Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

18.01.2011
wtorek

Łódzki samobój?

18 stycznia 2011, wtorek,

Wtorek, 18 stycznia

Jeśli Mirosław Drzewiecki rzeczywiście trafi na listy wyborcze PO w Łodzi (czy gdziekolwiek), to będzie znaczyło, że Platforma utraciła instynkt samozachowawczy. I tyle. Co tu więcej komentować?

PS Dziękuję forumowiczom za gorącą, ale i — na ogół — rozsądną dyskusję o katastrofie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 44

Dodaj komentarz »
  1. Ja bym się nie zgodził z powyższa konstatacją. Drzewiecki jest typowym „macherem partyjnym” – facetem do ktorego się chodzi z rozmaitymi dyskretnymi, mniej czy bardziej legalnymi sprawami – trudnymi formalnie do zalatwienia. No i faceci tacy – obecni we wszyskich polskich partiach – oceniają czy biznes jest oplacalny czy nie i na tej podstawie podejmują ewentualną decyzję o zalatwieniu sprawy. Drzewieckiego można nazwać partyjnym mężem zaufania. To tacy wlaśnie faceci chodzą do biskupow albo „chłopcow z miasta” w rozmaitych partyjnych sprawach, by nie musieli tego robić inni dzialacze partyjni – mający wizerunek „nobliwych”. Partie bez takich ludzi sobie nie radzą, rozpadają się, usychają. Postulat by partie skladały się tylko z „nobliwych” oznacza unicestwienie partii. Gowin może sobie pozwolić na ‚nobliwość’ tylko dlatego, że śmierdzące sprawy w jego okręgu wyborczym zalatwiają za niego partyjni „macherzy”. Na Drzewieckim nie ciążą wyroki, więc najmniejszych podstaw nie ma, by rezygnował z kariery politycznej, ktora uwielbia. Jeśli zabraknie Drzewieckiego to będzie inny „macher”. Elektorat powinien w koncu realnie widzieć partie a nie wierzyć w moralizatorskie, poświętnicze bajeczki o „służbie Polsce”. Tak więc umieszczenie na łódzkich listach wyborczych PO Drzewieckiego może być probierzem oceniającym dojrzalość polityczną elektoratu
    Pozdrawiam

  2. Kartko, bardzo mi się podoba Twój punkt widzenia!

  3. Kartka z podróży pisze:
    2011-01-18 o godz. 01:19

    Nie rozumiem twych przemyslen. Wnioskuje ze Berni Madoff rowniez mialby szanse na liscie PO.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Czy ta Platforma chce na dobre odstręczyć swych wyborców? Dlaczego od razu go nie wyrzucili? Jeśli takie obrzydliwe typy jak Miro Drzewiecki nadal będą kandydować to znaczy, że PO już nic nie różni od PIS-u z ludźmi typu: Lipiński, Kurski, Ziobro.

  6. Moim zdaniem tak dojrzały jak i niedojrzały elektorat odrzuca macherów i wymaga od polityków właśnie służby mitycznemu dobru wspólnemu (,które każdy definiuje oczywiście inaczej). Mamy w Polsce partię, która uznała macherów za nieodzowny element polityki, zamiast zła koniecznego, nie widziała problemu w afiszowaniu się z tym podejściem i nie wyszła na tym najlepiej – to SLD. Inna sprawa, że większość ludzi daje się uspokoić zagrywkami pod publiczkę i chętnie kupuje obraz dobrego cara otoczonego przez nieudolnych urzędników.
    Czy Drzewiecki jest takim macherem, to jeszcze inna sprawa. Moim zdaniem można tak określić Chlebowskiego, co do Drzewieckiego, nie chcę pierwszy rzucać kamieniem, bo za mało wiem.

  7. Z perspektywy mojego słusznego wieku można powiedzieć, że mityczne dobro wpólne dla zdecydowanej większości polskich polityków sprowadza się wyłącznie do bezwzględnej walki o dostęp do koryta. Sprawy obywateli i dobro państwa raczej mało ich obchodzą. Dwadzieścia lat od zmiany ustroju unaocznia nam na każdym kroku tą smutną prawdę. Wyprzedaż za bezcen majątku narodowego, szaleńcze zadłużanie kraju prowadzące do bankructwa, to przede wszystkim „zasługa” polityków z ust których nie schodzą słowa o posłannictwie i dobru wspólnym. Jednak trzeba przyznać, że zachodni beneficjencji wyprzedaży naszego kraju potrafią się dwdzięczyć (exemplum: Panom Buzkowi i Lewandowskiemu). I to by było na tyle.

