Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

13.05.2016
piątek

Superkariery

13 maja 2016, piątek,

Jak uprzejmie donieśli dziennikarze PAP, w dobrze poinformowanych kręgach partyjnych pojawiła się wieść, że prezes PiS chce poszerzyć ścisłe kierownictwo o dwóch wiceprezesów. Czyżby czworo obecnych nie wystarczało do obmyślania dalekosiężnych planów prezesa, nie sprawdzało się w partyjnej robocie? Nie, to niemożliwe, przecież to same tuzy, śmietanka: premier Beata Szydło, minister koordynator specsłużb Mariusz Kamiński, szef MON Antoni Macierewicz i minister w KPRM Adam Lipiński.

Ale prezes, którego sentyment do PRL widoczny jest niemal w każdym jego posunięciu i każdej wypowiedzi, najwidoczniej zrozumiał, że choć ma już kogoś od służb, wojska i zakulisowych rozgrywek (a to grono ozdobione jest jeszcze panią premier jak kożuch broszką), to jednak potrzeba mu jeszcze kogoś od bazy – i tu świetnie pasuje świeżutki nabytek partii, czyli Mateusz Morawiecki – a przede wszystkim ktoś od nadbudowy. Bo, nie oszukujmy się, nadbudowa jest w świecie prezesa najważniejsza. Rząd rządzi, ale partia kieruje. A pasem transmisyjnym od władzy do ludu jest szeroko pojmowana kultura. I tu także ma kandydata idealnego: Piotra Glińskiego, człowieka kulturalnego ponad wszelkie wyobrażenie. Człowieka, który uznał, że nadszedł jego czas i bez wahania podjął się stworzenia nowej elity narodu, wypromowania nowego patriotycznego snobizmu oraz wytrzebienia ideologii obcych duchowi polskości.

I to jest prawdziwy przełom w PiS. Dać wiceprezesurę komuś spoza „zakonu PC”, komuś, kto dopiero co zapisał się do partii, to jak dać starej gwardii kopniaka. A nowi już sprawdzili się w boju. Pokazali, co potrafią w trakcie debaty „audytowej”, która z pewnością przejdzie do historii parlamentaryzmu. Pokazali, że umieją z zaangażowaniem zagrać w te grę, której zasady Władysław Gomułka zawarł kiedyś w jednym zdaniu: „Ja rzucam myśl, a wy go łapcie”. Dziś Jarosław Kaczyński twórczo rozwinął tę zabawę i znalazł do niej nie tylko chętnych, ale wręcz gorliwych w ściganiu się o nagrodę prezesa zawodników. Kto następny po zaszczyty?

Glinski kariera

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 674

Dodaj komentarz »
  1. „Biuro Polityczne”, „Ścisłe kierownictwo” ?
    Skąd starsi to znają…

  2. @stasieku
    Młodsi też znają. A jak nie znają, to szybko poznają.

  3. Podobno „nic dwa razy się nie zdarza i zapewne z tej przyczyny” zamknę dziób, bo słów mi nie staje, gdy na każdym kroku dopada mnie deja vu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. – Ma cztery nogi i 100 zębów. Co to jest?
    – Krokodyl.
    – A ma 100 nóg i cztery zęby?
    – Ścisłe kierownictwo PiS

  6. Tobermory
    Dlaczego akurat cztery zęby?

  7. Ja to znałam w wersji z, eee, nabiałem.

  8. „Czyżby czworo obecnych nie wystarczało do obmyślania dalekosiężnych planów prezesa, nie sprawdzało się w partyjnej robocie?”

    Śmiem zwrócić uwagę, że od myślenia jest Prezes, cała reszta jest od przekuwania bez szemrania jego myśli w czyn.
    Tak im dopomóż Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

  9. @ mag, z godz. 19:50
    Dlaczego akurat cztery zęby?
    Bo resztę zjadło na wzajemnym podgryzaniu się.

  10. Wysłuchałem dziś, w Superstacji rozmowy z Kazimierzem Marcinkiewiczem. B. premier jest zdania, że po szczycie NATO i ŚDM, zaczną się spektakularne aresztowania polityków PO, b. urzędników państwowych. Część z nich zostanie aresztowana za rzeczywiste przewinienia, część za wydumane. Jeśli chodzi o tych drugich, to zanim okaże się, że są niewinni, trochę posiedzą. Ponuro, to zabrzmiało. Aha, Marcinkiewicz stwierdził, że nie są to jego przypuszczenia, lecz informacje pochodzące od jego znajomych z PiS.
    Później obejrzałem rozmowę z Beatą Kempą w TVN24, tak mnie ten babsztyl wk*****, że do tej pory mną trzęsie! Niemal na każdy zarzut Kempa odpowiadała w stylu „a u was Murzynów biją”

  11. Pan redaktor Kowalczyk na powaznie sie zabral za robote opozycji pozaparlamentarnej. No bo roboty opozycji parlamentarnej nie widac spod audytu. Tam sie toczy, praktycznie, gra do jednej bramki.

    Na blogu tez do jednej bramki nawalanka trwa. Ze to Falicz nie przyjdzie i nie wyrowna. Zanim sie zaczna aresztowania. Te przez jobrave ogloszone

  12. Dlaczego Autor się wtrąca do prywatnej kolekcji kotów prezesa? Autora kpiny z karier Glińskiego i Morawieckiego naruszeniem ustawy o Ochronie nad Zwierzętami.

  13. Szydło w żałobie?
    http://fakty.tvn24.pl/aktualnosci,59/premier-beata-szydlo-w-watykanie-audiencja-u-papieza-franciszka,643413.html

    Czyżby Szydło uważała, że kobieta w obecności papieża powinna zakładać chustę na głowę? A w obecności biskupa? Premiera? Męża? Obcego mężczyzny? Czyżby docelowo wszystkie Polki powinny – niczym wiejskie baby ze Samych Swoich – paradować w chustach na pamiątkę podległości Panu Bogu i Panu mężu?

  14. Spróbowałem wyobrazić sobie – pardon le mot – Ruchadełko Leśne w bogobojnym wdzianku i chuście na łepetnce, model Pingwin Polski 2016, na audiencyji u Papieża, ale wyobraźnia odmówiła posłuszeństwa.

  15. Jesli opozycja nie ma nic do powiedzenia w odpowiedzi na pisiany „audyt”, to co ja powstrzymuje przed demostracyjnym opuszczeniem sali sejmowej?

    Aa, juz wiem. Ciekawosc. ‚O czym to zapomnielismy przy tym rozkradaniu panstwa?’

    Wysluchiwanie antydemokratycznych pierdol strony rzadowej nie jest opozycji konstytucyjnie nakazana.

    Podobnie, konstytucja nie nakazuje milczenia Trybunalowi Konstytucyjnemu gdy nowowybrany rzad przeksztalca demokracje w autokracje. W autorytaryzm, wlasciwie.

    Rzeplinski niby jest a jakby go nie bylo. KODowy marsz do aresztow w milczeniu?

  16. Bezskutecznie probowalam opublikowac ten komentarz na blogu En Passant.

    Moze tu bede miala wieksze szanse. Artykul jest na temat ciekawego moim zdaniem projektu w Polsce.

    Na glownej stronie reuters.com jest artykul o Polsce. Artykul nie jest o sytuacji politycznej w Polsce, ani o sytuacji gospodarczej. Artykul jest o okularach dla niewidomych, ktore zaprojektowali naukowcy w Polsce.

    Projekt mial swoj poczatek z checi pomocy krewnemu, ktory mial problemy ze wzrokiem.

    Gratulacje dla „project manager” tego projektu i calej grupy naukowcow. Zycze dalszych sukcesow.

    http://www.reuters.com/article/us-poland-glasses-idUSKCN0Y41GL

    „A Polish non-profit organization is hoping to help the blind and visually impaired with plans to make and give away what it says will be the world’s first free smart glasses.

    Parsee has developed a prototype of the battery-powered glasses which have a 3D printed frame, internet protocol camera and earphone.

    Pushing a button on the frame, users take pictures of an object in front of them, which the camera sends to a mobile phone app. The app identifies shapes, colors, text as well as faces and sends details about the image via audio to the earphone.

    „It helps (the blind and visually impaired) in their everyday living like reading newspapers, drinking juice,” Parsee project manager Bartosz Trzcinski said.

    Parsee, which began as a family project to help a relative, has begun fundraising and has a $25,000 goal to complete research and development of a sleeker model of the glasses.

    The project is still in the early stages of its longer-term goals of mass production and free distribution.

    The current cost of producing one pair of glasses is $300 — a figure Parsee aims to reduce once it has funds, demand and production in place.

    Similar high-tech projects are in the works elsewhere. Britain’s Royal National Institute of Blind People (RNIB) has been working with researchers on making smart glasses, to retail at less than 300 pounds ($433), that help wearers identify shapes and determine distance, its website says.

  17. „KODowy marsz do aresztow w milczeniu?”

    Zadnych skojarzen, ozzy? Ja je mam

  18. Przecież wszędzie „idzie nowe”, co chwila czytam że ten dostał to a tamten tamto.
    Szczerze powiem że nie sądziłam że znielubię kogoś jeszcze bardziej niż Ziobrę a jest to właśnie Gliński. Nie mogę ścierpieć tej obłudnej gęby i tego co się z niej wydobywa. I tego betonu, świętoszkowatości i urazy do całego świata. A o machinacjach Kaczyńskiego tymczasowo mi się nie chce pieklić.

    ***
    Przeczytałam właśnie „Dzień dobry jestem z Kobry” Marii Czubaszek i mam mieszane uczucia.

    ***

    @mag

    Dałam Tanace moje 2 telefony. Tylko jakby co to proszę uprzedź mnie o dzień wcześniej, dzięks!

  19. Mnie „fascynuje” kariera pani Kempy. To odpracowanie świeta kościelnego, wyznaczone przesz panią K. na dzień 4 czerwca. Czy wszyscy ewentualni uczestnicy manifestacji KOD w tym dniu pożegnają się ze swoją pracą? Mało się udzielam, ale ja nie potrafię dać sobie rady z tak ekstremalnymi sytuacjami. Jedyne, to chyba pojadę do W-wy w dniu 4 czerwca. Pozdrawiam. Margit

  20. Nefcia – 20:08

    Czy przepuscilas obecne przywodztwo opozycji sejmowej przez wersje nabialowa?

    „Przeksztalcenie demokratycznie wybranych rzadow w rzady autorytarne staje sie mozliwe tylko wtedy gdy opozycja parlamentarna do nowowybranych rzadow sympatyzuje z nowymi rzadami”

    Przeklestwo POPiSu dogonilo polska demokracje. Kto to przewidzial? Nie mowcie ze to ja

  21. Ortequ, nie zauważyłam twojego wpisu w sprawie konsekwencji uczestnictwa w marszu 4. czerwca (u mnie wszystko idzie powoli tzw, „długi przewód”). Pozdrawiam.M.

  22. Co to za qtas na tej fotce we wpisie Gospodarza?

    http://kowalczyk.blog.polityka.pl/wp-content/uploads/2016/05/Glinski-kariera.jpg

    Mowi brat, Robert Gliński :

    – Ja już jestem dorosły, ale mój brat też jest dorosły. Jest wprawdzie dwa lata młodszy ode mnie, ale też jest już starym zgredem. Gdyby miał lat 15, to może bym próbował na niego wpłynąć. Poleciał na jeden teatr. Dyrektor chciał zrobić sobie promocję i podpuścił idiotę ministra .

    Drugie dno.
    Pochwalił jednak Piotra Glińskiego za to, że nie dał się “wpuścić” w kolejną “prowokację”, jaką ma być postawa Jana Klaty, dyrektora teatru w Krakowie.

    – Klata za wszelką cenę chciał być zwolniony i robił wszystko, żeby go wyrzucić. Ale się nie udało. Wszystko ma drugie dno.

    Nie znam, Gospodarzu, znaczenia waznosci pana Glinskiego. Czy Pan zna znaczenie waznosci wpisu o tym osobniku?

  23. Wlasnie szef Instytutu Adama Mickiewicza (IAM) oskarzyl Glinskiego o jawne klamstwa wygloszone podczas jego ostatniego wystapienia sejmowego (w ramach tzw. „pseudo-audytu”)…

    P.S. Glinskiego stawiam na rowni z Macierewiczem.
    Obaj reprezentuja podobny poziom intelektualny…

  24. Jesli opozycja nie ma nic do powiedzenia w odpowiedzi na pisiany „audyt”
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    Jaki to znowu „audyt”? Barwne (i okraszone spora iloscia pospolitych klamstw) wystapienia PiS-owskich ministrow to jeszcze nie „audyt”!
    Czy moze pan wskazac mi odpowiedni dokument?

    P.S. Czy pan wie na czy polega profesjonalny audyt i w jaki sposob nalezy go przeprowadzic / oglosic?

  25. Ze smutkiem patrzę, iż opozycja w sejmie jest w defensywie. Jeśli uniemożliwia im się adekwatne zabieranie głosu, to po jakiego grzyba nie opuszczą sali? Siedzą jak cielaki i cała Polska ogląda nawalankę i rechot Kaczego. Może przyczyna jest jakaś żałośnie prozaiczna ? Może boją się, że za nieobecność tzw. marszałek potrąci im z diety poselskiej? Zastanawiam się, dlaczego obecna opozycja do pięt nie dorasta kaczystom pod względem narzucania swej narracji? Oni tylko mniej lub bardziej niemrawo i nieudolnie usiłują się bronić. Defensywa i układny język. Bez nabiału się nie przebijają. Przecież język polityki musi być wyraźny i maksymalnie prosty. Aby przekonywać nieprzekonanych musi być przynajmniej dla nich zrozumiały. A rewolta pisowska bodaj najbardziej szkodzi samym uwiedzonym, ale nikt im tego przystępnie nie ujawnia. Nie wszyscy przecież są w 100% zaimpregnowani. Widać jak na dłoni, iż opozycji braknie lidera formatu np. Tuska. Kaczy na dziś nie ma przeciwnika tej samej chociażby wagi. Liderzy opozycji, demokratyczna Polska was wzywa! Dziś jedność ponad wszystko, bo realnie zaciska się pętla satrapii. I jeszcze np. rok temu, nikomu by sie to nawet nie przyśniło…

  26. Tobermory
    13 maja o godz. 19:42

    Tak stare, ze sie we wlasnej brodzie placze…

    I pierwotnie dotyczylo roznicy pomiedzy krokodylem, a zebraniem ZBOWID (lol)

  27. @Aspiryna
    13 maja o godz. 22:29
    Jaki to znowu „audyt”? Barwne (i okraszone spora iloscia pospolitych klamstw) wystapienia PiS-owskich ministrow to jeszcze nie „audyt”!
    Czy moze pan wskazac mi odpowiedni dokument?

    P.S. Czy pan wie na czy polega profesjonalny audyt i w jaki sposob nalezy go przeprowadzic / oglosic?

    Przecież tu nie chodzi o definicje i o prawdziwość, chodzi o obco i srogo brzmiace słowo oraz utworzenie obrazu „wroga”. Ten cyrk nie jest skierowany do paru tysięcy ludzi ale do paru milionów.

  28. A może triumwiracik nam się narodzi?

  29. agrycola
    13 maja o godz. 22:53
    uważam, że wychodzenie opozycji z sali sejmowej byłby błędem.Już na początku dzialania PIS w sejmie to zrobili (wtedy wyszło tylko PO); zrobili konferencję na schodach sejmowych.

    Nie sądzę, że obawiali się o swoje diety.I myslę, że trudno na takie steki półprawd, fantazji i kłamstw zareagować równie skladną obroną. Mnie zatykało,ale nie jestem politykiem.
    Trudno się kopać z koniem, choć politycy, nawet z PO i innej opozycji są w tym bardziej wprawieni.
    Brakuje kogoś takiego, jak Tusk (nie przypuszczałam, że będę go w taki sposób wspominać) w opozycji, p. Ewa Kopacz usiłowała dać odpór temu tsunami kłamstwa, dobrze poradził sobie Niesiołowski.

    Myslę, że w przeszłości brak reakcji wówczas rządzących na klamstwa, bezpodstawne oskarzenia i pomówienia składane przez PIS pod adresem rządzących rozochociło tych ostatnich,ale przyznaj – malo kto z nas był przygotowany na TAKIE działania

  30. Profesor i bangster na usługach PiS. 2 oszołomy na usługach Kaczora!

  31. Super-kariery? Z wysoka łatwiej się spada.

  32. NeferNefer
    13 maja o godz. 23:06
    co Cię rozczarowalo w ebooku Marii Czubaszek?

  33. Aspiryna (22:29)

    „Jesli opozycja nie ma nic do powiedzenia w odpowiedzi na pisiany „audyt”
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    Jaki to znowu „audyt”? Barwne (i okraszone spora iloscia pospolitych klamstw) wystapienia PiS-owskich ministrow to jeszcze nie „audyt”! Czy moze pan wskazac mi odpowiedni dokument?” P.S. Czy pan wie na czy polega profesjonalny audyt i w jaki sposob nalezy go przeprowadzic / oglosic?”

    Pan nie wie nic i nic nigdy o niczym nie glosil

    „12 maja o godz. 9:13
    Natomiast jesli chodzi o KRYMINALNE rozliczanie poprzednich rzadow, sprawa jest inna nieco. Kodeks karny tu bowiem wkracza. Takowe rozliczanie, kryminalne, jest konstytucyjnym obowiazkiem w kazdym panstwie. A takowego rozliczenia jednakze zaniechano po wyborach 2007. Choc KK zostal nie raz i nie dwa zlamany przez ziobrystokaczystow w okresie ich 2-letnich rzadow. To co autodespota Kaczafi wyprawia z tzw. audytem dzisiaj jest proba „rozliczania” poprzedniego rzadu wedlug, niby, Kodeksu Karnego. Kazde niz KK rozliczenie poprzedniego rzadu, zasady demokracji kwituja rozwiazaniem: ‚do naprawy w nastepnych wyborach’. Co zostalo dokonane, skutecznie, pol roku temu. Rzecz w tym jednakze, ze obecna ekipa bedaca przy wladzy w Polsce to very special kettle of fish. Ten special wynikajacy z sytuacji swiatowego parcia na autorytaryzm wladzy. Kaczafi sie wpisuje w swiatowy trynd. A ten fakt stawia nieco wyzsze wymogi KODowi. Czyli tez wszystkim innym czynnikom zanteresowanym obrona demokracji. Nie wystarczy maszerowac i pieprzyc pierdoly do podstawianych mikrofonow. Trzeba jeszcze znac artykuly konstytucji. Te zlamane przez NOWY autorytaryzm rzadowy. Czas na podciagniecie skarpetek”

    Uaktualnijmy:

    Czas na POprawe onuc

    Thanks, Balsam

  34. Noo dobrze. Czas na POdciagniecie onuc. Thanks, Balsam

  35. @Konstancja

    Ona sama jako człowiek. Nie znałam bliżej więc poczytałam. Książka bełkocik i trochę plot ze światka. Na jej tle charakter autorki (choć mam nadzieję że to maska) jawi się dość rozczarowująco, nad czym ubolewam bo spodziewałam się czegoś lepszej klasy. Jednak po lekturze nie mogę postawić na cokole. I bynajmniej nie chodzi o jej tzw. kontrowersyjne poglądy.

  36. @Margit,
    Zapomniałem dodać w swoim wpisie, że Becia w rozmowie w rozmowie z TVN24 zaprzeczyła jakoby odpracowywanie wypadające akurat 4. czerwca miało cokolwiek wspólnego z manifestacją KOD 🙂

  37. @Ewa-Joanna,
    W TVN24, Kempa pośrednio przyznała, że nie ma żadnych dokumuentów dotyczących „ałdytu”.

  38. Przestawszy zartowawszy. Bo zarty siem skonczyli

    Co powstrzymuje sily pro-demokratyczne w Polsce przed ogloszeniem rokoszu?
    Zastanowmy sie nad tym

    „Rokosz – pierwotnie zajazd szlachty, później bunt, zbrojne powstanie szlachty (polskiej, bądź węgierskiej) przeciw królowi elektowi w celach politycznych. Rokoszem nazywana jest także konfederacja, skierowana przeciwko królowi. Słynne historyczne rokosze to m.in. wojna kokosza, rokosz Zebrzydowskiego, rokosz Lubomirskiego i rokosz łowicki. Słowo pochodzi z węgierskiego od słowa „Rákos /rákos-mezei parlament” oznaczającego tłum. Słowo węgierskie pochodzi z kolei od pola pod Pesztem, gdzie zbierała się konno szlachta węgierska w celu wyboru monarchy. Prawo do występowania poddanych przeciwko władcy gwarantował artykuł de non praestanda oboedientia konfederacji warszawskiej w 1573 roku, wysnuty z przywileju mielnickiego z 1501, gdzie zapewniano senatorom prawo do uznania króla, który przekroczył swoje uprawnienia, za tyrana.”

    Wychodzi na to, ze bez powtorki rokosza nie obejdzie sie. A kto tego rokosza dokona?

    Rekaktorze Kowalczyk, wystap!

  39. Trzy super kariery z Monty Pythona:
    https://youtu.be/KkNjX_rz0As?t=81
    Jeden z bohaterów jest wyjątkowo niezłomny.

  40. Kandydat narodowych Szwabolistów ma wspaniałe plany, na początek chce zająć Polskę!

    Narodowi Szwaboliści, cudne!

    A u nas Narodowi Poloniści!!!

  41. Skad ten Kaczysty, normalnie nieuk wynikajacy ze zwyklego nieuctwa, sie dowiedzial o polskim rokoszu na Wegrzech?

  42. NeferNefer
    13 maja o godz. 23:54

    „Dzień dobry, jestem z kobry” kupilam komuś w tegorocznym prezencie gwiazdkowym, a ze był to maraton kupowania prezentów, choć zawsze obiecuję sobie, że bedzie inaczej, tego dnia miałam bardzo mało czasu. Siedziałam w samochodzie, czekałam na kierowcę i sięgnęłam po ksiązkę. Ostrożnie, by nie rozdziawić kartek 🙂 czytałam ją półprzymkniętą. I była to wyprawa w świat kogoś, kto kupuje pieczone kurczaki dla bezdomnych kotów, a jego sąsiadem jest Jasiu Pietrzak i kto żałuje, że eutanazja nie jest kwestią wyboru. myślałam sobie, rety, co za eutanazja, z jakiego powodu, bo nie chciałam dopuścić myśli, że być może to juz czas na myśl o śmierci.
    Mam taką znyraną książkę „60 minut na godzinę”, jednym z autorów była pani Maria, czytałam książkę jako dzieciak namiętnie, „moje życie z kolega kierownikiem”, „matriarchat”, recenzje z filmów pisane bodaj przez Zaorskiego?, dwóch łebków, Maniek?, opowiadało, co widzieli w kinie, i trylogia – Skrzetuski i Helena, Skrzetuski: ile razy kukułka zakuka, tylu synalków mieć będziem. Przy którys tam panna zbladła, a przy nastepnym zaprawiwszy w pysk pana Skrzetuskiego uciekła w Dzikie Pola.
    Nigdy tego nie słyszałam, nie wyobrażam sobie takiego radia.
    Dzis stacje komercyjne dzień w dzień wyją o szcześciu, które mnie spotka, jeśli wyślę sms-a i będę miała szansę wygrac ogromne pieniądze, całe 400 tysiecy. Tyle, jeśli chodzi o treść.
    Morawiecki by się usmiał.
    Często czekam na kierowcę w tamtym miejscu. Przeważnie dbam o lekturę. Dłuży mi się mniej lub bardziej, nastrój mam lepszy lub gorszy, tego dnia poczułam lekkość bytu.
    Bardzo mi przykro z powodu Jej śmierci.

  43. Jiba, 14.05, 1:04:
    słyszałem to wszystko, ,,60 minut na godzinę” było wtedy doskonałą audycją, na którą czekało się cały tydzień. Premiera w niedzielę 10.00, powtórka w poniedziałek chyba o 20.00, albo o 21.00. Kolega Kierownik to twór Jacka Fedorowicza, podobnie, jak wszyscy jego ,,podwładni”: Kuchmistrz, pan Kazio, sam Fedorowicz, Tłumacz… łza się w oku kręci.
    Recenzje filmów to był dział Andrzeja Zaorskiego i Mariana Kociniaka. Stąd ,,Maniek”. Już niestety nieobecny wśród nas.
    Historie o Skrzetuskim, Helenie i kukułkach na Dzikich Polach to robota ,,Studia 202″ z Wrocławia z niezapomnianym autorem, poetą Andrzejem Waligórskim.
    Jibo! Wspomniałaś ,,Matriarchat”. To było słuchowisko radiowe w formie serialu. Bardzo znakomite. Było ich znacznie więcej, choćby ,,Świnka” czy ,,Laboratorium nr 8″. Słuchowiska były realizowane perfekcyjnie, a wykonawcami byli aktorzy z bardzo wysokiej półki. Oczywiście wśród autorów ,,60-tki” była również Pani Maria, a Jej skecze z Jerzym Dobrowolskim, Wojciechem Pokorą i Ireną Kwiatkowską potrafiły zakręcić w głowie jak niezły joint.
    Jeszcze słowo co do słuchowisk-seriali. Ich autorem był niezmiennie Marcin Wolski, wówczas znakomity i kochany twórca, można powiedzieć ,,ukochany bajkopisarz gierkowskiego PRL-u”. Piastował wtedy co prawda dość niewdzięczną funkcję I sekretarza POP PR, ale czasy były inne i nikt nie miał do niego o to pretensji, tym bardziej, że naprawdę swoją twórczością potrafił umilać życie.
    Czasy się zmieniły. Nie ma już tego radia, nie ma tej ,,sześćdziesiątki”, na którą czekało się cały tydzień. Jeszcze jedno. ,,60 minut na godzinę” nie skończyło się razem z ,,Telerankiem” 13.12.1981. Skończyło się w ,,karnawale Solidarności”. Wtedy zaczęło być polityczne. Doskonałość ,,prysła jak przekłuty balon”.
    Nie mam pojęcia, jaką krzywdę ktoś wyrządził panu Wolskiemu, jak go psychicznie okaleczył, że stał się kimś takim (czymś?), jak jest.
    Jiba, takie radio było. Naprawdę. Słuchałem go. Mam do tej pory nagrania. Wiadomo, że już go nie będzie. Szkoda. Posłuchałbym tych wszystkich autorów, wykonawców bez politycznego kontekstu. Znowu. Na czele z niezapomnianym ,,Ulubionym Ciągiem Dalszym”, ale niestety ten ma już od chyba 30 ponad lat ,,antykomunistycznego” p..rdolca.
    Serdecznie pozdrawiam nie lękając się.
    guziec

  44. Tzw.program Morawieckiego przypomina Manifest PKWN z opcją Bodżców ekonomicznych tow. Bolesława Jaszczuka jak w ramach PRL podzielić równo nędzę bo Polska jest w ruinie.Na tle ruin zachęta nie lękajcie się dobrej zmiany przypomina zdjęcie ciasnych butów kiedy boli głowa. Tak sobie myślę ,że po obaleniu komuny i rządach katolików po tym okresie w różnych szatach partyjnych z marnym skutkiem/jak sugeruje tzw.audyt/ nie potwierdza się zasada pochodzenia wszelkiej władzy od Boga ? Może więcej pokory w pojmowaniu kto naprawdę ciągnie za sznurki bez zwalania winy na prezesa.

  45. Wciaz wspominaja Marie Czubaszek. Wszedzie. „Trójka” dała całą godzinę tych wspominkow

    „- Tym mężczyzną t y byłeś. Nawet mnie nie zauważyłeś, prawda?
    – Rzeczywiście… Gdybym cię widział…
    – Ale mnie n i e widziałeś! – przerwała ostro.
    – Bo miłość… – wiedziałem, że muszę coś powiedzieć – bo miłość, kochanie, jest ślepa!
    – Ale tę dziewczynę dobrze widziałeś!
    – Bo jej nie kocham. Po prostu. Masz najlepszy dowód, że to nic poważnego! Kocham tylko ciebie!
    – Ale fiołki jej kupujesz!
    – Skoro jej nie kocham, to przynajmniej niech dostanie czasem ode mnie kwiatki!
    – W takim razie – powiedziała smutno moja żona – czy mógłbyś mnie przestać kochać?”

    Ze to jeszcze nie ma na to piscenzury, dziw nad dziwy. Czyzby waadza Kurskiego et consortes nie dosiegala „Trojki”?

  46. Uoni tem „Trojke” zaudytujom. Zapamientajcie moje slowa

  47. Maria Czubaszek i cenzura

    „Ja zaczynałam pisać w czasach cenzury. Trzeba było bardzo kombinować, żeby tę cenzurę jakoś sprytnie obejść. Z kabaretami wtedy nie współpracowałam, zresztą mało ich było, raczej pisałam rzeczy abstrakcyjne. Jak na każdy temat, to są dwie szkoły. Jedni uważają, że jak oficjalnie nie ma cenzury, no to po prostu można pisać wszystko i jest to cudowna sprawa dla ludzi zajmujących się satyrą, zwłaszcza polityczną. Ja natomiast należę raczej do tej drugiej grupy. Kiedyś nawet z Jankiem Pietrzakiem na ten temat rozmawiałam. On uważał, że cenzura to była straszna rzecz, a ja – że wpływała jednak na jakość tekstów, bo żeby coś się udało przez jej oczka przepuścić, tekst musiał być bardziej dopracowany. Pisało się aluzjami, nie waliło wprost między oczy.”

    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,150173,19538614,maria-czubaszek-obserwuje-lubu-dubu.html

    Az dozyla PiSu 2016

    „polityków trudno jeszcze bardziej uśmiesznić. Jak mówię, bardzo dużo oglądam tych programów politycznych i czasem prawie że się szczypię: „Czy to jest z jakiegoś kabaretu? Czy to naprawdę jakieś przemówienie?”. Pani profesor Pawłowicz potrafi coś tak powiedzieć, że mało który satyryk by wymyślił. Sami politycy są już tacy śmieszni, że trudno ich przeskoczyć. Nie wiem, co z tym począć.”

    Kurski wie co z tym poczac. Umarlym jednak nalezy sie jakis okres karencyjny. Niech jeszcze Czubaszek POistnieje. W okresie zaloby, anyway. A POtem, wynocha na cmentarzysko komuchow i POst komuchow!

    Zeby Polska byla Polską.Tą kaczą, tą wolską

  48. @Jiba
    14 maja o godz. 1:04

    Też mam tę książkę. Właśnie sobie odświeżyłem opowiastkę „O Królewnie Śmieszce, komiku garbusku i jednym smutnym”.
    Od Czubaszek została mi w pamięci gra znaczonymi szachami i Wyspy Hula Gula, przezornie też zawsze zabieram w podróż azymut, który trzymam w moim nieodłącznym chlebaczku 😎

  49. Jiba,
    Poszukaj w necie poezji Waligórskiego. To wszystko szło w radiu.

    Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące
    W dość niewybredny sposób podtarł się zającem.
    Zając się potem żonie chwalił po obiedzie:
    – Wiesz stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!

    Kiedyś pijany zając włóczył się po rżysku,
    A spotkawszy niedźwiedzia, naprał go po pysku.
    Niedźwiedź wpadłszy do domu wrzasnął: – Leokadio!
    Coś się chyba zmieniło, włącz no prędko radio!

    Dmuchał żabę chuligan raz, kawał świntucha.
    Dmucha ją, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha,
    Wtem bęc – z żaby królewna śliczna się wyłania!
    A ten skurczybyk wcale nie przerwał dmuchania…

    Raz kiedyś jurny wróbel w miłosnej euforii
    Chwalił się, że zajeździ kobyłę historii,
    Lecz kiedy wyładował temperament dziki,
    Kobyła stwierdziła: – Chyba mam owsiki…

    Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy,
    Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy,
    Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna,
    Wreszcie zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł. Amen.

    Zapylała raz pszczółka jakiegoś badyla,
    Wtem czuje, że od tyłu też ją ktoś zapyla.
    Patrzy się, a to truteń, niejaki Zenobi.
    Morał – rób dobrze innym, tobie też ktoś zrobi.

    Chomik, zbierając plony, do swej norki ganiał,
    A obok dobry niedźwiedź chomika ochraniał.
    Potem zjadł mu te plony, wytarł łapą mordę,
    Wydupcył biedne zwierzę i przypiął mu order.

    Raz chory niedźwiedź pierdział, budząc miłosierdzie
    A suseł mu oklaski bił po każdym pierdzie.
    Czy ten suseł zwariował? – spytał dzięcioł śledzia.
    Nie – śledź odparł – to rzecznik prasowy niedźwiedzia.

    Wyryćkał lisek kotka na sianku przy płotku
    I spytał: – Jak oceniasz ten mój wyczyn, kotku?
    – Cóż – rzekł kotek – przez miesiąc nie będę mógł siedzieć,
    Lecz gdyby nie ty, toby mnie wyryćkał niedźwiedź.

    Współczuły raz sąsiadki pani koliberek
    Pani mąż to ma raczej mały kaliberek
    Owszem, odrzekła żona nie wstydząc się zwierzeń
    Lecz za to na sekundę do dwustu uderzeń!

  50. Czy ktos zdaje sobie sprawe z tego, ze przejscie z demokracji do autorytaryzmu nastepowalo, zawsze w historii, za pelnym przyzwoleniem spolecznym?

    Marsze KODu maja temu zaprzeczac. Czy zaprzeczaja?

    Trudno wyczuc. Uzurpatorzy WIEKSZOSCIOWEJ wladzy PO wyborach 25 pazdziernika 2015 – czyli partia PiS – zdaja sie olewac te wszystkie marsze. Co my na to? A nico.

    Bo TK milczy jak grob. Zlozony juz w grobie kaczym.

  51. A Ona dalej to samo

    https://pbs.twimg.com/media/CiMKY5SWkAAU1Kh.jpg

    Ona, ta Michelle, nic innego nie moze powiedziec. Bo Kaczysty nie musi z niczego odchodzic. Choc kazdy wie ze to o jego odejscie Pierwszej Damie sie rozchodzi

  52. Zrozumiec niepojete

  53. @jobrave
    14 maja o godz. 0:05
    Przecież to nie jest istotne, czy są jakieś dokumenty, czy ich nie ma – istotne jest, że duża część elektoratu (około 34%) wierzy, że one są i wierzy, że mówią prawdę.

  54. @Płynna rzeczywistość
    Dołożę jeszcze dwie Bajeczki Babci Pimpusiowej:

    Walczył orzeł z sępami, aż obrósł w legendę.
    Niestety – przy okazji podłapał też mendę.
    Wszyscy pytają orła: – Jak walczyłeś? Świergol!
    A menda w krzyk: – Spuściliśmy tym sępom wpierdol!

    Złapał raz Rybak Rybkę Złotą, która w strachu
    Przyrzekała, że załatwi mu podróż na zachód,
    Lecz gdy mu załatwiła, przybiegł do niej z mordą:
    – Ja chciałem do Frankfurtu, ale nie nad Odrą!

    A tu Andrzej Waligórski sauté:
    ‚https://www.youtube.com/watch?v=8Cr0m67kPeI
    To było jedno z ostatnich jego nagrań dla radia.

  55. Zeby Polska byla Polską.Tą kaczą, tą wolską

  56. „Miłość jest jak niedziela”. Chyba najpiękniejsza z piosenek Marii Czubaszek. No i wspaniała Ewa Bem.
    https://www.youtube.com/watch?v=0WmQ8hhJXfc

  57. „Ziobro. Dziesięć lat temu Kaczyński traktował go jak syna. Dziś o uczuciach nie ma mowy. Zbigniewa Ziobrę łączy z prezesem jakiś tajemniczy kontrakt, którego szczegółów nikt nie zna.”

    Czekamy na nastepna odslone

    „Ledwo w 2005 r. został ministrem, wbrew prawu przyniósł prezesowi PiS akta śledztwa z nazwiskami polityków.
    – Jak dziecko, które złapało pięknego motyla i natychmiast pobiegło się nim pochwalić ojcu – mówił karnista, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Zbigniew Hołda. Ziobro był wtedy zwany „delfinem”. Prezes traktował go jak syna, on Kaczyńskiego jak najwyższy autorytet. Dziś o takich uczuciach nie ma mowy.
    – Kaczyński podniósł go z niebytu, Kaczyński może go tam jednym ruchem zepchnąć – mówi polityk związany kiedyś z PiS.

    Dlaczego Ziobro jest w rządzie? Przecież prezes nie wybacza zdrady, a zdradą była próba przejęcia partii zakończona wyrzuceniem go z PiS. Nie cierpi go tzw. zakon PC (Porozumienie Centrum, pierwsza partia braci Kaczyńskich). Brudziński, Lipiński, Kuchciński, Jurgiel, Tchórzewski to najwierniejsi druhowie prezesa. Grupa trzymająca władzę w PiS….”

    Wszyscy czekaja na nastepna odslone z Ziobrem. Tym samym Ziobrem ktorego nie potrafily dosiegnac lapy TK. Czy innego Trybunalu. Wina Tuska, of kors

  58. Do szkoły na Zoliborzu przychodzi prezes Kaczyński. Pozwala dzieciom
    na zadawanie pytań. Zgłasza się mały Jasiu.
    – Ja mam trzy pytania. Po pierwsze: jak się pan czuje po wygraniu
    wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa pan, że
    atak na Trybunal Konstytucyjny był zamachem na polską demokrację? Po
    trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce?

    Pan prezes zaczął się namyślać, gdy wtem zadzwonił dzwonek. Po przerwie
    dzieci wróciły do klasy, usiadły, Piotruś podniósł rękę.
    – Ja mam pięć pytań do pana prezesa. Po pierwsze: jak się pan czuje
    po wygraniu wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa
    pan, że atak na Trybunal Konstytucyjny był zamachem na polską demokrację?
    Po trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce?
    Po czwarte: dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut
    wcześniej? I po piąte: co się stało z małym Jasiem?

  59. Przed wizytą u papy, nasze Beaty, powinny obejrzeć to:
    https://www.youtube.com/watch?v=QMQ4JicUs1A

  60. @Jiba
    14 maja o godz. 1:04

    Miałam napisać wywód etc ale zostawię dla siebie 😉 mam nadzieję że gdziekolwiek jest będzie miała nieskończony zapas ulubionych papierosów.

  61. Orteq
    14 maja o godz. 11:26

    Wez sie w garsc, chlopie i nie „uwalaj” starych dobrych dowcipow.

    W oryginale to byl wegiel i Kopalnia „Bytom”.
    Po przerwie glos zabral kolejny gornik:
    – Jo tez jestem gornik z „Kopalni Bytom”. I jo sie nie pytom, gdziesik jest wegiel z „Kopalni Bytom”. Tylko sie pytom, gdzie jest ten gornik z „Kopalni Bytom”, ktoren sie pytol, gdzie jest wegiel z „Kopalni Bytom”?

    Tak wiec w tym co pisales, powinno byc tak:
    …– Ja sie nie pytam pana prezesa. Po pierwsze: jak się pan czuje
    po wygraniu wyborów, które pan sfingował? Po drugie: czy nie uważa
    pan, że atak na Trybunal Konstytucyjny był zamachem na polską demokrację?
    Po trzecie: czy to prawda, że chce pan przejąć całą władzę w Polsce?
    Tylko sie pytam:
    Po czwarte: dlaczego dzwonek na przerwę zadzwonił dwadzieścia minut
    wcześniej? I po piąte: co się stało z małym Jasiem?

  62. @Orteq

    Wczoraj sie zapytales o „audyt PiSu”.

    Jest zrobiony i mozesz sie z nim zapoznac:

    http://www.kod-mazowsze.pl/audyt-rzadow-pis/

  63. @sugadaddy
    14 maja o godz. 11:32

    Sugerowałbyś wrotki tym dwóm Beatkom w żałobie? 😉
    Żarty żartami, ale dwie katolickie przywódczynie Irlandii oszczędziły sobie welonów, jedna nawet wystąpiła na zielono, a Raisa Gorbaczowa nawiedziła JPII w czerwonym kostiumie i świat się nie zawalił, ani nawet papież nie skrzywił ze zgorszenia.

  64. W pierwszym odruchu „zagralem” pamieci MC High Hopes Pink Floid, ale …, ale sadze ze z uwagi na jej slabosc do papierosow, ukochanie zycia i caloksztalt, lepszy bedzie Jarek Nohavica…

    https://www.youtube.com/watch?v=jYVNbSR1c1I

  65. Angela Merkel jedynie jako przewodnicząca CSU spotkała się z JPII z głową okrytą lekką, koronkową mantylką, później jako kanclerz już nigdy nie okrywała głowy wizytując Watykan.
    Kobiety pewne swej roli i znaczenia nie mają problemów w takich sytuacjach.

  66. Do mantylki dobrze jest mieć… szyję 😎
    „http://peluqueriamdv.com/wp-content/uploads/2015/03/Spanish-beauty-with-traditional-Mantilla-Semana-Santa-Andalucia-Spain-con-cabello-cubierto-viernes-santo-736×1024.jpg

  67. Mówi, że nie ma tej strony?
    A może jest tutaj?
    „http://peluqueriamdv.com/wp-content/uploads/2015/03/Spanish-beauty-with-traditional-Mantilla-Semana-Santa-Andalucia-Spain-con-cabello-cubierto-viernes-santo-736×1024.jpg
    Jak się nie otworzy, to szkoda 🙁

  68. Wspominamy, zalujemy, oplakujemy … Ale nei wszyscy !

    Niejaki Marek Magierowski robi to tak:

    Proszę przestudiować cały obraz z Twittera.

    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10153691269012677&set=a.10150998048897677.418300.592497676&type=3&theater

    Jest tu i stanowisko pracownika Kancelarii Prezydenta oraz kolesia, który nie powinien nawet czyścić moich butów, a niszczy godność najwyższego urzędu we wciąż jeszcze mojej Polsce.

    Brzydzę się PiS-em i tymi wszystki gnidami i lajdakami, ktorych gromadzi i tym wszystkim co wyprawia. Mysle, ze zaden dalszy koment nie jest potrzebny, bo te dwa nedzne dranie, same za siebie i o sobie… wystarczy, bo mi sie robi niedobrze.

    Dodam tylko, że wpis cytowany wyzej został już usunięty z Twittera.

  69. Mnie te dwie wrony przypomniały tę złośliwą z czechosłowackiej bajki Štaflik a Špagetka.

  70. @NeferNefer,
    Wersja nabiałowa, o której wspominasz (pamiętam ją z lat szczenięcych)
    – Co to jest: Ma sto jaj i dwa zęby?
    – Nie wiem.
    – Krokodyl.
    – A, co to jest: Ma dwa jaja i sto zębów?
    – Nie wiem.
    – Zebranie członków ZBOWiD.

  71. Maria Czubaszek o sobie: „Mówią o mnie, że jestem tak stara, że wiszę Mojżeszowi pięć złotych.”

  72. @jobrave

    wróć 🙂

  73. Dziękuję Wam wszystkim i za wspomnienia o tej audycji i za wskazówki i za wiersze.
    Znalazłam tę książkę, siądę sobie wieczorem i poczytam, jak to było. Mgliście kojarzy mi się opowieść o mieście?, które wyglądało jak naga kobieta, jakieś kółko różańcowe chciało tynkować na różowo budynki w miejscach strategicznych, pękałam ze śmiechu.

    lonefather
    14 maja o godz. 13:51

    Widziałam to. Powiem tak, Pani Maria jeszcze za życia była legendą. To, co robi Duda tez przejdzie do legendy, ale raczej nie do takiej, na jakiej by mu zależało.

  74. @Płynna rzeczywistość,

    Tu skecz w monty-pythonowskim stylu, w wykonaniu Kabaretu Moralnego Niepokoju. Ów skecz nieodparcie kojarzy mi się z „żołnierzami wyklętymi”, z niektórymi przynajmniej. Chyba został przeoczony przez strażników pamięci, bo nie było protestów albo doszli do wniosku, że chodzi o komunistyczną partyzantkę.
    https://www.youtube.com/watch?v=B46BIcrqchA
    Z okazji święta „wyklętych” puściłem to na FB i obrzucono mnie najgorszymi wyzwiskami.

  75. Kochana, niepoprawna, niezależna, dobra, wzruszająca – Maria Czubaszek!
    Mało znany wywiad z Panią Marią:
    https://www.youtube.com/watch?v=HKtm5BVREXU

    Od śmierci Pani Marii większość czasu spędzam na słuchaniu wywiadów z jej udziałem, piosenek, do których napisała słowa, czytam ją i o niej i dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak ważną rolę odegrała jej twórczość w moim życiu, jak wpłynęła na moją osobowość, kształtując ją. Podziwiam ją również za to, czego mi brakuje, tego mianowicie, że nie miała w sobie żadnej agresji, a mimo tego udawało się jej być stanowczą, pewną swego.
    Sorry za ten niezamierzony patos.
    @mag,
    „Miłość jest jak niedziela”, czy”Odkładana miłość” z muzyką Jana Ptaszyna Wróblewskiego – niebalnalne słowa tych piosenek pokazują, że Maria Czubaszek skrywała w sobie wrażliwą, kobiecą duszę, od której pozornie się dystansowała. Żal mi Wojciecha Karolaka, który – w jednym z wywiadów, tak pięknie o Niej mówił, o tym co go z Nią łączy. Współczuję mu głęboko zdając sobie sprawę, jaka pustka musiała go ogarnąć po tej stracie.

  76. Stare wraca. Szkoda, że młode lata nie powrócą.

  77. A ja – raczej przez przypadek – natknąłem się na wywiad redaktor Olejnik z ministrem Glińskim w jednej z telewizorni i twierdzę,że ani blondwłosa gwiazda mediów, ani niezbyt popularny minister nie powalali z nóg głębią wygłaszanych fraz,ale sięgając pamięcią wstecz mogę powiedzieć,że oglądałem gorszych od obojga bohaterów wspomnianego programu.

    I żeby nie być posądzonym o złośliwość dopowiem,że nie porównuję redaktor Olejnik do Ireny Dziedzic, a ministra Glińskiego do fascynującej osoby posła Filipka.

  78. Tobermory
    Może być czarny welon zamiast mantylki, a i do niego szyja się przydaje.
    http://cdn12.se.smcloud.net/t/photos/t/428869/dama-w-czarnym-welonie-clara-miriam-leone_24179877.jpg

  79. Tobermory
    Czarny welon zamiast czarnej mantylki. Szyja uwydatniona.
    Ponawiam, bo mój „komentarz czeka na moderacje” nie wiedzieć czemu.
    http://cdn12.se.smcloud.net/t/photos/t/428869/dama-w-czarnym-welonie-clara-miriam-leone_24179877.jpg

  80. lonefather (12:46)

    „audyt PiSu”. Jest zrobiony i mozesz sie z nim zapoznac:
    http://www.kod-mazowsze.pl/audyt-rzadow-pis/

    Czy z tego „audytu” da sie kogos zapuszkowac? Mysle o czasach gdy powroci zla zmiana. Jesli w ten powrot ktos wierzy..

    Kazek Go Go Go Marcinkiewicz zapowiedzial aresztowania na podstawie „audytu” Polske Zbawa Placka. Mam podstawy by sadzic, iz w tej akurat sprawie Kazek ma slusznego.

  81. Panie Redaktorze,
    ten krótki tekst umieściłem pod wpisem redaktora Jacka Żakowskiego, ale ma o ten specyficzny obyczaj, że demokratycznie każe czekać w kolejce na publikację kilka dni, by na kilka godzin przed zmianą swojego wpisu ujawnić wpis blogowicza, którego już (oprócz cenzora) nikt nie przeczyta.

    Przepraszam.

    To wszystko co Pan pisze, to spóźniona i ponura refleksja.
    Mam szczególne poczucie gorzkiej (jeżeli można to tak nazwać) satysfakcji, bo przez miniony okres w swoich wpisach krytykowałem głownie Tuska i Platformę.
    Tego pierwszego za robienie z siebie celebryty politycznego i zakompleksionego piłkarza, a więc za ślepotę polityczną.
    Okazuje się, że wszystko było widać jak na dłoni, ale myśl że jakoś to będzie nie opuszczała naszego idola do końca, czyli do czasu emigracji politycznej.
    Tymczasem brunatna masa obrastała w siłę.
    O głównych przeciwnikach Platformy pisałem mało, bo o chorych się nie mówi, lecz leczy.

  82. Dobry wieczor,

    dzisiejszy caly dzien na Targach Gitarowych 2016 /Fuzz Guitar Show, Göteborg, czyli najwieksza impreza skandynawska – gitara i jej okolice a wiec wszystko, co mozna sobie wyobrazic o tym instrumencie. Moj syn Elie prezentowal/gral u kolekcjonera/ pare drogich modeli Fendera Strato 1962, 1963 (ulubiony Fender Hanka Marvina i Mark Knopflera – piekny kolor czerwony), ponadto ekspozycje z unikatowymi gitarami Gibsona LP model 1959 (Joe Bonamassa). Coroczna ta impreza gromadzi wielu producentow
    gitar i aparatury akustycznej, roznego rodzaju sprzetu elektronicznego. Gitary nie sa tanie z reguly a wiec od 100 000PLN po 10000PLN dla bardziej zaawansowanych muzykow a najtansze w okolicach 1500 PLN dla poczatkujacych (kopie chinskie, koraanskie, indonezyjskie).
    Moze nie 300 000 tysiecy gitar ale zapewne pare tysiecy. 🙂

    PS wieczorem festiwal piosenki Eurowizji 2016 w Sztokholmie a i reprezentant Polski Michal Szpak. Wedlug dziennkow szwedzkich ma szanse na… miejsce 21-24 a wiec w samej koncowce Utwor „Color of your life” to taka ekstremalna ballada, ktora wykonuje Michal Szpak podobny do ksiecia wampirow z fryzura wczesnego hardrockersa, troche jak Jonny Depp z filmu o piratach. Mogloby jeszcze byc gorzej ale maly plus wokalisty vibrato
    Na zwyciezcow sa typowani: Dami Im (Australia),
    Jamala (sympatyczna Tatarka z Ukrainy) z utworem „1944” – tekst poswiecony krymskim Tatarom,
    Sergej Lazarow(Rosja, ciekawy koncept wizualny)

  83. 🙂
    Festiwal Piosenki Eurowizji 2016, Stockholm

    JAMALA, Ukraina
    „1944”
    https://www.youtube.com/watch?v=iExW72v0BSw

  84. jobrave (15:19)

    „Tu skecz w monty-pythonowskim stylu, w wykonaniu Kabaretu Moralnego Niepokoju.
    https://www.youtube.com/watch?v=B46BIcrqchA
    Z okazji święta „wyklętych” puściłem to na FB i obrzucono mnie najgorszymi wyzwiskami.”

    Wyzwisk nie paluczysz. Ale przygane za puszczanie tak beznadziejnego gniota masz.

    PS. KMN w niektorych skeczach mogl byc pewna rozrywka. Mogl byc. Niestety, zbyt czesto nie mogl

  85. Az wylazlo smolenskie szydlo

    Z audytu:

    Szef MSWiA o BOR:
    – brak odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków 10 kwietnia 2010 roku
    Szef MON:
    – hańbą jest awansowanie osób, które dopuściły się błędów przy organizowaniu lotu dla Smoleńska
    – ukryto kluczowe dokumenty w sprawie katastrofy samolotu TU-154M
    – działania w zakresie wyjaśnienia katastofy smoleńskiej prowadzono w sposób uniemożliwiający ustalenie rzeczywistych przyczyn i przebiegu zdarzeń a wręcz wspierający rosyjską operację dezinformacyjną w tym zakresie.

    Teraz tylko znalezc na to jakies paragrafy i zla zmiana zapuszkowana. Za sam Smolensk tylko

  86. ozzy
    „Jamala” robi ogromne wrażenie. Ciekawe czy przebije się w tak komercjalnym festiwalu piosenki, jak ten Eurowizji.
    A ja miałam dziś prawdziwie „ukraiński” dzień. Najpierw kupowałyśmy kwiaty i sadziły w ogródku z moją sąsiadką Ukrainką, która pracuje w Warszawie ( jako ekspedientka w sklepie w mojej okolicy), a potem wpadł Igor, też Ukrainiec zatrudniony od kilku lat w firmie (nie mojej!) budowlanej po zaproszenie potrzebne do wizy dla jego żony. Znamy się od kilku lat. Byłam nawet niedawno na weselu ich córki. Na Ukrainie.
    I kto by pomyślał, że są miedzy nami Polakami i Ukraińcami „rachunki krzywd”?

  87. Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą uważa, że Władysław Frasyniuk znieważył prezesa PiS i prezydenta. Miał się tego dopuścić, porównując pierwszego do Łukaszenki i Putina, drugiego wyśmiewał za to, że ktoś napisał o nim „Du*a”. Sprawą zajmie się prokuratura.

    Po cichutku, zaczynaja sie represje…

    http://natemat.pl/174311,frasyniuk-odpowie-przed-prokuratura-mial-zniewazyc-kaczynskiego-i-dude

    Czy spelnia sie przewidywania Kazia Marcinkiewicza i beda wsadzac, czy Andrzeja Celinskiego i beda kary finansowe?

  88. Kto by pomyslal o rachunkach krzywd, pytasz mag(us)?

    Wydaje sie, ze wynalazca „audytu” by pomyslal.

    Bo audyt wlasnie w rachunki „krzywd” sie wpisuje. Zawsze o jakies rachunki i o jakies krzywdy niby chodzi gdy zaczynaja sie „audyty”. Miedzynarodowe, sejmowe, miedzypartyjne ponizej Sejmu odbywane. Oraz wszedzie tam gdzie gdzie mozna sie wyzyc w hejterstwie.

    Katynskie rachunki krzywd sa oczywiscie na samym czubku. Po uplywie cwierc wieku. Tam zadne ruskie przeprosiny, czy inne „POjednania”, nie maja zadnych szans. Tam „audyt” POPiSowy trwa 24/7/52. Zeby komus sie co nie POmieszalo, zainstalowano wlasnie kompanie honorowe WP przy obchodach miesiecznic kazdego 10-go kazdego m-ca.

    Jak jest z rachunkami krzywd w sprawie rzezi wolynskiej? Noo, akurat tam tak jest, ze rezuny rozmawiaja z nie-zabijajcie-nas Waszczem. Ministrem, poniekad. To zas pozwala na nasze bagatelizowanie braku ukrainskich przeprosin. Czy sie czasem cos komus nie odmieni w tej sprawie? I czy ktos, nawet w PiSie, nie wymysli „audytu” tego bagatelizowania wciaz nie zabliznionej rany?

    Twoje dobrosasiedzkie stosunki z twoimi Ukraincami zaprzeczaja hejterstwu. Temu dzisiaj bedacemu „polityka wschodnia” rzadzacej partii. Ukraina jakos sie wykrecila z tej polityki.

    Na krzywa gebe sie wykrecila. To tak na moj gust

  89. Ortequ(siu)
    Co jak co, ale gębę mam prostą. Podobnie nie krzywą jak.. nogi.
    Kiedy człowiek do ludzi podobny (mawiali na ojcowych Kresach wileńskich), to i mniej ma pretensji do świata. Aaa?

  90. „Po uplywie cwierc wieku”, powiedzialo sie

    A „po uplywie trzech czwartych wieku” brzmi nie tylko lepiej ale i blizej do prawdy.

    Od mordu katynskiego uplynelo 76 lat. Problem w tym tylko, ze 75-tej rocznicy Katynia nie swietowano tak hucznie, w ubieglym roku. Tak jak probowano swietowac 70-ta rocznice piec lat wczesniej. Dlaczego nie bylo celebracji 75-letnich?

    Bo moglo nie byc wystarczajacej liczby ochotnikow na pasazerow nastepnej hejterskiej tutki. Nic dwa razy sie nie zdarza

  91. mag(us)

    Ty nie nadazasz za mna, ja nie nadazam za toba. Czy dobrze audytuje?

  92. ozzy
    W konkursie Eurowizji wygrała jak najsłuszniej Ukrainka – brawo!!!
    A Szpak, powyżej Twoich zaniżonych notowań, zaliczył 8 miejsce.

  93. „Dopoki Katyn bedzie przewyzszal Holokaust jesli o zbrodnie Niemcow przeciwko Polakom chodzi, mozemy zapomniec o pojednaniu polsko-rosyjskim” – Putin

  94. Orteq
    Widocznie nie zdanżam, bo u mnie już mocno nocna pora.
    Dobranoc-dobry-dzień

  95. Smolensk, srolensk. Wez tu wygraj z takim

  96. No juz dobrze, mag(us). Jak pora to ze dwora. Czy jakos tam

  97. @Ozzy, @mag,
    Gdyby Szpak zaśpiewał o Auschwitz, na pewno przebiłby Dżamalę. Jej „1944” bardziej się nadawała na jakiś festiwal pieśni zaangażowanej niż na typowy pop-festiwal. Festiwal Eurowizji, to zawsze był miejscem dla produkcji lekkich, łatwych i przyjemnych, a nie utworów martyrologicznych. Prezentowanie takich utworów na plebiscytowych festiwalach popowych jest nadużyciem, a nawet swego rodzaju moralnym szantażem. Oczywiście doceniam talent i umiejętności ukraińskiej Tatarki, ale jej występ odebrałem, jako pretensjonalny, nie pasujący do tego festiwalu. Co do Australijki – jej śpiewanie na tyle nijakie, że nawet nie jej nie zapamiętałem. Jeśli chodzi o Szpaka, na tle większości produkcji zaprezentował calkiem przyzwoicie, może nawet zasłużył na pierwsze miejsce – jedyna jako wpadła mi w ucho i którą zapamiętałem do tego stopnia, że odtworzyłem ją później na pianie i na gitarze. Sympatyczna, ciekawie zaarnażowana pop-ballada, spełniająca wszystkie kryteria przeboju. Strój Szpaka na tle tej dominującej moderny, łącznie z fryzurą wyróżniał się bezpretensjonalnością i oryginalnością. No i był to pierwszy polski wokalista, którego angielski brzmiał, jak angielski. Szkoda Szpaka, którego nb. uslyszałem po raz pierwszy w życiu, i szkoda mi Holendra oraz Austriaczki spiewającej po francusku, reszta to chłam, no może jeszcze poza zespołem z Gruzji i jeszcze powtorze – Jamala owszem, ale nie na ten festiwal.
    Zachowanie się jurorów conajmniej dziwne. Gdyby glosowała wyłącznie publiczność werykty nie byłyby tak upolitycznione i ani Ukraina, ani Australia nie zaszłyby tak wysoko.

