Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

16.12.2012
niedziela

Post od postów

16 grudnia 2012, niedziela,

Drogi P.!

Pisanie listów to umiejętność ginąca i traktowana już jako zbędna. Chociaż ten blog ma „Listy” w tytule, ja także rzadko sięgam po tę formę, bo wymaga więcej zachodu, poważniejszego namysłu. Ale idzie czas świąteczny, ten moment roku, kiedy bez względu na to, kto w co wierzy lub nie, gotowi jesteśmy na chwilę (auto)refleksji. Bardziej niż na co dzień skłonni jesteśmy do podsumowań, a także wybiegania myślami w przyszłość; do oceny tego, co już za nami, i marzeń o tym, co jeszcze nas czeka.

A zatem pofilozofujmy sobie z tej okazji. Jedno wydaje mi się dziś pewne……końca świata nie będzie. Koniec świata jest po prostu niemożliwy. Dla wierzących — bo przecież wierzą w życie pozagrobowe, a dla niewierzących — bo przecież wierzą, że świat istnieje niezależnie od ich własnej świadomości jego istnienia. Nawet dla tych, którzy uważają, że ostateczną osnową świata jest w istocie świadomość, koniec-świata-jaki-znamy też nie zlikwiduje owego tajemniczego pola panświadomości. Czyli za każdym razem jest to forma przemiany świata naszego i nienaszego, a nie jego koniec.

Zarazem jednak, przyznajmy, koniec świata zdarza się co chwila — zawsze, kiedy umiera osoba z którejkolwiek ze wspomnianych wyżej kategorii. Indywidualna apokalipsa dokonuje się niemal bezustannie. Umiemy z tym żyć. Musimy umieć. Przynajmniej dopóki sami nie umrzemy. Z tym wyzwaniem, jakim jest świadomość własnej śmiertelności, jedni dają sobie radę, korzystając z wynalazku wiary w taką lub inną formę nieśmiertelności, inni czerpią siłę z przekonania, że znajdą się w tej samej sytuacji, w jakiej byli, zanim przyszli na świat, tyle że mieli przynajmniej trochę radości z tego, że żyli.

W tym sensie życie jest szczęśliwą i nader rzadką wygraną we wszechświatowej loterii. Łatwiej sobie to uświadomić właśnie w okresie przejścia ze starego do nowego roku (albo w innym momencie przełomowym), choćbyśmy nawet wiedzieli, że ta cezura to tylko kwestia niepisanej umowy. Nieprawdopodobna wyjątkowość każdej formy życia staje się w ten sposób źródłem szacunku dla każdego życia. Z jednym wszakże zastrzeżeniem — etycznie dyskusyjnym — nie każde życie ma tę samą wartość, choć każdemu jakąś wartość możemy przypisać.

Od tego miejsca moglibyśmy ruszyć w nieskończony bój  — o aborcję (dla mnie dopuszczalna jako refleksyjna decyzja w bezpiecznych medycznie warunkach), o równość wszystkich ludzi (dla mnie oczywista), o prawa zwierząt, o ubój rytualny (dla mnie odpychająco nieludzki) — i zapewne nie raz znajdziemy się w ogniu walki wartości z wartościami. Ważne, by przy tym nie ginęli i nie cierpieli ludzie i — gdy się da — nie cierpiały także zwierzęta.

Drogi P.!
Zebrało mi się, jak widzisz, na refleksje całkiem poważne, choć do obśmiania dość łatwe. Będę mile zaskoczony, gdy znajdziesz czas na własne okołoświąteczne myśli, ale z drugiej strony, post podobno jest zdrowy. Nawet post od postów.

Pozdrawiam
J.

PS
Społeczność Brightsów z Ameryki przygotowała taką oto świąteczną kartkę dla wszystkich:

Niezorientowanym wyjaśniam.

Nazwa — The Brights — tego ogólnoświatowego ruchu jest trudna do przetłumaczenia, ale myślę, że w sumie najtrafniej brzmi Oświeceni. Nie ma w tym odwołań do buddyzmu, chodzi raczej o jasność myślenia. Ruch ten gromadzi (nieformalnie) ludzi, którzy postrzegają świat jako wolny od zjawisk nadprzyrodzonych i mistycznych. Słowo Oświeceni, w swojej rzeczownikowej postaci, odnosi się do wszystkich tych ludzi, którzy są przekonani, że natura nie zna cudów.

Natomiast wszystkich, którzy uważają, że istnienia świata i życia nie można wytłumaczyć jedynie w kategoriach naukowych, którzy zatem mają światopogląd religijny (z całą różnorodnością jego przejawów dziś i w historii ludzkości) można nazywać Cudownymi (Supers).

Oświeceni wiedzą, że natura nie potrzebuje cudów. Cudowni wierzą, że potrzeba cudu, by istniała natura. Cudowni potrzebują cudów, oświeconym wystarczają fakty.

jk

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 146

Dodaj komentarz »
  1. Szanowny Panie Redaktorze,
    jak poposzcze to odpiszę. A póki co, życze wszystkiego Cudownego 😆
    Moje życzenia są absolutnie Brights
    Matylda

  2. Panie Jacku

    Piekne refleksje swiateczne.
    Jestem osoba tradycyjna i w dalszym ciagu corocznie wysylam kartki swiateczne do rodziny, przyjaciol i takze: mojego fryzjera, rzeznika, pani kwiaciarki, pani z banku i wszystkim zyczliwym mi osobom. I o dziwo, wyzej wspomniani odwzajemniaja sie rownie pieknie. Otrzymane kartki swiateczne sa wyeksponowane tuz przy choice. Dzielac sie oplatkiem z rodzina i zwierzatkami (okruszynki dostaje moj kicius i kurki) i patrzac na te kartki myslami jestem z ich autorami.
    Moje kartki nie pochodza ze sklepu. Maluja je moje wnuki, a ja wynagradzam je prezencikami choinkowymi. Kazda kartka opatrzona jest zyczeniami swiatecznymi pisanymi recznie dziecinnymi raczkami. W ten sposob kultywuje u wnukow tradycje ich przodkow, a przy okazji cwicza charakter pisma.
    A co do konca swiata, to moja zona, gdy czyta gazete lub oglada telewizje, co chwile powtarza: ” no wiesz, to juz chyba bedzie koniec swiata…..

    Paine Jacku – piekna swiateczna refleksja: ” Wazne, by nie gineli i nie cierpieli ludzie. Wazne aby nie cierpialy zwierzeta.”

  3. Aha, a więc znowu podział na mądrych i głupich. Spox.
    Co do mnie wymiksowuję się z tego:
    http://www.youtube.com/watch?v=UsQRsjgSqsc
    I żadnych życzeń nie składam. Bye.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @?

    Drogi Panie ? A co to znaczy „wymiksowac” ? Wytlumacz Pan starszym dziadkom, prosze.

  6. Dear Jack and family

    Wishing you many magical moments this holiday season!

  7. Stanisław Jerzy Lec: „Nie obiecuj sobie za wiele po końcu świata.”

  8. Ta, ta, ta……Zadarla las i poleciala w ogon…..

  9. Zwierzeta czuja, tesknia i cierpia tak samo jak my. Nie zmieniaja ubarwienia skory i nigdy nie klamia. Jak sie z nami zaprzyjaznia, to tak raz i na cale zycie i nigdy nas nie zdradza. Sa nam wierne do tzw.grobowej deski.
    Chwycmy sie wszyscy za rece i krzyczmy: NIE, NIE przeciwko ritualnemu ich zabijaniu.

  10. Szanowny redaktorze Polityki

    Nie wiem czy to brak grudniowego slonca a moze obecnosc grudniowej grypy sprawiaja ze Pana nie trawie. Najwiekszym bledem jest dzielenie ludzi w okresie Saturnalii na wierzacych i niewierzacych. Wszyscy chca sie bawic a Pan na to nie pozwala. Funkcja dziennikarza powinno byc pokazanie atrakcyjnej dla wierzacych alternatywy. Nie robi Pan tego. Juz lepiej jest milczec niz prezentowc antysocjalne zachowanie w okresie swiat. Nastepna irytujaca sprawa to panska opinia w sprawie konca swiata. Jakie ma Pan kwalifikacje aby zabierac glos w sprawach astrofizyki. Jakie ma Pan zdolnosci matematyczne zezwalajace na gloszenie naukowych opinii.
    Moglby Pan pisac o koncu swiat dziennikarskiego Urban, Passent ale na ten temat Pan milczy. Po trzecie zapomina Pan o bakteriach. Karzdy z nas ma 3-6 funtow bakterii w swoim ciele. Przed chwila w sposob rytualny wzialem natrysk i to co siedzialo na mnie spuscilem do kanalu. Nie mozna zapominac o roli wirusow grypy w powstawaniu tego wpisu. Moja kora mozgowa czula ich nadmiar. Teraz te dupki zoledne przeniosly sie do oskrzeli i przewodu pokarmowego. Szczegulow Panu oszczedze. Acha czy general o ktorym Pan nie pisze juz jest u siebie w domu i cieszy sie jak to taktycznie wykiwal demonstrantow. To by bylo na tyle z mozgu ogarnietego fala wirusow.

    P.S.
    Z tej wygranej na loterii to prosze sie cieszyc tyko przed lustrem i prywatnie.

    Slawomirski

  11. Akceptacja faktu, że po śmierci będzie tak samo jak przed urodzeniem, nie nastręcza mi większych trudności, choć pojawia się na tym drobna rysa w postaci materii ciała, które pojawiło się wraz z urodzeniem (tu Terlikowski by ze mną polemizował), a po śmierci wchodzi w obieg materii wszechświata. Ale zaraz, skoro obieg, to znaczy, że ta materia zanim stała się budulcem mojego fizycznego oblicza, musiała już gdzieś istnieć.
    Umieramy więc, czy tylko świadomość życia z nas ulatuje?
    A taki zwrot: „dusza mnie boli”, czyż nie chodzi w nim o życie?
    Zwierzę ma duszę czy też jej nie posiada? Wiemy (ci którzy mają psa lub inne zwierzę), że każdy zwierzak okazuje smutek, przyjaźń i przywiązanie, potrafi się cieszyć mniej więcej z tym samych powodów co my, dlaczego więc spokojnie patrzymy na jego przemianę w kotlet mielony? Po co ta masakra?
    Uspokajam wszystkich, też jem mięso, ale gdyby nie było obecne od mojego urodzenia, to pewnie też bym żył.

  12. @Sleper

    Od czasu, gdy do mojej rodziny dokooptowalem cztery dziewczynki: Czubatke, Ruda, Czkawke i Heroine przestalem jesc mieso kurze. A wszystko zaczelo sie pewnej soboty, gdy moja wnuczka, ktorej rzadko czegokolwiek odmawiam zapytala, jak w rzeczywistosci wygladaja kurki, ktore znosza nam te jajeczka, ktore jemy w szklaneczce na sniadanko. Najpierw probowalem opisywac, ale zadawala wiecej i wiecej pytan, wiec zabralem ja i pozostale wnuki na farme kurza. No I coz, wrocilem z moimi wnukami I czterema dziewczynkami do domu i zaskoczonej zony. Wnuczeta nadaly dziewczynkom imiona, ja zbudowalem im domek, a one wynagradzaja sie znoszeniem przepysznych jajeczek. Czesto zachodza w odwiedziny do salonu, szczegolnie, gdy gram na pianinie. Skladaja zgrabnie skrzydelka i sluchaja. A obok lezy rozleniwiony, mruczacy kotek.

