Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

11.02.2013
poniedziałek

B XVI odlatuje z godnością

11 lutego 2013, poniedziałek,

Abdykacja papieża to w zasadzie nie jest temat dla ateisty, choć dla humanisty już jest. Dla mnie Benedykt XVI z pewnością nie jest Ojcem Świętym. Niemniej jest (do 28 lutego, jak oświadczył) głową bardzo dziwnego państwa, z którym Polska zawarła bardzo szczególną umowę. A ta umowa wpływa dość istotnie na kształt życia społecznego, w tym także życia codziennego niewierzących.  Nie łudzę się, że zmiana na papieskim tronie wpłynie jakkolwiek na status konkordatu, ale siła tego, który formalnie przewodzi Kościołowi katolickiemu, ma jednak jakieś przełożenie na postawę naszych krajowych reprezentantów Państwa Watykan. (Oj, zakotłowało się w episkopacie i głowach biskupów czy arcybiskupów rozmaicie poustawianych w Kościele Benedykta!)

Trzeba jednak papieżowi oddać sprawiedliwość. Umieć odejść we właściwym momencie, gdy jeszcze wie się, co się czyni, to wielka sztuka. Być może wyjdą na jaw nieznane dziś szczegóły, które pokażą tę decyzję we właściwych proporcjach. Na razie jednak trzeba docenić to, że 85-letni Benedykt wolał ustąpić z urzędu niż stać się marionetką kierowaną przez słabnące zdrowie i rosnące w siłę otoczenie (przypominam, że Jan Paweł II umarł w wieku 85 lat).

Jak sam Benedykt to wyraził, do bycia głową Kościoła „niezbędna jest siła zarówno ciała, jak i ducha, która w ostatnich miesiącach osłabła we mnie na tyle, że muszę uznać moją niezdolność do dobrego wykonywania powierzonej mi posługi”.

Takie postawienie sprawy budzi mój szacunek, choć daleki jestem od gloryfikowania Benedykta XVI, podobnie jak i któregokolwiek z papieży. Nawet w polu bardzo ograniczonych możliwości można zachować się lepiej lub gorzej, jak człowiek światły lub jak głupiec, przyznać się do własnych słabości albo się ich wyprzeć, choć widać jej jak na dłoni. Przykładów każdej z tych postaw mamy pośród przedstawicieli naszego Kościoła i świata polityki aż nadto. Gdybyż oni potrafili dokonać takiego rachunku, podjąć się takiej samooceny i rozważyć, czy starczy im siły ducha (z mojej perspektywy siła ducha to po prostu siła umysłu), by wykonywać powierzone im posługi. Niedoczekanie.

PS

Wg agencji ANSA kardynał Stanisław Dziwisz miał pozwolić sobie na zuchwały (i w tym kontekście bardzo niemądry) komentarz: „nie schodzi się z krzyża”. Przynajmniej wiemy, że on nie zamierza ze swego pluszowego krzyża schodzić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 189

Dodaj komentarz »
  1. Proszę na to spojrzeć z NASZEJ perspektywy. Jedynej słusznej!
    Jarek obala rząd a Niemiec mu psuje show 😉

  2. Matyldo, Ty nie doceniasz Jarosława. Wcale bym się nie dziwił, gdyby się okazało, że niejaki profesor Gliński jest merytoryczno-pragmatycznym kandydatem na papieża

  3. Gdyby Benedykt miał brata bliźniaka, to ten raczej spusciłby go na brzozę niz pozwolił mu abdykować

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nasi hierarchowie zbaranieli. Są w stanie jedynie wydukać lizusowskie banały o wielkości Benedykta XVI i jego „zasługach” dla Polski.

  6. i nie doczekasz sie tego nigdy panie Kowalczyk, bo to sie nie oplaca finansowo nikomu. Taka ordynacja, taka konstytucja, to co narod wybral to ma i tak jest dobrze, tak sie los polski wypelnia.

  7. Ojciec dyrektor Grzyb prosi aby wszystkie siostry i bracia umiłowani w Chrystusie modlili się za to, aby Bóg nie dopuscił do tego, ze papieżem mógłby zostać jakiś *nieumyty* z Afryki. Mudmysie

  8. Napisalem na blogu red. Holowni, ale wycieli:

    Ludzie! Swiat sie konczy. Pierwszy papiez, ktory zrezygnowal z kosciola. B16 podchodzi do ladowania. Panika na gieldach, cena zlota spada, bo sprytni Zydzi juz wykombinowali, ze ksieza beda sprzedawac zlote ozdobki. W Rosji tez panika – prezydent, osobistym dekretem, nakazal wyciecie wszystkich brzoz; wiadomo ladujacy samolot (B16), z glowa panstwa u steru + brzoza = katastrofa. Murzyni bieleja, ksieza… no nie, bardziej sczerniec nie moga. Dziwisz mowi ludzkim glosem i odmawia zejscia z krzyza. Niewinne panienki spontanicznie zachodza w ciaze. Trzecia tajemnica fatimska – objawiona.

    No i nie wiadomo, czy sie smiac, czy plakac; z jednej strony „… nie bedzie Niemiec pluc nam w twarz i dzieci nam pedalil…”, ale z drugiej strony odlot B16 inspiruje do przemyslenia, ze moze jednak jakies ziarenko racjonalnosci pozostalo nawet w umyslach luminarzy kosciola. Oby tak bylo.

    Pozdrawiam.

  9. Lewy,
    masz susznom rację!

  10. Kościół nieustanie głosi prawdę nieustannie się z nią mijając i jej sprzeciwiając.
    Kościół nieustannie głosi miłość codziennie, sumiennie i stanowczo się jej zapierając.
    Ponadto, Kościół głosił, i głosi, takie setki, tysiące innych bzdur, większych, mniejszych, anegdotycznych, pociesznych i przerażających, że nic z tym innego zrobić się uczciwie nie da, jak zostawić całe to gmaszysko na ostateczne zmurszenie i zawalenie.
    Niech się rozpadnie, na kościółki i sekty – bo na takie zapotrzebowanie zawsze będzie, póki człek człekiem, czyli zagubionym w świecie i sobie przedstawicielem homo sapiens jest.
    Zresztą o czymś podobnym marzy B16, woląc wiernych twardo przy doktrynie stojących, niż rozbujanych, jak za JP2-go.

    chciałoby się odczuwać sympatię do Benedykta. Coś w nim jest skromnego, niepysznego, jakaś refleksyjność wydaje się w nim kołatać. To wydaje się go różnić od poprzednika.
    Ale cóż zrobić z kłamstwem tak obmierzłym na temat Piusa XII-go i zamiarze wniesienia go na ołtarze? Wg Benedykta, niesłychanie wprost się Pius zasłużył i ludzkości i Żydom w trakcie funkcjonowania III Rzeszy pod panowaniem hitlerowskiego wąsika. I więcej nie mógł, bo ponoć się obawiał, by niemieccy katolicy nie ucierpieli od Adolfa.
    Czyżby?
    4 dni (sic!) po zasiądnięciu na tronie papieskim(w 1939r.) , Pius XII wysłał do Hitlera następujący list:
    „Na ręce Prześwietnego Herr Adolfa Hitlera… Na początku naszego pontyfikatu pragniemy zapewnić, że pozostajemy oddani duchowemu dobrobytowi narodu niemieckiego…w trakcie lat spędzonych przez Nas w Niemczech uczyniliśmy wszystko, co w naszej mocy, by wytworzyć harmonijne stosunki między Kościołem a Państwem. Obecnie…z dużo większą żarliwością będziemy modlić się o osiągnięcie tego celu. Niech dobrobyt narodu niemieckiego oraz postęp w każdej dziedzinie rozkwita i wydaje owoce, z Bożą pomocą.”

    Zdaje się, że z Bożą pomocą, stało się to co się stało.
    Kościół nie ma w zwyczaju wyjaśniać, jak to możliwe, że stało się to wszystko z Bożą pomocą. Natomiast codziennie głosi chwałę Bożą, nieskończoną miłość Boga do człowieka i jeszcze inne fajne rzeczy.

    Pius XI podpisał z faszystą i zbrodniarzem Mussolinim traktaty laterańskie, w 1929 roku, dające papieżowi całkowity monopol w dziedzinie edukacji, małzeństwa,narodzin, śmierci, w zamian za poparcie dla Mussoliniego. Papież nazwał tego faszystę „człowiekiem zesłanym przez Opatrzność”. W tym samym czasie Kościoł szedł ręka w rękę z faszystami w Hiszpanii i Portugalii, a w Słowacji faszystowskim premierem został autentyczny ksiądz, Tiso.
    Watykan podpisał też traktat z Hitlerem w 1933 roku. W zamian za podobne przywileje jak w przypadku Włoch, Kościół rozpoczął głęboką współpracę z nazistami. Od tej chwili księgi parafialne zostaly otwarte przez hitlerowcami, by mogli dokładnie sprawdzić kto jest Żydem, w jakim pokoleniu i z kim jest powinowaty. To było najdokładniejsze i najpełniejsze źródło informacji wykorzystane do wymordowania Żydów.

    W urodziny Hitlera zaś, rok po roku, kardynał Berlina przekazywał mu uroczyste życzenia od biskupów i wiernych w Niemczech.

    Czy mamy się dziwić, że 30% składu Waffen SS to byli katolicy?
    Zapewne w Einsatzgruppen była ich podobna liczba.

    Cóż począć z dobrotliwą miną Benedykta, z jego umiłowaniem lektur, bibliotek, spacerów po rodzinnym miasteczku, skoro całe to kościelne gadanie ufundowane na bujdach, a tak naprawdę – na ordynarnych manipulacjach i kłamstwach?

    Tak Kościół odczytuje „znaki Boże”.
    Mój Boże !

  11. Werbalista (g.20:14)
    Nie pierwszy, ale drugi papież w historii Watykanu abdykował.
    A poza tym wszystko się zgadza. Łącznie z tym, ze Hołownia nasza polska poniekąd napluła ci w twarz, bo kobiety , starców i dzieci tumanisz. A może nawet mężnych mężów.
    Chciałabym wierzyć, podobnie jak ty, że to ziarenko rozsądku i pokory posiane dziś przez B16 zakiełkuje w zakutych (przeważnie) łbach polskich luminarzy Kościoła Piotrowego.

  12. Benedykt XVI pokazuje nam inny wymiar cierpienia. Kiedy jest to możliwe lub kiedy czujemy, że „krzyż” jest za ciężki, mamy prawo sobie ulżyć w cierpieniu, mamy prawo „nie skazywać się i innych” na cierpienie.
    Przekazał Kościołowi, że wszyscy jesteśmy ludźmi, mamy prawo żyć w wolności i miłości do siebie samych, bo tylko w ten sposób jesteśmy w stanie kochać innych, mamy prawo do dokonywania kontrowersyjnych wyborów, jeśli nasze sumienie o to woła, ale przede wszystkim powiedział, że wobec życia, śmierci, cierpienia i miłości Boga wszyscy jesteśmy równi. Dziś pierwszy raz Benedykt XVI udowodnił światu jak bardzo jest ludzki i bezbronny wobec przemijania czasu, jak blisko jest zwyczajnych ludzi i zrozumienia ich cierpienia.

    wiecej na http://commentmyworld.wordpress.com/

  13. Tanaka (g.20:20)
    Przydałby sie chyba nasz IPN, by raz na zawsze „zlustrować” papieża Piusa XII.
    Uroczy, wrażliwy intelektualista o gołębim sercu – Benedykt 16, o ile się nie mylę, dostał do rozpatrzenia (bo raczej nie była to jego inicjatywa) wniosek o wyniesienie Piusa XII na ołtarze. Chętnie się dowiem co z nim (czyli wnioskiem).
    Instytucja powoływania świętych jest – w moim odczuciu – jedną najcięższych aberracji krk.
    Nie dowierzam „narzędziom”, jakimi w ocenie świętości mogą posługiwać się zwykli śmiertelicy, równie grzeszni, a moze po prostu nawiedzeni, czy równie nierównoważeni psychicznie, jak kreowani przez nich „święci”.
    Tak się składa, że moje (i pewnie nie tylko moje) typy „świętych”, to ludzie bez stempla kk (np. Janusz Korczak), najczęściej bezimienni.

  14. Przykro mi, większość dzisiejszych komentarzy jest niemądra i niesmaczna. Trudno jednego starszego pana osądzać za wszystkie błędy i głupoty polskiego konkordatu, zachowawczość naszego rządu i pogańsko ludyczny katolicyzm pielgrzymkowy. Jaka ta instytucja jest, wiemy przecież. Nie trzeba jednak być katolikiem, aby okazać szacunek wtedy, kiedy na ten szacunek po ludzku zasługuje. Bo niechcący staniemy się jak te anonimowe monstra wylewające ścieki frustracji w internecie. Blogi „Polityki” na to nie zasługują.

  15. @ mag
    11 lutego o godz. 21:20

    Właśnie – Janusz Korczak. Irena Sendlerowa. Pewnie bardzo wielu pozornie zwykłych ludzi z listy „Sprawiedliwych wśród narodów świata”. i mnogich bezimiennych.
    Tych najbardziej szkoda, bo nic o nich nie wiemy, a powinniśmy.

    A tych oficjalnych kościelnych świętych – cóż, może jakiś znikomy procent. Wielu z nich zginęło męczeńską śmiercią. I cóż z tego – jeśli ginęli za kościelne interesy, podboje, rządy?

    Mam wielki problem z Maksymilianem Kolbe. Zakończył życie w Auschwitz, oddając je za życie innego człowieka. Jednak milczy Kościół o tym, albo przekręca ile się da, o jego przedwojennej działalności, jako niezwykle aktywnego redaktora kościelnych pism antyżydowskich.
    Siał szczodrze nienawiść przeciw Żydom, zakażał serca tysięcy małych Polaków tą nikczemną chorobą. Nie wiem, czy można uczciwie uznać, że w jakikolwiek sposób przewyższył swoje winy, czy choćby je zrównoważył. Dla mnie to taki niewiarygodny święty, psujący „rangę świętości”.

