Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

30.10.2012
wtorek

I zawsze ta niepewność

30 października 2012, wtorek,

Z „zamachem smoleńskim” jest jak z Bogiem — albo się w niego wierzy, albo nie. Kto wierzy (lub nagle uwierzył, czyli można powiedzieć doznał objawienia, a takich ostatnio przybyło), ten wszystko już tej wizji podporządkuje. Widzi od razu tę Całość, Jednię, więc każdy element składanki ułoży mu się w taki właśnie całościowy obrazek, wskakując na właściwe miejsce. A jeśli trafi się jakiś zdecydowanie niepasujący element — zostanie zignorowany, uznany za nieprawdziwy, wyleci z tego świata.

W pewnym sensie to samo dzieje się z niewierzącymi — oni też mają swoją Całość: w ich układance Bóg (albo zamach pod Smoleńskiem) po prostu się nie mieszczą. I obie strony mają swoją racjonalność i obie posługują się jakąś logiką. A jednak, sądzę, że nie są to racjonalności i logiki równoważne i równo warte. Dlaczego?

Po pierwsze dlatego, że tak działa nasz mózg. Bycie po jednej ze stron polega właśnie na tym, że ma się wewnętrzne przekonanie o byciu po stronie właściwszej, lepiej uzasadnionej, trafniej opisującej świat. Inaczej życie byłoby właściwie nieznośne, jeśli w ogóle możliwe. Najwyraźniej ci nasi przodkowie, którzy nadmiernie wątpili we własne racje, znacznie mniej efektywnie się rozmnażali (jestem, jak widać, po stronie ewolucyjnej teorii powstania człowieka).

Po drugie dlatego, że racjonalność, w myśl której Bóg jest zbędną hipotezą, ma moim zdaniem istotną na co dzień przewagę, m.in. owocującą skutecznością działania w świecie, w jakim żyjemy (w skrócie mówiąc, nauki podstawowe w ciągu ostatnich 400 lat pozwoliły na wytworzenie i opanowanie technologii, które z punktu widzenia np. starożytnych mają charakter iście magiczny). Oczywiście wierzący w Boga powiedzą na to np., że to Bóg właśnie w swej nieskończonej dobroci pozwolił człowiekowi być skutecznym… Ta debata nie ma szans na konkluzję i wiemy to doskonale, choćby i z dysput na tym forum.

Jak ten rodzaj racjonalności (naukowej) ma się do tezy o zamachu smoleńskim? Paradoksalnie zarazem ją kwestionuje, jak i pozwala podtrzymywać — czymże jak nie próbą wykorzystania tej racjonalności jest bowiem walka na specjalistów, autorytety naukowe i faktycznie istniejące oraz domniemane technologie? Różnica dzieląca wierzących w zamach od niewierzących polega na innej Całości, jaką kultywują. Jednak w logice „świata zamachu” każdą wątpliwość rozstrzyga się na niekorzyść oskarżonych, a każdy ustalony fakt, daje zakwestionować choćby dlatego, że ustalili go niewłaściwi ludzie. Z logiki spisku nie ma ucieczki, każdy, kto próbuje ją kwestionować, staje się oskarżonym o współudział.

Racjonalność, którą nazywam tu skrótowo naukową, ma w sobie tę oczywistą słabość (niezbędną dla rozwoju nauki i będącą zarazem jej wielką siłą) — zakłada wątpienie; niepewność cząstkowej wiedzy uznaje za pewnik, tak jak za pewnik uważa nieskończoność pola, po którym się porusza, czyli z góry zakłada, że zawsze będzie do pewnego stopnia cząstkowa). Ale takie myślenie nie daje się przełożyć na życie codzienne i jak najbardziej skończone.

Dlatego na niby niewinne pytanie dziennikarza: „Czy wyklucza pan zamach?”, prokurator musi odpowiedzieć: „Nie, nie mogę — jak dotąd — wykluczyć”. I jest po zabawie. On niuansuje, a oni już są pewni — nie może wykluczyć, czyli ukrywa prawdę!

Czy jestem pewien, że pod Smoleńskiem nie było zamachu? Nie, nie mam takiej pewności. Ale na podstawie dotychczasowych danych wciąż wydaje mi się skrajnie mało prawdopodobny. Podobnie jak na podstawie innego zestawu danych (ale także i tego konkretnego zestawu, obejmującego tę tak tragiczną i koszmarną katastrofę) jeszcze mniej prawdopodobne wydaje mi się istnienie Boga. Taki Bóg — nawet jeśli istnieje — w ogóle mnie nie interesuje. Wolę żyć, jak by go nie było.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 55

Dodaj komentarz »
  1. Pisze i pisze, Szanowny Autorze, ale jakos nikt nie czyta. Przy jakimkolwiek przestepstwie rozawaza sie trzy rzeczy; srodki, mozliwosci i motyw. Czego sie nie rozwaza – to logika, bo bywaja przestepstwa absolutnie nielogiczne (jak ostatnia strzelanina w Colorado – bez logiki i motywu). Ale to sa zbrodnie popelnione przez szalencow, ludzi niezrownowazonych umyslowo. Nie wiem, jak sa zabezpieczane samoloty rzadowe, na terenie jednostki wojskowej, ale chyba sa dosc pilnie strzezone. Nie ma wiec mozliwosci, aby jakis szaleniec mogl podlozyc materialy wybuchowe. Nitrogliceryna? To chyba na serce. Nikt tego nie uzywa. Trotyl – przestarzala technolgia. C-4, albo Semteks, to juz byloby bardziej prawdopodobne. Wiec srodki tez odpadaja. Pozostaje motyw, albo odwracajac to pytanie – kto skorzystal? Rosjanie – gdyby odkryli materialy wybuchowe w samolocie z Polski nie mogliby sie wiecej nacieszyc, ze Polacy sie nawzajem morduja. Roztrabiliby to wszem i wobec. Polacy? Kto by chcial pozbywac sie prezydenta w tak dramatyczny sposob, gdy jest juz u kresu swojej kadencji i bardzo marnymi szansami na wybor, na nastepna.

    Wiec zostaje tylko kilka osob, ktore naprawde skorzystaly na smierci prezydenta. Pierwsza, to Jaroslaw Kaczynski, ktory spadl z piedestalu jako premier, a ta katastrofa wyniosla go znow na postac medialna. Druga, to Antoni Macierewicz, ktory juz sie tyle razy skompromitowal jako nieudacznik, ale teraz – snujac konspiracyjne teorie – wraca do popularnosci politycznej.

    Ciekawe, nie?

    Pozdrawiam.

