Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

20.01.2011
czwartek

Grzeszcie, jeśli umiecie

20 stycznia 2011, czwartek,

Drogi P.!

Może to i nieładnie korzystać z cudzych pomysłów, ale kilkakrotnie spotkałem się z zarzutami, że treści na tym blogu nie odpowiadają jego tytułowi, więc postanowiłem trochę nadrobić zaległości.

Zatem dla odprężenia od spraw czysto polskich zamieszczam obrazek skopiowany z bloga amerykańskiego ateisty walczącego nieustająco (nie tak jak ja) — poświęcił nawet złośliwą notkę fiolce krwi Jana Pawła II, która ma być eksponowana w budowanym krakowskim kościele jako relikwia.


Notabene doktrynę grzechu pierworodnego uważam za wyjątkowo kiepski fundament moralnego życia społecznego.

Pozdrawiam JK

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 25

Dodaj komentarz »
  1. U nas nikt by się nie ważył, łączyć TEJ fiolki z wampiryzmem, voodu, czy innymi krwawymi obrzędami. Tak jak nie znajdzie się nikt, kto podda w wątpliwość cud Papy.

  2. Nie chce mi się wierzyć, że w najlepszej włoskiej klinice fiolki nie są w żaden sposób zabezpieczone. Że pomocnik papieża mógł bezkarnie i bez zwrócenia niczyjej uwagi fiolkę UKRAŚĆ.
    Czy ktoś zada sobie trud zbadania krwi Dziwisza i porównania jej z tą w fiolce, czy też mamy w ciemno wierzyć słowu człowieka, który sprzeniewierzył się ostatniej woli papieża /notatki/ ?

  3. Cala doktryna katolicka jest kiepskim fundametem moralnym. To historia badytyzmu w imie zabobonu.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wow, ten plakat jest nie zły.
    Sadze, że pańskim czytelnikom bardziej chodzi o podwórko III RP i uległości Geniuszy Narodu Polskiego tak z PO jak i PiS wobec Mafii Watykańskiej.

    Np. premier Tusk nie ma zamiaru pociągnąć do odpowiedzialności karnej urzędników III RP i Watykanu okradających Polskę przy pomocy Komisji Mieszanej.
    Dlatego pozwala na niszczenie jej dokumentacji, byśmy nie mogli dowiedzieć się na ile i kto nas okradał.
    I okrada w dalszym ciągu, już bez tej Komisji.

    Może warto by napisać o abp. Gulbinowiczu, np. o jego udziale w przekręcie z gruntami po których miała biec autostrada skrócająca drogę z Niemiec do Czech.
    Niemcy i Czesi dali kasę, autostrada nie powstała a Tusk jako premier rządu III RP zbłaźnił się.
    I to nie po raz pierwszy.

  6. Przekręty są wszędzie, nawet w sztuce. Zachęcam do przeczytania wpisu na blogu The Krasnals. Piszą o tym jak wykorzystywane są pieniądze państwowe do „promocji” sztuki.

    http://thekrasnals-pl.blogspot.com/2011/01/dekada-sztuki-hipokryzji-dzieci-patrza.html

  7. Zadziwiające są atawizmy kulturowe; ich trwałość i żywotność. Polski katolicyzm ludowy jest do gruntu pogański i nikomu to nie przeszkadza, a najmniej Hierarchii kk. W sprzężeniu z pop-kulturą daje to niezwykłe efekty. Widocznie ludziom jest to jakoś potrzebne : te wielkie imprezy quasi-religijne, te zewnętrzne objawy kultu, masowe uczestnictwo w krótkotrwałym, zbiorowym uniesieniu. Brakuje tylko ekstatycznych tańców. Nie ma to nic wspólnego z racjonalnościąale i nikt racjonalności nie oczekuje. Czy współczesna etnografia przypatuje się tym zjawiskom?

  8. Wszystkie sprawy zwiazane z religią, religijnością itd. ulegną normalizacji, kiedy Polacy nawróca się na chrzescijaństwo i zaczną wierzyć w Boga, a nie w księdza (Papę) czy inne gusła i błyszczace przedmioty stanowiące wyposażenie kościołów. A to potrwa.

