Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

7.02.2012
wtorek

Ciemno widzę

7 lutego 2012, wtorek,

Wtorek, 7 lutego

Kompromitacja tabloidów i TVN przy okazji sprawy małej Magdy przeraża mnie. O ile jednak po tabloidach niczego dobrego się nie spodziewam, o tyle to, co się dzieje z dziennikarzami i redaktorami TVN i TVN24 naprawdę mnie zasmuca. Odnoszę wrażenie, że całkiem zatracili oni zdolność spojrzenia z boku na styl, w jakim uprawiają swój zawód. Hasło „cała prawda, całą dobę” zamieniło się w „cała emocja cała naprzód!”. Teraz główne pytanie dziennikarskie to: Co pani/pan czuje?

Dzisiejsze główne wydanie „Faktów” to były dwa materiały sensacyjno-łzawo-niby-interwencyjne (sprawa Magdy, śmierć bezdomnego), referendum o emeryturach, które chce organizować lewica, i felieton quasi-satyryczny o spotkaniu u premiera w sprawie ACTA. Świat nie istnieje. Nic naprawdę istotnego się nie dzieje. Kompromitacja.

Zawsze to głupio pisać o własnym środowisku krytycznie. Nie należę też do grona narzekaczy, którzy twierdzą, że kiedyś było lepiej i dopiero teraz się zepsuło — było i jest różnie. Ale w TVN jest wyraźnie gorzej, niż było. Dużo gorzej i dużo bardziej tabloidowo.

Tylko jeden przykład. Jasnowidzenie. Rozumiem, że prości ludzie wierzą w jasnowidzów, rozumiem, że są i jasnowidze, którzy szczerze wierzą w swe nadzwyczajne moce (których oczywiście nigdy nie wykorzystują dla własnych celów, tylko zawsze dla dobra ludzkości, za drobną opłatą). Ale nie rozumiem, dlaczego wierzą w to dziennikarze? Słabo mi się robi, gdy widzę w „Faktach” (sic!) materiał, w którym mówi się o sukcesie jasnowidza Jackowskiego, któremu znowu udało się coś prawie dobrze zgadnąć (a nie mówi się, ile razy jego wizje nawet nie ocierały się o realia) i przy tym pokazuje się go przy pracy — czyli jak sobie przykłada do czoła zdjęcie poszukiwanej osoby (czemu nie do serca? To byłoby jeszcze bardziej wzruszające) — i w całym tym dziennikarskim materiale nie ma krztyny krytycyzmu i jeszcze powiela się mit, że policja wiele razy skorzystała z owych wizji (nie: że korzystała, bo — niestety — czasem policjanci ulegają naciskom i dla świętego spokoju odwołują się do różnych hochsztaplerów, a czasem też sami wierzą w kontakt z duchami i lubią sobie ochrzcić radiowóz, żeby odgonić złe). Wiem, to się nie zmieni. A czy zmieni się TVN? Coraz bardziej wątpię. Może jakiś jasnowidz by się wypowiedział?

PS

Nie porwę się na rozstrzyganie zaproponowanego przez jednego z gości niniejszego blogu minikonkursu na limeryk ku czci Wisławy Szymborskiej. Głównie dlatego, że liczba propozycji, które wylądowały na tym blogu, nie jest oszałamiająca. W każdym razie gratuluję wszystkim, którzy próbowali! Jak widać, rymować każdy może, jeden lepiej, drugi — jeszcze lepiej. I niech tak zostanie.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 119

Dodaj komentarz »
  1. Wreszcie ktoś napisał prawdę o TVN. Jest mi lepiej, że nie jestem sam. A tak przy okazji, to od początku wydawało mi się, że źle zaczęli a jeszcze gorzej skończą.

  2. zet
    7 lutego o godz. 21:59

    TVN nie skończy źle, nie pójdzie z torbami, bo żądni tanich i głupich sensacji polscy telewidzowie lubią być karmieni głupawymi niusami à la TVN. Ta manipulacja uwagą społeczną odpowiada zreszta rządzącym politykom, bo odciąga ludzi od śledzenia spraw ważniejszych, którymi rząd nie ma ochoty się zająć.

  3. Szanowny Autorze, trudno się z Tobą nie zgodzić. Jest temat, są emocje… Żenada.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Już się boję, bo za chwilę dadzą wyraz swemu oburzeniu emeryci przyspawani do TVN24. Od kilku lat trwam w absynencdji od telewizji ale ostatnio doszedłem do wniosku, że psu na budę ta abstynecja ponieważ wiekszość komentarzy na blogach Polityki to relacje emerytów z tej sieci do której się za pomocą pilota przyspawali. Więc mimo, że nie ogladam to dyskutuję z TWN24 za pośrednictwem jej nieszczęsnych ofiar.
    Pozdrawiam
    Ps. Przypomnę ,że przed „Matką maleńkiej Magdy” Polskę elektryzowała „Matka Róży bez zęba”. Kraj Matki Boskiej i TVN24.

  6. Przepraszam za literówkę w „TVN24”

  7. Od dawna twierdzę, że dni TVN24 są policzone. Sama TVN jakoś będzie wegetować, bo ma te swoje koszmarne shows z n-tymi edycjami i durne seriale, a ludzie oglądają i będą to nadal oglądać.

    Natomiast wersja informacyjna tej stacji to równia pochyła. W tej chwili format przyjęty w TVN24 oraz poziom dziennikarski to absolutna żenada. Będzie jeszcze gorzej, bo ta stacja w walce o przetrwanie będzie prezentować jeszcze głupsze treści oraz oczywiście więcej i więcej reklam. W pewnym momencie przekroczony zostanie punkt krytyczny i ci co jeszcze to oglądają, przestaną. To jest po pierwsze kuriozum, że stacja która jest dostępna wyłącznie za opłatą i która koduje program puszcza w ogóle reklamy i to w tak masakrycznie wielkich ilościach (dosłownie co chwilę). Po drugie, stacja ta w tym momencie nie zajmuje się już informowaniem a uprawia wyłącznie głupawy infotainment plus systematycznie organizuje politykierski bełkot przeistaczający się często w prymitywną pyskówkę. Po trzecie co po niektórzy „dziennikarze” tej stacji nie opanowali mimo wielu lat występów w telewizji, warsztatu dziennikarskiego i zamiast prezentować treść, lansują siebie, prezentując przy okazji własną głupotę i zadufanie.

  8. Czy pan R. zapłacił za reklamę w TVN (czasu antenowego poświęconego temu panu trudno policzyć) czy może to TVN jemu zapłaciła za materiały i informacje.

  9. Mylisz się, Kartko.
    Przed „Matką maleńkiej Magdy” Polskę elektryzowała „Ustawa Refundacyjna” i „Strzał na Konferencji”.
    W zasadzie całodobowo.
    Jeśli było się ciekawym, czy coś przypadkiem nie ośmieliło się wydarzyć w świecie, to należało dzwonić do kolegi zza morza, ewentualnie włączyć Euronews.
    pzdr

  10. Jako uzupełnienie mojego komentaża zadałbym pytanie czy ktoś jeszcze pamięta książkę pt Utracona cześć Katarzyny Blum i film Chłodnym okiem.

  11. Przepraszam za paskudny błąd ortograficzny.

  12. Jacek ! Trudno sie z Toba nie zgodzic. To co ogladamy w tej i nie tylko tej TV, przyprawia o bol glowy, oraz chec odciecia sie od swiata mediow w ogole. Mowia ludzie, ze mlodziez jest przyszloscia narodu, ale patrzac na – kiboli, mlodziezowki partyjne od prawa do lewa i nastoletnich poslow i sekretarzy VIP – ow, to juz wole zlozyc swoje kosci w Kanadzie, co sie tez niechybnie stanie – spokojnie, profesjonalnie i bez bolu. JB.

  13. Program informacyjny TVN i TVN24 wygląda obecnie tak jak casting do tabloidów. A może rzeczywiście dziennikarze starają się o posady w tabloidach i uatrakcyjniają swój wizerunek ?
    Obecnie informacje nietabloidowe są w zdecydowanej mniejszości

  14. Jako czarnowidz przewiduję, że to się nie zmieni. Ja pozbyłem się telewizora.
    Wiadomości tabloidowe są tanie w produkcji, łatwe do zaplanowania i jest popyt w narodzie. Żeby nakręcić materiał fimowy, trzeba wiedzieć, gdzie będzie akcja. Najlepiej zatem /informację/ wykreować.

  15. Obniżanie poziomu TVN i TVN24 trwa już od pewnego czasu. Trudno jednoznacznie określić datę, ale coraz częściej „wrzucam” TVN24 na ekran tylko na chwilę, aby przekonać się, że nic się nie zmieniło na lepsze i zaglądam na inne programy. Trwam jeszcze przy „Szkle kontaktowym”.
    Czy może mi Pan odpowiedzieć (co Pan myśli) dlaczego Rutkowski ma tyle czasu antenowego w TVN ? Czy wypowiedź „że widział ciało i czuł zapach ” nie deklasuje całkowicie rozmówcy? Za kogo dziennikarze mają widzów?
    Przy okazji. Tomasz Lis stracił „Wprost”. Dzięki niemu wróciłem do czytania „Wprost” po okresie działania p. Króla. A teraz? Ciekawy jestem czy nowi zmarnują dorobek Lisa.

    Pozdrawiam

  16. Myślę, że TVN idzie w stronę oglądalności, a to że społeczeństwo mamy durne, to i poziom TVN idzie w tą stronę. Jak usłyszałem, że TVN ma zamiar zacząć nadawać program formuły „pocztówka z wakacji”, czy „trudne sprawy” z Polsatu, to mi się kompletne odechciewa włączać tą stację.
    A zupełnie inną sprawą jest podejście mediów na zasadzie jest sensacja, jest oglądalność. Zeszmaciły się za przeproszeniem i TVN i TVN24… a szkoda.

