Polak potrafi. Się wygłupić

Zaiste spektakularna akcja wycieczkowiczów z klubu „Gazety Polskiej”! Odwiedzili Parlament Europejski na zaproszenie giganta myśli politycznej i patriotycznej Richarda Czarneckiego i powiesili krzyż z Chrystusem nad siedzeniem szefa europarlamentu, wkradając się do niestrzeżonej sali (dlaczego miałaby być strzeżona? Przed Polakami?). A to ci dopiero komandosi Pana Niebios!

Dlaczego to zrobili? „Europa jest chrześcijańska, jest to część historii, której się nie wyprze” — wyjaśnił Chrystusowy żołnierz. Albo mu się zdaje, że coś wyjaśnił. Wiadomo, że jednym czy dwoma zdaniami nie da się niczego wyjaśnić i ów dzielny bojownik katolickiej sprawy (w końcu krucyfiks z Chrystusem nie należy do estetyki protestanckiej) potrafiłby zapewne o wiele więcej powiedzieć o Europie. Być może nawet gotów byłby przyznać, że historia Europy jest nie tylko chrześcijańska, ale także grecka, rzymska, żydowska, muzułmańska, antyreligijna, świecka itd. — o ile dodawanie takich przymiotników do słowa historia w ogóle ma sens. Wyobrażam sobie, jakie oburzenie środowiska wywołałaby podobna akcja w wykonaniu jakiegoś muzułmanina, że o Żydach nie wspomnę.

Wykonawcy akcji chcieliby, żeby to była zadyma, ale wyszła raczej zadymka. W sumie sztubacki wygłup, który przy okazji pokazuje Polaków w nie najlepszym świetle, choć pewnie będzie (już jest) źródłem jakiejś niesamowitej religijno-patriotycznej dumy. Ciekawe, jaki bełkocik wydobędzie z siebie Czarnecki, kiedy przyjdzie mu to skomentować?