Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

30.03.2012
piątek

Obóz posłanki Kempy

30 marca 2012, piątek,

Czy warto pisać o Beacie Kempie? Nie warto. Więc po co poświęcam jej uwagę? Żeby ci, którzy lubią odwoływać się do pojęcia wartości chrześcijańskich i często uważają, że niezłomnymi obrońcami tychże wartości są ludzie PiS, dostrzegli, jak wygląda to w praktyce.

Podczas debaty o reformie emerytalnej Beata Kempa, w charakterystycznym dla siebie stylu przekupy bazarowej, wykrzyczała:

Trzeba nie mieć Boga w sercu, żeby urządzać milionom Polek i Polaków obozy pracy!

O ile wiem, jedną z ważnych składowych wartości chrześcijańskich jest oddawanie czci zmarłym i odnoszenie się z szacunkiem do wszystkich tych, którzy ponieśli śmierć z rąk innych ludzi, zwłaszcza śmierć niezawinioną, tragiczną. Do tej kategorii z pewnością należą również ci, którzy przeszli (lub nie zdołali przejść) przez obozy pracy zafundowane przez różne systemy totalitarne i dyktatorskie swoim i nieswoim społeczeństwom, w Europie i poza nią.

Jak bardzo pusto trzeba mieć w głowie (i — metaforycznie — w sercu), by porównywać pracę gdziekolwiek (nawet za kiepskie pieniądze) z pobytem w obozie pracy? To, że posłanka Kempa nie przebiera w słowach, wiadomo, w końcu wzoruje się na swoim partyjnym szefie (o nim jednak pisać już nie będę). Zastanawia mnie tylko, czy ona kiedykolwiek poddaje to, co mówi, moralnej autorefleksji? Czy gdy idzie do spowiedzi, a zapewne to robi, wie, z czego powinna się spowiadać? Czy może w ogóle nie potrafi dostrzec, na czym polega etyczna niestosowność — nawet dla niewierzącego — zestawienia, jakiego dokonała w oratorskim popisie sejmowym?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 170

Dodaj komentarz »
  1. pytanie do pana redaktora .czy pan red. taki wrazliwy gdy mowi sie o polskich obozach pracy w czasie 2 wojny swiatowej ,
    czy p .red zapomnial o nadwornym blaznie palikocie co to zmienil piorka ale nadal sluzy tym samym panom
    nie wspomne bo i po co o naszym premierze co to z szacunkiem i wyczuciem chrzescijanskim wyraza sie o opozycjonistach czy o potrzebach chocby rodzin ofiar smolenska

  2. Szanowny redaktorze Polityki

    Baba sie popisala, redaktor tez.

    Slawomirski

  3. Moje uznanie dla Pani Kempy bo:
    Ona potrafiła zagadać redaktor Olejnik.
    A tego się nikomu innemu nie udało.

    Co mnie obchodzi reszta. Nawet obozy mi już uszami wychodzą.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. no, tak, ale..
    .pani kepa ma racje i to na dodatek, hm, swieta;
    nasza manicheistka w spodnicy przypomina nam,
    ze albo chrystus, albo diabel, a poniewaz wiekszosc nie potrafi ich odroznic
    (od czasu kiedy mozna schowac ogon pod sutanna, a aureole kupuje sie u biedronki),
    tak nam graj…
    prawda jest gorzka:
    ani raj, ani pieklo, tylko czysciec na okraglo.

  6. Problem jest natury socjologicznej i językoznawczej zarazem.
    Otóż kwestie wygłaszane zwłaszcza przez „prawą” stronę naszej sceny politycznej coraz bardziej odbiegają od utartych pojęć i zmieniają sens poszczególnych słów.
    Na przykład „prawo i sprawiedliwość” oznacza w praktyce dokładną odwrotność w sensie semantycznym. Kondominium lub Batustan w odniesieniu do Polski to klasyczne nadużycie semantyczne, a „krew na rękach” nie oznacza to co znaczy lecz dowalenie przeciwnikowi (pardon – wrogowi) plitycznemu.
    I tak oto właśnie zmienia się i rozwija nasz piękny język ojczysty.

  7. Dowód na to, że w PiS są też ‚równe’ babki:

    http://www.youtube.com/watch?v=_xPeZqN5HYU&feature=related

  8. mag
    30 marca o godz. 18:25

    Jak Kepa moze byc z prawej strony spekrtum politycznego gdy walczy o razem z PiS o nizszy wiek przechodzenia na emeryture? Fakt ze poslanka nie potrafi poslugiwac sie jezykiem polskim tez nie jest atrybutem prawicowosci.

    Slawomirski

    Slawomirski

  9. W latach kończących wiek XX musiałem pędzlowac ,przynajmniej raz w tygodniu,na trasie Wawa – Wrocław (mój wnuk mówi Wrocek).S8 przez Bełchatów,Wieluń.
    By tzw IT była pod odpowiednim nadzorem.Ze wspaniałym popasem w pałacu w Sokolnikach.Dawnej posiadłości rotmistrza K.Szoslanda ,medalisty olimpiady 1924 w konnych skokach.Pałac pięknie odrestaurowany.Kucharz,niestety, wszystko obsypywał kolorowym pieprzem.
    I przez Syców ,dawniej Polnish Wartenberg,mieście rodzinnym BK.
    Na emeryturze osiadłem pod miasteczkiem o podobnej historii,też z funkcją „straży granicznej” i wydaje mi się,że BK rozumiem.Stoi na straży.Małomiasteczkowych wartości.Że ma byc dobrze.Magle,o ile wiem,już nie funkcjonują ,a jakimś trafem trafiła BK do parlamentu.Wyszła na przeciw zapotrzebowaniu.Zachowując etos magla.Signum temporis.Transformacja to proces ,niestety bezrozumny,”stichija” jak mówią Rosjanie.O nieznanym zakończeniu.

  10. Pani Kempa ma na mnie wpływ odstraszający. Obawiam się, że nawet gdyby recytowała tabliczkę mnożenia, to ja niemal automatycznie podważyłabym jej wiarygodność. Moja niechęć do tej pani sięga głębokich pokładów atawizmów kulturowych. Nic na to nie poradzę – gdziekolwiek będzie p. Kempa, w jakiejkolwiek inicjatywie politycznej, w moim przekonaniu kompromituje takie ciało samą swoją obecnością. W ogóle to PIS-bis ma zestaw ludzi z koszmaru politycznego :Ziobro, Kempa, Kurski…. Musieliśmy ciężko zgrzeszyć, żeby na takich ludzi zasłużyć.

  11. “Jak bardzo pusto trzeba mieć w głowie (i — metaforycznie — w sercu)”, by zrobi “reformę” emerytalna tak jak zrobili to
    , słusznej wiary, prof. Balcerowicz i ewangelik, prof. Buzek

    W przeciwieństwie do Kempy mówili nam ze emerytury spędzimy pod palmami w ciepłych krajach.

    Dzięki nim, chłopcy z OFE za friko dostali kilkaset miliardów.
    Tych miliardoe, łącznie z utrzymaniem państwa Watykańskiego, Senatu, dużego Sejmu, Samorządów, IPN, różnych niedorzecznych rzeczników, Sanepid, GDDKiA, PIP etc. brakuje np. na emerytury.

    Ci prof. wiedzieli ze OFE zbankrutowały, kiedy trzeba było wypłacać kasę w Chile, ale mimo to pozwolili by jeden z tych bankrutów działał w III RP.

    Prof. Balcerowicz dostaje od OFE kasę na utrzymanie, „sponsorują” mu FOR
    Prof. Buzek został szefem PE

  12. Panie Adamie Dwójkowy – głupoty wypisujesz Waść straszne. Wypada tylko od Rosjan wypożyczyć Aurorę, a może nawet pancernik „Potiomkin”

  13. 1) Ewa1958: „Dowód na to, że w PiS są też ‘równe’ babki”. Kempa chyba nie jest z PiS?
    2) Mam dyrektorkę podobną do Kempy. Masakra.

  14. kempa wiadomo babsko z bazaru, durnowate ale wyszczekane. pisze babsko bo toto do kobiety niepodobne – raczej wyglada na mutanta wypisz wymaluj stworzonego na podobienstwo kłamczynskiego i na jego potrzeby. zero uczynił te babę wice, babie jak to babie przewróciło sie we łbie i mamy teraz ciężki orzech do zgryzienia – baba z bazaru bryluje w parlamencie , w mediach i gdzie tylko się da . a ja musze na to patrzeć – czysta ZGROZA !

  15. „Kempa: – Arku, czekaj, ja chcę jeszcze z tobą pogadać [Czekaj, Jola, czekaj! – do telefonu]. Mam taki pomysł, jakbyś na przykład wyszedł teraz, przerwał kon… Nie konwent… Przerwał i wezwał Tuska do natychmiastowego wyjścia do tych ludzi [protestujących przed Sejmem związkowców – przyp. red.]. Niech nie chowa głowy w piasek. „Jeśli ma pan honor, proszę wyjść do tych ludzi, iluś tam tysięcy…”. Zadzwoń do Dudy, ilu przyjechało. I każ mu wyjść, z nory.
    Mularczyk: – Na samym początku, tak?
    Kempa: – Na samym początku, zrobisz show. Zrób to.

    „A gdzie ten wniosek formalny?”

    Szef klubu posłuchał i natychmiast wystąpił do marszałek Sejmu z wnioskiem formalnym. Do reszty wskazówek Beaty Kempy jednak już się nie zastosował. Jego wystąpienie wypadło dość blado – nie wezwał Donalda Tuska nawet do „wyjścia ze swojej nory”. „Show” na pewno nie było.”

    Tak „gwiazda” partyjki ziobrowej gaworzyła w kuluarach, co nagrano w tvn. Cytat ze strony TokFM.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,11456748,Kempa_do_Mularczyka___Kaz_premierowi_wyjsc_z_nory_.html

  16. Ale Beata Kempa nie jest wyjątkowa – zarówno jeśli chodzi o formę wypowiedzi jak i przekazywane treści. Miałem do czynienia z takimi kobietami – zarówno pełniącymi mniej lub bardziej ważne funkcje albo i bez funkcji. Z gory zastrzegam, że nie chcę uogolniać. To jest tylko pewna kategoria kobiet – agresywnych, brutalnych, podniecających się wladzą, walką, knuciem … . I to wszystko takie naładowane zlymi emocjami… . Dlatego sceptycznie podchodziłem do tzw parytetów, kore dzięki udzialowi kobiet w polityce miały racjonalizować ją i łagodzić obyczaje – tj tonować męską adrenalinę. No bo czy Beata Kempa jest w stanie cokolwiek wytonować. Chocby chciała to nie umie. Niezdolna do tego jest – taka natura
    Pozdrawiam

  17. No dobrze, a ilu posłów odzianych w portki powiedziało coś sensownego o wydłużeniu wieku emerytalnego?
    Wszak prawić można mądrze głupoty i głupio mądrości.

  18. Kolejna wspaniała reprezentantka narodu i jej pytania do premiera:

    http://www.youtube.com/watch?v=F01Rb496clc&feature=endscreen&NR=1

  19. Sznowny Panie,czytam panskie teksty z duza przyjemnoscia.Racjonalny inteligent piszacy otwartym tekstem
    to dzisiaj duza rzadkosc.
    Uszanowanie!

  20. Dlaczego p. Kempa nie zaliczyła siebie do ” tłustych kotów” ? czyżby nie głosowała za podniesieniem diet poselskich o 500 zł ? czy była przeciw ?