  8. Myślę, że Gospodarz ma sporo racji. Mnie bardziej od PO odrzuca, niejaki Miodowicz, niż np. ministrant Gowin. Drzewiecki, bez wątpienia, jest dla wielu antybohaterem.

  9. Trudno oczekiwac,by hymnem narodowym mogła by zostac pieśń „ni nizina,ni równina,taka gmina” Pana Jeremiego,który wielkim poetą był.Siły polityczne i przeważająca częśc elektoratu,potraktowały by tą ideę jako zdradę narodową.Choc pierwsze słowa hymnu obecnego brzmią dosyc złowieszczo.Zwłaszcza śpiewane przez siły.A jednak,przynajmniej dla mnie,pieśń Jeremiego,oddaje bez nadymania i ze spokojem byt nasz codzienny.Nawet ironia w niej zawarta nie jątrzy.Siły są takie jak gmina.Instynkt samozachowawczy tracą codziennie .Jest odnawialny.
    To krzepi.

  10. Kiedyś, chyba redaktor Paradowska zadała pytanie, czy w polskiej polityce można się skompromitować?
    Po dyskusji wyszło, że nie.
    To jest powód dla którego Drzewiecki zamierza kandydować.
    Bo nawet jak go wystawią na ostatnim miejscu to i tak wejdzie do Sejmu, bo go ludzie wybiorą.
    Bo znany jest i nie ma znaczenia czym zasłynął.
    Swoja drogą, to ujawniona afera hazardowa pokazała nam jak wygląda świat polityki od kuchni.
    Wcześniej pokazała afera Rywina i wiele pomniejszych jak posła Piechy na przykład.
    Ten obraz jest charakterystyczny nie tylko dla jednej partii.
    Cała klasa polityczna jest zdemoralizowana i zdegenerowana bo dobór do polityki ma wpisaną w reguły negatywną selekcję.
    Do polityki idzie się po apanaże a nie żeby służyć ludziom.
    Kto temu celowi się nie podporządkuje, wypada z gry.
    Bo kto nie pije, ten kapuje jak mawialiśmy w czasach szkolnych.

  11. Kartko,
    niestety, masz rację. To „macherzy” nakręcaja politykę i wystawiają się na ostrzał po to, by hipokryci w rodzaju świątobliwego Gowina zachowali czyste serduszka, ale czy równie czyste rączki? Dotyczy to każdej partii i nie tylko w Polsce. Rozdzieranie szat nad tą oczywistoscia jest chyba przejawem naszych kompleksów. Ani nie jesteśmy lepsi, w tym względzie, ani gorsi od innych nacji. Tyle, że niektóre nacje (zwłaszcza o długim stażu demokracji) mają mądrzejszych, bardziej odpowiedzialnych za coś, co nazywa sie racją stanu, polityków.

  12. Therese Kosowski 01:45

    Tereso, o ile dobrze pamiętam Twoje komentarze, to poważnie i serio odnosisz się do sytuacji w kraju (naszym) i realistycznie rozumiesz postępowanie PO, nie krytykując jej bezpodstawnie.

    Skąd więc Twój zachwyt ironicznym wpisem Kartki? Przecież on sobie jaja robi. Chyba że Ty też, a ja nie zrozumiałem…

    the mentor 08:06

    No właśnie to mówi Kartka! Dokładnie to! Dobrze go zrozumiałeś, mentorze.

    Kartka 01:19

    Probierzem „dojrzałości elektoratu” umieszczenie Mira na liście może być. Ale (zakładam, że tam sie znajdzie) czy jest?
    Wszystko zależy od badań opinii tzw. publicznej, jakie PO zapewne przeprowadzi po wypuszczeniu tego balonu sondującego. Myślę, że PO jest na tyle rozsądna, że stosuje tego rodzaju probierze (prywatne badania opinii), a nie testy dopiero podczas wyborów. To nie Idealiści, Idealisto!

    parker 13:40

    No, właśnie, coś takiego. Nie wiemy, jak to naprawdę miałoby być „ustawione”. Czy Miro kandydowałby „sam”, „wbrew” PO, z ostatniego miejsca? Czy PO zgodziłaby się na umieszczenie go na swej liscie? Czy ze świętym oburzeniem, czy pobożną minką (wszystko zależałoby od tych badań „opinii publicznej”). Jeśli okazałoby się, że wystarczająco duża liczba wyborców uważa, że skrzywdzono ich Mira, to dlaczego nie?

