Wojskowe Światowe Dni Młodzieży

Minister obrony Antoni Macierewicza chce pokazać gościom z różnych stron świata, którzy przybędą na Światowe Dni Młodzieży, Wojsko Polskie jako „wielopokoleniowego orędownika służby wartościom chrześcijańskim”. W tym celu planuje inscenizacje historyczne, w tym przede wszystkim pokaz ataku husarii polskiej w trakcie bitwy pod Wiedniem sprzed 333 lat. Rozda też 100 tys. wojskowych sucharów (jeden na 20 pielgrzymów? Czyżby to były suchary Legolasa?), podaruje 800 egzemplarzy „Pana Tadeusza” w wersji angielskiej i francuskiej oraz pokaże na telebimach film promocyjny o naszym dzielnym wojsku (który ma powstać za skromne 150 tys. zł).

Strona kościelna jest skonsternowana, bo nie spodziewała się takiego prezentu. Ale dostała go w pakiecie z Chrystusem przywiezionym do Poznania na wojskowej lawecie, więc na razie wypowiada się wstrzemięźliwie i półgębkiem. Będzie musiała łyknąć tę żabę. Ciekawe, jak spodoba się to widowisko papieżowi Franciszkowi nawołującemu do pokoju między narodami i wyznawcami różnych religii?

Minister Waszczykowski też powinien być zachwycony, gdy jego rządowy kolega pokazuje, jak potrafimy dać łupnia Turkom, którzy – poprzez NATO – są dziś naszymi sojusznikami (i to coraz bardziej muzułmańskimi).

Czy są jeszcze granice śmieszności do przekroczenia? Żaden kabaret nie ma szans w konkurencji z ministrem Macierewiczem.

Jezus_Antoni