  17. Podobnie jak @JKJK trwam jeszcze jedynie przy „Szkle”. Ale tylko dlatego, że chcę wiedzieć czym będzie się w najbliższych dniach zajmować TVN24. Bo traktuję to rzekomo satyryczne podsumowanie dnia jako prawdziwy program informacyjny. Przecież to jest clou naszej „polityki” – jaki przekaz dziś obowiązuje w PiSie, czym będzie chciał zaistnieć Palikot, itd.
    A co do sposobu działania TVN, to zgadzam się z Krzysztofem Mazurem. Najłatwiej rozstawić „dziennikarzy” w punktach strategicznych i później przez cały dzień trawić to co oni i złapani „politycy” wydalą z siebie. Sejm jest tu o tyle dobrym miejscem, że nie trzeba stać na mrozie udając, że jest się w centrum zdarzeń. Pamiętam, że gdy rolę takiego „stójkowego” pełnił jeszcze Sekielski, śmieszył mnie jego sposób wypowiedzi – ta zadyszka, jak gdyby przed wejściem na antenę robił przebieżkę dla stworzenia wrażenia gorącego newsa.

  18. Chciałem Państwa pocieszyć ze oglądalność TVN maleje.Jest nadzieja że telewidzowie jednak mądrzeją i w końcu przestaną zupełnie przyswajać TVN-owską kupę.
    Brawo dla Polsatowskich wiadomości ktore temat „maleńkiej Magdy” pokazywały jako trzeci czy czwarty w kolejności,przekładajac inne ponad ten tabloidowy.

  19. Niestety jestem emerytem co w Polsce oznacza, że mi się nie przelewa.Znam relacje dotyczące tragedii rodziny z Sosnowca tylko z kilku stacji telewizyjnych. Żadna z nich nie próbowala nawet wyjaśnić tej tragedii, sprowadzając ją do relacji „zla matka – niewinne dziecko”.Na domiar nikt nie zauważa manipulacji jakiej dokonuje detektyw Rutkowski.Tabloidy zadbaly o to, by sprawa nie zostala wyjaśniona. Wątpię, by w tej atmosferze wyniki sekcji zwlok odpowiedzialy na pytanie o rzeczywistą przyczynę śmierci dziecka, tak w kwestii bezpośredniego mechanizmu powstania obrażeń, jak motywów dzialania osoby/osób, które do tego się przyczynily. Dokonano linczu na matce, a korzyści czerpią z owej tragedii dziennikarze tabloidów ( w tym TVN ) oraz ukochany przez Polaków K. Rutkowski.Niezależnie od tego policja i prokuratura wykazala się nieprawdopodobną wprost niedbalością o nasze prawa, wykonując czynności w sposób w Polsce normalny – czyli opieszale.

  20. Oto rewelacje jasnowidza Jackowskiego:

    Czuję, że dziewczynka została uduszona.

    To tylko przeczucia. A one mi mówią, że zostało ukryte niedaleko rzeki, ale nie bezpośrednio przy niej. Widzę metalową konstrukcję, budynek i kolor niebieski. Dziecko znajduje się w czymś na kształt zsypu. Obawiam się, że zwłokami zainteresowały się już zwierzęta.

    Najbardziej mi się podoba to „niedaleko rzeki”. Polska to nie Sahara! Wszędzie jest niedaleko jakiejś tam rzeki. Jeśli zatem tylko tego typu „przeczucia” Jackowskiego się spełniają – to pogratulować. Bo reszta wyżej zacytowanych „przeczuć” jakoś temu panu nie wyszła.

    Mamy też:
    Aresztowana zostanie jeszcze jedna osoba

    Cóż… zobaczymy.

    I jeszcze:
    sekcja wykaże, że śmierć nastąpiła wiele godzin wcześniej niż twierdzi kobieta.

    Raczej nie wykaże. Nie znam się na tym, ale w ponad tydzień po śmierci na podstawie samej tylko sekcji nie da się chyba ustalić, czy ta śmierć nastąpiła parę godzin wcześniej czy parę godzin później?

    Kto ciekaw, ten całość przeczyta tutaj:
    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/501321,jasnowidz-jackowski-rozwiazal-sprawe-magdy-z-sosnowca,id,t.html

    Nie powiem, co myślę o „jasnowidzu”, który nawet do takiej tragedii musi wtrącić swoje trzy grosze, bo moja wypowiedź składałaby się z samych niecenzuralnych słów. Niech pan jasnowidz odgadnie jakich.

  21. Różnica pomiędzy Faktem, SuperExpresem a TVN24 jest taka, że ci którzy piszą do tych ścierwo pism, mają pełną świadomość gdzie pracują i czego się od nich oczekuje. Dlatego mogą pisać o wielorybie pod Toruniem, warach Dody albo kaloryferach Ibisza. Wystarczy, że podpiszą się inicjałami, bo chyba wstyd im publikować takie bzdury pod pełnym nazwiskiem.

    W TVN24 podpisują się pełnym nazwiskiem bo czują to powołanie które na nich spadło, to szafarze tajemnej wiedzy, namaszczeni przez opatrzność by nieść ciemnemu ludowi światło wiedzy. Dlatego np. Pan Redaktor Morozowski może nazwać swój program „Tak Jest”, bo to co prezentuje Pan Redaktor nie podlega żadnym dyskusjom, tak jest i koniec. Główny program informacyjny musi nazywać się Fakty, a nie jak w innych stacjach Informacje albo Wydarzenia. Nikt nie dyskutuje z faktami, fakty są niepodważalne.

    Tak jak ważni politycy w ramach ocieplania wizerunku mogą bawić się w redaktora Faktu (z czego gazeta później zrobi fotoreportaż) tak obecność w TVN24 jest najważniejszym punktem ich planu dnia.

    Może Francuzi przewietrzą trochę te najnowocześniejsze na świecie studia.

    Pozdrawiam

  22. A czym się różni Polityka od TVN24?
    Bo mnie udało się uniknąć WSZYSTKICH wywiadów, transmisji i konferencji na ten temat. Ale zostałam poinformowana przez kwiat polskiego dziennikarstwa: Panią Paradowską, która urządziła cyrk dyskusyjny w SuperStacji. To już szósty artykuł w Polityce na ten temat. Przy pierwszym napisałam, że ma wartość między paleniem na stosie, wieszaniem i łamaniem kołem, ale teraz już nawet tego mi się nie chce. Co najwyżej mogę dodać jeszcze publiczną gilotynę i topienie czarownic.
    Jedyna różnica to bardzo sprawiedliwi komentatorzy, którzy dowartościowują się pokazywaniem tych gorszych od siebie. Proponuję narodową zbiórkę drzewa na stos. Zmieszczą się rodzice, policja i media. Ale będzie ubaw. Niech żyje średniowiecze.

  23. Dziwny kraj Polska.
    Od dziesięcioleci mieszkam w Niemczech i może właśnie dlatego mój punkt widzenia odbiega od powszechnego oglądu zjawisk w Polsce.Sprawa dziecka i pana samozwańczego detektywa Rutkowskiego.Powszechny podziw i uznanie dla tego pana może zadziwiać.Gdyby pan Rutkowski próbował „wywinąć” taki numer w Niemczech,to już po kilku godzinach przekonał by się co to takiego rzut na maskę samochodu i kajdanki.Rambo – to dobre w kinie,a w życiu jest prawo w praworządnym kraju.Zadziwiać musi również fakt,że poważni ludzie (rzecznik prasowa KG i sam komendant-generał) wdają się w dyskusję (pyskówkę) z tam mechanizatorem rolnictwa.Zadziwiać musi fakt,że dziennikarze traktują tego pana poważnie,prawie jak najlepszego eksperta w sprawach prawa karnego,psychologii itp. nie słuchając tego co mówią prawdziwi fachowcy,adwokaci,karniści.Nie wspomnę o tym,że miejsce odnalezienia zwłok dziecka,miejsce,które bez wątpienia jeszcze przd kilkoma dniami,było miejscem „ustronnym”,dziś nagle stało się ołtarzykiem Sosnowca.
    Zadziwiać musi również stosunek Polaków do umowy ACTA.Wydaje się,że poczuliśmy się znowu „przedmurzem” i walczymy ” o wolność waszą i naszą”,bo w Europie to o ACTA jeat cicho.Przytaczane przy tej okazji argumenty na rzecz wolności w internecie mogą przyprawić o zawrót głowy:ściąganie nagrań robi drmową reklamę wykonawcy,kto nie ma na bilet do kina,ten ma mieć prawo ściągnięcia filmu,umowa broni interesów wielkich korporacji,przy czym „wielkie korporacje” to synonim „kapitalisty wyzyskiwacza”.
    Zadziwiać musi także fakt,że wprowadza się ważne i konieczne reformy w służbie zdrowia,ale nikt nie wie czy obywatel X jest ubezpieczony i kto to ma i może stwierdzić.
    Kryzys zaufania,modne dzisiaj wyrażenie, jest w Polsce ogromny i nie tylko opozycja,ale te różne,mało odpowiedzialne „telewizornie” gremialnie się do tego przyczyniają,a pani PROFESOR Staniszkis do swojej rozmówczyni,która nieśmiało usiłowała usprawiedliwiś to co robi rząd,rzuca:”pani mówi jak
    reżimowa…”Nawet Mrożek by tego nie wymyślił.

  24. TVN nie oglądam już od dobrych dwóch lat, dokładnie z tych samych powodów co wyłuszczone przez Gospodarza.
    Tylko że nie od wczoraj ani nie od sprawy małej Madzi główny kanał tej stacji przypomina brukowiec i odrzuca infantylizmem, to dzieje się już od naprawdę długiego czasu.
    I przecież całkiem dzielnie TVN sekundują w tym inne stacje, w telewizji jako takiej dość wyraźnie już poszło to wszystko w stronę często obrzydliwej sensacyjności i tłuczenia tematu aż do granic odruchu wymiotnego [od katastrofy smoleńskiej po ostatnie supernewsy – postrzelenie się prokuratora i sprawę śmierci Madzi].
    Środowisko dziennikarskie raczej nie powinno się usprawiedliwiać tylko w niewielkiim stopniu słusznymi sloganami w rodzaju ‚ale widz tego właśnie od nas wymaga’, bo prawda jest dla niego chyba nieco mniej przyjemna.

    Pozdrawiam.

  25. Już od jakiegoś czasu mam alergię na TVN24, żerowanie na jednym tragicznym zdarzeniu przez wiele dni, korowód różnej maści ekspertów , znawców, psychologów w zależności od rodzaju tragedii… to nie do zniesienia!

