Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

11.07.2012
środa

Wszystkie służby małe i duże…

11 lipca 2012, środa,

…chcą mieć łatwiejsze życie. Próbują więc przeforsować ustawową rejestrację telefonicznych kart pre-paidowych. Na razie sondują reakcję. Ale reakcja może być tylko jedna: ręce precz od resztek niekontrolowanego obiegu informacji!

Nikogo nie przekonają zapewnienia oficerów takiej czy innej tajnej służby, że to posłuży wspólnemu dobru. Ograniczy przestępczość, ułatwi walkę z terroryzmem, przyspieszy ściganie złych ludzi (no i przy okazji jeszcze poprawi wizerunek służb maści wszelkiej, o co tak troszczy się szef CBA Paweł Wojtunik) — to kompletne mrzonki i wciskanie kitu. Przestępcy dadzą sobie radę z kupowaniem na dowód w taki czy inny sposób, za to zacznie powstawać kolejna gigantyczna baza danych na temat obywateli i ich aktywności. A tych już w Polsce nie brakuje.

Granie na emocjach tu nie pomoże (kiedy Wojtunik mówi: „Jestem pewien, że gdyby komukolwiek z krytykujących nadmierne uprawnienia służb porwano dziecko, to zażądałby, aby policja online sprawdzała billingi, które mogą naprowadzić na trop sprawców”, od razu słyszę w głowie cytat z „Misia” Barei: „A to być może wasza matka!”. Naprawdę w celu uratowania tego jednego jeszcze nieporwanego dziecka, trzeba, żeby wszyscy musieli się rejestrować, bo to przyspieszy pracę służby i nie będą one musiały akurat wtedy złamać prawa?

Wojtunik  próbuje przekonywać, że „skuteczne zwalczanie przestępczości, terroryzmu lub korupcji zawsze odbywa się kosztem ograniczenia części praw i wolności obywatelskich lub ingerencji w nie”. Po 11 września widać doskonale i na wielu przykładach, jak rozmaite wprowadzone ograniczenia i kontrole (do szczególnie absurdalnych należą zasady kontrolowania pasażerów wchodzących do samolotów) praktycznie nie mają żadnego znaczenia dla skuteczności służb, za to olbrzymie znaczenie dla funkcjonowania obywateli.

Nie namawiam, żeby ułatwiać życie przestępcom, namawiam, żeby go nie utrudniać wszystkim, którzy przestępcami nie są. A tych jest więcej.

Paniom posłankom i panom posłom radziłbym się najpierw solidnie zastanowić, zanim nacisną guzik na „tak” przy głosowaniu tego pomysłu. I proszę nie argumentować, że każde „nie” będzie takim samym „nie”, na jakie zagłosowałby zapewne były poseł Andrzej Pęczak, wielbiciel kart pre-paidowych, dzięki którym mógł sobie trochę pojeździć mercedesem z przyciemnionymi szybami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 35

Dodaj komentarz »
  1. Ma Pan całkowitą rację.
    Sposobów na ominięcie takiej rejestracji jest tyle że szkoda nawet wymieniać.
    Z tego co przeczytałem sprawdzany ma być dowód osobisty. Co z osobami które dowodu nie mają. Choćby niepełnoletnimi? Jak to się ma do konwencji o prawach dziecka? Prawo do informacji, prawo do odpowiedniego standardu życia, prawo do prywatności, prawo do rozwoju, … pewnie jeszcze kilka.
    Do tego przykład Wielkiej Brytanii. Anglicy nie okazują dowodów przy zakupie prepaida, bo zwyczajnie ich nie mają. Konto w banku można założyć na rachunek za prąd.

  2. Wieki całe pracowano i mnóstwo pieniędzy wydano na kontrolę poddanych i ich prawomyślności.
    To ciasteczko jest tak atrakcyjne dla WŁADZY wszelkiej maści, że nie chce z niego rezygnować, bez względu na pochodzenie własnej…
    Zdumiewa mnie ciągotka byłej opozycji demokratycznej do wchodzenia w buty podobno opresyjnego, poprzedniego systemu.
    Rozwój elektroniki wzbudza nadzieję obecnych władców do kontroli potencjalnych konkurentów?