  13. ….Nie zmieniaja ubarwienia skory i nigdy nie klamia. Jak sie z nami zaprzyjaznia, to tak raz i na cale zycie i nigdy nas nie zdradza. Sa nam wierne do tzw.grobowej deski…. pisze naiwnie Bo, zapominajc, ze zwierzeta rowniez nie mowia. Bo, owszem mowi, szkoda, ze niewiele…

    ET

  14. Nie poznaje Slawomirskiego….

    ET

  15. Biskupi zaniepokojeni „promocją niestereotypowych ról płci”

    Mimo tych zastrzeżeń, ostro zaprotestowali biskupi. Przypomnieli swoje, przyjęte w lipcu stanowisko. Według Episkopatu, konwencja zbudowana jest na „ideologicznych i nieprawdziwych założeniach”, a także „zobowiązuje sygnatariuszy do walki z dorobkiem cywilizacyjnym, traktowanym jako zagrożenie i źródło przemocy”. Wprowadza definicję płci jako „społecznie skonstruowane role, zachowania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn”. A także całkowicie pomija naturalne biologiczne różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną i zakłada, że płeć można wybierać.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,13069943,Ostry_sprzeciw_polskich_biskupow_po_podpisaniu_konwencji.html#ixzz2FPSWc36n
    ================

    Ciekawe z kim na głowy się panowie biskupi pozamieniali?
    No ale ICH nie można wybierać, ONI są nominowani według wiadomych tylko Watykanowi kryteriów……
    Zdrowszą była sytuacja w której KC ZATWIERDZAŁO biskupa spośród przedstawionych przez episkopat kandydatów.
    W niedemokratycznym systemie istniały demokratyczne w swej istocie procedury?

  16. @sleper:
    w niektorych regionach indii uwaza sie krowe za swieta;
    a i ja tez mam czasami te wrazenie jak patrze na moja polowice,
    gdy uwija sie teraz po kuchni piekac makowce i mazurki 😉

  17. @Bo, dawno temu mój kolega miał boksera, który nie przepuszczał okazji do „przyśpiewki”, gdy ktoś grał na jakimkolwiek instrumencie.
    Flecista z Hameln jest chyba najsłynniejszym przykładem oddziaływania muzyki na zwierzęta. Może i bajka, ale słuchające pianisty kury i „śpiewający” pies do akompaniamentu, to fakty.

  18. Śleper i bo
    Krowy dają więcej mleka, jak im się muzykę puści. Udowodnione naukowo.

  19. Zaniepokojenie kościoła „promocją niestereotypowych ról płci”. No wprost cudny bełkot.
    Jeśli odnieść takie dictum do przeciwdziałania przemocy w rodzinie, czemu ma służyć podpisana przez Polskę konwencja, należy wysnuc logiczny wniosek, że kościól akcepuje wyłącznie stereotypowe role płci, w których przemoc jest widocznie dopuszczalna. Niedopuszczalnym i strasznym zagrożeniem jest np. zmiana płci, o czym marzą miliony kobiet i mężczyzn.
    Jak kobieta zgodnie z tradycją i streotypem dostanie od chłopa po ryju, to mozna stereotypowo powiedzieć – bije, to znaczy, że kocha albo – jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije.
    A te ludowe prawdy na zasadzie porzekadeł przyswoił sobie nie bez kozery lud bozy chyba za pośrednictwem swoich pasterzy. Bo gdyby ksiądz pogonił z kościoła jednego z drugim kata rodzinnego, a nie ględził o nierozerwalności świętego węzła , gdy skarży mu się jedna z druga parafinka, że mąz ją tłucze, to by takie porzekadła nie funkcjonowały.

  20. Panie Kowalczyk, chcialbym cos Panu zyczyc ale nie wiem co. My chrzescijanie to wiadomo co sobie zyczymy, bo to dla nas Dobra Nowina, ale ateiscie … ?
    Szczesliwego Big Bangu, radosnych Wormholes czy znalezienia The Fifth Element … ?

    Zycze Panu, by Panu zaden krzyz nie przeszkadzal, religia w klasach, …
    Zycze Panu by Pan reagowal na ludzka biede, jak my wierzacy. Biede fizyczna i duchowa (ze tak powiem), na agresje nawet najmniejsza, by widzial Pan w innych (i we mnie) nie tylko weglowodory, tluszcze i mineraly (pozostalosc po Big Bangu) ale nade wszystko istoty majace w sobie – Divine Spark, jak to ladnie jest powiedziane w jez. angielskim.

    P.S.
    Zaloze sie z Panem, Panie Kowalczyk, ze Stephen Hawking w swym testamencie naukowym, ponownie zmieni zdanie o pochodzeniu Wszechswiata, tzn. powroci do swej oryginalnej teorii, tj. Divine Creation.

  21. mag 18 grudnia o godz. 17:05
    Daj spokój, im pasterzom jednak o coś chodzi, przecież wyartykułowali, że rząd niczego konkretnego nie robi w przeciwieństwie do nich. Gdyby wyasygnowano więcej publicznego grosza na domy schrony dla uchodzących z życiem żon i dzieci, to już oni by się tą sprawą zajęli. Tuż za Odrą nikogo nie obchodzi, gdzie się uda damski bokser, ma spadać i już, a jak nie, to zajmie się nim policja. Pasterzom nie mieści się pod beretami pogląd, że role społeczne kobiet i mężczyzn są czysto umowne, bo tak je kiedyś zdeterminowały okoliczności. Dzisiaj kobieta o ile rodzi, to jedno dziecko i pracuje zawodowo (jedne bo lubią, drugie muszą) i nie ma zmiłuj, partner musi wejść w rolę przypisaną kiedyś tylko kobiecie. Jakież jest zdziwienie maminsynków (wychowanych dodatkowo na lekcjach przysposobienia w rodzinie, prowadzonych przez katechetów), gdy dowiadują się, że muszą zająć się dzieckiem, albo wykonać coś w domu, co było domeną jego mamusi. Te 30% rozpadających się związków po pierwszym roku pożycia nie bierze się z powietrza, tylko z braku przygotowania partnera (ostatnio zaobserwowany u naszych znajomych – stwierdził, że jeszcze nie dorósł!).
    Tego klechy nie zmienią, więc czepiają się rozporka (ogólnie krocza), bo to ich najbardziej zawsze jarało, tym chcieliby zawiadywać.

  22. @ET

    Nie ma Pan racji. Zwierzeta rozmawiaja miedzy soba tylko im znanym jezykiem. Trzeba byc bystrym obserwatorem aby ich jezyk zrozumiec. Z Pana wypowiedzi wynika, ze Pan do takowych nie nalezy. A moja papuga, to nie tylko mowi, ale nadomiar tego jeszcze spiewa. Nieraz zaspiewa cos nie na temat, ale co tam, jest „tylko” ptakiem. W jej spiewaniu nigdy nie ma falszu……. A czlowiek, co z tego, ze mowi.? Idz Pan do sejmu I posluchaj, co tam wygaduja, jak sie zapluwaja, jak skacza sobie do oczu ,jakich nieparlamentarnych slow uzywaja. A w mediach, , czy u blogowiczow …………..
    Osobiscie wole jezyk zwierzat, czy ptakow.

  23. Legionnaire
    18 grudnia o godz. 17:46

    „Divine Creation” to sprawa umowna…
    Bardzo interesujące są coraz częściej pojawiające się hipotezy o doli naszej w Matrixie wygenerowanej ..która może byc nazywana ,czemu nie ,Boską.Kreacją czy Boską Symulacją.Hipotezy te niedługo mogą okazac się sprawdzalne..licząc na niezawodne działanie prawa Moor’a

    http://www.newscientist.com/article/mg21628950.300-the-idea-we-live-in-a-simulation-isnt-science-fiction.html

  24. @Kleofas

    I tak powinno byc od poczatku. Wowczas nie byloby potrzeby powolywania przeroznych komisji, organizowania marszow, snucia teorii spiskowych, zamachowych itp. itd.
    Moim zdaniem doradcy rzadu w sprawle smolenskiej na krzyzyki nie zasluzyli.
    Ale, to jest tylko moje zdanie.

  25. Panie Jacku

    Wspomina Pan o aborcji. Moim zdaniem jest to temat rzeka i tylu jest w tym temacie przeciwnikow, co i zwolennikow.
    Moim osobistym zdaniem jest temat do dyskusji miedzy trzema osobami: przyszla matka, psychologiem i lekarzem.

    Z powazaniem

  26. Legionnaire
    18 grudnia o godz. 17:46

    Szanowny Panie Legionnaire

    Piekno i uczciwosc nauki polega na tym ze sie ciagle zmienia z akwizycja naukowego postepu. 99% swiata to niepoznana czarna energia i czarna materia. 1% to widzialny i poznawalny swiat w ktorym wirus grypy wybral mnie do celow prokreacyjnych. Masa jadra protonu jest wynikiem dzialania pola. Zostalo to wyliczone matematycznie. Wiem ze mozna wyliczyc prawdopodobienstwo dzieworodztwa. Nie znaczy to ze te dwie wartosci sa porownywalne. Uzycie instrumentu matematycznego nie nobilituje dzieworodztwa. Nie zabraniam Panu jego celebrowania. Prosze aby urojenia psychiczne trzymal Pan dla siebie i nie narazal mniej odpornych osob na psychoze indukowana.
    Polecam pod choinke „The universe from nothing” by Lawrence Krauss.

    Slawomirski

  27. ET
    18 grudnia o godz. 14:14

    zaobserwowalem minihalucynacje polaczone z insomia podczas szczytow viremii

    Slawomirski

  28. Kleofas
    18 grudnia o godz. 11:59

    Gratuluje dobrego wpisu na panskim blogu,

    Slawomirski

  29. mag
    18 grudnia o godz. 17:05

    definicja plci rozmywa sie w krzywej Gaussa

    Slawomirski

  30. Wybrałem Pana blog w wyrażeniu swojego stanowiska, gdyż uważam, że u Pana światopoglądowo mogę czuć się najbardziej swojsko.
    „Politykę” czytałem jeszcze jak Gierek szukał pomocy u robotników.
    Obecnie widzę wydanie świąteczne z akapitem „Dziecko Jezus” i retoryczne pytanie – Co wiemy o dzieciństwie Jezusa? zredagowanego przez Pana kolegę Adama Szostkiewicza. Ja wiem, że Pana kolega Adam Szostkiewicza jest reprezentantem Waszej gazety do kontaktów ze Stolicą Apostolską, jednakże te tematy absolutnie mnie nie interesują. Dziwię się obecnej linii Waszego czasopisma. Bywając w Polsce prawie zawsze kupuję Wasze czasopismo. Jednak coraz bardziej się nad tym zastanawiam, gdyż mam świadomość,że połowa sumy z 5 złotych jest pośrednio lub bezpośrednio kierowana na cele dzialałności kreacjonistów w waszym czasopismie. Nie znam Waszych redaktorów i dlatego często wiedzę tą uzupełniam sobie informacjami z Wikipedii i stwierdzam, że wśrod redaktorów aż roi się od absolwentów katolickich uczelni lub członkow wybitnych rodzin z kręgów katolickich. Proszę o wyjaśnienie, bo może przestanę wydawać te 2,50 zł na wspieranie kreacjonizmu.

  31. Pan „Bo” 12-19 1.15

    Po prostu trzeba pisac prawde. Polska jest bardzo wazna, ale tylko dla rozgrywajacych tego swiata. Nieprzytomny belkot innych blogowiczow, o polskiej racji stanu itp, doprowadza do wscieklosci za bezdenna glupote. Od dawna staram sie to uswiadomic blogowym pleciugom, ale wynik jest mizerny.

    Sprawdzilem mentalnosc tego tlumu przez publikacje „czytanek” apelujacych do wrazliwosci odbiorcy – zero zrozumienia. Kazdy swoje i dla siebie.

    Jesli inni reaguja tak samo, strata czasu. Strata czasu i pieniedzy na ewentualny wyjazd do Warszawy.

    Kilku myslacych, w Kraju, nie znajduje akceptacji gawiedzi.

    Pisze Pan :”Tak powinno byc od poczatku”, powinno, ale z kim ? Brak partnerow do sensownej rozmowy.

    Dziekuje i – najlepszego !

  32. Slawomirski 12-19 4.42

    Dziekuje. Milo z Panem rozmawiac. Kleofas.

  33. Brajtsi, srajtsi – nie znam, ale jeśli to istotnie ludzie, „którzy postrzegają świat jako wolny od zjawisk nadprzyrodzonych i mistycznych”, to są zwwwykłymi ii-ddio-tami, jakby powiedział Adam Michnik, gdyż świat pełen jest takich właśnie zjawisk i to że jakiś srajts-brajts zamknie na nie oczy kompletnie nic nie zmieni, albowiem „rzeczywistość, to coś, co nie znika, gdy przestaję w to wierzyć” jak głosi motto Gospodarza, notabene zaczerpnięte od człowieka, który był jednym wielkim chodzącym nadprzyrodzonym mistycyzmem.

