Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

6.11.2017
poniedziałek

Ekonomia według Mateusza Krzywoustego

6 listopada 2017, poniedziałek,

Naczelnik z brzuszkiem, czyli słynny żoliborszczyk, o tyle zna się na ekonomii, iż wie, że jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma (np. z bankomatu). Na tym jego ekonomiczna wiedza się kończy. Jak wiadomo PiS niczym Don Kichot na wiatraki, ruszył z impetem na budżet i w najbliższych latach czekają nas Polaków potężne wydatki: 23 mld zł 500 plus, obniżenie wieku emerytalnego też będzie kosztować kilka groszy. Skąd te pieniądze wziąć? Ano tam stamtąd, gdzie się one znajdują. Ponieważ naczelnik, oprócz bankomatu, nie zna żadnego innego miejsca przebywania pieniędzy, więc do zalezienia tego „skądś” zatrudnił specjalistę od uszczelniania i innego odkrywania ukrytych schowków na pieniądze. Jest to mgr historii po kursach ekonomicznych Mateusz Krzywousty Morawiecki.

Otóż ten genialny historyk pomyślał, że obciąży dodatkowo osoby zarabiające ponad 10 tysięcy zł brutto miesięcznie. Obecnie gdy takie osoby przekroczą określony roczny limit (30-krotność średniej pensji) przestają płacić składki emerytalne. Ten limit, wprowadzony jeszcze przez Zytę Gilowską, ma na celu niedopuszczenie do powstania w przyszłości kominów emerytalnych, czyli zbyt wysokich emerytur, na które budżetu państwa nie będzie stać.

Znosząc ten limit nasz Mateusz Krzywousty znalazł ukryty schowek z pieniędzmi. Bogacze będą dalej płacić wysokie składki i dzięki temu w samym 2018 r. do kasy ZUS-u wpłynie dodatkowe 5 mld zł.

Ponieważ na ogół każdy system emerytalny jest tak skonstruowany, że im więcej pieniędzy wpłacimy, tym wyższą emeryturę otrzymamy, więc obecnie obdzierani przez Mateusza Krzywoustego bogacze będą w przyszłości mieli prawo do emerytur przekraczających 40-stokrotnie podstawową, najniższą emeryturę.

Czyli system Krzywoustego będzie wspierał bogaczy kosztem śmieciówkowych emerytur?

Ale nie bójmy się, że dojdzie do takiej dziejowej niesprawiedliwości. Ten „Titanic” szparko bieży ku lodowej górze i za parę lat nasza ojczyzna kierowana żelazną ręką pana z brzuszkiem nabierze wody i wtedy tylko jakiś kolejny Balcerowicz uratuje kraj przed zatonięciem.

A na razie cieszmy się, że mamy to 500 plus, za które możemy kupić coraz mnie masła i jaj, ale co tam, ten papierek tak ładnie wygląda.

Lewy

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 445

Dodaj komentarz »
  1. Lewy, Twoja wypowiedź o polityce ekonomicznej PiSu prowadzonej pod przewodem Jarosława Ka została umieszczona we właściwym kontekście – ignorancji niemal zupełnej tegoż Jarosława Prezesa Polski w dziedzinie ekonomii.
    Jako obywatel Umęczonej nie oczekuję od tego rodzaju rządcy jak JK specjalistycznej wiedzy lecz powinien mieć zdolność ogarniania tej złożonej materii, jaką jest gospodarka.
    Dotychczasowe działania rządu pod jego kierownictwem ujawniły kilka cech takiego rządzenia wyrażonych poniżej w pierwszej osobie JK:

    1) Poświęcę wiele w ekonomii na rzecz takich działań, które mnie windują u ludu i utrzymują na wysokiej pozycji, jak 500 +, cofnięcie wieku emerytalnego, przekop mierzei, centralny port lotniczy, centralne magistrale komunikacyjne – lądowa i wodna, narodowa centrala organizacji pozarządowych, centralne muzeum Polski, centralna rozdzielnia autorstwa podręczników, narodowe centrum prawdy, itp.

    2) W sprawach gospodarki będę słuchać tych, którzy są bardziej elokwentni i którzy mieli już z nią do czynienia, którzy coś potrafią, a jeśli jeszcze nie potrafią, to się nauczą.

    3) W pozostałych sprawach będę decydować ja, bo mam doświadczenie i odpowiedni zasób retoryczny i merytoryczny.
    Pzdr, TJ

  2. O te hyperwysokie emerytury w przyszłości specjalnie bym się nie martwił. przyjdzie inflacja, bo przecież kiedyś przyjdzie, i nie będzie rewaloryzacji tych większych. Albo obetną tym, którym się udowodni, że oglądali TVN albo czytali Politykę.
    Z drugiej strony podatki w naszym kraju są dosyć niskie i jeśli się rozdaje ,to trzeba skądś wziąć.

  3. Jestem dość stary i pamiętam kwitnący kraj – Argentynę , do czasu dojścia do władzy Perona. Jest zreszta dużo przykładów świeższych

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Lewustu,

    A Ty ktora strona usteczek swych sie wpisales powyzej? Lewa czy prawa? Bo nie moge sie zdecydowac

    Ratunek na zbyt wysokie kominy emerytalne bogaczy juz zostal wymyslony. Przez tych samych styropianowcow. Oni chlastali, i to nie raz, zbyt wysokie renty oraz emerytury mundurowych, i nie tylko, UB-ekow. A tez i innych czynownikow komuszych.

    „W ostatnim czasie zapadają pierwsze tego typu decyzje Dyrektora Emerytalno-Rentowego MSWiA, które są wydawane na podstawie ustawy z dnia 16 grudnia 2016 roku o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, ABW, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, CBA, Straży Granicznej, BOR, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej i ich rodzin.”

    ‚http://www.nowosci.com.pl/torun/a/co-moze-zrobic-mundurowy-emeryt-odbierajac-decyzje-o-cieciu-swiadczenia,12196711/

    Bo jest modne oraz tanie komuszych dochodow chlastanie. Niewazne ze rzeczone komuchi placily wysokie skladki od swoich wysokich uposazen. Kto by tam na to paczal. Chyba ze sady w Strasburgu zechca popaczec

    Az dziw, ze kaczelnik nie zainicjowal nastepnej fali ciec po czerwonych jajach. Od ostatniej takiej populistycznej fali niedlugo uplynie juz rok!

    Gdy zas zacznie brakowac, z powodow naturalnych, czerwonych emerytur, dobierze sie z POst czerwonych. Te Kwasniewskie, te Millery, te Tuski. Ciąć! Ciąć! I jeszczo raz riezat’

  6. Zwolnijmy odrobinkę! Przeca Wielep, to nastojaszczij gienij jest. Wszechstronnie ochędożony. Skoro błyskotliwi, polscy ekonomiści, już to docenili (Krynica – człowiek Roku), to znaczy, że będzie dobrze. Cuś się wymyśli, a jak nie – to się babci, pardąsik, suwerenowi – tego nie powie. Albo zwali na peło lub odwetowców z Bonn, albo jeszcze na koguś innego. Tęgie głowy: Terlecki i Gruby Rycho – zapewne mają już na podorędziu jakiś grepsik-judochwycik. A pomijając inne kwestie, czuwają nad nami Król i Królowa, więc takie defetystyczne marudzenie, to zwykłe zawracanie głowy. Alleluja i urra.

  7. Logika tej grupy trzymającej waadzę jest mniej więcej taka: nasza baza musi tu i teraz coś dostawać. Kosztem tych, co mają więcej. Ci ostatni mają, bo albo nakradli, albo co najmniej wykorzystywali tych pierwszych. Na ich poparcie liczyć raczej nie można. Skutki zwiększania długu publicznego nie mają tu żadnego znaczenia. Gdy nastąpi krach, to stracą przede wszystkim ci, którzy mają. A kto „zyska”? Zyskają (na krótko) ci, którzy teraz dostają oraz ci, którzy gromadzą z władzy majątek (kler, na nomenklaturowych posadach i huby na majątku spółek skarbu państwa). Taka grupa w normalnych wyborach władzy nie oddaje, zmiata taką zwykle wielki krach i rewolta. Ale nowa władza, jakaś władza „odrodzenia narodowego” znów musi ludowi na starcie coś dać. Nie ma już komu co zabrać, daje się wtedy igrzyska… I tropi wrogów ludu. Jan Nowak Jeziorański miał rację. Największym zagrożeniem dla Polski są sami Polacy. Smutne.

  8. Wrociwszy, na moment, do hashtagu z wpisu Tanaki. Chodzi za mna takie niepokojace pytanie:

    czy te #MeToo to nie jest czasem WHITE GIRL PROBLEM? WGP inaczej?

    http://thebusysignal.com/wp-content/uploads/2011/04/wgp.jpg

    Mysli takie, czy te niepokajace pytania, napadaja mnie podczas ogladania niekonczacych sie marszow uciekinierow w roznych okolicach swiata. Mijanmar/Burma ostatnio, przedtem prawie wszedzie indziej. 60 milionow uciekinierow! W wiekszosci kobiety i dzieci. I te dzwigane tobolki. Bialych twarzy nie doszukasz sie tam. Dlaczego nie widac bialych uciekinierek, zapytuje samego siebie?

    Jedyna odpowiedz jaka mi sie nasuwa to taka:

    biale dziewczyny/kobiety maja inne problemy. White girls have to have fun! A tu takie chamy jak Harveye Weinsteiny psuja im ten fun.

    Ta Allysa Milano. I to jej zatwitowanie #MeToo, kilka tygodni temu. I dunno. Choc w pelni sie sympatyzuje z tymi dziewczynami/kobietami, ktore zostaly dotkniete chamska natarczywoscia samcza

  9. Pozostaje nam jedna jedyna nadzieja:

    ze Trump nie bedzie probowal rozwiazania swiatowego problemu uciekinierow przy pomocy III WS.

    Bo jesli on tego sprobuje to WGP moze sporo na tym stracic. Hell! Wtedy Problem Bialych Dziewczyn moze w ogole zniknac! I o czym bedziemy natenczas twitowali? Czy pisali wstepniaki? Ha, Tanako?

  10. Jestem podbudowany blogowym poparciem. Czyli, zadnym odparciem. Dzieki

  11. Podczas trawienia powyzszego, prosze nie zapominac o obowiazujacej dzisiaj genderowosci. Przespac z kims to juz nie tylko ona z nim. Czy wice wersa. Te dwa warianty nie wystarczaja

  12. Lewy – bardzo mi się podoba tytuł Twojego wstępniaka.
    Właściciel Mateusza Krzywoustego, który wie, że „jak ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”, ani o ekonomii, ani o gospodarce, ani o technice, wynalazkach i postępie kształtującym nasze życie nie ma pojęcia. Ilekroć cokolwiek mówi na tematy choćby tylko zbliżające się do tych dziedzin mówi rzeczy straszne. Bredzi jak ukąszony przez grzechotnika. I faktycznie – cały grzechocze.
    Jest w sieci taki filmik, który pokazuje, jak rzeczony przemawia do ludności nadwiślańskiej i usiłuje coś powiedzieć w sprawie gospodarki. Ale nie wie co i jak powiedzieć – we łbie mu się pomieszało, doradcy mu nakładli, ale że jest ciemniak w tym zupełny, przestał cokolwiek rozumieć, a zrekonstruować z pamięci nie miał jak, bo do tego trzeba właśnie mieć pojęcie. I tak ze dwie minuty chyba stękał, bekał, mamrotał, próbując zebrać myśli, szukał jakiejś kartki, wreszcie jakoś znalazł fiszkę i – dukając – przeczytał parę zdań wypranych z treści.

    Morawiecki jest Krzywousty, trafnie to nazwałeś. Naobiecywał takie fantastyczności, wykombinował koncepcje nie do pogodzenia i zmajstrował obciążenia budżetowe nie do udźwignięcia w dłuższej perspektywie. Ale te ciężary pisoidy będą zrzucać na nieswój rząd i wtedy będą drzeć japy, że bandycki, antypolski rząd ograbia Suwerena.

    Może najbardziej mi się podoba ten wariacki fantazmat Krzywoustego o tym, że za parę lat w Polsce będzie jeździć milion aut elektrycznych. Oczywiście – naszych, katolickich, a nie żadnych Toyot, Nissanów, Renówek czy Tesli. Auta elektryczne to ciągle zabawki dla bogatych: firm i indywiduów, a Europa, by stopniowo ( i z dużymi trudnościami) stara się zwiększać udział aut elektrycznych w rynku stosując mnóstwo zachęt finansowych. W Polskim przypadku oznacza to, że w ciągu kilku kat wymyślimy, zbudujemy i wdrożymy nasze, katolickie, akumulatory do napędu aut, katolickie silniki i całe systemy jezdne, oraz wdrożymy ich produkcję włącznie z kompletnymi i bezpiecznymi autami, konkurencyjnie tańszymi od 20 letnich diesli ściąganych ze złomowisk w Niemczech, lub diesli świeższych z wycinanymi przez właścicieli filtrami cząstek stałych. Należy przyjąć, że świeżutkie katolickie auto elektryczne o dużych gabarytach będzie kosztować jakieś góra 30 tysięcy złotych, a Polska od Helu po Giewont będzie zaopatrzona w infrastrukturę służącą katolickim autom elektrycznym. I na jednym ładowaniu przejedzie tyle co na ropie. Albo prawie. Niech będzie 500 km.
    Co prawda Japończycy, i nie tylko oni, pracują nad tym jakieś 25 lat albo więcej i wyniki, choć ciekawe, ciągle są mało zadowalające, my jednak jesteśmy ludem zawierzenia. Co powtarzał specjalista od Giewontu – kajakarz Lolek. „Kto uwierzy, temu będzie dane” – jak powiedział Jezusek – i zniknął.

  13. Mgr historii po kursach ekonomicznych …..no dobre, naprawdę dobre.

    W Polityce istnieje pewien redaktor , też wydaje mu się , podobnie jak Mateuszkowi Krzywoustemu, ze ma coś do powiedzenia w temacie ekonomii, pieniędzy itd. Podobnie jak Krzywousty zafascynowany jest rozdawnictwem pieniędzy, chce dochodu gwarantowanego- znaczy forsy za bycie obywatelem RP., chce podatkow- wysokich!!- od spadków , ogólnie forsa i Ci co potrafią ja zarobić owego redaktora brzydzi.
    Wiem ,ze trudno w to uwierzyć ale ten Pan ma swój blog, publikujący Polityce oraz pisze
    książki które mu Polityka wydaje. Też w to.nie mogłem uwierzyć.

  14. Na marginesie pisze 6 listopada o godz. 16:04
    do mnie:
    „Chociaż jednostki prawdziwie wierzące w Chrystusa chyba stanowią tę mniejszość, która stosunkowo większy szacunek wykazuje do kobiet.

    Padłam ze śmiechu! Nie ma to jak ślepa wiara…”

    Proszę zwrócić uwagę na dwa istotne słowa w mojej wypowiedzi: „prawdziwie” i „stosunkowo”. O ślepej wierze nie wspominałam.

  15. Tanaka,
    Pomimo, że temat się zmienił, ale spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytanie; dlaczego sądzę byłoby lepiej zagadnienie, które nota bene świetnie poruszyłeś w poprzednim wstępniaku … lepiej by było rozbić na dwa, nie kierując fokus na Kościół katolicki. Chociaż opisując polskie obyczaje napewno ten odgrywa ważną rolę.
    Problem jak na wstępie sam zauważyłeś dotyka wszystkich, bez względu na wiarę, czy jej brak, na wszystkich szerokościach geograficznych. Nawet w Polsce jest przecież masa ludzi, którzy z wiarą katolicką się nie identyfikują, a ich postępowanie wpisuje się w temat.
    Rozwinę swą myśl następnym razem.
    Pozdrawiam

  16. Jaroslaw Gowin polozyl kamien wegielny pod budowe nowej partii. Dokonal tego czynu podczas kongresu zalozycielskiego na Stadionie Narodowym.

    Nazwa Partii niezwykle innowacyjna jest : Porozumienie. Jej trzonem jest dawna Prawica Razem, ale ma byc oparta o Republikanow i srodowiska samorzadowe i wolnosciowe. Na razie dolaczyl jeden posel z Nowoczesnej, jedna poslanka z Kukiz i jeden senator. Ma to byc twor konserwatywny swiatopogladowo i liberalny gospodarczo.

    Jaroslaw Gowin w duzym wywiadzie dla dzisiejszej Rz tak powiada :
    – Nadchodzi pora kiedy trzeba skoncentrowac sie na tym, by zarobic na wszystkie, skadinad sluszne, programy spoleczne.

    No no. Nowa partia bedzie od zarabiania, a nie tylko od wydawania dutkow. Kto by pomyslal.

    Jaroslaw Gowin jeszcze podkreslal, ze nowa partia bedzie oczywiscie czescia Zjednoczonej Prawicy. No i chwalil Jaroslawa Kaczynskiego w nieboglosy. Bo ten mial byc na kongresie, ale chorym sie okazal.

    Wolanie wnieboglosy zatem jak najbardziej uzasadnione jest. Wystarczy zeby ta choroba zakonczyla sie oczekiwanym rezultatem i nowy Jarek wstapi w filcy starego Jarka prosto z marszu.

    O caly tuzin wiosen swiezszy. Hej, hej! On moze nawet na styropianie nie sypial. To by dopiero byla wymiana jelyt

  17. Jaroslaw Gowin jest, jednakowoz, kombatantem

    „Gowin był zatrudniony w Społecznym Instytucie Wydawniczym „Znak”. W latach 1994–2005 pełnił funkcję redaktora naczelnego wydawanego przez Instytut miesięcznika „Znak”. Zasiadał też w zarządzie wydawnictwa. 21 lipca 2017 został usunięty z redakcji miesięcznika „Znak”, co uzasadniono wspieraniem „działań obozu rządzącego zmierzających do pozbawienia niezależności władzy sądowniczej”

    Narodzil sie nam najnowszy rodzaj kombatanctwa: cierpienia odniesione z powodu wspierania obecnego obozu rzadzacego juz sa chwalebne. O tym nawet Sybilla krolowa Saby, nie miala wizji. I nie krakala

  18. Nowa partia „Porozumienie” Gowina. W niej nic nie bedzie z Centrum. Bo partia o nazwie Porozumienie Centrum starszego Jaroslawa, z przed ponad cwierc wieku, cos tam skrycie zachachmecila, jesli mnie pamiec nie myli. Wiec nowa partia, o odkrywczej nazwie „Porozumienie” tylko tym razem, bedzie chachmecila zupelnie inaczej niz „Telegraf” chachmecil.

    Inne czasy, inne chachmecenie. Ale przede wszystkim, inna nazwa parti. Nieco inna. Bo prawdziwe wartosci Porozumienia Centrum, wlasnorecznego tworu pierwszego Jaroslawa, Kaczynskiego, z roku 1990-tego, jakos zachowac trzeba bylo. No to i zachowano.

  19. Tanaka 6 listopada o godz. 15:38
    debatuje z Wbocek nad zdaniem:

    „Najpierwsza jest, oczywiście, biologia, nie Słowo Boże ani samczy Kościół. Nie religie wymyśliły i wymusiły służebność kobiet, lecz męska siła fizyczna.”

    Z tą BIOLOGIĄ chyba jest coś na rzeczy.
    Siła fizyczna plus testosterone rush … robią swoje.
    Zagadnienie niewątpliwie znane od zaprzeszłych czasów. Religie kolejno powstające próbowały ten problem/korzyść jakoś moderować, jednocześnie utylizować w kierunku pozytywnym dla rozwoju społeczeństwa.

    Najpierw parę określeń związanych z tematem przedstawię.
    Synonimem sexual desire jest libido, sexual attraction and lust (pożądanie).
    Sexual desire spectrum jest opisane przez Stephen B. Levine jako: aversion –> disinclination –> indifference –> interest –> need –> passion
    Czyli: awersja –> niechęć–>obojętność–>potrzeba–>pasja.

    Z biologicznego punktu widzenia sexual desire wypływa z wrodzonych sił motywacyjnych takich jak “an instinct, drive, need, urge, wish, or want”. Są one ogólnie określane jako „pociąg seksualny”.
    Drugą sprawą jest socjo-kulturowa teoria gdzie „pociąg” jest konceptualizowany jako jeden z czynników w znacznie większym kontekście (tzn. związki znajdujące się w społeczeństwie, znajdujące się w danej kulturze).
    Jeżeli popatrzymy na pociąg fizyczy/seksualny z biologicznego punktu widzenia, to możemy powiedzieć, że jest to dążenie do uzyskania przyjemności porównywalne z zaspokajaniem głodu.
    To tak gwoli lekkiego uściślenia… o co chodziło i chodzi.

    Więc, rzecz znana od chwili powstania człowieka i dzięki której on w dalszym ciągu zasiedla naszą piękną Ziemię. Jednak nastręczająca różnego rodzaju kłopoty. Świadomi ich byli starożytni Grecy, Rzymianie, Etruskowie i wszyscy przed nimi i za nimi. Powstawały mity, opisujące wątpliwości i uczące jakoś ludzi co wolno, a co jest nie wskazane. ..
    Syndromy (komleksy) Apolla, Kasandry, Edypa, Elektry, Dafne, Prometeusza, Diany, Jokasty, Klitajmestry, Medei, Meduzy, Pigmaliona (od króla Cypru – Pigmaliona, który z kości słoniowej wyrzeźbił posąg idealnej według siebie kobiety, a następnie zakochał się w nim),itd, itd. …. dzisiaj dość często jako takie używane, a oparte na naukach tych dawnych przodków.

    Powstawały religie, których właściwie celem było normowanie tych układów męsko-damskich i zabezpieczanie młodych powstałych w wyniku tych interakcji.

    Niewątpliwie jak mówimy o tych dawnych czasach, nie możemy przykładać naszych obecnych ocen moralnych do zjawisk wtedy zachodzących. Jednak wydaje się ważne wiedzieć co było i jak myślenie w tym względzie się rozwijało… przynajmniej co nieco.
    cdn.

  20. Mnie sie podoba nie tylko tytul wstepniaka Lewego. Mnie sie podoba sam Lewy!

  21. Boje sie co 404 o tym wydebatuje

  22. 404 – na Hrad!

    Pisz nastepny wstepniak, znaczy, 404. Wszyscy czekajo z otwartymy japamy

  23. Studia MBA to kurs ekonomiczny?,

  24. Jestem w traumie glebokiej i powalajacej.

    Bylem wczoraj swidkiem gwaltu zbiorowego!

    Gwalt byl zbiorowy a’reburs, czyli byl jeden gwalciciel i kilkuset zgwalcnych…

    Bylem na mszy w kosciele katolickim.

    Gwalt byl nie seksualny, choc gwalciciel dawal objawy podobne z satysfakcja seksualna.

    Gwalt byl na umyslach, osobowosci i na godnosci gwalconych.

    Gwalciciej „szczytowal” pytajac sie gwalconych o to jak na imie ma ich wladca nowy o nazwisku Rys?

    No jak ma na imie? – sie pytal…

    Nie mowcie, ze nie wiecie!

    Wiec jak znacie to powiedzcie!

    … tu sie odezwalo nieliczne grono gwalconych

    Co tak slabo? – sie dopytywal gwalciciel

    … nieco wiecej powtorzylo

    Myslalem, ze na tym meka gwaltu sie zakonczy, ale sie mylilem srodze…

    Tak sie nie godzi! – zagrzmial gwalciciel

    Musicie wiedziec, kto od dzis bedzie wami rzadzil! – podkreslil gwalciciel

    … i wtedy nieco falszywy, ale w miare zgodny chorek ofiar wykrzyczal…

    BISKUP GRZEGORZ RYS !

    Juz lepiej pochwali gwalciciel… i zawiesil glos w oczekiwaniu…

    Nastala przedluzajaca sie cisza…

    Popatrywalem po twarzach w swoim sasiedztwie zaskoczony (nie wiem czemu?) wysilkiem umyslowym sie na nich malujacym …

    Wreszcie sie ktos zlitowal nad gwalconymi i podpowiedzial…

    „Arcy….”

    I tlum zbiorowo gwalconych doznal ulgi od dalszego gwaltu m zadawanego…

    ARCYBISKUP GRZEGORZ RYS !!!!…

    … gwalcicel dalej nie ciagnal…, gwalcenia… msze dalej koncelebrowal…

  25. lonku,

    Czy ty w ogole zdawal sobie z tego sprawe, ze uczestniczysz w INGRESIE do bazyliki archikatedralnej?

    Ingres (łac. ingredi – wchodzić – uroczysty wjazd, uroczyste objęcie władzy przez biskupa ordynariusza nad diecezją. Nowemu biskupowi hołd (homagium) składają biskupi pomocniczy, księża, zakonnicy i wierni świeccy. Kościół katolicki zaleca, aby odbywała się wtedy uroczysta procesja do kościoła katedralnego z udziałem duchownych i wiernych.

    Skladanie holdu to nie zadne gwalcenie, loniu. Tam jest powszechny consensus! Tak jak we flircie

  26. Lewy

    dobry wykład z podstaw ekonomii wg zoliborskiego brzuszyska, ale ciąg dalszy bedzie zupełnie inny.

    Za kilkanaście lat, a nawet wcześniej zajdzie potrzeba ( a ona na pewno nastapi – bez dwóch zdań) unieważnienia niepisanej przecież umowy społecznej z tymi zarabiającymi powyżej 122 tys zł i wypłacanie im wyższych, zgodnych z wpłaconymi składkami emeryturami.
    Niejedną już umowę taka unieważniono, pogrzebano i to z błogosławieństwem Trybunału Konstytucyjnego, gdy w 2012 roku (mogę się pomylić o rok, najwyżej dwa w tył) rząd PO-PSL postanowił zamienić część środków zgromadzonych w OFE na zapis wirtualny w ZUS i przeznaczenie tych środków na zasypanie dziury budżetowej oraz nieprzekroczenie ustalonej i zapisanej w Konstytucji wartości 40 % PKB w danym roku jako kwoty deficytu budżetowego. Przekroczenie tej wartosci groziłoby rozwaleniem całego budżetu na następny rok, obcięciem wszelkich zobowiązań sztywnych. Nasz budżet w nadmiejnej wysokości obciążony jest właśnie sztywnymi wydatkami, do których właśnie należą emerytury,renty, 500+ i kilka innych.

    Mało kto pamięta, co stało się z Funduszem Rezerwy Demograficznej, założonej tuz po reformie 1999 roku. Fundusz ów zasilały środki z części prywatyzowanego majątku narodowego (tfu!…ostatnio narodowy źle mi się kojarzy), w szczytowym momencie było na nim ponad 45 mld zł. Miały zasilać brakujące środki finansowe w FUS wynikające z umniejszenia wysokości skłądek na ZUS i ich podziału (emerytalne i rentowe odrębnie ) o ponad 1/5
    Cichaczem wszystkie rządy od SLD korzystały ze środków FRD, a to poprzez brak wpłat pomimo prywatyzowania, a to drobne „pożyczki” głownie na podwyżki lub likwidację długów kopalni wobec ZUS.
    W tej chwili na koncie FRD jest około …8 mld zł. a winno być ponad 6 razy więcej!
    Obnizony wiek emerytalny, rozdawanie pieniędzy skutkuje tym, że juz przebąkuje się o emeryturze obywatelskiej, równej kwotowo dla wszystkich, niezależnie od stażu pracy, wysokości wniesionych składek.
    Praktycznie nie byłoby łatwo wprowadzić takie emerytury, bo ich skutek, (gdyby to zrobić zgodnie z zasadami sztuki, umowami społecznymi, konstytucją i innymi zapisami prawnymi )moznaby osiągnąć za kilkadziesiąt lat. Mozna by tym zapisem objąć roczniki wchodzące na rynek pracy bądz takie, któe są na nim od niedawna.
    Ale nie watpię, że znajdzie się za jakiś czas taki rząd, który mając w nosie to wszystko o czym wyżej powie nam, podatnikom: nie mamy waszych pieniędzy i co nam zrobicie?

  27. ktoś w pewnej audycji telewizyjnej nazwał partyjkę Gowina „Po Rozum i Mienie”
    I to moim skromnym zdaniem trafia w punkt.

    Ci ludzie od lat w Sejmie niewiele juz potrafiliby zdziałać na normalnym rynku pracy, bo tak bardzo odstają od codzienności, którą nam fundują, że utoneliby w niej juz dawno. Dlatego wciąż usiłuja utrzymać sie na powierzchni polityki, bo tam są mniej lub bardziej smaczne konfitury (środki finansowe do przezycia)

  28. @404 6 listopada o godz. 22:16
    Na marginesie pisze 6 listopada o godz. 16:04
    do mnie:
    „Chociaż jednostki prawdziwie wierzące w Chrystusa chyba stanowią tę mniejszość, która stosunkowo większy szacunek wykazuje do kobiet.
    Padłam ze śmiechu! Nie ma to jak ślepa wiara…”
    Proszę zwrócić uwagę na dwa istotne słowa w mojej wypowiedzi: „prawdziwie” i „stosunkowo”. O ślepej wierze nie wspominałam.

    Naprawdę nie rozumiesz o co chodzi? W takim razie nie ma sensu tego wyjaśniać, bo nadajemy na zupełnie różnych falach. Podrzucę tylko małą wskazówkę: o ślepej wierze wspomniałam ja, a nie ty.

  29. @Orteq 7 listopada o godz. 0:08

    Już to widzę. Tylko teraz trochę… rope 😉

  30. @lonefather 7 listopada o godz. 0:38

    Gwałt? Moim zdaniem to zwyczajne molestowanie.
    Takie samo religianckie molestowanie, jakie gdzieniegdzie uprawiają dezertery i różne inne dyżurne kuriewne wtyczki.

  31. Flirt. Nie molestowanie, Namarginesko.

    Tam byl jawny i publiczny consensus. A wtedy jest oczywisty flirt. Molestowanie jest wtedy gdy consensusu nie tu. To wtedy gani monietu. Harvey W. sporo moniety paganil. Niewiele mu to pomoglo, co prawda.

    Nt. flirtu nikt jeszcze hashtaga nie wyprodukowal zadnego. Czekamy na Allyse Milano bis

  32. @Lewy – podoba mi się Mateusz Krzywousty i żoliborszczyk! Ja przewiduję nową falę odkułaczania i ostrej walki z burżujstwem. Konfiskaty mienia też chyba się odbędą – no bo skoro ktoś ma pieniądze, to niewątpliwie skądś je ma… I pracowicie hodowana „klasa średnia” zostanie zmieciona z powierzchni ziemi. Dokona tego słuszny gniew ludu, naturalnie odpowiednio sterowany.

  33. @Orteq 7 listopada o godz. 2:18
    Molestowanie! Do flirtu jednak potrzeba dwojga.

  34. @Izabella Nie wiedzialam, ze kazdy moze tu spiewac jak umie, czyli zglaszac sie ze wstepniakiem mieszczacym sie w „ramach regulaminu.” Paczaj, to od Ciebie sie o tym dowiedzialam, co na tym blogu jestes mlodka.
    A co myslisz o sobie, zeby cos napisac, masz wszelakie atrybuty intelektualne i osobowosciowe, zeby to zrobic, a troche swierzej krwi, innego spojrzenia by sie przydalo.
    Najlepiej to wypychac kogos – jedna na radna, ciebie na autorke…a samej siedziec w kacie i miec „za zle”. Niestety sama nigdy bym sie nie odwazyla wystapic na tym blogu z wpisem i to nie dlatego, ze pisze niechlujnie, bo to mozna poprawic.
    Jutro jak zawsze w pierwszy wtorek listopada sa wyboryw USA. W NY nie tak calkiem niewazne, wybieramy majora ( czyli burmistrza) miasta, ktorym zostanie ten sam co dotychczas – demokrata D’Blasio z pochodzenia Wloch. A kogo mielibysmy wybrac w tak liberalnym miescie? Reszta to oczywiscie rozne plotki, ale dwa z trzech referendow maja istotne pytania.

  35. Gowin – czyli Kaczyński buduje sobie opozycję. Gowin, Ziobro, Żalek, Rokita, Waszczykowski, jak spod jednej sztancy. A Żalek, posłuchać, coś pięknego.

  36. Flirt! Publiczny. Do tego potrzeba zbiorowego consensusu. I on jest. Wyrazem tego sa datki na tace.

  37. parafianinie

    Kaczynski nigdy nic nie buduje. On zawsze rujnuje.

    Gowin zas sie szykuje do przejecia schedy po kaczelniku. To stad wskrzesznie Porozumienia. Zalozonego przez kaczkodanow w 1991 roku. Pozniej obroconego w PiS.

    Moherow ktos musi zagospodarowac. Za duzo ich zeby wyslac na Madagaskar

  38. Na marginesie – 2:00

    „Już to widzę. Tylko teraz trochę… rope ”

    Oj nieladnie, Namarginesko. Nieladnie.

    Ja Fourofource zycze jak najlepiej. A w pisaniu nastepnego wstepniaka, szczegolnie najlepiej. Jesli zas rope to tylko too short to use

    https://www.youtube.com/watch?v=NshYZ7WQJNo

  39. Żalek to skondensowany Gowin i Kononowicz, tyle mówić i nic nie powiedzieć. Piękne opakowanie i … nic.

  40. Gowin buduje za zgodą prezesa. Dołączyłem link do wypowiedzi Jakuba Wontlego, ale siem zmoderowal. Ten Jakub lepiej o tym mówi niż ja pisze.

  41. Ten najnowszy hashtag #MeToo, rozbuchany przez white girl Allyse Milano kilka tygodni temu, to zdecydowanie

    WHITE GIRL PROBLEM

    Choc wszystko sie zaczelo dekade wczesniej od Tarany Burke. A ona nie jest zadna tam biala dziewczynka

    https://www.washingtonpost.com/news/the-intersect/wp/2017/10/19/the-woman-behind-me-too-knew-the-power-of-the-phrase-when-she-created-it-10-years-ago/?utm_term=.4361c8d4658f

    „A viral hashtag that was largely spread and amplified by white women actually has its origins in a decade of work by a woman of color, Tarana Burke. But it is also this: It will take more than a hashtag, however meaningful it has become, to do the real work that is needed now. ”

    Nikt jednakze nie proponuje zeby wracac do czasow niewolnictwa. I zaczac poszukiwac Harveyow Weinteinow posrod bialych samcow. Wlascicieli czarnych niewolnic. Bo to wtedy rozpanoszyla sie praktyka uzywania kobiet – czarnych – jako przedmiotow.

    Dzisiaj doszlo do white girl problem. Bo i biale dziewczynki staly sie obiektami meskich chuci. Az Hell broke loose w bialym hashtagu Alyssy Milano.

    Czarny hashtag Tarany Burke z przed 10 lat jakos nie moze sie przebic. O milionach kolorowych uciekinierek w Azji, czy gdziekolwiek indziej, nikt nie pomyslal zeby zalozyc jakis hashtag.

    No bo to nie jest white girl problem

  42. Ciekawe jaki slogan by przywlokl na to wiesiek#59. Bo ze mialby cos do wywleczenia ze swojego arsenalu sloganow to for sure. Brakuje mi go. Z czego nawet sie nie izwiniajus.

    blackley natomiast tesknil za wieskiem ironicznie. Co pan Gospodarz wyniuchal. Szkoda ze wyniuchal. Bo jakby nie wyniuchal to moze ulitowalby sie nad zbanowanym wieskiem#59. Choc on nie zaden tam #MeToo

  43. parafianin – 5:02

    „Żalek to skondensowany Gowin i Kononowicz, tyle mówić i nic nie powiedzieć. Piękne opakowanie i … nic.”

    O tym mowisz?

    https://www.youtube.com/watch?v=1qean_SBMQI

    Tylko skad sie tam wziela ta z milczenia owiec? Bo ona to rzeczywiscie NIC nie powiedziala

  44. parafianinie – 5:05

    Skopiul swoj zmoderowany tekst i wklej go w na nowo, dodajac apostrof tuz przed zapodawanym linkiem. Ten linek sie nie wyswietli ale sie od razu ukaze. A wtedy my sobie z nim poradzimy. Tak radzimy z tym dziwactwem Gospodarza od lat.

    On zreszta w koncu tez sie wybudzi. I wyswieli ten twoj zmoderowany post. Tyle tylko, ze to bedzie juz po porannej kafeinie. A wtedy za pozno na wracanie do nocnych zaszlosci blogowych. Wiec zrob tak jak doradzam. Bo widze zes nie kumaty w trickach tego blogu

    Tu masz jeszcze raz Żalka

    https://www.youtube.com/watch?v=RB6RsTh04Fk

    Prawdziwego tym razem. Masz calkowicie slusznego. Ten przyglup jedyne co umie to slowotokowac. Niczym my na blogu..

  45. Jesli zas o Wontlego chodzi, parafianinie

    https://www.youtube.com/watch?v=IDd6qr2iMLQ

    Najlepiej sluchac od trzeciej minuty

    Ze tez nikt nigdy nie zalinkowal Kuby Wątłego na tym blogu. Ciekawe dlaczego

    Dzieki, parafianinie. Twoja parafia to ma jaki pozytek z Ciebie?