    Według mnie pomiędzy gitarami (nie mówię o akustycznych, lecz wyłącznie od deskach) za tysiąc funtów, a tymi za np 10 tys. czy nawet 100 tys, funtów, nie ma spcejalnej różnicy i to zarówno jeśli chodzi o brzmienie, miękkość gryfu, jak i o trwałość. Cena rośnie jedynie z powodu różnych bajerów, większej liczby wbudowanych efektów, o tego czym pokryta jest deska, gryf, czy maszynki, przetworniki, z czego wykonane są progi itp. Mieszkając kiedyś na londynskim Hanwell (tam gdzie swój londynski dom Hendrix, gdzie w osiedlowym domu kultury Deep Purple zaczynali swoją przygoę z muzyką, gdzie do Drayton Manor School uczęszczał sam Rick Wakeman, gdzie pierwsze kroki stawiał producent słynnych wzmacniaczy J. Marshall) po drugiej stronie wąskiej uliczki miałem za sasiąda mr. Cooka i jego pracowanię, w której naprawiał gitary takim gościom, jak BB King, Ritchie Blackmoore, Eric Clapton, Garry Moore, Peter Frampton,czy innym znanym facetom. Zaprzyjaźniłem się z nim, a raczej z jego synem, bo senior już nie żyje, dzięki kwasowi z buraków, którego spożycie zaproponowałem im, gdy dopadł ich „hang over”. Od tego czasu kochają ten kwas, jak koty walerianę. Teraz mieszkam trochę dalej, ale wyprodukowany przez siebie kwas nadal im dostarczam i mam informację, że próbował go nawet Slash, gdy odbieral swoją gitarę z naprawy.
    Przychodziłem sobie tam pobrzdąkać, ale tylko dlatego, że iż byłem ciekaw, czym się takie drogie gitary różnią od moich (mam trzy: Gibson Les Paul Supreme, wart 4 K, ale kupiony za 2 tys., Fender EJ St-caster -podobna cena i akustyczny Fender – za 100 funtów -nówka!) różnicy nie czułem, podobnie jak pewien muzyk sesyjny, który zachodził z podobnych powodów. Co innego gitary robione na zamówienie, ale też – cały czas podkreślam, że chodzi o „deski” – ani w brzmierniu, ani „twardości” różnic nie czułem. Natomiast pudła, to zupełnie inna bajka.

  98. @Orteq,
    Nie przesadzaj mają – całkiem sporo dobrych skeczy i ten też był niezły, choć ja bym mocniej pojechał. I nie wybrzydzaj tak na te współczesne kabaraty, bo pomyślę, że jesteś tak stary, że jesteś winien Mojżeszowi 5 zł 🙂
    A Putin ma z tym Katyniem całkowitą rację i nie tylko Katyniem.

  99. Jeszcze o Eurowizji, czyli martyrologii Tatarów Krymskich, bo to nie jest tak, że ich tam Pan Bóg Jahwe stworzył i powiedział: Drodzy Tatarzy Krymscy czyńcie sobie ziemię krymską poddaną.”
    Bo czytam tak sobie i czytam i widzę, że oni nieautochtoni, że najechali innych, a ci inni najechali wcześniej jeszcze innych, później była tam Ruś Kijowska i oni najechali na tę Ruś, to później Ruś wrociła jako Rosja i Związek Radziecki i odesłała ich tam skąd przyszli, czyli w okolice mocno północnych w stosunku do Krymu stepów. Jak mawiał Piłsudski:”Racja jest jak dupa, każy ma własną”.

  100. jobrave – 3:04

    I kazdy ma wlasny jej bul. Ortograficzny

    http://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201505/1432671197_rmfbei_600.jpg

  101. Oprocz tego. (2:45)

    „jesteś winien Mojżeszowi 5 zł”

    Jakie 5 zl? Te tutaj?

    http://www.tvs.pl/informacje/jak-to-schowac-do-portfela-nbp-wyemituje-kwadratowe-5-zl-zdjecia

  102. jobrave (2:45)

    „Putin ma z tym Katyniem całkowitą rację i nie tylko Katyniem.”

    To dlatego mamy dzisiaj do czynienia z fenomenem zjawiska „Trumputin”

    http://ambifocus.com/wp-content/uploads/TrumpPutin.jpg

    „The only thing necessary for the triumph of evil is that good men do nothing.” JFK

  103. jobrave
    Mało tego. Jak się nie obrócisz i tak d… z tyłu.
    A z tymi Tatarami krymskimi co im się Krym należał jak psu micha lecz niekoniecznie musiał, to trochę nie tak.
    Nic nie usprawiedliwia tzw. czystek etnicznych, że wspomnę choćby o rzezi Ormian albo Polaków na Wołyniu, czy tragedii „ludów” byłej Jugosławii.

  104. @mag (1:18)

    tak, jak najbardziej zasluzone zwyciestwo Jamali;
    To nie m o j e notowania (czytaj PS w tekscie z 14.05, 19:14)
    wedlug ilosci glosow reprezentant Polski uplasowal sie bardzo wysoko.
    Moja fascynacja tym festiwalem to wlasciwie podziw dla organizatorw tej imprezy (emitowano m.in. w USA i Chinach)

  105. @jbrave 2:40

    sadze, zeby uwaga-prozycja o Szpaku, ktory mialby miec utwor o Auschwitz w reperetuarze jest niesmaczna – moze raczej o Smolensku?

    PS Putina wypowiedz o Zagladzie nie jest specjalnie m a d r a.

  106. @jbrave
    errata:
    ma byc: uwaga p r o p o z y c j a

  107. Zaginął @pomocek!
    … ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie…
    Chyba nie siedzi wciąż w szuwarach nadjameńskich ani nie pływa ciurkiem po jeziorze.
    Naprawdę się martwie.
    Halo, halo, puk,puk!

  108. 🙂
    Najwieksi kolecjonerzy gitar i samochodow bracia Samuel i Mikael z Umeå/Szwecja
    https://www.youtube.com/watch?v=f1vqXPwu0kQ

  109. : )
    autorka Harry Pottera
    J.K. ROWLING, Twitter 00:40, 15 maja, festiwal Eurowizji:
    My husband just told me voted for Poland while I was making tea. A reminder that you never „really” know another human being

  110. Ej tam, oj tam… uprsza sie nie marudzic.

    Dajcie sie im chwilka pocieszyc, tak szybko szczescie przemija …

    Przeciez ich los przyszly bedzie straszny. Tak jak oboje, teraz olewaja zarowno inicjatywy bylych pierwszych dam, jak olewaja wspolne dzialania bylych Prezydentow, tak samo zostana w przyszlosci olani. Nikt ich nigdzie, do zadnego grona nie zaprosi, nikt im reki nie poda, wszyscy ich oleja jak oni teraz olewaja. Doprawdy ciezki los ich czeka.

    Jedyna taka prezydentura. Skonczy sie i oni beda skonczeni. Wiec dajcie sie im teraz nacieszyc, tym „kwiatem paproci”, co za 4 lata w proch sie obroci…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20077322,para-prezydencka-sklada-zyczenia-rodzinom-duda-zartuje-z-lobuziakow.html#MTstream_Z9

  111. loniu,

    To jeszcze tylko wytlumacz jak ta jedyna prezydentura sie skonczy. Interesuje mnie czy ona sie skonczy przy urnach wyborczych czy jakos inaczej

  112. Ortequsiu

    A skad ja moge dzis wiedziec jak i kiedy sie skonczy?

    Nie posiadam „crystall ball”, zeby to wiedziec. Ale tak z doswiadczenia czasow minionych wiadomo, ze wszystko sie konczy. Dlatego nie widze zadnego powodu, zeby domniemywac wiecznosc Duda prezydentury.

  113. Cos sie chyba konczy, zmienia…

    Kosciolkowe ludzie juz nie krzycza o biedzie i nedzy kosciola, ale sie martwic zaczynaja brakiem owieczek, co to beda chcialy przyjechac na Swiatowe dni mlodziezy, zeby dac sie otumanic, oglupic i oskubac…

    http://pikio.pl/polska-mlodziez-nie-jest-zainteresowana-swiatowymi-dniami-mlodziezy/

    Tylko 180 tysiecy sie zglosilo? Tylko? Tylko?

    Ma byc wiecej!

    I zaczynaja akcje wywarcia wplywu na mlodych, apelujac do rodzicow, zeby „pomogli mlodziezy dotrzec do Krakowa” …

    Pominmy ilosc zgloszonych, zastanowmy sie co z reszta? Dlaczego sie do tej pory nie zglosila? Nie ma kasy, motywacji, ma inne plany?

  114. Margit
    13 maja o godz. 21:54
    Mnie „fascynuje” kariera pani Kempy. To odpracowanie świeta kościelnego, wyznaczone przesz panią K. na dzień 4 czerwca. Czy wszyscy ewentualni uczestnicy manifestacji KOD w tym dniu pożegnają się ze swoją pracą?
    ………………………………………………………………………………………..
    Kariera nie tylko p. Beaty Kempy przypomina mi niezapomnianego Nikodema Dyzmę.
    Odpracowanie święta. Przypomina mi to „chwyty” z czasów Wiesława Gomułki, gdy w święto Bożego Ciała w telewizji wyświetlano, o zgrozo ,
    amerykańskie westerny (ale co tam, cel uświęca środki), tylko aby ludzie nie brali udziału w procesjach.
    Po prostu Alicja w krainie czarów lub powtórka z historii oglądana w krzywym zwierciadle.

  115. ozzy
    15 maja o godz. 14:00
    W ogóle Skandynawowie mają serce do oldtimerów. Tyle „amerykanów” z lat 50-60-tych i w dodatku jeżdżących nie oglądałem w innych krajach Starego Kontynentu. W jednym z miast na południu Norwegii dane było
    mi oglądać legendarnego Forda Mustanga , rocznik 65/66….

  116. Konspiracyjnie piszę pod obrusem na Bardzo Nudnym Przyjęciu z okazji, uwaga, „Nie robimy bierzmowania ale żeby dziecku nie było przykro to zrobimy party z prezentami z okazji niebierzmowania” aaaa, i tak od 14.30 a jeszcze z godzinę to potrwa, poproszę jakiegoś rycerza na białym koniu czy cuś

  117. @Ozzy,
    A nie masz wrażenia, że proporcje są odwrócone? Smoleńsk wypiera powoli Katyń, a Holokaust nigdy nie tkwił mocno w świadomości Polaków, lecz zawsze był gdzieś obok, a gdy już zaczęło się to powoli zmieniać, ponownie mamy do czynienia z powrotem na poprzednie pozycje.
    Nie tylko z rosyjskiego punktu widzenia Putin ma rację, lecz z czysto ludzkiego. Hitler planował zagładę wszystkich podludzi, Stalin takiej zagłady nie planował. Moja rodzin, ze strony matki przeżyła Syberię, ale jej część (sześć kobiet, jeden mężczyzna i troje niemowląt) została zarżnięta, podkreślam- zarżnięta, przez Ukraińców po powrocie z zesłania. Dalsza rodzina przeżyła dzięki późniejszemu powrotowi (1948) z zesłania do Kazachstanu. Gyby więc kłaść na szali hitleryzm i stalinizm nawet z jego konsekwencjami, to bez wątpienia, to , co szykował Hitler naszemu narodowi, było -bez porównania – gorsze niż, to , co szykował Stalin.
    Pisząc „naszemu narodowi”, mam tu na myśli naród nie w znaczeniu etnicznym, lecz polskich obywateli, a więc i polskich Żydów, którzy nie mieli w Polsce żadnych szans na przeżycie, gdzie indziej, przynajmniej część z nich, miała nieco większe. Ale nawet nie w tym rzecz, bo -generalnie – i tak mieli być zgładzeni.
    Wydaje mi się, że dotąd do póki Polacy nie uświadomią sobie, że ci, którzy ginęli w obozach i gettach, również byli Polakami, że ci których wydawano za worek kartofli, czy ziemniaków lub litr wódki, których mordowano szpadlem, drągiem, kłonicą, też byli naszymi, że musimy przyjąć za to odpowiedzialność, a nie mieć pretensję i żal, że oni o tym piszą, mówią.
    Największą winę za taki stan rzeczy ponosi, przede wszystkim polski Kościół i nie zmieni tego fakt, że wielu polskich duchownych, zakonnic pomogało później Żydom, ani to, że ponad siedem tysięcy „polskich” drzewek rośnie w Yad Vashem, bo tych drzewek powinno być, co najmniej 10 razy więcej i może by tak było, gdyby nie ten jad sączony z ambon.
    To się nie zmieni, jeśli Rydzyk nadal będzie miał największy wpływ na polskich katolików, to się nie zmieni, jeśli nie dokona się rewolucji w edukacji historycznej, jeśli Polacy od dziecka nie będą uczeni o żydowskim wkładzie w polską kulturę, naukę, odbudowę polskiej państwowości, w walkę o niepodległość, ale też o haniebnych zachowaniach Polaków, wobec Polaków-Żydów. Czy ktoś się kiedyś odważy na to?
    Mieszkając w Polsce próbowałem robić coś w tym kierunku i miałem na tym polu małe, acz znaczące sukcesy.
    Wracam teraz do swojej „niesmacznej propozycji”. Otóż – wyjaśniam – nie była żadna moja propozycja propozycja w ogóle, niesmaczne było to, że Tataro-Ukrainka naruszyła pewną niepisaną konwencję festiwalu. Festiwal Eurowizji nie jest miejscem do uprawiania polityki, opiewania czyjejkolwiek martyrologii narodowej, czy martyrologii pojedynczych osób. Mój wtręt o Auschwitz był złośliwy, ale w żadnym wypadku nie miał na celu profanowania pamięci ofiar tragedii, chodzilo mi bowiem, o instrumentalne potraktowanie czyjejś tragedii, wykorzystanie jej – i to gdzie, na imprezie rozrywkowej! – do niskich celów. Moja hipoteza dotycząca repertuaru Szpaka, który zagwarantowałby jemu zwycięstwo tzn. pieśn o Zagładzie miała -w jaskrawy sposób – pokazać jakim nadużyciem był występ ukraińskiej Tatarki. Był to rodzaj szantażu – głosując na „nie” stajesz po stronie Stalina. Myślę, że wielu jurorów tej presji uległo.
    Na takim festiwalu powinien wygrać przebój, piosenka, którą można nucić pod prysznicem, przy której można tańczyć na imprezie, na dyskotece. Nie wiem, ale ja nie potrafiłbym nucić sobie przy goleniu pieśni o deportacji Tatarów krymskich, a tym bardziej tańczyć przy niej. Ty chyba też.

  118. Tobermory
    13 maja o godz. 19:42
    – Ma cztery nogi i 100 zębów. Co to jest?
    – Krokodyl.
    – A ma 100 nóg i cztery zęby?
    mag
    13 maja o godz. 19:50
    Tobermory
    Dlaczego akurat cztery zęby?
    ……………………………………………………………..
    To pewien polity(cz)k(a) wiadomej opcji po reinkarnacji lub jak kto woli po przepoczwarzeniu.

  119. @mag,
    Oczywiście, że nic nie usprawiedliwia czystek etnicznych. Chodziło mi raczej o to, że każdy naród przeżył, bądź przeżywa jakąś tragedię, i dobrze, że pielęgnuje pamięć o takich wydarzeniach, jestem natomiast przeciwny kupczeniu, wykorzystywaniu takich tragedii do niskich celów. Ponadto potomkowie , wyrżniętych w pień przez Tatarów poprzednich mieszkańców Krymu, też mogliby, coś zaśpiewać na ten temat, tak jak teraz Tatarzy, którzy jednak przeżyli i powrócili na Krym, a są narody (Żydzi, Ormianie), którym w znakomitej większości, nie było to dane. A mimo tego ani reprezentant Izraela, ani reprezentantka Armenii nie zaśpiewali o tym.

    Świetny ten wywiad z Karolakiem! Dziękuję za namiar.

  120. @jbrave

    to co napisales powyzej doskonale znam i nie sadze, zebym byl tym adresatem, ktory jest niczym tabula rasa. Polacy musza uznac fakt, ze nie spotkal ich tak straszny los jak Zydow
    Czesto mowi sie, ze „nie wszyscy cierpieli” tak samo. Licytowanie sie z Zydami jest dla mnie nie do przyjecia a nawet jest zniewaga. Ofiary Zaglady sa nieporownywalne i jezeli ktos tego nie potrafi zrozumiec, to pownieni zamilczec. Nastepna sprawa: Zydzi nie byli Polakami, bowiem ich nie akceptowano a mowienie o stratach narodu polskiego, jak to bylo permanentne za czasow PRL, jest zwyklym oszustwem i uwlacza pamieci zamorodowanych – tych z Ojczyzny mojej i nic wiecej.
    A i dzisiaj slyszy sie w Kraju, ze Zydzi psuja reputacje Polski w swiecie. Lepiej ode mnie opisal to prof. Jan Tomasz Gross w paru swoich ksiazkach i z wiadomym efektem ze strony nowej ekipy rzadzacej.

    PS
    Do nucenia czy myslenia przy goleniu zawsze mozna dobrac odpowiedni repertuar

  121. NeferNefer
    15 maja o godz. 20:28
    Konspiracyjnie piszę pod obrusem na Bardzo Nudnym Przyjęciu
    ……………………………………..
    Nie było kopania nogą pod tym obrusem? ;–)

  122. @zezem, 20:15

    tak, z wielkim szacunkiem i podziwem dla posiadaczy owych cacek automobilowych
    odnosze sie, kiedy co roku ogladam impreze sztokholmska „Gärdesloppet- Prins Bertil Memorial” – impreze motorowa pamieci ksiecia Bertila albo Power Meet w Västerås.

    Power Meet 2015, Västerås
    https://www.youtube.com/watch?v=bWraF9sOE3E

  123. ozzy, jobrave

    Kazda bez wyjatku tzw. tworczosc zaangazowana wywodzi sie z tej samej dziedziny „wiedzy” : Inzynierii Ludzkich Dusz.

    Poczynajac od tworcy tej dziedziny wiedzy, nastepnie poprzez nasz wlasny fenomen „Wieslaw, Wieslaw!”, oraz poprzez rzadzacych od cwierc wieku dysponentow PR w panstwowych, i nie tylko panstwowywch, mediach. Az na koniec poprzez najnowszych wladcow , wypelniajacych rozkazy Genialnego Inzyniera Polskich Dusz. Oni wszyscy robia ludziom wode z mozgow, wciskajac jedna jedyna, tym razem najswietsza ze swietych, PRAWDE. Przy okazji „audytu” i przy kazdej innej okazji.

    Gdyby mieli talent, robility to rowniez podczas najwiekszych imprez. Takich jak hoopla pn. Eurovision.

    Jamala wpisala sie ze swoim talentem I ze swoja tworczoscia zaangazowana w dziedzine wiedzy o nazwie Inzynieria Ludzkich Dusz. Uzywajac do tego najpospolitszego tricku z tej dziedziny: przeklamania.

    „Kiedy obcy nadchodzą…
    Wchodzą do twego domu,
    zabijają wszystkich”

    Tatarow Krymskich Stalin potraktowal strasznie. Ale „zabijanie wszystkich” to chyba jest z innej tragedii pochodzi. Czy aby nie z Rzezi Wolynskiej?

  124. Muzycznie to ja jestem osioł, mnie się najlepiej podobał chyba Cypr – fajne chłopaki i grali do poskakania, podobał mi się chłopak z Łotwy, bo piosenka była ciekawa i różniła się od innych. Nie podobała mi się Ukrainka, bo nie lubię smętnego wycia nawet zaangażowanego, Rosjanina bym nie zauważyła, gdyby nie świetna scenografia, nasza Australijka wyglądała jak w konserwie, z trudem dotrwałam do końca. Podobała mi się jeszcze taka zwiewna i kobieca, śpiewająca po francusku dziewczyna, ale umknęło mi skąd była.
    Zdecydowanie nie jestem za dziwacznymi przebraniami i bardzo mi przeszkadzało to mruganie i błyskanie świateł.
    Wyniki głosowania są ciekawe:
    http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,20079992.html?i=1#Czolka3Img_Z9_8 bo wyraźnie świadczą o upolitycznieniu festiwalu.

  125. @zezem
    15 maja o godz. 20:58

    Nie, bo zajęci byli robieniem sobie selfie przy stole, tempora mores. I nie było w restauracji.

    Poza tym przeaszam że znowu pod włos ale Eurowizja to festiwal piosenki rozrywkowej a nie politycznie zaangażowanej, zgadzam się że smętne wycie. Jak dla mnie to Australia powinna wygrać, ten głos i długo, długo nic. Ciekawie byłoby, Azjatka z Australii wygrywa w Europie.

  126. W temacie wpisu, proszę jak mój ulubieniec wdzięcznie się wdzięczy i kryguje

    http://fakty.interia.pl/polska/news-piotr-glinski-wiceprezesem-pis-nie-potwierdzam-nie-zaprzecza,nId,2202624

    Gdzieś się pojawiły jakieś informacje, ale jest zbyt wcześnie, żeby na ten temat mówić. Nic jeszcze nie wiem ani pewnego, ani szczegółowego. Nie dostałem jeszcze żadnej szczegółowej propozycji” – komentował w TVP Info w programie „Minęła dwudziesta” Gliński.

    Och, och. Panie Jacku, to Pan pojawił te informacje?
    (żartuję)

  127. @Ozzy,
    Oczywiście, że nie jesteś adresatem, podzieliłem się jedynie swoimi refleksjami. Pisząc to, co wcześniej napisałem, nie ustrzegłem się zapewne nietrafnych uogólnień, może nawet błędów. Pisząc o „żydowskich Polakach” miałem myśli też i tych Żydów, którzy mieszkali na terytorium Polski, byli jej obywatelami, choć Polakami się nie czuli, albo być nimi nie chcieli, do czego również mieli prawo. Nb. Żydzi, którzy się przechcili też nie mieli łatwego życia – określenie „przechrzta”, bardzo szybko nabrało znaczenia pejoratywnego, wręcz obelżywego, pogardliwego.
    Kraków, rok 1996, luty. Miałem spotkanie w jednym z tamtejszych hoteli z rabinem R. z Nowego Jorku, który organizował coroczne pilegrzymki chasydów do Leżajska, na grób cadyka Elimelecha. Ja zajmowałem się obsługą prasową. Po obiedzie „U Hawełki” poszliśmy na Kazimierz, a później na Planty. Ta właśnie, pod jednym z drzew, stała grupa ogolonych na łyso dresiarzy, pili alkohol. Kiedy zobaczyli rabina, jego dwóch synów (wszyscy w strojach chasydzkich), jeden z łysych rzucił: „Żydy jebane”. Obawiałem się, że na zaczepkach słownych się nie skończy, więc podszedłem do nich i powiedziałem: „To nie są Żydzi, to są chasydzi” i wtedy usłyszałem: „A to sorry. Szacun.”
    Nie muszę dodawać, że moi rozmówcy nie wiedzieli kim są chasydzi i wcześniej tego słowa nie słyszeli.
    Kiedy odprowadziłem rabina z synami na postój, kupiłem 10 tanich win marki „Przysmak Wawelski” i udałem się na Planty. Dresiarze jeszcze tam stali. Położyłem plecak na ziemi, otworzyłem: „Częstujcie się” – powiedziałem. Przyznałem, że moi towarzysze, z którymi wcześniej szedłem, są Żydami. Zapytałem, co wiedzą o Żydach i co do nich mają? Niewiele mieli do powiedzenia, poza tym, że „Żydzi okradają Polskę”. Powiedziałem im kim jestem, czym się zajmuję, co mnie łączy z Żydami, z którymi szedłem i w ogóle z Żydami. Opowiadałem im sporo o naszej wspólnej historii i tragedii Żydów, o szmalcownikach, podłych Polakach. Dla nich była to „terra incognita”. Odegrałem przed nimi rolę byłego antysemity, że też tak, jak oni myślałem, ale poczytałem tu i tam, poznałem wielu Żydów i zmieniłem zdanie. Rozmowa ta miała już później całkiem inny charakter, nie wszyscy co prawda przyjmowali, bez szemrania, to, co mówiłem, ale gwałtownych protestów nie było, co najwyżej powątpiewanie, szczególnie gdy mówiłem o tych Polakach, którzy wydawali Żydów bądź ich mordowali. Moi rozmówcy okazali się w sumie przyzwoitymi ludźmi, choć -mimo tego, że dorośli – trochę jak dzieci. Nie wiem jak długo pozostało w nich to, co im mówiłem, nie wiem, może niektórzy zmienili poglądy na trwałe, ale raczej wątpię, raczej wydaje mi się, że zatonęli w nar- kibol -katolstwie.
    Wiem, że większość ludzi, nawet wśród tych nar-kato nawiedzonych dałoby się odzyskać, ale kto i jak ma to robić?

  128. D U R N I E !!!

    Polska rzadza i rzadzili durnie !!!

    Co zaswiadcza, o durnowatosci polskiego spoleczenstwa…

    Ktore durni, sobie najblizszych do rzadzenia wybralo.

    Co ze smutkiem wielkim stwierdzam.

  129. jobrave

    Tego odzysku ja bym od skinow nie rozpoczynal. Ja bym zaczal od Ojdyra.

    No i oczywiscie wino mszalne. Drozsze troche od „Przysmaku” ale Ojciec Dyrektor nie potrzebuje az 10 butelek..

  130. @Ewa-Joanna,
    Ta dziewczyna śpiewając po francusku, to Austriaczka – świetna, też na nią zwróciłem uwagę! Cypryjczycy również – utwór, jak najbardziej przebojowy. Rosjanin nieznośnie „zacjągał” po wschodniemu, w tym swoim angielskim, Australijka przeciętna – codzienny, radiowy pop- chłam, choć zpreznetowany profesjonalnie.
    Dla mnie najlepszy był nasz „Szpaku” zaśpiewał świetnie, chociaż z pewną manierą w postaci nieznośnego przydechu na końcu fraz, no ale młody jest, wyjdzie z tego, ten piracki mundur też był fajny, na co zresztą zwróciła uwagę prowadząca Petra, no i scenografia skromna – na plus. Drugie miejsce dla Austriaczki, trzecie dla Holendra – reszty nie pamiętam. Ach nie pamiętam! „Inglisz” Anny Popek, ogłaszającej polityczny werdykt naszego jury. Czy naprawdę tak trudno znaleźć w Warszawie native speakera? Nie wiem, ale ten „strong accent” myzys Popek, to naprawdę żenada. Tak, wiem, że nie ona jedna, ale może powinniśmy równać jednak do najlepszych.
    Oprawą też nie byłem zachwycony – za bardzo migotliwa, w BBC były nawet ostrzeżenia, żeby osoby chorujące na epilepsję unikały przyglądania się migającej iluminacji. Ja też raczej unikałem, bo o mały włos nie nabawiłem sie padaczki z kokluszem 🙂

  131. @Orteq,
    🙂 🙂 🙂

  132. Co do surducika Szpaka to dzisiaj się nasłuchałam od nie-Polaków że skrzyżowany Jack Sparrow z Ludwikiem XIV. Mnie to wyglądało na odkurzony rekwizyt z garderoby Michaela Jacksona circa 1983 no, ale de gustibus 🙂

  133. ‚https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10201494444958841&set=gm.830996953700069&type=3&theater

  134. @NeferNefer,
    No tak, może jeszcze coś z Prince’ a, ale i mnie się bardziej podobał niż ci goście w lateksach, dermach, nażelowani do imentu, przypominający mi gejów z pewnego londynskiego klubu, do którego chodzą się napić i uniknąć przy tym kobiet, które chcą mnie poderwać. 🙂 Nie znęcajmy się nad Szpaczkiem tylko dlatego, że jest Polakiem 🙂

  135. @jobrave
    16 maja o godz. 0:44

    Gdzieś już widziałam takie komentarze. Cholera wie. Skoro raz martyrologia wkroczyła :/

    Nie znęcam się, sama głosowałam z tutejszego telefonu, Szpak dobrze zaśpiewał i nie było się czego wstydzić. A ci wyżelowani, a pfe, i jednego od drugiego nie można było odróżnić a już Węgier najgorszy, to znaczy najpiękniejszy w całej wsi :/ darmo albo i z dopłatą bym nie wzięła.

    ***
    I jeszcze o Glińskim, żeby już nie mnożyć bytów czyli wpisów, nie wiem czemu widzę go upudrowanego na biało i wyszminkowanego, w jakiejś komedii dell’arte i w adekwatnym stroju.

  136. lonek 23:49

    „Polska rzadza i rzadzili durnie !!!”

    Uszczelki puskajom? Czy po prostu z logika na bakier masz?

    Owszem, rozni durnie rzadzili. W dawnej, i w nie tak dawnej przeszlosci. Ale ze i teraz ci co rzadza to durnie? Zastanow ty sie przez moment.

    Ten niby duren jednoosobowo rzadzi jak chce ta przez niego samego zaprojektowana dobra od(z)miana Polski. Do wladzy doszedl dzieki drobiazgowemu planowi.

    Plan ten powstal przy okazji wybierania systemu wyborczego. Lata byli 1990-91. A jego zaplecze wyborcze to bylo Porozumienie Centrum. Dzisiaj PiS. Prawdziwe zaplecze wyborcze zas to mohery. Wtedy szacowane na ok. jednej piatej elektoratu. Dzisiaj, w porywach, moze az na jedna trzecia. To pod te cyfry zaczal Najmadrzejszy Czlowiek w Polsce budowac system wyborczy. No bo trzeba wygrac wyscig!

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=kYn0pmU5ZJE

    Zeby pewnego dnia doszlo do takiej sytuacji, iz zelazny elektorat wstecznictwa polskiego, owe 1/5 do 1/3 glosujacych Polakow-moherow, wyprowadza na czolowke swoje ugrupowanie. Wtedy wkroczaja za wysokie, jak na potrzeby Polskie, progi wyborcze. I do spolki z nieszczesna metoda d’Hondta przeksztalcaja MNIEJSZOSC wyborcza zelaznego eletoratu moherskiego w WIEKSZOSC mandatow poselskich. Briliant. Nikt takiego czegos nie mogl zaplanowac cwierc wieku wczesniej!

    Nikt nie mogl zaplanowac? No to sprobujmy podsumowac

    – z inicjatywy PC wychynely wybory tzw. proporcjonalne. Sa swiadkowie i dokunenty
    – z osobistej interwencji Kaczynskiego wybrano metode D’Hondta zamiast STV
    – Kaczynski zaproponowal wpisanie proporcjonalnosci wyborow do konstytucji
    – PiS wyliczyl sobie 51% mandatow poselskich z 37% glosow wyborcow.

    Rzecz w tym, loniu, iz TK nie dostrzega tej NIEKONSTYTUCYJNOSCI kaczej.

    Ostatnie wybory w Polsce sa wyborami niekonstytucyjnymi

  137. I nikt nie widzi tej niekonstytucyjnosci obecnego rzadu. Choc artykul 96 konstytucji RP kazdemu dostepny jak dupa jest:

    „Art. 96.
    1.Sejm składa się z 460 posłów.
    2.Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym”.
    ‚http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm

  138. Niekonstytucyjnosc obecnych rzadow Polski wyraza sie w braku osiagniecia wymogu PROPORCJONALNOSCI wyborow. Wymaganej w art. 96. konstytucji

  139. Nefcia (23:24)

    „W temacie wpisu, proszę jak mój ulubieniec wdzięcznie się wdzięczy i kryguje
    ‚http://fakty.interia.pl/polska/news-piotr-glinski-wiceprezesem-pis-nie-potwierdzam-nie-zaprzecza,nId,2202624
    Gdzieś się pojawiły jakieś informacje, ale jest zbyt wcześnie, żeby na ten temat mówić. Nic jeszcze nie wiem ani pewnego, ani szczegółowego. Nie dostałem jeszcze żadnej szczegółowej propozycji” – komentował w TVP Info w programie „Minęła dwudziesta” Gliński.Och, och. Panie Jacku, to Pan pojawił te informacje? (żartuję)”

    Caly czas odnosilem wrazenie, ze to pan Jacek wyprodukowal news o namaszczeniu Glinskiego wiceprezesowstwem PiSu. Zart jaki w tym sie zawiera to nie tyle Twoj, Nefciu, co pana Jacka. Tak mi sie wydaje.

    Uprzedzenie wydarzenia jego wczesniejszym publicznym ogloszeniem – aktualny wpis na tym tutaj blogu jest takim uprzedzeniem – moze byc najskuteczniejsza metoda skasowania takowego wydarzenia.

    Wice prezesowstwo prof Glinskiego zostal skasowane przez red Kowalczyka jego zagrywka uprzedzeniowa. To wszystko. Co moze i jest czyms sporym. I dunno

  140. Zajmowanie sie pierdolami wymyslonymi przez Placka nie bylo moim wymarzonym zajeciem. A zobaczcie co sie POrobilo. Wszystko wina Tuska

  141. Coś z wyższej pólki Emilia Gołaszewska,Maria Callas ojca dyrektora i kaczora

    https://www.youtube.com/watch?v=aAm3VUp-m1g

  142. Jeszcae raz Emilka Gołaszewka niech rozkruszy wasze kamienne serca i sumienia bez sumienia, o wy ateiści
    https://www.youtube.com/watch?v=uTjpDBfjW4E

  143. Polecam uwadze koleżeństwa całkiem innego Piotra Glińskiego, bardzo sympatycznego perkusistę (i nie tylko) z Warsaw Village Band.
    ‚http://www.kzww.pl/index.php?mact=News,cntnt01,detail,0&cntnt01articleid=48&cntnt01returnid=18

  144. I jeszcze najostatniejszy news na temat Kapeli ze Wsi Warszawa
    ‚http://www.kzww.pl/index.php?page=aktualnosci

  145. Jakoś tak mi się coraz żywiej przypomina Rumunia i umiłowane Słońce Karpat.
    I to by było na tyle.

  146. jpet
    Z powodu nazwy albumu kapeli, w której „występuje” słońce, TAKIE skojarzenie?!
    Oj, chyba za daleko poleciałeś/aś…

  147. Szanowni !!
    Rozbudowane ego p. Glińskiego /na granicy wymagającego leczenia/ myślę, że nie potrzebuje komentarza. Osobny przypadek to p. Morawiecki.
    Sugeruję nie ulegać utartej opinii na temat kwalifikacji w/w. Hiszpanie
    pozbyli się Go z BZWBK w sposób przyjęty wśród cywilizowanych narodów, tj. elegancko i po cichu. Myślę, że najbardziej pasuje do Niego
    powiedzenie: „może i on coś wieje, ale na pewno nie rozumie niczego’.
    Mam na myśli jego założenia do tzw. Planu M. Przyjęcie zmyślnie 20-letniej perspektywy jego realizacji gwarantuje przynajmniej jedno –
    jego niesprawdzalność.

  148. jpet
    Jeszcze coś dla ciebie.
    „Czarne słońce narodu” to tytuł najnowszej płyty Big Cyca (generalnie są za KOD-em, a przeciw PIS).
    Jakie masz skojarzenia?

  149. Orteq z 16 maja o godz. 3:22

    Nic nie puszcza, to po pierwsze.

    A po drugie, to choc zauwazyles jak dziala system proporcjonalny, to nie do konca „rozgryzles” jak to dziala.

    Szczegolny przypadek zwyciestwa wyborczego PiS, traktujesz jak „spelniona przepowiednie”, w tym wypadku kalkulacji wyborczej.

    NIKT, doslownie nikt, Ortequ, nie byl, nie jest i nie bedzie w stanie dokonac takiej kalkulacji. To, ze to sie przytrafilo jest wylacznie kwestia przypadku.

    Dopomogla mu tez „opozycja”, ktora w swoim zadufaniu zlekcewazyla PiS, ale jeszcze bardziej zlekcewazyla spoleczenstwo.

    Ten przypadek sie trafil Kaczynskiemu, jak slepej kurze ziarno. Choc faktem jest, ze dopomogl temu przypadkowi, dzielac spoleczenstwo i oglupiajac je przy pomocy kosciola katolickiego i mirazu 500+.

    Gdyby nie kkat i „kielbasa” 500+, i bledy „opozycji”, przypadek by sie nie trafil.

    Tak wyglada to zwyciestwo Kaczynskiego w moich oczach i ocenie. Kaczynski jest inteligentny, jest bystry, ale nie jest, poza obszarem manipulacji ludzmi, zadnym geniuszem. Jest bezwzglednym cynicznym manipulatorem i niczym wiecej nie jest.

  150. Wladyslaw Bartoszewski sie w grobie przewraca:

    ‚http://www.dw.com/pl/niemiecki-polityk-zirytowany-po-wizycie-w-polsce-nie%C5%82adna-sytuacja/a-19257616

    Pisalem, ze durnie Polska rzadza.

    Durnie i chamy.

    Durnie, chamy i klamcy.

    Bo nawet jesli nie lubia niemcow, to nie powinni tego pokazywac. Ze durnie i chamy, to kazdy wiedzi, a klamcy, bo twierdza, ze najwyzej cenia „tradycyjne wartosci”, wiec sie pytam:

    A co z tradycyjnym „Gosc w dom, Bog w dom”?

  151. Tatarskie zawodzenie robi wrażenie, ale głównie wizualne. W konkursie na najlepszy video-clip mogło zwyciężyć, ale ja to wczoraj usłyszałem przez radio… 🙁
    Zwycięstwo jak najbardziej polityczne, o pozostałych uczestnikach nie mam zdania, bo nie oglądałem, zdzierżyłem tylko jakiś ostatni kwadrans głosowania, ten z awansem Polaka z ostatniego na siódme miejsce i końcowe emocje rusko-ukraińskie.
    Szpakowi brakowało tylko lekkiego zarostu na brodzie i wyregulowanych brwi, a byłaby następna jezuskowata Conchita, fryzurę na zbawiciela miał chyba własną.
    Gdzie te czasy hitów Eurowizji, które dawały się zanucić?

  152. KONTRREWOLUCJI KACZYSTOWSKO KOSCIOLKOWEJ dzien 204

    Jeszcze sie podsmiewamy, jeszcze mozemy, jeszcze nikt nie poszedl siedziec, a jesli nie liczyc poslow PO ukaranych finansowo, to jeszcze zaden sad nie ukaral grzywna…

    Ale zastrasznie prokuratorsko sadowe juz sie zaczyna rozkrecac. Donoszacym do prokuratury jest ten komitet „do walki z sektami”.

    Tym razem biora sie za internautow co pyszczyli na Rydzyka i Dziwisza.

    ‚http://natemat.pl/179903,prokuratura-zajmie-sie-internautami-sprawdzi-czy-obrazili-o-tadeusza-rydzyka

    Ustawke do przeswietlania internetu maja, wiec pewnie namierza, jesli juz nie namierzyli. Pan Zbyszek wskaze, ktory prokurator, i ktory sedzia z imienia i nazwiska sie tym zajma i mozliwe tez, ze w ramach „pomocy” podpowie sentencje wyroku.

    I tak powolutku na razie rozkreca sie maszyneria przemocy prawnej i zastraszania. Faszystowska dyktatura Kaczynskiego, zaczyna pokazywac kly.

  153. lonefather
    16 maja o godz. 11:43
    zabrakło prof. Bartoszewskiego, który nie był ceniony przez PIS, bywał wybuczany na Powązkach w czasie uroczystości związanych z 1 sierpnia. Jeśli jeszcze odejdą następni rozsądni, to wszystko, co było ideą życia tych ludzi PIS obróci w perzynę.

    dopiero niedawno minął rok od śmierci profesora, nie ma żadnego następcy, który pracowałby na rzecz pojednania ( z pojednaniem jak z demokracją- wciąż trzeba na to chuchać i dmuchać) tak, jak wspaniale robił to Władysłąw Bartoszewski. Podziwiałam tego człowieka.
    Do głosu dochodzą ci, którym obce są idee wolnego świata, Europy; gęby za to maja pełne słów, które jak inne zmieniły dzis swoje znaczenie- audyt przestał być tym, co dotychczas było za to działanie uważane, za sprawą PISu zresztą; patriotyzm stał sie hasłem pustym, dobrym do posługiwania się nim w stanach wzmożenia politycznego i jako wytrych, ale dziś już zupełnie bez treści.

  154. @Konstancja
    Bardzo gorzkie i prawdziwe to co piszesz o zaniku mądrych, odpowiedzialnych za kraj propaństwowców. Ubywa ich (nieubłagana biologia), a na ich miejsce brakuje następców choćby zbliżonej klasy.
    Prof. Bartoszewski, w rocznicę śmierci „doczekał” się JEDNEGO (!) wspomnieniowego nekrologu od przyjaciel na łamach GW i wywiadu tamże z panią Zofią, jego małżonką.
    Ogromny dorobek tego niesłychanie czynnego i niestrudzonego człowieka-legendy, również w postaci licznych dokumentalnych książek z naszej najnowszej historii (choćby „Ten jest z ojczyzny mojej” czy „1859 dni z życia Warszawy”) jest świadomie przemilczany (a on sam nadal bezkarnie szkalowany na rozmaitych portalach prawackich).
    No ale przecież Kaczafi wraz z usłużnymi giermkami w randze dworskich „naukowców” piszą na nowo historię Polski i promują własnych bohaterów w rodzaju Łupaszki.
    Z Pileckim przegięli, aż się rodzina wkurzyła na „inscenizację’/rekonstrukcję historyczną ślubu rotmistrza”, co wymyślił tytan intelektu i taktu, minister kultury, Piotr Gliński.

  155. Konstancja
    Korekta: „1859 dni Warszawy”, czyli CAŁA II wojna św. w stolicy od obrony Warszawy we wrześniu 1939 po upadek powstania warszawskiego i wypędzenie ocalalych mieszkańców na początku października 1944. W pigułce.
    Benedyktyńska robota!

  156. @Orteq
    16 maja o godz. 8:03

    A ja myślę że Gospodarz nie wyprodukował newsa ale „łeb ukręcił hydrze (=newsowi)” i bardzo dobrze.

  157. W „Do Rzeczy”, wiesci ze szpitala psychiatrycznego…

    Nie bede sie „produkowal”, sami sobie poczytajcie, zanim wezma Was na elektrowstrzasy.

    Mówi o nich, znaczy sie o elektrowstrzasach jako metodzie „leczenia opozycji” co sobie uroila zagrozenie demokracji, prof. Łukasz Święcicki, ordynator Oddziału Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii w rozmowie z Łukaszem Zboralskim zatytułowanej „Symptomy obłędu udzielonego”.

    Zreszta i tak nie oddam smaku i finezji profesorskiej diagnozy, sami poczytajcie, a zanim zostawie Was z wywiadem, przeprosze red Jacka Kowalczyka, za cytowanie na jego blogu tekstu z Do Rzeczy:

    http://tygodnik.dorzeczy.pl/id,8710/nr-20-PiS-obled.html

    ***Zanim w link klikniecie pamietajcie, ze czynicie to na wlasna odpowiedzialnosc.

  158. Nefcia – 17:42

    A ja jeszcze mysle, ze i to i to. Gospodarz wyprodukowal newsa zeby leb ukrecic hydrze.

    Uprzedzenie niby wydarzenia jego wczesniejszym publicznym ogloszeniem – aktualny wpis na tym tutaj blogu jest takim uprzedzeniem – moze byc najskuteczniejsza metoda skasowania takowego wydarzenia.

    Wice prezesowstwo prof Glinskiego zostalo skasowane przez red Kowalczyka jego zagrywka uprzedzeniowa.

    Byc moze zanosi sie na skutecznosc dzialan obroncow demokracji

  159. loniu,

    Czy ty chcesz zebym ja placil za dostep do wrogiej propagandy?

  160. „Szpakowi brakowało tylko lekkiego zarostu na brodzie i wyregulowanych brwi, a byłaby następna jezuskowata Conchita, fryzurę na zbawiciela miał chyba własną”.

    Wątły, wydelikacony, melancholijny Chrystus z długimi włosami, tak często pojawiający się w sztuce chrześcijaństwa, w rzeczywistości nie ma nic wspólnego z biblijnym Jezusem.

    Z Biblii wcale nie wynika, że Jezus w czasie pobytu na ziemi nosił długie włosy. Przeciwnie, na pewno chodził porządnie ostrzyżony, jak wszyscy Żydzi. Jako dojrzały mężczyzna i nauczyciel religii, musiał brać pod uwagę fakt, jak jego osobisty wygląd oddziałuje na innych.

    Włosy mężczyzn w czasach biblijnych, tak jak obecnie, były wyraźnie krótsze niż włosy kobiet. Dlatego apostoł Paweł mógł zwrócić uwagę adresatów swego listu na znany im i zgodny z naturą zwyczaj, że mężczyźni mają krótsze włosy niż kobiety. Napisał: „Czyż sama natura nie uczy was, że gdy mężczyzna ma długie włosy, jest to dla niego hańbą ale gdy kobieta ma długie włosy, jest to dla niej chwałą?” (1Koryntian 11:14).

  161. Czy Jacek Sasin moze zostac nowym Przewodniczacym Sejmowej Komisji Finansow?

    Oczywiscie, ze TAK !!!

    Nawet nie „moze”, ale wrecz powinien nim zostac !!!

    Bo wtedy bedzie latwiej go skazac za przestepstwa, ktore juz popelnil i te, ktore popelni, gdy nim zostanie.

    Sam udzial w przestepczym spisku, przeciwko panstwu, to malo, czynny udzial w przestepstwie rabunku, bedzie dawalo Jackowi Sasinowi przywilej bycia sadzonym z kodeksu karnego i perspektywe solidnego, wieloletniego wyroku wiezienia z przepadkiem mienia pozyskanego w wyniku przestepstwa.

    ‚http://fakty.interia.pl/polska/news-jacek-sasin-kandydatem-na-szefa-sejmowej-komisji-finansow,nId,2203032

    Zyczmy wiec Jackowi Sasinowi, zeby sie Jaroslaw Kaczynski laskawie odniosl do jego kandydatury.

  162. @Ortequsiu, z 19:49

    A niby za co Ty masz placic? Pytam, bo nie jarze do czego „pijesz”?

  163. Juz sa konkretne konkrety z „audytu”:

    „PiS przedstawił raport rozliczający ośmioletnie rządy poprzedników. To nie polityczny show – będzie komisja śledcza w sprawie Amber Gold i 19 zawiadomień do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa”

    Dopiero teraz Polska bedzie rosla w sile. A ludzie beda zyli ze ho ho. Rowniez ci co zostana zapuszkowani.

    „Odsiedze kare. Wyspowiadam sie. Zapisze sie do PiSu. Wtedy dopiero bede zyl W PRAWDZIE”PS.

    PS. loniu, pije do tego ze po kliknieciu na twoj link dostaje tylko reklamowke-zajawke nr. 20 tygodnika „Do Rzeczy”. Zeby przeczytac polecony przez ciebie artykul kaza wykupic prenumerate

  164. dezerterze,

    Sm wiesz, ze nie zwracam sie do Ciebie, gdy nie musze …

    Tym razem musze, bo razisz moje poczucie logicznosci ! (sic)

    Cytujesz fragment z listu do Koryntian, calkowicie bezmyslnie !!!

    Gdyby bozia faktycznie chciala, zeby mezczyzni mieli krotsze wlosy niz kobiety, to by uczynila mezczyzn, albo lysymi, albo z bardzo wolno rosnacymi wlosami.

    A tu mamy ambaras, bo wlosy faacetom rosna tak samo szybko, jak kobitkom…

    Wiec gon sie na siano, z oblednymi tlumaczeniami, bo siebie i swoja bozie brakiem logiki porazasz.

  165. mag
    16 maja o godz. 16:34
    mam wszkże niewielką nadzieję na to, że profesor Bartoszewski, mając kilku asystentów zadbał o to, żeby oni kontynuowali jego pracę.
    Może robią to w zaciszu dawnego gabinetu profesora i nie chwalą się tym, bo to dziś takie niepatriotyczne przyjaźnić się, lub choćby mieć dobre stosunki z Niemcami, Rosjanami i innymi naszymi sąsiadami.
    Tak, oczywiście, z Rosjanami też.
    Choć oburzyło mnie to co przeczytałam w podesłanym tu linku do artykułu o zupełnym wykluczeniu burmistrza Bremy w czasie uroczystości rocznicy wyzwolenia Stutthofu.
    To jest skandaliczne zachowanie ze strony rządzących, brak jakiejkolwiek kultury, ogłady i zasad.
    Rząd chamieje, ale cóż powiedzieć, skoro minister kultury sam ma z kulturą kłopoty.
    Tyle, że działania rządu przekładają się na postrzeganie wszystkich nas w świecie.

  166. Orteq
    16 maja o godz. 20:03

    Rozbrajaz mnie swoja naiwnoscia…

    Sama „broszka” z sejmoej ambony zapowiedzila 30 wnioskow do prokuratury, a Ty sie ekscytujesz 19-oma?

  167. zapomniałam o tym, że dawny gabinet profesora Bartoszewskiego mieścił się w pałacu przezydenckim na Krakowskim. Profesor zmarł w czasie prezydentury Komorowskiego. Dziś, gdyby nawet żył, nie miałby szans na jakiekolwiek miejsce w tym gmachu.

  168. „Czyż sama natura nie uczy was, że gdy mężczyzna ma długie włosy, jest to dla niego hańbą ale gdy kobieta ma długie włosy, jest to dla niej chwałą?”

    Natura jeszcze uczy nas, chocby na tym blogu, że gdy mężczyzna ma ogolony na glace leb, jest to dla niego chwałą. Gdy zas kobieta ma długie włosy schowane pod moherowy beret, jest to dla niej najwieksza chwałą. Poswiadczona legitymacja czlonkowska w Partii Iedynie Slusznej

    Ze to ludzie maja czas na powielanie pierdol niebotycznych

  169. loniu,

    Rzecz w tym, ze „Oni” nie odpuszcza ani jednego z owych 19, 30 czy 319 mozliwych oskarzen. Ziober sam tego osobiscie dopilnuje.

    Zarty z marszami w obronie demokracji sie skonczyli. Zaczyna sie marsz do „prysznicow”. Nie ma zadnej w tym przesady, jakbys mial jakies watpliwosci.

  170. @Ortequsiu

    Ja mam bardzo wielka sorry!
    Gdy czytalem byl dostepny…

    Nie ! Nie poswiecaj ani jednego centa na Od Rzeczy…

    Zamiast tego posluchaj audycji Piotra Najsztuba. Dam link, a Ty po otwarciu wybierz „Elektrowstrzasy lekarstwem dla protestujacych …”, Sobie tam posluchasz… wiecej nie dam rady zrobic, bo ja tez <ani jednym pensem wrazej redakcji nie zasile…

    ‚http://audycje.tokfm.pl/audycja/Prawda-Nas-Zaboli/87

    O „elektrowstrzasach…” sie zaczyna od 04:05 …. I pamietaj, zeby siedziec, gdy bedziesz sluchal.

  171. Ortequsiu,

    Ja sam osobiscie napisalem w poscie z 16 maja o godz. 14:05, ze nie odpuskaja, tylko zaczynaja dowalac.

    To dopiero poczatek zastraszania. Bedzie jeszcze gorzej, bo samo zastraszanie taka wlasnie ma nature, ze sie eskaluje w miare trwania.

    Co w Polkach i Polakach zwyciezy ???

    Niewolnik co stuli uszy po sobie, czy obywatel, czasem anarchista, ale generalnie „wolny duch” ???

    No co? Co zwyciezy w Polaku ????

  172. Nie wiem, loniu, co zwyciezy w tej reszcie Polaka co sie jeszcze uchowa PO PiSie..

    W miedzyczasie, podczas rozruchu prysznicow ziobrowych, wspomniany posel PiSu Sasin powiedzial dobrotliwie do polityków opozycji:

    – Powołajcie sobie Trybunał Konstytucyjny na uchodźstwie.

    Ilu naiwniakow wciaz jeszcze sie pociesza, ze samymi marszami KODowymi da sie wykrecic od marszow do prysznicow?

  173. lonefather
    16 maja o godz. 20:41

    I nie tylko ten „komietet do walki z sektami” co usluznie wnosi wnioski do prokuratury, ale i zwykli palkarze tez sa juz uruchamiani…

    Zeby zastraszac przez pobicie !!!

    Scenrio wypraktykowane przez NSDAP jest juz praktycznie powielane. Lokalny radny dotkliwie pobity, bo wspiera referendum ws. odwołania burmistrza z PiS. Wiecej i dokladniej poczytacie:

    ‚http://natemat.pl/179973,lokalny-radny-dotkliwie-pobity-bo-wspiera-referendum-ws-odwolania-burmistrza-z-pis

    Nie wiem, bo nie mam mozliwosci sprawdzenia, ale nawet jesli pobicie nie ma zwiazku z tym poparciem odwolania, to i tak samo w sobie jest dwonkiem alarmowym.

  174. @Ortesiu,

    Ja nie znaju!

    Ale wiem jak jasna cholera jedno…

    Jesli nie bedziesz walczyl o swoja wolnosc, to ja stracisz…

  175. lonek,

    Jeden walczacy stanowczo zapewnia, ze

    – Wspolnie obronimy Polske.

    Tak obiecuje szeroko smiechniety Grzegorz Schetyna na tle logo Platformy. Billboardow tego rodzaju sporo pojawilo sie w Warszawie.

    ‚http://dzikikraj.interia.pl/wyjete-z-sieci/news-ktos-oszpecil-billboard-z-grzegorzem-schetyna,nId,2202389

    Bedzie co oszpecac, bedzie co zdejmowac. Odpowiedni ministrowie juz przygotowuja odpowiednie sluzby do tego szczytnego, nowego zadania. Gdy tylko sie uporaja z parkowaniem pomnikow wczesniejszej epoki. Miejsce juz jest

    ‚http://www.muzeumprl-u.pl/index.php?id=55

  176. z archiwum VIII plenum KC PZPR (6-7.02.1971)
    ___________

    „W lonie Biura Politycznego wylonila sie waska, faworyzowana przez I Sekretarza grupa
    stanowiaca tzw. scisle kierownictwo, koncentrujace faktycznie wladze, nie tolerujace krytyki i innych inicjatyw niz wlasne”

  177. Dobra zmiana przynosi efekty calkiem udne…

    ! „…W Stanach Zjednoczonych na „dobrą zmianę” w Polsce patrzą coraz bardziej krytycznie. Jak bardzo rząd Prawa i Sprawiedliwości zmienił dotychczasowy wizerunek Polski najlepiej świadczą słowa byłego prezydenta USA Billa Clintona. Na spotkaniu w College of New Jersey w Ewing amerykański polityk stwierdził, że Polska „od demokracji woli dyktaturę w putinowskim stylu”.

    Maja chlopaki z PiSu „branie” za oceanem … ha ha he he … Zesz by ich pokrecilo !!!

    @Panie Jacku, czy pozowli Pan poklac i poprzeklinac na powyzsza okolicznisc?

  178. aaaaaa link do powyzszego. Sorry I forgot to paste the link … High emotional pitch. You know…

    ‚http://natemat.pl/180003,byly-prezydent-usa-ostro-o-polakach-i-wegrach-od-demokracji-wola-dyktature-w-putinowskim-stylu

  179. @loniu
    16 maja, g.20:41
    „Co w Polkach i Polakach zwycięży”?
    Polska nasza piękna cała.
    Od Bałtyku do samiuśkich Tater.

  180. ozzy

    Jakies analogie z czyms dostrzegasz? Czy tylko tak sobie cytujesz historyczny dokument?

  181. @Mag

    Tez mam taka nadzieje, jak kazdy glupi ma…

    Boje sie, ze Kaczafi dobrze wykalkulowal z temi 500+ i kupil sobie czas na dokonczenie instalowania dyktatury.

    Jesli tak ma byc, to przyjdzie nam poczekac, az zadziala to co powedzial Bertrand Russell, czy na takie d****lenie, zeby suweren pogonil na raz PiS wraz z kosciolkiem katolickim. Co pewnie bedzie musialo potrwac dluzej… I ja Tiebia, jak Ortes, toze oczien sorry…

  182. A jutro rankiem w TOK FM sobie posluchamy prawicowego Wrobla, co bedzie bredzil o PiSie, nie jak o przestepczej szajce, tylko tak, jakby to byli normalni, przestrzegajacy prawa politycy…

    I tylko uprasza sie nie draznic we mnie czlowieka, mowiac, czy piszac, ze PiS to sa politycy, bo widac golym okiem, ze to jest mafijana, przestepcza organizacja, ktora tylko tym sie rozni od klasycznej bandy przestepczej, ze wladze zdobyla legalnie, w demokratycznych wyborach, zeby jej przestepczo uzyc przeciwko calosci spoleczenstwa. To sa po prostu bandyci, ktorzy dokonuja rbunku, a swiadkow rabunku wciagaja we wspoludzial rozdajac co miesiac po pincset zlociszow… na maloletniego… Co ich dodatkowo obciaza, bo w przestepstwo popelnione wciagaja maloletnich, a poprzez nich ich oglupionych kosciuelnie rodzicieli.