  2. Sprawa zamachu Smoleńskiego różni się zasadniczo od wiary religijnej, tu można logicznie wykazać absurdalność hipotezy wybuchu z religia tak się nie da, absurdalności istnienia , bądź nieistnienia Boga nie da się logicznie wykazać.

    w skrócie odnośnie ostatniej publikacji w rzepie można łatwo wykazać jej absurdalność.
    Juz zestawienie nitrogliceryna i trotyl wskazuje na jakąś bzdurę , bo albo jedno albo drugie (samej nitrogliceryny się już od dawna nie używa i jest jedynie składnikiem niektórych materiałów detonacyjnych) Bo po co używać dwóch różnych materiałów o zbliżonym działaniu? ( w tzw pironabojach w gaśnicach używa się prochu nitrocelulozowego , a więc nitrogliceryny tam nie ma)
    Jest wiadome, że samolot był przed wylotem sprawdzany na obecność materiałów detonacyjnych i wybuchowych i był tam szkolony pies , a ten trotyl by natychmiast wykrył.
    Na dodatek trotyl wymaga detonatorów i ktoś musiał by je uruchomić (ciśnieniowo się nie da zrobić tego tak by stało się to tuż nad lotniskiem, zbyt duży może być rozrzut ciśnienia i mogło by w ogóle nie zadziałać) Na dodatek wybuch nad ziemią odpowiednio silny by rozerwać na szczątki samolot rozrzucił by jego kawałki na dużym obszarze a tymczasem nawet ze zdjęć lotniczych widać, że szczątki zajmują nieco więcej niż dwie długości samolotu , a więc zadziwiająco mało ( to akurat potwierdza opis katastrofy podany przez MAK)
    Silny wybuch musiałby rozpylić paliwo którego było dużo i powinna być ogromna eksplozja , a z zeznań świadków nic takiego nie było.
    Po prostu teza wybuchu kupy się nie trzyma (na dodatek do kontaktu z ziemią pracują rejestratory nie rejestrując odgłosu eksplozji)

  3. O cos sie zawsze musza zrec.Teraz – wybuch.Ten wybuch pociagnie im zarcie krajowe na nastepny rok. Nie zwracacie uwagi, ze czesto pisze o Polakach jak o narodzie imbecyli ? Sam bym nie chcial, ale taka jest prawda.

    Przewidzialem przebieg zdarzen juz dwa dni po Katastrofie.

    Jak rznac Tutke ?

    Sami sie nieszczescia prosza. Przeciez jest spokoj. Tusk zalal betonem smolenskie targi, parlament przyklepal, troche sie jeszcze pociagnie, ale sprawa jest na wymarciu.

    Co za cholera ich podkreca, zeby sciagac ten wrak do Polski ? Nie daj Bog, Ruscy odpuszcza i oddadza. Wtedy sie dopiero zacznie !

    Najpierw bedzie rozroba, jak to przywiezc. Czego by jedni nie zaproponowali, drudzy powiedza – nie ! Oprze sie znowu o parlament i zaczna sie debaty. Koleja ? Odpada. Ciezarowkami – odpada. Samolotami – odpada. Ciac trzeba, zeby sie miescilo a gdzie ciac ? Komisja, eksperci, debata, prezydent – jak przerznac te Tutke ? Jak przewiezc ? Najlepiej balonem, ale wiatr jest przewaznie zachodni, nie nadaje sie.

    Kiedy to wreszcie przeglosuja – dokad wiezc ? Zeby wycieczki mogly ogladac, ale – zeby nie bylo miejsca do demonstracji i rozrob. Ja bym pogodzil piekne z pozytecznym. Zburzyc PKiN i w tym miejscu. Gustowne muzeum – pomnik. I w centrum Warszawy, i „Pekinu” nie bedzie. A wokol parking i drzewka. I przechowalnia jak nalezy, i pomnik w Centrum.

    Kiedy przywioza – protokol rozbieznosci. Nie moglo tak byc, zeby Ruskie czegos nie podpieprzyli ! Wielokrotna inwentaryzacja, opisy szczegolowe, swiadki itd – kolejny rok.

    Ale to byloby za proste, bo draka by wygasla. Nie bardzo o co mogliby sie potem napieprzac. Znaczy – lokalizacje beda znowu dyskutowac przez rok. Projekt budynku i pomniczka – drugi rok.

    W miedzyczasie zasluzone rodziny zasluzonych osob zapragna odzyskac z wraku fotele z numerami. Troche sie pewno zachowalo, albo choc tabliczki z numerem. Pamiatka, ze mucha nie siada ! Pelnomocniki i adwokaty beda szalec – taki szmal ! Kto na jakim numerku siedzial, a moze caly fotel ? Kodeks Postepowania Cywilnego bedzie w ruchu. A procedura dokladna bedzie i dluga. Dziewiecdziesiat szesc foteli ? Robota na trzy – cztery lata. Dla kazdego numerka, oddzielna komisja. I debata.

    A dziennikarze beda w raju. Im sie dluzej leja, tym dluzej leci wierszowka. TV, prasa, radio beda rozdmuchiwac kazdy drobiazg. Temat gwarantowany na lata.

    Pisane kwiecien 2010

    Sami sie nieszczescia prosza. Przeciez jest spokoj. Tusk zalal betonem smolenskie targi, parlament przyklepal, troche sie jeszcze pociagnie, ale sprawa jest na wymarciu.

    Co za cholera ich podkreca, zeby sciagac ten wrak do Polski ? Nie daj Bog, Ruscy odpuszcza i oddadza. Wtedy sie dopiero zacznie !

    Najpierw bedzie rozroba, jak to przywiezc. Czego by jedni nie zaproponowali, drudzy powiedza – nie ! Oprze sie znowu o parlament i zaczna sie debaty. Koleja ? Odpada. Ciezarowkami – odpada. Samolotami – odpada. Ciac trzeba, zeby sie miescilo a gdzie ciac ? Komisja, eksperci, debata, prezydent – jak przerznac te Tutke ? Jak przewiezc ? Najlepiej balonem, ale wiatr jest przewaznie zachodni, nie nadaje sie.

    Kiedy to wreszcie przeglosuja – dokad wiezc ? Zeby wycieczki mogly ogladac, ale – zeby nie bylo miejsca do demonstracji i rozrob. Ja bym pogodzil piekne z pozytecznym. Zburzyc PKiN i w tym miejscu. Gustowne muzeum – pomnik. I w centrum Warszawy, i „Pekinu” nie bedzie. A wokol parking i drzewka. I przechowalnia jak nalezy, i pomnik w Centrum.

    Kiedy przywioza – protokol rozbieznosci. Nie moglo tak byc, zeby Ruskie czegos nie podpieprzyli ! Wielokrotna inwentaryzacja, opisy szczegolowe, swiadki itd – kolejny rok.

    Ale to byloby za proste, bo draka by wygasla. Nie bardzo o co mogliby sie potem napieprzac. Znaczy – lokalizacje beda znowu dyskutowac przez rok. Projekt budynku i pomniczka – drugi rok.

    W miedzyczasie zasluzone rodziny zasluzonych osob zapragna odzyskac z wraku fotele z numerami. Troche sie pewno zachowalo, albo choc tabliczki z numerem. Pamiatka, ze mucha nie siada ! Pelnomocniki i adwokaty beda szalec – taki szmal ! Kto na jakim numerku siedzial, a moze caly fotel ? Kodeks Postepowania Cywilnego bedzie w ruchu. A procedura dokladna bedzie i dluga. Dziewiecdziesiat szesc foteli ? Robota na trzy – cztery lata. Dla kazdego numerka, oddzielna komisja. I debata.