  26. Z Jackowskiego taki jasnowidz, jak z Rutkowskiego detektyw. Obaj zostali swego czasu przygarnięci przez stacje telewizyjne – Jackowski przez Polsat; Rutkowski – TVN. Raczej się skompromitowali.
    No cóż, tabloidy mają to do siebie, że żyją dzięki krwi i skandalowi, a na ten „towar” jest, niestety, duże społeczne zapotrzebowanie. Krzykliwy nagłówek plus dramatyczne zdjęcie zawsze się sprzeda. Walka z tabloidami to walka z wiatrakami.
    Przeraża mnie ten zniczowo – maskotkowy „cmentarz”, który spontanicznie urządzono zmarłej dziewczynce. Z pewnością jest to ciekawe zjawisko socjologiczne. Zastanawiam się, co mówią rodzice dzieciom, które tam ze sobą zabierają.

  27. ja myślę że to co dzieje się na miejscu gdzie dziewczynkę znaleziono to jest bardzie zjawisko patologiczne.co powoduje tymi ludźmi?? czy nie lepiej zamiast przynosić tam tyle rzeczy które będą niedługo zwykłymi śmieciami przeznaczyć te pieniądze chociażby na dom dziecka? po co oni tam wystają w mrozie?? chyba kolejny pokaz Polskiego współczucia i pędu stadnego zarazem

  28. ciemnogród bez jasnowidza?

  29. Dziękuję bardzo za ten krótki tekst. Nie wierzyłam własnym oczom i uszom, oglądając wczoraj Fakty. Dokładnie to samo pomyślałam – a co się dzieje na świecie? Z Europą? W krajach arabskich, wybory w Stanach? Najważniejszy program informacyjny stacji o tym milczy. Nie rozumiem w ogóle, po co oni nadawali te ruchome obrazki, ich wartość poznawcza była zerowa. A jazdę po emocjach i tak mamy na okrągło.
    Jestem po prostu bezradna wobec tego zjawiska. Oglądam Fakty, bo mieszkam za granicą i jest to jedyny program informacyjny dostępny w sieci, ale coraz częściej odczuwam po tym niesmak i frustrację. I ci agresywni dziennikarze w FpF, atakujący zaproszonych gości, napastliwie wchodzący w słowo – to jest nie do zniesienia.

  30. Co się dziwić temu, że w miejscu znalezienia ciała dziewczynki dzieje się to co każdy widzi, jeśli nikt nie może poradzić sobie ze stawianiem krzyży na miejscu, gdzie zginął jakiś kierowca, który w większości wypadków sam był przyczyną swej śmierci!
    A do Utraconej czci Katarzyny Blum od czasu do czasu wracam i stwierdzam, że nic dodać nic ująć. Na Zachodzie z takimi „dziennikarzami” już dawno sobie poradzono, a u nas – dżungla i końca temu nie widać.
    Telewizji nie oglądam już od dawna, nie jestem w stanie.

  31. W sprawie tej małej dziewczynki nie tylko TVN i TVN24 zgłupiała, parę innych tabloidów także. Ja niewiele czasu spędzam oglądając „gadające głowy” w tym politycznych celebrytów tłukących bez umiaru jeden temat a każdy prezenter uważa za punkt honoru omawianie tego niemal bez końca. Nie wiem na jakiej podstawie, szczególnie dziennikarze TVN i TVN24, uważają się za autorytety w różnych sprawach. Opowiem taką ciekawostkę, któregoś wieczoru, bardzo późno obejrzałam zupełnie idiotyczny reportaż gdzie jakiś młody dziennikarz szukał w jakimś mieście burmistrza.
    Biegał, wszystkich pytał. Przyznam, że mnie to zafascynowało. Nie treść, nie sprawa, ale idiotyzm tego reportażu. Zadziwiające, że wydawca puścił na antenę taki gniot. A to świadczy o jakości jaką reprezentuje stacja. Niektórzy z Państwa piszą, że wiele głównie starszych osób namiętnie ogląda tę stację. Rzeczywiście jest to możliwe bo brak ciekawej alternatywy. Więcej oglądam telewizję podczas np. choroby i z żalem stwierdzam, że naprawdę ogólnodostępne stacje nie oferują ciekawych programów. Po prostu nie ma co oglądać a nie można przecież czytać książek na okrągło i nie wszyscy mogą.

  32. Ewa 1958
    Mnie tez zniesmaczył ten maskotkowy „cmentarz” w miejscu, gdzie odnaleziono Madzię.
    Ale przypomnij sobie to szaleństwo zniczowo-zdjęciowo-kwiatowe- po tragicznej śmierci lady Diany, że nie wpomnę o naszym Krakowskim Przedmieściu.
    Coś się z nami wszystkimi dzieje niedobrego, nie tylko w Polsce.
    Kicz emocjonaly, zbiorowa histeria nakręcane przez media, bo wszystko jest na sprzedaż.
    TVN24 dzielnie się w tym specjalizuje od dawna, ale fakt, że czyni „postępy”. Dla mnie takim wyrazistym „przełomem” – w jak najgorszym sensie – było katowanie telewidzów 24h JPII przed jego śmiercią i po.
    Oglądam jeszcze „Szkło kontaktowe”, które jakoś trzyma klasę, a przy okazji mam dzień w pigułce skomentowany z ironicznym dystansem

  33. Z moich kilkuletnich obserwacji wynika, że poziom tzw dziennikarstwa TVN jest gorzy niz przeciętny brukowiec. Szkoda tego tałatajstwa oglądać

  34. CALKOWICIE SIE ZGADZAM Z AUTOREM .TVN TO JUZ TYLKO JADOWITY TABLOID ,W KTORYM NIE MA MIEJSCA NA POWAZNE SPRAWY .ZEREM JEST NIESZCZESCIE I SENSACJA .TO PRZESTALA JUZ BYC PROFESJONALNA STACJA ,Z KTOREJ NIELICZNA GRUPA PORZADNYCH DZIENNIKARZY POWINNA ODEJSC .JAK MOZNA OD RANA DO WIECZORA POWTARZAC SCENY Z SOSNOWCA ?NAWET DZIEN PO DNIU CALKOWICIE BYL WYPELNIONY TYM NIESZCZESCIEM .TO JAKIS MASOCHIZM BABRAC SIE W WYPADKACH .MONIKA OLEJNIK TO KOLEJNY -NAJWAZNIEJSZY TEMAT .INTRYGANTKA IDZIE DO PALACU I SZCZUJE NA PREMIERA IMPUTUJAC MU BRAK SLUCHU POLITYCZNEGO I OPOWIADAJAC DUBY SMALONE .MONIKA OLEJNIK POWINNA ODPOWIADAC ZA TO PRZED SADEM.TO KOBIETA W TRUDNYM WIEKU USILUJACA SWOJE FRUSTRACJE PRZENIESC NA RZADZACYCH .TO ANTYDZIENNIKARKA MALO MYSLACA ,ZA TO ATAKUJACA KOGO POPADNIE .

  35. Ludzie mają potrzebę pokazać, że śmierć dziecka ich poruszyła. To naturalne.
    Szkoda tylko, że nie poruszają ich potrzeby ŻYJĄCYCH dzieci. W gazetach pojawiają się prośby o pomoc z numerem konta, a oni wolą kupić znicz, kwiaty, maskotkę i iść na cmentarz. Pomoże to Madzi tyle, co umarłemu kadzidło. I już wygląda jak śmietnik. Śmietnik emocji.

  36. DZIS PRZESTALAM ROZUMIEC PREZYDENTA ,KTORY CHCE ZA POMOCA OPOZYCJI /KEMPA,MILLER,PALIKOT / PRZEPROWADZAC REFORMY ZAMIAST RZADU .CZY CI LUDZIE POLICZYLI ,NA CO STAC BEDZIE NASZ BUDZET TERAZ I W PRZYSZLOSCI ?ALE PREZYDENT GRA NA DRUGA KADENCJE ,CHCE BYC LEPSZY I POPULARNIEJSZY NIZ TUSK ,ZA NIC NIE ODPOWIADA ,ALE ZEPSUJE TYM SPOSOBEM REFORMY RZADU .TO MOZE NIECH SIE ZAMIENI MIEJSCEM Z PREMIEREM I ODPOWIADAC ZA BUDZET?OPOZYCJA BARDZO POCZULA SIE DOWARTOSCIOWANA TYM ZAPROSZENIEM .MYSLE ,ZE W TEN SPOSOB PREZYDENT SKOPIE REFORMY PREMIEROWI .

  37. Właśnie ten ołtarzyk zalatujący tanim folklorem… To coś ulubionego przez nasz naród. Histerio-kryzja (nowomowa) to coś, co jest już przypisane do nas Polaków. Pokazywanie tego ołtarzyka na okrągło i na przemian ze zdjęciem dziecka jest ohydne. Tłum uwielbia takie sytuacje, ale zastanawia mnie ile spośród tych palących świeczki i wypisujących górnolotne zdania osób udzieliłoby pomocy, gdyby jakiś dramat dział się na ich oczach.
    Myślę, że to nie koniec TVN. Głupi nie są i zapewne odkryli, że masy to lubią i takie tematy zapewnią dużą oglądalność. Można to porównać z liczbą czytelników Polityki i SE z Faktem. Kto ma więcej?

  38. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że TVN odpowiada na zapotrzebowanie widzów, więc durnieje, bo społeczeństwo mamy głupie. To raczej transakcja wiązana.

    Nie pamiętam, z kim był ten wywiad, ale ten ktoś stwierdził (a ja się z tym zgadzam), że kiedyś, czy się to bufetowej podobało czy nie, standardem w telewizji był Kabaret Starszych Panów, co bufetowej raczej nie szkodziło.

    Natomiast teraz, czy nam się to podoba czy nie, standardem jest teleturniej, w którym facet w głupim kostiumie ucieka przed wielkim młotkiem, co bufetowej raczej nie pomaga.

    Jedni nakręcają drugich i wszystko, co można w tej sprawie zrobić, to nie oglądać.

