Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

13.07.2012
piątek

Primum non nocere

13 lipca 2012, piątek,

To elementarna zasada etyczna, która w życiowej praktyce niesie ze sobą skomplikowane, czasem dramatyczne  wybory — na co słusznie zwrócili uwagę uczestnicy dyskusji przy okazji poprzedniej noty. Postawmy — podkreślam — niezłośliwe pytanie: czy inicjatywy Krucjaty Młodych komuś szkodzą?

Znów jest głośno o tym szczególnym gronie zaangażowanych katolików (o którym już pisałem blisko rok temu), bo organizuje ono protest przeciwko warszawskiemu koncertowi Madonny, zapowiedzianemu od dawna na 1 sierpnia. (Madonny jako artystki nie cenię, jej kabalistyczne inklinacje mnie śmieszą, ale to nie ma nic do rzeczy). Ich zdaniem Madonna kpi z Polaków, obraża, uraża, naraża itd., itp. — nie chce mi się tu przytaczać tego, co można przeczytać gdzie indziej.

Akurat ta akcja Krucjaty Młodych raczej nikomu nie szkodzi, może nawet wielu ludzi nakłonić do chwili refleksji, czy padające oskarżenia mają sens, czy to wpływa na ich własną chęć/niechęć uczestniczenia w koncercie, czy równolegle z obchodami rocznicy powstania mogą się odbywać jakiekolwiek inne publiczne przedsięwzięcia itd. Mają do protestu pełne prawo, tak jak mają prawo do takich wystąpień, jakie zorganizowali 1 czerwca w Warszawie, kiedy trzymając tablice z (cokolwiek dwuznacznie brzmiącym) napisem „Różaniec wynagradzający Bogu za sodomię”, modlili się publicznie, by wynagrodzić „Bogu i Matce Najświętszej ogromne zgorszenie, jakim była parada pederastów i innych zboczeńców, która następnego dnia odbyła się w stolicy” (czyli wynagradzali Bogu przed zdarzeniem, więc tenże, najwyraźniej udobruchany, nie zakłócił przebiegu marszu LGBT, a przecież mógł — ale nie wchodźmy na ścieżkę ironii).

Czy zatem Krucjata Młodych komuś szkodzi? Jej uczestnicy, aktywiści i akolici z pewnością uważają, że nie — wręcz przeciwnie, daje im silniejsze niż sama przynależność do Kościoła katolickiego poczucie wspólnoty, wierności wyznawanym wartościom, satysfakcję, że są dość odważni, by publicznie się o te wartości upominać (a niewątpliwie wymaga to pewnego hartu ducha). A gdy jeszcze po modlitwie zobaczą na niebie tęczę (jak to miało miejsce 1 czerwca), ich przekonanie o słuszności własnej postawy staje się wręcz niezachwiane.

A jednak uważam, że Krucjata Młodych szkodzi. I to najbardziej swoim uczestnikom. Zdają mi się uwięzieni w swoim światopoglądzie jak mucha w bursztynie, zamknięci na różnorodność, z definicji niechętni (albo i wrodzy) każdej postawie nie dość perfekcyjnie wypełniającej oczekiwania katolickiego systemu wartości, który — jak praktycznie każdy system — zawiera w sobie nieusuwalne sprzeczności (wobec których to sprzeczności samoświadomy człowiek musi umieć znaleźć pewną dozę pobłażliwości tak dla siebie, jak i dla innych). Celowo piszę o pobłażliwości (dystansie, niezajadłości), bo tolerancja jest relacją siły, a mnie nie o przewagi jednych nad drugimi chodzi, lecz o pewien rodzaj hojności dla drugiego człowieka, jakimkolwiek przyszło mu być z racji genetycznego wyposażenia, środowiska, czasu i całej masy zdarzeń przypadkowych. Krucjata to wyprawa na wojnę, zachęta do wojny. O ile trudniej żyć pokojowo.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 129

Dodaj komentarz »
  1. Temacik sie wypala to – dawnych wspomnien czar !

    Kochane Serby zawsze lubily popic i pospiewac. I pozartowac. I mialy magazyn „Chik”, do wyglupow.

    Rano, policyjne samochody wydzieraly kioskom resztki nakladu tego „Chika”. Nawet po hotelach szukali. Bo tam, na rozkladowce lewa-prawa, byl kudlaty Fidel Castro i takiz Karol Marks.

    W Polsce, Andrzej Dabrowski spiewal:

    http://www.youtube.com/watch?v=oQuh5mHii3Y

    Obie brodate ikony Komunizmu fotomontaz wkomponowal dwom kociakom tamze.

    Protest Ambasady ZSRR obudzil rankiem samego Tito – skandal ! Od wczesnego ranka sciagali z kioskow to bluznierstwo. W Havanie zbierali juz najemnikow – desantowcow. Na Jugoli !

    Wladek Sibilski, w polskim przedstawicielstwie na Groblje 4, tak sie usmarkal od smiechu, ze mu zrobili Egzekutywe.

    Dwa kociaki i dwa ‘kroki” byly dla belgradzkiego prokuratora jak dowcipy o Tito – Rankovicz nie znal sie na zartach – pudlo murowane.

    Jakze niewinnie wyglada przy tym witz o Benedykcie i Fancie. Zaprawde – nima o czem.

  2. To, że jakaś grupa młodych przeżywa swój Sturm und Drang Periode na sposób bractw pogrzebowych, specjalnie dziwne nie jest. Jedni w tym wieku komunizują, inni się modlą, a jeszcze inni organizują ustawki po meczach. Każdy sposób na przeżycie wspólnotowej żarliwości przyciąga pewien typ młodzieży. Sekty i armie zaciężne, talibowie i partyzantka kolumbijska korzystają z tej samej bazy rekrutacyjnej. Raczej należałoby się dziwić ich opiekunom kościelnym, że nie mitygują nieco „świętego zapału”. Bo w perspektywie długofalowej na korzyść katolicyzmu to nie działa, a doraźnie nawet ośmiesza w środowisku młodzieżowym. Jest obawa, że wraz z wypalaniem się tego ognia, niejeden z nich (i niejedna) przeżyje głębokie załamanie – jednym pomoże psychiatra, innym egzorcysta, a jeszcze inni zmitologizują sobie swój bojowy zapał i śladów jego będą szukali całe życie. To nie wiara, to temperament społeczny. Kilkasetn lat temu poszliby z jakąś bandą biczowników w świat. Teraz musi im wystarczyć koncert Madonny na stadionie…. Ciekawe, co wymyślą za rok?

  3. Szanowny redaktorze Polityki

    Jak tu nie szkodzic innym jest na pewno pytaniem na czasie. Dotyczy tez ono redaktora Polityki. Czepianie sie katolikow gdy Urban i Passent dokazuja w mediach jest hipokryzja.

    Slawomirski

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Teraz wszyscy wszystkim szkodzą. Rządzi pieniądz. Taki brutalny system. A Ty Kleofas, skąd masz w głowie takie kretyństwa?

  6. Jaruta
    13 lipca o godz. 19:22

    Na pewno coś wymyślą.Niezależnie od usiłowań pedagogicznych wapniaków.

  7. Jurganowy – przecież wapniaki nie od razu wapniakami były… Skleroza też nie wszystkich łupie równo. Ja, po prostu, nigdy nie miałam tego ciągu na barykady, ale widziałam to i owo wśród rówieśników. I skutki tej choroby młodzieńczej też oglądałam. Nic się na to nie poradzi – oni tak mają.

  8. Jestem w tym wieku, że Madonna nie zdążyła wpłynąć na moje gusta odbioru muzyki, ja zatrzymałem się na Pink Floyd, które zmieniło wszystko, co było przed nimi. Zanim znalazłem się w objęciach ich muzyki i ich poetyckich tekstów, przetrawiłem wszystko, co przed nimi zrobili muzycy, którym o coś chodziło w ich sztuce. O co może chodzić Madonnie? Nie wiem, ale mam przeczucie, że przekaz jest związany mniej z muzyką, a więcej z ideą, którą dość dobrze rozumiem. Niestety, żadna z jej piosenek nie jest w stanie (o ile ją rozpoznam) podnieść do pionu włosków na moim przedramieniu, czyli emocji związanych z porcją sztuki.
    Krucjata Młodych ma oczywiście prawo protestować przeciw Madonnie, im nie mieści się głowie, że można bawić się w jakimś dniu szczególnym dotyczących ich percepcji historycznych wydarzeń. To jednak dotyczy tylko Warszawy, stolicy Polski, w której rozegrał się dramat, który w ocenie historyków był skrajną głupotą. Z tej tradycji bierze się obecna postaw Krucjaty Młodych, którzy za wszelką cenę chcą ocalić mit bohaterskiego powstania.
    Ja jestem zupełnie z innej bajki, z tej w której młodzi chłopcy wdziewali mundury Wehrmachtu po to, ażeby ocalić to co najcenniejsze, czyli swoją małą ojczyznę i życie.
    Z ich wyprawy po status quo nie odnieśliśmy żadnych korzyści – w przeciwieństwie do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie (przeszło 30% stanu osobowego armii) – oprócz kilku anglicyzmów w naszym języku, który bezczelnie jest lekceważony przez Polaków.
    Pozdro

  9. jasny gwint
    13 lipca o godz. 20:13

    Szanowny Panie jasny gwint

    Lepiej dla wszystkich jest aby rzadzil pieniadz niz totalitarna ideologia.

