Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

8.09.2014
poniedziałek

Temat drastyczny — turyści w piekle kobiet

8 września 2014, poniedziałek,

Myś* - to taka niedokończona myśl. Staram się zachować poziom politycznej debaty cechującej nasze media.Apele wydają mi się mało skuteczną techniką zmiany społecznych zachowań. Trudno ich czasem uniknąć, ale odnoszę wrażenie, że apel, by się w coś zaangażować, wywołuje zwykle odwrotny skutek. Jakby ludzie mówili sobie: nikt mi nie będzie dyktował, co mam robić. Zatem powstrzymam się od apelowania w tej konkretnej kwestii. A rzecz dotyczy horroru przeżywanego przez setki tysięcy kobiet w krajach muzułmańskich, gdzie istnieje koszmarny zwyczaj pozbawiania ich łechtaczek.

Wiadomo, że ta ohydna „tradycja” nie ma żadnego uzasadnienia w normach religijnych, choć pod tą właśnie przykrywką funkcjonuje. To jeszcze jeden sposób podporządkowania kobiet mężczyznom, podległości szczególnie wyraźnej i bezwzględnie egzekwowanej zwłaszcza w świecie muzułmańskim. Napisano o tym już wiele tekstów, były również filmy dokumentalne, niemniej tekst Piotra Ibrahima Kalwasa „Piekło kobiet” w „Dużym Formacie”, dodatku „Gazety Wyborczej” z ubiegłego tygodnia, musi poruszać, bo odkrywa skalę tego obrzydliwego procederu w państwie, do którego Polacy szczególnie chętnie jeżdżą na wakacje (tanio i ciepło).

Gorzej, wiadomo wiele o kobiecej seksturystyce — znudzone i zaniedbane przez facetów Polki, podobnie jak Niemki czy Rosjanki, korzystają z usług seksualnych przystojnych i szarmanckich miejscowych łowców łatwych okazji. Są zachwycone ich delikatnością, sprawnością, bezgranicznym (jak chcą wierzyć) oddaniem, choćby miało to trwać tylko paręnaście dni. Nie oceniam tego w kategoriach moralnych. To nie moja sprawa, co ludzie robią na wakacjach z własnym ciałem i swoimi pieniędzmi.

Jednak — pewnie zupełnie bezpodstawnie i naiwnie — myślę, że gdyby wszystkie te turystki wiedziały, co ze „swoimi” kobietami robią ich czarujący kochankowie, kiedy występują w roli mężów i ojców (a często już nimi są i właśnie w ten sposób zarabiają na utrzymanie rodziny), mniej chętnie korzystałyby z ich „usług”. Kobieca solidarność, która w tej sytuacji wydaje się naturalna i bardzo na miejscu, nabrałaby zupełnie nowego znaczenia.

Zostawmy wszakże marginalne w sumie zjawisko seksturystyki. Ważniejsze byłoby uświadomienie sobie przez wszystkich tych, którzy jadą tam odpoczywać, jakim koszmarnym w gruncie rzeczy krajem jest Egipt. Czy możliwe, żebyśmy jako turyści jednak brali pod uwagę taką wiedzę, wybierając kierunek wyjazdu?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 154

Dodaj komentarz »
  1. temat zbyt drastyczny, by mówić i zbyt niezbezpieczny, by działać. nie pojechać na wygodne wakacje? tyle w tej kwestii mamy do zrobienia? jest film poruszający ten temat, oparty na faktach – „Kwiat pustyni”. po obejrzeniu nie mogłam spać spokojnie przez kilka tygodni i zapisałam się do Amnesty Inetrnational. zróbmy coś, coś więcej niż zmiana kierunku podróży wakacyjnej.

  2. Panie Jacku, wątpię. Tego typu apele są tożsame z tymi, by np. nie kupować artykułów chińskich czy np. nie kupować rosyjskiego gazu i ropy. Różnice kulturowe są znaczące… I to one potwierdzają, że nie ma czegos takiego, jak „prawo naturalne”, szczególnie w dziedzinie etyki. Musimy, jako ateiści, zaakceptować tę kulturową różnorodność z całym jej inwentarzem „dobrych” i „złych” fundamentów… Jedynie ta kulturowa różnorodność, nomen omen, służy do utrzymania bezpiecznej granicy między religią a świeckoscią państwa.

  3. Apele mogą się mijać z celem (polska przekorność i anarchizm w stylu „na złość mamie…”) ale rzeczowa informacja, programy w telewizji, filmy (historia Waris Dirie, która notabene pomieszkuje w Polsce) – to wszystko wżera się w mózg i pozostaje w pamięci na długo.
    Obrzezanie kobiet w Egipcie zostało oficjalnie zakazane w 2007 roku.
    W zasadzie w większości krajów jest ono zakazane, ale praktykowane jest nadal, przeważnie w urągających wszelkiej higienie warunkach.
    Rytuał obrzezania, niekiedy znacznie bardziej drastycznego niż w Egipcie, włącznie z usunięciem wszelkich wrażliwych seksualnie elementów kobiecych genitaliów i zaszyciem pochwy, jest popularny w bardzo wielu krajach, także poza Afryką. W Kenii, gdzie dominuje chrześcijaństwo – również.
    Szczególnie tragiczne jest to, że przeważnie nie ojcowie, a matki prowadzą swoje córki na zabieg w obawie, że nieobrzezane uznane będą za „brudne” i nieprzyzwoite, i nie wyjdą za mąż pozostając ciężarem dla rodziny, a także utrudniając zamążpójście siostrom.
    Im prymitywniejszy lud, tym okrutniejsze i brutalniejsze metody.
    W ten sposób, gwarantujący dziewictwo do ślubu i utrzymywanie wierności małżeńskiej po nim, mężczyźni (samcy) zapewniają sobie, że ich dzieci mają na pewno ich geny.

    W świecie zwierzęcym lew zapładniający lwicę pożera jej małe z poprzedniego związku. Jelenie walczą między sobą o prawo zapłodnienia samic w stadzie (haremie) itd. a ludzie to też zwierzęta.
    Średniowieczni rycerze zakładali swoim żonom pasy cnoty…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Kobieca solidarność, która w tej sytuacji wydaje się naturalna i bardzo na miejscu, nabrałaby zupełnie nowego znaczenia.”
    Panie Jacku, jaka solidarność. Tak jak napisał przedmówca, to kobiety innym kobietom organizują to piekło. Jest to bardzo częste. Na szczęście powstaje rosnący ruch sprzeciwu wśród młodych kobiet i może kiedyś zwyczaj odejdzie do historii, razem z obrzezaniem chłopców.

  6. Autor powinien być bardziej dokładny w swym pomstowaniu na praktykę kobiecego obrzezania. Bo pisanie o niej jako występującej w „świecie muzułmańskim” jest uogólnieniem, zatrącającym o szerzenie czarnej propagandy islamofobicznej. Obrzezanie takie jest praktykowane prawie wyłącznie w Afryce i wywodzi się z tamtejszych zwyczajów plemiennych, a nie z Islamu. Równie propagandowe jest uogólnienie o „podporządkowaniu kobiet” w krajach muzułmańskich, bo istnieją ogrommne różnice w ich traktowaniu, pomiędzy np. Arabią Saudyjską a Turcją, Iranem czy Omanem.

  7. Nie wiem jak to skomentować, ponieważ nie jestem zaniedbywaną seksualnie polską kobietą , która urlop spędza w Egipcie. Nigdy też nie czułem potrzeby pouczania kogokolwiek spoza europejskiego kręgu kultury, choć przykłady barbarzyństwa jakie gospodarz bloga przytacza, wywołują u mnie autentyczne oburzenie. Każda religia prędzej czy później ma swoje paroksyzmy okrutnego barbarzyństwa i nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł fanatykom cokolwiek wyperswadować.
    Co zaś się tyczy kobiet, muszę stwierdzić, że więcej ich widziałem zakutanych w czarne habity ze szparką na oczy w Sarajewie niż w Stambule. Te z Sarajewa twierdzą, że robią to dobrowolnie i z ochotą, a potem będzie krzyk, że im coś tam wycinają. Doprawdy, trudno mi jest to zrozumieć.

  8. @ Tobermory

    Dla informacji Tobermory’ego („W Kenii, gdzie dominuje chrześcijaństwo – również.”), żeby była jasność w temacie. Chrześcijaństwo od samego początku zerwało z obrzezaniem jakimkolwiek (także starotestamentowym, również okrutnym, choć dotyczącym tylko mężczyzn). Żyd św. Paweł postawił sprawę jasno: wobec Chrystusa obrzezanie się nie ma znaczenia. Chrześcijanin nie musi być obrzezany. To był szalony postęp w tamtych czasach. To było otwarcie się na cały ówczesny pozażydowski świat. Jeśli w Kenii jeszcze obrzezanie występuje, to z całą pewnością nie za sprawą chrześcijaństwa. Dlatego lepiej nie sugerować, że chrześcijaństwo ma coś wspólnego z tym paskudnym procederem.

  9. Przyczytuje sie (ekwiwalent przysluchuje) dyskusji. Nie sadze, zeby jakikolwiek apel odniosl skutek, gdy w gre wchodzi zaspakajanie potrzeb, zwlaszcza potrzeb seksualnych. Bo poped seksualny jest silniejszy od glodu. Watpie tez, zeby miedzynarodowe apele wywarly wieksze skutki, bo ludzie, ktorzy uprawiaja te wstretne praktyki, jak widac juz zdolali je podlaczyc do wyznawanej religii i tym samym objac je ochronnym parasolem „uczuc religijnych”. Rzady krajow, gdzie praktykuje sie to rytualne obrzezanie kobiet, nie zaryzykuja gniewu ludu i imamow, zupelnie tak samo jak PO nie zaryzykuje gniewu katobetonu i episkopatu i nie bedzie forsowac ustawy o in vitro, chociazby…

    Czy cos da sie zrobic? Owszem. Edukacja, edukacja, edukacja i wzrost zamoznosci … Dlugo, wolno i bez gwarancji na sukces, ale to jest jedyna droga, dajaca choc cien szansy na to, ze w koncu cos sie zmieni.

  10. @ waldi
    8 września o godz. 13:07
    „To był szalony postęp w tamtych czasach”
    =============================

    Bardziej szalonym postępem było zniesienie celibatu oraz ruch reformacyjny w Europie kilkaset lat temu. Dzięki temu zdarzeniu istnieje mgiełka szansy na to, że sekta chrześcijańska na dobre zdemaskuje włąsną obłudę.

  11. Panie Jacku – to szlachetne oburzenie ale pojawia się leninowskie pytanie ,,Co robić”? Bo bojkot będzie przeciw skuteczną formą walki – spowoduje odpływ pieniędzy z turystyki, pogłębiając tragiczną sytuację materialną Egiptu a co za tym idzie wynosząc do władzy świrów przy których dzisiejsi barbarzyńcy to anioły tolerancji.
    ,,Myślenie”? Ciągle myślę/mam świadomość o tym co się dzieje w Donbasie ale czy od tego cokolwiek tam się zmienia na lepsze?
    Mam świadomość barbarzyństwa kapitalizmu panującego w różnych Bangladeszach ale czy to pozwoli mi na zakup ubrania na które będzie mnie stać nie ,,made in Bangladesh”?
    Może skupmy się na swoim podwórku – Polsce, Europie? Przecież u nas korzystając z WYWALCZONEJ PRZEZ NASZYCH PRZODKÓW wolności słowa i sumienia hodujemy raka islamizmu? I nic na to nie możemy poradzić – ,,cóż taka jest demokracja”?
    Dla mnie barbarzyństwem jest zmuszanie przez nasze zdeprawowane społeczeństwo ludzi do chrzczenia dzieci (różne babcie, ciocie etc.) , nieodwracalność tego aktu – dzięki czemu jedna z najważniejszych wolności jest fikcją. Ale nijak to się ma do barbarzyństwa obrzezania. Niestety, Panie Jacku nic i nikt nie istnieje w próżni – dopóki sami Egipcjanie nie stwierdzą (dojrzeją do) tego, że obrzezanie kobiet to zwierstwo, to dla nas, Europejczyków walczących z tym, będzie zarezerwowana rola rola białych sahibów co to wiedzą najlepiej czego dzikusom potrzeba. Uchodziło to w XIXw, w XXI zostanie to odebrane tylko jako kolejny arogancki akt protekcjonalnego traktowania ,,niższych” kultur. Skutek będzie przeciwskuteczny.

  12. @waldi
    proszę mi nie insynuować wiązania chrześcijaństwa z praktykami rzezania kobiet. Otóż nawet tak „postępowa” wiara ma niewielki wpływ na utarte tradycje i obyczaje. Natomiast podwiązanie takich praktyk pod wyznawaną religię bardzo utrudnia walkę z nimi, co mieliśmy okazję zaobserwować choćby w przypadku uboju rytualnego.
    Niewiele osób poza personelem szpitali i klinik zdaje sobie sprawę z faktu, że również niektóre obrzezane matki mieszkające w Europie „troszczą się” o przyszłość swoich córek i zapewniają im to samo, co spotkało je w ich dzieciństwie.
    Some 500 to 2,000 British schoolgirls will be genitally mutilated over the summer holidays. Some will be taken abroad, others will be „cut” or circumcised and sewn closed here in the UK by women already living here or who are flown in and brought to „cutting parties” for a few girls at a time in a cost-saving exercise

  13. Do diabła z tradycją i religiami – i jeszcze z patriotyzmem; jak to się spełni świat będzie lepszy.(szkoda, że to się nigdy nie ziści)

  14. > „nie ma czegos takiego, jak “prawo naturalne”, szczególnie w dziedzinie etyki. Musimy, jako ateiści, zaakceptować tę kulturową różnorodność z całym jej inwentarzem “dobrych” i “złych” fundamentów… (…)”

    Nie ma zgody. Zła (a ten zwyczaj jest złem) nie musimy i nie możemy akceptować, podobnie jak „kulturowego” obrzynania łbów na bliskim wschodzie. Gdzieś leży granica i jest ona dużo bliżej niż łechtaczka wycięta brudną żyletką.

    Kultury nie są jednakowo wartościowe i nie wszystkie warto zachowywać. Wiele jest zwyczajnie złych i godnych natychmiastowego wymazania z oblicza planety. Taką była kultura aztecka, takimi jest wiele kultur afrykańskich czy arabskich.

  15. @camel.
    Złem jest, i nie ma na to zgody, gdy indoktrynuje się dzieci; gdy stawia jednostki wobec presji społecznej wymuszającej identyfikację religijną z tzw. większością; gdy państwo ulega władzom religijnym, które kierują się partykularnymi interesami. Złem jest zjawisko pobłażliwości oraz tuszowania zjawisk pedofilskich; złem jest równiez karygodne oszukiwanie oraz permanentne socjotechniczne manipulacje, które mają na celu otumanianie ludzi.
    Pragnę zaznaczyć, że elementy rytualnych samokalczeń ludzi były zawsze obecne w historii człowieka. Nie mieszajmy do tego obcinanie głów, które nie ma nic wspólnego z realizacja kulturowego dogmatu religijnego.

  16. camel
    8 września o godz. 15:28

    Możesz wytłumaczyć, z czego wywodzisz prawo do wymazywania innych kultur z oblicza planety? I co to znaczy, że jedne warto zachowywać, innych nie warto – jest jakiś demiurg, który o tym decyduje, rada starszych? A jak nie warto, to co z nimi robić – ucinać łby?

    Nieśmiało przypomnę, że dzihadyści Europejczyków kombinują wymazać z oblicza ziemi jako diabła wartych.

  17. Samookaleczenie sugeruje jednak własnoręczne działanie lub co najmniej świadomą zgodę okaleczanego, a nie brutalną ingerencję w najwrażliwsze regiony ciała u bezbronnych dzieci, nieodwracalne uszkodzenie i zniszczenie ważnej części ciała, powiązanie aktu seksualnego z bólem, cierpieniem, uprzedmiotowieniem kobiety…

  18. Temat drastyczny — turyści w piekle kobiet

    Szanowny redaktorze Polityki

    Szuka pan taniej sensacji poza granicami ojczyzny gdy tymczasem panscy krajanie indoktrynuja religijnie swoje dzieci. Nie wiem co jest gorsze dla dla mlodej dziewczynki utrata lechtaczki czy utrata zdrowego rozsadku. Poniewaz polskie dziewczynki nie traca lechtaczek uwazam ze rozsadniejsze zajecie dla pana to jest zajmowanie sie utrata przez polskie dziewczynki zdrowego rozsadku. Na pewno zycie polskich dziewczynek powinno pana wiecej stymulowac do pisania niz zycie dziewczynek w rogu Afryki. Moge sie tez mylic dla niektorych lechtaczka jest wazniejsza niz mozg. Nie rozumiem tez panskiego zainteresowania turystyka seksualna jaka jest roznica miedzy przygoda w Zalopanem a przygoda w Zanzibarze. Jedna i druga moze skonczyc sie zle. Cos musialo sie panu pomieszac tym razem. Prosze poradzic sie zony.

