Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

27.06.2015
sobota

Referendum, panaceum, pandemonium

27 czerwca 2015, sobota,

Tyle wiemy dziś, a czego dowiemy się jutro?Brniemy w pozory i zalewa nas bełkot. Najnowszy sposób na ratowanie Polski od ostatecznej zagłady, ku której podobno zmierza szybkim krokiem od 25 (50, 95, 1000?) lat*, jest „walka z systemem”, a główną bronią w tej walce ma być referendum. Pani o-mało-co-premier Beata Szydło (załóżmy na chwilę, że to jej pomysł, w każdym razie firmuje go) już wzywa, by poszerzyć listę pytań wrześniowego referendum tak niefrasobliwie zaproponowanego przez prezydenta Komorowskiego i przepchniętego przez Senat. Chce pytać o wiek emerytalny i posyłanie 6-latków do szkoły. Czemu nie o finansowanie Kościoła? 

Dlaczego uważam, że to pozory? Dlaczego śmieszy mnie (ale i złości), gdy z ust pani polityczki płyną gładkie słowa: „ja to państwu deklaruję — będziemy z wami rozmawiać, będziemy was słuchać, bo trzeba być mądrym mądrością swoich obywateli”? Przecież ona doskonale wie, że przy referendalnych rozstrzygnięciach (tak — nie) nie liczy się żadna mądrość, lecz sposób sformułowania pytania, stopień propagandowego zbełtania w głowach (czyli pokładanie zaufania w tych, a nie innych dostarczycielach argumentów), nastrój chwili (czyli wkurzenie v. obojętność), prywatny interes (bycie lub nie ewentualnym beneficjentem wyniku) lub brak zainteresowania tematem (dlaczego o posyłaniu 6-latków do szkół mają decydować ludzie, którzy nie mają jeszcze albo już małych dzieci lub nigdy ich nie mieli? dlaczego o czasie pracy mają decydować ludzie, którzy jeszcze nawet nie weszli na rynek lub ci, którzy z niego już zeszli?). Nie wierzę w żadną zbiorową mądrość, to tylko statystyczna wypadkowa zsumowanej w jednym akcie głosowania bardzo ograniczonej jednostkowej wiedzy w tej czy innej sprawie.

Świat byłby prostszy, gdyby kwestie ustrojowe, sprawy tak złożone jak system emerytalny, zasady wybierania przedstawicielstwa politycznego czy system edukacji dawały się sprowadzić do jednego dobrze skonstruowanego pytania. Ale tak nie jest. Współczesne państwo jest organizmem zbyt skomplikowanym, by — gdy nawala, a nasze najwyraźniej nawala — można go było leczyć propagandowym placebo referendów. (Czymś zupełnie innym jest rozstrzyganie o lokalnych kwestiach w ramach samorządów — tu przydałoby się więcej obywatelskiego zaangażowania, np. w kwestii wykorzystania budżetu).

Nie liczmy na jakąkolwiek sensowną zmianę, jeśli antidotum na niewydolność obecnej klasy politycznej (która po stronie rządowej osiadła na laurach oficjalnych wskaźników faktycznie wyróżniających nas na tle Europy, a po stronie opozycyjnej rozpętała na niesamowitą skalę czarną propagandę opisującą państwo w ruinie, co jeszcze im się czkawką odbije) miałby być oskarżycielski bełkot lejący się z ust antysystemowca Pawła Kukiza, którego jedynym w tej chwili celem jest wejście do Sejmu (czyli w system):

Kiedy odsuniemy od władzy tych, którzy sprzedali Polskę, napiszemy konstytucję dla obywateli. Polska przestanie być wtedy krajem kolonialnym, bo dzisiaj Polska pracuje na innych. Oni byli przekonani, że jak rozpiszą referendum w sprawie JOW, to przejmą nasz elektorat. Nie możemy tej szansy zmarnować, bo ona się nie powtórzy. Oni się umocnią i zniszczą nas. Zachowajmy jedność, solidarność i po referendum idziemy do parlamentu. Zaufajcie mi

Program to oszustwo – powiedział sympatykom w Lubinie. – Największe kłamstwo. Nasz ruch mają charakteryzować transparentność i etyka. My będziemy wskazywać problemy i drogi do ich rozwiązania. Najważniejszym problemem jest dziś ustrój. Zdrajców możemy się pozbyć w sposób demokratyczny. Jeżeli nie zmienimy ordynacji, to nie wyzwolimy się od grabieżców.

Do tych ogólników, półprawd, niejasnych obietnic i inwektyw, które zdaniem Kukiza, nie wymagają żadnych uzasadnień, żadnych konkretów (przerabialiśmy to już z Andrzejem Lepperem), dochodzi jeszcze zapowiedź współpracy z takimi tuzami polityki, jak Magdalena Ogórek, Grzegorz Braun, Marian Kowalski, Paweł Tanajno i Janusz Korwin-Mikke.

To naprawdę żałosne, że już ponad połowa (52 proc.) ankietowanych Polaków „ufa” Pawłowi Kukizowi (tyle samo co Bronisławowi Komorowskiemu, co jak wiadomo, jakoś nie pomogło mu w wyborach), a jeszcze więcej nagle „zaufało” Andrzejowi Dudzie. Na jakiej podstawie? Czy weszliby z nimi w jakiś ryzykowny interes? Pożyczyliby im pieniądze na słowo? Bo przecież twierdząc, że im ufają, wchodzą z nimi w cokolwiek abstrakcyjny, ale jednak dość ważny interes, jakim jest cała Polska.

Uważam zresztą, że to pytanie o zaufanie to wyjątkowo kretyńska formuła sondażu, mętna i bazująca głównie na tzw. rozpoznawalności. Niemniej, pokazuje ową „obywatelską mądrość”, jak na dłoni. Nic, tylko się w nią wsłuchiwać.

* Nie, nie zmierza, po prostu funkcjonuje na takich warunkach, jakie akurat są jej historycznie, geograficznie, politycznie i demograficznie dane, w formie, jaką jej potrafią w tychże warunkach nadać ludzie, którzy nazywają się Polakami. Raz wychodzi trochę lepiej, raz gorzej, ale trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że ci, którym na świecie żyje się dziś lepiej (albo tak nam się zdaje; i wcale nie ma ich tak dużo), musieli włożyć sporo pracy, żeby to osiągnąć. Raczej nie marzyli o emeryturze w wieku 56 lat, jak to dziś proponuje rolnikom PSL.

PS

W kwestii poprzedniego wpisu. Wiersz rzeczywiście zaczerpnąłem z blogu Wojciecha Sadurskiego (przepraszam, że nie ujawniłem tego), nie do końca wierząc, że autorem jest J.M. Rymkiewicz, ale zważywszy na wiele publicznych wystąpień poety i ostatnią jego twórczość, nie było to całkiem niemożliwe. Zaryzykowałem. Mogę jedynie panu Sadurskiemu pogratulować udanej prowokacji. Na moją korzyść przemawia tylko to, że Czytelnicy przez chwilę dobrze się bawili. Tego nam brakuje na co dzień.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2 518

Dodaj komentarz »
  1. P. Jacek Kowalczyk
    Brniemy w pozory i zalewa nas bełkot…
    Bo przecież twierdząc, że im ufają, wchodzą z nimi w cokolwiek abstrakcyjny, ale jednak dość ważny interes, jakim jest cała Polska.
    …………………………………………………………………………………………..
    W jakim stanie będzie Polska po roku… 2072?

  2. mag,

    A propos Twoich wczesniejszych rozważań…

    Wydaje mi się, że na blogu panuje nie sexism lecz jeśli cokolwiek to raczej mało zawoalowany ageism.

    (Nb., użyłem anglicyzmu bo tłumaczenie tego jako wiekowość było by dokładnym zaprzeczeniem znaczenia a naprawdę dobrego polskiego tłumaczenia nie znam – może mnie jakiś blogowy prof. Miodek zechce oświecić.)

    Młodsze blogerki są traktowane przez naszych panów wyraźnie lepiej, z atencją a niekiedy nawet i z uwielbieniem. Wyobraźnia u facetów pracuje. Widać, że w zasadzie niezależnie od wieku, a może z upływem czasu (na zasadzie rekompensaty) nawet i bardziej.

    Weź zrób eksperyment i zacznij się wpisywać pod nowym nickiem, najlepiej nieco sugestywnym, ale bez żadnej przesady. Zakomunikuj tak mimochodem, że jesteś hot singielka, trzydzieści z małym plusikiem, nie za bardzo czujesz sie w „babskim” towarzystwie, wolisz męskie przyjaźnie. Możesz też dodać, że masz w domu szafę pełną obcisłych (tak pod Twoją doskonałą figurę – co na to możesz poradzić, że Cię taką bóg stworzył?) kostiumów z latexu na specjalne okazje oraz kolekcjonujesz pejcze.

    Spróbuj, będziesz adorowana przez męską część blogu. Układy z żeńską częścią blogu mogą nie być aż tak dobre (chociaż kto to wie), ale panie są tutaj w mniejszości a poza tym, cóż, życie jest sztuką dokonywania wyborów.

  3. Taka jest kolej losu. To musi się wszystko odbyć. Kaczyński, Kukiz, Duda, Szydło, Szczerski, Macierewicz, pomniki JPII i Smoleński w każdej wsi, władza episkopatu i proboszczów, później jakaś wojna, jakieś rozbiory, jakieś powstanie, trochę ruin, kolejna niepodległość, odbudowa i tak w nieskończoność. Chyba że to wcześniej szlag trafi.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A ja przypomne co na mniej wiecej podobny temat, w jedenj ze swoich ksiazek powiedzial Sir Terry Pratchet:

    „Inyeligencja tlumu rowna sie inteligencji jego najglupszego przedstawiciela”

    I wlasciwie tyle by wystraczylo, zeby skomentowac temat tego pozal sie inteligencjo, „referendum”.

    Przypomne tylko, ze gdy si epowaznie traktuje OBYWATELI swojego kraju, i gdy sie POWAZNIE traktuje ich wole, to robi sie to tak jak zrobili to w Nowej Zelandii. Gdy mieli tam decydowac o JOWach, to caly proces trwal niemal 3 (TRZY) lata, w czasie ktorych temat byl omawiany i dyskutowany i w miedzyczasie dwa rzy pytano sie OBYWATELI, czy dobrze rozumieja to co jest dyskutowane i dopiero, gdy rzed upewnil sie, ze zaangazowani przez niemal trzy lata obywatele zrozumieli w czym jest problem, to dopiero wtedy zrobil wlasciwe referendum.

    A tu, za przeproszeniem Szanownych Pan i rownie Szanowych Panow, bez zadnego przygotowania, bez dyskusji i bez upewnienia sie, ze „kurwa pierdolony lud” rozumie o co chodzi i bedzie swiadomie o czyms decydowal, robiom referendum?

    To jest nic innego jak kolejny dowod na to, ze rzadzacy aktulanie i ci co sie do rzadzenia nami, rwa jak oszalali, i jedni i drudzy, maja nas po prostu w dupie.

    Jedyne czego nei maja w dupie, to tylko swojego wlasnego interesu.

    Komentowac tego przekretu, nawet nie wypada iteligentnemu czlowiekowi.

  6. A ja popieram światły pomysł p. Szydło pod warunkiem wszakże, że wzbogacone zostanie owo referendum o trzy pytania:

    1. …
    2. …
    3. Czy chcesz zarabiać dwukrotnie więcej?
    4. Czy chcesz wydawać dwukrotnie mniej?
    5. Czy chcesz by w IV Rzeczypospolitej było jeszcze lepiej?

  7. @Poganin [czyli Katolik]
    Dlaczego komplikujesz. Proponuję ograniczyć się do jednego pytania:
    – Czy chcesz być zdrowy, piękny i bogaty aż do śmierci, która nastąpi za sto lat?

  8. Z donosow prasowych

    ‚Rzad zapowiada darmowe przejazdy autostrada A1 nad morze w wakacyjne weekendy, ale tylko jezeli beda sie tworzyly korki. W ubieglym roku wprowadzono taka regulacje w sierpniu, gdy bramki nie wyrabialy sie z pobieraniem oplat i tworzyly sie wielkie kolejki. Kosztowalo to bedzie 50 mln zl, wielu publicystow juz wytyka, ze takie pieniadze mozna by duzo lepiej wydac.’

    Jakie lepiej wydac? Tu chodzi nie o wydawanie czegokolwiek tylko o nie pobieranie oplat. Sam fakt nie pobierania oplat to, z definicji, oszczednosc. Oszczednosc na kosztach pobierania, z ktorego sie dobrowolnie zrezygnowalo.

    Noo, chyba ze zadnej oszczednosci nie ma. Bo pobieracze oplat jak siedzieli w budkach tak dalej siedza..

  9. anumlik
    27 czerwca o godz. 21:53

    Ja POPIERAM w calej rozciaglosci i we wszystkich znaczeniach, propozycje @anumlika

    Ja chcem byc wiecznie mlody, zdrowy, bogaty, az do smierci za st lat.

    @anumlik na prezzydenta, premiara, rzad i cokolwiek sobie zazyczy, jesli ma ta wlasnie byc!!!!!

    ps. anumliku, nie watpie, ze rozumiesz ironie i nie masz mi za zle, ze sie Twoim postem „podparlem”, coby tej ironii dac wyraz.

  10. Pan Kukiz, choć jak na antysystemowca przystało żaden pan tylko koleś, więc koleś Kukiz zapowiedział współpracę z Braunem i Ogórek. Będą organizować pokaz mody na Żwirowisku?

    A gdzie pamięć o protoplaści Kukiza, który „opowiadał o sobie w sposób dotychczas niestosowany publicznie (mam drewniany domek, mam matkę, tatuś mój jest bardzo zasłużony, a jego oryginalne pomysły nie odnosiły się do „wielkiej polityki”, lecz do spraw dotyczących przeciętnych ludzi. Jednym z bardziej znanych haseł stała się wypowiedź: żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego. W spotach wyborczych występował nie w garniturze, lecz w tureckim swetrze.”

    Dlatego proponuje czwarte pytanie referendalne, godne trzech pierwszych: czy chcesz, żeby nie było niczego?

  11. Płynna rzeczywistość
    27 czerwca o godz. 22:15

    A ja nie proponuje, ja ZADAM zeby NIE BYLO zadnego referendu, z zadnymi pytaniami!!!

    Jasne?

  12. Panie Kowalczyk to może niech pan i pana koledzy zorganizują takie referendum no ale zapomniałem was jest jak widać w społeczeństwie promil dowodem może być to, że nie udało się wam zebrać podpisów za niejakim Anną Grodzką nawet pana kolega Palikoś zajął odludne miejsce za Korwinem Mikke a taki był gieroj ateistów. A jak tam te podpisy pod referendum które to miał zorganizować pański kolega od liberte Jażdżewski w sprawie lekcji religii w szkole czyżby przyczyną ciszy nad trumną że posłużę się pewnym zwrotem było to, że nie udało się wam zebrać ich?

  13. @lonefather
    Ironię rozumiem i za złe nie mam. Poza jednym. Nie kcem być prezydentem, premierem i rządem. Wolę proste, siermiężne anumlikowanie 3:)

  14. Orteq
    27 czerwca o godz. 21:59
    wydaje mi sie, że jeśli zarządca odcinka autostrady nie pobiera opłat za przejazd, to musi otrzymać rekompensatę za niepobieranie opłat na skutek decyzji rządu .Bo zarządca wybudował tę drogę na kredyt bankowy i co miesiąc grzecznie musi spłacać ratę. I brak wpływów z opłat za przejazdy i stanie w korkach spowoduje brak kasy na ratę. Stąd te 50 mln zlotych.
    Ale mogę się mylić; przypominam sobie tylko, że tak było w sierpniowe weekendy na skutek decyzji Tuska- trzeba było wyrównac straty operatorom drogi

  15. @ Saurom
    Dlaczego mówi Pan do mnie w liczbie mnogiej? Ma Pan jakiś problem z rozróżnieniem piszącego blog od aktywnych uczestników polityki? Na jakiej podstawie sugeruje Pan, że wymienieni są moimi kolegami? Rozumiem, że odpowiedzi na te pytania, mogą być dla Pana za trudne, więc proszę się nie wysilać.

  16. anumliku…
    W ostateczności gotów jestem zgodzić się na REFERENDUM Z JEDNYM PYTANIEM, ale stawiam warunek; nie może tam być destrukcyjnej możliwości odpowiedzi na „NIE”. Jeśli referendować to tylko na „TAK”. Wtedy od razu wyjdzie szydło z worka.
    Katolik czyli Poganin

    p.s.

    :Podobno niejaki Duch Święty coraz swobodniej polatuje nad Ojczyzną i działa coraz owocniej [tak zeznał tata elekta Klęczona do jednej z diecezjalnych gazet].

  17. lonefather
    27 czerwca o godz. 22:21
    A ja nie proponuje, ja ZADAM zeby NIE BYLO zadnego referendu, z zadnymi pytaniami!!

    może nas, obywateli zapytają, czy chcemy mieć premiera Szydło, czy Kaczyńskiego….
    porąbało ich od nadmiaru władzy, a może…. a może ze strachu przed wyborcami , którzy tym palcem mogą wygonić ich na aut?

    Podpisuję się pod Twoim apelem(obiema rękami)

  18. Saurom za Kukiza! Saurom za Kukiza!! Saurom za Kukiza!!! Saurom za Kukiza!!!! Saurom za Ku… eee…Chwatit.

  19. lonefather
    27 czerwca o godz. 22:21

    przepraszam, zapomniałam zaznaczyć że”A ja nie proponuje, ja ZADAM zeby NIE BYLO zadnego referendu, z zadnymi pytaniami!!”
    to cytat był.

  20. lonefather,
    Należy więc zapytać obywateli w referendum, czy życzą sobie referendum.

  21. ”wydaje mi sie, że jeśli zarządca odcinka autostrady nie pobiera opłat za przejazd, to musi otrzymać rekompensatę za niepobieranie opłat na skutek decyzji rządu ”
    To nie jest tak. O ile zarządzającym jest firma prywatna, to opłaty na bramkach trafiają do Krajowego Funduszu Drogowego. Firma zarządzająca otrzymuje kasę niezależnie od tego czy jedzie ktoś tą drogą, czy nikt nie jedzie i czy pobierana jest opłata czy nie. Ma kasę za samo utrzymanie autostrady. Oczywiście część kasy pochodzi z opłat uprzednio pobranych, część z budżetu.

  22. anumlik
    27 czerwca o godz. 22:33

    Nie umiem „anumlikowac”, umiem ironizowac, najwazniejsze ze chodzi o ot samo 🙂

  23. Płynna rzeczywistość 27 czerwca o godz. 22:45

    Nalezaloby zaczac od USWIADOMIENIA o co chodzi, jakiejest znaczenie i jakie beda skutki, od tego nalezy zaczac…

    Jak dla mnie jest oczywiste, ze obie „PRZODUJACE” sily, sa de facto identycznie nastawione do OBYWATELI , to znaczy maja OBYWATELSKOSC w dupie, co widac w postawie i deklaracjach Beaty Szydlo, czyli tak naprawde PiSu.

  24. konstancjap
    27 czerwca o godz. 22:37

    Cieszem sie!!

    Ale mysle, ze wiesz, ze szans wiekszych to my z tym apelem nie mamy. Taka smutna jest prawda. Wiec musimy sie pogodzic ztym co bedzie i zebrawszy sie na cierpliwosc doczekac do momentu, gdy polactwo szlag trafi, ze jak sie „zmienia” to na gorsze, z ejak kosciol tryumfuje, to sie robi jeszcze wieksza „kicha”, tak wiec doiero, gdy polactwo wezmie w dupe, dopiero wtedy goniac PiS, pogonia KK i dopiero wtedy pojawi sie szansa na poprawe…

  25. saurom
    27 czerwca o godz. 22:28

    doktorku, a o co chodzi?

  26. Postaram się na temat i do rzeczy. Podzielę na paragrafy według tekstu.

    1. Walka z systemem. Wszyscy szermują tym systemem, może by tak określić co to właściwie znaczy ten system bo wydaje mi się że system jest rozumiany jako jakieś nieokreślone wszechogarniające zagrożenie. Przecież jakiś system być musi, czy PiS systemu nie wprowadzi? I kto wtedy będzie z nim walczył? Czym była IV RP? Prezydent Komorowski niestety narobił szkody. Teraz siedzi cicho, nie pokazuje się a Duda zachowuje się jakby już objął władzę. Komorowski właściwie jeszcze narobił swojemu stronnictwu kłopotów bo referendum tuż przed wyborami i nagonka będzie jeszcze większa. Pozostaje nie iść żeby frekwencja była za niska i głosowanie nie ważne. Czemu nie o finansowanie Kościoła? A jakie aj waj by się wtedy podniosło? W notowaniach by zaszkodziło przecież? Głasku głask ciemny lud tymi 6-latkami i emerytami, może kupią. (nawiasem mówiąc jakbym miała w Belgii wybór to mój poszedłby do szkoły jako 7 latek, szkoda dzieciństwa dziecku zabierać)

    2. Trele morele. Nie wiem czy Szydło naprawdę wie i zdaje sobie z tego sprawę, nie posądzałabym jej o takie wyrafinowanie. Ona chyba wierzy w to co jej prezes wcisnął i sprzedaje jak umie, bez głębszej refleksji. I za kogo ona się uważa? „Ja to państwu obiecuję” jako kto przepraszam?

    3. Świat byłby prostszy ale to jest sposób PiSu (któremu zrobił przysługę prezydent Komorowski), na sypanie ludziom piasku w oczy. Czy naprawdę nasze państwo nawala? Jest aż tak źle? Na to nie mogę odpowiedzieć bo nie mieszkam w Polsce. Ale wyobrażam sobie że jako matka małego dziecka pewnie teraz trzęsłabym się o moją posadę za 1500 zł. Z perspektywą głodowej emerytury, o ile bym jej dożyła.

    4. My (mówię o uczestnikach tego bloga, przepraszam jeśli na wyrost) na tę sensowną zmianę nie liczymy i jej nie oczekujemy – ale co trzeba się zastanowić dlaczego w społeczeństwie jest zapotrzebowanie na takie głodne kawałki, co za mentalność popiera tego oszołoma i dlaczego? Już wcześniej pytałam dlaczego jestesmy tacy głupi? Co za osioły i barany idą za tym populizmem i tanimi obietnicami? Pierwszy raz zwątpiłam w zdrowy rozsądek Polaków, nie wiem co się ze społeczeństwem dzieje, nie rozumiem, nie należę do tego nurtu. Ach, przyszli współpracownicy. Nacjonaliści i rasiści, pogratulować.

    5. Żałosne. No właśnie. Co do jasnej cholery ci ludzie myślą? Partia której nie ma ma 52% poparcia? Mnie Duda do siebie nigdy nie przekona, za bardzo siedzi w kieszeni u prezesa i poza tym właśnie mu nie ufam. Za bardzo ulizany, goguś jeden. Jak w powyższym paragrafie, trafili na złotą żyłę głupoty ludzkiej i korzystają. Pytanie o zaufanie to media nakręcają żeby mieć oglądalność / „czytalność”.

    ad. PS.: W ramach zabawy to jak się tak mądralińsko wypowiedziałam to teraz mogę już wyciągnąć parasolkę, łopatkę (ja naprawdę nie w Gospodarza tylko w piaskownicę!) i grilla.

  27. lonefather
    Jak waszmość chce uświadamiać widzów Warsaw Shore czy słuchaczy RM, skoro pierwsi są uświadomieni, a drudzy uświadomienia nie potrzebują i nie chcą?

    1 Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej?

    To jest trudne pytanie, na które kilka lat temu odpowiedziałbym tak, ale teraz raczej nie, choć wolałbym być wcześniej uświadomiony jakąś analizą politologiczną, której jednak czytać mi się nie będzie chciało. W szczególności – czy odpowiedź „nie” zakonserwuje obecny stan, z którego nie jestem zadowolony?

    2 Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?

    To pytanie jest sformułowane debilnie, bo nie przesądza, jaki sposób finansowania miałby być „lepszy”. Ja chcę głosować konstruktywnie!

    3 Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?

    To pytanie brzmi wspaniale i odpowiedź zdaje się być oczywista. DLATEGO chciałbym, by ktoś mi wytłumaczył, czy postulowana zasada funkcjonuje gdzieś na świecie i jak się tam sprawdza, a także dlaczego do wprowadzenia tak – wydawało by się – oczywistej sprawy, potrzeba aż referendum?

  28. @Lewy

    (pod poprzednim wpisem)

    Bardzo dziękuję za miłe słowa pod moim adresem.

  29. Panie Jacku, dajmy Kukizowi pół roku – zapewniam Pana, że po tym okresie szlag go trafi we wszelkich sondażach.
    Poza tym jest to fascynujące, że Polacy chcą głosować na kogoś, kto nie ma programu politycznego. Mało tego, Kukiz twierdzi, że nie będzie go miał, bo to jest oszukiwanie obywateli. Albo Polacy są już takimi desperatami, albo jajcarzami – a może i jedno i drugie?

  30. lonefather
    27 czerwca o godz. 22:57

    Ale PiS już raz było pogonione, i co, na długo pomogło?

    *****************
    Dodatek do ad. PS.:
    I kapelusz. Zapomniałam o kapeluszu.

  31. Płynna rzeczywistość
    27 czerwca o godz. 23:06

    Prosze…

    ad 1. UKIP – 13% i jeden (JEDEN) mandat, choc teoretycznie powinno byc te 13% mandatow

    ad 2. I masz racje. Bo nie ma alternatywy w postaci „byznsu” finansujacego i wymagajacego… <i wdziecznosci

    ad 3. Niby dobrze, ale tez zle ujete. Bo jak dla mnie to oznacza, ze ile razy oszust zakwestionuje orzeczenia, to w tym ujeciu watpliwosci bda musialu dzialac na kozysc oszusta.

    Smutne, bardzo smutne to wszystko jest…

  32. NeferNefer
    27 czerwca o godz. 23:25

    Musialem dzis byc w centrum i widzialem przepiekny kapelusz… Ze dwie, trzy, drobne modyfikacje i jak znalazl na Ascot… 🙂

  33. lonefather
    27 czerwca o godz. 22:57
    zastanawiam się, czy dożyjemy tego czasu. Mam obawy, że nawet moje wnuki nie doczekają, pamiętaj że KK ma się czym wyżywić,(cale połaci kraju należą do kk) nawet, jeśli mało kto da na tacę, a państwo (chciałabym!) wypowie konkordat.
    A jeszcze ten problem,czy polactwo będzie wiedziało,( uświadomi sobie) dlaczego w d…ę dostało? znów będą jacyś ONI, przez których nam się nie wiedzie

  34. konstancjap
    27 czerwca o godz. 22:37

    Moze zapytaj nas, obywateli zapytają, czy chcemy mieć premiera Szydło, czy Kaczyńskiego….

    Retortyczne pytanie. Oczywiscie, ze nas nei zpytaja. A po co mieliby pytac?

  35. konstancjap
    27 czerwca o godz. 23:51

    Fakt! Mozna miec watpliwosci. Bylbym durniem, gdybym sam ich nie mial. Ale wiesz co? Jednak ufam, ze jak sie dorwa do waaaaadzy, to poleca, a zeby nikt nie przeszkadzal to ucisza kk sowitymi datkami. O w tym ostatnim, czyli w pazernosci kosciola upatruje szanse nasza…

    Socjologicznie, to kolejne poziomy swiadomosci spoleczniej leca tak:
    – niewolnik
    – chlop
    – robotnik
    – obywatel

    Ja sie obawiam, ze jest cos posredniego pomiedzy niewolnikiem, a chlopem. Ale nawet w tym wypadku rewolucja spoleczna znoszaca „niewolnictwo” wraz z religia wspomagajaca jest mozliwa. Jesli sie myle i masa „polactwa” jest jednak w przedaiale chlop/robotnik, to nawet lepiej. Bo „Wypieprzenie” religii w sensie kosciola, bedzie jeszcze pewniejsze.

    Nie chce budzic za duzych nadzieji, bo sam jestem amatorem, a nie specjalista i moje nadzieje moga podswiadomie wplywac na moje przewidywania. To znaczy moga je kierowac w storne przeze mnie pozadana. 🙂

  36. onefather
    27 czerwca o godz. 23:39
    ad.3. mam wrażenie, że w tym pomyśle prezydenta chodzi bardziej o to, że niejasne prawo podatkowe należy rozstrzygnąć na korzysć podatnika. Podobnie, jak wątpliwości co do dowodów procesowych.
    Wszystko z powodu stanowienia prawa na kilogramy i metry, co z jakością tego prawa nie ma nic wspólnego.W mętnej wodzie dobrze się łowi rybki, ale każde wezwanie do Urzędu Skarbowego przedsiębiorcy czy podatnika prywatnie przyprawia o stan przedzawałowy.Przerabiałam to.Służbowo.

    To jest w ogóle kuriosum ,że takie kwiatki ustawy podatkowej urzędnik w US dowolnie interpretuje.I nogdy nie wiada, czy w tę, czy nazad.W ktorym kraju istnieje tak nieczytelne prawo (jakiekolwiek) A pamiętacie darowizny Kołodki?

  37. Mozna by sie spierac, „kto sie zaczal” i kto jest bardziej winny na okolicznosc tego poronionego referandalnego pomyslu, ktory na dodatke ma byc rozszerzony o pytania o wiek dzieci i starcow na stosowna dla nich okolicznosc. Zenada.
    Glownym winowajca sa wszyscy: trybun ludowy bez politycznego talentu i wiedzy ale z duza hucpa i woda sodowa Kukiz, leniwy i niezbyt lotny Komorowski, ktory przestraszony podrzucil podrzucona mu przez rownie przestraszonych doradcow padlego szczura, pracowita pszczolka Brzeszczanka Szydlo, co to juz zaczyna rozumiec, ze od pewnego stanowiska mozna mowic co sie chce. Nie ona jedna nie ma pojecia jak dzialaja referenda i jakie sa ich skutki. Obecny prezydent tez nie ma, podobnie jak trybun ludowy. I prosze nie porownywac jak to swietnie idzie w Szwajcarii.
    W USA referenda istnieja poltora wieku, mialy ograniczyc zapedy na demokracje, ale nie w skali kraju, ale w skali poszczegolnych stanow i sa w gestii stanow, i nizszych szczebli podzialow administracyjnych. W skali panstwa obowiazuje wylacznie jedna zasada: pytania, propozycje nie moga naruszac Konstytucji. Nigdy nie marnuje sie pieniedzy i czasu na takie extra wydarzenia. Referenda sa zawsze razem z wyborami.
    Jaka jest ich moc prawna? Ano rozna. W zaleznosci od przepisow stanowych, pytania itd. Moga utworzyc sciezke legislacyjna, zatwierdzic cos, byc wylacznie sondazem. Toc to jest ogromna wiedza prawnicza jak to dziala w poszczegolnych stanach.
    Przykladowo w ubieglym roku oprocz wyborow wladz stanowych w NY nalezalo odpowiedziec m.in. na nastepujace pytania:
    1. Czy jestes za zmiana co 10 lat ksztaltu okregow wyborczych
    2. Czy jestes za dopuszczeniem wylacznie elektronicznej formy rachunkow
    3. Czy jestes za wypuszczeniem obligacji stanowych na sume 2 mld dolarow przeznaczonych na poprawe wyposazenia technicznego szkol publicznych.
    4…5…6…
    W innych stanach w tym czasie byly m.in. bardziej egzystencjonalne pytania, np. w Kolorado o „nienarodzonym dziecku” w kryminalistyce, w Polnocnej Dakocie o „prawie do zycia” w lonie matki…. Wszystkie te pytania nie mogly naruszac federalnego prawa do aborcji.
    Kazdy temat moze zaistniec, np. ustalenie minimalnej stawki godzinowej w danym stanie, na co i jak mozna polowac, wysokosc kaucji za butelki, marihuana jako lek….. a na szczeblu powiatu temat zamkniecia malli handlowych w niedziele, ( niech nie przyjezdzaja te chamy z miasta co zaklocaja nam spokoj), wybudowac lodowisko czy basen i gdzie moga zatrzymywac sie szkolne autobusy…..
    Do sensownego referendum droga dluga jak do ladnego angielskiego trawnika.
    Co do samego wpisu Autora – mam duze watpliwosci, czy posiadacze dzieci -6 powinni miec decydujacy glos w sprawie wieku dziecka idacego do szkoly, tak jak niestety wiek emerytalny podyktowany jest nie wynikami referendow, ale mozliwosciami panstwa.

  38. zyta2003
    28 czerwca o godz. 0:11

    🙂
    Witaj Zyta,
    Ciesze sie, ze Cie widze i piszesz. Bardzo sie ciesze.

  39. zyta2003
    28 czerwca o godz. 0:11

    Powiem wprost! Oboje moi rodzice byli zli, zeby nie powiedziec wsciekli, ze musieli odejsc na emeryture, choc oboje byli, mama w wieku 67, a tata w wieku 72 lat, nadal zdolni do pracy i chcacy pracowac… Oboje zostali zmuszeni do odejsci ana emeryture…

    Zeby niue bylo watpliwosci, oboje rodzice byli wykladowcami akademickimi.

  40. Panie Kowalczyk odwagi co zabrakło panu prawda w oczy boli, że jest was ateistów tak mało, że nawet nie było w stanie zebrać podpisów pod Anną Grodzką albo Palikosiem a tak miedzy nami panie Kowalczyk to pan powinieneś całować pod stopach nieboszczyka generała Jaruzelskiego za to, że wprowadził stan wojenny. Bo jakby ROsjanie weszli to pierwszy byś pan zwiewał gdzie pieprz rośnie tymi solidarnościowymi Zaleszczykami zwykle to tacy głośni jak pan w 1939 roku spieprzali gdzie pieprz rośnie Zaleszczykami podczas, gdy chłopi i robotnicy ginęli. No ale ja rozumiem, że inteligenty i ateiści to pierwsi są, żeby agitować a jak co do czego to innych wypychają naprzód a tak miedzy nami to jak tam kolega ks lemański czy udzieił pan pomocy podobnie jak pański kolega Szostkiewicz no ja rozumiem prowokować to jako pierwszy jak co do czego to ja nie winien.

  41. jedyma nadzieja w tym, że referendum, z powodu niskiej frekwencji nie będzie ważne, bo kupą, zamiast na referendum pójdziemy w drugą stronę(ma być 6 sierpnia- będą wakacje- chyba, ze termin przesunięto\)mocy… tylko kupa pieniędzy pójdzie w błoto, a nasi pomysłodawcy wszelakich referendów oskarżą społeczeństwo o niedojrzałość, brak chęci uczestnictwa w życiu publicznym, i wszelakie plagi tego świata, z przypadkowym społeczeństwem włącznie
    Na pewno nie będą winni sami, o! coto , to nie my!

  42. PiS teraz nie poleci. Dobrze się okopie na cztery lata a potem zostanie… kamieni kupa.

    @lonefather

    Modyfikacje. Jakie modyfikacje. Ręce precz od kapelusza 😉

  43. konstancjap
    28 czerwca o godz. 0:07

    Tak!
    To jest kuriozum, ze spor o drobiazgi przeslania, to co jest wazne i urzednik moze dowolnie interpretowac przepisy, bo ma taka dowolnosc, ktora „panstwo” mu daje…

    Problem w tym, ze zarowno „obywatel” jak i „urzednik” nie sa propanstwowcami. I co mam Tobie odpowiediec?

    Widzisz, mam problem, bowole swoj wysilek, swoje starania, dzialac w storne bezpieczienstwa na dzis…

  44. Genezy sytuacji społeczno- politycznej i kulturowej jaką dzisiaj mamy, można szukać w dwóch modelach aksjologicznych wolności. Staropolska/klasyczna myśl źródła wolności poszukiwała w rozumie, a romantyczna w wolnej woli, nad wszystkim czuwała religia, a Bóg stanowił źródło i był darczyńcą wolności.

    PS. Właśnie zasiadłem, aby odpisać na wczorajsze komentarze do mnie, ale sobie daruję, bo nowy wpis. Może jutro, a może wcale.

  45. lonefather
    28 czerwca o godz. 0:33
    myslę,że założenie, że i podatnik, i urzędnik nie są propaństwowacami jest błędne. Jako podatnik chcę zapłacić podatki, które się państwu należą,urzędnik pilnuje, żeby podatki wpłynęły. Problem jest w niejasności i nieczytelności interpretacji przepisów podatkowych, co rodzi wątpliwości po obu stronach(nie ma przy tym zadnego(ha, ha!) znaczenia, że moje,Twoje i innych pieniądze państwo wyrzuca, trwoni na bzdety,źle gospodaruje nimi.
    Ta niejasność, niespójność prawa powoduje, że zwracając się do Urzędu skarbowego o interpretację zapisu ustawy musisz z a p ł a c i ć za wydanie stosownego dokumentu, który i tak , za kilka lat może okazać się dokumentem wydanym niezgodnie z przepisami, które ktoś ponownie zinterpretuje za kilka lat. Przypomnij sobie sprawe barów mlecznych, w których za przyprawy użyte do przygotowania dania wycofuje się dotację i nakazuje barom mlecznym(najczęsciej prowadzi je Społem) zwrócić otrzymane pieniądze za 5 lat wstecz łącznie z odsetkami.
    I to, co jest norma pewnie w ielu krajach,że wątpliwości do do zastosowania jakiegoś przepisu rozstrzyga się na korzyść podatnika, tak, jak wątpliwości dowowdowe rozstrzyga się na korrzyść oskarżonego.
    Na Boga, jako zródło oświecenia naszych posłów raczej nie liczyłabym, ta postać raczej zamula im umysły

  46. Ja mam takie retoryczne pytanie: Czy ktoś pytał Polaków jaki chcą mieć system wyborczy wtedy kiedy wprowadzano metodę proporcjonalną?
    Bo wydaje mi się, że nikt nie pytał i nikt nie tłumaczył – założono, że tak jest dobrze bo sprawdza się we Francji i poooszło! I zgadzam się, że jest to dobry system w społeczeństwach o dużym stażu demokratycznym i świadomych swoich praw i obowiązków obywatelach. W Polsce jak widać nie zdaje on egzaminu, bo w Polsce nie istnieje coś takiego jak „odpowiedzialność polityczna”.
    Jednym z argumentów, a właściwie jedynym argumentem przeciw wprowadzenie JOWów z jakim spotkałam się jest „zabetonowanie polskiej sceny politycznej”. No a to co jest teraz w Polsce to nie beton? I na dodatek beton, którego składników wymienić nie można, bo to nie od wyborców zależy tylko od szefa partii.
    Moim zdaniem system JOW jest dla ludzi bardziej zrozumiały.
    I gdybym głosowała, to odpowiedziałabym TAK.

  47. saurom,
    a ty pełnisz jakąś misję ewangeliczną czy coś podobnego?

  48. I to, co jest norma pewnie wielu krajach,że wątpliwości do do zastosowania jakiegoś przepisu rozstrzyga się na korzyść podatnika, tak, jak wątpliwości dowowdowe rozstrzyga się na korzyść oskarżonego-( w dalszej części ) trzeba w Polsce rostrzygać w drodze referendum.
    To chciałam dopowiedzieć.

  49. @saurom 0:21

    Sauronie , uprawiasz koscielna
    krucjate i to calkowicie eliminuje cie z dyskusji , bo zalatuje nawiedzeniem i fanatyzmem .Skoto my ateisci , wg .ciebie , tacy zli i
    subrawi jestesmy , a ty taki cacy
    bo wierzacy , to wytlumacz mi logicznie: co ty tu jeszcze robisz na
    Tym blogu ?

    Pozdrowionka.

  50. I jeszcze w sprawie autostrad – a nie taniej wprowadzić bramki elektroniczne? Myślę, że zmieściło by się to w kwocie 50 mln złotych a jaka wygoda!

  51. Dobry byl zeszly tydzien dla mojego ulubionego prezydenta Oba. Sad Najwyzszy odsunal po raz drugi zakusy republikanow na zniszczenie Obamacare. Tym razem stwierdzajac glosami 6:3 ze jest konstytucjonalne, azeby pieniadze federalne mogly isc na subsydiowanie skladki dla ludzi z najnizszymim dochodami. Gdyby tak nie uznal, ustawa poszlaby sie p….c, bo polowa pieniedzy idzie z govermentu. Jest lepiej niz kilka miesiecy temu, gdy uznano, ze obowiazek ubezpieczenia sie kazdego obywatela jest zgodny z Konstytucja. Wtedy przeszlo ino, ino – 5:4 i niespodziewanie, wobec przewagi konserwatystow w gremium. Rowniez po dlugich przetargach uchwalono bardzo wazna ustawe handlu miedzynarodowego. Nie wiem, czy dobra, czy zla, ale ze wogole przeszla wobec wscieklicy jak w kazdym parlamencie.
    Oczywiscie zainteresowanie na swiecie wzbudzilo jedynie definitywne zalegalizowanie malzenstw homoseksualnych w USA. Mianowicie Sad Najwyzszy uznal, ze niewydanie licencji na zawarcie malzenstwa jednoplciowej parze na co poskarzyla sie poprzez wszystkie instancje, para starszych panow, jest niezgodna z Konstytucja. Tak anglosaski system precedensow tworzy prawo. Oczywiscie to nie prezydent o to walczyl, ale ta historyczna chwila wypadla na jego kadencje.
    Najbardziej uwznioslila mnie wczorajsza przemowa prezydenta na uroczystosciach pogrzebowych pastora i zarazem kongresmena stanowego zastrzelonego w Charleston – Polud. Karolina.. Bosszsze, czy ktos potrafi jeszcze oprocz niego tak pieknie i porywajaco przemawiac. Na kazda okolicznosc, a na koniec zaintonowac patriotyczna, mozna rzec podstawowa w Ameryce piesn. ( cos jak by w dawnych czasach :Nie rzucim ziemi….) Cholera, talent aktorski, sluch i glos, nie mowiac o prezencji – tez ma. I nie chodzi przeciez o to, ze to tylko wystapienie, a rzeczywistosc jest brudnawa. Polowa ludzi go nienawidzi, polowa ma tak jak ja, a chyba znikoma ilosc ma obojetny stosunek.
    Wiecie jak to milo moc lubiec prezydenta i smucic sie, ze to juz tylko jego ostatnie poltora roku!!!
    @lonefather, dzieki za mile slowa

  52. ( z poprzedniej strony – w kwestii formalnej )
    Lewy 2 27 czerwca o godz. 16:43
    ===============
    >>> ale przykleil mi sie do buta niejaki Nemer i nie chce sie odkleic. >>>
    .
    NeferNefer. 27 czerwca o godz. 16:49
    ================
    >>>@Lewy
    Nie wywołuj Nemera z lasu.>>>
    .
    cynamon29. 27 czerwca o godz. 22:34
    ================
    >>>@@NeferNefer
    Przylaczam sie do apelu aby niie wywolywac Nemera z. lasu .
    A moze z kibla ?>>>
    .
    Szanowna @NeferNefer,
    Jakby się Pani zachciało SAMEJ sprawdzić u Red. Paradowskiej, toby Pani zauważyła, że to Pani ulubiony @AcademigueFrancaiseLevi, selfappointed …
    (samomianowany…?, uzurpator…?)
    … arbiter elegantiae, czepił się buta @Nemera a nie odwrotnie.
    Jak zwykle zresztą…
    Ten OLD FART („Stary Pierdziel”w ojczystym języku) kłamie bezczelnie jak bura suka.
    Jak zwykle zresztą…
    Pozdr.
    .
    P.S. To tylko taki formalny drobiażdżek, ale należy trzymać się faktów, w miarę możności…
    Fakt że @AcademigueFrancaiseLevi jest Pani ulubionym, a @Nemer wprost przeciwnie, jest jakby nieistotny tutaj…

  53. zyta2003 (2:35)

    „Sad Najwyzszy uznal, ze niewydanie licencji na zawarcie malzenstwa jednoplciowej parze na co poskarzyla sie poprzez wszystkie instancje, para starszych panow, jest niezgodna z Konstytucja. Tak anglosaski system precedensow tworzy prawo. Oczywiscie to nie prezydent o to walczyl, ale ta historyczna chwila wypadla na jego kadencje.”

    A tu para starszych panow.

    http://pu.i.wp.pl/bloog/93841619/218737/pocalunek_xZ_big.jpg

    Prekursorzy LGBTTIQQ2SA to byli najprzedniejsi. To dzieki nim ta historyczna chwila wypadla na kadencje Obamy. Bez zadnej zaslugi z jego strony

  54. Jak nie Nemer to Zorzyk. Alez ja mam pecha.Ciagle mi sie cos do buta przykleja.

  55. zyta2003
    28 czerwca o godz. 2:35
    Co do Obamy pelna zgoda. Swietny, inteligentny, pelen uroku prezydent. Po troglodycie Bushu Amerykanie wybrali sobie czlowieka z wielka klasa i nie przestraszyli sie , jak ten nasz polski burako-kartofel z pisu, ze bedzie to koniec cywilizacji bialego czlowieka. Tez mi szkoda, ze on juz nie bedzie mogl startowac i ze nastapi powrot do cywilizacji bialego czlowieka w osobie Jeba Busha.
    Obamie komitet noblowski zrobil niedzwiedzia przysluge, przyznajac a priori nagrode pokojowa.Pieknoduchy myslaly, ze Obama szybko posprzata po burdelu, jaki pozostawil po sobie na Bliskim Wschodzie George Dabljiu. Ciekawe czy Jebowi tez przyznaja taka nagrode ?

  56. „ci, którym na świecie żyje się dziś lepiej (albo tak nam się zdaje; i wcale nie ma ich tak dużo)”: potwierdzam – w roku 1985 pomieszkiwałem trochę we Francji. Zadziwiły mnie, przybysza z komunistycznej Polski, dwie rzeczy: mieszkanie w centrum Lille z wygódką i kranem z wodą na podwórzu oraz paryska muszla klozetowa z klapką (jak w wagonie), bo cały, niezburzony w czasie wojen I i II Paryż, leży na szambie… Potem trafiłem do USA, gdzie mieszkam do dziś, a dopiero na środkowej Florydzie (niedaleko Disney World) zobaczyłem slumsy z blachy falistej, w jakich żaden Polak nie chciałby zamieszkać…

  57. konstancjap
    28 czerwca o godz. 1:06
    Jako „klient” US od 30 lat, uważam że na styku podatnik – urzędnik US bardzo ważne jest, z jakim człowiekiem mamy do czynienia.
    Wielokrotnie w czasie kontroli zdarzało m się, że prawo było interpretowane na moja korzyść. Ale muszę zaznaczyć, że w razie problemu, czy mogę coś wciągnąć w koszty, czy nie, konsultuje sprawę z odpowiednimi osobami z mojego US.
    Znam osoby prowadzące działalność, które naciągają prawo, le se da, poza wszelkie granice zdrowego rozsądku, potem w razie kontroli jest płacz zwalanie winy na urzędnika.
    Pewnym ułatwieniem dla mnie jest, że prowadzę prostą działalność gospodarczą, chociaż w 100% opartą na eksporcie, oraz przez cały okres sam prowadzę księgowość.
    Pytanie nr 3, jest dla mnie absurdem, to tak, jak by rządzący przyznali, że mamy państwo bezprawia

  58. … a jeśli już tu jestem przelotem, to przy okazji…
    ( z poprzedniej strony )
    ……………………………..
    Ehh, Panie @lonefather,
    =================
    .
    Po co Pan zadyndał mi tą przynętą przed oczami?
    Po co mnie Pan tak podpuścił? Teraz mój wpis sterczy, ni w pięć ni w dziewięć, nie na temat, jak sore thumb in the… ear.
    Nawysiłkowałem się, specjalnie na Pana zaproszenie, przejąłem, postarałem, i zupełnie niepotrzebnie.
    A Pan nawet nie przeczytał…
    Dałem sie nabrać…
    O.K. so be it. Baj, baj…

  59. Lewy 2 (6:29)

    „Amerykanie wybrali sobie czlowieka z wielka klasa i nie przestraszyli sie , jak ten nasz polski burako-kartofel z pisu, ze bedzie to koniec cywilizacji bialego czlowieka.”

    Z tego co pamietam, kartoflem z PiSu nie byl posel Artur Gorski. Nawet posel Stanisław Pięta nie zostal przez zadnych Niemcow nazwany ani kartoflem ani burakiem. Kto inny, owszem tez z PiSu, tak podobno zostal nazwany. Niedlugo przed gwaltowna smiercia zreszta..

    Posel Artur Gorski 8 listopada 2008 z trybuny sejmowej po wyborze Baracka Obamy na prezydenta USA takie ostrzezenie swiatu wystosowal:

    „Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka.”

    Ten sam posel Artur Gorski 13 lutego 2009 o innym zmierzchu cywilizacji ostrzegal swiat:

    „Homoseksualizm nie powinien być uznawany za zwyczajną skłonność do grzechu, gdyż przewyższa je wszystkie w nikczemności. Homoseksualiści z coraz większą bezwzględnością starają się narzucić swoje standardy moralne reszcie społeczeństwa. Kraje, które zalegalizowały związki homoseksualne, przeżywają zmierzch cywilizacji”

    Leszek Miller, greased lightning naszego parlamentaryzmu, w temacie „Poseł Górski chce zakazać aborcji po gwałcie”, gazeta.pl, 8 listopada 2012, taka mysl podsunal:

    „Szkoda, że pan Górski nie jest kobietą. Zgwałconą, zmuszoną do rodzenia dzieci”.

    Co posel Gorski zgrabnie odparowal 8 dni pozniej wypowiedzia o cywilizacji gwaltu wlasnej zony:

    „Kazałbym rodzić nawet własnej żonie po gwałcie.” Źródło: wywiad w „Super Expressie”, 16 listopada 2012.

    Ostatnia wypowiedz posla Gorskiego zaowocowala pojawieniem się powszechnie formułowanego od tej pory postulatu: zgwałcić Górskiego!

    Pewien wesolek z kręgów parlamentarnych mówi jednak, ‚że poseł Górski już jest regularnie gwałcony. Jest on regularnie gwałcony mentalnie przez swojego kolegę, posła Piętę, który wbija mu do głowy różne brednie.

    Bycie zgwałconym Piętą to na pewno doświadczenie niezwykle traumatyczne i nie ma co się dziwić, że po czymś takim człowiek bredzi.’

    Kartofel, ten przez Miemcow tak nazwany, bredzil tez sporo. Na przyklad w Tbilisi, w sierpniu 2008. On tam bredzil o jakimsis: „Jestesmy tu po to zeby walczyc.” Podczas gdy wieksi od niego, Sarkozy i Putin – choc niekoniecznie wzrostem oni wieksi.. to konusowstwo zalewa nam swiat – wlasnie konczyli podpisywanie umowy pokojowej w sprawie wojny o granice Gruzji.

    Ten konusi lot do Tbilisi w 2008 byl probierzem czegos. Oraz zapowiedzia things to come

  60. georges53
    28 czerwca o godz. 7:09

    Czekalem pare dni na odpowiedz, bo nie jest tak prosto napisac. To, ze Pan teraz chwile czeka, to nie jest zadnaa „zemsta”, tylko czas jaki potrzebuje na rzetelna odpowiedz. Prosze jeszcze o chwile cierpliwosci.

  61. Nie ma wiekszej uciechy jak brednie gloszone przez poslow. Wybranych przez nas samych, na te ichnie kadencje 4-letnie. Hip hip ura. H przed ura ominiete jak najbardziej zamierzenie

  62. Szanowny Gospodarzu bloga ,
    za namowa przesympatycznej @mag najpierw „wczytywalem sie”
    w dyskuje tu obecnych , w Panskie
    felietony ( cha po bas ) .
    Po przeanalizowaniu za i przeciw
    doszedlem do wniosku ze ze wzgledu na kulture i poziom dyskusji , jest to „cos” dla mnie .
    Dlatego , nie pytajac Pana o zgode
    zakotwiczylem. TU od wczoraj , z
    nadzieja na dluzsz rejs z „Ateistami”.

    A teraz nawiazujac jeszcze do Panskiego poprzedniego felietonu
    pragne Panu podziekowac za przypomnie nam fantastycznego
    Kabareciku Olgi Lipinskiej (tytul) .

    Na zakonczenie tez cos z Kabareciku :

    ” Hop , siup po kanapie ,
    Baczynski mnie nie zlapie !
    hop , siup po kanapie ,
    Baczynski mnie nie zlapie …”

    Zeby bylo smieszniej .

    Pozdrowionka.
    PS. Pisze na smartphonie i to
    elektroniczne bydle zjada mi lub dodaje zbedne litery .
    Tak ze z gory przepraszam za tzw.
    literowki.

  63. Orteq 28 czerwca o godz. 8:28

    „Ten konusi lot do Tbilisi w 2008 byl probierzem czegos”

    Owszem byl. Zostal wyprobowany pilot. W rezultacie odpowiedzialny (czytaj profesjonalny) pilot, zostal wymieniony na pilota odwaznego, ktory mgly sie nie ulakl i odwaznie podjal probe ladowania…

    Przeporaszam rodziny ofiar tej smolenskiej katastrofy, ale trzeba powiedziec wprost, ze jaka byla, ta konusia prezydentura, taki byl jej koniec. Znaczy sie, ze koniec wienczy dzielo. I w normalnym kraju z normalnym, normalnie myslacym spoleczenstwem, to bylby faktycznie koniec…

    Ale my jestesmy inni, my mamy przeciez to nasze, ” ze i przed szkoda i po szkodzie…”, wiec „koniec smolenski” zostanie przedluzony i drugi akt przedluzania zacznie sie jesienia, po tym, gdy narod wybierze PiS do wladzy, a Jaroslaw Kaczynski spusci Antka ze smyczy. Wtedy zatesknimy do Tibilisi… i 2008 roku.

  64. Najbardziej znane moim zdaniem referendum to, to jak jakiś tam jegomość w Jerozolimie pytał co zrobić z Jezusem ? Niepoliczalny tłum zawył „ukrzyżuj go, ukrzyżuj”. Wtedy właśnie spełniła się wola ludu. Vox populi, vox dei. Po polsku wyszło ” masz babo placek”. To jest właśnie namiastka tego co Szydło nam proponuje. Ona Chce powiedzieć, że Kaczyński pozwoli na jakąkolwiek niesubordynacją jego idei. Chodzi przecież o zaistnienie i pomniki w każdej wsi, ale może nie JP2 , ale rodzoniutkiego braciszka tego brutala politycznego.

  65. andrzej52
    28 czerwca o godz. 7:00

    I sie zgadzam z opisem „zalatwiania” spraw w US, bo „Polak potrafi” i jak sie mu da okazje, to ja wykorzysta.

    Choc to brzmi niewesolo, ale niestety tak jest. Wiec zamiast „laskawej” interpretacji na korzysc, trzeba popracowac nad przepisami i rozjasnic niejasnosci.

    ************************

    Wszystkie trzy punkty referendum, sa zwyczajnie do bani i nie beda zadnym panaceum, tylko jesli zostana wprowadzone w zycie, to zamienia je w pandemonium.

  66. zyta2003 2:35,

    “Dobry byl zeszly tydzien dla mojego ulubionego prezydenta Oba.”

    “Najbardziej uwznioslila mnie wczorajsza przemowa prezydenta”

    “Bosszsze, czy ktos potrafi jeszcze oprocz niego tak pieknie i porywajaco przemawiac.”

    “Cholera, talent aktorski, sluch i glos, nie mowiac o prezencji – tez ma.”

    “Wiecie jak to milo moc lubiec prezydenta i smucic sie, ze to juz tylko jego ostatnie poltora roku!!!”

    Czy nie przebiegła Ci przez głowę myśl, że takie pełne uniesienia wpisy to może i pasowały by do sztambucha uduchowionej i wąsko na świat patrzącej 16-letniej pannicy, lecz w Twoim słusznym wieku mogą jedynie wzbudzić w słuchających wzniesie brwi i wzruszenie ramion? Jeśli to nie żart z Twojej strony i nie robisz sobie jaj z widowni to wygląda na to, że mu za friko robisz… pijar.

    A może zamiast ochów i achów można by poparzeć na jego dokonania nieco szerzej i uczciwiej? Zapytałaś się może swojego prezydenta na przykład o drony? Ile ich jeszcze wyśle na bogu ducha winnych biednych ludzi w tzw. “dziwnych krajach” jak ich w swoim wcześniejszym wpisie podsumowałaś używając fachowej imperialnej terminologii? Albo może zapytaj o niewolniczy traktat, który poza plecami Kongresu negocjuje z finansjerą UE, wbrew dobru własnych obywateli i wbrew woli znakomitej większości ludzi w EU? Albo może o nielegalne podsłuchy ludzi na całym świecie, nie tylko w tzw. “dziwnych krajach”?

    Ale to Cię pewnie nie obchodzi… bo to przecież taki dobry tydzień dla niego i dla Twojego ego. Po co psuć dobre wrażenie? Może nawet ktoś naiwny uwierzy.

  67. Artoo 27-06-g.21:08
    Nie jest tak źle. Wielu panów na tym blogu raczej mnie lubi i ceni, choć nie udaję 30-latki, bo nie tylko metrykalna młodość się liczy, lecz i to, co w sercu i umyśle. A nietrudno to zauważyć. Jeśli się chce.
    A jeśli kogoś interesuje metryka i jest punktem wyjścia do chamskich uwag i bezsensownych zaczepek, mam to gdzieś. Na opinii takich facetów mi nie zależy. Najwyżej przez chwilę może mi być przykro i o to właśnie takiemu dżentelmenowi chodzi.
    Eksperymentować nie będę, bo nie rozumiem ludzi, którzy zmieniają nicki jak rękawicki. Wstydzą sie samych siebie?

  68. @lonefather , 9:13

    W pelni sie z Toba zgadzam ,
    podobnie jak z opiniaa @Orteqa o
    tym konusim locie i takiz samym
    ladowaniu .
    Od siebie dodam ze jeszcze zaden kartofel nie wygral z brzoza.
    Wiem o tym na 100% , poniewaz po tych slynnych doswiadczeniach
    „browesorof” zza Wielkiej Wody z
    puszka po Coli postanowilem dokonac wlasnych doswiadczen .
    W tym celu w pobliskim „Lidlu”
    dokonalem zakupu siateczki Kartofeln (2,5 kg) , poczem udalem
    sie do pobliskiego parku by
    wyszukac brzoze .
    Po znalezieniu tejzej , rozerwalem siateczke z kartoflami i zaczalem
    nimi naparzac w brzoze z odleglosci
    ok. 3m .
    Nie pamietaam juz ile sztuk kartofli bylo w siateczce , ale zaden kartofel
    nie ocalal w zerknieciu z brzoza .

    No wiec jak mogl sie ocalic kartofel
    prezydent kaczysta w zetknieciu z brzoza smolenska ?

    Nie mial najmniejszych szans ,
    bo kartofle sa zbyt cienkie w stosunko do brzoz .

    Pozdrowionka.
    PS. nie wiem dlaczego ale jak naparzalem tymi kartoflami w brzoze , to zebral sie spory tlumek
    spacerowiczow i za kazdym rozpirzonym kartoflu o brzoze ,
    bili brawa .Wie ktos z Was dlaczego ?

  69. mag, coś dla Ciebie o gnijących korzeniach Unii. Hans Herbert von Arnim. Warto przeczytać aby oprzytomnieć
    „Książka „Europejska zmowa” jest doskonałym przewodnikiem dla tych, którzy chcą się zorientować, jak dokładnie funkcjonuje Unia Europejska, czym zajmują się jej urzędnicy, ilu ich jest i i le nas kosztują, jakie są skutki ich działalności i ingerencji w rozmaite sfery życia, a także, czego możemy się spodziewać w przyszłości.

    Dążenia naczelnych polityków europejskich do wyodrębnienia i oddalenia unijnej machiny od przeciętnych obywateli; brak demokratycznej kontroli nad jej strukturami; trybunał konstytucyjny wybijający się na „władcę Europy”; „papierowy parlament”; ogromne gaże posłów i pracowników unijnej administracji, wielokrotnie przekraczające uposażenie na równoległych stanowiskach w najbogatszych nawet krajach Unii, pokrywane z kieszeni podatników; medialne fałszerstwa maskujące prawdziwy wizerunek tworzonej konstrukcji – to wszystko musi wzbudzać niepokój i alarmować.

    Rozrastająca się „Unia” połyka nie tylko niezależność narodową poszczególnych państw, tworząc zlepek wyobcowanych wobec tego wielkiego projektu nacji, ale równocześnie całkowicie pozbawia przeciętnego obywatela wpływu na rzeczywistość odgórnie „władając ponad głowami”. Demokracja – (za klasyczną definicją Abrahama Lincolna) jako rządy ludu, przez lud i dla ludu – staje się ustrojem odchodzącym do lamusa – ostrzega w książce „Europejska zmowa” Hans Herbert von Arnim.”

  70. mag, Kto to jest ten „Artoo”? Czy nie jakiś odmieniec wykopany od Passenta?

  71. To chyba jednak apel nie do mnie. Nie ja muszę oprzytomnieć, bo choć cenię sobie kasę, która do nas przypłynęła (jeszcze zdążyła) z Brukseli, nie twierdzę, że UE ma przed sobą świetlaną przyszłość. Wprost przeciwnie. Chyba mi coś imputujesz. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują raczej na to, że będzie się zwijać, mniej czy bardziej boleśnie.
    Ten „wielki projekt”, który się przez wiele lat sprawdzał, po rozszerzeniu Unii 10 lat temu i wobec światowego kryzysu, również politycznego jest w impasie, mówiąc najdelikatniej.

  72. jasny gwint
    To co przed chwilą napisałam, jest – rzecz jasna – do ciebie adresowane.