    Slawomirski

  10. Sznowny redaktorze Polityki

    Wojciech Jaruzelski wyglada bardzo zdrowo na zdjeciu z Walesa. Polski wymiar sprawiedliwosci to jakis piaty wymiar. Wszyscy mowia ze chca zyc w panstwie prawa ale malo kto sie jego domaga. Walesa moze przebaczac Jaruzelskiemu. To jego prawo. Ja nie musze i nie przebaczam.

    Slawomirski

  11. Jasny Gwint 20.13

    Dziekuje. Bardzo mi milo.

  12. @Szanowny Autor
    „A jednak uważam, że Krucjata Młodych szkodzi. I to najbardziej swoim uczestnikom.”

    No to niech szkodzi, co nam do tego? Zdobądźmy sie na odrobine poblazliwosci wobec tych ludzi, zwlaszcza, ze jest ich w koncu garstka. Pan nie pójdzie na koncert Madonny, ja tez nie, i to nie z powodu rocznicy Powstania Warszawskiego, ale dlatego ze mamy inny gust. Ale tlumy pojda, a ci biedacy wolajacy na puszczy nich sobie poprotestuja.

  13. >są dość odważni, by publicznie się o te wartości upominać >

    Nie zgadzam się z tym zdaniem. W kraju rządzi przecież prawica i kler. To oni mają środki przymusu w rękach.
    Odwaga byłaby wówczas, gdyby upominali się o wartości inne niż rządzący.

  14. uwaga! zostalem poproszony o przekazanie uczestnikom krucjaty nastepujacego oswiadczenia:

    „kochane dzieci polskie!
    brawo! uwielbiam krucjaty, to jedna z moich najlepszych zabaw na tej planecie!
    bardzo sie ciesze, ze po prawie tysiacletnim pierdzeniu w stolki i wymigiwaniu sie na wszelkie sposoby od zaszczytnego obowiazku, wreszcie zabieracie sie do roboty!
    od dzis nie bedzie mial juz nikt prawa powiedziec, ze jestescie leniwe;
    serdecznie zapraszam takze do mnie
    and good luck!”.
    podpisano
    burmistrz sodomy
    i tajny radca jerozolimy
    lucyfer

  15. Hallo Sławomirski !!

    Forma jak widać nadal jest.
    Ale, ale co takiego jest w katolikach, że się nie wolno niby czepiać?
    Może nie pamiętasz, ale nie tak dawno był wspaniały świat, w którym jak się nie podobały władzy czyjeś poglądy to facet lądował w pierdlu. Czy uważasz, że Urban, czy Passent powinni mieć zakaz publikacji?? No, no – idziesz z grubej rury.
    Ja jednak nadstawiałem karku, żeby nawet Urban mógł gadać co zechce. A ty, mój drogi masz wybór: nie chcesz to nie czytaj polityki i Passenta. Jest Gazeta Polska, Nasz Dziennik, Uważam Rze – i co tylko dusza zapragnie. Naprawdę nie musisz dręczyć się tekstami GW, polityki, przekroju.

    Oczywiście, możesz gadać i pisać co tylko zechcesz! I może tego nie rozumiesz, ale właśnie to jest WOLNOŚĆ! I jest to wartość bezcenna.
    A kościół katolicki – to taka sama ogranizacja jak setki innych. Nie ma żadnego powodu aby podlegała jakiejś szczególnej ochronie. Co nie znaczy, że ma podlegać jakimś represjom. Ale tak jak wszyscy!
    Krucjata Młodych – obawiam się niestety, że wielu z nich zostało katastrofalnie zindoktrynowanych. Nie widzą innego świata jak z TV Trwam. Niedawno widziałem grupkę młodzieży modlącą się przed pałacem prezydenckim … Cóż za widok! Tyko czy nie lepiej, żeby podnieśli głowy i zobaczyli zwykłe, niebieskie niebo? Wsiedli na rowery? Pobiegali? …

    Tak czy owak Słwaomirski, pozdrawiam!

  16. A ja nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ktoś za tą krucjatą stoi. Przecież Madonna ma opinię skandalistki, więc ten koncert musi być właściwie wypromowany. Taka krucjata to znakomity pomysł, termin koncertu , jak najbardziej nieprzypadkowy. Przecież MUSI być sukces :):)

  17. Ci młodzi katolicy pewnie nie zdają sobie sprawy, że krucjaty czyli wyprawy krzyżowe, były zwykłymi wyprawami łupieżczymi i nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem. Moim zdaniem chrześcijaństwo prawdziwe skończyło się w III czy IV wieku, kiedy cesarz rzymski uczynił zeń religię państwową. Wtedy wspólnota religijna wspierających się nawzajem wyznawców zamieniła się w walkę o władzę, wpływy i bogactwa.

  18. Ile razy słyszę o „obronie wartości” tyle razy wiem,że chodzi o ty by innych „wziąc za mordę”.

  19. uwaga! ostrzegam przed koncertami 23 IX – jest to dzien, jednego z najbardziej swietych i czczonych przez mieszkancow trzeciej planety ukladu slonecznego, Jana Kapistrana

    „Między 14 lutego a 27 kwietnia 1453 roku Jan Kapistran przebywał we Wrocławiu jako „inkwizytor generalny”, gdzie wygłaszał po trzy kazania dziennie. Prawdopodobnie wygłaszał je po łacinie, które były tłumaczone na niemiecki i czeski. Jego kazania porywały ludzi do tego stopnia, że 22 lutego na Placu Solnym mieszczanie ekstatycznie spalili na stosie takie zbytki jak lustra, obrazy, maski, kości,
    instrumenty muzyczne, karty do gry, szachy i warcaby. Wrocławskie kazania Kapistrana, częściowo skierowane przeciwko Żydom i judaizmowi, doprowadziły do wygnania z miasta ludności żydowskiej i do spalenia na stosie 41 wrocławskich Żydów. W trakcie pobytu Jana Kapistrana we Wrocławiu, grupę miejscowych Żydów oskarżono o kradzież i profanację konsekrowanych hostii. Oskarżonych aresztowano i postawiono przed trybunałem, na czele którego stanął sam Kapistran. Trybunał skazał 14 Żydów na śmierć przez ćwiartowanie, kolejnych 27 spalono na stosie.
    Około 20 osób ochrzczono pod przymusem. Po porozumieniu z Władysławem, królem Czech i Węgier, Jan Kapistran nakazał wygnać pozostałych we Wrocławiu Żydów, przy czym dzieci do lat 7 zostały ochrzczone i przekazane chrześcijanom.”

  20. byk
    14 lipca o godz. 13:42

    To se ne vrati…..
    Ale zauważ, to Czesi i Niemcy.
    Polaków wtedy we Wrocławiu nie było.
    My jako te lelije……

  21. adaś
    14 lipca o godz. 10:10

    Szanowny Panie adaś

    Katolikow tak samo jak innych wierzacych nie mozna sie czepiac z tego powodu ze oni nie dokonali wyboru. Wychowano/wyindoktrynowano ich w ten sposob. Wierzacy to taki intelektualny janczar. To osobnik oszukany przez zycie. Trzeba byc bez serca aby dodawac mu wiecej zgryzoty. Natomiast calkiem inna sprawa jest z krytykowaniem religi w jej rozmaitych formach. Wysmiewanie tych czy innych religijnych koncepcji. Obnazanie hipokryzji osob duchownych itd.
    Nie apeluje o nalozenie panstwowej cenzury na Urbana i Passenta. Niech pisza i publikuja ale za swoje pieniadze. Niech zadna etyczna osoba nie wyda zlotowki na tych
    komunistycznych przebierancow.

    bye bye

    Slawomirski

  22. byk
    14 lipca o godz. 13:42

    Audiatur et altera pars:
    „W 1453 r. dotarł do Krakowa. Spędził tu owocne 8 miesięcy. Wedle relacji ks. Kantaka, codziennie przez około dwie godziny głosił kazania w języku łacińskim stojąc na beczce ustawionej przed kościołem św. Wojciecha na Rynku krakowskim, w zimie zaś w kościele Mariackim. W trakcie mówienia bardzo mocno gestykulował nie tylko rękoma, ale ruchami całego ciała. Kazania jego tłumaczył na język polski między innymi profesor krakowski, Stanisław z Kobylina. Jan odwiedzał także chorych, kładł na nich ręce i modlił się wspólnie z nimi.
    Efekt kaznodziejskiej działalności Kapistrana był tak piorunujący, że około 100 osób zdeklarowało chęć wstąpienia do obserwanckiej gałęzi Zakonu Braci Mniejszych. Kard. Oleśnicki ofiarował miejsce pod Wawelem. Tak powstał klasztor i kościół pw. św. Bernardyna ze Sieny i nowa wspólnota zakonna, zwana przez lud – bernardynami.”