  34. Czytelniku nie kupuj smieci pod choinke(Urban,Passent itp).
    Badz green i kochaj swoja planete.

    Slawomirski

  35. Podszeregowy
    19 grudnia o godz. 5:49

    Sluszna krytyka Polityki za przedstawianie Jezusa widzianego oczyma PapaRatzi.

    Slawomirski

  36. Kleofas
    19 grudnia o godz. 6:55

    Milo Pana czytac.

    Slawomirski

  37. Bardzo sobie ładnie Sławomirski z Kleofasem pogruchali. Całkiem jak gołąbeczki.
    Co na to Bo, który przedkłada mowę zwierząt (w tym ptaszków) ponad ludzką?

    Ale już całkiem serio. Proszę się, panowie, nie gniewać. To tylko drobne złośliwostki.
    Szczerze Wam życzę fajnych świąt BN i dobrego humoru,
    mag

  38. @Podszeregowy

    Za 2.50 moze Pan kupic tygodnik „Nie”. Tam Urban i jego usluzne pieski urzadzaja polowania na pana Jezusa, wiare katolicka, etc.
    Ja cenie Polityke wlasnie za jej roznorodnosc tematyczna. Pan Adam Szostkiewicz napisal artykul na czasie- zblizaja sie Swieta Bozego Narodzenia. Gdyby nie te koscielne swieta, swiat bylby szary i nudny.

  39. @Kleofas
    „Poprostu trzeba pisac prawde”
    Mam nadzieje, iz Pan Jacek czyta posty swoich blogowiczow i przekaze Pana uwage kolegom po fachu.

    Z szacunkiem

    Bo

  40. Sławo pisze;
    „Nie wiem czy to brak grudniowego slonca a moze obecnosc grudniowej grypy sprawiaja ze Pana nie trawie.”

    Jak się kogoś nie trawi, nie powinno się go konsumować. Prosta recepta, która, jeżeli jest przestrzegana, skutkuje. Dotyczy to także mięsa Passenta i paru innych. Tyle o kanibalizmie.

  41. Dear Mug

    Dwoja z przyrody. Golabeczki, to dziewczynki. Golabki, to chlopcy.
    Zarty na bok.

    Dear Mag

    Season’s greetings
    and warm wishes
    for the New Year
    for you and your family.

    Regards

  42. Podszeregowy 19 grudnia o godz. 5:49
    Najnowszy numer z Chrystusem na okładce trzeba zapłacić więcej, z czego wnoszę, że waść jeszcze nie nabył.

  43. rysiek62
    19 grudnia o godz. 22:14

    Prosze sie odniesc do meritum wpisu pozostawiajac folklor emocji na boku.

    Slawomirski

  44. Bezmajts
    19 grudnia o godz. 11:41

    Wiara w „zjawiska nadprzyrodzone” nie jest obserwowaniem przypadkowosci bo ta przypadkowosc jest rozumiana w sposob naukowy. Pisze Pan bzdury.

    Slawomirski

  45. Szanowny Bo – Pan to po łacinie szympans, a imię Jezus nosi z 30 milionów facetów i psów w Latynoameryce. Napiszmy jasno że chodzi o Żyda Jehoszuę bar Josaafa. Pomijam fakt, że BN to święto z pogańskimi korzeniami. U Słowian Gody się to nazywało.
    A PT Bezmajts akurat ma rację odnośnie Ph. Dicka. Najlepszy autorytet dla materialistów to nie jest.

  46. @Bo
    Można to ująć krótko, że „Polityka” to teraz taka platforma dla każdego. Jeden napisze broniąc in vitrio, a drugi nie napisze nic ale będzie się starał aby tego in vitrio nie wprowadzono. Ja wiem, że wielu podoba się róznorodność, mnie się już platforma różnorodności przejadła. Wylazło szydło z worka.

  47. @Podszeregowy

    Wyglada na to, ze teskni Pan za komuna. Z tego co pamietam , to byly talkie gazety jak: Trybuna Ludu, Slowo Polskie, Sztandar Mlodych. Zolnierz Wolnosci tip., w ktorych artykuly byly w tym samym stylu: Bog nie istnieje, sila przewodnia swiata jest Jedyna I tylko Jedyna klasa robotnicza, a wiec narody calego swiata laczcie sie ……..it’d.itp. Tyle, ze z tego dogmatu pozostaly jedynie zgliszcza.
    Obecnie jedynym czasopismem, ktore trzyma sie tej samej linii tematycznej jest tygodnik „Nie”. Jak plul, tak pluje, a duraczki kupuja te makulature, bo niestety narod polski bez chamskiego, plugawego jezyka zyc nie moze.
    Zastanawialem sie jak zwraca sie Jerzy Urban do swoich wnuczat I doszedlem do winosku, ze
    skoro w jednym zdaniu skierowanym do Zony I to publicznie, byly trzy niecenzurowane wyrazy, to w stosunku do wnukow ON PAN , byly minister, byly Polak, (tak mowi) uzywa li i wylacznie slow typu ch…..wnuczku,cos ty tu w……, ty ch……ty p……., a twoja matka, ta k………, no i dziadek ten ch….

  48. @ Slawomirski

    Po pierwsze to ja jestem panią ty homofobie byle jaki – Ludwika Bezmajts, dzień dobry. Zaraz poznać po tobie szowinistę; że niby co, że kobieta nie może tak po męsku się nazywać? Wyglądać też po męsku nie może? Na pewno nienawidzisz kobiet, znam ja takich, Grodzkiej nienawidzisz, Biedrania nienawidzisz, wiadomo. Jako kobiecie trudno mi to przez gardło przechodzi, przeraszam, ale muszę spytać dla jasności: czy ty aby nie jesteś tzw. męską szowinistyczną świnią? Oj, chyba jesteś, a jak szowinista, to i antysemita niestety i w ogóle pijak pewnie jesteś, a jak pijak to złodziej, bo każdy pijak to złodziej. Wstydź się Slawomirski, ty męski trutniu.

  49. .?
    Jezus, to takie same imie jak inne. Ale gdy wypowiadam to imie , to mysle o Jezusie cierpiacym, polbitym, wzgardzonym, zdradzonym i zamordowanyn , a nie o psie czy koledze o takin samym imieniu.
    Gdyby przyjac Pana tok myslenia, to mozna by sie gleboko zastanowic, dlaczego rodzice nadaja swoim dzieciom imiona katow, oprawcow I zbrodniarzy ludzkosci. Chociaz po II wojnie swiatowej liczba Adolfow spadla niemal do zera, to u nas po wojnie domowej 1981, nadal biegaja Wojtki (Jaruzele), Jureczki (Urbaneczki) czy im tam inne usluzne kotki palikotki, ciotki dewotki, grzybki rydzyki it’d.itp.
    Jak wiec Pan widzi to, ze ja lubie rydzyka, to wcale nie oznacza, ze ksiedza. A, ze lubie ciotke, to wcale nie znaczy, ze dewotke…..it’d.itp.

    Z powazaniem

  50. .?
    P.S

    Mimowolnie wspomnialem imie: Jerzy. Dla mnie osobiscie, to imie bardzo piekne i dostojne. To imie nosil ksiadz Popieluszko. Wielki czlowiek, bohater ponad bohatery. Nieulegly, nieugiety. Nie poddawal sie armii SB,(Czesiowi Kiszczakowi), rzecznikowi Rzadu- Jurusiowi. Byl jedyny w swoim rodzaju. Zwykly czlowiek – a tak ogromny. Zwykly ksiadz- a tak inny i przez te innosc , tak bardzo naturalny. Zwykly syn- moze dla matki, bo dla mnie, to syn symbol prawdziwego Polaka. Bohatera-meczennika .

  51. Odezwa Ateistow

    Zorganizujmy sie My nie wierzacy I zaprotestujmy przeciwko religijnym swietom, czyli Dniom Wolnym od Pracy (DWP) My nie wierzymy w Boga, my nie wierzymy w zadne swieta. My chcemy powrotu Swieta 1-go Maja. Jedynego swieta kalendarzowego.

    ASship CDynab

  52. P.S.
    Podpis ” ASship CDynab” oznacza nowa nazwe organizacji zwierxatek, chetnych pomaszerowania w pochodzie pierwszomajowym z haslem: Precz z przemoca, zadamy wolnosci, jak zabijac, to szybko, nie nosic naszych futerek it’d.itp.
    A pan Jacek pokaze ten post komu trzeba, jezeli ma kregoslup.

  53. Bezmajts
    20 grudnia o godz. 10:32

    nadal bzdury

    Slawomirski

  54. Bo
    20 grudnia o godz. 12:35

    Szanowny Panie Bo

    Prosze sie tak nie obnosic ze swietowaniem dzieworodztwa. Staje sie to zabawne gdy dorosli zachowuja sie nieracjonalnie. Dzieci Pana wysmieja. Znajomy Hindus ateista z usmiechem opowiada o hinduskim bogu ktory sie urodzil przez ucho slonia. On twierdzi ze rozumie chrzescijan. Ja tez rozumiem dlatego skladam Panu i innym wierzacym chrzescijanom wyrazy wspolczucia z powodu gwaltu dokonanego na waszym intelekcie.

    Slawomirski

  55. huston_mamy_problem
    12 godzin temu

    Oceniono 124 razy 106

    cd

    Uwazasz , ze tzw. „Dziesiecioro przykazan” to najwyzsze osiagniecie ludzkiej mysli humanistycznej i uniwersalnych wartosci moralnych gwarantujacych pokoj na swiecie i postep cywilizacyjny ludzkosci zwlaszcza w 21 wieku?
    Odczytujesz napis „Gott Mit Uns” otulajacy hitlerowska swastyke jako chrzescijanski symbol milosci do blizniego?
    Jestes przekonany, ze Komitet Noblowski powinien w koncu uznac tzw. „teologie” za prawdziwa dyscypline naukowa?
    Bedac przygnieciony jasnoscia i logika argumentow swiatlych i bardziej kompetentnych interlokutorow znajdujesz w sobie czelnosc aby z poczuciem moralno-intelektualnej wyzszosci i wszechwiedzy powiedziec im prosto w twarz, ze religijny nonsens, ktory uprawiasz to transcendentalna poetycka przenosnia zrozumiala tylko dla „wtajemniczonych”?
    Nazywasz ludzi, ktorzy publicznie udowadniaja i ujawniaja twoja ignorancje i ograniczenie umyslowe – „wojujacymi ateistami” lub „bezboznikami”
    Podkreslasz kulture i tolerancje tych ateistow, ktorzy wysluchujac religijnego belkotu trzymaja gebe w kubel i nie zadaja zadnych „niewlasciwych” pytan?
    Wierzysz, ze 2000 lat temu ludzkosc nauczyla sie odrozniac dobro od zla od prymitywnych niepismiennych pustynnych plemion koczowniczych z Bliskiego Wschodu zapominajac, ze w Indiach i w Chinach, tysiace lat przed Chrystusem rozkwitala cywilizacja z bogata sztuka, pismiennictwem i filozofia?
    (Ciekawe jak Chinczycy i Hindusi, ktorzy nie doznali blogoslawienstw nauk Chrystusowych potrafili przetrwac biologicznie i kulturowo bez zrozumienia podstawowych kategorii dobra i zla?)
    Lubisz sie przebierac w sukienki ukrywajace twoja otylosc?
    Pragniesz darmowego utrzymania/dachu nad glowa/zachodniego samochodu?
    Masz obsesje na punkcie narzadow rozrodczych kobiet?
    Pragniesz „wszechstronnej” 24/7 zenskiej poslugi domowej i nie ograniczonego i nie nadzorowanego dostepu do dzieci obojga plci?
    Lubisz uprawiac seks z parafiankami ( w tym nieletnimi) bez odpowiedzialnosci ? (w przypadku “ wpadki” pokrywamy koszta alimentacyjne i zalatwiamy ciche przeniesienia na inne placowki).
    Pragniesz awansu na wyzsze stanowiska w hierarchii koscielnej z mozliwoscia transferu za granice ( nawet do Watykanu)?
    Pragniesz bezkarnosci przed organami scigania/ prokuratura i calkowite pokrycie kosztow sadowych?
    Pragniesz nie ograniczonego dostepu do organow ( w tym rowniez wladzy )?
    Nie masz wyrzutow sumienia dajac naiwnym ludziom obietnice bez pokrycia?
    Chcialbys zrelizowac swoje dzieciece marzenie zostania pasterzem stada bezmyslnych i bezwolnych baranow i owieczek?
    Uwielbiasz manipulowac ludzmi chorymi, starszymi i tymi, ktorzy nie sa zdolni do krytycznego i samodzielnego myslenia (ale za to maja forse)?