    A IPN – jak najbardziej ! Żar w sercach i oczach prominentnych jego przedstawicieli zaprawdę godny Torquemady. Ale – niestety – kierunek nie ten ! Piusa XII się nie rusza.
    Nieco, na podobnym odcinku, figluje ks. Isakiewicz-Zaleski. Policzył wszystkich homoseksualistów w Episkopacie i agentów bezpieki.

  16. @ mag
    11 lutego o godz. 20:56

    Tak, wiem – w rzeczywistosci to juz piaty papiez, ktory zrezygnowal z pelnienia tej funkcji. Ale ja licze troche inaczej, bo wszyscy jego poprzednicy rezygnowali z tronu piotrowego pod naciskiem, Marcellinus, w 304 r., po zlozeniu ofiary rzymskim bogom;
    Benedykt IX, w 1045 r. ustapil na korzysc swojego ojca chrzestnego – Grzegorza VI;
    Celestyn V, w 1294 r. zrezygnowal z korony papieskiej zaledwie po pieciu miesiacach sprawowania wladzy (to u jego grobu modlil sie w 2009 r. obecny papiez);
    Grzegorz XII, w 1415 r. zaoferowal abdykacje dla zakonczenia schizmy katolickiej. Zakonczylo tez rzady antypapieza – Benedykta XIII.

    Tak, ze Szanowna Mag – historie to ja znam, jak kazdy szanujacy sie ateista.

    Na to „ziarenko rozsadku” to w Polsce raczej nie licze, ale wierze, ze kosciol bedzie sie reformowal, bo nie ma innego wyjscia. W Polsce, sposrod osob doroslych, absolutnie nikt nie przestrzega nauk kosciola, choc przestrzega sie rytualow. Podejrzewam, ze reszta swiata czyni podobnie. Nie do pojecia dla mnie jest, ze mozna wierzyc w koscielny system nakazow i zakazow, a jednoczesnie codziennie, swiadomie go lamiac, wierzac rownoczesnie, ze jest sie „dobrym katolikiem”. Chyba tylko dlatego, ze istnieje „odpust zupelny”, czyli calkowite odpuszczenie grzechow. Maly haczyk to to, ze mozna ten odpust otrzymac tylko raz dziennie, wiec radze tuz przed snem.

    @ Jaruta
    11 lutego o godz. 23:22

    Na szacunek, Szanowny Komentatorze, to trzeba sobie zasluzyc, a glowom panstw i religii najrozmaitszych nie nalezy sie w ogole, chyba, ze w historycznej retrospekcji. W koncu, jesli ktos nie pcha sie na swiecznik, to tam sie nie znajdzie – i uniknie publicznej oceny, krytyki i drwin. Wielki Inkwizytor przeciez nie musial przyjac godnosci papieskiej – pytano go o to trzy razy. Ale jak juz przyjal, to ze wszystkimi konsekwencjami. Stad troche glupio wyrazac sie, ze nalezy sie szacunek starszemu panu. Jest (jeszcze) glowa panstwa i przewodniczy najwiekszemu kosciolowi (w sensie organizacji) na swiecie, wiec jasne, ze bedzie go dotykala i krytyka i kpina. Wiekiem sie nie zasloni.

    Pozdrawiam.

  17. Z tym wiekiem papieży to jest ciekawa sprawa. Benedykt kończy 86 lat 16 kwietnia, Jan Paweł skończyłby 85 18 maja, gdyby dożył. No ale zabrakło mu 46 dni. Benedyktowi zabraknie 47 (!) do swoich o 1 rok bardziej zaawansowanych urodzin, jeśli abdykuje 28 lutego.

  18. Szanowny redaktorze Polityki

    Piszac o Benedykcie XVI wywolal Pan negatywne reakcje u swoich wielbicieli. Im tezszy w piorze tym wiecej afrontow wypisywal na temat Ratzingera. Panscy czytelnicy lubie rozliczac innych natomiast co do rozliczania swoich takich jak Jaruzelski,Urban i Passent to wola milczec. Hipokryzja i zolcia pisza do Pana na calkiem nieistotne tematy bo nie ma zadnego znaczenia to co napisaliscie.

    Slawomirski

  19. b16 okazuje sie byc, nawet w chwili slabosci, znakomitym politykiem;
    jego decyzja jest madra i odwazna, a swiadczy, ze ratzinger probuje ten kosciol uratowac w trzecie tysiaclecie otwierajac mu nowe drogi rozwoju –
    panowie kardynalowie, blizej czlowieka, prosimy!

  20. @Tanaka
    11 lutego o godz. 23:48
    Informacje na temat zachowania M. Kolbego w obozie koncentracyjnym pochodzą z krk. Zasługują zatem na wiarę jeszcze mniej, niż te z IPN. Może było całkiem inaczej (np. był okrutnym kapo i współwięźniowie go zaciukali?). Ale w krk taka tradycja: stworzyli boga, ten stworzył świat więc teraz mają prawo tworzyć jego historię.
    Niemcy widzą BXVI raczej krytycznie i dopiero abdyjkację oceniają nieco pozytywniej.
    Pzdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  21. Sławomirski. Niech Pan się skupi. Rozmawiamy o abdykacji Benedykta XVI.

  22. Wypowiadam się zawsze chętnie na tematy związane z Kk, Watykanem itp. Jednak tu nie wiem co można powiedzieć. Człowiek podjął decyzję. Miał do niej prawo. Nie widzę tu przesłanek, aby oceniać jego decyzję w kategoriach moralnych. Jeśli chodzi o kwestie polityczne, to najpierw poczekajmy, aż pojawi się jego następca.

    Sam na temat abdykacji Benedykta XVI napisałem tyle: http://slowikozofia.blogspot.com/2013/02/kilka-sow-o-abdykacji-benedykta-xvi.html

  23. Jestem przeciwko cenzurze, ale jestem także, za tworzeniem stref wolnych od głupoty. Dlatego optuję za zbanowaniem Sławomirskiego.

  24. TV Channel 2 ( Izrael) pozytywne reakcje na temat pontyfikatu Benedykta XVI ze strony
    naczelnych rabinow Izraela.

  25. sugadaddy
    12 lutego o godz. 9:53
    Też tak kiedyś uważałem. Ale zmieniłem zdanie. Sławo jest tak śmieszny ze swoją obsesją że blog trochę by stracił, gdyby go zbanowano. Passent tak uczynił, a on i tak wkrada się tam pod innymi nickami. Taki czubek to fenomen, że aż go polubiłem. On ma chyba przegwintowaną śrubkę w mózgu i cokolwiek by się mowiło na blogu, jego śrubka ,trach, uszkodzony gwint sprowadza go ciągle na Passenta,Urbana i Jaruzelskiego.
    Dopóki nikt nie naprawi tej śrubki, Sławo będzie wpadał w te same koleiny

  26. Panie Sławomirski nałykał się pan tego znienawidzonego przez siebie komunizmu aż do płuc….a retoryka sowieckiej Prawdy w stylu….a u was to murzynów biją; stała się pańskim znakiem rozpoznawczym. Wstyd!

  27. Ze tez taki cymbal jak Dziwisz tyle lat sie petal przy papiezu.Ten czlowiek zyje i korzysta z zaszczytow dzieki jednej zasludze”bycia przyjacielem”JP2.Z drugiej strony nie pojmuje dlaczego JP2trzymal tego cymbala przy sobie tyle lat.No coz…nie zbadane sa wyroki boskie!

  28. Jeśli p. Kowalczyk uważa, ze to nie jest temat dla ateisty – dlaczego tak ochoczo (i raczej infantylnie) zabiera głos?!

  29. telemach
    12 lutego o godz. 10:55

    Przypuszczam, że to działa jak pył azbestowy, czy węglowy…..
    Jak się raz człowiek nałykał, to trwałe zmiany w płucach pewne.
    Może być pylica, albo rak…..

    Jak to było- życie jako choroba zakaźna przenoszona drogą płciową?
    Całe szczęście, że niektóre typy są bezpłodne, albo są ślepą uliczką ewolucji…..muł na przykład….

  30. Nie banować Sławomirskiego! To nasz przyjaciel.
    Jest on jak przyprawa w zupie 🙂

    Fajnie wypowiedział się o rezygnacji Benedykta nasz kochany intelektualista Pieronek. Coś w takim guście, że to nie fair zarzucać papieżowi brak rozprawy z pedofilią, bo on się zajmował poważniejszymi sprawami (zdaje się, że wymienił tu m.in. rozwody i inne przejawy braku Boga w życiu człowieka).

    Ci hierarchowie nigdy nie zmądrzeją. Żeby tak lekceważyć ludzką krzywdę! No ale cóż, skrzywdzeni ministranci to nie zarodki z in vitro, żeby krzyczeć w ich obronie. Urodzili się, nikt ich nie wyskrobał, to niech sobie radzą i nie marudzą.

  31. stern
    12 lutego o godz. 12:03

    Szanowni Panstwo

    Kolega stern zadaje istotne pytanie co robia komentatorzy zycia katolickiego na blogu ateistycznym? Po co wypisuja te androny przescigajac sie nawzajem z redaktorem Kowalczykiem? Mysle ze jest to z panstwa strony przejaw ludzkiej glupoty. Dla mnie PapaRatzi jest tak samo wazny jak zeszloroczny snieg. Jest to nietemat.

    Panie Lewy wyobraznia Pana poniosla. Nie pisze na blogu redaktora Passe.

    Slawomirski

  32. Nie banować S.!
    Jest jak element pejzażu. Może nienajpiękniejszy, ale wyrazisty, więc potrzebny, by na jego tle odcinały się wyraziście inne „elementy”.

  33. Wymiar decyzji iście ludzki, choć papież to ma klawe życie…
    Bańka pękła. Czas świętych z założenia papieży mija. Czekam na głosy tych, którzy mówią o nieomylności „głowy ” kk.

  34. Szanowni! A propos @Sławomirski: 2 tysiace lat temu z okładem Katon Starszy na jaki by temat nie przemawiał w senacie Rzymu, kończył zawsze : a Kartaginę należy zburzyć (Szanowny @Werbalista potwierdzi, albo poprawi). Szanujmy więc swojego vice-katona, ponieważ gdy go nie stanie, czegoś nam będzie brakowało (przecież potrzebne nam jest TŁO na którym to tle sami sobie podobamy sie bardziej).

  35. @ emes5756
    12 lutego o godz. 19:59

    Ah, wyroslem tu na jakis autorytet. Dziekuje za komplement. Do poprawienia tu nic nie ma, bo rzeczywiscie Katon Starszy zwykl byl konczyc tak swoje wystapienia. Nie zachowaly sie oryginalne teksty, opieramy sie zatem tylko na zrodlach z drugiej reki. Jednak fama poszla w swiat i powiadano, ze Katon – o czymkolwiek by nie mowil – to zawsze tak konczyl swoje przemowienia.

    Ale w tym przypadku bardziej by mi pasowala pierwsza mowa Cycerona przeciw Katylinie: „Quousque tandem abutere, Slawomirski, patientia nostra?”, czyli „Jak dlugo jeszcze, Slawomirski, bedziesz naduzywal cierpliwosci naszej?”, choc sam nie mam nic przeciwko Szanownemu Slawomirskiemu. Idee fixe tez trzeba uszanowac, bo wraca jak refren w piosence: „Jaruzelskiego, Urbana, Passenta, jako komunistow sie zapamieta”. Agniecha bylaby dumna.

    Pozdrawiam.

  36. Werbalista
    12 lutego o godz. 20:32

    Szanowny Panie Werbalista

    Byc moze w skrycie ducha jest Pan milosnikiem tercetu nieegzotycznego. Prosze sie nie krepowac. Panskie wyznanie wiary w Jaruzelskiego,Urbana i Passenta niczym nie bedzie sie roznic od innych wyznan wiary. Ludzie maja prawo do nieracjonalnego zachowania i do popisywania sie znajomoscia jezykow. Jednoczesnie sa oni oceniani bo takie juz jest zycie. Oceniajacy sa tez oceniani. W ten sposob niestety nie wszyscy postepujemy do przodu w zgodnym rytmie lub rymie.

    P.S.
    Czy moglby Pan pomoc wiesiek59 w opisaniu dzialanie sztucznej macicy?

    Slawomirski

  37. sugadaddy
    12 lutego o godz. 9:53
    Jestem przeciwko cenzurze, ale jestem także, za tworzeniem stref wolnych od głupoty. Dlatego optuję za zbanowaniem Sławomirskiego.

    Szanowny Panie sugadaddy

    Majac na uwadze panskie dobro proponuje przeniesienie sie na blog dla szczegolnie uzdolnionych.

    Slawomirski

  38. wiesiek59
    12 lutego o godz. 12:45

    zycie jest terminalna choroba przenoszona droga plciowa

    P.S.

    Jak Pan daje sobie rade ze sztuczna macica?

    Slawomirski

  39. telemach
    12 lutego o godz. 10:55

    Szanowny Panie telemach

    Co ja sie nalykalem to ja przetrawilem. Wstydzic sie za Jaruzelskiego,Urbana i Passenta nie bede. To jest wasz polski wstyd.

    Slawomirski

  40. Szanowny redaktorze Polityki

    Mysle ze Stephen Fry uzupelni swoja elokwencja panski wpis.
    Polecam te 20 minut zdrowego rozsadku bo jak widac z wpisow na blogu towar to deficytowy. Druga czesc jest tez osobistym spojrzeniem osoby z grupy mniejszosci seksualnej.

    http://www.youtube.com/watch?v=MnzJrDqqDMw

    Slawomirski

  41. Wiesiek59
    Jesteś odpowiedzialny za wszczepienie Sławomirskiemu kolejnej obsesji
    Jest to wprawdzie jakieś urozmaicenie, ale dokładanie całego organu (z przyczyn technicznych większego niż naturalny) do pojemnika na myśli mieszczącego z trudem Workutę i trzech osobistych wrogów grozi eksplozją o niewyobrażalnych skutkach.

