Sumienie farmaceuty. Prawie czyste

Środa, 9 marca

Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich chciałoby wprowadzenia do prawa polskiego klauzuli sumienia, by farmaceuta, który uważa środki antykoncepcyjne albo wczesnoporonne za niemoralne, mógł odmówić ich sprzedaży, chociaż są dopuszczone do legalnego obrotu w Polsce. Pod zamieszczonym w Internecie apelem podpisało się już blisko 7 tys. osób (niespecjalnie dużo i zapewne nie tylko pracowników aptek).

Bardzo mnie wzrusza ta troska zarówno o sumienia aptekarzy, jak i los dusz tych, którzy sięgają po środki mogące splamić sumienia farmaceutów, ale czy ci sami farmaceuci nie mają żadnych problemów ze swymi sumieniami, gdy wciskają klientom tzw. leki homeopatyczne? Że nie wspomnę o całej gamie innych cudownych specyfików, o których wiadomo, że żadnego pożytku człowiekowi przynieść nie mogą, a za to spożywane bez opamiętania — mogą zaszkodzić (np. rozmaite tzw. suplementy diety, których prozdrowotnego działania właściwie nie ma jak sensownie skontrolować, a gdy już ktoś zrobi badania z podwójna ślepą próbą, wyniki są negatywne).

I tak to bywa z tymi katolickimi (i nie tylko katolickimi) sumieniami. To zdaje się Stanisław Jerzy Lec wymyślił: sumienie miał czyste, nieużywane.