    JEZELI PRZYNAJMNIEJ NA JEDNO Z POWYZSZYCH PYTAN ODPOWIESZ POZYTYWNIE JESTES WYBRANCEM BOGA I IDEALNYM KANDYDATEM NA ZOSTANIE SEMINARZYSTA – SZERMIERZEM KROLOWEJ POLSKI MARYJI ZAWSZE DZIEWICY.
    NASZE AGENTURY W POLSCE CZEKAJA NA CIEBIE.
    GWARANTUJEMY DOZYWOTNIE 100% ZATRUDNIENIE I OPIEKE EMERYTALNA TUTAJ NA ZIEMI + UWAGA!!! WIECZNE ZBAWIENIE NA TAMTYM SWIECIE.
    NIE ZAPRZEPASC TEJ SZANSY. WEJDZ DOBROWOLNIE W OBJECIA CHRYSTUSA PANA NASZEGO – KROLA POLSKI.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,13082373,Ministerstwo_chce_odzyskac_od_Kosciola_setki_hektarow.html
    ============

    Niezły wpis pod linkiem z walką Boniego z KK……

  56. wiesiek59
    20 grudnia o godz. 20:22

    Na odezwę rekrutacyjną Hmp pozytywnie może odpowiedziec prawie 100% „poborowych” męskich a nawet jakaś części poborowych pci żeńskiej,która także ma obsesję na punkcie narzadów damskich..
    Któż by nie zechciał byc bogatym.bezkarnym,władnym i ubezpieczonym od jakiejkolwiek odpowiedzialności..

  57. Szanowny Bo – ponieważ nic nie jest czarno-białe, wyjaśniam co się tak bardzo popieprzyło. Rzeczywiście, za peerelu linia podziału była jasno określona. Niestety w tej którejś tam z rzędu RP porobiło się tak, że byłem i jestem zmuszony do czytania – nieregularnie ale jednak – urbanowego tygodnika do dziś, nie ze względu na język czy osobę wątpliwej urody rednacza, ale fakt, iż jako jedyne to pismo demaskowało afery, o których inne „wolne” media, z „P” włącznie przez lata ani się zająknęły lub „odkrywały” je gdy mleko rozlewało już się szerokim strumieniem. Szczęśliwie pojawienie się Faktów i Mitów poprawiło sytuację – zamiast obleśnego komucha tam naczelnym jest były klecha. A i formuła bardziej otwarta i kulturalna.
    A nieszczęsny x. Popiełuszko został z zimną krwią wystawiony czerwonym przez Epidiaskop z Glempem na czele – to oni zyskali na tej ohydnej zbrodni najwięcej, podobnie jak Kaczyński i jego hołota na Smoleńsku. Rękami ubeków wyrósł jednocześnie męczennik i placet bezkarności watykańskich agentów na terenie Rzeczpospolitej.
    A Bóg tylko może na to ze zgrozą spoglądać. Bo głupie teksty komuchów czy ateuszy Mu nie zaszkodzą. Ale gdy sutannowi w rzekomo Jego imię czynią najgorsze rzeczy…

  58. ?
    Pytajniku, gdyby nie to, że noc i jakoś wybiłam się ze snu, to nie wiem, czy miałabym odwagę powiedziec to, co powiem.
    Dawno nie zdarzyło mi się przeczytac/usłyszeć, czegoś, co tak głęboko tkwi mi gdzieś w tyle głowy.
    Wyraziłeś to co myślę w sposób brutalny, może przejaskrawiony, ale celnie!
    Jeśli Bóg istnieje, to chyba gardzi zarówno TAKIMI pasterzami, ich owieczkami i wspólczuje ofiarom usankcjonowanych religii, jak i tymi, którzy wiarę odrzucają i z nim „walczą”.
    Generalnie, jakoś ten „najwspanialszy ze swiatów” nie bardzo się Panu Bogu udał.
    I, co gorsza, jego końca nie widać. Minęła juz dawno północ, czyli jest 21 grudnia, a świat jest! Chyba że skończy się po południu.

  59. Bo
    20 grudnia o godz. 10:35
    nadal biegaja Wojtki (Jaruzele), Jureczki (Urbaneczki) czy im tam inne usluzne kotki palikotki, ciotki dewotki, grzybki rydzyki it’d.itp.
    ……………………………………………………………………………………………
    Jak to jest z imieniem Karol?
    Dla ułatwienia:
    a) Karol Swierczewski (Walter)
    b) Karol Wojtyła (JP II)

  60. Papież położył nacisk na to, że dialog nie ma na celu nawrócenia, ale lepsze wzajemne zrozumienie.

    Swe wystąpienie, stanowiące podsumowanie roku w Kościele, papież zakończył słowami: „Pragniemy się modlić do Pana, aby Kościół pomimo swojego ubóstwa stawał się coraz bardziej rozpoznawalny jako Jego mieszkanie”
    http://fakty.interia.pl/swiat/news/papiez-zadaniem-kosciola-jest-krzewienie-dialogu,1875098,4
    ===========

    Ubogi kościół nie istnieje.
    Kościół ubogich- jak najbardziej…..

  61. Walbrzyska Fabryka Porcelany podarowala Obamie piekny porcelanowy serwis.

    http://www.tvn24.pl/obama-wypije-kawe-na-alasce-walbrzyska-porcelana-w-bialym-domu,295812,s.html

    Byl to rzekomo polski rewanz za pierwszy Dreamliner, ktory dostarczono wlasnie Polsce.

    Zyczymy rownie pomyslnych lotow – porcelane malowano podobno z dodatkiem Laxigenu w zlocie.

    To sie nalata……

  62. Model z 1936 roku czyli design… hmm…
    tvn 24 – idealne źródło informacji donosi:
    „Przodkowie Majów powitali dzień końca”
    A co z tyłkami Majów?

  63. Tobermory !
    Ekspert po russkomu jazyku zagovoril, kakoe schastie….Poka on razbiraet zadnicy Majew, udachi zelaem gospodinu ekspertu !

  64. Kleofas!
    Nikt do piersi nie przytuli, że tak szukasz zaczepki bez sensu?
    Wesołych Świąt i niech cię gwiazdka prowadzi szczęśliwie w kolejny dobry rok 😀
    captcha
    „successfully aUSAPol”
    Jak to nie jest omen… 😉

  65. Tobermory !
    Co to pobaraszkowac sobie rano nie mozna ? Bardzo serdeczne te Twoje zyczenia i bardzo prawdziwe w tym szurgnietym swiecie. Gwiazdka jest Gwiazdka !
    Pozwol, ze Ci dam pamiatke z dziecinnyh lat, zaraz po wojnie:
    A Proboszcz sie ubzdryngolil….
    Snieg na Powislu tajal, chlapa. Snieg na Dworcu Wilenskim skrzypial. Konskie gowno i smazalnia plackow – zapowiedz egzotyki.

    -Przez Rembertow byloby blizej..

    -A potem przez ten Poligon ?

    Matka zapychala mi szalik pod szyje, ojciec swiecil czerwonymi uszami spod kapelusza. Wysztyfirowani oboje jak do kosciola. Z ciezkim grzmotem pociag wwalil sie na stacje w Zielonce, dyszal teraz i puszczal kleby bialej pary, z ktorej wychynal Kaziuka Krzywicki:

    -Dzien Dobry ! Bog sie rodzi ! Tak my juz z Antonim czekamy i czekamy od rana. Pewnie nie przyjada….

    -A list doszedl ?

    -A jakzeby ! Ale mieli byc o osmej, ale te pociagi tak sie zaczeli zima spozniac, ze mowie: Tosiek, do poludnia przyjdzie sie poczekac….

    -A Antoni gdzie ?

    -Z koniami sie zostal, zeby pod taksowke nie wlezli….

    Przed stacja, Antoni zadal koniom obroku, siedzial bokiem na saniach i sztachal sie PallMall’em, co to pewno u pana Jana z kanapy wyciagnal.

    PallMall lezaly schowane w kanapie, jak u nas. Ja podwedzalem dla kolesiow na Kosciuszkowskim, a te dwa parobki popalali kiedy Sedzia nie widzial. Sedzia Jan Bialoskorski sciagnal do Warszawy z Nieszawy i za Wilenszczyzna nie tesknil. Jeden syn otworzyl sklep z brylantami, drugi – z futrami, glodu nie mieli a i staremu ojcu trzymali ten folwark pod Rembertowem. A stary sedzia gospodarzyl na paru hektarach sadu i zyta, kawalek lasu mial na chrust z drewnem i holubil tych dwu rzezimieszkow, co ich byl z Nieszawy wytaszczyl. Kaziuka Krzywicki i Antoni Sienkiewicz, obaj byli na falszywych papierach czego nikt nie mial nawet prawa sie domyslac. Po latach ojciec mi powiedzial, ze ci obaj akowcy natlukli sekretarzy i ruskich oficerow wiecej niz much i obaj mieli KS w Polsce. U pana Jana za parobkow byli. Wieczorami brali sobie samogonu na swoj ganeczek (oddzielne wejscie), pili, tanczyli kozaka i spiewali do rana. Pod Nieszawa kazdy zostawil zone i rodzicow, i „na smierc” wszystko zapomnial. Ojciec z Sedzia wypisali im dwa zyciorysy, ktorych ci dwaj przedwojenni ulani wyuczyli sie na pamiec. Przyschlo.

    -Patrzaj no, Franiu, te cztery juz na twoj widok dostali malpiego rozumu !

    -Niech pan Antos juz szybciej wykreci pod gankiem, to polece sie witac !

    -Kaziuka, przytrzym tego nowego, bo kawalerowi leb urwie ! Jeszcze nie zwyczajny. Wykrecam, wykrecam, kawalerze, ale powolutku, bo sie taki bardak robi, ze zwariowac ! Te cztery rwa lancuchy, jazgot, pani Sedzina juz na kryleczku szlocha, pan Sedzia na nia wrzeszczy, Kaziek mi sie pod sanie zesunal, a pan profesor za leb kawalera trzyma, zeby sie na psy nie rzucil !

    -Franek, do nogi !

    Glupie psy zrozumialy i przysiadly, a ja tez. Obciagnalem paltocik, mamusce pomoglem z san na schodki i – do kuchni ! Tam – pelen talerz dla psow i biegiem z powrotem, karmic.

    -Cezar, kochany, masz tu szyneczki !

    -Orzelek, sieroto, na rogu cie przywiazali ? Masz tu kaszanki !

    -Lejba, ty lajzo leniwa, masz tu baleronik !

    -Rudy, masz cholero, zezryj z talerzem !

    Kazdego piesa mieli przywiazanego na jednym rogu domu, a jeszcze oba parobki mieli po karabinie pod siennikiem. Psy zle, zebate, obcego nie podpuszczaly. A czuja mialy ze ho ho !

    Swiatla u Bialoskorskich nie bylo, lampy naftowe i swiece a pachnialo ! Pachnialo Swietami. Pani Anna trzymala cala rodzine krotko i post byl od rana jak sie patrzy. Ani, ani. Panowie szlachta konczyli golenie i porane ablucje. Pani Anna i mamuska, obie ze lbem zakreconym na papiloty, wachaly pachnidla i pieprzyly glupoty kto gdzie kogo, przed wojna i dlaczego. W przerwach zdobily choinke. Od szostej ojciec wychodzil na ganek, wracal, pytali – juz ? Nie, mowil. Przygotowania trwaly dalej.

