Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

3.09.2017
niedziela

Polska kolarska. Kochajmy pedały!

3 września 2017, niedziela,

Polska rośnie w siłę – tak oznajmia państwo broszek, a kolarze żyją dostatniej. Kto mówi, że kolarze żyją dostatniej nie wiadomo, chociaż wiadomo, że samorządy budują ścieżki rowerowe, a kolarze się mnożą, w przeciwieństwie i na złość Polakom. Prawdziwym Polakom. Oraz biskupom, którzy już nie raz oświadczyli, że jogging i inne podobne zajęcia to działanie Antychrysta. Znaczy – kolarstwo też. A niedziela jest po to, żeby ją święcić. Na kolanach, co się z kolei sprzecza z państwem polskim, które z kolan wstało, ale nic nie szkodzi: i w państwie, i u biskupa tak jest, że wewnętrzna sprzeczność wypełnia wnętrze głowy. I ciągle się ulewa.

Kolarz nadwiślański ma mieć Narodową Autostradę Kolarską, wzdłuż Wisły, żeby mógł w trakcie pedałowania docenić katolicką polskość krajobrazu z przydrożnymi krzyżami chroniącymi przed piorunem (przez co Wszechmogący właśnie walnął piorunem w kościół w Gnieźnie), islamskim pasożytem, unijnym bezbożnikiem i ruskim napadnikiem; z kapliczkami, kościołami i katedrami; rzekę naszą matkę – która wkrótce zostanie Narodową Autostradą Wodną – i wzbudzić w sobie odpowiedni patriotyzm, który da odpór Unii. Jej się bowiem nie boimy, bo mamy silne argumenty.

Najlepszy polski argument to jest Prawdziwy Polak. Prawdziwy Polak ma coś takiego w środku, że ogłasza „zakaz pedałowania”, co na każdej uroczystości państwowo-kościelnej oraz na każdym stadionie i opróżnionej przez IPN z nieprawidłowego patronatu ulicy przedstawia w dni robocze, a najchętniej w dzień święty i odświętny.

Biskupi, całkiem jeszcze niedawno, głosili, że homoseksualistów najlepiej jest trzymać w odosobnieniu, do dziś wypełnia im to głowy i co raz się ulewa, a katolickie poradnie prostują homoseksualizm na postawę prawidłową, czyli „biologicznego mężczyznę i biologiczną kobietę” – jak lubi powtarzać pewna Krystyna, której flaga unijna się nie ima. Nie pytamy Krystyny o co jej chodzi, bo jeszcze tak nie było, żeby tak było, żeby wiedziała, o co jej chodzi. Im kto Prawdziwszy Polak tym mniej o tym wie, ale więcej o tym roi.

Dla Prawdziwego Polaka homoseksualista to obrzydliwość, godna pogardy – pedał, pedryl, zbok, ciota. Taka mowa katolicka. Nic dziwnego, że biskupi mówią, jak jest, i nic dziwnego, że Prawdziwy Polak mówi, jak jest: Pismo mówi, co należy robić z pedałami, a połowa członków kleru to homoseksualiści.

Lech Wałęsa to esbek i zdradziecka morda. Tak orzeka państwo polskie i całe pudło broszek. Lech Wałęsa to katolik, przy czym nie jest już pewne, czy Prawidłowy Katolik, a co jemu samemu się zdaje, nie ma znaczenia. Wałęsa – katolik, oznajmił, nie tak dawno temu, że homoseksualiści w Sejmie powinni siedzieć z tyłu, a najlepiej za murem. Powiedział, po katolicku, jak ma być. Wtedy jednak nie całkiem był Wałęsa esbekiem.

I teraz, gdy został esbekiem i zdrajcą całą gębą na forum państwa polskiego, ma miejsce szokujący paradoks: przychodzi do niego pedał, zbok, pedryl – czyli Robert Biedroń, który jako poseł miał siedzieć za murem. Przychodzi do Wałęsy człowiek, który nieustannie łamie „Prawo Boże”, nieprawdziwy Polak – o tyle lepszy od innych, tych Prawdziwych i tych siedzących cicho, gdy z Wałęsy katolickie państwo pisoidalne robi swojego wroga – że przez Wałęsę obrażony i mający odwagę  by podać rękę zadżumionemu zdrajcy mówi proste, uczciwe słowa: „Spotkałem się dziś z Lechem Wałęsą, jako polityk młodszego pokolenia, przyszedłem podziękować mu za to, że również dzięki niemu mogę być prezydentem Słupska”.

Wydarzenie to ma wymiar epicki: oto niewierzący Jezus-pedał, przychodzi do marnotrawnego, który się go wyrzekł trzy razy, czyli prawidłowego katolika, i swoim pedalskim człowieczeństwem, swoją pedalską uczciwością, zmazuje grzech Wałęsy.

Przyznam: to wydarzenie i te słowa Roberta Biedronia mnie poruszyły. W tej, plugawionej co dnia więcej przez pisoidów i biskupów Polsce, przychodzi plugawiony i mówi słowa, które – gdyby Polska była krajem ludzi przyzwoitych, nieskrzywionych na moralności i rozumie – powinien mówić każdy. Bo to ludzkie, normalne, uczciwe słowa: przypominające to, co było, oddające honor zarówno roli Wałęsy w tamtych czasach, jak i biorące go w cywilną, obywatelską obronę. To słowa zwyczajnie przyzwoite, konieczne, a przecież tak rzadkie w najwybitniej katolickim kraju, że aż sensacyjne.

Może więc być tak, że jeśli w ogóle Polska przechodzić będzie jakiś proces ozdrowieńczy, czyniący z niej, w perspektywie, zarówno państwo, jak i wspólnotę wewnętrznie – z grubsza – zdrową i wolną, to nadreprezentatywnie zawdzięczać to będzie pedałom, zbokom i pedrylom. Może też zdarzy się Cud Boski: biskup wyjdzie z szafy i zostanie Robertem Biedroniem bis. I to ciekawe, a może też znamienne oraz zbawcze Na Sposób Szczególny: słychać, że z całej Polski chętnie zjeżdżają do Słupska pary, by zawrzeć ślub przed prezydentem-pedałem. Kochajmy więc pedały!

Tanaka

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 241

Dodaj komentarz »
  1. Poniższe umieściłem na samym końcu poprzedniego wpisu, więc pozwolę sobie powtórzyć.

    Co do agresji/terroryzmu islamistów, może warto zastanowić się, co może być tego przyczyną. Poza sporadycznymi i raczej przypadkowymi incydentami, pewna systematyczność zaczęła być widoczna od lat osiemdziesiątych. Czy może to mieć związek z podróżami misyjnymi Wojtyły? On był pierwszym, który tak nachalnie wędrował. Katolicy oczywiście tego nie widzą, ale zachowują się tak samo, jak islamiści. W wielu krajach są nieistotną mniejszością, ale żądają szczególnych przywilei. Prawosławie obroniło się samo nie wpuszczając go do Rosji. Żydzi przegonili go z Jerozolimy. Ale inne kraje – w tym wybitnie islamskie – przyjęły hucznie. Czy mogło się to niepodobać? Przecież w każdym kraju (nawet w Polsce) są różne odłamy polityczne i religijne. Za taką misyjnością idzie oczywiście wielki pieniądz, co też ma wymierne znaczenie.
    Czy poza katolikami są jeszcze jakieś religie, tak nachalnie misyjne?

  2. Skoro mowa (choć półgębkiem) o cyklistach, nie zapomnijmy o wegetarianach 🙂
    Tu jest jeden – świeżo nawrócony.

    http://www.newsweek.pl/plus/felietony/marcin-meller-cierpienia-nie-tak-mlodego-weganina-felieton,artykuly,410547,1,z.html

  3. @Qba 3 września o godz. 18:12

    Właśnie! Od dawna się nad tym zastanawiam. Czy gdyby do post-pegeerowskiej biedoty na Podkarpaciu wyciągnęli pomocną dłoń szyici, budując meczet i rozdając śliczne „zmartwiony” i świeże bułeczki, w imię czystej miłości bliźniego – to czy ludność priwiślańskiego kraju byłaby wdzięczna za tę misyjną działalność? A to jest lustrzane odbicie sytuacji np. w Afryce.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wizyta Biedronia u niedawnego potępiciela pedalskich imperfekcji – Wałęsy jest kolejnym znakiem (znaczkiem) czasu, kamyczkiem milowym na drodze do zdrowienia społeczeństwa.

    Będzie to (już się dzieje) proces żmudny, kieratowy, zarąbisty, wielodyszny, kamyczkowo-lawinowy, szarpany przez Krystyny i Broszki, powstrzymywany przez godnych i wojowniczych funkcjonariuszy stanu duchownego, podpalany przez obrońców wolności wyznawania wiary na publicznych zgromadzeniach modlitewnych w sprawie zamachu i krwi na rękach, obrońców suwerenności suwerena od ministra M., ministra Z. do ostatniego kibica, przed którymi irracjonalni odchyleńcy jeszcze będą klękać i przepraszać by dostać skierowania na leczenie.

    PiSowscy wzmożeniowcy zachowują się tak, jakby od 2015 roku, od ich zwycięstwa wyborczego zatrzymał się czas i by upewnić o tym swój lud rozsiewają oni wokół siebie wrażenie, że teraz k..a my, nie czekajcie na zmianę, bo nic się nie zmieni, co było nie wróci, dobra zmiana, to hasło pod którym my was przyszpilimy, chwycimy za zdradzieckie mordy, ustatkujemy, zmoderujemy i będzie cisza i porządek pod aspiracje i ambicje naszego Najwyższego Przywódcy, niech żyje tysiąc lat, Jarosława Ka.
    Pzdr, TJ

  6. @Qba

    Wielkie uproszczenia i gdybania

    „Żydzi przegonili go z Jerozolimy.” (…)
    „Za taką misyjnością idzie oczywiście wielki pieniądz, co też ma wymierne znaczenie.”

    Wielki pieniadz i kto za tym stoi?

    PS Papiez JPII podczas wizyty w Izraelu w marcu 2000 roku nie zostal
    nie został zaproszony na modlitwę do meczetu, choć pojawił się na Wzgórzu Świątynnym.

  7. @ozzy
    3 września o godz. 18:31

    Popatrz, co robi kk w Polsce. Jest – po państwie – największym posiadaczem ziemskim. Czy myślisz, że w innych krajach czyni inaczej? Kościół katolicki jest na prawdę bardzo bogaty, nawet według oficjalnych danych. A praktycznie jest koszmarnie bogaty, bo przecież nie jest możliwe, by przetrwał 2000 lat dzięki uczciwości.

  8. @@Qba, Na marginesie
    Mały kamyczek do ogródka islamskiego terroryzmu. Dziś w Moskwie – jak podaje portal Meduza – przed ambasadą Mjanmu (dawna Birma) odbyła się kilkusetosobowa, spontaniczna manifestacja muzułmanów Mjamnejskich, stanowiących milionową mniejszość etniczną, nazywaną Rohingya. Muzułmańska ludność Mjanmu nie ma żadnych praw obywatelskich, ba nie ma nawet obywatelstwa kraju, w którym przebywa od pokoleń. Rohingya są dehumanizowani, wypędzani z domów, zamykani w gettach i – bardzo często – zabijani. Nazywa się ich (podobnie jak w Rwandzie w 1994 roku) ludzkimi pchłami, ogrami, karaluchami i intruzami. Media światowe ostrzegają, że w Mjanmie może wkrótce dojść do ludobójstwa porównywalnego z rwandyjskim. Krwawą łaźnię dla Rohingya przygotowują mjanmijscy buddyści, którzy (mimo pokojowej ideologii/religii) bez żadnego oporu eksterminują mjanmijskich muzułmanów.

    Dzisiejsza moskiewska demonstracja, mimo że nielegalna, nie była rozpędzona przez policję – ta ochraniała szczelnym kordonem budynek ambasady na ulicy Bolszoja Nikitskaja. Tłum intonował: Buddyści są terrorystami. Dzień wcześniej w internecie w Rosji emitowane były filmy ukazujące rozmiar terroru oraz bestialstwo buddyjskich Mjanmejczyków. Media społecznościowe w Rosji informowały o przygotowywanym dziś proteście/demonstracji. Manifestacja miała pokojowy przebieg, a jej muzułmańscy uczestnicy częstowali przechodniów jabłkami, naleśnikami i ciasteczkami oraz ulotkami i okrzykami Allahu akbar oraz Putin zatrzymaj ludobójstwo. Postanowiono wystąpić do Putina z petycją, by użył wszystkich swoich wpływów i mocy aby nie dopuścić do dalszych czystek etnicznych w Mjanmie. Po czterech godzinach demonstranci się rozeszli zapowiadając kontynuację protestów. Na jutro rosyjscy muzułmanie planują organizację podobnej demonstracji w Groznym.

  9. @anumlik

    ogladalem relacje z Moskwy – Radio Swoboda (komentarze)

  10. @anumlik 3 września o godz. 19:39

    Nie tylko w Mjanmie-Birmie. W innych częściach Azji też – muzułmanie są nienawidzeni, dyskryminowani i prześladowani. Realia bycia muzułmaninem w Indiach ilustruje np. powieść Aravinda Adigi „Biały Tygrys”. Przy okazji: niedawne wydarzenia po rozpadzie byłej Jugosławii przedstawia się zwykle jako konflikt etniczny, ale warto pamiętać, że tam doszło do rzezi ludności muzułmańskiej. Ludobójstwa dokonali chrześcijanie.

  11. @ozzy
    Na marginesie dzisiejszej demonstracji mjanmejskich muzułmanów w Moskwie, warto sobie uświadomić, że State Counsellor of Myanmar, czyli prezeska największej partii tworzącej rząd Mjanmy, pani Aung San Suu Kyi, laureatka pokojowej nagrody Nobla z 1991 roku, ani razu nie odwiedziła stanu Rakhine, gdzie niemal dzień w dzień płonie jakiś dom muzułmańskiej mniejszości Rohingya, za to wojsko Mjanmy prowadzi regularne czystki w wioskach zamieszkałych przez muzułmanów. Anug San Suu Kyi, pytana o czystki etniczne odpowiada, że w Rakhine wszystko dzieje się zgodnie z prawem. Londyńska organizacja International State Crime Initiative, badająca przypadki łamania prawa przez państwa uznała, że laureatka pokojowej nagrody Nobla legitymizuje czystki etniczne w swoim kraju.

  12. P.S. Za to w Polsce kakalubne media ciurkiem trąbią o „prześladowaniu chrześcijan”.

  13. Na marginesie
    3 września o godz. 20:19
    gdyby mówiły o prześladowaniu protestantów, buddystów czy wyznających islam- taka informacja w kk środowisku nie miałaby żadnego znaczenie. ALe to chyba wiesz.
    No, ale na kazaniu powiało zgrozą-prześladują chrześcijan! za chwilę mogą prześladować nas! Dajmy na jeszcze jeden kościół, wstrzymamy modlitwą tę zarazę prześladowczą!

    PS. a przypadkiem nieoświecony nowy ksiądz parafi buldożerem (choć nie osobiście!) rozwalił kościół zbudowany przez miejscowych Polaków, mieszkających wśród Niemców-ewangelików.

  14. Prześladowana mniejszość, kiedy zmienia się sytuacja i staje się większością, rewanżuje się i wycina dawnych prześladowców, którzy owszem prześladowali, ale może w sposób mniej okrutny. Człowiek nie jest dobry, jeśli mu się na to pozwoli. A teraz takie hipotetyczne pytanie, nawiązujące do wstępniaka, jak traktowałyby tytułowe „pedały ” heteryków, gdyby jakimś cudem stały się dominującą większością ?

  15. @konstancja 3 września o godz. 20:54

    Oczywiście! Liczy się fakt, że to my – choćby najszerzej pojęci – jesteśmy „prześladowani”. Z całego piekła wojny domowej w Hiszpanii kaka w gruncie rzeczy zapamiętał tylko jedno – przeklęci republikanie odbierali nam klasztory i zabijali xiuncuff. Lolek kanonizował chyba pięciuset „męczenników”. Nieważne, ile osób straciło życie po obu stronach konfliktu. Ważne, że ucierpieli „ludzie kaka”. I to jest wiecznie żywe w instytucjonalnej pamięci.

  16. Mam watpliwosci, czy faktycznie mam sie z czego cieszyc ?

    Jedenobecnie przesladowany, namaszcza drugiego, co po cichu jest sekowany, na prezydenta.

    Fajnie, ale co z tego?

    Bo jak glosi stara prawda, jedna jaskolka wiosny nie czyni.

    Mile, ale bez wiekszego znaczenia obecnie. Moze bedzie przelomem, ale obawiam sie, ze jesli bedzie sukces, to moze grozic Panu Robertowi Biedroniowi los Prezydenta Narutowicza. Obserwujac sytuacje , to gdyby zostal obecnie wybrany, to wywola to taka wscieklosc prawakow, ze sie moze znalezc nawiedzony …

  17. @Stachu39 3 września o godz. 20:59

    „Pedały” nie mają mandatu „Gott mit uns” ani nie twierdzą, że są w posiadaniu „jedynej Prawdy, Dobra i Piękna”. Nie mają żadnej niebieskiej ksiazeczki, zaświatowej ideologii ani tradycji krucjat. Poza tym nigdy nie będą większością ze względów nader oczywistych.

  18. Stachu39
    3 września o godz. 20:59

    Przećwicz też myśl odwrotną: „człowiek jest dobry, gdy mu się na to pozwoli”.

  19. @Na marginesie.
    To był oczywiście dowcip. Ale pofantazjujmy. Kwestia reprodukcji? Można hodować heteryków i wybierać sztuki mające odpowiednie skłonności, żeby dookoptować do panujących, powiedzmy tak jak hodowano janczarów.
    Geje są tacy jaki inni – i dobrzy i źli, gdyby pokierował nimi jakiś charyzmatyczny psychopata ? Heterycy mogą a geje nie?

  20. @Stachu39
    3 września o godz. 20:59

    Gdyby „pedały” były większością, to by heteryckich samców przymuszały do większego dbania o estetykę i schludny wygląd, inscenizowały więcej musicali i kręciły więcej fajnych seriali jak „Sex and the city” i „Desperate Housewives” 😉

  21. @Tanaka
    Ćwiczę, ale wychodzi raz tak, a raz inaczej.
    Zanim napisałem tamto powyżej, przejrzałem, co piszą , czy człowiek jest dobry. Chciałem sprawdzić ,kto tak powiedział – Gorki? . I dowiedzałem się, że człowiek jest dobry ale skażony grzechem pierworodnym. Czyli po chrzcie już jest OK.

  22. Stachu39
    3 września o godz. 22:13

    4/5 ludzkości chodzi po krzakach nieochrzczona, a czasem nawet goło. Jest różnica wobec chrzczenia?

  23. Tobermory
    3 września o godz. 22:00

    Myślisz, że to dlatego polski standardowo heterycki katolik lat 43, w II połowie lat 1990-tych miał brakujące 17 sztuk zębów?

  24. @Tobermory
    Tak jest. Rola gejów w kulturze jest niedoceniana albo przemilczana .

  25. Na marginesie
    3 września o godz. 21:22

    Hiszpania przedrepublikańska była państwem katolickiej przemocy o charakterze terrorystycznym. Skutkiem tej drastycznej przemocy trawającej setki lat, były bunty, brutalnie tłumione. Terror katolicki nie mógł nie znajdować także i brutalnego odwetu w czasach gdy Republika broniła się przed kolejnym atakiem: faszysty Franco sprzymierzonego z Kościołem kat.
    Lolek, gdyby mówił prawdę, nazwałby bunty „słusznymi działaniami ludzi upodlanych”. Lolek bardzo ładnie mówił o „Solidarności” i do tego nawet śpiewał „Barkę”. Też dosyć ładnie, i często się przy tym wzruszał. Nie bardzo był przejęty wzruszony upodleniami, jakimi przez stulecia podlegali prości mieszkańcy Hiszpanii od Kościoła kat. Pewnie był wtedy zajęty śpiewaniem „Barki”. Dwie rzeczy naraz trudno robić. Pamiętam ze szkoły, pani mówiła: „Lolek skup się na zadaniu!”.

  26. @Tanaka.
    To nie mój pogląd. Tak było napisane , i że Bóg stworzył świat i to było dobre, a potem człowieka i to było bardzo dobre , ale Adam i Ewa wszystko popsuli, chociaż ja myślałem, że Kain.

  27. @Tanaka
    3 września o godz. 22:21

    4,9% społeczeństwa polskiego stanowią osoby homoseksualne – ustalił jakiś niemiecki instytut.
    5,4 proc. dorosłych Polaków ma pełne uzębienie.
    Widzisz pewną korelację?
    Typowy Kowalski po 35. roku życia ma tylko 21 zębów. Jedna czwarta osób po 65 roku życia ma tzw. uśmiech Baby Jagi. Nie ma ani jednego zęba.

  28. Ciekaw jestem, czy w ramach reformy systemu edukacji, zgodnie z polityką antyislamską, pan prezes kazał usunąć z podstawy programowej cyfry arabskie?
    Jeżeli jeszcze nie, to może zadziała prawo Lityńskiego? Byłby to niewątpliwie ciekawy eksperyment.

  29. Qba
    4 września o godz. 6:07

    Ponoc mamy byc nosicielami „cywilizacji lacinskiej”…

    No to na rozgzrewke proponuje:

    XCVII pomnozyc przez MCCXVII = ????