    Co do naszych posłów.
    Przesadzacie z ich możliwościami intelektualnymi….
    Oni siedzą w fotelach nie po to by myśleć, tylko by głosować zgodnie z SMS jakiegoś partyjnego wodza.
    W końcu za to znajdują się na liście partyjnej, a nie za samodzielne myślenie.
    Wizja Orwella, czy Zajdla, coraz bliżej realizacji……

  3. Nasze służby są bardzo sprawne, a wymiar sprawiedliwości znakomity i potrzeba im tylko większego dostępu do naszych danych.
    Kiedy zginęła Barbara Blida, w jej domu pojawiło się ponad 30 funkcjonariuszy i siedzieli tam kilka godzin. W wyniku tych działań okazało się, że kurtka funkcjonariuszki, którą nosiła gdy szarpała się z Blidą, została zamieniona na dowiezioną specjalnie przez innych funkcjonariuszy kurtkę koleżanki, więc nie można zbadać na niej śladów prochu. Ręce funkcjonariuszka umyła. A na rewolwerze nie znaleziono śladów palców ani Barbary Blidy, ani jej męża, ani funkcjonariuszki, choć oni wszyscy go dotykali. Prokuratura nie dopatrzyła się aby ktoś usunął te ślady, ot same zniknęły.
    Nasze organy mają z tym kłopot, ale gdyby miały zestaw numerów telefonów zwykłych obywateli to może by do tego doszły co się tam stało. Na razie nie dali sobie rady z bilingami funkcjonariuszy obecnych w domu Blidy, mimo że ci dzwonili do różnych osób przez kilka godzin.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie redaktorze,

    a cóż jest takiego złego w „kolejnej gigantycznej bazie danych na temat obywateli i ich aktywności”? Nie widzę w tym nic złego, o ile taka baza znajduje się w rękach ludzi służących nam, obywatelom. Policjant też ma dostęp do Pana danych osobistych, a jednak nie wykorzystuje tego przeciwko Panu i żyje Pan chyba w błogim spokoju. Szef CBA wie chyba o czym mówi i zapewne zna się na swojej pracy. Proszę się nie bać! 🙂

    Pozdrawiam!

  6. Greg
    11 lipca o godz. 14:40

    Od czasów Hoovera minęło sporo czasu, od Watergate również….
    Wzorce godne naśladowania?
    Szef CBA to niestety funkcja polityczna, nie policyjna….

    Milczanowski, Jarucka…..
    Takie kadry nie gwarantują apolityczności.

  7. Czy w Polsce kazdy ma Social Security Number ? Osmiocyfrowy, przypisany raz na cale zycie.

  8. @Kleofas
    Nie, każdy ma za to przypisany PESEL — 11 cyfr, w tym data urodzenia.

  9. Po przeczytaniu komentarzy jedynie wpis @Greg’a wydaje mi się być merytorycznym.

    Polakom został jeszcze strach po komuniźmie gdzie przed państwem starano się wszystko ukryć
    @Wieśkowi to nawet Milczanowski krzywdę zrobił bo poznał jego dane

    Nie widzę żadnych negatywnych skutków ustawy dla praworządnych obywateli
    Widzę za to bardzo dużą korzyść – kosztownych alarmów bombowych w szpitalach, sądach, szkołach, urzędach, … będzie zdecydowanie mniej

  10. Red.Jacek Kowalczyk

    Pieknie dziekuje. A co znaczy „PESEL”?

  11. @ Kleofas
    Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności

  12. Red.Jacek Kowalczyk

    Czy PESEL daje sie kazdemu na zyczenie ? Czy jest praktyka podawania tylko ostatnich czterech cyfr ?

    U nas SSN jest pilnie strzezony. Mozna zgubic kazdy dokument, ale SSN – nie !

    Dzieki za cierpliwosc

  13. Bez nerw !
    Zasada RIRO (rubbish in rubbish out) działa niezawodnie.
    I żeby tysiąc atletów,z których każdy zjadł by tysiąc kotletów i nie wiem jak się wytężał,to nie udzwigną.Taki to ciężar.
    Wiem co mówię.Z autopsji.
    Nawet Minister Cyfryzacji ,w całej Swojej Potędze,nie jest w stanie sprawic by BD tych systemów były ,w miarę,spójne.
    To nie jest sprawa IT .To jest sprawa kultury rządzenia.
    Szczerze współczuję Ministrowi Cyfryzacji.
    Co do Systemów Zapewniających Bezpieczeństwo to będzie można ich używac do oświadczenia „mamy was w systemie !” .Bez możliwości jakiejkolwiek weryfikacji.
    Systemy będą tak tajne,że nikt nie będzie w stanie zweryfikowac ich sensu i pożytku.

