Rodzina tradycyjna, czyli gender po katolicku

Niosące się z kościołów i katolickich mediów nawoływanie, by bronić tradycyjnej rodziny, każe zadać pytanie: ale właściwie, o jaką tu chodzi tradycję, o jaki model rodziny? Najprostsza odpowiedź jest oczywista: chłop z babą płodzą dzieci, a wszyscy się nawzajem kochają i szanują. Tak ponoć mówi Pismo Święte, a ponieważ jest ono święte, więc musi mieć rację — głoszą kapłani. I wzywają nas wszystkich, byśmy przynajmniej starali się dążyć do tego ideału (bo nawet oni nie łudzą się, że jest on w realnym życiu łatwy do urzeczywistnienia). Kierujcie się słowem Bożym — powtarzają — a osiągniecie szczęście na Ziemi, a zaraz potem życie wieczne w Niebie.

Zajrzyjmy zatem do owego słowa Bożego, bo wydaje się, że przeciętny polski katolik nie robi tego zbyt często, i poza czytaniami niedzielnymi niewiele z Pisma pamięta (a i te słowa często puszcza mimo uszu, choć powinny go raczej pobudzać do refleksji).

Byłoby z mojej strony tanią złośliwością przywoływanie tradycji rodzinnych opisanych w Starym Testamencie. Król Salomon, który „miał siedemset żon-księżniczek i trzysta żon drugorzędnych” z pewnością nie może być traktowany jako wzór ojca i męża, chociaż „Bóg dał Salomonowi mądrość i rozsądek nadzwyczajny oraz rozum nieogarniony jak piasek na brzegu morza”. Trudno także (choć może ktoś potrafi) doszukać się wzorca etycznego w mojej ulubionej historii z Sodomy (Księga Rodzaju 19):

Owi dwaj aniołowie przybyli do Sodomy wieczorem, kiedy to Lot siedział w bramie Sodomy. Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i oddawszy im pokłon do ziemi rzekł: «Raczcie, panowie moi, zajść do domu sługi waszego na nocleg; obmyjcie sobie nogi. a rano pójdziecie w dalszą drogę». Ale oni mu rzekli: «Nie! Spędzimy noc na dworze». Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu. On zaś przygotował wieczerzę, poleciwszy upiec chleba przaśnego. I posilili się. Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom, wywołali Lota i rzekli do niego: «Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!» Lot, który wyszedł do nich do wejścia, zaryglowawszy za sobą drzwi, rzekł im: «Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku! Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!».

No, ale to było przed Chrystusem, więc prawie się nie liczy, Takie tam historyje…

Co o rodzinie znajdziemy w Nowym Testamencie? Listy św. Pawła, który odegrał fundamentalną rolę (a niektórzy uważają, że główną) w kształtowaniu się chrześcijaństwa, kilkakrotnie mówią o rodzinie, relacji kobiety i mężczyzny, stosunku do dzieci, starców, wdów itp. Najczęściej cytuje się jego (piękny skądinąd) hymn o miłości, ale to nie wszystko, co miał do powiedzenia św. Paweł i inni podszywający się pod niego ojcowie Kościoła. Poczytajmy:

1 Kor 11

Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. 5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. 6 Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę! 7 Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny. 8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. 9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny. 10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów. 11 Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. 12 Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga.13 Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga?14 Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy,15 podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie.16 Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże.

Ciekawe, ilu katolików podziela dziś przekonanie, że kobieta powstała z mężczyzny? Jeśli ten prymitywny mit należy odczytywać dziś metaforycznie, to gdzie zaczyna się, a gdzie kończy ta metafora i co miałaby znaczyć?

1 Tm 2

11 Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. 12 Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. 13 Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem – Ewa. 14 I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. 15 Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci; [będą zbawione wszystkie], jeśli wytrwają w wierze i miłości, i uświęceniu – z umiarem.

Najlepsze jest to „jeśli” i cokolwiek tajemnicze „z umiarem”. Przy okazji możemy dowiedzieć się, jaki powinien być biskup (pytanie: należy to czytać dosłownie, czy metaforycznie?):

1 Tm 3

2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz,4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością.5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?

Niektóre rodziny stać było na niewolników, a niektórzy niewolnicy byli chrześcijanami. Jakie są dla nich zalecenia? Ten temat dziwnie często wraca:

1 Tm 6

1 Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci, ażeby nie bluźniono imieniu Boga i [naszej] nauce. 2 Ci zaś, którzy mają wierzących panów, niechaj ich nie lekceważą z tego powodu, że są braćmi, ale niech im lepiej służą, dlatego że są oni wierzącymi i umiłowanymi jako uczestnicy dobrodziejstwa. Tych rzeczy nauczaj i do nich zachęcaj!

Tt 2

9 Niewolnicy niech będą poddani swoim panom we wszystkim, niech się starają im przypodobać, niech się im nie sprzeciwiają, 10 niczego sobie nie przywłaszczają, lecz niech okazują zawsze doskonałą wierność, ażeby pod każdym względem stali się chlubą dla nauki naszego Zbawiciela, Boga.

Ef 6

5 Niewolnicy, ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, 6 nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, który z duszy pełnią wolę Bożą 7 Z ochotą służcie, jak gdybyście [służyli] Panu, a nie ludziom, 8 świadomi tego, że każdy – jeśli uczyni co dobrego, otrzyma to z powrotem od Pana – czy to niewolnik, czy wolny. 9 A wy, panowie, tak samo wobec nich postępujcie: zaniechajcie groźby, świadomi tego, że w niebie jest Pan zarówno ich, jak wasz, a u Niego nie ma względu na osoby.

Jeszcze kilka słusznych porad:

Tt 2

1 Ty zaś głoś to, co jest zgodne ze zdrową nauką: 2 że starcy winni być ludźmi trzeźwymi, statecznymi, roztropnymi odznaczającymi się zdrową wiarą, miłością, cierpliwością. 3 Podobnie starsze kobiety winny być w zewnętrznym ułożeniu jak najskromniejsze, winny unikać plotek i oszczerstw, nie upijać się winem, a uczyć innych dobrego. 4 Niech pouczają młode kobiety, jak mają kochać mężów, dzieci, 5 jak mają być rozumne, czyste, gospodarne, dobre, poddane swym mężom – aby nie bluźniono słowu Bożemu.

Kara to niezbędny element wychowania. Zważywszy, jaki zestaw kar stosował wobec swych wyznawców Bóg, nie chodzi raczej o upominanie:

Hbr 12

7 Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? 8 Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. 9 Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? 10 Tamci karcili nas według swej woli na czas znikomych dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości.

Takie to piękne ideały znajdujemy w Nowym Testamencie. I trzeba przyznać, że Kościół i jego przedstawiciele twardo się tych ideałów trzymają. A gdybyśmy czasem mieli wątpliwości, czy dobrze rozumiemy słowo Boże, jest i na to paragraf. W Liście św. Piotra:

2 P 1

20 To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia.

Biblia Tysiąclecia (z której czerpałem wszystkie cytaty) wyjaśnia ten wers tak: „Tylko Kościół autorytatywnie określa, jaki jest sens tekstów Pisma Świętego”. Proste?