  46. Ta Jodi Foster. Skad ona zna Jacka Zalka z Bialegostoku?

    Bo to ze Zalek jest wykapanym Anthony Hopkinsem to wszyscy faktycznie wiedzo

  47. Tanaka
    6 listopada o godz. 21:40
    Zapomniałeś o jednej rzeczy. Otóż katolicki prąd już mamy. Operator sieci Enea zawierzył swój prąd duchowi świętemu. Zwróć uwagę, że dotychczas ten duch byl jakoś spychany na drugi plan przez króla Jezusika i królową Maryje. Ten duch bardziej pasuje do prądu bo jest abstrakcyjny; nie ma twarzy z całunu turyńskiego, ani poszranionej buzi z jasmogórskiego obrazu. Chociaż przedstawia się tego ducha jako ptaka,ale to nie szkodzi , bo ptaki siadają na drutach elektrycznych i przyczyniają się do tego, że w tych drutach płynie prąd
    Karel Čapek w „Fabryce absolutu” genialnie antycypował taką pisowską produkcje energii przy pomocy karburatora. Wychodząc od założonej przez Spinozę koncepcji ,że cały świat składa się z materii i absolutu i że ten absolut przenika materię, czeski inżynier stworzył maszynę karburatora, która całkowicie przekształca materię w energię, a uwolniony absolut zaczyna działać. Karuzela sama się kręci, bo absolut przejmuje nad nią kierownictwo, bagrownica pogłębiająca dno Wełtawy krąży po rzece i bez potrzebnych ludzi, sama pogłębia dno, bo kieruje nią absolut Wokół takich urządzeń napędzanych karburatorem gromadzą się ludzie którzy pod wpływem absolutu doznają iluminacji, organizują się w sekty. i na przykład ci od karuzeli atakują sektę bagrownicy, uważając ich absoluta za niesłusznego. Taki absolut działa tylko w pewnym okreslonym promieniu i 800metrów od bagrownicy jest już słabawy.
    Wiesz że 80% rodaków Čapka to są ateiści. Co się dziwić jeśli ten heretycki naród wydał takiego bezbożnika prześmiewcę

  48. blackley
    6 listopada o godz. 21:58
    Też zagładałem na blog Rafała W. To taki redakcyjny wiesio. Ktoś mu radził aby udał się do Wenezueli i tam głosił swoją naukę, bo tam go władze przyjmą przychylnie. Ale on woli w Polsce, bo zaczyna być podobnie jak w Wenezueli, Chwalił się, że rozmowa z redaktorem Rachoniem sprawila mu dużą satysfakcję, bo Rachoń to mądry człowiek (taki oksymoron; madry pisowiec)

  49. konstancja
    7 listopada o godz. 1:42
    Oczywiście, że ani PIS ani zaden inny rząd nie dotrzyma umowy i te przyszłe umowy to taki uciekjący horyzont. Ale co się PIS teraz nachpie to nachapie, no bo sokolemu oku Krzywoustyego nie umknął ten schowek z pieniędzi u bogaczy. Nawet mgr historii wie, że od biednych nic się nie wyciągnie.

  50. A tu babciusia. Ale nie moja!

    https://www.youtube.com/watch?v=56J-QuxeVLU

    Ten srodkowy palec. Brat ciagle mnie pyta przez telefon:

    czy srodkowy palec zostal wymyslony na potrzeby genderu? Bo gdzie sie reka zgina w ogole nie jest dzisiaj uzywane. Zanik kultury taki

    Takie sa konsekwencje przemian kulturalnych pewnych spoleczenstw

  51. Lewy
    7 listopada o godz. 7:38
    Ten prąd jest tak samo niewidzialny jak Duch.
    Tak, że nie ma sie co dziwić zarządowi Enei.
    PS.
    Mateusz ma dwa imiona :
    Mateuszek Klamczuszek Krzywousty.
    Zastrzegam sobie prawa autorskie, używanie po oplacenu odpowiedno sowitej tantiemy.

  52. „Wzmozenia.”

    https://www.youtube.com/watch?v=fRl0f_nyZvM

    O czym on?

    Jest zle. I nikt go od wladzy nie umie odciagnac

  53. Czy zamiary ziobro-maciorowe na pozwolenie posiadania broni palnej przez obywateli nie zmierzaja czasem w strone pozwolenia na odstrzeliwanie kaczek? W kazdej porze roku?

  54. 404
    6 listopada o godz. 22:16

    „Na marginesie pisze 6 listopada o godz. 16:04
    do mnie:„Chociaż jednostki prawdziwie wierzące w Chrystusa chyba stanowią tę mniejszość, która stosunkowo większy szacunek wykazuje do kobiet.Padłam ze śmiechu! Nie ma to jak ślepa wiara…”
    Proszę zwrócić uwagę na dwa istotne słowa w mojej wypowiedzi: „prawdziwie” i „stosunkowo”. O ślepej wierze nie wspominałam”.

    Wyczerpałem miesięczny limit paplania, ale zauważyłem u Ciebie wyraz „prawdziwie”, a to moja obsesja, z której parę razy się zwierzałem. Chodzi o epidemicznie używane w Polsce – nie wiem jak w innych językach – wyrazy „prawda” i pochodne („prawdziwy”, „naprawdę”, „tak naprawdę”. które są pustymi ozdóbkami w mowie („Że też można tyle pleść. Naprawdę”) lub zubażają język jako pusta w środku gipsowa atrapa wyrazów znaczących („prawdziwy Polak”, „prawdziwy patriota”, „prawdziwie wierzący”). Jeden mistrz powiedział, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Ale „prawda” (wyraz) i pochodne powtórzone tysiąc razy stają się niczym, pustą klepanką. A one są powtarzane miliony razy. „Prawda” ma duże znaczenie agitacyjne z racji tradycyjnie pozytywnej konotacji, podobnie jak „szczerość”, „uczciwość”, „sprawiedliwość” i wiele innych. Tyle że takich agitacyjnych wyrazów używają wszyscy – i moherowa babcia, i polityk, i pierdzistołek, i sędzia, i policjant, i złodziej, i ksiądz proboszcz – każdy zgodnie z własnym interesem. Zatem „prawda” może znaczyć wszystko i nic. W potocznej mowie najczęściej nie znaczy nic. Bo cóż miałby znaczyć „prawdziwy człowiek”? To bywają człowieki nieprawdziwe? Nieprawdziwy nie jest człowiekiem, tak jak nie jest kawą nieprawdziwa kawa lub mlekiem – nieprawdziwe mleko. Więc po co mówić „prawdziwy człowiek”, „prawdziwa kawa”, „prawdziwe mleko”. Podobnie jest z Twoimi „jednostkami prawdziwie wierzącymi w Chrystusa”. Religia i polityka to dwa działy, gdzie te agitacyjne wydmuszki używane są może najczęściej, choć co znaczą – jeden Bóg „prawdziwy” w świętej hostyi wie.

    Namargineska miała powód, żeby paść z powodu Twojej wiary w hipotetyczne skutki „prawdziwej wiary”. Inna rzecz, że w nieznanej liczbie możliwych znaczeń „prawdziwej wiary” mieści się również znaczenie „ślepa wiara”, jako że religijna wiara z istoty swej jest ślepa – inne nie istnieją.

  55. Orteq g.6.24
    ,https://www.facebook.com/KubaWatlyTV/videos/vb.1683026658581830/1922768607940966/?type=2&theater o ten link mi chodziło,
    chytrówkę z wklejaniem znam, ale coś nie poszło, może nie jestem wiary godny,
    Żalek w „milczeniu”, nie znałem, ale – dobre,
    a jak można być katolickim ateistą, to pocziemu nie parafialnym

  56. Orteq
    tak bez żadnego trybu,https://www.youtube.com/watch?v=9PpbHPr4J5M
    tak od 6.20 min lezginka? to aby, i babuszka jest

  57. @404
    Dopełnię wywód @pombocka stosownym sonetem napisanym na okoliczność „prawdziwej prawdy”. Tyż taka istnieje w pewnych kręgach.

    SONET NA CZEŚĆ PRAWDY

    Prawda połowiczna w połowie jest idyllą,
    w drugiej zaś połowie połowiczną zmorą
    utkaną ze zmór wieszczonych z Wernyhorą;
    Z pozoru idiotyczna – odpływa flotyllą.

    Liryczna jest w kurhanie skrywającym zwłoki
    pani, co zabijając pana, łka nad fiutkiem,
    (z kiepskim dla fiutka – przyznać trzeba – skutkiem;
    nie chciał ejakulować w truchełko wywłoki).

    Złowieszcza jest, gdy sama się przemieszcza,
    Z ramów wytrącanych z ramotek pań swawolnych
    i w Tischnerowską prawdę się prawda obwieszcza:

    W wyzwoloną trójprawdę prawd dziwnie dowolnych,
    z których moja z twoją to nie zawsze „pleć-pleciuga”,
    a twoja moją nie zawsze „gównoprawdą” ruga.

  58. Orteq
    7 listopada o godz. 1:21

    Opisany gwalt mial miejsce gdzie indziej.

    Ja zadnych holdow nie oddawalem. Sobie stalem i bylem swiadkiem.

    Molestowaniem dawno temu religijnie zgwalconych tez mialo miejsce, a gwalt na okolo 50/60 latkach w kosciele obecnych, opisalem z detalami, odtwarzajac co nagralem.

    Ja patrzylem na twarze, tych co stali niedaleko i uczucia na wspomnianych twarzach nie zostawiaja watpliwosci, byli gwalceni oni i ich godnosc byla gwalcona tym odpytywaniem.

    Jak tego nie zalapales, to przypomne, 50/60 latkowie byli gwalceni traktowaniem ich jak 5/6 latkow, czyli przedszkolnym odpytywaniem, zamiast zwyczajna informacja:

    „Od dzis mamy nowego…. i.t.d.”

  59. @wbocku
    A prawdziwek inaczej borowik, to przecież ani rydz ani rydzyk , ani muchomor, ani maslak(bez aluzji do naszego prezydent), ani boczniak (też bez aluzji do Błaszczaka), ani gąska, ani kurka, ani zieleniatka.
    Prawdziwek, jak sama nazwa wskazuje, jest prawdziwym grzybem

  60. anumlik
    7 listopada o godz. 9:57

    Anumliku, znów przekraczam, kuna, limit. Ale z przyjemnością. Zwłaszcza z powodu całości, ale jeszcze bardziej zwłaszcza – z powodu „W wyzwoloną trójprawdę prawd dziwnie dowolnych”. Brawo i odjeżdżam, by po wodzie się nachodzić, bo od jutra lub pojutrza – deszcz. Prawdziwy. Ale na razie – prawdziwe słonko.

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6485599274395058546?icm=false&iso=true&authkey=CKySvaXLktDfEw

  61. Na marginesie
    7 listopada o godz. 2:20
    Namarginesko, opowiem Ci taką anegdotę; może to prawdziw prawda, a może nieprawdziwa.
    Kiedy stary kardynał Mazarinie przekazywał finanse swemu następcy Colbertowi , tak testował jego ekonomiczn wiedzę.
    – Widzisz Colbert, nasz Ludwik XIV to bardzo wojowniczy król, a to sobie lubi napaść na Niderlandy, to znów na Hiszpanię. A wojny kosztują.Więć powiedz mi skąd ty będziesz brać dla króla pienidze ?
    – No u biednych to nie ma co szukać. wydukał Colbert
    – Brawo – odpowiedział kardynał – Nie należy szukać pieniędzy tam, gdzie ich nie ma.
    – No to od bogatych 1 – zaproponował Colbert
    – O nie. Ci bogaci , to są właściciele wielkich latyfundiów, pałaców. Oni zatrudniaja mnóstwo ludzi jako kucharzy, lokajów, woźniców, praczek, zmywaczek itd Jak im zabierzesz pieniadze, to ci ludzie straca pracę iśrodki utrzymania i to doprowadzi doniepokojów społecznych
    – No to skąd je wziąć ? zasępił sie Colbert
    – Od klasy średniej – podpowiedział mu Mazarini – To są ludzie, którzy już wydostali się z nędzy i mają aspiracje, by dostać się do tego kręgu najbogatszych. Więc by nie paść znów w nędzę, z nadzieją wspięcia się wyżej, będą nieustanie przebierać nogami jak ta wiewiórka w klatce obrotowej i tam należy szukać pieniędzy. Ich można ciągle opodatkowywać.

  62. Lewy
    7 listopada o godz. 10:08

    Kurde, na wylocie, ale w ostatniej chwili zobaczyłem: „Lewy” i aż mi się hamulce zapaliły.

    „Prawdziwek, jak sama nazwa wskazuje, jest prawdziwym grzybem”.

    Masz rację, to z tej samej mody się wzięło. Ale „prawdziwek” ma już tak ściśle przypisane znaczenie, że nie z „prawdą” się kojarzy, lecz od razu – z grzybem. I nie z jakimś „prawdziwym”, co nic nie znaczy, lecz – z konkretnym gatunkiem.

    Jeszcze jest potoczna nazwa „prawus”, ale „prawość” to chyba nie od PiS.

  63. wbocek
    7 listopada o godz. 9:27

    Masz, Pombocku, niewątpliwą rację zwracając baczną uwagę na trywialności, manieryzmy językowe, bezwiedne wygłaszanie pustości, mówienie nie z własnej głowy, ale z jakiejś mgły smoleńskiej. To pewnie większa część tego, co ludzie w ogóle mówią. Przedczłowieczy stan większości z nas nie bardzo pozwala na więcej.
    W sprawie „prawdziwości człowieka” przypomniałeś mi „Opowieść o prawdziwym człowieku”, którą – gdy czytałem, a czytałem ze trzy razy, raz z musu szkolnego dwa razy z własnej pasji – byłem najszczerzej przejęty. W ramach bezrefleksyjności gadania o „prawdziwym człowieku” i tak dalej, coś jednak intensywniejszego, rozleglejszego czy głębszego można – czasem – znaleźć. Co dawałoby uprawnienie do nazwania takiej postaci „prawdziwą”, lub może raczej za pomocą innego przymiotnika, którego jednak nie bardzo widać, bośmy się nie dorobili. Gdyby powiedzieć „autentyczny człowiek” – miałbym to za trafne, w odniesieniu do danej osoby. Ale jak spojrzeć szerzej, jest ten problem co i z „prawdziwym człowiekiem”: inni są „nieprawdziwi”.
    Czy masz jakąś propozycję językową na takie przypadku ludzkiego autentyzmu?

  64. wbocek
    7 listopada o godz. 9:27

    Pyszna anegdotka. Krzywousty Mateusz mógł o niej słyszeć. na lekcji historii.

    Lewy
    7 listopada o godz. 7:38

    Pewnie że mamy już prąd katolicki. Sam o tym jakiś czas temu gadałem, gdy Energa zawierzyła prąd Maryi, albo od razu samemu bozi, oraz pozbyła się wszystkich znaczniejszych menedżerów w firmie by na ich miejsce upchnąć menedżerów pisoidalno-katolickich. Tak więc nie tylko Enea, ale i co najmniej Energa produkują katolicki prąd. Jasne też być musi, że i surowi producenci prądu, a nie wyłącznie także dystrybutorzy, też już mają katolickie kotły, turbiny, wieże chłodnicze i katolicki prąd płynie Bełchatowa, Turoszowa i tak dalej.
    Wszystko jest zresztą katolickie, ponieważ Duda Andrzej oświadczył, że „węgiel kamienny to jest polska racja stanu”. A że jest to racja chrześcijańska od 1050 lat, to się rozumie samo przez się.

    Ale z tym prądem katolickim zachodzi przypadek poważniejszy: mamy takowy, ale tylko luzem, na wagę, a nie jak Japończycy – w samochodowych akumulatorach i systemach jezdnych. Upchanie prądu luzem w samochodowych kontenerkach elektrycznych roboty nadwiślańskiej przekracza możliwości upychacza.

  65. Pojęcie „klasa średnia” powstało w XIX w.
    Dialog Colbert – Mazarin miał (teoretycznie) miejsce 4 wieki temu.

    „il y a quantité de gens qui sont entre les deux, ni pauvres, ni riches… Des Français qui travaillent, rêvant d’être riches et redoutant d’être pauvres ! C’est ceux-là que nous devons taxer, encore plus, toujours plus ! Ceux là ! Plus tu leur prends, plus ils travaillent pour compenser…c’est un réservoir inépuisable”

    (fikcyjny dialog ze sztuki teatralnej „Le Diable rouge”, 2008)

    „Wiewiórka w klatce obrotowej” = chomik w kołowrotku

    https://www.youtube.com/watch?v=fd8vl5LJoM8

  66. 404
    6 listopada o godz. 23:59

    Sprawa biologiczności to ciekawy temat. Natomiast ciągle nie jest dla mnie jasne czemu lepiej jest rozdzielić sprawę seksizmu i nierówności płci od sprawy roli religii w tymże.

  67. devin
    7 listopada o godz. 0:33

    To, częściowo, racja: MBA to dosyć poważne studia, przy czym część ekonomiczna obejmuje tylko podstawy i jest jednym z wielu bloków tematycznych na takich studiach. Nie są to studia ani ekonomiczne, ani finansowe, ani księgowe. Pojęcie „kurs ekonomiczny” dosyć dobrze oddaje charakter tego bloku w ramach studiów MBA.

  68. zyta2003
    7 listopada o godz. 2:52

    Powiem, co mówię:
    Niech Izabella napisze wstępniaka – proszę.
    Zyto – pisz wstępniaka – proszę.
    Będą różne punkty widzenia, to cenne i ciekawe.

  69. wbocek
    7 listopada o godz. 10:18

    Pombocku – kapitalna świetlistość. I jakaś taka dosyć podobna świetlistość blokowatości budownictwa PRL-u.

  70. Panie Lewy,
    Tak , ma pan rację , chodzi o Wosia Rafała. Początkowo nie mogłem uwierzyć , ze w Polityce, porządnym , mieszczansko-liberalno-konserwatywnym tygodniku fukcjonuje osoba pokrojucWosia Rafała. Ten medzrzec wiesiek59, mocno się udziela na Wosia blogu i wyglasza frazy miłe uchu redaktora-gospodarza. Jest więcej tam podobnych skamienielin z PRL, wszyscy głoszą to co Woś jeśli chodzi o ekonomie-pieniądze. W kwestiach obyczajowych Woś się mało wypowiada ale przebija z jego i jego sykofantow wypowiedzi ten sam ton co i u pisowcow. Udziela się tam osobnik @wladimirz, ulubieniec Wosia. Ten typ stwierdził i to kilkukrotnie ze Szary Człowiek to facet chory psychicznie , dlatego się spalił bo mi się we łbie zmieszalo. A Woś nawet nie pisnal słowem ze to co najmniej niewlasciwe… Mnie Woś zbanował. Nie pisze tego co Woś chce słyszeć.Ok. Tylko co ten komuch robi w Polityce? Natrafiłem gdzieś jak Woś opisuje środowisko Polityki z nieukrywana pogarda . Nie wiem jak to możliwe że Wosia jeszcze trzymają , i nie wiem po co.
    O Rachoniu pamiętam.

  71. wbocek 7 listopada o godz. 9:27

    Też miałam wątpliwość użyć okreslenie „prawdziwy” z tych samych powodów, które przytaczasz, ale ne miałam czasu …. a skróty zwykle prowadzą do nieporozumień. Postaram się niedługo wyjaśnić co miałam na myśli.
    Pozdrawiam

  72. Teraz w ramach przedstawienia przykładów jak to męsko-damskie układy były widziane przed pojawieniem się monoteistycznych religii….
    Historia Priapa.

    Pomimo jego boskiego rodowodu brzydota Priapa była powodem, że znalazł się w bardziej marginalnej części olimpijskiego świata. Nawet jego własna matka gdy się urodził była zbulwersowana jego odrażającym wyglądem i dlatego porzuciła go w górach. W sztuce był przedstawiany jako pożądliwy diabeł z małym, zniekształconym ciałem i ogromnym, wystającym fallusem. Jedna z tradycji wyjaśnia, że brzydota Priapa była wynikiem dotknięcia ciężarnego brzucha Afrodyty przez Herę(żonę Zeusa), co miało spowodować deformację dziecka w łonie matki.

    Chociaż został odrzucony jako niemowlę, Priapus nie zginął. Pasterze znaleźli i zlitowali się nad nim i go wychowali. Kiedy Priapus dorósł stał się członkiem otoczenia Dionizosa, a jego wielki fallus przyniósł mu status Bóga płodności.

    Jednym z powodów mitologicznej sławy Priapusa było to, że tak bardzo wkurzył nimfę Lotis, że bogowie zlitowali się nad nią i zamienili ją w drzewo lotosu.
    Jak głosi legenda, Priapus podkradł się pewnego razu do śpiącej Lotis z intencją having his way with her. Priapusowi się jednak nie powiódło, ponieważ osioł zaryczał i obudził nimfę. Przerażona Lotis uciekła od niego, ale nie musiała biec zbyt daleko, ponieważ miłosiernie zamieniła się w drzewo lotosu, zanim zdążył ją dogonić.

    Nic więc dziwnego, że osły często były obecne na obrazach przedstawiających Priapusa. Ponieważ jego plan zgwałcenia Lotis został udaremnieniony, Priapus zaczął gardzić zwierzęciem i zachęcał ludzi do poświięcania osłów w ofierze na jego cześć. Według innej wersji, która mówi o nienawiści Priapusa do osła……..ponoć wyniknęła ona (ta nienawiść) z gorącej debaty, jaką odbył z pewnym konkretnym osłem (któremu Dionizjusz dał zdolność mowy) na temat porównywnania wielkości jego męskości (penisa) z wielkością osłowości jego rywala. Gdy dokonano tego porównania, osioł wygrał. Priapus wściekły za bycie drugim najlepszym, zatłukł zwierzę na śmierć (swoim fallusem, według niektórych wersji).

    Zarówno Grecy, jak i Rzymianie umieszczali posągi Priapusa wokół swoich domów i ogrodów. Grecy często umieszczali go przed drzwiami jako amulet na szczęście, ale także jako strażnika przeciwko złodziejom. W tych przypadkach Hermes i Priapus stali się prawie wymienni, Hermes był bogiem granic i jako taki często znajdował się przed domami ludzi z odsłoniętym fallusem. Rzymianie umieszczali posągi Priapusa w swoich winnicach, gdzie pełnił on podwójne obowiązki zarówno jako amulet płodności i jako strach na wróble.

  73. @ Tanaka
    6 listopada o godz. 21:40

    ,,Lewy – bardzo mi się podoba tytuł Twojego wstępniaka.
    Właściciel Mateusza Krzywoustego, który wie, że „jak ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”, ani o ekonomii, ani o gospodarce, ani o technice, wynalazkach i postępie kształtującym nasze życie nie ma pojęcia”
    Wybaczcie ale obaj podpadacie pod trzecią prawdę Tischnera (wiem, wiem xionc) – otóż nasz żuliborszczyk bardzo dobrze wie skąd się bierze pieniądze bo gdy tylko stał się osobą publiczną ZADBAŁ przede wszystkim o pieniądze czyli uwłaszczył się niczym WYTRAWNY POSTKOMUNISTYCZNY APARATCZYK na PAŃSTWOWYM. Nie potępiam jednak Was bo walcząca o władzę (i demokrację, wolność, niezawisłość sądownictwa) PO nie zadała sobie tegoż trudu co by dokonać łatwej kwerendy i przypomnieć ( a przeca mieli telewizję a i GW czy Polityka by pomogły), że pan Jareczek pieniążki zawsze miał i dobrze wiadomo SKĄD JE MIAŁ. To dzięki nim co prawda wycierał co raz mniejsze kanapy zaprzyjaźnionych plebanii ale zawsze wpisywał do CV ,,przewodniczący” a nie podzielił losów całej plejady prawackich patriotów, urodzonych liderów, sensatów, megalomanów, których okrutna proza kapitalizma wyrzuciła poza margines polityki. Oczywiście orle loty umożliwiło mu uruchomienie kopalni pieniędzy o nazwie SKOK ale i tu PO po 2010r (wcześniej ,,Kaczyński nie pozwalał”) wykazała się zadziwiającym ,,gapiostwem”.
    Co do waszej troski o przyszłe emerytury – nasz żuliborszczyk się tym nie troska bo go ten problem nie sięgnie. On (bo ramy czasowe) mógłby tylko rzec, gdyby znał angielski ,,it’s not my f….g problem”. Zresztą ja też się tym nie troskam bo za sprawą tegoż waszego zbawcy na literę B. oraz ,,lewicowców” z SLD WIĘKSZOŚĆ z nas będzie je miała na poziomie tak głodowym, że by uniknąć rewolty emerytów (choćby przy urnach wyborczych) wprowadzić emerytury obywatelskie. Polecam sprawdzenie losów podobnego systemu emerytalnego czyli w Chile, gdzie godziwe emerytury zapewnił on tylko zarządzającym funduszami emerytalnymi a inni niestety na garnuszek państwa bo pan Pinochet był odpowiedzialnym i PROBIZNESOWYM politykiem, więc nikt nie śmiał pytać i domagać się
    Elity są tak łapczywe, że kradną i kombinują jakby jutro miało nie nadejść więc dlaczego szare żuczki mają się troskać o jutro.
    ,,Może król umrze, może koń zdechnie, może ja umrę, a może koń nauczy się latać”. Carpe diem…

  74. Wracając do wstępu – cóż moja sześcioletnia córka zaczyna rozumieć, że owszem pieniądze wyjmuje się z bankomatu ale zaczyna jej śiwtać, że ktoś je tam musi pierwej włożyć…Pisząc tak potwierdzacie moją teorię, że im wyżej to wymagane są mniejsze kompetencje i umiejętności

  75. W ramach: sex i seksualność odc.3

    W starożytności podobnie jak teraz ludzie się rodzą z różnymi różnościami.
    jednym z nich jest hemafrodyta. Dzisiejsza nauka mówi, że prawdziwe hermafrodyty nie istnieją, ponieważ żadna istota ludzka nie może być całkowicie męska i żeńska jednocześnie. Dlatego słowo „hermafrodyta”, które tradycyjnie odnosiło się do osób, które mają zarówno męskie, jak i żeńskie cechy, jest mylące, a słowo „interseks” jest terminem preferowanym dla wielu osób, które mają ten stan.

    Słowo „hermafrodyta” pochodzi od greckiej postaci mitologicznej Hermafrodytusa, syna Hermesa i Afrodyty. Został on wychowany przez nimfy z góry Ida. Biorąc pod uwagę jego pochodzenie nie było zaskoczeniem, że był bardzo przystojny. Kiedy Hermafrodytus był nastolatkiem, natknął się na jezioro w Carii, położone na terenie dzisiejszej południowo-zachodniej Turcji. Strażniczka jeziora, nimfa wodna o imieniu Salmacis, jak tylko go ujrzała, zakochała się natychmiast, więc próbowała go uwieść, ale Hermafrodytus nie był nią zainteresowany. Zamiast tego, chłodna, czysta woda jeziora była bardziej dla niego pociągająca, więc skoczył do jeziora żeby popływać

    Jednakże będąc w wodzie Hermaphroditus znalazł się w dziedzictwie nimfy, a Salmacis natychmiast złapała go i trzymała tak mocno, jak tylko mógła. Potem błagała bogów, aby ona i Hermaphroditus pozostali razem na zawsze, bogowie wysłuchali i ich ciała zostały zespolone. W ten sposób Hermaphroditus stał się zarówno mężczyzną, jak i kobietą. W sztuce przedstawiano go z kobiecymi piersiami i męskimi genitaliami. Jedyną pociechą dla Hermaphroditusa było to, że każdy człowiek, który również będzie kąpał się w tym jeziorze będzie cierpiał z powodu tego samego losu.

  76. Hermafrodyta z priapizmem, to dopiero jest los 🙄

  77. wbocek
    7 listopada o godz. 9:27
    Namargineska miała powód, żeby paść z powodu Twojej wiary w hipotetyczne skutki „prawdziwej wiary”. Inna rzecz, że w nieznanej liczbie możliwych znaczeń „prawdziwej wiary” mieści się również znaczenie „ślepa wiara”, jako że religijna wiara z istoty swej jest ślepa – inne nie istnieją.

    Ciepło, ciepło, chociaż jeszcze nie gorąco! Mnie chodziło o ślepą wiarę 404 w „hipotetyczne skutki „prawdziwej wiary” jak to ładnie ująłeś. Ale mam wrażenie, że 404 jeszcze nie wyczerpała potencjału rozśmieszania. Wszystko przed nami!

  78. Wczoraj skoro juz pisalam powinnam napisac o kolejnej jatce w USA. Nie mam juz psychicznych sil na ta sprawe, a dzisiaj wyczytalam z rana, ze nr 45 powiedzial, ze ograniczenia posiadania broni spowoduja wieksza ilosc zabojstw, a prokurator stanu Texas, gdzie byla jatka uwaza, ze w kosciele powinno byc wiecej broni. A my minuta ciszy i slemy mysli i modlitwy. Q…a!!

  79. Slawczan
    7 listopada o godz. 11:54
    Ja to widze inaczej. Gnom z brzuszkiem jest pod wieloma względami kretynem,który nie rozumie świata, nie zna językow, nie był za granic, nie zna nawet Warszawy, tylko te fragmenty, które pozwalają mu sie przemieszczać z Żoliborza, na Nowogrodzka, na Krakowskie Przedmieściei i do do Sejmu. To te cztery filary na których opiera się jego wiedza o świecie.
    Co do uwłaszczenia. Ty mu przypisujesz ekonomiczny spryt, tak jak Jadzia Staniszkis i Bugaj dopatrywali sie w gnomie politycznej genianości.
    Ja w gnomie widze tylko niebywałą determinacje. Najpierw, jak Wałęsa dał mu kopa, spalił jego kułę.Ten człowieczek przez cały okres peowskiej smuty, właził na mownicę sejmową i swym skrzeczacym głosem pluł, insynuował,obrażał.Robił to przez 8 lat. Tusk i ferajna z PO traktowała go jako nieszkodlwy folklor, a poza tym jakoś głupio było spacyfikować gnoma, no bo mu zginął brat bliźniak.
    Ale dzięki tej uporczywości, temu nieustannemu judzeniu, insynuowaniu, zaczęły się gromadzic jak wokoł centryfugi różne szumowiny. To oni byli twórcami tych wszystkich przekretów (wczesniej Srebrnej, później Skoków), to takie cwaniaki jak Bierecki robili fortuny dla siebie i dla gnoma. I tak otoczył się albo cynicznymi łobuzami takimi jak Kurski, Czarnecki,Szyszko do których dołaczyły mlode wilczki w rodzau Jakiego, albo kompletnymi debilami takimi jak Błaszczak, Kuchciński, Terlecki,Pięta. Są jeszcze hunwejbini, którzy z zapałem depczą wszystkie autorytety jak pan Zbyszek, Przyłębska.
    No i prezydent maślak kompletne zero.
    Gnom ma tylko jesen cel; podorządkować sobie maksymalną ilość ludzi.Jak się ktośnie podporządkuje, to go wyzywaod zdradzieckich mord i innych inwektyw, natomiast własnych akolitów lubi upokarzać, gnoić. Jedynie godnym partnerem gnoma jest Rydzyk, który z równą skutecznością opluwa, wyzywa, dzieli.
    Gnom jest czarną dziurą, której siła polega na tej nieustannej woli podporządkowywania sobie ludzi, a wpkół tej czarnej dziury krążą przyciągane przez nia rózne konstelacje łobuzów, malwersantów, cyników, idiotów.
    Tak wygląda galaktyka PIS.

  80. @Lewy 7 listopada o godz. 13:40

    Kolejny znakomity tekst – „galaktyka PiS”. Palce lizać!
    Sławczan, „żuliborszczyk” mi nie umknął. Pączuś.

  81. Do tej galaktyki trzeba dorzucic tzw. zaplecze naukowe IPN, niepokornych Karnowskich,Warzechę, Skwiecińskiego, takich uczonych jak Krasnodebski, Legutko, Ryszard Nowak i wszelakich prawicowych hejterow, wspomaganych przez ich rosyjskich kolegów

  82. Slawczan
    7 listopada o godz. 11:54

    Dałeś cytat, ale nie do niego się odniosłeś, bo nie wyjaśniłeś na czym miałaby polegać niecelność twierdzenia, że rzeczony krótkonóg nie zna się na gospodarce, ekonomii, technice dzisiejszej cywilizacji i reszcie. W istocie wyjaśniłeś, że się zgadzasz z moim cytatem. UWŁASZCZENIE się – co do tego pełna zgoda, sam to po wielokroć mówiłem i jeszcze częściej co do Kościoła kat, a ostatnio w ostatnim wstępniaku – nie dowodzi znajomości gospodarki ale tylko tego, że się wie jak ukraść.
    Wniosek z tego jest taki, że prędzej o pierwszej prawdzie Tischnera mówię niż o trzeciej.

  83. Na marginesie
    7 listopada o godz. 13:54

    Namarginesko, Ty mnie co raz podjudzasz, żebym machnął specjalnego wstępniaka o miłości wzajemnej Hitlera z Piusem XII. Z czego były śliczne dzieci.

  84. P.S. Im dłużej paczę, tym bardziej 404 jakby mi kogoś przypomina. Tym kimś jest Anna Kapa z katolickiego bloga „Kleofas” (gdzie skatolone towarzystwo pod wodzą xiunca zbiorowo wdzięczy się do ateistów) i innych blogów, gdzie się produkowała jako „Elżbieta”, „Afrodyta” – osoba z klasycznym wyksztalceniem i pretensjami – i nie pomnę już, co jeszcze. Jeśli to ona, to dopiero będzie… jazda. Zachęcam towarzystwo do zapięcia pasów. Na wszelki wypadek.

  85. @Tanaka 7 listopada o godz. 14:00
    Yes, yes, yes!

  86. @Tanaka
    To uszło mojej uwadze, ale Ty słusznie zwróciles uwagę Sławczanowi, że wiedza „jak ukraść” nie musi się wiązac ze znajomością gospodarki. Tak jak pedofilenie katabasów nie ma nic wspólnego z miłowaniem dzieci.

  87. Lewy
    7 listopada o godz. 14:14

    Co do fachowości krótkonogiego: pamiętasz pewnie, jak państwo polskie pod tytułem III RP rozdawała partiom politycznym majątek znikniętej PZPR, przystawek oraz dodatków niepatyjnych a publicznych. Co było ścsłym procesem uwłaszczania, a dokładniej – kradzieży. Różne partie dostawały tutuły prasowe (często bardzo dotąd poczytne i zarabiające mnóstwo pieniędzy), biura, całe budynki, drukarnie, sprzęt ruchomy i tak dalej. Te ukradzione dobra, w tym przypadku wydawnictwa i tytuły wydawnicze, co do jednego, zostały rozgrabione przez partie i – na rynku wydawniczym – zmarnowane. Dobra trwałe : grunty, budynki, oraz dobra prawne: „własność intelektualna”, dzierżawy itp – bardzo się przydały i przydają tym, co to zawłaszczyli. PC było jedną z tych uwłaszczonych na Polsce partii.

  88. Na marginesie
    7 listopada o godz. 14:13

    Sprawa jest poważna: jak mnie skutecznie podjudzisz, to będziesz musiała przeczytać.

  89. @Tobermory
    Hermafrodyta z priapizmem, to dopiero jest los. W nieodczytanych fragmentach „Inskrypcji z Dajr Alla” przedstawiana/ny/no jest na oślicy Balaama. Tej, która zaryczała, gdy Priap usiłował dosiąść śpiącą Lotis.

  90. Na marginesie
    Kurde, cuś jest – być może – na rzeczy.
    @404 też mi kogoś przypomina, a i u Passenta ktoś coś sugerował (ale nie to, co ty). Nie chcę jednak grzebać się w plotach.
    Ludzie nicki zmieniają z różnych powodów, jak od lat tkwię przy swoim i jakby co, biorę na klatę siebie.

  91. A PRL bis wymaga powrotu do praktyk poprzedniczki.Wsiam po równo.No i w tym przypadku ,zabrać bogatym ,i dać biednym.Danie biednym -poprzez pińcet ,to zbrodnia na rozumie i przyszłości.Przwyczają do nieróbstwa ,zabiera kobietom emerytury i utrwala w suwerenie chęć brania..Czy ktoś pamięta ,że PSL dał kobietom po urodzeniu dziecka roczny urlop?Biednym można było poprawić sytuacje inaczej,.I tu wstydzę się za pana Kołodkę ,który chwali pińcet.Na razie kesz ,nie jest brany na uzbrojenie.I wystarcza na bieżące wydatki.Pan Antoni straszy Putinem ,a czy nie ma od ruskich gwarancji bezpieczeńs twa na następne kilkanaście lat ,poczekają jak będzie miał armię,która sama odeprze atak i wtedy zabiorą nam z Litwinami Ukraińcami Sejny i Przemyśl?/A dramat dziś polega na tym ,że nie ma dla rezydentów,bo kasa pusta ,.Aż strach pomyślę ,ze chodzi tu o stan wojenny i pan z Nowogrodzkiej będzie internowany ,o czym nie może zapomnieć Kiszczakowi.?Bo przejśćie do historii jako pierwszy sekretarz partii ,nie uchodzi .Wszak to taki dobry człowiek szanujący kobiety i uwielbiający koty jak faraon jakiś.

  92. @Namargineska, z godz. 14:13

    Hermafrodyta Hermenegilda, harapem hadko haratała
    honor. Harmoszkę historyczną habituacją hakowała.

  93. @mag 7 listopada o godz. 14:55
    Ja też nie chcę „grzebać w plotach” – dlatego ascetycznie się powściągam.
    Na razie po prostu podzieliłam się spostrzeżeniem 😉

  94. @Tanaka 7 listopada o godz. 14:42
    Deal!

  95. @anumlik 7 listopada o godz. 15:10
    Poczkaj, poczkaj, coby nie wykrakała.

  96. @Lewy
    7 listopada o godz. 13:40
    Uważam, że popełniasz ten sam błąd co PO (i w sumie tylko ona bo nawet Wałęsa połapał się rychło w czas) – ten człowiek jest takim jak go opisujesz: zlepkiem kompleksów, braków, jest mało estetyczny, tchórz…no w sumie debil i nieudacznik. Ale ja się pytam – TO DLACZEGO TEN/TAKI OSOBNIK NAM – inteligentnym, światowym, otwartym (mniej lub więcej), wykształconym, oczytanym URZĄDZA DOM, miast siedzieć w swojej wilence na Żoliborzu i rozpamiętywać swoje przesrane życie?
    Z góry wypraszam sobie odpowiedź ,,dobrego liberała” : no bo ogłupiona ludożerka sprzedała się za pińć stów. Ja tego nie kupuję. Jeżeli było to tak proste to trza rzec: Geniusz ale przeca jednak nie sądzę by to było takie proste. On jest ulepem (splotem) wszelakich chorób III RP – upokarzających warunków na jakich odbywało się zatrudnienie, wyzysku, klerykalizmu, nadużyć władzy (także tej sądowniczej), układyzmu, uwłaszczenia nomenklatury, patologicznych związków zawodowych etc, ,,dziwnych spraw” (Papały, Olewnika) etc.
    To gnój który III RP w pocie czoła produkowała a który liberałowie uważali za ,,naturalny” efekt uboczny ,,sukcesu”. Ci którzy mieli dość i nie dawali rady byli nieudacznikami, leniami, roszczeniowcami nie ledwie pasożytami.
    To cud, że nas dopada to teraz a zarazem tragedia – już w 2005 r było ostrzeżenie ale wtedy nasz ancymonek NIE WIEDZIAŁ jeszcze, że tak dużo można. To nie był jeszcze czas Putinów (tego ver 2.0) Orbanów. Teraz wie. Trzeba było Kamińskiego i Ziobrę ROZLICZYĆ w 2007 – na świeżo, trzeba było jasno klerowi powiedzieć za kazde ,,takie” kazanie obcinamy kasę, trzeba było SKOKi poddać KNF 11.04.2010 r a nie gdy wypłynęło 4mld, trzeba było nie bredzić, że ,,przekopaliśmy ziemię w Smoleńsku 1m w głąb” tylko powiedzieć ,,przekopaliśmy tyle ile się dało”
    To suma patologii teraz wyłazi. I tak długo nam sie udawało. Długo lud był cierpliwy ale gdzieś przeczytałem zdanie ,,lud buntuje się jako ostatni”. Wygląda ohydnie? Żadne ,,żuliborszczyki”, ,,gnomy” nic nie dadzą.