  9. Komentarz Amerykanina jest prymitywny i obraża katolików.Przynajmniej polskich.Nie mam pojęcia,czy także mogą się czuc urażeni tym komentarzem wyznawcy voodu.Jaruta świetnie scharakteryzował katolicyzm rodzimy.Nie mam wątpliwości,że zbiorowe czytanie encyklik JPII nie jest w stanie zgromadzic tłumów wyznawców.Nawet na Błoniach.Ale fiolka może.Ceremonia wniesienia,posadowienia,ukazania,
    adoracji i odprowadzenia zawiera w sobie wiele możliwości obrzędowych.Nie piszę złośliwie.Uwielbiam obrzędy.Ich choreografię,muzykę,nastrój.To teatr prawdziwy.Naturalny.Kardynał Dziwisz pokazał tą galicyjską sztukę reżyserując wspaniale wiadomy pogrzeb.Nie jestem w stanie zgłębic,jako agnostyk,warstwy religijnej,ale teatralnośc jest zachwycająca.Mniej zachwycająca będzie funkcja polityczna takich obrzędów.Na to nie ma rady.

  10. micjur pisze:

    „Ale fiolka może. Ceremonia wniesienia, posadowienia, ukazania, adoracji…”

    Pod warunkiem, że masz pewność, iż jest to krew Jana Pawła II, a nie na przykład Dziwisza.

    Masz ?

  11. Micjur chwali Juratę za okreslenie polskiego katolicyzmu, jako do gruntu pogańskiego, natomiast gani Amerykanina za to, że ten wyraża zdziwienie, że polskim katolikom nie przeszkadza, właśnie porównanie ich specyficznego katolicyzmu, do pogańskich guseł.
    Cos się chyba zapętliłeś Micjurze !

  12. Zastanawiałem się nad komentarzem Micjura dotyczącym warstwy religijnej obrzędu związanego z fiolką. Niestety wprowadzony w błąd przez redaktora Szostakiewicza byłem pewien, że fiolka będzie przedmiotem adoracji. Ale wyczytalem iż fiolki adorować nie wolno ponieważ osiągać stan „adorowania” czyli oddawania czci, uwielbienia można tylko wobec Boga. Adoracja w sensie religijnym nie przysługuje świętym, relikwiom, przedmiotom. Język angielski rozróżnia te znaczenia. I tak „adoration” – adoracja (w sensie religijnym) dotyczy Boga. Natomiast cześć oddawana przedmiotom i świętym czyli w tym przypadku fiolce określana jest mianem „veneration”. Tak więc w sensie religijnym fiolka będzie przedmiotem „veneration.” Oczywiście gdy JPII zostanie uznany za świętego, bo w maju zostanie dopiero beatyfikowany. Tak więc adorowanie fiolki z tych dwóch powodów jak na razie będzie aktem zlamania prawa kanonicznego czyli grzechem ciężkim.
    Pozdrawiam

  13. @ewkas,
    nie mam pewności,że fiolka zawiera ziemskie substancje JPII.Mam natomiast pewnośc,że dla warstwy obrzędowej nie ma to żadnego znaczenia.

    @sugadaddy,
    napisałem,że nie mam pojęcia,czy Amerykanin nie zdołał obrazic wyznawców voodu.Nie mam także żadnego pojęcia,czy pogaństwo jest gorsze,lub lepsze, niż katolicyzm.Chodzi mi o to,że pogardliwe wyrażanie się o jakiejkolwiek konfesji jest prymitywne.

  14. @micjur, ten teatr, którym żyją katolicy, to w dużej mierze relikty pogaństwa. Wytępione w warstwie wierzeń, żyje w warstwie obrzędowej. Moja siostra (katoliczka) wysoko sobie ceni właśnie te relikty, doskonale zdając sobie sprawę z ich pogańskiej proweniencji.

    @sugadaddy,
    nie jestem katoliczką, ale nie chciałabym, aby katolicy stali się jak protestanci, np. amerykańscy, poważnie traktujący każde słowo Biblii. Natomiast niewątpliwie nasi katolicy mogliby nieco poważniej traktować zasady swojej religii.

  15. Mam troche czasu, to pogadajmy (na wesoło!)
    Zacznijmy od Marit; dlaczego piszesz do mnie, że nie chciałabyś, aby katolicy poważnie traktowali każde słowo biblii? Co świadczy o tym, że ja chciałbym tego?” Wcale mi, także, nie przeszkadza, że katolicy traktują swoją religię niepoważnie – nawet uważam, że im mniej poważnie, tym lepiej. Pozdrawiam.
    @ Micjur, Odsyłam Cię Micjurze do Twego wpisu o 18:30, pierwsze zdanie.
    Pozdrawiam.

