Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

30.10.2017
poniedziałek

NADWIŚLAŃSKIE HALOŁYNY

30 października 2017, poniedziałek,

Teatrzyk pod Anumlikiem
ma zaszczyt przedstawić
NADWIŚLAŃSKIE HALOŁYNY

PROLOG:
Porą ponurej godziny,
Z szatańskiej lepione gliny,
W polskie się wplątały ćciny
Obce Halołyny:
Święte wypijając soki,
Majestat Twój, Pani, wysoki
Kalają celtyckie zboki
Polską krew pompują w boki.

AKT I
Lilith wierzgła świętym zadem
Skryta za melancholiją:
Światłość z drabiny wraz z PAD-em
Legła na kraju leliją.
Liliputin obosiecznym
Mieczem z kuźni Hefajstosa
Kręćnął młynkiem tak skutecznym,
Że odciął se kawał nosa.
W Żoliborzu zachodzącym
Polską – od morza do morza
– Niczym ogień gorejący
Błyszczy nos jego – jak zorza!

CHÓR:
Mży i dżdży, szczerzy kły – pies.
W mgle się lśni Putinowy bies;
Zwiewa smutki, w dzień zbyt krótki;
Smętne nutki, opar wódki,
Wraczek Tutki, zapomniane
Yes, yes, yes!

HALOŁYNOWA DYNIA:
Strzyga… Znów mnie ściga
Przez cały boży dzień.
Strzyga, jak mamałyga,
Lub mamałygi cień.
Śmiga przez łeb jak fryga
Albo zerwany kleń.
Cyga – wśród gwiazd Fotyga,
Wartołka pośród mgnień.
Strzyga mnie – jak fastryga
– Przeszywa w zamku Breń.
Dziadyga-m, choć nie wyga,
Ani zmurszały leń.
Miga, jak ta Adyga
Pośród alpejskich lśnień.
Strzyga, oooo moja strzyga,
Kataplazm i żeń-szeń.
(Strzyga, On My Mind)

CHÓR:
Dym się dymie, dym!
Podymiłbym z nim,
Ale głowa moja siwa
Dyma dziś już nie wykiwa,
Woli gin na spleen.
Sycz, że syczu, sycz!
Sycznij syczu w znicz.
Sieknij deszczem
Niech się skleszczem:
W gżegżółkę i w dzicz!
Siecz deszczyku, siecz!
W Smoleńczyków mecz.
Flancuj w grządki
Ich porządki;
Niezły będzie skecz.

KURTYNA

AKT II
HALOŁYNOWA DYNIA:
Otom ja, polska premiera,
Mam kobiecość. Ciut mię wciera
Ta kobiecość w priorytety.
Że to mało? Ech, niestety.

CHÓR:
Szydło pije szampana w fontannie,
potem długo moczy się w wannie,
a gdy już zmieni się w piękne bóg-wi-co,
staje się salonową lwicą.

SALONOWA LWICA:
W ramach dobrej zmiany
Dokonały podmiany
Atomy:
Te od Misia (Antka chłopaka)
Skryły elektrony w krzakach,
A protony
Wciepały między wrony.
Te ze zmiany byle jakiej
Wlazły między krzaki
Wydziobując elektrony:
Ot, sztubaki.

CHÓR:
Z krzaków wylazła premiera:
Za prezesem biega – cholera!
I śmieje się jak głupia
do sera.

BOMBA HALOŁYNOWA:
Bomba halołynowa!
Wielowymiarowa,
Rozsadzająca każdą rzyć.
Jeju sabrali, arestwawali
I wysadzili. Nic tu kryć.
Pałkownik Putin z rudym Tuskiem
Wysmarowali bombe ruskie,
Przed odpaleniem – helem,
Aby się skroplił w Prezia ciele,
Gdzie mu ją agent wsadził w rzyć.
Pierdykło w tutce! Jak z tym żyć?

CHÓR:
Anatimus perversa
Spotkała vice versa.
Wyłaził ów vers z wora
Nadministra Maciora.
Nie był to vers soccosum,
Ale swój on miał rozum.
Smoleńskiego on, zbója,
W dulce dies nabujał.
Niech ta krótka bajeczka
Wbije w jego łeb ćwieczka,
Jak anguis in herba
I niech gra mu na nerwach

KURTYNA

AKT III
PIEŚŃ HALOŁYNOWYCH
BURŁAKÓW NADWOŁŻAŃSKICH
NA RYNKU KLEPARSKIM W KRAKOWIE:
Bernatkiem sprowokowany
Odbijamy – wstawiany w ściany
– W szkaplerzyku schowany,
Na okoliczność rym.
Gamratka tka u Bernatka
Ze sekty smoleńskiej kwiatka,
Którą zasiała zła tutka,
Razem z Putinem złym.
Ojczyzna – nasza matka
– Szuka durnego dziś tatka,
Co dziurę po helu zatka;
Ale nie z byle kim.

CHÓR:
Ni pakidaj mienia, biezumna maja Sicz,
Ni pakidaj. S uma saszełsza dzicz.
Sa mnoj ty zdzieś uszła na knyszyńskij wagzał.
Ja smiortł zdies’ bies tiebia, kak malczik i nachał.

PIEŚŃ HALOŁYNOWYCH
BURŁAKÓW NADWOŁŻAŃSKICH
NA RYNKU KLEPARSKIM W KRAKOWIE:
Polskie wartości, to te wartości,
Gdy Matka Boża pod dach zagości.
Gdy święta ziemia, będąc w potrzebie,
Na pomoc może liczyć – od ciebie.
Gdy Żydowiny oraz cyklisty
Z Polski wyjadą, bo naród czysty
Żadnym miazmatem dżender-hołoty
Splamion nie może zostać. Wiek złoty
– Pod panowaniem nad Króle Króla
– Inne wartości wrzuci do ula,
A kiedy tego nie pomniesz – od razu
Razem z pejsami cię wrzucim do gazu.

CHÓR:
Ech, jabłoczko, kuda że kaitiszsa?
W czeriezwyczajku papadiosz, tak nie warotiszsa!

KRZYWY SIK ZZA WĘGŁA*):
Lady Geesü , tajna wdowa szwoleżera,
Za ersatz lekkokonny Hans Klossa wybiera.
Kloss wchodząc w nią, zza lady woła: Hände hoch!
Lady Geesü ze strachu zamienia się w szloch.
Zamiast rąk nogi Lady wędrują do góry,
Nad Krakowem ponure przelatują chmury.

CHMURY NAD KRAKOWEM:
Królestwo wyszło z lasu:
Tupło bożym tupem
Wiele czyniąc hałasu.
Prezes arcybiskupem
Natchniony krakowskim,
Miast lasu – wyciętego
Z granitowej kostki
– Nowego nam świętego
Przytargał do Polski.
Święty zeszedł z Wawelu,
Wzrok miał w dal utkwiony,
Zawołał (nie bez celu):
Gdzie miejsce dla żony!?

CHÓR:
Ech, jabłoczko, kuda że kaitiszsa?
W czeriezwyczajku papadiosz, tak nie warotiszsa!

KURTYNA

 ———————————-
*) Określenie Namargineski. Dzięki!

anumlik

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 122

Dodaj komentarz »
  1. Chaliera!

    Wiedzialem. Wiedzialem !

    Siebie moge tylko winic, ze ciekaowsci uleglem.

    Pisalem do Pana Panie Jacku, ze wesolosci na jeden wieczor juz mam dosc. A uleglem jak dzieciak ciekawosci, zeby zobaczyc, przeczytac.

    Pozdrowka wszystkim

    l.

  2. No bombowe, mucha nie siada. Na początku pomyślałem, że mgła smoleńska na oczy mię padła, to i poszedłem czerepem trzepnąć w pancerną brzozę coby konceptu nabrać… No i pacz pan, pomogło; jakbym się helu nałykał :-). Ale żeby z Liliputina taki tupolew robić… cudne.

  3. konstancja
    28 października o godz. 14:11

    „Bardzo mi sie podobal pokaz mody dla zakonnic, ksiezy i biskupow w „Rzymie” Felliniego. Ze smiechu wpadlam pod fotel w kinie.”

    Pamiec tych scen (raczej pokaz mody zakonnic, ksiezy i biskupow)
    pozostaje na zawsze. Podobnie jak niektore video clipy Marilyn Mansona, czy obrazy Francisa Bacona. Nie bylo mi do smiechu, mialem raczej poczucie groteski i horroru

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Na uschniętej, na gałęzi
    Truchło jakieś dynda
    I pod nosem cicho rzęzi
    Gdzie ta lafirynda?

    Wiszę, wiszę, owce liczę
    Czuję się jak struty
    Z wiewiórkami się chandryczę
    Pijak skradł mi buty

    Ptak mi monokl zanieczyścił
    Skroń mam też splamioną
    Zamiast śmierci egzorcyści
    Kropią mnie święconą

    Zmarzłem, schudłem i zmarniałem
    Bladym niczym Gowin
    Że też durny pomysł miałem
    Wieszać się w halloween 🙄

  6. No wiesz, anumliku. Az me wilgotnosc ócz dopadla. I to wcale nie ze wzruszenia

    Jakby tego bylo za malo, jeszcze ten Toby. Nic tylko wieszać się w halołyn . No bo jak inaczej przezyc to przezycie z dynia zamiast łba?

    Oo, chyba pierwsze trickortreaty u drzwi. Czy oni nie o dzien za wczesnie?

  7. Holy jumping! Anumlik prima sort.
    I nawet krzywy sik zza węgła stał się ciałem 😉

  8. @anumlik

    Happy Halołyn!

  9. konstancja – 30 października o godz. 23:16

    „Orteq – 30 października o godz. 21:03
    roznica jest w tym, ze nbawet przekraczajac 127 000 zl bedziesz placil skladki ZUS, ale niekoniecznie przelozy sie to na Twoje przyszle swiadczenie. Nie dostaniesz emerytury bedacej wypadkowa wplaconych skladek, czyli tej zasady, obowiazujacej od kilku lat- ile wplacisz do systemu, tyle odbierzesz ( w przeliczeniu na 226 miesiecy statystycznego przezycia na emeryturze, czyli ok. 19 lat. Zrownano przy tym ilosc miesiecy przezycia kobiet i mezczyzn, rownajac w dol, bo inaczej kobiety mialyby mniejsza emeryture, niz statystycznie wypada”

    Mnie niekoniecznie chodzi o MOJE przyszle swiadczenia. Raczej o to mi biega, ze podobno dotychpor krajowi krezusi zarabiajacy ponad 127 tys. na rok nie wplacali ani jednego grosika do ZUS na konto ICHNICH przyszlych emerytur. Wiec ja ciebie, oraz innych swojokrajowcow – ja jestem obcokrajowcem, sorry – zapytywalem naiwnie: czy to rzeczywiscie PiS jako pierwszy wpadl na te aberracje? I teraz zaczyna przy tej aberracji majstrowac?

    Jakbys nie zalapala tricku zwiazanego z ta pisowska propozycja NAPRAWY systemu wplacania skladek emerytalnych do ZUS. Tu prezesowi sie rozchodzi o zdobycie poparcia wsrod WIEKSZOSCI spoleczenstwa. Tego majacego dochody na poziomie jednej piatej, no niech bedzie jednej czwartej, krezusowych 127 baniek na rok. Albo jeszcze biedniejszego

    Taki chwyt rzadzacej partii nosi nazwe populizmu. Niekoniecznie zbyt roznego od populizmu Trumpa.

    Roznica jest tylko taka, ze Trump ma osobiste dochody w okolicach 70 miliardow dutkow US. Podczas gdy gnom zoliborski nawet karty kredytowej nie posiada

  10. @anumliku
    Chylę czoła. W tym szaleństwie jest metoda. Widzę Ciebie między Szekspirem, Gałczyńskim, Joycem i jeszcze kilkoma wariatami.
    Wszyscy czekali i czekali i się doczekali !

