Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

23.05.2012
środa

Sławomirski

23 maja 2012, środa,

Czas zmienić frazeologię. Kiedyś mówiło się „nudny jak flaki z olejem”, ale dziś „nudny jak Sławomirski” brzmi trafniej. Z przykrością poświęcam uwagę — raczej po raz ostatni — niesympatycznemu, za to symptomatycznemu zjawisku internetowego trollingu.

Zacznę od autokrytyki — skoro znaczna część komentarzy na moim blogu nie dotyczy zamieszczanych przeze mnie treści, to znaczy, że treści te są niespecjalnie ciekawe/kontrowersyjne/pobudzające do polemiki. Nie jest to bynajmniej kokieteria z mojej strony, lecz wyciąganie wniosków z faktów. Mówi się trudno — samego siebie nie przeskoczę. Rzecz jasna, nie uważam, by wszystkie posty musiały być „na temat” — czasem dyskusja rozwija się w nieoczekiwanym, lecz ciekawym kierunku i zdaje się sprawiać przyjemność dużemu gronu uczestników.

Gorzej, gdy któryś z komentatorów uważa, że korzystając z wolności wypowiedzi (której granice na tym blogu wyznaczają zasady opisane w dziale „Cenzur(k)a”), ma prawo wciąż powtarzać jakieś swoje pseudokatońskie Ceterum censeo Carthaginem esse delendam. Tak czyni, zachowując (co mu się chwali) wszelkie formy grzecznościowe, komentator zza oceanu, występujący pod nickiem Sławomirski.

Sławomirski miru bynajmniej nie sławi, za to wciąż śpieszy z pouczaniem czytelników blogu, jak powinni żyć, komu podawać rękę, co jest etyczne i demokratyczne, kto powinien mieć prawo do publicznych występów itd., itp. I tak wkoło Macieju, nie zrażając się irytacją i znużeniem pozostałych komentatorów, gotów jest w nieskończoność polemizować, zawsze pamiętając o wymienieniu nazwisk dwóch osób, na punkcie których jego obsesja ma wyraźnie chorobliwy charakter (choć może chodzi tu tylko o takie specyficzne pars pro toto).

Szanowny Panie Słowimirski! (używam tego zwrotu równie formalnie jak Pan)

Nie przewiduję wdawania się z Panem w jakąkolwiek polemikę bez względu na to, jak Pan to zinterpretuje (tchórzostwo? brak kontrargumentów? kryptokomunizm? przemądrzałość? znudzenie? odmienny sposób widzenia świata w paru podstawowych kwestiach?). Cenię ideę wolności słowa i dlatego nadal nie zbanuję Pana, pozostawiając Panu wybór, czy dalej trollować na tym blogu, czy może porzucić go, albo przynajmniej wzbogacić swoje wypowiedzi o inną tematykę. W każdym razie Pańską mantrę wszyscy już znamy i najwyraźniej nie robi na większości czytelników wrażenia. Mnie Pan nie zdołał do swoich (aber)racji przekonać.

Czy można obudzić grzecznie? — pytał kiedyś Norwid. Raczej nie, ale starałem się.

PS

Czytelników zdziwionych lub zniesmaczonych autotematyzmem tego wpisu przepraszam. Po prostu uznałem, że przy tym stopniu zawłaszczenia przestrzeni komentarzy przez jednego uczestnika jest to już konieczne. Mam nadzieję, że się to nie powtórzy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 70

Dodaj komentarz »
  1. BRAWO!

  2. Are you that much of a sissy boy Mr Kowalczyk ?

  3. Panie Slawomirski,

    Jakby na to nie patrzec doczekal sie Pan swojego felietonu.
    Wiec „bylo warto”.

    Pozdrowienia
    Tez zza oceanu.

    Domyslam sie, ze Pan Slawomirski jedynie „przywlaszczyl” dosyc powszechna w „Polityce” opisywania polskiej rzeczywistosci metode przez powtarzania tych samych nazwisk.

    Toz to nie gdzie indziej jak wlasnie w „Polityce” co drugi artykul lub felieton zaczyna sie od:
    „…A Kaczynski… „-i tu lecimy z aktualna hagiografia PiS-u – dla kogos niepoinformowanego co do „specifiki” polskich mediow istnialoby jedno wyjasniene:
    Kaczynski to Lukaszenko RP a „Polityka” walczy odwaznie z dyktatura.

    Komu by moglo przyjsc do glowy, ze od 5-ciu lat rzadzi PO a Kaczynski jest prezesem jednej z partii opozycyjnych.

    Malo tego „Polityka” prezentujaca sie jako tygodnik o tendencjach lewicowych (byc moze to jedynie zludzenie) nie moze jakos wydobyc z siebie surowosci i determinacji wobec milosciwie panujacej partii prawicowo-centrowej. (Chociaz PO staje sie podobno polityczna partia postpolityczna… co juz samo w sobie stanowi kuriozum typu Instytucjonalna Partia Rewolucyjna).
    Polityka cos rowniez malo ma do powioedzenia o polskiej…”lewicy”a wszystko o PiS-ie

    Panie Slawomirski – trafil Pan na lamy odpowiedniego tygodnika.
    „Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie” – gratulujac slawy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Slawomirski,

    Dodam jeszcze jeden drobiazg.
    Gdyby Pan w kolko pisal jedynie
    „jaki glupi jest Kaczynski i jaki grozny dla Polski PiS”
    Co robi z monotonna uporczywoscia niezliczona ilosc gosci blogu
    To bylby Pan oczekiwanym i slusznym czytelnikiem-
    Ktory wie co etyczne po prostu z POLITYKI.

  6. Szanowny redaktorze Kowalczyk

    Nie potrafie pisac tak ladnie jak Pan i panscy koledzy. Slowa skladaja mi sie w zdania z trudem. Nie polemizuje z Pana opinia. Moze Pan mi wmawiac chorobliwa obsesje na punkcie Urbana i Passenta. Nie zmieni to faktu ze te osoby nie powinny pelnic funkcji „role models” dla polskiego spoleczenstwa. To jest wszystko co chcialem powiedziec.

    Slawomirski

  7. Panie Sławomirski,

    wszystko, co chciał Pan powiedzieć, znamy od kilku lat z blogów Polityki. Od zawsze nudziły mnie Pańskie wpisy, z prostego powodu: znam przeszłość red. Passenta i w ogóle nie przeszkadza mi ona czytać jego teksty, podobnie jak teksty innych autorów tego tygodnika. O tym, kto będzie moim „role model” decyduję sam, za pomoc uprzejmie dziękuję.

    Broń Boże nie chcę w ten sposób sugerować, żeby przestał Pan komentować – rugowanie pewnych ludzi z przestrzeni publicznej to Pański pomysł, nie mój. Chcę po prostu dodać mój głos do głosu Gospodarza – przynajmniej jeśli o mnie chodzi, marnuje Pan stuknięcia w klawiaturę.

    A Gospodarzowi dziękuję za podjęcie tematu, jedna autotematyczna notka na jakiś czas potrafi ładnie przeczyścić atmosferę.