    Damy rade bez pomocy wrazego systemu ?

  30. NIE TYLKO PEDAŁY
    Żydzi nie znikli i nieprędko znikną z pola widzenia polskiego kościoła.

    Jedynie biskup częstochowski Teodor Kubina wydał 7 lipca odezwę, podpisaną również przez miejscowe władze cywilne, w której jednoznacznie i bez ogródek potępił pogrom kielecki, nie kamuflując faktów, sprawców i ofiar, lecz nazywając rzeczy po imieniu – czytamy w „Kartkach z historii”, artykule Jacka Leociaka zamieszczonym we wczorajszym wydaniu „Krytyki Politycznej” (3 września 2017). „W Kielcach dokonano zbrodni masowego mordu na osobach obywateli polskich narodowości żydowskiej (…), którzy przeżyli piekło okupacji niemieckiej, patrzyli na śmierć i męczarnie swoich najbliższych i sami uniknęli śmierci z rąk okupanta nie bez pomocy polskiego społeczeństwa chrześcijańskiego”.

    Próżno szukać w kościelnych enuncjacjach z tego czasu takiej konkretności, a zarazem empatii. Bp Kubina oświadczył stanowczo: „Wszelkie twierdzenia o istnieniu mordów rytualnych są kłamstwem”. Takiej pewności nie miał już biskup lubelski Stefan Wyszyński, który wobec delegacji Centralnego Komitetu Żydów Polskich, zabiegającej u niego o publiczne napiętnowanie antysemickich wystąpień, wzniecanych często jako reakcja na rzekomy mord rytualny, nie wykluczył możliwości używania przez Żydów krwi dzieci chrześcijańskich na macę, powołując się przy tym na głośny proces Bejlisa z 1913 roku. Odniesienie tym bardziej absurdalne, że Bejlis został uniewinniony z zarzutów. Biskup Kubina został potępiony na sesji plenarnej Konferencji Episkopatu Polski we wrześniu 1946 roku. Wypowiadający się ex cathedra hierarchowie uznali w dwa miesiące po pogromie kieleckim, że otwarte potępienie tego pogromu, jednoznaczne wskazanie sprawców i ofiar oraz odrzucenie pogłosek o mordzie rytualnym jako fałszu jest „niemożliwe do przyjęcia z zasadniczych założeń myślowych i kanonicznych Kościoła katolickiego”.

    Oficjalną wykładnię stanowiska Kościoła katolickiego wobec pogromu znajdujemy w tzw. memoriale biskupa Kaczmarka, zredagowanym na jego polecenie przez zespół pod przewodnictwem ks. Mieczysława Żywczyńskiego. Elaborat ten posługuje się kłamstwem, insynuacją i nakłania do nienawiści. Żydzi nie przestają być wrogami. Pomimo Zagłady wciąż jest ich za dużo, wciąż się wszędzie panoszą. „Żydów jest pełno w ministerstwach, na placówkach zagranicznych, w fabrykach, urzędach, w wojsku, i to wszystko na stanowiskach głównych, zasadniczych i kierowniczych. Oni kierują prasą rządową, mają w ręku tak surową dziś w Polsce cenzurę, kierują urzędami bezpieczeństwa, dokonują aresztowań”. Wobec takiej żydowskiej agresji i okupacji, Polakom pozostaje samoobrona.

    W tak nakreślonym kontekście społeczno-politycznym „zajścia kieleckie” okazują się właśnie aktem samoobrony przed Żydami, czyli ekspozyturą znienawidzonego przez Polaków komunizmu i bolszewizmu, sowieckimi emisariuszami rozsiewającymi miazmaty, które zatruwają zdrową duszę katolickiego narodu. A przecież Polacy ocalili tak wielu Żydów. Ale Żydzi kąsają polską rękę, za ratowanie życia odpłacają bolszewizacją Polski. W ten sposób sami są winni „wylewowi nienawiści w formie niesłychanie drastycznej”. Polska jest krajem głęboko katolickim. Katolicyzm jest istotą polskiej tożsamości. Katolik kieruje się obowiązkiem miłości bliźniego i przykazaniem „nie zabijaj”. W pewnych sytuacjach jednak odstąpienie od tej zasady jest – jeśli nie w pełni aprobowane – to przynajmniej dające się zrozumieć i usprawiedliwić. Taką sytuacją jest obrona konieczna przed agresorem zagrażającym samym podstawom duszy narodu. W Kielcach 4 lipca 1946 roku takimi agresorami okazali się Żydzi zamieszkujący dom na ul. Planty 7.

    „Nasz Dziennik”, określający się jako jedyne pismo codzienne o profilu katolicko-narodowym w Polsce, 4 lipca 2006 roku w całości przedrukował elaborat Kaczmarka. Redakcja najwyraźniej potraktowała ten dokument jako obiektywny i niezafałszowany przekaz prawdy historycznej. I z kościelnym imprimatur

    Całość tu http://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/kartki-z-historii

  31. @Stachu39
    3 września o godz. 22:13

    Nigdy nic nie wiadomo. W ostatni weekend znajoma przybyła z Anglii opowiadała o próbach strzelania z wiatrówki, którą zakupił jeden z sąsiadów. W zebranym towarzystwie był jeden zdeklarowany gej. Ile było śmiechu, kiedy jak panienka krygował się i certolił, rumienił i chichotał, a potem, jako jedyny, trafił do celu. I to za pierwszym razem.

  32. Tobermory
    4 września o godz. 10:20

    Beginner’s luck 😉

  33. Qba
    4 września o godz. 6:07
    lonefather
    4 września o godz. 8:37

    Niech będzie pochwalona umiejętność myślenia ponad podziałami.

    Wyjaśnicie, obaj panowie prymusi z pierwszej ławki w klasie pierwszej A, co ma piernik do wiatraka, a alfabet arabski do czynu młodocianych bandytów islamskich? I co mają takie tuzy polskiej nauki jak Jan Paweł II, Krystyna Pawłowicz, profesor Binenda oraz Tadeusz Kotarbiński do starej jak świat opinii o Polakach, że to moczymordy, złodzieje i awanturnicy?

  34. Otrzymałem właśnie z Niemiec mejla od ulubionej sto lat temu Rosjanki. Nie cierpię rozmawiania na blogu na linki, ale ona przekazała mi ten link w związku z aresztowaniem wszystkich 4. młodocianych gwałcicieli we Włoszech. Swego rodzaju zachęta do niewytrącania się z równowagi. Okudżawa to dla mnie jedno z arcydzieł ewolucji – została już tylko jazda w dół na łeb na szyję. Zachęta do równowagi jest piękna, niestety – jako chwilka. Bo chwilka ze swej istoty trwa chwilkę – nawet najpiękniejsza.

    https://youtu.be/yCnlaBJRKcE

  35. @wbocek
    Дай же Ты всем понемногу… И не забудь про меня.

  36. wbocek
    4 września o godz. 10:26

    Usmiechnij sie wbocku.
    To przeciez sa zarty z durnoty, a nie powazne propozycje.

    A co do profesora Kotarbinskiego, to nie slyszalem zeby kiedykolwiek, cokolwiek ukradl, czy sie gdziekolwiek awanrurowal, o „moczeniu mordy” nie wspominajac, wiec sie raczej zamyslam nad tym co moglo spowodowac, ze wlasnie go przywolales. A nie nad tym, czy ma cokolwiek wspolnego z tym co przywolales jako „stara jak swiat” opinie o Polakach.

  37. @wbocek
    4 września o godz. 10:26

    Jeżeli już komentujesz moje komentarze, to nie przekręcaj, proszę. Cyfry (nie alfabet!) arabskie to te, których używamy na co dzień. W przeciwieństwie do rzymskich, których używa jeszcze czasem kościół katolicki. Ponieważ katolicyzm zastąpić ma w Polsce wszystko, to po co komu islamskie cyfry, kiedy mamy katolickie? A że nie łatwo na nich liczyć? A jest na co? Zresztą wprowadzimy boską cyfryzację (niezatapialna Streżyńska) i samo się policzy.

  38. Zapomniałem poprzednio dodać, że myśliciel Okudżawa, sam o tym nie wiedząc, jak święty Jan, wyprorokował Jarka Kaczkę.

    „Daj rwuszczemusia k własti nawłastwowatsa wsłas’t’ „.

    „Kak wierujem i my sami, nie wiedaja, szto tworim”.

  39. Qba
    4 września o godz. 11:00

    Rzeczywiście myślałem o zupie, pisałem o słupie. Przepraszam.

    Ale moim tematem był szczególny przypadek myślenia. Indywidualnych poziomów myślenia jest ponad 7 miliardów. Mówisz nie na poruszony przeze mnie temat.

  40. @wbocek
    4 września o godz. 11:09

    W takim razie wzywałeś imię moje nadaremno. Odmów (np. poczęstunku) i nie grzesz więcej.

  41. wbocek
    4 września o godz. 11:09
    Nie przejmuj się. „Arabski” system dziesiętny jest trofiejny. Dzielni mudżahedini zdobyli go w VII wieku w Indiach. Razem z cyframi.

  42. gotkowal
    4 września o godz. 11:30

    I nie zapominajmy o „0” (zerze).
    Bez zera by to nie dzialalo…

  43. Wakacje minely i Policja opublikowala podsumowanie, w ktorym ujawnia dzialanie praw odkrytych przez Karola Darwina i powszechna nieznajomosc praw fizyki.

    601 zabitych w ponad 21 tysiacach wypadkow drogowych…

    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2017-09-04/krwawe-wakacje-600-osob-zginelo-na-drogach-180-w-wodzie/

    Jak to w kosciolach komentuja?

    Bozia dala, bozia zabrala. Co jest ewidentna glupota, bo najwyrazniej nie dala bozia rozumu, to i zabierac czego nie bylo.

    Chyba, ze „bozia dala”, a kosciol katolicki odebral.

  44. Qba
    4 września o godz. 11:19

    Nie, proszę Pana. Posłużyliście się obaj głupawym stereotypem myślowym, w którym wynalazek cyfr arabskich miał…o czym świadczyć – zrównoważyć te czyny części islamistów w historii i dziś, które są barbarzyńskie? Przecież odwrotność Waszej nieprawidłowej konstrukcji myślowej prezentują tu ateistyczni obrońcy islamu i islamistów, głosząc, że pojedyncze wśród islamistów przypadki barbarzyństwa nie świadczą o islamistach jako całości. Po prostu obaj użyliście bezrefleksyjnie głupawej konstrukcji myślowej, żeby ugryźć kaczkowatych, a przyznać się do chwilowej choćby głupoty w Polsce nie wypada – trzeba dziecinnie kręcić. Kaczkowate robią identycznie.

  45. lonefather
    4 września o godz. 11:34
    Masz rację. Bez Sumera i wrednego Babilończyka (zero) – matematyki by nie było. Tak samo jak bez starożytnych Egipcjan i Greków ( tablice trygonometryczne , III wiek p.n.e.)
    To wszystko jednak bez znaczenia, w porównaniu z informacją dnia. Księżna Kate znowu zaciążyła.

  46. @NeferNefer
    4 września o godz. 10:26

    Zapomniałem dodać, że za drugim i trzecim też.

  47. lonefather
    4 września o godz. 11:41

    To trzeba doprecyzować: jak w wypadku ktoś przeżyje, to znaczy, że to był Cud Boski. Jak ktoś zginie, cóż, taki los…
    Aha, jak ktoś ginie to suma dobra rośnie. Tako rzecze Kościół kat. Jak zginą wszyscy, będzie doskonale.

  48. @lonek

    mnożenie liczb rzymskich to drobiażdżek. Należy spróbować ułamków, pierwiastków, pochodnych, limesów i całek katolickich. Najlepiej to wypróbować na lekcjach katechezy.

  49. @Tanaka

    A kto nie „zaliczy”, tego wielebny wezmie na indywidualne korki z calkowania.

    Ty to masz glowe nie od parady, znaczy sie biskupia.

    I tylko pozostaje problem zera, o ktorym lacinnicy sie dopiero od arabow dowiedzieli. Jak oni bez zera dawali rade, to ja nie wiem, ale jak wiadomo, dawali. Co prawda zero tez niewiele pomoglo jego wynalazcom i tym, ktorzy je zaadoptowali, ale cokolwiek bysmy nie robili, to bez zera nie da sie robic matematyki.

    Towarzysz Miller dowcipnie nazwal Pana Zbyszka, a biezace dzianie sie udowadnia, ze nie tylko dowcipnie, ale i calkowicie slusznie, z matematycznego punktu widzenia. Oto Pan Zbyszek zdefiniowany jako wartosc ujemna, tak wlasnie dziala. Z czymkolwiek, a jakikolwiek sposob ma do czynienia, powoduje utrate wartosci, ktora anichiluje jego „ujemnosc”.

    I popacz sam ile sprzecznosci to ujawnia w towarzyszu Millerze. Taki madry czlowiek w odniesieniu do Pana Zbyszka, taka glupote z Pania Ogorek zrobil, ze ja publicznie promowal, zamiast zatrzymac tam gdzie jest jej miejsce.

  50. gotkowal
    4 września o godz. 11:45

    Ano zaciazyla, co dowodzi tego, ze sie nudza i czas jakos sobie umilaja.

    Ja tam im nie zazdroszcze tez mam pare dzieci.

  51. @wbocek
    4 września o godz. 11:43

    Nie wzbudzaj sie niepotrzebnie. To wszystko przez nasze rozbuchane samopoczucie humoru. Stosujemy tę samą terapię, co za komuny – ironię.
    Znam nację, w której popularne jest powiedzenie: Poczucie humoru masz wtedy, gdy się śmiejesz mimo wszystko.

  52. anumlik 4 września o godz. 10:17

    Wszystko bardzo piekne, tylko dlaczego modla sie do Zydówki. I co najciekawsze „zrobili” ja królowa Polski. Jej syna /Zyda/ podobnie. Opanowano do perfekcji „trzepanie” kasy na bazie Kultu Maryjnego.
    I jak to wszytko mozna polaczyc razem?

  53. otu
    4 września o godz. 12:57

    Podpowiadam…

    Nieco dyscypliny w mysleniu i sie zorientujesz, ze sam udzieliles odpowiedzi na postawione pytanie, stwierdzajac ze „opanowali trzepanie kasy…”

    To wlasnie jest elementem laczacym.

  54. @Tanaka
    Trochę dla mnie nazbyt górnolotne i egzaltowane.
    Co do Biedronia – wkrótce okaże się jakiej próby są jego talenty. Wybory samorządowe za pasem. Zobaczymy jak ci co są najbliżej ocenią jego 4 lata. Miejmy nadzieję, że pozytywnie.
    Co do zachowania R. Biedronia – odkąd pojawił się w życiu publicznym zaskakuje otwartością, poczuciem humoru, dystansem wobec samego siebie, nieagresywną obroną swoich racji. Jednym słowem positive vibration & good flow.
    Szacunek też wobec słupszczan, że choć obcy (tzw. spadochroniarz) wybrali Biedronia POMIMO jego orientacji. Pamiętam wypowiedź jakieś bardzo leciwej pani poproszonej o skomentowanie wyboru Biedronia i jego orientację – My żeśmy go wybrali do roboty a nie do łóżka.
    Właśnie ,,o take Polske” – w takej Polsce chcem mieszkać.

  55. Pamiętam też piękną odpowiedź Biedronia na pytanie ,,Czy już się spotkał z biskupem”. ,,Nie, ale jeżeli pan biskup będzie sobie życzył takiego spotkania to oczywiście, jak dla każdego obywatela drzwi w magistracie są otwarte a on – Biedroń oczywiście znajdzie czas”

  56. lonefather
    kasa to nie wszystko, chociaz jest najwazniejsza.
    Mnie chodzilo o sprzecznosc, z jednej strony nienawisc do Zydow a z drugiej strony modly do Zydowki i jej syna.

  57. Qba
    4 września o godz. 12:41

    Z całą wnikliwością jednego ŚJ na tym blogu i szczególnością JPII dla Twojej wiedzy, powagi i poczucia humoru, dyscyplinujące i bardzo popularne wstępy w rodzaju „Nie wzbudzaj się niepotrzebnie”, „Wyluzuj” itp. są niemerytoryczne, niepotrzebne, a nawet bardzo polskie. To Ty sobie roisz moje wzbudzanie się i ocenę, czy ono urojenie jest potrzebne czy niepotrzebne. Meritum zaś Twoje i lonka i Twoje było bez najmniejszego śladu żartowania. Żart, który się dopiero po spektaklu opatruje etykietką „żart”, nie jest żartem, lecz ambicjonalnym krętactwem. M.in. tak się rodzą tasiemcowe spory i przekomarzanki. Tak Ci dopomóż mistrz Słowa Jahwe Bóg. Pozostaję w ukłonie bujną łysiną do samej ziemi.

  58. otu

    Jestes na dobrej drodze. Tak trzymaj.

    Od siebie dopowiem, ze co za roznica, czy murzynka, czy Zydowka?
    Akurat sie tak zlozylo, ze Zydowka. Przypadek losowy. Wzruszamy ramionami i kasujemy.

    Kasa sie liczy misiu. Kasa!

  59. Kto jeszcze nie widział, polecam

    https://www.youtube.com/watch?v=khbz4ncVY9o

    „Dumni i wściekli” (Pride) – film brytyjski z 2014 roku, oparty na prawdziwej historii, o tym jak w 1984 roku geje i lesbijki z wielkomiejskich klubów postanawiają wesprzeć strajkujących górników w Walii. Wrogiem obu grup jest wiadoma Żelazna Dama, a film opowiada o przezwyciężeniu uprzedzeń i wyciągnięciu ręki do osoby w potrzebie. Na dodatek jest to komedia ze świetnymi aktorami.

  60. @wbocek 4 września o godz. 10:26
    „do starej jak świat opinii o Polakach, że to moczymordy, złodzieje i awanturnicy?”

    Nie tylko, nie tylko, świat trzyma rękę na pulsie i poznaje nas Polaków ciągle na bieżąco… o czym ładnie świadczy podlinkowany artykuł:

    http://dziennikzwiazkowy.com/sylwetka-2/siegac-po-nieosiagalne-nastepczyni-einstaina-sabrina-gonzalez-pasterski/

    Niecierpliwi i mało czasu posiadający mogą zacząć lekturę od końca artykułu… 😉

  61. Wlasnie.
    Zawsze bylem malo ambitny, wreszcie doroslem i nabylem ambicje. Hmmm…?

    Tylko, czy na pewno?

  62. Slawczan
    4 września o godz. 13:24

    Biedroń odpowiedział u Olejnik na pytanie, czy spotkałby się z biskupem Słupska (nie ma takiego): „Jeśli poprosi o audiencję, to oczywiście”.

    Wybacz, to nie złośliwostka z mojej strony, ale chęć, by nic z dowcipnej reakcji Biedronia nie wyparowało. Ja się nią zachwyciłem po latach domniemanego nieklękania Tuska przed księżmi. Kiedy go wybierano na prezydenta, opiekowałem się w Słupsku mamą. Nie spotkałem chyba ani jednego ze znajomych – starszych, bo z dziećmi się nie zadaję – który by nie mówił o Biedroniu z nadzieją lub nawet z entuzjazmem. Niewielu pewnie pamięta, że to był jeden z najpracowitszych, najsolidniejszych posłów w sejmie

  63. @Tanaka 4 września o godz. 12:07
    „Należy spróbować ułamków, pierwiastków, pochodnych, limesów i całek katolickich. Najlepiej to wypróbować na lekcjach katechezy.”

    No to teraz trzeba porównać sposoby, jakich używali Newton i Leibniz aby pogodzić religię z nauką… kobyłka u płota. 😉

    Ale to załatwia nam tylko problem religijny. My w Polsce mamy ostatnio gorące wzmożenie narodowe. Aby także w matematyce umożliwić dumnym Polakom wstanie z upokarzających kolan postuluję natychmiastowe zastąpienie rachunku macierzowego swojskimi, narodowymi krakowianami.

  64. @wbocek
    4 września o godz. 13:53
    Dzięki za sprostowanie

  65. @otu
    Jaka Żydówka? Polka, z Jasnej Góry miłościwie nam panująca. Czerniawa nieco, ale to przez te geny od Dąbrówki, co z naszym Mieszkiem, jej opiekunem, któremu na drugie Józek, syna bożego w gnieźnieńskiej stajence powiła, a potem pod Częstochową osiadła.

  66. zza kałuży
    4 września o godz. 14:03

    Oj tam, oj tam !

    Ekstrawagancja umyslow zajetych wazniejszymi sprawami. Ja do dzis, gdy zmeczy mnie cos wymagajcego wyciagam z polki Pratchetta i biore chwilke relaksu.

  67. otu

    Ta nienawisc do Zydow to jest tak oczywiste jej zrodlo, ze trzeba sie skupic, zeby sobie uzmyslowic.

    Ma ta nienawisc kkat do Zydow dwa zrodla,ale powod wciaz ten sam. Zwyczajnie nienawidza konkurencji na rynku finansowym, a Marysia ma z tym tyle wspolnego, ze z racji urodzenia byla starozakonna i sie obawiac mozna bylo, czy przypadkiem nie bedzie „swoim” bardziej sprzyjac, jako ze w niebieskiej ksiazeczce ani slowa jednego o tym, ze zmienila wyznanie.