  14. Jurganovy
    11 lipca o godz. 17:30

    Nie zapominaj o tym kto na nich zarobi…
    Na zarabianiu wpadł ostatnio oficer z KG Policji.
    Eliotów Nessów w naszym katolickim- podobno- kraju, niedostatek.
    Choć i Mormoni nie gwarantują uczciwości…

    Ps.
    Prudent
    11 lipca o godz. 16:30
    Milczanowski to ten od Oleksego, oskarżający premiera o agenturalność.

  15. „Nie widzę żadnych negatywnych skutków ustawy dla praworządnych obywateli”.
    No, pewnie. Tu mi sie przypomina sposob argumentacji National Rifle Association (NRA). Kazdy porzadny i praworzadny obywatel powinien moc kupic bron. Nie ma sie czego bac. Przeciez jest to obywatel praworzadny, i tak dalej, i powinien sie moc bronic przed niepraworadnym obywatelem, ktory oczywiscie broni miec nie powinien.
    .
    NRA przemilcza fakt, ze po nacisnieciu spustu obywatel praworzadny na ogol staje sie automatycznie niepraworzadny. I ze gdyby tej broni nie mial, to nie mialby czego nacisnac. Taka skomplikowana konstrukcja nie miesci sie w glowie lobbystow NRA.
    .
    Ja tu widze pewne analogie. Prawicowy sposob myslenia dzieli ludzi na „nas”, ktorzy jestesmy w porzadku, oraz na „nich”, przed ktorymi trzeba sie bronic. Czy to przy pomocy broni, czy podsluchow, baz danych, czy innego rodzaju Patriot Act. A drugi cecha prawicowcow, to uzywanie wszelakich karkolomnych szantazy emocjonalnych i staranne przemilczanie pytania „kto na tym zarabia i ile”. Albo „kto na tym korzysta i w jaki sposob”. A trzeci ciekawy szczegol jest taki, ze prawicowiec ostentacyjnie powoluje sie na milosiernego Boga, po czym zaleca kupno pistoletu. Albo zalozenie podsluchow.
    .
    Bedac mlodym czlonkiem Solidarnosci, nie przyszla mie do glowy mysl, ze zza charakterystycznych literek bedzie sie kiedys smial General Moczar ps. „ziobro”. Z krzyzem w jednym reku, aparatem podsluchowym w drugim, i legitymacja CBA w kieszeni.

  16. @ Kleofas
    Nie na życzenie, lecz z automatu – każde nowo rejestrowane dziecko otrzymuje swój numer identyfikacyjny, niezbędny do funkcjonowania w dzisiejszym społeczeństwie. W zasadzie można by go nie mieć, ale pod warunkiem całkowitego wyłączenia się z sytemu państwowego, co wydaje się nieosiągalne nawet dla ekstremalnego anarchisty i bałwochwalcy absolutnej wolności.
    Ale w Polsce mało co jest proste, więc mamy także NIP, czyli Numer Identyfikacji Podatkowej, o który występują pełnoletni obywatele lub ci, którzy zaczynają zarabiać pieniądze, a więc podlegać obowiązkowi podatkowemu. A jak się ma firmę, to jeszcze REGON (identyfikator firmy, która i tak musi mieć też NIP…).
    Itd., itd.
    Pozdrawiam
    JK

  17. Prudent.
    Nie epatuj komuną, bo jej możliwości inwigilacji obywateli to mały pikuś w porównaniu z możliwościami służb specjalnych, banków, skarbówki, policji celnej i zwykłej oraz kilkudziesięciu innych instytucji, zwłaszcza w USA, Izraelu, krajach starej UE. Nawet Straż Miejska aspiruje do praw podsłuchiwowania.

  18. wiesiek59
    11 lipca o godz. 17:38

    Zawsze ktoś musi zarobic.Byle z sensem.
    Upierdliwi bezgranicznie Czesi (uwielbiam ta upierdliwośc) pozbawili immunitetu (chyba) byłą ministrę obronnosci ,z powodu takiej miełoczy jak przekręcenie 0,5 miliarda ichnich koron przy kontrakcie na zakup CASA 295.Czyż nie jest to upierdliwośc ,zważywszy ile waży ckr ?
    Zmagają się teraz ,w dniach ostatnich,z nowym systemem dla pojazdów,ichni CEPIK,który zezwala,jak dobrze pójdzie,zarejestrowac pojazd w przeciągu 45 minut.
    Minister,objeżdża rejestrantów (terytorialnie) i gusła odprawia.