  42. @ Slawomirski
    12 lutego o godz. 21:28

    Szanowny Komentator zechce zwrocic uwage na to, ze to nie byla z mojej strony osobista wycieczka, tylko delikatny zart – zlosliwy – ale bez intencji zranienia Szanownego Komentatora. Poniewaz Szanowny Komentator bez konca wymienia trzy nazwiska, jak mantre, to moze pora, aby wypowiedzial sie na temat kto inny;

    Pana Passenta czytam od zawsze i tez – zawsze – podobala mi sie jego inteligencja i humor. Poza tym mial pierwsza dziewczyne PRL-u, ktora byla moim idealem kobiety, choc bylem znacznie mlodszy. Facet, ktorego obdarzyla swoimi wzgledami musial miec cos w sobie.

    Pana Urbana tez czytalem od zawsze. Cenilem i cenie go za piekielna inteligencje, bezwzgledny cynizm i – tez za poczucie humoru. Oddalbym dusze by umiec pisac tak, jak on.

    General Jaruzelski – znacznie trudniej mi ocenic, ale wiem, ze ocalil Polske od morza krwi. A pisze to z punktu opozycjonisty. Wyjechalem przed stanem wojennym, ale zapoznalem sie z planami oporu wobec przewidywanego ataku. Wizytowalem kopalnie i huty na Slasku; plany byly zalosne, prowadzace tylko do niepotrzebnego przelewu krwi. Dlatego wlasnie wyjechalem, bo sadzilem, ze skonczy sie to duzo gorzej. General Jaruzelski wykazal sie opanowaniem i przeprowadzil stan wojenny z minimalna iloscia ofiar. Z tego powodu zasluguje na szacunek. Czy byl dyktatorem? Byl! Ale powstrzymal zagraniczna inwazje i zlozyl rzad w pokojowy sposob. A ze byly ofiary? No, byly, ale nie liczace sie w milionach, a nawet tysiacach.

    Mam nadzieje Szanowny Panie Slawomirski, ze dosc dokladnie okreslilem swoja pozycje. To nie dlatego, aby przekonac Szanownego Komentatora, tylko aby wyjasnic stanowisko w przyszlej polemice.

    Pozdrawiam.

  43. Werbalisto
    właśnie te cechy wymienionej trójcy (humor, inteligencja, zdolność wyrażenia myśli, odpowiedzialne i rozmyślne działanie) – atrybuty pociągające nie tylko kobiety, tak potrafią wk…ić, że Sławomirski już o niczym innym nie marzy, jak to zniszczyć i unicestwić.
    Nie miał szczęścia w miłości? 🙁

  44. Szanowny Panie Werbalisto

    Oto moj krotki komentarz do charakterystyki trzech znanych polskich postaci:

    (1) Pan Passent byl pupilem wladzy PRL i kolesiem Rakowskiego i Urbana. Ta dziewczyna, o ktorej Pan wspomina, obdarzyla go wzgledami, gdyz w tym czasie on naprawde mogl wiele zalatwic np. paszport czy wyjazd poza granice kraju.
    Pan Passent nie odszedl z Polityki po wprowadzeniu stanu wojennego, tak jak uczynila to wiekszosc jego kolegow i w mooch oczach poprostu zeszmacil sie.
    (2)Pana Urbana czytywalem zanim zeszmacil sie I zostal rzecznikiem rzadu PRL. Pod plaszczykiem bezpartyjnosci reprezentowal czerwonych jak najgorszy slugus komunistyczny.
    (3) Pan Jaruzelski szmacil sie przez caly okres PRL, gdyz byl na uslugach obcego panstwa, czyli ZSRR.

    Koniec, kropka.

  45. Werbalista
    13 lutego o godz. 12:52

    Całkiem mi odpowiada argumentacja na rzecz owej trójcy.
    Gratuluję takiego ideału kobiety, dziś piekielnie rzadkiego, z tak niezwykłą kombinacją w jednej postaci.
    Co do generała Jaruzelskiego warto dodać, że on jest bardziej chrześcijański niż chrześcijanie nadwiślańscy, choć uważa się za ateistę. A jego kompetencje, rozum oraz wstrzemięźliwość w decydujących chwilach świeżej historii cenią i rozumieją w świecie, także ci, co wiedzą jak skomplikowaną, wielogłową, bezwładną ale i potężną machiną kierował i dowodził. I jest żołnierzem, który zna cenę życia i wie czym jest odwaga. Tego wszystkiego brakuje przeciwjaruzelskim nienawistnym katolickim ludożercom.
    A na marginesie – w czasach rządów M. Thatcher, z związku ze strajkami, lokautami i pacyfikacjami zakładów życie straciło więcej ludzi niż w stanie wojennym. Warto mieć to na uwadze.

  46. A cóż taki super mózg Sławomirski – w swoim mniemaniu – robi na blogu, gdzie wszyscy wypisują androny?
    Ciekawe, czy protekcjonalny buc zdaje sobie sprawę ze swojego bucostwa?
    Bo przykładów na to w twórczości rzeczonego co niemiara. Te przygany, a czasami pochwały w stosunku do autora, wygłaszane w stylu jedynego sprawiedliwego, świadczą o – nie tylko jakichś obsesjach – ale też o czymś w rodzaju manii wielkości; za kogo się też uważa nasz niedościgniony mędrzec?
    Ja zwykle takim mówię: czas umierać, skoro wszystko już wiesz – szkoda czasu na życie bez możliwości nauczenia się jeszcze czegoś.
    Kup se trumnę Sławo.

  47. Tobermory
    13 lutego o godz. 11:13

    Szanowny Panie Tobermory

    Artificial ‚Womb’ Unlocks Secrets of Early Embryo Development

    To nie jest sztuczna macica(pisownia/cudzyslow) o ktorej pisal internetowy erudyta wiesiek59. In vitro robi postepy ale do in vivo jest daleka droga. Moze wiesiek59 zdefiniuje o jak sztuczna macice mu chodzi. Czy taka jak sztuczna nerka czy taka jak przeszczepiona nerka czy jeszcze cos innego. Ja uwazam ze sztuczna macica nie istnieje i ze wiesiek59 jest niedouczonym konfabulantem.

    Slawomirski

  48. @Werbalista, godz 12.52. I czego się spodziewasz w odpowiedzi od Sławomirskiego? Przemyślenia Twoich racjonalnych argumentów? Wolne żarty! Na takie numery ze Sławomirskim nie licz. To jest stara, zdezelowana płyta: Jaruzelski, Urban i Passent – zdrajcy, a jego dziadek cierpiał w Workucie. On w Ameryce zmądrzał, a my tu w Polsce tkwimy w postkomunistycznym bagnie. I tyle.

  49. @slawo:
    niedlugo bedziemy mieli bachory prosto z drukarki 3D
    i to od razu uzbrojone po zeby i zaprawione w kung-fu, niczym orkowie;
    juz nie bedziesz musial wzywac szeryfa, tylko sobie go wydrukujesz,
    a jak bedziesz mial inna po trzebe, to panienke albo i ksiedza 😉

  50. Werbalista
    13 lutego o godz. 12:52

    Szanowny Panie Werbalista

    Zapewniam Pana ze jest wielu inteligentnych ludzi z poczuciem humoru ktorzy nie sa i nie byli zli jak Urban czy Passent. Passent agitowal studentow UW do oporu jednoczesnie bedac TW i stajac sie piewca stanu wojennego. Jesli to sa panskie role models to skladam kondolencje. Platoniczna milosc do Agnieszki Osieckiej nie moze byc wytlumaczeniem gloryfikacji Passenta. Brzmi to smiesznie i nieprawdziwie. Generala Pan ceni ale w czasie stanu wojennego nie bylo Pana w kraju. Traci to hipokryzja.
    Mam nadzieje ze czuje sie Pan troche potluczony ale sam Pan o to prosil.

    Slawomirski

  51. Kot
    13 lutego o godz. 13:37

    Szanowny Panie Kot

    Dziekuje za stawienie oporu wielkiemu zamazywaniu.

    Slawomirski

  52. sugadaddy
    13 lutego o godz. 15:13

    „Kup se trumnę Sławo.”

    mam inny plan

    Slawomirski

  53. byk
    13 lutego o godz. 17:00

    Szanowny Panie byk

    Prosze zaniechac wulgarnej formy zwracania sie.

    Slawomirski

  54. Tanaka
    13 lutego o godz. 13:59

    Szanowny Panie Tanaka

    Tlumaczenie jednego zla drugim zlem jest zlym wytlumaczeniem.

    Slawomirski

  55. @ Kot
    13 lutego o godz. 13:37

    Szanowny Kocie, jakze latwo jest rzucac inwektywy. Byloby tu miejsce na obszerny wyklad, dlaczego tego robic nie nalezy. Lecz ja nie pisze felietonow, tylko komentarze. W zwiazku z tym chcialbym pogratulowac Szanownemu Kotu, ze z takim nastawieniem udalo mu sie przezyc tak dlugo.

    Pozdrawiam.

  56. @ Slawomirski
    13 lutego o godz. 17:02

    Szanowny Panie Slawomirski. Panowie P., U. i J. to pokolenie mojego ojca, ktory byl Budowniczym Polski Ludowej. Moze teraz wstyd to przyznawac, ale to pokolenie podnioslo z ruin Polske. Wiara w ten komunistyczny ustroj pozostala im i na te stare lata. Ja bylem juz opozycjonista tego systemu, ale moglem dostrzec powody i argumentaje tamtego pokolenia. Nie zauwazylem nigdy poparcia dla zbrodni ludobojstwa, ani domagania sie fizycznej likwidacji opozycjonistow (co zademonstrowal gen. Jaruzelski w czasie stanu wojennego). Mozna bylo przeciez rozstrzelac wszystkich, po cichu, tak, jak robilo to NKWD. Ale tego nie zrobil. Mogl rowniez nakazac sadom skazywanie opozycjonistow na wieloletnie wyroki (jak teraz w Rosji, czy w Chinach). Tez tego nie zrobil. Tego najbardziej sie obawialem.

    Szanowny Komentator oskarza mnie o hipokryzje, bo ucieklem z kraju przed stanem wojennym. Prosze zauwazyc, ze naleze do Mensy, wiec chyba inteligencji mi nie brak, a na stanowisko meczennika nigdy sie nie zapisywalem. Nie gine zatem za wiare, tylko sie przeprowadzam tam, gdzie nie ma przesladowan. Latwe to ? Nie, ale lepsze niz gnicie w wiezieniu.

    Pozdrawiam.

    P.S. Milosc do Agnieszki Osieckiej usprawieliwia wszystko.

  57. @slawo:
    okej,przepraszam nawiedzonego..
    wobec tego tylko ksiedz
    (orkowie, szeryf i panienki skreslone)

  58. Panie Redaktorze, niech Pan jeszcze raz przeczyta wiadomość agencji ANSA, a potem zrobi to, co należy zrobić.

  59. @Werbalista
    10 stycznia 2012 Sławomirski pisze na tym blogu:
    „Poniewaz wyjechalem z Polski 30 lat temu nie moge pisac na krajowe tematy”
    Ten nasz workucki męczennik 😉

  60. Werbalista
    13 lutego o godz. 17:46
    @ Slawomirski
    13 lutego o godz. 17:02

    Szanowny Panie Slawomirski. Panowie P., U. i J. to pokolenie mojego ojca, ktory byl Budowniczym Polski Ludowej.

    I tu sie bardzo roznimy.
    Nigdy nie chcialem budowac Polski Ludowej bo to nie byl moj kraj.

    Slawomirski

  61. Na propozycję zbanowania i nieśmiałe próby obrony Sławo zareagował wzmożonym atakiem jak z ckm-u i powtarzaniem swojego pomidora. Efekt jest taki, że Blogowicze dyskutują o Passencie, Urbanie i Jaruzelskim, jak Sławomirski przykazał. Temat mnie nuży, muszę przyznać. Zawsze wolę coś o kościele (naszych, było nie było, AKTUALNYCH okupantach).
    Może wróćmy do tego? Albo chociaż do kaktusów saguaro?
    Pozdrawiam 🙂

  62. @Slawomirski

    „Tlumaczenie jednego zla drugim zlem jest zlym wytlumaczeniem”.

    Mam małą prośbę, na tyle małą, że nadaje się do spełnienia: zamiast szybkich, ale żółtych myśli, poproszę o złote myśli. Może coś na poziomie Leca?

  63. byk
    13 lutego o godz. 17:00
    Sławo wydrukuje sobie Pas,Urb,Jar i będzie się nad nimi znęcaŁ

  64. @Werbalista

    W sąsiednim domu mieszkał człowiek, który miał na drzwiach dumną wizytówkę:
    Jan Zieliński.
    Budowniczy.

    @Marit
    może dlatego właśnie „Pułapkę na myszy” Agaty Christie grano ciurkiem – ile? 40 lat?
    Ludzie łatwo wpadają w pułapki. Vide wyżej.

    Nt. okupantów – właśnie zajarzyła mi taka myśl, że B16 zrobił wreszcie to co robi normalny świat. Prezydenci są na 4 lata, lub 5, rzadziej na dłużej, parlamenty z reguły na 4, podobnie często rządy, kadencje zarządów – 3 lata. No to papież – też.
    Jakoś by znormalniała trochę ta nienormalna instytucja. Niby to drobiazg, ale może znaczyć sporo, lub – nic…
    Stawiam na prawie nic w krótkiej, a na trochę więcej – w długiej perspektywie. Trochę krótszej niż wieczność.