    Polityka nie jest dla Idealistów, tylko dla Realistów. Dla Idealistów są blogi.

  13. Moga go wystawić i nawet wybrać, ale czy Miro zgodzi sie kandydować w dzikim kraju? Byłby to dla nas cywilizacyjny awans:)

  14. Mw
    Komentarz nie miał ironicznego charakteru – nie robiłem jaj. Gdyby mnie jakaś drastyczna sytuacja zmusiła do głosowania na PO w mieście Łodzi zagłosowałbym na Drzewieckiego, bo to wśrod kandydatów tej partii jeden z niewielu uczciwych i pozbawionych obludy facetów. Był skarbnikiem PO, „partia matka” wyznaczyła mu trudne i niewdzieczne zadania – również w „szemranej” branży hazardowej – i się z nich dobrze wywiązywal. Gdy na skutek skandalu zrobiono z niego kozla ofiarnego zachował się z godnością. Jego nasycona goryczą deklaracja o „dzikim kraju” zrobiła na mnie wrażenie swą prawdą, bo ten kraj przecież jest dziki. Lepsze to niż pełne hipokryzji antyhazardowe wzmożenia moralne Premiera wymyślane na użytek chwili. Zawsze będę wolał faceta, który pytany o kokę milczy niż innego, który pytany o marihuanę się kaja, placze i plecie bzdury, że się nie zaciągał.
    Jeszcze raz podkreślam, że „nobliwi” czy „szacowni” członkowie PO mogą sobie pozwolić na taki wizerunek tylko dlatego, że „macherzy” zalatwiają za nich brudną, partyjną robotę w szarej, półlegalnej strefie. Jest oczywiste, że po to by X miał dobry wynik wyborczy i zachował „szacowny” wizerunek to „macher” Y musi mu głosy kupić.
    Jak napisałem na Drzewieckim nie ciążą wyroki tylko moralny smrodek, który wytworzyli wokół niego „szacowni” zwalając na niego swoje winy. Gdybym więc dołączył do kampanii szczucia Drzewieckiego byłbym przedmiotem manipulacji politycznej kierownictwa PO. Albo co gorsza manipulowałbym bym ludźmi. A nie muszę, bo mi „macherzy” za to nie płacą.
    Jedyne co mogę zarzucić Drzewieckiemu to chwilową głupotę gdy plótł bzdury przez telefon nie podejrzewając, że jest podsluchiwany. Ale wkrotce pojął, że skoro wszyscy są w tym kraju podsluchiwani to i on jest. Drugi raz taki głupi nie będzie.
    Teza propagandowa, że należy dobrych(szacownych) przeciwstawiać złym(macherom) czyli np premiować Klicha pierwszym miejscem na krakowskiej liście i chronić go od dymisji a moralnie wdeptywać w ziemię Drzewieckiego jest robieniem wody z mózgu elektoratowi. Jakby nie patrzeć to Klichowi spadały z nieba samoloty co się Drzewieckiem raczej nie zdażalo.
    Ostatecznie nie głosujemy na bohaterów bajek dla dzieci tylko na facetów, ktorzy mają nam jak najmniej w życiu przeszkadzać. Drzewiecki mi nie przeszkadzał więc go będę bronil.
    Pozdrawiam

  15. Kartka, daj spokoj. Odnowa jest potrzebna. Przeczytaj to;
    http://www.ruchpoparciapalikota.pl/wp-content/uploads/2011/01/Program-RPP.pdf