    Schadenfreude zawsze poprawia mi samopoczucie.Transformacja to nie jest szpas !
    Zwłaszcza sprawowana przez historyków.

  19. @narciarz2
    To nie analogia ale oszustwo logiczne.

    Analogią do odebrania prywatności numeru pre-paid byłoby odebranie obywatelom prawa do zakupu broni i zcedowanie ochrony na państwo.

    Wtedy obywatele krzyczeliby czy państwo nie będzie miało większej władzy nad obywatelami

    Jest więc dokładnie odwrotnie niż piszesz

  20. Tak wszystko pięknie, słusznie i oczywiście w imię dobra, walki z przestępczością oraz walki z terroryzmem, by wszystkim nam żyło się wygodniej i dostatniej.
    Śmiem tylko przypomnieć że istnieją skuteczne metody zacierania śladów nawet w przypadku telefonów z abonamentem. Jako przykładem można by posłużyć się tym co działo się po śmierci pani Blidy kiedy to funkcjonariusze wykonali kilkaset połączeń do różnych miejsc wymieniając się telefonami.
    Jestem zdecydowanie przeciwny proponowanym zmianom.
    Pozdrawiam

  21. @Stary Polak z PRL-u

    Nie wiem jak z pamięcią ale komuna wykorzystywała podsłuchy do walki z opozycją, łamania ludzi i wymuszania współpracy.

    Podaj mi przykłady takiego wykorzystania podsłuchów obecnie (na podstawie spraw sądowych a nie na podstawie doniesień FAKTU)

    To nie jest kwestia co jest zbierane ale w jaki sposób i w jakim celu jest wykorzystywane.

    Ja widziałem niestety jak był ewakuowany szpital z chorymi – to są ogromne koszty i ryzyko.

    Pewnie, że można te obostrzenia obejść i szukać po mieście nie-monitorowanej budki telefonicznej albo bramek internetowych w necie ale skala możliwości dowcipnisiów się zmniejszy.

  22. Szanowny redaktorze Polityki

    Realia po 9/11 sa takie a nie inne. Podrozowanie samolotem stalo sie bezpieczniejsze. Wolnosc slowa w krajech demokratycznych nadal jest przestrzegana. Oczywiscie nadal trzeba uwazac na to co sie mowi. Na przyklad Pan i panscy koledzy z Polityki nic nie mowia na temat kolaboracji Passenta i Urbana z rezimem Jaruzelskiego. Na Pana miejscu tym bym sie martwil a nie kartami do telefonow.

    Slawomirski

  23. Red.Jacek Kowalczyk

    Dziekuje za korepetycje. Milego wieczoru !

  24. @Sławomirski
    A Pan swoje. Próbował Pan już to leczyć? Bo natręctwa dają się leczyć, a bez nich łatwiej się żyje.
    Na dodatek ciągle by Pan chciał dyktować mi, o czym powinienem, a o czym nie powinienem pisać. To tak nie działa i nie zadziała.
    Dopóki jednak nie używa Pan wulgaryzmów nie mam podstawy, by Pańskie posty cenzurować — w ramach wolności słowa. Bo jak Pan sam pisze „Oczywiscie nadal trzeba uwazac na to co sie mowi”.

    Pozdrawiam
    JK

  25. Zyje w sasiadujacym z Polska kraju gdzie wymagane jest rejestrowanie kart. Polski dowod osobisty jest jedynym dowodem tozsamosci jaki posiadam i tylko takim sie w zyciu posluguje. Nie mam nigdy najmniejszych problemow z zarejestrowaniem kolejnej karty pree-paid ale musi byc spelniony jeden warunek : stale zameldowanie na terenie Niemiec a wprzypadku niepelnoletnich dodatkowo musi wystapic rodzic. Chodzi po prostu o ew. odpowiedzialnosc prawna za wlasne poczynania. Chcac swiadomie i z odpowiedzialnoscia egzystowac w spoleczenstwie trzeba wkalkulowac w sposob zycia rezygnacje z czastki wlasnej anonimowosci.
    Przyjezdzajac czesto do Polski probowalem uzywac nierejestrowanej karty polskigo operatora. Horror . Przede wszystkim nieprzejzyste taryfy , permanentne problemy z doladowaniem , wszelkie granice ludzkiej wytrzamylosci przekraczaja smsy od operatora przypominajace , zachecajace ,informujace , polecajace , reklamujace , granice ludzkiej wytrzymalosci przekraczaja anonimowe telefony prowokujace do oddzwonienia . ZYGAC SIE CHCE !
    Teraz uzywam tylko niemieckiej karty i dzieki temu kozystam z komfortu bycia anonimowym.