    A dziennikarze beda w raju. Im sie dluzej leja, tym dluzej leci wierszowka. TV, prasa, radio beda rozdmuchiwac kazdy drobiazg. Temat gwarantowany na lata.
    Pisane w 2010

    Bo jak sa Polacy i Rosjanie w jednej sprawie, to musza sie pozarzynac. Podobnie wewnatrz kraju. Tam sie dopiero zaczyna.Ktos przyslal wyklad Zirinowskiego – wariat ! Ale tam ich „mnogo.
    Juz w koncu siedemdziesiatych facet na ulicy zaczynal do Ciebie gadac o polityce. Lzyl „wierchuszke” i bredzil. Co pare dni trafialo sie na takiego.Przetlomaczyli mi, ze to pacjenci wypuszczeni z „psichuszek”, bezpieczni calkowicie.
    Odnosze wrazenie, ze w Polsce takich „psichuszkowatych” jest sporo. Olejnikowa maltretuje min.Nowaka, zeby sie przyznal. On sie broni, ze nie wie o czym ona mowi. I tak ciagna godzine.
    Rano „Rzycpospolita” pisze, ze byla bomba. Po poludniu skamle, ze sie pomylili. Daja konferencje prasowa z Macierewiczem – co by bylo, jak by bylo – dom wariatow.
    „On i pies soltysa, dwa najladniejsze chlopaki we wsi” mawiano. Na moj ignorancki nos dwa – trzy chlopaki w Polsce sa do rzeczy. Rotfeld, Sikorski, Tusk, Kwasniewski, Balcerowicz, Belka – reszta sie nie nadaje. Posmiewiska, jak Czarnecki, Brudzinski, Kempa, Nowicka, Jonski, Grabarczyk, Waszczykowski, Hofman, Siwiec – bawia sie jak dzieci w piaskownicy.
    I jak taki udany narodek wzial sie, z drugim takim samym, do wspolnej roboty, wiadomo bylo, ze wszystko popieprza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pan Moderator,
    Zle wklejone, prosze laskawie wywalic. Dziekuje.

  6. Szanowny redaktorze Polityki

    Sprawa jest powazniejsza. Zachodnie media zaczynaja cytowac polskie informacje o znalezieniu srodkow wybuchowych. Zaczyna sie robic miedzynarodowy smrod wokol Smolenska. Nie tylko ze Polacy nie potrafia prowadzic samolotow oni nie potrafia zadbac o swoje narodowe interesy. Szaleniec moze chciec konfliktu z Rosja a nie normalny czlowiek. Glupota Polakow jest przyslowiowa to sa pokolenia splodzone w oparach alkoholu. Ciesze sie ze moje dzieci nie urodzily sie w Polsce bo mi w tej chwili jest wstyd ze z pochodzenia jestem Polakiem. Z powodu intelektualnego oddalenia od Europy Polacy dryfuja w jadro cyklonu.

    Slawomirski

  7. Jak dobrze, ze Sejm jest okragly.
    Szanowny @Werbalista wyluszczyl sprawe znakomicie i o czym tu mowic wiecej?

  8. Tyle, że w przypadku katastrofy w Smoleńsku nikt jeszcze nie ogłosił rozdzielności wiary w zamach i badań katastrofy, czyli jakiegoś odpowiednika tezy nienakładających się magisteriach — obie strony są zgodne, co do możności badania.

    Powiedziałbym, że to dwa przykłady zideologizowanego oglądu świata, różniące się (i to skrajnie) kwestią podejścia do wiary — w przypadku Smoleńska wiara jest wstydliwie skrywana pod przekonaniem o własnej racjonalności, w przypadku religii — głosi się jej pewną niezawisłość od praw rozumu i zasługę, jaka stąd płynie.

  9. No to jeszcze jeden kwiatek do stanu umysłu Polaka. Takie zdanie gdzieś przeczytałem:
    „- Jako ekspert i specjalista, praktyk, szkolony na całym świecie (poza Rosją) uważam, że te badania …………..” Bo gdyby był szkolony także w Rosji, to żaden z niego ekspert -co najwyżej szpieg. To wszystko jest chore.

  10. Sławomirski (31-10-g.4:54)
    Niestety z przykrością muszę ci przyznać rację.
    Z jedną poprawką – nie wstydzę się, że jestem Polką, bo nie widzę powodu, by brać na własną klatę głupoty CZĘŚCI moich ziomków.
    Inna sprawa, że owa CZĘŚĆ jest zwykle najbardziej hałaśliwa, przebojowa i przez to niebezpieczna.
    Motywem migracji czasowej lub stałej młodych Polaków np. do Anglii, sa nie tylko, a może nawet nie przede wszystkim wzgledy finansowe. W znacznym stopniu kieruje nimi niechęć do życia w coraz duszniejszej atmosferze: nieustajacy danse macabre wokół Smoleńska, hegemonia kk nad rzekomo swieckim państwem, słaby rząd i jeszcze gorsza alternatywa w postaci beznadziejnej opozycji, nie tylko tej oszołomskiej.
    Z tcyh powodów osiedlaja się choćby w niedalekich Czechach, gdzie im nikt nie zagląda pod kołdrę, ani nie wymusza nauki religi od przedszkola.

  11. Kleofas,
    a ty jak ta Pytia i to nawet bez okadzania. 🙂

  12. Ależ oczywiście, na pokładzie samolotu były bomby. Żeby przebić Tuska, Prezydent ś/p chciał je w rocznicę Katynia zrzucić na Moskwę. Niestety nitrogliceryna jest czuła na wstrząsy i nie dolecieli.

  13. Tuż po katastrofie samolotu pod Smoleńskiem media rozpętały burzę.
    Najpierw zrobiono bohaterów z osób które nigdy nimi nie były. Śp Prezydent Kaczyński przedstawiany był jako geniusz wszystkiego, polityki,
    wychowania w rodzinie itp. Atakowano rząd za to co zrobił i za to czego nie zrobił. Nieudacznicy z kancelarii prezydenckiej obwiniali wszystkich o wszystko. Strona rządowa nie odważyła się nazywać rzeczy po imieniu i powiedzieć dość! Codziennie gazety podawały inną przyczynę katastrofy
    podobnie jak tzw. Komisja Macierewicza. I tak cyklon się nakręcał, aż nieodpowiedzialna gazeta napisała bzdury a rzekomo merytoryczny PiS
    wykorzystując to zakrzyknął „zabici”. Chyba już czas by dziennikarze porządnie walnęli się w piersi i zaczęli używać rozumu a jak nie to pora na zmianę zawodu.

  14. A o stanie młodych umysłów świadczą pytania jakie studenci zadają prof. Środzie. Gdzie ona pójdzie po śmierci jako ateistka. Pralnia mózgów pracuje na całą parę; problem w tym nie czy ktoś wierzy, tylko jak i w co wierzy – w boga z białą brodą, niebo, piekło i oczywiście w diabły, które wręcz się u nas panoszą, krople krwi i inne cuda niewidy. A to są atrybuty wiary przeciętnego katolika i to bez względu na jego pozycję w społeczeństwie. Wierzyć się nie chce.

  15. Kiedyś,podobno Polską rządziły trumny Piłsudskiego i Dmowskiego i staliśmy nad przepaścią.Teraz już nawet wiadomo jaką.Trumien przybywa lawinowo.O przepaści nikt już nawet nie bąknie bo ci co by mogli zajęci są (ich ) pasjonującym i intratnym biznesem trumiennym .Symbioza tzw klasy,sużb i mediów w kreacji szamba nie budzi już ,chyba,żadnych wątpliwości. Półgłówek specjalizujący się we wrzucaniu granatów do tej substancji dumnie oświadczy ,że nie może nazwac dostawcy granatu bo demokracja chroni żródła. O tych samym krzyczy psychopata „mam swoje” i pewnie ma rację bowiem wszystkie szambonurki mają „swoje” i demokratycznie chronione.
    Demokracja to doskonały wynalazek.Stary imperialista i dzierżymorda Churchill zapewniał ,ponoc,że najlepszy.Co by teraz powiedział oglądając naszą szambokrację ?

