Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

9.10.2015
piątek

Gowin Burczymucha

9 października 2015, piątek,

Tyle wiemy dziś, a czego dowiemy się jutro?Jarosław Gowin to szczególnie odpychająca postać na scenie naszej polityki. Niemal wszystko, co na niej robi i mówi, otoczone jest specyficznym smrodkiem dewocji. To wzorcowy przykład cynicznego karierowicza, kryjącego się za maską szlachetnie brzmiących fraz, wygłaszanych księżowskim głosem. Jak mówią moi polityczni przeciwnicy, jestem typem takiego zimnego drania… — przyznał kiedyś w wywiadzie dla krakowskiego pisma. Mają rację, zwłaszcza że od czasu tej wypowiedzi przeciwnicy i sojusznicy Gowina zamienili się miejscami i tylko on sam pozostał niezłomny w dążeniu do jakiejkolwiek posady u władzy.

Jest hipokrytą i wtedy, gdy wzrusza się losem zamrożonych zarodków (Polityk musi odnaleźć w sobie miłość do ludzi, którym służy. W moim przypadku, odkąd zająłem się in vitro, to miłość do zamrożonych w azocie embrionów. Wiem! Myśli pan, że przesadzam, ale czasami naprawdę czuję się, jakbym był ich przybranym ojcem [2008]), i wtedy, gdy biada nad wysadzaniem w powietrze niemowląt (Od tego jestem polskim politykiem, żeby zapobiec lub zmniejszyć ryzyko, że kiedykolwiek ktoś wysadzi w powietrze polskie niemowlę [2015]).

Dzisiaj, kiedy nagle został kandydatem na ministra obrony przyszłego rządu PiS (przynajmniej tego, który ma tworzyć Beata Szydło), zapewnia: Nie jestem elementem gry wizerunkowej.  I bez mrugnięcia okiem mydli w TVN: Zaczęliśmy dyskutować o możliwości współpracy o wiele wcześniej, niż media zainteresowały się podróżą pewnego polskiego polityka do Chicago. 

Z charakterystyczną dla swojej formacji pogardą dla innych mówi też: Nie jestem trawożernym pacyfistą. Polska musi być bezpieczna, dlatego na czele MON powinien stać ktoś, kto nie zna strachu. To pewnie dlatego, że nikogo się nie boi (i jak Stefek Burczymucha — choćby niedźwiedź, to dostoi), zgrabnie nie wymienił nazwiska tegoż polityka. Po prostu nie chciał mu robić reklamy…

Zapytany kiedyś, co znaczy być prawdziwym mężczyzną, odpowiedział dumnie: Prawdziwy mężczyzna to wrażliwy wojownik. Średniowieczny rycerz, którego życie wypełnia walka o ideały, służba Bogu, królowi i biednym. Zmaga się wewnętrznie, ale w sprawach ważnych jest twardy jak skała. Jego ręka nie drży, gdy zadaje cios [2009].

Więc w sprawach ważnych on sam jest jak skała:

Mówiąc językiem Kościoła homoseksualizm jest grzechem, mówiąc językiem świeckim homoseksualizm praktykowany jest zachowaniem nagannym moralnie. Ale to nie znaczy, że nie lubię gejów, bo jak pani wie należy oddzielać grzech od grzesznika [2010].

W Polsce przyczyną przemocy domowej jest przede wszystkim alkoholizm i nie ma ona nic wspólnego z naszą kulturą, którą cechuje szczególny szacunek wobec kobiet. Będę bronił polskiej tradycji, nawet jeśli z tego powodu lewicowi publicyści będą mnie nazywać ajatollahem, a niektórzy politycy – z właściwym dla współczesnej lewicy językiem nienawiści – katolicką ciotą [2012].

Najpierw ratował zarodki, teraz jako minister obrony (czyli wojny) pośle żołnierzy w bój (widzi sens i możliwość wysłania ich do Syrii, by u źródeł zwalczać terroryzm). Program ma więc prosty: Nie zabijajcie zarodków, zabijajcie dorosłych! Wszystko to mu się mieści w pojemnym jak morze katolickim sumieniu. I słusznie, przecież mówił w 2013 r.: Kiedyś byłem typowym „katolikiem otwartym”, dziś mam poglądy bardziej konserwatywne, ale do tradycjonalizmu mi daleko. Gdyby był tradycjonalistą, dopiero by zaszalał!

Jarosław Gowin wie, że ludzka pamięć jest zawodna i większość wypowiedzi przepada w mrokach przeszłości. Niestety, od kiedy jest internet, sprawa się skomplikowała. Więc warto uważać, co się mówi, zwłaszcza o przeciwnikach, bo może się okazać, że trzeba będzie z nimi współpracować. Dzisiejszy kandydat na ministra w rządzie PiS mówił w 2010 r.:

PiS uprawia zimną wojnę domową i staje się radykalną partią prawicową. Coraz więcej wskazuje na to, że PiS na polskiej scenie politycznej zajmuje pozycję porównywalną z włoską partią komunistyczną, która przez długie lata uzyskiwała duże poparcie w wyborach, ale nikt nie chciał z nią tworzyć koalicji rządowej. PiS brnie w ślepą uliczkę. Jarosław Kaczyński sam eliminuje się z polityki, obrażając najważniejsze osoby w Polsce.

A w 2011 r.: Rzeczywiście łatwiej jest nam polemizować i walczyć politycznie z Jarosławem Kaczyńskim snującym takie, jeżeli nie insynuacje, to co najmniej dziwne aluzje – właściwie czytelne aluzje – niż z Jarosławem Kaczyńskim, który punktuje nas od strony gospodarczej, ale proszę mi wierzyć, my nie wpuszczamy Jarosława Kaczyńskiego w taki kanał. On sam z ogromną determinacją w ten kanał wchodzi i ciągnie za sobą swoją partię.

Żeby już nie poświęcać więcej miejsca tej żalosnej w sumie postaci, przypomnę jeszcze jeden cytat (niemal wszystkie przytoczenia wziąłem z Wikicytatów). Kiedy w 2013 r. Gowin napisał list otwarty do członków PO, kolega partyjny Andrzej Biernat dość trafnie go podsumował:

Trzeba by rozpatrywać działalność Jarka Gowina w dwóch kategoriach. Jedno to albo szaleństwo, czyli chłopak albo odjechał zupełnie i nie wie, na czym polega polityka, ambicje zbyt go przeżarły, żeby zrozumieć to, że on popełnia błędy; a drugie to w kategoriach śmieszności, że jest to zachowanie chłopczyka, któremu zabrano w piaskownicy zabawkę i obrażony z płaczem wychodzi na bok, i skarży na innych.

Czyli i Burczymucha, i skarżypyta.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 684

Dodaj komentarz »
  1. Obrzydliwa, odrażająca, ohydna.

  2. Wprost nie mogę się doczekać chwili, w której Gowin będzie udzielał wywiadów w tym czarnym płaszczu z poniesionym kołnierzem, obszytym od spodu czerwoną tkaniną. Pierwszorzędna współczesna postać Drakuli, która w XXI wieku wbija swoje kły w „ofiary” dające mu władzę i eksponowane stanowiska. Ja jestem za, niech sobie dobierze znowu jakiegoś „Królikowskiego” od spraw wojska i „reformuje”. Może on nie jest najmądrzejszy, ale wśród wojskowych nie będzie się to tak rzucało w oczy i uszy, a być może błyśnie na ich tle. Tam zaszkodzi tylko wojakom, reszta społeczeństwa będzie bezpieczna.

  3. Rozczarował mnie pan Gowin wiążąc się znowu z PiS, niemniej chyba nie możemy zarzucać politykowi, ze idzie tam, gdzie ma większe szanse wpływać na rzeczywistość polityczną. A i po koniunkturalnym przesunieciu się PO w lewo chyba nie miał już z ta partia po drodze. Co do reszty zarzutów Pana Redaktora – nie bardzo widze ich zasadność. Jarosław Gowin jest katolikiem, a wiec broni zycia poczętego, czyli zarodkow i potępia homoseksualizm czynny, cóż w tym dziwnego? Passus o rycerzu, co to zadaje cios, chyba należy potraktować z przymrużeniem oka, ale do tego należałoby posiadac poczucie humoru praktykowane w srodowisku, nazwijmy je – społeczno-kulturalnym, do którego należy Jarosław Gowin. Dla uzupełnienia – nie wiem, czy pan Gowin chadza na mecze pilki nożnej i oglada seriale na TVN, natomiast wiem na pewno, ze co roku słucha koncertów krakowskiego festiwalu „Misteria Paschalia”. Muzyka łagodzi obyczaje i sprawia, ze człowiek zaczyna mowić nie tylko słusznie merytorycznie, ale też z elegancją i wdziękiem:)))

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Gowin to wyjątkowa kanalia. Szkoda słów.
    Pan redaktor mógł sobie darować „pochylenie się” nad tym osobnikiem.

  6. Jacek Kowalczyk to szczególnie odpychająca postać na scenie polskich blogerów. Niemal wszystko, co na niej robi i mówi, otoczone jest specyficznym smrodkiem antykatolicyzmu. To wzorcowy przykład cynicznego karierowicza, kryjącego się za maską szlachetnie brzmiących fraz, wygłaszanych mentorskim głosem.

  7. Podzielam wrażenia i cieszę się, że nie jestem w nich osamotniony. Fałsz dostrzegam tu w gestach, postawie, głosie, a jak bym miał mikroskop to może i w DNA tego Pana. Nie za bardzo pasuje mi on na Drakullę, a zdecydowanie, na któregoś z bohaterów „Ciemności kryją ziemię”. Nie potrafię się jedynie określić, czy już na Tomasa Torquemadę, czy do tego porównania zaszczyt przypaść powinien komuś niższemu wzrostem, ale ważniejszemu w ugrupowaniu, czy na Diego Manente, który finalnie przewyższył draństwem mistrza.

  8. @mag

    Jarosław Gowin ma poglądy, jakie ma i ich nie zmienia. Odszedł z PO, kiedy Platforma zaczęła zbaczać w lewo, założył własna partie, która nie zyskała popularności, wiec przyłączył się do PiS. Prawdopodobnie zatykając nos. Czemu Pani nazywa go kanalia? Czy jest cos, o czym nie wiem?

  9. @ Jacek, NH
    Równie trafne jak błyskotliwe. Gratuluję poczucia humoru!

  10. Gospodarzu,

    Czy temu Jackowi, NH, nie pomylilo sie nazwisko Kowalczyka z kim innym? Inaczej, rzeczywiscie trzeba go obarczyc poczuciem humoru

  11. Jest podobno ukąszenie Heglowskie, przypuszczam że jest i KRAKOWSKIE.
    Jakaś skaza Dulszczyzną, skrzyżowana z aspiracjami na wyrost.
    Egzemplifikacją doskonałą są Rokita i Gowin- moim zdaniem.
    Mnóstwo słów, gesty i miny godne Cezara co najmniej.
    A pod tą pokrywką jedynie ambicje nie poparte żadnymi kwalifikacjami.
    Sny o potędze……

    Czego bałbym się w jego wykonaniu jako ministra?
    Wprowadzania mitomańskich koncepcji w życie.
    A do takich można zaliczyć Przedmurze, rusofobię, jakieś posłannictwo dziejowe, koncepcję Międzymorza i federacji Słowian pod naszym przywództwem.
    Może nas to sporo kosztować finansowo i w ludzkich istnieniach.
    Fanatycy się z kosztami materialnymi i osobowymi nie liczą.

    Możemy przy okazji, wysyłać naszych żołnierzy do walki w różnych krajach, będą ginąć za cudze interesy.
    Tylko po co?
    Dla chwały?
    Naiwniacy może się znajdą, ale koszty opieki nad inwalidami, rannymi, uszkodzonymi psychicznie, poniesiemy my wszyscy jako społeczeństwo.
    Pan Gowin raczej nie ma pojęcia o tym, czym jest wojna, nie pośle swojej progenitury w bój- o ile ja posiada- ale szafować cudzym życie w imię własnych koncepcji zapewne by potrafił bez zmrużenia oka….

  12. Jedno tylko Panu Jackowi umknelo. Mianowicie to, ze Jaroslaw Gowin jak malo kto pasuje do PiSu. Trafil na wlasciwe miejsce i jak PiSowska chalastre pogonimy za jakis czas, to i Gowina zarazem tez. Chyba juz sie nie zdola nigdzie zalapac, bo za bardzo jest widoczny, nie ot co nijaki i malo co widoczny Rysiu Czarnecki, ktory istnieje wylacznie w czasie wydalania z siebie dzwiekow, a jak amnie buzie to sie juz o nim zapomina, a o Gowinie sie niestety pamieta.

    Z epitetow, to bym jeszcze do Gowina przypial latke „swietoszka”, ktory z namaszczeniem jakby koscielnym wyglosi kazda bzdure, czasem nawet widac, ze sam nie wierzy w to co glosi, wlasnie dzieki tej swietoszkowatej obludzie.

    Po oficjalnej czesci, to sobie ulze i powiem, ze zupelnie wyjatkowo paskudna jest menda polityczna z Pana JAroslawa Gowina.

  13. @Kalina

    Tak mi się napisało, gdy zacząłem się zastanawiać na tym, co można by nazwać gowinowszczyzą, ale ze mnie żaden psychoanalityk, ot, zwyczajny poeta.

    Artyści-kapłani, tak jak wojownicy, pragną walki.
    Wrogów znajdują we wspomnieniach:
    – braku aniołów śmigających po szczytach lodowców,
    – nieobecności matek podczas nocnych lęków.
    – oziębłości wobec kochanków po spełnieniu.
    Opór stawiany dzieciństwu w późnej dorosłości
    wywołuje w nich wściekłość.
    Ukojenia szukają w braterstwie
    z wojownikami – braćmi w samotności.

  14. Panie Jacku,
    celnie i ze swadą napisane.

    Gowin to taka śliczna postać w swoim załganiu, cyniźmie, pogardzie, wewnętrznych sprzecznościach, prostytucie i śmiesznościach. A wszystko wzorowo katolickie.
    Jako osoba wybitnie kościelna, nadaje się do wszystkiego: na ministra od Sprawiedliwości Bożej i Jedynej Prawdy, oraz Prawa, bo Naturalnego. Nada się też na Ministra Wojny, bo się nie boi zabić i na śmierć wysłać, nawet na drugi koniec świata.
    Pewnie też nie boi się Zginąć Za Bóg-Honora i Ojczyznę, ale nawet nie pytajmy, czy sam pojedzie z żołnierzami ginięcie wypróbować. Jest tak cenny dla Boga-Honoru i Ojczyzny, że zostanie w Warszawie.

    Nad każdą zygotą płacze, i czuje się jej ojcem, ale Dziecko Boże urodzone, bezproblemowo zabije. Ma bowiem fachowy miecz, do ścinania głów.

    Największe kompetencje daje mu to, że nie żre trawy.

  15. Kalina
    Tak , pan Gowin ma poglądy, ale skrojone pod pasujące mu możliwości i okoliczności na „dana chwilę”.
    Napawaj się, skoro ci to odpowiada, „eleganckim” i „pełnym wdzięku” świętoszkowatym karierowiczem, który „słyszał głosy” unicestwianych zarodków, a jako minister sprawiedliwości w rządzie PO okazał się nielojalny w najwyższym stopniu (i niesubordynowany) wobec premiera, który powołał go na to stanowisko.
    Gdy były minister niczego nie ugrał (przegrał ostatecznie w rywalizacji z Tuskiem o przywództwo PO), by nie wypaść z gry, zameldował się u Prezesa, kiedy nie powiodła się kolejna próba politycznego zaistnienia (projekt SP).
    Uśmiałam się do łez, kiedy pan Gowin oświadczył, że nadaje się na szefa MON bo jest… odważny, czy jakoś tak…

  16. wiesiek59
    Brawo! Celnie uchwyciłeś specyfikę krakowskiej dulszczyzny sprzężonej z aspiracjami na wyrost i przerost (vide Rokita & Gowin).

  17. Zeby odwinac adwersarzowi tekstem samego adwersarza, i go celnie trafic, nie wystarczy piekna mysl. Ta piekna mysla Jacka, NH bylo wepchanie ateisty Jacka Kowalczyka w kamasze wojujacego dewoty Jaroslawa Gowina. Co z tego przestawienia wyszlo, kazdy widzi. Takie nastepne przyrownanie Michnika do dupy. Czyli, sama piekna mysl, przy braku i rymu i rytmu.

    Anumliku! Do dziela. Jakos te plaskosc trzeba zaokraglic

  18. mag
    9 października o godz. 19:32

    Nasz „ulubiony” Rysio Czarnecki” znowu okazał się mistrzem oceny trendów i wiatrów politycznych.
    Gowin jest jedynie nieudolną kopią MISTRZA.
    Tyle że pan Czarnecki nie może zaszkodzić zbytnio, pozostając w Brukselskich strukturach.
    Pan Gowin może zostac warlordem, co dla wielu może być tragiczne w skutkach.
    Szczęściem, szanse na taką pozycję można ocenić na podobnym stopniu prawdopodobieństwa jak pan Gliński- premierem……
    Premier z tabletu, minister z jednego wywiadu.
    Kto będzie pasował do tych klocków, wie jedynie Prezes.
    Demokratyczne jedynowładztwo, czy feudalizm pełną gębą?

  19. wiesiek59
    9-10-g.19:41)
    Raczej próba zaszczepienia orbanizmu, który chyba nie bardzo pasuje nad Wisłą, Odra i Bugiem (i moja ukochaną Narwią).

  20. To, że Gowin jest polityczną prostytutką, to każdy od dawna wie. Natomiast co my będziemy wiedzieć o Polakach, którzy na niego zagłosują w przyszłych wyborach?

  21. Rafał Kochan
    Ci Polacy to niechybnie będą tzw. Wolacy.

  22. Rafał KOCHAN
    9 października o godz. 19:53

    Posiadasz niesłychany optymizm: każdy.
    No właśnie, nie każdy.

  23. wiesiek59
    9 października o godz. 19:41

    Toś mnie rozbawił: Gowin warlordem!
    War – owszem. Lord – nie.
    Zgodzę się na bandziora.

  24. Wiesku,

    Czy tam jest tak, ze ten Gowin pan zostanie ministrem obrony, przychodzac z politycznego nikad? Jak Glinski mial przychodzic? Nie wiadomo z jakiej partii, nigdzie nie startujacy w zadnych wyborach, nigdzie do niczego nie wybrany w glosowaniu powszechnym? Zaiste, feudalizm pełną gębą by to byl

    Pan Rafal KOCHAN powiada, ze ktos ma jedak glosowac na Gowina. Jesli tak, to nie ma zbyt bliskiej paraleli z Glinskim. Premierem „fachowcem”. Tak methinks

  25. @Tanaka…

    Myślę, że mimo wszystko „każdy” o tym wie. Nawet ci, którzy podzielają jego poglądy. Wszak doskonale wiemy, polski katolik jest w stanie wiele wybaczyć tym, którzy reprezentują ich dziwne interesy. Znamy doskonale przecież tych katolików, którzy stawali murem za np. księżmi – pedofilami; za kibolami – dilerami narkotyków etc. Ciekawe tylko, czy takie Kaliny i inni nosiciele gumofilców z antenkowymi beretami wiedzą o tym, że nasza Gowinowska prostytutka jako żywo głosowała za podniesieniem podatku VAT, za podwyżką składki rentowej, za wydłużeniem czasu pracy osób niepełnosprawnych; za wydłużeniem wieku emerytalnej czy też za ograniczeniem praw obywatelskich w ustawie o zgromadzeniach?

  26. No tak, ja się tu patriotycznie nadęłam pod poprzednim wpisem i dobrze mi szło a tu nagle Gowin, wysyłający już wyrośnięte, umundurowane zarodki na front. Jaki pan taki kram. Ale mam też bardzo za złe PO że wzięła Kamińskiego i Dorna.
    Checkpoint Charlie i jakaś potajemna wymiana była?

  27. Rafał KOCHAN
    9 października o godz. 20:25

    Pojęcie „wiedzenia” jest bardzo pojemne i nie ma ścisłych granic.
    „wiem, że kiełbasa jest dla mnie niezdrowa” – bo tak „wie”, albo może wie, organizm wiedzącego: po zżarciu kiełbasy dostaje sraczki.
    Więc niezdrowa.
    Ale zżera dalej.
    A co wie świadomy i refleksyjny umysł, to może być jeszcze całkiem inna wiedza.
    Przypomnę pierwszą definicję inteligencji: zdolność dl manipulowania sobą, lub środowiskiem zewnętrznym, zdolność do tworzenia modeli rzeczywistości. W taki modelu tego, co „wiem” o Gowinie, jest, bo tak sobie chcę, że jest to osobnik śliczny,szlachetny, mądry i jest tatusiem każdej polskiej zygoty. Może nie każdej muzułmańskiej, bo to zygoty terrorystyczne.
    Są więc tacy, co wiedzą, i tacy co wiedzą coś innego, oraz nie wiedzą, co wiedzą. Dla jednych rzeczony to prostytutka, dla innych – prawidłowy katolik, co znaczy – właściwy polityk na właściwym, zbawczym, miejscu. Da odpór pedałom, ciotom, zbokom, pedziom, parówom i pedrylom, co tak cieszy prawidłową katolicką @ kalinę.
    Ona wie, że Gowin ne jest polityczną prostytutką, ale osobą powabną, godną, łagodną („regularnie słucha koncertów krakowskiego festiwalu “Misteria Paschalia”), która „chce mieć większe szanse wpływać na rzeczywistość polityczną”.

    Podobnie mają ci, co na Gowina i gowinopodobnych głosują.
    Są ci, co wiedzą, i ci co nie wiedzą, ale swoje, wedle siebie, wiedzą.

  28. Sobie deczko przemyslalem zapodany temat i mam taka oto smutna refleksje, ze grzebanie sie w Gowinie, to jak grzebanie sie w Gow(-i)nie, czyli w kloace…

    Panie Jacku,
    Z rozwaga i w trosce o samopoczucie blogowiczow, prosze przemyslec podniesiony problem i nowy wpis, ktory wszystkim oszczedzi niesmaku zwiazanego z tym padalcem. Wszystkie prawdziwe padalce, prosze o wybaczenie, bo odnosze sie wylacznie do ludzkiego padalca Gow(-i)na.

  29. Jacku z New Hampshire,
    Serdecznie współczuję biedaku. Zabłądziłeś na blog ateisty i tracisz czas walcząc o dobre imię Polaka katolika. Jest Was większośc i co krok udowadniacie Waszą wyższość a to w spożyciu alkoholu czy też w łomotaniu , zgodnie z Waszym rozumieniem Słowa Bożego, Waszych żon.
    Czyż nie bardziej byś się wykazał budując największy posąg Zbawiciela czy też uczynienie Jego Królem Polski a w dalszej perspektywie Cesarzem Europy.
    Przestań się rozmieniać na drobne.

  30. Panie Jacku
    Dołączam – w trosce o samopoczucie blogowiczów – do prośby lonefathera, by zapodał nam pan nowy temat, raczej odległy od „grzebania się w Gow(-i)nie”.
    Jest to (grzebanie się) mało konstruktywne, a wyzwala niedobre emocje.

  31. @wiesiek59 g.18:28
    Jak trafnie zauważyłeś na wojnę idzie się i ginie w czyimś interesie. I to bardzo konkretnym. Chwała jest tylko formą niepieniężnej zapłaty dla wojaka. Czymś w rodzaju księżowskiego „Bóg zapłać” za wymierne w swej wartości usługi.

  32. mag (9 października o godz. 9:37 )

    (Orteq, 8-10-g.23:05, Jeszcze na mnie nie było donosiku, opartego – jak to u ciebie – na insynuacji i kłamstwie, więc się w końcu postarałeś. Udzielam się na blogach od kilku lat, na pewno nie kilkunastu i w przeciwieństwie do ciebie nie karmię bliźnich durnymi, a tym bardziej antysemickimi dowcipami.)

    Wiesz, przynudzasz. Jakie donosiki, jakie klamstwa. I jakie antysemickie dowcipy. Ty nigdy nie slyszalas o takiej kategorii dowcipow jak kawaly zydowskie. I nie wiesz ze opowiadanie takich dowcipow nikt nigdy nie nazywa antysemityzmem.

    A najkrotszy zydowski kawal jaki przytoczylem byl podany przez niejaka Mag, duze M w 2002, bodajze, roku. Ja grzecznie zapytalem czy to aby nie nasza mag(usia) byla

    Za grosz oryginalnosci w twoim pomawianiu mnie o antysemityzm. Powtarzasz jak papuga za cynamonem. Ktory prawie zawsze jest albo nacpany albo nadzgany. Nie jest to zabawne, zapewniam.

    Przypominam, ze ja na ciebie zadnych napasci nigdy nie dokonuje

  33. Me three. Nie warto kierować reflektora na tę jakże świetlaną postać.

    @lonefather
    Skrobnęłam pod poprzednim wpisem.

  34. @Tanaka
    Historia nieraz już udowodniła, iż lordowie i panowie byli niezgorszymi bandytami. Czasami od bandytyzmu i rabunku dochodziło się do tytułów i pozycji.

  35. Orteq(usiu)
    Myślałam , że sprawa jest już zamknięta – twojej nieprzemyślanej zaczepki (wczoraj) i mojej emocjonalnej odpowiedzi. Po cholerę pielęgnować urazy. Im więcej tłumaczenia i prostowania, tym więcej zamętu, a w efekcie nieporozumień.
    Życie mnie nauczyło, że w przypadkach spornych dla dobra obu stron najlepiej po prostu… WYZEROWAĆ.
    OK?

  36. Orteq
    Jeszcze słówko, w 2002 roku nawet mi się nie śniło, żeby „występować” na blogach Polityki. Nawet nie wiedziałam, że takowe istnieją. Istniały?

  37. „Wojny toczą istoty ludzkie”
    Clausevitz…..

    Jaki poziom „ludzkości” prezentuje Gowin?
    Strach się bać, moim zdaniem.

    Na szczęście w nieszczęściu, cynik będący wodzem PiS, raczej nie postawi na tę chabetę.
    Mającą o sobie mniemanie że jest co najmniej championem wyścigów w Pardubicach.
    Zabawy polityków rodzą skutki śmiertelne.
    Czasem, niewłaściwy wybór na stanowisko połączony z osobistą charyzmą, rodzi w konsekwencji hekatombę.
    Psychopatę do władzy można dopuścić raz.
    Potem, jest jak kleszcz, albo inny soliter.

  38. Czyli koniec pastwienia się. To dobrze.
    Na tym blogu jest kilka osób, które potrafią mocno i celnie …. a to niestety dobrze i niedobrze. Zdobądźcie się na odrobine ateistycznego miłosierdzia. Jeszcze pan minister odpłaci, np. bogu ducha winnej posłance z lewej strony, tylko dlatego, że podejrzał ją jak kartkowała Politykę.

  39. zak1953
    9 października o godz. 21:29

    Kondotierzy byli wielokrotnie protoplastami rodów uwieńczonych koronami.
    Bernadotte, czy Grimaldi, przykładem.
    Uszlachcenie pirata- Francis Drake, czy nasz szaraczek Czarniecki przemieniony w magnata.
    O tych sierżantach, czy kapitanach z czarnej Afryki nie mówiąc.
    Rycerze fortuny, się to nazywało.
    I dalej jest aktualne, wbrew pozorom.

  40. Gowin pasuje do PiS-u jak pięść do oka. Co on robił w PO? Teraz może grać rolę hipokryty religijnego, w której czuje się jak ryba w wodzie.

  41. mag,

    jak ja mam do czynienia z pierdolami, one automatycznie sa zerowane.

    Jedna z tych wyzerowanych pierdol jest twoje nazywanie mojego przytoczenia najkrotszego dowcipu zydowskiego jakas „nieprzemyslana zaczepka”. Tam nie bylo ani myslenia ani przemyslenia ani nie przemyslenia. Tam rowniez, i przede wszystkim, nie bylo zaczepki. Tam po prostu bylo absolutnie BEZMYSLNE przytoczenie niewinnego dowcipu! To wszystko

    Najwyrazniej cos przyschlo z cynamonowo-pelasiowych gowien na mnie szuflami rzucanych. Powodu tego rzucania na mnie gowien nie znam i znac nie chce

  42. azur
    9 października o godz. 22:26

    Przypuszczam, że Gowin zapewnia wsparcie Dziwisza, czy środowiska krakowskich konserwatystów i kurii.
    Czyli, ma kilkadziesiąt tysięcy kresek i szabli za sobą, więc może być cenny.
    Tak buduje sie wynik wyborczy w skali kraju.
    Takich oszołomów w naszej pszenno- buraczanej jest sporo.
    Neofeudalizm, w demokratycznej szacie.
    Przejście z jednego do drugiego obozu partyjnego wraz ze zwolennikami i wyrobionym nazwiskiem, może przeważyć szalę.
    Arytmetyka jest co prawda oparta na chwiejnych podstawach, ale taka jest polityka.
    Liczy się POTENCJALNA wartość, czy będzie realna, okaże się w praniu.

  43. azur
    Ależ Gowin w sam raz pasuje do PIS!
    W PO był chyba przez pomyłkę, a raczej dlatego, że Platforma miała władzę. Przez dwie kadencje. Ewemenent po 1989!
    A on się załapał nawet na ministra. To była chyba najbardziej niedorzeczna nominacja Tuska jako premiera rządu w drugiej kadencji.
    Teraz Gowin będzie jeszcze bardziej religijny, a „krzyczące zygoty” to już w ogóle chyba nie dadzą mu spać.

  44. Orteq
    Czyli nie zerujemy i nadal żywimy urazę.
    OK. Ja do ciebie – widać – niepotrzebnie z gałązką oliwną.
    Jeszcze jedno doświadczenie niepotrzebne.

  45. mag,

    przepraszam, zapomnialem o twoim pytaniu o jaki blog chodzilo.

    To nie bylo na blogu POLITYKI. To bylo tu

    Re: Konkurs na kawal zydowski
    skasujcie Link Cytuj Odpowiedz
    Gość: Mag IP: *.duke-energy.com 21.03.01, 23:49
    Dopiero dzisiaj weszlam na te strone: palce lizac czyli cymes ! Znam sporo
    dowcipow zydowskich i o Zydach. Na poczatek jeden pochodzacy od nowojorskiego
    Zyda: Ultimate Jewish dilemma: free ham.

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,1749,1749,Konkurs_na_kawal_zydowski.html#p3484

  46. mag,

    Dawno wyzerowane. Zadnych uraz nie zywimy. Tam bylo zwyczajne DOPOWIEDZENIE tego co nie bylo dopowiedziane. Relaksu troche potrzeba, ot co

  47. Ortesiu,
    Odwal się wreszcie ode mnie. Nie brałam nigdy w życiu udziału w jakichkolwiek konkursach na jakiekolwiek dowcipy. Nic nie poradzę na to, ze ktoś kiedyś się zalinował jako Mag IP coś tam coś tam.
    Chyba masz problemy z samym sobą, bo ktoś cię ściga (jakaś Pelasia) na blogu Hartmana.
    Ja mam w tzw. tyle, co kiedy i gdzie pisałeś. Nic o tym nie wiem i nie chcę wiedzieć.
    Nie rozumiem tylko, po co szukasz zaczepki.

  48. Gowin jako sumienny penitent jest na bieżąco resetowany. Przez to zatracił poczucie realizmu, on już za życia się przeprowadził do swojego wymyślonego świata.

  49. Orteq
    No cóż, poszła moja odpowiedź , zanim ty się zreflektowałeś i zacząłeś się tłumaczyć.
    Długo jeszcze będziemy się wzajemnie przepraszać?

  50. mag(us)

    Relaks, przy odrobinie seczego. Tylko to nas moze uratowac. No i ustawiczne zerowanie jeszcze.

  51. PANIE JACKU!

    Prosze jak najszybciej zapodac nwy temat.

    Ani ja, ani nikt rozsadny, nie chce ogladac jak sie Pana, oddani blogowicze nawzajem okladaja glupotami.

    Nie che ogladac @mag, ani @Ortesia, ani kogokolwiek innego, okladanego razami co na konto Gow(-i)na isc powinny.

    PANIE JACKU!

    Oficjalnie prosze o zmiane tematu, z Gow(-i)na na cokolwiek.

    lonefather

  52. Hmm, ten scigajacy Pelasia. Kto on taki? Nacpany, zadzgany i od Polakow z daleka trzymany tam gdzie jest? Kto on taki, kto on taki, ten troll?

    Dajmy probke. Bo babochlop Pelasia tak ladnie pisze, ze nie sposob nie zacytowac

    Pelasia, 9 października o godz. 12:00, do zgaszonysikorski
    “Czy jesteś Ortegiem, czy nie jesteś, śmierdzisz nim z daleka. Przyjmij więc “Ortega” jako inną nazwę zgaszonegosikorskiego, zgodnie z tym, co zapodajesz, że “żydek” to nazwa “pewnego narodu”. Tyle że “żydek” to nie nazwa pewnego narodu, lecz pogardliwa w Polsce nazwa osobnika narodowości żydowskiej. Albo więc jesteś chamem-antysemitą, albo twój “perfekt” polski jest “perfekt” do dupy. Zwłaszcza że nie odróżniasz blogu niebylejakiego pisma od ulicy w Tel Awiwie. Spadaj na ulicę, antysemicki smrodzie.”

    I jeszcze

    Pelasia, 9 października o godz. 12:08, do Orteq
    “Tak czy tak śmierdzisz z daleka nie przypadkiem. Ale już schodzę z ciebie, chłopku-roztropku, bo wpadłem do Polski na krótki urlop, a tam, gdzie jestem, unikam Polaków jak zepsutego powietrza.”

    Dokadze to on wraca, ten Pelasia?

    PS. loniu, nie moglbys przestac? To nieladnie wyduszac od bogu ducha winnego ateisty kilka wpisow w jeden dzien. Czy moglbys raczej wyrazic podziw panu Jackowi za jego research and everything? Poczynione przy pisaniu obecnego wpisu? Ja ten podziw wlasnie, i niniejszym, wyrazam

  53. Dwie uzupelniajace sie wiadomosci

    Pierwsza;

    „Ustalono lokalizacje magazynow ciezkiego sprzetu wojskowego, ktory Amerykanie maja trzymac w Polsce, zeby w razie potrzeby przerzucac tylko samych zolnierzy. Sprzet ma byc rozmieszczony w pieciu miejscach, wkrotce maja sie tam rozpoczac inwestycje (finansowane przez rzad USA).”

    I druga

    „Polski kantor internetowy cinkciarz.pl zostal sponsorem druzyny koszykarskiej Chicago Bulls. Kontrakt jest dlugoterminowy (7 lat), kwoty nie ujawniono. ”

    Putinowcy sie instaluja w Syrii, neokony w Polszy. Tylko czekac az sie zacznie masowy exodus z nad Wisly. And this is no Chicago Bull!

    Cinkciarz.pl jest pierwszym uciekinierem

  54. Orteg’ziu; 0:01.

    A co bedzie trzymal na rekach Polak nad wisla ?.

    https://pp.vk.me/c625429/v625429652/3c80d/nGqw_voN9TA.jpg

  55. No to i ja doloze do pieca.

    Gowin to taka glizda na ktora normalny czlowiek brzydzi sie nawet
    patrzec a coz dopiero z tym czyms miec cos doczynienia.
    Jezeli znowu zostanie ministrem komentarz na temat ludu
    nad Wisla bedzie juz chyba zbyteczny.

  56. Zaluje ze wczoraj nie mialem czasu zalapac sie na demonstracje
    antyislamska, akorat w tym czasie mialem mityng w pracy i nie
    mozna juz bylo tego przesunac.
    Ps. Nasza E J; z Brisbane ciagle milczy.

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3266107/Anti-Muslim-protest-kicks-just-one-man-DOG-dozens-police-outnumber-demonstrators-locked-street-outside-Parramatta-Mosque.html

  57. Ted(ziu)

    Podejrzewam, ze tez terrorystow. Bo, jak to sami Jankesi odkrywaja,

    „only the most obtuse can avoid noticing that terrorists R US”

    http://www.globalresearch.ca/syria-russian-intervention-exposes-coalition-lies-the-terrorists-r-us/5480359

    ‚R US’ nie ma nic wspolnego z putinowa Rosja

  58. Tedziu i Ortequ,

    Poprosilem Pana Jacka o zmiane Gow(-i)nianego tOmatu.

    Nie smiem wymuszac, nie smiem namawiac, zwyczajnie prosze z uwagi na nasze wspolne dobro.

    Nie wymagam, ani oczekuje, z emnie poprzecie. Ale mimo to prosze, o poparcie, czyli nie pisanie.

    lonefather

  59. Ted 2 (1:03)

    Jesli Gowin znowu zostanie ministrem, ocieplenie wizerunku rzadzacych wciaz mozna bedzie jeszcze osiagnac

    ‚http://pikio.pl/wp-content/uploads/2015/08/ocieplenie-wizerunku-rzadzacych..jpg

  60. Orteg,ziu; 1:15.

    A jak juz ten Polak bedzie trzymal na rekach tego malego terroryste
    to bedzie mial czapke z pawim piorem czy nie.

  61. loniu,

    To jest zwyczajna hucpa domagac dwoch wpisow w jednym dniu.

    Oprocz tego, co zlego w tym, ze blog sie troche powyzywa na tej burej suce, Gowinie? Jesli panu Jackowi wolno sie powyzywac, to czemu ty zabraniasz tego samego Ted(ziowi) czy mnie?

  62. Ortesiu,

    Nie odmawiam!
    Nie smialbym odmawiac!

    Smiem prosic o poparcie mnie w poproszeniu o wyjscie z kloacznej Gow(-i)nianej tematyki. I tylko o to, smiem prosic. Coby nie pisac i kloacznego tOmatu nie wzmagac.

  63. Ted(ziu) – 1:34

    Obaj beda mieli czapki z pawim piorem. I trzymajacy i trzymany.

    Bo pamietaj co Felicity Arbuthnot odkryla: terrorists R US. To my jestesmy terrorystami. Wspomagajac USA, ktore stworzyly ISIS. I do dzisiaj je finansuja. I wpieraja czym moga.

    Bo ISIS jest wymierzone w Rosje.

    To dlatego Putin sie zabral za ich bombardowanie na Bliskim Wschodzie. Jak ten konflikt sie potoczy gdy ciezki sprzet amerykanski, zapewne obsadzony przez US Marines, sie znajdzie w Polsce, trudno przewidziec. Jedno tylko wiadomo na sto procent: Putin bedzie odpowiadal pieknym za nadobne.

    On innego wyjscia nie bedzie mial

  64. lonefather; 1:28.

    Pewnie tak sie stanie jak chcesz,panu Jackowi zostaly wyplacone
    zalegle pieniadze wiec teraz bedzie zmienial wpisy jak rekawiczki.
    Ps.
    2 moje wpisy z linkiem czekaja na moderacje.

  65. Ted(ziu)

    A wezze ty skopiuj te swoje dwa komposty wiszace w moderacji i wklej do nowego opublikowania. Tylko nie zapomnij poprzedzic linku apostrofem

  66. Mamy juz niezlomnego prezydenta. Teraz na ministra obrony szykuje sie „ktos, kto nie zna strachu”, jako ten „sredniowieczny rycerz, ktorego zycie wypelnia walka o idealy” i ktory „w sprawach waznych jest twardy jak skala”.
    Infantylizm politykow wierzacych w infantylizm wyborcow. Podejrzewam, ze hipokryta i tchorz sami siebie za takich nie uwazaja. Przyjemnie im jest myslec, ze sa niezlomni lub ze nie znaja strachu. Gowin nie widzi komizmu w swoim odwolaniu sie do rycerskiego idealu sredniowiecza. Pewnie mysli, ze taka wznioslosc podoba sie wyborcom a i sam sie soba egzaltuje.

  67. Orteg’ziu; 2:53.

    Moje oba linki maja apostrof mimo to wysfietlily sie na niebiesko
    i czekaja na moderacje,do zobaczenia jutro za ladna pogoda
    aby siedziec przed komputerem.

  68. Kruk

    My o niezlomnych premierach i ministrach obrony dosyc na czasie sypiemy. Bo zobaczcie o czym niezlomni z NATO sypali piaskiem w Brukseli wczoraj

    „NATO defense ministers meeting in Brussels Thursday gave their final approval to the expansion of the Enhanced NATO Response Force to 40,000 troops as part of a major escalation of the US-led alliance’s military buildup against Russia.”

    ‚http://www.wsws.org/en/articles/2015/10/09/nato-o09.html

    „The NATO ministers, including US Defense Secretary Ashton Carter, seized upon Moscow’s airstrikes in Syria against Islamist militias seeking the overthrow of the government of President Bashar al-Assad as the pretext for more aggressive dKruk

    My o niezlomnych premierach i ministrach obrony dosyc na czasie sypiemy. Bo zobaczcie o czym niezlomni z NATO sypali piaskiem w Brukseli wczoraj

    „NATO defense ministers meeting in Brussels Thursday gave their final approval to the expansion of the Enhanced NATO Response Force to 40,000 troops as part of a major escalation of the US-led alliance’s military buildup against Russia.”

    ‚http://www.wsws.org/en/articles/2015/10/09/nato-o09.html

    „The NATO ministers, including US Defense Secretary Ashton Carter, seized upon Moscow’s airstrikes in Syria against Islamist militias seeking the overthrow of the government of President Bashar al-Assad as the pretext for more aggressive deployments of military forces on Russia’s border.”

    Jak ktos musi, niech poprosi wujka Google o przetlumaczenie. Ja nie mam na czasu, w piatek wieczorem, tlumaczyc za nierobow w Polsce. No bo tam nikt, z tego co widac, nie pofatygowal sie przyblizyc tresci przeze mnie tutaj linkowane, po polsku.

    A ja wlasnie wychodze na rozrywki: koncert muzyki klezmereployments of military forces on Russia’s border.”

    Jak ktos musi, niech poprosi wujka Google o przetlumaczenie. Ja nie mam na czasu, w piatek wieczorem, tlumaczyc za nierobow w Polsce. No bo tam nikt, z tego co widac, nie pofatygowal sie przyblizyc tresci przeze mnie tutaj linkowane, po polsku.

    A ja wlasnie wychodze na wybredne rozrywki: koncert muzyki klezmer

  69. Orteg’ziu; 1:56.

    Jeszcze cos dla ciebie z rozpedu.

    https://www.youtube.com/watch?v=BF-6TsqPoQs

  70. Po powrocie z koncertu The Klez widze, ze troche sie tekst poprzestawial. Izwiniajus ja ogromnie. Jak sie uda, to poprawmy

    Kruk

    My o niezlomnych premierach i ministrach obrony dosyc na czasie sypiemy. Bo zobaczcie o czym niezlomni z NATO sypali piaskiem w Brukseli wczoraj

    “NATO defense ministers meeting in Brussels Thursday gave their final approval to the expansion of the Enhanced NATO Response Force to 40,000 troops as part of a major escalation of the US-led alliance’s military buildup against Russia.”

    ‘http://www.wsws.org/en/articles/2015/10/09/nato-o09.html

    “The NATO ministers, including US Defense Secretary Ashton Carter, seized upon Moscow’s airstrikes in Syria against Islamist militias seeking the overthrow of the government of President Bashar al-Assad as the pretext for more aggressive deployments of military forces on Russia’s border.”

    NATO sie sposobi do konfrontacji z Putinem. Dlaczego? A dlatego, ze on uwala terrorystow z ISIS. Czyli niby tych samych, ktorych i Zachod mial uwalac. Szkoda mojego mozgu na rozgryzanie takich zagadek.

    Jesli o tlumaczenie chodzi, to tak powiem. Jak ktos musi tlumaczyc na polski, niech poprosi wujka Google o przetlumaczenie. Ja nie mam na czasu, w piatek wieczorem, tlumaczyc za nierobow w Polsce. No bo tam nikt, z tego co widac, nie pofatygowal sie przyblizyc tresci przeze mnie tutaj linkowane, po polsku.

    Bo ja wlasnie wychodze na rozrywki: koncert muzyki klezmer

  71. @Rafał Kochan

    „Ciekawe tylko, czy takie Kaliny i inni nosiciele gumofilców z antenkowymi beretami wiedzą o tym, że nasza Gowinowska prostytutka jako żywo głosowała za podniesieniem podatku VAT, za podwyżką składki rentowej, za wydłużeniem czasu pracy osób niepełnosprawnych; za wydłużeniem wieku emerytalnej czy też za ograniczeniem praw obywatelskich w ustawie o zgromadzeniach?”

    A czy tak trudno wam zrozumieć, ze te posuniecia były korzystne społecznie i trzeba wyjątkowej ignorancji i nieodpowiedzialności, żeby to negować?

  72. @ anumlik

    Z pewnoscią aby napisac wiersz trzeba być poetą. Ale żeby napisać TEN wiersz musiał Pan nabyc wiedzy psychologa:)) Nie wiem, czy pańska diagnoza jest słuszna, nie jest to dla mnie istotne, ja biore to, co widze i słyszę. A „znam” pana Gowina jako polityka od dawna i widzę człowieka, który poglądów nie zmienia, ba, nawet ma poglądy podobne do mnie! Do tego prezentuje styl w polityce, który jest coraz rzadszy wraz z odchodzeniem od polityki ludzi tej formacji kulturowej. Jedni odchodzą definitywnie, jak pan Mazowiecki, inni się wykruszają z różnych innych powodów (np. Rokita, któremu coś chyba padło w jakims momencie na rozum). Trzyma się jeszcze kilka osób, niemniej coraz bardziej skarlała atmosfera polityczna powoduje, ze i oni powoli się degenerują. Wymienię tylko herosów mojej mlodosci, czyli Adama Michnika i Jarosława Kaczyńskiego:))) Natomiast Jarosław Gowin jest tym, który niezależnie od swoich porażek trzyma klasę. Nic na to nie poradzę, ze mi to zwyczajnie imponuje:)) Znamy, anumliku, nasze preferencje polityczne i wyborcze i wie Pan, ze na Jarosława Gowina glosowac nie będę. Niemniej załuje, ze musi zadawać się z moim kolega z piaskownicy Antonim:)))

  73. off topic
    ____

    Hamas probuje w swoich programach radiowych (nadaje z Kataru) przejac inicjatywe nad atakami Palestynczykow przeciw Izraelczykom.”My i nasi meczennicy stoimy na czele frontu wyzwolenia meczetu al-Aqsa i calej Palestyny”. W rzeczywistosci grupy Hamasu sa bardzo infiltrowane przez palestynskich (Mahmoud Abbas) i izraelskich agentow. Stad tez pojedyncze ataki terrorystyczne, bowiem inne nie doprowadzaja do oczekiwanych zamierzen. Prezydent Mahmoud Abbas nie chce konfrontacji z Izraelem.
    Ma jakies 70000 ludzi pod bronia, ktorzy sa lojalni w stosunku do niego.
    W piatek, byly szef izraelskiej sluzby bezpieczenstwa (Shabak) Avi Dichter, obecnie polityk partii nacjonalistycznej, skrytykowal wlasny rzad, ze ten pozwolil zydowskim ekstremistom odwiedzic Wzgorze Swiatynne, co przyczynilo sie ostrych zamieszek w Jerozolimie.

    * Wybory prezydenckie w Bialorusi (11.10)

    „Nie pozwolmy, by Lukaszenko oszukal was” kontrkandydatka Tatjana Korotkiewicz uwaza, ze bojkot prowadzi donikad.

  74. Pierś do przodu, głęboki oddech po przejrzeniu komentarzy i umocnienie się w przekonaniu- ” ja naprawdę jestem m…ą !

  75. „na czele MON powinien stać ktoś, kto nie zna strachu”
    Czytałam, że strachu nie znają tylko psychopaci.
    Por. „Psychopaci są wśród nas” Robert Hare

  76. Kalina
    10 października o godz. 8:53

    „A czy tak trudno wam zrozumieć, ze te posuniecia były korzystne społecznie i trzeba wyjątkowej ignorancji i nieodpowiedzialności, żeby to negować?”

    Powiedz to politykom PIS i jego wyznawcom. Dlaczego partia przyjmuje w swoje szeregi polityka, który głosował wbrew jej postulatom i apelom?

  77. Cieszę się, że wreszcie ktoś napisał o pogardzie tryskającej z określenia „trawożerny pacyfista”. Nie wiem, czy kiedykolwiek bycie pacyfistą lub wege zostało potraktowane jako obelga. Straszne. Jestem mięsożercą, ale w życiu nie pomyślałabym, że dieta może być dowodem (braku) kompetencji do pełnienia stanowiska innego niż kucharz.
    O tym, jak bardzo konfabuluje świadczy chyba najlepiej stwierdzenie, że lewica (!) wyzywa go od katolickich CIOT. Jak lewak może kogoś wyzwać od cioty? Może jeszcze od imigranta, baby i prekariatu?
    Połączenie kultu zarodków i militaryzmu jest typowe dla PiS i w najmniejszym stopniu mnie nie dziwi. Kilka lat temu, po bardzo ostrej wypowiedzi BXVI na temat kary śmierci Kaczyński powiedział wprost – papież to papież, on jest politykiem i może mieć inne zdanie. Ale gdy chodzi o in vitro, aborcję, związki partnerskie – słowa papieża są świętością.

  78. Prawda sama jest w sarozytnym powiedzeniu, ze jak bozia chce kogos pokarac to mu rozum odbiera.

    Idealnym wrecz przykladem jest Pan Gow(-i)n. Rozum mu odebralo z pewnoscia. W kraju w ktorym lata powiedzonko, o tym, ze sie ma cos z rycerza, czyli zakuty leb, samemu wyciagac ten smutny fakt „zakutego lba” na swiatlo dzienne, jest najlepszym dowodem zakutosci lba gow(-i)nowego.

  79. A juz poza wysmiewaniem sie, to biore urlop „zdrowotny”, do nastepnego wpisu.

    Niestety alergiczne reagowanie na Gow(-i)nowe tematy zmusza mnie do zadbania o wlasne zdrowie. Tym bardziej, ze w nadchodzacej przyszlosci bedzie Gow(-i)na raczej wiecej w sferze publicznej niz mniej.

  80. zak1953
    9 października o godz. 21:29

    Owszem. Była to metoda główna.
    Gowinowi bardzo jeszcze daleko do awansu na warlorda.
    Starannie trzyma się tych nędznych nizin, mniemając o sobie, że jest arcyksięciem.
    Rozdwojenie jest standardowym stanem wzorowego katolika.

  81. Panie Jacku,

    dał pan wpis sensowny, trafny i potrzebny, ale podzielam zdanie @ lonefathera i bodaj @mag: przejdźmy wespół-wzespół do innego tematu.
    Dyskutowanie o Gowinie, postaci tak lichej i żadnej, jest po kilku wpisach, jałowe. Staje się babraniem w Gowinie.
    A dalej, wyzwala gorsze stany.

    Pan dał głos, my też. Komary rypią, przejdźmy do kolejnego tematu.

  82. Ja mu- Gowinowi- się nie dziwię. Gość z charyzmą krochmalu i do tego
    PiS mu mordę lizał, on PiSowi itd…

    Pozdrawiam

  83. lonefather
    Nie bierz urlopu, pliiiz, choć wcale ci się nie dziwię, bo ja też tak mam w temacie Gow(ina).
    Spróbujmy rozmawiać o czym/kim innym, co przecież jest normą na tym blogu. Zbaczanie z zapodanego tematu, zwłaszcza wtedy, gdy pod wpisem wiszą dwa tałzeny komentarzy. Teraz jest malutko.
    Zanim pan Jacek spełni naszą prośbę (nie ty jeden wnosisz o nowy tekst do „obróbki”), trzeba się czymś/kimś zająć po wspólnemu pożytkowi lub tylko daniu upustu emocjom i spełnianiu się w…grafomanii. Już kiedyś pisałam, że poniekąd wszyscy jesteśmy grafomanami, uzależnionymi od bywania na blogu, nawet poeci, jak anumlik czy pombocek.

  84. Kalina 9 października o godz. 17:29
    Przypuszczam, że maturę zdałaś celująco, więc nie będziesz miała większych trudności w przywołaniu z przeszłości kilku wyjątkowo obrzydliwych świń i morderców, którzy wyrażali się poprawnie i elegancko. Osobiście wolę osobnika, któremu z trudem przychodzi formułowanie zdań i przeplatani ich wulgaryzmami, od takiego śliskiego węża jakim jest Gowin. Gospodarz nie twierdzi, że ten osobnik przestał podkreślać na każdym kroku swoje wyznanie katolickie, a daje przykłady zmienności uczuć względem szefów formacji politycznych. Przecież ten osobnik nie potrafił napisać prostej ustawy o zapłodnieniu in vitro, która byłaby nie tylko dla niego i biskupów, a dla wszystkich obywateli Polski. Po to się właśnie wybiera parlament, żeby osobnicy, których wybraliśmy tworzyli prawo dla nas wszystkich, a nie dla jakieś grupy wyznaniowej. Wątpię, czy Gowin potrafiłby w tej chwili wymienić wszystkie stopnie wojskowe, jakie istnieją w polskim wojsku i odróżnił pistolet od karabinu. Na finansach też się nie zna, a tam właśnie to jest bodaj najważniejsze, bo ci chłopcy z lampasami uwielbiają puszczać masę kasy publicznej z dymem. Ten chłopczyk nie wyrósł z ministrantury i tam powinien wrócić. Stanowisko kościelnego u Dziwisza byłoby dla niego w sam raz.

  85. mag
    10 października o godz. 11:44

    Droga @mag,
    Jest tak jak napisal @Tanaka, ze jestesmy my i Pan Jacek, jak ten „wespół-wzespół„, to znaczy Pan Jacek nam, a my Panu Jackowi i sobie samym zarazem.

    Takie nieformalne dzialanie zespolowe sie ujawnia i buduje na blogu. Ale choc nieformalne, to jednak te powstajace wspolzaleznosci rodza zobowiazania mniejsze i wieksze.

    Przestrzegamy calkiem udanie netykiety blogowej, dalismy sobie niezle rade z przetrzymaniem dezertera, ale Gow(-i)na nie damy rady przetrzymac. Zwroc uwage, ze juz go omowilismy i ocenilismy, dalej bedzie juz tylko postepujaca eskalacja wywolana i napedzana tym, ze ten typ wyjatkowo dziala na nerwy, zwlaszcza w sytuacji, gdzie najpewniej zalapie sie na kolejna posadke.

    Nie chce sobie szarpac systemu nerwowego. Co mialem do napisania, napisalem. Od dalszej pisaniny nic sie nie zmieni. A z uwagi na temat, jest nieuniknione pojawianie sie kolejnych wpisow „na temat”…

    Gow(-i)n, choc na gladko ogolony, ocieka brudem zaklamania i hipokryzji i zajmowanie sie nim dalsze, brudzi zajmujacych sie. Dlatego wlasnie poprosilem Pana Jacka, zeby nam i sobie oszczedzil tego mimowolnego brukania sie w zajmowaniu sie Gow(-i)nem. Co wiecej uwazam, ze to sie nam, blogowiczom, zwyczajnie nalezy od naszego Gospodarza. „Obowiazek” wypowiedzenia sie pod wpisem wykonalismy, temat zostal wyczerpany na dzis, ale bedzie wracal wraz z „sukcesami politycznymi”, czego nie da sie niestety uniknac, a na teraz prosze Pana Jacka o cokolwiek, jakikolwiek inny temat.

    I jeszcze zwroc uwage na to, ze choc tego poeci nie powiedzieli, to sie instynktownie trzymaja z dala od Gow(-i)nowego brudu i nie udzielaja sie blogowo.

  86. @Waldek B.

    Nie wiem, czy Pan zauważył, ale nigdzie nie twierdziłam, ze wyznacznikiem kompetencji pana Gowina sa jego maniery. To, co uważam za jego mocna strone, to zdecydowanie co do wartości i konsekwencja w walce politycznej o pryncypia. Nie mogę pojąć, jak Państwo o sympatiach lewicowych mogą zarzucać panu Gowinowi przejście z partii, która zaczęła mówic innym glosem jak wówczas, kiedy do niej wstępował, najpierw na „swoje”, a po porażce – do partii, do której mu bliżej. Zwazywszy, co wyprawiali tacy faworyci „Polityki”, jak np. Palikot:)) Pomysł, aby filozof został ministrem obrony narodowej, bynajmniej mnie nie smieszy. Jest w Polsce zasada, ze armią rzadzi cywil. Czy to filozof, jak Gowin, czy historyk, jak Komorowski, czy lekarz, jak Klich…co za różnica? Byle nie uważał, ze armia Polsce nie jest potrzebna, bo wszędzie mamy przyjaciół, zwłaszcza za wschodnia granicą.

  87. @Rafał Kochan

    „Powiedz to politykom PIS i jego wyznawcom. Dlaczego partia przyjmuje w swoje szeregi polityka, który głosował wbrew jej postulatom i apelom?”

    Ja mówie to Panu, jako ze chyba napisał Pan o poglądach Gowina w tonie dezaprobaty. Co sobie myślał prezes PiS-u zapraszając Gowina – nie interesuje mnie.

  88. Dyskutowali przedwczoraj panowie Skrzypczak i Szeremietiew- spokojnie i na poziomie- na temat wojska, sytuacji politycznej, potrzeb armii.
    Utkwiły mi konkluzje:

    -armia ma niedobór szeregowych w stosunku do etatowej kadry.
    Braki sięgają 50% w niektórych jednostkach.
    Jedną z przyczyn jest brak perspektyw służby po 12 latach kontraktowych.
    Trzydziestoletni operator sprzętu bojowego z punktu widzenia cywilnych zawodów, nie potrafi NIC. Wiązać się z armią, bez perspektyw osobistych?

    -armia nie była w stanie wydawać tych pieniędzy które jej przypadały, ze względu na długotrwałość procedur przetargowych. Pieniądze nie przechodziły na następny rok budżetowy.
    Jednym z powodów był nacisk ministra finansów, mającego prywatną skarbonkę w postaci budżetu MON…..

    -armia służąca do obrony terytorium jest skonfigurowana całkowicie inaczej niż służąca jako korpus ekspedycyjny.
    Przestawienie jednostki powracającej z zagranicy na normalny tryb, trwa rok…

    -zagraniczne zakupy sprzętu podstawowego nie są najlepszym pomysłem, Plan polonizacji, produkcji w kraju 90% używanego, może być nośnikiem postępu myśli technicznej i kołem zamachowym gospodarki.
    Dostawy z zewnątrz w czasie wojny, są niepewne i horrendalnie drogie.

  89. Pan Klich to kolejny nieudacznik z Krakowa.
    Jego ocena jako ministra, może być tylko negatywna.
    Roz…przył wojsko koncertowo.

    Pacyfiści, czy też nie służący w armii ani jednego dnia, nie powinni się brać za tą materię.
    Tym bardziej, że zarządzanie dużymi zespołami ludzkimi, jest im CAŁKOWICIE obce.
    Łatwiej jm będzie zarządzać frakcją kanapową jakiejś partii.
    W rozgrywkach personalnych są dla odmiany biegli.

  90. Pani Kalino
    Nie będę się wypowiadał na temat Gowina, bo podzielam zdanie koleżanek i kolegów z blogu.
    Natomiast zwróciłem uwagę na to, że wykazuje się pani wyższą kulturą zwracając sie do wszystkich per pan/i, podczas gdy wszyscy bezlitośnie panią tykają. Na blogach jest zwyczaj zwracania się wzajemnie do sebie mniej formalnie, na ty (poza panem Jackiem, który jest tu gospodarzem).
    Tę elegancje przejeła pani od melomana Gowina, który też zewnetrznie jest taki grzeczny, po krakowsku kulturalny, śliski jak teflon na patelni.
    Przyznam się pani, że wolę kogoś mniej wychowanego, który czasem rzuci mięsem, „wyskoczy z zawiasów”, ale na którym mógłbym jakby co, polegać, że nie zdradzi mnie. Jak pani wiadomo człowiek jest istotą niedoskonałą, bywa, że brak mu owej krakowskiej kultury. Skoro pani nie zauważa ,że za tą politurą-kulturą chowa się paskudny człowiek, to dla mnie stanowi zagadkę. No ale jak powiedziałem, człowiek nie jest istota doskonałą.
    Kłaniam się kulturalnie, całuje rączki pani radczyni
    Aniela i Felicjan Dulscy.
    Ps
    Drugim takim elegantem, którego wszystkie prostaki tykają, a on grzecznie zwraca się per pan/i jest Georges z Australii. Ciekawy okaz.

  91. wiesiek59
    (9-10-g.13:42)
    Co ten Kraków w sobie ma (poza dulszczyzną, rzecz jasna, czy „Skałką” na Wawelu, gdzie problemem było pochować Piłsudskiego i Miłosza, ale Prezydenta „poległego” wraz z małżonką – już nie.), że wypuszcza w świat takich polityków jak Rokita, Ziobro, Duda, Gowin, Klich?
    Oni trochę jakby spod jednego strychulca – kruchtowego, chocholego, Kossakowo-Matejkowskiego.
    Wyraźny niedostatek racjonalizmu i szum pawich piór.

  92. Lewy
    Skoro już się pokazałeś (kultura-politura, to kultura „ę” „ą” Gowinów i temuż podobnych – pełna zgoda), mam prośbę kumoterską.
    Skocz na en passent i zachowaj się – w moim imieniu – niekulturalnie wobec @olborskiego. Straszny z niego bęcwał.

  93. wiesiek59
    10 października o godz. 13:30

    Jeśli ta dyskusja o wojsku miała za główne punkty takie, jak podajesz, to była to kolejna dyskusja o niczym. Może jednak wybitna w tym, że „spokojna”. Przy takiej treści, nie była jednak „na poziomie”.

