Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

7.04.2014
poniedziałek

Tomasz, po co ty to masz? Czyli boks katolicki

7 kwietnia 2014, poniedziałek,

Dotychczas trzeba było płacić, żeby zobaczyć tego gościa w akcji, tj. jak z imieniem bożym na ustach leje się z innym osiłkiem (w wielu wywiadach przekonywał, że modlitwa jest niezbędnym dlań elementem przygotowania do wyjścia na ring; nikt tak skutecznie jak Jezus nie zagrzewał go do mordobicia). Teraz, niestety, dostajemy go w przestrzeni publicznej za darmo. To Zbigniew Ziobro (szef Solidarnej Polski) postanowił posłać kończącego karierę boksera Tomasza Adamka do Brukseli, żeby tam w imieniu katolickiej Polski walczył w europarlamencie o chrześcijańską Europę. Sądząc już po pierwszych jego wypowiedziach, walić będzie na odlew, może nie od razu z piąchy, ale bez żadnych zahamowań powie, co myśli. Tak jak to właśnie zrobił dla portalu wPolityce.pl.

W krótkiej, lecz jakże treściwej rozmowie (przeprowadzonej przez — to nie żart, unikam naśmiewania się z nazwisk — Łukasza Żygadłę) aspirujący do świata polityki pięściarz widzi sprawy jasno, prosto, po boksersku; odpowiada, jakby zadawał ciosy — krótko i dobitnie, choć niekoniecznie na temat:

Czy uważa Pan, że katolicy w Polsce, którzy są zdecydowaną większością, są coraz bardziej szantażowani przez mniejszość typu: homo lobby lub przez entuzjastów ideologii gender?


Chce zatrzymać ataki na Kościół i powszechny grzech. Homoseksualistów trzeba leczyć.

Jakie jest Pana zdanie nt. ideologii gender?

Nikt mi nie wmówi, że tzw. Anna Grodzka to kobieta, Bóg zadecydował, że to mężczyzna i nikt tego nie zmieni.

Może odrobinkę brakuje precyzji wywodu (chce zatrzymać ataki na powszechny grzech, czy chce zatrzymać powszechny grzech? — w walce na ringu taki brak precyzji byłby zgubny), ale odwagi mówienia tego, co się myśli, nawet gdy się za dużo nie myśli, trudno mu odmówić. No i to, jakże męskie, pełne testosteronu „tzw. Anna Grodzka”, wsparte głębią niezachwianej wiary „Bóg zdecydował”.

Takiego to tytana intelektu, kultury osobistej, no i wiedzy o świecie promuje na scenie politycznej były (na szczęście) minister sprawiedliwości. Jakże ta postać świetnie oddaje ideały nomen omen Solidarnej Polski.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 40

Dodaj komentarz »
  1. ateista – osobnik wiekuiście zgłębiający wypowiedzi religijne.

  2. Ajejej… Chłopa trzeba leczyć na głowę a nie wykpiwać…

  3. Nie podobają mi się cytowane wypowiedzi ani poglądy pana Adamka. Są całkowicie sprzeczne z wartościami cywilizacyjnymi, chrześcijańskimi (fałszywe świadectwo, o rzekomej ‚chorobie homoseksualizmu’) oraz reprezentowanymi przez UE.
    Nie widzę jednak powodu, aby poglądy Adamka miały wykluczać go z biernego prawa wyborczego w demokratycznym kraju.
    Jest partia, która go wystawia i być może są na takie poglądy wyborcy (oby jak najmniej).
    Na pewno jednak, pan Adamek nie odstaje ani udziałem tytanu w intelekcie, ani kulturą osobistą, wiedzą o świecie czy kompetencją od zdecydowanej większości elektorów, elektoratu czy ministrów, w tym kraju od 25 lat wolnym, dzięki solidarności (przez małe ‚s’).
    Krytyka tej kandydatury wyborczej z pozycji takiej świadomości i takich norm, wydaje mi się albo spóźniona o 25 lat, albo zastępcza.
    Pogadajmy o aktualnościach u władzy: kastracji pedofili, kwalifikacjach na ministra zdrowia zdobywanym w programie „Agent”, aferzyście rolnym wracającym na stołek ministerialny czy szefie opozycji oceniającym świat po telewizyjnej mapie pogody.
    Myślę, że to są nieco bardziej wymagające (niż poraniony po głowie niszowy kandydat) dla solidarności, także ateistów, tematy listów.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wprawdzie w Biblii są może jedyne logiczne słowa – „Azali Baal sam nie może się obronić, że musicie go wyręczać jako mściciele” – ale ani panowie biskupi, ani bojowi katolicy ich nie znają bądź nie chcą znać i wyciągać logicznych wniosków o śmieszności mrówki stającej w obronie słonia , więc skąd by miał znać bokser. Poważniejsza konkluzja zaś jest ta, że oto jakiś pajac mówi publicznie bez żenady, że startuje do parlamentu, by bronić Boga i ani słowa o tym, do czego parlamenty są powoływane. Fakt, że na przykład w gazecie.pl Adamek został przez internautów nie tylko znokautowany, ale i zdyskwalifikowany.

