Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

24.02.2012
piątek

Tort ponad podziałami

24 lutego 2012, piątek,

24 lutego

Patriotą języka polskiego jestem na pewno, za to na pewno nie jestem patriotą, jakiego sobie wyobrażają inicjatorzy i projektant kopca na warszawskiej Olszynce Grochowskiej. I naprawdę nie chodzi mi o te 200 mln złotych wyłożone przez kogokolwiek, lecz raczej o styl całości i stojące za tym nadęcie, sposób myślenia o historii Polski, XIX-wieczną wizję historii ubraną w symboliczne symbole symbolizujące symbol.

Cytuję z wyborcza.pl:

Od ulicy Chełmżyńskiej do kopca prowadzić ma Aleja Chwały. Stojące po jej bokach głazy upamiętnią historię Polski od potopu szwedzkiego do katastrofy smoleńskiej. Na końcu alei planowany jest okrągły plac apelowy z podziemnym parkingiem dla pół tysiąca aut, a zaraz za nim — 50-metrowy kurhan (o 16 m wyższy od krakowskiego kopca Kościuszki).

— Tutaj stykają się cztery płyty tektoniczne: germańska, szwedzka, rosyjska i austro-huculska. Kopiec wypiętrza się jak lawa. Jest tortem pojednania ponad podziałami — stwierdził projektant założenia arch. Józef Heliński. Dopuścił też istnienie piątej płyty tektonicznej: polsko-polskiej, łączącej skłócony naród.

„Tort ponad podziałami”? Satyryk by tego nie wymyślił. Smacznego!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 171

Dodaj komentarz »
  1. Wspaniały pomysł!
    „Przyszedłem tu, byście pochylili się nad kopcem” (wysokości 50 metrów). Temu wyzwaniu nie podoła nawet Świebodziński 🙄
    I ten orzeł zrywający się do lotu… A może ucieczki? Ciekawe, w jakim kierunku?

  2. Jedyne 200 baniek? To nie jest nawet roczny koszt IPN…….
    Przypuszczam że co najmniej 30 przedszkoli można by za tę śmieszną kwotę utrzymać, albo kilkaset stypendiów dla młodych zdolnych i biednych….

    Ale Naród o imponderabiliach nie dyskutuje, to oczywista oczywistość.
    Ale za swe fantasmagorie karze płacić Społeczeństwu.
    Ile jeszcze głupich pomysłów zdzierżymy finansowo?
    Może PIRAMIDĘ, dla piramidalnych głupców zaserwować- na ich koszt?

  3. Szanowny redaktorze Polityki

    Skoro Polska sie stala po I WS to juz niech tak bedzie. Natomiast to dorabianie mitologii dowodzi tylko slabosci ludzi tym sie zajmujacych. Mam dla pana dwa przyklady z Wroclawia. Pierwszy to nadanie Akademii Medycznej imienia Piastow Slaskich. Drugi to zbudowanie pomnika Boleslawa Chrobrego nad fosa miejska. Nawiasem mowiac ten pomnik jest tak samo szkaradny jak idea go plodzaca. Wracajac do polskiej slabosci. Jak wyglada sprawa skarpet Zygmunta Kaluzynskiego?

    Slawomirski

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kopcem pana architkta Helinskiego zainteresowalismy sie bardzo wczoraj na Blogu Bobika. Zrazu bylismy porazeni rozmachem przedsiewziecia, w zalozeniu urzeczywostnianego rencamy spolecznej mlodziezy, wojska i Polonii Amerykanskiej. Ale po namysle i ozywionej dyskusji uznalismy , ze rozmach nie poszedl jednak dostatecznie daleko i warto byloby zbudowac w Warszawie prawdziwa piramide, pod warunkiem wszakze , ze nie bedie ona ustepowala rozmiarami Piramidzie Cheopsa. Nie bedzie Egipt plul nam w twarz ( w moim przypadku w morde) . W srodku Piramidy proponowalismy procz zaplanowanej tam kaplicy i domu kultury uzadzic azyl psychiatryczny przygotowany na przyjecie pomyslodawcow. Miejsca powinno starczyc skoro piramida bedzie pare razy wieksza od Kopca. Na czubku Piramidy proponowalismy umiescic Swiebodzinskiego albo jego kopie.
    Zafrapowal nas tez pomysl architekta aby wokol piramidy pietrzyly sie plyty tektoniczne, w tym austro-huculska, przypominajace lawe. Zastanawialismy sie skad ta lawa, az przypomnielismy Wieszcza, ktory cos o lawie wpominal, zaznaczajac, ze jest ona pokryta skorupa plugawa, a w srodku ma zar. Zar serca, znaczy sie. Piramide i Aleje wiodaca do niej mozna byloby otroczyc placzacymi wierzbami i rozdartymi sosnami. Na bokach Piramidy nalezaloby uwoecznic wszystkie Narodowe Kleski i Krzywdy, w tym Zbronie Smolenska.
    Wiec gdyby nasze propozycje zostaly wziete pod uwage przez Pana Radnego i jego zleceniodawce, to sam jestem gotow zaczac zbierac te 200 melonow posrod Polonii amerykanskiej, niezbednych do wprowadzenia ambitnych planow radnego i architekta w zycie.

  6. Jestem pod wrażeniem Alei Chwały! Wielki odlot!
    O ileż skromniejsi byli nasi przodkowie w II RP.
    Skoro już o Warszawie mowa, to powstała (wraz z budową nowej dzielnicy w międzywojniu, Żoliborza) szeroka aleja Wojska Polskiego ciągnąca się od Cytadeli po wytyczony później plac Grunwaldzki dla upamiętnienia odzyskania niepodległości w 1918r. Ciekawe założenie urbanistyczne – modernistyczne nieduże bloki mieszkalne, na przylegających uliczkach (o nazwach najczęściej nawiązujących do bohaterów oręża polskiego, np. Kozietulskiego, czy Lisa-Kuli) szeregowce i wolno stojące wille w tzw. polskim stylu dworkowym. Wszystko tonące w zieleni.
    Na szczęście wojna, wraz z powstaniem warszawskim, raczej oszczędziła te okolice.
    Dopiero w latach 90. powstały stosunkowo skromne pomniki nawiązujące do idei tej alei (przepraszam za mimowolny rym).
    Na jednym jej krańcu stanął błękitny pomnik Hallerczyków, za pl. Inwalidów – pomnik poświęcony żołnierzom walczącym w polskich siłach zbrojnych na Zachodzie.
    Po co i komu Aleja Chwały zaprojektowanej w guście i na miarę świebodzińskiego Chrystusa lub Światyni Opatrzności Bożej?!

  7. Och, takie tęsknoty historyczno- monumentalne jakoś ostatnio popularne się stały. Poznań np odbudowuje Zamek królewski na Wzgórzu Przemysława. Tu trzeba zaznaczyć, że nigdy nie było tam rezydencji stałej władców Polski, a jedynie rezydencja pobytowa, na co dzień zajmowana przez Starostę i Wojewodę poznańskiego. Od dawna niewiele z niej zostało, ale w trakcie badań archeologicznych odkopano przyziemie i fragmenty murów i hajże! Zawiązał się komitet społeczny odbudowy. Nie będzie co prawda zgodny z historyczną prawdą, bo dodano mu renesansowe krużganki, których nigdy nie miał, ale niech tam. Ma Warszawa, może mieć i Poznań – też makietę odbudowaną. Jakby tego było mało, rozszalało się grono zacnej, inteligenckiej prawicy profesorskiej i powołali komitet odbudowy „Pomnika wdzięczności” albo „Chrystusa króla”. Dzieło owo ciężkie i pompatyczne (w stylu Grobu Nieznanego Żołnierza) ale mniejsze, niższe i stąd przyciężkawe, stało niegdyś (niedługo, osiem lat) szpecąc pl.Mickiewicza przed Aulą Uniwersytecką, aż przyszli Niemcy i litościwie brzydactwo rozwalili. Tamto było zgodne z duchem epoki i wyrażało wdzięczność za odzyskaną niepodległość. Dzisiaj wnukowie uparli się na duplikat, a powodów do wdzięczności im przybyło: bo i hitleryzm i komunizm sczezły i papież – Polak rządził w Watykanie. No i nuż szukać miejsca na maszkarę – miejsca musi być dużo, żeby mnogie tysiące mogły brać udział w patriotycznych uniesieniach. Nie wiadomo, czy zbiorą pieniądze ale skąd panowie te mnogie tłumy manifestujące znajdą? Nie wiadomo.

  8. Jaruta
    24 lutego o godz. 19:11

    To byłoby dobre miejsce na ustawki…..
    Kibole ponoć lubią monumenty, nie tylko krzaki….

  9. ten pomysl to i tak pikus w porownaniu do pomyslu „pomnika Katynskiego” gdzies pod Kielcami.

  10. proponuje obsiać projektowany kopiec konopiami. Wtedy będzie ponad podziałami i zasłuży na miano torta ponad podziałami 🙂

  11. Proponuję budowę wszystkich pomników, kopców i innych obiektów mających upamiętniać wszystko i wszystkich w głąb naszej ukochanej ojczyzny. W razie zmiany priorytetów patriotycznych, nikt nie będzie ich rozbierał, przesadzał czy zmieniał wydźwięku i estetyki. Co z oczu to z serca. A przy miejscach gdzie pod ziemią znajduje się rzeczony obiekt umieszczać tabliczki ” Nie deptać Pomników”

  12. Szanowny redaktorze Polityki

    Cieszy mnie wolnosc prasy w Polsce i ten link podsylam z radoscia:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114885,11233242,Czy_Bog_istnieje__Dawkins___Nie_moge_byc_pewien__ze.html

    Slawomirski

  13. Od potopu szwedzkiego do katastrofy smoleńskiej? No i chwała najjaśniejszemu, nareszcie koniec historii.

  14. śleper
    zapomnialeś dodać – amen.

  15. Aleja CHWAŁY? Bliższe prawdzie będzie, jeżeli usunie się z tego słowa jedną literę (zgadnijcie Państwo którą).

  16. Ten ‚tort’ to niejadalny zakalec, tylko dla smakoszy-patriotów ekstremalnych.

  17. Nie wiem na co liczy pan Melak wnioskodawca tego pomnika i czy on bedzie inwestorem. To pan Melak przyprowadzil do Sejmu bande chuliganow i gwizdal na paluchach w gebie Prezydenta obecnego RP. Uwiecznila to telewizja. Dobrze ze przegral wybory do Sejmu !!!

  18. PAN/PANI MODERATOR
    Moj wpis z 518 czeka na moderacje.Prosze pomoc.

  19. Próbowałem znaleźć jakieś sensowne cechy tego projektu. Są chyba tylko dwa: parking podziemny (o ile byłby przydatny w tamtym rejonie) oraz atrakcja turystyczna (ale też wątpliwa). Reszta uzasadnień to raczej absurdy.
    Ten pan zapomniał chyba też że „wojsko”, to w tej chwili po prostu zatrudnieni na etacie pracownicy i nie można ich zmusić do czynów społecznych.

  20. Przed chwilą przeczytałam artykuł. Nie chce się wierzyć, że to naprawdę się dzieje. Pan Melak przy pomocy pana architekta powinien usypać kopiec w swoim ogródku na płycie tektonicznej polsko – polskiej, a na czubku kopca posadzić wierzbę płaczącą na utraconym rozumem.

  21. Jak to – tort ponad podziałami???
    Tort właśnie trzeba podzielić, jeśli nie chcecie, aby się zmarnował.

  22. Podobał mi się wpis jednego z internautów na którymś z portali:
    „a na sam wierzch walnąłbym zasmażkę”.

  23. @Kleofas
    Inkryminowana wypowiedź nie spełnia warunków określonych w dziale Cenzu(r)ka niniejszego blogu.

  24. Od czasów starożytnych ludzie z naszego kręgu cywilizacyjnego uważali, że kosmos jest niezmienny. Po raz pierwszy dobitnie stwierdził to grecki filozof Parmenides. Dla niego byt – to, co istnieje – był doskonały. A skoro tak, musiał też być niezmienny, nie godzi się bowiem, aby coś, co jeszcze się zmienia, uznać za doskonałe. Perfekcyjne może być tylko ukończone dzieło.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sila-nieczysta
    ————–

    Panowie Logicy i wierzący…..
    Dzieło Boga jest doskonałe, czy nie?
    Bo nasi bliscy często od doskonałości są dalecy…..
    I niekoniecznie stworzeni na obraz i podobieństwo Stwórcy…..

  25. to nie kopiec – to szczyt wszystkiego.

  26. W lipcu br „stadion narodowy” dołączy do poczetnego grona miejsc martyrologii
    narodowej.Grochów nie daleko.Parkingi na miejscu.I tak nie wiadomo co z nim zrobic.
    Na kopiec nadaje się w sam raz.Beznakładowo.