  21. Gdyby Szanowny Pan Redaktor po postawieniu pytania i udzieleniu odpowiedzi, na tym poprzestał, dyskusja mogłaby być ciekawsza. Pozdrawiam.

  22. @Jaruta, 20:32
    czym jest, co to jest „atawizm kulturowy” ? Skoro atawizm to:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Atawizm

  23. @ Kartka z podróży, 23:04
    według mojego rozumienia, kobiety w sejmie nie miały/mają „służyć” do „łagodzenia obyczajów”. Od tego jest podobno muzyka. Kobiety stanowią ponad 50% społeczeństwa i mają prawo do reprezentowania w parlamencie swojego punktu widzenia. Wielowiekowa dyskryminacja kobiet była a nawet teraz jest faktem. Parytety to mechanizm kompensacyjny mający na celu przywrócenie równowagi, reprezentatywności problemów społecznych. Charaktery poszczególnych pań posłanek nie maja tu nic do rzeczy. Pani Kempa znalazła się w sejmie z nadania pana Kaczyńskiego. Jej zachowanie więcej mówi o jej politycznym patronie niż o kobietach w polityce.
    Trochę czuję sie zażenowana Kartko, koniecznością tłumaczenia tego osobie o tak błyskotliwej inteligencji i rozległej wiedzy.

  24. Kartka(30-03-g.23:04)
    Kempa – tłusta kocica – należy do tej samej kategorii co tłuste koty, równie agresywne, brutalne, podniecające się władzą. Parytety z płcią związane nie mają tu nic do rzeczy.

  25. A to chyba o tej samej bajce, z której pochodzi pani Kempa i jej „duchowi współbracia/siostry”, „szczerzy patrioci”, „prawdziwi Polacy” strażnicy „jedynych słusznych wartości”
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/podhalanska-rewolucja,1,5074549,kiosk-wiadomosc.html

  26. @Ewa 1958

    No, równe babki są w każdej partii. W rządzącej PO na przykład przewodnicząca komisji kultury (sic!) posłanka Śledzińska-Katarasińska. W młodości prasowe polowanko na żydowską piątą kolumnę a w wieku dojrzałym ostra bania, za kierownicę i bum w ciężarówkę. Niestety nie ma filmiku na You Tube. Równa babka.

  27. Matylda!
    Grunt, że prawdziwy góral Bozię i Ojczyznę miłuje. Zastanawiam się tylko, czy bardziej Ziobrę miłuje, czy Kaczora, bo ojca dyrektora, to chyba na bank. No i honor swój ma. Oj, ciepnąłby tę babę Geslerową, jakby ją miał pod ręką.
    Nota bene, ciekawe wpisy pod tym tekstem.
    Pozdrawiam w ramach babskiej solidarności

  28. @Matylda
    Opis tego samego zjawiska piórem górala:
    http://didaskalos.pl/nasciturus/o-poboznosci-ludowej/

  29. Właściwie to dziwne to jest… Zastanawiając się nad własnymi reakcjami na widok P. Kempy, zauważam taką rzecz: cokolwiek by ona powiedziała, wywołuje to u mnie niechęć, złość i prawie że agresję.
    Przecież ja jestem osobą zrównoważoną… Co ona ma w sobie takiego, że tak reaguję? Co ze mna jest nie tak, że ledwie osoba publiczna (konretnie P.Kempa) otworzy usta, jak ja natychmiast mam chęć silą jej je zamknąć.
    Czy to mnie tylko taka przypadłość spotkała…?

  30. @Matylda

    Atawizm kulturowy – skłonność do myślenia mitycznego i działań afektywnych w kulturze nowoczesnej; charakterystyczny np. dla wspólnot religijnych.

    „Czy nasza zdolność do mityzowania stanowi doskonale ewolucyjne przystosowanie do tego najbardziej niedodefiniowanego ze światów, czy może jest balastem – swoistym kulturowym atawizmem – który pozwala nami manipulować?” (Paweł Łuczeczko)

    Cały artykuł (ciekawy!) tutaj:

    http://www.miesiecznik.znak.com.pl/index.php?tekst=3600&p=all

  31. Piękna kobieta o może zbyt wybujałym temperamencie, wyzwalającym się zwłaszcza gdy mówi a mówić potrafi wspaniale z wiarą i zapałem. No i ten jej prześliczny uśmiech… A Państwo wszyscy o Niej jak najgorzej. Jakaś zmowa pewnie albo co?
    Z powazaniem W.

  32. Prawda jest moja – inne to fałszywki
    Mam po dziurki w nosie a nawet wyżej dość międlenia o Smoleńskach,
    tutkach i ecetera.
    Chcę tylko słów kilka poświęcić PRAWU DO PRAWDY.
    PIS i jego naczelny łapacz prawd nieuświadomionych wciska nam od dwu lat swoje fobie i rujnuje to co z autorytetu Państwa Polskiego jeszcze się uchowało.
    Na międzynarodowych pokojach i przedpokojach , wszędzie gdzie można tylko gwizdać i robić zadymę w każdej możliwej formie wszędzie jak kania dżdżu wzywamy międzynarodowej pomocy w wyjaśnieniu tego co niektórym z PIS-owskiej menażerii się w nocy przyśniło.
    Znajduje się międzynarodowych specjalistów znanych osobiście rodzinie Kaczyńskiej i wierchuszce PIS , którzy mogli by i powinni wyjaśnić że zmarli żyją , zamach był hel był dmuchany itd.
    Tak dzieje sie do czasu gdy do tematu wreszcie chce podejść ktoś poważny – w tym przypadku to jest program MAYDAY.
    Chcą zrobić film , biorąc pod uwagę znane fakty.
    No i zaczyna się , jeszcze nie zaczęli a już są niewiarygodni , nie nakręcili ani klatki a już sfałszują na pewno.
    Polska ma zglosic oficjalny protest , zagrozic karami , międzynarodowymi odszkodowaniami ZA TO ŻE KTOŚ ZGODNIE Z PROŚBAMI NA FORUM MIĘDZYNARODOWYM SKŁADANYMI CHCE WYJAŚNIĆ PROCES KATASTROFY.
    Przypomina mi się PIS-owskie śledztwo gdy gen Sikorskiego z grobu wyciągali by stwierdzić że już nie żyje.
    BO MY MAMY PRZECZUCIA ŻE COŚ JEST NIE W PORZĄDKU.
    Takie jest uzasadnienie do włóczenia autorytetu naszego kraju po zakątkach przez plugawych ludzi.
    Kaczyński , Kaczyńska , Brudziński , Kempa , Macierewicz to ludzkie odpadki bez honoru i tak należy ich traktować.
    ukłony

  33. Wojtek 1942
    31 marca o godz. 11:04

    To przez zazdrość!

  34. @mag 😆
    @student, przeczytałam z uwagą, dziękuję 🙂
    @Ewa 1958, bardzo ciekawy artykuł, dzięki. Myślę, że @Jaruta użyła tego pojęcia w jakimś innym znaczeniu, którego nie potrafię odgadnąć 😉

    @zezowaty pisze:
    Kaczyński , Kaczyńska , Brudziński , Kempa , Macierewicz to ludzkie odpadki bez honoru i tak należy ich traktować.
    NIE! Nikogo nie wolno tak nazywać czy też traktować. Jestem z tymi ludźmi, od zawsze, w głębokim sporze. Nie podzielam ich poglądów. Ich postępowanie budzi mój sprzeciw. Ale też nie zgadzam się na nazywanie ich w ten sposób.
    Ponadto, zechciej się zastanowić @zezowaty, czy taka „propozycja” nie świadczy przypadkiem źle o jej autorze?

  35. Idolem Kempy pozostaje niezmiennie Kaczyński. Już to samo ją dyskwalifikuje.

  36. Matylda
    31 marca o godz. 12:56

    A ja zgadzam sie calkowicie z zezowatym; kanalie pozostaja kanaliami i w jakim mozna byc z nimi sporze glebokim czy plytkim ?
    Obawiam sie Matyldo, ze stosowanie poprawnosci wobec tych indywiduow i nie nazywanie rzeczy po imieniu to troche pieknoduchostwo

  37. @Lewy,
    zastanawiam się, zupełnie serio, bez polemicznej nuty, czy niezgoda na pogardę wobec kogokolwiek jest kwestią „poprawności”, „pięknoduchostwa” czy oporem przed wchodzeniem w to, co sami potępiamy u innych. Nie potrafię nikogo nazwać „ludzkim odpadkiem”. Choć byłabym zrozpaczona gdyby mieli rządzić. Może jestem felerna? Nie wiem?

  38. Matyldo
    Ale tak właśnie mnie przekonywano do parytetów. Czyniły to również posłanki i inne kobiety aktywne publicznie. Argumentowały, że zwiekszenie udziału kobiet w oszalałym, polskim życiu politycznym je wyłagodzi, wytonuje, nasyci kobiecym rozsądkiem i wrazliwością … .
    Co było niepotrzebne, bo w rozmaitych wyborach życiowych – w tym politycznych – zdecydowanie unikam ogarniętych obsesjami (szczególnie na tle władzy), nienawistnych, fanatycznych ludzi. Bez wzgledu na ich płeć.
    Gdy przeczytałem felieton Gospodarza po prostu przypomniala mi się tamta argumentacja.
    Pozdrawiam

  39. @ Matylda 31 marca o godz. 9:01

    Szanowna Pani Matyldo. Ma Pani calkowite poparcie ze strony Werbalisty (choc tak nie lubie pisac o sobie w trzeciej osobie). Nie zgadzam sie – podobnie, jak Szanowna Pani – z pogladami P.T. Kaczynskiego, Ziobry, czy Kempy, ale bede zawsze bronil ich prawa do wyrazania wlasnej opinii.

    Powiedzenie to przypisane bylo Voltaire’owi, choc chyba najpierw sformulowal je Helwecjusz.

    Dzis ma to znaczenie troche inne, tak, jak Szanowna Pani pisze – na forum mozna wyrazic swoje zdanie, bez potrzeby obrazania osob, z ktorymi sie nie zgadzamy. Intelektualizm i kultura pozwalaja na to, aby wypowiedziec sie w sposob elegancki, podwazajacy argumenty osob, z ktorymi sie nie zgadzamy, bez jednoczesnego ich obrazania.

    Szanowna Pani robi to swietnie. Chapeau bas.

    Pozdrawiam.

  40. Matyldo
    możesz szanować kogo chcesz.
    Twoja wola.
    Ja tylko z młodych jeszcze lat pamiętam opowiastkę jak do swego domu litościwy człowiek przyniósł żmiję. Była zmarznieta i taka biedula.
    Ogrzal w cieple nakarmił , a wtedy ta biedula ukąsiła .
    Taki mamy pożytek z tych Twoich protegowanych.
    A jeśli chcesz wiedzieć jaka jest różnica między czynami a słowami to proszę sama porównaj.
    Słyszymy o wielkiej akcji Caritasu na rzecz biednych i niedożywionych. Swego czasu kręciłem się zawodowo koło służby
    zdrowia . Teraz też bywa ze mnie w tamte rejony poniesie.
    I co widzę ?????
    Ano widzę napisy na sprzęcie – zakupiono z funduszy W O Ś P.
    I jest tego sporo.
    Nie widziałem jednak nawet na jednej strzykawce napisane KUPIONE Z PIENIĘDZY CARITASU.
    Taka jest różnica pomiędzy robieniem zadymy a pomocą czy choćby świadczeniem o prawdzie.
    Mnie przemarsze nocne z pochodniami kojarzą się z zawołaniem NIEMCY OBUDZCIE SIE-powinnaś wiedzieć czyje to było hasło – teraz rozlega się POLSKA GINIE.
    ZAWSZE NA POCZĄTKU BYŁO SŁOWO teraz też , popatrz kto tych słów używa.
    ukłony

  41. Kartko,
    dla mnie jest to bezsensowna argumentacja. Nie sądzę żeby wśród kobiet było mniej agresji niż wśród mężczyzn. Inne są, kulturowo uwarunkowane, formy jej wyrażania. Kobiety częściej przejawiają bierną agresję. Przysłowiowe wbijanie szpileczek, w białych rękawiczkach i uśmiechem na ustach.
    Z racji pełnionych ról mężczyźni są bardziej wrażliwi na jedne kwestie a kobiety na inne. I żeby mieć pełny ogląd sytuacji społecznych problemów, całe społeczeństwo powinno mieć właściwą reprezentację w sejmie i wpływ na stanowienie prawa.