  8. Felieton zza oceanu – również obsesyjny , ale może zza oceanu widać zbyt ostro ?
    Palikot – „apostata z ateizmu” ?

    Lider Ruchu Palikota – „apostata z ateizmu”, wygłupił się kolejny raz w obecności mediów, które zaprosił na kolejny happening.
    Lider Ruchu Palikota – Janusz Palikot, już wcześniej zapowiedział złożenie aktu apostazji w krakowskiej kurii, ale przed kurią czekało na niego kilkudziesięciu członków Narodowego Odrodzenia Polski, więc zmienił zamiar i przywiesił akt apostazji na drzwiach kościoła Franciszkanów. Apostazja jest odstępstwem wyznawcy od wiary, można też tak nazwać odejście księdza od kapłaństwa, zakonnika od zakonu, ale nie może być odstępstwem od braku wiary zadeklarowanego ateisty, za jakiego uważa się poseł Palikot. Logicznie myśląc, nie może być apostazji, jeżeli nie było wiary, ale dla posła w III RP nie ma rzeczy niemożliwych. W rozmowie z Moniką Olejnik, poseł Palikot przyznał się, że brał ślub kościelny, ochrzcił swoje dzieci, ale od 16 roku życia był ateistą? Poseł Palikot postawił swoich wyborców w trudnej sytuacji emocjonalnej. Wyborcy muszą odpowiedzieć sobie na proste pytanie: Kim bywa ateista po akcie apostazji. W co obecnie wierzy poseł Palikot jeżeli odszedł od ateizmu?
    Pani Maria Nowińska – była żona posła Palikota – wyjawiła w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” przyczyny zmian poglądów Janusza Palikota. „Przemiany związane są z osobami, które na chwilę stawały się jego przewodnikami duchowymi. Poglądy umierały, gdy kończyła się fascynacja mentorem”.
    Gdyby te „transformacje” dotyczyły anonimowego obywatela, czy felietonisty, to nie ma żadnego problemu. Kiedy jednak ten „disorder” emocjonalno-moralny staje się częścią osobowości znanego polityka III RP, to staje się poważnym problemem nie tylko dla wyborców tego zdziecinniałego posła. Nieodpowiedzialne wystąpienia posłów stają się seryjną atrakcją dla telewidzów. Sensacyjne deklaracje posłów, ich podejrzenia, czy sugestie, stają się częścią ich „public relation”, według zasady „byle o nas mówili”, źle czy dobrze, nieważne, liczy się tylko liczba widzów, czyli potencjalnych wyborców.
    Sezon ogórkowy zaczął się w tym roku bardzo wcześnie.
    Na stronie internetowej Gazeta.pl czytamy : ” W kraju, w którym królową jest Żydówka, antysemityzm trzyma się dobrze”. – stwierdza Tomasz Lis, naczelny redaktor polskiego wydania Newsweeka. Okazuje się, że w kraju, którego królową jest Żydówka i w którym dosłownie przed chwilą próbowali intronizować na króla Żyda, antysemityzm i nienawiść mogą trzymać się dobrze – pisze Lis w najnowszym „Newsweeku” . Naczelny tygodnika stwierdza, że antysemityzm w Polsce wcale nie jest marginesem”- koniec cytatu.
    To jest kolejny filozof , który świeczkę zjadł i po ciemku siedział. Posługiwanie się tak dziwnymi „narodowymi” argumentami, opisując pochodzenie postaci czczonej przez chrześcijan jest niedopuszczalnym uproszczeniem. Może redaktor Lis zna narodowość Boga Ojca? Czekamy na kolejne prostackie rewelacje.
    Media bałamucą widzów dyskusjami „medialnych psów”, którzy odciągaja uwagę widzów od rzeczywistych problemów. Kilka pytań do premiera Pawlaka, który ciągle milczy jak sfinks postawiony na przechowanie za stodołą :
    Kto jest i kto będzie właścicielem tarnowskich Azotów, kto jest właścicielem Zakładów Chemicznych „Police”, kto jest właścicielem Zakładów Azotowych w Kędzierzynie – Koźlu? Czy można być krajem suwerennym, będąc pozbawionym własności i kontroli nad środkami produkcji ? Jeżeli redaktor Lis zna narodowość Boga, to może podzieli się z nami wiedzą o narodowości właścicieli polskiego majątku narodowego?
    Mamy jednak i miłą wiadomość. Na szczyt NATO w Chicago prezydent Komorowski przyleciał samolotem rejsowym LOT-u. To jest dobry przykład poszukiwania oszczędności.
    Polskie media zapowiadają sprzedaż LOT-u firmie tureckiej. Czy w przyszłości, na kolejny szczyt NATO prezydent RP będzie latał tureckim LOT-em ? Na polityczny szczyt organizowany we Wiedniu, ten turecki samolot LOT-u wiozący prezydenta RP powinien nazywać się
    Jan III Sobieski .

    23 maja 2012
    http://www.wojciechborkowski.com

  9. Pan Redaktor pisze:
    Zacznę od autokrytyki — skoro znaczna część komentarzy na moim blogu nie dotyczy zamieszczanych przeze mnie treści, to znaczy, że treści te są niespecjalnie ciekawe/kontrowersyjne/pobudzające do polemiki.
    Nie uważam żeby Pańskie wpisy były nieciekawe. Są i ciekawe i inspirujace. Ale to nie zawsze przekłada się na potrzebę czy umiejetność zabrania głosu. Mnie informacja o tym młodym człowieku na tyle obezwładniła i zniesmaczyła, że opadła mi nawet klawiatura 🙁
    Co nieznaczy, że pański wpis nie był dla mnie ważny. Wręcz przeciwnie, był bardzo ważny. Przypomniał mi, po raz kolejny, ale tego nigdy dosyć, jak marna potrafi być nasza człowiecza kondycja. I jak bardzo powinniśmy być uważni.
    Co do komentarzy, to rzadzą tu chyba prawa obecne w każdej dyskusji. Wystarczy posłuchac dyskusji, wydawałoby się fachowców, na różnego rodzaju konferencjach. Nie sądzę żeby wyeliminowanie tych mechanizmów było możliwe na forum tak zróżnicowanym, jakim jest blog. Nie warto się tym zbytnio przejmować. Nie należy też zapominać o tym, że najważniejszego nie widzi się …. 😉
    Pozdrawiam 🙂

  10. Pełna zgoda z Panem, Panie Redaktorze, Sławomirski piekielnie nudzi i ciągle epatuje bardzo dobrym samopoczuciem. Samokrytycyzm jest mu kompletnie obcy. W polemikę, zdaje się, wdają się z nim ci, którzy nie poznali go wcześniej (zanim nie został zbanowany) na blogu red. Passenta, inaczej wiedzieliby, że dyskusja z nim prowadzi donikąd. Pozdrawiam

  11. Panie Redaktorze.
    Wystarczy przejrzeć blogi o tematyce społeczno-politycznej w „Polityce” żeby się przekonać, że pisuje tam stałe grono ok 40 komentatorów i od kilku lat prowadzi ze sobą dyskursy zupełnie niezależne najczęściej od tematyki bieżącej notki autorów. Nie jest to być może cel, który przyświecał Redakcji, ale już utrwalony obyczaj – i co Pan zrobisz? Nic Pan nie zrobisz. Niezłe badania socjologiczne można by przeprowadzić na podstawie tych wpisów, a i politolog miałby tu całkiem przyzwoity połów.
    Nie jeden Sławomirski obsesyjnie wraca do Kartaginy; on jest tylko najbardziej namolny. A najśmieszniejsze, że ja osobiście (i wielu innych też) wchodzi na ten portal właśnie dla autorów sekowanych przez p. Sławomirskiego. Z dwojga złego już wolę jego marudzenie, niż sytuację w której zwycięski Sławomirski nie miałby o czym marudzić.

  12. Slawomirski jest Legenda. Mina lata, nie bedzie ani Kota Mordechaja, ani redaktora Passenta, ani Urbana, ani byc moze Pana, Mlody Czlwieku, z pewnoscia nie bedzie juz samego legendarnego Slawomirskiego, nikt juz nas pamietac nie bedzie, a nazwiskiem Slawomirskiego beda nazywane szkoly, czytelnie, swietlice, mydla i powidla. Moze nawet w redakcji Polityki znajdzie sie jedna salka ktora bedzie nosila imie: Nemesis Slawomirski. 😈

  13. Ścigającym się w potępieniu (najlepiej wiekuistym) Palikota wypada powiedziec,że cierpią na hipokryzję.Legiony praktykujących lecz nie wierzących zaludniają miasta i wsie Liczba ich znacznie wzrosła po odzyskaniu niepodległości.Nie chodzi mi o tych co wiarę utracili (też ich sporo) kontynuując obrządki ale o tych co konformizm wyznając od maleńkości,z zebrań POP przesiedli się do ław kościelnych,najlepiej kolatorskich.
    W tej sprawie cisza .Ilośc się liczy i zamienia na wpływy.KK zapewne wyznaje marksowską zasadę,że ilośc przechodzi w jakośc.Apostazja może byc zarazliwa i psuc buchalterię.
    Palikot jest happenerem.Wolę to niż ględzenie hipokrytów.