    Polska nie może, więc nie będzie produkować sama 90% potrzebnego jej sprzętu i zaopatrzenia. Jeśli ktoś tak twierdzi, to jest głupkiem, lub oszustem. Nie posiada do tego zasobów: ekonomicznych, kompetencyjnych, intelektualnych, organizacyjnych, materialnych, demograficznych oraz wszelkich innych. Nie będzie do tego zgody publicznej. Na wydawanie w tym celu 30% zamiast 2% środków budżetowych przez dziesięciolecia nie zgodzi się żadna partia ani grupa zdolna do zrealizowania tego celu. Zostanie zmieciona przez wyborców, albo rewolucję.

    Polska ma zdolności akurat takie, by wziąć za grosze Leopardy od Niemców i nie umieć wyprodukować amunicji armatniej do niego. W związku z tym, musi kupować amunicję w Niemczech.

    Dla osób mniej obeznanych: bez amunicji armatniej czołg ma materialną równowartość złomu. Bojowo i pod względem bezpieczeństwa państwa ma wartość bardzo silnie ujemną: generałom się zdaje, że te czołgi będą walczyć i planują komu jaką krzywdę zrobią. W rzeczywistości wojennej, przeciwnik może plan ować odwrotnie jak nasi generałowie: co sobie weźmie w Polsce bez jednego wystrzału czołgów polskiego wojska, akurat gotowego do defilady klęski.
    Czołg bez dobrej amunicji, to czołg w 99% bezużyteczny. Chyba, że będzie robił za barykadę II Powstania Warszawskiego.
    Brak dobrej amunicji to 100% zależność od dostaw z innego kraju.

    Najpierw więc powinna Polska nauczyć się robić amunicję do Leopardów.

    Niezdolność polskiego wojska, też od lat, do zintegrowania oddziałów wracających z „misji” zagranicznych, z całościowym stanem wojska w kraju, niezdolność do wykorzystania umiejętności żołnierzy i zapewnienia im perspektyw zawodowych na czas po wojsku, to są rzeczy tak podstawowe,konieczne i proste, że fakt, iż ciągle się o tym gada, a nic zasadniczego nie robi, całkowicie dyskredytuje Polskę.

    5 1/2 roku temu została w Smoleńsku obnażona całkowita niezdolność polskiego wojska do – praktycznie – czegokolwiek poważnego. Wojsko natomiast wykazało się umiejętnością przewyższającą w tym cały świat: rozwalić polskiego, równie niekompetentnego, lub równie jak wojsko wygrywającego tym z całym światem – prezydenta, wraz z 95 tzw. kluczowymi dla państwa osobami na pokładzie samolotu.

    Zaś poziom polskich mózgów profesorskich,m technicznych i wojskowych jest taki, że ta koszmarnie nędzna katastrofa była zamachem, udowodnionym przez nich za pomocą Macierewicza, wybuchających parówek, puszek od piwa i onomatopei: fijuuubziuuu!

    Nie będę więc objaśniał o co chodzi w projektowaniu od podstaw nowoczesnego czołgu, helikoptera szturmowego, okrętu podwodnego, rakiety wysokomanewrowej, zintegrowanych systemów walki: pole-satelita-centrum obliczeniowe-centrum decyzyjne.

    Brak, od końca działalności Układu Warszawskiego, umiejętności w sprawach bardzo nieskomplikowanych i bardzo koniecznych, przekreśla możliwości w sprawach skomplikowanych.

    tzw. dyskusje, nawet spokojne i na poziomie, dalej się będą toczyć. Po to są politycy i podobne im patafiany, by zarabiać kasę gadając o niczym, z żadnym rezultatem.

  94. Tanaka
    10 października o godz. 14:06

    Po 1989 roku „uzdrowilismy przez likwidację” 2/3 z 1800 zakładów produkujących na potrzeby wojska. Nieuniknione luki w procesie produkcji wyrobów gotowych, zastąpiono lub nie, importem.
    Przy okazji rozpieprzono kadrę, działy badawczo- rozwojowe, przyzakładowe szkoły kształcące fachowców o rzadkich kwalifikacjach, niezbędnych w produkcji sprzętu wojskowego.

    Niebagatelną w tym rolę mieli nominanci polityczni kolejnych partii, osadzani jako prezesi, czy dyrektorzy firm zbrojeniowych.
    Altair. com. jest pełen analiz tego procesu rozkładu…..

    Sprzedając własne firmy zbrojeniowe, staliśmy się co najwyżej podwykonawcami firm obcych, bez wglądu w całą dokumentację produktu, ciąg technologiczny.
    Czy było to zamierzone, celowe działanie, czy wynikało z indolencji decydentów?
    Na czym mógł znać się Klich?
    Syndromie Pola Walki- byc może.
    Bo zorganizowanie pomocy psychologicznej powracającym z misji, przekraczało już jego wiedzę, kompetencje, wyobraźnię, zdolności organizacyjne.

    Ps.
    Szykujemy sie ponoć do wojny.
    A prywatyzujemy szpitale wojskowe, nie kształcimy chirurgów w dostatecznej ilości, likwidujemy czołówki medyczne i ich wyposażenie.
    Mądre to?
    Wojna to ranni, inwalidzi, stres pourazowy, zapotrzebowanie na leki, aprowizację, logistykę, amunicję, specjalistyczne oprzyrządowanie, specjalne paliwa, płyny, smary.
    Panowie politycy mają o tym jakieś pojęcie, oglądając defilady?
    Wątpię…..

  95. mag
    10 października o godz. 13:55

    Co może mieć Kraków?
    FASADOWOŚĆ?

    Politycy z tamtąd pochodzący, biją w tony godne co najmniej dzwonu Zygmunta.
    Ale skrywa to jedynie pustkę, próżnię intelektualną, jest jedynie retoryką.
    Frazesy, atrapy, miałkość.

    Słabo pamiętam, ale była tam fraza:
    „a pan gada, gada, gada”….
    Austriackie gadanie, a nic z niego nie wynika w praktyce.

  96. @mag

    Jako kobiete moze Ciebie zainteresowac grzyb rosnacy na jednej z wysp hawajskich, ktorego zapach wywoluje u kobiet spontaniczny orgazm. Pisze „zapach” ale chodzi o pewne skladniki tego zapachu, ktore maja wlasciwosci jakby hormonalne. Calosc jest w artykuliku:

    https://uk.news.yahoo.com/smelling-this-fungus-can-give-women-spontaneous-orgasms-180535177.html#DprSJfk

    Pan John Halliday z kolegami uslyszeli o tym fenomenie i w 2001 udali sie na Hawaje. Badania przeprowadzili organoleptycznie na 16 paniach, z ktorych 6 doznalo orgazmu wskutek wachania rzeczonego grzyba. Ciekawe jest to, ze nikt pozniej tych badan nie powtarzal.

    Ciekawe dlaczego? Czyzby lobby producentow wibratorow maczalo w tym swoje paluchy?

    A poza tym, to nieustannie uwazam, ze tematyka Gow(-i)na powinna byc jak najszybciej zmieniona.

  97. wiesiek59
    10 października o godz. 14:38

    Zapomniales o „Kremie do rak BHP”.
    Byl to kiedys najwazniejszy material strategiczny, bez ktorego wojsko nie byloby w stanie funkcjonowac. DO rak sie on nie nadawal, ten krem znaczy sie, ale dzieki niemu nawet najwieksza kupa zlomu lsnila sie jakby przed sekunda zjechala z linii montazowej.

    Czy w odrodzonej Rzeczpospolitej dziala fabryka go produkujaca, to pewien nie jestem, ale Leopardy na ostatniej defiladzie ot sie lsnily, jak za dawnych lat T55, wiec pewnie dziala, choc mozliwe, ze pod zmieniona dla niepoznaki nazwa.

  98. wiesiek59
    „a pan gada, gada, gada” to ani chybi Wyspiański.
    Tyż nie pomógł, choć „Wesele” wystawiane jest regularnie, zwłaszcza w Krakowie od ponad 100 lat, nie mówiąc o filmach pod tym tytułem – Wajdy i Smarzewskiego (jakby uwspółcześnione).
    Nie pomagają tez znakomite inscenizacje sztuk Zapolskiej z Dulską na czele i filmy na kanwie.

  99. lonefather
    Wiem, że chcesz zmienić temat. Ale ten grzyb zapachowo orgazmogenny, jakoś mnie nie poruszył. Pachnie mi to raczej hucpą.

  100. @mag
    Zajrzałem. Faktycznie, to jakiś mizogin, który nie cierpi inteligentnych kobiet. Kiedy Kozaczka u Gogola przerwała staremu Kozakowi jego wywód na temat wijów i innych straszydeł, bo chciała coś dodać, kozak splunął, pociągnął dym z fajki i powiedział: „Jak ci babo spódnicę zarzucę na głowę, to będziesz tu jeszcze gadać ?” Przestraszona Kozaczka szybko skryła się za drzwiami.
    Korciło mnie, żeby temu kretynowi przywalić, ale zrezygnowałem, bo pomyślałem sobie, że co nie zabija, to wzmacnia. Jak gender to gender, ma być równouprawnienie. Ty, mag, jesteś mocna, inteligentna i sama sobie powinnaś dac radę z takimi skunksami i dajesz sobie radę.. Gdybym się ujął za Tobą, zwłaszcza po tym, jak mnie poprosiłaś, to by wyglądało, że ja niczym rycerz Gowin, staję w obronie słabej, bezbronnej kobiety. Ale jak się trafi okazja, to coś zaadresuję to tego namolnego, złośliwego jak kleszcz bełkociarza. Tyle, że niechętnie zaglądam na blog Passenta, a jeszcze mniej chętnie piszę tam.
    Poza tym czytam Tokarczuk i dzięki wspaniałemu internetowi słucham i oglądam Konkurs Chopinowski
    Na początku listopada będę w Warszawie, mam się spotkać z Maćkiem Henem. Może znów zeszlibyśmy się jak za dawnych dobrych lat ?

  101. wiesiek59
    10 października o godz. 14:38

    Zatem się zgadzamy, że panowie w telewizji: generał w stanie emerytalnym i były minister obrony gadali nie o rzeczywistości, ale własnych fantazjach.

    Inna rzecz jest taka, czy było możliwe i zasadne utrzymanie tak rozbudowanej sieci instytucji i zakładów działających na rzecz wojska.
    W związku z likwidacją Układu Warszawskiego, a następnie późniejszym przystąpieniem Polski do NATO, cele oraz sens dawnych struktur odeszły do historii.
    Nie stworzono jednak niczego porównywalnego dla obecnego i przewidywanego stanu rzeczy.
    Kolejne pytanie jest takie, czego Polska chce i co Polska może.
    Sama tego nie wie. I wiedzieć nie będzie.
    Ta niemożność wiedzenia opiera się na rzeczywistości, której Polska nie umie rozpoznać – co jest czym. Jest „zagrożenie ze wschodu”, czy go nie ma?
    Jeśli jest to jakie? Na to pytanie też Polska nie znajdzie dobrej odpowiedzi. Wojskowi coś tam kombinują, co nie znaczy, że znaleźli dobrą odpowiedź. Jednym z koniecznych elementów do dobrej odpowiedzi jest klarowna doktryna polityczna, oparta na rzeczywistości. Politycy – z tymi jest jeszcze gorzej.

    Rozważając rzecz modelowo, przyjmijmy, że jest „wielkie zagrożenie ze wschodu”, grożące w każdym momencie wybuchem wojny na pełną skalę środków bojowych będących w dyspozycji przeciwnika. Czyli – Rosji.
    W tej sytuacji Europa kończy swoje istnienie w obecnym kształcie i sensie istnienia. Natomiast Polacy powinni się przeprowadzić na Madagaskar, niezbyt zaludniony, a ciepły i dawniej wymarzony, jako polska kolonia, dla polskich Żydów.
    Problem zostanie rozwiązany dosyć tanio i bez poważniejszego narażania życia milionów Polaków, gdyby zostali nad Wisłą.
    Katolicyzm można wyznawać także na Madagaskarze, oraz zabrać tam Jezusa Świebodzińskiego i Czarną Madonnę, wraz ze śpiewami na cześć obojga.
    Zbrojenie się na poważnie przeciw Rosji pozbawione jest podstawowego sensu i podstawowej racji skuteczności.
    Gdyby miała być prawdziwa wojna, a nie wojna w głowach politycznych durniów, trwałaby 2-3 minuty.
    2 minuty wystarczą rakietom Iskander na osiągnięcie Warszawy, Łodzi, Szczecina, 2,5 minuty na Kraków, Wrocław, Katowice. Dla osiągnięcia Poznania – 2 minuty i 15 sekund.
    Dla Gdańska – 20 sekund.

    Wojnę można więc skrócić nawet do 3 minut. Co ma ewidentną zaletę: oszczędza czas i szybko się wyjaśnia co i jak.

    Można przyjąć też inny model, bardziej zgodny z rzeczywistością: zajmijmy się budowaniem bardziej przyjaznej Polakom Polski i jak najzamożniejszej, oraz lepiej się dogadującej ze wszystkimi dookoła, z każdej strony geograficznej. Nie ma bowiem powodu, by tak nie było.

  102. @mag

    Grzyb jest prawdziwy i faktycznie hawajski, o czym mozna sie przekonac na tej profesjonalnej stronce:
    http://mushroaming.com/MushRoaming_Hawaii_2008

    Pan John Halliday ode grzybow, jest najwyrazniej wymyslona postacia tak jak orgazmiczne dzialanie rzeczonego grzyba. Ale i tak jest to o niebo lepsze od Gow(-i)na.

  103. @Lewy

    Niech Pana nie mylą moje rzekomo niepokalane maniery:)) Zwracam się w ten sposób jedynie do osób na forach, które sa całkowicie z innej bajki niż ja. Azeby podkreslic dystans (żeby nie powiedzieć – przepaść) miedzy nami. Kiedy trafiam na rozmówce, u którego znajduje wspólnotę mentalna, potrafię przemawiać w innej, przyjętej na forach formie. Knajackie maniery osób produkujących się na blogach „Polityki” sa mi bardzo dobrze znane. Nie czuje się z tego powodu nadasana, jako ze psu wolno etc. zgodnie z porzekadlem. Dyskusje zazarta akurat o panu Gowinie (jakby nie było wdzięczniejszych obiektów po stronie PiS-u) śledzę z zapartym oddechem i chyba wiem, o co chodzi. O tę właśnie przepaść kulturalną i mentalną. Tyle ze pan Gowin nie zajmuje się państwem, tylko państwo panem Gowinem:)))

  104. Zanim znalazlam czas żeby skomentować poprzedni wpis Gospodarza juz pojawił sie nowy stanowiący właściwie ciąg dalszy poprzedniego i poprzednich, których wydzwięk jest jeden: zdumienie, oburzenie, ubolewanie. Zgadzam sie z tymi odczuciami, staram sie zrozumieć motywy działania jednostek, małych społeczności, całego społeczeństwa. I nie rozumiem. Czego oczekiwała większośc głosujaca w tzw. pierwszych wolnych wyborach w czerwcu 1989?, czy dyktatury kościoła katolickiego w Polsce?, pomijam zmiany ustrojowe skutkujące nierównościami społeczymi. Jeśli tak, wszystko jest w porządku i zmierza w dobrym kierunku, a nasze słabe protesty na blogu to nawet nie łyżka, nie kropla, może drobinka w beczce miodu. A jeśli nie, to jak ocenic Polaków; głupi, konfomistyczni, zachowawczy, nieobywatelscy? Przeciez po jakims czasie od wprowadzenia nauki religii katolickiej do szkół finansowanej przez budżet państwa, działalności komisji majątkowej, uchwalenia i zaostrzania przepisów ustawy antyaborcyjnej, ujawniania afer pedofilskich z udziałem księży, nagonki na ludzi o innej orientacji seksualnej i innej aktywności k.k. w każdej przestrzeni publicznej powinna przyjść chwila opamiętania. Nie nadeszla. Według ostatnich przedwyborczych sondaży ponad 50% Polaków (tyle zadeklarowało chęć udziału w kolejnych wolnych wyborach) będzie głosować na partie z rodowodem matki boskiej w klapie.
    Liczę na czas, liczę na kolejne pokolenia, na powtórkę z Irlandii.
    Ps. ciesze sie z aktywności Pań na blogu, prosze nas nie opuszczać.

  105. zagalopowałam sie z tą uciechą
    …ja pójdę górą a ty doliną
    hej Kalino, hej Kalinio…

    PS. to parafraza, żeby mnie ktoś perfekcyjny nie poprawiał

  106. Właśnie mamy dowód, że szczury mają duszę.

  107. Ale mało w tej dyskusji odniesień do faktu, że niejaki Donald Tusk zrobił tego osobnika ministrem w swoim rządzie. To jeden z wielu idiotyzmów które ma na sumieniu ta partia, że pozwole sobie przypomnieć: Projekt PO-PIS, pomysły likwidacji abonamentu RTV, meldunku, jednoosobowe okręgi wyborcze, spóźniony ślub kościelny Tuska, jeszcze znalazło by się wiele. No i teraz problem, idą wybory i trzeba na kogoś zagłosować. Znowu wybór „mniejszego zła”. Rozum każe głosować na nich, bo ordynacja d’Hondta (skąd innąd rozsądna) premiuje głosy oddane na duże partie. No i chyba tak zrobię, ale nie spodziewałem się że kiedyś w życiu zostanę masochistą!

  108. Pani [tu stosowny dystans knajacki robie] Kalino,

    Brawo, za brawure wielka z jaka sie Pani [tu stosowny dystans knajacki robie] przyznaje, do tego co i tak wszyscy wiedza, ze za doskonale obludnymi „dobrymi manierami”, kryja sie indywidua spod ciemnej gwiazdy, ktore jak najbardziej chca i planuja sie nami zajac.

    Przyznam sie, ze z najwyzszym zdimieniem przeczytalem jak otwarcie sie Pani [tu stosowny dystans knajacki robie] przyznaje do identycznej z Gow(-i)nem hipokryzji i obludy. DOprawdy zdumiewajaca jest Pani [tu stosowny dystans knajacki robie] szczerosc. Niemniej, choc zdumiony, to szczerze gratuluje.

  109. żabka konająca
    W całej rozciągłości zgadzam się z Twoją druzgocząca opinią na temat schizofrenicznego zachowania Polaków. Wprawdzie nie użyłaś takiego określenia, ale na to wychodzi.
    A najbardziej zdumiewają mnie komentarze bieżące w necie, bardzo liczne, ludzi przerażonych perspektywą rządów PIS i przyjmujących to jako fakt niemalże dokonany. To co, oni zamierzają zostać w domu, zamiast pójść na głosowanie? Albo zagłosują sobie na złość?
    PIS czyli Paranoja i Schizofrenia już nie pukają, ale walą do drzwi.
    Ciesz się, że mieszkasz daleko stąd.

  110. @Lewy, @mag, @Zorzik, @anumlik

    Wakacje, mi urzedowe sprawy skopaly i braki tym „skopaniem” spowodowane bede nadrabial teraz. To znaczy bede w Warszawie na poczatku Listopada i bardzo chetnie z chcacymi sie spotkac, sie spotkam, czyli spotkamy, bo jest nas dwuch.

  111. ten Tanaka, ten Tanaka….jak to było, dać mu wódki?
    @Wiesiek, @Tanaka, chłopaki, dzieciaki, wy ciągle lubicie sie bawić w wojnę

  112. żabka konająca
    10 października o godz. 16:10\

    Żabko – odpowiedź jest bardzo prosta: po pierwszych wolnych wyborach, Polacy spodziewali się, że będą wolne.

    Teraz następuje część mniej prosta: Polacy nie mieli pojęcia, na czym polegają wolne wybory.
    Spodziewanie ogólne było takie: będzie dobrze.
    Co się tłumaczy tak, że wszystko będzie socjalistyczne (cały socjal, cała sfera finansów publicznych, darmowe szpitale opieka, przyzwoite emerytury, mieszkanie i jedzenie dla każdego, tanie grzanie, tanie podróżowanie, PKP i PKS w każdej gminie, jak dotąd, szkoła darmo, darmo mieć 5-cioro dzieci, darmo beciki i szkolne wyprawki, darmo prześwielenia i dentysta w każdej szkole, a im więcej tym lepiej, darmo żłobek, przedszkole, świetlica, klub młodzieży,kolonie, obozy, wczasy pracownicze.
    No i praca dla każdego, a w każdym razie płaca dla każdego.

    Z drugiej strony, miało być jak w Ameryce: towar wylewają się ze sklepów i się bierze. Polak sobie zrobi wolne wybory, po czym idzie ulicą i bierze ze sklepów, na co ma ochotę. I jest wzięte. I ma. I jest dobrze: kobieta siedzi przed telewizją, dzieciaki żrą karmę z Makdonalda, mąż planuje podróże mercedesem wziętym w drodze z fabryki prosto z salonu.

    Tak miało być. Na to polski robotnik i polski chłop głosował.

  113. @mag cieszę się, przede wszystkim z tego powodu. Tu nikt nie pyta o poglądy, nawet nie wypada poza rodakami ciekawymi umiejscowienia parafii do ktorej uczęszczam (w ich domyśle). I jeszcze jedno – @Zyta mieszka w metropolii NY, ja na prowincji, w samym sercu nastojaszczich czyli większości, przez co widzimy tę samą rzeczywistość inaczej. Więc żeby było jasne: piękna, powalajaca na kolana jest tu przyroda.

  114. żabka konająca
    10 października o godz. 16:45

    A skądeć taki wniosek?
    Ja się w wojnę nie lubię już bawić, ale w czasie podwórkowym byłem od razu cały czterej pancerni.
    Żeby się w wojnę nie musieć bawić raczej serio, należy sięgać rozumem dalej niż lufa.

  115. @Tanaka, czyli głupi po prostu głupi. Całe 40 lat edukowania poszło na marne.

  116. Ja też się (czasem) produkuję na blogach Polityki. Musi widać knajacko. To co ja jestem, knajak? Jak to się mówi? Poważnie po emigrancku pytam.

    A widzi mi się że Gospodarz może ma życzenie żeby jego protest song przeciw Gowinowi był widzialny to i pewnie dłużej powisi, będziemy tu do jakiego 3469 wpisu 😉

  117. ok, dzisiaj jest sobota i nieco więcej czasu. Ale czy ktoś ma pojęcie ile pracy jest jesienią w ogrodzie?, może @jasny gwint którego pozdrawiam i wyjaśniam że lilie o które wcześniej pytałam podlał deszcz, przez co problem się sam rozwiązał.

  118. żabka konająca
    10 października o godz. 17:03

    Poszło na marne w tym, że jak głupiemu zrobić dobrze za darmo, to nie pojmie, że ma dobrze. Rozwali, a następnie płacze.

    Ale żeby tak było, że wszystko poszło na marne, to nie ma. Tylko straszne mnóstwo tego co nie powinno pójść na marne, poszło.
    Coś zostało. Takie np. lasy państwowe, póki co, ciągle są państwowe. Wleźć można.
    Albo taki Państwowy Instytut Literacki, co już-już byłby rozwalony, póki co nie został.
    Polska to jest państwo „Póki”.

  119. Nasi nowi sojusznicy mieli listę krajów do których zakazano eksportu uzbrojenia.
    Odpadł nam wię Bliki Wschód, większość Azji.
    W związku z tym, przemysł obronny musiał paść.
    Któż wszedł na tak zwolnione rynki?
    Nasi przyjaciele z Zachodu, Rosja i Ukraina…..

    Panu Wałęsie to nie przeszkadzało.

    Zagrożenie ze wschodu jest raczej iluzoryczne w mojej ocenie.
    Jakie interesy mogłyby mieć rosyjskie koła gospodarcze w Polsce?
    Ale, marzy się naszym politykom Wielka Polska i pozycja ich, jako międzynarodowych graczy rozdających karty……

    Zagrożenie przyjdzie z południa raczej, razem z uciekinierami z krajów islamskich.
    I saudyjskimi kaznodziejami w meczetach wybudowanych za ich pieniądze.
    Artykuł 5 obowiązuje.
    A Turcja ma problemy, na własne życzenie zresztą.
    Dzisiejszy zamach nie będzie jedynym.
    Do takich działań- wojny z terrorystycznymi akcjami, klasyczna armia jest mało przydatna.
    Posiadanie zaś takiej, będzie niezbędne.

  120. @@ żabka, mag

    |Z proboszczem i jego biskupem, sprawa była taka, że Polak to zawsze katolik. Co wiemy.
    Mniej wiemy, że i analfabeta, co nie czyta niebieskiej książeczki, nie wie więc, o co chodzi z tym jego katolicyzmem. Jakby przeczytał, to by się przeraził.
    Mniej wiemy, że Polak miał za komuny w tym dobrze, że ksiądz był grzeczniejszy do ludzi, choć jak zwykle – głupol. Grzeczniejszy był przez to, że miał państwo, co księdzu nie pozwalało we wszystkim swawolić.
    W wolnych wyborach Polak zagłosował na likwidację państwa, więc ma biskupa, który swawoli jak przez ostanie tysiąc lat.

  121. żabka konająca
    Akurat przyroda to i w naszym faterlandzie jest piękna, choć wszystko – rzecz jasna – w mniejszej skali.
    Tanaka pociagnął wątek, który przywołałaś, a ja podchwyciłam, tłumacząc czemuśmy to jacy tacy (chłopcy nie tylko krakowiacy) po 1989, nie wiedzący czego chcący, wciąż roszczeniowi i niezadowoleni.
    Wydawałoby się, ćwierć wieku minęło, było nie było, wolnej Polski, która jest w całkiem niezłej kondycji, ale JarosławPolskezbaw, od lat robiący ludziom wodę z mózgu, przekonuje, że wszystko trzeba wywalić do góry nogami i zrobić po ichniemu, a wtedy dopiero zapanuje powszechna szczęśliwość i sprawiedliwość.
    Wszystko trzeba rozpirzyć, z sensem czy bez sensu, nieważne, zwłaszcza jeśli sięga czasu „słusznie minionego”.
    I tak np. niejaki Tomasz Małek, kandydat PIS z Wroclawia oświadczył dzisiaj w ramach kampanii, ze po zwycięskich wyborach trzeba będzie zburzyć warszawski Pałac Kultury, a Halę Stulecia we Wrocławiu przemianować na księcia Józefa Poniatowskiego (aż dziwne, że nie Lecha Kaczyńskiego).
    No i jak tu żyć, żabciu, w takim porąbanym kraju?
    Dla mnie już za późno na migrowanie, a czy doczekam jakiejś względnej normalności, którą jednak wcześniej odczuwałam (gdzieś do 2005, a potem po 2007 przez pierwszą kadencję rządów PO), myślę że wątpię.

  122. Tanaka
    Uzupełnię.
    Polska: państwo – póki co, a dalej się zobaczy.

  123. Tanaka
    Sorry, lepiej brzmi – a POTEM się zobaczy.

  124. @mag
    Ja z wujaszkiem na czele i jakoś to będzie…

  125. lonefather
    No to super, że będziesz wkrótce w Warszawie. Czy z Jasiem?
    Daj znać odpowiednio wcześnie, żeby się skrzyknąć.

  126. NeferNefer
    A gdzie ten twój wujaszek „bawi”, czyli przebywa?

  127. Czyli

    „My z synowcem na koń siędziem
    i jakoś to będzie”……

    Tyle że na tych wszystkich improwizacjach, działaniach pod wpływem emocji, nieprzemyślanych co do skutków, wbrew pozorom dość kiepsko wychodzimy.
    Wielka improwizacja wychodzi może w przypadku jednostek.
    W przypadku kraju raczej kiepsko.

    Sukcesy propagandowe głoszone w mediach, to jedno.
    Dane statystyczne dochodów, emigracji, dostępności dóbr i usług, pracy, zadłużenia wewnętrznego i zewnętrznego, kreślą nieco inny obraz kraju sukcesu- jakim podobno jesteśmy.
    Taki Amber Gold w skali kraju wychodzi mi, porównując te dane.
    Ostatni gasi światło……powróciło…..
    Odwrócenie tego trendu, to główne zadanie polityków, obojętnie kto dorwie się do władzy.
    Tylko jak to zrobić, skoro większość krajów świata ma podobny problem?

  128. Pani Kalino, knajacki wierszyk dla Pani od knajackiego Boya, którego krakowszczyzna dusiła. W pewnym sensie odnosi się on również do Gowina(różnica płci nie przeszkadza)

    Skocz do: nawigacja, szukaj

    <<>>
    Autor Tadeusz Boy-Żeleński
    Tytuł Słówka
    Data wydania 1913
    Indeks stron

    LITANIA KU CZCI P. T. MATRONY KRAKOWSKIEJ.

     Inwokacya:
    Dostojna Pani! Sporo lat już mija, jak słucham potulnie i cierpliwie
    potoków Twej wymowy; racz więc przymknąć teraz na chwilę
    Twe słodkie usteczka i pozwól mi przemówić, a postaram się —
    w przeciwieństwie do Ciebie, Pani — być zwięzłym i treściwym.

    O ty, polskiej ziemi chwało,
    Ty postaci wpół-monarsza,
    Ty czcigodna, nazbyt mało
    Opiewana, „damo starsza”;

    Ty, co z głębin swej kanapy
    Wychylając kibić tłustą,
    Brzydkie swe nadstawiasz łapy
    Przerażonym naszym ustom;

    Ty, co z dostojeństwem w twarzy
    Dźwigasz swe potworne kłęby,
    O których lustmörder[1] marzy,
    Szczerząc zakrwawione zęby;

    I ty, uroczysta klempo[2]
    W twojej wiecznej sukni bordo,
    Z twoją beznadziejnie tępą
    — Powiedzmy otwarcie — mordą;

    Ty, orędowniczko dzielna
    Uciśnionej polskiej nacyi,
    Arcykapłanko naczelna
    Naszej starobabokracyi;

    Ty, co w „Piątki” lub „Soboty”
    Polskich dusz sprawujesz rządy,
    Starodawne wskrzeszasz cnoty,
    A druzgocesz „nowe prądy”;

    Co na fiksach i na rautach
    I na dobroczynnej sesyi
    Pytlujesz o pruskich gwałtach,
    O „modernie” i „secesyi”;

    Ty, co wszelkich zadań bytu
    W mig rozcinasz każdy problem,
    Gdy człek myśli, jakimby tu
    Zamknąć babie gębę skoblem;

    Ty, strącona z Łysej góry
    W salonu fałszywy „ampir”[3].
    Gdzie nas bierzesz na tortury
    I krew nudą ssiesz jak wampir;

    Ty, co głupoty powagą
    Najmądrzejszych wodzisz za łby;
    Ty! którą po śniegu nago
    Człowiek bez litości gnałby;

    Ty, elokwencyi patoko,
    Coś jest wiecznych sporów źródłem,
    Czy cię nazwać starą kwoką,
    Czy też raczej starem pudłem;

    Ty, co gorzko winisz męża
    O prozaizm i codzienność,
    Gdy twa energia zwycięża
    Nazbyt rzadko jego senność;

    I ty, której czujność tępi
    Młodych wzruszeń powab czysty,
    A co w Tomaszu á Kempi
    Dawnych gachów chowasz listy;

    Ty, co zdarłszy z siebie płótna
    Oglądasz się w lustrze całą
    I wzdychasz, ropucho smutna:
    „On tak lubił moje ciało…”

    Ty, obrazie wiedźmy starej,
    Wydarty ze sztychów Goyi —
    Powiedz mi: przez jakie czary
    Jęczymy w niewoli twojej?

    Z jakim czartowskim blekotem
    Omamienie na nas padło,
    Że czynimy czci przedmiotem
    Szpetność, głupotę i sadło?

    Przez jakie dziwne kuriosum
    Tłuszcz bierzemy za charakter,
    Puste gadulstwo za rozum,
    A za obraz cnót klimakter??

    Za co stwór podeszły wiekiem,
    Co kobietą być już przestał,
    A nigdy nie był człowiekiem,
    Windujemy na piedestał???!

    Próżne gniewy, próżne męztwo,
    Nie nadeszła chwila jeszcze —
    Nazbyt silnie czarnoksięstwo
    Ściska nas w potworne kleszcze;

    Coraz ciaśniej, coraz duszniej,
    Coraz bardziej smutni, słabi
    W takt kręcimy się posłuszni,
    Jak nam zagra chochoł babi;

    I tylko w tęsknocie żyjem
    Czy nie wstanie jaki Wandal,
    Co przepędzi babę kijem
    I zakończy raz ten skandal!…

    Knajackie ukłony dla Pani Dobrodziejki

  129. Kurcze, wybaczcie, ale zrobiło mi się trochę żal Kaliny.
    Ona tutaj jedna przeciwko wszystkim. Niemądrze, bo niemądrze, kołtuńsko bo kołtuńsko prawi, ale chyba wierzy w co mówi. Taka jej karma. Niereformowalna istota, nie piszę kobieta, bo płeć raczej nie ma tu nic rzeczy.
    Przecież nie pierwszy to raz, gdy wystawia się na ostrą krytykę, a nawet szyderstwa, może w poczuciu misji, jaką ma spełnienia. Pamiętam jej komentarze na blogu red. Szostkiewicza (gdy jeszcze ten blog w miarę normalnie funkcjonował) bardzo prokościelne i propisowskie (bo to dwa w jednym).
    Może się jeszcze odezwie? Ale wcale bym się nie zdziwiła, że odporu nie będzie. Siła złego na jednego. Ja też bym wolała schować się do mysiej dziury.

  130. @mag

    A to cytat, zdaje się z Pana Tadeusza (przekręciłam jak widzę). O tym jak Polacy podchodzą do problemów. Czyli jakoś to będzie, i bezmyślnie do przodu. Skojarzyło mi się z „potem się zobaczy”

  131. @wiesiek59

    chyba jednak: „Szlachta na koń siędzie – ja z synowcem na czele i jakoś to będzie”

  132. wiesiek59
    Obawiam się, że hasełko „ostatni gasi światło” stanie się jeszcze bardziej żywotne, gdy nastąpi era JarosławaPolskezbawa Dudą „ubogacona”.
    Z przyczyn nie tylko stricte ekonomicznych, a nawet nie przede wszystkim.
    Gdybym była młoda, to wiałabym stąd na cztery wiatry, żeby mi pod łóżkiem nie siedział Chazan i cały epidiaskop, żeby nie płacić na nowo urodzone dzieci po 500 zl za sztukę, czy na utrzymywanie górników, wraz z ich przywilejami, z upadłych kopalni, które czas po prostu zamknąć.
    W swoim czasie jakoś przerobiła to w Europie np. Belgia i Anglia. Nie można wciąż zamykać oczu, bo w po ciemku problem nie istnieje.

  133. Może kto postronny
    to przyslowie kupi
    że Polak przed szkodą
    i po szkodzie głupi…….

    Może jesteśmy niereformowalnym narodem?
    Ten gen paliwodów, szlacheckości, blokuje racjonalność działań?
    Sienkiewicz wrył się głęboko w polski kod kulturowy.
    Może gdyby Prus miał większy wpływ, byłoby inaczej?

    A tak, starcie Skrzetuskiego z Wokulskim, jest z góry rozstrzygnięte.
    Przynajmniej w naszym pokoleniu.
    Młodzi i tak nie czytają starych ramot.
    Więc może będą wolni od tego oczadzenia nieracjonalnym romantyzmem?
    Zaczną mierzyć zamiary na siły?

  134. NeferNefer
    Jesteśmy do cna zakłamani, łącznie z przeświadczeniem o tym, że nasza kultura jest szlacheckiej proweniencji (no jasne! – Pan Tadeusz, Wierna rzeka, Noce i dni, Panny z Wilka itp.) gdy tymczasem jest bardziej krew z krwi, kość z kości – chłopska. Jeśli nie czytałaś, gorąco polecam w tej materii znakomitą prozę Wiesława Myśliwskiego, np. Klucznika (był też film na kanwie), Kamień na kamieniu, Widnokrąg, Ostatnie rozdanie (dwukrotny laureat Nagrody Nike za te dwie ostatnie powieści). Wcześniejsze powstały jeszcze w PRL.

  135. mag
    10 października o godz. 18:25

    I wówczas, wspaniałe prawo azylu będzie obejmować sporą część Polaków…..

    Dyskryminacja z przyczyn światopoglądowych, prześladowania religijne, itp.

    Rydzyk dostał z 1% od PIT ponad 5 milionów.
    Tak że, przy takiej skali poparcia, CZARNO to widzę.

  136. mag
    10 października o godz. 18:10

    Mnie się nie żal.
    Kołtuństwo rzeczonej jest zwyklackie. Jej poczucie fruwania nad knajackością już bardziej wypracowane.
    Jeszcze ma coś takiego, że jej się początek myśli nie zgadza z końcem: blogowicze się zajmują Gowinem, a on blogowiczami – nie.
    Potrzebny jej asystent, co by ją w pusty czerep chochlą co raz stukał. Gowin od dawna żyje z tego, że się nami zajmuje. Za co mu państwo polskie płaci.
    Zajmuje się właśnie tak, że odruchy adekwatne co do niego mamy.

  137. @mag

    My z Jasiem nierozstwalni jestesmy, o czym zreszta wspomnialem piszac, ze bedzie nas dwuch. Zlatuje 28go, wylatuje 11go, czyli mozliwe jest zmowienie sie od 29go Pazdziernika do 9go Listopada. Weekendow wolalbym na rodzine zaoszczedzic, a 1szy Listopada odpada bo bede w Lodzi, gdzie jest pochowana mama Jasia. CO do reszty mozliwosci czasowych, to moze sie @Lewy okresli czasowo i my sie do niego dostroimy z planami. Uwzgledniam ta mozliwosc, ale nie musimy sie scisle trzymac, nie mowiac o tym, ze lepiej sie poznawac w mniejszosci, coby nie rozmywac sie w wiekszosci. Ale jak wspomnialem jestem elastyczny i umiem sie dostosowywac do okolicznosci.

    Pozdrowka i do zobaczyska

  138. @ma
    Zajrzałem jeszcze raz do Passenta, a tam Tjot rozjechał olborskiego aż miło. Swoją drogą jest w Tobie coś, co przyciąga takich niepełnosprawnych umysłowo .Pamiętasz, jak @Et Cie prześladował ? No ale Et prześladowa również cynamona. Ciekawe, co on w tym cynamonie widział ? Czyżby też się w nim podkochiwał ?

  139. Tanaka
    10 października o godz. 18:51

    Zgadza sie!
    Ja mam takie odruchy, ze ich sie nie godzi w miejscu publicznym wspominac, coby zgorszenia nie rozsiewac.

  140. A co do koltunstwa rzeczonej, to zachowuje stosowny knajacki dystans, co i wszystkim zachowywac doradzam.

  141. mag
    10 października o godz. 18:25

    Jakoś mnie się nie podobało to hasło: ostatni gasi światło, za Pietrzaka, nie podoba i teraz. Pobrzmiewa w nim coś z pogardy i cynizmu wobec państwa i wobec Polaków, co to się tak rządzą, że nic tylko wiać.

    Wiać może należy od niektórych Polaków, ale głównie tak, by ich na orbitę Plutona wysłać, stamtąd lepiej widać bozię oraz wartości patriotyczne.
    Jak się Polak nie nauczy swojego obywatelstwa, a dalej będzie awanturnikiem tłukącym drugiego identycznego po mordzie w karczmie, by później na kolanach przed plebanem, to nie wiem, co miałoby mu w ogóle pomóc.

  142. wiesiek59
    Trudno to wszystko widzieć na BIAŁO, ale mnie już nic nie dziwi.
    Wyznam ci szczerze, jak Polka Polakowi, nie lubię swoich ziomali. Zbyt wielu jest durnych i wrednych, podatnych na manipulacje, bezinteresownie zawistnych . Nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki nie upowszechnił się internet.
    OK. Wiem, że nie można oceniać na podstawie ścieku i wszechobecnego hejtingu tzw. charakteru narodowego, ale wybory polityczne rodaków (na razie tylko sondażowe) po prostu mnie zatrważają.
    Polacy niby wolni ptacy, są gotowi oddać się w niewolę quasi-Orbanowi i mieć w Warszawie Budapeszt.
    Sorry, ale ja się z tego wypisuję.

  143. lonefather
    Też jestem elastyczna, choć nie tak rozciągliwa jak guma.
    Jasne, że warszawiaki się do ciebie dostosują i do lewego, jeśli w tym czasie będzie mógł być w Polsce, ale to on musi się samookreślić i zdeklarować.
    No to do zoba, mam nadzieję, niedalekiego, co nie wyklucza, że jeszcze sobie pogadamy na blogu, póki co.

  144. tanaka
    10-10-g.18:51
    Jakby na to nie patrzeć, nie nadaję się absolutnie na – co tam – „bojówkarkę”, nawet „na rękę” obiektywnej sprawiedliwości, co pewnej surowości wszak wymaga.
    Chyba mam za miętkie serce. A Kalina wie swoje i pewnie nie popuści.

  145. „gaszenie swiatla”, czy „wypisywanie sie” nie wchodza w rachube z powodow oczywistych, choc nielatwo dostrzegalnych, zwlaszcza w sytuacji, gdy emocje negatywne jasnosc widzenia utrudniaja.

    Nie da sie wypisac z tego do czego sie nie zapisywalo.

    Ja na ten przyklad wyjechalem, ale wypisac sie, to sie nie wypisalem, co zreszta widac w tej moje blogowej obcnosci.

    Nie bedzie „ostatniego” do zgaszenia swiatla, bo zawsze sie znajdzie idiota, ktoremu sie bedzie podobalo i pozostanie. Zreszta badania marketingowe typuja jakies 35/36% rodakow na idiotow, wiec o „gaszeniu swiatla” mozemy przestac wspominac.

    Powtorze co welokrotnie pisalem.

    Glowy do gory!

    Choc JK zapowiada 20 lat przemiania Polski na jego kopyto, to sie nie przejmojmy. Jaroslaw nie ma w sobie zdolnosci tworczych, a wylacznie destrukcyjne. Wiec ufajmy mu i wierzmy, ze rozpierdoli to co zapowiada, ze zniszczy to co zapowiedzial, ale jak mowi, ze cos zrobi, zbuduje, stworzy, to on bajki opowiada, bo jak dlugo Jaroslaw Kaczynski zyje, to niczego nie udalo mu sie ani zbudowac, ani stworzyc. Jest do tego zwyczajnie, organicznie wrecz niezdolny. Wiec spoko! Nie bedzie 20 lat rzadow.

    Nie wiem, czy 4 lata wystarcza, zeby dostatecznie wielu idiotow sie ocknelo z koscielno PiSowskiego omamienia, ale juz po 6 latach, wiekszosc, nawet najwiekszych idiotow sie ocknie i wtedy nastapi to co wskazal Bertrand Russell.

    Niestety ta „lekcja” jest najwyrazniej Polsce i Polakom potrzebna, zeby zmadrzeli.

  146. mag
    10 października o godz. 19:30

    Tu rzecz jest dosyć złożona, czyli bardzo prosta.

    Że rękę masz ku działalności delikatniejszej, niż stanowcze karcenie, to rzecz jasna.
    Jest to, w zasadzie, zaleta, ale i poważna wada.

    Tak już jest, w życiu prawidłowego katolika, którym jest Kalina, że Duch Święty rózeczką dzieciaczki bić radzi.
    Co dobrze zilustrował Michael Haneke w „Białej wstążeczce”.
    Krnąbrność i trwanie w uporze głupoty należy z odpowiednią stanowczością traktować.
    Służy to dobru karconej, jest objawem Miłości Bliźniego, zapewnia szacunek dla autorytetu oraz szykuje do zbawienia.

  147. Wracając do tematu, uważam że J.Kowalczyk potraktował osobę zbyt pobłażliwie. że niby on śmieszy jest. A tymczasem jak podpowiada dramaturg śmieszny i straszny zarazem, oto Gowin wynurzył sie z po raz kolejny z bagna chorej ambicji, obłudy, okrucieństwa (o sprawach kobiet mowa), wydzielin prawnych ze swojego nosa i bałwochwalstwa. Wspierany przez kalinowych wyborcow i relikt o nazwie Dziwisz zaczerpnął porcję zatęchłego oddechu, już widać jak poszybuje wysoko. Zastanawiam się kim jest @Kalina,o której wiemy jedynie że nie czytala Dostojewskiego*, ale chetnie na temat się wypowiada; czy ona przeoryszą jest, czy katechetką. A może w ogóle nie jest kobietą skoro życzy swojej płci „piekła kobiet”, chociaż jako przeorysza która nie dała chłopakom, lub katechetką pilnująca swojego mianowanego zawodu i przyszłej emerytury czyli pieniedzy za nic, może jednak. Female.
    *Pod dyskusję – epilog „Zbrodni i Kary” przyjęłam z rozczarowaniem, ta przemiana bohatera stymulowana objawieniem religijnym wydaje mi się płytkim rozwiazaniem, powiem wprost – niegodnym humanisty jakim był F.Dostojewski. Tym bardziej w zderzeniu z opisem głębi przeżyć postaci z jego wszystkich powieści. Podobna rzecz miała się z końcowym fragmentem „Mistrza i Małgorzaty” (wiem, wiem nie ta skala porównawcza twórców), gdzies niedawno wyczytalam że ksiązkę kończyła żona M.Bułhakowa po jego śmierci, nie weryfikowałam tej informacji, ale to by tłumaczyło wiele.

  148. @mag, może znajde czas wieczorem to porozmawiamy o chłopcach krakowiakach.

  149. lonefather
    10 października o godz. 19:40

    Ponieważ wszystko co brzydkie porównuje się w Polsce zaraz do komunizmu, Kaczyński jest komunistą.
    Nie tylko w brzydocie, ale głównie w zasadzie: ideologii nie liczącej się z życiem.
    Kaczyński jest też bozią z niebieskiej książeczki, ponieważ bozia i jego książeczka są ideologicznymi fantazmatami.
    Drobnym tylko , lecz zdającym raport z realu ideologicznego, jest przebłagalne wołanie („do ciebie, panie wołamy, do ciebie modły wznosimy, do ciebie zanosim błagania…”): ja-ro-słaf pol-ske-zbaf !

    Dopasowywanie ludzi i całego państwa do ideologicznych żądań i formatu Kaczyńskiego, skończy się dla niego porażką, choć przemijające szybko objawy, dla niego przyjemne nastąpią. Na tyle, na ile uda u się mieć władzę.

  150. Tanaka
    (10-10-g.19:44)
    To była „Biała wstążka” (nie „wstążeczka”).
    Koszmar, a nie niewinna „rózeczka”. Nie przywołuj aż takich skrajności, by przywołać mnie do pewnej, koniecznej – co przyznaję – surowości.

  151. No, dzieki ponbozkowi. Nie widza wiency domagan sie od Gospodarza nowego wpisu. Odetchnie chlop kapke

  152. żabka konająca
    10 października o godz. 19:49

    Przypadek kaliny może być też i taki, że ona taka, co za dużo dała.
    Wzmożenia u osób dających za dużo są wzmożeniami szczególnie zawziętymi. Niejaki Chazan dobrze to ilustruje: najpierw przez całe lata mordował dzieci poczęte, teraz jest zamordystą katolickiej wzmożoności.

    Ze „Zbrodnią i karą” miałem dosyć podobnie:rzecz niezwykle frapująca, ale finał osłabia całość. „Mistrz i Małgorzata” jeszcze bardziej fascynuje, ale i tu finał obniża loty.
    Mam takie podręczne wyjaśnienie że w Rosji mistycyzm i obszerność religijnego przepoczwarzenia były i tradycją i wobec dojmującej rzeczywistości – w jakiś sposób konieczne.

  153. @Tanako,

    Czy my obydwa we dwuch, juz raz nie umeczyli smiertelnie @Kaliny, swieta umeczona internetowa z niej robiac?

    Czy mi sie tylko myli z powodu duzej literki „K” w nicku i mylac ja z kim innym?

  154. @mag

    Alez odezwe się, ale tylko do ciebie, bo mimo wszystko jesteś chyba kobietą, chociaż bardzo się tego wstydzisz i jak możesz tak starasz się dorównać w prymitywnym jezyku i knajackiej mentalności tutejszym blogowiczom, którzy deklarują się jako faceci. Na blog Szostkiewicza, a i Makowskiego nie mam już wstępu, wycinają mnie równo mimo mojej salonowej elegancji jezyka. Meritum im się nie podoba, niestety. Jeszcze Kowalczyk mnie szczęśliwie toleruje, wiec masz okazje, żeby sobie bluznąć od serca, chociaz bez sensu.:))))))))))))

  155. @lonefather

    Gratulacje przyjmuje z zadowoleniem i dziekuje za uznanie:)))

  156. mag
    10 października o godz. 19:57

    Faktycznie, „Biała wstążka”.
    Zdaje się, że mimowolnie, a podświadomie tytuł złagodziłem, bo rzecz jest dojmująco mocna. W istocie – straszna. Ale przecież nieprawda – bo to rzeczywistość stricte chrześcijańska.

    Haneke, co może wiesz, przygotowując się do tego filmu, razem z zespołem speców, zbadali ponad 200-lat historii „chrześcijańskich społeczeństw” Niemiec, Austrii i sąsiadów. Poznali dobrze ponad 2 tysiące dokumentów które poświadczają, że rzeczywistość życia rodzinnego i społecznego tak – i gorzej – wyglądała.

    Wspominałem Ci bodaj, że Alice Miller, Polka, Żydówka, ocalona z Holocaustu i profesor psychologii, oraz terapeutka rodzinna i dziecięca,mieszkająca od dawna w Szwajcarii (już nie żyje), pisała bardzo wiele prac naukowych na te tematy. Ona dojmująco poznała, zwłaszcza przez losy swoich pacjentów, jaką potwornością są rządy religii chrześcijańskiej w życiu rodziny i społeczeństw.
    Spod reżimu takich religijnych rządów wyrastają tyrani i psychopaci. Oraz miliony cichych i bogobojnych,wobec zwierzchności bardzo grzecznych, a w domu i w pracy potwornych drani.

    Alice Miller napisała fundamentalną pracę psychologiczną, na która powołują się badacze z całego świata, poświęconą Hitlerowi. Pokazała, krok po kroku, rok po roku, na przestrzeni kilku pokoleń, jak nieuchronne było to, że pojawił się Hitler, jak nieuchronne było to, że tak łatwo zdobył władzę i był tak uwielbiany.

    Równoległy jest przypadek Stalina. Tego samego rodzaju mordercza tyrania społeczeństwa opartego ściśle na religii i przez religię sankcjonowanego. Duch Święty autoryzujący poniżanie, bicie i gwałty na dzieciach, jest potwornością religii.
    Zgadza się to absolutnie ściśle z Bogiem, który jest morderczym monstrum.

    Źródłem potworności tak Hitlera jak i Stalina jest religia i konstrukt społeczny na religii ściśle oparty.
    W czymś takim żyły kraje Europy od czasu, gdy chrześcijaństwo zaczęło mieć realny wpływ na społeczeństwa i władzę w krajach Europy. Co się zaczęło od śmierci cesarza Konstantyna. Od około 900 lat cała Europa, ściśle, podlegała rządom chrześcijaństwa.
    Czyli Boga, co każde dziecię po główce głaszcze.

  157. @Lewy

    Że tez się Panu chciało przepiswac taki długi i niemądry wierszyk genialnego tlumacza literatury francuskiej ale obrońcy kiepskich spraw i marnego człowieczka, bo wyjątkowego hipokryty (ale to chyba podobno „krakowskie”?):)))))

  158. Kalina…
    piękne imię. Przywodzi na myśl zmysłową Jędrusik.

  159. @lonefather

    „@Tanako,
    Czy my obydwa we dwuch, juz raz nie umeczyli smiertelnie @Kaliny, swieta umeczona internetowa z niej robiac?”

    Musiało się Panu cos pomylić. Jestem generalnie niezatapialna dla nikogo, co dopiero dla takiej „ligi”, jak obaj panowie?:))))

  160. lonefather
    10 października o godz. 20:12

    Wespół-wzespół?
    I owszem. Kalina, jako chwast, raz po raz z ziemi odrasta.
    Pamiętasz pewnie, zwlaszcza jako fachowy pasterz, rzecz z pracowni biologicznej: okazy dziwaczne, upchane w słojach z formaliną. Budzi to formę odrazy, obcości ale i ciekawość naukowego rodzaju: co to za blady stwór kisi się w słoju.
    Ma tak od czasu szkoły: co jakiś czas z zainteresowaniem badawczym obserwuję słój ze skrzywioną i bladolicą Kaliną.

  161. @Artoo

    Alez przybrałam sobie nick na cześć najpiękniejszej z najpiękniejszych i najbardziej pociagajacej i zmysłowej – Kaliny Jedrusik:)))

  162. Musi @Tanako umeczylim insza „Kaline”, swieta internetowa kreujac.

    Ta tu teraz sie udzielajaca blogowo Pani [tu dystans stosowny knajacki robie] Kalina, jest za chuda w uszach i za bladolica, coby z niej swieta internetowa czynic.

    A zwlaszcza mierzi mnie mysl, ze robiac z niej swieta internetowo umeczona, niejako przy okazji i Gow(-i)no sie do swietosci zalapie.

    Dobry trening w ignorowaniu @dezertera jednak sie na cos przyda w koncu.

    Pozdrowka

  163. Kalina
    10 października o godz. 20:31

    Alez przybrałam sobie nick na cześć najpiękniejszej z najpiękniejszych i najbardziej pociagajacej i zmysłowej – Kaliny Jedrusik:)))

    I jestes rownie rozpustna i „chuja lubiejaca” co Kalina Jedrusik?

  164. UPS… pardon Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kalino, umknal mi w zamieszaniu zmyslowym Kalinowym, drobiazdzek… Drobnostka wrecz, ale istotna z naukowego punktu widzenia.

    Mianowicie pytanko takie niewinne:

    Czy Pani, Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kalino, to jest praktykujaca, czy tylko marzaca o tym co miala, zdobywala i sie cieszyla Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kaliny bohaterka jesli nie wrecz idolka, Kalina Jedrusik?

  165. Wychodzi na to, ze niejako w zastepstwie Gow(-i)na zaczynamy sie znecac nad Pania [tu robie stosowny knajacki dystans] Kalina….

    Ostrzegalem przed ta mozliwoscia, proszac jednoczesnie o zmiane tematu. Nie ma zmiany, bedzie meczenie i znecanie sie. Jesli nie nad Gow(-i)nem, to nad Pania [tu robie stosowny knajacki dystans] Kalina. Bo sorry, ale taki mamy klimat, albo podobnie.

  166. loniu,

    Czy ty, gdy przyjezdzasz do POmrocznej, to tez sypiesz ta jakas wydumana knajackoscia? Spora infantylnoscia mi to zalatuje. No ale sa jeszcze gorsze przywary ludzkie. Np. upierdliwosc.

    A Kalina is cool

  167. Znaczy sie @Tanako, nie mamy „wolnej soboty” i czas zaczac szychte na trzecia zmiane, w obronie czci i pamieci wielkiej i wspanialej, a nede wszystko wyzowlonej kobiety, Pani Kaliny Jedrusik, ktorej pamiec jest na naszych oczach szargana ta jakze katolicka insynuacja w postaci nicka jaki Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kalina, sobie przybrala.

    Nie ma tego, zeby spoojnie nad tym swietokradztwem przejsc spokojnie i nie reagowac. Za to wlasnie prawidlowo katolickie swietokradztwo, kara musi byc rozwalcowanie.

    Rozwalcowanie na trzeciej, sobotniej zmianie, choc odpoczynek juz by sie slusznie nalezal.

    Wiec „mloty, do roboty„, „niebieskie ptaki, do paki” i „niech wre robota, co tam wolna sobota „…

    Wkurzyla mnie tym ochydnym przywlaszczeniem Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kalina, bardzo. DO tego stopnia wkurzyla, ze zapraszam na trzecia zmiane do rozwalcowania Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kaliny.

  168. O nie szanowna @Kalino, napisałaś:”wiem na pewno, ze co roku słucha koncertów krakowskiego festiwalu “Misteria Paschalia”. Muzyka łagodzi obyczaje i sprawia, ze człowiek zaczyna mowić nie tylko słusznie merytorycznie, ale też z elegancją i wdziękiem” .
    Komentarz:
    Hitler słuchał Wagnera w Bayreuth i tak złagodził swoje obyczaje, że w rezultacie zginęło kilkadziesiąt milionów ludzi. Nie powtarzaj więc idiotycznych banałów głoszonych przez Kaczyńskiego (tego od muzyki). https://www.youtube.com/watch?v=wpPwTHkfz4Y
    Potem jest jeszcze lepiej:
    „To, co uważam za jego mocna strone, to zdecydowanie co do wartości i konsekwencja w walce politycznej o pryncypia.”
    Komentarz:
    To, co nazywasz zdecydowaniem, jest zwykłą arogancją człowieka, który otrzymał za darmo trochę władzy, a konsekwencja w wydaniu Gowina opiera się o dogmat religijny, więc jest to człowiek niebezpieczny.
    Mnie się marzy w polskiej rzeczywistości politycznej partia chrześcijańsko demokratyczna, ale w Polsce nie ma chrześcijan, są tylko katolicy jako odmiana „nowoczesnego” pogaństwa, zemsty boga.
    Rzeczywistość zmusiła mnie niedawno na kilkudniowy pobyt w szpitalu i miałem łóżko obok studenta seminarium katolickiego. Ten młody szczyl ustawił na swojej szafce brewiarz tak, żeby wszyscy widzieli. Ja nie wiedziałem, że to brewiarz, więc po przeczytaniu zabranych do szpitala książek pomyślałem, że mogę biblię przeczytać jeszcze raz i poprosiłem go o wypożyczenie. Byłem tam 5 dni i nie zauważyłem, żeby on do tego brewiarza zaglądał, modlił się. Zabrał z sobą, bo chciał przetrenować na pacjentach „ostatnie pożegnanie”? Wszystko na pokaz @Kalinko. Podobnie jest z twoim Gowinem.

  169. lonefather i ludzie:

    skąd wy bierzecie tyle jadu? 😉

  170. Ech……
    Swobodne skojarzenia to:
    „Kalonka, Kalinka, Kalinka maja”….
    Albo smutniejsze
    „”Kalina czerwona”…..

    A na poważnie.
    Wcielenie w życie pomysłów Prawicy na urządzenie świata, testując rozwiązania preferowane przez tę stronę, i podlewając sosem Giedroycia, Dmowskiego, bardzo smutno sie ten eksperyment skończy.

    Nigdzie dotychczas, nie sprawdziło się państwo wyznaniowe, czy narzucanie przez mniejszość reguł gry, światopoglądu, rozwiązań ekonomicznych korzystnych jedynie dla nielicznych.
    Ale, zapewne musimy przez to przejść.
    Jest to niezbędny etap ewolucji społecznej.
    Morze krwi……

    Pani Kalina jako historyk ponoć, powinna znać reperkusje- o ile wyciąga krytyczne wnioski z materii historycznej.
    Schemat socjologiczny jest powielany w każdym kraju świata.
    Tyle, że u nas bedzie przerabiany po raz kolejny.
    My się na błędach chyba nie uczymy.

  171. Ortesiu,

    hmmm…
    Wez i nie draznij mnie dzisiaj bardziej. Prosze.

    Bo ja na Woli wychowywalem sie. NA Warszawskiej Woli, w latach szescdziesiatych, znaczy sie wychowywalem sie i nie tylko wiem co to „kosa”, ale wiem tez jak ja zastosowac. A Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kalina, w zadnym najmniejszym nawet razie nei jest „cool”, jest zwyczajnie durna i nic na toi nie zdolam poradzic. Nawet jesli by sie mi chcialo poradzac.

  172. lonefather
    10 października o godz. 21:32

    Kalina Jędrusik także znana była bardzo z tego, że robiła knajackie dystanse. Mowę miała właściwą do każdej sytuacji oraz osoby. Osoby pasujące, „chujami” obrzucała bez pardonu. Blogokalina spełnia kryteria obrzucania przez Kalinę Jędrusik.

  173. Tanaka
    10 października o godz. 21:38

    Znaczy sie rozwalcowanie sie jej jak najbardziej nalezy. Wiec do roboty „trzecia zmiano”.

    WALCUJEM !

  174. @Tanako

    Nie ruszylem rozkosznego kawalka z porownania Kaliny Jedrusik, z prawidlowa katolickoscia blogowej Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kaliny, zostawiajac go Tobie.

  175. Artoo (21:34)

    „lonefather i ludzie: skąd wy bierzecie tyle jadu?”

    Z cheap booze

    http://www.houstonpress.com/restaurants/top-five-cheap-booze-6417289

  176. Artoo
    10 października o godz. 21:34

    A Ty zapomnial, ze „czym wojujesz”, od tego zginiesz, A?

    Zadnego „jadu” znikad brac nie mam potrzeby, wystraczy lusterko postawic i tak jak w legendzie zabija sie Bazyliszka jego odbiciem, tak samo identycznie zabija sie te , no Panie [tu robie stosowny knajacki dystans] Kaliny, odbijajac w ich strone to co one same produkuja…

    Nie dostrzegasz tego prostego faktu?

    A jesli przemyslisz to zobaczysz.

  177. Orteq,

    N.b., a skąd ci ta Burkina Faso przyszła do głowy?

  178. Pani Kalina napisała: „Że tez się Panu chciało przepiswac taki długi i niemądry wierszyk genialnego tlumacza literatury francuskiej ale obrońcy kiepskich spraw i marnego człowieczka, bo wyjątkowego hipokryty.”

    No i wiemy teraz, że Boy był genialnym tłumaczem , ale marnym człowieczkiem, bo wyjątkowym hipokrytą. Gowin za to nie jest genialnym tłumaczem, ale jest genialnym hipokrytą.
    Zaiste pani Kalina to moralna daltonistka, nie odróżnia nie tylko kolorów, ale nawet za prezesem Jarosławem mylą jej sie biel z czernią. Kopernik to była kobieta i już !
    Ps
    Tym razem niczego nie przepisywałem,bo wierszyk jest w internecie. Ale gdyby nie był, to by mi sie chciało i bym przepisał.