  65. Marit
    Chciałaś coś o „naszych okupantach”?
    Proszę bardzo. Otworzyłam przed g.18 telewizor, bo chciałam obejrzeć „Klan” (mam nieraz takie dziwne rozrywki). A tu leci na żywo msza popielcowa z Watykanu z B16. Myślałam, że niechcący kliknęłam na TV Trwam To była TVP1.
    Ale może wszystko jest OK? Przecież to publiczna stacja MISYJNA.

  66. @lewy:
    nie wiem jak u ciebie, ale u mnie jeden szczeniak nawet sobie pistolet wydrukowal;
    no, jeszcze nie strzela to ustrojstwo…

  67. mag
    są jeszcze gorsze rzeczy w naszej ojczyźnie.
    W MDK w Kolbuszowej odwołano koncert zespołu FigoFagot. Powodem była akcja wikarego na fejsbóku. Kościół jak dobra matka dba, by się owieczki nie zgorszyły.
    Nie wiadomo czemu przypomina mi się Białoruś. W tym pięknym kraju jest mnóstwo świetnych zespołów, które od lat nie mogą występować w klubach i domach kultury. Oczywiście oficjalnie nie ma zabronionych zespołów, ale zawsze akurat robią jakiś remont czy coś. To działa bez pudła.
    Czym się to różni od tego, co u nas? Jesteśmy wolnym krajem, a tu takie kwiatki. Zamiast reżimu – kościół. Wstrzymanie koncertu jest tak samo absurdalne i tu, i tam. Tam organizatorom mogą grozić sprawy administracyjne, wezwanie do KGB, utrata pracy itp. Tutaj – teoretycznie nic, a strach tak czy inaczej jest. Kościół każdemu może zniszczyć życie. No okupacja normalnie. Trudno mi wyrazić, jak mnie to wkurza.

  68. Tanaka
    13 lutego o godz. 18:34

    Szanowny Panie Tanaka

    Ja jestem zajety zarabianiem na zycie. Pisze gdy mam chwile czasu. Pioro nigdy nie bylo moja silna strona. Sugeruje ociupinke realizmu a wtedy zycie Pan i moje bedzie ladniejsze i latwiejsze. Tez lubie Leca.

    Slawomirski

    Slawomirski

  69. Tanaka
    13 lutego o godz. 18:34

    Fraszka na redaktora Passe

    Zwiedniete pioro
    zwis meski
    obraz kleski

    Slawomirski

  70. mag
    13 lutego o godz. 19:01

    Szanowna Pani mag

    Nic tak nie cieszy jak niedola blizniego. Polacy roznej masci politycznej wypracowali sobie msze z Watykanu. Enjoy.

    Slawomirski

  71. figo fago w kolbuszowej,
    na tym juz mozna zarobic!
    wiecej takich wikarych…

  72. Werbalista
    13 lutego o godz. 17:46

    Szanowny Panie Werbalista

    W koncu przyznaje Pan ze byl przesladowany przez ludzi towarzyskich. Skad wiec ta sympatia do nich. Nie rozumiem Pana.

    Slawomirski

  73. Marit
    13 lutego o godz. 19:19
    Głowa do góry, wyzwolił się Quebec, Irlandia, Hiszpania, więc teraz kolej na nas ostatnią ostoję katolickiego ciemnogrodu. Myślę, że nie nasze dzieci, czy wnuki, ale to my jeszcze tego doczekamy.
    Pozdrawiam

  74. Marit
    13 lutego o godz. 18:31

    http://tomstock.photoshelter.com/image/I0000X2udJOGtg2w

    Slawomirski

  75. Lewy
    lepiej dzieci.

    Sławo
    przepiękny ten kaktus.

  76. Marit
    Widzę pewne drobne oznaki postępu. Od dwóch lat nie mam wizyt „po kolędzie”. Od czasu, kiedy uprzejmie poczęstowałam księdza wyłącznie rozmową.
    Nawet żal mi się go zrobiło, bo młodziutki był i wyraźnie speszony, że chcąc nie chcąc musiał wysłuchać co mam do powiedzenia na temat kk w Polsce. Coś tam biedak bąkał, próbował usprawiedliwiać itp. Ale efekt jest taki, że parafia zostawiła mnie w spokoju.
    Myślę że w dużej mierze ludzie sami sobie są winni, dając przyzwolenie na to, by byli traktowani jak owieczki do strzyżenia i tresowania.

    Sławo
    Ptaszek też przepiękny. Może dla odmiany podrzuciłbyś link z jakąś swoją ulubioną muzyką?

  77. Ech Sławo, nie mógłbyś tak tę znienawidzoną trójcę zastąpić jednym takim wspaniałym kaktusem ? Wszyscy by cię kochali, po co ci ta misja Don Kijota

  78. @ Slawomirski
    13 lutego o godz. 19:57

    Skad konkluzja, ze bylem przesladowany? Czulem sie zagrozony, bo kierowano pod moim adresem grozby, ktore wtedy wydawaly sie calkiem realne, ale przesladowany? Pewnie, ze zycie w poczuciu zagrozenia to niejbardziej komfortowa sytuacja, ale przesladownie to cos strasznie gorszego. Wiec tak, jak sie nie zgadzamu z Szanownym Komentatorem, to uprzejmie i elegancko na tym forum – nikt tu sobie lbow nie urywa. Ale wtedy wydawalo sie ze tak bedzie. Dlatego wdzieczny jestem obu stronom, ze do tego nie doszlo.

    Pozdrawiam.

  79. adopcja!adopcja!

  80. Werbalista
    13 lutego o godz. 20:47

    Szanowny Panie Werbalista

    Poniewaz gubi sie Pan w grze slow przypominam:

    „Nie gine zatem za wiare, tylko sie przeprowadzam tam, gdzie nie ma przesladowan. ”

    Slawomirski

  81. Lewy
    13 lutego o godz. 20:43

    Szanowny Panie Lewy

    Oferte milosci trzeba zawsze traktowac powaznie. Niemniej realia musza zwyciezyc nad duchowym zawirowaniem. Postepuje wiec tak jak to zrobil Piotr Czajkowski. Wsiadam do pociagu niebylejakiego bo nie chce polskiego kompromisu. Wole kaktusy saguaro.

    Slawomirski

  82. mag
    13 lutego o godz. 20:32

    Szanowna Pani mag

    Od dawna nie sluchalem muzyki. Chcialbym kiedys znalezc czas na 5 symfonie patetyczna Czajkowskiego. Muzyka mojej duszy jest Georges Lemaitre.

  83. Marit
    13 lutego o godz. 20:14

    Szanowna Pani Marit

    Zbliza sie pora kwitniecia kaktusow saguaro. Kwitna na bialo. Kazde ramie kaktusa ma kwiaty. Jest to znak ze nadchodzi gorace lato.

    Slawomirski

  84. Najuprzejmiej upraszam pt Blogowisko o zaprzestanie polemik z czcigodnym Sławomirskim. O ile samego Sławomirskiego mogę jeszcze znieść bez wielkiego trudu (folklor, folklor Panie Dzieju) o tyle Sławomirski jako oś polemiki blogowej, przekracza moje możliwości.

  85. Jaruta
    13 lutego o godz. 22:54

    Szanowna Pani Jaruta

    Przyslowiowa polska goscinnosc.

    Slawomirski

  86. byk
    najlepiej przez parę homo

  87. Też o trzech – 18.27
    Starego Żyda //z tych co ich nie ma// pytają za komuny.
    Wy macie trzech synów ?
    – tak mam trzech
    a co robi najstarszy /
    – Jest w Związku Radzieckim
    i co on tam robi ?
    – buduje socjalizm
    a ten średni /
    – on jest w N R D
    i co robi ?
    – tez buduje socjalizm
    no a ten trzeci to co ?
    – on jest głupi , on jest w Izraelu
    NO NO , I CO ON TAM ROBI ? BUDUJE SOCJALIZM ?
    – panie , we własnym kraju?????
    W tej sytuacji boję się zapytać
    JAKI JEST/BYŁ TWÓJ KRAJ Panie S.
    Piszesz ze nie był twój.
    ukłony

  88. @ Slawomirski
    13 lutego o godz. 21:37

    Odpowiadam, ze dalej obstaje przy swoim: obawialem sie przesladowania, bo mi grozono, jednak przesladowanie nigdy nie nastapilo, bo wyjechalem wczesniej. Wiec nie placze sie w slowach. O Georges Lamaitre, to cieszy mnie, ze Szanowny Komentator rozpoznaje ojca teorii „Wielkiego Wybuchu” oraz tworcy stalej Hubble’a, jednego z najwiekszych fizykow, ktorego nazwisko ciagle sie zapomina. Dobrze, ze Szanowny Komentator zechcial wspomniec go na tym forum.

    Pozdrawiam.

  89. zezowaty
    13 lutego o godz. 23:42

    Szanowny Panie zezowaty

    Wychowalem sie w polskim Breslau. Niektorzy tesknili za Austro-Wegrami inni za Polesia czarem a jeszcze inni za ukochanym Wilnem. Trzeba bylo tam zyc aby tych ludzi zrozumiec. Rozmawiali po polsku to prawda ale za komunistyczna Polska nie tesknili. Potem przyjechali synowie malorolnych z Warszawy i okolic namaszczeni do przywodczej roli i zrobil sie klops. Dlatego mam kolegow i kolezanki we wszystkich zakatkach swiata. Dla Pana mogla to byc Polska dla mnie byla to sowiecka strefa okupacyjna.

    Slawomirski

  90. Werbalista
    14 lutego o godz. 1:06

    Szanowny Panie Werbalista

    „obawialem sie przesladowania, bo mi grozono”

    Kto Panu grozil?
    Kto mial Pana przesladowac?
    Czy do emigracji zostal Pan zmuszony?
    Z zyciem ludzkim nie mozna grac w ruletke i dlatego prawo chroni ludzi przed takim traktowaniem. Dziwi mnie panskie nieodpowiedzialne bagatelizowanie powagi sytuacji.
    Jest to mentalnosc niewolnika a nie wolnego czlowieka. Ci ktorzy z Panem tak okrutnie postapili powinni byc ukarani.
    Georges Lemaitre matematycznie udowodnil to co teraz nazywamy The Big Bang. Einstein pochwalil jego matematyke ale wysmial jego fizyke. Dopiero dwa lata pozniej Edwin Hubbel potwierdzil fizyke Lemaitre bezposrednia obserwacja a Einstein zostal zmuszony do akceptacji rozprzestrzeniajacego sie wszechswiata.

    W najblizszym czasie bede zajety dogladaniem kaktusow co powinno byc na reke wielu osobom z blogowiska.

    Slawomirski

  91. @ Slawomirski
    13 lutego o godz. 21:37

    Szanowny Panie Slawomirski. Grozil mi osobisty przyjaciel Pierwszego Sekretarza wojewodzkiego, ktory byl Sekretarzem organizacji partyjnej w moim zakladzie pracy. Sekretarz wojewodzki popelnil samobojstwo w wiezieniu, a ten zakladowy rowniez poszedl siedziec, ale nie za grozby, tylko za malwersacje. To nastapilo juz po moim wyjezdzie z kraju, ale sprawiedliwosc ich i tak dopadla, za calkiem co innego, dlatego byc moze moge pozwolic sobie na takie, a nie inne podejscie do tych problemow. What goes around, comes around – wystarczy poczekac. Moj wyjazd w obawie przed przesladowaniami zmienil cale moje zycie, ale nauczyl mnie tez, ze sprawiedliwosci stanie sie zadosc, bez wzgledu na to, co myslimy. Nie jest to na pewno mentalnosc niewolnika, bo nigdy nie pozwalalem na takie traktowanie drugiego czlowieka.

    Na temat Lemaitre’a nie mam wiele do dodania. Fascynujaca postac, szkoda, ze tak zapoznany.

    Zycze powodzenia z kaktusami (to, co – troche na poludnie ode mnie? New Mexico, Arizona, Republica de Tejas?).

    Pozdrawiam.

  92. Werbalista
    14 lutego o godz. 4:18

    Szanowny Panie Werbalista

    Dziekuje za odpowiedz na zadane pytania. Rozumiem ze Pan czuje sie pogodzony z przeszloscia. Jest to rozsadna postawa. Nie zwalnia ona jednak z odpowiedzialnosci tych co ludzi gnebili. Dlatego przypominam i wypominam pomimo tego ze jestem pogodzony ze swoim losem daleko od Polski. A ze depcze po odciskach kilku osobom… Coz takie czasy nastaly. Nalezy im sie to bo jak Pan zauwazyl what goes around comes around.

    Jestem ciekaw czy moje kaktusy podrosly. Dowiem sie w Piatek gdy wyladuje w Phoenix. Postac Lemaitre przyblizy panu Lawrence Krauss w swoim wykladzie lub ksiazce „A Universe from nothing”.
    Jak sie Panu podobal link do Stephen Fry?
    Zycze powodzenia w blogowych zmaganiach.

    Slawomirski

  93. Jedna z pierwszych wypowiedzi na temat abdykacji, która mi się podoba. Dziwne, że od ateisty.
    Pozdrawiam

  94. 1. Matylda
    11 lutego o godz. 18:11
    „Jarek obala rząd a Niemiec mu psuje show”
    Szanowna Pani,
    prosze sie przedwczesnie nie cieszyc, bo kiedy show sie skonczy
    i Niemiec zniknie ze sceny, moze sie okazac, ze phemieha tez nijak nie bedzie mozna znalezc.