  97. @Sławczan
    Przeciez wiesz, że to był szereg okoliczności,które gnomowi dały absolutną władze, a nie jego jakis makiawelizm. To był durny Miller, ktory przy pomocy Ogórek zaatopił SLD, to był niemrwy P, które po wyjeździe Tuska nie potrafił promować Komorowskiego, tóry bez przejechania zakonnicy ciży poległ z Maliniakiem, to był dumny Zandberg, który odebrał głosy SLD , n i tak PIS uciułał 18%.
    No i teraz ten wuc nareszcie ze swoją szajka niszczy kraj, który mimo tych Twoich zarzutów do III rzeczpospolitej, jakoś się rozwijał.
    Te zbiegi okoliczności, a nie zadna genialnośc gnoma. I nam wykształconym, oczytanym urzadza DOM tak, że człowiek siepodpala.

  98. Sorry za literówki.To z pośpiechu

  99. Slawczan
    7 listopada o godz. 15:55

    W sprawie popełniania błędów mam propozycję:ani Lewy nie popełnia,ani Ty nie popełniasz. Diagnozy się wspierają. Tak – z dużą precyzją diagnozujesz bezczelności, spuszczanie do kanalizacji wielu ludzi i całych grup (Balcerowicz i jego uczniaki i memento Leppera: Balcerowicz musi odejść!, a do spraw niewyjaśnionych i śmierć Leppera należy dodać, interes pisoidów jest wyrazisty), durnowatość, ślepota, samozadowolenie i tak dalej. Niepomijalny jest jednak przy porządnej diagnozie silny, głęboki i mroczny nurt wypartych emocji, ciągnących się przez pokolenia: opozycji panów i chamów. I kompleksy z tym związane, frustracje i mroczne napędzanie vendetty. I właśnie na tych emocjach własnych jedzie Kaczyński i jego komiltoni, i właśnie te emocje wścieklicy są znakomicie rozpoznawane, bez słów przez Suwerena, bo dokładnie takie same ma w sobie. To te emocje teraz buzują i te jady zatruwają kraj. Niewiele, lub wcale w tych kompulsywnych wrzaskach i czynach jest „sprawiedliwości” czy „uczciwości” – o których nieustannie słychać Ani Trybunały, ani sądy zwykłe nie będą „sprawiedliwe”, tylko „nasze” – pisowskie. A „uczciwość” od pierwszego dnia stała się własna antytezą. Brak korupcji – jedno z głównych haseł wyborczych? – już od dawna dziesiątki tysięcy pociotków siedzi w spółkach skarbu państwa, w samorządowych i wszędzie gdzie się da i nie da. To korupcja czystej wody: moralna i materialna. O uwalonym przetargu na śmigłowce, który wygrał caracal Airbusa też słyszałeś – niejaki Wacek Berczyński , ten od Boeinga i „podkomisji smoleńskiej” pochwalil się na koniec: to ja załatwiłem caracale!
    To, że państwo polskie było dla wielu nieczułe i wredne to jedn. A to, co robi PiS łgając, że tworzy dobre państwo to drugie. Koszt główny poniesie ten Polak, co to go niby pisoidy bronią i karmią.

  100. Slawczan
    7 listopada o godz. 11:54

    Wybacz ignorantowi, ale czy z tego, że jeden gnom „uwłaszczył się niczym WYTRAWNY POSTKOMUNISTYCZNY APARATCZYK na PAŃSTWOWYM” wynika, że ma on pojęcie o ekonomii, o gospodarce, o technice, wynalazkach i postępie kształtującym nasze życie?! Dla mnie to skrzywdzone dziecko nawet o sobie nie ma pojęcia, więc cóż mówić o gospodarce.

  101. Huculski hreczkosiej z Hindusem
    Hormony hamował hummusem
    Gdy Hindus harcuje
    Hultaja hamuje
    Histerią i heksenszusem

  102. @Tobermory 7 listopada o godz. 17:01
    Zaintrygowałeś mnie tym heksenzusem. Hexen-ZUS???

  103. Tanaka

    Cholera, znów się ktoś podpalił, a ja chciałem Ci bez żadnego trybu pokazać słuszność. No bo czy może być coś bardziej słusznego niż jedna przystań, jeden chodziarz po wodzie i jedna woda?

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6485704825432814258?icm=false&iso=true&authkey=CI2E4ObhoLKARg

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6485710726689262978?icm=false&iso=true&authkey=CLyttvWy7J2OYg

  104. Heksenszus? Ha! Habitentem hula.
    Hacią hultaj haftuje hajdamacko.
    Hajdawery heksametrem Hela
    Halleluja heliakalnie, (c)hwacko.

  105. @Namargineska
    Heksenszus popadł w ZUS,
    postrzelony w lędźwy.
    Nim z lumbaga się łamnaga
    wyrwie, zostaną zeń mierzwy.

  106. Errata!
    „zostaną zeń międwy”

  107. Zalewska idzie w zaparte i odmawia ujawnienia kto napisal „podstawy programowe” PiSowskiej szkoly!

    Wiecej (niewiele) tutaj:

    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2017-11-07/men-nie-poda-nazwisk-autorow-nowych-podstaw-programowych-minister-zalewska-chce-zmiany-decyzji-sadu/

    Tradycyjne narzedzie badawcze ludu polskiego zastosowane do wyjasnienia zagadki „zaparcia sie” ministrantki Zalewskiej daje odpowiedz, ze chodzi o pieniadze.

    Pytanie oczywiste w tych okolicznosciach jest takie proste, ze az gupio je pisac, ale jak trza, to mus !

    Ile „komisowego” wpadlo Zalewskiej „pod stolem”, za zlecenie warte 800 000 PLN?

    Rownie istotne sa jednak nazwiska, bo czlowiek powinien miec prawo wiedziec komu reki nie wolno podawac pod zadnym pozorem! I do jakich szkol dzieci nie wysylac, zeby sie z autorami sprzedajnymi nie zetknely.

  108. @lonefather 7 listopada o godz. 17:59

    Jedną już znamy: Urszula Dudziak przecież. Ponapawaj się tym głosiczkiem!
    https://www.youtube.com/watch?v=odRS1I-kXNM

    To jest ekspertka od Prawdziwie Prawdziwej Prawdy! A nawet G. Prawdy.

  109. Lewy
    7 listopada o godz. 16:46
    @Sławczan
    @Tanaka

    Okolicznosci sprzyjajace jak najbardziej byly.
    Zaniedbania i olewanie problemow, rowniez.

    Niemniej, uwazanie zuliborszczyka za „idiote”, czy podobnie, jest niewybaczalnym bledem. Watpie zeby byl „genialny”, za to z cala pewnoscia jest bystry, inteligentny, egoistyczny, pracowity, konsekwentny i calkowicie, absolutnie wrecz, zdeprawowanym czlowiekiem.

  110. Na marginesie
    7 listopada o godz. 18:06

    Szkoda mi wieczora…, na „milosniczke” meskiej spermy. Ide dalej filtrowac nalewki. Znaczy sie to co pozostalo w slojach, po „sciagnieciu” wyklarowanego.

  111. wbocek
    7 listopada o godz. 17:37

    Poprawka, Tanako.

    „No bo czy może być coś bardziej słusznego niż pusta przystań, pusty chodziarz po wodzie i pusta woda?

  112. Na marginesie
    7 listopada o godz. 18:06

    Łomatkoboskosaharysjko! Jużem myślał, że tą Dudziakową od jazzu częstujesz, a Ty na człowieka poćciwego normalne wnyki zastawiasz i nad tą Prawdą, to co nieważne czy popularna czy nie, każesz się z tą naukową katoliczką habilitowaną pochylać !
    Dajta spokój !

  113. wbocek
    7 listopada o godz. 18:54

    Zupełne piękności. A co piękne, słuszne być musi. Pusta przystań, pusta woda, pusty chodziarz i pusty obłok – to są obawy buddyjskiej słuszności.

  114. lonefather
    7 listopada o godz. 18:25

    Lonek, jak Ty tak nalewki filtujesz, to weź i powiedz co się stało, żeś świątynię bożą nawiedził? Reportaż penetrujący? Wichura zagnała? Przypadek? Iluminacji lepszej niż odnalewkowa chciałeś zaznać?
    A może człowieka za ołtarzem chciałeś poznać – ecce homo?

  115. Tobermory
    7 listopada o godz. 17:01

    Hreczkosiej
    hamując Hindusa hormony
    rzekł:
    weź ty mnie za żony
    będę ci posłuszny
    podróżny
    oraz nieco próżny

  116. Tanaka
    7 listopada o godz. 19:08

    Oj tam, oj tam… , zaraz ecce…

    Rodzina z Lodzi oddawala „natural born atheist” w szpony kaka. Chlopczyk glosno protestowal, ale nikt go nie posluchal…

    Z rodzina z Lodzi nie mam najlepszych relacji i to zdecydowalo, ze z mlodym przylecielismy na 48 i nawiedzilismy kosciolek, zeby dac swiadectwo prawdzie, ze nie cala rodzina jest kosiciolkowo oglupiona. Nasilone poszeptywania daja pewnosc, ze odnieslismy niemaly sukces.

    Dodatkowo, to nie bede sie wypieral, ze tez zaspokoilem swoja ciekawosc, jak tez A.D. 2017 w Listopadzie wyglada prowincjonalny polski kosciolek i „lud katolicki” go wypelniajacy. Obserwacjami sie podzielilem w poscie opisujacym „GWALT ZBIOROWY”.

  117. „Ponieważ na ogół każdy system emerytalny jest tak skonstruowany, że im więcej pieniędzy wpłacimy, tym wyższą emeryturę otrzymamy, więc obecnie obdzierani przez Mateusza Krzywoustego bogacze będą w przyszłości mieli prawo do emerytur przekraczających 40-stokrotnie podstawową, najniższą emeryturę.
    Czyli system Krzywoustego będzie wspierał bogaczy kosztem śmieciówkowych emerytur?”

    Limit emrytury pobieranej z Social Security istnieje w USA. Niezależnie ile zarabiałeś w czzasie długiego życia . Są inne fundusze emerytalne , na które można wpłacać i tam nie ma limitów.
    W Polsce ekonomia Krzywoustych / lewoskrętnych/ również krzywousta.

  118. W jaki sposób osoba biorąca udział w mszy/ceremonii w kościele katolickim daje świadectwo „kościółkowego nieogłupienia”?
    Wyraża głośno krytykę, wychodzi demonstracyjnie?

  119. @woytek
    7 listopada o godz. 21:00

    Limit renty ubezpieczenia socjalnego (AHV) istnieje również w Szwajcarii. Maksymalna pojedyncza renta wynosi 2350 CHF miesięcznie (od rocznego dochodu 84 600 CHF w górę) i pod warunkiem wpłacania wszystkich składek od 21. roku życia do osiągnięcia wieku emerytalnego (64/65 lat). Renta małżeńska wynosi max. 150 proc. renty pojedynczej. Składki w wysokości 10,25 proc. płacą po połowie pracobiorcy i pracodawcy. Kto pracuje przed 18. rokiem życia, musi płacić składki od 1. stycznia roku nastęnego po 17 urodzinach.
    Drugi filar stanowi emerytura, która jest pochodną zgromadzonego funduszu emerytalnego. Jest jeszcze trzeci filar – dobrowolne składki o określonym górnym limicie rocznym, wolne od podatku dochodowego, dostępne po osiągnięciu wieku emerytalnego lub pod paroma innymi warunkami.

  120. wbocek
    7 listopada o godz. 10:18
    czy to plama, czy na lewej stronie zdjęcia nad wieżowcem leci wielkie ptaszysko?
    (niezależnie od pieknej, złocistej jesieni) …

  121. woytek (21:00), Tobermory (22:26)

    Wreszcie cos wyjasniajacego w sprawie jakichs tam niby „kominow” emerytalnych. Tych ktorym podobno chciala zapobiegac nieboga Gilowska. Czyniac to po durnemu.

    Rozwiazania amerykanskie, szwajcarskie, kanadyjskie, oraz wszystkie inne w swiecie, limituja skladki emerytalne powyzej okreslonej sumy dochodow oraz maksymalna emeryture. Niestety, te rozwiazania jakos wciaz nie nie moga dotrzec do Umeczonej. Nawet sam Lewy chyba jakos przegapil ten aspect. Pewnie za trudne toto na nasze umeczone umysly

  122. Jednak chyba chodzi o populizm polityczny.

    Podniesc skladki placone przez najwyzej zarabiajacych! Oto jest demokracja. Ze jakiegos kominy emerytalne z tego pozniej wynikna? A niech sie Gilowska przez te kominy przeczolguje. My, lepsza zmiana, tera mondrzejsze juz som.

    Przypodobac sie moherom zawsze jakos trza.

  123. lonefather
    7 listopada o godz. 17:59
    byc może jest to powód, dla którego zalewska nie wspomina nazwisk autorów podstawy programowej.
    Przypuszczenie wypowiedziane przez p. Dorotę Ł. (nazwiska nie pamiętam, ale to kobieta, która publicznie wzdłuż i wszerz oraz na ukos zjechała całość reformy.
    Otóż ta Pani wyraziła przypuszczenie graniczące z pewnością, że autorzy podstawy programowej zreformowanej szkoły nie mają uprawnień do pisania czy kontrolowania takich działań.
    Nie wiem,, czy Twój Jaś chodzi do jakieś polskiej szkoły. Moje wnuki jeżdzą co dwa tygodnie do Holandii na zajęcia ( 30 km); szkoły zagranicą działają juz wg nowej podstawy! Uczą tam co prawda głównie języka, trochę tradycji polskich, ale córka zapowiedziała, że to ostatni rok, gdy całą trójkę wnucząt do tej szkoły zapisała.

  124. lonek – 19:38

    Tys jednak nakonfabulowal nieco, prawda? Zes niby nie uczestniczyl w Ingresie lodzkim tylko w czyms innym. Okazuje sie jednak, zes chyba uczestniczyl. I nic zes nie zrozumial z OBOWIAZKU holdow oddawanych podczas takiego Ingresu.

    Jesli sie krytykuje KaKa to trzeba wiedziec troche o zwyczajach i guslach KaKa. Polskiego KaKa w szczegolnosci

  125. Konstancja

    Konstancyjeczenieczko, masz tak mocny sygnał, że się obudziłem. Ptaszysko nie takie wielkie. To mewa z tych większych, czyli srebrzysta, choć rzadziej bywają podobnej wielkości – siodłate. To są bandy okupujące osiedla. Poza znakowaniem chodników, osiedlowych uliczek i dachów blaszaków na razie nic złego nie robią. Ale nie wykluczam, że kiedyś zaczną rozbijać szyby, jak im kto nie wyłoży żarcia na parapet, albo napadać na podpadniętych ludzi.

  126. Tanaka troche wie nt. gusel KaKa

  127. wbocek
    7 listopada o godz. 23:10

    wyglądało, jak wyglądało. Plama mogłaby być.
    Ale sądzę, ze nie grozi Ci powtórka z Hitchcoka…Szyszko juz o to zadba.
    Nie łosie, to mewy będą celem ( oczywiście, gdyby się zbyt rozpaskudziły)

  128. Teresa Werner pewnie o hashtagu #MeToo proroczo wyspiewuje

    https://www.youtube.com/watch?v=l-U522aOZ98

    „Dalabym ci dala… Jesli sie postarasz wszystko mozesz miec.”

    Harvey Weinstein sie nie postaral. Ani Kevin Spacey. Ten ostatni manipulujac pomiedzy genderami. Too bad ze oni #Too

  129. Tobermory
    7 listopada o godz. 22:05

    Na DEBILNE pytania zwykle nie odpowiadam.

    (w tym „debilne” nie ma nic OSOBISTEGO, bo dotyczy pytania, a nie Ciebie. Jesli sie poczuwasz, to znaczy , ze mozesz miec powod sie poczuwac)

    Nie wiem jak Ty @Tobermory, rozumiesz uczestniczenie?

    Ja rozumiem, ze uczestniczenie polega na wstawaniu, klekaniu, powtarzaniu modlitw i tym wszystkim co sie na uczestnictwo w mszy sklada.

    Bylem, stalem z mlodym w gronie rodzinnym, przywolywalem mldego do porzadku, gdy z nudow na przyklad zaczynal tanczyc wygibasy, ani wstawalem bo caly czas stalem z dlonmi splecionymi z tylu, jak klekali ja z mlodym stalismy wyprostowani i przez wszytkich widziani, modlitw nie odmawialem, bo nie znam.

    No @Tobermory, do dziela chlopcze!

    Czy uczestniczylem w tej mszy, czy nie uczestniczylem?

    Czy po prostu nie jest tak jak napisalem, ze bylem i obserwowalem?

    ps A jak sie czegos nauczyles, to podziekuj, jak by wypadalo…

  130. Orteq
    7 listopada o godz. 23:10

    Aniby jak nakonfabulowalem?

    Ingres tego tam Rysia, mial miejsce w Katedrze Ludzkiej, a ja bylem w kosciolku wiejsko/miejskim oddalonym od wspomnianej katedry o jakies 35 kilometrow. Jak ja moglem w ingresie brac udzial, bedac tak daleko od niego? Nawet wielebny co msze uskutecznial, tez nie uczestniczyl, tylko z osoby Rysia swoje ofiary egzaminowl.

  131. Mowia umarli. Zbigniew Brzezinski o Kaczynskim. Nie dlugo przed smiercia:

    ” Nie wolno tak niszczyc demokracji”

    Zbig nie wiedzial wtedy jeszcze, ze Trump wezmie Bialy Dom. A to kapke wiecej niz wziecie Nowogrodzkiej

  132. konstancja
    7 listopada o godz. 23:08

    Trzecia mozliwosc przez Ciebie przypomniana brzmi bardzo sensownie. Tym sensowniej, ze wywalenie 800 000 PLN na zaplate osobom nieuprawnionym, to czystej wody naduzycie i defraudacja zarazem, o przestepstwi urzedniczym nie wspominajac.

    Co do Jasia, to nie chodzi do „polskiej szkoly”, bo nie spelnia warunkow. W najblizszej wymagali zaswiadczenia, ze co niedziela w mszy swietej uczestniczy. Z oczywistych powodow wymaganego kwitu nie dostarczylem… i go nie przyjeli. Sam go ucze, i troche mi pomaga program do nauki Jezyka Polskiego, dostepny na stronie Uniwersytetu Jagielonskiego.

  133. https://www.youtube.com/watch?v=YkrGGKLtuBM

    loniu! To po jaki ciul tys zaliczal te swojom 48-godzinke lodzka? No po jaki tentego?

    Konfabulacja. Zjazd w Lodzi byl z powodu Ingresu. Wszystko inne to erzace

  134. Orteq
    7 listopada o godz. 23:52

    Nie wiem czy sie bardziej zloszcze, czy smieje z Ciebie?

    Tobie odpowiedzialem.
    @Tanace odpowiedzialem.

    Niby powinienes wiedziec, ale widze, ze wolisz wiedziec co sam myslisz, niz co ja odpowiedzialem, na pytania Twoje i @Tanaki.

  135. Tylko jedno zdanie z wpisu @Lewego pozwala mi dołączyć do dyskusji na tematy ekonomiczne na dostępnym mi poziomie, a mianowicie:

    „za które możemy kupić coraz mnie masła i jaj” 😉

    Otóż w chicagowskiej dzielnicy polonijno-latynoskiej tuzin jaj kupujemy w cenie od 69 centów do ok. $1.69. Mówię tu o najzwyklejszych „jajkach marki jajko”, a zmiany cen tych jajek zaobserwowałem na przestrzeni roku i nie mam pojęcia od czego one zależą.

    Jajka, podobnie jak łóżka, materace i pościel, „przychodzą” w kilku rozmiarach których nigdy nie spamiętałem, ale ja raczej nigdy nie kupiłem jajek mniejszych niż „large” czyli „duże”.

    Po stronie większych rozmiarów zauważyłem jeszcze extra-large i jumbo a po stronie mniejszych jakieś takie bardzo małe, ale nie pamiętam. Są też różne klasy jajek, ale nie mam pojęcia co one oznaczają. Jaja klasy „A” na przykład. Jakby były klasy „C”? Nie wiem, nie widziałem, może są klasy „AA”, tak jak oceny wartosci kredytowej państw albo akcji na giełdzie? 😉

    Jajka w mojej klasyfikacji dzielą się na „białe” i na „brązowe” … na „małe” i na „duże” oraz na „pękniete skorupki w pudełku”… 😉

    A jak ktoś chciałby sobie pojechac do sklepu dla stuknietych organików i kupic stuknięcie drogie jajka to zawsze może sobie dostać jajka, których nazwa będzie ciagiem przymiotników z kilku podstawowych grup:

    1. organiczne / non-GMO

    2. bezklatkowe / na wolnym powietrzu / alfresco / wyrośniete na polu

    3. Omega-3

    4. klasy A

    5. brązowe / białe

    6. duże / bardzo duże / jumbo

    7. nazwa farmy z której jakoby pochodzą

    Tak więc kupujemy jajka marki „Gospodarstwo Basi, organiczne, bezklatkowe, Omega-3, brązowe, bardzo duże, klasy A.”
    I płacimy ok. 5 do 6 dolarów za tuzin.

    Tyle mojego wkładu w nauki ekonomiczne na blogu ateistów.

    P.S. Nowocześni ludzie nie jeżdżą juz do żadnych sklepów tylko WSZYSTKIE produkty żywnościowe, w tym jajka, kupuja na Amazonie.
    Ja jeszcze z Amazona jajek nie zamawiałem… 😉

  136. Może dlatego nie zamawiałem jeszcze jajek:
    https://www.youtube.com/watch?v=lM3SRG7D21Y

  137. zza kaluzy

    „Tak więc kupujemy jajka marki „Gospodarstwo Basi, organiczne, bezklatkowe, Omega-3, brązowe, bardzo duże, klasy A. I płacimy ok. 5 do 6 dolarów za tuzin. Tyle mojego wkładu w nauki ekonomiczne na blogu ateistów”

    A Basia sie chichra all the way to the bank. Bo to ona to wszystko wymyslila w tym jednym jedynym celu zeby cos z tego miec. Podczas gdy my mamy coraz wieksza dziure w kieszeni. Placac 6 dutkow zamiast jednego jednego za tuzin.

    Skoro o twoim ekonomicznym wkladzie do tego blogu mowa jest to takie by the way. Trumpowa rewizja NAFTY moze dotknac drazliwej sprawy roznicy cen jajek, oraz mleka, w US i Kanadzie. Tzw. supply management, praktykowany od ponad pol wieku na Bergamutach, nie dopuszcza kolysanki cen jajek od 69 centów do ok. $1.69 za tuzin, jak u wasz. U nasz te ceny som stabilne oraz o tendencji wolnowzrostowej. Co sie nie podobuje Fryzurze.

    Wiec, w ramach nastepnego wkladu ekonomicznego, czy moglbys oswietlic nasz w tem tOmacie?

  138. Stachu39 – 6 listopada o godz. 18:09

    „O te hyperwysokie emerytury w przyszłości specjalnie bym się nie martwił. przyjdzie inflacja, bo przecież kiedyś przyjdzie”

    Juz zesmy sobie wyjasnili, ze te hyperwysokie emerytury przyszlosciowe zostaly zalatwione, w innych niz Umeczona jurystykcjach, bez uciekania sie do inflacji. Wiec moze i POmroczna Umeczona czegos sie z tego nauczy.

    Szczegolnie w sytuacji gdy liczenie na inflacje stalo sie ogromnie uciazliwe! Teze inflacje bowiem zlikwidowal, praktycznie, Reagan. On tego dokonal 30 lat temu. I do dzisiaj reaganomics rulez.

    Prawie ze w calym swiecie. Wlacznie z Polsza. Od czasow rewolucji balcerewiczowskiej

  139. Od tego czego dokonal Balcerowicz, mozg staje. I stoi jak na weselu.

    On sprywatyzowal polska komuszgospodarke, bez stworzenia oligarchii. Czego inne postdemoludy nie potrafily dokonac. Dlaczego mu Nobla za to nie nadano dotad?

    Pewnie tylko dlatego, ze nikt nie zdaje sobie sprawy, ze tylko Balcerowicz miak WIZJE zapobiezenia nastepnej rewolucji. Tej anty oligarchistycznej.

    A moze chodzi o to, ze polscy kaczysnisci jednak probuja jakas rewolucje antybalcerewiczowska robic dzisiaj? Wiec jego dzielo niedokonczone jest? I dunno

  140. Narodowe Fundusze Inwestycyjne. Kilkanascie ich zalozono wtedy. To dzieki tym Funduszom Balcerowicz uniknal roznych Bieriezowskich, Chodorkiewiczow czy innych multimilarderow Putinow. Co jednakze nie przeszkadza gnomom zoliborskim zeby przec od rewolucji Lutowej do Pazdziernikowej. Kogos bowiem powinno sie bylo roztrzelac. A nikogo nie roztrzelano.

    Raz bolszewik, zawsze komuch. Chocby tylko po ojcu. Rajmundzie akurat

  141. Milczenie z DownUnder glosno brzmi. Nie podobuje mi sie

  142. lonefather – 23:46

    „Aniby jak nakonfabulowalem? Ingres tego tam Rysia, mial miejsce w Katedrze Ludzkiej…Nawet wielebny co msze uskutecznial, tez nie uczestniczyl, tylko z osoby Rysia swoje ofiary egzaminowl”

    Fcesz powiedziec, lonku, zes ty pedzil, 48-godzinnie, do Lodzi z Londynowa tylko po to zeby uczestniczyc w kosciolku wiejsko/miejskim oddalonym od wspomnianej katedry [Ingresowej] o jakies 35 kilometrow?

    Jak Ty mogles w Ingresie brac udzial, bedac tak daleko od niego? Bardzo prosto, lonku. Po prostu pedzac, 48-godzinnie, do tej bzdury lodzkiej. Pewnie z Jaskiem, na dodatek

    Daj seczego

  143. Ludzie musza miec okazje do specjalnych okazji. Ingresy, nie tak wiele ich przeciez, musza byc specjalnymi okazjami. To w tej sferze social life operuja ci od wymyslania takich wydarzen.

    W Biblii nie znajdziecie ani jednego slowa nt. Ingresu

  144. @Orteq 8 listopada o godz. 5:38
    „Tzw. supply management, praktykowany od ponad pol wieku na Bergamutach, nie dopuszcza kolysanki cen jajek od 69 centów do ok. $1.69 za tuzin, jak u wasz. U nasz te ceny som stabilne oraz o tendencji wolnowzrostowej. Co sie nie podobuje Fryzurze.
    Wiec, w ramach nastepnego wkladu ekonomicznego, czy moglbys oswietlic nasz w tem tOmacie?”

    Z największą przyjemnością!
    Natychmiast jak przeczytałem twój supply management w odniesieniu do jajek zalała mnie fala bardzo miłych wspomnień. Wspomnień z wczesnego dzieciństwa, przeniosłeś mnie bowiem @Ortequ do mojego żółciutkiego pokoju, na dywan pod biblioteczką, gdzie zwykłem zaczynać czytanie książek. Cudownym wehikułem czasu włożyłeś mi do ręki zaczytane i postrzępione wydanie Londona, w takim paperbookowym wydaniu, a w nim opowiadanie o handlu jajkami.
    Charlie Dzika Woda stanął jak żywy!

    W oryginale tytuł opowiadania brzmi „A Flutter in Eggs” co całkiem dobrze przetłumaczyłeś na „kołysankę cen”. 😉

    Morał z historyjki jest taki, że każda próba monopolizacji rynku wyrażająca się ochota do sprzedawania jajek po 35 dolarów za sztukę ( w cenach z czasów Jacka Londona, dzisiaj byłyby to setki dolarów 😉 ) niesie z sobą WIELKI RYZYKO PADNIĘCIA NA FINANSOWY PYSK.
    Gdyż łatwo można trafić na większego od siebie cwaniaka.

    Nie wiem, być może jest to ta wiadomość czyli mesydż, który chcemy przekazac współczesnym Trumpom, prezesom i Mateuszom Krzywoustym?

  145. Wiesz co, zza kaluzniku. Tys me powalil. Wiec ja poleze tera kilka godzin.

    Domyslam sie, z GPS wnioskujac, ze ty juz lezysz tez. No to lulu pa

  146. Orteq
    8 listopada o godz. 6:57

    Nie czytasz co napisalem?

    A jesli czytasz, to rozumiesz co przeczytales?

    Sie pytam, bo z tegto co bredzisz, wynika ze albo nie czytasz, a jesli czytasz, to nie rozumiesz co napisalem…

    Napisalem przeciez wyraznie, ze powodem przyjazdu byla rodzina i relacje, a nie jakies tam kosciolki, ingresy, czy biskupy.

    Jednak jestes smieszny. Tylko smieszny.

  147. @lonefather
    7 listopada o godz. 23:39

    Oczywiście, że uczestniczyłeś. W polskim kościele liczy się obecność. Nieklękanie może być interpretowane jako np. kłopoty ze stawami biodrowymi, kolanami, kręgosłupem…

  148. Bierny udział to też udział.

  149. Tobermory
    8 listopada o godz. 10:38

    Ho! Ho! Ho!

    Ale mnie ucieszyles!

    Znaczy sie ze mam na koncie kilkanascie maratonow, w ktorych niewatpliwie uczestniczylem, wspierajac z kraweznika swoja biegajaca Pania….

    I moge sie tymi maratonami przechwalac?

  150. No i mam teraz dylemat, czy 11go Listopada z londynskim KOD uczcic Dzien Niepodleglosci w Katedrze Westminsterskiej, czy poleciec do Rawenny, zaliczyc kolejny maraton, w ktorym moge uczestniczyc „z kraweznika”…

    No i co mam zrobic?

    Westminster, czy Rawenna?

    Postac w Rawennie na krawezniku, czy oddac czesc tym co za Polske walczyli?

  151. Byłeś w kościele w środku i wysłuchałeś całej liturgii, czy stałeś na zewnątrz i słyszałeś odgłosy dochodzące z wnętrza?
    To jest jak pasywne palenie papierosów. Nie palisz, a jednak dym wdychasz.

  152. Każda obecność w kościele na mszy podnosi statystykę chodzących do kościoła. Co sobie obecni na mszy naprawdę myślą i czy piszą w tym czasie dyskretnie na smartfonie komentarze do blogu ateistów lub widzą w swoich fantazjach ministrantów z księdzem w łóżku, nikt nie docieka.

  153. @Tobermory

    Ze niby co wysluchalem i sie przygladalem, to uczestniczylem?

    Na biegnacych maraton tez patrzylem i komentatora sluchalem !

    Skoncz z niepotrzebna sofistyka, bo brniesz w sofistyczne bagienko utozsamiania obserwowania z uczestniczeniem.

  154. Każda obecność w kościele na mszy podnosi statystykę chodzących do kościoła
    Tak to wygląda z zewnątrz.
    Najbardziej czynnie uczestniczy ksiądz odprawiający ceremonię.
    Czy sam jest wierzący, nie wiadomo. On wykonuje swój zawód.
    Osoby obecne w kościele uczestniczą mniej lub bardziej biernie klękając, śpiewając, powtarzając formułki, przyjmując komunię lub tylko słuchając, co się dzieje, drzemiąc, kontemplując estetykę ceremonii czy zastanawiając, jak często myje się osoba stojąca obok lub co to za piękne perfumy czuć od kogoś innego…
    Jak ktoś idzie na stadion, to nie musi sam biegać po murawie za piłką, aby uczestniczyć w wydarzeniu, jakim jest mecz piłkarski.

  155. lonefather
    8 listopada o godz. 13:05

    Lonek, wprawdzie wyczerpałem swój miesięczny limit, ale weź nie zareaguj. Nie jesteś sam z Jasiem – gdybym umiał liczyć do kilkunastu, to od czasu studiów, kiedy pojechałem z kumplem z pokoju do podwrocławskiego wioskowego kościółka, gdzie kumpel dorabiał jako organista, do początku lat 90-tych byłem w kościele z ciekawości właśnie nie umiem policzyć, ile razy razy. Ze złośliwą przyjemnością ateisty słuchałem bredzeń księży po to, by moje krytyczne słowo o poziomie kościelnego nawijania nie brało się z samych domysłów. Z tego samego powodu bodaj w czasie powodzi w 1997 zacząłem słuchać „Rozmów niedokończonych” W Radiu Maryja. Słuchałem z zapałem jakieś pół roku. Zdaję sobie sprawę, że o wiele bardziej niż Ty, może nawet o milionową część kilograma lub hektopaskala, podwyższyłem – wybacz, Jezuniu – kościelną statystykę. Dlatego tropicielowi sterylnej sterylności przyznałbym nagrodę Darwina i może pomnik w kształcie ogromnego kopca kapusty.

  156. @wbocek
    8 listopada o godz. 14:04

    Rozumiem, że masz potrzebę komuś dziś dokuczyć, ale spróbuj spojrzeć na swoje bywanie w kościele obiektywnie. Ty wiesz, że jesteś ateistą i nie poszedłeś tam jako wyznawca, ale pozostali uczestnicy mogli cię za takiego uważać, bo nie miałeś ze sobą transparentu z napisem: Hej, przyszedłem posłuchać tych bzdur, aby się umocnić w moim ateizmie.

  157. A jak było z dawaniem na tacę w tym wiejsko-miejskim kościółku?

  158. Tobermory
    „Jak ktoś idzie na stadion, to nie musi sam biegać po murawie za piłką, aby uczestniczyć w wydarzeniu, jakim jest mecz piłkarski.”
    O kurde, nigdy bym na to nie wpadła.
    A więc gdy idę do kościoła w celach turystycznych, kontemplując estetykę wnętrza, architekturę obiektu, to tak jakbym podnosiła „kościelną statystykę” (w tym sensie jak to widzi @wbocek) ?

  159. @mag
    8 listopada o godz. 14:30

    Nie rób z tata wariata.
    Londyński ateista był na mszy aby potem napisać:

    „nawiedzilismy kosciolek, zeby dac swiadectwo prawdzie, ze nie cala rodzina jest kosiciolkowo oglupiona”

    Pytałem tylko, na czym polegało to danie świadectwa i nic więcej.

  160. Lonefather
    8 listopada, g.11:23
    I tu i tam będziesz uczestnikiem, więc tak czy owak masz przechlapane.
    Jako uczestnik, rzecz jasna.
    P.S. A co do maratonów, to nie przesadzaj.
    Tak jak trochę mnie śmieszą wegetarianie, a zwłaszcza weganie w związku z tym, że człowiek jest ssakiem wszystkożernym (jak go stworzyła natura, ewolucja itd.), tak z rezerwą podchodzę do biegania.
    Naturalnym sposobem poruszania się homo sapiensa jest chodzenie. Rytmiczne, marszowe dla zdrowie, ale nie bieganie!

  161. wbocek
    8 listopada o godz. 14:04

    Identycznie jak Ty olewam statystyki kosciolkowe, ktore sa tak samo jak caly kosciolek katolicki warte, czyli sluza wylacznie wyciaganiu kasy i zalatwianiu przywilejow za pomoca straszenia 97,5% katolikow…

    Praktycznie jest bez znaczenia, czy bylem, czy nie bylem. A moze nic nie zmienilem w statystykach, bo stara Maciaszczykowa grype zlapala i nie byla w kosciolku?

    A ten tego, no po prostu szkoda dobrej kapusty, nawet pod postacia kopca, na zmagania z przedszkolna sofistyka, juz lepiej poszatkowac i jak najlepiej ugniesc i zakiscic na zime.

  162. mag
    8 listopada o godz. 14:43

    Magus,
    Jak to mam przechlapane?

    I u kogo, za przeproszeniem, mam przechlapane?

    Jesli masz na mysli @Tobermory, to nic nowego. Sie przyzwyczailem juz.

    A co do maratonow, to od kiedy poznalem swoja Pania, to nabralem szacunku i do niej i do maratonow. I a’propos, nie pojedziemy do Rawenny, pojdziemy z mlodym do Westminster Abbey wspierac KOD-UK i uczcic pamiec tych co za Polske zycie oddali w walce.

  163. @Lonek
    I u kogo, za przeproszeniem, mam przechlapane?
    U chlapańców, zwanych w niektórych kręgach chlapunami 😉

  164. Tobermory
    8 listopada o godz. 14:23

    A jak było z dawaniem na tacę w tym wiejsko-miejskim kościółku?

    O! Dobre pytanie!

    Bylo dawanie. Jakby mialo nie byc? Oczywiscie, ze bylo. Co to by musiala byc msza bez dawania?

  165. @anumlik

    Mowisz, ze u chlapańców co chlapunia, mam przechlapane. No tak, zgadza sie, ze mam. Ale jak mam kosciolkowe statystyki w powazaniu, tak i chlapanie chlapunow tez.

  166. I tak się wykręca kota ogonem.
    Zeszło na statystyki, a ja tylko chciałem wiedzieć, jak się w wiejsko-miejskim kościółku daje swiadectwo prawdzie, ze nie cala rodzina jest kosiciolkowo oglupiona
    Może bym się czegoś nauczył i też raz dał takie świadectwo przy okazji jakiegoś chrztu, ślubu, pogrzebu?

  167. Teraz wypadałoby zachęcić lonefathera, żeby odważnie przyznał się do błędu i tym sposobem zasłużył na szacunek – przynajmniej własny?

