Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

26.10.2012
piątek

Zagadka nie tylko dla ateistów

26 października 2012, piątek,

Obowiązująca w Internecie zasada: kto pierwszy wspomni o Hitlerze, ten przegrał, stawia mnie z góry na przegranej pozycji. Bo właśnie postanowiłem o Hitlerze wspomnieć. Właściwie nie całkiem o nim, lecz tylko o domu, w którym się urodził przyszły führer.

Nieużywany obecnie budynek, stojący w austriackiej miejscowości Braunau, należy — jak pisze „Rzeczpospolita” (26.10.) — do pani Gerlinde P., która za 5 tys. euro miesięcznie dzierżawi go austriackiemu MSZ, sprawującemu w ten sposób nad nim kontrolę. Niedawno burmistrz miasta zasugerował, że ponieważ nie ma sensu robić tu żadnego miejsca pamięci, ale też nie ma powodu, żeby dom stał jak wyrzut austriackiego sumienia, i nadszedł czas, by ten budynek przeznaczyć na kamienicę czynszową. Pomysł burmistrza wywołał oburzenie także poza Austrią, ale nie o to mi chodzi, bo tu właśnie pojawia się tytułowa zagadka.

Czy chcielibyście zamieszkać w takim miejscu? Czy w takiej sytuacji wystarczy zwykła racjonalność, by wyzbyć się tego dreszczu (niepokoju? wstrętu?), którego obecność wydaje się nieuchronna, choćbyśmy doskonale wiedzieli, że żaden duch miejsca nie istnieje? A może uważacie, że jednak istnieje?

Czy zamieszkanie w takim domu byłoby manifestacją sympatii do faszyzmu (mieszkańcy miasta obawiają się najbardziej tego, że zaraz sprowadziliby się tam jacyś naziści, starając się „uświęcić” to miejsce, i są to niewątpliwie obawy uzasadnione). Sprawa wydaje się dotykać skomplikowanej i delikatnej kwestii pamięci społecznej, historycznej, narodowej. Czy w ogóle warto się jednak tym aż tak przejmować? Może najrozsądniej byłoby tę wątpliwą pamiątkę wykupić od pani P. i zburzyć? Przed budynkiem położono przecież granitowy blok z Mauthausen z ostrzeżeniem przed faszyzmem i przypomnieniem o milionach ofiar, jakie pochłonął. Po co utrzymywać dom, w którym przez chwilę mieszkało jakieś dziecko, choćby nawet i dziecko, z którego wyrósł upiorny dorosły? Jest w tym jakiś absurdalny mistycyzm miejsc i przedmiotów. Pewnie nie da się tego całkiem wyzbyć, ale może warto zacząć próbować?

Jedno tylko nie jest zagadką — Sławomirski i tak przypomni nam, o kim powinienem był napisać.

Na pociechę:

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 61

Dodaj komentarz »
  1. Zburzyć i zaorać!

  2. Szanowny redaktorze Polityki

    Dalekowzrocznosc zabrania Panu widziec to co sie dzieje w kraju. Urban i Passent sa na pierwszych stronach Gazety Wyborczej. Panskim wyrzutem sumienia powinni byc tworcy socjalistycznej ojczyzny. Szperanie w moralnosci Austriakow gdy wlasna jest watpliwej jakosci jest niestosownym zachowaniem.

    Slawomirski

  3. @ Matylda
    26 października o godz. 17:30

    Absolutnie! I zasiac sola, by juz nic w tym miejscu nie wyroslo.

    Ale… zastanawiam sie w jakim celu Austria utrzymuje ten budynek. Prowadzilem kiedys sprawe polskiego robotnika przymusowego o – nie tyle odszkodowanie – ile o emeryture, czy rente starcza za przepracowane za darmo lata. Przepracowal rok, czy dwa w Niemczech, za co przyznano mu grosze tej renty, natomiast Austria, gdzie spedzil wiekszosc czasu – nic, bo urzednicy stwierdzili, ze winna III Rzesza, jakby sami nie byli jej czescia.

    Na taka oblude i cynizm dech mi zaparlo. Ale klient juz nie zyje, do Sztrasburga nie moge apelowac. Jednak jest to cos, nad czym trzeba sie zastanowic, myslac o Austrii.

    Pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zaorac i postawic szalet…w jednym z WC w restauracji wloskiej w Szwecji byl duzy pisuar z fotografia Il Duce…mialem te przyjemnosc

  6. Czy aby na rzeczonym bloku granitu nie wspomniano, że leży on naprzeciw domu, w którym…?
    Problem groteskowy, bo gdyby chciano „zaorać i posolić” wszystkie miejsca, z którymi mieli do czynienia więksi i mniejsi łajdacy to… niewiele pozostałoby „całego”.
    A efekt godny Herostratesa.

  7. Jak to świetny swego czasu Pietrzak mówił:
    „na każdego obywatela przypada jedna izba- pamięci narodowej….
    i pół świni….a komu się to nie podoba, dostanie jeszcze po ryju….”