  73. cynamon29 28 czerwca o godz. 10:03

    Mysle, ze wiem. Trafiales, znaczy sie, ze masz „cela”, wiec bili Ci brawo.

    Ale Twoj „eksperyment” mi sie nie podoba, bo okreslenia, ktore byly do zaakceptowania, gdy zyl Lech Kaczynski, przestaly byc akceptowalne z chwila jego smierci. Nawet to, ze najpewniej „cyrk posmolenski” rozkreci sie po dojsciu PiS do wladzy, nie usprawiedliwia tego przezwiska. Poziom i pion nalezy trzymac niezaleznie od okolicznosci i niezaleznie od tego jaki epitet przychodzi nam na mysl.

  74. jasny gwint
    Artoo chyba u Passenta nadal pisuje, ale ja tam wpadam bardzo rzadko na tzw. kontrol, a jeszcze rzadziej się udzielam.
    Trudno mi powiedzieć, kto zacz. A zresztą wolę nikomu żadnych etykietek nie przyczepiać.

  75. mag 28 czerwca o godz. 10:38

    Ten “wielki projekt”, który się przez wiele lat sprawdzał, po rozszerzeniu Unii 10 lat temu i wobec światowego kryzysu, również politycznego jest w impasie, mówiąc najdelikatniej.

    Mozliwe, ze tak bedzie, calkiem mozliwe, bo jakos nie widac w Europie politykow, ktorzy mieliby wizje przyszlej Europy i umieli ta wizje pokazac. Widzimy dreptanie w miejscu i zabiegi wokol tego, zeby dalej dreptac w miejscu. To jest troche tak jak z balansowaniem, latwiej jest utrzymac rownowage, gdy sie porusza, gdy sie stoi w miejscu, zaczyna sie chwianie. Tak wiec mooze byc jak napisalas, ale zawsze moze sie pojawic ktos z wizja i charyzma potrzebna do tego, zeby wizje pokazac i zachecic do jej realizacji. Mysle, ze „zwijanie” sie Unii, jeszcze nie jest przesadzone, choc niestety mozliwe.

  76. Temat zapodany przez Gospodarza porusza rozne ciekawe zagadnienia. Na przyklad takie:

    To naprawdę żałosne, że już ponad połowa (52 proc.) ankietowanych Polaków „ufa” Pawłowi Kukizowi (tyle samo co Bronisławowi Komorowskiemu, co jak wiadomo, jakoś nie pomogło mu w wyborach), a jeszcze więcej nagle „zaufało” Andrzejowi Dudzie. Na jakiej podstawie? Czy weszliby z nimi w jakiś ryzykowny interes? Pożyczyliby im pieniądze na słowo? Bo przecież twierdząc, że im ufają, wchodzą z nimi w cokolwiek abstrakcyjny, ale jednak dość ważny interes, jakim jest cała Polska.

    Trafia sie, ze z roznych powodow wchodze, po koscielnemu chyba byloby, ze „nawiedzam”, polskie swiatyne katolickie. Glowy nie dam, ze we wszystkich, ale w dostatecznej ilosci swiatyn rzuca sie w oczy chaslo: JEZU UFAM TOBIE.

    Jak to jest z Jezusem i ufaniem jemu, nie bede wyrokowal, ale mam nieodparte wrazenie, ze to „ufanie” Dudzie elektowi, czy Kukizowi, to jest wlasnie takie chaselkowe, jak z kosciola. Plakacik, czy inny sufler podpowiada, ze „ufamy”, wiec ufamy i tak na sadaz odpowiada sie.

    *************************************

    I jeszcze jeden fragment:

    … a jeszcze więcej nagle „zaufało” Andrzejowi Dudzie. Na jakiej podstawie? Czy weszliby z nimi w jakiś ryzykowny interes? Pożyczyliby im pieniądze na słowo?

    Pomysl z pozyczeniem elektowi Dudzie, czy Kukizowi pieniedzy, uwazam za znakomity. Moze nawet wrecz rewelacyjny. Moze nalezaloby w Polsce tak robic wybory, czyli glosujac pieniedzmi, ale nie panstwowymi, jak teraz, ale wlasnymi. Kazdy by sie z dziesiec razy zastanowil, zanm by wrzucil do kasy Kukiza, powiedzmy banknot 50PLN.

  77. @lonefather, z godz. 11:04, w powiązaniu z postem @mag, z godz. 10:38
    Unia drepce w miejscu, bo jej politycy nie bardzo wiedzą jak zmierzyć się z coraz silniejszą pozycją Chin, które z jednej strony „flirtują” z Putinem, a tak naprawdę podporządkowują sobie Rosję, z drugiej zaś prowadzą ekspansywną, militarną politykę na morzu południowochińskim, gdzie chcą sobie zapewnić niczym nie skrępowany dostęp do złóż gazu, którego wartość ocenia się na wiele miliardów dolarów. Skupując jednocześnie „na czarnym rynku” złoto, ograbiają wiele państw i ich rezerw, tworząc dla siebie takie rezerwy, które pozwolą dolary zastąpić juanem. Na blogu red. Paradowskiej wymieniliśmy sobie z @wieśkiem59 kilka uwag na ten temat. Wklejam linka do bardzo interesującej rozmowy, którą na portalu „Independent Trader”, Paweł Nogal prowadzi z Traderem 21, blogerem komentującym ekonomiczne zawijańce naszej globalnej wioski.
    http://independenttrader.pl/367,najwazniejsze_wydarzenia_ostatnich_dwoch_tygodni.html

  78. georges53
    28 czerwca o godz. 4:55

    Szanowny georges53 (skoro już tak musimy) a nie pomyślał Pan że ja nie lubię postów Nemera i atmosfery którą wprowadza i nie ma to nic wspólnego z kim innym? Ktoś mi kazał lubić jego posty? Właśnie to jest istotne. Doprawdy uważa Pan że ja, jako dorosły człowiek powinnam chodzić po blogach i sprawdzać kto pod kim dołki kopie i zbierać haki? Własnie poprosił mnie Pan o to, o co innych niedawno prosiła zyta odnośnie Pana – do wyłuskania jakiś nieistotnych postów z zamierzchłej przeszłości. Mam nadzieję że Pan wydorośleje za jakiś czas.

    Poza tym ja nikogo nie obrażam, nie nazywam „old fart” albo gorzej i nie imputuję że „kłamie jak bura suka”. Wstyd, doprawdy.

    A Lewego lubię, owszem.

  79. anumlik. 28 czerwca o godz. 11:51
    ================

    >>> [ Chiny ] Skupując jednocześnie “na czarnym rynku” złoto, ograbiają wiele państw i ich rezerw, >>>
    .
    Niebanalny koncept…
    Pan, jak kupuje kartofelki u chłopa ( rolnika…?) to też go tak ograbia…
    Wstyd!
    .
    Jakże inaczej NUA(*).
    Oni zamiast ograbiać, płacąc za to, „wyzwalają” rezerwy złota, a to Iraku, a to Libii …
    (i kto wie gdzie jeszcze),
    … czołgami!
    Niemieckich rezerw złota, po prostu, odmówili zwrotu; „no i co nam zrobicie!? He,he”.
    Ukraińskie złoto, też zostało wyzwolone, ciemną nocką…
    …….
    To, okazuje się, bardziej szacunku godna metoda, niż „grabienie” przy pomocy płacenia…
    Niebanalne spojrzenie, indeed…
    ………………
    (*) NUA – Nasza Ukochana Ameryka.

  80. @georges53
    Bank Anglii ma naszych sto ton złota – od czasów II Wojny – i nie kwapi się z jego oddaniem. Jak je „wyzwolić”? Czołgami. Chiny – wedle rosyjskiej prasy – posiadają trzydzieści tysięcy ton złota, ale ogłaszają, że posiadają osiem, dziesięć tysięcy ton. Produkcja chińska to czterysta ton rocznie. W roku dwa tysiące dziewiątym mieli dziewięć ton. Reszta – z zakupów spekulacyjnych, pochodzących właśnie z tych krajów, które zostały „wyzwolone” amerykańskimi czołgami. Znaczy – Ameryka Chinom te „zbędne” złoto sprzedawała, ratując własny deficyt.

  81. OK. Jeszcze raz bo link nie wchodzi, znaczy się, pan Jacek jest chwilowo nieobecny.
    Trafna, moim zdaniem, ocena politycznej przez faceta, którego jestem nieustającą fanką, Frasyniuka.

    „http://natemat.pl/146881,frasyniuk-polacy-glosujac-na-korwina-czy-kukiza-mowia-traktujemy-was-tak-samo-niepowaznie-jak-i-wy-nas

  82. O matko, się zdublowało. Nie moja wina.

  83. Fragment z podręcznika„Klechonautyki”.

    Ku przestrodze!

    ”W roku IV-tym naszej ery rządziły krótko dwa brojlery,owszem miały one kacze konotacje,ale nie jest ten rozdział po to, aby przedstawiać moje kościelno-akademickie racje.
    W tym rozdziale chcę przedstawić zarys zdarzeń historycznych ,odrzucajac dogmat ówczesnych badań genetycznych,jak się dziś okazuje niezgodnych z wolą i etyką biskupich wytycznych.
    Również w tym rodziale nie będę powtarzał znanych i udokumentowanych faktów potwierdzających nikłą rolę Moonducka I,jak i II-go w pomnażaniu Dobra Kościoła,co jak wiemy dziś,było szyte grubym szydłem i kłamliwie propagowane przez państwowy dudafon,i tylko dla oddania hołdu sprawiedliwości historycznej przypomnę,że Polski Kościół Państwowy sam walczy o swe mienie ,nikomu nic nie zawdzięcza,nie posiada żadnych zobowiązań i właśnie dlatego taki biedny kraj jak Polska może istnieć,m.in. za wstawiennictwem św.Maryji Marnotrawnej o czym seminariusz I-go roku,dla którego ów podręcznik jest przeznaczony powinien wiedzieć.
    Wracając do głównego tematu nie sposób jednak pominąć wkładu MD-ka I w rozwój teologi fizycznej,której powstanie datuje się na krótko po śmierći tragicznie zmarłego w rosyjskiej D.U.P-ie(Dynamiczny Uzurpator Przestrzeni) również starania MD-ka II pozwoliły na powstanie pierwszych zarodków powstających jak grzyby po deszczu instytutów naukowych i ośrodkow badawczych na których dorobek zazdrosnym okiem łypią niewierne w wiarę sukcesu zachodnie labolatoria,choćby wspomnieć pierwszy sukces naszego mentora ks.prof.dr.inż.pla Jagnięcego Łikonia, którego prace doprowadziły do odkrycia kwantów kwaktronu nadających biskuponom masy ,co jak wiemy doprowadziło do budowy pierwszego w świecie przeciwmgielnego działa kolapsowego rozpraszającego zamglenia poza horyzont zdarzeń,a siłę rażenia regulowano tak jak w sklepach.
    Powyższa modyfikacja planetarno-monetarna była już dziełem ucznia naszego mentora,równie dziś zasłużonego ks.prof.pla Jurka Bezmarka,konstruktora jakże słynnej a przydatnej jeszcze bardziej w walce z odmieńcami i bluźniercami platformy INWITRO(Inkwizycyjny Wizualizator Troski Obywatelskiej)o nacisku 50 ton i pojemności zależnej od win poddanego„ trosce”.
    Wspomnieć naleźy tylko z naukowej przyzwoitości,że pierwszym pacjentem INWITRO był osobnik o pseudonimie:polalkholic,osobnik ów nie posiadał cech ludzkich,był łysy jak pośladki 8-letniej ministrantki,cuchnący nikotyną i alkoholem,dopiero pod naciskiem się okazało,że posiada tylko dwa żółte zęby i jak wyznał mył je tylko na czas kolędy,którego faktu proboszcz parafii nie potwierdził,a jedynie zeznał że chciał się spotkać ze skazanym bez świadków i gawiedzi…”

  84. Dla wszystkich komedia niedzielna, nadana w chyba w piatek rankiemw Radio Zet. W roli satyryka Adam Hoffman, warto posluchach, choc odrzucaja „tony wazeliny”, warto posluchac dwuch pierwszych minut, gdzie Jaroslaw Kaczynski jest „najlepszym surferem” i „ojcem krolow”, potem juz jest nie do sluchania, ale 2 minuty sa zabawne:

    http://www.radiozet.pl/Radio/Programy/Gosc-Radia-ZET/Artykuly/Adam-Hofman-u-Moniki-Olejnik-00007500

  85. @lonefather , 10:40

    Przyjalem Twoje uwagi krytyczne do mego schorowanego serca i mniej schorowanego umyslu .Powiedzmy ze „mea culpa” ale tylko wagi piorkowej .
    A dlaczego ?
    Ano dlatego ze byl facet ktor ktory zmarl 2015 lat temu na krzyzu i w
    wielkich cierpieniach .
    Nazywal soe Jezus Chrystus .
    Swoja meczenska smiercia spowodowal ze przez ostatnie 2015
    lat 2/3 swiata go uwielbia i modli sie do niego .
    Ale pozostale 1/3 swiata JCh. albo
    nie uznaje ,albo go nienawidzi i wrecz opluwa .
    Toteraz mi powiedz , ale tak calkiem
    szczerze :
    dlaczego osobe tak istotna , wazna dla ludzkosci wolno przez ponad
    2000 opluwac , obrazac , lzyc a o takim konusim prezydenciku bez jakiegokolwiek znaczenia chocby dla
    powiatu pscimskiego , nie mozna
    zartobliwie nazwac kartoflem ( co
    uczynila jako pierwsza prasa niemiecka w czasach kiedy LK jeszcze byl przy zdrowym ciele ,
    bo nie umysle ,nazywajac obu blizniakow *dume zwilling Kartofeln*) .
    Tak ze moze nawet majac odrobine
    racji , bawisz sie w tzw. pdwojna moralnosc , moj drogi .
    O czym pwiadamiajac Cie bez
    jakichs podtekstow i zyczac Ci milej
    niedzieli , przesylam rowniez …

    Pozdrowionka.

  86. lonefather
    28 czerwca o godz. 13:13
    Słyszalem ten wywiad „na żywo”. nie wytrzymalem do końca, a w pamięci utkwiło mi najbardziej, jak za każdym razem Hofman mówił o Szydlinej : „pani premier”.
    Taką pyche rzadko sie spotyka. Również tyle wazeliny, ale co biedactwo ma począć , zawodu brak, jedynie do łopaty lub na kase w markecie by se nadawał, a aspiracje bardzo wysokie.

  87. Chyba drugi raz natrafiłem ostatnio na wpis, pod którym liczba komentarzy nie jest trzycyfrowa, więc niezgodnie z moim zwyczajem przeczytałem komentarze od początku. Zainteresowały mnie rozważania finansowe przy otwieraniu bramek na A1. Jako człowiek naiwny też myślałem, ze nie pobieranie opat zuboży właściciela bramek, biednego kapitalistę, co jest chyba niedopuszczalne w państwie, gdzie obowiązuje święte prawo własności.
    Po komentarzu Indoora, który przecież wszystko wie, mam mętlik w głowie, czy są to koszta i kto zapłaci?
    Ważniejszy problem to wiek emerytalny. Ubawił mnie uwaga @zyta200, że jej rodzice nie chcieli pójść na emeryturę zbyt wcześnie i zostali zmuszeni do odejścia. Dziwnie przypomina to moje odczucia, szczególnie po poprawce ustawy, gdy mogłem pobrać emeryturę i pensję. To się niestety szybko skończyło – „i se ne vrati”, bo nowa ustawa zmieniła sytuację takich jak ja i pewnie dla rodziców @zyty, gdyby pracowali w Polsce!

    lonefather
    28 czerwca o godz. 0:19
    zyta2003
    28 czerwca o godz. 0:11

    ***Zeby niue bylo watpliwosci, oboje rodzice byli wykladowcami akademickimi.***

    Sądzę, że wielu ludziom szybsze przejście na emeryturę byłoby raczej na rękę.

    Pytanie referendalne – prośba o łaskawość urzędników- bardzo mnie interesuje, bo mam smutne doświadczenie z interpretacją przepisów podatkowych. Spotkała mnie niezgodna z moim rozumieniem zarówno litery jak i ducha ustawy, ze strony lokalnych urzędników jak i płatnych ekspertów w kilku urzędach w Polsce, uprawnionych do interpretacji przepisów.

    Niektóre ustalenia urzędników były tak śmieszne, że mi się nóż w kabzie otwierał.
    1) Dla mnie, osoby niepełnosprawnej ruchowo, niezwykle ważny jest problem mobilności i ustawodawca ogólnie jest dla mnie łaskawy, zezwalając na odpisanie inwestycji od dochodu, ułatwiających mi życie, a więc także możliwość przemieszczenia się. Aby być mobilnym potrzeba elektrycznego wózka (bardzo ograniczone możliwości, słyszałem o jednym przypadku korzystania z pobocza autostrady), albo samochód przystosowany do typu niepełnosprawności.
    Miałem stary samochód i dwa wyjścia:

    a) Wymienić w starym aucie skrzynię biegów na automatyczną (około 15000 zł i bez gwarancji, że za rok lub dwa auto nie pójdzie na szmelc)

    b) Kupić małe auto z taką skrzynką np. za 20 000 zł.

    Wybrałem wersję „b” i kupiłem małego peugeota 206, też niemłodego, ale po 24000 km przebiegu (od staruszki, która uszkodziła błotnik i drzwi i odrzekła się auta), więc gwarancja działania po remoncie przez wiele lat. Chciałem koszt zakupu odpisać od dochodu i zwróciłem się do ekspertów (południowa Polska jest obsługiwana w Bielsku). Wydałem niepotrzebnie 50 z, bo mi odpisali, że gdybym przerobił stary samochód nawet za koszt zakupionego – można odpisać, jeśli zakupiłem z wbudowaną skrzynią – nie wolno odpisać! Gdzie tu jest logika w interpretacji, przecież chodzi o ulżenie poszkodowanemu przez los człowiekowi, a nie o brak wyrazu „samochód” wśród wymienionych w ustawie przedmiotów, a „przystosowanie” jest cacy! Tyko kretyn z władzą może tak zinterpretować!

    Teraz kwiatek w interpretacji ustawy w wykonaniu lokalnych urzędniczek.
    Chcąc tym „droższym” o 20 % (cofnięcie odpisania) autem wyjechać samodzielnie z garażu, musiałem zakupić drzwi na pilota i z konieczności przeprofilować wyjazd z garażu na ulicę. Odpisałem koszty od dochodu i przyszły dwie urzędniczki na wizję lokalną.
    Pytały: „Czy garaż jest w budynku, czy wolno stojący”?
    „W budynku”! „To może pan go odpisać, bo wolno stojącego nie można, to nie przystosowanie domu do potrzeb…”!
    Jaka tu jest logika? Garaż inwalidzie potrzebny – taki lub inny – to wynika z ducha ustawy. Zapłaciłem za dostosowanie wyjazdu – nie wolno mi było odpisać, bo nie jest „w” budynku, tylko od budynku do ulicy, częściowo nawet pod daszkiem i na stałe (beton) związany z domem, więc dla mnie jakby „w” domu, a na pewno mi potrzebny i ułatwiający mi trudną sytuację.

    Orteq
    28 czerwca o godz. 5:26

    ***Prekursorzy LGBTTIQQ2SA to byli najprzedniejsi. ***

    Mam tylko pytanie o znaczenie literek po pierwszym „Q”. Staram się być na bieżąco i nie znam dalszych dewiacji, choć wiem, że sprawa jest rozwojowa. Proszę o wytłumaczenie staremu ekshetero, który nie miał w przedszkolu wychowania seksualnego. O stosunkach w ogólności, oralnych i analnych nie mówiono mi, gdy miałem 7 lat. Zazdroszczę gówniarzom niemieckim z Badenii Wirtembergii, że od września zostaną uświadomieni. Bardzo podobał mi się pomysł autorki podręcznika, że 7-latki powinny się zapoznać z wyposażeniem burdelu. Może coś wycieknie z tych lekcji i mnie oświeci? Dzieci opowiadają w domu, a poczta pantoflowa..? Ze wstydem przyznaję – jeździłem blisko 30 lat do Paryża (sam!) i nie byłem w żadnym burdelu! Już nie odrobię tej straty, niestety!

    Mogę zakończyć starym dowcipem, który mi opowiedział św. p. szwagier, odwiedzając mnie z siostrą w Paryżu. Gdy opowiedział kolegom w pracy, że jedzie do Paryża, okrzyczeli ze zgrozą: „ŚWINIA”!
    On im wyjaśnił, że jedzie z żoną. Wtedy usłyszał: „Głupia świnia”!
    Był to początek lat 70-tych i wyjazd do Paryża biednego Niemca był wydarzeniem rzadkim. 20 lat później koledzy siostrzeńca w ciągu jednej nocy pojechali do Paryża, urwali jeden z szyldów z nazwą ulicy i podarowali mu na urodziny.

  88. lonefather (28-06-g.12:13)
    W nawiązaniu do obatela Hofmana Adama, jak mało kto może on posłużyć za wybitną egzemplifikację człowieka, o którym mówi się, że ma „czoło miedziane”.

    *mieć miedziane czoło – być bezczelnym, cynicznym i pozbawionym honoru.
    W biblijnej księdze Izajasza czytamy: „Ponieważ wiedziałem, że jesteś uparty i kark twój jest drągiem żelaza, a twoje czoło miedziane (…)”
    Iz.48,4

  89. cynamon29
    28 czerwca o godz. 13:15

    Moze tego nie napisalem, ale „kartofel” to przedszkole. Czy nie lepiej napisac, ze w tym i tym byl po prostu glupcem, a w tym, czy tamtym idiota, a to zrobil OK, a tamto schrzanil.

    Kartofel, burak, i podobne to albo warzywniak, albo jeszcze bardziej przedszkole. Wiec jak to kiedys slusznie napisal Tanaka, ze trzeba trzymac zarowno pion jak i poziom. Nie robmy z blogu przedszkola z przezywankami.

  90. NeferNefer. 28 czerwca o godz. 12:17
    ================
    .
    Szanowna Pani @NeferNefer,
    Nie przeczytała Pani mojego postu na tyle uważnie by zauważyć o czym był.
    A był o tym że @AcademigueFrancaiseLevi napisał był, że @Nemer się go czepnął ( ściślej, „przylepił do buta”, taka jego Elegancja-Francja ).
    To jest KŁAMSTWO.
    ( ale nie zaskakujące, taką ma intelektualną metodę )
    To @AcademigueFrancaiseLevi czepił się @Nemera.
    Różnica jest taka jak w anegdotce; „nie wiem czy to on ukradł, czy jemu ukradli, w każdym razie był zamieszany w kradzież zegarka…”
    Kto ukradł, to jest znacząca różnica.
    Ale rozumiem, że nie dla Pani; O.K. so be it.
    Nie rozumiem tego, ja do innej szkoły chodziłem.
    Pozdr.
    .
    P.S. Wolno Pani nie lubić @Nemera ( czy kogokolwiek innego ) i lubić @AcademigueFrancaiseLevi ( czy kogokolwiek innego ).
    Nic mi do tego.
    Jednakowoż nie powinno to mieć żadnego znaczenia w kwestii kto kłamie.
    Nie powinno, ale widać ma….
    Hmmm…
    .
    P.S. “old fart” i “bura suka”.
    Pani ocenia coś o czym ma pojęce bardzo szczątkowe.
    @AcademigueFrancaiseLevi (i jego drużyna) czepiał się mnie latami już. Epitetami gorszymi, no bo ta Elegancja-Francja zobowiązuje…
    Latami ignorowałem i zacząłem mu odpowiadać in kind dopiero od niedawna; dużo jeszcze mi brakuje, zeby mu dorównać w tej maestrii…
    .
    P.S. >>>… o co innych niedawno prosiła zyta odnośnie Pana >>>
    To nieporównywalne.
    Ja nie kłamałem. Nikt mi tego nie zarzucił. Nawet @zyta.
    I nie wyparłem się swoich poglądów. Podtrzymałem je.

  91. georges53
    28 czerwca o godz. 13:29

    Podtrzymuję mój poprzedni post i nie będę tego dłużej ciągnąć.

  92. anumlik. 28 czerwca o godz. 13:04
    ===============
    .
    >>>… właśnie z tych krajów, które zostały “wyzwolone” amerykańskimi czołgami. Znaczy – Ameryka Chinom te “zbędne” złoto sprzedawała, ratując własny deficyt.>>>
    .
    Szanowny Panie @anumlik,
    Dzieki za odzew. Nie mam takiej wiedzy (cytowany fragment), więc dziekuję za cynk.
    Ja odniosłem się tylko do Pana określenia zakupów ( chińskich, złota ), jako grabież biednych krajów.
    To chyba nie bardzo fair… Szcz. w porównaniu do metod US, imperium Dobra…
    Pozdr.

  93. mag 28 czerwca o godz. 13:28

    @mag ale mnie po prostu rozbawilo to z tym „najleszym surferem” i „ojcem krolow”, co do reszty to ja dotrwalem moze do minuty 2,5 zanim zastopowalem do skopiowania i podania linku, z zaznaczeniem ze tylko 2 min polecam. One sa naprawde zabawne, bo Hoffman ujawnia bez najmniejszej krepacji, ze w PiSie jest juz nieskrywany i niczym nie maskowany kult jednostki.

    Wazeliniarstwo Gowina, czy Ziobry, czy Kurskiego, to nic naprzeciw Hoffmana, ktory jak widac, robi wszystko zeby do lask powrocic. Dlatego, ze przekracza granice czolobitnosci bez najmniejszego skrepowania, jest to takie zabawne, ze zapodalem na blogu.

    O wnioskach bardziej dalekosieznych jest za wczesnie mowic, ale jak sie zastanowic, to konsekwencje polityczne, funkcjonowania kultu jednostki, nie najstrajaja optymizmem. Byc moze jedyna nadzieja, na to, ze nie bedzie az tak zle, daje to, ze Jaroslaw ma talent do burzenia, a nie budowania, co w polaczniu z ogolna bylejakoscia i „jakos to bedzie”, nie rokuje zbudowania czegos trwalego i superopresyjnego.

  94. andrzej52
    28 czerwca o godz. 13:22

    Tak, to przez te „tony wazeliny” wytrzymalem niemal do 3 minuty i dalej nie dalem rady, ale te pierwsze dwie min daje sie wytrzymac, bo jest po prostu smiesznie, choc strasznie.

  95. NeferNefer. 28 czerwca o godz. 13:44
    ===================
    .
    >>> georges53
    Podtrzymuję mój poprzedni post >>>
    .
    O.K. rozumiem ze dla Pani nieważne kto ukradł a komu ukradli. Ten zegarek…
    Kryteria oto jasno zakreślone.
    Dobrze wiedzieć, kupa mięci…

  96. lonefather
    28 czerwca o godz. 13:28
    Ty masz inny temperament; jestes wyrozumialy, dobrze wychowany, a jednoczesnie bardzo wnikliwy w swych komentarzach. Cynamon i ja tez, nie jestesmy tak wyrozumiali i cierpliwi jak Ty. Ja, jak trafie na agresywnego chama, to lapie pierwsza lepsza pod reka sztachete i nie bawiac sie w finezje odpowiadam bronia chama. Co do Kaczynskich, humor, kpina ,drwina to jedyny sposob rozprawiania sie na blogu(sic) z tymi podlymi szkodnikami. Przeciez tlumaczenie, analizowanie, kiedy maja , a kiedy nie maja racji jest bezsensowne. Kto ma oczy i jakies poczucie moralne nie potrzebuje dodatkowych wyjasnien, a ktos kto, jak powiadal Boy Zelenski, jest moralnym daltonista i tak zadnych racji nie przyjmie. Rozziew miedzy moralnoscia a amoralnioscia, miedzy zdrowym rozsadkiem i irracjonalnoscia(chocby Macierewicza) jest tak wielki, ze tylko pusty smiech jest taka reakcja, prawda, ze bezradna.
    Trudno tu utrzymac jakis pion czy poziom; reakcja na groteske jest groteska. I taka jest happenning Cynamona z kartoflami. Z pewnoscia zmyslil to sobie, nie sadze , aby zrobil to rzeczywiscie. Smiech jest rodzajem oczyszczajacej katarsis, a jego grubosc jest wprost proporcjonalna do gubosci wysmiewanego przedmiotu.
    Ale podziwiam Cie, bo jestes prawdziwym gentelmanem.

  97. Widze, ze Dzordzyk przykleil sie do buta NeferNefer.

  98. Antonius 28 czerwca o godz. 13:27

    Generalnie zgoda, ze wiekszosc wieksza, czy mniejsza nie chce dluzej pracowac, na mysl, ze mieliby robic to co robili. Jak sobie pomysle, ze mialbym w wieku 67 isc i kopac rowy, albo zjechac do kopalni 1400m pod ziemie, czy na kolanach zmywac posadzke w kosciele, to tez sie na to nie zgadzam. Ale nigdzie nie jest powiedziane, ze praca do 67 roku zycia ma byc identyczna z ta ktora sei wykonywalo, moze byc inna lzejsza. Ta mysl nie przychodzi ludziom do glowy, bo sobie mysla, za jak sa „gornikiem” to moga pracowac wylacznie jako gornik i nikt inny.

    Ja skonczylem studia, ale to mi w niczym nie przeszkadzalo i pracowalem w 5 miejscach, wykonujac piec roznych zawodow, mniej czy wiecej zwiazanych z przedmiotem moich studiow, a poza tym wykonywalem jeszcze ze 4 inne zawody, ktore opanowalem, pracujac w kilkunastu innych miejscach. Przekwalifikowanie sie i robienie czegos nowego nie stanowilo dla mnie nigdy najmniejszego problemu. Problemem sa ludzie, bo gdy sie trafi na idiote, lub tyrana, a nie daj bozia glupca, to zamienia sie fajna praca w pieklo i sie nie chce o niczym innym marzyc, niz emerytura, nie tyle od pracy, co od upeirdliwego glupca majacego wladze.

  99. @NeferNefer , 12:17

    Bardzo ladnie i taktownie podalas
    jak na tacy Panisku @Zorzykowi swoje racje .
    Nim sie zbytnio nie przejmuj ,on
    juz tak ma , madralinski z miasta
    Mlynski : odgornie ukazami nieomal
    carskimi nakazuje w trybie rozkazujacym , mowic do siebie per Pan . Wie wszystko lepiej niz inni na blogach . Poucza , naucza ipriekazuje swymi , czesto z paalca wyssanymi madrosciami .
    No i z tego co od dawien dawna
    zaobserwowalem , nie lubi ludzi
    ale za to uwielbia siebie .
    To taki miszmasz narcyza z pseudo
    perfekcjonista .
    W moje drugiej ojczyznie (BRD i to
    z wyboru a nie z musu) nazywa sie takich osobnikow : Klugscheisse
    (madralinskie g..no) .

    Pozdrowionka.

  100. Lewy 2
    28 czerwca o godz. 14:12

    Ech! Zebym to ja byl taki jak mnie opisujesz … Ja sie tylko bardzo staram, ale daje slowo, ze daleko mi do tego idealu, ktory tak pieknie opisales.

    A jkabys przypadkiem, czy nie przypadkiem … a moze ja … bo wiesz mam zaproszenie na pare tygodni do wiejskiego domku w Centralnej Francji, niecale 2 godziny od Lyonu… No nic jakby co, to dam znac.

  101. Saurom,
    „że jest was ateistów tak mało, że nawet nie było w stanie zebrać podpisów pod Anną Grodzką ”

    A ja się pytam: co ma Anna Grodzka do ateizmu?
    Proszę o zwięzłe wyjaśnienie.

  102. ”One sa naprawde zabawne, bo Hoffman ujawnia bez najmniejszej krepacji, ze w PiSie jest juz nieskrywany i niczym nie maskowany kult jednostki.”
    Tylko zwróć uwagę na to, iż w partii (PO) lustrzanej tak jest od dawna: tatuś wyjechał (uciekł, pojechał za należną nagrodę niepotrzebne skreślić) a towarzystwo totalnie nie wie co robić. Co do PiS, to z kolei są dwa sygnały istotne
    1. doszło do zmiany generacji – i Duda i Szydło to kolejna generacja
    2. okazało się, że wystarczy by Kaczyński się odsunął w cień (a Macierewicz w ogóle zniknął) i są w stanie wyjść z dołka. Tego doły partyjne nie zapomną.
    Co gada stara gwardia – wiadomo.
    Według mnie lada chwila Kaczyński usłyszy , że ”temu Panu dziękujemy” i oczywiście dużo kremu i kadzidła.
    PO nie był w stanie nikogo wystawić, pierwszy szereg wypełniony młodzieżą na zjeździe – wyglądał żałośnie.

  103. ”Jak sobie pomysle, ze mialbym w wieku 67 isc i kopac rowy, albo zjechac do kopalni 1400m pod ziemie,”
    Ja 2 lata temu (60 lat wówczas) miałem tak: okresowe badania lekarskie -> ”praca przy komputerze” -> laboratorium+okulista+internista no bo co innego, dziękujemy , nadaje się.
    Dwa dni po badaniach wziąłem komputer na plecy i zjechałem na kilka dni na 1400 metrów do kopalni 🙂 Praca przy komputerze 🙂 jest pracą lekką, ale to trochę zależy od tego gdzie stoi ten komputer.
    W tym roku już na skierowaniu na badania coś pisało, że ”praca przy komputerze i w miejscu, gdzie ten komputer stoi” albo jakoś tak.

  104. ”rozumiem ze dla Pani nieważne kto ukradł a komu ukradli. ”
    Generalnie zasada jest taka: jeśli trzeba to nawet nawet fizyk zapomina o prawach fizyki, mamusia, co nie lubi etykietować, to wynagrodzi i wstawi czerwony punkt do kajecika.

  105. Indoor prawdziwy 28 czerwca o godz. 14:35

    Nie zgadzam sie z Twoja diagnoza:

    – w PO nie tyle „kult jednostki” co wyciecie bezpardonowe wszystkiego co myslalo i mialo odwage o tym powiedziec obserwujemy. Tusk chyba jednak „pedzil” schlebiaczy i wazeliniarzy, tak mi sie przynajmniej wydaje. Popatrz na Schetyne, tez „kadizl” Tuskowi, a ten go spychal coraz nizej i zoraz bardziej marginalizowal.

    – w PiS Szydlo i Duda elekt, rowno jesli jeszcze nie rowniej, kadza Kaczynskiemu. Zreszta wiele razy o tym pisalismy, ze bez „wylizania” i podlizania sie udowadniajacego absolutne poddanie sie woli prezesa, zadna kariera w PiS jest niemozliwa.

    To co sie dzieje w tych dwuch partiach to sa zupelnie inne bajeczki.

  106. @Indoor

    Koniec Kaczynskiego, ot bedzie koniec PiS, bo sie zwyczajnie pozagryzaja w walce o wladze i rozpadna na kawaleczki, z ktorych ten twor jest posklejany.

  107. lonefather
    28 czerwca o godz. 14:26
    Bardzo bym sie ucieszyl. Ale od 7 lipca wybywam do Polski i wracam pod koniec sierpnia. Gdyby ten domek w Masywie byl we wrzesniu ?

  108. ”To co sie dzieje w tych dwuch partiach to sa zupelnie inne bajeczki.”
    Pomyłka. Nieco inny ton, ta sama melodia.
    Po przystąpieniu Polski (i Węgier) do EU miałem takie małe spotkanie towarzyskie, gdzie Panie rozpaczały się że PiS wygrał wybory. Ja wówczas twierdziłem, że PO i PiS to jest dokładnie to samo, może i dobrze , że PiS wygrał, bowiem im przynajmniej media będą patrzeć na ręce. Jakby wygrał PO, to nawet jak już nam ostatnie prześcieradło spod dup[y ukradną, to będzie to się działo przy aplauzie mediów. Wcale nie jestem szczęśliwy, że miałem racje.

  109. @Lewy @cynamon

    Nic mi się nie przykleiło, nie zauważyłam 🙂

    Zobaczcie co fajnego znalazłam, tak adekwatnie, zamiast łopatki

    https://www.youtube.com/watch?v=_zvK-Y9Sf-U

  110. Czyli……

    „Kukiz brzydki, Kukiz zły
    i ma BARDZO ostre kły”……

    Czy szanowny Gospodarz nie demonizuje go przypadkiem?
    Nowe rozdanie establishmentu wcale nie będzie takie inne od poprzednich.
    Do parlamentu dostaną się już zużyci, celebryci, jajcarze, gawędziarze- jak zwykle.
    Kompetencje nie są mile widziane, raczej wierność i wazelina.

    Kukiz jest jedynie jądrem krystalizacji procesu przebiegającego w całej Europie.
    Wyrosło nowe pokolenie, a perspektyw brak…..

    Można zacytować start tekst, z lat 80:
    „Dorosłe dzieci mają żal
    za kiepski przepis na ten świat”.
    I będą zmieniać przepis na własną modłę, jak wiele pokoleń poprzednio….

  111. ”Koniec Kaczynskiego, ot bedzie koniec PiS, bo sie zwyczajnie pozagryzaja w walce o wladze i rozpadna na kawaleczki, z ktorych ten twor jest posklejany.”
    Czy masz jakieś informacje na ten temat czy to wróżba? Bo zauważ, że brak Tuska to prawdopodobnie koniec PO. Ewakuacja, obstawianie na do widzenia spółek skarbu państwa w celu odpraw, Trybunał Konstytucyjny jako łup partyjny itd. O tym już co nieco wiemy.
    Po prostu trzeba próbować weryfikować te ”powszechnie znane” twierdzenia.
    Ostatnie 8 lat rządów PO z tą beznadziejną propagandą sukcesu, przy której Gierek to pikuś, skutecznie obrzydziło tą partie. Straszenie PiS jest mało skuteczne, bowiem nowa generacja wyborców nie pamięta, duża część starszych z kolei doskonale pamięta, że wszystkie niemal wynalazki PiS (jak CBA, IPN) zostały przez PO zachowane a nawet jak ostatnie akcje CBA pokazują wykorzystywane w sposób identyczny.
    Pozostaje strona estetyki. I w tym układzie para Duda i Szydło wcale gorzej nie wypadają niż Komorowski i ta, jak jej tam (stra)Szydło.
    Co do zaufania – ja Dudzie mogę pożyczyć. Kukizowi nie wiem. Na pewno Komorowskiemu nie tylko nie pożyczyłbym nawet gdyby zostawił coś w zastaw, ani nie pożyczyłbym od niego nawet grosza.

  112. Antonius (13:27)

    ***Prekursorzy LGBTTIQQ2SA to byli najprzedniejsi. ***

    „Mam tylko pytanie o znaczenie literek po pierwszym “Q”. ”

    Psze uprzejmie. Przed pierwszym Q tyz:

    Lesbian, Gay, Bisexual, Transsexual, Transgender, Intersex, Queer, Questioning, 2-Spirited and Allies

  113. Indoor prawdziwy
    28 czerwca o godz. 15:13
    Mlody jestes(sam to wyzej napisales) to nie wszystko chwytasz. Lonefather Ci wyjasnil roznice miedzy PO i PIS, a Ty dalej nie widzisz roznicy. Tusk byl twardym przywodca, ale na tyle inteligentnym, ze nigdy nie dalby wslizgnac w swoje siedzenie takim wazeliniarza jak Hofman, Czarnecki, Kurski itp. A Kaczynskiego mozna bylo tak prosto i tak wulgarnie rozsmarowac niczym maselko. Pamietasz infantylna scenke,kiedy to Kaczynski malowal pisanke, a czujny Czarnecki troskliwie suflowal do uszka Kaczora; Jeszcze tu troche zielonej farbki , prezesie. A prezes szczesliwy tylko sie usmiechal:he,he,he.
    Twoja niechec do PO, uzasadniona, ktora czesciowo podzielam, prowadzi Cie na manowce. Bo Platforma jak to kazda partia na wschodzie i na zachodzie ma sporo za uszami, sporo bledow, bo wsrod politykow nie ma idealow(chocby sprawa Cimoszewicza i Jaruckiej). Ale to co wyprawia paranoiczny PIS przechodzi wszelkie granice. A pod wzglledem uczciwosci, ktora ci wrzaskliwi sprawiedliwi tak szermuja, tez odstaja. Jeden zegarek Jaroslawa Nowaka za 20 tysiecy zlotych – afera tysiaclecia- Miliard ukradziony przez Bieradzkiego w Skoku(proba przypisania tego skoku na kase Komorowskiemu). Przeciez Bieracki moglby za te pieniadze kupic Nowakowi caly worek luksusowych zegarkow.
    Wiec drogi bratanku, troche umiaru w tym porownywaniu normalnej, a wiec grzesznej Platformy z nieporownywalnym PISem.
    A jakbys nie byl przekonany, to popatrz sobie troche na Pawlowicz, Macierewicza i tych skomlacych Hofmana,Kurskiego.
    Przeciez to sa obrzydliwe stwory. Nie widzisz tego ?
    Z pewnoscia Kaczynski ma jakas charyzmem, ktora oczarowal1/4 narodu. Z pewnoscia nie on kradnie, bo nie tylko jest za glupi, nie zna sie na gospodarce, ale interesuje go tylko czysta wladza,.Otoczyli go bezwstydni wazeliniarze, robia na boku interesy, kombinuja, kradna, jak inni np. PSL. Jak Kaczynski odejdzie w niebyt, to te wszystkiehieny, wazeliniarze rozejrza sie jak te ryby piloty za nastepnym wodzem. A z pewnoscia uczyni to obiezyswiat Czarnecki, ktory z wszystkich piecow jadl chleb.

  114. .

    A ja sie wlasnie dowiedzialem, ze w/g elakta Dudy jestem „zdrajca narodu” i nie ma dla mnie miejsca w „naszym kraju”.

    Jesli chodzi o „nasz kraj” elekta Dudy, to zgadzam sie z nim w calej tak zwanej rozciaglosci.

    Ale co do „zdrajcy narodu”, to mam jeszcze pare mysli dodatkowych. Jesli mnie pamiec historyczna nie myli, to wlasnie to okreslenie jest nieodlacznie zwiazane z ustrojami totalitarnymi i kultem jednostki. Czyzby w ten prosty sposob elekt Duda zdadzal co nas czeka? Totalitaryzm Kaczynskiego, z oberpolicmajstrem Macierewiczem i kultem jednostki wodzowskiej, co PiS do wladzy doprowadzila?

  115. test

  116. drugi test, więcej nie będę

  117. lonefather,
    Jakiś link, bo może ja też?

  118. Lewy 2
    28 czerwca o godz. 15:43

    Tam same „wodze”, ktore sie na razie na wodzy trzymaja, jak zabraknie Jaroslawa to sie za lby wezma i rozpieprza PiS na drobiazgi, z ktorych powstal. Tam zaden nie ma szans, bo mu inni z ambicjami nie pozwola. Jedyna szansa byloby dla PiS, gdyby mieli jakiegos wspolnego straszaka, ale nie maja.

  119. Lewy 2
    28 czerwca o godz. 14:59

    Postaram sie rozpatrzec mozliwosc koniec sierpnia, poczatek wrzesnia, jak sie rozpatrze powiadomie.

  120. ”A jakbys nie byl przekonany, to popatrz sobie troche na Pawlowicz, Macierewicza i tych skomlacych Hofmana,Kurskiego. Przeciez to sa obrzydliwe stwory. Nie widzisz tego ?”
    Ależ widzę. Widzę też niemniej obrzydliwe miny po stronie PO.
    Ty nie widzisz?
    No widzisz.

  121. sztubak
    28 czerwca o godz. 16:01

    Oryginalnie to bylo na Rzepie, ale juz zdjeli, z godzine temu, ja dostalem zalajkowany z Onet.biznes, ale na Onecie tez w tym miejscu jest art o rozmowach Dudow dwuch o wspolpracy Solidarnosci z prezydentem. Natomiast zdaje sie, ze wszystko wzielo sie od tego:

    ‚http://polscott24.com/andrzej-duda-ten-ktory-nienawidzi-emigrantow/

    Portalu Polakow w Szkocji z dn 12/3/2015. W sumie mocno niepewna sprawa i chyba sie pospieszylem za bardzo. Ale moze jest cos na lokalnych stronach z Elblaga? U mnie obeschlo po deszczu wiec idziemy na sketpark …

  122. @Indoor
    No trudno. Na koniec zapodalem argument estetyczny, ktory w koncu nie jest taki wazny. Ale jesli ty nawet tu nie dostrzegasz roznicy miedzy Kidawa Blonska a Pawlowicz, Mucha a Wrobel, to zazdoscic ci smaku – to sie w sztuce nazywa turpizmem.
    Innych merytorycznych argumentow po prostu nie przyjales.

  123. Może to i błaha sprawa, ale dokończę z poprzedniego wpisu, bo mnie Szef ubiegł nowym.

    @lonefather & konstancjap, Wypowiedziałem się o obiekcie Plac Unii w kategoriach estetycznych, a dokładniej- zakomunikowałem, że lubię go doświadczać, przejeżdżając obok niego, bo wszędzie można doszukać się piękna. W żaden sposób nie wartościowałem i nie porównywałem do poprzedniego obiektu, który tu stał, czyli Supersamu. Doceniałem walory Supersamu i jego rozwiązania jakie zastosowano, jego wartość historyczną i estetyczną. Architektura tego okresu jest mi bliska, ale Supersamu już nie ma. Szkoda. Okoliczności przyrody nie były dla niego sprzyjające.
    Piszecie To jest właśnie taka bryła, jakiej pełno wszędzie- beton, szkło i stal. itp., świadczy to o tym, że nie jesteście wychowani do odpowiedniego odbioru ponowoczesnych form. Zatrzymaliście się na etapie cegły i wapna. Kiedyś było wszędzie pełno cegły, i co, a no nic. Każda epoka ma swój materiał, technologie itd. Dodam również, żem świadom psychologicznych i społecznych aspektów architektury, ale nie o tym była mowa.
    Zasada Bauhausu- Wartość nowoczesnej architektury zależy tylko od ludzi. Społeczeństwo otrzymuje taką architekturę do jakiej dojrzało. Dlatego podziwiamy to co mamy.
     
    @konstancjap, ja użyłem określenia City, to mag napisała Manhattan, ale to nie dziwne, bo Manhattan jest symbolem krajobrazu wieżowców. Używanie tego określenia jest dalekie od komplesków.

    @Lewy & cynamon, Żorżyk to ja i każdy mnie zna.

  124. @lonefather , 13:28

    Zeby raz na zawsze zakonczyc tzastepcza dyskusje prowadzaca
    do nikad :
    1. okreslenie Kaczynskich kartoflami
    jest zapozyczeniem z „Frankfurter Algemeine Zeitung” czyli swego rodzaju cytatem .
    Czyzbys mial cos przeciwko prawdziwym cytatom ?
    Lepsze klamstwo i obluda ?
    2. akurat z @Tanaka od lat mamy poprawne stosunki i podobne zdanie o zaklamanych pisuarach z
    ich jeszcze bardziej zaklamanym
    Fuehrerem .
    3. jestes bardzo laskawy az tak mnie odmladzajac , tyle ze ja nie chce do przedszkola .
    Natomiast do Ogolniaka chetnie bym wrocil .
    4. o gustach sie nie dyskutuje –
    sie je ma , albo sie ich nie ma wcale. To podobne do zasady ze
    gentelmeni nie dyskutuja o pieniadzach .Oni te pieniadze maja , maja miec lub mieli .
    Wybacz ale uwazam dyskusje ne ten temat za zakonczona .

    Pozdrowionka.

  125. cynamon29 28 czerwca o godz. 16:43

    OK zakonczona.

    To nei FAZ napisal o „kartoflach”, ale jakis satyryczny tygodnik i napisal to, gdy Lech Kaczynski zyl. Po Smolensku juz nikt w Niemczech tak Kaczynskiego nie nazwal..

    O PiS myslimy identycznie jak mniemam, ale ja sie do pisowskich wyzwisk, przezwisk, oskarzen, kalumni i klamstw wiekszych i mniejszych nie znizam. Swoja pogarde dla niech wyrazam, wyrazajac sie kulturalnie.

    Masz racje, ze kazdy ma swoj gust. Pardon, ze sie w Twoj wtracilem.

  126. Żorż Ponimirski
    28 czerwca o godz. 16:40

    Jesli samochodem przejezdzasz, to widzisz tylko elewacje postumentu, a mi sie ona tez podoba, czemu juz dwa razy dalem wyraz.

    CAlosc jest , prosze Pana banalna i oklepana na tysiace sposobow w tysiacach miast swiata. Byla szansa na ciut lepiej , gdyby „pionem” dopelnili Plac Unii. Jest jak jest i juz nikt tego nie poprawi.

  127. Żorż Ponimirski
    Straszliwe mésentente(nieporozumienie). Zorz to nie chodzi o Ciebie. Ty sie nazywasz Ponimirski, czyli jestes szlachcic i nie tylko za to Cie szanujemy. Chodzi o niejakiego George’a z Australi albo Nowej Zelandii, ktorego my tubylcy od lat nazywamy Zorzykiem.Jest szczegolnie upierdliwy i troche, hm jakby tu powiedziec, limité(czyli ma wyrazne granice), uzywa paraangielskiej wersji jezyka pasterskiego , takie jakies * so to be**indeed*, zrozumialego przez australijskie owce, ale nie bardzo zrozumialego na blogu. Slowem ,otrzaskany pastuch.

  128. ”Na koniec zapodalem argument estetyczny, ktory w koncu nie jest taki wazny. Ale jesli ty nawet tu nie dostrzegasz roznicy miedzy Kidawa Blonska a Pawlowicz, Mucha a Wrobel, to zazdoscic ci smaku – to sie w sztuce nazywa turpizmem.”
    Dokładnie w tym rzecz. Kiedyś to porównało się Tuska i Kaczyńskiego. Wyszło na korzyść Tuska. Ale teraz z twarzy do porównania mamy Dudę i Komorowskiego. Plus Szydło kontra Kopacz (przypomniało mi się nazwisko). Niech mi będzie wybaczone, ale na tle Kopacz to nawet Pawłowicz jest miss Uniwersum.
    Pary kobiet w partiach zestawić możesz dowolnie, nie ma to najmniejszego znaczenia.
    Jest jeszcze Kukiz (bez Piersi). I Ogórek ponoć z Kukizem.

  129. NeferNefer, Lewy
    Zaraz zaraz, kto się do czyjego buta przykleił, że niby Żorż? NeferNefer (ta od buta) wydaje się być zdziwiona.
    Albo ja coś przegapiłam, albo Lewemu coś się pokićkało.
    Żorż Ponimirski to sympatyczny, niewątpliwie, proszę państwa, warszawiak, lat plus minus trzydziestu paru, który ma zdrowy punkt widzenia na Katoland i należy się tylko radować, że chce mu się na tym emeryckim, z grubsza, forum – udzielać.
    Oznacza to, że jakoś tam „uważa” starszych kolegów i koleżanki, więc tylko nieba mu przychylić, a nie strofować, zresztą nie wiem, jako żywo, za co?!

  130. @mag

    Wszystko ok, przegapiłaś troszeczkę ale nie było na co patrzeć. Do Żorża o którym piszesz nic nie mam i nie miałam ani on do mnie.

  131. Żorż Ponimirski
    28 czerwca o godz. 16:40
    ja uprzejmie zanaczyłam, ze taki obiekt mógłby stanąć wszędzie, na kązdym wolnym placu gdziekolwiek w Polsce. Żal mi po prostu Supersamu i innych obiektów, które musiały ustąpić nowej zabudowie.
    Pełno tego w calym kraju, jesli możesz, zobacz https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCAQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpoznan.gazeta.pl%2Fpoznan%2F56%2C36001%2C14295407%2CLas_Vildas__czyli_kompleks_handlowych_bud_na_Wildzie%2C%2C3.html&ei=tRKQVdPuN4mqU_ynmuAF&usg=AFQjCNEr8B17-0fl8DPYOyJO8dJ5PciNgw&bvm=bv.96783405,d.ZGU
    w starej dzielnicy, pełnej kamienic z przełomu 19/20 wieku, na pustym placu stawia się taka oto szkaradę. Przy czym zaznaczę, że szkaradą ona jest w tym miejscu i w tej okolicznej zabudowie, ale gdzie indziej świetnie sprawdziłaby się

  132. Jako kolejne wcielenie strachu, którym rządy utrzymują w posłuszeństwie obywateli. Do chwili kredytowej katastrofy ludzie bardziej przejmowali się zagrożeniami dla osobistego bezpieczeństwa cielesnego niż chybotliwością swej pozycji społecznej. Mimo obojętności władz na nieustępliwe kurczenie się rynku pracy, żywili wdzięczność dla swych rządów za to, że nie wszystkie wieżowce się walą i że bomby nie wybuchają na każdej stacji metra. Jednak z chwilą gdy terroryści przestali pomagać w dostarczaniu ujść zastępczych dla ludzkich obaw bytowych, kryzys jest jak znalazł.
    2. Nie wierzy Pan w przypadkowość kryzysu?
    Ujmę to tak: z chwilą gdy nowoczesna demokracja straciła moc i chęć obrony obywateli przed kaprysami losu kierowanego rynkową loterią, musiała smoka rynku, najżarłoczniejszego ze smoków zżerających ludzkie poczucie egzystencjalnego bezpieczeństwa, zastąpić innymi. I mamy efekty
    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/20-pytan-do-/20-pytan-do—-zygmunta-baumana,5586,1
    =================

    Do poczytania i przemyślenia…….

    ============

    Anumlik.

    Najciekawsze są dyskusje pod tekstami Tradera21.
    Przynajmniej dla mnie.
    Sporo można się dowiedzieć z merytorycznych wypowiedzi i linkowanych przez tamtejszych bywalców tekstów w różnych materiałach źródłowych.
    Niby inny świat, ale wpływający bezpośrednio na naszą rzeczywistość i zawartość naszych kieszeni….

  133. Jako kolejne wcielenie strachu, którym rządy utrzymują w posłuszeństwie obywateli. Do chwili kredytowej katastrofy ludzie bardziej przejmowali się zagrożeniami dla osobistego bezpieczeństwa cielesnego niż chybotliwością swej pozycji społecznej. Mimo obojętności władz na nieustępliwe kurczenie się rynku pracy, żywili wdzięczność dla swych rządów za to, że nie wszystkie wieżowce się walą i że bomby nie wybuchają na każdej stacji metra. Jednak z chwilą gdy terroryści przestali pomagać w dostarczaniu ujść zastępczych dla ludzkich obaw bytowych, kryzys jest jak znalazł.
    2. Nie wierzy Pan w przypadkowość kryzysu?
    Ujmę to tak: z chwilą gdy nowoczesna demokracja straciła moc i chęć obrony obywateli przed kaprysami losu kierowanego rynkową loterią, musiała smoka rynku, najżarłoczniejszego ze smoków zżerających ludzkie poczucie egzystencjalnego bezpieczeństwa, zastąpić innymi. I mamy efekty
    ”http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/20-pytan-do-/20-pytan-do—-zygmunta-baumana,5586,1
    =================
    Do poczytania i przemyślenia…….
    ============
    Anumlik.
    Najciekawsze są dyskusje pod tekstami Tradera21.
    Przynajmniej dla mnie.
    Sporo można się dowiedzieć z merytorycznych wypowiedzi i linkowanych przez tamtejszych bywalców tekstów w różnych materiałach źródłowych.
    Niby inny świat, ale wpływający bezpośrednio na naszą rzeczywistość i zawartość naszych kieszeni….

  134. Żorż Ponimirski
    28 czerwca o godz. 16:40
    ja uprzejmie zanaczyłam, ze taki obiekt mógłby stanąć wszędzie, na kązdym wolnym placu gdziekolwiek w Polsce. Żal mi po prostu Supersamu i innych obiektów, które musiały ustąpić nowej zabudowie.
    Pełno tego w calym kraju, jesli możesz, zobacz `https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCAQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpoznan.gazeta.pl%2Fpoznan%2F56%2C36001%2C14295407%2CLas_Vildas__czyli_kompleks_handlowych_bud_na_Wildzie%2C%2C3.html&ei=tRKQVdPuN4mqU_ynmuAF&usg=AFQjCNEr8B17-0fl8DPYOyJO8dJ5PciNgw&bvm=bv.96783405,d.ZGU
    w starej dzielnicy, pełnej kamienic z przełomu 19/20 wieku, na pustym placu stawia się taka oto szkaradę. Przy czym zaznaczę, że szkaradą ona jest w tym miejscu i w tej okolicznej zabudowie, ale gdzie indziej świetnie sprawdziłaby się

    tamten czeka na moderację, więc ponownie przesyłam tym razem z apostrofem

  135. @mag
    Do chłopaków pisałem raczej żartobliwie. Wcześniej rozgryzłem, że chodziło o georgesa, ale musiałem załapać kontekst.

  136. @mag , 17:19

    Magus , przeciez tuz powyzej Lewy
    wytlumaczyl Zorzowi Ponimirskiemu
    ze niego chodzi z tym przyklejanoem sie do buta !
    Chodzi o upierdliwego @George’a
    ktorego na wielu blogach nazywany jjest Zorz albo Zorzu .
    To ten bufon ktory zada od kazdego
    by go tytulowac per Pan.

    Pozdrowionka.

  137. mag 10:00,

    No to duża szkoda, że nie sprawisz sobie tych latexowych strojów i nie oćwiczysz pejczem niegrzecznych chłopców co to Ci od czasu do czasu dogadują. Radzę jednak tę opcję ataku wyprzedzającego jeszcze raz na serio rozważyć (sama piszesz, że jesteś młoda na duchu i umyśle) bo inaczej zalotnicy mogą się całkiem rozbisurmanić i już na zawsze stracisz nad nimi kontrolę.

    Przy okazji mogła byś też od czasu do czasu opejczować niejakiego @jasnego gwinta jak się za bardzo na blogu podnieci Putinem chociaż gwoli prawdy chyba wczoraj napisał, że cała nadzieja świata jest teraz w Greku Ciprasie, więc może to nieomylny sygnał, że odwilż nadchodzi na Kremlu i nasz Pucio powoli idzie w odstawkę.

    Mam nadzieję, że przemyślisz sprawę jeszcze raz i jak dzielnaCatwoman nie dasz się nikomu zastraszyć.

    p.s.
    A właściwie kto to jest ten “jasny gwint”? Czy nie jakiś odmieniec wykopany od Passenta?

  138. Szanowna @NeferNefer,
    ===============
    .
    … niech Pani łaskawie zwróci uwage na głębię intellektualną, sztukę erystyczną, dowcip z głęby trzewi i niechybną celność argumentowania tej wypowiedzi:
    >>> Chodzi o niejakiego George’a z Australi albo Nowej Zelandii, ktorego my tubylcy od lat nazywamy Zorzykiem.Jest szczegolnie upierdliwy i troche, hm jakby tu powiedziec, limité(czyli ma wyrazne granice), uzywa paraangielskiej wersji jezyka pasterskiego , takie jakies * so to be**indeed*, zrozumialego przez australijskie owce, ale nie bardzo zrozumialego na blogu. Slowem ,otrzaskany pastuch.>>>
    Jakże nie być dumnym z takiej wytwornej wrodzonej erudycji?
    No jak…?
    .
    Ja, muszę przyznać, bym tak nie potrafił…
    .
    Jak Pani będzie miała szczęście, to Pani zalubiony, czarujący niewątpliwie, interlokutor zwróci się do Pani wytwornie, zgodnie ze swoim francuskim wychowaniem :
    >>> pierdzisz dzisiaj smrodliwie, ty głupia cipeczko >>>
    W takie oto słowa odezwał się nie tak dawno do rozmówczyni na sasiednim blogu. I cieszył się jak dziecko z takiej celnej frazy…
    .
    Tak też bym nie potrafił…
    .
    …i to nie wszystko. To tylko mniejszy fragment większej całości…
    …………….
    ………………
    Życzę Pani wielu upojnych wieczorów z tym wykwintnym kozerem…
    Pozdr.

  139. konstancjap
    28 czerwca o godz. 17:43

    Co zrobisz, stare miesza się z nowym, a „budka” przejdzie do lamusa.

  140. Artoo
    Nie prosiłam cię o pomoc, ani jej nie oczekuję w postaci sugestii co do używania latexowych strojów i pejczy.
    Chyba masz jakieś problemy z seksem, bo nie ja.
    Jasny gwint to sympatyczny podobno (nie znam go z autopsji) starszy pan z Krakowa, który istotnie gustuje w Putinie, czemu ja się dziwię, ale co by nie mówić, Putin przy naszych badziewnych oraz innych politykach (no, może poza Merkel) europejskich, to jednak „gościu”.
    U Passenta niejeden jg zostal wykopany, bo np. cynamon29, anumlik, Orteq, z całkiem innych bajek. Nie wiem z jakiego klucza i raczej nikt nie wie.
    Może jednak raczyłbyś się ode mnie odkleić, że nawiąże do niedawnej wymiany zdań między lewym, NeferNefer i kimś tam jeszcze.
    Ale jeśli chcesz robić za plotkarza, podpuszczacza, intryganta to twój problem.

  141. Indoor prawdziwy
    28 czerwca o godz. 16:28
    Ok, nie sprzeczajmy sie kto ladniejszy: Niech ci bedzie, ze Szydlo piekniejsza od Kopacz.
    Ale cos mi sie zdaje madziarski bratanku, ze ty chcesz nam na glowe zwalic Orbana. Od razu zaznaczam, ze ja bardzo lubie Wegrow, ich poczucia humoru, moze nie wszyscy sa tacy, moze pochopnie generalizuje, ale Laszlo z Debreczyna czy Giula z Budapesztu to fajni kompani i i do bitki i do szklanki, slowem bratanki.
    Ale Orban mi jakos nie lezy. Nie podobaja mi sie rozwalacze Europy, ktorej jestem absolutnym fanem. Nasz rodzimy orbanek czyli Kaczynski z podziwem patrzy na poczynania Orbana niczym jak Hitler patrzal na Mussoliniego poczatkowo. Potem ten pierwszy przerosl tego drugiego i nie daj boze aby cos takiego powtorzylo sie z tymi fiurerkami.
    Po smierci Kazimierza Wlkiego bylismy w unii personalnej z Wegrami.Gdy corka Ludwika Jadwiga wyszla za Jagielle, wowczas doszlo do kolejnej unii z Litwa. Moze teraz wykombinowac jakas nowa unie z Wegram i Gruzja i w ten sposob przeciwstawic sie banksterskiej Europie ? Czy braliscie w pisie pod uwage taka kombinacje ?