  27. Szanowny redaktorze Polityki

    Rodacy tesknia do pomnikow. Proponuje postawienie pomnika przed redakcja Polityki. Bedzie to para dziennikarzy Passent i Urban trzymajacych sie za rece.

    Slawomirski

  28. Sławomirski

    Rozumiem radość Szanownego Sławomirskiego z okazji wypowiedzi znanego angielskiego bezbożnika, ale czy swoją drogą na przykład Sławomirski nie odczuwa pewnego rodzaju dyskomfortu
    związanego z panem B. Jako znany miłośnik demokratycznych reguł i procedur słyszał zapewne Sławomirski o takich liberalnych frazesach jak trójpodział władzy, ich wzajemna niezależność, czyli takie monteskiuszowskie bzdety.
    Nie, nie będę używał wielkich słów ,ale prawdopodobnie jakby co, to w ich obronie na pewno Sławomirski i jemu podobni bez żadnego wahania na barykady od razu wskakują .
    No a teraz o tym piasku między zębami. Bo nie zaprzeczy nikt ,że Pan B. to aż tak wielkim demokratą to nie jest. Wiadomo stworzył. Ale to nie koniec.
    Zaraz jakieś ustawy, że to wolno ,tego nie wolno.Za to tylko paluszkiem pogrozi, a za to piekielne ruszta itd. Niby dużo tego nie było, bo tyle co palców u obu rak, ale jednak. Ale jeżeli chodzi o rządy to dla mnie całkowite przegięcie. Bo nie dość, że nigdy nie został wybrany, to ani żadnego referendum, nie mówiąc o samorządowych wyborach. A rządzi naprawdę na całego. Nie będę daleko sięgał wstecz, ale wszyscy wiedzą że obrona Częstochowy (niby na spółkę z matką swojego
    chłopaka) przed Szwedami, cuda cudeńka w 1920 roku, czy słynny wysyp grzybów w kampinoskich lasach w 1796 roku. To wyłączna jego zasługa. To oczywiście między innymi, bo tych zasług i „ nie zasług” było więcej.
    No i to ostatnie. Ostateczny Sąd. Normalnie strach pomyśleć. Ja to już sobie zbierałem pieniądze na niezłego adwokata na tę ostatnią rozprawę, a to okazuje się, że ON będzie ” sądzić żywych i umarłych”.

    Toż to prawie…*

    *W tym miejscu proszę wpisać odpowiednie słowo.

  29. Mikesz,
    albo niebo i piekło są puste, albo to będzie proces rewizyjny (drugiej instancji?) 🙄

  30. mikesz
    25 lutego o godz. 19:09

    Niestety, mało logiczny jest pan B.
    Dając Wolną Wolę i jednocześnie pisząc
    „nie będziesz miał cudzych Bogów przede mną”
    Nie dopuszczał wolnej konkurencji? Wiedział, że istnieją jeszcze inni Bogowie i opatentował ten świat? Na wieczność?
    Czy może jedynie odnosił się do Narodu Wybranego?

    Przydałaby się jakaś instytucja odwoławcza, w ramach dwuinstancyjności postępowania karnego……
    Nieodwołalna była Sodoma……a poziom internalizacji norm przez mieszkańców, również niski. Może mieli WŁASNY system wartości?
    Wyznawali INNYCH Bogów?

  31. Nad tym kurhanem można postawić wysoką drabinę, z której na to wszystko można nas..ać.

  32. Schody do nieba?

    jest dama, która jest pewna,że wszystko co się świeci jest złotem
    I ona kupuje sobie schody do nieba.
    Kiedy się tam dostanie to wie, że choćby wszystkie sklepy były zamknięte
    Wystarczy jej słowo, a dostanie to co chce.
    Ooh, ooh i ona kupuje schody do nieba.

    Na ścianie widnieje znak,ale ona chce być całkowicie pewna,
    Bo wiesz, że czasami słowa są dwuznaczne.
    Na drzewie obok strumyka jest ptak, który śpiewa,
    Czasami wszystkie nasze myśli budzą obawy.
    Ooh, to mnie zastanawia,
    Ooh, to mnie zastanawia.

    Rodzi się we mnie dziwne uczucie, kiedy patrzę na zachód
    I moja dusza rwie się do ucieczki.
    W swoich myślach widziałem dym, co snuł się wśród drzew
    I słyszałem głosy ludzi, którzy stali i patrzyli.
    Ooh, ooh to mnie zastanawia,
    Ooh, to mnie naprawdę zastanawia.

    Szept się niesie, że wkrótce, jeśli wszyscy zanucimy melodyjkę
    To kobziarz zaprowadzi nas do rozsądku
    I zaświta nowy dzień dla tych,którzy długo czekali,
    A lasy zawtórują śmiechem.

    Jeśli w swym żywopłocie usłyszysz szmer, to nie obawiaj się
    To tylko wiosenne porządki na cześć Majowej Królowej.
    Tak, masz dwie drogi, którymi możesz pójść, ale na dłuższą metę
    Zawsze jest jeszcze czas, aby zmienić tę, po której kroczysz.
    I to mnie zastanawia.

    W głowie czujesz szum, który nie chce ustąpić, jakbyś nie wiedziała
    Kobziarz woła, abyś poszła razem z nim,
    Droga damo, czy słyszysz jak gwiżdże wiatr?
    I czy wiedziałaś, że
    Twoje schody leżą na jego szepcie?

    I gdy tak pędzimy wzdłuż drogi nasze cienie są wyższe od dusz.
    Tam spaceruje dama, którą wszyscy znamy,
    Od której bije jasność i która chce nam pokazać
    Jak wszystko wciąż przemienia się w złoto.
    I jeśli będziecie uważnie słuchać,
    To usłyszycie w końcu tę melodię.
    Kiedy wszystko jest jednym, a jedno jest wszystkim
    Być skałą, która się nie toczy.

    A ona kupuje schody do nieba
    http://www.youtube.com/watch?v=oUbAtqT6GCE

    Bo o drabinie Jakubowej szkoda gadać, nierealna technicznie..

  33. I to chyba dobrze ,ze nasz narodowy wieszcz żył parę lat temu,bo jeżeli żyłby w XXI w. i pisał narodowy dramat „Dziady” dzisiaj to Panu B.dostałoby się od różnego rodzaju Putinów.
    Niestety w czasach Mickiewicza rządzili krajem naszego wielkiego słowiańskiego brata carowie i od carów Pan B.został wyzwany.

    Ale zawsze to może lepiej niż byc jakimś Passentem ,czy Urbanem.

  34. mikesz
    25 lutego o godz. 19:09

    Szanowny Panie mikesz

    Ten link do GW byl wynikiem radosci jaka sprawia wolnosc slowa. Ta wolnosc slowa jest potrzebna polskiej mlodzierzy indoktrynowanej religijnie. Dzieci i mlodziez sa krzywdzone w Polsce przymusowym „wychowaniem” religijnym. Widze to dobrze z perspektywy ponad 30 lat spedzonych poza krajem. Pan Bog nie krzywdzi to ludzie w tym przypadku rodzice (o borze jacy ci Polacy sa durni) to robia.

    Slawomirski

  35. Szanowny Panie mikesz

    Przesadzilem z literkami w slowie boze. Przepraszam.

    Slawomirski

  36. Szanowny redaktorze Polityki

    University of Oxford Dawkins vs Williams

    http://www.youtube.com/watch?v=Hb4aanpsx6Q

    Slawomirski

  37. jasny gwint
    25 lutego o godz. 21:32

    „Nad tym kurhanem można postawić wysoką drabinę, z której na to wszystko można nas..ać.”

    Jestem pewien ze schodzenie z tej drabiny bedzie dla j.g. problemem.

    Slawomirski

  38. Ewa1958 z g.10:06
    Temat godny Barei. Jakoś tak mi się skojarzyło z wielkim słomianym misiem fruwającym.

  39. Szanowny redaktorz Polityki

    Polacy sa oszukiwani. Dowodem jest ta relacja:

    http://www.tvn24.pl/-1,1736045,0,1,guru-ateistow-przyznaje-nie-wiem–czy-boga-nie-ma,wiadomosc.html

    Ani Dawkinsa ani Williams nie wierza w stnienie Boga z Nowego czy Starego Testamentu.
    Nie wiem co jest powodem misinformacji.

    Slawomirski

  40. Ewa 1958
    26 lutego o godz. 10:06
    a jakie to barwy?
    legia czy widzew?

  41. Byku,
    jak obejrzysz zalinkowane video (warto 😉 ) to się dowiesz, że to zielonogórski KS Falubaz.

  42. Szanowny redaktorze Polityki

    Czekanie na oddzwiek/rozdzwiek spotkania Williams Dawkins jest zajeciem dla wytrwalych.

    Slawomirski

  43. Przez zwykla przyzwoitosc nalezy podac, ze ponizszy wpis wyrzucono z tego Blogu:
    Latwo sobie wyobrazic, jak ponizszy tekst zgorszyl pewnego redaktora, ktory usunal go z wlasnego blogu. Ow Blog szczyci sie dwoma, trzema (!!!) wpisami dziennie i po co mu takie swinstwa jak nizej.

    „Brod, smrod i ubostwo” skontastowal przyjaciel po odwiedzeniu Warszawy. Chwala Axiom’owi, ze to wytyka na sasiednim blogu. Gdzieby oczy nie obrocic – „Pekin” sterczy. Za nim – RP, znaczy Ruski Penis. Symbol. Mozna stosowac zamiennie. Jakas MAG, czy inny kufelek, oponuje, ze wnusio jej mowi: „…..babciu, co tam Bruksela, Warszawa to dopiero wielkie miasto, takie z rozmachem !” Tak jest, wnusiu – Stalin „razmachnulsa” i walnal kupe w sercu Stolicy.

    Tak i stoi. I smierdzi. W rzeczy samej – Penis w Torcie. Radwanska inwersja by to rozegrala. Czyli PKiN. Palac Kultury. Bo „tort” – z pomyslu pewnego redaktora, jest „ponad podzialami”. Rzeklbym – ponad „zszywka”. Stad, plaga pomyslow i inwektyw na muchy. Jeszcze zima – mucha na lodzie moze sie rozmnozyc niewiarygodnie (zwlaszcza – przy „Pekinie” i Torcie), jak glosi posel Tomaszewski. „Mucha mucha cokotucha, pozoloczennoe briucho” powiedzialby Kot Mordechaj, „…mucha po poliu poszla, mucha denezki naszla”, Denezki ! Zeby wiecej takich fiutow postalinowskich budowac ?

    Ale Kot cwaniak – woli piramidy. W rzeczy samej, piramide – pomnik Lessepsa, Araby rozebraly w drobny mak, natychmiast, jak im Francja przestala sie podobac. A ten stoi. Stoi, bo Polacy zyja w brudzie. Nie sprzataja. Z gowna wyszli, w gownie trwaja. Poeta pisal „I ty co mieszkasz dzis w palacu, a srac chodziles za chalupe…”. Mieszkaja pieknie, a gowno za chalupa lezy. Palacow, cholery, se nabudowali, ale gowna z centrum Warszawy nie sprzatna. Jak u Chinczykow, ktorzv im jeszcze jeszcze jedno gowno podrzucili. Autostrade A-2. Z wypizdrzonym Czarusiem i Slawusiem dlugowlosym, na zmiane. Dwudziestu kilometrow drogi nie potrafia skonczyc ! Amerykanie odpieprzyli Alaskan Highway, 2300 kilometrow, w osiem miesiecy. W warunkach wojennych i przy arktycznej pogodzie ! A ci, juz drugi rok sie pierdziela z dwudziestoma kilometrami pod Lodzia.

    Chinczyk mieszka czysto, „wysprzatane mieszkanie z balkonem”, a sra po drugiej stronie sciany, za plotem. Taki model technologiczny sprzedali Polakom za ciezkie miliony. Walneli kupe i wyjechali. Teraz nikt nie potrafi tych pieniedzy odzyskac, a kupa lezy.

    Bo Polacy z brudu wyszli i brud maja. Tego skurwysyna – „pekinczyka” w centrum Warszawy nie potrafia sprzatnac. Juz o innych pomnikach, kopcach, statuach mysla, swiebodzinska Figure chca pomnazac, a „Pekinu” w Warszawie nie sprzatna. Wyglupiaja sie codziennie, manifestujac niepodleglosc i niezaleznosc od Moskwy. W „zabek czesany” Miedvedev malwersuje Smolensk, Putin wszystkie dziewice ma podobno zamiar skotlowac („Ja dam tolko Putinu !!!”), Polske maja za „psie gowno”, a polski rzad nie umie usunac sladow rusyfikacji. Albo nie chce. Jak mam zastrzezenia do Sikorskiego, tak tym razem zaintonuje : Marsz, marsz Sikorski, zabierz „Pekin” nam z Polski !”
    Teraz jest na kleofas.blogspot.com

    „Jacek Kowalczyk
    25 lutego o godz. 13:16

    @Kleofas
    Inkryminowana wypowiedź nie spełnia warunków określonych w dziale Cenzu(r)ka niniejszego blogu.”