  179. lonek (21:38)

    „Kalina, w zadnym najmniejszym nawet razie nei jest “cool”, jest zwyczajnie durna i nic na toi nie zdolam poradzic. Nawet jesli by sie mi chcialo poradzac.”

    Moze jednak sprobuj zechciec

    http://life4style.pl/images/artykuly_img/02.2014/jedrusik%202%20life4style.jpg

    Kalina jest cool. Szczegolnie w czarnobieli

  180. No i sam widzisz @Artoo,

    Katolska producentka jadu @Kalina nie tylko kala imie wielkiej i wyzwolonej kobiety Kaliny Jedrusik, ale bredzi na wszystkie tematy w sposob absolutnie dowolny, obrzucajac jadem swoim…

    Wiec stawiamy antybazyliszkowe lusterko, calosc jadu odbijamy i patrzymy na efekty rozwalcowania jadem wlasnym.

    Ja nie szukalme Pani [tu robie stosowny knajacki dystans] Kaliny. Ze tak powiem sama przyszla i ma co sie jej, jak psu buda, nalezy.

  181. Kalino, o nie ! I ja cię w jakiejś chwili „pożałowałam”?!
    Piszesz do lewego na temat strasznej krakowskiej matrony łaskawie:”niemądry wierszyk genialnego tłumacza (…) ale obrońcy kiepskich spraw i marnego człowieczka”.
    Jasne, któż to jest Boy przy takim na przykład Gowinie?
    A kysz, a kysz. Zgiń, przepadnij niedobra, głupia niewiasto.

  182. Panie lonefather, bywam tu z prawdziwa satysfakcja. „Rozmowa” wam się nie klei zwykle, nikt nie ma niczego ciekawego do powiedzenia i nic dziwnego. Żeby cos napisać z sensem, trzeba najpierw pomyslec. A wystarczy, ze się pojawie, natychmiast blog nabiera tempa, ze hej! „Gwiazdy” przescigaja się w rynsztokowych dowcipach, z postu na post robi się coraz głupiej. I o to chodzi, Panie lonefather! Każdy może przekonać się, jakich czytelnikow ma „Polityka” i jaki poziom prezentują blogerzy panow X, Y, Z. Tak trzymać!

  183. Orteq
    10 października o godz. 22:13

    Ortesiu,

    Zgadza sie!
    Oryginal Kaliny jest absolutnie i bezdyskusyjnie cool, czyego nie wolnopowiedziec o „ersatzu”, ktory w zadnej mierze nie jest, nie byl i z pewnoscia nie bedzie nigdy „cool”.

    No chba zeby ersatz pokazal udowodniona i uwierzytelniona liste seksualnych zdobyczy, rownie imponujaca co oryginal.

  184. Artoo

    „Orteq, N.b., a skąd ci ta Burkina Faso przyszła do głowy?”

    Stad
    http://www.informationng.com/2015/09/democracy-returns-to-burkina-faso-as-coup-leaders-back-down-restore-interim-president.html

    W Burkina Faso powrocila demokracja. W przeciwienstwie do POmrocznej Zamglonej. Bo u nasz ciagle katabasy i katabasy. I tak od ponad cwierc wieku juz!

    Oprocz tego, w BF wszystko jest cheap. Nie tylko booze. Czyli, kraj nie do pobicia jesli o pojechanie na urlop chodzi. Wiec to byla taka moja delikatna sugestia, wlasciwie

  185. lonefather
    Z tymi Kalinami to bywa dziwacznie.
    „Rozpustnica” Jędrusik, znienawidzona osobiście przez towarzysza Wiesława (podobno rzucał kapciem w telewizor, gdy ją widział na ekranie np. w Kabarecie Starszych Panów), pod koniec życia, a wcale nie była taka bardzo stara, nosiła na więdnącym dekolcie wielki krzyż, brała udział w pielgrzymkach na Jasną Górę i przesiadywała w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu (mieszkała nieopodal).

  186. @Waldek B.

    Widze, ze usiluje Pan wyjść poza zaklęty krąg knajactwa tego blogu zaczynając rozmowe, która na pierwszy rzut oka wygląda na merytoryczną. Podjełabym temat, który i dla mnie jest interesujący, ale nie chcę legitymizować tego blogu okupowanego przez wszechogarniajacą magmę, bo na to on nie zasługuje i powinien pozostać w dotychczasowej poetyce. Może innym razem nam się uda porozmawiać?

  187. Kalina
    10 października o godz. 22:25

    Ciesze sie, ze sie cieszysz.

    Pierdoly jakie „zenisz”, sa antydatowane i tu nie znajdziesz klienta, co zakupi.

    Jestes ciekawym okazem fauny, ktora jest na wyginieciu i w pewnym sensie budzisz moje zainteresowanie. Niemniej poza zainteresowaniem badawczym, nie ma w tym co produkujesz na blogu, niczego ciekawego, czy odkrywczego. Same odgrzewane w „nowo/starych” sosach dania. Tylko spoleczna „glupawka” wiedzie Polske w Twoje i Tobie podobnym ramiona. Niemniej juz teraz widac, ze to bedzie tylko na „chwile” a po jej minieciu odwrocie sie i juz swobodnie pojdzie w kierunku wolnej od religijnego oczadzenia mysli …

    Papapatki i dobrej nocy Pani [tu miejsce na knajacki dystans] Kalino

  188. Orteq,

    Odleciałeś w niebyt z tą Burkiną Faso. Zdawało mi się że się pytałeś gdzie mieszkam…, co mnie też zresztą zdziwiło bo wielokrotnie pisałem gdzie.

  189. Babilon, pani Środa.
    „Gowin jest nieudolnym cynikiem”…….

    Borys- Damięcka- „obrzydliwość”…..

    Hmm.
    de gustibus non disputandum.
    Ale, wdowie Gosiewskiej sie podoba…..

  190. @lonefather

    Kurcze, nie zauwazylam pańskiego pytania! Pania cudowną Kaline Jedrusik znałam osobiście, takie miałam szczęście. Troche krecilam się w srodowisku teatralno-filmowym z racji kontaktow bylego męża (był krytykiem filmowym). Znałam tez dobrze prorektora warszawskiej Szkoly Teatralnej, późniejszego dyplomatę, człowieka o wielkiej inteligencji, urodzie i elegancji, także sposobu bycia i jezyka. Co nie znaczy, ze nie znał innego sposobu wyrazania się. Zwłaszcza, kiedy znalazł się w towarzystwie nowej „elity” politycznej zbliżonej do prezydenta Kwasniewskiego:)) Eh, łza się w oku kreci…Nikt już nie zyje, ani Kalina, ani mój były mąż, ani pan ambasador. I wszystko turla się po równi pochyłej, bo nie ma komu dbac o styl. No, może jeszcze pan Gowin przypomina poziom:))

  191. Artoo,

    Jejbohu zagubionym ja jest. Caly czas myslalem, ze mieszkasz za kaluza. Az tu raptem sypiesz, ze wyjezdzasz dokads na czas wyborow. Wiec ta Burkina Faso to taka desperacja moja byla. Wot, eto wsio.

    To gdzie ty mieszkasz? Przeca nie w Bergamutach? Owszem, u nasz wybory tez beda. I to juz za tydzien.

  192. Kalina
    10 października o godz. 22:50

    Ulega Pani [tu miejsce na knajacki dystans] zludzeniu poziomu, bo nie tyle slowa, co faktyczne postepowanie limituje poziom.

  193. wiesiek59
    10 października o godz. 22:42

    A konkretnie to ktorej „wdowie Gosiewskiej”, jesli mozna wiedziec?

  194. Blog rzeczywiście nabrał tempa od przerzucania się uprzejmościami. Idę sobie poczytać, jak zwykle.

  195. Ech, minęły dobre czasy i nie ma już komu „trzymać stylu”. Tylko Kalina jeszcze potrafi.
    Dawna elita w czasach słusznie minionych to było to! Wszystkich, kogo trzeba, się znało i było cool. Tylko to słowo było nieznane.
    A „nowa, zbliżona do prezydenta Kwaśniewskiego” – szkoda gadać.
    Jest nadzieja, że Kalina odnajdzie się na salonach IV RP -bis, bo tam sam kwiat inteligencji, nie tylko żoliborskiej, ale tacy np. panowie, jak Brudziński, Suski, Błaszczak, pani prof., a jakże, Pawłowicz, złotousta pani posłanka Kempa lub Wróbel itd.
    No i oczywiście na pewno nie zabraknie na salonach licznych prałatów i biskupów, którzy dziś gorąco namawiają Polaków, a ZWŁASZCZA KATOLIKÓW ( to ich słowa, bo to ta lepsza kategoria ludności), by głosowali zgodnie z własnym (czyli epidiaskopów) sumieniem.

  196. mag
    10 października o godz. 23:12

    Styl, klasa, poziom…..

    Nina Andrycz, Kydryński, Tyszkiewicz?
    We współczesnym kociokwiku medialnym ciężko się doszukać podobnej klasy….

    Wdów Gosiewskich nie rozróżniam.
    Taki blond- kaszalot, o sporej objętości, gaworzący o Smoleńsku, nie na temat zadany.
    I zauroczony Gowinem.
    Każda potwora znajdzie swego amatora.

  197. wiesiek59
    Tych „stylowych” uzbierałoby się pewnie trochę więcej, nie tylko wśród absolutnych dinozaurów. Ale takie czasy, podobne pod tym względem w calym świecie.
    Wygrywa i panoszy się durne celebryctwo i tzw. gwiazdorzenie.
    Gosiewska, ta duża blondyna, to druga żona, nieakceptowana raczej przez teściową. Nie mogłam się zresztą nadziwić, jakim cudem św.p. Gosiewski miał powodzenie u dam skutkujące dwoma żonami.
    No to troszkę sobie pomaglowaliśmy dla relaksu i chwatit.

  198. @lonefather, juz na Twoje szczescie temat sam sie zmienil na niezlomna i niereformowalna @Kaline. Podziwiam ja. Ja po dwoch ciosach wymiekam i tlumacze sie pokornie. No i dlatego ona jest @Kalina, a ja @zyta2003. Pan G. ( a kysz pelne nazwisko) jest tez niezatapialny.
    Zmieniajac temat chcialam Ci napisac, ze czytalam Twoj wpis pod artykulem „Dzieci starych rodzicow”. Na czyje zlecenie takie straszne koltunstwo mozna napisac w dawniej swiatlym tygodniku? Rozumiem, ze dziennikarka chce zarobic, ale moze czasami lepiej zalapac sie na kilka godzin w mniej prestizowej pracy?
    @ zabko, tak, przyroda w Ameryce jest nadzwyczajna, rowniez inne rzeczy sa wielce interesujace. Wielokrotnie podkreslalam, ze ja nie mieszkam w Ameryce, ale w NY, ktory powinien odgrodzic sie od reszty kraju. Niestety mnie juz nie rusza strzelanina, a wystrzelajcie sie wszyscy, nie ruszaja przepychanki w Kongresie, a zablokujcie sie w kazdej sprawie na zawsze, a prezydentem powinien zostac Trump. A co?! Ameryka i tak bedzie istniec, a moja progenitura w miare dobrze i swobodnie zyc.
    Ja enjoy zycie w mojej ulubionej metropolii, jej okolicach i dalszym swiecie. W dalszym ciagu uwazam, ze jest to kraj szansy dla wybitnych, ale takze skromnej szansy dla zwyczajnie pracowitych. To tez jest sukces.

  199. mag(us) – 23:12

    „No i oczywiście na pewno nie zabraknie na salonach licznych prałatów i biskupów, którzy dziś gorąco namawiają Polaków, a ZWŁASZCZA KATOLIKÓW ( to ich słowa, bo to ta lepsza kategoria ludności), by głosowali zgodnie z własnym (czyli epidiaskopów) sumieniem.”

    Tako jako i my glosujemy na naszych winodajcow

    http://static.polityka.pl/_resource/res/path/da/b0/dab00fa2-f551-49c5-b100-573369e455f1_f178x178

  200. mag(us) – 23:12

    “No i oczywiście na pewno nie zabraknie na salonach licznych prałatów i biskupów, którzy dziś gorąco namawiają Polaków, a ZWŁASZCZA KATOLIKÓW ( to ich słowa, bo to ta lepsza kategoria ludności), by głosowali zgodnie z własnym (czyli epidiaskopów) sumieniem.”

    Tako jako i my glosujemy na naszych winodajcow

    ‚http://static.polityka.pl/_resource/res/path/da/b0/dab00fa2-f551-49c5-b100-573369e455f1_f178x178

  201. Gowin (Go&Win) to ponura postać polskiej sceny politycznej od wielu lat. Jest krakowskim posłem, był członkiem Platformy Obywatelskiej, był ministrem sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska (jedna z największych pomyłek personalnych tego premiera), walczył z nim o przywództwo w PO, po odwołaniu go z funkcji ministra odszedł z tej partii i założył katolicko-narodową partię, której nazwę mało kto pamięta, wstąpił wraz z b. ministrem sprawiedliwości Zbigniewem „zero” Ziobro do Zjednoczonej Prawicy, którą dowodzi staruszek Jarosław Kaczyński, „wódz” PiS. Od kilku dni jest kandydatem premier in spe Beaty Szydło na ministra obrony narodowej, której propozycja dla Gowina została złożona, aby przykryć amerykańską wpadkę wiceprezesa PiS Antoniego Macierewicza, równie ponurej postaci polskiego życia politycznego, który, jak sam powiedział, że od 50 lat głosi swoje własne, prywatne poglądy w mediach. Czy Jarosław Gowin zostanie 25 października 2015 r. posłem na Sejm? Czy zostanie szefem MON? O tym zdecydują wyborcy, którym pomogą urzędnicy Pana Boga w czasie porannych mszy w dniu wyborów.

  202. A salonowej Kalinie majtki waniajet spod misternie haftowanej sukni kato-konserwatywnego dziadostwa.

    Kalino, co niby Jędrusik jest dla ciebie taką inspiracją, czyźbyś tak, jak i ona otwarcie zdradzała swego męża? Do moralizowania na temat innych jesteś jednak pierwsza i świętoszkowa w całej rozciągłości swoich majtek waniających. Muszę przyznac, że niezła, „salonowa” kanalia z ciebie … mówiąc iście „salonowo”.

  203. Orteq,

    Caly czas myslalem, ze mieszkasz za kaluza. Az tu raptem sypiesz, ze wyjezdzasz dokads na czas wyborow. … To gdzie ty mieszkasz? Przeca nie w Bergamutach? Owszem, u nas wybory tez beda.

    Na stałe mieszkam wciąż jeszcze tutaj:
    http://fifek.pl/upload/images/medium/2013/08/polska_jak_zwykle_2013-08-11_19-19-29.jpg

    W twoich Bergamutach bywałem przelotnie i turystycznie, że się tak wyrażę. Dwa razy dłuższe okresy czasu spędziłem (praca) za kałużą, jak to określiłeś, w kraiku na południe od ciebie, ale już chyba tam nie powrócę. Tak, pisałem, że mnie wybory 25/10 ominą bo za kilka dni znowu wyjeżdzam na rok (a może dłużej, kto to wie?). Tylko, że tym razem nie oddalam się poza UE.

  204. Kalina
    10 października o godz. 22:50……… No, może jeszcze pan Gowin przypomina poziom:))………Masz rację Kalina – Pan Gowin trzyma poziom, bo o pionie to On może pomarzyć.

  205. Rafal KOCHAN (7:47)

    „salonowej Kalinie majtki waniajet spod misternie haftowanej sukni kato-konserwatywnego dziadostwa. Kalino, co niby Jędrusik jest dla ciebie taką inspiracją, czyźbyś tak, jak i ona otwarcie zdradzała swego męża?”

    Ja bym pofolgowal nieco. Kalina wciaz jest cool. Nawet zdradzajac meza. Czy wypisujajac takie perdoly tak ta (22:50) :

    „Eh, łza się w oku kreci…Nikt już nie zyje, ani Kalina, ani mój były mąż, ani pan ambasador. I wszystko turla się po równi pochyłej, bo nie ma komu dbac o styl. No, może jeszcze pan Gowin przypomina poziom:)) ”

    Dobrze wychowanym mezczyznom nie przystoi insynuowac, ze majki cos mialy do czynienia z rozwodem. Szczegolnie ze ten rozwiedziony maz dzisiaj juz gdzie indziej przebywa. I to permanentnie

  206. mag
    10 października o godz. 22:21

    Wierszyk Boya jest o blogokalinie, nic dziwnego, że ją brzydzi.
    „Kiepskie sprawy”, których bronił Boy, to te, co są fundamentem współczesnej cywilizacji, z których blogolampucera i wyroby podobne obficie korzystają:

    – prawo do życia, prawo do leczenia, właściwej opieki zdrowotnej, higieny, edukacji położniczej, urlopów macierzyńskich, zdrowotnych.
    – prawo kobiety do bycia człowiekiem. Równości z mężczyzną w prawie, obyczaju, szacunku, pracy.
    – prawo dziecka do bycia dzieckiem i posiadania dzieciństwa, a nie przedmiotem w rękach rodziców i państwa, nie małym starym robolem.
    – prawo do edukacji
    – prawo do edukacji zdrowotnej, rodzinnej i świadomego macierzyństwa – prawo decyzji o sobie i swoim ciele i współodpowiedzialności państwa za tworzenie warunków do zdrowego i bezpiecznego urodzenia i wychowania dzieci. W tym prawo do żłobka i przedszkola.
    – prawo do azylu, zwłaszcza dla kobiet bitych, wyrzucanych z domu,
    – prawo do równego traktowania przed policją i w sądzie, prawo do rozwodu, prawo do dziecka równe prawu mężczyzny, prawo do sprawiedliwego podziału majątku,
    – prawo do domów dziecka,
    – prawo do wyznawania dowolnych wartości, byle nie niszczących dla drugiego
    – prawo do niebycia mięsem armatnim
    – prawo do szklanki mleka dla dziecka
    Oraz inne prawa, o które Boy walczył, a bez których świat byłby nieznośny,nieludzki, niesprawiedliwy, zwłaszcza dla słabszych, poniżanych przez religię i system społeczny.

    Tak sobie wystawia świadectwo nędzy kalinomatrona.

  207. mag
    10 października o godz. 22:29

    Takie dziwactwo jest na tyle powszechne, że wręcz normatywne.
    Za młodu rozpustnica, na starość – dziewica.

  208. Takie dziwactwo jest na tyle powszechne, że wręcz normatywne.
    Za młodu rozpustnica, na starość – dziewica.

    Tanaka,
    czy uważasz, że na odwrót jest lepiej?
    😉

  209. Ja pierniczę !
    Przegapiłem koniec świata!
    Nastąpił 7 października, a ja byłem zajęty.
    Czy ktoś był świadkiem?
    Reportaże?
    Są jakieś słitfocie na tle?

  210. Artoo
    11 października o godz. 9:01

    Uważam to za spore osiągnięcie.
    W tym celu potrzebne jest zwiastowanie.

  211. @Tanaka, pisałam kiedyś że myslimy podobnie. Bo widzisz, moi wielcy pisarze W.Faulkner i G.G. Marquez są spójni i nigdy nie moge się zdecydować co do pierwszeństwa. „Przypowieść” czy „Jesień patriarchy” ?

  212. Artoo, (8:33)

    „Na stałe mieszkam wciąż jeszcze tutaj:
    http://fifek.pl/upload/images/medium/2013/08/polska_jak_zwykle_2013-08-11_19-19-29.jpg
    „mnie wybory 25/10 ominą bo za kilka dni znowu wyjeżdzam na rok (a może dłużej, kto to wie?) tylko że tym razem nie ruszam się poza UE.”

    Aaa, to ty w tym tutaj kraju mieszkasz

    http://static.polityka.pl/_resource/res/path/c1/2c/c12ceb93-caa5-4a45-9f5f-c6303c4077cc_f178x178

    Bede mial pelne zrozumienie jesli wyjazd, na jeden rok, z samego srodka niewymownej, przeciagnie sie dluzej

  213. @mag, nie dam rady nic sensownego dzisiaj napisać. Ze zmęczenia. Przeczytalam jedynie ostatnie komentarze ale wiodący temat był nieciekawy, mimo że podpierał sie autorytetami, znajomościami i obcowaniem z aktorskim srodowiskiem.
    A tak po kobiecemu mag, Zyta, NeferNefer (gdzie jest Konstancja!) – czy wam się J.Gowin podoba jako mężczyzna? Dla mnie on obleśny jest ze swoim obleśnym uśmiechem którym zauroczył niezłomną @Kalinę.

  214. żabka konająca
    11 października o godz. 9:29

    Ale czy musi być jakieś pierwszeństwo?
    Ocena, że ktoś jest stale pierwszy, pośród płynności życia, jest czymś albo rzadkim, jeśli trafnym, albo częstym, bo nietrafnym.
    A i trafność jest podejrzana, bo często nietrafna.

  215. Faktycznie przegapiles Koniec Swiata, @Tanako.

    Ja tez zreszta nie zwrocilem na niego wiekszej uwagi, z uwagi na to, ze wieksza uwage zwracam na Jasia. A najlepsza „sweetfocie” zrobil @cynamon w postaci listy zakupowej do koszyka piknikowego na obserwacje Konca Swiata.

    Pozdrowka

  216. żabka konająca
    11 października o godz. 9:41

    Gowin ma nadproporcjonalnie dużą głowę. Nie trzyma proporcji. Gdyby w dużej głowie był wielki umysł, byłoby to znośne. Tu jest przypadek pustki, lub też wodogłowia, co się objawia wodotryskiem.
    To jest obleśne.
    Twarz ma gumową, kaczuszkowatą, jak u dzidzi. Facet ponadpięćdziesięcioletni z buzią dziecięcej kaczuszki jest podwójnie obleśny.
    Potrójna obleśność jest w tym, że ta kaczuszka nie żre trawy i nie jest pacyfistą, ale katolikiem prawidłowym. Taki nie ma stracha przed tym, by zabić.
    Nadaje się na ministra katolickiej obrony katolicyzmu narodowego.

  217. Co do pierwszenstwa, to do ustalenia potrzebne sa coraz lepsze instrumenty pomiarowe. A przy ich konsekwentnym stosowaniu, widac coraz wyrazniej, ze jest coraz mniej pierwszenstwa, co swietnie ilustruje ponizsza fotka:

    https://www.facebook.com/sprinterzycom/photos/pb.354252237968714.-2207520000.1444550280./1000692696657995/?type=3&theater

  218. Przepraszam, nie zamierzam uczestniczyć, tylko wtykam parę słów z racji, że wczoraj dostałem od kumpla wyjątkowego kopniaka, a sprawa jest może dla Europy większej wagi niż wybory w polskiej pszczynie („psząszcz pszmi w pszczynie”).

    Ludzie światli, więc humanitarni, ze wzruszającą szlachetnością dysponują cudzymi pieniędzmi, cudzymi mieszkaniami, cudzą biedą i cudzym lękiem, opowiadając się za bezwarunkową pomocą – z budżetu, nie z humanitarnych, dobrowolnych składek – na razie setkom tysięcy islamskich przybyszów (pomocy wymagają na ziemi najmniej trzy miliardy – co z nimi?). Wczoraj gawędziłem na skajpie dwie godziny z młodszym szkolnym kolegą, właścicielem i kapitanem jednej z najnowocześniejszych specjalistycznych barek na Renie. Potem wysłałem mu filmik z rejsu mojego promu dla zaskrońców po Jamnie. On jest człowiekiem bardzo pewnie osadzonym w Niemczech, w których mieszka od 35. lat. Właściwie BYŁ pewnie osadzony. Od jakiegoś czasu nie jest niczego pewny. Gadaliśmy właśnie o przyczynach. W odpowiedzi na mojego mejla z filmem jego permanetnie wytrącona z równowagi żona dorzuciła od siebie parę słów. Pierwszy raz łaziły wczoraj po ich malutkim, cichym miasteczku, w którym się z oszczędności gasi na noc uliczne światła, okutane od stóp do głów muslimki, prosząc upierścienionymi palcami o pieniądze. Kolega wyniósł talerz z górą wieprzowych kotletów. Oburzyły się po arabsku, napluły na ganek i poszły. Potem się kolega zorientował, że po drodze ukradły dwie błyszczące miski dla kotów. Oto fragment mejla żony tego kolegi:

    „….nie wiem co czeka NIEMCY i ich obywateli….w Nienburgu i nawet w malutkim Liebenau fala włamań…..KOSZMAR!!
    psy i koty na MERKEL wieszają!!….zafajdała Niemcy islamem…a oni już stąd nie pójdą….będą grabić..napadać…kraść…i żyć z rabunku…i podkładać bomby……czegośmy się doczekali??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!..piechotą będę do Polski wracać!!!

    ……….tę durną KOPACZ i jej mdłą watachę do Niemiec zaprosić i łeb wsadzić w sam środek islamskich uciekinierów!!!!!!!!!!!!!!!..wyszłaby stamtąd…ale bez łba!!!!.i teraz ONA chce nasz kraj zafajdać tym samym,żeby przypodobać się UNII !!!!!!!!!!!!!!!!!
    ……….uchowaj Boże Polskę od takiej GANGRENY!!!!!!!!!!!!!!!!”
    .

    Sam nie jestem taki wzburzony, bo na Jamnie islamistów jeszcze nie spotkałem. Skoro jednak nazywamy en bloc „złem” naszych jakoś jednak cywilizowanych religiantów, to palenie ludzi żywcem, zrzucanie z wysokości, topienie w klatkach, ucinanie żywych głów w XXI wieku jak nazwiemy? W osobach naszych religiantów potępiamy religię jako niewyczerpane źródło, najogólniej mówiąc, wielkiego i trwałego zła, a islamistów i ich religię mamy przygarniać? Mało nas, mało nas do pieczenia chleba? Dołożył stryjek do siekierki kijek?

    Żywiołowa psychika zwykłego człowieka nie rządzi się tym, że „nie wszyscy są tacy”, lecz tym, że „wszyscy są tacy”. Oczywiście, że nie wszystkie koty są czarne. Również nie wszyscy Polacy mają czarne podniebienie. Ale najpierwsze obawy ludzi świata na wieść, że idą Polacy, od niepamiętnych czasów są te same: „idą złodzieje, pijacy, awanturnicy, fałszywcy”. Przy bliższym poznaniu czasem te obawy gasną, a nawet rodzi się sympatia, ale pierwszy odruch jest lękowy i odrzucający. Nie inaczej jest ze stosunkiem do islamistów. Zwłaszcza że więcej do Polski dociera niebudujących doświadczeń z multikulti niż budujących. Humanitarne apele to tylko szlachetne słowne konstrukcje, mające słabe oparcie w naturze człowiekowatych małp, o wiele bardziej agresywnych dzięki rozumowi niż wszystkie inne zwierzęta razem wzięte. A cywilizacja to w obyczajach tylko cieniutka błonka na ciele ludzkiego gatunku. Empatia wobec obcych, zwłaszcza kulturowo obcych, to postulat, pewien cywilizacyjny (powiedziałbym nawet: okazjonalny, jeśli parę tysięcy lat traktować w życiu gatunku jako moment) pomysł na życzliwe współistnienie, nie natura. Żałosne jest – mimo że zauważalnie ciche i oszczędne – przywoływanie przez polskich katabasów słów z Biblii o przybyszu. Tam jest mowa o jednym przybyszu, nie o setkach tysięcy czy milionach. Owszem, Izraelici też byli przybyszami, też szukali Ziemi Obiecanej i lepszego życia. I znaleźli – z bożą, powiedzmy figuralnie, pomocą. Tyle że do dziś się tłuką z zastanymi mieszkańcami tej ziemi.

    Doświadczenia innych państw i narodów nie muszą być takie same u nas. Każdy naród ma swoją indywidualną przeszłość i swoiste uwarunkowania. A w naturze najpierw jest instynkt, potem pomysły słabych na głowę małp. Najsłabsze są te małpy w przewidywaniu przyszłości, czyli skutków tego, co dziś. Matka troszczy się o dzieci, pomaga we wszystkim, pierze, prasuje, gotuje nastolatkom, sprząta po nich, czyści buty, zapina guziki, zawiązuje sznurowadła, nie daje nic robić – nawet zmywać po sobie naczyń („zostaw, ja sama”), potem, kiedy dorosłe dzieci wyłudzają od emerytki pieniądze, staje na głowie, żeby pomóc („trzeba ludziom pomagać” – przecież nie inaczej mawiają humaniści). Domniemaną dobrocią wychowała egoistyczne kalectwa.

    Wewnątrzgatunkowa agresja jest instynktem obecnym w każdym bez wyjątku osobniku. Natura to dwa prawa biologiczne: utrzymania przy życiu siebie i utrzymania przy życiu gatunku (rodziny). To niepodważalne wartości. Wszystkie inne, będące tylko konwencjami, zawsze są i będą podważalne.
    Jak choćby puste miejsce przy wigilijnym polskim stole – taka słowna ozdóbka służąca samouwielbieniu. Jakiż to nieoczekiwany gość poważnie potraktuje tę głupawą mantrę i zapuka do cudzego domu, żeby siąść przy stole? Zresztą niechby tylko spróbował:
    – Dobry wieczór, jestem nieoczekiwany gość. Podobno macie dla mnie miejsce…

  219. żabka konająca
    Jest to typ (Gowin) urody obleśnej, jakiejś oślizgłej, przerośniętego ministranta, podobnie jak Duda z jego głupawym uśmieszkiem na kartoflanej twarzy (raczej pyzy z dziurką) i Ziobro o wdzięku podstarzałego komsomolca.

  220. pombocek
    Świetny tekst!

  221. Tanaka (9:22)

    „Ja pierniczę ! Przegapiłem koniec świata! Nastąpił 7 października, a ja byłem zajęty.”

    Nic nie przgapiles. Koniec swiata bedzie 25-go. Ktos pomylil daty.

    A oto dlaczego bedzie jak bedzie 25-go. Przepowiednia prof. Spiewaka

    „PO jest już zmęczona Ewą Kopacz. To ona jest atutem PiS”

    Sami sie zakopali. Na 1m. I to jest prawdziwy koniec swiata POmrocznej

  222. mag (10:11)

    Zgoda. Dosyc pelna

  223. @Tanaka, ma sens. A gdybyś tak bezludna wyspę albo na jakąś tułaczke przez całe życie tylko jedna ksiązkę mógl wziąć? Tylko nie mow że „Słownik wyrazów obcych”. Dobranoc.

  224. Trochę mi niezręcznie zabierać głos w sprawie imigrantów, ponieważ sam nim jestem, więc prawa imigrowania nie mam prawa odbierać innym. Zostałem bardzo dobrze przyjety przez Francję i zawsze starałem sie odwzajemniać Francuzom. Nigdy nie przychodziło mi do głowy, aby cokolwiek tu zmieniać, narzucac Francuzom jedzenia kaszanki czy zalewajki.
    Niestety tak się dzieje z muzulmanami we Francji. Oni zaczynaja wymuszać na Francuzach swoje prawa, coraz wiecej młodych Arabek chodzi w burkach. Francuskie „ladacznice” w swych frywolnych strojach, pokazujące kolana, włosy, szyje narażone są w dzielnicach arabskich na szykany.
    To wszystko wiadomo, nie będę się powtarzał, bo pisałem już pare razy narażając sie na potępienie nawiedzonych obrońców nieograniczonego prawa człowieka nawet dla tych co te prawa gwałcą, no bo to też człowieki.
    Zanspirowany wpisem Jerzego, chciałbym zwrócic uwagę na jedną rzecz. Szwecja wielkodusznie przyjmuje tysiące imigrantów z bliskiego wschodu.Słyszałem odpowiedzialnego za przyjmowanie tego eksodusu ministra, który twierdził, ze jest to bardzo dobra dla Szwecji inwestycja na przyszłość.Społeczeństwo się starzeje, coraz mniej młodych, fizycznie sprawnych Szwedów łoży na emerytury tych starych. I oto zjawiają się młodzi muzułmanie, którzy tę lukę wypełnią.
    Rzecz w tym, że rynek pracy coraz bardziej się zawęża, że coraz więcej niegdyś wykonywanych prac przez człowieka, obecnie wykonują maszyny, automaty, komputery. To już nie te czasy, kiedy asfalt wylewało się ręcznie, a pracowity robotnik z ochraniaczami na kolanach klęczał i rozprowadzal ten asfalt ręcznie. We Francji dla obecnej generacji muzułmanów nieprzygotowanej z braku kwalifikacji do bardziej intelektualnej pracy np. w usługach, finansach itp.nie ma pracy. Dlatego tak sie burzą, pala samochody, napadają na policjantów, karetki pogotowia, gwiżdżą na meczu w trakcie odgrywania Marsylianki.
    Myślę, że ten Szwed usiłuję swój niemądry zapał do humanitarnego przyjmowania kogo popadnie, uzasadnić wątpliwymi argumentami ekonomicznymi. To nam sie będzie opłacało !- rzecze ów szlachetny człowiek. Ale już pierwsze zamieszki, podpalania samochodów mają w Szwecji miejsce.
    W Polsce też już słyszałem jakiś głos, że na nasze starzejące sie społeczeństwo, na naszych emerytów bedą pracować muzułmanie.
    Fajnie jest bycie szlachetnym, ale przydałoby sie trochę rozumu.

  225. pombocek
    11 października o godz. 10:02

    @pombocku,
    Ales przywalil pesymizmem, ze sie czlowiek czytajacy, az zwija ze strachu.

    Ale nie jest tak zle. Bo na przyklad cale zlo religianckie, to nie sa stosy, palenie, czy ucinanie lbow, tylko oglupienie!

    A z oglupienia nie tylko daje sie uwolnic, ale uwalnia sie calkiem szybko.

    Pozdrowka

    ps. A mail zony znajomka Twego jest tylko dowodem na to, ze za duzo slucha belzebubiej torunskiej rozglosni.

  226. Orteq z 11 października o godz. 10:12

    Orteczku,
    Nigdy nie ma Konca Swiata.
    Jest przechodzenie z jednego, do drugiego swiata, ktore z siebie czerpia i zmieniaja sie. Zycie to nie sa konce, z wykluczeniem koncow indywidualnych, zycie to sa zmiany. Jedne rzeczy i gatunki zastepuja inne, ktore odchodza i nie wolno zmian, nazywac koncem.

  227. Lewusku,

    Juz pisalem, ze w UK sa muzulmanie roznego pochodzenia i roznego stopnia zasymilowania co wskazuje, ze mozna, ze sie daje. Podobnym przykladem, ze mozna sa USA. Pominmy metody, a skupmy sie na najwazniejszym czynniku udanej adaptacji, ktorym jest nadzieja, czy chocby jej cien. Tam gdzie ludzie maja nadzieje, czy jej cien, beda za swoimi nadziejami podazac. Tam gdzi nie ma nawet cienia nadzieji, wpadaja w desperacje i zwracaja sie przeciw spolecznosci.

    Uwazam, ze tym wlasnie nalezy sie kierowac, a nie uprzedzeniem, czy strachem. Strach jest najgorszym z mozliwych doradcow. W strachu popelnia sie nieodwracalne bledy. Nad strachem daje sie zapanowac rozumem.

    I tu w calej swojej wstretnosci objawiaja sie religie, ktore sa budowane na odbieraniu ludziom rozumu i zastepowanie go wiara.

  228. lonefather
    11-10-g.11:11
    Ale to fajnie brzmi literacko, np. koniec świata szwoleżerów (któregoś z braci Brandysów. Zawsze mi się myli, który jest który).
    Różne są końce świata i raczej mało kiedy dosłowne, bo coś powstaje w miejsce. Choćby powstanie warszawskie było dla Warszawy i jej mieszkańców końcem świata. Warszawa się odrodziła, jak ten Feliks i bardzo dobrze, ale to zupełnie inne miasto, łącznie jego tzw. genius loci. Nie twierdzę, że dziś go nie ma, ale w innych dekoracjach i z innym ludźmi to całkiem odmienne zjawisko.

  229. Witam,

    szanowny @Lewy,
    piszesz cos tam o Szwecji i o negatywnych efektach imigracji. Niby tak ale i nie do konca. Zdarzaja sie owe podpalania samochodow i inne incydenty. To jest margines a to wykorzystuja populisci z roznych ugrupowan skrajnie prawicowych. We wstepie zaczales
    dobrze a potem zmieniles tor. I dalej do przewidzenia. A populisci tak: najpierw ci widoczni czyli kolorowi a pozniej Polacy i tak dalej….
    Kryzys zwiazany z naplywem imigrantow do Europy to wielki wstyd dla jej demokracji.
    Imigranci szczuci psami, swietlne rakiety w ciemnosci, marsze nocne….nie to nie rok 2015, tak bylo w 1956 tuz po klesce rewolty wegierskiej, ktora zdlawila Armia Czerwona. Zginelo 20000 a 200000 opuscilo Wegry. Wowczas nie bylo ani Schengen ani UE. Jednakze Europa pomogla skutecznie. Dzialaly skutecznie urzedy rejestracyjne w Austrii i w ciagu 4 miesiecy (!) 150000 Wegrow moglo osiedlic w wielu panstwach zachodnich, m.in. i w Szwecji.
    Czy to co bylo mozliwe wowczas jest niemozliwe dzisiaj? Rozumiem, ze kryzys jest nie do porownania wiekszy. Oczekuje sie jakies 1.5 mln, ktorzy bede szukac azylu w UE a konieczna pomoc wzrasta. UE to jakies 500 mln populacji i mozna proporcjonalnie porownac do jakiejs wsi z 500 mieszkancami, ktora ma pomoc 2 lub 3 imigrantom.
    Wegierski sprzeciw imigrantom byl wyjatkowo brutalny. Wstyd dla demokracji europejskiej. W Polsce tez nie jest lepiej. Ogladalem demonstracje via YT.
    Imigranci winni byc przyjmowani w sposob zorganizowany jak to bylo w 1956 a podstawowe potrzeby tych ludzi maja byc zapewnione. Nie do pomyslenia sa wedrowki z jednego do drugiego panstwa. A jednak tak sie dzieje. Wedrowki ludow wzdluz torow kolejowych i autostrad. Jednie Angela Merkel poczynila to minumum i otworzyla granice Niemiec, by zapobiec katastrofie w UE.
    Kryzys zwiazany z naplywem imigrantow z Bliskiego Wschodu to rowniez kryzys UE.
    28 krajow demokratycznych nie jest w stanie uzgodnic jednolitej polityki w sprawie migracji. Szwecja, podobnie jak kazde inne oodosobnione panstwo nie jest w stanie
    rozwiazac sytuacji na wlasna reke. UE zwrocila sie do Turcji, by ta nieco zmniejszyla naplyw uchodzcow ze wschodu. Prez.Erdogan, ktorego kraj juz ma pod opieka 2 mln
    uchodzcow wyrazil zgode na pomoc. Za jaka cene? Czyzby za cene milczenia wobec
    lamania praw czlowieka i obywatela przez rezim z Ankary?
    W centrum polityki europejskiej lezy zasadniczy konflikt: powrot do kontynentu zlozonego z narodowych panstw albo wspolna Europa, ktora podziela wartosci humanitarne. Bez spoleczenstw aktywnych i powodowanych empatia nie sposob jest rozwiazac obecnego kryzysu. Europejczycy zapomnieli, ze nie sa samotna wyspa.

  230. Mam cos ciekawego dla znajacych angielski i majacych jednoczesnie troche wiedzy naukowej.

    Test z 20 pytan: ‚Everyone Says It So It Must Be True’: The Pseudoscience Quiz

    http://science.howstuffworks.com/science-vs-myth/everyday-myths/bad-science-quiz.htm?mkcpgn=i600000075&utm_source=facebook.com&utm_medium=social&utm_campaign=hswaccount

    Na zachete zdradze, ze poszlo mi gorzej niz oczekiwalem bo odpowiedzialem prawidlowo na 16/20 pytan. To ze Jas mi skacze po glowie troche tlumaczy kiepski wynik, ale nie do konca, bo w tych 4 niezaliczonych pytaniach, faktycznie nie wiedzialem, lub zle wiedzialem.

  231. lonefather
    11 października o godz. 11:02

    lonek, czy Ty jesteś stara baba, której można milion razy mówić, że ten konkretny stół ma trzy nogi, a ona na to, że to tylko ateistyczna propaganda, bo stół ma cztery? Nie wiem, czego słucha żona kumpla. Jego natomiast, który pracował w niemieckiej flocie, zjeździł cały świat, potem zbudował na obczyźnie rzeczny chemikaliowiec 2 tys. ton i na nim jeździ – żona też dojeżdża do pracy do większego miasta – trudno podejrzewać o niewiedzę, nieracjonalizm i nietrzeźwość (zwłaszcza że oboje niepijący), kiedy nawet w ich cichej, malutkiej mieścinie muslimy zaczęli im do chaty zaglądać. Poinformowałem o ludziach realnie wystraszonych i zdegustowanych, o tym że im jest źle, a Ty teoretyzuj, że się mylą, bo nie jest źle.

    Żeby się czuć źle, nie muszą być ucinane głowy – to ja mówiłem o głowach, nie oni; oni mają rzeczywiste kłopoty, nie – hipotetyczne. My się tu w Polsce z wszechobecną religią i wszechwtranżalającym się Kościołem czujemy się źle bez ucinania. Spadam na okręt.

  232. lonefather
    11 października o godz. 12:07

    ten quiz faktycznie jest sjudosajens.
    Część pytań jest ewidentnie źle sformułowanych.
    Np. „czy ludzie, przed Kolumbem, co przepłynął zgrabnie oceanik wierzyli, że ziemia jest płaska?
    Prawidłowa odpowiedź, według sjudo: nie !
    Ja twierdzę: tak !
    Sjudo tłumaczy, że jestem gupi: Pitagoras, dawno, dawno temu uważał, że Ziemia jest kulusta. I że za Kolumba ten i ów też to podejrzewał.
    Ja tłumaczę, że sjudosajens test ma głupiego autora: ludzie to ludzie, nie Pitagoras. Ludzie się w ogóle nie zastanawiali nad kształtem Ziemi, bo to przekraczało ich horyzont zainteresowań i codziennej potrzeby, które były płaskie: jak przeżyć kolejny dzień.
    A jak się jakiś ludź na pół miliona ludziów zastanowił i zaczął coś w sprawie podejrzewać, co musiał poczekać kilkaset lat, aż poszedł do szkoły Tysiąclecia w Głogowie i tam się pierwszy raz dowiedział z książki, że Ziemia okrągła jest.
    Jak miał telewizor, to mógł popatrzeć jak Gagarin fruwa. Doopkoła Ziemi. Mógł też usłyszeć z radia, że bozi nie ma, bo Gagarin go nie spotkał. Racja, bozia twierdziła zawsze, za pomocą księdza, że Ziemia płaska jest i w środku tarczy świata.

    Aha, bo Niebo zaczyna się 50 nad Ziemią. Może Gagarin fruwał za wysoko, nad kominkiem Nieba. Dlatego bozi nie widział.

  233. Tanaka
    11 października o godz. 12:29

    Jeszcze gorzej jest z pytankiem o niewazkosc nazwana w pytanku „weightlessness”. Niemniej nie na tym padlem hehheee… Pomijajac nienaukowsc czesci pytanek, co obnaza nienaukowsc pytajcego, to zlinkowalem tescik, bo mysle, ze warto od czasu do czasu sie przetestowac na wiedze i myslenie, co mozna i na tym tesciku tez dokonac. Mam nadzieje, ze sie w koncu i tak zabawiles, co jest niedzielnie lepsze, od niebawienia sie.

  234. lonefather
    11 października o godz. 11:30
    Lonku, strach strachem. Ja już jestem za stary, żeby sie bać, jak ten chory na raka Czech.
    Ja jestem rozdarty, bo kiedy widzę w tv te kobiety, dzieci, jak uciekając przed śmiercią docierają do Europy, gdzie nie zabijają, to ja jestem za ich przyjęciem. Ale mam doświadczenia z muzułmanami we Francji i wydaje mi się, że oni nie sa w stanie zaadaptowac się do humanitarnego, europejskiego prawa, które wg nich jest takie miekkie,słabe, niegodne przestrzegania. Różnica między Europą a Ameryką polega na tym, że Amerykanie potrafią być bezwzględni wobec wszelkich prób naruszenia tamtego prządku publicznego (wyćwiczyli to na indianach , murzynach i białych bandziorach rewolwerowcach). Postawili mur.Tam w razie czego sie strzela, a patrzy sie przez palce na nielegalnych latynosów, ktorym udało sie przemknąc do tego eldorado , gdzie harują na farmach i cicho siedzą.
    Europa nie ma muru, tylko Kanał La Manche tworzy jakąś zaporę,więc Twój kraj jest trochę osłoniety przed falą imigracji. Ale to chyba nie plotka, że był tam zamach w metrze, że fanatycy w świetle dnia obcieli głowe żolnierzowi. Że jak sam przyznajesz sie, bywają podpalenia.
    Pisałem już o tym , ale powtórzę. W Maroku na plaży zobaczyłem Araba w garniturze, przechadzał sie proponując jakiś narkotyk. Nagle pojawił sie policjant na quadzie, kiwnął na dilera, kazał mu sie zbliżyć, następnie wziął od niego dowód osobisty , zawrócił i kiwnął na niego, żeby szedl za nim.
    Wyobrażam sobie, jak by to się odbywało we Francji. Arab podniósłby wrzask, zbiegłoby się ich cała masa, obrzuciliby quad kamieniami. Policjant albo by czmychnął, albo poprosił o wsparcie i doszłoby do plażowej bitki. I tak się tu dzieje. Ten posłuszny Marokańczyk wiedział, że gdyby zachował się wobec policjanta niegrzecznie, już tego samego dnia wylądowałby w jakimś obozie pracy na Saharze. Francuskiemu policjantowi może pokazać duży palec.
    Piszesz, tam gdzie nie ma nadziei, zaczyna sie desperacja. Jak to się dzieje, że Azjaci, którzy przybyli do Francji ksztalcą się i mimo tego, że Francuzi bywają ksenofobiczni, że wszelkie zawody publiczne (funkcjonariusze) starają się zachowac dla sibie, to jednak udaje im sie przebić ten opór. Ze moje dzieci pokończyły studia ? A większośc młodych Arabów poprzestaje a podstawówce. Nie każdy z nich jest zdolny do kopaniapiłki jak Zidane czy Benzema.
    Wreszci, lonku, wiesz jaki mam stosunek do wszelkich religii, ale w tym kotekście to troche wyskakujesz z religią nie z gruszki ni pietruszki. Tu chodzi o antycypowanie niebezpieczeństwa, a nie wekslowanie w kierunku jaka to religia jest głupia, bo jest głupia. Ale to nie powinno kojaryć się nam ciągle z nia, jak ta chusteczka kapralowi(dzięki mag)
    @Ozzy
    Łaskawie poklepałeś mnie po ramieniu, przyznając, że dobrze zacząłem, ale później to już wiadomo. Drogi Ozzy, czy w swej politycznej poprawności uwazasz, że nie wolno niepokoić się, zastanawiać się nad nieobliczalnymi skutkami, które może przynieść dla Europy to ludzkie tsunami. Używasz górnolotnych słów o społeczeństwie aktywnym, empatii. Ja też jestem za wspólnotą europejską. Ale chciałbym, żeby ta wspólnota nie stała się taką, w której kobieta staje sie człowiekiem drugiej kategorii.Już nie będę przywoływał innych poważniejszych zagrożeń. Trochę mi przeszło wspołczucie do owych nieszczęsnych emigrantów, kiedy zobaczyłem jak hardo sobie poczynali na granicy serbsko-węgierskiej obrzucając kamieniami węgierskich policjantów.
    Ja nie wiem jak to ma być rozwiązane. Przywoływanie powojennych wedrówek ludów, czy antysemickich wypędzeń nie jest żadną wskazówka. Była wojna, potem Stalin mógł robić co chciał i dobrze. Rok 1956 i pomoc dla Wegrów. Wyjazd Zydów z moczarowskicj Polski dotyczył paru tysiecy ludzi. A to co teraz sie dzieje, to coś całkiem nowego. Arabscy bandyci zmuszają swoich rodaków do ucieczki. Ich kuzyni w Arabii Saudyjskiej, Jordanii nie kwapią sie, aby ich przyjąć. Izrael też nie wpuści żadnego Syryjczyka. Wiec co ? Pozostaje bezwładna Europa ze swoimi prawami człowieka, które to prawa moga byc szybko sprowadzone do parteru i w końcu ta zarozumiała Europa upodobni sie do krajów, gdzie panuja sprawniejsze dyktatury a la Poutin. Czy da sie temu zapobiec ?

  235. @pombocku,

    Nie jestem stara baba i nie skomle, ze tez bym wolal sie wyrwac na okret, zamiast pisac o tym, ze wczoraj widzialem w antykwariacie stolik z dwoma nogami. TAki mocowany do sciany z jednej strony, a podparty dwoma nogami z dugiej. Tak wiec i trzynozne stoly tez istnieja, a nawet stoly jednonozne tez sa. Na dowod otworz sobie link ponizszy i zobacz cala kolekcje cztero, trzy, dwu i jednonoznych stolow:

    ‚https://uk.images.search.yahoo.com/yhs/search;_ylt=A7x9UniEPRpWwBEAWUR3Bwx.;_ylu=X3oDMTBsYWhiN2NvBHNlYwNzYwRjb2xvA2lyMgR2dGlkAw–?_adv_prop=image&fr=yhs-iba-1&sz=all&va=one+leg+table&hspart=iba&hsimp=yhs-1

    I tak samo jak z tymi stolami jest tez z ludzkimi wrazeniami i odczuciami.

    A jesli poczules sie urazony posadzeniem zony przyjaciela o sluchactwo torunskiego matactwa, to przepraszam, bo nie mialem intencji obrazania.

    Wrazenia i odczucia to jk wiesz jest taka cholerna sila, ze nie sposob z nia dyskutowac, tym bardziej, ze jest twardy dowod w postaci dwuch zniknietych kocich misek co przez wiele lat staly i nie znikaly, puki sie muzulmanki nie pojawily.

    Z faktami w ogle nie sposob dyskutowac, bo moze byc tak, ze te dwie miski okaza sie kropla co dzban przepelnila, ale ja nie chce zyc w swiecie, w ktorym miski znikniete decydowac beda o stosunku ludzi do innych ludzi.

  236. Lewy
    11 października o godz. 10:51

    Mój komentarz
    Przeczytałem uważnie Twój elaboracik o naiwności niektórych polityków względem problemu imigrantów muzułmańskich.
    Podzielam w dużej części Twoje zastrzeżenia. Bowiem czym innym są imigranci, którzy – kap, kap, kap do danego kraju, a czym innym jest intensywny strumień imigrantów. Także czym innym jest potencjał imigracyjny USA, tamtejsza ugruntowana wielokulturowość, zdolność do wchłaniania nieporównywalnie większa niże Europy.

    Obecnie dyskusje w rożnych towarzystwach w Polsce niemal zawsze dotykają tematu imigrantów i niemal jednogłośnie wyrażany jest pogląd, że spontaniczne działania, to nie jest to i niemal zawsze jest stawiane pytanie, czy aby dobrze się zastanowili, przeanalizowali temat decydenci.

    Co do Gowina, to Redaktor Kowalczyk dobrał cytaty, które niemal kasują tę osobistość jako postać polityczną.

    Są prawdziwe, a ich koncentracja w jednym miejscu – we wpisie Gospodarza – właściwie nie daje szans na jakiś promyk nadziei, co do ewolucji tego polityka w racjonalnym kierunku, mam na myśli jego pożyteczną działalność w społeczeństwie.

    Niemniej jednak w takich przypadkach zwracam uwagę na szerokość spojrzenia – nie patrzeć, nie oceniać polityki i polityków tylko przez wypowiedzi i czyny Gowina, tylko całościowo.

    Moje całościowe spojrzenie prowadzi do wielu wniosków, między innymi do takich – Polska scena polityczna jest niezwykle poszatkowana i niestabilna, jeśli chodzi o trendy, prądy, kierunki, idee. Zbyt dużo miejsca i powodzenia uzyskują na niej politycy, powiem otwarcie – porąbani, cyrkowi, cwani i chwiejni, interesowni, obłudni, synekurzyści, itd.
    Tego rodzaju indywidua trafiają się w każdym państwie, lecz funkcjonują różnie. Taka swoboda i zasięg prywaty, obłudy, interesowności i cwaniactwa jak w Polsce, jest spotykane rzadziej w krajach na lewo od Polski (na mapie).

    W Polsce politycy mogą sobie pozwolić na to by być wielokierunkowymi jak trzeba, demonstrować obłudnie, że są twardymi jak skała, gdy bronią interesu n społecznego, podczas gdy go nie bronią, wstępować do kolejnych partii, ugrupowań i w każdej się zadomowiać, oświadczać, ze to jest to, że razem będziemy wprowadzali w życie najświętsze zasady, potrafią być zachwyceni programem, oburzeni czynami opozycji, pokorni, gdy potwierdzają słowa przewodniczącego, nieustraszeni, gdy walczą ze szkodnictwem politycznym opozycji, itd.
    Potrafią śmieszyć, tumanić, przestraszać, choć nie tak subtelnie, jak to jest w Balladzie, to skutecznie na tyle by wyciągać ze swoich nieraz szarlatańskich przedstawień korzyści polityczne, które, jak to jest w tradycjach i ich zwyczaju, natychmiast prywatyzują.

    Gdzie indziej politycy są bardziej mitygowani przez kulturę, tradycje, standardy. W Polsce politycy zmienni, chorągiewkowi, którzy nie rzadko błaznują i podpuszczają lud pod prymitywne obiecanki, są promowani jako nowości, jako polityczne tarany lub jako cudowne dzieci mające rozpędzić lub zmitygować ostatecznie leśnych dziadków z rządu, patrz Kukiz i inni.

    Taka jest Polska demokracja. To się nie może, nie ma prawa zmienić z dnia na dzień. To siedzi w społeczeństwie. Bezwład, czekanie na wybawienie, nieufność, nie rozumienie prawa i państwa. Na takich cechach pasożytują cyrkowi politycy.

    W krajach o bogatszych tradycjach demokracji, z elektoratem bardziej obywatelskim tego rodzaju postaci podlegają innym ograniczeniom, innym presjom, których w Polsce niemal nie ma. Co powoduje, że w Polsce na scenie politycznej obserwuje się większe stężenie parapolityków, większe stężenie w polityce obłudy, otwartego cwaniactwa i jawnych kłamstw.

    To stężenie jest jak pH w roztworach. Dla szeregu reakcji procesów chemicznych, aby biegły optymalnie, jest wymagane odpowiednie pH, z grubsza biorąc jest to stężenie jonów wodorowych.
    Temu warunkowi pH roztworów odpowiada warunek – stężenie obywatelstwa w społeczeństwie. To stężenie w Polsce jest niedostateczne, co sprzyja procesom ubocznym (krętactwa, kłamstwa, fałszywe postawy, ułomna selekcja do polityki), zmienia dynamikę reakcji, jedne spowalnia, inne przyspiesza.
    Pzdr, TJ

  237. Lewusku,

    Widac ze skrot myslowy sciemnil sprawe. Religie. Wszystkie bez wyjatku religie oglupiaja. Oglupieni ludzie … i.t.d.

    To jest wedlug mnie najwieksza przeszkoda w poprawieniu swiata. Glupota.

    Kanal tylko teoretycznie jest przeszkoda do naplywu muzulmanow do UK. Troche chroni przed biezaca fala. DO Uk codziennie przylatuja setki, jesli nie tysiace z subkontynentu. Laduja te samoloty na wszystkich miedzynarodowych lotniskach brytyjskich i w kazdym sa uchodzcy, czy imigranci z Pakistanu, czy Bangladeszu, z mniejszymi, czy wiekszymi prawami wjazdu i pozostania. Pare lat temu zaczeli znikac rodowici Anglicy ze stanowisk Imigration Officer, zostali zastapieni hinduskami, pakistankami, bangladeszkami, samymi kobietami. Duzo mi nie zajelo zeby sobie dospiewac o co chodzi. Dali im szanse i one sie odwdzieczaja pilnujac, zeby sie cwaniacy nie przemykali. To samo widac juz w Metropolitan Police, coraz wiecej kolorowych i powod jest rownie oczywisty. Jak bedzie czarny lal czarnego, a nie bialy glina, to nie bedzie wrzasku o rasizm.

    Sorki, ze nie obszerniej, ale juz pora najwyzsza isc na skatepark z Jsiem.

    Pozdrowka

    ps. Wyzej pisalem, ze bede w Wawie na poczatku Listopada, @mag juz sie odezwala, czekam na slowo od Ciebie, moze sie uda zorganizowac wspolne spotkanie?

  238. mag z 11/10 z godz. 11:41

    Dokladnie, literacko, super. Swiat w ktorym juz nie ma miesca dla Szwolezerow, a sa, choc ich swiat sie skonczyl, o czym Brandys znakomicie napisal. Zreszta wiekszosc bywszych szwolezerow calkiem udanie sie zdolala przestawic z bycia szwolezerem na bycie kim innym. Czy ich swiat sie skonczyl?

    Ten prywatny Koniec Swiata jest wtedy, gdy juz nie umiemy sie dostosowac do zachodzacych zmian. Wtedy faktycznie mozna twierdzic, ze jest Koniec Swiata.

  239. Moje dwa linki o muzulmanach w Australii uaktywnione po czasie
    z 9 pazdziernika godz 9:22 i 10 pazdziernika godz 1:13 jak ktos
    przegapil warte sa przeczytania.
    E J; z Brisbane ciagle milczy.

  240. pombocek
    11 października o godz. 10:02
    Masz Recht:)

  241. Ted 2
    Jeśli możesz, powtórz jeszcze te linki o muzułmanach w Australii.
    Ciekawe jestem , czy do Nowej Zelandii też już dotarli.
    Faktycznie E J zanikła. U Passenta też.
    Z kobietami to w ogóle krucho na blogach, a przyczyn jest wiele.

  242. Rząd Stanów Zjednoczonych oraz jego sojusznicy z Bliskiego Wschodu spędzili 4 lata na prowadzeniu wojny zastępczej wymierzonej przeciwko syryjskim cywilom za to, że ci wybrali niewłaściwego prezydenta. Ale dlaczegóż to Asad był „złym wyborem”? W 2002 roku Asad – długoletni zwolennik przyznania praw Palestyńczykom, a jednocześnie krytyk izraelskiego terroryzmu – wraz ze swoją żoną złożył oficjalną wizytę w Wielkiej Brytanii. Prowadził tam rozmowy ze zbrodniarzem wojennym Tony Blairem i zniósł audiencję u Królowej w pałacu Buckingham. W owym czasie brytyjscy urzędnicy rozważali też uhonorowanie Asada tytułem szlacheckim. Asad na konferencji prasowej przy 10 Downing Street, w której wziął udział wraz z Blairem, przestrzegł Wielką Brytanię przed przystąpieniem do wojny przeciwko Irakowi pod przywództwem Stanów Zjednoczonych, twierdząc, że stworzyłoby to po prostu „podatny grunt” dla terroryzmu. „Nikt nie dąży do wojny… każdy, kto chce wojny i traktuje ją jako cel, jest psychicznie chory” – powiedział Asad.

    Przyjęcie Asada z honorami na czerwonym dywanie z 2002 roku wkrótce rozstało zepchnięte do odległych zakątków pamięci i już w 2006 roku został on przemianowany przez Waszyngton i London na kolejnego „wspierającego terroryzm dyktatora”, co wiąże się z koniecznością „zmiany reżimu”. Powodem tej nagłej, radykalnej zmiany w postrzeganiu Asada zdaje się być jego decyzja nawiązania współpracy z historycznymi sojusznikami Syrii, przede wszystkim z Iranem, Libanem i Rosją, a jednocześnie odmowa jakiegokolwiek udziału w zachodniej „wojnie z terrorem” czy w powolnym ludobójstwie Palestyńczyków w wykonaniu Izraela. Aby stało się to dla wszystkich jasne, od 2006 roku państwowe transakcje zagraniczne Syrii zaczęto rozliczać w euro, a nie jak do tej pory w dolarze.
    https://pracownia4.wordpress.com/2015/10/09/zachodni-podzegacze-wojenni-ktorzy-w-wojnie-z-terrorem-zabili-15-miliona-muzulmanow-klamliwie-oskarzaja-rosje-o-zabicie-30-cywilow-w-trakcie-nalotow-na-obiekty-i/
    ============

    Mocne!!!….
    I dające sporo do myślenia.

  243. W trakcie 14 lat trwania „wojny z terrorem” pod dowództwem Stanów Zjednoczonych CIA utworzyła około 50 ośrodków tortur w 28 krajach, jako dodatek do istniejących już co najmniej 25 w Afganistanie i 20 w Iraku. Do torturowania i mordowania setek, jeśli nie tysięcy niewinnych osób, wykorzystano też 17 okrętów, które stały się swoistymi pływającymi ośrodkami tortur.

    Państwa, które zezwoliły na przeprowadzanie tortur na swoim obszarze to między innymi: Stany Zjednoczone (Zatoka Guantanamo), Bośnia, Izrael, Jordania, Kenia, Kosowo, Litwa, Mauretania, Polska, Katar, Rumunia, Arabia Saudyjska i Wielka Brytania.

    Byłoby zatem miło, gdyby zachodnie media, w próbie oczernienia Rosji także na podstawie tego, z kim się zadaje, oszczędziły nam cynicznej bufonady i manipulujących emocjami sloganów na temat „brutalnego dyktatora Asada” i jego rzekomych „komnat tortur”. Każdy z chociaż dwoma aktywnymi neuronami bardzo dobrze wie, kto odpowiada za cierpienie Syryjczyków i wielu innych niewinnych osób na całym świecie: to ci sami gracze z obszernym udokumentowanym dorobkiem w zakresie dowodzenia plutonami egzekucyjnymi i komnatami tortur w Ameryce Południowej, a w czasach bardziej współczesnych – w Iraku, tylko po to, by osiągnąć swoje obłąkane „geopolityczne” cele panowania nad światem oraz by nie pozwolić Rosji, Chinom i wszystkim innym na zuchwałość kwestionowania toksycznego oddziaływania globalnej hegemonii Stanów Zjednoczonych.
    ”https://pracownia4.wordpress.com/2015/10/09/zachodni-podzegacze-wojenni-ktorzy-w-wojnie-z-terrorem-zabili-15-miliona-muzulmanow-klamliwie-oskarzaja-rosje-o-zabicie-30-cywilow-w-trakcie-nalotow-na-obiekty-i/
    ===========

    Zapomniałem w poprzednim wpisie o apostrofach.