    Slawomirski

  19. Ups … szok. Slawomirski, udalo sie Tobie mnie sprowokowac do odezwania sie do Ciebie, choc mielem nadzieje, ze nie bede musial…

    Chlopie, czy sie z przyslowiowym, „swietym organem”, na lby pomieniales, ze nic nei zrozumiales?

    Komentowac brednie i majaczenia, jest ponizej godnosci normalnego czlowieka …

  20. Ten barbarzyński obyczaj kwitnie także w Polsce – niedawno na łamach prasy można było przeczytać reportaż o okaleczeniu małego chłopca w Warszawie w imię wyznania religijnego rodziców.
    Należy więc przede wszystkim zwalczyć tę ohydę najpierw u nas – inaczej zawsze będziemy pomawiani o belkę we własnym oku.

  21. Albo nie!

    Ruszylo mnie i jednak skomentuje, zeby nikt, rowniez Slawomirski, nie mial cienia watpliwosci, co mysle …

    Trzeba byc pozbawionym rozumu, glupim czlowiekiem, zeby przejsc obojetnie wobec krzywdy wyrzadzanej innym ludziom. Co z tego, ze to nei dzieje sie Polsce? Co z tego, ze dzieje sie wsrod ludzi innej niz moja kultury? Co z tego, ze mam niemal zaden wplyw?

    Ja nie mam. Ty nie masz, Slawomirski tez nie ma… Ale jak nie majacy indywidualnie wplywu ludzie, beda wyrazac potepienie, pogarde, nieakceptacje dla tych barbarzynskich praktyk, to moze ta presja potepienia i pogardy wywola jakis skutek … (choc watpie w to). Ale jest niemal na 100% pewne, ze obojetnosc spowoduje skutek odwrotny. Obojetna postawa slawomirskich i brak potepienia spowoduje, ze praktyka sie bedzie utrwalac, nie znajdujac potepienia.

    Slawomirski, gdyby pojsc ta droga, ktora kreslisz, to nie potepiajac, domyslnie akceptujesz i zezwalasz, a tym samym, w koncowym rezultacie utrwalasz.

    Az trudno uwierzyc, ze sobie z tego nei zdajesz sprawy …

  22. lonefather

    Lonefatherze, zadam Ci to samo śmiertelnie poważne pytanie, jakie już zadałem: Skąd legitymacja do naprawiania bądź usuwania innych kultur w miejscach ich narodzin i bytowania?
    Tak robiło chrześcijaństwo ogniem i mieczem. Nie podjąłbym się globalnej oceny, czy to wyszło ludzkości na dobre, czy na złe, nawet gdybym miał wystarczającą wiedzę.

  23. lonefather

    Zresztą nie ma znaczenia, czy wyszło na dobre, czy na złe – albo wolnoć, Tomku, w swoim domku, albo jakiś z sufitu wzięty kulturtowy mesjanizm. Przecież co rusz oskarżamy wielkich tego świata, że się wkrochmalają w nie swoje sprawy.

  24. @Tobermory
    8 września o godz. 17:55
    =========================

    Samookaleczenie nie dotyczy jedynie własnoręcznych działań popełnianych na swoim ciele. Dotyczy takze tych, które są wykonywane przez inne osoby za zgodą tego, który chce to wykonać, np w ramach praktyk inicjacyjnych ludów pierwotnych (np. u Indian było coś takiego, jak „Taniec Słońca”, fajnie pokazany w świetnym filmie „Człowiek zwany koniem”).
    Wracając do przymusowego sterylizowania kobiet, to jestem oczywiście przeciwny, ale wiele kobiet pragnie tego, nie będąc zmuszanym do tego.
    Samookaleczenia są oczywistym zjawiskiem w kulturze człowieka. Oczywiście, w obrębie specyficznie ukształtowanej kultury zachodnioeuroepjskiej, opartej na chrzescijańśkiej moralności i wrażlwości, temat ten jest pomijany i wypierany ze masowej świadomości.

  25. @ Rafał Kochan,
    odróżniasz w ogóle sterylizację od obrzezania?
    W Polsce wahadło odchyliło się w drugą stronę. Niemal niesposób jest poddać się dobrowolnej sterylizacji, bez wzglądu na płeć.

    Stosownie do art. 156 § 1 tegoż kodeksu „kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci: pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia […] podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. W świetle przedstawionych powyżej unormowań prawnych sterylizacja jawi się więc jako interwencja medyczna godząca bezpośrednio w zdrowie człowieka w aspekcie jego zdolności do prokreacji. W sytuacji zaś, gdy równocześnie brak jest szczegółowych regulacji prawnych legalizujących jej dokonanie ze względu na określone cele, np. antykoncepcję, jest ona nie tylko bezprawna, ale również karalna.

  26. @Tobermory.
    Ok, moja wina. Miałem na myśli obrzezanie, nie sterylizację. Nie zmienia to jednak sensu mojej wypowiedzi.

  27. I właśnie to – o czym pisze Tobermory – jest dla mnie ważniejsze od tych afrykańskich ekscesów; żeby w demokratycznym państwie prawo było interpretowane w tak idiotyczny sposób – ale za to zgodny z linią episkopatu – to po prostu wstyd. Przecież w tym przepisie chodzi o bezprawne i wbrew czyjejś woli pozbawienie go płodności, a nie o dobrowolne poddanie się zabiegowi sterylizacji.
    Ale faktycznie przepis ten jest interpretowany przez nadgorliwców jak opisał to Tobermory.
    W naszym semi szariacie takie rzeczy nie powinny dziwić, ale z drugiej strony z taką pro kościelną mentalnością powinniśmy walczyć na wszelkie sposoby.

  28. Jerzy Pieczul 8 września o godz. 19:09
    Jerzy,
    Az mnie zatkalo i musialem, dla pewnosci, ze dobrze rozumiem dlaczego do mnie kierujesz to madre pytanie, o wtracanie sie do innych kultur, ze trzy razy poczytac co napisalem wyzej…

    W pierwszym odruchu ruszylo mnie, ze nie zrozumiales sensu tego co napisalem, ale za trzecim razem dostrzeglem, ze nie do konca jasno swoje mysli wyrazilem i to moze powodowac pomylki.

    Nie nawoluje, anie nie usprawiedliwiam niszczenia, lub sila zmieniania jakichkolwiek kultur. To jest moje credo w tej materii.

    Jednoczesnie mam swiadomosc, ze kultury nie sa niezmienne. Ewoluuja samez siebie i wewnatrz siebie. Czasem pod wplywem sowich wlasnych dokonan, czy odkryc, czy zmienionych warunkow, czasem pod wplywem bodzcow zewnetrznych. Zwykle zmiany sa powolne i i dla ich uczestnikow wrecz niezauwazalne, czasem rewolucyjnie szybkie. Tyle kulturach. To „obrzezanie kobiet” jest niehumanitarnym objawem zdomonowanego przez mezczyzn spoleczenstwa. Sa najrozniejsze mozliwosci i sposoby dominacji, dominacji bez okaleczania …

    Wartoscia kulturalna tamtych spoleczenstw, jest meska dominacja, amputacja lechaczki jest tylko manifestacja tej dominacji, a nie skladowa czescia kultury. Tak to widze. W dodatku, choc pewnie nikt tego nei badal, to sadze, ze to amputowanie lechtaczek, to nie jest sprawa tysiecy lat, a co najwyzej kilkuset. Ale nawet jakby byly to tysiace lat, to i tak nadal bede uwazal ta praktyke za barbazynstwo. Bo wiaze sie z krzywda wyrzadzana kobietom, nie wspominajac juz o tym, krzywda nie jest jednokrotna, tylko trwa cale zycie, pozbawiajac te kobiety istotnej czesci bycia kobieta.

    Na koniec jeszcze zwroce uwage na to, ze NIGDZIE nie nawoluje do zwalczenia kultury absolutnej meskiej dominacji, tylko do WYWIERANIA PRESJI potepienia i dawania edukacji, edukacji i dobrobytu. To wskazalem jako droge do zmiany.

    A teraz, wskaz mi prosze, gdzie tu jest nawolywanie do zniszczenia?

  29. @Rafał Kochan
    „wiele kobiet pragnie tego, nie będąc zmuszanym do tego”
    Mowa jest o obrzezaniu!
    Naprawdę znasz takie (zdrowe na umyśle kobiety) pragnące usunięcia organu odpowiadającego wrażliwością męskiej żołędzi?
    W jakiej kulturze?
    Ciachnij się żyletką w to miejsce i spróbuj sam uwierzyć w to, co tu piszesz.

  30. @ Jerzy Pieczul
    „Skąd legitymacja do naprawiania bądź usuwania innych kultur w miejscach ich narodzin i bytowania?” Mam pytanie: z Twojej strony to cynizm czy głupota? Kultury nie są sobie równe! Kryterium oceny? Bardzo proste. Kultura, która pozwala na obcinanie głów w imię ideologii, religii, polityki czy czegoś tam,nie może się równać tej, która tego nie robi.
    Skąd się wzięły prawa człowieka? Z takiej kultury, która szanuje prawo naturalne każdego człowieka do jednostkowego życia i jego rozwoju (w tym takie „fanaberie jak wolność sumienia, wolność słowa, wolność wyznania itd.). Był czas, że ciągle zwracano uwagę Chińczykom, iż nie przestrzegają praw człowieka. Dziś się już tego nie robi, bo ci, którzy o nich przypominali, też już o nich zapominają. Zatem Panie Pieczul wracamy do jaskini. Wesoło Panu? Bo mnie jakoś nie.

  31. @Tobermory
    8 września o godz. 20:19

    Wiem, że jest mowa o obrzezaniu i o tym cały czas piszę. Nie zawsze człowiek jest w stanie zrobić coś, czego pragnie, dlatego uczestniczą w tym inni ludzie. Poczytaj opracowania na temat różnych samookaleczeń, które występują we wszystkich kulturach oprócz tej jednej, europejskiej powstałej na fundamencie chrześcijaństwa. Przecież właśnie to chrześcijanie sprzeciwili się Żydom i ich tego typu praktykom (obrzezanie), dyktując nowe przymierze z bogiem. Ofiara z Chytrusa była tą ostatnią i człowiek od tej pory nie musiał ofiarowac swego ciała, by dawać wyraz jednosci z bogiem. Było to właśnie zaprzeczenie wszelkim pogańskim i innym dominującym wówczas religiom. Tym samym czlowiek przestał być dysponentem swego ciała. Ciało stało się sacrum, a w konsekwencji tabu dla ludzi wychowywanych w tym obszarze kulturowym.
    Natomiast, do czego zdolni są ludzie, by w kontekście religijnym oszpecać swoje ciało, polecam przeczytać odpowiednia litereaturę, np. „Modern Primitives” V. Vale i Andrea Juno.
    Oczywiście zabieg obrzezania dokonywany żyletką jest drastyczny, ale niestanowi o większości, bo większość jest jednak bardziej „ludzka”. Poczytaj sobie, nawet na wikipedii, jak i gdzie dokonuje się tego „wyrzezania”. Po tej lekturze będziesz wiedział już, nie zawsze ma charakter przymusu i nie zawsze dotyczy dziewczynek.
    Co, oczywiście nie znajduje u mnie akceptacji, no ale skoro chłopców można obrzezać, to dlaczego nie dziewczynek?

  32. Ateista wkroczył na grunt grząski.Nie apelując a tylko oswiadczajac,ze chodzi mu wyłącznie o uświadomienie :podłosci obyczajowej tubylców i tubylczyń (zwłaszcza ),marnosci turystek nawiedzajacych,w wyłacznym celu osiagniecia niewieściego nieba bez refleksji nad losem kobiet poslubionych zwodniczym aczkolwiek sprawnym kochankom(to jest najlepsze i dowodzi głębokiego znawstwa pci nadobnej).Wreszcie puszcza farbę ,że chodzi mu o uswiadomienie jakim koszmarnym krajem jest Egipt.Oświadczenie składa w celu zaapelowania (jednak !) do turystów i turystek (? przemienionych) o refleksję nad celowością nawiedzenia tego koszmaru.

    Osłuuupiałem…

    Wiadoma ambasada analizuje ,czy nie potraktowac tego jako casus belli..Chyba nie warto..Każdemu moze się zły dzień przydarzyc .

  33. Na kobiecą solidarność nie ma co liczyć, kobiety od pokoleń były tresowane we wspieraniu patriarchatu, a te, które się buntowały, zostały zabite i nie przekazały swoich genów. Najlepszy dowód, że te potworne obyczaje są kontynuowane za sprawą kobiet.
    Jednak te Polki, które jeżdżą do Egiptu dla miłosnych uniesień, powinny sobie zdawać sprawę, jakie to dwuznaczne i w gruncie rzeczy obrzydliwe.

  34. waldi

    Skoro nie dorosleś do rozumienia pytania „Skąd legitymacja?” i nie rozumiesz, że nie oceniam, lecz wyłącznie pytam o podstawę ocen i kulturowych wyborów, przejedz się w samo serce islamu i głoś im ubzdurane mantry o jakichś naturalnych prawach kobiet do samostanowienia. Nie wypowiadam swoich poglądów w tej sprawie, chlopcze, więc mi płodów swojej baśki nie przypisuj.

  35. @Marit.
    Dlaczego obrzydliwe?
    Jak słusznie już tu ktoś zauważył, czy pani po 50. będąca pensjonariuszką sanatorium gdzies w polskich górach i tam oddajaca się za lampkę szampana obleśnemu typowi lub płacąc nie małe pieniadze jakiemuś młodemu przystojniakowi, też popełnia obrzydlistwo?

  36. @Rafał Kochan
    kręcisz, nawijasz, kombinujesz, a tu nie chodzi o tatuaż, nacięcia skóry, obręcze na szyi, rozciąganą dolną wargę czy deformowanie małżowiny usznej.
    Chodzi o obrzezanie!
    I nie stosuj zasady równości, że jak chłopcu coś utną, to i dziewczynce mogą.
    Jeśli razi Cię żyletka, to ciachnij się wysterylizowanym skalpelem.
    Naprawdę poczytaj sobie albo chociaż obejrzyj obrazki, na czym polega obrzezanie chłopca, a na czym – dziewczynki. I jakie to ma konsekwencje dla ich libido.

  37. Przepływ informacji. Kontakty międzyludzkie. Edukacja. Czas.
    Akceptacja niemożliwości całkowitego wyrugowania lokalnych ortodoksów. Historia uczy, że nawet tysiące lat to za krótki czas.
    Bombami, w tym atomowymi nawraca się znacznie szybciej.

    Kto ma decydować od jakiego poziomu krzywd zadawanych żonie przez męża czy córce przez matkę wolno sąsiadowi wpaść do nich do domu z pałką i zamiarem „nauczenia ich rozumu”?
    Opracował ktoś rekomendowany sposób wbijania sąsiadowi rozumu do głowy za pomocą pałki?

    Nawet jak zamiast pałki wybudujemy na podwórku sąsiada szkołę to jak zapobiegniemy oblaniu przez sąsiada kwasem twarzy swojej córki-uczennicy albo jaj ukamienowaniu?

  38. A w jaki sposób udało się powstrzymać okaleczanie stóp chińskich kobiet, które trwało wieki?

  39. @tobermory.

    Najpierw dowodzisz, ze nie wiesz na czym polega samookaleczenie, twierdząc, że dotyczy tylko tych, co własnorecznie mogą to zrobić, a teraz dajesz wyraz ignorancji na temat tego, do czego są zdolni ludzie, by w rytualny (czyli podparty religią) modyfikować swoje ciała. Nie stosuje żadnej równości, nadmieniłem jedynie, ze obrzezanie kobiet nie powinno nikogo dziwić, skoro dotyczy to również mężczyzn.
    Poczytaj sobie ksiażkę „Pianistka” Elfriede’y Jelinek, lub obejrzyj film Michaela Haneke na jej podstawie. Poczytaj chłopie jak kultura zachodnioeuropejska przez chrześcijaństwo została zdeformowana w zakresie BDSM (w stosunku do takiej Japonii i kultury BDSM w Azji), i jakie tam odchodzą („świeckie”, wyzbyte wszelkiej transcendencji) praktyki deformacji lub kastracji, zarówno mężczyzn jak i kobiet. Nie są to oczywiście zjawiska masowe i nie jest o niuch głośno, ale występują i majaswoje umocowanie w kulturze.
    Twoja empatia co do libida człowieka jest po prostu śmieszna.
    Ja o chlebie (czyli o uwarunkowaniach kulturowych), a ty o niebie (czyli o jakichś empatycznych skłonnościach do wartoisciowania, czyniac z ludzkiego ciała coś, co stoi ponad tym, co jest niematerialne, nie zdajac sobie sprawy z tego, ze sa takie narody, gdzie ciało i jego popędy odgrywają drugorzędna role).