  68. @zza kałuży
    4 września o godz. 13:46

    Och, to rozpaczliwe podwieszanie się pod polskie nazwiska 🙄
    „Sabrina Pasterski is a first generation Cuban-American”
    „This Cubana is So Damn Brilliant, Her Harvard Professor Called Her the Next Einstein”

  69. „Szydło o Polsce PiS: Inne społeczeństwa patrzą na mapę. I pytają, dlaczego tam można żyć normalnie”
    A fundusze unijne nam się po prostu należą i nie ma co dyskutować 😎
    Szydło nie wspomina nic o społeczeństwach, które zachodzą w głowę, jak można żyć normalnie łamiąc konstytucję, wycinając puszczę, szukając konfliktu ze wszystkimi sąsiadami, ignorując innych członków wspólnoty borykających się z problemem uchodźców, i bezwstydnie wyciągać łapę po podatki płacone przez tych członków.

    Ciekawe, kto przeprowadził ten sondaż w owych zazdroszczących Polsce normalności społeczeństwach. I jak liczne są prośby o prawo osiedlenia się napływające z innych (zwłaszcza zachodnich) państw EU do Polski.

  70. Robert Biedron jest zwiastunem NORMALNOSCI, ktora nadejdzie. Wczesniej czy pozniej. Normalnosc–czyli liczy sie jedynie jedynie to, co czlowiek robi, ma do powiedzenia etc, a nie jego orientacja seksualna. Tego kk nie powstrzyma. Pytanie kiedy? Zachod tez potrzebowal dziesiatek lat. W Wielkiej Brytanii homoseksualizmm byl do(cic!) 1967 czynem karalnym…Jest znany przyklad genialnego matematyka(Enigma) Alana Turinga i jego smobojstwo jak go skazali na chemiczna kastracje…Przeprosiny i „ulaskawienie” nadeszlo dopiero w roku 2009 i 2013…
    Wydaje sie, ze najwiekszymi wrogami homoseksualistow sa ci wsrod ksiezy(pisal o tym @Tanaka), ktorzy wlasnego homosekzulizmu sie wstydza?wypieraja? zabrania im wiara? etc. Typowe choroby ludzi, ktorzy nie znalezli miejsca w normalnym swiecie.
    Szacunek dla mieszkancow Slupska.

  71. @zza kaluzy, rzeczywiscie dosyc sie podwiesiles do sladow polskosci tej wspanialej mlodej kobiety. Mnie zainteresowal artykul, bo dobrego slowa o madrych kobietach nigdy nie za wiele. Rozumiem powod zalaczenia linku. Jesli wychyli sie nosa zza swojego zadupia, to mozna zobaczyc, ze Polacy maja nie tylko najgorsza opinie. Ale coraz czesciej dobra. Przynajmniej tu gdzie mieszkam. Religijnosc i ludowosc Polakow przyjmowana jest z zyczliwoscia i obojetnoscia. Taki folklor, co nas to obchodzi, kazdy ma swoj. Moze pol ulamka procenta ludzi wie o jakis bojach politycznych w Polsce i niedobrym rzadzie. Nigdy nie mialam zahamowan przedstawiajac sie z mojej narodowosci, zawsze podkreslam pierwsza litere P jak pi, a nie Holland. Czesto jest zaskoczenie, bo nie jestem taka folklorystyczna, tylko raczej interesujaca osoba. Szkoda, ze poczucia humoru sa wlasciwie nieprzetlumaczalne. Niestety nie lubie kiedy npdst mojego akcentu zgaduja: o ty jestes Russian, bo to im przychodzi na mysl. Zreszta nie ja jedna to mam.
    Dlugie nazwisko utalentowanej i ambitnej dziewczyny swiadczy, ze identyfikuje sie z kultura kubanska, latynoska. Bo uzywa pelnej ich wersji nazwiska, a to jest w tej kulturze powszechne i skomplikowane. Pierwsze nazwisko jest po ojcu, drugie po matce, kolejne pokolenia znow cos se dodaja, cos odejmuja lub wybieraja. Amerykanizujac sie upraszcza sie naogol do zwyklego imienia i nazwiska, ona widocznie nie chce. Pasterski, to chyba galaz po matce, ale czy ma to cien zwiazkow z nasza ulubiona narodowoscia?
    Jeden z najwiekszych Sq…ow u nr 45 nazywal sie Gorka. Szybciutko sprawdzilam skad ta swinia, ale na szczescie jest on 100% Wegrem od dziadkow jeszcze, zreszta urodzonym w Londynie.

  72. zyta2003
    4 września o godz. 16:34
    „Pierwsze nazwisko jest po ojcu, drugie po matce, kolejne pokolenia znow cos se dodaja, cos odejmuja lub wybieraja.”

    Na odwrót, pierwsze po matce, drugie po ojcu. Co zresztą stoi jak wół w artykule: „Jedyna córka Marka Floyda Pasterskiego i Marii Gonzalez”. Polska kojarzy jej się z Korwinem-Mikke, jak widać.

  73. @wbocek
    4 września o godz. 13:39

    Meritum zaś Twoje i lonka i Twoje było bez najmniejszego śladu żartowania.
    W wielu zawodach popularne były dowcipy robione świeżym uczniom – nalej prądu do wiadra, itp. Na ogół kończyło się śmiechem obu stron. Czasem młody unosił się honorem. Albo się obrażał. Ale Ty jesteś starszy niż młody. Być może nie zrozumiałeś dowcipu od razu, bo brakowało Tobie jakiejś informacji. Ale jeśli po dosadnym wyjaśnieniu piszesz jak wyżej (cytat), to zachowujesz się jak Kaczyński – nikt Ci nie wmówi, że….

  74. @@
    Po wczorajszych „nielegalnych” demonstracjach około 800 muzułmanów przed ambasadą Mjanmu w Moskwie, gdzie policja rosyjska nie interweniowała (o czym pisałem o godz 18:39) dzisiejsze próby zorganizowania ponownej demonstracji, zostały zakończone aresztowaniem 17 osób (15 mężczyzn i 2 kobiet) pochodzących – jak podaje agencja TASS – z północnego Kaukazu. Aresztowani zostali „za naruszenie porządku publicznego”.

    Tymczasem w Groznym – w wiecach popierających muzułmańską mniejszość Rohingya zamieszkującą i poddaną państwowym czystkom etnicznym w Mjanmie – demonstrowało ponad milion osób. Jak podaje portal Meduza, szef Republiki Czeczeńskiej, Ramzan Kadyrow zażądał od Putina zajęcie zdecydowanego stanowiska wobec – jak to określił – czystek etnicznych, które przeradzają się w ludobójstwo w Mjanmie. Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, oświadczył, że Kreml jeszcze nie wyciągnął wniosków dotyczących problemu muzułmanów w Mjanmie.

  75. Qba
    4 września o godz. 17:33

    No i znów, psia jego mać, muszę się kajać i przepraszać. Przepraszam, Qba. To był Twój, oczywiście, dowcip – nie oceniam – ale ja patrzyłem na dowcip, a zaślepiony byłem domniemaniem o Twoim i lonka – lonek, też Ciebie przepraszam – śmiertelnie poważnym patriotycznym obowiązku przys.ywania kaczkowatym bez względu na pogodę i uznałem to za dosyć naciągany sposób deprecjonowania stanu kaczkowatych umysłów en bloc. Inna rzecz, czy jesteś pewien na bank, że cyfry arabskie wymyślili Arabowie, nie bliźniacy.

    Ale fakt, że takiego kabaretu, żeby kaczki odepchnęły od koryta świnie Orwella, ani za Gomułki, ani za Gierka nie było. Więc rzeczywiście chyba lepiej przejść od zadziwień, zaskoczeń, obaw i wybałuszania oczu do powszechnego wyśmiewania tych nielotów.

  76. Coś na rozpoczęcie roku szkolnego… we Francji.

    Zapowiedziane przez prezydenta Macrona zmiany na francuski rok szkolny 2017/2018: dla klas przygotowawczych (ich pierwsza klasa) w dzielnicach i środowiskach „trudnych” – odchudzenie klas do 12 uczniów w każdej. Dzieci z niepełnosprawnością ( a jest ich ok. 300 tys.) będą miały indywidualną opiekę w szkole, aby dobrze się uczyć wśród innych dzieci.

    Podaję link do fecebookowej strony prezydenta Francji. Jego przemówienie na rozpoczynający się rok szkolny – drugi w kolejności filmik opatrzony tytułem: Message pour tous les élèves qui font leur rentrée aujourd’hui !

    ‚https://www.facebook.com/EmmanuelMacron/

  77. Co za czasy!Normalne,przyzwoite zachowanie R.Biedronia urasta do rangi epokowego wydarzenia.
    A on,ateista,po chrześcijańsku wybacza Wałęsie niechrześcijańskie zachowanie.Wątpię by Wałęsie coś w głowie zaskoczyło.On już tak ma.

  78. @wbocek
    4 września o godz. 18:22

    Dzięki. Życie nauczyło mnie śmiać się przede wszystkim z własnej nieudolności. To znakomicie robi na samopoczucie. Humoru.
    Kiedyś, niejaki Pietrzek Jan, powiedział (nie wiem czy to jego myśl, ale z jego wyjścia akustycznego słyszałem), że jeżeli coś jest naprawdę straszne, to jest też naprawdę śmieszne. W przypadku PiSu i nadprezesa, jestem mu skłonny przyznać rację. Stąd ten absurdalny pomysł z cyframi arabskimi.

  79. @Tobermory 4 września o godz. 14:47
    „Och, to rozpaczliwe podwieszanie się pod polskie nazwiska”

    Akurat ten artykuł w „Dzienniku Związkowym” rzeczywiście można określić jako „podpinanie się”. Coś jak „nasz papież”. 😉
    Większość podobnych artykułów w „Dzienniku” to jednak raczej czułki wystawione na „wszystko o polsko-brzmiącym nazwisku” a nie celowe podpinanie się.
    Regularnie piszą np. o bohaterach lokalnej kroniki wypadków drogowych i kroniki kryminalnej, jeżeli tylko owi bohaterowie mają polsko-brzmiące nazwiska. 😉

  80. Dobry wieczor,

    @anumlik

    u nas rok szkolny rozpoczyna sie w polowie sierpnia – corka w I gimnazjum i dwojka chlopakow klasa 9 i 7.
    Dzisiaj mielismy spotkanie z ambasadorem Izraela w Szwecji Ilanem Ben Dovem.

    PS Kadyrow moze mowic ile mu sie zywnie podoba.

  81. @Tobermory,
    Kiedyś na youtube znalazłem filmik z Wozniakiem, tym od Apple, w którym Wozniak podśmiewa się z jakiejś polonijnej organizacji, która (o ile czegoś nie pokręciłem), najpierw „się podpięła” pod niego i dała mu jakiś tytuł, order czy zaszczyt aby po jego jakiejś (antypolskiej? nie pamiętam szczegółów) wypowiedzi odebrać mu to wyróżnienie… 😉

    W wolnej chwili poszukam filmiku.

  82. @ozzy
    Kadyrow moze mowic ile mu sie zywnie podoba.
    Może. Ale te dzisiejsze wiece w Groznym to z kapelusza się nie wzięły. Wczoraj był „próbny balon” (muzułmanie rosyjscy od kilku dni zwoływali się na FB) przed ambasadą Mjanmu w Moskwie dziś w Groznym „balon pokazał siłę” muzułmańskich protestów. To druga, po prawosławnych chrześcijanach, religia w Rosji. Siła, z jaką należy się liczyć. Cały Kaukaz to muzułmanie. Czy szyici, czy sunnici, jednoczą się wobec bardzo prawdopodobnego ludobójstwa ich współwyznawców w Mjanmie. Obserwuję to z ciekawością, ale i z niepokojem. I nie zbywałbym apelu Kadyrowa do Putina słowami Kadyrow moze mowic ile mu sie zywnie podoba 😉

  83. @anumlik 4 września o godz. 19:25

    „w dzielnicach i środowiskach „trudnych” – odchudzenie klas do 12 uczniów w każdej.”
    Bardzo sensowne, chociaż bardzo kosztowne – po stronie tamtejszego MEN – posunięcie. Oczywiście po stronie całego budżetu całej Francji ta kosztowna edukacja zaoszczędza kosztów policji, więziennictwu i w sumie całemu społeczeństwu, czyli ofiarom przestępstw.

    Chociaż wyniki PISA nie potwierdziły korelacji liczby uczniów w klasie z wynikami kształcenia. Nie pamiętam już przedziału studiowanej liczby uczniów i być może te 12 osób jest tak małe, że wypada z niego… 😉

    Osobiście nigdy nie mogłem zaakceptować wyników PISA w tym względzie i szukałem wpływu innych czynników a najpewniej zmiennych będących interakcją wielu z nich. No bo wpawdzie fińskie klasy są duże i mają świetne rezultaty no ale to były fińskie klasy w Finlandii… 😉

    Moja podstawówka to klasa 31 uczniów, moje liceum to 17 osób i ja to uwielbiałem. Moje dzieci miały bardzo liczne klasy, właśnie w okolicy 30+ i to niezależnie od szkoły.

  84. @anumlik
    10:17

    pdobna tresc zawieral niegdys referat wygloszony na konferencji w Oxfordzie w polowie lat 80 przez Rafaela Scharfa – dotyczylo stosunkow polsko-zydwoskich. Jako ciekawostka bral w niej prof. Ryszard Bender /tak, tak!/, ktory mowil na temat politycznych nastawwien i dzialalnosci Zydow w rejonie Lublina do powstania styczniowego. Inni polscy uczestnicy to prof.Bartoszewski,, prof. Kloczowski, Jozef Gierowski, Jerzy Turowicz.
    Wlasnie Rafael F.Scharf (1914-2003), autor ksiazki ” Co mnie i Tobie Polsko – Eseje bez uprzedzen” (Fundacja Judaica 1996). Pisze o wyjatkowej postawie bpa Kubiny i milczeniu Kosciola a takze wyjatkowo paskudnym enuncjacjom wymienionych przez Ciebie hierarchow.

  85. @anumlik 4 września o godz. 20:15
    „przed ambasadą Mjanmu”
    Chyba Mjanmar po polsku?

    Wydaje mi się, że państwo to jeszcze wiele ucierpi (albo skorzysta?) ma zainteresowaniu wielkich mocarstw, szczególnie wtedy gdy, jako lądowa alternatywa dla drogi morskiej z Chin na Ocean Indyjski, wreszcie doprowadzi do stanu użyteczności (na masową skalę) drogi, które zaczęli budować (chyba) Chińczycy.

  86. @zza kałuży, z godz. 20:23
    Na ten temat wśród polskich polityków i lingwistów była toczona długa dyskusja jak „po polsku” nazywać dawną Birmę. Stanęło na tym, że oficjalna nazwa kraju to Republika Związku Mjanmy – w skrócie Mjanma. Odmiana dopuszcza dwie nazwy ambasada Mjamnu oraz ambasada Mjamny.

  87. @anumlik

    tylko dzieki poparcia Kremla Ramzan Achmadowicz Kadyrow moze egzystowac – ma wielu
    wrogow wokol siebie. Mowil: ” gdyby dysponowal bronia nuklearna, to uderzylby w tych
    ktorzy morduja kobiety, dzieci i starcow”. Ale jest „piechurem Putina”, zreszta tak sam siebie czesto nazywal. Rozmawialem z paroma Czczencami niegdys, ktorzy zoologicznie nienawidza Kadyrowa.

  88. !!!
    Netanyahu’s wife passes polygraph test amid corruption probe

    The polygraph test was administered by the Tal Polygraph Institute, with the results published by Israel’s News1 site and broadcast by Channel 2.

  89. @zyta2003 4 września o godz. 16:34
    ”rzeczywiscie dosyc sie podwiesiles do sladow polskosci tej wspanialej mlodej kobiety.”

    ???

    Wyłącznym celem mojego wpisu było doniesienie blogowiczom o fakcie zmieniania się stereotypów na temat Polaków z tych zacytowanych przez @wbocka 4 września o godz. 10:26 na takie, o których dała znać „Dziennikowi Zwiazkowemu” młoda-zdolna.

    Było to bardzo gorzkie, bo zrobione przypomnieniem wypowiedzi Naczelnego Mizogina Polski.

    Sens mojego komentarza dobrze zrozumiała @izabella 4 września o godz. 16:49 pisząc:
    ”Polska kojarzy jej się z Korwinem-Mikke, jak widać.”

  90. „Netanyahu’s wife passes polygraph test”

    Która żona Netanyahu?

  91. @zza kałuży
    PS
    Tę drogę, o której piszesz, zaczęli budować (przez Birmę) Japończycy podczas II WŚ. Jak czytamy w mądrych przewodnikach – W kwaterze głównej cesarskiej armii Japonii zapadła decyzja przebicia alternatywnego, bezpieczniejszego szlaku kolejowego z Tajlandii do granicy birmańskiej. Dwie brygady – jedna od strony Tajlandii, druga od strony Birmy – siłami niewolników z krajów azjatyckich (w tym z Chin) oraz jeńców alianckich z Australii, Ameryki, Holandii i Wielkiej Brytanii – budowały dzień i noc, gołymi rękami, baz specjalistycznego sprzętu, drogę pod kolej. Jak możemy wyczytać w artykule „Most na rzece Kwai”, w „National Geographic” (z 17 marca 2917 roku) – Kiedy obie grupy robocze połączyły tor na granicznej Przełęczy Trzech Pagód, zapłaciło już za to życiem sto kilkanaście tysięcy ludzi. Na każdy z 415 km toru przypadło 280 grobów; padł co czwarty z alianckich jeńców. Film „Most na rzece Kwai” opisuje/obrazuje tę właśnie budowę. „Kolej Birmańska” nazywana jest „Koleją Śmierci”. Droga śmierci uwieczniona została w kilku książkach, m.in. Erica Loxmana „The Railway Man”, znanej u nas z ekranizacji „Droga do zapomnienia” oraz w „Ścieżkach północy”, Richarda Flanagana, znakomitej powieści australijskiego pisarza, którego ojciec budował kolej śmierci.

    Rząd Mjanmu rozpoczął w październiku 2012 roku budowę szlaku kolejowego oraz – równolegle biegnącej – drogi asfaltowej, w korytarzu „Kolei Śmierci”. Czy już powstała? Nie wiem.

  92. Obaj liderzy Najpotężniejszych Mocarstw Świata Oraz Jedynych Demokracji, chociaż nie muzułmanie, dziwnym trafem swoim własnym życiem dowodzą dziwnych skłonności do muzułmańskiek liczby żon… 😉

  93. @anumlik 4 września o godz. 21:05
    „Film „Most na rzece Kwai” opisuje/obrazuje tę właśnie budowę.”
    Dzięki za palnięcie mnie w łeb i przypomnienie faktów.
    Ale takie zmienianie nazw państw powinno być zakazane! Łatwiej by się pamiętało kto, gdzie, kiedy. 😉

  94. Qba
    4 września o godz. 19:46

    Lat temu sto lub więcej trochę posłuchałem Pietrzaka z taśmy, którą majster przyniósł na rów, gdzie robiłem. Może i fajne to wtedy było, ale nie pamiętam, bym się śmiał. W ogóle kabaretowe produkcje mnie nie śmieszą, więc nigdy w kabarecie nie byłem. „Starsi panowie” to zupełnie inna bajka – pogodna i myślicielska. Aluzyjny dowcip polityczny wzbudzał śmiech chyba nie dlatego, że był śmieszny, ale raczej dlatego, że jak idzie człek się w tłumie śmiać, to wystarczy, że się inni śmieją, by i on się śmiał, a cóż dopiero, kiedy lecą aaa…luzje. Janie Pietrzak, spoczywaj w pokoju.

  95. @zza kaluzy
    21:10
    pieprzysz glupoty, jak zwykle

  96. zza kałuży
    4 września o godz. 21:01

    O zmianach stereotypów, zzakałużku, porozmawiamy za tysiąc lat, a nie na podstawie, że jedna pani uważa, że „większość ludzi uważa”, bo jej dwie koleżanki uważają. Za świeże są niedawne niemieckie stereotypy w rodzaju: „Jedź do Polski, twój samochód już tam jest”.

  97. @wbocek 4 września o godz. 21:29
    „O zmianach stereotypów, zzakałużku, porozmawiamy za tysiąc lat, a nie na podstawie, że jedna pani uważa”
    Jest mi bardzo przykro, drogi @wbocku, uświadomić ci, że owej młodej-zdolnej moc tworzenia nowych stereotypów już jest wiele razy większa od twojej.

    Przez sam fakt bycia doktorantką na Harvardzie.

    Jak skończy ten doktorat i dostanie robotę w jakiejś łebskiej firmie/uniwerku to wtedy jej moc wzrośnie i bedzie ho-ho-ho razy większa niż twoja. I z każdą konferencją, z każdym artykułem i każdą książką będzie rosła.
    Mierzona stronami zwracanymi przez google z jej oraz z twoim nazwiskiem.

    Byż może to niesprawiedliwe, ale to fakt. Moja mama i moja najstarsza córa wydały po jednej, naukowej, książce. Google podaje 17 stron dla mojej mamy i 363 dla córki. W obu wypdkach ograniczyłem parametry wyszukiwania tylko do wydanych książek a nie do portali społecznościowych.