    Bardzo ciekawy tekst.
    Komu służymy jako wasale, bez szemrania wykonujący brudną robotę, bez specjalnych gratyfikacji zresztą?

    Moim prywatnym zdaniem, jest pewna spora część polityków gowinopodobnych, którzy dla władzy i prestiżu zrobią wszystko.
    I to niestety w każdej partii politycznej.
    Potrzeba znaczenia i władzy zaciemnia im umysły.
    Nigdy nie wpadną na to, że są używani jako narzędzie, bardzo łatwo wymienialne zresztą.
    Rządnych władzy jest multum, nie mających skrupułów moralnych, jeszcze więcej.

    Chrześcijaństwo nie miało problemów z rekrutacją oprawców.
    A usprawiedliwienie i rozgrzeszenie mógł otrzymac każdy przydatny.
    Te amoralne typki można osądzić niestety dopiero po wiekach, choć większość jest anonimowa.
    Byc może wprowadzających katolicki szariat również oceni dopiero bóg i historia….

  244. szanowny @Lewy

    oczywiscie, zdaje sobie sprawe z tego co wyluszczyles powyzej o zagrozeniach zwiazanych z ta wedrowka ludow. Wspomniales pozycje kobiet w spoleczenstwach z ktorych migranci pochodze. Bywa tam roznie. Od ucinania rak (Arabia Saudyjska) po bardzo europejskie tradycje jak w Egipcie czy Tunezji. Ale one nie stamtad uciekaja.
    Czlowiek traci status jako czlowiek. Albo jak u Swietlany Aleksijewicz: „Nie jest juz czlowiekiem, ktorego kochasz ale obiektem do sanityzacji” Tak bylo w przypadku Czernobyla. Znasz zapewne prace Timothy Snydera, historyka amerykanskiego, przyjaciela Polski. W swej nowej ksiazce „Black Earth:The Holocaust as History and Warning”, 2015 przypomina o tych wszystkich silach napedowych, ktorymi kierowali sie nazisci w swej polityce eskterminacyjnej. Hitler widzial, pisze Snyder, Zydow jak swoisty rodzaj zaburzenia w naturalnym ekosystemie i chcial wyeliminowac ich, by zachowac planowany balans, ktory by zapewnil rasie germanskiej „lebensraum”. Moglo do tego dojsc na skutek dzialan Niemiec, ktore doprowadzily do upadku panstw a w zonach smierci: Polsce, Bialorusi i Ukrainie, w ktorych panstwowosc zostala zlikwidowana i tam dokonywali Niemcy ludobojstwa na ludnosci zydowskiej na skale przemyslowa. Upadek panstwa byl fundamentem dla Zaglady.
    Powiada sie, ze obecnie jestesmy zupelnie inni etycznie anizeli w latach 30 czy 40. Ale nasze cywilizacyjna konstrukcja jest bardzo slaba. Wystarczy , kiedy zabraknie wody
    i pozywienia. Te katastrofalne konsekwencje upadku panstw Syrii i Libii potwierdzaja teze Snydera.
    Nie bedzie chyba przesada stwierdzenie, ze mozemy bardziej przedstawic zaglade w naszej fantazji anizeli w rzecywistosci. I dlatego ostrzega Snyder przed apokaliptycznym mysleniem, ktore przestawiaja roznej masci demagodzy. Dochodza do tego wizje zaglady zwiazane z globalnym ocieplleniem naszej planety a juz zapewne znajda sie winni, ktorzy za nie beda odpowiedzialni jak niegdys pewna nacja w latach 30. Tylko kto bedzie teraz „wrogiem planety”. Polityka upada w panice ekologicznej.
    Zarowno Timothy Snyder jak i Swietlana Aleksijewicz pokazuja, ze mysla o koncu historii jako ostatecznym rozdziale jest iluzja. Zarowno Holocaust jak nowy Czernobyl
    moga sie zdarzyc znowu.
    Noblistka tak w pisala w „Czernobylskiej modlitwie”: „Pisalam o przeszlosci. Okazalo sie, ze to bedzie przyszlosc”.
    Ale czy historycy maja pisac o przyszlosci? To nie jest ich zajecie. W takim razie: czyje?

  245. ozzy
    11 października o godz. 15:48
    Rozmawiamy na różnych częstotliwościach.Ja podaję konkretne przykłady, które uzasadniają mój niepokój, a Ty sypiesz ogólnikami, że różnie bywa, że inaczej jest w Syrii, a inaczej w Egipcie, zbaczasz z tematu pisząc cos o zagładzie, ociepleniu za które winni będą jacyś nowi Żydzi, a nie słońce.
    Więc przypominam Ci, że martwię się o przyszłość naszej cywilizacji, a potem możemy podjąć temat topnienia się lodów w Arktyce i zagłady białych niedźwiedzi.
    Na koniec podam Ci jeszcze jeden konkret. W Lyonie jadący do szkoły chłopak wyjął kanapkę i zaczął jeść. Na przeciwko siedziało dwóch Arabów.Zapytali go z czym jest kanapka. Ten powiedział, że z szynką. Wtedy ci kazali mu ją wyrzucić. Kiedy odmówił, wyrwali mu ją i pobili chłopaka. Jak wiesz Arab nie może sie na taką odległość zbliżyć do wieprzowiny.
    Albo jeszcze jeden. Zobaczyłem jak ubrana w burkę dziewczyna zanim weszła do szkoły, weszła w krzaki i po chwili wyszła już ubrana po europejsku. Znałem tę dziewczyne, więc podszedłem i zapytałem, dlaczego to robi ? Odpowiedziała, że w dzielnicy gdzie mieszka, byłaby narażona na szykany, wyzwiska ze strony krewkich Arabów. Ta Francuska – Arabka musi stosować taki kamuflaż.

  246. tejot
    11 października o godz. 12:59
    Twoja chemiczna metafora sporo wyjaśnia. Ja bym podał jeszcze inna z fizyki, a wlaściwie optyki. Otóż w widmie światła kolor zielony powstaje w wyniku nachodzenia na niebieski żóltego. Ten miły naszym oczom kolor zielony jest więc takim kolorystycznym kundlem. I taka jest ta nasza demokracja; Polska jest położona między demokratycznym zachodem(załóżmy, ze to kolor niebieski) , gdzie przez wieki wykuwało się społeczeństwo obywatelskie i wschodem(żółty) gdzie rządzi bezwzględnie jakiś despota, dyktator,gdzie brak świadomych obywateli, bo w wiekszości są tam posłuszni poddani, szczęśliwy tylko z tego powodu, że ów despota zapewnia im jakiś spokój. A my zieloni, jak ten pies ni wydra, mamy demokrację, ale tak jak silnik nie ruszy z braku paliwa, lub jego kiepskiej jakości, tak naszej demokracji brakuje paliwa, którym jest odpowiedni procent świadomych obywateli. A o to , aby nasza zieloność była bliższa żółci niż niebieskości, dba nasz przenajświętszy kościół katolicki, który jak wiadomo robi wszystko by potulne owieczki nie przeistoczyły sie w takich myślących obywateli.
    Ale jednak jesteśmy zielonkawi, takimi kundlami.

  247. ozzy
    11 października o godz. 15:48

    Jaki ślad pozostawił „socjalizm arabski” w wieli krajach, w latach 1950-60?
    Na ogół, państwo o świeckich ciągotkach, oddzielone od religii, pod wodzą oficerów dokonujących masowo w tamtym czasie zamachów stanu.
    Mieli wsparcie Rosji- przemysłowe i wojskowe, oraz tureckie wzorce nowej organizacji kraju.
    Laicyzm procentował.
    I były fundusze z nowoodkrytych złóż gazu i ropy, eksportowanych do Europy.
    Ta machina modernizacji zatrzymała się w pewnym momencie.
    Idealistów zastąpili biznesmeni zapatrzeni w zachód i jego dotacje, w zamian za odpowiednią politykę.
    Boom demograficzny zniwelował przyrost miejsc pracy i zlikwidowała zmiana patrona politycznego industrializację tych krajów.
    Przeskoku z krajów rolniczych do przemysłowych, nie zaliczył żaden.
    Pozostały rolniczo- surowcowymi, pod zachodnim patronatem.

    Z małymi wyjątkami- tych które zniszczono.
    To w nich, pod kuratelą dyktatorów, państwa wieloetniczne i religijne były świeckie, budowano przemysł, uniezależniano się politycznie.
    Przypadek, że akurat te zniszczono we współpracy z królestwami feudalnymi, o dominującej roli religii?
    A przecież światły, demokratyczny i laicki zachód, niosący wszędzie wartości demokratyczne, ma dalej takich a nie innych sojuszników, zaprzeczających w polityce wewnętrznej naszym wzorcom całkowicie.
    Pecunia non olet, niestety…..
    Ile za wsparcie zapłaciłą Arabia Saudyjska, Katar, Kuwejt, Anglosasom?

  248. Lewy,

    Te Arabki w burkach

    Arab, wypedziwszy rankiem koze z izby, poszedl do syna i mowi:
    – Jak bedziesz dobieral te swoje cztery dozwolone zony, pamietaj zebys im pod burke zagladal zanim sie ozenisz. One musza sie nadawac do czegos wiecej niz tylko do gotowania i sprzatania.

    To dlatego Islamisci sa tacy na swiat rozgniewani

  249. Cztery zony, wszystkie w burkach, wiec maz do kozy zmuszony jest chodzic. Sam bym zaczal sie zastanawiac nad takim urzadzeniem swiata

  250. Pan Redaktor pisze,
    Jarosław Gowin to szczególnie odpychająca postać na scenie naszej polityki.

    Szanowny panie Redaktorze,
    gowin Pana odpycha?
    A szkoda, bo w d….powinien kopnac.

  251. @ Levar
    Nieprzeciętne spostrzeżenie, dowcipne, odważne. Tak trzymać!

  252. Panie Jacku
    Levar to szczególny przypadek tępaka, taka waga ciężka umysłowo. Już taki zbanowany S.ł.a.w.o mial więcej polotu i kultury od tego tumana. A już najgorzej , jak usiłuje być ironiczny. Po prostu normalnemu człowiekowi jest wstyd, że należy do gatunku w którego skład wchodzą takie specymenu. Wstyd wobec małp, koni, psów, kotów, które to zwierzęta pokazują nas teraz palcem.

  253. Lewy,

    Armaty na muchy?

    Levary to tacy nowi kajdaniarze. Na odwyrtke przerobieni

    Idą, idą, prosto na Majdany,
    Idą, idą, nie straszne im bany,
    Idą, idą, nie ma na nich kar,
    Do zwyciestwa wiedzie prezes, ichni car

  254. Lewy
    11 października o godz. 18:07
    tejot
    11 października o godz. 12:59
    Twoja chemiczna metafora sporo wyjaśnia. Ja bym podał jeszcze inna z fizyki, a wlaściwie optyki.

    Mój komentarz
    Lewy, zgadzam się z Tobą, z Twoją metaforą także. Metafory chociaż są z natury ułomne jakop narzędzie poznawcze, to pobudzają wyobraźnię, tłumaczą, interpretują problem sprowadzając go do dotykalnej, zrozumiałej od innej strony analogii.
    Pzdr, TJ

  255. Orteq @ 9:32,

    Bede mial pelne zrozumienie jesli wyjazd, na jeden rok, z samego srodka niewymownej, przeciagnie sie dluzej.

    Trudno powiedzieć, nigdy nie wykluczam takiej możliwości. Ale…to mój piąty dłuższy (t.j. ponad rok) wyjazd z kraju. Tych krótszych i turystycznych nie liczę bo to zupełnie inna bajka, inaczej się na to patrzy i inaczej odczuwa. Kilka razy pobyt zagraniczny przedłużałem, najdłuższy trwał trzy lata, ale jednak zawsze wracałem. To ciekawe, że kiedy zaczęły się te moje wyjazdy, w drugiej połowie lat 90’, byłem sporo młodszy i właściwie nic mnie w kraju nie trzymało, a jednak powracałem tu. Teraz czasami nachodzi mnie ochota aby zgasić światło, ztrzasnąć drzwi i już nie wracać.

  256. Artoo,

    Do tej ochoty dolacz wole i migiem znajdziesz wystarczajaco daleko od zoliborza

  257. wiesiek (15:19)

    „Byc może wprowadzających katolicki szariat również oceni dopiero bóg i historia”

    Na tym blogu, czekanie na ocene przez boga nie wydaje sie byc zbyt wielkim priorytem..

    A na temat przyczyn obecnej sytuacji w Syrii, i nie tylko w Syrii, ateisci chyba nie maja wyrobionego zdania. Niektorym wciaz sie wydaje, ze to wina Putina. I szlus

  258. .

    —DIARRHEA—
    .

    To ze gowin jest kim jest, nie jest
    jakis dramatycznym odkryciem,
    co scielo mnie swego czasu z nog
    to zatrudnienie go przez tuska na
    posadzie ministranta sprawiedliwosci

    Chadecka i zdrowaskowa PO
    w tuskowym i obecnym wydaniu
    jest jedynie o „boze cos polske…”
    a’capella away od PISS’u, animozje
    miedzy nimi sa zwiazane jedynie
    z profitami bycia U KORYTA

    Polska to nie „a hatchery of
    democracy” w zapyzialej czesci
    europy, jest ona jedynie aberacyjna
    wariacja elektryka z bochomazem
    w klapie i 21punktami rzadan, wiecej
    woody i kielbasy po sumie w niedziele

    Ferajna na wiejskiej „cater” do takiego
    wlasnie „oswieconego suverena” ktory
    ich tam wyslal w wolnych wyborach

    Jedni dojrzewali w cieniu Magna Carta
    i enlightenment inni dostali rozwolnienia
    po contrreformacji a konstytucja 3go maja
    im nie pomogla, i tak juz zostanie na jakis
    czas, or

    .

    FOR EVER
    .

    ~

  259. Wiesku,

    Taaka jeszcze analiza , dla pewnej odmiany, planow Putina:

    ‚Długotrwała wojna na Bliskim Wschodzie będzie doskonale służyć interesom Putina. Im głębszy i bardziej powszechny konflikt, tym bardziej światowe ceny ropy i gazu beda wzrostaly. Umozliwiajac tym samym zapoczatkowanie ożywienia gospodarczego w Rosji. A to uczyni zachodnie sankcje bezużytecznymi.’

    Na miejscu Obamy – o Gowinie zmilcze – ja bym natychmiast pospieszyl Putinowi z pomoca w wykanczaniu ISIS. Bo tylko szybkie dobicie tzw. Panstwa Islamskiego moze zapobiec dlugotrwalej wojnie na Bliskim Wschodzie. Tej ktora ma sluzyc interesom Putina

  260. Orteq
    11 października o godz. 21:14

    My możemy sobie pozwolić na myślenie.
    I ocenianie implikacji, perspektywicznych skutków.
    Niestety, politycy ustepują nam zdecydowanie wiedzą i klasą.
    Ale, zdecydowanie górują nad nami KASĄ.

    Niskie ceny paliw są korzystne dla większości krajów rozwijających się.
    Ich ludność ma niższe koszty życia.
    Poradzi sobie z tym Rosja.
    Ale, czy kraje rozwinięte?
    Zdaje się, że koszty wydobycia w Kanadzie, USA, na morzu północnym, są znacznie wyższe niż obecne ceny.
    Zwolnienia i bankructwa już są.
    W jakiej skali w twoim kraju?
    W lokalnej prasie można sporo wyczytać….

    Rozkład zysków i strat przy różnych cenach surowców, czy gospodarczym spowolnieniu, może być bardzo ciekawy i dotykający również krajów bogatych.

  261. Żeby było śmieszniej….

    Nie mam pod ręką źródła, ale zasoby gotówkowe topnieją nie tylko w Rosji, ale i Arabii Saudyjskiej. Zaczyna mieć DEFICYT budżetowy i wycofuje lokaty z wielu krajów świata.
    Oba kraje należą do najmniej zadłużonych zresztą- na poziomie 10% PKB.
    Pokój społeczny Saudowie utrzymywali dzięki dotacjom i państwowym inwestycjom.
    Połowa mieszkańców to imigranci czasowi, którzy zostaną w ilości kilku milionów wydaleni z braku pracy.
    Jak się to przełoży na układ polityczny?

    Acha….
    Pogłowie rodziny Bin Laden zostało zredukowane w wypadku lotniczym w GB.
    Przypadek?
    Czy likwidacja opozycji?
    Nowy król poczyna sobie ostro.
    A raczej ponoć jego wnuk…

  262. To powiadasz @lewy ze tylko Araby przesladuja dziewczyne, za to, ze zdjela chuste, wiec ona stosuje komuflaz? W innych religich swoi nie przesladuja swojego za odejscie od wymaganych regul? Hm…, ciekawe
    W Ameryce, gdzie skadinad muzulmanie czuja sie dosyc bezpiecznie rodzice zaczeli stosowac inny, bolesny dla nich kamuflaz. Nadaja dzieciom imiona niearabskie , zgadnij koteczku dlaczego?

  263. Bialorus, Bialorus.

    „Według sondażu exit poll prezydentem Białorusi po raz kolejny zostanie Aleksander Łukaszenka. Zdobył 82,9 proc. głosów. Łukaszenka jest prezydentem od 1994 roku. Jeśli wyniki sondażu się potwierdzą, będzie to piąta kadencja polityka.”

    A w peletonie, daloka za Alaksandram, reszta tej samej (prawie) druzyny

    „Drugie miejsce w wyborach zajął Siarhiej Hajdukiewicz, czyli szef lojalnej wobec reżimu Partii Liberalno-Demokratycznej – uzyskał 4,8 proc. głosów. Trzecie miejsce i 4,3 procent ma przedstawicielka opozycyjnej kampanii Mów Prawdę! Tacciana Karatkiewicz. Ostatnie miejsce przypadło Mikałajowi Ułachowiczowi. Naczelnego atamana Białoruskiego Kozactwa i szefa Białoruskiej Partii Patriotycznej poparło trochę ponad 2 proc. Białorusinów.”

    Jaki oni to robiom, na tej Bialorusi? FJN wciaz zywy?

    Sokrat musi sie grobie juz nie tyle przewracac co wiercic

  264. Na razie FOREVER a jutro się zobaczy. Tak to tutaj działa.

    Nb. Konstytucja 3 Maja jest wielce przereklamowana (Tutaj, nie tam gdzie więcej ludzi myśli krytycznie i analizuje). Ale cóż, jak się nie ma niczego lepszego to się chwali co się ma…

  265. Orteq
    11-10-g.21:59)
    Czasem to zazdroszczę Białorusinom. Mało tego, że mają Dobrodzieja Bat’kę, na którego glosują od wielu, wielu lat, to jeszcze głosują, czyli tłumnie walą na wybory.
    Życie może być takie proste!

  266. Orteq
    11 października o godz. 21:59

    Jaka jest według ciebie miara sukcesów Państwa, jego przywódców?
    Moim zdaniem
    -poziom opieki socjalnej
    -bezrobocia
    -dostępu do usług zdrowotnych, szkół, regulacje prawne.

    Reszta, typu PKB, to pierdoły.
    Fetysze wymyślone dla maluczkich.
    Chleb, słonina, ciepło, pomoc medyczna, gorzała, bezpieczeństwo, większości ludzi wystarcza do życia.
    Nie ma na Białorusi dużej emigracji, ani bezrobocia i bezdomności.
    Z punktu widzenia globu, to oszałamiający sukces modelu.
    Obawiam się że będą starania by go zniszczyć jako konkurencję.

  267. mag,

    Czasem to zazdroszczę Białorusinom. Mało tego, że mają Dobrodzieja Bat’kę, na którego glosują od wielu, wielu lat, to jeszcze głosują, czyli tłumnie walą na wybory. Życie może być takie proste!

    No i masz babo placek! A trzeba było wywracać ustrój i wartować na grobie Popiełuszki?

  268. Artoo
    No właśnie! Czyli po co nam to było.

  269. Z dziennika CBC:

    „Rzecznik Kremla poinformowal, ze samoloty rosyjskie dokonaly, w ostatnich 24 godzinach, 60 nalotow bombowych w Syrii. Prawie wszystkie zniszczone cele nalezaly do ISIS”

    Obama z Cameronem moga tylko bezradnie patrzec w dal

    https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTTv9L9IzwFlKkOaQAR7yGp_Hd2J2X8lKiMLuHR4_8BK_Pyv-hH

  270. @Orteq

    Mira Luksza:
    Bielaruska z Bielastoka, amatarka charoszych chlopcau i dobraje czystaje harelki

    Adam Globus, Igar Babkau, Ales´Arkusz….

    pare ulubionych tworcow bialoruskich… no, i klasyka Bykau, Adamowicz

  271. Artoo (22:01)

    „jak się nie ma niczego lepszego to się chwali co się ma”

    Albo tak

    Jak się nie ma czego chce się to się ssie się co się ma

  272. Lewy
    11 października o godz. 20:06
    „taka waga ciężka umysłowo”
    Gdybym miel czerep rownie pusty, jak szanowny Pan,
    pewnie nalezalbym do wagi lzejszej.

  273. Orteq
    11 października o godz. 20:17
    A kto wiedzie was na smietnik historii?

  274. mag
    11 października o godz. 22:24
    Zamiast zazdroscic, moze szanowna Pani poprosic o azyl na Bialorusi.

  275. @orteq

    a czy jest ulica Sokrata Janowicza, czy to w Bialymstoku czy w Krynkach?
    Jego „Srebrnego jezdzca” ilez to razy czytalem. Pamietam piekna wypowiedz Adama Michnika o tym niezwyklym pisarzu Obojga Narodow.

  276. ozzy

    Nie wiem czy jest juz ulica Sokrata. Jako rekompesate tej mojej niewiedzy, przytocze jego anegdote:

    ‚Podczas niemieckiej okupacji, kiedy naziści próbowali w Tatrach prowadzić akcję germanizacyjną – Goralenvolk, zapytano starego górala, kim jest. Za Austrii byłem Austriakiem, za Polski Polakiem. Teraz mamy Generalne Gubernatorstwo, więc pewnie jestem gubernatorem. Czy współcześni Białorusini w Republice Białoruś są więc republikanami?’

    Sokrat Janowicz walczyl o tożsamość narodowa Bialorusinow. Te, ktorej podobno brakuje Bialorusinom. O czystosc ulic czy domostw, o materialny poziom zycia zwyklych ludzi w republice Lukaszenki, raczej za bardzo mu nie chodzilo. Podejrzewam, ze jesli jego nazwiskiem beda nazywane jakies ulice to raczej wylacznie w Polsce. Na Bialorusi nie sadze zeby Go zbyt dlugo pamietano.

  277. Levar (23:08)

    „A kto wiedzie was na smietnik historii?”

    Nas, tzn. trojce sw. me, myself and I, na smietnik historii nikt nie zawiedzie gdyz ja sie nie przymierzam do zadnej historii. Kto bedzie wiodl na ten smietnik pozostalych „was”, nie orientuje sie, po prostu. Bo ja nie znam zbyt wielu „was”

  278. wiesiek (22:26)

    „Jaka jest według ciebie miara sukcesów Państwa, jego przywódców? Moim zdaniem
    -poziom opieki socjalnej
    -bezrobocia
    -dostępu do usług zdrowotnych, szkół, regulacje prawne.
    Reszta, typu PKB, to pierdoły. Fetysze wymyślone dla maluczkich. Chleb, słonina, ciepło, pomoc medyczna, gorzała, bezpieczeństwo, większości ludzi wystarcza do życia.”

    Ta słonina. Sało, po ichniemu.

    Kapuscinski opisywal jego podroz, pociagiem, przez Wielikuju Rassiju. Bialorus byla wtedy czescia ZSRR.

    Do przedzialu wladowala sie matka, jadaca na Syberie. Ona jechala odwiedzic swojego syna, bedacego na zeslaniu. A moze byla to zona meza zeslanca. Podroz trwala dniami i nocami. Wiec mus bylo jesc. I wtedy ta zono-matka roztworzyla swoj tobol. Jeden tylko, a miala ich kilka. I wyciagnela POZYWIENIE. Prosto z jadlospisu Waclawa1. Czyli, sało. To sało było na piec palcow grube. I zolte, jak powinno byc.

    Wtedy kobieta wyciagnela nozyk i zaczela kroic. Na plastry co nie byly zadne tam cienkie. Kladla te plastry na razowy chleb, nawet nie za bardzo czerstwy. I podawala wspopasazerom. Bieritie, pazalujsta. I oni brali. Kapuscinski napisal, ze tak smacznej kanapki nigdy w zyciu nie jadl.

    Wiesiu, ja wroce do tematu, wroce

  279. wiesku,

    Ta większośc ludzi. I co im wystarcza do życia. O Polszy dzisiejszej ja tu mowie. Na Bialorusi, najwyrazniej, jest inaczej

    A ktoz sobie zope zawraca takimi pierdolami jak jakas wiekszosc? Wiekszosc jest od wyslania jej na front. Czy na inny Majdan. Kto sie liczy, to tylko mniejszosc. Ta wysylajaca te wiekszosc na pogibiel.

    Od tego co sie dzisiaj dzieje na Bialorusi – piata kadencja Alaksandra, 85% glosow! – mozg staje. W obcych jurysdykcjach w takich przypadkach demokracji mowia: go figure. Bo nikt nie odwazy sie powiedziec: sfalszowane wybory

  280. Sprawozdanie z reportazu Kapuscinskiego zjego podrozy po ZSRR zapodalem z pamieci. Tej rejestrujacej spotkanie z Nim w Szkolce Kaziowej (Studium Dziennikarskie UW), b. wiele lat temu. A wiec nie z Jego ksiazki ja cytuje. Choc ksiazke tez czytalem, w obcych jenzykach.

    Albowiem, Babciusia pewne nazwiska polskie kojarzy. I jak natrafi, w antykwariatach, na cos takiego, kupuje wszytko jak leci i przywleka toto do domu. Bo Ona pielegnuje moja polskosc we mnie. Te zanikajaca we mnie w przerazajacym tempie.

    Jedyny jezyk polski jaki ja praktykuje, od lat, to ten blogowy polski. A tam tylko
    mag(us) moze byc jakims wzorcem do nasladowania. No dobrze, moze jeszcze kilku innych wesolkow.

    Ta Babciusia. Brytyjska Norwezka. Polskosc promuje. Go figure.

  281. Kapuscinski zszedl, na Begramutach, do antykwariatow. Chodzi o jego papierowe wydania. Tak mi raportuje Babciusia

  282. Kto wymyslil Bergamuty? Czy aby nie Sylvia?

    Gzie jest Sylvia? W areszcie Owczarka P. ? To by bylo pogwalceniem praw bergamuckich

  283. mag;14:16.

    A niby gdzie i po co mam powtorzyc,przeciez te linki sa zaczerpniete
    z prasy Australijskiej i sa tu dobrze znane.
    Trzy lata temu na krotko bylem a Nowej Zelandii na ulicy w Auckland
    widzialem szmaciane glowy,jest ich malo ale juz tam sa.

  284. No to, Ted(ziu), chyba bedzie posprzatane

    „Do dnia 7 października Stany były przekonane, że przeciwstawić się im w sposób efektywny można jedynie za pomocą broni nuklearnej. Okazuje się że użycie odpowiedniej broni konwencjonalnej z tak „niepoważnych” – niemal – „sił obrony wybrzeża” jak Flota Czarnomorska czy Kaspijska, które bez opuszczania swoich miejsc stacjonowania może zagrozić dowolnemu przeciwnikowi np. w Zatoce Perskiej czy w Kanale La Manche… Tym jednym uderzeniem oraz obecnymi 11 dniami celnych i bolesnych dla terrorystów bombardowań, Rosja wyrzuciła do kosza na oczach świata całą, wieloletnią amerykańską politykę bezprawnych agresji i dyktatu siły…”

    I pozamiatane tez bedzie. Amerykanski PNAC Putin pod dywanik zamiecie. Co bedzie dalej, tylko Obamowe neokony wiedzo. Zamiatanie pod dywan, jako temporary solution, jest najczesciej jedynym trwalym rozwiazaniem

  285. O tym, ze ludzie co dzien gina od bombardowan, nikt nie wspomina ani slowem. Uciekinierzy wojenni to jakas aberracja. Orbanowa aberracja

  286. No i jeszcze to

    „Nadal powtarzają się plotki o rozmowach terrorystów z IGIL z banderowskimi władzami faszystowskiego rządu w Kijowie na temat dostaw broni przeciwlotniczej.”

    Ale nie bylo calkiem beznadziejnie

    „Bojowy duch Rosjan znajdujących się w syryjskiej bazie Hmejmi został podtrzymany przez koncert 17 muzyków Zespołu Koncertowego Armii Rosyjskiej. Niebawem spodziewany jest kolejny koncert innego zespołu…”

    Rozchodzi sie o podtrzymywanie bojowego ducha Rosjan. Bo oni, wzorem szczurow, posiadaja ducha. Dusze? Trojce ? I dunno. Oni cos napewno posiadajo

  287. @mag, nie tak dawno podawałam instrukcję jak znaleść człowieka na wszystkich możliwych blogach, nie tylko Polityki. Także służy do poszukiwań czegokolwiek, wystarczy w ramkę wpisać pragnienie, czyli Ted 2. A sama ramka pokaże ci się po prawej stronie ekranu po przyciśnięciu Ctrl+F. @Nemer mnie tego nauczył.

  288. Powracajaca czkawka Dabja. Po 12 latach

    Ivy Ziedrich, studentka uniwersytetu, zapytala Jeba Busha, kandydata na prezydenta Stanow Zjednoczonych

    – Czy nie tak, ze to pański brat stworzył Państwo Islamskie?

    I wyjasnila

    – Nacjonalistyczna retoryka wplątała USA w kolejne wojny. Za kadencji pańskiego brata Stany Zjednoczone bezcelowo wysyłały na śmierć młodych Amerykanów w imię amerykańskiej wyjątkowości.

    Jeb Bush starał się bronić, bezskutecznie, decyzji o inwazji Iraku w 2003. Wojna w Iraku nie po raz pierwszy przysparza marzącemu o prezydenturze politykowi wielu problemów. Jeb Bush parokrotnie gubił się i zmieniał zdanie, odpowiadając na pytania o sens inwazji na Irak i konsekwencje decyzji starszego brata.

    http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-studentka-do-jeba-busha-panski-brat-stworzyl-isis,nId,1734100#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

    Czy sie da tego wszystkiego zwalic na Putina? Bo ten kagiebista juz byl wtedy przy wladzy!

  289. @Wiesiek59, poważnie i straszno zrobiło sie na blogu po twoich wpisach i poleconych linkach. Ale to dobrze z uwagi na temat wpisu naszego Gospodarza, ten Temat nie będzie się cackał z wrogami w roli obrońcy narodu, pierwszy wypowie wojne zaczepno-obronną przeciwko wrażemu. Fakt, że karty zostały dawno rozdane nie mieści się w nieproporcjonalnej głowie.

  290. Zabencjo,

    Ty najsampierw wytlumacz, technicznie, co to twoje ‚wystarczy w ramkę wpisać pragnienie, czyli Ted 2.’ znaczy. Ja wpisuje Ted 2, gdzie moge, i nic. Zaden Ted 3 sie nie pojawia. Ani inny Putin.

    Czys ty aby nie jest taka baba co to idealnie parkuje parallel parking na komputerze i potem oblewa egzamin praktyczny na parkingu?

  291. @Orteq – w istocie, egzamin praktyczny zdalam przy drugim podejściu, ale to było dawno i z winy komuny.
    Ja nie wiem co z twoim komputerem jest nie tak:
    1.Ctrl + F
    2.ramka w prawym, górnym rogu podłużna taka
    3.lokujesz tam kursor
    4.wpisujesz np. Babciusia, ale tu się możesz liczyć z wynikiem poszukiwań zerowym, czyli wpisujesz Ted 2
    5.Enter
    6. w ramce znajdujesz ku swojemu zdumieniu ilość razy kiedy na blogu pojawił sie nick Teda 2, w tej chwili jest 17
    7. jeszcze bardziej na prawo od ramki, w pionie pokazują się żółte kreseczki, każda z nich to Ted Prawdziwy a nie fałszywy (ty?)
    8. wędrujesz strzałką po tych kreskach patrząc na tekst, pożądany nick jest na żółtym tle
    9. odpisujesz mi najszybciej jak to możliwe czy operacja sie powiodła, za 10 minut idę spać.

  292. sprawdzilam, Babciusia pojawila sie w tekstach komentarzy 4 razy, jeden raz to mój. A pozostałe?

  293. oczekując, posłuchałam sobie takiej oto piosenki z ubiegłego wieku. Lubiłam ten zespół w stosownym czasie fascynacji rockiem.
    https://www.youtube.com/watch?v=KuRxXRuAz-I

  294. znalazlam jeszcze coś, zachowane przeze mnie w dokumentach osobistych
    https://www.yahoo.com/katiecouric/now-i-get-it-migrant-crisis-explained-millions-of-128873741918.html?soc_src=mail&soc_trk=ma
    Tu ważne jest oglądanie, znajomość języka obcego zbędna.

  295. lonefather
    11 października o godz. 12:52

    „Z faktami w ogle nie sposob dyskutowac, bo moze byc tak, ze te dwie miski okaza sie kropla co dzban przepelnila, ale ja nie chce zyc w swiecie, w ktorym miski znikniete decydowac beda o stosunku ludzi do innych ludzi”.

    Kumpel z Niemiec, kiedy mu przekazałem Twój cały wpis, prosił, by Ci podziękować za to subtelne, filozoficzne wyznanie akurat przy okazji ukradzenia jego dwóch misek – tylko dlatego piszę.

    Mówiłem Ci już przy okazji Twojego sporu z Tobermorym, że słowa nadawane i słowa odbierane to niekoniecznie te same słowa. Przyznałeś rację. Co z tego, skoro człek przyzwyczajony do chlapania, jak skończy sześć latek, już się chlapania nie oduczy. Więc choćbyś swoje słowa o dwóch miskach oprawił w słowne diamenty, z chwilą kiedy ujrzały światło dzienne stały się i pozostaną policzkiem i żadne wyjaśnienia tego nie zmienią. Bąknąłeś uprzejmie i słusznie o tym, że miski mogą być kroplą, która dzban przepełnia, ale na honorowym miejscu, czyli na końcu, dałeś słowa o tym, że nie chciałbyś żyć w świecie, w którym dwie ukradzione miski decydują o stosunku ludzi do ludzi. Wypowiedziałeś je, że tak powiem, na podwórku mojego kumpla – nie wiem, czy ze świadomością, czy bez świadomości, jaki w tej konkretnej sytuacji może być odbiór. A on mógł być tylko jeden: kumpel odebrał to jako policzek od zaczadzonego ideą multikulti prostaka. Nie 35 lat jego bogatego w doświadczenia życia w Niemczech rzuciły Ci się bardziej w oczy, lecz dwie miski.

    Gdybyś podsumował opowiedziany przez mnie epizod tak, że chciałbyś żyć w świecie, w którym nic nie jest kradzione, nawet dwie kocie miski, byłoby ładnie, a tak wyszło jak wyszło. Bardzo łatwo zbanalizować słowami kradzież dwóch misek, ale dla człowieka śmiertelnie uczciwego nawet incydentalne ukradzenie drobiazgu może być szokowym, niepojętym dla niego, barbarzyńskim wtargnięciem w jego intymny świat. Może być raną dla jego psychiki kompletnie niezależną od wartości ukradzionej rzeczy.

    Kiedy zgłaszałem na policji kradzież kupionego w komisie za sto złotych i przerobionego przeze mnie na niskopodwoziowy strój rowerka mojej żony i dołączyłem jego zdjęcie, dwie policjantki nie wytrzymały i cały czas się uśmiechały, kiedy jedna spisywała. A żona dwa tygodnie opłakiwała stratę swego ukochanego pędziwiatra, który sam jechał, a ona tylko dla formalności nóżkami przebierała. Natychmiast zrobiłem jej dwie niskopodwoziówki, też kupione po sto złotych każda, ale dla niej długo to nie było to.

    Moja mama nie przywiązywała się do rzeczy. Mam to po niej. Parę dni temu znalazłem na wale przy jeziorze dość wypasioną komórkę. Była włączona, więc niedawno zgubiona, najpewniej przez jakiegoś moczykija. Zadzwoniłem na pierwszy numer z listy kontaktów. Była to siostra moczykija. Z drugiego końca Polski (no cudo tak cholerna technika). Zadzwoniła do niego, on zadzwonił do mnie, umówiliśmy się, oddałem, a on mi reklamówkę brzoskwiń dał – mięciutkie, w sam raz na moje dwa zęby. Nie dla chwalenia się, lonku, to publicznie mówię, lecz dla puenty: koleżanki żony, jak im o tym powiedziała, orzekły wszystkie cztery jak jeden mąż, że jestem dureń.

    Dureń na pewno, ale nie jestem miarą siedmiu miliardów ludzkich psychik, by się o cudzych dwóch miskach z lotu ptaka wypowiadać – w sprawach misek, rowerów, okrętów i komórek jestem miarą wyłącznie samego siebie.

  296. Wtrącę swoje trzy eurocenty. Komórki też bym nie zatrzymała bo by mnie parzyła więc nie zgadzam się z owymi koleżankami. Dzięki za tak ciekawe teksty, dające do myślenia. Niewiele ze sobą rozmawiamy, chciałam tylko wyrazić uznanie. Ja się pojawiam i znikam bo często zniechęca mnie ogromne generalizowanie na blogu i wypowiadanie się z pozycji „moja racja jest najmojsza”, banalizowanie interlokutora i jego przemysleń, podsumowywanie wszystkiego tak aby sobie poprawić samopoczucie – nie piję tu do nikogo, zauważam tylko „trynd” – i jeszcze znanie się na absolutnie ale to absolutnie wszystkim – to mnie wkurza najbardziej. Erudycja jest godna pochwały ale popisywanie się nią wszem i wobec już nie. Znikam zwłaszcza jak łopatki zaczynają latać bo nie mogę wyjść z podziwu, o czym juz wpomniałam parę razy że dorośli ludzie, wykształceni, inteligentni, mądrzejsi ode mnie a przywalają sobie jak w piaskownicy. Jeżeli nie tu jest enklawa kultury, dobrego wychowania i inteligencji to gdzie?

  297. @pombocek to powyżej, rzecz jasna.

  298. Niech będzie pochawlon!
    Nie będę się rozpisywał, bo nie mam nic do napisania, ale wkleję zabawny tekst, który świetnie prezentuje bezrefleksyjne umiłowanie do Ministranta.
    Znalezione w sieci:
    Duda to klasa sama w sobie. Polityk miary tych zza oceanu. Wypowiada się z głowy, bystry, dobrze ubrany, ogólnie prezencja najwyższej klasy. Ciężko dwa razy kogoś takiego wyszukać.
    Hehe.

  299. Levar
    Nie ma potrzeby wybierać się na Białoruś.
    Wkrótce, być może (co nie daj bóg), dzięki twojemu idolowi Prezesowi Wielkiemu będziemy mieć w Warszawie skrzyżowanie Mińska z Budapesztem.
    P.S. Kiepsko u ciebie z „kumaniem”, skoro na ironii nie potrafisz się poznać.

  300. lonefather
    10 października o godz. 16:42
    Czemu nie. 😉

  301. Białorusi u nas nie będzie, z co najmniej dwóch powodów:
    -firmy białoruskie są dalej w posiadaniu Państwa, generując przychody budżetowe.
    -pomiędzy politykiem paternalistycznym, jak Łukaszenka, a psychopatycznym, jak większość PiS, jest kolosalna różnica.

    Paternalista stara się działać dla dobra podległych mu ludzi.
    Psychopata działa dla swojego jedynie.

    Żabciu nasza kochana.
    O motywacji polityków celnie napisał swego czasu Tuwim.
    I nic zmieniać w jego tekście nie trzeba,
    Od tysięcy lat, te same motywy, metody działania, ta sama propagandowa śpiewka.

    Swoją drogą, onegdaj w miarę monolityczne polskie społeczeństwo, zostało zgrabnie podzielone. Dziel i rządź, sprawdza się w praktyce pod każdą szerokością geograficzną.
    Tyle że efekty tych podziałów dla normalnego człowieka są nie do przyjęcia.
    Krew, łzy, tragedie większości ludzi, by nieliczni trzepali kasę, upajali sie glorią chwały.

  302. żabka konająca
    12-10-g.7:37
    A ja wciąż (bez względu na upływ czasu) lubię słuchać The Beatles. Jak by nie było, wychowywałam się na nich, jako małolata.
    Dziękuję za pomoc techniczną.
    https://www.youtube.com/watch?v=8KaENxWFTvs

  303. ”Nad Białorusią „unosi się woń Związku Radzieckiego”
    Dzisiaj, 12 października (07:04)
    Prasa francuska jest przekonana, że wybory na Białorusi są dalekie od rzetelności. Jednak według mediów, większość tamtejszego społeczeństwa widzi w Aleksandrze Łukaszence gwarancję stabilności sytuacji w ich kraju.

    Czytaj więcej na” http://fakty.interia.pl/swiat/news-nad-bialorusia-unosi-sie-won-zwiazku-radzieckiego,nId,1902435#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    ===================

    Podoba mi sie tytuł…….
    Co jest lepsze, woń związku, czy woń trotylu, nędzy?

    Francuzom można by poradzić zajęcie się wonią neokolonializmu unoszącą się nad krajami które kontrolują dość bezwzględnie, a jeszcze bardziej bezwzględnie eksploatują.
    Bat’ka zręcznie lawiruje, by utrzymać niezależność…..

  304. Wiesiek59
    Doceniam całkiem zręczne lawirowanie Bat’ki, by jednak utrzymać pewien dystans między Mińskiem a Moskwą ( nie raz o tym pisałam).
    Odpowiadając @ Levarowi, miałam na mysli Mińsk w Warszawie w takim sensie, że Prezesowi marzy się 20 lat władzy nieprzerwanej po spodziewanym zwycięstwie PiS na jesieni. O jeden rok mniej niz „udaje” się, jak dotąd, Łukaszence.
    Mam nadzieję ze te prezesowe strachy na Lachy się nie ziszczą. Polacy to jednak nie Białorusi.
    Grozi nam również orbanizacja, ale – na szczęście – JK to polityk dużo, dużo mniejszego formatu niż Orban, a poza tym jest człowiekiem o rzucających się wprost w oczy i uszy cechach socjopaty. Tacy są wprawdzie groźni, lecz Polacy to jednak nie Niemcy z lat 30, a historia powtarza się raczej w wersji groteskowej. Obaj bracia Kaczyńscy, teraz już jeden, to takie napompowane przerysywanymi ambicjami Naleonko-Dmowsko-Piłsudczyki .
    Zapamiętalam rysunek (nie pomnę czyj), który przedstawiał JK siedzącego na kocie pod portretem Marszałka wiszącym na ścianie.
    I podpis – „Prawie jak”.

  305. mag
    12 października o godz. 11:43
    „Zapamiętalam rysunek (nie pomnę czyj), który przedstawiał JK siedzącego na kocie pod portretem Marszałka wiszącym na ścianie.”

    Taki rysunek mowi z pewnoscia duzo wiecej opoziomie umyslowym jego autora
    niez o obiekcie majacym byc przedmiotem drwiny.
    Tego rodzaju „dowcipy” budzic moga zachwyt jedynie u osobnikow o ptasim
    mozdzku, szmatlawym charakterze i knajackich manierach, klebiacych sie tlumnie
    na blogach „Polityki” niczym biale robaczki w slawojkach.

  306. Orteg’ziu; dalsze sprzatanie swiata.

    ”http://colonelcassad.livejournal.com/2426516.html”

  307. A to sie Levar rozzuchwalil. Trudno trzeba tego tumana znosic. co to sobie, jak to wsrod parobkow bywa, ironizuje. Niech on dalej tu sie produkuje jako wizytowka tej czesci Polski, za ktra musimy sie wstydzic.Jako memento.Trudno nie wszyscy ewoluowali od neandertalczykow, wiec stad ten neandertalski humor Levara.

  308. Czy do neandertala Levara nalezy sie zwracac per pan. Czy wsrod neandertalow to uchodzi ?

  309. Fajny ten Levar o mózgu słonia (podobno jest duży, znaczy się mózg, w porównaniu z takim np. móżdżkiem ptasim).
    Zbanowany S.l.a.w.o.m.i.r.s.k.i. w zestawieniu z Levarem był niegłupim gentlemanem, tyle że miał pewną fobię.
    Levar ma inną – kocha miłością bezwarunkową PIS, jak Stefanię, i nienawidzi równie czystym uczuciem, lecz o przeciwnym niejako znaku tych, którzy Stefanii nie miłują i nie chcą „tylko od niej”.
    Mam wątpliwości, czy on w ogóle zrozumie ten mój post, czy kojarzy, kto to Stefania itd., bo z rozumem (nie mózgiem, ten akurat ma duży) u niego nietęgo. Przekonałam się o tym, czytając jego „komentarze” na innych blogach.

  310. żabka konająca (7:32)

    „w istocie, egzamin praktyczny zdalam przy drugim podejściu, ale to było dawno i z winy komuny. Ja nie wiem co z twoim komputerem jest nie tak:
    1.Ctrl + F
    2.ramka w prawym, górnym rogu podłużna taka
    3.lokujesz tam kursor
    4.wpisujesz np. Babciusia, ale tu się możesz liczyć z wynikiem poszukiwań zerowym, czyli wpisujesz Ted 2
    5.Enter
    6. w ramce znajdujesz ku swojemu zdumieniu ilość razy kiedy na blogu pojawił sie nick Teda 2, w tej chwili jest 17
    7. jeszcze bardziej na prawo od ramki, w pionie pokazują się żółte kreseczki, każda z nich to Ted Prawdziwy a nie fałszywy (ty?)
    8. wędrujesz strzałką po tych kreskach patrząc na tekst, pożądany nick jest na żółtym tle
    9. odpisujesz mi najszybciej jak to możliwe czy operacja sie powiodła, za 10 minut idę spać.”

    Sorry, zabciu. Dopiero co siem wybudzil.

    Dzieki. Zadzialalo ale inaczej niz bazgrzesz.

    1. Ta ramka podluzna jest w LEWYM gornym rogu, nie w prawym.
    2. Po wpisaniu Ted 2, cyfra 19 pojawia sie MOMENTALNIE, przed enter jeszcze
    3. Pojawia sie zas nie w ramce tylko na prawo od ramki, ’19 matches’. (Uroslo w miedzyczasie o 2)
    4. Zadnych zoltych kresek , ani na prawo ani nigdzie nie znajduje.
    5. Zoltosc znajduje dopiero jak jade mysza – no dobrze, strzalka, czyli przewijam – po blogu. Wszystkie Tedy 2 sa zazolcone.

    Tyle widze. Co jest o wiele wiecej niz poprzednio. Dzieki, zabencjo. Ty juz powinnas byc wstanieta, jak licze. And in the kitchen, barefoot, feeding one, pregnant with the next one. Choc tam u ciebie zaden kalifat nie jest!

    Serdecznosci

    PS. Podejrzewam, ze te techniczne roznice sa z powodu mojego nie updejtowanego Widows 7. Kolega mnie poinstruowal nie sciagac Windows 10. Zapomnialem dlaczego nie, ale poslusznie nie sciagam

  311. Lewy, mag

    Levar jest dzisiaj JEDYNYM , ktory debatuje po drugiej stronie. Szanujcie JEDYNEGO. Inaczej bedzie gra do jednej bramki. Ewentualnie, czepianie sie wzajemne. Wiadomo, jak to w rodzinie.

    Bo tylko w TWA sie nie czepiaja

  312. Orteq
    12 października o godz. 12:41

    Winda xp daje takie efekty jak żabcia opisywała….
    Masz przy liczniku słów kluczowych/ nicka, strzałki.
    Wystarczy kliknąć, by skoczyć bez przewijania do następnego wpisu zawierającego poszukiwany nick.

  313. Ted(ziu)

    Przestalbys juz z tym sprzataniem swiata. Popatrzales na te hektary gruzow? Przeciez takie zniszczenia mozna sprzatac dopiero po wojnie. I to nie od razu. Warszawe sprzatano jeszcze w latach 50-tych. Jesli nie w 60-tych.

    Pamietac tez trzeba, ze w kalifatach od sprzatania sa kobiety. Te w burkach.

    Zgroza. Niechby juz ten Asad, przy pomocy Wolodii, wzial i wygral. Zeby uburkowione mogly zaczac gruzy uprzatac. Te 4-letnie i te dzisiejsze.

    I zeby testosteronem napompowane gienieraly i palkowniki w Waszyngtonie czy w Moskwie mogly nastepna rozpierduche zainicjowac gdzies w swiecie

  314. wieskiem sobie pozwalam. Udziello mi sie

  315. @Orteq

    Masz racje. Zostawmy Levara w spokoju, niech sobie od czasu do czasu porykuje

    @Zabciu
    Ja tez chcialbym czegos sie nauczyc.A zaczynam podejrzewac , ze jestes mistrzem informatycznym, moze nawet hackerem. Wiec ja Cie pytam: Ktore to „F” mam kliknac, skoro na mojej klawiaturze jest ich az dwanascie ? Chwala najwyzszemu, ze jest tylko jedno „Ctrl”

  316. @Lewy
    normalną literę F na klawiaturze. Ctrl i jednocześnie F.

  317. wiesku, dzieki za przypomnienie o Windows XP. Tym od ktorego Gates sie odcial jakis czas temu. Podobno Windows 10 to takie poprawione XP

  318. Ten Lewy. 12 F-ow znalazl na klawiaturze. I mial slusznego! No bo F to rowniez F1. I F2. A nawet i F12.

    Nigdy bym tego nie odnotowal

  319. żabka konająca (7:37)

    „sprawdzilam, Babciusia pojawila sie w tekstach komentarzy 4 razy, jeden raz to mój. A pozostałe?”

    Co tam pozostale pojawienia. Ja z nastepnymi musze sie uporac. Ona wlasnie sie pojawila w mojej swiatyni du(r)mania blogowego. Cos muszem zrobic com zapomnial zrobic.

  320. Czecia zmiana na blogu miala byc mieszana. Czyli, DownUnder wspomagajace obiadujaca/lunchujaca – tak! – POmroczna. Rozchodzi sie o CIAGLOSC blogowa. I co my widziem, zamiast tego, prosze wycieczki? Tylko Ted(zia) z DownUnder. A cala krajowa reszta lunchuje. I z blogu pewnie sie podsmiechuje

  321. Dzieki NeferNefer. Jestescie z Zabcia bezwzglednie potrzebne na blogu. Chocby dlatego, zeby takiemu staremu piernikowi doradzic w zakresie informatyki.Niestety moje wnuki mieszkaja za oceanem i nie pomoga dziadkowi w potrzebie.
    A w ogoledo szlag mnie chce trafic. Baba mnie bije, wrzeszczal Sztur w „Seksmisji”;

  322. Lewy

    Ten porykujacy Levar. I dunno

    Levar, moim rozumem rozumujac, tylko przypomina, ze ido zmany. Demokratyczne zmiany. Czyli, odsuniecie od koryta tych co sie juz wystarczajaco nachapali. I dopuszczenie do koryta tych, co zmierzajo do nachapania (sie). Tam jednak ja dostrzegam pewna roznice.

    PiS zmierza do wladzy nie tyle ekonomicznej co politycznej. Smolenskiej wladzy. A ta grozniejsza jest od wladzy ekonomicznej.

    Koryto wladzy smolenskiej to material poteznie wybuchowy. Nie wszyscy zdaja sobie z tego sprawe

  323. Orteq
    12 października o godz. 14:22
    Tez wole zlodzieja, malwersanta, od nawiedzonego czubka. Jak tak dalej pojdzie to uruchomia gilotyne. Chociaz mag ma racje, ze ten nasz Robiespierek Kaczor wiele krwi nie rozleje. Blida to byl taki wypadek przy pracy. Oni raczej beda obryzgiwac gownem kazdego kto nie z nimi.
    Kaczor osobiscie bedzie srac, nie mowiac o Macierewiczu

  324. Lewy, Orteq
    Wy tu (ja też) o @Levrarze biednym, sekowanym przez lewactwo, a on sobie spokojnie buszuje na en passent, tutaj i gdzie indziej też.
    Tymczasem moje dwa wpisy, przyznaję, że antypisowskie, ale „kulturalne” w formie „czekają na moderację”.
    Nie wiem, czy jestem już zbanowana na tym salonie24 bis, czy coś się pochrzaniło moderatorom, za których pan Daniel ręczył jakiś czas temu całym sobą.

  325. Lewusku,

    Dzisiejsza, przedwyborowa czy powyborowa przerzutka Katyn=Smolensk, to nie zaden psi ciul.

    Nie mamy do dyspozycji 70 lat dzielacych zbrodnie od oceniania zbrodni. O Katyniu mowa jest.

    W przypadku katastrofy smolenskiej, lat jest tylko 5. I wszyscy sprawcy katastrofy smolenskiej – a tacy byli – zyja. . Moze tylko sprawcy z racji zaniechania, ale byli. Takich tez sie sadzi. Believe you me.

    Czy kaczystom wyjdzie zwalenie calej winy za Smolensk na Tuska? Doczolgawszy sie do wladzy, sporo pierdul mozna zwalic na pokonany, uprzednio rzadzacy oboz , you know

    PS. Ten Macierewicz. I dunno. Znalem jego brata, Yatzka. Czy my nie mamy, w koncu, do czynienia z politycznym hasbeenem? Ten czlowiek jest starszy nawet ode mnie! koszulka sosnowa czeka. Jak na pombocka. Oraz na nas wszystkich. Starych ramoli

  326. Co zrobi Putin gdy Kaczor, do wladzy sie doczolgawszy, zacznie, od nowa, domagac sie zwrotu wraka?

  327. Ten wrak. I dunno

  328. @mag
    Zrob tak, jak tjot. Jesli jakis twoj komentarz czeka u Passenta na moderacje, wrzuc go tutaj. Wydaje mi sie , ze pan Daniel nie panuje nad swoim blogiem i rzadzi tam jakis moderator , pisowski KonradWalenrod. U pana Jacka nie ma takiego. A mozesz u Passenta wrzucic krotka informacje, ze :Odpowiedz jest u Kowalczyka.
    Moze to obudzi Passenta i wyrzuci na pysk tego Konrada Walenroda.

    Ten sam wpis wrzucilem u Passenta i nie wisi. Czyzby Konrad Walenrod musial do WC ?

  329. Co wazne

    https://pbs.twimg.com/media/CRDPZMlWwAA6cdi.jpg

    Tylko swiatynia siem ostala, po bombardowaniu. Putinowym, zapewne

  330. Orteq
    12 października o godz. 15:03
    Jakbym byl Putinem, to jako sadysta oddawalbym wrak kawalek po kawalku. Np.Kawalek skrzydla i przygladal sie z luboscia jak Polaczki wrzeszcza: a gdzie reszta, dlaczego nie oddal calego ? Cos ukrywa ! Na pewno zamach.! I jakby fala oburzenia przewalila sie, wowczas Putin wyslalby jedno kolo samalotu;Znow by rozgorzalo.Po Krakowskil Przedmiesciu przewalalyby sie watahy rozsierdzonych wyznawcow smolenska, niczym owi rozwscieczeni muzulmanie, ktorym w jakichs Bergamutach spalono Koran. Itd, itd.poniewaz samolot sklada sie z wielu kawalkow, wiec Putin ma zabawe na lata.

  331. Lewy (15:13)

    I niech siem tak stanie. Bo to jedyny sposob na zapobiezenie nastepnej wojnie. Swiatowej, no less

  332. Autor zapomniał jeszcze napisać o tym, że „ajatollah” Gowin powinien odpowiadać przed Sądem za ukrywanie kleszej pedofilii w prowadzonych przez kler placówkach wychowawczych na Pomorzu, do czego sam przyznał się publicznie (TVN24) kilka lat temu twierdząc, że „dla dobra kościoła nakazał wyciszenie sprawy”.
    Z prawnego punktu widzenia ukrywanie wiedzy na temat przestępstwa jest karane jako współudział w tym przestępstwie. Wygląda na to, że J.Gowin zamiast kary został nagrodzony (o ironio!) stanowiskiem ministra sprawiedliwości w rządzie PO przez D.Tuska.
    Ten obrzydliwy homofob i seksista to członek opus dei, który wędrując po prawicowych, prokościelnych partiach wykonuje polecenia pedofilskiego kk.
    Dzięki takim ludziom, partiom i mediom kościół sprawuje władzę w Polsce.

  333. pombocek
    12 października o godz. 9:04

    Jurek,
    Piszesz, musze zacytowac wiecej niz jedno zdanie, zebys ani Ty, ani inni czytelnicy nie musieli „biegac” gora/dol:

    Mówiłem Ci już przy okazji Twojego sporu z Tobermorym, że słowa nadawane i słowa odbierane to niekoniecznie te same słowa. Przyznałeś rację. Co z tego, skoro człek przyzwyczajony do chlapania, jak skończy sześć latek, już się chlapania nie oduczy. Więc choćbyś swoje słowa o dwóch miskach oprawił w słowne diamenty, z chwilą kiedy ujrzały światło dzienne stały się i pozostaną policzkiem i żadne wyjaśnienia tego nie zmienią. Bąknąłeś uprzejmie i słusznie o tym, że miski mogą być kroplą, która dzban przepełnia, ale na honorowym miejscu, czyli na końcu, dałeś słowa o tym, że nie chciałbyś żyć w świecie, w którym dwie ukradzione miski decydują o stosunku ludzi do ludzi. Wypowiedziałeś je, że tak powiem, na podwórku mojego kumpla – nie wiem, czy ze świadomością, czy bez świadomości, jaki w tej konkretnej sytuacji może być odbiór. A on mógł być tylko jeden: kumpel odebrał to jako policzek od zaczadzonego ideą multikulti prostaka. Nie 35 lat jego bogatego w doświadczenia życia w Niemczech rzuciły Ci się bardziej w oczy, lecz dwie miski.

    Masz absolutna racje w tym, ze że słowa nadawane i słowa odbierane to niekoniecznie te same słowa. Poza roznym znaczeniem w rozych glowach, tego samego slowa, jest jeszcze to, ze we wspomnianych glowach, sa inne zestawy wiedzy, faktow i doswiadczen osobistych.

    Musze w tym miejscu wytknac Tobie, Twoje wlasne zaniedbanie. Moja wiedza o Twoim zyjacym w Niemczech przyjacielu, w calosci pochodzi od Ciebie i sila rzeczy jest ograniczona wylacznie do tego co przekazales.

    Tak wiec wiem, ze:
    – pombocek w mlodosci nabyl w Technikum Rzecznym kumpla/kolege/przyjaciela (niepotrzebne skreslic)
    – kumpel/kolega/przyjaciel (niepotrzebne skreslic) wyemigrowal 35 lat temu do Niemiec
    – kumpel/kolega/przyjaciel (niepotrzebne skreslic) dorobil sie ciezka praca najnowoczesniejszej barki/chemikaliowca, ktora wozi po Renie chemikalia
    – poza rzeczona barka/chemikaliowcem kumpel/kolega/przyjaciel (niepotrzebne skreslic) dorobil sie jeszcze:
    a/ zony
    b/ domku w spokojnym, malutkim miasteczku, o wdziecznej nazwie Liebenau
    c/ dwuch kotow
    d/ pewnego statecznego umocowania sie w Niemczech (choc to ostatnie wcale nie jest takie znow pewne)

    To powyzej to sa przekazane przez Ciebie fakty. Jesli cos pominalem, to nie przez zlosliwosc, czy zaniedbanie moje, ale przez niepewnosc i niepelnosc Twojego przekazywania, co jest swoja droga zrozumiale, bo opowiadasz o kims innym niz Ty sam i z pewnoscia sie cenzurujesz, co kazdy na Twoim miejscu by tez robil.

    Poza powyzszymi faktami, powiedziales ciu, ciut, o zawartosci glowy swojego kumpla/kolegi/przyjaciela (niepotrzebne skreslic), gdy pare dni temu wspomniales o tym, jak bardzo go przekonywales, zeby porzucil swoje plany powrotu na emeryture „na ojczyzny lono”.

    Nie chce brnac w domniemania, ale postawie jasno sprawe „solidnego osadzenia sie” w Niemczech, pytajac sie o ta „solidnosc”, w konfrontacji z mysla o powrocie, ktora jak sam napisales, musiales mu wypersfadowac?

    Ty i Twoj kumpel/kolega/przyjaciel (niepotrzebne skreslic), macie w glowach cos, czego ja nie mam. MAcie wiedze o wspolnych szkolnych latach, wspolne wodniackie tematy i opowiesci, wieczory dlugie z „rozmowami nocnymi Polakow”, macie ta cala masa wspolnych mianownikow, wspomnien i wiedzy o sobie nawzajem, o ktorej ja nic, a nic nie wiem.

    Nie! Nie oczekuje, ze o tym opowiesz. Ale od kogo, jak od kogo, to od Ciebie akurat mam prawo oczekiwac, ze zamiast mnie flekowac, za najnormalniejsze pod sloncem skojazenie i powiazanie dwuch skradzionych, kocich misek, chocby nawet i blyszczacych, z kropla co dzban przepelnila. Co sie objawilo, obwieszczeniem poczatku fali „gwaltow i rabunkow”, co ciche i spokojne Lebenau zaleje.

