Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

4.08.2012
sobota

Nudny patriotyzm

4 sierpnia 2012, sobota,

Ku przerażeniu działaczy Solidarnej Polski, którzy zlecili badania opinii publicznej, okazało się, że ta partia z niczym konkretnym ludziom się nie kojarzy — w przeciwieństwie do PiS, które kojarzy się z patriotyzmem, i PO, która łączy się ludziom w głowach z nowoczesnością (co samo w sobie jest dość zabawne, zważywszy realne postawy i zachowania głównych polityków tej partii).  SP, czyli partia Zbigniewa Ziobry, nie zdołała jak dotąd zapaść ludziom w pamięć, mimo heroicznych czasem wysiłków jej prominentnych postaci, by jakoś się odróżnić od swych byłych kolegów z PiS. I bardzo dobrze — nie dałbym za tych ludzi nawet 5 groszy.

Ciekawsze jest to przypisanie „patriotyczności” do PiS. Wcale mnie nie dziwi, zważywszy jak często na ustach polityków tej partii pojawiają się słowa: patriota, ojczyzna, honor, naród, Polska  — odmieniane na wszelkie sposoby, z sensem i bez. Oczywiście to nie jest, nie może i nie powinno być nikomu zakazane. Moja wątpliwość nie dotyczy używania, czy nawet nadużywania słów. Po prostu mnie się taka forma manifestacji swego patriotyzmu wydaje zarówno łatwa (to jeszcze nic złego), jak i pusta (co widać przy okazji spraw istotnych — jak bieżący stosunek do instytucji własnego państwa — i w sytuacjach, mających groteskowy wymiar — jak wtedy, gdy prezes patriota myli słowa hymnu narodowego).

Uważam siebie za pragmatyka i może dlatego niełatwo ulegam urokowi słów (choć język polski uważam za bezcenne dobro i wciąż lubię czytać poezję, także romantyczną). Więcej — jestem wobec słów nieufny, zwłaszcza gdy wypowiadają je ludzie, którzy sami nie budzą zaufania albo, co gorsza, już je — czasem wielokrotnie — zdołali zawieść. (Tu mała dygresja: Donald Tusk jest niezwykle sprawnym mówcą i należy do nielicznego grona polskich polityków umiejętnie korzystających z języka. Niemniej nie da się zapomnieć, że czynami niejednokrotnie już zaprzeczał własnym słowom, co nie przysparza mu ani chwały, ani zaufania).

Mój główny kłopot z tą formą patriotyzmu, jaka najmocniej manifestuje się dziś w języku i działaniu PiS (i praktycznie całej tzw. prawicy), to właśnie powierzchowność, skupienie na obrzędowości, rocznicowości, grze symboli, wielkich słowach i niby-znaczących gestach (w czym ów patriotyzm niezwykle przypomina polski katolicyzm — co, znów, nie może nikogo dziwić). Tego w naszym życiu społecznym nigdy nie brakowało (nawet za czasów PRL patriotyczna obrzędowość miała się doskonale). Nadal natomiast brakuje czegoś, co nazwałbym nudnym patriotyzmem. Chodzi mi po prostu o patriotyzm na co dzień. Niewidoczny na pierwszy rzut oka, niespektakularny, ale w istocie decydujący o jakości życia społecznego.

Przykłady? Już wyższa kultura jazdy (nie tylko samo przestrzeganie na ogół nieprzestrzeganych przepisów) więcej by zmieniła w obrazie Polski i Polaków na zewnątrz i naszym życiu codziennym niż jakiekolwiek piękne i wzruszające obchody upamiętniające to i owo. Politycy, zamiast nasładzania się powtarzaniem słów i wzruszania własnymi gestami, powinni się skupić na pracy przy stanowieniu prawa, bo to jego jakość decyduje, czy społeczeństwo będzie mogło budować siłę państwa.

W gruncie rzeczy jestem przekonany, że ten postulowany tu minimalizm nudnego patriotyzmu powszedniego jest niezwykle trudną — a czasem w realu wręcz heroiczną — postawą. Bo kochać Naród i Ojczyznę jest stosunkowo łatwo, trudniej pokochać realnych Polaków, gdy jedzie się z nimi zatłoczonym tramwajem. Albo słyszy, jak zachowują się na cmentarzu podczas obchodów rocznicy powstania warszawskiego.

PS

Trochę na temat, a trochę nie, czyli traktat o niedobrej robocie jako przyczynek do rozważaniach o patriotyzmie na co dzień.

 

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 77

Dodaj komentarz »
  1. Patriota z Solidarnej Polski wytropił Tuskowego dziadka w Wehrmachcie, a na co dzień parkuje samochód w miejscach niedozwolonych pod nosem posterunku policji przy lotnisku w Rębiechowie i zasłania się przy tym poselskim immunitetem. Innym razem przekracza znacznie dozwoloną prędkość i też to mu jako posłowi na sucho uchodzi. Bez skrępowania zarzucił konkurencyjnej partii, że nielegalnie korzystała z pieniędzy PZU, to jednak odszczekał, bo sprawiedliwy sąd tak mu nakazał. Zawsze liczy, że „ciemny lud to kupi”.Oto Jacek Kurski – wzór współczesnego patrioty.

  2. „Rzadko na moich wargach”- Jan Kasprowicz

  3. P. Jacek Kowalczyk
    Dobry wpis/komentarz . Nic dodać , nic ująć.
    No może poza jednym,że p. Tusk jest dobrym mówcą.
    Wydaje mi się niekiedy, że jednak nie zawsze. No, ale to kwestia subikektywna.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Fragment wpisu:

    ***Nadal natomiast brakuje czegoś, co nazwałbym nudnym patriotyzmem. Chodzi mi po prostu o patriotyzm na co dzień. Niewidoczny na pierwszy rzut oka, niespektakularny, ale w istocie decydujący o jakości życia społecznego.
    Przykłady? Już wyższa kultura jazdy (nie tylko samo przestrzeganie na ogół nieprzestrzeganych przepisów) więcej by zmieniła w obrazie Polski i Polaków na zewnątrz i naszym życiu codziennym niż jakiekolwiek piękne i wzruszające obchody upamiętniające to i owo.***

    Jestem za przymusowym wprowadzeniem „nudnego patriotyzmu”, przez co rozumiem wykorzystanie obowiązujących praw, nawet nie trzeba często nowych, lepszych. Wystarczyłoby rygorystycznie przestrzegać obowiązujące.

    Można by zacząć taki patriotyzm od płacenia podatków bez szemrania, zamiast okraść Skarb Państwa jak – nie przymierzając – idol Solidarności, ob. W., który nie zapłacił podatku od bardzo łatwo zarobionego miliona dolarów i uważa, że jest porządnym obywatelem i patriotą, zaprasza nawet kandydata na prezydenta, który jest jego „kolegą” w umiejętnym niepłaceniu należnych podatków w swoim kraju (tak twierdzą złośliwcy, bo on sam się tylko „dziwi”, że płaci mniej niż jego sekretarka).