  40. @ Jerzy Pieczul

    „Nie wypowiadam swoich poglądów w tej sprawie, chlopcze, więc mi płodów swojej baśki nie przypisuj.”

    No to zacznij oceniać, a nie tylko przyglądać się. Jesteś Europejczykiem, skończ z kulturowym relatywizmem. Podstawy oceny różnych kultur zostały dawno wypracowane w Europie, nie trzeba wymyślać nowych, ale starych się trzymać, aby nie stać się łatwym łupem różnych wielbicieli szariatu.
    Chłopcem to chciałbym być, ale już nim nie jestem.

  41. @Rafał Kochan
    może przeczytaj jeszcze raz mój komentarz z 17:55, a potem wypisuj dyrdymały na temat mojej znajomości zagadnienia.
    Tu naprawdę nie chodzi o dobrowolne modyfikacje ciała i rzadkie perwersje.
    „ze obrzezanie kobiet nie powinno nikogo dziwić, skoro dotyczy to również mężczyzn.”
    Tak, w momencie, gdy mężczyźni zaczną sobie obcinać nie napletki, ale to, co jest pod nimi, to może przestanie dziwić. Ale na razie tak nie jest.
    I proszę, nie wpadnij na pomysł zachęcania mnie do obejrzenia „Imperium zmysłów” 😉

  42. Narobilo sie tu dziwnosci, o zyletkach, rzezaniu, paniach i panach … Ami w luznej asocjacji przypomnial sie dowcip niemieckiego pochodzenia, z tak zwanych dawnych czasow, ale nie jestem w stanie ustalic, czy byl ossi, czy wessi, a zreszta co to ma za znaczenie?

    Dowcip nie jest dla „wrazliwych”. Ich upraszam o nie czytanie.

    Przyszla pani do ginekologa i poskarzyla sie, ze jej maz ma tak duza potencje (w tym miejscu sluchacze na ogol raczej nie patrzyli na siebie nawzajem), ze ona, choc nie jest od tego, to raczej juz ma tego dosc i czy pan doktor, nie moglby cos z tym zrobic, zeby ona wreszcie mogla odpoczac …
    Lekarz, jak to ginekolog, poprosil ja na fotel, cos tam zrobil, po czym poprosil, zeby jutro koniecznie przyszla.
    Przybiegla nastepnego dnia, radosna i od razu widac, ze wypoczeta i juz od progu roplywa sie w podziekowaniach, jaki to swietny z niego lekarz i jak bardzo jej pomogl i jak bardzo ona jest mu wdzieczna… i czy moglby jej zdradzic jaka to kuracje zastosowal, ze jej stary „wyskoczyl” z niej jak oparzony i oswidczyl, ze juz nigdy wiecej …?
    Na to ginekolog: prosze usiasc na fotelu, zaraz wyjme ta zyletke …

    Prosze sie nie pytac o strone techniczna, to tylko kawal….

  43. Teodora
    8 września o godz. 21:24

    Udalo sie powstrzymac wprowadzajac komunizm. Dopiero komunsci z tym skonczyli…

  44. lonefather
    8 września o godz. 22:05

    Z deszczu Kowalczyka pod rynne lonefather. Szkoda slow.

    Slawomirski

  45. @Rafał Kochan
    Nie wydaje mi się, żeby apel o nie jeżdżenie do Egiptu i nie korzystanie z tamtejszej seksturystyki był tożsamy z nie kupowaniem chińskich produktów. Chińskie produkty otaczają Kowalskiego zewsząd. Wakacje w Egipcie nie. Może sobie przecież pojechać – dajmy na to – do Grecji czy Hiszpanii. Też mu będzie ciepło.

  46. @Tobermory
    8 września o godz. 21:46
    =======================

    Wiec ja po raz wtóry przypominam, iż jestem PRZECIWNY wszelkim praktykom, w których kogoś do czegoś się zmusza. Na samym początku tej rozmowy zaznaczyłem, że problem ten nie dotyczy jedynie kilkunastoletnich, dojrzewających dziewczynek, ale takze dorosłych kobiet, które w pełni świadomie i bez żadnych siłowych nakazów decydują się na taki krok. A decydują sie na to, ponieważ taka jest KULTURA pewnych ludzi i należy to uszanowac.
    Zachęcam tylko w tym zakresie, by ci uswiadomić, że problem kastracji/obrzezania i samookaleczeń jest obecny w kulturze, nawet tej zachodnioeuropejskiej – to tak a propos twojego infantylnego pytania: „Naprawdę znasz takie (zdrowe na umyśle kobiety) pragnące usunięcia organu odpowiadającego wrażliwością męskiej żołędzi?”

  47. @Fikka. I pewnie w Grecji lub Hiszpanii zobaczy piramidy…. A seksturystyka jest wszędzie, nawet w Polsce, tylko dla tych mniej zamożnych… Wiec w czym problem? W seksturystyce?

  48. Łohooooo, strach pomysleć, co napisałby Sławo, gdyby to Pasęt czy Urbach namawiali do przymusowego obrzezania. A tu zonk – nawet o nich słowem nie wspomniał. No w kominie zapisać.

  49. @Rafał Kochan
    Nie odpowiedziałeś, czy znasz naprawdę, a nie z literatury „pięknej”.
    Poza tym nie masz pojęcia o mojej znajomości tematu, ale pragnąc mnie w jakiś sposób obrazić sugerujesz moją niewiedzę. Zupełnie bezpodstawnie, ale jakoś nie jestem zaskoczony.
    I przypominam, tematem jest obrzezanie kobiet i kwestia turystyki seksualnej Polek do Egiptu.
    Może następnym tematem będą podróże pedofilów do Tajlandii – na Zachodzie temat podejmowany wielokrotnie, a skutkiem są procesy i kary więzienia dla przyłapanych na tym procederze…

    Trzeba jednak przyznać, że Egipcjanie są przystojni, obrzezani (bardziej higieniczni) i widać potrafią nieźle bałamucić, skoro cieszą się takim powodzeniem. I nieprawdą jest, że lecą na nich tylko kobiety po pięćdziesiątce. Na plażach Kenii też jest pełno przystojnych Masajów sprzedających suweniry i… towarzystwo 😎
    W Rzymie na jednym z campingów, gdzie nocują liczne polskie pielgrzymki, był przez kilka lat jeden z nocnych strażników – Egipcjanin. Miał wielkie wzięcie u panienek, ale też wyglądał jak młody Omar Sharif

  50. Swietnie napisane. Ale Polacy nigdy sie nie zmienia.

  51. Jerzy Pieczul
    8 września o godz. 19:09
    Albo coś przeoczyłem, albo się skróciłeś. Cóż innego robimy niż w skali mikro to, o czym mówisz w skali makro? Niestety, jakże często źle robimy, w obu skalach. Szukając uprawnień i uzasadnień w skali mikro, robimy to samo w skali makro. Z czego się to bierze – to ciekawe i symptomatyczne, na zmianę z nużącym banałem.

  52. @Tobermory

    Naprawdę to nie znam zadnego pedofila, złodzieja, mordercy, gwałciciela i innych fetyszystów, którzy na przykład podczas sexu lubią przebierać sie za różne zwierzęta.
    A co do „teoretycznej” znajomości upodobań, to tak, znam takie osoby. Tak to już jest, że wiedzę o świecie zdobywa się nie tylko na bazie własnych doświadczeń, ale dzieki ksiażkom, filmom, artykułom i innym programom o charakterze multimedialnym.
    Znamienne jest to, że zarzucasz mi próbę obrażenia ciebie (mozna kogoś obrazic, zarzucajac mu nieznajomosć tematu?), ale to przecież ty pierwszy zacząłes zarzucac mi że „kręcę, nawijam, kombinuję”, albo że pisze jakies „dyrdymały”.
    Swietnie, że przypominasz temat, bo jest on ściśle zwiazany z tym, co staram sie tu napisac, a mianowicie, że nie nam wartosciować, co w danej kulturze jest wskazane, a co nie. Tego typu przemądrzalstwo chrzescijańskiej moralności prowadziło i prowadzi do ciągłych wojen na tym swiecie.

  53. Rafał Kochan
    8 września o godz. 20:57

    Dziewczynkom nie robi się obrzezania. Im się łechtaczki wycina. Obrzezanie u chłopców nie polega na ucinaniu penisa. Nierówność jest drastyczna. Nie mylmy pojęć.

  54. lonefather
    8 września o godz. 22:05
    To nie kawał.
    W Wietnamie kobiety używały żyletek właśnie w taki sposób, żeby wyrządzić dotkliwe szkody żołnierzom armii USA.

  55. ?
    8 września o godz. 22:37

    Szanowny Panie ?

    Pisze pan nie jak pytajnik ale jak oglupnik co miesci sie w temacie dzisiejszego wpisu redaktora Kowalczyka. Milosnikom Urbana i Passenta polecam ich wspomnienia z TPPR. Tym ktorych interesuje los Rosji radze przeczytac co BBC pisze i uzbroic sie w cierpliwosc bo narodzil sie kolejny potworek totalitaryzmu.

    http://www.bbc.com/news/world-europe-29109398

    Slawomirski

  56. @Tanaka. Zgodnie, z tym, co nauka do tej pory ustaliła, wynika że „Klitoridektomia (zwana też obrzezaniem kobiet oraz wyrzezaniem) – częściowe lub całkowite usunięcie łechtaczki (łac. clitoris), czasem również warg sromowych mniejszych. Praktykowane ze względów religijnych lub estetycznych u Egipcjan[1] oraz wśród niektórych ludów afrykańskich, a także wśród irackich Kurdów i część ludności Jemenu”
    Żródło: WIKIPEDIA.

    Chyba, że znasz nowsze definicje, chetnie poczytam.

  57. @ Czcigidny Sławo – z powodu swej złośliwej natury mam pańskie cenne rady w ciemnej d…
    Hejka.

  58. Tanaka
    8 września o godz. 23:01

    Szanowny Panie Tanaka

    Panska glupota dotarla do mnie. Gdy ludzie zaczna mowic glupi jak ateista bede wiedzial dlaczego.

    Slawomirski

  59. Marit
    8 września o godz. 20:59
    Ta „obrzydliwość” to względna sprawa.
    Usłyszałem kiedyś, że obrzydliwe jest to, że kobieta, z braku mężczyzny, musi się zaspokajać sama.
    Mnie się to nie wydaje obrzydliwe, ale nie jestem na miejscu tej kobiety. Więc co jest, a co nie jest obrzydliwe, nie jest zawsze pewne. Właściwie – rzadko jest.
    Obrzydliwe to jest raczej to, że nosimy ciuchy z Bangladeszu, Kambodży i innych krajów, gdzie warunki pracy kobiet je produkujących są takie, że wiele z nich nie przeżywa tej katorgi dłużej niż kilka lat. I wiele ginie w wypadkach. A my się cieszymy, że mamy ciuchy na wagę po 10 zł/kilo.

  60. Rafał Kochan
    8 września o godz. 23:03
    Czego to dowodzi?

  61. To ja teraz jako kobieta się wypowiem. Nie zaniedbywana i niejeżdżąca na jakiekolwiek wakacje. Mamy tu kilka problemów poruszonych na raz. Po pierwsze seks-turystyka – w wydaniu kobiet nie mniej paskudna, niż w męskim wydaniu ALE – panowie arabowie bzykający podstarzałe panie za kilka drinków nie wydają mi się dzięki temu żywicielami rodziny. Panowie arabowie zgodnie z islamem nie powinni ani ich pić, ani cudzołożyć. Gdyby panie żony panów arabów wywijały takież numery – by nie pożyły. Kolejna sprawa to traktowanie kobiet w krajach arabskich – pasy cnoty prowadziły do ucięcia czegokolwiek raczej w ekstremalnych przypadkach, natomiast okaleczanie kobiet na całe życie, żyletką w jakiejś brudnej norze daje pojęcie mniej więcej o tym, ile warte jest dla państwa arabów ich dziecko jako istota – tamtejsza mentalność prowadzi do powstania zaklętego kręgu nienawiści kobiet do mężczyzn, matek do synów, synów do żon, starszych kobiet do wszystkiego co żyje. Nie sposób tego zrozumieć komuś, kto dorastał w innej kulturze. Co do kobiecej solidarności – pomijając fakt sypiania z mężczyznami, którzy znani są ze swojego braku szacunku dla kobiet – co jest dla mnie niepojęte – apeluje Pan Autor o solidarność kobiet jadących do kobiecego piekła i tak żałosnych, że płacą za seks wobec kobiet, którym co prawda wyrządzono krzywdę, ale które swoje własne dzieci wydają z radością w imię ichniejszego boga na taki sam los. To jest ogromny paradoks. Apeluje Pan Autor o myślenie o skrzywdzonych kobietach, które skrzywdzą dzieci bo tak. Czemu apel ma przesłanie – nie sypiajcie z arabami, zamiast – nie dajcie okaleczać dziewczynek? Czy jak taka pani nie prześpi się z arabem, łechtaczka odrośnie jego żonie? A może uchroni to jego córkę przed okaleczeniem? A może żona zachowa ostatnie dwa niewybite zęby? Jaki to ma sens? Czemu nie apeluje Pan Autor do panów, żeby nie sypiali z tamtejszymi prostytutkami?

  62. @Tanaka. Że dziewczynkom robi się obrzezanie. Czyż nie?

  63. Warto w tym wszystkim zauważyć, że patriarchat, który dominował (i pewnie nadal dominuje, ale juz nie z takim przytupem) w Europie, przez wiele lat był na rekę kościołowi. Ciekawe, dlaczego KK nie interweniował, by kolejni królowie a potem kolejni władcy świeccy zaczęli respektować prawa kobiet? Dopiero oddolne inicjatywy tego wstrętnego lewactwa przyczyniły się do tego, że nasza kultura znacząco odcięła się od tych wszystkich bliskowschodnich i azjatyckich, prymitywnych kultur, które to tak deprecjonują kobiety. Jakież to zabawne, że teraz to katolickie inwalidztwo umysłowe wypina pierś do przodu i z dumą wspomina, jakież tyo chrzescijaństwo jest postepowe, a taki islam juz nie. Zapominajac, że ta obecna „równosć płci” zaistniała przecież dzięki lewactwu, czyli potomkom komuchów, żydokomunie, pedałom i i tej całej kulturze śmierci.

  64. Przede wszystkim zmiany musza wyjsc od miejscowych kobiet, to czy turystki beda korzystac z uslug miejscowych panow nie zmieni ich sytuacji. Sufrazystki nie namawialy do turystycznego bojkotu Wielkiej Brytanii tylko same kosztem wlasnych ofiar wizely sprawy w swoje rece. Poki matki beda TO robic corkom niby dla ich dobra to sytuacja sie nie zmieni, ale jak same nabieraja wody w usta gdy tylko pada ten temat, to pozniej sa takie a nie inne efekty.