  44. Slawomirski

    Nie z kazdym kurhanem czy monumentem mozna sobie tak smialo poczynac. Mozna urazic patriotyczne ciagotki j.g. i innych. Moj „ulubieniec” kwitnie bezkarnie w centrum Warszawy i nie ma sily….
    Zwlaszcza, kiedy sie ma przeciwko sobie prawdziwie patriotyczne ciagotki…
    Pozdrawiam

  45. Kleofas
    27 lutego o godz. 23:58

    Szanowny Panie Kleofas

    Moze lepiej pozostawic PKiN w spokoju bo za 20-30 lat wnuki Rakowskiego, Urbana i Passenta moga zaprzeczac sowieckiej obecnosci w Polsce.

    z banickim pozdrowieniem

    Slawomirski

  46. Tobermory
    27 lutego o godz. 12:20
    thx

  47. Slawomirski 2-27 23.58

    Warto rozumiec ideologie, doktryne, kolonizatora. Im trwalszy slad zostanie po nim, tym latwiej zachowa sie potencjal przyszlego, potencjalnego powrotu. W Polsce, wydaje sie, nie ma juz trwalych pamiatek po ostatnim zaborze. Zostal ten przeklety „Pekin”. Coraz bardziej ludzie przyzwyczajaja sie i mniej szans na wyburzenie. A przeciez to nic dla gospodarki obecnej Polski. Po odpowiednim pobudzeniu public relations warszawiacy rozebraliby ten smiec, wlasnymi rekami, w tydzien.

    Znajac mijajace emocje narodu, Rosjanie na to liczyli. Ich strtegicznemu mysleniu nie mozna nic zarzucic. Dobrze to robia i Polska doswiadczyla tu wiele krzywdy. Trzeba pamietac i drazyc temat, poki nie wjada tam buldozery. Sikorski to rozumie i zaczal. Po 1989 roku, teraz jest okres wzglednego porzadku i zasobnosci kraju, trzeba probowac.

    A wnuki komunistycznych prominentow, jak Pan pisze, niech sobie

    posluchaja i poczytaja. Nie moze to paskudztwo swiecic im w oczy przy kazdej panoramie Warszawy. Jak by sie wspolczesni architekci nie starali, zawsze zza wiezowcow wyjrzy wredna morda tej stalinowskiej poczwary. Rudniew pojechal budowac w N.Y. z podobnym zamiarem – flancowac rusko-bizantyjski styl w U.S. Przeciez Komintern marzyl o rewolucji w Ameryce. Na szczescie Bog dal McCarthiego i szlag ich trafil. Tu lba nie podniosa. Daj Boze, w Polsce tez nie. Tylko ten „pekinczyk”….

  48. Slawomirski
    Poprawka – nie w N.Y. – w Chicago.

  49. Kleofas
    28 lutego o godz. 12:30

    Do kompletu zburzmy jeszcze elementy twierdzy Przemyśl i ślady po kolei Warszawsko Wiedeńskiej. Gdańsk i Elbląg w całości, sieć kanałów również.
    Nie będzie nam jakiś okupant pozostawiał użytecznej infrastruktury.

    Macie instynkty Wandali, panowie….
    Atawizmy jakieś? Potomkowie saperów, czy Ordona?[tego z wiersza, nie rzeczywistego]

  50. Oni raczej mają kompleksy. Taki wieżowiec z iglicą to symbol falliczny 😉
    Gdyby leżał na boku, a nie sterczał tak bezwstydnie w niebo, to by pewnie nikomu nie przeszkadzał.
    Na tę samą obsesję cierpi również minister Sikorski.

  51. Co to jest kolej warszawsko-wiedenska ? A ten „Przemysl” to gdzie jest ? A Gdansk i Elblag maja jakies slady socrealizmu ?

    Panu Wiesiowi wyjasniam, ze Warszawa to stolica Polski. Wandale tak sie mieli do PKiN, jak programy nauczania w Polsce do wiedzy wybranych blogowiczow.

    Reduta Ordona – no wlasnie ! Juz wtedy sie z Moskalami zaczelo, trzeba nie miec wstydu, zeby nie widziec ciaglosci rosyjskiego jarzma. A swiadectwo tego jarzma PKiN pieknie utrzymuje. Czy chlopek-roztropek ze wsi potrafi myslec swiadom opresji rosyjskiego kolonizatora od czasow Katarzynki ?

    Atawizm to filozofia Ruskich nabyta w czasie ich 300 letniego wychowania w tatarskim porzadku. „Palacyk” przypomina o genezie tradycji grabiezy. Przypomina o paneuropejskich ciagotkach Putina. Trzeba by widziec calosc, przez wieki, zeby zrozumiec dlaczego wsadzili ten budynek w serce Warszawy. Miejsce bylo starannie dobrane i analizowane przez stalinowcow z Sigalinem na czele. Ignorancja wspolczesnych Polakow w temacie, potwierdza , ze kolonizator ma, co zalozyl.

  52. Wobec zupełnego zapętlenia się dyskusji, nt symboli leżących na boku,ponawiam propozycję zużytkowania,po laniu 2012,
    stadionu narodowego.
    Celem propozycji jest,przynajmniej opóznienie,rozwałki całkowitej,tego symbolu dumy narodowej.Szczególnie,po konieczności,sprzedaży fenomenalnego toru pruszkowskiego,którego,tak wygląda,nawet mafia prószkowska nie chce kupic.
    Wracam,namolnie,by powołac ,w slad za powołaniami poprzednimi,Centrum Chwały Narodowej,z misją organizacji i realizacji Widowisk Historycznych.
    Powstania,Olszynka,Bitwa pod Lenino,
    Samosierra i Monte Cassino (w wersji płaskiej) itp.To może byc złota żyła.Po inscenizacji dyskusja dopuszczająca wszelkie środki wyrazu.Łącznie z kijami do besebola.
    Redaktor Kowalczyk mógłby wyreżyserowac widowisko „Ateisci pożerający lwy” a redaktor Paradowska widowisko pod tytułem „Apoteoza Tuska”.Wiele jest możliwości.
    Trzeba byc kreatywnym

  53. Tobermory 2-28 13.03

    Masz slusznosc ! Ruski Penis w srodmiesciu Warszawy. Albo – middle finger, ktory Polakom pokazali. Ani Sikorski, ani ja nie lubimy, jak nam pokazuja middle finger.

    Nie lubimy tez ignorantow wychowanych na „zumie do gucia”. Narodowe blazenstwo – demonstracje pod ruska ambasada, awantura z Abodina, kozackie podskoki Macierewicza i – z drugiej strony – holubienie „Pekinu” w Warszawie wskazuja, ze Polacy nie szanuja sami siebie.

  54. Monte Cassino w wersji płaskiej podoba mi się najlepiej. Nie będzie dylematu, kto ma zagrać Niemców „uciekłych” pod osłoną nocy 😉
    Chociaż podobno przy inscenizacji Bitwy pod Grunwaldem jest już więcej chętnych do grania Krzyżaków niż Litwinów 🙄

  55. Micjur
    Co to jest „tor pruszkowski” ?

  56. Tobermory
    Monte Casino w wersji plaskiej ? Przecie to byl klasztor na gorze. Nie przymierzajac do „Pekinu” gorujacego nad Stolica.

  57. Zniszczenie PKiN-u będzie dobitną demonstracją polskich kompleksów, a pragmatyczny świat tylko wzruszy ramionami na takie marnotrawstwo. To jest zabytek i jedyny element, po którym cudzoziemcy rozpoznają naszą stolicę.

  58. Kleofas,
    gdybyś czytał wszystkie wypowiedzi, zrozumiałbyś do czego odnosi się mój komentarz. Propozycja Micjura bardzo mi się podoba 🙂

  59. Kleofas
    28 lutego o godz. 17:49

    Nieśmiało przypomnę, skoro szanowny dyskutant nie pamięta, że zaborców było trzech…….
    Niejaka Maria Teresa łyknęła tę część Polski, aż po Przemyśl.
    A tam jej potomek- Franciszek Józef wybudował sobie twierdzę.
    Kanały łączące Gliwice z Berlinem zaś, to ci wstrętni Prusacy nam zafundowali. Żeby transport był…..
    Myśmy Moskwę palili dwa razy- za Żółkiewskiego i Napoleona…..
    A oni nam za to Pałac Kultury- nomen omen…..
    To jakże to tak, kulturę będziemy niszczyć, jak dzicz stepowa?
    Co Ci szanowny Kleofasie kultura przeszkadza?

  60. Kleofas
    28 lutego o godz. 18:05

    Jeszcze o ruskim penisie.
    Znacie pewnie to, dlaczego rozstaw osi rosyjskich wagonów jest szerszy o 89 mm?
    Pytali sie inżynierowie Cara, jaki ma być, szerszy, węższy.
    A Car Mikołaj stwierdził „na ch… szerszy”
    Mieć fi 89 mm……no, no…..

  61. Zacytuję (z pamięci) poetę:” bo żywy student to jest problem dziki, a my Polacy, my lubim pomniki” a także złożę propozycję: zbudować pomnik dyr.Rydzyka! Możliwie duży (a la Świebodzin)! A przy nim mniejszy p.Sobeckiej! (i w tym miejscu przypomina mi się świetny czeski dowcip o gigantycznym pomniku Stalina (w Pradze) z figurami ludów czeskich, które pewnej nocy zniknęły…)

  62. Przeciez Wieża Eiffla też pasuje do Paryża, jak pięść do nosa, a jest ikoną, znakiem rozpoznawczym. Podobnie Pałac Kultury. Zdążył się już „oswoić” i wygląda naprawdę zabawnie otoczony nowoczesnymi wieżowcami. A odkąd „dostał” zegary, to kojarzy się bardziej z Big Benem londyńskim niż niegdysiejszym „symbolem sowieckiego zniewolenia”.
    To dziś po prostu zabytek architektoniczny wyjątkowo udanego socrealu. Znawcy twierdza, że jest najlepszą w ogóle realizacją tego stylu (moskiewskie pałace tego typu mu nie dorównują). A na turystach zagranicznych robi duże wrażenie.
    I tak trzymać!

  63. Nie da się ukryc, że historia wzajemnych relacji polsko-rosyjskich jest pogmatwana. Niejedna proca i niejeden łuk był napięty na przestrzeni setek lat, a mimo to były czasy kiedy naprawdę działy się rzeczy wielkie w stosunkach polsko-rosyjskich. I to za sprawą dwóch postaci

    To przecież nie tak dawno, w XIX wieku duchowi przywódcy obu narodów, Mickiewicz i Puszkin mieli tylko i wyłącznie na uwadze wzajemne bratanie się Polaków i Rosjan. Ci dwaj wielcy synowie dwóch wielkich narodów odkryli rzecz o której w dzisiejszych czasach mało kto już pamięta. Oczywiście mam na myśli ich wkład w światowy rozwój sztuki wędkarskiej. Wspólny wkład. Ryby, a wiec i sztuka ich pozyskiwania, czyli sztuka wędkowania. Wszystkim chyba wiadomym jest jaki wpływ na losy światowego wędkarstwa miało dzieło Mickiewicza. Tym którzy nie wiedzą pokrótce przypomnę.

    Ludzie właściwie łowili od zawsze. Ale co to były za branie. Siedział sobie stary Chińczyk z wędka nad Żółtą Rzeką i nic. Nic nie brało. Sokrates wszystkie mądre rzeczy wymyślił kiedy wędkował. Efekt taki jak u Chińczyka. Nie wspomnę o Bolesławie Krzywoustym. Tak zagryzał wargi ze zdenerwowania, że nawet został królem. Ale ryby nie złowił. Nie było sposobu. Aż Mickiewicz wziął sprawy w swoje ręce i stwierdził, że znajdzie na ryby sposób. I znalazł. Nie wiem, czy dalej pisać, bo wszyscy już chyba wiedzą. Tak, słynna 4 księga „Dyplomatyka i z wody” stanowiła siedmiomilowy krok w rozwoju światowego, nie tylko polskiego wędkarstwa. A słowa „A jednak bierze” są ponoć w rocie przysięgi wędkarskiej. Znaczenie odkrycia Mickiewicza niektórzy porównują nawet z odkryciem kostki Rubika. Ksiądz Robak, to w tę poetycka metaforę poeta ubrał swoją jakże altruistyczną idee pomocy bliźnim. Także tym za naszą wschodnią granica To właśnie od paryskiego wydania „Pana Tadeusza” wszyscy odetchnęli z ulgą. Na robaka jednak bierze!!!. Żony po wielu latach spotkały swoich mężów, dzieci dowiadywały się ,że pan który siedzi od lat nad rzeka jest ich tatusiem itd. A Puszkin?” Bajka o rybaku i złotej rybce” to właśnie dzieło jego życia. To on unieśmiertelnił atawistyczne marzenie wszystkich łowiących w złotołuską idee fix. I na koniec rzecz o której wszyscy Polacy jakoś tak wstydliwie, trochę spod stołu, a przecież ten fakt stanowi niezbitą prawdę, to autor nieśmiertelnych sonetów krymskich zaproponował na część swojego rosyjskiego brata…Wszyscy wiedza o co chodzi. Od 18 lutego 1847 roku na terenie ziem polskich zaboru rosyjskiego szproty i śledzie w oleju tylko w …puszki. Na cześć Aleksandra Siergiejewicza Puszkina, czyli jednak można.