  95. Znalezione w sieci. Oto co napisal ugrydul

    Największą tragedią w powojennych dziejach Polski był wybór Wojtyły na papieża

    Polacy leczyli swoje kompleksy narodowe, ustrojowe, cywilizacyjne i kulturowe ustanawiając bałwochwalczy kult swojego zacofanego doktrynalnie rodaka. Doprowadziło to do eksplozji religijnego fanatyzmu, zaczadzenia i zacofania.
    Gdyby nie było JPII, nie byłoby również Kaczyńskiego, Rydzyka, Natanka ani Głódzia. Tzn byliby ale mało znani 😉
    Nie byłoby idiotycznej ustawy antyaborcyjnej żartobliwie zwanej kompromisem.
    Nie byłoby katolicko-narodowego kartoflanego ciemnogrodu.
    Wbrew powszechnym opiniom JPII nie miał najmniejszego wpływu na upadek ZSRR (to Reagan zdusił i zagłodził komunę a Gorbaczow nie wywołał przy okazji wojny za co wieczna chwała tym dwóm panom). Komuny dawno nie ma ale pustkę po niej, to masochistyczne pragnienie zniewolenia, wypełniła mafia z Watykanu z jej debilnymi pseudomoralnymi nakazami.
    Pocieszać mogą dwie rzeczy: religijność w PL jest dosyć powierzchowna. Polacy modlą się pod figurą a zaraz potem dupczą w kondonie, skrobią, zdradzają itd. Tej obłudy nauczyli się oczywiście od swoich duszpasterzy, którzy zaraz po wygłoszeniu płomiennych kazań z upodobaniem dobierają się do ministrantów. „Pobożność” wielu ludzi polega na tym, że trzeba w niedzielę pokazać się na mszy, żeby potem sąsiedzi nie gadali. Bardzo wiele niewierzących i niepraktykujących osób bierze ślub w kościele (bo co rodzina powie). I w ten sposób wszyscy nieświadomie szantażują się wzajemnie, w głębi duszy mając religię i Kościół głęboko gdzieś.
    Druga sprawa to powolny ale bardzo regularny spadek ilości osób chodzących na mszę (a więc dających na tacę). Spadek ten wynosi ok 1% rocznie i trwa od ponad dwudziestu lat. Są to dane samego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego.
    Ja osobiście jestem optymistą. Wierzę w ludzką inteligencję, zdolność do analizy faktów i krytycznego myślenia. Dzięki swobodnemu przepływowi myśli przez Internet i inne media coraz więcej osób uświadamia sobie, że Kościół to zakłamana, oszukańcza organizacja, czerpiąca kolosalne zyski z ludzkiej naiwności a opowieści o Bogu i Jezusku są tak samo prawdziwe, jak bajki o Babie Jadze, Krasnoludkach i Kocie w Butach.
    Miejmy nadzieję, że problem Kościoła w Polsce za jakiś czas najzwyczajniej umrze śmiercią naturalną.

  96. Benedykt XVI też nie jest moim ulubieńcem. Mimo wszystko doceniam odwagę podjęcia takiej decyzji. Komentarze krajowych hierarchów niestety tchną nudą, banałem lub głupotą. Tutaj raczej nie ma zaskoczenia: polskie państwo w państwie żyje w swoim własnym, nie do końca zrozumiałym świecie.

  97. A ja bym powołał międzynarodową komisję badawczą. Jak B16 wypowiedział umowę o pracę to piorun strzelił w Bazylikę w Rzymie. A teraz ktoś z niebios rzucił kamieniem, który trafił w bezbożnych Ruskich.

  98. To jeszcze nie koniec atrakcji kosmiczno-boskich. Za dwie godziny czasu polskiego tuż, tuż przeleci spora asteroida. NASA uspokaja, że w Ziemię raczej nie pieprznie.

  99. Nie pieprznęła, końca świata też nie było, wszystko do d…
    Wola boska 🙁

  100. dr panzerfaustus
    16 lutego o godz. 11:54
    …………………………………………………………………………………
    Ponoć następna okazja z tą samą asteroidą za klika/-naście/-dziesiąt lat. I ma przelecieć jeszcze bliżej. Ma tak latać ,aż do…”skutku”.

  101. Cholera, mogę nie doczekać…

  102. Szanowni Panstwo

    Pozdrowienia z kraju kaktusow i geologicznych atrakcji

    http://www.sun.org/uploads/images/3DBarringer_Crater.jpg

    Slawomirski

  103. Matylda
    Super! Kobieta na papieża!

  104. Słwomirski
    A ten krater to „po czym”? Co tam przywaliło?
    Obrazek jest raczej smutny i mało widowiskowy, czekam więc na prezentację
    jakiegoś nowego kaktusa (jeśli mogę prosić).
    Pozdrawiam

  105. Polska w ogóle nie jest krajem katolickim. Ona jest katolicka w propagandzie i strachu, które są skuteczne, paraliżują zdolność rozumowania i widzenia rzeczy tak jak się mają.
    Katolik to ten, co jest ochrzczony i dokładnie wyznaje wszystkie obowiązujące doktryny i dogmaty.
    Nie jest katolikiem ten, co nie wierzy w boskość Jezusa. To wykluczone.
    Tymczasem, według różnych badań – nie wierzy w jego boskość 30-40% Polaków.
    Nie jest katolikiem ten, co nie jest przekonany o zawszedziewicy Maryji i jej fizycznym wniebowzięciu. A w to nie wierzy ponad 40% badanych Polaków.
    Nie jest katolikiem ten, co szczerze, bezdyskusyjnie nie twierdzi, że transsubstancjacja oznacza objawienie się PRAWDZIWEGO ciała i prawdziwej krwi Jezusa pod postacią opłatka i wina.
    Tymczasem Polacy prawie w ogóle nie kojarzą, co to takiego ta transsubstancjacja. A poinformowani dalej sądzą, że to tylko taki symbol i pamiątka po Jezusie. Zdecydowana większość badanych Polaków w ogóle nie ma głębokiego, prawowiernego przekonania, że to prawdziwe ciało Jezusa.
    Itd, itp.
    Konkluzja jest oczywista – w Polsce prawie nie ma katolików. Są tacy co im się czasem wydaje, albo nawet stale zdaje, że są katolikami. msza w niedziele, klepnięcie paciorka, nawet ślub konkordatowy nie definiuje katolika.
    Wg KK katolik to ten, co został ochrzczony. Takich jest blisko 95%. To chytre, bo reszta to tyle co nic. Można splunąć. Ale to czyste kłamstwo.

  106. @Tanaka
    17 lutego o godz. 11:12

    ***Nie jest katolikiem ten, co szczerze, bezdyskusyjnie nie twierdzi, że transsubstancjacja oznacza objawienie się PRAWDZIWEGO ciała i prawdziwej krwi Jezusa pod postacią opłatka i wina.
    Tymczasem Polacy prawie w ogóle nie kojarzą, co to takiego ta transsubstancjacja. A poinformowani dalej sądzą, że to tylko taki symbol i pamiątka po Jezusie. Zdecydowana większość badanych Polaków w ogóle nie ma głębokiego, prawowiernego przekonania, że to prawdziwe ciało Jezusa.***

    Zasunąłeś nam skomplikowany wyraz, który staje się zrozumiały dopiero po dłuższej analizie: „Transsubstancjacja”. Skojarzył mi się z „inicjacją” – też ważna czynność lub procedura.

    Opowiem Ci historyjkę – prawdziwą – o wiedzy i uczuciach Polaków z kręgów zbliżonych do KK (mocno).
    Miałem w grupie młodą asystentkę – fizyczkę, która pracując u nas kończyła równocześnie studia teologiczne, a więc „fachowiec” też od tej nieznanej ogółowi z nazwy „transsubstancjacji”, która u ludu Bożego chyba się „przemienieniem” nazywa. Chciałem sobie lekko zakpić z dziewczyny i powiedziałem jej, że poza wierzeniami dzikich ludów chrześcijaństwo jest jedyną religią, która wprowadza obowiązkowy kanibalizm (po tej transsubstancjacji) . Oburzyła się i mi zasuwała te bajeczki o symbolizmie itp. Nie rozmawiała ze mną kilka dni po tej obrazie, ale poleciała do swych guru na wydziale teologii. Wróciła ze smętną miną i powiedziała, że miałem rację!!! W tym świetle cuda w Polsce B lub C, udowadniane przez nawiedzoną „profesurkę” nie dziwią.

  107. Tanaka
    17.02. 11:12

    Polacy w ogóle nie są katolikami. Są heretykami, tylko sami o tym nie wiedzą. Bo i kto miałby im to powiedzieć – proboszcz podczas niedzielnego kazania? A potem chodzić z tacą?

  108. @ Antonius
    17 lutego o godz. 11:42
    @ dr panzerfaustus
    17 lutego o godz. 12:22

    Fizyczka-teolog, bardzo ciekawe złożenie psychiczne 🙂
    Ale, czemu nie, świat jest ciekawy.
    Nie mniej ciekawe jest to, co czynią ci katolicy, którzy dowiadują się niespodziewanie, że od małego są kanibalami.
    To znaczy, są i nie są zarazem, bo taka jest istota transsubstancjacji. To żywe i prawdziwe ciało Jezusa – z więc katolik popełnia wzorowy akt kanibalizmu i jednocześnie – nie jest to kanibalizm, bo… bo nie. Bo Jezus nie może przecież być zjedzony. Ani w sferze ideału, ducha, ani w sferze fizys – Jezus nie ma obecnie ciała, ale gdyby – hipotetycznie – miał, to ZJEDZON (piękne, nowe [i moje] katolickie słowo, wywiodłem je od: POGRZEBION), był konkretnie, materialnie, to unicestwiona zostałaby jego PERSPEKTYWA FIZYCZNEGO ISTNIENIA WIDZIANA WSTECZ (albo jakoś podobnie).
    Katolicka teologia dogmatyczna i pokrewne jej dziedziny są strasznie dramatycznie rozpięte między takimi koszmarami jak ten realny kanibalizm, a ocaleniem przed nim w mistycznym niekanibalistycznym przebóstwieniu.
    Podobnie jest z samą Trójcą Świętą, i przeznaczeniem przez samego Boga swojego syna WSPÓŁISTOTNEGO OJCU, a więc będącego jednocześnie nim samym, czyli ojcem siebie samego, na krwawą ofiarę krzyża, by przebłagać ojca swego czyli siebie samego za grzechy przez Boga stworzonego człowieka, który jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga, wskutek czego syn będący ojcem siebie samego odczuwał męki fizyczne , tak że w jego ciele pozostało pięć ran (co nie jest wynikiem nadzwyczajnym, znając historię ludzkich gwałtów), i duchowe za wszystkich przeszłych, obecnych i przyszłych ludzi, niezależnie jak mało by nagrzeszyli (w tym dzieci nienarodzone i świeżo narodzone i równie świeżo zmarłe, ale już z potwornym grzechem pierworodnym na duszy) , wyniku czego Jezus nie doznał uszczerbku na duszy i ostatecznie Zmartwychwstał nie tylko w duszy ale i w ciele, choć dramatycznie poranionym to całkowicie sprawnym fizycznie, by wznieść się ostatecznie ku swojemu Ojcu, a więc i sobie, siebie samego widząc na mękach i sobie niosąc triumf nad śmiercią i Szatanem osobowym.
    Całkiem podobnie było z Maryją. Była kobietą, ale niekobietą, boć zawsze dziewicą niepokalaną, przed, w trakcie i po wydaniu na świat syna swego Jedynego, Jezusa, który miał jednak wielu braci i wiele sióstr. I ostatecznie została Wniebowzięta, z duszą i ciałem fizycznym, do nieba w sposób realistyczny, organiczny i biologiczny i zarazem mistyczny. Jako osoba fizyczna trafiła do Nieba, które nie jest absolutnie fizyczne, a wyłącznie duchowe, ale równocześnie jest całkowicie fizyczne, by przyjąć i utrzymać fizyczność Wniebowziętej Maryji.
    Maryja jest doskonałym wzorem do naśladowania dla kobiet, ludzkich, ziemskich, jako doskonała matka, doskonała dziewica zarazem, i doskonałość w wymiarze duchowym i Boskim, dzięki czemu ludzkie kobiety rodząc w bólach nie rodzą w bólach, ze względu na dziewictwo wzoru Matki Boskiej neutralizujące i przebóstwiające banalność fizycznych doznać rodzącej kobiety.

    Fizyczka-teolożka, ma zresztą doskonałą w tym orientację.
    Ale wracając do kwestii pierwotnej – ciekawe jakie wnioski wyciągnęła w sprawie kanibalizmu?
    Jakie wyciąga każdy katolik, znając tą i wszystkie inne spośród tak krótko wymienionych zasad wiary katolickiej?
    Odpowiedź jest całkiem jasna – katolik nie wyciąga żadnych wniosków.
    „To nie na moją głowę. Papież wie lepiej, więc nie mi się nad tym zastanawiać. jak tak mówi, to tak musi być”.
    i idzie do kina na film „Pasja”.

  109. Tanaka
    „To nie na moją głowę”. To samo mówiła mojej św.p. mama, osoba tyleż głęboko religijna, co niegłupia. Oprócz uprawiania praktyk religinych, dużo czytała, również na temat wiary katolickiej (nawet teksty kontrowersyjne).
    Nasza cywlizowana dyskusja ze mną, chronicznym niedowiarkiem, bo jednak nie ateistką, kończyła się zazwyczaj w momencie, gdy zarzucałam mamie rodzaj pychy, charakterystyczny dla wierzących czyli świadomych katolików. Oni traktują cię, zwłaszcza gdy brak im argumentów w rozmowie, jak krnąbre dzieci, a w najlepszym razie ci wspólczują, że nie dotknęła cie „łaska wiary”.
    A propos fizyki i w ogóle nauki posługującej się dowodami, mama miała jedną odpowiedź – ani Kopernik, ani Newton czy Einstain nie wykluczali istnenienia Boga /inteligencji najwyższej/ siły sprawczej – demiurga itp.
    Oczywiście, że przeciętny katolik, który zaliczył, poczynając od chrztu, wszystkie sakramanty – chodzi do koscioła albo nie, a praktykuje około Bożego Narodzenia i Wielkanocy i przede wszystkim NIE MYŚLI. Bo po co. Wiara przodków to rodzaj stygmatu, wyznacznik tożsamości, tak jak stempel na ważnym dokumencie.