    Mnie szczególnie fascynuje pytanie: I co pani/pan czuje?
    Pani/pan akurat stoi nad zgliszczami domu, albo dopiero co zabrali zwłoki najblizszych i ma ciemność w oczach. A na przeciwko stoi tępa panienka z mikrofonem i oczekuje odpowiedzi.
    Osobiście posłałabym do diabła, natomiast większość ludzi jednak się stara. Przykro na to patrzeć.

  39. „Czarno na Białym” i „Szkiełko…” z Andrusem są ok:)

  40. To co wyczynia obecnie TVN a szczególnie 24 nie jest niczym nowym. W szczególności audycje takie jak Kawa na ławę, Rozmowy Rymanowskiego, ale też coraz więcej Kropek nad i , godnie współzawodniczą z materiałami w Fakcie czy Superexpressie. Niektóre wywiady, rozmowy ,pseudodyskusje budzą we mnie głebokie zażenowanie. Ostatnia sprawa z Sosnowca grzebana pazurami do spodu przez wiele dni , aż więcej sosu nie dało się wycisnąć, i jeszcze Kolenda w tym wszystkim.
    Lud chce by lać mu budyń do głowy, to lud ma. Liczy się tylko kasa z reklam a więc oglądalność. Wymiotować się chce.

  41. A może by tak, odpoczywając od wrzasku tabloidów, sięgnąć po klasykę? Na początek proponuję klasykę filmową: „Obywatel Kane” i „Bez złych intencji”.

  42. Czy ktoś pamięta film „Garsoniera” B.Wildera.Zapamiętałem scenę jak J.Lemmon,grający głównego bohatera,po powrocie z pracy,nie zdejmując kapelusza (w tym czasie ,1960,kapelusz był obowiązkowy) włącza telewizor,następnie wyjmuje z lodówki tackę z daniem gotowym,
    wrzuca na chwilę do piecyka i następnie spożywa dziubiąc po omacku widelcem bowiem podczas wszystkich tych operacji nie odrywa oczu od telewizora.
    To była komedia i satyra.Zapamiętałem tą scenę ponieważ ówczesna moja narzeczona była nią zafascynowana.Marzyła by miec telewizor,dania gotowe,lodówkę, zamrażarkę i móc wieśc takie życie jak J.Lemmon.

    Minęło lat piędziesiąt i wreszcie dogonilismy Amerykę.Z całym dobrodziejstwem inwentarza.

  43. @ hager
    Prośba — proszę nie pisać wersalikami, to bardzo utrudnia lekturę i wygląda, jakby Pan cały czas krzyczał.
    Pozdrawiam
    JK

  44. Byku !
    Jesteś wielki.

  45. Podzielam , pana opinię o TVN . Żenujące widowisko, bez ładu i składu. Nadzieja pozostaje w telewizji publicznej, ale premier Tusk zadbał aby zniechęcic Polaków do rezygnacji z abonamentu . Bez telewizji publicznej zostaniemy sprowadzeni do poziomu obecnych politykierów i zarządzających mediami komercyjnymi „badaczy oglądalności”.

  46. Trochę się dziwię, że dopiero teraz pojawia się taki komentarz – od blisko roku nie jestem w stanie strawić większości stacji informacyjnych. Myślałam, że takie stacje powinny podawać na prawdę wiadomości z kraju, regionu i ze świata, coś jak w CNN, a tu zwykle całymi godzinami wałkuje się informacje, które miałyby może prawo być drukowane w gazetkach osiedlowych, a nie wielkiej ogólnokrajowej stacji informacyjnej. Żenada!

  47. W latach 70 oglądałem film który mógłby być wzorcem tego co się obecnie dzieje w rzeczywistości.
    Tytuł chyba brzmiał „Śmierć na żywo”……
    Dziennikarzowi wmontowano kamerę zamiast oka i miał zdawać relację z życia chorej na raka- jej ostatnie dni.
    Nachalność mediów jest wszechogarniająca.
    Zamiast kształtować gusty publiczności, schlebia im w pogoni za torcikiem reklamowym związanym z oglądalnością.
    signum temporis?

  48. Dodatek do głosu wcześniejszego „dogoniliśmy Amerykę”.
    Dogoniliśmy USA w tej części najgorszej.Nie dogoniliśmy w w swobodzie idei,innowacyjności,otwartości ludzi,odpowiedzialności za swoje czyny.
    Dlaczego mamy zdolnośc tylko do przyswajania barachła ?

  49. Wczoraj red.Morozowski przerwał rozmowę z panem Moczydłowskim, aby nas uraczyć konferencją zwołaną przez Rutkowskiego wraz z grupą wsparcia. Następnym razem prośba o kamerę na dziennikarzy, aby można było również popatrzeć na pytających.

  50. Na bezrybiu rak rybą.Zamiast drętwej mowy polityków dotyczącej aktualnych wydażeń, zaprezentowano widowisko zapominająć o tragedii niemowlaka.I interes kreci się dalej.Informacja jest towarem ważne trafić w potrzeby nabywcy.Przestaję rozumieć świat w którym prawie wszystko jest na sprzedaż.Być może jest to pozostałość po ideowym wychowaniu z przeszłości.

  51. Kretynienie dotyka nie tylko TVN – u, ale i wszystkie stacja TV. Liczy się tylko; jak to pięknie śpiewał L.Sempoliński w dawnej dobrej TVP kiedy nadawała tylko 1 program, „senzacja”. Pamiętam to jak dziś. Czy jakość tamtej telewizji wynikała z tego, że wszystko co istotne trzeba było zmieścić w ograniczonym czasie. Ktoś twierdził, że ilość z czasem powinna przejść w jakość, jakoś w to nie wierzę. Nie oglądam już nic oprócz programów dokumentalnych i przyrodniczych i trochę mi lepiej.

  52. Gdybyście w TVN szukali czegoś sensownego, to polecam inny punkt widzenia z Miecugowem. Wywiady Olejnik to pyskówka, tu jest inteligentnie…….
    http://www.tvn24.pl/inny_punkt_widzenia.html

  53. Nie bardzo rozumiem ten stan irytacji u większości. Wystarczy przecież odrobinę dobrej woli i wyobraźni i wszystko powinno wrócić do normy.

    Większość oczywiście złorzeczy, że media to ,media tamto, że… itd.
    A wystarczy sobie uzmysłowić ,ze media (tabloidy, TVN) to przede wszystkim biznes, kasa,zysk.
    Mieli swego czasu (nawiązuje w tym momencie do TVN) trochę zbywającego grosza panowie Wejchert i pan Walter i postanowili spróbować jak to jest być biznesmenem. Oczywiście mogli otworzyć zakład szewski, mogli założyć wspaniale prosperujący skup butelek połączony w holding z wytwórnią wód gazowanych ,ale postanowili że spróbują zrobić telewizję. Nie ulega wątpliwości , że chcieli na tym trochę zarobić. Nie po to przecież robi się interesy żeby do nich dokładać. Nie trzeba nikomu tłumaczyć że w biznesie trzeba znaleźć nabywcę na jedyną w swoim rodzaju uslugę, wyrób. Firma produkuje lizaki chce tych lizaków sprzedać jak najwięcej. I nie idzie z lizakami pod dom spokojnej starości tylko pod prywatne przedszkole nr 5 w Zadupczycach, bo tam lizaki pójdą jak woda. Ktoś produkuje olejek do opalania to nie pojedzie zbija kokosów ma Grenlandię bo to byłby nonsens.

    A pan Walter szef TVN wszedł w biznes telewizyjny. Nie żadna misja, kultura tylko przedsiębiorstwo robiące kasę dla swoich właścicieli. Oczywiście problemem właścicieli jest ściągniecie jak największej ilości widzów , o ilość widzów to wpływy z reklam.

    No i pan Walter z małżonką i córką poszli do fachowców od reklamy co zrobić żeby nasze programy oglądało jak najwięcej ludzi?

    No i spece od tych spraw stwierdzili: Program musi być dla przeciętnego Polaka , bo wtedy kasę z reklamy będzie czesał pan straszną.
    A przeciętny Polak według najnowszych używa średnio 300 słów w swoim życiu, książkę czyta raz na 3 lata, do kina chodzi …albo i nie chodzi…jego idolem jest pieśniarka Dorota Rabczewska ps. artystyczny Doda, i były aktor dramatyczny Krzysztof Ibisz… Przeciętny Polak nie jest obojętny na los najsłabszych. Szczególnie kiedy mówią o tym w telewizji , bo kiedy przez ścianę mąż wybija żonie ostanie zęby to twierdzą ,ze to nie ich sprawa. Przeciętny Polak martwi się losem dziecka ( którego losy śledzi na ekranach TVN-u)… i można tak jeszcze parę rzeczy o przeciętnym, statystycznym Polaku…

    A telewizja TVN myśli o swoich widzach, szczególnie tych roztańczonych ,bo szykuje się kolejna edycja megapopularnego show „Taniec z gwiazdami” który ukoi wszystkim rozkołatane serca po ostatnich tragicznych wydarzeniach.

  54. Mikesz podsumował dyskusję nt TV.
    TV w tym TVN ,podąża za popytem.
    To jest także odpowiedz na moje pytanie „dlaczego mamy zdolnośc tylko do przyswajania barachła ?”.