  42. Zezowaty,
    przyhamuj, to nie są moi protegowani. Ja się ich boję. Ale nie odmawiam im człowieczeństwa. I jeżeli nie chcę używać takiego słownictwa, to między innymi dlatego żeby się do nich nie upodobnić.
    O „moralności” instytucji okołokościelnych mogłabym również wiele powiedzieć. Niestety.

  43. Panie Jacku !Jak Pana zdaniem można nazwać terytorium,gdzie gro społeczeństwa wykonuje pracę,nie mając wpływu na osiąganie za nią adekwatnego wynagrodzenia/co przekłada się na wysokość emerytur/ i gdzie zapowiada się im wydłużenie okresu wyzysku,aby zasłużyć na głodowe utrzymanie na starość,bez dostępu do właściwej opieki medycznej ,o wypoczynku nie wspominając,bo palmy zarezerwowała sobie klasa panująca.Są to, po prostu dobrowolne obozy pracy,alternatywą emigracja,lecz ta nie dla wszystkich.Daleki jestem od sympatii dla poseł Kempy,lecz w jej słowach odnajduję logikę rozumowania.

  44. Muszę się wytłumaczyć z nieprecyzyjnego, intuicyjnie zastosowanego określenia „atawizm kulturowy”. Otóż myśląc o p.Kempie, odczuwam przede wszystkim obcość. I jest to znacznie głębsze, znacznie bardziej instynktowne, sięgające gdzieś w mityczne rozróżnienie „swój – obcy”. Mój ogląd p. Kempy mało ma wspólnego z racjonalnością wnioskowania, wiele z atawizmami społecznymi doby jaskiń i wspólnych ognisk. Ta posłanka jest OBCA.
    Nie wiem, czy potrafiłam przenieść na forum w strefę werbalną, głęboką niechęć do tej osoby.

  45. Matyldo!
    Trzymam kciuk do góry!!!
    Dalaś tym naszym chłopom blogowym trochę popalić. Oni – nie mówię , ze wszyscy – ciagle jeszcze tkwią w raju pariarchalnym i dziwią się, gdy kobieta powie coś, co raczą uznać za rozsądne.
    Pozdrawiam

  46. Jak można w „kulturalnym” tygodniku puszczać w infoprzestrzeń uwłaczające ludzkiej godności określenia „ludzkie odpadki”?
    Ten permisywizm Polityki jest w istocie zachęcaniem do czynów podobnych jak ten w mieście Łodzi, gdzie świr chciał zabić kogoś z PiSu i to zrobił. Dotychczas sądziłem że na to są paragrafy. A może redakcja nie przywiązuje już takiej uwagi do człowieczeństwa i postrzega otoczenie w podziale na naszych i inne ludzkie odpadki? Jednym słowem Marksizm, Leninizm, postęp, i putinizm.

  47. Matyldo, oczywiście się z Toba zgadzam. Uważam, że społeczeństwo powinno mieć w parlamencie pełną reprezentację. Tylko zastanawiam się jaką grupę społeczną reprezentuje Beata Kempa. Oczywiście reprezentuje swój okręg wyborczy – ludzi tam zamieszkałych. Ale też się zastanawiam jakiemu typowi kobiet jest ona bliska. Myślę, że kobietom najlepiej czującym się w środowiskach macho. Z dawnych lat pamietam, z czasów jeszcze obowiązkowej służby wojskowej, gdy na miasto wychodziła tzw „rezerwa”, mlodzi mężczyźni w hustach z pomponami. Szli i rządzili – a razem z nimi ich dziewczyny. Pamietam, że kiedyś z ogródka piwnego patrzyłem jak drogę zagrodziła im policja. I wtedy te dziewczyny zaczęły krzyczeć – „pedały, pedały …” A chlopcy to natychmiast, podszczuci podchwycili i zaczęli skandować _”pedały, pedały …” i rzucać w policjantów butelkami od piwa. Tak więc jest taka kategoria elektoratu jak kobiety swietnie czujące się z macho, w klimacie spotniałej, męskiej, głupawej adrenaliny – kobiety rezerwy, kibiców, skinów, politykow, … Pozdrawiam

  48. Szanowny redaktorze Polityki

    Ostatnio przeczytalem Free Will napisana przez Sam Harris. Polecam wyklad Harrisa z Caltech ktory jest oparty na tej krotkiej ksiazce.

    http://www.youtube.com/watch?v=pCofmZlC72g

    Slawomirski

  49. @Jaruta
    Teraz zrozumiałem, dlaczego fregata Gawron idzie na żyletki

  50. @ Sławomirski
    Dziękuję, już znam.
    Pozdrawiam
    JK

  51. Mag 🙂

    Kartko,
    pania Kempę „znam” tylko z telewizorni. Dalej mi do niej niz do Mlecznej Drogi. Nie rozumiem tej kobiety. Boję się takich ludzi. Mówi się, o płci psychologicznej. Byc może psychologicznie jest mężczyzną. Ale to nadal niewiele tłumaczy. Bo przeciez jest jeszcze cos takiego jak kultura, moralność, rozum …
    Również pozdrawiam 🙂

  52. @ Jaruta 30 marca o godz. 21:15, 30 marca o godz. 20:32 oraz 31 marca o godz. 17:18

    Sz.P. Jaruta prezentuje typowe kacze zachowanie:
    negowanie faktów,
    zaklinanie rzeczywistości,
    perwersyjną miłością do bliźniego (do Kempy)
    połączone z brakiem znajomości słów które używa
    oraz typowe bla, bla, bla dla pokrycia wpadki

  53. Jacek Kowalczyk
    31 marca o godz. 20:23

    Szanowny redaktorze Polityki

    Cieszy mnie ze trzyma Pan reke na pulsie.

    Slawomirski

  54. @Kartka z podróży zastanawia się, jaki typ kobiet reprezentuje posłanka Kępa.
    Dawno temu ‚ludzki’ proboszcz mojej parafii na widok pewnej pani dyrektor zwykł mawiać: – Widok tej szlachetnej niewiasty utwierdza mnie w moim kapłańskim powołaniu.

  55. Kempa? Przecież to kabaret w najczystszej postaci!

  56. @w
    31 marca o godz. 16:00
    bardzo dziękuję 🙂

    Niestety, wydaje mi się, że praktycznie my wszyscy skupiliśmy się na osobie pani Kempy, a nie na problemie, który poruszył Gospodarz:
    O ile wiem, jedną z ważnych składowych wartości chrześcijańskich jest oddawanie czci zmarłym i odnoszenie się z szacunkiem do wszystkich tych, którzy ponieśli śmierć z rąk innych ludzi, zwłaszcza śmierć niezawinioną, tragiczną. Do tej kategorii z pewnością należą również ci, którzy przeszli (lub nie zdołali przejść) przez obozy pracy zafundowane przez różne systemy totalitarne i dyktatorskie swoim i nieswoim społeczeństwom, w Europie i poza nią.

    Odniósł się do tej kwestii:

    Sławomir Stefaniszyn
    31 marca o godz. 17:06

    Panie Jacku !Jak Pana zdaniem można nazwać terytorium,gdzie gro społeczeństwa wykonuje pracę,nie mając wpływu na osiąganie za nią adekwatnego wynagrodzenia/co przekłada się na wysokość emerytur/ i gdzie zapowiada się im wydłużenie okresu wyzysku,aby zasłużyć na głodowe utrzymanie na starość,bez dostępu do właściwej opieki medycznej ,o wypoczynku nie wspominając,bo palmy zarezerwowała sobie klasa panująca.Są to, po prostu dobrowolne obozy pracy,alternatywą emigracja,lecz ta nie dla wszystkich.Daleki jestem od sympatii dla poseł Kempy,lecz w jej słowach odnajduję logikę rozumowania.

    Odnajduję w słowach posłanki Kempy cynizm, manipulację i porażającą amoralność. Już nawet nie niemoralność, ale amoralność. Jej zachowanie jest nieprzyzwoite.
    Obozy pracy miały i mają to do siebie, że nigdy nie były i nie są „dobrowolne”. Argumenty mozna mnozyć, ale po co? Koń jaki jest każdy widzi.
    Co do „logiki rozumowania”. Można przeprowadzić całkiem logiczny wywód. Tyle tylko, że jeżeli wyjdziemy od fałszywych przesłanek, to i wnioski będą fałszywe.
    Stara prawda informatyków: „śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu”. Nie pomoże nawet najlepsze oprogramowanie – czytaj „logiczne rozumowanie”.
    Pani Kempa dopuściła się odrażającej manipulacji na „wejściu”. Sądzę, na podstawie jej dotychczasowego postępowania, że zrobiła to w sposób świadomy i celowy. Ma się to nijak do jakiejkolwiek moralności, etyki, etc..

  57. przekupka bazarowa b.trafne okreslenie b. kempy .bohdan

  58. Zajrzałem do tvn24.pl i dowiedzialem się z migawki sejmowej, że gdzieś, kiedyś rozdawali IQ. Nie było mnie wtedy tam. Beaty Kempy też.

    W młodości miałem kolegę lekko cierpiącego z powodu kompleksu – w dzisiejszym nazewnictwie – genderowego. Uważał, on że okres tworzenia miał być dłuższy, ale św. Augustyn spali wszystkie zwoje z relacjami nieżyczliwych skandynawskich wyznawców trolli opisujących małą skuteczność tworzenia.

    Po nieudanym Adamie, Stwórca postanowił spróbować jeszcze raz. Gdy przyszła Ewa już miała od dołu wszystko i pozostała tylko głowa nadlecieli kosmici. Stwóra otworzył usta zdziwiony i poczuł pustkę w głowię. A że tworzył na podobieństwo, to niezmutowana linia ma kobiety z trudem zamykające się ustami i pustka po oliwie wyciekłej.

    Na to nasza jedna z bogiń tamtych lat – o ścislym umyśle – rzecze tak:
    „Gdy się odrzuca pewnik wyboru to, siłą rzeczy lgną głupie.” Dziś trzy takie, z tamtego pocztu obecnych przy dawaniu IQ, są pokazywane w TV przy okazji potrzeby poparcia się autorytetem, dowodzącąc, że nie ma zgody w narodzie co do wagi teorii fizjonomiki. Mnie trafilo mi ziarno wokól całkiem niezasłużenie. Część tej ferajny wypędzili ówcześni protoplaści Prawdziwych Polaków.

    Po kieliszkach wina z RWPG nasza banda zwykle uzgadniala poglądy takie, które wspominam na widok Beaty Kempy: inteligencję poznaje się po fryzurze. Jesteście blogowicze salonowo zakłamani z tą swoją wstrzemiężliwością oceny tej fryzury.
    Przecież to widać nawet przy wyłączonym mikrofonie, że to strzyga!