    Strona 18.
    „Polski system partyjny jest chory i niedemokratyczny.
    Ordynacja wyborcza – wadliwa. System dotacji partyjnych
    ogranicza rozwój społeczny, a brak nadzoru
    nad działalnością partii czyni z nich instytucje „niepubliczne”
    pomimo otrzymywanych dotacji. Liczba
    posłów i formuła Senatu nie odpowiadają oczekiwaniom
    społecznym.
    Taka jak dziś w Polsce konstrukcja sposobu funkcjonowania
    partii politycznych betonuje ten system
    i utrudnia wejście na scenę polityczną nowych partii,
    a jednocześnie nie gwarantuje, że istniejące partie
    będą musiały się liczyć z opinią publiczną. Dlatego
    nie można zakładać, że ten system sam się zmieni. To
    niemożliwe. Mogą to wymusić tylko siły społeczne
    w formie ruchów obywatelskich, a nie istniejące partie.
    Jeśli jest tak, że z każdej partii można wyrzucić
    dowolnego działacza, gdy sobie tego życzy lider formacji,
    to powstaje kilka zasadniczych skutków dla całego
    systemu politycznego i prowadzą one do całkowitej
    alienacji tych systemów wobec oczekiwań społecznych.
    Funkcjonujące partie przypominają raczej prywatne
    fundusze emerytalne liderów, a nie środowiska pracujące
    nad rozwiązaniem zasadniczych problemów społecznych.
    Stąd całkowity brak programów, woli zmian,
    interesujących osób w polityce, ale także brak nowych
    ludzi, przedstawicieli nowej generacji. Jeśli nawet
    się pojawiają, to nie odgrywają żadnej roli i szybko
    upodobniają się do swoich starszych i bezbarwnych
    kolegów. Dzieje się tak dlatego, że to dla nich jedyna
    szansa awansu i kariery – nie narazić się szefowi. Dla
    obywateli oznacza to jednak, że nie mogą oni dokonywać
    wyboru między realnymi partiami, lecz jedynie
    pomiędzy liderami. Ponadto fundusze partyjne, na
    które składamy się wszyscy, są w istocie wydawane na
    promocję tych samych kilku osób, a nie na promocję
    idei, programów czy postulatów.
    Stąd właśnie wywodzi się powszechne w naszym
    kraju uczucie, że polityka idzie swoją drogą, a życie
    swoją. Już nie wierzymy ani w sprawne państwo, ani
    w ideową politykę. W konsekwencji grzęźniemy w marazmie
    i jak ognia unikamy aktywności politycznej.
    Z tego właśnie powodu wielu wybitnych Polaków pomimo
    sukcesów zawodowych nie garnie się do polityki.
    Jednakże hasło „daleko od polityki” jest jednocześnie
    hasłem „daleko od dobrej energii społecznej, od radości
    życia w państwie przyjaznym i sprawnym”. To
    także hasło, które w konsekwencji zezwala na biurokrację,
    marnotrawstwo środków publicznych, absurdy
    administracji.”

  16. Kartka 18:02

    No ale teraz to już chyba naprawdę robisz sobie jaja! Głosowałbyś na Mira? Żeby reprezentował Ciebie w głównym polskim ciele ustawodawczym, a potencjalnie reprezentował Twoje interesy w naczelnej naszej egzekutywie (rządzie)?

    Miro?

    Nie znasz rozsądniejszych, mądrzejszych, lepiej wykształconych, grzeczniejszych, bardziej elokwentnych, sympatyczniejszych, bardziej kompetentnych, nie tak bezczelnych, nie tak głupich, nie tak naiwnych, przystojniejszych (przystojniejsze/piękniejsze – mam też na myśli kobiety), uczciwszych, etyczniejszych, o lepszych doświadczeniach życiowych i osobisto-małżeńsko-rodzinnych (koniecznie chcesz, żeby Twoim reprezentantem na forum parlamentu i był facet, który po pijaku pierze się po mordzie ze swą pijaną żona przed jakimś supersamem w tandetnym mieście na Florydzie (choć to nie jest dziki kraj, ta Floryda)) – niż Miro???????????????????????????????????????

