na co wszyscy inni sie zalapali. Straszna to choroba to FOMO.

    Moja tesciowa, lat 94, zakupila sobie komputer z powodu FOMO. I od paru juz lat walczy z tym bydleciem.

    No bo toto nie chce chodzic tak jak ona chodzi. Technicy komputerowi praktycznie przemieszkuja ostatnio u niej.

    A rozchodzi sie nie o zadne tam cudy niewidy fejsbukowe. Czy inne twitterowe pierdoly. Ona chce umiec plynnie wchodzic na interactive strony internetowe gry w brydza. Takie gdzie miedzynarodowe dziadki i babcie licytuja rozne szlemy, caly czas podsrywujac sobie na boku, w tzw. czacie. A ze za wolno, a ze za glupio, a ze to czy tamto. Jej to czatowanie nigdy nie wychodzi na czas i ona czuje sie tym uposledzona. Stad sa te ustawiczne wzywania techies komputerowych do domu. Bo ichnie proby pomocy przez telefon nie wystarczaja. FOMO, w odniesieniu do brydza w szczegolnosci, jest porazajaca choroba komputerowa. Zakazna przy tym. Przechodzaca na cala rodzine.

    Bo tesciowa za kazdym najmnieszym niepowodzeniem czatowo-brydzowym, dzwoni to corki. Babciusi, znaczy. I od razu jej sypie w twarz: wiem ze ty mi nie mozesz pomoc. Ale Orteq moze. Dawaj mi Orteqa.

    Poszukuje sanatorium wyspecjalizowanego w chorobach typu FOMO.

    PS. Jak by ktos nie zalapal. Tesciowa ma internetowe problemy brydzowe nie tyle z powodu FOMO co z powodu miedzynarodowosci brydza internetowego. A dokladniej mowiac, z tzw. Polish content tego internetowego brydza. Bo ona zawsze sie potyka o brydzowych dziadkow z nad Wisly. Wytlumacze, krotko.

    Brydzowe dziadki nadwislanskie, gdy czatuja cos do tesciowej, na boku licytacji czy rozgrywania partii, czesto papraja jenzyk angielski. I ona, biedna, wtedy sie gubi. A to powoduje jej opoznienie w odpowiedzi. Co kladzie caly czat. Polegajacy na szybkosci odpowiedzi.

    Wiem o tym wszystko z racji zakaznosci choroby FOMO. Jestem ta choroba skazony na ament. Rodzina, you know. Bo to jest zupelnie jak z AIDS. Babka miala, prawnuki beda mialy. A ja tylko ziec. Wiec najbardziej skazonym.

    Nu, nu, eto chwatit’. Zeby Konstancja nie miala zbyt duzo, dla odmiany, do poczytania srana. Oraz te powtorzenia. Wynikajace z nawrotow pamieci wczesno alzajmerskich

  355. parafianin – 18 listopada o godz. 13:49

    „znajomy mi kiedyś powiedział, gdyby Rzymianie nie by nie przegrali w lesie Teutoborskim, to kanalizacja byłaby 1000 lat temu, tu,… parafianin – 18 listopada o godz. 13:52 – ida do kolegów parafrazując klasyka, sztob ……. stajał i dzieńgi byyli”

    Nu da. Strzeszczam sie z mysla o konstancji. Zeby i miala i nie miala do poczytania z rana

  356. @Orteq
    Fear of Missing Out to rzeczywiście straszna choroba. Ale spokojnie, nawet jeśli o połowę ograniczysz wejścia na blog, aby jakimś – krótkim nawet, acz pozbawionym sensu – sikiem oznaczyć to miejsce jako (też!) Twoje, to nie znikniesz. Nie bój FOMO! Nie znikniesz!

  357. Ksiadz pedofil skazany w Danii na dziesiec lat wiezienia.
    No dobrze, a co z tymi dziecmi,ktore do niego lgnely ? Przeciez one tez uczestniczyly w tej pedofilii !
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,22664742,10-lat-wiezienia-dla-pedofila-w-sutannie-tyle-samo-trwal-dram

  358. @Lewy 19 listopada o godz. 9:22
    „No dobrze, a co z tymi dziećmi, które do niego lgneły?”

    Ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk wybuduje dla nich kościół Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II a w nim Kaplicę Pamięci poświęconą dzieciom – ofiarom katolickich księży – pedofilów.

  359. Profesor Skarżyńska w gazecie:
    Co to jest autorytarna mentalność?
    – Rozumiem ją podobnie jak Robert Altemeyer. Są to powiązane ze sobą trzy rodzaje postaw: uległości, czyli silnej tendencji do ulegania uznawanym autorytetom, autorytarnej agresji, czyli ogólnej wrogości wobec osób nieprzestrzegających norm uznawanych przez autorytety lub obcych, oraz konwencjonalizmu, skłonności do przestrzegania tradycyjnych norm społecznych.