  6. Atalio – twoja definicja ateisty jest zupełnie nietrafiona. Zupełnie i całkowicie. Widać w niej tylko brak zastanowienia się nad tematem i nieudolną złośliwość, ale chcę dodać, że brutalne i nachalne wpychanie religii do gardeł dało nam wszystkim nieograniczone prawo do krytykowania kleru, kościoła, samej religii i katolików en masse, więc skąd oburzenie, że z nadanego nam prawa korzystamy? W końcu katolicyzm ma niszczący wpływ na nas wszystkich, cały kraj, naród i państwo. Sam powinieneś go krytykować ile wlezie, bo nie ma nic bardziej szkodliwego dla człowieka niż życie w oparach religijnego obłędu, trwanie w okowach kłamstw, zasłanianie oczu na prawdę o świecie i odrzucanie rzeczywistości. To jest praprzyczyna wielusetletniego pasma klęsk Polaków i każdy uczciwy człowiek powinien dążyć do jej usunięcia.

  7. Moze to zbyt wczesnie po ostatniej walce? Moze on za mocno w te glowe dostal i po prostu jeszcze nie otrzezwial? Ja tam sie boje takich akcji, bo jesli oszalaly Prezes, ktory jest zenujacy w swoich pogladach, ma podobno 30% poparcia, to strach myslec, kogo jeszcze Polacy uznaja za predystynowanego do ich reprezentowania?

  8. Ktoś tego Boga musi bronić , jeżeli nie potrafia go obronić elity kraju , który rozcieńczył się w mętnym i drętwym globalizmie z podziwu godną beztroską.
    Kultura Europejska zdziczała , młodzież polska zdziczała , lemingi mają swoją gazetę.pl, a katolicy są wykopywani na pobocze drogi, którą globalizm prowadzi do burdelu, do kasyna i do narkomanii.
    Adamek widocznie ma inne poglądy i je wyraża publicznie.

  9. Panie Redaktorze, pisze Pan: „Teraz, niestety, otrzymujemy go w przestrzeni publicznej za darmo”. Dlaczego „niestety”? Ja się cieszę, bo mam darmowy kabaret.
    Warto jeszcze dodać, że nasz bokser z gór to katolicki groszorób. On nigdy nie ukrywał, że sztucznie zwiększył wagę, aby osiągnąć limit wagi ciężkiej, bo w tej wadze zarabia się krocie. Myślę, że miał świadomość, że oprócz dużej kasy niczego tu nie zwojuje. Oczywiście wszystko to mu współgra z jego superkatolickim systemem wartości. Pozdrowienia.

  10. Adamek Tomasz odniesie sukces, jeśli skuje Europie mordę i wartości katolickie przywróci. Po to został na ring wystawiony. Mecz może być interesujący. Niestety zawodnik Adamek przestał ćwiczyć. Jak więc mordę skuje? Czy ma inne argumenty – podkowę schowaną w rękawicy?

  11. „Sportowcy chcą do Brukseli. Tylko po co?”
    To pytanie-tytuł zamieszczony w „Polityce”.
    Moja odpowiedź jest b. prozaiczna. Przede wszystkim po kasę.
    I że tak się dzieje w wypadku sporej części tzw. eurodeputowanych, są
    na to dowody.
    Pojawienie się w przestrzeni publicznej za darmo jest także iluzją.
    Nic nie ma za darmo.