  16. Ewa – Joanna 10-31 10.43

    Podoba mi sie Twoj nick, chodz sie baraszkowac ! Wez cos napisz.

  17. Kleofas (31-10-g.12:52)
    „Podoba mi się Twoj nick, chodz sie baraszkowac! Wez cos napisz” – piszesz do Ewy – Joanny.
    Po jakiemu to jest – „chodź się baraszkować”?
    Weź i wytłumacz.

  18. Coż… Przecież Polacy to naród wybrany. Przez Boga, oczywiście.Jak Izraelici, ale tfu, nie wymawiajmy nazwy tego Bogobójczego narodu.
    Ale dlaczegośmy wybrani, skoro Bóg Polaków tak drastycznie doświadcza? Teraz znowu zalewa nas już nie tyle tsunami, ale kolejną falą stalinizmu. Wątpliwości tłumaczy się na niekorzyść oskarżonego. Każdy ekspert jest zły – bo to nie „nasz” ekspert. Totalitaryzm w myśli i w czynie. To banał, bo udowodniony po wielokroć – im kto bardziej z czymś walczy tym bardziej się w to coś zmienia.

  19. Tych dwóch zdań (‚Był zamach”, „Bóg istnieje”) bym nie zestawiał. Z prostej przyczyny: popperowskie kryterium falsyfikowalności. Zdanie „B. istnieje” jak i jego zaprzeczenie są niefalsyfikowalne, a więc nienaukowe i zakładanie w nauce istnienia Boga jak i jego nieistnienia nie ma sensu. Po prostu kwestię istnienia Boga należy w nauce odrzucić, jej roztrząsanie nic nie da. Natomiast kwestia zamachu oczywiście może być niefalsyfikowalna, ale tylko gdy ją źle sformułujemy (zakładając za PiSem, że jak coś na zamach wskazuje, to go potwierdza, a jak nie wskazuje, to potwierdza wysiłki rozmaitych onych, by zamach ukryć). Tezę o zamachu można racjonalnie sformułować i poddać próbie. Istnienie zamachu można udowodnić, w przeciwieństwie do braku zamachu – i dlatego właśnie jeśli zamachu się nie udowodni, a wymagane jest rozstrzygnięcie, przyjmuje się, że zamachu nie było, jak w przypadku innych czynów zabronionych. Po stronie oskarżającego, czyli twórcy hipotezy zamachu leży ciężar dowodu. Więc nikt nie ma pewności, czego skutkiem jest stan prawny jak przy braku zapachy. Pewności zupełnej natomiast nie ma i nigdy nie będzie, nie tylko na niesitnienie zamachu, ale nawet na istnienie tego samolotu i Smoleńska, jak na przestrzeni różni idealistyczni filozofowie z biskupem Berkeleyem zdaje się na czele postulowali, zamiast zająć się czymś pożytecznym.

  20. @ Witold
    31 października o godz. 10:50

    Brawo Witoldzie!
    Mam bujną fantazje, ale tego nie wziąłem pod uwagę. ‚

    Chociaż? Po chwili zastanawiania się, wycofuję pochwałę. Nasz prezydent po pierwsze primo- nie zrobiłby tego, nie wiedząc dokładanie, gdzie jest Putin, a harcerzyki Macierewewicza są za głupie, aby go zlokalizować. Po drugie secundo wydałby komendę: „Hajże na Petersburg lub Moskwę”, a on nawet nie chciał bombardowania opustoszałego lotniska w Witebsku.

    Miał pecha z tą nitrogliceryną. Ja wczoraj sugerowałem, że wytrysła do kokpitu z lekceważonych przez załogę wysokościomierzy – obraziły się! Mam dzisiaj lepszy pomysł: Nitrogliceryna była ukryta w WC kabiny prezydenckiej i zbyt gwałtowne wydzielanie gazów wylotowych jakiegoś generała spowodowało wybuch.
    Niestety nie mam kontaktu z mediami, bo mógłbym służyć za piąte źródło prawdy, co przechyliłoby szalę.

  21. Tomasz Mędrzak, radny PiS z Sosnowca, tak zachęcał na Facebooku do udziału w demonstracji 11 listopada w Warszawie: „Szykujmy się na przewrót i zamieszki w tym dniu, a w ich konsekwencji na zajęcie budynków rządowych. Nie podpalajmy przypadkowych samochodów, podpalajmy wozy transmisyjne reżimowych mediów”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12774823,Radny_PiS__szykujmy_sie_na_przewrot_i_zajecie_budynkow.html#ixzz2AsYmpopz
    ============

    Już pisałem kiedyś, że wstępem do kryteriów ulicznych był pucz monachijski, czy marsz na Rzym.
    Nasi idioci planują marsz na Warszawę?
    Żarty mogą być niestety brane dosłownie i skończyć się krwawą łaźnią.
    Ale odpowiedzialność za słowo przy pewności bezkarności nie występuje……

  22. Ja z kolei gospodarzu nie wierzę tak samo w zamach jak w istnienie boga. Wierzący w zamach są podobni kreacjonistom, którzy upodobali sobie wynajdywać pytania na które nauka nie znalazła jeszcze odpowiedzi, co upodabnia ich do wyznawców teorii zamachu. Przecież komisja badająca przyczyny katastrofy ustaliła jej zasadnicze przyczyny i nie widzę powodów dla których trzeba by badać dodatkowe hipotezy. Oczywiście większość wierzących w boga nie zaprząta sobie głowy odkryciami naukowymi, tak samo jak grupa wyznawców zamachu nie analizuje raportu komisji Milera. Pierwszym wystarcza prawda objawiona w biblii (w Polsce za pośrednictwem księdza, bo jej nikt nie czyta), a drugim raport Macierewicza (też muszą być pośrednicy). O ile wiara w boga nie wywołuje na nikim wrażenia i nie idą za tym konsekwencje w stosunkach międzynarodowych, gdy nasz prezydent się do niej przyznaje, to wiara w zamach za którym stoją (jeden z dogmatów smoleńczyków) politycy państw ościennych, nabiera zupełnie innego znaczenia dla polskich obywateli.
    Tym razem nie udało się jeszcze zmusić Kaczyńskiego do otwartego przyznania, że za zamachem (bo to jest dla niego pewne) stoi Putin, ale ja tego nie wykluczam w przyszłości.

  23. Mag 10-31 13.03

    „Baraszkowac” – czysto po polsku. Chyba od barankow (baraszkow). Albo – od brac sie za bary. Doslownie – bawic sie przewracajac jeden drugiego, baraszkowac na podlodze, na trawie itp. Glownie o dzieciach, ale zartobliwie mozna i o doroslych. Tu – przenosnia. Inaczej – bawic sie.

  24. @Tanaka
    31 października o godz. 13:09

    A gdzie są dowody na to, że polski naród został przez Boga wybrany? Samo doświadczanie świadczy tylko o miłości Boga do Polaków (między innymi, nieudanymi jego dziećmi). Ja to mam czarno na białym w dokumentacji medycznej i wiem, ze Bóg mnie kocha, ale to gadanie, że Pan Bóg wybrał Polaków – bez negocjacji jest zwykłą megalomanią.
    Zresztą Izraelici mają dowody na to, że są narodem wybranym: Po pierwsze, byli nieźle „doświadczani”, ale oni po konkretnych negocjacjach zgodzili się – jako jedyna nacja – na warunki Boga. Skoro nikt z nieba lub piekła z Kaczyńskimi nie negocjował warunków, to i nie zostali wybrani, tylko kłamią. Podobnie jest z tym królowaniem matki zbawiciela w Polsce. Nie ma żadnych dowodów, że tę kiepska fuchę przyjęła. Wiem, ze nie oponowała, gdy fragment sedesu tupolewa umieszczono w jej szatach – to mnie martwi, ale ona zna treść kazań syna: „Błogosławieni ubodzy duchem itd.” i to można uznać za przyzwolenie na działalność zespołu Macierewicza.