    Wielu Polaków ma taką autorytarną mentalność?
    – Wiemy, jak było pod koniec 2016 r.
    – Aż 74 proc. zgadzało się zdecydowanie i raczej się zgadzało, że „to, czego najbardziej potrzebuje nasz kraj zamiast praw obywatelskich, to solidna dawka prawdziwego prawa i porządku”.
    – 78 proc., że „posłuszeństwo i szacunek dla autorytetów to najważniejsze wartości, jakich powinny nauczyć się dzieci”;
    – 73 proc., że „to, czego naprawdę potrzebuje nasz kraj, to silny, zdecydowany przywódca, który pokona zło i wskaże nam właściwą drogę”.

    No to też mamy co mamy. Wyprawę do wnętrza ziemi (albo w lata 30te ubiegłego wieku). Czy za to wszystko odpowiada religia w szkołach? Gry komputerowe? Plamy na słońcu? Kryzys finansowy? Normalne przechyły raz w jedną raz w drugą stronę (stąd cykliczność wojen). Może z demokracji w Polsce już nic jednak nie będzie. Te 20 parę procent które miały inne zdanie to właśnie liberalni wyborcy (chyba że jest jeszcze gorzej, bo połowie z tego było „trudno powiedzieć”). Tak czy tak chyba mamy przechlapane.

  360. @Izabella
    Ja podpuszczam? Wprost przeciwnie, radzę by sobie odpuścił ten i ów.
    @Na marginesie.
    A z tym koniem – masz rację. Pożeniłam dwa różne związki frazeologiczne.

    Dziewczyny, dobrej niedzieli życzę.

  361. izabella
    19 listopada o godz. 10:03

    Mój komentarz
    Pytania były, jak na mentalność obywateli Umęczonej, tendencyjne, wpisujące się w odwieczny przekonania krajan, sugerujące natychmiastowa odpowiedź.
    Kto nie chce, by szanowano autorytety, kto nie chce prawa i porządku, kto nie chce zdecydowanego przywódcy. To ostatnie pytanie w Umęczonej niekoniecznie będzie rozumiane jako pytanie o autorytaryzm, raczej będzie rozumiane posłanniczo – gdyby zdarzył się taki zdecydowany, mądry i sprawiedliwy przywódca (dobry człowiek), to my go chcemy, bo dotychczasowi, to byli karierowicze i krętacze

    Krajanie myślą częściowo fantazmatami, częściowo memami, częściowo ostatnio usłyszanymi hasłami, myślą symbolicznie, magicznie, wzniośle i życzeniowo. Pragmatyzmu w tym myśleniu jest szczypta, realizmu mała przymieszka – niech będzie tak jak w Szwecji, bo tam jest dobrze, lub w Ameryce, bo tam można zarobić pieniądze lub jak w Norwegii, bo Zenek z sąsiedztwa już trzeci rok tam „siedzi” (w Umęczonej nie mówi się – przebywa za granicą, tyko siedzi, w Szwecji, Francji, itd.) i kosi kasę. A tu co? Nie ma sprawiedliwości. Nie chcą dawać, prześladują, kłamią, klimat psują, blokują zmiany. Czas by wreszcie ktoś odważny się znalazł i poprowadził kraj ku lepszemu, do prawa i sprawiedliwości, a nie do bałaganu i biedy.
    Tak myśli większość krajan. Memami, wybiórczymi przykładami, a ja też tak chce, u nich można, dlaczego u nas nie można. Co w tym myśleniu jest niepełnego? – Słaba znajomość świata, słabe zainteresowanie swoim państwem i prawem, słabe rozumienie państwa i prawa. Z tych powodów dlatego tak łatwo przychodzi politykom podrucać obywatelom memy, hasełka, obiecanki i zapowiedzi, oddziaływać na emocje, brać ich na wiarę i marzenia, a nie na rozum i wiedzę.

    Powyższe pytania były podpasowane pod taki model obywatelskości w Polsce jaki jest deklarowany przez krajan. Model z zewnątrz pomalowany zasadami i życzeniami, wewnątrz niemal pusty. Bo gdy przychodzi do konkretów, to krajan albo nie wie co powiedzieć, albo mówi byle co.
    Pzdr, TJ

  362. tejot
    19 listopada o godz. 11:39

    Bardzo celne spostrzeżenia, tejotku. Nie chce już mi się paplać, ale po tym wpisie izabelli – trochę chciałem. Uprzedziłeś mnie i się z tego cieszę, bo ująłeś to głębiej i bardzo precyzyjnie niżbym ja w porywach nawet do dwunastki zdołał. Ze czterdzieści lat temu wlazł mi w kapustę zaj…znaczy – temat: „Rola stereotypu w procesie transformacji człowiekowatych w papugomałpy” i siedzi. I nic nie robi. Gloria tibi, Domine.