  12. Burza mozgow w sztabie Solidarnej Polski.
    Przewodniczacy Zbigniew Ziobro
    -Kolezanki i koledzy, jest niedobrze, mowie to, bo jestesmy we wlasnym gronie i to co teraz powiem nie powinno wyciec na zewnatrz. Mozemy nie miec zadnego przedstawiciela w Brukseli !
    Podsumujmy to co dotychczas zrobilismy.Beata powolala do zycia komisje antyzenderowa i zostala jej przewodniczaca.Jest to niewatpliwie sukces Solidarnej Polski. Ostatnio rzucila haslo, ktore moze nam pomoc , zeby w niedziele kanonizacji blogoslawionego Jana Pawla, ktory zostanie swietym, ludzie nie szli do roboty. To tez bardzo udany pijar.
    Arek zajal sie tymi kobietami, co to maja niesprawne dzieci, to tez bylo bardzo udane, bo dzieki temu przez kilka dni twarz Arka pojawiala sie na ekranie telewizorow.
    Teraz gramy Adamkiem. Jego wystapienie uwazam za swietna okazje do promowania naszych wartosci katolickich, bo obiecal wyborcom na Podhalu, ze bedzie bronil boga. Rowniez to, ze powiedzial, ze jest za meszczyzna i kobieta bylo bardzo celnym uderzeniem w zender.
    Ale, kolezanki i koledzy, to wciaz za malo. Trzeba jeszcze cos wymyslic bo inaczej media mejnstrimowe przestana nas zauwazac.
    Jacek Kurski
    -Zbyszku, powinienes pojechac do Torunia. Slyszeliscie, ze ojciec dyrektor kazal Blaszczakowi i Hofmanami warowac na wycieraczce, a potem wyrzucil ich na pysk.
    Ty Zbyszku masz takie szczere oczy, umiesz mowic z przekonaniem. Moznaby np. obiecac Rydzykowi, ze zalatwimy mu w Brukseli multipleksa na cala Europe.
    Moglbys wziac do pomocy Tadeusza, on swoimi zartami potrafi rozbroic mine z Wehrmachtu. Nie ma drania na Cymana.
    Beata Kempa
    -A moze ty Jacku pojechalbys do Budapesztu i porobil troche tych slodki foci z Orbanem, a jak nie z Orabnem sie nie da, to na tle tej rzeki, zdaje sie Dunajec, ktora przeplywa przez to starozytne miasto. Wyborca dowiedzialby sie w ten spsob, ze mamy za granica kontakty i wplywy.
    Tadeusz Cymanski
    – moze Marzena wystapilaby w tancu na rurze w klubie go-go. Na pewno natychmiast zjawilyby sie tam media mejnstrimowe i znow mielibysmy kilka godzin w tv za friko.
    Marzena Wrobel
    – Jestem wrogiem wszelkiego wyuzdania, ale jesli mialoby nam skoczyc, to dla wartosci katolickich moglabym sie podjac
    Zbigniew Ziobro
    – Reasumujac. Wasze sugestie sa ciekawe, sprobujmy je zastosowac. Jutro jade do Torunia, Jacek bierze swoj samochod i pedzi co kon wyskoczy do Budapesztu.W sprawie tanca na ryrze zadzwonie do kolegi, ktory prowadzi taki lokal go-go.
    Ty Beato masz wszystkokoordynowac.
    A tymczasem uczmy sie angielskiego.

  13. zezem
    8 kwietnia o godz. 9:03
    Niestety, masz rację: kasa. Najłatwiejsza ze wszystkich kas. Dotyczy niemal wszystkich reprezentantów wszystkiego. No i ważność nad ważnościami z nosem nad chmurami.
    Ciekawostka: Parę lat temu na naradzie miejskiej rady w Koszalinie jeden radny żalił się, że nie było informacji w jakiejś sprawie dotyczącej rady. Na to jedna z radnych:
    – No przecież było wywieszone w kościele.
    Szczęść Boże – jak mawia delikatna prowokatorka izka

  14. Jerzy Pieczul
    7 kwietnia o godz. 23:41

    Ps. 1) Pokornie proszę o cytat, w którym oburzam się na ateistę albo cokolwiek mu nakazuję, zakazuję. Nigdy i nigdzie nie znajdziesz takiej mojej wypowiedzi, no, chyba że z jest w twojej wyobraźni, a, to przepraszam.

    2) Ateista i wierny niczym się od siebie nie różnią, jeśli chodzi o niszczący wpływ.

  15. @ Jerzy Pieczul

    To niezupełnie łatwość nadaje tej kasie wyborczej atrakcyjności (czego dowodzi nie tylko casus Adamka, ale i prof. Hartmana).