    Tak relacjonuje działalnośc JK portal zakonu bernardynów.Wielce zasłużonych dla obrony polskich wartości narodowych.

    Wszak ksiądz Robak był Bernardynem !

  23. Panie Sławomirski! Ma pan ładne słowiańskie nazwisko, lub nick – sławiący pokój. Pańska obsesja na punkcie Passenta i Urbana budzi we mnie, starym człowieku litość. Upierdliwe powtarzanie tej samej frazy i to od dawna – kwalifikuje do zakładu bez klamek w drzwiach i z materacami na ścianach. Szkoda życia na ciągłe zatruwanie się nienawiścią . Jest tyle przyjemniejszych rzeczy na świećie. Życzę powrotu do równowagi psychicznej i tylko przyjemnych, nie zatrutych myśli i wypowiedzi.

  24. Janekp
    14 lipca o godz. 20:40

    Szanowny stary i litosciwy czlowieku

    Zrozum nareszcie ze chodzi o pragmatyzm a nie nienawisc. W jaikm kraju maja wyrastac mlode pokolenia Polakow. Czy ma to byc kraj Urbana i Passenta czy kraj zbudowany na pieknym micie Solidarnosci?
    Co do rownowagi psychicznej to nawet panski paskudny wpis mnie z niej nie wyprowadzi i nadal bede wolal o moralne potepienie Passenta Urbana i im podobnych.

    Slawomirski

  25. to znaczy, ze kapistran pojchal prosto do krakowa…
    ale w to, ze tam nikomu wlos z glowy nie spadl nie bardzo wierze 😉
    we wroclawiu odegrali, jak to zwykle , role kozla ofiarnego zydzi i ludzie kultury pozakoscielnej(dzisiaj powiedzielibysmy: intelektualisci);
    po najazdach husytow(przy ktorych tatarzy byli malym piwem) znajdowal sie slask na skraju ruiny , byl wykrwawiony(ca. 50% mieszkancow mniej niz przed stu laty -sic!)
    i praktycznie pozbawiony elity politycznej(dämmerung der schlesischer piastendynastie);
    fanatyczna rekatolizacja otwiera ostatcznie droge habsburgom nad dolna odre, ktora kontrolowac beda, z malymi przerwami, przez nastepne 250 lat.

  26. Panie Sławocośtam – Polska zbudowana została przez Polaków – ich rękami i siłą, a nie na micie jakiejś bandy nierobów albo pisaninie dwóch ramoli. Jeżeli pan tego nie kminisz, to podpowiadam, że możesz pan brać risperidon.

  27. A to Madonna jeszcze spiewa? Kiedys pytano, czy Fog jeszcze spiewa.

  28. Panie Sławomirski. Proszę zapytać miliony Polaków: tych starych z głodowymi emeryturami, nie mającyxh za co wykupić lekarstw i tych młodych z dyplomami, bez pracy, lub na śmieciowych umowach pracujących za grosze , jak Oni patrzą na „piękny mit solidarności”.

  29. @moze:
    im, to i fog przeszkadza…
    a za bachem tez nie przepadaja, ale,jak to sie mowi, musza isc na kompromisy 😉

  30. ulubionymi instrumentami kapistrana byly armaty,
    a muzyka -jeki i wrzaski palonych na stosie, nic dziwnego, ze ogloszono go swietym…

  31. Janekp
    16 lipca o godz. 10:20

    Szanowny Panie Janekp

    Podobno glodny nigdy nie zrozumie sytego. Bylem kiedys glodny. Mit Solidarnosci to idea i koncepcja wolnej Polski. Umowa spoleczna miedzy obywatelami jest odpowiedzialna z dystrybucje dobr ekonomicznych. Jest to staly proces parlamentarny ktory adresuje zmieniajace sie potrzeby roznych grup spolecznych. A ze z pustego Salomon nie naleje. To wie nawet dziecko. Prosze patrzec racjonalnie a nie roszczeniowo. Jako narod Polacy moga duzo zrobic dla wspolnego dobra ale nie moga brac przykladu z Urbana i Passenta.

    Slawomirski

  32. a nie mowilem?
    @slawo lepszy w dwoch zdaniach niz jaruzelski z walesa przez 30 lat.

  33. Chronienie Jaruzelskiego przed odpowiedzialnoacia jest postawa antydemokratyczna:

    http://www.bbc.co.uk/news/world-middle-east-18857605

    Slawomirski

  34. NO! „slawo” nie ma to jak słowa można tak przypieprzyć, że aż nosem pójdzie. Lubię postawy różne, a najbardziej anty i z kremem.

  35. Z pustego to i slawomirski nie naleje, no chyba że chodzi o lanie wody.

  36. …nie o przewagi jednych nad drugimi chodzi, lecz o pewien rodzaj hojności dla drugiego człowieka, jakimkolwiek przyszło mu być z racji genetycznego wyposażenia, środowiska, czasu i całej masy zdarzeń przypadkowych.

    Pięknie powiedziane Panie Redaktorze. Nie pozostaje nic innego, jak podpisać się pod tym obu rękami. Nie do końca jednak mogę się zgodzić z tym obrazem:
    … uwięzieni w swoim światopoglądzie jak mucha w bursztynie, ….
    Mucha w bursztynie już nic nie może. Oni mogą i oby znaleźli dość siły w sobie i wsparcia z zewnątrz, które pozwoliłyby im wyjść z tego zamkniętego kręgu krucjatowego. Mogą też niestety eskalować swoje myślenie krucjatowe.

  37. Jaruta
    13 lipca o godz. 19:22

    To, że jakaś grupa młodych przeżywa swój Sturm und Drang Periode na sposób bractw pogrzebowych, specjalnie dziwne nie jest. ….. To nie wiara, to temperament społeczny. Kilkasetn lat temu poszliby z jakąś bandą biczowników w świat. ….

    Sprowadzenie kwestii do Sturm und Drang Periode stanowi zbyt daleko idące uproszczenie. Określenie to odnosi się przede wszystkim do gwałtownych zmian hormonalnych. Burzy hormonów. Zostało ukute w czasie, kiedy niewiele jeszcze wiedziano o zmianach osobowościowych, intelektualnych towzrzyszących dojrzewaniu płciowemu. Dzisiaj jest to jedynie zgrabna metafora literacka, która bardziej zaciemnia niż wyjaśnia charakter zmian towarzyszących dojrzewaniu i młodości.
    Równie bałamutne jest określenie „temperamant społeczny”. Brzmi ładnie, ale nic nie znaczy.
    Lekceważące podejście do poruszonej przez Gospodarza kwestii, okraszone pustymi sloganami, stanowi wyraz braku znajomości tematu.

    Bezwzględnie rację ma Redaktor, pisząc:
    …zamknięci na różnorodność, z definicji niechętni (albo i wrodzy) każdej postawie nie dość perfekcyjnie wypełniającej oczekiwania katolickiego systemu wartości, który — jak praktycznie każdy system — zawiera w sobie nieusuwalne sprzeczności (wobec których to sprzeczności samoświadomy człowiek musi umieć znaleźć pewną dozę pobłażliwości tak dla siebie, jak i dla innych).
    Ci młodzi ludzie okaleczją swój umysł, swoją osobowość. Mogą być trwale niezdolni do życia w różnorodnym i gwałtownie zmieniającym się świecie.
    Lekceważenie: ….Kilkasetn lat temu poszliby z jakąś bandą biczowników w świat. …. jest tu absolutnie nie na miejscu.

  38. PS. W opisie tego konkretnego przypadku „temperament społeczny” niczego nie wyjśnia 🙁

  39. @byk
    🙂

  40. Mity, krucjaty, fundamentaliści, „prawdziwi patrioci”: zawsze i wszędzie
    http://www.zycie.ca/2009/11/zydzi-narod-wymyslony/

  41. zet
    16 lipca o godz. 21:55

    zet czeka az mu ktos z pustego naleje

    oleju do glowy?

    Slawomirski

  42. Matylda
    18 lipca o godz. 8:13

    Szanowna Pani Matylda

    Dziekuje z ciekawy wywiad. Znajomy z Galilei jest poirytowany religijnym charakterem panstwa Izrael. W interesie Izraelczykow jest sekularyzacja kraju.

    Slawomirski

  43. @mat 10:04:
    a to jest akurat kompletna profanacja, ale i typowo polska schizofrenia
    (bogu – ogarek,he,he..)

  44. p.s.
    jak juz reklama, to lepiej byloby:
    „polaku, uwazaj, madonna zagraza twojemu zdrowiu, a jej sluchanie moze nawet spowodowac, ze nastapi twoj zgon, a twoj pochowek odbedzie sie bez ksiedza”.
    (tak,jak na opakowaniu papierosow)

  45. p.s.
    madonna jest najlepszym przykladem na to, ze nie trzeba wcale miec glosu, aby byc popularna piosenkarka.