  142. Kończąc prowadzoną dyskusję pod poprzednim wpisem na temat wyjazdów Polaków opisuje podstawę swojego stanowiska w tej kwestii

    Moje obserwacje na temat wyjazdów Polaków zacznę od swojej rodziny
    Najstarsza córka wyjechała do Irlandii wykorzystując program Sokrates (wymiana studentów w obrębie Europy) ,by zrobić tam dyplom i nauczyć się czynnie języka, bowiem oceniła, że to pozwoli jej skuteczniej konkurować o dobra posadę w Polsce. Nie było łatwo , ale dyplom obroniła i język poznała.. Stało się tak jak przewidywała , i dzięki temu wygrała pracę w konkursie firmy Danone . Dale kariera już z górki. Najmłodsza Wyjechała do Irlandii po prostu by trochę kasy zarobić i uzyskać pewną niezależność finansową . Przepracowała pół roku (bez języka) i trochę funtów zarobiła. Po powrocie wyszła za mąż i podjęła pracę w Polsce ,ma dwójkę dzieci i nie myśli o wyjeździe. Najstarszy syn na własne życzenie narobił sobie problemów (w tym i finansowych) i widząc że jego koledzy dobrze wychodzą finansowo na wyjazdach , podjął decyzję by w ten sposób swe kłopoty rozwiązać. Wyjechał na ponad rok na tzw umowę polską i faktycznie problemów finansowych się pozbył. Będąc za granicą zobaczył różnicę między umową polską i niemiecką (w tym jak traktowani są ludzie na tej i na tamtej),. Zapisał się na język (płatny , ale dofinansowany przez EU) .Skończył kurs i niestety pierwsze podejście do pracy na umowie niemieckiej mu nie wyszło ,bo się okazało że język ma za słaby. Wrócił do Polski (by nie stracić niezbyt dużych pieniędzy które odłożył i tu szukał pracy w Niemczech douczając się języka. Ofert miał bardzo dużo , a ponieważ interesowała go tylko umowa niemiecka , miał testy przez telefon ze znajomości języka (wypadały one pomyślnie). Wybrał jedną z propozycji i pojechał znów do pracy w Niemczech.
    Zupełnie inaczej pracę z Holandii podjęła córka mojego dobrego sąsiada. W Polsce dobrze opanowała angielski i skończyła studia co umożliwiło jej zatrudnienie się w firmie Kamis.
    Zaczęła przechodzić do innych firm zagranicznych by poprawiać swe zarobki i ta u której się zatrudniła zaproponowała je zatrudnienie w Holandii mimo że wiedziała że ma dwoje dzieci i męża. (Jedno jej z dzieci ma autyzm). Podjęła wyzwanie , bo pieniądze były bardzo dobre, mąż się zgodził (w Polsce miał problemy z pracą). Wyjechała, jest zachwycona opieką nad jej chorym dzieckiem. Mąż uczy się języka i sądzę że tam zostaną.
    Inna historia dotyczy mego kuzyna. Tu motorem była żona która chciała być bogata. Jej mąż chirurg w Polsce nie zarabiał zbyt dobrze i wymusiła na nim wyjazd do Niemiec. Tam szybko zaczął robić karierą i zarabiać coraz więcej. Ale żona tak jak w tej bajce o rybaku i złotej rybce wciąż była niezadowolona i doprowadziła do rozwalenia małżeństwa. On znalazł sobie inną , ale jej musi płacić bardzo wysokie alimenty. Oczywiście z Niemiec już nie wróci (chwali sobie stosunki w tamtejszej służbie zdrowia).
    Wracając do syna to na pierwszym wyjeździe spotkał sporą grupę Polaków którzy wyjechali do Niemiec bez języka po to by ratować budżet rodzinny który zaczął się walić z powodu obciążeń kredytowych. Tam po pracy nie mają specjalnie co robić i piją na potęgę i grają w karty. (nie wróży to najlepiej rodzinom na przyszłość).
    Takich przykładów wyjazdów poznałem jeszcze dużo więcej ,ale muszę przyznać że nie spotkałem wyjazdu po 1990r z powodów politycznych , lub wkurzenia się na bałagan itd w Polsce.
    Jedna Pani w 2007 roku powiedział co prawda, że jak wygra PO to ona z Polski wyjeżdża , ale to były tylko słowa w emocji , bo PO wygrało, a Pani ani myśli o wyjeździe.
    .

  143. wracając do referendum w sprawie 6 latków w szkole, to chyba wielu nie miałoby wątpliwości, jak zagłosować, gdyby szkoły były przygotowane do ich przyjęcia. Mam na myśli ławki, toalety przystosowane do wzrostu dzieci,odrębne wejscie dla maluchow, żeby nie zostały stratowane przez szóstoklasistów, no a nade wszystko program nauczania. To, co wysmażono kilka lat jako program dla tych maluchów było głupsze, niż jakakolwiek ustawa.
    Rodzice zobaczyli, że znów traktowani są przedmiotowo, nikt z nimi nie konsultował tych zmian, wszystko w imię jakieś idei,niezrozumiałej pewnie dla większości rodziców. Przebijała się w tym wszystkim raczej troska o jak najwcześniejsze wejście na rynek pracy ówczesnych 6-latków niż troska o nich samych. Zresztą, od 99 roku szkoła, ogólnie edukacja jest wiecznym eksperymentowaniem na najmłoszych i trudno dziwić się, że rodzice stoją okoniem przeciw takiej postawie rządu.
    Najpierw proszę przedstawić założenia, program i inne szczególy takiego kroku, poddać je dyskusji, uwzględnić te racjonalne powody zmian w edukacji i być gotowym na korekty. To jest proces, któy powinien trwać kilka lat.
    Tak więc referendum w tej sprawie, podobnie jak w innych wymienionych przez Gospodarza powinno mieć, tak sądzę,taki przebieg, inaczej każde referendum byłoby skazane na porażkę. I nie ma znaczenia, czy głosują ludzie nie mający dzieci, czy dzieci już poza systemem edukacji- każde z nas ma w rodzinie jakieś dziecko, wnuka czy dziecię w powijakach.
    Najpierw więc praca, informacja, wyjaśnianie, czym są JOWy, ale bez straszenia tylko korzysći i straty.

  144. a propos emerytur: chyba lonefather wypowiedział się na temat zmian w zyciu zawodowym. Wykonywanie różnych zawodów i prac lużno związanych z wykształceniem w czasie całej kariery zawodowej powinno być normą, tak, jak zdarza się w innych krajach, głównie na zachód od Odry. Sama zmieniałam juz zawód kilkakrotnie, przy czym dokształcałam się w różnych szkoąłch, żeby oprócz praktyki mieć tez jakieś pojęcie o tym, co akurat robię.Nie były to radykalne zmiany w moim życiu zawodowym, ale ostatnią szkołę (pomaturalną) kończyłam w 2002 roku,

  145. ”Ale Orban mi jakos nie lezy. ”
    Orban to nie moja bajka. Zresztą bajkami to Ty się zajmujesz a nie ja.
    Ja jestem obserwatorem, chociaż akurat w Polsce o moją kasę (podatki ) idzie gra.
    Podobnie PiS – dla mnie Po i PiS to dokładnie to samo g. Grupa niekumatych i niedouczonych wiecznych studentów ze sponsorowanej organizacji NZS zajmujących się handlem własną ojczyzną. Kłamią wszyscy jak jeden mąż a jakby rzeczywiście coś im zagroziło to powstanie POPiS ku zdumieniu(?) wszystkich którzy uważali że te dwie porąbane partie w czymkolwiek się różnią.

  146. @mag , 18:44

    A wiecCie informuje za @jasny
    gwintowany ma sie uD.P. jak najlepiej .
    Zmienil nick na @Wyciek i w najlepsze dalej gloryfikuje Putina i Rosje .
    A z tego @Wycieku jeszcze wycieka
    to Co nie powiem , bo musialbym
    uzyc brzydkich slow niecenzuralnych

    Pozdrowionka.

  147. maciek.g
    28 czerwca o godz. 19:09

    No to masz mnie. Co prawda gdyby nie tak zwane „roddzinne” problemy, to pewnie i ja nie wyjachalbym, ale sie zlozylo jedno z drugim i podjalem decyzje o wyjezdzie. Ani jedno, ani drugie, w pojedynke byloby za malo, ale razem przewazyly.

  148. konstancjap 28 czerwca o godz. 19:24

    W UK ludzi, ktorzy sa z jakis powodow nie zdolni do wykonywania dotychczasowej pracy, namawia sie do robienia kursow opiekunow, zeby sie zawodowo opiekowali troche starszymi od siebie…

    W Sainsburym kolo mnie pracuje pan w wieku mocno emerytalnym, trzy razy w tygodniu po jakies trzy godziny.

    Przykladow moge mnozyc, chodzi o to, ze nie ma tak, ze MUSISZ cale zycie w jednym miejscu i w jednym zawodzie. Z wiekiem zmieniaja sie mozliwosci i wtedy zmienia sie prace zgodnie z mozliwosciami. I tyle. Srednia rosnie, dluzej zyjemy, dluzej mozemy byc miedzy ludzmi i dluzej mozemy miec poczucie uzytecznosci. Czlowiek na emeryturze, to tak jak dla moich rodzicow jest czlowiek „skonczony”, nikt juz nc od niego nie chce i nie oczekuje. W/g mnie jedna z najwazniejszych funkcji pracowania jest zaspakajanie potrzeby bycia uzytecznym…

    Ale to sa funkcje, tak zwane spoleczne, ktore niekoniecznie identycznie funkcjnuja w polskim zatomizowanym srodowisku, ktorego nie sposob nazwac spoleczenstwem, by nie obrazic spoleczenstw. A jesli kogos oburza moja opinia, to niech mi udowodni, ze w Polsce istnieje spoleczenstwo, przy poziomie wzajmenego zaufania oscylujacym pomiedzy 8 a 12%.

    Ktos sie pokusi i mi udowodni, ze nie mam racji?

  149. cynamon29
    Przykro mi, że „wyciek” wyciekł, co było do przewidzenia, bo inaczej być nie mogło.
    Próbowałam go przekonać, że niepotrzebnie zmienia nicki, gdy chce iść na całość, leci po bandzie i przegina, bo i tak będzie na jasnego gwinta.
    A jest mi przykro, bo jasny gwint potrafi całkiem trzeźwo oceniać „dookolność”, ale ogromnie w nim dużo destrukcyjnej, przesadnej goryczy w związku z naszą „umęczoną” z jednej strony, a z drugiej ten niepojęty, bezprzykładny zachwyt Rosją i Putinem! Ach!…
    Dziwna postać, ale nie ukrywam, że mam do jasnego gwinta tzw. słabość, może m.in. za jego czupurność i „iście” pod prąd.

  150. Kto za co płacić MA.
    J ego Ekselencja pan Leszek Sławoj Głódż. przedłużywszy o ponad pól godziny niedzielną mszę W T V I TV – POLONIA przez snucie własnych dywagacji z religią nic wspólnego nie mających
    – na zakończenie rzucil żarcik
    NIECH ZA TO PAŃSTWO ZAPŁACI.
    Jest to już któryś z kolei takich przypadków ze KK czy też jego przedstawiciele przenoszą koszty swej działalności na Państwo.
    Można zapytać kiedy pan Sławoj zażyczy sobie karmienie swych danieli przez kogo ?
    no jakże by inaczej PRZEZ PAŃSTWO.
    ukłony

  151. @lonefather, z godz. 16:36, w nawiązaniu do postu @sztubaka, z godz. 16:01
    Link do artykułu (ze zdjęciem), w którym opisano incydent na przedwyborczym spotkaniu z Andrzejem Dudą w Elblągu, gdzie na oczach – już prezydenta-elekta – wyprowadzono siłą Sylwestra Nadolskiego.
    http://naszestrony.co.uk/uk/wielka-brytania/5880-bezdomny-emigrant-wyrzucony-ze-spotkania-z-duda.html#

  152. @lonefather , 16:54

    Niezmiernie sie ciesze ze mamy poglady na szkodliwa dla Polski
    dzialalnosc PiSu .
    Rowniez ciesze sie ze sie w jakims
    sensie zrozumielismy .
    Podziwiam rowniez Twoja czystosc
    i poprawnosc jezykowa , ktora u
    mnie moze nie jest tak perfekcyjna ,
    ale 30 lat na emigracji robi swoje ,
    mimo ze z j.polskiego na maturze mialem 5 .

    A wiec wydawalo by sie ze wszystko gra w najlepsze .
    A nie gra .
    Bo powiedz co niekulturalnego ,
    knajackiego jest w nowomowie w
    slowie „pisuary” w odniesieniu do
    PiSu . Albo w slowach : pisuardessa , pisuardess lub pisulczyk czy
    pisboy ?
    Jezyk polski od zawsze byl soczyst , obrazowy ale i dwuznaczny zarazem .
    I tak jak za KOMUNY rzadzili APARATCZYCY zwani KOMUCHAMI
    i mocna byla KOMUSZA AGITKA ,
    co oznaaczalo pogardliwy , ironiczny stosunek obywateli do
    wladzy , tak obecnie w nowomowie
    wykreowanej przez narod swa pogardliwosc , ironie w stosunku do
    PiSu wyraza sie. w slowie ” pisuary ” i slowach podobnych .

    Myssle ze rozumiesz o co mi chodzi. I ze wyczujesz bluesa .

    Pozdrowionkka.

  153. cynamon29
    28 czerwca o godz. 20:19

    I wszystko sie zgadza, sam tak mam, ze uzywam … Problem jest w tym, ze Lech Kaczynski, ktory slusznie calkiem, w jakims momencie zostal nazwanyw Niemczech „kartoflem”, ktorego polskim odpowiednikiem jest „burak”, umarl. Wzial i skubany zginal w katastrofie samolotowej. I od tego momentu, przynajmniej u mnie takie jego okreslenia, ktore mu sie zlusznie za zycia nalezaly, stracily racje bytu. Zastapilem je zwyczjanym glupcem, czy idiota i innymi.

    I tylko tyle. Zywemu burak, vel kartofel sie nalezal, a umarlemu przystoi na powaznie glupiec, czy idiota.

  154. Cipras nadzieją Europy a może i świata. Reakcja w Anglii była następująca: „Cipras zrobił dokładnie to, co najbardziej irytuje europejskie elity – poprosił ludzi o głos”. O głos ludzi już nikt nie pyta. Ale w końcu zapyta.

  155. mag,

    Ok, ok, weź kilka głębszych oddechów. Koniec dobrych rad dla @mag.

  156. anumlik 20:15

    @sztubak,
    Sam musisz ocenic, czy i Ciebie Duda nienawidzi i czy masz jeszcze w Polsce Dudy miejsce… I’m sorry, ale takiego mamy Dude, ajakiego narod wybral.

    ****************************

    @anumliku nieoceniony, niech beda Ci dzwie…, a juz wiem Wdzieki Wielkie!

    JA tez szukalem oryginalu z Rzepy, ale nie jestem hackerem i sie nie zdolalem przebic. Link zapodany rzez Ciebie wspolgra z tym ze Szkocji i nadaja znamion prawdopodobienstwa temu co zapodalem, ze elekt Duda nienawidzi emigrantow…

  157. @lonefather , 20:02

    ” Kto sie pokusi i udowodni mi , ze nie mam racji ? ”

    A wiec ja sie pokusze … przyznajac
    Ci calkowita racje. , jesli chodzi o spoleczenstwo polskie , ktore delikatnie mowiac jest wyjatkowo
    …aspoleczne .
    Piszac oo brytyjskim drobnym dorabianiu po 3 godz. dziennie ,
    napisales niejako o mnie w Niemczech .
    Poniewaz otrzymuje fente chorobowa , moje Rentenversicherung powiadomilo
    mnie wraz z pismem potwierdzajacym przyznanie renty ,
    ze moge sobie spokojnie dorobic
    450 € miesiecznie .ez zagrozenia jakims ukroceniem samej renty .
    Warunek jest jeden : nie moge
    przepracowac wiecej jak max. 15
    godz. tygoddniowo .
    Skrzetnie z tego skorzystalem i pracuuje po trzy godz . dziennie w
    jednym z muzeow .
    Od poniedzialku do piatku .
    Wspaniale rozwiazanie dla starszych
    ludzi .

    Pozdrowionka.

  158. anumlik
    28 czerwca o godz. 20:15
    „Spieprzaj dziadu”.

  159. anumlik
    28 czerwca o godz. 20:15
    PS. Moja uwaga z godz. 20:52 jest b. lakoniczna ,ale mam nadzieję , będzie właściwie zrozumiana.

  160. @lonefather, z godz. 20:46
    JA tez szukalem oryginalu z Rzepy, ale nie jestem hackerem i sie nie zdołałem przebić.
    Również i ja szukałem oryginału i nie znalazłem zdania o tym, że Duda nienawidzi emigrantów i nazywa ich zdrajcami. Znalazłem za to wyjaśnienie „Rzeczpospolitej” dotyczący tej sprawy. Podaję linka. W wyjaśnieniu jest przekierowanie do inkryminowanego wywiadu.
    http://www.rp.pl/artykul/10,1211873-Duda-o-emigrantach—zmyslona-wypowiedz-na-Facebooku.html

  161. @zezem, z godz. 21:10
    Została przeze mnie zrozumiana właściwie 🙂
    Pozdrówka

  162. @sztubak

    Bynajmniej nie chce obrazac Twojej inteligencji, tym co czuje sie w obowiazku dodac,

    Sprawa jest, pomimo jej banalnosci powazna i tylko dlatego dodaje:

    To zdazenie z Elblaga, choc na pozor malo istotne, obnaza bezlitosnie prawde o PiS, prawde o tym, co uwazaja na temat emigracji. Otoz MY jestesmy wyjatkowo wrecz niebezpieczni dla PiSu, bo zetknelismy sie naocznie i praktycznie z tym jak w praktyce dzialaja SPOLECZENSTWA OBYWATELSKIE.

    Wlasnie to, co stanowi o istocie demokracji, czyli SPOLECZENSTWO OBYWATELSKIE jest dla PiSu smiertelnym zagrozeniem.

    Ja wiem to po sobie samym. Ja sie nigdy nie zgodze na zamordyzm, ktory PiS zaprowadzi. Ja jestem dla PiSu tym smierteknym zagrozeniem, tak ajk kazdy kto mysli jak ja.

  163. cynamon29 o godz. 20:50

    I o to wlasnie w tym wszystkim chodzi. Sa miejsca i place, ktore nie sa dla „mlodzi”, a „starzy”nie odbierajac pracy mlodym, sa nadal spolecznie potrzebni i aktywni.

    Gratuluje i sie pytam o to w jakim muzeum i w ajkich godzinach, bo mam w planach przejazd przez Niemcy, wiec jesli nie bedzie za bardzo w bok … to chetnie zbocze i zagladne, tym chetniej, ze muzea sa moim stalym „punktem programu”.

  164. anumlik
    28 czerwca o godz. 21:16
    ;–)

  165. @lonefather
    28 czerwca o godz. 21:22

    Ja sie nigdy nie zgodze na zamordyzm, ktory PiS zaprowadzi. Ja jestem dla PiSu tym smierteknym zagrozeniem, tak ajk kazdy kto mysli jak ja.

    No nie wiem. Za mało nas „do pieczenia chleba”. My jesteśmy dla PiSu nikim. Możemy tu sobie na blogach gardłować aż będziemy „blue in the face” ale to nic nie zmieni. Społeczeństwo obywatelskie to się może w Polsce pojawi za jakieś trzy pokolenia. Z naciskiem na może.

  166. @wiesiek59

    Wiesiu , pare godzin temu pisales o Kukizie .
    No to mam rozwiniecie tematu .
    ” Samo zycie ” dwutygodnik polskojezyczny wychodzacy w Niemczech przywoluje za Wieslawem Debskim „Wirtualna
    Polska ” tekst piosenkiP.Kukiza z lat
    70 – tych :
    „Ksiadz proboszcz juz sie zbliza ,
    juz puka do mych drzwi .
    Pobiegne go przywitac ,
    w mym reku wino drzy .
    O , szczescie niepojete ,
    ksiadz sam odwiedza mnie .
    Sasiedzie wspomoz renta ,
    bym mogl pokazac sie .”

    Zdaniem Debskiego piosenka okazala sie prorocza , bo ksieza nie
    tylko coraz czesciej pukaja do drzwi
    mieszkan Polakow , ale wrecz zagladaja im pod koldry ….

    Fajne czasy nastaly w Polsce ,
    prawda ?
    Kiedys SB – ecy , dzis KK – lan .
    W koncu co za roznica ?

    Pozdrowionka.

  167. anumlik
    28 czerwca o godz. 21:13

    @anumliku,
    Problem jest w tym, ze jeden z moich przyjaciol kliknal w „like” na stronie Rzepy i ja mam tego „lajka” wraz z rzeczonym artykulem, mam tez drugiego „lajka” z FBooka ze strony ONET.bizz z „przedrukiem” rzeczonego tekstu z Rzepy. W swietle tego, „tlumaczenia sie” Rzepy brzmia cieniutenko… co naprawde zdumiewa w obecnych czasach. Po prostu osmieszaja sie, bo internet im to osmieszenie sie wytknie.

  168. NeferNefer 28 czerwca o godz. 21:30

    Powinnas mnie uwazniej czytac i z wiekszym zrozumieniem jak do tej pory…

    Choc wielokrotnie wskazywalem na uleglosc PO wobec KK, to jednoczesnie nie bylo to tak rozpasane, jak za niedlugo bedzie. Bo, ze bedzie to raczej pewne. Dopiero teraz nadchodzi prawdziwe rozpasanie i tryumf kosciola katolickiego, wraz z nadchodzacymi rzadami PiS.

    I wlasnie ten tryumf KK i tryumf PiS i to jak wspolnie dadza polactwu w „p…zdu” to jest nasza, Polska szansa na wyzwolenie sie. Wyzej pisalem pare razy o niuansach, wiec nie bede sie powtarzal.

  169. @lonefather, z godz. 21:38
    Nie mam najlepszego mniemania o Rzepie, więc nie mam też powodów aby nie wierzyć, że poniewczasie doszli do wniosku, że „pojechali o jeden most za daleko”. Zdanie o Dudzie mam już dawno wyrobione, incydent z Elbląga tylko mnie w tym złym zdaniu o „prezydencie wszystkich Polaków” utwierdził. O tym zaś, że PiS uważa polskich emigrantów za „patriotów inaczej”, za zdrajców ojczyzny, znaczy, wiem od dawna.

  170. No to jest jak na razie:

    2:0

    Ja w UK, Cyenamon w Niemczech, mamy przyklady starszych ludzi przydatnych spolecznie i nie to, ze zarabiajacych na zycie, ale majacych swiadomosc przydatnosci spolecznej.

    Ktos nas skontruje, przewazy, wykaze ze sie mylimy? No po prostu czekam… Chcialbym zostac przeglosowanyi zeby sie okazalo, ze nie mam racji. Chcialbym jak cholera, bo jestem Poalkiem i kocham swoja ojczyzne.

  171. lonefather
    28 czerwca o godz. 21:45

    Widziałam Twoje wpisy na ten temat już kilka razy i z tego co co piszesz wynika że masz nadzieję na odrodzenie Polski po tym jak PiS dostanie w d i KK zostanie pogoniony. Dobrze pojęłąm?

    Zgadzam się że nastąpi rozpasanie PiSu teraz oraz dominacja KK ale – tu się różnimy – wcale żadnego wyzwolenia nie będzie. Z pewnością przeoczyłeś mój post do Ciebie w którym pytałam czy na długo pomogło jak już PiS raz został pogoniony. Nic się nie zmieni, katolicka mentalność jest nie do wyrugowania a PiS czy nie PiS KK będzie się miał dobrze. Nie wierzę i nie zgadzam się że nastąpi jakieś cudowne uwolnienie od tej mentalności. Skoro po 26 latach bycia w swoim domku doprowadziliśmy się sami do obecnej sytuacji to stawia pod znakiem zapytania naszą kondycję umysłową i widoki na przyszłość.

    Może ja nieprecyzyjnie się wyraziłam – my jako emigranci się dla PiSu nie liczymy.

  172. ”Otoz MY jestesmy wyjatkowo wrecz niebezpieczni dla PiSu, bo zetknelismy sie naocznie i praktycznie z tym jak w praktyce dzialaja SPOLECZENSTWA OBYWATELSKIE.”
    Zapomnij. Znacie Polskę z propagandy.
    Dla elit groźni są ludzie myślący, a nie tacy osieroceni wujkowie i ciotki dowolnej rewolucji, której nie było.

  173. lonefather
    28 czerwca o godz. 20:02
    cynamon29
    28 czerwca o godz. 20:50
    Mój post chyba był na ten temat.
    Może niecyztelnie się wyraziłam, ale chodziło mi właśnie o to.Minęły te czasy, kiedy to znalazłszy pracę w jednej firmie pracowało się tam do emerytury.Chyba, że była to praca w biurze, która spelniała nasze oczkekiwania co do zakresu płacy, pracy samej i ew.możliwości awansu.Nie ma tak,że całe życie musisz robić śrubki, być tylko sprzedawcą czy całe życie górnikiem. A że trzeba się dokształcić w jakieś szkole? no trudno, tak już będzie i trzeba przywyknąć do tego.
    Pomijam oczywiście miejsca w Polsce, gdzie nie ma specjalnego wyboru, w którym jest tylko jeden zakład pracy.
    Ba, nawet renciści mogą dorabiać do swojej renty; maja oczywiście jakieś ograniczenia płacowe, ale pracować mogą. Renta jest świadczeniem uzupełniającym do wynagrodzenia, jakie mogłoby się osiągnąć, gdyby się było w pełni zdrowym. Czyli 7 godzin pracy na stanowisku, które nie pogorszy stanu zdrowia, a który przyniesie dodatkowy dochód, nie wspominając o tym, ze i społeczna rola pracy jest nie bez znaczenia.
    U nas rencista, gdy tylko dostanie świadczenie rentowe od razu (najczęściej) rzuca pracę i potem narzeka, że trudno wyżyć z samej renty. Tymczasem mógłby otrzymać pracę u tego samego pracodawcy,albo u innego w pobliżu, a renta byłaby dodatkowym świadczeniem do niższej nieco pensji(wynagrodzenia).
    Och, długo możnaby na ten temat
    Sama skończyłam dwie szkoły pomaturalne, dwuletnie, kursów doskonalących (za własne pieniądze) nie liczę.Każdy się przydał, poszerzył moją wiedzę w zawodzie, któy akurat przyszło mi wykonywać.

  174. NeferNefer
    28 czerwca o godz. 22:01

    Nieprecyzyjnie czytasz i rownie niedokladnie rozumiesz.

    Sama popatrz jak to opisalas:

    „… że masz nadzieję na odrodzenie Polski po tym jak PiS dostanie w d i KK zostanie pogoniony.”

    Otuz nie PiS dostanie, tylk PiS wraz z KK, da polactwu „do wiwatu”.

    Wtedy wkurzone polactwo, czyli masa, zgodnie z twierdzniem Bertranda Russella, pogoni zarowno cywilengo jak i religijneg ciemiezyciela. Razem obu ciemiezycieli, bo jak sie patrzy wstecz, w histori, to nigy nie udawalo sie pogonic pojedynczego ciemiezyciela, za to zawsze udawalo sie pogonic obu na raz. Nic na to nie poradze, ale jak znam historie, to wlasnie tak sie dzialo. Wiec nie widze powodu, dla ktorego tym razem mialoby byc inaczej…

    Sznsa, ze sie potoczy wedlug schematu jest wieksza, niz na to, ze inaczej. W tym wlasnie upatruje nadzieje.

  175. Indoorku,

    Lonek chyba sobie pozwolil przy niedzieli. Daj mu pohasac. No dobrze, pozwol mu odleciec

  176. konstancjap
    28 czerwca o godz. 22:12

    Dokladnie i precyzyjnie, wlasnie o tym z@Cynamonem gadamy, a to co piszesz tylkopotwierdza przeslanie, ktore staramy sie przekazac.

    Wiem, ze i jak trudno jest sie wyrwac z schematow, ale wiem tez, ze mozna. Wiecej, wiem, ze Polacy sa bardzo zdolni w wyrywaniu sie ze schematow. Byleby politykierzy nie przeszkadzali.

  177. Orteq
    28 czerwca o godz. 22:17

    Heja Orrtesiu! Pohasasz ze mna?

  178. Indoor prawdziwy
    28 czerwca o godz. 22:09

    Wrrrrrr…
    Bredzisz!
    Ja wujek?

    A poza tym to dla PiS sa zagrozeniem dokladnie jak napisales ludzie myslacy i zdolni do porwnania … jak sam napisales, zeby zaraz samemu sobie zaprzeczyc.

    Zacznij myslec….

  179. anumlik 21:48

    Z Rzepa sam wiesz roznie bywa. Pewnie ciut zalezy od aktualnego redaktora. Nie bede rznal chojraka, bo nie mieszkam w kraju na stale, ale nawet jak nie mieszkam, to powaznie obawiam sie, a jednoczesnie jak wielokrotnie wskazuje mam nadzieje, ze to zlo co sie juz szykuje, w ostatecznym rachunku wyjdzie na dobre.

  180. ”A poza tym to dla PiS sa zagrozeniem dokladnie jak napisales ludzie myslacy i zdolni do porwnania ”
    Dla PO tak samo. Dla każdego reżymu bazującego na zerach intelektualnych ludzie myślący stanowią zagrożenie.
    Co do wujków rewolucji – jak są ciotki to są chyba i wujkowie. Niekoniecznie , bo matka i ojciec to muszą być (czytałem ostatnio, że mogą być tej samej płci nawet), ciotka bez wujka bywa że jest.

  181. ”bywa że jest”
    bywa że jest i bywa, że nie ma.

  182. @lonefather
    28 czerwca o godz. 22:15

    Przykro mi że taka niekumata jestem. No dobrze, PiS WRAZ z KK. Chociaż czym właściwie różnie się moje i od Twojego wrazMoże nieprecyzyjnie napisałam. Napisałam też „Zgadzam się że nastąpi rozpasanie PiSu teraz oraz dominacja KK” co dla mnie równa się tylk PiS wraz z KK, da polactwu “do wiwatu”. Owszem da.
    Wtedy wkurzone polactwo, czyli masa, zgodnie z twierdzniem Bertranda Russella, pogoni zarowno cywilengo jak i religijneg ciemiezyciela
    Ja uważam że nie pogoni. Nic z tego nie będzie, naiwne „wishful thinking”, ja na to nadziei nie mam.
    Wiec nie widze powodu, dla ktorego tym razem mialoby byc inaczej…Ja widzę powód w głęboko zakorzenionej polsko katolickiej mentalności która się nie zmieni.
    Już bardziej precyzyjnie nie mogę, widać nie potrafię, przepraszam. Odpuszczam temat.

  183. NeferNefer
    28 czerwca o godz. 22:36
    cala nadzieja w tym, że gdy odejdą w niebyt moherowe berety(nikt nie jest wieczny), to młodsze pokolenie, bywałe w świecie, czytające i wymieniające się uwagami na ten temat, np na tym blogu na pewno nie ruszy do kościołów, bo , choć zainteresowani zaprzeczają to faktem jest, że kościoły pustoszeją. I będzie tak, jak widywało się w innych krajach, że budynek kościoła służy calkiem komercyjnym celom.
    Prawdę mówiąc, już każda formacja polityczna łączy się z kk, nie tylko Pis. Tusk przed wyborami w 2005 roku, dla zyskania głosów wziął ślub kościelny; a obrona częstochowy w postaci protestów w sprawie in vitro Pisu i Gowina, Ziobry i innych dowodzi tymczasem, że każdy ma swojego biskupa za skórą(albo za plecami), liczy na jego poparcie na ambonie przed wyborami

  184. Indoor prawdziwy

    Marudzisz.

  185. NeferNefer (22:36)

    Lonek dzisiaj wyjatkowo upierdliwy jest. O czym on pieprzy, ze tym razem tez nie bedzie inaczej z tym gonieniem obu ciemiezycieli, to nawet on tego nie wie. No bo przeciez historia go tego nauczyc nie mogla. Bo niby skad?

    Indoorowi tez cos sie przestawilo. Narzeka ze nie bylo rewolucji, narzekajac przy okazji na PiS. A to przeciez jest domena PiSu, to narzekanie na niedokonczona rewolucje. No bo Najwiekszy Polak Wszechczasow pozwolil nam tylko na Baranczakowa reFolucje. Czy czarny ciemiezyciel zostal beneficjentem reFolucji? A pewnie ze zostal. Tak samo jak caly POPiS . Ten na styropianie splodzony w pospiechu. Oraz w grzechu nachapania sie.

    Ze to przy niedzieli tyle pierdol padnie na blogu ateisty, jejbohu nie przypuszczalem. To mszalne juz sie zrobilo modne i u niewierzacych?

  186. Szanowny Gospodarzu,
    pisze Pan i pyta – Chce pytać o wiek emerytalny i posyłanie 6-latków do szkoły. Czemu nie o finansowanie Kościoła?

    Nie wie Pan? – poważnie? – czy się Pan zgrywa?

    Jeśli Pan naprawdę nie wie, to spróbuję Panu pomóc.
    Otóż wydaje mi się, że to w sprawie sześciolatków i systemu oświatowego w ogóle, ta partia zwąca siebie ironicznie Platformą Obywatelską olała 946 088 podpisów w sprawie ewentualnego referendum mającego dotyczyć też powstrzymania likwidacji szkół i przedszkoli, przywrócenia ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletniej szkoły średniej – tak czy nie?

    Dla porządku pozwolę sobie Panu przypomnieć, o czym jakby Pan zapomniał, że jesienią odbędą się wybory parlamentarne i że trwa kampania a 946 088 głosami, które PO „zmieliła” w niszczarce, pogardzić byłoby nierozsądne, nieprawdaż?
    Powiem więcej, z organizatorami tej akcji ani Premier ani ministrowie oświaty „nie znaleźli czasu” by się spotkać i porozmawiać. Oczywiście mówię tu o członkach partii mieniącej się „obywatelską”.
    (Żeby było jasne – ja akurat jestem za sześciolatkami w szkole.

    Pisze Pan – … referendum tak niefrasobliwie zaproponowanego przez prezydenta Komorowskiego i przepchniętego przez Senat.
    Nie niefrasobliwie, tylko nazwijmy to po imieniu – głupio zaproponowanego, w panicznej próbie osiągnięcia tych głupich 1,5%, które pozwoliłoby mu na zwycięstwo wyborcze.
    Pomogło czy zaszkodziło? – skoro PO „zmieliła” 750000 głosów za JOW-ami na początku swych rządów? Ci co wtedy podpisywali się za referendum w sprawie JOW maja tak krótką pamięć? – a może zostali wtedy obrażeni?

    Co do finansowania kościoła.
    Czy ktoś „zmielił” jakieś głosy w tej sprawie? – albo zorganizował jakiś ruch pod hasłem referendum np. z pytaniem (inspiracja Zezowatego) – Czy w szkole powinien funkcjonować gabinet dentystyczny z finansów pochodzących z rezygnacji z lekcji religii?
    Nie? – to o co Panu chodzi?

    Pisze Pan – To naprawdę żałosne, że już ponad połowa (52 proc.) ankietowanych Polaków „ufa” Pawłowi Kukizowi (tyle samo co Bronisławowi Komorowskiemu, co jak wiadomo, jakoś nie pomogło mu w wyborach), a jeszcze więcej nagle „zaufało” Andrzejowi Dudzie.
    Dlaczego żałosne? – dlaczego zaufanie do nauczyciela historii w niższym seminarium duchownym w Niepokalanowie i późniejszego wychowanka generała z WRON miałoby być wyższe niż jakiegoś gościa, który „piosenkuje”, niby?
    A czy bywając w Niepokalanowie potrafiłby tak skutecznie uratować „ciało Chrystusa” przed profanacją jak młodszy i sprawniejszy Duda?
    Poza tym jakie „nagle”?, jakie „nagle”? – skoro przez kilka miesięcy zrolował się z 70% (wtedy Duda miał 12%) poparcia do poziomu takiego ze prze…… wybory razem ze swoja partią i Michasiem „Ryngrafem” Kamińskim, tym oblechem, który teraz „przysparza” głosów Ewie Kopacz?

    Pyta Pan – …dlaczego o czasie pracy mają decydować ludzie, którzy jeszcze nawet nie weszli na rynek lub ci, którzy z niego już zeszli?)
    A dlaczego nie? – a kto ma decydować jeśli nie suweren, którego ci, o których Pan pisze, są jego niezbywalnym elementem? – król Korwin-Mikke?

    Wie Pan co, tak naprawdę to nie wiem, czy Pan tak na poważnie, czy kolejny raz w swoich tekstach udaje Pan Greka by tym razem pochichrać się ze swoich niektórych akolitów z czółkami nie skażonymi myślą.

    Pozdrawiam, Nemer

  187. @NeferNefer , 2201

    „…my jako emigranci sie wcale sie dla PiSu nie liczymy …”

    Nie bylbym tego taki pewien .
    Moze pisuary nie licza na Polonie
    irlandzka , Brytanie , Niemcy czy Francje bo w tych krajach sa albo
    mlodi emigranci , albo starsza emigracja ktora zwinela zagle przed
    rezymem komuszym i wie ze potencjalne rzady pisuarow to bedzie quazirezym pseudodemokratyczny , no i tak naprawde to beda rzadzic KK – lany.
    A my ich na zachodzie Europy bardzo nie lubimy .

    Inaczej ma sie sprawa za Oceanem .
    Na takim Grenpointcie to sami bogobojni gorale i oni czynnie i chetnie glosuja na pisuarow .
    W Chicago , najliczniejszym skupisku
    Polakow na amerykanskim kontynencie , jeszcze lepiej dla
    PiSu . Tam glosuje na nich 100+15%
    Polonusow. .
    Taki tam boga sie bojacy polonizm .

    NeferNefer , ja mocno wierze w instynkt samozachowawczy Polakow
    w kraju i ufam w „prace od podstaw” PO od dzis do pazdziernika .
    Bo jak staloby sie najgorsze , to Polska bedzie posmiewiskiem Europy i reszty swiata .
    A gospodarczo cofnie sie o dziesieciolecia .
    Ze juz o wymachiwaniu szabelka w
    strone Rosji pisboya Jarkacza nie wspomne .
    Badzmy dobrej mysli .

    Pozdrowionka.

  188. NeferNefer

    Sorki, ze zanudzilem i ze „odpuszczasz”…

    Tez przechodzilem przez fazy zwatpienia, zniechecenia, niewiary…, ale tak jak katole pokladaja „ufnosc” w bozi, ja pokladam ufnosc w checi Jaroslawa Kaczynskiego, zeby sie odegrac i w rownie wielkiej pazernosci KK na dobra materialne i wladze.

    Oba te czynniki razem zlozone daja nadzieje na to, ze da „dadza plactwu” popalic i sie wkurzy na nich i PiS wraz z KK pogoni.

    Kazdy ma prawo do nadzieji. Ja mam taka.

  189. Od „Dlaczego żałosne” do „Kopacz” miało być bez kursywy, przepraszam, Nemer

  190. Nemer.
    Dobre.

  191. loniu (23:04)

    „i sie wkurzy na nich i PiS wraz z KK pogoni. Kazdy ma prawo do nadzieji. Ja mam taka.”

    Dzieki twojej Nadzieji – To nie Stephanie? – wtedy dopiero Polska wzrosnie w sile i ludzie bedom moglo zyc dostatniej. Wczesniej sie tego zrobic nie da. Nie da i juz.

    Nie wystarczy juz tego pieprzenia niedzielnego?

  192. KOCHAAAAANI

    Jak mówił Szaman Morski. Robi się późno więc się postaram krótko a za omyłki przepraszam.

    @konstancjap
    28 czerwca o godz. 22:58

    Gdzieś tam wyżej wpomniałam że potrzeba kilku pokoleń a kościoły wydaje mi się opustoszeją w drodze ewolucji a nie rewolucji. Masz rację że wszystkie partie chcą poparcia kościoła, nie tylko PiS ale z tego co czytałam KK szczególnie stoi po jego stronie co słychać widać i czuć.

    @Orteq
    28 czerwca o godz. 22:58

    He, he mszalne. Szkoda że jutro muszę do pracy bo jak nic chętnie bym coś teraz wypiła.

    cynamon29
    28 czerwca o godz. 23:03

    Masz zupełną rację z tym Chicago. To jest dopiero beton i wiek XIX. Niestety, od kiedy Duda został prezydentem elektem straciłam wiarę w zdrowy rozsądek Polaków i zupełnie nie jestem dobrej myśli. Znowu dostaniemy po d od PiSu, wszyscy już zapomnieli jak było. Narazie jest cudzymi rączkami (Duda, Szydło) ale steruje wiadomo kto. Pośmiewiskiem już byliśmy jak brat prezesa był prezydentem, dobrze pamiętam. I jeszcze teraz ten Kukiz na dokładkę. Powymądrzałabym się jeszcze ale już jestem trochę zmęczona. Pozdrowionka.

    lonefather
    28 czerwca o godz. 23:04

    Wiesz że Cię lubię i nie chciałabym się z Tobą poprztykać. W takim razie życzę Ci szczerze żebyś to Ty na przyszłość miał rację a nie ja, bo ja niestety widzę ciemność.

    @zezem
    Jak tu się wszyscy na prawo i lewo umawiają to dla mnie najlepszy byłby przyszły tydzień (od 6 lipca) Daj znać.

    Dobranoc Państwu.

  193. Nemer
    28 czerwca o godz. 23:03

    Ja wiem, za ja sam jestem ociupinke inny i moj Jas, tez jest „inny” przez to, ze wychowuje go ja. W przyczyny i okolicznosci „innosci” nie wnikajmy, ale w srode w minionym tygodniu, byl dzien zapoznawczy ze szkola, na ktory oczywiscie poszlismy, Jas przebiegl sie przez wszystkie stanowiska, od „statku piratow”, ktory nie wzbudzil w nim najmniejszego zainteresowania, przez wanne do zabawy z woda, czy piaskownice ze zwieratami z plastiku, jedyne co go zajelo to bylo malowanie, tablica do pisania i ukladanie torow kolejowych. W tym ostarnim, nie bylo samo ukladanie, bo ma w domu , ale to ze w szkole byly wymieszane se soba trzy systemy torow, nie pasujacych do siebie. I wlasnie to „nie pasowanie” stanowilo dla nigo zagadke do rzozwiazania, ktora zreszta rozwiazal bezblednie, budujac trzy rozne tory biegnace niemal rownolegle. Mialem problem, zeby po dwuch godzinach wyjsc ze szkoly, bo on nie chcial. W koncu udalo sie, ale od tej srody co dziennie rano, przy sniadaniu pojawia sie jego prosba, zeby isc do szkoly. Na co slyszy, ze od wrzesnia dopiero pojdziemy…

    Nie wiem jaka jest polska szkola, nie wiem jak tam podchodza do dzieci, ale wiem po doswiadczeniu z moim pieciolatkiem, ze jesli szkola ma mozliwosc, a nauczyciele wiedza jak, to wcale nie szesciolatki, ale pieciolatki, odpowiednio traktowane, powinny isc do szkoly, w ktorej zabawy plynnie przechodza w nauke, a nauka jest zabawa. Wiec smieszy mnie i jednoczesnie napawa strachem, to co czytam o polskiej obawie przed wyslaniem do szkoly szesciolatkow.

  194. NeferNefer
    28 czerwca o godz. 23:36

    Mile jest przeczytac zyczenia, ktore sa niby dla mnie, ale i dla zyczacego tez. A czy sie moje przewidywania spelnia, zobaczymy. Duzo zalezy od tego jak mocno „polactwo w dupe wezmie”, bo od tego zalezy skala pogonienia.

    Dobranoc. A jak sie bedziesz do Londyniska wybierac, to daj znac, moze da sie zorganizowac chocby wspolny kunch.

  195. i prosze, a mial byc „lunch”…. hahahaaaa

  196. Orteq
    28 czerwca o godz. 23:35

    Jak dla Ciebie, to moge jeszcze troche popieprzyc … chcesz?

  197. A pieprz, loniu, pieprz. Co mi do twojego pieprzenia

    Po zwyciestwie, podwojnym, PiSu w 2005 roku pan Waldemar Kuczynski napisal czego zyczy teraz Polsce. „Zycze Polsce jak najgorzej”. Dlaczego tak hojnie zyczyl swojemu krajowi, ktorego wczesniej byl ministrem? A no bo tak mu z logiki wyniklo.
    Jak sie bedzie ludziom gorzej dzialo, pod dyktatura PiSu, to ludzie sie wkurza i PiS od wladzy pogonia na cztery wiatry. Co dokladnie sie wydarzylo dwa lata pozniej. Do wkladzy przyszlo PO. Po uplywie nastenych trzech lat, pisowska prezydentura tez legla w gruzach. Czy moze raczej w blotach..

    Kuczynskiemu nie wystarczylo, niestety, wyobrazni. On nie pomyslal o pogonieniu jeszcze jednego ciemiezyciela Narodu. Tego czarnego. I nie o Obamie ja tu bazgrze.

    Lonek natomiast pomyslal o wszystkim. O pogonieniu rzadow, wraz z dudziana prezydentura, za 4-5 lat. Bo ludzie beda wkurzeni i to na mur asfalt. I nie zaglosuja wiecej na to wstecznictwo paskudne. Jak on jednakze proponuje pogonic Czarnych, teho nie ujawnia.

    Masz asa kierowego w rekawie, lonku? Czy z karowym sie porwiesz na treflowego Czarnych?

  198. @Nemer , 23:03

    Nemerku , tupet to ty masz naprawde wielki !
    Opier…lac gospodarza blogu , na jego wlasnym blogu !
    Tego jeszcze w kinach nie grali !Jak juz sie zdarzy cud zaniechania opier..lania u ciebie , to natychmiast
    nastepuje cud nastepny , czyli wielkie opierd….nie !
    Ty zyc nie mozesz jak kogos nie napadniesz , nie zblzgasz , ni przykopiesz , nawet lezacemu .
    Prostak i chamiszcze jestes Nemer .
    I nad tym musisz popracowac .
    Zegmam oziemble slac …

    Pozdrowionka.

  199. Czy jako poiebus folcvagendeuchius nie zapomniałeś przypadkiem o wzięciu rano Sertralinu a wieczorem Seroquilu PL? Nie pomogły? – no to szkoda.

  200. Orteq
    28 czerwca o godz. 23:57

    Ortesiu,

    Jak konkretnie czarnych lud polski pogoni, to ja nie wiem. Tego nikt nie wie. Nie ma Kosciuszki, nie jest wiek XVIII, wiec nie wiem jak sie „pogonienie” odbedzie.

    Gdybym ja mial ckolwiek do powiedzenia … nie, lepiej nie bede, bo mnie Pan Jacek natychmiast wybanuje, ale zasugeruje, ze jestem za Robespierrem i bym zaprosil swoich ulubiencow na randke z pewna „pania”…

    Efekty tej metody mamy szanse obserwowac na co dzien w jednym z europejskich krajow, gdzie po ponad dwustu latach, faceci w sukienkach nie odwaza sie pokazac w miejscach publicznych, w dni uroczystosci panstowwych.

    Mozna? Mozna! Prawdopodobnie mozna to samo uzyskac innymi metodami niz ta „randka z pewna Pania”.

    Gdy Kuczynski pisal, co pisal, bylo jeszcze za wczesnie, jeszcze za bardzo tkwilo w swiadomosci, ze kk byl podobnie ciemiezony, wiec wtedy nie bylo szansy na pogonienia watykanczykow.

    Teraz juz jest co innego.

    Teraz kosciol katolicki nie jest „ofiara”, teraz jest, a za chwile jeszcze bardzij bedzi filarem wladzy…. i to jest wlasnie to, wlasnie to zlozenie, o ktorym pisal Bertrand Russell, ze wyzwalajac sie z jednego zniewolenia, trzeba sie jednoczesnie wyzwolic i z tego drugiego … bo wyzwolenie jedynie wtedy jest skuteczne, gdy jest wyzwalaniem sie z obu zniewolen.

    ps. „randke” mozan zastapic „biletem w jedna strone” – Watykan? albo gdziekolwiek, czyli „open”. I tak bedzie taniej, niz utrzymywac na miejscu.

  201. Dlugi dzien. Dobry dzien, a jak teraz to juz dobrejnocy, bo u mnie sie polnoc zbliza, wiec juz nie bede Ortesiowi „pieprzyl wiecej i blog zostawiam do jego udzielnego wladania.

    Dobranoc l.

  202. Wladamy udzielnie wiec

    loniu (0:39)

    „Jak konkretnie czarnych lud polski pogoni, to ja nie wiem. Tego nikt nie wie.”

    Jest jeszcze as pikowy. W naszych rozwazaniach zostal on, celowo, pominiety. Oto dlaczego.

    As pikowy to symbol prawdy. Tej, ktora lezy tuz przy sprawiedliwosci. To zapewne dlatego as ten stal sie takze symbolem stracencow. Na przyklad zolnierzy w Wietnamie. Czy talibow. Lub innych dzihadzistow. Ewentualnie, innych samobojcow. O cos durnego walczacych

    Wiadomo zatem kto asa pikowego bedzie trzymal w rekawie w pazdzierniku. Jak z asikiem karowym, czy nawet i kierowym, startowac przeciwko symbolowi prawdy i sprawiedliwosci? Ja nie znaju.

    Przypominam, ze asa treflowego ma caly czas w rekawie sutanny Ojdyr. Ten co jeszcze Ma Ryja.

    Czy potrafisz wymyslic piatego asa? O pikowym nawet nie mysl bo go kto inny sobie zaparkowal w rekawie.

  203. Panie Jacku,
    kiedys ogladalem film w ktorym dwoch gangsterow mialo rozne opinie o kolorze wazonu (byl zielony). Jeden bandzior twierdzil, ze wazon jest zolty, podczas gdy drugi – ze fioletowy. Spor zostal rozstrzygniety w demokratyczny sposob, czyli poprzez glosowanie. Dokonujac wyboru pomiedzy zoltym a fioletowym czlonkowie organizacji zdecydowali, ze (zielony) wazon jest zolty.
    Demokracja to takze sposob rozstrzygania konfliktow, sprowadzajacy sie do glosowania (referendum) w ktorych jedna z propozycji wygrywa i zostaje zaakceptowana, jako nowe prawo. Az do nastepnego razu, gdy komus znow uda sie przepchnac referendum na ten sam temat. I nie wydaje mi sie by rozsadnym bylo irytowanie sie na matolow, ktorzy nie za bardzo wiedza na co, i dlaczego, glosuja. Takie sa akceptowane reguly demokratycznej gry (tu mowie o Stanach), i nie ma sie czym wzruszac, ze do referendum poszlo 30% uprawnionych, gdyz najwyrazniej pozostali uznali, iz sprawa nie jest dla nich wazna, i moga sobie odpuscic, czyli pozwolic zdecydowac tym ktorzy sa zaimnteresowani.

  204. Panie Jacku, jeszcze jedno.
    Otoz PiSowi chodzi nie tylko o sprytne zagranie propagandowe, z tymi dodatkowymi punktami referendum. Oni nie sa ani zwolennikami JOW-ow, ani tez fanami referendow. Z natury partii to wynika oraz ograniczen prezesa Kaczynskiego. Ktory na tyle szczwany jest jednak by wiedziec, ze im wiecej pytan referendalych tym mniej ludzi zainteresowanych wzieciem udzialu w tej imprezie. Czyli nawet gdy JOWy przejda to frekwencja bedzie wystarczajaco mala by wynik nie stal sie prawem. A w Sejmie to juz spokojnie dadza sobie z JOWami rade.

  205. As pik to Karta Smierci. Wyjasniam to dla tych co naleza do niezupelnie kumajacych. Albo kumajacych inaczej

    ‚Karta śmierci podczas wojny w Wietniamie…Amerykańscy żołnierze wierzyli, że as pik gwarantuje im sukces i jednocześnie zniechęca lokalne wojska…W opuszczonej wiosce zostawiano asy pikowe, a zabici żołnierze Północnego Wietnamu lub Vietcongu mieli oczy przykryte kartami as pik. Robiono to po to, by wpływać na lokalną ludność i żołnierzy…amerykańskie samoloty latały do centrum miejsca gdzie przeprowadzony miał być atak i zrzucały tam karty as pik. Wierzono, że wietnamscy żołnierze przestraszą się, bo karta ta symbolizuje śmierć, a więc zasieje to pośród nich panikę. Spodziewano się, że miejsce to zostanie zajęte bez walki…Ciekawym faktem jest to, że jedna z najpopularniejszych gier karcianych w Wietnamie grana jest bez asa pikowego…”

    A co as pik symbolizuje na świecie?

    „Wróżki przepowiadały, że piki oznaczały zakończenie czegoś i rozpoczęcie czegoś nowego. Oznaczały także zrozumienie i aktywność.”

    Noo. Ten as pik w rekawie WLASCICIELA prawa i sprawiedliwosci w Polszy w pazdzierniku bedzie oznaczał zakończenie czegoś i rozpoczęcie czegoś nowego. No i oczywiscie bedzie oznaczał także zrozumienie i aktywność. Brak jest informacji nt.: w czym to zrozumienie i aktywność wystapi.. Bo co sie zakonczy i co siem rozpocznie to wszyscy, mniej wiecej, wiemy

    Istnieje podejrzenie, graniczace z pewnoscia, ze beda to sprawdzone wczesniej PROWOKACJE OPERACYJNE min. Z. Ziobry. Egzekwowane przez Mariusza Kaminskiego. Fachowca.

    As pik. Mariusz Kaminski nie zostawial tej karty na zwlokach swoich ofiar. Ciekawe dlaczego?

  206. @saurom
    Referendum w sprawie swieckosci szkoly jest jak najbardziej wlasciwe. Pytanie mozna sformulowac konkretnie i jednoznacznie a sprawa nie jest domena ekspertow tak, jak np wiek emerytalny czy wiek, od ktorego dzieci powinny zaczynac nauke szkolna.

  207. Zaproponowane przez prezydenta Bronisław Komorowskiego i przyjęte przez senat referendum, które odbędzie się 6 września 2015 r. zawiera 3 pytania wśród których są 2. nie odpowiadające prezesowi Prawa i Sprawiedliwości. J. Kaczyński jest przeciwny przeprowadzeniu wyborów na zasadzie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (nazwę tę rozszyfrowali młodzi internauci, tłumacząc jej skrót :”J….ć Obecne Władze”) oraz zaprzestaniu finansowania partii politycznych z budżetu, które w wyborach parlamentarnych zdobędą co najmniej 3% głosów. Stąd też najnowszy pomysł wodza PiS ,wygłoszony ustami „o mało co premier” Beaty Szydło, aby do pytań referendalnych dołożyć 3 nowe: o obniżenie wieku emerytalnego, kwestię obowiązkowej nauki w szkołach podstawowych od 6 roku życia oraz o ewentualną prywatyzację lasów państwowych.Te nowe pytania referendalne mają szanse na zwiększenie frekwencji referendalnej do wymaganego minimum 50% progu. Przypomnieć warto, że w minionym 25 leciu III RP frekwencja wyniosła ponad 50% tylko raz, w referendum o wejściu do Unii Europejskiej, i to m.in. dzięki nawoływaniu ówczesnego papieża Jana Pawła II: „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej!”. Czy do wyznaczonego terminu referendum uda się pogodzić rozmaite opinie konstytucjonalistów, którzy uważają, że te pytania można dołączyć do pytań zatwierdzonych przez senat i podpisanych przez prezydenta B. Komorowskiego, lub nie. Wojna polsko – polska między PiS i PO znalazła się w nowej fazie bitewnej o referendum, które ma być z jednej strony panaceum na naprawę naszego państwa „w ruinie”, zaś z drugiej będzie znakomitym pandemonium w wyborach parlamentarnych w październiku br. Nowemu polskiemu politykowi, rockmenowi i autorowi pieśni „ZCHN się zbliża” Pawłowi Kukizowi w to graj. Ciekaw jestem tylko, czy w swoim wyborczym bełkocie ten najnowszy pomysł PiS o rozszerzenie listy pytań referendalnych o 100% ten polityko-grajek wykorzysta?

  208. ”Należy więc zapytać obywateli w referendum, czy życzą sobie referendum”
    Ja już kiedyś (w poprzednim odcinku) to zaproponowałem, nawet zgadywałem wynik:
    obywatele większością głosów wypowiedzą się w referendum za referendum, po czym referendum zbojkotują. Byłoby to logicznie.

  209. lspi
    29 czerwca o godz. 5:22

    „J. Kaczyński jest przeciwny przeprowadzeniu wyborów na zasadzie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, oraz zaprzestaniu finansowania partii politycznych z budżetu”

    i dlatego zdecydowal o dolozeniu nowych pytan referendalnych, gdyz

    „nowe pytania referendalne mają szanse na zwiększenie frekwencji referendalnej do wymaganego minimum 50% progu.”
    ****
    Czy nie wydaje ci sie, ze cos tu nie gra?

  210. Symbol smierci, as pik, poszukiwany w akcji

    „Zbigniew Z(iobro). przed Trybunal Stanu. Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej uznała, że wniosek o postawienie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Z(iobry) przed Trybunałem Stanu jest zasadny. Za postawieniem Z(iobry) przed TS opowiada się cały klub PO, SLD, koło Ruch Palikota oraz większość posłów PSL. Przeciwko jest PiS i Zjednoczona Prawica.”

    http://wyborcza.pl/1,75478,18244399,Komisja_odpowiedzialnosci_konstytucyjnej__Ziobro_przed.html#ixzz3eQ4KcNnY

    ‚Wniosek o postawienie premiera lub ministra przed TS może złożyć co najmniej 1/4 (115) posłów. Pod wnioskami PO ws. b. premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry podpisało się ok. 150 posłów nie tylko z Platformy, ale również z Ruchu Palikota i SLD.

    Z(iobrze) zarzuca się naruszenie konstytucji, ustawy o Radzie Ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej. W uzasadnieniach wniosków jest mowa o działaniach nakierowanych na „walkę z układem”. POwołuje się m.in. na materiały dowodowe dwóch komisji śledczych: ds. śmierci Barbary B(lidy) oraz ds. nacisków. Sejmowa komisja śledcza do zbadania politycznych nacisków na szefów służb specjalnych zajela się m.in. sprawą akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa przeciwko wice premierowi Andrzejowi L(epperowi) i działań CBA wobec b. posłanki PO, Beaty S.(awickiej).’

    Barbara B(lida) oraz wice premier Andrzej L(epper) popelnili samobojstwo. Nie wiadomo czy karty asa pik znaleziono przy ich zwlokach czy nie znaleziono

  211. W wyniku dzialan przestepcow takich jak Zbigniew Z. czy Jaroslaw K. trup sie slal gesto. Bo przeciez ktos zawinil w przypadkach samobojstw Barbary B., Andrzeja L. oraz 96 stracencow smolenskich. A na blogu o nazwie ‚Listy Ateisty’ my sobie w najlepsze rozprawiamy o dzialaniach pozorowanych Jaroslawa K. w sprawie jakiegos bzdurnego referendum. Wywolanego przez pseudopolityka-grajka.

    Czy wy ludzie zadnego sumienia juz nie macie?

  212. lonefather
    28 czerwca o godz. 21:54

    <i.No to jest jak na razie:

    2:0

    Ja w UK, Cyenamon w Niemczech, mamy przyklady starszych ludzi przydatnych spolecznie i nie to, ze zarabiajacych na zycie, ale majacych swiadomosc przydatnosci spolecznej.
    A o czym to ja pisałam do Tanaki opisując australijskie prace społeczne? Przecież woluntariusze to głownie ludzie starsi – pomagają innym i pomagają tym samym sobie, bo nie kisną w czterech ścianach, ale mają kontakt z ludzmi i robią coś pożytecznego.

  213. Skansen w piaskownicy. Piaskownica w skansenie. A wszystko w celu rozmycia odpowiedzialnosci za ZBRODNIE politykow polskich. Ktorzy w ogole politykami nie powinni byc. Oni bowiem sa styropianowymi popisowcami i niczym wiecej. Wyniesionymi do wladzy przez Papiesko-Reaganowsko-Gorbaczowska reFolucje. Pomylka historii taka. Skok przez plot Jednego Takiego to kupa i to nawet niekoniecznie smiechu.

    Zbrodnie te popelniono juz jakis czas temu, fakt. Ale przeciez nadarzyla sie szansa, kilka dni temu, na jakas namiastke sprawiedliwosci. Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej uznała, po latach co prawda ale jednak, że wniosek o postawienie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Z(iobry) przed Trybunałem Stanu jest zasadny. I nikogo na tym blogu na carpe diem nie stac, przy tej okazji? Nas tylko pierdoly takie jak referendum duperdulum grajkum, rajcuja?