  11. anumlik – 30 października o godz. 21:05

    „Z Oslo kojarzą mi się chwile mroczne i tajne: W sobotę 10 kwietnia 2010 roku Tatiana Gieorgiejewna Anodina, będąca jeszcze w porannym dezabilu, podążała Karl Johans Gate na wzgórze, gdzie w parku Det Kongelige Slottet, czekał na nią pułkownik Wołokam Illicz Bystrowzwodczinew. Czekał pod postumentem, który na czas zmiany warty przed pałacem królewskim, zajmował w celach translatorskich Enrique Porcel Orteq, posępny kondor wenezuelski, naturalizowany w Kanadzie.”

    Ee tam, wenezuelski. Jak kondor to prawdziwy. Zaden wenezuelski

    https://www.youtube.com/watch?v=5egGdCPrvOQ

    Babciusia czasem twierdzi, ze ja jej Kondora przypominam. Co nie wiem jak odbierac. Redford jest o dekade ode mnie starszy..

    Mnie zas takie jeszcze skojarzenia napadly. Anumlikowe, no less

    (…) A z ruskiego jara
    Wychynęła mara:
    Upiorny Antoni
    Mgłę najpierw przegonił;
    Trzech żywych – śród ciał –
    On po-do-bi-jał.
    Umywszy rączęta –
    Czystość to rzecz święta –
    Wszedł – taki miał plan –
    Do knajpy „Szafran”*).
    Z agentem on ruskiem
    Pierogi jadł ruskie.
    W jar-tutce nikt żyw
    Nie żył śród pokrzyw.
    Jedynie ślimaczek,
    Co skrył się za krzaczek,
    Dwie smutne przylaszczki
    I pół małej traszki.
    Przechodniu, łzę swą
    Ty rozpyl nad mgłą,
    Co zbrodnię przykryła,
    Gdyż zła to mogiła.
    _____________________________________
    *) „Szafran”, to nazwa knajpy w Smoleńsku, gdzie wycieczka polskich parlamentarzystów, pod wodzą Antoniego Macierewicza, zjadła obiad, po czym pojechała z powrotem do Polski, po słowach Antoniego: WRACAJMY JAK NAJSZYBCIEJ DO WARSZAWY. NAS TU WSZYSTKICH POZABIJAJĄ.

    „Jean-Baptiste Bernadotte patrzył ze swego pomnika na gwardzistów, stawiających – jak co dzień – do nogi karabiny. Kondor Orteq przestawił się z nadawania na odbiór.”

    Z tym przestawianiem sie na odbior nie zawsze wychodzi tak jak powinno. Czasem nadawanie bierze gore. Jak tutaj:

    anumlik – „Najnowszy przykład włazidupstwa, w wykonaniu skądinąd niezłego poety, Selima Chazbijewicza, byłego imama gdańskiej gminy muzułmańskiej. To „wiara kaczyńska” w najczystszej postaci.

    Selim Chazbijewicz
    Oda dla
    JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO,
    PRZYWÓDCY NARODU, ZWYCIĘZCY W WYBORACH
    Niby zwycięski Chrobry wzmacniasz państwo nasze,
    Ty, który od nowa polską godność wskrzeszasz,
    Jak orzeł ponad skałą wzlatujesz i zawsze,
    To Ty masz rację, Ty na pomoc spieszysz.
    Tyle dróg przejść musiałeś, wodzu nasz zwycięski,
    Tyle klęsk przejść musiałeś by podnieść się z klęski,
    Tyle lat musiałeś czekać by teraz już w chwale,
    Rządzić Polską, by zmieniać nasz kraj stale
    W kierunku mocarstwa od morza do morza,
    By wszystkie narody od Bałkanów po Bałtyk
    A nawet ptaki co krążą w przestworzach,
    Wielbiły Polskę i wielbiły jej wodza.
    O Jarosławie Wielki, władco dusz Polaków,
    Który nasz naród wyprowadzisz z klęski,
    Który zdobędziesz imperium Lechitów,
    I znów odrodzisz Warszawę i Kraków.
    Niech będzie pamięć Twego brata Lecha
    Na zawsze w kraju świętego Wojciecha
    Łączyć a nie dzielić naród nasz wybrany”

    I odpowiedz anumlikowa

    O Jarosławie można wyłącznie tak. Nie zasługuje na ody:

    Szedł przez ponury Żoliborz;
    Gwiazdy nad nim, u nóg kurz.
    Gdzieś z Joli Borda wychynął
    Panslawizm podlany kpiną.
    Puchacze na rogu Czaki
    Puchały w nieliczne krzaki,
    A on – niezłomny i dumny –
    Szedł. Nad kapitel kolumny
    Wzbijały się dyrdymały:
    „Z prezesa kurdupel niemały”
    Śpiewały. On szedł niestrudzony,
    Bez kochanki, bez żony,
    Bez kota. Z celem przewodnim,
    Tak ważnym, że nie wdział spodni,
    Gdy szedł przez Żoliborz ponury.
    Gieroj! Choć mikrej postury.

    Tylko co z tym Oslo?

  12. Co sie stalo z blogiem „Kot Behemoth i Przyjaciele” ?

  13. @anumlik

    Najlepsze chóry z wszystkich dotychczasowych szopek! 😀

  14. Wróce na chwilę do czynu Piotra S. Że PIS chce z niego zrobić chorego psychicznie, ktory uległ totalnej propagandzie opozycji, to normalne. Ale to, że opozycja nie potrafi skutecznie odpowiedzieć na te chamską, bezczelną hucpę PISu to rozpacz. Zamiast rozważac, czy słusznie postapił, to roztrząsa się to czy on się indywidualnie załamał, że nie nalezy z tego wyciągać politycznych konsekwencji itd. Ten smutny Schetyna, który bąkał coś o ludzkiej tragedii, nad która należy się pochylic. A przecież Piotr zostawił jakiś program-protest. Przecież jego samobójstwo miało na celu przebicie się z tym programem do powszechnej swiadomości Polaków. Żeby zastanowic się nad tymi 15-stoma protestami, uswiadomić jak zabójcza wobec Polski jest polityka Gnoma. A tu rozważania typu; bądźmy delikatni, nie wykorzystujmy smierci tego nieszczęsnego człowieka do celów politycznych. Czyli nie spełniajmy woli Piotra.
    Zapędzona w kąt opozycja bezradnie odgrywa rolę kulturalnej cioci, co to nie będzie zniżac się do poziomu chamskiego Edka. Nie bedzie walczyć, bo to takie brzydkie.
    Chyba jednak cos ze smierci Piotra wyniknie. Początkowo tylko garsta Warszawiaku spotykała się na miejscu podpalenia ze zniczami. Jest ich coraz więcej. Poczekajmy, jak PIS ogrodzi Plac Defilad, a każdego, kto tam wejdzie, oskarży o naruszenie miru domowego.
    !5 krystalcznie wyłożonych punktów protestów Piotra to będzie program walki z antynarodową polityką bydlaka z Zoliborza.

  15. Podczas gdy „nasz” Jan Lisiecki podbija swiat.

    https://victoriasymphony.ca/concerts/nac-orchestra-with-jan-lisiecki/

    Wlasnie wrocilismy z jego koncertu.

    https://www.youtube.com/watch?v=wweXRmv7Cqs

    Napisano o nim:

    ‚He is recognized as one of the greatest pianists of our time’

    I nie inaczej zagral dzisiejszego wieczoru. 22- latek tylko, na dzien dzisiejszy. Zeby tylko wytrzymal presje talentu wraz z postepujacym wiekiem

    Jan Lisiecki Urodził się w Calgary, w Kanadzie, jego rodzice są emigrantami z Polski. Posiada polskie obywatelstwo. Posługuje się językiem polskim i podkreśla swe związki z Polską: „Oczywiście, czuję się Polakiem i jestem z tego dumny. To, że urodziłem się w Calgary, to tak naprawdę w tej chwili dużo nie zmienia”[1]. Naukę gry na fortepianie rozpoczął w wieku 5 lat w konserwatorium Mount Royal University. Zadebiutował koncertem z orkiestrą w wieku 9 lat. W roku 2011 (z trzyletnim wyprzedzeniem) ukończył szkołę średnią, Western Canada High School w Calgary i podjął naukę w Glenn Gould School of Music w Toronto.

    Kariera muzyczna Lisieckiego

    Występował m.in. w Carnegie Hall, Salle Cortot, Kaufman Hall, Gasteig, Seoul Arts Centre oraz w wielu innych salach koncertowych USA, Włoch, Wielkiej Brytanii, Szkocji, Francji, Polski, Japonii, Chin, Korei, Gwatemali i Kanady, u boku takich orkiestr jak m.in. National Arts Centre Orchestra, L’Orchestre Symphonique de Québec, Minnesota Orchestra, L’Orchestre Symphonique de Montréal, National Academy Orchestra, Sinfonietta Cracovia oraz Sinfonia Varsovia. Współpracował z Emanuelem Axem, Jamesem Ehnesem, Yo-Yo Ma, i Pinchasem Zukermanem. Wystąpił dla królowej brytyjskiej Elżbiety II przed 100-tysięczną publicznością zebraną na Parliament Hill w Ottawie. W 2010 roku zastąpował Nelsona Freire’a na czterech koncertach we Francji.

    Gra także muzykę kameralną; współpracował z New Zealand String Quartet, Quatuor Ébène i Penderecki String Quartet, grając na licznych festiwalach ma całym świecie, m.in. w Auvers-sur-Oise, Menton, Merano, Seulu oraz na warszawskim „Chopin i jego Europa”.

    Jego koncerty były transmitowane przez rozgłośnie radiowe całego świata, m.in. CBC/Radio-Canada, BBC, rozgłośnie austriackie, francuskie, niemieckie i Polskie Radio. W 2009 roku CBC National News wyemitowała dokument The Reluctant Prodigy w reżyserii Joe Schlesingera. Pojawił się również w programie stacji CBC „Next”. Transmisje jego koncertów pokazywano w TVP1 i TVP2 oraz we francuskiej stacji France 3.

    Nazywany jest przez krytyków „unikalnym talentem” i „arystokratą fortepianu”. Podkreślają jego „zdumiewającą poetykę i pełne wyobraźni interpretacje”. Sam artysta o swojej grze mówi: „To, że akurat jestem Polakiem wcale nie znaczy, że będę grał najlepiej Chopina. Tak jak Niemiec na pewno nie musi najlepiej grać np. Beethovena”

    On zagral, dzisiejszego wieczoru, Schumanna. Otrzymal standing ovation. Choc on nie zaden tam Niemiec.

    Muzyka nie zna granic ni kordonow. Piesni zew. Z ewentualnym wylaczeniem czastuszek z tej konkurencji. „Mazowsze” moze sie zalapac.

    PS. Piotr S. nie zalapie sie

  16. @Orteq
    Skoro Babciusia mówiła, to musi miała rację. Z tym Kondorem, znaczy. Amerykańskim, bo wenezuelski w Oslo dostał w łeb mewim gów…, ups… plackiem. A swoją drogą, to – jak widzę – anumliki zawitały już pod strzechy. Kanadyjskie, hy, hy.

  17. @Tobermory, z godz. 9:44
    Cała przyjemność po mojej stronie 😀

  18. Lewy
    31 października o godz. 9:52

    Mój komentarz
    Lewym, zgadzam się z Tobą. W Umęczonej czyn ofiarny z automatu, świadomością milionowych rzesz pchany jest do mauzoleum wspomnień, do skarbnicy narodowych świętości, traktowany jako ofiara wotywna, poprzez nadanie mu atrybutów bohaterstwa, męczeństwa pozbawiany jest wartości informacyjnej. Tego rodzaju czyny w Umęczonej podlegają czarno-białej jednobitowej klasyfikacji – bohater lub wariat. Znika wszystko, co jest w środku, co jest sednem, zastępowane zostaje apologetyczną legendą lub kalumnią.
    Przy takim schemacie percepcji społecznej bardzo łatwo przerzucić wajchę w drugie położenie i z bohatera robi się psychol. Z tej łatwości korzysta PiS, lecz nie musi się zbytnio wysilać bowiem opozycja, a z nią większość społeczeństwa myśli niemrawo, czyni niemrawo, bezplanowo, doraźnie niepewnie, bez przekonania, że to coś da.
    Pzdr, TJ

  19. Brokoz.
    @anumlik.Anumliku-toż to prawie Dziady!Trochę zmodyfikowane.

  20. Dla sympatycznego koleżeństwa blogowego z najlepszymi życzeniami miłego Halloween (oraz wyrazami podziwu dla talentu @anumlika)
    mag mag
    https://www.youtube.com/watch?v=Mr_ZjJgInss

  21. Lewy
    Niestety, masz absolutna rację w sprawie reakcji PO na tragedię Piotra S., a raczej haniebnego jej braku ze strony PO.
    Schetyna cos tam niby popiskuje, ale coraz z nim gorzej. Już nawet nie prezentuje w uśmiechu wesołego rekina swoich 64 zębów.