    Dobry jest przykład gospodarza o kulturze jazdy – dodam tu i kulturę zatrzymania się po jeździe, czyli parkowanie na miejscach, przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Parkowanie bywa na chama i bez żenady, czy nawet cienia wstydu za swoje zachowanie. Widzę to codziennie i naprawdę nie rozumiem. Nie chodzi tu przecież o bunt przeciwko państwu, takie „nieposłuszeństwo obywatelskie” przeciw niesłusznemu prawu.
    Pan Bóg (jeśli istnieje, lub interesuje się w chwilach wolnych od kierowania całym światem jedną z niezliczonej liczby stworzonych przez Niego planet) wystarczająco doświadczył tych, których kocha (np. nasyłając udary). Ludzie, być może mniej kochani przez Boga (bo ich nie doświadczył) mogliby zgodnie z naukami Chrystusa trochę współczuć inwalidom i zostawić im te drobne przywileje, które zapewnia im świeckie prawo (tak się dzieje w krajach cywilizowanych). Jest to uzasadnione nawet tym, że Pan Bóg też może ich kiedyś pokochać … i doświadczyć! Tyle chamstwa, które osobiście miałem przyjemność doznać, trudno spisać na blogu. Ubolewam nad tym, że nie żyję w USA, gdzie każdy obywatel ma dostęp do broni – przestrzeliłbym opony wszystkim beztroskim chamom, parkującym nielegalnie na miejscach zastrzeżonych dla osób niepełnosprawnych.
    W tym przypadku prawo jest wystarczająco jasno sformułowane i wysokie kary mogłyby być stosowane, gdyby organa państwowe nie były do d…. Policja przez jakiś czas mogłaby być samowystarczalna finansowo z samych mandatów, gdyby się komuś chciało!!!
    W tym przypadku sprawa jest uregulowana ustawowo i ustalone są kary. Są jednak sprawy, gdzie nie jest to możliwe. Niepełnosprawny ma niby prawo do korzystania z instytucji państwowej ochrony zdrowia poza kolejnością. Próbowałem raz upomnieć się o to prawo w szpitalu, gdy na wózku salowa wiozła mnie do USG. Była długa kolejka przed gabinetem (pacjenci z miasta, korzystający też z szpitalnego USG). Zwijałem się z bólu (OZT – kto miał, to wie o czym mówię), a próba salowej, aby ominąć kolejkę spowodowała bluzgi niezadowolenia kolejki, żadnej litości ani chrześcijańskiego miłosierdzia, bo o prawie „ziemskim” mogli nie wiedzieć.
    Parkującej na kopertach „młodzieży” już nawet nie próbuję wychować dobrym słowem, bo wiem, że to się nie opłaca, tak zostałem zbesztany przez niektórych kierowców za nieśmiałe zwrócenie uwagi na znak drogowy.

  6. Antonius,
    Wierzyc mi sie nie chce! Czegos takiego jeszcze nie widzialem. Mamy kolorowe male kartoniki, do zawieszenia na uchwycie lusterka, z data waznosci(kilka lat). Przed kazdym bydynkiem sa miejsca dla handicap i nie zdarza sie, zeby ktos to ignorowal. Musisz kupic rewolwer.

  7. Według pewnej narracji, Bóg stworzył nas do rzeczy wielkich…..
    Takie trywialne sprawy, jak przestrzeganie Prawa, sumienność, wykonywanie obowiązków, płacenie podatków, są dla małych narodów.
    Patrioci najchętniej umierają za SPRAWĘ.
    Gdyby to robili osobiście, nie słownie, mielibyśmy już dawno problem z głowy- reprodukcja wyłączyłaby geny głupców z puli genetycznej.
    Niestety, są oni odważni jedynie wtedy, gdy odwaga staniała…….

    Najwięcej zła wyrządzili nasi „ogniomistrze i serc i słów”- Romantycy.
    Przekazali wzorzec kompletnie nie przystającego do rzeczywistości patriotyzmu. Mrówcza praca, organizacja, procedury, logistyka- nie dla nich. Pozytywizm nie odcisnął takiego piętna na psyche społeczeństwa.
    Nieprzypadkowo jedyne udane powstania zdarzyły się pd pruskim zaborem…..

  8. Mam wrażenie, że większość ‚nudnego patriotyzmu’ patriotyzmem w ogóle nie nazwie. Może przytaknie, że to słuszne, ale że patriotyczne?
    (A miałem taką dyskusję — ‚co to znaczy patriotyzm dzisiaj’. Długo nie mogliśmy dojść do ładu, aż się okazało, że pytający stawia równoważność między patriotyzmem, a oddawaniem życia za ojczyznę na wojnie.)

  9. Panie Redaktorze,
    Do panskiego felietonu napisalem kawalek juz w marcu ubieglego roku. Idzie tak:
    Cztery razy po dwa razy…
    Pan Zygmunt Konieczny „poderwal” sobie sredniowieczne rzepolenie jako sposob na zycie i wydusil ile sie dalo. Byl wtedy nowatorski bo krolowala Karen Stanek i Kasia Sobczyk – panienki raczej niefrasobliwe. Do tej „baraniej” piwnicy zaciagnal jeszcze inna smetna dame, Ewe Demarczyk i wzruszali matolkow. Demarczyk byla na jeden raz. Perfekcja.

    W Warszawie, w tym samym czasie, dobry Bog dal Agnieszke Osiecka. Tez perfekcja i tez na jeden raz.

    Gdzies, z czasem, pojawila sie panna Umer. Nie kojarzyc z nazwiskiem, prosze, ale postawila na „smetnice”, zalobne dziewcze wzruszajace matolkow, jak Demarczyk. Talentu Bozia nie dala ale upor dala. Rozpuscila wlosieta i przypiela sie do Osieckiej. Byc moze, gdyby los oszczedzil Pani Agnieszce „rzepolenia” zalosnej Umer, Osiecka nie popadla by w „umerszczyzne”i inne zaleznosci… I obie, zawiedzione zyciowo (?!) Damy, cwierkalyby jak radosne wrobelki do dzis. Niestety. Osieckiej nie stalo a Umer dalej dorabia w kategorii pogrzebalnikow. Z czasem, malo ze przypiela sie, wlazla do pamieci o Poetce i niezle sobie z tego zyje.

    Dobra poezja i dobre spiewanie wzrusza. Ale – jeden tylko raz. Niemenowi jesien „mimozami sie zaczela” i to sie pamieta. Zwlaszcza, kiedy sluchalo sie w jesienny, deszczowy i zloty (te chryzantemy !) dzien, na przemian Demarczyk i Niemena a deszcz gial sie pod wiatrem na lodzkiej ulicy. I Staff, i Okudzawa, i nowe, smetno – tragiczne jak stolik pod butami Polanskiego w Honoratce. Romus nie byl taki sentymentalny. Wylazl na stolik, zeby zrobic piruecik i zamowic ciasteczko. On zarl ciasteczko i wyjezdzal. Wymyslal malzenskiego pokera Niemczyka z panna Jola Umecka i farse o dwoch idiotach z szafa, a w glowie mial Hollywood. I krecil. Ciagle nowe i nowe, nie dal sie zamknac w zamrazarce polskich pogrzebalnikow. Zapatrzony w niego trener plywacki, ambitne beztalencie, Frykowski, co piekna Ewunie zajechal na Piotrkowkiej fordem (wtedy !) i z chodnika porwal ja na seksualne harce, tudziez malzenstwo, zabral los. Moze pamiec, o tej lodzkiej Ewie Fryka, przywiodla Polanskiego do skotlowania amatorskiej malolaty z Beverley Hills.

