Czarny Protest do parlamentu!

Pozwolicie Państwo, że nie będę traciła czasu na wstęp objaśniający, co wydarzyło się w Sejmie w miniony czwartek. Informacje na ten temat są powszechnie dostępne. Zaskoczona obrotem wydarzeń nie jestem, radny Piasecki dość obrazowo udowodnił, czym dla PiS-u jest kobieta. Jestem natomiast w… zła!

Studia ukończyłam w czasach, gdy pisanie pracy magisterskiej trwało dwa lata, a nie trzy tygodnie przez wynajętego oszusta. Pracuję we własnej firmie, którą założyliśmy z moim partnerem. Oprócz tego wykonuję zlecenia w wyuczonym zawodzie. Wiem, że nie mogę sobie pozwolić na niekompetencję, więc ciągle się uczę. Nawiasem mówiąc, ciekawa jestem, ilu posłów zamiast dłubać w nosie przed „Tańcem z Gwiazdami” sięga wieczorami po gramatykę języka obcego? Mamy też na głowie dom i dziecko. Normalne, kosztujące sporo wysiłku, życie.

I mnie, dorosłej, wykształconej i ciągle kształcącej się kobiecie, matce dającej sobie radę z urokami rodzicielstwa w Polsce, osobie pracującej na swój własny rachunek, jakiś ograniczony fanatyk ma czelność wciskać brednie, że wie ode mnie lepiej, co jest dla mnie dobre?!

Nie wiem, czy naszego bloga czytają organizatorki i aktywistki Czarnego Protestu, jeśli nie, to i tak do nich dotrę. Jeśli czytają – dziewczyny, na co my czekamy? Na kogo liczymy? Na partie polityczne? Przypominam głosowanie w Parlamencie Europejskim, kiedy to wielce światła PO nie poparła rezolucji wzywającej kraje UE do zwiększenia starań o równouprawnienie kobiet i osób LGBT. Naprawdę wierzycie w to, że po wygranych wyborach Schetyna czy Petru nie będą mieli ważniejszych spraw niż jakieś tam prawa kobiet?

Pamiętam, jak krótko po urodzeniu dziecka musiałam obciąć paznokcie przy mikroskopijnych paluszkach niemowlaka. Przyglądała się temu moja przyjaciółka, wtedy jeszcze bezdzietna.
– Rety, jak ty dajesz radę? – zapytała w końcu.
– Zwyczajnie, nikt inny tego za mnie nie zrobi.

I to jest taka sama sytuacja. Dziewczyny, nikt nam naszych praw nie da. Nie da ani Kościół katolicki, ani ci wszyscy zadufani w sobie faceci, którzy choć wiatr hula im między uszami, uzurpują sobie prawo do zarządzania nami jak używanymi furami z Niemiec. Jeśli PiS zachowa resztki przyzwoitości, następne wybory odbędą się za dwa lata. Nie głosujmy na PO, nie głosujmy na Nowoczesną czy SLD. Nie wybierajmy znowu mniejszego zła, ktokolwiek miałby nim być, bo i tak nas oleją po wyborach. Głosujmy na siebie, na nasz ruch obywatelski, na nasze prawa. Głosujmy na Czarny Protest!

Program wyborczy leży jak na dłoni – godne umowy o pracę, godne i równe płace, żłobek w każdej gminie, realny dostęp do pomocy medycznej w niedziele i święta, godne warunki dla rodziców w szpitalach, swobodny dostęp do antykoncepcji, porządna edukacja w szkołach, religia do kościołów – jest co wymieniać.

Wyrzućmy w końcu z parlamentu tych wszystkich zgredów, mizoginów i fanatyków zagnieżdżonych od lat 90. Wykurzmy te wszystkie ospałe niedźwiedzie w tandetnych garniturach, które ostatni raz przeczytały książkę 20 lat temu, ale sądzą, że ciągle wiedzą, co w świecie piszczy. Wyrzućmy tych, którzy nas nie słuchają, którzy się z nami nie liczą, dla których jesteśmy tylko inwentarzem domowym trochę bardziej rozgarniętym od chomika. Udowodnijmy im, że ich czas minął.