    Niby moglem, z braku wiedzy glowologicznej, powstrzymac sie od komentwania, ale po chwili zastanowienia sie uznalem, ze jesli Ty uwazasz, ze tyle wystarczy podac czytelnikom Twojego postu, to ja nie bede, tego podwazal i sie wypowiem.

    Tak wiec @pombocku masz absolutna racje, wskazujac na rozne slow rozumienie i jednoczesnie absolutnie nie masz racji, wina mnie obarczajac i flekujac, za wnioski, jakie mialem szanse wyciagnac z tego co Ty sam napisales, czyli do wiadomosci czytelnikow podales, o zawartosci glowowej nie wspominajac, co poglebia tylko mylenie sie.

    Wracajac zas do problemu wiedzy o „zawartosci glowy” i wplywu rzeczonej, na wzajemnosc rozumienia sie, to robie dodatkowy krok i do tego co juz wiesz, dodam to, ze lekarz, ktorego „zaniedbanie” zabilo mame Jasia, jest muzulmaninem. Jego bycie muzulmaninem nie ma wplywu na to, co uwazam wzgledem muzulamanow. ani wplywu na to co uwazam o nim, jako lekarzu. W swietle powyzszego, gledoly o moim jakoby „multikulti”, sa zwyczajnie niepowazne i moga co najwyzej byc obsmiane.

    A nawracajac sie do tematyki „blyszczacycch sie” kocich misek, to „blyszczenie sie” wskazuje, ze rzeczone miski byly ze stali chromowej, albo stali chromem powlekanej, co z kolei wskazuje na ich duza szkodliwosc dla zywiacych sie z powyzszych misek zwierzat. Ujemna jonizacja jakiej doswiadcza zywnosc podawana w towarzystwie chromu, jest zwyczajnie szkodliwa i zdrowotnie przeciwskazna. TAk wiec znikniecie wspomnianych misek jest w gruncie rzeczy przysluga, a nie krzywda. O wiele lepsze jesli wrecz nie najlepsze sa naczynia wykoanne ze szkla. MAja jeszcze i ta zalete, ze nie beda atrakcyjne dla muzulmanow, co uchroni je przed kradzieza. Poniewaz wspominales odwodzenie Twoich przyjaciol od sciagniecia na emeryture do Polski, to wypada wspomniec, ze rzeczone blyszczace miski, w Polsce zniknelyby sprzed drzwi wejsciowych jeszcze szybciej, niz mialo to miejsce w Niemczech i to w dodatku bez pomocy jakiegokolwiek muzulmanina. Polak potrafi, co sam wiesz.

    Z pewnym zdumieniem przeczytalem wyznanie @NeferNefer z gratulacjami za oddanie telefonu. Dopiero to wyznanie zwrocilo moja uwage na to co Ty napisales o oddawaniu. Gdy sam czytalem co napisales, nie zwrocilem uwagi wiekszej, bo jestem identycznym durniem jak Ty i tez staram sie oddac.

  334. @lonefather

    Z pewnym zdumieniem przeczytalem wyznanie @NeferNefer z gratulacjami za oddanie telefonu
    Nie rozumiem co ja mam do wiatraka? Ale żeby nie było nieporozumień – napisałam że ja też oddałabym telefon tak jak pombocek i nie zgadzam się z koleżankami żony które uznały pombocka za durnia. Że sama siebie zacytuję Komórki też bym nie zatrzymała bo by mnie parzyła Żeby nie było że „miałam sprawę o zegarek” (bo mi ukradli)

  335. NeferNefer z 12 października o godz. 16:44

    Wszystko sie zgadza co do joty.
    Jaroslaw Katynski mowi glosno i wyraznie o tym co zamierza zrobic. Widac to w tym, o zrobienie czego oskaza innych. Zawsze to wlasnie i tak wlasnie robil.

  336. NeferNefer z 12 października o godz. 18:54

    Ja o sobie, nie o Tobie napisalem. Przyznalem sie do przeoczenia, bo oddawanie znalezionej zguby jest dla mnie tak oczywiste, ze mysl o oddaniu nie parzy mnie wocale.

  337. Orteq z 12 października o godz. 14:50

    Mow za siebie, nie „za wszystkich, starych ramoli”.

    Ja juz dawno wybralem zar plomieni, w miejsce gnicia w otoczce z twardych dech, chocby i sosnowych.

  338. @lonefather

    Że ostatni raz na ten temat skrobnę. To bynajmniej nie były gratulacje tylko stwierdzenie faktu. I mnie myśl o oddaniu nie parzyła tylko parzyłaby cudza własność. Prosiłabym o nieprzekręcanie co poeta miał na myśli.

  339. mag 12 października o godz. 14:49 pisze: – Tymczasem moje dwa wpisy, przyznaję, że antypisowskie, ale “kulturalne” w formie “czekają na moderację”.
    Nie wiem, czy jestem już zbanowana na tym salonie24 bis, czy coś się pochrzaniło moderatorom, za których pan Daniel ręczył jakiś czas temu całym sobą.

    Szanowna Mag,
    proszę sobie wyobrazić, że jeden z moich wpisów na „En Passant” jest „moderowany” od 2 października (trzy wpisy autora bloga temu) a drugi z 4 października, czyli dwa wpisy temu i jeden pod przedostatnim wpisem.
    Przestałem się więc „produkować” w ogóle – na razie – bo widzę, że zaatakowanie na blogu propagandzistów typu TJot, Muszynianka czy Pilzner grozi „śmiercią lub kalectwem” na blogu Daniela Passenta. No cóż, wybory i polityczny blog musi być „po linii i na bazie” a ja się przyczepiałem do darwinistki Muszynianki dowodząc, np. że kłamie jak najęta „bura suka” czy też wyrażałem zainteresowanie gdzie się podziała nie tylko „Gęsiarka” ale też „selfie” czyli „Bydło na pastwisku” na razie nieodnalezione.
    Ponieważ potrafię żyć bez blogów, to nawet dobrze się składa z tą moderacją, bo czytam sobie wybiórczo bowiem jak się chce coś skrobnąć, to trzeba przecież zerknąć, czy się nie powtarzasz.
    Pozdrawiam, czekając na wybory i co wpis Passenta będę „testował” czy już można?
    Nemer

    PS
    Niektóre znikają w ogóle a np takie „wiszą” jeszcze:

    1. Mariusz Zawadzki, waszyngtoński korespondent Gazety Wyborczej pisze:
    – Niewykluczone, że to wszystko tylko gra pozorów przeznaczona głównie dla rosyjskiej publiczności. Że chodzi o stworzenie wrażenia mocarstwowości, o potwierdzenie, że Putin jest silnym i dobrym carem itp. Wtedy nalotów będzie niewiele i zasadniczym ich celem będzie zagranie na nosie Amerykanom. Dlatego Rosjanie bombardują rebeliantów wyszkolonych przez CIA i przekazali do ambasady USA w Bagdadzie zuchwałą radę (może żądanie?), żeby “samoloty USA nie latały nad Syrią w czasie naszych operacji”.
    Jednak niewykluczone również, że Putin gra serio. Czyli naprawdę chce przechylić szalę wojny domowej w Syrii na stronę Asada. Wtedy nalotów będzie dużo i mogą być dla “umiarkowanej” syryjskiej opozycji zabójcze, bo rosyjscy piloci oprócz zdjęć z satelitów będą mieli przecież wskazówki od tajnych służb Asada.
    To mi się bardzo podoba. Wyszkoleni przez CIA goście, uzbrojeni dość solidnie są – “umiarkowaną opozycją”.
    No tylko boki zrywać. Tego to by pewnie nawet gwiazda blogowa, torontontontońska nie wymyśliła.

    2. LA,
    “burza” jest na czasie i w sam raz bowiem kieruje zainteresowanie “ciemnego ludu” w odpowiednią stronę. Żyrandol, Gęsiarka i w ogóle “Bydło na pastwisku”, to nie jest dobry temat, Putin, który z czarną marionetką gangu (Kerry. Biden, Lew, Yellen) pogrywa sobie jak z “przyjezdnym” to też nie jest dobry temat, jaja jakie sobie zrobił PiS z obietnicami wyborczymi PO dot. płacy “za godzinę” też niedobry. Zawsze więc można wynaleźć jakieś zygoty do rzygotów czy jakichś homo-kanibali bezprawnie szamających spec-wafle, a których ekshibicjonizm też budzi niesmak, też aż do rzygotów włącznie.
    I tak trzymać. “Wywrotowa” stacja tv “Republika”, (28) w nc+ była za blisko TVN24 (nr 29) i za łatwo było “kliknięciem” na nią przeskoczyć, to ją właśnie “przewekslowano” na nr 216. I dobrze im tak, łobuzom poszukującym “Bydła na pastwisku”, “Gęsiarki” i żyrandola oraz innych podiwanionych przedmiotów codziennego użytku.

  340. NeferNefer! Ludzie!

    O czym wy, z tym oddawaniem czy nie oddawaniem komorki, gaworzycie?

    Przeciez czyjas komorka parzy nie tyle dlatego, ze ona nie nasza tylko dlatego, ze jest namierzalna. A nowy „wlasciciel” razem z nia. Wszystko dzieki GPS-owi w nia wbudowanemu. Prawowity wlasciciel jedyne co musi uczynic to zglosic jej kradziez i odpowiednie czynniki namierza koordynanty. Wlacznie z numerami z niej wykrecanymi przez nowego „wlasciciela”.

    Kradzenie czy zawlaszczanie komorki to jak jak kradzenie np. polonu. Gdziekolwiek ten polon bedzie przeniesiony, pozostana koleiny tego przeniesienia. Parzace.

    No chyba ze wy o czym innym.

  341. NeferNefer z 12 października o godz. 19:23

    Lubie Ciebie bardzo.

    Ale drazni mnie, ze biuerzesz do Siebie, to co ja pisze o sobie!

    Ani slowem nie wspomnialem, ze ciebie parzy, za ot napisalem wyraznie, zwykla prosta polszczyzna, ze mnie mysl o oddaniu nie parzy.

    Czy Ty zawsze bierzesz do siebie, to co ktos pisze o sobie nie o Tobie?

  342. @lonefather

    Sorry. Ja też Ciebie bardzo lubię. Postaram się nie brać wszystkiego do siebie bo dla innych zabraknie 😉 Wczoraj dziobałam ślubnego po głowie za niewinność i widze że na dzisiaj się przeniosło. Było mu się z Polką żenić to teraz ma.

  343. lonefather
    12 października o godz. 18:45

    Obaj z pombockiem poruszacie sprawę na trafne sposoby. Nie wiem, czy Jerzy Cię flekował, nie będę teraz wracał do korespondencjo wzajemnej, ale to w pewnym sensie drobne i poboczne.

    Ma absolutną rację pombocek, że sprawa błyszczącej, skradzionej miski, może być dramatem i traumą dla okradzionego, oraz rodzić najgorsze przypuszczenia. Tak działa człowiek i każdy bodaj ma swoje szczególności, które dla innych nic nie znaczą. Cóż to takiego – kocia/psia miska, ze sklepu,m przedmiot banalny, bez cech niepowtarzalności.
    A jednak, tak miewamy.
    Z historią z telefonem, czym pombocek pokazał że się nie nadaje na Polaka, tzn. nadaje się szczególnie, chciałbym mieć co najmniej połowę sąsiadów jak pombocek, ale w tym sensie się nie nadaje, że jest chłop organicznie uczciwy, co jest szokujące w kraju na wskroś katolickim, czyli z definicji uczciwy, czyli w rzeczywistości kraju organicznego, katolickiego, złodziejstwa i łgania. Na minutę nie zostawię roweru bez dozoru łańcucha, pałki, albo paralizatora – zaraz dostanie katolickich nóg.
    Postawa pombocka jest też bardzo wredna, bo ujawniająca załganie katolika, czyli prawie każdego przechodnia, co zaraz by telefon i wszystko inne ukradł. Co znajome, koleżanki, wedle raportu pombocka potwierdzają: głupi ten, co nie ukradnie, nie skłamie, nie zełga, nie skręci, nie napcha się kosztem innego, drwiąc sobie z jego straty.

    Odnoszę jednak wrażenie, że punkt widzenia, objaśniony przez pombocka takimi jak podał przykładami, jest szczególnie wrażliwy i delikatny, ale i nadwrażliwy – co nie jest tu w niczym krytyką, ale obserwacją stanu – przez co w pewnej mierze mało adekwatny w odnoszeniu się sprawy imigrantów, życia pod jednym niebem z przybyszami z innych krajów, mających inne kultury i wyznający inne religie niż krajowa.

    Chcemy tego, czy nie, problem ten jest tak rozległy, tak wieloaspektowy, ale i tak fundamentalny, że próba znalezienia stosunku do niego za pomocą przykładu ukradzionej miski, jest bardzo ryzykowna, a wręcz z góry skazana na mnożenie rzeczy dzielących i konfliktujących.
    W sumie przecież jest to kwesta tego, czy różni ludzie mogą żyć – nawet przecież nie ściśle ze sobą, w jednym pokoju i jednej sypialni, ale wedle dających się znaleźć zasad, które przy wielu różnicach, tworzą podstawę znośnego współbycia. Z czego – może – z czasem – dojść i do pokoju i do sypialni.
    Takich przykładów w świecie jest mnóstwo. I złych, i dobrych. Skoro są i dobre, dobrze jest się dowiedzieć, na czym się zasadza ich dobroć.

    Jest to pytanie o jeden z filarów człowieczeństwa.

    Dając przykłady, jakiekolwiek, partykularne, mam wrażenie, trzeba się spróbować wznieść na wyższy poziom – owszem, uogólnienia – by dać sobie możliwość szukania płaszczyzn dających potencjał porozumienia.

    Jeszcze dwie uwagi w sprawie:

    Polska, jako środowisko nieustających w czynnościach katolickich złodziei i łgarzy, powinna – i robi to, jaki widać po katolickich złodziejach i łgarzach – uodparniać na przeżycia po stracie skradzionej miski, telefonu, roweru, auta, wszystkiego. W Polsce, katolik ukradnie wszystko i natychmiast.
    Ja, wśród innych podobnych jak większość z nas doświadczeń, mam i takie doświadczenie z katolickimi złodziejami, że ukradną nawet roślinę z ogródka. Zetną kwiaty, albo wykopią z korzeniami i sobie do ogródka wsadzą. Rośliny – w zasadzie – równie banalne, jak miska.I niedrogie. Sadzonka 5.50 złotego. Stać złodzieja, skoro ma domek z ogródkiem i porządne Subaru. Ale ukraść musiał, taka katolicka organiczność.
    Wstyd byłoby mu kupić za te 5,50 zeta.
    Jak ukradł, zaraz poszedł na mszę. wiem, bo znam złodzieja. Poznałem też ukradziony krzak. Złodziej co niedzielę – w kościele. Z żoną, pod rękę.

    Druga uwaga jest taka, że w wielkiej mierze, napięcia międzykulturowe biorą się z lęku, a te – z religii. Nie pójdzie sobie kobieta arabska swobodnie między Polaków, Niemców, Francuzów, bo poszłaby między obcych, a ma zakazy i wpojone lęki. Ma się trzymać w kupie i być pod kontrolą swoich.
    U nas zdziwienie, drwina i pomówienie: to nie uchodźcy, a terroryści, udają, że chcą do Polski, a chcą tylko do Niemiec, bo tam bogato.
    Co chcą, to chcą, czego nie chcą, tego nie chcą. Albo im się zdaje.
    Jak się zdaje, ze złej woli i wielkiej głupoty, polskim mądralom, nic nie chcącym pojmować, ale wszystko skomentować.

  344. @@ NeferNefer, lonefather

    Czy bardzo się lubicie?

  345. Orteq z 12 października o godz. 19:44

    Ortesiu!
    Problem nie jest moim problemem!
    MAm w dupie namierzalnosc komorki!
    To wogle nie jest moim problemem jak pisalem, bo mi nawet przez sekunde by nie postala w glowie mysl o przywlaszczeniu nie mojego.

    Ostatni raz jak sobie „przywlaszczylem”, to bylo pare zloty z portmonetki ktoregos z rodzicow i mialem moze 6, gora 7 lat. Ojciec udzielil mi stoswnej lekcji wychowawczej i do dzis pozostaje wychowany. Podobnie wychowuje Jaska. Rozne rzeczy leza w domu w zasiegu jego. Sa noze i inne rzeczy, w tym i pieniadze. Leza i tylko po nie siegnac. Ale ich nie rusza, bo nauczylem go i caly czas utrwalam, ze nawet jesli cos jest w zasiegu i dostepne, a nie jest jego, to on tego nie rusza. Oczywiscie ciekawosc jest silna, a pobudzana nowoscia, czasem powoduje, ze siegnie. Ostatnio kupilem „buster” i w trakcie pieczenia lezal na kuchennym blacie. Ciekawoscia napedzany siegnal po niego ze dwa razy, ale wystarczylo, ze odpowiadalem, ze to jest BUSTER i jego miejsce jest na blacie, bo uzywam w trakcie pieczenia, a nie w pokoju wsrod jego zabawek, zeby odkladal, gdzie lezal, a po tych dwuch razach, gdy obserwowal jak nabieram sos i polewam pieczen, przestal sie busterem interesowac. Tak miedzy innymi ksztaltuje w synku nie sieganie po cudze, a nie przez obawe, ze zostanie zlapany. Przez przekonanie, ze jego jest to co jego, a co jest czyjes jest czyjes, a on tego nie zabiera, nawet jak moze.

    Dwa tygodnie temu zabral do domu ze szkoly wagon z modelu kolejki. JAk go wyciagnal z kieszeni i zobaczylem co przyniosl, to sie zapytalem czy go dostal. JAk zaprzeczyl, to sie zapytalem, czy sie pytal, czy moze go zabrac do domu. Jak zaprzeczyl, to uslyszal, ze jak nie dostal, ani sie pytal, to musi go odniesc do szkoly. JAk wyznal, ze nie chce odniesc i chce go miec, to zwyczajnie stwierdzilem, ze przeciez wie jak jest z zabieraniem tego co nie jest jego i ma do wyboru, albo sam odniesie, a jesli on sam tego nie zrobi, to za dwa dni ja odniose i oddam Pani i przeprosze ja, ze Jas to zabral bez pytania. NAstepnegodnia gdy wychodzilismy widzialem, ze nie zabral ze soba wspomnianego wagonika, zapytalem sie czy zostawia go na jeszcze jeden dzien. Potwierdzil. Bylem bardzo ciekaw co bedzie nastepnego dnia, ale powstrzymalem sie przed jakakolwiek uwaga i tylko obserwowalem Jasia. Byl juz ubrany do wyjscia, gdy wzial rzeczony wagonik i zapakowal do szkolnej teczki. Sam z siebie, bez przypominania. W szkole wyciagnal go i poszedl negocjowac z Pania. Widac jak bylo mu przykro, ale jak uslyszal, ze szkolne rzeczy nie sa jej, tylko naleza do szkoly i musza byc w szkole, to z ociaganiem sie, ale odniosl go na miejsce. Mija juz trzeci tydzien i jak do tej pory nic podobnego sie nie powtorzylo. Sadze, ze ot dobra metoda do stosowania z inteligentnym dzieckiem, ktore nie wie co to grzech i nie wie tego, ze wystarczy po „zlym uczynku” zalowac i odpokutowac …

    Pozdrowka

  346. Tanaka
    12 października o godz. 20:02
    Małe uściślenie; polski katolik nie ukradnie dwóch rzeczy: rzadkiego gówna i gorącego żelaza

  347. lonefather
    12 października o godz. 18:45

    lonek, nie chcę już się tu udzielać, ale Tobie akurat odpowiedzieć muszę. Swoim zwyczajem rozgadałeś się w reakcji, zamulając sprawę, a łarczik prosto otkrywałsa: przekazałem w dwóch słowach relację o wizycie muslimek i o ukradzeniu przez nie dwóch misek, Ty skwitowałeś to filozoficznie na końcu dłuższej wypowiedzi, nie znając człowieka: „nie chce zyc w swiecie, w ktorym miski znikniete decydowac beda o stosunku ludzi do innych ludzi” (to jakie rzeczy mają decydować – ładne oczy, piękny strój?). Mój kolega nie mógł w tej konkretnej sytuacji nie przyjąć tych słów do siebie. Kompletnie bez znaczenia są Twoje niewidoczne intencje, znaczenie ma to, co widoczne – słowa. Nie potrafiłeś pierw pomyśleć, potem przygryźć język, a jeszcze potem nie rozwadniać sprawy czort wie czym, tylko powiedzieć jasno: „niepotrzebnie chlapnąłem”. A miałem Cię za wzór człowieka, który nie idzie w zaparte, chętnie przyznaje się do palniętych głupstw i błędów.

    To nie temu koledze odradzałem powrót do Polski na emeryturę. Kolegów po mojej szkole i szkole w Nakle w żegludze śródlądowej niemieckiej jest kto wie, czy nie więcej niż Niemców – wariacko transformująca się Polska wyszkoliła im kadry. Ja mam 71 lat, więc jasne, że wszyscy czynni zawodowo są ode mnie sporo młodsi (choć był jeden nasz kapitan, który pływał do 72. roku życia, niedawno zmarł – kiedyś łodziarzyłem z nim pół roku) i nie mogliśmy się razem uczyć – znamy się z internetowych stron i telefonicznych/skajpowych kontaktów. Kolega od misek niedawno skończył 60 lat. O jego doświadczeniach z muslimami, poza wzmiankowanym epizodem, nie wspomniałem ani słowa, więc nic o nich nie wiedziałeś i nie wiesz, a jednak wyskoczyłeś z refleksją na pewno nie słuszniejszą od „nie chcę żyć w świecie, w którym są kradzione miski”. A przecież jesteś śmiertelnie, czyli staromodnie uczciwy i poczciwy.

  348. Nemer
    Ciekawe, bo ja odnoszę dokładnie odwrotne wrażenie, doświadczone na własnej skórze, gdy chodzi o blog Passenta.
    Nie bez kozery wymiksowało się stamtąd (albo zostało zbanowanych, nie wiedzieć czemu) wiele osób, a zwłaszcza panie.
    Gdy tylko się pojawiam, choćby na chwilę wczoraj i dziś, jestem regularnie sekowana (zaczepiana, ośmieszana, niezleżnie o czym piszę i do kogo się zwracam).
    Każda krytyczna uwaga (bo jaki tam atak!) w opozycji do tego, co głoszą np. Falicz, wieszcz, Z.B.I.G. czy xmax sprowadza na adwersarza kłopoty. Spokojny, wręcz flegmatyczny i rzeczowy tejot (tym bardziej ja) na pewno nikomu nie „groził śmiercią lub kalectwem”, ani rzekoma „darwinistka” Muszynianka”, która nie narzuca się zbyt częstymi komentarzami, czego nie da się powiedzieć o blogowej u Passenta awangardzie.
    Natomiast na pewno ten blog już od dawna jest „po linii i na bazie” osób bardzo emocjonalnie wspierającyh PIS. Dlatego nazywam go salonem24 bis.
    W sumie rzadko tam zaglądam, bo szkoda nerwów. Towarzystwo nie jest przyjemne. „Zatroskane” o umęczoną, bez poczucia humoru, co uważam za dużą wadę, a jeśli już żartuje to ciężkawo i zjadliwie.

  349. Kradzenie komorki to wlasnie jak kradzenie goracego zelaza. Z rzadkim gownem jest troche inaczej

  350. Mag,
    ponieważ najwyraźniej różnimy się w ocenach, co powoduje, że jesteśmy „sekowani”, to dochodzę do wniosku, że jesteśmy niewygodni jacyś, czy generalnie niemile tam widziani prze moderatorstwo otaczające dziadka Passenta. Czytałaś moje „sekowane wpisy”? – co ja znowu tam takiego napisałem, że podlegam „dyskwalifokacji”?
    „Musi co” trzeba nas wypłoszyć, choć przecież różnimy się dość często.

    Jeśli chodzi o mnie, to „moderatorstwo ” działa skutecznie, bo mnie zniechęciło – pewnie to mają na celu, bo cóż innego? Cechuje ich przy tym nieróbstwo, bo „moderować” mój wpis od 2 października i nie podejmować decyzji, to jakaś gnuśność, nie uważasz?
    Daj znać, kiedy Ci odpuszczą – bo mnie to intryguje jak długo można „modernizować”.

    Pozdrawiam, Nemer

  351. lonek (20:13)

    No to zes mi dal lekcyjo moralno-etyczna. I dobrze mi tak.

    Nagryzmoliles:

    „dobra metoda do stosowania z inteligentnym dzieckiem, ktore nie wie co to grzech i nie wie tego, ze wystarczy po “zlym uczynku” zalowac i odpokutowac …”

    No tak. Ateiscie, obracajacemu sie wsrod katolikow, wolno tylko o bzdurze pt. grzech gaworzyc. I jeszcze o wiekszej bzdurze jaka jest spowiedz i grzechow odpuszczanie. Niech dzieciak nie bedzie od dziecka takich bzdur uczony.

    Natomiast nie uczenie berbecia, ze kradziez jest KARALNA, to juz nie to samo. Rzecz w tym, ze zyjemy w swiecie prawa. Tego kryminalnego tez. Za kradziez wagonika ze szkoly Jasiek by poniosl stosowna kare jakbys nie zainterweniowal.

    Wyglada na to, ze wybawiles biednego pedraka z naleznej mu kary. A to jest ostry konflikt z metodami wychowawczymi wiekszosci szkol. Nic wspolnego nie majacymi z grzechami panbozkowymi. Czy z grzechow odpuszczaniem

  352. pombocek
    12 października o godz. 20:33

    Jureczku,
    Pelna zgoda, ze pomylilem kolegow!
    Ale czy to moja wina?
    JAk piszesz kolega to, a innym razem, ze kolega tamto. To dla mnie jest to jeden i ten sam kolega Twoj, bo skad niby mam sie dowiedziec, ze to jednak inny kolega jest?

    Jak Ty nie poinformujesz to ja nie wiem i lacze w jedno. Ale to nie moja wina, ze lacze, tylko Twoja. Komunikacyjna wina, ze roznych kolegow pod jednym slowem umieszczasz.

    O tym wlasnie do Ciebie napisalem. Ze mnie flekujesz za popelniane bledy, w sytuacji, gdy moje bledy sa nastepstwem mojego bladzenia wskutek niedoinformowania, ktore jest Twoim dzielem.

    Doktor, ktorego decyzja zabila Malgosie nazywa sie Al Salam i jest muzulmaninem. Nie ukradl kotu miski, tylko JAsiowi zabil mame. Ale nienawidze typa, nie za to, ze jest muzulmaninem, ale za to ze przez swoja glupote i lenistwo zabil, a zabijajac skrzywdzil troje ludzi. JAsiowi zabral mame, mamie Jasia ukradl ze czterdziesci lat zycia i cieszenia sie Jasiem, a mi zniszczyl zycie pozbawiajac Malgosi i tego co moglismy razem przezyc. Jego personalnie nienawidze, a nie muzulmanow.

    Jak widze, gdzie popelniam blad, to sie poprawiam. Ufam, ze i Ty nie straciles zdolnosci do zobaczenia w czym blad popelniles, co owocuje moim bledem. Nie posiadam „krysztalowej kuli” by zobaczyc co masz w glowie i moge sie opierac wylacznie an tym, co sam napiszesz.

    Mam szanse zrozumiec Ciebie wylacznie w tym co napiszesz, a jak na teraz to w moim „widzeniu” nastepuje jedna poprawka, ktora jest to, ze kolega od najnowoczesniejszej barki/chemikaliowca nie jest kolega, ktorego namawiales do pozostania na emeryturze w Niemczech. Niewielki postep w zrozumieniu nastapil, ale wciaz niewystarczajacy, zebym zdanie na temat misek skradzionych zmienil.

    Zeby nie bylo, to glupio mi jest bardzo, ze „spoliczkowalem” czlowieka, ktorego nie znam, a tym bardziej glupio, ze nie pojmoje czym tak naprawde go „spoliczkowalem”.

    Jurek, jak malo kto, mam gleboko uzasadnione powody do nienawisci. Zycie z nienawiscia jest chyba jeszcze gorsze od zycia w strachu, ale jedyna znana mi droga do wyzwolenia sie jest rozum. Tyle tylko, ze rozum jest bezradny w niewiedzy. Jedyne co moge zaoferowac, to tylko to, ze jak mnie wezwiesz bym Tobie zaufal, to zaryzykuje i nieposiadajac wiedzy innej niz ta jaka mam o Tobie, zaufam. Ale stawiam warunek. Jest nim to, ze zrozumiesz, ze bledy jakie mi wytykasz i flekujesz, sa nastepstwem tego, ze Ty nie udzieliles informacji pozwalajacej bedow uniknac.

    A ze nie udzieliles to sam potwierdzasz w tym, ze kolega namawiany, to inny kolega niz ten od barki chemikaliowca z Renu. Sam „lejesz wode” na moj mlyn zarzutow do Ciebie skierowanych, potwierdzajac niedoinformowanie czytelnikow Twoich postow.

  353. lonefather
    12 października o godz. 20:13

    Przepraszam, lonek, zapomniałem dodać. Czytanie o wychowywaniu Jasia to koncert dla ducha bardzo zimnego wychowu, jakim jestem. Bachorów na żywo nie cierpię, ale z racji właśnie zimnego wychowu bardzo się interesowałem sprawami wychowania. Jesteś mądrym, przewidującym i współodczuwającym wychowawcą. Nawet klaps od takiego ojca zbliża dziecko do niego, nie oddala.

  354. Orteq z 12 października o godz. 21:00

    Mamm w dupie grzechy i ich odpuszczanie, bo mam dziecko do wychowania. Sam zostalem tak przez Ojca wychowany i syna wychowuje tak samo. Kiedys sie dowie, ze za kradziez grozi kara, ale wczesniej bedzie wiedzial, ze sie nie bierze cudzego. Najwyzej sie zdziwi, ale sam nie bedzie mial problemow z prawem.

  355. pombocek
    12 października o godz. 21:16

    Jureczku,
    W poscie do @Orteqa zapomnialem dopisac tego, ze jak juz Jas skonczyl z nauczycielka i odniosl wagonik na miejsce, to przybilismy „piatke”, bo musialem potwierdzic uznanie dla tego co zrobil. Chyba jestem pod wzgledem wychowawczym madrzejszy od mojego Taty. Ale z drugiej strony to chyba nic dziwnego, bo on mial okolo trzydziestki, gdy mnie wychowywal, a ja jestem dwa razy starszy i w dodatku mam doswiadczenie z wychowywania trzech corek, trzydziesci lat temu.

  356. loniu,

    Ta twoja niewymowna musi byc strasznie pojemna. Wszystkie katpolskie grzechy zes tam zaparkowal! I odpuszczone i te jeszcze nie nie. To mi wyglada na taka inna odmiane polskiego katolicyzmu.

    KatPolacy dokladnie w dupie maja grzechy

  357. lonefather
    12 października o godz. 21:11

    Niestety, ciągniesz, lonek, jak gumę do żucia. Jakież ma znaczenie, który to kolega, czy w ogóle kolega, a nie przygodny znajomy w pociągu. Nie znając doświadczeń, życiowych uwarunkowań i osobowości konkretnego człowieka i jego żony, wypowiadasz na podstawie pojedynczego epizodu niespecjalnie zawoalowany sąd, który – chcesz tego czy nie – jest komentarzem do postawy wyrażonej przez jego żonę. Twój komentarz, poza urażeniem człowieka, był tylko Twoim niepotrzebnym credo ni z gruszki, ni z pietruszki. Bądź sobie, jaki chcesz, a inni – też.

  358. lonefaher

    Cholera, przypomniałeś mi, że jeszcze jedno zapomniałem. Dla tak wychowanych ludzi jak Ty wychowujesz Jasia, nie jest potrzebne żadne prawo: ni karne, ni cywilne, najwyżej – administracyjne.

  359. Alez wam zebralo dzisiaj

  360. pombocek
    12 października o godz. 21:42

    Bo ja za Kantem powtarzam, ze prawo moralne jest we mnie. A nie gdzie indziej. Jesli mnie rozumiesz, bo ja wiem, ze akurat Ty tez tak masz i tym tylko wiedze ta potwierdzam.

    Sam wiesz, ze nie musze sie „pochylac” nad slabszymi, zeby ich rozumiec i wspolczuc, ale co innego ich rozumienie, a co innego wspolczucie.

    Oferte masz. Przemyslisz i odpiszesz, aja zrobie jak napisalem.

    Pozdrowka Jureczku.

    Koncze, bo Jas wymaga mojej uwagi wieczornej. Bedziemy czytali nowa ksiazke i o niej gadali.

  361. pombocek
    12 października o godz. 21:42

    Jureczku,
    Najtrudniejsze dopiero jest przede mna. To znaczy nauczenie Jasia, ze jedna rzecz to jest, jakim sie jest, a inna rzecza jest umiejetnosc dokonywania wyborow pozwalajacych byc soba, w otoczeniu jakim ono jest, bez utraty siebie. Najtrudniejsza ze sztuk zyciowych, co Ty wiesz i ja wiem i mam nadzieje, ze Jasia zdolam nauczyc.

    Wypadam, do jutra.

  362. loniu, nie wypadywuj! Twoje nauki takie mundre som. No i to prawo moralne w tobie siedzace. Czy, gdy powrocisz, bedziesz mogl odpowiedziec na takie palace pytanie:

    czy to moralne prawo w ciebie wbudowane pozwala na cpanie z zaciaganiem sie? Czy tez tylko na to bez zaciagania?

  363. No to POzamiatane

    „Az 36 proc. poparcie dla PiS, 24 proc. dla PO – wynika z najnowszego sondażu TNS Polska przeprowadzonego na początku października. Do parlamentu weszłoby także ugrupowanie Kukiz’15 z poparciem 6 proc. Pozostałe partie nie przekroczyłyby 5-proc. progu wyborczego. Według sondażu poparcie dla Zjednoczonej Lewicy, PSL, Nowoczesnej Ryszarda Petru zadeklarowało po 4 proc. badanych, a dla partii KorWin – 3 proc.”

    PSL nie wchodzi do Sejmu. A co na to Waldemar Pawlak?

    „Realistycznie, najbardziej pozadanym partnerem koalicyjnym jest PSL.”

    Partner pozaparlamentarny? Musi to byc partner – fachowiec. Tak jak fachowiec Glinski mial za premiera u Jarkacza robic

  364. mag (14:49)

    „Nie wiem, czy jestem już zbanowana na tym salonie24 bis, czy coś się pochrzaniło moderatorom, za których pan Daniel ręczył jakiś czas temu całym sobą.”

    A czy ten całym sobą JE Ambasador byl całym sobą Passentem? Czy tez całym sobą bialym sloniem na salonach paryskich? Tu link do jego wlasnego blogu

    ‚http://passent.blog.polityka.pl/2008/12/01/nasz-czlowiek-w-nato/#comment-101489

    ” ‚Z panią Passentową było sztywnawo, bo sam rozumiesz, przypomniała się bajka o fabrykacji złota: sypiesz piasek, lejesz wodę i nie wolno myśleć o białym słoniu. Paskudztwo Passent awansowało, jak widzisz, do słoniowego formatu” – pisał 10 października 1975 do Czesława Miłosza.’ ”

    ‚http://passent.blog.polityka.pl/2008/12/01/nasz-czlowiek-w-nato/#comment-101489

    Och, ten Bernard. On bezlitosny byl. A mnie, za przytoczenie linku, zbanowano bezlitoscie. Tez ladnie. Ja sie tylko pytam: po co jak nie do linkowania ten straszny post Bernarda, tutaj linkowany, wciaz wisi na blogu JE Ambasadora?

  365. Dajmy cytat z pani Passentowej. Dla przyblizenia do tego tutaj blogu

    „Nie żałuję”

    Że w tym kraju przeżyłam tych parę podłych lat, nie żałuję,
    Że na koniec się dowiem: ot, tak się toczy świat, nie żałuję.
    Że nie załatwią mi urlopu od pogardy
    I że nie zwrócą mi uśmiechu jak kokardy,
    Pieszczoty szarych tych, udręczonych dni nie żal, nie żal mi.
    Nie, nie żałuję, przeciwnie, bardzo ci dziękuję, mój kraju,
    (…) Za to, że jesteś moim krajem,
    Że jesteś piekłem mym i rajem,

  366. Oraz przyblizmy, na powrot, inna poetesse. Z DownUnder, dla urozmaicenia. Rok byl bodajze 2008. Czysta proza

    „Ewa-Joanna: Te oba “Czerwone Kapturki” kadetta i Teresy przypomnialy mi historie opowiedziana przez jedna z moich przyjaciolek, a dziejaca sie w poczatkowym okresie stanu wojennego, kiedy to wszyscy “konspirowali”. Rzecz dziala sie we Wroclawiu, na przystanku autobusowym. W tamtych czasach autobusy pospieszne oznaczone byly literowo. Do kolezanki zwrocil sie facet z prostym pytaniem :
    – Ha szlo?
    A ona, wracajaca wlasnie z jakiegos spotkania tajemnego, w pierwszym odruchu odpowiedziala:
    – Czerwony Kapturek.

    I dopiero wyraz oslupienia na twarzy faceta nieco ja otrzezwil i wlasciwy sens pytania do niej dotarl.”

  367. I jeszcze takie przypomnienie

    „Mowa jest nie o rzeczywistości z 1981 roku, o której mówił Generał w przemowieniu, tylko o naszych “wielkich sprawach”.

    Jak w dowcipie o bacy (z pamięci cytowanym):
    -Co tam słychać w chałupie, baco?
    -Nie wim, bacowa wi. Ja zajmujem się wielkimi sprawami: pokój światowy, wojna na Bliskim Wschodzie. Bo malućkie sprawy so lo malućkich. Wielkie so lo nos, wielkich gości.

    Ten, pomarty dzisiaj Generał, to kto dla nas, bohaterów tamtych i dzisiejszych dni, on jest? Malućki karzełek, portkami trzęsący przed Radzieckimi. Jeśli on zajmował się chałupą, peerelem zwaną, to jego zmartwienie. I wtedy i dzisiaj. A zmartwienia maluckich nie są naszymi zmartwieniami!

    To zaślepienie i najgorszy brak odpowiedzialności za losy kraju pozwalały wówczas, i pozwalają do dzisiaj, nawet na tym blogu, cos majaczyć o jakims „w imię wyższych racji”, o „zagrożeniu zewnetrznym”. I o innych pierdolach. Całkowicie pomijając oczywistą oczywistość, że owe zagrożenie zewnętrzne mogło być spowodowane, TYLKO I WYŁĄCZNIE, tym zagrożeniem malućkim, wewnętrznym. O którym Generał uczciwie mowi 34 lat temu. Co pomijajac, Polacy, sami sobie szkodzili. Az przyszedl walec.

    Tle ze walec nic nie wyrownal. I dobrze

  368. Orteg’ziu; 13:15.

    Ty sie tak nie smiej z tych uburkowionych,nawet nie wiesz jak bardzo
    burka jest potrzebna przy sprzataniu gruzu i kurzu.
    A jak sie te brodate chlopy z tylu napatrza jak one to robia
    to w nocy beda je bzykac.

  369. I znowu Orteg’zia;

    Jak ci juz pisalem Wolodia to arcymistrz przewidujacy kilkanascie ruchow
    do przodu i on Polakom wraku tupolewa nigdy nie odda,nawet w kawalkach.
    Bo chociaz on byl juz kilka razy myty i czyszczony to i tak po powrocie
    do Polski szpece z Hameryki od razu znalezliby na nim trotyl a takiej
    przyjemnosci Macierewiczowi robic przeciez nie mozna.
    Tak czy siak,wczesniej czy pozniej wrak tupolewa pojdzie na zyletki
    a Antek policmajster bedzie sie mogl co najwyzej ruska zyletka ogolic.

  370. „bzykac jak kozy”

    Ted (2:35)
    Czyli ze co, Ted(ziu)? Kurz podnieca?

    Ja to wszystko wiem, Ted(ziu). Od kolegi to wiem. Polaka, ktory sobie zafundowal uburkowiona, nie tak dawno temu. Nawet nie mowi o niej ‚zona’

    Jego problem jest taki, ze on ma tylko jedna. Podczas gdy wszyscy inni mezowie kolezanek jego zony, maja ich przynajmniej cztery. Tam sie odbywa normalna konkurencja! I te wszystkie wielokrotne zony sa jak najbardziej za! Jego, prawowieto Polaka, jednogamiczna zona arabska czuje sie UPOSLEDZONA!

    Poligamia musi wejsc w prawodawstwo zachodniego swiata. I polozyc kres tej bezsensownej wojnie Putina z ISIS.

    Bo to tylko o tym ta durna wojna Putina z Arabami jest. On wyczajny monogamista jest

  371. Zajnspirowal mnie wybor Orteg’zia; czyli jego koszulka sosnowa
    lonefather; z kolei wybral zar plomieni a ja chce byc pozyteczny
    nawet po smierci,wiec kaze zamienic sie w diament.
    Wtedy jakas Dama bedzie mnie nosic na palcu,to bedzie sama
    przyjemnosc przechodzic co jakis czas z rak do rak,byle nie trafic
    do rak swiatobliwych czyli biskupich bo wtedy bylby naprawde problem.

  372. Orteg’ziu; 3:01.

    Ja tez to wszystko wiem,ale uwazam ze lepiej miec jedna oficjalna
    zone i kilka zmieniajacych sie stale na boku kochanek wtedy wyzwala sie
    bardziej zmyslowy tzw dreszczyk emocji.
    Ale coz brodaty arab moze o tym wiedziec,kiedy dla niego dreszczyk
    emocji to koza.

  373. Co też wy, ja nic nie wiem!, Owszem korzystałam z komputera wiele lat w pracy, ale poruszliśmy się w określonym programie. I troche nas szkolili w ramach w ogólnej obsługi Windows i Excel.
    – @Tanaka nauczył mnie jak przesyłać linki
    – @Nemer tu obecny, podpowiedział jak znaleść poszukiwną wypowiedz,
    a tak w ogóle pytam o wszystko i inni blogowicze pomagają. Za co jestem wdzięczna.

  374. Mam taki ciepły, mięciutki koc na chłodne wieczory jesienią. Wlaśnie go wyjęłam, koty też są zadowolone, przebierają łapkami i mruczą – te koty @Orteq sa wykastrowane! I właśnie poczułam że na mnie już pora, na sen zimowy, na „dom nocny” (@Lewy będzie rozumiał).
    Tym bardziej że Mack The Knife is back in town.
    https://www.youtube.com/watch?v=XmWSNy6QZVs
    wybrałam wersję operową, doskonale odzwierciedlającą grozę sytuacji.

  375. Ted(ziu) – 3:14

    Koszulka sosnowa – a raczej drzewniana, zdaje sie – to byl wybor pombockowy. Ja w tej materii zadnego wyboru juz nie posiadam.

    Bo bylo tak. Jak mej pierwszej Malzonce sie pomarlo, wiele lat temu, ja wykupilem podwojny grob na zabytkowym cmentarzu. Chodzilo o to, ze tylko na tym zabytkowym cmentarzu wciaz mozna bylo stawiac normalne, takie jak w Polsce, pomniki. Bo na wszystkich innych pozwalano tylko klasc na ziemi plaskie plyty. Nad ktorymi kosiarka do trawy mogla swobodnie przejechac.

    Podwojny grob, nie pojedynczy, wykupilem dlatego, ze tylko taki byl na sprzedaz. Wtedy jeszcze, w mlodym dosyc wieku, nie myslalem za czesto o wiecznosci. Choc przezycie bylo straszne.

    No i teraz przewinmy zycie o jakies 30 lat do przodu. Babciusia wkroczywszy. Jak sie ona dowiedziala, ze ja mam zapewniona kwatere na cmentarzu, to zaczelo ja ponosic. Jak to, mowi, ty masz juz gdzie spoczac a ja nie mam? I mowisz, ze ty bedziesz NA NIEJ lezal?

    Tu wyjasnienie. Ten podwojny grob byl stosunkowo tani do wykupienia dlatego, ze to byl taki up and down duplex. Jak u Pawla i Gawla. Moja Pierwsza Malzonka legla na spodzie, ponad 2m w glebi ziemi. W mosieznej krypcie, gwarantowanej ze sie nigdy nie zapadnie. Dla mnie miejsce bylo zarezerwowane nad nia.

    Krotko mowioncy. Babciusia zawinela sie kolo sprawy rach ciach. Wykupila dla nas obojga miejsce na cmentarzu, na innej wyspie. O wyspie, i plazy, Harry’ego mowa jest. Poniewaz cmentarz jest niewielki, bo i wysepka nie za duza, to i miejsca do pochowku sa malenkie. Tylko na prochy.

    Wiec wyglada na to, ze i mnie sosnowa koszulka ominie. No i panbozkowi niech bendom za to dzienki

  376. Nemer
    Moje dwa posty u Passenta nadal wiszą, więc chyba raczej całkiem wyparują. Taka kolej rzeczy.
    Pozdrawiam

  377. mag

    Moze tak byc, ze chodzi tylko o przebudzenie sie dziadka Passenta. I nie o zadne tam wyparowanie.

    PS. Cenzura przepuszczajaca teksty po wielu dniach czy godzinach zawieszenia wie co robi. Tam nikt nigdy do tych tekstow nie zajrzy!

  378. Zaloze sie o piete achillesowa, ze wiekszosc wesolkow nic z tego nie kojarzy.

    Teksty zatrzymywane w tzw. moderacji, jesli sie kiedys pozniej ukaza, to sa teksty nie pri czom. Przeminiete z wiatrem blogowym. Nikt nigdy do nich nie dociera. Bo swiat blogowy poszedl swoja droga. Do przodu

    A my wciaz myslimy, ze Passent nie stosuje cenzury

  379. Orteq
    13 października o godz. 8:17

    „Drewniana koszulka” to tylko powiedzenie. Nie przewiduję koszulek, butów, majtek ni cmentarzy – przewiduję dorsze i chcę im ułatwić. Dla węgorzy, które wszędzie wlazą, nie musiałbym się rozbierać, ale tak daleko nie trafią, a przy brzegu, gdzie chadzają, żeby mnie kto, uchowaj Bóg, rozpoznał, wstyd. Ze zgrozą przewiduję też najgorsze: że mnie coś unieruchomi, a pieprzone antyhumanitarne prawo nie pomoże przestać żyć. Pozostaje zawczasu się zapoznać z czarną lalką woodoo, żeby dokonała cudu. Na mentalny znak.

  380. mag(us) – 8:55

    „Moje dwa posty u Passenta nadal wiszą, więc chyba raczej całkiem wyparują. ”

    Wciaz czekasz? A po co? Wyparujom czy nie, rezultat ten sam:

    NIKT TEGO NIE BEBZIE CZYTAL. Bo czas przeminal.

    Ze to pewnych rzeczy ludzie nie rozumiejo

  381. Orteq(usiu)
    Ależ ja na nic nie czekam. Zajrzałam, bo mnie Nemer prosił.
    Cenzura u Passenta to małe piwo.
    Samego siebie przeskoczył red. Szostkiewicz. Co jakiś czas produkuje nowe wpisy, pod którymi nie ma żadnych komentarzy, bo albo ich nie puszcza, ale ludzie przestali pisać.
    Rozumiesz coś z tego? Bo ja nie.

  382. żabka konająca
    Ja wprawdzie to nie Lewy, ale znam – a jakże – „Dom nocny, dom dzienny”. Dla mnie wciąż najlepszą, jak dotąd, książkę Tokarczuk. Za nią dostała swoją pierwszą „Nike”.

  383. żabka konająca
    Jeszcze dodam konieczne uzupełnienie.
    Z całym podziwem dla maestrii tak dojrzałej prozy jak „Księgi Jakubowe”, ale po prostu najbliższy mi jest „Dom nocny, dom dzienny” magiczne miejsce, gdzie czas płynie w rytmie natury, w jakby zagubionym, a przecież realnym zakątku polskich Sudetów. To również ponadczasowa, uniwersalna (jak wszystkie książki Tokarczuk) powiastka filozoficzna pełna zapachów, smaków starych lasów i sadów.
    Myślę że to najwybitniejsza współczesna pisarka i pisarz zarazem, bo płeć nie ma tu nic do rzeczy.

  384. @mag

    Red Adam Szostkiewicz wypelnia bardzo wazna role na blogach Polityki i nalezy mu sie za to szczere uznanie.

    Jesli bulwersuje Ciebi powyzsza opinia, to zauwaz fakt taki, ze sie Red Szostkiewicz poswieca pro publico bono, dajac zywe swiadectwo faktowi, ze gdy sie cenzura zdusi dyskusje, to dyskusja umiera, a wraz z usmierceniem dyskusji konczy sie zycie spoleczne, a usmiercajacy pozostaje sam ze soba.

    Nie wiem, czy Red Szostkiewicz podja ta decyzje wyalienowania sie swiadomie, czy wyszlo to przypadkiem, ale niezaleznie od tego, wszyscy maja zywy dowod na to czym sie konczy kneblowanie glosow przeciwnych, czy chocby niemilych.

    Ilosc blogowych postow publikowanych przez Red Szostkiewicza, to nie jest „zywy blog”, bo tetniacy zyciem blog, to nie jest jego autor i jego wlasna aktywnosc, tylko ilosc wypowiadajacych sie czytelnikow i zywosc ich dyskusji toczonych na blogu.

    Ja zaprzestalem udzielania sie na blogu Red Szostkiewicza wskutek cenzurowania moich wypowiedzi, a nastepnie zbanowania. Wtedy przenioslem sie tu, do Red Jacka Kowalczyka i chcoby za to jestem Red Szostkiewiczowi wdzieczny. Do tego doszla wdziecznosc za pokazanie do czego prowadzi cenzurowanie wypowiedzi dyskutantow, bo nie ma to jak zywy przyklad fatalnych skutkow dzialania cenzury.

  385. Plany co do tego co „po”, mozna sobie robic do woli.

    Bedzie to co z tym co z nas pozostaje zrobia ci co pozostali.

    Jak mawia moja wiekowa ciotka: „Pogrzeby sa dla zywych, a nie umarlych

    Jesli sie nie pogada i nie przekona bliskich co do swojego pomyslu, to wpadna na wlasne pomysly i je zrealizuja.

    Tak wiec wszystko zalezy od otwartosci i otwartego rozmawiania z bliskimi, zwlaszcza wtedy, gdy pomysl jaki sie ma, jest inny niz powszechny obyczaj.

    Zar ognia to poczatek, bo dalej to prochy do urny biodegradowalnej z nasieniem wybranej rosliny i calosc umieszczona w jakims dobrym miejscu. Nie zasmieca sie soba przestrzeni, a wzbogaca. Nie mowiac juz o tym, ze sie powraca do obiegu, tlen produkuje, daje cien, czy schronienie ptakom. I nie wspominajac juz o tym, ze to jest kilkadziesiat razy tansze od tradycyjnego pochowku z trumna, pomnikiem, msza i oplata za miejsce na cmentarzu,ktore tzeba co iles tam lat na nowo oplacac.

    To wybralem, a jak opowiedzialem o tym wyborze rodzicom, to i oni tez sie zdecydowali. Mozliwe, ze sie ten sposob stanie rodzinna tradycja i nie bede musial swoich bliskich przekonywac do tego, zeby cialu, ktore po mnie pozostanie, to wlasnie zapewnili.

  386. mag
    13 października o godz. 12:27
    A „Bieguni”,”Prawiek””, „E.E.”, „Anna In w grobowcach świata, „Prowadź swój plug przez kości umarłych” To sa wszystko arcydzieła.
    Natomiast „Księgi Jakubowe”, które właśnie kończę, trochę mnie zmęczyły. Podziwiam Tokarczuk za niebywała erudycje, wyobraźnie, brak pruderii(opis orgii sekty Jakuba). Do połowy czytałem z entuzjazmem, ale potem te szczegółowe przytaczanie religijnych szaleństw owych żydowskich heretyków, zaciekłość, nienawiść skierowana przeciwko nim Talmudystów, zaczęły mnie niecierpliwić, co mi się po raz pierwszy zdarzyło przy lekturze książki Tokarczuk.

  387. Lewy
    Czytałam te książki, za wyjątkiem „Prowadź swój pług…” I mam je na stanie.
    Przez „Księgi Jakubowe” dopiero się przedzieram, bo mam podobne jak ty odczucia.
    Może Tokarczuk w swej doskonałości, tyleż wiedzy ogromnej, co literackiego warsztatu, odleciała trochę za wysoko (?), gdzie już nie sięga wzrok czytelnika i okulary nie pomagają, bo czuje on znużenie taką obfitością.
    Natomiast „Dom dzienny, dom nocny” mam na półce (rotacyjnej) przy łóżku, gdzie są moje książki najulubieńsze.

  388. Ponieważ Politechnika Łódzka „gościła Krzyż Światowych Dni Młodzieży” (czy to coś w rodzaju znicza olimpijskiego?), władze uczelni ogłosiły dwie godziny rektorskie dla studentów by „nauka nie przeszkadzała im we wspólnej modlitwie” (sic!)
    Tak, to działo się naprawdę na UŁ, w państwowej uczelni świeckiej, nie na KUL, czy Uniwersytecie im. kardynała Wyszyńskiego!
    To tylko jeszcze jedno pendant do proklamowania już wkrótce Zwycięskiej RP IV/V, czyli Klechistanu. A poza tym rozda się ludziom trochę pieniądzy (wyjmie się z bankomatow) dopłaci do wydobycia węgla, utworzy nowe wojewodztwa, by miec posady dla nowych „swoich” plus przyjaciele króliczka i będzie gites.
    Ciemnemu ludowi to chyba pasuje, skoro jest jak jest (w sondażach).
    Ciekawe, czy ruszą tyłki ci wszyscy na wszystko obrażeni, zniesmaczeni, czyli olewacze gęgacze, a jest ich cirka ebaut aż połowa populacji uprawnionej do glosowania.

  389. Lewy
    Aleśmy się wyczuli (i minęli czasowo)!
    Wprawdzie byłam druga w kolejności, ale mój tekst dłuższy

  390. ?!
    a moze Politechnika Lodzka wspomoze swoja INOWACJA produkcje dewocjonaliow – wot, na primier: nanotechnika w sluzbie Ludu Bozego – gadzety koscielne etc etc

  391. Masz racje @mag, ze bedzie „gites”.

    Wnika to z pewnej wlasciwosci ludzkiej psychiki, ktora kaze bronic do upadlego popelnianego bledu, zeby nie wyjsc na glupca co blad popelnil.

    Dlatego gdy popelniana glupota jest pod atakiem, to ludzie swojej wlasnej glupotu bronia.

    Wlasnie z tego powodu od dawna uwazam i glosze, ze jedynym sposobem na wyjscie z powszechnego oglupienia, jest dac zatryumfowac glupocie i poczekac, niezbyt dlugo na to, zeby sie glupota „wylozyla i skompromitowala„…

    I wlasnie mamy w Polsce taka sprzyjajaca okazje. Fakt, bedzie niemilo, moze nawet zle i kiepsko, ale najwyrazniej nie ma innej mozliwosci. Bedzie ten „tryumf glupoty” swiecil sukcesy, a swiecac je bedzie slepy na to, ze sie „ciemny lud” z oglupienia wyzwala. A jak dostateczna ilosc przejzy na oczy i dostateczne bedzie wkurzenie, to sie przeciw oglupiaczom obroci. Wiec niestety „jest gites”. I tego optymistycznego akcentu nalezy sie trzymac.

  392. @mag
    Napisalemdo Ciebie u Passenta, ale wpis czeka na moderacje, wiec tutaj go wrzucam

    @mag
    Piszesz “madry Wiesio”. Gdyby on tylko potrafil sie oderwac od rury przy ktorej tanczy, to daloby sie z nim porozmawiac. Ale on albo nie moze, albo nie chce.
    A moze zostal napadniety, ktos mu przylozyl pistolet do skroni, corke co to byla na stypendium Fulbrighta porwal i dyktuje co ma pisac.. Podejrzewam, ze tym napastnikiem jest Zero15 vel Wyciek vel jasny gwint.

  393. Lewy
    Przecież „mądry Wiesio” to z przekąsem. On nie taki głupi, by tego nie chwycił. Moje dwa posty wiszą tam już 24h., a Orteq sie dziwi, że ja się jeszcze dziwię.
    Właśnie Wiesiu i Kartka vel Bar robią tam za giga obiektywne mądraluchy, które każdej mendzie prawicowej, jaka się tam produkuje, podają przysłowiową rękę, a Kartka chwilami wręcz wyjada rzeczonym z dziubków.

    W TYM MIEJSCU zwracam się do
    PANA JACKA
    by wybaczył nam uprawianie swoistej prywaty na swoim blogu, który stał się jakby arką przymierza i przyjaznym punktem kontaktowym dla wielu blogowiczów, dobrowolnych najczęściej banitów z innych blogów, które albo „umarły” albo bardzo się skiepściły.
    Przepraszam, panie Jacku

  394. @Lewy, nie sledze bloga na biezaco, ale przypomnialo mi sie dzisiaj, ze kiedys pisales o muzulmanskich dziewczetach, ktore przed szkola francuska zdejmuja w krzakach chusty (z ulga?) i cywilizuja sie na Europejki, a potem zakladaja, bo sie boja tatusia. A moze to zdjecie chusty jest kamuflazem przeciwko opresyjnyemu dla nich prawu? Twoj brak watpliwosci „dlaczego”, to klasyczna pycha bialego z lepszej kultury.
    Kilka wiekow temu w Hiszpanii Zydzi kamuflowali sie, a tzw. frankisci z terenow wschodnich Polski? Bo grozilo im wygnanie, przesladownaie lub smierc.
    A co w Polsce grozi tysiacom zastepow ludzi, ktorzy kamufluja sie w wiadomym temacie od urodzenia do smierci.

  395. Lewy
    13 października o godz. 18:32
    Gdzie się mylę w ocenie czy opisie ciągów przyczynowo- skutkowych, interpretacji faktów?

    Z przyjemnością podyskutuje, gdzie mój ogląd świata różni się od rzeczywistego przebiegu zdarzeń.

    Ps.
    Swego czasu prosiłem, by progenitury nie wciągać w dyskusję.
    Wybory osób pełnoletnich są autonomiczne.
    Raz się pochwaliłem, i ciągle to krąży.
    Chcecie zaszkodzić karierze naukowej?
    Za poglądy ojców dzieci nie powinny być sekowane.
    A to zdarzyć się może, jeśli uruchomicie jakiegoś tępaka przesiewającego sieć, z NSA na przykład.

  396. zyta2003
    13 października o godz. 19:52
    Zarzucasz mi albo nierzetelnosc, albo glupote, albo pyche bialego czlowieka. Wiec zapewniam cie, ze przedstawilem dokladnie zdarzenie takim jakim bylo, przywolalem slowa tej dziewczyny. Skoro jednak ty trzymajac sie swojej wizji nie wierzysz mi, toja na to nic nie poradze. Podawalem inne przyklady bezczelny zachowan Arabow we Francji. W USA pewnie wyglada to inaczej, bo Amerykanie potrafia reagowac ostro na takie zachowania w przeciwienstwie do miekkiej Europy. Ale cos mi sie wydaje, ze tam u was to ci Arabowie zburzyli dwioe wieze, zaatakowali Pentagon ..A moze to wymysl pysznego, zarozumialego bialego czlowieka.
    Wiesz w swoim czasie zagrozeniem dla swiata byl sowiecki komunizm. Wielu dobrodusznych zachodnich intelektualistow do niebios wynosilo sowiecki raj. Lenin nazywal tych ludzi „pozytecznymi idiotami”
    Teraz zagrozenie jest inne…No ale nie bede kawa na lawe. Madra ciociu Zyto.

  397. mag
    13 października o godz. 19:02

    Nawet prawicowe- jak to ujełaś- mendy, czy ludziki o kręgosłupie padalca, merdający ogonkiem panu mającemu władzę i dysponentowi michy, miewają w sprawach cząstkowych rację.
    Niestety…..

    Czy podajemy rękę?
    Cóż, nie uczono nas podawać nogi…..
    Dyskusja zakłada różnorodność poglądów i siłę argumentów, zestawianie faktów, a nie TOTALNĄ negację poglądów przeciwnika w sporze.
    Sztuka dyskusji upadła?
    Będziemy zabijać wszystkich, bóg pozna swoich?
    I zapewne, bóg będzie po stronie liczniejszych batalionów…..

  398. mag
    13 października o godz. 11:48
    Nie chcę się czepiać, ale pierwszą Nike pani Olga dostała za powieść „Bieguni”. „Księgi Jakubowe” to fascynujące dzieło. W ostatnie lato poleżałem sobie w szpitalu, nawet w dwóch, stąd miałem czas na lekturę, dwukrotną. Pierwsze czytanie miało miejsce w jednym szpitalu, powtórne czytanie w drugim. Akcja gęsta, mnóstwo barwnych postaci, z głównym bohaterem na czele. To kawał naszej historii. Znakomicie napisane, jak to u Tokarczuk. Wspaniałość.
    Pozdrawiam.

  399. Lewy
    13 października o godz. 20:11

    Wśród sprawcow 9/11 nie było ANI JEDNEGO Afgańczyka, za to 17 Saudyjczyków.
    A jednak najechano Afganistan a nie Arabię Saudyjską…..
    Możesz to wytłumaczyć?
    Bo moja interpretacja jest oczywista.
    INTERESY i casus belli……

  400. wiesiek59
    13 października o godz. 20:11
    Dyskutowanie z toba to neverending story. Nieraz zgadzalem sie z toba. Tez sie nie zachwycam Ameryka.Twoj stosunek do pasozyta kosciola podzielam. Ale twoja jednostronnosc, widzenie zla tylko z jednej strony, jest nie do dyskusji. Zlo jest wszedzie. Wyzysk byl, jest i bedzie. Czy ja ci mam dla rownowagi przypominacv gulagi, zaglodzenie 5 milonow Ukraincow, napasc na Ukraine, zestrzelenie holenderskiego samolotu przez separatystow. Tak sobie rzucilem chaotycznie. To po prostu nie ma sensu. Argument ad personam nie jest ladny, przyznaje. Ale ten argument jest tak jaskrawy, czyniac twoja zajadla nienawisc wobec Ameryki czyms niezrozumialym, kontradyktorycznym. Ale juz go wiecej nie uzyje.