  22. Przepraszam że słabo ,,na temat” ale napisałem koment na blogu red. Szostkiewicza i boję się że przepadnie w moderacji a żal mi własnej roboty dzierganej na klawiaturce smartfona. Rzecz dotyczy misji uratowania totemu JP II z łap francuskich lewaków. Wiem jak ważną są totemy bo z zapartym tchem śledzę opór władz Poznania wobec naporu ,,moralnej większości” (na szczęście na razie ta ,,większość” nie znajduje odbicia w wynikach wyborów). Otóż walczą oni o prawo postawienia totemu Chrystusa w ,,znaczącym miejscu”. Wskażą gdzie. Na czele tej walki stoi tak ceniony w liberalnych środowiskach ,,otwarty” abp. Gądecki (jego otwartość kończy się najczęściej przy szkatule). No tu się uparł a sekunduje mu dzielnie AKO – Akademicki Klub Obywatelski. Ludzie nauki więc, elita. Na przeciw staje im na szczęście kontrelita (antyelita?). Już Nacuerewicz trochę ratował sytuację i honor mojego miasta każąc obwozić totem po mieście wojsku. Co by gawiedź oswoić, nie taki ob (jak np. w Świebodzinie) straszny?
    Oto wpis do ratowania naszego Wielkiego Rodaka przed francuskim (bez)prawem:
    Panie Redaktorze problem polega na tym, że te wszystkie procesy historyczne, owszem ukształtowały naszą obecną cywilizację ale ZAWSZE odbywło siè to w kontrze wobec religii. Religia niechętnie ustępowała pod naporem FAKTÓW, WYNALAZKÓW, ZMIAN. A każdy krok był okupowny krwią śmiałków. Przykład? Kiedyś Kościół karał śmiercią za sekcje zwłok jako traktując to jako bezczeszczenie. Dopiero protestantyzm z jego mniej pryncypialnym podejściem (miało to swoje złe i dobre konsekwencje) pozwolił pchnąć nauki biologiczne naprzód. Teraz każdy ksiądz jak każdy inny człowiek korzysta z osiągnięć których to pierwociny kler zwalczał.
    Dlatego nie mam atencji wobec religii – doceniam jej rolę (od czasów jaskiniowych) ale ,,tej pani już dziękujemy”. Jeżeli ktoś uważa, że religia powinna mieć wpływ na życie to niech będzie to JEGO życie a nie moje.
    Dla jasności odnoszę to uniwersalnie a nie tylko wobec KRK. Wièkszość problemów jakie ma Zachód z muzułmanami wynika z wyznawanej przez nich religii i generowanych przez nią wartości a nie z jakiegoś rasistowskiego zacięcia.
    Akt Pani Szydło idealnie wpisuje się w moją interpretacje absurdalnej roli religii we współczesnym świecie. Pani Szydło absurdalnością swojej akcji bije na głowę Witkacego i Gombrowicza. Teraz brakuje tylko by odznaczający się fryzurą na Terminatora prywatny detektyw w bohaterskim rajdzie uratował figurę Największego Polaka w Dziejach Galaktyki (wraz z krzyżem) z łap francuskich lewackich siepaczy niczym polskie dziecko z rąk norweskich oprawcòw i objawił ją na Krakowskim Przedmieściu. Powie, że w swoim życiu zawsze kierował się nauczaniem rzeczonego Polaka. Prawacka wzmożona młódź na forach by mu dawała lajki, suby odsłony i comenty w stylu ,,patrzcie tak trzeba z lewactwem. Człowiek silny i godny załatwoa sprawy sam”. . Dla nas jako kraju też by było nie najgorzej – utarlibyśmy Macronowi za pracowników delegowanych a poza tym kto by śmiał ruszać Najwiekszego Polaka w Dziejach ny zrobić miejsce dla pomnika Prezydenta Co To Brzozom Się Nie Kłaniał?

  23. Na koniec tej groteski władze bretońskiego miasteczka wykażą się pewnie rozsądkiem i krzyż utrącą lub przesuną całość na teren kościelny, choć to będzie problem, jak zharmonizować architekturę średniowiecznego kościoła z tym koszmarkiem.

    https://www.christianophobie.fr/wp-content/uploads/2017/10/ploermel-croix.png

    Na razie najbardziej cieszą się fachowcy od turystyki na taką darmową reklamę 😉

  24. anumliku
    ciesze sie na kazdy Twoj teatrzyk. Za wczoraj publikowany dzieki dzis skladam….

    …………………………..

    A z innych awangardowych postepkow naszych rodakow
    Zawiazal sie komitet ochrony pOmnikow Jana Pawla II.

    Obejmiemy ochrona wszystkie pomniki naszego swietego JP II na swiecie tak, zeby zaden kamienny wlos nie spadl z glowy i postaci naszego swietego

    Kurczepieczone
    w jakim ja swiecie zyje?

    ponizej link
    „Francja: Powstanie Komitet Obrony Pomników Jana Pawła II”

  25. chyba Haloween mi zaszkodzil czy co, bo trudno w to uwierzyc….zamiast edukacji- wymowienie konwencji
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,22586849,wielu-polakow-boi-sie-gender-rzad-powinien-wypowiedziec-konwencje.html

    trzeba postraszyc rodakow nieuleczalna choroba z powodu fal radiowych, na ktorych pracuje pewna stacja radiowa. Wmowic, ze korzystanie z rosyjskich przekaznikow na Uralu jest powiazane z wchlonieciem pewnych substancji, ktore w naszych kuchennych pojemnikach moga przeksztalcic sie w substancje rakotworcza. I tak dlug9o prowadzic te informacje, zeby uwierzyli i rezygnowali ze sluchania..

    Przyznam, ze gdy rano slyszalam te rozmowe z Markiem Jurkiem myslalam, ze jeszcze spie i cos mi sie snilo….niestety, sprawdzenie nie sprostowalo tej informacji.

    Zamiast edukowac spoleczenstwo w zakresie gender lepiej wymowic Konwencje przeciw przemocy….
    zaiste, haloween Markowi Jurkowi zaszkodzil jeszcze przed zmrokiem

  26. anumlik
    31 października o godz. 15:10
    Dobra, profesjonalna robota. Zachęcam do lektury:
    https://www.facebook.com/notes/kajetan-wróblewski/alarm/419198115180921/

    Mój komentarz
    Raport jak jest rzetelny, wyszczególniający do bólu wszystkie zdarzenia świadczące, będące same w sobie łamaniem przepisów przez policję, wojewodę PiSu, administrację PiSowską i przez samych demonstrantów PiSu.
    Raport z powodu długości, potoczności, monotonii, omawianiu spraw jak leci nie nadaje się do powszechnego czytania, jest zbyt długi, szczegółowy oraz zbytnio wymieszane są w nim komentarze z faktami.
    Pzdr, TJ

  27. @tejot, z godz. 19:47
    Sam autor zdaje sobie sprawę z „ułomności” raportu, czemu dał wyraz w wypowiedziach – w i pod raportem. Raport jest – fakt – długi i do czytania przy wieczornej lampce koniaku się nie nadaje. Jako egzemplifikacja tego, co w przeciągu dwóch lat stało się z polskim prawem i tegoż prawa pisowskimi przedstawicielami, raport jest nie do przecenienia, dlatego też zdecydowałem się go polecić.

  28. @anumlik
    Och tam, och tam, zwyczajna histeria lewaków. Prokuratura nie jest taka skora do wszczynania śledztw…
    https://www.tvn24.pl/jaroslaw-kaczynski-o-zdradzieckich-mordach-sledztwa-nie-bedzie,786312,s.html

  29. Z anumlikow bioronc

    „BOMBA HALOŁYNOWA
    Wielowymiarowa,
    Rozsadzająca każdą rzyć.
    Jeju sabrali, arestwawali
    I wysadzili. Nic tu kryć.
    Pałkownik Putin z rudym Tuskiem
    Wysmarowali bombe ruskie,
    Przed odpaleniem – helem,
    Aby się skroplił w Prezia ciele,
    Gdzie mu ją agent wsadził w rzyć.
    Pierdykło w tutce! Jak z tym żyć?”

    Ten pałkownik Putin

    https://pbs.twimg.com/media/B46lMeSIAAATgMp.jpg:large

    Palka nie za bardzo zamieczatielnaja.. Natomiast ten drugi to ho ho

    „z rudym Tuskiem”

    https://i1.wp.com/www.radioislam.org/islam/english/jewishp/poland/DonaldTusk-Poland-PM-Western-Wall.jpg

    Tu juz mozna zamieczyc co potrzeba. Szczegolnie w Zaduszki

    Zaraz, zaraz. Czy judeo-chrzescijanstwo to ma cos wspolnego ze Swietem Zmarlych? Bom znowu przepomnial

  30. A o czarnej materii nic w anumliku?
    Czarna materia bynajmniej nie na księżą sukienkę.
    http://www.darkmatterday.com
    Ale i tak się pośmiałam w kułak.

  31. Wciaz pozostajac w konwencji zaduszkarskiej

    https://www.youtube.com/watch?v=RS_RD0znj8Y

    ‚Zapomniany sojusznik Hitlera.’

    „Dziś już niewielu pamięta, że 1 września obok wojsk niemieckich oraz sowieckich w agresji na Polskę brały udział wojska słowackie. Tak więc we wrześniu 1939 roku Polska nie walczyła z dwoma lecz z trzema agresorami. Niewielka armia słowacka wykazała się również niezwykłą odwagą na froncie wschodnim. Wypada tu wspomnieć o dywizjach górskich walczących na Kaukazie jak również o tym, że Słowacy osłaniali armię niemiecką podczas kampanii na Ukrainie w roku 1941. Pomagali również wojskom niemieckim w latach późniejszych.”

    Ten ‚trzeci’ agresor to, oczywiscie, stalinowska Rosja Sowiecka. Wkraczajaca do wojny 17 wrzesnia 39. A co sie stalo z innymi wspolnikami Hitlera? Z Rumunia, na przyklad?

    Ta zachowala sie nieco przyzwoiciej. Bo bedac sojusznikiem III Rzeszy, zezwolila na ucieczke, przez jej terytorium, rzadu polskiego. Slowacy nic takiego nie dokonali.

    Wciaz pozostajac w konwencji zaduszkarskiej

    https://www.youtube.com/watch?v=RS_RD0znj8Y

    ‚Zapomniany sojusznik Hitlera.’

    „Dziś już niewielu pamięta, że 1 września obok wojsk niemieckich oraz sowieckich w agresji na Polskę brały udział wojska słowackie. Tak więc we wrześniu 1939 roku Polska nie walczyła z dwoma lecz z trzema agresorami. Niewielka armia słowacka wykazała się również niezwykłą odwagą na froncie wschodnim. Wypada tu wspomnieć o dywizjach górskich walczących na Kaukazie jak również o tym, że Słowacy osłaniali armię niemiecką podczas kampanii na Ukrainie w roku 1941. Pomagali również wojskom niemieckim w latach późniejszych.”

    Ten ‚trzeci’ agresor to, oczywiscie, stalinowska Rosja Sowiecka. Wkraczajaca do wojny 17 wrzesnia 39. A co sie stalo z innymi wspolnikami Hitlera? Z Rumunia, na przyklad?

    Ta zachowala sie nieco przyzwoiciej. Bo bedac sojusznikiem III Rzeszy, zezwolila na ucieczke, przez jej terytorium, rzadu polskiego. Slowacy nic takiego nie dokonali.

    A my wciaz Pepikow nie lubimy. Majac jakies sympatie dla Slowakow. Nikt nie zna racjonalnosci akurat takiego naszego rozroznienia tych dwoch nacji.