    Miejsc „kultu” jest sporo na świecie. Wiele z nich jest miejscem pielgrzymek różnych nawiedzonych.
    Począwszy od szkoły w Kambodży zamienionej na katownię, obozów koncentracyjnych, mauzoleum Lenina, pewnego domu w Wadowicach, okna w Krakowie, skończywszy na sanktuariach, świątyniach- nie tylko azteckich, buddyjskich, egipskich, greckich….

    Wielu w historii chciało zniszczyć ślady przeszłości.
    Niewielu się to udało. Ani Herostrates, ani Echnaton, nie ulegli zapomnieniu. Hitler nie był pierwszym, ani ostatnim masowym mordercą. Przed nim byli inni…..

  8. Szanowny Gospodarzu , zestawienie Slawomirskiego i Hitlera to jak zestawianie małej podskakującej pchełki z potworem. Ale rozśmieszyło mnie. Zresztą Sławo nie zawiódł i strzelił w pana Urbanem i Pssentem. No i co głupio Panu. Ze Sławem lepiej nie zaczynać.
    Wracając do domu dzieciństwa Hitlera. Ja bym zamieszkał, ponieważ uważam , że rzeczy, domy, zabawki , którymi sie bawił mały Hitler, nie są niczemu winne.
    Natomiast rzeczywiście chyba by było lepiej anihilowac miejsce, które by przyciagało szalenców zakochanych w tym zbrodniarzu szaleńcu, tak jak należałoby usunąć z wszystkich map nazwę Smoleńsk, aby Antek Macierewicz stracil busole i nie wiedział dlaczego kogoś nazwal zaprzańcem
    Ps
    Szkoda, że nie mogę podsłuchać, jak pan opowiada Danielowi Passentowi, co ten Sławo znowu powtarza. A może wy już o tym nic nie mówicie. Ale dobry z pana człowiek , że zbanowanego Sławo przytulił pan na swym blogu, bo inaczej Sławo biegałby po tej całej Ameryce i opowiadał, że Urban i Passent powinni się wstydzić i w końcu nawet cierpliwi yankesi wysłaliby go do kukułki

  9. Werbalista
    26 października o godz. 17:56
    Gdzieś to przeczytałem, ze Austriakom udało się przekonać swiat, że Hitler był Niemcem, a Beethoven Austriakiem

  10. Prawo Godwina tyczy się, zdaje mi się, porównywania adwersarza do Hitlera i wyzywanie go od faszysty, a nie wspominanie

  11. mpn
    26 października o godz. 18:37

    Co Ty masz do il Duce i faszyzmu?
    Mussolini nie powinien zadawać się z kurduplem, to przeszedłby do historii jako całkiem inna postać…..
    A tak spadło na niego odium NAZIZMU!!!
    Różnice pomiędzy tymi systemami były dość istotne.

  12. Pamiec o fuhrerku nie wylazi z budynku. Wylazi z chorych pomyslow w prasie. Dziwie sie, ze red. Kowalczyk idzie na taka tandete. Czyzby tematow zabraklo ?

    A moze dyscypliny i dobrego smaku ? Bardzo mnie Pan zaskoczyl tym tematem. Dalbym inny. Natychmiast. Zeby smrod sie nie ciagnal za Blogiem.

  13. Duch miejsca oczywosci istnieje i z pewnoscia wolalbym mieszac w domu gdze sie urodzil powiedzmy Albert Schwitzer niz Adolf Hitler. Albo Nelson Mandela albo swiety Franciszek.
    Ale podejrzewam znacznie bardziej przeskadzaloby mi gdybym przy adresowaniu nadawcy na kopercie musial wpisac: ul. R. Dmowskiego czy ul. Narodowych Sil Zbrojnych.
    Come to think of it, nie chcialbym chyba tez mieszkac na ulicy Lecha Kaczynskiego.

  14. Kot Mordechaj
    26 października o godz. 18:47
    Kocie, nie masz szans aby mieszkac na ulicy swietego Lecha, bo jest to
    chyba jedyna w calej Polsce malutka uliczka w Kielcach. Chyba nie chcesz przeprowadzic sie do Kielc ?

  15. Kleofas
    26 października o godz. 18:47

    Popieram apel Kleofasa.

    Slawomirski

  16. to oczywiscie syzyfowa praca, ale jestem zdania, ze powinnismy pielegnowac zabytki przeszlosci, bez wzgledu na ich moralna ocene, ba, jestesmy nawet zobowiazani pozostawic swiadectwo czasow przeszlych i naszych;
    gdy na przelomie lat 80/90 u.s. obalano od berlina po wladywostok monumenta i insygnia bolszewizmu, wolalem do takich @ozzych, nie niszczcie bezmyslnie wszystkiego, to wolalem na wiatr…
    a dzisiaj(przy nakladzie duzych pieniedzy,he,he) probuje sie z trudem zrekonstruowac kilkadziesiat metrow muru berlinskiego, bo okazuje sie, ze szczeniaki nie wierza, ze cos takiego w ogole istnialo, a to dopiero niecale cwierc wieku…
    nota bene:
    nie tylko dom, ale i cala wioska w ktorej urodzil sie a.h.zostaly przez niego samego zrownane z ziemia, a na ich miejscu powstal poligon ss.