  363. Dlaczego jest źle?

    Bo uny kradnom.

    Na całe szczynście nasze z PiSu ich tera połapiom, jakom dobrom robote robi te CBA, nie ma dnia bez afery i bez nowego aresztowania! I kamienice nakradli, to w Warszawie, a jak sie weznom za ine miasta? Panie, cel w wienźniu nie starczy! Szczenście, że tych korumpowanych sendziów sie wymieni, to tych zlodziejów co kradli nie wypuszczom. Bo poprzednio, za Peło, Tuska i Komoruska, to nawet jak złodzieja złapały to sendzia zaraz wypuścił. Bo z układu był, znaczy siem.

    Przyszedł tera młody pan Morawiecki, to zmusi tych zagranicznych co Polske okradali żeby płaciły podatki wat. I od nich polskie banki odkupi i bedom miejsca pracy. A nie tak jak za Peło, że całom Polske nam ukradli i wyprzedali, a najwiency to Niemcom.

  364. A w Ameryce tyz nie ma tak dobrze, bo jak ten Bolek Wałęsa Solidarność zrobił to dolar już tak nie stoi i życie w Polsce drogie. Czarnuchy i meksyki siem rozpanoszyły i my teraz tylko musimy na nich robic. A ta ruska co u niej moja robi, znaczy sie żydówa, to na nią doniosła jak była w Polsce. Że niby ją prosiła, żeby pobierała z medicare zasiłek, że niby moja u niej za opiekunke robi a moja w Mońkach ale przecież musiała bo matke chciała zobaczyć a medicare urlopu nie daje to jak miala pojechać? Te ruskie żydy to najgorsze som zara z mordom do urzędu lecom, a przeciez niby to sie zgodziła, że nikomu nie pwie. I moja robote może przez te kurwe ruskom stracić.

  365. Wczoraj mieliśmy piknik przy parafii u nas na górce i dzwoniłem do nas i tam siostra powiedziała, że oni też w parafii mieli jarmark ale u nas w Lombard to chyba więcej było ludzi niż w Polsce tam u nas.

  366. Standardów demokratycznych rządów państwa prawa uczymy się od Kościoła naszego powszechnego.

    Każdy proboszcz, wikary a nawet organista jest wybierany w czteroprzymiotnikowych wyborach. Nie mówiąc już o biskupie, arcybiskupie czy kardynale.
    To by dopiero było, gdyby zamiast wyborów każdy z nich był przywożony w teczce „z góry”, tak jak jakiś sekretarz za komuny.

    Za zarządzania majątkiem publicznym każdy polski parafianin uczy się jako członek rady parafialnej. Całkowicie niezależnej od proboszcza. Której prace i posiedzenia są transmitowane w radio a sprawozdania i rozliczenia robione przez zewnętrzna fimę księgową i podlegają takiemu samemu audytowi.

  367. Zaś zarządzania…

  368. Na zaginionym argentyńskim okręcie podwodnym służy

    Submarinista argentina sangre polaca

    http://lahoradepolonia.blogspot.com/2014/01/submarinista-argentina-sangre-polaca.html

  369. zza kałuży
    No popacz, jakie te Polaki za kałużą niewdzięczne i kłótlywe. Mało że wyjechane, to wciąż im nie pasuje.
    A tymczasem u nasz na Podlasiu, tuż przy granicy z Białorusią żyje sobie spokojnie szeptunka, jedna z ostatnich po polskiej stronie. Bo na Białorusi jeszcze ich mnogo.
    http://bi.gazeta.pl/im/fa/94/15/z22627066IH,Bialorus.jpg

  370. izabella
    19 listopada o godz. 10:03

    Czas jakiś temu oglądalam program w którym redaktor podróżujący po Rosji pytał napotkanych ludzi dlaczego tak bardzo uwielbiają Putina. W większości przypadków odpowiedź brzmiała mniej więcej : bo ma autorytet, a Rosji potrzeba silnej ręki. Surowy ojciec narodu, który wreszcie wziął wszytkich w ryzy jak potrzeba. Widać w umeczonej ludzie mają podobne tęsknoty… 😉 Jakoś nie do końca wyobrażam sobie taki scenariusz na Wyspach. Nawet wygrana Torysow nie do końca była związana z tego rodzaju ambicjami.