  65. No i oczywiscie o lechtaczce i jej miejscu w roznych kulturach najwiecej i najlepiej wiedza panowie z forum.
    Nawiazujac do drugiego watku – zabawy kobiet z mlodymi chlopcami z Egiptu, czy z innych krajow wbrew sensacyjnym artykulom stanowia ulamek procenta seksturystyki. Z reguly ci chloptasie nie sa zonaci i sa nieortodoksyjni i seks uprawiaja z wlasnej woli, azeby zarobic, zabawic sie i otrzec o inny swiat.
    Natomiast nigdy nie mozna przemilczac swiatowej epidemii – meskiej seksturystyki. Dziewczeta i dziewczynki chociazby w krajach Dalekiej Azji, czy z ubozszych Europy sa porywane, sprzedawane, oszukiwane, zamieniane w niewolnice we wlasnym kraju, lub w dalekim swiecie. Czy ktos zaapelowal o opanowanie samcow, jak tutaj apeluje sie o solidarnosc kobieca, zeby z tych egipskich chlopaczkow zrezygnowac? Walke z meska seksturystyka prowadzi na swiecie dziesiatki tysiecy kobiet i bardzo malo mezczyzn i nikt nie apeluje do korzystajacych z uslug o odrobine ludzkiego zachowania. Tu nie potrzeba lekarstw, medycyny, policji obyczajowej – tylko troszeczke przyzwoitosci mezczyzn w ramach ktorej tez sie mozna zabawic bez ponizania kobiet. Tak jak kobietki nie ponizaja mlodych mezczyzn. To nie wojna, gdzie nagroda i terapia dla zolnierzy to prosty burdel.
    Mysle, ze nawiazanie przez Autora blogu, ze obrzezanie dziewczat to tradycja islamska niewiele zaszkodzi jej wyznawcom.. To inne fundamentalizmy, terroryzm, okrucienstwo znacznie powazniejsze najbardziej mu szkodza powodujac coraz wieksze uprzedzenia. Zreszta w krajach ISIS i ISIL ( gdzie jest najbardziej zlowieszczy ruch islamskich) proceder ten dotyczy bardzo niewielkiego procentu kobiet. 8% w Iraku i wyglada na to, ze sa to Kurdyjki. A Syria nawet nie jest ujeta w statystykach. Jak wyczytalam w Egipcie (95% obrzezanych dziewczat) juz w roku 1995 prawie 80% tych okaleczen robione byly przez jakies sily medyczne, 60% pod znieczuleniem miejscowym, ponad kilkanascie pod calkowita anestezja i 25% bez zadnej ulgi. Nie mam dostepu do artykulu, ktory zapewne ma inne spojrzenia na sprawe. Ja tylko cytuje.
    Niewyobrazalne okrucienstwo jest w glebi Afryki, bo tez okaleczenia dziewczyn sa tam straszliwe i dot. dodatkowo zaszycia. Wspomniana wyzej ksiazka dot. wlasnie dalekiego kraju afrykanskiego. Wstrzasam sie na takie praktyki, tez na wzor egipski, zubozajace przyszle zycie kobiet i narazajace na ciagle cierpienia..
    Istnieje wsrod antropologow i Human Rights spor- gdzie konczy sie sie poszanowanie tradycji a zaczyna nieposzanowanie praw czlowieka. W sporze tym biora udzial rowniez dzialaczki afrykanskie i ich opinie nie sa jednoznaczne. Na forum zas natychmiast wyrokujemy ostatecznie.

  66. zyta2003
    9 września o godz. 2:32

    Zarowno Twoje oburzenie na te okropne praktyki, ajk i argumentacja sa po prostu, w mojej opinii, sluszne…

    To, ze masz racje, to jedno, ale niepotrzebnie wrzucasz wszystkich facetow z forum bloga Jacka Kowalczyka do jednego worka i wszystkich narzaz jednakowo potepiasz….

    TAk wiem! To nie jest latwe przeczytac 66 postow i to przeczytac ze zrozumieniem, ktore pozwoli oddzielic intelektualne roztrasania niuansow i wglebiania sie w zawilosci pojeciowe, od zwyklej prostej zgody na te praktyki…

    Masz tu co najmniej 2, albo i cztwery dyskusje w „podgrupach” , gdzi eobaj dyskutanci sa mniej czy wiecej przeciw, a „bija” sie intelektualna czystosc pojec i tego co te pojecia maja oznaczac. Ale spytani wprost odpowiedza, ze sa przeciw … A Ty ich wszystkich, cabas i do jednego wora i potepiasz, bez rozrozniania …

    Wiem najlepiej bloby po prostu napisac, ze sie jest przeciw i „miec z glowy, bez narazania sie. Ale tu tak sie nei da. Tu sie przychodzi, zeby nie tylko wyrazic opinie, ale i po to, zeby podyskutowac, pospierac sie … Moze ot nie jest fair wobec cierpien tych dziewczynek i kobiet. Ale zdaj sobie sprawe Zyta, ze w jakiejs mierze to rozdyskutowanie kryje bezsilnosc, bezsilnosc, ze sie tak malo moze zrobic …

  67. Tanaka

    Mam na myśli oczywistości: względność wartości, autonomię kultur, no i to, co na swój strój – niczym huligan Putin – zinterpretował agresywny rzymski Kościół: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Inna rzecz, że Jezus też nie pytał o prawo do nauczania, po prostu pewny swego – nauczał. Dlatego proponowałem jednemu dzieciakowi, by nie oburzał się bezpiecznie wśród mniej więcej równych sobie, lecz by szedł tam, gdzie się dzieje jego zdaniem krzywda i tam się oburzał. Nie ma chyba pewniejszego sposobu przekonania się o nieprzystawalności kultur.

  68. Jerzy Pieczul
    9 września o godz. 7:00

    Pieczul – przykro to napisać… – ale bredzisz jak potłuczony.

  69. Mógłbyś chociaż „Seru Jarku” napisać, dlaczego ktoś „bredzi jak potłuczony”? Ja uważam, że Jerzy Pieczul napisał trafnie i mądrze. Czy zależało ci tylko puścić bąka, ugryźć w łydkę, podwinąć ogon i dać dyla? Nie godne to „Sira”.

  70. Więc tak – najpierw o przekręcaniu nicków. Podrap po wierzchu, a zawsze cham wylezie na wierzch. Usiłujesz mnie zdyskredytować – przekręcając nicka????? Nie będę się z Tobą pojedynkował – bo Boziewicz zabrania ciągnąć chama na udeptane pole. I argumentując nazwanie pieczulowych wynurzeń bredniami ( cyt….” Dlatego proponowałem jednemu dzieciakowi, by nie oburzał się bezpiecznie wśród mniej więcej równych sobie, lecz by szedł tam, gdzie się dzieje jego zdaniem krzywda i tam się oburzał. Nie ma chyba pewniejszego sposobu przekonania się o nieprzystawalności kultur”) – to nic innego niż katolskie nawoływanie aby zamiast napadać na bezbronny KrK – narysować karykaturę mahometa. I, prawdę mówiąc, nie podoba mi się pieczulowa maniera wyzywania wszystkich mających inne zdanie niż Pieczul – smarkaczami, chłopczykami, niedorostkami itd…… Ani z Pieczula taki gejzer intelektu ani magister elegancji. Faktem jest, ze czasami pisze z sensem – ale zauważ – CZASAMI. Jeśli mu kody kulturowe są ważniejsze niż jakieś tam łechtaczki obcych bab – niech spada na drzewo. Żona Pieczula ma szczęście, że urodziła się w strefie gdzie nie obcinają łechtaczek – bo rozumiem, że Pieczul dla zachowania kodów kulturowych jakoś by to obcinanie żoninego clitoris bezbólowo przetrwał. Tyle w temacie. Jeszcze jakieś pytania?

  71. Ser (pretensjonalny nick) Jarek

    Jedną ręką myję obsikaną 94-letnią matkę z demencją, drugą piorę pościel, trzecią robię śniadanie, a nogi lecą na rowerze do przychodni po zlecenie na transport matki na kontrolę do przychodni, bo szpital w tydzień po wypisaniu matki po ciężkiej operacji nie załatwia automatycznie transportu, jak mnie kiedyś załatwiał. Jeśli będą pierdzistołkowe kłopoty, zawiozę matkę taksówką. Wyniesiemy ją z bratem na krześle, jakoś może wsadzimy, a może nie do taksówki, a całą operację będzie filmowal kolega. I puszczę film o sukcesach przetransformowanej Polski w świat. A Ty, Eleganciku, waruj przy swoich łechtaczkach.

  72. @Jerzy Pieczul 9 września o godz. 10:23
    Wszyscy poznani przeze mnie na żaglach koledzy z TŻŚ wyglądali mi na porządnych ludzi. Szacunek dla pana.

  73. Napiszę Ci bez ogródek – Ty gó**iany użalaczu się nad sobą – moja Mama umierała na raka mózgu. W ciągu dwóch tygodni straciła wzrok będą w pełni swiadomą swego stanu. Robiłem za pielęgniarkę, kierowcę, wykłócałem się z niedouczonymi lekarzami. Wiec nie świeć mi tutaj w oczy swoją mordęgą. I napiszę i jeszcze jedno – znam trochę ludzi z TŻŚ – ale żaden nie jest taką żałosną pierd***ołą jak Ty. I nie sądzę, żeby którykolwiek wpadł na pomysł zasłaniania się własną Mamą. Więc leć umyć obsikaną rękę i nie zapomnij wziąć świeżej chusteczki do śloz otarcia. Choć przykro mi z powodu choroby Twojej Mamy – to tym bardziej wychodzisz na łajzę. A co do sera – to możesz się – zgodnie z powiedzeniem – pośmiać………
    Bez poważania wsiowy mamrocie

  74. P.S. Pierwszy raz mam do czynienia z kimś, kto robi cnotę z opieki nad najbliższymi. Ja bym się pod ziemię zapadł.

  75. P.S. 2 Jerzy Pieczul
    9 września o godz. 10:23 ……..a całą operację będzie filmowal kolega. I puszczę film o sukcesach przetransformowanej Polski w świat.

    Jakim trzeba być kaleką emocjonalnym, żeby cierpienie własnej Mamy przerobić na ilość odsłon na jutubie????????

  76. ………po chwili zastanowienia i ochłonięcia (pomijając nasze antypatie) – jeśli potrzebujesz transportu – daj znać. Chętnie pomogę. Też mieszkam w Gdańsku.

  77. @serze Jarku.. Póki co, nie wyzywam cie od chamów. A przekrecanie nicka nie ma nic wspólnego ze zdyskredytowaniem. Co najwyżej z ironią… No, ale skoro zaczynasz od chamów, to niech cham będzie twoją łatką od dzisiaj.
    A kody kulturowe są niestety ważniejsze, bo nawet twoje chamstwo śmierdzi polactwem i katolskim pieniactwem.

  78. @Sir Jarek
    piękny gest, ale czy Pieczul nie mieszka w okolicach Słupska?
    Dobrze, że już ochłonąłeś, bo szkoda „nerw” na głupie połajanki. W stresie wiele się plecie i nie należy brać tego aż tak serio.
    Współczuję Jerzemu aktualnej sytuacji rodzinnej, nie ma on lekko.
    Tylko dlaczego po zlecenie na transport chorego trzeba udawać się osobiście? Nie działają telefony?

    Chyba już pora na nowy temat.

  79. Rafał Kochan
    8 września o godz. 23:12
    Nie. już o tym pisałem.
    Obrzezanie u chłopców jest czymś innym niż u dziewczynek. Wspólne użycie terminu „obrzezanie” myli i wydelikaca to co się robi dziewczynkom. Czyli oszukuje.
    W przypadku dziewczynek powinno się mówić zgodnie ze stanem rzeczywistym: wyrżnięcie. Ale to brzmi rzeźniczo. więc dla ukrycia istoty mówi się – obrzezanie.

  80. Test: nie stosuje żadnych wulgaryzmów, a mimo to moje komentarze nie ukazuja się na tym blogu. Jakaś specjalna, dodatkowa osłona znów ma miejsce?

    @Tanaka. No cóż, nie sadziłęm że ten blog ma mieć charakter lirycznej obrazowosci stanu rzeczy. Niechaj będzie „wyrżnięcie”, „zerżnięcie” lub inne „rżnięcie” – jeśli twoje poczucie estetyczne będzie wówczas zaspokojone, to nie ma problemu. Ważne jednak, by ludzie posługiwali się tym, co nam nauka oferuje i słowniki – szczególnie na takim blogu, jak ten. Egzegerację pozostawmy politykom lub poetom.

  81. W innych językach nazywa się rzecz po imieniu:
    female mutilation, genitale Verstümmelung = okaleczenie

  82. zyta2003
    9 września o godz. 2:32

    Faceci powinni się znacznie lepiej znać na łechtaczkach, niż się znają. W celu przeciwnym od obrzezalniczego. W pewnej, nawet dużej mierze, ponieważ się nie znają, więc obrzezania wymuszają. Wszelkie religie i kulty polegające na odcięciu się człowieka od siebie, a z zasady na tym polegają, prowadzą do amputacji. Fizycznych, psychologicznych, intelektualnych. W różnych proporcjach.
    Do katalogu, oprócz seks-turystyki męskiej, należy jeszcze wiele dorzucić. Takiego Fritzla i całą taką postawę. Do znalezienia wszędzie tak, gdzie sięga kultura męskich rządów. Nie kojarzę, czy w historii tej kultury zdarzały się przypadki, by kobieta więziła syna przez 20 lat w ciemnicy regularnie go gwałcąc i pozbawiając człowieczeństwa. Owszem, gwałty, jako pojedyńcze zdarzenia się zdarzały, ale także nieporównanie rzadziej, niż w przypadku mężczyzn.
    Katalog przemocy, zdecydowanie na niekorzyść kobiet, jest nieskończony.

  83. Rafał Kochan
    9 września o godz. 12:01
    Sprawę „lirycznej obrazowości” zostawmy na boku. Moje poczucie estetyki nic do tego nie ma, w dodatku nie ma tu żadnej estetyki, o ile ma ona jakikolwiek odcień emocjonalnie pozytywny.
    A co do słowników, one są zapisem fałszu w użyciu pojęcia. Gdyby miały oddawać rzeczywistość, zapisałyby osobny termin dla chłopców, którym wycinany jest – zaledwie, bądź nie – wyłącznie napletek, a osobny termin został by przypisany zupełnie innej czynności wobec dziewczynek, polegającej na wyrżnięciu całego narządu. Zupełnie inne jest także znaczenie symboliczne i kulturowe obu tak różnych czynności. Tym bardziej konieczne jest właściwe zróżnicowanie tego poprzez właściwe i odrębne terminy.
    Hurtowe łączenie tego jako „obrzezanie” usuwa ze świadomości prawdziwe barbarzyństwo. Dlatego właśnie stosuje się jeden termin. Ten zaś ma wymowę znacznie łagodniejszą.
    Estetyka i liryka nie ma tu nic do rzeczy. Do rzeczy ma to, by mówić jak jest.

  84. @Tanaka
    może dla niektórych polskich (nieobrzezanych) czytelników wizja jest równie przerażająca lub obojętna emocjonalnie wobec obu płci, więc wrzucają je do jednego worka, nawet wraz z rytualnym samookaleczeniem?
    Gdyby w naszym kręgu kulturowym usuwanie napletka z powodów higieniczno-kosmetycznych i estetycznych było równie popularne jak np. w USA (prawie 60 proc. obrzezanych mężczyzn) to może inne by były reakcje na potworności wyrządzane kobietom.
    Poza tym byłoby mniej raka szyjki macicy.

  85. @Tanaka. Jest tak, że, jak to napisaleś: „wyrżnięcie” ma jedynie rzęźniczy kontekst. A jest to nieprawda, bo kobiece obrzezanie (pomijajac pięcioletnie dziewczynki, brudne żyletki oraz inne negatywne zjawiska z tym zwiazane) wykonywane jest równiez w celach estetycznych za pełną zgodą mniej lub bardziej dorosłych kobiet. Ponadto, zjawisko inicjacji było zawsze obecne niemalże we wszystkich kulturach i zawsze było zwiazane z bólem fizycznym, okaleczeniem i tzw. poświęceniem. Mozemy sobie psioczyć na to, mozemy nie zgadzać sie z czymś takim, bo jesteśmy wychowywani w innej kulturze, ale takie są realia. Realia są takie, że na każdym kontynencie, wśród ludzi o różnym kolorze skóry było to stałym elementem ich duchowości oraz transgresyjnych stanów. Marudzenie, że cos takiego ma miejsce gdzieś na swiecie i jest to niehumanitarne, jest jałową czynnoscią, która swiadczy o tym, że autor tej paplaniny nie zdaje sobie sprawy czym jest kultura, i jak różny stosunek panuje do ciała, bólu oraz poświęcenia wśród ludzi z danej kultury.

  86. Roznimy sie … I bardzo dobrze. Dzieki temu jest ciekawiej. Dzieki temu pojawia sie wiecej rozniacych sie punktow widzenia, co powoduje, ze wzbogaca sie oglad i zrozumienie sytuacji…

    Dwa, czy trzy posty Jacka Kowalczyka temu, byl temat tej naszej polskiej klotliwosci. To jest nasz powazny problem, ze choc w 87,5% zgadzamy sie, to te brakujace 12,5% powoduje, ze jestesmy gotowi sie nawzajem pozabijac…

    A wystarczyloby uznac, ze te, przykladowe, 87,5%, ktore mamy takie same = 100%

    Nie powinno byc z tym problemu, bo przeciez to jest wszystko, calosc, co mamy i jest wspolne, a wiec jest to wlasnie 100% tego co laczy…

    A co powyzej potraktowac jako dodatki wzbogacajace, rozszerzajace i powiekszajace to co mamy.