  214. E-J (7:03)

    Od twojego pisania do Tanaki o woluntariacie kangurzym, do jakichs zmian w tej sprawie nad Wisla, droga jest polna, dluga oraz wyboista. Trza na wstrzymanie wziunc. Tak jak ze wszystkim innym w Priwislanskim Kraju. Tak methinks

  215. @lonefather
    28 czerwca o godz. 23:44
    Mój syn poszedł do szkoły mając 4.5 roku, bo tak wypadło ( normalnie idą pięciolatki) i jakoś nie zauważyłam, żeby mu to przeszkadzało i odbierało dzieciństwo, przeciwnie ubogaciło go o kontakty z innymi dziećmi i nowe środowisko. Ale fakt – wszystko zależy od tego jak ta szkoła jest zorganizowana.

  216. @Orteq,
    A wiesz coś więcej o Lepperze? Miały być jakieś sensacje…
    A w ogólności to me thinks, że w Polsce nie postawi się przed TS żadnego polityka, bo albo wszyscy albo nikt. Znasz niewinnych?

  217. @ Cynmon
    chamstwem to się ty popisałeś atakując Nemera za jego polemiczny tekst. Nie sądzę, żeby p. Jackowi zależało na pochlebcach i łubudubu, tekst Nemera był głosem w dyskusji, twój – nieusprawiedliwionym atakiem na rozmówcę tylko dlatego, że go nie lubisz.

  218. loniu,

    Te wczesne doswiadczenia szkolne dzieckow. Nic przeciw i wszystko za. Im wczesniej tym korzystniej dla rozwoju umyslow berbeciow. Tu taka dobawka. Z mojego czarnoziemu wywodzaca sie.

    Mieszkam w kraju oficjalnie dwujezycznym, anglo-francuskim. Kiedys pewnie dojdzie trzeci, chinski. Postepujaca demografia na to wskazuje.. Ale do adremu my biegiem marsz.

    Wiec z racji dwujezycznosci tej, nasze dziecka, wszystkie czy, poszly do PRZEDSZKOLA w okolicach lat 5. A przedszkole tez bylo DWUJEZYCZNE. Bo FEDERALNE srodki finansowania na to wskazywaly. I wymagaly. Co siem zaraz okazalo?

    Juz po pol roku te nasze berbecie parlewowaly w TRZECH jenzykach. No bo jeszcze i POLSKI zesmy dolaczyli. W domu, rzecz jasna. Bez federalnych dutkow.

    W podsumowaniu.

    Ze smutkiem stwierdzem pewne niepowodzenie. Otoz jezyk polski, po kilku latach prob, zaczal zanikac wsrod dwojki mlodszych. Najstarsza, dzisiaj 40-letnia, utrzymala, jakas tam, te polszczyzne. Natomiast mlodsze, dzisiaj ok. 30-letnie, utrzymuja, owszem, parlewu. Ale dzieje sie to z racji OFICJANEJ dwujezycznosci kraju. Na ktora sa wykladane dutki federalne. Te pomagaja

    Moje, nie-federalne dutki wykladane na jezyk polski moich latorosli, jakos nie zdobyly takiego przebicia jak finansowanie biligualizmu panstwowego. Nobody knows why. Pewnie Babciusie obwinic za cos nastal NajwyzszyCzas

  219. @Orteq,
    toż nie Babciusia po polsku mówi, tylko ty! Ciebie po czymś tam nałupić nalezy. 🙂
    A u mnie odwrotnie – starsze bardziej angielskojęzyczne, młodsze swobodnie przeskakuje z języka na język.

  220. E-J (7:38)

    Sensacje o Lepperze wciaz te same: premier JK wykonczyl wice premiera AL. Organizujac 100 procentowa Prowokacje Operacyjna w Ministerstwie Rolnictwa w sprawie odrolnienia nieistniejacych gruntow niby rolniczych. Rzecz mozliwa tylko nad Wisla i nigdzie wiecej.

    JK nie trafil za kratki za ten przechyl kryminalny, prawie dekade wczesniej. I do dzisiaj bazuje na tej samej, bezprawnej, bezkarnosci.

    I give up.

  221. Ewa-Joanna (8:03)

    „toż nie Babciusia po polsku mówi, tylko ty! Ciebie po czymś tam nałupić nalezy. 🙂
    A u mnie odwrotnie – starsze bardziej angielskojęzyczne, młodsze swobodnie przeskakuje z języka na język.”

    Zdale sie, ze mowimy o liczbach konwersatorow dzieckowych w obcych jenzykach.

    Dopoki u mnie bylo 50-50, czyli jedno dziecko po polsku, drugie po babciusinemu, moj syn pierworodny trzepal ze starsza siostra, i ze mna, po polsku. Ale jak zesmy sobie zafundowali, z Babciusiom, our LAST MISTAKE, wszystko sie zmienilo. Cala trojka dzieckow zaczela trzepac po angielsku! Francuski, dolozony dzieki dwujezycznosci kraju, nie pomogl mi w podtrzymaniu polskosci w domu.

    Twoje mlodsze przeskakujace z jezyka na jezyk to czy aby nie aberracja jaka kangurza? Noo, chyba ze jeszcze cos tam wkroczylo. Jak np. sasiad. Po polsku mowiacy. Albo – nie mowiacy

    Bogdan, Bogdan Bogdan! Trzymaj sie

  222. ”Juz po pol roku te nasze berbecie parlewowaly w TRZECH jenzykach. No bo jeszcze i POLSKI zesmy dolaczyli. W domu, rzecz jasna. Bez federalnych dutkow.”
    Zależy od przedszkola. Syn mojej siostry (co mieszka w Szwajcarii) po węgiersku oczywiście umiał mówić (nawet przedszkolankę nauczył mówić po węgiersku miał taką siłę przekonywania) ale tym drugim językiem który opanował w przedszkolu to była mieszanina języka węgierskiego, rosyjskiego, czeskiego, serbsko-horwackiego, tureckiego, albańskiego uzupełnione przeklęstwami w schweizerdeutsch.
    Zresztą mój syn też wracając z przedszkola kiedyś zapytał ‚Mama a co to znaczy – zamknijciewreszcieszczekaćkiwyprzekleteszczenaki” Takie długie polskie słowo.

  223. Ewa-Joanna. 29 czerwca o godz. 8:03
    ===============
    .
    >>> A u mnie odwrotnie – starsze bardziej angielskojęzyczne, młodsze swobodnie przeskakuje z języka na język >>>
    .
    Znajomi mi mówili, że ich dzieci, jak wracały z przedszkola, to między sobą po vietnamsku świergotały…
    Taka gmina…

  224. georges53 (8:48)

    „taka gmina”

    A jaki powiat? bB chyba nie o gmine religijna chodzi

  225. Jezderkusie, nie spałam do 4 rano z niewiadomych powodów a teraz muszę siedzieć w pracy.

    Mój syn jest całkowicie dwujęzyczny i przestawia się w mgnieniu oka. Czasami się zastanawiam po co ja to właściwie robię, jego dzieci po polsku nie będą mówiły do babci. Boo hoo.

    @zezem

    Przepraszam za faux pas, ze zmęczenia wieczornego. Oczywiście jesli możesz i masz ochotę.

    @lonefather

    Dzięki. Jakoś w październiku planuję się wybrać na zakupy i zrobić swoje zwyczajowe kółko po Londynie.

    *tunk* (nosem w klawiaturę)

  226. @Nemer , 0:22

    Dziekuje za troske z twojwj strony
    ale wzialem wszystko co trzeba i to
    w odpowiednich porach .
    Natomiast ty ponownie wykazujesz sie prostactwem i prymitywizmem
    wykorzystujac osobiste informacje
    do personalnego ataku .

    Ja ocenialem twoj tekst do JK .
    Ty zas probujesz dowalic mi calkowicie personalnie .
    Znajac cie od lat w wielu twoich komentarzach atakujesz swoich
    adwersarzy personalnie , a to juz sa chwyty ponizej pasa .
    Kindersztuba by sie przydala ,
    ale w twoim przypadku to juz jest za pozno .
    Zdrowia ci zycze , bo …

    Pozddrowionka.

  227. Orteq
    29 czerwca o godz. 1:03

    Aleś mnie rozbawił. Muszę przyznać, ze Twój nocny dyżur był dzisiaj udany.

  228. konstancjap,
    „to młodsze pokolenie, bywałe w świecie, czytające i wymieniające się uwagami na ten temat, np na tym blogu na pewno nie ruszy do kościołów”

    Śmiem zauważyć, że na tym blogu w przeważającej większości produkują się bracia i siostry moherowych.
    Co do ruszenia do kościoła to dał nam przykład Jaruzelski jak umierać mamy.

  229. Towarzysze rewolucjoniści, lud nie będzie żadnych sukienkowych nigdzie gonił.
    Lud po prostu przestanie chrzcić dzieci, umierać po kościelnemu i brać udział w innych gusłach. Stało się to w katolickiej prowincji Quebec oraz Hiszpani. W Polsce też się staje. Słowo ciałem się staje.

  230. Ewa-Joanna
    29 czerwca o godz. 7:27

    Ja mam identyczne obserwacje, to znaczy, ze szkola wzbogaca, bo jest dobrze przygotowana i ma dobra kadre. Tez moglem wyslac do szkoly mlodego, ale wybralem przedszkole, choc chyba sie od siebie nie roznily. Wybralem przedszkole ze wzgledu na jezyk, to znaczy nauczenie Jasia polskiego. Jest dwujezyczny, jak na razie i przelacza sie w zaleznosci z kim rozmawia. Jak bedzie to sie okaze.

  231. NeferNefer
    29 czerwca o godz. 9:29
    cały artykuł o tym, że gdy dojdą do władzy,m to zrobią
    nam tak dobrze, że dobrze nam tak!

    Ciekawam, kto będzie ofiarą tych zmian?
    Na pewno im sie sędzia Igor Tuleya nie podobał…

  232. sztubak
    29 czerwca o godz. 9:33

    W sumie to wychodzi na to samo, na pogonienie przez olanie. Jak to leci w porzekadle, ze niewazne czy dobrze, czy zle mowia, byle nazwiska nie przekrecali. A jak nie mowia, to tego o czym nie mowia, nie ma.

    Nie mowi sie o kosciele i kosciol znika.

    Tyle ze znika z mowienia, ale nie znika organizacja z posiadanym majatkiem. Juz raz podobna sytuacje przerabialismy z fatalnymi dla Polski skutkami, gdy pozwolono Albrechtowi Hohenzollernowi przejac (sprywatyzowac) panstwo krzyzackie. Jak sie skonczylo to wiemy.

    Czy pozwolenie na „pogonienie” przez milczenie skonczy sie podobnie? Czy mozna w milczeniu pozwolic, by liczaca 60, czy 70 tysiecy czlonkow, swietnie zorganizowana mafia uwlaszczyla sie na gigantycznym majatku?

    Pogonienie przez olanie i olanie skutkow moze byc niezwykle grozne.

  233. @Ave – Joanna , 7:41

    Pragne ci przypomniec ze moj nick
    pisze sie tak:

    cynamon29

    Nie jakis: cynmon , cymamon czy tez
    canamon .
    Jesli zrobilas ta pomylke nieswiadomie to wybaczam .
    Jesli. zas swiadomie to nie wybaczam .

    Wczorajszy post Nemera byl ewidentnym atakiem personalnym
    na gospodarza blogu JK .
    Podobnie jak personalnym przytykiem by jego post do mnie gdzie w podly sposob wykorzystal infoormacje o mnie z innego blogu.

    Nemera znam z blogu EP od lat .
    Smialo moge powiedziec ze wiekszosc jego atakow to ataki personalne .

    Pozddrowionka.

  234. Panie i Panowie, jeżeli za czasów komuny komuniści chrzcili i bierzmowali swoje dzieci to co można się spodziewać w wolnej Polsce.
    Wszyscy politycy są pro kościelni z tej prostej przyczyny że lud ich takich chce.
    Zmieni się lud, zmienią się politycy.
    Rządzący nie przyjechali na niczyich bagnetach tym razem, są u władzy z woli ludu.

    Bez rzetelnej pracy u podstaw czy innymi słowy tworzenia społeczeństwa obywatelskiego niewiele się zmieni. Każda władza dla jakiejś części wyborców będzie „oni” nawet jeżeli będą na tych onych głosować.

  235. PS. do @E-J

    Klakierem Pana Jacka nie jestem ,
    choc bardzo mi sie podoba jego
    cieply i rzeczowy sposob pisania .
    I jeszcze jedno : poniewaz jestem zodiakalna RYBA moge smialo powiedziec ze jestem tu „przeplywem” w drodze na tarlowisko.

    Pozdrowionka.

  236. @@ NeferNefer konstancjap

    cytacik z Jaroslawa Kaczynskiego

    „Nikt nie zamierza przeprowadzać zamachów na sędziowską niezawisłość. Jednak trzeba pamiętać, że sędziowie nie stają się po nominacji ludźmi o jakichś nadzwyczajnych cechach. To nie jest tak, że na młodego prawnika po studiach i aplikacji, który otrzymuje nominację sędziowską lub prokuratorską, zstępuje Duch Święty, który czyni go doskonałym. Nie. To tacy sami ludzie jak inni, obciążeni słabościami charakterologicznymi, mający deficyt wiedzy i doświadczenia, podlegający rozmaitym wpływom” – stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z „Do Rzeczy”.

    Jaroslawowi nie chodzi o sedziego Tuleye, jemu chodzi o to, zeby te wplywy byly jego. To jest stala taktyka Kczynskiego, innym zarzuca to co sam robi, lub zamierza zrobic. Po co, mu wplywy na sedziow, to chyba jest oczywiste, ale dopowiem, ze po to, by prawo i sprawiedliwosc byly po jego stronie.

    Tusk zaniedbal, czy zaniechal, no to jak sie Kaczynskiemu uda, to tym przejetym „zaniechaniem” dowali Tuskowi. A ja sie bede przygladal ze spokojem, bo uwazam, ze dowalenie „zaniechaniem”, za zaniedbania, za ktorymi kryje sie lenistwo i kunktatorstwo, jak najbardziej slusznie sie, Tuskowi i PO, nalezy.

    Mial Tusk szanse, gdy Sikorski wspomnial o „dozynaniu watachy” i nie dorznal… Oczy ze zdumienia przecieralismy, ze nie dorznal …

  237. NeferNefer
    29 czerwca o godz. 9:07

    Pare dni przed planowanym daj znac, to sie namowimy.

  238. Orteq
    29 czerwca o godz. 7:56

    Zanikanie przez nie uzywanie to jedno i dopiero w przyszlosci moze sie pojawic, na razie moim zmartwieniem nie jest przyszle znikanie, ale obecne nabywanie.

  239. @@ konstancjap, lonefather

    No, zaczyna się. Widziały gały co brały, ci co na nich głosowali widać tego chcieli. Nie dam rady dzisiaj dużo pisać (praca + niewyspanie)

    Czyli sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Jak to dalej było? A u mnie jeszcze dwa granaty w świątecznym ubraniu.

    Napoleon (tu prosze mnie poprawić bo cytuję z głowy, czyli z niczego) też Bourbonów w swoim czasie nie dorżnął co się potem dla niego wiadomo jak skończyło. Tusk chyba zaniechał, a szkoda. Teraz za to Kaczyński będzie dowalał Tuskowi i przy okazji wszystkim Polakom. Nawet w Brukseli może go dosięgnąć jak się polski premier, ktokolwiek nim będzie, sprzeciwi przedłużeniu kadencji przewodniczącego Rady.

    lonefather, ok, dam znać, chociaż to jeszcze daleko.

    Spadam narazie.

  240. lonefather
    29 czerwca o godz. 10:27
    przyszło mi na myśl, ze JK nie rozliczy Tuska za zaniedbania, dotyczące braku reform czy reform cząstkowych, za lenistwo czy kunktatorstwo, ale za zupełnie innego rodzaju zaniechanie czy zaniedbanie. Niech tylko dorwie się do władzy, to razem ze spolegliwym mu prezydentem AD zrobi nam tu taką polkę, jakiej dawno nie tańczyliśmy.
    ………………………………….

    Obywatelskiego państwa nie stworzymy, dopóki wybierać będziemy na stanowiska ludzi, którzy nie postrzegają religii jako swojej prywatnej sprawy, tylko wszędzie się wypinają do zdjęć, do filmów i tzw. setek, które następnie tv pokaże, (och, jaki on święty prawie, ratuje wafelki przed zadeptaniem, och! och!) w pierwszych rzędach we wszelkich świątyniach.Telewizje piały z zachwytu nad AD, znak, że tv coraz bardziej religijna robi się.
    Pal pies publiczne tv, ale nawet te prywatne przez tydzień roztrząsały temat wafelka….niedobrze mi było…cała nadzieja w…no właśnie…znikąd. Czasami myślę, że NeferNefer ma rację i dwa, trzy pokolenia to za mało, zeby cokolwiek zmienić…jako zawsze mającej szklankę do połowy pełną trudno mi to przyznać, ze może nie być tak, jak nam wszystkim tu się marzy

  241. lonefather (29-06-g.10:27)
    Masz rację, bo co by nie mówić, to Tusk i jego kompany w rządzie byli „dobre pany”. Za dobre. A pierwsza rzeczą, jaką powinien zrobić Tusk, gdy w 2007 został premierem, było rozliczenie IV RP ( przede wszystkim Ziobry, Kamińskiego i Kaczora za naginanie prawa i straty wymierne, jak choćby zniszczenie życia paru osobom, a przyczynienie się do fatycznych zgonów przez zapaść w transplantacjach itp.) Tymczasem Tusk „szlachetnie” zatrzymał przy funkcji szefa CBA Kamińskiego, licząc na jego wdzięczność, a więc lojalność? No i się przeliczył. Podobnie jak w przypadku Gowina, którego już w drugiej swej kadencji namaścił na ministra sprawiedliwości, by go zneutralizować? Pomysł okazał się fatalny, bo dziś zdrajca Gowin (człowiek szmata) pluje na PO ostentacyjnie, przebijając o kilka długości samego Prezesa.
    Teraz, na ostatnią chwilę montowanie Trybunału Stanu dla „szeryfa” Ziobry, to klasyczna musztarda po obiedzie, czyli łabędzi śpiew Platformy, co bynajmniej nie oznacza, że kładę ją do trumny.
    Ludzie zaczynają się powoli „ocykać” po wyborze na prezydenta osoby zesłanej przez samego Ducha Św., któremu towarzyszy Szydło, co wyszło z wora powołane do odegrania jeszcze ważniejszej roli niż szefowanie kampanii prezydenckiej przez Ojca Prezesa, o ile ten się nie rozmyśli (a z nim nigdy nic nie wiadomo) oraz poparciu dla „zbuntowanego” i „wściekłego” rockmana, który bredzi coraz bardziej od rzeczy.
    Sikorski tylko pyszczył o „dożynaniu watahy”, a sam został dorżnięty realnie, nim jeszcze powstał rząd z nowego rozdania.
    Innymi słowy PO, zrobiona na szaro, ląduje w „szarym sosie”? Pożyjemy, zobaczymy.

  242. @cynamon29
    Przepraszam, nie zauważyłam, to tylko literówka a nie zamierzone działanie.

  243. Fale upału ogarniają kościół z szarego kamienia. Rycerz zsiada z konia i wchodzi do środka. Jons, uwiązawszy konia, podąża powoli za nim. W kruchcie staje olśniony. Na ścianie po prawej stronie widnieje nie dokończony fresk. Na prostym rusztowaniu siedzi malarz w czerwonej czapce na głowie i w szacie poplamionej farba. jeden pędzel trzyma w ustach, zaś drugim maluje przerażona ludzki twarzyczkę, umieszczony pośród morza innych twarzy.
    JÖNS: Co to wyobraża ? MALARZ: Taniec śmierci.
    JÖNS: A tamta postać, to śmierć?
    MALARZ: Tak, ona tańczy wraz z innymi.
    JÖNS: Dlaczego namalowałeś tę niedorzeczność?
    MALARZ: Żeby ludzie pamiętali o śmierci.
    JÖNS: Tak, ale to nie przysporzy im ani odrobiny szczęścia.
    MALARZ: Czy ludzie muszą być stale szczęśliwi? Nie uważasz, że trochę strachu dobrze im zrobi?
    JÖNS: Ludzie wszak mogą zamknąć oczy, odwrócić się od ciebie.
    MALARZ: Przenigdy. Trupia czaszka intryguje ich bardziej niż naga kobieta.
    JÖNS: Jeżeli zaczniesz ich straszyć…
    MALARZ: Poczną myśleć.
    JÖNS: Skoro jednak poczną myśleć…
    MALARZ: Będą się bać jeszcze bardziej.
    JÖNS: I wtedy wpadną w ręce klechów.
    MALARZ: To już nie moja sprawa.
    JÖNS: A jakże. Ty tylko malujesz swój taniec śmierci.
    MALARZ: Maluję rzeczy takimi, jakimi są. Każdy może to czynić na swój sposób.
    JÖNS: Jestem pewien, że wielu ci będzie złorzeczyć.
    MALARZ: Być może. Dopiero wtedy namaluję coś, co sprawi im uciechę. Muszę przecież z czegoś żyć – dopóki nie zmoże mnie zaraza.
    JÖNS: Zaraza. To brzmi strasznie.
    MALARZ: Gdybyś widział te wrzody w gardle dotkniętego chorobą. Gdybyś widział, jak wysycha jego ciało, że nogi wydają się poskręcanymi powrozami – właśnie tak, jak to namalowałem na moim obrazie.
    Malarz wskazuje pędzlem. Jöns dostrzega wijący się w trawie nędzny strzęp ludzki; dzikie oczy wywrócone ku górze, pełne przerażenia i bólu.
    JÖNS: To straszne.
    MALARZ: Rzeczywiście. Próbuje rozdrapać ten wrzód, gryzie palce, paznokciami rozrywa żyły, a jego wycie usłyszysz wszędzie. Czy nie ogrania cię strach?
    JÖNS: Strach? Mnie? Ty mnie nie znasz. A co to za okropieństwa namalowałeś po drugiej stronie obrazu?
    MALARZ: Zauważ, że te biedne stworzenia przyjmują zarazę jako karę boską. Przez kraj przeciągają gromady ludzi, którzy sami nazywają się niewolnikami grzechu, biczują siebie i innych, a wszystko na chwałę boską.
    JÖNS: Oni naprawdę się biczują?
    MALARZ: Tak – i jest to straszny widok. Kiedy tylko się zbliżają, wskakuję do rowu.
    JÖNS: Czy nie masz choć odrobiny gorzałki? Przez cały czas piłem tylko wodę i teraz jestem spragniony jak wielbłąd na pustyni.
    MALARZ: Chyba jednak napędziłem ci strachu.
    Jöns siada obok malarza, który stawia dzbanek wódki. Rycerz klęczy przed małym ołtarzem. Wokół cisza i mrok.

  244. @cynamon29
    Przeczytałam raz jeszcze wypowiedź Nemera i nadal uważam, że jest to wypowiedź polemizująca w stosunku do wypowiedzi gospodarza blogu. I ja się z tą wypowiedzia Nemera zgadzam, bo też stawiam nieco wyższe wymagania dla profesjonalnych dziennikarzy niż dla takich „mądrali” jak my tutaj. Nawet na blogu. A może tym bardziej.
    A ty nie zaczepiaj to i po nosie nie dostaniesz, bo twoja wypowiedz była atakiem personalnym a nie dyskusją merytoryczną o poruszonym temacie referendum.
    Wiem, że narwany jesteś i szybszy niż myśl, ale czasem zwyczajnie warto najpierw się zastanowić nad treścią nie nad autorem.

  245. Smuci mnie, albo nawet śmieszy, (tak po wałęsowsku) ta nadzieja niektórych komentatorów, że „ciemny, kurskowy lud” przepędzi sukienkowych (w kk gender rządzi od 2000 lat!). Zawsze mnie denerwuje, gdy sympatyczny proboszcz Żmigrodzki zasuwa w długiej kiecce nawet w upał i musi bardzo uważać, aby się sukienka nie wkręciła w łańcuch lub szprychy roweru. Fakt, że jemu za to płacą, a żaden z „kolegów” nie korzysta z tak niebezpiecznego środka lokomocji. Mają niezłe samochody, sprowadzone do Polski bez cła.
    Pamiętacie może, że świątobliwy biznesmen, kanonik Gdański, sprowadzał 100 mercedesów rocznie bez cła, bo mu po kilku dniach służby dla Boga ulegały zniszczeniu i musiał przesiąść się na następny, aby kontynuować służbę bożą dla ludu Trójmiasta. Ja nawet kiedyś zasugerowałem, aby takiego szajsu nie kupował i służył Bogu w polonezie, ale mnie nie posłuchał – i umarł! Nawet nie spowodował klęski ekologicznej terenów nadmorskich, choć Miller mu na to pozwolił – za ciepłe słowa z ambony.
    Protoplastą tych oszukańczych metod wzbogacenia się, jest tzw. ojciec dyrektor, który nawet fałszował dokumenty przy szmuglowaniu aut z RFN. Słyszałem rozmowę klasztornej, która mu podpisywała fałszywe dokumenty:
    „Co miałam robić, to przecież był ksiądz”!
    W domyśle – człowiek kryształowo uczciwy, trzymający się ściśle nauk Jezusa. Niestety ten mit o nadzwyczajnym morale księży, a priori i per definitiionem, jest zakorzeniony w polskim narodzie, bo wpajany od przedszkola do trumny. Nie jest też prawdą, że do kościołów chodzą tylko mohery. Coraz więcej młodzieży się niestety garnie do kościoła. Może nie z powodu głębokiej wiary, ale chęci przebywania w grupie i przy pięknej ceremonii.

    Jak wiadomo niektórym blogowiczom, jestem przedstawicielem „zakamuflowanej opcji”. Nie byłem i nie jestem związany organizacyjnie z mniejszością niemiecką na Opolszczyźnie, choć obserwuję bacznie – a nawet życzliwie – ich zmagania, aby tradycje 700-letniej „okupacji” niemieckiej nie znikły już podczas mojego życia.
    Zwiastowałem zawsze, że problem mniejszości zniknie w krótkim czasie, bo nikt dzieciom nie przekaże nawet odłamków języka bez organizacyjnych form – szkoły itp…
    Bez znajomości języka i literatury żadna mniejszość się nie utrzyma, z wyjątkiem kilku grup społecznych – „niereformowalnych”, które nie są w stanie integrować się w Europie (np. islamiści i cyganie). Polacy w Niemczech często już w następnym pokoleniu są zintegrowani i myślę, że podobnie będzie z mniejszością niemiecką w Polsce, ale pod warunkiem, że Polacy odniosą się normalnie, jeśli nie życzliwie, do tych ludzi drugiej kategorii, bo takie postępowanie jak w okresie błędów i wypaczeń po roku 1945 rodzi bunt i sprzeciw. Ludzie zapominają wtedy o swoich polskich korzeniach, które ma chyba prawie każdy Ślązak, w tym i ja.
    Pamiętam z lat 50-tych, jak dzieci i wnuki powstańców, którzy przelewali krew dla Mateczki Polski, która miała ochotę wzbogacić się po odrodzeniu i dzięki takim ludziom zachapnęła ogrom bogactwa – i je zmarnowała w ciągu jednego wieku, dołożywszy jeszcze to, co wujaszek Wania dołożył , tzn. m.in. moją Opolszczyznę!
    Gdy sobie chłopak popił na zabawie, to oświadczył publicznie:
    „Wolę pić niemieckie szczyny (po śląsku brzmi ten wyraz trochę inaczej, ale go pamiętam), niż polską lemoniadę”, a wtórowała mu dziewczyna:
    „Gdybym mogła, to zabiłabym każdego Polaka moimi trepami”!
    Tak działa na ciemny lud dyskryminacja i chamstwo, nawet zbrodnie Kulturtraegerów ze wschodu, których zachowanie nijak nie przystało do marzeń powstańców o „Mateczce” i jej sługach.
    Jest to podobne do obecnych wypowiedzi niektórych fanów Solidarności:
    „Nie o take Polske my walczyli”!
    Historia lubi się powtarzać, o tym wszyscy wiedzą. Przypomnę anegdotę z bardzo odległych czasów:

    Zebranie piłsudczyków kilka lat po przewrocie. Tłusty bonza zwraca się do chudziny:
    „Dźwigaliśmy tę Polskę, kolego”!
    Na to biedak:
    „Tak, dźwigaliśmy, ale wy trzymaliście za cycki i macie mleko, my za dupę i mamy gówno”!
    Czyż na obecnym spotkaniu styropianu pani Walentynowicz i agenta Bolka nie mogłyby paść te same słowa? (vide Romaszewski, a nawet Niesiołowski, którego lubię, ale nie za uszkodzenie rączki Lenina, tylko za cięty dowcip). Wszyscy postsolidarnościowcy spowodowali, że dziś Polska zbliża się do Grecji – taki fenomen geopolityczny – jak ruch kontynentów itp. , czekam tylko na trzęsienie Ziemi” i tsunami z Bałtyku aż do Tatr.
    Znam tylko jednego, który nie obcinał kuponów „za walkę z komuną”, tylko własnym sprytem się dorobił – Frasyniuk – i jego szanuję.

    Powracam do mojej niewiary w możliwość wypędzenia kk z państwowych instytucji i i wiary w zanik niemieckiej śląskości. Niespodziewanie dostałem cios w moje przekonanie.
    W niedzielę przybiegła do mnie moja siostra, staruszka (90+), z pilotami do telewizora i satelity – z newsem, bo chciała znaleźć ZDF – drugi program telewizji państwowej – będzie msza po niemiecku w Głogówku, transmitowana przez ZDF. Nie wierzyłem, że siostra da sobie radę z tymi pilotami, włączyłem u siebie ZDF i natrafiłem już w środek mszy. Mam wyczulone muzycznie ucho i stwierdziłem, że proboszcz kaleczy trochę niemiecki, choć cieszyłbym się, gdyby moja córka tak znała niemiecki. Kościół był pełny, pękał w szwach. Może to z powodu atrakcji, ale byli i starcy, dojrzali oraz nawet dzieci i wszyscy brali udział w liturgii.
    To znaczy, że wysiłki polonizacyjne nie odniosły pełnego sukcesu ze wspomnianych powodów, bo na Opolszczyźnie nadal wyjątkowo brutalnie zwalczają władze i inni politycy relikty z tego 700-lecia i opór rośnie i jest przekazywany następnym pokoleniom. Tylko tak dalej, Panowie!

    PS

    Może wybór Głogówka na transmisję niemieckiej mszy nie był przypadkowy? Kiedyś nazwano to miasto Klein-Berlin. Przeczytałem na stronie ZDF informacje na temat tej transmisji i stwierdziłem niezwykle stonowany komentarz, bez żadnych wtrętów rewizjonistycznych. Hut ab!

    Takie msze są odprawiane i transmitowane przez ZDF co niedzielę w rożnych krajach, zawsze na przemian – raz katolicka, raz ewangelicka.
    Najbliższa będzie w Austrii – ewangelicka!
    Takiego postępowania życzyłbym Polakom w naszej telewizji niekomercyjnej, skoro mamy dużo wierzących w cokolwiek. Chętnie widziałbym ceremonię „nudlowatych” – tych od makaronu!
    Podobnie postępowała z głównymi religiami francuska telewizja pod hasłem: „Dzień Pański”! (Le jour de Seigneur – chyba tak?)
    @Lewy może sprawdzić moją pamięć francuszczyzny.

  246. @lonefather

    Wspomniales ze przejezdzajac przez Niemcy chetnie bys do mnie wpadl .
    Nie ma sprawy .Ja pracuje dla najwiekszego wystawcy sztuki w Hamburgu „Hamburger Kunsthalle”
    Przy Glockenwall .
    Tyle ze mnie tam nie spotkasz bo ze wzgledu na moje wyksztalcenie
    artysta malarz. , pracuje w pracowni konserwacji obrazow a ta jest na Eppendorf czyli w calkiem innej dzielnicy .
    Ale polecam Ci obecna wystawe
    „Verzauberte Zeit” (Zaczarowany czas) czyli Cezanne ,van Gogh ,
    Bernard ., Manguin i inni .
    Obrazy pochodza ze zbiorow prywatnych .
    Polesam i sle …

    Pozdrowionka.

  247. Rycerz unosi rękę i ogląda ją w promieniu słońca, który przedostał się do wnętrza przez małe okno.
    RYCERZ: Oto moja ręka. Żywa, pulsująca krwią. Słońce trwa nadal na niebie, a ja, Antonius Block, toczę walkę ze Śmiercią.
    Zaciska dłoń w pięść i unosi ją do skroni. Przez ten czas Jöns i malarz zdążyli się napić wódki i toczą ożywioną rozmowę.
    JÖNS: Ja i mój pan byliśmy za granicą. Teraz wracamy do domu. Czy ty to rozumiesz, pacykarzu?
    MALARZ: Wyprawa krzyżowa?
    JÖNS: Właśnie. Przez dziesięć lat przebywaliśmy w Ziemi Świętej. Kąsały nas węże, cięły owady, szarpały dzikie zwierzęta, poganie zarzynali nas, piliśmy zatrute wino, żarły nas wszy, które dostawaliśmy od kobiet, trawiła nas gorączka – a wszystko na chwałę bożą. Nasza wyprawa była szaleństwem, które mógł wymyślić tylko jakiś zatwardziały idealista. To jednak co mówisz o zarazie, jest straszne.
    MALARZ: Straszniejsze niż twoje historie.
    JÖNS: Biada mi. Jak byś się nie kręcił, zadek mieć będziesz zawsze z tyłu. Oto prawda.
    MALARZ: Zadek z tyłu, zadek z tyłu – to głęboka prawda.
    Jöns maluje małą postać, która ma wyobrażać jego samego.
    JÖNS: Oto giermek Jöns. Szczerzy zęby do śmierci, kpi z Pana Boga, drwi z siebie samego, pożądliwie spogląda na dziewczęta. Żyje we własnym świecie, śmiesznym dla wszystkich, w tym również dla niego, nie ogląda się na niebo i gwiżdże na piekło.

  248. @Żorż Ponimirski
    Ciąg dalszy:

    RYCERZ: Dlaczego nie mogę zabić Boga w sobie? Dlaczego on trwa nadal w poniżeniu i bólu, mimo że złorzeczę mu nieustannie i pragnę wyrwać go z serca? Dlaczego, mimo wszystko, stanowi on tę trudną do zniesienia rzeczywistość, której nie mogę się pozbyć? Czy mnie słyszysz?
    ŚMIERĆ: Tak, słyszę cię.
    RYCERZ: Chcę wiedzieć -nie wierzyć, nie chcę gubić się w przypuszczeniach, chcę wiedzieć. Chcę, by Bóg wyciągnął ku mnie ramiona, by objawił mi się osobiście, by do mnie przemówił.
    ŚMIERĆ: A on milczy.
    RYCERZ: Wołam do niego w ciemności, ale tam chyba nie ma nikogo.
    ŚMIERĆ: Być może, że tam rzeczywiście nikogo nie ma.
    RYCERZ: W takim razie życie jest niegodnym, pełnym upokorzeń koszmarem. Nie można żyć stale w obliczu śmierci, w prze świadczeniu, że wszystko jest nicością.
    ŚMIERĆ: Większość ludzi nie zastanawia się nad tym. Ani nad śmiercią, ani nad bezsensem życia.
    RYCERZ: Choć pewnego dnia przyjdzie im wydać ostatnie tchnienie i spojrzeć w mrok.
    ŚMIERĆ: Kiedy ten dzień nadchodzi…
    RYCERZ: W naszej bojaźni powstaje obraz – i ten obraz nazywamy Bogiem.
    ŚMIERĆ: Zadręczasz się…
    RYCERZ: Tego ranka odwiedziła mnie Śmierć. Gramy z sobą w szachy. To gra na zwłokę. Pozwoli mi ona załatwić pewną pilną sprawę.
    ŚMIERĆ: O jaką to sprawę chodzi?
    RYCERZ: Moje życie stało się czczą gonitwą, nieustannym błądzeniem, rozwlekłą mową bez znaczenia. Nie odczuwam z tego powodu goryczy ani wyrzutów sumienia, bo większość ludzi myśli tak samo. Pragnąłbym jednak dzięki tej zwłoce dokonać niezwykłego czynu.
    ŚMIERĆ: I to jest ten powód, dla którego grasz w szachy ze Śmiercią?
    RYCERZ: Śmierć to przebiegły gracz, ale jak dotąd nie straciłem żadnego pionka.
    ŚMIERĆ: W jaki sposób chcesz ją wyprowadzić w pole?
    RYCERZ: Kombinacją gońca i konia, której śmierć jeszcze nie odkryła. W następnym ruchu znienacka zaatakuję.
    ŚMIERĆ: Zapamiętam to sobie.

    Śmierć ukazuje przez chwilę swą twarz za kratą konfesjonału i zaraz znika.
    RYCERZ: Użyłaś podstępu, oszukałaś mnie. Ale spotkamy się jeszcze i znajdę na ciebie sposób.
    ŚMIERĆ: (niewidoczna) Spotkamy się w gospodzie i gra potoczy się dalej
    .

    Znasz, Żorżyku, jakąś przytulną gospodę w pobliżu Emilii Plater? Te, które ja znam są nadęte snobizmem.

  249. O rany, na ogół odpływaliście w nierzeczywistość dopiero gdzies tak około 400 komentarzy…

  250. PS . oczywiscie jakbym nie walna bledu to byloby swieto
    i oczywiscie chodzi. o :

    Glockengiesserwall

    Przepraszam.

  251. lonefather 29 czerwca o godz. 10:27 pisze: – Jaroslawowi nie chodzi o sedziego Tuleye, jemu chodzi o to, zeby te wplywy byly jego. To jest stala taktyka Kczynskiego, innym zarzuca to co sam robi, lub zamierza zrobic. Po co, mu wplywy na sedziow, to chyba jest oczywiste, ale dopowiem, ze po to, by prawo i sprawiedliwosc byly po jego stronie.

    @lonefather
    Niedawno PO dokonało „skoku na Trybunał Konstytucyjny”. To ja Ciebie pytam – Po co PO wpływ na TK?. Odpowiem jak Ty – to chyba oczywiste, by „sprawiedliwość była po ich stronie”.

    Co pisze Ewa Siedlecka w GazWybie – Posłowie skupili się nie na tym, żeby przyjąć rozwiązania, dzięki którym Trybunał będzie jak najlepszym organem kontrolującym uchwalane przez nich prawo, ale by zachować nad Trybunałem jak najwięcej kontroli.
    Nie zgodzili się, by kandydatury do TK mogły zgłaszać gremia prawnicze, bo wtedy można by porównać jakość tych kandydatów z forsowanymi przez polityków. Smutne, że tylko PiS i okolice głosowały za większą demokratyzacją wyboru sędziów. Posłowie usiłowali obniżyć do poziomu śmieszności, wymagania na sędziego TK.
    Nie zgodzili się na proponowaną przez prezydenta czteroletnią karencję, zanim z fotela parlamentarzysty czy urzędnika można się będzie przesiąść do Trybunału. Usiłowali wyeliminować z postępowania przed Trybunałem prokuratora generalnego. Wreszcie: obecna rządząca koalicja zrobiła skok na Trybunał, zawłaszczając obsadzenie dwóch miejsc przypadających przyszłemu Sejmowi.

    Teraz sędzią TK będzie mogła być np. absolwentka Wydz. Prawa, która odbyła praktykę u wójta robiąc mu łaskę jako asystentka. Wyobraź sobie, że zastępuje prof. Łetowską.
    To będzie TK „zreformowany przez PO i Komorowskiego.

    To jeszcze mało, otóż ten zwykły, gamoń z przerostami ambicji, Marek Biernacki, którym – gdy był ministrem sprawiedliwości – zarządzał oblat benedyktyński, prof. Michał Królikowski, jego wiceminister pozostawił po sobie „reformę oblatowską”, oprotestowaną przez prokuraturę i sędziów a wchodzącą w życie pojutrze, która sprowadza się do tego, że sędziowie na wzór anglosaski będą biernie przyglądać się tokowi sprawy czuwając jedynie nad jej prawidłowym przebiegiem.
    Sąd będzie dla majętnych, im lepszy (czytaj droższy adwokat) tym korzystniejszy dla przestępcy wynik , w wymiarze zdecydowanie silniejszym niż dotychczas. Patafiany bez kasy mogą pożegnać się ze „sprawiedliwością”. Czyli prawo i sądy dla gangsterów.

    A TY o Kaczyńskim? Powiedz, co gorszego może spotkać ”trzecią władzę” w RP od koalicji KuPiS?

    Moim zdaniem, gorsze mogłoby być tylko trwanie koalicji PO-PSL, więc o co Ci tak naprawdę chodzi?

    Widzisz, ten trup PO, który w „Polityce” jest cały czas galwanizowany nie wiadomo dlaczego i po co – jak pokazało doświadczenie – jest bardzo niebezpieczny, gdy da mu się władzę do ręki a Ty tu nadal Kaczyńskim straszysz?

    Pozdrawiam, Nemer.

  252. No przecia anumliku, stary dobry Hektor przy rogu Emilii Plater/Świętokrzyska. Lokal jest w środku odnowiony, to już nie tan sam Hektor co kiedyś z wnętrzem spelunkowatym, który tworzył niezły klimat. Tam zawsze była miejska etnografia, pełen przekrój ludzi, od miejscowych bywalców, punków, garniturów z okolicznych wieżowców, dewizowców, a czasami nawet jakiś żulik wpadł na piwo. Ogólnie lokal jest znany w okolicy i ma od lat stałych bywalców, również wśród dewizowców pracujących u nas. Teraz jest tam ładnie i czyściutko. Polecam, bo jest bez nadęcia i swojsko. Można mnie tam spotkać, choć gdzieś od trzech lat nie chodzę regularnie, a sporadycznie. Kiedyś bywało, że po robo do wieczora codziennie siedzieliśmy w Hektorze, obiadek, piwko, gadu gadu, wszyscy się znali.
    http://restauracjahektor.pl/

  253. 12:38

    „Teraz sędzią TK będzie mogła być np. absolwentka Wydz. Prawa, która odbyła praktykę u wójta robiąc mu łaskę jako asystentka.”

    Literowka z ta łaską, a? Jakbys nie uzywal polskich bukiew, wszystko by bylo dobrze w ogrodzie

  254. mag
    29 czerwca o godz. 11:13

    Rozliczenie IV RP i jej „budowniczych” to jedno, choc bylo istotne dla biezacej polityki, to jak wielokrotnie juz pisalem, nie bylo najwazniejsze. Najwazniejsze bylo, jest i bedzie uporzadkowanie „polityki i politykow”, ktore funkcjonuje pod nazwa „rozliczenie”. To do ktorego rok temu, gdy wyplynela na swiatlo dzienne Afera Tasmowa, wzywal Janusz Palikot. Bo problemem, ktory wciaz na nowo sie odradza i ktory ciazy jak kamien i ciagnie w dol, jest nieodpowiedzialnosc. I nie chodzi o gledoly o „odpowiedzialnosci politycznej”, ktorym mydli sie oczy publiki, tylko odpowiedzialnosci w rozumieniu etyki. Nie ma etyka znaczenia w publicznym patrzeniu i egzekwowaniu etycznych zachowan klasy politycznej.

    Gdy sie popatrzy na scene polityczna, to nie ma ani jednego rzadu, ktory ma czyste sumienie. Nawet pierwszy rzad Mazowieckiego ma plame w postaci ulegniecia klerowi i wprowadzenia religii do szkol panstwowych. Kazdy jest w cos mniejszego, czy wiekszego umoczony i kazdy nastepny „przymykal oczy” wiedzac, ze i on sie na czyms przejedzie. Od poczatku, do teraz to „przymykanie oczu” funkcjonuje w najlepsze pod bezczelnym twierdzeniem, ze skoro nie jestem skazany, to sie mnie nie czepiajcie i dalej bede tkwil, gdzie jestem.

    Czy moglo byc inaczej, to ja nie wiem, ale w tym miejscu, wedlug mnie, zawiodla „czwarta wladza”, nie dosc skutecznie pietnujac ten niby prawny proceder. Pomylilo sie politykom, ze zrozumialych powodow, ale i „czwartej wladzy” sie pomylilo zrozumienie, ze zapis prawny nie ma nic wspolnego z etyka i ze od „politykow” nie mozna wymagac madrosci, ale etycznosc to nalezy.

    Zeby nie brzmialo powyzsze kompletnie naiwnie, nalezy dodac, ze przynajmniej na poziomie tego co wszyscy widza, nalezy egzekwowac wymog etycznosci bezwzglednie.

    Zaniedbanie tego odbija sie nam czkawka i pewnie dlugo bedzie. Zeby nie byc goloslownym, przypomne „gruba kreske” MAzowieckiego i bezwstydne przekrecenie znaczenia slow opisujacych, odciecie sie od tego co bylo, co Mazowiecki opisal tym okresleniem, a wmowienie publice, ze chodzi o „darowanie win”. Autorem tego przekretu byl nie kto inny jak Jaroslaw Kaczynski. Nie pamietam ani jednej proby, nikogo powaznego, kto by wtedy wskazal palcem na Kaczynskiego i nazwal go klamca i oszczerca. Media ustawily sie pod Walese i klamstwo Kaczynskiego, w pore nie nazwane klamstwem i potepione, przeszlo i nie naznaczylo go w zaden sposob. W ten sposob „zgoda” na nieetycznosc wkradla sie i rozpanoszyla. Efekty mamy jak widac. Wychodza na trybuny, ida do telewizji i lza w zywe oczy i nikt nie ma sily przeciwstawic sie. Po prostu jest tak, jak to spiewal Okudzawa, ze klamstwo rani najglebiej i efekty tego widac we wszystkim. „Lud” zawsze „w gore popatruje” i nasladuje co widzi…

    Danie zgody na nieetycznosc doprowadzilo do tego, ze rzadzacy odrzucaja sluszne i potrzebne projekty opozycji, opozycja sabotuje potrzebne krajowi ustawy. Tkwimy w klinczu politycznym, w ktorym na pierwszym miejscu jest zniszczenie przeciwnika, a nie dobro kraju i interes spoleczny. Do tego doprowadzila Polske zgoda na nieetycznosc.

    Slyszal ktokolwiek choc najcienszy glos protestu, czy potepienia, ze jakas wazna ustawa przepada, bo z politycznej zlosci nie zostala przyjeta? Bo ja nie slyszalem, za to wielokrotnie slyszalem msciwa satysfakcje, ze blablablabla…bla.

    Nie wiem, czy sie uda postawic Ziobre przed TS, a nawet jak sie uda, to czy w pospiechu uda sie ot zrobic dobrze, to znaczy tak, zeby zostal skazany. Ale nawet jesli, to te lezace u korzeni przyczyny nieporadnosci i nieskutecznosci panstwa nie doznaja od tego naprawy. Bo TS to tez ludzie i oni jak cala reszta, tez sie juz szykuja do zycia „pod nowa wladza”.

  255. W którym momencie załamał się ten klasyczny trójpodział władzy i wzajemna niezależność?
    Upartyjnienie wszystkich organów państwowych, klientelizm, zniszczył niejeden kraj.
    I można się obawiać, że krótkowzroczni politycy owładnięci dintojrą, zafundują nam to samo.

    Być może nawet, przejdziemy przez klasyczny etap każdej rewolucji, rozciągnięty jedynie w czasie. Jej dzieci na naszych oczach, zaczną się pożerać….
    Cóż, taki klimat.

  256. Przydałaby się Służba Cywilna i obiektywne media z dziennikarzami merytorycznymi a nie propagandzistami.
    Ech…..
    Pomarzyć można….

  257. Ewa-Joanna
    29 czerwca o godz. 12:25

    Za przeproszeniem, jakie odplywanie od tematu?

    My przez caly czas w temacie jestesmy!

    Caly czas rozmawiamy o prawie, jego przestrzeganiu, czy lamaniu. Jak najbardziej jestesmy przy temacie, choc nie mowimy o referendum, bo co tu jeszcze mozna wiecej o hucpie powiedziec?

  258. lonefather
    29 czerwca o godz. 12:54

    Zaniedbanie tego odbija sie nam czkawka i pewnie dlugo bedzie.
    Hmm, a to źle czy dobrze?

  259. wiesiek59 29 czerwca o godz. 13:17

    jedynie w czasie. Jej dzieci na naszych oczach, zaczną się pożerać….

    Ten etap mamy juz za soba. Choc nei bylo gilotyn i krwi przelania, bo „dzieci rewolucji” sie nie pozazynalo wzajemnie, tylko utopione zostalo w lajnie i gnoju. Ze tak sie stalo sam mozesz sprawdzic szukajac choc jednego autorytetu, choc jednego wyniesionego na piedestal … Na piedestale masz Lolka narciarza… okrzyknietego Swietym natychmiastowo.

  260. Żorż Ponimirski
    29 czerwca o godz. 13:27

    Dla mnie niedobrze. A Ty sam za siebie zdecyduj.

  261. Nemer
    29 czerwca o godz. 12:38

    Moze niedokladnie jak sie pytasz, ale piszac do @mag odpowiedzialem posrednio rowniez na Twoj post do mnie adresowany.

  262. Podejście Polaków ateistów do swych wierzących genetycznych braci jest podobne do podejścia Palestyńczyków do swych genetycznych kuzynów, Izraelitów,
    przynajmniej na forach Polityki, czyżby byli tu głównie talibowie ateistów?

  263. Ciemna stona mocy i jeszcze ciemniejszy ciemnogrod polski .Za dwutygodnikiem ” Samo Zycie”
    wychodzacym w BRD :

    ” Robert Biedron , homoseksualny
    pfezydent Slupska wzial udzial w
    Marszu Rownosci w Gdansku .

    Lokalne media i srodowiska prawicowe nie zostawily na nim suchej nitki .
    – To nieszczescie dla miasta miec
    takiego prezydenta , ktory wypromowal sie na ruchu LGBT i
    pojmuje swoja prezydenture , jako okazje do stalej autopromocji .
    – powiedziala podczas sesji rady miejskiej radna PiS Anna Mrowinska …zarzadala takze jasnego stanowiska w sprawie RB od ksiedza
    Jana Giriatowicza , z ktorym Biedron
    utrzymuje dobre kontakty .
    – My mamy sie milowac , a sadzic bedzie Bog – broni sie ks Giriatowicz.

    Mrowinska byla tez pomyslodawca
    modlitw i egzorcyzmow przed domem Biedronia .
    Wokol rozsypano sol egzorcystyczna
    i spiewano nabozne piesni .”

    No gdzie moze byc jeszcze ciemniej
    jak nie w polskim ciemnym ciemnogrodzie ?
    Tu juz rece nie tylko opadaja ale wrecz odpadaja .

    Pozdrowionka.

  264. lonefather
    29 czerwca o godz. 13:33

    Pytałem, bo w obiegowej opinii czkawka ma różne konotacje. A na poważnie, domyśliłem się, że miała pejoratywne znaczenie, ale z czkawką bywa różnie, co zaraz zobaczycie, czytając treść kolejnego komentarza, który wrzucę. 😉

    A tymczasem… danse macabre… http://4.bp.blogspot.com/-YQ2OA5Zfj50/VFohGGK_I6I/AAAAAAAACzc/BY7qRQ7YRug/s1600/si%C3%B3dma%2B1.png

  265. cynamon29
    29 czerwca o godz. 13:53

    Wlasnie z tym „ciemnym” przegieciem, jak to ze Slupska, wiaze nadzieje, bo nie da sie przeginac w nieskonczonosc, w ktoryms momencie musi peknac.

    Polecana wystawe, juz sobie „zakarbowalem”. W Hamburgu bylem ostatni raz w 1987, wiec jak widac kupe czasu temu. Jeszcze czekam na wyklarwanie sie paru spraw, wiec nie moge nic konkretnie powiedziec. Jak bede mial juz poukladane sprawy, to dam znac. Kusi mnie opcja hamburska i wystawa.

    Nie jestem Slazakiem, ale co nieco poznalem dzieki czytaniu i dzieki przyjacielowi rodzicow pochodzacemu z opolszczyzny. Temat rzeka i to rzeka nieszczesna, co sie z glupoty i ignorancji historycznej zrodzila. Tez do pogadania, ale w wolniejszym czasie.

    Pozdrawiam

  266. Nemer
    29 czerwca o godz. 12:38

    Nie umiesz dostrzec roznicy pomiedzy PO i PiS polegajacej na tym, ze pierwsi nie zrobili tego co powinni, a drudzy rwa sie do zrobienia tego, czego nie powinni w zadnym razie zrobic?

    Na tym polega groza jaka sie kryje za puculowata geba Kaczynskiego.

  267. Jof staje przed kurtyną, na jego umalowanej twarzy jawi się skurcz strachu. Mia podnosi się, trzymając w ramionach Mikaela. Na dziedzińcu kilka kobiet pada na klęczki, inne skrywając twarze, poczynają mamrotać na wpół zapomniane pacierze. Wszyscy zwracają głowy ku białej drodze. Dobiega stamtąd przerażający śpiew, przechodzący w jeden wielki, oszalały krzyk. Na szczycie wzgórza ukazuje się Chrystus na krzyżu, a następnie ci, którzy go niosą – mnisi z zakonu świętego Dominika z twarzami ukrytymi w kapturach. Pojawia się ich coraz więcej, dźwigają mary z ciężkimi trumnami, w kurczowo zaciśniętych i wyciągniętych ku górze rękach niosą święte relikwie. Wokół ich czarnych kapturów wznoszą się chmury kurzu, z rozkołysanych kadzielnic dobywa się gęsty, szary dym i dusząca woń ziół. Po mnichach nadchodzi inna procesja: kolumna mężczyzn, chłopców, starców, dziewcząt i dzieci. W rękach trzymają bicze ze stalowymi kolcami i jęcząc w ekstazie, okładają nimi siebie i innych. Wiję się w bólu, wytrzeszczają oczy, pogryzione usta toczą pianę – wszystkich opanowano szaleństwo. Kąsają własne ręce i ramiona, biczują się nawzajem w dzikich, rytmicznych porywach. To właśnie z ich gardeł, rozdzierających się w nieustannym wyciu, dobywa się ta straszna pieśń. Wielu zatacza się i pada na ziemię, ale natychmiast podnoszą się, pomagają wstać innym i coraz mocniej sieką swe ciała.
    Na skrzyżowaniu, przed frontem gospody, pochód przystaje. Mnisi padają na kolana, zwierają ramiona, chowając twarze w dłoniach, ale pieśń nie ustaje. Postać Chrystusa na drewnianym krzyżu unosi się nad tłumem. Ten Chrystus nie triumfuje, z cierpi z powodu ran, krwi, wbitych gwoździ, z obliczem skrzywionym w grymasie bólu. Ukrzyżowany Syn Człowieczy cierpi z powodu poniżenia i hańby.
    Pokutnicy tarzają się teraz w pyle drogi. Walą się na ziemię tam gdzie stoją, jak dobijane bydło. Ich wycie miesza się z pieśnią mnichów i poprzez chmurę kadzideł wznosi się ku ognistemu słońcu. Potężny i barczysty mnich podnosi się z klęczek i odkrywa swoją spaloną słońcem twarz. Oczy mu błyszczą, a głos zanosi się od bezsilnego szyderstwa.

    MNICH: Bóg zesłał na was karę. Wszystkich dosięgnie czarna śmierć. Wy, którzy tu sterczycie, gapiąc się bezmyślnie jak bydło, wy, którzy siedzicie tu pogrążeni w gnuśnym samozadowoleniu – czy wiecie wszyscy, że to wasza ostatnia godzina? Śmierć stoi tuż za waszymi plecami. Już widzę jej błyszczący w słońcu czerep. Kosa skrzy się, gdy wznosi ją nad waszymi głowami. Którego z was najpierw dosięgnie? Czy ciebie, co stoisz tu jeszcze i gapisz się jak kozioł, ale nim wieczór zapadnie, zewrzesz usta w ostatnim, niedokończonym tchnieniu? Czy ciebie, kobieto, co kwitniesz zdrowiem i samouwielbieniem, ale zbledniesz i zgaśniesz przed świtem? A może ciebie, co stoisz tam w tyle z opuchłym nosem i jak głupiec szczerzysz zęby, ale już niebawem przestaniesz kalać tę ziemię? Czy wiecie, kpy zatwardziałe, że umrzecie dziś lub jutro, albo dnia następnego, ponieważ ł wszyscy zostaliście skazani? Słyszycie dobrze, co wam mówię? Czy rozumiecie to słowo? Zostaliście skazani, skazani!

    Mnich milknie, spogląda wkoło z zawziętym obliczem, okiem zimnym i pełnym pogardy. Składa ręce, staje na rozkraczonych nogach i wznosi twarz ku niebu.

    O Panie, miej litość nad nami w naszym poniżeniu. Nie odwracaj od nas oblicza pełnego odrazy i wzgardy, ale zlituj się nad nami za sprawą swego syna, Jezusa Chrystusa.

    Czyni nad tłumem znak krzyża i mocnym grosem intonuje nowa pieśń. Mnisi podnoszą się z ziemi i podejmują śpiew. Poruszeni jakąś nadludzka silą pokutnicy ponownie przystępują do biczowania przy wtórze jęków i puczu. Pochód rusza. Dołączając do niego nowi uczestnicy, ci zaś, co z sił opadli, szlochają, leżąc w pyle drogi.

    Jöns pociąga piwo.

    JÖNS: Przeklęta mowa o Sądzie Ostatecznym. Czy to ma być pożywka dla myśli nowoczesnego człowieka? Czy oni rzeczywiście przypuszczają, że my to bierzemy poważnie?

    Zmęczony rycerz uśmiecha się.

    Oczywiście teraz się pan ze mnie śmieje. Jeżeli można, chciałbym jednak zauważyć, że większość tych historyjek, które ludzie sobie opowiadają, to dla mnie żadna tajemnica. Znam je z czytania, ze słyszenia, albo nawet z własnego doświadczenia.
    RYCERZ: (ziewa) Tak, tak.
    JÖNS: Nawet te historie o duchach i o Bogu Ojcu, aniołach, Jezusie Chrystusie i Duchu Świętym – nawet to przyjmowałem zawsze bez większego entuzjazmu.

    Wspiera się na dziewczynie, która kuli się u jego stóp, głaszcze ją po głowie. Rycerz w milczeniu popija piwo.

    JÖNS: (z zadowoleniem) Mój skromny żołądek jest moim światem, moja głowa – wiecznością, a moje dłonie – to dwa cudowne słońca. Moje nogi, to cholerne wahadła czasu, a moje brudne stopy, to doskonałe punkty oparcia dla mojej filozofii. Wszystko przypomina mi czkawkę, z tą tylko różnicą, że czkawka w końcu daje człowiekowi jakąś uciechę.

    W kuflu pokazało się dno. Jöns, wzdychając, staje na równe nogi, a dziewczyna towarzyszy mu jak cień.

  268. Upalny dzień dobiega końca. Z gospody dochodzą śpiewy i pohukiwania. W kotlinie pod lasem jest jeszcze dość jasno. Ukryte w trawie i zaroślach śpiewają słowiki, ich głosy niosą się w ciszy.

    W małym wąwozie stoi wóz kuglarzy, a nie opodal na suchej trawie pasie się koń. Na ziemi przed wozem siedzi Mia z synkiem w ramionach. Baraszkują ze sobą i śmieją się wesoło.

    Szczyty pagórków ogarnia łagodna jasność, ostatni odblask czerwonych chmur nad morzem. W pobliżu wozu przy szachownicy siedzi rycerz. W pewnym momencie unosi głowę. Ostatni odblask oświetla ciężkie koła wozu, kobietę i dziecko.

    Rycerz wstaje. Mia dostrzega go i uśmiecha się. W wyciągniętych ramionach unosi rozbrykanego synka, jakby jego widokiem chciała rozweselić rycerza.
    RYCERZ: Jak mu na imię ?
    MIA: Mikael.
    RYCERZ: A ile ma lat ?
    MIA: O, niebawem już dwa.
    RYCERZ: Jest duży jak na swój wiek.
    MIA: Naprawdę? Bo ja też tak uważam.

    Kładzie dziecko na ziemi, unosi się nieco, by otrzepać czerwoną spódnicę. Kiedy znów siada, rycerz podchodzi bliżej.

    Zapomniałem o „Hektorze”, @Żorżyku. Nie byłem tam po odnowieniu. Naprzeciw, również na rogu Świętokrzyskiej, był sobie kiedyś bardzo zacny bar, który został zamieniony w obrzydliwą japońszczyznę, z nieśmiertelnym sushi. Najbardziej jednak klimatyczne miejsce w tamtej okolicy to była „Menora”, na palcu Grzybowskim. Z lekka zatęchła, ale wódeczka pod gęsi pipek – znakomita była. Na początku lipca zjadę znów do Warszawy i pewnie odwiedzę „Hektora”. Dam znać – może wypijemy po „Guinnessie”, jeśli w „Hektorze” mają?

  269. @Żorż Ponimirski
    MIA: (z uśmiechem) Ach, te twoje widzenia i sny.

  270. Szanownemu blogowemu towarzystwu polecam „Wielka loze komentatorska” z audycji Cezarego Owczarka dyskusja toczy sie wokolo tematyki i tematow jakie sa aktualnie i byly walkowane na blogu wielokrotnie. Pada wiele stwierdzen waznych i wartych wysluchania, polecam:

    http://audycje.tokfm.pl/audycja/Off-czarek/67

  271. anumlik
    29 czerwca o godz. 14:59
    A czemu akurat ta scena?
    Już tej japońszczyzny nie ma. A w Hektorze spotkam się z przyjemnością, tyle że nie pamiętam czy mają Guinnessa. Daj znać w takim razie.

    29 czerwca o godz. 15:11
    Według jakiego klucza Boziulka upatruje sobie ofiary. Bo nie widzę podobieństwa między Kaziukiem, a Jofem. No może to, że nie byli do końca rozgarnięci.

