Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

12.01.2011
środa

Racja słuszna, bo moja

12 stycznia 2011, środa,

Wtorek, 12 stycznia

Czy po zapoznaniu się z raportem MAK zmieniłeś/aś radykalnie (lub choć trochę) własne przekonania na temat przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem? Przestałeś/aś wierzyć w antypolski spisek (jeśli wierzyłeś/aś) lub zacząłeś (jeśli nie wierzyłeś/aś)? Co by cię przekonało do zmiany własnej opinii? Czy w ogóle potrafisz sobie coś takiego wyobrazić (przy założeniu, że trzymamy się faktów i realiów)?

Warto sobie zadać takie pytania i spróbować sobie samemu na nie uczciwie odpowiedzieć. I tyle mojego komentarza do sprawy smoleńsko-rosyjsko-polskiej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 233

Dodaj komentarz »
  1. Straszny sezon w naszym kraju.Trudno złapac równowagę psychiczną.Można zacząc wątpic nawet w wynik dodawania 2 + 2.Dopóki nie potwierdzi tego odpowiednia komisja.A w Wałbrzychu bez zmian.Praworzadnośc kwitnie.

  2. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się niczego ponad to, co pokazała Anodina. Jeśli ktokolwiek łudził się to może premier i PO, że za uległość (inaczej niż Kaczyński) otrzyma coś w zamian ze strony Rosjan.
    O święta naiwności.

  3. Natychmiast po katastrofie T-154 wypowiedziałem w obecności świadków co było jej przyczyną i co wpełni pokrywa się z ustaleniami dziewięcznomiesięcznego dochodzenia MAK. Niestety przykro mi, że znowu będziemy pośmiewiskiem całej Europy, co już się zaczyna. Od ładnych kilkudziesięciu lat powtarzam genialne i prorocze słowa poety: „Takie przysłowie Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi”. Pozdrowienia dla Redaktora!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Janekp! W Niemczech raport zrobil z nas juz posmiewisko i nikt tam nie bedzie cytowal wypowiedzi polskich politykow.
    Tylko Blasik lecial pijany do Katynia?

  6. @cad:
    tusk nie ma zludzen;
    zludzenia to maja kaczynscy( teda pomijajac)
    i kwasniewscy…
    dziwisz sie?

  7. Próby przerzucenia odpowiedzialności za katastrofę smoleńską na Rosjan, są nie tylko domenę obozu Kaczyńskiego. Donald Tusk miał cichą nadzieję, że MAK w jakimś punkcie zaznaczy winę obsługi lotniska i będzie mógł się zawsze wyłgać od odpowiedzialności. Nie znaczy to, że uważam go za jedynego do oskarżenia za wszystko, co z tą katastrofą było związane. O tym co działo się w wojsku decydowali kolejni premierzy i ministrowie, więc nikt z nich nie ma prawa rzucać w Tuska kamieniem. On robił to co oni, czyli obsadzał stanowiska swoimi lizusami, a profesjonaliści „czyścili kible” i dalej to robią.
    Wczoraj miał finał proces pilota śmigłowca, któremu udało się rozbić maszynę w której przeżył premier Miller i cała reszta pasażerów. Brawo, brawo!!! Miller chce bisu. Ja osobiście zaparłbym się w drzwiach jakiejkolwiek maszyny wojskowej i wolałbym przejść 1000 km pieszo, niż latać z takimi debilami. Gdzie są winni? Nie ma! Winne procedury, które chyba nam Ruscy na złość ustalili.
    Potem rozp…ił się „kwiat” polskiego lotnictwa w samolociku nówce, na „pysznie” wyposażonym lotnisku. Gdzie winni? Ocho, to ci co się rozp..li.
    Pan Hypki dzisiaj pyta się zaczepliwego dziennikarza, czy zna lub wie coś o takim kraju w cywilizowanym świecie, gdzie po takich katastrofach nie wyciągnięto by wniosków i konsekwencji. Pytanie należało oczywiście do tych z gruntu retorycznych.
    No, nie wyciągnięto, bo gdyby to miało miejsce, to dzisiaj Lech cieszyłby się z życia, a my z jego kolejnych dziwactw.
    Polityków nie słucham w tej sprawie, bo bolą mienie nawet cebulki włosów od tego pier…nia.
    Przepraszam za przekleństwa, ale nie mogę już znieść międlących w tej sprawie polityków.

  8. polskie lotnictwo?
    lotnikow traktuje sie w tym kraju jak tir-owki
    howgh

  9. Ja moich przekonań po opublikowaniu raportu nie zmieniam. Nie rozważam i nie rozważałam spisku. W tej sprawie słucham tylko ekspertów znających się na lotnictwie, tylko oni potrafią realnie i obiektywnie ocenić sytuację, czego nie można powiedzieć o politykach i dziennikarzach. Dziś na co warto zwrócić uwagę poznaliśmy raport MAK’u, który badał katastrofę ze strony lotniczej, a nie prokuratury.
    Dziś przez cały dzień wile krzyczeliśmy, oburzaliśmy się na Rosjan, bo tak zawsze robimy (my Polacy) jak coś nie idzie po naszej myśli, i zdajemy sobie sprawę z tego, że to inni mają rację.

  10. Pull down, Pull down, Pull down. Sprawy rozgrywają się o wysokość wyłudzonego odszkodowania i o dołożenie Rosji.

  11. tenor doniesien w europie jest mniej wiecej taki http://www.youtube.com/watch?v=HNyHemI4hKs&feature=mfu_in_order&list=UL
    kolejny raz potwierdzilo sie o czym wszyscy tu wiedza, ale glosno ne mowia: polnische wirtschaft. wstyd. a najgorsze, ze wszyscy sie poobrazaja, no bo przeciez nie bedzie zachod nam tu mowil..

  12. Ciekawe – ogromna większość ekspertów uznaje raport MAK za wiarygodne wyjaśnienie katastrofy, a politycy opozycji i większość mediów – wręcz przeciwnie. Rekord w tej materii ustanowili trzej dziennikarze TVN24, którzy wspólnymi siłami „zniszczyli” redaktora naczelnego Skrzydlatej Polski. Potraktowali go jak ignoranta i rosyjska piąta kolumnę.- Nisko nam upadła dziennikarska profesja.

  13. Polskie mitomanstwo i rusofobia i tak zwycieza – nawet gdy raport MAK poprze papiez, bo wiadomo – Ruscy i Germanie …

    Jak to mowil jeden mechanik z Wroclawia – czemus biedny – bos glupi, a czemus glupi – bos biedny.

  14. @yasha pisze: 2011-01-12 o godz. 23:17, a ja dodam, że polskie media elektroniczne nie zaprezentowały tego filmu bez ocenzurowania.
    Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie.

  15. witg
    święta racja. Po obejrzeniu programu, o którym piszesz, chyba daruję sobie tę stację. Za to rozmowa Pani redaktor Paradowskiej z Markiem Borowskim, a także Elizy Michalik w Superstacji na poziomie.
    Z zadowoleniem zauważam fakt, że coraz częściej rozmówcy naszych redaktorów nie dają się zakrzyczeć.
    Co do oceny raportu MAKu, to można brać pod uwagę tylko opinie ekspertów, pilotów, najlepiej emerytowanych, gdyż mogą wyrażać niezależne opinie.

  16. @witg – to raczej Hypki „zniszczył” dziennikarzy. Wszystkie postawione przez siebie tezy potrafił profesjonalnie objaśnić i udowodnić,a owi dziennikarze w większości nie mieli innego wyjścia jak tylko się zgodzić. W konsekwencji wyszło na to, ze to dziennikarze są ignorantami. A ci z tvn24 to dziś szczególnie przeszli samych siebie. Jeden do drugiego chodził do programu i udawał eksperta. rzeczywiście dziennikarska porażka.

  17. Obejrzałem dwa razy symulację lotu MAK u (drugi raz by usłyszeć głosy z kokpitu )
    Dla mnie kwestia jest prosta .
    Się nie ląduje bez widoczności …………………
    A jeżeli były jakieś nieprawidłowości u kontrolerów z Siewiernego to mają one znaczenie drugorzędne .

    PS
    i wyjaśniło się w końcu w jakim celu kancelaria śp. prezydenta kupowało tzw „małpki” ( o,6 promila )

  18. @Monteskiusz
    „na pysznie wyposażonym lotnisku”.Bzdura.ILS „second hand” od US Air Forces zainstalowany na tym lotnisku ,parę mcy przed upadkiem Casy, nie działał.I nie wiem,czy działa obecnie.Czy to złom,czy nasi specjaliści nie potrafią ?.Armia ,tak jak inne dziedziny gospodarki została wyniszczona w transformacji.Na to nałożył się wyścig
    nowych szczurów po nowe zaszczyty.Po łaski wodzów twierdzących,że nawet na drzwiach od stodoły..

  19. Wśród przyczyn katastrofy smoleńskiej nie wymienia się jawnie tego, że w następstwie odnowy w duchu IV RP w 2006 r. zmuszono do odejścia na emerytury wielu doświadczonych pilotów z VI Pułku głównie z tego powodu, że zbyt dobrze znali język rosyjski i zbyt długo szlifowali tę umiejętność.
    Polityka kadrowa PiS-u jest także jedną z przyczyn tej i wielu innych katastrof w różnych dziedzinach życia. Tę smoleńską dostrzegają wszyscy, ale są i inne ukryte przed oczami szerszej widowni, niemniej kosztowne i zawstydzające.
    Warto o tym pisać w myśl zasady: Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

  20. @micjur, użyte przeze mnie słowo „pysznie” bez cudzysłowu wprowadziło cię w błąd – wiem, że ten system ILS wtedy nie działał. A gdyby działał, to też nie wiadomo jakby się ta szarża udała. Mieszkam niedaleko lotniska cywilnego w Pyrzowicach i wiem że znalazł się „majster”, który skosił skrzydłem jedną stronę tej instalacji zabudowanej przy pasie.
    Kiedyś to lotnisko było wojskowe i któregoś dnia pewien generał zażyczył sobie polecieć z najlepszym pilotem tej jednostki. „Najlepszy” w czasie lotu powiedział generałowi, że udowodni swoją klasę i odbije się maszyną od tafli pobliskiego jeziora niczym kaczka. Jak powiedział tak zrobił, z tym że silnik zassał wody i było po herbacie, lądowali w pobliskim sadzie. Po wylądowaniu wygrzebali się z krzaków porzeczek i poszli na pobliski przystanek WPK w Świerklańcu, i wrócili autobusem na lotnisko. Ta historia zakończyła się happy endem, ale daje do myślenia.

  21. „…ja z synowcem na przedzie i jakoś to będzie…”

  22. Z przygnębieniem przeczytałem dziś fragmenty raportu. Uznaję tę tragiczną historię za zamkniętą. Nie mam nic więcej do napisania.
    Pozdrawiam

  23. Monteskiuszu 🙂 Przypomniales mi mlodosc… Ech, lza sie w oku kreci… Moj maz sluzyl wtedy w Mierzecicach, i mial sluzbe na wiezy, wiec znam sprawe wprawdzie z drugiej, ale bliskiej reki. Akurat ten gosc, ktory lecial jako pasazernie byl dowodca, ale chcial sie przeleciec tak czy owak. Pilot, ktory nosil wdzieczne i adekwatne nazwisko Gasior przeszarzowal nad jeziorem Swierklanieckim i uderzyl w wode, odbil sie od niej (odpadly wtedy oslony wlotow powietrza), impetu wystarczylo akurat na tyle, abyprzeskoczyc las, klapneli w polu, jadac impetem uderzyli w jakas miedze (dzialko w Iskrze zgielo sie o 180), na owej miedzy zostawili skrzydla i silnik i w samej kabinie dojechali do ogrodzenia. Siatka ich ostatecznie zahamowala. Pasazerowi nic sie nie stalo, a Gasior skaleczyl sie w palec, kiedy przelazil przez plot, aby zadzwonic do jednostki z zalobna nowina.
    Pilot zostal spieszony na okres miesiaca i ogloszony wielkom szczesciarzem. Byl to juz jego trzeci skasowany samolot, z ktorego wyszedl bez szwanku (w dwoch poprzednich akurat to nie byla jego wina tylko problemy techniczne).
    Tak czy owak, jeszcze raz dziekuje za poruszenie milego dla mnie tematu :))

  24. Poczytalam troche o raporcie, ktory nawiasem mowiac, byl dla mnie oczywista oczywistoscia. Brak warunkow do ladowania i tyle. Mozna zwolennikom teorii spiskowych zaproponowac przejazdzke samochodem we mgle i to niekoniecznie z predkoscia ladujacego samolotu, ale to niepotrzebne marnowanie bitow. Po prostu spisek jest bardziej interesujacy a i ten i ow moze miec poczucie bycia wtajemniczonym. Zreszta na ten temat wylano juz taki ocean elektronow, ze nie bede dodawac swoich.
    Katastrofy, a zwlaszcza masochistycznego grzebania w ranach i trumnach mam tak serdecznie dosc, ze moj poprzedni post wcale nie byl ani zalobny ani zwiazany z katastrofa.
    Dodam jeszcze, ze opisany powyzej przypadek wydarzyl sie bo NIE BYLO DOWODCY w jednostce. Dowodca, zwany pieszczotliwie Szrama i doskonaly pilot, tepil tego rodzaju wybryki jak tylko mogl. Jednak upilnowanie pelnych temperamentu pilotow bylo jak pasienie kotow.
    W dodatku wyszkolenie pilota zajmowalo tyle czasu i bylo tak kosztowne, ze nie mozna mu bylo wlasciwie nic zrobic, poza zawieszeniem i wszyscy doskonale o tym wiedzieli.

  25. Z raportu MAK najwazniejsze przeslanie ktoro poszlo w swiat to fakt iz polska smietanka polityczna leciala na powazna uroszystosc kolokwialnie mowiac „narabana”.Rosjanie to wygi dyplomatyczne i nie ujawnialiby takich rzeczy ale wywijajacy szabelka „prawdziwy polacy”poniekad ich usprawiedliwiaja.Strach pomyslec jak pod wplywem komentarzy prezesa & Co..wkurza sie i opublikuja wyniki badan alkoholowych innych delegatow albo nie daj boze samego szefa!!

  26. Po medialnym zapoznaniu się z raportem MAK, powtórzę tylko za wielkim Mistrzem ” i to by było na tyle”.

  27. Nihil novi, przecież raport MAK, niezależnie od tego, że osłania jednak jakąś współodpowiedzialność wieży kontrolnej za katastrofę (wobec błedów ze strony polskiej – drugorzędną albo którąś tam rzędną) poswiadcza to, co było oczywiste od początku i dla pilotow- ekspertów i dla normalnie myslacych ludzi. W takich warunkach, jakie były, po prostu nie wolno było lądować, a może nawet wylatywac z Warszawy w TYM czasie i na TO lotnisko. Reszta powinna być milczeniem, a nie nieustannym jazgotem politycznym. Ot, posypały się kostki domina. Przyjmijmy to wreszcie do wiadomości i odbudujmy nasze lotnictwo, za którego kondycję odpowiada nie tylko rząd Tuska. Nie bijmy sie w cudze piersi w przekonaniu, ze „my są debeściaki”, jak ktos to ładnie ujął.

  28. Cala wine ponosi strona polska. To byl wynik prawicowej wojny oszolomow miedzy PO i PIS o wladze o kompetencje prezydenckie. Tusk i J Kaczynski sa odpowiedzialni.

    A sprawa prezydenckich kompetencji jest dalej nie uregulowana.

  29. the mentorze, zgadzam się z Tobą tylko co do pierwszego zdania. To był WYPADEK LOTNICZY. Splot przyczyn (m.in. wojna polsko-polska) ma znaczenie wtórne. Rzecz w tym, by jedna strona tej wojny odpuściła sobie wreszcie wszelkie teorie spiskowe.