  110. Mag,
    Summa summarum, sądzę, że liczy się jedno: lękam się śmierci. Dlatego, jak ktoś mi powie, że wszystko już jest załatwione, tylko masz prowadzić życie pod dyktando, to kupuję to nie zaglądając do worka. Liczy się kojąca obietnica. A to co po śmierci jest i tak nieważne. Podobnie jak nieważne jest zło – teraz, na ziemi, o ile nie dotyka mnie. Innych może sobie dotykać. Co z tego, że był Holocaust, co z tego, że właśnie czterech braci zginęło w wypadku i nikt rodzicom nie został. Cóż, life is brutal, nas to nie dotyczy. A jak dotknie – to chcemy by śmierć była miła, a w każdym razie z pewnością by Bozia się mną odpowiednio troskliwie zajęła.
    Newton czy Einstein mogli nie wykluczać Boga. Niczego to nie zmienia. Pozostaje, jak cały czas, sytuacja neutralna. Ani tak – ani nie.

    Dla mnie kluczowy jest zawód, jaki religia – a konkretnie Bóg – sprawia w związku z istnieniem zła. Kościelne odpowiedzi, jakie znamy z chrześcijaństwa choćby, są puste. Nic w nich nie ma, żadnej prawdy, żadnej autentyczności. Są ludzie umiejący lepiej na to odpowiedzieć niż Bóg.
    Żeby być katolikiem w obliczu zła, trzeba się znieczulić moralnie. Tracimy wrażliwość dziecka, by zostać katolikiem i móc bez problemu memolić o planie Bożym, który przewiduje wszystkie potworności świata – w tle i z bliska.
    Katolik nie umie na to odpowiedzieć inaczej, jak wpadając w otchłań nieprawdopodobnych rozumowo, a jeszcze bardziej psychicznie, spekulacji i cynicznych kłamstw.

  111. Tanaka, mag, Antonius
    czasem objawia nam się dziwność świata, dziwność tego, że w ogóle coś istnieje. Zawiera się ona w pytaniu: dlaczego raczej jest coś, niż nie ma nic? Wtedy zaczynamy się zastanawiać, skąd się to coś wzięło – i zong! Bez boga ani rusz. Nikt nie wytłumaczył, jak dotąd, dlaczego w ogóle coś jest.

    A jednak religijne tłumaczenia są równie nieprzekonywające jak naukowe. Naukowe: świat powstał sam z niczego (energii?). Religijne: świat stworzył bóg, bo był tak niesamowicie dobry, że dozwolił nam istnieć, a w zamian oczekuje tylko niezmierzonych hołdów, samouniżania się, modlitw, niestosowania antykoncepcji i in vitro itp, itd. Nonsens oczywiście. Ale wytłumaczenia dalej nie ma.

    Chyba że ktoś z Was coś wie… Ponoć Hawking twierdzi, że rozumie powstanie świata i hipotezy boga do tego nie potrzebuje. Wiem, że nie do końca mogę się równać z Hawkingiem i jego tłumaczenia mogę nie zrozumieć. Jednak u podstaw religijności, nauki, filozofii itp. leżą pytania o sens życia, wszechświata i całej reszty (polecam trylogię w pięciu częściach Douglasa Adamsa 🙂 ) i trudno mi od tego uciec.

  112. Czy ktoś może wie ilu archaniołów/diabłów da się zmieścić w/na bozonie Higgsa, ew. bozonów na czubku szpilki?

  113. Marit

    „Cosiem” jest też Bóg. i tu tak samo od dawna padają pytania, kto go stworzył. to słabo rokujący kierunek dociekań.

    Laplace, przedstawiając Napoleonowi koncepcję powstania i ewolucji życia, na jego pytanie o Boga-kreatora odrzekł, że to założenie nie było mu potrzebne. Po drodze inni odpowiadali podobnie, aż po Hawkinga. Może nie jest to odpowiedź definitywna – jeszcze? – ale za to bardzo rozwijająca nas jako ludzi i nasze rozumy. A więc ciekawsza i wartościowsza od definitywnego Boga.

    Nauka nie zajmuje się sensem, nauka odpowiada co jest a nie w jakim celu.
    Jest taka aktywna obywatelka, znana jako Pawłowicz PIS-Krystyna, ksywa poseł-naukowiec, która wie jaki jest sens ewolucji i jak się odróżnia kobietę od mężczyzny – po mordzie. Ona już lewituje w sferach boskich, i niech tak zostanie.

  114. dr panzerfaustus

    Odpowiedź o ilość bozonów na czubku szpilki niedługo zostanie podana.
    Natomiast znam, już teraz, odpowiedź o to ile diabłów/archaniołów zmieści się na szpilce – „skolko ugodno”.

  115. Tanaka, Marit
    „Plan Boży” i „odpust zupełny” to dla mnie dwa wystarczające powody, by porzucić wiarę w pełną cynicznej ułudy (bo tak na prawdę nie wiemy NIC) obietnicę życia po życiu, czyli „pastwiska niebieskie” w nagrodę lub czeluście piekielne za karę.
    Nawet jeśli to tylko metafory, to jak je ubrać w realny byt? Innego przecież nie znamy.
    Lęk ptrzed śmiercią jest dlatego właśnie oczywisty, bo jak powiedział jakiś klasyk – doświadczenie nas uczy, że umiera ktoś inny.

  116. Nadużywam tego swobodnego cytatu z Lema:
    „byty niższego rzędu nie są w stanie ani dostrzec, ani opisać swym aparatem pojęciowym bytów wyższego rzędu”…..

    Do opisania tego hipotetycznego jestestwa potrzeba nam może dziewięciu, może jedenastu zmysłów i związanych z nimi słów?
    Więc po co sobie zawracać głowę niemożliwym?

  117. Takie małe
    Ps.

    Gdzieś w latach 70 słuchałem „Muzyka nocą”
    Kaczkowski…..

    W tle było chyba „The Doors” i tekst recytowany przez prowadzącego:
    http://www.youtube.com/watch?v=bgtCd-Kbyeo

    To inna wersja tej audycji, ale też niezła.

    Jeżeli Bóg istnieje, to i kamień może mieć drzwi.
    Tylko niedostępne naszym zmysłom do spostrzeżenia ich istnienia……

  118. – Nie wejdziesz – mówi kamień. –
    Brak ci zmysłu udziału.
    Żaden zmysł nie zastąpi ci zmysłu udziału.
    Nawet wzrok wyostrzony aż do wszechwidzenia
    nie przyda ci się na nic bez zmysłu udziału.
    Nie wejdziesz, masz zaledwie zamysł tego zmysłu,
    ledwie jego zawiązek, wyobraźnię.
    http://wierszogrodlodzki.wordpress.com/2012/02/27/dwukropek/
    ==========

    Czyż Szymborska nie była WIELKA?

  119. dzieki norwidowi, wiesiu, dzieki norwidowi…

  120. Odpust zupełny jest OK, ale co zrobić z odpustem 7-letnim?
    Ile wynosi wieczność minus 7 lat?
    Marit
    „dlaczego raczej jest coś, niż nie ma nic?”
    A mnie się zdaje, że jest więcej niczego niż czegoś.
    No, może nie wagowo 🙄

  121. byk
    18 lutego o godz. 12:18

    Jak BYK jest napisane- Wisława Szymborska….

  122. Nie, Tobermorry. Jest więcej czegoś niż niczego. Rozejrzyj się wokoło. To wszystko JEST.
    Nawet na wadze to widać. To wszędzie widać 🙂

  123. Marit
    17 lutego o godz. 17:28

    Tanaka, mag, Antonius
    czasem objawia nam się dziwność świata, dziwność tego, że w ogóle coś istnieje. Zawiera się ona w pytaniu: dlaczego raczej jest coś, niż nie ma nic? Wtedy zaczynamy się zastanawiać, skąd się to coś wzięło – i zong! Bez boga ani rusz. Nikt nie wytłumaczył, jak dotąd, dlaczego w ogóle coś jest.

    Wytlumaczyl. Lawrence Krauss.

    Slawomirski

  124. Slawomirski
    18 lutego o godz. 16:39
    Nikt nie wytłumaczył, jak dotąd, dlaczego w ogóle coś jest.
    …………………………………………………………………………………….
    Był taki jeden w starożytnej Grecji, który próbował rozgryźć problem i doszedł do wniosku, że wszystko co postrzegamy jest wytworem naszej wyobraźni.

  125. zezem
    18 lutego o godz. 17:00

    Szanowny Panie zezem

    Duzo sie zmienilo od czasow starozytnej Grecji. Jakikolwiek rodzaj dyskusji bez wspolczesnej astrofizyki jest skazany na niepowodzenie. Polecam Lawrence Krauss lub Brian Cox. Jesli Pan nie zna angielskiego to jest mi przykro ale nic na to nie poradze. Greka wyszla z mody.

    Slawomirski

  126. Szanowny panie Slawomirski
    18 lutego o godz. 20:17
    ………………………………………………………………………………………
    Informuję uprzejmie ,że greki nie znam aczkolwiek nieźle sobie dawałem radę z problemem na Krecie znając alfabet grecki ,a ten poznałem m.in. na lekcjach i wykładach z fizyki. Poza tym i fizyka i filozofia mają ze sobą co nieco ze sobą wspólnego (to uwaga poboczna).Co do tematu kosmologia, astrofizyka i istnienia/nieistnienia Siły Sprawczej wypowiadałem się już tutaj ale stosunkowo dawno. Poza tym nie tylko w samym angielskim człowiek się informuje. Polecam m.in. książkę Steven’a Weinberg’a „Pierwsze trzy minuty” /The first three minutes. Po polsku i angielsku. Jak kto woli.

  127. @wiesiu:
    wiem, zreszta nie od dzisiaj, ze masz ograniczony obszar percepcji 😉

  128. p.s.
    przypominasz mi czasami anie grodzka…
    poprawisz, niezmordowanie, szminka, wargi twoich intelektualnych ewokacji…

  129. zezem
    18 lutego o godz. 20:55

    Szanowny Panie zezem

    Steven Weinberg nie jest tak atrakcyjny jak Brian Cox czy Lawrence Krauss. Nie znaczy to ze nie jest wart wysluchania czy wsluchania sie pomimo roznicy lat dzielacej go od mlodszych kolegow. Wielu starszych naukowcow nie ma nic nowego do zaoferowania poza doswiadczeniem.
    Obecnie fizyka i filozofia nie maja ze soba wiele wspolnego. Osiagniecia fizyki zmienily i pozwolily nam poznac swiat w ktorym zyjemy. Nie mozna tego powiedziec o filozofii ktora w przypadku filozofii marksistowskiej doprowadzila do smierci dziesiatkow milionow ludzi.

    Slawomirski

  130. Slawomirski
    19 lutego o godz. 7:24
    ………………………………………………………………………………….
    Nietety,ale pański wpis jest pokrętny i pachnie ignorancją.
    Idąc tokiem pańskiego „wywodu” wystarczy nieco poczekać i Cox z Krauss’em powędrują do lamusa. Bo „pantha rei” jak powiedział Heraklit.

  131. Oglądałem przed chwilą ciekawy program w Phoenix HD pod tytułem: Quo vadis Vaticano? Znawcy problemu wypowiadali się o pontyfikacie BENEDETTO xvi oraz o kulisach wyboru kardynała Ratzingera na papieża. Niby wszystko, co się dzieje w konklawe jest supertajne, ale dziennikarze śledczy wyniuchali mnóstwo szczegółów. Po pierwszej i drugiej turze pewien włoski kardynał dysponował 40 głosami, tj. >1/3, więc mógł skutecznie blokować wybór dowolnego, innego kardynała, nawet gdyby Duch Święty rozpaczliwie machał skrzydłami. Dawniej bywało, że konklawe trwało tak długo, że zdenerwowani ludzie oderwali dach nad kardynałami i zachęcali do wydajniejszej pracy różnymi szykanami. Tego chciał uniknąć JPII i zmienił regulamin wyborczy – po 30-tym (albo 33-cim?) głosowaniu decydowała już zwykła większość głosów, bez potrzeby 2/3. Czekała kardynałów ciężka praca. Wtedy – w przerwie – zdecydowanie zabrał się do roboty Opus Dei. Zależało im na wyborze twardego konserwatysty. Najlepszymi kandydatami byli południowo amerykańscy, ale nie mieli szans u Włochów. Zdecydowano więc znaleźć człowieka o poglądach konserwatywnych, ale akceptowalnego przez chętnych do reform kardynałów. Wybór padł na teologa – teoretyka, Ratzingera. Trzecia tura i ku zaskoczeniu wielu, ten kandydat uzyskał 84 głosy i służbowy kardynał mógł ogłosić „Habemus coś tam”.
    Przy okazji panowie szeroko skomentowali dwa nurty: „Opus Dei” i jeszcze jakiś ruch (zapomniałem nazwy). Dopiero po tym programie zrozumiałem, co się w polskiej polityce dzieje, gdy ważni politycy należą do Opus Dei.
    W założeniu założyciela organizacja miała zadbać, aby kościół, tzn. „Łódź Piotrowa” nie żeglowała w kierunku rewolucyjnych zmian (zniesienie celibatu, baby w hierarchii itp.), ale przyjęła w międzyczasie dodatkowy cel – naciskać na rządy państw, aby ta łódź Piotrowa nadała również odpowiedni kierunek całej społeczności ludzkiej i w Polsce świetnie widać, ze cel został osiągnięty. Nie jest to biedna organizacja, jeśli wspomogła papieża kilkuset milionami dolarów, gdy były kłopoty z mafijnym bankiem watykańskim. Należałoby prosić kardynała Dziwisza o detale, bo jest podobno świetnym znawcą problemów finansowych poprzedniego papieża.