  17. The Mentor
    Oczywiście się zgadzam diagnozą Palikota. Podobnie krytyczne zdanie mam o paryjniactwie trzęsącym tym krajem. Ale na razie mamy to co mamy a zmian nie widać, wiec proponuję nie pozwalać sobie robić wody z mózgu przez partyjnych hipokrytow i moralizujące media, bo to gadki dla naiwnych.
    Jak napisałem wyżej „Gdyby mnie jakaś drastyczna sytuacja zmusiła do głosowania na PO” to głosowałbym na ludzi pokroju Drzewickiego bo to prawdziwy i nie odstręczający obłudą obraz tej partii. Wolę takich z krwi i kości facetów niż doprowadzających mnie do moralnych mdłości „szacownych” za ktorych pomagierzy robią brudną robotę.
    Jeszcze dodam, że Drzewiecki to nie Berni Madoff. Nie Drzewiecki robi z polskiego systemu emerytalnego finansową piramidkę. Robią to „szacowni” i „moralni”.
    Pozdrawiam

  18. Mw
    Zważaj na słowa, bo mówisz o (chyba)byłym skarbniku swojej ukochanej partii. Poza tym o architekcie jedynego sukcesu Premiera Tuska, ktorym były gminne stadiony do pilki kopanej. Nie muszę Ci chyba przysylać linków do filmów na ktorych Premier ze swym wiernym skarbnikiem przecinają na tych stadionach wstęgi. Skarbnik był przecież zaufanym premiera – głupiemu(bezczelnemu, naiwnemu, brzydkiemu)by Premier przecież nie zaufał. Argumentu o biciu żony też bym nie używał, bo to też ich trochę łaczy.
    Co do moich preferencji wyborczych mogę tylko powtorzyć – „Drzewiecki mi nie przeszkadzał więc go będę bronil.”
    Pozdrawiam

  19. Mimo wszystko wolę Drzewieckiego od Suskiego.

  20. O do licha, Kartka, a toś się w ślepy róg zapędził…. Poniosło Cię, przyznaj się, a teraz nie wiesz, jak się wykręcić… Inwigilacja przez organy państwowe (zgodnie z prawem, choć wbrew utopijnym marzeniom anarcho-lewaków z Zachodu) osób biorących udział w nielegalnej i przestępczej często konspiracji oraz osób współdziałających z nimi sekretnie Ci przeszkadza, ale Miro ci nie przeszkadza?????????????????????????

  21. Anastazja 19:42

    Wolę Drzewieckiego niż dziesiątki innych „mandatariuszy”, ale to nie znaczy, żebym chciał na niego głosować w wyborach do Sejmu!

  22. To, że Drzewiecki ocenia kraj jako „dziki” w znacznej mierze rozumiem, ale to, że to mówi publicznie, w wywiadzie telewizyjnym, DYSKWALIFIKUJE go jako polityka w demokracji parlamentarnej (jakakolwiek ona jest, jest).

  23. Mw
    A co ma Drzewiecki do inwigilacji – oczywiście poza tym, że go inwigilowano? Mogłbyś wyjaśnić bliżej o co Ci chodzi.
    Proszę też, byś nie nazywał Drzewieckiego Miro, bo mi się to niedobrze stylistycznie kojarzy z poslanką Kępą. To mi utrudnia dyskusję, bo z pis-owcami nie rozmawiam.
    Pozdrawiam

  24. Mira zna cała Łódź i większość wie, że to kanalia robiąca całe życie „lewe” interesy, żona kretynka i prostaczka. Pamiętam kto przesiadywał w knajpie pn. Wiedeńska- tylko gangsterski światek Łodzi, czyli kumple szanownego posła Drzewieckiego i jego żoneczki. Normalny, przyzwoity człowiek zostałby w cieniu, ale nie Miro, kocha być ważniakiem i „brylować” na tzw. salonach. Ja na pewno nie będę w tej sytuacji głosować na PO. Kraj nazywa „dzikim”, ale to w tym kraju udało mu się tak zrobić by kupić dom na Florydzie i kpić ze wszystkich. Niech już przestanie udawać wielkiego Polaka. Czyżby kasa się wyczerpała, żona nie ma nowego futra, kije do golfa niemodne?