  30. pozwole sobie dopisac komentarze moich kolegow z pracy: „jestescie (polacy) jeszcze glupsi niz my”, „gdyby nakrec taki film, nikt by tego wydumanego kiczu nie chcial ogladac”, „dzialali wbrew zasadom miedzynarodowego alkoholizmu- o 8 rano pijani!”. gdy 10 lat temu wyjezdzalem z polski pasujacym okresleniem bylby „obciach jak cholera”- jesli to teraz nieco myszka traci- przepraszam co wrazliwszych purystow jezykowych. milego dnia.

  31. A teraz pare słów o jeżdzie we mgle: mgła jak śmietana, widoczność 5 metrów. kierowca dorywa „jelenia” i jedzie za nim kilka kilometrów. Nagle „jeleń” skręca w prawo, po hamulcach i staje, ten z tyłu zatrzymuje się na zderzaku -wyskakuje z samochodu i do faceta z wiązanką- czego patafiane tak raptownie hamujesz. „Jeleń” na to: Panie! wjechałem do swojego garażu, i dojechałem do ściany. I tak ciężko to powiedzieć,ale boje się, ze po konferencji prasowej Pana Premiera my nie zatrzymamy się i przy…..my w ścianę, bo „prezio przyładowałw ścianę już wczoraj.

  32. @Monteskiusz, @To my trociny, mam pytanie dotyczące tego pilota artysty od kaczek na świerklanieckim stawie. Czy on nie miał na imię Gr…. . Na początka lat 70 tych chłopak o tych personaliach budowal w moim miasteczku modele latające w naszj modelarni, w połowie lat 70 tych nasze drogi sie rozeszły, ja zacząłem latać na lotniach, on trochę póżniej zrobił kurs szybowcowy i licencję w Aeroklubie Śląskim. Co z nim było dalej nie wiem.

  33. mmm 23:42

    W pełni się z Tobą zgadzam. To dziennikarze wyszli na durniów. Żałosny widok, gdy red. Mozołowski mówi: dziwne, ale inni fachowcy, z którymi rozmawialiśmy, mówią to samo. Czy rzeczywiście dziwne?

    Anastazja,

    idę w Twoje ślady. Mam już dosyć „mędrców” z TVN i TVN 24.
    Zmieniam stację.

    Pozdrawiam

  34. Dla ludzi choć trochę obeznanych z „prawami przyrody”, prawda o przyczynach katastrofy była znana od początku. Mówię tu o PRZYCZYNACH, a nie o uwarunkowaniach. Samolot nie trafia na pas i rozbija się obok pasa. Wniosek: pilot nic nie widział…i nie ma tu nic do tego, czy wysokościomierz pokazywał prawdę czy nie, czy lampy się paliły na pasie, czy obsługa lotniska zezwoliła, czy nie zezwoliła na lądowanie.
    Jeśli pilot nie widział pasa, ani ziemi – nie miał prawa lądować, choćby „żabami prało” (jak to mówią na Śląsku)
    Ale są też uwarunkowania… Nie przestrzegania procedur, „olewanie” dobrych obyczajów lotniczych, „wczorajszy” dowódca w orszaku Prezydenta…
    Tak się wszystko zaczyna, od „niewinnych wpadek”.
    Szukanie wszędzie winnych, tylko nie we własnych szeregach. Przykładem jest ogólnonarodowa dyskusja o stanie dróg. Po dziurawych drogach trzeba jeździć ostrożnie i wolniej niż na dobrych. Jeśli ktoś o tym nie wie, to niech ma pretensje do siebie.
    Podróżować można tylko z taką prędkością, na jaką pozwalają dziury i gołoledź, i jeśli ktoś urywa zawieszenie wraz z kołem, lub ląduje na drzewie – to niech ma pretensje do siebie…
    Racjonalniej jest mówić, że dany odcinek drogi latem pokonuję w takim czasie, a teraz zabrało mi to o tyle więcej czasu.
    W żadnym wypadku stan dróg nie upoważnia do rozbijania się na drzewie, lub urywania kół.
    Nieszczęsny TU-154M nie powinien rozbić się w Smoleńsku, tylko wylądować na bezpiecznym lotnisku i niech diabli biorą uroczystość w Smoleńsku…i to było jedyne, słuszne rozwiązanie w tej sytuacji.

  35. Rzesze znawców lotnictwa są nieprzebrane – i wśród polityków i wśród dziennikarzy. Prawie tylu ekspertów, ilu „lekarzy” i „wychowawców”. Teraz polski bałagan zastępowany jest polskim słowotokiem.

  36. Komentarze przedstawicieli polskich wladz to po prostu zenada. Argument Millera, ze nalezy zadbac o bezpieczenstwo gosci zaproszonych do siebie do domu nie znajduje zastowania w tym przypadku, albowiem goscie nie byli zaproszeni, tylko sami oznajmili, ze przyjezdzaja nie tyle odwiedzic gospodarza, co skorzystac z jego podworka chca.
    I nijak ma sie to do zachowania jakichkolwiek procedur, jest to przerzucanie odpowiedzialnosci na innych, aby zapunktowac u chimerycznych wyborcow( co zapewne sie i tak nie uda), a poza tym jest wysoce niebezpieczne dla rzadu, bo oznacza to przynajmniej w jednym punkcie przyznanie racji zarzutom Kaczynskiego. A jezeli przyzna sie ja w jednym punkcie, to oznaczac moze ni mniej ni wiecej, ze w innych tez ma racje.
    I Rosja pluje sobie zapewne w brode, ze przed laty, aby nie narazac sie na konsekwencje polityczne, nieopatrznie wyrazila zgode na korzystanie przez polskie wladze z lotniska( nieczynnego) w Smolensku, polozonego najblizej Katynia.

  37. Znów cały wczorajszy dzień upłynął pod znakiem Smoleńska, ale może to już wreszcie koniec? Może należy zgodzić się z tym, co mówi pan E.Klich, panowie Hypki, Fiszer i inni znający się na rzeczy, a ukrócić bezsensowne bicie piany przez polityków i dziennikarzy? Największe wrażenie zrobiła na mnie wczorajsza wypowiedż starszego pilota, który mówił o obniżającej się wciąż dyscyplinie w polskim lotnictwie i chyba wojsku w ogóle, o nieprzestrzeganiu procedur, lekkomyślności i zbyt pochopnych awansach. Kiedyś musiało to właśnie wydać owoce, szkoda, że aż tak tragiczne.

  38. Czy po zapoznaniu się z raportem MAK zmieniłeś/aś radykalnie (lub choć trochę) własne przekonania na temat przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem?
    Nie.
    Przestałeś/aś wierzyć w antypolski spisek (jeśli wierzyłeś/aś) lub zacząłeś (jeśli nie wierzyłeś/aś)?
    Nie.
    Co by cię przekonało do zmiany własnej opinii? Czy w ogóle potrafisz sobie coś takiego wyobrazić (przy założeniu, że trzymamy się faktów i realiów)?
    Dodatkowe odczyty z czarnych skrzynek. Na przykład generał Błasik mówiący: „Bezpieczeństwo prezydenta jest ważne.”

  39. Zapomniałam, że mam ich nie ogladać i z przyzwyczajenia włączyłam TVN24 i co widzę, ekspert od lotnictwa red. Piasecki. Wyłączyłam, długo nie wytrzymałam, stek bzdur.
    Przełączyłam na Superstację, a tu przypisywanie Palikotowi Kanonowicza i Leppera, tylko dlatego, że że Tymochowicz robił mu PR.
    Jeśli Lepper założy garnitur Pierra Gardena to znaczy że dyktator mody ma poglądy Leppera?
    Jak słucham wniosków asów medialnych to przypomina mi się dowcip o uczonym radzieckim. Otóż ów uczony zmierzył długość skoku pchły. Soczyła1 m, po urwaniu jednej nogi skoczyła 0,5 m, po równaniu następniej 0,3 m. Po urywaniu nóg wołał do niej, żeby skakała. Po urwaniu wszystkich nóg, krzyczy „skacz”, pchła nie skacze. Wniosek uczonego był następujący
    – pchła po urwaniu wszystkich nóg straciła słuch.
    A wniosek naszych redaktorów i nie tylko taki, że gen. Błasik produkował alkohol w organizmie po śmierci. Czy tak myślą, czy robią z nas głuków?
    O to jest pytanie.

  40. Obawiam się, że Premier będzie powtarzał te bzdety /dla celów politycznych/.
    Jeśli tak, to pozostaje głosowanie na Palikota, bo tego cynizmu, tych gierek, panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek itp nie można wytrzymywać dalej.
    A co by było, gdyby ci biedni kontrolerzy lotów zamknęli to lotnisko. To by się dopiero działo. Mówienie, że sytuacji katastrofy mogli złamać procedury to brednie. A jak by Kaczyńskim udowodnili, że byłaby katastrofa gdyby jej zapobiegli.W wstyd mi za ten polski jazgot. Obawiam się, że Premier dołączy się do niego.

  41. Czy taki wypadek musial sie akurat przydarzyc Polakom w Rosji ?
    Odpowiedz jest prosta. Taki wypadek w Europie mogl sie wrecz tylko zdarzyc Polakom w Rosji. „Polskie lotnicze Know-how” i rosyjska infrastruktura stworzyly w parze, optymalne warunki dla tej katastrofy lotniczej.
    Oczywiscie mozemy twierdzic, ze braki w wyszkoleniu polskich pilotow i stosunki sluzbowe w silach zbrojnych sa dla nas niespodzianka, ale czy mozemy rowniez twierdzic, ze rosyjska infrastruktura i ruskie stosunki sa niespodzianka ?
    Przeciez my znamy Rosjan lepiej jak siebie samych znac chcemy.

  42. to_my_trociny pisze: 2011-01-13 o godz. 04:23
    Dzięki, że potwierdziłaś prawdziwość tej niebywałej historii, bo po napisaniu obawiałem się posądzenia ze strony blogowiczów o nadmierną wyobraźnię lub stan wskazujący na spożycie. Dodałaś do tego zdarzenia dodatkowe szczegóły, równie śmieszne jak masa innych zasłyszanych przeze mnie podczas licznych ćwiczeń w wojsku ( nie schodziłem im z celownika 🙂 )

    @Andrzej52, teraz już chyba wiesz, kto był tym „najlepszym”. A swoją drogą, jaki ten świat mały!
    Pozdrawiam

  43. Coraz wiekszy wstyd za Polskę . Nie dość , że załoga polskiego Air Force 1 popełniła z 10 kardynalnych błędów ( załoga US Air Force 1 zabiłaby naszych śmiechem za olewanie procedur ) to jeszcze słyszę , że „zlewy” miśki 40 i 50 letnie W OGÓLE NIE PIJĄ !!! ( patrz Błasikowa ) bo …. czekają na przyjęcie komunii św . Rechot pod niebiosa ! A trupy wytwarzają gorzałę ! I tylko Błasik !
    Żyć sie nie chce w tym szaleństwie i obłudzie !
    A Tusk ( jak pisze @ Anna ) powtórzy te bzdety , aby nie urazić „patriotów ”

    Poważnie mówiąc , po wysłuchaniu płk.Gruszczaka i uświadomieniu sobie , jak styropian walcząc z sobą ZNISZCZYŁ kulturę lotniczą i procedury , zastanawiam się nad podaniem do sądu władz III i IV RP za narażenie nas podatników na koszty ( ca. 200 – 300 mln. ) i wstyd przed opinią świata ! Zachęcam innych . Samo ględzenie nie wystarczy !

    * zlewy to zawodowi żołnierze

  44. Może Bywalec2 trochę przesadza, ale tylko trochę. Katastrofa spowodowana złym wyszkoleniem pilotów, lub czymkolwiek innym, może się zdażyć zawsze i wszędzie, ale biorąc pod uwagę okoliczności… tylko Polakom i tylko tam. Mariusz Szczygieł słusznie zauważył, że tam się miały odbyć współczesne Dziady i tam prezydent, zwłaszcza prezydent o takim charakterze i odwołujący się do takiego, a nie innego elektoratu po prostu nie mógł się spóźnić. Gdyby leciał do Brukseli, Berlina, Waszyngtonu, mógłby wylądować na innym lotnisku, dojechać później pociągiem, nawet odwołać wizytę. Tam po prostu musiał być. Piloci mieli tego świadomość, stres + słabe wyszkolenie, reszta wiadomo. Pisze wo_37 „TU-154M nie powinien rozbić się w Smoleńsku, tylko wylądować na bezpiecznym lotnisku i niech diabli biorą uroczystość w Smoleńsku…”. No więc z innym prezydentem na pokładzie na pewno. Ten samolot po prostu musiał być na czas. No i był.

    No a słabe wyszkolenie pilotów nie jest i nie może być zaskoczeniem dla nikogo. Chcesz latać, przechodzisz do cywila, chcesz szybkiej emerytury, zostajesz w wojsku.

  45. Czytając historię jaką poruszył Monteskiusz, a potwierdziła: to_my_trociny, przypominam sobie inne tego typu wyczyny naszych „orłów”, które akurat poznałem na lotnisku pułkowym w Mirosławcu, dziś chyba już skasowane, może istnieje jeszcze jako zapasowe.
    Piloci zakładali się, który przywiezie w podwoziu słomę ze snopków stawianych na polu. I wygrywali, co było powszechna tajemnicą kadry oficerskiej. Latali wówczas na Limach, ćwiczebnych Iskrach a MIGi21 i Su dopiero wchodziły do służby/ na tych takie praktyki były niemozliwe/.
    A schodzenie z wyznaczonych kursów lotu/co wyłapywała radiolokacja/ też było dość częste i tak to trwało, a pewnie pozostało do dziś.
    O katastrofie nie powiem nic więcej bo jej przyczyna jest znana – po co startowali znając katastrofalne warunki, a zwłaszcza dlaczego lądowali wbrew elementarnym zasadom bezpieczeństwa nie tylko swojego ale i pasażerów.
    Mogę mieć domysły i prawie pewność dlaczego. Inne przyczyny to pikuś.

  46. Q pisze:
    2011-01-13 o godz. 13:28

    Tak pamietam, nazywalismy ich ‚zlewy’ i rowniez ‚trepy’. Ta spolecznosc zawsze dobrze chlala.

  47. Kartka 01:21

    Kartko, uznajesz tę historię „za zamkniętą”.

    Ale ona jest, i długo jeszcze będzie, otwarta dla tych, wśród których żyjemy i od których nasz (i naszych dzieci, kto je ma) los zależy (i będzie zależał) bezpośrednio i zupełnie pośrednio. Od tego nie uciekniemy. Nawet Rosjanie to wiedzą i dziś w GW czytam relacje z ich prasy, która przewiduje, że to będzie jeszcze długo, długo…

    (Tak się tylko Ciebie „czepiam”, bo wydaje mi się, że tylko Ty rokujesz jeszcze jakieś nadzieje na zrozumienie istoty rzeczy…)

  48. [b]* niewłaściwy dobór załogi,[/b]
    [b]* niewłaściwa współpraca załogi w kabinie,[/b]
    [b]* niekorzystne warunki atmosferyczne,[/b]
    * dezorientacja przestrzenna załogi w wyniku niewłaściwego podziału uwagi w czasie lotu bez widoczności ziemi,
    * wyłączenie sygnalizacji dźwiękowej urządzenia EGPWS pozbawiające załogę informacji o niebezpiecznym zbliżaniu się do ziemi, nadmiernym przechyleniu samolotu,
    * brak obserwacji wskazań radiowysokościomierza,
    * brak obserwacji przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych w końcowym etapie drugiego podejścia do lądowania,
    * nieumiejętne sprowadzanie samolotu do lądowania przez kontrolera ruchu lotniczego precyzyjnego podejścia,
    * niewłaściwe komendy radiowe kontrolera ruchu lotniczego precyzyjnego podejścia, sugerujące w ostatniej fazie lotu przeniesienie uwagi załogi na zewnątrz kabiny samolotu,
    * błędna interpretacja wskazań wysokościomierzy przez załogę,
    [u][b] * próba nawiązania kontaktu wzrokowego załogi z obiektami naziemnymi podczas lotu bez widoczności ziemi niezgodnie z obowiązującymi procedurami,[/b][/u]
    * niewłaściwa analiza warunków atmosferycznych przez załogę przed lotem,
    * nieustawienie wysokości decyzji (minimalnej wysokości zniżania).