    Zygmunt Konieczny, Pan Romus i panna Umer kwitna swoja jesienia, a pozostali – pozostali w tamtych klimatach. Dlaczego o Demarczyk, Osieckiej, Koniecznym i Niemenie mowimy – na jeden raz ? Bo kazdy tekst, kazda melodia, kazde wykonanie bylo phenomenon. Jak foton. Raz – i starczylo ci na cale zycie, pamietasz. Za duzo zaplaciles swoim wzruszeniem, zeby nie pamietac. Nachalne powielanie, powtarzanie i, niestety, spiewanie panny Umer, zbeszczeszcza, trywializuje, zagrabia samorodek co pojawil sie raz i tylko na jeden raz. Pamietac, ale – nie powielac, bez konca. A jeszcze gorzej – przehandlowac. Przefrymarczyc. Zeszmacic.

    Niestety, do powielacza, zgodnie z „dobrym smakiem” idzie wszystko. Matkie Boskie Czestochowskie, patriotyzm, Polskie – lojczyzne i banaly, jak honor, przyzwoitosc, lojalnosc odsmazano i serwowano tyle juz razy, ze przestaly miec jakakolwiek moc.

    Tej muzyki, tekstow i wykonan oryginalnych wypadaloby uzyczac oszczedniej, za duza cene, z nabozenstwem i namaszczeniem, jak relikwie. Ale co tu wspominac relikwie, kiedy z jednej strony Beatyfikacja a z drugiej – krew w sloiku dla taksowkarza. Byle chlystek wyciera sobie pioro „wspomnieniami”, „pamiecia”, „fundacja”, portrecikiem i ma to za nic. Tylko pogratulowac. Publicznym powielaczom. I – trzy razy, raz po raz.

  10. Oczywiście, że wedle naszej tradycji (zgubnej) najsłodziej jest umierać za ojczyznę.
    A co robić, gdy nadchodzą nudne czasy?
    Ano trzeba sobie wojnę wymyślić. Jak się nie da z „obcym” wojować, to trzeba z bratem.
    Jak wiadomo, brat potrafi być wredny. Podbiera nam zabawki, jest ładniejszy, wyższy, lepiej „harata w gałę”, panienki wolą go od nas. No wprost masakra.
    W nudnych czasach nasz brat jest nudny. Zajmuje sie jakimiś codziennymi duperelami, zamiast każdego dnia i o każdej porze, gdyby był prawdziwym bratem – Polakiem, mówić i myśleć o Bogu, Honorze i Ojczyźnie.

  11. Ciekawe…. Zachowanie obywateli zgodne z obowiazujacymi przepisami to patriotyzm – chociaz maly? Ten maly patriotyzm latwiej niz przez felietony bylby przyswajalny przez uczciwa i sprawna prace policji, czy sluzb miejskich. Oczywiscie wypadaloby wtedy rzadac od prawodawcow wiekszego patriotyzmu – azeby zrzekli sie troche swoich przywileji, tych mniejszych. Chociazby prawa do zaslaniania sie immunitetem w sytuacji, gdy trzeba po prostu zaplacic mandat.

  12. Przede wszystkiem patriotyzm się nie kojarzy z nowoczesnością.

  13. Patriotyzm – Patria – Ojczyzna – Ojciec – Rodzina.
    Czyli Patriotyzm, to działanie na rzecz dobra, szczęścia w rodzinie ( narodzie, społeczeństwie )
    A kiedy w rodzinie jest szczęsliwie ?
    Ano wtedy gdy wszyscy, każdy stosownie do swych możliwości pracuje na jej rzecz a potem sprawiedliwe dzielą między siebie to, co wspólnie wypracują. Nikt nikogo nie wyzyskuje, nie oszukuje, wszyscy są sobie nawzajem życzliwi i uczynni.
    Oj – marzy się ….

  14. „cudowne nawrócenia” info/ lato 12:
    po sromotnej porażce w euro 2012 powraca pilch na łamy „tp”;
    nasz dyżurny protestant wycofuje sie wiec na z góry upatrzone pozycje;
    ciekawe czy nawrócenie na beton nastapi na, czy przed łożem smierci?

  15. @wiesiek59
    5 sierpnia o godz. 11:42
    Nie zgadzam się, że P. Bóg stworzył Polaków do rzeczy wielkich…Już StaroPolacy wiedzieli,że ów Pan stworzył:
    Niemców by wojowali
    Anglików do kupiectwa
    Żydów do lichwy a nas…
    byśmy go rekreowali.
    Uzasadnia to tym, że Najwyższy widząc jakim porządkiem idą te nasze ,,porządki”, trybunały, sejmiki i zajazdy musi mieć nie lada uciechę. Ityle
    A z praktycxznych rzeczy?
    Polak (dzisiejszy) potrafi zrobić ze wszystkiego karykaturę:
    pieszy ma pierwszeństwo ale w zasadzie promil polskich woźniców uznaje ten przepis za ich obowiązujący ale gdy któryś z pieszych zdecyduje się ów przepis wyegzekwować co może zakończyć się śmiercią lub kalectwem (wobec nieugiętości naszych furmanów zmotoryzowanych) to istnieje konstrukcja ratunkowa w postaci ,,wtargnięcia pieszego na jezdnię”.
    Albo zmieniono przepis, że rowerzyści mogą jechać obok siebie na drogach lokalnych ,,o ile nie utrudniają”. czyli gdy furman zmotoryzowany takowego rozjedzie to będzie mógł jasno objaśnić ,że mu ,,utrudniał” i dlatego…
    Albo można stracić prawo jazdy za prowadzenie roweru po chodniku wypiwszy. W końcu przepisy jasno mówią ,,zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych”.(ostatni przypadek to tzw. fakt autentyczny – mechaniczny debilizm funkcjonariuszy policji dotknął mojego znajomego i pozbawił prawa jazdy na 2 lata.
    A więc pogódźmy się z debilizmem życia w tej krainie: nasza komuna była pokraką marzeń bolszewików jak ten system ma wyglądać (na nasze szczęście), nasza demokracja to karykatura. I nie liczyłbym na legislatorów, że coś ulepszą. Oni sa tylko zdolni coś ukraść, zepsuć pogorszyć…
    A patriotyzm? Tez karykatura tyle, że połączona z pałką do bicia znienawidzonych odmieńców. W końcu nawet pospolity śmieć na ulicy nim kogoś uderzy w twarz wytwarza w sobie jakiś ,,ważny powód” by tamtemu przylać (bo pedał, bo cwaniakuje, ble, ble ble).
    Dekoracyjność naszego patriotyzmu (z koniecznym dodatkiem katolicyzmu): wynika z pospolitego lenistwa tego społeczeństwa: łatwiej kogoś nienawidzić niż polubić (bo to wymagało by pracy nad zrozumieniem), łatwiej zmówić zdrowaśkę niz realizować ideały chrześcijaństwa (to wymagało by wyrzeczeń nie lada). Na szczęście mamy ,,kapłanów” ww. szczytnych idei, którzy pokażą pospólstwu jak ŁATWIEJ zrealizować owe ideały. I o to chodzi…poza tym lecę 80km/h przez wieś bo drogi kiepskie

  16. Sezon ogórkowy w pełni.Ledwo wygasł nepotyzm a już patriotyzm powszedni Redaktor wyciąga.Wrzucając do tego garnka mnóstwo rożnych rzeczy.

    Poczucie wspólnoty,zaciekle wybijane z głów przez tzw klasę.Rekompensowane przez KK dla rzesz złaknionych i niewymagających.Dobre obyczaje czyli tzw kindersztubę,że się miejsca ustępuje a na kopercie nie staje.Że obowiązkowo do urny i że podatki dla tych od nepotyzmu.