  401. wiesiek59
    13 października o godz. 20:20
    No dobrze wiagasz mnie. Ja juz wiele razy pisalem, zeBush i jego kompani powinni stanac przed jakims miedzynarodowym trybunalem. Powtarzam, Amerykanie to nie aniolki. Ale Rosjanie tez nie. Finis

  402. mopus11
    Oczywiście masz rację.
    Dom nocny, dom dzienny był „tylko” nominowany do Nike.

  403. Wiesiek59
    Sprawa ma się tak, że jak usiłuję im podać rękę, to ją kąsają. Nogę zresztą też, bo taka już ich poetyka. Bab generalnie nie znoszą, a jeśli tolerują, to najwyżej protekcjonalnie poklepią. Z nimi sztuka dyskusji? To przez takich upada.
    Dlatego jednak unikam „dialogów” z panami w stylu xmax, falicz czy Z.B.I.G (i tak mnie czasem dopadają) bo mam potem, jak to powiada Prezes, „absmak”, nawet jeśli „cząstkowo maja rację”, jak piszesz.
    „Częściowo” to bywa jajeczko nieświeże albo kobieta w ciąży.

  404. Lewy
    13 października o godz. 20:21

    Źle oceniasz problem.
    Nie jest problemem konkretny kraj, tylko to do czego jego politycy używają jego siły.
    Im większy, tym bardziej są pewni bezkarności.
    Jakie są ich cele?
    Maksymalizacja zysków- swoich i tych którzy płacą za ich wybór na stanowiska decyzyjne.
    To kwestia pierwsza.

    Drugą jest czasookres który oceniamy.
    Co zapiszemy do historii, co do czasów nowożytnych?
    Dla mnie taką cezurą jest wojna koreańska.
    Po niej, stosunki międzynarodowe zaczęły się w miarę cywilizować.
    Który z protagonistów ma więcej milionów trupów na swoim koncie po tym okresie, więcej wojen, interwencji zbrojnych, WBREW głoszonym wartościom?

    Ofiarą cynizmu padają ostatnio Kurdowie.
    Kto ich wspiera, kto zabija, to niezła lekcja geopolityki.
    Wróg naszego wroga, niekoniecznie jest naszym przyjacielem…..
    Przemyśl to, bo wielokrotnie byliśmy w ich sytuacji, wsparcie werbalne i realne są innymi kategoriami.

    GB, Francja, USA, to kraje demokratyczne.
    A co robią ze swoją siłą?
    Do jakich celów jej używają?
    Różnią się te cele od rosyjskich, chińskich?

  405. mopus11
    13 października o godz. 20:17
    Dawno temu 40 lat temu, polamalem sie na nartach i dlugo dochodzilem do siebie. Dzieki temu z gipsem na nodze przeczytalem Prousta, Joyce’a,Faulknera, Manna itp. Po prostu sa to lektury trudno dostepne dla zdrowego czlowieka. Gdyby nie wypadek pewnie nie przedarlbym sie przez Ulissesa. Ty miales luksus bycia w szpitalu, wiec przeczytales „Ksiegi Jakubowe” dwa razy.
    Zgadzam sie z Toba, jest to dzielo wybitne, ale jako ze jestem zdrowy, brakuje mi cierpliwosci. Ale juz dotarlem do strony 200 czyli 600. I powoli, drepcac dobijam do konca tego maratonu.

  406. wiesiek59
    13 października o godz. 21:17
    No wlasnie.Nie roznia sie od chinskich, rosyjskich. Ale dla ciebie jednak sie roznia, bo o nich nie piszesz.Wiesiu, zgadzam sie z toba; ludzie sa paskudni. Tak to jest. No moze w San Marino, na Malcie nie ma lobuzow.

  407. „Wadą tego ambitnego planu Zachodu – przynajmniej jeśli chodzi o Syrię – jest oparcie się na zbyt uproszczonej analizie historii i demografii tego kraju” – mówi cytowany przez KAI Ignacy Józef III. „Nie możecie eksportować zachodniej demokracji do krajów, gdzie nie ma rozdziału organizacji wyznaniowych od państwa i gdzie istnieje to, co nazywamy hegemonią pewnej religii. Cokolwiek zrobicie, nie będziecie w stanie wdrożyć tego rodzaju demokracji. My nie stoimy po stronie żadnego systemu rządów ani partii politycznej. Jesteśmy po stronie narodu syryjskiego” – zaznaczył patriarcha syrokatolicki.
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/syryjski-patriarcha-oskarzyl-usa-o-spowodowanie-katastrofy-w-regionie
    ==================

    Lewy……
    Wydawać by się mogło, że ty jako zanurzony w wielokulturowości, powinieneś pewne socjologiczne prawidłowości rozumieć lepiej.
    moim zdaniem natura ludzka, motywy działań, sposoby reakcji, nie zmieniły sie u człowieka znacząco od ładnych paru tysięcy lat pisanej historii ludzkości.

    Nasz ulubiony SŁOŃ, z właściwym sobie wdziękiem i gracją, o subtelności działań nie mówiąc, beztrosko poruszył kostki domina, pozostające w chwiejnej równowadze.
    I będzie to miliony kosztować życie i przyszłość.

    O ile działania ZSRR były CELOWE, świadome skutków, to nasz Słoń nie był w stanie oszacować własnych.
    Arogancka głupota i niekompetencja?
    A może Talleyranda „to gorzej niż zbrodnia, to błąd”?

    Mnie osobiście dziwi, że ten błąd jest powtarzany po raz kolejny.
    Więc może jest to działanie CELOWE?
    Przecież nie powtarza się kilkanaście razy pod rząd strategii nie przynoszącej pozytywnych skutków?

  408. Polecam artykuł p. Żakowskiego w najnowszej Polityce

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1636515,1,tesknota-za-dyktatorem.read

    Dało mi nieźle do myślenia – to straszne jeżeli właśnie to stoi za Kaczyńskim. Jest gorzej niż sądziłam.

    I jeszcze Tym o Gowinie

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1636533,1,na-strzelnicy.read

    Otóż Gowin zapewnia, że jest człowiekiem, który nie zna uczucia strachu. W wojsku wprawdzie nie był, ale był raz na strzelnicy i nawet zajął „któreś tam miejsce”. Przy tym, dodaje, jest polskim patriotą, rozumie polską rację stanu i umie egzekwować swoje decyzje. Człowiek bez wyobraźni, który niczego się nie boi, jest rzeczywiście wymarzonym kandydatem na ministra obrony narodowej.

  409. Lewy
    13 października o godz. 21:35

    Każdy ma misia na miarę swoich możliwości……

    Ależ rozróżnia się.
    SKALĄ.
    Jedni mają trzy konflikty zbrojne, inni 50, ci najwięksi 300…..
    I pochodna- ilość trupów, na miarę skali globalnego zaangażowania.
    Przypuszczam, że Francuzi mają miejsce na podium- drugie.
    Trudno spozycjonować Brytyjczyków.
    Trzecie, czy czwarte za Rosją?
    Chiny od awantur z Wietnamem, raczej w tych zawodach nie uczestniczą.
    Już lepszy wynik ma Pakistan.

  410. NeferNefer
    13 października o godz. 22:16

    Ze „do myslenia” dalo – to dobrze.
    Ale pierwsza mysl nie byla najlepsza. Bo to nie „stoi za” Jaroslawem Katynskim, tylko on bedzie stal za proba wprowadzania.

    Odpowiedzialem u Zakowskiego, ale zebys nue musiala szukac, to masz kopie mojego postu:

    Az strach sie bac, taki dobry artykul, ale nie ma tak zle i sadze, ze pomimo ciekawych spostrzezen, to jednak pelen bledow, zaniechan, przemilczen …, ale lecmy po kolei.

    Najwiekszym zarzutem jaki mozna postawic jest to, ze jest Jacek Zakowski niewiarygodny w tym co pisze, choc pisze ciekawie tak, ze trudno sie oderwac.

    Niewiarygodnosc jest w tym, ze „twardy czlowiek” Tusk nie obrywa, a identycznie „twardy czlowiek” Jaroslaw Katynski, obrywa.

    Czy mam niby uwierzyc, ze Jacek Zakowski oslepl na „twardosci” Tuska?

    Nie oslepl, bo je zauwazyl, ale czy sobie ktokolwiek przypomina, zeby kiedykolwiek Jacek Zakowski ostrzega przed Tuskowa „twardoscia” i co tu ukrywac zamordyzmem?

    Nie ostrzegal, nie pisal, bo pewnie „twardy” Tusk jest dobry, bo jest jego, a Katynski jest „zly”, bo Zakowski nie jest jego. Wlasnie z tego drobnego powodu, jest Jacek Zakowski niewiarygodny. Z pwodu tego drobiazgu w akceptacji.

    Niemniej nadal tekst Jacka Zakowskiego pozostaje ciekawy. Na koncu wskaze na czym jego ciekawosc sie opiera, ale nim do tego dojde wyjasnie dlaczego dodalem do tytulu „czyli STRACHY NA LACHY„.

    Otoz jest kilka powodow, dla ktorych nie wroze i nie obawiam sie sukcesu Jaroslawa Katynskiego.

    Od zawsze jest Jaroslaw znany z tego, ze nie jest zdolny do budowania czegokolwiek, co sie nie wiaze ze zniszczeniem, lub demolowaniem. I dokladnie pod tym katem zostali wyselekcjonowani „ludzie PiSu”. Beda dobrzy w rozwaleniu, ale nie w zbudowaniu czegokolwiek trwalszego.

    Jest powszechnie znana nieufnosc i podejzliwosc Jaroslawa Katynskiego, ktora najlepiej bylo widac, gdy jego brat co 5 minut dzwonil by sie nie pomyslic w tym co chce Jaroslaw zrealizowac. W PiSie nikt, nigdy i pod zadnym pozorem nie odwazy sie baka puscic bez zgody Jaroslawa Katynskiego, a co dopiero podjac jakakolwiek decyzje, lub jakakolwiek decyzje bez zgody Jaroslawa realizowac, nawet jesli juz zostala podjeta. I ta wlasciwosc jest idealna recepta na calkowity paraliz decyzyjny uniemozliwiajacy sprawne rzadzenie. Niesprawne rzadzenie oznacza niezdolnosc realizacyjna nawet najlepszych planow.

    Wycial Jaroslaw Katynski doslownie wszystkich, co mieli cokolwiek sensownego do powiedzenia, a pozostali zostali wytrenowani do bezwzglednego posluszenstwa. Moze nie bedzie musial Jaroslaw decydowac ile rolek papieru toaletowego zkupic do Urzedu Gminy w Pcimiu, ale i tak ilosc decyzji jakie bedzie musial podejmowac jest za wielka na jednego czlowieka. Chce czy nie chce, bedzie sie musial „wladza podzielic”. I wtedy sie zacznie mieszanie wewnetrzne, bo pominieci, czy urazeni ambicjonalnie znajda droge do ucha Prezesa i beda saczyc jad podejzen, by swych wrogow pognebic. Oderwie to Jaroslawa Katynskiego od waznych spraw panstwowych i dodatkowo utrudni decydowanie, a calosc dodatkowo bedzie coraz bardziej pdminowana wewnetrznymi swarami i rozgrywkami.

    Powyzsza personalna wlasciwosc PiSu bedzie mieala zreszta swoje spektakularne zwienczenie w momencie gdy skonczy sie wladza Jaroslawa. Ze nastapi to dosc szybko juz zaczyna byc widac, bo problemy geriatryczne go nie oszczedzaja. A jak sie skonczy jego wladza, to sfora kundli politycznych zwyczajnie rzuci sie sobie do gardel i nawzajem powykancza.

    Teraz w „boju o wladze” armia PiSowska wydaje sie zwarta i monolityczna, ale zmieni sie to natychmiast z chwila zwyciestwa. Wyjdzie wtedy na jaw prawda ponura, ze to nie zadna armia realizujaca jakis cel, tylko zadna lupow zgraja, co jak sie do wladzy dorwie, to bedzie miala w zadku cele Jaroslawa, a zajmie sie tym czym zajmuja sie wszyscy lupiezcy, czyli rabowaniem i rozdrapywaniem i zagarnianiem jak najwiecej. Pojdzie ot jeszcze szybciej, bo trzeba pamietac, ze sa wyposzczeni od osmiu lat nie majac dostepu do rabunku.

    Jest jeszcze kilka drobniejszych wlasciwosci Jaroslawa i „jego wesolej gromadki”, ale je mozna ominac i przejsc do najwazniejszej ulomnosci, ktora jest jednoczesnie najsmieszniejsza, a mianowcie tego, ze nic z tych zamiarow nie uda sie na dluzej zrealizowac.

    Nie uda sie z powodu sukcesu jaki odniosl Jaroslaw Katynski w destrukcji wiezi spolecznych.

    Wlasnie to co teraz doprowadza Jarslawa do chyba juz pewnego zwyciestwa, bedzie jednoczesnie zrodlem jego kleski. Odniosl Jaroslaw sukces demolujac spoleczenstwo i eliminujac wyksztalcenie sie postaw obywatelskich. Udalo sie mu i jego PiSowskiej zgrai zredukowac spoleczne zaufanie z 84 do okolo 13,5%.

    Niemal 87% indywidualistow, nie wierzacych i nie ufajacych nikomu, nie jest materialem z ktorego mozna uksztaltowac jakakolwiek dyktature. No chyba, ze kabaretowa…

    Tak wiec artykul Jacka Zakowskiego jest bardzo ciekawy, ale tylko jako przyklad tego co sie zwyklo w Polsce okreslac STRACHY NA LACHY.

    ps. Drobiazdzek. Ten post w calosci jest skopiowany na jednym z blogow Polityki, wiec jesli cenzura go ocenzuruje, to przynajmniej czytelnicy wspomnianego bloga beda go mogli poznac.

    Twoja wypowiedź została zarejestrowana i ukaże się w serwisie po akceptacji przez moderatora.

  411. @Jacek Kowalczyk

    Wiem, ze to nie jest eleganckie kopiowac i wklejac teksty napisane na innych blogach, ale kilka razy moje posty u Jacka Zakowskiego byly „moderowane” i znikane. To ich nietajemnicze znikanie, jest powodem, ze skopiowalem do Panskiego bloga swoj post od Jacka Zakowskiego.

    NApracowalem sie i poza kilkoma uszczypliwosciami pod adresem JAcka Zakowskiego, calosc jest warta tego, zeby nie zostala „zmoderowana” i zeby jak najwiecej czytelnikow moglo sie zapoznac.

    Serdecznie pozdrawiam liczac na wyrozumialosc.

    lonefather

  412. Zanim zapadnę w sen, upewnię sie co jest z tym domem, czy macie inne wydanie?, u mnie jest „Dom dzienny, dom nocny” Olga Tokarczuk.
    Zgadzam sie z @mag, dobrze jest mieć pod ręką. Pozdrawiam wszystkich miłośników pisarki.

  413. wiesiek (22:00)

    „Jesteśmy po stronie narodu syryjskiego” – zaznaczył patriarcha syrokatolicki.”

    Wszyscy staja po stronie ludu syryjskiego.

    Z przytoczonego przez ciebie linku, ja wyklikalem takiego, co tez wydaje sie stac po podobnej stronie.

    „Zbigniew Brzeziński pozostaje krytycznie nastawiony wobec stanowiska polityki amerykańskiej wobec Syrii. Dążenie do obalenie jej legalnych władz, z czego wywiązał się ponad czteroletni krwawy konflikt uznaje za „bezsensowne”, gdyż nie miało ono silnego poparcia ani wśród Amerykanów, ani wśród Syryjczyków.”

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/brzezinski-usa-musza-rozbroic-rosje-w-syrii-&utm_source=rss&utm_campaign=rss&utm_term=www.kresy.pl

    Cieplo, cieplo. I odwaznie. Ale zeby jednak nie znalezc zupelnie ponielasciwej stronie barykady wzniesionej przez Amerykanow w Syrii, Zbigi tak to wszystko podsumowal:

    „Jako impuls dla większego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w tym kraju Brzeziński uznaje natomiast fakt militarnego wsparcia jakie władzom Syrii zaoferowała Rosja „bez politycznej i taktycznej kooperacji” z Waszyngtonem. Brzeziński uważa, że bombardując stanowiska ugrupowań zbrojnych szkolonych przez CIA Rosjanie mogą chcieć „obnażenia niemocy politycznej USA” w regionie.”

    Czujna bestia z tego Brzezinskiego. Przejrzal na wylot Putina. Co uczyniwszy, napisal nowa recepte na przepedzenie choroby syryjskiej:

    „USA musza zdobyć się na „dopowiedź”, która zmusi Rosję do „przystosowania” do amerykańśkiej agendy dla regionu. Postuluje, by Waszyngton jak najszybciej zażądał od Rosji wstrzymania działań bojowych, które nie są z nim konsultowane. Brzeziński pobudza administrację Obamy do działania twierdząc, że Rosję w Syrii łatwo „rozbroić” gdyż rosyjskie oddziały są ‚geograficznie izolowane od ojczyzny’.”

    Na wszelki wydadek jednakze, były doradca prezydenta Cartera proponuje wciągnięcie Chin w rozwiązywanie problemów Bliskiego Wschodu. Nie tylko zatem jest Zbigi czujna bestia. On jest jeszcze bestia sprytna. Stojaca murem za narodem syryjski, of kors

  414. @Lewy, zdaje sobie sprawe, ze swiadomie mijasz sie z prawda, bo wiesz dobrze, ze ani jeden z terrorystow 09/11 nie byl amerykanskiego chowu. Wychowala, wyksztalcila ich Zachodnia Europa., ale juz nie mowmy o tym, bo zaraz zaczna sie teorie spiskowe. Natomiast dwoch Czeczenow z Bostou faktycznie pokasalo przyjazna reke. Zdarza sie, ale nikt na ta okolicznosc n ie mowi, ze wszyscy oni to sk….., chociaz nie watpie, ze sa dobrze sledzeni.
    Jak najbardziej opisywane przez ciebie dziewczyny mogly nie chciec nosic chust, (tak jak inne byly oburzone na rozebrane w parku Francuzki, co tez skrzetnie w prasie odnotowano), ale to nie zmienia faktu, ze o pozostalych nie wiesz, czy nie czuja sie opresjonowane, kiedy nie wolno im nosic chust w szkole. Ameryka tego problemu chustkowego nie ma.
    Juz kiedys pisalam, ze kilka domow ode mnie mieszka Bosniaczka – muzulmanka, poruszajaca sie jak torpeda, prowadzaca auto, z chustka ledwo trzymajaca sie glowy. Wychowywala 3 dziewczynki, bo rodzice zostali zamordowani w stosownym okresie w stosownym kraju. Teraz juz mlode kobiety zjawiaja sie czasami u babki, wszystkie nosza zgrabnie zawiazane chusty, u babki nigdy nie nosily. O matko, nie widzialam dziarskiej bosniaczki w tym sezonie, moze zabrala ja ktoras z wnuczek, bo chyba nic zlego sie nie stalo.

  415. lonefather
    9 października o godz. 1:09
    cynamonku
    zamiast sie z Orteqiem chandryczyc, moze bys sie wzial i zastanowil i mi napisal odnoscnie kota cyanamonowego…
    Bo z 7 juz tylko 5 sie ostala, a za chwile moze byc ZERO!

    nie było mnie tu jakiś czas, bo sobie zafundowałam urlop z dala od spraw, od których jednak nie sposób uciec. Możesz mi w wolnej chwili wyjaśnić, o co chodzi z tym cynamonowym kotem. Coś mi w głowie świta, ale nie mogę siegnąć do odpowiedniej szufladki…z powodu urlopu.

    poczytałam sobie wpisy w poprzednim ( o Trybunale) wpisie Gospodarza i obecnym.
    Zmiany w TK zauważyłam już jakiś czas temu, gdy były prezes TK p. Zoll wypowiedział się na temat aborcji, religii w szkołach i jeszcze jednym temacie, uchodzącym w kraju za kontrowersyjny. Zauważyłam przechył p. profesora na prawą stronę.
    Teraz nastała jakaś epidemia:
    ku tej stronie przechylili się wszyscy: dziennikarze, byli i obecni posłowie, na gwałt zmieniający swoje poglądy i usiłujący wazeliniarstwem wedrzeć się w łaski JK,żeby zapewnić sobie „miękkie lądowanie po ew. zmianie u sterów wladzy.
    Ciekawe, co zrobią, do czego się posuną, co nam zaproponują, jeśli …nie dojdzie do istotnych zmian? jeśli nie będzie wyraźnego zwycięstwa zwolenników JK, kościoła?

    @mag , @NeferNefer@zyta i inni(przepraszam, że wymieniam z imienia tylko Panie|) mamy nadzieję, że zwycięstwo Pis nie jest tak oczywiste.

    Tu przydałaby się taka informacja, któa była we wszystkich tv przed referendum o przystąpieniu do UE- przedstawiono wówczas pojedynczego człowieka, który mówił, że nie idzie głosować, że jego głos nic nie znaczy; potem dołączano kolejne osoby i na ekranie telewizorów widać było mrowie ludzi, którzy mówili to samo- że ich głos nie ma znaczenia. Z tego, co pamiętam, na referendum poszło ponad 56 % uprawnionych!
    Ten przekaz był bardzo wyrazisty, uświadamiał bowiem tym niezdecydowanym, od dawna nie głosującym, jak wielu ich jest i jaka jest siła pojedynczego głosu, gdy tych pojedynczych głosów jest tak wiele.
    Myślę, że gdyby ruszyć z foteli tych od dawna wyłączonych z życia społecznego, od zainteresowania polityką(sami się wyłączyli lub nie widzieli sensu w tym uczestnictwie), może efekt byłby inny.Może byłby zbliżony do tego sprzed naszego wejścia do UNii- trudno uwierzyć, że tak wielu z Polaków naprawdę wisi to, co się będzie działo i czym stanie się kraj po 25 października.
    Wciąż mam nadzieję, ze jednak PIS nie zwycięży bezapelacyjnie.

    Po 2007 roku, gdy od włądzy odeszli JK i jego zwolennicy partia ta miała się ku końcowi lub była gotowa przekształcić się w nowe ugrupowanie. Mam wrażenie, że do „reaktywacji” i ponownym zainteresowaniu tą formacją przyczyniła sie…katastrofa smoleńska, którą PIS sobie zawłaszczył; smierć prezydenta, który przed kwietniem miał najniższe notowania ze wszystkich przezydentów; nawet Wałęsa miał wyższe po I kadencji.

    cokolwiek się zdarzy, nadal będę mieszkać tu i tylko żałować, że znów za kadencji nowego rządu(jeśli pisowski) cofniemy się w rozwoju.
    Za rządów 2005-2007 nie wybudowano w Polsce żadnej drogi, autostrady, niczego, co zmieniłoby Polskę i przyczyniło się do jej rozowju gospodarczego; zerwano umowy na budowy dróg i autostrad i przez dwa lata nie działo się nic. Minister Skarbu, Jasiński niczego nie sprywatyzował, bo ogólnie rzecz ujmując, wszyscy bali się popełnic jakikolwiek ruch. I tylko wzmocnieniu uległa siła służ wewnętrznych, bo o polityce zagranicznej można zapomnieć.

    Jeśli nie namówimy znajomych, członków rodzin swoich, którzy od lat nie głosują do wzięcia udziału( i odpowiedzialności)w głosowaniu nie będziemy zadowoleni w poniedziałek, 26.

    Niestety, sama nie popiszę sie namawianiem na udział w tym wyborze- Rodzice nie żyją, jedno dziecko w Polsce, ale wiem, na kogo pójdzie głosować, drugie za granicą, ale nie głosuje z powodu odległości do najbliższego konsulatu.
    Ale sama pójdę i namówię koleżankę, o której wiem, że jest wobec tych i innych wyborów obojętna.

    Przepraszam, trochę przejęłam się Waszymi komentarzami i stąd ten wywód.
    Mam nadzieję, ze nie posypią się na mnie gromy za ten pesymizm i wezwanie do niemal pospolitego ruszenia.

  416. Lewy (16:20)
    mag (16:30)

    „Ponieważ Politechnika Łódzka “gościła Krzyż Światowych Dni Młodzieży” (czy to coś w rodzaju znicza olimpijskiego?), władze uczelni ogłosiły dwie godziny rektorskie dla studentów by “nauka nie przeszkadzała im we wspólnej modlitwie” (sic!)”

    Ze to Indoor Prawdziwy tego nie widzi. No bo jakby widzial to cos by przeciez wygulgal. Albo wybulbal. Trzymajac pollitrowke za plecami i rowno rozlewajac do trzech musztardowek. Politechnika Lodzka, Indoorowa Alma Mater, zaslynela bowiem najpierw z palacza, ktory posiadal taka umiejetnosc. Tak przynajmniej donosil, swojego czasu, Bratanek.

    Teraz znowu zaslynela. Chelpiac sie uczelniana gleboka Wiara i politechnicznym umodlitowieniem. Jak przystalo na elite Narodu Wybranego

    Naród Wybrany

    Pewien naród wybrany, choć w tym nie jedyny
    chełpiąc się wiarą swą, nadużywał śliny.
    Widok z tego powstawal dość obleśny, raczej.
    Lecz wybrancy wierzyli że się nie da inaczej.
    I coraz obleśniej nadużywali tej wydzieliny.

  417. Madra ciociu Zyto, co masz na mysli piszac, ze mijam sie z prawda i ze zdajesz sobie z tego sprawe ?
    Ja przedstawilem problemy, jakie wystepuja z Arabami we Francji, a ty ze autorzy zamachu na WTC byli szkoleni w Europie. Wprawdzie cos bakasz, ze ci Czeczeni ugryzli reke, ktora ich karmila.
    Wszystko to jest, droga ciociu tak niejasne, ze prosilbym o wytlumaczenie, o co cioci chodzi ?
    Z wyrazami szacunku

  418. Znow mi sie przykleilo to 2

  419. Jak tej zabie

  420. Dla Ted(zia) – 14 dzien sprzatania swiata

    „W 14-stym dniu operacji sił powietrznych Federacji Rosyjskiej w Syrii dokonano 88 nalotów których liczba tym samym wzrosła od początku trwania sprzątania Bliskiego Wschodu po Amerykanach do 456.”

    https://adnovumteam.wordpress.com/2015/10/14/syria-14-dzien-sprzatania-swiata/

    „Stany Zjednoczone nie tylko pojęły aluzję związaną z ilością 26 rakiet manewrujących, dziwnie odpowiadającej dwudziestemu szóstemu prezydentowi USA, nie tylko od razu odwołały z Zatoki Perskiej lotniskowiec noszący imię 26-go prezydenta Stanów, ale ustami Pana Kerry nagle dala do zrozumienia że już Prezydent Assad nie jest dla Waszyngtonu „przeszkodą” w walce z terroryzmem…”

    A Brzezinski cos sobie pomajaczyl o jakims amerykanskim rozbrajaniu Putina w Syrii. Dziadka Zbiga atakuje wujek Al? Czy po prostu odlot najslynniejszego Polaka-stratega?

    Amerykanskiego stratega. Polskim najslynniejszym strategiem jest wciaz Strateg Wszechczasow. Ktory wystrategowal wlasnie nadchodzace zwyciestwo w wyborach

  421. Orteq

    http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/10/fimbenjamin-fulford-12-pazdziernika.html

    Takie…..syntetyczne ujęcie tematu bliskiego wschodu i konsekwencji dla Europy, z uwzględnieniem graczy.

  422. A o co to moze chodzic z tymi 26-ma rakietami manewrujacymi? I z 26-tym prezydentem? Czy z odwolanym lotniskowcem? Czy aby czasem nie o to?

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f3/Dean_Franklin_-_06.04.03_Mount_Rushmore_Monument_%28by-sa%29-3_new.jpg/284px-Dean_Franklin_-_06.04.03_Mount_Rushmore_Monument_%28by-sa%29-3_new.jpg

    Z Wielkiej Czworki gory Rushmore, trzeci od lewej to Theodore Roosevelt. 26-ty prezydent Stanow Zjednoczonych. Zdobywca pokojowej nagrody Nobla w 1906 roku.

    Z kolei USS Theodore Roosevelt to amerykański lotniskowiec atomowy, klasy Nimitz. Lotniskowiec ten stacjonuje w Zatoce Perskiej i pełni kluczową rolę w operacji „Nieodzowna Determinacja” („Inherent Resolve”) skierowanej przeciwko siłom Państwa Islamskiego na terenie Syrii i Iraku. Wlasnie wycofany, podobno, z Zatoki.

    W dalszym ciagu jednakze brakuje jakiegos ogniwa, w tym lancuchu przyczynowo-skutkowym. Jakiego ogniwa brakuje?

    Wszystko wskazuje na pokojowa nagrode Nobla. Przyznana temu jednemu z czterech najwiekszych prezydentow. Za co on te nagrode dostal, bedac w latach 1901-1909, prezydentem USA? A za jedno jedyne dokonanie: wynegocjowanie zakonczenia wojny rosyjsko-japonskiej. Rok byl 1905.

    Roosevelt zdecydował się poprzeć odmowę cara zapłaty odszkodowan wojennych dla Japonii. To posunięcie negocjatora i rozjemcy, prezydenta „Teda”, decydenci w Tokio byli zmuszeni interpretowac jako oznaczające, że Stany Zjednoczone były czynnie zainteresowane podzieleniem sie z Rosja zainteresowaniami w sprawach Azji. Japonia musiala zaakcetowac pozycje Number Two. To byly podwaliny do przyszlych rosyjsko-amerykanskich sojuszy. Zarowno w WW I jak i WW II. O obu wojnach swiatowych mowa jest.

    Zanosi sie na to, ze powoli zaczyna sie kroic powtorka z historii. Czy ona sie potoczy tak jak potoczyla dwa razy w nie tak dawnej przeszlosci? Jesli tak, to sie zaczynajmy modlic do naszego ponbozka. Zeby juz zaczynal interweniowac. I zeby nie dopuscil do ponownych wielomilionowych ofiar nastepnej rozpierduchy swiatowej. Wielomilionowe uciekinierstwo jest wystarczajacym dopustem bozym.

    Ten Putin. Czy go ktos mogl podejrzewac o az taka imaginacje w uzywaniu symboliki historycznej?

  423. Konstancja
    14 października o godz. 2:30
    Troska o ojczyznę to prawidłowa postawa, dlatego warto prowadzić agitkę przeciw PiSdzielcom.

  424. @lonefather
    14 października o godz. 0:54

    Wstałam niedawno i łeb mi pęka. Jak dojdę do siebie to coś powiem ludzkim głosem.

  425. Czy to jeszcze świecka szkoła. Patrzę na to, co wisi na ścianie i czarno widzę. 😉
    http://bi.gazeta.pl/im/64/49/b7/z12011876Q,Lekcja-religii.jpg

  426. „coś powiem ludzkim głosem”

    No to czekamy z zapartym tchem. Choc polnoc juz dawno minela. I dzisiaj nie byla zadna tam noc wigilijna

  427. Orteg’a; 7:54.

    A no sprzataja z powietrza i na ziemi.

    https://www.youtube.com/watch?v=v2Vyt1iU77I#t=118

    Orteg;ziu; l’m busy.

  428. „Czy to jeszcze świecka szkoła. Patrzę na to, co wisi na ścianie i czarno widzę.”

    Nie przesadzajmy, Zorzu. Tam czarnosc nie zajmuje nawet jednej trzeciej zdjecia. I ani jednej koloratki!

  429. Ted(dziu)

    „I’m busy”

    Ok. Mnie tylko Babciusia do zagrody zagania

  430. wiesiek (9:01)

    Trudne w odbiorze. Choc mysl wylapac idzie

  431. No i prosze jakie mialem wyczucie moderatora/cenzora od Zakowskiego, moj post z godziny 0:54, gdzie zacytowalem swoja odpowiedz na tekst Jacka Zakowskiego, zostal zmoderowany!

    JAk mozecie wyzej przeczytac, nic strasznego, poza paroma slowami prawdy i kilkoma jak najbardziej naleznymi uszczypliwosciami, nie bylo.

    Poniewaz nie nalezy sie zniechecac i „do trzech razy sztuka”, to ponowilem wpis z dodatkowym wstepem zaadresowanym do moderatora/cenzora:

    Szanowny moderatorze/cenzorze,

    [b]Jeden „klik” i zmoderowane i po problemie?[/b]

    Otuz nie, wcale nie jest „po problemie”! Bo problemem nie jest ukazanie sie tego postu pod artykulem Jacka Zakowskiego, bo ukazal sie juz w innym miejscu i rownie latwo moze sie ukazywac w dziesiatkach innych miejsc, tylko problemem jest to o czym napisalem w ponizszym poscie…

    [b]Od „znikniecia” mojego postu, nie zniknie to co robil, czyli pisywal Jacek Zakowski, ani sens tego co robil.[/b]

    Zamiast [b]”znikac”, znaczy sie moderowac, a w praktyce cenzorowac,[/b] co uwazam i napisalem, nalezy sie, zeby [b]Pan Jacek Zakowski poswiecil z pol godzinki i rozwalcowal co napisalem wykazujac niezbicie, ze sie myle.[/b] Bo dopuszczam mysl, ze sie myle, ale nalezy mi to wykazac. Wzgardliwa „moderacja” potwierdza, ze sie nie myle i brak argumentow obalajacych to co uwazam, ZASTEPUJE CENZURA.

    Spodziewam sie kolejnego [b]”zmoderowania”[/b], a nie rzeczowego obalenia moich twierdzen, wiec trzeci raz podejme wysilek [b]opublikowania we wlasciwym miejscu tego postu.[/b] Potem rozpowszechnie go w mniej wlasciwych miejscach. Co z zalem uczynie, bo kto jak kto, ale Jacek Zakowski powinien wiedziec do czego prowadzi stosowanie [b]CENZURY[/b].

    Przyklad tego co sie dzieje w moderacji cenzuralnej to blog Red Szostkiewicza, gdzie jest slusznie i po mysli redaktora, ale nodno jak flaki z olejem, zadnej dyskusji, zadnej mysli innej niz redaktorska. Prosta droga do intelektualnej smierci. No chyba ze o to tylko chodzi, zeby ludzie przestali myslec i poslusznie sluchali sie tego co im pisze Redaktor Zakowski.

    Jesliby tak mialo byc, to OK sa wszelkie powody i usprawiedliwienia moderowania, ale oznacza to, ze na wszystko co pisze, czy mowi Pan JAcek Zakowski, nalezy patrzec jako na propagande manipulancka zwiazana z opcja polityczna PO i tylko z PO. Niezaleznie od tego, ze takie stawianie sprawy przez ostatnie 8 lat, wlasnie doprowadza PiS do wladzy.

    Czy Redaktor Zakowski jest az tak slepy, ze nie widzi tego i nie zdaje sobie sprawy, do czego prowadzi teki jednostronny przechyl?

  432. NeferNefer
    14 października o godz. 9:22

    Spoko. Ja tez na pare godzin wychodze. Obrodzily latos tarniny wiec jade zbierac, bo nie ma ot jak nalewka „tarninowka”. Wiec spokojnie dojdz do siebie, przeczytaj, pomysl i dopiero potem napisz, jesli bedziesz uwazala, ze warto cokolwiek pisac.

  433. Żorż Ponimirski
    14 października o godz. 9:37
    A kiedyś to obok godła był Gomułka i Cyrankiewicz, bo już Gierek nie życzył sobie swojej ikony w każdej klasie.
    A ja się zapytam ja oberżysta Palivec: co sie stanie jak muchy obsrają jana pawła , albo najjaśniejszą panienkę ? Czy będą jakieś sankcje ?

  434. Lewy, za moich czasów głowy narodu już nie wisiały na ścianach, a wieszcze. Teraz głowy narodu wracają, tyle że w postaci Jezusicka, jego mateczki- boskiej zresztą- no i nieodżałowany Lolek kremówkowo- kajakowo- narciarski. Trzy głowy narodu, narodowa trójca śnięta. Bóg Ojciec i Duch Święty nie są w cenie, taki mamy klimat narodowo- katolicki, że te postaci poszły w odstawkę, a na pewno zejszły na plan drugi, a może i trzeci, choć niektórym to na pewno znikły z kadru.

  435. A na stos z nim i zobaczymy czy ta wiara jest prawdziwa, czy też na koniunkturalna.
    pozdrawiam

  436. Orteq
    14 października o godz. 10:02

    Jest opcja włączania napisów pod filmem.
    Jako mało osłuchany, wolę czytać po angielsku, więcej rozumiem…..

  437. @lonefather
    14 października o godz. 11:02

    Wprawiłeś mnie w naprawdę dobry humor pomysl i dopiero potem napisz he he 😀 dzięki za uśmiech

  438. Anna Frank została zamordowana w 1945 roku. Jej pamiętniki zostaly wydane w milionach egzemplarzy i przetłumaczone na wiele języków. Przez 70 lat profit z tych publikacji czerpała Fundacja Anny Frank. Ale w tym roku powinien skończyć się wyłączność Fundacji i pamiętniki mógłby każdy wydawać jak Szekspira czy Mickiewicza. Ale adwokaci Fundacji znaleźli sposób na przedłużenie własności do roku 2050. Otóż do wydania Pamiętników Anny Frank przyczynił się jej ojciec Otto, który zredagował je edytorsko. Otto Frank zmarł w 1980 roku. Prawnicy Fundacji uznali go za współautora Pamiętników. Skoro jeden z „autorów” zmarł tak poźno to własność Fundacji przedłuża się o następne lata.
    Nie tylko u nas hiena czerpie polityczne zyski ze śmierci brata. Żyłą złota może dla hien stać się świadectwo tragedii, pozostawione przez zamordowane dziecko

  439. Żorż Ponimirski
    Ciekawe co będzie wisiało w klasie na ścianie, gdy do szkoły zacznie chodzić twoja (wkrótce) Zosieńka.
    Usiłuję puścić tzw. wodze fantazji, ale nie mam pomysłu. Chociaż, zaraz, zaraz…
    W kategoriach horroru można rozpatrywać portrety Prezesa jako Naczelnika RP (IV/V) – zapowiada rządy co najmniej 20-letnie, za swego życia i po ewentualnej śmierci – aktualnego Prymasa Polski, a pośrodku krzyż i orzeł w koronie zmodyfikowanej (z krzyżem).
    Ja bym tak ścianę ustroiła, gdybym była pisicą.

  440. Lewy
    14 października o godz. 17:33

    Różne są meandry praw własnościowych……

    Niedawno, prawa autorskie „Czerwone maki na Monte Casino” trafiły do rąk polskich.
    Odkupione od NIEMIECKIEJ firmy….

  441. mag
    14 października o godz. 18:36
    Orzeł w koronie czy Kaczor w koronie okrakiem na orle ?

  442. Lewy
    Twój pomysł jest ciekawszy, ale ja w swojej wizji nawiązałam do bardzo konkretnego pomysłu, który mógł być zrealizowany! – „ubranka” na głowie orła. Już nie pamiętam czy krzyża w koronie życzył sobie poseł LPR, Goryszewski (słynny jego bon mot- „Polska może być biedna, ważne by była katolicka), czy inny kretyn wcześniej po roku 1989.

  443. mag
    14 października o godz. 18:36
    „Usiłuję puścić tzw. wodze fantazji”

    Szanowna Pani,
    aby czegos takiego dokonac, trzeba miec:
    a – wodze
    b – fantazje.
    W przeciwnym razie usilowania moga sie skonczyc najwyzej puszczeniem
    baka.

  444. Levar
    Podziwiam kulturę osobistą (szanowna Pani) i poczucie humoru (puszczenie bąka) w jednym.
    Powiało świeżością spojrzenia na tym blogu.
    Krótko mówiąc, wybijasz się zdecydowanie na tle stałych bywalców u pana Jacka

  445. to ten Levar, który kopie w doopę. To taki szanowny pan dupokopacz.

  446. @Lewy, z godz. 17:33
    Obejść jurystyczny podstęp adwokatów Fundacji Anny Frank można dość banalnie. Wydać bez tatusiowej adiustacji. Pamiętniki Anny Frank są zachowane w oryginalnej formie w Holenderskim Instytucie Dokumentów Wojennych, a Fundacja nie może zaprzeczyć ich autentyczności, gdyż sama zastrzega sobie prawo do wszczęcia postępowania karnego przeciw jakiemukolwiek kwestionowaniu autentyczności dziennika.

  447. HAU, HAU, HAU!

    Nieniejszym odszczekalem wszystkie zle mysli pomyslane, powiedziane i napisane o moderacyjnej cenzurze u Red Zakowskiego. Oba moje posty znalazly sie i sa w komentach.

    Swoja droga to sie jednak … , a nic takiego, to do nastepnego razu, bo musze jednak strawic jakos niestrawny problem wtornego analfabetyzmu o jakim pisze Polityka.

    O Politechnice Lodzkiej da sie powiedziec dobre slowo i jest nim pamiec. Zblizajacy sie 1 Listopada mi przypomnial o tym, ze choc mija 60 lat od smierci dziadka, profesora Politechniki, to wciaz pamietaja i na grobie wieniec z zapewnieniami pamieci klada, od Kadry i Studentow Wydzialu. Jakos mi sie nie chcialo sprawdzac, czy to z panstwowych pieniedzy, czy sie zrzucaja.

  448. Żorż Ponimirski
    14 października o godz. 9:22

    prowadź tę agitkę, prowadź.
    Się wyłączam; co miałam do powiedzenia, juz napisałam.

  449. Szanowna Konstancjo,
    widać, że z troską o nasz Kraj się wypowiadasz, jednak ze swoim oglądem rzeczywistości niezupełnie się mogę zgodzić. Otóż:

    – stwierdzenie, że zwycięstwo PiS nie jest tak oczywiste jest na tyle i tylko tyle trafne, że to nie ta partia wybory „wygra” a partie sprawujące aktualnie władzę, te wybory przegrają, i to z kretesem, bardziej niż „Bul” Komorowski (który nigdy nie wyrósł ponad poziom nauczyciela historii jakim był w niższym seminarium duchownym w Niepokalanowie) z religianckim doktorem prawa „wynalezionym” przez Kaczyńskiego na kilka miesięcy przed wyborami. Nawet niespecjalnie zainteresowany polityką widzi jak na dłoni co czynią rządzący, np. PSL ze swoją „pieczą” nad gospodarką doprowadził swym pazernym ograbianiem kopalń do upadku górnictwa, a pojęcie nepotyzmu można definiować przykładami z postępowania działaczy tej partii.

    – czołowe postaci PO wiedzący gdzie są konfitury potrafili dla nich nawet rezygnować ze stanowisk (Grad z ministra na szefa czegoś od elektrowni atomowej by brać za to, że nigdy przecież nie powstanie ponad 100 tysięczne uposażenie). Ta elektrownia wirtualna pochłonęła już ok 300 milionów i ta grabież kasy nadal trwa. Ostatnio, Grad skończył karierę w Tauronie i z odchodzącym zarządem wzięli milionowe odprawy, przyjęto z „karuzeli” następnych, których znowu za miliony się odprawi po zmianie władz, bo przecież to oczywiste, że ich PiS nie zostawi. Te POwskie „karuzele” kręcą się teraz na potęgę i ludzie to widzą.
    Dzisiaj, niejaki Tamborski, szef giełdy, były wicek od skarbu i afery z Kulczykiem i Ciechem, jako wiceminister naraił kumplowi Putina, oligarsze Wiaczesławowi Mosze Kantorowi polską chemię, co ledwo udało się zablokować, sprzedano złoża miedzi i złota spółce krzak zarejestrowanej w Luksemburgu, której „mamusia” z Kanady ma w zarządzie dwóch „byłych” agentów CIA. Też teraz się to „odkręca” ale czy się uda?
    Członkowie rządu. Typowy, to katechetka z Bydgoszczy, która pierwszego dnia urzędowania zrezygnowała z nadzoru nad służbami specjalnymi i oddano je cymbałowi, byłem ministrowi sprawiedliwości Biernackiemu, którym wcześniej zarządzał jego „wice”, niejaki Krtólikowski – oblat!
    Ta katechetka z „Bydgoszczu” na spotkanie z Dudą w sprawie negocjacji dot. imigrantów przyniosła święty obrazek. To był główny news meRdiów. Przecież to są jaja.

    – mówisz o nieudolnej pisowskiej prywatyzacji. To ja Ci dam przykład innej. Polkomtel sprzedano gościowi, który dostał na to kredyt i by go szybko spłacić natychmiast sprzedał go sobie do innej spółki zarejestrowanej na Cyprze i podatków już z niej nie ma bo na to pozwolono. To po cholerę była ta prywatyzacja? Byłego prezesa, kumpla Tuska, obdarowano milionową odprawą i „odszedł” na prezesa wielkiej spółki energetycznej, na którą się wkrótce obraził i odszedł kasując kolejną horrendalną odprawę. Tak się grabi Polskę. PO – kumplostwo. Rzygać się chce.

    Konstancjo, ja tak sobie wyrywkowo, bo bym mógł książkę napisać nawet pomijając serie nigdy nie rozliczonych afer.

    Jest tak, kto świadomie zagłosuje w wyborach na PSL czy PO, to bezmózg albo beneficjent tego co jest, np. urzędnik (i jego rodzina), których za PO zatrudniono więcej niż ich wszystkich było za komuny.
    Jaką masz alternatywę? Lewicę postkomunistyczną z błaznem Palikotem i Millerem schowanych za świeżą Nowacką, która poza problematyką aborcyjną, problemami z sodomią (LGBT) nie ma specjalnie nic do powiedzenia?
    „Nowoczesna” z banksterką za plecami? – Korwin czy Kukiz to jest alternatywa?
    Proszę więc się nie dziwić, że ta sytuacja nie zachęca nawet świadomych ważności swego głosu tubylców, że wybory „oleją”.
    Ja to rozumiem, bo sam mam problem. Jeśli nie PiS, to kto? – partia nieudaczników, zdrady, zaprzaństwa i grabieżców? Nie, dziękuję – i tylko dlatego by nie wygrał PiS ze schlastanym przez Gospodarza pajacem-Gowinem? A on w czym gorszy od Piotrowskiej czy Siemoniaka, Biernackiego albo Budki?
    Masz wątpliwości? – to zapytaj Kwiatkowskiego z NIK.

    Pozdrawiam, Nemer

  450. @Nemer

    BREDZISZ, w jakiejs malignie niestwrzonej umyslowej.

    Odpocznij se w pokoju, bo mi szkoda czasu i wysilku na polemike z durnotami, chocby sie i z realiow bioracymi. Niestety maligna umyslowa jakiej jestes newatpliwa ofiara, powoduje, ze produkt jaki wydalasz nie jest wart wzmiankowania.

  451. lonefather,
    rozumiem, że polemizujesz?

  452. Nemer
    15 października o godz. 0:32
    akurat nie od Ciebie spodziewałam się odpowiedzi, ale skoro masz mi to, co napisałeś do powiedzenia, to odpowiem:
    ważne, żeby UDZIAŁ w wyborach był jak najpełniejszy, żeby jak najwięcej uporawnionych do głosowania poszło na te wybory; niech zagłosują, choćby i na te ugrupowania, które tak posmagałeś biczem, bo zrobiły to i owo, co może Ci się nie podobać.ALE COKOLWIEK robiły!!
    NApisąłam o tym, że wybór PIS strąci nas w niebyt na jakieś następne kilkanaście lat, bo nawet, jeśli to będzie tylko jedna ich kadencja, to zbierać się po niej będziemy lata całe.
    A na pewno niczego z obietnic nie zrealizują, a jeśli nawet, to tylko w formie rozdawania(wyrzucania ) pieniędzy, co poskutkuje tylko tym, że może jakis czas, np. jedną kadencję bedzie nam lepiej, będziemy mieli kasę w portfelu, ale długi po tym rozrzucaniu wszystkim kasy będą spłacać nawet nasze praprawnuki.
    Zauważ, że pominęłam z swoim wywodzie(tym wyżej zamieszczonym) całą sprawę ideolo, związana ze Smoleńskiem; nie napomknęłam też o szykowanych zmianach w konstytucji i podporządkowaniu sądów i innych instytucji ręcznemu sterowaniu, bo w chorym umyśle JK uwidział sie pworót do gospodarki centralnie sterowanej.O podporządkowaniu finansów kościołowi i Watykanowi nie wspomnę…to jest blog ateisty i mogę mieć zastrzeżenia co do wydawania pieniędzy na takie cele, jak religia w szkole(zamiast języka obcego, chemii czy fizyki tudzież matematyki)datki na świątynie,nie tylko wilanowską, ale jeszcze nawet nie będącą w planach, zaczynanie pracy od modlitwy zamiast podpisywania listy obecności i takie tam inne drobiazgi…

    Nie jest to wiedza, której zaden z komentujących nie posiada; takie wnioski można wysnuć czytając naprawdę różną prasę, przeglądając internet.

    I tyle mam do powiedzenia w sprawie, która mnie poruszyła.
    A to, na kogo zagłosuję…ha! to akurat żadnej dyskusji nie podlega.Na szczeście z włąsnych wyborów nie muszę się tłumaczyć(jeszcze nie muszę).

    Białoruś tuż, tuż….

  453. Nemer

    Czytac nie umiesz ze zrozumieniem. Napisalem, ze nie bede tracil czasu na polemike z bredniami Twoimi.

    Spij spokojnie, nic zlego dzis Ciebie, ode mnie, nie spotka.

  454. No tak. Nemerowe pierdoly POPiSowe. Inne partie, ktore maja nie przekroczyc progu wyborczego, sa tez wymieniane. Nie wiadomo po co. Jak on to robi, ze narzeka na wszystko w czambul a lonek mysli ze oni sie roznia od siebie? Loniu! Wy jestescie blizniaki. A wiec zadne tam odbicia lustrzane.

    A tymczasem15 dzień porządkowania świata przyniósł wiele na pozór odległych od Syrii wydarzeń.

    NYT pisze że wojnę w Syrii należy zakończyć a USA powinny przestać „bić pięścią w stół”. NYT pisze także że „wmieszanie się” Federacji w „sprawy syryjskie” jest pierwszym przebłyskiem nadziei od wyjścia z tego „błota” – jakie w domyśle stworzyły USA.

    ‚http://www.aif.ru/politics/world/zapadnye_smi_posovetovali_ssha_prekratit_stuchat_kulakom_po_stolu
    http://ria.ru/syria/20151014/1301748968.html

    No I jeszcze pani Clinton podtrzymuje dotychczasową amerykańską, antyrosyjska politykę i obiecuje że jak dojdzie do władzy to dopiero pokaże!

    Byloby prawie smiesznie jak by nie bylo tak tragicznie. Ludzie gina jak muchy. Tylko co sprawniejsi uciekaja od kul jak myszy od powodzi. A te pajace bija kulakami w stol obiecuja jeszcze wieksza rozpierduche. Tak jakby nie widzieli, ze FR zabrala sie juz za sprzatanie swiata.

    Wolodia! W tobie cala nadzieja. Te porzadki po Amerykanach tylko ty zrobic mozesz

  455. Orteg’ziu; 2:49.

    Zauwazylem tak jak i ty ze blogowicze kloca sie o wybory,ale co tu
    wybierac przeciez to tylko jedna ze stron tego samego medalu
    wybitego przez wielkiego Polaka JP ll ojcem swietym zwanym.

    https://www.youtube.com/watch?v=d-LfJLb8hlU&feature=youtu.be

  456. Orteg,ziu; jeszcze co dla ciebie.

    http://colonelcassad.livejournal.com/2429846.html

    Poczytaj sobie troche w cyrylicy i odswiez jezyk wielkiego Putina
    ja mam teraz lunch wiec wychodze do botanic gardens pobiegac.

  457. Ted(ziu)

    No i co, pobiegales?

    Jak juz musimy roztrzasac ten obornik wyborczy

    Ugrupowanie Kukiza jest trzecia partia, po PiS i PO, ktora moze sie znalezc w Sejmie, PiS 36 %, PO 24 %, Kukiz15, 8 %. Wszystkie pozostale, wlacznie z ukladowa PSL, nie maja szans na przekroczenie progu wyborczego. Tak wychodzi z ostatniego sondazu. Co to oznacza? A no to, ze partia z jedna trzecia glosow zgarnie ponad 50% mandatow. To jest elementarna arytmetyka, Watson. Wiec az na tyle poslow PiS-u pozwoli tzw. PROPORCJONALNA ordynacja wyborcza. Ta, ktora Kukiz probowal zamienic w JOWy, przy pomocy Komoruskiego.

    Nic z tego, oczywiscie, nie wyszlo. PiS, razem z innymi nieglosujacymi w referendum, polozyli temu kres. No bo JOWy, gdyby weszly w zycie, do tej ponad 50-procentowej aberracji manadatowej pisdzielcow nigdy by nie dopuscily. Wiec Genialny Strateg patrzal na referendalne podrygi teamu dwoch wesolkow i sie tylko usmiechal pod dziobem. Wyjdzie na moje, kwakal. I wykwakal.

    Jakby ktos nie zauwazyl ironii w tym wszystkim. Ironia ta jest to, ze po wejsciu do Sejmu tylko trzech partii, i po zdobyciu fuksem ponak 50% mandatow, zwycieska partia, przeciez tylko mniejszosciowa, raptem stanie sie partia tworzaca rzad WIEKSZOSCIOWY. A wiec, w rzyci bedzie miala takiego Kukiza. Bo co jej ten wesolek do szczescia?

    Co w tym wszystkim naprawde smieszne jest jeszcze, ze wesolek Kukiz, przegrawszy referendum JOWowskie, i wchodzac do Sejmu jako trzeci i ostatni, wydaje sie nie kojarzyc ze PiS go do niczego nie bedzie potrzebowal. W wywiadzie dla Gazety Prawnej powiedzial ostatnio, iz nie zamierza wchodzic do przyszlego rzadu, tylko ‚zawierac ewentualnie dorazne porozumienia w celu przeprowadzenia proobywatelskich ustaw.’ Dlaczego, niby, tak bedzie czynil? A dlatego, ze nie wladza jest jego celem: „W d..pie mam te wladze, ten frajerski Sejm, to Bydlo na pastwisku”.

    Ja chyba sie pomylilem z tym tytulem przyszlego premiera, On nie jest tylko Genialnym Strategiem. On jest Strategiem Wszechczasow. Taki priwislanski Putin

  458. Konstancja
    15 października o godz. 1:24

    Cóż takiego zlego jest w Białorusi?
    Czyżby medialna propaganda oczerniania kraju i jego przywódcy odniosła w pani przypadku zamierzony skutek?
    Radzę trochę poczytać na ten temat…..

    Ostatnio za demokrację zabrali się królowie absolutni, preferując takie rozwiązania w ościennych krajach. I wybierając im „właściwych” przywódców.
    Za pomocą bomb usiłują wpłynąć na wybory.
    Sami z własnego- wygodnego dla nich ustroju, nie mają ochoty rezygnować.

    Pan Kaczyński może próbować być autorytarnym przywódcą.
    Wątpię jednak, czy mu to wyjdzie.
    Mentalność Polaków i wrodzony im oportunizm, wyklucza takie rozwiązanie.

  459. wiesku, walcz!

    —————————————————

    A wracajac jeszcze do (po)zamiatania po Amerykanach. W Syrii czy gdziekolwiek indziej. Pokojowy zdobywca nagrody Nobla, Barack Obama, tak sie wyzwierzyl byl

    Hilary Clinton, demokratyczna kandydatka na kandydatke do prezydentury podtrzymuje dotychczasową amerykańską, antyrosyjska politykę i obiecuje że jak dojdzie do władzy to dopiero pokaże Putinowi. Temu zamiatajacemu Syrie. Dlaczego ona taka zawzieta, powiedzmy zawzieta, jest?

    Otoz jej zawzietosc sie bierze z bardzo prozaicznego powodu. Ona po prostu dobrze zna mezczyn. Szczegolnie az za dobrze zna jednego mezczyzne. Tez prezydenta. Bylego.

    Podobno tak bywalo, w ich wczesnym pozyciu. Oni mieli dacze nad jeziorem. Starenka dacze, I bez zbytnich wygod. Nie bylo tam elektrycznosci. Wiec trzeba bylo sie uciekac do zamiatania miotla brzozowa. I to ta rola zostala wyznaczona Billowi.

    A Bill jak to Bill. Zawsze i wszedzie na latwizne szedl. W zamiataniu brzozowa miotla tez. ON ZAMIATAL POD DYWAN. I pod inne derki. Lezace na podlodze starenkiej daczy. Po odkryciu takiego przestepastwa, Hilary za kare odstawiala go od cycka na 2-3 tygodnie. Bill podobno nawet koze sobie kupil wtedy

    Od tamtej pory minely lata. Clintonowie sie przeniesli ze starenkiej daczy do starenkiej BIALEJ CHALUPY. Zamiatanie pod dywan uroslo, i sie przenioslo, do miary symbolu.

    Gdy doszlo do zastapienia kozy panienka o polskim, jakby, nazwisku: Monika Lewinsky, Hilary postawila Zelazny Warunek: cpanie cygarowe, moze ok. Zaciaganie sie – absolutnie nie.

    Krotko mowiacy. Bill probowal dotrzymywac umowy z Hilary. Cpal cygara z polska Monika, nie zaciagal sie. Ale, jak to czesto bywa: nastapil wypadek przy pracy. I Monika musiala sie udac do pralni.

    Po jakims czasie, przychodzi Monika Lewinsky do tej samej pralni. A tam kolejka. Przyjmujacy klientow ja dostrzega w szeregu czekacych i wykrzykuje ponad ich glowami :

    – Monica, come again.

    A Monika:

    – Nope. Milk shake this time.

    Do Ted(zia) ten kompost kieruje. On, mlodym kangurem bendacy, zrozumie o czym toto jest. A moze nawet i wytlumaczy subtelnosc roznicy pomiedzy come i cum

    Tu pomoc naukowa

    ‚http://www.slate.com/blogs/lexicon_valley/2015/07/17/come_or_cum_we_ask_the_hard_questions_about_when_to_use_which_sexy_term.html

  460. Dopiero co zachwycaliśmy się książkami Olgi Tokarczuk z okazji przyznania jej po raz drugi nagrody Nike, zapominając w jakim kraju żyjemy (a przynajmniej większość z tutejszych bywalców).
    Pisarkę już zlinczowali w internecie ziomale, grożąc nawet śmiercią tej „żydowskiej szmacie” i „ukraińskiej k….”
    Pora uciekać albo umierać.
    Nie chcę już żyć w kraju, gdzie za chwilę do władzy pewnie dojdzie psychopata, który mówi już otwartym tekstem, że potrzebne są Polsce rządy absolutne i który od wielu lat nakręcał spiralę nienawiści aż podzielił Polaków na dwa wrogie sobie plemiona. Malo tego, rozbudził w nich atawistyczny strach przez „obcymi”, stąd te żenujące i coraz bardziej przerażające marsze w największych polskich miastach pod hasłami „Polska dla Polaków.” A wszystkiemu przyklaskuje głośno lub po cichu pazerny, cyniczny, zdemoralizowany kler.

  461. mag
    14 października o godz. 18:36
    Nie o to chodzi, że się boję, ale jako esteta nie akceptuje PiSdzielców i ich fantasmagorii, a najbardziej doskwiera mi fakt, że PiSdzielcy będą wypełniać przestrzeń publiczną symbolami religijnymi.

  462. mag
    14 października o godz. 18:36

    Ciekawe co będzie wisiało w klasie na ścianie, gdy do szkoły zacznie chodzić twoja (wkrótce) Zosieńka.

    A kto to wie. Do tego czasu dużo może się zmienić, to w końcu sześć lat z kawałkiem, a więc nie będę gdybał, choć lubię to czasem robić.
    Póki co pierwszy będzie żłobek, a ten mamy pod domem w porządku. Jest klimat multi kulti bo dzieci tam mają wszystkie możliwe kolory, a więc mała zobaczy, że biel to nie jedyny słuszny kolor na twarzy. O szkole jest dużo czasu by pomyśleć, znajomy dał do tzw. demokratycznej. Podoba mi się ta koncepcja, ale jej jeszcze dokładnie nie zgłębiłem.
    W każdym razie nie ma co się nakręcać PiSdzielcami. Może się mylę, ale wątpię w ich skuteczność, a co za tym idzie, może trochę namieszają, ale nie skopią nam porządku aż tak, byśmy mieli wyć z rozpaczy. No trudno, Zośka będzie jak tata w młodości organizować akcję zdjęcia krzyża. Oby skutecznie. 😉

  463. Orteq
    15 października o godz. 8:23

    Trwa walka o demokrację…..
    W niejednym kraju kamień na kamieniu nie pozostanie….

    Co jest najśmieszniejsze?
    Państwa demokratyczne w ścisłym przymierzu z najbardziej konserwatywnymi i religijnymi autokracjami.
    Demokratyczna broń i pieniądze z fanatycznie religijnych monarchii, to dość niebezpieczna mieszanka.
    Ktoś te wszystkie islamskie grupy zbrojne zaopatruje w broń i pieniądze.

    Mam wrażenie że taran demokracji się nieco zużył, nie wszystkie kraje da się dzięki temu podporządkować.
    Sięgnięto więc po inny- fanatyzm religijny, dający również pretekst do wkroczenia obcych armii na tereny gdzie panuje wojna, rozpętana przez fanatyków.
    Tyle że fanatyzmu nie da się wbrew twórcom projektu kontrolować.
    Zaczyna żyć własnym życiem, a przywódcy realizować własne cele.