  14. @Sławomirski
    Moje pozbawione wszelkiej ironii gratulacje. I wielkie podziękowania za to, co Pan robi. Pan jedyny pokazał, że rozliczenie z PRL nie zostało dokonane a ci, którzy najbardziej tu na Pana jadą, szukają w Polityce ateistycznego rozgrzeszenia. Pan jeden wstrząsa tym światkiem, gdzie nawet Jaruzelski stylizowany jest na bohatera narodowego. Konsekwentnie pokazuje Pan ich wartość. Stąd wściekłość. Tylko dzięki Panu niektórzy odczuwają po cichu strach, że ktoś wreszcie każe im odpowiadać, a teoria, że bity i bijący są równi bo obaj brali udział w bijatyce, to zwykłe oszustwo. Pańskie uwagi to Memento dla nich.

    Gratuluję także formy. Z jednej strony nie daje Pan nikomu odczuć swojej amerykańskiej niby-wyższości co oznacza, że niema Pan kompleksów i chodzi Panu o sprawę a nie o siebie. Z drugiej strony monotonia wypowiedzi jest niezwykle poruszająca i odświeżająca. Dzięki trafności uwag właśnie Pan daje do myślenia i o to przecież chodzi. Ja nie potrzebuję takich, co wiedzą lepiej ale takich, co widzą inaczej. Dlatego Pana wpisy czytam wszystkie i zawsze. Zmienił Pan moje widzenie tych świeżo polakierowanych.

    Bardzo żałuję bo to tylko drobna część tego, co chciałam napisać. Ale bardzo proszę niech Pan kontynuuje. Oby takich jak Pan było więcej.
    Gratulacje

  15. Ladna, bolszewicka bezkompromisowosc.

  16. Jaruta
    24 maja o godz. 9:39
    Niezłe badania socjologiczne można by przeprowadzić na podstawie tych wpisów, a i politolog miałby tu całkiem przyzwoity połów.
    ………………………………………………………………………………………..
    Fakt.

  17. Byli tacy co walczyli o wolność i demokrację, tak że kamień na kamieniu nie pozostawał.
    Byli tacy co w trosce o zbawienie wiekuiste, mordowali wszystkich, by Bóg mógł poznać swoich.
    Byli i tacy, co w walce z totalitaryzmem wyznawali zasadę, iż racja, słuszność, prawda, są tylko po ich stronie…..

    Fanatyzm zaślepia, niestety. Brak otwartości na poglądy innych, jest oznaką zaślepienia, jaką nasz bohater przejawia.
    Cóż, czym skorupka za młodu nasiąkła, tym na starość trąci…..
    Pan Sławomirski jest dzieckiem swoich czasów.
    Mógł ewoluować Kuroń, Michnik, Modzelewski, nawet Wałęsa.
    Ale do tego trzeba otwartości umysłu i ciągłej weryfikacji napływających zewsząd informacji. Nie każdy jest do tego zdolny.

  18. ****
    @ Wojciech K.Borkowski 24 maja o godz. 6:23

    No prosze! A ja myslalem, ze juz takich odwaznych w Polsce nie ma. Jednak trafiaja sie jeszcze towarzysze, ktorzy odwaznie stawiaja pryncypialne pytania: „Czy można być krajem suwerennym, będąc pozbawionym własności i kontroli nad środkami produkcji ?”. Pewnie, ze nie! Cala wladza w rece rad! Jeszcze jakas burzuazja moglaby sie tu narodzic, czy inny kapitalizm.

    A panu Palikotowi nie chodzilo o szopke, tylko o uswiadomienie faktu, ze w oczach krk wszyscy jestesmy katolikami – wierzacy, niewierzacy – wszyscy do jednego wora, bo krk ma na to papiery. Swiadectwa chrztu mianowicie. To niewazne, czy praktykuje, czy zmienil wiare, czy agnostyk, albo – Boze bron – ateista. Ochrzczony, znaczy katolik, no i tak potem w statystykach wychodzi, ze 99 procent Polakow to katolicy. Dopiero jak sie zamieszanie zrobi zeby sie wypisac z kosciola, to wtedy sie zwraca na to uwage. Z niesmakiem, bo takie rzeczy powinno sie robic, jak kupe. Dyskretnie i w odosobnieniu i najlepiej nikomu o tym nie mowic. Krk jest jak wloska mafia, raz wstapisz, tylko smierc moze cie wyzwolic od przynaleznosci. Ladnie, nie? Ustawa o ochronie danych nie dotyczy tez krk, bo po co? Przeciez to panstwo w panstwie, nie mowiac o tym, ze kazdy ksiadz jest szpiegiem na rzecz obcego panstwa – Watykanu. W dodatku nie tylko majacym wglad w najtymniejsze sprawy obywateli, ale takze majacym wplyw na biezaca polityke i politykow (agenci wplywu). Rzad na ten temat nic nie robi, choc w kazdym panstwie byloby to karalne, wiec pan Palikot zechcial byl wziac sprawy we wlasne rece. Moze troche teatralnie, ale o to wlasnie chodzilo – by uswiadomic Polakom, ze nie sa biernymi owieczkami, jak chce krk, tylko maja wybor, wolna wole i moga powstrzymac coraz wieksza demagogie kosciola.

    Pozdrawiam

  19. Bezkompromisowość to właśnie totalitaryzm w czystej postaci.
    JEDNA Partia, JEDEN Naród, JEDEN Wódz…..

    Niektórych demokratów uwiera pluralizm światopoglądowy….

  20. Werbalista
    24 maja o godz. 11:35

    Jak nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze….
    Ateista jest naznaczony społecznie- szczególnie w małych, lokalnych społecznościach. Nie wystarcza już kasy na wypasione przybytki Sług Bożych, gdzie dom parafialny, czy plebania, są często większe od kościoła.
    Taki obrazek mamy na przykład na Przysłupie- Beskid Śląski….

    Powszechna apostazja, czy obojętność religijna, to cios w finanse KK
    Jak wtedy realizowana byłaby zasada
    „aby Kościół rósł w siłę, a kapłanom się żyło dostatniej”???
    Próby Palikota odnoszą skutek, zaczyna się dyskusja o rzeczywistej sile Papierowego Tygrysa- KK….

  21. Trzeba przyznać, że tytuł dzisiejszego posta zrobił na mnie wrażenie. Nagle czytam lapidarne „Sławomirski” Wpis dotyczy urzędującego na blogach komentatora znanego z pewnej hm… monotematyczności.
    Spróbowałam sobie wyobrazić, jakbym się poczuła, gdyby tytuł brzmiał np. „Marit”. No, to byłby szok. I w środku: „Szanowna Pani, czy oprócz tej Białorusi nic więcej Pani nie interesuje?”. Nie, nie chciałabym.
    Trzeba jednak przyznać, że Sławomirski istnieje trochę na innych zasadach, właściwie to nie komentator, ale zjawisko blogowe. Jest takich zjawisk więcej, nie chcę ich wymieniać (już oni wiedzą…). Najczęściej mają swoją misję oraz idee fixe. Dyskutowanie z niektórymi mija się zupełnie z celem, ale czasem co poniektóry się skusi, aby dać odpór albo coś sprostować.
    W obronie Sławomirskiego chcę jeszcze napisać, że na TYM blogu on czasem pisze na temat 🙂

  22. Vera
    24 maja o godz. 11:09

    O jakiej ty mowisz wscieklosci. Przeciez wiekszosc z nas pisze o panu Slawomirskim z sympatia. Tyle, ze jest monotematyczny, uciazliwy ale w sumie sympatyczny.
    Ale przypisywanie jakiejs misji panu Slawomirskiemu ?
    Ciesze sie, ze pan Slawomirski zmienil Twoje widzenie, ale gdybys jeszcze przejela od niego lagodnosc, nieagresywnosc.
    Zarzucasz innym , ze sie wsciekaja. Spojrz na siebie
    Pozdrawiam

  23. Panegiryk na cześć Sławomirskiego wklepała Vera, pisząc m.in.
    „pan jeden wstrząsa tym światkiem, gdzie nawet Jaruzelski stylizowany jest na bohatera narodowego”.
    Oj, nie jeden, nie jeden!
    Wystarczy wejść na liczne portale prawackie, nie mówiąc o samej Verze.
    Z drugiej strony mam wątliwość, czy Sławomirski by tam pasował, bo np. ze swoim antyklerykalzmem jest jakby lewacki.
    Podejrzewam, że pan S. wchodzi na blogi Polityki tylko dlatego, ze doznał dziwnej manii na punkcie red. Passenta (a przy okazji Urbana). A propisowców ci panowie kompletnie nie interesują.
    Jedno jest pewne – Sławomirski został doszacowany, dowartościowany, więc ma powód do dumy.
    Tyle osób się nad nim pochyliło!
    Może wystarczy?