  87. Jerzy, trzymaj sie bracie …
    Sir Jarek, trzymaj mysli i nerwy na wodzy, albo zmien nick, bo „nobless oblige”…

  88. Tobermory
    9 września o godz. 12:28

    To nieco inna sprawa niż ta, którą opisuje pan Jacek.
    Usuwanie fragmentu ciała z powodów kosmetyczno-higienicznych to jednak coś innego. Nie sprawdzałem, czy czy te 6o% męskich obrzezań robi się ósmego dnia, jak robią to żydzi, czy później. Jeśli robi się to zanim dziecko stanie się mężczyzną zdolnym do swobodnej zgody na coś takiego, to oceniam to jako nadużycie, lub gwałt na wolności i podmiotowości osoby. Jeśli ktoś świadomie i dobrowolnie chce się okaleczyć – jego rzecz. Co też nie całkiem wyczerpuje temat.
    Higieniczne motywy obrzezania chłopców są dziwaczne. Analogicznie – jak się ma brudne ręce, to się ich nie obcina, ale myje.
    Kosmetyczne uzasadnienia brzmią bardziej przekonująco („tak jest bardzo ładnie”), z mocy zasady, że o gustach się nie dyskutuje. Co też nie wyczerpuje tematu. Jedni lubią gwoździe w uchu, inni obcięty napletek.
    Medyczne uzasadnienia również skłaniają do wątpliwości. Medycyna kazała już robić wiele głupich rzeczy, starannie to uzasadniając, co z czasem okazywało się bzdurne, lub dające odwrotny do zamierzonego skutek. Np. przez wiele lat lekarze zachęcali do wycinania migdałków, bo przez nie rzekomo łatwiej dzieciom złapać zapalenia. I wycinano, często. Po czym okazało się to nieuzasadnioną bzdurą, często dającą złe skutki.
    Ewolucja nie jest medykiem, a działa całkiem nieźle. Nic nie wiedziała o raku szyjki macicy, ani o tym, że nie powinna stosować napletka, a jednak ludzkość nie dość, że dożyła do czasów wykształconych medyków, to zdążyła się strasznie namnożyć, w dodatku mimo wszelkich klęsk naturalnych, chorób i wojen.

  89. Szanowni Towarzysze, na momencik.

    Przedstawiłem, oczywiście, skrótowo społeczny problem, a nie użalałem się nad dupkiem Pieczulem. W 1997, kiedy wyszedłem ze szpitala po wypadku, miałem wyznaczone PRZEZ SZPITAL wizyty kontrolne w poradni, a karetka była tak inteligentna, że sama po mnie przyjeżdżała bez uprzedniego zamawiania. Teraz pacjent lub jego rodzina mają biegać na długie dystanse i wszystko załatwiać sami. Mówiłem parę razy, że jak słucham opowieści znajomych z Niemiec o ichniej slużbie zdrowia, normalnie dolna szczęka mi rozwala laptop i muszę naprawiać. A uy nas po staremu: trzeba mieć zdrowie, żeby chorować. Reformy tak samo udoskonaliły służbę zdrowia jak PKP, sądownictwo, szkolnictwo…a kurde, dość wyliczań, bo się rozpłaczę

  90. nikt nie poruszyl kwestii skad sie wziela potrzeba obcinania lechtaczek tam.
    Jezeli facet ma kilka zon to moze miec trudnosci ich zaspokojenia. Moglby miec grafik na zasadzie: Dorota w poniedzialki, Marzena we wtorki, Izabela w srody itd ale nie kazdy facet jest tak wydajny wiec obcinaja im lechtaczki aby nie byly zbyt pobudliwe i nie ciagnelo je do zdrady co skloleji skutkuje kara smierci w postaci ukamieniowania.

  91. Rafał Kochan
    9 września o godz. 12:39
    Rafał, pardą, ale o czym mu teraz rozmawiamy? Czy o tym, o czym pisze Gospodarz, cz rozważamy wątki medycyny estetycznej? Jak sobie dorosła, wolna, świadoma kobieta chce wyciąć łechtaczkę, to może, jej rzecz. Może się jednak okazać, że uzna to za błąd i wyrządzoną sobie krzywdę. A jest to – w zasadzie – amputacja nieodwracalna. Krzywda może się okazać krzywdą wyrządzoną nie tylko sobie, ale i komuś; np przyczyni się do rozbicia związku dwojga.
    Mówienie, że „takie są realia”, że „Marudzenie, że cos takiego ma miejsce gdzieś na swiecie i jest to niehumanitarne, jest jałową czynnoscią”, uważam za zupełnie nietrafne. Każda kultura jest zmienna. Nie istnieją kultury niezmienne w czasie. Zmiany w nich pochodzą też stąd, że przestają być akceptowalne określone jej przejawy. Np przemoc, przymus, okaleczanie.
    Jeszcze niedawno, w połowie świata „było jak było”, „takie były realia”, że kobieta nie miała mieć żadnej innej edukacji, niż ta która jej zapewniał ojciec,mąż, kapłan, czyli jej właściciele. „Marudzenie” na ten temat było „jałową czynnością”.
    Jakoś przestało. Kobiety zaczęły się kształcić i wykształcać na ludzi. Fakt, mężczyźni ciągle próbują sytuację cofnąć, do czasów, kiedy „były takie realia”. Kobiety jakoś same z siebie, nie mają na to już ochoty.

  92. Jerzy Pieczul
    9 września o godz. 13:54
    Jerzy, wszystko jasne. sirjarkowi należy tłumaczyć. pytanie czy warto.

  93. terraustralis
    9 września o godz. 14:00
    To w pewnej mierze wyjaśnia. Przy czym to wyjaśnienie facetów. W celu panowania i pozbycia się odpowiedzialności. Ale to jest jasne od zarania.

  94. Tanaka
    9 września o godz. 14:12
    ale to wybieranie swojej kobiety na dana noc, (oczywiscie na poziomie ludu pasterskiego ,,,,,kobiete traktuje sie jak kolejna owce_) musi byc ciekawe…w sensie organizacyjnym… Danej nocy z 3-ch jego kobiet zostala wybrana Izmis… Wraca po 15 minutach skotlowana ale sfustrowana….. Inne pytaja: no jak…jak tam bylo????
    A..pogmeral tylko…. Mesmes: Jutro pewnie ja I bedzie tak samo….pogmera tylko I
    i to wszystko..

  95. Rafał Kochan 9 września o godz. 12:39

    napisales: „bo kobiece obrzezanie (pomijajac pięcioletnie dziewczynki, brudne żyletki oraz inne negatywne zjawiska z tym zwiazane) wykonywane jest równiez w celach estetycznych za pełną zgodą mniej lub bardziej dorosłych kobiet”

    Rafal, zyjemy w swiecie konkurencji, zwroc uwage na to, co pisaly tu wypowiadajace sie Panie. Wiecej niz jedna napisala, ze na kobieca solidarnosc nie ma co liczyc. Nie jestem kobieta, ale i ja to wiem. Dlatego, pomijajac efekt tradycji kulturowej, sadze, ze moze tez odgrywac role dobrze ukrywana mysl : „a niby dlaczego ona ma miec lepiej niz ja?”.

    W „cele estetyczne”, szczerze watpie.

    Rozne aspekty problemu byly juz tu poruszane, oprocz jednego. Skad sie to diabelstwo wzielo?

    Probowalem googlowadz problem, ale nigdzie nie trafilem chocby na sladowe informacje o zrodlach tego barbarznstwa, poza mglistymi gledolami o tradycyjnych sposobach zapewnienia cnotliwosci przyszlej malzonki. Tylko tyle …

    No to pomyslmy…
    1. Skad sie wziela mysl, ze jak sie amputuje lechtaczke, to sie zabezpieczy cnote?
    Mysle, ze zrodlem tego pomyslu bylo skojarzenie przyjemnosci, jaka daje pobudzanie lechtaczki, ze skonnoscia do latwiejszego podejmowania wspolzycia. Odwrocenie tego ciagu myslowego, moglo doporowadzic do mysli: „Jak sie wytnie lechtaczke, to nie bedzie dziewczyna „sie puszczala””.
    2. Co pokazuje, w sferze relacji spolecznych, to rzezanie dziewczynek?
    W tym, co widac na wierzchu, to widzimy kompletna i calkowita dominacje mezczyzn, z absolutnym zniewoleniem i podporzadkowaniem kobiet…
    3. Tylko, ze gdyby tak naprawde bylo, to po co to obrzezanie?
    Wydaje mi sie, ze ujawnia ono, to co i w naszej kulturze, tez widac. Cos co oglednie okresla sie powiedzeniem, ze mezczyzna jest glowa rodziny, a kobieta „szyja”… Nasze zony, siostry, matki, bez bycia formalnymi glowami rodzin, umieja tak krecic facetami, ze to one kieruja tym co i jak sie dzieje.
    4. Czy tamte kobiety nie posiadaja tych zdolnosci i umiejetnosci?
    Nie mam cienia watpliwosci, ze posiadaja. Ze pomimo calkowitego podporzadkowania, znajduja sposoby i mozliwosci, zeby manipulowac i uzyskiwac to co sobie zamierzyly. Tak mysle, bo reguly ksztaltowania sie relacji, te najbardziej elementarne, sa wszedzie identyczne.
    5. Co w takim razie mozna wywnioskowac?
    Po pierwsze, wyciecie lechtaczki, pozbawia przyjemnosci z seksu, ale nie likwiduje popedu seksualnego. Brak przyjemnosci moze zniechecac, ale nie eliminowac z zycia seksualnego. Z tego punktu widzenia jest calkowicie nieskuteczne, jako gwarancja zachowania dziewictwa, czym sam zabieg jest tlumaczony.
    Po drugie, jesli nie jest calkowicie skuteczne, to dlaczego jest robione? Znajduje wiecej odpowiedzi, ale najprostsza jest chyba najblizsza prawdzie. Sadze, ze majac dominujaca pozycje, a nie umiejac opanowac kobiecych zdolnosci manipulacyjnych (seks i to co zwiazane z prokreacja, sa najsilniejszymi manipulatorami), mezczyzni wymuszaja to obrzezywanie dziewczynek, zeby ograniczyc kobieca zdolnosc do seksualnego manipulowania nimi.

    O tym jak to oceniam i co sadze co nalezy zrobic pisalem wyzej. Tu tylko przedstawilem co sadze o rzeczywistych powodach pojawienia sie tego barbarzynstwa.

  96. @Tanaka
    od czasu, gdy ludzkość dorobiła się kanalizacji, łazienek, mydła i pryszniców, znacznie spadła liczba różnych infekcji przenoszonych drogą płciową, a także chorób penisa (balanitis i balanoposthitis) i znaczenie obrzezania dla męskiej higieny zmalało. Jednakże ryzyko przenoszenia np. bakterii trichomonas (rzęsistka) wirusów herpes genitalis, brodawczaka ludzkiego, a także HIV na partnerkę jest znacznie większe w przypadku nieobrzezania.
    Najlepiej by było konsekwentnie używać prezerwatyw albo nie zmieniać partnerów/partnerek, co w kat-olickim kraju powinno przyjść z łatwością 😎
    Jednakowoż Polska należy do krajów o stosunkowo wysokiej zachorowalności i umieralności na raka szyjki macicy. Jest on drugim pod względem częstości występowania nowotworem złośliwym u kobiet do 45 roku życia. Co roku około 3500 Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a codziennie w naszym kraju umiera około 5 chorych kobiet. Liczba zgonów na ten nowotwór stawia Polskę na jednym z pierwszych miejsc w Europie!
    Naśmiewanie się z niewiedzy ludzkości na temat raka szyjki macicy i rozmnażania się wbrew temu, jest doprawdy poniżej poziomu.
    Na tego raka umierają głównie kobiety w wieku 50-54 lat.
    Swojego użyły, nieprawdaż, dzieciaki odchowały, to co się będziem przejmować 🙄
    W USA obrzezania dokonuje się na ogół w pierwszym dniu po urodzeniu, u Żydów w ósmym. Bywają też zabiegi w późniejszym wieku, także dorosłym, ale te trwają znacznie dłużej, bo godzinę, podczas gdy u noworodka to kwestia 10 minut, poza tym gorzej i dłużej się goją.

  97. Tanaka 9 września o godz. 13:52

    Z napletkiem, to byla prosta sprawa. Chodzilo po prostu o higiene. Pustynie, czy polpustynie, malo wody, jak sie codziennie nie umyjesz to infekcje czlonka masz zagwarantowana, a w jej konsekwencji bezplodnosc. Wiec jakis madry rabin doszedl do wniosku, ze zamiast wciaz na okraglo powtarzac brudnym izraelskim, czy beduinskim pastuchom, ze nalezy codziennie umyc czlonka, to prosciej bedzie po prostu obrzezac napletek … i po problemie!

    Identyczna sprawa jest z tym ubojem rytualnym. Nie meili lodowek. A mieso z krwia psuje sie w pustynnym klimacie bardzo szybko. Mieso odkrwione dluzej utrzymuje swieżosc… Wiec „bog kazal usmiercac przez wykrwawienie” … i po problemie! Zmniejszyli ilosc zatruc pokarmowych.

    Jakby nie patrzec i nie oceniac, trzeba przyznac, ze byli ci „madrzy rabini” ludzmi praktycznymi. Bezposrednio ich malo kto by sie posluchal. A jak wlozyli bogu w usta te nauki, to nawet najwiekszy wioskowy glupol sie posluchal …

    Ze dziala, to wiesz, bo i teraz, po tysiacach lat tez dziala… Choc nie ma juz „madrych rabinow”, no i wystrzegaja sie twierdzenia, „ze to bog żąda zakazania in vitro, czy aborcji, czy zwiazkow partnerskich, czy czego tam jeszcze”. Znaczy sie glosno nic nie mowia, o tym, ze to bog chce tego czy owego. Nie musza, bo wmowili maluczkim, ze sa kosciolem, a kosciol, to „cialo chrystusa”, a chrystus to bog … wiec jak kosciol mowi, to znaczy ze bog mowi … Psychomanipulacja jest juz, po tych 2000 lat duzo bardziej zaawansowana i finezyjna …

  98. I w ten właśnie sposób stało się to, czego sobie życzyła Zyta: faceci, zamiast gadać o tym, na czym się nie znają (łechtaczka), skupili się na tym, na czym sądzą, że się znają (napletek). 🙂
    Tylko co zrobić w tematem zapodanym przez pana Jacka?

  99. Tanaka
    9 września o godz. 15:11

    W naturalny sposob sie zajelismy, niejako przy okazji tematu wycinania.

    A czysie znamy? Biorac pod uwage powszechne w USA obrzezywanie chlopcow bez wzgledu nawyznanie, mozna zwatpic w to znanie sie na napletku …

  100. Clitoris (łechtaczka) jest wyjątkowym organem, bo służy TYLKO odczuwaniu przyjemności

    „Czart, gdy w człeka wstępuje, ma do niego ingres (dostęp) którędykolwiek, najczęściej jednak przez usta et per secessum (przez odbyt) i temiż wychodzi miejscami”. Rejony oralne i analne są więc najbardziej wrażliwe na diabelskie zakusy. Wciąż jednak nie są w stanie dorównać temu co czai się w pochwie. Jest ona miejscem nieczystym, potencjalnie niebezpiecznym, a jej tkanka może wchłonąć nawet najbardziej chorobliwe wyobrażenia teo-logów. W niektórych podręcznikach dla spowiedników pochwa staje się – dosłownie – kotłem czarownicy: mowa w nich o kobietach, które wsadzają do niej rybę i trzymają ją tam, aż zdechnie, po czym ją gotują i smażą, a uzyskaną w ten sposób potrawę podają do zjedzenia mężowi, żeby jeszcze bardziej rozpalił się żądzą do nich.” (Ks. Chmielowski)

  101. @Tanaka.

    „Kobiety zaczęły się kształcić i wykształcać na ludzi. ”
    =====================================

    I słusznie. Szkoda, że Pan Jacek nie dopuścił jednego z moich wczesniejszych komentarzy, w których napisałem, iż katolskie barachło wypina pierś z dumą, że stoi na czele bardzo cywilizowanej kultury i z wyższością dyskredytuje te inne, jak islamska, ale to przecież właśnie chrzescijaństwo utrzymywało status quo jesli chodzi o pozbawianie praw kobiet. Czt ktoryś z papiezy lub innych władz koscioła 100, 200, 300 czy 400 lat temu zabiegało u królów czy późniejszych władców świeckich o to, by kobieta była równa mężczyźnie? Przecież dopiero tzw. ży.okomu.na, le.wactwo i ta inna kultura śmierci doprowadziła do zmian mentalnosciowych w mainstreeamowej kulturze.

    Kultura nie są niezmienne, to prawda, ale ich przeobrażenia muszą wynikać z sił odśrodkowych, a nie zewnętrznych. Żaden islamista (czy katolik) nie bedzie traktował poważnie pouczeń ze strony innowierców… I słusznie…

    A przyczyny właśnie leżą u podstaw pytań, na które próbuje sobie odpowiedź lonefather. Bez zrozumienia otoczenia geograficzno-socjologicznego danej kultury wszelkie próby jej wartosciowania są po prostu z góry skazane na banał i porażkę.