    Na cmentarzu to moze rozwiazmy?

    A my wciaz Pepikow nie lubimy. Majac jakies sympatie dla Slowakow. Nikt nie zna racjonalnosci akurat takiego naszego rozroznienia tych dwoch nacji.

    Na cmentarzu to moze sprobujmy rozwiazac?

    Polak Slowak dwa kuzyny
    Oba rowne skur.ysyny

  32. @izabella
    31 października o godz. 22:05
    Poczytałam komentarze pod stosownym artykułem w gazeta.pl i dziwię się, że wszystkie Noble nie lądują w Polsce, a powinny, tacy bowiem jesteśmy mądrzy.

  33. @ Orteg, i tak rodzi sie plotka, ktorej i ty ulegles piszac, ze Do. Trump ma 70 mld majatku. Bo ciagle powtarzal: I’m rich, very, very rich?
    Wg ostatniej listy powaznej instytucji jaka jest Forbes na liscie najbogatszych ludzi w Ameryce Nr 45 znalazl sie na 248 miejscu z majatkiem 3.1 miliarda dolarow. Powiekszyles mu majatek dwudziestokrotnie. W ostatnim roku spadl o 91 miejsc wskutek utraty 800mil. dolarow.
    Czolowka amerykanskich miliarderow jest mniej wiecej stala i sa to:
    1, Bill Gates 89. mld Microsoft,
    2. J. Bezos 81.5 mld Amazon
    3. W. Buffet 78.5mld Bekshire Hathaway holding
    4. M. Zuckerberg 71 mld Facebook
    …..
    248 D. Trump Trump holding
    Juz w tej chwili wiadomo, ze J. Bezos od Amazonu wysunie sie za 2017 rok na pierwsze miejsce. Czy to dzieki wyzyskowi jaki prowadzi w swoich magazynach w Polsce?

  34. Ewa-Joanna
    31 października o godz. 22:12
    Które Ci się nie podobały? Te, że Pan Bocek jest jak ciemna materia (więc czemu kwestionować jedno a nie drugie), czy te że ciemna materia to wyborcy pisu 🙂
    Nawet fizyka nas dzieli. A może zwłaszcza fizyka.

  35. @Izabella
    Poprawka – nie gazeta.pl ale TVN. Gazeta takimi się głupstwami nie zajmuje, oni raczej szukają nieszczęść i niedoróbek u innych.

  36. @Izabella
    I dlatego powinniśmy mieć te Noble. Nie wiem dlaczego nie mamy mimo koronowania matki i syna ( może dlatego, że patriarchalnie rządzi tam ojciec?) i naszej odwiecznej mądrości.

  37. zyta2003
    31 października o godz. 22:16
    Niech se ma te 70 mld. Przyda mu się na kaucję. Czego sobie i wszystkim życzę w dniu ciemnej (czarnej ?) materii.

    A u Ciebie jakaś samochodowa masakra. Wszystko ok?

  38. Ewa-Joanna
    31 października o godz. 22:27
    Przepaść między aspiracjami i możliwościami jest głęboka jak rów mariański. A od cywilizacji oddalamy się z prędkością światła. To co oni tam wymodzili? Że to jakaś konspira wiadomo czyja że nie mamy Nobli? Czy że za mało się modlimy?

    W gazecie było ostatnio o „coming-outach” homoseksualnych dzieci. Jacyś rodzice nie mogli uwierzyć, no nie mogli po prostu, że im wierzącym i praktykującym przytrafił się syn gej. Ta dosłowność wiary w Polsce za każdym razem mnie szokuje. Tak jakby Bóg im już wcześniej dawał jakieś dowody swojej troski.

  39. Brywieczór ! Święta, święta i po świętach czyli przeżyliśmy kolejne Halloween. Przepraszam że ja nie na poważnie ani nie w zadumie ale trudno o to dzisiaj niestety. Tuż  przed szósta (wedle halołynowego savoir vivre)  wystawilismy zapalony symbol szatana  przed dom żeby zasygnalizować innym czcicielom okultyzmu, że rozdawalnia słodyczy została otwarta. Długo nie trzeba było czekać, pierwszy opętany miał lat 5 i tak seplenił że nie do końca zrozumiałam dowcip o szkielecie którym próbował się wkupic w łaski sekty. Dostał nagrodę za dzielnosc i tak a potem drzwi nie zamykały się przez następna godzinę, trzeba będzie zorganizować rekolekcje dla opętanych taka była ich ilość, żaden egzorcysta nie da rady temu. Wdzieczni rodzice informowali nas pod który numer w okolicy mozna się zgłosić później z tym samym interesem). Zatem po siódmej chwilowo zwinelisny symbol szatana z powrotem do chałupy i poszliśmy sami na łowy. Tym razem to inni rodzice cierpliwie wysluchiwali tych samych dowcipów a my z wdzięczności wołalismy do nich „Happy Halloween „. Mżonek włókl się trochę w ogonie zazenowany ze narazamy go na taki obciach ale jakoś przeżył. Potem wrócilismy do domu popodziwiac dekoracje produkowane ręcznie przez ostatnie dwa dni i zjeść tematyczne potrawy przygotowane wcześniej. Strasznie to wszystko męczące było choć wyobrażam sobie że gdybym była dziś u moich rodziców to też biegałabym jak kot z pęcherzem tyle ze sprzątajac i gotując przed Zaduszkami. To już nie wiem co gorsze… 😉 Przynajmniej mój syn miał frajdę przez bite trzy dni… Martwić się światem mogę  zacząć znowu od jutra. ..

    https://photos.app.goo.gl/SmcvW2FH5sWUNAQv2

  40. I jeszcze tak bez żadnego trybu – na wypadek gdyby ktoś potrzebował odtrutke na smutki Zaduszkowe i komercje Halołynowe autorska lista alternatywnych filmów na Haloween  i inne swieta w okolicy (wersja dla całej rodziny ):

    1. „Song of the sea” – od lat 5 do 105, przepiękna opowieść, rozwijająca się na tak wielu poziomach i dla dzieci i dla dorosłych, że brak mi słów żeby zachwalic go dostatecznie. Magiczna muzyka i animacja, obowiązkowe dla miłośników irlandzkiego folkloru. Nie podrzucam linku do polskiej zapowiedzi bo oba trailery są kiepskie. Po polsku film nosi tytuł „Sekrety morza” , chyba poleciłabym go bardziej w oryginale i z napisami zamiast dubbingiem 

    https://youtu.be/B7ZIugIa8KI

    2. „Book of life” znów opowieść rozpoczynająca się w swieto zmarłych, tym razem w tradycji meksykańskiej. Ciekawa animacja stylizowana na meksykańskie drewniane figurki

    https://youtu.be/g_jjeqzJtgI

    3. „Corpse bride” Tima Burtona nie trzeba przesadnie reklamowac… 😉

    https://youtu.be/G9boDkpEyvc

    4. „Kubo and two strings”

    Slabszy niz powyzsze ale ze tym razem główny bohater wyrusza w podróż która rozpocznie się w japońskie święto Obon, nie chciałam go pominąć 

    https://youtu.be/R9tDqmOPmto

    5. „A monster calls” – z głosem Liama Neesona – z tym filmem mam pewien problem, bo z jednej strony powinien znaleźć się na liście jako film który  w wyjatkowo piękny i oryginalny sposób opowiada o radzeniu sobie z odchodzeniem bliskiej osoby. Z drugiej zaś – o ile oswaja on stratę o tyle nie jest filmem lekkim i zdecydowanie nie polecam dla młodszych dzieci  (mój syn stwierdził, że to ładny film ale nie chciałby go obejrzeć jeszcze raz bo jest taki smutny). Mimo to warty zobaczenia.

    https://youtu.be/c4htGYtJfgg

  41. Thanks, Zyto (22:16).

    Waznym jest zeby prawidlowo podliczano dutki innych. Szczegolnie tych innych na najwyzszych stanowiskach w swiecie uplasowanych.

    Fakt jednakze pozostaje faktem. Trump – prezydent swiata, miliarder. Prezes – wuc polskich tylko moherow, golodup. A polityke prowadza podobna. Dobra to analogia czy niekoniecznie?

  42. anumlik

    „Jeju sabrali, arestwawali
    I wysadzili. Nic tu kryć.”

    W oryginale bylo chyba tak:

    Цыплёнок жареный,
    Цыплёнок пареный —
    -Цыплёнок тоже хочет жить!
    Его поймали,
    Арестовали,
    Велели паспорт показать.
    Паспорта нету –
    Гони монету!
    Монеты нету — снимай пиджак!
    Пиджак не снимешь,
    Не дашь монету –
    То ты не будешь здесь гулять!

    Twoja przerobka jednakze – cymes. Nastepne brawo zatem. Czysto moje tym razem to brawo. Bez снимай пиджакa

  43. anumlik – 10:48

    „numliki zawitały już pod strzechy. Kanadyjskie, hy, hy.”

    Zadne hy hy. Oto nasza strzecha bergamucka

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/48/ee/e3/48eee386a933cba447a04354a77be9a2.jpg

    Wraz z dobytkiem. anumliki przystaja do dobytku jak ulal

  44. Tu jeszcze strzecha katobergamucka

    http://2ff8n03drmib1b12373aauek-wpengine.netdna-ssl.com/assets/images/Blog-Building/Green%20Roof%202/Church_green%20roof.jpg

    Nie wiadomo tylko czy anumliki zawitaly i pod taki rodzaj strzechy. Mogly jednakze zawitac. Green roof do czegos zobowiazuje przecie. Np. do niemyslenia

    „Zielono mi.” Byly prezes zarzadu PKiN, który dostał te byla posadę w czasie pierwszych rządów PiSu, interesowal się sprawą zielonych strzech od dawna. Wedlug niego, PKiN powinien byl wygladac tak

    https://mmillericeland.files.wordpress.com/2011/07/the-shire.jpg

    Duzo ludzi sie z nim zgadza. I ja sie z nim zgadzam tez. W ramach sympatii do anumlika to czyniac

  45. Kostka
    31 października o godz. 23:54

    Kosteczko zlota juz mi zarekomedowalas jedno ‚ogladanie’ przedtem 🙂 – poniewaz, widze, masz zaciecie krytycznofilmowe powiem tylko tyle: widzialem filmowo ‚wszystko’ ale takiego gniota (dalem rade 7-miu z 10 epizodow) jak ‚Handmaid’s Tale’ to nigdy przedtem, zly gust to sie nazywa. Ksiazke przeczytam, bom ciekaw.

    ‚Ciagne Cie za noge’ z przyjemnoscia.

    PS. Twoja liste zapamietam, dzieki. Ksiazki robi sie z drzew, wiec zamiast ‚Book of life’ proponuje ‚Tree of life’, widzialas?
    W ciagu ostatnich, powiedzmy, 10 lat widzialem tylko garsc znaczacych filmow.
    przycisnelas mnie w temacie ‚co jest wazne w sztuce’:
    ‚The White Ribbon” (Haneke to geniusz, widzialem wiekszosc jego produkcji), ‚
    ‚Holy motors’ (powiedz, ze widzialas – ‚must see’), „The Piano Teacher” (znowu Haneke, co jest z tymi Austriakami, chyba zaczynaja sie budzic ale przeciez lista jest dluga, powiedzmy od Zweiga, Kafki (!), kurde, Rilke, Handke, Bernharda, Musila do Jelinke ) – BTW jestem zatwardzialym fanem ‚Inspectora Rexa’ i nie wstydze sie tego, bo jeszcze nie wyroslem.

    PS
    Dwa dni temu obejrzalem ‚Cast away’ poraz chyba piaty, Ten archetypiczny Robinson… z pewnych rzeczy, jak powiadam, sie nie wyrasta (hehehe).
    Ogladam ten film wlasciwie tylko dla jednej sceny – scena z ‚Wilsonem’, pilka od kosza spersonifikowana – jezeli mozna ‚uczlowieczyc’ wiarygodnie pilke (bardzo lubie Toma Hanksa, bo ma talent ale i ‚ludzka’ twarz), to dlaczego nie mozna uczlowieczyc marzen, bogow, rzeczy nieozywionych.