    Generalnie, psychologicznie (a nie psychicznie!) chodzi o kalkulację tzw. wskaźnika ROI, czyli Rentowności Obciachu (Indeksu). U nas składowa R i O są w relacjach wprost proporcjonalnych.
    Im większy opór kandydata przed obciachem, tym większa renta z przełamania go – na skutek poziomu tzw. SPO, czyli społecznej akceptacji obciachu. Jeśli SPO przewyższa ROI, mamy do czynienia z tzw. efektem AA, albo Kononowicza (czyli altruizmu autoelekcyjnego). Przy stale rosnącym SPO, ROI dąży do nieskończoności i w tym modelu parametr „O” ewoluuje w postać czynnika „WW” (wartości wyznawane)…
    Jak więc dowodzi nauka, Adamek-kandydat jest nieuchronną konsekwencją ewolucji, w kierunku retro.
    Nie ma się co szczypać (ze zdumienia).
    I tak przedmiotowy cel pobytu w Brukseli nie zależy od podmiotu przebywającego, z braku tego pierwszego.
    Jedyną niewiadomą w równaniu, jest cel zaistnienia przy urnie, co czyni wywód równie, jak PE niepotrzebnym, ale za to tym bardziej przydatnym, przy formatowaniu list wyborczych.
    Z cyklistycznym pozdrowieniem z katedry urnoterapii 😉

  16. atalia
    8 kwietnia o godz. 11:24
    Nie pierwszy raz coś ci się przestawiło. Skoro pokornie prosisz o cytat, to równie pokornie sam mnie cytuj, a nie zmuszaj do szukania.

  17. EURO. . . . coś tam.
    Nie sądzę by Adamek zrobił większe szkody niż dotychczasowi nasi euroszkodnicy.
    Być może należało by zastanowić się nad tym czy ilość ciosów otrzymanych przezeń w głowę nie uszkodziła jej zbytnio ale takie badanie należało przeprowadzić najpierw w stosunku do osoby
    rekomendującego pana Adamka do grona decydującego o przyszłości naszego kontynentu.
    Jeżeli szef partii , człowiek wykształcony uważa ze facet obijający gruchę // taki przyrząd bokserski// parę godzin dziennie jest w stanie
    rozróżnić ustawę od uchwały i znależć datę obrad w kalendarzu to
    niech tam kandyduje .
    Będzie przecież reprezentantem dumnego narodu .
    uklony

  18. No cóż, Adamek wyraźnie pozazdrościł doktorowi Kliczce. No, ale niestety, intelektualnie to jeszcze większa przepaść niż sportowo…

  19. Gekko
    8 kwietnia o godz. 11:41
    Jeśli miałaby powstać z tego nowa dziedzina poznawcza, należy te równania uściślić. Co może być bardzo pożyteczne, jako narzędzie badawcze i jako dziedzina naukowa, którą można by wprowadzić na uczelnie. Co wreszcie podniesie ranking onych na światowych listach, dopływ studentów i utrzymanie dla pracowników. W rezultacie namnoży nam kolejnych ekspertów od wszystkiego, co uniezależni Polskę gospodarczo od gazu ruskiego.
    Uściślmy więc:
    ROI=P-K(1/SPO)
    ROI – rentowność na obciachu
    P – przychody brutto
    K – koszt uzyskania przychodu
    SPO – społeczna akceptacja obciachu
    (1/SPO) oznacza, że im bardziej rośnie mianownik (SPO), tym mniejsza wartość kosztów.
    Wynika z tego, że jedynym czynnikiem moderującym rentowność jest SPO. To kluczowy element. Jego zdeterminowanie nie będzie jednak proste.
    Przykład:
    SPO = [{(d1+d1+..+dn)} x {da x (Rs + Rns)} x z1(%)] x g /sg
    gdzie:
    d1..dn – bieżący zasięg oddziaływania czynników wywołujących obciach
    d = da x (Rs + Rns)
    da – zasięg danego czynnika (np konkretna partia lub identyfikowalna grupa oddziaływania)
    Rs – Ryzyko swoiste dla partii (grupy), mające pochodzenie wewnętrzne (np obecność Macierewicza w PIS)
    Rns – Ryzyko nieswoiste, zewnętrzne i nieprzewidywalne (np katastrofa smoleńska)
    z1 – brzegowy (maksymalny) zasięg oddziaływania
    g – współczynnik podatności wyborców na obciach
    sg – średnioważony poziom obciachu (wartość w przybliżeniu stała)
    Tak więc na stały poziom obciachu nakłada się obciach zmienny, wynikający ze wzoru.