    To nie Smoleńsk.
    To CASA w Mirosławcu.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_lotnicza_w_Miros%C5%82awcu

    Moim zdaniem to wystarcza za komentarz.
    Moim skromnym zdaniem już w styczniu 2008 dowódca wojsk lotniczych RP powinien zostać odwołany. Teraz przykro mi to mówić czas na ministra. Dlatego że problem dotyczy całego lotnictwa wojskowego. Bo miał swoją szansę na wyciągnięcie wniosków po Mirosławcu.

  49. @rebel. casa spod miroslawca byla i jest do dzisiaj jedyna na swiecie, ktora udalo sie rozbic. polak potrafi. problem nie dotyczy calego lotnictwa wojskowego lecz calej polski.

  50. Przypomnijcie mi Kochani, kto powiedział wiekopmne słowa:”Jak będzie potrzeba to polscy lotnicy polecą na wrotach od stodoły”. Ale dodam: tylko niestety, we mgle są jak pijane dzieci.

  51. Opinie, wyrażone przez polskich internautów na forum BBC.com (pod artykułem o raporcie MAK) wydają mi się podobne do samej natury tego lotu i jego zakończenia.

    Na 5 opinii polskich:
    2 obwiniają nasz rząd,
    2 widzą „winę” po obu stronach (polskiej i rosyjskiej), ale kwalifikują swe zdanie takimi ocenami: „raport MAK był nadzorowany z myślą o przełożonych” oraz „rosyjski raport jest całkowicie niewiarygodny”,
    1 opinia dzieli „winę” między pilotów i prez. Kaczyńskiego.

    Komentarze na forum BBC.com są ściśle moderowane, ale wydaje mi się, że ich przekrój, nawet w tak małej liczbie, wiernie odzwierciedla poglądy większości naszego społeczeństwa:

    40% wini rząd (przy czym myśli o obecnym. Być może po raporcie polskim, w którym mają być ujawnione nasze zaniedbania sięgające 10 lat w przeszłość, wina rozłoży się na pozostałe rządy).

    40% pozornie widzi przyczyny po obu stronach (polskiej i rosyjskiej), ale jest to myślenie irracjonalne, skoro oparte jednocześnie na podważeniu wiarygodności tego raportu.

    20% dostrzega przerażające przyczyny katastrofy w pracy i wyszkoleniu pilotów oraz nacisku Kaczyńskiego czy jego otoczenia na pilotów.

    Podczas wyborów do Sejmu jesienią takie będą też wyniki.

  52. Kiedy słucham dziennikarzy TVN24, i polityków z Premierem i min. Millerem na czele, oraz niektórych dziennikarzy „lotniczych” (z pozytywnym wyjątkiem p.p. Setlaka z PLAR i Hypkiego z SP, oraz Wojciecha Łuczaka) a także niektórych wojskowych specjalistów wypowiadających się lub piszących na temat raportu MAK, to odnoszę wrażenie, jakby wypowiadali się znachorzy na temat poważnej ekspertyzy lekarskiej. Oni w ocenie tego raportu nie mogą otrząsnąć się z syndromu winy i odpowiedzialności. To jest dla nich najważniejsze kogo ukarać i jak znaleźć do tego podstawę. Podobnie jak dla znachorów oceniających ekspertyzę lekarską byłoby najważniejsze, w jakiej fazie księżyca i pod jakim znakiem Zodiaku została sporządzona.
    Ci ludzie również nie rozumieją, że w odniesieniu do polskiego samolotu państwowego, bez względu na to, czy potraktować go jako cywilny czy jako wojskowy, kontroler ruchu w Smoleńsku nie posiadał uprawnień dowódczych – decyzyjnych i nie miały do niego zastosowania rosyjskie wojskowe procedury dot. zamykania lotniska, czy zakazywania lądowania, w świetle rosyjskiego AIP? Może właśnie „Moskwa” w tej sprawie pouczyła kontrolera, który skwitował to stwierdzeniem nakazu podprowadzania? Co będzie, jeżeli nagranie rozmów zewnętrznych wieży w Smoleńsku ujawni takie pouczenie, nawet wydane w ostrej czy niezbyt parlamentarnej formie? Pogłębi to kompromitację Polski na arenie międzynarodowej, do której już doszło.
    Czy p.p. Tusk, Miller i Klich nie rozumieją tego, że w odniesieniu do samolotów zagranicznych, operujących w rosyjskiej przestrzeni powietrznej obowiązują przepisy opublikowane w rosyjskim AIP (Aeronautical Information Publication), wydanym zgodnie ze standardem ICAO, stanowiącym oficjalne źródło informacji niezbędnych do planowania i wykonywania lotów w przestrzeni powietrznej kraju wydania AIP, w tym przepisów dot. ruchu lotniczego? Czy nie dochodzi do ich świadomości, że nieopublikowane w AIP Rosji przepisy dot. ruchu na lotniskach wojskowych, może nawet tajne, nie miały zastosowania do tego tragicznie zakończonego lotu.
    Dla oceny prawidłowości działania kontrolerów w Smoleńsku ma znaczenie zapis rozmów między nimi a załogą polskiego TU154M, a nie zapis rozmów zewnętrznych. Podobnie wpływu ich działania w odniesieniu do tego lotu, nie można oceniać w świetle incydentów poprzednich: lądowania bez zezwolenia polskiego JAK40 i nieudanych podejść rosyjskiego IŁ, którego dowódca usiłował wylądować, aby dostarczyć obstawę i samochody dla polskiego Prezydenta i jego świty. Te incydenty podlegają odrębnemu badaniu.
    Podnoszenie sprawy rosyjskiej zgody na lot polskiego TU154M bez lidera, wobec tego, że polska strona zrezygnowała z rosyjskiego lidera wystąpieniem resortu spraw zagranicznych, to niemal szczyt bezczelności (n….ć komuś pod drzwiami i poprosić o papierek!).A może w rosyjskich przepisach są zasady odstępstwa? Min. Miller ma złych doradców – wojskowych specjalistów, którzy nie mają pojęcia o nowoczesnej organizacji transportu lotniczego i wypracowanych nowoczesnych metodach pracy załóg.
    Może skorzystałby z opinii emerytowanych pilotów PLL LOT, którzy pełnili kierownicze stanowiska w oddziałach poszczególnych typów, w tym TU154, bo wojskowi specjaliści, nawet jeżeli są rzeczywiście kompetentni w sprawach pilotażu, nawigowania, to mentalnie tkwią jeszcze mentalnie w czasach Paktu Warszawskiego, w których polski samolot wojskowy mógł być dowodzony z ziemi przez wojskowy organ dowodzenia ruchem lotniczym.

  53. Największym sukcesem obu stron (polskiej i rosyjskiej), mediów i rozsądnej części społeczeństwa jest praktyczne wykarczowanie teorii „rosyjskiego spisku”. Jeszcze parę miesięcy temu ważyła ona na wyborach, dziś to juz tylko folklor…

  54. Mw
    Ta sprawa jest dla mnie zamknieta. Konsekwentnie przez dziesięć miesięcy powstrzymywalem się od jej komentowania i czekałem na raport. Oczywiście, jak każdy obywatel, mialem swoje wyjaśnienia tej tragedii. Raport je potwierdził w sposób bardzo wyważony ale może dlatego taki tragiczny – jeśli chodzi o mój odbiór.
    Oczywiście, że tragedia smoleńska będzie rozgrywana politycznie jeszcze przez długie lata. Jej wymiar przecież budzi wielkie emocje. Tym bardziej, że katastrofa jest pewną metaforą naszego życia – również politycznego. Przepraszam za górnolotne określenie ale jest jak tragedia antyczna, ktora zawsze zachowuje aktualność.
    No ale ja już tę tragedię obejrzałem, przeżyłem, przemyślałem i wenętrznie tę sprawę zamykam jako „przepracowaną”
    Pozdrawiam

  55. @yasha

    Cywilne samoloty w Polsce nie spadają. Widać możliwe jest w kraju nad Wisłą przestrzeganie procedur.
    Ale nawet jeśli masz rację i problem dotyczy całego państwa … to całej Polski odwołać się nie da.

  56. Owszem, zmieniłem, ale dopiero po przeczytaniu zarówno wniosków z raportu MAK, jak i polskich uwag (zwłaszcza tych ostatnich). Miałem już wyrobione zdanie na temat nacisków na pilotów, tymczasem okazuje się, że nie jesteśmy tego w stanie rozstrzygnąć (do tej części rapotu MAK strona polska ma zupełnie uzasadnione zastrzeżenia, podobnie jak do tezy o alkoholu we krwi gen. Błasika). Chyba po prostu wcześniej działało moje ogromne uprzedzenie do Lecha Kaczyńskiego. Z obu dokumentów wynika razem obraz sumy zaniedbań i brawury, braków w wyszkoleniu i wyposażeniu. Czyli żadnej sensacji – czy nie tak właśnie rozbijają się zwykle samoloty?

  57. @rebel. zgadzam sie- nie wszystko trzeba odwolywac 🙂 choc cywilne samoloty tez spadaja: w latach osiemdziesiatych spadly 2 ily, ale to chyba nie jest dyskusja na ten watek. pozdrawiam

  58. Katastrofy z Miroslawca i Smoleńska są bliźniaczo podobne. Z czego one wynikają? Przykladowo wynikalo by tak, jakby kierowcę z F-1 wpuścić na nasze drogi. Coraz nowocześniejsze samoloty, które umożliwiają pilotom bez manualnego wysilku w technice pilotowania , dobrze wyposażone cywilizowane, wyposażone w urządzenia ILS i mądrzejsze cuda r/nawigacji lotniska. Stwarzają pilotom możliwość generalnego przejścia na latwiznę i gubią się w sytuacjach, gdy przychodzi im lądować na lotniskach prymitywnie wyposażonych w środki r/nawigacyjne (Miroslawiec, Smoleńsk).
    Aby moje twierdzenie nie byly bezpodstawne, to w Miroslawcu latali piloci na samolotach naddżwiękowych, zresztą jak cala Polska za slusznie zapomnianej „komuny”. Przy porządnym szkoleniu, wbijaniu w glowy przez doświadczonych instruktorów nawet mlodym pelnym temperamentu pilotom ,żelaznych zasad bezpieczeństwa i stalemu treningowi w technice pilotowania,udawalo się utrwalić nawyki poszanowania procedur. Nie bylo 4-ch ludzi w kabinie do pomocy,autopilota , urządzeń ostrzegawczych o zbliżającej się ziemi itp. itd. A prędkość podejścia samolotu byla większa o co najmniej 50km/h
    I zjawiska padania przed początkiem pasa lądowania nie byla nagminna.
    Ale zawitala demokracja. Oficerów politycznych zastąpili kapelani. Pilotów którzy znali i poslugiwali się językiem rosyjskim i nie daj bóg ksztalconych w ZSRR wyrzucono na zbity pysk. Co zawitalo- widzimy.

  59. Jedna uwaga. W wielu komentarzach Szanowni Państwo pietnują załogę za brawurę, lekceważenie procedur i niefrasobliwość. Raport jasno mówi, że powodem podjęcia samobojczej decyzji przez pilota był jego konformizm czyli uległość wobec grupy i przełożonych – mający konsekwencje lękowe. Pilot już wcześniej, w testach psychologicznych wykazywał tę psychiczną cechę a dodatkowo została ona wzmocniona przez system szkolenia i awansu. To właśnie ta cecha objawiająca się lękiem w momencie decydującym wpłynęła na podjęcie decyzji o lądowaniu i zupełnie niezrozumialych manewrach końcowych. To system który opiera się na premiowaniu powszechnego koinformizmu (w sensie uległości) i wymuszaniu zachowań w ekstremalnym przypadku samolotu nad Smoleńskiem doprowadził do tragedii.
    To ze strony pilota nie była brawura i lekceważenie. Brawurą i lekceważeniem – wzmocnionym alkoholem – charakteryzowali się wymuszający na pilocie takie zachowania.
    Pilot po prostu był miękim konformistą i nigdy nie powinien być głównym pilotem. To wynika z raportu.
    Tylko czy w tym systemie, ktoś nie będący konformistą mogłby być pilotem wojskowym?
    Pozdrawiam

  60. Oczywiście, zaraz po wypadku i teraz po kilku miesiącach powód jest ten sam. To Polacy spowodowali tę katastrofę. Głupota i fanfaronada. Że u Rosjan na polowych lotniskach i nie tylko jest bałagan, ci co chcą wiedzieć o tym, wiedzą. To nigdy nie było tajemnicą dla ludzi trochę znających Rosję a tam lecieli też i tacy co to wiedzą. Więc lądowanie w tych warunkach jest szczytem głupoty.

    Ja się pytam, co by było gdyby do tej katastrofy nie doszło.
    Gdyby jej nie było, Lechu przegrałby wybory z hukiem i Jarek nie mógłby ciągnąć tej katastrofy w nieskończoność. Nie byłoby krzyża pod pałacem i pochówku na Wawelu, comiesięcznych marszów z pochodniami, wyborów Prezydenta „przez pomyłkę”, cotygodniowego „…Tusk i Komorowski muszą odejść”.. Paru adwokatów „rodzin” jest bez pracy bo nie ma pieniędzy z odszkodowań. Brr…

    Są tacy co sugerują zamach. By znaleźć winowajcę zadajmy sobie pytanie, kto na tym zyskał? Czy na tym zyskali Rosjanie? Co? Czy zyskał Tusk, Komorowski? Prezydent Komorowski ledwo wygrał wybory. Kto ma zysk z tego, że od prawie roku nic innego w Polsce się nie dzieje tylko ta nieszczęsna katastrofa?

    A co by było z tymi biednymi pilotami, gdyby się uparli nie lądować a generałowi jakimś cudem udało by się? Mówią, że pijany ma szczęście. Straszne!! Współczuję rodzinom pasażerów i pilotów, bo oni zostali w tę fanfaronadę wplątani.

  61. @ Kropkozjad – bardzo pięknie napisałeś – to nas…..ć komuś pod drzwiami i poprosić o papier !
    Przykład – od lat „kochaliśmy ” to lotnisko , bo blisko było do katyńskich grobów , które politycy kochali przed wyborami
    i drugie – rezygnacja z lidera – bo ponoć znaliśmy lotnisko i rosyjski !
    Po początkowym uznaniu oczywistości , zaczynamy wypierać PRAWDĘ i np. Klich od komisji BEZCZELNIE zaczyna mówić , że Rosjanie NIE POWINNI wyrażać w ogóle zgody na lot !!!
    Są to ogólnie znane zachowania – WYPARCIE . Tak postepują kibole i zawsze kochające matki . Kibole nawalają obcą drużynę jak zwycięży , a zawsze kochające matki udają , że nie widzą „fantów ” przynoszonych przez syna , albo dużej kasy , którą raptem dostaje ( skąd ? ) dorastająca galerianka !
    Smutne i głupie . Natomiast skala rozp….. lu państwa w zakresie przestrzegania prawa jest PRZERAŻAJĄCA !
    Podtrzymuję swoje oświadczenie . W przyszłym tygodniu złoże skargę do prokuratury i pozew cywilny ws. karygodnego nieprzestrzegania prawa i doprowadzenie od faktycznego upadku 36 Pułku co skutkowało tym co widzimy – straty materialne i kompromitacja Państwa !

