Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

3.04.2011
niedziela

Próg uśmiechu

3 kwietnia 2011, niedziela,

Niedziela, 3 kwietnia

To jednak zabawne, gdy była szefowa kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego apeluje publicznie: „Dla dobra Polski i dobra życia publicznego Jarosław Kaczyński musi odejść”. Oczywiście, prezes nigdzie nie odejdzie, przynajmniej dopóki nie poniesie naprawdę miażdżącej porażki wyborczej — a to mu na razie nie grozi. Jasno wynika to z sondaży: jeśli w reprezentatywnym badaniu przeprowadzonym na zlecenie POLITYKI — o którym będzie mowa w najnowszym numerze — bodaj 8 proc. respondentów uznaje zamach za możliwą przyczynę katastrofy smoleńskiej, to nie może być wątpliwości, że mamy do czynienia z niekwestionowalnym rządem dusz sprawowanym przez prezesa nad sporą częścią społeczeństwa (prezes wolałby tu słowo „naród”, którego nadużywa z taką lubością w ostatnich dniach).

Jarosław Kaczyński nigdzie nie odejdzie, bo jest przekonany, że na przekór dojmującemu prywatnemu psychicznemu bólowi musi wypełnić misję kontynuowania „dzieła brata” (kolejny prokurowany przezeń mit), o czym mówi w wywiadzie dla „Wprost” i co stało się kanwą nowej ideowej reklamówki PiS (zresztą dość beznadziejnej i skierowanej tylko do stałego zaplecza partii). Prezes nigdzie nie odejdzie, dopóki ludzie z jego otoczenia będą podtrzymywać w nim tę mistykę dzieła. Ale co oni w końcu innego mogą robić? Kto zechce takiego Brudzińskiego, Błaszczaka, taką Kempę i Szydło we własnych szeregach partyjnych? Chyba nawet Lepper i Giertych nie byliby takimi desperatami, gdy jakimś cudem zdołali wrócić do poważnej polityki.

Dlatego uważam, że Joanna Kluzik-Rostkowska ośmiesza się jako polityk/czka wygłaszając takie wezwania (brzmiące jak nędzne echo Lepperowskiego apelu o odejście Balcerowicza). Okazuje swoją słabość jako analityk sceny, a przy okazji obnaża samą siebie: nie widziały gały, co wcześniej zachwalały? Na miejscu Elżbiety Jakubiak czy Michała Kamińskiego poczułbym się nieswojo. Adam Bielan już wyleciał (co przy okazji pokazało nie najsprawniej działającą kuchnię PJN).

Joanna Kluzik, zapewniając słuchaczy na spotkaniu o nieuchronnym sukcesie swej partii, może mieć jednak trafną intuicję. Ludzie zauroczeni ogólną pisowską wizją świata, ale zarazem przestraszeni coraz bardziej endecko brzmiącym i coraz bardziej nienawistnym i zadufanym w sobie prezesem, mogą szukać przystani wśród uśmiechów niemal naturalnie zdobiących oblicza szefów PJN. Ale czy tych ludzi wystarczy, by przeskoczyć wyborczy próg? Na razie wciąż wątpię.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. Na marginesie jedynie — Jarosław Kaczyński raczej nie jest absolutnym wodzem. To sprzężenie zwrotne — z jednej strony podsycanie pewnych poglądów, z drugiej jednak strony — dopasowanie się do tego, czego elektorat oczekuje.

  2. Szlag człowieka może trafić, jak po tych cholernych unowocześnieniach, jego komentarz znika. Chyba trzeba poczekać, aż ktoś, kto się na tym zna, faktycznie unowocześni te blogi Polityki.

  3. Mam ogrąmną prośbę: czy ktoś jest w stanie powiedzieć jakie to dzieło Brata będzie kontynuowane przez prezesa i PiS, bo ja przypominam sobie tylko dokarmianie bezdomnych kotów kiedy LK był prezydentem Warszawy.
    PS.Szanowny Panie Redaktorze – Przerwa w pisaniu bloga była zbyt dłuuga.Z serdecznym pozdrowieniem- janekp

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ateisto-idealisto!

    Po kolei:
    1. Czy rzeczywiście pojęcia „naród” i „społeczeństwo” są tożsame? Szczególnie w kontekście tego, o czym piszesz?
    Przypuszczam, że Prezes wcale nie wolałby słowa „naród” w odniesieniu do tych 7 procent, wierzących w zamach smoleński. Bo czy zaakceptowałby Prezes wyniki sondażu, wskazujące że TYLKO siedem procent „narodu” wierzy w zamach? Oczywiście, że nie. Prezes chciałby, aby o zamachu przekonanych było 100% Narodu. Dlatego Prezes woli, gdy o zamachu przekonanych jest 7 procent „społeczeństwa”. W jego skład wchodzi 7% Narodu i 93% tych INNYCH (Ślązacy, Żydzi, czarni, Cyganie, Kaszubi, Niemcy, Rosjanie, prawosławni, przechrzty, muzułmanie, czerwoni, zieloni i pomarańczowi – chodzi mi o poglądy polityczne, nie o kolor skóry w tych trzech ostatnich przypadkach).