  272. Jak bohater „Moskwa – Pietuszki”… wszyscy mowia Kreml, Kreml, a ja Kremla nie widzial. Wiec wszyscy mowia „umowa smieciowa?” A ja przepisow nie widzial. Ze wstydem przyznam, ze interesuje mnie wylacznie jedno: czy kiedy pracodawca zglasza do rozliczenia podatkowego koszty wynikajace z takiej umowy, to czy naliczana jest skladka emerytalna od kazdego zarobionego przez pracownika grosza.
    Moze ktos wyjasni?

  273. Czy faktycznie grozi nam, ze Polska stanie sie panstwem religijnym?

    Wywiad z prof Wiktorem Osiatynskim

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16388700.html

  274. Antonius
    29 czerwca o godz. 12:06
    To ze Frasyniuka cenisz to nic nadzwyczajnego: jest to czlowiek tak prawy, pracowity, inteligentny, ze nawet najwieksze pisowskie obszczymurki raczej go omijaja. Ale ucieszylo mnie, ze cenisz Niesiolowskiego. Ilez to blota wylali na niego pîsowcy, nawet w Szkle Kontaktowym pojawila sie jakas delikatna paniusia, ktora nie moze zniesc *chamstwa* Niesiolowskiego, gdyz ten nie potrafil wytrzymac klamstw Ziobry i mu przerywal. Wobec tych wszystkich podlosci, obslizglego kretactwa, Niesiolowski nie owija slow w bawelne. Podlosc nazywa podloscia, no to pisiory sie obrazaja na takie chamstwo.
    Tak samo, kiedy Bartoszewski nazwal buczace na cmentarzu bydlo bydlem, bydlo z niejasnych powodow sie obrazilo. No jakzesz to ? Jak tak mozna nazywac tye czlekoidalne stwory ?
    Bartoszewski, Niesiolowski to takie peowskie *chamy*, nie kryja swych mysli, nie boja sie nazywac rzeczy po imieniu i stad ta wsciekla nagonka na nich. Sikorski tylko raz sie wychylil z *wyzynaniem watahy*, jakiz to byl jazgot. Prezes moze insynuowac, oskarzac prezydenta i premiera o mord na Lechu.
    Dobrze, ze taki Niesiolowski funkcjonuje w polityce; czlowiek prawy,odwazny, prawdziwy wyjatek w Sejmie

  275. PiS chce w referendum zapytać Polaków o: podwyższenie wieku emerytalnego, przymusową brankę sześciolatków do szkół i przyszłość Lasów Państwowych

    Artykuł opublikowany na stronie: http://naszdziennik.pl/polska-kraj/139573,szydlo-zglasza-pytania.html

    Proponuję jeszcze jedno pytanie;
    Czy chcesz wiedzieć ile czasu trzeba aby dojść do sytuacji Grecji przy obecnym deficycie w krajowych finansach?

  276. http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Jacek-Zakowski-zrobmy-w-koncu-porzadek-z-umowami-smieciowymi,wid,17666554,wiadomosc.html?

    zyta2003
    29 czerwca o godz. 16:14

    Prosisz, masz…..
    Do tej pory pracodawcy nie naliczali składki emerytalnej.
    Za kilkanaście lat pojawią się pierwsi, których konto składkowe będzie wynosić ZERO.
    Ale, będzie to problem innych polityków będących przy władzy wówczas.
    Któż by się martwił na zapas, przy lunchu fundowanym przez podatnika?

  277. anumnlik, Żorż
    Czy ewentualnie mogłabym do Was dołączyć w „Hektorze”?

  278. @mag, koniecznie musisz to zrobić, nie inaczej.

  279. NeferNefer
    a)28 czerwca o godz. 23:36
    @zezem
    Jak tu się wszyscy na prawo i lewo umawiają to dla mnie najlepszy byłby przyszły tydzień (od 6 lipca) Daj znać.
    i
    @zezem
    NeferNefer
    b)29 czerwca o godz. 9:07
    Przepraszam za faux pas, ze zmęczenia wieczornego. Oczywiście jesli możesz i masz ochotę.
    ……………………………………………………………………………………….
    a) Czy na pewno chodzi o moją osobę? Z pobieżnej i stosunkowo późnej lektury wnoszę ,że być może chodzi o kogo innego.
    b) Co za faux pas? Nie łapię…. Bywa (że nie łapię).

  280. @lonefather , 14:14

    Ja tez nie ze slaska tylko z Pomorza Zachodniego .
    I powiem Ci szczeze ze problematyka slaska nie bardzo mnie interesuje .
    To znaczy ostatni raz bylem na Slasku na poczatku lat 80 ub. w.
    kiedy to odwiedzilem Jozka Skrzeka
    ( SBB ) i jego brata .
    Rowniez histora husycka Slaska jest bardzo ciekawa kiedy Jan Hus ze
    swoimibracmi w wierze opanowal caly Slask az po Legnice i Wroclaw .
    Swietnie zbeletryzowal te fakty historyczne A.Sapkowski w swoich ksiazkach .
    A tak , to Ci powiem tak :
    a na jaka cholere ja mam sie jeszcze
    Slaskiem przejmowac ?

    Pozdrowionka.

  281. @mag

    Jak to dobrze ze sie pojawiasz.
    Ubawila mnie ogromniascie Twoja
    opowiastka na blogu Janiny P.
    o waszym babskim sikaniu do umywalki na delegacj jaszcze za
    PRLu !!!
    Poniewaz mam bujna wyobraznie
    ( tzw. plastyczna ) dosc latwo wyobrazilem sobie jak to musialo wygladac .
    Malo tego , w czasie tej wizualizacji
    slyszalem ten charakterystyczny
    poszum zenskiego sikania !
    Takie : ” sssssszzzzzzzyyyyyyyyyyy” .

    W kazdym badz razie ubawilas mnie przednio .

    Pozdrowionka.

  282. Referendum panaceum durnum. A gdzie tera ono, zapytacie? No jak gdzie, w Grecji of kors.

    „Pytanie w majacym sie odbyc w niedziele referendum w Grecji ma dotyczyc dalszego pozyczania w celu rzekomego splacania poprzednich dlugow. Pytanie ma brzmiec:

    Czy wyrazasz zgode na Ponzi Scheme w naszym kraju? ”

    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/swiat/ponzi-ojciec-piramidy-finansowej/kesjg1

    „Ponzi znalazł pracę w Banco Zarossi i został tam kierownikiem. Bank w tym czasie rozwijał się prężnie, ponieważ jego szef oferował wyjątkowo korzystne warunki. Większość konkurencji zapewniała 3 proc. zysku z lokat, a kredytów udzielała na 6 proc. Zarossi płacił dwa razy więcej niż inni, a mógł to robić, bo odsetki starych klientów opłacał z pieniędzy nowych klientów.”

    Ot i cala tajemnica greckiego referendum panaceum durnum. ‚Pozwolcie nam pozyczyc wiecej pieniedzy zebysmy mogli zaczac splacac wasze dotychczasowe dlugi. Bo ze chcecie pozostawac w strefie euro, to wiemy’

  283. @mag, @ Żorż
    Klawiatura siadła mi w laptopie, czekam na wymianę. Piszę nie na swoim. Bardzo chętnie się z Wami spotkam w „Hektorze”, nawet bez Guinnessa W lipcu się odezwę, aby się umówić. Co nie znaczy, że się wcześniej nie będę włączał do dyskusji.

  284. Cynamon29 ( 29-06-g.19:13)
    Napisałam, co napisałam, na blogu red. Paradowskiej, gdzie moja drobne wspomnienie z delegacji było a propos czyjegoś postu i nie rozumiem, po co to tutaj komentujesz. Choćby w najlepszej intencji. Mnie tym komentarzem nie ubawiłeś, bo wszystko ma swój czas i swoje miejsce.

  285. W sprawie greckiego Pozi Scheme najpierw byly konsultacje z kim trzeba

    http://www.theglobeandmail.com/report-on-business/rob-commentary/greece-a-ponzi-scheme-with-no-end-in-sight/article25045033/

    „Mr. Putin has enough geopolitical problems of his own. If he were to bail out Greece, the United States and Europe would assume that Russia’s next move would be to park its navy in Piraeus. Mr. Putin probably also knows that Greece is a terminal case.”
    [Putin ma wystarczająco dużo wlasnych problemów geopolitycznych. Jeśli ma ratować Grecję, Stany Zjednoczone i Europa będą zakładać, że następnym krokiem Rosji będzie parkowanie jej floty w Pireusie. Putin wie zapewne, że Grecja to nieuleczalny przypadek.]

  286. Ohh, szanowna @Mag, do jasnej wiekuistej!!!
    ===================
    .
    >>>@mag (…)
    … slyszalem ten charakterystyczny
    poszum zenskiego sikania !
    Takie : ” sssssszzzzzzzyyyyyyyyyyy” .>>>
    .
    Gratuluję przyjaciół blogowych. Taki wytworny poziom konwersacji dla mnie jest niedostępny.
    No ale jeśli Pani to imponuje…
    .
    Szanowna @Mag. Przeprowadziliśmy experyment, Granted, z Pani inicjatywy. Przez chwilę było interesująco.
    Ale dalej się nie da. Albo – albo…
    Uważam oto nasz experyment za NIEBYŁY!
    Zakończony żałosnym fiaskiem.
    Naszą wymianę wpisów z ostatnich dwóch mies. – ZA NIEBYŁĄ!
    ……
    ( Prosze mi oszczędzić odpowiedzi…)
    .
    P.S. jak Pani może się bratać z takim prostactwem…?
    To już na zawsze pozostanie głęboką tajemnicą kosmosu…

  287. zyta2003
    29 czerwca o godz. 16:14
    niektóre umowy żleceniajesli mają charakter cykliczny, comiesięczny są wówczas obiążone składką emerytalną, rentową. Na życzenie pracownika również chorobową, ale ta chorobowa skłądka nie daje Ci pełnej ochrony, bo np. ZUS nie zapłaci chorobowego (juz nie pamiętam, jakie przyczyny muszą zaistnieć, żeby otrzymać chorobowe z Zus- to się wciąż zmienia), nie zapłącą Ci także macierzyńskiego, ale chorobę w ciąży juz tak. Chorobowe płaci tylko pracownik.
    Problemem jest to, że większość umów zlecenia jest obciążona tylko podatkiem i oczywiśćie potrąca się także składkę zdrowotną. Nie ma ochrony na czas choroby( w sensie świadczeń NFOZ tak, ąle nie ma wówczas chorobowego.Masz wyższe koszty użykania przychodu (20%) co wraz z podatkiem i sklładką zdrowotną(zawsze potrącaną z podatku) masz do wypłaty ok.82 % całej kwoty umowy.
    Nie masz urlopu(płatnego) i wielu innych przywilejów, jakie daje umowa o pracę, nawet na jakiś określony czas. Składek emerytalnych nie ma, bo ludzie nie chcą płącić jakiegoś ZUSu, z którego nie wiadomo, czy jakiekolwiek świadczenie dostaną.
    I tak, jak już wyżej wspomniał wiesiek59 moze po latach okazać się, że masz zero na koncie w ZUS

  288. @zezem
    29 czerwca o godz. 18:48

    Och, pewnikiem coś pomyliłam. Ktoś tu, zdawało mi się że Ty, był niedawno w Waterloo i wspomniał o spotkaniu. Pozajączkowało mi się, więc Ciebie, osoby zainteresowane i niezainteresowane przepraszam.

  289. problemem osób zatrudnionych na umowie- zleceniu jest to, że one czasem nie mają wyboru; sami chcieliby umów o pracę, ale pracodawca ma wówczas większe koszty(każde sto zł netto, czyli na rękę dla Ciebie, to 180 zł kosztów pracodawcy w tym Twoje 100 zł netto + składka emerytalna, rentowa, (X 2 ) chorobowa oraz Fundusz Pracy (FP)i Fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczychFGSP).Acha i podatek, ktory musi za Ciebie odprowadzić, wypłacając Ci 100 zł na rękę

  290. mam niejasne wrażenie że zaczyna się tu robić jak u p. Passenta 🙁
    proszę, nie dopuśćmy do tego

    🙁

  291. NeferNefer
    kupiłam właśnie czytnik e-booków.Prosty jak sprężyna, bez bajerów i bardzo tani. Dzieci wymyslą inny prezent.Teraz tylko załaduję kilka książek i hulaj dusza…radośc dla oczu i umysłu.
    Zobaczymy, jak będzie, ale pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Ekran w kolorze, dość czytelne literki.

  292. Panie Kowalczyk a może pytanie warto było zadać inaczej. Dlaczego ludzie odwrócili się od PO? Może pan Kowalczyk zwróciłby uwagę, że PIS zajmuje jasną postawę u nas nie ma miejsca na winnych machlojek nie ma znaczenia czy jesteśmy w opozycji czy u władzy mamy jasne kryteria to samo dotyczy również posłów wywodzących się z tego ugrupowania. Dowód 2007 rok dymisja Lipca oskarżonego o korupcję podjęcie działań wobec Leppera oskarżonego o udział w aferze gruntowej. 2015 rok Sprawa Hofmana i kolegów z wyjątkiem jednego wszyscy zostali wyrzuceni z partii. A jak jest w PO no to przypomnijmy Nowak w praktyce broniono go jak matki boskiej częstochowskiej co wiecej próbowano tak mataczyć w prawie, żeby nie musiał ponosić odpowiedzialności. Bohaterowie afery taśmowej Sienkiewicz Sikorski dopiero gdy Bronio Komorusio przerżnął wybory dopiero wtedy zostali zdymisjonowani. Jarosław Dąbrowski działał na szkodę w ministerstwie rolnictwa oskarżył niewinnego człowieka w nagrodę dostał posadkę wiceprezydenta w Warszawie dopiero gdy zrobił się wokół tego pana smród afer wtedy go wyrzucono.

    Ludzie pamiętają również, że za PIS gospodarka dobrze się rozwijała. Co wiećej ludzie nie lubią jak straszy się ich wojną próbuje się doprowadzić do wojny w celu utrzymania się u władzy.

  293. @mag , 20:00

    Masz gorszy dzien ?
    Skoro to napisalas bez zastrzezenia zeby tego nie rozpowszechniac , to wybacz ale ja niejestem jasnowidzem i nie czytam Twoich ch mysli .
    Opowiec wydala sie dowcipna ,
    wrecz jak od Barei , wiec Cie pochwalilem .
    Zaco oberwalem po glowie .
    Dziekuje !

    Pozdrowionka.
    PS. noi zobacz jak sie hrabia
    Sradoniecki Zorzyk zza kaluzy cieszy
    Az posladki sciska z radochy !

  294. konstancjap
    29 czerwca o godz. 21:06

    ooooooooo!!!! A co a co a co kupiłaś, mów, jaka rasa?

  295. Trekstor 3

  296. @mag

    kometo blogowa, nie szastaj się może, gdzie popadnie, bo zachęcając i reklamując to forum przywlekasz różności w ogonie 🙁
    Porachunki z innych blogów rozliczane będą tutaj, bo tam publiki brakło?
    Ughh… 🙄

  297. @konstancjap
    29 czerwca o godz. 21:25

    Acha. Cieszę się że Ty się cieszysz i mam nadzieję że się przyda. Chociaż może kiedyś zobacz w sklepie przy okazji również czytnik z ekranem e-ink. Mam nadzieję że dobrze będzie Ci się czytało, trzymam kciuki. Jeśli będziesz chciała to daj znać za jakiś czas jakie wrażenia, chętnie posłucham. Gdybyś miała pytania gdzie kupować książki to też mogę pomóc.

  298. NeferNefer
    29 czerwca o godz. 21:01
    Ktoś tu, zdawało mi się że Ty, był niedawno w Waterloo i wspomniał o spotkaniu.
    ………………………………………………………………
    Waterloo – tak, zgadza się. Potem było stwierdzenie, nie z mojej strony, że to „rzut beretem” od Brukseli. Potwierdziłem , jednocześnie polecając aby przy okazji/ewentualnie pomyszkować w Ixelles z uwagi na różne restauracje „multi-kulti”. Zdradzę, znam Blx małe co nieco,ale tam nie mieszkam…choć bywam.

  299. @zezem
    29 czerwca o godz. 21:38

    No tak, czyli dzwoniło mi w jakimś kościele. Przepraszam za nieporozumienie 😉

  300. wiem, że ma ten starszy system operacyjny Pearl; te z nowym, jak to nowości, są dośc kosztowne.
    Nie wiem, gdzie kupujesz książki, bo gdy zajrzałam na strony e booków, okazało się, że one są tylko 10 % tańsze. Spodziewałam się niższej ceny. Sprawdziłam tylko w empiku i Merlinie. Nie da się ukryć, że ceny ksiązek w Polsce nie są niskie. Ciekawam, czy Ty masz lepsze zródło, bo te 10 zł, które ostatnio zapłaciłaś brzmi bardzo, bardzo zachęcająco…

  301. cynamon29 29 czerwca o godz. 10:13 – do blogowiczki, która popełniła literówkę Pragne ci przypomniec ze moj nick

    Co sam robi z nick’iem innego blogowicza: – Nemerku , tupet to ty masz naprawde wielki !

    Dalej: …post do mnie gdzie w podly sposob wykorzystal infoormacje o mnie z innego blogu.

    Ale też pisze do blogowiczki: – Ubawila mnie ogromniascie Twoja
    opowiastka na blogu Janiny P.
    (chodziło o osobiste jakieś tam zwierzenia)

    o dostał odpowiedź: – … nie rozumiem, po co to tutaj komentujesz. … Mnie tym komentarzem nie ubawiłeś, bo wszystko ma swój czas i swoje miejsce.

    Zareagował: – Masz gorszy dzien ? …Skoro to napisalas …wybacz ale ja niejestem jasnowidzem i nie czytam Twoich mysli .

    Podsumujmy wykorzystując Juliana Tuwima –

    Śmierdziel

    Przyszedł śmierdziel do ogrodu
    I stwierdził,
    Że się ktoś dopuścił smrodu,
    Bo śmierdzi.

    Stanął śmierdziel, żeby fakt ten
    Ustalić
    I cos w związku z tym nietaktem
    Uchwalić.

    Więc się śmierdziel zebrał licznie
    W drzew cieniu,
    Protestując energicznie
    W imieniu.

    Potem ruszył po ogrodzie
    Pochodem,
    Krzycząc: „Hańba! Precz, narodzie,
    Ze smrodem!”

    Krzyczał, ryczał, ducha sławił
    (Nie ciało),
    Ale gdzie się tylko zjawił –
    Śmierdziało.

    Z tego morał się wywodzi
    Dla wielu:
    Nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
    Śmierdzielu.

  302. NeferNefer
    29 czerwca o godz. 21:43
    Tak, małe nieporozumienie,ale… sympatyczne. Czyli: co ma wisieć nie utonie.
    6 lipca to poniedziałek. Pozostaje mi (jak na razie) zadedykować w dobrym wykonaniu:
    https://www.youtube.com/watch?v=X5IdtqFf95g

  303. @konstancjap
    29 czerwca o godz. 21:46

    Wpisz proszę na początek w google „woblink” i się tam rozejrzyj. Ja tam już od kilku lat kupuję. Nie chcę tu robić reklamy, nie wypada mi się więc wdawać w szczegóły. Szkoda że gdzieś na boku nie możemy pogadać. Merlina nie znam, empik jest drogi.

  304. @zezem
    29 czerwca o godz. 22:02

    Dziękuję za dedykację 🙂 a jak będziesz chciał kiedyś spotkać cielę maćkowe to daj znać.

  305. @ Czytelnicy
    Zbanowałem właśnie pana @ Saurom. Nie akceptuję posługiwania się insynuacjami.
    Zwracam również uwagę, że nie mam nic przeciwko traktowaniu bloga jako miejsca spotkań i swobodnej wymiany opinii. Niemniej jednak widzę, że pojawiło się grono ludzi, którzy skupiają się głównie na wzajemnym atakowaniu się — to raczej słabe. To ciągłe wytykanie sobie tego czy owego jest mało interesujące dla postronnych. Prosiłbym o więcej samokontroli.

  306. georges53
    Pozwolisz, że jednak ci odpowiem, a przy okazji Tobermory również.
    Trudno bym ponosiła odpowiedzialność za cudze wypowiedzi i kajała się za czyjąś dezynwolturę, mówiąc delikatnie, która może się nie podobać, czemu dałam wyraz.
    Wielu tutejszych blogowiczów bywa również na innych blogach i chyba dziwne byłoby robienie im z tego zarzutu. To moje „szastanie” się, mogłeś więc sobie Tobermbory darować, tym bardziej że „szastam”się tylko okazjonalnie, bo pisuje głównie tutaj.
    Rację ma, niestety, NaferNafer, gdy zauważa, że zaczyna się tu „robić jak u Passenta”. No właśnie – pouczenia, złośliwości, wyciąganie co kto kiedy powiedział i dlaczego, pojawiająca się ni stąd, ni zowąd agresja, jak by było o co skakać sobie do oczu. Chyba nie po to tu bywamy. Mimo co jakiś czas wybuchających niesnasek, bo ktoś kogoś źle zrozumiał, inny poszedł w zaparte, udawało się łagodzić spory, studzić gorące głowy.
    Dlatego chwaliłam ten blog, który wobec tego, co dzieje się u Hartmana czy Passenta, wydawał mi się wręcz oazą spokoju, mimo „temperamentnych” gości, miejscem przyjaznym, a nie takim, gdzie czyha się na potknięcia interlokutora i z satysfakcją je wytyka.
    Źle że chwaliłam? Trudno było postawić bardziej absurdalny zarzut.

  307. Myślę, że niektórych już całkiem „porąbało”, bo wytykanie pisania na innych blogach to całkowity idiotyzm!
    Jest wiele blogów i zazwyczaj czymś się różnią , a ich autorzy poruszają różne tematy. Gdy znajdę temat który mnie interesuje to często robię wpis. Często robię wpis dlatego, że jakiś blogowicz podejmie temat dla mnie ciekawy.
    Gdy na tapecie był Smoleński wypadek to dużo pisałem na blogu Prof . Artymowicza bo tam były najbardziej wartościowe i ciekawe wpisy. Obecnie temat ten się skończył i nie wiem nawet czy ten blog istnieje.

  308. @konstancjap

    No dobra, nie wytrzymałam. Jeśli myszkujesz na woblinku to dziś do północy „Powrót z gwiazd” Lema jest za 11,94 zł.

  309. dziękuję Ci serdecznie. Znalazłam i Krystynę i Lema -Powrót z Gwiazd, i Służące. Razem 89 zł. W przypadku zwykłych wystarczyłoby tylko na dwie., nie wspominając o tym, że i miejsca na moich m-ileś tam juz brakuje
    Jeszcze raz serdecznie dziękuję , obiecuję, ze podzielę się z Tobą wrażeniemi z lektur i z użytkowania czytnika.
    Może i Lonefather się zbiesi?

  310. myszkowałam, ale Twoja ostatnia podpowiedź (skąd to wiesz, że do północy promocja) skłoniła mnie do natychmiastowego kupna i zapłaty. Poszło!!!
    Trzy pozostałe kupię troche później, bo w tym miesiącu żadnych dodatkowych dochodów nie mam. Ksiązki są w schowku….
    juz nie mogę się doczekać….serdeczności dla Ciebie

  311. @konstancjap
    29 czerwca o godz. 23:10

    Bardzo serdecznie się cieszę. Służące się świetnie czyta, zobaczysz że spać nie pójdziesz. Krystyna to literatura przez wielkie L. A Lem to ciekawe światy.
    Ważna rzecz, koniecznie poczytaj o bumerangu na woblinku (kody).

    Będę niecierpliwie czekać na wrażenia. A lonefather nic z tego, nie skusi się ale jak pojadę do Londynu to go postraszę moim czytnikiem. Ja teraz czytam „Blackout” M. Elsberga i akcja właśnie się rozkręca. Już wiem co mi dziś spadnie na nos.

    A tu książki z myszką, wszystkie darmowe (legalnie!)

    http://wolnelektury.pl/katalog/gatunek/powiesc/

  312. @konstancjap
    29 czerwca o godz. 23:25

    No to już połknęłaś bakcyla promocji niestety. Za powstałe szkody finansowe przepraszam 😉 Schowaj sobie i wykorzystaj te trzy kody poniżej (pierwsze dwa ważne do 12.07 ostatni do 27.07 do godz.10.46) wkeytmdk gvymrgta eaxgphno Ja wiem bo ciągle myszkuję.
    Serdeczności dla Ciebie również i miłego czytania 🙂 i koniecznie wrażenia poproszę!

  313. Tusku w stratosferze. Jezykowej i realpolitycznej

    „The game of chicken needs to end and so does the blame game” – European Council president Donald Tusk said Friday.

    http://english.cntv.cn/2015/06/21/VIDE1434856443053998.shtml

    Nie wiadomo czy pan Donaldu wiedzial, czytajac z promtera po angielsku to co mu napisali, ze game of chicken to po polsku gra w cykora. A gre w cykora Bertrand Russell porownal do ryzykanctwa nuklearnego takimi slawnymi slowami:

    „when the game is played by eminent statesmen, who risk not only their own lives but those of many hundreds of millions of human beings, it is thought on both sides that the statesmen on one side are displaying a high degree of wisdom and courage, and only the statesmen on the other side are reprehensible. This, of course, is absurd. Both are to blame for playing such an incredibly dangerous game. The game may be played without misfortune a few times, but sooner or later it will come to be felt that loss of face is more dreadful than nuclear annihilation. The moment will come when neither side can face the derisive cry of ‚Chicken!’ from the other side. When that moment is come, the statesmen of both sides will plunge the world into destruction.”

    Wnioskujac z dzisiejszych wydarzen w Brukseli, gra w cykora panow europejskiego Tuska i greckiego Ciprasa trwa w najlepsze. Zaden z graczy nie ma najmniejszego zamiaru posluchac rady Bertranda Russella.

    Rada zas jest wciaz obowiazujaca w politycznych games of chicken:

    Obie strony sa winne rozpoczecia tej idiotycznej gry. Jedym wyjsciem jest natychmiastowa zrezygnacja obu graczy z dalszego udzialu w tym absurdzie.

    Pan Tusk zdaje sie nie znac tej prawdy B. Russella

  314. @Nemer ,22:55

    O zawsze bardzo sobie cenilem
    Tuwima . To poeta czystej krwi i
    kosci .
    Nie przypuszczalem jednak ze Tuwim byl tez jasnowidzem !
    Nemer ! Przeciez ten wiersz o smierdzielu to bardzo dokladny opis
    ciebie !
    Alez ty masz chopie wziecie .

    A swja droga to zastanawiam sie
    nad jeszcze jednym poeta , wieszczem narodowym Adamem
    Mickiewiczem .
    Przeciez nie kto inny jak on sam ,
    zapowiedzisl nadejscie mejasza

    .

    ” …a imie jego czterdziesci i cztery … ”

    Moze to ty Nemer jestes tym nadeszlym mesjaszem , tylko ze

  315. NeferNefer!!!
    dziękuję za kody, wykorzystam na pewno to prawie dwa tygodnie do konca ważności pierwszego.
    Pochwaliłam sie dziecięciu, że sobie kupiłam czytnik; od razu zostałam przepytana na wszelkie okoliczności i; ponieważ cena była bardzo niska, nie dostałam bury(he,he). Zwykle takie elektroniczne gadżety konsultuję z dziecięciem, bo zna się na tym i wiem, ze wybierze dla mnie najkorzystniejszą opcję, znając moje potrzeby, umiejętności obsługi i ogólnie niechęć do wszelkich nowinek technicznych(dość długo opierałam się posiadaniu komórki, traktując ją jak smycz).

    Postrasz Lonefatherka przy spotkaniu swoim urządzeniem. może sie przestraszy….

  316. W wiadomościach podali, że Syzyfowi znów głaz wymknął się z rąk.

  317. No i znowu mamy syf

  318. @konstancjap
    30 czerwca o godz. 0:51

    Proszę bardzo 🙂 ja już jestem bardzo padnięta (dzisiaj nie spałam do 4 rano a już prawie 1.30) no tak moje dziecię też mi raz zasunęło (lat wtedy 5) „mamo, ty nic nie rozumiesz”. Piszę już bez ładu i składu to lepiej pójdę paść nad czytnikiem. Co do kodów jeśli jakaś książka ma napisane „promocja” to kod nie będzie działał do jej wygaśnięcia. Czasem (nie zawsze) lepiej się opłaca poczekać aż wygaśnie bo z kodem większa zniżka. Do jutra!

  319. Noo. Okazalo sie, ze jednak gra w cykora oplacila sie Grecji. I syf Syzyfa rozplynal sie we mgle

    „Przywódcy eurolandu porozumieli się z sektorem bankowym w sprawie redukcji długu Grecji z 50-procentowymi stratami dla posiadaczy greckich obligacji – poinformowali dyplomaci w Brukseli, gdzie nad ranem, po około 10 godzinach zakończył się szczyt strefy euro”

    http://www.money.pl/sekcja/kryzys-w-strefie-euro/

    „Był to ostatni duży element pakietu antykryzysowego negocjowanego przez strefę euro od ubiegłego weekendu. Dług Grecji w rękach prywatnych wierzycieli to około 205 mld euro (łącznie z długiem wobec m.in. eurolandu i MFW to ponad 350 mld euro). – Banki zgodziły się obciąć swe wierzytelności o 100 mld euro.”

    I tak do wzajemnie zagwarantowanego zniszczenia obu graczy, w tym absurdalnym game of chicken, i tym razem nie doszlo. Tusku straszyl Ciprasu, Ciprasu straszyl Tusku. Podczas gdy jedyne co bylo potrzebne to bankierskie przelkniecie gorzkiej pigulki greckiej.

    Na koniec, podsumowanie tego game of chicken Tusku-Ciprasu:

    „Anyone with an IQ greater than feta cheese should know by now that austerity, imposed over Greece by the bankers and UE, is a growth killer. Which is why Greece is incapable of emerging from recession. Except for a brief flirtation with growth last year, it has been swirling down the economic toilet since 2009.”

  320. @maciek.g
    Ja nikomu pisywania na innych blogach nie wytykam.
    Bo nie o „pisywanie” tu idzie.
    Mnie razi przenoszenie animozji i „obrabianie” tutaj kontrahentów z innych forów.

    @mag
    a kto, jak nie ty, wabi i zachwala?
    „Zachęcałam cię do odwiedzin blogu ateisty Jacka Kowalczyka i zachętę powtarzam. To jedyny w tej chwili gospodarz, który traktuje swoich gości serio, zdarza mu się też włączać w dyskusję. Jest ciekawie, wielotematycznie, a chamstwo raczej nie przechodzi”

    Czasem przechodzi, czasem nie, ale pcha się i doprawdy zachęty i ośmielenia nie potrzebuje, bo traci samokontrolę i czuje się pożądane 🙁

  321. Każdy z IQ większym niż ser feta powinien wiedzieć, że restrykcje gospodarcze, oraz inne oszczędności budzetowe, nałożone na Grecję przez bankierów i UE, byly zabójcami wzrostu ekonomicznego. To dlatego Grecja nie byla i nie jest w stanie wyjśc z recesji. Poza krótkim flirtem ze wzrostem w ubiegłym roku, grecka prosperity kreciła sie w kolko w toalecie gospodarczej od 2009 roku.

  322. Donald Tusk zakonczyl europejska gre w cykora z Grecja. Ciekawe jak mu pojdzie z Portugalia. Potem z Wlochami. Czy z inna Hiszpania.

    Gdy nadejdzie kolej na Polske, za lat kilka, miejsce Tuska w Brukseli zajmnie pewnie Cipras. And the game of chicken will go on again

  323. Orteq
    30 czerwca o godz. 1:42
    wyobraźcie sobie, gdybyśmy byli w takiej sytuacji.Nasze rządy nabrały kredytów, przejadły je , zafundowali nam kilka lat życia na kredyt, uciiechy i wczesne emerytury, do tego wysokie wynagrodzenia i nic się nie zająkneły, ze takie bogactwo to z kredytów. Rzą się sam wyzywił, a teraz zwykli Grecy muszą spłacać niefrasobliwe i nieodpowiedzialne kroki rządów poprzednich. Byliśmy w takiej sytuacji? byliśmy! pamiętamy lata 80. gdy z dnia na dzień zmieniały się ceny i wszyscy bliśmy milionerami.
    A potem…kilka lat zaciskaliśmy pasa, do dziś zaciskamy i wciąż płacimy za marną jakość wszystkich rządów. O ile Mazowieckiemu i jego rządowi trudno działania, ktorych żadne państwo na świecie nie wypróbowało,nie było takich doświadczeń, bo żadna gospodarka w świecie,centralnie sterowan nie zmieniała się wolny rynek, to następne rządy powielały te wzory, które były do wybaczenia w pierwszych latach przemian, a których koszty do dziś ponosimy.
    Jestem ciekawa, jak długo będziemy spłacać(wnuki, prawnuki?) dzsiejsze zadłużenia. Poza tym sądzę, że kraje, które udzieliły kredytów Grecji i tak nie miały innego wyjścia- szanse na odzyskanie swoich pieniędzy w 100 % są rowne zeru

  324. uzupełnienie:
    O ile Mazowieckiemu i jego rządowi trudno działania, można wybaczyć, bo żadne państwo na świecie nie wypróbowało,nie było takich doświadczeń, żadna gospodarka w świecie,centralnie sterowananie zmieniała się wolny rynek, to następne rządy powielały te wzory.

    jest późno, NeferNefer poddała mi linki do ciekawych stron, pooglądałam i trochę czasu mi zajęło.

  325. przepraszam, poprawnie może już teraz

    (…)O ile Mazowieckiemu i jego rządowi można wybaczyć błędy,ktore popelnili, bo byliśmy pierwszym państwem, które zmieniało gospodarkę centralnie sterowana w wolny rynek, a takich doświadczeń nie miało żadne państwo w świecie, żadna gospodarka nie zmieniała się tak, jak my musieliśmy ją zmienić,nie było takich doświadczeń, to następne rządy powielały te wzory, (….)

  326. konstancjap

    Tusk, prawda, moglby Mazowieckiemu dzieki skladac za to i owo. Mazowiecki jednakze is no more. Wiec oto komu Tusk dziekowal za pozwolenie na zostanie cykorem w game of chicken z Ciprasem:

    http://static1.money.pl/i/sekcja_specjalna/box/b921d6842fe36f909546be19bf18e0e9

    Dobra to pani, ta Aniela. Wiadomo, wspolne korzenie i takie tam

    „Dziadek Angeli Merkel był w armii Hallera.”

  327. Wciaz mam watpliwosci czy Donaldu, czytajac z promtera, oraz po angielsku, to co mu napisano w Brukseli nt. ‚game of chicken needs to end’, kojarzyl toto z polska gra w cykora.

    Referendum, niedzielne, w Grecji, nie zostalo skasowane przez Ciprasa. To by sie licowalo z jego potwierdzeniem okrzyku ‚Chicken!’ po stwierdzeniu Tuskowo-bankierskiego ‚give-up’. Wielomiliardowego give-up tuskowego, dodajmy. Bo Tusk, ze swoja wilcza twarza, to czysty bankier. On do powrotu na strony PO nie ma dzisiaj najmniejszych szans.

    Czy ktos cos z tego kuma? Bo ja ani ch..tki

  328. Z kim sie przestaje, z tym wylicza sobie wynagrodzenie.

    Z kim sie ponosi konsekwencje swoich poczynan, to zupelnie inne zagadnienie.

  329. konstancjap
    30 czerwca o godz. 2:16

    Rozne „bledy” mozna, ja moge, wybaczyc rzadowi Mazowieckiego. Rozne i rozniste, ale jeden blad, byl NIEWYBACZALNY !!!!!

    Nigdy nie zapomne Mazowieckiemu, wpuszczenia do szkol panstwowych religii!

    Tak jak Suchockiej nie zapomne podpisania konkordatu.

    Sa bledy wybaczalne i sa NIEWYBACZALNE.

    RELIGIA W SZKOLACH I KONKORDAT, sa bledami niewybaczalnymi.

  330. lonek! Obudziles siem czy idziesz spac? Bo zapytam Jaska i bedziesz mial przechlapane

  331. Zaloze sie, ze lonek CALA NOC waruje na blogu. Co ten Jasiek sie z nim ma to przechodzi ludzkie pojecie. Oraz POjecie Porabanych PiSarzy blogowych

  332. Ciekawe jest nagłe wyciszanie w sprawie Ukrainy. Również po stronie rosyjskiej (zamknięto np. serwis Głos Sewastopola, które ja śledziłem, może są jakieś inne, tego nie wiem)

  333. Indoorze,

    Wyciszanie o Ukrainie, powiadasz? Owszem, ale nie wszedzie

    https://www.facebook.com/studiowschod/videos/420744654771775/
    – Czy Saakaszwili znów rzuca wyzwanie Rosji?
    – Saakaszwili gubernatorem Obwodu Odessy – jak jego nomonacja wpłynie na relacje gruzińsko-ukraińskie?
    – Były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili został mianowany gubernatorem obwodu odeskiego. Przyjął też obywatelstwo Ukrainy, a to zamyka praktycznie możliwość jego ekstradycji do Gruzji, gdzie oskarżony jest o nielegalne zwalczanie opozycji i niezależnych mediów.
    – Od Odessy do Naddniestrza. Czy obłąkany Misza rozpocznie nową wojnę?

    http://zygumntbialas.neon24.pl/post/123835,co-sie-dzieje-na-ukrainie-30-06-2015

    Dzieje sie, Indoorku

  334. Krotko, Indoorze

    Misza Saakaszwili skutecznie unieszkodliwil, przy pomocy polskiego sp. Kartofla, Gruzje Putinowi. Rok byl 2008. Jest spora mozliwosc ze teraz, zostawszy gubernatorem Odessy, unieszkodlowi rowniez Ukraine. Z korzyscia dla tego samego kabiebisty, of kors.

    Zdaje sie, ze amerykanski prezydent Ukrainy, Pierre Poruchanko, bardzo na to liczy. Co nie jest takie dziwne, really. Jak sie pozwolilo na zapedzenie do naroznika, to kazde wyscie z tego naroznika atrakcyjne moze byc.

  335. Panie Jacku
    Pana blog sie niepokojaco rozwinal ilosciowo, co ma ewidentny wplyw na jego jakosc. Jeszcze niedawne dyskusje miedzy Tanaka, pombockiem, lonefatherem, Zorzem Ponimirskim byly fascynujace. Czasem niesmialo dodalem swoje trzy grosze, ale wystarczyla mi lektura. Potem dolaczyli do owej kanonowej piatki anumlik, tobermory i blog na tym jeszcze zyskal. Rowniez obecnosc pan ;mag,NeferNefer, konstancjip to byl taki *plus dodatni*
    Ale potem zaczela sie jazda w dol. Od jakiegos czasu nie ma Tanaki, Pieczula, Kochana. Szkoda. Moze to tylko chwilowa nieobecnosc, moze sa na wakacjach, moze Jerzy plywa gdzies na swojej wyciosanej z jednego pnia lodce ?
    Statystyki sa niepokojace; pod wzgledem ilosci wpisow Pana blog zaczyna bic na glowe blog *milionera* Daniela Passenta.

  336. Lewy 2

    A ty skad nadajesz te wiesci hiobowe o blogu pana ateisty? Czy aby nie z pepka katolickiej Jewropy?

  337. @Lewy 2

    Wywołałeś mnie do tablicy, czuję się więc zobowiązany, by wyjaśnić swoją niską aktywność tutaj. Jest mi bardzo bliska sentencja: „Art hurts. Art urges voyages – and it is easier to stay at home”, co oznacza, że nie jestem na wakacjach i nie praktykuję podróżniczego spędzania czasu wolnego. Ale masz rację do „tej jazdy w dół” na tym blogu. Nie upatrywałbym jednak szczególnej winy tutaj w bezsensownym słowotoku i beznadziejnym poczuciu humoru Orteq’a, trollingu Saurona (na szczęście już zbanowanego) czy innych mniej lub bardziej nudnych blogowiczów, którzy niewiele mają istotnego do powiedzenia. Jest to przecież wina nas wszystkich, że nie potrafimy wzajemnie inspirować się i dzielić się swoimi poglądami; zainteresować innych czytelników i twórczo rozwijać tematy, które proponuje nam do przedyskutowania Gospodarz blogu. Na pewno swoje zrobiły też kłótnie, fale bezsensownych złośliwości i innych „kwasów” między czytelnikami, którzy, przynajmniej pozornie, wydawali się pochodzić z podobnej „bajki”.

  338. Dzieki, KOCHANie. Tys inspiracjom naszom jest, byles i po wsze czasy bedziesz.

  339. Co za przyglup

  340. Ani jednego slowa nt. tuskowego ‚zwyciestwa’ brukselskiego w sprawie Grecji. Zamurowalo?

    Wiekszego wydarzenia, tak blisko domu, nie bylo ostatnio

  341. I to jest doskonały właśnie przykład tego, dlaczego nie warto odzywać się na tym blogu.

  342. Co nas czeka tego gorącego lata?
    Bankructwo Grecji i Ukrainy……

    Czy będzie efekt domina w światowym systemie bankowym?
    Te setki miliardów trzeba będzie odpisać z salda bankowego.
    Najbardziej oberwie Francja, Niemcy i Rosja.
    Ale, jak znam życie, ważniejsze będzie ratowanie banków niż ludzi……

  343. Pseudo. Skad sie tacy biora? Bo takimi sa zarowno blogowi tzw. intelektualisci jak i ich przeciwnosci. Przez siebie mianowani. Po obu stronach przedzialu idiotow.

    Pseudoidiota. To brzmi dumnie.

    „Na szczescie zbanowanego”.

    To brzmi prawie tak dobrze jak „na szczescie roztrzelanego”. Czy ty, kolku, kojarzysz co nie co z tego co wystukujesz na swoim kompie?

  344. Do niedawna nie zdawalem sobie sprawy z tego, ze KOCHANie moje to byl calkowity kretyn..

  345. lonefather
    30 czerwca o godz. 3:22
    a tu przyznaję Ci rację, to było niewybaczalne, bo chyba od tego czasu coraz odważniej panoszy sie kk. Jeszcze i Suchocka dołączyła do tego konkordat, a Kwaśniewski podpisał(tak to pamietam- moze było nieco inaczej)

  346. Panie Jacku, czy mógłby Pan zainterweniować w sprawie Orteq? Dla mnie nie jest problemem przyjęcie jego retoryki i zmieszanie go z gównem, ale czy na tym ma właśnie polegać rozmowa na tym blogu?

  347. Orteq!
    Saaka jest gubernatorem od ponad miesiąca bodajże. O tym, że Naddniestrze może być punktem zapalnym przy czym aż się prosi by przez atak na Naddniestrze wciągnąć FR w rzeczywistą wojnę zamiast tych przepychanek na Donbasie (bo FR musi zareagować militarnie w przypadku ataku na Naddniestrze) też pisałem chyba ze dwa tygodnie temu. To są stare dzieje, na szczęście póki co (odpukać) ten scenariusz nie został zrealizowany.
    Chodzi mi o ciszę od kilku dni w mediach głównego nurtu. Nawet Przemek Henzel zają się ISISem. Białas prowadzi kronikę codzienną, więc u niego zawsze się dzieje (bo też prawda jest taka, że trwa intensywny rozejm)

  348. konstancjap
    30 czerwca o godz. 8:32

    Z pocieszających wiadomości…..
    Seminaria pustoszeją.
    Z roku na rok, coraz mniejsza ilość chętnych do tego zawodu.
    Obecnie 350 jedynie…..
    Pozostaje import z Ameryki Pd, czy Afryki.
    Ale, czy nasi „wierni” są na to przygotowani?
    Czarny kapłan może być kroplą przepełniającą czarę……

  349. Skad sie to KOCHANie wzielo? Pewnie z wykopalisk jakichsis.

    Wszytkie blogi takowych majom.

  350. Panie Jacku! Banujem?

  351. wiesiek59
    30 czerwca o godz. 8:42
    myślę, że brak chętnych do stanu duchownego bierze się z niżu demograficznego. 350 studiujących na seminariach (w tym i syn Beaty Szydło) to na przyszłość 350 rodzin mniej, mniej chrzcin, komunii, ślubów i siewców religii kk.
    Słaba to pociecha, ze to z tego powodu, ale na początek jakaś jaskółka

  352. @takie tam

    Co do poziomu blogu to martwi mnie jedno. Na ogół nikt nie potrafi odpuścić. Moja racja jest najmojsza a ty taki owaki. Ja taki owaki a ty – i tu lecą inwektywy. Ludzie inteligentni, dorośli, oczytani, mądrzejsi, niektórzy starsi ode mnie. Sama niedawno nie dałam się wciągnąć w bezsensowną przepychankę słowną, ukróciłam bez zbędnych komentarzy ad personam. Nie mogę się nadziwić że osoby dające się wpuścić w maliny nie widzą że przerzucanie się obelgami jest zupełnie bez sensu. Ostatnio codziennie ktoś komuś daje po głowie.

    Ja też wolę ciekawe dyskusje z których korzystam a do których nie zawsze mogę się przyłączyć, z czego zdaję sobie sprawę. Chociaż interesuje mnie co innego i często piszę nie na temat ale, jak sam Gospodarz powiedział niedawno, nie ma on nic przeciwko temu, a dwa jak się mnie robi „za dużo” to znikam żeby dać wszystkim od siebie odpocząć bo przecież jestem w gościnie. Nie uważam że muszę się popisywać i tokować na wszystkie tematy dla samego tokowania. Nie znam się na absolutnie wszystkim.

    Jak mnie ktoś wkurzy to sobie powtarzam „someone is wrong on the internet”. Czyjeś pyskówki nad klawiaturą nie będą mi psuły dnia i humoru, szkoda mojego samopoczucia. Czytaliście książki Borchardta, on nigdy o nikim nie wyrażał się źle, nawet jak nie miał o kimś dobrego zdania . To dla mnie wzór człowieka do naśladowania.

  353. Lewy 2
    30 czerwca o godz. 7:43

    Nie przesadzaj, ja tu jestem tylko szafarzem szczupłej okrasy.

  354. ”myślę, że brak chętnych do stanu duchownego bierze się z niżu demograficznego. ”
    Odwrotna logika. Z dalszego wywodu bowiem wynika, że to właśnie niż demograficzny może być spowodowany masowością stanu duchownego a nie odwrotnie. Oba zdania zawierają prawdę, jeśli sprawa nabierze rozpęd grozi nam wymarcie jak tym mamutom i innym. Ciekaw jestem czy ostatni egzemplarz będzie stanu duchownego czy też nie.

  355. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 9:36
    Ja niestety nie jestem jak Borchard. Jak nie mam o kims dobrego zdania i jezeli czuje z jego strony agresje, wyrazam sie o nim zle.
    Moze to zle. Wyzej pisalem o Niesiolowskim i Bartoszewskim, ktorzy wyrazali sie zle o ludziach, kiedy nie mieli o nich dobrego zdania.
    Prawda, ze odpowiadajac takim ludziom, sami sie do nich upodabniamy, bo kiedy cham zaatakuje mnie sztacheta, to nie bede sie bronil jakas finezyjna bronia. Mam do wyboru; albo samemu zlapac za sztachete albo umknac. Diabli wiedza, ktora metoda jest lepsza. Ta druga daje mi luksus bezpieczenstwa, a nawet pewnej wyzszosci. Jak w tej slynnej wypowiedzi Kopacz, ktora pochwalila sie, ze jak bandzior zaczalby sie panoszyc na ulicy, to ona zgarnia dzieci i kryje sie w domu. Jako matka dzieciom i slaba wobec bandziora fizycznie kobieta ma racje. Ale jako premier nie powinna pokazywac tej strategii, ktora mogla zainteresowac Putina.
    Wiec , NeferNefer, nie jestem dla Ciebie czlowiekiem do nasladowania, ale ciesze sie, ze mnie lubisz. To mi wystarcza.

  356. wiesiek59
    30 czerwca o godz. 8:42
    Nawiazujac do twej konkluzji: *Czarny kapłan może być kroplą przepełniającą czarę…*
    Kiedy Kargul i Pawlak plyneli do Ameryki, potrzebujac *duchowej potrzeby* udali sie do kaplicy. A tam ku ich zgrozie przyjal ich w sutannie czarny dziki czlowiek.

  357. @Orteq , 1:42

    Twoje zaoceaniczne spojzenie na problem Grecji jest nieco skrzywioe , prawdopodobnie krzywym lustrem
    olbrzymiej tafli wody miedzy nami .
    My europejczycy mamy ten problem tuz pod nosem i niejako
    kazdy z nas cuje to we wlasnym portfelu .
    Jesli grecja padnie , to jak w tym powiedzonku o rabaniu drew ,
    drzazgi poleca na nas .
    Do ciebie nie doleca .
    Tak ze to co sobie ty lekce wazysz ,
    dla nas stanowi autentyczny problem .
    Nie pamietam autora tej fraszzki ,
    ale konczyla sie mniej wiecej tak :

    ” wy sie tym bawicie ,
    a nam idzie o zycie ”

    Ty ie switnie bawisz .
    Wiec milej zabawy ci zycze .

    Pozdrowionka.

  358. Orteq
    30 czerwca o godz. 3:39

    Przegrales! Bedziesz placil!

    Pomysle, wymysle, wysie INVOICE, znaczy sie rachunek wystawie.

  359. cynamon29
    30 czerwca o godz. 10:16

    Pomyliles sie, wczoraj NASDAC tez „polecial” w dol… Znaczy sie w hameryke tez trafilo.

  360. cynamon29
    30 czerwca o godz. 10:16

    Początki problemów Grecji sięgają za Wielką Wodę przecież.
    Od fałszowania statystyk przez Goldman& Sachs, po kryzys finansowy i derywaty, na które moda przyszła z tamtejszych banków.

    Poza turystyką, Grecja nie posiada w zasadzie innych źródeł dochodów.
    Wszak wielcy armatorzy podatków nie płacą…..
    A przemysł w konkurencji z Europą, jest w zaniku od dziesięcioleci.
    Bankowi analitycy i doradcy rządowi, zapewne wiedzieli o tym doskonale.
    A jednak, udzielano pożyczek, znając sytuację.

  361. stuq /2015-06-28 18:32:05
    Tsipras zagrał Vabank?
    Kąsa się rękę karmiącą jeśli NIE znalazło się rękę karmiącą lepiej… Rosja? Chiny?
    Czy jak Piłat chce zmyć z siebie odpowiedzialność za Grexit na współobywateli?
    Bardzo ciekawy znalazłem wywiad z obecnym ministrem finansów Grecji (dla anglorozumnych..) Yanisem Varoufakisem ale z roku 2011, jak najbardziej na czasie..:

    https://www.youtube.com/watch?v=C0JkSmoyYIY
    – w pierwszej minucie podsumowanie roku 2011 i odchodzącego wtedy premiera Papandreou – jakby dejavu z obecną sytuacją Grecji
    – ciekawe tłumaczenie „suwerenności Grecji” od 7 minuty – żadne Państwo z Euro (poza decyzyjnymi Niemcami, Francją i..?) nie jest już suwerenne (minuta 8:00)? Projekt Euro nie był zaprojektowany by wytrzymać krach taki jak w 2008r?
    – podsumowanie pożyczek dla Grecji w 11 minucie – to nie Grecja jest studnią bez dna ale SYSTEM BANKOWY 🙂 piękne..

    Cedząc mocno informacje ze źródeł oficjalnym, że to Grecy są winni sami sobie itp/itd, może rozważyć sytuację, że MAMY W TO WIERZYĆ, a jest inaczej? Chyba każda społeczność wkopana w nadmierny dług, leczony dodatkowym długiem przestanie się poczuwać do tego by go spłacić, szczególnie że ten dług został wydrukowany 🙂
    W takim razie rozważmy następujący model – Grecja jest kozłem ofiarnym, kopanym na pokaz by inne państwa Eurokołchozu nie podskakiwały (PIIGS). Jako najsłabsze ogniwo ( i najmniej ma do powiedzenia) w systemie. I o dziwo, w momencie jak zaproponowali prawdopodobnie rozwiązania jak na Ukrainie – wysprzedajcie-się-a-damy-wam-spokój, znalazł się ktoś kto powiedział stanowcze NIE. Pytanie czy byłby tak odważny gdyby nie Rosja?

    podsumowanie – nie będzie Grexitu, bo na tym skorzysta Rosja, a to się USA nie spodoba..
    ============

    Ciekawa analiza, nieprawdaż?
    Tam gdzie polityka, tam nie liczy się ekonomia……

    Ps.
    Głos z dyskusji pod indepedenttrader.
    Zdaje się że jego prognozy sprzed pół roku zaczynają się ziszczać.

  362. @wiesiek59..

    Jedynymi winnymi kryzysu w Grecji są politycy i obywatele tego kraju. Szukanie winnych wśród banków udzielających jej kredytów jest tak samo problematyczne, jak doszukiwanie się winnych u kontrolerów lotów na wieży lotniska w Smoleńsku, roku pamiętnego 2010.

  363. @Lewy

    Ja też nie jestem jak Borchardt, daleko mi do niego. To się ma wrodzone albo sie nie ma, nauczyć się nie da, można tylko mozolnie trochę wyćwiczyć. Chyba. Ja na blogu staram się nie zauważać chamów machających sztachetami i tych machnięć nie komentuję. To taka moja strategia na przetrwanie i niedolewanie oliwy do ognia.
    Pewnie że Cię lubię. I też mi się Pawlak przypomniał i jego mina na widok czarnego księdza.

    ******************
    Co do Grecji to owszem, jak w Europie się pruje to na giełdzie w Ameryce też się odbije. Świat się skurczył. O teraz dopiero widzę że lonefather to samo napisał.

  364. Indoor prawdziwy
    30 czerwca o godz. 9:51
    czy ta liczba studentów seminariów jest, Twoim zdaniem, duża, czy mała? Niedawno, bo w październiku ub. roku słyszałam żale nad tym problemem, ze nie będzie komu przekazywać nam „radosnej nowiny”.
    Oczywiście, narzekali wszyscy duchowni i rektorzy tych seminariów, jakby spodziewali sie, że w związku z wyniesieniem na ołtarze JP 2 będzie szturm na te uczelnie.W poprzednich latach chętnych było ok.1200 studentów rocznie.
    W każdym razie ja to odebrałam w ten sposób; być może moje wnioski z tej sytuacji i podanych liczb są błędne.
    Generalnie nie mam nic, jak wielu tutaj, przeciw religii, księżom i całemu duchowieństwu.
    Protestuję przeciw coraz większej zależności naszej polityki i życia zwykłych ludzi, od religii w żłobku czy przedszkolu, przez zaglądanie do alkowy do regulowania nawet takiej sprawy jak śmierć- wybór eutanazji zamiast podtrzymywania życia kosztem mojego cierpienia i sposób pochówku.
    Gdyby swoje nowiny głosili tylko w świątyniach, których wszędzie pełno- nie miałabym nic do tego.Pod tym względem czasy tzw. komuny bardzo mi odpowiadały. Religia w kościele, w szkole o religii nic sie nie wspominało, że o krzyżach wszędzie nie wspomnę

  365. @wiesiek59 , 8:48

    ” Czarny kaplan moze byc kropla
    przepelniajaca czare …”

    Wiesiu , zgadzam sie z Toba pod
    warunkiem ze czara bedzi tez czarna
    a i kropla ja przepelniajaca bedzie
    w kolorze czarnym .
    Oj , szczerze mowiac czarno to widze .

    Pozdrowionka.

  366. @wiesiek59

    Nie będzie grexitu bo nikt w EU nie weźmie za to odpowiedzialności personalnej nie chcąc tworzyć precedensu i niechlubnie przechodząc do historii (spychologia stosowana). IMF ich może wykopać, EU czeka aż cudzymi rączkami sprawa się rozwiąże, a narazie będą głaskać. Tusk pohukuje ale jemu też śrubę przykręcają.

  367. z komentarza Redakcji „Polityki” na sąsiednim blogu

    Juncker podkreślił jednocześnie, że „wyjście Grecji ze strefy euro nigdy nie było i nie będzie opcją”. proszę bardzo.

  368. Lewy 2
    30 czerwca o godz. 10:00

    A ja mysle, ze nie masz racji.

    Przenoszenie reakcji wycwiczonych w realu daje komfort reagowania „z automatu” i upustu zlosci wywolanej hejterstwem. A praktyka wielokrotnie wyrobowana jest taka, ze daje sie czlowiekowi szanse, przez „olanie”. Jesli brak reakcji nie wywola refleksji, pozostaje ostateczna instancja, czyli zbanowanie, ktore nalezy do Gospodarza.

    Ale z tego co zauwazylem, dziele trolli na 3 gatunki:

    1. Troll trollowaty – czyli osobnik, ktoremu robi sie „dobrze” od trollowania, wiec gdziekolwiek wpadnie tam sieje spustoszenie. Z takim jedynie szybkie zbanowanie dziala poprawnie.

    2. Troll opetany – to osobnik z „idee fixe”, ktory na wszystko reaguje siejac swoimi fiksacjami. Przykladem sa @dezerter, czy „kaktusnik”. Daje sie takiego znosic, ale jak wskazuje przyklad kaktusnika, osobnik taki nie zawsze to blogowe „znoszenie”, znosi i poniesiony swoja slusznoscia, staje sie nie do zniesienia i w koncu „dostaje bana”. Czasem bywa przydatny, jak chocby @dezerter, ktorego mozesz zawsze sie zapytac o stosowny cytacik i dostajesz go wraz z namiarem. Dziala szybciej i skuteczniej niz wujaszek google.

    3. Troll przypadkowy – czasem sam, a czasem wskutek blogowego „feedbacku”, ktos, kto normalnie na co dzien jest i pisze „normalnie”, wpada w „trolling”, gdy zaperzony, zapedza sie coraz dalej i dalej w obrone siebie, czy tego co pisze. Wiem co pisze, bo mi tez sie raz przytrafilo samozapedzenie sie w trollowanie, choc trollem nie jestem. Przykladem takiego przypadkowego trolla jest @Gekko, ktory tak sie zapedzil w swojej slusznowatosci, ze zaczal wybiorczo stosowac trollowe metody, tyle, ze nie wobec wszystkich i wszystkiego, tylko wybiorczo, wobec mnie i @RAFALA KOCHANA, co jest dowodem, ze nie „oszalal”, tylko robil to z rozmyslem i premedytacja.

    Bo to jest tak @Lewy, ze gdy niesledzimy dyskusji, ktora nas malo obchodzi, przegapiamy moment, w ktorym normalnosc, powoli niezauwazenie przechodzi w zaperzenie, a potem w nieugieta obrone swojej racji (to jeszcze pol biedy), albo w obrone swojej urazonej godnosci, czy dumy (co juz daje cala biede).

    Twoje „chwycenie za sztachete”, to taki blogowy feedback, ktory co prawda nie musi, ale moze zepchnac w trollowanie, bo prowadzi zwykle do eskalacji niepotrzebnej, ani Tobie, ani nikomu innemu.

  369. @Rafal KOCHAN , 10:44

    W pelni podzielam Twoje opinie .
    Dodal bym tylko ze swiatowe banki
    wpakowaly sie w ta ” salatke po grecku ” niejako na wlasne zyczenie.

    Pozdrowionka.

  370. @cynamon29

    Myślisz, że te banki ubolewają z tego tytułu?

  371. Czy nie jest tak że jak bank pożyczy 100 tysięcy to klient się martwi o spłatę ale jak 100 miliardów to już zmartwienie banku?

  372. […] AJ: Czy elity stają się jeszcze bardziej skorumpowane i wybrały totalitaryzm?
    Co się zmieniło?

    MA: Efektywnie, dziś nie tak bardzo prywatne elity co mamy tych w rządzie. Istnieje znacząca różnica. Banki poszły zbyt daleko. I prawdziwym problemem było to, że Robert Rubin z Goldman Sachs zaproponował zniesienie ustawy Glass-Steagall. Powodem dla którego chciał to zrobić było to, że oni zarabiają więcej handlując niż na pożyczkach. Więc gdy wcześniej mieliśmy więcej frakcyjnej bankowości FED miał nadwyżki rezerw. Tam było 2.5 biliona dolarów których nie pożyczali. Oni po prostu handlują i stąd bierze się cała ta manipulacja na rynkach. Bo po co miałbyś pożyczać pieniądze na 15 lat i martwić się, że wszystko pójdzie dobrze gdy możesz handlować i manipulować LIBORem zarabiając na tym fortunę. Nie masz wtedy ryzyka. Więc to co oni wtedy zrobili to sprzedali ten pomysł kongresowi. W ten sposób znieśli tą ustawę. Powiedzieli, że jeśli będą pożyczali pieniądze a potem sprzedawali dług to jak ludzie zbankrutują to bank przejmie aktywa i będzie silniejszy. Teoria brzmiała dobrze więc znieśli Glass-Steagall, jednak przesadzili z handlem. Jeśli to by była tylko frakcyjna bankowość ekonomia nie była by w tak tragicznej sytuacji jak jest dziś. Jeśli fizycznie pożyczasz pieniądze by tworzyć małe biznesy kreujesz w ten sposób miejsca pracy. Natomiast jeśli bierzesz te same pieniądze i manipulujesz LIBORem to nic nie wytwarzasz. Wsadzasz swoje pieniądze do kieszeni, co nie pomaga ekonomii. Więc w obecnym czasie politycy są w fazie utrzymania władzy. Nie są już zainteresowani spłatą banków, pozwolili by banki pobierały pieniądze z kont obywateli (bail-in), ale zrozumieli, że stracą władzę chyba, że pozbędą się fizycznej gotówki.

    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/nadchodzacy_krach,p591035542
    ===============

    Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy…..