  26. Niezmiennie jestem zachwycony w takich przypadkach jak ten, przy którym pada argument, że uczciwy obywatel nie ma się czego obawiać. Chciałbym zobaczyć takiego obywatela, szczególnie w Polsce. Otóż pragnę zauważyć, że od ładnych kilku lat policja i uprawnione służby podglądają nas z kamer, mogą podejrzeć nasze operacje finansowe, sprawdzić do kogo i kto do nas dzwoni, a także gdzie się znajdujemy z ręką przy telefonie, prześledzić zainteresowania w internecie łącznie z tym co tam bazgrzemy i to wszystko bez specjalnego wysiłku, co mogłoby znaczyć, że przestępczość jest działaniem schyłkowym, a jak wynika ze statystyk, ma się dobrze. Jestem niemal pewny, że technologia wkrótce umożliwi służbom inwigilację totalną i nim ktoś włączy komputer, dwa razy się zastanowi, choć być może w przyszłości nawet żelazko będzie wyposażone w kamerkę i będzie on line. Nawet teraz gdy to piszę, nie mam pewności, że jakiś oficyjer nie śledzi mojej gęby (na wszelki wypadek pokazałem język, póki nie jest to jeszcze karalne), a na drugim monitorze odtwarza mój dzisiejszy dzień (zaliczyłem co najmniej kilkanaście kamer na mieście i w różnych budynkach). Ale to widać jeszcze mało, trzeba koniecznie żebym zarejestrował ten telefon o którym nie wiedzą (a właściwie wiedzą), bo wtedy będzie już naprawdę prawdziwy porządek z tymi przestępcami.
    Przestępców i bandytów należy trzymać za kratami, natomiast wszystkie służby na krótkim łańcuchu (tu ofiycjer wylał sobie na krocze gorącą kawę).
    Pozdro

  27. @ Kleofas
    SS number ma 9 cyfr , a nie 8 cyfr ?
    Dzięki szybkim komputerom wolność schodzi do poziomu Archipelagu G.
    Nie ma już żadnej prywatnośći dla wtajemniczonych służb.
    Koszmar zapamiętywania i niemożność przebaczania i zapominania stworzy na ziemi piekło.

  28. Powiada Pan: ” Po 11 września widać doskonale i na wielu przykładach, jak rozmaite wprowadzone ograniczenia i kontrole (do szczególnie absurdalnych należą zasady kontrolowania pasażerów wchodzących do samolotów) praktycznie nie mają żadnego znaczenia dla skuteczności służb”.

    Sorry, ale jest to stwierdzenie absolutnie goloslowne. Pan, Gospodarzu, przeciez nie wie.

  29. PESEL, NIP, dowodziki jako narzędzie przymusu i opresji? Śmiechu warte. Wkrótce na Wild Wild West’cie tłuszcza sama będzie zabijać się w kolejce do wszczepienia chipa – wystarczy odpowiednio ich zachęcić, np. obietnicą pozbycia się kart płatniczych, kluczy itp..

  30. @Kot Mordechaj
    Nie wiem, tj. nie znam ukrytych sukcesów amerykańskich służb. Zgoda. Choć na ogół nagłaśniają, jak tylko coś im się uda, a bagatelizują, gdy ktoś ich mimo całego ich wysiłku wystrychnie na dudka (co też miało miejsce). Poza tym głównie chodziło mi o niewspółmierność stosowanych narzędzi do uzyskiwanych efektów. Poświęcił temu ciekawy tekst lipcowy „Scientific American” — do przeczytania tutaj.