  24. Wojciech K.Borkowski 24 maja o godz. 6:23
    Wojtusiu, gdyby (och gdyby) Polak Katolik (czyli NARÓD) raczył się opodatkować na rzecz swojego kościoła, to nie byłoby potrzeby biurokratycznej mitręgi do ogłoszenia światu, że ten czy ów nie są już członkami kościoła katolickiego (innego też).
    Jeśli zaś chodzi o filozofa Lisa, nie on pierwszy uświadamia NARODOWI pochodzenie etniczne Jezusa i Marii, ale nie na wiele się to zda, NARÓD widzi w nich wyłącznie Prawdziwych Polaków. Z ustaleniem pochodzenia Boga Ojca i ty nie powinieneś mieć trudności, wystarczy zajrzeć do biblii.
    W czasie gdy zdążyłeś się zestarzeć, na świecie doszło do dość skomplikowanych przemian w gospodarce i dzisiaj z trudem można się połapać, co jest czyje. Takie polskie huty na przykład są w dużej części własnością Hindusa, ale jak wiesz zapewne, wszystkie one dalej stoją na terenie Polski, pracują tam jeszcze Polacy, a zaplecze naukowo badawcze też jest w większości rodzime. Więc nasuwa się pytanie: czyje to właściwie jest? Mnie osobiście bardziej interesuje, czy ów właściciel sumiennie płaci podatki w Polsce, godziwie płaci zatrudnionym hutnikom, dba o bezpieczeństwo i zdrowie pracowników, nie zatruwa bliższej i dalszej okolicy.
    No i wreszcie Sławomirski: czytaj, albo przewiń.

  25. Śleper
    24 maja o godz. 12:23

    Dobrze że przypomnialeś…..
    Mamy przecież kapitał NARODOWY- SKOK.
    Stworzony od strony prawnej przez panów Kaczyńskich, pobierających premie za doradztwo- do niedawna obaj. Finansujący jedyną polską
    „Gazetę Polską” i jej kluby w wielu miastach Polski, zamiast wypłacania dywidendy członkom SKOK.

    Ostatnio prezes Bierecki, zdobywający mandat senatorski z jedynie słusznej listy, oburzył się, że SPOŁECZEŃSTWO chce kontrolować kasy za pomocą nadzoru bankowego.
    Kontrolować kasę Patriotów? jakże to tak?
    Ten sam problem jest z kasą Rydzyka, czy Caritasu, o Episkopacie nie wspominając. Gdyby jeszcze byli poza wszelkim podejrzeniem……
    Ale niestety, codzienność przynosi dowody na codzienne wałki…..

  26. Werbalista
    24 maja o godz. 11:35
    No prosze! A ja myslalem, ze juz takich odwaznych w Polsce nie ma.
    …………………………………………………………………………………….
    Sądzę,że pan W.K.B. jest z Chicago. Ale to prawie Polska.

  27. Panie Słąwomirski, proszę się nie przejmować i pisać dalej to, co Panu na sercu leży. Ci z Polityki (i nie tylko – z większości mediów, które są przyczółkiem jedynie słusznej partii – patrz GW, TVN, teraz także, a moze zwłaszcza – Newsweek itp.) jak mantrę powtarzają swoje lewicowe frazesy i wybielają Passentów, Urbanów, Jaruzelskich, Kiszczaków, Szechterów i im podobnych. I mają szereg komentatorów, którzy w myśl mainstreamowej, jedynie słusznej, ideologii są ich klakierami a osoby inaczej myślące mają za zacofańców, których należy wyrugować, wyśmiać i – docelowo – zniechęcić do wyrażania innych opinii. Mnie szybko by się odechciało polemizować z takim „salonem”. Na ten blog Polityki trafiłem przypadkowo, ale już widzę że nie warto poświęcać czasu, nerwów i energii na wdawanie się w dyskusje z tym całym towarzystwem. Nie znam Pana poprzednich wpisów, ale agresja z jaką się Pan spotkał ze strony autora bloga i grona komentujących go „yntelygentów” podpowiada mi, że jest Pan swój ziomal! Tak trzymać!

  28. jesli @slawo jest trollem, to szczerze mowiac rzadko spotyka sie je takie sympatyczne;
    dla mnie jest pan slawomirski jak zegar z kukulka i,( kto wie?) moze jedna z bardziej wartosciowych postaci na blogowisku, niz niektory z jego protagonistow…
    a mnie osobiscie milszy, niz n.p. 3/4 polskiego sejmu.

  29. A jajcarz Sławomirski vel Mirosławski puchnie z dumy ,że prześwietnych w maliny wpuścił.

  30. Alesmy my yntelygenty oberwali od przedstawiciela prawdziwego ludu: Krawiec, Szewc, Stolarz,Murarz..a niech to, prawdziwy socrealizm.
    Panie Slawomirski, oczywiscie niech pan dalej pisze, ale niech pan sie nie da wciagnac w stalinowski populizm

  31. @Krawiec
    Szanowny Panie, ludzi nie należy oceniać po tym, przeciw czemu protestują, tylko po tym, co chcą osiągnąć. Dlatego proszę tych magików zezowatej lewizny nie utożsamiać z lewicą bo to obraza lewicy, w tym mnie. Oni tylko walczą o zakrywanie swojej przeszłości w imię spokoju i wysokości rent bo o sumieniu trudno już mówić.

  32. byk
    24 maja o godz. 15:59

    O tych 3/4 Sejmu nie wiemy NIC…..
    Ludzie cienia, bez właściwości, osobowości, niemedialni.
    Maszynki do głosowania?

  33. gorzej, @ wies:
    znakomicie skonstruowane,
    zdalnie sterowane( z centrali demiurga, na ciemnej stronie ksiezyca) androidy;
    temu atakowi ziemia sie nie oprze, ale najpierw polska dojdzie do polfinalu,
    a browary wyplaca dywidende, hej!

  34. tacy sa lewandowscy, ze ich wszyscy chca, i basta;
    skromni, oszczedni(nie tylko w slowach) i nie zakochani w dryblingu*);
    panie smuda, w pierwszym meczu prosze 6-3 -1*)) i zadnego pardonu z grecja
    (ze wzgledow humanitarnych);
    niech chuxlihokuspokuspotzli wiedzie nas do krainy wiecznych lowow!
    ——————————————————————————….
    *) nic przeciwko, ale tylko przy stanie 6:0
    **) oczywiscie robic catenaccio juz na srodku boiska,
    a skrzydlowi obroncy (jak wawrowski w pogoni szczecin, lata 70 u.tysiaclecia) przechodzic, w sprzyjajacej sytuacji do ataku .