    Posługiwanie się matematyką bardzo ułatwiłoby sytuację publiczną. Wyniki obliczeń powinny być podawane w codziennych krótkich komunikatach, przed pogodą, koniecznie przez prezenterki w krótkich spódniczkach. Należy też stworzyć popularne aplikacje na smartfony, działające razem z nawigacją i strzelankami. Wjeżdżając do danej miejscowości możemy się natychmiast dowiedzieć, czy warto jechać dalej, czy może od razu przejść do strzelanki. Może to nas łatwo uchronić przed spotkaniem z Adamkiem Tomaszem.

  20. Pan Adamek jest człowiekiem prostym o swoistej kulturze „pracy i kołacy”.
    Ma prawo bierne wyborcze i niech wystąpi w imieniu tej „kanapy” człowieka co zniszczył transpantologię /jeszcze razem z J.Kaczyńskim/ a teraz walczy ożycie własne i dochody też tej grupki osób co zlekceważyły Prezesa i polegną jak amen w pacierzu. Nic mnie to nie interesuje i dobrze że taka grupa nieudaczników i karierowiczów poszuka roboty. Ale razi mnie to ględzenie Adamka/może ma kłopoty z głową bo wiele ciosów jednak przyjął/ że to on jest 100% katolikiem. A inni, np. dyrektor z Torunia, szczerbaty Jarosław z Krakowa, prawie błogosławiony Jurek to drążek od kaszanki, biskup od danieli czy ten co uciekł przed Hutu gorsi czy co?
    JERZY

  21. Facet po dostaniu ciosu w mózg ,zachowuje się jak dziecko we mgle.Nie rozumie ,że nie wygra ,z tą podprogowa partią.Rozumiem prezesa ,który w swojej mądrości nie dopuszcza do brylowania katolicko narodowego dwoje Pawłowskich ,mając na karku św.Antoniego znanej sekty.To co dziś ma ,całkowicie wystarczy .

  22. Pan Tomasz Adamek powiedział przede wszystkim, że jest zaangażowanym katolikiem; zaangażowanym tak, jak mu podpowiada sumienie. W związku z tym został oczywiście wydrwiony przez autora „Polityki” (w każdym razie tak się temu autorowi zdaje). Prosty katolik do polityki?! Ależ skąd, to nie dla takich jak on, to dla „naszych”.
    Podpowiem coś redakcji – ponieważ nieustatnie staracie się wbijać antykatolickie szpile, więc może TYLKO RAZ zaprosicie kogoś ze strony przeciwnej, by napisał o czymś, co w moim przekonaniu jest decydujące, o pozytywnym znaczeniu społecznej aktywności Kościoła Katolickiego i będących wokół niego środowisk. Zapewne z tej rady nie skorzystacie, ale mimo wszystko ją przekazuję.

  23. @stern

    „Pan Tomasz Adamek powiedział przede wszystkim, że jest zaangażowanym katolikiem; zaangażowanym tak, jak mu podpowiada sumienie.”
    Sumienie to nie usprawiedliwienie. Takiego sumienia raczej trudno zazdrościć.
    Polityka pisze o pozytywnych zjawiskach, także w Kościele i wokół niego, kiedy tylko na coś takiego się trafi. Natomiast ten blog poświęcony (choć nieświęty) jest innym sprawom.
    Pozdrawiam
    JK

  24. stern
    Ależ niech sobie pan Adamek codziennie leży krzyżem w kościele, a wolny czas spędza np. na pielgrzymkach lub demonstracjach pro-life. Jego niezbywalne prawo.
    Tylko niech nie szuka synekury na koniec kariery sportowej w Brukseli
    pod hasłami obrony wiary i kościoła, bo UE NIE JEST wielkim projektem religijnym lub antyreligijnym lecz dobrowolnym zrzeszeniem odrębnych państw, które mają wspólne interesy gospodarcze, do pewnego stopnia wspólną walutę i zgodziły się na przestrzeganie fundamentów prawa obowiązującego w krajach członkowskich. Według tego prawa, a również w zgodzie z naszą Konstytucją kraje Unii mają świecki charakter i obowiązuje w nich rozdział Państwa od Kościoła, a światopogląd jest sprawą prywatną obywateli.
    W związku z tym pan Adamek powinien się trzymać z daleka od obywateli, a nie wciskać się ze swoją wiarą.
    Gdyby chociaż był księdzem misjonarzem, ale i tak w Europarlamencie są sami cywile.