  59. ..to wielki problem ludzi wierzacych (katolikow)-agresja,zemsta,nienawisc,brak szacunku itd..Wierzacy (nawrocony) chrzescijanin znajacy Biblie wie co napisane w Bibli o ludziach wladzy ,o szacunku o milosci czlowieka do czlowieka itd….
    dla pani Kempy List do Rzymian 13……proponuje cala Biblie przeczytac (przestudjowac )

  60. Być może głowa protoplastki bohaterki wpisu gospodarza jest na Egidzie.
    Podobna?
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8f/Rondanini_Medusa_Glyptothek_Munich_252_n1.jpg

    A może zalożycielką rodu była siostra:
    Steno (gr. Σθεννώ Sthennṓ, łac. Sthenno) – w mitologii greckiej jedna z trzech gorgon, podobnie jak jej siostra Euriale była nieśmiertelna. Jej imię oznaczało potężna, silna. Była najbardziej niezależną i dziką z trzech sióstr. Zabiła więcej ludzi niż jej obie siostry razem wzięte.

    http://www.ancientsculpturegallery.com/images/222.jpg

    Wódz zapowiedział, że mamy się bać! Więc raczej Steno.

  61. Eeeee tam Biblia!
    Trzeba sięgnąć do starszych źródeł!
    Protoplastką Beaty Kempy raczej nie jest trzecia z Gorgon.
    Bo została zamieniona w kamień.

    http://www.miti3000.it/mito/musei/img/louvre/Niso%20ed%20Euriale.jpg

    Ale ponoć mają wrócić niedługo i sprawadzić nasze życiorysy ….
    W dzieciństwie wiedziałem gdzie mama chowa karmelki … samoznikające…

  62. A może by tak wprowadzić obligatoryjne badania okresowe dla polskich posłów i senatorów, albo jakąś skromna przychodnia zdrowia psychicznego na Wiejskiej. Rożne przypadki chodzą po ludziach, a parlamentarzysta, czy parlamentarzystka też człowiek.Tym bardziej poslanka Kempa.

  63. mikesz
    e tam, nic by nie wykryli. Posłanka Kempa mieści się w ramach szeroko pojętej normy. Nawet prezes się mieści, bo z pewnością ma osobowość paranoidalną (pasują prawie wszystkie cechy), ale paranoikiem w sensie klinicznym nie jest.
    Wyposażeni w świadectwa zdrowia psychicznego dopieroż by zaczęli ze zdwojonymi siłami mącić Polakom w głowach.
    Wypowiedź Kempy o obozach pracy – poniżej wszelkiej krytyki. Udowadnia, że w Polsce można powiedzieć wszystko.

  64. Nie potrafię latać tak wysoko //szkoda// jak tu niektórzy ale zapytam – jak nazwać osobę pytającą KTO MA // czy nie ma// BOGA W SERCU z trybuny sejmowej // wyższego forum chyba nie ma// a równocześnie w czasie kryzysu finansów państwa – podwyższa sobie gażę o 500 zł która to suma mysi wystarczyć na życie wielu rodzinom , potrafi zażyczyć sobie zabawkę za parę tysięcy za nasze pieniądze by bawiły się nią mali krewniacy.
    Proszę sprawdzić który z posłów posługuje sie tym gadżetem.
    Zarzucono mi że neguję rolę kobiet i umniejszam ich możliwości.
    Ja kobiety szanuje ale DAMSKIE NICKI nie zawsze pokazują prawdziwą płeć. Bywa że za damską nazwą ukrywa się MENSCH i to taki kwadratowy.
    Co do moderacyjnej roli kobiet to chyba jednak należy przyznać rację Staruszkowi. – ot choćby dla przykładu kobieta sierżant wojsk amerykańskich w krajach arabskich.
    Wiecie co robiła by Kempa gdyby miała takie możliwości ?
    Wole nie myśleć.
    A jeśli ktoś chce z podobnymi osobami prowadzić dialog w postaci
    – OBAWIAM SIĘ ŻE SZANOWNY ROZMÓWCA RACZY SIĘ MYLIĆ BO BIAŁE JEST JEDNAK BIAŁE – to życzę powodzenia.
    ukłony

  65. Marit

    Ale ja naprawdę poważnie. Pani posłanka Kempa to rzeczywiście ciekawy przypadek, ale nie tylko panią poseł miałem na myśli pisząc o poradni i jej potencjalnych klientach. Choroby psychiczne to naprawdę bogaty desygnat różnego rodzaju schorzeń i dolegliwości.

    Na przykład depresja. Zły humor partyjnego przywódcy, brak zaproszenia do fascynującej telewizyjnej dyskusji, spadek notowań macierzystej organizacji partyjnej to przecież nic innego tylko powód wielotygodniowej depresji

    Taka schizofrenia. Wstaje pan lub pani poseł rano z łóżka w hotelu sejmowym i nie wie czy jest jeszcze członkiem partii pana prezesa, pana premiera ,byłego pana ministra ,czy może jest już w zarządzie Stowarzyszenia Działkowców Polskich. Zdarzenia toczą się w tak szybko, wszystko dzieje się w tak przyśpieszonym tempie, że schizofrenia może dać naprawdę kliniczne objawy. Nawet na Wiejskiej.

    Czy choroba sieroca. Wczoraj było się pupilem( lub pupilką) partyjnego zarządu, we włosy wpinał kwiaty sam szef partii, a dzisiaj co…Sierotka Marysia…albo niedoceniony Janko Muzykant ?

    Czy lęk przed ciasnymi pomieszczeniami? Wizja ,że pani Posłanka której sejm jest już nie drugim ,ale pierwszym domem staje oto przed perspektywą zamiany przestronnej sali plenarnej sejmu na skromne audytorium sali posiedzeń w rodzinnej gminie czyż nie staje się osobą specjalnej troski .Troski nas wszystkich.

    A czy profesja posła, posłanki to nie najlepszy okres aby zapaść na dolegliwość zwaną przez fachowców „błędnym kołem”.

    I można tak w nieskończoność:

    Akrofobia
    Choroba afektywna
    OCD
    Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne…

    Dlatego naprawdę nie powinniśmy sobie z tego żartować, a jeżeli już … to zachowując naprawdę poważną minę przed kamerami telewizyjnych stacji, czy mikrofonami radiowych rozgłośni

  66. Kartka z podróży
    30 marca o godz. 23:04
    Czytając Ciebie uparcie przychodzi mi do glowy myśl, że przy każdym swoim wystąpieniu Kępa przeżywa orgazm. Jest to sposób z braku innych możliwości a że tak jest wystarczy obserwować wyraz twarzy onej w czasie owych podniecających wystąpień.

  67. To fakt, Kempa to osoba o której nie powinno się mówić ani pisać.

  68. Maja
    2 kwietnia o godz. 6:25
    To fakt, Kempa to osoba o której nie powinno się mówić ani pisać.

    Trudno mi się z tym zgodzić. Ta pani nie jest osobą prywatną. Ma wpływ na stanowienie prawa obowiązujacego nas wszystkich. Poza tym stoi za nią wiele tysięcy wyborców. Mechanizmy, które to warunkują należy analizować, rozumieć i starać się na nie wpływać. Nie wydaje mi się, żeby słuszne było chowanie głowy pod poduszkę dobrych manier i zatykanie estetycznego nosa.

  69. Pan Redaktor Jacek Kowalczyk 30 marca 2012

    Panie Redaktorze !

    Niech mi wolno,bedzie zauwazyc, ze bezprawnie obraza Pan damy sprzedajace na bazarze. Pisze Pan:

    „Podczas debaty o reformie emerytalnej Beata Kempa, w charakterystycznym dla siebie stylu przekupy bazarowej, wykrzyczała…”

    Gdyby mamusia lub ciotunia Szanownego Pana sprzedawala drozdze na Bazarze Rozyckiego, pisalby Pan o niej „przekupa” ? Z pewnoscia nie. Gdyby w jakims urzedzie zapytano: zawod mamusi ? Nie odpowiedzialby Pan: Przekupa bazarowa. Co zatem upowaznia Szanownego do pogardliwego traktowania kobiety ? Co upowaznia Redaktora do porownywania damy z bazaru do poslanki Kempy ?

    Na Rynku Mariensztackim jest piekna zabytkowa rzezba damy handlujacej mydlem i powidlem oraz jarzynami, ale mowimy o niej „Przekupka”, „Przekupka z Mariensztatu”. Nikt kto sie szanuje nie powie „przekupa bazarowa”. Tak by powiedzial glab, cwok,zlew kalwaryjski, sierota obrzygana bez ojca i matki, palant, cham fastrygowany, szmondak, lebiega, burak, lachmadojda, wypizdek, ale nigdy – Redaktor szacownego tygodnika Polityka.

    Prosze wybaczyc, ze osmielam sie robic uwage samemu Panu Redaktorowi, ze wszechmiar uwielbianemu i cenionemu przez tlumy czytelnikow, przepraszam i prosze pokornie o laskawe zrozumienie.

    P.S. Przeprosiny dam z bazaru bylyby bardzo cenne i eleganckie.

  70. Posłanka Kempa instruuje posła Mularczyka, jak ma zrobić ‚szoł’:

    http://www.youtube.com/watch?v=ng6GHPOevQc

  71. Kleofas, masz rację!

  72. @ Kleofas, Matylda
    Mylicie się Państwo — nie, nie obrażam „dam sprzedających na bazarze”. To jakaś hiperpoprawność polityczna każe państwu sugerować, że obrażam osoby sprzedające na bazarze. Do takich osób, dowolnej płci zresztą, w ogóle się nie odnosiłem. Użyłem — i to ze świadomością, że właśnie taka reakcja czytelników może się pojawić — określenia, które metaforycznie, a właściwie metonimicznie, opisuje pewien typ postawy w kontaktach międzyludzkich. Tak jak „konował” to pewien typ lekarza, a nie określenie obrażające wszystkich lekarzy, a „wypizdek” (cytuję p. Kleofasa) to może być pewien rodzaj redaktora (choć nie spotkałem się z takim zastosowaniem), lecz nie wszyscy redaktorzy zasługują na to określenie (być może tylko i wyłącznie ja, zwłaszcza gdyby „moja mamusia” była piz…).
    Moim zdaniem nie można zresztą sensownie mówić o „damach” pracujących na bazarze, bo narusza to istotnie pole znaczeniowe słowa „dama” i taki typ kurtuazji ma zastosowanie jedynie w satyrze.
    P. Kleofas udaje, że chce bronić godności „przekupki bazarowej” chyba tylko po to, by mieć okazję popisać się, jak wiele zna obraźliwych zwrotów. I stosuje tę technikę ponad wszelką miarę w wielu swoich postach, czasem znacznie przekraczając granice dobrego smaku — ale wiadomo, o gustach…

    Pozdrawiam
    JK

  73. Tak… A to nie o tej pani wspominał Bonaparte? Du sublime au ridicule il n’y a Kempa?

  74. Gdyby pani Kempa była zwykłą przekupką bazarową, nawet tą symboliczną – z Mariensztatu, dodałabym tu jeszcze słynne i przesympatyczne zresztą kwiaciarki z krakowskiego Rynku, nie byłoby o co kruszyć kopii. Mogłaby sobie byc pyskata ponad miarę, cwana, czyli kuta na cztery nogi, więc i trochę groźna.
    Ale ta pani porusza się w parlamencie z wdziękiem i absolutnym poczuciem bezkarności niektórych prowicjonalnych bonzów, którym nikt nie podskoczy, bo mają waaadze. A ona ma jeszcze na dodatek – immunitet. Więc może pleść jak Piekarski na mękach.
    Nie bez powodu posłuzyłam kolokwializmami odwołującymi się do skarbnicy polszczyzny ciut staroświeckiej. Tylko dlatego, że ktoś na siłę”rehabilituje” pojęcie przekupki bazarowej, ktore ma w naszym języku określone konotacje. I nic się na to nie poradzi.