  17. Kot Mordechaj,

    Zmienilbys zdanie, gdybys wiedzial, ze ulubiona zabawa fuhrerkow bylo przywiazywanie kotu do ogona puszki z grochem. Albo – lanie pod ogon amoniaczku, wesole prawda ? Kot zamienial sie w odrzutowiec po scianach, a publika (bez pamieci) wyla z radosci. Albo lamanie kotkom lapek, zywcem, na szkoleniach hitlerjugend. Zamknij dziob, Kocie, w tych sprawach, bo choc mieszkales w sasiedniej bramie, knoty mozesz dostac. Nawet w Londynie.

  18. p.s.
    iscie diabelski plan, nie 😉 ?

  19. Oczywiście zburzyc.Zapłacic Lebeskindowi by tym miejscu jakiś swój „żagiel” postawił.
    Lebeskind się zemści a wszyscy będą po wsze czasy unikac tego miejsca.

  20. oj, @byku…

    wcale nie jestem takim, za jakiego mnie bierzesz po tej powyzszej notce. W przypadku a.h.
    to rzeczywiscie nie stosuje taryfy ulgowej…a ow kto nie chce wierzyc to i tak nie uwierzy, nawet gdy pokazuje mu sie amer.kroniki filmowe z wyzwolenia obozow koncentracyjnych czy tez swiadectwa rosyjskiego pisarza i wojennego korespondenta Wasyla Grossmana z wyzwolenia Treblinki.

    i pamiec zabita
    pada
    bezlitosnym szkieletem cienia
    na wznak
    (Jerzy Ficowski)

  21. Kleo, zmierz goraczke.

  22. Ja tam bym nie burzył – już grób rodziców Hitlera dopiero co w Austrii zburzyli i dlaczego? No, dlaczego? Że Hitler miał ojca Alojza, a Alojz też miał ojca?? Każdy ma ojca, rodziny się nie wybiera.

    Miałbym za to inne pytanie: czy zamieszkalibyście Państwo w pałacu bankiera, tego no, jak mu tam, no, tego szefa wszystkich szefów na przykład? Większość pewnie z rozkoszą, zupełnie nie bacząc na miliardy ofiar jego sitwy na całym świecie. Hitler przy nich to pikuś.

    Skoro Hitler, to jeszcze zagadka quasi-militarna: co to za zagadka, dwie kulki i armatka?

  23. Jak na razie Pan Slawomirski powiesil dwa psy na panu Jacku, a konkretnie Urbana i Passenta, obu owinietych w Gazete Wyborcza. Czy GW moze sluzyc jako trzeci pies? Pytanie jest powazne, bo za trzy psy jest srebrny medal.

  24. Jesli idzie o ulice Lecha, to mozna wrocic do tradycji PRLu: 22 Lipca, d. E.Wedel. Wiec pewnie mozna tez adresowac „ul Lecha K., d. Czerwonych Makow”.
    .
    PRL to byl jednak piekny kraj. Byla dobra czekolada 22 Lipca. Po zmianie nazwy i sprzedaniu fabryki jak gdyby sie pogorszyla. Panie Slawomirski, prawda, ze czekolada w PRLu byla duzo lepsza niz potem?

  25. Szanowny redaktorze Polityki

    Nie wiem jakie prochy Pan bierze ale to co Pan wypocil tym razem nie zadarza sie osobom trzezwo myslacym. Oczywiscie ubezpiecza sie Pan w pierwszych zdaniach swojej wypowiedzi ale niestety swiadomie brnie Pan w to bagno. Najgorsze dla mnie jest to ze znalezli sie ludzie ktorzy poszli panskim tropem rozumowania. Tylko Kleofas zaprotestowal profanacji pamieci po zmarlych. Powinien sie Pan wstydzic takiego pisania.

    Slawomirski

  26. narciarz2
    26 października o godz. 23:00

    Szanowny Panie narciarz2

    Najlepsze to byly konfiety przywozone z Wilna(juz nie polskiego).

    Slawomirski

  27. Kleofas
    26 października o godz. 19:07

    Jeżeli chodzi o rozrywki, różne ludy preferują różne.
    Japończycy kładli związanego delikwenta na młode bambusy i patrzyli jak rosną- trzy cale na dobę- co najmniej……

    Ostatnio preferowaną rozrywką mudżahedinów jest obcinanie głowy w świetle kamer.

    Nasi przyjaciele z USA preferują podtapianie.

    Nasi przodkowie lubili robić z kozaka świecę, a dla walorów muzycznych wbijali na pal…..

    Katolicy preferowali stos, Rzymianie krzyż, Hiszpanie bucik i garotę, Francuzi gilotynę, Niemcy topór…

    W różnych czasach, różne rozrywki, nawet w dzisiejszych- jakże humanitarnych….podobno…..

  28. Na łuku triumfalnym w Paryżu, są zdaje się wszystkie bitwy stoczone przez jednego z większych morderców w dziejach- Napoleona….
    Łuk jest atrakcją turystyczną, pomimo tego, że w ciągu prawie 20 lat rządów, Napoleon zabił bezpośrednio lub w wyniku głodu i chorób jakieś dziesięć milionów ludzi…..