  25. Adalbert: ktoś musi Boga bronić (…)

    No wiesz, ciekawy pomysł, że ta wszechmocna istota wymaga jakiejś obrony.
    Zresztą atakowanie ludzi doświadczonych przez los, tzn. homoseksualistów (często odrzuconych przez społeczeństwo i najbliższych) albo transwestytów (z całą pewnością niezrozumianych przez większość, delikatnie mówiąc) wydaje się marną demonstracją chrześcijaństwa, które wszak nakazuje miłować nawet nieprzyjaciół.

  26. „La force a fait les premiers esclaves, leurs lâchetés les a perpétués”
    Jean-Jacques Rousseau

    Mam nie tylko wrazenie ale przekonanie, za Pan Panie Kowalczyk jak praktycznie wszyscy na blogu nie mozecie sie otrzasnac z dyktatury proletariatu. Nie dociera do was fundamentalna prawda o demokracji.
    Koscielny z parafii Pudliszki ma takie same prawa wyborcze jak przykladowo mag lub Pan i moze wysunac swoja kandydature na prezydenta. Wydaje sie wam, ze stopien wyksztalcenia albo domniemana wyzsza inteligencja daje wam wieksze prawa i bardziej donosny glos w decyzjach kraju, regionu czy wsi.
    Jak to ?
    Ja i koscielny lub jakis tam boxer mamy te same prawa ! On boxer, koscielny nie tylko nie ma prawa do swojej platrformy wyborczej i pogladow ale i wstyd przyniesie !
    Oh really ?
    Zalecam wszystkim lecture who’s who w brytyjskim parlamencie albo w U.S.Congress, Senate nie wspominajac o stanowych gubernatorach i wszystkich innych wybieralnych stanowiskach, zajrzyjcie do krajow osciennych.

  27. Jacek Kowalczyk
    8 kwietnia o godz. 15:29
    „Sumienie to nie usprawiedliwienie”.
    Ho, ho!
    To są nasze marzenia o przytomnym kraju.
    Zestawmy dwa sumienia:
    1. Adamka Tomasza. posiada on sumienie katolickie, co wybija na plan pierwszy jako kompetencję europarlamentarną. Sam się ma za usprawiedliwionego, w sposób wybitny, bo katolicki. Usprawiedliwia go więc milcząco katolicyzm polski (dysponujący 95% sumień), a usprawiedliwią czynnie ci co na niego zagłosują.
    2. Czesław Pajkert. kandydat na europosła, niewierzący, który ogłasza, że będzie działał na rzecz pogłębiania świeckości europejskiej, wspólnoty obywatelskiej ponad podziałami religijnymi, transparentnością finansowych stosunków państwa-kościoły i równoprawnego traktowania kościołów jak pozostałe podmioty w państwach członkowskich. Cz. P wyjaśnia, że tak mu dyktuje sumienie.
    W tyn przypadku słychać głosy oburzenia przeplecione z głosami szyderczymi: „sumienie to nie usprawiedliwienie”.
    Kandydat Pajkert doda, że sumienie nakazuje mu bronić prawa Adamka Tomasza do kandydowania do europarlamentu.
    I teraz pojawia się pytanie o naturze retorycznej: czy zmieni to głosy w jego sprawie i okaże się, że „sumienie to usprawiedliwienie”?

  28. Ostatnia wiadomosc. Pastafarianie wyznajacy Latajacego Potwora Makarona maja byc uznani.Tak zdecydowal sad.
    Teraz strach padl na rzad, bo ten nowy kosciol bedzie sie domagal takich sam praw jakie maj krk czyli nieopodatkowanych darowizn, zawieszenia swietego symbolu czyli Makarona Potwora w Sejmie i prawnego karania wszystkich, ktorzy beda obrazac ich uczucia religijne.

  29. Bóg zdecydował, że jedni potrafią walić w łeb, a inni go używać

  30. I stety – niestety pan Legionista rację ma…

  31. @ Tanaka
    8 kwietnia o godz. 13:18

    Bardzo dobrze, Tanaka, dostatecznie.
    (że) Proszę siadać 🙂

    Jak przysiądziecie, Tanaka, fałdów i zakrętów, to będzie celująco.
    Zacznijcie te matematyke od nauk społecznych, bo wam sie, Tanaka eresy z erenesami mylą.
    Jakież to ma być „ryzyko NIEswoiste, NIEprzewidywalne…” ta katastrofa? Toż to wynik dawno znanego równania toru plemiennie koszącego, z awioniki gumnych wrót od stodoły! Podręcznikowy przykład wsobności wciórnej, a dla Was – zewnętrzny! Niedostatecznie i niedoczekanie!
    Ale ta apka na smarka, to już sie kwalifikuje na fundusze i granty. Za innowacyjne kreatywność.
    Nie zapomnijcie dopisać we wniosku, kto Wam zatwierdził z pozdrowieniami, czyli Gekko 😉