    Polak i Rosjanin.

    A dzisiaj jakiś Pałac Kultury…To przecież śmiechu warte w zestawieniu z tamtymi wydarzeniami.

  64. Mikesz, 😆 😆 😆

  65. @Kleofas,
    sypnąłem się ,co nieco,z torem prószkowskim.
    Tor pruszkowski to welodrom kolarski.Kryty.
    Wyłożony drewnem szlachetnym.Arena jakiś mistrzostw świata niedawnych.Widziałem w tv jak naokoło się gonili.Poszły na to jakieś straszne pieniądze.Teraz nie ma na ogrzewanie a bez ogrzewania drewno szlachetne się paczy i gonic trudno.
    Nie mam pomysłu na zagospodarowanie.
    Kiedyś widziałem,na jakimś filmie,że w Ameryce baby topless się wkoło goniły.Może podrzucisz jakiś pomysł ?

  66. mikesz
    28 lutego o godz. 19:20

    Niedawno wypominano jakiś wiersz Szymborskiej.
    IPN tym Litwinem już dawno powinien się zająć i wyrzucić z Wawelu!!!

    Nie dość, że napisał „Litwo ojczyzno moja”
    to jeszcze „Do przyjaciół Moskali”!!!
    Czujność rewolucyjna Kleofasów tego świata tym razem zawiodła. Jak tak można!!!

  67. micjur
    28 lutego o godz. 19:36

    Tor jest niesłuszny, bo wyłożony sosną syberyjską…..
    Ktoś dał Ruskim zarobić.
    Miała być kanadyjska. Byłoby jak z Fidlera
    „Kanada pachnąca żywicą”…….

    Kleofas spowodował, że „wszystko mi się kojarzy”
    Muszę jakiegoś Okocimia…..
    Czy aby polski produkt?
    Bo może niekoszerny, tfu!!! niepolski?

  68. Mag 2-28 19.18

    W sprawie gustownego palacyku ze wszechmiar tylko Dama o dobrych manierach i nieskazitelnej ogladzie moze sie zaprodukowac. Probka byla na blogu Passenta 2-26 o 16.48.

    Posiada sie posiadlosci, n.p. PKiN. Duza rodzine. Znajomosc czegos. Nie mowi sie n.p. posiadam papierosy. A wszawice ? Te chamska, brudna „wszawice” mozna posiadac ?! Owa wymuskana Dama pisze:

    „P.S. W nosie nie dłubię z zasady, ale za to drapię się notorycznie po głowie, choć włosy mam z reguły czyste, a tym bardziej „nie posiadam” wszawicy.”

    Doprawdy ? A mysmy wszyscy mysleli….

    Cenny przyczynek do wymuskanego gustu Pani Autorki i kolchozowej tradycji „Pekinu”.

  69. Szanowny Panie Kleofas

    Proponuje inne rozwiazanie. Wystawcie PKiN na sprzedaz. Kto wie moze ktos to kupi.

    Slawomirski

  70. Kleofas jak prawdziwa warszawska jejmość z szemranej dzielnicy roznosi ploty z jednego magla do drugiego i jeszcze wypowiada się w cudzym imieniu:
    „A myśmy wszyscy myśleli…” I poucza, poucza… Eh…
    Mów w swoim imieniu, łaskawy Panie i dbaj lepiej o własne maniery, s’il vous plait 🙄

  71. Mikesz 2-28 19.20

    Puszka nie „palacyk, ale pieknie wywiodles. Otoz ow slawny Puszkin mial piekna zone i pieknie na nia donosil. Do Benckendorffa, szefa carskiej policji. Puszkin byl nalogowym donosicielem. Wychowany wsrod intryg carskiego dworu, obarczony arabska sklonnoscia do plot, mial donosicielstwo we krwi. Pijaczek na Grojeckiej tez zebral u dzielnicowego: panie sierzancie, ja musze donosic ! Lubil te robote. Benckendorffer nie kochal Polakow. Po zeslaniu Mickiewicza na Krym, podeslal swego agenta Puszkina, zeby donosil. Puszkin. malo, ze donosil. Jeszcze, przepisywal poematy Puszkina i publikowal jako wlasne. Mickiewicz wiedzial o tym, jednak robil dobra mine do zlej gry.

    Podobnie, polski rzad robi dobra mine do „Pekinu” i zachwala. Razem z „pridupnikami”. Tak, ze ruska podstepnosc i zawlaszczanie ma w Polsce dluga historie. Oby skonczyly sie na tym pieprzonym „Palacu”.

  72. Kleo
    Co cię napadło? Przecież ja sobie żartowałam z tym „posiadaniem” wszawicy i dłubaniem w nosie, dlatego ujęłam to w cudzyslów, a odpowiedziałam w sposób absurdalny, już nie pamiętam komu, ale dokładnie w takiej konwencji, jaką ten ktoś zastosował.
    Jeśli tego nie chwytasz, to nienajlepiej to świadczy o twoim wyczuciu języka i stylu. Chętnie wszystkich pouczasz w sprawie polszczyzny takiej czy owakiej, ale ja- na twoim miejscu- byłabym skromniejsza i pokorniejsza.
    Zresztą, co ma wspólnego twoja udzielona mi lekcja polskiego z Pałacem Kultury, o którym pisałam przed chwilą?

  73. Mikesz,
    Chyba sie polapales,ze to Puszkin przepisywal od Mickiewicza, a ja zrobilem blad.Przepraszam.

  74. Mag
    Bo baby so gupie.

  75. Wiesiek59, 19:03
    nie wpędzajmy się w kompleksy 🙁 Tam nie chodziło o „fi” lecz o „L” 😎
    Coś może być na metr szersze, albo na dwa łokcie…

  76. Kleofasie!
    Zapomniałam dodać, że jak dama posłuży się np. słowem k… lub coś w tym stylu, to w jej ustach takie słowo brzmi szlachetnie, a w każdym razie nie razi. Bo wie, kiedy i po co tego słowa używa.
    pzdr

  77. Szanowny Pan Slawomirski,
    Sam sie Pan wystaw. Jesli Pan widzisz interes. Ja nie widze. Nie te lata. Sze klaniam.

  78. Kleofasu, mag
    że też Wam to wszystko moderator przepuszcza… Widać rozumie konwencję. 🙂

    zgadzam się z Tobermory – nie chodziło o „fi”

  79. Kleofasie

    Nie czyniłem filologicznej egzegezy tekstów Puszkina i MIckiewicza i ciężko jest mi jednoznacznie stwierdzić kto był autorem oryginału, ale jeżeli jest tak jak piszesz, ze inspirację wędkarskiej pasji obu narodowych wieszczów wyszła od rosyjskich służb mundurowych to przyjmijmy , że termin „zapuszkować ” jest kolejnym dowodem na prawdziwość mojej historii.

  80. Kleo!
    No tośmy sobie, k…, pogadali. Jak dama z gentlemanem.

  81. Tobermory !

    Z warszawsko jejmoscio z podejrzanej dzielnicy, jak piszesz, to bylo tak:

    O, Chrystusie przedwojenny, co sie nie dzialo ! Baby wzieli Borowe w obroty.

    – Jadziem !

    Ale sie cholery wyszykowaly…. Zwalili sie na Wybrzeze z rodzinamy, z tobolamy a jazgot podniesli, ze na mostach bylo slychac. Melicja przyjechala, zeby jech wszystkiech zamknac, ale nie bylo gdzie. Areszty na kumisariatach okazali sie za male.

    – Rozpedzic jech wszystkiech ! – poradzil Admiral.

    Borowa kazal jem wracac do chalupy i najsampierw pocztowki przyslac, ktora chce jechac. Potem mieli czekac, ktora pojedzie.

    – Jestem duza, ruda i chce z kolezanko !

    – Jak nie pojade to sie powiesze !

    – Panie Borowa, w lape pan dostaniesz, tylko mie wez !

    Siedzieli oba z Admiralem i dobierali.

    – Szlag by jech trafil w dekolt szarpanech, po co mie ta robota ? – plakal Borowa.

    Marynarze w Zegludze po Wisle szykowaly sie na Sodome Gomore i dopust bozy. A Komisariat w Kazimierzu powiadomili, ze szykuje jem sie Sadny Dzien.

    Zanieslem chlopakom pocztowki i w szkolnem klopie az sie woda w rezerwuarach gotowala od smichu, bo jaja byli na potege. Najwiecy radosci mielim z temi fotografiamy co poprzysylali. Same trolejbusy.

    Zlota Reneta i Napoleon podanie zlozyli, ze oni tyz poplyna, ale okretem „Admiral”.

    – Predzy mie tu wlosy wyrosno !

    – Flaszkie Brzozowej na porost juz Panu mogie dac…

    – Paszli won, popaprance, w grobie by mie pochowali. Albo za murem…

    Nie szlo go przekonac, to wypili te Brzozowe i poszli po cwiare.

    – Alkohol i inne szpirytusy w Klubie nie maja prawa egzystowac, won mie z to flaszka !

    Poszli w nieutulonem zalu w krzaki i tam sie nacpali.

    Kleryk, szczur koscielny, perfidnie na Kolku Rozancowem agitowal, ze grzech to ciezki bez kaplanskiej opieki na wode sie wypuszczac.

    – Sutanne bym nalozyl, jak Bog przykazal, biretkie na glowe i ….

    – I jeszcze podgolic Ksiedza tu i owdzie….Jakby bez sutanny celebrowal…- Dogryzali mu bazarowy.

    – Masz Ksiadz Alicje i Melanie na plebanii, to dwie jeszcze malo ?

    Jeden Admiral fason trzymal i tyle, co Borowie pomogl przy selekcji, to bylo -starczy i jeszcze zbraknie. Nie pchal sie od zakrystii.

    Na kuniec nastal Sadny Dzien i wpuszczanie na ten okret. Admiral wylazl na pogiete bariere i dmuchnal w te swoje kapitanskie swistawkie. Ustawil jech w dwuszeregu i Borowa wywolywal, a one szli paramy do swojech komorek. Jeszcze matrosy trapa nie sciagli a juz spod pokladu zaczeli dochodzic dziwne odglosy, jak by druzynie pilkarskiej spuszczali manto na cztery rence. Jeki, wrzaski i wyzwiska sie nie urwali, poki Kapitan przez tube nie oglosil, ze Warszawa jest po prawy rece i kto chce sie pozegnac, to moze. Wyroili sie te owce na poklad i na prawej burcie zalegli.

    – Caf sie Krysia, bo mie do wody wpychasz !

    – O Jezusie Nazarenski ! – wyla jedna, bo tylko jedno reko za sznurek na burcie sie trzymala, a odpowiedzialne parowy juz sie jej po wodzie ciagli…

    – Ratuuuunku ! – Wyli inne, bo slizgali sie po nachylonem pokladzie i najwyrazniej zamierzali wpasc w te ton wislane.

    – Lewo na burte ! – skomenderowal Kapitan.

    Majtek szarpnal dzwigniamy, lewe kolo przestalo sie krecic a prawe zapierniczalo jak starozakonny po pustem sklepie. Poklad sie wyrownal. baby zbili sie w kupe na srodku i czekali co bedzie dalej. Wykrecili jeszcze dwie wolty pod brzegiem, a dwa bikiniarze co sie gapili, mieli ubaw niewaski i zaczeli sie zakladac: Borowe zgwalca teraz czy potem ?

    Baby ucichli i gapili sie na Poniatoszczaka, Stare Miasto, na Stadion, na igly Swietego Floriana przy Jagiellonskiej. Chusteczki powyciagali. Z drugiej strony widzieli Kiempe i basen przy Wale. Wszystko powoli utulala mgielka…

    – Ostatni raz to bylo w czterdziestem czwartem jak nas do Pruszkowa pedzili…

    – A jak Ghetto palili….

    – A te Sztukasy walily gdzie chcieli…

    – A w lutym czterdziestego piatego tu kolo Pontoniaka, przechodzilim Wisle po lodzie, z wysiedlenia wracalim…

    – A Maryniak i Powisle znowu stoja !

    Uspokoili sie kobity. Poszli po kabinach i tylko Siemiatkowaska dlubala czerwone szpilki z pomiedzy desek pokladu. Wydlubala i tyz poszla.

    Slowiki sie darli po nocy jak opetane. Statek sie przyczail na noc przy brzegu. Cisza byla nieziemska. Tylko te slowiki. Borowa wylazl w gaciach na gore i zwalil sie na grube rure na pokladzie. Z dolu dochodzili go chrapy i mamroty. Woda pluskala leniwie.