  46. Krucjata Młodych jest szkodliwa jako ruch o ciągotach autorytarnych, usiłujący narzucić swoje przekonania innym przy pomocy przemocy.
    Tyle na ten temat.

  47. Matylda
    18 lipca o godz. 8:13

    Shlomo Sand po angielsku dla zainteresowanych:

    http://www.youtube.com/watch?v=1EmvANgw9Mk

    Slawomirski

  48. 12 zabitych, 38 rannych na premierze filmu w Denver.
    Satyra z „przeciekającym” papieżem w Niemczech.
    Obama na worku treningowym:
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/worek-treningowy-z-obama-wywolal-zamieszanie-w-ind,1,5194547,wiadomosc.html
    Wspólny mianownik? Człowiek = rzecz

  49. Slawomirski
    20 lipca o godz. 15:40
    Dziękuję. Interesujace.

  50. @matylda:
    a czy ty czasami nie za duzo do jednego worka wrzucasz?

  51. byk
    20 lipca o godz. 18:35
    proszę osądzić samemu …

  52. Szanowny redaktorze Polityki

    Czy mozna zartowac z ludzkiej tragedi?

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosja-odgryzla-gwalcicielowi-czlonka,1,5194408,wiadomosc.html

    Komentarze do informacji sa ciekawsze od niej samej.

    Slawomirski

  53. @matylda:
    w twojwj wyliczance,moim zdaniem, brakuje jeszcze „zbrodni smolenskiej”
    ( o „madzi” i „krzysztofie” nie wspomne).

  54. Za 10 dni ! Romney bedzie w Polsce. Zwroccie uwage na podobienstwo do Reagana. Naturalne i „robione”. On chce wygladac jak Reagan ! Nasladuje frazy, pauzy, pokazuja go tylko z profilu itd. Z takim image ma szanse.

    U nas – poniewaz jest licho – ludzie chca zmiany. Zmiana daje szanse na lepsze. A narod nie lubi czekac. Narod nie lubi kalkulowac, bierze co widzi.

    Z tego nie wynika nic lepszego dla Polski. Polska musi pracowac. Dopoki bedzie sluzyc na dwoch lapkach, ma szanse na okruch z panskiego stolu. Walesa juz sie naumial i nadyma sie na ten Dwor Artusa, bedzie mial swoj dzien. Sprytnie ubiegl Prezia, ktory stanie w kolejce, bo historycznie nic nie znaczy. Za to konserwa w Chicago obsikuje sie ze szczescia – on sam, nasz !

    Wiesiowi59 juz radze korepetycje, zeby sie nie wyglupil jak z teoriami o Rosji. Latac po blogach to on musi – rozumiem – ale poduczyc by sie przydalo…..

    W tym amoku amerykanskiej kampanii nie zapomniec, ze jak by nie bylo, US ma zawsze priority, interes Panstwa jest jeden, wspolny i niepodzielny.

  55. Matylda
    Niestety, weszłam na blogi po powrocie (wczoraj) ze Szwecji. Chciałam wiedzieć, co słychać, bo przez dwa tygodnie odmawiałam wselkiego kontaktu z Polską.
    I, oczywiście, wkur… się natychmiast.
    Jedyną pozytywną info z mojej strony jest to ( w aspekcie polskości), że na promie do Gdańska z Nyneshamn było pól na pól Polaków i Szwedów. Ci ostatni niechybnie jechali na wakacje do Polski.
    Szwecja na pewno nie jest krajem dla turystów. Ceny (w stosunku do euro i złotego) odstraszające, oferta dla zwiedzających nie tak liczne (w porównaniu z resztą Europy) zabytki, mizerna. Wszelkie info najwyżej po szwedzku i angielsku (nie zawsze angielski, z rzadka niemiecki, raz widziałam po rosyjsku, ani razu po japońsku, choć to niezawodni turyści w całej Europie.
    Szwecja nadal pozostaje w czymś na kształt sennego odrętwienia, mimo ogromnej fali emigrantów z krajów arabskich głownie, co obserwuję choćby w tej części Sztokcholmu, gdzie mieszka moja siostra.
    Oznacza to tyle, że przeciętny Szwed, czy tzw. biały Europejczyk „uszwedczony” ma za złe, ze krolewstwo Szwecji wspiera obcych.
    Drogi są, oczywiście,super, ale – ogólnie nuda – skały, lasy, lasy, skały, od czasu do czasu brązowe lub żółte domki w tle.
    Z pewą ulgą znalazłam się na polskiej ziemi. Nawet niedaleko od autostrady A1 pasły się poczciwe krowy, a i bociany nalatywały. Ech, że nie wspomnę o szatkownicy pól dojrzewajacych zbożem.
    Odezwij się, pozdrawiam
    mag

  56. Witaj Mag 🙂
    nie mam czasu na dłuższe pogaduszki. Jadę do puszczy, ale jutro zagadam. Ostrożnie dozuj stan wku…, bo jeszcze długo będzie Ci towarzyszyć 😉 🙄
    Udanego weekendu 😆

  57. Na sasiednim blogu pomimo cenzury mozna sie posmiac:

    „Nie wiedziałem
    Daniel Passent”

    Slawomirski

  58. „hej jak tam na krucjacie fajnie…”
    22 VII : ”
    W połowie roku 1209 10 000 krzyżowców zebrało się w Lyonie i ruszyło na południe. W czerwcu hrabia Rajmund z Tuluzy, zdając sobie sprawę z potencjalnego zagrożenia, obiecał współdziałać przeciwko katarom, przez co jego ekskomunika została zawieszona. Krzyżowcy ruszyli w kierunku Montpellier oraz posiadłości Rajmunda Rogera Trencavela, mierząc głównie w społeczność katarów wokół Albi i Carcassonne. Podobnie jak Rajmund hrabia Tuluzy, Rajmund Roger Trencavel szukał porozumienia z krzyżowcami opowiadając się przeciw katarom, nie dano mu jednak wiary i zmuszony został do wycofania się do Carcassone by zorganizować obronę.
    W lipcu krzyżowcy zdobyli małą wioskę Servian i następnie skierowali się na Béziers, gdzie przybyli 21 lipca. Otoczyli miasto i zażądali, by wydano wszystkich katarów. Miasto odmówiło i doszło do walki. Miasto zostało zdobyte następnego dnia po nieudanym wypadzie, który został zepchnięty z powrotem do miasta. Pomimo tego, że powszechnie szacowano ilość katarów w Béziers na 500 ludzi, wymordowano wszystkich mieszkańców. Według cysterskiego pisarza Cezara z Heisterbach, jeden z przywódców armii krzyżowców, legat papieski Arnaud Amaury, pytany, w jaki sposób rozpoznać katarów wśród mieszkańców miasta, odpowiedział Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius (Zabijcie ich wszystkich! Bóg rozpozna swoich). Ówczesne źródła szacują liczbę zabitych między 7 a blisko 22 tysięcy.”

  59. ale szczerze mowiac po niemiecku(nic dziwnego, wieksze doswiadczenie)
    brzmi krucjata o wiele lepiej: „tötet alle! gott kennt die seinen!”

  60. Odnośnie koncertu: po śniadaniu na Powązki, wieczorem na koncert.

  61. Mag,
    do Szwecji pojechałam po raz pierwszy na przełomie lat 70/80. Po szaroburej, bałaganiarskiej Polsce, Polsce z pustymi sklepami i koszmarnymi drogami, było to dla mnie niezwykłe doświadczenie. To, co zrobiło na mnie największe wrażenie, to spokój ludzi. Na tle rozbieganych, nerwowych, agresywnych Polaków robiło to niezwykłe wrażenie. Nawet nie sklepy pełne towarów o jakich nie mogliśmy nawet marzyć. Ale ten spokój. Kiedy patrzyłam na matki wyrozumiałe dla swoich dzieci, to ogarniał mnie wyjatkowo silny gniew na nasz ustrój. Ustrój, w którym kobieta – kombajn, szarpie zabiegana i przemęczona swoje dzieci. Wrzeszczy na nie z byle powodu.
    Oczywiście, że przez te lata wiele się zmieniło i u nas i w Szwecji. Z niepokojem obserwuję wzrost mobingu w Szwecji – pisano o tym stosunkowo niedawno w DF GW. Zdumiewa mnie dziwaczne rozumienie egalitaryzmu, które nie pozwala opiekunom społecznym na indywidualne podejście do podopiecznych, bo ktos mógłby „dostać” o jeden uśmiech więcej i nie byłoby „równości i sprawiedliwości”. mam takie wrażenie, jakby duch bergmanowski nasilał się i tężał. A przyrodę szwedzką nadal bardzo lubię.
    Pozdrawiam 🙂

  62. Matylda
    Też bywałam w Szwecji w latach 80. Było to smutne doswiadczenie. Moi bliscy chcieli mnie „urządzić” tam na stałe. Broniłam się rękami i nogami, a dziś nie żałuję, że wybrałam opcję „ojczyźnianą” i doczekałam się w miarę normalnego kraju.
    Byłam teraz w Sztokcholmie w OPON-ie. Takiej emigracyjnej agendzie Polaków na obczyźnie promującej polską kulturę. Mają m.in.dużą bibliotekę (kupują dobre nowości), ale genaralnie… smuta. Moja siostra, już na emeryturze, tam się wyżywa, bo wcześniej nie miała czasu.