    Duma Francji i przekleństwo wielu narodów…..

  29. Narciarz2
    Do tej pory sklepy w N.Y. i Miami importuja doskonala czekolade z Polski. Najlepsze sa wisnie i sliwki w czekoladzie.
    Pod Wedlem to ja sie chowalem, w „Skaryszaku”, na jeziorku Kamionkowskim.
    Jakis gosc Marszalka widzial napisy i wrzasnal „Ewedel, Ewedel !” na co Dziadek spokojnie: „Tungsram Obsram Philips Agenta” i poszli na bankiet.

  30. wiesiek59
    26 października o godz. 23:23
    Na łuku triumfalnym w Paryżu

    przeszloscia usprawiedliwia glupote terazniejszosci

    Slawomirski

  31. w „Skaryszaku”, na jeziorku Kamionkowskim.
    Do Skaryszaka to ja chodzilem na lyzwy. Byl lod i wata na patyku.
    .
    PRL to byl piekny kraj. Nie bylo telefonow komorkowych. Kierowcy Syrenek trzymali rece na kierownicy, a nie na klawiszach komorkowca. Najmocniejszy glosnik mial moze piec watow. Nie bylo slychac takiego glosnika na sasiedniej ulicy. Najnizsze czestosci w glosniku mialy moze 50 hercow. Nie bylo lupu-cupu od ktorego wypadaja gwozdzie ze sciany. No, a poza tym byla cenzura. Domorosly polityk mogl sie wypowiadac u cioci na imieninach, ale spoleczenstwu oszczedzone byly jego przemyslenia. Patrzac na wypowiedzi pp. Kaczynskiego, Macierewicza, Wildsteina, czy Slawomirskiego – cenzura to byla dobra rzecz.

  32. Proszę tę sprawę pozostawić Austriakom, niech oni się z tym problemem sami uporają. Jeżeli dom ten zostanie zburzony, dla tych ,którzy szukają pamiątek zawsze się coś znajdzie. Nawet w Polsce jest wiele miejsc, które mogły by stać się miejscami kultu dla neofaszystów. Tak z rękawa:
    Wrocław: Stadion Olimpijski, Hala Ludowa (Stulecia)
    Poznań: Zamek Cesarski
    Szczecin: Wały Chrobrego
    Gdańsk: Wiele miejsc
    Te miejsca i wiele innych z terenu Polski miały swoje pięć minut w okresie rządów Hitlera – czy przyszło by Panu do głowy je wszystkie zburzyć lub zamienić w miejsca pamięci.

  33. narciarz2
    27 października o godz. 4:04

    Chce monopolu na prawde i PRL-u.
    Czlowiek oszukany.

    Slawomirski

  34. Narciarz2

    Masz tu obrazek z peerelu, dwa lata temu zrobiony:

    Kacze sranie

    -Ty mie Joziek powiedz, dlaczego te czarne kaczkie wszystkie inne pedzo ?

    -Nimasz o czem ? Lez na sloneczku jak ci dobrze….

    -Potrzebuje zrozumiec, dlaczego tylko te czarne ? Kolor jem sie nie podobuje, czy co ?

    -Daj sie przyjrzec….

    Lezeli nad Kamionkoskiem, mieli fajrant i Borowie len bylo za kaczkamy patrzec, ale podniosl leb z trawy i wyjasnil:

    -Bo jem spod dzioba wyzera co ludzie rzuco, ofiaro skaryszeska ! I morde drze, nie widzisz ? Ktos skorkie rzuci, ogryzka, inne zakaskie i ta czarna juz tam jest ! I kwacze, jak by jej piora z dupy darli !

    -Morde faktycznie drze nawet jak nie rzuco….Nadmienil Boczek.

    -A kapujesz z jakiej przyczyny ? Zeby mores trzymac !

    -Jaki mores, kurrrka wodna ?

    -No, ze ona tu rzadzi, ze jest szef, ze jak nie da zgody to i kwakac nie mogo !

    -A, zeby to cholera !

    -A jak ona kwacze, drugie majo sluchac !

    W rzeczy samej. Jakas szara rozdarla dziob i ta czarna natychmiastowo poszla na nia. Piora nastroszyla, lapamy przebierala jak Kleryk przed obiadem, ogon naczupirzyla i juz sie rwala tej szarej manto spuscic. Boczek sie do niej ruszyl a ta – na niego !

    -A zesz ty cholero w kuper szarpana ! – wkurzyl sie Boczek. -Won, popaprancu ! Poszla !

    Zwinal Expresiaka w rurkie i probowal przygrzac w ten kaczy kuper, az sie cholera odczepi, ale gdzie tam ! To czarne tatalajstwo przyczepilo sie do niego i za spodzien darlo !

    -Czekaj, Boczek, trzeba sposobem….

    Borowa nadkruszyl swoje kanapkie i sypnal na trawkie nieopodal tej czarnej.

    -Masz tu ! To ci sie dziob zamknie !