    PS’
    Wczoraj wieczorem dopadla mnie mysl uparta: czy mozna byc ateista i jednoczesnie przesadnym. Ja, wyznaje bez bicia, czasami sie zegnam,
    odruch oczywiscie jest atawizmem z dziecinstrwa – Tanaka wyjasni psychologicznie. Czarnych kotow o polnocy jeszcze nie zabijalem na cmentarzu…ale moze kiedys.

    Pisz duzo Kostunku, bo fajnie piszesz.

  46. @act – 2:35

    „Ja, wyznaje bez bicia, czasami sie zegnam, odruch oczywiscie jest atawizmem z dziecinstrwa ”

    A popacz jak inni dochodzili do tego atawizmu z dziecinstrwa

    ” Nastąpił przełom. Dość głęboki
    – Bardzo. To brzmi nieprawdopodobne, ale miałem objawienie religijne. Przyszedł do mnie Jezus.
    Słucham?
    – To było latem 1981 r. Leżałem na Ursynowie w ogrodzie, do którego wlazłem przez dziurę w płocie. Opalałem się pod drzewem, gdy z głębi wyłoniła się rozświetlona postać w długim do ziemi, białym płaszczu. Podeszła do mnie normalnym krokiem, pomyślałem, że to ogrodnik, który zaraz mnie opieprzy, że tam leżę. On zapytał: „Dlaczego mnie nie lubisz?”. Zdziwiłem się, nie znajdując w pytaniu nic nadprzyrodzonego. „Dlaczego mam cię lubić albo nie, facet” – odpowiedziałem. – „Przecież ja cię nie znam”. Wtedy spojrzał na mnie takim smutnym wzrokiem i zniknął, rozpłynął się.
    Może to był sen?
    – Byłem świadomy i traktuję to jako moje własne, indywidualne objawienie. Do tego dnia nie wierzyłem w Boga, a już wcale w boską naturę Jezusa. Obracałem się w towarzystwie radykalnych ateistów i wolnomyślicieli.
    I co?
    – … Nowy i Stary Testament przeczytałem dwa razy. Odbyłem spowiedź z całego życia, przystąpiłem do sakramentu bierzmowania, żeby wrócić do wiary, którą opuściłem. … Do dziś, czyli 25 lat od objawienia, żyję zgodnie z przykazaniami. Doświadczyłem wielokrotnie łaski Boga, czuję jego obecność. Nawróciłem się naprawdę. Jeśli mogę sięgnąć do przykładu historycznego, to moje nawrócenie można przyrównać do przemiany Szawła w Pawła, z całym szacunkiem do proporcji. Ten proces trwa do dziś i nazywa się formowaniem człowieka.
    A wcześniej? Tamten czas?
    – Przekraczałem większość przykazań dekalogu. Nie zabijałem i nie kradłem, to fakt, ale to był czas piekła. Przeszedłem je wcześniej i wiem – świadomie do niego nie wrócę. Moje życie to dowód, że Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale jego nawrócenia. Zło nie ma ostatniego słowa, a człowiek ma prawo je odrzucić i być blisko Pana. O objawieniu wiedzą wszyscy znajomi i przyjaciele, w tym księża.
    O Pana kontaktach z generałem Majchrowskim też?
    – Nie, choć miałem przeczucie, że to wyjdzie.
    Pan chce poznać prawdę o sobie?
    – Wystąpię o teczkę. Potem się z tym zmierzę.
    Przecież Pan wie, co robił.
    – Wiem. Byłem człowiekiem lojalnie oddanym reżimowi.
    Uważa Pan, że ten reżim zrobił Panu świństwo?
    – Tak, podobnie jak wielu ludziom, jak nam wszystkim. Byłem jego częścią, czego mogę tylko żałować. I żałuję.”

    Namargineska miala slusznego. Sa wierzacy na tym blogu. A ja nic o tym nie wiedzialem

  47. anumlik i Tobermory, fajne utwory 🙂

    Wczoraj 4 muzea, przede wszystkim „mój” Fram, musiałam zobaczyć. I kon-tiki. Jestem 5 cm niższa bo mi się nogi starły. Ale muzea do 16 sklepy do 18, trzeba się spieszyć. Norwegowie przyjaźni i na luzie, pierwsze wrażenie to nie ma nerwowej bieganiu na mieście.
    @Kostka, dzięki, nie wiem co to było ale noga wygląda w sam raz na Halloween bez charakteryzacji;)

    Znikam, Holmenkollen i Munch czekają

  48. bieganiny. Kocham autocorrect na tablecie :/

  49. Kostka
    31 października o godz. 23:44

    Opowiesc wspaniala, zdjecia znakomite; papryka, klopsiki w zwojach okultyzmu, kawa z duszkiem i gruszki-duszki w czekoladzie…mniam, mniam….
    Moje wnuki poszly wczoraj na hallowinowy bal polaczony z z chodzeniem i straszeniem…przyniosly po polowie torby roznych slodyczy, opowiesciom nie bylo konca. A dzis 500 lecie ogloszenie tez M Lutra juz za nami, mlodzi w szkole i przedszkolu, normalny dzien pracy, tylko polskie radio jakos uduchowione.
    Gratuluje dobrej zabawy!!!

  50. @act – 2:35

    „widzialem filmowo ‚wszystko’ ale takiego gniota (dalem rade 7-miu z 10 epizodow) jak ‚Handmaid’s Tale’ to nigdy przedtem, zly gust to sie nazywa. Ksiazke przeczytam, bom ciekaw.”

    No to przeczytaj ksiazke. Napisana kilka dziesiatkow lat przed Trumpem. A przepowiadajaca nadchodzacy kaczynotrumpizm.

    „Opowiesc podrecznej” Margaret Atwood to dalekosiezna, przesadna wizja autorki. I ta wizja zaczyna przechodzic w zycie jeszcze za jej zycia. Rzadki to fenomen literacki. Naprawde rzadki. Stad popularnosc nowego serialu. Owszem, przegadanego.

    Oryginalny film z przed kilkudziesieciu lat, z Fay Dunawey i Robertem Duvall, przeszedl bez wiekszego echa. Za wczesnie bylo zeby uwierzyc w wizje Atwood.
    https://www.youtube.com/watch?v=kZ5BZTeE4B4

    A byl celnym filmem. Particicution tez wciaz jeszcze przed nami

  51. @act
    1 listopada o godz. 2:35

    Oj tam, oj tam – juz się za tego Handmaid’s tale kajalam, co się wypomnimasz! Niechcacy to było. 😉 Zrobił na mnie wrażenie początek bo nieźle oddawał opresyjny klimat powieści  (czytając powieść nie odczuwałam tego w taki sposób ale pomyślałam sobie oglądajac film  że gdyby ktoś znienacka urządził mi rzeczywistośc taką jak w dystopii Atwood bo pewnie też minę miałabym bardziej jak bohaterka serialu). Po trzecim odcinku zaczęła się męka i gniot, zgadzam się jak najbardziej. 

    Jeśli chodzi o Mallicka to widziałam ale wolę „The thin red line”, być może muszę jeszcze raz zobaczyć „Tree”, ale z tego co pamiętam to w porównaniu z Linią, która zachwyciła mnie od razu wydało mi się over the top. Fakt że jest bardzo stosowny do okazji. Z pozostałych wymienionych nie widziałam Holy motors (dzięki, sprawdzę ) (i Inspectora Rexa 😉 ). Haneke cenię ale nie w gronie najbardziej ulubionych. Tom Hanks z Cast away – mam niewiarygodną słabość do tego filmu (z pewnych rzeczy się nie wyrasta), ostatnim razem omal się nie popłakałam kiedy Wilson odpływa w sina dal. Ale muszę się zastanowić co znalazłoby się na liście moich ulubionych bo są różne równolegle – takie do których wracam ze względu na to że coś we mnie poruszyły i takie, które oglądam ze względu na „sheer entertainment”. Moja halołynowa alternatywna lista jest bardziej dla rodziny z dzieciakami dla odmiany od standardowo serwawanych Ghostbusters czy podobnych. „Song of the sea” polecam w ciemno ale być może mój osąd jest przycmiony faktem że swego czasu miałam całkiem niezłego hopla na punkcie irlandzkiego folkloru. A’propos Irlandczykow, „Chłopak rzeźnika” albo „Breakfast on Pluto” Neila Jordana też się nadają na Halołyn 😉

  52. @Orteq

    „Oryginalny film z przed kilkudziesieciu lat, z Fay Dunawey i Robertem Duvall, przeszedl bez wiekszego echa. Za wczesnie bylo zeby uwierzyc w wizje Atwood.”

    Masz słusznego, wygląda na to że popularność Podręcznej (książki czy filmu ) jest tak duża współczesnie bo 30 lat temu nikt nie brał na poważnie możliwości że taki scenariusz mógłby się zmaterializowac w realu. Ciekawe ile trzeba byłoby czekac na coś podobnego u nas gdyby kaczelnikowi i cwaniakowi z Torunia dać kompletnie wolną rękę żeby urzadzic rzeczywistość albo Donkowi fryzurze w Stanach.

  53. konstancja
    1 listopada o godz. 7:57

    Dziękuje, mieliśmy całkiem dobra zabawe. A sprawdziłas czy wnuki nie zdradzają żadnych symptomów opętania bo takich okultystycznych zajęciach? 😉 Mój poki co nie zdradza chęci obudzenia się do szkoły więc chyba pora interweniować

  54. NeferNefer
    1 listopada o godz. 7:33

    Zdjęcia byś podesłała albo wstępniaka jakiego z regionalnym komentarzem na żywo z czym się tych Norwegów je 😉

  55. U mnie morda upiora została wystawiona o 6, choć jasno jeszcze, ale co mniejsze zawodniki już zaczęły co po piskach łatwo było rozpoznać. I rzeczywiście, zaraz się zjawiła pierwsza grupka, potem już poszło z górki.
    Sąsiadka młodsza i energiczniejsza za wiedźmę robiła, ja na spokojnie napychałam w te worki, póki jeden z kościotrupów nie zameldował, że na moich schodach siedzi żaba. -A niech sobie siedzi, proszę nie nadepnąć! – Ale ona robi kupkę! 🙂
    Trudno. Mój „żabi książę” przyszedł na śniadanie .
    To już potem musiałam pilnować i dzieci i żaby, coby się wzajemnie nie podeptały. Uff!

  56. @@ Kostka, @act
    Książka nieco pewnie lepsza, ale nie najlepsza. Jakaś taka niezborna, pogubiona i jakby nie do końca wiadomo było o co autorce chodzi i taka rozdarta między fantasy a feminizmem. Zwycięzców nie było.

  57. @Kostka, podziwiam za wysiłki kulinarne 🙂

  58. Popłuczyny z halołynu – trudno powiedzić, czy śmiać się czy płakać.
    Produkty „formacji” kaka to przecież horror w biały dzień.

    http://natemat.pl/221675,nie-kazde-dziecko-bedzie-opetane-czy-demoniczne-pytamy-ksiedza-egzorcyste-dlaczego-halloween-jest-takie-straszne

  59. @Na marginesie, z godz. 12:35
    Wystarczająco długo żyję, alby powiedzieć – widziałem wiele, przeżyłem wiele, doświadczyłem upadków i wzlotów, dokonywałem złych wyborów i wyborów dobrych – jak w życiu. Ale takich idiotyzmów, jak te z zalinkowanego przez Ciebie wywiadu z księdzem egzorcystą – nie czytałem.

    Są jednak i inne postawy. Ta akurat zasługuje na szacunek:
    http://www.rmf24.pl/fakty/news-kupily-zrujnowany-cmentarz-by-go-uratowac-to-dziedzictwo-o-k,nId,2459837
    Na mój zasłużyła.