    Pozdrawiam
    JK

  31. Nie naglasniaja tajnych operacji. Podobnie w kraju, w ktorym mieszkam. KIlka dni temu blisko mojego domu w zachodnim Londynie aresztowano dwu mezczyzn i kobiete podejrzanych o przygotowywanie zamachow terrorystycznych. Gdzie indziej w Londynie tego samego dnia aresztowano trzy inne osoby.
    Coz, jestesmy do tego od lat przyzwuczajeni w Londynie, jak nie IRA, to jihadis – od wielu, wielu lat. I kazdy z nas zna kogos kto wyszedl (lub nie) z zamachu terrorystycznego lub sam byl blisko, lub byl ewakuowany. Jestesmy do tego prawie przyzwycxzajeni, staramy sie trzymac fason – bisiness as usual. Nazajutrz po zamachach z 7 lipca wsiadalem do metra z dusza na ramieniu, ale wszyscy trzymalismy fason. Zagladalismy sobie gleboko w oczy, lustrowali spojrzeniem plecaki i torby i trzymalismy fason.
    Ale kwestie bezpieczenstwa na lotniskach, wszystie procedury traktujemy ze zrozumieniem i smiertena powaga. Za blisko o to wszystko sie ocieramy.
    A za linke z SA serdeczne dzieki, oczywiscie przeczytam, ae dopiero jutro bo za chwile w tv CSI z ukocghanym Rudym, ktory co chwila zdejmuje i wklada ciemne okukary, co bardzo w tym domu lubimy. 😈

  32. Chodzi oczywiscie o CSI Miami, bo tylko tam Rudy wystepuje. Kiedys byl w NYPD, ale lata temu.

  33. Jacek Kowalczyk
    11 lipca o godz. 20:02

    Szanowny Panie redaktorze

    Lekarz z Pana nijaki. Jaki z Pana redaktor nie mnie oceniac. Ocenmy natomiast tajnych wspolpracownikow z Polityki. Robili to przez dziesiecilecia w konspiracji przed Polakami. Teraz mamy dostep do informacji i mamy wolnosc slowa. Pozostaje jeszcze do pokonania strach aby dziennikarz mogl sie spelnic w swojej spolecznej roli. Czego Panu zycze.
    Inni dziennikarze nauczyli sie juz zyc bez strachu.

    Specjalnie dla Pana:

    http://niniwa2.cba.pl/filmowcy_w_matni_bezpieki.htm

    Slawomirski

  34. Prudent.
    A czym się różnią stare metody od łamania ludzi w aresztach wydobywczych albo przy pomocy świadków koronnych? Ostrożnie ocenia się, że skutkiem niefrasobliwości sądów co najmniej 4 tysiące ludzi siedzi w więzieniu za niewinność. Nawet sławy prawnicze z trudem obroniły się przed fałszywymi oskarżeniami świadków koronnych, a kiedy fakty mówiły za nimi, niezależna od wszystkiego prokuratura nie chciała uznawać faktów. No więc nie epatuj mnie – proszę – prl-owskimi bezprawiem. Bo tego, z którym dzisiaj mamy do czynienia, nie jesteś w stanie ocenić. Jest gorsze, bo wynika z coraz bardziej opresyjnego prawa. Wystarczy wziąć do ręki pierwsze z brzegu nowo uchwalone ustawy, w których roi się od kar administracyjnych i innych.

  35. „…how you can’t have more than 3.4 ounces of liquid in a container, but you (and the group you are with) can bring lots of those little containers. Or how a full container of liquid is okay if you say that it’s baby formula. Or that you have to throw away a seven-ounce toothpaste tube even if it’s 80 percent empty…”
    Ha!
    Autor tego tekstu to zwyczajny malkontent. Tymczasem pasażerowie często korzystający z usług lotniczych obok uciążliwości notują również pozytywy tych srogich przepisów, a mianowicie wyraźną poprawę (lśniące włosy, zapach drogich dezodorantów i perfum, a nawet polakierowane paznokcie) w wyglądzie personelu obsługującego bramki kontrolne i pojemniki na kwestionowane substancje 😎 😉
    Kotu M. dedykuję historię człowieka, który od lat co kilka tygodni lata w celach biznesowych z Chicago do Nowego Jorku. Człowiek ten ma amerykańskie obywatelstwo, ale z pochodzenia jest Pakistańczykiem. Od czasu 9/11 regularnie poddawany jest szczegółowej kontroli osobistej, bo ma takie samo nazwisko jak gość figurujący na liście potencjalnych terrorystów. Sytuacja jest o tyle absurdalna, że kontroli dokonują niekiedy pracownicy znający go już z wielokrotnych poprzednich rewizji. Kiedy wnerwiony zapytał, co ma zrobić, aby oszczędzono mu tych poniżających i nonsensownych procedur, usłyszał:
    Change your name!
    So easy 😎