    Pomysł uderzenia w islamskie byłe republiki by osłabić Rosję, jest błyskotliwy.
    Ale może się czkawką w perspektywie kilkunastu lat odbić.
    Wolfowitz nie przewidział wprowadzania swoich pomysłów przez fanatyków islamskich, przecież, tylko w miarę racjonalne siły.
    Nad islamistami Zachód nie będzie miał kontroli.
    A niechcący, zadziałał jako katalizator.
    Fanatyczny Kalifat zdecydowany zniszczyć naszą cywilizację- to się wyłania w trzydzieści lat od powołania do życia Talibów…..

  464. http://uchodzcymilewidziani.com/
    Co za bzdury wypisują:
    Bo Polska znana jest z gościnności i solidarności. Bo los uchodźcy i emigranta wpisany jest w naszą kulturę i historię. Bo potrafiliśmy i potrafimy okazać innym pomoc i współczucie.
    To było dawno temu i nie prawda. Przecież Polska jest katolicką ksenofobią i zaściankiem podszyta. Ilu jest takich, którzy po chrześcijańsku traktują drugiego człowieka, czyli okazując empatię, współczucie i miłosierdzie. Odpowiem wam. Tylu ilu jest niewierzących.

  465. Od jakiegoś czasu też mi chodziło to po głowie:
    Pozwólmy im rządzić od razu. Niech to będzie nowa, niestety kosztowna, szczepionka na kolejne lata, bo ta stara, z lat 2005-07, już nie działa. Lepsze powikłania poszczepienne niż cholera w czystej postaci.

  466. Orteg; 7;00.

    Nie znam sie na roztrzasaniu obornika ale jedno wiem napewno.
    Jak po wyborach w Polsce do wladzy dojdzie ten ”Genialny Strateg
    Wszechczasow” na kremlu strzela korki od szampana,no bo ktoz lepiej
    skompromituje i osmieszy Polske niz on ?.
    Wielki Wolodia bedzie mial oll free,sprzatal tego jak w Syrii nie bedzie
    poczeka jak wszystko samo zgnije.

    ”https://www.youtube.com/watch?v=QGXNNH5SWx0”

  467. Ta Hilary Clinton nie ma szczescia do mezczyzn,zawsze ja w……..
    nie tak jak by chciala.

    https://www.youtube.com/watch?v=pjT2HuPMz5o

  468. Ted 2
    g.10:21
    Myślę dokładnie tak samo (o tym szampanie na Kremlu), a najgorsze że w roli pożytecznych idiotów występuje , jeśli wierzyć sondażom, prawie 40 % dorosłej populacji

  469. mag; 10:39.

    Urodzilas sie Polka i musisz to jakos wytrzymac.

    https://www.youtube.com/watch?v=xEZIgqWoJXI

  470. @mag
    15 października o godz. 8:40

    Niestety zgadzam się. I jednak myślę że „to stoi” (wg. Żakowskiego) za Kaczyńskim bo przecież bez popleczników i wyznawców niczego by nie osiągnął. Najbardziej mi szkoda zmarnowanego czasu. Po co szczepionki i jeszcze raz to samo. Porządek skopią jeśli zmienią konstytucję. Rozwalanka bedzie że hej, co do tego nie mam wątpliwości.
    Ciemność widzę, ciemność. Co za naród głupi.

    Nową przypowieść Polak sobie kupi
    że i przed szkodą i po szkodzie głupi (Kochanowski 1575 rok)

    Nihil novi sub sole.

    A na wybory już się zarejestrowałam w ambasadzie.

    PS.: Szukałam Myśliwskiego w mojej płatnej bibliotece online ale nic nie mają. Zobaczę czy Tokarczuk jest.

  471. @ mag & NeferNefer
    Polecam pozytywną afirmację, to lepsze od modlitwy. 😉

  472. Żorż Ponimirski
    Nam jest niełatwo – mi i NeferNefer, bo modlić się nie modlimy, co wiernym przynosi jakoby pociechę. Przynajmniej ja – na pewno się nie modlę, a jak i co pozytywnie afirmować – jakoś nie mam pomysłu.
    Może ty podpowiesz?
    Oj, przydałby się pombocek apolityczny z jakąś morsko-żeglarską czy inną życiową opowiastką do śmiechu i płaczu w jednym, po czym rozpoznaje się mistrza (jest nawet taki termin krytyczno-literacki „śmiech przez łzy”)

  473. Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 10:20

    Mozliwe, ze „chodzilo Tobie po glowie”, bo czytales co o tym pisalem i pisze?

    Byla okazja wyprac narodowe bzdury, zaklamanie, dwulicowosc i odrobic lekcje pt. „Zasady i reguly spoleczne”. Ja z moim glosem na forum Polityki, nawet tu nie znalazlem uznania, a Palikot, ktory tez zglosil koniecznosc uruchomienia „narodowej pralni brudu”, zostal przez mainstream sflekowany i wysmiany. Dlatego zamiast uruchomic ta „pralnie” pod demokratyczna kontrola, bedziemy mieli „brudnie narodowa” jaka zafunduje Polsce Jaroslaw Katynski ze swoja wesola czereda.

  474. Ted 2
    Ty chyba też urodziłeś się Polakiem, ale widocznie jakoś tego nie wytrzymałeś, skoro w faterlandzie cię nie ma.
    Weź więc na wstrzymanie z dobrymi radami w kwestii wytrzymania.
    Zamiast słoneczka – hi, hi, hi…

  475. Albo juz tak bardzo jest Polska i Polacy pozbawieni rozumu i podstawowych instynktow spolecznych, ze w swojej masie nadaja sie wylacznie na bydlo niewolne zdatne tylko do trzymania zelazna reka za morde. Jesli tak jest to wszelkie wysilki by temu zapobiec sa bezcelowa strata sil.

    Ja mam nadzieje, co wyrazalem wielokrotnie, ze nie jest az tak zle z Polakami i obym sie nie mylil. Mysle, ze bedzie ciezko, ze bedzie potem mnostwo pracy z naprawianiem, ale ze musi sie ta zaraza przetoczyc, zeby pozniej na dluzej bylo lepiej.

  476. mag
    15 października o godz. 13:04
    Wiem, że się nie modlicie, ale katolicy się modlą, co może i przynosi im ulgę, ale co z tego, jak w dłuższej perspektywie nic się nie zmienia, to już lepiej iść do apteki i wziąć coś na wzdęcia. A afirmacja wpływa pozytywnie na postawę. Smucisz się z NeferNefer, że PiSdzielce dojdą do władzy, to uświadomcie sobie, że wszystko spierdolą (dosadnie napisane, ale dobrze pasuje do sytuacji), a co za tym idzie się skompromitują. I znowu będzie spokój na kilka lat, a może na więcej niż kilka. Czyż to nie jest pocieszające. Fakt faktem, że nikt normalny takiego przebiegu nie chce, ale to się już dzieje i nic na to nie poradzicie.
    Podsumowując, będzie groteskowo, będzie beczka śmiechu. Boże chroń Polskę przed katolikami. 😉

  477. lonefather
    15 października o godz. 13:08
    Nie, żebym się tutaj licytował kto pierwszy, ale to jest myśl, która nawiedza intuicyjnie każdego trzeźwo myślącego.

  478. @ mag, a pombocek jest lewicowy w swojej apolityczności.

  479. @Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 13:21

    Ciężko będzie afirmować, od kiedy Duda został prezydentem szlag mnie trafił i puścić nie chce. Owszem skompromitują się, owszem spartolą ale dlaczego musimy przez to przechodzić – jeszcze raz (pytanie retoryczne) mnie to nie pociesza. Czasu i kraju szkoda, tylko o to mi chodzi. Ale masz rację, nic nie poradzimy. Postaram się w miarę możności nie przysmęcać. Chociaż czasami nie wytrzymam niestety. Więc proszę o wyrozumiałość 😉

  480. Żorż Ponimirski
    Ale ja już mam dość beki! Niejedną w życiu zaliczyłam. Zresztą teraz mniej we mnie pary niż kiedyś, więc i nadziei na doczekanie raz jeszcze „lepszych”, spokojniejszych czasów jakby mniej.
    Puść mi, Żorżyku miły, jakiś fajny dżezik na pociechę.

  481. Wychodzi na to, że siłą rzeczy musimy przejść tą nieszczęsną rewoltę konserwy, po której się otrząśniemy. Może wtedy jakaś konkretna lewica się wykluje. Może- to kluczowe słowo.

    Mówisz i masz. Tym razem coctail music w wykonaniu Billa Evansa. Zwróć uwagę na wielki przebój Israel od 4:45 do 9:05. Świetnie zmontowany materiał, robi wrażenie to nagranie z telewizyjnego studia. Wszystko jest pięknie wykadrowane.
    https://www.youtube.com/watch?v=9KET81qPQIc

  482. (…)
    I pito ich zdrowie, i bankiet wydano,
    Na którym ciasteczka drożdżowe podano,
    I każdy pomyślał:

    „Ach oddałbym życie,

    Gdybym jak oni…

    mógł także…

    w tym sicie,…

    W dalekie wyruszyć podróże…”

    (Edward Lear, „Jumbles”; tlum. Andrzej Nowicki )
    …………………
    ………………………
    … i nikogo to w serduszko nie piknęło… hmmm…
    A tacy tu literaci zasłużeni bywają…
    I wrażliwi literacko podziwiacze…
    Ja rzeczywiście z innej planety jestem… Co i dobrze…
    .
    Znałem to od dzieciństwa. Ostatnią zwrotkę powtarzałem sobie w pamięci każdym razem, kiedy wychodziliśmy w morze…
    … jak na szanującego sie…
    ( kol. kol. @@Lewy i cynamon wita Was! Wita Was! )
    … kabotyna i grafomana, przystało.
    Georges53 –
    .
    P.S. Bye, bye, birdie.
    Bye, frikking, bye…
    Dość już tego…
    Dziękuję za przyprzypomnienie dlaczego od 30 lat, trzymam sie z dala od Polactwa-Rodactwa.

  483. X czy Y.
    Oniegin Puszkina czy Pieczorin Lermontowa?

  484. Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 13:21

    Mylisz sie calkowicie.
    Nie bedzie zadnej „beczki smiechu” – bedzie ponuro.
    Nie bedzie „groteski” – bedzie narastajacy zamordyzm.

    Jesli nawet Jaroslaw Katynski ma na liscie pojedyncze nazwiska, to i tak na pierwszym miejscu tej jego listy jest Polska. Bo to Polska zrobila mu ten straszny despekt nie wybierajc go przez 8 lat, wiec na pierwszym miejscu bedzie „ustawial” Polske jako calosc. I dopiero jak Polske „ustawi”, wezmie sie za konkretne nazwiska.

    Wszystko zalezy wylacznie od jednej jedynej rzeczy.

    Mianowicie od tego czy bedzie mial wiekszosc konstytucyjna, czy tylko parlamentarna.

    Jesli wejda do sejmu „kukizowcy”, a podkupienie ich da mu wiekszosc konstytucyjna. To bedzie kiepsko, bardzo kiepsko i potrwa lata zanim do otepialych polskich mozdzkow dotrze, ze trzeba go i PiS wypieprzyc, co sie nie uda na drodze wyborow i bedzie mozliwe wylacznie z uzyciem sily.

    PO nie ma szans, ale potencjal narastajacej obawy przed Kaczynskim moze sie okaqzac wystarczajacy, zeby PiS nie zdobyl w zaden sposob wiekszosci konstytucyjnej, a wylacznie parlamentarna. W takim wypadku tylko naswini, ale nie zdola narozrabiac.

    A co „pierwszenstwa” mysli, ze musi Polska „przejsc przez to”, to sam siebie zapytaj dlaczego nie byles rownie bystry rok temu, gdy o tym pisalem i mi nie przyklasnoles?

  485. Niezawodna mag. 14 października o godz. 19:53
    ================
    .
    >>>Podziwiam kulturę osobistą (szanowna Pani) i poczucie humoru (puszczenie bąka) w jednym.
    Powiało świeżością spojrzenia na tym blogu.>>>
    .
    I znowu niehybne Sokole Oko przyuważyło i napiętnowało plebejskie poczucie humoru.
    Ta wrażliwość na chamstwo…Godne uznania…
    Wrażliwość jednokierunkowa…
    Ślepość na jedno oko… Bardzo wygodne…
    „Kali kochać, Kali uciąć”
    .
    Oh, żesz ty Karol…!
    Bye, mag, bye…

  486. @mag
    Czy zmieniłaś pocztę ? Napisałem do Ciebie kilka dni temu i bez odzewu.

  487. Olga Tokarczuk powiedziała, wprost i nie wprost, o co chodzi z Polską.
    Za mówienie jak jest, należy się obrzyganie, co jest starannie wykonywane. Zapowiedziana jest też akcja pozbawienia jej życia.
    Opiera się to na najdogłębniej katolickich, a więc polskich, filarach wiary i tożsamości Polaka:
    A. nienawiści do bliźniego swego, co się oszukańczo nazywa miłością bliźniego.
    B. zasadzie „prawda was wyzwoli”, tak namolnie wciskanej w łby Polaków przez Lolka kremówkowo-watykańskiego.
    C. Zasadzie Nadrzędnej:
    C1. Bóg wszystkich ludzi kocha.
    C2. Im bardziej kocha, tym bardziej doświadcza. Jest to dowód Umiłowania.
    Bóg najbardziej w związku z tym kocha tych,których osobiście zabija. Jest to dowód Najwyższej Miłości. I pewnik, że Olga Tokarczuk znajdzie się w Niebie. Może się już cieszyć.

    Olga Tokarczuk powiedziała to, co wskazuje, jak bardzo Polska jest krajem ludzi załganych. Wszystko niemal opiera się na strasznym kłamstwie.
    Polak – „za wolność naszą i waszą” – nie jest Polakiem: 85% mieszkańców Polski to byli chłopi pańszczyźniani, których Tokarczuk nazywa zgodnie z rzeczywistością, niewolnikami.
    Polska, co nie miała kolonii, ale bardzo chciał je mieć, tylko II wojna przeszkodziła, miała je od wieków: Ukrainę i Białoruś, pół Litwy i Kurlandię. Dzikie Pola – Dziki Wschód Dzikiego Zachodu: Ukraińcy, wszelcy Rusini – Indianami Polski.
    Tolerancja polegała na tym, że gdy w zachodniej Europie dawny chłop zależny był właścicielem pola i producentem agrarnym, oraz umiał pisać, czytać, kształcił się, stając się człowiekiem, polski niewolnik dostawał jeszcze większą pańszczyznę i jeszcze silniejsze uwiązanie do ziemi, zawarowane najsurowszymi karami. Osiem dni pańszczyzny w siedmiodniowym tygodniu. Żeby dziewiątego dnia tygodnia mógł zrobić jak Biblia każe: odpocząć w kościele. Który to Kościół żył zawsze z niewolnictwa.
    Wszystko to „prawda”, święta prawda” i Boża Miłość Na Wieki”.

    Co powstanie, to zaraz straszna klęska. Im więcej zabitych, tym większe Zwycięstwo, ze Zwycięstwem Moralnym na czele. W roku 2015 Powstanie Warszawskie było Jeszcze Większym Zwycięstwem niż w 2014 roku.Jeśli Kaczyński będzie rządził, Powstanie Warszawskie będzie największym triumfem w historii człowieka.
    200 tysięcy zabitych warszawiaków to szczegół, o którym się nie rozmawia wśród Prawdziwych Polaków. Natomiast wśród Prawdziwych Kaczyńskich wzrusza się nad sumą cierpień powstańczych jakich doznała Matka Kaczyńska. Oraz tych Strasznych Cierpień, co doznała za Komuny, gdy nie zapisała się do Organizacji Zbrodniczej: Związku Nauczycielstwa Polskiego.
    Matka Kaczyńska jest wzorem dla profesor Pawłowicz Krystyny: broni Prawdy i walczy o Sprawiedliwość. Jako profesor, Pawłowicz Krystyna zdefiniowała twarz Anny Grodzkiej:to gęba boksera. Zna też definicję homoseksualisty: to chory dewiant, którego trzeba leczyć.
    Jak trzeba, to trzeba: siłą.

    Jeśli Kaczyński dojdzie do władzy, Polska znowu będzie Przewodzić światu: na maturze będzie religia, a na politechnikach będzie fizyka smoleńska. Twierdzenia fizyki staną się nauką rozpoznawania Objawienia Fizyki Lotu Matki Boskiej nad polem bitwy w 1920 roku. dzięki której to Matce, a zaraz za nią Matka Kaczyńska, a może odwrotnie, Polska wygrała z bolszewikiem.
    Dzięki Religii Maturalnej, uniwersytety, jak politechniki, staną się Seminariami Mniejszymi przy Seminariach Większych. Wszystkie kierowane przez biskupa i jego Lolka.

    Polska tak bardzo we wszystkim wygrała, że aby istniała, potrzebowała Bolszewika, żeby ją od Hitlera uratował, co zaraz Prawdziwy Polak nazywa dalszą okupacją i nawet gorszą niż za Hitlera.

    Kaczyński ma pasożyty i bakcyle w organizmach muzułmanów, czyli w swoim własnym: ma bakcyla faszyzmu i pasożytuje na lękach Polaków, pobudzając ich do ksenofobii i judząc do nienawiści. To się nazywa „walką o prawdę” i „upominaniem się o wartości”.

    Ponieważ już bardzo niewiele zostało w polskiej mowie ze znaczeń słownikowych, a niemal wszystkie zostały zamienione w swoje przeciwieństwo, wkrótce jedyną osobą nadającą się do pojmowania co jest czym będzie ten, co żyje do góry nogami: UFOk.
    Dlatego należy pilnie wypatrywać wiadomości z innych światów.

    Możliwa jest jeszcze w zasadzie wersja podstawowa: znowu musi zstąpić Jezus. Jeśli zstąpi, zrobi ten sam błąd co wtedy: zostanie pobity. Następnie może go spotkać ten sam los, który został zapowiedziany Oldze Tokarczuk: zostaniesz zabita, suko !

    Oto Polska właśnie.
    A teraz zatańczmy walczyka.

  488. Mylisz sie calkowicie.
    Bzdura. Mylisz się, że ja się mylę, a czemu, ano temu, że to Twoje subiektywne odczucie, które nie uwzględnia innych stanów umysłu niż Twój. Otóż dla mnie drogi lonku będzie beczka śmiechu. Wiesz o tym bardzo dobrze, bo słuchasz co PiSiaki gadają- sorry- pierdolą. A pierdolą takie banialuki, że jest śmiech przez łzy, jak pisała magencja. A ponuro i zamordystycznie będzie swoją drogą.
    Jak słuchamy/oglądamy z moją babeczką gadające głowy w TV, to ona- moja babeczka- nie może tego słuchać, dołuje ją to strasznie, jak słyszy to PiSowskie pierdolenie od rzeczy, ja śmieję się z głupoty i bezrefleksyjnego kopiowania pustych frazesów i komunałów. Kwestia podejścia. Ale to wcale nie znaczy, że nie martwi mnie ta sytuacja.
    Czy wyrocznia delficka zczaiła o co mi komon? 😉

  489. Żorż Ponimirski
    15 października o godz. 13:21
    Podobnie napisał u Passenta Halen. Że niech oni porządzą, niech się skompromitują w oczach najgłupszych rodaków. Halen nawet zastanawiał się czy nie głosować na piśdzielców, żeby raz to sie stało.Ale nie pozwala mu na to klauzula sumenia.

  490. Georges53
    Masz rację, że trzymasz się już trzy dekady od Polactwa – Rodactwa, ale widać, cni ci się za nim, skoro zaglądasz na blogi A może to rodzaj masochizmu z leciutkim nalotem sado?
    Chyba właśnie z ambiwalentnych uczuć wynikają twoje zgorzkniałe, mazgajskie teksty i czepialstwo o słówka.
    Przestać już przynudzać kolejny raz z tym Kali… coś tam.
    Czy ktoś ostatnio pisał tu do mnie , poza Levarem, o „puszczaniu bąków”? Oceniłam konkretny przypadek. Ty ciągle wracasz do czyichś dawnych postow.
    Dlaczego niby akurat ja miałabym reagować na wszelkie przejawy braku umiaru w słowach nie przeze mnie i nie do mnie adresowane? Ględzisz o tym w kółko u Passenta, gdzie już ci sto razy odpowiedziałam, żebyś zajął się lepiej jakimś tematem do dyskusji, albo ścigasz mnie tu, ględząc znowu to samo (kali coś tam)
    Levar jest wyjątkowo wkurzającym, bo pozbawionym choćby odrobiny refleksji fanatykiem PIS i gdyby chociaż był odrobinę inteligentniejszy, to był mu może jakoś wybaczyła te „bąki”, ale takiego zaprogramowanego „prawicowo” gościa nie trawię.

  491. lonefather
    15 października o godz. 15:06

    Kaczyński ma taki Żelazny Plan:
    1. zemsta za mord na Bracie
    2. zemsta za szereg przegranych wyborów
    3. realna i namacalna władza: tylko on. Żadna Szydło, żaden Gliński czy ina pacynka.
    Realna i żelazna władza będzie też obliczem zemsty.
    4. tempus fugit: Kaczyński nie po to zdobędzie władzę, by ją kiedyś oddać.
    Za stary jest na kolejne przegrywanie i zdobywanie. Jak ktoś jest posiadaczem Wartości i Prawdy, to kadencyjność demokracji jest dla Kaczyńskiego obrazą. Ubieganie się o względy wyborcy jest obrazą. Prawda i Wartości są absolutne, czyli nie podlegające ocenie wyborcy.
    Będzie robił wszystko, by raz zdobyta władza Nigdy nie wymknęła mu się znowu z rąk.
    Żeby się nie wymknęła, musi Polskę do kości oskrobać ze wszystkiego, co trąci zdegenerowaną demokracją.
    Nie mając skutecznego odporu, nie będzie miał przeszkód, by iść marszowym krokiem w kierunku dobrze znanym: polskiej odmiany faszyzmu.
    O take Polskę walczył Kościół kat i jego Lolek kremówkowo-wadowicki.

    O inną walczył taki Modzelewski, Kuroń i Frasyniuk, ale to im się tak tylko zdawało.

  492. @ Lewy, nie dziwi mnie to, że ludzie akceptują takie rozwiązanie, bo co innego pozostaje, skoro wygraną mają prawie w kieszenie, ale nie mają zdolności koalicyjnej i ważniejsza jest dla nich ideolo katolickie niźli zrównoważony rozwój. Będzie kompromitacja, nie ma bata.

    @ lonek, wpadnij do Passenta zagaić, że pisałeś o tym rok temu. 😉

  493. mag. 15 października o godz. 15:33
    ===========
    .
    Bye, bye, mag.
    6 mies. temu dałem się Pani nabrać.
    (Oscar za interpretację! Oscar za interpretację! ).
    Żałuję swojej naiwności.
    Bye, mag, bye.

  494. Georges53
    Errata: Masz rację, że trzymasz się Z DALEKA.
    Przestań (nie – przestać)
    Sorry i bye, bye.

  495. No proszę, własnie sobie przeczytałam. Jak można, do cholery, afirmować? Sami zobaczcie. Albo w papierowej Polityce „Wieści z matecznika” Anna Dąbrowska.

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1636519,1,co-mozna-uslyszec-na-spotkaniach-sympatykow-i-dzialaczy-pis.read

    Wybrane rodzynki:

    Na tym samym spotkaniu w Sali Królewskiej Szkoły Muzycznej w Mielcu w niedzielny wieczór Ewa Kantor (kiedyś posłanka LPR, dziś związana z ziobrystami, kandydatka z list PiS) wołała, że Polska musi być katolicka, „bo inaczej Polski nie będzie”, i nawoływała do nieustającej modlitwy o zwycięstwo w wyborach, „abyśmy mogli rządzić w tym kraju po bożemu”

    Na polu odnowy moralnej prezydent Duda już zaczął sprzątać, bo przecież zawetował ustawę o zmianie płci. – Każdy mógłby zmieniać płeć wielokrotnie. Środowiska homoseksualne mogłyby tak znaleźć drogę do adopcji dzieci – mówił w Zagnańsku do kilkunastu osób zebranych w gospodarstwie agroturystycznym Zbigniew Ziobro. Jego rywalka na kieleckiej liście PiS Anna Krupka, której prezes, na złość Ziobrze, dał pierwsze miejsce na liście, a jemu ostatnie, obiecywała, że nie sprzeniewierzy się wartościom chrześcijańskim: – Rodzina to mąż i żona. Żadne parytety, żadne gender. I oczywiście żadnych związków partnerskich, nie mówiąc już o uznaniu jakichkolwiek praw osób homoseksualnych.

    Ważną składową przemysłu pogardy, o którym tak często mówią politycy PiS, są według nich tzw. media głównego nurtu. Pawłowicz w Siedlcach uświadamiała słuchaczom, że „ludzie są kręceni, zwłaszcza przez dziennikarzy, którzy kłamią”. Ona już nawet nie ogląda telewizji i nie słucha radia, z wyjątkiem Telewizji Trwam i Radia Maryja.

    Nad stanem polskich mediów pochylił się też Zbigniew Ziobro: – Ostatnio oglądałem „Fakty” TVN i pomyślałem sobie, że musimy coś z tym zrobić. Bo kreują emocje przez podświadome przekazy, pokazując Kaczyńskiego wśród ludzi o zaciśniętych ustach, którzy chcą się rzucić, a Ewę Kopacz taką miłą i sympatyczną wśród uśmiechniętych Polaków.

    W Chicago, podczas słynnego już występu, Marcin Gugulski, były rzecznik rządu Jana Olszewskiego (razem z Macierewiczem likwidował WSI i pisał raport o „zamachu smoleńskim”), rozprawiał, co zrobić z pracownikami mediów prywatnych: „Trzeba się zastanowić nad tym, czy taka procedura lustrowania dziennikarzy mediów prywatnych jest w jakiś sposób do wmontowania w polski system prawny”.

    W mediach, żeby nie było wątpliwości, wreszcie zostanie podana prawdziwa historia Polski. Zbigniew Ziobro widzi to tak, że państwo musi zrobić wszystko, aby „pieniądze wydawać na sztukę, kulturę i informację, które będą propagować nasze piękne bohaterskie postawy w czasie drugiej wojny światowej, a nie »Idę« czy »Pokłosie«”. Dodał, że IPN należy nadać uprawnienia, tak by mógł wytaczać procesy.

  496. Tanaka
    Olga Tokarczuk uderzyła w czuły punkt, a raczej we wszystkie najczulsze punkty.
    Polactwo nigdy jej tego nie wybaczy, choćby dostała dwa Noble (tak jak dwie Nike). Mimo że nie jest ani „żydowską szmatą”, ani „ukraińską k…).
    Chyba pamiętasz, jak Polactwo wybrzydzało na miejsce pochówku Miłosza na Skałce, bo był antypolski, jak oburzało się na świecki pogrzeb autorki wierszy „socrealistycznych” i agnostyczki (imponująca logika!)
    Ech…
    A co z Mickiewiczem (Litwino-Biabialorusino-Polakiem z matki żydówki), Baczyńskim (mamuśka „koszerna”), że nie wspomnę o Tuwimie, Leśmianie, Brzechwie, Szchultzu i wielu wielu innych?

  497. Lewy
    Jakoś przeleciałam nad twoim meilem, bo dawno się nie odzywałeś i omijałam „te rejony”.
    Oczywiście fajn, ale sczegółowo jeszcze odpowiem.

  498. @Mag
    @Lewy
    @Tanaka
    @Zorz Ponimirski
    Szanowni Panstwo,
    czytajac Wasze ostatnie komentarze odnosi sie wrazenie,
    ze jedynym argumentem, ktory potraficie przeciwstawic
    ofenzywie PiS-u jest glupkowaty rechot.
    Typowa reakcja ograniczonych umyslowo osobnikow
    w obliczu sytuacji, ktora ich przerasta.

  499. Żorż Ponimirski z 15 października o godz. 15:24

    Bzdura. Mylisz się, że ja się mylę, a czemu, ano temu, że to Twoje subiektywne odczucie, które nie uwzględnia innych stanów umysłu niż Twój. Otóż dla mnie drogi lonku będzie beczka śmiechu.

    No tak. Wychodzi na to, ze faktycznie to ja sie myle!
    Ale, pomylilem sie @Zorziku, bo jakos mi sie nie miescilo w glowie, puki tego nie wyjasniles tak jasno i klarownie, ze jestes milosnikiem egzekucji i bedziesz boki zrywal ze smiechu spogladajac jak sie pieknie dynda na wietrze trup demokracji. Bo wiesz ja slucham bardzo uwaznie co mowi szefo i jego zgraja i slysze co maja zamar zrobic. I wcale, ale ot wcale nie uwazam tego za zgrywe i beke.

    Ale masz racje kazdy sam musi ocenic i wybrac z czego sie bedzie nasmiewal.

    Pozostaje mi juz tylko zyczyc Tobie radosnego rechotu, ale nei spodziewaj sie, ze wielu „tutejszych” bedzie sie wraz z Toba nasmiewac. Ja w kazdym razie z pewnoscia nie.

  500. O nie, ale z Twoim nadmuchanym ego licytować się nie będę, bo formuła kto ma rację kompletnie mnie nie pociąga. Gdybyś na chwilę wyszedł z siebie i pomyślał, nim coś napiszesz- do czego namawiasz innych- to byś domyślił się z czego mam bekę. To coś napisał jest niepokojące i w ogóle mnie nie bawi, ale oni- ci PiSdzielce- sami w sobie są strasznie śmieszni. Wystarczy poczytać, posłuchać co mówią. Bo chyba nie zaprzeczysz, że zwrot zabijanie ludzi w wieku zarodkowym nie jest śmieszny. Ups, no tak, dla Ciebie nie jest, bo byś się musiał ze mną zgodzić, że jednak są śmieszni. Śmieszni i żałośni zarazem, a jednocześnie są wielkim zagrożeniem dla polskiej, raczkującej demokracji. Nie odwracaj kota ogonem, bo „prawda” jest taka, że są dwie strony medalu, obawy, o których piszesz, i które podzielam, i śmieszność, która wzbudza pogardliwy śmiech, którego Ty nie podzielasz.

  501. Pomyliłem ukośniki i obalił mi sie tekst tam, gdzie nie powinien, ale nie ważne, napijmy się

  502. Przepowiednia dla Levara wierszem

    Żył sobie w pewnym bohaterskim kraju
    Levar szanowny co miał w zwyczaju
    Spraw ważnych nie odkładać na potem
    I – nie daj bóg – splamić się rechotem
    Aż Levar doskonały dostał się do raju

  503. Tanaka
    g.15:20
    Jakiego tam walczyka.
    Zapraszam cię po 25 października – jakby co – do Zorby!

  504. Żorż Ponimirski
    Żorżyku,lonek bywa zasadniczy, ale z tym śmiechem to ma sporo racji. Mnie tez rozśmiesza język tej pisowskiej watahy. Lubie słuchać w TOKFM „Prawdy która zaboli” Po prostu zwalają mnie z nóg, humor jak ten sprzed lat w Piwnicy pod Baranami, wspaniałe pastisze, parodie, czytanie poezji poetów niepokornych. Ale kiedy się śmieję, to nagle nachodzi mnie refleksja; no dobrze mnie to śmieszy, mam przyjemność obcować z dowcipnymi, inteligentnymi ludźmi, ale przecież są w Polsce miliony, które nie tylko nie rozumieją takiego poczucia humoru, ale są gotoei ostro rozprawić się tymi „błaznami”. Obraza uczuć religijnych może objąć Kaczora, Ziobrę, Terlikowskiego, Brudzińskiego itd.
    Słowem, Polska staje się domem , w którym będą rządzić ci obłudni, ponurzy szaleńcy. Na blogu zjawia się już ich przedstawiciel kopiącywdupę Levar.
    I taka refleksja sprawia, że przestaje mi być do śmiechu

  505. Coś mi w kosmos wywala komentarz.

    Halen

    Służę, danymi z Tajwanu.
    https://books.google.pl/books?id=Cd8mBgAAQBAJ&pg=PA8&lpg=PA8&dq=tajwan+sukces+gospodarczy&source=bl&ots=lNuitIuNFI&sig=5uQGkBaCGe71xE6RcRKUUDiHmbc&hl=pl&sa=X&ved=0CC4Q6AEwAmoVChMI4uLlq-7EyAIVgzYaCh3PewnD#v=onepage&q=tajwan%20sukces%20gospodarczy&f=false
    ============

    Demokracja- tak na marginesie- zawitała tam w 1987 roku…..
    A przedtem, stan wojenny i PLANOWA gospodarka pod wodzą Czanga.
    Opozycji nie przewidziano.
    Myśli Sun-Jat Tsena są w naszym grajdołku raczej nieznane, wyguglaj sobie bo na tym fundamencie zbudowano cały system, bynajmniej nie liberalny i otwarty na świat.

    Fundamentem sukcesu kilku krajów azjatyckich jest ochrona własnego rynku wewnętrznego, własne konglomeraty przemysłowe stworzone przez planową politykę państwa i zasilane w potrzebie przez nie- zaibatsu, keiretsu, chebole, czy guanxi.

    Demokratyzacja wewnętrzna powstała DOPIERO pod wpływem nacisków studenckich na ogół i po zbudowaniu bazy przemysłowej zdolnej do konkurencji ze światem.

    My otworzyliśmy się na świat.
    I on nas wykupił, po śmiesznej cenie……

    Ps.
    Cenną analizą jest książka pana Lubowskiego, Swiat 2040, Czy Zachód musi przegrać.
    ===============

    U Passenta wywala, może tu przejdzie?
    A taka ciekawa dyskusja się szykowała…..

  506. @Tanaka

    Mysle ze wymieniles cele, ale zle je ustawiles. Kaczynski jest nie moze, ale na 100% owladniety demonem zemsty, ale nie jest glupcem i swietnie pamieta dlaczego i w jaki sposob nie udalo mu sie w 2007 roku…

    I poniewaz pamieta i ma na oddatek wzor Orbana, to jesli tylko uda mu sie osiagnac zdolnosc konstytucyjna, to znaczy zdolnosc do zmienienie konstytucji, to jako pierwsze co zrobi, to zabezpieczy sobie nie tylko sama wladze, ale zdolnosc do jej zachowania cokolwiek by sie dzialo. I to bedzie jego CEL No JEDEN!

    I kazdy kto mysli, ze jako pierwsza bedzie zemsta za brata popelnia blad niedoceniania Jaroslawa Katynskiego. A jego nie wolno niedoceniac, nawet jesli sie uwaza go za wariata.

    Dopiero jak sobie zabezpieczy swobode, to dopiero wtedy przystapi do wymierzania sprawiedliwosci i wtedy moze poleciec po Tusku, Arabskim i dalej w/g listy jaka niewatpliwie ma od dawna przygotowana na okolicznosc waaaaadzy zdobycia.

    Taki ma wedlug mnie plan, a co i jak sie mu uda przeprowadzic to zupelnie inna sprawa. Ja jak pisalem do Jacka Zakowskiego (do wgladu wyzej, cytat z mojego postu), nie sadze, zeby mu sie za wiele udalo, ale nawet to co sie uda nie bedzie „do smiechu”, ani „do beki” i nie bedzie tez zadna „groteska”. Bedzie ponuro i tyle, tak jak ponurym typem jest Kaczynski.

    Pozdrowka

    ps. W razie czego przygarne, albo bede slal paczki z pomoca, jesli do tego dojdzie.

  507. @Zorzik

    Pzyglup wioskowy, puki jest tylko przyglupem, jest obiektem do podsmichujek.

    Podsmichujki z wioskowego przyglupa koncza sie, gdy przyglup zostanie wojtem. A u nas, wysmiewany m.in. przez Ciebie PiSowski przyglup za 10 dni bedzie wojtem.

    Chcesz sie podsmiewac, to sie podsmiewaj. Mnie une ani troche nie smiesza.

  508. Zorzik,
    NAwet ich wygadywane glupoty mnie nie smiesza, bo une za chwile beda je w zycie wprowadzac, a nie tylko o nich gadac.

    Wiesz za to co mnie smieszy?

    NA przyklad Pani JAnina Paradowska mnie dzis niemal do lez rozsmieszyla, gdy w „Poranku TOK FM” w godznie komentatorow, nagle i niespodziewanie odkryla, ze Prezydent Duda „lamie demkracje”!

    Nic mnie tak nie rozsmiesza jak wydawaloby sie rozumny czlowiek, a kazdy przyzna ze Pani Janina Paradowska nie jest idiotka, „odkrywa” cos co golym okiem widac od wielu miesiecy, a nie dopiero teraz. No sam przyznaj, ze stosowniej jest sie wysmiewac z madrych robiacych glupstwa, a nie z ulomnych umyslowo glupcow. Wysmiewanie sie uposledzonych umyslowo, nie jest w najmniejszym stopniu ladne, ani stosowne, bo to jest wysmiewanie sie z inwalidow umyslowych.

    Czy z kulawych, garbatych, jakalow, tez sie wysmiewasz?

  509. Polacy, ludzie są jednakowo uporządkowani wobec natury jak Rosjanie, Cyganie czy Czarne Stopy. Owszem, szamani, religie, tradycje mają niemierzalny wpływ na uczynki pojedynczego człowieka.

    Olga Tokarczuk przemówiła do nas jak zwykły kibol, językiem wręcz prymitywnym, obwiniając Polaków współczesnych za historyczne wyczyny naszych przodków.
    ………………………………………………………………………………

    „Wymyśliliśmy historię Polski jako kraju tolerancyjnego, otwartego, jako kraju, który nie splamił się niczym złym w stosunku do swoich mniejszości. Tymczasem robiliśmy straszne rzeczy jako kolonizatorzy, większość narodowa, która tłumiła mniejszość, jako właściciele niewolników czy mordercy Żydów”. – Olga Tokarczuk
    …………………………………………………………………………………..
    Takie słowa to należy kierować do całej ludzkości, a nie wyłącznie do własnej rodziny. Przecież jesteśmy obserwatorami pisania historii teraz, koniunkturalnej, zmienianej codziennie, wg kaprysów rządzącego kacyka.

    Nigdy nie warto mówić wszystkiego wprost, bo też nigdy nie wiadomo kogo można obrazić, a prawda nigdy nie jest oczywista. Łatwo jest poszufladkować ludzi wg swojego widzimisię, ale jest to ułuda.
    Inteligentna osoba powinna posługiwać się językiem neutralnym, podtekstowym ale zrozumiałym. a nie grubiańsko podniecać laików.
    Moim zdaniem Tokarczuk promuje swoją twórczość.

  510. Mnie też nie do śmiechu ale temu już dałam wyraz. Ciekawe czy elity intelektualne Rosji – toutes proportions gardées – w swoim czasie śmiały się (pogardzały, lekceważyły, niepotrzebne skreslić) z prostych bolszewików.

  511. Uwaga! Odkrycie krytyczno-literackie , jakiego dokonał @york mniejszy:
    Olga Tokarczuk „jest kibolem, przemawiającym do nas językiem wręcz prymitywnym”.
    Łoł! Co na to kapituła i jury najważniejszej nagrody literackiej w Polsce? Czy już posypała głowy popiołem?
    Ostatnie dwa akapity literaturoznawcy @Yorka mniejszego są gotowym tekstem kabaretowym w stylu – a teraz Jasiu „podkreślamy wężykiem”:
    „Inteligentna osoba powinna posługiwać się językiem neutralnym, podtekstowym ale zrozumiałym. a nie grubiańsko podniecać laików. Moim zdaniem Tokarczuk promuje swoją twórczość”.
    Normalnie zawyłam z zachwytu. To jest dopiero nokaut jakiejś tam prymitywnej, ale niezrozumiałej (czyżby zbyt skomplikowanej dla ogółu yorków-mniejszych, Tokarczuk!
    Albo taka perła myśli @yorka – „prawda nigdy nie jest oczywista” i wiele innych.
    Szapoba!

  512. lonefather
    15 października o godz. 19:16

    Lonku, przeca nie pisałem że Kacz „może”. Jest, i obaj to wiemy jasno. Jest ogarnięty, jest i cała reszta.
    Kolejność punktów też przeca nie szereguje ważności ani kolejności; jest listą konieczności. Raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy – Ty to ujmujesz tak, że będzie się napinał, żeby zmienić konstytucję. Oczywiście, będzie się napinał w tej sprawie i będzie się napinał równolegle, obok i poza konstytucją. Już to robił i wie którędy to robić. U Wałęsy z jego „falandyzacją” prawa miał okazję się poznać. I sam ćwiczył jako premier i bozia swojej pacynki – niejakiego Kaziutka, fordansera od maturzystek oraz Izabelki od londonka, którą pewnie miałeś okazję pooglądać na wystawie.

    Jak byś podożywiał, to coś z zapasów Royal Navy jest podobno dobre: świeże przez 60 lat.

  513. mag
    15 października o godz. 21:25

    Właśnie wyjaśnił co to znaczy: mniejszy.

  514. Tanaka, mag

    Ja bym tam temu mniejszemu dal szanse na (PO)wiekszenie.

    Stwierdzenia oczywistej oczywistosci („Tokarczuk promuje swoją twórczość”) zdarzaja sie nawet najlepszym z nas.

    Z yorka mniejszego napewno wyrosnie wiekszy. Pytanie tylko, czy to bedzie wiekszy oszolom czy jego przeciwienstwo. Czegos posredniego nie przewiduje sie

  515. @ lonek
    No dobra, niech i tak będzie jak piszesz, bo i tak jest z Twojej pozycji, ale zwróć uwagę , że nie jesteś sam. Możesz co najwyżej opisywać swoje wrażenia, emocje, stan umysłu itd., jakie w Tobie wywołują, ale nie możesz narzucać perspektywy jako jedynie właściwej. Ja nie śmieję się, że w Konstytucji ma być w imię… wiadomo kogo, martwi mnie to, ale to jest zabawne, że są jeszcze na świecie ludzie, którzy chcą wdrażać absurdy w życie. To mnie bawi, ale jednocześnie martwi, bo się kłóci z ideą świeckiego państwa, której jestem nosicielem, zresztą i Ty i pozostali tutaj też. Dodatkowo chodzi o nasze państwo, a nie jakieś tam Burkina Faso. A język jakim operują. Przecież to jest żałośnie śmieszne jak o podsłuchanych rozmowach słyszysz, że są to taśmy prawdy. O zlepku komórek, że to człowiek w wieku zarodkowym, a pedofile to homoseksualiści. Ich zagrywki na arenie międzynarodowej sprawiają, że się za nich wstydzimy. Ich zachowania, światopogląd, mentalność itd., to wszystko mnie śmieszy, bo jest naiwne, proste, tendencyjne, religijne, infantylne, małostkowe, czarno białe.

    Póki co mam dość, bo miast pisać konkrety, wałkujemy o czymś, co jest jasne i nie powinno być poddane dyskusji.

  516. Na wyspach Bergamuta
    Widziano Portqa w butach
    Widziano także Babciusię
    Którą mrówka niosła

    Qrde, a może to nie była mrówka, a Harry.

    😉

  517. @ mag
    York jest mniejszy dlatego tak szczeka, ale jest niegroźny, jak to york. Poniekąd zgadzam się z nim, ponieważ OT powinna taki język zachować dla znajomych przy sęczego, a nie posyłać wśród pospołu nieobytego.

  518. Żorżyku,

    Bardzo, no, jakby to wyrazic, wierszyk. Bardzo wierszyk. Czy to wystarczajaco opisowe stwierdzenie?

    Boy cos kiedys mial do czynienia z ocena wierszykow. Tak to ujal:

    Pewien krakowski poeta namawial woznice do pisania wierszy.
    – To wcale nietrudne, prosze pana. Zeby napisac wiersz, potrzebne sa tylko piekna mysl, rym i rytm. To wszystko.

    Przypierany do kozla woznica zaserwowal pierwsza probke:

    -Niech pan moja kobyle w dupe pocaluje.

    Poeta mial pobobno sie oburzyc:
    – Nie nie jest zaden wiersz! Gdzie tu rym, gdzie tu rytm?

    Na co woznica:
    – Ale jaka mysl piekna

    W twoim wierszyku jest mysl. Jak ktos odgadnie jaka, niech pisze. Najlepiej na Berdyczow

  519. wiesiek59 (9:48)

    „Trwa walka o demokrację….. W niejednym kraju kamień na kamieniu nie pozostanie…. Co jest najśmieszniejsze?”

    Na moj rozum, zdanie wstepne jest odpowiedzia na pytanie zawarte w zakonczeniu. A to srodkowe zdanie? A ktoz by sie tam przejmowal takimi drobiazgami!

  520. Wiesiek

    „Państwa demokratyczne w ścisłym przymierzu z najbardziej konserwatywnymi i religijnymi autokracjami… Fanatyczny Kalifat zdecydowany zniszczyć naszą cywilizację – to się wyłania w trzydzieści lat od powołania do życia Talibów…..”

    Do ‚wczesnego’ Afganistanu najwyrazniej sie cafasz. Te Taliby. Stworzone przy pomocy naszego wlasnego Radka ministra. Walczacego z sowieckimi hordami w tym pokojowym inaczej kraju. Wczesne lata 80-te to byli, jesli mnie pamiec nie zawodzi. Zaraz potem nastaly Taliby.

    Gdzie przepadl Talib Rado? Nie startuje w wyborach? Powaznie pytam

  521. Kukiz bredzi….

    Wszystko mu sie miesza i wyglada na to, ze niczego nie pojmuje.

    @Zorziku,
    Z Kukiza mozna sie nasmiewac do woli. On jest inteligentny, ale kompletnie oszolomiony swoim falszywym rozumieniem reality. Duren co umie „surfowac” na fali, ale nie pojmujacym mechaniki fali. Duren godny wysmiania…

  522. Ted 2 (10:21)

    „Nie znam sie na roztrzasaniu obornika ale jedno wiem napewno. Jak po wyborach w Polsce do wladzy dojdzie ten ”Genialny Strateg Wszechczasow” na kremlu strzela korki od szampana,no bo ktoz lepiej skompromituje i osmieszy Polske niz on ? Wielki Wolodia bedzie mial oll free,sprzatal tego jak w Syrii nie bedzie poczeka jak wszystko samo zgnije.”

    Mialbys w tym calkowicie slusznego gdyby nie jedno ALE.

    ALE: czy kabiebista bedzie wystarczajaco zajety Syria, czy innymi radkowymi Talibami, zeby nie miec czasu na reakcję na akcje Antkow policmajstrow? I innych mscicieli smierci Najlepszego Prezydęta. Co ja mowię, smierci Prezydęta Wszechczasow. Po dojsciu do wladzy 25-go?

    Zapraszam do przypomnienia takiego faktu historycznego.

    Rok jest 2008. Putin przypuscil szturm na Gruzje Saakaszwilego. Te zmierzajaca w strone NATO. Nasz Najlepszy Prezydęt Wszechczasow (NPW) murem staje za antyrosyjskim Gruzinem Saakiem. I nalot na Gruzje zostaje dokonany, pod dowodztwem naszego NPW.

    A czym sie to wszystko skonczylo? A takim niczym dla kaczystow. Czyli, porozumieniem Putin-Sarkozy z tego samego 2008 roku. Konczacym konflikt rosyjsko-gruzinski. Do dzisiaj obowiazujacym. Przyklady z innych post-sowieckich republik potwierdzaja doswiadczenia gruzinskie. Putin nie odpuska jak nie musi.

    To czego Jarek dokonal na arenie tzw. polityki wschodniej, to jest jeden wielki null. Jego dojscie do wladzy za kilkanascie dni zagwarantuje kontynuacje tych miedzynarodowych osiagniec kaczyzmu

  523. Tanaka
    15 października o godz. 21:38

    Tanako,
    Obaj wiemy!
    I to, ze OBAJ wiemy, jest najwazniejsze. Bo obaj wiemy TAK SAMO. A to czy tamto, czy pierwsze, czy drugie jak pierwsze, jest w koncu drugorzedne.

    Jaroslaw Katynski sie rwie jak cholera. Co mu z tego sie uda to dopiero zobaczymy.

    Sadze, ze nawet wtedy, gdy zwyciezy, to w wyniku dzialania okolicznosci wewnetrzynych PiSu uda sie mu mniej, niz wiecej.

    Pozdrowka

  524. lonek! Czy to wciaz ty?

    Nie wiem czy ktos zwrocil uwage na taka dychotomie demokratyczna:

    – czego ONI chca
    – czego MY chcemy

    To jest dychotomia przewazajaca w KAZDEJ demokracji. I, believe you me or not, ona obowiazuje rowniez i w POmrocznej Zamglonej.

    Wyglada mi to na to, ze ONI chca PiS-u. My zas czego innego. I niech sie tak stanie. Jesli my dalej musimy trwac w tej demokratycznej zgniliznie. Inaczej – na Madagaskar!

  525. Najnowsze ogloszenie Obamy:

    „Przedluzamy nasz pobyt w Afganistanie do przynajmniej 2017 roku.”

    Noo. Jak sie naszym udalo wycafac z Afganistanu, ja nie panimaju. A moze im w ogole nic w tej materii sie nie udalo?

    Tak czy owak, talib Radek nie odpuska naszego Afganistanu. Ktory on dla nas wywalczyl naszymi wlasnymi rencamy. Go Afganistan go. Rymu przybendzie jak Putinu ubendzie

  526. Ortesiu,

    Problem nie jest tylko w „chceniu”.

    Problem jest w odczuciu i w reakcji na nie. A to powoduje, ze reakcje spoleczne sa „opoznione” w czasie, w stosunku do faktow. Zniechecenie do PO sprzed pol roku i zmiana „czesci zniecheconych” na przkonanych znajda w „obrocie” politycznych realiow za okolo pol roku. W obrocie politycznych wyborow, zadecyduje to jak wygladaly spoleczne nastawienia w kwoetniu 2015. I nie ma na to wplywu nic z tego co sie „wyprawia na dzis”.

  527. georges (14:46)

    „Bye, bye, birdie. Bye, frikking, bye. Dość już tego. Dziękuję za przyprzypomnienie dlaczego od 30 lat, trzymam sie z dala od Polactwa-Rodactwa”
    Na co mag (15:33) sie wyzwierzyla:
    „Georges53: Masz rację, że trzymasz się już trzy dekady od Polactwa – Rodactwa, ale widać, cni ci się za nim, skoro zaglądasz na blogi”

    Dokladnie zes rozszyfrowala toto, mag(us). Cni mu sie, temu georgesowi53. Jak Skawinskiemu. U Henryka Sienkiewicza, w jego „Latarniku”.

    Jakie to szczescie, ze latarnie morskie likwidujo ostaniemy laty. Inaczej, mielibysmy do czynienia jeszcze dzisiaj z latarnikami Polakami. Recytujacymi Inwokacje wtedy gdy roboty od nas oczekiwano.

    Skawinski to byl pierwszy przypadek antypolskiej dyskryminacji anty-imigracyjnej. Udokumentowany w tforczosci pisarza-noblisty, Henryka Sienkiewicza. Aktualnie, oczekiwany jest process sadowy z tym zwiazany. Nikt nie zna strony oskarzajacej. Tajemnica sadowa kryje te strone. Strona broniaca sie jest, of kors, panstwo polskie. Ktorego nie bylo w latach Skawinskiego.

    Go figure

  528. Przychodzi baba do baby..

    Aa, tego jeszcze zesmy nie przerabiali. Gender topic to jest

  529. Orteg;1:00.

    Widze ze ciebie babciusia z zagrody wypuscila i niewiesz w ktora strone
    masz isc, wiec powiem ci,obojetnie w ktora strone pojdziesz i tak do
    zagrody trzeba bedzie wrocic.
    Spojrz na Ukraine,troche sobie pobryka a i tak na lono matuszki wroci
    po co Putinowi teraz Polska ? ktora sama sie rozbraja i niszczy i kto by
    zwracal uwage na kundelka szczekajacego za plotu.
    O ile juz to najpierw swoja czesc musza wziac Niemcy,gdzies tych
    emigrantow trzeba bedzie ulokowac,co do reszty tej masy upadlosciowej
    zachod poprosi Rosje aby to jakos bez bolu zagospodarowala.
    Ale najpierw musi nastapic swiatowy ,,reset” aby to sie stalo.

  530. mag’us; 13:09.

    Nie nerwujsja padrugo maia,jak nie przywykniesz to pagibniesz
    jak mawiaja Rosjanie i zawsze jakos wytrzymuja.

    https://www.youtube.com/watch?v=uxAaEwze8oY

  531. georges53; 14:46.

    A od kiedy to sie w morze wychodzi ? ja zawsze myslalem ze sie wyplywa.

  532. Zauwazylem ze gospodarz jedne linki maluje na niebiesko
    a inne pozostawia czarnymi,od czego to zalezy i dlaczego to robi ?
    czort znajet,bo ja nie.

  533. Te czarne linki, Ted(ziu), to som te przegapione dzieki limitations in attention span. Tej limitation ktora podobno z wiekiem powiazana jest. Ciebie to nie musi jeszcze dotyczyc. Mnie jak najbardziej.

    A tu lektura obowiazkowa: 16 dzien zamiatania pod dywan

    https://adnovumteam.wordpress.com/2015/10/16/syria-16-dzien-sprzatania-swiata/

    „16-sty dzień bombardowań najgorszego zła jakie stworzyły Stany Zjednoczone na naszej planecie od niemieckiego hitleryzmu, który wszak też był ich dzieckiem spłodzonym, wychowanym, sponsorowanym i ukochanym…”

    Noo. Nie mowilem?

    „Napawają otuchą rozmowy wojskowych wysokiego szczebla jakie mają się odbyć w Ankarze, pomiędzy Rosją i Turcją. Kraje NATO, w tym Turcja i USA, z sekundującym im Izraelem, wciąż naruszają przestrzeń powietrzną suwerennej Syrii do tego bez konsultacji z operującym tam lotnictwem rosyjskim, co rodzi wielkie problemy i stwarza wręcz niewyobrażalne niebezpieczeństwo.”

    Ech. Jak oni maja uniknac rozpierduchy swiatowej – WW III – nikt nie znajet.

  534. Orteq
    15 października o godz. 22:56

    Chcącemu, na żądanie, dać można. Raz.

    „Olga Tokarczuk przemówiła do nas jak zwykły kibol, językiem wręcz prymitywnym..”

    „Inteligentna osoba powinna posługiwać się językiem neutralnym, podtekstowym ale zrozumiałym. a nie grubiańsko podniecać laików”.

    „Moim zdaniem Tokarczuk promuje swoją twórczość.”

    Tokarczuk promuje swoją twórczość wśród kiboli i prymitywów.
    Kibole już się wypowiedzieli: „Żydowska szmata”, „ukraińska k…”, „zabić Tokarczuk”.
    Faktycznie, ona nieinteligentna jest. Mylą jej się adresaci.

    W tych okolicznościach przyrody york pozostanie mniejszy.

  535. lonefather
    16 października o godz. 1:00

    Jarosław Katyński?
    Poniekąd. Lans polityczny i prezydencki na grobach katyńskich był charakterystyczny, a jakże obrzydliwy.
    Przez tą obrzydliwość, u mnie nie Katyński nie przejdzie. Ale przejdzie: Smoleński. Obrzydliwość takiego samego rodzaju, ale bardziej osobista i autentyczna. Obrzydliwość integralna z osobą. Jest to podstawa nadania nazwiska: Kowalski bo kowal, Smoleński, bo wiadomo.

    Do listy powyżej, dodam punkt uszczegóławiający: uświęcić brata Lecha i stać się oficjalnym papieżem jego religii. Religii kaczolickiej.

  536. Panie Jacku,
    Gospodarzu nasz, jak patrzę na blogowisko POLITYKI,
    to mnie taki żal ogarnia, jak nie przymierzając przy słuchaniu pewnych fragmentów muzyki Chopina w wykonaniu Azjatki z paszportem amerykańskim Kate Lu, a także Garica L.

    Bo co tu mamy: wielką zapaść dyskusyjną, cenzurę, którą można porównać
    z katolicką inkwizycją w minionych czasach. Dziękować opatrzności, jeszcze redaktorzy Polityki nie palą blogierów na stosie, nie wieszają, ale, nie da się ukryć kneblują ludziom usta, zabraniają wygłaszania tego o czym myślą.

    Do czego to może doprowadzić? Panie Jacku?!
    Do wielkiego zakłamania, jeszcze większego jakie już mamy, kłamią wszyscy jak najęci, nie tylko politycy, dziennikarze, kapłani, naukowcy wszelkich nauk….

    Na czele tej obłudy w zakłamaniu stoi medycyna akademicka, lekarze,
    tego nie potrzeba dowodzić, to widać na każdym kroku, do tego kłamstwa medycznego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, przywykliśmy do niego.
    Link na tę okoliczność podaję:
    Jesteśmy zagubieni?
    ‚http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/2015/10/wiara-w-medycyne-alternatywna.html

    Panie Jacku!
    Na końcu każdego zakłamania, powszechnego kłamstwa jest wojna.
    Znakomicie to opisał profesor Marcin Król w ostatniej świątecznej
    Wyborczej ” Kłamcy będą płonąć w piekle”
    A oto cytat, ostatnie dwa zdania z tego tekstu:
    „Musimy więc roztropnie zagłosować. Albowiem, jeżeli sądzimy, że „prawda nas wyzwoli”, to kłamstwo nas zabije.

  537. @ Tanaka & mag, trudno się nie zgodzić z OT, ale pisarka tej klasy i formatu nie powinna brać udziału w politycznym bagnie. Po co jej to użeranie się z troglodytami.

  538. Tanaka (8:54),

    Cos ci umklo

    Reklama to jest to. Juz nie bede przypominal jak to bylo z coca cola i A.O.

    A.O., w tamtych zamierzchlych czasach passentyzmu, nie mogla wiedziec o nadzwyczajnej skutecznosci reklamy tzw. NEGATYWNEJ. Chodzi o negatywnosc sprytnie sprokurowana na ten cel.

    Krotko mowioncy. Ten mniejszy obywatel, york, podbija benbenek Olgi. A Olga nawet o tym nie ma najmniejszego pojecia. To jest dodatkowy plus dodatni dla sprytu pani Tokarczuk.

    Wiec, jak widzisz, ja glosujem z tobom. Pytanie takie powstaje: po jaka cholere ty sie handryczysz z yorkiem? My wszyscy som przeca po tej samej stronie plota

    https://www.youtube.com/watch?v=hrKX_wdWoxM

  539. @lonek, do poczytania o Katyńskim, spodoba Ci się.
    http://polskiateista.pl/kaprawymokiem/pis-bo-taka-juz-mamy-nature/

  540. Wczoraj mój ślubny mi dał do wiwatu. Wiesz, mówi, ta partia tego Kaczyńskiego (nazwisko zna bo ciągle pomstuję) czytałem w gazecie (belgijskiej) że on mówił że emigranci niosą choroby zakaźne (szyderczy śmiech). I dodaje: jeszcze ich nie wybrali a już się ośmieszają, szkoda bo 8 lat spokoju było. Ludzie zapomną że Polska była normalna i znowu wizerunek ucierpi. Ślubny sam kiedyś powiedział że się przejmuje bo mając w domu polski egzemplarz Polskę polubił przez osmozę. Co miałam powiedzieć o Kaczyńskim, nic, bo szczękościsku dostałam. Przecież go tłumaczyć i usprawiedliwiać nie będę.

    Kaczyńskiego nic nie obchodzi że już nas za granicą palcami pokazują. Nawet przed wyborami. Cholera jasna, psiakrew.

  541. Ty NN. Tys dobra jest. Taka Babciusia moja na odwyrtke

  542. Odwyrtka jest jest stad, ze Babciusia nie posiada ZADNEJ znajomosci niuansow POmrocznej. W przeciwienstwie do ciebie.

    NN. Jam twoim fanem jest, NeferNefer. I Babciusia absolutnie nic o tym nie wie.

  543. Przychodzi Babciusia. A tam ja.

  544. Niekoniecznie na kozetce od razu ja tam siem znajdujem, po przyjsciu Babciusi do mojego gabinetu. Ostatecznie, kontrakt malzenski do czegos zobowiazuje, nieprawdaz? Ale nie koniecznie bezobcesowo on zobowiazuje mnie i ja do prawie ze WSZYSTKIEGO! Tam jest WYBIORCZOSC stosowana

    Natomiast, tam zawsze jest otwarcie na bara bara. Jak niebieskie pigulki pozwolo na to, znaczy.

  545. Orteq’usiu

    Skoro jesteś moim fanem (miło mi) czy byłbyś tak uprzejmy nie zwać mnie Niezidentyfikowanym Nieboszczykiem? Bo mnie się wszystko kojarzy niestety.

  546. NeferNefer,

    Ok. Od dzisiaj NN bendzie oznaczalo zupelnie co innego

  547. Tanaka
    16 października o godz. 8:54

    W tych okolicznościach przyrody york pozostanie mniejszy.
    /////////////////////////////////////////////////////////////////////////

    Ty piszesz sobie a muzom, pozwól więc i mi na pisanie bredni.
    Nie aspiruję do miana autorytetu i nikt ze mną nie musi się zgadzać.

  548. Żorż Ponimirski
    OT nie bierze udziału w politycznym bagnie, ani się z nikim nie użera. Co najwyżej jej prawnik zastanawia się nad reakcją, skoro padają pod adresem pisarki karalne groźby o pozbawienie jej życia (mniejsza o ohydne, plugawe epitety rasistowskie ).
    W bagno usiłują ja wciagnąć troglodyci, nie tylko z internetu.