  168. Bo w zachęcaniu innych blogowiczów do takich aktów samokrytyki lonefather jest niewątpliwie mistrzem – co potwierdzam powagą własnego nicka 😉

  169. Na marginesie
    8 listopada o godz. 16:29

    A tak konkretnie to jakiego bledu?

  170. Obok – kolejny ciekawy tekst Ewy Siedleckiej na temat outsourcingu w ściganiu rzekomych przestępstw. „Opinia” Ordo Iuris, przybudówki Opus Dei, została rozesłana prokuraturom. Piekło kobiet w Klechistanie coraz bliższe realiom Salwadoru…

  171. @lonefather 8 listopada o godz. 16:35
    Palnąłeś raczej bez sensu o „dawaniu świadectwa” przez uczestnictwo w kościółkowej ceremonii. Tobermory zapytuje nie bez racji, na czym miałoby polegać owo „świadectwo”. Twój pierwszy tekst – o traktowaniu „wiernych” jak barany i głupawym dopytywaniu, kto nimi rządzi (ARCYbiskup cośtamryś!) był całkiem fajny. Ale dalej to chyba brniesz. IMHO.

  172. Na marginesie
    8 listopada o godz. 16:40

    Lonek chciał powiedzieć o byciu w kościele z rodzinnych powodów i powiedział. Człowiek znający miarę przyjąłby to do wiadomości i kropka. Włażenie w szczegóły tego pobytu i kwestionowanie samego pobytu z racji psucia jakiejś statystyki to wkrochmalanie się z butami w prywatność. Ktoś ma czelność się czepiać, gdzie kto był i jakie są tego ubzdurane przez durnia statystyczne konsekwencje!!!! Pierwszy raz na blogu coś tak idiotycznego słyszę. Poza tym nie pamiętam, żeby kleszcz-pasjonat pytał lonka o coś z ciekawości – on pyta, żeby się przykleszczyć.

  173. Lonefather
    8 listopada, g.15:36
    Loniu, Mam się tłumaczyć z tego, że „masz przechlapane”? OK.
    Ujmę rzecz inaczej. Może nadinterpretowuję, usiłując cię zrozumieć.
    Może ci szło w „dawaniu świadectwa” o to, że jako osoba tolerancyjna pojawiasz się w kościele zjednoczony z rodziną, której praktyk wprawdzie nie pochwalasz, ale nie chcesz urazić, więc…

  174. @wbocek
    8 listopada o godz. 17:00

    Pombocku, gdybyś po prostu przeczytał, o co konkretnie (pytanie było całkiem proste) chodziło na początku tej dyskusji o dawaniu świadectwa to nie musiałbyś brnąć w niepotrzebne złośliwości o „człowieku znającym miarę”, które, notabene, mógłbyś również zastosować do siebie.
    Chlapanie byle czego, a potem wykręcanie kota ogonem, to znana specjalność dżentelmena z Londynu. Jak widać, nic się nie zmieniło 🙁

  175. wbocek
    g.17:00
    Ciutkę mnie uprzedziłeś (nie zdążyłam widzieć twojego wpisu), nazywając rzeczy po imieniu.
    Też nie rozumiem tej pochopności w ocenianiu innych i narcystycznego samozadowolenia, że komuś dowiodę braku logiki, jakiegoś błędu rzeczowego, językowego itp.
    W każdym środowisku, także blogowym są prymusi, którzy mają zawsze odrobione lekcje na każdy temat.
    Take it easy.

  176. Na marginesie
    8 listopada o godz. 16:40

    Dobrze, ze sie asekurujesz piszac:

    dalej to chyba brniesz

    Odpowiedzial Tobie @wbocek.
    Sam bym tak powiedzial, gdyby mnie nie ubiegl.

    Moglbym na tym skonczyc. Niemniej dopowiem jeszcze raz co wyzej odpowiedzialem @Tanace. Nie pytalabys sie, gdybys zwrocila uwage na to, o co sie @Tanaka zapytal i na to co mu (i wszystkim przy okazji) odpowiedzialem.

    Z przyczyn rodzinnych i z powodu relacji, zdecydowalem sie przyleciec i dac swiadectwo. Natury relacji rodzinnych wyjasniac nie bede.

  177. mag
    8 listopada o godz. 17:09

    Alez @mag, z niczego sie nei musisz tlumaczyc. Tak wsio jasna. A jeszcze jasniejsze po poscie @anumlika. Ze tak powiem.

    Jesli chodzi o „dawanie swiadectwa”, to ja, to swiadectwo, dawalem rodzinie, bo reszte z xsiuncem na czele, to mialem i mam, tam gdzie zawsze …, czyli gleboko w powazaniu.

  178. @Lonek
    Naści limeryka-anumlika, w uzupełnieniu:

    Chędożny chlapun z Charkowa
    Ciacho chucią z Chlapunowa
    (Chłam chemiczny,
    Chromatyczny)
    Chędoży – cherlak churrigueryczny.

  179. limeryk na ateistę
    Razu pewnego na mszy w kościele
    Zebrało się bezbożników mało wiele
    Jeden odważnie pierś wypina
    To przecież nie jest moja wina
    Że wkrótce mam swoje wesele

  180. @lonefather 8 listopada o godz. 17:32

    Wtrącenie „chyba” jest z mojej strony jest po prostu drobną uprzejmością. Nie chodzi o to, że ja mam jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że brniesz. Chodzi o to, że wyrażam własną opinię, a nie jakąś prawdę objawioną.

    Pytanie Tanaki i twoja na nie odpowiedź nie mają nic do rzeczy, bo Tobermory pyta tylko i wyłącznie o uzasadnienie dziwnego sformułowania o „dawaniu świadectwa” przez zdeklarowanego ateistę poprzez uczestnictwo w kościółkowej ceremonii. Też mnie to zastanawia. I nie wyrażam tutaj żadnej opinii na temat ogólnego sposobu bycia Tobermory’ego („bo on to zawsze”…) To co „on zawsze” i czy w ogóle nie ma tu nic do rzeczy! W dodatku nie chodzi o drobiazg typu przecinek czy literówka. Chodzi o sprawę jednak dość zasadniczą.

    Nie chodzi również o twoje sprawy rodzinne – chociaż przez omawianie ich na blogu otwierasz drogę do dalszych pytań. Nie udawaj, że pytania Tobermory’ego są wścibskie – bo nie są. Chodzi o tekst twojego komentarza, w którym posłużyłeś się dość niezwykłym sformułowaniem, które – przyznaję – też mnie intryguje.
    Przy okazji warto zauważyć, że twoje obszerne – i bardzo nieuprzejme – nauki pod moim adresem, że mnie szanujesz za rzekome „przyznanie się do błędu” warto byłoby zastosować do ciebie.

    Bo albo użyłeś bezsensownego sformułowania albo umieściłeś na forum coś, co twoim zdaniem nie nadaje się do publicznej dyskusji – a ten blog jest publiczny. Czyli w jednym i w drugim przypadku był to błąd… I jak teraz u ciebie z szacunkiem dla siebie samego? Bo wyszło na to, że się nie chcesz do błędu przyznać.

  181. Pokłócili się o przestępstwo podwyższania kościelnej statystyki.
    i o dawanie świadectwa.

    A MOJE JAJKA?

  182. mag
    8 listopada o godz. 17:26

    Mag, odrywam się od robienia nowego żagla z worka po nawozach, żeby Ci przyklasnąć i przytupnąć. Powstało na blogu Biuro Ochrony Ateizmu (BAO). Od teraz trzeba uważać, gdzie kto chodzi, z kim się spotyka, rozmawia i po co, i czy czasem, nie daj Bóg, nie wsadzi nosa do kościoła, sprzeniewierzając się tym ateizmowi i poprawiając o ćwierć jednej milionowej promila kościelną statystykę. Wracamy do mamy…ten…do żagla.

  183. Zza kałuży
    Jajka to dopiero na Wielkanoc. Teraz trzeba pomyśleć o sianku.
    I będzie git.

  184. @zza kałuży 8 listopada o godz. 18:32

    Nie chodzi o to, że ktoś był w kościele na rodzinnej ceremonii. Chodzi o to, że lonefather nazwał ten akt „dawaniem świadectwa”. Co to był za świadectwo, które on dawał? Nie chcesz wiedzieć? Bo ja tak.

  185. @wbocek 8 listopada o godz. 18:34

    Pombocku wybacz, ale przeginasz. Nie zrozumiałeś o co chodzi? Właśnie próbuję to wyjaśnić, bo eskalacja konfliktu niczemu przecież nie służy. Czemu lonefather w tym kościele „dawał świadectwo”? Bo wyszło na to, że swojemu ateizmowi – a to przecież zupełnie nie ma sensu.

  186. Wbocek
    Biuro Ochrony Ateizmu to jest BOA, a nie BAO (jak ci się napisało, widzisz że upierdliwość jest zaraźna?)
    Czy ty wiesz jak kobiecie wykwintnej pasuje boa?
    Niestety, nie miałam przyjemności posiadać.

  187. Kościelna statystyka do celów Oficjalnej Statystyki jest liczona w jakiś jeden dzień w roku. Nie pamiętam teraz który to dzień. Mnie by się wydawało, że jak chcę się dowiedzieć czy ktoś „się goli” czy „się nie goli” to nie testuję jego szczeciny zawsze w ten sam niedzielny poranek, raz do roku i to tuż przed wyjściem do kościoła.
    Tylko losowo, tak jak siuśki olimpijczyka poza zawodami, zza węgła, bez ostrzeżenia, w poniedziałek wczesnym świtem i na kacu.

    A CO Z MOIMI JAJKAMI?

  188. @mag 8 listopada o godz. 18:42

    A boa, proszę ja kogo, to jest dusiciel! I nawet nie śmiem podejrzewać, jakie wnioski wysnuje z tego za chwilę szanowne blogisko.

  189. @zza kałuży 8 listopada o godz. 18:45

    A kto powiedział, że te jajka muszą być twoje?
    Jakim prawem zawłaszczasz sobie jajka?

  190. @Na marginesie 8 listopada o godz. 18:45
    Pardon sorry: blogowisko

  191. @mag 8 listopada o godz. 18:37
    „Jajka to dopiero na Wielkanoc.”
    Zła odpowiedź.
    Ja czekałem na:

    O kurcze! To wy tam macie jaja po trzy i pół złocisza, skurczybyki?!
    Przy waszych zarobkach to jest imperialistyczny rozbój w biały dzień!

    Na to czekałem…

  192. @Na marginesie 8 listopada o godz. 18:46
    „A kto powiedział, że te jajka muszą być twoje?”
    @Lewy zaczął z tymi ekonomicznymi jajami.
    Ja tylko się rozpisałem o cenach jajek dla wesoło stukniętych, jajecznych organików.

    Czy obejrzałaś podlinkowany filmik z pracownikiem FedExu przerzucającym pudło z nowym komputerowym monitorem przez płot?

    Jakim prawem zawłaszczasz sobie jajka?

  193. @wbocek 8 listopada o godz. 18:34
    „odrywam się od robienia nowego żagla z worka po nawozach”
    Łał, to już w Polsce worki na nawozy robią z dakronu? 😉

  194. zza kałuży
    Voila!
    http://www.biedronka.pl/pl/product,id,26265,name,jaja-ale-jaja-10-szt-kl-l
    Bynajmniej jajka nie są drogie, jak na imperialistyczne.
    Ciekawe, po ile będzie „sianko” bożonarodzeniowe, ale raczej nie przewiduję jakichś podwyżek.
    Lud polski zwykle zabezpiecza sobie sianko w parafiach, lecz pojawia się ono również w marketach. Nie wiem tylko, czy spełnia wymogi (niepokropione?).

  195. @Namargineska

    WNIOSEK Z BLOGOWISKA

    Boa-dusiciel zamiast siąść na jajca
    (przez Panią Boową cierpliwie zniesione)
    Zwisł jako ozdoba panienki z Koszajca,
    Zostawiając w żalu nieutuloną żonę.

  196. Nie było mnie i nie miałam czasu czytać, zadziwia mnie po przerwie coraz więcej „kłótliwych” komentarzy a już dyskusja na temat czy i dlaczego ktoś brał udział w mszy z takich czy innych powodów i z tego się gęsto tłumaczy tego już nie rozumiem. Czyżby niektórzy ateiści byli tak samo nietolerancyjni jak głęboko wierzący ?

  197. Z krajowej łączki:
    Z Polski do Watykanu. Bożonarodzeniowa choinka dla papieża Franciszka właśnie została ścięta
    Czy aby nie za wcześnie?

  198. Cytacik super z Tyma zaczerpnalem:

    Z nowego podręcznika do religii dla klas VII dowiedziałem się, że obywatele powinni być pokorni i posłuszni władzy państwowej, bo jest to miłe Panu Bogu. Przeczytajcie sobie ten kawałek jeszcze raz, kochani. Na głos. Niebo w gębie.

    A Tym sam napisal skad on toto cudo wzial i zacytowal.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1726542,1,az-do-petli.read

    (Juz trzeci raz na glos odczytuje i sie delektuje …)

    I plwac na ta zaraze PiSokosciolkowa nie wolno, tylko zapamietac i nigdy przenigdy nie zapominac !!!

  199. mag
    8 listopada o godz. 18:19

    Raz ateista proboszczem został
    i taka go myśl szatańska chłosta:
    czy mogę wypić wódkę przeczystą
    będąc proboszczem i ateistą?
    Czy nie zepsuję smaku Stolicznej
    Pijąc z pozycji – kato-istycznej?

  200. @mag
    No to jajka z Biedronki, licząc bezwzględnie, macie nieco droższe albo w takiej samej cenie jak polonusi na Belmoncie.
    (w Chicago w „polonijności” ulica Belmont z pewnością już dawno temu zastąpiła ulicę Milwaukee)
    A to oznacza, że w przeliczeniu na zarobki macie te jaja wielokrotnie droższe…
    …miejmy nadzieję, że chociaż są lepszej jakości.

  201. Na marginesie
    8 listopada o godz. 18:30

    Stanowczo protestuje i wypraszam sobie wyzywanie mnie od „zdeklarowanych ateistow” !

    Ja niczego nie deklaruje, ja po prostu najzwyczajniej pod sloncem jestem ateista. I to w odroznieniu chyba od wszystkich na tym blogu, jestem nigdy nie chrzczonym, nigdy nie szkolonym religijnie ateista! I jestem nim od urodzenia. O tym, ze jestem ateista dowiedzialem sie dosc pozno, bo zeby byc ateista, nie trzeba wiedziec, ze sie nim jest.

    Tak wiec okreslanie mnie jako zadeklarwanego ateisty, jest zwyczajna obraza!

    I to jest obraza nie mnie, ale mojego naturalnego stanu bycia urodzonym (doslownie) ateista.

    *****************************

    A co do reszty, to jak kazdy masz prawo do wlasnych opinii. I to w dodatku opinii nie majacych ze mna nic wspolnego, jak to sama zaznaczasz piszac, ze zarowno pytanko @Tanaki, jak i moja odpowiedz nie maja nic do rzeczy. I to piszac te slowa juz po tym, gdy kazdy czytajacy blog zapoznal sie z wyjasnieniami, dla orientujacych sie z „trudnosciami”…

  202. @lonefather 8 listopada o godz. 19:44
    „obywatele powinni być pokorni i posłuszni władzy państwowej, bo jest to miłe Panu Bogu.”

    Ten sam duch był bardzo wyraźny w podręczniku do „czegoś społecznego” (niestety nie pamietam nazwy przedmiotu, z pamieci wydaje mi się, że było to cos podobnego do „Wiedzy o społeczeństwie”), amerykańskiego podręcznika dla szkoły katolickiej, który wpadł mi w ręce jakis czas temu.
    Wydanie z lat 70-tych, zadajace bardzo dużo pytań o rolę jednostki w społeczeństwie, o indywidualną odpowiedzialność za przeróżne „choroby” albo „niedostatki” społeczne. Bardzo dużo zdjęć z wojny wietnamskiej oraz z tłumienia rozruchów na tle rasowym z lat 50-tych i 60-tych. bardzo dużo pytań, w ramach zadań domowych i „do przemyślenia”.

    Ale na końcu podsumowania i wyjaśnienia i „podawanie dydaktycznej ręki” uczniowi zawsze było bardzo państwowotwórcze, bardzo solidnie obywatelsko-mieszczańskie.

    Wyraźnie widać było jeden wielki strach autorów przed dawaniem powodów do jakkolwiek nawet hipotetycznych oskarżeń o lojalność wobec Watykanu a nie Waszyngtonu. Bardzo rodem z ery katolika Kennedy’ego.

  203. @mag 8 listopada o godz. 19:14

    Ale te jaja to jest „produkt niedostępny”!
    A jesli nie ich ma w sprzedaży, to mogą być nawet za grosik sztuka.
    W teorii znaczy.

  204. @Ewamarysia 8 listopada o godz. 19:40

    Nie miałaś czasu czytać – i chyba nadal nie doczytałaś?
    Bo jednak wcale nie rozumiesz, o co chodzi.

  205. @lonefather 8 listopada o godz. 19:44

    A ja pamiętam jakiś felieton Hołowni Szymona, w którym napomykał, że „wierni” powinni gromadzić się przy świeczce w piwnicach (katakumbach?) i praktykować obywatelskie nieposłuszeństwo. O tym, że „katolika prawo nie obowiązuje” też już wiemy – z łaski łojdyra. Inaczej mówiąc, rząd Tuska nie był od Boga?

  206. @lonefather 8 listopada o godz. 19:56
    Ale nadal nie wyjaśniasz, co miałeś na myśli pisząc, że „dawałeś świadectwo” poprzez fakt pojawienia się w kościele.

  207. anumlik
    8 listopada o godz. 17:53
    Dobra robota czyli DoRo. Dla porównania, Elektrybałt, co prawda, bardziej wylewny i nieco więcej tego naściubolił:
    „Cyprian cyberotoman, cynik, ceniąc czule

    Czarnej córy cesarskiej cud ciemnego ciała,

    Ciągle cytrą czarował. Czerwieniała cała,

    Cicha, co dzień czekała, cierpiała, czuwała…

    …Cyprian ciotkę całuje, cisnąwszy czarnulę!!”

    ale z błędem (co dzień czekała). Forma też mniej szlachetna. Do dudy z taką sztuczną inteligencją. Co prawda, gdybym się czepiał, to wybrzydnąłbym, że klauzula Twa przykusawa a czynniki delimitacyjne – ubożuchne. Zestroji takoż przymaławo i enklityki zbyt proklityczne i vice wersal. Tonizmu rozeznać nie sposób. Na szczęście, taka ewentualność zupełnie nie wchodzi w grę. Jako typowy Polak, absolutnie nieczepliwy jezdem, zresztą obecność na tym blogu – zobowiązuje. Przeca tu same, absolutnie nieczepliwe. Kłótliwość, małostkowość i pieniactwo – to strasznie małe i niepolskie rzeczy są. Całkowicie nam obce. Jak paroksytoneza Rosjanom.

  208. Za rządów Herr Tuske z Komoruskiem dyrektor chicagowskiej ekspozytury Radia Maryja Pienkos jako intencję wspólnej z dzwoniacym na antene modlitwy proponował „o opamiętanie rządzących”.

    Dzisiaj jest to „o pomoc Ducha Świetego rządowi, aby mógł wypełnić obietnice wyborcze”.

  209. Na marginesie
    8 listopada o godz. 20:50

    Jak to „nie wyjasniam”?
    Juz dwa razy wyjasnilem!

    Pierwszy raz w odpowiedzi @Tanace. Co nie kazdy zdolal zrozumiec, choc @wbocek zrozumial od pierwszego przeczytania. I nie tylko zrozumial, ale Tobie napisal:

    wbocek
    8 listopada o godz. 17:00
    Na marginesie
    8 listopada o godz. 16:40
    Lonek chciał powiedzieć o byciu w kościele z rodzinnych powodów i powiedział. Człowiek znający miarę przyjąłby to do wiadomości i kropka.

    Drugi raz ja sam rowniez w poscie do Ciebie napisalem, z jakich pwodow:

    lonefather
    8 listopada o godz. 17:32

    Trzeci raz w odpowiedzi @mag:

    lonefather
    8 listopada o godz. 17:39

    ************************

    A teraz nie mi, ale sobie samej odpowiedz na pytanie:

    Czy ja czytalam wskazane posty i czy czytalam je ze zrozumieniem?

    I pomyslec, ze wystarczy czyytac uwaznie i ze zrozumieniem, zeby niepotrzebnie nie bic pianyi i nie robic zamieszania na blogu, domagajac sie odpowiedzi, ktora zostal trzykrotnie udzielona…

  210. mag
    8 listopada o godz. 18:42

    Mag, Ty niemożebna polonistko, jak Ty byś była upierdliwa, to jak nazwać dziewiętnastu tu bylców – superduperupierdliwymi? Z polonistycznym spokojem tykasz błąd, ja z rustyfikalnym spokojem przyznaje Ci rację i śpiewam z wdzięczności „Chwalmy Panią”. Dziękuję, mag, z ukłon i szpgatem…no – półszpagatem.

    Ale BAO też można przyznać rację, np.: Biuro Achrony Okoistów. Kakawo?

    Выхожу один я на дорогу…

    Idziesz ze mną?

  211. @gotkowal
    Czepiasz się Lema. Gdyby napisał (nierozłącznie) „codziennie czekała”, zamiast „co dzień czekała”, błędu byś nie znalazł. A co do formy? Limerykiem poleciałem. Prawidłowo zesylabizowanym. No, może poza ostatnim wersem, gdzie rytm ośmiozgłoskowca przechodzi w dziesięć zgłosek. Coś za coś. cherlak churrigueryczny, to oksymoron. „Churrigueryzm” to przerost formy nad konstrukcją, a „cherlak”, to sam wiesz co. Lemowe lamety to na pęczki można, ale to fajne poczytajki 😉

  212. mag
    8 listopada o godz. 18:42

    Mag, „szpgat” bez „a” był celowy, „z ukłon” – wina alzheimera.

  213. @lonefather 8 listopada o godz. 21:09

    Nie udzieliłeś żadnej odpowiedzi. Wykręcasz się tylko.

    Że „to świadectwo dawałeś rodzinie” to nie jest wyjaśnienie, o jakie świadectwo chodzi. Bycie w kościele „z rodzinnych powodów” też niczego nie wyjaśnia, bo w pytaniu nie chodziło o to, dlaczego byłeś w kościele, tylko co miałeś na myśli pisząc o „dawaniu świadectwa”. Tego właśnie zupełnie nie zrozumiał pombocek.

    Jeśli nie chcesz odpowiadać – twoja sprawa. Ale nie kłam, że odpowiedziałeś na pytanie, które ci zadał Tobermory, a ja powtarzam.

  214. @wbocek, z godz. 21:22
    A кремнистый путь блестит Перед Тобой?

  215. @lonefather 7 listopada o godz. 19:38
    Z rodzina z Lodzi nie mam najlepszych relacji i to zdecydowalo, ze z mlodym przylecielismy na 48 i nawiedzilismy kosciolek, zeby dac swiadectwo prawdzie, ze nie cala rodzina jest kosiciolkowo oglupiona.

    @Tobermory 7 listopada o godz. 22:05
    W jaki sposób osoba biorąca udział w mszy/ceremonii w kościele katolickim daje świadectwo „kościółkowego nieogłupienia”?

    Rozumiem, że pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

  216. @anumlik 8 listopada o godz. 21:32
    A dalej jest „pustynia dremliet Bohu”? Bo nie chce mi się wystukiwać cyrylicą.

  217. zza kałuży
    8 listopada o godz. 19:08

    Znów mnie alzheimer dopadł, zzakałużku. Miało być „worki po kartoflach”, nie „po nawozach”. Wprawdzie u nas w foliowych workach kartofli się na grzbiecie nie nosi, ale ja mam, bo tylko spadnie kropla deszczu – już woda w piwnicy.

    Grot i fok – po workach z białymi kartoflami, bezan – po czerwonych.

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6486144020123969986?icm=false&iso=true

  218. Na marginesie
    8 listopada o godz. 21:29

    Spokojna główka, Namruginesko, pombocek zrozumiał, a nawet więcej, tylko nie trpicielskiego prdolca poniżej wagi superciężkiej.

  219. Na marginesie
    8 listopada o godz. 21:29

    Jezu z tym arzharmerem! Miało być „tylko nie ma trpicielskiego prdolca poniżej wagi superciężkiej”.

  220. anumlik
    8 listopada o godz. 21:32

    Дунай, Дунай, я Волга. Так точно, путь – кремнистый, а перед Тобой?

  221. @Na marginesie
    8 listopada o godz. 21:35

    To jest właśnie polski sposób argumentowania i w ogóle dyskusji. Emocje, gorączka, nieczytanie, niesłuchanie, brak logiki, ale zawsze koniecznie chęć dowalenia komuś 🙄
    Tak było ze słynnym rozmnażaniem krokusów przy pomocy owiec, ciepłymi prądami w środku mroźnej zimy w Mielnie (na dowody od Duńczyków jakoś przestałem czekać), etanolem z kredy itd.
    A jak już nie ma innego wyjścia, to jakaś aluzja do prywatnych dramatów i wychodzisz na osobę „nieznającą miary” 🙄

  222. Uruchomiłem kompa i pytam jeszcze raza lonka „co miał na myśli dając swiadectwo”,bo jego odpowiedzi nie zadowalaja namargineskę..No więc lonku, co miałeś na mysli, a może nic nie miałesna mysli ,to spoko. Ale to danie przez Ciebie, lonku, swiadectwa nie daje mi spokoju. Więc co miałeś na myśli i bądź uczciwy wobec samego siebie i powiedz, co miałes na mysli, chociaz juz trzykrotnie udzieliłes odpowiedzi, to spróbuj po raz czwarty
    Przechodząc do poważniejszej sprawy.
    W lasach mazursich został wypatrzony 20-metrowy , 90-letni świerk. Świerk ten ma zaszczyt być ściętym i wysłanym do Watykanu, by na Placu Świetego Piotra cieszyc oko papieża, wystepując w charakterze choinki. W konkursie o udział w gali na Placu Swietego Piotra brały udział świerki, jodły, i inne iglaki cudaki takie jak modrzewie, jałowce,sosny srebrzyste, a nawet zgłosił sie jakis niekumaty jesion,który tez chciał byc wycietym, Kandydaci pochodzili z różnych rejonów Europy a nawet swiata;z francuskich Alp, włoskich Dolomitów, szwajcarskiej Jury, niemieckiego Szwarzwaldu, fińskiej tundry, a nawet kanadyjskiej pachnącej żywicą Kanady.
    Ale dzięki wdziekom mazurskiego ,polskiego swierka , no i profesjonalnej polskiej dyplomacji ministra Waszczykowskiego (na marginesie nie nalezy pominąć polskiego ministra Szyszki, który mocno wspierał polskiego świerka w jego starniach o te zaszczyt) świerk został delikatnie podcięty piłą łańcuchową, z równą delikatnością powolutku położony na lawecie służącej w wojennych czasach do przewożenia czołgów. Teraz bedzie transportowan do wiecznego miasta albo na tej lawecie ciagnionej przez polski samochód wojskowy, kierowany pzez polskiego żołnierza kierowcę, albo poleci samolotem lub podczepiony pod helikopter.
    Jest to kolejny sukces polskiego lesnictwa, przykład skuteczności polskiej polityki zagranicznej i dowód na dozgonną braterska przyjaź między Polską a Watykanem.
    W zamian papież ma nam dostarczyć kolejna porcję biskupów i ze dwóch kardynałów.

    Pozdrawiam wszystkich z Krakowa.Jutro Lyon

  223. Na marginesie
    8 listopada o godz. 21:35

    NIC nie rozumiesz, albo zgrywasz idiotke, oczekujac odpowiedzi, jakbysmy siedzieli kolo siebie, a ja zamilklbym na kilkanascie minut…

    Gdy ja w tej chwili daje mlodemu kolacje i w miedzyczasach odpisuje na post poprzedni.

    W sumie Twoje „Rozumiem, że pytanie pozostaje bez odpowiedzi.” swiadczy o tym, ze nie uruchomilas myslenia o mnie, a jestes wylacznie w Siebie sama zapatrzona. Moznaby po tym stwierdzic, typowa feministyczna egoistka i zakonczyc konwersacje.

    Niemniej dokoncze… czyli wroce do dopisania zaczetej wczesniej odpowiedzi na wczesniejszy post. Ten ktory skwitowalas, ze „nie doczekasz sie odpowiedzi”.

    Na marginesie
    8 listopada o godz. 21:29

    Kilkanascie razy gleboko odetchnalem, nim odpowiadam.

    Pare z w/w oddechow bylo na poczet tego co nazywam „Twoja upierdliwoscia”.

    Na dobra sprawe to chyba powinienem na poprzednim poscie zakonczyc, ale podejme jeszcze jeden wysilek. Moze tym razem sie uda…

    Owszem, odpowiedz jakiej sie domagasz, jest rozlozona na kilka postow, niemniej jest. Co po pierwsze.

    We wszystkich skladowych odpowiedzi powtarza sie wskazanie rodziny i relacji z nia, jako czynnika podstawowego, a nie kosciolka katolickiego narodku polskiego, jako obiektu „dawania swiadectwa”. Co po drugie.

    Zlozenie obu powyzszych, czytajacemu ze zrozumieniem powinno wystarczyc, do nie czepiania sie „we mszy uczestniczenia”, czy statystyk, czy innych wydumanych, a nie majacych miejsca rzeczy. Co po trzecie.

    A po czwarte, to trzeba byc idiota nie kumatym, a Ty z cala pewnoscia nie jestes nie kumata idiotka, zeby nie umiec dodac do siebie tego, ze wyswiadczam honor kosciolkowej czesci rodziny bedac obecnym w kosciele na chrzcinach ich dziecka i jednoczesnie czynie im afront demnstrujac moj ateizm poprzez pokazanie calej wsi/miasteczku, ze stoje i nic nie robie …

    Calosci i zlozonosci relacji nie oczekuj ode mnie. Mozesz sobie za to wyobrazac co tylkochcesz. Mnie to zwyczajnie nie obchodzi.

    Jesli nadal uwazasz, ze nie udzielilem odpowiedzi, to trudno. Nic wiecej na ten temat nie napisze.

    Zegnaj.
    Pozdrowka.
    l.

  224. Lewy
    8 listopada o godz. 22:09

    Mozliwie wyczerpujaco odpowiedzialem:

    lonefather
    8 listopada o godz. 22:12

    Co zapewne juz przeczytales.

    @Tanaka zrozumial od pierwszej odpowiedzi
    @wbocek tez zrozumial od tej samej
    @mag zrozumiala

    Tylko jedni @Tobermory i @NaMarginesie, maja problem ze zrozumieniem. Bywa…

  225. Lewy
    8 listopada o godz. 22:09

    Jaki Szyszko i jego starania?

    To nei Szyszko ma chody w Watykanie, tylko torunski Ojdyr i to on zalatwil ten 60 metrowy mazurski swierk i jego los przypieczetowal swoimi wtykami w Watykanie. Wtykami suto oplacanymi z kasy wyciaganej od polskich emerytow, czy tez z kieszeni wszystkich Polek i Polakow, za posrednictwem przychylnego rzadowego rozdawnictwa tego co nasze. Dobrz oplacone wtyki, zalatwily tego swierka, a nie jakis tam Szyszko!

  226. Oups pardon jaki 60 metrowy swierk? Tylko 20 metrowy, za to 90 letni …

    Skad ja wzialem te 60 metrow, to chyba tylko jeden @Tobermory bedzie w stanie wyjasnic…

    Niezaleznie od wyjasnien, za pomylke solennie przepraszam.

  227. Na marginesie – 21:29

    „Jeśli nie chcesz odpowiadać – twoja sprawa”

    Odczekawszy kapke zastosowalem zasade zelaznej logiki sedziego grodzkiego z Trojanowa. I w wszystko od razu stalo sie jak slonce jasne.

    Lonek dal sie zlapac w KaKowska huple pn. Ingres. A oto jak do tego sie dodedukowalem.

    On przylatywal z przyczyn rodzinnych i z powodu relacji.

    Jak z przyczyn rodzinnych to chodzilo o smutna okolicznosc. Rocznicowa zapewne. Sorry, lonku.

    Jak z powodu relacji to chodzilo o relacje z bylymi, czy niedoszlymi, tesciami.

    Jak z tesciami to napewno byli oni i wciaz sa przekonanymi kosciolkowcami. Tak zawsze z tesciami jest.

    Jak kosciolkowcy to przeciez ze musieli rocznice odejscia Corki uczcic w swoim kosciolku.

    Jak w kosciolku to lonek, choc ateista jeszcze z przed dnia swoich narodzin, musial tam pojsc i ‚dac swiadectwo’. Jako chciazby ojciec wnuka swoich tesciow.

    Niestety, podczas dawania swiadectwa zlapal siebie na uczestniczeniu w czyms co nic nie mialo wspolnego ze smutna uroczystoscia rocznicowa. Tam bowiem cala msze poswiecono radosnym holdom oddawanym na okolicznosc Ingresu arcybiskupiego lodzkiego. Wszystkie koscioly lodzkie musialy to czynic. Kosciolek lonkowych tesciow tez.

    A jak sie odbywaja radosne holdy ingresowe to zapomnij o chociazby wspomnieniu czyjejs smutnej rocznicy.

    I tak to doszlo do gwaltu w kosciele. Na lonku tylko dokonanym. Bo cala reszta kosciolkowych uczestnikow hupli arcyfarcy, wlacznie z bylymi, czy niedoszlymi tesciami, nic nie miala przeciwko tak ponioslej okazji. Czemu dali wyraz datkami na tace. Do tych datkow lonek tez zostal przygwalcony, siedzac przeciez razem z dziadkami Jaska. Jak dac swiadectwo to dac swiadectwo, you know.

    Ta zelazna logika sedzi z Trojanowa.

    Ona nigdy cie
    nie zawiedzie.

    Po prostu sprobuj ja zastosowac czasem, Namarginesko. Zamiast domagac sie, upierdliwie, jakichs odpowiedzi na niezbyt delikatne, czy nawet na temat, pytania

    PS. Powyzsze nabazgralem przed ujrzeniem tego co pod 22:12

  228. @wbocek, z godz. 22:00
    Так точно, путь – кремнистый, а перед Тобой?
    „Передо мной явилась ты,
    Как мимолетное виденье,
    Как гений чистой красоты”.
    Zupełnie jakbyś z Jamna wylazł, Welocypedysto 😉

  229. Lewy
    8 listopada o godz. 22:09

    Tak jest: polski świerk z radością złożył ofiarę życia dla wzmocnienia pozycji międzynarodowej Polski i pozyskania, drogą wymiany barterowej (handel zagraniczny – mocna strona Polski) kilku biskupów.
    Pamiętajmy o tej ofierze i połóżmy ją na ołtarze.

  230. @Orteq

    hahahhaaa przed, czy po, odin … , sam wiesz co.

    Zelazna logika sie liczy!
    I to nie tylko u sedzi z Trojanowa, ale i u @NaMargineski i u Ciebie.

    Nie ma to czy tamto, jak zelazna logika jest stosowana…

  231. lonefather
    8 listopada o godz. 22:22

    Ten świerko może śmiało mieć 60 metrów i nie bądźmy tacy skromni: Polska jest jak Ameryka, a nawet lepiej – Ameryka stara się dorównać Polsce, więc świerk-mamutowiec to w Polsce normalność.

  232. lonefather
    8 listopada o godz. 22:16

    @Tanaka zrozumial od pierwszej odpowiedzi

    Jako dziecko przedszkolne, uruchomiłem Junaka od pierwszego kopa. I to mi zostało.

  233. @Namargineska, z godz. 21:38
    Dalej jest Ночь тиха. Пустыня внемлет богу, nie дремлет. Pustynia słucha Boga, nie usypia go 😉

  234. zza kałuży też kurwa zrozumiał i dawno ma kurwa w dupie

    Moje ostatnie kilka wizyt w kościele było poswięcone nagrywaniu polonijnych księży postawionych miedzy młotem a kowadłem miejscowego arcybiskupa miesiacami, demonstracyjnie i bezczelnie olewającego polonijnych katolików a ich polonijnymi owieczkami, w polonijnych mediach muszę przyznać bardzo otwarcie i bardzo wkurzenie dających wyraz swojemu wkurwieniu na arcybiskupa i grożących niepłaceniem na najnowszą arcybiskupia kolektę.

    Poszło o kolejny zamykany polonijny kościół. Arcybiskup – logicznie ale bezdusznie – zakonkludował, że skoro wiernych na mszach nie ma a koszta utrzymania plus remontu starego kościoła są jakie są, to budę cza zamknąć a plac sprzedać.

    Polonusi się skrzyknęli i zaapelowali do arcy o zmianę decyzji. Bo kościół wybudowali ich dziadowie na początku XX wieku, bo jest piekny, bo jest Cały Polski, ma Polskie Rzeźby, Polskie Obrazy, Polskie Ławki, Polskie Witraże no i cały i jest Wielką Pamiatką Polskości.

    A arcy w swojej naiwnosci i arogancji publicznie odprychnął, że on „muzeów nie potrzebuje” tylko żywe parafialne życie żywych parafian.
    W domyśle – a nie korowody umarłych albo umierajacych polonijnych umarlaków, na dodatek takich, co nie płacą tam kolekty bo mieszkają na przedmieściach i od 30-40 lat nie tworzą żadnej parafii.

    No i się zaczęło. Krewkie polonijne emeryctwo rzuciało sie do drukowania transparentów, malowania plakatów, zwoływania się w radio na demonstracje i rzeczywiście niedziela w niedziele były protesty. A to pod katedrą a to pod domem generała, to jest chciałem powiedziec arcybiskupa. Amerykańskie media nawet zauważyły.

    Arcy wtedy się obraził i nabrał wody w usta. Swoim przydupasom także zakazał komentować i było fajnie słuchać jak polskiego pochodzenia miejscowy biskup był co chwila przyciskany do muru przez krewkich polonusów i musiał się wyłgiwac niczym.

    W konspiracji polonijni zorganizowali w przeznaczonym do zamknięcia kościele konspiracyjne msze i zrekrutowali konspiracyjnego księdza do pomocy.