  98. Nie dopisalem; mama wydała po polsku, w polskim wydawnictwie, kiedyś poważanym, a córa po angielsku, w miedzynarodowym, z centralą w Niemczech, sama będąc wtedy postdokiem na znanym amerykańskim uniwersytecie.

    Jak tamta młoda-zdolna powtórzy o „polskim mizoginiźmie” kilka razy to jej słowa rozejdą się dużo dalej niż by to wynikało tylko z jej liczby, czyli z 1.

  99. @ozzy,
    Ty nam lepiej napisz, czy ten izraelski prezydent-gwałciciel przeszedł the polygraph test administered by the Tal Polygraph Institute?

    Przy takich osiągnieciał izraelskich prezydentów polski Duda zaczyna wyglądać na Męża Stanu, I am not kidding.

  100. wiesz co @zza kaluzy,
    odpier……l sie

  101. lonefather
    4 września o godz. 12:26
    jesli łacinnicy to ci czarnosukienkowi, to w ich języku nie ma żadnego zera. Chyba, ze na samym końcu długiego ciągu cyfr.
    A zawsze jest przynajmniej -co łaska. Ta nigdy nie wynosi zero

  102. zza kałuży
    4 września o godz. 21:49

    Jasne, że jesteś dumny z pań, zzakałużku, ale „O zmianach stereotypów porozmawiamy za tysiąc lat, nie na podstawie, że dwie pani wydały książki”. A choćby i sześć tysięcy osiemset pań wydało po piętnaście książek każda. Książek w świecie jest więcej niż liści na drzewach i furt przybywa, a drzew – ubywa. Stereotypy zaś mają się, niestety, dobrze. Weźmy choćby rzymski idiotyzm „O zmarłych tylko dobrze lub wcale”. Zauważ, jak dobrze pobożny katolik Macierewicz na przykład mówi o generałach Kiszczaku i Jaruzelskim – a stereotyp ma się dobrze. Całkiem jak „DOBRY Bóg” pozwalający na zdychanie z głodu tysięcy dzieci na przykład. Kawaler Kaczyński zaszedł w ciążę i na naszych oczach urodził dwa stereotypy: „lepszy sort” i „gorszy sort” – to wewnątrz kraju. A na zewnątrz: polskie chuligaństwo, polskie warcholstwo, polskie kłamstwa, polska obłuda – to oczywiście o pisowatych nierządach, aleć to Polska właśnie. Nie wygłupiaj się, zzakałużku, z tą zmianą stereotypów. Gdyby stereotyp był taki zmienny, to by nie był stereotyp.

  103. NeferNefer
    4 września o godz. 22:17
    słodkie bomby w przetargu, a cichaczem kupujemy dwa samolociki na 300 osób każdy i kilkanaście autek po milioniku złotych jeden.
    Będzie co rozbijać na ulicach naszych miast. A słodkie bombki, niezależnie od urody opakowania osłodzą nam ciężkie negocjacje w sprawie pierwszej, drugiej, trzeciej i piątej oraz ostatniej
    Było już tyle terminów, ze sam Antoni bez Misiewicza ostatniego nie pamięta.

  104. @anumlik
    4 września o godz. 18:22
    No przecież nam tu ozzy zasugerował, że wybijanie muzułmanów to nic złego.
    Ciekawe, że jedyna jak dotąd demonstracja odbyła się w opresyjnej i niedemokratycznej Rosji a nie w żadnym z postępowych i demokratycznych krajów świata. I ta pani, recipientka pokojowego Nobla… Czytałam u siebie na ten temat.
    @Zza kałuży
    Czasem cię nie lubię za tę nieubłaganą logikę. Ale to tylko czasem, kiedy to niewygodne dla moich stereotypów. 🙂 Poza tym podziwiam.
    I na zawsze zapamiętam te patenty na staniki! To było odkrycie na miarę Ameryki.

  105. @konstancja
    4 września o godz. 22:43
    Ktoś kiedyś na jakimś blogu pisał, (tak mi się tłucze po głowie) że istnieje opracowany plan ewakuacji „kwiatu narodu” w razie czegoś, to te samoloty będą jak znalazł i Kaczyński nam nie zginie.

  106. @Nefciu

    Intendentura gora !
    Wesolki z intendentury musi co wsluchali sie w piosenke Bulata i wyciagneli wnioski z konkluzji, ze slodkich pierniczkow dla wszystkich nie starczy i tak…

    Ale „mgli” mnie od samego poczytania i od mysli obrazoburczej o brawurze tego ataku na branze cukiernicza.

  107. konstancja
    4 września o godz. 22:17

    Nie, to nie tak jak piszesz. W ich jezyku jest mnostwo zer, tyle ze sie sprytnie kryja w slowach „milion”, czy miliard”. W pierwszym ukrywa sie 5 w drugim 8 zer, co oznacza, ze ich gadka sklada sie niemal tylko z zer.

  108. @ozzy 4 września o godz. 22:12
    „wiesz co @zza kaluzy,
    odpier……l sie”

    Liczę na entuzjastyczny update od ciebie ZA KAŻDYM RAZEM gdy trzecia żona jakiegoś polityka Jedynej Demokracji przejdzie test na wykrywaczu kłamstw.

    Szkoda, że to się tak często nie zdarza… 😉

  109. lonefather
    4 września o godz. 22:59
    to prawie jak u Błaszczaka, który wymyslił 3 biliony dolarów.
    Urwał sie z tej choinki, na których Antoni powiesi te bombki kalibru…z ładunkiem

  110. @wbocek
    4 września o godz. 22:37
    „Nie wygłupiaj się, zzakałużku, z tą zmianą stereotypów.”

    Zgódźmy się na kompromis. Ja ci ustąpię z tą „zmianą” a ty mi ustąp z tym niezmiennym zestawem stereotypów na temat Polaków i pozwól mi do niechlubnej listy dodać mizoginizm.
    Dzięki Korwinowi-Mikke.

    Mogę z dumą donieść, ze kiedyś niechcący usłyszałem komentarz mojej szefowej wygłoszony do jej najlepszej psiapsiółki po jednej z pierwszych nasiadówek w gabinecie szefowej.
    Po zakończeniu spotkania wyszedłem z gabinetu, poszedłem po korytarzu, cos sobie przypomniałem i wróciłem, aby na kilka kroków od wejscia usłyszeć szefową mówiącą do kumpeli:

    -A zauważyłaś, jak on wstał na twoje wejście?
    -Tak samo wstał jak weszła Iksińska, widziałaś?
    -Od razu widać, że Polak, uważaj, jeszcze cię będzie po rekach całował…

  111. Pewnie jestem mało kobieca, ale dla mnie całowanie po rękach jest obrzydliwe. 🙂

  112. @Ewa-Joanna
    Ciekawe, że jedyna jak dotąd demonstracja odbyła się w opresyjnej i niedemokratycznej Rosji a nie w żadnym z postępowych i demokratycznych krajów świata. I ta pani, recipientka pokojowego Nobla.
    Podzielam Twoją ciekawość. Mało, będą ją u siebie podsycał obserwując dalszy przebieg wydarzeń mając na uwadze dwa punkty odniesienia. 1) Rolę Razmana Kadyrowa w tych demonstracjach oraz 2) Reakcję Rosji na dopiero co zbudowaną (może jeszcze w budowie) przeprawę kolejową przez dwa kraje: Republikę Związku Mjanmy oraz Chiny, o długości 1215 km, która połączy prowincję Yunnan z portem Kyaukpyu położonym nad Oceanem Indyjskim, uniezależniając się od tranzytu towarów (może i wojsk) drogą morską, kontrolowaną zarówno przez USA, jak i przez Rosję.

  113. @Ewa-Joanna
    4 września o godz. 23:38

    On też jakiś mało kobiecy 🙄

    https://giphy.com/gifs/kiss-awkward-putin-14xteSt5oNApAQ

  114. @Tobermory
    4 września o godz. 23:48
    O rany! :):)

  115. @anumlik 4 września o godz. 23:43
    „uniezależniając się od tranzytu towarów (może i wojsk) drogą morską, kontrolowaną zarówno przez USA, jak i przez Rosję.”
    Otóż to. 10/10
    M.in. dlatego jest to tak ważna droga, że floty Rosji ani Chin nie dałyby rady US Navy w tamtym, ani w żadnym innym rejonie. Rosja „już” nie dałaby rady a Chiny „jeszcze”.
    Tylko jakieś rewolucyjnie nowe (i relatywnie tanie) rodzaje broni pozwoliłyby Rosji odzyskać militarne znaczenie z czasów ZSRR a Chiny potrzebują jeszcze wiele lat na stanie się prawdziwym oceanicznym mocarstwem.

    Zaraz gdy usłyszalem o ocieplającej podróży do Mjanmy odbytej przez sekretarz stanu Clinton pomyślałem sobie: „oho, ktoś tu próbuje równoważyć wpływy Chin”.

  116. @Ewa-Joanna

    „No przecież nam tu ozzy zasugerował, że wybijanie muzułmanów to nic złego”.

    To samo co do tego @zza kaluzy

  117. @anumlik 23:43
    Ale co maja do tego ci biedacy? Oni nie po drodze. No chyba, że doczepisz to jako pretekst do interwencji rosyjskiej? Według mnie Rosja powinna popierać przeprawę lądową – droga morska jest kontrolowana głownie przez USA i piratów, Chiny cichcem wchodzą do gry budując wysepki. Jak na razie nie zauważyłam protestów rosyjskich w tej materii. Ale ogólnie to niewiele wiem na ten temat, nie wgłębiałam się.

  118. @ozzy
    5 września o godz. 0:06
    Wzajemnie, kochanie.

  119. Po takich pancernych wywodach, nie ma innej opcji, jak włączyć odrobinę zdrowego seksizmu:
    https://www.youtube.com/watch?v=-Hwo5MnJBBk

  120. dla @gotkowal na dobranoc
    LYDIA LUNCH, „Spooky”
    https://www.youtube.com/watch?v=nYzMD_q40pg

    Lydia Lunch niegdys byla w grupie Teenage Jesus and the Jerks
    ________________________________________________________

  121. anumlik
    4 września o godz. 23:43
    Jak w każdej sytuacji, prędzej czy później, dopada nas kontekst. Birmańscy muzułmanie, to nie są bukiety wonnych fiołków. Mają nieco dłuższą historię. A w tej historii, epizod ludobójstwa na buddystach. Najczęściej, nic nie jest takie proste, jak się na pozór wydaje.

  122. @ozzy
    Zanim zaśniesz, jeszcze ociupinka seksizmu z Czechii:
    https://youtu.be/7pzW9iKWtv0

  123. zza kałuży – 0:03

    „gdy usłyszalem o ocieplającej podróży do Mjanmy odbytej przez sekretarz stanu Clinton pomyślałem sobie: „oho, ktoś tu próbuje równoważyć wpływy Chin”.

    A ja, porucznik Rzewski, gdy ksiezna Woroncewa weszla do salonu, poderwalem sie z fotela, i zasalutowawszy, oraz strzeliwszy obcasami, pomyslalem sobie: „oho, chyba jeb.c bendom”

    I to moje myslenie trwa do dzis dnia

  124. To strzelanie obcasami. Oficerskimi. Czy to sie juz skonczylo?

  125. Brakuje mi humoru Lewego. Choc Tanaka niezastapiony jest. Co by z tego blogu bylo jak by tych dwoch nie bylo?

  126. O innych talentach nie wspominawszy. A tych sie uzbieralo kilkoro

  127. Redaktoru Kowalczyk!

    Szapka buch. O Loneku z Lonedynu nie wspominawszy. I o jego pomysle blogu autorskiego zapominajac.

    Niech „Polityka” jakies dutki zarobi na tym przedsiewzieciu lonkowym. Czy innym

  128. @Orteq, z godz. 7:37
    Ta paralela, którą stworzyłeś ubierając madame Hilary w szatki księżnej Woroncewy, miała oznaczać, że Jankesi jebać będą Birmańców, czy odwrotnie – Birma, razem z Chinami jebać będzie USA? A?

  129. @gotkowal
    Kontekst dopadnie nas niewątpliwie. Moją uwagę w doniesieniu portalu Meduza o niedzielnej demonstracji muzułmanów na Bolszoj Nikitskoj w Moskwie, która – choć nieuzgodniona z władzami – odbyła się bez żadnych szykan ze strony moskiewskiej policji (przypomnij sobie jak brutalnie została rozpędzona manifestacja Nawalnego) oraz o aresztowaniu 17 obywateli z północnego Kaukazu, którzy następnego dnia pojawili się na Bolszoj Nikitskoj w okolicy ambasady Mjanmu – nie wiadomo w jakim celu (TASS o tym nie poinformowała), gdy tymczasem, w poniedziałek, w Groznym demonstrował milion muzułmanów „spontanicznie” zgromadzonych. Ktoś zaczyna mieszać w kotle rosyjskich muzułmanów (przypominam, że stanowią 10 % wyznawców wszystkich rosyjskich religii.

    O tym, że muzułmanie w Birmie dopuszczali się ludobójstwa – wiem. O tym, że obecnie przez władze Mjanmu oskarżają Rohingya o terrorystyczne ataki na świątynie buddyjskie – także wiadomo. Czy są one (te ataki) organizowane z zewnątrz, czy są odpowiedzią na etniczne czystki mniejszości Rohingya – także nie wiadomo. Zachodnim politykom ewentualna eksterminacja milionowej mniejszości muzułmańskiej w Mjanmu nie spędza snu z powiek, a – jak słusznie zauważyła @Ewa-Joanna – jedyna jak dotąd demonstracja odbyła się w opresyjnej i niedemokratycznej Rosji a nie w żadnym z postępowych i demokratycznych krajów świata.

  130. @gotkowal
    PS
    Dopiero co odebrałem kolejną informację rosyjskiego portalu Meduza. Putin dziś, na konferencji prasowej podczas szczytu BRICS w Xiamen w Chinach poinformował, że zamierza wypieprzyć z Rosji kolejnych 155 amerykańskich dyplomatów. Oczywiście ubrał to w dyplomatyczną retorykę (że niby o pełną symetrię się rozchodzi), ale sens jest jeden. Zimna wojna w Jankesami trwa. Putin oświadczył również, że polecił rosyjskiemu ministerstwu spraw zagranicznych, aby poprzez działania sądowe, zakwestionować decyzję Waszyngtonu, która zakazała Moskwie korzystania z konsulatów i misji handlowych. Według Putina narusza to prawa Rosji. Putin nie rozszerzył określenia Waszyngton zakazał Moskwie korzystania z konsulatów i misji handlowych, ale to, że takie słowa padły w Chinach, a nie na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w Moskwie, daje co nie co do myślenia.

    To tyle, jeśli idzie o dopełnienie kontekstu, który nas dopada

  131. Tanaka

    Chyba nie muszę, Tanaczku, ujawniać swojego stosunku do pedałów. Więc nie ujawnię. Powiem szerzej niż noga na pedale: człowiek, jako zwierzę ze swoim rozumem przypadkowe, stał się dzięki rozumowi zwierzęciem nieperyferyjnym, fanaberyjnym i przez to dla życia na planecie ziemia zabójczym. Idzie niby tuż za rozumem. Ale rozum jest w nim, a on mimo to idzie ZA rozumem i to coraz od niego dalej. Przykładem niech będą butelki po piwie, których niedawno 10 próżnych pokazałem leżących sobie pod drzewem nad jeziorem Hajka. To były butelki nietypowe, których nikt nie skupuje i nie wymienia na pełne. Czemu? Temu. Niestety rozum daleko jest przed nami, więc nie usłyszy i nie odpowie, nawet gdyby drzeć mordy jak kanalie. Te butelki będą leżeć do skończenia świata jako niedegradowalne. Chyba że dzieci z podstawówki w Niedalinie sprzątną. To się zrobi miejsce na następne. Po sprzątaniu świata przez dzieci jeszcze w tym roku las się wzbogaci o tysiące nowych butelek, które mają tę właściwość, że do lasu chętnie idą pełne, a nie dają się wynosić puste – lubią las. Więc pierw idzie rozum produkujący butelki, za nim – homoniewiadomo. Od dawna zrozumiałem, że rozum mam po to, bym miał czym nie rozumieć. Więc od jakiegoś czasu nie rozumiem, co to postęp. Ze szkół pamiętam, że to coś do przodu. Tylko gdzie na kuli przód, gdzie tył? Najogólniej mówiąc, przód jest zawsze w przodzie, więc zawsze będzie, jak się to mówi, do przodu. W tłumaczeniu: zawsze da radę. I rzeczywiście: po dziesięcioleciach myślenia dał sobie radę z papierem toaletowym, ze sznurkami do snopowiązałek. Ale nie z butelkami. Pyta Niemiec w polskim sklepie:

    – Gdzie u was się zwraca puste butelki?
    – Puste butelki?! Pierwsze słyszę. Wcale się nie zwraca.

    Więc co mówić o takiej fanaberii jak blaszak, dla którego świat potrzebuje ileś milionów baryłek ropy co dzień. Pomyśleć, że jedną chudą dupę wiezie, weźmy, 120 mechanicznych koni, choć mnie 120 km wiezie pedałami jeden chudy koń i dwie czekolady. I długo tak? Się zobaczy – rozum jest z przodu, to da znać, jak się ziemia wypróżni. A po co rozum jedzie, zamiast na dupie w miejscu siedzieć? Po nic. Rozum jest z przodu, to trzeba za nim. Jak u młodego małżeństwa w bloku naprzeciwko mego. Oboje – ekologiczni palacze. Od czwartej rano do północy co rusz wychodzą kolejno na balkon, kucają i ćmią – czy deszcz, czy śnieg, czy zawierucha. Pamiętasz, Tanaczku, zabawę w kucanego? Rozum jest z przodu – wszystko wie, więc proszę siadać, nic nie gadać.

    Czy ziemia się przeludnia? No cóż – jak przyjechałem w 1949 do Słupska, było w nim 20 tys. mieszkańców, a ja pasłem z dziadkiem krowę na terenie mniemanej obecnie amerykańskiej bazy w Rędzikowie (zawsze było „Rędzikowo”, ale dla Amerykanów usłużne władze PO – nie Biedroń! – zmieniły na „Redzikowo”, a Słupsk i tak mówi po swojemu ). Jest 100 tysięcy. Podobnie w Koszalinie, Berlinie i na Sachalinie. Inaczej z wioskami: już nie ma po dziesiątce brzdąców w obejściu, ani krów nie ma, owiec, z bardzo rzadka – ptactwo, zero ogródków z warzywami. W Zachodniopomorskiem są tysiące ugorujących hektarów – dlatego jest wiele miejsca dla nieproszonych gości. Pytanie tylko, czy będą chcieli rosnąć na ugorach, czy raczej w miastach. Ale rozum sobie poradzi. Przynajmniej na razie. Bo kiedy zaczął tam w przodzie rozumować, przyszło na nielicznych, może nie pierwsze w dziejach, ale mocne, namacalne wątpienie w jego zaradność. Polska ma kłopot z małym przyrostem naturalnym. Ja, jako w ściny się zaszywający, bym się z tego cieszył, a uny się martwią. Nie rozumiem ich doprzodowego rozumu. Jak jest 38 milionów Polaków w Polsce, to jest 38 milionów, a jak będzie milion, to będzie milion – o co kaman? A jak wcale nie będzie, nie będzie miał kto i o co martwić. Czy jak jest nas 38 milionów, to mnie jest więcej, lepiej niż kiedy milion jest? Był taki polityk, który obliczył na palcach, że Polska jest w stanie wyżywić 100 milionów. A doprzodowy rozum mi od razu podpowiedział, że gdyby Polacy byli tacy płodni, wkrótce byłoby do wyżywienia 200 milionów. Idę więc, Tanaczku, w tym kierunku, że nie ma strachu – są tacy, którzy płodzą za nas. Już nawet napłodzili. Masowa migracja do krajów dobrobytu to całkiem nowe zjawisko, do którego się przykłada bardzo stare miarki. Można jeszcze w Polsce mówić: „Gość w dom, Bóg w dom”, ale tylko się tak mówi. Jak syn koleżanki mojej mamy przywoził swoją mamę do mojej i siedziała 8 godzin, nawet moja niespotykanie gościnna, życzliwa i cierpliwa mama mówiła po wszystkim, kręcąc głową: „O Jezu, nareszcie!”. O wolnym krześle przy wigilijnym stole dla nieznanego przybysza też tylko się mówi. Niechby jaki bezdomny spróbował zapukać… No a doprzodowe rozumy mówią, że Europa może się spodziewać 400 milionów gości. Przeludnienie kuli jest nieuniknione. Wartości, które powstały, kiedy człowiekowatych był na ziemi miliard, obowiązują do dziś. Wcześniej czy później trzeba je będzie dopasować do siedemnastu miliardów, potem – do czterdziestu. Z całą pewnością będą to inne wartości. Może takie, jakie sobie już dawno temu wyobraził w „Opowieściach o kronopiach i famach” Julio Cortazar.