  55. Będzie biadolenie starego emeryta jednak nie „przyspawanego” do żadnego szkła, któremu się wydaje że zachował resztki rozsądku i krytycznego oglądu świata. Przez czas długi miałem złudzenia (dziś już ich nie mam), że media, dziennikarze , TV itp środki przekazu są (bo mogą i powinny) być tą CZWARTĄ WŁADZĄ, która trzem pozostałym patrzy „na łapy” i wypełnia funkcje czyszczące system demokratyczny z degenerujących go zjawisk przez ich ujawnianie i poddawanie pod osąd opinii publicznej. Bo trzeba zacząć od tego, że demokracja też nam się degeneruje i staje się wydmuszką wyżartą od środka przez interes partyjny, frakcyjny, korporacyjny, prywatę itd. Zdegenerował się też na naszych oczach kapitalizm jako system ekonomiczny oparty na świętym prawie własności i nierozłącznie związany z demokracją jako systemem politycznym, gwarantem jego funkcjonowania. Wielkie korporacje finansowe dawno uczyniły z państw demokratycznych narzędzie swego globalnego interesu. Tak więc system ekonomiczny „rozjechał” się z politycznym a polityczny ulega korporacyjnej degeneracji. Miałem więc złudzenia, że opinia publiczna, karmiona przez wolną i obiektywną prasę …. itd.itd. ble, ble, ble. Takie funkcje miały przecież spełniać „opiewane” tu TVN, TVN24 i.i. I może takie były chęci? Ale, nie zapomniałem, TVN wziął się za wprowadzanie Big Brothera do Polski (specyficzny produkt „wyższości” kultury zachodniej, która tak chętnie i bezmyślnie małpujemy w tym, co w niej najmniej wartościowe ale najbardziej pokupne) a więc niejako spadł z wysokiego konia a razem z nim cała sfora dziennikarzy. Jak słusznie ktoś tu zauważył, relacja między nadawcą a odbiorcą jest transakcją wiązaną i zastanawianie się nad wpływem popytu (bo jest!) na chłam na podaż tego chłamu (bo się zawsze sprzeda) jest bez sensu – to dyskusja typu: co było wcześniej jajko czy kura. Gdy dziecko chce przez cały dzień jeść tylko cukierki po prostu ich nie dostaje. Co więc robić? Nie wiem, pozbyłem się złudzeń i wiary w mechanizmy samonaprawiające w demokracji. Chociaż, jak obserwuję ruch tych młodych na Wall Street i gdzie indziej to może..kto wie? Oni w każdym razie jeszcze tego nie wiedzą, że może są szansą tego systemu w kolapsie. Na razie są amorficznym tłumem, ale taki tłum, nieświadomy swej siły zburzył Bastylię. Może coś zbudują?

  56. Właśnie rozpoczął się na TVP KULTURA wspaniały koncert z okazji otwarcia Teatru Bolszoj po renowacji.
    Polecam.

  57. Jestem pod wrażeniem dzisiejszej wypowiedzi Andrzeja Morozowskiego w jego autorskim wydaniu. Otóż zastanawiając się, dlaczego Pani Prezydentowa wzięła udział w dyskusji na temat wieku emerytalnego, powiedział „czy jakby była rozpatrywana ustawa o ochronie zwierząt to wziąłby do dyskusji swojego psa, a czy jakby rozmawiali o meblach to wziąłby jakiś mebel ze sobą. Czy to było taktowne? Ciekawe miny robi Andrzej Morozowski w tym programie. Mnie przypominają miny dziadków z Mapetów.

  58. Przeczytałem komentarze na temat poziomu TVN i TVN24 i jestem prawie pewien, że autorzy brali udział w podpaleniu wozu transmisyjnego TVN w Warszawie podczas demonstracji w dniu 11 listopada ub. r.

  59. Ja nie będę już żalić się na tvn i tvn24, a powiem co mnie śmieszy. Mianowicie rozbawiają mnie sytuacje, kiedy dziennikarze owych stacji występują w roli komentatora lub „eksperta” z danej dziedziny w programie kolegi, a następnie prowadzą własny program i przepytują innych fachowców na ten sam temat.

    Programy na które warto zwrócić uwagę to moim zdaniem wspomniane już tu: Czarno na Białym i Szkło kontaktowe, a także Ciąg dalszy nastąpił – bo warto przypomnieć sobie sprawy które kiedyś emocjonowały, a także dowiedzieć się co się stało dalej. Bo co z tego, że teraz dana sprawa jest rozdmuchana jak za kilaka lat niewiele osób będzie pamiętało o co tam chodziło. Stacje tv bezrefleksyjnie rzucają nam informacje, a my tak samo je łapiemy i biegniemy dalej. Nikt nie wyciąga żadnych wniosków i niczego na przyszłość się nie uczy. Więc nie narzekajmy.
    Dobre są też dokumenty w tvn24.

  60. Oczywiście można cynicznie stwierdzić, że tv to jest biznes więc musi być chłam do oglądania. Tyle że wcale tak nie musi być, bo po pierwsze, w wydaniu zachodnim telewizje informacyjne też muszą na siebie zarobić, a czynią to jednak na wyższym poziomie dziennikarskim. A po drugie, efekt w przypadku TVN24 jest właśnie dokładnie odwrotny. Miały być większe wpływy z reklam przy coraz głupszym kontencie, a stacja przynosi straty, bo oglądalność spada.

    Być może jest to generalny trend związany z tym, że ludzie wolą korzystać z Internetu niż oglądać tony reklam w TVN24, ale w takim razie niech spece od oglądalności stworzą taki format, który pozwoli stacji informacyjnej zarabiać, skoro tak świetnie się znają na tym, co może ludzi przed telewizory przyciągnąć.

  61. calkowicie sie zgadzam…..TVN juz jest tabloidem !!!

  62. a p .Pochanke z jej „dramatyczny” glosem z jej zdaniem musimy sie liczyc,ona przeciez wie WSZYSKO,a goscie,eksperci sa zapraszani jako wabiki….najwazniejsze ,zeby ona mogla sie wypowiedzie….a jak juz zacznie….,to rzadko kto sie „przebije..

  63. W pełni popieram autora tekstu oraz przedmówców.
    TVN24 to kompletne dno …..Takich Rymanowskich, Pochanek, Kuźniarów nie da się słuchać i oglądać.Zadufani w sobie, przemądrzali, wszystko wiedzący najlepiej. Nowego właściciela tego telewizyjnego tabloidu czeka sporo pracy.

  64. Szanowny Pan Autor, Pan Wojtek i Pani Ewa Numerek raczyli pochylić się okazjonalnie nad postacią p. K. Jackowskiego. Szczęśliwie Państwa wypowiedzi to opinie i poglądy tak odległe od rzeczywistości jak Ziemia od Plutona. Bo kilkaset oficjalnych dokumentów autorstwa Policji będących rozstrzygających dowodem na fakt, że wyżej wymieniony przysłużył się w jakiś tam sposób (to akurat najmniej ważne) do rozwiązania pewnej ilości podobnych spraw, nie da się wrzucić do pieców pamięci. A to że w określonej ilości spraw nie pomógł – to bardzo dobrze, bo nieomylne są tylko czynniki rzeczywiście nadprzyrodzone. Zawsze boję się tych, co się nie mylą, osobliwie w swoich opiniach i poglądach jak w Państwa przypadku. Kłaniam się nisko i pozostawiam Państwa z dobrym samopoczuciem, nie dopuszczającym nawet możliwości, że Państwo czegoś po prostu nie rozumieją. A swoją drogą, współczuję tym, którzy tworzą swój ogląd świata na podstawie tvn…

  65. dziwie sie pozytywnym opiniom o Szkle, zrobilo sie z tego dziadostwo, ani humoru ani informacji. kontakt z widzami WYMUSZONY, nachetniej pletli by swoje i sie nadymali

  66. To bylo porazajace ze TVN 24 i TVP Inf zajmowaly sie przez 48 godz. sprawa Madzi. Zenada bo ta sprawa byla raczej dla Policji a nie dla widzow .

  67. Milo jest wspomnieć „Kabaret Starszych Panów” i skonfrontować z tzw.rolą mediów. Dowiadujemy się, że media publiczne mają pelnić „misję” a prywatne niekoniecznie.W istocie wszystkie one misję wypelniają. Są opiniotwórcze. Tak więc poziom dziennikarskiej wypowiedzi wplywa bezpośrednio na to, co ludzie myślą. Wszelkie inne komentarze to odwracanie kota ogonem.Jeśli więć opiniotwórczy dziennikarze z TVN jakąkolwiek sprawę uczynią jednoaspektową, to i widzowie tej stacji – w swej znakomitej większości – jeden jej aspekt uchwycą. Nie przemawia do mnie twierdzenie, że ich poziom to odpowiedź na spoleczne zapotrzebowanie, jeśli bowiem tak, to po cholerę im studia.Pierwszy z brzegu elektryk po zawodówce nie inaczej problem uchwyci.

  68. „korzystanie z czyjejś pracy intelektualnej jest złodziejstwem czy nie?”
    Nie jest!
    Nie jest!
    Nie jest!
    Nie jest!
    Nie jest!
    Nie jest moim zamiarem mieć ostatnie słowo w tej dyskusji.
    Mistrzu wzniosłego słowa! Przeczytaj co piszesz zanim przykleisz komukolwiek łatkę demagoga.
    Tak!
    Nie twierdzę że nazwałeś kogokolwiek złodziejem.
    Już nic nie twierdzę. Najwyraźniej mówimy innym językiem.

  69. Już od czasu przetrącenia kręgosłupa moralnego Morozowskiemu i Sekielskiemu po słynnej aferze podsłuchowej z udziałem Renaty Beger i reprymendzie udzielonej tym panom przez Jarosława Kaczyńskiego, TVN i TVN24 zszedł na dalszy plan, ustępując pola wiadomościom Polsat News. Solorz, w przeciwieństwie do właścicieli ITI, nie ma parcia na szkło i sitko, i zajmuje się pracą u podstaw. Dzienniki Polsatu zaczynają przypominać dzienniki cywilizowanego świata.

  70. Z komentarzy, jakie tutaj czytam, jasno widać, że jest bardzo trudno inteligentnym ludziom namieszać w głowach. Im bardziej próbują, tym gorzej to im wychodzi…
    I pomyśleć, że dziennikarze mienią się być czwartą władzą… Niestety, stopień ich zidiocenia postępuje podobnie jak w przypadku polityków… W TVN choroba już jest w stadium głęboko zaawansowanym…
    Przypomina mi się skecz p. Tyma, kiedy to pokazywał jak pracuje sprawozdawca sportowy. Nic dodać nic ująć…

  71. w rzeczy samej , zgadzam się z Panem ! Zdarzenie to przerosło nie tylko TVN i TVN24. Często używałem pilota próbując oglądać cokolwiek w „tym temacie”.