  60. @Izabello, dzieki za pytanie. Fizycznie wszystko ok, ale psychicznie jest mi nie za bardzo… zreszta nie ja jedna tak mam. Zawsze wraz z wieloma innymi podkreslalam, ze dzieki slusznej polityce miasta i ogromnym nakladom jakos sie wywijamy od 9/11 Chociazby w porownaniu z Europa i bogu ducha winnemu Londynowi. A teraz przerazenie smutek, potem nadzieja, ze nie byl to akt terroryzmu w wersji najbardziej nosnej w mediach ( bo dla mnie aktem terroryzmu jest tak samo wystrzelanie ludzi na koncercie, ale na taka okazje w Ameryce mow sie: „samotny, niezrownowazony bialy wilk”.) Potem na ten psychiczny dol przychodzi irracjonalna drobiutka satysfakcja, ( no bo ja nie jestem taka racjonalna, szlachetna jak inni): To nie byl zaden klasyczny terrorysta z krajow Azji Srodkowej, na ktore ban zakladal nr 45, to byl prosty Uzbekistanczyk, zreszta nie z Nowego Jorku, tylko z Tampy na Florydzie, ktorego pierwszym i po kilku latach w dalszym ciagu jedynym jezykiem jest rosyjski. Zreszta o ile imie ma lokalne, o tyle nazwisko rosyjskie, no i na szczescie nie zastrzelili go, tylko postrzelili i akurat nie obowiazuje zgodnie z casusem Miranda odczekanie az bedzie zdrowy, zeby nim sie zajely sluzby…. nie szpitalne.. Jaki niezdarny byl, w takiej Ameryce nie umial sobie kupic broni, no, chyba ze jest przeciwnikiem posiadania broni. Zapewne tak jak napisal zrobil to w imie ISIS, ale to nie wskutek wpuszczania ludzi z zabanowanych krajow sie stalo. Jesli juz to dzieki internetowi. Nalezy zakazac internetu? Przeciez nie.
    Mimo tej tragedii odbyla sie coroczna parada „Hallowinowa”, wlasnie na Dolnym Manhattanie. Pod haslem: „nie damy sie zastraszyc”. Mysle, ze mlodzi ludzie, ktorzy zgineli i zostali ranni nie mieli by i nie maja nic przeciwko temu. A moze maja?

  61. A jednak ten Dennette, to ktoś. Zwracam honor

    Na pytanie; Skąd się bierze Zło,Niegodziwość, Tak odpowiada.
    Nie ma nic paradoksalnego w istnieniu zła.Nigdy nie brakowało ani ofiar, ani złoczyńców. Mówi się czasem o przestępcach bez ofiary, ja natomiast ostatnio mówię o przestępstwach bez złoczyńców. Weźmy np religię. Myślę, że wpłynęła ona negatywnie na życie wielu ludzi nie na skutek podstępności duchownych. Cechy religii, które usidlają wyznawców są zaprojektowane przemyślnie właśnie w tym celu. Ale nie przez jakąś konkretną osobę. Religie są jak muchołówka, roślina, która nie wie, co czyni, sprawnie chwytając owady. Jej „umysł” jest wytworem ewolucji. Używa przynęty, słodkiego nektaru, by przywabić ofiarę. Myślę, że religia robi to samo.

  62. Lewy
    Mam problem natury teozoficznej (?)
    Czy ateista może być opętany?

  63. @Lewy 1 listopada o godz. 14:24
    Religia – to pułapka na muchy z której (w założeniu) nie ma wyjścia. Oczywiście, że w kwestii „usidlania” Daniel Dennett ma całkowitą rację. Jednak trudno się zgodzić z twierdzeniem, że krzewiciele tego czadu są, jak sugeruje Dennett, całkowicie niewinni. Chyba że są doskonale bezmyślni, czyli instytucjonalnie odmóżdżeni?

  64. mag
    1 listopada o godz. 15:32

    Sorki ze ja…

    Opetanie jest kwestia psychiatryczna, a nie teozoficzna, nawet jesli jest na punkcie ateizmu.

  65. @mag
    Nie wiem, to zależy co znaczy opętanie. Może to byc padaczka.

  66. @namarginesko
    Obok cyników sa tam uzależnieni od dzieciństwa, którzy nałykali się słodkiego nektaru i chcą się nim z innymi podzielić. Czy oni sa temu winni ? A muchołapka wyłapuje od maleńkości, tym słodki jezusikiem , dobrym ojcem stworzycielem i Maryja dziewica. Dlatego nie wolno dopuszczać dzioeci do muchołapek

  67. Lonefather
    1 listopada, g.16:06
    A po co są egzorcyści? Notabene jest ich w Polsce coraz więcej i mają nawet swoje pismo „Egzorcysta”. Kaka nie tylko wspiera ich działalność, ale uważa za niezbędną.
    Są to kapłani specjalnego sortu, powołani do tego, by diagnozować przypadki opętania i wyganiać z delikwentów Szatana.
    @Lewy słabo się pochylił nad moim pytaniem.
    Padaczkę może mieć zarówno wierzący, jak i ateista. Ale czy Szatan może „zamieszkać”, czyli opętać jednego i drugiego?

  68. @mag

    Sredniowiecze. Powrot do sredniowiecza. Byc moze jest to reakcja na coraz bardziej komplikujaca sie wiedze o swiecie, o tym jak i dlaczego i na jakich zasadach funkcjonuje.

    Z lenistwa, lub niezdolnosci, coraz wiecej ludzi nie rozumie. Nie rozumiejac ucieka do latwych wytlumaczen. Szatan, jesli tak jest, jest jednym z latwych wytlumaczen.

    Inna mozliwoscia jest to co zawsze stanowilo modus operandi kaki, czyli wlazenie tam gdzie sie daje kase wyciskac. Hokus pokus przy „opetanym”, czyli teatrzyk z wypedzaniem zlego, zlego ktorego nie widac, malo co kosztuje, a kase sie wyciaga niezaleznie od tego czy sie wypedzilo, czy nie. No i im dluzej sie wyedza tym wiecej sie wyciaga.

    Ale mozliwe jest, ze obie odpowiedzi sa poprawne.

  69. Opętanie może być objawem choroby psychicznej i zjawiskiem kulturowym. Gama jest szeroka, są moźliwe wszelkie stany pośrednie. Jako objaw choroby nie musi być związane bezpośrednio z jakąś religią. Można być opetanym, owladniętym przez kosmitów czy robota.
    Pewne stany transowe z elementami opanowania przez jakąś istotę dobrą czy złą są elementami inicjacji czy wtajemniczenia w wielu kulturach. Komunia też może być przeżywana jako wstąpienie Boga czy Jezusa „we mnie,”
    jak jest we mnie, to mną owladnął czyli opętał.
    Egzorcysta jest nowocześniejszym czarownikiem.
    Mam wrażenie, że za moich młodych lat kościół mówił mniej o diable czy szatanie. Pamiętam, że miałem Anioła Stróża i on mnie chronił

  70. @Stachu39 1 listopada o godz. 17:45

    Egzorcysta pełni role szamana, ale kaka straszliwie się obraża, gdy im to wytkniesz. Podobnie medalik, szkaplerzyk, różaniec czy inny gadżet pełni rolę analogiczną do „pogańskiego” amuletu. To oczywiste, ale każdy sutannita prędzej zapluje się z oburzenia niż to przyzna.

    Jeszcze w kwestii tzw. opętania – psychiatra Stanislav Grof – tak, ten Grof od eksperymentów z LSD i „odmiennymi stanami świadomości” – opisuje przypadki, gdy człowiek staje się agresywny i wykazuje ogromną (nieludzką?) siłę. Według kaka są to klasyczne manifestacje działania „złego ducha” – bo człowiek w zasadzie jakby przestaje być sobą. Grof opowiada, że to nic niezwykłego, bo taki atak wystarczy przeczekać, dbając przy tym o zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim obecnym, łącznie z „opętanym”. Atak mija bez żadnej interwencji i pozostawia „opętanego” w poczuciu spokoju i uporządkowania. Teraz dodaję oczywistą oczywistość: wyobraźmy sobie, że w trakcie ataku pojawi się wymachujący krzyżem sutannita. Wszelkie dobroczynne efekty „opętania” zostaną przypisane (a jakże!) egzorcyście. Logiczne, prawda?

  71. @mag
    zarzucasz mi, że słabo pochyliłem się nad Twoim pytaniem. Ale co ja mam Ci odpowiedzieć bez słabego pochylania się, jak dla mnie oczywistym jest, że nie ma żadnego opętania w sensie nawiedzenia przez diabła, tylko, że jest to jakaś dysfunkcja mózgu, bo przyroda obdarzyła nas nim w nadmiarze i z powodu tego nadmiaru mózg się wykoleja. Innym przykładem takiego wykolejania się jest schizofrenia.
    Niestety albo może stety., nie jesteśmy dopracowanym przez naturę tworem

  72. @Stachu39
    „Mam wrażenie, że za moich młodych lat kościół mówił mniej o diable czy szatanie. Pamiętam, że miałem Anioła Stróża i on mnie chronił”
    Też mam takie wrażenie.
    Na lekcje religii chodziło się do salki katechetycznej. Frekwencja była duża, chociaż nikt tam nas nie zaganiał, bo było to zarazem forum towarzyskie. Spotykali się rówieśnicy z różnych szkół, co miało szczególne znaczenie dla licealistów. Poszerzał się krąg osób, z którymi się prywatkowalo, randkowalo itp.
    Katecheci na ogół mocno się starali, by młodzież przyciągnąć nie żadnymi restrykcjami, uchowaj boże, tylko atrakcyjnością zajęć.
    „Mój” ostatni katecheta – mądry, otwarty facet miał w sobie tyle empatii, że nie przeszkadzało mu, że moja paczka towarzyska w ogóle nie chodzi do kościoła, do spowiedzi itd.
    Jakoś wytrzymywał nasze „napaści” i wygłaszane z emfazą „herezje”. Liczyła się ciekawość poznawania świata poprzez wiarę (lub jej brak), dyskusja, a ściśle jej umiejętność.

  73. mag
    1 listopada o godz. 19:05
    Boy opowiada o księdzu katechecie. Wtedy to oni nie byli tacy milusi, tolerancyjni. Byli tacy jak teraz; aroganccy, butni, bezczelni i ograniczeni.
    Krążyło wśród sztubaków krakowskich podchwytliwe teologiczne pytanie; Czy Bóg w swej wszechmocy może stworzyć tak ciężki kamień, że sam go nie podniesie. Ksiądz Boya zaczynał lekcję od ostrzeżenia; Jak któryś wspomni coś o tym kamieniu, to wylatuje za drzwi.

  74. Lewy
    Moje pytanie było tylko takim sobie żarcikiem, a ty go kupiłeś chyba serio.
    Ateista, który nie wierzy w diabły i anioły, nie może chyba być opętany przez szatana według kościelnych miar.
    Czyli w przypadku ateisty mamy do czynienia po prostu z wariatem (mniejsza o nazwę jednostki chorobowej psychiatrycznej), a w przypadku osoby wierzącej – z opętańcem wymagającym interwencji egzorcysty, choć tez mamy do czynienia z wariatem

  75. Lewy
    Ale ja nie żyłam (chwała bogu?!) za Boya w Krakowie.
    Swoja drogą fascynował mnie złowrogo katecheta ze „Zmór” Zegadłowicza.

  76. zyta2003
    1 listopada o godz. 13:25
    To nie byl zaden klasyczny terrorysta z krajow Azji Srodkowej, na ktore ban zakladal nr 45, to byl prosty Uzbekistanczyk,
    Uzbekistan…Located in Central Asia, it is a secular, unitary constitutional republic, comprising 12 provinces, one autonomous republic, and a capital city. Uzbekistan is bordered by five landlocked countries: Kazakhstan to the north; Tajikistan to the southeast; Kyrgyzstan to the northeast; Afghanistan to the south; and Turkmenistan to the southwest.