    Wreszcie, ojciec wraca z ganku i mowi – juz ! Znaczy Gwiazda Betlejemska swieci. Mamuski otwieraja nam dzwierza do salonu a tam – morze ognia ! Plonie ta choina na wszystkie kolory ! I bialo, i zielono, i czerwono, i migajaco – mruzylismy oczy od tych swieczek. Kazda swieczka w blaszanej lufce z podstawka, na lapce zacisnietej na galazce. Byl caly kunszt zakladania swieczek, zeby podpalenia nie bylo. Ten zapach wigilijnych swieczek zostal na cale zycie. Mamuska byla na warcie a tata stal gotow z wiaderkiem, jako Pierwszy Sikawkowy. Na wszelki wypadek.

    Wchodzili po kolei i zasiadali. Ojciec z Panem Janem, dwaj synowie Sedziego – Karol i Stanislaw, obaj Kresowiacy – Pan Antoni Sienkiewicz i Pan Kazimierz Krzywicki, Pani Anna z moja Mamuska a na koniec – ja i cztery piesy. Pani Anna, jako Gospodyni, obchodzila salon z oplatkiem na talerzu. Zaczynala od Pana Jana, potem – moja mamuska, potem synkowie dwaj, potem Kresowiacy, potem ja z piesami. Kazdy bral kawalek, drugi odlamywal od sasiada, trzecim dzielil sie z pozostalymi. Zyczenia byly po cichu, do ucha, tylko lzy kapaly na oplatek…

    Jak sie juz wysiapali, wysmarkali, wywnetrzyli jedno drugiemu, pani Anna zasiadala do fortepianu, mamuska zajmowala miejsce wokalistki i zaczynaly: Bog sie rodzi ! Tu – mocnym chorem wchodzili Panowie: Moc truchleje ! Stary polonez byl jak szampan. Znowu z oczu pocieklo i rece zadrzaly. W ciszy zasiadali. Tylko Ojciec i Pan Jan wychodzili do stajni. Szli do koni, krow i drobiu, zeby Dobra Nowine przekazac. A jak mi Tato tlomaczyl, zwierzaki w Noc Wigilijna mowia, wystarczy im ucho do pyska przylozyc.

    Potem talerze, szklanki i kieliszki szly w ruch miedzy polmiskami, siano szelescilo pod obrusem, znikal sledzik, karpik, szczupak, lin, pierogi z kapusta, kluski z makiem, mak z niodem i reszta postnych. Pozniej – prezenty, lakocie i koledy. Na Pasterke, ze do kosciola bylo daleko, Kaziuk i Antoni, pierwszego roku, przywiezli proboszcza do folwarku alisci ten sie tak ubzdryngolil, ze nazajutrz na poranne nabozenstwo nie zdazyl. A nasz folwark zostal obezwany czerwona oberza i siedliskiem diabla. Hektolitrow soku z kapusty i ogorkow, ktore Wielebnemu wlewano na otrzezwienie nie warto wspominac, bo nam sniezna, puszysta i cicha oprawe Wigilii zmarnuja.

    Po Wigilii, siedzialo sie u Bialoskorskich az do Trzech Kroli. Kiedy wracalismy, sypalo mocno i na Wilenskim, i na Powislu. A my, z ojcem, szykowalismy sie juz na pola, pierwszego skowronka uslyszec.

    12-11-2009

  66. Szanowna Mag – zawsze czuję się zakłopotany, gdy ktoś tak zdecydowanie przyznaje mi rację. I nie jest to jakaś obłudna skromność. Raczej po prostu uwidacznia się fakt, że wielu ludzi wyciąga podobne wnioski.
    Tak w ogóle, to trzymajcie się wszyscy mocno – bo sił trzeba nie aby zmierzyć się z końcem tego świata, ale z nim samym właśnie.

  67. ?
    Pozdro i wszystkiego najlepszego
    mag

  68. Wszystkiego dobrego Gospodarzowi i Blogowioczom 🙂

  69. Świętującym, radosnego, pogodnego świętowania.
    Cieszącym się z przedłużonego weekendu, udanego wypoczynku 🙂

  70. http://www.youtube.com/watch?v=QKkA9z4kNa0

    Jest taki Dzien, ze dobre, nie wymyslone intencje plyna do innych, jak Tradycja kaze. Wszystkim, ktorzy to czytaja dedykuje swoje najlepsze mysli i zyczenia. Kleofas.

  71. Pan Redaktor Jacek Kowalczyk,

    „Pisze do Pana…”, pamieta Pan „nygusa” jeszcze Mlynarskiego ?

    https://www.youtube.com/watch?v=vDHAq47WBEk

    Zeby Pana nieco rozchmurzyc w te Swieta.

    Mnie tez jest „normalnie wstyd”, ze biore Panskie filozoficzne lamy pod proste opowiastki, ale „Pan mnie rozumie ?”. Tak ? To git ! Swietujmy razem. Wesolych Swiat !

  72. Sławomirski,

    twój pierwszy wiersz wpisu skierowanego do Redaktora wyciągnął mnie z depresji.

  73. ?
    niestety tak, po smierci nieszczesnego popieluszki,
    i wilki byly syte i owieczki zadowolone…

  74. p.s.
    to stary numer;
    z joanna orleanska bylo podobnie…

  75. Nie kazde zycie ma te sama wartosc pisze pan Jacek. Czy to oznacza Panie Jacku,, ze sa lepsi i gorsi, ze mozna jednych zabijac, a drugich chronic. To tak jak gdyby uznac, ze dziecko, ktore jest niepelnosprawne nie ma takich samych praw, jak dziecko urodzone bez wad. To tak jakby przyjac, ze chory umyslowo jest skazany na zaklad zamkniety, przestepca na wiezienie, biedny na wieczna biede etc. Czy Pana zdaniem ich zycie ma inna wartosc niz np. Pana, czy wszystkich tutaj blogujacych.?. Moim zdaniem NIE.

  76. Nikt, nigdy nie przewidzi konca swiata. Wiadomo jedynie, ze sa juz symptomy zapowiadajace poczatek jego konca. Jak to dlugo bedzie to trwalo zalezy rowniez od nas samych. Jezeli bedziemy niszczyc Matke Ziemie jak to dotychczas czynimy, mysle, ze nie wiele czasu pozostanie do kompletnej jej zaglady.

  77. nota bene:
    müller, biskup regensburski, zostal nowym szefem inkwizycji;
    w tym zawodzie niemcy zawsze byli najlepsi 😉

  78. Szanowny redaktorze Polityki

    Czas otrzezwiec po spirytualnych igraszkach. Jak dlugo jescze Jaruzelski,Urban i Passent beda odgrywali role wschodnich medrcow. Ta szopka jest juz ograna. Tajni i nietajni wspolpracownicy maja swoje miejsce w lamusie. Jest to jedyne miejsce dla bohaterow polskiego komunizmu.

    Slawomirski

  79. byk
    27 grudnia o godz. 22:22

    zapomina o NKWD,UB,SB,ORMO,MO i wszystkich polskich kanaliach sluzacych komunistom(Jaruzelski,Urban,Passent)

    Slawomirski

  80. Ryba
    25 grudnia o godz. 23:39

    Domyslam sie ze powodem depresji byla strona tytulowa Polityki. Kto wie co za rok przygotuja wolnomysliciele z Polityki moze bedzie to literacki opis blony dziewiczej przenajswietszej panienki na moment przed urodzeniem Jezusa. Depresja gwarantowana.

    Slawomirski

  81. Sławomirski
    Pamiętam z głębokiego dzieciństwa taki oto obrazek. Byłam wtedy na wakacjach u ciotki – nauczycielki na wsi.
    Na frontonie płacyku, gdzie mieściła się dyrekcja PGR, w miejsce herbu byłych właścicieli wkomponowano „trójcę świętą”. Ujętych z profilu Marksa, Engelsa i Stalina. Proponuję, byś skorzystał z tego pomysłu.
    Możesz na froncie swojego domu (pewnie się go dorobiłes, mieszkając od lat na tzw. Zachodzie) zamieścić swoją znienawidzoną „trójcę” – konterfekty Jaruzelskiego, Urbana i Passenta. Od rana do wieczora możesz do nich strzelac np. z wiatrówki albo z procy.
    Może ci wreszcie ulży i przestaniesz zadręczać blogowiczów swoja obsesją.

  82. @byk
    27 grudnia o godz. 22:22

    Chyba nie doceniasz hiszpańskiej inkwizycji!

  83. Ze mna jest, jak z ta panienka, co latala, latala az zaczeli mowic: krazy, krazy, az bedzie w ciazy.

    Ja tez – kraze i kraze po swoim County, tu podezre, tam sikne, tu z urodziwa farm girl pogadam, tam z farmerem i leci.

    Co pol roku na kazdej drodze jest machina – beka z asfaltem i dwoch operatorow. Jeden leje, drugi trzyma choragiewke. Leja asfalt.

    Takie powiatowe operatory maja instrukcje, jak ci co leli beton w Modlinie. Roznica jest – u nas ciezarowy „plyna” a samoloty w Modlinie nie lataja.

    W czym roznica ? Naszych dobrze karmili od dziecka i komorki mozgowe doskonale sie rozwinely. Polscy robotnicy niedojadali od dziecka, „naduzywali” potem i jest niedorozwoj.

    Zjawisko w skali panstwowej – pilot bezmozgowiec wladowal prezydencki samolot w glebe pod Smolenskiem, nie potrafia ulozyc paru kilometrow drogi od Lodzi do Warszawy, na drogach tluka sie jak cmy o lampe, masowo. Buduja dach nad stadionem za wiele milionow a teraz woda im sie na leb leje.
    I co kilka lat pojawia sie kilku uposledzonych, ktorzy pretenduja do rzadzenia i potem rzadza, Da Capo al Fine…….

    W czym roznica ? Naszych dobrze karmili od dziecka i komorki mozgowe doskonale sie rozwinely. Polscy robotnicy niedojadali od dziecka, „naduzywali” potem i jest niedorozwoj.

    Zjawisko w skali panstwowej – pilot bezmozgowiec wladowal prezydencki samolot w glebe pod Smolenskiem, nie potrafia ulozyc paru kilometrow drogi od Lodzi do Warszawy, na drogach tluka sie jak cmy o lampe, masowo. Buduja dach nad stadionem za wiele milionow a teraz woda im sie na leb leje.

    I co kilka lat pojawia sie kilku uposledzonych, ktorzy pretenduja do rzadzenia i potem rzadza, Da Capo al Fine…….

  84. mag
    28 grudnia o godz. 12:45

    PGR-owska trauma wypacza po dzien dzisiejszy

    Slawomirski

  85. Kleofas
    28 grudnia o godz. 16:21

    Pijacy i pijaczki plodza nastepne pokolenia uposledzonych Polakow.
    Czyz wino mszalne moze zaszkodzic nienarodzonemu dziecku.
    Chopin gdyby zyl to by pil.

    Slawomirski

  86. Sławomirski
    Ja nie mam, bo mieć nie mogę, z przyczyn naturalnych i obiektywnych, traumy popegieerowskiej.
    Byłam onegdaj niewinnym dziecięciem, a moi rodzice podpadali wtedy raczej pod kategorię czarnej reakcji.
    Natomiast pan/ty ma syndrom (to też rodzaj traumy) emigranta, który opuścił ojczyznę „w potrzebie” i teraz ma potrzebę rozliczania tych, którzy w niej pozostali.
    To, że uparł się pan akurat na te trzy nazwiska, które w kółko pan przywołuje (P.U.J), jakby nie było innych „zbrodniarzy” z czasów komuny, to pana specyficzna pasja i uroda.
    Zgadzam się z jednym – Chopin, gdyby żył, to by pił.
    Czy mam rozumieć, że pan też za kołnierz nie wylewa?

  87. @antonius:
    hm, no moze masz racje, ale do dzisiaj trwa spor o efektywnosc…
    moim zdaniem niemieccy inkwizytorzy byli w walce z dodami bardziej systematyczni,
    jesli by nie powiedziec – „naukowi”
    (patrz: malleus maleficarum/kramer/ sprenger,speyer 1486)

  88. mag
    28 grudnia o godz. 17:49

    Miesza sie Pani urojona rzeczywistosc z konfabulacjami na temat polskiej wielkosci. Powinna pani sie cieszyc z ojcowizny i reguralnie pic za zdrowie tego czy innego Polaka.
    W ten sposob dotrze pani do subiektywnie szczesliwego konca. Ja pozostawie wino mszalne i wodke w pani kompetentnych rekach. Mnie polskie zabawy nie bawia.