  371. tejot
    19 listopada, g.11:39
    O to, to! Krajan mówi byle co, a najczęściej to, czego się od niego oczekuje w sytuacjach, nazwijmy to, oficjalnych.
    Chyba że jest u tzw. cioci na imieninach i wtedy otwiera polską duszę pełną sprzeczności i dramatyczności (wyobraźmy sobie takie mini „Wesele”).
    Dlatego nie ufam sondażom, które są skrojone pod krajana, a krajan odpowiada pod potrzeby konkretnej sondażowni.
    Ot, perpetum mobile.

  372. tejot
    19 listopada o godz. 11:39

    Bardzo trafny komentarz!

  373. Kostka
    19 listopada o godz. 13:38

    Rosja jest państwem całkowicie różnym od Polski. Czymś jak boisko piłkarskie przy znaczku pocztowym. I rozmiar i treść są zupełnie inne. Stąd wszelkie porównania są ryzykowne, a powierzchowne podobieństwa potrafią mylić.

  374. wbocku
    Już chciałam wybierać się z tobą na Jamno, a ty nic. Popłynąłeś sam albo z inna koleżanką.
    No cóż.
    https://www.youtube.com/watch?v=bXhQNRsH3uc

  375. Tanaka
    19 listopada o godz. 13:41

    Nie mówię, że nie 😉

    Tylko że mentalnie ciagle bliżej nam do wschodniego niż do zachodniego sąsiada (chyba ze Merkelowa też liczy się jako „ociec narodu”… 😉 )

  376. @zza kaluzy

    wspomnial, niegdys powiatowe, miasteczko Monki – chyba tam bylem dawno temu. A stad tez szanowna pani profesor Maria Janion, juz chyba kolo 90 , jak nikt inny zna epoke Romatyzmu w Polsce i nie tylko a nadto feministka.

  377. …a z Moniek niedaleko, gdzies kolo Knyszyna, urodzil sie ojciec niegdysiejszgo sen. dem.
    Edmunda Muskie. Maine ( Stefan Marciszewski)

  378. mag
    19 listopada o godz. 13:46

    Dziękuję, mag, za pamięć i tango. Na fachowe wygibasy jeszcze z resztkami przyjemności zerknę, ale tańce, czyli rytuały, od stu lat są po tamtej stronie jeziora, a ja – po tej. Żyję bez rytuałów, ceremonii i świętowań. Ale coś mi wczoraj w nocy pikło. Ci powiem.

    Wklepałem w laptopa google earth i pofrunąłem w sentymentalną podróż. M.in. zajrzałem na ulicę w Słupsku, gdzie mieszkała mama. Posuwam się skokami za strzałkami, dojechałem na wysokość mamy bloku, odwracam obraz twarzą do mnie i zmartwiałem: w otwartych drzwiach klatki stoi tyłem do mnie brat! Zmarły. Którego musiałem alarmowo zastąpić przy mamie i drugim chorym bracie.

  379. Kostka
    19 listopada o godz. 13:48

    Kłopot z mentalnością jest taki, ze rzeczywistej strukturze mentalności własnej zaprzeczamy, zastępując ją mentalnościa mniemaną, a jednocześnie konserwując i uświęcając mentalność wsteczną i ciągnącą w dół.
    Politycy większej części opozycji gadają w amoku mniemań: nie ma wątpliwości, że mamy mentalność zachodnią. Jak to się stało, że taką mamy i jak oni to zmierzyli, skoro wybory wymierzyły coś innego, tego się od ludzi bez głowy nie dowiemy.
    Równocześnie, pisoidyzm to nic innego, jak uświęcanie mentalności wstecznej, pogrążającej Polskę wobec państw sąsiedzkich, zwłaszcza tych z UE.
    Rzecz w tym, jak mentalność zmieniać, nie tnąc siekierą.

  380. wbocek
    19 listopada o godz. 14:25

    Cyfrowy świat zapewnia nam takie zmartwienia: rzeczywiste staje się to co nieistniejące. Stajemy się nieśmiertelni. W tym przypadku, do czasu odświeżenia panoramy w góglu.

  381. Tanaka
    19 listopada o godz. 14:30

    W pierwszym odruchu pomyślałem, żeby zmarłemu bratu pokazać to ujęcie.

  382. Szanowni!
    Nasz tutejszy stachanowiec wyrobił normę i na tym nie poprzestał, więc czytajmy, co ma nam (i im) do powiedzenia Tanaka.
    Zapraszam
    JK