    – Nie mozesz Pan spac ? – zapytal Kapitan.

    – Nie mogie. Fakt. Moze mie stara strula tem bigosem z grzybkamy. Wiatry mie miemilosiernie gonia.

    – To kimnij se Pan na swiezem powietrzu, a ja majtka ma dziobie postawie,zeby pilnowal.

    Slowiki juz ucichli a zaczal sie ruch w szuwarach przy brzegu. Zajaczek przykical , krowsko jakies ryklo na zagrodzie, obloczki porozowieli – wstawal dzien. Borowa odespal swoje i raznem krokiem udal sie do klopa na golenie. Z kabin dochodzili go babskie lamenty, jak to rano.

    – Zosia, nie masz Kogutka od bolu glowy ?

    – Dziewczynki, ktoras woda Zelcerowa nie dysponuje ?

    – Gdzies mie sie ten kompres na leb zapodzial….

    – Duszno tu ! Trza wyjsc !

    – Leb mie boli, jak cholera !

    – Tylko sie oporzadziem i idziem na gore.

    Kiedy lopaty na kolach znowu ruszyli, kobity juz wychodzili na poklad i za leb sie trzymali, bo jech straszliwa migrena napadla. Borowie lezak wyniesli, zeby mu zrobic dobrze. Lezal i rozmyslal po co na gruba rura idzie pod poklad ? Cala noc na niej przekimal i domowy bigos trawil.

    Porucznik Wsciba, z komisariatu w Kazimierzu, szesciu wyznaczyl i jednego owczarka, cztery pary kajdankow i motopompe, i od rana czekali na pomoscie. Statek przybil mietko, majtki trap rzucily a na trap zaczeli wychodzic damy na szpilkach, odmalowane, uczesane, w eleganckiech jedwabiach i nylonach, kazda z usmiechem jak te amerykanskie aktorki, co to filmy z powiatu w kazdy wtorek przywoza. A pachnieli ! Jak te roze. Wsciba podlecial do Borowy:

    – To te kobity, co towarzysz dzwonil ?!

    – Te same.

    I, zamiast wyjasnien, Borowa mu z nocnech remanentow przyczadzil a Wsciba

    zaryl w krzaki.

    Admirala nie potrzebowali bo nikt na glowie nie stawal, o ludozercach kawalki tyz by nie przeszli, bo kobity rozlozyli serwety na tech kamieniach, na gorce, na serwetach dania wytworne porozkladali, termosy z kawa wyciagli i gra muzyka !

    Przeszli sie po Rynku, zabytki obejrzeli a na koniec zaczeli se spiewac. Kiedy Kapitan wyszedl na poklad i dal gwizdek, zgarneli manele i zaczeli schodzic z ty gorki, zeby sie do tancow poprawic. Tylko Jazwe Helenkie musieli za grube nogie ciagnac, bo Wyborowe, zamiast kawy, w termosie miala .

    Dzikie Indiany po Dzikiem Zachodzie tak nie skacza, jak te kobity piruety wykrecali na pokladzie. Borowa, Kapitan i dwa majtki na smierc sie zabalowaly z temy Damamy. Jeden na organkach podgrywal a kobity klaskali. Spali potem jak dzieci. Borowa wiecej jem w wentylator nie kadzil, wstali rzeskie, wesole i juz stesknione za Warszawa. Malzonkowie z dzieciamy i bukietamy czekali na Wybrzezu, cmoki sie rozlegali, a jak ktory z bukietem sie nie znalazl, po mordzie dostal i czesc.

    A na przyszly rok – znowuz jadziem !

  82. Kleofas
    28 lutego o godz. 21:03

    Szanowny Panie Kleofas

    Niepotrzebnie zabralem glos w sprawie PKiN.
    Zmienmy temat co pan sadzi o debacie Dawkins Williams?

    Slawomirski

  83. Kleofasie!

    W dwóch sprawach.

    Pierwsza oczywiście w sprawie Daru Towarzysza Stalina dla narodu polskiego.

    Nie wiem czy masz pretensje o to że dar był zbyt skromny, że budził niezdrowe skojarzenia, że powinien być bardziej w narodowej tonacji?

    No ,cóż jest takie polskie powiedzenie „Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby” i my Polacy powinniśmy się do jego treści pozytywnie odnieść.
    A tak na marginesie kto wie, czy ten kontrowersyjny prezent nie jest jednocześnie wyrazem podziekowania narodu radzieckiego za dar jakim była osoba Feliksa Dzierżyńskiego którego wkład w umacnianie zdobyczy bolszewickiej rewolucji jest niepodważalny.

    A w sprawie Puszkina i jego służbowych kontaktów z carska policją to naprawdę za mało prawdopodobną uważam operacyjna współpracę z CIA ,czy Mosadem.
    Powiem więcej to było nierealne.

  84. Slawomirski
    Kazdy nazarl sie filozofii wyzej uszu i kazdy moze tu deliberowac. Blog nie jest miejscem dla takich rozwazan. Ani moje miejsce nie jest dla tych rozwazan. Po co sie wzajemnie przekonywac ? Lepiej sie nad tym wszystkim obsmiac.
    Bardzo cenie propozycje rozmowy, jednakowoz powtorze: nie moje miejsce i Blog nie miejsce.
    Lacze szacunek i pozdrawiam.Kleofas.

  85. Mikesz,
    Wystarczy przejrzec antologie w MGU, zeby znalezc fakty.Za czasow komunizmu nie byl to popularny temat. Relacje Beckendorff – Puszkin i rola Mickiewicza sa podane jak na dloni.
    Co ma do tego CIA i Mossad ?!
    „Dar dla narodu polskiego” to eufemizm. Pieczec na swoim – to lepiej. Dla sciclosci – polecam kroniki, wykazy materialow z Polski zuzytych na budowie tej poczwary. Rosjanie nie bywaja naiwni. Polacy – przewaznie.

  86. Kleofas
    28 lutego o godz. 22:37

    Szanowny Panie Kleofas

    Bedziemy sie wiec smiac do rozpuku.

    Slawomirski

  87. Tobermory
    28 lutego o godz. 18:17

    PKiN nie nalezy niszczyc. Trzeba go przenisc do LasVegas i otworzyc w nim kasyno dla ludzi pracy. Proponuje je nazwac „Towariszcz Towariszcz”. Ojcem chrzestnym kasyna moze byc jednego z polskich komuchow.

    Slawomirski

  88. A może by tak zburzyć parę zamków krzyżackich… W końcu to też wroga architektura i źle się kojarzy. A przy okazji sporo cegły i kamienia można pozyskać.
    Pozdrawiam.

  89. O, Ewunia 1958 sie pojawila ! Witamy ! Sladem Mag, jako dobrze wychowana panienka, podawaj wage i latka. Mag podala i dzielnie przeszla pranko w rozpuszczalniku, teraz na Ciebie kolej.
    A „Palacyk” potraktujemy lagodnie, jak zamek krzyzacki, za 500 lat. Poki co – na pohybel, lachudrze !

  90. Jaroslaw Kaczynski mial „townhall meeting” w Radomiu. Prawdziwa radosc sprawili czterej faceci. Probowali rozpostrzec bialy duzy transparent. Przez minimum 10 minut szarpali sie z ta szmata przed prezydium, bo nie wiedzieli gdzie gora a gdzie dol…Rozlozyli, podbiegal trzeci wyrywal – inaczej.Znow rozlozyli -znow im wyrwali. Ta szmaciana szarpanina trwala ok.10 minut.

    Przeczytac, co tam bylo, nie szlo. Czegos takiego, na zgromadzeniu okolo 1000 osob, nie widzialem.

    http://vod.gazetapolska.pl/1257-jaroslaw-kaczynski-w-radomiu

    Co znaczy jeden napis wobec programu opozycyjnej partii ? Nic. Bo polska organizacja jest do dupy. Ten „Pekin” tez tak beda rozbierac.

    Niech madrzejsi omowia tresc wystapienia J.K. Skadinad – ciekawe.

  91. ,,Tutaj stykają się cztery płyty tektoniczne: germańska, szwedzka, rosyjska i austro-huculska. Kopiec wypiętrza się jak lawa. Jest tortem pojednania ponad podziałami” CO ONI ĆPAJĄ?!!!!!!!!!!!CZY TO OD NADMIERNEJ KONSUMPCJI OPŁATKÓW IM SIE TAK POROBIŁO?

  92. slawczan
    29 lutego o godz. 9:59
    kadzidło
    Slawomirski
    28 lutego o godz. 23:04
    wreszcie jakis dobry pomysł, ale nie do vegas tylko do tworek

  93. p.s.
    C-20-H-34-O-2

  94. Ja myślę, że za tę erupcję PiS-owskiej, narodowej megalomanii powinna zapłacić posłanka Sobecka, wszak uwielbia regulować nie swoje należności hehe.

  95. A tak już na marginesie jakąż to Chwałę przynoszą Polsce spustoszenie Rzeczpospolitej przez Szwedów oraz tragiczna katastrofa Tupolewa pod Smoleńskiem?

  96. byk
    29 lutego o godz. 10:45

    Stoje przy swoim. Do Vegas na Strip. Tam bedzie sie prezentowal z napisem przy wejsciu do kasyna „Dar klasy robotniczej dla Las Vegas”.

    Slawomirski

  97. Szanowny redaktorze Polityki

    Ludzie chca igrzysk. Nie jest wazne czy mamy rok przestepny czy przestepczy. Cyrk sie smieje. Nikt z panskich ateistow nie ma guts aby wyrazic opinie na temat oxfordzkiej debaty Dawkins Williams. Ale czy mozna sie smiac do rozpuku od wschodu do zachodu slonca? Przeciez to boli.

    Slawomirski

  98. Sławomirski

    Być może blogowi ateiści znając fascynacje szanownego Sławomirskiego obawiają się ,ze tematem awizowanej debaty jest… ” Wpływ Daniela Passenta i Jerzego Urbana na całokształt stosunków polityczno – społecznych w II poł. XX wieku na terenach położonych nawschód od Łaby” i dlatego tak mizerna reakcja na apel.

  99. mikesz
    29 lutego o godz. 18:14

    Szanowny Panie mikesz

    A co pan ma do powiedzenia na temat tej waznej debaty. Prosze sie czuc wywolanym do tablicy.

    Slawomirski

  100. Kompletnie nie na temat, ale jakże przydatne. Chcesz mieć zdrowie i pieniądze, zadzwoń do wróżbity Davida:

    http://www.youtube.com/watch?v=IskiA47E7Lc&feature=related

  101. Ewa 1958 3-2 11.41

    Wrozbita David klasyfikuje kobiety wedlug wieku. Do 20 lat – chucie i plasy. Do 30 lat – chucie, plasy i pieniadze. Do 50 lat – pieniadze i makijaz. Powyzej 50 lat – wyscig do powszechnej adoracji i wyscig do „rzeznika” („rzeznik” rznie wszystko o minimalnej temperaturze 36.6 Celsjusza).

    W tym ostatnim wylaniaja sie: zolzy, idiotki, plotkary, raszple i paniusie). Albo – ministry. Desperacja „rzeznicza” pozwala wielu studentom dozarobic, przemieszkac, dowycieczkowac, leczyc astme nadprogramowym dmuchaniem. Kobieta szuka wtedy substytutu twardego argumentu, rano i wieczorem. Jesli argumentu nie ma, robi sie niesamowicie wredna.

    Jak panom (vide Posel Miller) daje sie kategorie Samiec Alfa, tak Paniom powyzej 50 – Samica Fizda, (greckie „ph”, pisane ф). Okres ten charakteryzuje sie strachem panicznym przed przymiotnikiem „glupia”. Nie ma nic gorszego niz „Glupia Fizda”. Znacznie korzystniejsze sa „malpa” lub „kurwa”. Ciekawe, ze nie wiek a jakosc rozumu tu decyduje.

    Wedlug studenckich sondazy, owe „Samice Fizdy” goruja nad siusiumajtkami perfekcja rozumu i znajomoscia przedmiotu. Nie pozwalaja „zamiesc sie pod dywan”, ale nie wiedza, jak walczyc o swoje prawa. Nie umia artykulowac swoich potrzeb. Stad w/w przymiotniki jak paniusie, zolzy, idiotki, plotkary, raszple wchodza w obieg spoleczny. Tyle – wrozbita David.

  102. Kleofas
    2 marca o godz. 14:55

    Szanowny Panie Kleofas

    Zapomnial pan o brzydszej polowie spoleczenstwa. Z tego powodu wrozba Davida nie moze byc traktowana na serio.

    Slawomirski

  103. @Kleofas
    Paniusie, zołzy, idiotki, plotkary, raszple – to nie przymiotniki, tylko rzeczowniki.