    ZACHOWUJ SIĘ JAK U SIEBIE W DOMU

    Pewna nadzieja wybudowała sobie dom i wmurowała kafelek, który mówił: „Błogosławieni, którzy wstępują w te progi”.
    Pewien fama wybudował sobie dom i w ogóle nie dał do niego kafelków.
    Pewien kronopio wybudował sobie dom i według zwyczaju wmurował w progu wiele kafli, które albo kupił, albo nawet specjalnie kazał zrobić. Były one wmurowane tak, żeby je można było czytać po kolei. Na pierwszym było: „Błogosławieni, którzy wstępują w te progi”. Na drugim: „Domek jest mały, za to serce wielkie”. Na trzecim: „Gość w dom, Bóg w dom”. Na czwartym: „Czym chata bogata, tym rada”. Na piątym: „Ten napis anuluje wszystkie poprzednie. Won, pętaku!”.

  132. @wbocek
    5 września o godz. 9:16

    !!!

  133. anumlik
    5 września o godz. 9:10
    Właśnie zebrałem się na odwagę i przeczytałem książkę Tomasza Piątka o panu M. i jego znajomych oraz kolegach. Żałuję. Im mniej się wie, o tym jak ten nasz najlepszy ze światów działa, tym na duszy radośniej.

  134. @anumlik
    5 września o godz. 8:48
    Demonstracja – tolerowana przez rosyjskie władze w obronie mniejszości muzułmańskiej w Birmie…Hm – dobrze, że nie na Kiribati, że zaprotestowali w ważnej sprawie i władze im pozwoliły. Przypominam, że ZSRR też ył światowym liderem walki o prawa człowieka i obywatela. W USA, Francji, Niemczech, Salwadorze. Nie przypominam sobie jednak by ujął się za prawami człowieka w Chinach, Wietnamie u siebie nie wspomnę, bo w ZSRR prawa człowieka i mniejszości były tak zagwarantowane, że ewentualnych kwestionujących taki ogląd sytuacji wsadzano jako wariatów do psychuszek albo prymitywnym wioskowym zwyczajem wyganiano z wioski ,naczy się kraju. Innych bardziej czynnych jako chuliganów skazywano prawomocnymi wyrokami na prace społeczne…

  135. zza kałuży
    4 września o godz. 23:29

    Zgodzić się z Tobą, zzakałużku, co do mizoginizmu, to bym mógł, gdyby nie to, że nie mogę. Bo nie wiem, co to takiego. Etykietki są wygodne w użyciu, upraszczające to, co nieproste, i przez to dla mnie podejrzane. Różna jest zresztą ich zawartość poznawcza. „Mizoginizm” jest niejasny. Tanakowy pedał niekoniecznie musi czuć niechęć do kobiet jako człowiekowatych. Ale na przykład „androfobia” może u konkretnej kobiety oznaczać i niechęć, i wstręt do samczych, chłopowatych, śmierdzących mężczyzn. Po prostu, zzakałużku, pewnych etykietek nie używam. Podobnie jak szerokim łukiem staram się omijać „prawdę” i pochodne.

  136. wbocek
    5 września o godz. 9:16

    Mnie się zdaje coś, z grubsza, podobnego. Dosyć celnie da się to zilustrować dowcipem o poważnym znaczeniu: na plaży leży butelka i plażowicz. Jest słońce, jest ciepło, jest dobrze. Jest inteligentnie. Suma ich inteligencji wynosi IQ=80, przy czym butelka ma 79.
    Jestem piwosz okazjonalny, czyli przypadkowy. I okazjonalnie dowiaduję się w sklepie, że kaucja za butelkę wynosi 0,50 zł. Ale można ją zwrócić tylko w sklepie w którym butelka została kupiona i na zasadzie parytetu. Czyli równowaga przyrodnicza: 1=1. Biorę jedną butelkę, skoro jestem okazjonalny po czym butelka mi zostaje; żeby zwrócić i odebrać fant w postaci 50 groszy powinienem się udać na drugi koniec miasta albo znad morza do Rzeszowa. Konfrontacja wartości fantu i kosztu zwrotu źle wypada dla zwrotu. w sklepie pobliskim mówią, że to nie od nich butelka i nie ten typ, z jedną może wezmą, ale nie cztery, co mi się zebrały.
    Ale, w zasadzie, nie jest źle, bo jako plażowicz, stosuję segregację śmieci. Segregacja polega na tym, że do kontenera każdy wali szkło jak popadnie, więc się robi szklana kasza, a na końcu ciągu technologicznego utylizacji wyrobów ze szkła i tak nie ma utylizacji jaka być powinna.
    Równoległy ciąg technologiczy jest taki jak przedstawiasz: nad jeziorem, w jeziorze, w rzece, w lesie, na łące, w górach, na Giewoncie, na Rysach i wszędzie po drodze Polak zostawia Znaki. Nieustająco bawi się w podchody, więc Znakami musi swoją drogę znaczyć: worami po czipsach, workami foliowymi dowolnej wielkości, puszkami, butelkami, paczkami po papierosach i tak dalej. Dzięki temu wiadomo którędy Polak chodzi i nie da się zbłądzić idąc na Giewont.

    To racja: rozum jest po to, żeby mówić, że jest. Każdy ma. Czynnościami życiowymi rządzi zaś podrozum, albo przedrozum, dlatego mamy ciągle do przodu, co się nazwa: postęp. Podrozum, czyli motywy nieświadome, wyparte, ukryte na dnie osobowej głębi powodują nami zarówno indywidualnie jak i zbiorowo. Zaklęcia, przeklęcia, tańce plemienne, potrząsanie suszonym łbem tłuczonego wroga na tyczce dla dodania sobie odwagi, rozświetlanie mroków ogniskiem i lęk przed jego zagaśnięciem. Butelka to taka nić Ariadny, oraz dowód zwycięstwa nad przeciwną przyrodą: tu byłem ! Tu chlałem i tu sikałem !

  137. Tanaka
    5 września o godz. 10:15

    Przyszłość widzę, Tanako. Widzę przyszłość.
    – Poproszę rozum.
    – Na abonament czy na kartę?

  138. @gotkowal
    5 września o godz. 0:56
    Można by tak pomyśleć (te bukiety) gdyby tylko poczytać Domosławskiego ,,Wykluczonych”.

  139. A propos zostawiania znaków:

    https://goo.gl/photos/nu6BAxu451hPmc5Y9

    Po drodze z Livigno na przełęcze Umbrail i Stilfserjoch (Stelvio)

    Na deptaku w tutejszym „Ciechocinku” znaki są głównie chińskie. Polaków nie brakuje, ale odróżniają się raczej akustycznie. Od innych przedstawicieli rasy białej kaukaskiej, oczywiście 😉

  140. @@@
    Polecać jako lektury obowiązkową – nie polecam. Warto jednak się zapoznać z wynurzeniami PiS-owskiego specjalisty os społeczeństwa, Andrzeja Zybertowicza. Rozmowa z nim, to profesorski bełkot człowieka, który w ogóle nie rozumie co to jest genetyka. Za samo sformułowanie – spora część ludzi, być może większość, albo nie posiada genetycznego uposażenia, które by dawało im szansę na wielopoziomowe myślenie oraz autorefleksję, albo uwięziona jest w kontekstach społecznych, które nie preferują takiego myślenia, nie premiują go – postawiłbym mu pałę i odesłał do podstaw genetyki. Zachowania wynikające z kultury (a tylko ta „jest uwięziona w kontekstach społecznych”) nie są zakodowane w kwasie dezoksyrybonukleinowym, który zawiera informacje o wszystkich cechach organizmu związanych z jego działaniami motorycznymi. Kropka. Ten rodzaj myślenia, jaki zaprezentował Zybertowicz, w prostej linii prowadzi do tzw, eugeniki negatywnej, z której krok do myślenia o Übermenschach i przeciwstawnych im Untermenschach.
    Cała rozmowa tu:
    http://www.teologiapolityczna.pl/prof-andrzej-zybertowicz-ideologia-liberalna-wpadla-w-pulapke-utopijnosci/

  141. wbocek
    5 września o godz. 9:16

    … O wolnym krześle przy wigilijnym stole dla nieznanego przybysza też tylko się mówi. Niechby jaki bezdomny spróbował zapukać…

    Zgadza sie.
    Sprobowalem w Wigilie 2016. Przyjechalem po rodzicow i przy okazji chcialem zlozyc zyczenia sasiadom. Zadzwonilem przy zamknietej furtce, na glowe wciagnalem kaptur, a gdy synowa sasiadow drzwi otworzyla i zapytala sie o co chodzi, powiedzialem:

    – Jestem samotnym „wedrowcem po tym swiecie”, czy przyjmiecie mnie do stolu ?

    W odpowiedzi uslyszalem:

    – Za pozno pan przyszedl, my juz sprzatamy ze stolu !

    Nie ciagnalem tej wigilijnej szopki dalej. Sciagnalem kaptur, ale najwyrazniej mnie nie poznala, wiec powiedzialem kim jestem i poprosilem, zeby sasiadke zawolala. Sasiadka, wierzaca choc chyba niezbyt praktykujaca, jednak byla zazenowana stanowcza odmowa synowej i usilowala mnie do stolu zaciagnac, tlumaczac sie, „ze takie czasy sa, ze nie wiadomo kto puka do drzwi…”, zebym ja zrozumial i sie nie gniewal. …

    A za co mialem sie gniewac?
    Za prawde o bajedzie, sie nie bede gniewal. Co nie ?

  142. Slawczan
    5 września o godz. 11:15
    „Znam jedną dobrą odpowiedź, jaką dał kiedyś Arthur Koestler w 1948 roku,
    tu, w Nowym Jorku. Zapytano go: „Dlaczego jest pan takim antykomunistą?
    Pana wypowiedzi brzmią jak wypowiedzi maccartystów, pana słowa to woda na
    młyn tych idiotów”. Koestler odpowiedział: „Nic na to nie poradzę. Jeśli głupi
    ludzie mówią to samo, co ty, mając swoje motywy – które mogą brzmieć jak
    twoje myśli – trzeba pomimo to mieć odwagę głoszenia swoich przekonań. Nie
    ma innej rady. Siedzieć cicho tylko po to, żeby nie brzmieć jak owi głupcy, to nie
    rozsądek, lecz tchórzostwo. To oddanie głupcom kontroli nad publiczną debatą”.
    Gdy więc ludzie pytają mnie, jak mogę być tak krytyczny wobec Izraela, skoro
    krytyczni są również idioci, antysemici, skrajni prawicowcy, odpowiadam: mam
    swoje powody, odmienne od ich powodów. Jestem krytyczny wobec polityki
    Izraela tak samo jak wielu Izraelczyków. Nie odpowiadam za to, że jacyś
    szaleńcy mówią to samo, co ja, kierując się innymi motywami. Jeśli jutro jakiś
    wariat powie, że Ziemia jest okrągła i zbudowana z czekolady, to czy mam
    przestać mówić, że Ziemia jest okrągła, bo staję w jednym szeregu z tym
    wariatem? To koincydencja, a nie mój z nim sojusz. Nie wolno poddawać się
    szantażowi.”
    To wypowiedź Tonego Judta zamieszczona w „Wykluczonych” Domosławskiego. Działa w każdą stronę. Jeśli mówię, że radykalny, polityczny islam jest złem, stanowi wyzwanie i zagrożenie, natychmiast odzywają się nożyce. Prawicowe znacząco się uśmiechają i mrugają okiem, lewicowe – nie mają wątpliwości, że jestem faszystą, rasistą i ksenofobem. Mimo, iż mówię o systemie politycznem, w żaden sposób nie odnosząc się do muzułmanów, pierwszych ofiar islamizmu. Najbardziej brakuje głosu rozsądku. Nie ma poważnej dyskusji i wynikających z niej decyzji i działań. Jak i komu pomagać skutecznie. Kogo przyjmować, jakie wprowadzić kryteria selekcji. Straszne słowo, ale prawdzie trzeba patrzeć w oczy. Zostawienie spraw swojemu biegowi, to przepis na pewną katastrofę. Z jednej strony wzrost nastrojów ultraprawicowych, z drugiej – radykalizujące się potężniejące imigranckie getta.
    Obecna fala migracji, to dopiero początek wielkiej wędrówki ludów. Nikt, poza grupkami naiwnych idealistów, nawet nie próbuje pomóc miliardom „zbędnych ludzi”, więc ruszają w drogę. Ziemia, jak sądzą uczeni, bez szwanku dla siebie, utrzymać może ok. miliarda ludzi. A tymczasem nikt nie zastanawia się jak powstrzymać demograficzne szaleństwo. Co zrobić, by zamiast siedmiu, nie było nas za chwilę – dwadzieścia pięć miliardów. Albo pięćdziesiąt. O takich drobiazgach, jak w miarę sprawiedliwe i cywilizowane rządy oraz stosunki społeczne, na serio nawet się nie myśli. Byle do wtorku, a po nas, chyba rzeczywiście potop.
    Co dalej z Europą, która jest na pierwszej linii frontu? Mamy odgrodzić się zasiekami, wybudować dookoła piękny, solidny i wysoki mur? Bo, powtórzę za Hege Storhaug, ilu można przyjąć do domu gości, zanim się zawali? Sytuacja wymaga poważnej debaty, nie tylko wśród polityków i ekspertów. Naprawdę poważnej rozmowy. Ogólnospołecznej, europejskiej i światowej. Rozpowszechnienie haseł-cepów, rządy uchylające się od odpowiedzialności, wyspecjalizowane w przeczekiwaniu problemów – rozwiązań nie przyniosą. Chyba, że czekamy na skuteczną interwencję, hipotetycznego boga naszych czasów, czyli AI. Jeśli brakuje własnej mądrości, pozostało liczyć na sztuczną inteligencję. To jednak może okazać się futurystycznym złudzeniem. Byle nie krwawym horrorem SF.

  143. @gotkowal
    5 września o godz. 13:12

    Powtarzasz ciągle tę samą mantrę, że „radykalny, polityczny islam jest złem”, ale nie masz recepty, co dalej z Europą, tak samo, jak inni, więc jest to tylko nerwowe bicie piany, nakręcanie ksenofobii i lęków przed obcymi w ogóle.
    Nikt tu dotąd nie powiedział, że islamizm jest dobrem, więc nie ma potrzeby stałego podgrzewania tematu, wobec którego jesteśmy bezradni, bo nie staniemy na rampie-granicy (ty też się jakoś nie wybierasz) i nie zrobimy selekcji 🙄
    Pożądasz „naprawdę poważnej debaty”? Najlepiej ogólnoświatowej? Na tym forum?!

  144. gotkowal
    5 września o godz. 13:12

    Mysle podobnie.
    Ale dodaje, ze debata dla debaty, nic nie da.
    Moze dac debata z postawionymi celami, do ktorych ma doprowadzic.

    I drobiazg jeszcze taki, ze nie „widze” szans na taka debate, a jeszcze gorzej „widze” szanse na uzgodnienie i wdrozenie konkluzji, gdyby jednak do debaty doszlo.

    Wniosek:
    Wyrok juz zapadl i jestesmy bezradnymi swiadkami jego egzekucji.

    ps Co do AI, to Stephen Hawking juz dwukrotnie sie wypowiedzial. w obu wypowiedziach ostrzegal przed… Myslalem o tym i nie znajduje argumentow przeciw.

  145. anumlik
    5 września o godz. 12:46

    Żeby było gorzej, Zybertowicz jest socjolog i doktor habilitowany humanistyki. A gada jak kandydat eugeniki. Z tym „uwięzieniem” ma sporo racji, a łączenie tego z genetyką to czysta brednia, niegodna licealisty, chociaż może wkrótce już godna w ramach deformy umysłu jaką realizują pisoidy. Pisoidy deforumują, pogłębiając to uwięzienie do stanów granicznych. A co robi w tej sprawie doradca Dudy, a wcześniej upadłego?

  146. lonefather
    5 września o godz. 12:56

    Obrazek śliczny.Nawet – liryczny. Czyli: „A to Polska właśnie”. Taka właśnie, że – po katolicku – w mordę trzaśnie.

  147. @Ewa-Joanna
    5 września o godz. 13:35

    Westralia 😯 Nie miałem pojęcia o australijskich ciągotach separatystycznych (secesjonistycznych?) 😀 Dobre argumenty ZA. Kto jest przeciw? Nie widać.

    W Polsce z kolei coraz więcej głosów za powrotem do (niemieckiej) Macierzy Pomorza, Mazur i Śląska (bez czystek etnicznych, oczywiście). Coś w rodzaju landu z własnym rządem, ale w niemieckiej federacji i nadal w Unii.
    Nadzieję budzi nieuznawanie ważności deklaracji o rezygnacji z reparacji z 1953 roku. Jeśli ta deklaracja nieważna, to nieważne też wszystkie inne umowy międzynarodowe zawarte przez PRL, w tym kwestia zachodniej granicy.

  148. Tobermory
    5 września o godz. 13:33

    Sądzę, że trafnie to podsumowujesz. Co do powagi debaty miejscowej, jakies poważne wątki i argumenty tu się pojawiały. Jeśli suma głupot, drobiazgów i gadania na boku wraz z głosami przytomnymi, może dawać wynik poważny, to i może coś poważnego się tu odprawiało.
    Może też było to całkiem niepoważne, ale a tak zwanym tle, tak poważne, że od 1050 lat powazniej nie było Nie nad Wisłą, w każdym razie.

  149. Dzis 5 Wrzesnia, obchodzimy 40 rocznice wystrzelenia sondy Voyager 1, ktory jest najdalszym od Ziemi obiektem wykonanym przez czlowieka.

    W Piatek 1 Wrzesnia Voyager 1 znajdowal sie 12.97 miliardow mil, czyli 21.963916 miliardow kilometrow od Ziemi.

    Dla zainteresowanych, wiecej tutaj:

    https://www.space.com/38041-voyager-1-farthest-spacecraft-40-years-in-space.html?utm_source=notification

  150. Anumlik, prof. Zybertowicz plecie, co mu ślina na język przyniesie. Wygląda to bardzo mądrze.
    Ot takie zdanie:
    „Jednym z tych utopijnych wyobrażeń jest przekonanie, że poprzez masową edukację dobrej jakości prawie wszystkich możemy wychować na światłych obywateli. Obywateli w większości zdolnych do krytycznego, metapoziomowego myślenia, zdolnych do pogłębionej refleksji oraz do dystansowania się od własnych przedzałożeń religijnych czy filozoficznych.  ”

    Jego rozważania o marksizmie i liberalizmie, to sałatka pojęć dla braci prawackich, którzy dystansując się od przedzałożeń religijnych czy filozoficznych są zdolni do metapoziomowego myślenia, które przynosi ludzkości takie wynalazki, jak:

    – liberalizm i marksizm, to właściwie jedno i to samo
    – Hitler był lewakiem, prawie marksistą i komunistą
    – marksizm, liberalizm, Hitler, Stalin, to dziedzictwo Oświecenia
    – Itd.
    Ten człowiek wdeptując w politykę i wlokąc tam swoje „metapoziomowe myślenie” kompromituje swój tytuł naukowy, na który jakoś musiał zapracować.
    Jego wypowiedź zmusza do postawienia pytania. – Jak?
    Oraz do zadania drugiego pytania. – Czy profesorowie nie za często w Umęczonej plotą bzdury i banały by przypodobać rządzącym, by pokazać swoją przydatność i ozdobić nimi swój akces do grupy trzymającej władzę?
    Pzdr, TJ

  151. Tobermory
    5 września o godz. 14:18

    Tak jest, nadzieja jest poważna: niepoważny, nielegalny rząd PRL się zrzekł, więc my tego ne uznajemy. Nie uznajemy też całej reszty działań tych moskiewskich pachołków: masowo zrzekamy się dyplomów szkół i świadectw, patentow zawodowych, zaświadczeń emerytalno-rentowych i wypłat robionych przez Moskwę, wyrzekamy się praw do mieszkań wykupionych od Putina, no i – rzecz jasna – wyrzekamy się granic państwowych: zachodnich północnych i wschodnich.
    Aha, i wyrzekamy się siebie. Polak to byt mniemany. jest to wiadomość bardzo pomyślna. Mniemaność Polaka o sobie jest taka sama jak mnemaność Maryi, Jeuska i jego tatuśka. W Czwórcy Jedyni Prawdziwi: Ten Ojciec – Duch Święty- Syn Boży i Polak. Jak się położy.

  152. tejot
    5 września o godz. 14:22

    Nie, no, ale Zybertowicz sam daje definicję siebie:
    „Jednym z tych utopijnych wyobrażeń jest przekonanie, że poprzez masową edukację dobrej jakości prawie wszystkich możemy wychować na światłych obywateli. Obywateli w większości zdolnych do krytycznego, metapoziomowego myślenia, zdolnych do pogłębionej refleksji oraz do dystansowania się od własnych przedzałożeń religijnych czy filozoficznych. ”

    To się nieczęsto zdarza, żeby badacz tak dokladnie sam się zbadał i do tego diagnozę ogłosił publicznie

  153. @Tanaka, z godz. 14:13 i z godz. 14:26
    @tejot, z godz. 14:22
    Jakoś trzeba istnienie „drugiego sortu” uzasadnić. Ma Zybertowicz gadane? Ma. I tak „naukowo” potrafi przemawiać. Do „prostego ludu” trafia. Przy okazji „prosty lud” – jako wyborca PiS-u okazuje się być „ludem pierwszego sortu”. Lepszym.