  62. Posypać głowy popiołem i przestać jazgotać! Raport MAK, czy się nam podoba, czy nie, obnażył tzw. miękkie podbrzusze naszego lotnictwa wojskowego. A przy okazji beznadziejność naszej „klasy politycznej”, która wali sie nadal maczugami po łbach na zasadzie, którzy Oni są winni, ku uciesze Rosjan i reszty świata (o ile ta reszta świata jest tym rzeczywiście zainteresowana). Przy okazji – na pohybel dziennikarzom !(a przyjamniej większości z nich), którym myli się wykonywanie zawodu z celebryctwem. Raczą nas eksponowaniem swoich osobowości, swoich poglądów pod pozorem wywiadów, a nawet zwykłego przekazu informacji

  63. Odniesienie się Tuska do raportu MAK jest typowo „Tuskowe ” . Wycofał się trochę z bzdur o raporcie „nie do przyjęcia ” a potem lał wodę i lał . Jak uczeń zapytany o konkret np. z uczty na zamku Horeszków zaczynający pleść ,że Mickiewicz „wielki poetą był ” a Polska była wtedy pod zaborami i ple ,ple ,ple

  64. @Andrzej52, to wlasnie pilot o ktorym byla mowa. Dodam, ze dzialo sie to w zamierzchlych i slusznie minionych czasach, ’86 roku.
    Piloci z tamtej jednostki bawili sie podobnie jak w Miroslawcu, juz to przelatujac ulicami sosnowca ponad glowami przechodniow (MIGiem-21!), juz to krecac niewiarygodne akrobacje ponad domami narzeczonych (za jedna z takich eskapad przyszedl do jednostki rachunek za szklarnie, bo ktos z entuzjazmu przekroczyl bariere dzwieku tuz nad ziemia).
    Ryzykowali, oczywiscie, ale wlasciwie tylko wlasna skora. Kiedy przechodzili do pracy w lotnictwie cywilnym, stawali sie surowymi wyznawcami przepisow i dyscypliny.

  65. @wo_37 – porównanie z jazdą samochodem jest oczywiste ! Pilotownie samolotu jest tylko trochę trudniejsze i tym bardziej ważne jest przestrzeganie procedur . Ale – „nasi ” pojechali oblodzoną , najgorszą z możliwych dróg ( były lepsze – Mińsk , Witebsk ) . Wiedzieli , że mgła . Wiedzieli , że zakręt , który można pokonać na suchej jezdni 40 km/h . I poczujmy sie jako ci do których ta droga prowadzi ! Przecież mówiliśmy NIE RAZ – nie jedż tą drogą Gościu . Nie jedż ! Jest mgła , jedziesz za szybko ! Rozbijesz się o niebezpieczny mostek nad przepaścią ! Ale Gość , mając prawo jazdy wali po zakrętach 130 km/h . Rozwala się – co oczywiste .
    A potem , pod naszą posiadłość przychodzi rodzina z pretensjami , że powinnismy własciwie postawić szlaban na drodze , albo strzelać do jadącego Gościa aby zrezygnował ! I tak nędznie to wygląda !

  66. Czy zmieniłem zdanie po raporcie? Raport potwierdził raczej moje obawy: MAK to stronnicza komisja bedąca sędzią we własnej sprawie, raport wzbogacony jest o wyprzedzający atak polityczny (alkohol u gen. Błasika), i pomija całkowicie organizacje lotów ze strony rosyjskiej. Jest wiec do odrzucenia.

    Czy dopuszczam mozliwość zamachu?: Rosja to kraj, w którym zabija sie niewygodnych ludzi lub niszczy ich sądownie. Zamach jest więc jak najbardziej mozliwy, choć w tym przypadku nic na niego nie wskazuje i nie widzę interesu ewentualnych zamachowców.

    Jestem zdumiony, że choć w zgodnej opinii ekspertów główna przyczyną tej i poprzednich katastrof lotniczych są zaniedbania organizacyjne przy przygotowaniu lotów, zły program szkolenia pilotów i lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa, rząd od miesięcy nie poinformował opinii publicznej o podjętych środkach zaradczych co do systemu i nie ukarano osób winnych zaniedbań. Wyglada na to, że nic sie nie stało, wszystko jest po staremu i następny samolot moze doleci a może nie.

  67. Nie potrzebowałem raportu MAK by wiedzieć ze III RP rządzi Klub Samobójców.

    23 stycznia 2008 r. rozbija się CASA giną najwyżsi rangą dowódcy sił powietrznych
    27 lutego 2009 r. pod Toruniem rozbija się śmigłowiec Mi-24D. Ginie jeden z członków załogi.
    31 marca 2009 r. w Gdyni rozbija się samolot An-28 ginie cała załoga 4 osoby
    10 kwietnia 2010 r. Tu-154M Lux spada na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj. Ginie 96 osób

    21 kwietnia 2010 marszałkowi Senatu Borusewiczowi w błocie zakopał się samolot. Gdy go po kilkudziesięciu minutach szarpania wydobyto go z błota, to opłukano podwozie i bez kontroli tech, marszałek poleciał dalej.

    25 czerwca 2010 r. Wylot hr. Komorowskiego z lotniska Babice nastąpił przy zbyt niskiej podstawie chmur

    26 kwietnia 2010 MSZ Sikorski używa zamknięte lotnisko w Bydgoszczy do lądowania i startu
    Dodać należy, ze już po tym wszystkim, pozwolono MSZ Sikorskiemu na przewał z Embraer, który nie nadaje się do lotów VIPow.

  68. MAK tylko potwierdzil juz znane fakty , dziwie sie ze nie potrafimy sie przyznac do naszej winy , a 0,6 promila we krwi generala ,napewno w wiekszosci pasezerow mozna bylo znalesc sladowe slady alkocholu ,podczas lotu zawsze wypija sie lamke wina koniaku piwo ,lepiej sie znosi roznice cisnien .

  69. Chodorkowski i wszystko jasne.Tu rządzi wielki brat.Kto tego nie wie,znika.

  70. Jagienka Wilczak, w komentarzu „Polityki”, pisze:

    „Generał miał we krwi niewielki procent alkoholu, bo pewnie do posiłku podanego na pokładzie wypił kieliszek czegoś mocniejszego.”

    Żeby ważący 85kg mężczyzna (przypuszczam, że gen. Błasik mógł tyle mniej więcej ważyć), po 1 godzinie od wypicia („posiłek na pokładzie samolotu”) miał 0.6 promila alkoholu we krwi, musi wypić 140ml 40% wódki (cztery standardowe – na Zachodzie – „drinki”).

    Trudno powiedzieć, czy generał miał chorą wątrobę (miałby ten poziom we krwi przy mniejszej ilości wypitego alkoholu) czy, przeciwnie, był genetycznie dobrze wyposażony w enzym dehydrogenazę (wtedy ten poziom miałby po wypiciu większej ilości alkoholu).

    Nie wiem też, czy „do posiłku na pokładzie samolotu” podawano wino (2/3 butelki dla tego poziomu po godzinie) czy piwo (prawie cztery butelki a 330ml).

    Po śmierci alkohol już się nie rozkłada we krwi, jego poziom jest stały.

  71. Jestem pod wrażeniem dzisiejszej wypowiedzi D.Tuska nt raportu MAK i dalszego postępowania w tej sprawie.Zwłaszcza w zestawieniu z wypowiedziami J.Kaczyńskiego i jego przybocznej na ten sam temat.
    Chodzi mi o różnicę tonu i natężenia agresji po stronie PiS.Agresji bez żadnych zahamowań.Rozumiem,że wg sondaży,miękkośc (by nie powiedziec śliskośc) przynosi pożądane wyniki.Socjotechnika.Zawładnęła naszym życiem.Za stary jestem by rzeczywistośc widziec kontrastowo.Jest,przeważnie,szaro.Ale,co raz bardziej, zaczynam odczuwac mgłę otulającą życie społeczne.Brzydko pachnącą.Nie ma racji.Są komisje.Słowa „tak” i „nie” stają się podejrzane.

  72. @ MW:

    Prostsze wyjasnienie wygląda tak, że wieczorem obalił pół litra…

  73. Specjaliści wyjaśniają, że alkohol był spożyty rano, gdyż znajdował się w krwi a nie w nerkach.

  74. Jeśli rano, a więc dłuższy czas przed śmiercią, to znaczy że więcej. A więc nawet Barto się myli: nie wieczorem, tylko rano…

  75. Fajnie zobaczyć że są dwie Polski: Polska ekspertów i Polska polityków.

  76. Picie rano jest zastanawiające – to tak jakby odganial depresję poranną. Albo czuł naglącą potrzebę rozluźnienia – takie uczucie daje seta na raz.
    W hiszpańskiej Galicji – często deszczowej i depresyjnej – jest zwyczaj picia kawy wzmocnionej odrobiną bardzo mocnego alkoholu. Widywałem w barach mężczyzn, którzy tak budzili się do życia. Ale to była odrobina alkoholu, naparstek zmieszany z bardzo mocną kawą a nie setka.

  77. mw
    miałam na myśli rano 10 kwietnia a nie poprzedniego dnia.

  78. Reakcja z jaka spodkal sie raport o katastrofie MAK, nie powinien budzic
    jakiegokolwiek zdziwienia tak opinii polskiej jak i zagranicznej.
    Katastrofa w Smolensku jest odzwierciedlenim, ogolnej sytuacji spoleczno-
    politycznej jaka sie wytworzyla w Polsce po 1989. Do glosu (czyt. wladzy)
    dorwali sie ludzie, ktorych kompetencje pozostawialy i pozostawiaja wiele
    do zyczenia. Dyplom takiej czy innej uczelni nie daje jeszcze uprawnien
    do zarzadzania polityka i gospodarka, niemalego przeciez kraju. Caly ten
    konglomerat polityczny, do 89r., nie zajmowal sie niczym innym jak destrukcja owczesnego systemu, w tym jak wiadomo, przy aprobacie
    wiekszosci spoleczenstwa doprowadzili do tego co chcielismy.
    Niestety teraz sa trzonem politycznym kraju, a wiekszosc jest mistrzami
    od destrukcji!!. Rozmontowali stare, moze niezbyt dobre struktury, ale
    nowych nie sa w stanie zbudowac, dlatego jest jak jest.
    Pilot TU-154M, mial zyciowy dylemat, odmowic lotu do Smolenska rownalo
    sie z utrata pracy w Polsce, moze i w EU, wybral druga mozliwosc, ktora
    okazala sie fatalna dla niego i ludzi na pokladzie. Ignorancja i brak zdrowe-
    go rozsadku, presja Szefa siedzacego tuz za kabina pilotow, doprowadzily
    do katastrofy. Tak wazna i liczna delegacja panstwowa nigdy nie powinna
    ladowac na lotnisku praktycznie wylaczonym z ruchu, nie mowiac juz
    kompletnie o warunkach pogodowych. Kompetencje BOR tez pozostawiaja
    wiele znakow zapytania, i czym zajmuja sie w Polsce Spec Sluzby??
    Caly ten konglomerat stworzony przez m.in. Szefa Macierewicza spisal sie
    na medal, i nie nalezy szukac winnych w Rosji tylko pociagnac do odpowie-
    dzialnosci struktury panujace w Polsce. J.Kaczynski ma racje Rzad winien
    sie podac do dymisji, ale Partie PO i PiS, powinny przestac istniec, przynaj-
    mniej pod tym kierownictwem.

  79. Gen. Błasik był tak zestresowany tym, co miał zrobić (pilnowanie pilotów, żeby nie próbowali odlecieć ze Smoleńska), że musiał sobie wypić.

    No, ale z drugiej strony to mógł być alkohol endogenny. Nie chcę z góry odrzucać tego tłumaczenia, podobno w pewnych warunkach ciało po śmierci produkuje alkohol w wyniku procesów gnicia. Ale to się chyba da wyjaśnić? Np. poprzez sprawdzenie, jak szybko po śmierci pobrano próbkę (a.endogenny wymaga, zdaje się, paru dni?).
    Żona generała podobno mówiła, że on nie pił, bo przygotowywał się do przyjęcia komunii. No, doprawdy, jaki ten naród pobożny.

  80. Ciekawe, że w sprawie nie zabrali jeszcze głosu funkcjonariusze Watykanu! Pewnie skonstatowali, że z tego forsa żadna.

  81. Polscy piloci chyba naprawde uwierzyli,ze „potrafia latac nawet na drzwiach od stodoly”

  82. Ana 21:32

    Tak napisałem. Rano dziesiątego, czyli 3-4 godziny przed, a nie tylko godzinę. Dla tego samego poziomu we krwi, przy dłuższym czasie potrzebna jest większa ilość „skonsumowanego”.

  83. @Marit
    Właśnie pokazali w TV projekt kaplicy (dla wszystkich wyznań) w budowanym stadionie narodowym. Piękne, prawda? Ciekawe, kto tam będzie się modlił i o co.
    Niby Pan Bóg jest wszędzie, ale jak mu się nie wybuduje kościoła czy kaplicy to nie słucha modlitw.

  84. @ MW:

    Anie chodzi o nie to rano 🙂 Krótszy czas, a nie dłuższy. Co, skądinąd, bardzo utrudnia szacowanie ile i czego wypił. Przecież alkohol nie dostaje się do krwi od razu, jeśli zaczął picie godzinę przed zgonem, po pół godziny skończył, to możesz założyć, że to 0,6 było z tendencją rosnącą… Ale też podejrzewać go o to? To by znaczyło, że w czasie uroczystości, na których przecież miał zamiar być, pojawi się naprawdę pijany…

    Te opowieści, że to normalne, że się pije, bo to lepiej pomaga znieść ciśnienie, to można między bajki włożyć. Nie skończyłby szkoły lotniczej, gdyby źle znosił zmianę ciśnienia. Skoro zaczął po starcie, przy założeniu, że rano obudził się trzeźwy, nie pił przed startem… to znaczy, że albo wypił szybko faktycznie sporo, albo że tą buteleczkę 0,3 wina (już widzę trepa pijącego wino…) wtłoczył siebie jednym łykiem (to akurat potrafię sobie wyobrazić).

  85. Rano trzy cztery godziny wcześniej, to by była gdzieś 3-4 rano czasu polskiego. Bez przesady.

  86. Barto, jakie tam wino. Seta na szybko i do akcji. Przecież byli zaopatrzeni w tzw „małpki”

  87. Nie wiem czemu się znęcacie nad tym alkoholem. Był to alkohol endogenny. Prawdopodobnie trzy gwiazdkowy (żart makabryczny i nie na miejscu, ale człowiek musi odreagować).
    Mnie bardziej dziwy reakcja Jarosława Kaczyńskiego, który twierdzi, że zdanie jakoby „On jeszcze się wkurzy…” dotyczyło żony Nawigatora. On i żona?

  88. @Monteskiusz, @To tylko trociny, dzięki za potwierdzenie danych o tym pilocie. Jak miał kilkanaście lat wygądał na poważnego. A mnie też sie zdarzyło kilka niezby powaznych sytuacji w powietrzu. Pozdrawiam
    Szanowni blogowicze, z tymi drzwiami od hangaru (lub stodoły), to chdzi o to że „wieje tak , że na drzwiach od hangaru można polecieć”. I chodzi tu o prądkość wiatru.