  104. Slawomirski
    29 lutego o godz. 16:41
    bardzo sie ciesze, ze mamy to same zdanie jednym punkcie:
    nie burzyc, tylko przesunac;
    wg mnie:
    jezeli amerykanie przejma wszelkie koszty moga byc i hawaje…

  105. Sławomirski

    Niestety rozterek Dawkinsa raczej nie odczuwam.
    Jednoznacznie i bez zająknięcia deklaruje swój ateizm.Jedyne uczucie jakie u siebie dostrzegam to raczej zawód.
    Po prostu miałbym nieraz ochotę z Bozia popolemizować, posprzeczać się, a tu nie ma z kim . Pustka.

    Ale jeżeli już to chyba islam. Szczególnie ich raj robi na mnie wrażenie.
    I w tym miejscu mam jednak ciekawą wiadomość. Otóż Koran nie wyklucza wcale obecności w raju pobożnych chrześcijan,czy Żydów.
    A jeżeli nie są muzułmanie aż tacy ortodoksyjni, to kto wie, czy z czasem
    np…pobożny ateista nie uzyska rajskiej przepustki. Niekoniecznie jednorazowej…

  106. mikesz
    3 marca o godz. 11:47

    Szanowny Panie mikesz

    Debata oxfordzka byla i jest wazna. Nie ma znaczenia czy ktos jest ateista czy nie. Wazne jest ze instytucja taka jak UofO zaprezentowala swiatu swoja intelektualna niezaleznosc. Osoby wiezace musza zaakceptowac po tej debacie fakt ze biblia to spis bzdur, bajek i halucynacji.

    Slawomirski

  107. Kleofasie
    Masz barwny jezyk, ale jednak przeginasz. Po co Ci ta knajacka klasyfikacja kobiet?
    Uwazasz sie za eksperta od jezyka polskiego i czesto pouczasz, a sam napisales:
    *Nie umia artykulowac swoich potrzeb.* Naprawde *nie umia*

  108. Lewy 18.38

    Archaiczna juz forma „umi”, „umia” to wlasnie, jak piszesz, „ubarwianie” jezyka. Bardzo lubie stare formy, bo zanikaja i nikt ich nie ceni. Podobnie, jak lubie knajackie odcienie. Uzasadnione postacia (patrz moje pierdamony na kleofas.blogspot.com) czy sytuacja, badz tez kontekstem, okazuja sie byc niezastapione. Placze z zalu, ze nie umiem „slunskiej godki”, bo tu dopiero bym sobie pohasal ! Zawierz mi, na mily Bog – nie pouczam ! Zaden „ekspert” ! Mnie tez lapia na pomylkach. W domu i w szkole nauczyli przyzwoicie mowic i tyle. A ze lubie sie pobawic jezykiem, to chyba nic zlego ?

    „Knajacka”, jak piszesz, klasyfikacja kobiet, to mowienie prawdy blogowym damom, co wylazi z ich tworczosci. Jakas tam naiwna (nicku nie pamietam) wytknela, ze nic o sobie nie pisze, nic personalnego (?!). A co, ona by chciala, zebym latal po ulicy „z golo

    dupo” ? Ale – kiedy dalem szczera opinie, zadna ani mru – mru. Boja sie, zebym ich gorzej nie przyszpilil.

    Widzisz, madra i dowcipna kobita (moj ideal) odpowie na kazdy zart i zrozumiecie sie w pol slowa. Wszelako, paniusiowata ges bedzie wrzeszczec: matka bylam, troje dzieci mialam, ale co to, to nie ! A adwokat z rejentem dopijali kawusie pod Sukiennicami i umawiali sie jechac „do Widnia, na kobitki !”, panie dziejku….

    Moze mi teraz wybaczysz te obmierzla, knajacka klasyfikacje ?

  109. @Kleofas

    Forma ‚umią’ nie jest archaiczna, tylko niepoprawna. Językoznawca dr Katarzyna Kłosińska twierdzi, że przed używaniem form ‚umią, rozumią’
    przestrzegał już poradnik językowy z 1904 r.
    W swej cyklicznej audycji p. Katarzyna dokładnie wyjaśnia proces powstawania tego fleksyjnego błędu (i nie tylko tego):

    http://www.polskieradio.pl/9/305/Artykul/498903,Umiec-%E2%80%93-ja-umiem-oni-umieja-rozumiec-%E2%80%93-ja-rozumiem-oni-rozumieja-

    P.S. Sądzę, że nawet ‚mądrej i dowcipnej kobicie’ trudno odpowiadać żartem na subtelny „żart” komuś, kto tytułuje kobiety – „samica Fizda, małpa, głupia Fizda, zołza, idiotka, plotkara, raszpla. Chyba, że owa ‚kobita’ jest dowcipna inaczej.

  110. Kleofas,
    pominę Twoje prymitywne i wulgarne odzywki pod adresem kobiet, bo tu już Ewa 1958 podała w wątpliwość ich żartobliwość i subtelność. Dodam tylko, że nie potrafisz nawet zacytować starego powiedzonka:
    „Panną byłam, dziecko miałam, ale co to to nie!”
    we właściwym kontekście.
    Przykre to i smutne, bo kojarzy się ze starym obleśnym mizoginem stylizującym się na podróbkę Wiecha, ale bez finezji i kultury tego autora.
    Aż dziw, że żadna bywająca tu Pani nie zrewanżowała się adekwatną klasyfikacją samców 🙄 Pewnie żadnej nie chciało się zniżać do Twojego poziomu.

  111. Ewa,

    Inaczej: archaiczna forma bledu. Uzyta zartobliwie.

    Przymioty, nie przymiotniki: zolza, raszpla, ges, idiotka, malpa, glupia fizda, glupia fizda, glupia fizda , glupia fizda, O Jezu !!!!! Litosci !!!!

    Kolek, Gniot.Zlew.

    Jedyna kotrowersje, jaka tu mielismy, wyjasniono: przymioty.

  112. Tobermory,
    Ze wszechmiar – slusznie ! Prosimy jeszcze.

  113. @Kleofas
    2 marca, godz. 14:55 – ostatnie zdanie:

    „Stąd w/w p r z y m i o t n i k i jak paniusie, zołzy, idiotki (…) wchodzą w obieg społeczny.”

    5 marca, godz. 10:29

    „P r z y m i o t y , nie przymiotniki: zołza, raszpla, idiotka…
    Jedyna kontrowersje, jaka tu mieliśmy, wyjasniono: przymioty.”

    Przymiot – pozytywna cecha charakteru lub właściwość czegoś (chyba że miałeś na myśli kiłę i jej bardziej swojskie nazwy – przymiot, franca, itd…)
    Wymienione przez ciebie typy kobiet to ani przymiotniki, ani przymioty, tylko r z e c z o w n i k i (za wyjątkiem przymiotnika ‚głupia’)

    Na tym zakończę tę ‚inspirującą’ dyskusję na temat przymiotów kobiet, przypominając, że „knajacka (…) klasyfikacja kobiet (wg Kleofasa) to mówienie prawdy (?) blogowym damom (…) i paniusiowatym gęsiom.”

  114. Ewa 1958,

    „Przymioty” znaczy tez „atrybuty”. Widzisz ,jak pieknie udalo sie rozwiazac dylemat komplementow. Ciesze sie, ze jedynym problemem jaki mialas byl rzeczownik….

  115. Kleofasie!
    Gdyby nie wróżbita David i jego szczególne poczucie humoru
    nie przypomniałabym sobie pewnej piosenki, którą z przyjemnością nucę od jakiegoś czasu.
    Dzięki więc dla wróżbity za pogodny i energiczny poniedziałek.

    http://www.youtube.com/watch?v=SBGA6Xa8FUQ

  116. Jiba 3-5 14.54

    http://www.youtube.com/watch?v=iJ1YCYt-ga8

    Hey baba Jiba

    Hey baba Jiba

    Hey baba Jiba

    Hey Baba Jiba

    Rzuc tego grzyba

    Rzuc tego grzyba

    Po co ci on ?

    Po co ci on ?

    Rozwalamy te kapliczke ? Tych smutasow i te iczke ? Przepraszalskich, amoroso i madralow, kutafonow

    Nawet pania polityczke co miast chlopow

    Makaronow ma na codzien. Zwiedlych dzwonow….

    Podnioslas mnie wesolutko. Dziekuje !

  117. Jiba
    Cztery razy po dwa razy i trzy razy raz po raz !
    http://www.youtube.com/watch?v=zR7XLsoHukU

  118. Fraszka

    Kleofas zabral glos.

    Slawomirski

  119. Kleofasie!

    http://www.youtube.com/watch?v=NY2IpSCV-Nk&feature=related

    Parafrazując – Trzymał Kozak Tatarzyna;)
    PS. Mój Boże, gdzie ten KABARECIK??

  120. Jiba

    „Kabarecik” ? Nima. Bylo i juz. Bo wszystkie co i raz lubiem sie posmiac, ale bylo i koniec. A tera, kto sie zacznie smiac, ten dostanie w ryj…

    Wtedy PWST eksplodowala prawdziwymi gwiazdami. Wszyscy ladowali w Dudku, u Starszych Panow albo u Lipinskiej. Tamten wysyp aktorow, autorow i kompozytorow malych form byl niepowtarzalny.

    Splakalas mnie jak kota ta Rita Heyworth. Mowia, ze literatura, sztuka najciezszych okresow owocuje najlepiej. W czasach „Kabareciku” wszystko bylo do dupy, ale kabarety byly, ze palce lizac.

    One to miedzy innymi sprawily, ze sie rozwiodlem z Polskom Ludowom i wprowadzilem do kochanki, na Driving Licence nad lozkiem….Blisko Broadway, Las Vegas i New Orleans.

    Tutaj, napiekniejszy okres byl zaraz po wojnie. Pozniej, tylko „Cabaret” blysnal i nastala sztampa. Dlatego wracamy do tamtych lat.

    Dokladam znany Ci kawalek, ale nie wiem czy pamietasz tych tancownikow:

    http://www.youtube.com/watch?v=kIQq1j1-AQU

    Kosciol mnie wyklal. bo przechrzcilem sie na Glenn Miller Orchestra Church. Kleofas.

  121. Ewa

    Ewuniu !

    5-go marca uraczylas mnie Grzeskowiakiem Kazimierzem, jak to doil muche. Wspaniale !

    Wczoraj takze, o 23.34 , u pana Szostkiewicza, dajesz artykul pani Iwony Jareckiej „Cos o mitach – meski szowinizm”. Zgadzam sie w calosci, ze to mit. Raczki caluje za specjalna dedykacje.

    Opowiedzialem to przyjaciolom. Jerry warknal „No jasne ! Ja tu rzadze .” Na to jego malzonka, Carol, dala mu blache w czolo i krzyknela: – Ty nawet nie umiesz prowadzic w tancu ! Jak kupowalismy dom, musialam cie zamknac w klopie, zebys sie nie wtracal ! W lozku nawet nie spojrzysz, poki cie nie obedre z tej pizamy i nie zgwalace ! Kiedy jechalismy na wakacje, stal jak ten baran i czekal az przyniose i wrzuce walizki na wage i potwierdze jego bilet ! Na przyjeciu, ja wznosze toasty i pije zdrowie. Ten nawet sie wyrzygac nie potrafi…Ja zawsze kieruje samochodem a on sie boi kazdego polcjanta. Troki od kalesonow, nie chlop !

    Tak sobie potwierdzilem, ze pani Jarecka ma swieta racje. Mit !

    Dziekuje, Ewuniu, za utwierdzenie mnie we wlasnej marnosci i nie wiem jak sie moge odwdzieczyc.

  122. @Kleofas
    Nareszcie gadasz do rzeczy i choć mi dokuczasz, to i tak Cię trochę lubię.
    Dobranoc.

  123. Kleofasie,

    Myślę, że sam talent nie wystarczy, trzeba jeszcze mieć szczęście do spotkań. Jak składniki perfum, wybacz pretensjonalność, pierwsze przyszło do głowy – osobno pachną nieźle, niektóre okropnie, ale eksplodują razem.

    W Kabarecie Lipińskiej – przykład jeden z wielu – spotkali się giganci i ciężka praca. Lipińska powtarzała sceny dotąd, dopóki nie było perfekcyjnie. Kto by teraz za to zapłacił?? To chyba za mroków ZChN – u wywalili ją z telewizji i nie wpuszczają do dziś, choć przekonują, że odwilż.
    Te kobiety, co je trzeba trzymać krótko, ścisnęły mi serce.

    Czasem zżymam się na teraźniejsze mierności, ale myślę też, no panna, skoro tak ci nie pasuje to napisz lepsze. Świetnie łamie codzienność.

    Kawałek znam, ale gdy patrzę jak grają, podrywa mnie z krzesła. Dzięki za nich! Kto tańczy nie wiem

    Przepraszam za opóźnienia, pracy huk.
    pzdr

  124. Jiba

    Jiba – dziba, dziba – dzibcia, dzibcia – cipcia. Witaj Cipcia ! Te dwa nygusy to Nicholas Brothers a ta „za piec centow” to Dorothy Dandridge, znana z Carmen Jones:

    http://www.youtube.com/watch?v=5eR65PgPhjA

    http://www.youtube.com/watch?v=guwh3m6wVJw&feature=related

    Obejrzyj, posluchaj i niech Ci zal dupe scisnie….