  25. Mirosława Drzewieckiego w wyborach 2007 poparło ponad 44 tysiące Łodzian a jego kolegów z listy PO poparło dodatkowo ponad 100 tysięcy ludzi. Tym ludziom nie przeszkadzało, że Drzewiecki przesiaduje w Wiedeńskiej z gangsterami i robi lewe interesy. Przecież cala Łódź wiedziala, – jak czytam – że Drzewiecki się tam dobrze bawi. Przecież nie przesiadywał tam będąc ministrem, bo po wyborze jako minister zajmował się budową boisk na wsiach.
    Czyżby nagle lokalizacja domu miałaby byc główną kwalifikacją wyborczą kandydatów na parlamentarzystów w mieście Łodzi?
    Pozdrawiam

  26. Przewrotna dyskusja.Palikot,cytowany przez mentora, jęczy zasadniczo i bezinteresownie: „Jeśli jest tak, że z każdej partii można wyrzucić dowolnego działacza, gdy sobie tego życzy lider formacji,”. Kartka zwodzi,że pragmatyzm ceni najwyżej.A mw twierdzący że:”Polityka nie jest dla Idealistów, tylko dla Realistów.” staje się pryncypialny w sprawie telefonicznego florydzkiego bredzenia Miro.Sprowokował to,chyba,gospodarz traktujący utratę instynktu samozachowawczego polityków jak utratę dziewictwa.

  27. Popieram Kartkę – mając do wyboru obrotnego machera i uczciwą miernotę wolę już tego pierwszego. To tacy „pchają sprawę do przodu” a uczciwa miernota bedzie komplikować procedury by nie być posadzonym o czerpanie korzyści a takze by odwlec podjęcie decyzji do czego brak mu będzie odwagi i kompetencji a sprawy i tak będą stać w miejscu.

  28. Polityk musi być przedewszystkim skuteczny. Powinien potrafić zachować się przy stole, a nie wolno mu kraść srebrnych łyżeczek. Tak uważam. Kartka chyba uważa, że Drzewiecki takim był, tzn. nie kradł.
    Z tego co wiem i z tego wynika z tzw. afery na dzień dzisiejszy to tylko to, że nie było żadnych wpływów ze strony najbardziej obciążonych. Nie było żadnych wpływów bo też wiadomo, że tą tzw. ustawę hazadrową jedna ekipa za drugą odkładała do kąta i wolała o niej zapomnieć. Nie trzeba się temu dziwić gdy zdamy sobie z tego sprawę, że w kręgu odpowiedzialnych nikt się w tej materii nie wyznawał i bez merytorycznej pomocy z zewnątrz nie można było liczyć na żadne postępy w tworzeniu tej ustawy. A ci z zewnątrz, to byli wyłącznie zainteresowani, a do tego z konkurujących z sobą grup.
    Macherów Kartki nazywam tu skutecznymi. Żadna partia się bez nich nie obejdzie i to są ci, którzy na zapleczu pociągają sznurkami i załatwiają sprawy. To są na ogół nieznane twarze, niemedialne, bez „gadanego” i może nawet niepiękne. Mimo to partie takich potrzebują i szukają dróg, aby ich jakoś zainstalować w strukturach.
    Dlatego jestem przeciw JOW, bo tacy ludzie wtedy nie mieliby żadnych szans, a oni są na ogół pożyteczni.
    A wybory wygrywają nobliwi i akurat obecnemu liderowi zarzuca się głównie nieskuteczność.

  29. Czytając powyższe wypowiedzi wcale mnie nie dziwi fakt, że Polska na mapie korupcyjnej zaznaczona jest kolorem czerwonym.

  30. Kartka

    „Lokalizacja domu i przesiadywanie w tej a nie innej knajpie” bywa najczęściej główną kwalifikacją wyborcza dla ogromnej części elektoratu, nie tylko w Polsce. Ale manipulujesz, pisząc, ze stała się tą kwalifikacją NAGLE, tak jakby ludzie (hipokryci, jak twierdzisz) nagle o 180 stopni zmienili swe obłudne zapatrywania.

    Tymczasem tak nie jest. Po prostu nikt o tym nie wiedział, albo sie tym nie interesował, albo nie chciał się tym interesować, bo go to brzydzi, albo jest to poza jego pojmowaniem świata, albo puszczał to mimo uszu, albo zapomniał o tym, albo po prostu nie było to dla niego wtedy aż tak ważne, skoro nie było tego „w mediach” (a ogrom ludu myśli tak, jak media mu zapodają).