  72. @?
    Znaku zapytania niejasne sa twoje wywody. Ziemia od Plutona jest faktycznie daleko, ale jeszcze dalej jest galaktyka Andromady. A co tam, moglbys sie wysilic i dorzucic te kilka parsekow.
    Dowalasz tym zarozumialcom: *Zawsze boję się tych, co się nie mylą, osobliwie w swoich opiniach i poglądach jak w Państwa przypadku. Kłaniam się nisko i pozostawiam Państwa z dobrym samopoczuciem, nie dopuszczającym nawet możliwości, że Państwo czegoś po prostu nie rozumieją.*
    Z ironia to dalbys se spokoj, nie twoja dziedzina. Ale moze jednak sam doszedlbys do takiego wniosku, ze sa ludzie od ciebie madrzejsi i powinienes sie im klaniac bez tej glupawej ironii

  73. Mści się pryncypialna praktyka chlastania wszystkiego, co przeszłe. Niedościgle dziennikarstwo owszem było, tyle że krótko – w okresie przełomu 1989-1991. Później… już tylko coraz gorzej. W branży intelektualnej wymiana pokoleniowa nie może odbywać się skokowo, to domena uzdolnionych jednostek, w szerszej bowiem zbiorowości konieczne są nie tylko własne doświadczenia, również obiektywny dystans do rzeczy i słuch społeczny. Poza tym ludziom garnącym się do mikrofonu i pióra brakuje próby terminowania, również kindersztuby. Muszą pojawiać się wątpliwości w objaśnianiu tego, czego najczęściej naprawiacz świata ni w ząb sam nie rozumie. Dlaczego jest przyzwolenie na mylenie informacji z komentarzem? Gdy słyszę wciąż tych samych dyskutujących deputowanych i pogromy ich politycznych opozycjonistów, także wyczuwalny fałsz w głosie wywyższonych i obłudne ich, zawsze pozytywne wyliczanki, to – bywa, sorry! – w poszukiwaniu spadku napięcia uciekam do beznadziejnie prymitywnych komunikatorów Ojca „Truciciela” Założyciela. Jeszcze jedna uwaga, nasza żurnalistyka to falangi niewydarzonych entuzjastów, o których śpiewał („będą klaskać panienki”) Jerzy Stuhr.

  74. Od dawna twierdzę, że dni TVN24 są policzone. – deklaruje Wasyl (8 lutego o godz. 0:10)

    Twierdzić powyższe to chyba nienajlepsza reklama dla własnej dalekowzroczności oraz zdolności przewidywania

  75. @? – Szanowny Pytajniku, pragnę sprostować zapewne niezamierzoną (nie śmiem nawet pomyśleć, że zamierzoną i niegrzeczną) pomyłkę – pani Ewa Numerek ma numerek po to, by ją po tym numerku można było tytułować. Gratuluję błyskotliwego dowcipu i niewątpliwego dystansu do spraw tegoż łez padołu. Pozwolisz, Pytajniku, że zadedykuję Ci klasyka Ferdka Kiepskiego: „Są rzeczy na ziemi i na niebie, o których się nawet fizjologom nie śniło” – czy jakoś tak.

  76. Nie zupełnie jest tak, że TVN24 zawsze była taka. To jest pierwsza stacja informacyjna. Zaczynała w dziewiczej przestrzeni. I pamietam jak oglądałem samoloty celujące w budynki pewnego września. Wówczas dziennikarze dopiero zaczynali poznawać taką robotę. I jakoś tak się zasiedzieli, że nabrali zwyczajów zasiedzeni. Ich występy (np. miny Pani Pochanke) mogą służyc do nauczania jak nie powinno się rozmawiać w TV. Normalnie pogłupieli. I trudno im się dziwić. To przecież ich koledzy dziennikarze corocznie obdarzają ich dorocznymi nagrodami i tytułami. A to niejaki Pan Rymanowski a to jakaś jego koleżanka lub kolega. A Pani Olejnik została nawet uhonorowana przez studentów dziennikarstwa. To dopiero będziemy mieli dziennikarzy wzorujących się na Pani Olejnik!!! Zauważyłem, że TVN24 zaczęło popadać w gnój dziennikarstwa po odejściu Ojca i przejęciu rządów przez syna. Tak się jakoś ułożyło.
    Z poważaniem W.

  77. Stary Polak z PRL-u
    9 lutego o godz. 9:22

    Sprostowanie.
    Z tego, co pamiętam, to Sekielski z Morozowskim wylecieli z ramówki po chamskim programie na temat byłego ministra sportu – Drzewieckiego, gdzie między innymi pastwili się telefonicznie nad jego ciężko chorą żoną, wmawiając jej, że mąż ją pobił podczas ich pobytu w Stanach. Pamiętam ten program bardzo dobrze (czego mocno żałuję). Czegoś tak odrażającego wcześniej w naszych mediach nie było.
    Panowie okazali się prekursorami nowej epoki w środkach masowego przekazu.

  78. Czy nie lepiej po prostu nie oglądać?
    Polecam np.: axn sci-fi. Co prawda w pewnym wieku można narazić się na zarzut dziecinnienia ale proponuję wytrwać i doszukiwać się czegoś więcej w przekazie. Nieco trudniej z małżonką ale raz na jakiś czas wystarczy dopuścić Ją do ulubionego czegoś tam.
    Strata z nieoglądania „wiadomości” porównywalna z ominięciem kilkudziesięciu odcinków ulubionego czegoś tam.
    ps
    jedyne co w tvn toleruję to niedzielna loża prasowa

  79. felieton napisany dla Dziennika Związkowego -Chicago
    Dramaty osobiste i społeczne

    Polskie media żerują na osobistym dramacie młodej kobiety z Sosnowca, która kierując się nieznanymi powodami, ukryła ciało swojej córki kilkaset metrów od własnego domu. Najpierw twierdziła, że została napadnięta i jej półroczne dziecko porwał nieznany złoczyńca. Teraz twierdzi, że dziecko wypadło jej z rąk i się samo zabiło, więc zagrzebała je w ruinach opuszczonego budynku, przykrywając gruzem.
    Telewizyjne relacje, z tej osobistej tragedii emocjonalnie niedorozwiniętej kobiety, tabloidowe media podniosły do wymiarów tragedii publicznej.
    Telewidzowie stali się świadkami wielowymiarowego dramatu, którego tragiczne i nieoczekiwane rozwiązanie budzi niepokój i obawy o kondycję moralną tabloidowego pokolenia Polaków.
    Normalny człowiek, któremu zdarzy się nieszczęśliwy wypadek, szuka pomocy sąsiadów, rodziców, policji. Człowiek emocjonalnie upośledzony, a takich obecna „cywilizacja tabloidowa” produkuje seryjnie, wybiera własną drogę rozwiązywania problemów i mamy liczne przykłady osobistego szaleństwa i pospolitej zbrodni. Przestępcy XXI wieku kochają telewizję, która daje im nadzieję na perwersyjny dreszczyk emocji przeżywany w czasie oglądania własnej zbrodniczej fizjonomii.
    Dla polskiej opinii publicznej jest to nowe, zbiorowe doświadczenie uczestnictwa w poniżającym nas wymiarze przeżywania telewizyjnej histerii.
    Setki godzin transmisji telewizyjnych wypełniających czas antenowy w godzinach najlepszej oglądalności jest mile widzianym „darem” dla właścicieli telewizji komercyjnej. Naturalny lub udawany płacz uczestników, dziesiątki godzin „mielenia ozorem” w różnych zestawach ekspertów i przygodnych obserwatorów jest łatwym tworzywem dla wypełnienia pustki intelektualnej setek godzin antenowych. Wystarczy tylko dolewać oliwy do ognia, a osobisty dramat jednej kobiety przenosi się na konflikt : cała policja państwowa kontra jeden prywatny detektyw.
    Wystarczy posadzić obok siebie dwie osoby, reprezentujące strony takiego konfliktu, a program telewizyjny sam się realizuje bez specjalnego wysiłku intelektualnego prowadzącego audycję.
    Taki przykład samograja telewizyjnego pokazał nam Tomasz Lis we własnym telewizyjnym show. Chęć wyeksploatowania takiego chwytliwego tematu sprowadza każdy program telewizyjny do poziomu magla.
    Tematy ważne dla istnienia i rozwoju realnie istniejącej Polski odkłada się do lamusa.
    Wypadek lub zbrodnia stają się uniwersalnym tematem zastępczym, a przecież realnie istniejących problemów nie brakuje w roku 2012.
    Kryzys w Europie dopiero nabiera tempa. Kolejne państwa stawia się pod pręgierzem wymagań jakie dyktuje globalna plutokracja.
    Dopiero co stworzony, nowy pieniądz europejski, zagrożony jest po kilku latach istnienia. Bezrobocie rośnie z miesiąca na miesiąc.
    Brak pomysłów na rzeczywiste reformy sprowadza się do proponowania ustaw podnoszących podatki i wiek emerytalny, przy ciągle rosnącym bezrobociu ? Politycy wprowadzają tylnymi drzwiami nowe prawa ograniczające dostęp do poznawania zdobyczy intelektualnych innych ludzi. Istniejące prawa narodowe zastępuje się umowami międzynarodowymi. „Kapłanami” wymuszającymi globalne posłuszeństwo stają się obecnie ponadnarodowe korporacje. Globalni handlarze narzucają prawa fałszywie rozumianego „wolnego rynku”, który stawia pośredników w handlu w pozycji uprzywilejowanej wobec producentów krajowych.
    Wyjścia z kryzysu nie widać, a dyskusja na tematy osobiste z życia przestępców i celebrytów rozwija się w mediach, stając się jedynym tematem w coraz to nowych audycjach. Czy tak ma wyglądać prawda o nas samych, czy takimi chcą nas widzieć ci , co nami rządzą ?

    9 luty 2012
    http://www.wojciechborkowski.com

  80. Szanowny Panie Wojciechu.
    Niestety blog i ta gazeta nie podejmą tematu reformy państwa. Podlegają cykliczności wymiany tematów. Nawet ciekawy i nierozstrzygnięty zniknie za kilka dni. Poczytność gazety wydaje się być ważniejsza.

  81. Nie byłem obecny.Oglądałem.W TVN24.
    Obrazowi towarzyszyły paski żółty i niebieski z kryminałkami.Nie potrafiłem schowac tych pasków.
    Nie było Allena i Eco lecz stawiła się Ella F i miałem wrażenie,że Satchmo też.Bezgłośnie.

    Kardynał ładnie się znalazł,że przysłał choc nie przybył.Choc mógł incognito.Jak mówi Tusk „tiara by mu z głowy nie spadła” gdyby przyszedł bez tiary.Bo Kraków zubożał.