    No a potem była ta doroczna kolekta, która ma do kasy arcy dostarczyć te głupie kilkaset milionów zielonych na drobne wydatki. W polonijnym radio huczało od gróźb, doszło do tego, że gdy biedni redaktorzy otwierali antenę na najbardziej gwarantowane tematy, takie jak zamach smoleński czy złodziejstwo Niemca Tuska to wierni słuchacze zamiast na zadany i tak ukochany temat dzwonili i pytali „a co z kościolem św. Wojciecha? I grozili – nie dam na tacę arcybiskupowi! Po moim trupie!

    No i dlatego odwiedziłem – w dniach owej Bardzo Ważnej Kolekty – kilka polonijnych mszy z ukrytym magnetofonikiem.

    Coby dać świadectwo. Bo księżowskie namawianio-usprawiedliwienia (bez wymieniania kogo i za co usprawiedliwiają) były bardzo smakowite.

  235. wbocek
    8 listopada o godz. 21:43

    Pombocku, Ty mnie objaśnij co to jest: na zakładkach żagli widzę jakieś małe punkty – to nity, zapinki, guziki do zapinania żagli na masztach?
    Żagiel bezanu fachowo sfazowany w miejscu gdzie bm łączy się z masztem, ale nie ma tego przy grocie. Nie wpływa na trwałość folii?
    Brak żeber usztywniających nie wpływa na większy łopot krawędzi?
    Okręt dumny jak się patrzy. Taki jamneński „Piotr z Gdańska” (po naszemu: Peter von Danczk)
    A swoją drogą zastanawiają mnie worki foliowe do ziemniaków. Przecież ziemniak musi oddychać, a w folii się zapoci i spleśnieje szybko.

  236. Temat poprzedni #MeToo jest istotny, dlatego chciałam dorzucić parę słów od siebie. Bo w przeciwieństwie do wielu innych tematów, tutaj możemy przynajmniej próbować wpływać na postrzeganie i zachowania naszych rozmówców, a przynajmniej prowokować ich do refleksji w tej materii. Tym bardziej, że chodzi o efekt kuli. Większość ludzi tak przyzwyczaiła się do status quo, że kobiety są jakoś inferior w stosunku do mężczyzn, że traktują to niemal jak aksjomat. Misoginizm ma się dobrze i występuje niestety u obu płci. Niewątpliwie inferiority complex u niektórych kobiet, też w tym pomaga. Przykładem tego może być na tym blogu „na markineska”, która tak bardzo przypodchlebia się męskiej próżności, że budzi wręcz zażenowanie. Sądzi pewnie, że w ten sposób zasłuży na miano tzw. „równej baby”?
    Pisząc np. niby w obronie przed molestowaniem, używa następujących słów: „Nawet nie trzeba dodawać, że kobieta jako taka zostaje faktycznie sprowadzona do roli świni rozpłodowej – pojemnika na płód w oparach absurdu.”
    Myślę, że dla niej i jej podobnych już za późno na refleksję. Jak sama twierdzi nie ma najmniejszzej ochoty tracić czas na podobne jej zdaniem bzdury, bo jak pisze „nadajemy na zupełnie różnych falach”.
    Nie znam tego bloga, ale nazwa; „blog ateistów”, sugerowała mi, że jest tu możliwość otwartej dyskusji zwłaszcza na tematy przez fundamentalistów raz na zawsze „ustalone”. Niestety spotkałam się z małostkowością (nie o wszystkich mówię), połączoną z nietolerancją, blokowaniem innego spojrzenia, zarzutami o „dyżurnych kuriewnych wtykach”, „skatolonego towarzystwa pod wodzą xiunca zbiorowo wdzięczącego się do ateistów”. Namargineska wdzięczy się do jednego z „chłopaków”, pisząc o mnie: ” osoba z klasycznym wyksztalceniem i pretensjami – i nie pomnę już, co jeszcze. Jeśli to ona, to dopiero będzie… jazda. Zachęcam towarzystwo do zapięcia pasów. Na wszelki wypadek.”. Albo: ” mam wrażenie, że 404 jeszcze nie wyczerpała potencjału rozśmieszania. Wszystko przed nami!”.
    W moim rozumieniu ateistyczny pogląd nie kojarzy się z brakiem szacunku dla oponenta, tylko dlatego, że ów ma inny. Są i byli ludzie o skrajnie różnnych „wierzeniach”, a jednak są w stanie dyskutować ze sobą na każdy temat w sposób cywilizowany, bez używania invektyw.
    „Namargineska” i w tym wypadku nie zawodzi. Chcąc wykazać się „murowanym” ateizmem ucieka się do następujących zwierzeń: „Pedofil w koronkach i garniturku do kostek nienaruszonym mężczyzną być musi. Bo jeśli brak mu jednego jaja, to go na xiunca nie wyświęcą. Fakt! Osobnik z jednym jajem według kaka wcale się nie nadaje do wygłaszania hokus-pokus nad kielichem ani – dodajmy – do udzielania komunii – wytryskiem w buzie klęczących ministrantów. Bo gdyby nie miał wytrysku – byłby niegodny „. Nie warto wspominać częstego przez nią używania określenia „kaka”.
    Ja akurat nie zaliczam się do fundamentalistów, pragnę to podkreślić; do żadnych fundamentalistów. A cytowana prze ze mnie namargineska w moim odczuciu… zdecydowanie tak. Chłodna, rzeczowa rozmowa faktycznie w takim wypadku jest niemożliwa. Bo nawet zagrożenie sznurem wchodziło w rachubę. żeby nie być gołosłowną przytaczam obrazek jej konversacje z kolegą na ten temat:
    „Jesli zas rope to tylko too short to use
    https://www.youtube.com/watch?v=NshYZ7WQJNo

    Napotkałam w innym miejscu ciekawą moim zdaniem wymianę słów, która dobrze tu pasuje. Ktoś powiedział: „Niemniej osobiście wolę już tych, którzy jątrzą z głębokim przekonaniem o swojej słuszności, bowiem usprawiedliwia takich nawet Chrystus > „wybaczcie im, bo nie wiedzą co czynią”.
    Na co drugi zareagował tak:
    „Głęboko przekonani o swojej słuszności byli z pewnością i Lenin, i Stalin, i Dzierżyński, i Gomułka, i Pol-Pot, i Mao-Tse-Tung…
    Serio pani woli TAKICH ?
    Gdybym był złośliwy, powiedziałbym; „to wiele tłumaczy”.
    Ale że złośliwy nie jestem, więc tak nie powiem…”
    Tanaka poruszył rolę kościoła w temacie o molestowaniu i wcale nie zawężył go do „białych dziewczyn”, jak niektórzy próbowali sugerować.
    Ja sądziłam, że spróbuję przybliżyć rozwój myślenia na temat seksu i seksualności i w końcu roli religii w drodze do postępu w świadomości społeczeństw. Ale jako jeden z jej etapów. Dzisiaj wyraźnie ludzie dojrzeli do rewizji różnych zastałych poglądów. Stąd cała „awantura”. Jednakże umiejętność spojrzenia bez emocji na przodków i ich myślenie jest szalenie ważna. Umożliwia perspektywę i dialog.
    Tak czy inaczej chwilowo straciłam ochotę na gadki.
    pozdrawiam

  237. zza kałuży
    8 listopada o godz. 22:45

    To jest bardzo miła historia Poucza, że wszędzie na świecie Polak jest Polakiem: protest,, pikieta, bluzgi, groźby i cała reszta polskości. Jak kościół taki ślicznie polski, z rzeźbami, obrazami no i zbudowany ze sto lat temu przez polskich dziadów, polskie serce, dusza i wątroba, to może polskie wnuki polskich dziadów dadzą ile trzeba na utrzymanie? Zamiast wrzasków i gróźb? Tak się tylko pytam, bo i tak nie ma o co pytać. Jak Potomak Potomakiem, Polak jest Polakiem. Nad Potomakiem.
    I szlus.

  238. „@Tanaka zrozumial od pierwszej odpowiedzi”

    Jak zrozumial to czemu nie dal swiadectwa WSZYSTKIM?

    Bo tylko Dawanie Swiadectwa wszystkim ma wage. Reszta to Udawanie

  239. wbocek
    8 listopada o godz. 21:43
    piękny żagielek, kolorystycznie kompatybilny z łódeczką….
    a te ściegi (?) …to tak włąsnoręcznie?
    Pombocku, masz wiele talentów…

  240. Tanaka

    „A swoją drogą zastanawiają mnie worki foliowe do ziemniaków. Przecież ziemniak musi oddychać, a w folii się zapoci i spleśnieje szybko.”

    Wymyslono juz worki foliowe perferowane. On dzialaja. Czasem

  241. Lewy
    8 listopada o godz. 22:09
    nie doczytałam, ale może dołączyli do wojskowej lawety ze swierkiem świątecznym ten słynny, przez wojsko Macierewicza dostarczony ongiś do Poznania posążek Jezusicka (circa ok. 5 m wysokości)
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=10&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjDtda6_6_XAhWOZlAKHb5fC8YQFghQMAk&url=http%3A%2F%2Fwww.newsweek.pl%2Fopinie%2Ffigura-jezusa-w-poznaniu-mimo-braku-zgody-miasta%2Cartykuly%2C386640%2C1.html&usg=AOvVaw1875nxEaY79TG1MC_f0i2Z

  242. Orteq
    8 listopada o godz. 23:01

    Tys aby przytomny?

    Przecie @Tanaka wyraznie napisal, ze od pierwszego „kopa” Junaka odpalil…. Co oznacza, ze dal swiadectwo.

  243. 404 – 22:58

    „Bo nawet zagrożenie sznurem wchodziło w rachubę. żeby nie być gołosłowną przytaczam obrazek jej konversacje z kolegą na ten temat:
    „Jesli zas rope to tylko too short to use
    https://www.youtube.com/watch?v=NshYZ7WQJNo

    Tak naprawde, Fourofourko, to mi chodzilo o ‚strings too short tu use.’ Nie ropes. Choc tam szlo o to samo, tak naprawde. Odwal sie, narcyzie, od naprawde. Ok?

    – The lump in my throat kept me from speaking. “I’ll explain later,” I said finally. Then I unpinned the note and read the neatly handwritten message once more. It said
    – This cushion is filled with all my love and the string too short to use.

    Ropes – powrozy, a nie sznurki – sa troche za grube to tego starego angielskiego quipu. Obrazujacego przesadna oszczednosc.

    PS. No to moja zelazna logika, zerznieta z Trojanowa, pewnie nie wypalila, loniu. Too bad. Konfabuluj dalej

  244. 404
    8 listopada o godz. 22:58

    Ponieważ temat seksizmu i nierówności jest istotny, na nawet bardziej niż istotny – siedzimy w tym sosie wszyscy od niepamiętnych czasów – cieszy mnie, że do niego wracasz. Nie wiem jednak, co ważnego w tej wypowiedzi starasz się przedstawić, bo jej gros poświęcasz @namarginesce.
    Niewwyznawcy bozi są – mniej więcej – podobni do innych ludzi, przynajmniej w dziedzinie temperamentów. @Namargineska ma temperament i swój styl wypowiedzi. Może czasem zirytować, ale czy masz pretensje o irytację, czy o meritum jej wypowiedzi? Bo gdy stwierdza, że kobieta jest w Kościele kat traktowana jak „świnia rozpłodowa”, to owszem – mówi temperamentnie, ale i celnie. Taki był los kobiety chrześcijańskiej przez niemal całą jego historię i dziś niespecjalnie jest inaczej a to „inaczej” to bardziej pozór niż realność.
    Lat temu jeszcze kilkadziesiąt, we wzorowej – taki przekaz państwowy – Polsce przedwojennej, biskupi nieustająco domagali się od Polek nieustającego rodzenia dzieci. W celach mocarstwowych i wojennych. O kobiecym standardzie życia: rodzić, rodzić, rodzić do szybkiego wyczerpania sił życiowych, by – w biologicznej, ekonomicznej i umysłowej nędzy „oddać ducha Panu”, zostawiając małe dzieci pod opieką obcych. Albo nikogo. Po drodze może zresztą umrzeć w jakimś z pierwszych połogów -to banał. Też „trafi przed oblicze Pana”. I będzie zadowolona. Nawet bardziej niż miałaby żyć jak żyła – w roli stołka kuchennego, równa kozie w zagrodzie i mająca jej wartość materialną.
    I w tym @namargineska ma rację: żeby zostać członkiem kleru katolickiego, konieczne jest posiadanie prawidłowej męskiej budowy i działania części niesfornych. Co się bardzo przydaje przy pedofileniu dzieci oraz standardowej pedrylce na terenie parafii i na występach gościnnych, produkcji dzieci poczętych u żon parafialnych i panienek dziewiczych korzystaniu z uroków burdeli i tak dalej.
    To taki sam seksizm, nawet obustronny.

    Nikt tu nie „blokuje innego spojrzenia”. Blokowanie występuje -bardzo rzadko – wtedy, gdy ktoś okazuje się zawziętym nienawistnikiem albo regularnym trollem. To że są różne zdania i spory nie oznacza „blokowania”. Szybko ometkowałaś @namargineskę, przez co zaprzeczyłaś własnemu oczekiwaniu co do niemetkowania innych.
    Udzielaj się, na blogu jest z kim i o czym dyskutować, a chwile spięć zdarzają się, bo to normalne.

  245. @404 8 listopada o godz. 22:58

    Moje przewidywania się potwierdzają – w całej rozciągłości.

    Punkt pierwszy programu: jestem skrzywdzona, jestem skrzywdzona, jestem skrzywdzona! Jestem szczerze zawiedziona sposobem, w jaki mnie potraktowano na tym forum! W związku z tym już sobie idę. Już, już, już!

    Ale nie łudźmy się, bo to dopiero początek. Ta osoba zaraz wróci, z nowym bluzgiem.

  246. Orteq
    8 listopada o godz. 23:09

    Worek typu siatka pewnie działa. Worek typu worek z dziurkami – czasami. do pewnego stopnia.

  247. Orteq 8 listopada o godz. 23:41
    Znam to opowiadanko, o siostrze, która wszystko zbierała. Brat długo się zastanawiał, po co krótkie niteczki kolekcjonuje, bo przecież są bezużyteczne już, aż dostał od tej swojej siostry w dniu dla siebie b. ważnym….. poduszkę wypełnioną tymi „niepotrzebnymi” niteczkami. z dopiskiem, który wszystko wyaśniał…….

    Jednakże kontekst w którym użyłeś „rope” był jednoznaczny i trudno byłoby skojarzyć go z tym ładnym opowiadaniem. Zresztą, załączyłeś obrazek, co by wątpliwości nie pozostawić.
    Ale rozumiem i aprisziejtuję comment.
    Pozdrawiam

  248. konstancja
    8 listopada o godz. 23:12

    Łomatko, toś mi tego trudnego estetycznie Jezuska przypomniała!
    Ale nie wyślą! Jezusków nie może nad Wisłą ubywać. Obywateli ubywa, Jezusków musi przybywać.

  249. Orteq
    8 listopada o godz. 23:01

    Prawidłowy katolik daje świadectwo za siebie, a nie za sąsiada. Sąsiad też za siebie.
    A jak o Udawanie chodzi, to świadectwo dawały U-booty. Całkiem konkretne, chociaż do czasu. Nic nie jest jednak wieczne. Poza wiecznym piórem.

  250. @Tanaka 8 listopada o godz. 23:00
    „To jest bardzo miła historia Poucza, że wszędzie na świecie Polak jest Polakiem: protest,, pikieta, bluzgi, groźby i cała reszta polskości. (…) Jak Potomak Potomakiem, Polak jest Polakiem. Nad Potomakiem.”

    Mało tego, drogi @Tanako. Ta historia jest taka miła, bo spotykają sie tu dwa jestestwa; prawdziwie polskie i prawdziwie kościelne. I dopiero heca powstaje na styku tych obu prawdziwości.

    Dorzuce ci smakowity szczególik. Główny generał polonijnego protestu czyli pani Sz., raczej prosta kobieta, długo ujmowała mnie szczerościa swojego oburzenia i szczerością swoich akcji. Kaman, kobiecie tej udało się zorganizować frekwencję na niedzielnej mszy o 8-mej rano w tak położonym kościele, że owa frekwencja musiała wyjechać z domu bitą godzine wcześniej. Nawet biorąc pod uwagę, że w niedzielny poranek ruch na autostradach jest żaden. Potrafiła spedzać nawet do 2 tys. ludzi na takiej mszy!
    W radio w piatek wieczór – wielokrotnie – prosiła o pomoc w sprzątaniu kościoła w sobote rano. Przy następnym pobycie w radio – znowu wielokrotnie – zaliła się, że znowu podłogę musiała zmywać sama. No wiec podobała mi się ta kobita i jej upór.
    Aż do wywiadu, kiedy poleciala do radia bić na alarm, że ona wie, jakie sa tajne plany arcy’ego! Że arcy chce sprzedać budynek kościoła wraz z placem szkole muzycznej! I to jeszcze prywatnej szkole muzycznej kierowanej przez WIECIE PAŃSTWO KOGO???!!!!

    Przez ARABA!!!!

    Sprawdziłem tego Araba. Pochodzenie arabskie, fakt. W przeciwieństwie do polonijnej pani Sz. – urodzony w USA. Muzyk z tak bogatymi „credentials” że głowa boli. Komponuje, gra, ma własne zespoły, uczy dzieci i młodziez od lat, ma szkołę muzyczna z sukcesami od lat, nie jakiś iks czy anonim, nie jakiś słup na przekręt.

    No ale pani Sz. wie, kto jej w polonijnym rayjku słucha.
    Wie, ze najbardziej bombowym argumentem będzie „Arab!”
    Arcybiskup sprzedaje NASZ KOŚCIÓŁ ARABOWI!!!!

    „Jak kościół taki ślicznie polski, z rzeźbami, obrazami no i zbudowany ze sto lat temu przez polskich dziadów, polskie serce, dusza i wątroba, to może polskie wnuki polskich dziadów dadzą ile trzeba na utrzymanie? Zamiast wrzasków i gróźb? Tak się tylko pytam, bo i tak nie ma o co pytać.</i"
    I tu właśnie zaczyna się prawdziwie kościelna strona tego zderzenia prawdziwości.

    Kościół św. Wojciecha (st. Adalbert) ma wieżę obudowaną rusztowaniami i to od lat. Dokończenie remontu wieży ma kosztować ok. 1.5 mln. Według arcy. Polonusi obejrzeli co i jak, a oni akurat na tych robotach z pewnościa najlepiej w Chicago się znają, i powiedzieli, ze za połowę tego albo nawet za 1/3 dało by się zrobić.
    Cały remot kościoła ma kosztowac ze 3 mln. Według arcy. Polonusi – za 1/2 albo 1/3 sami zrobimy i nie odstawimy fuszerki i będzie stało następna 100 lat.
    Dlaczego arc zawyża wyceny?
    Polonusi – bo prze do sprzedaży. I jest uwiązany – własnymi, kościelnymi przepisami, nakazami aby zlecać wszelkie prace TYLKO I WYŁĄCZNIE UNIJNYM CZYLI ZWIĄZKOWYM FIRMOM.
    No a jak fima nalezy do "junji" to i jej roboty sa dużo droższe.

    No i podstawowa kość niezgody, Polonusi odkryli, że wprawdzie ich dziadowie złożyli się i na koszta działki, i na architekta, i na koszta materiałów i na budowniczych i na wszystkie dekoracje w tym kościele i na ponad 100 lat jego utrzymania TO PRAWA WŁASNOŚCI MA PARAFIA. A jak arc zlikwiduje parafię – co juz kilka lat temu zrobił i jest to tylko papierkowe fiku – miku – to PRAWA WŁASNOŚCI ODZIEDZCZYŁA ARCHIDIECEZJA. 😉

    Polonusi popsiocyli, popseklinali i zapytali arcy; za ile mosemy odkupić nas kosciół? (I mieć ciebie w d*pie)
    Ostatnio słyszałem wymieniane 3 mln. Targuja się. Kongres Polonii Amerykańskiej (ma forsę bo jest ubezpieczalnią na życie) uczestniczy w negocjacjach. Byc może i ty @Tanako także w nich uczestniczysz, gdyż słyszałem o zaangażowaniu konsulatu, MSZ oraz jakichś polskich profesorów od zabytków, którzy jak na razie przylecieli i dokładnie obfotografowali kościół.
    Nie słyszałem premier Szydło oferującej przetransportowanie kościoła do parafii Brzeszcze, ale kto wie? Pani Sz. działa.

    Gdyby arcy nie milczał wyniośle, urażony protestami polonusów w swej arcybiskupiej dumie, gdyby arcy nie upierał się przy zwiazkowych firmach, gdyby po ludzku spróbował zrozumiec polonusów, przeprosic jak człowiek za poprzednie biurokratyczne i oziębłe traktowanie, wczuc się w role polonijnego kościoła jako "linii życia" dla emigrantów z Polski, jednym słowem gdyby nie był takim nowoczesnym kościelnym MBA to by syuację dało sie rozładować. Znaleziono by jakiś posredni środek, na poczatek dano by zarobic niezwiazkowym za to fachowym polonijnym murarzom i rusztowań już by od kilku lat nie było a mury byłyby odremontowane.
    A tak to najpewniej za chwilę miasto wszystkich pogodzi, bo inspektorzy budowlani alarmuja, że przekroczono wszelkie terminy ważności pozwoleń na stanie tych rusztowań i trzeba je natychmiast rozebrać.
    Koszt postawienia nowych? Zgadłeś, @Tanako, za junijne pieniądze to bedzie jakiś milion. 😉

  251. loniu

    Swiadectwo tos ty niby dawal, nie Tanaka. W kosciolku okolo lodzkim. 35 km od katedry ingresowej. Tak zapodales.

    A tak w ogole to zanudziles. Ty nic nie zrozumiales z tego co cie dotknelo w kosciolku okolo lodzkim. Gwalt! – zakrzyczales. W ogole nie kojarzac, ze w czasie niefortunnego Ingresu arcyfarcy KaKowskiego, tylko to moglo cie dotknac.

    Nie wiem co Tanaka z tego zrozumial

  252. wbocek
    g.21:22
    Z tobą nie poszłam bo poszłam na kabaret „Pożar w Burdelu” (najnowszą jego odsłonę).
    Śmiesznie i straszno.

  253. Od czasow niejakiego fidelio, lonek poczynil postepy. Zdziecinial jeszcze bardziej. Wiek pewnie.

    PS. U-booty, Tanako?

  254. @404 8 listopada o godz. 23:53

    Autobanicja trwała raptem godzinę…
    A w porywach między bluzgiem a bluzgiem 404 będzie się wdzięczyć.
    Znamy to, znamy…

  255. Orteq
    9 listopada o godz. 0:03

    Juz od dawna mnie nie zlosci Twoja paplanina. Od niedawna nie smieszy. O czym zawiadamiam, zebys nie myslal, ze Ciebie olalem, jak Ty olewasz to co napisalem, na rzecz wlasnych bredzen.

    Od tej chwili sam ze soba sie zabawiasz.

  256. 404 – 23:53

    „Znam to opowiadanko, o siostrze, która wszystko zbierała. Brat długo się zastanawiał, po co krótkie niteczki kolekcjonuje, bo przecież są bezużyteczne już, aż dostał od tej swojej siostry w dniu dla siebie b. ważnym….. poduszkę wypełnioną tymi „niepotrzebnymi” niteczkami. z dopiskiem, który wszystko wyaśniał… Jednakże kontekst w którym użyłeś „rope” był jednoznaczny i trudno byłoby skojarzyć go z tym ładnym opowiadaniem. Zresztą, załączyłeś obrazek, co by wątpliwości nie pozostawić.
    Ale rozumiem i aprisziejtuję comment. Pozdrawiam”

    Ja tez pozdrawiam. I apriszijejtuje

  257. Oho, następny urażony… daje świadectwo.

  258. Acha, pani Sz. też nie jest najmłodsza. Podłóg w nieskończoność szorować w sobotnie poranki nie będzie i ganiać po radiach też nie. Jej zwolennicy od protestów dożywają 80 i 90-tki. Najmłodsi 70-tki.
    Arcy ma rację, w sensownie prowadzonym Kościele „muzea” nie są potrzebne. Lepiej sprzedać parcele z budynkiem Arabowi a za uzyskane środki dopłacić latynoskim dzieciom do czesnego w katolickiej szkole.
    Wtedy bedzie szansa, że nie trafią do gangu i że zostaną, przynajmniej na jakiś czas, członkami katolickiej parafii.

    A co z tego będą mieli polonusi w Chicago?
    Ano nic albo bardzo niewiele.

    Nikt z nich jeszcze nie przekonał Latynosów do mszy w intencji wolskiej ojczyzny, do mszy w intencji poległych nad Smoleńskiej ani do mszy za żołnierzy wyklętych.

  259. Orteq, to nie o tobie. Na marginesie 9 listopada o godz. 0:19 jest adresowane piętro wyżej.

  260. Jesli obywatele RP 3-4-724 [ale nie 404!] mysla ze zlapali Boga za nogi, to niech jeszcze raz pomysla

  261. @zza kałuży 9 listopada o godz. 0:20

    Czyli jak wymrą 90-letni polonusi to przybytki kaka w Chicago zasilać będą raczej tylko latynosi? Czy jest tam jakiś nowy polski narybek?

  262. Tanaka 8 listopada o godz. 23:49
    Poruszyłeś znowu sporo tematów na raz. Wzruszyła mnie prawie Twoja „obrona” namargineski, ale ….
    Spróbuję odpowiedzieć narazie na „zarzuty”, a przynajmniej na ich część.
    Ja nie metkuję nikogo. Ja tylko wyciągam wnioski z kim można, a z kim się nie da rozmawiać. Zresztą, żeby uniknąć posądzenia o gołosłowność, zadałam sobie trud zacytowania jej. To jej nieprzymuszone wypowiedźi o „innych falach nadawania” i niemożności kontaktu z „rośmieszającymi, skatolonymi, dyżurnymi wtykami kuriewnymi”. Te i inne epitety ona formuowała pod moim adresem. Czy uważasz, że to jest w porządku? Powinnam zachować szlachetne milczenie, bo to jest „równa kobitka”?
    Rażą mnie wulgaryzmy używane na wyrost, ataki dla samych ataków, po to, żeby się coś działo Razi mnie generalizowanie bez względu jakich grup dotyczy. Znam osobiście wielu katolików, w tym i księży, którzy nie zasługują na podobne epitety. Przyznaję, że do rozpaczy doprowadzają mnie doniesienia o pedofilii, przemocy w rodzinie , itd
    w tym środowisku, bo to jest wstrętna hipokryzja, ale nie wszyscy są tam tacy. I ich nie można wsadzać do tego samego wora. Wszystkie te w/w podłości i inne dotyczą różnych środowisk, więc sugerowanie przeciwne… jest z gruntu nie prawdziwe i nie sprawiedliwe.
    Jednocześnie pragnę powiedzieć, że język jakim ona się posługuje… mnie nie odpowiada. Polemika jakakolwiek jest możliwa jedynie przy zachowaniu tzw. cywilizowanych form. Zrozum mnie właściwie, ja nie uważam, że są słowa brzydkie. Jedynie należy ich używać, zachowując moderację, jednocześnie pamiętać kiedy i po co. Rozmowa w oborze nigdy mnie nie pociągała.
    Dlaczego o niej więcej napisałam?
    Próbowałam to wyjaśnić, ale jeżeli nie było to wystarczająco wyraźnie, to….
    Personalnie atakowała mnie, nie licząc się ze słowami, jednocześnie traktując mnie jakbym była osobą nieważną, lekceważoną. Bo to były rozmowy o mnie, a nie do mnie. Tym bardziej, że temat był o molestowaniu kobiet.
    Jak powiedziałam wcześniej. Poruszyłeś kilka spraw. Tu była moja próba wyjaśnienia jednej z nich.
    Pozdrawiam i dziękuję za zaproszenie

  263. Przewidywania się sprawdzają…

    Personalnie atakowała mnie, nie licząc się ze słowami, jednocześnie traktując mnie jakbym była osobą nieważną, lekceważoną. Bo to były rozmowy o mnie, a nie do mnie. Tym bardziej, że temat był o molestowaniu kobiet.

    Jestem skrzywdzona, jestem skrzywdzona, jestem skrzywdzona!
    A już najbardziej mnie skrzywdziła namargineska!

    I nic nie szkodzi, że te zarzuty to łgarstwo… 404 ma specyficzny ogląd rzeczywistości.

  264. Na marginesie – 0:23

    Jesli adresowane o pietro wyzej to powinno wynikac z nacisniecia wyzszego guzika. A tego nie dokonano. Too bad

  265. P.S. W dodatku nigdy nie użyłam określenia „wtyk kuriewny”.
    Używam czasem określenia „kuriewne wtyczki” – ale nie użyłam go w stosunku do 404.
    Łgarstwo na łgarstwie i łgarstwem pogania… Ale 404 to specyficzny przypadek.

  266. @Orteq 9 listopada o godz. 0:37
    Twój post wszedł pierwszy – jakim guzikiem to ja nie wnikam.

  267. Wiecie. I dunno. Chyba sie warzymy we wlasnym sosie

  268. Tanaka,
    Piszesz: „Bo gdy stwierdza, że kobieta jest w Kościele kat traktowana jak „świnia rozpłodowa”, to owszem – mówi temperamentnie, ale i celnie.”
    Jestem matką i NIGDY bym w tym kontekście nie użyła podobnych określeń. Tym bardziej, że ogromnie szanuję i moją Mamę i Babcię i inne matki.
    Jeżeli ktoś próbuje używać podobnych sformuowań w tym kontekście, nawet używając ich dla podkreślenia swoich przekonań/oburzenia …. to przyznaję, budzi we mnie opór. A jak zareagują na to inaczej myślący? Kłótnia na pewno nic nie rozwidni. Po co obrażać?
    Mówienie, że KK tak traktuje kobiety, używając przy tym określeń w/w …jest moim zdaniem co najmniej niesmaczne, żeby nie powiedzieć odrażające.
    KK od swego powstania próbował stworzyć komórkę rodzinną, gdzie bazując na wcześniejszej już dominacji mężczyzn, a wypływającej, przewagi fizycznej, zdolności do obrony,….. a jednocześnie ciąże, pielęgnacja młodych u kobiet, taka ochrona była konieczna. Chociażby z historycznego punktu widzenia….. umieralność okołoporodowa, czy wogóle dzieci była kiedyś b. duża. Różnego rodzaju pomory, zarazy, nie wspominając o wojnach… wyniszczały. Średnia długości życia też nie była duża. Dbanie o przetrwanie gatunku w tym wypadku wiele tłumaczy.
    Jak wcześniej wspomniałam dzisiaj kobiety „dojrzały” aby zawalczyć o nastęny stopień w świadomości i ich rolę w społeczeństwie. Mam głęboką nadzieję, że więcej mężczyzn takich jak Ty będzie im towarzyszyć. Jednakże uważam, że ta „walka” musi być pozbawiona niepotrzebnych emocji, zwłaszcza wyrażanych w sposób zaniżający kobiety. Chociażby ze względu na szacunek dla siebie, swojej matki, czy babki, żony, córki.
    Pozdrawiam

  269. @404 9 listopada o godz. 1:19

    A cóż jest niewłaściwego w stwierdzeniu, że kaka traktuje kobietę jak świnię rozpłodową, czyli inkubator? Tak ją przecież traktuje, to nie ulega wątpliwości.

    I co to znaczy „pielęgnacja młodych u kobiet”? „Młode” to określenie potomstwa zwierząt. Czyżby 404 nie była zdolna do odróżniania ssaków? Ach fe, ach fe.

  270. Czy jako matka 404 starannie pielęgnuje swoje „młode”?

  271. Tanako, nie „zaniżaj” kobiet! I pamiętaj, że „walka” musi być „pozbawiona emocji”. A kaka od zarania „próbował stworzyć komórkę… rodzinną”. Doskonale przydatną w celibacie.

  272. Skoro zarzucono mi jakoby w moich wypowiedziach: „Łgarstwo na łgarstwie i łgarstwem pogania” , „A w porywach między bluzgiem a bluzgiem 404 będzie się wdzięczyć. Znamy to, znamy…” ….

    Czuję się zobowiązana wyjaśnić, że fragmenty na których się opierałam, można znależć na tym blogu od 6 listopada o godz. 15:57 do 7 listopada o godz. 18:06….. robię to zwłaszcza dlatego, że jestem …jak to mnie określono: „specyficzny przypadek”.
    Nie dlatego, że czuję się skrzywdzona. O krzywdach wiem wystarczająco, żeby je czuć w tym kontekście….. ale co by prawdzie (z braku innego określenia jej) stało się zadość ……..
    A teraz zacytuję wypowiedź, która w ramach „dialogu” z moim jakoś tam krytycznym postem się pojawiła.

    „Na marginesie
    8 listopada o godz. 23:49
    @404 8 listopada o godz. 22:58
    Moje przewidywania się potwierdzają – w całej rozciągłości.
    Punkt pierwszy programu: jestem skrzywdzona, jestem skrzywdzona, jestem skrzywdzona! Jestem szczerze zawiedziona sposobem, w jaki mnie potraktowano na tym forum! W związku z tym już sobie idę. Już, już, już!
    Ale nie łudźmy się, bo to dopiero początek. Ta osoba zaraz wróci, z nowym bluzgiem.”

    Pozdrawiam wszystkich, którzy mają ochotę na uśmiech

  273. @Na marginesie 9 listopada o godz. 0:29

    „Czyli jak wymrą 90-letni polonusi to przybytki kaka w Chicago zasilać będą raczej tylko latynosi?”
    W coraz większym procencie. Dzisiaj uważam, że Latynosi wśród katolików w Chicago to jakieś 40%-50% i ten procent będzie tylko wzrastał. Drugie tyle to biali, reszta czyli po kilka procent to Czarni i Azjaci. Stosunkowo dużo księży z Wietnamu…

    „Czy jest tam jakiś nowy polski narybek?”
    Tylko z łączenia rodzin, co bardzo wysycha, oraz z loterii wizowej, co już nie jest takie popularne, gdyż kwoty przydzielone dla Polaków nie są tak duże jak w przeszłości. Polska emigracja do USA dramatycznie zmalała od chwili wstąpienia do UE.

    Dzieci i wnuki polskich imigrantów integrują się absolutnie idealnie w amerykańskie społeczeństwo. W lwiej części zachowuja tylko żartobiliwą polskość. Trochę wiedzy o świątecznych tradycjach, trochę kulinariów, parę słówek. Ich wybory co do religii staja się takie same jak reszty społeczeństwa.
    Nie pamietam teraz liczby uczniów polonijnych szkół sobotnich (cholera, przecież mam notaki, tylko na którym kompie?) i z pewnością jest imponujaca, ale porównujac do liczby mieszkańców stanu Illinois rozmawiających w domu po polsku (ok. 900 tys.) ta liczba jest bardzo malutka. Msze na koniec roku szkolnego, rozdanie świadectw maturalnych w polonijnych kościołach nadal wygląda imponujaco, ale tylko do czasu gdy przypomnimy sobie o ilości dzieci w tych polskich domach. Może co dziesiąte polonijne dziecko chodzi do sobotniej szkoły? Chyba niewiele sie myle.

  274. Blog na tym ucierpiał, ale nie da się ukryć, że lonek dał popalić kościółkowej rodzinie, dając świadectwo swojego ateizmu niedeklarowanego, pewnie poszło im w pięty skoro szeptali. Taka manifestacja to przejaw prawdziwego ateizmu, co wnet pojął Tanaka, odpalając Junaka klamką od zakrystii. 

    A skoro mowa o Tanace, to mam coś do poprzedniego wstępniaka. 

    Niewątpliwie doktryna Trójcy św. odpowiada pierwotnie patriarchalnemu systemowi społecznemu. Nie można zresztą przy tym stwierdzić, czy to warunki społeczne były przyczyną powstania tej idei, czy też odwrotnie, idea jako pierwsza zrewolucjonizowała system społeczny.

    Jak przejdę na emeryturę to coś o tym napiszę, a póki co tylko sygnalizuje. ;)‎

  275. @404 9 listopada o godz. 2:05

    No i właśnie wróciłaś – z nowym bluzgiem.
    Moje przewidywania się potwierdziły.

  276. @zza kałuży 9 listopada o godz. 2:06

    Czyli z czasem się rozmywają – i (chciałoby się powiedzieć) normalnieją. A z tej „polskości” i „tradycji” pozostają przeważnie tylko ciągoty kulinarne. Księża z Wietnamu? Tutaj jest sporo czarnych i na pewno importowanych, bo homiliują łamaną angielszczyzną. Jeden powiedział w ramach ceremonii pogrzebowej, że zmarła (mocno wiekowa) była „bundle of joy”. Chciał powiedzieć, że była radosna – ale wyszło jak wyszło. Słuchacze z trudem zachowali powagę.

  277. @Żorż Ponimirski 9 listopada o godz. 3:04

    Oczywiście – tradycyjna rodzina, do której zresztą później dokooptowano mateczkę z ryjem – na wzór bogini Isztar i innych licznych mitycznych rodzicielek. A skąd się wzięła idea bozi-króla, pana i władcy, któremu człowiek ma „służyć”? Oczywiście, z feudalizmu. Ten „król” musiał siedzieć na tronie, a motłoch musiał przed nim klękać lub leżeć krzyżem. Te religianckie wyobrażenia też są karykaturą stosunków społecznych. Napisz!