Jiba

* * * * *

PiS nie zachowa resztek przyzwoitości. Dawno je straciło, zresztą tzw. przyzwoitość była tylko przynętą do łowienia wyborcy na haczyk. Realnie nigdy nie istniała, a od czasów dojścia do władzy nieistnienie przyzwoitości żga szydłem w oczy. Taki Prawdziwy Polak: na haclu u swojego politycznego właściciela.

Mimo nieistnienia przyzwoitości u pisoidów, wybory – pewnie – odbędą się w terminie. Co wynika z innych powodów. Człowiekowi wolnemu, przytomnemu, mającemu dorobek, rozum i godność, chcącemu państwa obywateli, a nie odgrzanej pańszczyzny u kościelno-polityczych panów chamów, czyli kobiecie i mężczyźnie po równo, nie ma na kogo głosować, w każdym razie na żadną z istniejących i zauważalnych partii. SLD nie wychodzi z cmentarza, na którym sam sobie kwiatki podlewa, PSL to chłopski dowcip na temat kobiet, PO nie dała nawet cienia dowodu na to, że jest substancjalnie inna, niż była, POPiSkuje w niej starość, rozlazłość i cynizm, walcząc o lepsze z pustotą i koniunkturalizmem. O Kukizie nie ma co więcej mówić ponad to, że dał dość dowodów prostackiej antykobiecości („trzeba było zdawać sobie sprawę, komu się dawało”) i próżni oraz że to Zbigniew Wodecki powinien był zostać wśród nas.

Pozwolić troglodytom dalej rządzić Polską i nami, o nas oraz za nas decydować o substancjalnych sprawach życia i jego wartości; pozwolić ciemniakom, fałszującym moralistom, uzurpatorom, ludziom bez rzetelnego dorobku, powagi i jednej twarzy szaleć z brzytwami; pozwolić na to wszystko przeciwludzkim ksenofobom ocierającym się o faszyzm w aurze katolickiej, ludziom niemającym pojęcia o świecie i jego sprawach, ale za to – jeden w drugiego wzorowym katolikom idącym ręka w rękę z monstrami niemoralności i tępoty w biskupich kieckach – to nic innego jak dać się opluwać, dręczyć i gwałcić. To nic innego jak iść przeciw prawom, wolnościom, autentyzmowi i dorobkowi świata z jego wielobarwnością, różnorodnością w wolnych i podmiotowych wyborach, stawiającemu czoło problemom, którym zaradzić może tylko człowiek wolny i twórczy, działający ramię w ramię z drugim, takim samym człowiekiem. Swoim bratem.

Tym wolnościom i tym koniecznościom sprzeciwia się nędza tych, co opluwają ludzi, dzielą ich na najlepszy i najgorszy sort, obciążają za obojętnie już: prawdziwe czy rzekome – winy ojców, dziadków czy nawet pradziadków wedle najlepszych, czyli najgorszych wzorów katolickiej nędzy.

Pora, by polska kobieta, istota podczłowiecza, cisnęła wreszcie szmatą o kościelną posadzkę i – zamiast słuchać bredni o wstawaniu narodu z kolan, wstała samodzielnie, z własnych kolan i stała się wreszcie człowiekiem: z pozycji na klęczkach do pozycji wyprostowanej. Od głowy skierowanej na brudną kościelną posadzkę, do głowy skierowanej ku Słońcu i gwiazdom. Trzeba więcej jeszcze: cisnąć szmatę w tych wydrwigroszów, oszustów i złodziei praw, odsyłając do lamusa historii i tak szukać, by znaleźć ludzi przyzwoitych, mądrych, rzetelnych i wolnych. Pora na tworzenie Polski ludzi otwartych, bez kompleksów i kompulsji, z dorobkiem i gotowością działania na rzecz wspólną, jasną, podmiotową i wolną.

Kobieto, nie oglądaj się i nie czekaj. Zakamieniały mężczyzna i mizogin sam nie wręczy ci należnego statusu i nie uczyni równym sobie. Weź to, bo to ci się należy. Najlepiej weźmy to razem: mądre i wolne kobiety z mądrymi i wolnymi mężczyznami.

Tanaka