    2. Pytasz się, Ateisto-idealisto, „kto zechce takiego Brudzińskiego, Błaszczaka, taką Kempę i Szydło we własnych szeregach partyjnych? ”
    Ależ WSZYSCY! Wystarczy, że wzmiankowani mężowie (i żony) stanu zmieniliby/zmieniłyby tylko wektor swych wypowiedzi, a byliby/byłyby cennym nabytkiem dla każdej partii. Formę wypowiedzi winni/winny natomiast zachować jak najbardziej. Chodzi bowiem o „zagospodarowanie” możliwie szerokiego profilu elektoratu (w końcu mówisz, Ateisto-idealisto, o „poważnej polityce”).

    3. Ależ wcale się nie ośmiesza (Joanna Kluzik-Rostkowska)! Być może, że powoduje u najwierniejszych wyznawców J.K. objaw toczenia piany z ust. Być może, że u pewnych „softies” wywołuje lekki uśmieszek zażenowania. Może u konfrontacyjnie nastawionych mężów (i żon) stanu powoduje szybsze bicie serca na myśl o tym, jaki to wpis na swym blogu wysmażą w odpowiedzi „stokrotce”. Może tez wywołuje, u co wolniej myślących parlamentariuszy partii rządzącej, gest zacierania rąk, w nadziei, że taka wypowiedź spowoduje masowy przepływ zawiedzionych wyborców PJN do tejże partii rządzącej, a nie do PiS (niewykluczone, że obowiązuje zasada tonącego okrętu i wystraszonych szczurów). Może nawet u wyznawców voodoo – wywołuje dreszcz grozy, bo wiadomo, że takie życzenia nieraz się spełniają, szczególnie jeśli p. Joanna miała w torebce kość czarnego koguta. Byłbym nawet skłonny zaakceptować przypuszczenie, że swym apelem, p. Kluzik-Rostkowska skłoniła J.K. do chwili zadumy….
    Ale dlaczego miałaby się ośmieszać? Ośmieszać się może ktoś, kto nie jest jeszcze śmieszny.

    Poza tym wszystko OK.

  6. mw pisze: 2011-04-04 o godz. 15:12

    dzieki wielkie mw- piszesz to co mi w duszy gra;-)

  7. Oczywiście, że to śmieszy. Kluzik-Rostkowska jeszcze niedawno wychodziła ze skóry, żeby Kaczyński został prezydentem, dlatego obecnie traci resztki wiarygodności jako polityk.

  8. Janekp pisze:
    2011-04-04 o godz. 14:23
    Jedynym w miarę udanym dziełem Lecha jest Marta.
    Czyżby Jarek chciał zostać ojcem? Nie wierzę……
    W „Seksmisji” wynaleziono pigułki przekształcające popęd płciowy w popęd do władzy. On ich nadużywa……

  9. A kim jest Joanna Kluzik Rostkowska, że najbardziej wplywowe polskie media jej swój czas poświęcają? Przecież to media ją utrzymują jej publiczną egzystencję i pompują w nią jakieś żalosne wparcie polityczne. Gdybyście o niej nie pisali dawno byłaby już zapomniana. I jeden problem mielibyśmy z głowy.
    Żenująca reanimacja tej „kanapy” doprowadziła do tego, że przez dwa dni największe portale informacyjne raczyły ludzi sprawozdaniem z ucieczki Bielana z kodami(!?) od trony internetowej tej partii, potem co gadzina relacjonowały zawartość tej strony – Kluzik po prawej, Bielan po lewej !!!- a końcu zakup przez Kluzikową nowej strony. To nie Kluzik Rostowska się ośmiesza tylko dziennikarze. To nie ona sobie robi z ludzi kpiny – ona po prostu taka jest. To media robią sobie z ludzi jajca.
    Pozdrawiam

  10. Napisałem, że historia strony internetowej PJN ciągnęłą się przez dwa dni. Myliłem się, ona jest relacjonowana w mediach nadal. Tym razem portal Wyborczej ty problemem się zajmuje. Chyba już tydzień ten bezsens trwa
    http://wyborcza.pl/1,75248,9375060,Graficy_oskarzaja_PJN_o_kradziez_fontu.html

  11. e tam, jakaś Rostowska, ona się nie liczy

    Ważne,
    czy wg. Tuska, facet od pilnowania zyrandoli a
    wg. kar. Dziwisza, dureń, będzie całował łapy szefa Dziwisza, B16, z atencja, obślizłe czy będzie je lizał.
    I ciekawe czy przyzna sobie za to premie w wysokości 22 tys zł za ciężką prace.
    Za komuny po sposobie całowania wiadomo było kto ile znaczy

  12. Luuuudzie! Rany Boskie, co sie dzieje? „Najwybitniejsze” piora Pily (taki byl pseudonim Polityki kiedy byla jeszcze warta czytania, czyli za czasow nieboszczki Polski Ludowej) – Passent, Paradowska, Szostkiewicz, Kowalczyk et consortes ruszyly razem do szarzy na JK.
    Czego sie jasnie oswieceni obawiaja? Byc moze uwazaja, ze Polacy sa glupsi, niz oficjalnie sie przyznaje i …. (o zgrozo!) masowo zaglosuja na PiS, odcinajac jedyny politycznie poprawny ryj od koryta.