    Slawomirski

  89. Jak był odżywiany mózgowiec produkujący się o 16:21? 😉

    Hiszpańska była może bardziej urozmaicona? 😉

  90. Sławomirski
    Jeśli pana „polskie zabawy nie bawią”, to czego pan tu szuka?
    Mnie nie bawi z kolei pana pieprzenie o winie mszalnym, czy wódce oraz Chopinie, a także błonie dziewiczej (lub jej braku) matki Jezusa.
    To pan podrzucał te dowcipy wątpliwej jakości. Nie ja.
    Wyznam wręcz, że jestem gotowa bronić nawet panów J. U. P., choć ich nie kocham, a nawet wprost przeciwnie, przeciwko takim oszołomom jak pan.
    Net wytrzyma każdą brednię, więc i pana brednie są dopuszczalne w ramach wolności słowa, o co pan nie był zresztą łaskaw powalczyć, gdy był ku temu odpowiedni czas.
    O ile dobrze pamiętam, to wyznał pan kiedyś, że opuścił ojczyznę jeszcze przed 1980. I fajnie. Pana wybór, pana problem.
    Ale strojenie się w szaty Katona komu, jak komu, ale panu na pewno nie przystoi.

  91. @mag:
    @slawo to tak jak maciarewicz, krwiopijca znaczeniowy…
    nie ma dyskusji 😉

  92. p.s.
    a obydwu laczy niesamowicie prymitywny dualizm(nazywe to neomanicheizmem);
    .

  93. @Tobermory
    28 grudnia o godz. 19:28

    Dziękuję za przypomnienie światłej postaci KK – Torquemady, już nawet go zapomniałem.

  94. Blog Pana Szostkiewicza nosi tytuł „Gra w klasy”. Pamiętam taką zabawę, raczej dziewcząt, choć zdarzało mi się też trochę grać jako dziecko i pisać na blogu tego Pana. W pewnym momencie sam się zbanowałem i nie piszę komentarzy, choć mnie czasem korci. Powód był banalny – uznałem, że ten pan mnie zaatakował werbalnie w sposób może nie chamski, to byłoby przesadą, ale w sposób bardzo nieelegancki i lekceważący. Nie ma przymusu udziału w blogu, więc przestałem reagować, ale czytam wpisy i komentarze w ostatniej fazie mego „blogostanu”, po PPDK – mam adresy w tej kolejności na listwie w komputerze. Ostatnio zauważyłem, ze bardzo żwawy blogowicz z gatunku czworonożnych też planuje głosowanie nóżkami w kierunku „out”, ale z zupełnie innego powodu. Na blogu rozplenił się pewien ewangelista, pouczający wszystkich o jedynie ważnych jego racjach, pogardzający tłuszczą blogową. On mi nie przeszkadzał. Wypróbowanym zwyczajem przeczytałem kilka komentarzy, zrozumiałem „wessen Kind er ist” … i przewijam równiutko. To miłe zwierzątko futerkowe pisze tak:

    ***Kot Mordechaj
    28 grudnia o godz. 19:26
    Drogi Adamie, wiesz dobrze jak Cie kocham, cenie i szanuje od wielu lat. Ale mam dosc tego miejsca i postanowilam, ze zabiore siebie oraz Kota Mordechaja i zaglosuje nogami. Nie wroce dopoki grasuje tu bez przeszkod i w wiekszosci bez protestow MIchal (i paru innych) uzywajac slownictwa, pojec i argumentacji prosto z Mein Kampf i Der Sturmera. Nie mam do tego watroby. Michal to nie jest towarzystwo dla mnie i mojego Kota.
    Pozdrawiamy Cie najserdeczniej i zyczymy szczesliwego Nowego Roku.***

    Dlaczego ja piszę ten komentarz na tym blogu? Bo tematycznie rozważania pseudoteologiczne raczej tu pasują, bo to nie dziecięca gra w klasy, a próba dyskusji ateistów z „większością”. Zażarta jest dyskusja fachowców, takie dzielenie włosa na czworo jak zapałki w biednej Polsce przedwojennej: Czy Jezus i jego matka byli Żydami, Polakami itp. czy jakimiś Aramejczykami. Dla mnie to „ganc pomada”. Wiem z ewangelii bożonarodzeniowej, że cała rodzina – fałszywy ojciec, matka i syn byli poddanymi króla żydowskiego, który posłuchał swojego zwierzchnika z Rzymu (skąd my to znamy?) i zarządził taki fałszywy spis ludności, jak obecny rząd polski niedawno temu. Nie wiem, czy o konieczności spisania decydowała narodowość, rasa, czy obywatelstwo? Kraj był żydowski, królik też, więc obywatele chyba też. Subtelności etniczne lub językowe to sprawa drugorzędna (według mnie). Pomny wyglądu arkusza spisowego mogę przypuszczać, ze i tam urzędnicy o coś pytali, ale nie wiem o co.
    Najlepiej scharakteryzował panujące tam stosunki mój mały siostrzeniec, wracając z lekcji religii. Powiedział: „To źli Francuzi zabili nam naszego pana Jezusa”! Trochę mnie to zdziwiło, ale Francuzi tyle ludzi mordowali poza Francją – legia cudzoziemska – to i takiej zbrodni nie można wykluczyć.
    Co pisze o koligacjach rodzinnych fachowiec „Michał”?

    ***Michał
    28 grudnia o godz. 18:07
    Tłumaczono tu już wiele razy, że katolicy modlą się do Boga, a nie do jakiegoś Żyda, czy żyda. Bóg zesłał swego Syna nie jako Żyda zresztą, a pośród Żydów, to robi różnicę, natomiast dlaczego zesłał Go właśnie pośród tego zdegenerowanego podówczas plemienia to poczytaj sobie u proroka Izajasza, algo w Deuteronomium. Ponadto Matka Boska nie jest Żydówką, tylko Aramejką, Chrystus także mówił po aramejsku, a nie po hebrajsku – na Święta Wielkanocne oglądnij sobie film Mela Gibsona „Pasja”, to posłuchasz orginalnego języka aramejskiego. ***

    Riposty nadeszły natychmiast (różne):

    ***@Michał zjawił się tu i od razu nakłamał jak rasowy katolik, „na pomieszanie dobrego i złego”. Niestety, Pismo, jakby go nie czytać, w której wersji i tłumaczeniu, od tyłu i do przodu, u Izajasza, Eliasza i Daniela tudzież wszystkich ewangelistów kanonicznych i wykluczonych – jasno wskazuje, że rabbi Jehoszua był 100% Żydem po matce, z plemienia Dawida, Lwem Judy, który „przyszedł do owiec, jakie oderwały się od domu Izra-Ela” (o Aramejczykach słowa nie ma w całym ST i NT). Jakże mi przykro. Oto zdemaskowaliśmy jądro ciemności – to żydowskie lobby z stworzyło Kościół (nie)Święty i Powszechny! Jeżeli zaś chory płód alkoholika i damskiego boksera Mela G. ma być „dowodem w sprawie” – to klękajcie narody, wybrane i niewybrane.
    O wziętej z księżyca statystyce męczenników za wiarę nie wspomnę. Pominę też fakt, że wielu z owych chrześcijan uznaje Watykan za siedlisko Szatana, a KRK za apokaliptyczną Wielką Nierządnicę.
    Uzupełnienie odnośnie języka aramejskiego, którym posługiwał się Chrystus.
    W owym czasie żaden Żyd nie posługiwał się językiem hebrajskim, który stał się na powrót językiem Żydów po powstaniu Izraela. Niektórzy zrobią wszystko aby wykluczyć żydowskie pochodzenie Jezusa. Niektórzy przekonują, że nie był on Żydem tylko Izraelitą(?) Jakże muszą oni nienawidzić Żydów! A jednocześnie kochać Jezusa; męki piekielne muszą przeżywać!
    PS. Słychać też głosy, że Jezus był Aryjczykiem; pewnie niektórzy wierzą, że był Słowianinem, a nawet Polakiem – skoro matka jego rodem z Częstochowy, to chyba naturalna kolej rzeczy. I to powinno wszystkich żydożerców usatysfakcjonować.
    PS.2 Z niczego nie wynika, żeby sam Jezus wypierał się swego żydowskiego pochodzenia.***

    Po przemyśleniu tych uwag zrozumiałem dopiero, dlaczego nasi politycy chcą w Polsce monarchii pod wodzą Chrystusa – piękne pochodzenie i żadnych kłopotów z władcą, bo przestał się komunikować ze swoimi fanami. Można będzie rządzić w jego imieniu i bogacić się bezkarnie.
    Jest jednak pewien szkopuł. Ja nie wiem czy powyżsi dyskutanci nie mieszają zbytnio starego prawa z nowym. Aktualne prawo żydowskie uznaje pochodzenie „po matce”. To jest logiczne, bo ojcostwo jest zawsze wątpliwe, tzn. było do czasu obecnych testów DNA. Wprawdzie stosowano 2000 lat temu już metodę „in vitro” (bez vitro!?) i Duch Święty mógł też znać testy DNA, (czemu nie?), ale wywodzenie pochodzenia od matki nawet dziś jest pewniejsze.

    Nie zgadza to się jednak z tym, co pamiętam z dzieciństwa, że Pan Jezus jest Mesjaszem, który musi pochodzić z rodu Dawidowego, jeśli ma być prawdziwy, ale w biblii nic nie mówią o matkach w dowodzie, tylko kolejni mężczyźni „zrodzili” następnych aż do Józefa, a nie Marii, którą wziął za żonę z „dobrodziejstwem inwentarza”, tzn. już trochę w ciąży. Chciałem się kiedyś nauczyć tej litanii nazwisk mężów z dawidowego rodu, ale chyba nie doszedłem do końca.
    Chciałbym, aby mi któryś z ateistów na tym blogu wyjaśnił „klipp und klar” – bez niedomówień, gdzie są w tych opowiastkach kanty. Może mnie katecheci w szkole źle uczyli? Nie znam aramejskiego, hebrajskiego i greki, tekst łaciński może przetłumaczyłbym z mozołem, bo mam w piwnicy gruby słownik, a gramatykę liznąłem w liceum. Nie mogąc sięgnąć do źródeł, nigdy nie pozbędę się wątpliwości – czy był to ten spodziewany Mesjasz, czy fałszywy prorok, jak uważają Żydzi, którzy nadal czekają, a gdy się pojawi kandydat na mesjasza wtedy wykopią Dawida i porównają DNA?
    Coś tu, „k…a”, nie gra z tym pochodzeniem!

  95. mag
    28 grudnia o godz. 21:56

    Do twarzy Pani z miotla.

    Slawomirski

  96. Antonius
    „Gra w klasy” to był również tytuł kultowej za mojej młodości powieści Cortazara.
    Nie wiem co miał na myśli red. Szostkiwiecz, nazywając tak swój blog. Że są lepsi i gorsi, a kto wygrywa lub przegrywa na blogu z poglądąmi redaktora „tego bęc?”
    Jako mała dziewczynka grałam z zapałem „w klasy” na przemian, z połączoną również ze skakaniem, grą w „piekło- niebo”.
    To akurat byłaby niezła nazwa dla blogu ateisty. Ale red. Kowalczyk jakoś na to nie wpadł.
    Drogi Antoniusie!
    Masz k…, rację. Coś z tym pochodzeniem Chrystusa i tegoż konsekwecjami nie gra.
    Także geograficznie.
    Stolicą Piotrową, czyli następcą Chrystusa jest Watykan w mieście Rzymie.
    Czyli gdzie Rzym a gdzie Krym? – pardon – Betlejem, Palestyna, Izrael itd.
    OK. Wiem, że rzymskie legiony podbijały kolejne ziemie i ludy, ale Żydzi moga mieć rację, gdy twierdzą, ze Mesjasz był fałszywy i nadal czekają na tego prawdziwego.
    A co będzie, jak On się narodzi gdzieś w żydowskiej diasporze, np. w Ameryce?

  97. Sławomirski
    To oczywiste, że rasowej czarownicy jest do twarzy z miotłą.
    Mogę pana przwieźć. Po znajomości – za darmo.