  32. Szanowni krytycy!
    Czy napisałem gdzieś, że Adamkowi nie wolno kandydować? Ależ wolno. Podobnie jak Ziobrze wolno go promować. Problem tylko, czy powinien? Moim zdaniem nie i o tym był wpis. Czasem coś wolno, ale zdecydowanie nie trzeba.
    Pozdrawiam
    JK

  33. @ Legionnaire
    8 kwietnia o godz. 17:28
    „Mam … przekonanie, za praktycznie wszyscy na blogu nie mozecie sie otrzasnac z dyktatury proletariatu”

    Zgadzam się że Adamek ma prawo i to napisałem w tej dyskusji o wiele wcześniej (http://tinyurl.com/prxgbdw) więc proszę sobie to przesylabizować na żargon z Jackowa, zanim Pan nas wszystkich obdarzy swoimi przekonaniami i żenującymi banałem cytatami.

    Dyskusja w przewadze dotyczy nie tego, czy Adamek ma prawo być wystawiony na ring brukselski, tylko dlaczego nikt kumaty nie ma ochoty kupić na to bilety i wrzucić do urny.
    Wszyscy co kumają – maszerują, a Pana głos ginie w odmętach własnego obciachu.

  34. Kilka lat temu Polskę w europarlamencie reprezentował godny pan z profesorskim tytułem, a poglądami wypisz – wymaluj jak ten bidny, poobijany bokser. Nawet „dzieła” wydawał za unijne pieniądze. I na Adamka będą swojaki głosowali, bo takich tam dużo, jak ten Klimek Murańka, któremu Tato tatuuje w religijny komiks ramię i maluje kask z Maryją na pierwszym planie. I co Pan zrobisz> Nic Pan nie zrobisz (przynajmniej przez 200 najbliższych lat).

  35. Gekko
    7 kwietnia o godz. 23:30

    No prosze, az milo ze sie tak ladnie zgadzamy co do kandydowania Adamka. Ja takze uwazam, ze Adamek ma takie samo prawo jak inni kandydaci – gwarantuje mu to konstytucja i ordynacja wyborcza. Skoro wiec jakas (grupa) partia polityczna wysunela go na swego kandydata to nalezy to uszanowac. A jak sie kandydat nie podoba to sie na niego nie glosuje – prawda Gekko? No po prostu z zachwytu nad toba wyjsc teraz nie moge.
    Powiedz mi tylko, koscielna m…, dlaczego tych samych kryteriow, tych samych madrosci, nie stosujesz w przypadku Hartmana, ktoremu odmawiasz prawa nie tylko do kandydowania bo i do istnienia.

    Gdyby Adamek mial startowac w Krakowie, a ja mialbym glosowac w tamtym regionie, to po prostu glosowalbym na Hartmana – ktory wydaje mi sie lepszym kandydatem do reprezentowania Polski w Brukseli, niz Adamek. Ty natomiast, Gekko, glosowalbys na Adamka, badz na Gowina – bo ktokolwiek byle nie Hartman.

    Ja nie mam nic do Adamka, ktory takze ma prawo do tego by byc ultrakatolikiem, rzeczywiscie czy tez pod publiczke. Jaki on bedzie w Brukseli, jesli sie zalapie – nie wiem. Tak jak ty uwazam, ze nie bedzie on gorszy od wielu innych, a od niektorych moze byc lepszy. Kto wie… Nie potrafie przewidywac przyszlosci, jak Mag, ktora wszystko wie.
    Nie skreslam go wiec jako mozliwego kandydata oraz czlowieka, jak ty Hartmana, koscielna g…do. Tyle, ze glosowalbym na kogos innego niz na ultrakatolika.

  36. Marit
    8 kwietnia o godz. 16:28
    Na to, że pomysł bronienia mocarnego boga jest idiotyczny, ludzie wpadli już parę tysięcy lat temu. Nawet to weszło do Biblii, co w swoim pierwszym wpisie zacytowałem: „Azali Baal sam nie może się obronić, że musicie go wyręczać jako mściciele?”. Ale gdzie by tam katolik Biblię czytał. Najwyżej stoi odkurzana jak „Ulisses” na reprezentacyjnej półce i oświeca chatę. Śmieszne, ale wychodzi na to, że parę tysięcy lat temu religianci bywali mądrzejsi niż dziś.