    Eintopf .Jednym słowem.

    Wspólnota językowa i odległe wspomnienia mocarstwowe to za mało na patriotyzm powszedni.Z tą wspólnotą językową chyba przesadziłem biorąc po uwagę język klasy.

    Z pewną nieśmiałością pragnę prosic ,by oddzielic,w miarę mozliwości,kindersztubę od patriotyzmu.

  17. Poniższy fragment Pana tekstu powinni opanować wszyscy politycy i niepolitycy na pamięć:
    „Już wyższa kultura jazdy (nie tylko samo przestrzeganie na ogół nieprzestrzeganych przepisów) więcej by zmieniła w obrazie Polski i Polaków na zewnątrz i naszym życiu codziennym niż jakiekolwiek piękne i wzruszające obchody upamiętniające to i owo. Politycy, zamiast nasładzania się powtarzaniem słów i wzruszania własnymi gestami, powinni się skupić na pracy przy stanowieniu prawa, bo to jego jakość decyduje, czy społeczeństwo będzie mogło budować siłę państwa”.

  18. Szanowny redaktorze Polityki

    Brakiem patriotyzmu jest wstrzymanie procesu Jaruzelskiego i zrobienie z konfidentow komunistycznych(Urban,Passent i inni) celebrytow. Za taki stan rzeczy czyli brak patriotyzmu odpowiadaja miedzy innymi ludzie tacy jak Pan. Panski wpis to dowod na wszechobenca hipokryzje.

    Slawomirski

  19. zyta2003
    5 sierpnia o godz. 17:11
    Zyto, patriotyzm to również znajomość ojczystego języka, w tym ortografii. Reszta się zgadza.

  20. Ach Sławomirski, Sławomirski!
    Nudny jesteś.
    Rewolucjoniści zawsze gadali, że jak już wyrżniemy wszystkich wrogów to nareszcie zapanuje porządek.
    Dużo trudniej – kolego Sławomirski – niż ścinać głowy jest coś tworzyć. To wymaga pracy, potu itd. No dupa!! Jeszcze trudniej jest znosić cudze poglądy, odmienne niż nasze! Najłatwiej natomiast rzuca się obelgi, oczywiście tylko wtedy gdy spotwarzony jest dostatecznie daleko a my schowani. Urban nie mieszka w mojej bajce, o nie. Ale jeśli chcesz coś osiągnąć to musisz niestety używając argumentów opartych na faktach wykazać, że ten czy tamten to szuja, zdrajca czy co tam chcesz. Najlepiej patrząc oskarżonemu prosto w oczy a nie zza krzaka.

    Ale pozdrawiam jak zawsze!

  21. Na tej swojej podlaskiej parafialno – PiS – owskiej wsi tęsknię za nudnym patriotyzmem…

  22. na ten temet polecam lekture eseju jana jozefa lipskiego
    „dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy”(1978?)

  23. Wyniki sondy są dość smutne…. bo „patriotyzm” PIS jest tak samo koniunkturalny jak „nowoczesność” PO… Prawdą jest jednak, że SP z niczym się nie kojarzy…

  24. @byk
    6 sierpnia o godz. 11:14

    „na ten temet polecam lekture eseju jana jozefa lipskiego
    „dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy”(1978?)”

    Dziękuję. Nie znałam. Znalazłam i na razie tylko ‚przekartkowałam’ (43 strony ze wstępem). Znakomite. Jeśli pozwolisz, @byku, to może jeszcze gdzieś wkleję…

    http://otwarta.org/wp-content/uploads/2011/11/J-Lipski-Dwie-ojczyzny-dwa-patriotyzmy-lekkie3.pdf

  25. Więcej flag polskich wisiało w czasie Euro niż w czasie świąt państwowych. Dla młodych patriotyzm to jakaś abstrakcja. Niestety.

  26. adaś
    6 sierpnia o godz. 9:25

    Szanowny Panie adas

    Skoro Urban nie mieszka w panskiej bajce jak to jest mozliwe ze jest celebryta w Polskiej Telewizji. Pan przeciez jestes Polak. Ja juz nim nie jestem. Pomimo tego przeszkadzaja mi Jaruzelscy i Passenci. Jak Pan mysli dlaczego?

    Slawomirski

  27. @jane:
    euro 12 to bylo rzeczywiscie swieto panstwowe, nowego typu;
    nowoczesne panstwo okresu globalizacji definiuje sie przez wydarzenia aktualne
    i majace kontekst wielonarodowy(patrz obecnie: londyn 12)

  28. @ewa:
    dziekuje; warto przypomniec.

  29. Slawomirski
    6 sierpnia o godz. 17:00
    Pan przeciez jestes Polak. Ja juz nim nie jestem
    ………………………………………………………………………………….
    Kim pan był, kim jest?

    ” Pomimo tego przeszkadzaja mi Jaruzelscy i Passenci. Jak Pan mysli dlaczego?”
    Dlaczego?
    Skoro pan już nie Polak (przy założeniu, że czuł się pan w ogóle jako Polak – to bez złośliwości).
    Dodam ,że jak się pan rozejrzy po okolicy, gdzie obecnie mieszka, znajdą „Jaruzelscy”. Co pan na to? Pisuje pan do miejscowego „Morning Star”?

  30. Szanowny Panie Kowalczyk !

    Gdzies sie Pan wyrwal z tem swojem oksymoronem ? Rozumu Pan nie masz ? Jak one maja rozumiec, jesli nie kojarza ?

    3-go sierpnia o 21.05 dalem jem czytankie o Wiesku i Profesorku. I o Warszawie, jak by sie kto pytal. Klops ! Zaden szmok nie zalapal o co idzie.

    Chcialem jem do lba wpoic, ze jak tu sa, jak sie za lby wodza w Sejmie, jak sie zra o Polskie – co i jak – to juz sa takie cholerne patrioty, ze strach dupe sciska. Ale nic, nie wyczuli, nie zrozumieli, kolki przyzagrodowe. Pan jech oksymoronkiem po patrzalkach a oni, ni go w dupe, ni go w oko, ni go kukuryku. Ale zes se Pan dobral klientow….

    A najlepszy model to ten Slawomirski. Lachuderka ale polska lachuderka. Na polskim blogu pisze, po polsku sie wyraza – owszem, nie powiem – ale przysiega sie na rodzone matkie, ze on nie jest Polak. Widziales Pan kiedy takie pokrakie ? Noc swientego Bartomieja, Siedem grzechow glownych i osmy smutek !
    I Pan zes sie do nich wyrwal ze swojem filozoficznem dylematem ?!

    Trza jem bylo zadac czytankie: „O Wiesku i o Profesorku. Co autor mial do powiedzenia ? Rozwin swojemy slowamy.” Moze by ktorys wydukal, co mial. Zaleznie, na ktorej klasie w podstawowce kariere zakonczyl.

    Ciezkie masz Pan zycie z tem stadem, Panie Kowalczyk. Fakt.

  31. @kleo- węzłowaty:
    @sławo ma( i mysle że nie tylko) u mnie przody
    – w przeciwienstwie do ciebie, wyraża się krotko i zwięźle.