    Kassandryczne nieco…..
    Ale, jeżeli to PRAWDA, to mamy problem.
    Który zresztą już kilkukrotnie przerabiano w dziejach świata.
    Ale, feudalizm jest dobry jedynie dla feudałów.

  373. @NeferNefer

    Myślę, że kredytobiorca i jego najbliższa rodzina prędzej czy później walną w kalendarz, a dane państwo – dłużnik będzie trwało wiecznie. Ponoć ostatnie państwo – bankrut zostało podzielone między sąsiadów ponad 200 lat temu. Dla banków państwa – dłużnicy to najlepszy rodzaj klienta. Intratna inwestycja na całe lata!

  374. Na jednej z ostatnich lekcji w klasie maturalnej omawialem globalizacje. Jedna z uczennic poruszyla problem zadluzenia Stanow Zjednoczonych. Wtedy uzylem tego samego argumentu co NefeNefer, ze maly dlug to problem dluznika, a duzy dlug to problem banku. Ale dorzucilem jeszcze jedno. Jezeli maly dluznik, np.jakis Kowalski nie wywiarze sie ze swoich zobowiazan, to zjawi sie u niego komornik i zajmie mu np. ciagnik albo telewizor i nie ma przepros. Ale nie ma tak mocarnego komornika, ktory moglby cokolwiek zajac Stanom Zjednoczonym. Musialby posiadac rakiety, krazowniki, drony itp srodki przymusu, kiedy to wlasnie dluznik, czyli Ameryka takie srodki posiada. Wiec poki co Ameryka moze byc spokojna, malo, moze w pewnym momencie dokonac resetu swoich dlugow, czyli na swoich serwerach wymazac kilka zer i okaze sie , ze biliard zamienil sie w miliard, milard w milion, a milion w tysiac. Nic dziwnego, ze nieufni Chinczycy tak skrzetnie zbieraja zloto.
    A co do Grecji; czy jako male panstwo nalezy ja traktowac jak Kowalskiego i naslac na nia komornika ? Czy tez traktujac ja jednak jako panstwo, nikogo nie nasylac, bo jednak posiada ona kilka okretow wojennych i chyba troche dronow ?

  375. Rafał KOCHAN
    30 czerwca o godz. 11:34

    Nie mam w tej chwili czasu odszukac w necie, ale swietnie pamietam informacje o tym, ze w ciagu chyba tych ostatnich 200 lat, Grecja bankrutowala juz 5 (piec) razy. Ten moze byc 6, szosty raz Grecja ma zbankrutowac… Wiec sie nie przejmuja za bardzo, bo w bankrutowaniu maja spore doswiadczenie.

  376. @Rafał KOCHAN
    30 czerwca o godz. 11:34

    Niech się zastanowię. 200 lat temu było inaczej – w tej chwili EU to system naczyń połączonych. Dawniej bankructwo jednego kraju nie pociągało za sobą olbrzymich strat w innych. Jeśli banki będą żyłować Grecję prędzej czy później odbije się to na całej Europie, jeśli już się nie odbija (i na giełdzie w Ameryce). Grecja nie jest sama i pociągnie EU w dół – ale i banki kredytodawcy chyba nie mogą być wobec niej całkowicie bezkarne. MFW jednocześnie nie może umorzyć długu bo da asumpt wszystkim innym biednym zadłużonym krajom które podniosą głowę i powiedzą „jak Grecja może to my też” Nie jestem ekonomistką więc piszę co myślę. Wierchuszka EU trzęsie się i nie wie co robić. Brakuje kogoś kto powiedziałby „paszoł won” i postawił twarde warunki – ale żaden premier ani hierarchia EU tego nie zrobi, nikt nie chce być wytykany palcami. A Grecy swoją drogą udają Greka i lawirują ile wlezie.

  377. lonefather
    30 czerwca o godz. 11:04
    Ja tez mysle, ze nie mam racji. Ale ja tylko opisuje moj stan ducha wobec chamow, co wynika z mojego temperamentu. Bywa wiec , ze czesto siebie nie lubie. Pocieszyla mnie NeferNefer, ze ona tez jest taka, ale stara sie poprawic.
    My grzesznicy, lonefatherku, mamy tak, ze najpierw cos nieprzemyslanie zrobimy i potem to nas gryzie(sumienie maja przeciez rowniez ateisci)
    Ale ja,q..rwa, jak widze kaczora, to od razu szukam sztachety, cholera jasna.

  378. ”Niech się zastanowię. 200 lat temu było inaczej’
    Ile masz lat? Może masz na drugie (trzecie) ”titi”?

  379. Rafał KOCHAN

    I jeszcze jedno mi sie przypomnialo. Mianowicie artykol o tym jak to Grecy na masowa skale unikaja placenia podatkow oszukujac panstwo na kazdym kroku. Na to nakladala sie niezdolnosc panstwa do egzekucji naleznosci, bo latwiej bylo budzet latac pozyczkami, niz uszczelnic system. Mozna smialo powiedziec, ze sami sobie to zgotowali, gdyby nie to, ze majace nadmiar gotowki banki i panstwa, podtrzymywaly ta sytuacje chetnie pozyczajac pieniadze. Robily to glownie z powodow politycznych, zeby podtrzymac Euro, ktore na przelomie tysiacleci, gwaltownie tracilo na wartosci. Zwlaszcze niemcy chetnie pozyczaly, bo te pieniadze szybko do nich wracaly w rosnacym eksporcie.

    Problem jest skladanka nie wylacznie ekonomiczna, ale ekonomiczno polityczna, dlatego dobrze bedzie uwaznie obserwowac co i jak sie bedzie dzialo, bo mamy okazje zobaczyc walke pomiedzy pazernoscia, hipokryzja i egoizmem, a zdolnoscia do podjecia decyzji z mysla o dalszej przyszlosci, ktora jest mozliwa wylacznie wtedy, gdy politycy w imie przyszlosci zjednoczonej Europy, zdolaja zapanowac nad lokalnymi egoizmami i przekonac do tego spoleczenstwa.

    Nie zdolaja, to mozliwe, ze to bedzie koniec „projektu Europa”.

  380. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 12:03

    Problem polega moim zdaniem na czym innym.
    Politycy w CAŁEJ Europie zaciągają długi w bankach W IMIENIU społeczeństw.
    I są bezkarni….
    To społeczeństwa będą je spłacać.
    A raczej, ci najmniej zarabiający.
    Ci zarabiający dużo, skorzystają z celowych luk prawnych i rajów podatkowych.
    Jest jakaś obrona przed takimi politykami?

    Polska ma dokładnie taką samą sytuację.
    Może, poza skalą zadłużenia.
    Państwo zadłużone nie jest suwerenne, co widać po dyktacie banków w przypadku Grecji, więc problem i u nas narasta.

  381. @Indoor prawdziwy
    30 czerwca o godz. 12:08

    Rożśmieszyłeś mnie. Wiesz, są książki o historii i takie tam…

  382. @wiesiek59
    30 czerwca o godz. 12:19

    Jest jakaś obrona przed takimi politykami?

    Uważać na kogo się głosuje. Iść na wybory. I głośno mówić „sprawdzam”. Społeczeństwo obywatelskie. Ale tu wkraczam na teren lonefathera więc jemu oddam głos, jeśli zechce.

    @Indoor prawdziwy

    Przypomniał mi się ten stary dowcip
    „A Mieciu Fogg jeszcze śpiewa?”

    @Lewy 2
    30 czerwca o godz. 12:07

    Owszem też jestem taka, potrafię być okropnie zawzięta co ze wstydem przyznaję.
    Ale jak zobaczysz Kaczora to podaj proszę drugą sztachetę 🙂

  383. @Rafal KOCHAN , 11:21

    Hmmmm ?!
    Tak po glebszym przemysleniu to
    uzywajac niemieckiego okreslenia
    ” jain ” chyba nailepiej oddam stan
    mojego przemyslunku .
    Z jednej strony banki stracily .
    Z drugiej zas – przeciez te pieniadze
    nie polecialy w kosmos tylko sa w
    obrocie tu na ziemi .
    A to oznacza naped gospodarczy i
    w koncowym etapie powrot tychze
    do bankowych skarbcow .
    Oczywiscie podwojonych lub potrojonych .
    Czyli czysty zysk .

    Pozdrowionka.

  384. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 12:19
    Nie przejmuj sie indoorkiem. On jest taki sarkastyczny, troche jak Nemer czy Zorz z Nowej Zelandii. To tacy ponuracy, ktorzy lubia przywalic, bo im zolc sie wzburza. Oni czuja(co im sie chwali) , ze brak i m poczucia humoru, wiec nadrabiaja to taka ciezka ironia :dwiescie lat, to ile tymasz lat ? – zapytal Prosiaczka ponury Klapouchy

  385. @NeferNefer
    30 czerwca o godz. 12:03

    Myślę, że trochę trywializujesz problem. Tu nie chodzi o to, że UE nie byłoby stać wyciągnąć Grecji z tego całego kryzysu. Bo teoretycznie byłoby stać i podejrzewam, że przy solidarnej „zrzucie”, to poszczególne państwa UE aż tak bardzo nie ucierpiałyby finansowo. Problem w tym, że chodzi o pewne zasady… i normy tzw. współżycia międzypaństwowego w ramach UE. Z drugiej strony towarzyszy wszystkim wspólnotowa idea, która, jak to z ideami bywa, nie zawsze pozostaje w związku z naszym życiem i jego licznymi niedoskonałościami. Innymi słowy, politycy wiodących krajów UE szukają optymalnego rozwiązania, które z jednej strony przekonywałoby ich obywateli do słuszności idei bycia solidarnym (to z kolei zakłada, moim zdaniem w naiwny sposob, że ludzie są w stanie wznieść się na wyższy poziom kulturowy w tak krótkim czasie), z drugiej paniczne utrzymania jedności UE. Niemcy, Francja, Wielka Brytania i każdy inny kraj europejski doskonale wie, że w obecnym świecie Europa podzielona, bez wiążącej unii nie tylko skompromituje jej cały oświeceniowy dorobek intelektualny, a ponadto drastycznie zmarginalizuje ten region w konfrontacji z innymi kulturami tego świata. Szczególnie teraz, gdy kultura Azjatycka rośnie w siłę.
    Do tego dochodzi jeszcze trzeci element, czyli wymuszenie na Grecji pewnych procedur, które pomogą zamortyzować cały ten kryzys. Politycy greccy doskonale wiedzą o tym, że UE nie pozostawi ich na pastwę losu (w obliczu tego, co wyżej napisałem), dlatego z premedytacją, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności i kontynuowania strategii europejskiej wspólnotowości, grają populistycznie pod swoich obywateli. Niestety, ale idea wspólnej Europy gdzieś pęka w swoich pięknych założeniach. Dopóki państwom żyło się dobrze i dostatnio, wszystko było cacy z tą ideą. Wystarczy, że ktoś wyłamał z tego błogiego spokoju i najzwyczajniej, w egoistyczny sposób chciał z tego dobrego układu ugrać więcej, niż pozostali, to całość zaczęła się walić. To właśnie wszelki kryzys weryfikuje wszystkie cudowne idee, dorobek intelektualny i cywilizacyjny. Jak widać, grecki kryzys bezlitośnie pokazuje nam, jak słaby i nieporadny jest człowiek, społeczeństwo… państwo w obliczu zagrożenia, kryzysu.

  386. Rafał KOCHAN
    30 czerwca o godz. 12:41

    A mi sie widzi, jak patrze na calosc, ze „kryzysy” sa zawsze powodowane przez egoizm i pazernosc, ktore prowadza do „wyciagania wiecej”, co narusza rownowage, a kryzys jest juz tylko prostym nastepstwem tego, ze sie uklad wali, co wlasnie nazywamy kryzysem.

    Ten kto znajdzie „recepte”, na oduczenie ludzi egoizmu, albo co najmniej nauczenia ludzi samoopanowania sie, bedzie jej „zbawca”. Byc moze nawet z wszystkimi tego konsekwencjami. A gdy tak sie stanie, to kryzysy znow powroca… 😉

  387. @lonefather..

    Zgadza się. Z drugiej strony, błogi spokój i dobrobyt inicjuje marazm w rozwoju. Dzięki kryzysom człowiek ma okazje doskonalić to, co do tej pory stworzył. Przynajmniej w taki sposób pocieszam się i szukam pozytywnych skutków z tych „kryzysów”.

  388. Niejaki Jezus próbował swego czasu naprawić świat, zwalczyć chciwość….
    Co z tego wyszło, obserwujemy.
    Być może, to immanentna cecha człowieka.
    Wpisana w kod genetyczny.

    W wysoko cywilizowanych i bogatych krajach, nastąpiła atomizacja społeczeństwa.
    Zlikwidowano większość okoliczności wymuszających współdziałanie.
    Brak współzależności, spowodował określone skutki.
    Homo homini lupus…..
    Ci najbogatsi, wyalienowali się totalnie, przestali brać odpowiedzialność za skutki swych decyzji. Przestali ważni być ludzie, ważniejsze są cyferki na koncie.
    Bezosobowy właściciel, cięcie kosztów, traktowanie ludzi przedmiotowo, niekoniecznie wyjdzie nam na dobre.

    Przeżycie wymaga współpracy.
    Bogacenie się, jedynie wyzysku cudzej pracy.

  389. Szanowna @Mag… ( mag. 29 czerwca o godz. 22:47 )
    ===============
    .
    … odpisuję, żeby nie pozostawić żadnych niedomówień…
    .
    >>> georges53
    Trudno bym ponosiła odpowiedzialność za cudze wypowiedzi i kajała się za czyjąś dezynwolturę >>>
    .
    Oczywiście. Ale ja nie o tym napisałem.
    Napisałem o tym, że jeśli Pani zaprasza do konwersacji takich prymitywnych chamów, …
    ( Uwaga, Red. Kowalczyk, używam tego słowa z pełną świadomością możliwych konsekwencji. Więcej o tym poniżej; watch this space…)
    … szpanujących na wyrafinowaną arystokrację, to dla mnie nie ma miejsca przy Pani stole.
    Sorry.
    Albo – albo…
    Piszę to nie z jakąś perwersyjną satysfakcją („a nie mówiłem…?”), ale ze smutkiem.
    .
    Dotychczas, gdy oni nasadzili jakiegoś babola, to aż mnie skręcało; „oh, mag, mag, jak możesz tego nie widzieć…”…
    ( granted, pewnie się przejmowałem za bardzo…).
    A teraz…, teraz bede od tego wolny.
    Nie mój pies, nie moje pchły…
    .
    A co do experymentu, zainicjowanego przez Panią nowego otwarcia (” co było, a nie jest…”), to było to…wspaniałomyślne.
    I podziwu godne…
    Ale dobiegło swego naturalnego kresu.
    Z szacunkiem, georges53.
    .
    P.S. Jeszcze jedno. Drobiazg, ale ważny.
    >>> gdzie czyha się na potknięcia interlokutora i z satysfakcją je wytyka.>>>
    .To nie było potknięcie, lecz kłamstwo, Nie pierwsze.
    Jest różnica.

  390. P.P.@@ Tobermory, Orteq, maciek.g i inni wymyleni…
    =================
    .
    Zagadka…
    Kto napisał na tym blogu >>> ale przykleil mi sie do buta niejaki…>>>?
    Dla ułatwienie podaję że nie ja.
    (Lewy 2 27 czerwca o godz. 16:43 )
    .
    A kto.. >>> Przylaczam sie do apelu aby nie wywolywac Nemera z kibla >>>? Nie ja… ( cynamon29. 27 czerwca o godz. 22:34 )
    .
    >>> Chodzi o niejakiego George’a z Australi (…) limité [ ograniczony ] (…) ,otrzaskany pastuch.>>>
    Nie ja.
    .
    >>> … slyszalem ten charakterystyczny
    poszum zenskiego sikania !
    Takie : ” sssssszzzzzzzyyyyyyyyyyy” .>>>
    Nie ja.
    .
    Prosze, niech mi ktoś przytoczy moje słowa, równe tym powyżej, godnym oborowego z PRLu (…po zastanowieniu się, przepraszam wszystkich oborowych… ).
    Ale to ja jestem chamem(!?), a oni cieszą sie wysoką estymą na blogu ( vide NeferNefer, lonefather, Ponimirski i in. )
    Nie rozumiem tego, pewnie mój rozwój emocjonalny przeskoczył jakiś krytyczny etap…
    O.K., so be it…
    ( niech ktoś może przetłumaczy co to znaczy, temu zapoznanemu palantowi, z języka pastuchów australijskich na jego własny, bo on nawet nie porafi tego skopiować prawidłowo…
    >>> … uzywa paraangielskiej wersji jezyka pasterskiego , takie jakies * so to be * (…),zrozumialego przez australijskie owce, nie ale bardzo zrozumialego na blogu. Słowem, otrzaskany pastuch. >>>
    Słowem, jakże niebanalny intellekt… )
    .
    A co zrobiłem ja?
    Co ja zrobiłem to ZAPROTESTOWAŁEM przeciwko KŁAMSTWU kol. Lewego, kłamstwu popełnionym na TYM blogu, kłamstwu przyniesionym przez kol. Lewego Z INNEGO BLOGU:
    (cyt. z pamięci) „PsePani, psePani, a ten Nemer to, w sąsiedniej klasie, to on mi się przyczepił do buta, psePani…”
    Ale właśnie dowiaduję sie, ze nieważne kto klamie, a kto protestuje…
    Nieważne kto ukradł zegarek, a komu ukradli.
    Pani @NeferNefer okresliła właśnie warunki brzegowe….
    Rozumiem, ze ogół podziela ten punkt widzenia.
    Oh, żesz ty Karol…
    Do innej szkoły chodziłem. Z innej planety jestem.
    Nic tu po mnie…

  391. … a z tym językiem pastuchów australijskich…
    =====================
    .
    … to przypomina mi sie…
    Polski hrabia na wywczasy do Elegancji-Francji wybrał się. Po powrocie, wrażeniami dzieli się:
    – Francja to taki wytworny kraj, nie to co Polska. Tam nawet każdy prosty pastuch po francusku mówi…
    ……………..
    To tak między nami pastuchami…

  392. Biedni i naiwni Polacy. Nie wiedzieli, że Churchill już 1 lipca 45 roku chciał atakować ZSRR, i że Stalin o tym wiedział. Nie znali chyba także mowy Churchilla do Mikołajczyka z października 44 roku.
    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/szesnastu-meznych-ludzi/yx38mk
    I spotkało ich nieszczęście. Nie tylko ich.

  393. Red. Kowalczyk, 29 czerwca o godz. 22:36
    ================
    .
    >>> Zbanowałem właśnie pana @ Saurom. Nie akceptuję posługiwania się insynuacjami. >>>
    .
    Aluzju poniał. Dziękuję za ostrzeżenie.
    Co do ” posługiwania się insynuacjami.”, patrz wyżej.
    Co do meritum, ułatwię to Panu, sam się wycofuję na ochotnika.
    Trafiłem tu z rekomendacji @mag i chwilowo rzeczywiście było interesująco.
    Ale już nie jest.
    Co więcej, sugeruję wymazanie mojej dotychczasowej (krótkiej ) obecności na Pana blogu.
    To łatwo można zrobić jednym machnięciem myszy; sugeruję skonsultowanie się z moderatorami sąsiednich blogów; tam PP.@@Orteq i anumlik zostali wykarczowani do siódmego pokolenia. Nie tylko ich wpisy ale i odnośniki do nich.
    I nikt dotychczas nawet nie wie za co…
    Ja przynajmniej bede wiedział za co… To już coś…
    Pozdr. Georges53.!

  394. Red. Kowalczyk,
    Ten wykrzyknik na końcu ( Georges53! ) to nie jest żadna ukryta wiadomość, tylko literówka.
    Pozdr. G53.

  395. @ georges53
    Wzruszyłem się Pańską dolą.
    Ja nikogo nie zamierzam wycinać z przeszłości. Było, to i jest.
    Za pozostałych blogerów nie odpowiadam.
    JK

  396. Rafał KOCHAN

    Bo to jest spowodowane przez nasza seksualnosc. Zaczelo sie te pare milionow lat temu, gdy wiekszym powodzeniem, u kobitek, cieszyl sie gosciu, ktory przytaszczyl do jaskini „wiekszego mamuta”, z drobnym odstepstwem w strone tych, ktorych natura ciut szczodrzej obadarowala. Zaczelo sie od tego „wiekszego mamuta”, poprzez „wiekszy areal”, a obecnie „wieksze konto”. To dziala na podswiadome oceny, tak wiem ze sa „wyjatki”, a ja pisze o regule, ktora dziala na wiekszosc. Wieksze konto, bywa zastepowane wyzsza pozycja spoleczna, lub wyzszym intelektem, ale podstawa jest wciaz ta sama zasada, ze kobiety preferuja panow, ktorzy maja „czegos” wiecej. A skoro one preferuja, to panowie sie staraja. Efekty widzimy w tym, co na co dzien obserwujemy.

  397. wszystko to wina Fenicjan- po co wymyślili tak mało pieniędzy….

  398. georges53
    30 czerwca o godz. 13:35

    Niech sie Pan wezmie, do cholery jasnej w garsc i przestanie sie mazgaic. Nie wypada, zeby facet sie tak „wyplakiwal”.

    Sytuacja nie jest wcale taka zla jak sie to Panu wydaje. To, ze ten, czy tamta, Panu powiedziala to, czy owo do „sluchu”, to nie tylko po to, zeby Panu dolozyc, ale zeby sobie przy okazji ulzyc. W sumie nic wielkiego sie nie stalo, a Pan robi z takich glupot nie wiadomao jaki dramat.

    Spokojniej, bez nadymania sie, bez obraznia, bez nakrecania niewartej tego sprawy, do rangi „konca swiata”. Troche dystansu. A zobaczy Pan, ze bedzie dobrze. Tu nikt dlugo nie trzyma w pamieci drobiazgow. Ale co ja o drobiazgach, tu nikt dlugo nie trzyma w pamieci nawet najpowazniejzych spraw. No neimal nikt, jest pare wyjatkow jak zawsze … 🙂 Glowa do gory, czytac, pisac, w przepychanki sie nie wdawac, nawet w obronie prawdy przenajswetszej, a zwlaszcza w jej obronie …;)

  399. @Rafał KOCHAN
    30 czerwca o godz. 12:41

    Tu nie chodzi o to, że UE nie byłoby stać wyciągnąć Grecji z tego całego kryzysu. Bo teoretycznie byłoby stać i podejrzewam, że przy solidarnej “zrzucie”, to poszczególne państwa UE aż tak bardzo nie ucierpiałyby finansowo. Problem w tym, że chodzi o pewne zasady… i normy tzw. współżycia międzypaństwowego w ramach UE.

    Zgadzam się z Tobą najzupełniej – ale jak przewinęłam do swojego postu to nigdzie nie napisałam i nie miałam na myśli że chodzi mi o to żeby EU wyciągnęła Grecję z impasu i spłaciła długi. Bardzo możliwe że trywializuję bo jak sama przyznałam nie jestem ekonomistką. Bardziej mi chodzi o to żeby EU twardo się postawiła temu cwaniactwu Greków o którym wspomniałeś, dając innym krajom przykład na przyszłość jako przestrogę przeciw kombinowaniu. Ale na to z różnych przyczyn, są za „miętcy” Ja bym ich (Greków) wykopała żeby ponieśli konsekwencje wieloletnich zaniedbań i stosunku „jakoś to będzie” i „czy się stoi czy się leży po 15 latach pracy emerytura się należy”. Chodzi o wyjście ze strefy euro (narazie) a nie wyjście Grecji z EU w ogóle.

    Ja, będąc w Brukseli, inaczej trochę patrzę na to czy istotnie wszystkim towarzyszy wpólnotowa idea. Ostatnimi czasy są silne tendencje odśrodkowe i każdy kraj chce coś ugrać dla siebie (co jest normalne) a rządzi jak wpomniałeś Wielka Brytania, Niemcy i Francja. Zwłaszcza Merkel. Piszesz ciekawie ale ja zrobiłam się dość cyniczna jeśli chodzi o ogólnoeuropejskie ideały i wiodących europejskich polityków.

    Spróbuję do rzeczy, przepraszam jesli coś przekręcę.
    Innymi słowy, politycy wiodących krajów UE szukają optymalnego rozwiązania, które z jednej strony przekonywałoby ich obywateli do słuszności idei bycia solidarnym (…), z drugiej paniczne utrzymania jedności UE

    Wydaje mi się że mniej chodzi o przekonanie obywateli (bo jak widzę od środka, to pies ich trącał, tych obywateli – mam na myśli hipokryzję polityków) a bardziej o paniczne utrzymanie jedności ze wszystkimi powiązaniami gospodarczo-ekonomiczno-kulturowymi i wielką politykę dominujących krajów. Co mam i miałam wczesniej na myśli to to że nikt personalnie nie chce wziąć gorącego kartofla (Grecji) i czegoś z nim zrobić, w unijnej trojce (UK, D, F) jeden kraj drugiemu nie pozwoli przewodniczyć dla prestiżu, Juncker się nie wychyli, Tusk jest za słaby co wynika z jego job description. A Grecy jak sam powiedziałeś tym wszystkich cynicznie rozgrywają.

    Niemcy, Francja, Wielka Brytania i każdy inny kraj europejski doskonale wie, że w obecnym świecie Europa podzielona, bez wiążącej unii nie tylko skompromituje jej cały oświeceniowy dorobek intelektualny, a ponadto drastycznie zmarginalizuje ten region w konfrontacji z innymi kulturami tego świata.
    Zgadzam się najzupełniej z tym cytatem jak i z tym co piszesz o trzecim elemencie. Myślę jednak że w obecnych czasach mniej istotny jest dorobek oświeceniowy i intelektualny a raczej głos na forum światowym który EU jako jedność ma lub może mieć (bo z tym to różnie) a którego każdy kraj europejski z osobna miał nie będzie.

    @Lewy

    Dzięki, miło z Twojej strony. Nic się nie przejęłam, nie ma czym.

  400. konstancjap
    30 czerwca o godz. 13:46

    😉 Po to wymyslili, zeby mozna bylo „kilka mamutow” schowac porecznie do kieszeni.

  401. georges53
    Dzordzyk, nigdy i nigdzie nie pisalem, ze jestes cham. Chamem to jestem ja, a ty jetes po prostu balwan.

  402. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 13:53

    Bardziej mi chodzi o to żeby EU twardo się postawiła temu cwaniactwu Greków

    Najwyrazniej nie czytalas, albo nie uwierzylas w to co napisalem:

    artykol o tym jak to Grecy na masowa skale unikaja placenia podatkow oszukujac panstwo na kazdym kroku. Na to nakladala sie niezdolnosc panstwa do egzekucji naleznosci, bo latwiej bylo budzet latac pozyczkami, niz uszczelnic system. Mozna smialo powiedziec, ze sami sobie to zgotowali, gdyby nie to, ze majace nadmiar gotowki banki i panstwa, podtrzymywaly ta sytuacje chetnie pozyczajac pieniadze. Robily to glownie z powodow politycznych, zeby podtrzymac Euro, ktore na przelomie tysiacleci, gwaltownie tracilo na wartosci. Zwlaszcze niemcy chetnie pozyczaly, bo te pieniadze szybko do nich wracaly w rosnacym eksporcie.

    Problem jest nie wylacznie w „greckim cwaniactwie”, ale i w tym, ze UE dluuuuugo to „cwaniactwo” podsycala.

    Uwazem, ze winy rozkladaja sie tak:
    – Grecja 30/35%
    – UE 65/70%

    UE zachowala sie jak „lichwiarz”, ktory pozycza „alkocholikowi” by pil dalej i zbankrutowal, by przejac jego majatek, zamiast go na „odwyk” zaprowadzic…

  403. lonefather. 30 czerwca o godz. 13:52
    ===================
    .
    (Cyt. 13:27)
    „P.S. Jeszcze jedno. Drobiazg, ale ważny.
    >>> gdzie czyha się na potknięcia interlokutora i z satysfakcją je wytyka.>>>
    .To nie było potknięcie, lecz kłamstwo, Nie pierwsze.
    Jest różnica.”
    Jeśli nie widzi Pan różnicy to się nie zrozumiemy…

  404. konstancjap
    30 czerwca o godz. 13:46
    Na szczescie nie wymyslili bankomatow, a z nich mozna czerpac pieniadze do woli – takie stoliczku nakryj sie – i na to liczyli Grecy, bo sobie zainstalowali bankomaty. Na nie rowniez liczy nasz Duda kiedy obiecuje, ze kazdemu Polakowi da tyle, az mu bedzie(temu Polakowi)dobrze.

  405. @lonefather
    30 czerwca o godz. 14:02

    A rzeczywiście, umknęło mi. Sprecyzuję, nie chodzi mi kto winien, chodzi mi o teraźniejsze cwaniackie podejście greckich polityków w aktualnie toczących się rozmowach na szczycie. Nie wybielam EU przy okazji. A to nadchodzące referendum w Grecji typu 1.Kto jest największym bohaterem 2. Dlaczego Lenin (wyjaśnię jeśli niezrozumiałe)

    @konstancjap
    Właśnie. Myślałam o Tobie, jak masz ochotę to sprawdź jeszcze publio.pl i virtualo.pl
    Są drożsi ale mają czasami promocje gigant.

  406. georges53
    30 czerwca o godz. 14:06

    Ja nie o tym napisalem, tylko o podejsciu do pisaniny na blogu.

    Ja stawiam na luzik i nie nadymanie sie za bardzo. Czasem sie z kims poprztykam, ale tylko w sytuacjach, gdy tak trzeba, bo nie mozna inaczej, ale nauczylem sie wychodzic z klinczy ustepujac, ale i tak najwazniejsze jest to, zeby sie nie nadymac i nie przywiazywac za duzej wagi do drobiazgow. Bo juztro i tak nikt nie bedzie pamietal. I pisze to serio, bo nowosci tak dzialaja, ze niemal nikt nie pamieta tego co bylo pisane trzy dni temu.

  407. lonefather
    30 czerwca o godz. 14:02
    Bardzo madrze. Porownanie Grecji do alkoholika doskonale, a EU do lichwiarza. Nie widzialem tego w ten sposob.

  408. lonefather
    30 czerwca o godz. 13:54
    w takim razie zabronić trzeba wszywania głębokich kieszeni.
    Tylko…czy to cokolwiek pomoże?

  409. lonefather. 30 czerwca o godz. 14:14
    ====================
    >>>ze niemal nikt nie pamieta tego co bylo pisane trzy dni temu.>>>
    .
    Ja pamiętam.

  410. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 14:13

    No to masz starcie greckiego „cwanego” Dawida, z supersilnym, monstrualnym wrecz Goliatem EU.

    I wyobraz sobie, ze z uwagi na wczesniejsze postepowanie UE, kibicuje Grekom. I nie dlatego im kibicuje, ze popieram cwaniactwo, tylko dlatego, ze to greckie „cwaniactwo” obnaza zaklamanie i zaniedbania UE. Bo sobie mysle, byc moze naiwnie, ze jak zaniedbania i zaklamanie UE zostanie obnazone, to pojawi sie szansa na naprawienie tego.

    Jest kryzys i jak slusznie zauwazyl Rafal KOCHAN, kryzysy daja szanse na naprawianie obnazonych bledow.

  411. georges53!
    Olej ich. Zobaczysz jacy będą szczęśliwy 🙂

  412. @lonefather
    30 czerwca o godz. 14:20

    A ja ze względu na wcześniejsze postępowanie EU straciłam złudzenia co do idealizmu wspólnoty i tych tam wielkich celów. EU przyklepie i pogłaszcze i co się da zamiecie pod dywan. Znowu Ty widzisz dobre strony a ja ciemność 😉
    Wszystko, panie, polityka. A Chińczyki trzymają się mocno.

  413. wiesiek59
    30 czerwca o godz. 13:25

    „Niejaki Jezus próbował swego czasu naprawić świat, zwalczyć chciwość….
    Co z tego wyszło, obserwujemy”.

    Spróbujesz uzasadnić ten dość oryginalny pogląd ?

  414. Lewy 2
    30 czerwca o godz. 14:10
    to może im wydrukujemy? Umiem pięknie rysować, ale czy to jakiegokolwiek banknotu będzie podobne, to nie wiem…

    Przypomniał mi sie dowcip o długach Grecji:
    przyszedł turysta do hotelu w Grecji, chce wynająć pokój na kilka dni, kładzie na ladzie jakieś 100 euro. Idzie oglądać pokoje; właściciel bierze setkę eurusiów, idzie do…prostytutki, której jest winien za czas upojnie z nią kiedyś spędzony, daje jej tę stówkę i wraca do hotelu.
    Turysta nadal ogląda pokoje….
    Prostytutka idzie z tymi pieniędzmi, do rzeźnika, któremu akurat tyle jest winna, daje mu pieniądze i wraca do siebie. Rzeźnik idzie do swojego urzędnika skarbowego, któremu jest winien 100 e za „przymknięcie oka” przy podatkach.Daje mu stówkę,wraca do siebie.
    Urzędnik biegnie do hotelarza, któremu jest winien 100 euro za wynajęcie pokoju na godziny na słodkie bara bara z dziewczyną. Hotelarz przyjmuje 100 euro; w tym momencie schodzi na dół turysta, który nie zdecydował sie na wynajęcie pokoju, zabiera swoje 100 euro i wychodzi.
    Wniosek?
    Wszystkie długi zostały spłacone, choć nikt nie ma pieniędzy.

  415. konstancjap
    30 czerwca o godz. 14:27

    Kluczowym momentem tej historyjki jest „Rzeźnik idzie do swojego urzędnika skarbowego, któremu jest winien 100 e za “przymknięcie oka” przy podatkach, bo to wlasnie te niezaplacone z „przymknieciem oka” podatki sa greckim dlugiem.

  416. @NeferNefer
    @Lewy
    No to jest juz troje .
    Problem mialem ze zdobyciem sztachetki w Hamburgu ale natrafilem na pol metra plotu w
    sklepie ze starociami .
    Kupilem calosc i teraz mam ich kilka przeznaczonych na pisuardessy i
    pisuuardow .
    Na jarkacza mam klonice , tez ze sklepu ze starociami .
    Pozdrowionka.

  417. konstancjap
    30 czerwca o godz. 14:27
    Ten dowcip krazyl kiedys u Passenta jako greckie kasyno.Dopoki Grecy rozliczaliby sie miedzy soba, w takim zamknietym kole, to rzeczywiscie mogliby sobie splaca dlugi. Ale oni to 100 euro wcale nie oddali turyscie, kupili za nie cos wyprodukowane poza ich granica. Kiedy gosc zada oddania owych 100 euro, wowczas sprytny hotelarz prosi o 200 euro pozyczki i przyrzeka oddac z tych dwustu sto.
    Przypomina to stary zydowski dowcip
    – Pozycz mi Chaim sto zlotych ?
    – Nie mam stu, mam tylko piecdziesiat.
    – To daj mi te 50 zlotych i bedziesz mi winny drugie piecdziesiat.

  418. georges53

    Ja pamiętam.

    Wiec zapomnij i Ty jako inni nie pamietaja. To naprawde, daje slowo, ze naprawde, nie jest warte zachodu, wyklucac sie i nerwy szarpac. Bo nie ma to najmniejszego znaczenia. To nie znaczy, ze lekcewaze Pana odczucia i uczucia. Wrecz przeciwnie. Dlatego wlasnie, ze je doceniam, podopiwadam, ze blogowa pisanina, choc przypomina zycie realne, nie jest nim i nie warto sie nim za bardzo przejmowac. Gdybym mial, jak Pan, nadac sie i „walczyc” o swoje, to juz by mnie tu dawno nie bylo, z dozywotnim zakazem wstepu, bo i czytalem i nadal sie trafi, ze czytam androny na swoj temat wypisywane. Moglbym z kazdym razem toczyc zazarte wojny o „honor i prawde” i do konca zycia blogowego, nie wyjsc z przepychanek, a zaliczyc bana za zasmiecanie. A ja wzruszam ramionami i co? I nic, doslownie nic sie nie dzieje. A jak ktos jest olany, czyli brak reakcji, to przestaje pisac do mnie.

  419. Zarządzam sobie przerwę od samej siebie. Pewnie wrócę wieczorem jak niezapłacony weksel. Narazie 😉

  420. lonefather
    30 czerwca o godz. 14:37
    ta historyjka krążyła po Olimpiadzie w 2008 roku(?), która pewnie tez przyczyniła się do zadłużenia Greków. Natomiast zapomniałam kawałka tej historii i wstawiłam coś, co mi sie pod klawiaturę nawinęło. Możesz wstawić zamiast urzędnika skarbowego fryzjera.

    Prawdę mówiąc, podziwiam Twój refleks, związany z urzędem skarbowym w Grecji; że też tu znalazłeś być może sedno problemu.
    Gdy byłam tam wiosną, nikt nie chciał przyjąć zaplaty kartą kredytową – tylko gotówka i bez paragonu z kasy

  421. dezerter
    30 czerwca o godz. 14:26

    Przecież to ty mógłbyś nas zasypać cytatami….

    Podstawą jest zdaje się miłość bliźniego, przebaczanie wrogom, pomoc ubogim i potrzebującym?
    Jakis Dobry Samarytanin się pałętał, oddawanie Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie?
    Jakis bogacz, nie mieszczący sie w uchu igielnym?
    Głodnych nakarmić, spragnionych napoić, pocieszyć strapionych?

    Widzisz coś z tego „menu” we współczesnym świecie?
    Zapewne w twojej wspólnocie takie postawy są często spotykane.
    Niestety, w innych chrześcijańskich niekoniecznie.
    Prymat zysków nad ludzkim losem, to raczej norma, w każdej z obserwowanych na Ziemi kultur- no, może poza tymi najbardziej pierwotnymi…..
    Choc i tam pozycja zależy od ilości wielbłądów, krów, czy owiec, szczęścia łowieckiego, czy powodzenia w interesach.

    Altruizm zaczyna być pojęciem bez desygnatu…..

  422. konstancjap
    30 czerwca o godz. 14:56

    Jaki tam refleks? JA przeciez wyzej napisalem, ze to gracka niezdolnosc do uporzadkowania systemu skarbowego i naklonienie grekow do placnia podatkow, leglo u podstaw kryzysu, dalej to juz UE dajac, kase pozwolila temu trwac i sie rozwijac.

  423. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 13:53

    UE nie może sobie pozwolić na, by przykładowo usunąć Grecję z tejże wspólnoty. Po pierwsze takie wyjście państwa może zainicjować efekt domina. A po drugie wymusiłoby na pozostałych krajach UE głębokie reformy tej wspólnoty, które nie są po drodze, mimo wszystko, wielu, głównie tym wiodącym państwom UE. No i po trzecie – słaba Grecja, bez wsparcia UE nie załatwia problemu, a wręcz go multiplikuje. Europa, z Grecją w UE czy bez i tak będzie musiała sie z tym problem zmierzyć. Lepiej go jednak opanować, gdy to państwo pozostaje w strukturach UE.

  424. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 13:53
    Problem w tym, że chodzi o pewne zasady… i normy tzw. współżycia międzypaństwowego w ramach UE.
    ……………………………………………………………………………………..
    Problem w tym ,że swego czasu „dzisiejsi” domagający się trzymania się zasad regulacyjnych w EU , sami jeszcze nie tak dawno wyłgali się z własnych postanowień.
    W 2002 roku miało nastąpić postępowanie przeciw Niemcom i Francji
    w sprawie deficytu , który przekroczył 3% BIP. Niemcy przekroczyły ów deficyt i w 2004 i w 2005r. Sprawę koniec końców zamieciono pod dywan…

  425. Rafał KOCHAN
    30 czerwca o godz. 15:31

    Jedyny problem jest w tym, czy tylko „zaklajstruje” dziury, czy usunie przyczyny. Pierwsze da sie zalatwic sypiac kase, drugie wymagac bedzie zgody na to, ze jest staly wglad w finanse biezace i zgody na to, ze miejscowe politykierstwo powstrzyma sie od wygadywania glupot i cacanych obiecanek. Ale nie tylko powstrzymanie sie od wygadywania, a jeszcze bardziej od robienia obiecanych glupot.

    Pytanie: Jaka jest szansa na to, ze przyklad Grecji wystarczy do tego, zeby sie politykierstwo wyrzeklo mozliwosci jakie ma obecnie w sferze dowolnego mieszania?

  426. @Rafał KOCHAN
    30 czerwca o godz. 15:31

    Powyżej w moim poście wspomniałam Chodzi o wyjście ze strefy euro (narazie) a nie wyjście Grecji z EU w ogóle. Zgadzam się z tym co napisałeś ale nie to miałam na myśli. Chodzi mi o to żeby EU powiedziała Grecji „Narobiliście długów, pomożemy ale pod ścisłymi warunkami reform, oto one, wykonać, nie ma ale” To byłby znak dla innych państw unijnych że ktoś mocno stoi u steru a konsekwencje są nieubłagane dla wszystkich. Hiszpania, Irlandia postarały się o ile się nie mylę. Żeby przystąpić do strefy euro każdy kraj musi spełnić określone warunki ekonomiczne. Grecja zdaje się w tej chwili ich nie spełnia. Ze strony Grecji nie widać jednak dobrej woli zmierzenia się z problemem ani prób jego opanowania skoro premier (?) wzywa do referendum podpowiadając jednocześnie żeby obywatele głosowali przeciw.
    Na marginesie Cameron też może straszyć Brixit ale tego nie zrobi bo założyłby swojemu krajowi pętlę na szyję. Ale to juz zupełnie inna historia.

  427. @lonefather..
    30 czerwca o godz. 15:56

    No i właśnie, tu rodzi się to pytanie, czy społeczeństwa europejskie są już na to gotowe, by w wyniku reformy UE oddać jej kolejną część swojej suwerenności? Bo generalnie, jeśli Grecja wyjdzie z UE, to tego typu reformy czekają tę wspólnotę. Moim zdaniem za wcześnie jest na coś takiego. A skoro tak, to właśnie jestem ciekaw, jak przypadek Grecji wymusi ten proces reform… i czy w ogóle to nastąpi? Bo jeśli nie nastąpi, to UE się sypnie w niedługim czasie.

  428. jednak muszę wyjść z norki.

    @zezem
    30 czerwca o godz. 15:52

    To co zacytowałeś to akurat powiedział @Rafał. A to o czym mówisz powoduje że nie mam wielkich złudzeń jaka to ta wspólnota jest wspaniała, idee itd. Jest jak jest bo takimi ludźmi jesteśmy i zrobiliśmy z Europą to co potrafimy. Czyli jest kiepsko.

    @lonefather

    Zaklajstrują, zobaczysz.

  429. @zezem

    O zamiataniu pod dywan akurat też wpomniałam (o 14:26)

    @Rafał KOCHAN

    Przyszło mi na myśl – czy społeczeństwa europejskie są już na to gotowe, by w wyniku reformy UE oddać jej kolejną część swojej suwerenności? abstrahujac od tego pytania i odpowiedzi, zadam drugie, czy Unia potrafi się sama sprzedać swoim obywatelom? Czy potrafi opowiedzieć obywatelom o sobie, czym jest i dlaczego warto? Czy w krajach EU obywatele są dumni z przynależności do niej? Czy też wszyscy chętnie rzucaliby kamieniami? I dlaczego?

  430. Indoor prawdziwy. 28 czerwca o godz. 16:28
    ( odkryte przypadkowo sprzed dwóch dni )
    =================
    .
    >>> Ależ widzę. Widzę też niemniej obrzydliwe miny po stronie PO.
    Ty nie widzisz?
    No widzisz.>>>
    .
    Celne.

  431. Rafał KOCHAN
    30 czerwca o godz. 16:08

    Tez tak mysle, to znaczy obawiam sie, ze prywata zwyciezy. Moze jedne Niemcy, czy Francja, czy bogata Norwegia, sie obronia, reszta, w tym i my padniemy ofiara. No chyba, ze strach doda rozumu.

    Ale wiesz co, mi sie wydaje, ze jak znajda sprytna formulke, za ktora da sie ukryc, to kto wie… Dodatkowo nie jest najlepiej, ze Tusku jest na miejscu, w ktorym powinien byc ktos ze zdolnosciami dyplomatycznymi, zeby dyskretnie na boczku pogadac, ponamawiac, poprzekonywac, czyli MAZ STANU, a nie cwaniacki „mezulo staniku”, czlowiek z urzedniczym sprytem do przetrwania, a nie wizjoner na miare Adenauera, czy De Gaule’a.

  432. NeferNefer
    30 czerwca o godz. 16:06
    każdy kraj musi spełnić określone warunki ekonomiczne. Grecja zdaje się w tej chwili ich nie spełnia.
    …………………………………………………………………………………..
    Na usprawiedliwienie: nie czytam wszystkich wpisów z różnych powodów.
    Wynika jednak z tego ,że w pewnych ocenach jesteśmy zgodni.

    Grecja NIGDY nie spełniała warunków ekonomicznych,aby wstąpić do EU. Finanse tego kraju były „fryzowane”,a specjaliści-kontrolerzy z EU nie zadali sobie trudu dokładnie sprawdzić „co, gdzie i jak”.

  433. Red. Kowalczyk. 30 czerwca o godz. 13:42
    ===================
    .
    >>> @ georges53. Wzruszyłem się Pańską dolą.>>>
    .
    🙂
    Trafiony, zatopiony.

  434. @zezem
    30 czerwca o godz. 16:34

    Skoro były fryzowane no to teraz „jaka piękna katastrofa” Muszę lecieć.

  435. Kilka dni temu rosyjska telewizja poinformowała o chorobie wielkiego barytona rosyjskiego Dymitra Chworostowskiego. Stwierdzono guza mózgu. Artysta było operowany w Londynie. https://diagnosticdetective.com/dmitri-hvorostovsky-brain-tumor-second-opinion/
    Pięknie śpiewał znane rosyjskie pieśni. http://www.bing.com/videos/search?q=chworostowski+youtube&qpvt=chworostowski+you+tube&FORM=VQFRML#view=detail&mid=CCC30D727B784557C0F8CCC30D727B784557C0F8

  436. @konsttancjap. ,14:47

    Bardzo mi sie podoba Twoja grecka wersja tej opowiastki , ktora przemtlumaczylem z niemieckiego
    i puscilem na blogu D.Passenta
    jesienia zeszlego roku .
    W orginale byla to irlandzka miescina a a turysta byl bogaty Niemiec z wypasionym mercedesem.
    Po prostu Irlandia byla wtedy na
    tapecie ze swimi dlugami .

    Dzieki za propagacje !

    Pozdrowionka.

  437. georges53
    30 czerwca o godz. 13:32
    Pastuch (?) i francuski.
    Przed laty jadąc w Portugalii w skwarny dzień wąską szosą zauważyłem
    leżącego w trawie na brzegu pola starszego mężczyznę. Słomiany , zużyty kapelusz, poplamione robocze ubranie, spracowane dłonie… Zatrzymałem się, by upewnić się , czy jadę (jednak) we właściwym kierunku. Jeszcze nie otworzyłem ust, gdy usłyszałem „bonjour Monsieur”…

  438. jasny gwint
    Bardzo sympatyczne te twoje linki z Rosji, a to pies z kotem zaprzyjaźniony, a to piękne, dusziszczipatielnoje śpiewanie.
    Kupuję! Ale jednocześnie dotarły do mnie dziś nie tak optymistyczne i pogodne obrazki z Rosji, ale raczej pogróżki.
    Radziłabym ci jednak trochę się nad tym zastanowić.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-chce-podwazyc-niepodleglosc-bylych-republik-zsrr/s4v1y9

  439. Nie mam czasu rolowac, znaczy sie scrollowac, ale natchnelo mnie, wiec pisze. Dowiedzialam sie z dyskusji w mediach znikomej wielkosci Grecji. Tylko 2% gospodarki calej Unii, tylko 8 mil mieszkancow…obszarowo tez nie gigant, wiec o co ten caly krzyk – moznaby sie zapytac. Eksperci analizuja dlaczego, wieszcza co bedzie, a ja doszlam do wlasnego wniosku. Chodzi glownie o precedens dot. spojnosci Unii, czy realizowania w przyszlosci zadan innych unijnych krajow i ich poczynan…
    Osobiscie uwazam Unie za ogromne, nawet idealistyczne osiagniecie niezaleznie od calej biurokratycznej machiny, czy zarobkow Europoslow.
    Ciekawostka: przed kilku laty bylismy rodzinnie w Grecji. Wtedy zorientowalismy sie, ze unijna mlodziez do lat 16-tu nie placi wstepow. Nasz unijny mlody czlowiek, nie mial legitymacji stosownej do takiej znizki. Naogol nie bylo problemu, ale w jednej kasie pani zapytala, a gdzie chodzisz do szkoly, a on wyrecytowal z duma nazwe swojej amerykanskiej szkoly. Pani sie zasmiala, wpuscila, a matka chciala go zamordowac: na przyszlosc masz mowic Liceum Seweryny Zmichowskiej w Warszawie!!! I jak nie lubic Unii i Grecji?

  440. jasny gwint
    Mój komentarz z linkiem czeka na moderację, więc spróbuję jeszcze raz.
    Podsyłam coś w kontrze do „słodkiej” Rosji, którą przywołujesz (kotek z pieskiem i piękne śpiewanie bardów rosyjskich)
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-chce-podwazyc-niepodleglosc-bylych-republik-zsrr/s4v1y9

  441. zyta2003
    30 czerwca o godz. 17:43

    Powoli dochodzę do wniosku, że rzeczywiście nie chodzi o Grecję, tylko o PRECEDENS.

    Podważenie woli banków może być zaraźliwe.
    Pokazanie że demos może zmieniać decyzje rządzących, może być śmiertelnie niebezpieczne dla obecnego układu.
    A juz nie daj boże, gdy taki kraj- dysydent skręca w lewo…..

    Grecja jest kozłem ofiarnym i przykładem.
    Hiszpania jest czwartą gospodarka Unii.
    No i nieporównywalnie ważniejszą.
    Sukces Grecji to wiatr w żagle PODEMOS.
    A na to nie można pozwolić.
    Wyrwanie się jednego kraju z uścisku finansjery jest bardzo złym przykładem dla świata.
    Efekt domina- PEWNY.

  442. zezem. 30 czerwca o godz. 17:05
    ==============
    .
    >>> Pastuch (?) i francuski.
    Przed laty jadąc w Portugalii (…)
    usłyszałem “bonjour Monsieur”…>>>
    .
    Nnnno cóż… Widać w Portugalii, pastuchy mówią po francusku…
    A w Polsce, w PRLu, tylko kelnerzy…
    🙂
    Pozdr.

  443. @zezem – post scriptum…
    =====================
    .
    A tak poważnie… Zawsze jestem zdumiony, jak drobne skojarzenia wywołują odległe, czasem dziwaczne wspomnienia.
    Pan mi właśnie przypomniał … pastucha w Andach.
    Ze 45 lat temu, Ojciec przyszedł do kuchni z Przekrojem w ręku.
    ( czasopismo popularne było takie, to uwaga dla młodzieży…).
    Przeczytał nam historyjkę:
    Do polskiego dziennikarza, gdzieś na połoninie w Andach, podszedł miejscowy pastuch. Regularny, z kosturem służbowym w ręku i dziadowską torbą przez ramię i kierdlem, już nie pamiętam czego, owiec, kóz czy alpak.
    I zagadnął go, biegle po NIEMIECKU, skąd jest.
    Dziennikarz odpowiedział, że z Polski, taki kraj, daleko daleko, że hej! ( no bo co taki pastuch będzie wiedział o Europie…)(*)
    Na to pastuch, „Oooo, to pewnie nie lubi Pan rozmawiać po niemiecku.”
    I przeszedł na biegły FRANCUSKI!
    Wot siurpryza!
    Pogadali i okazało się. Ten pastuch w poprzednim życiu był, jakimś profesorem na uniwersytecie w Szwajcarii. Ale mu się znudziło. Dopiero tu, pokazał na te swoje kozy, znalazł prawdziwy sens życia…
    Nasza reakcja, moja, brata, Matki, była jednakowa, przekrzykiwaliśmy sie nawzajem w oburzeniu „No, dureń, no wariat. Wszyscy do szkoły przecież chodzą, uczą się, kombinują, starają sie, żeby kariery robić, żeby pieniądze zarabiać… A ten co… No durny musi jakiś…”
    Moj Ojciec spojrzał na nas smutno i powiedział:
    „Ja wam chciałem tylko pokazać, jak różnie można pojmować szczęście…”
    ……
    Nie zrozumiałem tego i zapomniałem tę…aberrację umysłową.
    (… chyba coś mi się tu deklinacja nie zgadza… Anybody to help…? )
    Ale przypomniałem sobie wiele, wiele lat później. Moj Ojciec już nie żyje i strrrasznie żałuję ze mu nie mogę powiedzeć „Tato, czterdzieści lat mi zabrało, ale w końcu zrozumiałem, co wtedy mówiłeś…”
    Ale ja to zrozumiałem, kiedy było już za późno…
    ….
    Taka przydługa dywagacja nie na temat…
    Pozdr.

    (*) …a w Ameryce, jakiś straszliwy % populacji, nie potrafi wskazać na mapie swojego własnego kraju; o np. Iraku nawet nie wspominając…
    Taka uwaga na marginesie…

  444. georges53
    30 czerwca o godz. 18:39
    Ale ja to zrozumiałem, kiedy było już za późno…
    ……………………………………………………………….
    Z tym „za późno” nie jest pan odosobniony.
    Pozdrawiam.

  445. Z belferskich opowieści, które zrozumiałem wiele lat później, też mam podobną…..

    Wykładowca pedagogiki specjalnej twierdził, że największą karą dla ucznia jest pozwolić mu błądzić i podejmować nieracjonalne decyzje……
    Takiej krzywdy jak on sam, swoim działaniem, nie wyrządzi mu nikt.

    Niestety, jest haczyk.
    Jego trwanie w błędzie może skutkować krzywdą wielu innych, z nim związanych……
    Więc końcowy bilans jest niejednoznaczny.

  446. Pewien ojciec poszedl sobie z synem na spacer. Ida, ida, a rozmowa im sie nie klei. Ojciec chcialby synowi jakas glebsza mysl przekazac, ktora ten syn moglby po 40tu latach zrozumiec. Akurat przechodzili kolo zelaznego mostu, ktory spinal dwa brzegi rzeki i ojciec w koncu znalazl te mysl dla syna:
    – Wiesz synu – powiedzial – zycie jest jak dlugi, zelazny mosta.
    – Dlaczego ojcze ? – zapytal syn
    – Nie wiem – odpowiedzial ojciec i popatrzyl smutno na syna.
    I dopiero po 40tu latach syn ojca zrozumial.

  447. ”Indoor prawdziwy
    czy ta liczba studentów seminariów jest, Twoim zdaniem, duża, czy mała?”
    Moim zdaniem (jako kalwinisty nie wierzącego) jest mi absolutnie wszystko jedno.
    Może być milion albo nawet 10 mln. Byle nie z moich podatków było to finansowane.
    Mogę się opodatkować dobrowolnie na Kościół Ewangelicko-Reformowany w RP, mogę na Buddyjski Związek Diamentowej Drogi Linii Karma Kagyu albo na Kościół Ateistów Dnia Od Pierwszego do Ostatniego (Każdego Miesiąca) – byle dobrowolnie.

  448. mag
    30 czerwca o godz. 17:27
    Warto odróżnić piękno i sztukę od brutalnej propagandy kryminalnego kartelu US/NATO. Proponuję posłuchać więcej ślicznych pieśni w wykonaniu Chworostowskiego. Np „oczy czarne” lub „podmoskiewskie wieczory”. To wzrusza i dodaje optymizmu.

  449. jasny gwint
    Acha, czyli uważasz, że jest w porzo , gdy Rosja/Putin uznaje dziś za błąd zgodę na niepodległość państw baltyckich. To jest twoim zdaniem „propaganda brutalnego kartelu US/NATO”, a nie real.
    Może tak, może nie, ale „śliczne pieśni w wykonaniu Chworostowskiego przestają mi się, niestety, podobać w takim kontekście. Ani mnie nie wzruszają, ani nie dają powodu do optymizmu.

  450. cynamon29
    30 czerwca o godz. 16:46
    mam nadzieję, że nie masz żalu, autorze anegdoty/historyjki (niepotrzebne skreślić), że sprzedałam to z pewną modyfikacją, choć w tym, co pamiętam, właśnie o Grecji było.
    georges53
    30 czerwca o godz. 18:39
    za jakiś czas też tak będziemy mieli- dzis podano, że 75 % młodych zdało maturę! Przypomnę, że dzisiejsza matura w niczym nie przypomina tej sprzed nawet kilkunastu lat, większość z nas maturę pewnie zdawała już jakieś dziesięciolecia temu.
    ***************************
    Gdy patrzę na pisma, ktore piszą do mojej instytucji już studenci, zastanawiam się czasem, kto im dał przepustkę na maturę(jeszcze nie samą maturę). Zdania niczym z sms-ów, bez znaków interpunkcyjnych, a jeśli wstawione gdzie, to przypominają odezwę:(uwaga, prosze zwrócić uwagę na znaki inteprunkcyjne)
    Panowie bydło, zdycha burmistrz, nie kazał z niego, jeść mięsa…./dalej nie pamiętam?
    Nasz polonista w podstawówce często nam to przypominał i za brak interpunkcji lub błędy w tymże wstawiał takie same dwóje, jak za ortografię

  451. a chyba w niedzielę lub w sobotę oglądałam występ Horostowskiego z Anną Netrebko. Piękne głosy, a ludzie w St.Petersburgu spiewali wzruszeni z nimi….coś pięknego

  452. Indoor prawdziwy
    30 czerwca o godz. 20:25
    niestety, państwo finansuje także uczelnie i seminaria duchowne. Z naszych podatków. Zasadne jest zatem pytanie Gospodarza- dlaczego nie ma w referendum pytania dot.finansowania kościoła( ze wszystkimi przyległościami)

  453. wiesiek59
    30 czerwca o godz. 14:59

    „Widzisz coś z tego “menu” we współczesnym świecie? (…)
    Prymat zysków nad ludzkim losem, to raczej norma, (…) Altruizm zaczyna być pojęciem bez desygnatu…..”

    Nie spodziewam się zobaczyć niczego z tego „menu” we współczesnym świecie, ponieważ ludzkość odwróciła się już dawno od swojego Stwórcy. Nie korzysta z Jego mądrości, rządzi się bez oglądania się na Boga, więc skutki muszą być takie jakie są.

    On jednak wciąż cierpliwie zachęca wszystkich, do skorzystania z najlepszego wzorca jaki pozostawił nam Jego Syn. Apostoł Piotr napisał o Jezusie: „Pozostawił wam wzór, abyście podążali dokładnie jego śladami”. Dzięki naśladowaniu tego przykładu, mogłyby zostać rozwiązane wszystkie problemy obecnego świata.
    Oczywiście świat nie zamierza z niego skorzystać i dlatego nigdy nie rozwiąże żadnych istotnych problemów, które trapią ludzkość.

    Dlatego w Biblii zapowiedziano, że dla dobra ludzi prawych, władzę nad ziemią przejmie Królestwo Boże i sprawi, że będzie się tu działa wola Boża. Jak w niebie tak i na ziemi. Jezus spełni wówczas Bożą obietnicę: „Prawi posiądą ziemię i będą na niej przebywać na zawsze” (Psalm 37:29).

    Jeżeli chcemy skorzystać z tych zachwycających zmian, powinniśmy dobrze poznać Biblię a także zgodnie z nią postępować.

    Już dzisiaj dzięki Biblii zyskujemy:
    • satysfakcjonujące odpowiedzi na ważne pytania życiowe.
    • niezawodne i praktyczne rady na co dzień.
    • logiczne wyjaśnienie trudności na świecie.
    • uzasadnione przekonanie, że świat jednak zmieni się na lepsze.

    Czy nie tego właśnie potrzebujemy wszyscy ?

  454. @dezerter

    „Czy nie tego właśnie potrzebujemy wszyscy ?”

    Ja tego nie potrzebuję. Trzeba być idiotą, by oczekiwać od życia to, co niby, twoim zdaniem dzięki tej pozycji książkowej zyskujemy.

  455. dezerterze

    Czekam wciaz i najpewniej sie nie doczekam odpowiedzi na pytanie, czy Oskar Pistorius jest, czy nie jest inwalida. Niemniej pamietaj, ze ja nie zapomne i bede Tobie przypominal , az mi odpowiesz. Gwarantuje, ze jesli bedzie trzeba to codzennie przypomne, az odpowiesz, albo sie zabierzesz na Brooklyn, czy gdziekolwiek indziej…

    A na dzis kawalek wykladu, o roznicach jakie religijnosc powoduje pomiedzy spoleczenstwami religijnymi, a tymi, ktore sa w wiekszosci swojej ateistyczne:

    Czy wiara jest dla nas dobra? Autor: Phil Zuckerman 2007

    Wszyscy ludzie pobożni: chrześcijanie, muzułmanie, żydzi i sikhowie zgadzają się co do jednego: oddawanie czci Bogu i posłuszeństwo jego przykazaniom jest niezbędnym warunkiem istnienia zdrowego społeczeństwa. Ortodoksyjni rabini na okupowanym Zachodnim Brzegu, wahabiccy szejkowie w Arabii Saudyjskiej, papież w Watykanie i mormoni w Salt Lake City wzywają do tego samego: jeśli chcecie szczęśliwego, bezpiecznego i pomyślnego życia dla siebie i swoich bliźnich, Bóg i jego wola muszą zajmować centralne miejsce w waszych sercach i umysłach.