    To ona, nie za chlebem tylko za drugiemy kaczkamy, ktore w te strone ruszyli ! Wykrecila sie do nich i apiac kwakac zaczela jak zwariowana ! Tu chleb, tu kaczki, a ta czarna cholera w srodku ! Nie zre i nie dopuszcza ! Raban sie zrobil nieziemski. Tatusie i mamusie z wozkamy podciagli. zeby zobaczyc te kacze drakie.

    -I dlaczego one wszystkie sie jej bojo ? – zapytal tatus z parasolka.

    -Bo drze pysk najglosniej i grozi dziobem.

    -Potrzym mie pan tego parasola – poprosil tatus.

    Takiego kopa, jakiego zainkasowal kuper czarnej kaczki, szukac od Legii do Polonii. Czarna wiala nisko nad woda, piora jej wylatywali, darla dziob straszliwie, ze sereny z Wedla nie bylo slychac. Zdazyla jeszcze nasz wszystkiech obsrac z lotu i tatus wozek wycieral.

    -Tera wszystkiem placze, jaka krzywda jej sie stala…Zauwazyl Joziek.

    Pijaczek spod krzaku bzu, gdzie w ciszy zalegiwal, wypowiedziec sie raczyl:

    -A dwa dni temu tam, po drugiej stronie, sama sie farbo malowala. Trzezwy jak raz bylem. Dobrze widzialem. Malarze zostawili, to sie ubzdryngolila…

    -Zeby kurewski charakterek farbo przykryc – analizowal Joziek.

    -Szwarc charakter – zauwazyl uczenie Borowa. W wojne trochi niemieckiego liznalem.

    -Przykryc to przykryc, ale dlaczego szwarc charakter ? – dociekal Boczek.

    -Bo przemalowana. Jest szara a zrobila sie czarna. Tym sie rozni. Takie przefarbowane – najgorsze.

    -Z kolorku robia se kapliczkie…

    -I wszystkie maja sie modlic….

    -Patrz pan, czego kaczy taki leb nie wymysli – kontemplowal tatus z wozkiem.

    -Bo morde majo wredne, lapy krzywe, piorka jem z czasem leca, to musza sie czems pochwalic ! – przytomnie sumowal Borowa.

    -A wredne jakie !

    -A bezczelne !

    -Patrzta chlopaki, juz po drugiej stronie jest ! – wrzasnal Boczek

    A czarna cholera juz zaczela swoje wrzaski z kaczkamy, ktore spokojnie trawkie pod Wedlem skubali.

    -Na co tamtech tera wezmie ?

    -Na nieszczescie wlasne, ze ja stad wygryzli !

    Faktycznie, ta czarna cholera co chwile leb za siebie obracala, dziob roztwierala i kurewskie syczenie sie rozchodzilo.

    -Juz pan tam z wozkiem nie pojdziesz ! – przywazyl Boczek – pozna i dopadnie !

    -I jeszcze bobasa obrobi – dodal Borowa – taka do smierci nie daruje !

    Zmierzchlo sie co nieco i ruszyli z powrotem na Powisle. I ostroznie – zeby w kacze sranie nie wdepnac.

    W Wielki Piatek, na stolowce, Boczek wszystkiem babom sie przygladal – przefarbowana czy nie ?

    Jesli poznasz Wedla, Skaryszaka i Prezia – git !

  35. Lomatko, coz za grafoman.

  36. Niszczenie czyichkolwiek grobów to barbarzyństwo. Niszczenie pamiątek historycznych to głupota. Ale otaczanie szczególną troską miejsc związanych z życiem ludzkich potworów to przysłowiowe wywoływanie wilka z lasu.

    Nie widzę powodów, dla których redaktor Kowalczyk nie powinien o tej sprawie pisać. Jest to jeden z problemów współczesności. Nie jestem zwolenniczką ich „rozwiązywania” metodą chowania głowy w piasek.

  37. „Mędrcom”, którzy „wiedzą”, że człowiek wierzący nie jest zdolny do racjonalnego myślenia, polecam:

    Rozmowa z ks. prof. Hellerem o godzeniu nauki z wiarą

    Ksiądz profesor Michał Heller, wybitny fizyk, kosmolog, filozof przyrody, laureat Nagrody Templetona, w rozmowie z Jerzym Baczyńskim o godzeniu nauki z wiarą i wiary z religią.»

    w ostatnim numerze Polityki …

  38. …”absurdalny mistycyzm miejsc i przedmiotów” no to sie pan popisał brakiem tolerancji dla innych punktów widzenia. Dzisiaj na topie jest być materialista, komputerem z mięsa, ktory nie wierzy w nic ponad to co widzi. A jednak – na szczęście – jeszcze nie wszyscy wyzbyli sie tej części człowieczeństwa dzięki której praktykujemy obrzadek chowania zmarłych, sztukę i rożne inne formy fikcji i mistycyzmu. A co do miejsc, maja one energię bądź jak ktoś woli … dusze. I jak słusznie zauważono dom rodzinny hitlera mógłby sie stać obsesja neonazistow.