  25. W tytule wpisu Gospodarza jest „zawsze”, a w pierwszym zdaniu pierwszego komentarza „nikt”.

    Można przyjąć, że niewykluczone jest nawrócenie się @jasnego_gwinta na miłość do USA, @Marcina na agnostcyzm, @Kleofasa na wstręt do smrodu i milczenia owiec na ofiarną od dalsze zdrowie bliźniego.

    Jest niezwykle mało prawdopodobne aby Polak Polce powiedział: „Bedę Cię kochał niekiedy i gdzieniegdzie.” Żony Dornowe, wdowy Gosiewskie oraz wnuczę Kaczyńskie szacują to prawdopodobieństwo proporcjonalnie do profitów.

    Strach kaczystów może się przerodzić w krwawą jatkę.
    Oszczedzę wówczas Wam krytyke mizdrzenią się do trolli.
    Zdrowy rozsądek nie wyklucza przejścia przeciwnika Obamy na maoizm, po obietnicy spłacenia zadłużenia wewnetrznego Waszyngtonu i odbudowy zniszczeń.

    Kali został pokropiony przez misjonarza i usłyszał: „Odtąd jesteś Kazimierz. Nie jec mięsa w piątki i przychodź klęczeć w niedzielę.”

    Kali w piątek upolował antylopę. Umoczył gałązkę. Pokropił. „Nazywam Cię ryba!”

    Szybciej Kali rekina na Saharze upoluje, niż @Kleofas wyrzeknie się swej d…y. Wiara misjonarzy i misjonarek jest silniejsza od Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chińskiej Republiki Ludowej.

    Dobry czlowiek umiejący znaleź Syczuan na mapie ma wiare silniejszą od śmierci.

    Trzeba przejśc przez ogień rozczarowania się złudzeniami PiSowskimi, aby zrozumieć ze na grobach dobrze rosną kwiatki ale nie zboże.

    Można przekabacić @Kleofasa na geometrię Łobaczewskiego.
    O taką wolność walczyliśmy …

  26. Tak naprawdę naszym problemem jest brak jakiejkolwiek rzeczywistej, merytorycznej debaty zarówno nad hipotezą zamachu jak i co ważniejsze, sposobem załatwienia sprawy przez rząd. Wrak wciąż jest w Rosji, gdzie w międzyczasie został, uwaga :odmalowany – samo to mówi że rząd nawalił totalnie. Ale o tym nikt nie rozmawia. Liczy się tylko żeby mieć bardziej sensacyjnego newsa.

    A zjawisko polaryzacji wskazane przez autora jest jednocześnie symptomem prawdziwego problemu ludzi w naszym kraju – całkowitego braku umiejętności prowadzenia dojrzałej dyskusji.

  27. @stary:
    pozostaje tylko archimedes(ew pitagoras) o reszcie (lacznie z @kleofasem) zapomnijmy…

  28. Jaki zamach, zwyczajna katastrofa lotnicza. Tyle, że dużo znanych ludzi zginęło. Jak ktoś mówi o zamachu, to raczej o zamachu na zdrowy rozsądek.

  29. @ Antonius
    Wlaśnie… tych dowodów nie widać, ale im bardziej nie widać, tym bardziej lud się czuje wybrany. Lud Smoleński, lud JP II i podobne plemiona. Z tym JotePem to ponoć tak właśnie jest, że on dowodem jest, że Polak to człowiek wybrany. Tzn. tylko Prawdziwy Polak. A Prawdziwego tylko po czynach poznasz. No więc mamy czynowników. Wśród nich – smoleńskich. Każdą podłość uczynią, by sobie wykazać że oni Prawdziwi P. są. Kłamstwo? codziennie. Pomówienie? przy każdym posiłku. Oplucie? Judzenie? Podżeganie? No mistrzowie Olimpiady…

    Ale z tymi negocjacjami – to ciekawe. A bez – nie da się? Dajmy na to, występuje MBCz (Matka Boska Często-chowska) i oświadcza, tak bez fazy kupie-spszedam-pohandluje: Jamci Królowa wasza, itd, jakieś takie odpowiednio królewskie słowa, pochrząkiwania, machanie rączką do ludu.
    Z tym, że brać takie królestwo, to jak szukać guza. I od smoleńskich można oberwać. Matka Boska niewystarczająco „ich” się może okazać.

  30. Ze wspólnotą to bardzo proszę konkretniej Rokito sugerującym
    31 października o godz. 19:59
    „Tak naprawdę naszym problemem jest …”

    Waszym – czyli czyim?

    Z kim ja kłamczuch społeczny mam prowadzić rzeczową dyskusję?
    Z Prawdziwym Przedstawicielem Narodu Polskiego?
    O czym?
    O tym ile klęczników potrzeba aby otoczyć Sejm łańcuchem różańcowym?

    Podyskutuj Rokito z Borutą.

  31. Ostatnie rewelacje z nitrogliceryną i trotylem dają odpowiedź m.in. na pytanie dlaczego zbudowana rura ,którą płynie ropa z Rosji do Niemiec, została poprowadzona na dnie Bałtyku z pominięciem III (IV) RP.

  32. O zamachu smoleńskim jestem przekonany już od 2010 roku i co w tym najgorsze – wiem, że mam rację, a sprawcy śmieją się ofiarom w twarz i je obrażają. Jestem po ludzku bezsilny na tą niesprawiedliwość, ale z drugiej strony przekonany, że w dobie internetu i nowoczesnej techniki, sprawiedliwość kiedyś zatriumfuje, a sprawcy zostaną surowo i przykładnie ukarani.

  33. Mosze widząc wychodzącego rankiem Ichaka z sypialni Moszowej żony rzekł:
    „Mój Boże,ta niepewnośc mnie zabija”.
    Rzekł tak nie odwołując się do prawdopodobieństwa lub obserwowanej częstotliwości wiadomej działalności Ichaka .
    Rzekł tak by „mostów nie palic” lub mówiąc inaczej by poprawnośc polityczną zachowac. Bowiem a nóż się okaże ,ze Ichak tylko wiersze czytał fizycznie żony Moszowej nie trakując.
    Madry człowiek musi taka niepewnośc posiadac.

  34. Witold.
    A ja mam potwierdzenie Twojej teorii i tak trzeba się trzymać. Pamietasz jak wyszło na jaw, że kapciowi Śp Prezydenta dokonywali zakupu koszami do pałacu prezydenckiego tzw. fikołków. Otóż, te buteleczki, po wypiciu ich zawartości bardzo łatwo mogły zostać wypełnione nitrogliceryną i pod pozorem prywatnego zapotrzebowania przeszmuglowane na pokład samolotu. A potem w odpowiednim momencie po przekroczeniu ruskiej granicy wyrzucone z pokładu samolotu. Niestety ta brzoza zadziałała szybciej i prawdziwie polska akcja spaliła na panewce.