  35. Byku, zlituj się! Ty na trzeźwo tak?

  36. wiesiek59 24 maja o godz. 12:34
    Uderzyłeś we właściwą strunę, bo to najlepszy przykład jak Prawdziwy Polak Właściciel poczyna sobie z ludem. Ideały solidarność (palec mi wykrzywiło przy dużej literze) w tym przypadku dosięgły nie tyle bruku, co cuchnącego chciwością szamba. Nie będę przypominał pięknej idei rodzących się na początku lat 90-tych społecznych kas oszczędnościowo-pożyczkowych (klientami mieli być niezbyt zamożni ludzie pracy najemnej), ponieważ wylewa mi się na mój osobisty ryj piana wścieklicy. Przed każdymi świętami ta „ich kasa” oferuje pożyczki na bieda-zakupy, które w skali roku są oprocentowane na 84%. Gdyby taki bank był własnością (nie daj boże) pejsatego Żyda, to budynki tych placówek dobroczynnej bankowości, prawdziwi polscy patrioci umajaliby hasłami, których nie będę tu wymieniał, każdy może się zapoznać z nim, wchodząc na dowolny prawicowy portal internetowy.
    Media ogólnopolskie poświęciły kilka migawek z rugowania za bramę hutników w Chorzowie tylko po to, ażeby można było zatrudnić na śmieciowe umowy innych, tańszych niewolników polskiego kapitalisty. Nie od rzeczy będzie wspomnieć, że ów miliarder z ochotą przekazuje kościołowi katolickiemu miliony złotych darowizn. Ten w odruchu wdzięczności sprzedawał mu za bezcen zrabowane mienie gmin, które nie wiedzieć czemu stały się ofiarami „wyrównywani krzywd”, jakie pono kościół doznał od władz komunistycznych.
    Kończę, bo zaczynam się nakręcać, a nie chciałby być zbanowany przez cenzurę.
    Pozdro

  37. Szanowny redaktorze Kowalczyk

    Skoro laczy nas tylko ateizm to niech tak bedzie. Opinie kolegow i kolezanek sa podzielone. Dlatego postanowile sobie zadrwic z Pana w ten oto sposob:

    „nudny jak Sławomirski”

    Z przykrością poświęcam uwagę niesympatycznemu ma prawo wciąż powtarzać jakieś swoje pseudokatońskie Ceterum censeo Carthaginem esse delendam Sławomirski miru bynajmniej nie sławi zawsze pamiętając o wymienieniu nazwisk dwóch osób, na punkcie których jego obsesja ma wyraźnie chorobliwy charakter Szanowny Panie Słowimirski! (używam tego zwrotu równie formalnie jak Pan) nie zbanuję Pana, pozostawiając Panu wybór, czy dalej trollować Mnie Pan nie zdołał do swoich (aber)racji przekonać

    Slawomirski

  38. A ja tam, na blog zaglądam, by poczytać, co gospodarz ma do powiedzenia. Na forum, gdzie produkują się głęboko niedoceniani znawcy wszystkiego (poza własną niekompetencją/ zadufaniem/ignorancją [niepotrz. skreślić]), właściwie nie zaglądam. Pozdrowienia!

  39. Rzeczywiście cholernie nudno na pańskim blogu. Gdyby pan(JK) jako ateista ożenił tego apostatę Palikota z Anną Grodzką to byłby fun jak znalazł po Euro flop ( raczej z grupy to nasi nie wyjdą choć życzymy im mistrzostwa- God bless Poland- ; blog ateistów to zaakceptuje ?Huh

  40. Ha ha ha!! Ale jaja!

    Panie Falicz, Pana pierwszy i drugi komentarz trafiły w samo sedno. Pozdrawiam

  41. #Meg, moglabys zmienić płytę? Twoje teksty wyjęte z ust Małej Mi są po prostu infantylne, innymi slowy przynudzasz dorosłych. #Matlda-brązowy nos oby tak dalej może i tobie zadedykują specjalny wpis. Rzeczywiście po blogach szwęda się stała grupa internetowych vultures, ktore zgodnym glosem bronia wartosci rozpowszechnianych przez publicystow Polityki. Ano można by z tego jakaś prace socjologiczna wykręcić…tylko po co?

  42. @ Gospodarz

    Bezradność wobec uprzejmości…o tempora, o mores!

    Szanowny Gospodarzu, nie bez kozery są regulaminy traktowania tzw. „trolli”.
    Wywodzą się one z zasad terapii zaburzeń osobowości i szkoda, że ten Pana wpis ignoruje prostą (ale naukową) prawdę o zbawiennym wpływie lekarstwa na przyczynę.
    Głosy wspominane przez Pana, będące wyrazem banalnej, acz uciążliwej przypadłości medycznej, traktowane są u nas (bo i na innych blogach i w polityce en bloc) z całą powagą tam, gdzie potrzebna jest sprawna służba zdrowia i praworządność.
    Pan także wpadł w tę pułapkę – z braku w/w laku, podyskutujmy z symptomami. Co kończy się tylko utwierdzeniem nieszczęśnika w obsesji i degrengoladą przestrzeni publicznej dyskusji.
    Zachęcam do stosowania regulaminu i banowania oszczerców (vide echolalia nominata w omawianych postach), zbiórkę pozostałych na numerek do przychodni zaoceanicznej oraz porzucenie przydawania tytularnego rozgłosu źródłom wypowiedzi wymagającym innej zgoła pomocy.
    Chciałbym tu poznawać inne opinie i przedstawiać swoje, dyskutować i spierać się, ale na Boga nie odprawiać kolejnego ostrego dyżuru na oddziale, niestety, niezamkniętym.
    Btw., to i jak Pan pisze jest niezwykle cenne i ciekawe, nawet, jeśli czasem nie do poparcia.
    Z uszanowaniami.

  43. @jar:
    no, dziekuje,
    widze, ze jest jeszcze ktos JEDEN, komu moja filippika lezy na sercu…
    i oczywiscie: nie.
    czy w teksasie jest lepiej?
    nie wiem; ale najlepiej, moim zdaniem, brzmialoby to tak:
    opowiem ci bajke, jak kot palil fajke,
    a kocica papierosa: upalila kawal nosa…
    do tego boris vian i belgijskie czekoladki;
    czy jesi pan w stanie wyjasnic, ze apostaza i ateizm nie maja nic wspolnego?

  44. Slawomirski 24 maja o godz. 4:12

    Lepiej z Urbanem zgubić niż z Kaczyńskim, Tuskiem, Millerem czy innym Ziobro znaleźć. Nie wspominając sukienkowych urzędników Watykanu.
    Poza tym Urban jest ciekawszym gościem niż obecne pasożyty.

    Sz.P. Kowalczyk,
    dlaczego POLITYKA i inne media w III RP ignorują informacje NIE o nagminnym łamaniu prawa i gnojeniu nawet sparaliżowanych osób przez prokuratorów i sędziów ?

    Dlaczego bez echa jest oskarżenie w NIE sędziego Jedlińskiego ze Świdnicy o bezkarne niszczenie niewinnych ludzi oraz łapówkarstwo?

    Podobnie jest z uchwaleniem przez Sejm i Senat ustawy o emeryturach.
    Mało który z posłów czy senatorów dostał więcej niż 10 tys głosów wyborców a razem z rządem Tuska olali żądanie referendum w tej sprawie przez 2 mln. wyborców.

    Czyli po prostu, po komuszemu złamali podstawę demokracji bo nie mieli żadnego mandatu na uchwalenie tego prawa.
    W politycznie poprawnych mediach wyśmiano ich bo podpisy zbierał PiS.
    Gdzie są obrońcy, demokracji, Michnik, Paradowska, Olejnik, Szostakiewicz, Lis, Wielowieyska itp ?

    Gdyby premier Tusk „nie klękający przed księdzem” wstrzymał dotacje na remonty i utrzymanie budynków które są we władaniu państwa Watykan to nie musiałby podnosić wieku emerytalnego.

    Na tym tle p. Slawomirski to nie jest żaden problem.

  45. MaliNeo
    24 maja o godz. 6:06

    Szanowny Panie MailNeo

    Prosze nie uzywac liczby mnogiej gdy wyraza Pan tylko swoja opinie. Byc moze jest to nawyk z czasow zaprzeszlych. Prosze uwazac. Jesli czuje sie Pan komfortowo w towarzystwie Urbana i Passenta to jest to dowod na brak dekomunizacji w Polsce. Nie ma powodow do radosci gdy osoby z totalitarna przeszloscia wystawiaja swoje oblicza publicznie.

    Slawomirski

  46. Szanowni Panstwo

    Pragne podziekowac osobom ktore wyrazily odmienna niz redaktor Kowalczyk opinie. Czytelnicy nie musza sie zgadzac z tym co napisze ten czy inny redaktor Polityki. Wiedza nas wszystkich tu piszacych jest o wiele wieksza niz wiedza calej redakcji Polityki. Obowiazkiem dziennikarzy jest wsluchanie sie w to co czytelnicy maja do powiedzenia. Polowanie na czarownice zorganizowane na blogach Passenta, Kowalczyka i Szostkiewicza celem obrony dobrego imienia (tak jakby oni je mieli) komunistycznych redaktorow szkodzi polskiej demokracji.Tlamszenie wolnosci slowa jest postepowaniem niegodnym dziennikarza.