  89. Ale to by oznaczało, że walnął tą setkę skoro tylko samolot się poderwał. Też możliwe, ale bez sensu. Gdyby to było tak, że powiedzmy pół godziny wcześniej zaczęły sie wątpliwości, a on walnął małpkę i poszedł porozmawiać z „synkami”, że mają lądować, to jeszcze nie miałby tych 0,6. Jak dla mnie, to jeśli zaczęli już na pokładzie, to musiało być więcj niż małpka (pytanie z kim i po co), a godzinę po hipotetycznie niebyłej katastrofie byłoby nie 0,6, tylko 1,6. Ale to by trzeba było w żołądku szukać, a nie we krwi, czy wątrobie.

  90. Krążył onegdaj dowcip jak zdefiniować szczyt bezczelności. Szczytem jest zrobić sąsiadowi kupę na wycieraczce, zadzwonić i zażądać papieru. Ma to jakiś związek ze Smoleńskiem.

  91. Oni podobno na lotnisku czekali ponad godzinę na śp Prezydenta.

  92. Znany nam Pan „z prowincji” pisze:
    2 | z prowincji
    13 Styczeń 2011 @ 16:51

    Tak se siedze na tej prowincji i myslę ; jak gazda .
    Ze to nie zachód Gospodarzu nas sprzeda , nas sprzeda nasza głupota .
    O przepraszam ;ja nie uwazam sie az za tkiego głupca ,jakimi sa
    te nasze elity styropianowe ,nami i Polska zawiadujace ,my jestesmy pod ich okupacją .
    Ja juz nie wiem co Polakami wstrząśnie , aby pogonić do diabła te pseudo elity , które jak pieknie to Pan opisuje sprzedały wszystko co miały pod reka i co nosiło jakąs wartość , zniszczyły do cna morale zołnierza polskigo ,polskiego robotnika i chłopa ,a teraz w bezmiarze niemocy i swojej utopijnej nienawiści do Rosji , poświęcic chcą resztki polskiej dumy narodowej i tego co po niej zostało .
    Jednak najgorsze co po sobie zostawią , jest ten niewyobrazalny dług POlski .
    Boże , ile mozna za takie pieniadze wybudowac fabryk , miast ,mostów ,dróg , ile kupic technologii , które z kolei generowały by postep i dobrobyt narodu ,przyszłośc dla młodych pokoleń .
    Tymczasem postep budują Chiny ,indie ,Korea ,Niemcy ;a my ?? .
    Zastanawiam sie(o zgrozo) czy nie lepiej by było gdyby nami Niemcy zarzadzali ,jak widze u nich te nowoczesne auta ,te pociagi ,ten porzadek i patrzę z kolei na naszą kolej , te dworce ,te chaszcze , te pola pokryte chwastami , i . I moich kolegów (kiedyś fachowców) dziś pałętajacych sie po mieście w butach made Chełmek nieistniejacy od 20 lat ,szukajacych okazji
    lub frajera który postawi piwo ;to …………………. .
    Coś sie w człowieku dzieje , i nic – nic nie można zrobic – nic .
    Władza tkwi mocno w rekach nieudaczników , zdrajców mieniących sie patriotami , kośćiółkowymi debilami .Wszystko poparte i zabezpieczone na długie lata przez system nie do naprawy i nie do ruszenia .
    To niestety gospodarzu jest koniec Polski , a te katastrofy sa jedynie preludium nadchodzącej katastrofy Polski jako państwa .

    i

  93. 2% alkoholu wchlania sie juz w jamie ustnej, 20% w zoladku, reszta w jelicie cienkim- wchloniecie calosci wypitego alkoholu trwa do 2 godzin. natychmiast tez rozpoczyna sie jego metabilizm. z organizmu doroslego mezczyzny, w zaleznosci od wagi, przy uwzglednieniu procentowego udzialu tkanki tluszczowej, nie majacej wplywu na stosowane wzory przeliczeniowe, znika ok. 1,0 do 1,5 (2,0) promila alkoholu na godzine. szybkosc usuwania alkoholu (i wzrost stezenia metabolitow) jest niemal stala (malaje ponizej 0,1 promila) co pozwala na dokladne ustalenie jaka ilosc i kiedy zostala wypita. alkohol endogenny moze osiagnac stezenie we krwi do 0,00075 promila i dla medycyny sadowej jest bez znaczenia. brak alkoholu w nerkach, mimo, ze jego stezenie w moczu jest zmienne przy stalym stezeniu we krwi, pozwala przypuszczac, ze pan blasik pil na pokladzie samolotu. prost!

  94. Aleście się uczepili tej wypitki generała, zupełnie zapominając, że w Polszcze się pije w pracy, która ma jakiś związek z byłymi porządkami. Pili żołnierze, milicjanci, lekarze, profesorowie i naśladowała ich w tym klasa robotnicza. Zwyczaje te nie zostały jeszcze w pełni wyeliminowane przez nowy ustrój, więc od czasu do czasu mamy w szkiełku jakiegoś ważniaka nawalonego jak stodoła.
    Dzisiaj przypomniano, że minister obrony Klich chciał wywalić Błasiaka po katastrofie pod Mirosławcem, ale Pan Szczygło i prezydent Kaczyński bronili go, twierdzą że to doskonały dowódca i fachowiec.

  95. Monteskiusz
    W moim ujęciu ten problem nie dotyczy katastrofy. Po prostu szerzej się zastanawiam – po co pić o 7 rano? Tym bardziej, że nocą nie pił, więc nie mozna tego wytłumaczyć drastyczną formą leczenia kaca. Mnie to z psychologicznego punktu widzenia interesuje, bardziej ogólnie.
    Pozdrawiam

  96. Indoor prawdziwy 22:56

    Zdanie „On jeszcze się wkurzy…” zapewne dotyczyło Boga.

    Kartka, Monteskiusz, Indoor:

    Kwestia alkoholu bardzo ważną jest. Szczególnie w generalicji. Nie wiem, jak tam z Waszą pamięcią (i wiekiem), ale ja pamiętam członków WRON (Wojskowej Rady Ocalenia (sic!) Narodowego): gen. gen. Żyto, Baryła i Oliwa.

    Stara miłość nie rdzewieje…

  97. I minister rolnictwa Kłonica. I kultowa para Zofia Grzyn i Albin Siwak. Sięgam pamięcią Mw

  98. @Andrzej57, Monteskiusz
    Rozmawialam dzis w pracy z kolega, ktorego ojciec pracowal jako mechanik w bazie lotniczej. Powiadal ow ojciec, ze piloci wyprawiali rozne brewerie, od przekroczenia bariery dzwieku pod jednym z mostow w Nowym Jorku, po kilkakrotne wybicie szyb w wiezy. Kary podobne, jak w Polsce: spieszenie, raport, etc. Widac, ze podniebne wybryki to nie tylko polska specjalnosc.

    Sluchalam wczoraj sciezki dzwiekowej podlozonej pod animacje. Nie wiem, czy to tylko moje wrazenie, ale wydawalo mi sie, ze slychac w ich rozmowach wiele niepewnosci. Raz czy dwa razy ktos powiedzial glosniej : „Arek?” jakby nie byl pewien, czy dobrze robi to co robi. Czy mieli nadzieje, ze on wie, co robi aby nie wpasc w panike? Nie chce sie bawic w psychologie, bo sie na niej nie znam. Byc moze Blasik to czul i wypil malpke albo piwo dla kurazu?

  99. Prezes dokonał secesji Polski . Za to powinien być postawiony przed Trybunał. Prezes podzielił Polskę na mądrych i głupich. Na tych, którzy poddali się hipnozie prezesa i kilku nieodpowiedziałnych księży z telewizji Trwam , oraz na tych którzy zdają sobie sprawę z niebezpieczeńatwa latania we mgle. Czym takie latanie „debeściaków” się kończy to widzieliśmy sami. Człowiek dotknięty osobista tragedią powinien być odsunięty od władzy przez ludzi mądrych , którzy wiedzą jak kierować sprawami 40 milionowego państwa.

  100. Adalbert!
    „Człowiek dotknięty osobista tragedią powinien być odsunięty od władzy przez ludzi mądrych , którzy wiedzą jak kierować sprawami 40 milionowego państwa.”

    A znasz takich mądrych? Tylko nie mów , że ty ze szwagrem. No i skąd ta pewność, że jeśli będą na tyle mądrzy, żeby wiedzieć jak odsunąć (bo takich to zdaje się mamy co niemiara) to później nie wiedzą jak się przesunąć.

    Dodam, że Jarosław Kaczyński nie jest u władzy. Ja bym go odsunął od mikrofonu. Ale prościej będzie wyłączyć mikrofon.

  101. @ Monteskiusz:

    Kartka z podróży pisze „Po prostu szerzej się zastanawiam – po co pić o 7 rano?”. I ja też.

    A sprawa nie jest trzeciorzędna. Nie chodzi o to, czy ktoś jest…, ani o to, jak ktoś taki może dojść do ważnego stanowiska państwowego. Ani nawet o to, że mam powody sądzić, iż to reguła, a nie wyjątek. Chodzi o to, że ktoś taki ma wpływ na podjęcie lub nie podjęcie decyzji, która grozi utratą zycia 100 VIP-ów, w tym pary prezydenckiej. I dlatego interesuje mnie, czy on się tylko zagalopował wcześniej, czy nie, czy zaraz po starcie, a może i jeszcze przed startem zaczęły się wypitki, czy faktycznie sam, czy może z grupą (kto i dlaczego wchodził, nie wiemy, nie rozszyfrowano…), co mogłoby mieć i wpływ na podjęcie decyzi o starcie w ogóle i o nieskierowaniu się na lotnisko zapasowe itd. A w dalszym rzędzie idzie o to, czy to reguła, czy tylko gdy był tam on z kolegami. Pytania co, kiedy i w jakich okolicznościach pił są istotne tak w kontekście tego konkretnego lotu i jak i realiów państwa polskiego przy pominięciu okoliczności finału tego lądowania.

  102. Uwaga

    Mam do sprzedania 2 pary dzrzwi od amerykanskiej stodoly, w przystepnej hurtowej cenie. Deski cale orginalne bez uszkodzen. Idealne do latania dla Polskich lotnikow.
    Chetnych blizszymi informacjami dotyczacymi ceny, przesylki do Polski i oplatami celnymi prosze o kontakt cmazui@yahoo.com

  103. Pośpiesznie skompletowana załoga, stary samolot, brak procedur i ich przestrzegania-setki niedociągnięć skumulowały się i dały tragiczny efekt-pora chyba odbudować siły zbrojne.

  104. @To tylko trociny , oczywiście wygłupy w powietrzu to nie tylko specjalność polskich pilotow, przykładem Canazei w Dolomitach, gdzie amerykańscy piloci myśliwców ta długo popisywali sie przelotem pod linami kolejki, az jeden z nich urwał liny i były ofiary śmiertelne. Ale chyba tylko w polskim wojsku samolotami transportowymi, a takim był TU 154 latają młodzi ludzie w wieku 30 paru lat. Ich miejsce jest w myśliwcach, a w transporcie powinni być starsi wiekiem , doświadczeni życiowo piloci bez sklónności do ulegania naciskom, i bez chęci do ryzyka. Ale to Kaczyńscy sami zgotowali sobie ten los czyszcząc 36 Pułk z doświadczonych pilotów niepewnych politycznie (ich zdaniem).

  105. @jasny gwint & z prowincji
    Katastrofa smolenska jest wynikiem walki miedzy polskim prawicowym motlochem. Zniszczyli oni juz kraj, teraz niszcza siebie samych.

    Jedyna formacja polityczna zgodna z naszymi myslami jest RPP. W ich ocenie;” epoka zabobonów, wiary w moherowych czarno-księżników i płaskość politycznej ziemi dobiega końca. ” …………….. ” Nadchodzi epoka rozumu.”

    Chyba epoka rozumu nadchodzi za pozno ale warto jest piepierac ich incjatywe.

  106. Katastrofa smolenska bedzie kosztowala polskiego podatkowicza kilka mld zl. Samolot, ani ten nieszczesny lot ani pasazerowie nie byli ubezpieczeni. Wina jest oczywista i w 100% po stronie Polski. To katastrofa reprezentuje stan polskiego balaganu ostatnich 21 lat.

    A dyktator Donek Tusk zamierza jeszcze bardziej osmieszyc Polske w swiecie i zwiekszyc koszty katastrofy zamierzajac powolac miedzynarodowa komisje sledcza. I tyklo po to by choc troche winy narzucic na Rosje. http://en.rian.ru/russia/20110114/162135807.html

    Na pewno pilot polskiego Jak40 ktory wyladowal w Smolensku stanie przed sadem bo ladowal bez zgody lotniska.

    Mnie ciekawi dlaczego Tu154 ladowal wiedzac ze IL ktory mial dostarczyc samochody o obstawe dla uroczystosci nie wyladowal. Przeciez dowodca Tu154 musial zadac sobie sprawe ze nawet gdyby wyladowali to i tak uroczystosci nie mogly by sie odbyc.

    Rowniez, dowodca Jak40 poinformowal Tu154 tylko ze IL odlecial i tak to widzimy w scenogramach. Teraz ten sam dowodca Jak40 mowi ze IL o mal sie nie rozbil. Dlaczego wiec dowodca Jak40 nie poinformowal Tu154 ze IL byl bliski katastrofy ???

  107. wyobrazmy sobie ze jednak powstala miedzynarodowa komisja w sprawie katastrofy smolenskiej. I co najgorsze potwierdzila to co mozna bylo znalezc w raporcie komisji rosyjskiej, a nawet dodala nieco na temat bledow ze strony polskiej. I co WTEDY????

  108. Janusz Palikot, jedyny polityk realista, jedyna nadzieja Polski !
    http://palikot.blog.onet.pl/

    „PO-PIS-owy Smoleńsk

    Jeśli w poniedziałek Graś mówi, że Tusk nie wraca z urlopu, to we wtorek Kaczyński oskarża Tuska o zdradę, a w środę Tusk wraca z urlopu. Stary numer. Można jak widać dobre kawałki powtarzać na okrągło i one się nie nudzą. Co tydzień na drogach w Polsce ginie więcej ludzi niż w samolocie do Smoleńska i trzeba rozmawiać o tym, a nie o raporcie, z którego dowiedzieliśmy się, że jest, było, tak jak myśli większość Polaków. Kaczyński kazał Błasikowi wydać rozkaz pilotom do startu i do lądowania. A PILOT nie miał odwagi odmówić. Cały świat też tak myśli, tylko nasi zawodowcy od narodowego cierpienia opowiadają bajki, że mogło być inaczej. Na pokładzie wszyscy pili więc atmosfera była bojowa. Wstyd! Po raz kolejny wygłupiliśmy się i ośmieszyliśmy nasz kraj, a ci którzy tego dokonali zostali pochowani na Wawelu, a nie w rynsztoku, gdzie ich miejsce. Jutro pewnie premier odwoła Klicha i każe pisać własny – polski – raport. Kaczyński nazwie to draństwem, a kościół zarządzi narodowa msze. I w tym cyrku małpa będzie psem, a koń cesarzem. „

  109. …Mamidło.Tak, coś w tym jest.Dla mnie to program w TVN 24(o którym niektórzy z państwa już wspomnieli)-red.Morozowskiego.W tym programie dziennikarz TVN 24(Morozowski) zaprosił 2(dwóch) innych dziennikarzy TVN( Kajdanowicza i Knapika) oraz pana Hypkiego.Przyznaję,oglądałem do tej pory wiele programów tej stacji, były lepsze i gorsze,ale w tej konkretnej audycji przeszli chłopcy samych siebie.Ten program jest kompromitacją stacji TVN 24.Trzech „chłopców” z TVN prześcigało się w „analizach raportu MAK”,co chwilami było nawet groteskowe(trzech na jednego).Tym większe uznanie dla p.Hypkiego,który odpowiadał merytorycznie, bez zbędnej „ornamentyki”.Morozowski próbował budować jakieś analogie do prowadzenia samochodu(nieudolnie-pan Hypki celnie go wypunktował).Moim zdaniem,kiedy Morozowski funkcjonował w parze z T. Sekielskim,jego głupota(tego pierwszego) nie rzucała się w oczy.Teraz pleni się i rozkwita w całej okazałości.