    Trochę pojeździłam – drogi swietne i puste w porównaniu z Polską. Normalne – duży kraj i mało ludności. Coraz więcej „kolorowych”. Wruszyła mnie młodziutka Murzynka, obywatelka szwedzka i sąsiadka mojej siostry, gdy spytała, czy podobają mi się widoki (krajobrazy) wokół ogromnego jeziora Melaner.
    Jeśli czegoś zazdroszczę Skandynawom, to właśnie ich DEMOKRACJI na codzień.

  63. „Jeśli czegoś zazdroszczę Skandynawom, to właśnie ich DEMOKRACJI na codzień.”
    @mag:
    tak, ale ta demokracja nie jest tak jak polakom „narzucona”, ale jest wynikiem trzystu lat ciezkiej pracy nad „mania wielkosci”…
    (a pracy nie koniec – patrz breivik)

  64. W krajach skandynawskich dominują wyznania protestanckie, daleko bardziej demokratyczne w stosunku do katolicyzmu. Sprzyjało to zakorzenieniu się demokratycznych form organizacji życia społecznego. Ponadto warunki klimatyczne, w czasach kiedy bogactwo zależało od rolnictwa, sprawiły, że były to kraje znacznie uboższe w stosunku do krajów Europy południowej. Nigdy nie rozwinęły się tam takie formy życia feudalnego, dworskiego jak w krajach południowych.

    Polakom nikt demokracji nie narzucał. Wręcz przeciwnie, demokracja szlachecka była bardzo postępowa. Nawet osławione liberum veto pomyślane było jako mechanizm zabezpieczający rozwiązania demokratyczne: „niepodobna żeby nie znalazł się choć jeden, który sprzeciwi się tyranii”.
    Początkiem końca szlacheckiej demokracji i społeczeństwa wielonarodowościowego, wielokulturowego były: potop szwedzki, zwycięstwo kontrreformacji – wielkie w tym zasługi szwedzkich Wazów.
    Podczas zaborów demokratyczne formy kultywowane były szeroko na terenie Wielkopolski (Stefan Bratkowski „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”).
    Przemiany ustrojowe w Europie Środkowej i Wschodniej zapoczątkowali Polacy.
    Polacy ani nie są pępkiem świata, ani jego zakałą.
    Znaj proporcje Mocium Panie 👿

  65. byku, Matyldo!
    Naszej demokracji, z trudem budowanej, przeszkadza głównie katolicyzm, a ściśle mówiąc – jego pojmowanie.
    Masz rację, Matyldo, gdy piszesz o roli Wielkopolski w tworzeniu nowoczesnej Europy w naszym katolickim zaścianku. Bo jest to, niestety, zaścianek.
    Z każdym dniem przybywa mi argumentów, by być antyklerykałką.
    Wide wywiad z niby postępowym kardynałem Niczem w poprzednim numerze Polityki.
    Mam wrażenie, że panowie sukienkowi niczego nie chcą rozumieć i okopują się w oblężonej, ich zdaniem, twierdzy.
    Jeszcze dwa słowa o Szwecji. Spokój i porządek aż do znudzenia. Tzw. osiedla mieszkaniowe, choćby w okolicach aglomeracji sztokcholmskiej, mają dokładnie te same urządzenia (boiska sportowe, parkingi itp.), architektura – skromna. Żadnych „gargameli”.
    Coraz więcej (jeżdżę tam od lat) ludności „kolorowej”, zwłaszcza Arabów. Wpasowują się chyba nieźle w społeczność ogólnoszwedzką. Nie było, jak dotąd, takich incydentów, jak we Francji czy Niemczech.
    Ale czy nie ujawni się jakiś Breivik, trudno przewidzieć. Demokratyczni „biali” Szwedzi, równiez z diaspory polskiej, czy innej europejskiej odnoszą się do „kolorowych” coraz mniej przychylnie. Choćby dlatego, że tzw. socjal promuje wielodzietne rodziny, a te te są głównie arabskie.

  66. Mag,
    to, że mamy spore zapóźnienia cywilizacyjne nie podlega najmniejszej dyskusji. Dyskusja zaczyna się przy ocenie ich rozmiarów. Zwykle, zupełnie nieświadomie, dokonujemy porównań pomiędzy zachodnimi metropoliami i polską prowincją. Bo polska prowincja najbardziej nas uwiera. Miałam okazję przekonać się jak koszmarna potrafi być prowincja angielska czy francuska. Dlatego zawsze przestrzegam (vide nasza rozmowa u Hartmana na teman przymiotników etnicznych) przed nie dość przemyślanym metodom cywilizowania polskiego zaścianka. Warto zwrócić uwagę nie tylko na deficyty, ale i na zasoby. Przecież od dawna wiadomo, że pszczoły chwyta się na cukier a nie na ocet 😉
    Co do roli instytucji KrK w Polsce. Nie da się oddzielić załamania cywilizacyjnego Rzeczpospolitej Obojga Narodów od zwycięstwa kontrreformacji. Reszta to skutki. A równocześnie nie wolno zapominać o pozytywnych funkcjach religii. Tak, są takie. A należy do nich, między innymi, dostarczanie narracji odpowiadajacej na pytania egzystencjonalne. Można dyskutować nad sensownością odpowiedzi, ale nie wolno lekceważyć faktu ich istnienia. Tym, czego natura najbardziej nie znosi, jest próżnia. W tym próżnia duchowa. Kilka tygodni temu w TVN24, w cyklu Ewa Ewart poleca, wyemitowanu film „Mój brat jest Muzułmaninem”. Film pokazywał środowiska młodych brytyjczyków, których próżnia duchowa popchnęła w objęcia najbardziej skrajnych islamistów. Akceptujących najbardziej brutalne ataki terrorystyczne wobec swoich rodaków. Odmawiających podania ręki rodzeństwu – „niewiernym”. Wstrząsający film. Czyli znowu należy pamiętać o starej zasadzie „niewylewania dziecka z kapielą”.
    A generalnie to ja jestem optymistką. Pozdrawiam 🙂

  67. Matylda
    Generalnie też jestem optymistką. Zwłaszcza jak wracam skądś do kraju. Na prawdę nie widzę powodów do kompleksów.
    Co do krk w naszej umiłowanej ojczyźnie, doceniam pozytywy tej instytucji w czasach zaborów czy komuny, ale żałuję, że nie mieliśmy prawdziwej kontreformacji, jak np. Czesi. Potęga krk w Polsce jest tyleż siłą, co słabością. Puste kościoły to już niedaleka przyszłość. Mam nadzieję. Chyba, że nastąpi otrzeźwienie polskiego kleru, w co nie bardzo wierzę.

  68. @mat:
    tak, polacy zawsze pierwsi zaczynaja z hukiem i trabami…
    akademia w rakowie, konstytucja 3 maja, solidarnosc…
    nie idzie to na marane, ba, caly swiat sie uczy!
    ale polacy zasypiaja walczac -MIEDZY SOBA – o mizerne synekurki, tytuly i ordery…
    tak wczoraj, jak i dzisiaj.
    szkoda.

  69. nota bene:
    dopadli jednego ksiedza, co im nie pasowal…
    objal i pocalowal…
    zbrodnia?
    z punktu widzenia zawodowych pederastow -tak.

  70. Primum non nocere

    a on dalej szkodzi

    Slawomirski

  71. Jak się ktoś postara, to zawsze znajdzie coś, co go „znieważy”, „obrazi”, „urazi” a nawet „pomniejszy”! Do wyboru do koloru. Koncert Madonny, „cień krzyża” ….
    http://studioopinii.pl/artykul/10471-marian-marzynski-cien-krzyza

  72. Dedykuję blogowej rogaciźnie i innej zwierzynie 😉
    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania-i-Irlandia/burmistrz-londynu-bierzcie-przyklad-z-imigrantow,1,5007208,wiadomosc.html
    Mister Boris polecił ostanio malkontentom, niezadowolonym z przygotowań do olimpiady, żeby sobie zatkali gęby skarpetkami 😯
    Nie wątpię, że jako przedstawiciel świata cywilizowanego, miał na myśli skarpetki ekologiczne, wyprane bez użycia detergentów, wyprodukowane z poszanowaniem praw człowieka, żadne tam made in China … Podoba mi się ta cwanizyzacja 😆

  73. mag
    21 lipca o godz. 7:02
    Szwecja na pewno nie jest krajem dla turystów. Ceny (w stosunku do euro i złotego) odstraszające
    ………………………………………………………………………………………
    Turyści i to nie z Polski jeżdżą z Norwegii do..tańszej Szwecji na zakupy…. Oczywiście o ile są blisko tej ostatniej. Co do przyrody , tej szwedzkiej, to kwestia gustu. Norwegia prezentuje się tutaj jeszcze ciekawiej. Dla tych co nie wiedzą: w Norwegi są także opłaty za przejazd niektórymi drogami – nie są to autostrady i wjazd do niektórych miast, niekonecznie dużych jak np. Kristiansand. Co niektórzy lokują gotówkę w koronach szwedzkich.