    Czy my czasem już tego nie przerabialiśmy. Gorszy sort przecież nie posiada genetycznego uposażenia, które by dawało (mu) szansę na wielopoziomowe myślenie oraz autorefleksję i powinien zostać natychmiast odizolowany. Najlepiej w gettach dla gorszego sortu. Tak, jak mają być izolowane dzieci niepełnosprawne, które – według rozporządzenia MEN – mają zostać odseparowane od dzieci pełnosprawnych, w specjalnych klasach oraz w domach. Jak podała „Rzeczpospolita”: Projekt rozporządzenia nie przewiduje możliwości organizowania odpowiednio indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego i indywidualnego nauczania na terenie przedszkola lub szkoły oraz zakłada, że uczniowie z niepełnosprawnościami będą mogli korzystać z tej formy edukacji jedynie w miejscu swojego zamieszkania. Jeśli to nie jest „wstęp do eugeniki”, to ja jestem syn papieża. A „naukawe” uzasadnienie do takich ewolucyjnych, genetycznych ewolucji przedstawił prof. Zybertowicz. Q….rwa!

  154. Fragment artykułu w Gazety Wyborczej, opublikowany na portalu „Grzeszne religie”:

    Radio Maryja w każdy poniedziałek transmituje spotkania lokalnych grup swoich słuchaczy odbywające się w całej Polsce. Dziś rozgłośnię zaprosiła do siebie parafia Wszystkich Świętych w Krakowie. Mszę odprawiał abp Marek Jędraszewski, do Krakowa przyjechał też o. Tadeusz Rydzyk. Z ambony pozdrawiał profesora Janusza Kaweckiego, wieloletniego felietonistę Radia Maryja, a obecnie członka KRRiT, a także posłankę PiS Barbarę Bubulę.

    Na spotkanie przyjechała też wiceminister edukacji Marzena Machałek. Kiedy dyrektor Radia Maryja zauważył, że wchodzi do kościoła, zaczął wywód o szkolnictwie.

    – To bardzo ważne, co oni robią z tą edukacją w świecie. Pani minister, trzymajcie się jak nie wiem co. Nie wolno oddać wychowania. Tylko jeszcze poprawiać, poprawiać, poprawiać, bo jest dużo do zrobienia. O, na przykład, żeby tego gender nie było – mówił redemptorysta.

    Co trzeba poprawić? Według o. Rydzyka do zmiany jest podejście do nauczania religii w szkołach.

    – W takiej Warszawie, takim Krakowie tak robią, żeby religia była na pierwszej lekcji albo na ostatniej. Na pierwszej często o siódmej rano. Kto to przyjdzie na siódmą rano? To jest przewrotne działanie. Albo na ostatnią godzinę ósmą albo dziewiątą. Kto to zostanie? Przypomnijcie sobie, jak byliście młodzieżą czy dziećmi, na pewno byście się spieszyli do domu – mówił o. Rydzyk. Poprosił słuchaczy, żeby modlili się o „dobrych katechetów, kapłanów i siostry zakonne”.

    – Bo teraz są czasy trudniejsze dla dzieci, niż jak myśmy chodzili do szkoły. Teraz jest internet, nie wiadomo co. Paskudztwa przeróżne od razu zatruwają dzieci! I tym bardziej pana Boga trzeba – mówił.

    W trakcie jego wystąpienia wiceminister Machałek weszła na ambonę, żeby podziękować rodzinie Radia Maryja za modlitwę:

    – Bardzo dziękuję, że dzisiaj tutaj będę wspólnie z państwem się modlić o ten rok szkolny. Oby on był dobry, owocny, przyniósł oczekiwane zmiany na dobrą szkołę. Na szkołę, która uczy i wychowuje do wartości…

    – Do wartości chrześcijańskich, katolickich – poprawił ją ojciec Rydzyk, a wiceminister przytaknęła. – A nie tam jakichś europejskich. Co to za wartości? – dodał.

    Reforma edukacji, która system nauczania przewróciła do góry nogami, praktycznie nie zmieniła nic w kwestii nauczania religii i etyki. Dla wielu uczniów możliwość wyboru pomiędzy etyką a religią nadal pozostanie fikcją. A/

    Całość (dla tych, którzy mają wykupioną prenumeratę):
    http://wyborcza.pl/7,75398,22324963,ojciec-rydzyk-do-wiceminister-edukacji-co-z-religia-dyrektorzy.html

  155. anumlik
    5 września o godz. 14:55

    Nie klnij !

    Jak mezczyzna spojz prawdzie w oczy, ze nie tylko ammy do czynienia z hybrydowa Kontrrewolucja Kaczystowsko Kosciolkowa, ale tez z wyksztalcaniem sie polskiej formy nazizmu. A ten Zybertowicz wyrasta na ideologa tegoz nazizmu.

    I nie wolno, po prostu nie wolno, zapominac ze droge do tego otworzyl Jaroslaw Kaczynski.

    Od samego poczatku bandytow nazywam bandytami i robie to, bo choc wszystko jest strojone w polityczne piorka, to jest to przede wszystkim bandycki napad rabunkowy na Polske, ktory uzywa polityki, w miejsce kalachow, czy innej broni. Co wiecej, rowniez od samego poczatku „widze” i pisze, ze gdy sie im zacznie grunt usowac, dojdzie i do faktycznego uzycia kalachow przeciw buntujacemu sie spoleczenstwu.

    A wiec spokojnie, to tylko „kaczyzm”, czyli polska odmiana nazizmu.

    I przypomne, ze nic nie jest wieczne, wiec i czas Kaczynskiego z PiSem przeminie. Problem jest tylko w tym, ze jedyna sila, ktora sie skrzetnie ukrywa, zdolna obecnie do przejecia wladzy, jest kosciol katolicki za posrednictwem swoich organizacji takich jak Opus Dei, czy innych.

    A to bedzie dla Polski jeszcze gorsze…

  156. Anumlik.
    Ja ciebie proszę,ty nie znęcaj się nad nami Rydzykiem!Ten bełkoczący klecha…no,słuchać hadko.
    Gwałciciel polszczyzny i rozumu!

  157. @lonefather, z godz. 15:30

    Piszesz (odkrywczo, hy, hy), że nic nie jest wieczne, wiec i czas Kaczynskiego z PiSem przeminie. Ale się qr…wa pocieszyłem. Czas Hitlera także przeminął po 12 latach jego i NSDAP rządów. Przeminął wraz nim dla Europy także tamten – sprzed 1933 roku – świat, wydawałoby się bezpowrotnie. Wała! Dla na nie przeminął. W innej formie do nas wrócił i toczy się w kierunku… Sam wiesz w jakim.

    Piszesz dalej – ze jedyna sila, ktora sie skrzetnie ukrywa, zdolna obecnie do przejecia wladzy, jest kosciol katolicki za posrednictwem swoich organizacji takich jak Opus Dei, czy innych. A to bedzie dla Polski jeszcze gorsze.
    Już jest. Co pokazałem w poście poniżej, we fragmencie z GW opisującym jak takie nie wiadomo co, które się nazywa Tadeusz Rydzyk, ustawia wiceminister od edukacji, poprawiając ją, gdy ta mówiąc o wartościach, nie wymieniła expressis verbis, że o wartości chrześcijańskie, katolickie chodzi, a nie tam jakieś europejskie. Bo co to za wartości?

    Odjechaliśmy, Loneczku, daaaleko w ciągu ostatnich dwóch lat. Tak daleko, że tylko qr….wami rzucać 🙁

  158. @BROKOZ, z godz. 17:02
    Ten gwałciciel polszczyzny i rozumu rządzi naszym krajem. W każdym razie sporą częścią jego elektoratu. Stają przed nim na baczność posłowie, ministrowie, sędziwie i policjanci. O moherowych babciach już nie wspominam.

  159. Tobermory
    5 września o godz. 13:33

    Mógłbyś podać choć jeden temat, wobec którego tu na blogu jesteśmy RADNI? Na przykład wychowanie dzieci, ściągalność alimentów, przerwanie rzezi Puszczy i drzew w całej Polsce, wariactwa Macierewicza i Kaczki, wypadki na drogach? Bo ja znam tylko jeden temat wobec którego jestem RADNY – siebie. Ale gawędzić ze mną o mnie nie muszę.

  160. wbocek
    5 września o godz. 17:55
    Temat kryzysu imigracyjnego jest dla Europy najważniejszy, niesie największe zagrożenie (radykalizacja europejskich muzułmanów, szczególnie tych w drugim pokoleniu, w odpowiedzi wzbierająca brunatna fala, terroryzm), ale NIE WOLNO o nim dyskutować. Bo to nerwowe bicie piany nakręca spiralę ksenofobii i nieuzasadnionych lęków. Nieuzasadnionych. Proponuję powiedziec to osobiście mieszkańcom Gelsenkirchen, Malmoe, Sztokholmu, Marsylii i wielu innych miast i miejscowości, gdzie problem widoczny jest gołym okiem. Bez dyskusji, analizy, wyciągnięcia wniosków nie uzyska się społecznego konsensusu co do sposobów działania. Na razie decyzje zapadają ponad głowami coraz bardziej wystraszonych i wkurzonych społeczeństw. Zobaczymy jak długo. Oglądamy coraz to nowe państwa, w których, zasiedziała klasa polityczna, zostaje przez wyborców zmieciona. Wkrótce spora kolejka państw może ustawić sie w kolejce do dobrej zmiany.

  161. @BROKOZ,

    Tez mnie troche dziwi intensywne zajmowanie sie psychopata Rydzykiem. Kim jest? Jego TV Trwam oglada(jesli sie myle, to prosze mnie skorygowac) jakies 1,5-2 miliony ludzi…To w 39-milionowym spoleczenstwie raczej niewiele. Jego przekaz skierowyny jest do tzw. katolsko-zelaznego rdzenia wyborcow PiS. Tych nic nie uleczy.
    Czy musimy cytowac kolejne wymioty tego wariata?
    Czy wtedy ten i ow nie moze zapytac: zaraz, jak ciagle jest w mediach, to chyby jest wazny? Rydzyk jest gowno wazny!!
    Chyba, ze media robia z niego „waznego”. Lub czlonkowie tzw. rzadu RP, ktorzy sie w jego TV pojawiaja. Chodzi o o to samo–te 15-20% wyborcow. Ale tez o „przeszmuglowanie” wariactwa do tych, ktorzy nie wiedza kogo wybierac…
    Gdyby zrobic eksperyment myslowy(czysto surrealistyczny) i zamilknac o Rydzyku…Co wtedy? To facet bylby niszowym ksiezyna i niczym wiecej. Czym jest–bez uwagi mediow.
    Mysle, ze dobrze byloby sie zastanowic nad tym, czy warto powtarzac i komentowac tych, ktorzy sie w TV Trwam pojawiaja.
    Psychopate Rydzyka ludzie znaja tylko dlatego(pomijam owe 1,5 miliona jego wyznawcow), bo jest wszedzie w mediach obecny. To swiadczy raczej o tym, jak funkcjonuja media…a on i kk PiS dobrze sie na tym znaja.
    Kaczynski pisal doktorat u najbardziej stalinowskiego profesora na UW. ten uczyl jednego: manipulacji i spcjotechniki. JK byl jego wiernym i najlepszym uczniem.

  162. gotkowal
    5 września o godz. 18:28

    Odpowiedziałem zzakałużkowi, że nie bardzo wiem, co to takiego mizoginizm. Bardzo krytycznie zacząłem podchodzić w czasie szarogęsienia się pisowatych do wszelkich łatwych etykietek. Taką prymitywną i ochoczo używaną etykietką jest „ksenofobia”. Też wolę powiedzieć, że nie wiem, co to takiego. Ale są tacy, co wiedzą na bank i kojarzą ksenofobię z PiS-em. Jestem antyPiS, ale etykietki ksenofoba już się dorobiłem. Chłopcy nie płaczą, więc nie płaczę. Również dlatego, że świetnie wiem o bylejakości poznania z pomocą etykietek. Poza tym wyartykułowanie etykietki zastępuje argumentację i właściwie kończy rozmowę. Komu one są potrzebne jako łatwe narzędzia dowalania inaczej myślącym – na zdrowie, ale też rozmowa z takim jest identyczna jak ze znanym znawcą myśli i zamiarów Boga Jahwe. Tymczasem problem jest za wielki, by go etykietkami zbywać. Sam już specjalnie nie zabieram głosu, bo zegarki moje jakoś szybko chodzą, więc za mało czasu, żeby przed odejściem w niebyt się dokształcać. Pójdę więc jak stoję.

  163. @Szymonowicz
    5 września o godz. 19:11

    Miałbyś niewątpliwie rację (z kreowaniem postaci przez media), gdybyś pisał o jakimś, przepraszam za wyrażenie, polityku. Oni tylko tam mogą zaistnieć, więc ich parcie na szkło jest oczywiste. Z Rydzykiem sprawa jest zupełnie inna. On wie co robić. Trzeba zaistnieć w mediach? Zrobił swoje media. Trzeba współpracować z każdym rządem? Jako jedyny przedstawiciel mediów miał specjalne posłuchania w sejmie. Trzeba kasy? Jako instytucja pożytku publicznego (jedyna firma medialna w Polsce o takim statusie) zażyczył sobie pełnego finansowania Radyja przez państwo. I dostał. Od samego początku istnienia tegoż. Oprócz tego dofinansowanie wszelkich swoich pomysłów. Oczywiście nikt z rządu nie śmie sprawdzać prawidłowości wydawania przyznanych kwot. Zatem o Rydzyku trzeba mówić i pisać i to samą prawdę, czyli jak najgorzej.

  164. Siedzę se tak w tej Europie, i jak ucho przyłożyć to przynajmniej w UE najpierw Brexit, zaraz potem Trump, nacjonalizmy regionalne i łamanie traktatów UE (w tym Polska) a gdzieś potem uchodźcy. Dochodzą jeszcze pomruki z Korei.

    Jakoś chodzę po tej Bxl, codziennie mijam mieszkańców muzułmanów, czasem mnie drażnią, ale nie na tyle że nie da się przejść do porządku dziennego. Uchodżcy zostali przyjęci ale w ogóle się o nich nie słyszy, w wiadomościach też nie, chyba raz była wzmianka.

    Szczerze to wszyscy przeciętni zjadacze mają gdzieś, każdy żyje swoim życiem, żadnej dyskusji, analizy, wniosków i społecznego konsensusu nikt nie osiągnie bo nikomu nie zależy. Tak to wygląda z tutejszej perspektywy.

  165. wbocek
    5 września o godz. 19:12
    Pan Kaczyński zdobył władzę z trzech powodów. Ukrył w kampanii wyborczej siebie i dzielnego Antoniego, skorzystał z rosyjskiej operacji podsłuchiwania polityków PO (Piątek
    bez trudu doszedł do powiązań i faktów, prokuratura trzy lata błądzi we mgle) i rozegrał po swojemu kryzys imigracyjny. W związku z tym, że o problemie nikt nie chce poważnie rozmawiać, oddaje się pole pisowi. Który, dzięki temu, bez trudu wygra nastepne wybory. A potem, wyborów może już nie być.

  166. @Qba, z godz. 19:37
    W takim samym duchu odpisałem BROKOZOWI. Mało kto – jak widać – zdaje sobie sprawę z tego, jak wielki jest wpływ Tadeusza Rydzyka na ludzi; szczególnie na polityków. Każdą bzdurę, którą wygłasza (a wygłasza ich wiele) należy wyłapywać, nagłaśniać i obśmiewać.

  167. @anumlik
    5 września o godz. 19:59

    Na temat Rydzyka krzyczałem w Polsce już na początku lat 90-tych. Nie było żadnego echa, bo wtedy byli jeszcze Jankowski (od Wałęsy) i Świtoń od krzyża w Oświęcimiu. A Rydzyk spotykał się Wojtyłą, był więc mało tykalny. Dziś część świadków moich ówczesnych krzyków przyznaje mi rację, ale co z tego.
    Powoli dochodzę do wniosku, że większość Polaków mieszka w miejscowości o nazwie Zaniemyśł. Jest taka w Polsce.

  168. anumlik
    5 września o godz. 19:59

    Anumliku, w roku, kiedy Wrocław chodził ulicami po wodzie, a nawet pływał, powziąłem zamiar dłuższego słuchania „Rozmów niedokończonych” w radiu pana Rydzyka. Słuchałem niemal co dzień ok. pół roku i padłem. Bo gdybym nie padł, to bym się przewrócił. Nie pamiętam już z jakiego powodu. Może z takiego, że jak się ten karabin maszynowy włączał z innej galaktyki do rozmowy, nie mógł skończyć, a nikt mu nie śmiał przerwać. Wtedy chyba zaczynałem rozumieć, że można takich jak ja słuchaczy zagadać na śmierć. A słyszałem dziesiątki lub setki nieprawdopodobnie słodkich głosów i dosłownie widziałem dzwoniących, jak klęczą przed strzelającym długimi seriami panem R. i go w sznurowadła całują z ogromną egzaltacją. Więc po tym doświadczeniu myślę, anumliku, że trochę nie w ta strona mówisz, jeśli sądzisz, że dla takich ludzi da się gościa obśmiać. Tylko ich nakręcisz. A inni nie są ślepi ani głusi. Nawet moja mama, ogromna katoliczka, w stronę Rydzyka nie chciała spojrzeć, i jej koleżanki. Natomiast był czas, kiedy zdawało mi się, że gdyby SLD walnęło pięścią w stół i powiedziało Kościołowi: „Dość!”, dostałoby wiele braw i podziękowanie. Odkąd się prztykają dwie partie prawicowe i religianckie, macham ręką i jada na woda lub gdzie indziej. Ten pech, ze wrzesień – z reguły był kiedyś piękny na Wybrzeżu – i chłodny ma być, i mokry.

  169. NeferNefer
    5 września o godz. 19:37

    Zdaje się, że ludzie tak jakoś z grubsza mają, że jak się nie dzieje nic specjalnego, to się zajmują swoimi sprawami. Mogłoby to znaczyć, że skoro sie w Belgii nie zajmują imigrantami, to nie widzą w nich problemu wymagającego jakichś zbiorowych reakcji.
    Tak se myslę patrząc przez okno jak sąsiad wyprowadza psa na ulicę który obsrywa innemu sąsiadowi auto.

  170. wbocek
    5 września o godz. 20:43

    Rydzyk, wraz z okolicą i rybami-podnawkami, składa się z dwóch substancji: twardej i miękkiej. Twarda to jest biznes, spółki, statuty, dotacje ze skarbu państwa lub ostra korupcja i prawo, które jego biznesy chroni. Tu ani Twoja mama i jej koleżanki, mając do Rydzyka niecheć, nic nie uczynią, bo nie mogą, a nic nie czyniąc, czynią – bez intencji lub wbrew niej – grunt dla twardej sybstancji Rydzyka. Tu mogłaby zadziałać siła rządząca w państwie. Ale nie zadziałała, a siła dzisiejsza zajmuje się umacnianiem fundamentów twardego Rydzyka.

    Miękka substancja Rydzyka to te bełkoty w radiu, ględzenia, pitolenia, wezwania, przekleństwa, pomówienia, fałszywe świadectwa i cała reszta. I tu też nic, niemal, się nie dzieje przeciw Rydzykowi. Może dziać się przesyt, znużenie, czyli w skutku wersja powyższa. Co także, ale w długiej albo niewiadomo jak długiej perspektywie może doprowadzić do tego, że wreszcie jakiś ruch publiczny majacy wpływ na rządzenie, Rydzyka przytnie Ale nie utnie. Biznesy tak już wrosną w glebę i substancję państwa, że wyciąć się ich nie da.

  171. @@Qba, wbocek
    Mówilim, pisalim (ja też na początku lat dziewięćdziesiątych), ale to po rzeczonym spływało (i spływa) jak woda po kaczce. Wtedy był on i jego Radio Maryja kuriozum dla wielu, ale teraz… Wolta, jaką zrobił Jarosław Kaczyński, który w 1998 roku nazwał (w wywiadzie dla Gazety Polskiej) Radio Maryja ekspozyturą Kremla, obecnie nazywa Rydzyka obrońcą chrześcijańskich wartości i zbawcą ojczyzny, każe Rydzyka (podobnie jak Kaczyńskiego) się bać. Jego wpływy są bowiem ogromne.

  172. anumlik
    5 września o godz. 21:04

    Nie znam po transformacji kabaretów (przed też nie byłem miłośnikiem) bo nie oglądam tele, ale na pana Rydzyka byłby to może bat – bez angażowania państwa. Tyle że żeby w Polsce go ukręcić dla takiej materii jak ksiądz-ekonom, trzeba być ideowcem, a nie chałturszczykiem. Rydzyk jest tak naturalnym, że aż nadnaturalnym gierojem dla kabaretu.

  173. @gotkowal
    5 września o godz. 18:28

    Oj, biednyś, NIE WOLNO ci czegoś? Masz jednego konika i popędzasz go, aż się w końcu ochwaci 🙁
    „Wkrótce spora kolejka państw może ustawić sie w kolejce do dobrej zmiany”
    Na początek zalęknieni mieszkańcy Gelsenkirchen, Malmoe i Marsylii mogą pomieszkać trochę w Kraju Dobrej Zmiany, podobno nam zazdroszczą jak nie wiem 😉

  174. własnie w Rzeczpospolitej wyczytałam, że z fuduszy UE Rydzyk dostanie 19,5 mln złotych na geotermię, która w 20 % zasili ogrzewanie Torunia.
    Nic to, że dokumenty niekompletne (podobnie, jak przy wniosku o cyfrowy dostęp do mediów-wniosek odrzucony z powodu swojej niekompletności właśnie i w terminie nie uzupełniony);Rydzyk dostanie swoje, bo w tym jest interes rządzących, żeby dostał, żeby chwalił jedyny rząd, który dba o katolików i ich potrzeby.
    Gdyby o ten interes PISu dbał np. ksiądz Lemański, wszyscy byliby u Lemanskiego na mszach, wpatrzeni weń jak w obrazek; mógłby być i Pieronek, a nawet i sam Franciszek; nie wątpię, że i do samego tego…no tego czarnego z rogami i ogonem, co czasem tym ogonem coś nakrywa.
    Byleby PIS miało gdzie swoje widzenie objawiać, o co zadbał Rydzyk i cała ta kompanija, łącznie z Lexusami jego.