  35. Polska na huśtawce emocji

    Czy to, co przekazują w eter polskie media internetowe i obrazkowe, odpowiada rzeczywistym odczuciom Polaków? Wielkie media we wszystkich krajach chorują na tę samą chorobę, zwaną „syndromem sponsora”, która stymuluje emocje w zależności od wyznawanych przekonań politycznych dobroczyńcy, który te media utrzymuje.
    Polskie stacje telewizyjne oglądane na całym świecie przez emigrantów z Polski, na przemian studzą i podgrzewają atmosferę napięcia społecznego. W czasach pogłębiającego się kryzysu w Polsce, media „głównego nurtu” spełniają rolę trefnisia, zabawiającego telewidza fajerwerkami kryminalno-politycznymi. To jest już norma w krajach gdzie występuje nadmiar środków przekazu. Jednak wraz z rozwojem technologii internetowej, te fajerwerki polityczno-kryminalne robią coraz mniejsze wrażenie na odbiorcach, dla których są wymyślane.
    W zacisznych redakcyjnych gabinetach „fabryk medialnych” interpretuje się rzeczywistość, godząc interes własny z polityczną poprawnością, której rozpoznawanie należy do podstawowych obowiązków „fabrykanta” takich mediów. Co z tego wychodzi, to widzimy każdego wieczora, kiedy podczas kolacji włączamy telewizor. Duch wielkiego manipulatora, tow. Macieja Szczepańskiego, z gierkowskiej TVP, jest niedoścignionym wzorem dla obecnych realizatorów w komercyjnych stacjach telewizyjnych. Celebryci telewizyjni, uprawiający zawód komentatora, sami nie wierzą w to co mówią, ale znają poglądy sponsorów, którzy płacą za reklamy utrzymujące ich telewizyjny „kombajn” przy życiu. Oni , jako „kombajniści” młócą informacje zgodne z opiniami sponsorów.
    Politycy, z reguły, nie demonstują poglądów sprzecznych z tak zwaną „racją stanu”, która to „racja stanu” jest zgodna z interesami elit finansowych, które utrzymują media. Politycy partii rządzącej są tylko „drugim głosem” w tym elitarnym chórze właścicieli poglądów. Politycy opozycji także nie dotykają strefy interesów finansowych panujących nam elit. Tak wygląda obecna demokracja.
    W Polsce wyjątkiem od tej reguły jest polska prawica, która spełnia rolę „kamikadze”, atakując media głównego nurtu. Jak obecna polska prawica wyobraża sobie rządzenie Polską, nie mając za sobą wielkich mediów, to pozostanie tajemnicą jej przywódców.
    Czy w Polsce, prawie już pozbawionej mediów zarządzanych przez polski kapitał, można rządzić bez poparcia mediów głównego nurtu, to jest pytanie podstawowe? Na takie pytania próbują odpowiadać tylko czytelnicy forów internetowych, ale politycy- celebryci nie mają w Polsce głowy do „banalnych” pytań. Politycy polscy są wodzirejami na huśtawce emocji.
    Wręcz atomowy wybuch emocji spowodował dziennik Rzeczpospolita podając informację, że na pokładzie prezydenckiego Tu-154 znaleziono ślady obecności trotylu i nitrogliceryny. Następnego dnia w radiowej „Jedynce” Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny Rzeczpospolitej powiedział: „Faktycznie, może za szybko, przedwcześnie, nie mając tych informacji, napisaliśmy, że to mógł być trotyl, albo nitrogliceryna. To mogły być one, ale nie musiały.” Kilka godzin wcześniej, jak informuje Gazeta.pl , dziennikarz Rzeczpospolitej Cezary Gmyz, autor artykułu o trotylu i nitroglicerynie znalezionych w prezydenckim samolocie, wielokrotnie zapewniał w mediach, że swoje informacje potwierdził w czterech różnych źródłach.
    Jak się czyta taki zestaw informacji i opinii o tych informacjach naczelnego redaktora znaczącego tytułu na polskim rynku mediów, to ręce opadają.
    Z pewnością zagraniczny właściciel Rzeczpospolitej zmieni naczelnego redaktora, ale kto przywróci ten tytuł Polsce i Polakom?
    Na tle powszechnego upadku poziomu polskich mediów, informacje zawarte w Rzeczpospolitej mieszczczą się na poziomie stanów średnich.
    Sensacja goni sensację, a ucieka chyłkiem informacja, że produkcja Fiata Panda zostaje przeniesiona do Włoch. Okazuje się, że kapitał ma ojczyznę.
    W wypadku Fiata Pandy jego ojczyzną są Włochy. Co pozostało Polakom ?
    Nam pozostała huśtawka emocji i medialne kłótnie polityków „ku poniżeniu naszych serc”.

    31 października 2012
    http://www.wojciechborkowski.com

  36. Polski problem nr 1, to to, ze polscy politycy wszystkich opcji, to sa amatorzy a nie profesjonalisci. Dopoki nie pozbedziemy sie amatorow, to nic dobrego nie bedzie w naszej Ojczyznie
    zak

  37. Bardzo dobry tekst Gospodarza… Niestety padła nazwa Smoleńsk – i już nie pogadasz. Bo zaraz odzywają się ściślaki od zapłonów, rozrzutów i innych par butów. Dla nich tekst jest o katastrofie, nie o żadnych tam psychologizmach czy podejrzanych transcendencjach. Czy wierzą w zamach, czy wręcz przeciwnie: są takim samym ludem smoleńskim jak żurnaliści, którzy uporczywie nie korzystają z szansy zamilknięcia wreszcie na ten temat. Sami coś konfabulują, potem sami się na siebie oburzają i alarmują o destabilizowaniu państwa… A ludzie, którzy nie tylko prasy nie kupują, ale i wiadomości tivi olewają – dziwią się jak to łatwo można uwierzyć w dziennikarską samowystarczalność, prasę niezależną nawet od istnienia czytelników.
    Pocieszam się, że już przynajmniej niektórzy – do niedawna śledczy blogowicze – zaczynają obracać sprawę zamachu w żart, kpinę, grotechę. Wolę dykteryjkę o Mosze, niż kolejną analizę twardości brzozy mokrej czy suchej.
    Żałuję natomiast, że nie podjęliśmy – najciekawszego dla mnie – wątku Gospodarza: o tym, że widocznie „ludzie nadmiernie wątpiący we własne racje, znacznie mniej efektywnie się rozmnażali”. Tak podpowiada ewolucjonizm, zgoda. Ale jeśli tak, to czyżby była jakaś ewolucyjna przewaga durnowacizmu nad rozsądkiem? Bo może rozsądniej jest zdurnowacieć?
    Póki kwestia nierozstrzygnięta – proponuję wątpiącym zabrać się za efektywność rozmnażania, zamiast p…….ć bez sensu.