  75. Przepraszam za literówki i za to, że nie zaadresowałam wpisu bezpośrednio do Gospodarza, w jego obronie

  76. Mme’ BK nie tylko prawo stanowi,lecz również,przynajmniej za IV RP miała istotny wpływ na egzekwowanie prawa.Zajmuje poczesne miejsce w szeregu wspaniałych postaci ministerialnej sprawiedliwości, świadczących niezbicie ,że RP jest państwem prawa !
    W majestacie prawa odnowionej RP konieczne było wykopanie Sikorskiego oraz licznych innych by stwierdzic ,w majestacie prawa,że nie żyją.Wzywanie,także beznogich by sprawdzic ,czy nóżki nie odrosły.
    Dura lex sed lex.
    Poszukiwanie korzeni sztuki oratorskiej BK wśród przekupek (czyli samo zatrudnionych),czy społeczności dam spotykających w maglu to jest pójście na łatwiznę.
    Sam to uczyniłem i wstydzę się teraz.Zwłaszcza po wypowiedzi siedzącego ,od dawna na midweście wynalazcy językowego.
    „Wypizdek” to chyba b.jędrny wynalazek.

  77. Szanowny redaktorze Polityki

    Poslanka Kepa jest reprezentantka swoich wyborcow. Dlatego demokracja jest w praktyce takim skomplikowanym systemem. Teoretycznie wszyscy tu piszacy maja racje.
    Ale jak to przelozyc na funkcjonujacy system parlamentarny?

    Slawomirski

  78. Pan Redaktor pisze:
    „Czy warto pisać o Beacie Kempie?”

    Szanowny panie Redaktorze,
    te sprawe powinien Pan wyjasnic ze swoim pracodawca.
    Jak gotow za pisanie o pani Kempie odpowiednio zaplacic,
    to pewnie warto. A jak nie, to nie.
    Czytelnicy nie znaja Waszych stawek redakcyjnych, wiec nikt Panu sensownej
    odpowiedzi nie jest w stanie udzielic.

  79. Napisałem o tym wynalazku językowy na midweście by po chwili dojrzec ,że to rusycyzm.Polski rusycyzm na midweście.Globalizacja !

  80. Szanowny Panie Kleofas

    Co Pan powie na sugestie pana redaktora aby zalozyc tlumik na bluzgajacy dowcipasami karabin satyry?

    Slawomirski

  81. Levar
    3 kwietnia o godz. 19:08

    Szanowny Panie Levar

    Ta stawka nie jest wieksza niz zycie.

    Slawomirski

  82. Porównywanie Beaty Kępy do do „dam bazarowych” jest całkowicie nietrafione, ponieważ cechy osobowosciowe czy ekspresja wypowiedzi, ktorą prezentuje poslanka związana jest tylko i wyłącznie z wladzą. To choroba na wladzę, uzależnienie od euforii, ktorą wladza daje tak poslankę uskrzydla i kręci.
    To zrozumieć można tylko obserwując politykow odstawionych od wladzy, np po przegranych wyborach. Ich wymuszony okolicznościami „zespół abstynencki” od wladzy ma dramatyczny przebieg. To rozsypka psychiczna. To często wygląda gorzej niż u trzeźwiejących alkoholikow, ktorzy są świadomi swego uzależnienia i sami podejmują decyzje o abstynencji. A politycy swego uzależnienia od wladzy sobie przecież nie uświadamiają. U kobiet zapętlone psychicznie uzależnienie od wladzy ma jeszcze tragiczniejszy wymiar niż u facetów. I tyo dobrze widać na przykladzie Beaty Kempy.
    Pzdrawiam

  83. Kartka z podróży
    3 kwietnia o godz. 21:00

    Szanowny Panie Kartka z podróży

    Wielu ludziom wladza odbiera rozum. Wiekszosc z nas jest na to podatna. Dlatego tak wazna jest wymiana wladzy. Pochodna tego jest nepotyzm tak powszechny w Polsce.
    P.S.
    Jak ida Panu poszukiwania owocu opuncji?

    Slawomirski

  84. JURGANOVY
    A co Powie o wyrazie „fastrygant” ? N.p. „fastrygant zalosny” ?

  85. Slawomirski 20.28
    „Nasha publika do tovo ne vospitana i prostodushna, shto ne panimaet shutki, esli priamo pod nei ne nahodit ironii”(Lermontov)

  86. Cleo ,

    jesli nie popał w aspiranturu,
    s duru,
    sobiraj swoj toszczij cziemodan,
    pocełuj mamaszu,
    obnimi papaszu ,
    pokupaj biliet na Magadan…

  87. Cleo,
    „fastrygant” jest do dupy.

  88. Jurganovy
    Fastrygowany fatygant.

  89. Jurganovy

    „Kogda v Magadane byli
    To royal my raspizdili
    V balalaiku my nasrali
    Vseh devchat my za……”

  90. Jurganovy moj 22.41
    „V Magadane kogda byli….”, tak lepiej, rytmu nie trzymalo.

  91. Pani Kempa ściga się sama ze sobą w drastyczności porównań, w nachalnej pobożności, w kreowaniu sie na Polkę-katoliczkę-patriotkę. Chce być „swoja baba”, ale szanowana przez swoich wyborców za wykształcenie. I chce być święta jak stali bywalcy Radia Maryja. Ile w tym pozy i obłudy, to każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Ale kto wie, może to nie gra? Może ona taka jest. Trudno powiedzieć, co gorsze.

    Ona wie, że w mediach zaistnieje jedynie dzięki nachalności (tylko czemu jej się to udaje?), więc staje na głowie, żeby w każdych wiadomościach dzięki jakiejś akcji czy wypowiedzi się pojawić. A to solidarnościowy kubraczek, a to książki Rydzyka. Wie kobieta, że media to na bank puszczą bez zastanawiania się nad sensowności przekazu.
    I chyba to jest najsmutniejsze.

    A gdyby tak potraktować panią Kempę jak Paris Hilton i tylko milczeć na jej temat?
    Bo przecież pewnych tematów w dobrym towarzystwie się nie porusza.

  92. Panie Redaktorze,
    nie było moją intencją urażenie Pana 🙁
    Miałam na myśli jedynie ogólną zasadę porównywania i w tym zakresie zgodziłam się z Kleofasem. Jak często obrażamy świnie mówiąc: pijany jak świnia 😉
    Nie było w moim poscie żadnych „wycieczek osobistych”.
    Proszę o wybaczenie, jeżeli sprawiłam panu przykrość.
    Pozdrawiam 🙂

  93. Q Matylda
    Nie czuję się w żadnym wypadku urażony i nie ma mowy o robieniu przykrości. Rozumiem, że wymieniamy opinie. Akurat Pani opinie do tego tematu należały do najciekawszych i merytorycznych (co nie jest, niestety, zbyt częste). Zależało mi jedynie na uściśleniu, o czym mówimy, a o czym nie.
    Pozdrawiam, licząc na Pani dalszą krytyczna obecność
    JK

  94. Cleo pewnie jeszcze śpi ,sterany burbonem i nostalgią.Mnie już zupełnie odeszła ochota do wiwisekcji duszy BK.A niby po jaka cholerę?.Pewnie także ten problem przestal dręczyc redaktora JK. Nadwrażliwy i analityczny Kartka,niezłomna Mag i prawie,niegdyś ,rządowa Matylda ?, zajmują się teraz sprawami rzeczywiście godnymi uwagi.
    Sprawy godne uwagi,ostatnio,pomijając krętactwo emerytalne, dla mnie,dotyczą nadziei na europejską komunikację lotniczą skroś naszej ukochanej Ojczyzny.OLT ogłasza się za 99 PLN przewieśc z Wrocławia do Wawy ,jak również z Wawy do Szczecina.W tri miga ,czyli poniżej godziny.Europa !!!
    Czytam jednak,że Amber Gold,właściciel OLT ,jest pod pod obserwacją nadzoru finansowego a jego prezes odwołuje się od wyroku sądowego.
    To podcina moje oczekiwania na odwiedzanie wnuków.Oczekiwania regularnego podatnika i obywatela naszej ukochanej Ojczyzny.
    W tym świetle sztuka oratorska Mme’ BK zaczyna mi byc całkowicie obojętna.Mówiąc wprost „wisi mi smętnym kalafiorem”.
    Pan Redaktor wybaczy te sformułowania „old fasion”.

  95. Jurganovy

    Podoba mi sie jak wywiodles motywacje i uzaleznienia BK. Od dluzszego czasu szukalem wytlumaczenia i krytykowalem ja na swoim blogu. Teraz rozumiem, ze ona bardzo sie stara tak, jak nauczyla sie w swoim miasteczku. Glos „jak z tuby” to mowienie „a priori” przez lata. Podobnie, bezgraniczna lojalnosc, daje jej poczucie zwartosci ze „swoimi”. Biala koszulka w Sejmie to rozpaczliwe szukanie „swojej twarzy” w masie poslow. Dac sobie przerwac n.p.Olejnikowej rysuje ryzyko utraty watku. W sumie – bardzo dzielna Pani i stara sie jak moze. Zycze jej bulawy marszalkowskiej.

    Gdybys wiedzial jak Bourbon sponiewieral mnie przed laty, wiedzialbys ze tego preparatu nie tykam. Ale to dluzsza historia, dla

    ktorej nie tu miejsce. Nostalgia ? Chyba za kiszonymi ogoreczkami na Swieta. Sprawiles juz sobie jaja, szynke i borowki z baranem w koszyku ? A, to tez, nie tu miejsce na wspominki…

  96. Szanowny redaktorze Polityki

    Dwa cytaty z Hartmana zamieszczone dzisiaj w GW na temat edukacji w Polsce:

    „Masowe wykształcenie jest po prostu biologicznie niemożliwe. Szkoła jest fikcją i uczy fikcji.”

    „Prawda jest luksusem dla elit. Mimo że czeka w bibliotece na każdego. Za darmo.”

    Mozna sie nad nimi zastanowic ale kariery politycznej to sie na nich nie zrobi.

    Slawomirski

  97. Jurganovy
    Mialbym o czym pogadac, ale w „wolnej strefie”. Sprobuj moj nick, tam nikt nie strofuje. Z sympatia. Kleofas.

  98. Kategorycznie sprzeciwiam sie nazwaniu pani kempy przekupa i to w dodatku bazarowa.
    Poslanka kempa to klasyczny egzemplarz maglary i jako gatunek na wymarciu (kto nosi dzis bielizne do magla) podlegac powinna szczegolnej ochronie.
    Tak wiec kempa w sejmie – maglara w maglu.

  99. Cleo,
    to ja byłem sterany wynalazkiem sąsiada.Anioł (ten sam od lat 48miu),po powrocie, wskazał mi wytwornym gestem schody na górkę.Tam odnajduję zwykle smak życia.
    Tam tez trzymam laptopa.Niestety.
    Pozdrawiam światecznie

  100. Jurganovy
    Za glupi jestem, nie rozumiem. Na kleofas.blogspot.com nadajesz i przechodzi natychmiast. Je Cie tez, swiatecznie !