    Slawomirski

  47. Panie Slawomirski,
    Jak najbardziej trzymam za Pana kciuki.
    Byc moze ci zza oceanow ( ja zza Pacyfiku) nie bedac w glownym nurcie zamazywania -„brain washing” – wciaz pamietaj kto co reprezentuje.

    Za 10- 20 lat jak tak dalej pojdzie ludzie uwierza, ze sowietow przegonil Jaruzelski z Urbanem z wydajna pomoca demokraty Passenta.
    W Polsce sie wszystko poprzestawialo – Walesa goni zwiazki zawodowe a stare komuchy „wolnosci slowa”…

    To jest ten cynizm i Panskie „wielkie zmazywanie” – Nasi czescy bracia bez „okraglego stolu” zalozyli beneficjentom komuny oficjalny kaganiec
    Czechy przeforsował skrajnie inną metodę transformacji ustrojowej, niż w miało to miejsce w Polsce. Partia komunistyczna została rozwiązana, a jej członków obłożono karencją w kandydowaniu na stanowiska państwowe i samorządowe. Lustrację przeprowadzono w sposób, o którym my w naszym kraju moglibyśmy tylko pomarzyć. Wiele osób, które dały się społeczeństwu naszych południowych sąsiadów we znaki, odpowiedziało za swe czyny przed sądami.

    U nas jeszcze troche i bedziemy stawiac pomniki sowieckim kolaborantom i komunistycznym propagandzistom.
    Wyrocznia dziennikarstwa stali (staly) sie byle aktywne czlonkinie PZPR-u.
    A arbitrami demokracji piewcy stanu wojennego.

    Polityka ma specyficznych czytelnikow – obok dobrych artykulow jest tu mnostwo propagandy wiec pelno tu sierot po komunie.

    Panie Slawomirski blog Polityki to najlepsze miejsce by wakczyc (na wlasny skromny sposob) z narodowa skleroza i manipulacja.

  48. @Śleper
    24 maja o godz. 20:52
    @wiesiek59

    Stanowczo za mało nagłaśnia się sprawy, o których piszecie. Przekręty Caritasu, majątki kościelne, dziwne dochody ojca dyrektora – owszem, wspomina się o tym, ale o konsekwencjach z tytułu malwersacji jakoś nie słychać.
    Panów w sutannach i purpurach chyba prawo karne i cywilne nie dotyczy, bo to są przecież ubermensche.

  49. @ewa:
    nie;
    tylko „swiete krowy”.

  50. Panie Redaktorze, podobnie jak Pan próbowałem kiedyś zniechęcić namolnych blogowiczów do aktywności na cudzym blogu, bo większość ich uwag dotyczyła tego jak głupi jest Gospodarz blogu, jaki z niego pachołek różnych partii i opcji, że pisząc o tym jak wygłupił się polityk A. nic nie napisał o tym jak wygłupiają się politycy B. i C. itd., itp., stosując argumenty ad personam a nie ad rem. Zapytałem kiedyś pana Falicza, po co mając tyle krytycznych uwag wobec pana Passenta i totalnie go krytykując kilkakrotnie po każdym wpisie, po co w ogóle czytuje jego blog i wypisuje swoje perory w nadziei że pana Passenta zmieni. I pan Falicz udzielił mi prostej odpowiedzi, która mnie rozłożyła: BO MOGĘ. On może sobie pisać co chce i ma w nosie opinie Gospodarza i innych blogowiczów.
    Najlepiej byłoby omijać wpisy takich dyskutantów, co stale robię i nie reagować aż się znudzą. Zauważyłem jednak że apele o takie postępowanie nic nie dają. Na blogach jest wiele osób, które wręcz szukają adwersarzy aby się z nimi zetrzeć w dyskusji. Pomyślałem że niepotrzebnie apelowałem do pana Falicza i innych, bo blog im jest potrzebny a ja przecież nie muszę ich czytać. Ja też czasem koresponduję na blogu z ludźmi, których poglądy zwrócą moją uwagę, i czasem odbiegamy od tematu narzuconego przez Gospodarza blogu. Na jednym terenie żyją różne zwierzęta i czym innym się odżywiają. Jeżeli myśliwemu to nie przeszkadza…

  51. Państwo straciło prawo mianowania biskupów i proboszczów, teraz będzie to należeć wyłącznie do władz kościelnych. Król nie będzie również oficjalnym zwierzchnikiem Kościoła luterańskiego w Norwegii
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/norwegia-parlament-uchwalil-rozdzial-kosciola-od-p,1,5141396,wiadomosc.html
    ==============

    Tak to robią MĄDRZEJSI od nas……
    Podobny mechanizm mają Czesi.
    Płacąc pensje duchownym, jednocześnie ma się ich na krótkiej smyczy i jest w stanie kontrolować ich przychody.
    Nie mówiąc już o kontroli treści kazań……
    A szkoda, swoją drogą, że nie ma u nas Kościoła Narodowego, niezależnego od Watykanu i realizującego NASZE interesy….

  52. Zgodnie z poglądami naszych zagranicznych korespondentów, jedynym dyskursem może być prawicowy?
    W krajach ich zamieszkania istnieją przecież partie komunistyczne, socjalistyczne. Dlaczegóż nie miałyby istnieć u nas, a ich przedstawiciele nie mieliby zabierać głosu?
    Socjaliści więcej zrobili dla stosunków międzyludzkich, niż chadecy, czy narodowcy.

    Postawy naszej „legii cudzoziemskiej” odmawiają patriotyzmu wszystkim, myślącym inaczej. A przecież różne mogą być w DEMOKRACJI koncepcje rozwoju.
    Chyba że jest się skażonym TOTALITARYZMEM…….

    Ps.
    Nawet Prezio stwierdził, że Gomułka i Gierek byli polskimi patriotami.
    A wy nic…..

  53. PIRS
    25 maja o godz. 8:42

    Zapytałem kiedyś pana Falicza, po co mając tyle krytycznych uwag wobec pana Passenta i totalnie go krytykując kilkakrotnie po każdym wpisie, po co w ogóle czytuje jego blog i wypisuje swoje perory w nadziei że pana Passenta zmieni. I pan Falicz udzielił mi prostej odpowiedzi, która mnie rozłożyła: BO MOGĘ. On może sobie pisać co chce i ma w nosie opinie Gospodarza i innych blogowiczów…”

    Wrecz przeciwnie.
    Pisze co mysle bo jak najbardziej nie mam w nosie opinii Gospodarza i innych blogowiczow.
    Gdybym je tam mial to nie tylko bym nie napisal ani slowa ale w ogole tu nie zawital.
    A, ze krytykuje?
    A co POWINIENEM chwalic?
    Nie bede innym ((zbyt wielu) zajmowal miejsca – niech sie nachwala.
    Staram sie krytyke uzasadniac ze swojego punktu widzenia – na szczescie i niestety innego nie mam – tylko swoj.

  54. Jest jakaś niespójnośc w aurze zagranicznych dekomunizatorów .Piszących „U nas”.
    To znaczy gdzie ? U Was czy u nas ?

    A może to tylko grafomania ?

  55. ja tam sie od razu przyznaje, ze jestem grafomanem okropnym
    (niestety, u mnie to choroba dziedziczna i nieuleczalna,he,he…);
    pragne jeszcze raz podkreslic, ze nie bronie tu jakichs pogladow, tylko
    PRAWA DO ICH ARTYKULACJI.

  56. Witam,
    zainspirowany – wymyslona przez panstwo – mozliwoscia odmowy sprzedazy srodkow antykoncepcyjnych przez aptekarzy, chcialbym zaproponowac odmowe placenia podatku panstwu. Powod taki sam: niezgodnosc z sumieniem.
    Pozdrawiam zza gor i rzek
    Qba

  57. Kolejny kryzys w Watykanie, przejaw toczącej się tam walki o wpływy i intryg – tak włoska prasa pisze o dymisji prezesa watykańskiego banku IOR Ettore Gottiego Tedeschiego, wymuszonej przez radę nadzorczą, która udzieliła mu wotum nieufności.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wloska-prasa-kolejny-kryzys-w-Watykanie-tym-razem-wokol-banku-IOR,wid,14517636,wiadomosc.html?ticaid=1e82c
    =============

    Rybka lubi się psuć od główki……
    Prześwietlenie finansów „naszych okupantów” byłoby jeszcze ciekawsze.