  183. gdyby ktoś chciał jeszcze tam zajrzeć…

    `http://tygodnik.dorzeczy.pl/id,8710/nr-20-PiS-obled.html`

    przeczytalam na wlasną odpowiedzialnośc.
    Powiało grozą…

  184. sprawdziłam- otwiera się.

  185. @lonefather
    Spoko. Mieszkasz sobie w mieście Londynie z Jasiem i całkiem niepotrzebnie hamletyzujesz, unosząc się, zdrowym zresztą, patriotyzmem.
    Dzieciak chowa się w nieco normalniejszym kraju, nawiedzacie ojczyznę bliznę w miarę często i tak Loniu trzymaj!
    Dajesz Młodemu podstawy tego, co mu najbardziej przydatne w życiu i ufam, znając cię co nieco nawet w realu, że wyprowadzisz go na ludzi.
    Nawet jeśli MY (w przeciwieństwie do Jasia) nie dożyjemy całkowitego upadku kaczyzmu, to jest on nieunikniony. „Z Bogiem i mimo Boga”, jak wieszczył wieszcz.

  186. Rzad z opozycja dalej odbijaja pileczki w gejmie rozegranym przed ostatnimi wyborami. Jedni robia „audyt”, drudzy cos tam matacza w odpowiedzi. Nikt nie wie po co oni to czynia. Nikt tego nigdy nie robil w przeszlosci, w normalnych demokracjach. Wybory zamykaly polityczny gejm rzadzenia danej ekipy i byl szlus. Sprawy kryminalne tylko nie mogly byc zamiecione pod wyborczy dywanik.

    Podczas gdy biedny jak mysz Dziwisza polski platnik podatkow piska niesmialo:
    – czy ja cos z tego bede mial?
    .
    Gowno z tego bedziesz mial, sieroto. Bos na zaistnienie tego gowna pozwolil. I dalej pozwalasz. Godzac sie na hocki klocki dyskutowania pierdol. Zamiast wziecia kaczki za paskudny dziob:

    WYNOCHA OD WLADZY NIEKONSTYTUCYJNIE ZDOBYTEJ.

    Ten TK. On naprawde nie jest wart walki o niego toczonej. Gdzie sie podzial wymog INICJOWANIA przez TK egzaminowania przestrzegania przez rzad konstytucji RP?

  187. Konstacja
    Sorki, ale mi się otwiera „nie ma takiej strony”.

  188. przyznam, że i Poznaniu straszy Schetyną

    więcej jaj ma p. Kopacz

  189. @Konstancja
    Dla odmiany sorki za błąd w twoim nicku.

  190. Jeeezu, jak mnie wkurza Schetyna, zwłaszcza gdy wyszczerzy swoją silnie uzębioną paszczę!

  191. Konstancja – 22:25

    u mnie otwiera sie tylko zajawka. Reklama nr. 20 „Do Rzeczy”. Za tresc artykulu mam zaplacic prenumerata. Przynajmniej ja tak to rozumiem

  192. Konstancja
    16 maja o godz. 22:23

    U mnie tez, jak Orteqowi tylko zjawka…

    Jesli Tobie sie otwiera calosc to skopioj i wklej tu na stronie calosc… PLEASE… (lol)

  193. Konstancja
    16 maja o godz. 22:23

    Bo ja … widzisz sama naiwnie myslalem … Jak jaki glupi zagrniczniak. Choc powinienem byl wiedziec, ze PiSowi nie wolno ufac w niczym, nigdzie…

  194. mag
    16 maja o godz. 22:28
    podświetl ten link i gdy pokawi się tabliczka z różnymi możliwościami kliknij na „wyszukaj w google”

    ja to czytałam, skasowałam i znalazłam w swojej historii wyszukiwania.
    Pod hajrem! na[rawdę sprawdziałam i sie otwiera!

  195. O rany , a po co????
    Mnie się otwiera, potem kawałek tekstu a potem – całość w naszej … itd.
    Muszę to czytać?

  196. „http://dorzeczy.pl/”
    może teraz, w ten sposób. Otwiera się strona tytułowa i z prawej strony jest link do artykułu …nr 20:PIS…

  197. @Nastka

    co ci szkodzi wkleic? Prosze…

  198. @Orteq

    analogie zawsze sa, niezaleznie od czasow ale najbardziej mi przypada do gustu owczesna
    poezja partyjna…scisle kierownictwa, czlonkowie z ramienia, bok kierownictwa naszej partii….kiedys Mietek tak mowil: „Dla nas, dla partyjniakow Zwiazek Radziecki jest nasza Ojczyzna a granice nasze nie jestem w stanie dzis okreslic, dzis sa za Berlinem, a jutro
    na Gibraltarze”

  199. Ewa-Joanna
    16 maja o godz. 22:48
    lonek uprzedzał, że czyta się na własna odpowiedzialność.

    Nie ma przymusu czytania, ale możesz sporo stracić…albo zyskać.

  200. ad. @orteq

    nawet nie mam pojecia skad u mnie sie znalazl egzemplarz ksiazki „Barwy walki”
    z autografem autora

  201. kurcze, a może zagraniczni muszą placić?
    i to w twardej walucie, bo polskie zlotówki szaleją, głownie lecą w dół….
    z gorki na pazurki…aż walniemy w drzewo, rozbijemy czerep i może przejrzymy na oczy…ha!
    dajcie znać, czy się komu otworzyło

  202. No to nie przeczytam – nic nie stracę.
    Ptaszek przyszedł na śniadanie…
    https://www.facebook.com/Birds.Lovers.1/videos/1022692501143240/

  203. Jak miliony Polaków wpadły w jego sidła – wyjaśnia psychiatra, prof. Łukasz Święcicki
    – Część osób chorych martwi się sytuacją w kraju w sposób nierealistyczny. Są zarażeni medialnie. Naoglądali się i im zaszkodziło – mówi prof. Łukasz Święcicki, ordynator Oddziału Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii w rozmowie z Łukaszem Zboralskim zatytułowanej „Symptomy obłędu udzielonego”.

    – „Kiedy przyjdą podpalić dom” – fragmenty instrukcji dla Obrońców Demokracji, którą wykradł i opublikował Rafał A. Ziemkiewicz.

    Ponadto w „Do Rzeczy”:

    – Nie będzie żadnej grubej kreski – zapowiada minister Mariusz Kamiński, koordynator służb specjalnych, w rozmowie Cezarym Gmyzem.

    – PiS przedstawił raport rozliczający ośmioletnie rządy poprzedników. To nie polityczny show – będzie komisja śledcza w sprawie Amber Gold i 19 zawiadomień do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa– pisze Kamila Baranowska w artykule „Grillowanie audytem”.

    – Powrót Donalda Tuska do krajowej polityki może być dla PiS dużym problemem. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma kłopot z Tuskiem już teraz. Musi zrobić rachunek zysków i strat, by podjąć decyzję, czy poprzeć go na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej – zauważa Piotr Semka w tekście „Donald wieczna enigma”.

    – Być może w Polsce jesteśmy w fazie realizacji międzynarodowego scenariusza, który już sprawdził się we Włoszech. Tam dzięki histerii udało się obalić rząd Silvia Berlusconiego – pisze Piotr Gociek i w tekście „Podminowana dobra zmiana” zastanawia się, kto naprawdę szykuje w Polsce pucz.

    – Na miejscu wicepremiera Piotra Glińskiego albo zrezygnowałbym z kierowania resortem kultury, albo wstrzymał dofinansowywanie wszystkich działających w Polsce teatrów. Tragedii by nie było – przekonuje Krzysztof Masłoń w artykule „Dwa teatry Krystyny Jandy”.

    – Już nie tylko starcy czy nastolatkowie, lecz także niczego nieświadome dzieci i niemowlęta. Eutanazizm w Holandii przekracza kolejne granice – ostrzega Tomasz P. Terlikowski w tekście „ Akcja ostatecznego «usypiania dzieci»”.

    – Jeszcze w maju Uber rozszerzy działalność do 10 miast w Polsce – dowiaduje się „Do Rzeczy”. Z aplikacji budzącej strach wśród tradycyjnych taksówkarzy będzie można skorzystać m.in. w Łodzi oraz w Katowicach – zapowiada Jacek Przybylski w artykule „Wojna o pasażera”.

    Na łamach nowego „Do Rzeczy” również m.in. rozmowa Dominiki Ćosić z wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego Ryszardem Czarneckim, raport „Do Rzeczy”: dokąd zmierza ONR, a także artykuł Joanny Bojańczyk o tym, jak się ubierać brzydko i drogo.

    Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od poniedziałku, 16 maja 2016. Tygodnik „Do Rzeczy” można też czytać w popularnej na całym świecie aplikacji Kiosk Google Play (Google Newsstand), która umożliwia między innymi dodawanie własnych notatek do tekstów. Tygodnik „Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji cyfrowej u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. w Nexto (http://www.nexto.pl/e-prasa/tygodnik_do_rzeczy_p35465.xml?archival), e-Kiosk (http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=issue&id_issue=89576) oraz w aplikacji WPROST KIOSK odpowiednio dla:
    – systemu Android: (https://play.google.com/store/apps/details?id=com.paperlit.android.wprost)
    – systemu iOS (https://itunes.apple.com/pl/app/wprost-kiosk/id459708380?mt=8).
    „Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji dźwiękowej w Audiotece.

  204. Ewa-Joanna
    16 maja o godz. 23:00

    bardzo glośny, gardlowy glos tego ptaszęcia…przydalby się rano zamiats budzika…
    ……………….
    wysłałam wam chyba zajawkę numeru, ale sie moderuje….

  205. lonku!
    jesli ta Nastka to bylo do mnie…to przyznam, że jesteś pierwszym, który mnie n=tak pięknie nazwał…:-)

  206. Ewa-Joanna
    Cudny ten ptaszek lub ptaszka przez ciebie rekomendowany/a.
    Kookaburra zniewala też swoim specyficznym, dość odlotowym ni to skrzekiem, ni śmiechem(?).

  207. @Konstancja …… Connie

  208. Konstancjo
    to nasz narodowy ptaszek. Owszem budzi, szczególnie latem kiedy dni są dłuższe a ptaszki mają inny zegar. Jak siedzi kilka metrów od okna nie ma silnych… polecisz z tym mięskiem, żeby sobie poszedł 🙂
    A potem przychodzi cała rodzinka i śpiewa „mięsko song”:
    http://birdlife.org.au/images/uploads/audio/butcherbird.mp3
    Tak ogólnie to bardzo u mnie hałaśliwie, znaczy śpiewająco, bo i inne też nadają.

  209. Mag,
    wyobraź sobie odczucia pierwszych osadników, kiedy to nocą słychać było upiorny śmiech a w oddali widać było jakieś postacie…
    ‚https://www.flickr.com/photos/56581352@N08/12747344453/in/gallery-tgerus-72157623710981087/

  210. @lonefather, mag

    :))
    Ja sama nie wiem – cieszyć się, że mieszkam w Polsce, czy raczej nie?
    To dość fascynujące obserwować, jak ludzie reagują na dobrą zmianę.

    1. Kobieta, dwoje dzieci, jedno 9-miesięcy, drugie 7 lat, mieszka w chacie za wsią, teoretycznie powinna dostawać alimenty i dlatego nie dostaje pomocy z MOPS-u. Zawsze, oczywiście, może iść do pracy, tzn. z dzieckiem w chuście na plecach, bo żłobka nie ma. Dostała pińcet plus, przyszła do sklepu mojej matki z wacikiem w ustach. Moja matka pyta, co się stało. Kobieta odpowiada:” Pani, ja dzięki temu mogłam sobie wreszcie zrobić zęby”.
    I to jest historia z dedykacją dla PO.

    2. Rolnik sprzedał sąsiadowi ziemię. Umówili się, wypłacili kasę na gębę, formalności z czasem, poszło po gminie, że mogą być kłopoty. Przystąpili do ich rozwiązywania i chłopina sprzedający dowiedział się, że nie tylko musi być papierek z ANR, ale i od… proboszcza.

    3. Radca prawny jakiś czas temu kupił działkę w mieście będącą gruntem rolnym. Nie dostał pozwolenia na budowę domu, bo nie jest rolnikiem.

    4. Pani w aptece: nic na razie nie wiem o tabletkach „po” ( że mają być na receptę), ale jakby co, my, kobiety, musimy sobie pomagać.

    NeferNefer, chyba znalazłam temat to pisania. 🙂

  211. Ewa-Joanna
    Ło matko!

  212. Mag,
    to trawa drzewiasta po pożarze. W buszu wygląda czasem dość zagadkowo 🙂

  213. Konstancja..Connie – 23:05

    Tyle to i ja mam. I cos mi sie wydaje ze chwatit’. Zastanowmy sie nad tym co mamy dostepne

    Psychiatra, prof. Łukasz Święcicki, ordynator Oddziału Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii ten od „Symptomow obłędu udzielonego”, tak objasnia:

    – Część osób chorych martwi się sytuacją w kraju w sposób nierealistyczny. Są zarażeni medialnie. Naoglądali się i im zaszkodziło – wyzwierzyl sie prof. Łukasz Święcicki,

    Ten profesor nie kojarzy, ze poczynania Kaczelnika po dorwaniu sie do wladzy sa wlasnie tym co uwala demokracje..

    „Wladzy raz zdobytej nigdy nie oddamy”. Wiemy kto to powiedzial i zastosowal w praktyce. Dlaczego nie oddamy? A wlasnie z powodu mozliwosci takiej jak PiS ‚dobrej zamiany’.

    Ta „dobra zmiana” nie spoczna dopoki nie zapuszkuje wszystkich przegranych za kratki. Za co? A za jedno przewinienie: ze byli przy wladzy ktora odsunieto od koryta w wyborach.

    Zacznie sie od wprowadzenia wladzy absolutnej Wielkiego Przywodcy. To on wlasnie absolutnej wladzy raz zdobytej nigdy nie odda. Ze strachu przed „audytem” nastepcow

  214. Jiba
    Jeszcze trochę i się wzruszę. Ta kobitka co sobie zęby wreszcie mogla wstawić, zrobiła na mnie duże wrażenie. Naprawdę.
    Ale z drugiej strony przecież wiem, że duży mamy kłopot z tą „dobrą zmianą”, mówiąc eufemistycznie.
    O tyle mi łatwiej godzić się z zamieszkiwaniem nadal w Polsce, że dla mnie już za późno zaczynać wszystko od nowa.
    Z przykrością jednak uświadamiam sobie, że po raz pierwszy ja, „weteranka” rozmaitych przemian, eksperymentów społeczno-politycznych, odporna na wszystko, najchętniej bym stąd uciekła na jakieś Bergamuty.
    Może moja cierpliwość i odporność na to, co jeszcze moi rodacy wymyślą, spieprzą itd. po prostu się wyczerpała.

  215. @Jiba
    16 maja o godz. 23:38

    Pisz, pisz, nie marnuj talentu. A ja tymczasem…

    https://onedrive.live.com/redir?resid=E21E3DEBD908D59B!1019&authkey=!AJlLfVoTntiJHOA&v=3&ithint=photo%2cJPG

    (bo ja nie pisaty, czytaty tylko)

  216. Konstancja
    16 maja o godz. 22:51

    Niestety… nie…, ale widze, ze i to co wkleilas to nie jest calosc rzeczonego wywiadu …

    Wyglada na to, ze dopuszczaja jednorazowo.

    hmmm (lol) … pasi z Nastka? To sie ciesze, choc to z XIX wieku zdrobnienie. Ale u mnie w rodzinie funkcjonuje do dzis dnia, choc do ciutciut innego imienia.

    N mnie dziala „wspomnieniowo” na kilku plaszczyznach na raz. Niezle ilustruje „Nastke” piosenka Wojtka Mlynarskiego:

    ‚https://www.youtube.com/watch?v=JEOtFpG6mSc

  217. Ewa-Joanna
    Ostatnio mogę już tylko bez nerwacji i z prawdziwym upodobaniem ogladać w TV programy o zwierzętach i przyrodzie na Wilde i National Geographic.
    Jeśli masz jakieś foty w rodzaju „trawa w buszu po pożarze”, to linknij, proszę.

  218. hmmm… coby nie pomylilo sie w odbiorze, to nic, a nic z „wieksza fantazja” nie wchodzi w rachube, bo ja choc wciaz „lone”, to juz zajete sa moje mysli. Mysli zajete, ale sympatia na zajetosci nie cierpi. Symptia do mysli i ocen i osoby majacej te mysli i oceny i dajacej im wyraz tu, na blogu @Kowalczyka.

  219. lonku
    slyszalam w dzieciństwie to imię, jakaś koleżanka mojej mamy, dziś, jesli żyje ma 90 lat. miała na imię Nasturcja (!?) i mama mówiła do niej właśnie Nastka.
    Może być, pasi mi to imię.
    ……………………
    szkoda, że nie dalo się przesłać calego artykułu; ciekawa byłabym, do jakich wniosków doszedł autor tego wywodu.
    Wszyscy jesteśmy nienormalni, tylko jeszcze o tym nie wiemy?
    ………………………
    wracając do bloga naszego Gospodarza…oszałamiające kariery robią miernoty, tyle, że bardzo głośne.
    Sasin w zetce w niedzielę nie dawał się uciszyć; gdy tylko trafi do jakieś audycji radiowej, trzeba wyciszać radio.jest halaśliwy niczym stara terkocząca zabawka.
    NeferNefer….
    podziwiam Twoje szkice….a umiesz naszkicować zwierzęta?jakiekolwiek?

    akurat przed moim domem, calym szeregiem zakwitły buki czerwonolistne.
    Szpaler drzew obsypany różowym kwieciem…

  220. Nastał czwarty dzień bez nowego wpisu…

  221. @Konstancja
    17 maja o godz. 0:19

    Dziękuję. Zwierząt do tej pory nie próbowałam rysować to nie wiem. Kiedyś dawno portrety, teraz kwiaty, martwe natury, pejzaże. Nawet nie wiem czy jeszcze jaki portret by mi wyszedł po takiej przerwie.

    @Płynna rzeczywistość
    17 maja o godz. 0:21

    Oooooo nieeeeee
    *kilka szybkich parasolką*

  222. mag,
    zrobię ci wystawkę z moich zdjęć, tylko daj mi trochę czasu, znaczy idź spać a na dzieńdobry będą gotowe.

  223. ozzy – 22:55

    „nawet nie mam pojecia skad u mnie sie znalazl egzemplarz ksiazki „Barwy walki”
    z autografem autora”

    Czy to co ponizej niczego nie wyjasnia?

    „Po odsunięciu Gomułki od władzy książka ukazała się już tylko dwa razy – w 1979 i 1988 roku. Ukazało się również wydanie prywatne – 50 ponumerowanych egzemplarzy, które Moczar wręczał swoim najbliższym wraz z dedykacją.”

    PS. Przez moj dom, na Bergamutach, tez ta ksiazka sie przewinela. Tez nie wiem skad i jak

  224. Jiba z 16 maja o godz. 23:38

    (lol)
    Wpierw sie zasmucilem, potem rozesmialem, a na koniec ponownie deprecha… (Chuj)

    Ale do meritum powracajac to powiem tak:

    Pisz, rejestroj z datami i co tam jeszcze sie da. Tak dla potomnosci, jak i dla siebie samej. Kiedys sie bez watpienia przyda.

    Gdy przeczytalem, to zaklolem po „polskiemu”, ale to bylo watle i bez ikry, wiec sie na rosyjski przerzucilem. Bo nikt na calym swiecie nie dorowna rosjanom w przeklinaniu. Oni uczynili z przeklinania sztuke sama w sobie. Buduja przeklenstwa wielopietrowe, artystyczne, czasami wrecz arcydziela jezykowego wyrazania uczuc negatywnych…

    Mialem wczoraj nieczesta okazje, zeby pocwiczyc. Okazja trafila sie w „Litewskim sklepie”, gdzie probowali mi sprzedac w £ towar litewski wyceniony w €. Roznica wynosila okolo £2,50, ale nie to mnie wq***wilo, tylko bezczelnosc. Z poczatku gadalismy po angielsku, ale gdy sprzedawczyni (ekspedientka) stwierdzila, ze woli mowic po rosyjsku, to mi „angielska ukladnosc” odpuscila i po rosyjsku „wyjechalem” najpierw do 6 poziomu, a gdy zawoalala szefa, to pojechalem na calosc! Gosciowi „szczena opadla” przy poziomie 9,5, ale zjechalem jego, jego sklep i jego glupote do poziomu 11go…

    Sprzedal mi po cenie przeliczeniowej €/£ minus 10%…

    Wiec dodalem poziom 12 i nie kupilem niczego poza chlebem. Clebowi litewskiemu nie jetem w stanie sie oprzec. Taka slabosc… (lol)

    pssssss. Nawet nie przypuszczalem, ze az tak dobrze umiem klac po rosyjsku. Polskie klecie z wszechobecna „kurwa” jest nijakie, plaskie, prymitywne.

  225. Płynna rzeczywistość z …. 17 maja o godz. 0:21

    Nastał czwarty dzień bez nowego wpisu…

    Szzzzz … Nie wywoluj … (lol) !!!!

  226. Brak nowego wpisu moze byc oznaka nadziei. Ze moze zaczyna do niektorych docierac, iz to nie o mozliwosc krytyki pacynek jedynowladcy Polska walczyla przez te wszystkie lata

  227. Ping pong polski

    ‚Byli ministrowie obrony narodowej ocenili, że Antoni Macierewicz nie powinien dłużej sprawować urzędu ministra obrony narodowej oraz że rząd PiS podważył pozycję Polski w strukturach europejskich i atlantyckich. W piśmie odnoszą się m.in. do środowego wystąpienia Macierewicza w Sejmie ws. raportu o rządach PO-PSL.’

    https://news.google.pl/news/story?ncl=dGz4hlE0F5s-R4Mpoyt1h6UDU8YAM&ned=pl_pl&topic=h

    ‚List podpisali: Janusz Onyszkiewicz (szef MON w latach 1992-1993 i 1997-2000), Bronisław Komorowski (szef MON w latach 2000-2001, prezydent Polski w latach 2010-2015), Janusz Zemke (wiceszef MON w latach 2001-2005), Radosław Sikorski (szef MON w latach 2005-2007, szef MSZ w latach 2007-2014), Bogdan Klich (szef MON w latach 2007-2011) oraz Tomasz Siemoniak (szef MON w latach 2011-2015).’

    Na to min MON, Antoni Macierewicz:
    – To są ludzie współodpowiedzialni za dramatycznie zły stan armii, jaki zastał jesienią 2015 r.

    Wymiernej prawdy w obu oswiadczeniach – ani za grosz. Korzysc, czy szkoda z tej wymiany dla Polski – zadne. I to na tym polega ping pong polski.

    Zawsze pierdoly. Zawsze na koszt podatnika. No bo przeciez to podatnik placi za nicnierobienie WP. I nikt inny

  228. Zalamka! Uuuuuu …. nie znam polskiego… uuuu szeszzzzz !!!!

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/ludzieistyle/quizjezykowy

  229. Jakby ktos nie zalapywal:

    mistrzem w PPP jest wciaz ten sam Placek. Ten od wygrywania wyscigow na potluczonym szkle.

    Atakowanie jego pacynek, takich jak Macierewicz, to zwykla strata czasu. Taka sama jak wymienianie niejakiego Glinskiego. Skonczonego idioty, wedle slow jego brata.

    Bez konstytucyjnego podwazenia OSIAGNIECIA wladzy jedynowladcy przez Kaczynskiego nic nie mozna zrobic. Gdyz jedynowladca wyraźnie zmierza do klasycznego autorytaryzmu, startujac z „wynikow” ukradzionych wyborow.

    Bo te „wyniki” – wiekszosc parlamentarna, zamiast zdobytej mniejszosci wyborczej – sa jedynym DOWODEM na fakt zlamania art. 96 konstytucji RP z 1997 roku.

    Wybory 2015 zakonczyly sie, po raz pierwszy od transformacji 89, zdobyciem wladzy WIEKSZOSCIOWEJ przez jedna partie. Rzecz nie do przewidzenia cwierc wieku wczesniej. Ale jednak zostala ta rzecz przewidziana. Przez Genialnego Stratega. I to z racji tego przewidzenia „pewne sily polityczne” w Polsce narzucily system wyborczy taki jaki zostal uzyty pol roku temu.

    Rzecz zasadza sie na tzw. zelaznym elektoracie. Tym moherowo-rydzykowym . Nalezacym do Kaczynskiego od poczatku. Wystarczylo doprpwadzic do sytuacji w spoleczenstwie gdy sympatie promoherowe przewyzszyly sympatie platformerskie I PiS wygrywal. Niewazne ze tylko 37% wygrywal. Wazne ze wygrywal. Bo to wtedy D’Hondt przekazywal wiekszosc glosow oddanych na partie utracone przez PROGI WYBORCZE na wygrywajaca partie.

    Wiecie. Chyba se odpuszcze. Enough is enough

  230. Nefciu, loniu,

    W tym quizie jezykowym musi byc jakis ukryty trick. Przebrnalem przez wszystkie pytania, w odpowiedziach strzelajac kilka razy prosto z biodra. Wynik koncowy: 100%.

    Czy nie jest to czasem quiz dla idiotow?

  231. Ziobrowa prokuratura, zgodnie z wynikami „audytu”, wszczela sledztwo by ustalic, czy za czasow poprzedniego rzadu inwigilowano szefow sluzb specjalnych w zwiazku z afera podsluchowa. Owczesny minister spraw wewnetrznych Bartlomiej Sienkiewicz zaprzeczal piskliwie.

    Ci szefowie sluzb specjalnych to kto? Czy aby nie ci z nominacji Ziobry z lat 2005-2007?

    Wina Tuska. On zapomnial powywalac te ziobrowa halastre, wygrawszy wybory 2007. On ich tylko inwigilowal przez 8 lat. No i teraz ma to na co sobie zasluzyl nicnierobieniem.

    Serce rosnie. Niczym Polska w silę. Wszystko dzięki niekonstytucyjnym waadzom.

    A TK, w pelnym nieustalonym skladzie, bez szemrania maszeruje do przysznicow. Na golasa. Zęby z ruskiego zlota powyrywane i wyslane specjalnym transportem do Faterlandu. Jakis porzadek w tym bardaku musi byc

  232. No i wiadomosc naprawde dobra

    „Agencja ratingowa Moody’s nie zmienila oceny wiarygodnosci kredytowej Polski, ale nadala jej tzw negatywna perspektywe. Znaczy, ze na horyzoncie dwoch lat – prawdopodobna obnizka. Tlumaczac na nasze: zolta kartka. A za dwa lata – co tu przewidywac… Analitycy Moody`s stwierdzili, ze utrzymanie ratingu to efekt stabilnosci i dywersyfikacji polskiej gospodarki, mimo `niesprzyjajacego otoczenia zewnetrznego’. Ta negatywna perspektywa to zagrozenia zwiazane ze wzrostem wydatkow publicznych. Franki, obnizenie wieku emerytalnego?”

    Co tam negatywna perspektywa za dwa lata. Wazne jest nieobnizenie rejtingu dzisiaj. A to nieobnizenie to przeciez oczywisty rezultat listu ministra Szalamachy, wyslanego do przewodniczacego TK pod naglowkiem: wstrzymac sie z krytyka rzadu bo obniza nam rejting.

    Ten rzad pisowski wszystko robi z korzyscia dla Polski. NajwyzszyCzas zaczac to dostrzegac. Wiec moze nastepny wpis Gospodarza bedzie odszczekaniem wpisu z 5 maja? Tytul byl, zdaje sie, „Oszałamiający list ministra Szałamachy”

  233. Wykonalem telefon na Morawy.
    – Honza, mowie. Czy u was idiotow tez nie sieja?
    – Co ty pier..lisz?
    – Nic nie pier..le. W Polsce idiotow nie sieja i to jest fakt.
    – Dlaczego nie siejo u wasz tych idyjotow, Orteq?
    – Bo nie potrzeba ich siac.
    – No to jaki problem? Nie potrzeba siac, nie siejo. As easy as pie.

    Honza przez 40 lat mieszkal w Ameryce. Z jezykow obcych kultywowal dwa, polski i angielski. Rosyjski znak przez osmoze. Mieszajac je przy kazdej okazji niemozebnie.
    – Honza, rzecz w tym, ze choc idiotow w Polsce nie sieja, ci idioci ciagle wyrastaja. Po kazdych wyborach wyrasta ich coraz wiecej. Czy u was wystepuje podobne zjawisko?
    – Jakie zjawisko? I co to zjawisko ma wspolnego z sianiem czy nie sianiem czego?
    – Chodzi o zjawisko samosiejstwa. Idioci sie sieja sami.
    – Tos ty tez dezerter?

    Dopiero wtedy sobie przypomnialem, ze samosiejstwo zaczelo sie od biblijnego Onana.

  234. To samosiejstwo. Te superkariery

  235. Orteq
    17 maja o godz. 6:21

    nie ma żadnego tricka tym quizie.Gratuluję wyniku! 🙂
    mnie się nie udało na 100 %; w trzech punktach poległam

    ……………….
    ciekawych wyglądu naszego jezusiczka, którym AKO im. L. Kaczyńskiego chce ozdobić naszą MALTĘ przesyłam zdjęcie tegoż obiektu:
    http://bi.gazeta.pl/im/a8/56/11/z18178216D.jpg

  236. @Konstancja

    Ja poległam (to brzmi dumnie) na pięciu. Jak zwykle przecinki i nie- z częściami mowy, jestem nienaumialna. Ale jedna z dobrych odpowiedzi to było coś „mgr. Kowalskiego” Od kiedy po mgr się kropkę stawia, że się zapytywuję?

    lonek nie zauważył że ja ten sam link ten tego ale wcześniej

    A ten obrazek, matko, co to za rozraga? W ewidentnym geście „a pocałujcie wy mnie wszyscy…”

  237. Kropkę po mgr stawia się, gdy jest to skrót od „magistra”, to samo dotyczy dr.
    Poległem na „nadwerężony”.
    Dawniej byłem przekonany, że tak się pisze, ale gdy teraz nagminnie spotykam „nadwyrężyć” 🙄
    Jeszcze trochę, a zacznę też pisać „z tąd”

    Dziś rano obudził mnie śmiech… kukabury. Tak, mam takie nagranie jako sygnał w komórce. Wyobraźcie sobie miny otoczenia, kiedy zaczyna dzwonić mój telefon 😉
    Przez przedostatnie 2 tygodnie budziły mnie za to słowiki, zaczynając swoje trele na godzinę przed świtem 🙄

  238. Szanowni!
    Jestem po prostu na tygodniowym urlopie. Życzę dobrej zabawy bez wpisów.
    Jk
    PS Zaglądam, ale rzadko.

  239. No i proszę, uzus zwycięża.

    „Czy poprawny jest wyraz nadwyrężyć czy nadwerężyć?

    Przez długi czas tylko forma nadwerężyć miała status normy. Od kilku lat słowniki notują już obie.”
    Mirosław Bańko.

  240. Jacek Kowalczyk
    17 maja o godz. 9:48

    Miłego odpoczynku! I słowików bez liku 🙂

  241. @Tobermory

    Aaaa. No tak, mgr Kowalski bez kropki ale mgr. Kowalskiego z kropką (bo -a)
    Ja na „nadwerężony” akurat nie poległam za to nie było co walczyć z nie- 🙁

    Do sms-ów mam R2D2 z SW, wzbudza zainteresowanie (że nie powiem uniesione brwi)

    ***
    O. Kota nie ma, myszy tańcują! Miłego wypoczynku.

  242. Wychędożyć, ot co! I po problemie (lol)
    U mnie kleska, tylko 14 poprawnie. Wstyd.

  243. NeferNefer
    17 maja o godz. 9:17
    taką postać mieliśmy na pomniku Wdzięczności w latach międzywojennych. Była to budowla na 22 m. długa, chyba 8 m. wysoka, z trzema rzymskimi łukami, w środkowym była umieszczona ta rozraga (piękne określenie!).
    Już wówczas była krytykowana za formę, było to zwyczajne brzydactwo, nieudolna kopia czegoś tam nieokreślonego (wyguglaj sobie hasło- pomnik wdzięcznosci w Poznaniu- zobaczysz w całej okazałości)
    Można by powiedzieć -jaka wdzięczność, taki pomnik…

  244. @Jacek Kowalczyk

    Udanego urlopu. O wpisy nie ma sie co martwic. PiS sie stara !

  245. @Konstancja

    Wyguglowałam, aaaaa!!!! Koszmar, w dodatku wygląda jakby chciał machnąć obiema ręcami „idźcie wy wszyscy w cholerę bo już nie mam do was siły”

    http://bi.gazeta.pl/im/a2/2a/11/z18001314Q,Figura-Chrystusa—czesc-poznanskiego-pomnika-Wdzi.jpg

    https://d-nm.ppstatic.pl/kadr/k/r/78/62/5566e08964864_o,size,933×0,q,70,h,aa4e81.jpg

    Katastrofalne brzydactwo.

  246. @Konstancja

    A nie mozecie zorganizowac sie spolecznie i zablokowac ustawienie tej szkarady?

  247. @Nefciu

    Link podalem, zeby bylo wiadomo.

  248. Przyśnić się może…
    Konstancjo, a za co macie być tacy wdzięczni?
    W Guglu pisze: Pomnik Wdzięczności Najświętszemu Serca Pana Jezusa, jakoś to niegramatycznie jakby.

  249. Mozna by zatytulowac: „Ence, pence, mam dwie rence i tak sobie nimi krece.”

    Albo zwyczajnie: „Hände hoch!!!”

    Co kto woli.

  250. Wolałabym Mitoraja, jego rzeźby są tak zachwycające że dech zapiera

    ‚https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/30/a1/db/30a1db07f05a334739edb44900d7bedc.jpg

    Jak przez mgłę coś pamiętam że też był „be”, w Krakówku.

  251. A na sasiednim blogu poezja. Polecam poczytac wiersz Juliana Kornhausera sprzed wielu lat, a jakby wczoraj pisany…

    http://sobolewska.blog.polityka.pl/2016/05/16/kornhauser-na-dzis/?nocheck=1

  252. Do Mitoraja trzeba dojzec.

    Zdaje sie, ze on chcial podarowac jedna ze swoich rzezb, nie zostalo to sfinalizowane, z powodu niezgody co do miejsca ekspozycji. Napisalem „zdaje sie”, bo szczegoly nigdy nie zostaly upublicznione. J

  253. Ewa-Joanna
    Czy nie ślicznie lemurki? Podobno lubią się opalać
    Mam je na tapecie w kompie
    http://m.natemat.pl/cf97003f08246cf3204485e91e76447d,640,0,0,0.jpg

  254. lonefather
    17 maja o godz. 10:35
    większość poznaniaków jest przeciwna postawieniu tego szkaradzieństwa gdziekolwiek, a szczególnie w tak pięknym rekreacyjnym terenie, jak Malta (sztuczny zalew rzeczki Cybiny); Podpowiadają, ze niedaleko, po drugiej stronie, w rejonie Katedry i zabudowań archidiecezjalnych jest sporo kościelnego terenu, na którym ew. mogłoby to cuś stanąć.
    AKO sie upiera, a trzeba zważyć, że oprócz pomnika trzeba będzie oddać ok. 2 ha terenu na możliwość zgromadzeń, manifestacji.
    Dzisiejszy prezydent i wielu radnych nie z PISu jest przeciwna postawieniu tam czegokolwiek,. bo teren jest w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony na rekreację i wypoczynek.I naprawdę taki jest, bo jest tam mnóstwo możliwości spędzenia wolnego czasu, czynnie i spokojniej, typu spacer. Niestety, za poprzednika obecnego prezydenta ktoś wpadł na pomysł, żeby tuż obok terenów rekreacyjnych postawić wielką galerię handlową, która generuje,zamiast uspokajać ruch. No i mamy takie cóś jak galeria Malta. Mogłaby być gdziekolwiek, tym bardziej, że w odległości ok. 500 m od niej buduje sie największa w Polsce galeria handlowa, roboczo zwana Łaciną od nazwy ulicy tuż obok.
    Szlag mnie trafia, gdy widzę takie koszmarki i brak myślenia o mieście ( bo to nie jest tylko dolegliwość poznańska) jako miejsca do życia, wypoczynku, a nie tylko wznoszenia modłów (patrz przypadek Krakowa i wielkiego centrum im. Lolka kajakarskiego- radni za 48 tys zł. sprzedali kościołowi teren wartości ok. 3 ml. zł na parking!).

  255. Mag,
    a to moje zaprzyjaźnione possumy.
    https://goo.gl/photos/QPrwU15zzpQ1jdR19
    Usiłowałam zrobić ci album, ale gdzieś go chyba wysłałam w przestrzeń – muszę poszukać.

  256. Ewa-Joanna
    17 maja o godz. 10:39
    pomnik wdzięczności za odzyskanie niepodległości po 1918 – nawiasem mówiąc, poznaniacy sami sobie przynależność do Polski wywalczyli w Powstaniu Wielkopolskim 1918-1919.
    Zbudowany w roku 1932 przetrwał do 1939, potem figura została przetopiona na pomnik Bismarcka

  257. inna nazwa tego pomnika to Pomnik Najświętszego Serca Jezusowego. Połączenie tych nazw to jakiś językowy koszmarek.

  258. Kicz, straszny kicz, Mitoraj…
    Za dużo konformizmu i komerchy 🙄
    Henry Moore daje przynajmniej pole wyobraźni, a i pogłaskać można
    http://i.telegraph.co.uk/multimedia/archive/01604/Henry-Moore_-Much-_1604526i.jpg
    http://news.bbc.co.uk/media/images/47352000/jpg/_47352959_4moore766_getty.jpg

  259. lonefather
    17 maja o godz. 11:18
    jednego Mitoraja kupiła Grażyna Kulczyk, stała ekspozycja w Starym Browarze (galeria handlowa na miejscu browaru w śródmieściu Poznania); zanim kupiła tę rzeźbę p. Kulczyk, mieliśmy wystawę jego rzeźb na starym Rynku…było co podziwiać.

  260. @Tobermory
    17 maja o godz. 11:56

    Widzę że dziś podwójnie podpadłam 🙁 ale nic nie poradzę że piękne twarze tych rzeźb robią na mnie wrażenie. Chyba pójdę do kąta…

  261. Ewa-Joanna
    Słodkie te possumki. Czy one żyją gdzieś na drzewach jak wiewiórki
    Rozumiem, że bez problemu jedzą ci z ręki.

  262. @NeferNefer
    17 maja o godz. 12:12

    Sorry, to nie miało być potępienie gustu. Kicz może się podobać jak najbardziej 🙂
    Te twarze u Mitorają mogą się podobać (jedna), ale on mnoży je bez końca, powtarza do znudzenia… W końcu zaczynają się podobać te w zawojach jak mumie…
    Widziałem w Rzymie na Kapitolu jakieś jego dzieło. Od razu wiedziałem – Mitoraj 🙄

  263. Ciekawe, czy odważyłby się zrobić Jezuska z penisem, jak u tych pseudoantycznych figur?
    Mitoraj na Sycylii
    http://c8.alamy.com/comp/D1CX28/temple-of-concord-agrigento-sicily-with-bronze-sculpture-by-igor-mitoraj-D1CX28.jpg

  264. @Tobermory
    17 maja o godz. 12:32

    Wyjdę z kącika jak już rozmasuję moje posiniaczone ego 😉
    Mumie nie. Ale zawsze klasyczne greckie rzeźby z marmuru (twarze, profile) bardziej mnie zachwycały niż malowidła (niegreckie) Trudno, jakoś przeżyję że się mię kicz podoba.

    Maska Tutenchamona też be? Pewnie tak skoro też mi mowę odbiera 🙁

    (nie obraziłam się bynajmniej, tak sobie żartuję z siebie)

  265. @NeferNefer
    17 maja o godz. 12:44

    Maska Tutenchamona jest jedna. To unikalne dzieło. Podziwiać można wszystko: jej urodę, kunszt twórców, stan zachowania, wartość archeologiczną…
    Nie ma co porównywać z seryjnym twórcą dzieł z zaśniedziałej blachy 😉

  266. Klasyczne greckie rzeźby są także dziełami unikalnymi (dzisiaj) choć w tamtych czasach produkowane były zapewne masowo. Nie każda też pochodziła z pracowni Fidiasza 😉

  267. Mag,
    tak, żyją na drzewach i są nocne marki. I oczywiście torbacze. Przyjaźnimy się od czasu, kiedy wychowałam jednego zagubionego malucha. Teraz są już kolejne pokolenia i właściwie przestałam je odróżniać ( ubarwienie maja takie same, ale zachowanie inne) i wszystkie maja do mnie pewne zaufanie. Nie za bardzo je oswajam, bo to nie jest dla nich zbyt bezpieczne, ludzie są różni.

  268. KONTRREWOLUCJI KACZYSTOWSKO KOSCIOLKOWEJ dzien 205

    Bylo do przewidzenia, ze PiS nie ukrzywdzi kkat.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20085080,kosciol-nie-zaplaci-na-media-narodowe-senator-pis-zdradza-plany.html#MTstream_Z9

  269. NeferNefer
    17 maja o godz. 12:44

    Nie wiem, czy bys sie zachwycala gerckimi „klasykami”, gdyby dotrwaly do naszych czasow w stanie oryginalnym. Mozliwe, ze tego nie wiedzialas, ale w oryginale, to te wspaniale grackie rzezby byly pomalowane i to bardzo „krzykliwymi” kolorami. Wlasnie dlatego, ze byly malowane, rzezbiono je z bialego marmuru, zeby bylo latwiej nakladac kolory.

    Kilka przykladow:

    http://io9.gizmodo.com/5616498/ultraviolet-light-reveals-how-ancient-greek-statues-really-looked

  270. Tobermory
    16 maja,g.12:34
    Szukałam aż znalazłam.
    Oto Mały flamandzki Jezusek z siusiakiem
    http://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_HumeiXkuUlzY9Yw8N1RxvfoqGoijIeh4.jpg

  271. Ewa-Joanna
    Wszystko poszło nie tak, pardą.
    Potem (muszę wyjść) spróbuję jeszcze raz.

  272. @mag
    17 maja o godz. 13:38
    Jezusków z (mikro)siusiakiem w malarstwie nie brakuje.
    Bellini, Botticelli, da Vinci…
    Dzidziuś może być goły bez problemu:

    http://musee-jacquemart-andre.com/sites/default/files/styles/oeuvre_lightbox/public/vierge_a_lenfant_-_botticelli_c_c._recoura_0.jpg?itok=BOYXZH4F

    Poszukaj dorosłego 😉

  273. Tobermory
    Szukałam wśród Frasobliwych na razie. Bez skutku.
    Każdy smutny Jezus ma tam zakryte.
    Ale się nie poddaję.

  274. @mag
    17 maja o godz. 13:49
    Bardzo nastrojowy obrazek.
    Wystarczy nakliknąć tylko część linka (od http do jpg)
    Zamieściłaś go bowiem potrójnie.

  275. Tobermory
    Trzy różne chciałam skopiować naraz. Wszystkie z nad rzeki. Widocznie tak się nie da.
    Ale mam coś dla ciebie, choć nie jest to obiecany siusiak Jezusa.
    http://www.odwyk.com/episkopat-stanowczo-zaprzecza-jakoby-jezus-mial-penisa,1700

  276. (spod papierów w pracy)

    klasyczny grecki Świnks też był pomalowany, prawda? U Asterixa widziałam 🙂

  277. to Jezusik nie był chłopczykiem?

    wg dzisiejszego kk na pewno nie korzystał z przyrodzenia,święto…bliwy był od poczęcia.

    w czasach antycznych i późniejszych golizna tak nie „gorszyła”, jak dziś. Przynajmniej w niektórych grupach społecznych. Nie było moheru, to i moherowych beretów.

    zaskoczona jestem kolorystyką greckich posągów; trochę jarmarczne i gdyby nie tworzywo, a raczej jego brak, wszyscy kopiowaliby te rzeźby tysiącami. Kamień tak plastyczny nie jest..

  278. @mag
    17 maja o godz. 14:18
    😆

    @anumlik
    17 maja o godz. 14:21
    😯 😀
    Poznań u Ruskich nie zamawia 😎
    Jedynie Jezus w nocnej koszuli plus korona może być królem polskiego zaścianka.

    Poszukującym gołego Jezusa w sztuce odradzam wpisywanie w guglu „Jesus naked” lub „nude” 🙄

    Czy barwy greckich posągów (i świątyń) były aż tak jaskrawe i „niegustowne”, trudno dziś stwierdzić. Starożytni używali barwników mineralnych, które w Egipcie, a także w późniejszych zachowanych śladach kultury bywały używane bardzo harmonijnie i podobają się do dziś. Współczesne interpretacje (i rekonstrukcje) zależą także od gustu i zdolności rekonstruktorów.

  279. O kolorach:

    „Historically, colour has always been seen as a status symbol, and our collective tastes have definitely changed over the centuries. Seeing these classic statues recreated in vivid colors seems gaudy and almost obscene to us today because we expect ancient Greek statuary to bear that dignified blank white look. But when they were created, bright colors helped to give detail and depth to the sculptures. According to the artists and art lovers of that time, bare statues were ugly and unsightly.

    So why do these ancient sculptures appear white to us now? Quite simply, it’s due to the fact that they have faded and become weathered over the centuries. The paint has worn off, leaving the aged statues with the familiar blank white appearance we’ve become accustomed to.

    For centuries, we’ve assumed that the clean, white surfaces of ancient Greek sculptures were the standard of beauty; during the Renaissance, artists strove to emulate this simple aesthetic in their own art. Even today, we expect truly beautiful classical and ancient art to be pure and unadorned – but Vinzenz Brinkmann and Ulrike Koch-Brinkmann have spent over two decades proving us wrong.

    Their research has involved using several high-tech methods to uncover the true intended appearances of ancient artwork. It’s amazing what technology can accomplish. The archaeologists aren’t the first to notice that ancient sculptures featured bits of color, but they are the first to use extensive scientific methods to reveal the colors. Their arsenal included X-ray fluorescence, infrared spectroscopy, and ultraviolet analysis, among other methods.

    Ale zawsze mozna powatpiewac, lub podwazac gust i zdolnosci. Zawsze !

  280. Proszszsz, jak pod patronatem naszego wspaniałego Ministra Kultury blog się fantastycznie wykoleił 🙂 „W poszukiwaniu straconego siusiaka”

    @Tobermory
    17 maja o godz. 12:51

    Ja podziwiam urodę najpierw, potem kunszt artysty. On jest tak piękny że *tu się zapowietrzam* mogłabym patrzeć godzinami. A ta zaśniedziała blacha przyciągnęła moją uwagę liniami, właśnie twarzy. Ja nie widzę tej blachy jako takiej, tych urwanych rączek, skrzydełek czy nóżki ale twarze.

    (jeszcze boli 🙁 )

    @lonefather
    17 maja o godz. 13:34

    A nie, no malowane nie. Słyszałam, owszem. Dzięki za linki.
    Kolory Nefretete też jakoś no nie wiem.

    ***
    tak sobie tylko powzdycham

    http://www.tz.de/bilder/2015/03/31/4869962/522998715-tutanchamun-1bk4Wgsa7.jpg

  281. @mag, z godz. 14:18
    Zaintrygowany zapodanym przez Cię linkiem, o jednoznacznym tytule: Episkopat stanowczo zaprzecza jakoby Jezus miał penisa – zmarnowałem (!) ponad pół godziny na wysłuchanie „pogadanki” Martina Lechowicza na temat nagości i jej potępienia przez środowiska katolickie i w ani jednym miejscu nie usłyszałem o stanowisku episkopatu na temat Jezusowego penisa. W komentarzach do pogadanki też nic takiego się nie znalazło. Ale tytuł – fakt – jest jaki jest. Episkopat stanowczo zaprzecza jakoby Jezus miał penisa stoi napisane. I to wersalikami. Chyba to marketingowy chwyt feedbackowy rzeczonego Lechowicza. A ja durny dałem się na ten chwyt złapać. Uuuu:(

  282. @Ewa-Joanna

    Pamietasz rozmowe o tym jak sie czlowiek „wkreca”, lub bywa wkrecany w sidla zaleznosci?

    Troche o „wkreceniu sie” niejakiego Dudy Andrzeja zdradza jego promotor. Tutaj maly cytat:

    To nie był moment, ale dłuższy proces, który moim zdaniem nabrał przyspieszenia od czasu katastrofy smoleńskiej. Dopóki pracował w kancelarii Lecha Kaczyńskiego, nie był jeszcze tak oszołomiony polityką. Chociaż zawsze się różniliśmy poglądami, wówczas nie był tak zacietrzewiony, ostry, agresywny. Potem wszystko poszło już lawinowo, w stronę całkowitego uwikłania

    Wiecej tutaj:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20088686,promotor-dudy-andrzej-miales-do-spelnienia-wielka-role-historyczna.html#Czolka3Img_Z9_2

    3 przestepstwa zlamania konstytucji ma na razie „na liczniku”, ale juz na horyzoncie szykuja sie dalsze, a do tego, jesli sie mec. Giertych nie myli, dojda liczne procesy cywilne o odszkodowania za straty poniesione wskutek tego co Duda Andrzej zaniedbal zrobic, czyli stania na strazy konstytucji. Co jest podstawowym obowiazkiem czlowieka wybranego na urzad Prezydenta.

  283. siusiak musiał być!!!

    Inaczej nie byłoby relikwii w postaci napletka……

    Jeszcze niedawno Kościół obchodził 1 stycznia oficjalne święto obrzezania Jezusa, a związany z tym wydarzeniem fragment ciała był jedną z najcenniejszych relikwii chrześcijaństwa.

    Informację, że założyciel chrześcijaństwa był obrzezany, potwierdza ewangelista Łukasz: „Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł”.
    ”Jeszcze niedawno Kościół obchodził 1 stycznia oficjalne święto obrzezania Jezusa, a związany z tym wydarzeniem fragment ciała był jedną z najcenniejszych relikwii chrześcijaństwa.

    Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane” – głosi biblijna Księga Rodzaju. Nakaz ten wydał Abrahamowi sam Bóg, więc żaden Żyd nie odważył się go złamać. Podlegały mu wszystkie noworodki. Także Jezus. Informację, że założyciel chrześcijaństwa był obrzezany, potwierdza ewangelista Łukasz: „Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł”.
    http://historia.focus.pl/archeologia/relikwia-ze-az-wstyd-czyli-gdzie-sie-podzial-napletek-jezusa-1415

  284. @
    NeferNefer
    17 maja o godz. 15:12
    Przy pierwszych twarzach też nie widziałem tej blachy 😉

    Relikwi napletkowych, jak i całunów „turyńskich” było swego czasu po kilkanaście. Szkoda, że ostatni egzemplarz przepadł w mrokach dziejów. Dziś by można było zrobić analizę DNA.

    @wiesiek59
    17 maja o godz. 16:11
    Dzięki za dogłębną analizę losów najważniejszej relikwi.
    Podoba mi się wersja zamiany napletka w pierścień Saturna 😉

  285. Wiara w tamtych czasach czyniła cuda jeszcze częściej niż dziś, więc zguba się odnalazła. I to w kilku egzemplarzach.

    Co mi sie, jako ateiscie, bardzo podoba. Zwlaszcza, ze 18 roznch klasztorow i kosciolow roscilo sobie prawo do posiadania oryginalu. Nie wspominajac o tej swietej, ktorej co noc sie napletek Jezusiczka w ustach pojawial. (lol)

  286. I tu wracamy do dwóch oryginalnych czaszek św. Wojciecha*, jednej lat jedenastu a drugiej dorosłej.

    *wstawić dowolnego świętego wg potrzeby

  287. anumlik
    A co ja winna, że autor zrobił nie tylko Ciebie zapewne w bambuko, zapowiadając cudawianki Panajezusowe.
    Ale tak czy owak, „pogadanka” była śmieszna.

  288. @Tobermory

    Ok (troszkę lepiej 😉 )

  289. A mi się bardzo podobają relikwie św. Floriana, patrona strażaków. Ta akurat „dłoń z palcami”(?) jest zdeponowana w katowickim sanktuarium jego imienia.
    Ale relikwie tegoż świętego (nieodłączny element palców) znajdują się w wielu kościołach w całej Polsce, więc może one uległy cudownemu rozmnożeniu. Znaczy sie palce i dłonie.
    http://www.sanktuariapolskie.info/graphics/diecezje/katowicka/chorzow/obiekt.jpg

  290. Relikwie to był niezły marketing, wart wozów złota od pątników.
    Tym samym sposobem na drenaż zasobów, były odpusty- na pergaminie sygnowanym papieskimi pieczęciami.

    Rzym wygląda pięknie, jest pełen dzieł sztuki, dzięki takim inicjatywom biznesowym…..

    Szczytem szczytów, była sprzedaż szczebli z drabiny Jakubowej.
    Jak można sprzedać wyśnioną drabinę?
    Sprzedana kolumna Zygmunta, była przynajmniej materialna….

  291. „Nudny zachodni racjonalizm.”

    Uwielbiam tego typu frazy.

    a zdanie;

    „Coraz więcej ludzi nie wytrzymuje życia bez Boga.”

    jest prawie …jak moje.

    Ten tajemniczy nieco początek postu zainspirowała …Patrycja.
    Patrycja Sasnal.
    Pracownica Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Również dziennikarka.
    Drukująca w Krytyce Politycznej, oraz w Polityce ( nawet tej ostatniej).
    I z tego właśnie artykułu, pochodzą te dwa zdania zawarte na wstępie bardzo ciekawego tekstu w ostatnim „papierzanym” numerze, zatytułowanego „Słodko kwasne stulecie.”

    Sama publikacja dotyczy oczywiście zderzenia…nie, nie Roberta Kubicy z przydrożnym drzewem, ale zderzenia cywilizacji.
    Orient kontra Europa.
    I niestety autorka marnie widzi perspektywy naszego kontynentu.
    Kilku cytatów nie mogę sobie odmówić, bo są rewelacyjne.

    I tak:

    „Bliski Wchód miał się rozwinąć na wzór zachodu – nie istniał przecież lepszy model niż sekularyzacja, demokratyzacja i rozwój gospodarczy.
    (…)ale model europejski stracił atrakcyjność…”

    też mocny:

    „Okazuje się, że mając do wyboru smartfon albo poczucie sensu, ludzie wybierają to drugie.”

    I chyba najlepszy na koniec:

    „Laicki racjonalizm nie przyciąga bojowników – w dodatku coraz więcej Europejczyków odchodzi z kościoła liberalizmu w poszukiwaniu żywych emocji, jakiegoś poruszenia i żaru”

    …coraz więcej Europejczyków odchodzi z kościoła … liberalizmu.

    Oczywiście proszę nie mylić liberalizmu z neoliberalizmem. Liberalizm to po prostu europejska demokracja.

    Drodzy ateiście …jakby co… jestem z wami w tych trudnych , przełomowych momentach

    ponieważ

    Patrycja Sasnal przywołuje zdanie niejakiego Houellebecqa:

    „Ateizm trudno znieść – on boli.”

    A mnie już nie boli.

  292. Aateista
    17 maja o godz. 18:38

    Delikatnie mówiąc, zrozumienie Orientu pani Sasnal, jest równie dogłębne co pani Zegner.
    Piszącej po sąsiedzku.
    Czyli, ZEROWE.

    Jak wygląda jej wiedza czy umiejętność samodzielnego wnioskowania na innych polach, trudno powiedzieć.
    Umiejętność racjonalnej oceny religii, ludzkich emocji, trendów rozwojowych i filozoficznych, socjologicznych przemian globalnych, jest sztuką.
    Nie wiedzą.

  293. wiesiek59

    Niestety nie podzielam Twojego zdania na temat Pani Sasnal z prostej przyczyny:

    Twoje zdanie:
    „Umiejętność racjonalnej oceny religii, ludzkich emocji, trendów rozwojowych i filozoficznych, socjologicznych przemian globalnych, jest sztuką.”
    i zawarta w nim esencjonalność przesłania z dziedzin takich jak:
    -religia
    -filozofia
    -socjologia
    -sztuka

    po prostu mnie onieśmiela.

  294. Aateista
    17 maja o godz. 18:54

    Moja subiektywna oczywiście ocena jej publikacji:
    -tendencyjne
    -schematyczna
    -płytkie
    -jednostronne
    -sztampowe

    Nijak mają się do tekstów Piotra Balcerowicza, Góralczyka, czy Dawida Wildsteina.
    Do pięt im nie dorasta wiedzą.
    A przecież, zajmuje się podobną problematyką.
    Widocznie sponsorzy maja przemozny wpływ na zakres jej tekstów?

  295. Pamięta pan jeszcze, dokąd poszliście na pierwszą randkę?
    W tamtych czasach chodziło się po prostu do Spatifu. Tam ciągle coś się działo, bo co chwilę zjawiał się np. Irek Iredyński, Zosia Komedowa albo Jurek Markuszewski, nie mówiąc o takich postaciach, jak Jan Himilsbach, Kalina Jędrusik, Stanisław Dygat. Lista znakomitości przesiadujących w tamtych latach w Spatifie wydaje się nieskończona – Janusz Minkiewicz, Tadeusz Konwicki, Gustaw Holoubek, Tadeusz Łomnicki… Trochę się jadło, ale głównie jednak piło. Co jakiś czas ktoś robił komuś nieszkodliwą awanturkę, a ktoś inny rzucał się komuś na szyję. To nie było miejsce na klasycznie pojętą randkę, ale ani jedna spędzona tam minuta nie była stracona. Kto nie bywał w tamtych latach w Spatifie, ma czego żałować.