  132. zezem
    19 lutego o godz. 12:56

    Szanowny Panie zezem

    Krauss i Cox sa swietnymi populatyzorami fizyki i oczywiscie powedruja do lamusa gdzie spotkaja tlum swoich entuzjastow. W panteonie nauki ilosc miejsc jest ograniczona a trzeba zostawic kilka wolnych dla nastepnych pokolen. Nawet Heraklit sie tam nie dostanie z powodu swojej ziemskiej myopii.

    Slawomirski

  133. @slawo:
    poczytaj ty sobie pamietniki sandora maraia,
    tak jak ty, amerykanina z koniecznosci…
    niestety ani ty, ani ja, nie mielismy odwagi janusza korczaka…
    ale moze to lepiej.

  134. zezem
    18 lutego o godz. 17:00

    …..Był taki jeden w starożytnej Grecji, który próbował rozgryźć problem i doszedł do wniosku, że wszystko co postrzegamy jest wytworem naszej wyobraźni.

    Taką opinię wyrażono dużo wcześniej na Dalekim Wschodzie 😉

  135. Opus Dei. Stanowczo za mało mówi się w Polsce o tej organizacji. W ostatniej „Kawie na ławę” panowie, bo tam praktycznie pań się nie zaprasza, komentowali rezygnację B16.
    Biedroń powiedział, że niczego to nie zmieni. Kościół mógłby się zmienić gdyby papieżem została kobieta. Na to pozostali panowie wpadli w rechot podobny do rechotu Lepera, na myśl o tym, że można zgwałcić prostytutkę.

    Co to ma wspólnego z Opus Dei? Prowadzący program Bogdan Rymanowski posyła swoje dziecko/dzieci (?) do szkoły prowadzonej przez Opus Dei. Są to szkoły więcej niż kosztowne. Do takich szkół chodzą dzieci Radka Sikorskiego, Romana Giertycha …
    Proszę mi nie mówić, że to nie ma wpływu na kształt życia politycznego, gospodarczego, społecznego a nawet medialnego. Pan redaktor BR z pewnością za dominację KrK zechce obwiniać Tuska. A czy sam jest aby całkowicie niezależny. Wystarczy sobie przypomnieć listy i naciski na profesora Lufta, którego syn zasiada z KRRiT. Oczywiście w kierunku udzielenia pomocy, rzekomo prześladowanej, Telewizji Trwam. Widzimy wpływ imperium Rydzyka na tak zwanych „prawdziwych Polaków”. Oni są głośni. Ale czy widzimy wpływ na elity wywierany przez Opus Dei?

    Żądania realnego rozdzielenia kościoła od państwa kierowane są głównie pod adresem Tuska. Tymczasem „tam gdzie ludu kupa i Herkules d.pa” :evill: A „kapłanów” ci u nas kupa 😯

    A co do śmiechu z kobiety papieża? Taką możliwość przewidzieli Ojcowie Pustyni. Ojcowie Pustyni, w przeciwieństwie do kościoła Konstantyna Wielkiego, zajmowali się poszukiwaniem Boga, a nie budowaniem ziemskiej potęgi;
    http://chomikuj.pl/milosc_ukrzyzowana/Monastycyzm/Ojcowie+pustyni+i+apoftegmaty,611257722.doc
    Były też Matki Pustyni. Laura Swan, Zapomniane Matki Pustyni. Pisma, życie i historia, wyd. WAM Kraków 2005;
    Według niektórych ich proroctw kobieta będzie papieżem.

    Nie ma powodów ani specjalnie kwestionować, ani się bać przepowiedni Malachiasza, mówiącego, że po kolejnym papieżu nastąpi koniec świata. Być może i oby, nastąpi koniec świata patriarchalnego. Choć nie sądzę żeby się to miało odbyć w jakiś szczególnie widowiskowy sposób. Być może zacznie dominować świat oparty na równowadze płci. O czym już w roku 1982 pisał John Naisbitt, Megatrends. Ten New Directions Transforming Our Lives.
    Przewidywał, co zresztą obserwujemy, przejście od świata „męskiego” rządzącego się siłą, stawiającego na rywalizacje i walkę. Do świata „kobiecego”, w którym relacje oparte będą na współpracy, zrozumienie i współczuciu.

    Transponując to na płaszczyznę religii, będzie to wypełnienie testamentu Cieśli z Nazaretu. Który mówił, że „nie przyszedł zmieniać prawa a jedynie je wypełniać”. A najistotniejszy Jego wkład w „prawo” polegał na postawieniu „miłosierdzia przed sprawiedliwością”. Do tego potrzebne są „miękkie cechy kobiece” a nie „twarde cechy męskie”.
    Panowie „formowani” – nie cierpię tego zwrotu – przez Rydzyka i Opus Dei mogą rechotać. I tak nie zatrzymają „koła dziejów”, mówiąc nieco patetycznie 😉

  136. @matylda:
    ta sama sytuacja jest w niemczech; opus dei otwiera nowe szkoly,
    a ludzie, ktorzy przeciw temu skarzyli – przegrali przed sadem krajowym…
    wiem, ze niektorzy nie popuszcza i pojda do sztrasburga nawet na kolanach,
    bo nie maja ochoty na powtorke sprzed lutra i kalwina, ale ja do nich nie naleze..
    pol afryki plonie z powodow religijnych;
    wyglada na to, ze i w europie takich zabaw szukaja na przyszlosc…

  137. Matylda
    20 lutego o godz. 9:51

    Żyjemy za zasłoną Mai?

    nie

    ewolucji

    Slawomirski

  138. byk
    19 lutego o godz. 22:59

    Jaka i czy jest to jest odwaga gdy czlowiek swiadomie oddaje swoje zycie?

    Slawomirski

  139. byk
    21 lutego o godz. 8:55

    Robia to co chca a pseudokultura smierci jest ich produktem.

    Slawomirski

  140. ***To mamy „kompromis” panie redaktorze, czyli 0,5% odpis od podatku zastąpi fundusz kościelny, który był rekompensatą za „zagrabione” przez komunistów dobra kościelne. Już się nie będę wściekał na kolejne bezprawie, dowodził braku logiki tego posunięcia, bo nic mi to nie da, a raczej zaszkodzę sobie na zdrowiu. ***

    Tak pisze Śleper na blogu Szostkiewicza.
    Kopiuję, bo nie umiem tego chamstwa lepiej sformułować. Zagrabione mienie zostało z nawiązką zwrócone przez Komisję Majątkową i kościół powinien zapomnieć o „funduszu” i zdecydować, z czego utrzymywać przepych hierarchów i zarabiać usługami dla zwyczajnych reprezentantów Boga w Polsce. Utrzymywanie KK z budżetu państwa jest łamaniem wszelkich praw, pewnie tez tej pieprzonej konstytucji, którą każdy gwałci, jak może i kiedy ma ochotę. Szczytem hucpy episkopatu jest domaganie się większego odpisu niż nieśmiało proponowano. Mam wstręt, graniczący z odrazą, do tych „najlepszych …synów (córek też) narodu polskiego,” (parlamentu), którzy się tak zeszmacili, że ulegli szantażowi tylko za mglistą nadzieję, że przy następnych wyborach ich nazwiska lub partia doczekają się „dobrego słowa” z ambon i mediów fałszywego ojca. To jest przerażające, jak tzw. „elyta” jest przeżarta oportunizmem. Oj, Rejtan zmarnowałby cały tuzin koszul z Wólczanki i tak samo skutecznie jak „drzewiej”.

    Mnie dziwi coś innego. Finansowanie z naszych podatków jest pewnie – taką mam nadzieję – krokiem naprzód wzorem kościoła w Niemczech, gdzie to finansowanie jest kontrolowane przez państwo i przejrzyste, a wszelkie posługi religijne nie są już opłacane dodatkowo przez wiernych.
    Jakoś nie czytałem oświadczenia episkopatu na ten temat, tylko o żądaniu zwiększenia wysokości odpisu. Zapomniało „naczalstwo” KK o tak oczywistej dla rozumnych wiernych sprawie, czy liczy na podwójne opłacanie swej działalności? (pytanie retoryczne)

    Czekam na ten drugi krok w kierunku normalności i to dla mojej rodziny istotny, bo wnet proboszcz wypowie kilka ciepłych słów o bracie Antonim (w Chrystusie), który „odszedł”. Nie chciałbym, aby rodzina miała zapłacić za tę łaskę lub uprzejmość, skoro księża są opłacani z naszych podatków.

  141. @Matylda
    20 lutego o godz. 10:56

    ***Opus Dei. Stanowczo za mało mówi się w Polsce o tej organizacji. W ostatniej „Kawie na ławę” panowie, bo tam praktycznie pań się nie zaprasza, komentowali rezygnację B16.
    Biedroń powiedział, że niczego to nie zmieni. Kościół mógłby się zmienić gdyby papieżem została kobieta. Na to pozostali panowie wpadli w rechot podobny do rechotu Lepera, na myśl o tym, że można zgwałcić prostytutkę.***

    Masz absolutną rację z tym „Bożym dziełem”. Przydałoby się ujawnienie nazwisk działaczy, celów i środków tej sekty w Polsce, najlepiej krótko przed wyborami, jak „dziadka” z Wehrmachtu..
    Znam niszczące działanie innych sekt na mózgi ludzi o słabych charakterach i podatnych na sugestie, szczególnie młodych, którzy zgubili kompas w życiu i czują się wykluczeni. Syn naszej znajomej – wraz z żoną, członkinią pewnej sekty, wydawali np. kilkanaście tysięcy dolarów na krótki pobyt „szkoleniowy” w Ameryce. Sekta tak przekabaciła żonę, że nie chciała dzieci, aby cały spadek mógł przypaść sekcie. To mi przypominało celibat w KK – względy ekonomiczne tego gwałcenia natury.

    Odnośnie techniki wyciągania pieniędzy od wiernych od zawsze u nas KK postępuje po mistrzowsku. Odbija się to szczególnie na najbiedniejszych , którzy są najbardziej hojni. Prawie pół wieku temu u nas organizowano na Górze św. Anny spotkania rekolekcyjne dla staruszków, kilkudniowe. Były oczywiście płatne, ale bez przesady, bo noclegi w schronisku i wyżywienie skromne z powodów religijnych (post) i może nawet zdrowotnych (wiek pielgrzymów) nie były drogie. Ojciec nie mógł pomóc matce z renty 500 zł, więc ja finansowałem matce pobyt (nazwałem go „szkoleniowym”). Chciałem, żeby sobie kupiła owoce i coś jeszcze do jedzenia, a ona wszystkie pieniądze dała na msze i inne cele religijne. Ona była pomna faktu, jak wyglądała pielgrzymka w czasach jej młodości – sucha bułka i 50 fenigów na ofiarę do kieszeni – i zapieprzali tych 20 km pieszo pod górę i modlili się cały dzień. Gdy się dowiedziałem o losie mojego dofinansowania kk to mnie trafiało.
    Obecnie mam siostrę, blisko 90-ki, która ma bardzo małą rentę i wszystko zanosi do kościoła na „wypominki” (po naszemu zalecki) i msze, a część wysyła na jakieś „wieczyste” msze do zakonu w Krakowie. Pomógłbym jej finansowo, aby sobie trochę dogadzała na starość, ale tego nie robię, bo wiem dokąd zawędrowałyby kawałki mojej emerytury. Poczekam, aż wpadnie w długi, bo tych proboszcz nie zapłaci. Sądzę, że podobnie postępuje cała gromada moherów i na tym żerują pasożyty w sukienkach.
    Kłopot będę miał dopiero wtedy, gdy nie będzie jej stać na zapłacenie ogrzewania. Wtedy zapłacę pewnie rachunek, a ona cichcem zaniesie swoją rentę do parafii.
    Jestem ciekaw, czy biura parafialne będą wypełniały PIT’y staruszkom. Również moja żona nie wypełniała jeszcze żadnego PIT’u w życiu. Dawniej (gdy pracowałem) rozliczaliśmy się wspólnie (konstytucyjnie poświęcony Związek Partnerski), a od kilku lat czyni to ZUS. Ja jej nie pomogę!

  142. lazanie z kalafiorem a´la byk

    500 g lazanie ( zblanszowac),1 dorodny kalafior(podzieic na drobne rozyczki)
    250g twarogu + 100g rokpolu + 2 jaja + galki muszkatolowej, mielonego bialego pieprzu + 10g proszku zmielonej i suczonej sowy(grzyba 🙂 ) (zmieszac)
    zaroodporne naczynie wysmarowac tluszczemi ukladac warstwami powyzsze,
    na koniec posypac swiezo utartym peccorino(moze byc kazdy normalny „zolty” )
    i piec(180°, ca 40 min);podawac ze swiezo posiekana pietruszka i vino bianco secco
    smacznego, nie tylko malgosiom, zycze!