  98. Slawo
    Oczywiście – „przewieźć” (na miotle).

  99. Eureka!!!
    Ewangelista Michał poszerzył front pracy – pojawił się na blogu Passenta. Brawo!

  100. Antonius
    29 grudnia o godz. 15:58

    W świątecznej Polityce masz świetny tekst o zamieszaniu jaki zapanował wśród teologów muzułmańskich po znalezieniu wczesnej WERSJI Koranu w Sanie…..

    WSZYSTKIE Ewangelie były spisywane PO śmierci Jezusa- nawet 400 lat…
    Jakie jest prawdopodobieństwo braku przekłamań?

    Gdzieś linkowałem wywiad z tłumaczem z języków starożytnych….
    Wyraźnie pisze o różnicach pomiędzy przekładem ze starogreckiego na łacinę.
    Kobietę wolną przetłumaczono na DZIEWICĘ- stąd nimb dziewictwa Maryi nie do sprostowania w ludowej religijności, szczególnie polskiej.

  101. Antonius
    29 grudnia o godz. 18:01

    Bardzo dobrze bo Passent zdejmuje czapkoberet przed kosciolem.

    Slawomirski

  102. W dostarczonych ciemnemu ludowi informacjach ze strony hierarchów KK jest tyle sprzeczności jak w ogólnych, objawionych prawdach z „biblii” (szeroko pojętej, tzn. ST i NT oraz wypowiedzi filarów teologicznych chrześcijaństwa). Z tym rozumny człowiek się albo godzi – wbrew zwyczajnej, ludzkiej logice – albo zaczyna wątpić i z głęboką wiarą jest koniec. Wiem po sobie, że nieraz stawały mi włosy na głowie, gdy słyszałem kazania rożnych wybitnych głosicieli słowa Bożego.

    Te refleksje obudziło dzisiejsze kazanie chyba jakiegoś biskupa podczas mszy, transmitowanej w TV z Łagiewnik. Zazwyczaj nie słucham mszy w TV, bo wtedy śpię, a opiekunka jest w kościele. Zachorzała i nie mogła pójść z domu i stąd wspólne słuchanie (to ja, bo nie widzę obrazu w TV z mojego łoza) i oglądanie (żona) mszy z okazji święta „świętej rodziny”.
    Ja mam pełny szacunek do wspomnianej rodziny, bo przezwyciężyła mnóstwo kłopotów, aż wychowała młodego rabina do działalności politycznej, która się źle skończyła, jak wiemy. Zastanowiło mnie tylko, czy biskup nie kpi czasem, gdy tę właśnie – trochę jakby nietypową rodzinę – stawiał za wzór wszystkim rodzinom w Polsce. Jak się bliżej przyjrzeć, to święta rodzina formalnie wykazuje jakby raczej patologiczny charakter. Stary cieśla ożenił się z młodziutką kobietą w ciąży i wychowuje z nią cudze dziecko. Chwała mu za to! Czy to ma być jednak wzorem dla wszystkich małżeństw? Po pierwsze – po co nam w Polsce tyle młodych rabinów?
    Taki model może zostać ucieleśniony w medialnym przypadku, gdyby narzeczona Berlusconiego się nieco puszczała np. z przystojnym gorylem bogacza (lub ogrodnikiem?) i po ślubie podrzuciła mężowi – staruszkowi bękarta jako spadkobiercę jego miliardów. Dziękuję za taki wzór i cieszę się, że moja rodzina była mniej ciekawa, dzieci spłodziliśmy sami we dwoje po ślubie. Czy biskup uważa wszystkich telewidzów za kretynów sądząc, że nie czują tego fałszu? Dorobienie interpretacji przy pomocy dogmatów nie zmieni podstawowej interpretacji – rogi Józefa, z którymi się zgodził, bo widać nie miał lepszej alternatywy. Lepiej nie upubliczniać bez powodu tak anomalnych stosunków i postawić rodzinom za wzór. Wzory i idole się zmieniają. Przy tak powszechnym ataku „genderowatego mainstreamu” na Zachodzie może pojawią się inne standardy rodziny – homoseksualne z dziećmi od matek zastępczych lub z próbówki jak w „Seksmisji”? Nie będę przypominał kreciej roboty Maksa i jego przyjaciela (przejęcie roli Ducha Świętego).

    Wczoraj śledziłem dyskusję na temat wypowiedzi ministerki od spraw rodziny w RFN, która swojej kilkuletniej córce tłumaczy, że Pan Bóg to wcale nie jest mężczyzna i może powiedzieć „ta Bóg”, lub wcale nie używać rodzajników. Było wiele znakomitych kpin z tej ministry, ale i poważnych prób uratowania męskości Pana Boga przynajmniej w gramatyce – ten Bóg – skoro sam Jezus mówi o nim jako o „Ojcu”, a nie mamusi, bo ta jest na Ziemi i widać była do czegoś „Ojcu” potrzebna.

    PS

    Rozterki między wiarą a wiedzą występują również u przedstawicieli innych wyznań z tego samego pnia – np. u ortodoksyjnych Żydów. Opisałem już kiedyś na blogu zdarzenie, którego byłem świadkiem. Mieszkałem u pobożnego Żyda w Paryżu, profesora fizyki, rodem z Bełza (mein Staetele Belz – z piosenki np. Gołdy Tencer) . Nadeszła Pascha i wieczór Sederowy. W zasadzie zgrzeszył poważnie nie wypędzając goja, ale nie miał sumienia i pozwolił mi uczestniczyć w tym ciekawym zdarzeniu. Pan Bóg nierychliwy i nie ukarał go natychmiast za ten grzech więc zaprosił nieco później (nie pamiętam na które święto) swego szefa, Francuza – geofizyka. Zgadaliśmy się na temat zdarzeń biblijnych i odpowiedników z historii Ziemi, np. potop – powódź w Mezopotamii, Sodoma – może meteoryt typu tunguskiego itd. W pewnym momencie Francuz zapytał swego kolegę, profesora fizyki i astronomii: „A jakie zdarzenie mogło leżeć u podstaw przyjęcia przez Izraelitów daty (około 5000 lat temu) jako „stworzenie świata”?

    Odpowiedź zaskoczyła wszystkich obecnych:
    „Stworzenie świata, Panie Profesorze”!
    Natychmiast zmieniliśmy temat.
    Mówił to człowiek, który doskonale zna metody oceny wieku skał itd. i słyszał o dinozaurach (choćby z filmów). Na drugi dzień go zaatakowałem za ten idiotyzm. Wtedy powiedział mi prosto: „Jeśli wierzę, to wierzę we wszystko, albo wcale” (coś w tym duchu).
    Mnie na to nie stać i dlatego stałem się bezbożnikiem. Nie wypisałem się jednak z ferajny KK (dla rodziny i sąsiadów) i ostatnio zostałem podczas kolędy znowu dopisany do tych 99% katolików w Polsce (jest nowy spis).
    Odszedł na emeryturę nasz (w podwójnym sensie) biskup Nossol, który zabronił w naszej diecezji księżom przyjmowania „datków” podczas wizyty duszpasterskiej (zwanej kolędą) i natura „wilka” zwyciężyła – księża sprzedają cegiełki! Powiedziałem młodemu wikaremu, że ja nie cierpię kupowania cegieł, bo pamiętam czasy, gdy Polska była w ruinach i typową odzywką bandziora było: „Kup pan cegłę”! Propozycja nie do odrzucenia (wtedy!). Nawet nie zdążyłem przypomnieć cegiełek na ratowanie stoczni i żona już wykupiła dwie cegiełki à 50 zł. Może zostaną zużyte do budowania zaufania do nowego proboszcza?

    I hope so!

  103. Dużo zdrowia i nieustającego poczucia humoru @Antoniusowi życzy Jerzy W. Czy nie korci Pana wydanie swoich wpisów publikowanych na tych czterech blogach Polityki oraz w Silesii w formie książkowej?

  104. Antonius
    30 grudnia o godz. 12:07

    Szanowny Panie Antonius

    Nikt nie ma prawa do narzucania panu swoich pogladow. Wolnosc nie przychodzi latwo. Uczciwosc wobec siebie odroznia wolnego czlowieka od osoby zniewolonej. Ja jestem w tej szczesliwej sytuacji ze totalitaryzm religijny w mom kraju nie istnieje. Panu moge tylko tego zyczyc.

    Slawomirski

  105. W związku z nieco dwuznaczną rolą Św. Józefa w dowodzeniu pochodzenia Jezusa z rodu Dawidowego, a więc potencjalnego Mesjasza, chciałem rozwiać swoje wątpliwości, szczególnie z okazji niedawnego święta „świętej rodziny”. Gdy byłem dzieckiem, ksiądz nam wpierał całą listę ojców, którzy „zrodzili” synów – aż do Józefa, który zrodził Jezusa. Nie pamiętam, czy znałem wtedy już typowy proces „zrodzenia” syna. Nie zawracali zbytnio głów nam maluczkim, jaka była prawdziwa rola Józefa. Później zgłupiałem doszczętnie, bo miałem poważne wątpliwości z tym drzewem „ginekologicznym”. Okazuje się, że nie tylko ja mam takie kłopoty, mieli je też hierarchowie KK i wymyślili rodowód Matki Jezusa – od Adama (powszechnie znana postać), zahaczając też o Abrahama aż do narodzenia Jezusa. Był więc z obu stron wyposażony w atrybuty Mesjasza. W tym jednak trochę przeszkadza mi rola plemnikodawcza Istoty wyższej, już wolę dziwoląg ewolucji – dzieworództwo, które obserwuje się podobno w przyrodzie, a nawet w filmach o dinozaurach. Próbowałem wprząc do sprawy doktora Google’a i trafiłem na ciekawy artykuł, z którego zacytuję kilka akapitów.

    Cytaty:

    ***Adam był pierwszym człowiekiem stworzonym przez Boga, a Set jego synem – tak jest wg. Biblii. Od tego czasu do narodzin Jezusa wg. Biblii minęło kilkadziesiąt pokoleń (ok. 70-ciu). Człowiek pojawił się na Ziemii 200-400 tyś. lat temu. Przeciętnie więc każdy z przodków Jezusa musiał żyć ok. 5000 lat. Jest to niemożliwe, bo dawno, bardzo dawno temu ludzie żyli przeciętnie 30-40 lat. Rodowód więc zaczynający się od Adama, Seta jest fałszywy. Tylko dlaczego został umieszczony w zbiorze tekstów natchnionych? Jaką ma pełnić rolę i czego być świadectwem?
    —————
    redaktor: to uważam za nieprawdę: „Człowiek pojawił się na Ziemii 200-400 tyś. lat temu.” – to daleko idące domniemanie, zgadywanie. Naukowcy podają skrajne liczby w tym przypadku – co jasno wskazuję, że zgadują. Robiąc błedne założenia nie sposób poznać fakty.

    Biblia podaje, że człowiek istnieje ok 6 tys lat (nie mylić istnienia człowieka z istnieniem ziemi, wszechświata, etc). Czyli wszystko sie zgadza z relacją Biblijną.

    Temat zamknięty – takie jałowe dyskusje dotyczące domniemanych dat mozna prowadzić na jakkimś forum o ewolucji.***

    Nie rozwiano moich wątpliwości, ale bardzo mi się podobały słowa redaktora. Wszystko mu się zgadza jakoby z biblią, ale ja tej zgodności nie widzę! Według tego co mi wpajano, Stwórca zrobił sobie najpierw światło – cholera wie jakie, bo Słońce chyba stworzył później, aby móc pracować twórczo w równych odstępach jednodniowych. Po kilku dniach pełen trudu, bardzo już zmęczony, zabrał się do stworzenia człowieka i to ratami (dodał Adamowi Ewę do towarzystwa – na naszą zgubę!). Tu już sam pokazał niespójność neuronów boskich (bozonów Higgsa?), bo jako wszystko -wiedzący i -mogący powinien był wiedzieć, że:
    a) Samotność nie jest dobra dla mężczyzny,
    b) będzie żałował, że w ogóle stworzył człowieka.