    Oświadczył się pan Marii Czubaszek po trzech latach wspólnego chodzenia do knajpy?
    Ja się jej w ogóle nie oświadczyłem. Nie przyklękałem na jednym kolanie i nie wręczałem biżuterii, bo to by znaczyło, że sobie robię jaja, a sprawa była poważna. Tak długo ją namawiałem na ślub, że w końcu się zgodziła dla świętego spokoju.
    http://polska.newsweek.pl/byla-troche-kosmitka–wojciech-karolak-opowiada-o-zyciu-z-maria-czubaszek,99865,1,1.html
    ===========

    Przepiękne wspomnienie……

  296. Wiesiek
    Fajnie, że przypomniałeś wywiad z Karolakiem o jego odlotowej Marysi Czubaszek. Zając został sam.
    Ja już rekomendowałam ten wywiad @jacobsky’emu tutaj albo u Passenta.

  297. „Michał Szpak to satanista? Tak twierdzi działacz PiS”

    http://muzyka.interia.pl/raporty/raport-eurowizja-2016/wiadomosci/news-michal-szpak-to-satanista-tak-twierdzi-dzialacz-pis,nId,2203869

    (pisownia oryginalna)

    „Może się ktoś zemną zgadzać lub nie, bo to prawo demokracji. Tak samo ma prawo mi się coś nie podobać. Proszę obejrzeć te zdjęcia wyłowione w internecie. Cała Polska gratuluje i zachwyca się sukcesem Michała Szpaka. Tylko pytanie czy to sukces Polski, czy szatana? Czy to Michał, czy Michałowa? Ten świat zwariował całkowicie. Proszę spojrzeć na zdjęcie w czerwonej kurtce z mikrofonem. Na tej ręce jest odwrócony Krzyż. To nie przypadek, że jest odwrócony, gdy w ręku trzyma mikrofon. Często stosuje satanistyczny symbol rogatej dłoni i upodabnia się do kobiety. To nienormalne. Conchita Wurst pewnie jest zachwycony. Taki ten dzisiejszy świat, że jednym podoba się Angelina Jolie, a drugim Conchita. Czym wy się zachwycacie ? To wstyd !”

    ?!

  298. wiesiek59
    17 maja o godz. 18:38

    Szczeble drabinowe, to drobiazg i detal. W prawdziwym handlu liczy sie nie detal, ale hurt.

    Potrzeba rynkowa, marketingowo wmowiona sredniowiecznym, wymagala 40 dni modlow, pokuty i oczyszczania sie, za kazdego zabitego. Ambitni, lub biedni sami te rytualy odprawiali. Bogaci wynajmowali tych, ktorzy to doprawiali za nich. Bo niby po co tracic zycie na umartwieniach i pokucie, co nie?

    Wykreowany rynek i zapotrzebowanie zostaly zaspokojone przez powstajace jak grzyby po deszczu klasztory, ktore potrzebujacym oferowaly to czego potrzebowali.

    Naprawde bogaci nie zdawali sie na istniejace „moce przerobowe” i fundowali wlasne klasztory, zeby pokutne zycie zatrudnionych w nich mnichow i mniszek nie rozpraszalo sie na wielu potrzebujacych, tylko zeby bylo skrupulatnie poswiecone ich wlasnym zmartwieniom i troskom o zbawianie.

    Na przyklad William Duke of Normandy, szerzej znany jako William the Conqueror, po naszemu Wilhelm Zdobywca, po zdobyciu Anglii mial sumienie obciazone okolo 10 000 zabitych. Gdyby sam chcial te 40 dni pokuty, modlitw i umartwiania sie odrobic, to na dzis jeszcze by nie skonczyl, bo nawet pobiezny rachunak ujawnia, ze skonczylby pokute dopiero w okolicach 2162 r.

    Dlatego zamiast pokutowac Wilhelm najpierw ufundowal klsztor na miejscu slawnej bitwy pod Hastings i wyposazyl go w odpowiednich rozmiarow nadanie ziemskie:

    http://int.search.myway.com/search/AJimage.jhtml?searchfor=hastings+abbey+images&cb=BYB&pg=GGmain&p2=%5EBYB%5Exdm007%5ETTAB02%5Egb&n=7829e7b2&qid=849c30c3210f4385bfa9b12ea484ec11&pn=1&ss=sub&st=tab&ptb=B3D57748-50C0-45D7-B7A6-5FBED5253CE5&tpr=sbt&si=trackmypurchase

    Nastepnie kolejny klasztor (Benedyktynski) wraz z ziemiami w Barking w Essex:

    http://int.search.myway.com/search/AJimage.jhtml?searchfor=Abbey+at+Barking+at+Essex+images&cb=BYB&pg=GGmain&p2=%5EBYB%5Exdm007%5ETTAB02%5Egb&n=7829e7b2&qid=da617bd9819c451eb5b4e29cefa3c482&pn=1&ss=sub&st=tab&ptb=B3D57748-50C0-45D7-B7A6-5FBED5253CE5&tpr=sbt&si=trackmypurchase

    A po „rzezi Yorku” z uwagi na praktycznie uskuteczniony genocyd, kolejny klasztor wraz z ziemiami, w Selby w hrabstwie Yorkshire:

    http://int.search.myway.com/search/AJimage.jhtml?searchfor=Abbey+at+Selby+at+Yorkshire+images&cb=BYB&pg=GGmain&p2=%5EBYB%5Exdm007%5ETTAB02%5Egb&qid=be82c9da4e11471daf92d869e81251bc&n=7829e7b2&pn=1&ss=sub&st=tab&ptb=B3D57748-50C0-45D7-B7A6-5FBED5253CE5&tpr=sbt&si=trackmypurchase

    Ponaddto wciaz nie bedac pewnym skutecznosci tych dzialan ofiarowywal wielkie ilosci pieniedzy roznym innym kosciolom i klasztorom i chojnie uposazajac je nadaniami ziemskimi.

    Po bitwie pod Hastings, koscielni zweszyli interes zycia i mozliwosc wyrwania duzej czesci lupu, dlatego choc do tej pory obowiazywalo wspomniane wyzej 40 dni pokuty, to kazdy zolnierz, kazdy jeden czlowiek z ekipy zbojeckiej Wilhelma zostal poinstruowany, ze to zwyciestwo to wielki dar Boga i dlatego musza sie mu zrewanzowac 120 dniami pokuty za kazdego zabitego

    Inflacja, czy chciwosc kosciola, jak myslicie, ze z 40 na 120 skoczylo tuz po bitwie?

    Kosciolkowi menago tak zrecznie sie zakrecili, ze na dzien smierci Wilhelma, angielski kosciol katolicki posiadal 26% wszystkich ziem, jakie byly we wladaniu korony angielskiej. Na co zlozyly sie nie tylko darowizny Wilhelma, ale i innych czlonkow jego zbojeckiej szajki.

    Jaki rozmach, jaka przedsiebiorczosc, co nie?

    I jak teraz wrocimy z powrotem w nasze czasy, to tym latwiej przyjdzie nam zrozumiec, ze choc bez stralow i trupow, bo „politycznie”, to PiS dokonal identycznego w skutkach rabunku, jak kiedys Wilhelm. I identycznie jak kiedys Wilhelm, wyplaca sie PiS kosciolowi katolickiemu. Latwo idzie, bo nie ze swojego sie PiS kosciolowi wyplaca, tylko z ukradzionego wszystkim nam.

  299. NeferNefer
    17 maja o godz. 19:48

    Kiepsko sledzisz blog. Juz ta informacje podalem o 15:20 w poscie @Ewa-Joanna.

    Ale lepiej dwa razy niz raz za malo (lol)

  300. @lonek

    To 2:1 dla mnie bo z Kempą też się spóźniłeś 😛

  301. @Nafciu,

    Jakie, za przeproszeniem „spozninienie”?

    Ja sie po prostu nie grzebie w kloace i tyle !

    Ale jesli czytalas wywiad z Prof Zimmermannem to zauwazylas z pewnoscia jaki jest lagodny w nazywaniu najmiekszego gowna w calym PiSie, czlowiekiem lagodnym i uleglym? Co nie znajac go, ale znajac Kaczynskiego ponad rok temu juz tu na blogu napisalem, co profesor w calej rozciaglosci tylko potwierdzil. I jeszcze jedno sie z tym wiaze. Mianowicie Profesor Zimmermann sie pomylil okreslajac desygnacje przestepcy Dudy, na kandydata na prezydenta, ze to byl „majstersztyk Kaczynskiego”. Jaki majstersztyk sie pytam?

    Mial Kaczynski wczesniejsze doswiadczenie z Ziobra?
    Mial !
    Wyciagnal jedyne mozliwe wnioski, zeby nie popierac ambitnych cwaniaczkow?
    Wyciagnal !
    I mamy rezydenta notarialnego, przestepce konstytucyjnego Dude, za Prezydenta…

    Zaden majstersztyk. Zaden …

  302. loniu,

    Wyciagnac z rekawa nikomu nieznanego chlystka i ten chlystek wygrywa z popularnym urzedujacym prezydentem a ty mowisz to nie zaden majstersztyk? loniek, ugryz ty sie w co

  303. @lonek

    Jaka znowu Nafciu, fuj;)

    Ten sam link z Kempą zapodałeś po mnie więc tkwimy w tym, no, po uszy (żart! i tym kończę te rozkoszne kuksańce bo mi się nie chce odszukiwać a już na pewno nie udowadniać wyższości świąt itd)

    No cóż, elegancki profesor ze „środowiska” nie będzie w publicznym wywiadzie mięsem rzucał. Co prywatnie z pewnością czyni.

    Ide se nową Politykę poczytać, do widzenia się z Państwem.

  304. @NeferNefer

    te „a” to przypadek, glupi ale tylko przypadek.

    Ja link do klempy podalem? Nie moze byc… Podawalem do opisu wywiadu z Prof Zommermannem w Wyborcza. pl a nei do klempy… Chyba ze tam w miedzyczasie cos zmienili. Ale nie ma znaczenia wiekszego kiedy i tak wiadomo oco chodzi. Milej lektury.

    Nie sposob mnie nazwac, ze jestem elegancki, ani ze z „towarzystwa”, zwlaszcza krakowskiego, ale wiecej sobie pozwalam napisac, niz mi przez usta by przeszlo, ale to juz bardziej sprawa estetyki, niz towarzystwa.

  305. Ortesiu,

    Ani Ciebie, ani siebie gryzc w niewiadomo co, nie bede.

    Kaczynski, stary zgorzknialy, opetany checia zemsty, bezczelny, bezwzgledny cham i cynik, wyciagnal najmieksze, najbardziej ulegle i wiernopoddancze gowno z calego PiSu, czyli Dude Andrzeja.

    Ale to nie Kaczynski, tylko Bielan ze swoim zespolem wymyslili i zaaranzowali kampanie wyborcza, ktorej prowadzenie dali do wykonania Szydlo. Do tego dolaczyl sie kosciol katolicki i wsparcia dotakowego udzielil Rydzyk ze swoimi ROdzinami radia Maryja.

    I dokonal sie wybor Dudy…

    Ale nie zyj mitami o genialnosci Kaczynskiego, bo odlatujesz od rzeczywistosci. Kaczynski poza wyciagnieciem i wskazaniem Dudy, z samym procesem wyboru nie mial juz nic, wspolnego, no moze poza tym, ze z „klepnal” te 500+, bo ja i w tym wietrze raczej pomysl Bielana, niz Kaczynskiego.

    Przypomnij sobie te 300+, ktore Ziobro zaoferowal sedziom, oszczednicki krakowski centus, taka jego mamusia, tego Ziobry. Kiedys go Kaczynski jako syna umilowanego dopieszczal i promowal, m.in. za ta jago krakowska oszczedliwosc. Bo i on sam tez jest oszczedliwy, wiec te 500+, to mysle, ze Bielan, a nie ktokolwiek inny.

    Wiec sie juz przestan tk panicznie obawiac Kaczynskiego, bo on ma chyba 65 lat, jest od zawsze otyly, prowadzi niehigieniczny tryb zycia, wiec dlugo nie pociagnie. A gdy on wypadnie z gry, to sie ta cala konstrukcja na nim jednym oparta zwyczajnie wywali.

    Wiec spokojnie dalej z KODem maszerujmy, bo kazdy marsz to jest stres i narastajacy strach Kaczynskiego, co go do konca przybliza. Znaczy sie PiS do konca przybliza, choc na dzis to malo kto to widzi, z eten koniec coraz blizszy. Nie wiem kiedy, ale moze byc szybciej niz sie nam wszystkim wydaje. Wystarczy, ze Kaczynski zaniemoze na troche dluzej i ciut mocniej, a sie chlopaki rzuca sobie nawzajem do gardel o schede walczac.

  306. Pardon czytatieli, jakos sie mi nie domknelo pogrubienie przymiotnikow, ktorymi Dude opisywalem. Jeszcze raz przepraszam.

  307. @mag, lonefather

    Co do matki, która wreszcie mogła o siebie zadbać – takich nędz poukrywanych na wsiach, w miasteczkach nie jest wcale mało. Są ludzie, rolnicy, którzy dzieki Unii wystrzelili w kosmos, ale sa tacy, którzy potrafia tylko tyle, ile ich nauczono trzydzieści lat temu plus wóda. Jeśli już czytają to „Fakt” .
    mag, mówisz, że masz ochote prysnąc na Bergamuty. Ja tez o tym mysle, srednio ze dwa razy w tygodniu, ale z drugiej strony, jesli prysną stąd wszyscy przytomni to nie bedzie gdzie wracać. Własnie trzeba zostać i ryć u podstaw, bić się, by poxniej nie myslec o zmarnowanej przyszlosci. Ja PiS-owi nie odpuszcze, chocby mi dawali hie wiadomo co. nigdy.

    NeferNefer
    16 maja o godz. 23:54

    A ty ścichapęk łobuzie:)

  308. @lonefather,
    Jedyny istotny z tego fakt jest, że Duda się zmienił z miłego asystenta w niemiłego prezydenta, co jest zupełnie naturalne. Jako asystent był zależny od profesora, musiał być więc miły, potem obrastał w pióry i arogancję aż zaszczytował prezydenturą. Teraz tylko prezesowi musi się zasługiwać, bo tylko prezes ma możliwości utrącenia go ze stołka ( myślałam, że nie ma, ale przemyślałam i jednak ma). To często spotykana postawa „chama na stanowisku”, jak się rozpatrzysz po znajomych (niekoniecznie personalnie znajomych!) to zauważysz, że taka postawa jest nagminna. I wcale nie zależy od przynależności do tej czy innej partii. Profesor Zimmermann zbyt długo stał na wyższych szczeblach drabiny i po prostu zapomniał jakie mechanizmy działają na niższych.

  309. @Aateista
    ożeń się z dezerterem.

  310. wiesiek59
    17 maja o godz. 16:11

    Siusiak musiał być. Oraz musiał go Jezusek używać tak, jak reszta chłopców oraz panów nieco większych. A jak chłopcy i panowie używają siusiaków, informuje nas ks. Józef.
    Informuje, że jest to używanie zupełnie nieprawidłowe oraz bardzo grzeszne.
    Jezusek, jako pełnozakresowy człowiek rasy męskiej, tak jak inni podglądał zza krzaka gorejącego (co nie dziwi, jak się podgląda, to krzak ze wstydu gore) co robią z siusiakami inni chłopcy, oraz odwrotnie.
    Przyniosło to dość poważne skutki osobowościowe: jak wiadomo z niebieskiej książeczki, Jezusek o tego wszystkiego zniknął z oka mamusi i tatusia, w wieku lat 12. I nie pokazał się do czasu, aż miał lat 30 i zaczął, wskutek tych wydarzeń, nauczać.

    Jak słusznie przestrzega ksiądz dobrodziej, grzeszna zabawa z siusiakiem kończy się w tak przykry sposób.

  311. mag
    17 maja o godz. 18:25
    gdzies na Bałkanach widzialam świątynię pełną przedramion z dłońmi, oraz stóp; oprawione w srebrne blachy stanowiły relikwie (!) świętych lub męczenników.
    Barbarzyński zwyczaj i jakoś tak nieludzki odrąbywania członków ludzkich .Relikwie pochodziły od czasów śreniowiecznych aż po 19 wiek.

  312. Ewa-Joanna
    17 maja o godz. 23:30

    sądzisz, że będzie to stosunek miłosny oraz należycie płodny?

  313. Konstancja
    17 maja o godz. 23:33

    cyt: „Barbarzyński zwyczaj i jakoś tak nieludzki odrąbywania członków ludzkich” .
    Nie słyszałem, by odrąbywaniem członków zajmowali się jacykolwiek przedstawiciele fauny nieludzkiej. jest to zwyczaj najekskluzywniej ludzki, a bozia ma w nim upodobanie.

  314. @Jiba
    Dzięki za te słowa o tej matce.
    Od dawna usiłuję powiedzieć bardzo oburzonym na PiS zwolennikom PO i neoliberalizmu, że to oni rozpoczęli podział Polaków na tych lepszych i gorszych poprzez swoją pogardę dla nieudaczników i arogancję w stosunku do słabszych. Tak wielkie poparcie dla PiS to konsekwencja 25 lat zaniechania socjalnego i społecznego.

  315. Tanaka – witaj, brakowało tu ciebie. 🙂

  316. Tanaka
    17 maja o godz. 23:31
    rozbrajasz tym tekstem
    nigdzie nie wspomniano, ale jeśli kościoł twierdzi, że Jezusek nie używal siusiaka jak inni panowie, to może był …trans?

    (po cichu mam nadzieję, że nie zagląda tu nikt, któremu uczucia religijne sie zaklóca…)

  317. Tanaka
    sądzisz, że będzie to stosunek miłosny oraz należycie płodny?
    A skąd! Będą się żarli jak pies z kotem bo mają tylko jedną trąbę do dmuchania. Ale byłoby ciekawie…

  318. POLITYKa zamiescila przedruk tego wywiadu z Profesorem Zimmermannem. Oprzec sie nie moglem wiec skrobnalem tam swoje „trzy grosze”. Calkiem mi niezle wyszlo, wiec sie i tu podziele, cobyscie czasu nie tracili szukajac, a i tak nie wiadomo kiedy moderator przepusci…

    Co @lonefather napisal o zalowaniu Dudy pod wywiadem z Profesorem Julianem Zimmermannem:

    „Choc facet ma swoje lata, i niby powinno sie inaczej, ale powiem tak:

    Czy go mama nie ostrzegala, zeby „sie nie bawil ze zlymi chlopcami” ???

    Jestem pewien, ze ostrzegala. I dlatego nie jest mi zal Dudy po raz pierwszy !!!

    Gdyby byl glupcem, to moze, ale obronil prace doktorska, glupcem nie jest. I dlatego nie zal mi Dudy po raz drugi !!!

    Jesliby byl czlowiekiem niewyksztalconym, mozliwe ze byloby mi go zal. Ale nie dosc, ze jest wyksztalony, to na dodatek chlubi sie tytulem doktora prawa i dlatego, ze jest wyksztalconym dr. prawa i z pelna swiadomoscia lamal trzykrotnie, do tej pory, Konstytucje RP, nie jest mi go w najmniejszym stopniu zal !!!

    Gdyby Duda byl niemota, ktora nie rozumie skladanej przez siebie przysiegi, stania na strazy Konstytucji, to mozliwe, zebym i ja go pozalowal. Ale Duda bez cienia watpliwosci rozumial tresc zlozonej przez siebie przysiegi, ktora skladal przed Sejmem, a jesli rozumial i zlamal, to zrobil to za pelna swiadomoscia konsekwencji zlamania i dlatego w najmniejszym stopniu nie jest mi go zal !!!

    Dodatkowo to nie historia, tylko polskie prawo musi go osadzic i skazac stosownie tu i teraz, dlatego ze ludzie musza miec widoczny i zrozumialy przyklad na to, ze gdy sie lamie prawo i Konstytucje, to jest sie przez to prawo sadzonym, skazanym i sie odbywa kare, za to co sie popelnilo.

    Jesli uda sie Dudzie wyslizgac od odpowiedzialnosci, to sami sobie bedziemy pluc w brody, bo znajda sie nasladowcy.”

  319. anumlik
    17 maja o godz. 14:21

    jest to sprawa poważna, której należy się prawidłowe objaśnienie.
    Przedstawienie nr 2 pokazuje Jezuska w sposób prawdziwy: wyposażonego w części niesforne. Wyznawcy są tym „zszokowani”, oburzeni, a dzieło przedstawiające co i jak, jest „kontrowersyjne”.
    Wyznawcy Jezuska zachowują się zatem nieprawidłowo, oraz – nie bójmy się tego słowa – po heretycku. Jezusek, jako Żyd prawidłowym posiadał też prawidłowe części niesforne.
    W klimacie gorącym, w braku toalet spłukiwanych, osobnych dla pań i panów, pozbawionych kabin, papieru „Satinelle”, oraz standardowej w dobie dzisiejszej separacji podczas czynności, a także zważywszy na fakt użego zagęszczenia ludności na jedną izbę mieszkalną oraz metr bieżący ulicy, oraz że były to czasy przedmajtkowe, każdy posiadał kompletne i osobiste wiadomości na temat części niesfornych Jezuska.

    należy więc stanowczo stwierdzić, że oburzenie wyznawców z powodu posiadania przez Jezuska części niesfornych oraz przedstawienie, że są one prawidłowe, żydowskie, obrzezane, jest oznaką heretycką, oraz stanowi zaparcie się Jezuska.

    Należy też przypomnieć, że nasz Święty Ojciec Święty narciarski oświadczał stanowczo, za niebieską książeczką: „prawda was wyzwoli”.
    Wyznawcy, reagujący na prawdę alergicznie, nerwowo, z najwższym i agresywnym oburzeniem, dają dowód swojej tragicznej i karygodnej nieprawidłowości w wyznawaniu, raz sprzeciwiają się drastycznie naszemu Kajakarskiemu. Co zwłaszcza w Polsce, musi zostać przykładnie ukarane i potępione.
    I tak będzie. Oraz odwrotnie.

  320. Ewa-Joanna
    17 maja o godz. 23:43

    Zatem czuję się uspokojony i upewniony Twoim wyjaśnieniem. Będzie to bowiem typowe pożycie katolickie.

  321. Ewa-Joanna z 17 maja o godz. 23:43

    Ja tam nikomu nie zagladam „pod koldre”, ale niech sie zra poza blogiem @Jacka Kowalczyka, bo ilosc moliwych do wyprodukowanych w tym „milosnym zwarciu” pierdol, przekracza granice mojej wyobrazni. Choc mam jej sporo… (lol)

  322. Tanaka
    17 maja o godz. 23:58

    Wycej E-J napisalem, a w nawiazaniu do powyzszego w polaczeniu z Twoja diagnoza, to tym bardziej obawialbym sie o wytrzymalosc materii blogowej na „katolickie” konsekwencje wzmiankowanego pozycia, z uwagi na jechowickosc dezertera, ktora zlaczona z katolickoscia ateisty wyprodukuje taka ilosc pierdol, ze nikt tego nie zdola przewijac. (lol)

  323. Ewa-Joanna
    17 maja o godz. 23:39

    Tu aż bym się chciał całkiem zgodzić, bo prawie sporo w tym racji.
    Patrząc na rzecz szerzej, nie da się, mając głowę tam gdzie trzeba, stwierdzić, że PO nie rozpoczęła procesu pogardliwego traktowania części Polaków. Jest to punkt w stałym programie religii, władzy, siły i mody.
    Wybitne, i dwutysiącletnie zasługi kładzie w tej branży Kościół kat. oraz pozostałe religie,, z których każda nieskończenie miłuje bliźniego i każdego z nich traktuje jako istotę o nieskończonej wartości.
    Czym się nasiąka, tym się cuchnie. Cuchnięcie PO walnie się przyczyniło do zwycięstwa PISu, ale jest to fragment i nakladka na rzecz i bardziej stałą i głębszą.

    Ewa-Joanna
    17 maja o godz. 23:40
    Tanaka – witaj, brakowało tu ciebie. 🙂

    Z czasów minionych pamiętam, jak ciocia Zula opowiadała, że istniał bardzo pożyteczny zawód: brakarz.
    Przejęty sytuacją, wróciłem po krótkiej przerwie. W celu obniżenia poziomu braków. 😀

  324. lonefather
    18 maja o godz. 0:08

    Hmmm… Pożycie tych dwóch osobników, posiadających, każdy z osobna, wysoki potencjał do pier… – będzie niewątpliwie owocne.

  325. @Jiba
    17 maja o godz. 23:21

    No cooooo:)

    ***

    I strzelam z szelek, Tanace w plecy:)

  326. @Tanaka
    18 maja o godz. 0:09

    No właśnie tak. Myślałam, że to oczywiste.

  327. Tanaka – 0:09

    Brakarz byl – i wciaz moze jest, choc mamy dobra zmiane – od wyszukiwania brakow. Im wiecej ich wyszuka, tym lepszym brakarzem jest. Na moj rozum wiec biorac, im wyzszy poziom brakow tym lepiej dla twojej wydajnosci pracy.

    Audyt i brakarz w jednym stoja domu. Jak na weselu

  328. Synonimy do slowa brakarz:

    audytor, bileter, cenzor, inspektor, kanar, kontroler, lustrator, nadzorca, rewident, rewizor, weryfikator, wizytator

  329. NeferNefer
    18 maja o godz. 0:15

    w plecy szczelony, robię się szalony.
    Roland

  330. Orteq
    18 maja o godz. 0:31

    I Broszka Beata. Jak ałdyt to broszka.

  331. Jak ałdyt to Bełata.

  332. Orteq
    18 maja o godz. 0:24

    Jest jeszcze brakarz od wyłapywania bramek. Znaczy: bramkarz.
    Jeden taki ma na imię Szmal.
    Sławomir Szmal.
    Co dowodzi istnienia Bonda oraz korzyści pienieżnej z uprawiania zawodu.

  333. Ewa-Joanna
    18 maja o godz. 0:48

    Bardzo słusznie. Kto robi taki ałdyt, nazywa się Broszka.
    Bełata Broszka.

  334. Tanak – 0:46

    lonek przypomnial, ze pani premiera Broszka ze wszystkich znalezionych przez audyt brakow poprzedniej ekipy rzadzacej, do prokuratora skieruje nie mniej niz 30.

    To dopiero bedzie skuteczne brakarstwo. Nie jakies tam zupelnie nikomu do niczego nieptrzebne obnizanie poziomu brakow, tylko dostarczenie wiecej zadan dla prokuratora. Zechciej to sobie zakonotowac, Tanako.

    PS. Broszka Brakarz, powiadasz? A juz chcialem ałdyt wlozyc do teczki zaslug jedynowladcy

  335. Ortes 0:31

    Z listy wybieram rewizora

    Nie nie szukam na polce. Wiem, ze nie ma. I wiem, ze wszyscy obecni rewizorzy sa na lasce i nielasce Pana Zabyszka. CO sie bedzie dzialo, to nawet Michail Gogol nie przewidzial, bo w jego czasach nikt o zdrowych zmyslach jakimi byl obdarowany jak malo kto, by nie pomyslal, a nawet gdyby pomyslal, to nie nazwalby tego „dobra zmiana”.

    Ciekawe czy sie znajdzie polski Gogol, bo ze znajda sie „rewizorzy”, to chyba nikt nie ma watpliwosci.

  336. Tanaka z 0:52

    … nazywa się Broszka.
    Bełata Broszka.

    Wstrzasnieta! I nie zmieszana wstrzasnieciem… Jak mniemam.

  337. Haslo na ktore marsze KODu nie wpadly dotychpor:

    WYNOCHA OD WLADZY NIEKONSTYTUCYJNIE ZDOBYTEJ.

    Chodzi o zlamanie art. 96 Konstytucji RP. Co zostalo swoadomoe dokonane poprzez osiagniecie niedopuszczalnej przez te Konstytucje NIEPROPORCJONALNOSCI wynikow wyborow 2015.

    Zdobyta 25 X 2015 przez PiS WYBORCZA MNIEJSZOSC, , przeksztalcono, niekonstytucyjnie, w PARLAMENTARNA WIEKSZOSC

    Ten TK. On naprawde nie jest wart walki o niego toczonej. Gdzie sie podzial wymog INICJOWANIA przez TK egzaminowania przestrzegania przez rzad konstytucji RP?

    ozzy (16 maja o godz. 22:53)

    „analogie zawsze sa, niezaleznie od czasow ale najbardziej mi przypada do gustu owczesna poezja partyjna… scisle kierownictwa, czlonkowie z ramienia, bok kierownictwa naszej partii….kiedys Mietek tak mowil: „Dla nas, dla partyjniakow Zwiazek Radziecki jest nasza Ojczyzna a granice nasze nie jestem w stanie dzis okreslic, dzis sa za Berlinem, a jutro na Gibraltarze”

    Powiedz ze to byl inny niz Wachowski Mietek..

    Powazniejac, na moment.

    Twoj historyczny cytat, z przed prawie pol wieku

  338. Ja bym go o odpowiedni kant potrzaskal, ozzy

  339. Haslo na ktore marsze KODu nie wpadly dotychpor:

    WYNOCHA OD WLADZY NIEKONSTYTUCYJNIE ZDOBYTEJ. Now!

    Chodzi o zlamanie art. 96 Konstytucji RP. Co zostalo swoadomoe dokonane poprzez osiagniecie niedopuszczalnej przez te Konstytucje NIEPROPORCJONALNOSCI wynikow wyborow 2015.

    Zdobyta 25 X 2015 przez PiS WYBORCZA MNIEJSZOSC, , przeksztalcono, niekonstytucyjnie, w PARLAMENTARNA WIEKSZOSC

    Ten TK. On naprawde nie jest wart walki o niego toczonej. Gdzie sie podzial wymog INICJOWANIA przez TK egzaminowania przestrzegania przez rzad konstytucji RP?

    ozzy (16 maja o godz. 22:53)

    „analogie zawsze sa, niezaleznie od czasow ale najbardziej mi przypada do gustu owczesna poezja partyjna… scisle kierownictwa, czlonkowie z ramienia, bok kierownictwa naszej partii….kiedys Mietek tak mowil: „Dla nas, dla partyjniakow Zwiazek Radziecki jest nasza Ojczyzna a granice nasze nie jestem w stanie dzis okreslic, dzis sa za Berlinem, a jutro na Gibraltarze”

    Powiedz ze to byl inny niz Wachowski Mietek.. Mnietek?

  340. Oddalam się na dni parę, ale zostawiam Szanowane Koleżeństwo w ręcach Antoniego, który Was obroni. W razie co.
    https://www.youtube.com/watch?v=V3YxFizj6pk

  341. Zamknięte dzisiaj czy dopiero od 13.00?

  342. (lol) Dowcipny czlowiek jest z Aleksandra Kwasniewskiego. Dzis rano w Radio ZET tak skomentowal wymiane Twitow pomiedzy Anonim Macierewiczem, a Radoslawem Sikorskim, tymi twitami, w ktorych Sikorski napisal „Antek, ty swirze…” :

    Oni sie znaja, sa ze soba po imieniu, to sobie tak mowia.

  343. @Orteq,
    Doceniając Twoje próby przebicia się z prawdą o tym, jak rodziła się ordynacja wyborcza i jakie są skutki liczenia głosów metodą d’Honta, nie mogę się zgodzić z Twoim przecenianiem osoby Kaczysława. Inteligencji, owszem, mu nie brakuje, ale z tym jeog geniuszem politycznym, darem przewidywania wydarzeń z wyprzedzeniem ćwierć wiecznym itp., to gruba przesada.
    Pisałem o tym już nieraz. Ów geniusz strategii, za którego masz Kaczysława, ów wybitny taktyk niczego właściwie nie przewidział, ponadto, jak na pozycję i instrumentarium, którym dysponował, osiągnął naprawdę bardzo niewiele. Nie przewidział sukcesu wyborczego SLD latach 90. ani dwukadencyjnych rządów PO. Przegrał wybory prezydenckie i nawet śmierć jego brata, cynicznie zresztą eksplatowana przez pisowskich spin-doktorów nie pomogła. Jego dotychczasowe sukcesy, są bardziej skutkiem różnych zbiegów okoliczności niż konsekwentnego działania według jakichś genialnych planów, czy planów w ogóle. Śmiem nawet twierdzić, że PiS nie spodziewał się wygranej, zarówno Dudy, jak i później-swojej, o czym świadczy m.in. wielka improwizacja w obsadzaniu ważnych stanowisk, ale przede wszystkim nielicznienie się z bardzo prawdopodobnym, negatywnymi skutkami realizacji różnych programów pro-społecznych. Skutki „geniuszu” wyjdą, z całą mocą, w przyszłym roku, a tm bardziej w latach następnych.

  344. jobrave z godz. 12:51

    Obawiam sie, ze tracisz czas. @Orteq tak sobie nabil glowe, ze chyba nie zdolamy go teraz przekonac. Bo juz pisalem do niego, z dosc zbieznym tlumaczeniem. I jak widac po dzisiejszych wpisach, nawet nie podjal dyskusji z tym co napisalem, tylko dalej promuje to co sobie wymyslil.

    A skutki „genialnosci” wodzunia juz zaczyna byc widac. I to we wszelkich aspektach zycia kraju.

    Chyba, zeby okreslic mianem „genialne”, demontarz demokratycznego panstwa prawa i zastapienie go wlasna dyktatura. Ale nawet w tym jest marnym nasladowca wczesniejszych dyktatorow i dyktatorkow, bo potrzebowal ponad 30 lat, zeby sie tego nauczyc i dodatkowo indolenctwa PO i kunktatorstwa Tuska, polaczonego z jego absolutnym egoizmem. Gdyby nie te „sprzyjajace tuskowate okolicznosci”, to nic by z tej „genialnosci” wodzunia nie wyszlo.

  345. KONTRREWOLUCJI KACZYSTOWSKO KOSCIOLKOWEJ dzien 206

    W miare postepow kontrrewolucji postepuje nie tylko rozdawnictwo bezposrednie pieniedzy panstwowych kosciolowi katolickiemu, ale rowniez splatanie sie interesow panstwa z interesami kosciola i roznych koscielnych organizacji.

    Tym razem Panstwowa Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wspomaga TV Trwam ojdyra Rydzyka.

    Wiecej tutaj:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20094226,pis-nie-przestaje-zaskakiwac-zobaczcie-dokad-prowadza.html

    Niezwykle wazna dla rolnikow informacja o wnioskach o fundusze bezposrednie, nie znajduje sie na stronie ARiMR. Na stronie Agencji jest tylko zakladka do TV Trwam, gdzie sie znajduje filmik instruktazowy.

    Ale zanim rolnik dojdzie do tej informacji, musi wysluchac „mszy wielkanocnej”.

    Co otrzymamy po analizie?

    Ojdyr kase, za nadawanie, rolnik info o funduszach i w gratisie kolejna dawke indoktrynacji, rzadzacy PiS zas zalatwia sobie oglupiajaca koscielna propagande z dodatkowym wywolywaniem skojazenia, ze te fundusze zalatwia ojdyr Tadeo.

    A czy my cos z tego mamy?

    Mysle, ze tak. Mysle, ze dzieki temu coraz trudniej bedzie ukrywac, ze kkat jest zwiazany z „dobra zmiana”, ze PiS sie wyplaca i oplaca kosciolowi w podziece za wsparcie.

    Dodatkowo dostaniemy argument do dyskusji, ilekroc Rydzyk z jego gadzinowkami bedzie „nadawal” na Unie. Bedzie mu mozna wytykac i wskazywac, ze sam unie i jej fudusze wspiera i reklamuje w swojej TV.

  346. Niejaki Szyszko, PiSowski bandyta ekologiczny, jedna swoja decyzja spowodowal takie zainteresowanie Polska w UK jakiego juz dawno nie bylo.

    Prosze wybaczyc, ze nie tlumacze, ale chyba nie ma potrzeby, Wy problem znacie, a jak ktos zainteresowany to googletranslator powinien wystarczyc:

    http://www.ft.com/cms/s/0/5cc92ce4-f730-11e5-9afe-dd2472ea263d.html#axzz44Z5WRSvs

    I w Guardianie:

    http://www.theguardian.com/environment/2016/may/18/last-stand-for-europes-remaining-ancient-forest-as-loggers-prepare-to-move-in-bialowieza?CMP=share_btn_fb

  347. Inż. Duda Mamoń, tako rzecze, po opieprzeniu Billa Clintona:
    „chętnie porozmawiałby z Billem Clintonem, gdyby ten przyjechał do Polski..”
    Spadłem i się optłukłem. Przez ten śmiech.
    Kiej by Bill, to by byłł… mamoń wziął i pogadał, se.
    ak był, Duda Mamoń, w Białym Domu, to se pogadał, z Obamo. Były to negocjacje najwyższego szczebla:
    Obama: witojcie, witojcie, Dudo z kraju dalekiego.., choćta do stołófki, bo tam bigos stoi, z polish sausage w śrotku.
    Duda Mamoń: dziękujem, dziękujem, ino pasek poluzujem.

    I tak Duda przeszedł korytarzem Białego Domu do stołófki. Bo komary rypio, więc trza przejść do śrotka.

    jak Bill by pszybyłł, dialogi na cztery nogi odbyłyby sie takoż:
    Duda Mamoń: witojcie, witojcie, Dudo, tfu!; Bilu z demobilu prezydenckieho, z kraju dalekiego.., choćta do stołófki, bo tam bigos stoi, z polish sausage w śrotku.
    Bill: ale to już gdzieś słyszelim, lepiej kreskę szczelim..?

    Poo czym poznać 1050 lat krześcijańsfa w Polsce, i lepszo republike niż hamerykańska, o czym Billów i Obamóf Macierewicz z Broszko Kempo pouczyć jolalnie musieli.
    Tfu, jolalnie…, jolalnie..

  348. Ale maja problem PiSiory !!!

    Bełata Broszka drukuje, Maliniak zaprzysiega 3 sedziow i bedzie po problemie… Jedynym, ktory pozostanie z problemem bedzie Kaczynski, ale co tam, on jeden tylko…

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/szymanski-data-wyznaczona-przez-ke-jest-terminem-pomocniczym-nie-ultimatum/cwm8km?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie

  349. lonefather
    18 maja o godz. 19:20

    Cytowany Człowiek z Blizno, zamiast głowy, sam się tu tu cytuje, że gada co raz, że mu sie co wydaje.
    Komisji Europejskiej się w związku z tym co innego wydaje: że rząd Broszki dalej robi sobie jaja.
    Ale rzeczny Człowiek z Blizno, ładnie mówi: ładnie się rozumim, stanowiska ido w dobrym kierunku, jes gotowoś..żeby do tury..
    Ale nie bedzie to tura ostatnia.
    Bój to będzie ich ostatni, znaczy KE. I zostanie z nich kamieni kupa.
    Po usunięciu kamieni, zostanie to drugie.
    To jest Myśl Strategiczna Wodza.
    Tak Unio załatwim.

  350. Tanaka – 19:49

    I byndzie miol racyjo ten z blizno. Unio byndzie zalatwiona na cacy. No bo uni tylko tak sobie pogodali o niczym. W atmosferze przyjazni, of kors. Jak w przypadku Bratankow. Godoli, godoli, a Orban swoje paprykarzyl po swojemu.

    Szkoda nerw

  351. Orteq
    18 maja o godz. 20:05

    Dlatego paprykarz.
    Szczeciński.

  352. KONTRREWOLUCJI KACZYSTOWSKO KOSCIOLKOWEJ dzien 206 cd.

    Co nas czeka, jesli sie nie uda powstrzymac Kontrrewolucji Kaczystowsko Kosciolkowej?

    Bedzie kiepsko, czyli „Budapeszt w Warszawie”.

    I nie chodzi o to, zeby Warszawa byla piekna jak Budapeszt, tylko o to co Orban zainstalowal dla wegrow w Budapeszcie i co Kaczynski sobie wymarzyl dla Warszawy pare lat temu.

    Dlatego warto wysluchac wywiadu jaki Cazary Lasiczka przeprowadzil z Profesorem Bogdanem Góralczykiem w TOK FM.

    Zeby wysluchac, trzeba otworzyc archiwum audycji i cofnac sie do OFF Czarek 2015-12-09 z godziny 11:00 (na dzis strona 22 do tylu) i kliknac w tytul: Polska Orbana. Rozmowa z prof. Bogdanem Góralczykiem

    http://audycje.tokfm.pl/audycja/OFF-Czarek/67

    NA marginesie, to warto zauwazyc, ze jedyne co jeszcze pozostalo do pelnego zainstalowania w Warszawie Budapesztu, to tylko kontrola nad gospodarka. Kontrola nad ktora sie biedzi Mateusz Morawiecki. To on ma w imieniu JAroslawa KAczynskiego trzymac polska gospodarke za morde. Ten caly „plan dla Polski Morawieckiego”, to nie bedzie zadne przyspieszenie, tylko przyspieszone chwycenie polskiej gospodarki za morde, tak zeby sie nikt nie odwayl wylamac i siedzial cicho i poltulnie spelnial zyczenia wladcow, albo dogorywal, lub bankrutowal.

    I dlatego warto wsluchac sie w to co mowi o Wegrzech i systemie „orbanizacji” prof. Goralczyk.

  353. Tanaka – 20:13

    Nie szczecinski tylko balatonski. I nie paprykarz wtedy tylko balatoński pudding rybny.

    Paprykarz Bratankow musi minso miec. Z drobiu lub cielenciny. Kaczka kwalifikuje sie jak najbardziej. Z tego co wiadomo.

    PS. lonek wi najwiency. Od prof Goralczyka

  354. @Ortesiu,

    Ja Tiebia oczien very sorry, ale ja nic nie wiem o „balatonskim paprykarzu”. Szczecinski w/g starozytnej PRLowskiej receptury sobie nadzwyczajnie cenilem, to dzielo samo w sobie warte konsumpcji.

    Co dusza i cialem potwierdzam.

    Co do „balatonskiego” paprykarza, to nie konsumowalem, a prof. Goralczyk nic nie wspomina, koncentrujac sie nie na recepturze paprykarza, ale na recepturze orbanizacji.

    ps. Jesli sie o Szczecinski Paprykarz rozchodzi, to pominawszy czasami za duzy udzial ryzu, lub kaszy gryczanej, to co do walorow smakowych, to jakolwiek podly, to niemniej smaczny. OK jak dla mnie smaczny byl on. Z sentymentu nadal ponawiam doswiadczenia z konsumpcja Paprykarza. Smacznego !

    A jak juz jestesmy przy kulinariach, to od „wiekow” nie pojawial sie Wacek, wiec jakby komu bylo brak Wacka i doniesien z frontu konsumpcji tluszczu, to polecem wywiad Cezarego Lasiczki z prof. Markiem Konarzewskim, wlasnie o zjadaniu tluszczow:

    Zeby wysluchac, trzeba otworzyc archiwum audycji i cofnac sie do OFF Czarek 2016-01-15 z godziny 10:00 (na dzis strona 20 do tylu) i kliknac w tytul: Tłuszcz jest dobry od zawsze. Rozmowa z prof. Markiem Konarzewskim

    „http://audycje.tokfm.pl/audycja/OFF-Czarek/67

  355. loniu,

    Ty pewnie o tym chciales powiedziec:

    „Na Węgrzech dokonał się proces, który z powodzeniem można nazwać „orbánizacją”. To utożsamienie państwa z wolą, charyzmą i decyzjami jednego człowieka”

    http://www.instytutobywatelski.pl/20435/komentarze/orbanizacja

    Cus w tym jest i lo nos, patrzac na wyniki ostatnich wyborow naszych. Prof Goralczyk tych wynikow nie przewidzial, z tego co wyczytalem. Dlaczego nie przewidzial on tych wynikow lo nos? Wszystko inne przewidzial. Moze o charyzme przywodcy chodzilo biedakowi? Charyzma Orbana i Kaczystego to jednak dwie rozne zabawki demokratyczne. Ale chyba to nie o to chodzilo.

    Juz wiem. Prof Goralczyk nie przewidzial kaczynistyczej wiekszosci wyborczej w Polsce w 2015 roku. On nie byl w stanie tego dokonac dlatego, ze jobrave powiedzial, iz ona, ta wiekszosc wyborcza, byla nie do przewidzenia.

    A co ja na to mowie? Ja mowie, ze ta wiekszosc byla nie tyle przewidziana co wynikajaca z FAKTOW. PiS mial tzw. zelazny elektorat moherski. Przez Ojdyra pasiony.

    No i ta wiekszosc zostala ona wcielona w zycie! Wszystko dokonane przez Genialnego Orbaniste. I zaden tam stroz przestrzegania Konstytucji RP przez rzad nie zauwazyl zadnego przekretu konstytucyjnego. Mowa jest o tym przekrecie, iz mniejszosciowe wyborcze zwyciestwo PiSu zostalo przeksztalcone w wiekszosciowy rzad jednej partii. Taki maly drobiazg polskiej demokracji.

    Konstytucyjny wymog proporcjonalnosci wyborow do Sejmu ZABRANIA tego co zaistnialo w Polsce 25 grudnia. Art. 96 Konstytucji zostal zlamay. I TK milczy na ten temat. Ja sie pytam: dlaczego?

    Odpowiedz:

    Rzeplinski musi odejsc. Bo to on jest wszystkiemu winien, wbrew pozorom. To on stoi na strazy aktualnego impasu z TK.

    Impas zostal zaprojektowany przez Genialnego Stratega. Przewodniczacy Trybunalu Konstytucyjnego, niejaki Rzeplinski, komuch zreszta, dal sie wciagnac w genialna strategie Genialnego.

    Zenua. Naprawde

  356. Przypomnienie takie

    Proporcjonalnosc wyborow jest wpisana w konstytucje polskiego kraju. Art 96 Konstytytucji RP np. tak nakazuje. „Wybory maja byc proporcjonalne”.

    A co sie okazuje? Trybunal Konstytucyjny tego danego kraju nie kwestionuje faktu przeksztalcenia MNIEJSZOSCIOWYCH wynikow wyborow w WIEKSZOSCIOWY sejm. Czy taki niby wiekszosciowy TK zasluguje na potraktowanie inne niz takie jakie otrzymal od wygrywajacej partii PiS?

    Tego Rzeplinskiego ja nie umiem bronic. Sorry

  357. Z archiwum X

    http://polska.newsweek.pl/gowin-o-smierci-kulczyka,artykuly,385876,1.html

    Na marginesie przypomnę ten pan jest wicepremierem w polskim rządzie.

  358. Ortequ,

    Nic nie zostalo „zaplanowane” przez tego gostka squr***nskiego, ktorego okreslasz mianem „genialnego stratega”.

    Wiazac wynik wyborow 25/10/2015 z prof. Rzeplinskim, popelniasz blad adresu …

    To nie TK jest w polskim prawie odpowiedzialne za ocene poprawnosci wyborow, tylko Panstwowa Komisja Wyborcza.

    Karzel polityczny, ktoremu szczesliwy zbieg okolicznosci, w polaczeniu z niefrasobliwoscia partii rzadzacej i ponad 20 latami dzielenia polskiego spolecznstwa, dal niespodziewanie wladze, niczego, powtorze niczego nie byl w stanie ani zalanowac, ani przewidziec…

    Czysty przypadek, ktorego zaistnieniu dopomogl, dal mu wladze mieszania w rzeczywistosci prawnej i w ludzkich glowach.

    Ale, nie zalamujmy sie !
    Choc Kaczafi ma ta wladze, to jest ta wladza oparta na iluzji, ze moze wszystko.

    A moze tylko tyle, na ile my {znaczy sie my spoleczenstwo} sie zgodzimy…

    Wiec jesliby pojsc za tym co glosisz, to juz jest nie tylko poskladane, ale i posprzatane. Choc w/g mnie wcale nie jest !!!

    Jesli sie pogodzimy z bezprawiem, bezprawie Kaczynskiego zatrumfuje.

    Jesli bedziemy sie trzymac prawa i wyrokow TK i tego, co w konsekwencji z tych wyrokow wynika … Kaczafi poniesie kleske.

  359. Moja pierwsza reakcja, na:

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/decyzja-po-ws-inicjatywy-kod/cdcpx7?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie

    Jest, ze Schetyna i PO to sa durnie!

    Druga, po chwilowym namsle, ze OK…

    Durnie gina, madrzy przezywaja. TAkie sa prawa przyrody i polityki !!

    Dodam, ze Nowoczesna, niejest jak dla mnie zadna alternatywa. Razem raczkuje i sie dopiero uczy poltyki. …

    Cze z tego wyniknie 8 lat rzadow Kaczafiego et consortes?

    Martwie sie bardzo, bo nawet jesli nie ma alternatywy politycznego wyboru, to trwanie w bezwyborze utrwali dyktature, ktorej nalezy mozliwie szybko polozyc tame.

  360. Dobra lekcja ekonomii:
    http://wyborcza.pl/1,87648,20091679,polscy-sadownicy-dziekujemy-ci-za-embargo-panie-putin.html#BoxGWImg
    najbardziej podoba mi się końcówka:
    „- Zawsze wkurzało mnie, że musiałbym dorzucać się do pensji prezesa, który jeździ elegancką audicą i nic nie robi. Ale kiedy dowiedziałem się, że sąsiad, który należy do spółdzielni, już w kwietniu sprzedał wszystkie jabłka, mało mnie szlag nie trafił.”

  361. Nie rozumiem Orteq.
    Mój link jest na temat tego, ze potrzeba zrodziła inicjatywę i jest to dobre zarówno dla ludzi jak i dla ekonomii. Ze wreszcie do niektórych dotarło, ze za wiedze i zdolności organizacyjne trzeba zapłacić, żeby samemu zyskać.
    A twój link? Rosja ma prawo bronic się przed łamaniem embarga jakie nałożyła na inne kraje.

  362. Oni udajo ze embargujo, my udajemy ze sprzedajemy. I interes sie kreci. Niczym gowno w przereblu

  363. Wyjasniam, E-J:

    GW wyczerpala limit ze mna. Wiec przeczytalem tylko twoja zajawke. Nic z niej nie wyniklo. Stad moj wtret, z innego zrodla. Ten w tOmacie.

    Czy mozesz wkleic cala tresc tego tekstu z GW?

  364. „Zniszczono 20 ton jablek w obwodzie smolenskim”

    Ten Smolensk. Symbolika jakas zapewne

  365. No masz, może mnie nie zjedzą…
    Tytuł: (moim zdaniem tendencyjny) Polscy sadownicy: Dziękujemy ci za embargo, panie Putin!

    Cały tekst: ‚http://wyborcza.pl/1,87648,20091679,polscy-sadownicy-dziekujemy-ci-za-embargo-panie-putin.html#ixzz493lEVDFD

    Producenci jabłek z Lubelszczyzny – ci, którzy się zrzeszyli – sprzedają już tyle jabłek, co przed wprowadzeniem przez Rosję embarga. A będzie jeszcze lepiej. Jak to możliwe?

    Polska wciąż jest trzecim na świecie producentem jabłek po Chinach i Stanach Zjednoczonych. Jeszcze przed dwoma laty ponad połowę jabłek deserowych (bo są jeszcze przemysłowe na koncentraty) sprzedawaliśmy do Rosji. Latem 2014 r. Władimir Putin wprowadził sankcje na polskie jabłka.

    – Żeby uzmysłowić sobie, jak dramatycznej sytuacji doświadczyli sadownicy, powiem tylko, że w przechowalniach została im jedna trzecia zbiorów – tłumaczy Eberhard Makosz, emerytowany profesor z katedry ekonomiki ogrodnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. – A byli i tacy, którzy do Rosji sprzedawali wszystko.

    Miła piosnka na harmonii banknotów

    Powiśle Lubelskie, zaraz po powiecie grójeckim na Mazowszu, jest największym w Polsce zagłębiem sadowniczym. Stąd pochodzi co piąte polskie jabłko. Szacuje się, że z sadownictwa na Lubelszczyźnie żyje kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

    Roman spod Wrzelowca z 10-hektarowego sadu zbierał co roku 250 ton jabłek deserowych. Z gospodarstwa żyła cała trzypokoleniowa rodzina.

    – Na giełdzie hurtowej w Lublinie zaprzyjaźniłem się z Mironem, hurtownikiem z Kazania w Tatarstanie. Przyjeżdżał do mnie jesienią i brał wszystko. Wyjmował harmonie banknotów i za wszystko płacił gotówką, bo w Rosji miał na jabłkach prawie trzykrotną przebitkę. Miałem za co powiększyć sad i zainwestować w maszyny do oprysku.

    Jesienią 2014 r. Miron do Wrzelowca już nie przyjechał. Przestał odbierać telefony i słuch po nim zaginął. Sadownik prawie wszystkie jabłka musiał oddać przetwórni, za pół darmo.

    Musiało się udać

    Kiedy Putin ogłaszał embargo, Rafał Szmit, prezes spółki FruVitaLand z Piotrawina (to kwadrans drogi od Wrzelowca), był przekonany, że jego firma jest nie do ruszenia. W 2012 r. otworzył centrum logistyczne, halę na ponad 8 tys. metrów. Jabłka mogły wyjeżdżać z Piotrawina przez cały rok, bo sortownia została wyposażona w specjalne komory do przechowywania.

    – Jesienią 2014 r. przeżyliśmy strasznie ciężkie chwile – wspomina Szmit.

    Minęło półtora roku. Dziś każdego dnia z centrum logistycznego spółki wyjeżdża pięć tirów wypełnionych jabłkami. Jadą do supermarketów Piotr i Paweł, Leclerc, hurtowni spożywczych Eurocash. I tak przez cały rok.

    Szmit: – Odbudowywanie rynku to była ciężka praca. Krok po kroku zdobywaliśmy nowych klientów. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Musiało się udać. Pomogły akcje społeczne promujące modę na jedzenie polskich jabłek. Do tego doszła reklama polskiego cydru. W efekcie sprzedajemy dziś w kraju więcej jabłek niż przed wprowadzeniem embarga. Możemy dziękować Putinowi.

    Spółka Szmita zrzesza 130 gospodarstw, które zbierają w ciągu roku 23 tys. ton jabłek. Na Lubelszczyźnie takich spółdzielni jest sześć. Po wprowadzeniu embarga połączyły siły, tworząc holding o nazwie LubApple. To dziś drugi gracz na polskim rynku jabłek. Liderem jest holding z Grójca.

    Według szacunków branży w tym roku łączna sprzedaż polskich jabłek, wraz z eksportem, powinna osiągnąć poziom sprzed embarga. Za rok już powinna być wyższa. Niestety, o ile przed embargiem polskie jabłka w hurcie były sprzedawane nawet za 1,5 zł, dziś ta cena jest niższa i nie przekracza złotówki.

    Z prezesem FruVitaLand rozmawiam w 60-metrowym gabinecie z przeszklonymi ścianami. Widać halę, gdzie sortuje się jabłka. Wszystkim steruje system komputerowy, maszyny myją, ważą, mierzą i oceniają owoce. Według rozmiaru, kształtu, koloru.

    – Wszystko dlatego, że sieć sklepów chce na przykład 10 tirów jabłek o średnicy 6,5 cm, a inna – 25 ton o średnicy 7,5 cm – mówi Szmit. I dodaje: – Unia dała na sortownię grubo ponad połowę. Bez tych pieniędzy w ogóle o tej inwestycji byśmy nie pomyśleli.

    Egipt bierze wszystko

    Członkiem holdingu LubApple jest także spółka Józefów Sad, od nazwy miejscowości na Powiślu (dziesięć minut jazdy autem od Piotrawina). Rozmowę z prezesem Rafałem Pukiem co chwila przerywa telefon od kontrahenta. Dzwoni eksporter jabłek do Kazachstanu, dostawca tekturowych kartonów, w których owoce trafiają do Hiszpanii, po nim pośrednik dostarczający towar do Rumunii.

    – W zeszłym sezonie o tej porze sprzedaliśmy do Egiptu cztery 18-tonowe kontenery jabłek. Dziś dwa razy więcej, a to dzięki konsorcjum. Mamy ruch w interesie, bo jesteśmy w stanie zrealizować każdy kontrakt. Kilka tirów jednorodnego towaru? Nie ma problemu. I to w każdej chwili. Otwieramy komory chłodnicze i w ciągu kilku godzin wysyłamy towar do klienta – opowiada prezes Rafał Puk.

    W gorszej sytuacji są indywidualni sadownicy, jak Roman spod Wrzelowca. Gdy stracili Rosjan, sprzedają jabłka na targowiskach i giełdach hurtowych.

    – U nas na wsi wciąż obowiązuje stara zasada: nigdy nie możesz wrócić do domu z jabłkiem na ciężarówce. Bo to największy wstyd. Więc możesz pan sobie wyobrazić, za ile sprzedaje się jabłka, skoro na jednym targowisku parkują trzy pełne stary – mówi gorzko Roman.

    Przyszłość to grupy producenckie

    Profesor Eberhard Makosz uważa, że sankcje Putina pomogą polskiemu sadownictwu.

    – Przez lata polscy sadownicy przyzwyczaili się do niezbyt wymagającego rosyjskiego rynku. Koncentrowali się na produkcji takich odmian jabłek jak idared, które bez problemu i bez strat można było przewieźć tirem w ciągu dwóch tygodni na Syberię. Po wprowadzeniu embarga zostaliśmy z jabłkami, które ciężko sprzedać na świecie, bo tam od kilku lat królują szlachetniejsze odmiany, większe, smaczniejsze, a przez to droższe. Dzięki Putinowi polscy sadownicy już zaczęli wymianę odmian jabłoni na lepsze.