  74. Errata: jest w koronach szwedzkich a miało być norweskich.;-)

  75. @mat:
    rozumiem;
    imperium brytyjskie jest też twoim dziełem.

  76. Pora dopowiedziec.

    Secundum non datur !

    Coby miało znaczyc,ze pieprzenie dowolne ma jednak swoje ograniczenia.

    Nawet Boris ,friend of Radoslaw i potomek nie może tego lekceważyc.

    Cieszmy się jednak ,albowiem drugiej szansy nie będzie ,ale nas to nie powinno obchodzic .

    Skool !

  77. Sermo datur cunctis, animi sapientia paucis

  78. petunia non omlet

  79. Quidquid Latine dictum sit altum videtur

  80. Eodem anno natus est vitulus habens septem pedes et duo capita
    Ja tez uczylem sie laciny, ze tak powiem

  81. Znaczy się następną notę powinien Pan Redaktor popełnić po łacinie 🙄
    Może o kwiatkach w rozbełtanym jaju smażonych? 😉

  82. amen, @mat, amen,
    jak grecy od trzech tysiecy lat mawiaja.

  83. Petunii nie smaży się w omlecie – co zresztą byk przytomnie zauważył. Ale można smażyć kwiaty akacji i dyni.

  84. Szanowny Panie redaktorze

    Nudno tu

    Slawomirski

  85. Jak sobie podjem, to siadam do „Bardak Show”. Chichocik rusza mi trawienie i kupka potem idzie rowno. A na kupce wesele sie obrazkiem polskiego Sejmu.

    Nazwiska obok ekranu nigdy nie sa o mowcach, napis sobie, posel sobie. Porzadek obrad dzisiaj – jest na czerwiec 20212 (?!). Marszalek myli sie, placze, przeprasza, ze zyje. Z reguly nie panuje nad sala. Widownia kibicuje mu pelnym glosem, daje rady, karci, smieje sie – kto tu rzadzi ?

    Jedna Pani Marszalek jest jakby zdziwiona – co ja tu robie ? Inny Marszalek trabi przez nos, spod srebrnych piorek fryzury, stara sie dzwiecznie wymawiac „e” (chodze, mowie, robia, ida itp), gleboko przekonany o swej doskonalosci.

    Zaden Marszalek nie mowi poprawnie po polsku. „Kazden jeden” robi potworne bledy. Placze przypadki, mowi PZL (miast PSL), inny, z glebokim barytonem, moduluje ten baryton pociesznie i stara sie skladac wytworne frazy, nie odmawia sobie przyjemnosci robienia dygresji na – czy nie – na temat. Panoptikum indolencji i blazenstwa.

    Kiedy porownam Sejm, porzadek urzedowania, z naszym Kongresem, zal mi kiszki sciska i kupka idzie lepiej.

    Wystapienia „panstwa poslowstwa” to temat sam w sobie, ale – posly sa i z uniwersytetow, i z zagrody – staraja sie jak moga. Mimo roznicy poziomow trzeba to rozumiec.

    Kupka mi juz kruczy – pedze sluchac i ogladac.

  86. Dzis od rana Sejm sie bawi. Wrzask powszechny i rechot na watpliwych skojarzeniach nadaje ton. Tumult, ozywione rozmowy w lawach, liczni przez telefon, Pani Marszalek brnie przez to akcentujac na koncu nosowki : chca, ida, beda itd. Takie „parlamentasy” na Ukrainie sie leja, w Rosji rzucaja szklankami itp.

    Polskie parlamentarne safari – jak ci slon w ucho nie zatrabi, to ci malpa lape podstawi a dzungla – az kipi z radochy !

  87. Prezes Trybunalu Konstytucyjnego – perla w koronie – mowi do pustej sali. Premier, wicepremier, czterech ministrow opuscilo lawy rzadowe. Wroca zapewne kiedy Prezes skonczy. Posel Biedron czyta prase, dwaj inni spia, jakis posel z poslanka opowiadaja sobie na ucho kawaly. Sala plenarna jest prawie pusta. Budujacy obrazek.

    Czekam na mowe Tuska, moze Sikorskiego, Rostowskiego.

    Wroci Palikot, Iwinski, Szydlo, Pawlowicz, „orly” PIS i moze wtedy sie zacznie prawdziwe show.

    Dzis jest ostatnia szansa na awanture z prawdziwego zdarzenia. Poki co rzad robi siusiu albo wali kupe, albo wcina lunch – Wasz dyzurny czuwa.
    Od serca dziekuje panu redaktorowi Kowalczykowi, ze mi uzycza miejsca na Blogu. Da Bog, obrazki z Sejmu poprawia humor i Panu Redaktorowi, dziekuje !

  88. Prezes Trybunalu skonczyl ! Z sali – dwa klapniecia. Kalisz do Marszalka – „Rzesiste brawa ! Rzesiste brawa !” Marszalek poslusznie powtarza za Kaliszem: rzesiste brawa !

    Wyszedl posel sprawozdawca. Mendzi, jak Prezes, Kalisz go strofuje, Posel Sprawozdawca sie placze itd,itd.

    Zadna transmisja z Kongresu nie da mi tyle frajdy. Moze juz Rzad wrocil z bufetu, sprawdzimy.

  89. Kleofasie!
    Podziwiam, że chce ci się śledzić ten cyrk na Wiejskiej, a na dodatek sprawozdawać.

  90. Mag !
    Bo tu jest wszystko powazne i perfekcyjne, az wstret bierze.

  91. u ateistów zawsze nudno, @slawo,
    cudu nie uświadczysz.

  92. Nudno, pewnie że nudno. Sławomirski skąpi nam swych złotych myśli, to jak ma być? 🙂

  93. @marit:
    dobrze, ze jestes kochanie, wrzuc jakas fajna muzyczke z twoich stron,
    jak masz cos pod reka…
    z gory dziekuje
    @byk

  94. byku,
    sprowokowałeś mnie (zwłaszcza tym „kochaniem” 🙂 )
    zatem wrzucam piosenkę brzmiącą rewolucyjnie, ale w rzeczywistości żartobliwą.
    Śpiewa czarny Białorusin Andrej Takindanh.
    http://www.youtube.com/watch?v=ZKdlO2ueiMg

  95. @marit, niezawodna:
    dziekuje, bo u mnie wlasnie tydzien wagnera,a tak cos na odmiane 😉

  96. Dla byka, coś bardziej dramatycznego (na parę centymetrów bliżej Wagnera) 🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=UmnuRNn_v7I

  97. oczywiscie only for u @marit 😉

  98. Walicie w Kościół jak w bęben, jeszcze za nim zatęsknicie. Obudzicie się z ręką w nocniku, gdy się okaże, że organizm porusza się nieefektywnie, jeśli amputuje mu się kręgosłup. Uwierzcie, że niezależnie od tego, jak wkurza was jakiś biskup albo jeżdżący drogim autem proboszcz o tuszy takiej, jakby spodziewał się wikarego, znacznie bardziej „opyli” się wam traktować Kościół jak sprzymierzeńca.
    http://opinie.newsweek.pl/jeszcze-zatesknicie-za-kosciolem,94263,1,1.html
    =============

    Absolutnie się z panem Hołownią nie zgadzam.
    WSZYSTKIE religie to struktury cudzożywne. Nawet ich symbioza jest tylko czasowa, wcześniej czy później wyradzają się w raka toczącego boje o władzę. Ale, ładnie napisane……

  99. ach, @wiesiu, krótko sie zamarzyłem, a ty, jak to polska rzeczywistośc
    -jebudu… kobiete czcij, kochany!

  100. O ile eksplozja młodego, zdolnego do pracy termita oznacza dla kolonii duża stratę i daje niewielkie korzyści (jego jad jest słaby), to jadowity senior wybuchając zabiera ze sobą wielu nieprzyjaciół i oddaje znaczną przysługę całej społeczności.
    http://biznes.onet.pl/te-owady-przeprowadzaja-samobojcze-zamachy,18512,5201745,1,news-detal
    =============

    Wolski przewidział upadek ludzkości w Laboratorium nr 8?
    I to przez termity……..

    A raczej naśladowanie ich przez ludzi w turbanach……
    Zadziwiające podobieństwo, ale termity są mądrzejsze. Tracą STARE osobniki, nie młode.

  101. Marit
    27 lipca o godz. 12:45

    Specjalnie dla Marit pytanie o zlota mysl

    Czy w demokracji obywatele sa wlascicielami swojego kraju?

    Slawomirski

  102. Marit
    27 lipca o godz. 12:45

    Ilu Polakow siedzialo w wiezieniach UB pod koniec lat czterdziestych?

    a/ 50 000
    b/100 000
    c/150 000
    d/500 000

    Tylko jedna odpowiedz jest prawdziwa.