  278. @404, pociesze Cie: @namarginesie, ktora drwi z Ciebie, ze straszysz wychodzeniem z tego forum na poczatku swojego istnienia tutaj dwukrotnie definitywnie i na zawsze opuszczala to miejsce. Pisala na ta okolicznosc elaboraty. Niestety nie jestes tak popularna (tak jak znaczy to slowo po ang.) i musisz sie zadowolic nikla raczka ugody od jednego forumowicza. Ona miala jesli nie chor, to przynajmniej sextet: ach zostan z nami.
    Na forum Passenta scielam sie z Toba wiecej niz raz. Najbardziej utkwilo mi sciecie na okolicznosc niewolnictwa. Jednak nie obrazalysmy sie nawzajem personalnie i nie insynuowaly kto moze byc kto!
    Musisz sie pogodzic, ze jednym wolno wiecej a innym mniej, jedni zdobywaja swoje grono , inni nie, a jeszcze innym nie zalezy. Jak w zyciu.
    A teraz przejde do czesci wazniejszej i milej dla mnie i innych obywateli zza wody. Wczoraj pierwsze wybory w USA od pamietnej zeszlorocznej kleski i rozpaczy. I tu dla porzadku trzeba dodac, ze dla polowy spoleczenstwa bylo to zwyciestwo i radosc. Co moge skwitowac po roku – he, he he. W kazdym stanie, jako ze Ameryka jest federacja glosowano na rozne okolicznosci. Calosc jednak wskazuje, ze spoleczenstwo sie jakos budzi z oglupienia. W dwoch dosyc istotnych stanach ( Virginia i New Jersey) gubernatorarami zostali demokraci, z czego jeden mial za przeciwnika faworyta prezydenta nr 45. W Virginii w Kongresie stanowym, gdzie dotychczas przewage mieli republikanie teraz beda mieli demokraci 17 glosami. Omal sami mlodzi ludzie pierwszy raz ubiegajacy sie o urzad. Jeden z nich powiedzial, ze jego pieniadze byly bardzo skrome, ale mial grupe wolontariuszy i razem probowali dotrzec do w sumie ok. 40tys. adresow, telefonow. On sam usilowal do 15 tys. Nie podal ile ludzi rzucilo mu sluchawka, albo ile nie wpuscilo do domu. To ciezka i niewdzieczna praca.
    Z innych ciekawostek: 8 osob w calych stanach, ktore deklaruja sie jako transgender zostalo wybrane na rozne stanowiska. Dla „milosnikow” uchodzcow tez ciekawostka. Na burmistrza miasta Helena – stolicy Montany wybrano uchodzce z Liberii, jak sie domyslamy jest on daleki od bialych korzeni, zreszta nawet afro-amerykanskich. Nie widze go w kapeluszu kowbojskim. Moze on nawet muslim, a moze nie? W sasiednim NJ na stanowisko majora miasta Hoboken ( miasto rodzinne Franka Sinatry) wybrano sikha w turbanie, a pod spodem ma przylegajaca czapeczke, (jak by kto n ie wiedzial jak to sie nosi). Wlasnie slysze z tv o wzroscie ilosci wybranych kobiet na rozne stanowiska. Wykpiwana przez was akcja metoo i wczesniejsze rozne historie, o ograniczeniach dostepu do antykoncepcji, aborcji, pieniedzy na agendy zapewniajace opieke zdrowotna dla kobiet i dzieci, o zwiekszajacej sie dziurze miedzy zarobkami wzmogly aktywnosc kobiet…. Kobiety amerykanskie omal wcale nie walcza o luksusy opieki nad dziecmi, o urlop macierzynski i takie „fanaberie”.( Sa dwa kraje na swiecie, w tym USA, ktore ustawowo na szczeblu krajowym takiego n ie maja.) One walcza o prawa czlowieka w ogolnosci, oczywiscie o ubezpieczenie zdrowotne. Sprawami socjalnymi w jakis sposob zajmuja sie wladze stanowe i dlatego w kazdym stanie jest inaczej, i kazdy pracodawca jest inny. Nieograniczona ilosc wariantow.
    PS2 Wlasnie Bernie Sanders moj ulubiony kandydat z ostatniego „wyscigu do fotela”, ktory tak wspaniale sobie poczynal oznajmil, ze jesli bedzie kandydowal w 2020 roku to przemysliwuje jako niezalezny, a nie jako demokrata. Zapewne duzo mu n ie po drodze z nimi, bo jest za radykalny, ale powiedzial tylko, ze potrzeba przelamac monopol dwupartyjnosci. To tez. Ile lat bedzie mial wtedy, skoro w zeszlym roku mial 74? A wy mowicie, ze naczelnik Kaczynski to starzec.

  279. zyta2003 9 listopada o godz. 4:26

    Na wstępie dziekuję za post do mnie wysłany.
    Pamiętam naszą małą scysję, ale to nie chodziło o niewolnictwo, bo w tym względzie my się zgadzałyśmy, a o burzenie pomników. Ja na to patrzę jako dorobek, świadectwa historii. A jej przecież nie jesteśmy zmienić. Podobnie jak nie popieram niszczenia pomników w Stanach, tak nie popieram niszczenia pomników żołnierzy radzieckich w Polsce, czy we Francji walki z krzyżem przy papierzu.
    Ja na to poprostu patrzę inaczej. Documenty swoiste po przodkach. Oczywiście Stalina, Hitlera, PolPota nie biorę pod uwagę. Było wiele rzeczy, które dzisiejszej mnie się nie podobają, ale wtedy BYŁO co było i tego burzeniem nie zmienimy. To kojarzy mi się z niszczeniem posągów i świątyń greckich, rzymskich, czy nie tak dawno buddyjskich i innych.
    Co do bycia „popular girl”, to nigdy mi na tym nie zależało, ale dziękuję za wsparcie.
    Dorzucę tylko, że czasem wręcz nie życzyłabym sobie nią być w pewnych środowiskach (nie ujmując nikomu).
    Co do Bernie Sanders……..to też moj ulubiony polityk. Przyznaję, byłam zła na niego, kiedy zamiast startować w poprzednich wyborach jako independent, to poparł Hillary.
    Szkoda, myślę, że miał szansę wygrać.

    Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia
    Ps. Podobały mi się Twoje dwa ostatnie posty (bo te tylko tutaj widziałam)

  280. Zeby przestac sie kisic w lonkowych pierdolach dawanio swiadectwowych

    Projekt rewolucji emerytalnej pana min. Morawieckiego:

    – skladka w wysokosci min. 2 proc. po stronie pracownika i 1,5 proc. po stronie pracodawcy
    – ustawa o pracowniczych planach kapitalowych. Na zachete – 240 zl rocznie doplaty ze strony panstwa.
    – oszczedzanie w Pracowniczych Planach Kapitalowych ma byc czescia III filara emerytalnego i byc dobrowolne.
    – projekt jest przeznaczony dla 11,4 mln osob, ktore pracuja i odprowadzaja skladki na ubezpieczenie spoleczne. Pomyslowadawcy przewiduja, ze 75% zechce odkladac.

    Ani jednego slowa nt. zapobiezenia owym strasznie wysokim kominom emerytalnym w dalekiej przyszlosci. Winikajacych z wysokich skladek wplacanych przez ludzi zarabiajacych krocie. Czyli rozwiazania praktykowane w Stanach, w Szwajcarii, w Kanadzie i we wszystkich krajach, ktore wiedza co robia, w ogole nie zostaly dostrzezone przez tego ministra po kursach wieczorowych. On nawet chyba nic nie pojal z tego co mu slawny tatus do glowki pakowal od najmlodszych lat.

    Toby, zza kaluzy – jak wam ten projekt lezy? Mnie bawi ta roznica skladek: pracownik 2%, pracodawca tylko 1,5. Choc swiatowe rozwiazania praktykuja raczej po rowno. Uklon pisiorow w prawa strone? Czy nastepne ‚a my wiemy lepiej’ niz caly swiat?

  281. zyta2003 – 4:23

    „A teraz przejde do czesci wazniejszej i milej dla mnie i innych obywateli zza wody…W dwoch dosyc istotnych stanach ( Virginia i New Jersey) gubernatorarami zostali demokraci, z czego jeden mial za przeciwnika faworyta prezydenta nr 45. W Virginii w Kongresie stanowym, gdzie dotychczas przewage mieli republikanie teraz beda mieli demokraci 17 glosami. Omal sami mlodzi ludzie pierwszy raz ubiegajacy sie o urzad.”

    No rzeczywiscie pocieszajace troche te wybory byly. Pytanie jednakze sie cisnie wciaz to samo:

    czy po tych wczorajszych wyborach zaistniala jakas legalna mozliwosc zapobiezenia wojnie nuklearnej? Do ktorej to zmierza, wielkimi krokami, pan prezydent Fryzura?

  282. @namarginesko
    Jest mi przykro, że muszę to powiedzieć, bo przecież jesteś osobą inteligentną, majacą dużą wiedzę, oczytana, ale niestety Twój sposób dyskutowania jest trudny do przełknięcia; ta napastliwość,zawziętość, wręcz upierdliwość(to namolne zadawanie pytań lonkowi, który owszem popelnił jakis lapsus, użył słowa „swiadectwo” trochę bezsensownie)
    @404 jest ciekawą postacią, jakoś nie zauważyłem u niej bluzgów. Ty tak napisałaś:
    W dodatku nigdy nie użyłam określenia „wtyk kuriewny”.
    Używam czasem określenia „kuriewne wtyczki” – ale nie użyłam go w stosunku do 404.
    Łgarstwo na łgarstwie i łgarstwem pogania… Ale 404 to specyficzny przypadek.

    Na czym polega rożnica między „wtykami kuriewnymi” a „kuriewnymi wtyczkami”, czy takie odstepstwo od kanonu świadczy o nierzetelności 404 ?
    Czasami podgladam blog Passenta, tam z przyjemnością czytałem sympatyczna wymiane myśli miedzy @staruszkiem(guzdra) a @404, bez bluzgów, bez wdzięczenia się.
    Rzeczywiście masz temperament,ale obawiam się,że posłanka Pawłowicz też ma podobny temperament

  283. zyto, zza kaluzniku

    Z okazji kilkunasto dniowej podrozy zagranicznej prezydenta Donka i jego malzonki modelki Melanii, coraz czesciej przypominane sa przypadki Iraku i Libii. Z nie tak odleglej historii amerykanskiego brykania po swiecie brane.

    Rozchodzi sie o wyeliminowanie ze swiatowej polityki Saddama i Kadafiego. Oni ani jak nie przylegali do imperialistycznych planow Dobrego Imperium. Wiec ich ciach mach i po ptokach. Dwa trupy, jeden wieszatiel.

    No dobrze, poprawie sie. Saddama powieszono z rozkazu prezydenta Georga Dabliu Busha. Podczas gdy Kadaffiego ukatrupiono na ulicy z rozkazu prezydenta Obamy. Oba Jankesy jednakze, te prezydenty. Choc rozno kolorowe. ONZ zatwierdzila wszystko, zdaje sie, bez wiekszych problemow.

    Problem zaistnial dopiero teraz. Bo nowy prezydent USA, bialy dla odmiany, Donald Trump, zapowiedzial, ze nadszedl czas na usuniecie nastepnego dyktatora nie przylegajacego do imperialnych planow Jedynego Imperium. Kim Jong-una, dyktatora Koreii Polnocnej wybral sobie za takowego ulubienca.

    Na co ten odpowiedzial tak:

    natychmiast po amerykanskim ataku na Koree Polnocna, zostana odpalone rakiety atomowe. Na Waszyngton nacelowane z dosyc niezla precyzja.

    Nie ma najmniejszych watpliwosci, ze Kim Jong-Un, nauczony przykladami Iraku, Libii, oraz kilkoma innymi brykaniami amerykanskimi po swiecie, latwo swojej skory nie sprzeda.

    Atomowa zabawa nam sie ma mur beton zakrawa. Wczorajsze wybory w USA raczej nic w tej sprawie nie zmienily. Sorry zyto2003 ze ja tak ci dzien musze popsuc.

    A Lewemu gratuluje odwagi. Zmierzyc sie z Namargineska to trzeba miec jaja drozsze od tych zakaluznego

  284. anumlik
    8 listopada o godz. 22:35

    Anumliku, Puszkina zaliczyłem na trójkę dopiero za drugim podejściem, bo za pierwszym mocno się jąkałem i powiedziałem, że go nie lubię. A u nas był on przecież niemal tak przerabiany jak u was „Pan Tadeusz”. Ale ja byłem z lermontofilów. Teraz w ogóle nie czytam, choć „всё-таки жаль”.

  285. Przypomne, jakby kto zapomnial:

    pierwsza hunwejbinka, zadajaca zbanowania jehowcy d83, byla nasza droga Namargineska. Pozniej podpisaly sie pod nia jeszcze inne narcyzy. I ban nastapil.

    Ja tu wietrze te sama hunwejbinskosc . Przeciwko Fourofurce nacelowana. Dzieki Lewusku zes to dostrzegl.

  286. @Orteq 9 listopada o godz. 7:52
    „Projekt rewolucji emerytalnej pana min. Morawieckiego:
    – skladka w wysokosci min. 2 proc. po stronie pracownika i 1,5 proc. po stronie pracodawcy
    – ustawa o pracowniczych planach kapitalowych. Na zachete – 240 zl rocznie doplaty ze strony panstwa.
    – oszczedzanie w Pracowniczych Planach Kapitalowych ma byc czescia III filara emerytalnego i byc dobrowolne.”

    jak zaczynałem pracę w mojej Pierwszej Wielkiej Firmie w USA (połowa lat 90-tych) to mi tzw. starsi pracownicy mówili, że w ich młodości (a wiec w latach 60-tych) obowiazywała reguła 1/3 – 1/3 – 1/3.
    Jedna trzecia twoich dochodów na emeryturze powinna pochodzić z amerykańskiego ZUSu czyli z SSA, jedna trzecia z emerytalnego planu twojego pracodawcy a reszta z twoich oszczędnosci i z twoich inwestycji.

    O ile sie orientuję, ta zasada działała w USA mniej wiecej gdzieś do końca wieku XX-go.

    Potem firmy jedna po drugiej wycofały się z własnych planów emerytalnych, w bardzo małej części zastepujac je planami 401(k), czyli wspomaganymi przez firmę i odsuwającymi opodatkowanie składek na czas na emeryturze wehikułami bedącymi przede wszystkim metoda oszczędzania z pieniędzy własnych pracownika. Czyli coś bardzo odległego od poprzedniego planu emerytalnego pracodawcy.

    Tylko najbardziej zdyscyplinowani ludzie są w stanie rzeczywiście się zmusić i przyłożyć do samodzielnego oszczędzania na starość. zatem ta ostania 1/3 często-gesto jest bardzo malutka albo żadna. A jak ktoś ma zezowate szczęście na giełdzie, to może się całości oszczędności pozbyć w try miga.

    Sosial Security czyli amerykański ZUS wyglada na najpewniejszy pomimo ciagłych strachów, że go wkrótce szlag trafi i że gie z niego dostaniemy. Tyle tylko, że wypłaty z niego beda bardzo, bardzo skromniutkie.

    Na koniec opowiastka z czasów, jak to drzewiej bywało.
    Mamy koniec lat 90-tych zeszłego wieku. W dziale kolegi reorganizacja czyli zwalniają. Kolega, po 35 latach pracy w tej Wielkiej Firmie, miał zamiar przejść na emeryturę z końcem roku, czyli pod koniec grudnia. Zwolnienia rozpoczęto, jak zawsze wtedy, od zaoferowania pracownikom tłustej odprawy. Czyli jak zrezygnujesz do tego a tego dnia to ci zapłacimy dajmy na to za rok albo za pół roku pracy, w zależności od twojego stanowiska i stażu pracy. Kolega wtedy zarabiał plus minus stówkę rocznie.

    Na jego stanowisku przysługiwały 3 tygodnie odprawy za jeden rok pracy. 35 lat razy 3 = 105 tygodni odprawy, czyli 2 lata pensji. Dwieście kółek na pożegnanie. Fajny złoty zegarek, co nie @Orteq? 😉

  287. Niech 404 zostanie furfurka. Niby wiecej liter. Ale cyfry usuniete z nicku.

    Jakos nie mam przekonania do numerowanych nickow

  288. Acha zapomniałem dodać, że te wszystkie optymalizacje czyli eliminacje pracowniczych planów emerytalnych to tylko historia z godpodarki kapitalistycznej. W gospodarce socjalistycznej, czyli w sektorze publicznym, socjalizm ma się bardzo dobrze. Nauczyciele, strażacy, policjanci, urzednicy miejscy, stanowi i federalni, (poczta) pracownicy wszystkich służb miejskich, czyli hydraulicy, śmieciarze, wodociągi, itd. maja taki emerytury, że sektor prywatny moze tylko się oblizywac smakiem.

    Zacytuje siebie z blogu Belfra Chetkowskiego:

    Mediana zarobków 18 tys. nauczycieli chicagowskich szkół publicznych wynosiła w 2016 roku ok. 78 tys. dolarów.

    **https://www.dnainfo.com/chicago/20160916/edison-park/what-are-chicago-teachers-actually-paid-crunching-numbers

    Średnia emerytura chicagowskiego nauczyciela wynosi ok. 73 tys. dolarów i ocenia się, że całkowita wysokość pobranej przez niego do końca życia emerytury bedzie kosztowała podatnika ok 2 mln dolarów.

    **https://www.illinoispolicy.org/11-things-you-need-to-know-about-chicago-teacher-pensions/

  289. Aha czy acha? Jakos mi aha lepiej wyglada…

  290. Zza kaluzy – 8:51

    ” Dwieście kółek na pożegnanie. Fajny złoty zegarek, co nie @Orteq? ”

    Wyobraz sobie ze kiedys sam pracowalem przy podobnych wyliczeniach. I wciaz pamietam zadziwienie mnie ogarniajace:

    tam rzeczywiscie czesto sie oplaca dac niezla odprawke staremu pierdzielowi. Wlacznie ze zlotym zegarkiem na spie.dalaj na drzewo

  291. Jak mi dzieci poszły do pracy w Europie i jak zaczęły zmieniac prace, to ja w krzyk.

    Jak wy tak możecie skakać po pracodawcach!
    Przecież to czysta głupota tracić staż pracy!
    Czy wy nie wiecie, Że długośc waszego urlopu zaleŻy od waszego stażu pracy?
    Czy wy nie wiecie, że przy zmianie pracy zeruje się licznik lat, od których nabieracie uprawnień do planu emerytalnego pracodawcy?
    Ten licznik najczęściej wynosi 5 lat i jak odejdziecie np. w 4-tym roku pracy to wasz pracodawca skasuje wam wszystkie składki na jego plan emerytalny i obejdziecie sie smakiem?

    Dopiero moje europejskie dzieci wybuchnęły śmiechem! Tatusiu, w Europie jest inaczej, przy zmianie pracodawcy nie traci sie stażu pracy ani do wymiaru urlopu ani do emerytury… to tylko w tej wilczej Ameryce macie takie dzikie stosunki pracy.

  292. zza kaluzy – 8:51, 9:02, 9:11

    Ty oczywiscie rozumiesz, ze te dzisiejsze odprawki emerytalne wynikaja, glownie, z NIELEGALNOSCI przymusowego zmuszania do odchodzenia na emeryture w danym wieku. Bo ‚age discrimination’ zostal wyeliminowany na poziomie miedzynarodowym kilka lat temu. We wszystkich sprawach wyelinowany. A glownie to w sprawach emerytalnych.

    Wiec zeby zmusic kogos do emerytury w podzylym wieku – dajmy na to 65 lat – trzeba ich do tego zachecic. Oferujac odprawke. Czasem nawet w wysokosci dwuletnich zarobkow, jak zzakaluznik przykladuje.

    I to sie oplaca. Bo stare pierdziele to glownie pierdza w stolek. Ich wydajnosc w pracy jest zblizona do zera. Bardzo niebezpiecznie zblizona

    Cos wiem na ten temat. Choc wycofalem moja osobe z rynku pracy w wieku 55 lat

    PS. Czy potwierdzasz te dzikosc Ameryki w stosunkach pracy? Po porownianiu np. z umowami smieciowymi w Polszy?

  293. Tanaka
    8 listopada o godz. 22:52

    Tanako, nadziewanie moich żagli na maszt i bom wygląda tak, że na masztowych i bomowych krawędziach żagla robię z z niego rurki. Spełniają taką samą rolę jak nadziewanie na żmijkę czy segersy. Żeby zrobić rurkę, muszę zawiniętą krawędź jakoś przykleić. Kleiłem kawałkami dość drogiej taśmy, ale z czasem się odklejała. Wypróbowałem trzy tysiące klejów, również tego w laskach z pistoletu na gorąco – wszystko na nic. W każdym razie plamki to różne sposoby klejenia. Aż wypróbowałem oczka – takie, jakimi są wzmacniane dziurki w butach – no i one okazały się najtrwalsze. Przejeździłem cały sezon na tak robionym grocie i jeszcze kawał drugiego pojeżdżę albo i cały.

    Moje żagle są za tanie, żebym pracochłonne listwy instalował. A skoro zdarzało się pruć ze 14 km/godz (baksztagiem lub prawie pełnym, bo przy tak samo mocnym półwietrze – najczęstszym w moich warunkach – fajtnąłbym w pierwszym porywie), tak że uszy mi furkotały, to wszystko gra. Poza tym przy małych jednostkach większe wybrzuszenie żagli jest korzystne (u mnie największe ma fok).

    Co do braku fazki na grocie, masz rację. To był jego początek, przegapiłem, a nie chciało mi się poprawiać. Pojeździłem, trochę się w tym miejscu porwał i dopiero wtedy wyciąłem fazkę.

    Co do worków, to żartowałem. Kiedyś smark z Australii wyśmiał moje żagle, że są z worków po nawozach. Spodobało mi się i odtąd tak je nazywam: raz – że po nawozach, innym razem, że po kartoflach. Może dołożę jakiś inny wariant, np. „po nieboszczykach”.

  294. A tu niespodziewanie bohaty wysyp odeszlych w slawie

    – Aktor Janusz Klosinski, znany m.in. z seriali „Czterej Pancerni i Pies”, „Janosik”, Cztredziestolatek”, w radiowej powiesci „W Jezioranach” wystepowal od 50 lat jako Jozef Jablonski, mial 96 lat.
    – Pisarz Roman Bratny („Kolumbowie. Rocznik 20.”, „Brulion”), tez w wieku 96 lat.
    – Marek Frackowiak, aktor filmowy i teatralny, znany z wielu seriali, mial 67 lat, zmarl po ciezkiej chorobie. W radiowych „Jezioranach” odgrywal postac biznesmena Sroki.
    – Profesor Walery Pisarek (86 lat), jezykoznawca, zmarl na gali nagrod Ambasador Polszczyzny, gdzie mial wyglosic laudacje na czesc tegorocznego laureata, Jacka Bochenskiego.

    POsuwamy sie w oczekiwanym kierunku. I tak nam z tym dobrze, ze dobrze nam tak.

    Te worki po nieboszczykach..

  295. 404
    9 listopada o godz. 0:29

    NIe wiem, czy w tym co powiedziałem do Ciebie wcześniej jest jakaś próba obrony @namargieski. Może. Raczej próba przedstawienia „bijącego serca blogu”, które czasem tak bije, że bije, albo się komuś tak zdaje.
    Z natury rzeczy blog gromadzi publiczność niestandardową. Czasem, by móc żyć jako ateista w katolickim kraju, trzeba umieć sobie dawać radę na podwórku. Stąd pewnie biorą się czasem nieproporcjonalne do powodu reakcje.

    W sprawie „świni rozpłodowej”, jak to dosadnie @namargineska nazwała a Ciebie to określenie razi, zwróć uwagę na własna odpowiedź. Mówisz, że bardzo szanujesz swoją mamę i babcię oraz inne matki. W to nie wątpię ani odrobinę. Zauważ jednak, że przedstawiasz tu spojrzenie własne, niejako z drugiej strony: szanującej córki i wnuczki. Natomiast gdy się dokonuje oglądu generalnego, to – niestety – oficjalne słowa Kościoła kat o szacunku dla kobiet – używane zresztą dopiero od bardzo niedawna, wskutek wynalazków świeckości: praw człowieka, praw kobiet i dzieci, a nie od zarania chrześcijaństwa, choć przecież od zarania rzekomo „o tym naprawdę mówi ewangelia”, która nic o tym nie mówi – są puste, lipne, fałszują rzeczywistość. Kobieta w chrześcijaństwie (teraz, dopiero teraz, we współczesności protestanci jakoś lepiej traktują kobiety) zwłaszcza katolickim była i ciągle w znaczącej mierze jest postrzegana użytkowo i funkcjonalnie: ma produkować dzieci, siedzieć cicho i pilnować porządku w domu. Kobieta bezdzietna, wolna, do tego pracująca (sic!), mająca własne zdanie, zwłaszcza zdanie niezgodne ze zdaniem Kościoła kat, to podejrzana, zła kobieta. Która się „sprzeciwia naturze kobiet”, „zaprzecza darowi od Boga jaki kobiety otrzymały”. Chyba, że to poświęcona dziewica. W klasztorze, pod męską kontrolą i klerowi poddana i we wszystkim posłuszna. Wtedy można ją „szanować”, też fałszywie, bo „szanowanie” następuje tylko dlatego, że jest kontrolowana, więc jest instrumentalne.
    W Kościele kat nie istnieje bezwarunkowy szacunek dla kobiety; podobnie zresztą jak i dla mężczyzn. Zawsze są (jawne i ukryte) warunki.
    Los podporządkowania, nierówości, kontroli płodności i przymuszania kobiety do płodzenia, właściwie bez ustanku po wycieńczenie i śmierć, płodności ponad wszystko inne w jej życiu, jest fundamentalna postawą Kościoła kat wobec kobiety na przestrzeni całej jego historii.
    Porównać taki los do losu „świni rozpłodowej” jest dosadnością, ale dosadnością o dużej trafności, może wręcz bardzo precyzyjnym nazwaniem rzeczy. Dosadność zaś może wkurzać, a może skłaniać do zastanowienia się, dlaczego została użyta. Jest zasadna.
    Natomiast – niestety to słabość patrzenia z indywidualnego punku widzenia – stwierdzenie „bardzo szanuję moją matkę i babkę” jest początkiem takiego oto ciągu logicznego: każda zapytana kobieta (poza zupełnymi wyjątkami) powie to samo: „ja szanuję swoją matkę i babkę”. Wynik będzie taki, że problem nie istnieje. Jest cudownie, a każda matka, babka, prababka, a wreszcie sama Ewa są nieustająco szanowane. Jaka nierówność, jaki seksizm, jaka przemoc werbalna i gwałty ??? Nie ma, nie istnieje, to tylko propaganda wrogów Świętego Kościoła katolickiego !!!
    Mówisz o własnym punkcie widzenia, ale przede wszystkim mówisz o innej kategorii spraw; szacunek dla matki – jasne. Nie zmienia to w niczym faktu, że matka, babka, prababka i sama Ewa były (i w pewnej mierze są dalej) traktowane na sposób tego rodzaju, jak to @namargineska nazwała: świnią rozpłodową.

  296. Maciora powinno byc. Swinia rozplodowa to unik myk. Zeby godnosci pana ministra Macierowicza nie naruszyc. Ale piszcie jak tylko sobie chcecie.

    Internet nie zna papieru. Wiec przyjmie absolutnie wszystko

  297. @ namarginesko
    Powiedziałem, to i owo, do blogowiczki @czterystaczwórki, co jakoś tłumaczy blogowe namiętności oraz Twoją temperamentność, więc teraz parę słów do Ciebie: @ Lewy ma sporo racji zwracając uwagę na te aspekty niektórych Twoich wypowiedzi i szybkości z jaką potrafisz wykonać bombardowanie.
    Wywalony właśnie z wojska polskiego generał mówi, że polska armia ma takie rakiety bojowe, których nie można użyć na poligonie, bo fruwają jak Maryja -gdzie i jak chcą, przez co stwarzają zagrożenie dla ludności cywilnej w dowolnym miejscu świata (nasi jeździli nawet na poligony do Szwecji, bo są większe od polskich, więc sądzili, że się jakoś w poligonach zmieszczą, ale i na tamtych uciekają i zagrażają spokojnym Szwedom), a Rosjanie tak się z naszych śmieją, że może ich tym rozbroimy: będą niezdolni od walki, z powodu, że „ze śmiechu bolą brzuchy”. Wniosek jest tego rodzaju: rakiety dobrze jest mieć na wodzy, a jak strzelać, to do właściwej tarczy.

  298. @Tanaka
    7 listopada o godz. 16:47
    Przepraszam, że z takim ,,refleksem” ale dopiero teraz dorwałem się do kompa i mam czas…
    Twój wpis dotyka najważniejszego i jak twierdzą Leder i Sowa NIEPRZEPRACOWANEGO zagadnienia – kwestii panów i NIEWOLNIKÓW. I wszystkich implikacji, które to niesie.
    Tak, Kaczyński pożywił się tym, co mroczne siedzi w ,,polskiej duszy”. Najpiękniejsze jest jednak to, że on jest z PANÓW a zapewnia katharsis ,,chamom”.
    On odpowiada na realne problemy polskiego społeczeństwa udzielając na nie fałszywych odpowiedzi.
    On przeprowadza KONIECZNE zmiany ale w negatywnym kierunku i cel tych zmian ma służyć JEMU (co słusznie zauważyłeś). Pytanie co zrobić teraz i dlaczego nie zrobiono nic (albo niewiele) z tym wcześniej? Odpowiedź na drugą część mojego pytania jest trywialna – elity były elitami w dużej dzięki temu patologicznemu stanowi rzeczy. To aparatowi sądowniczemu dogadzał taki a nie inny stan sądownictwa w Polsce. Gdyby było inaczej sami by z siebie wnioskowali o zmiany. I tak na każdym polu…Nie zrobiono nic z umowami śmieciowymi – choć była świadomość jak szkodliwa jest to forma zatrudnienia. W końcu za ,,ułatwienia dla biznesu” NA 100% MY zapłacimy w przyszłości – fundując emerytury ,,niefrasobliwym durniom którzy nie myśląc o przyszłości przeżarli na bieżąco wszystkie pieniądze” (myślenie o przyszłości z 2tyś ,,na rękę”?). Zamiast tego woleli pokazywać informatyka który klarował, że dla niego jest to ,,niezwykle korzystna forma zatrudnienia bo inaczej wyjechałby za granicę”. To klasyczna zagrywka liberałów.
    To co piszesz – o tych mrocznych instynktach* – tak nieprzemijająca popularność programu Jaworowicz czy teraz nowszych jego klonów…Tak – te lincze medialne – obrzydliwe ale zaraz, zaraz a skąd materia będąca podstawą do linczu? Jaworowicz to wymyśliła? Czy tylko wyłowiła zapewne z spośród tysięcy listów jakie do niej przychodzą? Jeżeli ktoś kolejny raz ogląda program o nadużyciach komorniczych i to czynionych w majestacie prawa (,,niezawisły sąd nie widzi problemu”), gdy ktoś czyta o czyścicielach kamienic dręczących na wszelkie możliwe sposoby mieszkających tam od pokoleń lokatorów a ,,niezależna prokuratura nie widzi podstaw do wszczęcia postępowania” a nawet jeżeli to ,,niezawisły sąd” nie widzi ,,znamion przestępstwa” to tzw. szary człowiek rozumie, że są to ,,k….y i złodzieje” i ,,trzeba to rozpierdolić”*. To, że na ten mający realne podstawy resentyment nałożył swoje resentymenta nasz jak ty to nazywasz ,,gnom”? Stworzył wspólnotę poszkodowanych realnie z tymi poszkodowanymi w swoich urojeniach (jak np. on).
    Można tak powiedzieć – terapia jest szarlatańska i oszukańcza – być może pacjent umrze ale po co ów pacjent chlał i ćpał? Sam jest sobie winien.
    * wiem jak działa ten mechanizm – obserwuję mojego teścia, który na bieżąco komentuje to co widzi w telewizji i gdy PiS przeprowadza kolejne bezprawie mówi (raczej: przemawia) – tak, tak Panie sędzio (prokuratorze, burmistrzu, etc) – dobrze było co? dobrze się żarło? nad wami tylko Bóg był bo sprawiedliwości człowiek nie miał szans dojść, prawo żeście sobie sami pisali. Gdy wskazuję, że to TYLKO ZEMSTA, nic z tego nie wyniknie, odpowiedź jest jedna – dobrze, że choć jedną gnidę dojadą…

  299. @wbocek
    9 listopada o godz. 9:38

    Sorry, pombocku, ale to ja, a nie „smark z Australii” pierwszy napisałem, że rozglądałem się po Jamnie za żaglem z worków po nawozach. I nie ujrzawszy, byłem zasmucony. Worki po nawozach są z solidnej folii, miałem więc nadzieję, że żart przyjmiesz pobłażliwie. I się nie pomyliłem.

  300. Tobermory
    9 listopada o godz. 10:32

    No to moje uznanie – źle zapamiętałem. Kojarzyłem sobie to tak, że ten pustogłowy smark popisywał się jazdą na jakichś wypasionych jachtach i z pogardą wyrażał się o moich żaglach. Jeśli nawozy to Twoja robota, sformułowanie ma zupełnie inny wydźwięk: humor, nie pogarda. Wielokrotnie byłem na starość i bywam ofiarą siebie samego, kiedy nieświadomie doklejam różne elementy z przeszłości do jednego mocniej zapamiętanego obrazka, idei, sytuacji – na plus lub na minus. Tyle że te worki od pierwszego wejrzenia były na plus, więc do dziś, jak wzmiankuję starym znajomym o moim okręcie, to wyłącznie „worków po nawozach” używam.

  301. zyta2003 9 listopada o godz. 4:26
    @404, pociesze Cie: @namarginesie, ktora drwi z Ciebie, ze straszysz wychodzeniem z tego forum na poczatku swojego istnienia tutaj dwukrotnie definitywnie i na zawsze opuszczala to miejsce. Pisala na ta okolicznosc elaboraty. Niestety nie jestes tak popularna (tak jak znaczy to slowo po ang.) i musisz sie zadowolic nikla raczka ugody od jednego forumowicza. Ona miala jesli nie chor, to przynajmniej sextet: ach zostan z nami.

    Zyto, powiem otwarcie: łżesz. Na całej linii. Albo po prostu pomyliłaś mnie z kimś innym.

  302. @wbocek
    9 listopada o godz. 10:58
    Mam nadzieję, że ten smark to nie ja, bo żadnym wypasionym jachtem w życiu nie pływałam i na workach żaglowych ni chiny się nie znam.

  303. @Lewy 9 listopada o godz. 8:19

    Jeśli 404 to Anna Kapa z „Kleofasa” aka Elżbieta, Afrodyta i jeszcze kilka innych nicków – to najlepsze na pewno przed nami. Na razie widzę zbyt wiele podobieństw, żeby mogło tu chodzić o różne osoby. Wielonickowa internautka to rzeczywiście specyficzny przypadek. A twoje wieczne dziwaczne zastrzeżenia pod moim adresem – już ci mówiłam kilka razy; bądź uprzejmy zachować dla siebie.

  304. @Orteq 9 listopada o godz. 8:51
    Przypomne, jakby kto zapomnial:
    pierwsza hunwejbinka, zadajaca zbanowania jehowcy d83, byla nasza droga Namargineska. Pozniej podpisaly sie pod nia jeszcze inne narcyzy. I ban nastapil.

    Łżesz – bo nigdy nie żądałam zbanowania jehowca d. Zbanowania zażądał swego czasu lonefather, ja po prostu poparłam wniosek. Poza tym nie wyrażałam żadnych życzeń w kwestii d83, ograniczyłam się po prostu do informowania, że on nie należy do normalnych uczestników forum, tylko jest jehowickim trollem produkującym się tu zawodowo. W ramach tej zawodowej działalności notorycznie publikuje przeraźliwe bzdety. Tyle, że teraz już nie na tym blogu. Został zbanowany po interwencji anumlika, który mu udowodnił plagiat – teksty kopiowane z jehowickiej gadzinówki. To wszystko nadal jest na forum i jest łatwe do sprawdzenia, więc dlaczego łżesz?

  305. 404
    9 listopada o godz. 5:15

    „(…) chodziło (…) o burzenie pomników. Ja na to patrzę jako dorobek, świadectwa historii. A jej przecież nie jesteśmy zmienić. Podobnie jak nie popieram niszczenia pomników w Stanach, tak nie popieram niszczenia pomników żołnierzy radzieckich w Polsce, czy we Francji walki z krzyżem przy papierzu”.

    Całkowicie się z Tobą zgadzam, jeśli nie liczyć tych 50.%, z którymi się nie zgadzam ( (walka z krzyżem we Francji jest sprawą Francji i ich prawa). Hasło antykomunizmu po francformacji od razu wzbudziło we mnie niesmak z powodu znaj „proporcją, mocium panie”. Twórzcie nową rzeczywistość tak, by samym swoim istnieniem pokazywała swoją lepszość. Czemu ma służyć odwetowe prawo i globalne zohydzanie przeszłości – że jak zerknę za siebie z pogardą, od razu pięć razy chętniej będę tyrał dla teraźniejszości? Przez tę wszechobecność odwetu znalazłem się jedną nogą (druga jest w Jamnie) w nie swoim świecie. Rozdwojenie polskiej jaźni, jak było w PRL, tak jest i dziś, tyle tamto, zwłaszcza kiedy się patrzy z daleka i z wysoka – np. z latarni morskiej w Czołpnie lub z góry Rowokół – było jakoś rozumianą i oswojoną koniecznością, natomiast obecne rozdwojenie wzbudziła zaplanowana wojna własnego pomysłu – między swoimi. Obecne płoty, fosy, mury między Polakami są emanacją odwetowej, destrukcyjnej osobowości jednego malutkiego człowieczka. Krzywda części Polaków była realna, ale tak samo było w tużprzedkomunistycznej Rosji.

    Fotki, które Ci okazuję są ze Smołdzina (ok.30 km od Słupska). Nie jest to pomnik komunizmu, lecz miejsce pamięci zabitych w czasie II wojny żołnierzy radzieckich. Odrzucam w swoim życiu wszelkie symbole, ceremonie, uroczystości i patosy, ale w takich miejscach mam nieodmiennie kluchę w gardle i myślę o tych, którzy byli ludźmi – jak ja – o ich bliskich, o tym, co tu się działo. A jakieś prostactwo chce brać odwet na tym, czego już nie ma. Będę obserwował, czy miejscowi pozwolą na zburzenie tego skromnego miejsca pamięci – do tej pory nie pozwolili – czy też ich nikt nie będzie pytał.

    https://plus.google.com/u/0/photos/101580844869959615096/album/6486360462310979761/6486360464697782482?authkey=CPbG2sG3qpTHjwE

  306. @Tanaka 9 listopada o godz. 10:13
    Lewy sam jest wybitnie „temperamentny”, więc dlaczego nie próbujesz go temperować? Czyżby seksizm? Oj, nieładnie! Nie podejrzewał cię o coś takiego 🙂

  307. @wbocek 9 listopada o godz. 12:29

    Zgadzam się z tobą całkowicie, że pomniki we Francji to sprawa Francji, ale byłabym skłonna polemizować z określeniem „walka z krzyżem we Francji”. To nie jest „walka”, tylko Francuzi po prostu egzekwują przepisy własnej konstytucji. Poza tym nie sposób stawiać znaku równości – tak jak to robi 404 – między bezczeszczeniem pomników ludzi, którzy ginęli wyzwalając Polskę spod hitlerowskiej okupacji a usunięciem krzyża we Francji, gdzie świeckość państwa jest zagwarantowana konstytucją.
    404 jest zażartą katoliczką, która traktuje działalność internetową jako służbę „swojemu Panu”. I o to chodzi.