  110. Teraz wychodzi że przyganiał kocioł garnkowi a sam wali w kanał – nie tylko Kwaśniewski latał do Katynia z diabełkami we krwi 😀

  111. Wszystkich może uciszyć Wiki Leaks, „wykradając” wyniki sekci zwłok od Rosjan, i rozmowę międz Kaczkami 20 min przed wypadkiem.

  112. Słusznie zauważył p. Hypki, że za bajzel na PKP powinniśmy też obwinić Rosjan. Tylko, czy zdziecinniali dziennikarze TVN te aluzję zrozumieli?

  113. Ciekawe, czy zaloga tutki i gen.Blasik awansowana posmiertnie zostanie teraz zdegradowana?

    To taka nasza narodowa specjalnosc, ze jak ktos zginie tragicznie, to jest „z urzedu” natychmiast awansowany, zanim okolicznosci zdarzenia zostana wyjasnione.

    No i mamy teraz awans za spowodowanie smierci prawie setki ludzi!

  114. To jest jakieś uwarunkowanie genetyczne – Polacy nigdy nie przyjmą do wiadomości, że coś poprostu spieprzyli. Wszystkie inne nacje zdolne są do najohydniejszych czynów – i jeśli popełniają takie czyny, w Polsce przyjmowane jest to jako oczywista oczywistość, ale jeśli jakieś ohydztwo popełnią nasi, natychmiast jest to negowane, poddawane w wątpliwość (Polak czegos takiego by nie zrobił, w życiu ). Ot z ostatniej chwili: minister Klich – odpowiedzialny za trwający, od katastrofy w Mirosławcu, burdel w wojsku – stwierdza:”Chodziło o skompromitowanie Polski, że dowódcy chodzą pijani” A swoją drogą, to każdy sądzi w/g siebie.

  115. ogladam ja sobie juz od dobrych paru lat ten polski zascianek.Pierwsza probe spojrzenia na kraj z odleglosci paru tysiecy kilometrow w latach osiemdziesiatych.jakiez bylo moje zdumienie „ze polska nie jst pepkiem swiata ani mesjaszem narodow…”Coz, przyzwyczajilem sie .Teraz ogladam od czasu do czasu tvp lub czytam polska prase w internecie i jak mi po tym niedobrze to ide na spacer po „innym normalnym swiecie”.
    Jakos ci moi rodacy sa niereformowalni.Przypatrujac sie sie tej histerii ,ktora od kwietnia jest ciagle podsycana przez naszych „na sczescie bylych Ojcow narodu” to nie chce sie wierzyc ,ze mozna tak dlugo przebywac w oblokach surrealizmu nasyconego nienawiscia,jadem etc.I to wszystko pod sztandarami obrony ojczyzny przed……. to sobie kazdy musi cos dopowiedziec.

  116. Kartka z podrozy.
    Po co pic o 7 rano ?
    Aby uzupelnic nocny ubytek alkoholu we krwi.

  117. Ludzie czy to wazne kto i ile wypil?, Wszak w narodzie znane jest
    powiedzenie „piwo z rana lepsze niz smietana!”
    Tragedia smolenska, jest ukoronowaniem ponad 20-letnich wolnych
    Rzadow RP, przez ten okres przez nas demokratycznie wybierani
    delegaci do Rzadu, narobili takiego balaganu, ktorego nie odkreca
    nastepcy przez dalsze dwadziescia lat!. Palikot i Kluzik-Rostkowska
    sa moze jakas nadzieja, ale poki co, nie widac w obu ruchach
    jakiegos rozsadnego programu naprawy Rzeczypospolitej.
    System ktory nam serwuja obecni „politycy”, trzeszczy w szwach,
    a dlugi rosna i przy obecnej strukturze zatrudnienia w Polsce, beda
    rosly, gdyz zadna z opcji niema racjonalnego programu na obnizenie
    kosztow funkcjonowania Panstwa. Dla niektorych najwazniejsze jest
    znalezc „kozla ofiarnego”,winnego katastrofy i postawic kilka pomnikow.
    Amen.

  118. Ja zmieniłem swoją opinię o pilocie.Przedtem myślałem,że „kozaczył”
    z łokciem wystawionym za okno,ale po przeczytaniu opinii psychologów
    załaczonej do raportu zrobiło mi się go żal.Ogromna presja zewsząd,
    beznadziejna sytuacja – wpadł w STUPOR.
    Może ktoś bardziej doświadczony,starszy o kilka tysięcy wylatanych
    godzin by sobie poradził.

    Parę miesięcy temu pomyślałem,że 41 sekund przed katastrofą mając
    dosyć tego brzęczenia za uszami powiedział sobie:”k…mać jak już
    tak bardzo chcecie lądować wbrew rozsądkowi i warunkom – to macie!

  119. Andrzej 52,
    tylko gwoli scislosci,wypadek,o ktorym mowisz mial miejsce w Corvarze,a nie w Canazei,choc to rzeczywiscie niedaleko.

  120. Jestem mamą trojga małych dzieci. Moje dzieci żyją w jak dotąd ustabilizowanym, bezpiecznym świecie. Często patrzę na nie i dziękuje losowi, że dał mi urodzic je w miejscu, jednym z niewielu już na
    Ziemi, gdzie nikt ich nie prześladuje, bombarduje i więzi, że mają co jeść i gdzie spać.
    Gdy obserwuję ludzi, od których zależy bezpieczeństwo moich dzieci, a którzy zachowują się jak by o tym zapomnieli, dbając wyłacznie o prywatę, dając ujście własnym fobiom i lecząc tym zranione dusze, zaczynam się bardzo bać o kolejny dzień, nie jestem juz pewna w jakiej rzeczywistości jutro się obudzę.
    Samolot się rozbił, ludzie nie zyją, była mgła, kiepskie lotnisko. Nie ma w tym nic podejrzanego, oprócz tego, ze wydarzyło się w Rosji …

    Rosjanie są źli do szpiku kości, to kłamcy, mordercy i oprawcy, nie ma na nich bata na całym Świecie, wszyscy się ich boją, nękali nasz kraj przez stulecia, wywozili i zabijali rodaków, gwałcili kobiety… To są fakty, macie Państwo rację, powiedzcie tylko, dlaczego chcecie żeby sprowokowani robili to dalej, tym razem moim dzieciom?

  121. squadaddy 12:32

    Genetyka nie. To raczej kulturowo uwarunkowany psychologiczny mechanizm obronny – wyparcia (zaprzeczenia). Jest to bodaj najprymitywniejszych mechanizmów obronnych, bardzo patologiczny i infantylny (oczywiście u dzieci, które nie mają jeszcze ukształtowanej osobowości, patologią nie jest).

    Jako mechanizm obronny, z definicji jest nieuświadomiony, a jego „celem” jest „adaptacja” (w tym wypadku wysoce patologiczna, destruktywna) do sytuacji konfliktowej, najczęściej do konfliktu poznawczego, lub między racjonalnym a emocjonalnym (w psychologii dynamicznej i analitycznej: miedzy id a superego, którego to konfliktu w sposób konstruktywny, zdrowy, nie potrafi „rozwiązać” słabe, nieukształtowane, niedojrzałe ego)

    Oczywiście, społeczeństwo nie ma takich mechanizmów, ale mają je osoby stanowiące to społeczeństwo. Nasza kultura (patriarchalna, autorytarna, oparta na supresji i represji (jeszcze jeden mechanizm obronny) w mentalności jednostek, z wielką atencją wobec autorytetów zewnętrznych (kult jednostki), zewnątrzsterowna, konformistyczna a jednocześnie pozbawiona trwałych, konstruktywnych wzorców osobowych, skłonna do magicznych interpretacji i archaizowania, do podejrzliwości i myślenia o charakterze prześladowczym – jest dość typowa dla społeczeństw agrarnych, słabo rozwiniętych (dawniej powiedzielibyśmy – prymitywnych).

    Ale genetycznie, myślę, jesteśmy b. podobni do innych nacji, wskazuje na to choćby nasz standardowy, na przeciętnej europejskiej wysokości, iloraz inteligencji (badania fińskie).

  122. „Oczywiście, społeczeństwo nie ma takich mechanizmów, ale mają je osoby stanowiące to społeczeństwo”
    Myślę, że społeczeństwo w tym przypadku nie ma nic do gadania, bo niewielka grupa oszołomów zasłaniajac się patriotyzmem i korzystajac z przychylności mediow nie dopuszcza go do głosu…

  123. Rozumiem , że moje obawy sa niepoprawne politycznie…

  124. zl27!
    „wyobrazmy sobie ze jednak powstala miedzynarodowa komisja w sprawie katastrofy smolenskiej. I co najgorsze potwierdzila …I co WTEDY????”

    Normalne. Odwołamy się i sprawę rozstrzygnie Międzygalaktyczny Arbitraż.

    Taką firmę „Arbitraż Międzygalaktyczny Sp. z o.o” można od reki założyć niewielkim kosztem (dzięki ułatwieniom Sejmu) i może rozstrzygnąć. Jakaś tam część wyborców uwierzy przy czynnym zaangażowaniu mediów.

  125. @Andrzej52, zupelna zgoda, dlatego bylam tak zaskoczona wiekiem i nalotem zalogi. No ale cierp cialo jakes komuszych pilotow nie chcialo…

  126. I myslę sobie jeszcze, że to taka własnie infantylna, hurrrapatriotyczna mentalność – nie ważne, że może się skończyć katastrofą, ważne, żeby teraz postawić na swoim…

  127. Nie wiem po co dzisiaj kupiłem gazetę, 10 bitych stron o raporcie MAK, później 3 teksty „że świata”, kilka stron o kulturze, znów 3 strony o raporcie, ciekawostki, gospodarka, sport. Żeby dowiedzieć się czy świat jeszcze istnieje poza Polską, trzeba zajrzeć do niepolskich mediów elektronicznych.

  128. koncze czytac raport koncowy MAK z polskimi uwagami.
    Nieoceniony Zygmunt Kaluzynski przymykajac przekornie oko, zachecal biskupow do czytania Biblii, bo to bardzo ciekawa lektura.
    czytajmy raport MAK, bo to bardzo ciekawa lektura.
    To jest material, ktory uczy pokory wobec faktow. nie ma tam zbednych slow.
    Rosjanie nie powiedzieli o tym na konferencji, bo chcieli nam oszczedzic wstydu. a w raporcie jest to co musialo byc. Jest o tym, ze piloci nie byli przygotowani do lotu, nie mieli szkolen, W OGOLE NIE BYLI szkoleni na symulatorach. wpis do ksiazki lotu poswiadczajacy wykonanie ladowania w trudnych warunkach (60 x 800) – ktore byly i tak znacznie lepsze od tych nad Smolenskiem – okazal sie poswiadczeniem nieprawdy. brak wielu dokumentow, ktorych powinna dostarczyc strona polska. a tymczasem to Polacy glosno mowia, czego Rosjanie nie dostarczyli. Oni sa mniej „wyrywni”. Nie pomstuja, nie eksponuja swoich rzekomych krzywd. ale robia porzadny raport. wiekszosc tez i zarzutow stawianych przez J.Kaczynskiego, Macierewicza i inne egzotyczne postacie jest wyjasniona i precyzyjnie zdezawuowana. oczywiscie szalencom to w niczym nie przeszkadza.
    Raport mnie nie zaskoczyl o tyle, ze dysponujac najlepszym narzedziem – nieuprzedzonym rozumem i w miare rozleglym ogladem rzeczywistosci spodziewalem sie podobnych wynikow. prawa fizyki, mechaniki sa nieublagane. psychologii takze w duzym stopniu. Zaskoczyl mnie o tyle, ze pokazuje obraz jeszcze koszmarniejszej polskiej niekompetencji niz mozna by przypuszczac.
    Polski wrzask w reakcji na raport to przede wszystkim efekt niechcacego przylapania nas przez Rosjan na najbardziej wypieranych zachowaniach i najbrzydszych cechach. Takich, ktore z wielką determinacją przypisujemy Rosjanom i Rosji. To strasznie bolesne, bo wszyscy moga nam zajrzec pod lozko, a Rosjanie okazuja sie bardziej kompetentni i mniej dzicy niz Polacy.
    duza czesc jako-takiego ucywilizowania zawdzieczamy Unii Europejskiej. procedury, banalna rzetelnosc i beznamietna profesjonalnosc – ale chroniaca zycie.
    nie jest nawet paradoksem, ze krag PIS, wlacznie z prezydentem Kaczynskim, tak bardzo na nie wobec tego unijnego „komunizmu” zginal w pewnym sensie ponoszac zelazne konsekwencje swojego NIE. i wobec Unii i wobec Rosji.

  129. wstrzasajace sa slowa wdowy po generale – pani Ewy Blasik, ktora twierdzi, ze maz absolutnie nie mogl byc pod wplywem alkoholu, bo lecial z „prywatna misja” – mial przyjac komunie swieta w intencji osoby z rodziny (dalszego krewnego). i dlatego w zaden dowod nie uwierzy.
    bo jak komunia, biskup, Bozia to….
    to wstrzasajace, bo tak celnie podsumowuje ta chorobe Polakow.

  130. Mamo Kasiu
    mam podobne uczucia,też chciałabym, żeby moja rodzina żyła w spokoju, w nowoczesnym państwie, nawet jeśli stopa życiowa niższa. Ale jak słucham tych nawiedzonych i tych którzy nie mówią nic żeby się nie narazić nikomu, boć każdy wyborcą jest . Elity intelektualne nie zapraszane do mediów, albo nie przychodzą, bo nie są dopuszczani do głosu przez gwiazdy dziennikarstwa.
    Plastrem miodu na dusze może być dzsiejsza rozmowa z Prof. Jerzym Pomianowskim,ale żeby wyłowić taką perełkę, trzeba wysłuchać potoku dziennikarsko politykierskich bzdur.
    W młodej demokracji może zdarzyć się wszystko.Kaczyński nie ma potomków,a więc po nim tylko potop. Z wywiadu z amb. Bahrem, dowiadujemy się, że nawet wcześniej nie pomyślał jak niebezpieczny to człowiek.
    Dlatego często wybaczam Premierowi,że czasem kosztem własnych przekonań stara się to polskie piekło uspokajać. Robi co może także Prezydent. Myślę, że społeczeństwo też już się trochę nauczyło, tyle że idiota zawsze najgłośniejszy.
    Pozdrawia babcia

  131. 1.Jestem pewny, że sprawa zakończy się jakimś arbitrażem. Tylko co na tym zyskamy, gdy świat dowie się o takim bałaganie i bezmyślności w europejskim kraju – członku UE. A propos – za parę miesięcy będziemy sterować Unią – chyba będą mieć coś do przemyslenia!

    2. Mam jeszcze jedno skojarzenie. Wiele było napisane i powiedziane, że Armia Czerwona (Stalin?) są współwinni katastrofy Powstania Warszawskiego – bo stali bezczynnie. Czy to jest b. nielogiczne skojarzenie?