  32. Szanowny Panie zezem

    Przyslowiowa polska goscinnosc wylala sie z ust ksenofoba. Lubisz sie Pan taplac z innymi w bagienku perelowskim a gdy przechodzien zwraca wam uwage ze tak sie nie zachowujemy to wy sie na nas obruszacie. Zrozum Pan ze wszyscy mieszkamy na trzeciej planecie od slonc i wszyscy sa odpowiedzialni przed wszystkimi. Wiec nie jest wazne czy jestem Polakiem czy nie. Wazne jest aby przestepcy komunistyczni odpowiedzieli za swoje zbrodnie tak samo jak nazisci.

    Slawomirski

  33. Kleofas
    6 sierpnia o godz. 19:55

    Szanowny Panie Kleofas

    Urban i Passent nadal wychowuja Polakow.

    Pytanie jest na co?

    Moim zdaniem na nic dobrego.

    Slawomirski

  34. @peergynt.
    A kto ci powiedzial, ze uwazam sie za patriotke? Nie, nie uwazam sie, bo nie wiem co sie pod tym slowem sie kryje. A kiedy dowiaduje sie, ze patriota to taki co nie robi bledow gramatycznych – to juz calkiem pasuje. Albo odrotnie – wreszcie zrozumialam: patriotyzm to taki garnek, do ktorego kazdy wrzuca co chce i gotuje sie taka ogolna zupe, w zaleznosci od indywidualnych potrzeb dyskutantow, czy polityki.

  35. Słaba ta dyskusja, pewnie przez letnie upały……
    Chociaż niektórzy z dyskutujących mają właśnie zimę.

    Nasi patrioci chętnie by ginęli za Ojczyznę.
    Niestety, nie ma zapotrzebowania na masowe pochówki.
    Część z zagrzewających nas do boju i tępiących „Komunę”
    czuje się bezpiecznie za granicą naszej Pomrocznej.
    Dokonania wielu z tych bohaterów czasów zaprzeszłych, skończyły się na strachu internowania.
    Nie zaszczyceni tą nobilitacją- tak jak nasz dzielny Sławomirski, zadowala się pluciem na odległość.

    Gdy już zejdzie ostatni patriota cmentarny, może zadowolimy się patriotyzmem piwnym- jak Czesi.
    Jak ktoś napisał- od spraw wielkich to on ma USA i ONZ.
    Od spraw małych, przyjaciół.

    Zabawą kacyków i polityków jest wysyłanie ludzi na rzeź w ICH interesach. Właśnie na naszych oczach się to dzieje.

    „bo nasza krew jest
    ich jest nafta”……..

  36. Koncentrowanie sie na przywarach opozycji jakos mediom majacym sie za wolne nie przystoi.
    W felietonie kazdy pisze co mu sie podoba ale dziwnym trafem podoba sie zwykle bardziej wladza niz opozycja.

    Skądinąd omalze obiektywny felieton omija wielkim lukiem zasygnalizowana jedynie dęta nowoczesnosc PO i siermieznego gajowego PO/ prezy-dęta.

    Moze warto obok braku nudnego patriotyzmu opozycji napisac chociaz pare zdan (!?) o pseudonowoczesnosci PO pieknie odzwieciedlonej np. w historii ACTA oraz czadowo-nowoczesnym… sikaniu do zniczy przed Palacem Prezy-dęckim.

    Za PO stoja murem jak wyciagniete z egipskich sarkofagow zasuszone mumie tzw. Autorytetow z dawno bylej epoki od Wajdy do Bartoszewskiego plus paru pajacow typu Wojewodzkiego i Lisa.

    Dla ciekawskich:
    Przyszlosc Polski czyli mlodzi – co co najbardziej kojarza sie z nowoczesnoscia wola „staroswiecki” PiS niz „nowoczesne” PO.
    Wedlug sandazu z maja wyborcy w wieku 18-24 popieraja PiS w 24% a PO w 18%…

  37. Partiotyzm Jaruzelskiego

    Platynowo-zloty order Lenina z rak Czernienki.
    Sluga Rosji Sowieckiej zostal nagrodzony przez swoich mocodawcow.

    Dlaczego redaktorzy Polityki milcza na ten temat?

    Slawomirski

  38. Szanowny Panie zezem

    Rozgladam sie po okolicy i nie widze nikogo odznaczonego Orderem Lenina. Prosze nie podgladac mnie zezem.

    Slawomirski

  39. Szanowny Panie Kleofas

    Porozmawiajmy o patriotyzmie Passenta i Urbana. Pan lubi pisac po polsku a ja lubie czytac. Ja stawiam teze ze obaj sprzedali sie komunie.

    Slawomirski

  40. @Slawomirski
    Lubisz sie Pan taplac z innymi w bagienku perelowskim a gdy przechodzien…
    …………………………………………………………………………………………………………
    Slepy z pana przechodzien (” Rozgladam sie po okolicy i nie widze nikogo odznaczonego Orderem Lenina”) skoro zaglada pan do „bagienka” i sie w nim tapla. Prosze udac sie do okulisty. Moze to zacma, ktorej panu nie zycze.
    PS. ja pana grzecznie pytalem,a pan mi od ksenofobow. Nieladnie.

  41. Mylić deklaracje „patriotyczne” PiSu z patriotyzmem, to tak jak mylić płatny seks z miłością 👿

  42. Drogi Sławomirski!

    Jeszcze raz zwrócę Ci uwagę, że zapał rewolucjonistów do eliminowania tych co „źle myślą” nigdy nie doprowadził do niczego dobrego.
    Czy oczekujesz, że tekst o Jaruzelskim będzie codziennie? Wszyscy wiedzą kim był, co robił. Napisano o tym tysiące stron. Każdy kto tylko chce może dowiedzieć się o nim wszystkiego. Każdy może – wolno mu – mieć o nim własne zdanie. Tobie też oczywiście wolno pisać co tylko zechcesz.
    Prawdziwym zagrożeniem nie są ci, którzy nigdy nie kryli swych poglądów. Amerykańska konstytucja, jak pewnie Pan wie, gwarantuje wolność wypowiedzi. Nie wolno zakazywać wypowiedzi bez względu na ich treść. Można oczywiście, właśnie dzięki temu udowodnić przed sądem, że ktoś np. nawołuje do przestępstwa (dzięki temu skazano członków Ku Klux Klan).
    Trochę to boli, ale Urban w demokracji, musi mieć wolność gadania.
    Gorzej z tymi, którzy występują w roli nieomylnych autorytetów, a z przeszłością u nich różnie: np.: Wolski, Rymkiewicz itp. Z grubsza mam gdzieś co gadają, ale niech nie będą kreowani na wzorce i Bóg wie kogo.
    Jak się domyślam żyjesz gdzieś daleko, tu z bliska to i owo nabiera innej barwy a istnienie Urbana nie jest już od dawna żadnym problemem.

  43. @wiesiu i inni:
    mniej sienkiewicza i przymanowskiego – a wiecej prusa i mrozka, prosze…

  44. adaś
    7 sierpnia o godz. 12:17

    Szanowny Panie Adas

    Skad sie biora u Pana mysli o rewolucji. Chyba z urazu spowodowanego totalitaryzmem. Arogancja Urbana i Passenta widoczna jest gdy Urban adresuje publicznie Passenta per „kolega komuch”. Dzieje sie to podczas promocji ksiazki Passenta. Mieszkam po drugiej stronie planety ale mnie to oburza. Jesli Pan to trawi do gratuluje silnego przewodu pokarmowego. Co do generala komunisty, antysemity i sowieckiego slugusa to wy Polacy bedziecie sie tlumaczyc przed swoimi dziecmi z zaniechania procesu. Jesli chcecie zyc w panstwie prawa to musicie je sobie stworzyc. Zamiatanie sprawy Jaruzelskiego pod dywan kreuje precedens. Dziennikarze milcza wymownie. A ja obserwuje to i dziele sie swoimi spostrzezeniami.