  143. 966 – wprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce. Chrześcijaństwo nie toleruje współistnienia innych religii, wierzeń i bogów. Zrazu spotyka się to ze zdziwieniem tolerancyjnego politeizmu Słowian. Niszczone są wszelkie oznaki rodzimej wiary. Na miejscach palonych świętych gajów i burzonych świątyń stawiano kościoły, w dniach świąt tradycyjnych wprowadzano święta kościelne, lokalne bóstwa zastępowano kultem świętych (np. Brygis św. Brygida). Jak podaje biskup Thietmar: `W państwie [polskim] lud wymaga pilnowania na podobieństwo bydła, i bata na podobieństwo upartego osła (…) Jeśli stwierdzono więc, że ktoś jadł po Siedemdziesiątnicy mięso [wielki post], karano go surowo poprzez wyłamanie zębów. Prawo Boże bowiem świeżo w tym kraju wprowadzone, większej nabiera mocy przez taki przymus, niż przez post ustanowiony przez biskupów” (VIII,2). Do końca XVIIIw proces ten zakończył się wyparciem ze świadomości społecznej całej słowiańskiej tradycji religijnej, która częściowo została zniszczona, a częściowo przeformułowana i wchłonięta do systemu chrześcijańskiego.
    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onecie/wloska-prasa-spekuluje-nt-rzeczywistych-przyczyn-r,1,5427949,wiadomosc.html
    ===============

    Nie wiem jak to zalinkować, ale znalezione w komentarzach kompendium wiedzy o chrześcijaństwie autorstwa [~katecheza nr 1:]
    wart jest upowszechnienia……
    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/deutsche-welle-w-onecie/wloska-prasa-spekuluje-nt-rzeczywistych-przyczyn-r,1,5427949,wiadomosc.html

  144. Oj, chyba czeka nas długa droga oswajania się z tym odpisem od podatku 0,5% na kk…
    Na razie pokazywali w TVN jakichś zacnych starszych państwo, którzy biorą to na klatę ze zrozumieniem.
    Ciekawa jestem, jaki procent wiernych pójdzie ich śladem. Na decyzję może miec kolosalny wpływ tzw. segment usługowy: od chtrzu po pogrzeb.
    W swojej prostoduszności kombinuję sobie, ze klient przychodzi np. w sprawie pochówku i pokazuje kwit, że – a jakże – odprowadził 0,5%, także jego św.p. tatuś lub mamusia. I w tym momencie wydaje mu się, że są z proboszczem kwita, a on lub wikary mu na to, a za mszę św., świece, organy nie łaska? Czyli co łaska.
    Obawiam sie, że „szara strefa” dochodów kk z usług nie zniknie.
    Chyba że wierni u nas, jak to Polacy, coś wykombinują.

  145. W porządnym i prawnie uregulowanym państwie
    wystarczyło by założyć w kościołach kasy fiskalne .
    Tak jak każdemu przedsiębiorcy w Polsce .
    Bo dlaczego nie ? Jak traktujemy wszystkich równo to równo – pod względem finansowo prawnym również.
    Kościół przed otrzymaniem O,5 % złozy oświadczenie że nie bedzie pobierał innych opłat poza kasą i wszystko będzie jasne.

  146. @ mag
    22 lutego o godz. 21:02
    – – –
    Już wykombinowali.
    Widziałem w necie usługę POSŁUGA Z KWITKIEM czyli ofertę „wirtualizacji wizualnej druków PITu wg nauczania KK”.
    Na dowolną kwotę i wiadome przeznaczenie.

    Retorsją będzie z pewnością zatrudnienie w Urzędach Skarbowych kapelanów.
    Dbających o zbawienie danych osobowych.
    Kto myśli, że to żart, niech sprawdzi ile kosztują go, jako podatnika, kapelani nieistniejących jednostek WP. Tam, już od dawna trwa pilotaż posługi z kwitkiem.
    🙂

  147. ” kapelani nieistniejących jednostek WP…”
    szszszszszszsz… nie tak glosno, bo nabiora jeszcze apetytu na inne armie,
    i jak antonio possevino – moskwe nawracac beda 😉
    p.s.
    ani an boga, ani na szatana liczyc nie polecam

  148. Abdykacja krolika z poludnia Europy to juz stara wiadomosc (czy jak wy w Polsce ladnie mowicie, news), wiec dodam tylko jedno.

    Facetowi nalezy sie piwo (bawarskie) bo mial odwage powiedziec to, czego Wojtyla nie potrafil – ja to wszystko pieprze. Nasz czlowiek zas wyglupial sie przez dobrych kilka lat a gdy Urban wzywal go to opamietania, rzucily sie nan rozmaite karly reakcji.

  149. karul
    24 lutego o godz. 3:17

    no to pij pan to piwo z chlopakiem z hitlerjugend

    Slawomirski

  150. Drodzy Rodacy,
    Bardzo ciekawa dyskusja, dzięki, jest łatwiej jak się wie, ze jest dużo innych ludzi, którzy nie wierzą w te religijne bajki!
    Ale mam mały apel, żeby starać się nie stosować ataków personalnych, tylko merytoryczne. Chciałbym, żebyśmy nie reagowali na posty atakując osoby a raczej argumentowali swoje poglądy. A dla Pana Slawomirskiego to chciałbym powiedzieć, ze coś mi zle pachnie z Pana bezkompromisowoscia. Z mojego doswiadczenia wnioskuje, ze taka bezkompromisowa postawa jest czesto spowodowana poczuciem winy (jestem taki maly psycholog…lol), a komentarze o „chłopaku z hitlerjugend” są naprawdę niesmaczne, zniżka się Pan do tego samego poziomu jak kler mówiący np. Ze jak nie katolik to nie Polak. Spoza tym to jeszcze raz dziękuje, za dobra intelektualna rozrywkę, i tekst zamieszczon przez Tanaka o dogmie religijnej wydrukuje, i powieszenie sobie na ścianie jako, ze nie spotkałem jeszcze lepszego tłumaczenia tych katolickich bzdur. Dobranoc.

  151. tylu w polsce ateistów, ilu apostolów mial chrystus,
    a chrzescjan jeszcze mniej, choc kazdy wali w klate, ze hej!
    p.s.
    a dyskusja schodzi, nic nowego, na cyników…

  152. MarusJ
    26 lutego o godz. 7:01

    Szanowny Panie MrusJ

    Jesli faktem jest ze Ratzinger byl czlonkiem hitlerowskiej organizacji pionierow to nie widze powodu do przemilczania tego faktu w imie zle rozumianej poprawnosci. Tak samo jak nie widze powodu do przemilczania tego ze Jaruzelski,Urban i Passent budowali w Polsce komunizm. Jesli drazni to panskie powonienie zawsze moze Pan wybrac przeciwny kierunek i nawachac uklad limbiczny do ekstazy innymi zapachami.

    Slawomirski

  153. rylski ma racje, polacy to dziki narod

  154. …podobni troche do czeczenow,
    obnizcie podatki dla milionerow, moze jaki depardieu przyjedzie?

  155. Panie Slawomirski,
    Dziękuje za poradę i pewnie skorzystam. I tak szczerze powiem, ze ogólnie lubię Pana wpisy, jest Pan bardzo inteligentny i wyksztalcony, i wiele sie ucze od Pana, aczkolwiek nie bardzo widzę dlaczego często Pan stara się obrażać ludzi z innymi poglądami, przecież Pan tego nie musi robić, ma Pan niesamowicie mocne argumenty…
    A w ogóle to zauważyłem, ze wiele osób wpisujacych sie na tym blogu żyje poza Polska…i to samo sobie jest ciekawe (ja tez, od 23 lat w pięknej Kanadzie). I ja już do Polski nie wrócę, nawet jak w końcu dopadna Passenta, Urbana, i Jaruzela….lol.

  156. MarusJ
    27 lutego o godz. 4:17

    Szanowny Panie MariusJ

    Ja przypominam i wypominam Jaruzelskiego,Urbana i Passenta poniewaz moge.

    Slawomirski

  157. rzep i psi ogon wioda spory..
    a konklawe za rogiem,
    pobudka!

  158. Panie byk niech sobie wybieraja ja nie mam z tym nic wspolnego.

    Slawomirski

  159. @slawo:
    jakby panu przed oknem zamiast kaktusow krzyze zaczely rosnac , a wierni wzosili nieustanne modlitwy,albo piec razy dziennie rozwijali dywaniki
    i walili czolami we wiadomym kierunku – jakby kosciolow i meczetow bylo malo,
    to moze by pan zmienil zdanie…

  160. Dzisiejszy dzien przejdzie do historii z racji zrewolucjonizowania pogladow kosciola. Papiez wyskrobany, a na nastepnego sie juz szykuja, poczetego sztuczna metoda, bez … no, tego, czego tak kosciol nie lubi.

    Pozdrawiam.

  161. Panie Redaktorze, melduję, że już odleciał. Można zamieścić nowy tekst 😉

  162. No, dobra decyzja, bo nie był człowiekiem który by porwał tłumy, nie miał charyzmy – it było widać już szybko po objęciu pontyfikatu, jak przepraszał muzułmanów za własne słowa, (coś o przemocy w islamie – słowa zresztą trafne, błąd że przepraszał). Choć prawdziwe przyczyny tej decyzji to pewnie zostaną tajemnicą na zawsze, pewnie walka o władzę w Watykanie..

  163. No to odleciał i z Bogiem, czyli krzyżyk na drogę.
    Nie powiem, żebym była szczególnie poruszona i wręcz zdziwiły mnie pożegnalne tłumy.

  164. Mam wrażenie, że BXVI będzie istotnie ostatnim wielkim i liberalnym reformatorem KK, w porównaniu do następcy.
    Wkrótce się przekonamy, o ile wzrośnie w tym kontekście porównawcza godność odlotu.

  165. Matylda
    28 lutego o godz. 20:40

    Popieram.
    Jaruzelski,Urban i Passent przychodza mi na mysl.

    Slawomirski

  166. Kazimieraaaaaaa chyba nie wiesz o czym piszesz. Kościół i proboszczowie , księża tak mocno angażowali się w PRL w przemiany nie bez interesownie. Wiedzieli , że jak obalą poprzednie rządy komunistyczne to ich notowania wzrosną a wiara w kościół zostanie doceniona. Mianowicie na każdej krzyżówce w większym i mniejszym mieście postawią kościółek murowany, Rządy solidarnościowe dadzą im w nagrodę dużo więcej ziemi w atrakcyjnych terenach , które szybko spieniężą . Brdą mieli w związku z obaleniem PRL więcej wiernych , więcej kasy , więcej przywilejów itd. Kazimiero a ty wierzysz dalej w to , że duchowni katolicy wykonują swoje czynności duszpasterskie bezinteresownie. Papież podał się do dymisji, miedzy innymi za afery finansowe w „Watykańskim Banku” , pedalstwo swoich księży i dla tego , żeby ktoś go nie otruł. A Ty Kazimiero wierzysz w cuda a to tylko kasa.

  167. ach, @ lolo, zazdroszcze tobie nieskomplikowanego spojrzenia na rzeczywistosc 😉

  168. Szanowny redaktorze Polityki

    Czas sie obudzic Sonoran desert wraca do zycia a Pan nadal trawa przy lutowym wpisie.

    Slawomirski

  169. ciekawy facet z konina
    http://de.wikipedia.org/wiki/Julius_Fromm
    ma dzisiaj urodziny 😉

  170. @byku
    A Erich Fromm napisal niegdys bardzo popularna *Ucieczke od wolnosci*, a Juliusz byl bardziej konkretny, chociaz jego wynalazek tez umozliwial jakis rodzaj ucieczki

  171. Szanowny redaktorze Polityki

    Piewca stanu wojennego pisze bez opamietana na swoim blogu.
    Czy milczenie ateisty skonczy sie po wyborze nowego papierza?

    Slawomirski

  172. Szanowny redaktorze Polityki

    Prosze dalej milczec. Bedziemy bogatsi o doswiadczenie milczenia.

    Slawomirski

  173. Szanowny redaktorze Polityki

    Kolega rozpowszechnia plotki ze Ratzinger bedzie oskarzony przed miedzynarodowym sadem za pedofilie. Mysle ze mozna by podac tez tam Jaruzelskiego skoro Polacy maja klopoty z osadzeniem dyktatora.

    Slawomirski

  174. @sławo:
    jaruzela et consortes przed sadem nie postawia,
    bo by wyszło szydło z worka, ze ta cała polska tzw.”prawica”,
    to kiepskie dzieło jego słüzb specjalnych…
    nota bene:
    jednym z najbardziej forsowanych projektow naukowych w III rzeszy,
    były badania nad blizniakami.

  175. byk
    9 marca o godz. 7:53
    A badał ich Mengele, czyli dr G

  176. Z przykrością donoszę, że nasz ateistyczny Gospodarz przeniósł się w zaświaty. Pokój jego duszy

  177. Lewy
    To może niech da nam znak, jak tam jest. O ile ma oczywiście internet.

  178. A może po prostu… został obdarzony łaską wiary?

  179. Gospodarz nie odpowiada. TAM nie ma internetu.
    Zatem jest w piekle, bo w niebie musi być internet (bez niego nie byłby rajem).

  180. @ Marit, And, Lewy et altes
    Gospodarz żyje, wciąż po tej stronie, wciąż bez łaski wiary. Tylko dość zapracowany. Ma nadzieję, że się wkrótce odezwie.
    Ale wiadomo, czyją matką jest nadzieja.

    Pozdrawiam
    Jacek Kowalczyk

  181. Cieszę się, że Pan żyje. Właśnie chciałam Pana obudzić i powiedziec, że Habemus Papam 🙂

  182. Szanowny redaktorze Polityki

    Dla odpoczynku prosze napisac na temat skarpet Zygmunta Kaluzynskiego.

    Slawomirski

  183. No, obiecywałem, że po wyborze nowego papieża się wypowiem, to się wypowiadam:
    http://slowikozofia.blogspot.com/2013/03/jorge-mario-bergoglio-quo-vadis.html

    Co Wy na to?

  184. Slowikozofia.pl
    15 marca o godz. 20:24

    Kto to jest? Ubiera sie jak czarnoksieznik. Zachowuje sie jak czarnoksieznik. Mieszka jak czarnoksieznik.
    Wszelkie proby relatywizacji skazane sa na niepowodzenie.

    Slawomirski

  185. Nie meczy Pana, panie Jacku podkreslanie na kazdym kroku swojej niewiary. Przeciez te teksty az zachecaja do zapoznania sie z Katechizmem Koscioła Katolickiego!