    Profesor jest przekonany, że embargo przyczyni się do zmiany struktury całego polskiego sadownictwa. – Jego przyszłością nie są małe sady, tylko wielkie grupy producenckie zrzeszone w konsorcjach. Bo tam są niższe koszty produkcji i wszystkie nowinki techniczne. Tylko takie firmy mogą wysłać do Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich kontenerowiec wypełniony najlepszymi na świecie jabłkami. Niestety, dziś w Polsce tylko 15 proc. sadowników należy do grup producenckich. Na Zachodzie jest odwrotnie. Ale embargo sprawiło, że trend konsolidacyjny ruszył.

    W kolejce do przyjęcia do spółki Józefów Sad czeka dziś pięciu sadowników. O zrzeszeniu się myśli także Roman spod Wrzelowca.

    – Zawsze wkurzało mnie, że musiałbym dorzucać się do pensji prezesa, który jeździ elegancką audicą i nic nie robi. Ale kiedy dowiedziałem się, że sąsiad, który należy do spółdzielni, już w kwietniu sprzedał wszystkie jabłka, mało mnie szlag nie trafił.

  366. Jak zniszczenie – „w obwodzie smolenskim” – zasranych 20 ton obsranych przez polskie kaczki jablek moze konstytuowac jakas obrone jakiegos embarga przed czymkolwiek?

    Think

  367. Dzieki, E-J. Never-the-less. Ten prezes Puk..

    Oni wszyscy zyja jakimis urojeniami. Czy polska gospodarka moze istniec bez rolniczego eksportu na wschod?

    „Egipt to jest to” Ludy! Trzymajta me

  368. Orteq,
    niech żyją. jakoś żyć muszą, a ani ty ani ja tego nie zmienimy. Lepiej niech coś robią a nie siedzą i narzekają.

  369. E-J (2:56)
    Zapytajmy niezainteresowanych:

    czy GW przechodzi na pisiarska „polityke wschodnia”?

    Ta polityka wschodnia PiSu to

    „Rzucamy wszystko na front antyputinowski.”

    To wlasnie z tej polityki wschodniej PiSu wynika fakt, ze poczynajac od jablek rzucamy wszystko na ten front polityczny.

    Wszystkie jablka potempione przez dra Jana Kwasniewskiego som na tym froncie proncie. Tym froncie nadanym nam przez aclawa Number One. Jablka i waz kusiciel. Straszny przypadek.

    Bo to od tego sie zaczelo to cale ZLO. Jablko biblijne, you know

    A jablka to jabcoki. Nic gorszego niz jabcoki nie dotknelo Polski w calej jej historii.

    Noo, moze okowita jeszcze. Ale ta byla dawno. I przez kogo innego wciskana ona byla ludkowi naszemu. Narod wybrany.. Jeden wybrany wciskal co najlepsze drugiemu narodowi wybranemu. Nie wazne wybranemu do czego

    Putin sie broni. Rzeczywiscie ma on prawo do tej obrony, E-J. Od zarazy trzeba sie bronic. Pochwalam ze przyznajesz mu to prawo do tej obrony obrony przedjabcokowej.

    A tak w ogole to chyba dam se spokoj. Babciusia trzepie ze glodna jest

  370. Orteq
    19 maja o godz. 3:13 –
    odbijam piłeczkę – gest się liczy, nie ilość.

    Poczytaj:
    http://www.abc.net.au/news/2016-05-19/chinese-fighters-conduct-unsafe-intercept-of-us-patrol-pentagon/7427540
    No Ruscy ich biją na Bałtyku i Chińczycy ich biją na Morzu Chińskim…

  371. Orteq,
    GW już dawno przeszła na anty wschodnia politykę, nie zauważyłeś?

  372. E-J

    Zauwazylem, zauwazylem. Co mialem nie zauwazyc. POPiS jest zawsze POPiS

  373. E-J,

    Z twojego linku z 4:04 taki cytat:

    „”Australia should not count on being welcomed or accepted” when it is in air space around the disputed territories, the Global Times said in December. ”

    Czy te wasze antypodowe koalatka nadstawiaja swoje lapki tam gdzie slonie kuja? Bo to na takowe mi wyglada to wtracanie sie waszej pani ministry obrony Marise Payne do wielkiej polityki duzych chlopcow. Radarowcow swiatowych.

    PS. Pani Marise wyglada swietnie. Swietnie stosownie do wieku, of kors

  374. Wyjasnienie dodatkowe

    „The Chinese are not at all surprised to know that Australia supports freedom of navigation, freedom of flight in accordance with the international law of the sea,” Defence Minister Marise Payne said at the time. This week’s intercept comes after the Pentagon and China had worked to reduce the risk of mishaps „by improved dialogue at multiple levels”.”

    Jaka role odegrala w tym Kangurlandia pani ministry obrony Marisy Payne? Who knows. And nobody will know

  375. A powracajac na wlasne smieci. Adam Michnik for you

    „Przed wyborami napisałem, że będziemy mieli jedwabną dyktaturę, model putinowski. Jeżeli popatrzymy, co się dzieje w całym regionie – Rosja, Ukraina, Słowacja, Węgry – to wszędzie widać tego wirusa, który wciąż nie ma dobrej definicji. Gdy ktoś mówi, że to faszyzm, to jest to nieporozumienie. To raczej pełzający zamach stanu: krok po kroku rozmontowują demokratyczne państwa”

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/michnik-mamy-pelzajacy-zamach-stanu

    Ten Michnik. Nie tylko doprowadzil do stanu jaki mamy. On jeszcze potrafil toto zdiagnolizowac!

  376. Eee tam, Orteq, my musimy powskakiwać jak nam USA zagrają, nie ma wyjścia. Taka Indonezja ma 200 mln, my 20. Z czym do ludzi? Ale z Chinami handlujemy i tak naprawdę to nie bardzo do nich podskakujemy, bo nam się nie opłaca. Oni dużo u nas inwestują, może nawet za dużo. Ale to z Ameryka wiąże nas ANZUS.

  377. Jak można manipulować opinią publiczną- rys historyczny…….
    http://wolnemedia.net/techniki-wspolczesnej-propagandy-wojskowej/
    ==================

    Jak widać, wykreować wroga czy sojusznika, jest bajecznie prosto.

    W tym kontekście, niespecjalnie przejmowałbym się tym, co zawierają przekazy dnia w głównych publikatorach.
    Raczej, włączyłbym zdrowy rozsądek.
    I zadawałbym sobie odwieczne CUI BONO.

    Ps.
    Jako że jestem prawie fanem Białorusi, ciekawostka dla ciekawych.
    Dość odległa od propagandy obecnej w naszych mediach.

    Drugi model to wschodni porządek autorytarny. Cechuje go polityka zorientowana na interes narodowy. Władza posiada silną pozycję. Naród jednoczy się z władzą państwową w imię interesu narodowego i racji stanu.

    Wiele państw Europy Środkowo-Wschodniej m.in. Polska, Litwa, a w ostatnich latach również Ukraina wybrało drogę zachodnią. Natomiast Białoruś w swojej polityce zagranicznej kieruje się ideą zachowania suwerenności. W swoim sojuszu z Rosją realizuje wielosektorową politykę zagraniczną. Interes państwa jest podstawowym celem Białorusi w kontaktach z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi.

    Serbski specjalista od bezpieczeństwa prof. Mirosław Mładenowicz z Uniwersytetu w Belgradzie pisze, że wybuch „kolorowej rewolucji” możliwy jest wówczas, gdy władza okaże słabość, czyli ugnie się pod żądaniami podmiotów zagranicznych lub przekroczy swoje uprawnienia w używaniu siły wobec opozycji. Społeczeństwo przestaje wtedy identyfikować się z władzą, a wówczas niepokoje społeczne narastają. To wszystko stwarza podatny grunt do działania dla wspieranych z Zachodu „rewolucjonistów”.

    Na Białorusi te podstawowe warunki nie zostały do tej pory spełnione. Wszystko wskazuje na to, że Białoruś utrzyma swój ustrój prezydencki, a w polityce zagranicznej nadal będzie pogłębiać uczestnictwo w Unii Eurazjatyckiej (Евразийский союз). Ta polityka pozwoli jej zachować niezależność od demoliberalnego Zachodu.
    ”http://geopolityka.org/komentarze/jakub-ignaczak-idea-panstwowa-w-republice-bialorus

  378. Ewa-Joanna
    19 maja o godz. 8:29

    Zauważ, że Słowacja, Czechy, Węgry, grają swoją grę, w takt własnych interesów narodowych, a nie pod dyktando hegemona.
    Po pierwsze- INTERESY.
    Ich przywódcy nie jeździli na Majdan, nie zrywali kontraktów, tylko je podpisywali.

    Przypuszczam że tam również dokonywano nacisków dyplomatycznych.
    Ale, bez specjalnych efektów.
    Tupanie nóżką to nasza specjalność.

    Pan Waszczykowski i Macierewicz zadeklarowali udział Polski w kolejnej awanturze libijskiej. I to nie w ramach NATO, tylko prywatnej francusko- włoskiej imprezie.
    Tym razem nie będziemy bronić Tobruku, tylko go zdobywać……..
    I mozna się jedynie zastanawiać, PO CO NAM TO…….

  379. Rozsierdzająca wiadomość dla prezesa: nazwisko Kaczyński kojarzy się Billowi Clintonowi w pierwszej kolejności z siedzącym w więzieniu facetem, który nazywany był „unabomber” i został aresztowany w 1995 r po serii ataków bombowych.

    Prezes może sobie nazywać Clintona wariatem, ale jest za mały, by swoimi obelgami dosięgnąć 42. prezydenta Stanów Zjednoczonych. I nie mówimy tu o wzroście.

    http://jolantasacewicz.natemat.pl/180211,kaczynski-ktory-siedzi-wiezieniu

  380. Nienawiść eskaluje. Co dalej?

    Kwestia nie dotyczy zresztą tylko Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek. Redakcja gdansk.pl, która pisze regularnie o kwestii uchodźców czy muzułmanów, też dostaje groźby: “zajeb.. was”; “wiemy, gdzie mieszkacie, muzułmańskie ścierwa”, „zatłuczemy was na śmierć!”- takie mejle trafiają do naszych autorów (wszystkie te groźby zostały zgłoszone na policję).

    Powyzej, to cytaty ze strony http://www.gdansk.pl

    http://www.gdansk.pl/wiadomosci/Lek-przed-migrantami-W-Gdansku-groza-gwaltem-smiercia,a,53793

    Dzielo jednej partii i jednego czlowieka, ktoremu marzy sie wladza absolutna.

  381. Pardon. Nie mialem pojecia ze jak napisze 3w to system przerobi to na link i post rafi do moderacji… A ze wydaje sie wazne to jeszcze raz za to bez tych 3w… A Gospodarz jak wroci z urlopu to jeden skasuje litosciwie.

    Nienawiść eskaluje. Co dalej?

    Kwestia nie dotyczy zresztą tylko Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek. Redakcja gdansk.pl, która pisze regularnie o kwestii uchodźców czy muzułmanów, też dostaje groźby: “zajeb.. was”; “wiemy, gdzie mieszkacie, muzułmańskie ścierwa”, „zatłuczemy was na śmierć!”- takie mejle trafiają do naszych autorów (wszystkie te groźby zostały zgłoszone na policję).

    Powyzej, to cytaty ze strony (tu byly 3w)gdansk. pl

    http://www.gdansk.pl/wiadomosci/Lek-przed-migrantami-W-Gdansku-groza-gwaltem-smiercia,a,53793

    Dzielo jednej partii i jednego czlowieka, ktoremu marzy sie wladza absolutna.

  382. Nie masz racji Lonek, to siedzi w ludziach, kaczor tylko pozwolił im na bycie sobą.

  383. Dla znajacych angielski polecam fragment przemowienia Prezydenta Obamy wygloszonego do studentow Rutgers University. Obama mowil o Trumpie, ale jak dla mnie to bez zmiany jednego slowa jak ulal pasuje do Kaczynskiego.

    https://www.youtube.com/watch?v=UjGUUGw0pQ8

  384. Puscic „dymek” po smierci…

    Oplakalismy jej odejscie. A grono najblizszych przyjaciol pozegnalo ja jak sama chciala.

    http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/parowki-i-papierosy-zamiast-ksiedza-na-pogrzebie-czubaszek_839154.html

  385. Ewa-Joanna z godz. 13:29

    Masz racje piszac, ze „toto” siedzi w ludziach. Jak cholera masz racje !!!

    Z tym, ze „toto” siedzi nie tylko w innych ludziach, ale ta zdolnosc do bycia squrwysynem siedzi w kazdym.

    – we mnie
    – w Tobie
    – w pombocku
    – w Tanace
    – w Panu Jacku Kowalczyku
    – w Ateiscie Aaronie
    – i w deerterze, jehowicie tez sie znajdzie
    – w kazdym sie „toto” znajdzie
    doslownie w kazdym „toto” siedzi

    Tylko ze sie nad nia panuje !!!

    I jeszcze raz masz racje, gdy piszesz, „ze Kaczor im tylko pozwolil byc soba.

    I ja dokladnie to mialem na mysli, obarczajac Kaczynskiego wina…

    co w konsekwencji doprowadza nas do ostatniego punktu, czyli tego, ze nie masz racji piszac:

    Nie masz racji Lonek

    Bo sama piszac dalej udowodnilas nie tylko, ze mam racje, ale ze i Ty sama widzisz to dokladnie tak jak i ja. (lol)

    Kaczynski jest winny, bo wyzwolil te ukrywane w ludziach demony i spuscil je ze smyczy jaka naklada cywilizacja.

  386. Czytałem tego Michnika i stwiedzam, że to był Michnik Adam. Co się poznaje nie tyle po podpisie, a po treści: jak powie co przytomnie, to zaraz musi to zrównoważyć nieprzytomnym.

    Michnik gaworzy tak:
    „Gdy ktoś mówi, że to faszyzm, to jest to nieporozumienie. To raczej pełzający zamach stanu: krok po kroku rozmontowują demokratyczne państwa.”
    I dalej już się niczego w sprawie od Michnika nie dowiadujemy.
    Mówi o czymś, czego nie widzi, a powinien. Jeśli coś jest procesem, to znaczy, że do czegoś prowadzi. Coś, jakiś stan, będzie wynikiem tego procesu. Co będzie wynikiem „rozmontowywania demokratycznego państwa” – jak nie stan mający liczne znamiona faszyzmu?
    A jeśli nie będzie w tym stanie, lub dziś, jeszcze w trakcie procesu demontrażu państa, skutecznej blokady tego niszczenia, to stan „licznych znamion faszyzmu” będzie mógł bardzo łatwo dojrzeć do pełnego faszyzmu.
    Tym bardziej, co Michnik – znowu – powinien dobrze wiedzieć i rozumieć, też z własnego doświadczenia, że w Polsce nie brakowało w czasach pełnego faszyzmu w Europie, jego zwolenników.
    Rozpzestrzeniająca się aktywość narodowców, kiboli, Prawdziwych Polaków, biskupów, itd, oraz oficjalne i państwowe, robienie jej miejsca w sferze pubicznej przez władzę kaczystowską wzmacnia proces demontażu republiki i demokracji,, zmierzający do faszyzmu.
    Nie do królestwa niebieskiego, nie do nizeznanego jeszcze w świecie systemu szczęśliwości, ale ku faszyzmowi.

    Michnik, dalej, przyznaje: ci narodowcy i im podobni, „są zafascynowani siłą.” [którą dysponuje kaczyński].
    Wielbiciele siły, nieodpowiadający przed prawem, nieskrępowany „wódz”, ten co widzi w ludziach nie ludzi, ale roznosicieli chorób, pasożytów i terrorystów, i mówi im twarde, katolickie: won! – Kaczyński – nie zmierza to do faszyzmu ?

    Jak nie do faszyzmu, to powinien Michnik wyjaśnić, dokąd to zmierza. Tymczasem nic nie wyjaśnia. Gubi się we własej głowie, sam sobie przeczy. Na tym polega właśnie Michnik.

  387. Orteq
    19 maja o godz. 8:20

    A powracajac na wlasne smieci. Adam Michnik for you

    to co wyżej: Tanaka, 19 maja o godz. 16:24, to był komentarz do twojego wpisu.

  388. @Tanaka

    Od „wiekow” pisze i nazywam po imieniu jak sadze, ze to jest KONTREWOLUCJA KACZYSTOWSKO KOSCIOLKOWA. I sadze, ze to jest nie tylko prawidlowa nazwa, ale i definicja ustroju, ktory sie wyroil ze lba Kaczynskiego zarazem.

    A Adam Michnik, tez to widzi i rozumie. Identycznie jak wiekszosc przytomnych dziennikarzy i innych komentatorow zycia publicznego, tez to rozumie i wie.

    Problem w tym, ze w/g mnie ppelnaija przeogromny blad nie ujawniajac tego co widza, wiedza i rozumieja.

    Nie ujawniaja, bo sobie sami nakladaja wedzidlo „dziennikarskiego relacjonowania” bez opiniowania.

    Robiac tak, robia Polsce, Polakom krzywde niedomowienia, ktore pozostawia „domniemanie, ze „broi Kaczynski i jego PiS banda, a nie ze zaprowadza dyktature …

    To wystarcza, ale jest jeszcze drobiazdzek taki, ze jak nie jest nazwane po imieniu, to ludziska sie az tak bardzo nei przejmuja, jak powinni.

    I na koniec dodam, ze mam nieodparte wrazenie, ze czynia tak Panie i Panowie dziennikarze, bo maja nadzieje (plonna w/g mnie), ze jesli nie nazwa po imieniu tego co sie dzieje na ich oczach to to najgorsze sie nie stanie. Czyniac tak, graja do tej samej bramki co Kaczynski. Bo uspokajajac spoleczenstwo nie alarmujac, o ogarniajacym kraj faszyzmie, dopomagaja Kaczynskiemu swoj cel zrealizowac.

  389. wiesiek59
    19 maja o godz. 9:17

    Co do spraw wschodnich, w Polsce obowiązuje brak mózgu.
    Co do spraw zachodnich, południowych i północnych oraz kosmicznych, czyli bożonarodzeniowych – jest tak samo.
    Przyczyny tego stanu rzeczy moża skwitować w jednym zdaniu: jak kto nie ma mózgu, to nie ma go we wszystkich kierunkach.

    W sprawie Rosji, obowiązkowe jest zgrzytać i spluwać na hasło „Putin”. Co najwredniejsze, to „Putin”. Na razie jeszcze „Hiter” czasami wygrywa z „Putinem” tej branży, ale to się zmienia.

    Tak samo mają i ci, co powinni mózg posiadać, i kiedyś objawiali pewne tego znaki. Taki Adam Michnik, na ten przykład, skoro o nim jest wyżej.

    Putin jest Putinem w Rosji. Rosja, jak w zasadzie powinno to być zauważalne i dla polskiego gimnazjalisty, to nie to samo co Polska, ani państwo Wanuatu. Ani nawet Watykan, choć można zrozumieć, że niektórym się to akurat myli.
    Putina można zasadnie oceniać w sprawach Rosji. Jego mózg obsługuje sprawy tego właśnie państwa. Bezmózgowcy nadwiślańscy, cierpiąc na manię putinowską, chcieliby niechcąc, żeby Putin obsługiwał sprawy warszawskie. Bezmózgowością do tego prowadzą, ciągle narzekając.

    Między Putinem, a Rosją i jej mieszkańcami zachodzą takie relacje, że mogą one być złe, takie sobie znośne, niezłe, lub całkiem dobre. To bowiem zależy od wewntrznej, rosyjskiej konfiguracji spraw i problemów. Putin może być optymalny dla Rosji, w danym czasie. A jeśli nieoptymalny, to najlepszy z możliwych w danej rzeczywistości.

    Polska ma swoją konfigurację spraw i problemów, i możliwe, że w Polsce Putin nie byłby najlepszym w danych warunkach prezydentem. Może w ogóle by się nie nadawał.
    Możliwe jednak, że w istocie, Polakowi jest bardziej potrzebny taki ktoś jak Putin, niż ktokolwiek inny. Jest ku temu wiele wyraźnych przesłanek.
    Jest to zrozumiałe dla osób posiadających mózg.

    Nieustanne, kompulsywne, zalęknione, pozbawione własnego autonomicznego oglądu rzeczy i sądu, nazywanie wszystkiego czego się nie lubi nie znosi i czego sie boi „Putinem”, i nieustanne porównywanie wszystkiego do „Putina” jest nie tylko nietrafne, nieadekwatne, i bezrozumne, ale już wprost – psychiatryczne.

    Niemożność rozróżniania rzeczy między sobą, brak autonomicznego sądu, są w konsekwencji szkodliwe i zgubne dla ludzi i kraju, w którym ci ludzie mieszkają i nim rządzą.

    Jest to, od jakichś 450 lat, polski przypadek. Z małymi przerwami, które są obecnie negowane.

    Bill Clinton, właśnie zrugany w Polsce za to, że sie o dzisiejszej władzy trafnie wyraził, dostał od Kaczyńskiego diagnozę: należy go zbadać medycznie.
    Jakiś przytomny na umyśle producent memów, skomentował to tak:
    Macierewicz mówi do Kaczyńskiego – może dać Clintonowi numer mojego psychiatry..?

    Polska jako nie państwo, ale stan psychiatryczny, to prawdopodobnie najlepsza definicja Polski.

  390. Moi przyjaciele z KOD_UK umiescili u siebie fotke. Zlinkowac sie nie da bez ujawnienia ich tozsamosci, ale da sie przepisac.

    „Twoj samochod pochodzi z niemiec. Pijesz rosyjska wodke. (ja pijam) Twoja Pizza pochodzi z Wloch, a Kebab z Turcji. Demokracje wymyslili Grecy, a Twoja kawa pochodzi glownie z Brazylii. Ogladasz filmy amerykanskie, a herbata, ktora pijesz pochodzi z Cejlonu.Elektronika ktorej uzywasz jest Chinska, a ropa, czy benzyna sa z Arabii Saudyjskiej. Cyfry, ktorymi sie poslugujesz sa Arabskie, a litery, ktore czytasz, czy piszesz Lacinskie. Przy tym wszystkim smiesz narzekac, ze Twoj sasiad jest imigrantem? Wez sie ogarnij !

  391. Tanaka
    19 maja o godz. 17:04

    Można wymienić sporo autokratycznych przywódców, prowadzących swoje kraje w kierunku który sami wyznaczają.
    Bywają mężami opatrznościowymi, bądź popychają swoje narody do hekatomby.
    Tyle, że jednym robi sie „złą prasę” innych to omija, bo są naszymi sojusznikami.

    Interesująca jest lista sponsorów pani Clinton, inwestujących w jej kampanię wyborczą.
    Tu widać dokładnie, że pecunia non olet.
    Nawet Pińczuk poswięcił 10 milionów……

    http://mediumpubliczne.pl/2016/05/dziennikarka-sledcza-wyjawia-cala-prawde-o-hillary-clinton-politycznym-kameleonie/

    Nasi rodzimi wodzowie, to pikuś.
    Niewiele w sumie poza psuciem nam krwi mogą.
    No i wysyłaniem nie swoich dzieci na cudze wojny.

  392. lonefather
    19 maja o godz. 17:22

    Nie prosiłeś, ale masz……..

    Wstaję rano, włączam moje japońskie radio,
    zakładam amerykańskie spodnie,
    wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki,
    po czym z holenderskiej lodówki
    wyciągam niemieckie piwo.
    Siadam przed koreańskim komputerem
    i w szwajcarskim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii,
    po czym wsiadam do czeskiego samochodu
    i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy.
    Po uzupełnieniu żarcia w hiszpańskie owoce,
    belgijski ser i greckie wino wracam do domu,
    siadam na włoskiej kanapie
    i szukam pracy w polskiej gazecie. Znowu nic…
    Zastanawiam się, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy…

  393. Gdzie w Polsce kupuje się belgijskie sery i greckie wino?
    Amerykańskie spodnie (np. Levisy) od dawna szyte są w Meksyku,
    sprzęt gospodarstwa domowego (np. lodówki) różnych zagranicznych firm produkowany jest w Polsce…
    Koreański komputer? Jakiej marki? Tablet Samsunga może…
    Kiepsko się przekłada ten zagraniczny sarkazm na polskie warunki :rol:

  394. O zeszzzzz, to w Plocku juz przestali szyc Levisy?

  395. A „sarkazm” zagramaniczny, byl nie do Polski skierowany, tylko do zagranicy i zagramanicznych imigrantow.

  396. Mój ulubiony Gliński tym razem jako inspektor Gadżet

    http://m.interia.pl/fakty/news,nId,2205624

  397. Tanaka (16:24)

    „Michnik gaworzy tak: „Gdy ktoś mówi, że to faszyzm, to jest to nieporozumienie. To raczej pełzający zamach stanu: krok po kroku rozmontowują demokratyczne państwa.” I dalej już się niczego w sprawie od Michnika nie dowiadujemy. Mówi o czymś, czego nie widzi, a powinien…Jak nie do faszyzmu, to powinien Michnik wyjaśnić, dokąd to zmierza. Tymczasem nic nie wyjaśnia. Gubi się we własej głowie, sam sobie przeczy. Na tym polega właśnie Michnik.”

    Pelna zgoda. Moze jeszcze takie uzupelnienie:

    Michnik polega jeszcze i na tym, ze to on wypromowal kaczyzm. Bo to on wyprodukowal „afere Rywina”. Te niby wymierzona przeciwko lewicy ale tak naprawde zamierzona na dopuszczenie do wladzy niby antyaferowcow: Prawo i Sprawiedliwosc. Bez michnikowej „afery” rozkoszniacy blizniacy nie doszliby do wladzy w 2005 roku.

    Po prezydenckim zwyciestwie wyborczym Lecha Kaczynskiego, przyszlo drugie w wyborach do sejmu. Zagarniecie pelni wladzy w ubieglym roku bylo wpisane w ten sam samograj. Krecony kacza lapa

    Waldemar Kuczynski sie przyznal do najwiekszej pomylki swojego zycia: zarekomendowania Lecha Kaczynskiego Balcerowiczowi. On wiedzial, i do dzisiaj to przyznaje, ze od tej rekomendacji cale guano kacze sie rozpoczelo.

    Jaroslaw momentalnie dosiadl podstawionego mu przez Kuczynskiego i Michnika konia. I do dzisiaj galopuje w jedyna jaka zna strone: autorytaryzmu. Inaczej, faszyzmu.

    Jest wielka roznica pomiedzy Kuczynskim i Michnikiem. Pierwszy z nich wie o swoim wielkim przewinieniu wobec Polski, drugi wydaje sie nie wiedziec.

    Jesli tylko udaje ze nie wie, to tym gorzej. I dla niego i dla Polski

  398. O jak miło pić poranna kawę i poczytać Tanakę! 🙂
    *
    Lonek,
    niech ci będzie, że napisałeś to samo. Ale przyznaj, że ja użyłam dużo mniej słów 🙂
    *
    Nie czytywałam Interii. Zajrzałam za linkiem Nefer Nefer i komentarze mnie zaskoczyły. Takie jednorodne…

  399. 2, slownie dwa maratony w Warszawie to dla PiS za duzo. Mozliwe, ze nakaza „biegac” w spacerowym tempie, co juz „cwicza” w Bieszczadach z okazji Biegu Rzeznika.

    Nie nei zartuje, chcieli i wyrugowali Bieg Rzeznika z Bieszczadzkiego Parku NArodowego.

    Ale lepiej i dokladniej poczytacie w internetowym liscie organzatora do biegaczek i biegaczy, co sie szykowali … caly rok sie szykowali, szlifowali forme i ducha na najtrudniejszy bieg gorski w Polsce.

    Bieg Rzeźnika
    3 hrs ·
    Rzeźnicy i Rzeźniczki, miłośnicy Biegu Rzeźnika, przyjaciele

    Z przykrością informuję, że po latach partnerskich układów z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym w tym roku nie otrzymaliśmy zgody na organizację Biegu Rzeźnika w takim kształcie jak dotychczas. Dzisiaj po południu otrzymaliśmy informację, że minister Andrzej Szweda-Lewandowski podtrzymał decyzję wice-dyrektora BdPN, pana Tomasza Winnickiego. Wygrały argumenty, że „turyści, którzy w tych dniach wyruszą na wędrówki górskie, oczekując spokoju i kontaktu z dziką przyrodą, będą zmuszeni wymijać się na wąskich ścieżkach z przebiegającymi lub przechodzącymi co chwilę zawodnikami co jest dla wielu nie do zaakceptowania. Poza tym (…) biegacze generalnie mniejszą uwagę zwracają na nawierzchnię szlaku i jego otoczenie (…) a opłata za bilety nie jest w stanie zrekompensować zniszczeń, jakich dokonują biegacze [w Parku]”. Zamiast biegać, Park zachęca turystów „do spokojnych wędrówek po wyznaczonych ścieżkach, zwiedzania poznawczego i edukacyjnego służącego obserwacji przyrody i kontemplacji naturalnych krajobrazów”.

    Na szczęście Bieszczady to coś więcej niż Bieszczadzki Park Narodowy. Jutro opublikujemy zmienione trasy tegorocznych biegów (Rzeźnika Ultra, Rzeźnika na Raty i Rzeźnika/Rzeźnika HC. Rzeźniczek pozostaje bez zmian). Na pewno będą one równie atrakcyjne jak te, do których się przyzwyczailiśmy. Zadbamy także o to, żeby charakteryzował je podobny stopień trudności. Tyle. Myślałem, żeby nagrać ten komunikat w formie filmu, ale za bardzo mi się głos łamie, gdy o tym mówię.

    Dziękujemy za pomoc wszystkim tym, którzy wstawili się za nami w Parku i u Ministra Środowiska. Z naszej strony zapewniamy, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, żebyście wyjechali z Bieszczad zmęczeni ale i zadowoleni z biegów, w których weźmiecie udział.

    Z poważaniem
    Mirosław Bieniecki

  400. Acha, nazwa biegu nie jest od zawodu, ale od faktu trudnosci, ktore „zarzynaja” biegaczy (lol)

  401. „Afera Rywina” byla jednym wielkim wymyslem Michnika. Wymierzonym przeciwko SLD. Leszek Miller sie zachowywal, po takim ataku Michnika, jak dziecko we mgle. Nawet nie smolenskiej jeszcze

    Wciagnac rzadzaca lewice w zasadzke przekupstwa wladzy przez prywatna firme. Jego prywatna firme, Agora. Wiec wymyslil Adasku fenomen pn. ‚przyszedl Rywin do Michnika’. Po, niby, michnikowa kase – czy aby nie 16 mln PLN? – za ustawienie glosowania sejmowego na korzystna dla Agory ustawe sejmowa. Ludzie! Tego nawet w Radio Erewan nie grali

    Byl to najpierwsiejszy prawzor ‚prowokacji operacyjnych’ Kaczynskiego/Ziobry. Takich jak te przeciwko Sawickiej, Lepperowi, innym.

    I to jest taka niewinna, dodatkowa, spuscizna po michnikowym udziale w budowaniu polskiej nowej demokracji.

    Prowokacje operacyjne Kaczafiego/Ziobrego beda wracaly ze wzmozona moca pod nowymi rzadami autorytarno-faszystowskimi. Believe you me.

    Ale KOD nie powiniem przestac maszerowac. Szkoda tylko ze w strone „prysznicow” sa te marsze..

    PS. ozzy chyba sie przestraszyl w koncu tych krajowych perspektyw

  402. E-J

    Jasne, ze mniej, na oko widac bez liczenia.

    Ale mozesz policzyc. Ja napisalem, ze „…Dzielo jednej partii i jednego czlowieka…” jesliby pominac spojnik „i” to 5 slow, co nie? (lol)

    A Twoja wersja, to „…to siedzi w ludziach, kaczor tylko pozwolił im na bycie sobą”. Po pominieciu „w” zostaje 10 slow, an to co wyrazilem w pieciu.

    Mowilem, ze i bez liczenia widac. Golym okiem widac. (lol)

  403. E-J

    Dobrego spokojnego dnia, bez PiSu, kaczora i i i i , cholercia nic mi sie nie rymuje do znanej pisoenki. Hey !

  404. Lonek,
    czasem mimo kręcenia du.a wcale nie jest z tyłu! 🙂 Ale niech będzie twój diabeł starszy, co mi tam. Dzięki za życzenia, dzień zapowiada się słoneczny, 27 stopni, lekka bryza, kaczora na szczęście nie mam ale lekko uszkodzony magpie doszedł na utrzymanie, póki nie wydobrzeje. Skąd one wiedzą, że mam miętkie serdce?

  405. Pówrót Jacka Fedorowicza
    „https://www.youtube.com/watch?v=QjqCC_YNi14

  406. Marsz KOD „Wszyscy dla wolności” rozpocznie się o godz. 16, by mogli w nim wziąć udział urzędnicy…

    Mialem juz isc spac, ale jak sie takie cudne cus napatoczylo, to szie dziele.

    „http://wiadomosci.wp.pl/kat,1041267,title,Nowa-godzina-startu-marszu-KOD-To-odpowiedz-na-decyzje-Beaty-Kempy,wid,18336765,wiadomosc.html?ticaid=11709f

    Jak za „komny”, zupelnie ja za dawnych czasow (lol)

    Tepote urzednicza, dowcipem sie zalatwia buhahahahahahaa……

  407. Jobrave,
    może się nam odrodzi satyra polityczna. Bo cienko było…

  408. E-J

    Ani moje, ani Twoje, to niestety jest nasze wspolne nieszczescie.

    A „skad one wiedza?” to ja nie wiem. Ale jak wszystkie krukowate sa inteligentne i w dodatku sie nawzajem informuja, to nie zart, ze ktos jest OK i daje zarelko i nie goni, a ktos inny jest zly i goni biedne ptaszki.

    Jak poszukasz, w necie znajdziesz film z eksprymentu, w jednym miejscu parku, jeden przebrany czlowiek „pogonil” jedna wrone. Nim doszedl do jego konca wszystkie wiedzialy, ze „on zly” jest… i wszystkie go okrakiwaly…

    Mysle, ze podobnie jest z dobrym czlowiekiem, o nim tez sie informuja nawzajem. Taka siec wzajemnej wymiany informacji.

  409. lonefather
    19 maja o godz. 23:17
    Podkarpacie to już od pewnego czasu region przypisany od A do Z PISowi
    Nawet prezydent Rzeszowa (chyba Ferenc) w zupelności zgadza sięa każdą aktualną wladzą; niedawno zabronił radnym podpisania rezolucji czy manifestu, może dokladniej deklaracji w sprawie przestrzegania wyroków TK i SN.
    Do tego osteniego doszła sytuacja, w ktorej w calym woj.podkarpackim żadna kobieta nie może LEGALNIE usunąć ciąży w tych trzech dozwolonych prawem przypadkach.
    Lekarze wszystkich szpitali podpisali bowiem klauzulę sumienia.Dziwne to sumienie, które pozwala poświęcać jedno dorosłe, dojrzale życie kobiety, ktora ma może w domu już jakieś dziecko dla zygoty lub płodu.
    Gdyby chodzilo o opgraniczenie prawa wobec rodzących mężczyzn, panowie uznaliby usuwanie ciąży za sakrament.

    Kiedyś wyrażiłam przypuszczenie, że cala ta wznowa dyskusji o calkowitym zakazie przerywania ciąży jest tylko przykrywką dla jakiegoś innego działania.
    No i proszę: okazało się że PIS przeforsował nowe zasady obrotu ziemią rolną, która daje wielkie fory KK, w myśl tej ustawy mającej pierwszeństwo w zakupie gruntów i obrotu nimi. Mogą księża wydzierżawiać też rolnikom swoje grunty; mam wrażenie, że wraca do słownika i życia pojęcie „chłopa pańszczyżnianego i zapomnianej dziesięciny. Z tym, że teraz już nie będzie dziesięciny, procent daniny na rzecz KK będzie zapewne większy; już KK o to zadba, a PIS klepnie.

    W moim kraju takie kupczenie z Kościolem?Wstyd, panowie posłowie PISu. Panie zresztą też.

  410. jovebrave – 23:52

    Fedorowicz cos tam byl kiedys wystekal o aferze Rywina. Zapomnialem co

    Rywin zostal skazany za probe przekupienia glosowania sejmowego. Zadne pieniadze nie przeszly z rak do rak.. Jaka byla REALNA szansa na to przekupienie? Zadna.

    W owczesnym Sejmie zadna partia nie miala bezwzglednej wiekszosci.

    A wiec, byla to najpierwsiejsza prowokacja operacyjna. Wymyslona przez Michnika. Ziobro niczego nie musial wymyslac, doszedlszy do wladzy rok pozniej.

    Chyba udam sie pod OS i odszczekam. Odszczekujem:

    Genialnym Strategiem Wszechczasow nie jest zaden tam Kaczafi.

    Strategiem takowym jest Adasku Michnik. To dzieki niemu mamy MARSZE. I te KODOWE. I te w strone „prysznicow”.

    PS. Wciaz martwie sie o ozziego

  411. „buhahahahahahaa”

    brouhaha masz na mysli?

    „A brouhaha, from French brouhaha, is a state of social agitation when a minor incident gets out of control, sometimes referred to as an uproar or hubbub.”

  412. Konstancja – 0:01

    „Gdyby chodzilo o ograniczenie prawa wobec rodzących mężczyzn, panowie uznaliby usuwanie ciąży za sakrament.”

    Jam z tobom jest, Connie. Choc mnie sporo wiorst od pokarpacia oddziela.

    A tak w ogole, to jeszcze gender mnie oddziela. Co ja, dwujajowiec menski, moge miec wspolnego z plciom przeciwna, ktorej sie zdarzylo zaskoczyc, niestety, podczas ostatniej upojnej nocy?

    Normalny samiec rozrodczy wstaje i idzie do domu, po takim dokonaniu rozrodczym.

    Niekoniecznie zreszta do zony on zmierza. Podczas gdy zaplodniona nielegalnie dama musi czekac na pigulke „po”. Gdy w koncu otworza London Drugs..

    Tylko PiS da ukojenie w POwyzszym tOmacie. Glosujmy na PiS zatem. Czy czeba na nich glosowac czy nie czeba.

  413. Orteq
    20 maja o godz. 0:46
    i o te wiorsty chodzi….jako menszczyzna slusznie nie jestes zainteresowany…,ale gdyby chodzilo o Twoją córkę, wnuczkę czy Babciusię…

  414. Zupelnie nie na temat:

    dziewczyny na tym blogu, panie Jacku, co pan z nami wyprawia (antypodianami), wszystkie do pokochania platonicznie, (fizycznie nie da rady na odleglosc, oops!) mam wymienic: (M, N, K, E-J, J-a). Te polskie babki (piernicze polityczna poprawnosc)
    Czy mozna pokochac idee? Czy Platon kochal legendarnie brzydka i klotliwa Ksantype mniej, (a moze bardziej, kto wie) niz byty idealne?
    PS.
    Wy tu panie o Kaczorze, a ja zaczytuje sie w filozofii (Does the World Exist?: Jim Holt) to so dopiero pytania, a nie, co wymyslil Kaczynski tego ranka.

    Kocham Was.

    PS’

    Orteq, wstales juz? Co z pombockiem, miales jakies sluchy?

  415. Disclaimer (aczkolwiek niezupelny): niesluszna rzecza jest przychodzenie do pracy w stanie ‚wskazujacym na’ – (in vino veritas? ,bo ja wiem?) ….i wchodzenie na blog pana Jacka w takimze stanie. Wybaczone bylo Lonkowi, mniemam i wierze, ze i mnie bedzie wybaczone. A polskie dziewczyny …eh.

    Tanaka et al, wszyscy martwimy sie o Jerzego, gdzie un?

  416. @act
    20 maja o godz. 2:27

    „Czy Platon kochal legendarnie brzydka i klotliwa Ksantype mniej, (a moze bardziej, kto wie) niz byty idealne?”
    Tego dokładnie nie wiadomo. Nie wiadomo nawet, czy z tym kochaniem odczekał, aż owdowiała po Sokratesie 🙄 😉

  417. act – 2:27
    „wstales juz? Co z pombockiem, miales jakies sluchy?… Czy Platon kochal legendarnie brzydka i klotliwa Ksantype mniej, (a moze bardziej, kto wie) niz byty idealne?”
    Tobermory – 4:37
    „Tego dokładnie nie wiadomo. Nie wiadomo nawet, czy z tym kochaniem odczekał, aż owdowiała po Sokratesie”

    Jeszcze sie nie kladlem wiec jak moge wstac? A sluchi o Pombocku som takie, ze un wziun na wstrzymanie. Nie zostaly te sluchi jednakze przepuszczone przez zadne filtry..

    Bo np. w sprawie Ksantypy i Platona Sokrates wymyslil test potrojnego filtra

    Bylo tak.

    Znajomy spotyka wielkiego filozofa :
    – Sokratesie, wiesz, czego właśnie dowiedziałem się o Twoim uczniu?
    – Zaczekaj chwilę – odpowiedział Sokrates – zanim mi o tym powiesz, chciałbym poddać Cie malej próbie. Taki potrójny filtr, przez który przepuścimy Twoja informacje. Nim powiesz mi coś o moim uczniu, sprawdźmy te informacje pod trzema katami. Pierwszy to PRAWDA. Czy jesteś całkowicie pewien, ze to, o czym chcesz mi powiedzieć jest prawda?
    – Nie. Właściwie to dowiedziałem się o tym od kogoś…
    – No tak. Wiec nawet nie wiesz, czy to jest prawda czy nie. Teraz drugi filtr – filtr DOBRA. Czy chcesz mi powiedzieć o tym uczniu coś dobrego?
    – Nie, wręcz przeciwnie…
    – W takim razie – odparł Sokrates – chcesz mi powiedzieć coś złego o nim, ale nie jesteś pewien czy jest to prawda. Został jeszcze ostatni filtr: filtr POŻYTECZNOŚCI. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest dla mnie, czy dla kogos innego, pożyteczne?
    – Nie, właściwie to nie…
    – A wiec – skonkludował Sokrates – jeśli to, o czym chcesz mi powiedzieć może nie być prawdziwe, nie jest dobre, ani nawet przydatne dla nikogo, to, po co o tym w ogóle mówić?

    I to wyjaśnia, dlaczego Sokrates był wielkim filozofem i cieszył się takim szacunkiem, oraz to, dlaczego nigdy nie dowiedział się, ze Platon bzykał jego zonę Ksantypę, kobietę „wyjątkową”.

    O Pombocku zas dalej nie wiemy nic. Co nam zadnej wielkosci raczej chyba nie przysparza

  418. Potrojny filtr wymyslony przez Sokratesa:

    filtr PRAWDY
    filtr DOBRA
    filtr POZYTECZNOSCI.

    A kaczysci co wymyslili? Tylko podwojny filtr:

    filtr PRAWA
    filtr SPAWIEDLIWOSCI.

    Ten ichni tylko powojny filtr tez jednakze wystarcza do zamaskowania odpowiedzi na pytanie:

    KTO BZYKA UMECZONA POMROCZNA?

    Choc POmroczna do zludzenia Ksantype przypomina. Ta swoja wyjatkowoscia

  419. Gdy dochodze do tematu wypracowania : „Wyjatkowosc Polski na tle przemian ustrojowych Europy Wschodniej 1989-1992 „, z reguly sie poddaje. Bo nie umiem w te narracji o polskiej „wyjatkowosci” wpisac roli JPII, Reagana i Gorbiego. Nie umiem i juz

  420. Ewa-Joanna
    19 maja o godz. 23:04

    „Jak dobrze wstać, skoro świt…”, o 23:04..!
    To chyba śpiewały „Alibabki”
    Też piję kawę..;
    Jak nas informował klasyk: kawy wasze w garła nasze !

  421. wiesiek59
    19 maja o godz. 18:38

    nasi rodzimi wodzowie, już „nas” powysyłali, na kilka wojen. Religijnych, rzecz jasna: nasz słuszny religijnie katolik strzelał, całkiem celnie, do ich niesłusznych muzułmanów.
    W celu podniesiena skuteczności strzelania, nasi słuszni katolicy byli słusznie zaopatrywani w usługi duchowe naszych dzielych katolickich kapelanów.
    Stopni oficerskich, oczywiście, bo katolicka słuszność duchowa musi mieć rangę.
    Amerykańscy słuszni kapelani, nie mają rangi; u nich kapelan jest byle sierżantem, co uwłacza bozi, oraz demonstruje, które chrześcijańswo jest słuszniejsze i ma większą słuszność w strzelaniu.

    Są tego skutki: Amrykańscy chrześcijanie narozrabiali w Afganistanie, Iraku, Sudanie, Libanie, Jemenie oraz imnych krajach, i dlatego Europę zalewa teraz fala po fali, ludzka mierzwa, tłuszcza, czerń, atakująca nas syfem, zarazkami i roznosząca pasożyty, jak nas słusznie poinformował prezes zwany w słusznych kręgach – kaczyńskim.
    Biskupi przyjęli postawę pełnej zgody z prezesem. Co jest zrozumiałe: słuszność im się wzajemnie przenika i umacnia w skałę.
    Dlatego niech się tym syfem zajmuje Merkel z Hollandem.

    Nasi słusznie zwyciężyli w krajach w których byli i nie mamy czego rozwiązywać, bo wszystko tam rozwiązaliśmy, strzelając celnie i słusznie.
    Gdyby wszystkie kraje, obecnie coraz mniej prawidłowe, nas słuchały, nie byloby pasożytów i syfu u granic Europy.
    Co się codziennie potwierdza, a Opaczność czuwa. Dllatego prezes musiał powiedzieć, jak jest: Clintona należy potraktować medycznie.

    Dlatego nasi światli i słuszni katoliccy przywódcy słonecznie karpaccy, wraz z biskupami prawidłowo słusznymi, będą dalej słusznie wysłać nieswoje katolickie dzieci na wojny.
    Żeby było prawidłowo, i żeby rządził Jezusek świebodziński u boku Świętego Ojca Świętego Jana Pawła II Kajakarskiego. Jak ministrant.

  422. act
    20 maja o godz. 2:46

    Słusznie.
    Weźmy się więc za rączki, i zawołajmy jednym głosem, zupełnie jak bozi w raju, gdy szukał Adama w krzakach:
    „Pombocku, gdzie jesteś..? Ziść się nam tu prędko, bo ojczyzna serc szczerych i Słowa Twego Głodnych zanosi błaganie o Twoje powtórne objawienie „
    Oraz zróbmy stadionową falę: „chodź do nas, @pobocku..!
    Ja, dodatkowo, po czesku: jeszte jeden, jeszte jeden…

    Brak tuCię, stąd to wycie: z okrętu zsiądŹ – i tu, do nas, przybądŹ

  423. Ewa-Joanna
    20 maja o godz. 0:00

    Jobrave,
    może się nam odrodzi satyra polityczna. Bo cienko było…

    Już jest coraz lepiej, prawie całkiem dobrze.
    Pietrzak Jan, satyryk szczytowy, właśnie się wziął i oświadczył.
    Że satyryk musi się teraz nabijać nie z wadzy, bo ta dobrze i susznie rządzi, ale z krytyków władzy i opozycji. Bo ta jest taka śmieszna, psujacka, głupkowata i durnowata, że nic tylko z niej szydzić.
    Na czym się najlepiej zna Satyryk Nieustającej Pomocy Pietrzak Jan.
    Zwłaszcza wzmocniony dotacją Minisra Kultury, Glińskiego Piotra. Który nie da prawidłowej dotacji Krystynie Jandzie, bo jej teatry są nieprwidłowe, za mało chwalące Słuszną Władzę. da dotację Pietrzakowi Janowi, bo ten dotacji wcześniej nie dostawał, co było bardzo niesłuszne . I, że będzie się naśmiewał z opozycji, co jest i słuszne i prawidłowe i zbawienne.

  424. Orteq
    19 maja o godz. 22:44

    Widzę to bardzo podobnie.

    tak jak wkurzało mnie zadufanie PO, tak, dłużej jeszcze, wielu, i w tym mnie, wkurzało zadufanie w sobie Michnika. Co buzię otworzył, to zaraz słuszność z niej kapała.
    To kapiące, stało się pożywką dla bakterii. Co nas bardzo teraz obłaża.

    Gdzieś mi wypadł z oglądu Kuczyński. Szkoda, bo pisał wiele sensownych felietonów.

  425. Chcecie satyry? Psze bardzo:

    Kiejkuta Spelaea *)

    Wychynęła z Ce Be A
    Kiejkuta Spelaea
    Hieni pysk w ciup zwinęła
    i kwiknęła: Do dzieła!
    Grają stare szlagiery
    Mariusza bulteriery:
    Cele już wymościły,
    miejsc szereg na mogiły
    zbiorowe wyznaczyły –
    tak schludne,
    jak jaja Mariusza
    w Paryżu rzucone na Kwacha.
    Felka Kleina flacha
    nie pomieści zmian,
    jakie w ramach dobrej zmiany
    Kiejkuta Spelaea
    wszystkim wywinęła.
    ________________________
    *) Kiejkuta Spelaea – polska wersja hieny jaskiniowej (Crocuta spelaea)

  426. lonefather
    19 maja o godz. 16:56

    Michnik niewątpliwie dużo widzi, oraz dużo rozumie. Sądząc jednak po tym, co mówi, czego nie i jak się zachowuje, należy się pytać: co i jak rozumie.
    Nawet nie pytany, sam wykłada, jak rozumie. I to właśnie budzi solidną wątpliwość, czy rozumie realnie, czy wirtualnie.

    W zasadzie to racja, że min. dziennikarze, powinni mówić jak jest.
    Tego, w zasadzie, oczekuje bozia, w niebieskiej książeczce nakazujący: mówcie tak-tak, nie-nie.
    Ale przecież z tej samej książeczki dowiadujemy się, że bozia różne sprawy traktuje niepoważnie.
    Ludzie, w zasadzie, nie czytają niebieskiej książeczki. Może i dobrze, bo ci co czytają, a tym bardziej wyznają, mają jak nieczytający, tylko jeszcze bardziej: nie gadają tak-tak, nie-nie, ale kukuryku – że zacytuję znanego agenta Bolka, ps. „Wałęsa”

    I przez to pewnie ten ambaras: w zasadzie należy mówić, jak jest. Ale kogo poza nami trzema i szwagra Joli to obchodzi? Bo lud potoczny – slabo. Co wyjaśnił Robert Biedroń, u Tomasza Lisa: ludzi w Polsce powiatowej mało obchodzi KOD, Trybunał, demokracja. Obchodzi ich 500+ i żarcie kiełbasy.
    O czym wiadomo od stworzenia człowieka przez bozię, 5445 lat temu, 25 października, o godz. 09:03.

  427. Tanaka – 8:48

    Dziadek Kuczynski dzisiaj musi stosownie do wieku sensownoscia swa grac. Nie zauwazylem jednakze jego 180 jesli o pomylke z rekomendacja Lecha Kaczynskiego chodzi. On dalej wie jak wielka aszybke popelnil ponad cwierc wieku temu

    Kuczynski wypromowal Kaczynskiego. Bez tego nie mielibysmy kaczyzmu w POmrocznej.

    Bo kaczyzm to przede wszystkim POPiS. Bez zlikwidowania zla POPiSmu POmroczna bedzie tym czym miala byc w zamierzeniach Genialnego:

    udawaniem liberalizmu na drodze do zamordyzmu.

    Wina Tuska. A moze tez i piwa. Jesli nie wodki

  428. Czy ktos sie zapoznal z teoria zaprowadzania autorytaryzmu?
    Taka ultymacja na moim komputerze: „Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu”

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19820269,panie-i-panowie-faszyzm-jest-
    blisko.html#ixzz49B8TQdSD

    Autorytaryzm – czyli faszyzm – jest zaprowadzany za naszym przyzwoleniem

  429. Odstrzelenie nielota

  430. Kaczynski zyje. Too bad

  431. @Tanaka
    20 maja o godz. 9:03

    5445 lat temu, 25 października był poniedziałek 😎
    Pamiętasz, co sądzono w PRL o jakości wyrobów wyprodukowanych w tym dniu tygodnia?
    Boski szewski poniedziałek dużo by wyjaśniał 🙄

    Notabene, dla Żydów był to już rok 333. I piątek.

  432. Joanna Solska 10 maja 2016, zaytala sie w Polityce:

    Czy rząd PiS podporządkuje sobie NBP?

    Nie trzeba czytac, zeby umiec odpowiedziec: TAK podporzadkuje !!!

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1660444,1,czy-rzad-pis-podporzadkuje-sobie-nbp.read

    Bo niby dlaczego mialby nie podporzadkowac?
    Przeciez, jak tu rzadzic, jak sie nie trzyma lapy na drukarce pieniedzy?

  433. @Tanaka, pombocek pewnie chodzi po Jamnie i czyni cuda.

  434. Żorż Ponimirski
    20 maja o godz. 10:21

    To jest jasne. dzięki temu jeszcze nam słoneczko świeci i bawią się dzieci.
    Rzecz w tym, żeby, chodząc po Jamnie, i na blog, pombocek, wziął i zaszedł.
    I o to właśnie, prosimy cię panie. Pombocku.

    Nb. Jako dziecię komunijne, miałem nadzwyczajne zainteresowanie dla nieustająco mszalnego: „prosimy cię panie..” – i co z tego wyniklo, poza tym, że nic nie wynikło.

  435. Tobermory
    20 maja o godz. 10:03

    Aaaa, poniedziałek.., to już bardziej jasne. jak jasna cholera.
    Co wyjaśnia też film „Nie lubię poniedziałku”, który nas zawiadamia i o tym, że był też i „budowlany poniedziałek”, „milicyjny poniedziałek z różyczką w przedszkolu”, „windziarski poniedziałek” – kiedy dyrekcja musiała akurat udać sie na lotnisko po obcokrajowca dewizowego z Włoch, ktory to obcokrajowiec jednak wolał Halinę Kowalską – czemu się w ogóle nie dziwię, bo ja też ją wolałem bardziej niż Pawłowicz Krystynę.
    Był też specjalny „aktorski poniedziałek”, który zademonstrował zasłużony poniedziałowo artysta sceny i filmu, Bohdan Łazuka.
    Był też poniedziałek taksówkarski” i „poniedziałek zaopatrzeniowca kurka-wodna”.

    Co prowadzi nas za rączkę do wniosku, że każdy miał swój poniedziałek.
    Jak każdy to każdy, bozia też.
    Nie chciał w poniedziałek brać się za robotę lepienia Adama, ale musiał. Żeby mu się w niebieskiej ksiażeczce zgadzało z tym, co w niej przeczyta Święty Ojciec Święty i jego @dezerter.

    To jednak dziwne, że bozia dał na piśmie świadectwo o sobie. A mógł na gębę. Nie byloby dowodów świadczących przeciw niemu.
    Ten prosty błąd pewnie dlatego, że bozia był nierozeznany. Jakby najpierw poczekał, co będzie z człowieka, to by się nauczył, że lepiej nie dawać nic na piśmie.
    Ale, jak wiemy z jego własnej książeczki pt „poczytaj mi tato”, za bardzo się pospieszył, i wszystko ulepił w 6 dni. A jest powiedziane: „jak się kto spieszy, to się diabeł cieszy.

    Kto się nie słucha mądrości ludowych, ma potem bęc!
    Dlatego, mąż tłukący żonę, mówi przed policją: dostała bęcki.
    Na co policja: też gralim w berka.

    I jest, jak miało być.

  436. Tanaka
    20 maja o godz. 8:28

    Na pierwszy ogień pójdą ochotnicze hufce prawackie z boisk i innych osiedli dresiarskich.

  437. „Polska to jest wielka rzecz!”
    Obejrzałem wrzeszczącą babę w Sejmie 🙄
    Wy, wy, wy…!

  438. Czy pombocek zapowiadał dłuższą nieobecność?

  439. Nareszcie !!!

    Nareszcie sie doczekalismy, ze publicznie z Sejmowej mownicy, padna mocne slawa prawdy, co czeka Belate Broszke i innych, ktorzy lamia prawo:

    Neumann mocno uderza w PiS: Nie ma ucieczki przed Trybunałem Stanu !!!

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20107293,neumann-w-sejmie-klamstwo-to-symbol-waszych-rzadow-nie-ma.html#BoxNewsLink

    Mozliwe, ze to jeszcze nie dotrze, nie przebije sie do swiadomosci, bo o zrozumieniu chyba lepiej zapomniec. Ale w/g mnie wlasnie tak nalezy mowic. Przestepca musi slyszec, ze popelnie przestepstwo i musi slyszec co go czeka za popelnienie.

    Wprost w oczy.

    Czyzby Neumann wyrastal na lidera?

  440. A „za miedza” Jan Hartman, sobie marzy slicznie…

    Nic nie da również zastraszanie opozycji dochodzeniami prokuratorskimi i represjami. Wiemy, że przymiarki już trwają. Ale na miejsce jednego spacyfikowanego pojawi się dziesięciu innych. Wszystkich uciszyć się nie da.

    Obawiam sie, ze KOD podjal zla decyzje, zeby robic „lokalne picnicki”. TAkie lokalne picnicki, to moze robic KOD_UK, czy gdzie indziej zagranica. W Polsce powinien byc kolejny marsz. Zgromadzi wiecej ludzi niz lokalnie. Ludzie w duzym tlumie beda sie czuc bezpieczniej, a malych miejscowosciach moze narastac obawa przed represjami.

    Ale klamka zapadla. Decyzja podjeta.

  441. I tylko pomyslec, ze to wszystko, to idzie o dobrostan wylacznie jednego czlowieka, Jaroslawa Kaczynskiego !

    W gruncie rzeczy jest az smieszne, jak bardzo oglupieni sa PiSowcy, bo nie rozumieja, ze nie tylko „cala reszte” ma Kaczynski gdzies, ze ich rowniez ma w tym samym miejscu.