  39. Można by powiedzieć, że budynek, w który mieszkał mały Hitlerek, to ZŁY dom i burmistrz chce go „odczarować”, wprowadzając tam po przeszło stu latach zwykłych ludzi. Dla niektórych mogłoby to być nawet podniecające, gdyby tam „straszyło”.
    Trochę sobie kpię. Ale jak w takim razie traktować obiekty o bardzo ponurej sławie, w których murach działy się straszne rzeczy albo zamieszkiwali dorośli zbrodniarze ? Na przykład na Wawelu rezydował Frank jako zarządca GG, w budynku MSZ przy alei Szucha mieściło się Gestapo. Rozebrać, wyburzyć, z ziemią zrównać Auschwitz?

  40. Z pytaniem o wyobrażenie na temat dalszych losów zwierząt po śmierci zwrócono się także… do samych zwierząt. Na taki pomysł wpadł między innymi David Premack, profesor psychologii z Uniwersytetu w Pensylwanii. O wyobrażenie na temat śmierci zapytał on Sarę – szympansicę nauczoną posługiwania się językiem migowym. Miała ona stwierdzić wprost – Sara boi się odejść. Jeszcze obszerniejszego opisu dostarczyła gorylica Koko. Znająca ponad 1000 znaków z języka migowego podopieczna badaczki Francine Patterson wychowywała się wraz z kotkiem imieniem All Ball. Niestety wskutek nieszczęśliwego wypadku All Ball został potrącony przez samochód i zdechł. Koko, zapytana przez swoją opiekunkę, co się z teraz z nim dzieje, odpowiedziała, iż odszedł do wygodnej jamy na uboczu. Potwierdziła, iż to samo dzieje się po śmierci z gorylami. Informacji na temat zwierzęcego wyobrażenia o śmierci udzielił także bonobo Kanzi, porozumiewający się z ludźmi za pomocą tablicy z symbolami. Zapytany o pośmiertne losy małp, miał stwierdzić, iż udają się one do wielkiej, czarnej dziury. Wszystkie te badania spotkały się jednak ze sporą krytyką. Zarzuty dotyczyły przede wszystkim zbyt dużej swobody w interpretacji zwierzęcych przekazów przez opiekunów. Sugerowano też, że małpy mogły po prostu przejąć i prymitywnie powielić religijność otaczających ich ludzi.
    http://fakty.interia.pl/raport/granice-nauki/news/bog-malp-gesi-i-sloni-czy-wiara-zarezerwowana-jest-tylko,1854887,7787
    ===========

    I co Wy na to?

  41. Można zrobić muzeum, przyprowadzać tam wycieczki szkolne i uczyć dzieci czym jest radykalne myślenie i do czego prowadzi.
    Obecnie „Hitlerów” mamy wielu..bardzo wielu, więc dziwi mnie to, że ktoś nadal tak naiwnie patrzy na postać Pana Adolfa. Sam znam osobiście kilka osób które są „gorsze” od Hitlera w sposobie postępowania i w sposobie myślenia, nie mają tylko okazji aby dać upust swoim poglądom w skali globalnej. Dziś gdyby Hitler żył, nie doszedłby do władzy i siedział by pewnie przed TV klnąc na to jaki to jest Tusk, Obama lub Merkel.

    Bądźmy poważni, czy władze publiczne mogą podejść do gospodarowania nieruchomością inaczej niż racjonalnie? Mamy mieć obiekty sentymentalne? Domy radości i domu smutku? Może czarną farbą pomalujmy te wszystkie złe, a każdy w którym doszło do zbrodni oznakujmy krwią baranka…

  42. My tu o domu Hitlera, a w poniedziałek SN zajmie się zagadnieniem prawnym, co faktycznie jest przedmiotem czci religijnej i kiedy katolicy mogą mieć swoje uczucia obrażone. Jeśli Nergal obraził uczucia kilku nadwrażliwców – niejako korespondencyjnie – to nie będzie żadnych ograniczeń w stosowaniu art. 196; za wszystko o co ktoś poczuje się obrażony wyrok będzie jeden: winny. Gdzieś czytałem, że np. żartowanie z księdza, też obrażać może czyjeś uczucia religijne.
    W darciu biblii i mówieniu, że kościół – jako instytucja – jest zbrodniczy, mnie osobiście brakuje jakoby zelżonych, przedmiotu czci i miejsca wykonywania czynności religijnych. Jeśli biblia jest przedmiotem czci, to faktycznie wszystko co ma związek z katolicyzmem, też nim może być. Nawet ksiądz. Jeśli SN uzna, że Nergal obraził uczucia religijne skarżących się będzie to znaczyło, że o KK i jego funkcjonariuszach złego słowa powiedzieć nie będzie wolno. Tak jak to bywało drzewiej. Skóra cierpnie.

  43. sugadaddy
    27 października o godz. 13:20

    Ekstrapolując nieco, nie zdziwiłbym się gdyby wytaczano procesy o niewiarę…….
    Przecież niewierzący obraża uczucia religijne wierzących, a świat bez Boga nie może istnieć. Tylko czyja wiara jest tą prawdziwą?
    Proponowałbym transmitowany na cały świat Sąd Boży pomiędzy Natankiem a Rydzykiem.
    Do ustalenia pozostaje, czy próba ognia, czy pławienie…..