  82. @Lewy – od Ewy, czyli trochę Francji po polsku:http://w17.wrzuta.pl/audio/4kuB77P1Qjz/04-4.burzuje_-_marian_opania

  83. @Lewy – a jeszcze wczoraj chwaliłam się mag, że umiem wysyłać linki. Spróbuję jeszcze raz, a jak nie wyjdzie, to znajdziesz na wrzucie:http://w17.wrzuta.pl/audio/4kuB77P1Qjz/04-4.burzuje_-_marian_opania

  84. Ewo 1958!

    Jest prawie dobrze.
    Ja pobrałem przez zaznaczenie od http i wstawiłem do pola wstawiania.

    Jeśli przed http:// dasz spację będzie dobrze.
    Przed adresem i po adresie powinna być spacja, czyli adres nie powinien być sklejony z innym ciągiem znaków. Wtedy jest typowo.

    Klikasz w adres i przechodzisz do miejsca określonego adresem bo taki klik jest kontekstowo interpretowany jako polecenie:
    „Przejdź do … ” i niczego nie musisz zaznaczać i przenosić do wiersza wstawiania pod niebieską belką z nazwą okienka.

    Już po napisaniu rady uświadomiłem sobie moje przemilczenie: przed adresem i po musi być co najmnie jedna spacja. Adres NIE może zawierać spacji (można ją wstawić przez przypadek rozcinając ciąg znaków na dwa ciągi!)

    Najlepiej adres (link) umieścić w osobnej linii. Wtedy użytkownikowi też jest łatwiej w link kliknąć.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  85. Niewymowne dzięki, Staruszku na przekwitłych ścieżkach. Na Ciebie zawsze można liczyć. Tak to bywa, jak baby w wieku powiedzmy – balzakowskim – za technikę się biorą.

  86. Sa to skutki rozwalenia telewizji publicznej poprzez zachecanie ludzi do nieplacenia abonamentu. Spowodowalo to, ze brakuje w ten sposob w Polsce wzorca jak rzetelna informacja powinna wygladac. Jest tajemnica poliszynela, ze TVN tkwi w dlugach po uszy i wszystko zrobi, aby zwiekszyc ogladalnosc, a co za tym po prostu przezyc i wyplacic pracownikom pensje. Nie ma tutaj miejsca na rzetelne dziennikarstwo jesli nie zapewni to odpowiednio duzej ogladalnosci.Dlatego miele sie bez konca np. „Smolensk” szukajac chociazby najmniejszego punktu zaczepienia. Ciesze sie, ze moge czytac i sluchac wiadomosci jeszcze w innym jezyku niz polski.

  87. Od dawna twierdzę, że dni TVN24 są policzone. – deklaruje Wasyl (8 lutego o godz. 0:10)

    „Twierdzić powyższe to chyba nienajlepsza reklama dla własnej dalekowzroczności oraz zdolności przewidywania.”

    Proszę o merytoryczną dyskusję w temacie, a nie nic nie wnoszące czepianie się słówek. Celem wyjaśnienia Panu Czepialskiemu: sformułowanie „dni [kogoś] są policzone” można odczytywać niedosłownie. Nikt tego nie zabrania. Od dawna twierdzę, że TVN24 czeka upadek.

    Tyle miałem do przekazania w tej frazie. Masz coś ciekawego do powiedzenia w temacie, czy robisz za purystę językowego w Internecie ?

  88. Z „Całej prawdy całą dobę” TVN24 już dawno zrezygnował, po przytykach widzów Szkła, że od północy do rana TVN24 nadaje „Powtórkę całej prawdy”

  89. Całkowicie się z Panem zgadzam. Właśnie to napisałam do redakcji TVN24. Jak można bezkrytycznie cały dzień robić bezpłatną reklamę p. Rutkowskiemu, który nie posiada za grosz taktu, jest arogancki i myśli przede wszystkim o autoreklamie. Oglądając TVN 24 wydawać się może, że nic ważnego w kraju i na świecie się nie dzieje. W sprawie Magdy powinni poprzestać w momencie odnalezienia ciała dziecka i czekać na ustalenia prokuratury. Stają się beznadziejnym tabloidem. Myślę,że obniżanie lotów nastąpiło po śmierci pana Wejcherta.

  90. Wasyl,

    do wyboru (to w odpowiedzi na ostatnie pytanie). A Ty co wolisz ?

    W sumie to bardzo uprzejme przepowiadać komus rychły koniec od dawna. Znajmomi, bliscy, a nawet wrogowie muszą cieszyć się gdy dosięgnie ich Twoja przepowiednia rychłego końca.

    Moc uprzejmości 😉

  91. Szanowny Panie Lewy – wymieniliśmy opinie odnośnie wartości literackich naszych komentarzy, dziękuję, można palić. Ja nie rościłem nigdy i nigdzie sobie pretensji do tytułu mądrości. Kłaniam się zatem nisko. Rozumiem, że zostajemy przy swoich zdaniach.
    Szanowna Pani Ewo – jeżeli określenie „numerek” (nie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu, lecz jako zdrobnienie od słowa „numer” – za bardzo mi się to kojarzy z o. koncentracyjnymi) stało się powodem urazy, to uprzejmie przepraszam. Rozumiem, że zostajemy… j.w. Kłaniam się jeszcze niżej. A fizjologię owszem, studiowało się, i nie tylko ją.

  92. @? – A pan się dalej pogrąża z tym numerkiem, panie Pytajnik. Panu numer kojarzy się z obozem koncentracyjnym (!), a mi numerek nie kojarzy się ze zdrobnieniem słowa ‚numer’. I na tym pozwolę sobie zakończyć dyskusję z panem.

  93. mnie tez razi udzial pani komorowskiej w debatach .to tak ,jakby prezydentowi potrzebna byla pielegniarka i wsparcie .mysmy pani komorowskiej nie wybierali .poza tym uwazam ,ze debaty z pania kempa,millerem i palikotem sa niepotrzebne .co oni wiedza o stanie finansow panstwa i dlaczego kempa ma wplywac na reformy tuska ?dla mnie te decyzje prezydenta to czysty sabotaz wobec rzadu .jak sobie wygraja wybory moga rzadzic .dlaczego premier ma kierowac sie radami palikota ,kempy i millera ? prezydent juz pracuje na druga kadencje i chce byc lepszy od tuska .ale czy obliczyl koszty tych kompromisow dla polakow ? nie tak wyobrazalam sobie role prezydenta .powinien dac spokoj premierowi ,bo sam za nic nie odpowiada .

  94. Hager, 22:31

    Tak jakby Tusk za coś odpowiadał.

  95. Szanowny Panie „?„. Odnośnie Pańskiej wypowiedzi z 9 lutego o godz. 0:10 jakoby istniało kilkaset oficjalnych dokumentów autorstwa Policji będących rozstrzygających dowodem na fakt, że wyżej wymieniony przysłużył się w jakiś tam sposób (to akurat najmniej ważne) do rozwiązania pewnej ilości podobnych spraw, ośmielam się powołać na Wikipedię, albo chociaż na ten adres:
    http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91453,10569070,Prokuratura_uwierzyla_w_jasnowidza___.html
    gdzie jest wyraźnie stwierdzone:
    W 2000 roku policja zadała sobie trud i zbadała skuteczność jasnowidzów. W latach 1994-1999 spraw z udziałem jasnowidzów było 440. W tym wizji niepotwierdzonych 432, wizji przybliżonych osiem, ale z tego trzy były oczywiste. Czyli tylko w pięciu przypadkach można mówić o tym, że „coś było na rzeczy”.
    Jeśli na ponad 400 przypadków tylko w pięciu „coś było na rzeczy”, to chyba jasne, że odgadli metodą chybił-trafił! Rachunek prawdopodobieństwa się kłania!
    Powiada Pan, że Autor, Pani Ewa Numerek i moja skromna osoba wyrażamy opinie i poglądy tak odległe od rzeczywistości jak Ziemia od Plutona? Może i tak – ale w skali wszechświata. A w skali wszechświata z Ziemi do Plutona jest bliziusieńko 🙂

  96. I jeszcze wypowiedź przedstawiciela fundacji ITAKA (też wzięta z podanego wyżej źródła) zajmującej się poszukiwaniem zaginionych osób:
    Nie znamy sprawy, w której informacje jasnowidza przyczyniłyby się bezpośrednio do odnalezienia osoby zaginionej. Nie znamy też sprawy, w której informacje od jasnowidza byłyby precyzyjne. Najczęściej brzmią: „żyje, wyjechał za granicę” albo „nie żyje, leży w dole przy domu, który jest blisko lasu” albo rodziny dostają mapkę, która obejmuje ogromny teren i przeszukanie go właściwie nie jest możliwe. Zdarzało się, że jasnowidz powiedział rodzinie, że ich bliska osoba nie żyje, a wracała lub odwrotnie – wizja, że dziewczyna jest za granicą więziona w domu publicznym, a tak na prawdę została zabita.
    Ja tam prędzej uwierzę w krasnoludki niż w „objawienia” jasnowidzów – z tej prostej przyczyny, że pani Maria Konopnicka jest dla mnie zdecydowanie większym autorytetem niż pan Jackowski 🙂

  97. Trochę nieczytelnie wyszło. Oczywiście począwszy od „Ja tam prędzej…” to już nie cytat, tylko moje słowa. To tak na wszelki wypadek informuję, jakby jakiś jasnowidz sam tego nie odgadł 🙂

  98. Przyznaję, iż parapsychologiczne zainteresowania mnie nie ominęły. Przed bardzo już wielu laty pisałam pracę semestralną o okultystycznym epizodzie w życiu Reymonta i materialnym efekcie tych fascynacji – powieści „Wampir”. Przy okazji dowiedziałam się o istnieniu niejakiego ojca Klimuszko. Ten zielarz, uzdrowiciel i jasnowidz miał na swoim koncie sporo spektakularnych sukcesów. Na prośbę amerykańskich organów ścigania pomógł odnaleźć uprowadzoną Patrycję Hearst. Prawdopodobnie wskazał miejsce ukrycia zwłok porwanego syna Bolesława Piaseckiego (PAX). Ojcu Klimuszce przypisuje się przepowiednię krótkiego pontyfikatu Jana Pawła I i wybór Wojtyły na papieża. Więc może coś w tym jest. Bo jak stwierdziła niezapomniana Agnieszka Osiecka :” Życie jest formą istnienia białka, tylko w kominie czasem coś załka”. A ja Jej jakoś dziwnie ufam.