  102. Nie wiem o co chodzi… kolejny mój komentarz został wstrzymany… troche jest to bez sensu…

  103. @ Rafał Kochan
    Wszystkie pańskie komentarze były dopuszczone, usuwałem tylko wersje dublujące się. Nie wiem, dlaczego część postów trafia do moderacji, a część nie. Zasadniczo do moderacji dostaję głównie posty nowych uczestników dyskusji.

  104. @Jacek Kowalczyk
    Odnoszę wrażenie, że nadal niedopuszczalne jest tu słowo”kat-ol(icki)”. Gdy napisałem bez myślnika – poszło do moderacji. Powtórzyłem z myślnikiem – przeszło.
    Kochan też użył terminu „kat-olik”.
    Kombinowanie, skąd się wzięło genitalne okaleczanie kobiet, nie jest wcale takie trudne. Kobieta nie odczuwająca przyjemności z seksu, pozbawiona najbardziej wrażliwego erogennie organu, a jeszcze lepiej – odczuwająca ból podczas stosunku, nie będzie ulegała popędom i zadawała z innymi mężczyznami poza panem i władcą. W ten sposób upewni ojca rodziny, że nie wychowuje „kukułki”.
    Notabene, badania genetyczne w Europie wykazały, że co najmniej 10 procent dzieci urodzonych w stałych związkach nie jest spokrewnionych z ich „biologicznymi” ojcami. Nie chodzi tu o dzieci adoptowane, pasierbów itp.

  105. Tobermory
    9 września o godz. 17:07
    „Kombinowanie, skąd się wzięło genitalne okaleczanie kobiet, nie jest wcale takie trudne.”
    ======================================

    To nie jest kombinowanie, tylko wskazywanie na realne ograniczenia kulturowe. To, o czym napisałeś na temat traktowania kobiet wynika z kolei z Koranu, który jasno precyzuje, kim jest i kim ma być kobieta. A Koran z kolei kieruje się tym, co „natura” dyktuje, czyli mamy tutaj kolejne tzw. prawo naturalne. A mianowicie: Kobieta nie jest zdolna do samodzielnego życia bez pomocy mężczyzny: Mężczyźni mają pierwszeństwo nad kobietami, ponieważ „Bóg dał im wyższość nad niemi i wyposaża je przez mężczyzn.” Niby wszystko sie zgadza, bo 2000 lat temu trudno byłoby kobiecie przezyc w pojedynkę w tamtych okolicznościach. Co innego mężczyzna, ktory zawsze mógł przeżyć w tamtym klimacie i warunkach…
    Z drugiej jednak strony taki Koran jasno określa, kto jest odpowiedzialny za grzech pierworodny i pod tym względem wyprzedza Biblie, bo za ten grzech winny jest Adam.
    To wszystko sprowadza się do redukcji kobiety jako istoty, która ma być w pełni poddana mężczyźnie i ma pozostać matką z przeznaczeniem do wychowywania dzieci, a nie delektowania się przyjemnościami w seksie.

  106. Jedna rzecza jest niezgoda, czy sprzeciw wobec praktyk, ktore oceniam jako zle, szkodliwe, czy ponizajace, lub okaleczajace, a czym innym jest ocena, czy wartosciowanie kultur, ktore to praktykuja…

    Nie zgadzam sie, nie mowiac o wadliwosci, prob ocen innych kultur wylacznie na podstawie jednej, chocby najwstretniejszej w moim odczuciu, praktyki … Tym bardziej sie nei zgadzam na dezawuowanie jej w ciemno, bez wedzy skad i dlaczego …

    SPrzeciw wobec praktyk, ale bez dezawuacji kultury. Sadze, ze taka postawa jest mozliwa, choc nei przecze, ze wymaga to pewnego wysilku umyslowego.

  107. Rafał Kochan 9 września o godz. 17:35

    napisal „… ma być w pełni poddana mężczyźnie i ma pozostać matką z przeznaczeniem do wychowywania dzieci, a nie delektowania się przyjemnościami w seksie.”

    To jest sprowadzenie kobiety do roli obiektu seksualno/rodzacego…

    Ale kazdy normalny mezczyzna wie, a jak nie wie, to niech sie dowie, ze prawdziwa przyjemnosc seksualna jest wtedy, gdy sie jej doswiadcza wspolnie.

  108. Greccy lekarze zaobserwowali jeszcze przed naszą erą praktykę usuwania łechtaczki u 14-letnich egipskich dziewczynek, a więc na długo przed powstaniem religii islamskiej i Koranu.
    Procedurę uzasadniano zapobieganiem „nadmiernemu rozrostowi” tego organu, który powiększał się, gdy był pocierany tkaniną odzieży…

    Europejscy i amerykańscy ginekolodzy XIX w. widzieli w usunięciu klitoris sposób na wyleczenie z obłędu i masturbacji.
    Brytyjski lekarz sugerował w 1813 roku wycięcie łechtaczki w celu wyleczenia z nimfomanii…

  109. lonefather
    9 września o godz. 16:09
    Kurcze, skoro nawet na napletku faceci się nie znają, jest niedobrze.

    Tobermory
    9 września o godz. 16:21
    Pewien znany mi proboszcz, kiedy wchodził do WC i zasiadał…, słyszał głosy, z dołu. Sam się tą wiedzą dzielił z dzieciakami. Przestrzegając szczególnie dziewczynki. Bo chłopcy są tylko w jednym miejscu podatni.

    Rafał Kochan
    9 września o godz. 16:35
    Wynoszenie się chrześcijaństwa ponad islam podobne jest do wynoszenia się kotła ponad garnek. I jedno i drugie – brudne.

    Kultury zmieniają się nie tyle poprzez siły wewnętrzne, same z siebie, ale poprzez kontakt i ucieranie się z innymi kulturami. To co lepsze zwykle pochodzi właśnie z zewnątrz. I dalej działa dwiema drogami: narzucenia, co nieraz prowadzi do konfliktu, choć czasem obywa się bez niego, oraz internalizacji: wartości z zewnątrz stopniowo są przyjmowane przez coraz większą ilość wyznawców danej kultury, aż dochodzi do zmian. Co zawsze mający słuszną rację przedstawiciele danej kultury zawłaszczają i nazywają własnym wynalazkiem. Takie banalne, codzienne kłamstwo. Niedawno pewien rumiany polski biskup przypomniał (po raz osiemnastomilionowy), że „katolicyzm zrobił dla kobiet więcej dobrego niż ktokolwiek inny na świecie”. Zełgał, bardzo z siebie zadowolony. Inne łgarstwo to takie, że chrześcijaństwo zawsze uważało, że ludzie są równi. Ponoć tak jest w Piśmie. Ale tylko ponoć, bo realnie chrześcijaństwo położyło najwybitniejsze zasługi dla prześladowania jednych przez drugich. Dopiero kiedy zaczęły brać górę prawa człowieka, w tym prawa kobiet, wybite w zawziętych chrześcijańskich praw przez same kobiety oraz różnych rewolucjonistów, wtedy nastąpiło olśnienie wewnętrzne: Kościół kocha kobiety! Tak jest. co drugi proboszcz też kocha. więc dokonuje komunii ciał z jednostką kochaną. Czego skutkiem życie poczęte, a nawet urodzone, ale następnie porzucone.

    lonefather
    9 września o godz. 17:39
    Masz rację w tym, że na podstawie niektórych przejawów, nie powinno się generalizować kultury jako całości. Problem jednak w tym, że zawsze koszmarny przejaw źle świadczy o kulturze, która go praktykuje, lub dopuszcza. Kultura taka ma w sobie pierwiastek czegoś złego, nieakceptowalnego. Jeśli zaś ma, to powstaje pytanie, co pozostaje dobre, akceptowalne, godne uznania i naśladowania. Jak proporcja, jakie zasady, jaki wynik całości. Kultura ponoć dobra, tzw. moralna, dopuszcza niemoralność: święty Jacenty i burdele. Ale burdele nie są złem izolowanym, a wygenerowanym przez dobrą w teorii kulturę. Jest ona dwulicowa, kłamliwa,lepsza dla jednych i gorsza dla drugich. Wytwarza przez tą dwulicowość konieczność istnienia burdeli, które następnie wtórnie tłumaczy, jako rzecz izolowaną i jako wyjątek poświadczającą regułę świętości.
    Kultura katolicka twierdzi, że od zawsze kocha i ceni kobiety. Jako przyklad – zawszedziewica, którą zresztą Jezus potraktował per noga. Albo taka Hildegarda z Bingen. zresztą szlachcianka. To miałoby świadczyć, że nieskończone prześladowania i poniżania kobiet przez katolicyzm, były właściwie złudzeniem i przyprawianiem gęby.

  110. Panie Jacku
    mój komentarz czeka na moderację. Jakaś Otchłań Niewiniątek?

  111. Polecam ‚Panu Redaktorowi’ zgłębienie seks turystyki w Azji, tam i polscy biznesmeni i nie tylko odwiedzaja dziewczęta i dzieci płci obojga do zaspokojenia swoich zwynaturzeń. Seks turystyka w krajach islamskich (badz z przewaga tego wyznania) kwitnie glownie wsrod grubych, starych Niemek, Holenderek etc., Polki zazwyczaj oganiac sie musza od natretnych, obrzydliwych, ‚czulych’ lovelasow, a jesli nawet jakas ‚oczaruje’ chwilowo lokalny Romeo, wola pewnie jak najszybciej zapomniec o takim ‚romansie’.

  112. lonefather
    9 września o godz. 17:44
    Tak jest. Natomiast „normalny mężczyzna” jest świeżym wynalazkiem. A „normalna kobieta” jeszcze świeższym, podobnie jak „dziecko”. W zasadzie nie do końca wynalezionym. Normalna kobieta jest wyłącznie heteroseksualna, wyłącznie seksualnie zamężna sakramentalnie i wyłącznie spełniająca komunię ciał. Inne rzeczy nie są normalne. Tako rzecze „kultura miłości”. Natomiast „kultura śmierci” mówi, że normalne jest to, że dwie kobiety są ze sobą od 70 lat, a teraz właśnie wzięły ślub, bo wreszcie, w majestacie prawa, wolno. Ale wolno tylko tam, gdzie rządzi ta przeklęta kultura śmierci, w USA, a konkretnie w stanie Iowa. Umrą szczęśliwe.
    Zaś w „kulturze miłości”, podobne panie i podobnie panowie umrą nieszczęśliwie, bo bez poczucia normalności.

  113. @lonefather. Ale na daną kulturę skłądaja się właśnie tego typu „detale”. Oczywiscie, że każdy z nas może mieć swoje zdanie na temat poszczególnych praktyk, ale czy to coś zmienia? Arabowie nie mogą wyjść z podziwu i gardzą nami, że trzymamy psy w domu, jemy świnie i chlejemy wódę. Dla nich są to jedne z oznak naszej słabości i naszej słabej wiary. Są to przecież detale, ale jakze istotne w zrozumieniu drugiego człowieka i jego motywacji, ale także unikalności.

  114. @Tanaka
    „Kultury zmieniają się nie tyle poprzez siły wewnętrzne, same z siebie, ale poprzez kontakt i ucieranie się z innymi kulturami. To co lepsze zwykle pochodzi właśnie z zewnątrz.”
    ===============================

    I właśnie oto chodzi. Dajmy zatem tym ludziom możliwość wyboru i nie pouczajmy ich, nie ingerujmy w ich życie oraz ich nawyki. Jeśli zmienią swoje barbarzyńskie (dla nas) zwyczaje, niech to zrobią dzięki obserwacji nas, ale bez naszego moralizatorstwa i wchrzaniania się do nieswojego ogródka.

  115. @lonefather
    9 września o godz. 17:44
    =================

    Nie musisz mi tego tłumaczyć, ale pamiętaj, że seks i kultura erotyczna nie jest wszędzie taka sama.

  116. Wiesz co Tanaka, co chwila wraca ten nieszczesny, marny, domowy zlodziejaszek Dziwisz, z tym obludnym „nikt tyle dobra nie …. blablabla, co kosciol katolicki”. A wiesz dlaczego sobie na to pozwala? Bo wie skubaniec, ze wkolo sami, niemal sami ignoranci, ze glupim mozna wciskac dowolne ciemnoty … Wiec wciska!

    A wystarczy kupic sobie ksiazke, na przyklad ta:
    http://www.ebay.co.uk/itm/The-Year-1000-An-Englishmans-Year-Danziger-Danny-Lacey-Robert-Good-/310848178400?pt=Non_Fiction&hash=item485ffec8e0

    I poczytac na stronach od 164 i dalszych o roli i pozycji spolecznej kobiet w Anglii a okolicach roku 1000. CAla ksiazka ciekawa, a blisko tematyki sa te strony o kobietach. Dla przykladu, jak anglosaxoni rozwiazali problem zachowania cnoty, czyli czystosci. Zaskoczeni czytelnicy dowiaduja sie, ze kosciol i jego „nauki” nie odgrywal w tym doslownie zadnej roli. Obyczaj i prawo pisane gwarantowalo kobietom po nocy poslubnej cos co sie nazywalo „morgengifu”, czyli we wspolczesnej angielszczyznie po prostu „morengift”, na ktory skladaly sie zapis nieruchomosci i spora suma pieniedzy w gotowce. Kasa byla uzalezniona od zamoznosci, wiec rozna, ale ta procedura powodowala, ze dziewczynom opalcalo sie pilnowac samej siebie. Pragmatyzm, czysty pragmatyzm, zamiast tarcic czas i sily na pilnowanie, w dodatku bez najmniejszej gwarancji na sukces, urzadzili to tak, zeby sie dziewka sama pilnowala, we wlasnym jak najlepiej pojetym interesie. Zamiast amputowac clitoris, okaleczac, zamiast burek, batow, i innych ograniczen, zamiast tracenia czasu i robiania z siebie idioty, odwrocili sytuacje i spowodowali, ze tylko kompletne idotki nie donosily cnoty do nocy poslubnej … – ciekawe prawda?

    A wracajac do tego rumianego klamczucha, to z jeszcze wiekszym zdziwieniem mozna w rzeczonej ksiazce przeczytac, ze w Anglii w 7 wieku codzienna praktyka byly polaczone, „podwojne” domy zakonne, w jednym mnisi, w drugim mniszki. I o katolicko/mesko/szowinistyczno zgrozo, na okolo 50 takich, podwojnych domow zakonnych, jak wskazuja zrodla pisane, we wszystkich szefowaly „abbess’s” nie „abbots”. Dlugo funkcjonowaly i dopiero reformy gregorianskie to zlikwidowaly wraz z narzuceniem celibatu … Powyzsza informacja jest dowodem, ze albo „rumiany” jest ignorantem, nie znajacym historii swojej wlasnej szajki, albo zwyklym klamczuchem. Choc ja pozwalam sobie na oba jednoczesnie, czyli, ze jest klamca i ignorantem.

    Serdecznie poolecam w/w ksiazke o Anglii i Anglikach okolo roku tysiecznego.

  117. Jacek Kowalczyk
    9 września o godz. 16:53

    Panie Jacku, prosze zagladnac do komentarzy czekajacych na moderacje i zmoderowac moj wpis z 19:22

    lonefather

  118. aaaa juz wie … czeka moj wpis ostatni, na moderacje, bo umiescilem w nim link do innej strony …

  119. Szanowni genitalnoseksualni

    Wasza dyskusja nie byla by pelna bez wspomnienia bliskich wam Skopcow.

    Slawomirski

  120. Tanaka 9 września o godz. 18:38

    Chyba tylko niewyjasnieniem, co ja rozumiem, pod okresleniem „normalny mezczyzna”, zasluzylem na to co napisles…

    Wrrrrrr……. wroc!

    Wroc! Ja przeciez pisalem odnosnie tych okropnych regulacji, kazacych amputowac dziewczetom lechtaczki i regulacjom relacji miedzy kobieta i mezczyzna! Wiec to Ty popelniasz blad … w odniesieniu do mnie.

    Ale pod tym co napisales, podpisuje sie oboma rekami. A jak sie zastanowic, to NORMALNY mezczyzna i NORMALNA kobieta, oboje powinni rozumiec i wiedziec, ze prawdziwa i pelna seksualna satysfakcja jest osiagalna tylko i wylacznie wtedy, gdy oboje jej doswiadczaja, mozliwie jednoczesnie, niezaleznie od tego jakiej plci sa partnerzy zwiazku.