  38. ‎”Smoleńska mgła w głowach, a trucizna w sercach”
    Jeden z chóru śpiewających unisono pod batutą Kaczyńskiego “niepokornych dziennikarzy”, Cezary Gmyz ośmieszył siebie i resztki prestiżu “Rzeczpospolitej”, kiedy wczoraj na pierwszej stronie opublikował kłamliwy tekst o rzekomych “dowodach” zbrodni w postaci resztek trotylu na częściach wraku. Głupota i zacietrzewienie sprowadziła go oraz naczelnego redaktora Wróblewskiego i resztę “redaktorów” poniżej poziomu tabloidów, którymi tak gardzą. Poniżej, ponieważ tabloidy….

    czytaj dalej: http://odyseja1948.wordpress.com/

  39. Panie Redaktorze,
    a niech że będzie już ten zamach tylko dlaczego mieliby to robić Rosjanie?! Na dodatek na swoim terytorium. Tak lichego prezydenta miałby obawiać się i niby dlaczego Putin?! Pokrzykiwania prezia w Gruzji były wręcz żenująco śmieszne. Logiczniejszy powód mieliby wszelkiej maści terroryści spod znaku Al-Kaidy a to za Irak i za Afganistan!
    Wytrząsanie się nad Putinem to odruch kretyństwa , który może zaowocować albo zakręceniem dla nas kurka albo wstrzymaniem naszego eksportu do Rosji- jakieś embargo. Czy ci kaczyści biorą to pod uwagę?!

  40. Panie Redaktorze,
    Pisze to na kazdym Blogu. Moze pomoze.
    Niepozbierany narod. Chaos, awantury, protesty i hasla rzadza zyciem w Polsce.

    Polak zapytany na ulicy o polityke powie: a gowno mnie to obchodzi, a czy ja wiem ? Nie wie. Tytuly, stacje daja mu na codzien sterte wiadomosci bez znaku firmowego.

    Musza byc codzienne poranne konferencje prasowe. Celebrowac musi Rzecznik Rzadu. To co powie bedzie punktem odniesienia do wszelkich plot i spekulacji. Bedzie znakiem firmowym. Taka Konferencja ma isc w Radio, TV i Internet. Rownolegle – Rzecznik Prezydenta. Moga resorty dalej bawic sie ze swoimi informacjami, ale Rzecznik Prasowy Rzadu to wlasnie znak firmowy.

    Nie moze Premier odpowiadac na pytania dziennikarzy bezposrednio. Od tego jest na codzien Rzecznik. Chodzi on za Premierem krok w krok, wie wszystko, rozumie polityke Rzadu. Uczestniczy we wszystkich spotkaniach Pramiera, widzi jego korespondencje. Codziennie wieczorem uzgadniaja co mozna, czego nie, co jutro a co pojutrze.

    Na Konferencje Prasowe Rzecznika Rzadu sa zapraszani kwalifikujacy sie dziennikarze. Sejmowe „odzywki”, zachowania i brednie sa niedopuszczalne. Miara jest Akredytacja. Albo dziennikarz ma Akredytacje, albo jej nie ma. Moze byc jej pozbawiony na okreslony czas. Albo – na zawsze. W ten sposob wzrasta odpowiedzialnosc za slowo. Za interpretacje. Powstaje zaufanie.

    Taka Instytucja uwiarygadnia proces informacji w kraju. Usprawnia go. Elimiuje klamstwa, blazenstwa, histerie i paranoje.

    Poza mila powierzchownoscia i talentem obcowania z ludzmi, Rzecznik musi miec doskonala pamiec, refleks, swietny polski (plus jeden lub dwa obce), i byc wiarygodny. Tak dla Rzadu jak dla dziennikarzy. Musi miec dwoch dublerow, na wypadek grypy, lub okresu. „Konskie” zdrowie.

    Im szybciej Polska ustanowi sobie Rzecznika Rzadu i wszcznie codzienne poranne Konferencje Prasowe, tym szybciej skonczy sie chaos informacyjny i ignorowanie slow Premiera.

    Obym szybciej mogl zobaczyc w internecie ladna sale, sympatycznych dziennikarzy i atrakcyjnego (i dla Pan !) Rzecznika, ktory powie:” Dzien Dobry Panstwu na codziennej konferencji prasowej Rzadu Rzeczypospolitej Polskiej !

  41. Kleofas
    1 listopada o godz. 17:15

    Szanowny Panie Kleofas

    Na wesolo.
    Jerzy Urban jest moim kandydatem.
    A po nim moze byc Passent.

    Slawomirski

  42. Slawomirski 11-1 17.15

    Wesolo to bedzie, jak Pan zrozumie moj przedniotowy wpis u A.Sz. i jego komentarz na „d”. Zes sie Pan wyglupil, jak kto glupi.

    No, dobra, ci dwaj na poczatku, a kto w trzecia pare ?

  43. Kleofas
    1 listopada o godz. 19:49

    Igraszki z A.Sz. to panska zabawa.

    Slawomirski

  44. bib (1-11-g.9:57)
    Efektywność rozważań wokól WIADOMO CZEGO ( w domyśle – tego, co utożsamiane jest wręcz z tym, co „rzadko na moich wargach”, a co jakby pochłonęła mgła wraz z helem i trotylem) równa jest zeru.
    Najbardziej interesujaca jest kwestia (i tu się z Tobą zgadzam) nierozstrzygnięta ani przez Gospodarza, ani jego gosci.
    Mianowicie, od czego zależy efektywność rozmanażania (się).
    Proponuje więc, co nie znaczy że nawołuję, za Marat Sadem: „Rewolucja nie ma racji bez powszechnej kopulacji”.

  45. mag
    1 listopada o godz. 20:37

    Najbardziej efektywne w rozmnażaniu się, są kraje w których istnieje poligamia, a pozycja kobiety jest niska……
    Im pozycja kobiety wyższa, tym ma mniej dzieci.
    Koreluje z wykształceniem……

  46. Obszernie,ale za to racjonalnie wyjaśnia okoliczności „zamachu smoleńskiego w „en passant” blogowicz:
    Joe Alex
    1 listopada o godz. 15:30.

  47. Racja Stanu to nie legracja *
    obowiązkiem – kopulacja.
    Smoleńsk mając przed oczami
    kopulujmy gromadami **

    * po czesku żart,dowcip
    ** znaczy się gromadnie

  48. pytam, czy polska jest jeszcze do uratowania?

  49. Aramis
    Do ciebie przemawia wiara, a nie „mędrca szkiełko i oko”
    Bezpośredni sprawcy zgineli w katastrofie.
    Nikt ich nie zmuszał (chyba że zmuszał), by wbrew rozsądkowi i żelaznym zasadom bezpieczeństwa podjąc próbę lądowania przy zerowej widoczności, zamiast odlecieć w porę na inne lotnisko.
    Nie potrzeba było żadnego zamachu, by samolot się rozbił. Jeśli już, to był to samozamach.
    A dzięki „nowoczesnej technice”, sprzyjającej ustaleniu prawdy, której się domagasz, może w koncu dowiemy się, jak brzmiała ostatnia rozmowa między braćmi bliźniakami. Nie wiem co stoi na przeszkodzie w jej ujawnieniu. I jakie procedury trzeba by uruchomić, by ją odtajnić.

  50. Jeszcze a propos wiary.
    W XXI wieku stajemy się w coraz większym stopniu narodem irracjonalistów.
    Jeden pisze – wierzę w zamach smoleński. Drugi nie wierzy. Jeden pisze – nie wierzę w samobójstwo Leppera, technika z Jaka, gen. Petelickiego. Drugi – wprost przeciwnie.
    Tak, czy owak postrzeganie i ocena rzeczywistości opierają się na subiektywnych przesłankach irracjonalnych.
    Jeśli stoją one w sprzeczności z faktami (dowodami lub ich brakiem), tym gorzej dla faktów.
    Przypisywano Polakom mentalnośc romantyczną w opozycji do pozytywistycznej.
    Myślę, że jest jeszcze gorzej. Polska mentalność karmi się plotką, pomówieniem, oszczerstwem, psedunaukową brednią, spiskowa podejrzliwością.
    Wiem, że wszelkie uogólnienia bywają krzywdzące, dlatego tylko spytam – skąd w Polsce taki przyrost durnoty, bezmyślności, ulegania populistycznym skrajnościom?