    Slawomirski

  103. Marit
    27 lipca o godz. 12:45

    Ktory z redaktorow Polityki najbardziej zaszkodzil Polsce

    a/ Passent
    b/ Urban
    c/ Rakowski
    d/ all of the above

    Tylko jedna odpowiedz jest prawdziwa.

    Slawomirski

  104. Dziękuję wszystkim za dedykacje – piosenkę (super!), jak również złote myśli Sławomirskiego. W konkursie udziału nie wezmę, bo nie ma nagrody. Jednak jak cię znam, Sławo, to obstawiałabym odpowiedź a) 🙂

    Co do artykułu Hołowni od wieśka, to hmm – dlaczego za płacz dziecka nie miałaby odpowiadać Maruda, a za depresję – Tęsknica? W gruncie rzeczy to tylko kwestia nazwy. Załóżmy, że mam depresję. Złożę ofiarę Tęsknicy. Zrobi mi się lepiej? Cóż, zapewne tak. Bzionki zaś niewątpliwie pod krzakiem bzu siędzą. W imię trzymania ich na odległość mielibyśmy dalej czcić księdza proboszcza, prałata, biskupa itd? Nigdy!
    Pozdrowienia 😉

  105. @Mariusz Zieliński
    14 lipca o godz. 11:10

    Zaglądam pierwszy raz na ten blog i co ja widzę? Toczka w toczkę moje słowa z innych blogów! Brzydko! Zrobię tak jak Biedroń z projektem ustawy i oskarżę Pana o plagiat

  106. PS
    Spotykam tu wielu znajomych!

  107. Zabłądziłem przypadkowo na ten blog i spotykam prawie tylko starych znajomych. Wszyscy się popisują znajomością łaciny, to i ja: „nie chcem, ale muszem”!
    „Quid quid agis, prudenter agas et respice finem”!
    To pasuje zawsze – przed koncertem Madonny, zamiast, i po jej koncercie! Przyznaje, że jeszcze mi się nie zdarzyło usłyszeć ani Madonny, ani Dody. Wiem, że świetnie skandalizują, to jest zaleta w show-businessie, ale nawet wygrany proces o „manie lub niemanie majtek” nie zachęci mnie do próby słuchania jej muzyki. Nie poszedłbym też na koncert Madonny za żadne skarby, ale nie mam pretensji do fanów. Gdybym ja miał możliwość, to pojechałbym do Bayreuth na festiwal Wagnerowski, ale też każdy może powiedzieć, po co wydawać pieniądze na wycie jakiejś Walkirii, skoro w Polsce też mamy piękne kobiety, a nawet Tirówki.

  108. Dziś wyrafinowaną aborcją biskupi nazywają metodę in vitro. A Hennelowa pyta: „Jeśli in vitro jest niegodnym sposobem powoływania ludzi do życia, to kim są wedle Kościoła ci, którzy dzięki temu się narodzili – ten »głupi « milion ludzi? Za nich też umarł Chrystus czy nie?”. To nie są dla Kościoła wygodne pytania. Dlatego woli nie odpowiadać, ograniczając się do kategorycznych werdyktów.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,12200424,Kosciol_gluchy__bo_nie_slucha.html#ixzz21w9Srcs0
    ==============

    Świetny tekst, polecam……
    Mnóstwo pytań i wątpliwości, co do roli hierarchów.
    Ale z pałaców biskupich trudno widzieć codzienne życie.
    Przypuszczam, że panowie w szkarłatach i fioletach uwierzyli w swą boskość i nieomylność.
    A polityczne przydupasy?
    Nie wiedzą że łaska pańska na pstrym koniu jeździ?

  109. Antonius

    Stetryczala i skrzypiaca w stawach „pianola” teraz juz kosztuje prawie nic i dlatego Rzeczpospolita mogla rzucic groszem… Gdzies tu sie pewno peta niejaki Absolwent, co to pozwem mi grozil, ze nazwalem ja zdzira. Grozil tez, ze „pojdzie do Jurka” ze skarga. Sierota obrzygana bez ojca i matki walczy do konca.

    Zal tylko pospolstwa, ktore wydaje grosiki na bilet. A ostrzegalem Polakow: kapitalizmu wam sie zachcialo ? To go macie. Razem z calym brudem. Lata mina zanim kraj nauczy sie selekcjonowac i wybierac. Narazie leca afery, komisje, awanse, kociokwik polityczny w pelnym wymiarze. Polska droga do szczescia.

    Ideologie pomijam, ale Twoje wspominki bywaja interesujace. Daj Ci Boze !

    P.S. A ministrantow nam sie namnozylo ! „Kazden jeden” na emeryturze i przepisuje ze slownika lacinska frazeologie.

  110. Szanown Panie Kleofas

    Felus(wiek przedemerytalny) i jego lacina

    http://www.youtube.com/watch?v=nQGIpLh1fHE

    Slawomirski

  111. za kare – po niemiecku:

    fass dich an die eigene nase, fass
    kleofas

    antonius, vollmundig nicht seit gestern,
    kam wie ein sherif aus dem western.

  112. Antoniusie
    Jak wiesz – świat to wielka wioska. Czemu się więc dziwisz, że i i na tym blogu spotykasz starych znajomych.
    Akurat Gospodarz Ateista wyzwala najrozmaitsze wyznania (czasem bez sensu i mal a propos), a jakoś nikt się go nie czepia, tak jak Sąsiadów Gospodarzy z innych blogów – zwlaszcza prof. Hartmana i red. Passenta.
    Czym możesz (albo nie) wytłumaczyć ten fenomen?
    Dobranoc

  113. Egoizm zabija więzi rodzinne, koleżeńskie i społeczne. Przesiąknięci reklamowym sloganem „jesteś tego warty”, przekonani o wyższości mieć nad być konsumenci nie będą podatni ani na nauki Kościoła, ani na hasła lewicy. Wielkie korporacje prostytuują wartości, wykorzystując w promocji marek nawet czerwone sztandary i sutanny. W czasie Euro sięgnęły po patriotyzm – producent piwa zachęcał do śpiewania hymnu państwowego…
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/motyka-na-kosciol-rozmowa-dr-zdzislawem-slowikiem
    ============

    Tylko czy wśród panów w sukienkach będzie znacząca ilość chcących rozmawiać?

  114. Czy chodzę do kościoła? Tak. I do spowiedzi też. Ksiądz bywa bardziej grzeszny ode mnie. Mam dwóch klientów księży, to ludzkie. A ja nie składałam żadnej przysięgi, że będę żyć w celibacie. To, co robię, moim zdaniem jest lepsze, niż pójść kraść czy żebrać.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,127462,12100005,Praca_w_lozku__Codziennosc_polskich_prostytutek.html?as=4&startsz=x#ixzz221Ix9AgX
    ================

    Coś z życia……

  115. Wiesio59 i Kurwow Dylematy. „Sensacyjne” szczegoly zakonczone filozoficzna konkluzja: cos z rzyci. Faktycznie – okolice procederu i wartosci wpisu – pasuja. Czyli „z braku laku” Pan Wiesio wzial sie pisac O Dupie Maryny.

    Uluda, ze tu pisza madrzy, dowcipni, ze pisza ciekawie, ze mozna miec ciekawy dialog. Klasa niby-inteligentow, glupich w rzeczy samej i smutnych.

    Ciekawe, ze Panie okazuja sie byc tez mocno matolkowate. Jak sie wychowaly „za krowim ogonem” tak zostalo.

    Red.Kowalczyk wrzucil temat, za ktorym powinien byl podazyc obronca „wielkiej artystki” – Madonny, niejaki Absolwent. Wszelako ten Rycerz, oredownik rzeczonej „artystki” podkulil ogon i zwial w krzaki.

    Panie Redaktorze kochany, zasranstwo emerytowane z Panskiego Blogu nie bedzie kruszyc kopii o zmurszala dupe, ktora zuzycie rozrywkowe przerobilo w padline. Wziela koncert w Warszawie, bo moze sie pokazac za grosze, prowincja i snoby – snopki wydadza na bilet. Spadla tak nisko, ze kusztyka juz w Polsce. Moze jeszcze pojedzie do Bangladeszu. Albo – do Czukczow.

    A nasz Wiesio59 dalej bedzie przepisywal cudze artykuly i okraszal je „zlotemy myslamy” – daj mu Boze, bo rozum nie pomoze. Tu – nikomu nie zaszkodzi. Gorzej, gdyby tym pisaniem musial zarabiac.

  116. Kleofas
    30 lipca o godz. 10:35

    Ciekawi mnie racjonalizacja zachowań- po prostu….
    Nakazy wiary, moralność, przykazania- to jedna strona zagadnienia.
    A życie swoją drogą….

    Jak mafia godzi katolickie wychowanie z zabójstwami , czy wymuszaniem?
    Jak panienki godzą wiarę z moralnymi naukami?

    No ale nie wszyscy mogą nadążyć za moimi skojarzeniami.
    Trzeba myśleć Kleofasie, to nie boli, naprawdę.
    Nabierz trochę wprawy……trening czyni mistrzem i pomaga na Aldsheimera trochę gimnastyki umysłowej.