    Dziekuje za zainteresowanie.

    Slawomirski

  45. zezem
    7 sierpnia o godz. 6:15

    Szanowny Panie zezem

    Skoro chce Pan grzecznie to prosze bardzo. Nie widze w swoim otoczeniu generala komunisty anytsemity sowieckiego sluuisa odznaczonego platynowo-zlotym orderem Lenina.
    Czy fakt ze ja nie mieszkam w Polsce daje Panu jakies specjalne prawa do ktorych ja nie mam dostepu?

    Slawomirski

  46. Slawomirski
    7 sierpnia o godz. 18:14
    Czy fakt ze ja nie mieszkam w Polsce daje Panu jakies specjalne prawa do ktorych ja nie mam dostepu?
    ……………………………………………………………………………………..
    I dalej grzecznie.
    Powyższym wpisem (powyżej) wprowadza pan nieporządek. Zadałem panu pytania, pan odpowiada częściowo i sentencjonalnie. Sentencje te mają się nijak do pańskiej „odpowiedzi ” na być może niewygodne dla pana pytania.
    Dla wyjaśnienia: złożył pan, nazwijmy,pewną deklarację,więc zapytałem. Pańska niechęć do pp. Passenta, Urbana i Jaruzelskiego
    nie interesuje mnie. Pisząc o rozglądaniu się wokół siebie (tam na miejscu) użyłem pewnej przenośni. Myślałem ,że pan to zrozumiał.
    Kończę, bo @byk już ziewa.

  47. zezem
    7 sierpnia o godz. 22:14

    Szanowny Panie zezem

    A jednak nas cos laczy. Pan i ja lubimy zadawac niewygodne pytania. Ja na temat Jaruzelskiego, Urbana i Passenta. Pan bardziej ogolnie. Koncze bo ktos juz ziewa.

    Slawomirski

  48. Slawomirski
    Lubi Pan czytac. A moje dwie czytanki o tzw.patriotyzmie, na tym blogu, juz pan obejrzal ? Jesli sie przekonam, ze Pan wie co to jest – wroce do tematu.

  49. Szanowny Sławomirski!
    Proszę, trochę mniej emocji, więcej zrozumienia cudzych wypowiedzi!
    To Szanowny Pan postuluje wyeliminowanie, zakaz dla np.Urbana. Nie ja. Sądze, że na ogól rewolucja (w sensie zmian społecznych) jest bardziej niebezpieczna niż ewolucja. Ale jak to w realnym świecie bywa różnie.
    Chodzi przecież o to,że mamy prawo nie zgadzać się, krytykować, wyrażać poglądy – robimy to. Mamy również prawo głosić pogląd, że ten czy tamten jest szują, nieodziwcem itd.
    To przecież nie jest prawdą, że o np.: Jaruzelskim milczy się! Wylano morze atramentu i tuszu do durukarek. Ale żyjąc tu, po tej stronie Ziemi, widzimy dużo istotniejsze sprawy. Te, które naprawdę zadecydują o tym co będzie dziś i jutro. Komunizm minął, życie płynie. Co oczywiście nie znaczy, że należy zapomnieć. Ale nikt nie może żyć nieustannie rozpamiętując przeszłość!
    Nasze dzieci wcale nie mają jednolitych poglądów – nawet w sprawie Jaruzelskiego i Urbana. Możemy z nimi dyskutować.
    Państwo prawa polega chyba jednak na tym, że nawet zbrodniarz ma prawo do obrony i argumentów. O winie bądź niewinności rozstrzygają sądy a nie artykuły w gazetach. To oczywiście czasem budzi sprzeciw. Ale to właśnie jest zasada państwa prawa. Wina ludzi takich jak Franco, Pinochet dla jednych jest oczywista dla drugich jednak nie.
    Dla Pana może być Jaruzelski zbrodniarzem, ale (wcale tu nie mówię o sobie) dla wielu jego winy wcale nie są ewidentne. Czy mamy im zabronić mówić? Zakazać pisania? Tak już było, jak kto głosił niewygodne poglądy to miał zakaz – cenzura i zakazy były właśnie w komuniźmie!
    Podobnie w Hiszpanii do dzisiaj trwa spór o Franco. Czy Hiszpania nie jest państwem prawa?

    A powtórzę raz jeszcze – tu płynie normalne życie, rodzą się dzieci, inni umierają itd. Sprawy coraz odleglejszej przeszłości tracą ostrość. Czy w Stanach najistotniejszym problemem życia publicznego jest to. kto zabił Kenedyego? Na szczęście wzrastają nowe pokolenia, dla których te spory są nieistotne. Znajdują setki ważniejszych wyzwań i problemów. A jest tak bo udało nam się jednak wyjść z komunizmu! A jeszcze w 1988 wielu mówiło, że komuniści nigdy nie odpuszczą.

  50. Slawomirski
    7 sierpnia o godz. 18:14

    Order Lenina równoważny jest jakim innym?
    Legii Honorowej, Medalowi Kongresu, Złotego runa, Ducha Świętego?
    Orła Białego?
    Każdy kraj prawie ma swoje najwyższe odznaczenia oferowane z rozdzielnika obcym głowom państw.
    Czepiłeś się złota i platyny, to sobie kup i każ wytłoczyć swój wzór- jeżeli cię na to stać……

    Przesycony miazmatami przeszłości, nie dostrzegasz PLURALIZMU naszego kraju, w którym może wypowiadać się każdy.
    I Rydzyk i Jaruzelski, a nawet Preziu……
    To się nazywa DEMOKRACJA!!!
    I nawet komuniści mogą istnieć…..

  51. A wracając do tematu.
    Istnieją w Polsce dwa wzorce patriotyzmu. Jeden – Powstanie Warszawskie, Bóg, Honor itd. Drugi – Powstanie Wielkopolskie – ciężka praca, przedsiębiorczość, argumenty w dyskusji.
    Wyznawcy pierwszego nigdy nie wybaczyli tym drugim, że wygrali! Od tzw zawsze w szkole uczy się o Powstaniu Listopadowym, Styczniowym, o ofierze, krwi itd.
    Ci bogoojczyźniani nie mogą znieść pragmatyzmu codzienności. Nie są w stanie pojąć co patriotycznego jest w codziennym chodzeniu do pracy lub w wycieczce z rodziną nad jezioro. Nie mogą strawić zwykłej a nie kibolskiej radości z machania flagą: bo nasi wygrali ale zaraz potem, razem z tymi drugimi, idziemy na piwo! W ich mniemaniu prawo do bycia Polakiem powinien chyba określać jakiś specjalny sąd. Oczywiście o składzie, który oni wyznaczą. Meandry ich rozumowania są boskie!
    Krzyczą głośno: „Nasi” mogą mieć ojca z KPP, brata w Wyborczej, nieślubne dzieci … bo to „my” decydujemy kto jest godny. To „my” możemy oceniać kto ma dostatecznie poważny wyraz twarzy. Tylko „my” jesteśmy godni mówić o sobie PATRIOTA! Wy (czyli my wszyscy inni) nie macie żadnych przymiotów pozwalających na nazywanie siebie Polakami.
    Więc buczą na cmentarzu, walczą o krzyż itd.
    Co to ma wspólnego z patriotyzmem?
    Oczywiście, że Powstanie Wielkopolskie było nudne! Miało profesjonalnych dowódców, mundury, logistykę, uzbrojenie! Wygrało! No bez sensu! Było przygotowywane przez pokolenia – no nuda!
    Podobnie jest i dzisiaj: co jest patriotycznego w chodowli kur lub fabryce zakrętek?
    Wyznawcom Powstania Warszawskiego odwróciły się priorytety. Nie dostrzegają, że najprawdziwsza miłość ojczyzny kształtuje się całkiem pospolicie, że świat się zmienił, i że wielu ludzi (przynajmniej tak wierzą) próbuje szukać przyjaciół a nie wrogów.
    „Prawdziwych patriotów” bardzo niepokoi internet, brak prawdziwych granic, wolność słowa i wszystkie te diabelskie wynalazki burzące porządek wszechświata.
    A tu ludzie (kto nimi kieruje? nikt? no nie możliwe!) sami z siebie propagują po świecie jazdę na rowerze, miasta dla mieszkańców … no i gdzie tu prawdziwy patriotyzm?