  121. lonefather
    9 września o godz. 21:26

    Jasne. jak mój błąd co do Cię, to kasuję ten fragment taśmy. Jeno mówiłem o kontekście szerszym, bo normalność w Nienormalnej wymaga nieustannego przypominania, czym jest.
    Swoją drogą, wzruszające te dwie panie, które są od 70 lat razem. Dopiero teraz, gdy wreszcie prawo im NORMALNIE pozwala się formalnie związać, zrobiły to nie zwlekając. Jedna ma 91, druga 90 lat.
    Gdyby tak było i w Polsce, byłaby NORMALNOŚĆ. Chętnie bym się dołączył z życzeniami na takiej uroczystości, gdyby, powiedzmy, moje sąsiadki… Ale nie, to ciągle nienormalność. Trzeba fantazjować.

    Kiedyś, sensacyjnie, TVP pokazała scenę nienormalną. Bo pozornie normalną: kardynał Glemp wsiadł na rower. I przejechał ze 3 metry. Mało nie spadł. Chciał zademonstrować krzepę kardynalską i zbratanie z ludem. Fakt, rowerzystów u nas przybywa.
    Po czym Glempa odwieziono karetką na zabieg odsysania tłuszczu.
    Gdzie nie stąpniesz, NIENORMALNOŚĆ.

  122. Przyjemnego czytania tym razem po angielsku:

    I CAN’T IMAGINE ANYONE IN THE CURRENT USA OR UK CHAIN-OF-COMMAND COMPOSING SUCH A BRILLIANT RESPONSE!!

    Adopt a Terrorist.- Too Good to Miss

    The Canadians know how to handle complaints. Here is an example.
    A Canadian female liberal wrote a lot of letters to the Canadian government, complaining about the treatment of captive insurgents (terrorists) being held in Afghanistan National Correctional System facilities. She demanded a response to her letter. She received back the following reply:

    National Defense Headquarters
    M Gen George R. Pearkes Bldg., 15 NT
    101 Colonel By Drive
    Ottawa , ON K1A 0K2
    Canada

    Dear Concerned Citizen,

    Thank you for your recent letter expressing your profound concern of treatment of the Taliban and Al Qaeda terrorists captured by Canadian Forces, who were subsequently transferred to the Afghanistan Government and are currently being held by Afghan officials in Afghanistan National Correctional System facilities.

    Our administration takes these matters seriously and your opinions were heard loud and clear here in Ottawa . You will be pleased to learn, thanks to the concerns of citizens like yourself, we are creating a new department here at the Department of National Defense, to be called ‚Liberals Accept Responsibility for Killers’ program, or L.A.R.K. for short.

    In accordance with the guidelines of this new program, we have decided, on a trial basis, to divert several terrorists and place them in homes of concerned citizens such as yourself, around the country, under those citizens personal care. Your personal detainee has been selected and is scheduled for transportation under heavily armed guard to your residence in Toronto next Monday.

    Ali Mohammed Ahmed bin Mahmud is your detainee, and is to be cared for pursuant to the standards you personally demanded in your letter of complaint. You will be pleased to know that we will conduct weekly inspections to ensure that your standards of care for Ahmed are commensurate with your recommendations.
    Although Ahmed is a sociopath and extremely violent, we hope that your sensitivity to what you described as his ‚attitudinal problem’ will help him overcome those character flaws. Perhaps you are correct in describing these problems as mere cultural differences. We understand that you plan to offer counseling and home schooling, however, we strongly recommend that you hire some assistant caretakers.

    Please advise any Jewish friends, neighbours or relatives about your house guest, as he might get agitated or even violent, but we are sure you can reason with him. He is also expert at making a wide variety of explosive devices from common household products, so you may wish to keep those items locked up, unless in your opinion, this might offend him. Your adopted terrorist is extremely proficient in hand-to-hand combat and can extinguish human life with such simple items as a pencil or nail clippers. We advise that you do not ask him to demonstrate these skills either in your home or wherever you choose to take him while helping him adjust to life in our country.

    Ahmed will not wish to interact with you or your daughters except sexually, since he views females as a form of property, thereby having no rights, including refusal of his sexual demands. This is a particularly sensitive subject for him.

    You also should know that he has shown violent tendencies around women who fail to comply with the dress code that he will recommend as more appropriate attire. I’m sure you will come to enjoy the anonymity offered by the burka over time. Just remember that it is all part of ‚respecting his culture and religious beliefs’ as described in your letter.

    You take good care of Ahmed and remember that we will try to have a counselor available to help you over any difficulties you encounter while Ahmed is adjusting to Canadian culture.

    Thanks again for your concern. We truly appreciate it when folks like you keep us informed of the proper way to do our job and care for our fellow man. Good luck and God bless you.
    Cordially,
    Gordon O’Connor
    Minister of National Defense

  123. W swoim poscie okolo sto numerow wyzej mialam wyjatkowa mozliwosc w zwiazku z omawianym organem damskim zadrwic z Was panowie. Juz mialam napisac sorry, ale kiedy czytam @Terrausa z 9/9 14.00, czy @Kochana z 12.39, to juz nie wiem, czy chce przepraszac i wejde na wasza dzialke. Tez sie znam.
    Dlaczego mowi sie wylacznie o obrzezaniu Zydow, a nie Arabow, ktorych tradycja obrzezania wywodzi sie z tych samych uwarunkowan klimatyczno- higienicznych. W zydostwie stalo sie symbolem religijnym, nie wiem jak w islamie.
    Faktycznie w USA w pewnym okresie ponad 70% osobnikow plci meskiej, niezaleznie od religii, bylo obrzezanych. Teraz tendencja spada, chociaz do mojego najstarszego wnuka, przy wypisie ze szpitala po urodzeniu, przyleciala chinska pielegniareczka z zapytaniem, czy nie obrzezac. Teraz juz nie „przylatuja”.
    @ Kochan radze ci przeczytac opis 4 roznych stopni wycinania lechtaczki wg roznych tradycji kulturowych ( bo tyle ich naliczono) w Afryce. Poza pierwszym rodzajem pozostale sa tak drastyczne i straszliwie okaleczaja kobiety, wie nie popisuj sie swoja tolerancja na rozne kultury itp… Jak na ironie zabiegi te przeprowadzaja kobiety na przyszlych kobietach. Czy takie okrutne? Nie, tak zniewolone, od zawsze.
    Gdzies wyczytalam porownanie tego procederu do krepowania nog dziewczynek w Chinach, co jak wiadomo przez wiele lat przysparzalo im cierpien i robilo kaleki na cale zycie. Te nozki kilkulatek obwijaly wylacznie kobiety – matki, babki, ciotki i scisle pilnowaly wieloletniej procedury. Skonczylo sie to definitywnie z nastaniem Mao.
    Czy jest mozliwosc na, ze i to sie skonczy? Nie, nie ma Mao.

  124. zyta2003

    Wyjaśnisz, czemu dostrzeganie przez Rafała istnienia różnych kultur i jego postawę poznającego obserwatora (która nie wyklucza prywatnych preferencji), a nie przestawiającego meble w cudzym mieszkaniu korektora, nazywasz „popisywaniem się tolerancją”?
    Bo ją taką Twoją kwalifikację Rafała nazwę z marszu bezmyślnym imputowaniem – okropnie rozpowszechnionym w polskim internecie. Z refleksyjnego człowieka robisz gęś kręcącą kuprem na wybiegu w konkursie „Miss Gęś”.

  125. Żeby była jasność – Sir Jarkowi nie warto tłumaczyć. Sir Jarek jest wystarczająco dużym chłopczykiem, żeby mieć własne zdanie. A moje zdanie na temat chirurgicznych interwencji bez pytania o zdanie operowanego uważam za zbrodnię. I nie ma tutaj żadnego znaczenia kontekst kulturowy. I tego dotyczył mój komentarz odnoszący się do postu Pieczula. I nazwałem to brednią – bo jest brednią. Widzisz Pieczul – twoje kłopoty z transportem Mamy to też przejaw pewnego kontekstu kulturowego. Bo taką mamy w tym kraju kulturkę. Więc przestań usiłować przestawiać meble w cudzym mieszkaniu – poobserwuj. A Ty się ciskasz, mękasz i zawodzisz (możesz oczywiście mieć swoje preferencje). Jeśli nie rozumiesz tego co piszę – to trudno – taki kontekst kulturowy. Z resztą – przykład Twoich działań związanych z chorobą Mamy jest dokładną antytezą tego co piszesz. Rozumiem, że uwiera Cię lekko rzeczywistość, która pozwala na takie a nie inne nie-funkcjonowanie służby zdrowia. I chciałbyś to zmienić. Otóż przyjmij do wiadomości, że są tacy co mają w doooopie kulturkę dopuszczającą obcinanie łechtaczek. Tak samo jak Ty masz w doopie kulturkę niedopuszczającą medycznego transportu. I to byłoby na tyle w temacie hipokryzji i wątków kulturowych.

    A tak w ogóle – trzym się chłopie.

  126. @Pieczul
    nie rób tu za adwokata z czystej męskiej solidarności. Bo Zyta akurat ma absolutną rację. Z każdego postu Kochana bije ten „światły” relatywizm i arogancja bez miary. Nie ma on najmniejszego pojęcia o potworności okaleczeń genitalnych i nie odczuwa empatii wobec ofiar.
    A widać to z dezynwoltury, z jaką nawija o rzekomych dobrowolnych rytuałach tego typu. On się po prostu nigdy nie przyzna, że jest ignorantem, który liznął trochę literatury rytuałach inicjacyjnych, trochę o perwersjach i dewiacjach seksualnych, i teraz uważa, że ma prawo generalizować, bo jest „obserwatorem” innych kultur.

  127. LOL – ale napisałem kretynizm – oczywiście NIE uważam własnego zdania na temat niepytania operowanego za zbrodnię.

  128. Tobermory – dzięki za ten komentarz. Miałem napisać to samo. Tylko ja to zrobiłbym dosadniej. I znowu wyszedłbym na prostaka.

  129. @Tobermory. Uprasza się, byś nie wypowiadał się na temat mojej empatii lub jej braku. Po zapisaniu kilkunastu komentarzy ty dalej nic nie czaisz, co miałem na myśli, ale być może to moja wina, że nie do każdego trafiają moje słowa, więc bije się w piersi.
    Skoro mamy dalej ciągnąć ten wątek personalnych ujadań, to jestem ciekaw skad wynika twoje większe pojęcie od mojego na temat wszelkich okaleczeń genitalnych? Okaleczałeś się i wiesz? Czy może podglądałeś jakieś obrazki w internecie?
    Szkoda, że oprócz twojej jałowej paplaniny na temat ubolewania nad ofiarami, nic za tego nie wynika. Dzięki takiej paplaninie czujesz częścią większej zbiorowości i wyznawanym zasadom moralnym / społecznym? Brakuje ci takiej tożsamości? Jeśli nie, to zamiast patrzenia na czubek własnego nosa, pomyśl o motywacjach i przyczynach tego, że coście szokuje. A jeśli już tak popatrzysz, to wtedy porozmawiajmy merytorycznie na ten temat, który dotyczy rozbieżności kulturowych i braku zrozumienia między ludźmi z różnych kultur, ok?

  130. Tobermory

    Skoro nie odróżniasz cudzych zwyczajów od ich oceny (czyżbyś mniemał, że prywatny stosunek Rafała do zwyczajów, które on sam nazwał barbarzyńskimi jest pochwalny? Nieuważnie czytasz człowieka, którego krytykujesz), to daleko Ci do poziomu poznania Rafała. Z ciekawości: Co zmieniasz w cudzych zwyczajach swoją gniewną paplaniną.

    Mesjasze i zbawiciele świata to niebezpieczne samce alfa.

  131. @Sir Jarek
    no to jest nas dwóch, którzy nie czają, co Kochan ma na myśli 😉
    Po ostrej ripoście dwóch interlokutorów widzę, że trafiłem w „miętkie” 😀
    Przy okazji dowiedziałem się, że daleko mi do „poziomu poznania Rafała”. Zauważyłem to sam, ale takie niziny poznawcze to nie jest „level”, do którego dążę 😉

  132. Jerzy Pieczul
    10 września o godz. 9:09
    Niestety, ale bywasz Jerzy arbitralny i trochę demagog. Napisałeś tak:

    ” Z ciekawości: Co zmieniasz w cudzych zwyczajach swoją gniewną paplaniną.
    Mesjasze i zbawiciele świata to niebezpieczne samce alfa.”

    Po pierwsze wszystko to co tu piszemy, to paplanina, więc sugerowanie, że pięknoduchowska tolerancja wobec różnych kultur Rafała nie jest paplaniną, a oburzenie innych na barbarzyńskie zwyczaje tych innych kultur to taką jałową gadaniną samców alfa, ustawia Ciebie i Rafała po stronie niepaplających beta.
    Pytanie:” Co zmieniasz w cudzych zwyczajach swoją gniewną paplaniną,” – jest bardzo demagogiczne.Może nic, a może jednak słowo nawet wyszeptane w niszowym blogu Jacka Kowalczyka dołączone do innych potępień coś zrobi. Bo tym się ludzie różnią od zwierząt, że rozumieją słowa i że słowa jakoś na ludzi wpływają.
    Jeżeli sąsiad bije żonę, to interweniuje(co mi się zdarzało z niejakim osiłkiem Jasiem Strawińskim i on mnie za to szanował). Natomiast wyniosła postawa Rafała i tolerancja wobec innych wartości kulturowych Jasia jest niemoralna.A coś takiego jak moralność jednak istniej, choć to coś skomplikowane.
    Oczywiście fizycznie nie jest możliwe wpływać na tych innych kulturowo, ze względu na odległość i trwałość tych „obyczajów”, ale należy zacząć od potępiania. Europa swoje barbarzyńskie czasy ma za sobą, czasy wypraw krzyżowych, palenia na stosie czarownic, mordowania katarów. To było barbarzyństwo i tak się składa, że kraje islamskie i pół Afryki znalazły się w tym samym stanie emocjonalnym.Europejczycy sami jakoś wyczołgali się z tego barbarzyństwa(Aczkolwiek kruche to osiągnięcie,o czym świadczy Oświęcim). Czy więc nie należy pomóc tym barbarzyńcom, aby osiągnęli nasz poziom cywilizacyjny, gdzie kobieta już prawie jest równa mężczyźnie ?
    I nie chodzi tu o żadną pychę białego człowieka, bo w końcu wszyscy pochodzimy od małpoluda. Tyle , że myśmy poszli trochę do przodu i warto by było, żeby ci inni nas dogonili w zakresie moralności, która wcale nie jest wzgledna. Obcinanie głów nie jest moralne, nawet jeśli Ty i Rafal tolerancyjnie pochylicie się nad tymi innymi obyczajami,

  133. Lewy

    Krótko, bo nie mam czasu. Przecztaj wpis Rafała z godziny 19.05, z którym się solidaryzuję. I nie rozmazujmy białej kaszy po czystym stole, jak by powiedział Benia Krzyk.

  134. @ Słowomirski
    Wreszcie pozytywny wkład w dyskusję. Dziękuję!

  135. Zastanawiam się, czy Sławomirski bierze ten list na poważnie? Ciekawe.

  136. @Lewy.
    „Jeżeli sąsiad bije żonę, to interweniuje(co mi się zdarzało z niejakim osiłkiem Jasiem Strawińskim i on mnie za to szanował). ”
    =============================

    A ja mam zgoła inne doswiadczenie. Mój ojciec niegdys stanął w obronie maltretowanej przez męza sąsiadki. Kiedy na korytarzu sprowadził do parteru tego damskiego boksera i zaczął mu wyginać nadgarstki, sąsiadka rzuciła sie na mojego ojca z pazurami, ciągnąc za włosy, krzyczała, by nie „wp…lał sie” w cudze sprawy i przestał bić jego kochanego Adasia.

  137. @Jacek Kowalczyk / Sławomirski
    Dopiero teraz zająłem się tym listem, który załaczył Sławomirski. I jestem tego samego zdanie – ten list jakby potwierdza, jak powinni zachowywać sie cywilizowani ludzie w konfrontacji z inną kulturą / innymi ludźmi z obcej kultury. I właśnie to nie jest pitolenie po próżnicy, tylko rzeczowe ujęcie tematu bez niepotrzebnego napinania się i leczenia własnych kompleksów kosztem innych, według nas „zdziczałych” i „barbarzyńskich” ludzi.

  138. Slawomirski
    10 września o godz. 1:59
    Sławo , dzięki. Dawno się tak nie uśmiałem. Perfidia tego ministra wobec nawiedzonej obrończyni praw morderców jest powalająca. the Department of National Defense, to be called ‘Liberals Accept Responsibility for Killers’ program, or L.A.R.K. for short.
    Kanadole maja poczucie humoru

  139. Rafał Kochan
    10 września o godz. 11:10
    Ty na prawdę wierzysz w powagę propozycji tego Ministra ?

  140. Super! 😆
    „jak powinni zachowywać sie cywilizowani ludzie w konfrontacji z inną kulturą ”
    Najlepszy jest ten kawałek:
    ” He is also expert at making a wide variety of explosive devices from common household products, so you may wish to keep those items locked up, unless in your opinion, this might offend him. Your adopted terrorist is extremely proficient in hand-to-hand combat and can extinguish human life with such simple items as a pencil or nail clippers. We advise that you do not ask him to demonstrate these skills either in your home or wherever you choose to take him while helping him adjust to life in our country.