  117. Szanowny redaktorze Polityki

    Na sasiednim blogu redaktor plecie o napletkach. Calkowicie pomija prawo dziecka do wychowania bez religii. Ale czego mozna sie spodziewac po produkcie totalitaryzmu…

    Slawomirski

  118. no, troche iran ta polska, jak kto nie chodzi do meczetu to zaraz bolszewik,he,he…

  119. Dzisiaj sie mozna posmiac z Passenta.

    Na swoim blogu krytykuje trzymanie rak w kieszeniach gdy blog jest ozdobiony jego wlasnym zdjeciem na ktorym wlasnie trzyma swoje rece w kieszeniach.

    Slawomirski

  120. A ja odwrotnie, wlasnie wrocilam z wakacji, a wlasciwie podrozy – po Polsce. Wiele spotkan, wycieczek w 20 dni – duze to bylo zadanie logistyczne. Od zachodu na wschod pasem poludniowym. Nie bylam cztery lata. Juz wowczas bylam zdumiona rozwojem kraju, zwlaszcza budownictwem indywidualnym, dbaloscia w miasteczka, elegancja w restauracjach…. Teraz tego wszystkiego jeszcze wiecej, a na dodatek doszly autostrady i genialne, jesli jest gdzie wybudowac – ronda, o pieknie mojego ulubionego Wroclawia nie wspominajac. Dzieki Unio i zawiadujacy lokalni gospodarze. Natomiast nic sie nie zmienilo na okolicznosc wplywow KRK. Nie tylko przez ostatnie 4 lata. Regres w wolnosci religijnej obserwuje od bardzo wielu lat.
    O Kosciele mowi sie wszedzie, w mediach, w rozmowach publicznych i prywatnych, wywiaduje, slucha ocen dostojnikow, przytacza osiagniecia konferencji biskupow, wysluchuje naboznie ich opinii politycznych, czy co tam, prywatnie dyskutuje sie o poziomie religii, cenach za uslugi, chamstwie i bezczelnosci pracownikow kosciola…., naogol nieprzychylnie.
    Kiedys mowiono, ze chleb jest obrzydliwy i czerstwieje po dwoch godzinach a woda smierdzi chlorem, i jest z bakteriami np. coli. I nie zmalalo zuzycie wody, czy chleba, bo to jest potrzebne do zycia ludziom. Polakom na dodatek potrzebna jest obrzadkowosc polskiego KRK. Nie jest potrzebna prawdziwa duchowosc, ktora potrzebujacy jej tylko w sladowych ilosciach szukaja poza ta instytucja. Wszystko inne bowiem pachnie sekta, innowiercami… KRK doskonale o tym wie i poczyna sobie tak, jak chce.
    Wykrzykiwania grupy Palikota, takze na roznych forach i przy towarzyskich rozmowach nic nie daje. Kilku intelektualistow czy niszowa Krytyka Polityczna, nie czynia nawet wiosenki. A reszta to bicie piany, za ktorymi nie ida zadne zaniechania, wydawaloby sie tak latwe do przeprowadzenia. Samo nie chodzenie do kosciola, zreszta prawie wylacznie w duzych miastach, to mniej niz malutenki kroczek. Czyli nic blizej do tego, zeby religia stala sie sprawa prywatna, ona jest coraz bardziej publiczna i rzadzi polskimi duszami. .

  121. Jacek Kowalczyk mogl napisac o Powstaniu. Widocznie nie chcial. Dlaczego ?

    Partycypanci Blogu tez milcza. Czego sie boja ? Ze zapisza sobie zla karte u Moderatorow ?

    Inne Blogi Polityki tez ani slowa na temat Powstania. A przeciez ogladam godzine „W”, relacje z Powazek, Mokotowa, Powisla, z Kopca Powstania Warszawskiego, czytam informacje o obchodach rocznicyPowstania w calej prasie, w polskim radiu i telewizji. Tylko tygodnik Polityka milczy. Wrogosc ?

    Cala Redakcja ignoruje te rocznice. To mogloby pomoc zrozumiec wiele wpisow na inne tematy. Ciekawy Tygodnik….

  122. Kleofas
    3 sierpnia o godz. 12:07

    Szanowny Panie Kleofas

    Oni zawsze byli inni w zlym sensie tego slowa.

    Slawomirski

  123. DUENDE
    A sprobuj spojrzec na Warszawe tak:
    Wiesiek podrzucil profesorka na Pragie i zamyslil sie ktoredy wracac. Przez Poniatoszczaka czy przez Slasko-Dabrowski ? Dzien byl dobry, szmalu wlecialo a do wieczora daleko. Wyciagnal Sporciaka, wjechal na chodnik, otworzyl okno i gapil sie na ruch przy Jagiellonskiej. Ktos mu otworzyl tylne drzwi i zobaczyl profesorka jak mu sie gramoli spowrotem do taryfy.

    -Nie bede chyba przeszkadzal jesli poprosze kawaleczek dalej, na Wybrzeze…

    -W ktore miejsce ?

    -Tak, zeby widok na Wisle byl. Lubie sobie popatrzec.

    -Chcesz Pan blizej wody ?

    Pomogl chudzinie zlezc po kamieniach i sam przysiadl obok. Profesorek okularki przetarl, pigulkie jakies zezarl, szapoklak sciagnal i gapil sie na lewy brzeg, na wode, na obloczki i prostowal nozyny co mu trzeszczaly w stawach jak nie przymierzajac baba w kuchni. Siedzieli w ciszy i sluchali jak Wisla plynie.

    -Jak Maya naga u Goya, na szezlongu….Wylozyla sie, rozpostarla swoje wdzieki i patrzcie ! I jeszcze sie usmiecha. A ile w niej zycia ! W sloneczny dzien to sie usmiecha !

    Rozejrzal sie Wiesio i zadny baby nie widzial. O czym ten piernik mie nawija ? A ten mruzyl oczy i usmiechal sie sam do siebie.

    -Glowke ma na wiadukcie mostu Poniatowskiego, potem Skarpa, Dynasy i splywa lagodnie Mariensztatem do drugiego mostu, potem swieci ostro Starowka i rozplywa sie za Cytadela… Reke podlozyla pod glowke i lezy na prawym boku…

    Wstal Wiesiu, przeszedl sie po krzakach, zadnej baby nie bylo.

    -Cholera mie nadala tego tetryka. Do Przemienienia musze go odstawic bo fate morgane posiada….- kompinowal.

    -Dobrze sie Pan czujesz ? – zagail. Wody z taryfy nie przyniesc ?

    -A swietnie, swietnie, znakomicie w rzeczy samej ! Prosze sie nie przejmowac tym co ja bredze. Ja tak zawsze Warszawe widze ! A Pana z taksowki pamietam, jak mnie z kolega odwiezliscie po tym weselu w Akademii ! Mnie trudno zapamietac, taki maly poskrecany belfer ale wy z kolega jak kolumny swiatyni Ateny staliscie na tym naszym balu ! I dzisiaj od razu Pana poznalem !

    -Faktycznie ! Pan Profesor ! O tech obrazach olejnech nam Pan tlumaczyl ! Bardzo mi milo ! Bardzo przepraszam, ze od razu nie poznalem !

    -Nie ma co sie sumintowac Kolego ! I mnie jest milo, ze starego znajomego spotkalem !

    -To jesli Pan Profesor pozwoli, to gdzie jest ta baba co Szanowny przed chwila zawzmiankowal ?

    -Przed nosem ja masz, gapiszonie – Warszawa !

    Oparli sie obydwa na lokciu, oczy przymruzyli i patrzyli.

    -Jak tak tera patrze to – faktycznie. Piekna baba ! I zycia pelna ! Te gabloty, dzyndzle, trolejbusy czerwone krwi jej dodaja ! A te parki na skarpie – jak by w ogrodzie lezala ! I w kwiatach ! Nie podobuje mie sie tylko, ze jej z dupy sie dymi – przyuwazyl Wiesiek. Huta Warszawa, szlag by ja trafil….Cale Bielany zasmrodzi !

    -Bo zywa jest ! A co Ona przeszla ? Niemcow, okupacje, Powstanie, teraz komunisci… A ja na to sram ! Niech mnie zamkna ! – ciagnal Profesor.

    Przebarlozyli na opowiesciach o Warszawie do poznego wieczora. W uczuciach do Miasta byli zgodni. Tylko jak poszli przekasic – Wiesiu sete sobie zamowil a Profesor – kompocik.

  124. Kilka tysięcy katolickich demonstrantów zebrało się w sobotę w centrum Filipin, Manili, aby zaprotestować przeciwko projektowi ustawy przewidującej bezpłatny dostęp do środków antykoncepcyjnych w celu obniżenia dzietności, co ma wspomóc walkę z ubóstwem.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Protest-przeciw-prawu-o-rozdawaniu-srodkow-antykoncepcyjnych,wid,14819933,wiadomosc.html
    ===========

    Jakże to tak……
    Ograniczać wpływy z chrzcin, ślubów i pogrzebów?
    To atak na Kościół!!!