  37. Jacek Kowalczyk
    8 kwietnia o godz. 20:33

    Szanowni krytycy!
    Czy napisałem gdzieś, że Adamkowi nie wolno kandydować? Ależ wolno. Podobnie jak Ziobrze wolno go promować. Problem tylko, czy powinien? Moim zdaniem nie i o tym był wpis. Czasem coś wolno, ale zdecydowanie nie trzeba.
    ****
    Szanowny panie, nie bardzo trafia do mnie panski wywod. Bo jesli Ziobrze wolno promowac Adamka, a Adamkowi wolno kandydowac, to zastaniawianie sie nad tym „czy powinien” nie ma wiekszego sensu.
    Tym bardziej, ze jedynie proces polityczny (wybory) weryfikuje dana kandydature – takze w swietle pytania „czy powinien”.

    Panu oczywiscie wolno zadawac podobne pytania bo, z jednej strony, panu wolno, a z drugiej – ja nie pytam czy pan „powinien”.

    Serdecznie pozdrawiam.

  38. @krzys52
    Przypominam jedynie, że powinien Pan ograniczyć inwektywy, jak już pisałem, wolałbym, aby to forum było wolne od personalnych napaści. Dlatego Pański wpis do Gekko (08.04.2014 o 21:04) został ocenzurowany.
    To oczywiście uwaga do wszystkich uczestników tej zabawy.
    Pozdrawiam
    JK

  39. krzys52
    8 kwietnia o godz. 21:16
    Wybacz, ale to, co mówisz, to dzielenie włosa na 18 i pieprzenie kotka. Nikt nie broni startowania w biegu do kasy, ale każdy trzeźwy ma prawo do oceny zawodników i zgodzi się, że stanowić europejskie – i każde – prawo powinni ludzie światli, jeśli nie wykształceni, to przynajmniej mądrzy. A tu mamy przypadek skrajnej, krzyczącej dosłownie głupoty. Zdumiewająca jest Twoja wyrozumiałość wobec poziomu prymitywnego boksera i oczywistego groszoroba, który miałby stanowić obowiązujące w całej Europie prawo i z drugiej strony – Twój kompletny brak wyrozumiałości – przynajmniej w niedawnej przeszłości – wobec wierzących w Boga babć, których rola w stanowieniu prawa i w funkcjonowaniu państwa jest nie większa niż śpiew skowronka nad rzepakiem. Zarabianie na reprezentowaniu to już moda, styl, sposób na życie, a nawet epidemia. W moim mieście starczyłoby pięciu radnych, a jest pięćdziesięciu. Posłów mogłoby być dwudziestu – i byłoby to samo lub sprawniej – a jest 460-ciu. Itede, itepe.

  40. Jerzy Pieczul
    8 kwietnia o godz. 22:15

    O czym Ty mowisz, Jerzy – jaka wyrozumialosc, dla Adamka!? Przeciez wyraznie powiedzialem, ze nie glosowalbym na niego. Bo my tu o procesie politycznym dyskutujemy, o prawach wyborczych, i ewentualnym poparciu dla tego czy innego kandydata. I jesli Adamek nie ma odevbranych praw obywatelskich, czyli posiada takze bierne prawo wyborcze to nad tym „czy powinien” nie ma sie co zastanawiac. O tym orzekna wyborcy. Oczywiscie dyskutuje sie kandydatury i obsmarowuje poszczegolnych kandydatow, ale oczekiwanie samokrytycyzmu od kandydatow to lekka przesada. Skoro juz kandyduja, przyjajmniej czesc z nich, to najwyrazniej nie maja sobie nic do zarzucenia – badz bardzo niewiele. Jesli podobnie widza ich wyborcy to w czym problem?
    Czy chcialbys moze by przed wyborami, o dopuszczeniu zawodnika do kandydowania decydowal jakis Wysoki Komitet zlozony z Wybitnych Autorytetow? Jak ludzie przejada sie na Adamku to zaglosuja na innego cymbala. Na tym to polega.

  41. krzys52
    8 kwietnia o godz. 22:29
    Wyrozumiałość nie w tym sensie, że z nim się jakoś zgadzasz, lecz w tym, że wybijasz na plan pierwszy jego prawo do kandydowania, którego nikt trzeźwy nie kwestionuje. Wyważasz otwarte drzwi. Natomiast każdy ma prawo kwestionować nie od strony formalnej, ale merytorycznej kandydowanie oczywistych durniów, którzy ewentualnie mają potem nami rządzić.