  308. Ewa-Joanna
    9 listopada o godz. 12:02

    Jezu, Ewo, nazwałbym Cię „smarkiem”?! Aż tak to nie. To był mentalnie harcerz, który może dwa razy się przejechał jachtem i z tego powodu, jako stary matros, odkrył we mnie atrapę marynarza, bo użyłem sformułowania „jadę NA morze”, a jego zdaniem matros nigdy tak nie powie – wyłącznie „w morze”. Widać sądził, że marynarz to tylko po marynarsku, góral – po góralsku, Macek – po omacku.

  309. Na marginesie
    9 listopada o godz. 12:52

    Oczywiście, że masz rację: ocenianie zza polskiego płotu zasadności francuskich zachowań we Francji w sprawie dotyczącej tylko Francji jest nieuprawnione. W swoim wpisie do 404 ująłem to skrótowo, jako że nazwanie sprawy „sprawą Francji” zamyka dla mnie drogę do jakichkolwiek interpretacji, w tym – postronnego nazywania zachowań władz Francji „walką z krzyżem”. Po prostu – nie moja rzeczywistość i nie moja rzecz.

  310. Na marginesie
    9 listopada, g.12:52
    Omajgocie!
    @404 jest „zażartą katoliczką”? Nigdy nie wpadłoby mi to do głowy.
    @Lewy jest „temperamenty”, podobnie jak @wbocek, ale potrafią się zmitygować, zwinąć pawi ogon itd. A ty, sorry, brniesz i brniesz, choć naprawdę nie warto.
    Jesteś silną osobowością na tym blogu, twoje zdanie w różnych sprawach jest ważną inspiracją do dyskusji, ale wyhamuj ździebko w etykietytowaniu ludzi. Nikt tego nie lubi.

  311. To że żyjemy w krainie absurdu z „nożem w brzóchu” nawet już nie zadziwia. Zawsze jednak coś może to poczucie wzmożyć na bieżąco i ubogacić.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22621598,przesluchanie-o-rydzyk-poucza-prezydenta-komentarze-po.html#BoxNewsLink&a=66&c=96

  312. @mag 9 listopada o godz. 13:21

    Nikt mnie lubić nie musi – nie ma takiego obowiązku! A mnie to peszek.

    Wszystko wskazuje mi na razie na to, że 404, Anna Kapa, Elżbieta i Afrodyta to ta sama osoba. Jeśli tak, to tekścik o „służeniu swojemu Panu” jest elementem jej internetowej autodeklaracji. Ale nie uprzedzajmy faktów, na pewno jeszcze przemówi własnym głosem.

  313. Na marginesie
    9 listopada o godz. 12:28

    Łżesz – Piszac : „Zbanowania zażądał swego czasu lonefather” . bo nigdy nie żądałem zbanowania jehowca d. Ja poprosilem Gospodarza o zbanowanie trolla, za ktorego go uznalem.

  314. Na marginesie
    Nawet jeśli @404 była w poprzednim wcieleniu Anną Kapą czy Afrodytą (no, no takie mniemanie o sobie) to co z tego wynika?
    Wydaje mi się, że rzeczona przemawia po prostu swoim głosem, z którym można bez przeszkód polemizować.

  315. @lonefather 9 listopada o godz. 14:00

    Bzdura – bo właśnie potwierdzasz prawdziwość moich słów, przy okazji czepiając się sformułowania, czyli drobiazgu. Dramatycznie napuszonyś. Śmieszne to.

  316. @mag 9 listopada o godz. 14:03
    Ależ polemizuj ile tylko chcesz! Ja na pewno ci nie będę w tym przeszkadzać

  317. Coś jeszcze będzie w zakresie „huzia na Józia”?
    Czy może teraz szanowne towarzystwo łaskawie zejdzie z tematu namargineski?

  318. Na marginesie
    9 listopada o godz. 14:04

    Ty serio uwazasz, ze nie ma roznicy pomiedzy poproszeniem, a zazadaniem?

  319. Pocieszajacym jest ze hunwejbini ze soba poczynaja sie zrec

  320. Pieprzac niemozebnie o jakichs nieistniejacych roznicach slownych

  321. @Lewy

    Wpadam z opóźnieniem po dwóch dniach w rozjazdach więc za dużo nie pokomentuje (poza tym towarzystwo już o co innego się pobiło w międzyczasie ). Pozdrawiam Cię zatem serdecznie, zgrabny wstępniak!

    A dla rozweselenia (czy aby?) jak nas widzą tak nas piszą (za granicą )

    https://www.theguardian.com/world/2017/nov/09/breed-like-rabbits-and-reverse-population-decline-poles-urged

  322. I to niestety w kilku innych gazetach! Czemu ostatnio 9 na 10 informacji w brytyjskiej prasie na temat Polski to czysty obciach?

  323. Kostka
    9 listopada o godz. 15:47

    To jest implementacja psychologicznej naprotechnologii, promowanej tak usilnie przez kosciolek katolicki.

  324. Kostka
    9 listopada o godz. 16:02

    Bo wstalismy z kolan.

  325. 404
    9 listopada o godz. 5:15

    Jeszcze parę słów o pomniku żołnierzy radzieckich w Smołdzinie.

    Oto trzy napisy na nim:

    „Вечная слава героям павшим в боях за свободу и независимость нашей родины”

    „В дали от русской матери земли здесь пали они за честь отчизны милой”

    „1941 – 1945
    Здесь покоится прах 12 воинов Красной Армии”

    „W trwającej kadencji sprawę pomnika na forum Rady Gminy w Smołdzinie poruszył radny Kazimierz Tur, który uważa, że należy go usunąć z miejsca, gdzie stoi, bo w wolnej Polsce taki symbol radzieckiej dominacji nie powinien stać w środku wsi”.

    Powyższy cytat jest ze stycznia tego roku w gk24, więc świeżutki, z czasu kopania głębokich rowów między Polakami przez PiS. Ale gardłowo są potrzebne rowy nie tylko między Polakami. W czym radny Kazimierz Tur wypatrzył symbol radzieckiej dominacji – хоть убей – не пойму. Pomnik jest miejscem pochówku, a nie dominacji. Ja natomiast jakiś symbolik dominacji w nieznanym mi z bliska ni z daleka radnym Turze wypatrzyłem.

    Sprawiedliwie przyznaję, że jest propozycja nie zburzenia pomnika, lecz przeniesienia z prochami na cmentarz. Tylko że to dosyć droga inwestycja, bo prochy i pomnik są przy samej drodze.

  326. @Kostka
    9 listopada o godz. 15:47

    Jak króliki, ale na trzeźwo (a wine glass turned upside down suggested an anti-alcohol message)? W Polsce???
    Marnie to widzę. Chyba że Anglicy niewłaściwie odczytali ten odwrócony kieliszek. U mnie się to wideo nie otwiera, więc nie mogę ocenić.

  327. @Kostka 9 listopada o godz. 15:47

    Jeśli chodzi o nieposkromione rozmnażanie – to mnie się kojarzą wcale nie króliki!
    Turpistycznie mi się kojarzą, fakt.

    https://www.youtube.com/watch?v=Hz2rmdLQVnE

    „Cóż, że się z sobą żrą niezmordowanie, By własnym braciom dobrać się do skóry: Z tej bitwy nic już nam nie pozostanie, Na mokrych wiórach zwapniałe marmury, Z których miał powstać Kościół Pojednania – Zostaną…”

    Ciekawe, co by na to pan minister?

  328. @wbocek 9 listopada o godz. 16:09

    Dla mnie symbolem obcej dominacji w Polsce jest głównie pornograficzny religiancki obiekt (sado-maso?) – obecny w każdym urzędzie, szkole, przedszkolu, szpitalu… I biada temu, kto się ośmieli go zdjąć ze ściany!

  329. Ciekawe, czy Lewy ma jakieś spostrzeżenia w kwestii inwazji importowanych skatolonych na francuskie miasteczko Ploërmer – zeszpecone koszmarnym krzyżem nad lolkiem?
    Czy Dźwigała też przywiąże się do krzyża?

    http://natemat.pl/222327,to-ona-dowodzi-obrona-krzyza-na-pomniku-jp2-we-francji-wateistom-brakuje-takiego-zaru-do-dzialaniaielu-lewakom-i-

  330. Kostka
    9 listopada o godz. 15:47

    Już mi to po głowie chodziło, teraz całkiem wlazło: napiszę o tym wstępniaka.

  331. Minister zaleca tym królikom „zdrowy tryb życia” – ale z wyłączeniem cyklistów i wegetarian?

  332. @namarginesie: lzem? niech ci tak zostanie.
    @orteg co rusz slysze opinie specjalistow, ze stoimy, znaczy sie swiat stoi nie tylko ja, na bardzo niebezpiecznej krawedzi, z ktorej dzieki drobnemu ruchowi nr 45 ( jak ladnie go nazywasz – prezydent fryzura) swiat moze wpasc w niewyobrazalny chaos. Pocieszajace jest jednak, ze mozna nienawidzic wszelakie pentagony i sluzby specjalne, armie itd, ale jednak nie pracuja tam sami zwyrodniali szalency i dosyc trzymaja tego durnia na uwiezi. Z setki jego pomyslow, dekretow, tylko bardzo niewielka ilosc ma moc wykonawcza. Nie bede zanudzac szczegolami.
    Zeby ten trend, ktory ujawnil sie w przedwczorajszych wyborach utrzymal sie przez jeszcze rok, do zasadniczych wyborow do Kongresu i Senatu to bedzie dobrze.

  333. lonefather
    9 listopada o godz. 16:06

    I gwizdnelismy się w mózgownice wstając najwyraźniej.

    Ciekawe tak a’propos, że aż ministerstwo musi takie filmiki produkować…Czyżby 500+ jednak nie zadziałało na zachętę tak jak trzeba?

  334. Na marginesie
    9 listopada o godz. 16:36

    Gdybym był niegrzeczny, napisałbym do damy Dźwigały: „Szanowna Krowo…”, ale chwilowo jestem grzeczny, więc zacznę grzeczniej:

    Szanowna krówko, w nauczaniu Jezusa nie ma ani ćwierci słowa o krzyżu. Twoją chrześcijańską powinnością nie jest zatem ganianie i pyskowanie w obronie tego narzędzia męki, którego wizerunek w niesfałszowanych przez fałszywy Kościół 10. przykazaniach należy do zakazanych, lecz wypełnianie żywym chrześcijańskim czynem nauczań Jezusa. On w Kazaniu na Górze mówił: „Błogosławieni, którzy przynoszą pokój”. A Ty miotasz się po świecie nie ze swoim chrześcijaństwem, lecz z cholerycznością. Gdziekolwiek się pojawisz, przynosisz wojnę. Robisz więc coś odwrotnego do nauczań Jezusa. Nie moja rzecz, ale może on w stosunku do Ciebie też zarządzi odwrotnie niż liczysz, boża krówko.

  335. Na marginesie
    Jest nawet gorzej niż myślisz w temacie polska (nacjonalistyczna) religijność.
    Tak oto mają wyglądać obchody Święta Niepodległości w Warszawie. W każdym razie najistotniejszy ich akcent. Strach pomyśleć, co będzie za rok, w stulecie.
    https://wiadomosci.wp.pl/marsz-niepodleglosci-pod-haslem-my-chcemy-boga-w-sieci-zawrzalo-6177468521040001a

  336. Na marginesie
    I jeszcze jedno, proszę, nie nakręcaj się temperamentna kobieto w związku z linkiem, jaki ci zapodałam.

  337. @zyta2003 9 listopada o godz. 17:41
    @namarginesie: lzem? niech ci tak zostanie.

    Tak zostanie. Twój tekst przytoczony poniżej jest czystą konfabulacją, całkowicie wyssaną z palca

    zyta2003 9 listopada o godz. 4:26
    @404, pociesze Cie: @namarginesie, ktora drwi z Ciebie, ze straszysz wychodzeniem z tego forum na poczatku swojego istnienia tutaj dwukrotnie definitywnie i na zawsze opuszczala to miejsce. Pisala na ta okolicznosc elaboraty. Niestety nie jestes tak popularna (tak jak znaczy to slowo po ang.) i musisz sie zadowolic nikla raczka ugody od jednego forumowicza. Ona miala jesli nie chor, to przynajmniej sextet: ach zostan z nami.

  338. @mag 9 listopada o godz. 17:57
    Ale dlaczego miałabym się nakręcać? „Gott mit uns” to faszystowski standard.

  339. @wbocek, z godz. 17:44
    Chcąc nie chcąc za dezertera robię. Piszesz: w nauczaniu Jezusa nie ma ani ćwierci słowa o krzyżu. Są słowa, a nawet zdanie jest. W ewangelii Łukaszowej. Cytuję: I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Potem mówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”. (Łk 9, 22-24) Bierze krzyż swój – powiedział według Łukasza do wszystkich. Znaczy – nauczał.

  340. @wbocek 9 listopada o godz. 17:44
    Fajny tekst! Ale przecież ewangeliczny Jezus nie przynosił pokoju – przynosił wojnę. I głosił nienawiść, nawet do własnej rodziny.

  341. mag
    9 listopada o godz. 17:57

    Mag, za to ja się nakręciłem. Jak przeczytałem, że „Chrześcijaństwo jest rdzeniem, spoiwem Europy”, aż mi się w głowie zakręciło. Bo pamiętam ze spotkań z Ruskimi i Węgrami, że spoiwem Europy jest „Stolicznaja” zakąszana suszonymi (wialienymi) rybami. Ale może to było chwilowe spoiwo.

  342. @anumlik 9 listopada o godz. 18:07

    Ale o krzyżu – podobnie jak o własnej śmierci – biblijny Jezus nie miał bladego pojęcia. Twierdzenie, że rzekomo tę śmierć przewidział po prostu narracyjnie nie trzyma się kupy. Czyli te słowa, które przytaczasz, są jakąś całkiem odjechaną konfabulacją. Bo te same ewangelie donoszą przecież, że aresztowanie Jezusa było całkowitym, ale to całkowitym zaskoczeniem. Tak całkowitym, że „uczniowie” się rozpierzchli. Jezus ich wcale nie przygotował na taki obrót spraw. Historia zapisana w ewangeliach o tym, że coś zapowiadał, a oni tego „nie rozumieli” jest absurdalna. To byli niepiśmienni galilejscy rybacy (podobnie zresztą jak Jezus musiał być niepiśmienny), ale odmóżdżonymi idiotami być nie musieli?

  343. anumlik
    9 listopada o godz. 18:07

    Yes, yes, yes, anumliku. Jeśli słowa Łukasza są cytowaniem Jezusa, a nie Łukaszowym projektowaniem wstecz. A cytowaniem Jezusa być nie mogą, bo są, nie wiem jak bardzo współczesnym, frazeologizmem. Jezus na pewno nie wymyślił frazeologizmu o krzyżu przed tym, nim na nim zawisł. Więc to nie Jezusa słowa. Jasne, że pierwsza z brzegu boża krówka na to nie wpadnie.

  344. anumlik
    9 listopada o godz. 18:07

    Jeśli to w ogóle był krzyż.

  345. anumlik
    9 listopada o godz. 18:07

    Po pierwsze, nie jest w ogóle jasne, czy Jezusek istniał. o drugie, nie on to powiedział, ale tak zwany „św. Łukasz” – który nie znał Jezuska – tak o nim się wyraził. Po trzecie, nie jest pewne, że „św. Łukasz” to był Łukasz, po czwarte, prawidłowe ewangelie zostały ulepione dopiero pod koniec III w. na soborze w Nicei. Po piąte, „nieść swój krzyż” było – co najwyżej – figurą stylistyczną, a i to pewnie dolepioną Jezuskowi znacznie później, gdy już jego wyznawcy mogli – zgodnie z bajędą – mieć jakieś bliższe pojęcie o krzyżu, kiedy się na nim Jezusek znalazł.
    Aprioryczne gadanie przez Jezuska o niesieniu krzyża, zanim się w ogóle pojawił w bajce krzyż na Golgocie, o czym jego uczniowie nie mieli pojęcia, wskazuje na dokonanie post factum dodanie tego krzyża dla uprawdopodobnienie bujdy. Po piąte, Jezusek nie powiedział nic o krzyżu w kontekście śmierci, ale tylko o zabiciu. Bez konkretu krzyża, cała ta fraza o jego niesieniu jest fantasmagoryczna.
    Po szóste, cała mniemana wypowiedź Jezuska w tym zdaniu zawiera wezwanie, by wszyscy (!) go naśladowali. Jakby go wszyscy naśladowali, do czego Jezusek wezwał, to chrześcijanie by się skończyli, zanim się zaczęli.
    I po siódme, najważniejsze, bo poprzednie to mają taką sobie ważność: Jezusek wezwał każdego (tak jest!), kto chce go naśladować, by się zaparł siebie Nie ma potrzeby już nic dodawać: by być prawidłowym chrześcijaninem konieczne jest to, by nie być sobą. Co po chrześcijaninie widać wymownie.
    Który z chrześcijan chciałby jednak być sobą, przez krótką chwilę, rzecz jasna, może to zrobić na dwa podręczne sposoby:
    1. Łyknij Pepsi, bądź sobą.
    2. Nie jesteś sobą – zjedz snickersa.

  346. Ja bez żadnego trybu.
    Nie wiem, czy ten zakłamany tekst już sie tu kiedyś pojawił, ale jeżeli nie, to proponuję go jako źródło wielu przyszłych wstępniaków.

    *****************************************

    Normy KEP o udziale duchownych w mediach
    Warszawa, 8-9 marca 2005 r.

    W misji głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom Kościół posługuje się środkami społecznego przekazu, pośród nich radiem i telewizją jako narzędziami, których ogromnych możliwości we współczesnym świecie nie sposób przecenić. Sobór Watykański II zachęcał do tworzenia kościelnych środków społecznego przekazu, jak i do aktywnej obecności wiernych w pozostałych mediach (zob. Sobór Watykański II, Dekret o środkach społecznego przekazywania myśli «Inter mirifica», 14.). „W naszej epoce potrzebne jest aktywne i twórcze wykorzystanie mediów przez Kościół. Katolicy powinni odważnie «otworzyć drzwi» środków przekazu Chrystusowi, tak aby Jego Dobra Nowina była głoszona z dachów całego świata” (Jan Paweł II, Rozgłaszajcie to na dachach: Ewangelia w epoce globalnej komunikacji, Orędzie Ojca Świętego na XXXV Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, 24 stycznia 2001 r.).

    W Polsce Kościół posiada własne, kościelne rozgłośnie. Ma także zagwarantowane przez Konkordat (art. 20) prawo emitowania programów w publicznej radiofonii i telewizji. Ponadto katolicy występujący w mediach przy różnych okazjach, niekoniecznie w kontekście ściśle kościelnym i religijnym, winni zgodnie z powołaniem wszystkich wiernych dawać chrześcijańskie świadectwo i przepajać współczesny świat duchem Ewangelii.

    Konferencja Episkopatu Polski biorąc pod uwagę Instrukcję Kongregacji Nauki Wiary o pewnych aspektach używania społecznych środków przekazu dla szerzenia nauki o wierze z 30 marca 1992 r. i korzystając z uprawnień przyznanych przez prawo powszechne (kan. 772 § 2; kan. 804 § 1; kan. 831 § 2), podczas 328. zebrania plenarnego, które odbyło się w Licheniu w dniach 11-12 czerwca 2004 r., przyjęła następujące zasady regulujące duszpasterską troskę Kościoła w Polsce o uporządkowany przekaz ewangelicznego orędzia poprzez radio i telewizję.

    1. Obowiązek i prawo troski o uporządkowany i owocny przekaz ewangelicznego orędzia poprzez środki społecznego przekazu w Polsce spoczywa na biskupach, zarówno poszczególnych, jak i zebranych na synodach lub Konferencjach Episkopatu (zob. kan. 823 § 2).

    2. Do szczególnej troski o media własne, czyli utworzone przez podmioty kościelne, a także o te programy w publicznych oraz komercyjnych rozgłośniach radiowych i stacjach telewizyjnych, które oficjalnie zostały uznane za katolickie – jest zobowiązana Konferencja Episkopatu Polski i Biskupi diecezjalni, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Te media bowiem opierają się na autorytecie Kościoła i są odbierane jako jego głos.

    3. Założenie kościelnych rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych uzależnione jest od zezwolenia zainteresowanego biskupa diecezjalnego lub, w przypadku zasięgu ponaddiecezjalnego, Konferencji Episkopatu Polski, z zachowaniem stosownych przepisów prawa kanonicznego i państwowego.

    4. Działalność kościelnych rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych w Polsce pozostaje pod nadzorem Konferencji Episkopatu Polski, z zachowaniem praw przysługujących biskupowi diecezjalnemu.

    5. Żadna stacja radiowa lub telewizyjna, redakcja, program czy audycja nie może używać w nazwie przymiotnika „katolicka” bez zgody kompetentnej władzy kościelnej.

    6. Emitowanie programów kościelnych lub katolickich w mediach publicznych dokonuje się w oparciu o porozumienie między Konferencją Episkopatu Polski a jednostkami publicznej radiofonii i telewizji. Jeśli rozgłośnia radiowa lub stacja telewizyjna ma charakter lokalny, sprawy związane z nadawaniem programów katolickich należą do kompetencji biskupa diecezjalnego.

    7. Emitowanie programów kościelnych lub katolickich w mediach prywatnych dokonuje się w oparciu o odrębne umowy zawarte między kompetentną władzą kościelną a poszczególnymi rozgłośniami radiowymi lub stacjami telewizyjnymi.

    8. Duchowni i członkowie instytutów zakonnych wypowiadający się w mediach winni cechować się wiernością nauce Ewangelii, rzetelną wiedzą, roztropnością i odpowiedzialnością za wypowiedziane słowo, troską o umiłowanie prawdy i owocny przekaz ewangelicznego orędzia. Jeśli nie są w danej dziedzinie wystarczająco kompetentni, powinni zrezygnować z występowania w mediach, zwłaszcza w kwestiach trudnych i kontrowersyjnych.

    9. Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik.

    10. Powyższe zasady obowiązują także odpowiednio pozostałych wiernych, którzy wypowiadają się w mediach w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, zwłaszcza zaś dotyczą tych osób, których urząd kościelny, funkcja pełniona w instytucji kościelnej, przynależność do stowarzyszeń lub organizacji kościelnych sprawiają, iż wypowiedzi ich mogą być odebrane jako angażowanie autorytetu Kościoła.

    11. Nikt nie ma prawa przemawiać w imieniu Kościoła ani sugerować, że jest jego rzecznikiem, jeżeli nie został do tego zgodnie z prawem upoważniony.

    12. Wierni świeccy nie powinni brać udziału w programach czy audycjach przynoszących szkodę wierze lub dobrym obyczajom, tendencyjnie antykościelnych i budzących zgorszenie.

    13. Do podjęcia przez duchownego lub osobę zakonną stałej współpracy z rozgłośnią radiową lub stacją telewizyjną wymagana jest zgoda własnego ordynariusza.

    14. Dyrektorzy kościelnych rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych uzgadniają z biskupem diecezji listę stałych współpracowników duchownych i zakonnych.

    15. W programach telewizyjnych duchowni i osoby zakonne winni występować w stroju duchownym używanym w Polsce.

    16. W trosce o odpowiednią współpracę z mediami biskup diecezji powinien wyznaczyć kompetentną osobę, która będzie służyła pomocą i radą w dziedzinie środków społecznego przekazu. Biskup winien zatroszczyć się także o to, by wyznaczony przezeń kapłan sprawował duszpasterską opiekę nad pracownikami mediów.

    17. Szczególną staranność należy wykazać podczas transmisji celebracji liturgicznych. Transmisję należy odpowiednio przygotować technicznie, tak by nie zakłócała przebiegu celebracji. Osoba komentująca ją winna być starannie przygotowana do spełniania swej funkcji, zarówno pod względem umiejętności dziennikarskich, jak i wiedzy teologicznej.

    18. Msze św. winne być transmitowane „na żywo”. W wyjątkowym przypadku retransmisji, powinno być to wyraźnie zaznaczone i przypominane.

    19. Duchownych głoszących Słowo Boże za pośrednictwem mediów obowiązują normy prawa powszechnego (Kan. 762-772), zarówno w odniesieniu do władzy przepowiadania, jak i przekazywanych treści.

    20. Włączenie audycji audiowizualnej do programu katolickiego nauczania w szkołach wymaga aprobaty władzy kościelnej kompetentnej do zatwierdzania programu nauczania religii i pomocy dydaktycznych.

    21. W wypadku poważnego naruszenia powyższych norm ordynariusz winien upomnieć duchownego lub członka instytutu zakonnego i zobowiązać go do naprawienia szkody, np. poprzez sprostowanie lub odwołanie błędnej czy krzywdzącej wypowiedzi. W uzasadnionych i poszczególnych przypadkach ordynariusz może zabronić wypowiadania się w mediach lub zastosować inne sankcje przewidziane przez prawo.
    Dod. Ks. Wojciech Lipka 11.03.2005 o 23.55, akt. 27.08.2014 o 10.20
    http://diecezja.waw.pl/159

  347. wbocek
    9 listopada o godz. 18:23

    No popatrz, jak wrzuciłem, to zobaczyłem, jak zbieżne są nasze argumenty.

  348. Tanaka
    9 listopada o godz. 18:38

    Coś w tym musi być, Tanako. Chyba nas łączy europejskie spoiwo: nie piwo – chrześcijaństwo.

  349. @@Namargineska, wbocek
    Ja tylko zacytowałem kilka zdań z Łukaszowej ewangelii. Nie komentowałem. Te słowa (oraz kilka innych – głównie z Łukasza zaczerpniętych – zdań) są podstawą do formułowania przez Krk formułek o „cierpieniu, które uszlachetnia”. Najdobitniej ów faryzeizm uwidoczniła Teresa z Kalkuty (przez Krk uznana za świętą, a przeze mnie za wampirzycę), która zamiast pomagać expressis verbis swoim hinduskim podopiecznym (na co miała pieniądze z darów i dotacji) podsuwała im pod oczy krzyż mamiąc domniemanymi słowami Jezusa. Owo zaś – profetyczne – zdanie, przez kościelnych sutannitów podawane jest jako przykład boskiej natury Nazarejczyka. Samego zaś zdania – „bierzcie krzyż swój i mnie naśladujcie” – kościół (póki istnieje) się nie wyrzeknie, gdyż to zdanie jest usprawiedliwieniem dla wielu podłości popełnianych przez prawie dwa tysiąclecia „w imię krzyża”.

  350. @Tanaka, z godz. 18:37
    Po szóste, cała mniemana wypowiedź Jezuska w tym zdaniu zawiera wezwanie, by wszyscy (!) go naśladowali. Jakby go wszyscy naśladowali, do czego Jezusek wezwał, to chrześcijanie by się skończyli, zanim się zaczęli.
    Przeca o tym napisałem w komentarzu do cytowanego przedtem zdania z Łukaszowej ewangelii. Kościół tego zdania będzie bronił, bo bez tego zdania – jak piszesz – by nie zaistniał.

  351. anumlik
    9 listopada o godz. 18:45

    Anumliku, a dyć wim, ześ to zrobił jako kilmuna.

  352. wbocek
    9 listopada o godz. 18:44

    Oprócz chrześcijaństwa to i piwo może też nas łączyć. Były takie piwa, w rodzaju: Morskie, Szyper i jakieś takie. Razy kilka wziąłem i pociągnąłem.

  353. Czy mogę trochę postraszyć w ponury listopadowy wieczór?
    Prawdziwym egzorcystą z uprawnieniami?
    http://www.fronda.pl/a/egzorcysta-ujawnia-strategie-dzialania-szatana,102237.html

  354. anumlik
    9 listopada o godz. 18:51

    Jako niechcący dezerter, to chyba co innego miałeś na myśli. Ja się odniosłem do sprawy w punktach i że tak się wyrażę jak Jezusek – ozdobnie, punktualnie.

  355. mag
    9 listopada o godz. 19:02

    Ja tam się nie wystraszam, tylko dostaję kolki. Ze śmiechu. Że egzorcysta ujawnia.

  356. Slawczan
    9 listopada o godz. 10:24

    Tak ! – to jest WYPARCIE, ZAPARCIE SIĘ, NIEUJAWNIENIE, NIEPRZEPRACOWANIE i – w rezultacie – brak uwolnienia. Co trwa przez pokolenia.

    On odpowiada na realne problemy polskiego społeczeństwa udzielając na nie fałszywych odpowiedzi.
    Tak – ściśle – jest. Przy czym Kaczyński nie odpowiada świadomie. Tu jego nieświadomość komunikuje się z nieświadomością innych i razem dokonują aktów szaleństwa i destrukcji w imię „budowania” .
    Polska polityka w ogóle nie ma wiele wspólnego z polityką jako świadomymi i – w miarę – dążeniami. To są lawiny kompulsji.

  357. @wbocek, z godz. 18:58
    Tuś mnie trafił 😉 Co to Kilmun – wiem: miasteczko, właściwie osiedle w Szkocji. Ale „kilmuny” nie kumam. Wierszyk o „Kilmunie” za to znalazłem przedni: Kto Kilmuna jebie ten z lastami trzyma w niebie („lasty” to od Last Minute musi co).

  358. wbocek
    9 listopada o godz. 16:09

    Pombocku, poruszająco napisałeś o pomniku poległych żołnierzy radzieckich. Mam dosyć podobnie. Dostaję ścielklicy, gdy słyszę głosy Prawdziwychh Polaków pełne podłych kłamstw i psychiatrycznych wyparć faktów: gdyby nie ci rzekomi okupanci, czyli realnie wyzwoliciele spod Hitlera, dawno by już z Polakiem było jak z Żydem: nad Wisłą by Polaka nie było. Ten i ów byłby jeszcze w Ameryce, może w Australii. Nie nad Wisłą. Słuszna, katolicka podłość nie ma granic.

  359. Żorż Ponimirski
    9 listopada o godz. 3:04

    U Marii Janion, chyba też u Karla Junga, trafiłem na zapis tego, że od świętej Trójcy świętsza była święta Czwórca.
    Niezależnie od tego, nie chrześcijanie wynaleźli pierwsi Trójcę. Chrześcijanie podprowadzali co się dało z innych religii, podprowadzili i trójcę. Rzecz w religii jako takiej, znacznie starszej od jezuskowości i od jehowitości także: ona jest współtwórcą patrarchatu, oraz – przez dobre tysiące lat nie zmieniły go na system bardziej ludzki, bo też przeciwnie – uświęciły go. Trójca to dwóch facetów oraz pozorna nieokreśloność: Duch Święty.

    Oddajmy w tej sprawie głos druhowi naszemu ulubionemu Świętemu Ojcu Świętemu giewontowemu:
    Współpraca Maryi z Duchem Świętym, która uwidacznia się podczas zwiastowania i nawiedzenia, wyraża się w postawie bezwzględnej uległości wobec natchnień Pocieszyciela. Świadoma tajemnicy swego Boskiego Syna, Maryja pozwala się prowadzić Duchowi, by w należyty sposób wypełnić swe macierzyńskie posłannictwo. Jako prawdziwa niewiasta modlitwy, Dziewica prosiła Ducha Świętego, by dopełnił dzieła rozpoczętego przy poczęciu i by Dziecię wzrastało «w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi» (Łk 2, 52)
    Jak wyjaśnia nasz ulubieniec serdeczny, Duch Święty załatwił Maryi Jezuska. Trójca składa się więc z trzech facetów. W czym zaś wyraża się Maryja – pyta pani katechetka dzieci komunijne – no, no, dobrze: wyraża się w postawie bezwzględnej uległości.
    To tak a propos jeszcze mojego ostatniego wstępniaka o seksizmie i poniżeniu kobiet. Lolek kremówkowy, co to tak miłował kobiety miłował fantazmat: Maryję, a w kobietach miłował ich BEZWZGLĘDNĄ ULEGŁOŚĆ. Wobec facetów. Wobec siebie.

  360. anumlik
    9 listopada o godz. 19:12

    Anumliku, za Boga nie uwierzę, żeby anumlik nie wiedział, że kilmuna to anumlik за шиворот навыворот.

  361. Tanaka

    Przez Ciebie nie zasnę. Przytoczyłeś wypowiedź Lolka, a w niej o Marii:

    „Jako prawdziwa niewiasta modlitwy”

    Nie zasnę, bo już mnie morduje ciekawość, że skoro istniała prawdziwa niewiasta modlitwy, musiała/musiały istnieć nieprawdziwe. Może nawet istnieją. Więc jak wygląda nieprawdziwa niewiasta modlitwy? I co przy nieprawdziwej robiłaby modlitwa? Chyba że modlitwa też byłaby nieprawdziwa. No i czemu do wypełnienia macierzyńskiego posłannictwa miał prowadzić niewiastę duch rodzaju męskiego. Chyba że to gender

  362. @wbocek, z godz, 19:35
    Tępota mnie dopadła. Nie zauważyłem, że Ty anagramem polecisz.
    A co do шиворот-навыворот. Fragmencik z rosyjskiej Wiki, очень пожалуйста:
    Шиворотом в Московской Руси назывался расшитый воротник боярской одежды, один из знаков достоинства вельможи. Во времена Ивана Грозного боярина, подвергшегося царскому гневу и опале, сажали на тощую клячу спиной вперед, надев на него одежду тоже наизнанку, т.е. шиворот навыворот (наоборот).

  363. Królik – i wszystko jasne!
    Minister sugeruje, że problemy z płodnością wynikają z rozwiązłości seksualnej

    http://mamadu.pl/133549,zamiast-540-procedur-in-vitro-minister-leczy-nieplodnosc-zdrowym-odzywianiem-nieplodni-zadaja-wyjasnien

  364. @Tanaka 9 listopada o godz. 18:37

    W jednej z apokryficznych ewangelii Jezusek wychodzi z grobu, a za nim kroczy krzyż.
    „Czy głosiłeś umarłym?” – zapytowywuje krzyż Jezusek. „A juści!” – odpowiada krzyż.
    Należy dodać, że krzyż to jest nie byle jaki, jeno sięga do samego nieba.
    I nic dziwnego, że nie trafiła do kanonu, skoro ten krzyż był wyższy od Jezuska…

  365. wbocek
    9 listopada o godz. 19:54

    Jestem chytrus-niechrystus i się wyłgam: to Lolek tak gadał. Jam niewinny Twojej mniemanej bezsenności. Piłat też tak gadał.
    Sami widzimy jak jest z Lolkiem narciarskim: jak się go wielbi lobotomicznie – jest dobrze. Jak się człowiek zacznie wczytywać i wmyślać w to co gadał, wyłazi bezmyślność rzeczonego. Sam nie wiem co prawdziwe, a co nie: modlitwa, czy niewiasta. Ale tak sobie myślę, że skoro modlitwa jest wynikiem niewiasty, a nie odwrotnie, to pewnie modlitwa jest nieprawdziwa. Z drugiej strony, to niewiasta sobie wymodliła to i owo, co może wskazywać na nieprawdziwość pierwotną – niewiasty.

  366. @zza kałuży 9 listopada o godz. 18:37

    Z tego wynika, że sutannowy muchomorek nie tylko działa z błogosławieństwem kaka, ale miał również zezwolenie przełożonych na uskarżanie się w Brukseli, że w Polsce nie ma demokracji. Ale to są, oczywiście dawne dzieje. Bo teraz to już mamy pełną demokrację. A mamy dlatego, że ludziska protestują! Nawet się podpalają tu i ówdzie. I nikt im tego nie zabrania, o!

  367. Na marginesie
    9 listopada o godz. 20:03

    Ewangelie niesłuszne są bardzo fajowe: więcej mówią o Jezusku, niż Jezusek o sobie. Ja się pytam, a biskup nie umie uczciwie odpowiedzieć: kiedy Jezusek chodził za krzaki? Dlaczego nic nie ma o tym, że – skoro Jezusek był w pełni człowiekiem, co raz zwomitował a na widok panienek to nie powiem co, bo mam czerwone uszy i profesor Lew-Starowicz. Bo w apokryfach to i owo jest: jak Jezusek walił z procy do ptaszków, zabawa taka – w zabijanie zwierzątek bożych. To radocha móc utłuc te ptaszki, które potem święty Franciszek do serca tulił. A im więcej się utłucze, tym większe poważanie we wsi. Wiem jak jest, sam byłem u wsiowych chłopaków. No i Jezuska poważali.

    Ale z krzyżem do nieba da się. Metoda jest prosta: wsadzić do słoika z octem. Kurczy się jak należy, co łatwo sprawdzić na ogórkach. I sama widzisz co biskup nosi na mężnej piersi: taki krzyżyk marynowany.

  368. @anumlik 9 listopada o godz. 18:45

    Dźwiganie krzyża ma głęboki sens. Bo jeśli ktoś marudzi nosicielowi krzyża, to można go od razu krzyżem przez łeb. I po kłopocie.

  369. zza kałuży
    9 listopada o godz. 18:37

    Materiał akuratny, kiedyś czytałem te wciórności.
    Ale jak: ja rzucam myśl, a wy go łapcie? Weź i przerób na wstępniaka.

  370. @mag 9 listopada o godz. 19:02

    Przerażający jest ten egzorcysta. Szczególnie uczes ma jak strach na wróble.