  549. NeferNefer
    Szczerze współczuję bycia egzemplifikacją Polki/Polski dla Twojego Ślubnego w starciu z paskudnym imadżem, jaki wyłania się zza wrednej paszczy Prezesa i tępej gęby Polaka, prawdziwego katolika, który stoi murem za Kaczorem i jego „wizją” Polski.
    Żałość i wstyd. Moim brukselczykom, czyli synowi i synowej oraz dużo już kumatym wnukom, łatwiej tę żenadę znieść, bo rodzina nie jest „mieszana” i nie trzeba się tłumaczyć, ani robić wykładów z historii z wtrętami socjo- i psychologicznymi.
    Synowa i jej koleżanki ze znanego ci Stowarzyszenia Polek robią jednak kawał sensownej roboty, m.in. zapraszając z kraju ciekawe i mądre osoby z zupełnie innej niż pisowski świat, bajki.
    O tym, do jakiego upadku może doprowadzić się polski artysta, teoretycznie człowiek inteligentny, o znakomitej biografii aktorskiej, jeśli zwiąże się z PIS-em, już za chwilę.
    Nie chcę ci dawać za jednym zamachem zbyt dużej gorzkiej piguły do przełknięcia.

  550. @mag
    @Zorzik

    Prawnik sie zastanawia?

    hmmmmm…..

    A ja postawie pytanie takie: A CO DO CHOLERY ROBI PROKURATURA?
    Przeciez przestepstwa podzegania do nienawisci rasowej, czy same akty nienawisci sa w naszym systemie prawnym SCIGANE Z URZEDU!

    A jak nie sa, tylko sie „jej prawnik zastanawia”, to nie potrzeba zadnego wiecej dowodu na to, ze nie mamy PANSTWA, tylko „ch… d… i kamieni kupa”.

  551. @mag, no dobra, zostawmy OT w spokoju.
    Faraon jest w mojej czołówce najlepszych obrazów, znam go na pamięć i jak zobaczyłem po raz pierwszy, że Zelnik jest PiSdzielcem, to byłem strasznie zdegustowany.

    @lonek z 12:05, a obraź uczucia religijne Zelnika, to z miejsca będzie sprawa. Śmieszne, żałosne, niepokojące.

    Dzisiaj wybieram się na to: http://www.teatrpolski.waw.pl/pl/cykle_i_wydarzenia/cykle/?id_act=483

  552. @Zorziku

    Samo moje istnienie jest nieustajaca obraza wszystkich istniejacych uczuc religijnych i az sie dziwie, co pare sekund, ze do jakiegos krzyza nie zostalem dawno temu przybity. Wlasciwie to, podswiadomie, od ponad 27 lat sie tego nieustajco spodziewam. Ale widac nie jest mi pisane skoro wciaz chodze, mysle i glosze co mysle, bez ukrywania, czy mataczenia.

  553. lonefather
    g.12:05
    Niestety, wychodzi na to, że Sienkiewicz (nielegalnie podsłuchany i nagrany) miał tzw. święta rację.
    Ta sama prokuratura, która „nie widzi” niestosowności w podżeganiu do nienawiści rasowej, umarza także sprawę podsłuchów w knajpie, która mogłaby wyjaśnić, kto za tym stał. A stał na pewno PIS, skoro tym razem (kiedyś były taśmy Berger, ale o zupełnie innym cieżarze gatunkowym) nikt „od nich” podsłuchiwany nie był. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że politycy z innych opcji.
    Panowie gadali prywatnie w knajpie, rozluźnieni alkoholem,w sumie o poierdołach, nie „zdradzając” żadnych wielkich tajemnic państwowych, ale padaly – o zgrozo – brzydkie wyrazy.
    A jednak udało się zdestabilizować rząd, wiec dziś u bram stoi zwycięski (w ich pojęciu już!) PIS.
    Ujawnia się kolejny błąd Tuska (pierwszy – pozostawienie na stanowisku szefa CBA, Mariusza Kamińskiego), nie ruszenie prokuratury złożonej z ludzi Ziobry.
    Pisdzielcy (jak wdzięcznie nazywa ich Żorżyk) nie będą mieli najmniejszych skrupułów. Głowy Peowskie lub z Platformą związane polecą równo.

  554. @NeferNefer
    @mag

    Az pol godziny poswiecilem „obecnosci Jaroslawa Katynskiego” i jego pogladow w mediach angielskiech. Z wylaczeniem TV bo nie posiadam a po „playerach” szkoda mi bylo czasu ganiac.

    Powazne, czyli The Times, Guardian, Independent, zero obecnosci
    Tabloidy, czyli The Sun, Mirror, zero obecnosci
    Niszowa strona narodowcow Nigela Faraga, zastanawiajace ale tez zero obecnosci

    Albo Anglicy jacys dziwni sa, albo maja inne powazniejsze problemy, ale najpewniej uwazaja, ze Jaroslaw Katynski nie jest problemem na ktory warto tracic czas.

  555. Tutaj macie wkręconego Zelnika.
    http://kazmo.home.pl/barcis/zelnik.mp3

  556. mag,
    Sienkiewicz powiedzial prawde. Po prostu zwykla i oczywista prawde, ktora jak mysle, wszyscy znaja, ale pomijaja.

    Choc nie.
    Sa obszary w ktorych Panstwo Polskie dziala poprawnie i sa takie w ktorych ledwo co dziala i niestety sa i takie obszary, w ktorych wogle nie dziala.

    Jednym z obszarow, w ktorych Panstwo Polskie czasem ledwo co dziala, a czesciej bardzo kiepsko dziala, jesli wogole, to jest wymiar sprawiedliwosci z prokuratura.

    I wlasnie tu zgadzam sie z Sienkiewiczem i wyobraz sobie z Jaroslawem Katynskim tez. Tyle ze z tym ostatnim zgadzam sie co do diagnozy jaka stawia, ale nie z jego wizja naprawy, ktora zniszczy do konca to co jeszcze choc troche dziala dobrze.

  557. Żorż Ponimirski
    16 października o godz. 12:38

    Nie dosc, ze glupi to jeszcze podly szuja z niego jest. Pacz Pan, jak to sie to religijne opetanie na funkcjonowaniu mozgu odbija opetaniem i rzyga podloscia.

    Stop sobie mowie, bo co innego obraza uczuc, a co innego brzydkie slowa jakie Zelnik we mnie wywoluje na swoj temat.

  558. Się martwicie……
    Cała władza w ręce……
    I co z nią zrobią?
    Udźwigną jej ciężar?
    Bo to nie tylko chlanie za nasze, ale i odpowiedzialność.
    A nie widzę w tym gremium które zostało wydestylowane z pierwotnego składu PC, jakichś osób garnących się do ciężkiej w sumie pracy.
    Brylowanie w mediach, to jedno.
    Wymyślenie jakiejś koncepcji rządzenia, ustalenie i zhierarchizowanie problemów, to całkiem inna sprawa.

    Oni nawet intelektualnie nie wydolą….
    Większość wygląda jak w powiedzonku
    „czoło myślą niezroszone, twarz na wiedzę odporna”…..

    Jedyny duży potencjał, to destrukcyjny.

  559. @lonefather

    ” … Jaroslaw Katynski …”
    Dobre chlopie bardzo dobre !!!
    Ale sie usmialem .

    Pozdrowionka.

  560. @mag
    16 października o godz. 11:54

    Dzięki – ale ślubny został już dobrze przeszkolony co w polityce z czym do czego, już dobrych parę lat temu, juz te wykłady mu wbiłam do głowy. Też mnie dzielnie odwiózł (krążac pół godziny po okolicy ambasady bo jakieś uliczne święto było) na wybory prezydenckie w Brukseli, kibicował Komorowskiemu i trochę się przejął jak Duda wygrał. Mnie tylko głupio, jak mówisz, żenada i wstyd że znowu mi takie głodne kawałki będzie opowiadał co w gazetach, bo sam wie co ja o tym myślę. Na Tuska tylko narzeka bo go nie widać.

    O, tego po Zelniku bym się nie spodziewała, mimo wszystko. Ale wstyd. I dobrze mu tak, że go nagrali, teraz mu koledzy i koleżanki ze środowiska cztery litery obrobią że aż miło. A że się podkochiwałaś to się nie dziwię. Ja to w Janku z „Pancernych” jak miałam jakieś trzy lata. Albo potem wiecej, za każdym razem jak powtarzali 😉

    @lonefather
    16 października o godz. 12:33

    Przyjdzie i do tego nie martw się. W Bxl jak wiesz jest Komisja, Parlament, Rada, NATO i siłą rzeczy mniej lokalnie niż tylko my home is my castle. Chociaż kiedyś pamiętam dobrze było wielkie halo w polskich mediach jak Kaczor jeden albo drugi byli w Brukseli na ważnych spotkaniach i w Polsce huczało że o, proszę jacy ważni a co pokazali w tv be? Tył głowy wychodzącego z sali jednego z Kaczorów, bez komentarza kto to (sama widziałam) Tylko później wpuszczenie tylnymi schodami Kaczora ścigającego się samolotem i bez zaproszenia na obrady w Radzie, no, to się rozeszło.

    Na marginesie, widzę że p.Hartman wypalił (i słusznie) w kościół z bardzo grubej rury na swoim blogu tylko że moderacja od rana nie działa.

    @Orteq’usiu,

    Dziękuję.

  561. Panie Jacku ,
    swietnie odkryl Pan nature tego typka z glosem „jak z ambony”.
    Jezeli Jarkacz formuje juz teraz rzad z takimi typami jak Szydlo czy Gowin , to krzyz mu na
    droge , bo skompromituje sie jeszcze przed wyborami .
    Pomijajac fakt ze Szydlo byla wierna „siostra
    zakonna” Jarkacza , Gowin zmienial swoje
    opcje polityczne jak choragiewka : wiatry wialy , a on z nimi .

    Gorszego narcyza i zaklamanego egoiste ,
    nie widzialem jeszcze nigdy w moim
    60 – letnim zyciu .

    Ale Polska to kraj cudow …
    A Gowin to jeden z tych „cudow” .

    Pozdrowionka.

  562. Tanaka
    Czy zauważyłeś dziś „ozdobne” google?
    To na cześć naszego umiłowanego, nieśmiertelnego „Kabaretu Starszych Panów”.
    Dokładnie dziś mija 57 rocznica emisji pierwszego programu KSP.
    Byłam jeszcze za mała, by go oglądać, a zresztą nie mieliśmy w domu telewizora.

  563. mag
    16 października o godz. 15:40

    Mag, bądź blogosławiona !
    Gógiel działa u mnie w tle, więc rzadko mam na widoku ekran startowy. Toś mi niespodziankę zrobiła wieścią, a gógiel – treścią.
    Zrobiłem sobie zrzut ekranu i wrzuciłem do katalogu moich spraw ze Starszymi panami.
    Dzięki. 🙂

  564. Zelnik, obecnie Zielnik, ma – zdaje się – jakieś wytłumaczenie na religijne zidiocenie. Jakaś sprawa poważna – ze zdrowiem żony, czy innej bliskiej osoby. Wzmożenie na wzmocnienie, albo jakoś tak.

    Inna rzecz, że formy to u rzeczonego przybiera groteskowe. A kontrast z czasem minionym, gdy się dziewczyny w Zelniku podkochiwały, tym silniej wzmacnia groteskę.

  565. @mag , 15:40

    Swietnie to przyuwazylas !
    Ja jak wlacze „chrom” to nie mam tak waznych dla nas scen urokliwych .
    A „Starsi” zasluzyli na Nobla (literackiego).

    Ale kto na to wpadnie ?
    Podobnie jak „Kabarecik” Olgi Lipinskiej .

    Ach,
    laporece opadaja i lepiej polezec „pod
    grusza , na dowolnie obranym boku…”

    Pozdrowionka.

  566. Zielnik był kiedyś pies na kobiety, co z racji urody ciacha napędzało mu tabuny wielbicielek.
    Faktem jest też, że Ula (pozwalam sobie na konfidencje, bo znałyśmy się za młodu) była jego zoną prawie od zawsze (po rozstaniu Jerzego z Brylska).
    Zaszedł tu chyba wzmożony przypadek pokuty za stare „grzechy”, połaczonej z wdziecznością za późne „zesłanie” wymodlonego ponoć syna (długo nie mogli mieć dzieci). I pewnie wszystko byłoby OK, gdyby nie nastąpiło jakieś psychiczne przegiecie, zakrcęnie zwlaszcza gdy zachorowala żona) uwieńczone zafiksowaniem się później wokół religii smoleńskiej. A to juz jakby odebralo Z. jego całą dotychczasową tożsamość, również zawodową. Stal sie kims innym, o czym mówią jego dawni przyjaciele. Ma problemy z synem, który takiego ojca nie bardzo akceptuje.
    Smutne to.
    A skąd się wziął Zielnik? Gdzieś w polowie lat 80.podczas wakacji spędzanych w gronie przyjaciół, poznałam najstarszego syna Tadeusza Mazowieckiego, który był trochę podobny do Zelnika. Jakaś stara „ciocia-gosposia”, bliżej niezidentyfikowana, gotowala nam obiady i lubiła powtarzać, patrząc na Mazowieckiego juniora – och, nasz Wojtuś to taki piękny jak pan Zielnik…

  567. cynamon29
    16 października o godz. 13:42

    cynamonie,
    Wrecz znakomite, ale nie moje. Podsluchalem u Piotra Najsztuba w poniedzialkowej audycji „Prawda was Zaboli” i tak mi sie spodobalo, ze rozpowszechniam.

    Pozdrowka

  568. Oj tam, oj tam!
    Aktorski karzel, obszczywa olbrzyma. Normalka w polskim piekielku. Grozne jest tylko to, ze niezadlugo obsrywanie zostanie zastapione duzo powazniejszymi dolegliwosciami.

    A namarginesie to jak myslicie, czy IPN stanie na wysokosci dzialania i bedzi ena biezaco gromadzil stosowna dokumentacje? Zeby potem nie bylo, ze to „nieznani sprawcy” naswinili Barcisiowi.

  569. PIES to jest na BABY, a nie na „kobiety”… Sie mi kiedys o uszy obilo wyszeptane, gdzies za plecami.

  570. NeferNefer
    16 października o godz. 13:42

    Pamietam to z Lechem. Od tego czasu PiS sie najwyrazniej doszkolilo i sie nie przejmuja, tylko uruchamiaja machine propagandowa i nakrecaja, nakrecaja wielki sukces w postaci fotki Dudy z Obama. Robia to spokojnie, wiedzac ze odbiorcy nie sprawdza, ze byla to tylko jedna ze 164 rutynowych fotek jakie Obama sobie zrobil z wasalami. Putin takiej foci nie ma, bo jest mu do niczego niepotrzebna. Juz predzej Obama chcialby miec fotke jak mu Putin rasie sciska.

  571. @mag

    Ale malo podobni sa do siebie, jak mi sie widzi, bo nie potrafie powiedziec, ktory jest Przybora, a ktory Wasowski.

  572. cynamonie,

    Nie pamietam w ktorej czesci Piotr Njasztub nazywa Kaczynskiego, Katynskim, ale poczawszy od godziny 15, czyli Polowego Radia Prawdy posluchaj ot sie dosluchasz, warto calosc posluchac:

    http://audycje.tokfm.pl/audycja/Prawda-Nas-Zaboli/87

    Z ‚apostrofem

  573. @lonefather 16:56

    Zawsze uwazalem Najsztuba „za czlowieka z mojej bandy”.
    Obym sie nie mylil w mojej ocenie , ale to
    potega intelektu .
    —-@mag
    a nie zmajstrowal ten Zelnik vel Zielnik (ziolowy ?) corki Ewie Kasp . ,ktora teraz gra
    w kazdym polskim serialu , a byla moja sympatia z ogolniaka ?
    Co o tym szepcze „warszawka” ?

    Pozdrowionka.

  574. cynamon29
    Nic o tym nie słyszałam ( o Ewie K. i Jerzym Z.) ale ja pudelków nie śledzę. Czasem coś wiem niechcący.
    Biedny (?) Zielnik naprawdę w swojej fiksacji przekroczył pewną granicę.
    Matko moja, kapować z zimną krwią swoich kolegów i koleżanki, za poglady, jak w totalitaryzmie?!
    To tylko świadczy o tym, ze Zielnik, choć świr, prawidłowo ocenia charakter, a tym samym intencje swojej matki partii.

  575. lonefather
    Bo googlowi plastycznie wyszedł gniot. Dwaj panowie nie są w ogóle podobni do siebie, ale sam gest sympatyczny.

  576. mag
    16 października o godz. 16:54

    To jest taka częsta, tak banalna, a wielka lichość postaci w tym typie: za młodu je…a, na starość – kościelna pokraka.
    Mnie ta lichość obrzydza. Mógłby mieć jakąś konsekwentność i swoistą uczciwość: panienki pukałem i nie dobrze było. Albo nie było, ale tak było. A teraz, jak się skończyło, hipokryzja pełną gębą: najpierw był karnecik na panienki, teraz na kolędy u bozi. I jedno mieć załatwione, i drugie.
    Jak św. Augustyn.

  577. mag
    16 października o godz. 17:54

    Kurde, teraz przeczytałem o donosie Zielnika na kolegów.
    W ramach komentarza, krótki wykrzyknik: ja pierdzielę !

  578. mag
    16 października o godz. 17:54

    Slusznie zauwazasz zwiazek z totalitaryzmem.

    Mozliwe, ze Zielnik jako wrazliwy czlowiek sztuki, lepiej wyczuwa co nadchodzi? I identyfikuje to z wyuczonym w mlodosci odruchem wspolpracy z wladza? Dzwoni wladza Dudowa i sie pyta „Kto?”, a Zielnik jak ten pies pawlowa odruchowo opowiada sie po stronie wladzy i usluznie podsowa wladzy wlasciwe nazwiska. Chyba mozna zaryzykowac domniemanie, ze po 25 Padziernika kariera Pana Jerzego Zelnika ruszy z kopyta. Kto wie, moze nawet sequel „Faraon II” nakreca i znow bedzie Zelnik krecil dziewczynki w okolocach 60ki?

  579. @cynamon

    Tylko szkoda że Najsztub „Przekrój” wykończył.

    A my tu chyba wszyscy na „Starszych Panach” wychowani.

  580. @mag

    Wychowal sie w komunie , a kapowanie wtedy
    bylo „trendy” i oplacalne .
    Wiec teraz wraca do „korzeni” .
    Gdzies czytalem ze osobnicy ktorzy nie pojmuja toczacej sie rzeczywistosci , wracaja
    instynktownie do przeszlosci , gdzie byli holubieni , slawni i kablowali kolegow z branzy.

    No coz , dawne oplacalne „hobby” przypomnialo sie dziadkowi Zielnikowi ,
    dawniej Zelnik – kablaczek .

    Pozdrowionka.

  581. Tanaka
    16 października o godz. 18:04

    Chloera!
    A u mnie jeszcze gorzej, bo pierwsza mysla jaka mi przyszla, to bylo pytanko, jak on ta role w Faraonie dostal? Czy przypadkiem nie mial na koncie „zaslug”?

    Kurde, glupio to jest pisac, ale jestem w jakiejs mierze produktem czasow slusznie minionych i pewnych odruchow czlowiek sie nie zdola pozbyc. Od pierwszej informacji i tej mysli paskudnej, minelo pare godzin, a pytanko wciaz powraca. Bo kto raz sie zeswinil, to sie bedzie swinil dalej.

    Przyzwoity czlowiek spuscilby „po drucie”, kazdego kto dzwoni z takim wstretnym pytaniem, jakie mu zadano, a on nie tylko nie pogonil prowokow, ale bez zmruzenia oka poszedl na wspolprace i gladziutenko zaczal nazwiskami sypac, choc nie stal mu za plecami oprych z palka, jak to SB miala we zwyczaju. Myslal pewnie, ze sobie plusy wyrabia u Dudy Prezydenta.

  582. NeferNefer
    Nie było przenosić „Przekroju” do Warszawy!
    Diabelski pomysł, który zarżnął ten kultowy, krew z krwi i kość z kości KRAKOWSKI wynalazek. To tak jakby Piwnicę pod baranami przeprowadzić do stolicy.
    „Przekrój” bez naturalnego podglebia i tzw. genius loci musiał zdechnąć wcześniej czy później. Nawet Najsztub nie dal rady, a potem było już tylko gorzej.
    Moi rodzice (choć nie krakowianie) prenumerowali P. chyba od zawsze i w domu były oprawione roczniki oprawione.
    Uczyłam się czytać jako pięcioletnia panienka na Przekroju (sic!).
    Gdy podrosłam bardziej bardziej, to się przerzuciłam na „Filipinkę”. Było takie pismo kultowe dla ówczesnych małolat.
    Trzymało poziom, że ho,ho! Zero indoktrynacji, czy dydaktycznego smrodku, fajne teksty o wszystkim, co było wtedy na topie (w kulturze, modzie, obyczajach) Klimaty plus minus z „Wojny domowej”, ale i późniejsze przenikały, już hippisowskie .
    Był w tym pewien wdzięk i elegancja, jakiś fajny umiar, a co po prostu przeminęło i bardzo trudno opisać, na czym to polegało.

  583. cynamon29
    No sorry, ale głupstwa wypisujesz.
    I ty i ja wychowaliśmy się w komunie, tyle że trochę od Zielnika jesteśmy młodsi.
    Nie znam twojego życiorysu, ale mnie do głowy nie przyszłoby kapować, czy zapisać się do PZPR albo którejś z przybudówek.
    Trzeba mieć chyba jakąś wrednotę w genach, która się ujawnia niezależnie od panujących, upadających i powstających ustrojów społeczno-politycznych.
    Na przykład aktorka PIS-owska, Łaniewska, była zajadłą stalinowską zetempówą, która donosiła na kolegów, a dziś jest nawiedzoną moherówą, co to siedzi po prawicy JarosławaPolskęzbawa i bije pokłony przed Maliniakiem Dudą, który hostię chwyta w locie.

  584. lonefather
    16 października o godz. 19:06

    Tu właśnie jest moment brzegowy: dzwonią, wypytują, a ja się na nich wku….m, że w ogóle mają czelność takie pytania zadawać. Spuszczam ich do kanalizacji, a najpierw może jeszcze sprawdzam, kto to tacy, by ich mieć dobrze na złym oku.
    Ale, jak widać, umysł prawidłowego katolickiego Zielnika działa inaczej: dzwonią i pytają, a Zielnik z chęcią, pewnie wyposzczony tym, że wcześniej nie miał okazji donieść, od razu rozwiązuje język i leci z nazwiskami, kogo wywalić. Jaka argumentacja – Barciś popierał Komorowskiego – w łeb mu !

    Tu mi się ewidentnie kończy zakres tolerancji na religijne zdurnienie z powodu osobistych przeżyć w związku ze zdrowiem bliskiej osoby. Donoszenie na innych, nie tylko bez przymusu, ale i z chęcią; z argumentacją, że inny aktor, preferujący Komorowskiego, powinien dostać w łeb – to jest esencja nędzy skatolałego patafiana Zielnika.

  585. Zbliza sie wieczor.
    Kogo mial zakapowac juz zakapowal.
    Co obietnic naobiecywali to naobiecywali.
    A co naklamali, to naklamali.

    Bedzie co przyjdzie po wyborach, a na teraz nie ma sie co bardziel zloscic. Lepiej jest sie usmiechnac, chocby ogladajac ta fotke:

    https://www.facebook.com/Erbilgovernorate/photos/a.598452513580194.1073742085.266130730145709/908826259209483/?type=3&theater

  586. @NeferNefer

    „Przekroj” juz byl wykonczony przez wlascicieli (nowych) i racje ma @mag ze
    przeniesienie redakcji do Wawy , to jak przeniesienie „Piwnicy pod baranami” na
    jakas pipidowe !
    Najsztub zostal kozlem ofiarnym na oltarzu
    wlascicieli „Przekroju” (chyba Springer) ktorzy
    chcieli wyalienowac „P.” , i wsdzic w to miejsce swoj chlam .

    Pozdrowionka.

  587. @Tanaka

    Oby skonczyl jak najgorzej, to znaczy obsmiany i wysmiany, bo i tak za duzo czasu sie tym mierzawcem zajmujemy.

    Ide pograc z Jasiem w domino, co bedzie o wiele produtywniejsze niz zajmowanie sie Zielonka.

  588. @ cynamon29, NeferNefer, mag

    Macie Państwo prawo do własnej oceny tego, co się stało z „Przekrojem” w czasach warszawskich, warto by było jednak coś wiedzieć. Jako uczestnik historii warszawskiego „Przekroju” (i jego redaktor naczelny przez blisko 2 lata) zwracam uwagę, że:
    1) pismo zostało kupione przez Edipresse, kiedy jego sprzedawany nakład ledwo sięgał 30 tys. egzemplarzy
    2) po sporych inwestycjach ze strony wydawcy osiągnął (za Najsztuba, którego byłem wówczas zastępcą) sprzedaż rzędu 110 tys. egz.
    3) przy ogólnorynkowej tendencji spadku sprzedaży (wszystkich) tygodników i rozmaitych nerwowych ruchach wydawcy (zmiana naczelnego na p. Mariusza Ziomeckiego) sprzedaż nadal spadała. W okresie mojego szefowania wydawca nie chciał już inwestować i przygotowywał rewolucyjne zmiany, ale kiedy znalazł się nabywca (Grzegorz Hajdarowicz, teraz właściciel „Rzeczpospolitej”) wydawca chętnie pozbył się kłopotu (2009 r.). Natomiast p. Hajdarowicz – wbrew swoim pierwotnym obietnicom o inwestowaniu i zapewnianiu, że traktuje to pismo jak bezcenny klejnot rodzinny – w stosunkowo krótkim czasie zabił pismo, każąc kolejnym zmieniającym się ekipom robić je w ubliżających ludziom warunkach i za uwłaczające pieniądze. Sprzedał je przy pierwszej nadarzającej się okazji — p. Tomaszowi Niewiadomskiemu, który zawiesił wydawanie tygodnika i od 2 lat przygotowuje ze swoim zespołem nową edycję pisma w zmienionej formule i – zdaje się – innej częstotliwości ukazywania się.
    4) to, co wszyscy wspominają z taką nostalgią– czyli pierwotny „Przekrój” — dzisiaj nie miałoby szans zaistnienia w masowym nakładzie, nawet robione przez tych samych ludzi. Świat (ustrój, rynek, ludzie) zmienił się dość zasadniczo. Jest wielką naiwnością sądzić, że wystarczy powtórzyć to, co robili wielcy. Podobnie, zresztą, byłoby z Kabaretem Starszych Panów.
    Pozdrawiam
    JK

  589. Panie Jacku!
    Oczywiście, że wszystko ma swój czas i swoje miejsce.
    Zacznę od miejsca, a takim naturalnym miejscem dla Przekroju i jego główną sceną był Kraków z jego specyficzną specyfiką, ludźmi, galicyjskim „z myszką” CK poczuciem humoru, co czytelnikom spoza Krakowa też się podobało. Było trochę inne niż w Centrali (jak ja nazywam warszawkę) i przez to ciekawe.
    Warszawa glejszechtuje, rozmydla, stawia stempel stołecznej sztancy.
    Chyba, że „coś” jest autentycznie warszawskie.
    Przekrój w Warszawie nie mógł się udać, bo nie był u siebie. Po prostu. Niezależnie od „kasy” i nowych wlaściceli.
    A teraz kwestia czasu. Przekrój u siebie na pewno by się zmieniał, miękko dostosowując się tzw. ducha czasu, czy to w grafice, łamaniu, czy traktowaniu tematów, ale nie stałby się swoją karykatura jak ten „warszawski”, który np. próbował naśladować stare rubryki, robiąc mnóstwo bałaganu w tym przepoczwarzaniu się tygodnika, bez żadnej sensownej wizji czy koncepcji pisma.
    Wyobraźmy sobie Piwnicę pod baranami w Warszawie. Toż byłby to humbuk.
    A Piwnica wciąż żyje i wciąż trwa jej magia, choć wiele się zmienia, bo jedni odchodzą, przychodzą inni. Tylko publiki nigdy nie brakuje. O bilet nielatwo.
    Nie upieram się – rzecz jasna – przy przy swoich racjach, tylko je przedstawiam pod rozwagę.
    Pozdrawiam

  590. @Gospodarz

    Bardzo ciekawe, dziękuję za wyjaśnienia i zwracam honor. Chętnie (dla siebie bo mnie kusi, nie wiem czy innych zainteresuje) opowiem jak to wyglądało z pozycji czytelnika – ale ździebko później.

  591. @ mag
    Nie przesądzam, czy pismo w Krakowie by przetrwało, ale wtedy umierało i bez inwestycji z zewnątrz raczej by nie przeżyło, a każdy, kto by w nie zainwestował, musiałby uwzględnić nowe warunki i znaleźć nowego czytelnika, bo ówczesnej wersji nie chciano już kupować.
    Było, minęło. Tak czy owak prawdziwym egzekutorem okazał się Grzegorz Hajdarowicz z Krakowa, a jakże.

  592. @Jacek Kowalczyk
    Dzięki za wyjaśnienia, a czy mogę spytać – pan z Krakowa?

  593. @mag

    Całkowicie się zgadzam że Przekrój do Warszawy pasował jak kwiatek do kożucha (może jakby Wiecha przeprowadzić do Krakowa?) Zupełnie stracił dawnego ducha i tego się po prostu nie chciało czytać. W naszym domu był od pierwszego numeru, ja też podczytywałam, na Kamyczku litery składając. To już nie powiem że raz można mnie było znaleźć w okolicach krzyżówki. Na Filipinkę jeszcze się załapałam.

    Muszę trochę odsapnąć bo raz że młody dziś coś długo zasypiał a dwa że właśnie swoje lekcje musiałam odrobić. Tak, zadanie domowe z niderlandzkiego 🙁

  594. @ mag
    Z Warszawy, a obecnie spod Warszawy.
    Pozdrawiam
    JK

  595. Gospodarzu, mag(us), Nene

    A przestanciez wy z tym „Przekrojem”. Czy to z krakofka czy z warszafki, ale wszedzie gotow do rozkwitu od poczatku. Przypominam stara prawde: to se ne vrati!

    To mi przypomnialo

    Pepiki zakladaja spoldzielnie produkcyjna. Wyslannik z Komitetu roztacza wizje komunistycznego rozwoju, wzrastajacych dochodow, poprawy zycia. Na to wstaje stary pepik:
    – A ja se ne boje. Bo mam rakowca.

    Prawda ze starenkie. Ale jak przylega do wizji zbudowania nowego „Przekroju” !

  596. @Jacek Kowalczyk
    Całe szczęście. Że nie z Krakowa.

  597. @Tanaka

    Tanako, przegapiles pazdziernikowy Koniec Swiata, tonac w zapracowaniu. Ale mam dla Ciebie dobra wiadomosc. Njablizszy Koniec Swiata jest przewidziany juz w Grudniu! Dalat jeszcze nie zostala okreslona, niemniej nalezy sie spodziewac, ze w stosownym czasie zostanie podana do publicznej wiadomosci. Ciut wiecej w zapodanym linku:

    https://uk.news.yahoo.com/now-doomsday-believers-think-the-world-will-end-in-december-082950555.html#31TeXB7

  598. Jacek Kowalczyk
    16 października o godz. 20:48

    Interesujące. Coś z tego przenikało do publicznej wiadomości.
    Jest to co prawda gdybanie, ale gdybanie miewa sens. Czy jeśli tytuł zostałby kupiony przez lepszego inwestora lub też wydawcę, bardziej szanującego tą wartość, którą w „Przekroju” widział jego czytelnik, a mniej jako czysto biznesowy element rozliczeń, nie utrzymałby się na rynku?
    Tego się nie dowiemy, ale można los „Przekroju porównać z losem podobnych tygodników. „Polityka” , jako przykład najbliższy, ciągle działa i ma się bodaj najlepiej (biznesowo) spośród pism tzw. opinii.
    Z jakością jest gorszej, ale jak widać na tyle dobrze, że zgadza się ona z umysłami odbiorców, którzy kupują. Czy „duch” dawnej Polityki ocalał, można mieć poważne wątpliwości, ale ciągle coś tam łka w kominie.
    Pewnie jednym z dobrych powodów żywotności Polityki jest to, że nie trafiła w łapy kanciarzy czy zbójów, ale w ręce spółdzielców. Co ją pewnie chroniło w dużym stopniu przed szaleństwami prywatyzacyjnymi, biznesowymi i ideologicznymi jakie w latach 90-tych przewalały się przez Polskę z siłą tsunami.
    Wielka część świetnych za PRL-u tytułów prasowych trafiła jako łup polityczny w ręce partyjnych zbójów, którzy większość tych tytułów ukatrupili.
    Jednym z beneficjentów tego darcia łupów był Kaczyński-Katyński-Smoleński, wraz ze swoim wtedy, bodaj, „Telegrafem”, czy tez Porozumieniem Centrum.
    „Przekrój”, poza innymi cierpieniami, w moim mniemaniu ucierpiał silnie z tego powodu, że jako pismo adresowane w wielkiej mierze do inteligentów, stał się ofiarą degrengolady inteligencji i jej rozpłynięcia się w niebycie.
    Prawda czasu i prawda ekranu co do „Polityki” okazuje się taka, że działa, a co do „Przekroju”, że zszedł był.
    Co nas zbliża, parabolicznie, do Starszych Panów.
    Jeremi Przybora, gdzieś pod koniec lat 1990-tych, z okazji jakiegoś przypomnienia „Kabaretu”, zdaje się, w związku z jubileuszem TVP i konkursem na najpopularniejsze programy, wyraził się w bardzo dużym sceptycyzmem i czymś w rodzaju goryczy, o ówczesnej prawdzie czasu i ekranu. Jak to on, powiedział to z elegancją, ale istota jego słów zrobiła na mnie bardzo silne wrażenie, przez swoją trafność i kontrast brutalnej treści i zgrabnej formy podania.
    I w tej sprawie można by gdybać, czy dziś Starsi Panowie mieliby szansę na zaistnienie lub kontynuację. Wydaje się, że nie.
    Jednak jest coś przeczącego takiemu zdecydowanemu stanowisku. „Starsi Panowie” mieli bardzo silne oddziaływanie na ludzi prostych, nie będących inteligencją, ani dawną, ani peerelowską. Mieli milionową widownię. Co wielu różnych komentatorów Kabaretu wykazywało na żywych przykładach.
    Po części ten fenomen był skutkiem pięcia się w górę i pozytywnych pretensji do wyższego poziomu kulturalnego, jakie miały miliony Polaków. Oraz – co jasne – genialne zbicie się w jedno ognisko dwóch fenomenalnych autorów, grupy aktorów, którzy już potwierdzali lub w kolejnych latach potwierdzili swoje mistrzostwo w fachu, grupy realizatorów, zapaleńców, jakiejś potrzeby czasu: bycia ku sobie, a nie od siebie, jak dziś.
    Czy dziś „Kabaret” nie miałby szans, nie jest wcale takie pewne.
    Czy „Przekrój” z góry był skazany – także nie.

  599. Tanaka
    16 października o godz. 22:18
    “Polityka” , jako przykład najbliższy, ciągle działa i ma się bodaj najlepiej (biznesowo)
    ……………………………………………………………………………….
    Biznesowo… może i tak,ale czy dorównuje tej „Polityce” czasów Rakowskiego? Opinie mogą być podzielone.

  600. Jak juz na wspominki poszlismy.

    Olgierd Budrewicz, stary podroznik „Przekroju”, zjechal byl, w swoim czasie – tak dawno temu ze mozna mowic ‚w swoim zawczasie’ – na Bergamuty. Mnie przypadl zaszczyt obwiezienia Go po okolicy. Pan redactor zazyczyl sobie wizyty w kolonii Huterytow. To taki kibuc dla starodawnych Miemcow Bergamuckich.

    Zalatwilem wjazd na teren tego kolchozu. Wyszedl do nas predsiedatiel. Ja sie przedstawilem, po anglijsku, przedstawilem redaktora z Polski. Predsiedatiel mi pieknie podziekowal, najczystszym angielskim, przywital sie z Budrewiczem. A Budrewicz do niego:
    – Ich fühle mich geehrt, dass du hier bist mit mir, umarmte die

    Nasz kolchozny gospodarz oslupial. Po krotkiej chwili, odpowiedzial, po angielsku:
    – Ja bardzo przepraszam ale moj niemiecki to jest low German. Wspolczesnego jezyka niemieckiego ja sie nigdy, tu na Bergamutach, nie nauczylem. Moi dziadkowie byli emigrantami ze starego kraju.

    Stary Olgierd momentalnie odzyskal rownowage. Przeprosil za swoja niemczyzne i z marszu przeszedl na angielski. W ktorym to jezyku juz zadnych bledow nie popelnial.

  601. lonefather
    16 października o godz. 22:17

    No, przegapiłem. Wszyscyśmy.
    A swoją drogą, w którym w związku z tyloma końcami świata świecie żyjemy?
    Jak pamiętam, jeszcze niedawno, były cztery światy. Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej, więc się przesuwała na granice pierwszego świata, za pomocą górnika, hutnika i stoczniowca. Czwarty świat to był Bangladesz i okolice.
    Gdyby zsumować te końce świata o których coś słyszeliśmy i te, o których nikt nie słyszał, byłby to może 6746 świat?

  602. cynamon29
    16 października o godz. 20:15
    “Przekroj”
    ……………………………………………………………..
    Co się stało z „Dookoła świata” ?
    Z „Przekroju” pamiętam np. rysunki Zbigniewa Lengrena (prof. Filutek),
    Lucjana Kydryńskiego czy też „Oczami Sławomira Mrożka” albo … Jana Kamyczka…

  603. @Jacek Kowalczyk
    @mag
    @NeferNefer
    @Orteq

    Nie sadze, zeby miejsce (geografia) mialo istotniejszy wplyw. Niezmiennie trwajacy w „starozytnej” formule „Przekroj”, chocby go wydawano na Wawelu, czy w Sukiennicach, albo nawet w Piwnicy Pod Baranami, byl na rowni pochylej do niebytu. To nie miejsce wydawania decyduje o sukcesie, ale linia i formula, ktore zaspakajaja okreslone potrzeby dostatecznie licznej klienteli. Byl moment (za Najsztuba), w ktorym wydawalo sie, ze nastapilo zblizenie sie do „ducha” starego „Przekroju”. Przygody „Stanislawa z Lodzi” znakomicie zastapily „Profesora Filutka”, mlody Kern ojca, a tresc nie tyle imitowala, co nowoczesnie zastepowala tresci „starego”, majac w nowoczesnej formule ten sam dystans poglebionej, nie goniacej za sensacja, refleksji.

    Wydawalo sie przez moment, ze odzyl Przekroj. Odszedl w okolicznosciach, o ktorych Pan Jacek napisal.

  604. zezem
    16 października o godz. 22:25

    Dlatego też zrobiłem wyraźne zastrzeżenie – że biznesowo.
    I dalej walnąłem ten passus:
    „Z jakością jest gorzej, ale jak widać na tyle dobrze, że zgadza się ona z umysłami odbiorców, którzy kupują. Czy “duch” dawnej Polityki ocalał, można mieć poważne wątpliwości, ale ciągle coś tam łka w kominie.”

    Jest tu pewien dylemat: czy kupują, bo Polityka obniżyła jakość do poziomu satysfakcji kupowacza, czy kupowacz się podwindował do poziomu „Polityki”?

  605. A co się stało z „Przyjaciółką”?
    Z której to swego czasu dowiedziałem się, jak należy fachowo i grzecznie całować koleżankę.

  606. Tanaka
    16 października o godz. 22:33

    Tanako,
    Ja tam jestem optymista i licze na jeszcze wiele wspanialych Koncow Swiata, zwlaszcza, ze mam gotowca przygotowanego przez @cynamona z lista zakupow do koszyka picknikowego. Tak wiec Grudniowy Koniec Swiata bedzie juz trzecim w tym roku. Przyznasz sam, ze trzy razy Koniec Swiata w jednym roku, to sie nieczesto trafia, wiec sie cieszmy, a jako szczesliwi, co czasu nie licza i my nie liczmy Koncow Swiata, tylko sie nimi radujmy.

  607. Tanaka
    16 października o godz. 19:38
    Ale, jak widać, umysł prawidłowego katolickiego Zielnika działa inaczej: dzwonią i pytają, a Zielnik z chęcią, pewnie wyposzczony tym, że wcześniej nie miał okazji donieść, od razu rozwiązuje język i leci z nazwiskami, kogo wywalić.
    ……………………………………………………………………………
    Chyba chodzi o Jerzego Zelnika. Ani on mnie ziębi, ani parzy. Ale czy na pewno było tak ,że doniósł czy donosił? Z przekaziorów znamy takie czy inne wersje. A jak było na prawdę?

  608. Tanaka
    16 października o godz. 22:40
    czy kupują, bo Polityka obniżyła jakość do poziomu satysfakcji kupowacza, czy kupowacz się podwindował do poziomu “Polityki”?
    …………………………………………………………………………………………
    Ogólne moje wrażenie : „Polityka” obniżyła loty. „Polityka” lat minionych
    redagowana była w innych warunkach, aby napisać o wadach systemu, trzeba było niezłego pióra i rozumiejącego treść czytelnika.

  609. zezem
    16 października o godz. 22:25

    Z tym „poziomem” to jest dyskusyjna sprawa. No bo w czasach Rakowskiego, to Polityka nie miala przktycznie zadnej konkurencji. A teraz jest konkurencja wrecz gigantyczna i to nie tylko wydawana na papierze, ale i w necie.

    Prenumeruje elektroniczna Polityke, ale prenumeruje tez inne tytuly. W Polityce mam zestaw autorow jakiego trudno znalezc gdzie indziej, ale o ekonomii wole czytac w The Economist, a o nauce, w New Scientist. Poza tym kupilem „wycinki prasowe” z paru tematow. Pewnie, gdyby nie wspomniani publicysci i blog Jacka Kowalczyka, to bylbym sporadycznym, a nie regularnym czytelnikiem. Mysle, ze bez wiekszego trudu zdolalbym sie przestwaic na Newsweeka, zwlaszcza od momentu, gdy naczelnym zostal Tomasz Lis i „poziom” wyraznie sie podniosl.

  610. @ zezem o 22:52
    No tak, teraz „Polityka” pisze o wadach systemu wprost, bo nie musi robić tego między wierszami (i trzeba jej nie czytać, żeby tego nie widzieć).
    Ech, ta tęsknota za dawnymi czasy… wyraźnie przesłania jasność myślenia. Rakowski jako wzór dziennikarza? Wolne żarty. To był polityk na dziennikarskiej placówce.

  611. Tanaka
    „Przyjaciółka” umarła tak jakoś razem z „Kobietą i życiem”. Wczesne lata 90.
    W to miejsce weszły mutacje jakby, tyle że bazujące na polskich realiach niemieckich, „kolorówek” typu Naj, Pani Domu i takie tam rózne. głownie Bauera.
    Pamiętam moment, gdy szukałam nowej pracy w tamtych burzliwych dla prasy latach i ktoś chciał mnie ściagnąc do „Tiny” (współczesna niemiecka wersja Filipinki).
    Never – odparłam z godnością (sobie w duchu). Ja w „kolorówce” – niedoczekanie!

  612. Redaktoru Jacku!

    Ten Rakowski na dziennikarskiej placowce. Wszystko prawda. Tylko takie zapytanie, niewinne:

    przysluzyl sie komuchom? Czy tez moze tym co komuchow od wladzy odganiali?

    Ten Mnietek

  613. @ Orteq
    Rakowski różne rzeczy robił – dobre, złe i takie sobie. Bronił redakcji jak niepodległości, a niepodległości jak socjalizmu.

  614. @ mag
    „Przyjaciółka” ukazuje się nieprzerwanie (właścicielem jest także Edipresse), tyle tylko że od 2009 r. to dwutygodnik. Wciąż sprzedaje ponad 250 tys. egz. i jest liderem w swoim sektorze (poradniki).

  615. Na marginesie rozważań – obniżyła Polityka poziom, czy też nie – które wydają mi sie dość jałowe.

    Ludzie nie czytają, ale wiedzą co jest napisane. Na przykład, jakie straszne rzeczy powypisywala Olga Tokarczuk (ta szmata i k…).
    Filmów też nie oglądają, tylko seriale w TV, ale wiedzą że „Pokłosie” to antypolskie gówno, w którym gra ten młody Sthur, zaprzaniec.
    Tak samo „Ida”. Antypolska – ma się rozumieć. A że film dostał Oskara? Przez „nieporozumienie”. Wiadomo kto trzęsie Hollywoodem.

  616. Wazne jest, Panie Jacku, tylko jedno:

    strzelal on czy nie strzelal, ten Rakowski?

    Z tego co do mnie docieralo za ocean, tyle wiem. Jego slowotokowe kule razily beton. I jako takie, wspomagaly antybeton.

    Siwak pakuje sie do pokoju Rakowskiego. (Ostrzegam: tez starenkie)
    – Mnietek, mam paskudna migrene
    -Albin, ty nie mozesz migreny. Migrene to ja moge miec. Ciebie po prostu leb napie..la

  617. Tanako,

    Do @Tanaki adresuje, bo jakos tylko on pokazal, ze lubi sie sprawdzic w jakis quizach, ale oczywiscie kazdy moze.

    Dzis trafil do mnie quizz co niby wiek po slownictwie okresla. Mi dodal 8 lat do metryki i zostalem sympatycznie opisany: „You’ve studied many languages, providing you with plenty of ways to express yourself. You are storyteller and people love to listen to you. Your voice is full of wisdom and your vocabulary is old-fashioned and immaculate.

    Quizz znajdziecie tu:

    http://www.answers.com/article/1330249/can-we-guess-your-age-by-your-vocabulary?paramt=again&param4=fb-eint-de-quiz&param1=quizzes&param2=52260251&param5=10152255743891186&param6=6028035718190

  618. @Jacek Kowalczyk
    No to bardzo się cieszę z ocalałej, choć innej „Przyjaciółki” (nie poszukuję tego segmentu, więc nie zauważam), ale „Kobieta i Życie” chyba nie zmartwychwstała.
    Pracowałam onegdaj w ocalałym „Zwierciadle”, już jako ekskluzywnym miesięczniku i bardzo to sobie chwaliłam.

  619. Panie Jacku ,
    cyt. „Swiat (ustroj,rynek ,ludzie) zmienil sie dosc zasadniczo …”

    No to ja zapytam (jak ten glupi) czy te zmiany dotycza rowniez Mickiewicza , Slowackiego ,
    Conrada , Göthego , Seneki i etc. , i etc.

    Sa pewne wartosci trwale (jak metr z metra
    w Sevres pod Paryzem) ktore Kriszna (dzieki!!) zachowal.
    Stanowia o czlowieku i jego mozliwosciach
    pojmowania ,analizy i jakichs tam innych
    pierdol .
    Zdaje sie , ze czlowiek jako gatunek , zajzal w
    100 000 lat kosmosu „w glab”.
    Oczywiscie , lat swietlnych .
    A tych odleglosci , NIKT na Ziemi nie jest w
    stanie sobie wyobrazic .

    Pozdrowionka.

  620. Pan Jacek Kowalczyk
    Zerknąłem na datę urodzenia i stało się dla mnie jasne , skąd ta pańska znajomość
    „Polityki” z epoki „minionej”., zwłaszcza jej kolegium redakcyjnego.
    Pisze pan: Rakowski jako wzór dziennikarza? Wolne żarty. To był polityk na dziennikarskiej placówce
    A teraz żarty.
    W „Polityce” Nr. 38(3027) z 16.09.2015 na str. 97 : „Konkurs na najlepszą pracę magisterską o PRL” i dalej m.in. „Szczegółowe informacje o konkusie… na http://www.polityka.pl/Rakowski” tudzież w tym samym miejscu „Nagroda im. F. Rakowskiego”…
    Nie ja wymieniłem p. Rakowskiego i chyba nie ja nie czytam ,żeby o wyżej wymienionym konkursie inicjowanym przez obecną „Politykę” nie wiedzieć. Nie wspomnę już o owej „jasności”.
    Tym niemniej czytam pański blog z może nie z płomiennym,ale z zainteresowaniem.

  621. Gospodarz (23:11)

    „Rakowski różne rzeczy robił – dobre, złe i takie sobie. Bronił redakcji jak niepodległości, a niepodległości jak socjalizmu.”

    Obrona socjalizmu przy pomocy reform JEGON ministra Wilczka? Wolne zarty!

    On ekonomiczne podstawy socjalizmu mial – pewnie od samego poczatku, bedac synem chlopskim – tam gdzie majster ma w dupie co trzeba.

    Rakowski, po odbyciu obowiazkowej bergamuckiej wizyty u mnie – tuz przed zaistnieniem Polskiego Papieza – natychmiast udal sie do Waszyngtonu. Zbigi B., DORADCA Cartera, go tam oczekiwal. Wszystko zarejestrowane na billingu mojego telefonu.

  622. Postaram się krótko jak to u nas z Przekrojem było. Przyzwyczajeni od lat do krakowskiego ciepełka, bon ton i ą ę nagle dostaliśmy COŚ. Szata graficzna zmieniona, format, układ, styl, treść wszystko naraz. Nie po trochu. Zarządzający Przekrojem nie zostawili nic dla wiernych czytelników. To nie było pismo dla nich ale dla nowych także (jeszcze) bo musiało ich dopiero zdobyć. Zamiast too little too late było too much too soon. Z dawnego Przekroju została tylko winieta. Polityce udało się zmienić formę i właśnie świętuje 20 lecie. Wiedzę i Życie też wtedy zaczęłam kupować bo ją zauważyłam (duża i kolorowa w przeciwieństwie do A5 na papierze toaletowym) – i kupuję do dzisiaj, nawet na pobliskim sklepie polskim wymogłam import za zdzierczą sumę. Prenumerata zagraniczna i tak droższa.

    @Jacek Kowalczyk

    3) to były trudne czasy dla całego rynku prasy – szkoda że Przekrojowi się nie udało. Kiedyś czytałam Politykę, WiŻ i Przekrój czyli społeczeństwo kultura i nauka. Teraz zostały mi tylko dwa. Żadnych czasopism dla kobiet nie tykam kijem z dwóch metrów, jestem niekompatybilna.

    4) Oczywista oczywistość. Ale kierunek jaki został nadany Przekrojowi też mu ostatecznie nie posłużył. Nie wiem jak to wyrazić ale został jakoś sprowadzony do parteru i przenicowany. Zjechał w dół i wyrównał do przeciętności.

    @lonefather – niestety wcale znakomicie nie zastąpiło. Mówię jako odbiorca głosujący portfelem. Nie podobało mi się, przestałam kupować.

  623. cynamon29
    g.23:31
    Dzięki za ten tekst (wprawdzie nie do mnie skierowany), bo coś nim przypomniałeś. Coś, co trochę ustawia do pionu nasze różne gaworzenia na temat dzisiejszego świata,
    że – wiadomo – trzeba się dostosować, polubić, albo spierd…
    Trzeba. Też może przystopować czasem i do tego Sevresa spod Paryża się odnieść.
    Pozdrówka nocne

  624. A tu Zelnik (Zielnik? cos mam do powiedzenie i w tym tOmacie):

    http://www.strony.ca/Strony30/articles/a3011.html.

    Z tego co mi wiadomo. Zona Zelnika umarla, ostatnio. Wiec nie robcie zbyt chamskich podsmieCHUJek.

    Zona Marka Przybylika, mojego kolegi ze Studium, tez pomarla, ostatnio. A ja nie mam najmniejszego pojecia jak sie ustosunkowac do tych obu wydarzen

  625. Moje kondolencje skladam ja ci, Marku Przybyliku.

    Od Gorzyma sie dowiedzialem o Twojej stracie. A moze od Henka Byry. Pawla Byry, ewentualnie.

  626. O „Starszych Panach” i Googlu napisala pieknie Magda Umer i fotke dala przesliczna:

    https://www.facebook.com/174775075994135/photos/a.177037409101235.42554.174775075994135/602340653237573/?type=3&theater

  627. @cyanmon
    @mag

    Wzorzec z Sevres metra, to nie to samo co skonczone dzielo literackie.

    Tygodnik, ktorego kazde wydanie jest nowym dzielem, powstalym tydzien pozniej po poprzednim, jest wydawany w nowych okolicznosciach i nie tylko okolocznosci, ale i czytelnicy sa tydzien pozniej ciut inni …

    A jak inni sa po 20 latach?

    A jak rozni po 35 latach?

    Dziady, czy Anna Karenina, czy Wojna i Pokoj, zostaly raz napisane. I tak trwaja. Tygodnik jest co tydzien pisany na nowo. Nie ma „wzorca z Sevres” dla tygodnikow. Chca „zyc” czyli miec czytelnikow musza sie wraz z nimi zmieniac.

  628. lonefather
    Nie wiem co na to Cynamon, ale ja mam wrażenie że kompletnie mnie nie zrozumiałeś.
    Nie skojarzyłam w ogóle wzorca z Sevres z tygodnikiem Polityka, tylko z miarą różnych spraw i dzieł. Miarą, której powinnismy sie jednak trzymać, by się zwyczajnie nie pogubić w galopującym świecie.

  629. mag

    Mysle, ze zrozumialem. Tak jak rozumiem, ze pewnego nie tyle „wzorca”, co raczej „ducha”, w wypadku tygodnika jest sie dobrze trzymac.

    Podam przyklad: W najsztubowym „Przekroju” byla rubryczka „Wtym tygodniu nie piszemy”, ktorej nie bylo w „starym”. I choc byla „nowka” to jednoczesnie calkowicie w duchu „starego” i linie trzymala fantastycznie. Mysle, ze zaden z mistrzow ze starego Przekroju by sie jej nie powstydzil.

    To wlasnie mam na mysli, gdy pisze, ze musi sie tygodnik zmieniac by nadal soba pozostawac, bo jego czytelnicy tez sie przeciez zmieniaja.

    Dobranoc. Jutro tez jest dzien.

  630. @zezem .
    „Dookola swiata” , wspaniale „Kontynenty”,
    jesszce wspanialsze „Ty i Ja” (tu poziom wypowiedzi i szata graficzna , format .)
    To sie poszlo brymbac !
    Mozgowie narodu degradujac do tepych reklam w „Pani” , „Gali” , czy innych szmatlawcach nowych czasow .
    A gdzie sie podziala „Sztuka” , „Literatura na swiecie” , „Kultura” , „Jazz” , Jazz Forum ”
    pisma dla inteligencji i spelniajace jej oczekiwania ?
    Obecny chlam wydawniczy , buduje polska
    V Kolumne ,dudusiowa , kaczorowa , gowinowska i szydlowska !

    Moja teoria , ze nad Polska wisi wredne UFO
    i promieniuje wrednymi promieniami na umysly rodakow , stale sie potwierdza !

    Pozdrowionka.

  631. lonek

    „Jutro tez jest dzien.”

    A i i slonce tez wschodzi.

    ” W powieści Hemingwaya „Slonce tez wschodzi”W odnajdujemy wiele złośliwych uwag pod adresem licznych „przyjaciół”..”

  632. Jurkowi Zelnikowi tez kondolencje ja skladam. Nawet jakby tam doszlo do zamiany Zelnika na Zielnika

  633. A z Zelnikiem tak bylo.

    Jak on na moje Bergamuty, kilka late temu, zjechal. Na jeden jedyny wystep. Niezbyt populistycznie uczeszczany, z reszta. If you know what I mean.

    Wiec bylo tak. Ja wozilem Zelnika gdzie mus byl wozenia Czy innego nocowania. Jak przyszlo do rozliczen finansowych, wszyscy sie umyli. Wiec you know who got the short end of the stick. Sorry, mag(usiu). Te macaronizmy

  634. Wracajac do baby.

    Wiec ona przychodzi do obory. A tam koza. Z jej mezem. Baba, ujrzawszy te gomorie, obrocila sie na piecie i poszla do chalupy.

    Bo ona nie miala zadnego przygotowania w geometryce. Trojkaty, malzenskie czy jakiekolwiek inne, to bylo ponad jej poziomy wylatuj

  635. (1:36)

    „gdzie sie podziala “Sztuka” , “Literatura na swiecie” , “Kultura” , “Jazz” , Jazz Forum ”
    pisma dla inteligencji i spelniajace jej oczekiwania ?”

    No gdzie ony siem podzialy? No gdzie?

  636. Chyba sepoleje. Seczego poleje

  637. Slyszalem kiedys ze ” szydlo wyszlo z worka”.
    No dobra , nawet nie probuje sobie wyobrazic
    jak to szydlo z tego worka wychodzi .
    Pytanie jest : to szydlo , ten szydlo czy tez
    ta szydlo.
    Skromnie przypomne ze „szydlo” to narzedzie
    klute i moze byc bardzo nieprzyjemne .

    A juz szydlo w rekach Jarkacza , to malpa w
    kapieli , …z brzytwa !

    Pozdrowionka.

  638. Jak mówi sama Tokarczuk, „pisanie powieści jest dla mnie przeniesionym w dojrzałość opowiadaniem sobie samemu bajek. Tak jak to robią dzieci, zanim zasną. Posługują się przy tym językiem z pogranicza snu i jawy, opisują i zmyślają”.[
    //////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

    Powyższe wyjaśnia, w jakim stanie umysłu znajdują się ludzie oszołomieni twórczością psycholożki Tokarczuk..

  639. dorzucę coś od siebie na temat Faraona i Zelnika w tej roli:
    wypowiedział się onegdaj był reżyser tego dzieła o przystosowaniu do tej roli Daniela Olbrychskiego, który juz, już był w ogródku, gdy nagle został wypatrzony Jerzy Zelnik, wówczas młody student PWST(młody, bo na I lub na II roku ); to on został wybrany, bo i fizjonomia, uroda bardziej egipska niz słowiańska, jak u Daniela. Podobno Panowie od tego czasu nie pałają do siebie sympatią, ale może 40 lat od tego Faraona cokolwlek zmieniło w ich wzajemnej sympatii.
    Nie cytuję, ale powtarzam z pamięci słowa reżysera na temat zaangazowania JZ. Przypuszczam, że jeszcze wówczas nie było mowy o tym, żę ów JZ na kogoś doniósł uprzejmie.
    Nie podkochiwałam się niestety w Faraonie, czyli JZ; moim idolem był wówczas Winnetou w postaci Pierre Brice(pisownia bez deklinacji).Ale trend rozumiem…

    ……………………
    na temat czasopism obecnie wydawanych w Polsce mam taka opinię- w domu Dziadek mój przynosił w czwartek z kiosku Przekrój, Panoramę(śląską), Dookoła Świata, Kontynenty(trochę później). Przekroju nie wolno było rozcinać, w całości w sobotę trafiał z powrotem do kiosku, gdzie już na niego czekała następna rodzina.
    U nas był czytany od deski do deski; na duwym stole w pokoju rzkładało się całą kartę(nierozciętą) poszczególnych stron Przekroju i z każdej strony ktoś coś czytał, po czym następowała zmiana i czytało się albo nowy artykuł, albo było dokończe nie juz czytanego.

    Mam wrażenie, że wiele czasopism nie osiąga dzis takich nakładów, jak przed laty, gdy stanowiły dla nas pożywkę intelektualną m.in. z powodu przeniesienia ich zawartości do internetu; mieszkający zagranicą mają w ten sposób dostęp do krajowej lektury, a i mieszkający w kraju też korzystają z tego źródła.
    Poza tym kioski zalane są tygodnikami o różnej zawartości, z której większość i tak wraca do wydawcy jako niesprzedana.
    Różnica w treści Twojego Stylu, Zwierciadła, Pani i innych miesięczników z początków ich obecności na rynku i dziś – eh, szkoda gadać. Czysta komercja- jeśli chodzi o TS; da się poczytać dwa pozostałe.
    Podobnie z wydawaną literaturą- kiedyś nakłady 10.000 egz były sprzedawane w lot (jeśli rzecz jasna książka wyczekiwana, a nie jedna z cegieł); dzis problem stanowi czasem sprzedanie 3.000 egz.
    Płyty ? dzis do zdobycia złotej płyty upoważnia sprzedaż na poziomie 10 razy mniejszym, niż w latach 60. czy 70.

    Świat parszywieje? nie! Papier zadrukowany nie jest już jedynym dostępnym źródłem wiedzy. Ale szkoda…bo zamiana papieru na e-book jest dla mnie koniecznością, dla wielu innych także.
    I choć chwalę ten wybór, do którego zachęciła mnie NeferNefer(ciepło o Tobie myślę, sięgając po mój czytnik), to jednak żąl pewnej epoki…

    właściwie to napisałam tylko o moim punkcie widzenia na znikające w kioskach tytuły, które towarzyszyły nam od lat.
    I tak, jak se ne vrati Kabaret Starszych Panów, to mpoże jest jeszcze szansa na Kabarecik Olgi Lipińskiej- sama to przyznała w jednym z programów w TV. Czy będzie na to szansa- zobaczymy po 25.10. – data, po której miałby nastąpić koniec cywilizacji i postępu w Polsce?

    Opublikować czy nie tę moją wypowiedź?
    Ha!

  640. a poza tym mam wrażenie, że dziś wiele mediów(w tym oczywiście prasy) nastawione jest na MŁODEGO czytelnika, słuchacza, telewidza.
    a nam, z wcześniejszego pokolenia tylko łezka może w oku się zakęcić….

  641. cynamon29
    17 października o godz. 1:36

    „Wredne UFO”, nazywa sie kosciol katolicki.

  642. Orteg’ziu; 6:32.

    Przywolujesz mojego nicka na daremno, 30 C bylo i ja na plazy byl.

    https://www.youtube.com/watch?v=8OHtldLxk38

  643. Orteq
    17 października o godz. 1:49

    Mam to szczescie w nieszczesciu, ze moi przyjaciele przeszli test bycia przyjacielem i juz zwyczajnie wiem, gdzie sie mylilem, czy mialem zludzenia. Nie ma potrzeby i miejsca na zlosliwe uwagi, sami sie zmyli ci co nie byli przyjaciolmi.

  644. Tu masz naszego genialnego stratega nad strategy,Putin po nocach
    spac nie moze tylko sie martwi co tez on znowu nowego wymysli.

    http://cs543100.vk.me/v543100441/d53d/SuCr5MQ6Nnc.jpg

  645. Ted(ziu)

    No nie mow. To Zbig cie tak posunal wiekowo? Czy tez ja moze czegos nie skumaty

  646. cynamon29
    17 października o godz. 1:36
    A gdzie sie podziala