    Ahmed will not wish to interact with you or your daughters except sexually, since he views females as a form of property, thereby having no rights, including refusal of his sexual demands. This is a particularly sensitive subject for him.

    You also should know that he has shown violent tendencies around women who fail to comply with the dress code that he will recommend as more appropriate attire. I’m sure you will come to enjoy the anonymity offered by the burka over time. Just remember that it is all part of ‘respecting his culture and religious beliefs’ as described in your letter. ” 😆 😆 😆
    Dawno się tak nie ubawiłem 😉

  141. @Lewy
    może Kochan po prostu nie czai na tyle angielskiego, aby zrozumieć, z czego się śmiejemy 😉

  142. Tobermory
    10 września o godz. 11:30
    Przetłumacze te kawałek dla Rafała, bo on chyba nie pojąl intencji pana ministra:
    „” He is also expert at making a wide variety of explosive devices from common household products, so you may wish to keep those items locked up, unless in your opinion, this might offend him”
    Jest on również specjalista w produkowaniu szerokiej gamy materiałów wybuchowych z dostępnych w domu produktów, więc lepie jby było, trzymać j e pod kluczem, chyba, że uważa pani,że to nie uczyniłoby mu krzywdy.

  143. @ Lewy
    Na końcu raczej:
    „chyba że uważa pani, iż mogłoby go to urazić”

  144. Pardon
    Ostanie zdanie: Chyba, że uważa pani, że to mogłoby mu sprawić krzywdę

  145. @Lewy
    10 września o godz. 11:24
    ===================

    No cóż, jeśli są to jaja, to ok. Wiec co, Sławomirski spreparował sobie taki żart, czy przedstawiciele władz kanadyjskich robią sobie jaja z innych? Jeśli to drugie, to zaczynam kochać polskich polityków.

  146. Tak jest panie Jacku
    W pośpiechu odwróciłem negacje, a to „urazić” zamiast sprawić krzywdę, to jeszcze lepsze, bardziej finezyjne.

  147. sugadaddy
    10 września o godz. 11:47
    Też dobre

  148. Zasada, żeby się nie wtryniać w inną kulturę, pouczać i prostować na modłę kultury własnej, w założeniu lepszej, bo tak inna kultura nie gorsza, a może i lepsza, jest zasadą dobrą. Tylko o tyle, o ile traktujemy ją niezwykle ogólnie i raczej jako przestrogę dla samych siebie, żeby się łatwo nie nadymać cnotami własnej kultury, bo one mogą być względne, a nadymanie prowadzić do pychy. Która z kolei rodzi konflikt międzykulturowy. A ten – wojnę.
    W świecie rzeczywistym, a nie teoretycznym, nawet taka ogólna zasada jest nieustannie łamana. W chwilowych stanach spokoju bywa przestrzegana. Ale te stany biorą się raczej z tego, że istnieje pewien stan równowagi pomiędzy kulturami. Równowaga ta zawsze jest chwiejna, bo związana po pierwsze z wewnętrznymi siłami w każdej z kultur, po drugie, z warunkami zewnętrznymi, zwykle politycznymi, oraz gospodarczymi.
    Zdaje się, że robiąc przegląd świata pod tym względem, rzadko trafimy na długotrwałe przykłady zgodnego i wzajemnie twórczo stymulującego się współistnienia silnie różnych kultur na tym samym terytorium. Jeśli w miarę zgodnie, a raczej bez większych konfliktów współistnieją, to na obszarach rozdzielonych od siebie, lub na innych piętrach tej samej przestrzeni.
    Należy jeszcze rozróżnić kultury od kultur opartych na religiach. Z tymi drugimi jest znacznie trudniej: doktryna, świętość, święte potępienia, kapłani i ich interes rządzenia silnie przeciwstawiają się zgodnemu współżyciu kultur. Tym silniej, im bardziej wymagająca doktryna i rządy kapłanów.
    Rzeczpospolita Obojga Narodów miała – ponoć – pewną zaletę kulturową. Która polegała na tym, że przez w miarę długi czas różne narody, kultury i religie w miarę pokojowo ze sobą współżyły, z pożytkiem dla siły i znaczenia Rzeczpospolitej. Świadczyć o tym miałyby liczne zamożne miasta i świątynie, tak katolickie jak prawosławne czy żydowskie. Liczne wybitne dzieła architektów zagranicznych twórczo adaptujących dominujące style do różnorodnych warunków kultur miejscowych itp. Rzeczpospolita była tolerancyjna, co niestety przez sam termin jest podejrzane, a ludziom „żyło się dostatnio”. O czy miałoby świadczyć i to, że z zachodu Europy przybywali do Polski liczni uciekinierzy religijni prześladowani w swoich ojczyznach, a w Polsce znajdujący schronienie i miejsce dla kultywowania swoich kultur i religii.
    W zasadzie tak, ale nie bardzo. Tylko krótko i wycinkowo. Przyjęci wygnańcy szybko się dowiadywali, że muszą spełnić miejscowe wymagania kulturowe, albo muszą zniknąć. Wyznawcy nowych kultur szybko zaczęli odczuwać istotę polskiej tolerancji, będącej ledwie skrywanym powstrzymywaniem się przed okazaniem wyższości i siły. W ten sposób Polska załatwiła Braci Polskich, czyli Arian. Którzy byli może najcenniejszym osiągnięciem chwilowej różnorodności kultury Rzeczpospolitej. Zaś konfliktów, sporów i lokalnych wojen oraz rzezi z prawosławnymi Rzeczypospolitej nie ma nawet co liczyć. W latach II RP, międzywojennych, Polska urządzała prawosławnym Polakom regularne pogromy: palenie cerkwi, palenie wsi, wyrzucanie ludzi, skazywanie na wygnanie, pobicia, zabójstwa kapłanów i wiernych były częścią kultury religijno-politycznej Polski. Historia Żydów jest dosyć podobna.
    Europa próbowała i dalej próbuje szukać znośnej formuły dla współistnienia kultur. W czasach kolonialnych inne kultury niszczyła,a w czasach współczesnych te kultury przyszły do Europy. Była chwila, w której Europejczykom się wydawało, że będzie dobrze. Że inne kultury się zasymilują, czyli rozpuszczą, lub dostosowują do kultury Europy jako takiej oraz danego kraju. Miało nie być burek na głowach kobiet, ani zawojów, ani modłów w publicznych szkołach, ani segregacji rasowej, ani religijnej, ani kulturowej właśnie. W pewnej mierze się to udawało, ale nierówno i raczej chwilowo. A obecnie obserwujemy swoisty renesans kultur pochodzących spoza Europy w Europie. Miało nie być burek ani zawojów, a pojawiają się, miało nie być konfliktów a są, miało nie być małżeństw z dziećmi ani sprzedawania kobiet, ani wycinania łechtaczek, a wszystko jest. W zasadzie niezgodnie z prawami i kulturowymi oczekiwaniami europejskich „gospodarzy” , ale cóż z tego? Właśnie w Niemczech trwają próby praktycznego sprawdzenia, czy mogą działać islamskie partole miejskie, wymuszające przestrzegania szariatu. Europejczycy, jeszcze wczoraj „gospodarze” przyjmujący „gości” powoli przestają być gospodarzami, a goście przestają być gośćmi a czują się Europejczykami. Wielu Europejczyków dotąd myślało, że jeśli się przyjmuje gości do domu, to goście powinni przestrzegać zasad domu. A jak nie chcą, to powinni wrócić skąd przyszli.
    W teorii, zasada wydaje się słuszna i przez każdego akceptowana. Realnie – niekoniecznie. A ponieważ gość zaczyna się sam czuć współgospodarzem, a może i gospodarzem, zaczyna oczekiwać stosowania tej słusznej zasady – wobec siebie.

    Polacy mają do odrobienia sporo lekcji. Dzięki Stalinowi, z pewną pomocą Roosevelta i Churchilla, oraz własnym wysiłkom, zostało Polakom odpuszczone kilka przykrych lekcji. Polska znalazła się w granicach i w zakresie kulturowym prawie homogenicznym, więc mało problematycznym. Miłym, wygodnym, bezpiecznym. Ale nic nie trwa wiecznie i nie ma tylko zalet. Co robili Polacy w Iraku, w Afganistanie? Czy w przekonaniu kulturowej racji ponad racje miejscowe, nie prostowali kultur tamtejszych umożliwiając dzieciom i kobietom edukację? Czy nie uruchamiali szkół? Czynili to co miejscowi uważają za zbrodnię: kobiet się nie kształci, nie wkłada się im go głów bezecnej, w dodatku skażonej przez wrogów, wiedzy. „Misja” Zachodu w Iraku i Afganistanie się skończyła, polska też. Kobiety, zwłaszcza te aktywniejsze, chcące się dalej uczyć i namawiające inne do nauki, zostały na ogół przepędzone, lub pozabijane. Nauczyciele często także.
    Dobrze, czy niedobrze?
    Jak rozumieć i stosować zasadę niewtryniania się do obcych kultur? Ogólnie to nazwać jest w miarę prosto, a kiedy puka rzeczywistość, zaczynają się problemy. Co się wtedy standardowo robi? Nie myśli. Albo wygłasza tzw pobożne życzenia. skażone pobożnością, czyli brakiem rozumu. Afganistan daleko, po co o tym myśleć. Irak i Syria też daleko, ale już ciut bliżej. Co zrobić z Państwem Islamskim? Przecież jego jądrem jest kultura oparta na religii. A do jego powstania wybitnie przyczynił się Zachód, z USA na czele, oraz niewielką, ale gorliwą pomocą Polski.
    Polacy nie unikną odrobienia trudnych lekcji. Nawet jeśli by chcieli. Polska się wyludnia dzięki polskim katolikom, którzy nie chcą się mnożyć, a jeśli w ogóle, robią to nie po katolicku. Kultura „narodowa”, czyli katolicka, wietrzeje i czeźnie, co budzi paniczną wściekłość religiantów katolickich. Równocześnie Polak się bogaci, goni Niemców, Holendrów, Szwedów. Do Polski płyną rzesze prawosławnych, w dużej mierze z Ukrainy. Wraca stare. Pewnie formy będą w pewien sposób inne, ale lekcje będą wymagały odrobienia. Będą i inni goście. Którzy zaczną się czuć jak gospodarze.
    Za ścianą niejeden Polak usłyszy krzyki. Wrzeszczeć będzie dziewczyna, której matka z ciotkami będą wycinać łechtaczkę. Co zrobi Polak zza ściany? Czy nastawi głośniej Radio Maryja? A może pojedzie połazić po galerii handlowej i strzelić sobie 3 piwa, by nie myśleć o tym, co za ścianą?

    Dlatego też podoba mi się głos Lewego, choć podzielam – w teorii – zasadę niewłażenia innym w ich kulturę. Lewy stawia kwestie, na które należy próbować odpowiadać.

  149. @Tanaka
    ” Co robili Polacy w Iraku, w Afganistanie? Czy w przekonaniu kulturowej racji ponad racje miejscowe, nie prostowali kultur tamtejszych umożliwiając dzieciom i kobietom edukację?”
    To mówisz, że za Sadama w Iraku nie było szkół i edukacji kobiet?
    A w Afganistanie przed nastaniem rządów talibańskich (dzięki amerykańskiemu wsparciu mudżahedinów) kobiety chodziły w burkach i się nie kształciły? Dopiero Polacy je „wyzwolili”?

  150. Jeszcze coś dla Kochana:
    Ahmed will not wish to interact with you or your daughters except sexually, since he views females as a form of property, thereby having no rights, including refusal of his sexual demands. This is a particularly sensitive subject for him.

    Ahmed nie nie będzie chciał utrzymywać stosunków z Tobą lub Twoimi córkami, z wyjątkiem seksualnych, ponieważ postrzega kobiety jako rodzaj własności nie mającej praw, w tym prawa odmowy wobec jego potrzeb seksualnych. To jest temat szczególnie dla niego wrażliwy.

    Reszta listu dotyczy ostrzeżenia przez skłonnością Ahmeda do przemocy na widok nieadekwatnej odzieży i przekonania autora, że z czasem nauczy się ona (adresatka) czerpać radość z anonimowości oferowanej przez burkę.
    I pamiętaj (pisze do niej): To tylko część wskazówek na czym polega praktyczne „poszanowanie jego kultury i wierzeń religijnych”, na którym Ci tak bardzo zależy 😉

  151. Skoro jesteśmy przy brudnych żyletkach, pięcioletnich dziewczynkach i „wyżynaniu” łechtaczek. Przykład ten dobitnie świadczy, jak religia oddziałuje na ludzi w każdym społeczeństwie.
    Oto co mamy – mamy Afrykę, a jak ona wyglada poza głównymi aglomeracjami, chyba każdy wie. Mamy totalną biedę, brak wody i podstawowych artykułów do przezycia. Mamy nomadów i setki innych ludów, dla których czas zatrzymał się 100 i więcej lat temu.
    W tym zacofaniu i biedzie religia stanowi fundament ich egzystencji. Religia jest dla nich tożsama z tzw. prawem naturalnym, bo i ta religia była stworzona pod tę naturę, która tam dominuje. Czy ci ludzie mają jakiś inny punkt odniesienia w pojmowaniu świata? Czy maja stały dostęp do internetu, maja telewizję, radi, czy majadostęp do bibliotek, czy w ogóle chodzą do szkół? Czy mają blizej niż kilkaset kilometrów najbliższy szpital, gdzie mogliby dokonywać zabiegów obrzezania swoich dziewczynek? I czy mają na to pieniadze?
    Co taka rodzina, której wpajano z dziada pradziada jedynie słuszną prawde o świecie i bogu, może innego zrobić? Czy maja alternatywę? Tak, lepiej oszpecić mała dziewczynkę, bo ten ból im szybciej zadany, tym mniej boli rodziców i być moze w ich przekonaniu – samą córeczkę. Lepiej to zrobić na poczatku jej życia, niż gdy bedzie miała 12, 15 czy 18 lat… Poza tym im młodsze ciało dziecka tym szybciej i zdrowiej sie regenuruje …

    Dlatego mogę krytykować każdą religię, ale nie jestem w stanie krytykować ludzi, którzy nie mają alternatywy, nie wspominajac o płaceniu składek zdrowotnych i łatwym dostępie do służby zdrowia. Namawiam, by zamiast moralizowania uruchomic swoją empatię oraz wyobraźnię, w jakich warunkach ludzie żyją w Afryce lub Bliskim Wschodzie.

    A do tego wszystkiego dołączyć to, jaki wpływ ma religia na ludzi, co nas nie powinno dziwić, bo przecież Polacy, pomimo wszelkich udogodnień w dostępie do informacji, wciąż wykonują irracjonalne polecenia kościoła. To powinno dać cos do zrozumienia… Przede wszystkim to, że kody kulturowe kształtują człowieka, a religia bywa ponad rozsądkiem, a nawet świadomoscią krzywdzenia swoich dzieci.

  152. @Tobermory. Nie poć się już. Wystarczajaco znam język angielski i doskonale zrozumiałem sens zapisanych słów w tym liście. Wiec jak chcesz dalej bić pianę i udowadniać mi, że znasz ten język, to odpusć sobie. Wierzę ci, ze znasz.

  153. Przed laty poznałem dość dobrze kraje arabskie, a nawet w 1983r w mieście Bejaja 200km na wschód od Algieru wzięliśmy z żoną ślub udzielony przez francuskiego księdza.Piszę na końcu bo zabrakło mi wyjaśnienia jednego z ważniejszych aspektów problemu. Dlaczego na clitoridectomię jest zapotrzebowanie w islamie a nie na zachodzie? Dlatego, że satysfakcją normalnego zachodniego mężczyzny jest przyjemność (rozkosz) jego partnerki i właśnie to a nie własne zadowolenie daje kwintesencję naszego „machizmo”. Czyli kobieta okaleczona to dla nas żadna atrakcja. Inaczej muzułmanin. On widzi tylko otwór zaspokajający jego pożądanie , brzuch do rodzenia dzieci i resztę do własnej posługi.Uczucia tej istoty są bez znaczenia. Nie jest więc ważna rola i poglądy kobiet , które się samookaleczają lub robią to najbliższym. takich partnerek chcą ich mężczyżni i tylko to się liczy