    Większość ludzi bogobojnych łączy również przekonanie, że odrzucenie Boga i nauczania moralnego Kościoła musi prowadzić do rozkładu życia społecznego. Wszelkie plagi społeczne: przestępczość, biedę, zły stan oświaty czy epidemię AIDS przypisują oni słabnącym wpływom religii. Szczególnie żenującym przykładem tej postawy były surowe napomnienia amerykańskich „teleewangelistów”, którzy winą za zamachy z 11 września 2001 r. obarczali liberałów i ludzi postępowych, którzy odrzucili Boga ze sfery publicznej.
    Gdyby ta głoszona teoria religijna była prawdziwa, należałoby się spodziewać, że najmniej religijne społeczeństwa na Ziemi byłyby bastionami przestępczości, biedy i śmiertelnych chorób, a społeczeństwa najbardziej religijne – krainami wszelkiej pomyślności.

    Tymczasem porównanie krajów najbardziej religijnych i najbardziej niereligijnych ujawnia wręcz przeciwną tendencję. To kraje zeświecczone – te z najwyższym procentem ateistów i agnostyków – okazują się najbardziej stabilne i zamożne. Ich obywatele cieszą się najlepszym zdrowiem, najdłuższym życiem i największym zakresem wolności osobistej. Jednocześnie kraje najbardziej religijne, w których wiara i kult odgrywają dominującą rolę w życiu prywatnym i społecznym, są najbardziej niestabilne, najuboższe, najbardziej represyjne i zagrożone największą przestępczością.

    Przeczytales dezerterze?

    No to teraz masz o czym pomyslec … Trzymaj sie, jak ja trzymam kciuki za pwowodzenie w mysleniu, o ile jeszcze jestes zdolny do samodzielnego pomyslunku. Pewna nadzieje daje to, ze nie ma dzis nai jednego cytatu i napisales jakby wlasnymi slowami.

  456. @konstancjap

    Alez skad konstancjo !
    Przeciez ta historyjka nie jest mojego autoorstwa , ja ja tylko
    przetlumaczylem i bardzo sie ciesze
    ze ja zaadoptowalas do sytuacji w Grecji .

    Pozdrowionka.
    PS. jesli wyrazisz ochote to chetnie Ci opowiem jak pewna znana osoba
    polskiej estrady ,TV i radia naprawde ukradl moje teksty .

  457. zyta2003
    30 czerwca o godz. 17:43

    Cos mi bardzo nie pasilo w Twoim poscie. Chodzilo za mna, to „niepaszenie” i na skateparku i na waterparku i spokoju nie dawalo…

    I juz wiem, juz wiem co jest nie tak w Twoim poscie! Otoz Zmichowska byla Narcyza, a nie Seweryna. I to by bylo na tyle. Mam juz spokoj.

  458. lonefather
    30 czerwca o godz. 22:03

    „Jednocześnie kraje najbardziej religijne, w których wiara i kult odgrywają dominującą rolę w życiu prywatnym i społecznym, są najbardziej niestabilne, najuboższe, najbardziej represyjne i zagrożone największą przestępczością.”

    Te kraje są „religijne” tylko nominalnie. ”Oskarżeni” przyznali się do winy już w latach 90-tych. Oto cytat:

    „Wybitni przedstawiciele hierarchii katolickiej oraz dziennikarze i socjolodzy inaczej oceniają stan katolicyzmu w dzisiejszej Polsce. Coraz częściej znane osobistości zdecydowanie wypowiadają się na temat wzrostu przestępczości, upadku moralnego i malejącego zainteresowania naukami Kościoła i praktykami religijnymi. Ważnym elementem w tej dyskusji jest pytanie: Jaki wpływ ma zewnętrzna forma religijności katolików na ich życie codzienne?

    Na przykład prymas Polski Józef Glemp, zwróciwszy uwagę na postępujące zeświecczenie wśród wiernych, oświadczył, że trzeba przeciwstawić się fali neopogaństwa.

    W katolickim tygodniku społecznym Ład Wojciech Chudy opisuje tę sytuację bardziej szczegółowo i proponuje, by zastanowić się nad ‛zjawiskiem, które od wielu już lat trapi duszpasterzy, socjologów i psychologów religii, a które polega na coraz częściej spostrzeganej rozbieżności pomiędzy życiem religijnym a życiem codziennym. Uczestniczy się we mszy, a zaraz po opuszczeniu kościoła całkiem dosłownie zapomina się o Bożym świecie. Wpada się w inny świat. W świat walki naszej powszedniej, w którym prowadzi się życie tak, jakby Boga nie było’.

    Jeszcze dalej idzie wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu arcybiskup Henryk Muszyński, gdy oznajmia: „Ewangelia nie zdołała nas wewnętrznie przemienić. Polacy są narodem chrześcijańskim jedynie statystycznie. (…) Trudno negować fakt, że dla wielu ludzi chrześcijaństwo staje się bardziej zwyczajem niż religią”.

    Przeczytałeś ?
    No to teraz masz o czym pomyśleć …

  459. cynamon29
    30 czerwca o godz. 22:05
    opowiadaj, proszę. Pamiętaj, że wszyscy to przeczytają, więc to nie tylko dla mnie

  460. dezerter
    30 czerwca o godz. 22:32

    Tia w SJ wszyscy beda mlodzi, piekni, zdrowi i bogaci i beda zyli az do smierci…

    A cytaty zle dobrales, z biblii dobierasz zdecydowanie lepsze.

    No i znow ani slowa o Pistoriusie. A prosilem, nie pisz do mnie nim nie odpowiesz czy Pistorius jest inwaklida, czy nie.

    Rozumiesz o co Ciebie prosze?

    Potrafisz spelnic moja prosbe?

    No to jeszcze tylko zapamiataj, ze ten niechlujny i nieprzemyslany zlepek cytatow nie ma najmniejszego zwiazku, z tym o czym powiedzial Phil Zuckerman.

  461. cynamon29
    30 czerwca o godz. 14:40
    dopiero tiepier uwidim
    jesli pozostali wywołani do działań ze sztachetami nie mają nic przeciwko, dołączę z parasolką.Wprawdzie NeferNefer lubi parasolki, ale myslę, że gdy jej pożyczę piękny kapelusz, nie przegoni mnie z parasolką(nawet moge podarować kapelusz, gdy sie spodoba)

  462. NeferNefer
    spędziłam wczoraj, a własciwie dzisiaj kawal nocy z ofertą e-booków. Teraz wystarczy poczekać, żeby trafili w moje cyferki w toto.
    Dzięki za podpowiedzi. Baaardzo przydatne
    Przejrzę następne podpowiedziane portale. Ale już nie dziś, bo mam manko w spaniu

  463. lonefather
    30 czerwca o godz. 22:42

    „A cytaty zle dobrales”

    O tym jak oddziałuje na ludzi religia prawdziwa o której mówi Biblia, pisał tutaj nie dawno anumlik, przywołując przykład postawy ŚJ w czasie rzezi w Rwandzie.

    Ja przytoczę cytat z londyńskiego dziennika The Times. W 1991 napisano w nim, że „po raz pierwszy Świadkowie Jehowy zorganizowali swój kongres w państwie, w którym trwa wojna domowa”.

    Szczególnie zdumieni byli policjanci. W Zagrzebiu jeden z nich powiedział: „Warto by pokazać dziennikarzom, co się dzieje na tym stadionie, gdzie Serbowie, Chorwaci, Słoweńcy, Czarnogórcy i inni spokojnie siedzą obok siebie”.

  464. Dezerterze, a czy Ty czytujesz biblię?

    Mnie zapadły w pamięć kwestie np. związane z „utwardzaniem”.

    Otóż ten Twój wszechmogący i wszechmocny 10 razy „utwardza” serce Faraona po to, by nie wypuszczał Izraelitów z Egiptu a potem 10 razy go karze za to, że go nie wypuszcza. Przecież ta postać, to jakiś złośliwy, nieludzki gnom! Doprowadza tym „utwardzaniem” do tego, że Faraon ze swoim wojskiem tych Izraelitów ściga w zasadzie po to, by ten gnom mógł ich okrutnie potopić!
    Doczytałeś?
    A doczytałeś, jak to ten gnom złośliwy wzbudził specjalnie życzliwość Egipcjan tylko po to, by planujący ucieczkę Izraelici mogli ich złupić, okraść z najcenniejszych rzeczy?

    No to jak doczytałeś i
    POMYŚLAŁEŚ,
    to idź się teraz pozwierzaj u tego cudaka co chodzi w czarnej sukience (jak odmiana jakiegoś starego komucha Bęgowskiego), który na ten moment zamyka się w takim wychodku z kratką powyżej pasa (chyba po to, by nie było widać co robi poniżej, gdy wysłuchuje zwierzeń intymnych dam i dżentelmenów) a następnie daje do pocałowania taka szmatkę, którą nie wiadomo co wcześniej wycierał. Nabierzesz tym samym uprawnień do zabawienia się w kanibala i będziesz mógł udać się po wafla.
    Powodzenia.

  465. dezerter
    30 czerwca o godz. 23:11

    No dobra, znow sie o Pistoriusie nawet nie zajaknales, tylko sadzasz „wilki” kolo „owieczek” i sie zachwycasz, ze wilki owieczek nie zagryzly. Cudny obrazek. 😉

    I twierdzisz, ze te pasterskie, ogniskowe bajnia ze starozytnej Palestyny, to sama prawda objawiona, o calym swiecie i zrodlo odpowiedzi na wszystkie pytania, tak?

    No to w takim razie, jeszcze tylko napisz co nalezy zrobic ze wszystkimi innymi ksiazkami, ktore sila rzeczy musza byuc zaklamane, skoro ta jedna jest prawdziwa.

  466. lonefather
    30 czerwca o godz. 23:31

    „No to w takim razie, jeszcze tylko napisz co nalezy zrobic ze wszystkimi innymi ksiazkami, ktore sila rzeczy musza byuc zaklamane, skoro ta jedna jest prawdziwa”.

    „Jeśli chodzi o cokolwiek oprócz nich (słów Jahwe), mój synu, usłuchaj przestrogi: Sporządzaniu wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne oddawanie się im męczy ciało” (Kaznodziei 12:12).

  467. Wyrywkowo ( bo jestem w pędzie) czytam wasze uwagi na temat Grecji z konkluzja, że wina Greków którym chciało się żyć nad stan i nie płacić podatków.
    To bardzo simplistyczne podejście.
    Argumentacja używana od lat przez kręgi władzy odpowiedzialne za bardak w kraju.
    Obojętnie jak ich nazwiemy ( tych „winnych”) i w jakim kraju mieszkają, zawsze służy to jednemu celowi – usprawiedliwieniu zamachu na pieniądze i wolności wszystkich obywateli.
    Nam ( w Australii) co jakiś czas wmawia się, że drenują nasze kieszenie młodzieńcy pobierający zasiłki po to aby surfować po pięknym oceanie i leżeć na plaży. Następuje tzw. święte oburzenie i następnie rząd wyskakuje z projektem odebrania zasiłków samotnym matkom, których dzieci chodzą już do szkoły. Wtedy zainteresowane środowiska protestują, robi się awantura, rząd częściowo wycofuje ale trochę naskubie, i tak się to toczy…
    Polska ma ileś tam miliardów długów. Czy ktoś kiedykolwiek był w stanie rozliczyć kolejnych rządzących z wydatków? Bo przecież nie uwierzę, że wszystko to ukradli albo wypłacili na zasiłki dla tych roszczeniowych Polaków.
    Kiedyś tam byłam rządowo we Francji, gdzie między innymi tłumaczono nam znaczenie pomocy międzynarodowej. Brzmiało to mniej więcej tak: Deklarujemy pomoc dla kraju X dotkniętego klęską. W milionach dolarów. Ale oczywiście nie dajemy tych pieniędzy, bo nie o to chodzi, dajemy towar, nasz towar, który za te pieniądze kupujemy wspomagając nasz rynek i upłynniając nadwyżki. Na tej samej zasadzie przyznajemy pożyczki.
    Dlatego nie dziwi mnie sytuacja Grecji i nie zdziwi sytuacja Polski za kilka lat.

  468. @konstancjap
    30 czerwca o godz. 23:05

    Nie przegonię, nie. Zwłaszcza za kapelusz, ten z „Titanica” z wieeeelką kokardą. Chwilowo nie chce mi się biegać ani ze sztachetami ani z parasolkami. Przed chwilą przeglądałam najnowszą Politykę, wyjątkowo ciekawy numer. Kiedy ja to wszystko przeczytam, 1,5 „Wiedzy i Życia”, 1,5 „Polityki”, 60 nowych ebooków.
    Wiem jak to jest z ebookami, dlatego ja tez poluję na książki w okolicach 10 zł. Ale wiesz co, zamiast przeglądać i przeglądać te oferty wybierz sobie coś jednego i po prostu zacznij czytać (ale od tego Lema jeszcze nie zaczynaj). Jak będę wiedzieć coś o obniżkach to dam Ci znać gdzie. Pamiętaj zwróć uwagę żeby pdfów nie kupować bo się na czytniki nie nadają.

    http://www.empik.com/ebooki/ebooki/klasyka,350125,s?format=epub&qtype=facetForm&sort=priceAsc

  469. dezerter
    30 czerwca o godz. 23:40

    hahahhaaaahahahhaaa (serdeczny smiech)

    Nie pisz wiecej do mnie, nie trac czasu. Jedyne co mozesz uzyskac, to tylko adres Kliniki Psychiatrycznej, gdzie lecza uzaleznienia od religii. Inaczej niz dajac ten adres, nie zdolam Tobie pomoc w nieszczesciu, w ktorym sie znalazles.

  470. @dezerter , 21:35

    Nie wiem czy jestes swiadkiem (naocznym i werbalnym) jehowy ,
    czy tez jakims nawiedzonym adwentysta dnia siodmego (cwaniacy ! dzien osmy to z reguly
    poniedzialek , wiec trzeba isc do roboty) ale chrzanisz jak pijany kaznodzieja w ciemnej stuudni bez wody .
    A czemu bez wody ?

    Ano dlatego ze ty lejesz wode tu na
    blogu , na dodatek swiecona Rydzykowym kropidlem .

    Przeczytalem ta twoja biblie trzy razy , te wynurzenia i zwiy prorokow
    po konsumpcji porzadnych jointow
    i innych kadzidel , by dojsc do wniosku ze trzykrotnie zmarnowalem czas i trzykrotnie nadwyrezylem wzrok .

    Moge ci tylko poradzic jedno :
    jak juz musisz prawic te kazania ,
    bo cie to rajcuje , wybuduj sobie
    wielka ambone gdiekolwiek w polu
    i gadaj sobie 24 godziny na dobe ,
    do ptakow , zboz , traw , drzew i
    wszelakiej zwierzyny .
    Przeciez wedle ciebie stworzyl to
    wszystko panbozek , wiec to wszystko bedzie ci nieslychanie
    wdzieczne .
    I spierdzieli do lasu .

    Pozdrowionka.

  471. Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 0:04

    3 pomylki

    1) ja i @Rafal Kochan mamy inne konkluzje
    2) wiekszosc obecnego polskiego dlugu, nie jest z zasilkow, ani z kradziezy, tylko wskutek pomocy z UE. Chodzi o to, ze kraj ktory otrzymuje unijna pomoc musi wylozyc „udzial wlasny”. O ile sie nie myle te „wlasne”, polskie udzialy, sa od 10% do 20% wartosci projektu, ktory wspolfinansuje Unia. Tak wiec, chcac miec pomoc Unii, musiala sie Polska zadluzyc, bo wiekszosci pieniedzy na „wlasne udzialy” nie miala.
    3) Grecja nie dostawala ani zywnosci, ani innych towarow, tylko kase… A wysylanie pomocy w postaci o jakiej piszesz jest jak najbardziej najlepszym rozwiazaniem, bo przynajmniej cokolwiek trafia do potrzebujacych, Gdyby na pomoc „wyslac pieniadze”, to do potrzebujacych nic by nie dotarlo. Taka jest smutna rzeczywistosc.

  472. NeferNefer
    1 lipca o godz. 0:05
    to już ostatnie, naprawdę wyłączę się zaraz.Ale chciałam Ci uprzejmie donieść, że Twoje kody dla mnie zostały już wykorzystane. Serdeczności raz jeszcze! Na pewno zajrzę tu jutro….tfu! dziś, bo już pierwsze pół roku tego roku właśnie nam minęło…:)

  473. Nemer
    30 czerwca o godz. 23:31

    „Otóż ten Twój wszechmogący i wszechmocny 10 razy „utwardza” serce Faraona po to, by nie wypuszczał Izraelitów z Egiptu a potem 10 razy go karze za to, że go nie wypuszcza.(…)
    A doczytałeś, jak to ten gnom złośliwy wzbudził specjalnie życzliwość Egipcjan tylko po to, by planujący ucieczkę Izraelici mogli ich złupić, okraść z najcenniejszych rzeczy” ?

    1. To prawda, że wiele swobodnych przekładów Biblii sugeruje, jakoby Bóg poinformował Mojżesza, iż ‛zatwardzi serce’ faraona (Wyjścia 4:21) Tymczasem te bardziej dokładne, tak oddają utrwaloną po hebrajsku wypowiedź Jehowy: „Pozwolę jego sercu zhardzieć” albo: „Pozwolę, by jego serce zacięło się w uporze”

    W cenionym przez wielu badaczy przekładzie J. Rotherhama wyjaśniono, iż sens hebrajskiego tekstu dotyczącego faraona jest taki: „Bóg dopuścił, żeby faraon zatwardził swe serce — oszczędził go, dając mu sposobność do pełnego wykazania tkwiącej w nim niegodziwości. To wszystko” (The Emphasised Bible, dodatek, s. 919).

    2. Przed samym wyjściem z niewoli egipskiej Izraelici ‛poprosili Egipcjan o przedmioty ze srebra i o przedmioty ze złota oraz o płaszcze; i ogołocili Egipcjan’ (Wyjścia 12:35, 36). Uczynili to jednak na rozkaz Boga i zgodnie z Jego proroczą zapowiedzią; niewątpliwie miała to być sprawiedliwa rekompensata za długie lata niewolniczej pracy i doznane krzywdy.

    Trochę czytuję Biblię, ale nie mam nic wspólnego z cudakiem w czarnej sukience.

  474. Dezerter,
    to że akurat teraz nie masz nic wspólnego z cudakiem w czarnej sukience, to przecież wiem. Wskazałem tylko drogę jak możesz zarobić na wafla dzięki czytaniu biblii i PRZEMYŚLENIOM.

    Co byś nie kombinował, to sprawcą okrutnej śmierci ścigających tych, którzy ograbili niczemu niewinnych Egipcjan kto jest?
    To sprawiedliwe ograbić sąsiada, który ci zaufał a na dodatek to zaufanie zostało wzmożone przez złośliwą istotę naigrywającą się z podstawowych zasad przyzwoitości? Na to nie ma usprawiedliwienia, jak i na to, że próba tłumaczenia i usprawiedliwiania czynów niemoralnych jest NIEMORALNE i w tej nieprzyzwoitości bierzesz udział. Jesteś po prostu złą i niemoralną istotą.

    Piszesz – To prawda, że wiele swobodnych przekładów Biblii sugeruje ….
    Na jakiej podstawie twierdzisz, że tylko wybiórczo wskazane przez Ciebie są właściwe. Skąd to wiesz? Natchnął Cię ktoś? A kto Cię natycha?

  475. No to po wiekszych i mniejszych glupstwach dnia mijajacego, na deser, czyli na dobranoc, cos madrego co powiedzial Bertrand Russell:

    Wiare mozemy zdefiniowac, jako proste wierzenie w cos, na istnienie czego nie ma dowodow.

    Tam, gdzie sa dowody, nie ma mowy o wierze.

    Nigdy nie powiemy, ze „wierzymy”, ze dwa plus dwa, rowna sie cztery, ani tego, ze „wierzymy”, ze Ziemia jest kula.

  476. @konstancjap
    1 lipca o godz. 0:18

    Super, bardzo się cieszę że się przydały. Podejrzewałam że nie wytrzymasz tak czy owak, zdaje się że jesteśmy bardzo podobne pod tym względem.
    Daj znać co kupiłaś i co czytasz, jestem bardzo ciekawa.

  477. @lonefather

    No, nie powiemy. Przecież Ziemia jest płaską tarczą wspartą na trzech krokodylach i oblaną dookoła wodami.

  478. cholercia ucieklo mi… sorry

    Dokoncienie mysli Bertranda Russella.

    O tym, ze wierza, ludzie mowia wtedy, gdy potrzebuja emocjonalnego substytutu dowodu.

  479. NeferNefer
    1 lipca o godz. 0:58

    Masz nieaktualna wiedze. Ziemia jest dyskiem spoczywajacym na grzbietach czterech sloni, ktore z kolei stoja na grzbiecie gigantycznego kosmicznego zolwia A’Tuina.

    [Sir Terry Pratchet, Swiat Dysku, 28 tomow]

  480. Nie nie nie. Na krokodylach. Trzech. Całe życie tak uważałam i żaden Pratchett nie ma tu nic do gadania. Żółwiowo-słoniowym propagandzistom mówimy nie.

  481. E-J (0:04)

    Cieplo, cieplo

    lonek (0:16)

    Obaj jestescie out to lunch w tOmacie

    Tu cos do poczytania

    „The IMF and other global institutions cause the very problems they manage”

    http://www.theglobeandmail.com/report-on-business/rob-commentary/the-imf-and-other-global-institutions-cause-the-very-problems-they-manage/article25118148/

    „over the past 30 years, under a changed mandate, the ability of the IMF and other postwar global institutions to respond effectively to global crises has been severely compromised. This has been due to weak leadership, a failure to adjust staff core competencies and structures, and the way international banks have hijacked the public policy mandate these institutions need to operate under.

    In the recent cases of Greece, Ireland, Hungary, Ukraine, the Baltics and Cyprus, IMF policies encouraged the redistribution of wealth from ordinary taxpayers to the well-off. (In 2010, this same outcome was averted in Iceland only because my firm advised the government not to take the IMF’s loan package.)”

    I takie podsumowanie

    „These policies have led to social and political instability while failing to solve the underlying problems. The IMF has unwittingly allowed moral hazard to become a feature of international restructuring situations. Also, the international banks have successfully manoeuvred to convince the IMF and public opinion that they are too big to fail and need to be bailed out with public funds. In our opinion, there is no such thing as too big to fail.”

  482. „The IMF has created an immoral system of modern day colonialism that SAPs the poor

    The IMF — along with the WTO and the World Bank — has put the global economy on a path of greater inequality and environmental destruction. The IMF’s and World Bank’s structural adjustment policies (SAPs) ensure debt repayment by requiring countries to cut spending on education and health; eliminate basic food and transportation subsidies; devalue national currencies to make exports cheaper; privatize national assets; and freeze wages. Such belt-tightening measures increase poverty, reduce countries’ ability to develop strong domestic economies and allow multinational corporations to exploit workers and the environment A recent IMF loan package for Argentina, for example, is tied to cuts in doctors’ and teachers’ salaries and decreases in social security payments.. The IMF has made elites from the Global South more accountable to First World elites than their own people, thus undermining the democratic process.

    The IMF serves wealthy countries and Wall Street”

  483. @NeferNefer
    1 lipca o godz. 0:05
    W sprawie PDFów – program Callibre zamieni je bez problemów.

  484. @lonefather
    1 lipca o godz. 0:16,
    Miejcie sobie inne konkluzje, mnie to nie przeszkadza, tym bardziej, że nie miałam czasu doczytać wszystkiego. Jak doczytam to może coś odpowiem, albo i nie.
    Punkt drugi pokrywa się z tym co napisałam o pomocy.
    Ad 3 – A skąd wiesz?

  485. Muszę się podzielić z wami moim zaskoczeniem – poleciałam dziś na otwarcie nowego sklepu ALDI, pierwszy raz w życiu i z duszą na ramieniu, że będzie tłok i pandemonium, złamałam swoje zasady, żeby na takie coś nie chodzić, ale ten kompresor mnie uwiódł…
    I zaskoczenie – 5 minut do otwarcia drzwi, ludzi owszem było sporo, gdzieś tak około setki i wszyscy stali ładnie i spokojnie w ogonku, drzwi otwarto, ludzie ładnie i spokojnie zaczęli wchodzić, bez pośpiechu i kulturalnie, nikt się nie pchał i nie szedł na skróty. Przy stoiskach promocyjnych żadnych bitew, no, może zmienię zasady 🙂

  486. @dezerter,
    bardzo podobają mi się twoje wypowiedzi nie tyle z powodu treści, ale spokoju i kultury z jaką bronisz swoich przekonań.

  487. @lonefather
    coś na podtrzymanie naszej dyskusji o Grekach i innych:
    Of $8.2 billion in total revenue, it is claimed the companies paid tax of $85 million, which equates to a 1 per cent tax rate.
    Rząd australijski szukając dodatkowych pieniędzy do budżetu ( obywatele nie chcą się dać dalej skubać) znalazł większych przestępców podatkowych. A Google, Apple i tylu innych… do sprawdzenia.
    Całość tu: http://www.abc.net.au/news/2015-07-01/major-drug-makers-face-senate-grilling-on-alleged-tax-avoidance/6585780

  488. @ jasny gwint. 30 czerwca o godz. 16:41
    =================
    .
    >>> Pięknie śpiewał znane rosyjskie pieśni.>>>
    .
    http://m.youtube.com/watch?v=CpQlM4L3-7U
    Inne…
    http://m.youtube.com/watch?v=GlrFEL0ZTMM
    Enjoy. Pozdr.
    P.S. z ciekawości…
    Czy ktoś biegły w rosyjskim, może mi wyjaśnić dlaczego ” Конь” a nie ” лошадь „?

  489. ”Wyrywkowo ( bo jestem w pędzie) czytam wasze uwagi na temat Grecji z konkluzja, że wina Greków którym chciało się żyć nad stan i nie płacić podatków.”
    Zgadzam się. Szczerze powiedziawszy poziom dyskusji nad sytuacją Grecji spowodował, że zamilkłem z wrażenia i dalej nie będę śledził Waszej dyskusji. Do tego dochodzi wprost porażający brak poczucia humoru ze strony większość dyskutujących połączony z nie lada tupetem.
    Poza tym nie mam czasu.

    Kilka uwag organizacyjnych:

    lonefather!

    Niedawno oświadczyłeś (chyba wprost do mnie było to adresowane) że na tym blogu walczycie ze zjawiskami polegającymi na wyśmiewaniu się z kogoś z powodu błędnie cytowanych (lub w ogóle nigdy nie głoszonych) tez.
    Zwracam wobec tego uwagę
    1. na poprzedni wpis naszego Gospodarza. Cytuje Rymkiewicza. Z tego co wiem cytat okazał się fałszywką. Czy zostało to prostowane? Nie chodzi o to, by przeprosić, tylko by błędną informację sprostować.
    2. Pojawiła się fałszywa informacja na temat wypowiedzi Dudy o emigrantach. Pojawiła się następnie kolejna informacja w postaci linku, z którego wynikało – że artykułu z którego niby miał pochodzić cytat – nie ma i nigdy nie było. Czy nie można było to wprost napisać, tylko dalej ”się oburzać” na Dudę? Przecież to infantylne.
    3. Zauważ logikę – artykułu Dudy nie ma. Co z tego wynika?
    – albo nigdy nie było
    – albo usunięto.
    Ty za czym byłeś w pierwszej chwili?
    Kłopot w tym, że to drugie to logika Ziobry. ”Brak dowodów świadczy o tym, że je zniszczono”.
    A w obu przypadkach mamy do czynienia dokładnie tym, czym niby walczy się na tym, blogu.
    No to się zastanówcie się czy jesteście poważnymi komentatorami czy też uprawiacie czarną propagandę. Bo tak to się nazywa.

    ””Niech się zastanowię. 200 lat temu było inaczej”

    Otóż NeferNefer gdy ktoś w wieku dorosłym zaczyna się uczyć języka polskiego (jak ja) to na jakimś etapie tej nauki (u mnie trwa już 44 lata) zaczyna się zabawa językiem. (To jest zupełnie co innego niż zabawa uryną też uprawianą od jakiegoś czasu przez chłopców i dziewczynek na tym blogu). Polega to na tym, że traktuje się wypowiedź dosłownie i troszkę udając idiotę, odpowiada, cytuje itd. Język polski jest dosyć wieloznaczny i pełno pułapek (mój ulubiony przykład to cytowany kilka razy ”Czy Pan może żony szuka?” – brak rodzajnika określonego w językach słowiańskich spowoduje, że można na tak sformułowane pytanie odpowiedzieć ”Dziękuję, mam żonę, ale Pani zostawi numer telefonu” mimo iż z sytuacji jednoznacznie wynika, że nie jest to bynajmniej oferta matrymonialna, tylko pytająca chce pomóc w poszukiwaniu. Sprawdź w znanych sobie językach czy może dojść do podobnego nieporozumienia. Według mnie nie.)
    Mój komentarz nawiązuje do Twojego nick, co też zaznaczyłem (”czy nie masz na drugie ”titi”) – Nefer to nazwisko znanej mumii (właściwie popiersia, mumii nie znaleziono) o imieniu ”titi”.
    Kwestia – jeśli w jakimś towarzystwie prosty dowcip trzeba tak tłumaczyć, to czy opłaca z takim towarzystwem gadać?

    Poza tym nie podoba mi się to jak się traktuje george53 i Nemera.
    Pa.

  490. anumlik. 28 czerwca o godz. 13:04
    =================
    .
    >>>@georges53 (…) >>>
    .
    Jeszcze wróciłem do tego wpisu. Pogrzebałem trochę, i te liczby co Pan podaje, nie zgadzają się.
    Więc…
    Może Pan przytoczyć skąd one?
    Pozdr.
    .
    P.S. Co ja znalazłem ( mniej więcej co poprzednio wiedziałem ).
    >>> , ale ogłaszają, że posiadają osiem, dziesięć tysięcy ton. >>>
    Nic nie ogłaszają. To spekulacje zachodnie, nb. te najbardziej optymistyczne.
    .
    >>> Produkcja chińska to czterysta ton rocznie. >>>
    To zgadza się.

    >>> W roku dwa tysiące dziewiątym mieli dziewięć ton. >>>
    Ogłosili w ’09 ok. 1000t. Zgaduje się obecnie od 3500t do najbardziej optymistycznych 8-10tyst.

    400x5lat=2000 + 1000t(’09) = 3000, więc ocena na 3500t trochę za niska, może 8-10tyst? Ale to jeszcze bardzo daleko do 30…
    Więc… Skąd Pana dane?
    Pozdr.

  491. Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 2:24

    Nie wiem, czy Twoje „zdziwienie” zostanie zaspokojone, niemniej moze ciut lepiej zrozumiesz ten „kolejkowy” spokoj, gdy przeczytasz podany nizej link. Mozesz poczytac calosc, ale jesli chodzi o „kolejkowosc”, to pewne wyjasnienie znajduje sie na stronie 4, w punkcie „The Worries Of The British Public” … jako trzecia z najwiekszych obaw Brytyjczykow.

    http://www.lolwot.com/20-things-you-only-get-if-youre-british/4/

  492. Indoor prawdziwy
    1 lipca o godz. 5:59

    Wyrywkowosc prowadzi do przegapien, a przegapienia do pomylen, ktore z kolei sa zrodlem niezrozumienia.

    Nie wszystko do mnie sie odnosi, ale jak pierwszy odpowiadam, to na trzy skeirowane do mnie problemy odpowiem najlepiej jak umiem.

    Ad1. TAk Gospodarz sprostowal. Aby nie sprawdzac, cytat z aktualnego wpisu Jacka Kowalczyka: „W kwestii poprzedniego wpisu. Wiersz rzeczywiście zaczerpnąłem z blogu Wojciecha Sadurskiego (przepraszam, że nie ujawniłem tego), nie do końca wierząc, że autorem jest J.M. Rymkiewicz, ale zważywszy na wiele publicznych wystąpień poety i ostatnią jego twórczość, nie było to całkiem niemożliwe. Zaryzykowałem. Mogę jedynie panu Sadurskiemu pogratulować udanej prowokacji. Na moją korzyść przemawia tylko to, że Czytelnicy przez chwilę dobrze się bawili. Tego nam brakuje na co dzień.

    Ad 2. „Pojawiła się fałszywa informacja na temat wypowiedzi Dudy o emigrantach Problem w tym, ze nie ma ani pewnosci, czy cie pojawila ta inforacja w Rzepie, czy sie nie pojawila, ani nie ma pewnosci, czy jest falszywa, czy prawdziwa. Do mnie, co zaznaczalem trafila na FB, ktorego nie traktuje jako powaznego zrodla informacji, niemniej jak pisalem dotal do mnie czyjs „lajk” wraz ze strona z Pulsu Biznesu (wiarygodne zrodlo). Klikniecie w link, laczylo juz z podstrona, z tekstem o emeryturach, a nie z „wypowiedzia” Dudy, co tez dokladnie opisalem. Zapytany przez @sztubak, szukalem w necie potwierdzenia i znalazlem je na miejskich stronach Elblaga, do ktorych podalem link. Dodatkowo @anumlik znalazl potwierdzenie tego co mialo miejsce w Elblagu i tez podal link do tego co znalazl.

    Reasumujmy. Mamy dwa linki, do dwuch niezaleznych potwierdzen prawdziwosci zajscia z Elblaga, z udzialem Dudy elekta, w ktorych stwierdzil, ze „uwaza emigrantow za zdrajcow, dla ktorych nie ma miejsca w naszej ojczyznie„. Powyzsze jest zrodlem, ktore uprawdopodobnia zarowno artykol z Rzepy, jak i artykol z Pulsu Biznesu.

    Swoja opinie w temacie, zakonczylem stwierdzeniem, ze calosc jest „mocno niepewna”. Tak zakonczylem, bo nie jest dostepny artykol z Rzepy, ani z PB, a podane linki do lokalnych stronek, nie sa na dobra sprawe zadnym dowodem.

    Podzielilem sie informacja, a gdy zorientowalem sie w jej niepewnosci, dalem temu wyraz. Powtorze, nie mam ani pewnosci, ani niepewnosci, ze mialo to miejsce. Czyli nie mozna twierdzic, ze tak bylo, ani nie mozna twierdzic, ze tego nie bylo. Ciezka sprawa.

    Niemniej, wracajac do elekta Dudy, przypomne przy okazji, co wielokrotnie pisalem, ze uwazam, ze elekt prezydencki Duda nie ma wlasnych opinii o niczym. W kwestiach politycznych ma wylacznie opinie Jaroslawa Kaczynskiego, a we wszystkich innych ma opinie swojej zony. Taka mam opinie i elekt Duda, bedzie sie musial mocno napracowac, zebym ta opinie o nim zmienil.

    Ad 3. W chwili „lajkowania” FaceBook dokonuje „zdjecia” strony w momencie klikniecia „polub”, co oznacza, ze jesli widze na fejsie strone z artykolem, ze Duda ma cos tam do „wyjechanychemigrantowzdrajcow”, to znaczy, ze w momencie „polubienia” Rzepa, czy Puls Biznesu, mialy w internecie takie wlasnie strony, z rzeczonym artykolem. Koniec dywagacji, bo co by nie myslec o samym Fejsbooku, to procedura „polubienia” jest dowodem na to, ze wspomniane strony w jakims momencie istnialy i „logika Ziobry nie ma z tym nic wspolnego.

  493. Indoor prawdziwy
    1 lipca o godz. 5:59

    Co do „traktowania” @georges53, czy @Nemer, to czy przypadkiem nie mylisz dyskusji z pogladami, z traktowaniem osob? JA akurat mam tu cos do powiedzenia, bo za kazdym razem staram sie naklaniac do dyskusji z argumentami i wypominam poslugiwanie sie argumentami ad personam„.

  494. Indoor prawdziwy
    1 lipca o godz. 5:59

    No to się zastanówcie się czy jesteście poważnymi komentatorami czy też uprawiacie czarną propagandę.

    Klopot w tym, ze tu jest mieszanka, powaznych i mniej powaznych wypowiedzi, zupelnie jak w zyciu. Jest tez gadulstwo, chocby moje wlasne i jest jeszcze duzo, duzo innych roznosci. Jak to na Agorze … Ja tam nie zamierzam sie zastanawiac nad tym czy „jestem powaznym komentatorem”, bo czasem jestem, czasem nie. Zalezy od tematu i tego, czy mam, czy nie mam czegos do powiedzenia. Jak naprzyklad bylo z wierszem JMR, z ktorym nie podjalem dyskusji. Nie podjalem, bo wywolal we mnie zbyt wiele zlych emocji, ktorych wolalem nie doswiadczac w czasie pisania. Mysle, ze inni maja podobnie. Bo jednego dnia ma sie ochote na szklanke mleka, a innego na szklanke Guinessa.

  495. ”Wyrywkowosc prowadzi do przegapien, a przegapienia do pomylen, ktore z kolei sa zrodlem niezrozumienia.”
    Zgadza się. Odkąd za mamusią blogową ciągnie się to towarzystwo śmierdzące moczem komentarze przeglądam pobieżnie, co nie zmienia faktu że wspomniany mechanizm istnieje
    1. fałszywka rzucająca się w oczy
    2. pokrętne prostowanie łatwe do przegapienia (dowód sam podałeś)
    3. informacja krąży dalej jakby nigdy nic. Autor uważa to za dobry żart.
    Typowa czarna propaganda.
    Tyle

  496. georges53
    1 lipca o godz. 3:18

    Czy ktoś biegły w rosyjskim, może mi wyjaśnić dlaczego ” Конь” a nie ” лошадь “?

    Roznice zrozumiesz bez problemu, szto eta ” Конь”, a szto eta ” лошадь “

    https://www.youtube.com/watch?v=PJEM1w6JGSY

  497. georges53
    1 lipca o godz. 3:18

    A tu masz link do slownika, gdzie ta roznica jest wyjasniona naukowo:

    http://dic.academic.ru/dic.nsf/lubker/6286/%D0%9A%D0%9E%D0%9D%D0%AC

  498. .
    1. mi sie nie rzucila
    2. tak tez mozna, a Ty masz pewnosc, ze to falszywka?
    3. Nie jestem autorem, nie ja FB wymyslilem.

    Tyle z pozdrowieniami

  499. Orteq
    1 lipca o godz. 1:34

    Exactly. It’s clouse to my own observations and looks like modern form of colonialism.

    Dokladnie. Mam podobne spostrzezenia, ze wyglada to na nowoczesna forme kolonializmu.

  500. lonefather
    1 lipca o godz. 8:07

    Cześć, lonefatherku! Pierwszy raz od jakiegoś czasu kiknąłem z ranka na stragan osobliwości i od razu widzę Ciebie na posterunku. Jesteś niesamowity szperacz i głodny wiedzy pielgrzym przez życie. Żeby aż „konia” po rusku wyszperać! Moje uznanie – nie pierwszy przecież raz. Z linków, które podsunąłeś jako odpowiedź na pytanie georgesa53 – „Czy ktoś biegły w rosyjskim, może mi wyjaśnić dlaczego ” Конь” a nie ” лошадь “? – tylko jeden punkt na to pytanie – w nawiasie – odpowiada: że wyraz „koń” bywa używany w języku poetyckim, wzniosłym. Z reguły nie rozmawiam na linki, więc ich raczej nie otwieram, chyba że coś specjalnie kolnie. Domyślam się więc, że pod linkiem, o który pyta georges53 jest piosenka. No i jest odpowiedź, czemu „koń”, a nie „łoszad’ „. Oczywiście, rzecz w praktyce języka jest bardziej skomplikowana. Koń to tak dawny parobek człowieka i jego przyjaciel, że nie podjąłbym się na żywo wyliczania wszystkich możliwych użyć tej nazwy, w tym – frazeologicznych. A już o języku obcym, którego nie znam przecież i nie czuję wszystkich możliwych niuansów jak nejtiwspikerzy, ani mi w głowie się wymądrzać. Mogę dodać tylko, że „koń” chyba częściej jest używany w przenośniach, np. koń w szachach, koń jako przyrząd sportowy, ale i koń – samiec, łoszad’ – klacz. W kawalerii była komenda „Pa koniam!” – na koń! No i „konnica”: „Licho mczitsia konnica, słyszen stuk kopyt, znamia Szczorsa krasnoje po wietru szumit”.

  501. pombocek
    1 lipca o godz. 8:58

    Przegapiłem, że wyraz „łoszad’ ” również używany jest przenośnie: „łoszadinaja siła”, czyli „koń mechaniczny”, jednostka mocy, KM.

  502. lonefather
    1 lipca o godz. 0:51

    Bertrand Russell:
    „Wiare mozemy zdefiniowac, jako proste wierzenie w cos, na istnienie czego nie ma dowodow. (…) Tam, gdzie sa dowody, nie ma mowy o wierze”.

    Pan B.Russell, mówił o wierze z perspektywy ateisty. Z zasady więc, nie był specjalistą w kwestii wiary. Przypomina to trochę sytuację, gdy pytamy osobę nie słyszącą o to, co sądzi o muzyce rockowej.

    To Biblia wyjaśnia czym jest wiara.
    Według Pisma, prawdziwa wiara opiera się na faktach, wcześniejszych przeżyciach lub niezbitym świadectwie, któremu można zaufać. Dopiero wówczas to, w co wierzymy lub czego się spodziewamy, nie rozczaruje nas.

    Np. jeśli mamy serdecznego, zaufanego przyjaciela, który nas nigdy nie oszukał, wierzymy temu, co mówi, i to do tego stopnia, że swe postępowanie opieramy na jego słowach jak na filarach — oczywiście dopóki wyraźnie nie zaprzeczają faktom lub dobrze nam znanym cechom jego charakteru. Mnóstwo dawnych PRZYKŁADÓW jego prawdomówności służy nam za podstawę wiary.

    Oto przykład:
    Kiedy wiara Abrahama została poddana próbie w związku z żądaniem złożenia w ofierze jego syna Izaaka, przynajmniej z dwóch powodów WIERZYŁ on, iż Bóg wzbudzi Izaaka z martwych:

    1 .Bóg wcześniej DAŁ MU SŁOWO, że z Izaaka powstanie wielki naród, i to było oczywiście wystarczającym zapewnieniem.

    2. Abraham WIEDZIAŁ również, że otrzymał Izaaka przez cud, gdyż w tym celu zostały jemu oraz Sarze przywrócone siły rozrodcze. Ten czyn Boga był cudem równie wielkim, jak wzbudzenie z martwych. Z powyższych przyczyn, patriarcha liczył na to, że Bóg wskrzesi jego umiłowanego Izaaka.

  503. georges53 (3:18)

    „z ciekawości… Czy ktoś biegły w rosyjskim, może mi wyjaśnić dlaczego ” Конь” a nie ” лошадь “?”

    Biegły nie biegły, te konie. One stepa człapały. Az (PO)kłusowaly galopem w cwał

    A Rosjanie po prostu nie mogą się zdecydować, czy męski (конь) czy żeński
    (лошадь) powinno byc. Podobnie nie mogą się zdecydować na płeć kota (кот или кошка) w którego męskość Polacy, a w żeńskość Niemcy, nie wątpią. Ot(o) cala tajemnica wiary w wyzszosc jednych narodow nad drugimi. Pombockowi (8:58)Najwyzszemu niech bedom za to dzienki. Choc on absolutnie nic nie wyjasnil. Wiec wyjasnilismy my w koncu. Me, myself and I

  504. dezerter

    „Pan B.Russell, mówił o wierze z perspektywy ateisty. Z zasady więc, nie był specjalistą w kwestii wiary. Przypomina to trochę sytuację, gdy pytamy osobę nie słyszącą o to, co sądzi o muzyce rockowej”.
    Twoja umiejętność myślenia magicznego i naiwność, dezerterze, są niezmierzone i niemierzalne jak wiara w bogów (Jahwe przyznawał, że są inni bogowie, pamiętasz?). Przypominasz trochę jegomościa, który wątpi w kompetencje lekarza onkologa, ponieważ ten nie chorował i nie umarł na raka. Wiedza to nie tylko własne doświadczenie. Wierzysz, że Australia jest tam, gdzie jest?

  505. @Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 2:03

    Ale kasuj sobie potem numery stron z całego tekstu 😉 bo się formatowanie rozjechało przy konwersji, niepotrzebna robota. Mam calibre, używam i pdf odradzam, zwłaszcza osobie która dopiero kupiła czytnik i nie przepada za nowinkami technicznymi tak ogólnie.

  506. pombocek
    1 lipca o godz. 8:58

    pombocku, upaly sie szykuja tu u mnie wredne, bo zapowiadaja 34, co na warynki miasta moze oznaczac okolice 40, wiec mam w planach zajecia terenowe i sie pospiesznie szykuje, ale czas dla Ciebie nigdy nei jest czasem straconym.

    Kon samiec, loszad samica, na tyle rozumiem rosjan, z ejezeli lacza je czasownikiem „jebat” (pierwszy link), to takie jest nieswiadome rosyjskie rozroznienie. Nieswiadome oznacza, ze w korzeniach to tkwi, jak gleboko zakorzenione to nie sposob mi laikowi stwierdzic.

    Rozroznienie kierujace uwage w strone jezyka literackiego jest jak najbardziej uzasadnione, wiec przypomne Lermontowa, czy Wysockiego i to, ze obaj poslugiwali sie czesciej slowem „kon”, a nie „loszad). Wiec pewnie i tu jest cos na rzeczy.

    Wreszcie od strony zootechnicznej, to choc nigdzie w posiadanej literaturze hipologicznej rosyjskiej nie natknalem sie na defincje, to mam wrazenie, ze termin kon, rosjanie stosuja do ras szlachetnych typu Kon Budionnowskij, czy Kon Donskij, termin loszad pozostawiajac dla prymitywnych koni chlopskich. Od strony praktycznej poprawiania poglowia koni, panstwa majace duze zapotrzebowanie na konie kawaleryjskie, rozwiazywaly go, organizujac Panstwowe Stada Ogierow. W tak zwanym sezonie stanowienia, ogiry ze stad sa rozmieszczane na punktach terenowych, gdzie rolnicy moga doprowadzac klacze. Mamy wiec sytuacje taka, ze szlachetnej rasy ogiery, kryja chlopskie klacze, co koliscie dorowadza nas z powrotem do sytuacji z pierwszego linku, gdzie „kon jebiot loszad”.

    Pewnie Twoj wklad i moje dywagacje nie wyczerpuja tematu, ale mam nadzieje, daja chocby czesciowa odpowiedz na pytanie o roznice.

  507. @Indoor prawdziwy
    1 lipca o godz. 5:59

    Dziękuję za wytłumaczenie mi dowcipu, wykład o języku, poczuciu humoru i czego też dotyczył Twój poprzedni komentarz. Nie zdawałam sobie sprawy że jestem taka tępa (przepraszam) i istotnie nigdy nie słyszałam o Nefretete (albo Nefertiti) *rolleyes*
    Jako użytkownik internetu być może spotkałeś się z problemem że czasami to co się jedna strona uważa za dowcip druga odbierze jako agresję bo brakuje mimiki i głosu. Wielokrotnie dochodziło na tym tle do nieporozumień między ludźmi. Ale przecież Ty wiesz takie rzeczy a to ja jestem ta głupia więc tyle na ten temat.

    *****************
    someone is wrong on the internet, someone is wrong on the internet, someone is wrong on the internet…

  508. pombocek
    1 lipca o godz. 9:17

    „Przypominasz trochę jegomościa, który wątpi w kompetencje lekarza onkologa, ponieważ ten nie chorował i nie umarł na raka. Wiedza to nie tylko własne doświadczenie”.

    Wiara jest wartością duchową. Niematerialną. Dlatego specjaliści od zjawisk fizycznych (np. onkolodzy), nie powinni tłumaczyć jej tajników.

    Paweł napisał: „Człowiek fizyczny nie przyjmuje spraw ducha Bożego, bo są dla niego głupstwem; i NIE MOŻE ICH POZNAĆ, ponieważ osądza się je duchowo” (1 Koryntian 2:14).

  509. pombocku

    Pod linkiem 1) jest filmik z youtuba ilustrujacy rustykalnie pojmowana roznica pomiedzy koniem, a loszadieju

    Pod linkiem 2) jest strona ze slownika frazeologii rosyjskiej z zakresu „koni i loszadiej”

    Ale czuja, ze tak powim masz niewaskiego, bo az mnie korcilo, coby dac i Lermontowa i Wysockiego, az zaluje ze nie dalem…

  510. dezerter chcesz namiar na ta klinike?

    My Tobie nie zdolamy tu pomoc, bo widzisz, my sie tu nie zajmujemy Twoimi problemami, a tam sie Toba zajma, pomoga i Ci przejdzie, zycie jest piekne, gdy jest sie zdrowym. Nie warto tkwic w chorobie, daje slowo.

  511. @NeferNefer
    1 lipca o godz. 9:22
    Toteż nie polecałam tego Konstancji, tylko tobie. Zależy jak pdf jest zrobiony, czasem rzeczywiście trzeba popracować, ale często warto. Ja z zasady konwertuję na mobi i największym moim wrogiem nie są numery stron (można się pozbyć) ale enterki, bo te szatkują tekst.

  512. @lonefather,
    no nie tak zupełnie trafiłeś… My jesteśmy Aussies i mamy ambicje bycia lepszymi niż Pommies!

  513. Orteq o godz. 9:16

    „Biegły nie biegły, te konie. One stepa człapały. Az (PO)kłusowaly galopem w cwał”

    Perfekcyjnie wylozone. Reszta rownie dobra. thx

  514. Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 9:57

    A z kultura, czyli tym co jest trwale odcisniete w podswaidomosci?

  515. Jakas tv proponuje, albo wrecz promuje nowy nick Panie premier Ewie Kopacz …

    Eva Peron

    Ciekawe czy sie przyjmie?

  516. dezerter

    Wyraz „prawda” i pochodne („naprawdę”, „prawdziwy”, „tak naprawdę”) wziąłem sobie na ząb ze czterdzieści lat temu. To wyrazy o tak mocnym zbarwieniu agitacyjnym i używane tak epidemicznie i manierycznie, że pierwotne znaczenie wyparowało i nie wróci. W Starym Testamencie „prawdziwy Bóg” jest tak często odmieniany przez wszystkie przypadki, że wrażliwe ucho może zwiędnąć, a trzeźwa głowa – zwątpić w prawdziwość. Bo jeśli coś jest prawdziwe, nie ma potrzeby przypominania o prawdziwości. Któż mawia: „Byłem w prawdziwym mieście z prawdziwą żoną, wstąpiliśmy do prawdziwego baru i piliśmy prawdziwe mleko”? Kiedy mleko nie było przerabiane i chrzczone chemikaliami na tysiąc sposobów, nazywaliśmy je zwyczajnie „mlekiem”. Teraz można zobaczyć w sklepach „prawdziwe mleko” i od razu wiadomo, że to proszek rozbełtany w kranówce. A jeszcze jak dodadzą „prosto od krowy”…o Boże! Ani razu nie widziałem w sklepie krowy – więc „prawdziwe mleko prosto od krowy” to chyba oszustwo, co?
    Tak samo, dezerterze, jest z religią, wiarą. „Prawdziwa wiara” to tylko Twoja, wszystkie inne są fałszywe. Tymczasem do tego, co obiektywnie istnieje, nie ma potrzeby dodawania propagandowej ozdóbki „prawdziwy” – rzeczywisty byt mówi o swojej prawdziwości samym swym istnieniem. Skoro więc dodajesz do wiary agitacyjną ozdóbkę, ujawniasz tym samym – podobnie jak liczni autorzy Starej Baśni o Bogu nazywający go „prawdziwym” – swą własną niepewność co do obiektywnego istnienia Boga. Nauczając obficie innych, właściwie sam sobie wmawiasz bez końca istnienie Boga, bo przecież go w żaden sposób nie doświadczasz. Wołaniom do bogów ZAWSZE odpowiada cisza.

  517. Koń, rumak, brzmi szlachetnie.
    Kobyła, chabeta, deprecjonująco……
    Rodzaj męski i żeński, wartościują?
    ===========

    Dlaczego nieelegancko się zachowujecie w stosunku do Dezertera?
    Bardzo kulturalne wpisy zamieszcza, nie obrażające nikogo.
    To, że wiara jest mu do szczęścia i tłumaczenia świata potrzebna, jest wynikiem typu osobowości. Jeżeli czyni to go lepszym niż średnia populacji w stosunku do innych, to nie należy tego psuć…….
    To nie jest nasz- ateistów czy agnostyków problem.

  518. Lonefather,
    kultur to tu tyle, że nie wiem co się komuś odcisnęło a komu nie, ale przyjęte jest, że pewnych rzeczy się nie robi. I jakoś to wpływa na ogólne zachowanie, chociaż ogromnie się cieszymy jak się nam uda Pommies dokopać w krykieta i turn them into ashes. No taka złóśliwa statysfakcja kolonii karnej.

  519. @Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 9:52

    Jak już pewnie widziałaś jestem niekumata i trzeba mi wszystko tłumaczyć 😉 a poza tym jest rano i mój „system is initialising” dopiero wypiłam kawę.
    Ja jednak zostanę przy epub i mobi. Czy przypadkiem może zajrzałaś na strony tych księgarni które polecałam konstancji? Bo też możesz kupować, nawet z Australii i dostajesz od razu gotowy mobi z, uwaga, wysyłką na kindle. Żadnego DRMu tylko watermark. Jeszcze poszukaj sobie w necie programu Sigil (darmowy) jeśli nie znasz, łatwo tam zrobić find and replace, nawet pustych miejsc.

    Poza tym wszystkie książki z Amazona czytam na moim Kobo *evil laughter*

    Przepraszam pozostałych blogowiczów za tę chińszczyznę.

  520. @lonefather
    proponowałabym – Ewa Pero

  521. dezerter

    „Wiara jest wartością duchową. Niematerialną. Dlatego specjaliści od zjawisk fizycznych (np. onkolodzy), nie powinni tłumaczyć jej tajników”.

    „Przypomina to trochę sytuację, gdy pytamy osobę nie słyszącą o to, co sądzi o muzyce rockowej”.
    ————————————————————————————–
    Brak słuchu to wartość duchowa? Nie polemizuję z Tobą, dezerterze, tylko pokazuję Twoje lawiranctwo.

  522. @wiesiek59..
    1 lipca o godz. 10:14

    Masz rację. Problem w tym, że bardzo często ta dyskusja z nim jest ułomna. Dezerter nie zabiera głosu w dyskusji, tylko cytuje zapisy biblijne. Inna sprawa, że bardzo często jego narracja nosi charakter apodyktyczny, zdradzająca podskórne poczucie wyższości nad adwersarzem. Dlatego rozmowa z nim jest bezsensowna.

  523. ” Wołaniom do bogów ZAWSZE odpowiada cisza.”

    Nie do końca……
    Najczęściej jednak, krzyk mordowanych w imię Boga, takiego czy innego.

    Już Napoleon stwierdził, że Bóg jest po stronie silniejszych batalionów…..

    Ostatni Bóg umrze wraz z ostatnim swoim wyznawcą.
    Lista tych umarłych bogów jest już dość długa.
    Ale, powstają kolejni, bo kreacja ich nie nastręcza ludzkości żadnych problemów.
    Jednocześnie, poszczególne religie upodabniają się.
    Hindusi mają boga od każdej czynności.
    Katolicy świętych……

  524. Rafał KOCHAN
    1 lipca o godz. 10:22

    Zapisy biblijne traktuję jako zapis człowieczeństwa.
    We wszystkich jego aspektach.
    Tacy jesteśmy jak w Starym Testamencie- nadal.
    Każde zaburzenie ładu społecznego wyzwala głębokie pokłady okrucieństwa i atawizmów.
    Obrazki z Nowego Testamentu, to dalej śpiew odległej przyszłości.
    Ta szlachetność, bezinteresowność, humanitaryzm, nie przekłada się na codzienność.
    Niestety…..

  525. wiesiek59
    1 lipca o godz. 10:14

    „Dlaczego nieelegancko się zachowujecie w stosunku do Dezertera?”
    —————————————————————————–
    Dlaczego, wieśku, nieelegancko używasz liczby mnogiej?

  526. pombocek
    1 lipca o godz. 10:32

    Bo wsiadłeś z lonefather’em na biedaka……
    A dwóch to już liczba mnoga…..

    Jesteśmy jak te kamienie- „brak nam zmysłu udziału”….
    Bez tego zmysłu nie będziemy podatni na wizje, ekscytacje, fanatyzmy, religijne doznania i objawienia.
    Wystarczą nam logika, związki przyczynowo- skutkowe, doświadczenie, poznawalność za pomocą powtarzalnych metod nauki zjawisk zachodzących w przyrodzie.
    Mistycyzm nie jest potrzebny do życia WSZYSTKIM.
    Ale niektórzy nie są w stanie bez niego żyć.
    Ich prywatna sprawa…..

  527. lonefather
    1 lipca o godz. 10:13
    przepyszne! uchichrałam się jak fretka…
    sam to wymyśliłeś? bo w to, ze to pomysł tv jakoś nie wierzę, oni mają teraz pełne …. strachu. Nie odważyliby się, o nie!

  528. @NeferNefer
    1 lipca o godz. 10:18
    Nie powiedziałabym, że jesteś niekumata, chyba niewłaściwie odebrałaś wypowiedź Indoora Prawdziwego.
    Zaglądam na strony każdej księgarni jaka mi się napatoczy. Nie zawsze kupuje, czasem mają jakieś dziwne żądania, chociaż powoli się „cywilizują” nie powiem.
    Ceny mi nie bardzo odpowiadają, za nic w świecie nie zrozumiem dlaczego ebook jest tylko o 2 zł tańszy od papierowego wydania. Ostatnio „ambitnie” czytam skandynawskie kryminały to po angielsku wychodzi mi taniej. Czy polskie ebooki można sobie pożyczać, tzn przenieść na inny czytnik? Bo Amazon nie pozwala, ścierwo jedne.
    Mój połówek ma Kobo i sobie chwali, ja się trzymam tego Kindla bo nic innego nie mam.

  529. wiesiek59
    1 lipca o godz. 10:22

    Na moje „Wołaniom do bogów zawsze odpowiada cisza” odpowiadasz: „Nie do końca”. Nie cierpię manieryzmu (w codzienności aż się roi od manieryzmów) „nie do końca”, ale licho z nim. Gdybyś dał choć jeden przykład reakcji bogów na wołania, byłoby na temat…

  530. @lonefather
    1 lipca o godz. 7:50

    Bardzo mi się spodobał ten komentarz. Dzięks.

  531. @ Indoor prawdziwy
    „1. na poprzedni wpis naszego Gospodarza. Cytuje Rymkiewicza. Z tego co wiem cytat okazał się fałszywką. Czy zostało to prostowane? Nie chodzi o to, by przeprosić, tylko by błędną informację sprostować”.

    Proszę przeczytać Post Scriptum do ostatniego wpisu. Jest obecne od chwili opublikowania tekstu.

  532. Heh… odnośnie świadectwa boskiego, to jest na Frondzie komediowy artykuł o takowym. Tym razem to nie gej, a były antyterrorysta, który się nawrócił w wyniku interwencji Najwyższego, a może Mateczki zawsze dziewicy, co za różnica.

    Wklejam najlepsze i kluczowe fragmenty.

    Niestety w tamtym czasie nie miałem żadnej zbroi wewnętrznej, duchowej. Myślę, że byłem wtedy chodzącym trupem. Na zewnątrz wyglądałem świetnie, ale w środku cuchnąłem. Nie chodziłem do kościoła. Nie istniały dla mnie żadne sakramenty. Byłem bardzo daleko od Boga. Żyłem w konkubinacie, w ciężkim grzechu, czasami zdradzałem swoją dziewczynę. Przede wszystkim liczył się dla mnie kult siły. Kiedy brakowało argumentów logicznych, udowadniałem swoje racje przemocą. Szkolenia i to, co miałem w głowie, sprawiały, że byłem gotowy nawet do tego, by zabić drugiego człowieka. Niczego mi wtedy nie brakowało. Byłem młody, cięższy o 15 kg mięśni, wysportowany, szeroki w barkach. Nie narzekałem też na brak pieniędzy. Mimo że pracowałem w policji, dorabiałem staniem na bramkach. Moją pasją były samochody terenowe. Kupowałem coraz lepsze, modyfikując je do jazdy w coraz cięższym terenie. Wydawało mi się, że jestem jak młody bóg.
    Pojawia się rak.
    Kiedy było mi ciężko, robiłem dwie rzeczy. Po pierwsze – biłem rekordy w Tetrisa na starej komórce. Po drugie – zacząłem się modlić. Wiedziałem, że istnieje coś takiego jak różaniec, ale nie znałem tajemnic i nie wiedziałem, jak go odmawiać. Zacząłem jednak mówić dziesiątki i setki „Zdrowaś Mario”. Przeplatałem je modlitwą „Ojcze nasz”. W pewnym momencie, a była to niedziela, uświadomiłem sobie, że ze mną wszystko ok. Wiedziałem, że minął krwotok. Powiedziałem o tym mojej pani doktor prowadzącej. Nie bardzo mi uwierzyła. Wysłała mnie do innego szpitala, do lekarza specjalisty. Przywieźli mnie na wózku, bo nie miałem już sił. Zbadał mnie i potwierdził, że wszystko jest w porządku. To był dla mnie pierwszy sygnał, że Bóg to nie ściema. Uświadomiłem sobie także, że istnieje ktoś taki jak Matka Boża, która wysłuchuje naszych próśb i wstawia się u Boga. To było dla mnie coś niesamowitego.