    Teraz o tym w swej masie wiedzą (a to że „iwona/mimbla” pamięta o takich rzeczach wcale nie znaczy, że były one prominentne w głowach tych 140 tysięcy ludzi, którzy wtedy głosowali na Drzewieckiego (zwracam honor…) i na PO. Masy tak nie głosują, nie na podstawie czegoś, czego nie ma na powierzchni, czego wiedza wymaga jakiegoś starania. I trudno im się dziwić, a jeszcze trudniej mieć im to za złe. Jestem pewien że i Ty też byłeś już nie raz zaskoczony, i będziesz jeszcze nie raz, obrazem wybranego przez Ciebie reprezentanta narodu, jaki pojawi się dopiero po elekcji. Tak że, Kartko, nie zadzieraj nosa…)

  31. mmm 23:14

    Te komentarze, na które zwróciłeś/aś uwagę, to wynik zaniedbań wychowawczych. Społeczeństwo, które w ostatnim stuleciu przeżyło dwie wojny, utraciło (i zyskało) 2/3 swego terytorium, straciło 1/4 populacji i poddane zostało w pozostałej 1/4 migracji, przeżyło ‚awans sołeczny’ z feudalizmu do nowoczesności (?) w ciągu pokolenia i z komuny do kapitalizmu (?) w ciągu drugiego – nie może być etycznie zrównoważone. Po prostu to niemożliwe.

  32. mmm

    Zauważ, przeszkadza im min. Klich, ale nie przeszkadza b. min. Drzewiecki…

  33. Mw
    Nie bądź naiwny. Miasto Łodź dobrze wiedziało, jaki tryb życia prowadzi „brat łata” Drzewiecki. I nic ludziom to nie przeszkadzało. Że Drzewiecki jest dnem moralnym wmówiły łodzianom media gdy Tuskiem zatrzęsła panika hazardowa. Tak jak wmówiły Polakom, że to Rosja zaatakowała Gruzję a samolot z Kaczyńskim zestrzelono. To one na zamówienie polityczne kierownictwa PO zrobiły z Drzewickiego degenerata, by zdjąć odium zlodziejstwa z partii. Na marginesie złodziejstwa, ktorego nikt Drzewieckiemu nie udowodnił.
    Masz oczywiście rację co do głupich i malostkowych przeslanek, którymi kierują się ludzie wybierając swe wladze. Chciałem tylko zauważyć, że Twoje komentarze wzmacniają te intelektualnie ograniczone przesłanki. Tak jakby Ci zależało na utrzymywaniu, utwierdzaniu Twych czytelników w głupocie.
    Ja w swych preferencjach wyborczych staram się kierować racjonalnymi przeslankami. W świetle tego co napisalem wyżej jasno muszę Ci powiedzieć – Gdybym głosował na Drzewickiego to on mnie już niczym nie zaskoczy i niczym nie rozczaruje. Rozczarowania bolesne czekają tylko tych, ktorzy oczekują kandydatów jakiś idiotyzmów – np by nie bili swoich żon, nie mieli domów na Florydzie, nie znali Sobiesiaka albo nie grali w golfa. Ludzie, którzy tylko tym się szczycą – jak wskazuje polityczna praktyka – są bowiem do wszystkiego zdolni.
    Pozdrawiam

  34. A gdzie ma dom Klich, ktoremu samoloty spadają? A żony nie bije na Florydzie?

  35. mw pisze:

    „Skąd więc Twój zachwyt ironicznym wpisem Kartki? Przecież on sobie jaja robi. Chyba że Ty też, a ja nie zrozumiałem…”

    Dlaczego by to miały być jaja?

  36. Różne wypowiedzi.
    Różne kartki i therezy.
    A jednak anonimowi.
    Polityka dla „wyższych sfer”
    Albo przynajmniej dla ” sie uważających”
    A „paszli” wy w cholerę.
    Piętnastu ludzi to nie wyrocznia czy idea .
    Polska to nie Kuba.
    Czytam te wasze komentarze i zbiera mi sie na rzygi.
    Kazdy blog w Polityce opanowany jest przez tych samych komentatorów.
    PIS podejrzewa że to sami autorzy do siebie piszą.
    Uważacie się za intelektualną czołówkę internetową?
    A gówno.

  37. @ jar-ry
    Anonimowy atak na anonimowość? Cóż za głębia ironii i finezja myśli!