  132. @Artur, ja pamiętam ten wypadek z polskich mediów, a dla nich nie ma znaczenia czy to było w Corvarze czy Canazei. Potrafią wszystko przekręcic. Dzięki za sprostowanie.
    @To tylko trociny, moim zdaniem nalot nalotowi nierowny, czym innym jest 2500 godz nalotu dla pilota transportowca (lub komunikacyjnego), a czym innym dla pilota myśliwca. Ten drugi w tym czasie musi wykonać jakieś 2500 startów i lądowań.
    Pozdrawiam

  133. @mw
    Drogi mw,
    Użycie przeze mnie określenia: ” uwarunkowanie genetyczne” służyło wyłacznie, do podkreslenia nagminności opisanego zjawiska. Nie było moją intencją wywołanie dyskusji na temat psychologii społecznej – ot taki niedosłowny środek wyrazu.
    Piszę te słowa, gdyż nie pierwszy raz, po napisaniu czegoś podobnego, otrzymuję obszerne wyjaśnienie, że jestem w błędzie, wyjasnienie, zalatujące trochę protekcjonalizmem. Ale nie będę się przy tym upierał. Może mi się wydaje. Może jestem za mało dosłowny, jak na dzisiejsze czasy – może już nadszedł czas, żeby po powiedzeniu czegoś żartobliwego, zaznaczyć, że to tylko żart?- wzorem naszych amerykańskich przyjaciół najlepszych.
    bez urazy Sugadaddy.

  134. Tak własnie sobie myslę : ten człowiek nie ma potomków, na niczym mu nie zależy, kwestie rodzinne dla niego nie istnieją, nigdy nie był w związku, więc nie wie co to kompromis, dobro wspólne idt. Rozumiem , ze sa tacy ludzie, nie buntuję się, ale dlaczego ten człowiek leczy swoje frustracje publicznie kosztem normalnych ludzi, dzieci i na dłuzsza metę Państwa? Normalnie żyłby w samotnosci, patrzył w okno i głaskał kota, nikt go nie kocha, tego się boi, że jak przestanie krzyczeć to zostanie sam? Ten jego dwór popleczników, to straszne, jak niektórych łatwo kupić i odebrać rozum. Przeraza mnie to ogromnie, bo wiem, ze dopóki ten człowiek nie zniknie bedzie macił swym chorym umysłem, a chore umysły, jak wskazuje historia nic dobrego nie zdziałały…

  135. @mama kasia – strach ma wielkie oczy, tyle mojego komentarza.

    @Andrzej52, masz racje, choc wydaje mi sie, ze start i ladowanie mysliwcem roznia sie od takowego wykonywanego tutka, czy innym grubym zwierzem.

    „Trudny pasazer” to wedlug mnie glowna przyczyna katastrofy, jak i najwiekszy eufemizm w calym raporcie (przynajmniej wedlug mnie)

  136. MON wylicza błędy raportu MAK. „Rola gen. Błasika jeszcze nie została wyjaśniona” według Bogdana Klicha. Dziwne jest, że pan Minister nie wie, że od momentu gdy generał Błasik dowiedział się, że na lotnisku docelowym nie są spełnione kryteria pogodowe dla pilota, dla lotniska lub do samolotu, lot nie moe być kontynuowany. Więc przynajmniej od Mińska wszelka odpowiedzialność ciąży na generale Błasiku. NIE JEST PRAWDA że kapitan w randze kapitana może podejmować bezprawne decyzje w obecności i za wiedzą swojego przełożonego. Dziwny minister, nie znający swoje własne rozporządzenia.

  137. sugadaddy 19:52

    Oczywiście, że nie miałeś na myśli „genetyki” dosłownie. A i ja potraktowałem Twój wpis wyłącznie jako pretekst do wyjaśnienia kulturowych i psychologicznych podstaw sytuacji społecznej (i politycznej!) w Polsce, bo ciągle jeszcze pokutuje u nas pojęcie „charakteru narodowego”, jako właściwości narodowej (???), właśnie…genetycznej, niezależnie od nas przekazywanej przez geny, a odmiennej od innych społeczności tego samego (sic!) gatunku, a dotyczącej myślenia czy gospodarki.
    Nic bardziej błędnego.
    Genetycznie odmienne mogą być nasze (większej grupy niż mieszkańcy Polski i nie wszystkich jej mieszkańców) cechy takie jak: temperament, szybkość reakcji, tempo metabolizowania alkoholu itp.
    Ale wiem, że Ty wiesz.

  138. Mama Kasia
    To prawda, on nie ma nic do stracenia w związku z czym nie ma się czego bać.
    Proszę więc tez przestać się bać. To najprostrzy sposób na Kaczynskiego. Przecież on istnieje tylko dzięki lękowi.

  139. mama kasia.
    „I myslę sobie jeszcze, że to taka własnie infantylna, hurrrapatriotyczna mentalność – nie ważne, że może się skończyć katastrofą, ważne, żeby teraz postawić na swoim…”
    Ja od momentu wypadku a od przeczytania stenogramu intensywnie gardłuję na różnych forach internetowych z tej przyczyny, że ja widzę w przebiegu tego lotu Polskę ostatnich 20 lat w miniaturze. Wszystkie karykaturalne postacie występują, w postaci awansującego mimo dawno osiągniętej niekompetencji dobrze ustawionego politycznie generała, młodzież awansowana pospiesznie na miejsce dekomunizowanych, zlustrowanych lub po prostu powyrzucanych z pracy doświadczonych pikotów, którzy nie zdążyli przygotować kolejnego pokolenia (bo co to za „komunistyczne doświadczenie”) bufonada, potworne bałaganiarstwo i tumiwisizm przy pełnej aplauzie mediów, który ten cały burdel przedstawiają jako ósmy cud świata. A jak się coś nie uda zawsze można obok wydrukować, lub pokazać przed lub po na ekranie że w Rosji to za to murzynów bija.
    Uważam że jeśli tym razem klasie politycznej uda się sprawę zamiatać pod dywan (Rosjan) to po kolejnym „k…ć” zostanie po nas czarna dziura. (wypełniona łupkami bitumicznymi)
    To co obserwuję po wypadku potwierdza mnie w przekonaniu, że nie wolno im przepuszczać tego numeru z samolotem. Bo nic się nie zmieniło. Mgła smoleńska trwa. Tak samo zasłania wzrok Kaczyńskiego jak Donalda Tuska.

  140. Właśnie wysłuchałem wywiadu (TVN24), jakiego min. Bogdan Klich udzielił red. Kajdanowiczowi.
    Jestem pełen uznania dla ministra. Nie wiem oczywiście nic o stanie lotnictwa i 36 pułku, więc nie wiem, czy to wszystko prawda, co mówił. Wierzę mu do tego stopnia, w jakim może wierzyć przeciętny obywatel publicznej wypowiedzi ministra.
    Ale chodzi mi o jego inteligencję, reakcje na pytania dziennikarza, elokwencję, a wreszcie niezwykłą sprawność w „prowokowaniu” dziennikarza do zadania pytań, jakie zapewne minister chciał, żeby były zadane (z wywiadu nie wywnioskowałem, żeby byl ukartowany, w każdym razie nie w takich szczegółach).
    Jestem pod wrażeniem. Klarowność wywodu, jasność argumentacji, zrozumienie prawa, spokój. To jest gość… Oczywiście, nie dziwię się, że ma tak zapiekłych wrogów; zapewne nie z powodu stanu lotnictwa (to są zaniedbania dziesięcioleci), ale właśnie dlatego, że jest taki, jaki jest. Gdzie innym mu do niego…

  141. Cały czs byłem przekonany,że przyczyną wypadku, było złamanie zaad bezpieczeństwa.Presja na załogę musiała być tak silna,że przełamała instynkt samozachowawczy.Tak,Wspaniali Żołnierze nie byli samobójcami. Do końca wykonywali postawione przed nimi zadanie.Mieli jeszcze nadzieję krążąc nad lotniskiem na rozsądną decyzję.Niestety, oczekiwania przełożonych dotyczyły rzeczy niemożliwych.Dlatego do końca obniżano lot wypatrując punktów orientacyjnych.

  142. Mw
    A nie sądzisz, że ten pułk powinien zostać po prostu rozformowany a minister Klich zdymisjonowany? W każdym normalnym kraju by to już dawno przeprowadzono.
    Pozdrawiam

  143. Dla mnie od samego początku sprawa była jasna. Zawiniliśmy my, nie było spisku, winy kontrolerów, a nawet ta mgła nie zawiniła. Zawiniła bylejakość, nasze polskie- będziemy się później martwić czy też niepotrzebna brawura. Oczywiści łatwiej dla naszego samopoczucia byłoby wskazać współwinnego, a jeszcze „ruska” toż to marzenie. Niestety w ferworze dyskusji zapominamy o jednym- nie było zgody na lądowanie. Wszystko.

  144. Kartka,

    Być może pułk powinien zostać rozformowany, a może nie. Nie znam się na tym, a przede wszystkim nie znam faktów, przemawiających za lub przeciw (chyba że za taki fakt uznajesz żądania ludzi, nieznających faktów, czyli publiki telewizyjnej, jak my).
    Kajdanowicz kilkukrotnie starał się wymusić na Klichu przeprosiny, za to że „nie broni honoru polskiego generała”. Klich za każdym razem spokojnie odpowiadał, że nie jest mu w tej chwili jeszcze znana rola, jaką odegrał gen. B. w locie i że jego obecność w kokpicie pod koniec lotu, szczególnie w tych warunkach, była niezgodna z przepisami. Taka, chłodna, postawa jest mi bliższa.

    Jeśli chodzi o zdymisjonowanie Klicha – ditto. Tym bardziej, że nie wiem, czy „w każdym normalnym kraju by to już dawno przeprowadzono”, a już zupełnie nie wiem, co znaczy (w tym kontekście) „normalny” kraj i dlaczego sugerujesz (jak mi się wydaje), że nasz jest „nienormalny” z tego powodu, że nie dymisjonuje ministra, choć nie znamy faktów, podczas gdy w „normalnych” krajach dymisjonują ich (często ze względu na żądania gawiedzi, a nie na podstawie faktów; czy to dlatego uważasz te kraje za normalne?)

  145. Proszę wszystkich
    o wzięcie pod uwagę opinii Tadeusza Konwickiego, który zna Rosjan (i Polaków) jak mało kto: „Polacy nie zdają sobie sprawy, do jakiego stopnia są podobni do Rosjan. Polacy to Rosjanie, tylko o pięć numerów mniej”. Śmiem twierdzić, że niezdolność do spojrzenia prawdzie w oczy, krytycznego osądzenia siebie, dostrzeżenia własnych wad i niedostatków – to w dużej mierze wspólne naszym narodom cechy charakterologiczne. Stąd w raporcie MAK-u i w polskich na niego reakcjach ( zwłaszcza tych nacechowanych emocjonalnie) całkowite pomijanie win własnych, obarczanie nimi protagonisty. Nonszalancja, brawura, megalomania, skłonność do improwizacji, ale też bałaganiarstwo, nieprzestrzeganie procedur i beztroska doprowadziły do tragedii, która obnażyła prawdę o naturze sporej części Polaków. Czy potrafią tę prawdę zobaczyć i, jak z emfazą twierdzą, ta prawda ich wyzwoli? Wątpię.
    Warto przypomnieć ponadczasowe, jak się przekonujemy na każdym kroku, słowa mądrego poety:
    Cieszy mię ten rym: „Polak mądr po szkodzie”;
    Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
    Nową przypowieść Polak sobie kupi,
    Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.
    Katastrofa samolotu Casa niczego nas nie nauczyła, czy czegokolwiek nauczy nas tragedia smoleńska?

    elmira

  146. Mw
    No jak, faktow nie znamy? Jest raport przecież jasno wskazujący na przyczyny wypadku. Strona polska ich nie kwestionuje – wnosi tylko o uzupełnienie informacji dotyczących lotniska. Rola Błasika w kabinie jest nieistotna. Ważne jest, że generał Blasik nadzorował ten nieszczęsny pułk a minister Klich generała Błasika.
    Podobnie jest z szefem MSZ, ktory odpowiada za organizację tej wizyty. Szaleństwa śp Prezydenta i jego kancelarii nie mają tu nic do rzeczy. Strona rządowa powinna bez względu na wariacje pisowskie po prostu zrobić co do niej należało. A nie zrobiła.
    Przecież Głównu Pilot w swoim konformiźmie nie był sam.
    Pozdrawiam

  147. Wielka wrzawa.
    Tak naprawde to jest jedna komedia pomylek gdyby nie efekt ostateczny
    w Smoleńsku.
    -Oczywiście winni sa Rosjanie – Smoleńsk leży w Rosji ,tam rozbił sie samolot , gdyby tam ziemia była nizej to samolot byłby bezpieczny.
    -Komisja Anodiny nie jest niezalezna bo wybrala termin ogloszenia raportu NAM nie odpowiadajacy -logiczne w piatek raport mialby zupelnie inny wydzwięk niz we wtorek.
    -Rosjanom wierzyc nie nalezy bo przecież już naszego DYMITRA SAMOZWAŃCA nie przyjęli – więc i teraz nie mozemy wierzyc że polski generał wypil malpkę bo szykował sie do komunii.
    -Kazdemu przeciez jest wiadome ze wszyscy jechali na uroczystości pogrzebowe a jak nam narzucili Rosjanie nigdy nie odbywaja sie one bez toastu za zdrowie poleglych.
    -Zreszta gdyby nawet to nie ma to żadnego znacznia bo to przecież byl tylko pasażer – a ze pętał się po kokpicie , moze cos przestawial we wskaznikach to przeciez jako polak i dowódca lotnictwa nic zlego zrobic nie mógł.
    -Mogli jako slowianie przeciez wykazać odrobine dobrej woli i ZAPOMNIEC O TYCH PARU PROMILACH. Tyle razy klamali więc jeden raz wiecej . . co za różnica.
    Tylko dwa pytania
    -Jaka jest logika ladowania jeśli wiadomo że samolot wiozący samochody dla ponad 1oo // sto // osob nie wylądowal. Rowery wiezli ze soba ?
    Wyobrażam sobi taką pielgrzymke pedałującą do Katynia.
    -Technika idzie do przodu i nikt nie jest pewny czy
    a] Rosjanie nie maja probek biologicznych pozostalych osób i ich uakloholowienia
    b]Ktos z choćby Korei oglosi ze rozszyfrował rozmowe DWU BRACI.
    Czy przedstawienie takiego dokumentu J K nie dawaloby przypuszczenia ganiczącego z pewnościa że byłaby to jak w // Ojcu Chrzestnym// propozycja nie do odrzucenia.?????????

  148. Kartka

    Chyba bardziej trafia mi do przekonania wyjasnienie Klicha w dzisiejszym wywiadzie.
    Powiedział, że on, jako minister, jest odpowiedzialny za ustanawianie stosownego prawa dot. dyscypliny i jej egzekwowania oraz organizacji służb nadzorujacych przestrzeganie i ścigających oraz karzących za nieprzestrzeganie (prokuratura wojskowa). Natomiast, jak mówił, nie jest odpowiedzialny za stanie za plecami każdego z prawie 100 tys. wojskowych i ponad 40 tys. pracowników cywilnych i pilnowanie, czy przestrzegają tego prawa. Od tego są odpowiednie instytucje w wojsku, które on, jako minister zorganizował i określił ich obowiązki. Jak powiedział, wydał stosowne zarządzenia dyscyplinarne w kilku latach (w wyniku wypadków) oraz zorganizował proces zmian infrastruktury, szkolenia, etatowania i zakupów w armii (jest to w toku, trwa długo ze względów finansowych, od niego niezależnych). Podawał daty tych wydarzeń organizacyjnych.
    Wyjaśniając kwestie swej odpowiedzialności (tak jak ja rozumie), podał też przykład dot. odpowiedzialności członków 36 pułku (i innych) za katastrofę smoleńską. Kajdanowicz domagał się od Klicha, żeby ten powiedział, że winni będą pociągnięci do odpowiedzialności. To oczywiście banał, wiadomo, że będą, czy też powinni być. Klich się na to nie dał nabrać i powiedział, że oczywiście, ale to nie od niego zależy, to będą działania prokuratury po zakończeniu śledztw. (Sobie zapewne zawarowuje wyciąganie konsekwencji politycznych, ale, jak rozumiem, to tez dopiero po zakończeniu śledztw polskich prokuratorów i po opublikowaniu ostatecznych polskich raportów).
    To mniej więcej tak, jak ja myślę. Minister byłby odpowiedzialny i powinien być zdymisjonowany, gdyby nie zorganizował działania i przepisów oraz systemu ich egzekwowania. Na to na razie nie ma dowodów, z tego co mówił Klich wynika, że zrobił, co do niego należało, formalnier przynajmniej.
    Natomiast nie powinien być dymisjonowany dlatego, że żołnierz przepisów nie przestrzega (na co dowody są liczne, jak słusznie zauważyłeś).