  77. Co do objawień i zjawisk z pogranicza paranormalności…Dlaczego w dzisiejszych czasach nie ma GRUPOWYCH OBJAWIEŃ czy na przykład dlaczego cała wieś nie widzi szatana jadącego na koniu czy skutków czarów jakiejś kobiety. Otóż ten zanik ma swe korzenie w poprawie sytuacji żywieniowej. Kiedyś przeżycie zimy było loterią a więc każde ziarno było bezcenne. NAWET TO PRZEROŚNIĘTE BUŁAWIANKĄ a ta jak wiadomo zawiera SPORYSZ a z tego …:-)

  78. Mowisz, ze objawienia i zjawiska, Slawczanie? Jedno z nich tak bylo opowiedziane w wywiadzie:

    – Miałem objawienie religijne. Przyszedł do mnie Jezus. To było latem 1981 r. Leżałem na Ursynowie w ogrodzie, do którego wlazłem przez dziurę w płocie. Opalałem się pod drzewem, gdy z głębi wyłoniła się rozświetlona postać w długim do ziemi, białym płaszczu. Podeszła do mnie normalnym krokiem, pomyślałem, że to ogrodnik, który zaraz mnie opieprzy, że tam leżę. On zapytał: ‚Dlaczego mnie nie lubisz?’. Zdziwiłem się, nie znajdując w pytaniu nic nadprzyrodzonego. ‚Dlaczego mam cię lubić albo nie, facet’ – odpowiedziałem. – ‚Przecież ja cię nie znam’. Wtedy spojrzał na mnie takim smutnym wzrokiem i zniknął, rozpłynął”

    Czy to bylo jedno z objawień? Czy moze jedno ze zjawisk, z pogranicza paranormalności? Tej sporyszem spowodowanej?

    Oni mogli sporyszowa bulawianke uprawiac na Ursynowie, w 81. SGGW tam sie miescila, fakt. Konopie sluzyly za maryche, denaturat za ciecz z czerwona kartka. Na kartki sprzedawana. Podobnie jak sporty. Konopie trza bylo cpac. Bo rewolucje ktos musial robic.

    Misja dziejowa taka przypadla nam wtedy w udziale. Z gatunku objawien ona byla. A moze z rodzaju zjawisk paramilitar.. err, (nie)normalnych. Dzizas na piechte sie poruszal natenczas. Oraz rozplywal zaraz potem

  79. @Sławczan
    Zatrucia sporyszem to przede wszystkim objawy niedokrwienia kończyn i ewentualnie majaczenie, ale psychoza zbiorowa mało prawdopodobna. Już gdzieś o tym czytałem, ale wydaje mi się , że to bzdura, nowocześnie „fake news „. Zbiorowe zatrucia były a sam fakt zbiorowego zatrucia mógł być przyczyną zbiorowych psychoz ,ale jako czynnik psychologiczny, a nie działanie sporyszem.

  80. Na Wszystkich Swietych, mamy stary nowy klopot z Ukraina: znowu Bandera

    Wicepremier Piotr Glinski pdczas wizyty w Kijowie uslyszal, ze nie bedzie zgody na ekshumacje i upamietnienie obywateli polskich pomordowanych w czasie II Wojny, takze na Wolyniu.

    ‚Dopoki Polska nie doprowadzi do odbudowania pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu – nielegalnego! – nie bedzie ukrainskiej zgody na upamietnienie rzezi Polakow na Wolyniu.’

    Klasyczne qui pro quo. Ale zeby akurat polsko-ukrainskie? Przeciez kazdy wie, ze Chachly – thanks, Parafianinie – nie laciny sie uczyli od Bandery. Oni poslugiwali sie jezykiem rezaty

  81. @Stachu39
    1 listopada o godz. 21:02

    Zatrucie sporyszem (ergotyzm) objawia się także w różnych formach manii lub psychozy.
    Ergotamina – główny alkaloid zawarty w sporyszu jest surowcem wyjściowym do produkcji różnych medykamentów, a także… LSD.

  82. Na marginesie
    1 listopada o godz. 12:35

    Dawno się tak nie uśmiałam ale potem zrobiło mi się głupio, że cieszę się jak głupi do sera a nie ma z czego. Bo jak się nad tym zastanowić to jest szokujące, że w sporym kraju, podobno cywilizowanym ktoś gada * takie głupoty brzmiąc na bardzo zadowolonego z siebie a komuś innemu chce się przeprowadzać wywiad rozmawajac jak z kimś zdrowym na umyśle czyli przydawac gadaniu pomylonego dodatkowej wartości.

    A takie pytania dodatkowe cisną się na usta…Czy kk wykoncypowal te rewelacje w oparciu o jakieś badania naukowe czy statyske zwykla chociażby? Koniec końców w krajach anglojęzycznych obchodzi się to swieto w obecnej formie od lat kilkudziesięciu , dzieci które brały udział za młodu są już wiekowe – -łatwo byłoby zatem porównac z populacja krajową, nie skażona w dzieciństwie obcowaniem z „płaszczyzna demonów ” i sprawdzić gdzie więcej opętania wystąpilo

  83. *gada

    Do poprzedniego wpisu. To nie było słowo gada w oryginale tylko inne

  84. lonefather
    1 listopada o godz. 16:38

    Lepiej tego ująć nie mogłes!

  85. Ewa-Joanna
    1 listopada o godz. 9:08

    Sama się podziwiam, nie wiem co mnie o p ę t a l o…. 😉

    Uśmialam się z opowieści z żaba w tle. Nasz symbol szatana oblazly ślimaki w ciągu godziny, ksiundz egzorcysta pewnie by to zinterpretowal w odpowiedni sposób… (a nie że temperatura zmieniła się z -2 na +12)

  86. Jak podejsc do tematu zeby go nie „skopac” to nie za bardzo wiem. Temat mozna z roznych pozycji obserwacyjnych skomentowac… i wyjda nam rozne roznosci.

    Np.

    1) Islam wyprzedza chrzescijanstwo i jako pierwszy kraj na swiecie Arabia Saudyjska przyznala obywatelstwo robotowi. W dodatku nie „meskiemu” robotowi, ale zenskiemu robotowi…

    Albo.
    2) Swiat sie zmienia blyskawicznie. Tak szybko, ze umyka nam rejestrowanie i panowanie nad absorpcja zmian. Jeszcze niedawno roboty to byly konstrukcje na kolkach, czy gasienicach, ledwo sie poruszajace i wykonujace najprostsze czynnosci. A teraz prosze, nie tylko ladna, z mimika rozwinieta, z cieplym i dzwiecznym glosem robotka Sophia, nie tylko dostala obywatelstwo Arabii Saudyjskiej, ale sama zawiadomila o tym fakcie zebranych na konferencji Future Investment Initiative (FII).

    Prosze prosze, tysiace robotnikow migrantow latami czeka na przywilej zostania obywatelem Arabii Saudyjskiej, a Sophia ledwo co zbudowana przez Hanson Robotics, juz je ma…

    (co na to Hanson Robotics nie wiadomo)

    Wiecej poczytac mozna tutaj:

    https://www.livescience.com/60815-saudi-arabia-citizen-robot.html?utm_source=notification

  87. Tobermory
    1 listopada o godz. 21:20
    a także… LSD.
    ……………………………………………………………….
    https://www.youtube.com/watch?v=JRMEpw0rRiQ*
    PS. Zasłyszane onegdaj w Radio Luxembourg ;–)

  88. Kostka – 8:46

    „Masz słusznego, wygląda na to że popularność Podręcznej (książki czy filmu ) jest tak duża współczesnie bo 30 lat temu nikt nie brał na poważnie możliwości że taki scenariusz mógłby się zmaterializowac w realu. Ciekawe ile trzeba byłoby czekac na coś podobnego u nas gdyby kaczelnikowi i cwaniakowi z Torunia dać kompletnie wolną rękę żeby urzadzic rzeczywistość albo Donkowi fryzurze w Stanach.”

    Nie chce cie martwic Kostko ale zarowno kaczelnik jak i fryzura nie czekaja na czyjes dawanie im wolnej renki. Oni lapki sami sobie pouwalniali zaraz po zdobyciu fuksem pelni wladzy. I teraz nam codziennie pokazuja gdzie sie reka zgina. Noo moze z ta roznica, ze ufryzowany miliarder srodkowym palcem traktuje swoich podwladnych. To taka nieznaczna roznica kulturowa pomiedzy tymi dwoma gnomami. Przewidzianymi futurystycznie przez pania Atwood. Choc nikt nie dopuszczal takiego akurat realu 30 lat temu.

    Zadziwiajacym jest iz Margaret Atwood nie przewidziala Ojdyra. Chyba tylko dlatego tak sie stalo, ze torunski fenomen jedynie nad Wisla mogl sie zrodzic. A nie w Nowej Anglii

  89. Co opetaniem, co norma powiadacie, pytacie.

    Trzy dni temu po raz pierwszy zaatakowal mnie moj dlugoletni przyjaciel (cierpi na chorobe schizofrenii). Jeszcze nie tak dawno wsadzilem go dwukrotnie w ambulans, bo mial straszne niekontrolowane ataki paniki – mowil potem, ze uratowalem mu zycie… Ta agresja jego byla fizyczna w towarzystwie tej werbalnej. Przerazila mnie, bo byla ni stad ni zowad. W dobrych momentach jest zagorzalym manichejczykiem: jest tylko dobro i zlo, zlo czyha caly czas, diabel nie spi; w jednej sekundzie cala ta wieloletnia przyjazn stwworzona z takim wysilkiem wziela w leb, nie bede przeciez czekal az mi wsadzi noz w plecy ktoregos milego wieczoru.

    Szto dzielac w takiej sytuacji…

  90. Orteq
    1 listopada o godz. 6:52

    Moja konwersja nie ma szans (nie)powodzenia, napisalem o odruchach calkowicie nieracjonalnych. Tys caly zlozon z racjonalnosci? Good luck!

    N.B. Twoja zlosliwosc juz prawie legendarna.
    Czepiasz sie wszystkich i wszystkiego jak ten rzep psiego ogona.
    Po co? A tak latwo byloby Cie polubic.

  91. Nefciu,

    A co z Gustavem Vigelandem, czy on jeszcze oglada(l)ny? Znam jego ‚instalacje’ tylko z reprodukcji.

  92. Kostka
    1 listopada o godz. 8:35

    Kostko mila wyrzucilas ‚jedynke’ a spodziewalem sie ‚szostki’ 🙂

    Przeciez zartuje sobie z tym ‚namowilas’, do niczego mnie nigdy nie namawialas…mozesz kiedys sprobowac hehehe. (Just pulling your leg.)
    Twoja liste zakonotowalem, bom pies na filmy.

    Upieram sie (to jest dopiero namawianie!), bys obejrzala ‚Holy motors’ szczegolnie, unikalne doswiadczenie filmowe z aktorem, ktorego znalem poprzednio a nigdy bym sie tego filmu po nim nie spodziewal.

    Mam wielu przyjaciol Irlanczykow, bo dwa moje ulubione puby sa wlasnie
    ‚irlandzkie’ – ten humor intelekt i nade wszystko nostalgia irlandzka…i te dziewczyny niebieskookie z ogniem czerwonych wlosow. I ten accent, dla ktorego mozna pojsc w ogien. Napewno znasz ‚Celtic Women’.

    O Wilde Oscarze, Joysie i Becketcie nie bede przynudzal dzisiaj.

  93. ‚Celtic Woman’ a nie ‚Women’ – ten sam ogien zreszta.

  94. @act – 1:59

    „Moja konwersja nie ma szans (nie)powodzenia, napisalem o odruchach calkowicie nieracjonalnych. Tys caly zlozon z racjonalnosci? Good luck!
    N.B. Twoja zlosliwosc juz prawie legendarna. Czepiasz sie wszystkich i wszystkiego jak ten rzep psiego ogona. Po co? A tak latwo byloby Cie polubic.”

    No to polub, polub. Ja proszu was

    Bo z ta legendarnoscia mojej zlosliwosci, i czepiania sie wszystkich i wszystkiego, tos dal odwloka. Ty naprawde sadzisz, ze gdy ja nawiaze, z braku lepszego tematu czy z racji czystej uprzejmosci, do czyjejs (nie)racjonalnosci, to musi koniecznie byc w tym zlosliwosc?

    Tak rozumujac, mozna tez posadzac ludzi o zlosliwosc, gdy oni nawijaja o de Maryni. Albo wyglaszaja tiu tiu tiu i siu bzdziu przymilne do wybranych nickow. Od czego to ja staram sie stronic.

    Relaks, @accie. And smell the seczego.