  38. czy faktycznie jestesmy baranami?
    aby nasz tak traktowac dla interesu jednej parti?
    a co w Walbrzychu?
    tez bedzie kandydowac rzucjac co drugie slowa przecinkiem?

    opanujcie sie!

    polecam wywiad z Palikotem, troche swiezego powietrza.

    http://www.tvs.pl/tv/video,iv_wladza,7072.html

  39. Małpa z Paryża
    Kupowanie głosów jest procederem powszechnym od lat – czymś w rodzaju tajemnicy poliszynela. To nie specyfika wałbrzyskich slumsów, to specyfika calej prowincjonalnej Polski. Afera wałbrzyska tylko ujawniła to o czym od lat mowiono.
    Podobne zdarzenie ujawniono w czeskim Cieszynie. Tam kupowanie głosów nie jest karnie ścigane. Ale na skutek moralnych nacisków wybory powtórzono. Dogrywkę wygrala partia, którą wcześniej obciązano o korumpowanie elektoratu – po prostu w czasie powtórki kupila tych głosow jeszcze więcej. Jeden z czeskich wyborców ktorego zapytano czemu sprzedał swoj głos za pieniądze odpowiedzial – „A co za różnica czy za pieniądze czy za gulasz”.
    Warto o tym rozsądnym komentarzu pamiętać gdy się je darmową grochówkę z „żołnierskiego kotła” na partyjnym, przedwyborczym mitingu.
    Pozdrawiam

  40. Dla pana Jacek Kowalczyk.
    Ja sie nazywam Jerzy Kamiński.
    I co to zmienia/
    Żadna „głębia ani finezja”
    Ja uważam że w „polityka.pl” już od baaaardzo długiego czasu piszą ci sami ludzie.
    Bez względu na gospodarzy blogów.
    Ich poglądy polityczne są tak widoczne jak „czyrak” bynajmniej nie na dupie.
    A piszcie sobie dużo i gęsto.
    Najlepiej z Kaniady, GB czy inszego USA.
    To będzie taka „Nasza Polska z „ODDALI”
    A może i wasza?
    Autora niestety nie można już spytać.

  41. Przeczytajcie sobie jakiś „Fakt” czy inne „Super guano”
    I dopiero wtedy wasze komentarze będą bardziej wiarygodne?
    Może!
    Albo i nie.
    Do kogo?
    Z tymi tekstami to co najwyżej do tych co to chcieli telewizję kupić.
    „TFÓRCY” czy jakoś tak.

    „Blisko co raz bliżej”

  42. W filmie „Sami swoi” jest wypowiedziana kwestia „lepszy stary wróg niż nowy”.

  43. Kartka z podrozy

    w Chinach odbywaja sie egzekucje publiczne, czy u nas tez powinny?

    najwyzszy czas aby ta oblude polityczna ( niska kultura spoleczna) wyplewic!
    a nie przyklaskiwac i poblazwliwie sie jej przygladac.

  44. Małpa z Paryża
    Jak na razie napisałem kilka komentarzy pytając blogowiczów czym PO-wiec Drzewiecki różni się od innych PO-wców i nie uzyskałem żadnych satysfakcjonujących odpowiedzi poza obłudnymi plotami obyczajowymi wbitymi ludziom w pamięć przez media. Zastanawiam się więc na jakiej podstawie ma być zwalczana „obłuda polityczna”. Obłudę chcesz zwalczać obłudą?
    Pozdrawiam
    Ps. A propos Chin – wczoraj na sali rozpraw – bodajże w Swidnicy -, przy ogłoszeniu wyroku dożywocia doszło wybuchu entuzjazmu publiki, wiwatów i innych spektakularnych oznak radości zbiorowej. Zupełnie jak w Chinach

  45. Pani Iwono, dzieki za @ o Miro. Dodam tylko ze ktos mira wystawia na liste wyborcza i ktos zatwierdza z partii PO. My glosujacy nie mamy wielkiego wyboru jesli chodzi o partie polityczne w Polsce ale glosujacym na PO wcale nie zazdroszcze (codzienne spojrzenie w lustro na wlasna twarz), jedynym wytlumaczeniem jest ze ci glosujacy sa tacy sami jak miro(ale 45% lajdakow?!), drugim wytlumaczeniem to glupota wyborcow bo o glupocie i braku instynktu samozachowawczego PO nie warto wspominac, tym juz nie pomoze nic