  58. Ewa 1958 25 maja o godz. 6:29
    Co z tego, że ta czy inna gazeta opublikuje gorszące fakty dotyczące złodziejstwa kleru, skoro władza na to nie reaguje. Ba, ta sama władza stworzyła warunki kościołowi katolickiemu do czerpania nienależnych zysków z przedsięwzięć biznesowych, w żaden sposób nie przekładających się na tzw. cele kultu. Biznesy kościelne prowadzone są wyjątkowo nieudolnie i po partacku, więc wystarczyłaby zwykła kontrola fiskalna, ale nie ma jej kto przeprowadzić, ponieważ naczelnicy US są częstymi gośćmi biskupich pałaców. Afery finansowe z udziałem kleru wychodzą na jaw tylko w przypadkach konfliktu interesów z udziałowcami cywilnymi, lub przeświadczeniu biznesmena bez sutanny, że jego fiskus potraktuje podobnie jak biskupa. Sztandarowym przykładem partackiej perfekcji w biznesie był ks. Jankowski, który upadł biznesowo w momencie, gdy odsunęli się od niego bogaci donatorzy (podtrzymywali swoimi pieniędzmi mit geniuszu biznesowego nieboszczyka). Rydzyk ma ogromne długi, ratują go datkami ubodzy i bogaci dewoci , a fiskus nie zagląda mu w księgi rachunkowe.
    To się wszystko zmienia i zmieniać się będzie, potrzeba na to jednak trochę czasu. Kler w przyszłości spokornieje, ale najpierw trzeba go pozbawić wpływów w polityce i majątków ( jedno z drugim ma nierozerwalny związek).
    Pozdro

  59. a Sławomirski znowu swoje… nie neguję trzymania sie kurczowo własnych poglądów, w końcu coś powinno nam pozwolić do końca nie oszaleć… i być może w tym szaleństwie jest metoda…

  60. @ Wiesiek”Zgodnie z poglądami naszych zagranicznych korespondentów, jedynym dyskursem może być prawicowy?” —- To chyba troche na wyrost…Ale podejrzewam ze to wiesz tylko po prostu lubisz wszczynac klotnie (uklon w strone Jurganovy ktory przejawia takie same tendencje) Ale masz racje ze trzeba oddzielic Kosciol od Polityki, tylko ze przed reprezentantami Polakow jeszcze dluga intelektualna droga do takich zmian. A jezeli PO uda sie tego dokonac to bedzie to ich jedyna godna zapamietania reforma w tej kadencji. Jak na razie na to sie nie zanosi.

    @A. Falicz —- Dzieki za krotka wzmianke o tym jak z wypaczonymi socjalistami rozprawili sie Czesi. Moim zdaniem u nas nie jest na cos takiego za pozno. Tylko: 1. kto by sie tego podjal? i 2. jakim kosztem?

  61. Winetu
    25 maja o godz. 12:10

    W jednym z pierwszych numerów NIE, Urban proponował wprowadzenie
    „podatku od komuszenia” do szczebla sekretarza powiatowego chyba.
    Inicjatywa nie została podjęta…..

    Sporo sekretarzy, lub ich potomków, należy obecnie- lub jest mentalnie bliskich PiS, a przedtem ZCHN. Widocznie bali się o SWOJE majątki.
    „Kto jest bez winy….” i tak dalej.
    Neofici są zwykle nadgorliwi, a nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm- to sprawdzone. Torqemada, Savonarola, czy nasz szlachcic- Dzierżyński.

  62. O blogujących – bez nazwisk.
    Bez nazwisk , to tylko dlatego by nikomu nie przysparzać reklamy.
    Dla mnie blogi to bardziej możliwość poznania CUDZYCH POGLĄDÓW
    niż przedstawiania własnych.
    Z wypowiedziami jest tak jak w życiu.
    Jedne , zapierają dech w piersiach trafnością spostrzeżeń no i są drugie
    też zapierające dech.
    Co do metody stosowanej przez będących NA CELOWNIKU to uważam że w ogródku gdzie wszyscy kopiemy grządki i staramy się hodować roślinki // naszym zdaniem tego warte// utarło sie potrząsanie paroma drzewami //może dlatego że są ?// a może w nadziei że spadną z nich oczekiwane owoce.r
    Rzecz w tym że spodziewać się gruszek na wierzbie raczej nie należy się a w dodatku te drzewa są tak często potrząsane że potraciły nie tylko zawiązki owoców ale i prawie całość liści.
    Tępimy więc STARYCH OGRODNIKÓW za to że ośmielili się sadzić
    jakieś drzewa za komuny //wysługiwanie się obcemu najeżdzcy// jak
    powiedziałby PORZĄDNY PATRIOTA.
    Mimo wszystko warto według mnie ,przyjść i pooddychać powietrzem
    nie zawsze skażonym ksenofobią.
    A różnice pomiędzy STARYM A NOWYM można zobaczyć porównując wywiad sprzed lat czterdziestu i obecnym gdzie w rejon działań wojennych wysyłane są niekompetentne harcerzyki macierewiczowe.
    ukłony

  63. @Ewa 1958 pisze – o chrześcijańskim klerze – 25 maja o godz. 6:29

    „ubermensche”

    —-

    Tak @Ewo !

    W doktrynie chrześcijańskiej jest pojęcie sukcesji apostolskiej.

    Sądzę, że nie rozumiesz wagi fragmentu credo szerzej nazywanego
    „Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary” (zajrzyj do Wikipedii).

    „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.”

    Wiele wyznań, wele religii ma w swej doktrynie ma stwierdzenie, że to jest właśnie ta jedyna Prawda. Ponadto w obowiązkach zarówno kapłanów jak i wiernych jest zapisane szerzenie wyznawanej wiary.

    Sprawa jest w spisanym lub niepisanym prawie do obojętności wobec religii osób z lokalnego geograficznie i społecznie otoczenia.

    Znany jest i zbanalizowany zwyczaj Świadków Jechowy do ewangielizacji otoczenia spoza ich wspólnoty. Ta niekiedy często spotykana aktywność nie kojarzy nam się z naruszaniem naszej wolności, a raczej kojarzy nam się zwykle z domokrążcami.

    To co Cię dotyka i boli, to odbierana jako zawłaszczanie aktywność kapłanów katolickich i laikatu katolickiego. W moim odczuciu też ona jest zbyt natarczywa. Natomiast sedno jest w wypracowaniu wzajemnych stosunków między organami państwa demokratycznego a zarządcami wspólnot religijnych.

    Nie ma żadnej wątpliwości, że polski kościół katolicki sam z siebie i z nadania zewnętrznego uznaje, że ma obowiązek nasilenia misji ewanielizacyjnej. W hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” nasi aktywiści wkładają w sposób niejawnie dogmaty o Trójcy Świętej i Świętości Maryji Matki Bożej. Inaczej jest to w kościołach protestanckich i w prawosławiu.

    Wiele razy wpowiadałaś się @Ewo w sprawie materialnego i finansowego stanu posiadania Kościoła jako zbiorowości księży, zakonników i zakonnic. Moim zdaniem lekko zaniechałaś artykułowania dążenia, aby pozyskiwanie dóbr i obrót nimi przez kler nie odbywało się przez oraz dzięki procedurom społeczeństwa republikańskiego.

    Bo chyba rzucania na tacę przez członków parafii chyba nie zabraniasz. Proszę bardzo! Ale nie z moich i Twoich podatków automatycznie, ale wedle mego i Twego uznania.

    Dopóki kapłan jest opłacany z ofiar wiernych, dopóty ja i Ty możemy sobie pomamrotać o skubaniu wiernych. Rzecz w tym, że polski kler chce w prawno-ustrojowe ramy państwa polskiego wpisać nadrzędność prawa boskiego nad stanowionym przez ludzi.