  52. adaś
    8 sierpnia o godz. 15:51
    co jest patriotycznego w chodowli kur lub fabryce zakrętek?
    ………………………………………………………………………………………
    Bolesław Prus , „Lalka”.
    Czyli problem znany od dawna.

  53. stare, ale jare:
    jak powstancy wielkoposcy zdobyli dworzec centralny w poznaniu?
    wykupili peronowki.
    @adas:
    zapewniam cie, ze ani jeden warszawiak nie wyszedlby na ulice w czasie godziny”W” gdyby wiedzial, jak to sie skonczy…
    twierdzenie, ze AK byla czyms w rodzaju ferajny kamikadze, czy talibanow,
    to niebezpieczna mystyfikacjia mafiii zoliborskiej

  54. nota bene:
    jak slucham ks. bonieckiego to trudno mi sie nie oprzec wrazeniu,
    ze mam przed soba raczej manichejczyka, niz chrzescijanina.

  55. adaś
    8 sierpnia o godz. 9:51

    Szanowny Panie adaś

    Prosze mi dac troche wiecej kredytu i nie mierzyc mnie maiarka przeznaczona dla ludzi wychowanych w totalitaryzmie. Moje apele o cenzurowanie Urbana sa skierowane do moralnej wrazliwosci inywidualnego polskiego obywatela a nie do instytucji panstwa. Skutek tych apeli jest marny bo Urban ten komunistyczny wrzod i Passent komunistyczny pryszcz sa nadal polskimi celebrytami. Przeszkadza mi to. Pan moze ten stan rzeczy nazywac tolerancja. Dla mnie to glupota. Gdy zapytalem starszego syna uniwersyteckie wyksztalcenie kiedy skonczyla sie IIWS to powiedzial ze w 1989 roku. Wniosek prosty. Komunistyczni kolaboranci sa celebrytami w obecnej Polsce. Moja druga ojczyzna wydaje mi sie znacznie lepszym krajem. Do Polski Urbana i Passenta odnosze sie z dystansem. Zapewniam Pana raz jeszcze ze to co sie dzieje w Polsce nie jest tolerancja to jest brak inicjatywy obywatelskiej (halo dziennikarze Polityki !) w kierunku stowrzenia praworzadnosci. Kropka nad i bylo zaniechanie procesu Jaruzelskiego.
    Prosze mi nie tlumaczyc ze na codzien kazdy z nas jest zajety sprawami ekonomicznymi i na tym polega nasze zycie.
    Prosze mi juz niczego nie tlumaczyc.

    A z drugiej strony dziekuje Panu za zainteresowanie polskim tematem.

    Slawomirski

  56. wiesiek59
    8 sierpnia o godz. 13:35

    Szanowny Panie wiesiek59

    Panskie pojecie demokracji ogranicza sie do posiadania rozmaitych opcji politycznych.
    Pan nadal nie rozumie ze to Pan i panscy wspolobywatele sa wlascicielami demokratycznego kraju.

    Zapomnial Pan o odznaczeniach nazistowskich.

    Slawomirski

  57. Kleofas
    8 sierpnia o godz. 3:36

    Szanowny Panie Kleofas

    Ide teraz malowc okno. Przeczytam. Napisze.

    Slawomirski

  58. Szanowny Panie Kleofas

    Dawno temu zawolaniem narodu polskiego bylo bog, honor i ojczyzna. Na boga nie bede marnowal czasu. Ojczyzna jest tam gdzie jest chleb. Dla Jaruzelskiego byla to Rosja Sowiecka. Problem zaczyna sie z honorem. Nie wszyscy go maja. Taki Urban czy Passent powinni sie zapasc pod ziemie w wolnej Polsce. Oni przeciwnie. Stali sie celebrytami w mediach. Kto Polakow uczy honoru? Czy robi to poeta? Nie. On pisze teksty do piosenek. Czy robi to pisarz? Nie. Jego zajmuja problemy egystencjalizmu.
    Czy robi to polityk? W tym momencie wszyscy sie smieja. Czy robi to historyk? Tak.
    Dlatego IPN jest potrzebny.

    Inna piosenkarka
    Ludmila Jakubczak
    http://www.youtube.com/watch?v=Qco8LZQFjrQ