    Zapomnialem dac Ci lyrics do poprzedniego kawalka:

    Pardon, Madame

    Czy tutaj mozna zrobic siusiu ?

    Okej, Okej – pod tamta sciana pan lej !

    To mowisz, ze Lipinska wypieprzyli z TVP ? Koniecznie napisz mi za co i jak to bylo ! Ja ja uwielbiam. Takie wyczucie sceny i pointy mialo tylko paru (same chlopy, he,he,he…).

    Szkoda, ze masz tyle roboty. Ja zapieprzalem cale zycie i trzy lata temu wrocilem do polskiego. Mam frajde, jak cholera ! Boze, same modele ! Pisz Cipciu, zycie mi rozpogodzisz….

    Kleofas.

  125. Jiba

    Cipciu. tu masz cala „Carmen” w dziesieciu kawalkach. Jak obejrzysz, moze cos wykwoczysz. Kleofas.

  126. Sam widzisz, Kleofasie, drogi bratanku, wystarczy, ze zachowujesz sie troche bardziej kulturalnie, nie wytykasz paniom ze sa paniami, a one zaczynaja Cie lubiec.
    Tak trzymac.
    Twoj ukochany lewy wuj

  127. MODERATOR
    Wpis z 2.26 „wisi”. Prosze „odwiesic.” Dziekuje.

  128. Lewy Wuj 9.02

    Roztapiam sie we wdziecznosci i serdecznosciach. Dla Ciebie, za przysposobienie, i dla kobitek, co mnie jak piszesz „lubieja”. Lubia, lubic ? Lubiec ?

    Za przyzwoleniem – „bratanek”, to bylbys stryj. A jestes Wuj. Czyli – sioszczeniec, prawda ? Ja nie jestem fiolek, mnie nie trzeba lubic, mnie trzeba tolerowac. W podziece, chwila poezji:

    Mowil wuj do wuja

    Moj ty drogi wuju

    Ja kubelek wody

    Podnosze na schody !

    Ale tych „lubiejacych” kobitek cos nie widze. „Tak trzymac” ? A co mam trzymac ? Zeby mnie lubialy ? Ja trzymie, ale tylko Ewa schodzi z drzewa….Cipci nie licze, bo to kumpel nie kobitka. Kobita pelnowymiarowa czyli !

    Jak myslisz, One obchodza jutro, czy olewaja ? Pamietam, ze w Polsce wszyscy obchodzili, ale tu ? Pomoz Wuju !

  129. „(…) Przecież nie można w nieskończoność odwoływać się do Gałczyńskiego (…)” – czyli jak wyrzucono kabarecik
    ale odszczekuję, bo nie za ZChN
    http://www.teatry.art.pl/portrety/lipinska_o/ipolecial.htm
    odezwe sie jeszcze

  130. @Kleofas
    „One obchodzą jutro czy olewają ?”

    One przeważnie olewają; to oni te badyle przynoszą. Jak już dadzą, to nie wypada nie przyjąć. Cóż badyl zawinił? Trzeba go wstawić do wody i po sprawie.

    http://www.youtube.com/watch?v=1FMph8SvUlw

  131. @Jiba
    Jak Gałczyński – to może ‚Sierotka’ :

    http://www.youtube.com/watch?v=iPLsG3os_hY

  132. Kleofasie

    Jako Lewy Wuj zadam odrobiny szacunku , wiec prosilbym Ciebie, zebys sie zwracal do mnie w trzeciej osobie liczby pojedynczej, np: Niech wuj sobie lyknie, Czy Lewy wuj zechce cos przekasic. Oczywiscie mozna te forme rozwinac np: Wuju, czy moglby Wuj troche odpoczac i przestac stukac na tych klawiszach, bo mnie od tej wujowe pisaniny zaczyna bolec glowa.
    Jak widzisz mozna byc stanowczym a jednoczesnie grzecznym. Jeszcze , drog chlopcze naucze Cie wielu ciekawych rzeczy, pod warunkiem, ze bedziesz uwaznie sluchal

  133. Jiba

    Mam siodma rano i juz przeczytalem o Lipinskiej. Zaraz jeszcze raz i jeszcze. Jak nekrolog, musze sie zmuszac,zeby czytac. Skurwysyny. Skurwysyny, glupie Polaki.

    Palanta Zaorskiego (w sandalkach) pamietam jeszcze z Ateneum. Beztalencie bylo zalosne. Ten Dworak to jakis nowy fiut, nigdy o nim nie slyszalem. Sa szanse, ze moga ich przywrocic ? Gajos i Fronczewski migna mi tu i tam, a co z Wrzesinska ? A Majewski ? A Pokora ? Co sie dzieje z Pszoniakiem ? Tyle zlota zmarnowali.

    Taka glupota w tej pieprzonej nowej Polsce ? Prezesy decyduja o jakosci ? A niech sie w dupe ugryza. Gowno oni maja nie kapitalizm. Tu, poki ida bilety, nikt nie ruszy. Nie gniewaj sie za te wyzwiska, ale do lba by mi nie przyszlo, Ze im sie „w ramowce nie miesci”…..a w dupie, wrota od stodoly, by ci sie zmiescily, kretynie ?

    Kiedy czytam jak to prezesy fachowo radza nad wartoscia programu, ciarki mnie przechodza.

    Ewa podeslala jakas panne Rozporek (inaczej sie nie nadaje) – straszne ! Kto to ustawil ? Jakis prezes z Wroclawia ? Nauczyli gowniare jechac „ze wcisnietym pedalem” i zapierdziela ! Siedem grzechow glownych i osmy smutek…Gluche i slepe beztalencia.

    Dobrze, ze sie jeszcze odezwiesz. Bede mial czas sie uspokoic. Czekam. Pa, Cipcia !

  134. Kleofas,
    nie denerwuj się, bo Ci jeszcze jakaś żyłka pęknie i się nie dowiesz, że Zaorskich było dwóch 🙄 Jeden występował, drugi rządził, a także robił filmy i pisał scenariusze. Bracia to są. Andrzej i Janusz. A teraz kombinuj, który co.

  135. Kobity kochane, Jiba i Ewa !

    Ewa potwierdzila, ze Wasze chlopy wam kwiatki nosza. To ja wylecialem i nazbieralem fiolkow, ktore Wam teraz, w kupie, na rece i pod nozki sypie. Marcowo Wam zycze, zeby Marcowe marcowanie dobrze sie Wam marcowalo, jak kotom w marcu !

    http://www.youtube.com/watch?v=caQpdKfUVyQ

    Kleofas

  136. Tobermory

    Dziekuje, nie wiedzialem. Andrzej ci on byl, Andrzejek pieprzony. Drugi chyba w sandalkach nie latal. Braciszki szemrane.

  137. @Kleofas
    Dzięki za fijołki, już pachną .
    Jak Ci się zdolna panna Kumorek nie podobała, to podsyłam klasyka:

    http://www.youtube.com/watch?v=U6D_mQmwo94&feature=related
    Pozdrawiam.

  138. Ewa

    Wczoraj dalas na innym blogu wierszyk Mlynarskiego z podkladem muzycznym, „Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie ?” Przedtem slyszalem to mowione. Ten podklad fortepianowy jest przepiekny ! Doskonaly melodycznie i bardzo taktownie podlozony. Dziekuje !

  139. @Kleofas
    To jeszcze Marian Opania (to tak przed 8 marca):

    http://w695.wrzuta.pl/audio/3Byi6623MaA/marian_opania_-_cukierki_dla_panienki_mam

  140. Ewa

    Ale mi zrobilas ! Ten Golas jest doskonaly. Slyszalem melodie i tez o Mamie, ale nie ten tekst i nie od Golasa.

    Wyobraz sobie, ze Panu Wiesiowi zawiazali chusteczke pod broda, zalozyli nylony i postawili przed mikrofonem do Kaczmarkowego tekstu panny Kalichlorek. Byloby na co popatrzyc ! Ten by wypuscil majstersztyk. Widzisz, co znaczy klasyka. Solidne wyksztalcenie. Najlepsze wzory.

    Jak Boga kocham, gdybym tam byl, to bym tej zolzie noge podstawil, kiedy zabierala sie ze sceny….I pomyslec, ze takie porno sceniczne daja ludziom. Nie ma sprawiedliwosci…

  141. @Ewa 🙂
    Sierotka bomba, rozbisurmaniła mnie, a było mi wcześniej pochmurno. dzięki wielkie, spróbuję znaleźć coś i dla Ciebie.
    a co, świętujmy;) Bo ja świętuję i lubię. Zwłaszcza mojego ósmomarcowego tatę, który wręcza mi zawsze kwiatki w doniczce, choć wie, że potrafię uśmiercić nawet kaktusy.
    I zobacz, już nam fiołków przynieśli

    @Kleofasie, niechże da się
    gdzieś te cipcie zgubić w lesie
    niech tam hasa, w pasie gnie się
    może w trawie będzie grzyb?
    cip cip, kurka, kurka cip

    Cipcipanienki i Cipcipaniusie kojarzą mi się z odmianą gatunku charakteryzującą się na wpół otwartą buzią pełną gumy do żucia lub pochłanianym bezmyślnie piętnastym kawałkiem sernika. Nie leży mi ta Cipcia, Kleofasie, stąd apel.

    cdn muszę na razie kończyć
    Serdeczności

  142. Jiba
    Zalatwione.Cipa – won !!!!

  143. Ewa

    Wrzuta nie dziala. Zagonilem inzyniera – nic nie mozna zrobic. Inny system. Przepraszam.

  144. Zapisalem dla Was rdzen show busines – Rat Pack: Frank Sinatra, Dean Martin, Sammy Davis Junior. Przez dziesiec lat nie schodzili z TV. Barlozyli niesamowicie. Martin zawsze lekko pod mucha, z kieliszkiem i papierosem, Sammy Davis lzyl publicznosc, ze jest Zyd (przechrzcil sie), Sinatra przypieprzal sie do kazdego z nich bezpardonowo: „Sammy, lec do domu, bo ci arbuz stygnie” itd. Przez dziesiec lat. Bez ramowki….

    Warto obejrzec od czasu do czasu, bo to podrecznik American show business.

    http://www.youtube.com/watch?v=4Kv15W1BDb8

  145. @Jiba
    To może jeszcze raz Gałczyński i pani Magda:
    http://www.youtube.com/watch?v=ay6m4xjG7wk

  146. @Kleofas, @Lewy
    Niezawodni Gołas i Kobuszewski:
    http://www.youtube.com/watch?v=tkky6ukVwNg

  147. Przecie to nie Dzien Samca, coscie sie uparly chlopow holubic przy Swiecie ?! A propos: kiedy jest Dzien Samca ? Jeszczesmy, polamance, sobie nie zasluzyli….

    Temcaszem wypada podziekowac za dwoch fachmanow i te ladniutka, niedouczona.

    Porownajcie, jaka dykcje maja dwa fachury i jaka nasze slodkie wybzdzidelko. U chlopakow kazda spolgloska mozna talerze tluc a laluchna plynie po niej, jak po lodzie.

    Dobrze porownywac, bo obie piosenki maja latwa, chwytliwa melodie.

    Kazdy detal interptretacji Panowie daja rowno przyciety i wyrazny przez gruba kreske a u osoby gubi sie, mimo jej staran. Zwazcie, ze u Szeryfow mimika i gest na ulamek sekundy wyprzedzaja glos.

    Mi sie wydaje, wybaczcie wymadrzanie, ze ona jest przestylizowana i przeinscenizowana; jeszcze „maupy na sznurku” brak. Pamietacie Demarczyk ? Wszystko czarne i tylko twarz. Tu – az sie roi za nia, przed nia, z boku i w podskoku. Pan rezyser nie mogl sie zdecydowac co robi – piosenke aktorska czy Folies Bergere.

    Odroznianie gatunku i dyscyplina to znow szkolka, rygory. Nie wiem czy pamietacie, jak uczyli Bardini czy Sempolinski ? Jak Jiba

    pisze – powtarzac kazdy, najmniejszy nawet, detal poki nie bedzie perfekcji. I dlatego, nie smialbym nawet otworzyc dzioba przy robocie pani Olgi Lipinskiej. A tu, morda mi sie nie zamyka. Przepraszam.

    Ale, jeszcze raz, kochane jestescie, ze podladacie do pieca. Nam sie tu buzuje, a u Passenta mydlo. Bez ladu i skladu z reszta. (zreszta ?). Chyba, ze przyjdzie wuj do wuja….A propos – Jibki wierszyk wskazuje, ze ona jest krowka-zawodowka. Nie chce wiedziec !

    Juz. Zdazy jeszcze ktoras napisac ?