    Nie rozumieja PiSowcy, ze oni sami sa dla Kaczynskiego wylacznie miesem armatnim, bez ktorego by nie zrobil tego co zamierza. Daje im stanowiska, daje wladze, daje dobra z tego plynace, ale tylko tyle i tylko do czasu, gdy beda uzyteczni. Potem bez zmruzenia oka ich wszystkich poswieci, gdy tylko on sam bedzie mial z tego jakis pozytek.

    Skad to wiem?

    Alez to jest dziecinnie proste. On nikogo w PiS nie szanuje, co widac po tym jak nimi wszystkimi pomiata. Moze sie tego czy owego obawiac, ale po to pozwala na istnienie wewnatrz PiS zwalczajacych sie blokow interesow i interesikow, zeby sie one nawzajem w szachu trzymaly. Ale szacunku nie ma dla nich wszystkich za grosz.

  442. A Sejm wlasnie uchwala Uchwale, o obronie suwerennosci RP i praw obywateli RP w wydaniu PIS ( to bedzie odpowiedz do KE), to bedzie cudenko! I jeszcze imigrantow w to wrzucili , i ze UE sie wtraca i narzuca. Mamo!

    Kreca PiSowcy sznur, na ktorym chca los Polski powiesic, ale wczesniej, czy pozniej sami na nim zawisna…

    Bo wystarczy, ze UE zawiesi wypalty funduszy i beda ugotowani. Wystarczy ze UE zawiesi doplaty bezposrednie dla rolnikow, a PiS natychmiast bedzie mial przeciwko sobie rolnikow indywidualnych i kkat tez, bo malo kto wie, ze najwiekszym beneficjentem doplat bezposrednich jest wlasnie kosciol katolicki, ktory dzierzawi posiadana ziemie rolna na zasadzie takiej, ze dzierzawca zzeka sie doplat bezposrednich na rzecz wlasciciela, co jest wlasnie „oplata dzierzawna”. Staly i pewny zysk kosciola stanowia te unijne doplaty. Zero wysilku, zero ryzyka, pewna spokojna kasa.

    Jakby UE ja zawiesila, to dlugo kkat bedzie spokojnie czekal?

    ===>>> Czy UE sie zdobedzie?

  443. @Ewa-Joanna,
    Bardzo mnie cieszy ten powrót Jacka Fedorowicza, ponieważ – mam takie wrażenie, że nie tylko wzmocni opozycję anty-pisowską, ale przekona do niej kolejnych obywateli. Fedorowicz powrócił, bo w tym, co robi PiS widzi analogię do czasów, w których „partia kierowała, a rząd rządził”, analogię do jedynowładztwa w czasach PRL, do ówczesnych zamordystycznych metod rządzenia. Miał on co prawda, już po roku 89 dość długi epizod, kiedy to występował ze swoim DTV w telewizji publicznej, ale wówczas raczej nie uprawiał satyry politycznej w sposób tak zaangażowany i ostry, jak za PRL, w lat 80., ale też i specjalnych powodów nie było, a teraz, jak widać są skoro pan Jacek postanowił wyjść z ścienia i ruszyć na Kaczysława, tak, jak za komuny ruszył na Jaruzelskiego. 🙂
    Nadal jednak dziwi mnie to, co porobiło się z Wolskim i Pietrzakiem. Ten pierwszy może nie był tak odważny, jak drugi, ale potrafił inteligentnie przywalić, choć z „cienkiej rury”. Rura Pietrzaka była zdecydowanie grubsza i bardziej krzepiła serca. Zaskakujący jest ten jego pro-pisowski fanatyzm, to, że nie dostrzega analogii pomiędzy tym, co kiedyś krytykował, z czego bezlitośnie kpił – obecnie, już w wykonaniu innych, bezkrytycznie chwali. Pietrzak zrobił się strasznie boogojczyźniany, prosmoleński. Kompletnie stracił poczucie humoru.
    Miałem okazję być na jego występie w Londynie, wiedziony ciekawością, co jeszcze zostało z dawnego z Pietrzaka. Nic. Kompletnie nic. Opowiedział kilka dowcipów o…Stalinie i Gomułce i nazwał Tuska „małym skurwysynem”, pieprzył coś o agenturze, Putinie, zdrajcach, przy aplauzie pisowskiej gawiedzi. Kilka osób, w tym i ja wyszło w połowie drugiej części – było nudno, jałowo, prymitywnie. Jednym słowem: żenua.
    A tu próbka Pietrzakowego humoru:
    https://www.youtube.com/watch?v=S-JJdYWimBY

  444. @Orteq,
    Afera Rywina, to bardzo zagadkowa sprawa, ale najbardziej zagadkowe jest zachowanie się Rywina, który bardzo łatwo mógł z tej afery wyjść i to bez, tych wybitnych przedstawicieli palestry, których sobie najął, a którzy w niczym mu nie pomogli.
    Mógł powiedzieć, że się nawali i coś mu odbiło, że chciał sprawdzić Michnika. Nie wiem, dlaczego nie przyszło mu głowy najprostsze rozwiązanie. Można również zapytać dlaczego Michnik czekał pół roku z ujawnieniem takiej rewelacji…

  445. Jareczek niezsocjalizowany w dziecinstwie na podworku, postanowil zabrac zabawki z europejskiej piaskownicy.

    Tak mozna podsumowac dzisiejszy dzien a polskim Sejmie.

    Obrany przez PiS „kurs na zderzenie” z „latarnia morska”, skonczy sie albo zmiana kursu, albo katastrofa. Mam nadzieje, ze bedzie ot katastrofa PiSu, a nie Polski…

  446. jobrave
    20 maja o godz. 17:43
    To, że Pietrzak już tylko żałośnie gaworzy zauważyłem już przed laty – np.
    jego audycja / wywiad z A. Rosiewiczem.

  447. Tanaka
    20 maja o godz. 10:48
    Aaaa, poniedziałek.., to już bardziej jasne. jak jasna cholera.
    ……………………………………………………………………………
    No cóż, poniedziałki bywają sztormowe….
    Tutaj w wykonaniu legendarnej już grupy „The Cream”
    https://www.youtube.com/watch?v=r8S7Nn6si0E

  448. Ciekawe co będzie jak Komisja śruby poprzykręca. Niezły cyrk dzisiaj był, PiS jednak wyszedł z nerw.

    Późno i padnięta jestem więc tylko dołączę do chórku

    pombocku, wróć <3

  449. zezem
    20 maja o godz. 21:09

    No a wtorki, też nie lepsze… 🙂

  450. jobrave
    20 maja o godz. 17:43

    Humor Pietrzaka jest pierwszej śliczności:
    „Schetynę, ,Petru, KOD-owców i całą tą szajkę, opętał totalny, antypolski świr!”
    ‚https://www.youtube.com/watch?v=1M7ye1ukc1E , [oraz sąsiednie]

    Zaś jego znajomość katastrofy smoleńskiej wynika stąd, że skończył Wyższą Szkołę Oficerską, na kierunku radiotechnika. Jest więc inżynierem, zna się na samolotach, bo w czasie studiów miał z nimi do czynienia, i wie, że polegli polegli pod Smoleńskiem, a Smoleńsk to drugie kłamstwo katyńskie.
    W ramach tego kłamstwa powstała oficjalna wersja propagandowa tej katastrofy [raport Państwowej Komisji pod kierunkiem Jerzego Millera] Po to, by ukryć prawdę. O którą się upomina Pietrzak, bo zna się na Prawdzie, jako oficer służb PRL-u.

    Tego rodzaju produkcje umysłowe Pietrzaka nie są oczywiście żadnym świre, tylko rozsądkiem, prawdą i Prawdziwą Polską. W przeciwieństwie do Polski komoruskiej. Komoruski miał 700 doradców zatrudnionych w swojej kancearii, a każdy z nich – dosłownie – po kursach w KGB i GRU.
    700 speców z GRU i KGB u Komoruskiego.
    I jeden skromny oficer Ludowego Wojska Polskiego – Pietrzak Jan, co się kulom ruskim w Wyższej Szkole Oficerskiej nie kłaniał.

    Jak tam, to i wszędzie indziej w państwie niepolskim, bo Komoruskotuskim.

    „Aby Polska była Polską”: dlatego teraz mamy Prawdziwą Polskę, pod słusznym przewodem, co Pietrzaka puszcza przodem.
    I w skutku minister-idiota, w opinii brata swego, odbiera dotacje teatrom prowadzonym przez fundację Krystyny Jandy, zauważając słusznie na sposób idiotyczny, że Pietrzak nie dostawał dotacji, więc nie ma o czym gadać w sprawie nieprzyznania ich teatrom Jandy.
    Jest to zapowiedź tego, kto dotacje będzie dostawał, a kto nie.
    Żeby Polska była Polską, a Pietrzak Pietrzakiem.

    To jest jeszcze bardziej nieświr Pietrzaka.
    I cała jego Polska taka.
    Przykład, jak oficery, robią słuszne w słusznej kariery.
    Wystarczy mić świra, i już Prawda wyzira.

  451. „jakoś tak może jest jeszcze małe zainteresowanie” Światowymi Dniami Młodzieży, ubolewa Dziwisz.
    A młodym jakoś tak może nie bardzo pilno do „spotkania z Bogiem”, szczególnie na słynnej z gościnności polskiej ziemi.
    Dziwisz się, organizatorze?

  452. oprócz tego, że superkarierę robi Gliśki Piotr, znany w kręgu braterskim jako idiota, przyspiesza też kariera Kosiniak-Kamysza Władysawa. Z zacisza.
    Z zacisza PSL-u i tła w KOD-idzie, przyspiesza do linii pierwszej, oraz przed orkiestrę. Jak potrafił czasem co powiedzieć, co miało choć pół sensu, to zaczął teraz produkcję taką:
    „może trzeba zaprosić Kościół katolicki, żeby uczestniczył jako jeden z mediatorów w sporze wokół Trybunału”

    Gdyby w głowie miał rozum, się by go zapytał, co Kościół kat ma do Trybunału Konstytucyjnego. Który w dodatku jest skutkiem prawa stanowionego, a więc Kościołowi kat obmierzłego, bo nie boziowego.

    Dalej by się spytał własnego rozumu, jak by to miało być, że Kościół kat, jako przeciwnik praw ludzkich, jest moderatorem i arbitrem w jednym w sprawie, której jest przeciwnikiem, i z czego, jako przeciwnik tak co do zasady, jak i kontroli prawa nad sobą, żyje luksusowo i do pełnej marskości wątroby.

    Całiem jest możliwe, że Kościół kat proszony, łaskawie się przychyli. Jest to okazja znakomita, by mając wymówkę w postaci proszalności, łask swoich tak udzielić, by wyszła z tego kolejna korzyść nad korzyści dla Kościoła kat.

    Stosując podstawową zasadę dociekania sprawcy, należy zapytać: qui bono w tej sprawie? Bono, bonus i luksus dla biskupów.

    Mniemam zakładając, że KOD i obywatele, są przeciw tej zasadzie korupcji i kradzieży państwa przez kat. i jego wyznawców zawodowych.
    Jeśli są przeciw, może co się w Polsce da poprawić. Jeśli to rzecz zwisająca kalafiorem, puste są protsty i liche będą skutki.

    Zaś Kosiniak-Kamysz Władysław, już doznaje przeciążenia. Z przyspieszenia. W takich warunkach będzie z tego superkariera.
    Niech to cholera.

  453. Vonnegut ukuł taki termin: obrona przed informacjami.
    Każdy człowiek, dla polepszenia sobie samopoczucia, wybiera te informacje, które są w zgodzie z jego poglądami.
    Przeciwnik pisu, nie chce czytać o tym, że Duda i Szydło cieszą się największym zaufaniem, za to chłonie informacje mówiące, że są to ludzie przegrani.
    Ateista dostaje wzwodu kiedy czyta prof. Środę, twierdzącą że kościół tonie, a nie przyjmuje do wiadomości, że kościół ma już, prawie – bo jest nienasycony, wszystko.
    Demokrata chętnie broni demokracji, a nie przyjmuje do wiadomości, że tejże w Polsce nigdy nie było i wszystkie partie polityczne chętnie pójdą w jasyr kościoła, byleby dorwać się do władzy.
    I tak można by listę wydłużać, ale niczego to nie zmieni.
    Jeszcze tylko wspomnę o tym, że w państwie z „demokracją” na wzór watykański, o żadnej demokracji mowy być nie może.
    Tej ostatniej informacji, jak na razie, nikt do wiadomości przyjąć nie chce. Jest zbyt niewygodna. Lepiej żyć w świecie urojonym.

  454. Dzień dobry i dziękuję za pamięć. Zapadłem się pod ziemię ze wstydu. Chciałem się spalić, ale niepalący jestem. Poszło o to, że powiedziałem, że 9 marca zjadłem…ten…utopiłem mysz. Mój uczony rówieśnik od budownictwa wodnego, o wiele ode mnie mądrzejszy, jak pokazałem fotkę, wyjaśnił, że to nie mysz, ale nornica, i obiecał, że wrzuci do Odry w opolu wianek na jej cześć . Wtedy się zapadłem.

    Potem nogi z duszy mi wyrwali. Będą wstawiać nowe. Mnie to się nie podoba. Pierw wstawcie, potem wyrywajcie, a nie jak u dzikich. Skąd ja naprzód wiem, czy nowe bedą pasować? Więc jestem bez nóg. Ale trochę chodzę. I myślę: dają Kościołowi, żeby być przy władzy. A po co być przy władzy? Żeby dawać Kościołowi. A po co dawać? Żeby być przy władzy. Ja się nie wtrancam, tylko z boku patrzę.

    Nigdy nie miałem pamięci, a teraz całkiem. Ciśnienie mam 459/512, puls 1200. Może przez to.

    Dwa dni temu widziałem się z Judaszem.

    – Cześć, Judasz! – mówię.
    – Nie jestem, kuwa, żaden Judasz!

    Tego się nie spodziewałem. Dwa tysięcy lat był Judasz – albo wincy – a tu: nie Judasz.

    – Jaki – mówi – mogłem być Judasz, jak gościa wszyscy znali?
    – Sam się dziwię. Jakbym wydał policji Marylę Rodowicz na koncercie.
    – No właśnie. Z uczonymi gadał, z faryzeuszami, z arcykapłanami, tłumy nauczał, karmił, uzdrawiał, płaszczami i gałązkami drogę przed nim słali, krzyczeli: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”, z niczym się nie krył i naraz: Judasz go wydał, zdradził. Wystarczy powiedzieć mocne słowo i nikt o logikę nie zapyta. Jezus mówi przy wieczerzy: „Jeden z was mnie zdradzi. Ten, który zanurza ze mną rękę w misie”. Już uzgodniłem z arcykapłanami, ale głupio pytam: „Czy nie ja, Rabbi?”, choć tylko ja z nim miałem zanurzoną rękę. Mówi: „Tak jest, ty”. Po co ta idiotyczna scenka? Zwyczajny bóg nie umie powiedzieć zwyczajnie: „Jesteś zdrajcą”?
    – Trzeba było udramatyzować. Może autor ewangelii kryminałów się naczytał.
    – Udramatyzował i dalej sobie jedli, pili, śpiewali ze zdrajcą, jakby się nic nie stało. Potem, jak przyszedłem po niego ze zgrają, musiałem ucałować (chłopy się na „dzień dobry” całowali?!), żeby pokazać, o kogo chodzi? Nie wystarczyło wskazać palcem? A on musiał zapytać: „Przyjacielu, po coś przyszedł?”, skoro wiedział?
    – Musiały się wypełnić Pisma.
    – Tak jest, bogami rządzą pisma. Nie przypadkiem stoi jak byk: „Na początku było słowo”.
    – Zastanawiałeś się, skąd i po co historia z Judaszem? Skoro znali Jezusa, aresztowaliby za łamanie prawa na goprącym uczynku, stracili i kropka.
    – No cóż, barokowe pisanie o zwykłej sprawie jest jednym z dowodów, że skromny kaznodzieja Jezus działał parę tygodni, a nie trzy lata. Władza go jeszcze nie zdążyła poznać . Prawowiernemu gościowi nie spodobało się obrazoburstwo w nauczaniu, doniósł władzy, wskazał gościa i to wszystko. Autorzy ewangelii po wielu latach dodali głupie ozdóbki.

    A poza tym patrzę na przystani na kaczki. Ta kacza mama jest z nami zaprzyjaźniona i prowadza młode między łódkami co rok. Przyglądam się też niesamowitym mrówczym koloniom na skraju ścieżki rowerowej i zastanawiam się, czy, podobnie jak kaczaki, są psychiczne, znaczy – czy każda ma niepowtarzalny charakter. No i zaskroniec znów mi wlazł na okręt – będzie się chyba, szlag by go trafił, kocił. A wczoraj przy bezwietrznej pogodzie wyskoczył taki szkwał, pozakręcal żagle wokół masztów, że musiałem wleźć w ćciny, żeby poodkręcać (masztów wyjąć nie mogłem, bo bym pofrunał z wiatrem do Kłajpedy). A potem, z żaglami w łopocie, wracałem wiosłem 200 metrów pod wiatr – nikt nie uwierzy: 25 minut! – na przystań. Z czego ten szkwał, jak tylko jedna nie za wielka chmurka była – nie mam pojęcia. To trzecia w ostatnich dwóch tygodniach taka nagła robota na najwyższych obrotach przy wiośle. Z moim ciśnieniem każda może być ostatnia. Ale jak mawiał znajomy pan leśniczy: „Coś trza robić, chłopy”. Nieboszczyk – to wie.

    Aha, jezioro samo sobie poradziło z zakorkowanym kanałem Jamneńskim. Jak zawsze. Człowiek swoimi betonami może sobie zakorkować de.

    https://plus.google.com/u/0/photos/101580844869959615096/albums/6287075944638966241/6287075945457237394

    https://lh4.googleusercontent.com/-lstJ-CL_brY/VzzSdBL5PWI/AAAAAAAAHvo/uDI89R81BlkmNMmzA5EdnBCxXVHrpjmxwCL0B/w721-h541-no/20160518_161618.jpg

    Jamno już zakwitło.

    https://lh6.googleusercontent.com/-VRkFYX0I8z4/V0AzKOmnx9I/AAAAAAAAHy0/Z_xQsVzlujcrGIVE8Kolc_BaCbukJvuJwCLcB/w721-h541-no/20160518_150304.jpg

    Rzepak przekwita.

    https://lh4.googleusercontent.com/-nKigTU-3IY8/V0AzKGH_igI/AAAAAAAAHy4/4UEalySx5BkMSDjrk3l1YoEH70haWl5WACL0B/w721-h541-no/20160518_174222.jpg

    Elektrownia na jeziorze Hajka, które jest rozlewiskiem rzeki Radew i nie kwitnie.

    https://lh4.googleusercontent.com/-xMwlRAgNbLg/V0AzP8xjYxI/AAAAAAAAHy8/y6hRl5u9AhIuygDOEL3nYhOiRhLgpAEygCL0B/w960-h540-no/DSC01928.JPG

    Jezioro Hajka

    https://lh4.googleusercontent.com/-aHZvnewZiV8/V0A2DQ6o_WI/AAAAAAAAHzk/Cb9T3KGMIlcgaxaHroPDfdz6j-QqfR6RQCL0B/w960-h540-no/DSC01929.JPG

    Mamuniu, mlecz przekwitł! Ale ta wiosna zapiernicza!

    https://lh4.googleusercontent.com/-jN7MaAS92Ys/V0AzQDfuAxI/AAAAAAAAHzA/kVlCfq–sW8thLkhOrhBC7Zu6C7RXpOgwCL0B/w960-h540-no/DSC01984.JPG

  455. Tanaka
    20 maja o godz. 8:10

    Piosenkę spiewał zespół „I”
    byly dwie świetne babki spiewające,+ dodatkowa do chórku i jeden facet. Piosenkę napisał Jonasz Kofta, który, jak sam przyznał, nie wstaje przed 12 w południe i sam się zdziwił, że takie CÓS napisał.
    Przy czym te piosenkę do dziś nucę, gdy m,uszę, a nie chce mi się wstać rano.

  456. pombocek
    21 maja o godz. 12:37
    cieszę sie ogromnie, że wróciłeś

  457. pombocek
    21 maja o godz. 12:37

    Ciśnienie masz jak do młota pneumatycznego, co jest dla młota w porządku, a dla operatora mniej. Ale, panie, robić coś trzeba. Za aprobatą nieba.

    W sprawie blogowej, widzę pombocku, że w jesteś w formie olimpijskiej.
    I dobrze.

    Elektrownia jeziorna, z dystansu, przypomina mi elektrownię wodną na Raduni, w Rutkach. Raduńska chyba większa, choć własnej głowy nie dam; ewentualnie cudzą. I bardzo odstawiona, z częścią otoczenia. Całkiem jak na nawiedzenie obrazu jasnociemnogórskiego.
    Skoro kaczucha ma w Tobie upodobanie, sprawa ewidentnie jasnociemnogórska. Ale widzę, że i wąż ma też w Tobie upodobanie, co sprawę nieco komplikuje. Bez niej byłbyś był od razu Jezusek Jamneński. A tak, trza włączyć czynnego szatana. Będzie z tego JeJu-zusek.

  458. Konstancja
    21 maja o godz. 13:04

    I o to chodzi, i o to chodzi..!

    No patrz, miały być Alibabki, a jest I nna grupa wokalna. I nawet nie znajduję Alibabek na liście wykonawców post-oryginalnych.
    Rację mają troskliwe mamusie, przestrzegając córusie: oni tylko jedno mają na myśli !
    Aha, ta pani śpiewająca, z włosem do samych callypygos, to ja.
    Co poznaję po urodzie i po włosach.

  459. Tanaka znad callypygos uwodzi włosami
    Czterdziestu rozbójników z taaakimi jajami.
    Zmiął radość o poranku. O tato! O mamo!
    Za całą on czterdziestkę dzisiaj wyjdzie za mąż.

  460. anumlik
    21 maja o godz. 17:42

    Części niesforne owinąwszy włosem
    rzecze Tanaka do zbójów zmutowanym głosem:
    o rety i w ogóle, o tatuńciu drogi
    mam ja, niestety, niegolone nogi…

  461. @Tanaka

    Owłosione nogi? Dla nas nie pierwszyzna
    – Znudzony wywodem pierwszy złodziej przyznał –
    Gdy zaślubialim Mardżanę, zza gąszcza jej nóg
    Nie widać było celu, który wieńczy ślub
    .

  462. pombocek
    21 maja o godz. 12:37
    „Jezus działał parę tygodni, a nie trzy lata. Władza go jeszcze nie zdążyła poznać”.

    Do miejsca w którym Jezus został aresztowany, Judasz przybył na czele oddziału rzymskich żołnierzy i żydowskich urzędników.

    Było już dobrze po północy, kiedy Judasz odnalazł Jezusa i apostołów w ogrodzie Getsemani – miejscu dobrze mu znanym, gdyż spotykali się tam już wcześniej – więc w ciemnościach zalegających pod drzewami oliwnymi, żołnierzom trudno byłoby go rozpoznać. Może w ogóle go jeszcze nigdy nie widzieli. Dlatego Judasz ustalił z nimi znak: „To będzie ten, którego pocałuję; zabierzcie Go i odprowadźcie pod eskortą”.

    „Skoro znali Jezusa, aresztowaliby za łamanie prawa na gorącym uczynku, stracili i kropka”.

    Z Biblii wynika, że aby ktoś mógł zostać aresztowany za konkretne przestępstwo, potrzebne były zgodne zeznania co najmniej dwóch świadków, będących zarazem oskarżycielami. Dopiero wtedy istniała podstawa prawna do aresztowania podejrzanego. Sąd nie mógł podejmować żadnych kroków, jeśli ktoś nie zgłosił popełnienia przestępstwa. Tymczasem w wypadku Jezusa przywódcy żydowscy po prostu „szukali skutecznego sposobu, by się go pozbyć”. Pojmali go wtedy, gdy nadarzyła się „dobra sposobność” — pod osłoną nocy, „z dala od tłumu”.

    Jezus został więc aresztowany, choć nikt nie wniósł przeciw niemu żadnego zarzutu. Wnikliwa analiza relacji o procesie Jezusa prowadzi do wniosku, że Jezus był niewinny. Była to więc parodia rozprawy sądowej, a jej końcowy wynik to zwykłe morderstwo w majestacie prawa. Nikogo jednak to nie interesowało, ponieważ swoją działalnością tak rozsierdził członków żydowskiej elity religijnej, że postanowili go zamordować.

    Jaki wypływa z tego wniosek ? Masz rację, gdy piszesz: „Musiały się wypełnić Pisma”.

  463. A ja właśnie z nocnej wracam wycie… no nie z nocnej ale całodniowej, byliśmy w Utrechcie, ze szkołą NL. Piknie bardzo a najlepsza przepołowiona katedra którą pierun strzelił.

    Cieszę się pombocku że wróciłeś.

  464. @ anumlik

    W bieżącym przypadku przeciwna jest sprawa
    co widać to widać; byłaby zabawa
    lecz nie dżenderowa, ale snadnie krwawa:
    na szable, rapiery oraz inne szpice
    obracaniem ostrzem się wśród bractwa szczycę

    Dziwna rzecz jednak jest z Mandżarą jedwabną
    zbójów 40 chyżo ją posiadło
    mimo celu w gąszczu całkiem ukrytego
    coś zbójecko zmyślacie – było co tam z tego?

    Mandżarę z bawołem piżmowym zmyliliście
    piękność abisyńska nie nosi tam liści
    z gładkości ud znana jest w całym powiecie
    a wy, durnie gumienni, ani o tym wiecie…

  465. NeferNefer
    21 maja o godz. 19:41

    W Utrechcie budowali, budowali, ale zabrakło im stali
    stali, znaczy…bez dutków
    dlatego to widać; wśród skutków

  466. @Tanaka

    A właśnie że nie bo przewodnik powiedział że burza zniszczyła i nie odbudowali.
    Jeszcze jadę autobusem i dzióbię w telefon. Mogę później zdjęcia zapodać.

  467. A z muzeów wybrałam do zwiedzania muzeum sztuki aborygeńskiej.

  468. @Tanaka

    Mardżana piżmem moschusa przesiąknięta wabi,
    A wab jej wdzięki Mandżary – utkanej z jedwabi
    Abisyńskich – przysłania. Mimo gęstej niczym łania
    syncerusa wełny, usidliła czterdziestu – taka z niej Tytania.

  469. Wyprosiłem dziś nieproszonych gości. Dość, ile można wysiadywać cudze jajka.
    „Wrzasnął: Co to za spółka, co za męska kukułka w moje gniazdo jaja swe składa?!”.

    Wyprosiłem czterech, czyli już były młode. Na lądzie żadnym stukaniem nie mogłem ich z okrętowych zakamarków wypłoszyć. To zrobiłem tak: wyprowadziłem okręt na taką głębokość, żeby go można było przewracać, nabrałem pełno wody i ciągałem w te i nazad, żeby ogromna wewnątrzokrętowa fala gości wyrzuciła gości na widok publiczny – wtedy przechylałem okręt, a goście już wiedzieli, gdzie się zgina dziób pingwina. Niestety, sfilmowałem tylko jedno wyjście gościa – ostatnie, bo musiałem się nauczyć i okrętem bujać, i paparacik obsługiwać, no i ciut zestresowany byłem. Weź wyganiaj wijącą się żywiołę i nie bądź w stresie.

    ‚https://plus.google.com/u/0/photos/101580844869959615096/albums/6287213324782296673/6287213327795351042

  470. Bohater nasz, @pombocek tytaniczny. Zaskrońca pokonał. Hosanna!

  471. @ anumlik

    Trafiwszy na 40 zbójów z jajami
    Bardziej by im pasowała, taka Mała Mi
    Nasza Mardżana zaś bardziej jak Panna Migotka
    Woli, co do czego, grzeczniejszych chłopców spotkać.

  472. anumlik
    21 maja o godz. 21:07

    Hosanna, hosanna,
    a z nieba: manna..!

  473. pombocek
    21 maja o godz. 20:58

    Wyprosić towarzystwo z rejsu – rzecz mało kulturalna
    Jednak użyta metoda nie jest nachalna
    Wziawszy konieczność odciążenia okrętu
    pasażery na gapę, powinni odpłynąć bez wstrętu

  474. Dobra, odszczekuję tę katedrę. Pierun ino pomógł.

  475. NeferNefer
    21 maja o godz. 20:02

    Że burza to, zdaje się, owszem. Ale i inni szatani byli przy tym czynni…
    W sprawie kościołów, w kraju niderlandzkim było i tak, że różne, nieprawilowe swego czasu wyznania chrześcijańskie, musiały budować świątynie cichaczem, nie na placu, nie od frontu, a gdzieś za stodołą, w podwórzy, bez wieży. Żeby nie drażnić prawidłowych wyznawcow.
    Zaś wyznawcy nieprawidłowi, mogli dostać w ryj. I co raz, dostali. Dlatego ich kościoły pochowane, i wyglądają jak standardowe komunałki radzieckie.
    Teraz czasy lepsze. Kościoły zamykają dyskoteki, hotele, bary z wyszynkiem urzadzają. Mozna też kupić na mieszkanie.
    Ech, piękna nasza Polska cała.
    Fakt, robię sobie tego jaja.

  476. @Tanaka

    Mardżana, modliszkowymi ruchy zbójców zachęcając,
    Wrzącymi olejami gaik z mchów grząskich wydobywa.
    Migotką i dynią czasem, choć nigdy panną, nie bywając,
    Osiemdziesiąt jaj zbójców kindżałem ostrym rozorywa.

  477. @Tanaka
    21 maja o godz. 22:35

    Z tego co wyczytałam to były błędy konstrukcyjne. A ta akurat katedra była od początku jedynie słusznego wyznania, później przejęta przez kalwinów. Którzy ją ogołocili z obrazów i poobtłukiwali rzeźby. Za co ja bym im łapy poprzetrącała. Za niszczenie dzieł sztuki. Hunwejbini obojętnie jakiej maści niech zginą i przepadną. Czego PiSowi z całego serca szczerze życzę.

  478. dezerter83
    21 maja o godz. 18:42

    Jak zwykle, dezerterze – niech będzie pochwalone imię Twoje i dzień dobry – mówisz o tym, o czym TY chcesz mówić, a nie o tym, o czym ja nadaję. Ja zaś nadaję o rażąco dla mnie niezgrabnie i sztucznie – z życiowego i z literackiego punktów widzenia – skonstruowanej sprawie domniemanej zdrady Jezusa przez Judasza. Skoro Jezus nie tylko nie nauczał w katakumbach, lecz publicznie, bez krycia się, więc był dostępny dla wszystkich, a nawet otwarcie konfrontował się z, najogólniej mówiąc, decydentami, to wydanie go w ręce tych decydentów, nazywane też „zdradzeniem”, jest pomysłem z logicznego punktu widzenia kuriozalnym i infantylnym – takim właśnie jak wydanie Maryli Rodowicz w ręce policji w czasie jej koncertu na stadionie Dziesięciolecia. Decydenci mogli spokojnie użyć nie dwóch świadków i zarazem oskarżycieli, lecz tysiąc dwustu trzydziestu dwóch. Krótko mówiąc, motyw zdradzenia Jezusa przez Judasza uważam za bzdurny, literacki wymysł ewangelisty – za głupi, by był w przeszłości żywym życiem. Tylko to chciałem powiedzieć, a Ty swoim zwyczajem rozpędzasz się z innymi motywami, jak np. niewinność Jezusa czy aresztowanie w nocy, żeby nikt nie widział (by go potem sądzić przed tłumem, prawda?).

    Takie właśnie mądre Pisma rządzą bogami, a nie bogowie – Pismami. Niech będzie pochwalony przenajświętszy zaskro…tfu!…zaskrońce mi się śniły – jadłem jak szpageti.

  479. W ostatniej fazie istnienia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, gdy partia PZPR kierowała a rząd rządził, na czele państwa stał I sekretarz Komitetu Centralnego Mieczysław F. Rakowski, zaś w skład Biura Politycznego wchodzili m.in. minister spraw wewnętrznych gen. broni Czesław Kiszczak, minister obrony narodowej gen. armii Florian Siwicki, minister spraw zagranicznych (sorry, nazwiska nie pamiętam) i kilku sekretarzy KC.
    Jeśli dzisiaj przywołujemy wspomnianą partię, która zakończyła swój żywot w styczniu 1990 r. na XI Zjeździe po wyprowadzeniu sztandaru PZPR z sali obrad w Pałacu Kultury i Nauki, to pamiętajmy o tym, że rządząca III RP partia pod mylącą nazwą „Prawo i Sprawiedliwość” też kiedyś swój żywot polityczny zakończy. Nie wiem tylko, czy ta partia ma sztandar do wyprowadzania i kto ten sztandar poleci wyprowadzić.

  480. (pom, pom, pom,2:32)

    „Ewangelii Jana wyjaśnia, że Piłata nie interesował konflikt pomiędzy kapłanami i Chrystusem, nie widział też w osobie Jezusa zagrożenia Imperium rzymskiego. Jednak w obawie przed kolejnym buntem Żydów – „Jeżeli go uwolnisz nie jesteś przyjacielem cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się cezarowi.” J 19, 12 – wydał na Jezusa wyrok śmierci. Przyczyna oficjalna śmierci Jezusa była podana na krzyżu: crimen maiestatis populi Romani (zbrodnia „uszczuplenia” godności ludu rzymskiego, wrogość wobec cesarstwa, pretendowanie do władzy królewskiej, wzniecanie buntu).”

    Noo.

    Odpuskam te pierdoly

  481. Oraz wszystkie nie inne pierdoly ja odpuskam. Czy sa jeszcze jakies wesolki na swiecie, ktore inaczej niz ja do pierdol podchodza?

  482. pombocek
    22 maja o godz. 2:32
    „Decydenci mogli spokojnie użyć nie dwóch świadków i zarazem oskarżycieli, lecz tysiąc dwustu trzydziestu dwóch. Tylko to chciałem powiedzieć, a Ty swoim zwyczajem rozpędzasz się z innymi motywami, jak np. niewinność Jezusa czy aresztowanie w nocy, żeby nikt nie widział (by go potem sądzić przed tłumem, prawda?)’.

    Ja zaś chciałem powiedzieć, że decydenci nie mogli użyć nawet dwóch świadków, którzy potwierdziliby złamanie przez Jezusa przepisów prawa religijnego. Dlatego sfabrykowali zarzuty, które godziły w porządek ustanowiony przez Rzymian.

    Pojmanego Jezusa sądzono nie za dnia, ale w nocy. Posiedzenie toczyło się nie jawnie czyli przed tłumem – jak napisałeś – ale PRZY DRZWIACH ZAMKNIĘTYCH.. Ponieważ Żydzi najwidoczniej nie byli upoważnieni do wykonania na Jezusie wyroku, zaprowadzili go do rzymskiego namiestnika. Wiedzieli, że ich sfabrykowany zarzut bluźnierstwa nie przekona Piłata, starali się więc skłonić go, by skazał Jezusa bez przeprowadzania dochodzenia. „Gdyby ten człowiek nie był winowajcą, nie wydalibyśmy go tobie” — oświadczyli. Dla Piłata nie był to żaden argument, toteż Żydzi wysunęli nowe oskarżenie: „Ten człowiek podburza nasz naród i zabrania płacić podatki Cezarowi, o sobie zaś mówi, że jest Chrystusem, królem”.

    Ponieważ nie chcieli przestąpić progu domu pogańskiego władcy, Piłat wyszedł do nich, zabrał Jezusa DO PAŁACU i tam przesłuchał go pod kątem stawianych mu zarzutów. Dość szybko zorientował się, iż stojący przed nim człowiek nie stanowi dla Rzymu żadnego zagrożenia. Oznajmił więc: „Ja nie znajduję w nim żadnej winy”. I do końca rozprawy nie zmienił zdania.

    Następnie, jeszcze na kilka sposobów próbował uwolnić Jezusa, ale Żydzi w końcu użyli argumentu, którego nie mógł zlekceważyć. Jak wielu polityków Piłat był oportunistą. Interesował się głównie własnym stanowiskiem — tym, co powiedzą przełożeni, kiedy usłyszą o nowych zamieszkach w jego prowincji, i czy nie uznają go za nazbyt pobłażliwego wobec oskarżanych o bunt. Zdawał sobie sprawę, że Jezus jest niewinny i że oskarżyciele kierują się zawiścią. Ale nie chcąc narazić na szwank swej kariery politycznej, uległ żądaniom tłumu i skazał niewinnego człowieka na śmierć.

    W ten sposób, spełniły się słowa Pisma zapowiadające, że Mesjasz zostanie bez powodu znienawidzony: „Ale to się stało, żeby się spełniło słowo napisane w ich Prawie: ‚Znienawidzili mnie bez powodu’” (Jana 15:24, 25).

  483. dezerter83
    22 maja o godz. 8:28

    Nie będę mojej tezy o niezdarności zarzutu zdrady rozkręcał i rozbudowywał. Jeśli słuchać mów Jezusa – rolą kaznodziei jest występowanie publiczne – mogło 5 tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci (inna rzecz, jak oni bez mikrofonów go słyszeli), to mogli i wysłannicy arcykapłanów, niepotrzebny tu był żaden płatny zdrajca. Wskazanie zaś przez Judasza (w teatralny sposób przez ucałowanie) człowieka, którego arcykapłani znali, jest kpiną z rozumu, jaki bywa lub nie bywa w kapuście. Wątek zdrady był ewangeliście-apologecie potrzebny dla wzbudzenia w odbiorcy sympatii do zdradzonego i ukazaniu niecności żydowskiej śmietanki.

    Znienawidzenie „bez powodu” jest literacko atrakcyjne, lecz życiowo idiotyczne. Nic się nie dzieje bez powodu. Również nie bez powodu pojawiło się w ewangeliach 5 tysięcy zasłuchanych słuchaczy, a kiedy Jezus był sądzony, nagle wszyscy oni łatwo wyparowali, łącznie z uczniami, a pojawił się tłum wrogów.

    Na początku 90-tych lat poznałem dwoje współczesnych wizjonerów-kaznodziejów. Mieli po dwie, trzy siwe uczennice. Być może malutki parotygodniowy kaznodzieina Jezus miał ciut więcej słuchaczy i głośniej mówił. Z iskry rozgorzał płomień, czyli największa z licznych w dziejach utopii.

  484. pombocek
    22 maja o godz. 9:28
    „Znienawidzenie „bez powodu” jest literacko atrakcyjne, lecz życiowo idiotyczne. Nic się nie dzieje bez powodu. Również nie bez powodu pojawiło się w ewangeliach 5 tysięcy zasłuchanych słuchaczy, a kiedy Jezus był sądzony, nagle wszyscy oni łatwo wyparowali, łącznie z uczniami”.

    Jezus nie zawdzięczał życia swemu przybranemu ojcu, Józefowi, a duch Boży ‛ocieniał’ Marię (od poczęcia do narodzin dziecka), więc nie odziedziczył on po nikim grzechu ani niedoskonałości.

    A ponieważ zawdzięczał życie jedynie swemu niebiańskiemu Ojcu – to On „przygotował mu ciało” – więc od chwili poczęcia był, jak uczy Pismo, „nieskalany, oddzielony od grzeszników”. Aż do końca swego życia – w przeciwieństwie do Adama – „grzechu nie popełnił” , więc z punktu widzenia prawa Bożego, został „znienawidzony bez powodu”. Taki rozwój wydarzeń zapowiadały proroctwa ST.

    Także w przypadku uczniów, którzy „łatwo wyparowali”, miało miejsce spełnienie starożytnego proroctwa czyli historii spisanej naprzód. Jezus powiedział swym uczniom: „Tej nocy wy wszyscy zgorszycie się w związku ze mną, jest bowiem napisane: ‚Uderzę pasterza i owce trzody się rozproszą’”. I dokładnie tak się stało — zgodnie z relacją ewangeliczną „wszyscy uczniowie pozostawili go i uciekli”.

  485. dezerter83
    22 maja o godz. 17:00

    W aspekcie historycznym, do dziś zresztą realizowanym na tamtych terenach, cudzołożnica była kamienowana.
    Szanse przeżycia panny w ciąży, były ZEROWE……
    Ciążę tolerowano jedynie u niewolnic.

    Znacznie późniejsze zwyczaje z Polski- wywiezienie Jagny na gnoju, czy odprawienie panny służącej przez Dulskich, to nie ten krąg kulturowy.
    My zabójstw honorowych nie mieliśmy nigdy.

    Być może w apokryfach odrzuconych przez uczonych w piśmie, znalazło by sie znacznie więcej tekstów obrazujących życie głównych bohaterów.
    Ale do układanki nie pasowały.
    Jakieś rodzeństwo Jezusa, trywialne wzmianki o codziennym życiu, nie nadają się do hagiografii.

    Wiek małżeński w tamtych okolicach, w tamtych czasach, to jakieś 12-15 lat.
    Jakim cudem uchowała się 33 letnia dziewica męska?

  486. Ciekawostka taka……

    Wiek XVI i XVII w historii Europy uchodzi za wiek „brudu”, prawdziwy czas „wieków ciemnych” w higienie osobistej. Niechęć do wody, do kąpieli, ba, wręcz przekonanie o szkodliwości tego typu zabiegów (i nie chodzi tu o znane i nam żartobliwe powiedzenie „częste mycie skraca życie”, ponieważ wg zdecydowanej większości XVII wiecznych Europejczyków jakakolwiek kąpiel skracała życie) przyniosła ten zadziwiający w historii Europy „czas brudu”. Jednak, czy ten „śmierdzący czas” dotyczył wszystkich Europejczyków? Nie! Polacy, jak w wielu przypadkach zdecydowanie wyprzedzali swoje czasy (czy też w tym przypadku nie ulegli „nowinkom z zachodu”)
    http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,rzeczpospolita?zobacz/sarmaci-najczystszym-narodem-chrzescijanskiej-europy-brud-w-xvi-xvii-wiecznej-europie
    ============

    Myjcie się dziewczyny
    nie znacie dnia
    ani godziny……..

  487. I wy także jej nie znacie
    więc zmieniajcie często gacie:P

  488. lspi (6:10)

    „… rządząca III RP partia pod mylącą nazwą „Prawo i Sprawiedliwość” też kiedyś swój żywot polityczny zakończy. Nie wiem tylko, czy ta partia ma sztandar do wyprowadzania i kto ten sztandar poleci wyprowadzić.”

    Nie bedzie zadnego pokojowego wyprowadzania sztandaru. Tam sie odbedzie leguralna wojna na noze gangsterow

    https://www.youtube.com/watch?v=0QaAKi0NFkA

    https://www.youtube.com/watch?v=UtPCk7yyfT8

  489. Nefciu

    Kto to widzial zmieniac gacie?
    Sciagac je, gdy cieplo w chacie!

  490. wiesiek59
    22 maja o godz. 20:00
    „Szanse przeżycia panny w ciąży, były ZEROWE……”

    Około 700 lat p.n.e., prorok Izajasz napisał: „Oto PANNA będzie brzemienna i urodzi syna,” Jak wykazał ewangelista Mateusz, owo proroctwo urzeczywistniło się na Jezusie (Mateusza 1:22, 23).

    Był to więc jeden z wielu znaków, pozwalających rozpoznać długo oczekiwanego Mesjasza.

  491. Myjcie się dziewczyny
    nie znacie dnia
    ani godziny……..

    Kiedy pan odwiedzi was
    myte dziewczę będzie w czas
    Gdy Jezusek was odwiedzi
    z pół godziny po spowiedzi
    świeże dziewczę i pachnące
    i Jezuska bardzo chcące
    z sercem czystym, pupą także
    jego względy zyska wszakże

    I wy także jej nie znacie
    więc zmieniajcie często gacie:P

    czy Jezusek miałby wzięcie
    gdy tak chodząc po kolędzie
    gacie miałby niezmieniane
    że trza wbijać zęby w ścianę
    na odory niesłychane?
    Czy by skusił damę jaką
    gdyby barchan nosił w lato?
    Nie uchodziłby za świra
    Antoś z niego nie wyzirał?

    Kto to widzial zmieniac gacie?
    Sciagac je, gdy cieplo w chacie!

    Ja dziewczątko raz widziałem
    gdy golutkie było całe
    ciepło było, pełnia lata
    ona zaś skupiona taka
    na koronkach i paciorkach
    modlitewnych pierwszych wtorkach
    w dni te święte, bogobojne
    ksiądz kanonik wpadał do niej
    i komunię ciał ćwiczyli
    bardzo dla się byli mili
    i nie tracąc ani chwili
    w ten to sposób się modlili

  492. dezerter83 – 22:30

    „Około 700 lat p.n.e., prorok Izajasz napisał: „Oto PANNA będzie brzemienna i urodzi syna,” Jak wykazał ewangelista Mateusz, owo proroctwo urzeczywistniło się na Jezusie (Mateusza 1:22, 23). Był to więc jeden z wielu znaków, pozwalających rozpoznać długo oczekiwanego Mesjasza.”

    Zastosujmy podstawowy test na ew. wykrycie proroctwa FALSZYWEGO w tym przypadku:

    CZY PROROCTWO SIE SPELNILO?

    http://wiadomosci.onet.pl/religia/narodzenie-najswietszej-maryi-panny/1qwyl

    „Ojcowie Kościoła katolickiego mówili, że Maryja poprzedza przyjście Mesjasza tak jak nastanie jutrzenki zapowiada pełny blask dnia.”

    I to wszystko co Ojcowie mowili. ‚Poprzedza przyjście Mesjasza’. Nic wiecej. Jaka droga do tego kategorycznego stwierdzenia: ‚poprzedza przyjście Mesjasza’, Ona, ta cnotliwa Maryja, dochodzi? O tym dowodzie nikt nie mowi ani slowa.

    Bo Maryja do zadnej drogi, ani do niczegokolwiek innego, nie dochodzi(la). Jesli choc jedno ze slow „Pisma” jest jakakolwiek PRAWDA. Ktora da sie odczytac

    Maryja to Radio. Nic wiecej. Rydzykowe radio. I reszta jego mediow

  493. A ciezarnosc Marii nie wziela sie z powietrza. Wtedy jeszcze nie wynikajaca z polucji tego powietrza.

    To unikanie slowa „ciaza” Marii Dziewicy. Do you get it?

  494. dezerter83
    22 maja o godz. 22:30

    „Jak wykazał ewangelista Mateusz”.

    Niczego ewangelista – ani ten, ani żaden inny – nie WYKAZAŁ. Wyrazowi „wykazać” można w potocznej mowie przypisać sporo znaczeń, ale głównie jest on synonimem wyrazu „udowodnić”. Więc niczego ten sensat i fantasta nie wykazał i nie udowodnił – poleżał sobie do góry brzuchem i opowiedział wymyśloną przez siebie lub kogo innego opowieść. Podobnie opowiedzieli swoje opowieści Cortazar w „Opowieściach o kronopiach i famach”, Maria Konopnicka w „O krasnoludkach i sierotce Marysi” czy Lem w „Solaris”. Licho z tym, skąd chlapacz Mateusz wziął opowieść o nawiedzeniu Józefa we śnie przez Świętego Ducha – może z seczego – ale że się nie wstydził pleść: „nie zbliżał się do niej, aż porodziła Syna”, świadczy o nim jak najgorzej, skoro plótł o żywych ludziach, poza tematem lekcji, jak stara wiedźma w maglu. Bo od kogo wiedział – od niego, od niej? Oczywiście, wierzący powie, że – od Boga. Tyle że to też nie będzie WYKAZANIE, lecz opowieść. Cała Biblia, dezerterze, jest opowieścią – fantastyczną, lecz bez „science”. Żeby w nią wierzyć, trzeba NAJPIERW wierzyć. Czyli mieć wbitą w niewinną dziecięcą główkę, że jest Bóg, a potem już samo leci.

    Tak więc niczego tu, chłopie, nie wyjaśniasz i żaden dorosły ateista nie stanie się po Twoich apologetycznych niby-wyjaśnieniach wierzący choćby w koniuszek ogonka twojego Boga. Każdy konkretny bóg, którego nikt – również Ty – nie doświadcza i którego istnienie wywodzi się wyłącznie ze słów i wyłącznie słowami jest niby uwiarygadniane, jest prozaiczną karykaturą idei uniwersalnej bogowości, do jakiej najmniej trzeźwy wśród nietrzeźwych człowiek doszedł w żmudnym procesie cywilizacyjnego idiocenia.

  495. Tobermory, Orteq et al.

    Tak to bywa, gdy sie pisze w pracy w pospiechu…i na lekkim gazie.
    Myslalem Sokrates a napisalem Platon.
    Oczywiscie Sokratesa a nie Platona zona byla Ksantypa.
    Czy Platon w ogole sypial z kobietami, on chyba wolal chlopcow z sympozjow?
    Skadze wiec on i zona Sokratesa (ktora, mial podobno dwie?) w zartobliwym przypisie do potrojnego filtra?

  496. @act
    23 maja o godz. 3:35

    Skąd żona Sokratesa w przypisie do potrójnego filtra?
    Z dowcipu, do którego wykorzystano dydaktyczną opowiastkę Sokratesa o trzech sitach.
    To zasada, aby zanim się cokolwiek powie komuś na temat jego bliskiej osoby (żony, przyjaciela, dziecka) ugryźć się w język i zastanowić, czy jest to wiadomość prawdziwa, dobra i pożyteczna.

  497. „czy jest to wiadomość prawdziwa, dobra i pożyteczna”

    Sokrates byl tforcom cenzury

  498. act – 3:35

    „Tak to bywa, gdy sie pisze w pracy w pospiechu…i na lekkim gazie.”

    Domyslam sie, ze jestes kierowca tira

  499. Tobermory, oczywiscie rozumiem, do czego to Sokratesowe sito mialo sluzyc.
    Moj ‚problem’ byl z Platonem jako potencjalnym przyprawiaczem rogow swojemy mistrzowi (no bo chlopcow wolal chyba), ot i tyle.

    Napisalem ‚z sympozjow’ powyzej zamiast ‚sympozjonow’.
    Pierwszy termin moze oznaczac ten drugi ale chyba cholera nie na odwrot.
    Dziwna by to byla semantyczna asymetria:

    Nie kazde ‚sympozjum’ oznacza ‚sympozjon’.
    Zaden ‚sympozjon’ nie oznacza ‚sympozjum’.

  500. Debatujac filozoficznie wypada ucztowac, a jakze…
    Ucztujac filozofowac nie nalezy… 🙂
    (kurde jak sie wstawia te emotikony?)

  501. @act
    23 maja o godz. 5:25
    Platon akurat był Orteqowi pod ręką, I guess 😉
    Sokrates podobnież też próbował innych konstelacji, kto wie, czy nie z Platonem? 😉

    Rozsiewaczom plotek, pomówień i insynuacji sokratesowe sita zdają się nie stanowić żadnej przeszkody.

  502. o, emotikon jednak sie pojawil cala geba

  503. Ciaze nie biora sie z powietrza. Nawet te blogoslawione.

    Noo. Ale one jeszcze moga wynikac z wiary. Jedna taka wynikla o tu. Prosto z wiary.

    https://www.youtube.com/watch?v=vn_PSJsl0LQ

    Druga byla o blogoslawionym poczeciu. Bo stolarz Jozef uzywal swojego struga tylko w pracy. Tez mozna.

    Wiara czyni cuda. Bez wiary by nie byloby cudow. Czy bez cudow bylaby wiary?

    Zdania sa podzielone. Wydaje sie sie, ze bez jednego cudu:

    ZMARTWYCHWSTANIA CHRYSTUSA

    nie byloby wiary chrzescijanskiej.

    Pytanie sie cisnie na umysl cenzurowany:

    czy cud

    NIEPOKALANEGO POCZECIA CHRYSTUSA

    byl tak samo konieczny do powstania wiary chrzescijanskiej jak Jego zmartwychwstanie?

    Cos tam moglo zostac przedobrzone. Chociarz, hej, you never know, ej?

  504. Tobermory, Orteq

    Czy Arystoteles tez moze z Platonem tego…

    ‚Amicus Plato, sed magis amica veritas’

    Orteq
    ‚Domyslam sie, ze jestes kierowca tira’
    Trafiles w dyche.

  505. Nie on chyba by raczej z Aleksandrem W.

  506. Odniesmy to co powyzej do Umeczonej. Do tej jaka dzisiaj widzimy. Czyli niczym dziewice orleanska my ja postrzegamy.

    Na poczatku byly SLOWA. Takie jak PiS. Prawo i Sprawiedliwosc, powiedzmy.
    Slowa te oznaczaly WIARE w mit zalozycielski Czegos Tam.
    Wiara byla WIERZENIEM W PIERDULY. W styropian, znaczy. POPiS, jakby.
    POPiS sie rozjechal w 2007.
    PO zdychalo do ubieglego roku.
    Zostal PiS. A po co on zostal?

    Tego Unia Europejska ani nie pojmuje ani nie chce pojac.

    Bo to pojmowanie sie slabo wpisuje w cenzure obojetno chrzescijanska Jewropy. Podczas gdy PiS do chrzescijanskosci wlasnie dazy pod prad.

    Bedzie sie dzialo po Brexit w czerwcu. Mamy to jak w Bank of England.

    ps. act, niech zyjom tiry! O tirowkach nie zapominawszy

  507. Cudy niewidy chrzescijanstwa jakie znamy
    – Jeden. niepokalane poczecie. Czyli, archaniel Gabriel czyniacy jakis cud
    – Dwa. maz dziewicy Maryji Jozef trzepiacy konia przez te wszystkie lata. No bo co innego mu pozostawalo?
    – Czy. gwiazdka wschodzaca na niebie, oznaczajaca narodziny Mesjasza. Znak taki
    – Cztery. czej krolowie przybywajom do stajenki. Skad oni sie dowiaduja o tej good news? No jak skad. Z wykopalisk
    – Chrystus zaczyna nauczac, po 30 latach zycia, bez zadnego przygotowania.
    – itd, itp, itd

    To mi przypomina Rakowskiego

  508. „Skad oni sie dowiaduja…?”
    No, jak to, w gwiazdach wyczytują, przecież to mędrcy. I gwiazda ich prowadzi aż do celu.
    Nie to, co GPS. Wyprowadza cię do lasu i… milknie 🙁
    Gdyby nie zdalna pomoc Obrazka z Welonem Potartym, to najwyżej drwale przy wycince za jakiś czas by mieli ciekawostkę 🙄
    Dla NeferNefer, pombocka (dzięki za znak życia) i innych amatorów kolorowych obrazków
    https://goo.gl/photos/A6qvAwtT52QeTD2g7

  509. Tobermory
    23 maja o godz. 7:18

    Cześć, Tobermorku! Dobrze – z wieczora i dobrze – z rana. Czy ta okolica jest Ci znana?
    Bo się domyślam, że z wody jej jeszcze nie widziałeś.

    https://lh6.googleusercontent.com/-phc1ju2gsFA/V0KULXqHKVI/AAAAAAAAH3g/SqSheKdFRAM8xyK-K0vcOFjmFl9MVBsAwCL0B/w960-h540-no/1.jpg

  510. Tobermory

    Ale dałeś, bratku, galerię! Trochę na raz za sporo, ale przebiegłem wszystko. Tutejszy jestem, więc nie domyślę się, czy to Hiszpania, czy coś amerycko-łacińskiego, czy inne Filipiny. Zdumiało mnie wszystko prócz miast, najbardziej – kozy na pionowych ścianach i rybacy oraz inne widoki, które się będą śnić. Coś niesamowitego, że są jeszcze morza, gdzie tyle ryb, że włokiem się na brzeg wyciąga. U nas, owszem, za mojego rybaczenia wyciągało się na brzeg małymi włokami tobiasze ( ludowa nazwa: „tabias”) – wielkości kiełbia, siedzące w piachu między falochronami z wystawionymi nosami – które potem służyły jako przynęta do oszukiwania dorszy nadziana na haki.

  511. @pombocek
    23 maja o godz. 7:29
    Ani z wody, ani z brzegu, tak mi się zdaje 🙁

    Moja galeria wybrana została z ponad 3500 obrazków, ale i tak na raz za duża. Dzięki za wyrozumiałość i cierpliwość 🙂
    Technika połowu (zepchnięcie traktorem łodzi do morza, rozstawienie włoka, wyciąganie sieci przez zespół ludzi i kilku traktorów) wygląda na dość starą metodę połowu sardynek i paru większych ryb przy okazji. Rezuitat parogodzinnego wysiłku (samo wyciąganie sieci trwało jakieś półtorej godziny) nie był imponujący, a nawet bym powiedział – bardzo skromny. Z tego, co widziałem na starych zdjęciach, ułamek dawnych połowów.
    Śmierć tego małego rekinka plamistego tak mnie zdeprymowała, że odechciało mi się ryb na dłuższy czas 🙁

  512. pombocek
    23 maja o godz. 3:11
    „Skąd Mateusz wziął opowieść o nawiedzeniu Józefa we śnie przez Świętego Ducha (…) Bo od kogo wiedział – od niego, od niej? Oczywiście, wierzący powie, że – od Boga (…) Żeby w nią (Biblię) wierzyć, trzeba NAJPIERW wierzyć.

    1.Pogląd, że można odbierać wiadomości spoza Ziemi, nie powinien nikogo dziwić. Ludzie przesyłali już informacje i obrazy z Księżyca. Jak tego dokonali ? Wykorzystali prawa, które już dawno temu ustanowił Bóg. Ale skąd można mieć pewność, że treść Biblii rzeczywiście pochodzi od Boga ? Ponieważ zawiera ona informacje, których nie mogli udzielić ludzie.