    Slawomirski

  59. Z daleka patriotyzm widać lepiej – felieton napisany dla Dziennika Związkowego w Chicago:

    Zamiast wakacji seria afer

    Kolejne biuro podróży w unijnej Polsce ogłasza bankructwo. Zamiast leżeć na plaży w rewolucyjnej Afryce Północnej, wakacjusze śledzą w internecie kondycję ekonomiczną tego biura, w którym wykupili wakacje. Wracając wieczorem do hotelu, wycieczkowicze nerwowo się rozglądają, czy walizki nie wystawiono im przed drzwi i czy przyleci po nich samolot, aby ich zabrać nad Wisłę, czyli do Europy pełnej bankrutujących firm.
    Seria bankructw była w tym roku imponująca. Jak na rząd Platformy Obywatelskiej przystało, wszyscy obywatele są przywożeni z powrotem na koszt podatnika. Miejmy nadzieję, że politycy koalicji rządowej wybrali w tym roku urlopy nad polskim morzem, bo przykro podróżować jest razem z rodakami, czyli własnymi wyborcami, w samolocie deportującym wakacjuszy do Polski.
    Zniszczono wielką firmę Orbis, a stworzono firmy jak krzak, krzak się wyrwie i po firmie.
    Wyborcza.biz, informuje swoich czytelników: „Polska może mieć kwartał ujemnego PKB – ostrzega BNP Paribas”. Prognozy analityków są przygnębiające : „W odróżnieniu od kryzysu z lat 2008-2009 polska gospodarka nie będzie miała wsparcia fiskalnego, bo rząd nie ma możliwości poluzowania polityki fiskalnej. W najbliższych dwóch latach rząd nie będzie też mógł zwiększyć wydatków na infrastrukturę, ponieważ napływ unijnych środków na ten cel będzie niższy niż w poprzednich latach”.
    Kolejna informacja z tej samej strony internetowej jest jeszcze bardziej przygnębiająca: „Sześć polskich województw ma poważne problemy, bo liczba ich mieszkańców się kurczy”. Jak podkreśla „Dziennik Gazeta Prawna”- przewidywania ekspertów, że w kolejnych latach problem będzie dotyczyć następnych regionów, potwierdza prognoza demograficzna GUS. Według niej do 2035 roku, tylko województwo mazowieckie będzie miało więcej mieszkańców. – koniec cytatu.
    Taką to przyszłość wykombinowali Polsce politycy z formacji „fałszywych kombatantów Solidarności”. Przecież żaden uczciwy kombatant Solidarności by nie przyłożył ręki do takiego upadku Polski, który objawi się w roku 2035. Liczba mieszkańców zmniejszy się według prognoz o dwa i pół miliona Polaków. Czyżby sprawdzał się scenariusz, napisany według spiskowej teorii dziejów, że Polska zostanie wzmocniona imigrantami z Azji?
    Wracajmy jednak do wakacyjnych tematów roku 2012. Firma Amber Gold jest winna klientom około 80 milionów złotych. Jeszcze 8 maja, na stronie spółki, mogliśmy przeczytać, że firma sponsoruje film biograficzny, którego bohaterem jest nasz noblista Lech Wałęsa.
    W kontekście tego przekrętu jaki zafundowała Polakom firma Amber Gold, to premiera tego filmu będzie niezłą komedią. Skojarzenie „wart Pac pałaca” będzie towarzyszyło widzom na projekcjach tego filmowego dzieła. Jeszcze filmu nie zmontowali, a już ma świetną reklamę. To się nazywa mieć szczęście do uczestnictwa w wydarzenaich historycznych.
    Właściciel tego biznesu o pięknej nazwie Amber Gold był w przeszłości karany sądownie za podobne oszustwa. Jednak totalna tolerancja i bezradność obecnej koalicji rządowej zafundowała Polakom nowe obyczaje. Wyrokami sądowymi możemy sobie podbijać w Polsce płaszcze, jak to robił słynny w dawnej Polsce pan Łaszcz. Właściciel Amber Gold nie oddał do tej pory 170 tys. złotych, które Polacy wpłacili na konta firmy Multikasa. Teraz ma szanse wywiązać się ze wszystkich zobowiązań finansowych. W Stanach by dostał 400 lat odsiadki, a w Polsce przejdzie do historii kinematografii.
    Jednak wszystkie wakacyjne tytuły przebiła Rzeczpospolita, informując na własnej stronie internetowej : ” MSZ promuje książkę o polskim antysemityzmie”. Czytelników pragnących się zapoznać z treścią tej informacji odsyłam do Rzeczpospolitej, która na końcu każdego tekstu zamieszcza następujące ostrzeżenie: „Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie itd,itd…”
    Czy podanie tytułu z tej strony internetowej może być ścigane prawnie? Właściciel Amber Gold był do tej pory bezkarny.

    9 sierpnia 2012
    http://www.wojciechborkowski.com

  60. Sławomirski poszedł malować okno.
    Ciekawam, czy ramy też pomaluje? 🙂
    Pozdrawiam

  61. Jak powiedział BBC prof. Chris Stinger z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, dowody z kenijskich wykopalisk coraz wyraźniej wskazują na to, że ludzka ewolucja podlegała tym samym prawom. I przebiegała w różny sposób, zależnie od miejsc, gdzie żyły poszczególne grupy i osobniki. – To wygląda tak, jakby natura rozwijała różne prototypy ludzkie z różnymi cechami, a ostatecznie tylko jeden z nich, nasz przodek, osiągnął sukces – stwierdził prof. Stringer.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12281390,Sensacyjne_odkrycie__Nie_bylo_jednej_linii_ewolucji.html
    ==============

    No i teolodzy będą mieli problem.
    KTÓREGO człowieka stworzył Bóg?
    Równoprawne jest coraz bardziej stwierdzenie, że niektórzy pochodzą od INNEJ małpy…..

  62. Przejrzałem raz jeszcze felietony ostatnie Passenta,Szostkiewicza i gospodarza.
    Tematy niby różne lecz we wszystkich chodzi o to by dac odpór PiS.Czy PS.
    Jeden…..
    Przypomniało mi to „Notatniki Agitatora” odgrzebane w piwnicach domu objętego na przełomie stuleci.
    Marcin Słupnik także zaświadcza o konieczności tego odporu.
    Mnie to fuk jak mawiają bracia zza miedzy .
    Tyle,że nudno.

  63. Marit
    9 sierpnia o godz. 12:02

    Szanowna Pani marit

    Ma Pani racje.
    Maluje rame okienna ale czasami tez pacne okno.

    Slawomirski

  64. louis bunuel i salvador dali
    „le chien andalusee”

  65. informacja12/8/9:
    breivik i pussy riots przed sadem;
    w londynie olimpiada;
    w syrii – jatka;
    sejm gra w golfa na cyprze.

  66. Slawomirski
    9 sierpnia o godz. 18:53
    ale czasami tez pacne okno.
    ……………………………………………………………………..
    a la @byk: znaczy się – szybę…
    Znaczy kapitan.

  67. zezem
    9 sierpnia o godz. 20:34

    Poszybowala mysl o szybie szybko.

    Dziekuje za dozor merytoryczny.

    Slawomirski

  68. Skoro w Polsce ponad 90 proc. mieszkańców to katolicy, warto się zastanowić nad ponownym wprowadzeniem przysięgi przed sądami powszechnymi zamiast aktualnego przyrzeczenia – piszą na stronie rp.pl radca prawny Małgorzata Zarychta-Surówka i doktor prawa, sędzia Wiesław Zarychta.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Przysiega-na-Biblie-przed-polskimi-sadami,wid,14835285,wiadomosc.html
    ===============

    Powolutku do państwa wyznaniowego.
    Pełzająca kontrreformavcja?

  69. to raczej dziarski marsz, @wiesiu 😉

  70. Patriota Jaruzelski

    Patriota Urban

    Patriota Passent

    Trzej muszkieterowie PRL

  71. nie tylko tych trzech, a 98% patriotow, @stani…

  72. Mojżesz prowadzał swój lud lat czterdzieści po to by osadzic go w jedynym miejscu na pustyni,w którym brak ropy.Gwałtowna i wyniszczająca demokratyzacja sąsiadów semickich to skutek tego błędu .Nie wiadomo czy Pana czy tylko Mojżesza.

    Mieliśmy wielkie szczęście ,że demokratyzacja naszego rejonu przebiegła aksamitnie.
    Choc niektórzy,w ciepełku ,woleli by oglądac w telewizji ,powtórkę a la maniera arabica.

  73. Jurganovy
    11 sierpnia o godz. 13:32

    Szanowny Panie Jurganovy

    Exodus nigdy nie mial miejsca twierdzi historyk Shlomo Sand.

    Nie widze nic zlego w rozliczeniu tworcow panstwa totalitarnego. Powiem wiecej bez rozliczenia z przeszloscia trudno bedzie budowac przyszlosc.

    Slawomirski

  74. Erudycja zawiodła.Winno byc alla maniera…( po italiańsku).
    Reszta w porządku.

  75. Slawomirski

    A czytanki zadane przeczytal ? Nie przeczytal i bredzi nie na temat.
    Maluj pan te framugi i nie zawracaj glowy.

  76. Kleofas
    12 sierpnia o godz. 8:52

    A kto tutaj nie bredzi?

    Slawomirski