    Jak pokazuje przykład fanatycznych wyznawców islamu można walczyć z amerykańskim diabłem i dostarczać mu jednocześnie narkotyków. A z hodowli maku przeznaczonego na opium uczynić główne źródlo dochodu.

    Otóż pragnę Cię @Ewo uspokoić: mechanizm połączenia wdrażania do wspólnoty katolickiej i szerzenia ogólnej wiedzy o świecie realnym i świecie idei jakim stało się wprowadzenie lekcji religii w szkołach publicznych jest wymysłem szatana. Nic tak w ostatnim półwieczu nie zaszkodzilo kościołowi katolickiemu w Polsce jak nauczanie religi poza przykościelnymi salami katechezy.

    W Czechach zapewne dojdzie do zwrotu majątku kościelnego znacjonalizowanego po 1945m roku. I to moim zadaniem obniży z 11% deklaratywnych chrześcijan do co najwyżej 5%.

    Około pięć wieków temu islam doznał zastoju. Większość historyków i antropologów nie potrafi zwięźle podać przyczyny. Moim zdaniem podobny zastój nastąpił w chrześcijaństwie. I na naszych oczach odbywa się szarpanina taka jak Joanny Od Krzyża sprzed Pałacu Namiestnikowskiego. Nie jest przypadkiem pojawienie się hasłą: „Zbaw nas Jarosławie!” O ile nie oczekuję od rzesz mądrości wynikającej z historii, o tyle dziwię się Jarosławowi Kaczyńskiemu i wszystkim popierającym go ludziom wykształconym.

    Kościół katolicki krwawo walczył z nawiedzonymi nowymi mesjaszami.
    Autor powyższego hasła-wezwania uczynił pocałunek śmierci naczelnemu fanatykowi idei uzdrowienia państwa polskiego. Strach hierarchii polskiego kościoła katolickiego przed jawnym upomnieniem się o niegdysiejsze dobra kościelne zbłocił w odczuciu społeczeństwa i w odczuciu Narodu Prawdę.

    Zderzenie kryzysu ekonomicznego z nasileniem żądań kleru zwiększenia swej roli w zarządzaniu obywatelami moim zdaniem doprowadzi do tak dużego napięcia między metafizyką narodzin i śmierci a praktyką codziennego życia, że będziemy mieli okazję na drzwiach kościołów widzieć zdjęcia odszczepieńców, w tym Twoje @Ewo, oraz spluwanie za plecami proboszcza i wikarego.

    Jest w Polsce – wywodzący się moim zdaniem z negatywnej selekcji do zawodu nauczycielskiego – stan rozszczepienia uczuciowego i umysłowego w rzeszy otaczających nas „bliżnich”. Głośno wypowiadają „Moja wina”, a jak przychodzi do konkretów, to okazuje się, że wina doznała sublimacji w postaciach Daniela Passenta i Jerzego Urbana. A reszta uporczywie szuka winnego.

    I chociaż na torturach będą zaprzeczali, to mają żal do Boga o to, że Ty @Ewo żyjesz. Oni uciekają przed złożonością świata w agresję.

    Sprawa nie jest łatwa, a jak pokazuje przypadek Pana Sławomirskiego, w odniesieniu do dorosłych nie ma większych nadzieji. Nasz blogowy kolega będzie miał na nagrobku: zabiła go amoralność Daniela Passenta i Jerzego Urbana. Ci dwaj uniemożliwiają mu likwidację entropii.

    Dopóki polski nauczyciel i polski ksiądz nie będą w szkole mówili
    „przepraszam” dopóty Sławomirski będzie wiecznie żywy.

    Czy ktoś tu przyznał się do karmienia Sławomirskiego?
    Czy ktoś tu ma odwagę na parafrazę: „Och ja naiwny! Naiwny!”

    http://www.youtube.com/watch?v=T2esPeuMCNk

  64. zebra
    25 maja o godz. 11:53

    a Sławomirski znowu swoje… nie neguję trzymania sie kurczowo własnych poglądów,…”

    pod warunkiem, ze sa takie jakie powinny byc…

  65. Znalezione na BelferBlogu:

    matka
    25 maja o godz. 10:21

    W szkole, do której uczęszczają moje dzieci (podstawówka, gimnazjum) dyrekcja zwalnia trzech młodych nauczycieli (polonistka, anglista, wuefistka). A właściwie nie zwalnia, tylko nie przedłuża im umów. Ci młodzi pełni zapału ludzie, lubiani przez uczniów, zaangażowani w życie szkoły odchodzą mimo protestów dzieci i rodziców.
    Zostają przedemerytalne matrony, stosujące jedyną znaną im formę wbijania ‘wiedzy’ do tępych uczniowskich głów – kreda i tablica; dla których największym problemem są kolorowe paznokcie uczennicy i kolczyk w uchu ucznia.
    Byłam wczoraj w szkole z rodzicielskiego obowiązku – wcześniejszy Dzień Matki.
    Pod wodzą pani wychowawczyni o potężnych gabarytach w wieku mocno balzakowskim dzieciaki na cześć mam wydzierały się na całe gardło: „Nie ma lepszego nad Jana Pawła Drugiego!!!

    I dalej w ten deseń:

    13 maja cały świat oddech wstrzymuje.
    Ali w stronę Jana Pawła pistolet kieruje.
    Matka Boża miała tutaj plany widać własne,
    Totus Tuus i wszystko staje się zupełnie jasne…

    To tak a propos Dnia Matki

    ***

  66. Redaktor Lis się zagalopował podając „narodowość” syna Bożego . Jeżeli ateista atakując chrześcijan, posługuje się argumentem „narodowości” ich Boga , to jest to akt antysemityzmu sam w sobie, popełniony przez ateistę.
    Ateista musi być wyznawcą Darwinizmu , a według tej teorii wszysycy pochodzimy z tego samego prapoczątku , czyli ewolucji od najprostszych form białka.
    Według Darwinizmu nie ma narodu wybranego przez Boga, bo Boga nie ma.
    Wyróżnianie jednego plemienia jest według teorii nadużyciem naukowym.
    Redaktor Lis wyróżniając Żydów i poddając ich niezrozumiałej ochronie spekuluje. To jest dokładnie tak, jakby chronić kibiców Wisły Kraków , a potępiać kibiców Widzewa Łódż. Wszyscy kibice według teorii Darwina pochodząca od jedngo kibica.
    Redaktoór Lis jest pospolitym lizusem manipulując „narodowością” Boga . Jedynym usprawiedliwieniem dla niego byłoby się przyznanie, że jest wyznawcą Starego Testamentu.
    Wtedy wiemy, kto do nas mówi, a religijny Żyd ma prawo do poczucia dumy z pochodzenia własnego Boga.
    Chrześcijański Bóg jest kontestatorem Starego Testamentu, ale według red.Lisa on jest dalej Żydem ?
    Tak to wygląda w uproszczeniu. Jednak redaktor Lis nie rozumie nawet tak uproszczoncyh teorii.

  67. @ staruszek, 25 maja o godz. 13:30
    – – –
    staruszku, Twój post czyta się jak stare wino – lepsze z każdym kolejnym pociągnięciem… 🙂
    Im dalej czytałem, tym bardziej słuszne wnioski i forma.
    Ostatecznie jednak, dyskurs rozumu z wiarą mija się z celem – chyba że w celu wypracowania sądu ostatecznego 🙂
    Pozdrawiam.

  68. Danka
    25 maja o godz. 15:48
    – – –
    A co Ty, Danko, rozumiesz?
    Napisz gdzieś coś o tym.

  69. @ Gospodarz
    Panskie wywody mozna skrotowo skomentowac slowami: „no shit, Sherlock!”.
    Czyzby czul sie Pan zaszczycony rola „hired gun” dla Passenta, Urbana i innych skamielin?
    Jezeli tak, to pozwole sobie zwrocic uwage, ze Panska lusnia jest naladowana slepakami (po angielsku zwanymi – nie bez racji – „dummies”)

  70. Panie Sławomirski! Jesteś Pan sławny! Jesteś Pan celebrytą!