  533. Wiesiek56
    to prawda, ze dezerter jest grzeczny, spokojny, nigdy sie nie unosi. Ja go od dawna przewijam, bo z gory wiem co on powie.
    Elegancja Francja a tu nieelegancja.
    Ci co czytaja wpisy dezertera sa rozdraznieni. Otoz czlowiek myslacy, jest zarazem watpiacy. Naukowcy na ogol nazywaja swoje odkrycia teoriami, np.teoria wzglednosci, bo nigdy nie zakladaja, ze poznali prawde absolutna. I tak jak Einstein okreslil ramy mechaniki Newtona, tak mogl przypuszczac, ze w przyszlosci ktos nalozy ramy na jego teorie. Tylko pseudouczony, nieskromny Marks z gory nazwal swoja teorie *Socjalizmem naukowym*, kiedy skromny Einstein nie osmielil sie nazwac tak swojej teorii.
    Dezerter posiadl *absolutna* wiedze. On nie ma watpliwosci i z taka pewnoscia, a wiec spokojnie, nie podnoszac glosu, glosi swoja absolutnosc na blogu ateisty. Ci co sa , jak napisales, nieeleganccy – staraja sie z nim dyskutowac, wymienic jakies mysli, wykazuja wobec niego dobra wole. To raczej ja, przewijajac dezertera, jestem nieelegancki.

  534. wiesiek59
    1 lipca o godz. 10:29

    Czyli sam widzisz, w twoich słowach jest to zawarte, pisanina Dezertera jest fikcją, która nijak się ma do rzeczywistosci.

  535. A propos @dezertera to się zapytam – a nie wolno mu? Wolno. To i czego się czepiacie?

  536. @Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 10:49

    Zostawmy Indoora na boku 😉
    Jeśli skorzystasz z tych księgarni które polecałam konstancji (nie wiem czy wypada mi tu jeszcze raz podawać nazwy) to raz że dużo taniej a dwa dostajesz od razu 2 formaty, epub (na Kobo) i mobi, bez zabezpieczeń co oznacza że możesz je czytać na czym chcesz, w zależności od tego jaki masz czytnik. Czyli tak, można. Sobie legalnie ściągniesz mobi a połówkowi epub tej samej książki i nawet calibre nie potrzebne. Książki z Amazona też można modyfikować ale to już szara strefa i nie będę wchodzić w szczegóły. Wysoka cena niektórych ebooków pewnie obejmuje prawa autorskie.

  537. Jest 11:20 i w tej chwili na tarasie w cieniu jest +34 C 🙁
    W Belgii to jest albo prawie cały rok +13 C albo latem +33 C, nie ma nic po środku. Wszystkie okna i drzwi pozamykałam to da się wytrzymać.

  538. pombocek
    1 lipca o godz. 10:49

    To że ktoś słyszy „głos boga” to jego sprawa, dopóki nie wyciska z innych krzyków, w jego imieniu, ani nie narzuca innym przymusem wiary w tegoż.
    Okrzyków:
    -bij kto w boga wierzy!!!
    -w imie boże
    -Allah jest wielki
    używano przy okazji terroryzowania i łupienia w imię prawdziwej wiary, dość często.

    Wiara nie podlega dyskusji- doskonale o tym obaj wiemy.
    Ale jeżeli to placebo komuś pomaga być lepszym dla innych?
    Jeżeli bez niej, byliby gorsi?
    Taka sama psychoterapia jak inna……

    Ludzie często są irracjonalni, poszukują zewnętrznego wsparcia, czegoś na czym mogą się oprzeć. Taki endoszkielet….
    Bez niego funkcjonować nie potrafią.
    Nasz dezerter nie szkodzi nikomu, więc nie powinno się szkodzić jemu.
    Tak uważam.

  539. Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 11:17

    Wszystko wolno. Tobie też wolno urządzać babskie ploteczki, a nam wolno napisać, że to daremne.

  540. @wiesiek59..

    To placebo dla ŚJ działa tylko w jedną stronę – ich sekciarskiej społeczności. Przyjrzyj się jego pogardzie do KK oraz innych innowierców. Poczytaj wspomnienia ludzi, którzy wyszli z tej sekty ŚJ, jak nagle zaczęli być traktowani przez swoich „przyjaciół” a nawet „rodzinę”. Chrzanić takie „placebo”.

  541. Rafał KOCHAN
    1 lipca o godz. 11:05

    Chyba Dawkins, występując gdzieś na youtube krzyczał:
    „Bóg ciebie kocha”
    A te wszystkie tsunami, epidemie, wojny, to z miłości……
    Bywa miłość WSTRZĄSAJĄCA i zabójcza….
    Więcej ludzi by żyło bez manifestacji TAKIEJ miłości.
    Emanacji boskich mocy nam nie trzeba.
    Wystarczą te ludzkie.

  542. @wiesiek59

    Dawkins? Ten zaprzysięgły ateista?

  543. Rafał KOCHAN
    1 lipca o godz. 11:31
    Ewa-Joanna lubi rozstawiac po katach, nalezy do klubu nemera i indoora. Natomiasta nie znosi, jak ktos probuje ja wyprostowac.
    Kiedys moje dywagacje nazwala *merde dans le cul*, Bylo to bardzo nieprzyjemne bo skatologiczne. Ja ja nazwalem niegrzecznie*vieille salope*, co sie spokalo z ostra repryza gentelmana tobermory.
    Wymiana byla niemila, ale ja przynajmniej nie uzywalem ekstrementow jako argumentu.

  544. @Lewy
    1 lipca o godz. 11:56

    Nie znam człowieka (tej kobiety), ale czasami lubię, gdy płeć piekna rozstawia mnie po kątach. Czuję się wtedy taki… młody… i są przywracane moje wspomnienia z dzieciństwa….
    Ewa i Joanna to moje ulubione żeńskie imiona. Ewa kojarzy się z grzechem, a Joanna od obłąkanej „Matki Joanny od Aniołów” – skądinąd świetnego filmu opartego ponoć na faktach.

  545. wiesiek59
    1 lipca o godz. 11:30

    Kurde, mam półtorej sekundy.

    Wiesiek, czy Ty doprawdy nie rozumiesz, że mówisz nie na temat? Staram się wyrażać bardzo precyzyjnie. Powiedziałem tylko tyle, że wołaniom do bogów odpowiada cisza. OBIEKTYWNIE CISZA, kropka. Monologujesz, a nie ze mną rozmawiasz, bo i nie na rozmowę była moja wypowiedź. Nie wchodzę w niczyj intymny świat. Również dezertera. On przychodzi nauczać, a ja reaguję na te wyartykułowane nauczania. Gdzie widzisz moje szkodzenie jemu, skoro i ja go uważam – i powiedziałem to kiedyś głośno, choć wcześniej joby mu wstawiałerm – za głos pokoju?

  546. wiesiek59
    1 lipca o godz. 10:47

    Jezu, jeszcze sekunda, bo przewinąłem i widzę, że zareagowałeś na moje pytanie o liczbę mnogą.
    Ty może muchomora czerwonego zjadłeś albo jest z PiS? Reagowanie na nauczanie dezertera to wsiądnięcie na niego???!!! Strach wobec tego gębę otworzyć przy Tobie.

  547. Lewy 2
    1 lipca o godz. 11:02
    Karl Popper to ładnie usystematyzował.

  548. @Rafał KOCHAN
    1 lipca o godz. 11:31
    Ależ oczywiście! O ile napiszesz to grzecznie i bez inwektyw, to mnie to zupełnie nie przeszkadza. Pisz!
    No to tak trochę ‚przyganiał kocioł garnkowi’, bo zarzucając pogardę dezerterowi, sam sięgasz po pogardliwe określenie pisząc do mnie o urządzaniu babskich ploteczek.
    Lewy numer 2 zwyczajowo mija się z prawdą, ale on też, jak dezerter wierzy, że jego prawda jest najprawdziwsza a jego zdanie najsłuszniejsze.

  549. @Ewa-Joanna..

    Dziękuję za pozwolenie pisania. Co do „babskich ploteczek”.. Wybacz, ale jeszcze nie spotkałem się z tego typu piśmiennictwem, jak twoje: „Zaglądam na strony każdej księgarni jaka mi się napatoczy. Nie zawsze kupuje, czasem mają jakieś dziwne żądania, chociaż powoli się “cywilizują” nie powiem.
    Ceny mi nie bardzo odpowiadają, za nic w świecie nie zrozumiem dlaczego ebook jest tylko o 2 zł tańszy od papierowego wydania. Ostatnio “ambitnie” czytam skandynawskie kryminały to po angielsku wychodzi mi taniej. Czy polskie ebooki można sobie pożyczać, tzn przenieść na inny czytnik? Bo Amazon nie pozwala, ścierwo jedne.
    Mój połówek ma Kobo i sobie chwali, ja się trzymam tego Kindla bo nic innego nie mam.”.

    Jest to zwyczajne „pieprzenie od rzeczy” i jałowe strzępienie języka. Być może posługuje się jakimiś stereotypami, ale dla mnie jest to „babskie plotkarstwo”, co nie oznacza, że faceci nie plotkują.

  550. Ewa-Joanna
    Naprawde? Chcesz, zebym odszukal te nasza nieprzyjemna wymiane ? Wprawdzie nie mam ochoty grzebac w przeszlosci, jak to czyni archiwista George, ale jesli chcesz, to odszukam no i zobaczymy kto sie zwyczajowo mija z prawda.

  551. @Rafal KOCHAN ,11:05

    ” Pisanie @dezertera jest fikcja ,
    ktora nijak sie maa do rzeczywistosci”

    @wiesiek , 11:05

    ” A te wszystkie , tsunami , epidemie
    , wojny. ,to z milosci … „

  552. @Rafał KOCHAN
    1 lipca o godz. 13:06

    Ale to wszystko moja wina. Chciałam coś tylko wytłumaczyć koleżankom.

  553. A zeby nie byc goloslownym, to ci poszukalem, twoja finezyjna riposte:
    Ewa-Joanna
    4 czerwca o godz. 8:45

    Il n’y a que les trous du cul qui cherchent la merde, Monsieur Lewy!

    Nie lubie byc pieniaczem jak twoj przyjaciel George, ale skoro oglaszasz swiatu, ze ja za zwyczaj mijam sie z prawda …

  554. pombocek
    1 lipca o godz. 12:19

    Jego pisanie jest przecież nieszkodliwe.
    A jest to jeden z wielu punktów widzenia, postrzegania świata.

    Czasy szerzenia „prawdziwej wiary” ogniem i mieczem, mielismy zdaje się za sobą- a przynajmniej tak to do niedawna wyglądało.
    Niestety, fanatyzm się odrodził po odkorkowaniu dżina i wypuszczeniu z butelki.
    Wystarczył jeden nowonawrócony alkoholik, by 500 lat ateizacji świata obrócić w niwecz.
    ===========

    Z innej beczki.
    Jestem WIELKI!!!
    Udało mi się przywrócić „zamulony komputer” do sprawnego działania.
    CC cleaner, niezły jest, więc polecam mającym podobny problem.
    Gigabajty śmieci na dysku poszły smażyć się w piekle?

  555. Dane sondażowe w sprawie JOW nie pozostawiają złudzeń.
    O ile frekwencja dopisze, system proporcjonalny nie ma szans.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,CBOS-52-badanych-proc-za-wprowadzeniem-JOW-ow-20-proc-przeciw,wid,17675897,wiadomosc.html?

  556. c.d. do 13:15
    ( bo sie nie bawilo i up…..lo )

    @Rafale , niechaj ci bedzie ze @dezerter jest fantasta .
    Tyle ze od fantazji religijnej do
    fa.atyzmu religijnego jeden kroczek.
    Ja mysle ze @dezerter juz dawno przekroczyl taa subtelna , niiewidzialna granice .
    On jest swiecie przekonany o istnieniu gdzies tam w niebiesiech
    ” krolestwa bozego ” .
    To jest to. to samo w co wierza zamachowcy – samobojcy z AlKaidy .
    Bo tylko fanatyk moze wierzyc w to ze tam na lonie allahowym czeka na niego 100 hurys .

    Lub totalnym idiota .

    @Wiesiek59 , jesli panbozek istnieje
    ( w co watpia nawet moje watpie)
    to jest sadysta i dewiantem stopnia
    najwyzszego .
    Tyle tragedii , katastrof , wojen jako
    dowod jego specyficznej „milosci”
    potwierdza tylko moje przypuszczenia .

    Jako ateista moge sie zgodzi z faktem ze na tym ziemskim padole ,
    zdarzaja sie rzeczy , zjawiska ,(jeszcze) niewytlumaczalne , ale ten caly baajer z ogniem piekielnym czy
    sielanka w niebiesiach , to moze dobre dla @dezertera (i cholernie wygodne)) bo co by @dezerter
    nie uczynil dobrego czy zlego , zawsze moze zwalic na panbozka : ,
    ” To nie ja zabilem prosze sadu,
    to byla wola i reka panbozka !”.

    Pozdrowionka.

  557. Wszystkim…
    ===============
    .
    … którzy przybliżyli mi różnicę znaczeniową w kwestii ” Конь” czy ” лошадь “…
    …dziękuję.
    Uczono mnie rosyjskiego, zgodnie z ówczesną doktryną, ale ja, patriotycznie wychowany, się nie uczyłem.
    A teraz żałuję. Nie jestem już taki partiotyczny…
    Pozdr.
    ……………………
    ……………………….
    Pytanie do P. @pombocka.
    ========================
    .
    Zgadł Pan że chodzi o piosenkę (pieśń…?). W związku z tym pytanie.
    Jak ta pieśń jest znana/nieznana w Polsce?
    (Dyg. No.1 – gdzieś na jutubie widziałem polską wersję jako szantę, ale nie mogę teraz odnaleźć ).
    ( dyg. No. 2 – Szcz. w świetle antyruskiego wzmożenia patriotycznego w Polsce. Nie tak dawno skasowano dni kultury rosyjskiej z tego powodu. Przypominają się „Freedom Fries” w Ameryce, jak nagle znielubieli Francję. Hi, hi, skąd się tacy kretyni biorą…)
    …….
    A jak już o szantach mowa… Był taki co śpiewał fajne szanty, za wczesnego Jaruzelskiego ( Piotrowski…?). Ja już wtedy byłem wyjechany, ale przysłali mi kasetę.
    Jest on jeszcze around?
    …………..
    A jeszcze… Czy jakieś nowe wiadomości re: ten nagle zatopiony jacht ( DownNorth…?) ?
    Pozdr.

  558. wiesiek59
    1 lipca o godz. 13:59
    po wakacjach im przejdzie…albo i nie

  559. @wiesiek59 , 13:57

    ” Czasy szerzenia „prawdziwej wiary ” ogniem i mieczem , mielismy zdaje sie za soba …”

    Jestes tego pewny ?
    A niedawne egzorcyzmy pisuardessy
    i radnej przeg domem Biedronia w Slupsku , to gips ze smietana ?

    Pozdrowionka.

  560. lonefather. 1 lipca o godz. 7:43
    ===================
    .
    >>> JA akurat mam tu cos do powiedzenia, bo za kazdym razem staram sie naklaniac do dyskusji z argumentami i wypominam poslugiwanie sie argumentami ad personam“. >>>
    .
    Ejże! Drogi Panie @lonefather (nudge, nudge, wink, wink, say no more…)
    Jak to np. ma sie do, aforementioned, ” dyskusji z argumentami”…?
    ” noi zobacz jak sie hrabia Sradoniecki Zorzyk zza kaluzy cieszy
    Az posladki sciska z radochy !
    (…)
    Chodzi o upierdliwego @George’a ktorego na wielu blogach nazywany jjest Zorz albo Zorzu .
    To ten bufon ktory zada od kazdego by go tytulowac per Pan.”
    Albo to:
    ” Chodzi o niejakiego George’a z Australi albo Nowej Zelandii, ktorego my tubylcy od lat nazywamy Zorzykiem.Jest szczegolnie upierdliwy i troche, hm jakby tu powiedziec, limité(czyli ma wyrazne granice), uzywa paraangielskiej wersji jezyka pasterskiego , takie jakies * so to be**indeed*, zrozumialego przez australijskie owce, ale nie bardzo zrozumialego na blogu. Slowem ,otrzaskany pastuch.”
    .
    Jak się Panu podobają takie argumenty…?
    .
    Nie pamiętam, zeby Pan nakłaniał ( i/lub wypominał ) w tych wypadkach…(?) 🙂
    Ich, znaczy…
    Bo MNIE…, to Pan nakłaniał.
    Żebym zapomniał, po trzech dniach…
    Ejże!
    .
    Ale, ale, jest oto okazja, niedługo będzie Pan z nimi popijał piwo, jak rozumiem.
    Może przy tej nadchodzącej okazji, Pan ich nakłoni …
    ( i wypomni! Nie zapominajmy o wypomnieniu! )
    … żeby się wreszcie ode mnie, po sześciu latach, (pardon my french…) odp..lili…?
    .
    Wiem, wiem, trzy dni już minęły i Pan nie pamięta…
    Ale ja pamiętam!
    Pozdr.
    .
    P.S. Z całym szacunkiem, ale…
    Szutki się Pana trzymają…
    Dziękuję Panu za tę kropelkę bezpretensjonalnego humoru, w tej ciężkiej chwili … 🙂
    .
    P.S. No hard feelings…?

  561. Lewy, Le deuxième,
    Podobno znasz francuski i naprawdę nie widzisz różnicy między twoim merde dans le cul a moim Il n’y a que les trous du cul qui cherchent la merde ?

  562. cynamon29
    1 lipca o godz. 14:08

    Zakładając, że pan bóg istnieje, przez te wszystkie eony od powstania świata, musi się potwornie NUDZIĆ!!!
    Więc gra sobie w kości, kośćmi ludów….
    Być może, z innymi bogami, dla rozrywki.
    W momencie gdy bogowie z innych systemów zaczną w tej grze również uczestniczyć, rozrywka będzie bardziej,,,,,ekscytująca?
    Ginąć będą miliardy, nie miliony?

    Zakładając że boga nie ma zaś, możemy zacząć żyć jako społeczeństwa na własną odpowiedzialność, ponosząc konsekwencje własnych decyzji.
    Nie oczekując boskiej interwencji, zajdziemy zdecydowanie dalej.

    Już kiedyś pisałem, że bóg to swoista proteza, służąca nie dającym sobie rady z samym sobą, przytłoczonym realiami świata.
    Taka, ucieczka od wolności, ale dająca siłę psychiczną niezbędną do przeżycia.
    Alternatywą jest prozac, czy inna chemia, endorfiny, wsparcie bliskich.

    Każdy z nas jest jak na razie- produktem unikalnym a nie seryjnym.
    Stąd też i sposoby radzenia sobie są różne….

  563. widzieliście, co sie dzieje w Grecji z emerytami innymi obywatelami? Nawalili rządzący, a społeczeństwo ma wystawiony rachunek do zapłaty.

    Bardzo mi żal tych ludzi; trudno przypuszczać, ze korzystając z dobrobytu, które im zapewnił rząd przez lata, nie informując, że wszyscy żyją nad stan, cierpieli na pomroczność jasną.
    Powiedzcie, ilu Polaków jest świadomych naszego stanu zadłużenia,tych wierzących w odrodzenia przemysłu, państwa, wczesne emerytury, wysokie pensje, niskie podatki czyli tych wszystkich obietnic, składanych nam przez pretendentów na stanowisko posła czy senatora, a nade wszystko rządzących.

  564. cynamon29
    1 lipca o godz. 14:32

    Patrz, co się wyrabia na południu……
    Jedynie prawdziwa wersja wiary, wszelkie sekty są tępione ogniem i mieczem.
    Powstanie jednolity kalifat, a słowo kalifa będzie prawem, świeckim i religijnym.
    Cudowna łaska objawienia nastąpi wśród mających do wyboru zginąć, lub się nawrócić.

    Podobną alternatywę dał niegdyś Polanom Mieszko I…….
    I nasi żercy, wieszczki, gontyny, chramy, znikły wraz z naszymi bogami…..

  565. Towarzyszki i towarzysze ateiści jak również bracia i siostry w wierze i niewierze!
    Powinniście wiedzieć, że tak jak kolor oczu, długość nosa i inne długości, wiara czy nie to sprawa genetyki, nic więcej nic mniej.
    Jasne będąc, że nie mając wpływu na naszą genetykę nie możemy przypisywać sobie wyboru gdyż nie mieliśmy żadnego.
    Z Bogiem i na razie.

  566. konstancjap
    1 lipca o godz. 14:42

    Zerknij do Żakowskiego.
    Ciekawy tekst i dyskusja pod nim na ten temat.
    Nas też to czeka moim zdaniem.
    Po 2020 roku…..

  567. @konstancjap
    1 lipca o godz. 14:42

    Galeria Polityki, krótko ale mi się podobało.

    http://www.polityka.pl/galerie/1517168,1,koniec-greckiego-wesela-czyli-jak-to-sie-stalo.read

    Nie wiem czy mi ich żal, raczej współczuję osobom starszym.

    Jesli znajdziesz czas i ochotę to napisz proszę jakie książki kupiłaś, jestem ciekawa…

  568. pombocek
    1 lipca o godz. 10:14

    „Bo jeśli coś jest prawdziwe, nie ma potrzeby przypominania o prawdziwości”.

    W jakimś kraju, w większości banków natrafiono na dużą ilość podrobionych pieniędzy. Wielu obywateli tego państwa, miało zwyczaj deponować swoje oszczędności w bankach. Rząd tego kraju, wydaje komunikat, w którym informuje, że tylko jeden bank posiada w swoich kasach i bankomatach, wyłącznie prawdziwe pieniądze. Czy obrazilibyśmy się na premiera takiego rządu? Czy raczej bylibyśmy wdzięczni za przestrogę i uważalibyśmy, by swoich ciężko zarobionych pieniędzy nie oddać za fałszywe ?

    Podobnie jest z religią. Dzięki istnieniu Biblii, mamy dostęp do wiarygodnego źródła informacji na jej temat. Pismo otwarcie mówi o istnieniu wielu fałszywych religii, a także pomaga nam odróżnić je od tej jedynej, którą Bóg uznaje za prawdziwą. Gdy już potrafimy robić użytek, z tej istotnej dla naszego życia duchowego wiedzy, to nasza więź z Bogiem oraz towarzyszące jej uczucie szczęścia, są niezagrożone. Czujemy się zadowoleni i bezpieczni. Nie przyjdzie nam wtedy nawet na myśl, żeby krytykować Biblię za to, że mówi ona o „prawdzie” albo o „prawdziwym Bogu”.

  569. Ewa-Joanna. 1 lipca o godz. 14:41
    =============
    .
    >>> Lewy, Le deuxième, Podobno znasz francuski >>>
    .
    Ależ Proszę Pani,
    On nie jest ani Lewy ani Prawy.
    Ani Srodkowy.
    On jest @Tępy.
    Pozdr.

  570. dezerter
    1 lipca o godz. 15:12

    Podoba mi sie porównanie…..

    W różnych krajach istnieją różne waluty.
    Jak najbardziej PRAWDZIWE, będące legalnym środkiem płatniczym na ich obszarze.
    Na terenie innego, są niewymienialne.
    Do uniwersalizmu walut, czy bogów, nie dojdzie nigdy.
    Ale, jak ktoś musi, niech używa…..albo próbuje…..

  571. @konstancjap

    Cos Tobie wczoraj obiecalem .
    Jednak po przespaniu nocnym , doszedlem do wniosku ze co bylo ,a nie jest , nie pisze sie w rejestr .
    Poza tym o zmarlych sie zle nie mowi .
    Powiem Ci tylko , ze moje teksty humorystyczne , ukazaly sie w „Szpilkach” nie pod moim nazwiskiem .

    Pozdrowionka.

  572. wiesiek59
    1 lipca o godz. 14:42

    Wyglada na to, ze mamy zblizony poglad, tyle ze ja wskazuje na to, wiara jest proteza rozumu, wierzyc, zamiast poslugiwac sie wlasnym rozumem

  573. Wiara to dzieciństwo rozumu.

  574. georges53
    1 lipca o godz. 15:21

    Mam do Pana dwa pytania:

    1) czy zdaje Pan sobie srawe z tego, ze wlasnie rzpoczal Pan kolejna runde z @Lewym, zamiast argumentu „przyklejejac” mu etykiete? Przeciez Pan go niepotrzebne prowokuje, w dodatku bezsensownie starajac sie sklonic inne osoby by byly przeciw niemu.
    Serio zalezy Panu na roli rozrabiaki?

    2) czy moze pan w jakikolwiek sposob przyblizyc ta rosyjska piesn z konmi? Troche znam, link, czy co innego daloby sie znalezc.

    Pozdrawiam l.

  575. Żorż Ponimirski
    1 lipca o godz. 15:48

    Obawiam sie, ze jest gorzej, ze wiara utrymuje umysl w stanie dziecinnego zniewolenia. A to jest powazna sprawa, ktora w innych okolicznosciach moglaby powodowac odpowiedizalnosc karna w rozumieniu Kodeksu Karnego.

  576. dezerter
    1 lipca o godz. 15:12

    Wybacz, dezerterze, użyłem pojęcia „prawdziwe” z Twojego języka, czyli trochę Ci się podkładając. Sam „prawdy” i pochodnych nie używam prawie wcale, jako że w ogromnej większości użyć są pustymi ogólnikami. A miało to znaczyć tyle: „Bo jeśli coś istnieje, nie ma potrzeby mówienia o prawdziwości jego istnienia”. Wystarczy, kiedy powiemy: „istnieje”. Gdyby istniał jakiś bóg i był postrzegany przez czlowieka, nie byłoby potrzeby mówienia o nim: „prawdziwy bóg”, jak nie ma potrzeby mówienia: „prawdziwa żona”. Żona albo nie żona – na co tu jakaś „prawdziwa”. Ty użyłeś wyrazu „prawdziwa” w znaczeniu opozycji do „fałszywa”, czyli dość daleko od tego, o co mi chodziło. Ale to moja wina.

  577. To jest kluczowe: Pismo otwarcie mówi o istnieniu wielu fałszywych religii, a także pomaga nam odróżnić je od tej jedynej, którą Bóg uznaje za prawdziwą.
    W każdej „fałszywej„ religii jest pismo, które mówi, że inne są fałszywe, a ona jest prawdziwa, a więc wszystkie są fałszywe, dowodząc swojej prawdziwości.
    Dzięki istnieniu Biblii, mamy dostęp do wiarygodnego źródła informacji na jej temat.
    Ona sama w sobie jest dowodem prawdziwości fałszerstw w niej zawartych.
    Infantylizm, a może i debilizm. To prawda, religia jest dla debili.

  578. lonefather. 1 lipca o godz. 15:53
    ===============
    .
    >>>Mam do Pana dwa pytania:>>>
    .
    Mam dla Pana dwie odpowiedzi:
    1. (Cyt. ) „Pani ocenia coś o czym ma pojęce bardzo szczątkowe.
    @AcademigueFrancaiseLevi (i jego drużyna) czepiał się mnie latami już.[ sześć…? -przyp. teraz] Epitetami gorszymi, no bo ta Elegancja-Francja zobowiązuje…
    Latami ignorowałem i zacząłem mu odpowiadać in kind dopiero od niedawna; dużo jeszcze mi brakuje, zeby mu dorównać w tej maestrii…”
    Dużo kredytu jeszcze mam, żeby wyjść na honorowy remis…(*)
    Czy wspomniałem że mam pamięć jak słoń…?

    2. See 1 lipca o godz. 3:14
    Oba linki warto.
    Pozdr.
    ……………..
    (*). Nie jestem, niestety, dobrym chrześcijaninem, nie nadstawiam drugiego policzka. Zamiast tego, jak dobrze naoliwiony muł, staram sie odkopać, jak da Dobry Bóg, jeszcze boleśniej…
    Nie dorównuję kol. @Tępemu w wredności, no ale staram się. Robię co mogę, w miarę ograniczonych możliwości.
    Howgh!

  579. @lonefather
    ===============
    .
    … oczywiście there are plenty of downsides. Nobody’s perfect…
    P.S. … although I come pretty close… 🙂

  580. dezerter
    1 lipca o godz. 15:12

    „którą Bóg uznaje za prawdziwą”
    ————————————-
    Nie pierwszy raz ujawniasz, że masz bezpośredni kontakt z Bogiem. Mnie język nawet na żonę nie śmiałby się podnieść, żeby powiedzieć, co ona uznaje za prawdziwe. Wierzę natomiast w to, że kiedy stracimy rozum, „Czujemy się zadowoleni i bezpieczni”. Możesz mi natomiast zdradzić, z czyjego upoważnienia mówisz „my”? Bo to trochę wygląda jak „My król Bum-Bum dwudziesty czwarty”. Informuję też, że takie podpieranie się liczbą mnogą nawet wtedy, kiedy się ma bardzo, że tak powiem, pojedyńcze, wręcz tylko osobiste, doświadczenie, to jedna z mnogich werbalnych manier u fałszujących niemal wszystko Polaków.

  581. Diecezja katolicka w Oslo odwołała się od decyzji administracji regionalnej, która każe jej zwrócić ponad 40 milionów koron norweskich (ok. 20 milionów złotych) dotacji państwowej. Według norweskiej policji diecezja nielegalnie do rejestru wiernych dopisała m.in. emigrantów z Polski.

    Norwegia, której większość mieszkańców wyznaje protestantyzm, subsydiuje Kościoły i związki wyznaniowe. Wysokość dotacji jest uzależniona od liczby członków.
    Administracja okręgu Oslo zarzuca katolickiej diecezji w tym mieście, że zawyżyła liczbę swoich członków i tym samym wyłudziła od państwa więcej pieniędzy, niż się jej należało.
    http://www.tvn24.pl/kosciol-katolicki-w-norwegii-ma-zwrocic-dotacje-panstwu,556338,s.html
    ======================

    Skąd ta pazerność katolików na kasę?

    „Nie mów fałszywego świadectwa” ich nie obowiązuje?

  582. Zagrajmy w butelkę, KTÓRY bóg z istniejących na Ziemi, JEST prawdziwy…..
    Inaczej nie da się rozstrzygnąć, czyja wiara jest słuszna, czy warto ginąć za niego i dla niego żyć.

    Umieranie zaś za kapłanów, jest bez sensu.
    Przywódcy sekt rezerwują na ogół najlepsze dupy, najmiększe łóżka i gro dochodów na własne potrzeby. A wierni harują na tych pasibrzuchów- na ogół….

  583. Żorż Ponimirski (1-07- g.16:24)
    No właśnie, mnie też dziwiła od dziecka – gdy tylko poznałam rozmaite przekazy i coś zaczęłam rozumieć – mnogość religii, nawet tylko tych głównych, z których każda jest przecież najsłuszniejsza.
    Zakładając nawet „wiarę” w ekumenizm, czyli równorzędność religii judeochrześcijańskiej, buddyzmu, islamu, za czym niby optował „nasz” papież JP2 (też dałam się na to nabrać w latach 80.-90.) przekonujemy sie na koniec, że praktyka temu przeczy.
    I tym sposobem można dojść to tyleż „prostackiej” na pozór, co „prymitywnej” konkluzji Lenia, że „religia to opium dla ludu”.
    Faktycznie, bo opium, marycha albo inna zaraza, robi ludziom – zwłaszcza w dużych dawkach – wodę z mózgu.
    Ciesz się Żorżyku, że wiesz to już we względnie młodym wieku i że np. nie pchniesz swojego „Belzebubiątka” w klesze ramiona.
    P.S. Czy, jeśli stoję twarzą do wylotu uliczki Bagno przy Świętokrzyskiej, mam iść w prawo, czy w lewo, by było bliżej do „Hektora” . Zakładam, że wysiadam z tram. 15 na Marszałkowskiej albo z metra, przystanek Świetokrzyska.
    Pytam JUŻ, bo lipiec się zaczął i anumlik ma zjechać do stolycy.

  584. Im bardziej poniewieracie dezertera tym większa jego pewność zbawienia.
    Można powiedzieć, robicie jemu dobrze.

    Z drugiej strony to fanatyzm co niektórych obecnych tu ateistów dorównuje fanatyzmowi afgańskich talibów rozstrzeliwujących posąg Buddy.
    Niestety, bycie ateistą nie gwarantuje wiedzy, dobrego wychowania czy inteligencji.
    Procent ludzi prymitywnych jest ten sam wśród ateistów i deistów.
    Troszeczkę pokory panie i panowie nie zaszkodzi.

  585. W tym romansidle pani Szwai, jest fragment o oddziale onkologicznym dla dzieci.

    Za jakie grzechy bóg tak każe dzieci?
    Kilkuletnie, na dodatek?
    Gdyby istniał, i był pełen miłości, takie przypadki by się NIGDY nie zdarzały.

    Dowód na nieistnienie boga?

  586. @lonefather , 15:52

    Lonefather , jak sam widzisz tu na
    blogu , nasz Zorzyk Tasmanski nie
    zaczepiany od kilkudziesieciu godzin przez nikogo , sam przechodzi do ataku .Z tym ze ten atak jest sprytnie zakamuflowany : on niby to
    uzalajac sie nad swoja dola hrabiego
    sradonieckiego atakowanego przez ewidentne chamstwo , czyli mnie i @Lewego , sam poniza i pogardza innymi .
    Malo tego , , on ta swoja metode przez latacale opracowal do perfekcji i na kazdym blogu stosuje
    ten sam schemat: biedny , skromny
    i elegancki ( per Pan , Pani ) Zorzyk
    Tasmanski jest atakowany przez chamidla spod ciemnej gwiazdy ,
    cczyli mni i Lewego oraz paru jeszcze chamow na innych blogach .
    To ze sam jest zarozumialy , wynosly i arogancki to on tego nie widzi .
    On widzi to co sobie zaplanowal do widzenia : caly swiat przeciw takiemu eleganckiemu geniuszowi !

    W psychologii ma to swoja nazwe .
    Byc wiecznie na swieczniku ofiar zeekomych pomowien , zlosliwosci , klamstwa i przede wszystkiem chamstwa podczas gdy on sam jest
    tym najwiekszym chamem .
    Dziad z pod kosciola udajacy pokrzywdzonego hrabiego.

    Sradonieckiego – zeby nie bylo watpliwosci .

    Pozdrowionka.

  587. georgaes53
    Proszę, wyluzuj. Przyłączam się do wcześniejszego apelu lonefathera.
    Nie rozpamiętuj krzywd wyrządzonych ci na blogu tym lub owym czyimś nieposkromionym jęzorem.
    Mogłabym się już dawno (od paru lat udzielam się na blogach Polityki) śmiertelnie obrazić i wynieść stąd na amen. Spotykam jednak fajnych ludzi, z którymi dyskusja, nawet jeśli nie wyjadamy sobie z dziubków, bywa przyjemnością. A poza tym można się wiele nauczyć, w tym także trochę więcej pokory niż każdy ją w sobie ma.

  588. Ewa-Joanna
    No pewnie jest roznica miedzy kupa w cul, a dziura w cul, ktora szuka merde. Cytowalem z pamieci i w koncu ta roznica jest nieznaczna, a sposob argumentacji raczej nie przystoi osobie, ktora pretenduje do bycia dama.
    Ale Ewo-Joanna chcialbym zawrzec z toba pokoj, zapalic jakas fajke.Postaram sie byc mniej wrazliwy na twoj troche autorytarny charakter, a wzamian spodziewam sie z twojej strony wiekszej tolerancji na moje ulomnosci.
    Nie wierz Georgowi, ktory kolejny raz nazywa mnie *tepym*, moze ja taki blyskotliwy nie jestem, ale *tepy* to przesada

  589. @mag, już kiedyś pisałem, że nigdy nie wierzyłem w żadnego boga. Będąc dzieckiem wierzyłem pewnie w różne pierdoły, ale z tego wyrosłem. Prawdopodobnie w odległej przyszłości wiara w boga u ludzi dojrzałych, będzie uznawana za psychopatologię. Kiedyś o tym pisaliśmy. A moje Belzebubiątko będzie wychowane z dala od Zawsze Dziewicy, jej Syna, Niewidzialnego i Ducha świętego, jak tatuś i mamusia. Jak zapyta o boga, bo gdzieś tam usłyszało, tatuś bez ogródek powie, że to bajka taka.

    W lewo masz iść i za Emilii Plater będzie Hektor. 😉

  590. mag
    1 lipca o godz. 17:14
    Dla mnie ekumenizm to jakas chytra, przebiegla sprawa. Spotykaja sie dajmy na to w jednej sali przedstawiciele roznych wiar. Niby chca sie dogadac, ale kazdy wie, ze tylko on ma dostep do prawdziwego boga, a ci inni to albo glupcy albo oszusci. Wiec oni tak sobie patrza na siebie i kazdy mysli, jak tych innych polknac, *przekonac* do mojej slusznosci. Jedyne co ich laczy, to niechec wobec ateistow, ktorzy w zadna *opcje boga* nie wierza. Przypomina to troche spotkanie roznych mafii: cosa nostry, camorry, ruskich, irlandzkich mafiosow, ktorzy tylko dlatego sie spotykaja, bo maja wspolny interes , wspolnego wroga, czyli laickie panstwo, aparat sprawiedliwosci, sady., no i dziela miedzy siebie strefy wplywow. My tu glosimy naszego boga, a wy tam waszego, my tu rozprowadzamy narkotyki, a wy tam i nie wlazcie na nasz teren. Jakby im sie udalo zniszczyc laickie panstwo, to prawdopodobnie skonczylby sie ekumenizm. A zaczela zazarta walka o wlasna strefe. Tak sie dzialo za czasow wypraw krzyzowych, mordowaniem katarow, prusow. Tak sie dzieje teraz w kalifacie ISSI.

  591. Lewy 2
    1 lipca o godz. 17:29

    Mnie moze sobie nazywac jak chce. Jak dobrze nazwie, to o co ma sie burzyc? Jak zle, to mnie tonie dotyczy, wiec nie do mnie jest. Kiedys sam mnie dosc blisko okresliles i zadan korona mi z glowy nie spadla, tym bardziej, ze nie mam. W sumie wydaje sie odporny na namowy i argumenty. Wiec spoko…

    Niestety zdaje sie, ze bede musial zrezygnwac z zaproszenia, nie daje sie poskladac planow w jakas rozsadna calosc, na wszelki wypadek to pisze, bo jakies poprawki sa wciaz mozliwe.

    Pozdrowienia

  592. @pombocek , 16:58

    ” Czujemy sie szczesliwi i
    bezpieczni …”

    Chorzy na chorobe Alzheimera czy
    demencje tez sa szczesliwi i
    bezpieczni.
    Podobnie autycy zyjacy w swoim
    wlasnym swiecie odcietym od realiow swiata prawdziwego .

    Salata albo rzodkiewka tez musza byc szczesliwe .
    No i dab i brzoza i jodla …

    Dinozaury zyly na ziemi miliony lat .
    Czy one byly szczesliwe ?
    Pewnie tak.
    A czy przez te miliony latnie opiekowal sie nimi ichny dinobozek?
    Z pewnoscia !

    Przeciez byly szczesliwe i spokojne .
    A to zobowiazuje .

    Pozdrowionka.

  593. sztubak
    1 lipca o godz. 17:14

    Pokora to domena ludzi słabych i uciśnionych.

  594. Lewy 2
    1 lipca o godz. 17:45

    DOKŁADNIE tak to działa.
    Prozelityzm jest nielubiany przez wszystkich, a strefy wpływów chronione zbrojnie.
    No, czasem niesie się SWEGO boga gdzieś indziej.
    Na ostrzach mieczy, bagnetów, albo dzięki kasie przeznaczonej na przekupienie tubylców.

    Wojny Opiumowe trwają, jedynie naiwniakom wydaje się, że mają inne cele niż te poprzednie…..
    Strefy wpływów, eksploatacja tubylców, ogłupienie religią, zrabowanie zasobów, jako sposób na załagodzenie cierpień na tych łez padole.
    Kosztuje mniej, niż zbrojna interwencja a daje lepsze skutki.

  595. wiesiek59
    1 lipca o godz. 17:10
    E tam Wiesku. Widac, ze jestes zoltodziob jako teolog, czy teodyceolog. Kazdy poczatkujacy naukowiec w tej dziedzinie wiedzy rozwalilby twoj argumen z chorymi na raka dziecmi w try miga. Po prostu bog musial dorzucic szczypte nieszczescia, a nawet zla( to oczywiscie rekami niepokornego szatana). No bo jak by ludzie byli szczesliwi, a nie bylo nieszczesliwych, to nie wiedzieliby, ze sa szczesliwi. Te chore na raka dzieci potrzebne sa w planie stworzenia, aby te niechore cieszyly sie wlasnym zdrowiem. To Wiesiu, czysta dialektyka; tam gdzie sa gory, musza byc doliny, gdzie swiatlo, to gdzie indziej cien. To juz udowodnil Leibnitz, broniac pana boga i dowodzac, ze lepiej nie mogl? Nieszczescie jest jak niezbedna przyprawa, sol, bez ktorej nie odczulibysmy smaku potrawy. Fakt, ze bog troche przesadzil z tymi przyprawami w Oswiecimiu czy gulagu. Ale taeologia jako nauka rozwija sie i na pewno znajdzie
    jakiegos nowego Leibnitza, ktory i ten nadmiar wytlumaczy.

  596. lonefather
    1 lipca o godz. 17:49
    Hej Lonek, a jak to ja Cie kiedys okreslilem, ze spadlaby Ci korona z glowy, gdybys ja mial. Przysiegam nie pamietam. Ale mozliwe.Bywam czasem nieostrozny, wyrazam pochopne opinie, a potem zaluje. Ale jak pamiec siega zawsze Cie cenilem. No moze chodzi o to, ze chcialem Cie pouczac w zakresie ortografii, na co Tobermory wysmial mnie, wytykajac moje bledy.
    Wiesz Lonku ja wciaz nie wiem, czy pisze sie *Naprawde* Razem czy *na prawde* osobno. To moja pieta achillesowa. Twoja jest ,ze myla Ci sie *u* i *o*i ze piszesz alkohol przez *ch*. ChcialemCi zwrocic na to uwage, zeby jakis obzczymurek nie wytykal Ci tych bledow. Ale w koncu obszczymurka trzeba olewac. Bo merytorycznie jestes dobry.

  597. Szanowna @Mag, (17:26)
    ====================
    .
    Doceniam! Kto mówi że nie doceniam…?
    („Piłem!
    Kto mówi że nie piłem,
    Butelkę wytrąbiłem,
    A potem dwie butelki…” ).
    Ale dlaczego apel do mnie…?
    Niechże się ode mnie odwalą, to nie będe miał komu odkopywać.
    Przecież to proste.
    ……..
    Na przestrzeni lat ( sześciu…?), wielokrotnie proponowałem, „ja ignoruję Pana wpisy, a Pan moje”.
    Cóż może być bardziej fair…?
    Nie przyjął. Widocznie mu nie pasowiało…
    …..
    Proszę zauważyć, >>> Nie wierz Georgowi……(17:29)>>>.
    Po raz pierwszy, ever….
    EVER!,
    … używa oto mojego nicka.
    No, nie całkiem, ale i tak lepiej niż Żorżyk, gitarzysta basowy…
    To krok w dobrym kierunku, na początek…
    Ale czy się utrzyma na kursie i na ścieżce…?
    Zobaczy się…
    Cheerio!
    .
    P.S. Eh, czas spać. „After all… tomorrow is another day”
    ( z czegóż to cytat, ah z czegóż…?)

  598. cynamon29
    1 lipca o godz. 17:50

    Dla jasności: wyraziłem się niejasno. ” Czujemy się szczęśliwi i
    bezpieczni” to cytat z dezertera, (ja nie używam pensjonarskiej formy „my”), a moje zdanie „Wierzę natomiast w to, że kiedy stracimy rozum, “Czujemy się zadowoleni i bezpieczni” było ironiczną kondensacją jego zdania „Gdy już potrafimy robić użytek, z tej istotnej dla naszego życia duchowego wiedzy, to nasza więź z Bogiem oraz towarzyszące jej uczucie szczęścia, są niezagrożone. Czujemy się zadowoleni i bezpieczni”

  599. @pombocek
    ===========
    .
    Wpis do Pana, godz. 14:13.
    ( jeśli Pan nie zauważył…
    A jeśli Pan zauważył to… trudno…).
    Pozdr.

  600. georges53
    1 lipca o godz. 18:44

    Zauważyłem. Ale z zasady prawie nie otwieram linków i w ogóle nie rozmawiam linkami. Nie żyję też muzyką, piosenkami, tym bardziej więc o tym nie rozmawiam. Przykro, ale co poradzisz, jak sama kość

  601. Tak mi sie przypomina jakiś tekst, mówiący o przyczynach ekskomuniki wprowadzonej w efekcie masowych samobójstw w Bizancjum……

    Owieczki chciały się szybciej połączyć z Panem w światłości, a tu panowie biskupi doszli do wniosku, że dochody tracą i stado owieczek do strzyżenia się zmniejsza.
    Więc lagą po grzbietach…..
    Ekonomia ma strasznie duży wpływ na to, co Pan głosi ustami swych kapłanów.
    A bóg okazuje sie popychadłem, bezwolnym narzędziem w rękach interpretatorów.
    A przynajmniej większość bogów…..

  602. @pombocek 18:34

    Przeciez wiem ze zacytowales Ave
    @dezertera !
    A i ironie potrafie tez zauwazac gdzis tak od dziesiatego roku zycia ,
    czyli juz 49 lat .

    I Twoja sofort wychwycilem .Dlatego tez odpisalem takze ironicznie .
    Nasz Holy boy Ave@dezerter tez
    czasami ironizuje .

    Czy zdaje sobie z tego sprawe bedac
    ” bezpiecznym i szczesliwym ” ?

    No coz , ja jednak w to watpie .

    Pozdrowionka.

  603. pombocek
    1 lipca o godz. 16:11

    „Ty użyłeś wyrazu “prawdziwa” w znaczeniu opozycji do “fałszywa”, czyli dość daleko od tego, o co mi chodziło. Ale to moja wina”.

    Najlepszym się zdarza.

    „Możesz mi natomiast zdradzić, z czyjego upoważnienia mówisz “my”?

    Przepraszam, mój błąd.

  604. Żorż,
    „Pokora to domena ludzi słabych i uciśnionych.”

    To cytat z Mein Kampf czy dzieł Stalina?

  605. Na Arte od 21:00 cztery godziny poswiecone Janowi Husowi. Jak cos ciekawego zobacze czy skojarze to na tym kompetentnym blogu podziele sie.

  606. NeferNefer
    z przedpołunia
    kupiłam sobie niżej wymienione pozycje
    Stanisława Lema – Powrót z Gwiazd
    Leszka Kołakowskiego-13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki.
    Czarny Anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk.
    Krzysztofa Daukszewicza Tuskuland
    w schowku mam jeszcze Krystynę …,Służące, i Józefa Hena- Dzienniki
    Na więcej nie mam pieniędzy,
    będę w lipcu żyła z przyzwyczajenia.
    Już zapłacone 4 egz. są w drodze.Sama jestem ciekawa nie tyle treści, bo to oczywiste, co właśnie komfortu korzystania z czytnika.

  607. wiesiek59
    1 lipca o godz. 15:21
    chyba żałuję, że nie dostanę. Cóż, niby nie wiem czego załować, ale to tak bywa, że żałujemy tego, czegośmy nie zrobili, albo i czegośmy nie dostali.
    Myslę, że przeżyję to jakoś….

  608. sztubak
    1 lipca o godz. 19:29
    To Nietzche; Poczytaj troche sztubaku, bo to byl wielki filozof, a nie ograniczaj sie do klisz: Stalin czy Hitler. To wiedza na poziomie gimnazjum. Dobre i to, ale sprobuj zrozumiec troche wiecej.

  609. konstancjap
    1 lipca o godz. 19:30
    Nie chec cie protekcjonalnie poklepywac,ale nie potrafie tego inaczej powiedziec:Dobry wybor. Jozef Hen to moje odkrycie na starosc, przez laty nie zauwazalem go, ale od pieciu lat jestem jego fanem.Nawet nawiazalem z nim jakis mailowy kontakt. Troche pozno, ale dobre i to.Hen w Zeszlym roku skonczyl 90 lat. Dopadlem go pod koniec.

  610. pombocek. 1 lipca o godz. 19:06
    ===============
    .
    >>> Zauważyłem. Ale z zasady prawie nie otwieram linków >>>
    .
    ??!?
    Tam nie było linków… No ale cóż… Trudno…
    Pozdr.

  611. konstancjap
    1 lipca o godz. 19:33

    W sieci jest mnóstwo książek do ściągnięcia.
    Albo jako rar, albo jako audioblogi, czy darmowe udostępnienie treści.
    Na komputerze chodzą, nie wiem czy da się je ściągać na e-book’i.

    Lem……
    -Opowieści o polocie Pirxie
    -Niezwyciężony
    -Golem XIV
    -Bajki robotów.
    Reszta, nieco mętna, przeintelektualizowana.
    To nie książki tylko traktaty filozoficzne.
    Ale, de gustibus……

  612. cynamon29
    1 lipca o godz. 19:14

    No to jestem durnowaty dureń Kawanaława.

  613. georges53
    1 lipca o godz. 19:53

    Jak piosenki, to tylko z linkami tu mi się kojarzą, no bo z czym jeszcze.
    Czyli nie dość, że dureń ze mnie japoński Kawanaława, to jeszcze dupa wołowa.

  614. NeferNefer
    mam 6 kodów do 13 sierpnia. Chętnie Ci oddam, jeśli planujesz jakieś zakupy. Albo wskaż kogoś, komu się przydadzą.

    Lewy 2
    1 lipca o godz. 19:42
    Dziękuję za poklepanie.

  615. Ogladajac Fakty po faktach zobaczylem prawnika z Nowego Sacza Mularczyka. I nagle zrozumialem potege slowa w ustach wytrawnego prawnika. Powiedzial, ze gdyby dorzucic do referendum trzy propozycje, to kazde pytanie kosztowaloby mniej. Ponoc referendum ma kosztowac 3 miliony zlotych. Wiec Mularczyk dowiodl, ze gdyby pozostac przy dwoch pytaniach Komorowskiego, to kazde pytanie kosztowaloby 1,5 miliona. A gdyby dorzucic 3 pytan Szydlo to 3 miliony podzielone przez 2+3 czyli 5 kosztowaloby kazde pytanie tylko 600 tysiecy. Wiec to sie oplaca.Profesor Nalecz ze swoim eh, yh itp pozostal zamurowany wobec ewidentnej kalkulacji posla Mularczyka. Gdyby dorzucic jeszcze milion pytan, to kazde kosztowaloby tylko 3 zlotych.I to by sie jeszcze bardziej oplacalo. Ale prof. Eh, Yh czyli Nalecz nie wpadl na pomysl wymkniecia sie z pulapki sandeckiego prawnika.

  616. @georges53, lipca o godz. 6:43
    Odebrałem dopiero co laptopa z naprawy i zauważyłem, post od Pana. Pyta Pan: Pogrzebałem trochę, i te liczby co Pan podaje, nie zgadzają się. Więc…Może Pan przytoczyć skąd one?
    Z rozmowy, którą na na portalu „Independent Trader”, Paweł Nogal prowadził z Traderem 21, blogerem zajmującym się tematyką ekonomiczna. Podałem (28 czerwca o godz. 11:51) linka do tej rozmowy. Wklejam ponownie:
    ‚http://independenttrader.pl/367,najwazniejsze_wydarzenia_ostatnich_dwoch_tygodni.html
    (proszę pamiętać o apostrofie).
    A oto interesujący fragment (od 13 minuty rozmowy):
    Ostatnio „Prawda” opublikowała raport o chińskich rezerwach złota. Z raportu wynika, że chiński bank centralny posiada rezerwy złota, które wynoszą 30 tys. ton. Chińczycy od 2009 roku nie aktualizowali poziomu rezerw złota, ale skupowali rocznie od 2 do 2,5 tys. ton kruszcu. Część trafiała do banku centralnego, część do osób fizycznych w Chinach. Jeśli taki artykuł ukazał się w „Prawdzie” to Kreml musiał wyrazić na to zgodę. Jeśli to był artykuł, który powstał na zlecenie Kremla, to nie mógł powstać bez współpracy z Chińczykami. Być może Chiny próbują tylnym drzwiami przygotować rynki finansowe na przyjęcie do wiadomości, jakie są rzeczywiste rezerwy złota, które jest w posiadaniu Chin.

    Rewelacje Tradera 21 (bo są to rewelacje) uzupełniam linkami do dwóch innych artykułów, które uprawdopodobniają tę informację. Jedna jest autorstwa samego Tradera 21
    http://independenttrader.pl/157,ile_zlota_maja_chiny.html
    Druga informacja pochodzi z portalu Sputnik Polska, który jest co prawda rosyjskim portalem, ale – oprócz propagandy – zamieszcza też interesujące informacje.
    http://pl.sputniknews.com/gospodarka/20150617/528659.html
    Pozdrówka

  617. wiesiek59
    1 lipca o godz. 19:54
    Lema będę czytała po raz pierwszy od wielu lat. Bardzo przekonała mnie do niego NeferNefer. Jakoś ufam kobiecym wyborom.A poza tym może juz pora przełamać jakąś niechęć do Lema(wiadomo, wielkim pisarzem był), bo wiele w jego powieściach o ludziach, ich wyborach, choć w fantastycznym (od fantastyki) sosie.
    Mam nadzieję, że będzie strawne.

  618. Lewy 2
    1 lipca o godz. 20:07
    podobno referendum kosztować ma sto milionów złotych! tak wszędzie słyszę. Nieźle się władza bawi…naszym kosztem.

  619. @konstancjap
    1 lipca o godz. 19:30

    Fajny wybór. Skoro książki zapłacone powinny być do ściągnięcia w zakładce twoje konto, długo się nie czeka, tyle aż płatność przejdzie; na ogół dostęp jest błyskawiczny ale zależy jaki rodzaj płatności wybrałaś.
    Ja mam Kołakowskiego (przeczytane) Mini wykłady o maxi sprawach x 3, pamiętam je z telewizji. Cały dzień czytam ten „Blackout” i jednym okiem popatruję na blog. Wcześniej podesłałam Ci linka do klasyki na empiku i wolnych lektur, pierwsze tanie drugie darmo. Ale ja sama staram się wyczytać co mam. Coś tam brzęczałam do Ciebie po północy ale już zapomniałam co.
    A widzę w międzyczasie nowy wpis, kodów ci u nas dostatek, po uszy. Tobie bardziej potrzebne ale dzięki 🙂 „Powrót z gwiazd” robi się strawny tak po 10% i nie wiem czy Ci się spodoba.

  620. @mag, z godz. 17:14
    Pytam JUŻ, bo lipiec się zaczął i anumlik ma zjechać do stolycy.
    Anumlik do stolycy jeszcze nie zjechał, ale już dorwał naprawionego laptopa. Zjeżdża jutro i może popędzić do „Hektora” w piątek w godzinach późnopopołudniowych, albo w sobotę wczesnym popołudniem. Jeśli Tobie i @Żorżykowi to odpowiada, to możemy „krzynkę piwa” obalić we wzajemnym doborowym towarzystwie. Dostosuję się do Szanownych.

    Rewerencyjnie… 😉

  621. konstancjap
    1 lipca o godz. 20:09
    http://woblink.com/ebooki-kategorie#/publication/ajax?mode=none&query=lem&filtr=cena^0,350
    ==============

    Przykładowy zestaw tanich lub bezpłatnych e-book’ów…..

    Ja preferuję Zajdla.
    Zdecydowanie ciekawszy dla mnie niż Lem.
    Choc obecnie w fantastyce, panie rulez.
    Ale, godnych uwagi panów młodej generacji też sporo.

  622. konstancjap
    1 lipca o godz. 20:10
    E tam 100milonow. No mnie by urzadzilo, ale jak sie chce miec wladze i nieustanne dostep do dlugonogich blondynek, paru willi tu i owdzie np. w Sopocie, na Florydzie i ewentualnie w Saint Tropez albo Biaritz, to moze byc akurat albo nawet za malo. Nie znasz Konstancjo zycia.

  623. ..nie znam takiego życia….

  624. ja też nie i nic mi po blondynkach 😛

  625. @wiesiek59, z godz. 20:26
    Ja preferuję Zajdla. Zdecydowanie ciekawszy dla mnie niż Lem. Choć obecnie w fantastyce, panie rulez. Ale, godnych uwagi panów młodej generacji też sporo.
    Ja – Jacka Dukaja, którego książkę poświęconą nieistniejącej powieści Stanisława Lema (Kto napisał Stanisława Lema) zalinkowałeś. Jego „Perfekcyjną niedoskonałość” stawiam na równi z najlepszymi dziełami fantasy i science fiction na świecie. O damach polskiej fantastyki (Ewie Białołęckiej, Annie Brzezińskiej, czy Mai Lidii Kossakowskiej) można by spory esej napisać.

  626. @@Lewy2 , 19:36

    A Nitsche przechwycil ta mysl od
    Seneki ( lac . Seneca ) .

    Ale zostawmy to .
    Mam co innego nawrzodzim oku .
    Patrz , Ty mieszkasz kupe lat we
    Francj , ja rowno 30 lat w Niemczech .
    Powiedz mi czy ja polowe komentarza ktory tu pisze na blogu
    kiedykolwiek napisalem po niemiecku ?
    Bo Ty z tego co ja pamietam z
    ostatnich lat nigdy nie napisales
    komentarza gdzie chocby 1/6
    komentarza byla po francuzku .

    A patrz taki @Zorzu Tasmanski potrafi polowe swoich komentarzy
    walic po angielsku !!!
    Taki szpaner , taki entelegent za
    piec zlotych .
    On sadzi ze takim sposobcem to
    sradoniecki nam zaymponuje .
    Powali nas na kolana .
    Gdzies kiedys czytalem ze tak postepuja ludzie z kompleksem
    nizszosci albo byle GS-y z PRLu .
    Napisz co o tym zjawiskowcu sadzisz.

    Pozdrowionka.

  627. ja też nie i nic mi po blondynkach
    @Lewy, czy te blondynki z Saint Tropez mają Ci zneutralizowć Twój ukochany rower?

  628. cynamon, jak Cię lubię, to przestań wreszcie, do jasnej anielki.

  629. anumlik
    1 lipca o godz. 20:52
    Brunetki i rude tez lubie, zeby tylko mialy to cos. Jak sa glupie to wole inne. Ale co ja opowiadam, to bylo kiedys. Tym muzulmanom to dobrze, oni zawsze beda mieli po wszech czasy. Dlaczego my musimy kiedys grac na harfach. To mi nie bardzo odpowiada.

  630. Ewa-Joanna
    1 lipca o godz. 2:26

    Piękne dzięki !
    Pozostaję z szacunkiem.

  631. Lewy 2
    1 lipca o godz. 21:00

    I w koszulach nocnych, z liliami na głowach.

  632. Z okazji Międzynarodowego Dnia Psa (1 lipca), wszystkim „psiarzom”:
    https://www.youtube.com/watch?t=23&v=aHUuUjuo2XI
    😛

  633. anumlik
    Bardziej pasuje mi termin piątkowy, choć sobotni też może być.
    Zobaczmy, co na to Żorż. Ja się dostosuję, tak czy owak.
    Narazzo!

  634. anumlik
    1 lipca o godz. 20:49

    Piekara, Wegner, też nieźli.
    Zapowiadają się nie na rzemieślników, a pełnokrwistych kreatorów uniwersum…..

  635. NeferNefer
    1 lipca o godz. 21:06
    no wlasnie i za co , za jakie grzechy, w nocnych koszulach, w pizamach tez nie lubie, ale dlaczego i jeszcze ze skrzydlami . Wolalbym bez skrzydel ale z jakas ziemianka: kolor wlosow i oczow obojetny, byle miala to cos. Ech dziatku to sie ne vrati

  636. anumlik. 1lipca o godz. 20:07
    =============.
    .
    Dziękuję, interesujące.
    A właściwie, to nawet… rewelacyjne.
    Pozdr.
    .
    Ale… coś dalej nie dopina się…
    2.5tyst rocznie x 5lat = 12.5 + 1tys(’09) + wydobycie 2tys/5lat to dopiero połowa 30tys…
    Hmmm…
    Tak czy owak, interesujące.
    Pozdr.

  637. NeferNefer
    1 lipca o godz. 20:39
    a mze preferujesz siwych ? Moglbym sie na co nadac ?

  638. @mag
    Termin piątkowy daje „wolną sobotę” – jeśli Żorż jest „za” – proponuję 17-tą.

  639. @kretynek-cynamonek. 1 lipca o godz. 20:50
    ================
    .
    >>>A patrz taki @Zorzu Tasmanski potrafi polowe swoich komentarzy walic po angielsku !!!>>>
    .
    Do kretynka-cynamonka,
    Kretynek-cynamonek swoim kaprawym oczkiem nie zauważa, że ja pisze po angielsku TYLKO do tych, co potrafią to przeczytać.
    Ale to za trudne… za trudne…
    „Takie widzi świata koło,
    Jakie tępymi zakreśla oczy. „

  640. @Lewy

    A owszem, srebrne lisy są interesujące. Mogę sobie preferować ale mój połówek zaraz mi to wypreferuje 😉

  641. Darujcie, ide schlafen deutch, to po niemeiecku,choc zaraz Cynamon sie wzburzy, ze oni tak nie mowia. Ale ja tak mowie

  642. @wiesiek59, z godz. 21:13
    Zgoda. Dorzuciłbym i Grzędowicza z jego „Panem lodowego Ogrodu”. Z tomu na tom coraz lepszy.

  643. @anumlik 01.07. godz. 21 z minutami
    Odsłuchalim. Ja i mój pies.
    Dziękujemy i pozdrawiamy:)

  644. @konstancjap

    Tak sobie podczytuję ten „Powrót” i własnie stwierdziłam że podoba mi się od momentu kiedy główny bohater trafia do hotelu. Wcześniej trzeba trochę przebrnąć ale takie są moje wrażenia. A piszę to ze strachu że Ci się nie spodoba, zwłaszcza że Cię namówiłam. Zaczyna się tak że podróżujesz z głównym bohaterem po całkowicie nieznanej planecie którą jest… Ziemia.
    Nic więcej nie powiem.