  99. a swoją drogą…
    bardziej niż „jasnowidz” martwi mnie w tej sprawie obecnośc „wróżki”:
    rutkowskiego.

  100. Szanowny Pan Wojtek raczył przytoczyć dwa dokumenty, w których treść on wierzy. Ja nie wierzę, ponieważ wg swojej wiedzy nie ufam ani policyjnej wierchuszce (nauczyli mnie tego tzw. policjanci z dołów) ani tzw. fundacjom, o czym wielokrotnie się przekonałem. Tyle w temacie. A Jackowski, Klimuszko (dawniej) czy inni im podobni nie mają być autorytetami, tylko działać chociaż po części skutecznie. Czy dla Pana fachowy hydraulik lub szewc są „autorytetami”? Przypuszczam, że wątpię. To po prostu ludzie, którym powierza się zadanie do wykonania, oczekuje zadowalającego rezultatu i tyle. Pozdrawiam Pana i Panią Ewę 1958 takoż samo.

  101. Eee, tam tabloidy czy tefaweny. Ale kiedy policja zwraca sie do jasnowidza, aby jej podpowiedzial co sie stalo z dzieckiem, to dopiero zjawisko, nie znane w swiecie poza niektorymi krajami Afryki, gdzie niektore dzieci sa czarownikami i zatruwaja studnie lub rzucaja urok …. 😈

  102. Szanowny Panie Kot – nie wiedziałem, że Holandia (gdzie policja konsultowała się z ekstrasensami Croisetem i Tholenem) leży w Afryce. W USA też tak nieraz bywało. Jak widzę, zaczynamy rewidować podstawy geografii.

  103. Niestety, zrobiło się nudno.
    Mam nadzieję, że Gospodarz podrzuci nowy temat.

  104. To może ja coś zaproponuję: Czy PT Gospodarz, podobnie jak niejaki Varga z „Wybiórczej”, uważa iż „Fakty i Mity” prezentują „oszalałą nienawiść wobec kościoła”, co nie przystoi „spokojnym, oświeconym ateistom”? Voila! Proszę się nie bać, Michnik nie da klapsa w pupcię.

  105. Szmatlawce, tabloidy i TV dla idiotow – jest tym czym jest – nikt nie ma zludzen.
    Naprawde niebezpieczny jest upadek „opinotworczych” mediow jak Polityka, ktore w coraz wiekszym stopniu zajmuja sie propaganda zamiast obiektywnym opisywaniem rzeczywistosci.

  106. Krokodylu!
    Pomyśl przez chwilę, czy w ogóle istnieje coś takiego, jak „obiektywne opisywanie rzeczywistości”?
    Ja osobiście podejrzewam, że takie kryterium spełnia tylko książka telefoniczna, bo już nawet nie prognoza pogody.

  107. @Krokodyl – Skoro medium jest opiniotwórcze, to samo przez się jest w jakiś sposób subiektywne. Podpisuję się pod postem mag. Jeśli chodzi o „Politykę” – pozwolę się z Tobą nie zgodzić, mając nadzieję, że wyjaśnisz, o jaką propagandę chodzi.

  108. polecam:
    pl/filmy/rutkowski-pobity-i-wyrzucony-z-imprezy

  109. http://wyborcza.pl/1,75248,11125396,Dlaczego_wierze__Do_Krzysztofa_Vargi.html

    Odpowiedź teistki na tekst Vargi…..
    A ja dalej uważam że mnożenie bytów jest ponad potrzeby, szczególnie boskich bytów. Jedyną korzyść odnoszą kapłani…

  110. Od lat 70 tych czytywałem Politykę, Wprost, Życie gospodarcze.
    Polityka działa dalej dobrze, Wprost zPiSiała w pewnym momencie, Życie gospodarcze przestało istnieć……
    Nam nie zależy na ideologii, czy chłamie, a jedynie na faktach i miarodajnych opiniach. Gdzie je znaleźć?

  111. „?” napisał: „Szanowny Pan Wojtek raczył przytoczyć dwa dokumenty, w których treść on wierzy. Ja nie wierzę, ponieważ wg swojej wiedzy nie ufam ani policyjnej wierchuszce (nauczyli mnie tego tzw. policjanci z dołów) ani tzw. fundacjom, o czym wielokrotnie się przekonałem.”

    Sorry, wodzu, ale takiej wypowiedzi nie mogę brać na serio. Tak samo jak nikt nie wziąłby na serio, gdybym powiedział: „Szanowny Iksiński powiedział, że Ziemia jest okrągła, a nie płaska i raczył tu przytoczyć dwa podręczniki od geografii, w których treść on wierzy. Ja nie wierzę, ponieważ wg swojej wiedzy nie ufam geograficznej wierchuszce (nauczyli mnie tego tzw. geografowie z dołów)” 🙂

  112. Wiesiek59

    Chciałby się powiedzieć Cyryl jak Cyryl tylko te Metody.To oczywiście a propos polemiki z artykułem Vargi co można w skrócie przełożyć na nasze ,że ekspresówka do piekła wybrukowana jest dobrymi chęciami.A poważniej to może jak Gospodarz podrzuci coś okołotematycznego na blogu to musi trza będzie zająć stanowisko i powiedzieć twarde ,zdecydowane „nie” wszelkiego rodzaju zabobonom i gusłom.

    A gdzie szukać prawdy?

    Problem rzeczywiście jest i to poważny.Swego czasu Bauman przedstawił podobnie brzmiącą zagwozdkę.

    Uznał,że owszem dostęp do informacji tylko co ma stanowić kryterium jej rzetelności,jak sprawdzić kto ma rację? Najlepiej byłoby oczywiście na wieść,że rzeczy straszne dzieją się we wsi Kacze Doły odpalić motolotnię i polecieć na miejsce zdarzeń w celu weryfikacji okoliczności,ale niestety jest to niemożliwe i jesteśmy zdani na podsuwane fakty ,a na ich podstawie opinie ,komentarze,stereotypy które wcale nie muszą być prawdziwe.

  113. W istocie, dyskusja z kimś, kto nie poparte żadną faktografią oświadczenia policyjnej papugi lub jakiejś tam organizacji uważa za „treści podręcznikowe” (które też zmieniają się co kilka lat, ale to drobny szczegół), zgoła nie ma sensu. Pozdrawiam.

  114. Rybeńko moja najsłodsza! Albo podaj jakiś konkretny, przekonujący dowód, że policja w swoich oficjalncyh raportach zmyśla, albo możemy się tak bawić w nieskończoność: „Tak, tak, dyskutowanie z kimś, kto nie poparte żadną faktografią oświadczenia geograficznej papugi o rzekomej kulistości Ziemi (które zmieniają się co kilka dni, ale to drobny szczegół), zgoła nie ma sensu…” itp. itd.
    Również pozdrawiam i całuję w czółko 😆

  115. Mam trudniejsze dla ciebie PT Wojtku zadanie – daj mi dowód, że policja jest Z REGUŁY prawdomówna, bo jak dotąd, to mało jest argumentów aby w to wierzyć, rzekłbym że wręcz odwrotnie.

  116. Oj, mój Kochany Koteczku. To faktycznie bardzo trudne zadanie. Od razu mówię, że nie podołam. Nie jestem w stanie udowodnić, że policja z REGUŁY jest prawdomówna. Nie twierdzę, że nie jest, ale udowodnić nijak nie potrafię, choćbym nie wiem jak, Słoneczko Ty moje, się starał.
    Jestem za to w stanie absolutnie gratisowo dostarczyć dowodu, że akurat w sprawie jasnowidztwa – raport policji jest jak najbardziej wiarygodny.
    Buziaczki! 😆

  117. Myślałem, że szanowny „?” poprosi mnie o ten dowód. Ale cóż, widocznie marny ze mnie jasnowidz 😆 😆 😆
    Żeby jednak doprowadzić swoją myśl do końca, pragnę zwrócić uwagę na jeden drobiazg: prowadząc różnego rodzaju dochodzenia, policja/państwo (czyli de facto podatnik) wydaje kupę kasy na szkolenia śledczych, na policyjnych psychologów, na jeżdżenie policjantów tu i tam w poszukiwaniu świadków i dowodów w danej sprawie, na laboratoria kryminalistyczne, na różnych biegłych i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej… Po co ten cały trud i po co wydawanie tylu pieniędzy, skoro dużo prościej i dużo taniej byłoby zatrudnić paru dobrych jasnowidzów? Czyżby we wszystkich cywilizowanych krajach policja była taka głupia, że niepotrzebnie zadaje sobie tyle fatygi, kiedy dożo prostsze rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki? A tacy Amerykanie? Po cholerę wydali miliardy dolarów na poszukiwanie bin Ladena? Nie wystarczyło poprosić jakiegoś jasnowidza, żeb wskazał, gdzie się ten zbir ukrywa? Na te pytania niech już sam sobie odpowie zarówno „?”, jak i każdy, kto uważa, że wszystko (lub prawie wszystko) można sprawdzić za pomocą szklanej kuli, czy kart, czy nie wiem czego tam jeszcze.

  118. No mamy medialny cyrk. Jest tam nawet taki dziennikarz – Maciej Mazur, co jak przyuważyłem zajmuje się głównie gromadzeniem i komentowaniem różnego rodzaju „głupotek”. Taka satyryczna strawa dla mało wymagających. Na szczęście każdy w miarę rozgarnięty i nowoczesny obywatel ma jeszcze Internet, a tam, jeśli tylko chce, może wyszperać również sprawy istotne, które w „Faktach” i „Wiadomościach” skrzętnie zamieciono pod dywan. Przyszłość należy do Internetu.

  119. a co mi tam, podjalem deczyje i pisze zaraz maila ze pomoge w promocji co wiecej zapewne nie sam bo rozmawialem juz z psiapsiula, jest chetna do pomocy w slusznej sprawie.