    2.Wiara o której mówi Biblia, to nie łatwowierność, czyli gotowość uwierzenia w coś bez przekonujących dowodów lub tylko dlatego, że chce się w to wierzyć. Wymaga ona gruntownej, rzetelnej wiedzy, zapoznania się z dowodami oraz doceniania w głębi serca tego, na co one wskazują. Dlatego Biblia mówi, że „WIARA RODZI SIĘ Z TEGO, CO SIĘ SŁYSZY, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rzymian 10:17).

    A zatem według Biblii, prawdziwa wiara bez dokładnej wiedzy jest niemożliwa. Po prostu trudno jest wierzyć w coś, o czym się niewiele wie. Apostoł Paweł zachęcał Tymoteusza: „Ty jednak trwaj w tym, czego się nauczyłeś i w co PO PRZEKONANIU SIĘ UWIERZYŁEŚ, wiedząc, od jakich osób się tego nauczyłeś i że od najwcześniejszego dzieciństwa znasz święte pisma” .

  513. Biblia zawiera informacje, których nie mogli udzielić ludzie.
    Wow!
    Ale przekazywać ustnie, a potem zapisać mogli?

    Pergamin jest cierpliwy 😉

  514. @Tobermory
    23 maja o godz. 7:18

    Dziękuję za link i zdjęcia, chętnie obejrzę w spokojności ale dzisiaj mam papieren po uszy i nie wiem kiedy się odezwę.
    Pozdrowienia dla wszystkich.

  515. dezerter83
    23 maja o godz. 8:34

    Nie ma wiary „prawdziwej” lub „nieprawdziwej” – jest wiara lub jej nie ma. „Prawda” i pochodne to propagandowe, znaczeniowo puste narzędzia ideistycznej indoktrynacji – wystarczy powiedzieć „prawda” i już niczego nie trzeba tłumaczyć. Najmocniej tak powiedział Jan o sobie: „A wiemy, że jego świadectwo jest prawdziwe”. Na taki argument nie ma siły.

    Wiara religijna to nie efekt samodzielnej pracy osobniczego mózgu, lecz wbicia w dziecięce główki – kiedy można wbić każdy idiotyzm – starożytnych mitów. Dlatego mówiłem, że żeby Biblii wierzyć, trzeba najpierw wierzyć. Wbijanie wiary w dziecięce główki nie zaczyna się od studiowania Biblii.

    Jesteś nieporównanie bardziej zaczadzony niż Macierewicz na tle Smoleńska, skoro mimo wyłącznie kpin, dyżurujesz na blogu ateisty jak ten żołnierz papierowy z infantylną nadzieją, że pustymi słowami można przekonać dorosłych, świadomych ateistów o istnieniu nieistniejącego. Trzeźwiejszy kaznodzieja dawno by zrezygnował i poszedł w kibinimatier. Jesteś mocnym przykładem, jak wiara – nie tylko religijna – zamyka słabo rozwiniętą umiejętność myślenia w świecie mniej lub bardziej rozbudowanych stereotypów i staje się operowaniem WYŁĄCZNIE skamieniałościami. Inaczej mówiąc: do widzenia, rozum.

  516. To nie jest kraj dla kobiet (CD) Małgorzaty Sikorskiej(blog sąsiedni)
    pozwalam sobie wtrącić swoje trzy grosze do planów PISu względem kobiet. Mam nadzieję, ze za przyzwoleniem Naszego Gospodarza!
    Komentarz mój czeka na moderację, ostatni komentarz do i części w tym temacie został ocenzurowany i zniknął. Nie wiem dlaczego, nie używam brzydkich wyrazów, nikogo nie obrażam, a jednak nie doczekałam się ważnego dla nas, kobiet, swojego postrzegania i komentarza do poruszonych spraw

    nad kobietami władzę sprawuje ten, kto ma wpływ na ich rozrodczość.

    wg Michaliny obędzie się bez edukacji seksualnej (wbrew nazwie nie jest to nauka tylko o pozycjach) bez antykoncepcji na tyle taniej, że stać będzie na nią także słabiej zarabiające kobiety, pod warunkiem wszakże, ze będą wiedziały jak się zabezpieczyć przed następną ciążą (czyli edukacja, ale przez przygotowanych edukatorów, a nie siostry zakonne, księży i innych,prowadzących w szkołach „przygotowanie do życia w rodzinie”) bez badań prenatalnych, które uspokoiłyby kobiety, że ciąża rozwija sie normalnie.Przy czym zauważyć trzeba, że ukrywanie prawdy o stanie płodu (bez rąk, nóg czy bezczaszkowca ) grozi karą finansową szpitalowi, który takiego nieuka zatrudnia.

    A przede wszystkim precz z klauzulą sumienia w państwowych, publicznych szpitalach- najczęściej ta klauzula obowiązuje do godz. 16, a potem lekarz bardzo łatwo, z powodu szeleszczącej mamony pozbywa sie sumienia do następnego rana.

    Rozumiem, że nie każdej kobiecie będzie łatwo pracować do 67 roku życia; niektóre wykonują ciężkie i odpowiedzialne zawody(np.pielęgniarki, a także sprzedawczynie w sklepach, oraz pracownice produkcyjne), ale można wprowadzić elastyczny czas odchodzenia na emeryturę;jeśli kobieta chce lub czuje się wypalona, a jej emerytura będzie wyższa niż minimum emerytalne, do tego dołoży emeryturę męża- przeżyją jakoś. Samotnym będzie trudno.

    Nawet trudno sie dziwić, że PIS nie postrzega praw i potrzeb kobiet, skoro w swoich szeregach ma p. Kempę, która powiedziała, że na nią głosowało ileś tam wyborców, podobnie stwierdziły jej klubowe koleżanki.
    Panie posłanki z PIS! nie siedziały byście w Sejmie ani nigdzie poza domem, gdyby kiedyś praw wyborczych nie wywalczyły dla Was sufrażystki, feministki i inne kobiety, którymi dziś tak pogardzacie.
    Siedziałybyście w domu, gotowały kochanemu mężowi obiadki, a gdyby zupa była zbyt słona, doznałybyście przemocy ze strony kochanego męża, a od swojego proboszcza usłyszałybyście, że macie nieść swój krzyż i inne tym podobne rady (nawet trudno je wypowiedzieć).

    Twój komentarz czeka na moderację.

  517. Konstancjo,
    byłam tam, poczytałam i napisałam co myślę.
    Ta klauzula sumienia to jest coś tak dzikiego…

  518. Ziemię polską prawie ucałowałam wylądowawszy w porcie areo Warszawa Modlin (jeszcze raz się udało, jak mawiał wujek dziadek – lotnik).
    A wszystko przez te rowery w Amsterdamie. Zrobiliśmy sobie taką rodzinną wycieczkę myk na dzień z Brukseli do A, na mą prośbę, bo jeszcze nie byłam, a tam wszędzie bliziutko jak to w Beneluksie.
    O rowerach wiedziałam na zasadzie utrwalonego stereotypu. Real przeszedł jednak moje oczekiwania. To skądinąd wspaniale, odleciane, wesołe (zwłaszcza w weekend) miasto jest absolutnie uzależnione od tworu , który określiłabym umownie człowieko-rowerem. Do niego należy przestrzeń publiczna. Samochód jeszcze jakoś się broni swoją masą objętościową, przebija się niestrudzenie, wykorzystując luki w strumieniu rowerów (przy zmianie świateł), ale pieszy to zdecydowanie najniższy sort na jezdni czy chodniku.
    Czułam się trochę ten gorszy uczestnik dziecięcej zabawy, który wciąż słyszy – „z drogi śledzie, bo król jedzie”. Pewnie po kilku dniach bym przywykła, ale co najmniej kilka razy ledwie uskoczyłam (z życiem) przed kolejnym „królem”.

  519. Nefer-Nefer
    Jak widzisz, nie wyrobiłam się w Brukselce. Zwyczajnie czasu nie stało. A poza tym, gdy już było go bardzo mało, dopiero „odnalazła się” moja komóra jakoby zgubiona w Amsterdamie. W samochodzie (podczas ostatniej fazy wycieczki) siedział na niej wyłączonej (wiec się nie „odzywała”, gdy szukaliśmy) mój wnuk.
    Nie tracę wiary i nadziei, że jeszcze wszystko przez nami! Może w Polsce.

  520. @konstancja
    23 maja o godz. 12:19

    Poczytałem komentarze pod rzeczonym tematem i mnie zmroziło. Ta najbardziej agresywna pani M. musi być niesłychanie nieszczęśliwą, skrzywdzoną przez los (i pozbawioną empatii) kobietą, która nie znosi myśli, że innym mogłoby się udać uniknięcie podobnego nieszczęścia. Niedoczekanie! Niech mają tak samo źle 😎

  521. W ogóle wygląda na to, że prawo w Polsce tworzą mściwi, nieszczęśliwi lub lobbyści 🙄

  522. Z drogi śledzie, bo wieloryb jedzie!
    A było wynająć rowery i się włączyć na równych prawach 😉
    Pieszy slalom między psimi kupami jest znacznie gorszy niż jazda rowerem po Amsterdamie.

  523. Tobermory
    23 maja o godz. 13:44
    podobnie myśli p. Kaja Godek z ProLife, ktora tez ma dziecko niepełnosprawne i dlatego chce wszystkim pozostałym kobietom zafundować rosyjską ruletkę.

    A ja wiem, że gdy dziecko skończy 24-25 lat, państwo, samorządy i ktokolwiek nie ma dla nich żadnego programu typu Warsztaty Terapii Zajęciowej, a uwierzcie mi, ci ludzie niepełnosprawni mają wiele talentów plastycznych, jakby natura chciała wynagrodzić im braki w innej sferze; taki dorosły niepełnosprawny siedzi calymi dniami w domu,m czasem nosa z domu nie wyściubia, bo dorośli zajęci, albo starsi rodzice nie maja już sił na codzienne mocowanie sie z wóżkiem czy jakimś innym sprzętem.
    Nikt z tych święto…bliwych posłów nie podniesie ręki za stworzeniem tym dorosłym niepełnosprawnym zajęć finansowanych ze środków publicznych, ba! ci posłowie i posłanki nie widzą nawet takiej potrzeby!

    Fizjoterapeuta będzie mnie przed ćwiczeniami dawał ankietę określającą jakie mam poglądy, na kogo głosowałam w ostatnich wyborach, czy wierzę w religie smoleńską, w jakiej pozycji sypiam i czy na pewno ze ślubnym kościelnie zawartym, co noszę w sobie w uchu, nosie, na języku i gdziekolwiek mu się zamarzy umieścić mi niezgodne z jego sumieniem środki zabezpieczające, także obce typu staw kolanowy. Bo sprzeczny z naturą i jego wyznaniem wiary.
    Kurzatwarz! w jakim kraju żyjemy?

  524. Ja tylko na chwilę, czasu nie mam wcale, ale muszę Wam coś powiedzieć.
    Byłam w sklepie, rozmawiają ekspedientki, babki po 40-tce:
    – No, ja to chodzę do koscioła, zreszta przeciez trzeba…
    – Coś ty -mówi druga – jak to trzeba? Kto ci każe?
    – No przecież takie nowe ustawy są…

    Padłam i nie mogę się podnieść. 🙁

  525. @Dezerter
    Kiedy byłem dzieckiem wierzyłem w istnienie żab, które pocałowane przez pięknych rycerzy zamieniają się w jeszcze piękniejsze królewny, wierzyłem, że Miś Uszatek to realna postać i rzeczywiście mieszka w pniu rozłożystego dębu i sypia w łóżeczku, pod kołderką i na wykrochmalonej pościeli. Nie miałem wątpliwości, że brodaty jegomość, który 6 grudnia przynosi prezenty, jest św. Mikołajem i przyjechał, na srebrnych saniach prosto z Nieba, tak jak nie wątpiłem i w to, że prezenty pod choinkę przynosi aniołek wierzyłem też w Kubusia Puchatka i wiele, wiele innych rzeczy, a wszystko to, dzięki przebogatej literaturze i innego rodzaju przekazach, które mnie o tym przekonywały i przekonania te utwierdzały.
    Fajne jest takie życie w baśniowym świecie, ale – z czasem – normalny czlowiek przekonuje się, że misie nie mieszkają w schludnych izdebkach i nie sypiają pod kołderką, że całowanie żabek nie zamienia ich w piękne królewny itd.
    Czymś podobnym jest Biblia stanowiąca konglomerat wydarzeń, do których doszło naprawdę, potwierdzonych nie tylko innymi źródłami pisanymi, lecz również badaniami archeologicznymi. oraz baśni, wizji obłąkańców, i – jak byśmy, to dzisiaj ujęli – propagandowych kłamstw, czy bredni w ogóle.
    Gdyby istniał jakiś bóg, czy bogowie, to zapewne zadbałby o to, żeby kontaktować się ze swoim ludem nie wyłącznie przez pośredników, lecz ze wszystkimi. Nie mówię, że codziennie, bo mogłby nie mieć czasu, ale choćby raz miesiąc albo nawet raz w roku, a on sobie to odpuścił.
    Mowisz o wiedzy na temat boga i spraw „około-boskich”, ale wiedza i wiara, to jednak dwie różne sprawy – jeśli coś się wie, bo jest to zweryfikowane empirycznie, to element wiary odpada i np. nie musimy wierzyć w istnienie krzesła czy stołu.
    Chrystus podobno powiedział: „Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Czyżby nie zdawał sobie sprawy, do czego namawia? Dokładnie, do tego samego o czym traktuje bajka o Misiu Uszatku – że ma domek w dębie i sypia w wykrochmalonej pościeli ( jak ktoś nie wierzy, to niech sięgnie o do książki o Misiu, lub obejrzy film 🙂

  526. Tobermory
    A czy ja muszę, skromny śledź, akurat na rowerze poruszać się po zupełnie nieznanym mi „demonicznym” mieście rowerzystów? Nieporównywalnym z żadnym innym miastem w tym względzie, (przynajmniej w Europie)? Większość turystów NIE robi tego w Amsterdamie.
    Slalom miedzy psimi kupami? Gdzie ty chadzasz pieszo? Może po trawnikach?

  527. Taki slalom uprawiałem w Rotterdamie. Na chodnikach.

  528. pombocek
    23 maja o godz. 9:36
    „Nie ma wiary „prawdziwej” lub „nieprawdziwej” – jest wiara lub jej nie ma.(…) Wiara religijna to nie efekt samodzielnej pracy osobniczego mózgu, lecz wbicia w dziecięce główki (…) starożytnych mitów. (…) dyżurujesz na blogu z infantylną nadzieją, że pustymi słowami można przekonać dorosłych, świadomych ateistów o istnieniu nieistniejącego.

    Gdy piszę o „prawdziwej wierze”, mam na myśli wiarę, która opiera się na faktach, wcześniejszych przeżyciach lub niezbitym świadectwie, któremu można zaufać.

    Np. jeśli mamy serdecznego, zaufanego przyjaciela, który nas nigdy nie oszukał, wierzymy temu, co mówi, i to do tego stopnia, że swe postępowanie opieramy na jego słowach jak na filarach — oczywiście dopóki wyraźnie nie zaprzeczają faktom lub dobrze nam znanym cechom jego charakteru. Mnóstwo dawnych przykładów jego prawdomówności służy nam za podstawę wiary.

    Oto biblijny przykład prawdziwej wiary:
    Kiedy wiara Abrahama została poddana próbie w związku z żądaniem złożenia w ofierze jego syna Izaaka, przynajmniej z dwóch powodów WIERZYŁ on, iż Bóg wzbudzi Izaaka z martwych.

    1 .Bóg wcześniej DAŁ MU SŁOWO, że z Izaaka powstanie wielki naród, i to było oczywiście wystarczającym zapewnieniem.

    2. Abraham WIEDZIAŁ również, że otrzymał Izaaka przez cud, gdyż w tym celu zostały jemu oraz Sarze przywrócone siły rozrodcze. Ten czyn Boga był cudem równie wielkim, jak wzbudzenie z martwych. Z powyższych przyczyn, patriarcha liczył na to, że Bóg wskrzesi jego umiłowanego Izaaka.

    Natomiast w przypadku większości ludzi, którzy podają się za wierzących, w tym także dzieci, którym „wbija się w dziecięce główki starożytne mity”, mamy do czynienia nie z wiarą ale z łatwowiernością. Dlaczego można tak powiedzieć ?

    Ponieważ ich obecne zaangażowanie religijne – w ramach wspólnoty z którą się utożsamiają – nie było poprzedzone wcześniejszą wnikliwą analizą treści Objawienia (w przypadku chrześcijan chodzi o Biblię). Ich przynależność religijna jest zatem wyłącznie skutkiem narodzin w konkretnym miejscu (kraju czy rodzinie).

    W związku z tym, że np. w Polsce nie ma zwyczaju szukania uzasadnienia dla nauk głoszonych w świątyniach katolickich czy też studiowania Pisma w obrębie danej wspólnoty, przeciętny chrześcijanin wierzy W TO CO POWIEDZIAŁ KSIĄDZ , a nie w to, czego się sam dowiedział albo zbadał.

    W związku z tym, w każdej sytuacji, gdy ktoś deklaruje się jako wierzący ale nie potrafi z pomocą Biblii uzasadnić swoich przekonań religijnych, mamy do czynienia z łatwowiernością a nie z wiarą. Niestety łatwowierność, bardzo często bywa nazywana wiarą .

    Nie wiem czy Cię rozczaruję czy też nie, ale nie „dyżuruję na blogu” z nadzieją o której piszesz.

  529. (znad papierów)

    Ja w kwestii formalnej: Miś Uszatek nie mieszkał w/na żadnym drzewie tylko w zwykłym domku.

    @mag

    Nic nie szkodzi (ale się zastanawiałam czemu nie dzwonisz, to teraz wiem) zresztą pewnie bylaś zmęczona po całodziennej wycieczce bo ja po sobie wiem że owszem. I w dodatku lało cały dzień. W całej rozciągłości potwierdzam człowieko-rowery, w Utrechcie było to samo. Koleżanka 3 razy o mały włos nie wpadła pod rozpędzony rower, raz pod policyjny.
    Zabawne że obie tego dnia byłyśmy w Holandii. A co się odwlecze to nie uciecze.

    Dzisiaj spotkanie z Mateuszem Kijowskim w Brukseli, dla ludu pracującego.
    Prawdopodobnie psyjdę.

  530. jobrave
    23 maja o godz. 15:06
    „Chrystus podobno powiedział: „Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Czyżby nie zdawał sobie sprawy, do czego namawia?”

    Tak się składa, że wiem o czym Jezus mówił w tych słowach. Ty też mógłbyś wiedzieć. Gdybyś chciał się uczyć.

  531. @Tanaka, z wczoraj, z 23:50

    Gdy padł przed łóżkiem,
    Miał zdarte buty
    Przez marsz pod Puckiem
    Do pewniej Ziuty.
    Gacie?
    A kto by myślał o gaciach,
    Kiedy ta Ziuta cherry on the ciach.
    Z barchanów rozdział
    Buty zzuwając,
    Rozpoczął rozdział
    Absztyfikując
    Wdzięki Ziuteńki
    W komunii ciał.
    Po absztyfikcie:
    Amore(k) ciau.

  532. NeferNefer
    Z ciekawostek brukselskich.
    BeKa (pod „wodzą” mojej synowej) dostała właśnie odmowę dofinansowania spotkań autorskich z Olgą Tokarczuk (jest na indeksie PIS) i z Rusinkiem, tym od Szymborskiej, z tych samych powodów. Urzędniki z MSZ i Ministerstwa „Kulturalnego” wystraszone jak zające na miedzy. Ale dziewczyny się uparły, że i tak ich zaproszą, jakoś samosfinansują itd.
    Wylecieliśmy dziś z Brukseli ok. g. 6 w strugach deszczu.
    W Warszawie upał.
    Pozdrówka

  533. Nefer Nefer
    Skoro już jesteśmy przy dyplomacji (MSZ itp)
    to polecam próbkę twórczości poetyckiej Janusza Kotańskiego od dawna związanego z PIS, który właśnie został nominowany na ambasadora w Watykanie

    Lament nad Anną Walentynowicz
    Pani Ania w grobie leży
    ostatni z polskich rycerzy

    nikomu już nie pomoże
    zdała się na sądy Boże

    chodzi po kawałku raju
    który jest z naszego kraju

    kochała Polskę nad życie
    czyż to nie brzmi znakomicie

    śmiech w powietrzu nad trupami
    zdrajców w sojuszu z głupcami

    Pani Ania leży w grobie
    kto ma serce jest w żałobie

    (Hi, hi, pardą – to ja)

  534. @Konstancja,
    Dwie godziny temu odwiedziłem miejscowe Community Centre, to taki dzielnicowy dom kultury, a jako ciekawostkę podam, że tu swoją karierę zaczynał Deep Purple. Wybrałem się na tam na wystawę dzieł sztuki wykonanych przez osoby niepełnosprawnych, przy czym są to również osoby upośledzone intelektualnie, nawet i z ilorazem poniżej 50, osoby dorosłe, czyli w wieku od lat 18. do 100. Choć mieszkam w Wielkiej Brytanii dość długo, to jednak, chyba nie tyle, by nadal nie być zdumionym niewiarygodnie wysokim poziomem dbałości o niepełnosprawnych, a w szczególności organizowania im czasu. Jest to świetnie urządzone – ponieważ w tym organizowaniu im czasu biorą udział zarówno służby socjalne urzędów miejskich (dzielnicowych), przychodnie lekarskie w danym rejonie, pracownicy domów kultury, oraz nieprzebrane zastępy wolontariuszy.
    Ponieważ dość często zaglądam do owego miejsca, głównie na koncerty i spektakle teatralne, miałem też okazję przyglądać się pracy twórczej osób dotkniętych niepełnosprawnością i widzę, jak tak pozornie drobna rzecz, nadaje sens ich życiu, jak czują się potrzebni, ważni. O wystawach informują lokalne media, rozmawiają z twórcami, a po zakończeniu wystawy odbywają się aukcje, z których pieniądze sa przeznaczane na cele społeczne, a na jakie – o tym decyduje właśnie grupa autorów.
    Na tej wystawie widziałem naprawdę niezwykłe rzeczy, a niektóre zachwycające, m.in. malowane słoiki i słoiczki, tak pięknie i oryginalnie ozdobione farbami, że aż trudno było uwierzyć, że to pospolite słoiki po ogórkach,musztardzie itp. Autorka, 19. letnia Margot, dotknięta Zespołem Downa i porażaniem dolnych kończyn, ozdobiła je tak, że te malunki, przeważnie kwiaty, wyglądają jak trójwymiarowe, przy czym, jak mówiła mi pani komisarz wystawy i jednocześnie instruktorka, Margot posiada wordzoną umiejętność mieszania farb, więc udaje się jej bez problemu dobierać właściwe barwy. Ale nie tylko Margot, bo właściwie przy każdym obrazie, rysunku, ceramice warto było się zatrzymać na dłuższą chwilę, ponieważ widziałem coś, co kojarzyło mi się z wyzwoleniem, nie tylko od kalectwa, a z wyzwoleniem w ogóle.
    I – przy okazji – kolejna ciekawostka: zmarły cztery lata temu muzyk Deep Purple, Jon Lord, zapisał połowę swojego majątku wspomnianemu domowi kultury.

  535. @NeferNefer,
    Sorry. Ale może, w takim razie, rodzice Misia mieszkali w dębie, bo przecież skądś ten dąb musiał mi się wziąć. 🙂

  536. @Dezerter,
    Gdybym się nie uczył, to bym nie cytował z pamięci, a Ty jako uczony, powinnieś wiedzieć, że Chrystus zawsze „uniwersalizował”, więc i te jego słowa nie dotyczyły, tylko i wyłącznie tych, którzy nie uwierzyli w jego zmartwychwstanie, lecz wiary w ogóle.
    Pozdrowienia od Misia Uszatka 🙂

  537. @mag
    Wierszyk pana ambasadora w Watykanie ślićny, lirićny i pariotyćny. Dla dopełnienia obrazu wklejam recenzję z najnowszego tomiku wierszy „Głos” (wyd, Fronda, 2014) nowo mianowanego ambasadora RP w Watykanie, pióra księdza profesora doktora habilitowanego, Jana Sochonia:

    Warto poddać się prostolinijnej sile wyrazu poezji Janusza Kotańskiego. Niesie ona bowiem szczerość doświadczenia życiowego, określony tradycją katolicką wybór światopoglądowy, trwałe zakorzenienie w europejskiej historii, żarliwość lirycznych emocji, a nawet swego rodzaju publicystyczny nerw, dotykający aktualnych problemów, które nie pozwalają wielu z nas spokojnie zasypiać. Ale daje się z niej wydobyć jeszcze coś niezwykle charakterystycznego i zarazem rzadkiego w polskiej literaturze, mianowicie ujmowanie posłannictwa artystycznego jako służby pięknu, prawdzie, Ojczyźnie.

    Ksiądz profesor musi co przy Lamencie nad Anną Walentynowicz długo nie mógł zasnąć.

  538. @mag
    23 maja o godz. 15:51

    Co to jest upał, bo zapomniałam?
    Cholera z tym PiSem.

    Wierszyk cud miód ultramaryna.

    Okropnie mi się nie chce wracać na wieś i z powrotem do centrum ale jak mus to mus.

    @jobrave
    23 maja o godz. 16:08

    O rodzicach nic mi nie wiadomo. A dąb był po jednym Bronisławie a Bronisław po pewnym Wstępie. Co oznacza że mieszkał tam Prosiaczek (Przyjaciel Krzysia)

  539. jobrave
    23 maja o godz. 16:14
    „powinnieś wiedzieć, że (…) te jego słowa nie dotyczyły…”

    Dotyczyły czegoś zupełnie innego.

  540. @jobrave, z godz. 16:08
    (…) przecież skądś ten dąb musiał mi się wziąć.
    Stąd samąd skąd się wziął na dębie komar:

    Coś tam w lesie stuknęło,
    coś tam w lesie huknęło.
    A to komar z dębu spadł,
    złamał sobie w krzyżu gnat.

    Komar upadł w korzenie,
    potłukł krzyż i golenie.
    Oj komarze, nieboże,
    nic już ci nie pomoże…

    Przyleciało wilków sześć,
    komarowe ciało zjeść.
    Komarowa nie dała,
    wszystkie wilki przegnała.

    Pyta mucha komara:
    Gdzie cię będę chowała?
    Pochowajcie w gęstwinie,
    grób uwijcie w wiklinie.

    Miał on pogrzeb wspaniały,
    wszystkie muchy płakały,
    i śpiewały rekfije.
    Już nasz komar nie żyje.

    Nie płacz po mnie, siostrzyczko,
    dostaniesz po mnie wszystko,
    i dobytek i stroje,
    wszystko to będzie twoje.

    Z kolan moich dwa sadła,
    żebyś z smutku nie spadła.
    A z goleni pieczenie,
    będziesz miała jedzenie
    .

    Musi co Miś Uszatek w komarzym sadle zasmakował i na dąb polazł.

  541. Nefciu
    Upał to jest np. +28 C w cieniu, bo w słońcu to nie wiem, ile dziś jest. Nie mam termometra na mojej newralgicznej ścianie od południa, czyli tarasu.
    Musi gorąc jest silny, bo kot siedzi w paprociach, które już spore urosły.

  542. dezerter83
    23 maja o godz. 15:28

    Nie dyżurujesz na blogu, ale dyżurujesz na blogu. Dowód na to jest znacznie prostszy niż Twoje wymądrzanie się o myślach i intencjach nieistniejącego Boga: kiedy tylko pojawi się coś z okolic Biblii – meldujesz się jak podoficer dyżurny kompanii. Nie rozumiejąc w dodatku, że ateistycznym umysłom niczego nie wyjaśnisz i nie wyprostujesz – robisz to dla siebie, z własnej próżności, dla popisu, jako że na blogu ateisty nikt wyjaśnień tych nie oczekuje. Robisz coś najgłupszego, co może robić zaczadzony religiant: włazisz między wrony i wywodzisz swe słowicze trele, wytykając krakrom, że nie rozumieją.

    Bóg jako literacki twór w pokracznej z logicznego punktu widzenia Biblii sam odmienia przez wszystkie przypadki przy swej nazwie „Bóg” przymiotnik „prawdziwy”: „prawdziwy Bóg”, ‚prawdziwego Boga”, „prawdziwemu Bogu”. Gdyby istniał doświadczany przez wszystkich Bóg (o czym mówił @jobrave), nikt nie wpadłby na pomysł dodawania do jego imienia przymiotnika „prawdziwy”, tak jak nikt nie mówi: „Ja prawdziwy Jerzy idę do prawdziwego lekarza po prawdziwe lekarstwa”. To, co Ty rozumiesz pod pojęciem „prawdziwa wiara”, to trochę za mało, by rozumieć, z jakiej pozycji mówię ja po przeanalizowaniu tysięcy różnorodnych użyć pochodnych od „prawdy”, które znacznie częściej są pustym językowym śmieciem niż wyrazami cokolwiek znaczącymi, a jeszcze częściej – ukrytą propagandą.

    Pojęcie „prawdziwa wiara” bez dodatkowych wyjaśnień nie znaczy nic. Pod „prawdziwością” kryje się bełkot w rodzaju „prawdziwe mleko” w Biedronce lub nowszy reklamowy cud na nowo zbudowanym koszalińskim morzu: „prawdziwy styropian”.

  543. @mag,
    A tu inny „wiersz”, Kotańskiego Janusza, też zaangażowany:
    POLACZEK 2010
    odlewa się
    na zdjęcia umarłych
    rzuca spermą w krzyż
    symuluje kopulację
    do wtóru maryjnych pieśni
    oblewa wódką kobiety
    jego patroni
    klepią go za to
    upierścienioną dłonią
    po wypasionym
    czerwonym od śmiechu
    pysku

    poeta który
    nie naśladuje Chrystusa
    jest tylko małpą
    co zręcznie zrywa owoce
    z drzewa wiadomości
    zjada je
    i płacze

    gdy go zaboli
    wiecznie nienażarte
    serce

  544. jobrave
    23 maja o godz. 16:14

    „Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli” wzięło się w ustach domniemanego Jezusa z radzieckiego komunizmu (dla Wszechmogącego chronologia jest bez znaczenia) i znaczy w najprostszym przekładzie „Błogosławieni łatwowierni”.

  545. anumlik
    Ja cię kręcę: żarliwość lirycznych emocji zakorzenionych w tradycji europejskiej jako wyraz posłannictwa artystycznego w służbie prawdy ojczyzny itd. – w skrócie ujmując – czyli jak ja tę „rzadką w literaturze polskiej szczerość i głębię uczuć” rozumię na podstawie.
    Rozumię również, że kretynizm zadżumionych PIS-em nie zna granic ani kordonów, ale recenzja twórczości pana ambasadora autorstwa księdza profesora (?!) wystawia jemu świadectwo niesłychane/kuriozalne, zarówno jako księdzu, jako i profesoru, czyli człowieku – należy domniemywać po szkołach nie byle jakich.
    Właśnie, ciekawam, jakich?

  546. jobrave
    23 maja, g.16:57
    Ale rzeczony „wiersz” biały (bezrymowy) Kotańskiego Janusza nosi przynajmniej znamiona awangardowego, by tak rzec.

  547. Europa jeszcze nie „skreca na prawo” gremialnie…

    Austria w swoich wyborach prezydeckich sie obronila, rzed „prawoskretem”….

    http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-36362505

    Przynajmniej zgodnie z tym co BBC poinromowalo, ciut pol godziny temu … Mianowicie o tym, ze wybory wygral Alexander Van der Bellen, niueznacznie wyprzedzajac prawicowego Norberta Hofer’a.

    Czyzby prawicowa ciemnota ciemnosci, jednak nadciagala nad Europe ???

  548. Pewnie jak wszyscy i ja tez zapoznalem sie z badaniem TNS Polska, ktore daje PiSowi 39% i mi jak Wam „szczena opadla” …

    Juz widac dykature, dykatture ciemniakow, a glupie ludzie PiSy popieraja…

    Czy to sie trzyma rozumu?

    Czy z powodu sztucznego strachu i sztucznie wywolanych obaw, ludziska w PL oddadza swoja wolnosc ???

    ***************************

    Nigdy wczesniej o tym nie myslalem. Ale przyznam sie, ze po poznaniu tego badania zupelnie na zimno zaczalem myslec o Kanadzie, czy Nowej Zelandii. Po prostu nie widze siebie wsrod kandydatow do zbiorowego samobojstwa.

  549. hmmmm….

    Prosze o wybaczenie, ze w calosci zacytuje. Jak w calosci nie zacytuje – to bedzie, to co chce powiedziec niezrozumiale … OK?

    dezerter83
    23 maja o godz. 15:35
    jobrave
    23 maja o godz. 15:06
    „Chrystus podobno powiedział: „Błogosławieni ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Czyżby nie zdawał sobie sprawy, do czego namawia?”
    Tak się składa, że wiem o czym Jezus mówił w tych słowach. Ty też mógłbyś wiedzieć. Gdybyś chciał się uczyć.

    hmmmm….
    A Ty wiesz?
    Czy tylko myslisz, ze wiesz???

    Bo wiesz co?
    Ja wiem, ze jak sie woe, to sie wie. A jak sie mysli, ze sie wie, to sie gada, ze sie wie.

    Wiec upraszczajac. BREDZISZ !!!!

    Jak zawsze, zreszta. Spadaj w spokoju…

  550. Bo wiesz co @dezerterze,

    Jak cos wiem. To o tym co wiem na pewno, nie gadam. Nie pisze. Nie wychwalam sie …

    Jak poptrzysz i poczytasz, co pisze, to zobaczysz tylko to, co mysle, lub sie spodziewam, lub sadze, ze nastapi…

    Ty za to jak piszesz, to q***wa, nic tylko wiesz !!!

    I w niebieskiej ksiazeczce slowa stosowne umiejesz odszukac.

    Smieszne !!!!

    Z wszywstkich niemal 2000 przepowidni Nostradamusa nic sie nie sprawdzilo. Taka q***wa niewdzieczna jest ludzkosc, ze sie z wszystjego wymigala. Alba jesli sie na rozumie wzorowac, to zadna przepowiednia, nie jest funta klakow warta.

    ****************

    I doklanie w 100%, identycznie jest z tymi przepowiedzniami z niebieskiej ksiazeczki.

    Z Twoimi przepowidniami, dezerterze !!!

    BREDZISZ !!!! nieustannie !!!! Po prostu spadaj w niebyt, bredziaczu… !!!

  551. @mag
    23 maja o godz. 17:10
    Obawiam się, że ks. recenzent to jednak profesor po szkołach takich sobie.
    Białostocka filia UW (filologia polska), KUL, UKW…
    W sam raz do fachowej oceny poety od lubieżnego rzucania „spermą w krzyż” 😉

  552. Tobermory
    23 maja, g. 19:04
    Obstawiam KUL i UKW, ale też Akademię Papieską (?) w Krakowie.
    Ta ostatnia wypuszcza lub zatrudnia całkiem odlotowych naukowców, m.in. ks. prof. Oko albo takiego o francusko-brzmiącym nazwisku (nie pomnę), o podobnych zainteresowaniach i poziomie wiedzy jak wyżej wymieniony. Oni bodaj są prekursorami teorii o występowaniu tzw. bruzdy dotykowej u osobników/czek poczętych metodą in vitro.

  553. @Tobermory, z godz. 19:04
    Jan Sochoń, zanim jeszcze „poszedł w kapłany”, ukończył polonistykę na białostockiej filii Uniwersytetu Warszawskiego (tego samo, co i @mag, z tymi samymi wykładowcami) i przez kilka lat „robił” jako krytyk literacki pisząc wnikliwe recenzje, eseje i artykuły, m.in, do „Poezji” czy „Nowego Wyrazu”. Tam go poznałem. Pozostawaliśmy wówczas w przyjaźni mimo różnic światopoglądowych. Pisał niezłe wiersze. Skończyło się, gdy został księdzem-naukowcem od filozofii chrześcijańskiej. A jak się skończyło zaświadcza krótka recenzyjka z tomiku „Głos” Janusza Kotańskiego. Jan Sochoń, gdy go poznałem, nie miał oporów nazywać grafomanię grafomanią. Obecnie – jak widać – to nie grafomania, a prostolinijna siła wyrazu w służbie piękna, prawdzie i Ojczyźnie (przez duże „O”).

  554. @mag
    23 maja o godz. 19:25

    Nie ma co obstawiać. Nie podałem wyboru, tylko kolejne uczelnie zaszczycone przez przyszłego profesora.
    Księża profesory to podobny (może z wyjątkami) sort, co księża (biskupy) generały 🙄

  555. lonefather
    Coś na skołatane nerwy. Polecam.
    https://www.youtube.com/watch?v=CBD6Mx8bAT4

  556. Tobermory
    g.20:05
    Księża na księżyc!
    Hasło nie nowe, ale niezmiennie słuszne i humanitarne zarazem.

  557. @mag,
    Zgadzam się z Tobą, można by nawet rzec, że to taki „katolicki Wojaczek” 🙂

  558. Ziemkiewicz z Wojaczkiem założyli „fabrykę elit”, czyli „Endecję”. Nie wiem jak w Polsce, ale w Londynie np. tych elit jest całkiem sporo, co widać w środkach masowej komunikacji,szczególnie w weekendy. Elity poznać po tym, że swoim zachowaniem odróżniają się od hołoty, takie też i są endeckie elity w UK:
    http://www.cda.pl/video/2483502c

  559. pombocek
    23 maja o godz. 3:11

    dezerter83
    22 maja o godz. 22:30

    „Jak wykazał ewangelista Mateusz”.

    Tu się odbywa kolejna runda, w związku z Nawiedzeniem Blogu przez zdezerterowanego, niech imię w tyłek będzie pocałowane jego.

    Dzieje się ciekawie, oraz psychiatrycznie, gdy rzezony dokonuje Obejścia Blogu za pomocą kopii Obrazu Siebie Gadającego do Bozi, a bozia ani razu do zdezerterowanego obrazu.

    Mamy więc „ewangelistę Mateusza”, który był tak chudy w uszach, że nie do zauważenia. Mimo jego wielkiego chcenia. W celu zbawienia. Własnego cienia. Na podstawie przemówienia.

    „Ewangelista Mateusz”, jak pozostali jego Bracia w Bajkopisarstwie, są postaciami z bajki. Na soborze w Nicei zaczęto lepić ciasto „dobrej zmiany” i pod nazwą handlową „dobrej nowiny”. Z ciasta tego następnie zrobiono kluski, i każda kluska dostała nazwę: „Jan Ewangelista”, „Mateusz Ewangelista”, „Lukasz Ewangelista”, Marek i Mateusz – adekwatnie.
    No i inni ewangeliści: R2D2, 3CPO, Luke Ewangelista Skywalker, Anakin, Judasz z Układu Naboo Ewangelista, i 40 rozbójników Rumcajs z Rzaholeckiego Lasu Ewangelista.
    Wszyscy oni bardzo ładnie opowiadali bajki, Rumcajs – najweselej. No i miał Cypiska, znaczy Jezuska, który się znacznie lepiej nadaje do Świebodzina, i jest zupełnie swojski, słowiański („mój ci on jest!”), a nie, tfu ! – żydoski.

    Z przyczyn bez przyczyny jednak, prawie wszystkich biskupi wzięli, i odwalili, mimo, że mieli bardzo dobre CV i niektórzy byli nawet brzuchomówcami.

    Jak zdezererowany mówi i Łukaszu, to ma na myśli Rumcajsa, pod nieistnienie Łukasza, w przeciwieństwie do nieistnienia, ale znacznie sympatyczniejszego, Rumcajsa.
    I tak należy do zdezerterowanego mózgu przemawiać: bajędzisz o Łukaszu, oraz całej jezuskowej reszcie.

  560. jobrave
    23 maja o godz. 16:02
    dziękuję Ci za to wspomnienie! ja mam często do czynienia z pracami wykonywanymi przez ON (osoby niepelnosprawne) i marzy mi się (że nie wspomnę o opiekunach ON) , żeby choc na połowę dnia, tygodnia zorganizować im zajęcia.Oni na to czekają, cieszą się, ale opiekunowie tych osób ubolewają, że dla dorosłychszczególnie w małych miasteczkach nie ma nic.
    Potrzeba bycia społecznie przydatnym nie jest obca tym ludziom, a mozliwość wypowiedzenia się sztuką jest przecież powszechna.

  561. @jobrave, z godz. 20:54
    Ziemkiewicz z Wojaczkiem założyli „fabrykę elit”, czyli „Endecję”
    Biedny Wojaczek w grobie się pewnie ze zgrozy przewraca. Jeśli miałeś na myśli Kukiza, bo to on z Ziemkiewiczem endecję reaktywuje, to tego nawet pomyłką freudowską nie można nazwać.

  562. jobrave
    23 maja o godz. 16:02
    by nadal nie być zdumionym niewiarygodnie wysokim poziomem dbałości o niepełnosprawnych, a w szczególności organizowania im czasu. Jest to świetnie urządzone – ponieważ w tym organizowaniu im czasu biorą udział zarówno służby socjalne urzędów miejskich (dzielnicowych), przychodnie lekarskie w danym rejonie, pracownicy domów kultury, oraz nieprzebrane zastępy wolontariuszy.
    …………………………………………………………………………………………..
    Doskonałym przykładem tego był tegoroczny maraton w Londynie (Virgin Money London Marathon 2016) gdzie byłem zafascynowany (!) udziałem niepełnosprawnych zwłaszcza niewidomych i ich „wiodących”, którzy biegli razem („wiodący”obok niewidomego uczestnika). Para taka była spięta czymś w rodzaju sznura, linki, „wiodący” udzielał także krótkich wskazówek swojemu podoopiecznemu, gdy trzeba było obrać inny kierunek. Zachowanie publiczności wspaniałe. Nawet uczestnikom biegnącym ostatkiem sił bito brawa i gorąco dopingowano lub dodawano otuchy.

  563. anumlik
    23 maja o godz. 21:05
    Biedny Wojaczek w grobie się pewnie ze zgrozy przewraca.
    …………………………………………………………
    Z pewnością.
    PS. Miałem okazję brać udział w organizowanym przez Wojaczka happeningu. Finału nie będę opisywał…;–)

  564. Chcecie?

    Q***wa !!!

    Chcecie ???

    https://www.youtube.com/watch?v=pKgf6_Mn7V4

    Walczyc… wspolpracowac …, q***wa czego chcecie?

    *******************

    Albo sie TERAZ ….. TU !!! I TERAZ !!!

    KosciolowoKACZYNSKIEMU faszysmowi postawimy. Albo wpadniemy w jego lapy … Na „uj” wie jak dklugo.

  565. @Konstancja@ Ewa-Joanna
    Na wszelki wypadek, bo mój komentarz czeka na blogu Małgorzaty Sikorskiej na moderację, wklejam tutaj swoje uwagi, bo tekst też mnie głęboko poruszył.
    Naga prawda. To nie jest kraj dla kobiet. W czym utwierdzają mnie bardzo, niestety, liczne komentarze pod wpisem red. Sikorskiej bagatelizujące lub ośmieszające opinie autorki.
    Jak to się mówi – „cofamy się do tyłu”. Mniej więcej do lat 30. ubiegłego wieku, gdy o prawo kobiety do bycia człowiekiem (integralnym!) walczyli m.in. Boy-Żeleński i ta „okropna feministka” Krzywicka.
    Wychodzi na to, że najlepiej traktowali kobiety tzw. komuniści za PRL, wspomagając je i szanując: niezła sieć żłobków i przedszkoli za darmo albo bardzo tanio, na przeciwnym biegunie – po 1956 – legalna aborcja prawie na życzenie, rajstopy i goździki na 8 marca. Mało? Dużo. W każdym bądź razie dzieci się rodziło.

  566. hej @zezem

    u nas odbyl sie 22.06 coroczny pol maraton (21 km) „Göteborgs varvet” z udzialem ok 60 000. Wygral znowu jakis Kenijczyk – bylo to do przewidzenia. Atmosfera jak zwykle piekna a i pogoda tez dopisala.

    @anumlik

    kiedys czytalem (chyba lata 70) jakies pierwsze numery, od deski do deski ,”Nowy Wyraz” pod red. Jana Witana a tam przeciez pisywali Baranczak , Kornhauser, Cislo,
    Milczewski-Bruno, Marianna Bocian – pisze z pamieci i te nazwiska jakos utrwalily sie w mojej glowie. Gdzies mam tomiki wierszy bialostockiego poety Jerzego Plutowicza, chyba najciekawszego reprezentanta liryki z Wielkiego Miasta (jak mawial
    Sokrat Janowicz)

  567. Konstancja
    23 maja o godz. 20:56

    O osobach niepełnosprawnych w katolickiej Polsce należy mówić poważnie. Czyli albo prześmiewczo, albo rozpaczliwie, albo za pomocą siekiery. używanej często, zgodnie z przeznaczeniem siekiery w kraju katolickim, czyli w domu złym.
    Rzecz całą, przystępnie, czyli tak, że się siekiera w kieszeni otwiera, wyjaśniła onegdaj pewna pani, matka syna niepełnosprawnego, od jakichś 20 paru lat. Kobieta ta, żyjąca nieustannie w kraju ludzi nadpełnych miłości bliźniego swego, objaśniła czytelników (bodaj „Wysokich obcasów” sprzed lat trzech), że wśród życzliwości nieustannej i miłości do bliźniego nad wyraz, oraz bożej miłości na wieki za pomocą Arki i Lolka giewontowego, ma taki stanowczy plan, będący zarazem jej wolą, ostatnią wolą i testamentem, że jak już nie będzie miała siły niepełnosprawnego, wegetatywnego synka co 15 minut z boku na bok przewracać, to weźmie i synka wreszcie wyśle do bozi, żeby się bozia przekonał jak jest i jak działa miłość bliźniego i dlaczego „boże choć cie nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję”.

    Bo w kraju nadwiślańskim, czyi najwybitniej na świecie katolickim, jest tak, że trzeba siekierę w kieszeni otwierać, i używać jak długopisu oraz smartfona: codziennie. Bo w krajach mało katolickich, albo całkiem bezbożnych siekiery niekoniecznie trzeba używać, a nawet można żyć znośnie i w zgodzie ze znośnie zdrową etyką.

    Częstotliwość używania siekiery jeszcze wzrośnie, gdy uchwalony zostanie całkowity, absolutny zakaz aborcji, oraz adekwatne prawa.

  568. mag – 20:21

    „Księża na księżyc! Hasło nie nowe, ale niezmiennie słuszne i humanitarne zarazem.”

    Podobnie jak to ponizej:

    „Moonies on the Moon!”

    http://www.theguardian.com/world/2012/sep/03/moonie-cult-leader

    „Moonie Myth: ‚We won the cold war because we invested in Star Wars and it broke the Soviet economy trying to keep up, and they collapsed.’ That idea is a Moonie idea and it’s a rewrite of history. The credit for the reforms in the Soviet Union go to Gorbachev who realized through his own vision that they were better off with personal freedom. Reagans hard line and „Evil Empire” statements made Gorbachev’s work much harder and Reagan’s work, backed by the Moonies through the Washington Times could have triggered World War III.”

    Jesli ksieza nie zostana wyslani na Ksiezyc, III WS murowana.

    Michnik mowi, ze Putin uprawia retoryke sowiecka. Wiec ksieza, z Michnikiem i Macierewiczem na czele, jak nic beda wkrotce okupowali putinowski Kreml. To bedzie nasza misja dziejowa: dobic bestie

    Minelo niewiele ponad pol millennium od naszego poprzedniego, spektakularnego tam zwyciestwa.

    PS. Te gozdziki 8 marca.. Gozdzik przed, papieros po. I jak mozna bylo nie kochac PRL-u?

  569. anumlik
    23 maja o godz. 21:05

    @jobrave, z godz. 20:54
    Ziemkiewicz z Wojaczkiem założyli „fabrykę elit”, czyli „Endecję”
    Biedny Wojaczek w grobie się pewnie ze zgrozy przewraca. Jeśli miałeś na myśli Kukiza, bo to on z Ziemkiewiczem endecję reaktywuje, to tego nawet pomyłką freudowską nie można nazwać.

    Łomajgocie! – że zakrzyknę po Magowemu.
    No, absolutnie, nic tu freudowskiego – pisząc o „Endecji” miałem jeszcze w głowie myśli o Wojaczku i zapewne dlatego, innego wytyłumaczenia nie widzę, a Wojaczek, gdyby żył, dałby mi w mordę.
    Łomajgocie, jak mogłem, jak mogłem?

  570. Tobermory
    23 maja o godz. 8:14

    Przepraszam, Tobermorku, przegapiłem początek Twojej reakcji. Znasz, oczywiście, miejsce, ale z szosy. To zakręt w Osiekach w stronę Łaz, widziany z mojego okrętu, i zarazem jedyna niby-plażka przy Jamnie.

  571. Konstancja
    23 maja o godz. 20:56

    fantastyczną umiejętność wypowiadania sie poprzez twórczość, sztukę, ma niemal każdy z nas. W wieku lat 3-4.
    następnie podlegamy obróbce religijnej, rodzinnej, społecznej, normującej i homogenizującej. Mały artysta zostaje zabity i od tej chwili jest dobrze.
    Co ochotnie, na własnym przykładzie demonstruje Bełata.

  572. @ ozzy 23 maja o godz. 21:46

    hej @zezem
    u nas odbyl sie 22.06 coroczny pol maraton (21 km) „Göteborgs varvet” z udzialem ok 60 000. Wygral znowu jakis Kenijczyk – bylo to do przewidzenia. Atmosfera jak zwykle piekna a i pogoda tez dopisala.
    ……………………………………………………………………………………….
    22.06 ? – odbył się czy dopiero się odbędzie?… ;–)
    Może to ten sam Kenijczyk (Eluid Kipchoge), który wygrał wspomniany maraton w Londynie – uzyskał czas o 8 sek. gorszy od rekordu świata…
    Start odbył się w pobliżu legendarnego żaglowca „Cutty Sark” (najszybszy na świecie żaglowy statek transportowy – clipper głównie do przewozu herbaty) , meta w pobliżu Buckingham Palace .

  573. Tanaka
    23 maja o godz. 22:00
    biorąc pod uwagę, że osoby niepelnosprawne, szczególnie umyslowo pozostaja na etapie umyslowym dziecka, Twoja teza tylko to potwierdza.
    Ja nawiązalam do tej wypowiedzi, obecnej u ON.

    ……………………..
    ciesz się ogromnie, że pombocek ze swoimi ciętymi ripostami na wypowiedzi dezertera właśnie powrócił.

  574. @pombocek
    23 maja o godz. 21:58
    Pombocku, tak mi się prawie zdawało, ale ćcin jakby mało było, pewnie przez to, że ja tam jesienią, a twój obrazek wiosenny jest.
    Ten zakręt, wiata i przechylony pomost przy brzegu znajome mi się zdały, ale zbyt obszerna wolna przestrzeń mnie skonfundowała i zasiała wątpliwości 🙄

  575. @zezem

    oczywiscie (!) 22 maja; nie ten, jakis inny; byl 2 w ub roku.

  576. ozzy
    23 maja o godz. 22:27
    Z innych atrakcji , podobnych ale zimowych polecam Vasaloppet, start w Salen , meta w Mora…

  577. Konstancja
    23 maja o godz. 22:09

    kto ma umysłowość dziecka, a kto nie i dlaczego mówi się, że „dziecka”, gy dziecko ma umysł dorosy, a dorosły – dziecinny, to w ogóle ciekawa sprawa.
    Dajmy na to, ja, we własnej osobie: jestem normalne dziecko. A nawet dziecko wszechświata.
    Mam też kolegę: od dziecięci uchodził za dziecko, i w szkole sporo przez to wycierpiał. I nie tylko tam, rzecz jasna. A to dlatego, że posiadał umysł zupełnie wybitny, bodaj genialny. Co mu zapewniło profesurę w kilku dyscyplinach i uznanie za liczącą się granicą. Gdy się jednak z nim gada przy stole, ma się wrażenie, że jest się w przedszkolu.
    Jego niepełnosprawność umysłowa jest sprawnościa wybitną. Odrotnie jest z wieloma głównymi aktorami sceny, dajmy na to, publicznej: tęgie by są zdziecinniałe, infantylne i wykazują odruchy ssania paluszka oraz pupy. Tymczasem jednak rządzą państwem, co powoduje odruch wspólnotowy i mimetyczny: legiony siadają na nocniku i ssaja paluszki, na zmianę z czym innym.
    Wszystko to razem nazywa sie Polska, oraz Przemodlenie.

  578. Konstancja
    23 maja o godz. 22:09

    Tylko mnie, Konstancjo, uświadom: ja się ciesz, że pombocek, czy Ty sie cieszysz, że pombocek?
    Bo jak ja, to się całą gębą cieszę, że pombocek.
    A jak Ty się cieszysz, to raduje się ojczyzna i kwiatek na przyzbie.

  579. Tobermory
    23 maja o godz. 22:16

    @pombocek
    23 maja o godz. 21:58

    „Ten zakręt, wiata i przechylony pomost przy brzegu znajome mi się zdały..”
    Eeeeeeechhh… i piasek Mazowsza, i wierzba płacząca, i Lenin w Poroninie szepcze na ucho cnej dziewczynie…

    „…ale zbyt obszerna wolna przestrzeń mnie skonfundowała i zasiała wątpliwości”
    I słusznie. Polak odczuwa nieustająco horror vacui. Dlatego całą wolną przestrzeń musi zatykać blachogarażami,, szaueami, budami, reklamami, plwocinami, psimi i własnymi kupami.
    Oraz Puszczę Białowieską musi wyciąć.
    Wtedy przejrzy na oczy i życie lepszym torem się potoczy.

  580. Orteq
    23 maja o godz. 21:54

    Papierosy nazywały się „Giewonty”, co znaczyło, że kultura stała u nas wysoko.

  581. Wracam właśnie ciemnymi ulicami i tramwajami ze spotkania KODu z Mateuszem Kijowskim w centrum Bxl. Trochę straszno.

  582. mag
    23 maja o godz. 21:43

    Nie może być krajem dla kobiet kraj, który jest krajem matki boskiej.

    Bozia bardzo lubił Władysława Gomółkę, ps. WIESŁAW, bo mu w dzieciach błogosławił. W ogóle też uwiebiał Bieruta, Gierka i Jaruzelskiego z przyczyn tych samych. Oraz różnych innych.
    na pewno lubił ich za przedszkola, darmowe szkoły, stołówki, internaty i pensje płacone uczniom szkół technicznych, oraz deputaty węglowe i też mundurowe.
    To pewnie dlatego, że jakby co znowu z Jezuskiem, to przedszkole byłoby jak znalazł. Wymyśliła to komuna, a bozia – nie.
    Podziw dla fachowców. to przynajmniej mozna bozi zapisać na plus.
    Jest jednak wąpliwość: może się tylko podlizywał. I trzymał z silniejszymi.

  583. NeferNefer
    23 maja o godz. 22:59

    KOD będzie tworzył obywatelskie media publiczne.
    Inauguracja ma być 4 czerwca.
    Trochę jasno.

  584. Tanaka
    23 maja o godz. 22:43
    uwielbiam Twój prześmiewczy styl objaśniania świata

    a z powrotu pombocka na łono cieszę się

  585. Konstancja
    23 maja o godz. 23:11

    Aha; bo posiadam wiadomość, że pombocek też się cieszy z łona.

  586. Tanaka
    23 maja, g.23:05
    Znaczy bozia się podlizywał tym silniejszym? Tym co realizowali z lepszym lub gorszym skutkiem różne programy socjalne w imię bozi, choć przeciw niemu? (z bogiem i mimo boga?).
    Coś zamąciłeś chyba, albo ja już po nocy nie chwytam. Wszakoż „jestem na nogach” od g. 3:40, by zdążyć na samolot o nieludzkiej porze.
    Jestem pewna (?) jednego, Jezusek dorosły nie lubił kobiet, a zwłaszcza swojej mamuśki NMP, którą jakoby pogardzał z uwagi na swoje niejasne pochodzenie, mówiąc delikatnie.
    Chodziły za nim rozmaite fascynatki ze św. Magdaleną Jawnogrzesznicą na czele, ale podobnież nimi pomiatał.
    Na pewno znasz stosowne lektury, podobnie jak ja, choć traktowałam owe z przymrużeniem oka. Mam na myśli odkrycia „w temacie” dokonane przez rozmaitych, raczej podejrzanej konduity naukowców.
    Pardą, ale nazwisk tych uczonych mężów nie potrafię wymienić z głowy, a nie chce mi się szukać w internecie.

  587. Tanaka
    23 maja o godz. 23:14czyli wszyscy się cieszą i są bardzo szczęśliwi : -)
    ach,jakie to szczęście…!

  588. pombocek
    Każdy, a zwłaszcza każda teraz pisze, jaka to pustka bez ciebie nastała i ledwieś wrócił na tutejsze łono, wszyscy jak spaśne koty po sperce się oblizali.
    A ja, kurde, dwakroć albo i więcej dramatycznie wzywałam Cię po powrotu! I nic.
    Ledwo spuściłam z oczu bieg bloga, toś się objawił pod mą nieobecność
    Będziesz chciał sprawdzić, czy nie ściemniam? Voila. Ja się w żadnych archiwach, też blogowych nie grzebię z zasady.
    Dobranocka z „odzyskanego” za pomocą samolota Żoliborza

  589. @Tanaka
    23 maja o godz. 23:06

    Dotarłam i jeszcze przeżywam. Wiadomości o mediach są chwilowo na wyrost. Tymczasowo portal internetowy. Słyszałam na własne uszy.

    No i nocną porą nareszcie mogę obejrzeć zaległe zdjęcia.