    PS. Jesli zas o rozmowy z PB chodzi, to najlepszy w tym byl i jest Pat Robertson

    http://www.patheos.com/blogs/faithforward/2012/01/god-speaks-to-pat-robertson/

    Dopuszczam mozliwosc spontanicznych rozmow, zjawionych, z Dzizas. Szczegolnie gdy to sie zdarza w ogrodzie pelnym przeroznych ziol tam rosnacych

  95. Zas wszystko wyjasnia detalicznie Doda. Tak mowiaca o Biblii:

    – Bardziej wierze w dinozaury niż w Biblię. Ciężko wierzyć w coś, co napisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła

    W prokuraturze Doda nie przyznawała się do tego, iz ‚z premedytacją obraziła uczucia religijne wielu milionów osób.’ Mówiła, iż nie miała zamiaru nikogo obrazić, bo jest pokojowo nastawiona do ludzi. Według niej „napruty” oznacza „pozytywnie nastawiony”, a ‚zioła z pewnością były lecznicze, bo wtedy aspiryny nie było’. ”

    Wiec ja tez nie przyznaje sie do zadnego przestepstwa, @accie. Ja tez nie mialem najmniejszego zamiaru nastapic nikomu na odcisk (nie)racjonalnosci.

    PS. Tu sie przyznam, ze ja tez sie przezegnalem kilka razy. Bylo to na pogrzebie mojej matki. Wszyscy sie zegnali, trzema palcami. Wiec i ja zlozylem te trzy paluchy razem. I od czola na prawe ramie. A nie na lewe. Niektorzy pewnie wiedza o czym ja tu.. Byla to zatem RACJONALNOSC. A nie wice wersa

  96. A tu Doda (nie)obrazajaca uczuc religijnych

    http://www.pomponik.pl/zdjecia/zdjecie,iId,1062462,iAId,74910#1062474

    „Kocham pokazywać gołą du.ę” – przyznała

  97. Qrteq,

    I’ve just buried the hatched…niech Ci bedzie, rozczuliles mnie. stary blaznie.
    A juz chcialem do tej Kanady zywica tego…plynac.

  98. @accie

    Tylko nie probuj odkopywac tego hatchetu jutro

    Komentarz pewnego zoologa o Dodzie:

    – To taki atawizm, od małp człekokształtnych Dodzie zostało… a, no i jeszcze od pawianów.

    Ten zoolog. On pewnie tylko w Sodomie wierzyl. I nie w Gomorie. Bo ze w Dodorie on w ogole nie wierzyl, to for sure.

    A taki zgrabny zadek. Owszem, niekoniecznie zachecajacy do prokreacji. Ale do ruchow frykcyjnych, jak najbardziej

  99. Golicja i Glodomoria, zadna tam Sodogomoria.

  100. @zezem
    1 listopada o godz. 23:18

    Dobrą masz pamięć, dzięki za przypomnienie 🙂
    Pamiętam, jak kombinowałem, dlaczego
    „Lucy in The Sky with Diamonds…” a przecież wystarczyło dokładnie posłuchać tekstu

    https://www.youtube.com/watch?v=eKXfqpg-Q-k

  101. Spiewajacy tuzin

    https://www.youtube.com/watch?v=c8qGI5Bhy7g

    Czy duzo jest takich rodzin u nas? Na programie pinsent plus dorabiajacymi sie majatku?

    Tuzin drobiazgu. Spiewajacego. Niekonieczne same kolendy, jak mozna sie domyslic, spiewajacego. I te durne Amerykany nawet zadnego pinset nie majo. A mimo to, wciaz spiewajo.

    Miejmy nadzieje, ze nie za psi ciul oni to robio. W Polszy byloby przynajmniej 6 tysioncow peelneow by szlo z kasy pisciul. Tzn. z naszego karmana

  102. Szczególny dzień dziś nam nastał. Dzień Liczby Pierwszej.
    (Liczba pierwsza – liczba naturalna większa od 1, która ma dokładnie dwa dzielniki naturalne: jedynkę i siebie samą)
    2. 11. 2017
    Każda z liczb dzisiejszej daty jest liczbą pierwszą. Liczba 2112017 – jest również pierwsza.
    Natępnym takim rokiem będzie dopiero 2027.

  103. @Orteq
    2 listopada o godz. 10:16

    Ten śpiewający tuzin (na razie więcej chyba nie będzie) ma jurnego tatusia, któremu sąd zaśpiewał 25 lat kicia za dwa gwałty na nieletnich i 40 lat za kolejne dwa.

  104. Toby – 7:14

    ” ‚Lucy in The Sky with Diamonds…’ a przecież wystarczyło dokładnie posłuchać tekstu”

    Wtedy posluchac tekstu. Z ‚Lucy in the sky with diamonds’ wychodzil skrot LSD i WTEDY to bylo cool. A jak dzisiaj otrzymac opioid fentanil? Usmiercajacy, na ament, ponad 100 Amerykanow kazdego bozego dnia? I to od kilku juz lat?

    Beatlesi wyspiewali te ‚Lucy in the sky with diamonds’. Dzisiaj owocujaca fentanilem. How fricken lovely

  105. Toby – 10:32

    Tam cos musialo byc za tym spiewaniem za psi ciul

  106. @Orteq
    2 listopada o godz. 10:34

    Wystarczyło posłuchać tekstu, a LSD nasuwało się samo. To miałem na myśli.
    Fentanyl jest znakomitym anestetykiem. Miałem niedawno własne doświadczenie z podaniem dożylnym. Usypiasz w ciągu minuty, budzisz się po półgodzinie, bez żadnych wizji w międzyczasie.

  107. A TU KANADYJSKIE HALOWYNY:

    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2017-11-01/premier-kanady-superbohaterem/

    No i prosze, bez zadu wiezgniecia, bez zadecia, w dodatku w towarzystwie rodziny. Luzik.

  108. @Orteq
    2 listopada o godz. 10:37

    Ten tatuś uciekł przed policją z Tennessee do Kentucky, ale i tak go złapano.
    A ja słyszałem o gościu z Kentucky, który się ożenił z dziewczyną z okolicy, ale po tygodniu odesłał, bo była… dziewicą.
    – Nie chciał jej ojciec ani bracia, to ja jej też nie chcę 🙄

  109. Tobermory – 10:32

    „Ten śpiewający tuzin (na razie więcej chyba nie będzie) ma jurnego tatusia, któremu sąd zaśpiewał 25 lat kicia za dwa gwałty na nieletnich i 40 lat za kolejne dwa.”

    Winston Blackmore, Mormon, lat ok. 70, wciaz posiada 25 zon i ok. 70 dzieckow. Jesli pojdzie do pierdla to tylko za poligamie. A ta nie jest przestepstwem kryminalnym.

    Spiewajacy tatus ma chyba przechlapane. Gwalt to nie to samo co poligamia. Chociaz kto go tam wie

  110. @Orteq
    2 listopada o godz. 11:19

    Jeśli ten mormon nie miał ślubu z więcej niż jedną z tych 25 towarzyszek życia, to nic mu nie grozi. Każdy może mieszkać z kim chce i mieć wspólne dzieci.

  111. @Kostka 1 listopada o godz. 22:20

    Według mnie cały dowcip polega na tym, że w odlotowym bredzeniu xiunca nie ma w sumie nic sprzecznego z doktryną kaka. Dlatego nie zostanie zakneblowany, nie wejdzie w konflikt ze swoim biskupem i dalej będzie wypytywał przedkomunijne dzieciaki w konfesjonale, czy przypadkiem nie biegały ubrane w prześcieradła.

    To są jak najbardziej „prawidłowe” treści, którymi sutannita nasiąkł w ramach seminaryjnej „formacji” i nauki (hy hy!) egzorcyzmowania. Sęk tylko w tym, że one są z reguły sączone po cichu, a tu w całej krasie przeniknęły do mainstreamu. Cukiereczek!

  112. W listopadzie w polu, w sadzie
    Cicho, szaro, mgliście
    A po lesie wicher niesie
    Szeleszczące liście…

    W oczekiwaniu na listopadową szarugę zebrałem parę obrazków barwnej jurajsko-alpejskiej jesieni

    https://photos.app.goo.gl/FpgdIHNFKsfkt9d12

  113. Znad zupki w kubku w przerwie na lunch.
    W kwestii egzorcystow i opętania…

    Pod ostatnim wpisem na blogu Szostkiewicza zaprodukowal się niejaki waldi, (ja was przepraszam ale nie mogłam się powstrzymać):

    „waldi
    1 listopada o godz. 20:44

    Nieprawdą jest, że człowiek „składa się” z ciała (cielesności wraz z neurofizjologią) i psychiki. Człowiek posiada również ducha, który jest siedliskiem m. in. wolności. Kompetencje psychologów nie odnoszą się do badań nad duchem. Wielu z nich o tym doskonale wie i niektórym swoim pacjentom doradzają konsultacje z osobami, które mają o duchu ludzkim wiedzę. Ciężką chorobą ducha jest opętanie, doświadczenie wewnętrznego zniewolenia przez jakieś inne moce, które zapanowały nad „ja”. Egzorcyści, ludzie moralnie nieobciążeni ciężkimi grzechami i głęboko wierzący w moc Boga, często poprzez długie i intensywne modlitwy uwalniają tę nieszczęśliwe osoby od złych mocy. Jeśli ktoś z postronnych osób tego nie uznaje, to radzę się zapoznać z konkretnymi przypadkami takich opętanych, jak bardzo cierpią, wydając z siebie straszliwe krzyki, jęki, przekleństwa i wijąc się w konwulsjach. Niestety, odnotowano przypadki takich opętań po „zabawie” Halloween. Dlatego warto być ostrożnym. To są niebezpieczne „żarty”.”

    Mój komentarz (jak mawia nieoceniony tejot):

    Ja „wije się w konwulsjach” czytając lubego waldiego odloty (już nie pierwszy raz). Ze śmiechu się wije. Ale już z całą powagą odpowiedzial mu zaginiony dezerter choć bardziej polecam odpowiedź naszego pombocka

  114. @Kostka
    2 listopada o godz. 14:07

    Też to czytałem. Najbardziej mnie ubawiła wizja d83 o uzyskaniu po śmierci nowego ciała według zapisu w pamięci PB, ale tak, aby rodzina poznała 😎

  115. Wizja drukarki ciał 3D jest pewnie jehowicką pociechą dla tych, co są świadkami kolejnej niespełnionej przepowiedni ichniego końca świata i umierania kolejnych pokoleń głęboko wierzących w raj na ziemi za ich życia 🙄

  116. @Kostka 2 listopada o godz. 14:07
    Z wywodem „waldi” każdy czarny by się zgodził. Nie ma w nim z punktu widzenia kaka nic niezwykłego. Inaczej mówiąc, wspieranie kaka przez państwo przyczynia się do proliferacji waldich. Rzecz jest prosta jak drut, ale starannie tuszowana, rozmywana, zakłamywana… Usankcjonowane hodowanie wrzodu – to jest to.

  117. Szanowni!
    Skoro już o zakłamywaniu mowa, Tanaka proponuje namysł nad relacjami damsko-męskimi w perspektywie polskiej.
    Zapraszam!
    JK

  118. Śmiać się czy płakać? W roku kiedy konflikt pomiędzy ministrem tzw ochrony środowiska i ekologami na tle wycinki Białowieży sięgnął zenitu a Polsce grożą unijne sankcje z tego powodu nie ma jak podsumować rok….wysłaniem choinki do Watykanu „from the forest in north-east of the country”! Ciekawe skąd konkretnie… 😉 Merry Christmas!

    „http://www.rp.pl/Swiat/171029375-Watykan-Choinka-z-Polski-stanie-w-tym-roku-na-placu-Swietego-Piotra.html

    „http://www.thenews.pl/1/11/Artykul/332646,Poland-donates-Christmas-tree-to-Vatican

  119. Tobermory
    2 listopada o godz. 7:14
    O „Lucy” też chciałem wspomnieć,ale „Pretty Things” *chyba byli prekursorami… Nie wspomnę już o prominentych „RS”.
    Fotki z alpejsko-jurajskich okolic b.b.dobre!
    Ze swej strony prosiłbym o namiary okolic przedstawionych na fotce pierwszej (z lewej z widoczną drogą…).
    *-głoszą ,że nazwa wzięła się od stwierdzenia mamy jednego z członków grupy, gdy ich usłyszała i zobaczyła (w pełnym składzie?): „..no..no..piękne rzeczy…”