  148. Zdążę tylko trochę, cóż robić, taki moment. Powinno uspokoić się w sobotę.
    Pani Lipińska nie rozwijała się, ile można tym Gałczyńskim, dlatego na bruk, a w zamian „Klan”, tysiące odcinków mody na sukces, ojca Mateusza i ranczo. Czasem zabłądzę i zobaczę fragment, jakby mnie kto przeciągnął po tłuczonym szkle, takich kwiatów im nie wstyd.

    Marian Opania przyjechał do nas na chałturkę, siedziałam w końcu sali OSP, wszedł na scenę jako on, a po chwili nie on, aż cierpła skóra. Skecz poniżej też był.
    http://www.youtube.com/watch?v=pOQX0HMyNE8
    Wiecie, jak się skończyło?
    Jeszcze tylko bis, gość schował się za kotarką, tak na moment, chwileczkę, a towarzystwo za kurtki, na baczność i miele ozorami, ze czasami było fajnie. Opania wyszedł za zasłony, popatrzył tylko i ukłonił się nikomu.

    Mój polonista wyrecytował tak, że odechciało się żyć:

    Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
    Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
    Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
    Zgroza zimowa, ciemne konanie.

    Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
    Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
    Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
    I wszystko widmo. I wszystko fantom.

    Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
    Krawacik musną, klapy obciągną
    I godnym krokiem z mieszkań – na ziemię,
    Taką wiadomą, taką okrągłą.

    I oto idą, zapięci szczelnie,
    Patrzą na prawo, patrzą na lewo.
    A patrząc – widzą wszystko oddzielnie
    Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…

    Jak ciasto biorą gazety w palce
    I żują, żują na papkę pulchną,
    Aż papierowym wzdęte zakalcem,
    Wypchane głowy grubo im puchną.

    I znowu mówią, że Ford… że kino…
    Że Bóg… że Rosja… radio, sport, wojna…
    Warstwami rośnie brednia potworna,
    I w dżungli zdarzeń widmami płyną.

    Głowę rozdętą i coraz cięższą
    Ku wieczorowi ślepo zwieszają.
    Pod łóżka włażą, złodzieja węszą,
    Łbem o nocniki chłodne trącając.

    I znowu sprawdzą kieszonki, kwitki,
    Spodnie na tyłkach zacerowane,
    Własność wielebną, święte nabytki,
    Swoje, wyłączne, zapracowane.

    Potem się modlą: „od nagłej śmierci…
    …od wojny… głodu… odpoczywanie”
    I zasypiają z mordą na piersi
    W strasznych mieszkaniach straszni mieszczanie.

  149. @Ewa 1958
    I obiecane. Bardzo lubię ten wiersz.

    Stojąc przed lustrem ciszy
    Barbara z rękami u włosów
    nalewa w szklane ciało
    srebrne kropelki głosu.

    I wtedy jak dzban – światłem
    zapełnia się i szkląca
    przejmuje w siebie gwiazdy
    i biały pył miesiąca.

    Przez ciała drżący pryzmat
    w muzyce białych iskier
    łasice się prześlizną
    jak snu puszyste listki.

    Oszronią się w nim niedźwiedzie,
    jasne od gwiazd polarnych,
    i myszy się strumień przewiedzie
    płynąc lawiną gwarną.

    Aż napełniona mlecznie,
    w sen się powoli zapadnie,
    a czas melodyjnie osiądzie
    kaskadą blasku na dnie.

    Więc ma Barbara srebrne
    ciało. W nim pręży się miękko
    biała łasica milczenia
    pod niewidzialną ręką.

    Czasem myślę, czy byłoby im szczęśliwie.
    Borowski poszedł za Marią do obozu, a w normalności nie umieli.
    E, smęcę.
    Do jutra wszystkim.

  150. @Jiba
    Piękny i wzruszający. A co do Opani – niestety, prawda jest gorzka. Dzisiejsza publiczność jest wyjątkowo ‚wrażliwa’. Nie tylko ta z remizy. Jak artysta nie poleci paroma przecinkami, to co to za artysta !
    Mój ukochany ‚ kawałek’ z koncertu na żywo – tylko taka mocno ‚machana’ wersja (podeślę też wyraźniejszą, ale bez obrazu ( a tu obraz bardzo jest ważny):
    http://www.youtube.com/watch?v=-dOSnA9CObk

  151. Opania i Zborowski – jeszcze raz:
    http://www.youtube.com/watch?v=yAA2b2tBiuU

  152. I jeszcze perełka na początek nowego dnia:

    http://www.youtube.com/watch?v=1FKhgD7unH0
    Dobranoc.

  153. @Kleofas
    No, to się postarałeś. W środku nocy. To dopiero poświecenie (ale u Ciebie to chyba wieczór?) Piosenka Majewskiej już od wczoraj za mną ‚chodziła’.
    Dziękuję w imieniu feministek, antyfeministek, matek, żon i kochanek.

  154. Ewa 3-8 7.22

    A ta cholera chodzi za mna od bardzo dawna:

    http://www.youtube.com/watch?v=K7zApAPLxto

    Kazda ma swojego Gigi….

  155. Szanowny Panie Kleofas

    Juz mam dosc tego lata z radiem. Mnie ono nie bawi.

    Slawomirski

  156. Twn24 powitala nas kobitkani na szpilkach i w krotkich spodniczkach:

    http://www.tvn24.pl/-1,1737437,0,1,policjantki-sa-wiatropylne-zachodza-w-ciaze-i-po-sluzbie,wiadomosc.html

    Zeby byc milym dla Pan, redaktorek wypisal, ze „sa wiatropylne”. Widocznie zglebial temat, bo wywiodl, ze „zachodza w ciaze i po sluzbie”. Ze „na sluzbie” – widocznie sam sprawdzal…

    Przynosze to na pozarcie Kobietom, ktore podziekuja idiocie za prezent. U nas by beknal w sadzie za seksizm, w Polsce – kolesie go podziwiaja.

    Chcialem to dac na czolowke swojego bloga kleofas.blogspot.com, ale bylby to nonsens. Przeciez pisze po polsku i dla Polakow, a im w to graj ! Pieprza bez konca o rownych prawach i bez konca je lamia.

    Ale – co kraj to obyczaj. Do „Obyczajowki” redaktorkow ?

  157. Termin oddania pracy jutro rano.
    nie zdążę dziś nawet pięknie podziękować ;(
    Serdeczności!

  158. Ewa 3-8 7.22

    Wszystkie mi to mowia….Niech Ci Profesor odpowie:

    http://www.youtube.com/watch?v=4r2TPQX2CQA

  159. Slawomirski 17.33

    Pan Slawomirski, Pan sie wyglupiasz…. Pan nie umiesz wachac kwiatka ! A tu dwa Panu pachna, jak cholera, i calkowicie bezplatnie ! A moze Pan by wolales mnie powachac ? Namysl sie Pan, Panie Slawomirski…

  160. No i po kłopocie, do końca dnia fajrant, codzienność ogarnięta.
    Serdecznie dziękuję, Kleofasie, za życzenia, cieszę się, że nie nabzdyczasz się na to Święto, jedno z nielicznych wesołych w tym kraju, bez ponurych, nadętych garniturów, sutann, ceremoniałów i cmentarzy. jeszcze raz dzięki!

    Wracając do rozmowy o mistrzostwie z przeszłości i obciachu teraz myślę, że trzeba trochę poczekać, aż ludzie zatęsknią znów za jakością. Sądzę, że to nadchodzi. Coraz częściej przyglądają się temu, co mają kupić. Jedzenie wg starych receptur, ubrania z solidnym szwem, na chińszczyznę kręcą nosem. Zatęsknią też za dobrą piosenką.
    Ja na przykład tęsknię za majstersztykiem opisującym teraźniejszość: ławy sejmowe, frustrata z kotem czy pękające autostrady.
    A pamiętacie Marcina Wolskiego? Mam w domu książkę „60 minut na godzinę”. Myślicie, ze ci, co wtedy ze sobą pracowali, rozmawiają dziś ze sobą?

    Podsyłam Wam coś z czasów mojego liceum, co w duszy mi gra od rana. Tylko proszę obiecać, że zobaczycie do końca.
    pozdrowienia
    http://www.youtube.com/watch?v=ZrJngCioc4o

  161. Szanowny Panie Kleofas

    Jak chce pan robic za blogowego Stanczyka to prosze bardzo. Mnie bardziej interesuje co ludzie mysla niz z czego sie smieja.

    Slawomirski

  162. Jiba

    Nie nabzdyczam sie. A co sie mam nabzdyczac – jest takie powiedzonko po rusku: czem by ditja nie teszilos, lisz by ne plakalo. Zarazilem sie krotka forma Czechowa i stad mam te ruskie przypaly. Inny majster krotkiej formy, Hemingway, mial takie konkluzje jak n.p. „…and the earth moved….”. Zeromski dalby trzy strony, Joyce – dywagacje na pol ksiazki, a Maria u Hemingwaya tylko to krotkie zdanie, jak bylo przy zblizeniu. Talent dostanie pudelko zapalek i zbuduje misterium. Mniej wiecej wiem ile i co sprzedaja tym polskim „porno damom” za ich bzdety, po ksiegarniach.

    Wyjechalem ostatecznie, kiedy sie ta chala i bida miala zaczac. Wolskiego, Zaorskiego i Fedorowicza obejrzalem na Youtube. Zal dupe sciska. Jak pamietam, byly to miernoty. Na Youtube dalej sa. Potem, teatr byl bez pieniedzy i wielu gralo, i pisalo za grosze. Jeszcze ich polityka rozpieprzyla. Przyjmowalem wtedy tu kilku znanych, to mialem relacje z pierwszej reki. Jedyna, olsniewajaca byla i jest Krystyna Janda. Zawsze pamietam jej Zume do Gucia. Druga Demarczyk, tylko wiecej gestu i ciala. W koncu siedemdziesiatych byl to klebek nerwow i ekspresji.

    Transformacja systemowa ma swoja cene. Masz racje, kiedys zachce im sie jakosci. Raczej, sama sie narodzi. Na „Chinczyka” bym nie narzekal. Zre na zmiane u Japonczyka i Chinczyka. Delicje. W Chinach nauczylem sie troche ich filozofii kuchennej, robie co zechce z byle gowna i nie narzekam. To nie jest tandeta.

    Wazne jest kazde slowo, jak u Borowskiego, za ktorego pieknie dziekuje. Albo ci Bozia dala, albo nie. Dziekuje tez za Innuendo i Quinn. Gina w masie, dla amatora – ignoranta jak ja. Ale Twoje licealne dreszcze rozumiem. Trzy razy przesluchalem. Chcialabys lawkow sejmowych, skurduplaly syfon i marcowanie na dachu – przelec sie po kleofas.blogspot.com, troche znajdziesz. Choc wydaje mi sie, paranoja karykatur opada i pojawiaja sie ludzie a sensem. Wyprostuj, jesli sie myle.

    A dlaczego mieliby ze soba nie rozmawiac ? Prosze sie o korepetycje !

    Suponuje, ze Ci ta „robota na rano” wypalila. Gratuluje. Tyle na teraz, ale zawsze chetnie odpisze. Kleofas.

  163. Slawomirski 3-9 18.05

    Zawstydzil mnie Pan tym Stanczykiem. Obawiam sie tylko, ze z myslenia, to niewiele moge dac. Ot tak, poblaznowac, to i owszem, ale mysli ? Ciezko mi to idzie. Pomogl mi Pan jednak zrozumiec prosta prawde: jak baran rzy ze smiechu, to nie mysli. Postaram sie mniej chichrac, a jak przyjdzie jakas Mysl, napisze bezwlocznie. Z bezwzglednie powaznym szacunkiem, Kleofas.

  164. Robota wypaliła, to praca zbiorowa. Ja siedziałam do drugiej w nocy, a niemąż do rana. („niemęża” wypomina mi TO na blogu u D. Passenta, gdzie niepotrzebnie chlapnęłam o sobie ozorem). Ale daliśmy radę;)
    „Komu bije dzwon” czytałam w autobusie, gdy pewnego razu jechałam do szkoły. Autobus na szczęście prawie pusty, ryczałam więc bezkarnie i rzetelnie, łzy jak grochy, byłam sobą zdziwiona.
    Zastanawiałam się, jak Ci napisać o Hemingwayu. Otóż dla mnie facet był jak przekaźnik, narzędzie wykorzystane przez słowa, płynęły strumieniem w ustalonym przez siebie porządku, a on tylko poruszał piórem. Jak medium.
    Ja wiem, że to cholernie ciężka praca, ale on pisał tak, jakby została wykluczona omylna wola człowieka. Ja w te jego historie zwyczajnie się zapadam.
    cdn jutro, diabelnie znów późno

  165. Jiba 3-10 1.26

    Przyslalas piekna recenzje „Komu bije dzwon”. Wez sobie Alberto Moravia „Pogarda”. Oryginal: Il Disprezzo. Bedziesz ryczec jak krowka. Nie wiadomo czy mleko bedziesz dawac………