  590. Tanaka – 22:53

    Kultura stala wysoko juz dzieki samym „Giewontom”. Lata byli przed Lolkogiewontowe. Wiec kiedy zstapil On, kultura polska poszybowala w stratosferyczne wymiary. I tam do dzis egzystuje. Razem z Wielkim Giewontowym.

    Natomiast co mamy w kraju obecnie to rowniez wysoko kulturalny stan. Nazwe ten stan posiada Infantylizm Pomroczny, A.K.A. Kaczynizm Wtorny.

    Austria dzisiaj sie wybronila, 0,6 procentami, od faszyzmu. Infantylnej Pomrocznej nie udalo sie tego dokonac w pazdzierniku. Pomimo braku do wiekszosci faczynistycznej nie jakichs tam mizernych 0,6% tylko az ich 14. I nikt nie jak to sie stalo!

    Kultura Infantylizmu Pomrocznego na tym wlasnie polega. Maszerowac do gazu, udajac ze sie zmierza do prysznicow

  591. @Tobermory
    23 maja o godz. 13:44
    A kto powiedział, że to kobieta? Styl pisania wskazuje zdecydowanie na faceta.

  592. @mag
    23 maja o godz. 15:57
    Litości!!!! Przecież to można nieustającej czkawki dostać! Co ty czytasz??? 🙂

  593. Tanaka
    23 maja o godz. 22:53
    Te Giewonty przypomniały mi pewne zdarzenie z lat dawnych, kiedy to na uczelniach mieliśmy Wietnamczyków. I bardzo często przychodzili oni do chłopaków ( akademiki w tamtych czasach były męskie i damskie osobno) po papierosa. Oczywiście biedni studenci paliliśmy Sporty, bo i na wino coś musiało zostać. I kiedyś na jakiejś imprezie zabrakło nam papierosów, więc któryś wpadł na pomysł pójścia do Wietnamczyków. Wrócił skręcając się ze śmiechu, co na pytanie – Nie macie papierosa? – odpowiedzieli, że nie przy czym na stole leżała pełna paczka. A to co? zapytał dość wkurzony koleś.
    Aaa to nie papierosy, to Giewonty – usłyszał odpowiedź.

  594. E-J – 0:39

    Ani tforczosc smolenska nowego ambasadora Polski w Watykanie ani sam Smolensk nie wziely sie z niczego.

    Bo sam „Smolensk” wydarzyl sie rowno w 400-letnia rocznice polskiego oblezenia rosyjskiej Twierdzy Smolenskiej

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Obl%C4%99%C5%BCenie_Smole%C5%84ska_1609-1611

    „Osaczone zewsząd miasto wkrótce zaczęło odczuwać brak wody, opału i soli, a w mieście zaczęły szerzyć się choroby, głównie szkorbut…. kurczowe trzymanie wszystkich sił pod Smoleńskiem brało się z królewskiego przekonania, że Moskwa sama pogrąży się w chaosie.”

    10-go kwietnia 2010 to nie byla tylko „nasza” 70 rocznica Katynia. To jeszcze bylo „ich” 400-letnie przypomnienie jakiej to zbrodni na Rosjanach dopuscili sie Polacy. Najpierw oblegajac, przez prawie dwa lata, twierdze w Smolensku. By zaraz potem dopuscic sie nieludzkiej rzezi w Moskwie.

    Napisal prof Tazbir:

    „Były zresztą krwawe rządy Polaków w Moskwie sprawowane w latach 1610–12, traktowane jako historyczne usprawiedliwienie późniejszej rzezi Pragi i zdobycia Warszawy przez Suworowa w 1794 r. Podobnie zresztą i dziś rosyjskie mass media, wspominając o Katyniu (jako dziele NKWD), nie omieszkają za każdym razem podkreślić, iż był to swoisty odwet za 60–80 tys. jeńców sowieckich, którzy mieli po 1920 r. umrzeć w polskiej niewoli.”

    O polskich rzeziach 1610 roku w Smolensku, czy w Moskwie, Rosjanie wspomnieli dosyc gromko, ustanawiajac nowe swieto narodowe Rosji na 7-go listopada. Date wyrzucenia Polakow z Moskwy w 1612 roku

    Strawestujmy Poete

    Są na SWIECIE rachunki krzywd,
    obca dłoń ich też nie przekreśli,
    ale krwi nie odmówi nikt:
    wysączymy ją z piersi i z pieśni.

    Cóż, że nieraz smakował slabo
    na tych ziemiach trujacy jad?
    Za nienawisc wciskaną jak zabom-
    kopa w zad!

    PS. Jeszcze byly papierosy tzw. mentolowe. Ostanio zdeklarowane jako „most addictive”. Sporty zawsze byly zdrowe. Tylko jak je mozna bylo palic? Poprzez ognisko i knieje?

  595. Jak z tego 400-letniego rosyjskiego odwetu za polskie oblezenie Smolenska 1609-1610, mozna bylo wystrugac zwyczajna katastrofe lotnicza w 2010 roku, Antek Policmajster do dzisiaj glowkuje. Ja go nawet rozumiem. Poniekad ja go rozumiem

  596. Obchody wielkosci dzisiejszej Rosji Putin oparl na wypedzeniu Polakow z Kremla w 1612 roku. To dlatego sily zbrojne FR maszeruja na Placu Czerwonym kazdego 7-go listopada. One, te Sily, nie maszeruja z powodu Rewolucji Pazdzienikowej Co to to nie.

    Dopoki bedziemy ulegali mitom Putina – „Polska przyczyna rosyjskich nieszczesc historycznych” – bedziemy mieli co mamy.

    Nam pasuje mit Polski zwyciezcy nad Rosja. No i tak trzymac

  597. Orteq
    24 maja o godz. 0:22

    Kultura, swa wysokosc zawdzieczala glownie papierosom marki „Mewa” w dzisiatkach sprzedawanym. One kosztowaly 1zl10gr, a papierosy „Sport” w dyszkach kosztowaly 1zl15gr. Co finalowo decydowalo o „wplywie”.

    „Sporty” sie ukryly pod durna nazwa „Popularne”, a papierosow „Mewa” o ile mi wiadomo, juz nie ma, co jest niezaprzeczalnym dowodem upadku KULTURY.

    Quod erat demonstrandum

    ps. Ale nie osmiele sie wyrokowac, czy kultura upadla z powodu zabrakniecia papierosow „Mewa”, czy tez papierosy „Mewa” znikly wskutek upadku kultury…

    Osobiscie, jak mniemam, kulture zachowalem, choc zmienilem marke papierosow.

  598. Ostrzezenie – rzecz bedzie o papierosach (co gorsza w PRL-u.)

    Lonek
    Czy Ty jeszcze kurzysz? Bo ja tak, pale mocne ‚rollies’.
    Pierwsze papierosy podkradalem mamie w wieku lat okolo 13.
    Zwaly sie ‚Wawele’ i siedzialy w ladnym pudelku, bodaj z panorama Krakowa i w pozlotku. Pozniej mamie sie pogorszylo i kradlem ‚Silesie’ (do czasu, bo mama sie kapnela i zaczela liczyc pozostale sztuki).
    Najohydniejsze fajki w PRL-u – ‚Klubowe’ (obrywalem filtry)
    Najlepsze – ‚Ekstra Mocne’ bez filtra, takie ‚Gauloises’, czy ‚Gitanes’ dla ubogich.
    ‚Caro’ i ‚Carmeny’ jak szlo sie na randke, by ‚zadac szyku’.
    ‚Sporty; musialy byc ‚radomskie’, bo ‚poznanskie’ i bodaj ‚krakowskie’ byly do niczego porownujac.
    Hehe, byly jeszcze ‚Plaskie’, nie pamietam juz jednak wyrazu ‚estetycznego’ opakowania.
    A kiedys ktos kiedys przyniosl paczke ruskich fajek na podworko – nie wiedzialem z ktorej strony to toto sie pali. Te ichne mundstucki…

    Najlepsze jaja z fajkami byly w czasie reglamentacji. Czego sie nie robilo, by zdobyc czyjs przydzial.

  599. Reglamentacja, powiadasz? A co zlego z owczesnym terminem oficjalnym: kartki?

    Po sporej ilosci lat emigracji zarobkowej, wjechalem do kartkowej Polski, na fali S, w czerwcu 81. Bylem niepalacy od ladnych kilku lat. Kiedy jednak zaczely sie jaja z papierosami – bo wszyscy jak palili przed kartkami tak samo palili pod kartkami – zaczalem znowu palic i ja. W ramach S. Kupowalem malborough w Peweksie i czestowalem wszystkich potrzebujacych. Zeby nie wychodzic na emigracyjnego cwoka, palilem i ja. Bez zaciagania sie.

    Az nadszedl ostatni dzien mojej roboczej wizyty w kartkowej ojczyznie. podchodze do pporucznika na wyjazdowej bramce. Ten leniwie patrzy na moj niepolski passport i pyta, podtchwytliwie :
    – co pan wywozi zakupionego w Polsce?

    Nic nie zakupilem specjalnie na wywoz. Ale usilnie probuje wszystko przypomniec. Az przypomialem: papierosy z Peweksu! Jedna paczka juz zaczeta, druga jeszcze nie.
    – malborough, mowie.

    Na to pporucznik:
    – to towar reglamentowany.

    A zeby to kaczki, mysle sobie.
    – To co mam zrobic z tym towarem, pytam
    – Oddac rodzinie
    – Ale rodzina tam z tylu, daleko.
    – Niech pan nie widziwia, mowi pporucznik.

    Wtedy do mnie dotarlo
    – Czy moze pan byc moja rodzina?

    Przekazane mu papierosy schowal do tej samej szuflady do ktorej zagladal sprawdzajac moj paszport. Bez zadnych tam niepotrzebnych nikomu do niczego dziekuje. Czy pocalujta wojta.

    Byli czasy. Ze one jakos mineli, kaczynisci do dzisiaj nie wierza. Pewnie z tesknoty za temy czasamy

  600. Te kartki na wszystko

    Z utensknieniem czekamy na powrot do czasow reglamentowanych.

    Gwarantowanych przez obecne wladze krainy znanej pn. Infantylnosci Zamglonej. Wladze te znajduja sie na kursie absolutnie, i calkowicie, KOLIZYJNYM z Europa jaka znamy przez ostatnie cwierc wieku.

    Hip hip, sru
    Kaczy gnoju

  601. Ale Mateusza Kijowskiego to mozna by bylo zastapic kims z inna fryzura. I my nie mowimy tu o fryzurze tej zza oceanu

  602. Ci dwaj chca wygrac z Kaczafim?

    http://6.s.dziennik.pl/pliki/8830000/8830240-przewodniczacy-po-grzegorz-schetyna-900-556.jpg

    Kto rzucil klatwe na te 2/3 polskiej sceny politycznej?

    Cos gdzies sie POrobilo. Schetyna to nie coca cola. Kijowski zas – forget it.

    Jak Kaczysci mieliby nie wygrac?

    Mniejszosc wygranej w wyborach 37% to nie 51% wiekszosci parlamentarnej. Skad sie ta niby wiekszosc parlamentarna wziela? A z nikad.

    Wiem, wiem. Przynudzam. Wszyscy inni czynia to samo..

  603. mag
    23 maja o godz. 23:33

    Oczywiście, to racja, Jezusek nie znosił swojej mamuśki. Niebieska książeczka mówi o tym wyraźnie.
    Wstydził się jej i nią gardził. Jest to standardowy przypadek, gdy dowolny Jezusek jest uwikłany w opresyjny system społeczny potępiający wszelkie odstępstwa od normy, tropiący i karzący „niemoralność” i „zboczenia”.
    Panna z dzieckiem; ojciec nieznany, ojczym zamiast oryginału, ślub dla zakamuflowania zbrodni, którą się standardowo karze ukamieniowaniem; „o tym nie rozmawiamy”, więc Jezusek sie nie dowie, kto jest jego prawdziwym tatusiem, zresztą może woli nie wiedzieć, sytuacja by mu sie od tej wiedzy nie poprawiła.
    Ten stygmatyzujący stan rodzinny i społeczny Jezuska musi być wyparty poza próg świadomości, musi być zabetonowany na dnie psyche. Tak bardzo, żeby Jezusek mógł się sam skutecznie zakłamać i wyprodukować przed sobą samym życiorys-legendę.
    Kompleks, słabość, zbrodnię trzeba zamienić w atut, przewagę. Przenieść to do sfery mitu, uwznioślić i przekuć w żelazną wybitność: inne podwórkowe żydki mają tatusiów zwyczajnych, palących jakieś zioła,, pociągających z bukłaka, bijący żony, chodzących za potrzebą za winkiel chałupy; oprawiający owcze flaki wśród smrodu i much.
    Zwyklaki, jak u każdego, żaden tam wybitny tatuś. Nie ma się czym chwalić. Ale jest, materialny, organiczny, z krzywą gębą i spluwający co krok; zbadany za pomocą podgladania, że to ten tatuś, a nie uzurpator.

    A tymczasem u Jezuska brak tatusia przekuwa Jezusek w nadtatusia. Tatusia nadętego do niebieskich rozmiarów, tatusia takiego, że może on zrobić co tylko zechce synuś i jeszcze sto razy więcej. Normalne marzenie synka ukrzywdzonego podwórkowego.

    Nadtatuś jest tak wielki, że rządzi w fantazji wszystkim: stadem owiec w ilości stu tysięcy, stadem wielbłądów w ilości stu milionów, a nikt w ogóle nie ma pojęcia ile to jest: sto tysięcy i sto milionów, bo nigdy nie widział takiej liczby czegokolwiek.
    nadtatuś ten może tak bardzo wszystko, że cała reszta nadtatusiów mniemanych wysiada, wstydzi się swojej małości, i zwiewa w krzaki. Nadtatuś Jezuska jest większy niż największy.
    Mało tego; od nadtatusia zzależy wszystko, i w tym życiu i w pożyciu po życiu: albo piekło, albo niebo. nadtatuś decyduje i kto chce mieć dobrze, musi się z Jezuskiem zaprzyjaźnić.
    Kto Jezuska nie kocha, ten od nadtatusia dostanie w ryj.

    To są wszystko standardowe czynności psychologiczne, niemal organicznie naturalne odruchy dziecka skrzywdzonego. Z podleca społecznego, odrzuconego – tytan i nadczłowiek. Za pomocą fantasmagoryczego nadtatusia, do tytana w realu. wymarzona kariera i kompensacja skrzywdzenia.
    Kompensacja, rzecz jasna, pozorna. Nigdy dość udawania, nigdy dość nadymania się i dowodów własnej wszechmocy. Kto został realnie i głęboko skrzywdzony, zawsze będzie miał niedosyt dowodu, że naprawdę jest wielki i że nie stało się to, co się stało.
    Za krzywdę doznaną od innych,, od społeczeństwa, od systemu, od religii, należy się zemścić. I ta zemsta też się nigdy nie nasyci krwią.

    Każdy kto ma rozum do rozumowania, oczy do patrzenia, uszy do słuchania, może te obrazki zobaczyć, na własnym podwórku.
    Część przypadków, bez konieczności szukania, sama do nas przychodzi i włazi do chałupy bez pukania. Chyba, że za pukanie grzecznie uznamy walenie w drzwi kolbami karabinów: Hitler i Stalin to przypadki wszystkim znane, acz też nie całkiem rozumiane. Jak kto chce, rozumieć może. Chyba, że nie chce.
    Kto nie chce, kto nie umie rozpoznać odpowiedni przypadek, woli udawanie i zaprzeczanie, będzie miał na własnej głowie kolejnego Adolfa i kolejnego Soso. Inni też, bo oni wsiadają na głowy milionom.

    Niebieska książeczka o tym właśnie opowiada: zbiorowe doświadczenia różnych biedaków mających ciężkie losy i wydumywających sobie nadtatusiów, dla pociechy w znojnościach życia, dla kompensacji psychologocznej, dla nadęcia się po marskość wątroby i eksplozję nadciśnienia w mózgu: to standardowe przypadki biskupów; czyli kondensatów wyparcia, zaprzeczenia i fałszywego życia.

    To właśnie w niebieskiej książeczce jest pradziwe: prawda doświadczenia licznych ludzkich losów, prawda o mechanizmach psychologicznych, fałszach, wyparciach, o nocnych marzeniach i wyciach do księżyca.

    Natomiast dzieci skrzywdzone, solidnie skrzywione, za prawdę niebieskiej książeczki mają jezuskowe chodzenie po wodzie, rozmnażanie chleba, indywidulane i zbiorowe wskrzeszenia metodą na Boshoborę na Stadionie Narodowym, wraz z całą resztą fantazyjnych figli.
    Jest to także psychologiczna prawda o wyznawcach Jezuska – tak właśnie działają i tak się ich poznaje.
    Prawda w niebieskiej książeczce jest zupełnie gdzie indziej niż się zdaje jej wyznawcom.

    Nota bene, wyznawcy nie wyznają żadnej bozi. Jest to psychologicznie i osobowościowo niemozliwe. Oni wyznają własne krzywdy, własny ból i czynią własne projekcje; wyznają własne marzenia przed sobą i do siebie. do siebie się modlą, do siebie mówią siebie usiłują zaczarować, zafałszować. Jest to fantazja k-sobna. tyle, że często i demonstacyjnie uprawiana w tłumie. Każdy modli się do siebie, do własnego bozi w sobie. Nie ma jednego bozi dla wszystkich.. Miliard chrześcijan ma miliard boziów. A właściwie znacznie więcej. Ponieważ każdy jeden wyznawca myli się w zeznaniach co do tego jaki kształt i treść ma jego własny bozia.
    Dla przykładu: raz ten bozia w wyznawcy „kocha wszystkich ludzi”, a taz nienawidzi Zydów. Oraz panien z dzieckiem. Oraz czarnuchów, oraz wszelkich „obcych”.
    Co właśnie Wyznawca Polski, jak Koń Polski ćwiczy: nawet nie ma nad Wisłą żadnych „obcych”, a on już ich zbiorowo nienawidzi.

    Wyznawca nie ma z tym problemu.
    Żadna sprzeczność w tymm co wyznaje i co robi, go nie zniechęci. wszystko bowiem jest bigosem w jego emocjach, wyparciach, wewnętrznych oszustwach. „Prawda” jest nie w spójności, faktach, logice i rzeczywistości, ale w bajaniu i kompulsji: przymusie produkcji i w niej trwania wbrew.
    Na tym polega wyznawca, jego bozia i na tym polega niebo wyznawcy.

  604. Jezusek i jego bozia – to dopiero kariera nad kariery wylatuj !
    Ratatuj.

  605. Tanaka
    24 maja o godz. 8:50

    Broń Boże ten i ów, nie pomyśl, Tanako, że mi odbiło i wbiło w polityczność, żeby dać miliard osiemset milionów szósty głos o tym, co wyprawia PiS. Kaczaki interesowały mnie wyłącznie jako jezusopodobne przypadki psychicznego skrzywienia z powodu ojca. Dałeś właśnie świetną analizę Jarka, którego z racji skrzywienia „„Prawda” jest nie w spójności, faktach, logice i rzeczywistości, ale w bajaniu i kompulsji: przymusie produkcji i w niej trwania wbrew”.
    Jarek nigdy nie miał i nie ma żadnej koncepcji państwa, bo to wymagałoby oddalenia się od siebie samego i niebycia skupionym na swoich krzywdach kurduplem. Krzywda Jezusa dała krzywdzonemu jednak twórczy impuls. Też miotał się jak Jarek, ale miał wizję – wedle ówczesnego poziomu duchowego społeczności. Jarek nie ma nic, za mała główka. Zostało więc: „Nigdy dość udawania, nigdy dość nadymania się i dowodów własnej wszechmocy. Kto został realnie i głęboko skrzywdzony, zawsze będzie miał niedosyt dowodu, że naprawdę jest wielki i że nie stało się to, co się stało.
    Za krzywdę doznaną od innych,, od społeczeństwa, od systemu, od religii, należy się zemścić. I ta zemsta też się nigdy nie nasyci krwią”.

  606. @Tobermory
    23 maja o godz. 7:18

    Zdjęcia piękne i nastrojowe. Jako amatorka kolorowych obrazków obejrzałam, chociaż z opóźnieniem. Za dużo żeby wymieniać ale podoba mi się bardzo zdjęcie 9, prawie jak jakiś obraz olejny ze średniowiecza, albo coś z fantastyki. Ten żółto-niebieski plac też. Ten orzący osiołek baaardzo. Seledynowa łódź rybacka na białym piasku. I wiele innych ale post byłby za długi.

    Jedyne do czego wzdycham to zobaczyć kawałek świata. Rozmyślałam sobie dlaczego Maria Czubaszek nigdy nie chciała się ruszyć z Warszawy mimo że mogła, świat jest taki piękny i ciekawy, tyle jest do oglądania i próbowania że życia nie starczy.

    ***
    A dzisiaj dwie rocznice. Paczcie państwo już rok jak się tu zagnieździłam, dając upust frustracji po wygranej podnóżka prezesa.

  607. act
    Ech, łza mi się w oku zakręciła, jak wspomniałeś o papierosach w PRL. Nie wiem czy poznałeś taki wynalazek , jak papierosy z metra.
    Mój chłop pracował w Państwowym Wydawnictwie Rolniczym i Leśnym, które m.in. wydawało miesięcznik Wiadomości Tytoniowe. Otóż w stanie wojennym w ramach wymiany rozmaitych usług i dóbr koledzy z tego miesięcznika podsyłali redaktorom całe torby „wężowych” radomskich i klubowych, czyli braki produkcyjne (może one były celowe?). Trzeba je było tylko pociąć jakąś gilotynka na sztuki, no i nie grymasić, że są bez filtra.

  608. Nie widziałem na przykład nigdzie relacji z moich wyjazdów. A z tych, które odbywał Mateusz Kijowski – już tak – dodał Karczewski.
    Co na to Jan Pietrzak?
    Co na to Jacek Kurski?
    Skandal!

  609. @NeferNefer
    24 maja o godz. 9:49

    Cieszę się, że się spodobało. Dołóż do tego 2 tygodnie bez internetu, dużych miast, hałasu i ludzkich tłumów, czyste górskie i oceaniczne powietrze, dużo ruchu, także boso, i masz odpoczynek dla ciała i ducha.
    A gustując w urodzie miejsc kultu maryjnego (Rocamadour, Lourdes) nie musisz zaraz drałować do Częstochowy 😉
    Do obrazka nr 9 masz 500 km bliżej niż do Gdańska.
    Do tego jeszcze wino z doliny Duero/Douro, ewentualnie też dobry portwein…
    Życie jest piękne.

  610. Link do aktualnych obrazków wstawiłem chwilowo do rubryki www, wystarczy kliknąć w mój nick.

  611. @act

    Pale, co przyznalem.

    „Wawele” to byly bodaj najbardziej luksusowe fajki w PeeLu. Wiem bo dziadek je popalal.
    Ty mamie podwedzales, ja dziadkowi nie, ale pamietam jak pachnialy pieknie.

    Co do „Klubowych”, to byly fatalne, ale nie byly w/g mnie najgorsze.
    W/g mnie palme najgorszosci mialy nieodwolalnie „Mazury” z wytworni w Olsztynie. Byly tak zle, ze jeden fajek zalatwial w kiblu 6-7 nastoletnich adeptow palactwa. Byly to papierosy machorkowe i byly zywa ilustracja dowcipow o Wani i Starszynie, co to „pokurili niemnoga, a potom WANIA POSZOL I ROZPIZDIL TANKI”

    Jak paliles „Mazura” to rozumiales bez wyjasnienia, dlaczego Starszina skazal Waniuszy, sztoby „oddal granaty, kak uzie ROZPIZDIL TANKI„.

    Bez „Mazurow”, ci smiejacy sie z dowcipu o „oddawaniu granatow”, brzmieli dosc falszywie. Przynajmniej jak dla mnie.

    Wyzszosc Radomia i jego wyborow potwierdzam z cala rozciagloscia. A z wymienionej pary luksusowych fajek to cenilem sobie „Caro”. Mozliwe, ze role odgrywal kolor opakowania. „Schabowe”, zwlaszcza bez filtra, to byly dla koneserow. Owszem i je sie trafilo zapalic, ale nie przepadalem za nimi.

    „Klubowe” to byl dla mnie juz akt rozpaczy, gdy juz nic innego nie bylo. czesto wolalem nie palic, niz sie znizyc do „Klubowych”.

    A z „fajkami z metra” sie zetknalem na strajkach studenckich. O ile pamietam, to rekord pobil kolega, ktory zdolal pociagnac cos okolo 22/23 cm. Nikomu sie nie udalo rozjarac dluzszego, ale palic dalej juz nie byl w stanie, tylko go zdolal rozjarzyc.

  612. pombocek
    24 maja o godz. 9:42

    oczywiście, dałem portret Jarusiego, oraz jego ego, ponieważ niebieska książeczka przedstawia psychologiczne universum. O ludziach skrzywionych, a przez to rozmodlonych we własną mroczność zapatrzonych. Co, w sytuacji skrzywienia, polega na nieustannym zapieraniu sie nogami, rękami i współskrzywionymi przed tym, co w głębi psyche siedzi i na trzeźwo strasznie kłuje, wierci, boli, przeraża.

    Dająca chwilową ulgę nietrzeźwość może być alkoholiczno-narkotycznej natury, albo psychologicznie kompensacyjnej: nadęcie, zadęcie, władza, najlepiej niczym nie ograniczona, i zemsta na innych. Lub też wycofanie się ze świata: skuteczne, przez samobójstwo, lub częściowe – klasztor, zamknięty krąg życia, wieża z kości słoniowej; poddanie się przymusowi: gier komputerowych przez cały tydzień na okrągło, hazardowi. Jedyna prawda nic innego nie przyjmująca.
    Jedna natura z drugą i pozostałymi najczęściej się mieszają, w różnych proporcjach.

    Byłoby znośniej dla publiczności, gdyby Jaruno siedził sobie przed kompem, pił piwo i oglądał na okrągło pornosy. Tak by sobie siebie kompensował i od się uciekał.
    Jarunio jednak się zaparł, ku czemu muszą być poważne psychologoczne powody, żeby swoją ucieczkę od siebie robić na koszt publiczności. Preniesienie kosztów, z siebie na innych, ma przewagę psychologiczną nad ponoszeniem kosztów na wyłącznie własny rachunek. Jest też wyższym stopniem zakłamania, z czego robi się instytucję publiczną: partyjną, rządową, państwową, społeczną, oraz nawet narodową. Własne frustracje, lęki, nienawiści, przelewa się na miliony. Wzbudza się w ten sposób podobnych sobie: ci skrzywieni rozpoznają w Jareczku własne bóle i nienawiści, dowiadują się, że można i należy je publicznie wylewać i innych nimi oblewać, że to jest patriotyczne i wzorowe, oraz panstwowotwórcze.

    Mamy falę wzmożenia i uwznioślenia. fala ta jest silniejsza, bo wściekła, niż fala rozsądku, zdrowia, obywatelskości. Wściekłość ma, w zasadzie szczęśliwie, to do siebie, że albo dozna erupcji – co byłoby tragiczne, albo dozna rozproszenia i wygaszenia, jak fala morska na brzegu. Fala może zostać wygaszona na dwa sposoby: na płaskim, miękkim piasku wygaśnie bezpiecznie i w sposób dla siebie niemal niezauważony, albo zderzy się ze skałą, która ją rozbije, odrzuci, tak wlaśnie zgasi.
    Ja stawiam na to, że Kaczyński posiada koncepcję państwa. Nie odmawiajmy mu takiego dorobku. Rzecz w tym, że owa koncepcja, zakładając jej istnienie, jest koncepcją matriksu, oderwaną od rzeczywistość, stanu spraw świata i regionu. Sprzeciwia się też dobremu dorobkowi ludzkości, osiągniętemu pomimo i wbrew religii zajadle z postępem walczącej: republice, demokracji, wolności fizycznej i wolności w sobie, podmiotowości, oraz pozostałym prawom obywatelskim.
    Koncepcja w głowie Kaczyńskiego jest więc kaczafia: pod strychulec, zamordystyczna, wbrew bytowi w środku Europy i konfiguracji jej problemów i jej zasad. Nie kieruje się rozpoznaniem rzeczywistości, ale parciem przymusów emocjonalnych i prymatem skrzywienia, ideologii – niebezpiecznej szczególnie przez połączenie dwóch zabójczych kwasów: wstecznictwa politycznego i religii.

    Jezusek zaś, jako bohater zbiorowy, miał jakieś pomysły posuwające przynajmniej część rzeczy do przodu. jakoś tam, nie wiedząc nic o tym, zgadzał się z tym, co przytomni ludzie zaczęli uskuteczniać jakieś 1800 lat po tym, gdy Jezusek, wisząc na krzyżu, nucił piosenkę: ‚Always look on the bright side of life..’
    https://www.youtube.com/watch?v=WlBiLNN1NhQ

  613. Tobermory
    24 maja o godz. 10:50

    Tak jest. mamy postęp wśród ludności: wczoraj widziałem faceta, w galerii handlowej, spacerującego boso.
    Musiał to być Jezusek. Co jest dowode na to, że idziemy w prawidłowym kierunku, i dowodzi istnienia tatusia Jezuska.

  614. Tak działałby Jezusek, gdyby się posłuchał Monty Pythonów: szczęśliwe i długie życie, oraz występy wśród rozradowanej publiczności. czegóż więcej trzeba..?
    https://www.youtube.com/watch?v=JrdEMERq8MA

  615. Tanaka
    24 maja o godz. 11:53
    czegóż więcej trzeba..?
    Jak to czego. trzy tysiące nowych złotych na rękę, mieszkanie, i bryka. Kaszanka pod postacią pizzy i wakacje w Tunezji. Ma być bezpiecznie, niech NATO czuwa. Ma być bogato, niech Unia da. No i tera to je w porzo.

  616. Tobermory
    24 maja o godz. 10:54
    Gratuluję fotek i wrażeń! Chyba Szanowny zahaczył m.in. o Parque Natural da Serra da Estrela (tam najwyższy szczyt Portugalii na lądzie stałym).
    Twierdzi się ,że Hiszpania straciła swego czasu najlepszą swoją prowincję…
    Przed laty dane było mi przejechać ten piękny kraj wzdłuż i wszerz (wczesna jesień).
    PS. W Porto ,Av. de Diogo Leite, warto odwiedzić słynne piwnice z.. porto. ;–)

  617. KONTRREWOLUCJI KACZYSTOWSKO KOSCIOLKOWEJ dzien 212

    Wraca religia na mature. Jak bozia da, to od 2021. Poinformowal o tym z epidiaskopu niejaki Mendyk. Rzad sie ponoc „dogadal” z kosciolem w tej sprawie.

    O tym co rzad „da” ateistom, brak wiadomosci.

    Mozliwe zreszta, ze lepiej sie nie dopytywac i poczekac, az rzad sam z siebie ujawni. Mnie by zadawalalo to, ze zdawanie religii nie bedzie przymusowe.

    (Reszta moich mysli z tym zwiazanych nie nadaje sie do upublicznienia. Znaczy sie stosuje autocenzure.)

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,20128125,bp-mendyk-potwierdza-kosciol-dogadal-sie-z-rzadem-religia.html#Czolka3Img

  618. Wiecie co. Przeczytałam właśnie (dla odpowietrzenia) tzw. „bodice ripper”, pierwszy raz. Konia z rzędem temu kto tę frazę na polski przetłumaczy bo ja nie umiem. Książka była tak koszmarna jak tylko sobie można wyobrazić, już nawet nie ubolewam że ludzie gnioty piszą, za to się uśmiałam. Tytułu nie podam bo akurat tej książce żadna reklama się nie należy. Najciekawsze że ocenę ma 6/10 a cena ponad 30 zł (mam abonament to oprócz czasu nic nie straciłam)

  619. @NeferNefer
    24 maja o godz. 13:02
    Rozpruwacz gorsetów (staników)?

  620. @zezem
    24 maja o godz. 12:05
    Dziękuję 🙂
    Jak najbardziej zahaczyłem. Jak można nie zahaczyć o najwyższy szczyt P osiągalny automobilem 😉
    Super sery na szczycie.
    Port(owe) piwnice z porto czekają na dłuższą wizytę z należną atencją, tymczasem utrwalam wspomnienia tym środkiem konserwującym:
    http://www.bottlerocket.com/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/r/o/royal-oporto-20-years-port-wine-real-companhia-velha.jpg

  621. @Tobermory,
    mój chłop ma podobny gust konserwujący 🙂

  622. @Tobermory
    24 maja o godz. 13:12

    No wiem, to jest dosłowne tłumaczenie. Ale nie oddaje jednym (dwoma?) słowem charakteru tej frazy. Nie da się tak powiedzieć po polsku o tym żałosnym „gatunku” literackim. „Romansidło” jest za słabe i też nie oddaje. I w ogóle brrr.

  623. @Tobermory
    24 maja o godz. 10:50

    Miałam jeszcze dopisać. Zazdraszczam szczerze, zwłaszcza braku ludzi i wybrałabym się nawet jutro. Z pominięciem miejsc kultu, mimo wszystko. Chociaż te lampiono-tulipany w ciemności ładne były (bo domniemywam że mają związek)

  624. @NeferNefer
    24 maja o godz. 13:23

    Sorry, nie wiedziałem, że to określenie gatunku literackiego 🙄
    Myślałem, że chodzi o bohatera tej lektury.
    (Romantyczna) szmira, gniot dla kucharek (służących) – przedwojennych, bo dzisiejsze są z Ukrainy i mają dyplom muzykologa i doktorat z fizyki 🙄

  625. Szmira, o jakie ładne słowo. A poza tym już mi się nie chce rozwodzić nad tym czymś.

  626. @@NeferNefer, Tobermory
    Bodice rippers to coś co rozpycha stanik. Bardziej „rozpulchniacz staników” niż „rozpruwacz staników”, choć baaaardzo duży „rozpulch” doprowadzić może do rozprucia podtrzymywacza kobiecego wdzięku. Określenie slangowe, typowe dla Urban Dictionary. Oznacza wyłącznie ten typ literatury dla nastolatek, kucharek i fryzjerek, w którym „wrażliwa” aczkolwiek z taaaakimi cyckami bohaterka wpada w sidła niepolubionego z początku chłopa, do którego cóś jednak czuje i któremu, w kolejnym rozdziale ulega. Żądza się wzmaga, wedle starego zawołania Michnikowskiego (nie mylić z Michnikiem) – by żądz moc móc wzmóc – i w kolejnych rozdziałach przybiera postać półpornograficzną (z momentami, które byli, są i będą). Bodice rippers nie wolno mylić z Harlekinami, od których różnią je sceny śmiałe erotycznie, o pornografię się ocierające. A wszystko zaczęło się od Danielle Steel, hi,hi.

  627. Michal Kaminski jest dowcipnym czlowiekiem i jednoczesnie niezwykle przenikliwym obserwatorem zycia. publicznych mediow.

    We wczorajszym wywiadzie u Moniki Olejnik, pogratulowal sukcesu Jackowi Kurskiemu. Sukcesu polegajacemu na zrobieniu TV dla jednego widza.

    Powiedzial o tym w 20 minucie wywiadu. Ale calosc jest warta wysluchania.

    http://www.radiozet.pl/Radio/Programy/Gosc-Radia-ZET/Artykuly/Michal-Kaminski-u-Moniki-Olejnik-00023052

  628. @NeferNefer
    24 maja o godz. 13:28
    Powiem ci, że niektóre miejsca kultu miewają swój urok.
    Rocamadour jest takim miejscem. No i jest tam miecz Rolanda – słynny Durendal 😎 Tkwi w skalnej szczelinie i rdzewieje…
    Okolica Lourdes pasowała jak raz na nocleg, a dowiedziawszy się o wieczornej procesji z lampionami, nie mogłem tego wydarzenia zignorować. Nawet nie zdążyłem zjeść kolacji (procesja o 21) i dopiero około północy mogłem się wzmocnić chlebem, serem i winem, po którym piękne sny miałem.
    Teraz wyobraź sobie tłum z lampionami sunący w skupieniu i śpiewający Ave Maria we wszystkich możliwych językach, i te wózki inwalidzkie, nosze na kółkach, chorych opatulonych w kolorowe wełniane opończe, z nadzieją w oczach… Świece płonące setkami, ludzie zlizujący wilgoć ze ścian groty, szmer modlitw, próśb, błagań…
    Dla jednych – mistyczne przeżycie, dla drugich – biznes i znaczenie ekonomiczne dla całego regionu.
    I spróbuj im to odebrać.

  629. @@Ewa-Joanna, Tobermory
    Trzeci! Z podobnym „gustem konserwującym”. Właśnie się zaopatrzyłem w stosowną „konserwę wieczorną”.

  630. Cóż, Klub Palaczy mozna by założyć………

    Niestety, emigrantów muszę zmartwić.
    Nastąpiła kompletna UNIFIKACJA.
    Bez względu na zakupioną markę i cenę, obecnie WSZYSTKIE produkowane w Polsce papierosy, smakują JEDNAKOWO.

    Wsad ten sam, tylko etykietki inne.

    Caro w niebieskim jeszcze opakowaniu, różniło się od innych, kupowane w Pewexie Camele, miały niepowtarzalny smak.
    Teraz, „wsio kukuruża”……

  631. Mazury, Sporty, Żeglarze, Extra Mocne z filtrem i bez, Klubowe, Dukaty, MDM, Belwedery, Wawele, Zenity, Carmeny, Caro, Warty, Radomskie, Zefiry, Mentolowe (osobna marka), Rarytasy, Silesie, Płaskie, Damskie, Feminy, Giewonty z filtrem i bez, Visanty (import z Kuby), Mocne, Arberie i DS (import z Albanii), EF-66 (import z Węgier), Munkasy (import z Turcji), Kosmosy (import z ZSRR), Stewardessy i BT (Bułgaria), Croatia (z Jugosławii), oprócz tego w kioskach i delikatesach były jeszcze amerykańskie Marlboro, Stuyveasanty i Lordy. Pewnie coś pominąłem, ale chyba niedużo.
    Pamiętam jeszcze Giewonty z głową harnasia na opakowaniu, głowa miała kolor brązowy, a tło – jasnożółty, ale jeszcze wtedy nie paliłem, bo miałem pięć lat, choć próbowałem. Później Giewonty miały opakowanie biało-czerwone, a zamiast harnasia widniała stylizowana śnieżynka, no i z filtrem już wyłącznie były.

    W latach 80. pojawiły się w kioskach albańskie DS i Arberie, i , choć były bezkartkowe, to kupowali je nieliczni palacze, ponieważ miały dziwny, nieprzyjemny smak. Ale ja postanowiłem się przyzwyczaić, żeby mieć komfort stałego dopływu, a nie kombinować z kartkami, zamiennikami itp. Albańskie papierosy miały również tę zaletę, że odpadało częstowanie – na widok paczki DS, czy Arberii, prawie każdy palacz rezygnował z „poczęstunku”. 🙂

  632. @Tobermory
    24 maja o godz. 13:50

    to to?

    https://en.wikipedia.org/wiki/Durendal#/media/File:Rocam_durandal_082005.jpg

    Ach, zobaczyć świat. Bardzo to plastycznie opisałeś, musiało być piękne, komukolwiek służyło, dziękuję.

    ***
    Wczoraj na spotkaniu z Kijowskim wypiłam jednego marnego krieka i do drugiej w nocy nici ze spania. Nie mogę nawet najmarniejszego seczego na noc, piwniczne przyjemności nie dla mnie:(

    A tu zdjęcie które zrobił, nawet jestem 🙂

    https://scontent-amt2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/fr/cp0/e15/q65/13255982_600379496804248_6293143666511466431_n.jpg?efg=eyJpIjoidCJ9&oh=50ab6ddf06d670873434b0848e15f8e3&oe=57E00A19

  633. Wiesiek59,
    To prawda niestety – w całej UE papierosy smakują jednakowo, jeszcze tylko do Bułgarii nie dotarła, ta unifikacja, bułgarskie papierosy, są nadal znakomite – czasem udaje mi się kupić tamtejsze Marlboro od Bułgarów. Od czasu, do czasu moja koleżanka wysyła mi z USA prawdziwe Camele, Winstony, Marlboro, a nawet Pall Malle bez filtra, bo można tam i takie kupić. Nadal mają ten „peweksowski” smak i tych durnych ostrzeżeń na paczkach nie mają, tzn. mają, ale bardzo skromne i z boku.

  634. @NeferNefer
    24 maja o godz. 14:15
    Tak, to właśnie jest to.
    U mnie tutaj:
    https://photos.google.com/share/AF1QipPShKVFVjVrYryLVeD_CXCvPl1phDKmjmEonwGlRRbGfvHIrivV8590CEg7hItG9w/photo/AF1QipNmuuPxLlSIBLZIYE4uoTkA0GmVfhHT2Is7p5BF?key=UlM0M0lGeXNqakVyT3Y3R0EyNE53MVVBS083UUhn

    @anumlik, Ewa-Joanna
    Dobór właściwego środka konserwującego to podstawa utrzymania cennych obiektów w dobrym stanie 😎

  635. Oto sie wyjasnia dlaczego tak maja PiSy we lbach nasrane. Jak tkwia glowami w odbycie kosciola, to sila rzeczy musza miec w nich nasrane.

    Kempa: (nikomu nie polecam, vomit gwarantowany)

    https://www.youtube.com/watch?v=abXCj_qJSGw

  636. lonefather
    24 maja o godz. 14:34
    Podobno na tą rocznicę pół sejmu wyjechało do Torunia.

  637. lonefather
    24 maja o godz. 13:49

    Media, kino, telewizja, prasa, dla jednego widza/czyteknika, ma długą tradycję.
    Goebbels pracował dla jednego widza. Adolf całymi nocami potrafił oglądać kino. Specjalnie dla niego powstała produkcja filmowa z katowania i wysyłania do nieba tych, co stali, albo się tylko zdawało że stali, za zamachem w Wilczym Szańcu.
    Kim ir Sen, oraz jego synuś Dzong Il, a teraz i synuś synusia – kino, nocne zwłaszcza, uwielbiają.
    Lubił i Soso.
    U Saddama znaleziono niezłą kinokolekcję.
    Państwowa Telewizja Narodowa, dla jednego widza, mieści się dobrze w nurcie dzieła.
    Kurski – do dzieła !

  638. Zorziku

    Jest tez zapewne mozliwy zwiazek ze wzmozona wycinka Puszczy Bialowieskiej. Bo jak inaczej wytlumaczyc ta wycinke?

    http://m.interia.pl/fakty/news,nId,2207566#utm_source=fb&utm_medium=fb_share&utm_campaign=fb_share&iwa_source=fb_share

    Trzeba bedzie na czyms te gory obiecanych pieniedzy wydrukowac.

  639. Tanaka
    24 maja o godz. 15:00

    I Kurskiemu juz nie jest jakis tam Nielsen potrzebny. Bo ma przeciez 100% ogladalnosc, a mozliwe ze nawet normy przekracza znacznie. Reklamami sie tez nie musi przejmowac, gdy dostanie 15PLN od licznika.

  640. Wspomnial @Tanaka Kim’a koreanskiego, co mi sie nieodparcie laczy z taka jedna fotka.

    Nie wiem co norweska para krolewska z nia zrobi, ale istnieje mozliwosc, ze poprosza o kontakt do modystki Pani Agaty. Moze sie jeszcze zainteresuja porcelana, ale na tym przydatnosc tej fotki sie najpewniej wyczerpie.

    http://www.tvn24.pl/andrzej-duda-w-norwegii-oficjalne-zdjecie-prezydenckiej-pary,646460,s.html

  641. Tobermory
    24 maja o godz. 13:50
    Jak już jest się w tamtych „okolicach” to warto też zajrzeć i do Fatimy…
    Skoro celem będzie dalsze poznawanie Portugalii, pozwolę sobie na parę wskazówek.
    Nazare – miejscowość położona nad piękną plażą (plaże w Portugalii oceniam na A1), a ciekawostką jest tam kolejka przypominająca jako żywo tę na Gubałówkę (przynajmniej kiedyś taka jeździła) z tym ,że dzieje się to tuż,tuż przy wybrzeżu. Podobno (byłem przed tym wydarzeniem) w pobliżu jest pierwsza elektrownia wykorzystująca energię fal Atlantyku.
    Alcobaca – w tamtejszym klaszorze spoczywają w sarkofagach ,obok siebie Dom Pedro (jeden z królów Portugalii) i Ines de Castro, których losy zostały także sfilmowane,a historii ich dziejów nie wymyśliłby chyba sam Alfred Hitchcock (makabryczny finał). Niedaleko jest Batalha i Aljubarrota – tam rozstrzygnął się los Portugalii , gdzie stosunkowo nikłe siły portugalskie pokonały dobrze uzbrojonych Kastylijczyków. Młody 20-letni król Joao von Avis przed bitwą zwłożył ślub,w wypadku zwycięstwa ufunduje kościół – stąd klasztor w Batalha.
    Lisboa/Lizbona – krótko: Alfama , tramwaj Nr. 28 (niemal przeciska się przez wąskie ulice), „Elevador” (dzieło samego Eiffel’a , coś w rodzaju olbrzymiej windy), tramwaj kablowy łączący dolną i górną część miasta (prawie jak we Frisco..),a nocą…fado..
    Niedaleko miasta warty wyprawy klasztor św Hieronima.
    Obidos – takie portugalskie Carcasonne
    Castelo Branco – to przy jeździe w stronę Hiszpanii (też warte zoczenia!)
    Nieco na południe Evora ,tam Capella dos Ossos – ściany wyłożone piszczelami i czaszkami zmarłych…
    Hmmm… i jeszcze Porto, Coimbra, Tomar, Chaves, Guaimares (północ) i samo południe.. jak Sagres… (niezłe piwo tej samej nazwy – ;–)).

  642. Happy Birthday
    Mr Bob Dylan
    75 rocznica urodzin
    https://www.youtube.com/watch?v=k_lM_ePgwlM

  643. @zezem
    24 maja o godz. 18:24
    Dziękuję za wskazówki, przydadzą się w następnej podróży, ta była dopiero czwarta w tamte strony i jest jeszcze sporo miejsc godnych uwagi.
    W Fatimie byłem parę lat temu.
    Wielki, smętny, bo pusty plac, jakoś chyba między większymi pielgrzymkami…
    Środkiem placu, po pasie wyłożonym gładkimi płytami pięknego niebieskawego kamienia sunął na kolanach skruszony jegomość, a obok kroczyła zażywna małżonka co chwila mówiąca coś do niego gniewnym tonem… Piękny to był widok, zaiste 😉
    Z regionów tamtejszych bardzo lubię Allentejo z dębami korkowymi i wielkimi połaciami kwitnących łąk.
    Wyjeżdżam jutro na tydzień, ale jak wrócę, to pogrzebię troszkę w moim archiwum.
    Tu jeszcze troszkę tamtejszej idylli dla skołatanych nerw 😉
    https://lh3.googleusercontent.com/-15-4n_0jzJc/VVL90jONMTI/AAAAAAAALfk/Fd_6lKbWhBIRYfKdCT0gJeMy4MuSsk_jQCCo/s720/DSC_4852.jpg

  644. Nie ma to jak swojskie obrazki ;–)
    Onego czasu olbrzymi kierdel zagrodził mi drogę na Sardynii.
    Byłem wściekły, późne popołudnie, droga „do domu” daleka…
    Potem okazało się ,że droga prowadziła do nikąd, kończyła się parę kilometrów dalej w lesie i to…bez ostrzeżenia, które jak się wydaje chciały mi przekazać spotkane owce.
    Udanych wojaży!

  645. Mam nos na kwintę bo też chciałabym pojeździć. W Portugalii jeszcze ani razu. Taka ze mnie prowincjonalna Eliza Doolittle:(

    @Tobermory

    Będą nowe zdjęcia?

  646. NeferNefer
    24 maja o godz. 19:54
    Mam nos na kwintę bo też chciałabym pojeździć. W Portugalii jeszcze ani razu.
    …………………………………………………………………………
    Proszę mi wierzyć, trzeba tylko chcieć. Ale tak na prawdę!
    A Półwysep Iberyjski jest tego wart.

  647. @zezem
    24 maja o godz. 20:58

    Wiem, wszystko zaczyna się od myślenia. Któregoś dnia mi się uda. Chociaż nie chciałabym być wtedy staruszką.

    Rozpanoszyłam się znowu więc znikam.

  648. Grzesznica na kolanach pod stromą górkę
    „https://lh3.googleusercontent.com/-WhxfoUQ3Nv4/U3Xajb80g-I/AAAAAAAAFZk/pRJhxJII3SwDK6j-9DPp5HQyryLz-BR1gCCo/s720/DSC_0362.jpg
    do sanktuarium Virgen de la Cabeza w Sierra de Andujar, niedaleko Cordoby. Ścieżka bardzo kamienista…
    „https://lh3.googleusercontent.com/-oPreAwBy7kk/U3XabOtIDNI/AAAAAAAAFZM/UPaCXAq2Qd0dUoMInYLxCUxXawzJcf5QACCo/s1024/DSC_0355.jpg
    Małżonek niósł bukiet lilii…

  649. @zezem
    24 maja o godz. 19:48
    W sardyńskich górach miałem przed laty bardzo szczególne przeżycie. Był cichy, spokojny wieczór, siedziałem wpatrzony w majestatyczny zachód słońca, kiedy usłyszałem za sobą dziwny szelest. Stado białych owiec wyłoniło się zza skał i cichutko tuptając znikało za drzewami, bez beczenia i innych zbędnych hałasów, aż nagle dobiegł mnie delikatny zbyrkot dzwoneczka. A jednak, pomyślałem sobie, owca z dzwonkiem jak się należy, ale dlaczego tylko jedna w tym dużym stadzie?
    Owieczka z dzwonkiem okazała się być wielkim białym psem pasterskim 😎 Szedł na końcu, pasterza nie uświadczyłem.
    Na Sardynii żyje notabene ponad milion owiec, znacznie więcej niż ludzi.

  650. zezem – 20:58

    „Półwysep Iberyjski jest tego wart”

    Obrocmy, co nieco, temat. Niech wujek G przetlumaczy

    „Kissinger blames the U.S. and Europe for the current catastrophe in Ukraine. Kissinger does not begin at the point where there is military conflict. He recognizes that the problems in Ukraine began with Europe and the U.S. seeking to lure Ukraine into an alliance with Western powers with promises of economic aid. This led to the demonstrations in Kiev. And, as we learned from Assistant Secretary of State Victoria Nuland, the U.S. spent $5 billion in building opposition to the government in Ukraine.”

    No i popacz pan. Kissiger jest przeciwko polskim faczystom! POpierajacym, z wlasciwym sobie wdziekiem POPiSu, 5-miliardowy Majdan nulandowy. Gdzie my dzisiaj stoimy/lezymy w owym tOmacie ‚Polska a neofaszyzm’?

    Półwysep Iberyjski zglosil sie jako pierwszy do przetestowania faszyzmu 80 lat temu. Wiemy kto wygral wowczas ten test. Bo przeciez wiemy, ze zaraz potem nastala ‚brunatna dekada’. Co nastanie w wyniku polskiego faczyzmu?

    Dzisiejsza Polska jest nowym terenem testowym dla niezbyt nowego, wedle historii, faszyzmu. Ukuty na te okazje termin to faczyzm. Ewentualnie, kaszyzm.

    Jak zwal tak zwal, wszystkie drogi i tak prowadza do Torunia. Polwysep Iberyjski zostawiamy dla turystow blogowych.

    https://www.youtube.com/watch?v=7dMuT6VoIuA

  651. Rozmarzonemu pięknem Półwyspu Iberyjskiego Koleżeństwu (ech, zaliczyć wreszcie Portugalię, ja – obowiązkowo – Lizbonę, która mi się śni po nocach) podsyłam obrazek z bajki o Królu Lulu bywałemu w świecie, ostatnio w królestwie Norwegii.
    http://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2016/05/24/825/360/2094f05427e24aa89593c23ca46311d0.jpeg

  652. Zapytanie takie niewinne do GREMIUM:

    czy to prawda, ze tzw. LIBERALNE elity polityczne Polski – Schetyna, Kijowski, Tusk in absentia, etc – wciaz ignoruja waznosc oddzialywania Imperium Rydzyka na polska demokracje?

    Taka plotke uslyszalem nt. ignorowania tego co wazne. Moze nawet na tym tutaj blogu powielana plotke

    Raptpwne zamilkniecie Gospodarza blogu cos moze z tym miec wspolnego.

    https://www.youtube.com/watch?v=wnNK560i-l0

  653. Natomiast NIEzamilkniecie niejakiego Grzegorza Brauna nie ma absolutnie nic wspolnego z niczym.

    https://www.youtube.com/watch?v=5e8bRMtrllU

    Gdzie ONI tych idiotow NIE sieja? Z tego co widac, w Polsce ONI ONI ich nie sieja. Bo w Polsce idiotow nie trzeba w ogole siac! A tak naprawde, najlepiej jest ich zakopac. Szpadlem

    Chyba jednak powinnismy odpuscic sobie te nasze obawy unijne

  654. Orteq,
    wypij kawę czycóś. Idiotów wszędzie pełno, a durniów nawet więcej statystycznie rzecz biorąc. Poza tym ludźmi łatwo manipulować. Ja tu sobie oglądam z zainteresowaniem australijską kampanię wyborczą i słucham tych dub smalonych jakie wygadują politycy. Koalicja ogranicza wprowadzanie szybkiego internetu ględząc jednocześnie o rozwoju gospodarki i eksportu. A nawet bumerangi robią w Chinach 🙂
    I mogę zrozumieć tzw. wielki biznes, że na nich głosuje, bo ma w tym interes, ale zwyczajni pracujący? A tacy są, nawet jakiegoś spytałam dlaczego – bo jest przeciw legalizacji związków homoseksualnych. No, ale to, że dostanie w dupę ekonomicznie to do durnia nie dociera.

  655. zezem
    24 maja o godz. 18:24
    kolejka jeździ, Przynajmniej w 2014 jesienią byla. W Fatimie- kradną, pozbawili mnie portfela z kartą kredytową.
    Warto zwiedzić klasztor na górze Montserat, malownicza droga wijąca się jniczym serpentyny w Alpach, ok. 100 km od Barcelony.Sam klasztor ma ciekawą historię, a kolejka niczym na Gubałówkę jest niemal pionowa. Nachylenie stoku prawie 70 stopni(tak nam przynajmniej wmawiali przewodnicy, ale fakt- robi wrażenie.Pasażerowie chyba przypinają się pasami.
    Zdjęcie niestety nie wyszło, było zrobione pod słońce a ja nie mam wypasionego aparatu.
    Właśnie wróciłam z poznańskiego Enter Enea Festiwal,dyrektorem artystycznym jest Leszek Możdżer (ha! dostałam imienną dedykację z autografem).
    Jest to festiwal muzyki jazzowej, ale wzbogaconej elementami etnicznymi przez muzyków pochodzących z rożnych krajów. Jak na każdym tego typu festiwalu; ponieważ nie byłam na innych (w Rostocku jest podobno bardzo słynny, ale nie na moją kieszeń) to nie mam punktu odniesienia. Może Ozzy coś na ten temat wie, mam wrażenie, że bywalec takich festiwali i koncertów.
    Jutro dzien drugi festiwalu, nad pięknym jeziorem Strzeszyńskim, w pięknych okolicznościach przyrody. Na ogól jest tam około 2 tysiące sluchaczy, sama jestem już po raz szósty.

  656. mag
    24 maja o godz. 22:35
    Duda poszedł w ślady Szydło i też przyozdobił sie broszkami?
    Pajac…
    co to jest, co to za order, medalik czy cóś?

    no wiem przecież, że to taki rytuał, ale jakoś mi Duda do tego nie pasuje.
    Twarz zbyt pospolita? broda zbyt wysoko zadarta? nie każdy urodzil sie we fraku, podobno frak nalepiej leży w trzecim pokolenie- tak mawiał Antoni Słonimski, a na nim frak leżał doskonale…

  657. Konstancja
    25 maja o godz. 1:22

    Było w Polsce, kilku, niewielu, osobników zatrudnionych jako poważni urzędnicy państwowi, na których fraki leżały jak druga skóra.
    Weźmy, taki Valery Giscard d’Estaing:
    http://cache2.asset-cache.net/gc/106754798-portrait-of-president-valery-giscard-d-gettyimages.jpg?v=1&c=IWSAsset&k=2&d=R4V%2fQay2ANwpmCZhkZDSEkAXMQnVezibprhnTh%2bg%2f917p2N6zbbiMngY3BGNvDHF6fRlshNb5fJ6kC9WgBmOFw%3d%3d

    Swego czasu nawiedził, za pomocą swojej arystokratycznej osoby, stolicę nadwiślańską państwa ludu pracującego miast i wsi, upostaciowionego do postawnego francjobywającego Edwarda Gierka.

    Dziś to już mocno starszy pan, a we fraku wygląda niezmiennie wzorcowo. Może dlatego, że Francuzi mają wzorzec, metra, u siebie.

    Miałby się Duda Andrzej od kogo uczyć, jak wyglądać. A nawet jak przemawiać i jak mówić zwyczajnie. Były prezysent Francji jest bowiem znany z bardzo porządnej i owocnej działalności poprezydenckiej.

    Kartoflaność jednak, po wierzchu i w środku, zwłaszcza gdy się jest zanurzonym w zupie-kartoflance, nie mija i w trzecim pokoleniu po ewentualnym wyzwoleniu.
    Jak wiemy, ochoty na wyzwolenie nosiciel broszek nie tylko nie ma, ale wręcz przeciwnie. Co oberkartofel rzeknie, tak unterkartofel i zrobi.