  51. Przygotowywana w parlamencie Łotwy ustawa ma zapewnić wszystkim weteranom II wojny światowej takie same świadczenia niezależnie od tego, czy walczyli po stronie ZSRR, czy też niemieckiej III Rzeszy – poinformowała w piątek agencja BNS.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/lotwa-wszyscy-weterani-maja-otrzymywac-swiadczenia,1,5294393,wiadomosc.html
    ==============

    Myślę że to sprawiedliwe rozwiązanie.
    Ludzie mieli niewielki wpływ na dokonywane w ich imieniu wybory polityków.

  52. Andiboz 11-1 12.39

    Konferencje prasowe Rzadu

    ———————————-

    Oddzielmy: informacje od oceny. Rzecznik ma dawac informacje. Mowi co bylo.

    Pytanie: dlaczego nie ma ? Dlaczego nie mozna tego zrobic ?

    Moze ktos podpowie ? Bardzo prosze o komentarze.

    Opinii spodziewalbym sie od red.Passenta, red.Paradowskiej,red. Szostkiewicza, red.Kowalczyka.

    Wczoraj o 3.05 wyluszczylem sedno sprawy. Ten wpis znowu daje na cztery w/w blogi. Dziekuje.

  53. Chciałbym przedstawić wam drodzy czytacze pewną bajkę;

    Zdarzyło się w Smorgoni w nocy 30 tygodnia pełnego zaślepienia.Wówczas to Najciemniejszy Pan-Komandor orderu Niedżwiadka,Kawaler Pacanowskiej Kozy,doktor fakultetu nie miłości Akademii Pacanowskiej,ze wspaniałym orszakiem Niedżwiadków wśród których byli:Achim Mruczajło,Anton Obmawialski,Adamus Odętowicz,Marius Liziłapa,Ricardo Dumnopłaski,Beatrice Głupiewicz,wkroczył przy dżwięku fujar do podziemi Akademii Smorgońskiej.Powitany został powszechnym Niedżwiadków mruczeniem.Następnie wyrzekł mowę tym swoim głosem kaczkowatym,który daje tyle wdzięku potężnej wymowie jego; Wezwałem was nocy dzisiejszej najukochańsi bracia Niedżwiadkowie,chcąc wam przedstawić swoją myśl wielką i zbawienną.My pierwsi zdołaliśmy wykształcić potęgę zdolną głośno walczyć i obalić dotąd odradzającą się hydrę Donie,lecz potrzeba do tego Herkulesowej maczugi,mniemam że drąg nasz Niedżwiedniczy w rękach naszych zamieni się w nią.Użyjemy wszystkich środków,a jeśli mocy zabraknie,dokonamy tego środkami tajnej mądrości.Zadowolony jestem z usiłowań waszych,lecz trzeba nam połączyć się w roty i z mistycznym kagańcem w jednej ręce,z drągiem Niedżwiedniczym w drugiej iść naprzeciw wszelkiego rodzaju nauce.Bierzmy przykład od Gotów,Hunów,Wandali,sławnej pamięci naddziadów naszych.Oni obalili kwitnące nauki a świat pogrążyli w ciemności,my za ich przykładem odnówmy tę szczęśliwą epokę i wznieśmy panowanie nocy na zupełnym światła wygaszeniu.Znakomici mężowie Zakonu,niech uradują się cienie tą wieścią,godną nie tylko świat cały,lecz i Erebowe sklepienia napełnić wiarą że Akademia Smorgońska wiecznie trwać będzie,a wy bracia cieszcie się,że los pozwolił wam stać się naśladowcami tak znakomitych mężów i chlubić się oznaką ciemnoty,świat uszczęśliwić mającej.Nie przestawajcie więc,dostojni Niedżwiadkowie dniem i nocą pracować ku osiągnięciu tego dobra.Używajcie wszystkich sposobów i sił,rozumu nawet jeśli go który z was nieszczęściem posiada.Niech was przedwieczny Erebos dzielnie natchnie swoją oślepiającą wiedzą!Nastąpiło potężne mruczenie zebranych Smorgoniczan.Na koniec głos zabrał Kanclerz Adamus Odętowicz,który w krótkiej mowie pod obłoki wynośił najrzadsze cech i przymioty Wielkiego Niedżwiednika.Zakończył zaś tymi słowy;Najciemniejszy Panie jesteś czarną jaskinią mądrości,przepaścistą jej mocą,zgoła ślepą nieba gwiazdą,dla szczęścia ludzi w tym zbyt światłym wieku na horyzoncie naszym zjawioną i jedynie przyświecać im godną.Niech żyje Smongoria ijej lud ciemnogrodzki!
    SOLA NOCTE SALUS

    Oby nikt nie czół się pominięty;

    Kanalia z krzyżem na szyi ma w zapasie nieskończone
    miłosierdzie swego Boga i oczyszczającą moc pokuty.
    Jedno żarliwe „Mea culpa „u końca żywota
    otwiera drzwi do raju..

  54. mag
    2 listopada o godz. 10:32
    nie; ta katastrofa to splot przypadkow –
    winni jestesmy wlasciwie wszyscy;
    zemscil sie tez brak rzetelnych dzialan(przede wszystkim na szczeblu rzadowym)
    w kierunku wyjasnienia ZBRODNI KATYNSKICH – przez ostanie cwierc wieku nie zrobiono wlasciwie nic;
    nic dziwnego bo polacy i rosjanie zajeci byli w tym czasie wylacznie pozeraniem trupa bolszewizmu(czytaj: rozgrabianiem majatku narodowego)
    zbijanie kapitalu politycznego na tragediach narodowych wydaje sie byc specjalnoscia kaczej mafii, ktorej sekunduje mafia torunska;
    niestety, w rosji jest nielepiej

  55. byk
    „winni jestesmy właściwie wszyscy” – piszesz. Katastrofie smolenskiej?
    To chyba jakiś żart ponury? Bezpośredni winowajcy zgineli w tym tragicznym wypadku.
    „Zemścił się brak rzetelnych działan (przede wszystkim na szczeblu rządowym) w kierunku wyjaśnienia ZBRODNI KATYNSKICH”.
    A co to ma wspólnego z wypadkiem lotniczym i co jeszcze można wyjasniać w sprawie zbrodni katyńskich (masz chyba na myśli inne miejsca, gdzie zostali zamordowani polscy oficerowie, stąd ta liczba mnoga). Wiadomo przecież kto i na czyj rozkaz tych mordów dokonał, a Rosjanie temu nie zaprzeczają. Już od dawna. Jeśli nawet nie znamy wszystkich szczegółów i nie przekazano nam całej dokumentacji, nie ma to większego znaczenia dla zwykłych ludzi. Może miec dla historyków. Anglicy też nie przekazali dotąd istotnych dla naszych historyków dokumentów dotyczących II wojny światowej.

  56. @Werbalista:

    Kilka godzin po tym wypadku powiedziałem, że jeśli zastosujemy zasadę „cui bono” to najbardziej podejrzany będzie Jarek. Z niebytu i niesmaku wyskoczył, jak diabeł z pudełka, z powrotem na pierwsze strony. Niemal potem wygrał wybory mimo, że przed katastrofą był na marginesie.