  175. Tanaka
    5 września o godz. 20:59
    Miękka substancja Rydzyka to te bełkoty w radiu, ględzenia, pitolenia, wezwania, przekleństwa, pomówienia, fałszywe świadectwa i cała reszta

    jedyne prawdziwe świadectwa, którym REydzyk hołdował, to swiadectwa udziałowe na odbudowę stoczni.

  176. Ciekawostka na dobranoc z domu idiotów, co „pawiem narodów i papugą”. Dobranoc, pchły pchłę pchły na noc.

    https://plus.google.com/u/0/photos/photo/101580844869959615096/6462382001349218914?icm=false&iso=true&authkey=CKzLvNDun4fRcA

  177. Qba – 20:40

    „Na temat Rydzyka krzyczałem w Polsce już na początku lat 90-tych. Nie było żadnego echa… Powoli dochodzę do wniosku, że większość Polaków mieszka w miejscowości o nazwie Zaniemyśł. Jest taka w Polsce.”

    A jest, jest. Nazywa Parafia Rzymskokatolicka Niepokalanego Serca NMP w Zaniemyślu. Została utworzona w XII wieku.

    https://www.opendi.pl/zaniemysl/624497.html

    ‚Kościoły, organizacje kościelne Zaniemyśl. Wish – Shopping Made Fun’

    Po osmiu wiekach trwania, parafia wrzucila bieg szopowania. Nie mowcie tylko, ze to tez zasluga Rydzyka

  178. Pieprzona demencja! Nie powiedziałem, że hurt-sklep na zdjęciu handluje domowymi elektrycznościami. Można więc sobie wyobrazić jaki pauer daje życiu na przykład żyrandol.

  179. @wbocek, z godz. 21:52
    Szczególnie, gdy łapiesz gołą ręką za dwa druty, aby zewrzeć styki 😉

  180. anumlik
    5 września o godz. 17:22

    Jesli mowisz za siebie samego, to siem muszem zastanowic nad problemem:

    Gdzie Ty, @anumliczku odjechales ….?

    Bo na ten przyklad, ja nigdzie nie odjechalem !

    Jestem, gdzie bylem, czyli na pozycji chlodno widzacego obserwatora, ktory wyciaga wnioski z tego co obserwuje.

    Wnioskami sie dziele, piszac nieregularnie Kontrrewolucje Kaczystowsko Kosciolkowa.

    ps Najwyrazniej juz czas na kolejny odcinek, bo ilosc „dostrzegajacych” co sie dzieje i w jakim kierunku zmierza to co sie dzieje, zwrasta…

    @anumliczku,
    3-ym sie, jako i ja sie 3-ymam… czego tez zycze wszystkim czytelnikom bloga ateistow obywatelskich.

  181. @Tobermory
    5 września o godz. 14:18
    WA chce sie usamodzielnić finansowo, bo uważa, że rząd federalny, który rozdziela pieniądze z GST ( VAT) traktuje ich niesprawiedliwie i daje im za mało. Ostatnie wybory Liberałowie przegrali, to teraz próbują odzyskać pole piernicząc populistycznie, że jako samodzielni finansowo ( mining!) będą w lepszej sytuacji. Tylko kto, pytanie 🙂 Ale wesoło jest, choć mniej wesoło gdzie indziej.

  182. .
    hmmm …mialo byc wzrasta … oczywiscie (lol) (powyzej)

  183. @Lonek
    Dużo łatwiej jest być na pozycji chłodnego obserwatora jeżeli jesteś na zewnątrz tego co się dzieje a nie wewnątrz. Ciebie to bowiem nie dotyczy, nie wpływa na twoje życie, możesz więc obserwować do woli.

  184. @gotkowal
    Twoje nauki daja wyniki, możesz być dumny, będziesz miał z kim dyskutować,
    W ramach badań w 16 szkołach, a były to i licea, i technika, i szkoły zawodowe, najpierw odbywała się dyskusja, a potem debata oxfordzka. Na różne tematy – RPO chciał wiedzieć, skąd młodzi ludzie czerpią informacje, jak oceniają życie w Polsce, kim jest dla nich współczesny patriota i jakie są dla nich najważniejsze wartości.

    Wyszło, że w zdecydowanej większości uczniowie są zamknięci na uchodźców, szczególnie muzułmanów. Posługują się przy tym stereotypami, które znają z mediów. Na przykład mit o masowych gwałtach dokonywanych przez uchodźców w Europie, w tym w niemieckiej Kolonii.

    „W rzeczywistości nie stwierdzono w tym niemieckim mieście żadnego gwałtu. Mimo tego faktu nasi rozmówcy argumentują swoją niechęć do przyjmowania uchodźców czy imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, głównie podając przykład wydarzeń z Kolonii. Dodatkowo w argumentacji pojawia się jeszcze negatywny i mityczny obraz „francuskich przedmieść, gdzie „rządzi prawo szariatu” i gdzie „są zamieszki prowokowane przez Arabów/muzułmanów”” – piszą autorzy raportu, dr Łukasz Jurczyszyn z PISM i Andrzej Stefański z Biura RPO.

    Z badań wyszło też, że młodzież jest negatywnie nastawiona do osób o innej orientacji seksualnej. Wyniki pokazały silną tendencję homofoniczną – w czasie rozmów w szkołach w niemal każdej grupie był uczeń, który uznawał homoseksualizm za chorobę, którą trzeba leczyć.
    Teraz tylko uchwalić czystość rasową i załatwione.

  185. na dobranoc : )

    MICAH P.HINSON „She Don´t Own Me”
    https://www.youtube.com/watch?v=73MbxU4DzkE

    (aktualnie z nowym albumem: Micah P. Hinson Presents
    The Holy Strangers” /Full The Hobby/

  186. @Ewa-Joanna
    5 września o godz. 23:12

    Te „masowe gwałty w Kolonii” już się tak utrwaliły w ludowej wyobraźni, jak swego czasu historia z rzekomym wyrzucaniem przez irackich żołnierzy wcześniaków z kuwejckich inkubatorów 🙄

  187. konstancja
    5 września o godz. 21:46

    Tak jest, przy czym te świadectwa też były fałszywe: stoczni nie tylko nie uratowałoy, ale i do niej nie trafiły, a darczyńcy zostali zrobieni nie powiem w co, bo musiałbym użyć słów mniej eleganckich.
    Te świadectwa udziałowe na ratowanie Stoczni zostały przez Rydzyka zamienione z substancji miękkiej na twardą: z miękkiego i miłego gadania do kandydatów na darczyńców wynikają twarde skutki: kapitał obrotowy i inwestycyjny na biznesy Rydzyka i całe jego królestwo na Ziemi, tej Ziemi.

  188. konstancja
    5 września o godz. 21:43

    Ludzie naiwni, fantaści, nierozgarnięci, albo też odwrotnie: starzy cynicy maskujący istotę Kościoła kat gadają, że to „nie jest chrześcijańskie” – te różne biznesy, naciągania, łgarstwa, przekręty. Nic podobnego – to właśnie jest chrześcijaństwo, a ściślej -katolicyzm. Nic innego nie istnieje. Istnieje co prawda ksiądz Lemański, ale on, zdaje się, jest właśnie takim naiwnym fantastą Czyli „w sercu” jest kimś takim jak ateista. Albo po prostu księdzem-ateistą.
    Trudno być porządnym księdzem nie będąc ateistą.

  189. @Tobermory
    5 września o godz. 23:39
    Dokładnie.
    Lecę do obowiązku 🙂

  190. Tanaka
    5 września o godz. 23:47

    Zgadza sie !
    Moj osobisty stryj byl wlasnie takim, jak piszesz, znakomitym ksiedzem … Cala rodzina wiedziala, ze byl ateista, a wykonywal zawod ksiadz katolicki… I byl w tym co robil profesjonalista takim, ze gdy umarl, to parafia pod Czestochowa, nie zdradze nazwy, zlozyla sie i wystawila mu marmurowy pomnik nagrobny z wloskiego marmuru.

    Nie ma, nie bylo lepszych ksiezy, niz ateisci.

    Ksieza wierzacy, to dno den ostateczne.

  191. E-Jotko

    Owszem latwiej, bo jak mawial Jan Nowak Jezioranski, z oddali lepiej widac…

    Niemniej, w odroznieniu zapewne od Ciebie i wielu innych, mnie jak najbardziej dotyczy to co sie bedzie w umeczonej dzialo.

    Mialem w planach i jak najszybciej zrewidowalem plany, po tym gdy zobaczylem, co tym razem wyprawia Kaczynski…

    Nie mam juz czasu, na jeszcze jedno przeczekanie, jak mialem po 13 Grudnia roku pamietnego, bo mam 62 lata.

  192. A Putin przypomina najnowsza historie:

    ‚Interwencje zagraniczne USA w Iraku i Libii przekonały przywódcę Korei Północnej Kim Jong-un, że potrzebuje broni jądrowej do przetrwania.’

    Bedac w kamaszach Kim Jong-un’a, ja tez bym o tym przypominal. I przypominal. Czy Putin juz wszedl w kamasze Kima? Czy dopiero wchodzi?

    To przypominanie uwalenia, przez Amerykanow, dwoch wesolkow arabskich, Saddama i Kadaffiego, kilka lat temu, dosyc wazne jest.

    Bo owe uwalenia odbyly sie w ramach tzw. Arab Spring. Wiosny arabskiej. Dzisiaj wypromowanej, na ament, w wieloroczna pore zwyczajnej zimy.

    Mlody zrebak polnocny Kim chce nie dopuscic do nastepnego uwalenia niechcianego przez USA dyktatora. Kima wlasnie. Czy jemu chodzi o niedopuszczenie do powtorki przeobrazenia polwyspu koreanskiego w powtorny poligon wojenny? Czy tylko o uchronienie wlasnego hair style?

    https://www.google.ca/search?q=kim+un++hairstyle+2017&tbm=isch&imgil=NvPgOhTdavap4M%253A%253Bkz_j97Ncr8RtUM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Fwww.nydailynews.com%25252Fnews%25252Fworld%25252Fnorth-korean-men-kim-jong-un-haircut-article-1.1735438&source=iu&pf=m&fir=NvPgOhTdavap4M%253A%252Ckz_j97Ncr8RtUM%252C_&usg=__uQQKQe_yqQkdaHDNzUZsL4-5C24%3D&biw=1344&bih=746&ved=0ahUKEwiR3bbyiY_WAhULrVQKHfa5DXsQyjcIMw&ei=5iKvWZHSLova0gL287bYBw#imgrc=NvPgOhTdavap4M:&spf=1504649972262

  193. Nuklearnie czy wodorowo, pytacie?

    https://pbs.twimg.com/media/C88v7QbUIAERDqV.jpg

    Sami odpowiedzcie

  194. Orteq
    6 września o godz. 0:27

    Nuklearnie czy wodorowo, pytacie?

    Ani jedno, ani drugie… Odpowiedz brzmi punktowo… Czyi w produkcje i w dowodzenie, co najpewniej ogranicza liczbe uderzen do dwuch, najwyzej trzech.

  195. Orteq
    6 września o godz. 0:29

    No i sam widzisz, ze 3 punkty sa … Dwa na ustach i trzeci na nosach, co widac na zalaczonym przez Ciebie samego obrazku, a nie „atomowo, czy wodorowo”.

  196. Kim jak Putin jest

    http://www.telegraph.co.uk/news/2016/03/15/kim-jong-un-in-pictures-bizarre-photoshoots-of-north-koreas-lead/

    Konie, owszem. Ale 104 zdjecia i ani jednej baby? Korea kolarska zatem tez?

    Choc przeoczenia terminu ‚cyklisci’, w tematyce polskiej, nie uwazam za zwyczajna niewinnosc

    To tak tytulem podszycia sie pod tematyke aktualnego wpisu Tanaki

  197. lonek

    Kim Dzong II nie zyje

    http://static1.thm.pl/obrazki/20823-2880-kim-ir-kaczynski.jpg

    Kaczynski natomiast, jak najbardziej owszem

  198. Putin o kryzysie w Korei Polnocnej: „katastrofa planetarna”

    http://www.msn.com/en-ca/news/world/north-korea-nuclear-crisis-putin-warns-of-planetary-catastrophe/ar-AArlcBZ?li=AAadgLE&ocid=ientp

    – Wszyscy pamiętamy, co stało się z Irakiem i Saddamem Husajnem. Jego dzieci zostały zabite, myślę, że jego wnuk został zastrzelony, cały kraj został zniszczony, a Saddam Husajn został powieszony … Wszyscy wiemy, jak to się stało, a mieszkańcy Korei Północnej pamiętają, co się stało w Iraku.

    I przytup kozaka Wolodii:

    – Koreanczycy zjedzą trawę, ale nie wstrzymają swojego programu nuklearnego, dopóki nie poczują się bezpiecznie.

    A kiedy polnocni koreanczycy, bedacy pod przywodztwem dyktatora Kima Un II od ponad 5 lat, poczuja sie bezpieczni? Odpowiedz sama sie nasuwa: gdy przestana jesc trawe.

    To zas nie nastapi przed usunieciem dyktatora Kima. I tak bledne kolo sie zamyka. Czy Putin zna mantre na rozwiazanie tego obledu?

    Moze zna, moze nie zna. Ale ile sobie na ten temat pogada, w miedzyczasie, nikt mu nie odbierze.

    Planetarna katastrofa dobrze brzmi

  199. Nigdy dosyc Putina. Z blogu Sophico:

    Niedawno temu ukazala sie książka Huberta Seipela, niemieckiego dziennikarza prasowego i telewizyjnego o Władimirze Putinie… Tytuł książki: „Putin. Logika władzy”.

    Jak pokazać motywy i okoliczności podejmowania strategicznych decyzji przez Putina? Moze jako konfrontacją Putina-człowieka, z Putinem-osobą publiczną? Liderem mocarstwa, który wywołuje olbrzymie kontrowersje na Zachodzie?

    W Polszy Putin nie wywoluje najmniejszych kontrowersji. Jedynie retorsje. Tez olbrzymie, zreszta. I niewazne czy u kaczystow czy u tych drugich. Jesli ci drudzy jeszcze istnieja..

    Ostatnie slupki wskazuja na 42% dla PiS-u. Nadzieje na zmiane w wyborach za 2 lata zemra ostatnie. Jak wszystkie one.

    Heil Kaczler!

    http://8.s.dziennik.pl/pliki/5217000/5217510-jaroslaw-kaczynski-397-231.jpg

    Lapa kacza slabo wyprostowana. Poprawmy siem zatem

    http://img.sadistic.pl/pics/cbe52cc0ceb0.jpg

  200. Dlaczego nie laczono cyklistow Marcowych, prawie pol wieku temu, z pedalami? Czyzbym cos przegapil? Tanako, daj glos

  201. lonku – 0:32, 0:36

    Nie wszystko kojarze. Ja tiebia very pardon

  202. A Koreanczycy zuja trawe

  203. Pytanie za 5 szekli:

    czy Koreanczycy zuja herbate chinska czy trawe rosyjska?

    W Tel Avivie znaja odpowiedz na to niewinne pytanie

  204. Dzisiejsze pedaly bez cyklistow Marcowych. Pewnie jakies przeoczenie jezykowe

  205. Pan Bóg Jezus w grobie się przewraca, z nieba bęc, bęc, bęc sypią się aniołki, blady strach padł na armię obdarowanych niezliczonymi dobrami i nieśmierdzącą pekunią czarnych okupantów Polski i świata. Przez odkrycie w „DoRzeczy” (Czego dorzeczem jest „DoRzecze”?).

    „Komunistyczny generał pełnię praw do willi położonej przy ul. Ikara 5 uzyskał za skandalicznie niską kwotę – 42 tys. 992 zł. Tak zaskakująco niska cena była wynikiem specjalnej bonifikaty, która wyniosła 93 proc. ustalonej opłaty za nieruchomość. Oznacza to, że Jaruzelski zapłacił za willę 571 tys. 188 zł mniej, niż wynosiła jej realna wartość.
    Prawo wieczystego nieruchomości przy ul. Ikara w prawo własności, Zarząd Dzielnicy Mokotów przekształcił Wojciechowi Jaruzelskiemu 25 czerwca 2012 r. Podobnie jak dziś, stołecznym Ratuszem kierowała wtedy wiceprzewodnicząca PO, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej nazwisko pojawia się jako jedno z głównych przy okazji afery związanej z nieprawidłowościami dotyczącymi warszawskiej reprywatyzacji.
    Wcześniej, willa przy ul. Ikara 5 należała do rodziny Przedpełskich”.

    Warszawska reprywatyzacja to pryszczyk naprzeciw OGÓLNOPOLSKIEGO obdarowywania katolickiego Kościoła dla ubogich za skandalicznie niską kwotę 1. złotego lub z bonifikatą 99% ziemią w najbardziej atrakcyjnych miejscach, budynkami, innymi dobrami, lub najbanalniej w świecie miliardami złotych żywej gotówki.

    Obdarowywanie nieswoimi dobrami i pieniędzmi to szczególna postać miłości bliźniego w chrześcijańskich krajach, a jeszcze szczególniejsza – w krajach byłej demokracji ludowej, czego chyba nie potwierdzi Jarek Kaczyński z darowanego jego ojcu przez tzw. komunistów domu przy Nowogrodzkiej. Jarek-ateista czegoś tak głupiego jak miłość bliźniego nie zna, nie uprawia, nie okazuje, bo cmoknięcie Broszki w spracowaną dłoń trudno nazwać miłością. Jarek uprawia nienawiść do zła, czyli – do wszystkiego, co żyje i się rusza.

  206. Tanaka
    5 września o godz. 20:59

    Tanako, kiedy z czystej ciekawości chciałem poznać diabła i słuchałem przez pół roku „Rozmów niedokończonych” w Radiu Maryja (Alleluja I Do Przodu wystrzeli milion słów, a i tak myśli nie dokończy, ba – czasem nawet nie zacznie), dowiedziałem się, że Radio ma armię ok. 2 milionów gotowych na wszystko moherów (ej, chyba nie na wszystko). Teraz, po dwudziestu latach słyszę, że armia dalej ma ok. 2 milionów. Czyli wrzód na zupie się otorbił. Zatem wpływ diabła na Polskę, oczywiście, jest, ale ograniczony – to wpływ na ludzi łatwej kariery na drodze – może dróżce, ścieżce prymitywnej szuwarowo-bagiennej polityki. Łazi mi po głowie szlaban dla takich praktyk: pozarządowy system szkół kształcących pracowników państwowych i samorządowych (wiem, że taka próba była, ale PAŃSTWOWA, więc zawłaszczalna, no i nie wiem, co z nią), których ukończenie byłoby nieomijalnym – ujętym w konstytucji – warunkiem zatrudnienia w administracji. Szkoły byłyby pozarządowe, ale obowiązkowo opłacane przez rząd. Tak jak teraz są opłacane przez rządy POZARZĄDOWE Kościoły. Pieniądze na takie szkoły były z ucięcia bezprawnych dotacji i darów dla Kościoła rzymskiego.

    Marzenie o życiu po życiu jest własnością prywatną, marzenie o sprawnej, logicznej i konsekwentnej organizacji obywatelskiego życia w państwie jest udziałem wszystkich.

  207. Orteq
    6 września o godz. 3:00

    Nie rozsiewaj politycznej pornografii. Prosze.

  208. @Ewa-Joanna, z godz. 8:22
    Jest takie stare powiedzenie: „Strach ma wielkie oczy”.

  209. lonefather
    6 września o godz. 0:05

    Jet tu jednak pewien kłopocik, o charakterze dla roboty w parafii zasadniczym: etycznym. Jak być księdzem katolickim będąc ateistą? Nic nie gadać? To oszustwo. Wobec siebie i wobec parafian czyli prostaczków bożych. Jasno rzecz wyłożyć: jestem ateista, dlatego najlepiej się nadaję na katolickiego księdza? Brzmi, na pozór, w porządku. Ale , jak się ma prosty parafianin nie pogubić? I rzecz formalna: jak długo się zdeklarowany ateista utrzyma na urzędzie, nie wywalony przez biskupa swego, który też może jest ateistą, ale katolickim: siedzi cicho, pozór produkuje, korzyści merkantylne ciągnie turbinowo – i jest mu dobrze, jak w niebie. Albo i lepiej.

    Sprawa trudna i ciekawa. W historii ma kapitalnych prekursorów. Na przyklad księdza Jeana Mesliera który był bluźniercą i postacią fenomenalnie wybitną. Anatol France czerpał z tej postaci, konstruując swojego literackiego bohatera, księdza Coignard’a.