  101. Panie bazarowe wspominam jak najczulej !

    -Chodz tu, synus, guzik ci sie, ku….., urwal, przyszyje !

    Jedyna (uprzejma !) troska o klienta byla tylko na Bazarze. Niestety wiecej oryginalow cytowac nie moge, zeby elegantow – fastrygantow nie urazic.

  102. Jurganovy 4-3 18.52

    Zapomnialem podziekowac za slowa: „Wypizdek” to chyba b.jędrny wynalazek”. Znaczy mniej wiecej tyle co: wyplosz, Filip z konopi, przyglupek. Wszelkie konotacje rodzinne bylyby tu naciagane, niewlasciwe i wulgarne. Mogl jeden taki pisac: gene orde dzwoni rami, moge i ja, maluczki, pobawic sie „wypizdkiem”.

    Kazda uczona Polonizda zrozumialaby, ze okreslajac srodowisko mowiace „przekupa bazarowa” uzyjemy slownictwa tegoz i odnioslaby to do dywersyfikacji, lub personifikacji jezykowej, dla wzmozenia ekspresji, czyli wyrazu.

    Choc tylko marny handlarz zelazem, pielegnuje jezyk we wszystkich jego aspektach. Wierze, ze rozumiesz.

  103. O to tej babie jak i rodzicom Madzi chodzi. Byc znanym i slawnym za kazda cene, za to sa gotowi wszystko zrobic, powiedziec kazda brednie. Pan i my powyzej zajmujac sie tymi psychopatycznymi jednostkami spelniamy ich marzenia.

  104. Szanowny redaktorze Polityki

    Ponownie wielu rodakow bedzie sie wzruszac smiercia Jezusa. A nastepnie beda sie podniecac jego ozywieniem. Bezsensowne emocjonalne jojo jak co roku przetrzepie narod.

    Slawomirski

  105. Szanowny redaktorze Polityki

    Wierzacy w zycie pozagrobowe sa zdolni do szalenstw wszelkiego rodzaju. Dla nich prawdziwe zycie zaczyna sie dopiero po smierci. Na mysl przychodzi 9/11.

    Slawomirski

  106. Pani posłanka Kempa jest w końcu przedstawicielką i odzwierciedleniem części naszego społeczeństwa. Chyba się nie mylę?
    PS. To moja ulubienica. 😉

  107. Bardzo ciekawy post. Szczery do bólu, może czasami tak trzeba. Zapraszam na blog: http://albion1.blogspot.com/ podobna tematyka.Pozdrawiam.

  108. @Kowalczyk, warto!!

    „Czy warto pisać o Beacie Kempie? Nie warto”

    Ta kobieta (wymienne z krowa) jest chora, należy pisać do psychiatrów!

  109. Szanowny redaktorze Polityki

    Na blogu Passenta religijni zrobili demonstracje. Nie mam tam wstepu z powodu skarpet Zygmunta Kaluzynskiego a wlasciwie braku tych skarpet. Dlatego pisze tutaj ze religia powinna byc krytykowana i ze nie wolno mylic duchowosci czlowieka z religia. Religia jest katarakta na oku starajacym sie poznac swiat. Dlatego religia powinna byc krytykowana przez kazdego myslacego samodzielnie w duchu humanizmu czlowieka. Humanizm nas laczy religia nas dzieli.

    Slawomirski

  110. Beata Kempa jest teraz w Solidarnej Polsce Zbigniewa Ziobry, a nie w PiSie.

  111. Slawomirski 4-9 4.38

    Panie Slawomirski,

    Na Marszalkowskiej 3/5 bylo Zycie Warszawy a obok, do Budapesztu, chadzalismy na obiadki z Henrykiem Chadzynskim. Czasem zabieral redakcyjna kolezke, Zygmunta Kaluzynskiego. Tysiace ciekawych rzeczy mozna opowiedziec o red.Kaluzynskim, ale trzeba byc idiota, zeby sie czepic jego skarpet i sandalkow. Spowazniej Pan, Panie Slawomirski.

  112. Kleofas
    9 kwietnia o godz. 11:04

    Szanowny Panie Kleofas

    Sandaly Zygmunta Kaluzynskiego i brak skarpet na jego stopach zostaly opisane przez Daniela Passenta w donosie ktory napisal do UB. Redaktor Passent zaprzecza swojej wspolpracy z UB.

    Idiotow nie ma sa tylko ludzie niedoinformowani.

    Slawomirski

  113. Slawomirski 11.04

    Teraz dopiero rozumiem ! Ow donos DP to sensacja polskiego wywiadu. Kaluzynski mial sandaly a nie mial skarpet ! Nie boi sie Pan, Panie Slawomirski, publikowac takich danych na blogu ? Ale – oddaje Panu sprawiedliwosc, Pan, nie ja, zna sie na wywiadzie. I na donosach. I na redaktorze DP. I na Workucie. I na relacji: religia a humanizm. I, oczywiscie, na metodach i materiale polskiej bezpieki. Jak sie taki ganiusz uchowal ?

    A moze wie Pan cos na temat: Dyngus w MSW ? Albo Dyngus u redaktora Passenta ? Skoro Pan u niego pod lozkiem siedzial, zeby darzyc Blog sensacjami, moze Pan i to wiedziec !

    Pisze Pan, ze wypieprzyl Pana na zbity pysk ze swojego Blogu. I mial prawo wypieprzyc. Blog, jako posiadlosc danego readaktora powolny jest wszystkim Jego decyzjom. A panski pysk, poki co, powolny tylko jest Pana manii. Tym razem – o skarpetach i sandalach red.Kaluzynskiego. Zycze dalszego udanego maniactwa.

  114. Szanowny Panie Kleofas

    Jestem zwyklym zjadaczen chleba ktorego rodzina zostala skrzywdzona przez komunistow. Mam moralne prawo do krytykowania Urbana, Passenta i podobnych im ludzi. Tego prawa nie odbierze mi pan swoim agresywnym wpisem.

    Slawomirski

  115. Konwencja ateistow

    http://www.atheistconvention.org.au/

    Slawomirski

  116. Kleofas
    9 kwietnia o godz. 22:21

    Kleofasie, usmialem sie niezle. Ale musisz przyznac, ze bez Slawomirskiego nie mialbys takiej okazji. Bez Slawomirskiego poziom humoru na blogach znacznie by sie obnizyl.
    Zreszta jak pewnie wiesz, Slawomirski wcale nie dal sie tak latwo wyrzucic z blogu Passenta, bo dalej tam wkrada sie w masce Zorro i wystepuje pod nickem *baltazarsaldo*, o czym zreszta Daniel Passent wie, ale machnal reka.

  117. Lewy
    Glebsze refleksje sa na moim kleofas.blogspot.com
    Niestety, kapusciane glowy z blogow nie potrafia odczytac metafory i symboliki. Nie zdolaja dekodowac bezpretensjonalnej relacji powojennego chlopaka. Do tego trzeba miec wrazliwosc.

  118. Lewy
    10 kwietnia o godz. 7:24

    Szanowny Panie Lewy

    Nie jest prawda to ze moge pisac na blogu Passenta pod nickiem baltazarsaldo. Wczoraj pogratulowalem autorowi ostatniego wpisu ale niestety zostalem ponownie ocenzurowany. A z przeszloscia szanowny panie lewy bedziemy sie rozliczac tak samo jak sie rozliczamy z religia. Oczywiscie nie wszyscy beda w tym uczestniczyc ale konsekwencje tego beda wazne dla wszystkich.

    Slawomirski

  119. Kleofas
    10 kwietnia o godz. 7:36

    Pan jest narcyz.

    Slawomirski

  120. Szanowny redaktorze Polityki

    Jaki jest sens polemiki Harris vs Dennett?

    Slawomirski

  121. W dniu 10 kwietnia 2010 zginela Natalia Januszko, Barbara Maciejczyk, Justyna Moniuszko, Artur Zietek, mjr Robert Grzywna i ich dowodca mjr Arkadiusz Protasiuk.

    Mlodzi, odwazni ludzie. Symbolicznie, przez ten blog, przynosze swoj zal i wspolczucie ich bliskim.

  122. Kleofas,
    przyłączam się do Twojego żalu, współczucia i zadumy. Wczoraj słuchałam wypowiedzi ojca, który miał nadzieję spędzić starość pod opieką córki. Nie ma jej.

  123. Matylda 9.05

    Dziekuje. Juz drugi raz podpierasz. Przedtem, nie raczylas nawet zrozumiec, dlaczego poslalem Ci wesolka Belafonte. Wdzisz, te doczesne pierdoly warte sa wlasnie ladnego calypso. I tyle mnie obchodza fanaberie pani Kempy. A melodia ladnie zapisuje Twoj nick.

    Naprawde, tysiace mlodych ludzi ma na codzien robote Waszej Zalogi. Nikt nigdy o nich nie pamieta. Malpiszoneria trwa nawet kiedy odejda.

  124. Czeslaw

    Do Ciebie, bo wiesz co to latac. Popatrz, chlopaki 20-25 robia tysiace ladowan na naszych lotniskowcach dzien w dzien. Zadnemu sie nie myli poziom morza z wysokoscia pokladu. Zaden nie laduje morda w burte. Ten biedak w Smolensku zrobil zwykly blad jak ja, kiedy naleje kawy do rosolu. Wydaje mi sie, ze powinien byl miec tyle treningu, zeby wykluczyc glupia pomylke, na 200 procent. Nie mial. A te popieprzone wywody blogowych ekspertow tylko zmiac i uzyc. Mam racje ?

  125. Kleofas,
    ależ zrozumiałam, było mi miło i podobało mi się. Staram się uważnie czytać Twoje wielopiętrowe posty. Nie wiem dlaczego nic nie napisałm 😳
    Przykro mi 🙁

  126. Sorry, że nie na temat.
    Rok temu 15 osób zginęło w zamachu bombowym w mińskim metrze.
    Miesiąc temu rozstrzelano prawdopodobnych sprawców.

    „Na minutę przed wybuchem” – piosenka zespołu Naka.
    http://www.youtube.com/watch?v=E1Rjr1HWBec&feature=player_embedded

  127. Szanowny redaktorze Polityki

    Na sasiednim blogu Passent czepia sie kolegi dziennikarza. Wyglada na to ze „wielkie zamazywanie” ma sie dobrze w kraju.

    Slawomirski

  128. Skoro pan red. Kowalczyk pisze ,że mowy p. posłanki Kempy są oratorskie, wynika z tego ,że są namiętne. Swego czasu żyła La Pasionaria,która co prawda pochodziła z ubogiej rodziny ,ale przekupką nie była. W myślach swego czasu dałem i p. posłance
    pseudonim (gdyby zeszła do podziemia): La Straganiara.

  129. ZEZEM 4-11 16.03

    Co za bzdurna analogia i wnioski ! Oratorskie = namietne ?! Z jakiego to slownika ? Do podstawowki, sieroto !

    Ale – czego tu wymagac od analfabety, kiedy wlasnie marszalek Sejmu, Grabarczyk niejaki, mowi: proszE, dziekujE itp. z wyraznym akcentem na nosowe E na koncu. Gnijcie w brudzie, popaprance.

  130. Merit 4-11 15.23

    „Sorry, ze nie na temat.” Popis angielszczyzna ? „Przepraszam” sie nie godzi ? Brytyjka, kurka wodna !

  131. Przegladam blogi i slucham transmisji z obrad Sejmu Polskiej Rzeczpospolitej. Burdel ! Obok obrazka z mowiacym – jego nazwisko i partia. Zawsze rozne. Jeden jest wypisany, inny mowi. Jesli w Sejmie, w transmisji do calego swiata, marszalek mowi z bledami, brak piszpanny do wyswietlania nazwiska mowcy, to czego spodziewac sie po reszcie w tym kraju ?