    Taki jakiś niekonsekwentny ten Pan Bóg, wiec zgadzam się z tezą, że stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Dlatego nie byłem przystojny i często żałuję różnych rzeczy, choć mniej czynów niż zaniechań w kontaktach z napotkanymi Ewami. Tu żałuję głównie grzechów nie popełnionych, choć były możliwe do popełnienia. „Daremne żale, próżny trud…”!!!

    Szczególnie cenna jest konkluzja redaktora. Wiedział, że pisał bzdury (jak ewangelista Michał na blogach), a bojąc się ośmieszania – zamknął dyskusję jako jałową. Rację ma, ale tylko co do charakteru dyskusji – jest z konieczności jałowa, bo nikt nie zgodzi się z tym, że „czarne jest czarne… itd.”, jak to powiedział pewien genialny człowiek (prezes).

  106. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

  107. @JerzyW
    30 grudnia o godz. 23:20

    *** Czy nie korci Pana wydanie swoich wpisów publikowanych na tych czterech blogach Polityki oraz w Silesii w formie książkowej?***

    Gdybym był ważną figura w społeczeństwie, wtedy taka publikacja mniej lub więcej genialnych myśli miałaby może sens. Po latach takie „listy, pisane na Berdyczów”, mogłyby uzyskać godziwą cenę. Jest niestety tak, ze jestem małym trybikiem w społeczeństwie, do tego już mocno zużytym przez ząb czasu. Ja czasem nawet lubię swoje komentarze, jeśli mi się jakaś złośliwość udała, ale nawet moja rodzina nie jest zainteresowana moimi tekstami.
    Moje aktualne przemyślenia natury polityczno-obyczajowej, zawarte w komentarzach na blogach Polityki to jedna sprawa, według mnie mało istota. Już bardziej istotne mogłyby być moje wspomnienia „świadka dziejów”, zawarte w artykułach do Silesii. Napisałem jednak już „dzieło mego życia”, p. t. „Wspomnienia śląskiego srakotłuka”, w których opisałem moje przeżycia z ponad pół wieku pracy nauczycielskiej. Zacząłem od stanowiska nauczyciela wiejskiej szkoły podstawowej i skończyłem karierę nauczycielską jako profesor nadzwyczajny uniwersytetu. Po drodze zahaczyłem praktycznie o wszystkie typy szkolenia młodzieży, zawodowego i ogólnego.W momencie narodzin PRL byłem już kierownikiem szkoły. Może te wspomnienia zostaną opublikowane w Oficynie Śląskiej.

  108. Są Oświeceni, są Cudowni.
    Są także Pięknisie.
    Oświeceni, wg Pięknisiów (tzw. Bjutiesi) „wierzą w fakty”, Cudowni, w tym trybie na odwrót – „świadczą wierze”.
    To piękna recepta na piękne komentarze w pięknym stylu, który, uwolniony od kontrowersyjnych treści intelektu, charakteryzuje właśnie Pięknisiów, przy każdej pięknej okazji.
    Cieszmy się więc twórczością epistolarną generatorów piękna, tak mało dostępnego na co dzień fizjologii zmysłów, nawet podczas filozofowania.
    Niechże piękno nam wszystkim wystarczy, wierzmy, że takie są fakty.
    Na ten nowy rok (najepszego!).

  109. Gwalt ! Slusznie – demaskowac i karac. Im surowiej, tym lepiej. Alisci, literatura fachowa przynosi pewne zaskakujace dane. Sa przypadki, kiedy ofiara gwaltu malo, ze nie wnosi oskarzenia, ale w wywiadzie z lekarzami przyznaje, ze aprobuje to bezecenstwo. Czy jest to zwykla perwersja, czy ma poklady w psychologicznej konstrukcji delikwentki ?

    Dylemat. I doskonale nadaje sie do anonimowego blogu. Wsrod przytaczanych przykladow „ofiara” zwierzyla sie, ze lubi przemoc. Tak psychiczna, jak i fizyczna. Inna Pani tez lubi ale uwarunkowuje. Jeszcze inna przyznaje, za jej marzeniem jest byc ofiara przemocy zbiorowej.

    Wszystkie egzemplarze – z dyplomami, za – i niezamezne, bez zadnych urazow z dziecinstwa, molestowania itp. Po prostu – lubia.

    Europejki „rzymsko – katolickie”, inteligentne, ustabilizowane zawodowo, wzor dobrego wychowania i milosci blizniego.

    Czy Szanowni Panstwo byliby laskawi wniesc uwagi ? Jako, ze taka postawa ofiary gwaltu jest co najmniej zastanawiajaca.

  110. Alla, 1-4 13.36

    Bo swieta powinnoscia Prezydenta, jego duma i chwala jest byc. Do czarnej roboty i mordobicia sa ministry i generaly, czasem jakis wielebny sie zaplacze, ale Prezydent – jest ! Jest i uswietnia. Tu „karalucha” pogladzi, tam – medal przypnie, ale przewaznie wystarczy ze chrzaka. Jedno chrzakniecie i strony lamia sie od interpetacji – wypisuja rzeczy niewyobrazalne.

    Prezydent nie wnika, nie gani i nie popiera, prezydent trwa. Oni sobie lby lamia – dlaczego chrzaknal ? W ktorym miejscu ? I niech sobie lamia.

    Daj, Panie Swiety na Niebiosach, zeby przedluzyli Mu kadencje. Niech twa w wiecznosc. Prezydentem Rzeczpospolita stoi. Jak mnie.

  111. najlepszy przyklad na proces apoteozy w duchu chrzescijanskiej ekumeny?
    towarzystwo im. lecha kaczynskiego przyznaje order im. swietego jerzego cezarowi gmyzowi.

  112. byk
    5 stycznia o godz. 15:45

    a Passent na swoim blogu wspomina komunistycznych zbrodniarzy

    Slawomirski

  113. Sławomirski
    a Sławomirski jest skarżypyta

  114. Kleofasie,Więc powiadasz, że kobitki lubią być gwałcone ? He,he.. i to nawet te wykształcone. Takie ci tematy chodzą po głowie i pewnie chciałbyś, żeby któraś z blogowych dam podjęła ten smakowity dla ciebie wątek. Chyba jednak będziesz musiał poprzestac na samogwałcie na swoim językoznawczym blogu

  115. @slawo:
    przestan siac porute(zwlaszcza wsrod mieszkancow teksasu i utah):
    w polsce ( nawet 1945-53) zadnego komunizmu nie bylo tylko czerwono lakierowany faszyzm…
    a wy, bo do was sie zwracam,obywatele amerykanskiej prerii i suburbii!
    mono – i poligamisci!
    wiedzcie
    lakier odpadl juz dawno!

  116. @byku
    I co teraz będzie ze Sławo, jak mogłeś rozerwać zasłonę, nazwać ją lakierem. Czy Sławo poprzestanie na kaktusach, czy wytrzyma ? Dyzys e kłueszczyn

  117. byk
    7 stycznia o godz. 15:17

    Szanowny Pan pisze bzdury.
    Brat matki przyjechal z zeslania w Workucie do Polski w 1957 roku.
    Passent studiowal w Leningradzie a Polacy gineli w rosyjskich lagrach.

    Slawomirski

  118. …rosyjskich, czy sowieckich ty idioto (pozwole sobie powolac sie na dostojewskiego)?

  119. byk
    7 stycznia o godz. 20:22

    W lagrach mowilo sie po rosyjsku a nie po sowiecku. Lagry byly rosyjskie/sowieckie. Sementyka. Nawet idiota zrozumie.

  120. Pan Slawomirski 1-7 21.53

    W tym znaczeniu: semantyka. Podstawa naszej roboty. Jesli nie bedzie Pan gwalcil Passentem, Urbanem lub Jaruzelskim, pociagne dowolny watek, bo nudno….

  121. Zamilkly cos nasze Kwoki

    I przestaly piorka stroszyc

    Marne maja znac widoki

    By znow komus latke doszyc…

    Nawet Kici-Mordechaja

    Juz nie slychac….

    Lize jaja.

    Dzybcia z Alka

    Dwa podlotki

    Te wytrwale blog – trajkotki

    Zmeczyly sie babska walka

    I zalegly w ciszy trwaniu

    Sluchac Neli – co w mieszkaniu ?

    Pamietniki sie urwaly

    – na wyprzodki je pisaly !

    Juz wspomnienia im wygasly….

    Dzioby sie apiat’ zatrzasly.

    Nawet babe – wodzireja

    Co jak ty tak, ona – wspak

    Przeslawetna Jazgotmag

    Tafil gdzies blogowy szlag.

  122. Kleofas
    8 stycznia o godz. 22:09

    Szanowny Panie Kleofas

    Dziekuje za zaproszenie.

    Slawomirski

  123. @slawo, @kleo…
    patologiczny psychogram prawdziwie polskich polonusow w potrzebie 😉

  124. Byk 7.10

    Mnij papier.Get ready !

  125. byk
    9 stycznia o godz. 7:10

    bycza goscinnosc

  126. Sławo oprócz daltonizmu i lakieru, ma jeszcze TUPECIK…

  127. Szanowny redaktorze Polityki

    Zauwazylem ze TW Passent pucza polskich politykow jak sie maja zachowywac.

    Slawomirski

  128. Szanowny redaktorze Polityki

    Stalinizm wychodzi Passentowi jak sloma z butow.

    Slawomirski

  129. Szanowny redaktorze Polityki

    Specjalnie dla Pana i tych co pana odwiedzaja:

    http://www.youtube.com/watch?v=ybSNaASDsME

    Slawomirski

  130. kleofas
    12 stycznia o godz. 20:56

    Dziekuje

    Slawomirski

  131. Slawomirski 1-12 23.39

    Proste „dziekuje” starcza za caly elaborat. A czego sie spodziewac od syna nauczyciela z podwarszawskiej szkoly ?

    Gdzie by sie nie odwrocic, brak slow Nowakowskiego. Co pisal podpiera, moje nieszczesne proby sciagniecia uwagi na prawdziwa Polske. Czy „czterdziestka” w US obu nam juz stuknela ? Bede wdzieczny za wymiane (bez Czechow).

    Do kolejnej wymiany, bye !

  132. Druga czesc rozmowy z Markiem Nowakowskim o Powstaniu Stycznowym. Dalej – piekna polszczyzna i czytelny przekaz.

    http://vod.gazetapolska.pl/3116-w-jaki-sposob-prawda-staje-sie-klamstwem

  133. kleofas
    13 stycznia o godz. 12:07

    Przykro, ale pan profesor okazuje się DURNIEM….
    Nie można gloryfikować bezsensownych poczynań.
    Efekty podobne jak w Powstaniu Warszawskim- żałosne…..

  134. Wiesiek59 16.05

    Czytamy: „Przykro, ale pan profesor okazuje się DURNIEM….”

    Jesli juz to „….pan profesor okazuje sie BYC durniem…”.

    A tak w ogole, to Profesor mieszka o pietro wyzej….Nieporozumienie towarzyskie sie
    przydarzylo.

  135. Szanowny Panie Kleofas

    Falski nauczyl rodakow jak literki skladac ale ich nie nauczyl jak myslec wiec mysla alfabeci po swojemu jak ten wiesiek59. Ja od 81 roku przygladam sie Polsce z dystansu.
    Ktotkodystansowcy nie widza jak zaburza optyke obecnosc Jaruzelskiego,Urbana i Passenta. Jest to przyzwyczajenie Augiasza ktoremu honoruja redaktorzy Polityki.
    Dziekuje za wywiad z Nowakowskim.

    Slawomirski

  136. Szanowny redaktorze Polityki

    Czyz nie jest juz czas obudzic sie z zimowego letargu

    Slawomirski

  137. Szanowny redaktorze Polityki

    Jutro minie miesiac od Pana ostatniego wpisu.

    Trzej muszkieterowie totalitaryzmu Jaruzelski,Urban i Passent nie milcza.

    Slawomirski

  138. Mam mysl na dzis

    Modlmy sie za redaktora Kowalczyka aby zostal natchniony mysla ateistyczna.

    Slawomirski

  139. Slawomirski
    17 stycznia o godz. 16:35
    niestety, ty nie.

  140. byk
    18 stycznia o godz. 22:30

    Czekam na byvcza modlitwe.

  141. Szanowny redaktorze Polityki

    Zauwazam gromadzenie sie osadu archeologicznego na panskim blogu.

    Slawomirski