  210. wbocek
    6 września o godz. 8:31

    Szatan może się otorbił, ale mam wątpliwość: gada on biskupami i ławą rządowo-parlamentarną, oraz wyłazi zza krzaka.
    Swego czasu, tak się składało, że akurat w porze puszczania tych tzw. rozmów u Rydzyka, miałem przejazd autem przez zatłoczone miasta. Stojąc w korkach lub ciągnąc się w szlaczku aut ciurkających od świateł do świateł, posłuchiwałem sobie tych gadek, z ciekawością badawczą. Można by z tego zrobić półkę porządnych prac naukowych, obserwacji kulturowych, a nadobfitość materiałów rozrywkowych z jednej, sensacyjnych z drugiej a rozpaczliwych z trzeciej strony miałaby objętość powodzi z 1997-go.
    Obowiązkowość przejścia pozarządowej edukacji obywatelskiej by mieć prawo obiegania się o publiczną posadę to dobry pomysl, ale wydaje mi się akademicko teoetyczny, niestety. Najpierw trzeba by było w Polsce obywateli, a co najmniej jakiś silny strumień życia w tą stronę pędzący. Coś z tego, powoli jak mutacje genetyczne, zdaje się rodzić, a rodzenie się odbywa się w mętach, co zresztą normalne, jednak daleka to jeszcze perspektywa.

  211. Zakładajcie szkoły.

  212. Tanaka
    6 września o godz. 11:48

    Perspektywa – daleka, ale jak się żyje w strasznych nerwach tym, co będzie, kiedy zgaśnie słońce, to nie taka znów daleka.

  213. @Ewa-Joanna, z godz. 10:32
    Czekam na (ewentualne) rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd Najwyższy. Wydawało mi się, że wyrok Sądu Apelacyjnego kończy tę koszmarną hecę w Krapkowicach. Widać macki Ordo Iuris w Polsce są długie i silne. Obrzydzeniem napawa fakt, że Ordo Iuris w Brazylii, gdzie stowarzyszenie powstało i gdzie jego działalność jest zakazana przez brazylijski kościół (w wielu zachodnich kościołach uznane jest jako sekta), ma w Polsce taki posłuch. Krakowska kuria (jeszcze za czasów Dziwisza) odcięła się od Ordo Iuris, twierdząc, że działania organizacji nie są zgodne z prawem kanonicznym. Czyżby, po ingresie do krakowskiej metropolii abpa Jędraszewskiego, prawnicy Ordo Iuris poczuli wiatr w żaglach?

    Jeśli Sąd Najwyższy uchyli wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, to Grażyna Juszczyk powinna zostać osobą number one pośród polskich ateistów. Obawiam się jednak, że podzieli los Palikota.

    Dziwi mnie, że Mateusz Majnusz, opisujący sprawę w artykule, który zalinkowałaś, nie poinformował czytelników, że Ordo Iuris jest przez Krk traktowane jako sekta.

  214. Tanaka
    6 września o godz. 11:37

    Mysle, ze w wypadku stryja, to mialo zwiazek ze zdolnosciami aktorskimi. A poza wszystkim, byl dobrym czlowiekiem, wiec nie „wszedl” w role za gleboko. Znakomicie glosil „slowo”, udzielal sie spolecznie, a wzbogaciwszy sie osobiscie po 12 latach na parafii w USA, jeszcze ze swojego dokladal.

    Taki los mu wypadl, jako drugiemu synowi.

  215. Ewa-Joanna
    6 września o godz. 12:04

    To teraz nie zadziala. Chba zeby mialy to byc szkoly „podziemne”, jak za okupacji. Z tego co juz wiadomo, PiSy chyba wszystkim szkolom niepublicznym obnizyly status, to znaczy gimnazja zostaly zmuszonedo przeksztalcenia sie w podstawowki, a nie w licea. A poza tym to w szkole najbardziej chodzi o program nauczania, a ten jesli nie jest zgodny z wytycznymi MEN, powoduje odebranie szkole prawa nauczania.

    Nauczanie ma byc takie jak wytyczna MEN. Co definitywnie zalatwia sprawe.

    Tajne komplety, pozostaja …

  216. A dlaczego nie? 🙂
    Dobranoc.

  217. 19,5 miliona PLN dla fundacji Rydzyka z Narodowego Funduszu Ochrony Srodowiska.

    http://www.superstacja.tv/wiadomosc/2017-09-05/kolejne-miliony-dla-ojca-rydzyka-jest-najbardziej-proekologicznym-duchownym-w-polsce/

    Srodowisko nalezy ochraniac, ale jakos to akurat, do mnie nie przemawia. Czy to wskutek uprzedzenia do osoby?

  218. Qba – 3 września o godz. 18:12

    „Co do agresji/terroryzmu islamistów, może warto zastanowić się, co może być tego przyczyną?… Czy może to mieć związek z podróżami misyjnymi Wojtyły?… Czy poza katolikami są jeszcze jakieś religie, tak nachalnie misyjne?”

    Zbanowany d83 – na czy miesiace, podobno – moglby na to pytanie odpowiedziec

    Ta nachalnosc misyjna.. Czy Swiadkowie J. sa TERRORYSTYCZNIE nachalni?

    A tak w ogole to islamistyczne ataki terrorystyczne, w dekade po zejsciu JP2, same sie obronia. Bez katpolskiego w tym sukursu.

    Wystarczy jankesowski sukurs. Rozciagajacy sie dzisiaj na Koree Polnocna. Bo to z tamtad ma nadejsc Big Boom.

    Noo, moze tylko bum*). Podroze mocarnych bumowcow maja jednak swoj wymiar

    ——————
    *)Bum – traveller, with no particular purpose or destination. „He bummed around the world for a few months”

  219. Antypornograficzne akcje nasze:

    https://www.wprost.pl/forum/526192/2202775/Jedzcie-ryz-bedziecie.html

    Zakladajcie szkoly. Thanks, E-J.

    I jedzcie ryz

    „wsuńchujwczaj: Jedzcie ryż – będziecie mieli skośne oczy !”

    Bez najmniejszych uprzedzen narodowych wyrazone. Bo my takie juz som. Bez najmniejszych uprzedzen katnarodowych

  220. Jedzcie kartofle

  221. @konstancja 5.9, 21.43

    Dokladnie tak. Te wszystkie nielegalne dotacje dla papy Rydzyka sa niczym innym jak lapowkami. Mam nadzieje, ze nastepny rzad sie tym zajmie! To znaczy nie tylko Szydlo stanie przed sadem, ale takze Rydzyk. Wedlug polskiego prawa nie tylko ten, kto daje lapowke ale tez ten ktory ja bierze–popelnia przestepstwo. I jeszcze(by troche pomarzyc o tym, ze bedziemy mieli w Polsce inny rzad niz ten PiS) wariat zostanie zmuszony do tego by usunac z RM i TVT programy, ktore sa ewidentnie rasistowskie i faszystowskie…
    Czy starczy odwagi? Przypominam, ze to SLD i jego szef doslownie „zasypali” kk „zwrotami” ziem i nieruchomosci wartych dzis miliardy! Bo sie bali i chcieli przypodobac. Do wielu z tych „podarunkow” kk nie mial w ogole zadnego prawa. Stara zmowa miedzy komuna i kk? Dzis SLD sie nie liczy. Znajdzie sie ktos, kto odwazy sie zmierzyc z kk? W tym z Rydzykiem? Oby.

  222. @Ewa -Joanna. Przeczytalam zalaczony link o tym, ktore zamachy terrorystyczne „rajcuja” media. Wlasnie, tym sposobem ksztaltuje sie opinie publiczna, nie tylko w sprawach zamachow.
    W internecie mozna znalezc zilion danych statystycznych, opracowan specjalnych instytutow na temat terroryzmu za okres ostatnich lat, czy tez od zarania dziejow terroryzmu. Jesli wszystkich ludzi, wszystkie wydarzenia traktowano by rowno, to okazaloby sie, ze zamachy w zachodnim swiecie stanowia pol procenta wszelakich na swiecie. Najwiecej jest ich w krajach, gdzie jest konflikt wojenny, gdzie wladza swoja polityka jest przeciwko obywatelom. W wyniku terroryzmu islamskich ekstremistow najwiecej ginie oczywiscie muzulmanow. Przynajmniej w proporcji 1 do 200.
    Niestety, nas „westernianow” bioracych wiedze z medii glownie interesuje nasze podworko, a nie straszliwy los ludzi w krajach np afrykanskich pod terrorem szalenczych oddzialow Boko Harama. Oni nie terroryzuja naszej cywilizacji, oni terroryzuja swoich. Wiec tylko od czasu do czasu wzmianka jak cos jest bardziej „malowniczego”. Jak uprowadzenie calej zenskiej szkoly w Nigerze.
    Wyznawcy islamu musza byc w jednym worze z ISIL i wtedy mozna spokojnie plakac nad niezgwalconymi w Kolonii czy tp. Dlatego tak malutko mowi sie o straszliwym losie muzulmanow Rokhing w Myanmar (dawniej Birma), gdzie nie tylko dosiega ich terroryzm, przemoc, ale sa pozbawieni wszelakich praw, chyba ze ich przodkowie, przyjechali 200 lat temu. Ale to nie pasuje do naszej koncepcji, zwlaszcza, ze stamtad pochodzi pokojowa noblistka, wieloletnia prezydentka, no i buddyzm to taka nieprzemocowa religia, czy filozofia, „wotewer”. Tak nawiasem mowiac troche przypomina to sytuacje w Europie z pierwszej polowy ubieglego wieku. Ale nie bede sie rozwijac.
    Najwieksza ilosc atakow terrorystycznych jest w Iraku, Paistanie, Afganistanie, na Filipinach. Co bardziej widowiskowe odnotowujemy w naszych mediach, naogol jednak nie wspominajac korzenii religijnych i etnicznych ofiar.

  223. Walesa siem zrzeka nagrody

    „Uprzejmie informuję,że zrzekam się nagrody Człowieka Roku przyznanej mi przez Forum Ekonomiczne w 2004” – napisał były prezydent na swoim profilu na Facebooku.

    Kto wiec te nagrode uchwycil?

    „We wtorek nagrodę odebrała premier Beata Szydło. Wygrała w głosowaniu z wicepremierem Mateuszem Morawieckim.”

    No i jest myszka Miki. Bo cos w koncu wiadomo o Wałęsie i o Myszce Miki

    Wicepremier Piotr Gliński powiedział: „Czy Myszka Miki jest słusznie częścią kultury popularnej? Jest i już. Z Wałęsą też tak wyszło, choć pewnie ‚inni szatani byli tam czynni’. (…) Wałęsa to taka znana na świecie Myszka Miki, która bezwzględnie jest obecnie wykorzystywana w polityce wewnętrznej i również zagranicznej przeciwko rządowi RP”.

    „Tak wiele to mówi nam o Glińskim, nic o Wałęsie” – napisała Agnieszka Kublik w komentarzu ”

    A czego TO nie mowi o Walesie? Nie wiada.

    Komentarzowy sezon ogorkowy wciaz zapewne trwa. Na blogach rowniez. Choc dzieci do szkol powrocily. Wiec niby juz znowu by bylo mozna

  224. Taki sobie komentarz. Historyczny wrecz juz

    ‚Natenczas premierem był Tusk a Prezydentem Kaczyński. Między Panami dochodziło do ciągłych napięć. Głównie w obszarze prowadzenia polityki zagranicznej. Panowie ciągle przepychali się kto, gdzie i na jakim spotkaniu będzie reprezentował Polskę. Kto ma nadawać główny kierunek polityce zagranicznej. A były to czasy zadymy w Gruzji, na ukraińskim Majdanie i na polu zagranicznym można było się jeszcze pokazać bo wtedy jeszcze nas ktokolwiek słuchał.

    Więc dochodziło do „wojny o krzesło”, do przepychanki kto i gdzie poleci. Do tego stopnia, że obu Panów musiał nawet godzić Trybunał Konstytucyjny (tak tak, wtedy taki jeszcze istniał). Nie było mowy, żeby obaj Panowie wystąpili gdziekolwiek za granicą razem. I tak zbliżała się rocznica zbrodni Katyńskiej.

    A przy okazji zbliżała się kampania prezydencka. Wtedy relacje z ruskimi były jeszcze na tyle dobre (i Polski i Europy), że można było oczekiwać jakiegoś drobnego, symbolicznego udziału strony rosyjskiej w uroczystościach. I znowu doszło do wojenki kto poleci i kto będzie reprezentował Polskę.

    Leszek nie mógł wystąpić u boku Tuska, szczególnie, że chciał inaugurować kampanię wyborczą i walczyć o reelekcję. Z fajerwerkami, w świetle kamer, z ogromną, szeroką delegacją złożoną z bardzo wielu zacnych i ważnych ludzi u swego boku, z bardzo wielu środowisk (były tam nawet osoby z SLD!).

    Więc w końcu dogadali się tak, że Tusku leci dwa dni wcześniej na obchody ze stroną rosyjską. A Leszku dokładnie w rocznicę na swoje wielkie przedstawienie. Przygotowane było doskonale. Środowiska kombatanckie, dowództwo Armii, przedstawiciele kościołów, WSZYSTKIE środowiska polityczne, autorytety z najważniejszych instytucji. Całe to środowisko miało uświetnić inaugurację kampanii prezydenckiej Lecha Kaczyńskiego, który w takich okolicznościach mógłby się pokazać jako naprawdę Prezydent bardzo szerokiego frontu i bardzo wielu środowisk.

    To był majstersztyk! Zebrać całe to grono u swego boku i jeszcze ich namówić, żeby swoimi osobami firmowały Prezydenta. Wtedy nikt by nie śmiał nawet zarzucić, że Leszku nie jest Prezydentem WSZYSTKICH Polaków. To się musiało odbyć i to się musiało udać! Wymarzony start kampanii! Drugi raz takiego grona na pewno by nie uzbierali!

    Az plan zderzył się z rzeczywistością. Czyli z polską prowizorką.

    Jakośtobędzizm
    Pomijanie procedur.
    Brak prognoz pogody.
    Spóźnienie już na starcie.

    Katastrofalne warunki pogodowe bez perspektywy poprawy byly jedyna rzecza obiektywnie niezalezna od polskiego jakośtobędzizmu . Natomiast wielka, ale to naprawde wielka presja, żeby pokazać się w świetle kamer w tak przygotowanym wydarzeniu, nic nie miala wspolnego z zadna obiektywnoscia. A lotnisko zapasowe to skad sie wzielo?

    Lotnisko zapasowe oznaczało, że Prezydent spóźni się na transmisję TVP na żywo (msza św., przemówienia, składanie kwiatów). Była by pewnie transmisja jak delegacja w końcu dociera by złożyć wieńce ale już po głównych obchodach i efekt zostałby rozmieniony na drobne.

    Zrobiło się nerwowo. Szybkie konsultacje obu braci. I świadomość, że to musi się odbyć. Pilot, który też jest świadomy, że odmowa próby lądowania skończy się dla niego tak samo jak dla pilota, który wcześniej postawił na bezpieczeństwo ale w trakcie lotu do Gruzji. Czyli wylotem z roboty.

    I bez tej presji, bez tego nacisku i uporu dało się to jeszcze wszystko do ostatniej chwili uratować. Ale bracia zdecydowali inaczej.

    Prawda jest znana i brutalnie banalna. Dlaczego pis tak naciska aby ja ciągle przypominać? Samolot się rozbił, bo we mgle, bez kontaktu wzrokowego z ziemią, przy ignorowaniu systemów bezpieczeństwa, z premedytacją był zniżany do poziomu 20 metrów. I przy prędkości prawie 300km/h zaczął wlatywać w drzewa. Dlaczego pilot pomimo ostrzeżeń i katastrofalnych warunków zszedł tak nisko i próbował lądować to inna sprawa. I tu odpowiedzialność polityczną najpewniej ponosi Jarosław Kaczyński.

    Tylko to trzeba konsekwentnie powtarzać i tłumaczyć. Wszystko inne to barachlo

  225. Jak Kacz to waadzy doszedl

    A lawyer went duck hunting for the first time in Texas. He shot and dropped a bird, but it fell into a farmer’s field on the other side of the fence. As the lawyer climbed over the fence, an elderly farmer drove up on his tractor and asked him what he was doing.

    The litigator responded, „I shot a duck, it fell into this field, and now I’m going to retrieve it.”

    The old farmer replied, „This is my property and you are not coming over here.”

    The indignant lawyer said, „I am one of the best trial attorneys in the U.S. and if you don’t let me get that duck, I’ll sue you and take everything you own.”

    The old farmer smiled and said, „Apparently, you don’t know how we do things in Texas. We settle small disagreements like this with the Texas Three-Kick Rule.”

    The lawyer asked, „What is the Texas Three-Kick Rule?”

    The Farmer replied, „Well, first I kick you three times and then you kick me three times, and so on, back and forth, until someone gives up.” The attorney quickly thought about the proposed contest and decided that he could easily take the old codger. He agreed to abide by the local custom.

    The old farmer slowly climbed down from the tractor and walked up to the city feller. His first kick planted the toe of his heavy work boot into the lawyer’s groin and dropped him to his knees. His second kick nearly wiped the man’s nose off his face. The barrister was flat on his belly when the farmer’s third kick to a kidney nearly caused him to give up.

    The lawyer summoned every bit of his will and managed to get to his feet and said, „Okay, you old coot! Now, it’s my turn!”

    The old farmer smiled and said, „No, I give up. You can have the duck.”

  226. irytuje was reklama mięsa na grilla na melodię Hymnu Europejskiego Schumanna?

    Można juz wszystko do wszystkiego?!

  227. konstancja
    6 września o godz. 20:45

    Ha. Z zasady reklam nie oglądam, zamiast przełączać wyłączam głos i nic nie dociera.

    Poczytałam dzisiaj o jakowychś Świeżakach z Biedronki, co to niby ma być?

  228. wbocek
    6 września o godz. 7:07
    dzis sobie poczytałam w pewnej gazecie o socjopatach.
    Wypisz, wymaluj- Jarek K pasuje jak ulał.

  229. Częstochowa chce zmienić kruka w swoim herbie….podobno jest symbolem diabła.
    Pomijając chwilowe trudności prezydenta w tym dziele ciekawe, co chciano by umieścic na tym kawałku plakietki.
    Wszyscy chcą orła (jest w herbie i lew). A niełaska umieścić tam gołębia? może i obsry…a, ale jest przecież symbolem pokoju, a o tym wciąż szumią wszyscy katolicy.

  230. NeferNefer
    6 września o godz. 21:13
    chyba chodzi o maskotki w kształcie warzyw.
    Nie chodze do Biedronki, bo za daleko, a tylko z reklam to mogę znać.

  231. Reklama mięsa na grilla na melodię Hymnu Europejskiego Schumanna? Ta tutaj reklama?

    O, radości, iskro bogów, kwiecie Elizejskich Pól,
    święta, na twym świętym progu staje nasz natchniony chór.
    Jasność twoja wszystko zaćmi, złączy, co rozdzielił los.
    Wszyscy ludzie będą braćmi tam, gdzie twój przemówi głos.} x2

    Patrz, patrz, wielkie słońce światem biegnie, sypiąc złote skry.
    Jak zwycięzca i bohater biegnij, bracie tak i ty.
    Radość tryska z piersi Ziemi, radość pije cały świat.
    Dziś wchodzimy, wstępujemy na radości złoty ślad.} x2

    Ona w sercu, w zbożu, w śpiewie, ona w splocie ludzkich rąk.
    Z niej najlichszy robak czerpie, w niej największy nieba krąg.
    Wstańcie ludzie, wstańcie wszędzie, ja nowinę niosę wam:
    na gwiaździstym firmamencie bliska radość błyszczy nam.} x2

    Tekst prosto z lat 50-tych. Ze wschodniej Jewropy. Rodem ze wschodu jeszcze dalszego

  232. Do Lidla, Netto, Tesco i innych oszonów też nie chodzę, nie robię zakupów; wszystkie te markety mam w odległości 300-500 m. od domu.
    Pod domem mam nieźle zaopatrzony sklep warzywny, owocowy, spożywczy. Kupienie chleba nie wymaga stumetrowej wędrówki w głąb sklepu i stania w kolejce do kasy pół godziny, bo wszyscy wyłądowują zakupy z wózków napełnionych po brzegi, a ja mam tylko chleb, czasem z masłem.
    Strasznie mnie irytują te kolejki przy kasach. Strata czasu.

  233. Orteq
    6 września o godz. 21:36
    tak się zaczyna, a w srodku o mięśie i na grila i na pieczeń. Gdy słyszę te dźwięki, wyłączam głos.
    Taką piękną melodię skopać takim pospolitym półfabrykatem na obiad.

    Że też nikt dotychczas nie zaprotestował na takie wykorzystanie melodii. Sam Schumann juz się nie upomni.

  234. Nie mogę nazwać siebie mianem ateisty. Ateizm to też wiara, a ja dostąpiłem „łaski niewiary”. Piszecie tu o Rydzyku, Pieronku, Lemańskim, Bonieckim itp. „dobrych i złych”. Jest jeszcze inny „kościół”. Gdzie Piotr Natanek?.http://christusvincit-tv.pl/viewpage.php?page_id=1

  235. To jest hymn UE.

  236. Szanowni!
    To może coś z zupełnie innej beczki. Qba twierdzi, że…
    Zapraszam
    JK