  44. @ sugadadly
    Sąd najwyższy powinien rozpatrzyć zarzut przeciwko mediom globalistów , które zrobiły z przygłupa celebrytę . Celebryta wyraża „opinię” o kościele katolickim , pomijając taktycznie inne kościoły , a sponiewierana przez bezrobocie młodzież ma bohatera Nergala.

  45. Mam propozycję konkretną. Dom zachować i pokazywać w nim obrazki (w formie dowolnej) z ostatnich dni Hitlera i jego „tysiącletniej” Rzeszy.

  46. Znacznie bardziej reprezentacyjnym pomnikiem jest „Wilczy szaniec”…..
    I na sentymentach nazistów i historyków, niezłe pieniądze można na tym zarobić….
    Wszystko w świecie zaczyna być KOMERCJĄ……

  47. I tak szczęscie że sie tam urodził a nie np. w Schönbrunn. To by dopiero było któż by tyle gruzu wywiózł po rrozbiórce.
    A nie daj by tak jeszcze obowiązywało rodzenie w szpitalu jak teraz – przecież pewnie jakiś duży szpital by trzeba było burzyć. Jednym słowem mamy szczescie jak by to Szwejk powiedział

  48. Zgoda @byku, ale kamienica w której urodził się AH nie jest żadną pamiątką historyczną przypominającą „dzieła”, które stworzył jako kanclerz Niemiec. Oczywiście nie jestem zwolennikiem zemsty na niewinnej niczego kamienicy, ale obawa władz austriackich nie jest pozbawiona podstaw. Ba, ja mam pewność, że zainstalowałby się tam jakieś faszystowskie świry i wtedy dopiero byłby problemy.
    Zastanawiam się, dlaczego do tej pory miejscowe władze (a może i te bliżej centrum) nie rozprawiły się tym miejscem za pomocą młotka. Czy Austriacy zamieszani (to bardzo delikatne stwierdzenie) w nazizm nie główkują tak: jak to rozwalimy, wszyscy nas oskarżą znowu o wybielanie naszej historii (to im się akurat udało tak samo jak Japończykom), więc na wszelki wypadek niech to stoi, ale nikomu tam nie pozwolimy zamieszkać.
    Osobliwie mam do nich większą niechęć (przez to wybielenie) niż do Niemców (im już winy odpuściłem) i to przez ten cholerny kamień przed tą kamienicą (może targał go mój ołpa?)
    Pozdro.

  49. Lekcja religii w obecnej Rosji. Pop wyjaśnia powstanie świata stworzenie ziemi zwierząt i ludzi. Co do Adama to stworzył go Bóg po to aby miał chłop sobie chodzić w spokoju na ryby. Ale znudziło się to towarzyszowi Adamowi i towarzysz Bóg stworzył mu z jego żebra Ewę. A co towarzyszka Ewa zrobiła? Ukradła jeden kilogram pierwszego Miczurińskiego sortu jabłek z ogrodu o nazwie RAJ. I co towarzysz bóg zrobił? Towarzysz Bóg wygnał ich z Raju a towarzysz Adam wstąpił do Czerwonej Armii. Mały Saszka mówi , ależ towarzyszu popie wtedy nie było jeszcze Czerwonej Armii. MILCZ drze się pop. Czerwona Armia była jest i będzie a wszystko inne to Gebelsowska propaganda!!!!.
    =========

    Drodzy Parafilianie, Droższe Parafilianki, Owieczki i Baranki;
    Nie wierzcie w cuda – wianki.
    Zaprawde, zaprawdę powiadam Wam, Mądrale,
    nigdy i nigdzie, żadnych cudów nie było wcale.
    Dlaczego nikt wierzący, pacierze klepiący,
    kończyny nie „wymodlił” chcący czy niechcący.
    Cud otrzymania ręki, nogi, oka,
    znany byłby jak Polska długa i szeroka.
    Nie słychać o czymś takim i za granicami.
    Nie bądźcie, Moi Mili, zatem ciemniakami.
    Oni za Waszą kasę żyją wręcz bajecznie.
    Wiele by o tym prawić…
    Pozdrawiam serdecznie.
    =============

    A to wszystko pod dyskusją o czasie….
    http://kultura.wp.pl/gid,15020898,title,Co-robil-Bog-zanim-stworzyl-niebo-i-ziemie,galeria.html

  50. Ciekawe pytanie. Tak po zastanowieniu, to tak – mógłbym tam mieszkać. W końcu Amerykanom nie przeszkadzało, że wiedza medyczna, którą wzięli od Niemców pochodziła z eksperymentów robionych na ludziach…

  51. @:wiesiek59
    27 października o godz. 23:44

    Skorzystałem z linku i znalazłem tekst o „cudach i wiankach”. Była tylko jedna odpowiedź:

    ***a sukienkowi strzygą te owce i barany a runo ślą do Watykanu***

    Zastanawiałem się, czy to było i czy jest groźne dla narodu polskiego? W dawnych czasach było tzw. „świętopietrze” – danina podwładnych szefa państwa watykańskiego (choć mogą mi się mieszać subtelności historyczne), wyduszana z owieczek (moherów). Naród polski z zasady jest cwany i według sąsiadów do dziś nie wyzbył się ciągot do cudzej własności. Ostatnio kradną maszyny rolnicze z pól w NRD.
    Otóż według historyków zawsze zebrano należne daniny dla Watykanu, ale nigdy nie doszły do adresata – ukradli je posłańcy przed dotarciem do Rzymu. Obecnie nie jest to chyba takie łatwe, bo mamy w Polsce włoski bank (PeKaO S.A.), który chyba ma bezpośrednie połączenie z Banco Vaticano i tylko bardzo sprytny Ambergoldowiec może coś uszczknąć „po drodze elektronicznej”. Wierzę jednak w zdolności narodu polskiego, choćby w urwaniu kilku zer (ostatnich) na przekazie bankowym. W innym przypadku najwyższy czas, aby zerwać „końkordata”.
    Jak polska szlachta traktowała pieniądze społeczne, zebrane na szlachetne cele, poznałem po fakcie, że rozkradziono fundusze Komisji Edukacji Narodowej. Tradycje podtrzymuje wieśniak(?) Tadeusz R. i „subtylizował” kilkadziesiąt milionów wdowich groszy (miliardów?), które miały uratować przemysł stoczniowy.
    Nihil novi…itd. – „tradition!!!” śpiewałby Tewje – mleczarz, choć nie był Polakiem.

  52. Rokita
    28 października o godz. 8:49

    Amerykanie to naród praktyczny.
    Nie przeszkadzał im von Braun i jego wiedza, nie przeszkadzało ściągnięcie od Japończyków wiedzy o bombie „I”, , obficie korzystali z doświadczeń Mengele, czy sposobów torturowania opracowanych przez gestapo. Z uzyskanej wiedzy nic nie powinno się marnować……

    Sami zresztą prowadzili sporo badań na ludziach, dotyczących wpływu promieniowania, leczenia syfilisu- na przykład…..

  53. Antonius
    28 października o godz. 10:21

    Był kiedyś artykuł o wywianowaniu Watykanu przez Mussoliniego kwotą 280 milionów ówczesnych dolarów……
    Pecunia non olet….
    Albo
    kasy i nieruchomości zdobytych raz, nie oddamy nigdy….

    Co nie przeszkadza w nawoływaniu do cnót wszelkich- ubóstwa, skromności, umartwień.
    Tyczy to oczywiście owieczek, nie pasterzy.

    Chyba wczoraj leciał filmik „Dziecięca krucjata”
    Niezły był jako podsumowanie- flota handlarzy niewolników zajęła się dziećmi chcącymi siłą modlitwy zdobyć Jerozolimę.
    Za odpowiednią opłatą dla pasterzy…..

  54. Osobiście chętnie bym w Braunau am Inn zamieszkał. Austria jest miła (gemütlich, freundlich i takie tam ;)), więc wszystkie pobyty tam wspominam z przyjemnością. Do tego – jak sprawdziłem na mapie – nie jest stamtąd zbyt daleko w Alpy.

  55. Zagadki by nie było, gdyby wszyscy ludzie byliby racjonalni i rozsądni. Wtedy mamy budynek, który nadaje się do mieszkania to proszę bardzo, niech ktoś w nim mieszka. Ale wystarczy jeden nadgorliwy idiota, a wiemy, że jest ich na świecie trochę więcej niż jeden i mamy problem. Dlatego ja bym zburzył i skończył temat. Historycy by pokrzyczeli co niektórzy, ale oni demonstracji nie urządzają, także byłby spokój.

  56. Powojenna Austria: denazyfikacja, której nie było…
    I to wszystko na ten temat.

  57. Wiesiek59,
    twoja opowiastka przypomniala mi poczatek starego dowcipu o stworzeniu swiata : Snaczala byl tolko tawariszcz Boh, Krasnaja Armia i Kreml…
    niestety skleroza zagubila mi ciag dalszy 🙂

  58. 🙂
    Brawa dwom Adamom : ks.Bonieckiemu i Nergalowi _piekna wspolna fotografia

  59. jesli o tej LIDZE mowa, toszczerze mowiac wole kleofasa od nergala 😉

  60. Z.B.I.G.
    29 października o godz. 12:30

    Rozliczeń Franco, Salazara, rządu Vichy, też nie było……
    I krajom demokratycznym to nie przeszkadzało.
    Rozliczać zbrodnie komunistyczne można.
    A rządy krajów kolonialnych?

  61. Byk 10-29 15.20

    Bycza milosc moze cenna, ale porownanie ? Odszukalem „Nergal”. Wiem juz co uprawia. Wole uprawiac swoje roze.
    Dlaczego napisal byl Pan: „jesli o tej LIDZE mowa, toszczerze mowiac wole kleofasa od nergala” ?
    A „Liga” to co ?
    Skoro kladzie Pan swoje slowo tu, to mozna i na Panu polozyc to i owo. Co sie niechybnie stanie, jesli nie bedzie wyjasnienia. I prosze – prosto, czytelnie, jak „krowie na granicy” – o czym Szanowny pisze ?