  16. @sugadaddy,
    w pierwszym zdaniu napisałem o obrażaniu katolików polskich.Jak to wytłomaczyc.Prosto.Nie sięgajac do paragrafów „o obrazie uczuc religijnych”.Otóż oni ,ci katolicy polscy,na moje rozeznanie,są przekonani,że
    porównywanie ich zachowań do wampiryzmu i voodu jest obrażliwe.Do pogaństwa,z resztą ,także.Porównanie agnostyka do wampira też by mnie ruszyło.Sam paragraf „o obrazie..” jest bzdurą.W żywieckiem załatwiają to sztachetą nie troszcząc się o paragrafy.To nasi „wybrańcy” ,główkujący nieustannie,”jakby tu wejśc bez wazeliny” dokonali tego wynalazku.Pozdrawiam

  17. @Kartka (20:10)

    Juz raz pisalem, ze uwielbiam(adoruje, albo weneruje) twe analityczne rozwazania dotyczace teologicznego belkotu. Robisz to tak sprytnie, ze do konca nie wiem, czy to na serio czy tez nie. Ale wlasnie to, ze do konca nie wiem bardzo mi sie podoba i wcale nie prosze cie o wyjasnianie tej kwestii. Lubie pozostawac w poljasnosci, dlatego podobaja mi sie wpisy Staruszka .
    Pozdrawiam
    LP

  18. Jeszcze jedna niejasnosc.
    Skad u ksiedza 2 mln zlotych ?
    Zrodlo pochodzenia 2 mln zlotych chroni tajemnica spowiedzi.
    Bezczelnosc tej czarnej mafii przekracza wszelkie granice. Sycylijska omerta nie posiada takiej mocy i dlatego zdarzaja sie skruszeni mafiozo, ale koscielna omerta zwana spowiedzia swieta jest nie do pokonania

  19. Lewy Polak
    Dobrze by było aby ktoś zdefiniowal venerację, jakoś opisal ten stan jak na razie znany tylko anglosasom. Mam obawy, że ludzie mogą się zapomnieć zbiorowo przy fiolce, dać ponieść nastrojowi i przekroczyć dozwoloną granicę emocji. No a konsekwencje są przykre… .
    Pozdrawiam

  20. Drodzy Panstwo i Gospodarzu Blogu, pozwalam sobie przeslac linke do powstalej spontanicznie na Blogu Bobika Deklaracji poparcia dla Znaku, ktory padl ofiara mobbingu interentowego z powodu planow wydania najnowszej ksiazki J.T. Grossa.

    http://poparcie-znak.blog-bobika.eu/

    Nie ludzimy sie, ze zbierzemy wiele glosow, ale nawet te nieliczne w obronie wydawnictwa i jego Autora powinny tez byc slyszalne. Bedziemy wdzieczni za kazdy dodatkowy podpis.

  21. Lewy Polak,14:04
    Kartka rzadko kpi, a szkoda.
    Skopiowałem w sposób niesformatowany
    Veneration (Latin veneratio, Greek δουλεία, douleia), or veneration of saints, is a special act of honoring a saint: a dead person who has been identified as singular in the traditions of the religion. It is practiced by the Eastern Orthodox Church, the Roman Catholic, Eastern Catholic Churches, Anglican Communion, and Lutheran Church. Veneration is often shown outwardly by respectfully bowing or making the sign of the cross before a saint’s icon, relics, or statue.
    These items may also be kissed.

    Będziemy mieli zatem co całować…
    Serdecznie pozdrawiam
    PS
    „If you don’t sin, Jesus died for nothing” to coś kapitalnego!

  22. Nie ma bezgrzesznych.

  23. „We’ve come a long way, baby. And we’ve ended up back where we started before the rise of Christianity.”

    http://www.catholiceducation.org/articles/history/world/wh0161.htm

  24. Dziś oglądałem retransmisję rozdania Złotych Globów.
    Jeden z laureatów powiedział na koniec swoich podziękowań:
    „dziękuję Bogu, że mnie stworzył ateistą”
    Pozdrowienia
    PS
    Jakoś niemrawo na tym blogu…

  25. Stasieku
    Dzięki za wyjaśnienia dotyczące „veneration” ale ciągłe nie rozumiem jaki to jest stan w sensie psychicznym – w sensie odczuwania. Do czego go porownać? Wiesz o co mi chodzi… . By nikogo nie urazić nie chcę stosować jakiś alkoholowo – erotycznych porownań. Język polski naklada jednak ograniczenia w opisach miłosnych – rownież odnoszących się do fiolki nie będącej relikwią. Chodzi mi o to jak tę fiolkę przeżywać, by nie zgrzeszyc. Może uczucia związane z flirtem mialy by odpowiednią intensywność?
    Pozdrawiam

  26. niemrawo?
    prawde mowiac jestem odrobine przerazony tym,
    co sie w polsce(i nie tylko*) dzieje
    ————————————-
    *) wg badan uniwersytetu w bielefeld(rfn),
    co 5 szczeniak niemiecki podziwia hitlera
    p.s.
    polecam ksiazke alana posenera
    „wyprawa krzyzowa benedykta”