  13. Do: Wiesiek 59
    Czy jako ojciec lub dziadek chciałbyś mieć taką córkę lub wnuczkę? Ja nie!
    Dlatego dokarmianie bezdomnych kotów zostanie dziełem wiekopomnym i powinno być uwiecznione na pomnikach. Dziwi mnie tylko, że tak niestosowne pomysły LK na przykład, jak dopieszczanie bandytów i morderców zrównanych z prawdziwymi żołnierzami AK znalazły kontynuatorów w kręgach z pozoru przyzwoitych ludzi.8S%

  14. Janekp pisze:
    2011-04-05 o godz. 07:25
    Podoba mi się stwierdzenie
    „ojciec kocha za coś, matka pomimo wszystko”…..
    Nie wybieramy sobie zstępnych.

  15. sugadaddy pisze:2011-04-04 o godz. 11:03
    Mnie też szlag trafia, bo skoro jest pole do wpisywania tekstu, to po co korzystać z jakiegoś edytora tekstów, a później czynić próby wklejania w to miejsce. Dzisiaj mi jednak wpadł do głowy pomysł ( nie wiem dlaczego tak późno?), że można zaznaczyć cały tekst z okienka i go skopiować ( schować jak się to mówi do skrytki). Jeśli z jakich powodów ( swojej pomyłki lub błędu tego systemu) zniknie tekst, to wklejamy go jeszcze raz do okienka i znowu kopiujemy, bo a nuż znowu coś nie zadziała.
    Pozdrawiam i życzę sukcesów.

  16. Nie mam pojęcia o czym tam sobie w wolnych chwilach ( bo te zawsze się zdarzają) rozmawiała dziołcha z Rudy Śląskiej z żoliborskim inteligentem. Czy prezes jest aż tak niedouczony w historii kraju którym kierował i nadal do tego aspiruje, że nie widział w oczach Hanyski tej utajonej proniemieckiej opcji? A może dostrzegł w jej źrenicach dwa hakenkreuze gdy już było z późno i dopiero teraz w swoim Mein Kampf w sposób zakamuflowany ( wprost prezes nigdy niczego nie nazywa, co upodabnia go jednak do grzywki i wąsika) wyjaśnił przyczyny swojej porażki.
    Prezesowi w gruncie rzeczy życzę umiarkowanych sukcesów na poziomie 25% zdobytych głosów w wyborach, ponieważ ktoś musi tych ludzi reprezentować w sejmie, a jeśli nawet wychodzą na ulice, to prowadzi ich szef i nic nadzwyczajnego się stać nie może.

  17. Monteskiusz 13:14

    Popieram (no, może 19%, niekoniecznie zaraz 25; z poprawką d’Hondta to i tak da im sporo diet, no i dofinansowanie mają zapewnione).

  18. To nie jest zabawne. To jest tragiczne ze Kaczynskiego nie mozna nie ‚wybrac’. Politycy sami sie wybieraja. Dozywotni dyktator PIS, Kaczynski ktory jest ‚wlascicielem’ PIS (na utrzymaniu przez podatkowicza) postawi sie na pozycji No1 na liscie PIS i z minimalnym poparciem nawet 5% bedzie zerowal na podatkowiczu w nieskonczonosc.

    Zabawne jest natomiast ze tak haniebny system polityczny uragajacy ludzkiej godnosci zostal narzucony na wyborcow i nawet po 22 latach polska inteligencja w tym dziennikarstwo wydaja sie byc zbyt skundlone zeby miec opinie. A wypadaly by domagac sie reform.

  19. Za rok wszyscy zapomną o Kluzik-Rostkowskiej i jej podobnych. Leszek Miller próbował coś zrobić poza SLD, ale pokornie wrócił na łono.
    No straszne rzeczy się dzieją Panie Redaktorze, ten obrzydliwy Kaczor nie chce odejść i ciągle jest popierany przez przypadkową i chorą z nienawiści część społeczeństwa. Może Po, SLD i PSL przegłosują wysłanie tej chybionej części na Madagaskar? Albo – w ramach reedukacji – zasądzić czytanie POLITYKI i GW, Krytyki Politycznej oraz oglądanie obiektywnych programów publicystycznych, jak „Kropka nad I”, „Co z ta Polską” itp. itd.