  132. Kleofas
    12 kwietnia o godz. 8:57
    ………………………………………………………………………………………………………….
    Wacpan cierpisz na megalomanie. Z domieszka tego co reprezentuje soba pani poslanka. Poza tym czesto-gesto bredzisz pan nie na temat.

  133. Godz. 10.50 AM – w polskim parlamencie burdel trwa. Teraz mowi minister Budzanowski a wypisuja, ze Naimski. Kupcie sobie piszpanne, co umie pisac i czytac !

  134. 11.07 AM – teraz, w parlamencie przemawia min.Krolikowski a przedstawiaja go jako Haline Rozpondek.

  135. Kleofas umieścił dyrektywę 12 kwietnia o godz. 8:57

    „Gnijcie w brudzie, popaprance.”

    A gdyby tak na blogu ustawić dolnoprzepustowy filtr na nienosową końcówkę „e” i górnoobcinający twarde niespaprane „n”.

    Wylazł nam z jaskini pogardy instruktor emisji głosu pouczający żywych z platformy martwego języka!
    Ty trollu obsługujący babcie i dziadków uwielbiających flejmy!
    Nie kasasz fabuly i zjedza cie robaki zlozone z samych ogonkow.

  136. Pan prokurator generalny Andrzej Seremet mowi u red. Paradowskiej: „Nie wiedzieli jakie metody uzyja.” Zamiast: jakich metod uzyja. Tyz piknie !

  137. Sprostowanie: prok.Seremet powiedzial dobrze „…jakiej metody uzyja…”. Moja pomylka.Przepraszam.

  138. Kleofas, uspokój się. Nerwy spróbuj ukoić jakimś kozłkiem lekarskim albo innym żywokostem.
    My tu sobie na blogu czasem dość swobodnie piszemy, a Ty wpadasz jak zomowiec i rzucasz w nas obelgami. Kiedyś Ci już napisałam, że też robisz błędy, więc nie bądź zbyt pewny siebie.
    Sorry za to, że Cię zdenerwowałam.
    Brytyjka.
    Kurka Wodna.
    Marit.

  139. staruszku
    Marit słusznie zaleca Kleofasowi ziółka „na spokojność”.
    A ja zalecam je Tobie. Szkoda „pary” na mimowolne uwiarygadnianie /dowartościowywanie kabotyństwa przez próbę polemiki z kabotynem.
    Co słychać u Was na starej Ochocie, że nie wspomnę o zazieleniających się okolicach placu Na Rozdrożu (ech, dawno tam nie byłam).
    Martwi mnie, że stasieku zamilkł.

  140. Minister (!) Kwiatkowski u red.Olejnik: „SoM, majoM, mowioM, zabezpieczajoM, naszoM, waszoM itd.

    Zupelnie jak „popapraniec sejmowy”….

  141. Droga Mag!

    Określenie popapraniec jest określeniem rynsztokowym.

    Polskie Wydawnictwo Naukowe delikatnie obchodzi się z tą obelżliwością:

    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6944

    Ale dla mojego pokolenia, dla mego kręgu społecznego z jakiego wyrastałem, jest to słowo używane do obrażenia przeciwnika w sposób odbierający mu cześć i silniej nacechowane pogardą niż – moderatorze wybacz mi słowo – skurwysyn.

    Niezwykłe nasycenie języka współczesnego obrzydliwościami jest chyba wyrazem odpowiedzi na obciążenie psychiczne i myślowe jakie nakłada na nas nasza powszedniość. Wczoraj widziałem malucha mającego na dachu odpowiednik walcowego słupa ogłoszeniowego i przechodnia będacego takim ruchomym słupem ogłoszeniowym znanym mi z kronik życia w Warszawie lat 1918 – 1939. Maluch kopcił i prychał i na dachu miał reklamę chwilówek. Dla mnie jest to świadectwo nędzy bezczelnie łupionej. Podobnie wygląda reklama kredytów w SKOK oprocentowanych około 8% w skali miesięcznej. Mniemam, że chodzi tu o pomyłkę w redakcji reklamy SKOKu, bo wyartykułowany procent jest gangsterski.

    Wynajęcie brudnego malucha do reklamy chwilówek i niedbałe sformułowanie oferty kredytu w SKOK jest według mnie świadectwem, że została osłabiona zdolność wyrażania swych zamiarów przez typowego Polaka. Pozwalające sobie na artystowską swobodę osoby używają określenia „zajebisty” jako wyrazu uznania za dobry spektakl teatralny lub inny wytwór sztuki. Na osobach z mego pokolenia takie formy powiadomień o swoich odczuciach i ocenach robią wstrząsające wrażenie.

    Ostrzegam Cię więc przed poznaniem źródłosłowu określenia
    „popapraniec”. Chodzi tu o niedbałość przy powoływaniu do życia.
    Jeśli to Ci wystarcza to nie klikaj w poniższy link! Uczciwość ma (mam złe zdanie o salonowej grzeczności) każe mi ten link Ci podsunąć. Gdybyś jednak moją przestrogę zlekceważyła, podobnie jak Ci się to wcześniej zdarzyło, to przynajmniej przygotuj coś do płukania …

    http://www.miejski.pl/slowo-popapraniec

    Kleofas ma niezaspokojony głód uznania i przypomina mi medyczny przypadek neurochirurgii. Wyglądało to tak: pręt metalowy wbił się pod szczęką i jego koniec wyszedł koło czubka czaszki. Chory przeżył, ale co drugie jego słowo było wulgarne. Takich urazów nie doznawał Wayne Rooney – jeden z najskuteczniejszych strzelców bramek w historii piłki nożnej. Słownik Wayne’a Rooneya liczy ponoć 600 słów, a połowa z nich uważana jest za słowa nieprzyzwoite.

    Słowo brudny (przypomnij sobie Brudnego Harrego) jest obciążone przykrymi uczuciami i ogniu walki polemicznej gotów jestem je tolerować. Natomiast „bohater” mego poprzedniego komentarza, przywołanego przez Ciebie wraz z Twym wezwaniem do przymknięcia oka, skłania mnie do stwierdzenia: jeśli Tobie nie przeszkadza wypróżnianie się na blogu wulgarnego próżniaka, to ja Ci żadnych zaleceń nie będę dawał.

    Stasieku zamilkł po mojej uwadze o prostytucji. Nie przypisuję sobie siły sprawczej, ale zbieżnośc w czasie jest. Zapewne przypadkowa.

    Napisałem mu, że nie jestem starą szafą, którą się raz wstawia do ulubionych, a raz wystawia przed blok jako rupieć. Stasieku jest osobą o godnym szacunku dorobku życiowym i jasnym krytycznym umyśle.
    Ja tylko gadatliwym układaczem słów. Dla mnie to za wysokie progi,
    a blogi e-Polityki dla Stasieku stały się w mej ocenie klepiskiem z młóceniem cepami wymłóconej słomy.

    Sadzę, że Twe spotkanie ze Stasieku sprawi Ci zapewne radość i poczucie ożywczej kąpieli serca i umysłu. Piszę to bez ironii, bez kpiny i bez urazy.
    Brakuje mi jego zwięzlych ocen na blogu. Ale on nie pasuje do stada niedbałych myślowo i językowo utyskiwaczy panoszących się na blogach e_Polityki. Mam nadzieję, że za jego milczeniem nie stoi żaden dramat.

    Idzie wiosna. Wszyscy staniemy się bardziej radośni.
    Rośliny zaczną czerpać pożywienie i cieszyć nas.
    Ale ja nawożenie bloga produktami denaturacji nie potrafię ścierpieć.

  142. staruszek
    12 kwietnia o godz. 17:30
    …wypróżnianie się na blogu wulgarnego próżniaka…
    ……………………………………………………………………………………………………………..
    To chyba najtrafniejsze okreslenie.

  143. @slawomirski:
    podaj mi dziesiec osob ( z obrebu elyty) ktore nie wspolpracowaly ze sluzbami prl
    (a bylo ich, nie wiem czy kazdy wie, chyba z tuzin)
    a oszczedze sodome i gomore

  144. Jest 12.50 AM 13 kwietnia. Znowu piszpanna w polskim parlamencie spi. Mowi posel Miller, ale nie ma jego nazwiska. Jaki pan taki kram.

  145. byk
    13 kwietnia o godz. 9:47

    Szanowny Panie byk

    Nie chodzi o konkretne osoby. Wazne jest aby Polacy sluchali slow Herlinga-Grudzienskiego o „wielkim zamazywaniu”. Jest zle w panstwie polskim gdy osoby pokroju Urbana czy Passenta znajduja publiczne uznanie zamiast publicznego potepienia.

    Slawomirski

  146. @slawomirski:
    nie sluchal narod herlinga, czy norwida, jak zyli, to dlaczego ma ich teraz sluchac?
    cale szczescie, ze ich dziela znajduja sie w britisch library, bo w polsce, sam pan wie najlepiej, to nadal nic nie wiadomo….

  147. byk
    13 kwietnia o godz. 20:24

    Szanowny Panie byk

    Czasy sie zmienily. Ludzie niebardzo. Niemniej zyjemy w dostepie do informacji. Ta zmusza do myslenia. Podrzucam wiec te swoje refleksje z dystansu.
    Dziekuje za zainteresowanie.

    Slawomirski

  148. Sejm zakonczyl. Sa rezultaty. Rezultaty badania czytelnikow. Cztery osoby daly opinie, wylacznie o piszacym. Zadna o celebrytach. A wpisy byly tylko o celebrytach. Skad zatem to szczypanie, przeklenstwa, epitety o piszacym ?

    Nie warto odpowiadac. Panu red.Kowalczykowi dziekuje za udostepnienie Blogu. Pania pos.Kempe przepraszam za epitety, ktorymi ja obsypano.

  149. Kleofas
    14 kwietnia o godz. 6:54
    Pania pos.Kempe przepraszam za epitety, ktorymi ja obsypano.

    September 15, 2011
    Tupet, zarozumialosc i arogancja rownaja ja z poslanka Kempa…
    ….wybuchly brewerie pani Kempy ! Pani poslanka grzezla dotad w swej gminnej polszczyznie i pisowskim kwasie az tu – jest ! Ktos w jej imieniu wycofal ja z Wyborow. Rozrabia teraz pani Beatka na cztery fajery.
    ….przecie ona w swojej marnosci mozgowej i sztampie politycznej wlasnie na to zaslugiwala ! Watpliwe, ze tupet i „psia wiernosc” Prezesowi przepchna ja przez Wybory.

    Materialy na blogu (….) autorstwa Kleofasa (Kleofas) (….) chronione sa prawem autorskim.

  150. Bardzo na temat. Zrobi sie jutro….Zdaze jutro…z palcem w nosie !, Aby do jutra ! Spimy, ranek madrzejszy od wieczora ! Jeszcze tak nie bylo, zeby jakos nie bylo ! Kon ma wielki leb, niech sie martwi !

    Czyli: Manana !

    http://www.youtube.com/watch?v=u4CsZ1-jcLY&feature=related

    Ta madrosc ludowa z Karaibow pocieszy kraj. Chorek popaprancow jest dobry na wszystko !