  371. @Na marginesie 9 listopada o godz. 20:11
    „Z tego wynika, że sutannowy muchomorek nie tylko działa z błogosławieństwem kaka, ale miał również zezwolenie przełożonych na uskarżanie się w Brukseli”
    Powyższy komentarz Szanownej Obywatelki został odrzucony ze wzgledów formalnych, gdyż nie zawierał powołania się na odpowiednią zasadę regulującą duszpasterską troskę Kościoła w Polsce o uporządkowany przekaz ewangelicznego orędzia poprzez radio i telewizję zgodnie z Normami KEP o udziale duchownych w mediach z 8-9 marca 2005 r.
    Bez podania numeru zasady wszelka kierowana w przyszłości do zza kałuży korespondencja blogowa będzie odrzucana bez merytorycznego rozpatrzenia.
    Przepraszamy za wszelkie możliwe niedogodności,
    Z katotalibowym pozdrowieniem!

  372. Język kościelny giętki jest nad wyraz.
    Instrukcja Kongregacji Nauki Wiary „Dignitas personae”, dotycząca niektórych problemów bioetycznych” powiada:

    — Przekazywanie życia ludzkiego winno dokonywać się wyłącznie w naturalnej rodzinie. Początek życia człowieka ma swój kontekst w małżeństwie i rodzinie, w której zostaje ono poczęte przez akt wyrażający wzajemną miłość mężczyzny i kobiety. Ten porządek – zgodny z prawem naturalnym – winien być bezwzględnie zachowany.
    — znaczącej części zgłaszanych lekarzom przypadków niepłodności – zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn – „można by uniknąć gdyby wierniej przeżywano cnotę czystości, gdyby prowadzono zdrowszy styl życia i gdyby zostały wyeliminowane czynniki stwarzające zagrożenie w zakresie pracy, odżywiania się, stosowania leków oraz ekologii”.
    — Dlatego negatywnie oceniane jest zapłodnienie pozaustrojowe, gdyż dochodzi wówczas do poczęcia dziecka w oderwaniu od intymnej relacji małżeńskiej
    — Za niedopuszczalne uznaje się techniki sztucznego zapłodnienia zarówno heterologicznego (gdzie poczęcia dokonuje się z gamet pochodzących także od zewnętrznych dawców) jak i homologiczne (gdzie poczęcie dokonuje się z gamet pochodzących od małżonków).
    — Negatywna ocena moralna dotyczy zamrażania nie wykorzystanych embrionów, a także oocytów (niezapłodnionych jajeczek)

    W przygotowaniu tej instrukcji korzystano z analiz ekspertów Papieskiej Akademii „Pro vita”, uwzględniono także nauczanie Jana Pawła II, w szczególności encykliki: „Evangelium vitae” i „Veritatis Splendor”.

    Z drugiej strony — nazywanie zarówno aborcji, jak i pigułki po – morderstwem. I żądanie zakazu przerwania ciąży wynikłej z gwałtu, również na nieletnich dziewczynkach, często kazirodczej…

  373. Tanaka
    9 listopada o godz. 20:12

    A ja na dobranoc powiem względem świętego Franciszka, że widziałem cudny obraz, jak święty przemawia do wysuniętych z wody, zasłuchanych rybich pyszczków. I ci powiem, że nie interesowało mnie, czym słuchały, lecz o czym on im nadawał i jakim słowem, by rozumiały. A przede wszystkim – jak długo słuchały na powietrzu skrzelodyszne. I czy o coś pytały. Teraz też będę próbował wczuć się w rybę we Franka zasłuchaną. Rybianocka.

  374. Do odpowiedzi Biura Podawczego zza kałuży wkradł się błąd.
    Zamiast „obywatelki” powinno być „parafianki”.
    Jeszcze jeden dowód na to, że Zły czuwa i działa.

  375. @Tanaka 9 listopada o godz. 20:12

    Jezusek to w ogóle był łebski gość. W apokryfach zabijał nie tylko zwierzątka, ale kolegów, którzy mu się narazili. I oszukiwał. Kiedyś w szabas ulepił ptaszki z gliny, za co został skarcony przez Józefa. Wtedy synunio klasnął, ptaszki ożyły i pofrunęły. A Jezusek rozłożył rączki, pytając: ptaszki? Jakie ptaszki?
    Takie to oszukliwe chłopię było!

    Co do panienek, to on podobno wolał chłopców.
    Jeden mu nawet leżał plackiem na menskiej piersi.

    P.S. Maryno-wany krzyżyk? Hi hi!

  376. @zza kałuży 9 listopada o godz. 20:26

    A jak podam numer kwasu, to co mi zrobisz?

  377. Uff, dotarłem do domu. Na razie uruchomianie lodówki, małe porzadki,kolacja i lampka wina.
    Przeczyatałem to co na blogu działo się od rana i ciesze sie, przyjciele, że macie wigor temperament i pomysły na odbieranie powagi dostojnie kroczącym w swych skomplikowanych czapach, sukienkach, ubogacajcy nasz nadwiślańską ojczyznę, w czym tzn odbieraniu powagi jk zwykle celuje Tanaka.
    A propos Tanako, kiedy mnie postawisz do pionu, tak żeby namargineska nie oskarżała Ciebie o stronniczy seksizm ?Jestem gotów poddać się tej operacji. Mam nadzieję, że nie bedzie bolało.
    Ps
    Jak to się wlaściwie mówi i pisze; hunwejbin czy hujwejbin ? Ortesiu, Ty taki biegły, pomóż mi rozwiązac ten dylemat

  378. @Tobermory 9 listopada o godz. 20:28
    ” Przekazywanie życia ludzkiego winno (…) Początek życia człowieka ma swój kontekst (…) akt wyrażający wzajemną miłość mężczyzny i kobiety. (…) gdyby wierniej przeżywano cnotę czystości, gdyby prowadzono zdrowszy styl życia(…)”
    Wszystko pięknie, ale na swoim i swojej dziewczyny/żony przykładzie widzę, że zwykła, prymitywna chuć też działa. Plus dobrze dobrane (kompatybilne?) geny, feromony czy co tam jest potrzebne do zrobienia dzidziusia. Plus talent kobiety do rodzenia dzieci.
    Jednym wystarczyło usiąść na tej samej ławce w parku i dziewczyna już była w ciąży a inni muszą cuda wianki robić i dzieciaki im się nie pojawiają.
    Jedne panie cierpią w ciąży i w czasie porodu a inne, tak jak moja żona, do szpitala przychodzą jak do kina na dana godzinę i po 2-3 godzinach dziecko jest na świecie, licząc od podejścia do okienka w szpitalnej rejestracji.
    Ach, ile razy chciałem, aby ta nasza płodnośc była nieco mniejsza! 😉

    Podsumowujac, mało rozumu, dużo młodosci, dużo wesołego i nieodpowiedzialnego seksu, biologiczne dobranie na loterii płodności i tyle. Jak to żona wielokrotnie mówiła; ja mogłabym w brudnym worku po ziemniakach cały dzień chodzić a ty i tak nie dałbyś mi spokoju.
    Na co ja; w worku? Świetny pomysł, to może być bardzo sexy! Zaraz idę do zieleniaka po worek…

  379. O tu jest w tekście link do tego spotu o królikach. Link, który u mnie działa, więc może Tobermory i reszta koleżeństwa też go zobaczy.

    http://natemat.pl/222461,to-najwiekszy-policzek-jaki-mozna-wymierzyc-takim-rodzinom-ojciec-osmiorga-dzieci-mowi-co-jest-nie-tak-z-nowym-spotem

  380. Na marginesie
    9 listopada o godz. 16:36
    Ciekawe, czy Lewy ma jakieś spostrzeżenia w kwestii inwazji importowanych skatolonych na francuskie miasteczko Ploërmer – zeszpecone koszmarnym krzyżem nad lolkiem?
    Namarginesko, nie mam zadnych spostrzeżeń w kwestii inwazjii importowanych.
    A wlaściwie mam. Nasi skataloni niech sobie zabiorą JPII, bo przecięż Francja to nie jest ziemia, ta ziemia na którą duch świety niech wstąpi. Więc po co Francji JPII, a w Polsce zawsze się może przydac do wstąpienia tego ducha.
    Nie masz racji co do krzyża, on wcale nie jest koszmarny, prosty, zwykły, bez ozdóbek, za to ten pod krzyzem to istny cudak.
    Ps
    Powiadam Wam, moi mili, że Côtes du Rhone Saint-Joseph, to smaczne wino, no i rozwija wyobraźnie

  381. @Lewy 9 listopada o godz. 20:36

    Pisze się humpbel-bin. Tak jak haka-tumba.
    Z tym „niech mi się stanie” to ty jednak nie przesadzaj.
    Bo jeszcze zostaniesz (a tfu!) służebnikiem.

  382. @zza kałuży
    9 listopada o godz. 20:43

    Worek OK, ale dziurawy 😎 A chuć tylko w naturalnej rodzinie inaczej to niemoralne 🙄

    „ile razy chciałem, aby ta nasza płodnośc była nieco mniejsza!”

    Nie było prezerwatyw w tamtych czasach?

  383. zza kaluzy – 20:29

    Parafianki Slowianki, of kors

    Pozegnanie Slowianki – Brzozy Placzacej

    Powstań za wiarę, Polska Ziemio!
    Wiele pieśni nosimy w sercach,
    Chwalących rodzime pola
    Żarliwie cię kochaliśmy
    Świętopolska nasza ziemio.
    Wysoko podnosiłaś głowę –
    Dosłownie jak słońce twe lico jaśniało
    Lecz stałaś się ofiarą podłości –
    Tych, co cię wydali i sprzedali!
    REFREN:
    I znowu do walki!
    Trąba nas wzywa!
    Znowu stajemy w ordynku
    I wszyscy pójdziemy w święty bój
    Powstań za wiarę, Polska Ziemio!
    Oczekuje zwycięstwa nasza świątynia.
    Odpowiedz, katopolski hufcu!
    Gdzie twój Jan i gdzie twój Pawel?
    Matka-Ojczyzna wzywa synów na apel.
    REFREN
    My wszyscy – synowie swietego Państwa
    Wszyscy pamiętamy o wezwaniu ojców
    Za Sztandar, Honor i Sławę
    Nie lituj się nad sobą ni wrogami.
    Powstań Polsko, z niewolniczych więzów,
    Wzywa duch zwycięstwa: do boju, już czas!
    Podnieśmy bojowe znaki
    Za Prawo i Sprawiedliwosc, Marsz!
    REFREN

    https://www.youtube.com/watch?v=iQZYeQqzI7s – 1912
    https://www.youtube.com/watch?v=TJpg0M1v4i0 – 1943

    PS. Lewusku, 20:36. J zamiast n brzmi prawdziwiej. I po naszemu. Znaczenie to samo. Zes ty tak odrazu wylapal te oczywista sprawiedliwosc

  384. @Na marginesie
    9 listopada o godz. 20:47

    Dziękuję, obejrzałem. Konstanty Królik Rozpłodowy-Radziwiłł wydał na ten idiotyczny spot 3 mln zł 😯
    Mnie się z królikami bardziej kojarzy przeciwieństwo rozmnażania

    https://i.imgur.com/oeo6D.jpg

  385. Notabene
    Papież Franciszek niedawno powiedział: Dobrzy katolicy nie muszą wcale mnożyć się jak króliki. Istotniejsze jest odpowiedzialne rodzicielstwo z planowaniem rodziny włącznie.
    Ale kto by tam słuchał tego papieża 🙄

  386. Tanaka
    8 listopada o godz. 23:54
    „trudny estetycznie Jezusek ” bardzo interesujące określenie. W punkt trafione!
    dzieki….(dotychczas trudno było określić ten typ estetyki)

  387. @Toby
    Przecież z tym królikiem to było takie żartobliwe, żeby prezesa rozśmieszyć, ktory podobno goraczkuje. Nic sie nie znasz na pisowskich żartach, do tego trzba finezji, wieloletniego przygotowania humorystycznego. Radziwiłł chciał odebrać fuchę Pietrzakowi. Podobno Jasiu Pietrzak czuwa przy chorym kaczorze, założył sobie trykot i czapezckę z dzwoneczkami Pierrota albo Stańczyka i śpiew mu „żeby Poslka byla Polska”, co dziala korzystnie na brzuszek żoliborszczyka

  388. @Na marginesie
    9 listopada o godz. 20:52

    Tylko nie haka-tumba 🙄
    Hatakumba!
    Ale…
    https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/ce/67/59b02579734d2_o.jpg?1504731139

  389. @Tobermory 9 listopada o godz. 20:53
    „Nie było prezerwatyw w tamtych czasach?”
    A co to jest ta prezerwatywa?

    „Worek OK, ale dziurawy”
    Ja robiłem trzy dziury; jedna na głowę i dwie na rece. 😉

  390. A krolikom to dobrze, taki się obłędnie rozmnaża, a potem nic nie dba o wykształcenie potomstwa, zadnej odpowiedzialności, dostanie jakies 500+ to zaraz przepije, a mały królik żre mrchewke z kapustą i kolo się zamyka, bo jak dorośnie to też bedzie przepijał. Jak wyrwać te kroliki ze spirali marchewkowej biedy ? Może 600+ ?

  391. @Tobermory 9 listopada o godz. 21:15
    „Notabene Papież Franciszek niedawno powiedział: Dobrzy katolicy nie muszą wcale mnożyć się jak króliki.”
    I od tej wypowiedzi moje i papieża Franciszka drogi sie rozeszli.
    Żeby mi zrobić takie świństwo i w kłótniach z bezdzietnymi albo słabowato dzietnymi pisoidami wyrwać mi spod nóg mój najcięższy argument!
    Argument wykpiwający hipokryzję tych fałszywych zachęcaczy do mnożenia się i do naturalnych metod planowania rodziny… takich rzeczy nie robi się niegdysiejszym wiernym, bezprezerwatywowym katolikom a dzisiejszym agnostykom, panie papież!

  392. Ważniejszym pytaniem jest jak z daleka odróżnić królika-muzułmanina od królika-katolika? Królika-nachodźcę od królika-patrioty?
    @Anumlik,zadanie stawiam przed poetą!

  393. Orteq
    9 listopada o godz. 7:52
    nie wiem, dlaczego tak sie dziwisz.
    W POlsce pracodawca płaci wyższe składki ZUs, a to z powodu opłacania Funduszu Pracy (0,45%) i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych; wyższa jest po stronie pracodawcy składka rentowa (pracownik 1,5 %, pracodawca 5%).
    Z tą nową składką dobrowolną PIS zrobił lekki ukłon w stronę pracodawców.
    Za kilka lat pieniądze z tych składek wpadną w ZUSowska dziurę i …nie mam pańskich składek i cóż mi pan zrobi….?

    ……………………………………

    usłyszane w tivi
    „prawo nie NADAŻA” (bez Ą przed Ż)
    to na pewno po polsku jest?

  394. Zza kaluzy, 21:38.

    To za kogo zes sie przebieral, robiac te czy dziury? Ani jak nie potrafie sie domyslic.

    Zastosujmy zatem niezawodna zelazna logike trojanowska

    Jesli zes sie przebieral na Haloween, tos pewnie wystepowal jako worek na kartofle Tobermorego. A moze Tanaki. Dzieci to doskonale rozumialy. I zgorszenia nie bylo zadnego.

    Jesli byla to przebieranka Sylwestrowa, to pewnie chciales zaimponowac paniom. Sliniac sie z nimi w pocalunkach okolo polnocnych.

    Jesli natomiast taki stroj sobie wykompinowales na zabawe przebierancow w Adwencie okolo trzechkrolowym, tos ani chybil przebieral sie za samego siebie.

    No bo za kogo innego? Przeciez nie za prezesa! On nie ma najmniejszego pojecia do czego prezerwatywa moze sluzyc

  395. @Orteq
    9 listopada o godz. 22:04

    Nawet największy miłośnik kotów czasem nie wytrzyma 🙄

    https://aqu52.files.wordpress.com/2014/10/condom-cartoon-2.jpg?w=319&h=229

  396. Na marginesie
    9 listopada o godz. 16:19

    Jak ja lubię głos Gintrosia! Nawet odchyl na PiS pod koniec życia jestem mu w stanie wybaczyć…

  397. W kwestii króliczka…zupełnie się ten minister zdrowia nie poznał na rzeczy!

     ” bo…
    nie o to chodzi by złowić króliczka,
    ale by gonić go,
    ale by gonić go,
    ale by gonić go!”

    https://youtu.be/cnYdd2xMys8

    Ja chyba raczej wolę gonic… 😉 Złapanym trzeba się potem zajmować na co dzień a co jak nałapie się ich np 8? Strasznie pracochłonne

  398. Kostka
    9 listopada o godz. 22:23

    Tak jest, przy czym z prześlicznych króliczków to ja wolę prześliczną wiolonczelistkę.

    https://www.youtube.com/watch?v=rYKdA8Y3X0Q

  399. konstancja
    9 listopada o godz. 21:30

    To zrób co należy, żeby ten poznański Jezusek miał nicka: trudny estetycznie. Albo: Jezusek o trudnej estetyce 😀

  400. @Tobermory 9 listopada o godz. 21:38

    Ale mnie bardziej pasowała haka w tumbie.
    Bo wszystko płynie, jak powiedział Panta Rej 😉

  401. I jeszcze w temacie wstępniaka z dedykacją dla Stacha 😉

    Stachu39
    6 listopada o godz. 18:13

    Specjalnie dla Ciebie! 😉

    https://youtu.be/2tpvxsJAZPk

    „When the money keeps rolling in you don’t ask how
    Think of all the people guaranteed a good time now”

    Czyli kiedy kasa spływa nie pytasz jak
    Pomyśl o tych ludziach, których spotkał wreszcie fart…

  402. @Na marginesie
    9 listopada o godz. 22:31

    Pan Tarej powiedział: Wszystko w płynie 😎

  403. Toby – 22:10

    Czy ta procowa prezerwatywa aby napewno byla dziurawa?

    Albowiem kościół kat pozwala kochać się w prezerwatywach, ale po to, by chronić się przed infekcjami. Prezerwatywy nie mogą jednak pełnić funcji środka antykoncepcyjnego. Amerykańscy katoliccy uczeni wymyśli zatem sposób, jak to pogodzić. Oni zrobili dziurawą prezerwatywę!

    Uczynili to po to, aby np. służyła do pobierania spermy do badań bez uciekania się do masturbacji, a także by chroniła jednego z partnerów, jeśli drugi cierpi na chorobę mogącą się przenosić drogą płciową. Taka prezerwatywa chroni przed infekcjami, ale jednocześnie nie służy antykoncepcji. Taki kondom ma coś w rodzaju wentyla, który przepuszcza plemniki i jednocześnie zapobiega infekcjom.

    Jak załatwić zgodę na dziurawą prezerwatywę? Wystarczy pójść do spowiednika w parafii i opowiedzieć o swoim problemie. Można też skorzystać z poradni rodzinnych w parafiach lub na stronie http://www.familiae.pl. Pomoc jest całkowicie bezpłatna. Prorodzinnie bezplatna

  404. Tanaka
    9 listopada o godz. 22:29

    Która jest cała w skowronkach bo ją ktoś pokochał dziś! 😉

  405. Tanaka
    9 listopada o godz. 22:29

    Albo w żółtych płomieniach liści bo się nie chce odkochac, zależy jak na to spojrzeć

  406. @Kostka 9 listopada o godz. 22:11
    No to specjalnie dla ciebie – Gintrowski szepcze i wrzeszczy
    Ale tekst Kaczmarskiego całkiem na czasie.
    I grafika tak jakby znajoma 😉

    https://www.youtube.com/watch?v=XeMD0vZ4G-0

  407. @Tobermory 9 listopada o godz. 22:36
    🙂 🙂 🙂

  408. Na marginesie
    9 listopada o godz. 22:42

    Po opisie „szepcze i wrzeszczy” zgadlam co nastąpi 😉
    Jak najbardziej na czasie

  409. @Lewy, 9.11, 21.42

    Kto dal ci prawo TOWARZYSZU Lewy by oceniac biede w Polsce? Kto daje ci prawo nazywac ludzi „krolikami”? PZPR? Kto daje ci prawo mowic o „przepijaniu” pieniedzy przez ludzi, ktorych nie znasz? Arogancja twojej partii, ktorej juz nie ma…
    Bieda w Polsce jest wynikiem SZTAMY miedzy towarzyszami i kosciolem katolickim.
    Bedzie trwalo jeszcze lata, by to wyrownac.
    I bedziecie sie bic po pyskach. Po obu stronach…az sie znowu pogodzicie. Tym razem w osobie superkomunisty-JK. Nie wszyscy sie na to zalapia.
    Jeszcze o „krolikach”. Solzenicyn napisal kiedys: „Obrasta serce pycha, jak swinia sadlem…” Pomysl o tym.

  410. A tu jeszcze wykaz chorób, przy których „naukowcy” KaKa zalecaja seks w prezerwatywie:

    • wirus żółtaczki typu C,
    • grzybica narządów,
    • wirus HPV,
    • wirusowe zapalenie wątroby typu B,
    • pierwotne zapalenie komusze. Zapalenie kaczoidalne jest ok

  411. Wszystko wplynie na wyniki wyborow

  412. Kostka
    9 listopada o godz. 22:37

    Bo Wodecki to powiedział: z tobą chcę oglądać świat.. Zdaje się, że do prześlicznej wiolonczelistki. Ale może do mnie. To ja uciekam.

  413. No i oczywiscie jeszcze takie zastosowanie dziurawej prezerwatywy

    https://t-eska.cdn.smcloud.net/common/w/h/s/wh2292976b4Fa.jpg/ru-0-r-650,0-n-wh2292976b4Fa_prezerwatywa_i_jej_16_praktycznych_zastosowan.jpg

    PS. Tanako! Uciekasz? A gdzie obiecany wstepniak? Utknales na Wstepie? Czy na Rozwinieciu? Bo z Zakonczeniem klopotow chyba nie powinienes miec

  414. @Orteq 9 listopada o godz. 22:50
    „A tu jeszcze wykaz chorób, przy których „naukowcy” KaKa zalecaja seks w prezerwatywie:”
    I dlatego zawsze byłem wierny mojej króliczycy. Coby nie musieć martwić się o grzybiczne żółtaczki wątrobowego adidasa. Typu A, B czy nawet C.

  415. Wciaz utrzymujac sie w tOmacie

    ‚Trybunal Konstytucyjny ma zajac sie aborcja. Chodzi o wniosek grupy poslow (PiS, klub Kukiz’15, kolo Wolni i Solidarni) w sprawie konstytucyjnosci przepisow dopuszczajacych aborcje ze wzgledu na ciezkie wady plodu. Bedzie rozpatrywany przez Trybunal w pelnym skladzie.’

    Ciekawe co pisoidalny TK wymysli w danej sprawie. Choc z ta ciekawoscia przesadzac nie ma co

  416. NajSKUTECZNIEJSZE planowanie rodziny

    http://ohme.pl/portal/wp-content/uploads/2015/12/zapamietaj-do-cego-masz-prawobo-za-chwile-ktos-moze-zechciec-ci-je-odebrac-760×428.jpg

    Tez ostatnio zalecane przez Franka KaKe.

    Dziury w mozgu. Samicy, glownie. Tylko przez te dziury przenikaja plemniki. Wszystkie inne dziury, kondomowe czy inne, to erzace. Udawanka taka

  417. Tanaka
    9 listopada o godz. 18:37

    Po pierwsze, nie jest w ogóle jasne, czy Jezusek istniał.

    Biorąc pod uwagę czym jest Jezusek z niebieskiej książeczki, jasne jest, że nie istniał na pewno. 😉

    Tanaka
    9 listopada o godz. 19:29

    @Tanaka, patriarchalna formuła trójcy istniała wcześniej, ale niekoniecznie została przejęta w wyniku ciągłości historycznej. Poprzednią trójcę starogipską dzielą od chrześcijańskiej setki lat, a więc aktywować się mogła jako treści nieświadomości, ponieważ jest ideą archetypową. Warto dodać, że nie tylko warunki psychiczne mogły być powodem, ale też społeczne. 

    Czwórca wynika z natury rzeczy,a trójca jest efektem refleksji, jest psychologiczna i opisuje rozwój stanu świadomości.

    Nie podejmuje się wnikania w szczegóły, bo musiałbym poświęcić czas, którego nie mam, ale lepiej ode mnie wytłumaczy to głębia, dlatego warto poznać szkic Psychologiczna interpretacja dogmatu o Trójcy św. Junga.

    Święte trio.
    https://songbook1.files.wordpress.com/2014/01/bill-evans-trio-village-vanguard-1961-by-steve-schapiro-2a.jpg‎

  418. A twoja kroliczyca, zza kaluzniku – 23:10 – to okres gestacji jaki posiada? Tez kroliczy?

    Bo to by tlumaczylo twoja do niej wiernosc. Inne samce, rodzaju ludzkiego w szczegolnosci, niezbyt dobrze znosza 9-miesieczny okres karencyjny. 21 dni, czy 30, byloby o wiele latwiejsze do zniesienia. Krolicze samce majo dobrze

    U sloni ciaza trwa 2 lata. Jak sloniowe samce sobie radza z tak dluga ciaza, strach myslec.

    „Young adolescent elephants normally go through a troublesome and violent period. Male elephants (also called bull elephants) experience a phase called ‘musth’ which, in Persian, means ‘madness or intoxication’. (Does this sound like any teenage boy you know?) It is a period where the testosterone levels of bull elephants increase up to sixty times greater than other times.”

  419. „9-miesieczny okres karencyjny.”

    He?! 😉

  420. Gang Starr – Jazz Thing
    https://m.youtube.com/watch?v=is5xMd1nT5o

    Guru Featuring Donald Byrd – Loungin’‎
    https://m.youtube.com/watch?v=j_tBymadvVI‎

    Rapowanie anumlików to nie jest głupi pomysł.

  421. Wiem, wiem o czym nadajesz zza kaluzniku – 23:52.

    KaKa oficjalnie nie zabrania bzykania sie w czasie trwania ciazy. Rzecz w tym jednakze, ze nie wszystkie zaciazone damy przepadaja za bzykaniem sie w okresie gestacji. A co wtedy niewyzyty samiec homoidalny ma czynic? Nie bede podpowiadal co.. Taka prawda

  422. @Tanaka
    W takim razie jak z ,,tym” żyć? Jak to ,,wpowiedzieć” i zakopać na amen? W USA chociaż uznali niewolnictwo za niegodziwość – ,,my” rozpamiętujemy dworki wąsatych sahibów z karabelami jako stan idylli. Ja też kuedyś nie dostrzegałem, że na świst skrzydeł i dudnienienie kopyt husarskiej szarży składają się dyby i knuty używane przez managerów pardon: karbowych i ekonomów…

  423. My tu o ludzkich sprawach rozprawiamy. Jak to sie ma do #MeToo hashtagu? O czym Tanka sie wyzwierzyl niedawno temu? A chyba wciaz tak samo sie ma.

    My wciaz mamy do czynienia z White Girl Problem. I nie za wiele z niczym poza tym

    What is a White Girl Problem?. Jakie problemy ma biala dziewczynka w dzisiejszym swiecie?

    – Pets are hard to photograph.
    – There are no Royal Weddings in 2012.
    – I hate that I’ll never get to be on Oprah.
    – They just tried to kick me out of the gym for smoking on the treadmill.
    – And worst of them all: I’ll need to listen to that somebodyelsies crap.
    – You get the idea. They’re white girl problems, and Babe Walker has them all.

  424. Ale, za przeproszeniem, FANZOLICIE …!!!

  425. Tak sie zastanawiam

    czy jest jakies przenikanie kultur roznojezykowych? Na tym blogu napewno jest. Szczegolnie ze strony Tobiego. Nawet lonek probuje doszlusowywac. A z reszta co?

    Tanaka to osobny rozdzial

  426. Tanaka is good. Lonek zas wciaz probuje

  427. Czekamy na zaprzeczenie WSZYSTKIEMU przez huJwejbinow. Thanks, Lewusku

  428. Na marginesie – 12:28

    „Łżesz”

    Mocne wejscie. Podobuje mi sie

    „nigdy nie żądałam zbanowania jehowca d. Zbanowania zażądał swego czasu lonefather, ja po prostu poparłam wniosek.”

    No rzeczywiscie. Jak ja moglem nie dostrzec tej diametralnej roznicy znaczeniowej pewnych slowotokow

    „jest jehowickim trollem produkującym się tu zawodowo. W ramach tej zawodowej działalności notorycznie publikuje przeraźliwe bzdety. Tyle, że teraz już nie na tym blogu. Został zbanowany po interwencji anumlika, który mu udowodnił plagiat – teksty kopiowane z jehowickiej gadzinówki. To wszystko nadal jest na forum i jest łatwe do sprawdzenia, więc dlaczego łżesz?’

    Bo juz tak mam ze zawodowo lgam. Szczegolnie gdy sie potkne o czyjes konfabulowanie w sprawie niby pliagiatow. Ktore sa czujnie odkrywane e przez anumlika. Anumlik udowodnił panu de#83 plagiaty najoczywistsze: teksty kopiowane z jehowickiej gadzinówki. Za co rzeczony de zostal zbanowany na ament.

    Teksty kopiowane przez zawodowego jehowite z jehowickiej biblii gadzinowskiej, w ramach jego zawodowej działalności, sa plagiatami. Paczcie panstwo paczcie. Tego to nawet Sybilla krolowa Syby nie wyprorokowala.

    Banowania za takie straszne przestepstwo tez nie zostalo wyprorokowane przez nikogo. Ono nadeszlo dzieki interwencji huJwejbinskiej. Thanks, Lewusku

  429. Ciężkie zycie z takimi Szymonowicami. Nagle rzuca się taki ni z gruszki ni pietruszki na człowieka, tzn na mnie. Nazywa człowieka towarzyszem, wiecie, chodzi o to że ja jestem sortowy czy jakos tak. Wścieka się jak wesz na kołnierzu. A wszystko przez tego starego króliczka, który przepija 500+, którego ja według Szymonowica nie znam. I jeszcze zacytował Solżenicyna. Znaczy się, że jest oczytany, ale czemu sie wścieka ?

  430. Juz po dużej kawie przypomniało mi się
    30 lat temu w Saint-Etienne znalazłem się przy stole, przy winku w gronie Polakow.
    Dopiero co wyjechałem z Polski i byłem wtedy pod silnym wrażeniem Pomarańczowej Alternatywy majora Waldemara Frydrycha. Zaczałem opowiadać o tych wszystkich happenningach, smerfach, dzieleniem się papierem toaletowym.
    Na przeciwko mnie siedział taki klasyczny solidaruch w typie Andrzeja Gwiazdy, z broda w zbyt obszernym sweterku. Sluchał mnie jakiś czas z coraz bardziej ponura miną aż wreszcie ryknął: Co pan tu opowiada ? Nic w tym śmiesznego. Kraj jest pod butem czerwonego, a pan tu opowiada jakieś niestosowne żarty.
    O mało się o tego Frydrycha nie pobiliśmy.
    Takie już są te Szymonowice, pczciwce ale srogie ponuraki, wyprane z poczucia humoru no i taktu (vide traktowanie z buta pana Jacka,zwracanie się do niego na ty i próby utawiania blogu według szymonowicowej koncepcji)

  431. Kostka – 9 listopada o godz. 15:47, 16:02
    https://www.theguardian.com/world/2017/nov/09/breed-like-rabbits-and-reverse-population-decline-poles-urged
    „Czemu ostatnio 9 na 10 informacji w brytyjskiej prasie na temat Polski to czysty obciach?
    Wesolutki lonefatherek na to: ‚To jest implementacja psychologicznej naprotechnologii, promowanej tak usilnie przez kosciolek katolicki… Bo wstalismy z kolan.’ ”

    To krolicze samce w ogole nie wstajo z kolan? Pewnie dlatego nie wstajo, ze nie ulegajo psychologicznej implementacj naprotechnologii, promowanej tak usilnie przez kosciolek katolicki. lonku! Zbudowanym jest twojom bystrosciom skojarzen. Bo popacz:

    Biedny jak mysz kosciolkowa student KUL-u opisuje swoja noc poslubna:

    wynajalem pokoj bez mebli. Podloga byla twarda. Na szczescie, zabralem ze soba nakolanniki

    https://img.shmbk.pl/rimgspr/39214446_crop_518_461_dla-domu-ogrod-i-taras-odziez-robocza-nakolanniki-nakladki-ochronne-wolfcraft.jpg

    Biedak znal tylko misjonarska pozycje. I to tylko takie zeby zajsc w ciaze

    http://www.ofeminin.pl/najciekawsze-miejsca/pozycje-seksualne-aby-zajsc-w-ciaze-d48778c573979.html

  432. „Bo wstalismy z kolan”

    Ten lonek. Czy ktos inny dotarl, przed lonkiem, do tej prawdy podstawowej? Nie znam takiego przypadku

  433. A to wlasnie bedzie zaglada ludzkosci. Samcze wstaniecie z kolan, u homosapiensow, jest wyrokiem smierci na rodzaj ludzki. Forgiet about global warming

  434. Jakby ktos czegos nie zalapal

    Samcze wstaniecie z kolan to koniec misjonarskiego rozmnażania sie. Nakazanego przez panbozie w dniu wypedzenia z raju Ewy i Adama: idzcie i rozmnażajcie sie.

    Brakuje zdezerterowanego. Naprawde. Ateisci to dosyc slabe wyrocznie w sprawach wiecznych

  435. Inny niz homosapiensy ssaki nie majo tych problemow. Ony sie po prostu rozmnazajo. Co zapewni, dzieki darwinowej ewolucji, kontynuacje ewolucyjno .

    Homosapiensy zostano zastapione homoroidami. Tymi z AI wynikajacymi. Artyficial Inteligence jakby. Juz niedlugo zreszta ma to nastapic.

    Nienaruszone pozostano kroliki. Co zapewne obroci swiat w DownUnder z przed wieku

  436. Szanowni!
    Kostka specjalnie dla nas opowiada nieprawdopodobną historię. A może prawdopodobną?
    Zapraszam
    JK

  437. Żorż Ponimirski
    9 listopada o godz. 23:29

    W różnych religiach takie trójce, ściślej wyodrębnione albo mniej, funkcjonowały. W Egipcie Żydzi byli zaznajomieni z tą religią, w końcu byli tam „w domu niewoli” i paręset lat przed Jezuskiem zwiali przez morze. Tak mówili, że przez morze.
    Jahwe nie był potrójny, ale nic nie szkodzi: pamięć Żydów różne egipskie pomysły religijne inkorporowała. Zresztą nieegipskie także. No i się za Jezuska w trójkąt skompletowali.
    Historyczność Jezuska jest cienka jak siódma woda po kisielu. Co bardzo nieładne, bo tatuś powinie był zadbać o to, by co do synka było jasne, że był. W tym co Jezusek gadał – tak mówią czterej ewangeliści, z których żaden go nie znał, bo i sami są jak Jezusek – niepewni co do istnienia – pełno jest sprzeczności i wciórności. Co wskazuje na dwie możliwości: nie istniał, jest fantazmatem zlepionym z różnych legend, albo – gdyby istniał – gadał jak zwyklak, a nie żaden Jezus-bozia. Był więc zwykłym facetem, co dobrze, z grubsza, chciał, ale nie bardzo mu wyszło. Za to akurat można go lubić. Człowiek, a nie tam jakaś bozia.

    Ta święta trojca z linku mi sie nie otwiera. Jakiś szatan tu musi być czynny.

  438. Panie Szymonowiczu,

    Wszystko co spotyka człowieka w życiu zaczyna się w głowie. Rozdawanie pieniędzy , w dodatku pożyczonych, nic nie zmienia. To znaczy zmienia trochę i na krótko sytuację beneficjentów owego 500 plus. Ale pieniadze-może Pan tego nie wie- pieniądze biorą się z tego , ze się je zarabia a nie z otrzymywania zasiłków. Rzeczywista zmiana na lepsze to byłaby np.wyższa stawka za godzinę pracy, obowiązek płacenia 150 procent za soboty a 200 za niedzielę. Ale PiS nie chciał rzeczywistych zmian , chciał tylko żeby beneficjenci 500 plus kojarzyli pieniądze z PiS i pamiętali o tym przy głosowaniu.
    Nie ma powodu żeby rodzcom różnych Dzesik, Brajanow , Kewinow i Tifani, płacić za nierobstwo. Co dziś się dzieje. Najlepszy środek na innowacyjność w myśleniu człowieka to pusty żołądek.
    Cytowanie sowieckiego pisarza , wiem że siedział ale zawsze był to wyznawca ,,wszechrosji ,, , ,, panslawizmu,, i temu podobnych zawsze niebezpiecznych dla Polski bzdur to świadectwo Pańskiego przywiązania do wątpliwych idei kraju klamstwa-Rosji.

  439. @Lewy 10.11, 7.22

    Swiadomie wybralem GLUPOTE nazywajac cie towarzyszem, by pokazac ci jak glupi byl twoj wpis, w ktorym sobie fabulujesz?/zartujesz? o „krolikach”.
    Tak samo, jak nie wiem nic o tobie, tak i ty nie wiesz nic o ludziach, z ktorych sobie „zartujesz”.
    Niestety, prozny trud—nadal nie kapujesz.
    Ps: i nie pieprz mi, ze chce „naginac” ten blog do moich potrzeb!
    Odzywam sie rzadko–wtedy, gdy widze chore wpisy. Takie jak ten twoj!
    Pozdro.

  440. @blackley 10.11, 10.16

    O czym piszesz? Nieraz pisalem, ze owe 500+ jest ekonomocznie bez sensu. Jednak: PO i PSL nie wpadly na pomysl, by dodac rodzinom z dziecmi pare zlotych. W Czechach i na Slowacji ten dodatek wynosi od lat rownowartosc 300 i 250 zl. I nie sa to kraje biedniejsze niz Polska. Tu Szydlo „poczula krew”. I wyskoczyla z 500+!
    Gdyby wczesniej PO/PSL zajely sie problemem biedy, to ci, o ktorych sadzisz, ze wybrali PiS bo ich zauroczylo owe 500+ byc moze wybrali by inaczej…
    Nie wiemy tego.
    Nie mow o nierobach. Z pewnoscia sa tacy!
    Raczej pomysl o 4-osobowej rodzinie(maz zona, partner partnerka i dwoje dzieci), ktore maja do dyspozycji 2000zl netto!
    Takich jest w Polsce mnostwo!
    Solzenicyn? Cenie go, choc wiem o jego dziwnych tesknotach…
    Dlatego go cytowalem.