  151. Kleofas
    14 kwietnia o godz. 20:36

    Szanowny Panie Kleofas

    A propos madrosci ludow z karaibow:

    http://www.youtube.com/watch?v=NmOrnjK7WtY&feature=related

    Slawomirski

  152. Staruszek 4-12 17.30
    Powodowany uznaniem dla analizy „popapranca”, bardzo prosze o podobna analize powiedzenia:
    „Wisi mi. Na agrafce.”
    Moze bylaby to wlasciwa adaptacja tytulu „Manana” ?

  153. @slawomirski:
    przez pare dobrych miesiecy (na przelomie lat 79/80/81) „poli” byla chyba najlepszym periodykiem na trzeciej planecie systemu slonecznego;
    w ogole caly swiat patrzac na polske wstrzymal na krotko oddech…
    ale, tak jak i w przypadku sejmu czteroletniego, sprawa rozeszla sie po kosciach,
    a wygraly ostatecznie, czego panu nie musze tlumaczyc, miernoty…

  154. byk
    15 kwietnia o godz. 13:13

    Szanowny Panie byk

    Czas pogania mnie w strone kaktusow. Ostatecznie to wszyscy jestesmy przegrani.

    Slawomirski

  155. Gdzie sie rwiecie, popaprance ?

    Na kazdym blogu, w kazdym temacie, niewydarzone „publicysty blogowe” krytykuja Ameryke, albo porownuja swoje polskie zasranstwo do US. Jeden nawet, z rozpaczy, polecial nadziac dupe na kaktus. Nie ma dnia, zeby te blogowe madrale nie przyrownywaly Polski do Ameryki, stad pytanie: gdzie sie rwiecie popaprance ?

    Dzisiaj, Boeing 747 oblecial stolice z promem Discovery na grzbiecie i gladko wyladowal w Dullas pod Waszyngtonem. W przyszlym tygodniu tak samo dostarczymy Endeavour do New York, wsadzimy na barke i puscimy po rzece Hudson. Zadne z tych osiagniec, popisow w technologii i inicjatywie, nie znalazlo uznania

    zasmarkanych Blogowiczow zakalapuckanych w wojne Prezia z Tuskiem.

    Pani „Stachurska” od lat „wkleja” pierdamony bez sensu, poszla za nia w slad niewydarzona „Ewa”. Paranoidalny „Staruszek” plecie bez sensu i w szczegolach wyjasnia Damom wulgaryzmy, a nawiedzony fizyk „Antonius”snuje razem z niejakim TJ niebotyczne bzdety o katastrofie TU154.

    Do tego kilka panius, ktore przyznaja, ze nie maja o czym, ale lubia sobie popisac. I Kartka z Podrozy, ktory sciaga z fachowej literatury cale fragmenty i drukuje jako wlasne. Same ogolniki, frazesy, slogany, ktore rozwija dlugimi zdaniami – glownie, zeby zajac miejsce na stronie. „Filozof z podstawowki”.

    Do tego, co bardziej bezczelni, zwracaja sie do dziennikarzy-wlascicieli Blogow, per „Panie Adamie”. „Panie Danielu”, „Pani Janino” – pozoruja tzw dobra komitywe z dziennikarzem, zeby podbic wlasny autorytet. Zalosne blazny.

    Dziady gluche jak pien, bo na muzyke nie reaguja. Siedza, obszczane w swoich pampersach i zlorzecza calemu swiatu. Nawet nie zauwaza, ze w Polsce jest skandal – chorzy na raka nie maja lekow do chemoterapii, bo wymuskany „wypizdek” minister zdrowia, smarkacz w medycynie (gdzie tu porownywac do prof.Religi ?!) zapomnial zadbac o dostawy. Ludzie umieraja a blogowe blazny wypisuja koszaly-opaly o podchodach miedzypartyjnych.

    Nawet dziwne, ze autorzy Blogow, szanowani dziennikarze, nie widza tego problemu. Nie wyjcie o Katyniu i Smolensku, piszcie o zagladzie wlasnych chorych, przez wlasne nierobstwo !

    Rownie kompetentne dywagacje ida o „podlych Ruskich”, co nie chca dac kartotek swoich oficerow strzelajacych w Katyniu. Odnosi sie wrazenie, ze do polskiego wywiadu czy sluzb specjalnych ida teraz gnioty przyzagrodowe, bez wyobrazni. Jak swiat swiatem, najlepsze sluzby specjalne sa w Israel, w Anglii i w Rosji. Dlatego, ze te kraje nigdy nie otwieraja, i nie otworza, swoich kartotek. To jest zelbeton. Znany i respektowany. Ani agent, ani jego potomki i pociotki, nie beda nigdy sie tlumaczyc co i dlaczego robili. Dozywotnia gwarancja dyskrecji. Tego oczywiscie polscy analfabeci polityczni i prasowi nie rozumieja. Dajcie ! Zadamy ! Zaskarzymy ! – A calujcie nas w dupe ! Odpowie milczenie Rosjan, Izraelitow i Anglikow.

    Czy ogrom nieporozumien nie przewyzsza wyimaginowanych problemow chudzinki, watlego biedactwa, romantycznej i wrazliwej panny poslanki Beaty Kempy ?

    To poddajac pod uwage szanownych Blogowiczow i Pana Redaktora Kowalczyka koncze moj rachunek sumienia ze zgraja.

  156. No, to Kleofas wszystkim równo przywalił.
    To chyba kończy sprawę, komentować więcej nie ma co, bo głupie te wasze wpisy i na jakieś dzikie tematy.
    Gdyby ktoś jednak chciał, to niech przeczyta w sieci wybór tekstów naszego szanownego Blogowego i wzoruje się na nich, żeby więcej nie podpaść.

  157. Marit,
    A Slawomirskiego bajeczka o kaktusie ? Ruska, zaslyszana od Wuja w Workucie ?
    Kak tu sie
    Rebiata zabawic ?
    Dupa skluta, ale happy !

  158. Kleofas,
    to nie czytaj!
    Znajdź inny blog, gdzie dyskutują ludzie inteligentni, wybitni, genialni (czytaj: na Twoim poziomie). Dodam jeszcze, że uprzejmi i grzeczni, a nie jakieś chamy.

  159. Zacny Kleofasie! Braki leków dla rakowatych, dializowców czy „rzadko chorych” to skandal sięgający nieba – fakt. Ale to, że tych nieszczęsnych ludzi uzależniono wyłącznie od kroplówek czy pigułek, choćby nie wiem jaką technologią wytworzonych, bez możliwości nawet pomyślenia o leczeniu zgodnym z prawami biologii – to już skandal po sam księżyc.
    PS. 3 tygodnie jak w mordę minęli, a PT Autor śpi!

  160. ? 4-20 23.23

    Kochany „Pytajniku” (?), inny nick pozwolilby zwracac sie do Ciebie po ludzku….

    Dziekuje, ale o lekarstwach i medycynie nie mam zielonego pojecia. Wydaje sie, ze minister to menadzer. Wielu widzialem oratorow, blagierow, hochsztaplerow, gled nieprzytomnych, z ktorych zaden nie pokierowalby firma.To bylo w Polsce. Tu – albo gada, albo robi. I to ze skutkiem. Min.Arlukowicz ladnie gada. Widzialem, ze pierwsze leki przyszly, moze opanowal sytuacje.

    Generalnie – w Polsce jest za duzo gadulstwa. Min.Nowak n.p. nawija ciagle o tych swoich szosach, a aslalt mu peka. Dobral sobie jakies firmy, a 300 osob strajkuje. Minister chyba musi byc jak dowodca w wojsku , albo jak menadzer w firmie.Szybki,skuteczny i nieomylny.To bardzo trudne zajecie i albo Tusk dobierze sobie wlasciwa kadre, albo mu sie to wszystko rozpieprzy.

  161. PT Kleofasie – tego, że za ministrów etc. mamy bałwanów, i to od lat, nie musisz mi przypominać.

  162. ? 4-22 1.08

    Uogolnienia sa zwykle niebezpieczne. Wydaje mi sie, ze polscy ministrowie (poza Rostowskim) sa politykami. A chyba potrzebni sa tacy, ktorzy produkuja, daja wynik – output (wynik na wyjsciu). Za duzo politycznej ingerencji w sprawy zarzadzania.

    Widac, ze Tusk przygotowuje nowe kadry. Odmlodzil RM, jednak Arlukowicz, Mucha, Nowak, Grabarczyk (!), Kosiniak – Kamysz, Siemoniak, Cichocki wygladaja na ludzi mlodych, nie zaprawionych w ogniu zarzadzania i walki politycznej. Z uwaga, ze Grabarczyk jest postacia raczej komiczna.

    Unas tez bywaja nienajlepsi na stanowiskach ministrow, ale chyba znacznie rzadziej i z reguly sa wtedy odwolywani. Przechodza bardzo skrupulatny egzamin przed Kongresem i publiczna anlize przed nominacja.

    Sucham czesto Sejmu i bardzo rzadko widze ministra, ktory nie robi

    bledow mowiac po polsku. Nie wiem dlaczego.

    Ogolnie, to wszystko jest bardzo mlode i musi dojrzec. Zycze im jak najlepiej.

  163. Szanowny Gospodarzu bloga – najwyższy czas podjąć nowy temat. Posłanka Kępa to przeszłość. Jest tyle nowych przypadków zwłaszcza purpuratów Krk, jak i innych aktualiów wartch ateistycznej oceny, tak że już plew nie warto młócić.
    Z pozdrowieniami ze słonecznej Warmi

  164. Janekp 4-22 14.14

    Byles napisales „Posłanka Kępa to przeszłość.” Byc moze, ale pani Beata Kempa, to pierwiosnek, skowroneczek wiosenny, to wschodzaca gwiazda politycznych polemik w Polsce, a odnosic do przeszlosci moze Ja tylko cham, cwok zlew gminny i nieuk, na ktore to miano Ty Janeczku nie zaslugujesz ! Spodziewam sie od Ciebie romantycznych panegirykow wielbiacych pania Beatke ! Kempe !

    P.S.Jesli uszko nie domyte, powtarzam: Kempa – prawidlowo, Kepa – n.p. krzakow i Klempa – stara, zylasta, glucha i wrzaskliwa losica, albo – pejoratywnie – tesciowa, ale wtedy z dodatkiem – stara.

    A, jesli Warmia, to pozdrowienia z Warmii, dwa „i”.

  165. Janekp
    Przepraszam: z Warmi.

  166. „Wyglądają na ludzi młodych” – no właśnie, nie dosyć że młodzi to JUŻ głupi i cyniczni do tego! Fuj!

  167. Kleofas
    18 kwietnia o godz. 18:04

    Szanowny Panie Kloefas

    Czepia sie pan kaktusow niepotrzebnie. Wlasnie od nich wrocilem. Wszystkie teraz kwitna. Passent i jemu podobni o czym warto pamietac przekwitli jeszcze za czasow Rakowskiego. Pozostal po nich kompost ktory kaktusom nie jest potrzebny. Pogoda na pustyni wspaniala blekitne niebo i 105 F.

    Slawomirski

  168. Slawomirski 4-25 4.13

    Mam jeden warunek – dosc obelg i atakow na red.Passenta. O Arizonie i kaktusach – bardzo chetnie.

    Czy ogladal Pan emerytowanie promu Discovery ? Tu jest link:

    http://kleofas.blogspot.com/2012/04/d-i-s-c-o-v-e-r-y.html

    Mam wrazenie, ze w tym sie zgadzamy. 105 na pustyni to zbyt ciezkie dla mnie. Do tego jeszczurki, pajaki i resztka subtropikalnej chalastry – nie do wytrzymania. Wypadaloby sie zajac panna Beatka Kempa, skoro taki temat. Jak u niej ? Chetnie poslucham