  149. Z raportu MAK wynika jasno, że główną przyczyną katastrofy byl psychiczny nacisk na pilotów i obawa przed reakcją Głownego Pasażera na rezygnację z lądowania w Smoleńsku.
    Przyczyną pierwotną był wybór na prezydenta R.P. w 2005 roku czlowieka infantylnego i niestety niezbyt madrego, ulegajacego wpływom swego brata bliżniaka, pałającego nienawiścią do całego świata.

  150. Mw
    To, że wydawał rozporządzenia czy intrukcje, ktore nie były przestrzegane po prostu oznacza, że utracił zdolność kierowniczą. Nie odpowiada przecież tylko za wydawanie aktów prawnych czy rozkazów, ale również za ich wykonanie. Ponosi pełną odpowiedzialność za resort – rownież polityczną. To on przecież decyduje o polityce kadrowej resortu czyli o wykonywaniu przez armię jego woli. Tłumaczenia Klicha moim zdaniem są dziecinne. Rozumiem, że się broni ale już w kwietniu powinien złożyć dymisję, która teraz – po opublokowaniu raportu – powinna być przez Premiera przyjęta. To by było uczciwe i zrozumiałe dla opinii publicznej posunięcie. Zresztą nawet w kontekście partyjniackim moim zdaniem mniej by kosztowało Donalda Tuska niż rychła obrona Klicha przed pis-em w Parlamencie.
    Pozdrawiam

  151. @Kartko, nie pomnę dokładnie w którym wpisie w pierwszych dniach po katastrofie napisałem:..” tym panom dziękujemy, pułk rozformować.” Dalej podtrzymuję to stanowisko i miło mi czytać, że ktoś je podziela.
    Nie widzę żadnego powodu, jeszcze raz przeliteruję: ż a d n e g o p o w o d u w łożeniu naszych pieniędzy na coś, co mogą wykonać cywilne firmy transportu powietrznego.

    @mw, wyobraź sobie, że jesteś inżynierem na budowie i brygadzista tak ustawił rusztowanie, że spadła z niego cała brygada i się zabiła. Jak myślisz, zwolnią tylko majstra, czy ciebie też?
    W tym nieudanym kraju sankcje dotykają właśnie tylko takich przeciętnych Kowalskich. Prawdziwe odszkodowania za tego typu śmierć dostają też tylko rodziny, nie mające nic wspólnego z przeciętnym Kowalskim. O czym tu w ogóle gadać?

  152. Monteskiusz
    Gdyby ich obsługiwały porządne cywilne firmy lotnicze to nie mogliby się narąbani włóczyć po kabinie pilotow. Wiesz co by było – „ratunku, biją mnie Niemcy”. Może o to chodzi z tym pulkiem?
    Kurcze, to operetkowe panstwo.

  153. Monteskiusz:

    To zależy, czy inżynier był winny, czy nie. Nie sądzisz? Jeśli majster po pijaku ustawił krzywe rusztowanie, mimo dobrych planów inżyniera, dlatego że brygadzista, mimo poleceń inżyniera, nie pilnował majstra, bo robił fuchę, to dlaczego inżynier ma polecieć? To nie dzieci i nie rodzice. Inżynier to nie policjant, tylko inżynier. To jakieś sowieckie myślenie….

    Kartka:

    Nie mam żadnych dowodów, że utracił zdolność kierowniczą. Czy to, że pociągi się spóźniają, złodzieje kradną, a niektórzy policjanci piją na służbie oznacza, że premier państwa „utracił zdolność kierowniczą” i powinien się podać do dymisji? To jakieś operetkowe myślenie…

    Tak jak Wy myślicie, to może to dobre w czasie działań wojennych, ale nie w państwie cywilnym. Gdyby tak myślano i działano, jak sugerujecie, nikt nigdy niczego by nie przedsięwziął i wszystko stało by w miejscu.
    Kompletny bezsens…

  154. Mw
    Jednak katastrofa pod Smolenskiem to nie jest zdarzenie typu spóźniony pociąg. Jak sam pisaleś to ciążyć będzie na życiu politycznym przez lata. Ja rozumiem, że premier nie chce pdskakiwać armii no ale … .
    Pozdrawiam

  155. Tragiczna dyskusja ignorantów – polityków i niedouczonych dziennikarzy.
    Po przestudiowaniu raportu MAK (http://komisja.smolensk.gov.pl/) – w wersji polskiej oraz uwag strony polskiej można stwierdzic tylko co nastepuje:
    (a) raport pod względem faktograficznym jest rzetelny;
    (b) uwagi polskie dotyczą zasadniczo drugorzędnych okoliczności towarzyszących przebiegowi lotu;
    (c) brak jakichkolwiek merytorycznych uwag strony polskiej dotyczących przebiegu lotu i realizacji lądowania;
    (d) marginalne wątpliwości można podnosić odnośnie procesu podejmowania decyzji o lądowaniu;
    (e) presja była oczywista – gen. Błasik obecny w kokpicie w tak trudnych warunkach – które były jasne dla wszystkich tam obecnych, powinien podjęć jedyne działanie – Chłopcy, wieziecie Prezydenta – spadajcie na zapasowe. Jeśli trego nie zrobił to właśnie wywierał presję …. Czy sam czy razem z Głównym Pasażerem to już wie tylko Bóg…
    (f) dziś po informacji Prokuratora Generalnego wiemy że Błasik pił – czy to się podoba czy nie i jakby tragicznie to nie brzmiało.
    (g) to Protasiuk trzymał stery w rękach i on popełniał błąd za błędem. Nawet w sposobie wyłączenia automatu sterowania i ciągu. Opis sekwencji zdarzeń jest okrutny.
    (h) wysłanie niezgranej, niewyszkolonej załogi na lot z Prezydentem (i z Premierem) to szczyt totalnej nieodpowiedzialności. Nic tu nie zmieni że kapitan miał ponad 3000 godzin nalotu. 0 godzin symulatora TU154. Instruktor szkolący na TU154 no. 102 miał ponad 15 tys. nalotu…- za to odpowiada POLITYCZNE minister obrony narodowej – czy to się Klichowi i Tuskowi podoba czy nie.
    Reasumując:
    Oczekuję że komisja Millera orzeknie w 95 do 100 % te same przyczyny co MAK, uzupełni o okoliczności towarzyszące (de facto nie mające wpływu na przebieg lotu) na wieży. Sądzę że Prokuratura wskaże odpowiedzialnych. Ale nigdy nie pojmę dlaczego Klich nie oddał się do dyspozycji 10.04 o np. 12:00 bądź nie złożył dymisji wczoraj. Jego tłumaczenia to żałosny skrzek polityka niepojmującego swojej roli w Państwie.
    Polska musi jeszcze przejść Długi Marsz aby takie zachowania klasy politycznej były oczywiste…
    A kto odpowiada za wpisanie do rozkazu wylotu lądowania na LĄDOWISKU Smoleńsk Siewiernyj??????????? Lądowisko (teren przygodny??) a nie lotnisko. Kto z planujących upierał się na wykorzystanie zamkniętego obiektu???
    Przepisy w lotnictwie pisze się krwią. Procedury mają pomóc. Ale wychowanie i rozsądek wynosi się z domu…

  156. Panie kartko, nie boją się ludzie chorzy, ja mam instynkt samozachowawczy więc się boję.
    Boję sie bezensu całej tej sytuacji. Nie rozumiem jak można jednoczesnie wierzyć, że Putin jest tak szalony by zorganizować zamach na taka skalę, i drażnić go? To jest irracjonalne zachwanie. Unikam lwa, bo wiem, że może mnie rozszarpać, tak postępuja normalni ludzie. Moglibyśmy udowodnic Rosji 100% winy i co z tego? Co się stanie? Zetną Putinowi głowę? Będzie śmiał nam się beszczelnie w twarz, jak juz się śmieje, i po co się miotać i zalewać żółcią?
    Jak dotąd myslałam że życie jest najwyższą wartością, jakże się myliłam! Teraz okazuje się, że najważniejsze jest mieć rację i dokopać wrogowi…

  157. Do spoko i innych:
    Cos Wam sie pop…….lo,
    Przeciez u wladzy jest PO partia Tuska
    anie PiS.Ty chyba nie wiesz jak sie nazywasz.

  158. Mama Kasi
    Ale współczesna polityka polska polega wyłącznie na wzbudzania i ekspresyjnym wyzwalaniu społecznych leków. To tylko lekowe emocje. Trzeba się solidnie naszukać pod tym zalewem bredni jakiś realnych interesow. Wydaje mi się, że taka obserwacja powinna sklaniać do dystansu wobec niej. Przecież w życiu codziennym by zachować wewnętrzny spokój unikamy toksycznych ludzi. Czemu Pani nie spróbuje przenieść tego na polityke i w dużej mierze zafałszowany przekaz, ktory do Pani dociera budząc przykre emocje.
    Świat realny jest przecież inny niż polityczny i medialny przekaz. Nie jest tak podły, okrutny i zakłamany jak polityka. Tym bardziej, że ich wpływ na nas jest ograniczony. Oni się tylko nadymają jak indory. Mnie oni interesują tylko z racji swych dziwacznych zachowań.
    Mamo Kasi – po co ich brać na serio? To tylko szkodzi.
    Pozdrawiam

  159. Jedyne co mogę odpowiedzieć, to że zazdroszczę Panu optymizmu 😉 W moich oczach Świat jest zły i niebezpieczny, dlatego tak sobie cenię, że jak dotąd mogę żyć spokojnie.
    Niestety nadęcie jednych budzi szaleństwo innych. Jestem przekonana, że Putin jest szalony, a Rosjanie to chory, okaleczony naród. Jedyne co mnie pociesza, a na co teraz wpadłam, to że może to szaleństwo nie jest aż tak wielkie, skoro nie zaatakował nas dotąd – poprostu bez pretekstu…
    Pozdrawiam.
    PS. Mam nadzieję , że moje posty brzmią racjonalnie 😉

  160. Mama Kasi
    Nie wiem czy jestem optymistą – raczej realistą. Staram się w każdym razie. Po prostu Rosja by osiągnąć swoje cele nie musi wywoływać wojny. Wojna się Rosji po prostu nie oplaca i dlatego Kaczyński na tak wiele może sobie pozwolić.
    Wie Pani, ja od kilku lat nie oglądam telewizji i mi to dobrze robi. Dzieki temu nie wywalają na mnie tego swojego trującego napięcia. Lżej mi bez nich.
    Pozdrawiam i dziękuję za ciekawą rozmowę.

  161. to ja o mglach moze

    Znow nadciagnely mgly- naturalne czy wydumane, diabli moze to wiedza, ale na pewno wie p.Dubieniecki, bo nie ma wyobrazni, co sam podkresla, wiec pozostaje mu w tej sytuacji wiedziec („presji byc nie moglo”)…

    A mnie po raporcie MAK nagle opadly mgly z oczu…”jeszcze prawda nie zginela poki my zyjemy”. Ta jakas upragniona, utajona i jedyna ponoc PRAWDA, jak bog, ktorego nikt nie widzial, ale o ktorego forme rznieto sobie gardla przez wieki. Prawda, do ktorej sie nikt nie dokopie, chocby mial do dyspozycji skrzynki we wszystkich kolorach teczy, chocby powolal arbitraze na czele ze swietym Antonim od rzeczy zaginionych. Bo gdzie tej PRAWDY poczatek? Czy przed wylotem z Wawy, czy w Gruzji, czy w dniu elekcji Kaczynskiego, czy za Stalina, czy cara, czy Lecha, Czecha i Rusa, czy raczej Adama i Ewy?
    Prawda jest dla mnie, ze zgineli ludzie, ktorzy mieli we wlasnych rekach- niczyich innych- szanse, aby zyc. Tak jak ci, co nie przylecieli na pogrzeb z powodu pylu wulkanicznego (tez pewnie formy mgly nienaturalnej, nadmuchiwanej wiadomo przez kogo). Ci ludzie nauczyli sie z bledow innych, a swiat nie kocha ich ani mniej ani wiecej za to, ze nie chcieli ryzykowac czegos o tak mglistym znaczeniu jak zycie.

  162. Gdzieś,w jakiejś telewizyjnej migawce J.K. chwalił się,że niczego się nie boi-po chwili dodając:oprócz boga.Zastanawiajace? Mamo Kasiu,bać się-to nic złego,ja boję się ludzi którzy niczego się nie boją.

  163. @mama kasia pisze: 2011-01-15 o godz. 01:29

    Rada Kartki by propagandowe straszydło, TV, nie oglądać to dobry początek. Radio nastawić na obca stacje z dobra muzyka albo używać CD. Tak samo potraktować pismaków. Przejść na Internet, który daje możliwość oglądania tego co się chce bez agitacji. Zająć się czymś, yoga, Salsa (znam kilka tańczących 70 tek przy nich 30 tki wysiadają).

    Tylko na Boga Ojca jak najdalej od rożnej maści nawiedzonych, szczególnie Patriotów, czy z PO czy z PiS.
    Oni się różnią tylko „krzyżem” za który walczą i radzi by zginać (niezupełnie).

    Pani ocena Putina i Rosjan jest efektem prania mózgu przez politycznie poprawne media w III RP, Krk, Geniuszy Narodu Polskiego i Prawdziwych Polaków. Serdecznie pani współczuje. Ja na nurkowaniu czy do zabawy najczęściej zawsze wybieram Rosjan, Ukraińców. Lepszych przyjaciół i kumpli pani nie znajdzie na świecie.

    Ze strachem można na kilka sposobów.
    Zmienić zdarzenie ze złym odczuciem na pozytywne. Znaleźć cichy, wygodny kat i zacząć to złe wydarzenie od początku w myślach ale zmieniać wydarzenia tak by sprawiały pani przyjemność,
    Drugie, te ostatnie złe zdarzenie porównać ze złym zdarzeniem z przeszłości, które tez kiedyś bardzo bolało. A dzisiaj już jest prawie obojętne.
    I pomyśleć ze to dzisiejsze złe zdarzenie jest tak samo jak to dawne, prawie obojętne. Po jakimś czasie obie techniki będą bardzo łatwe i nic pani nie płaci nikomu.

    Ale najważniejsze to uśmiechać się i mieć radość z tego co pani ma.
    Nikt za panią nie będzie się cieszył jak zrobi pani komuś drobna usługę, prześle uśmiech, milo zagada itp.
    Powodzenia.

  164. Byku masz racje ted mial chyba lepiej w glowie niz blizniacy.

  165. mw.
    „nie wiem, czy to wszystko prawda, co mówił. Wierzę mu do tego stopnia, w jakim może wierzyć przeciętny obywatel publicznej wypowiedzi ministra.”

    Nie wiem jak Ty, ale ja jako przeciętny nie obywatel, ale wieloletni podatnik polski, publicznym wypowiedziom ministrom po prostu nie wierzę. 🙂

  166. mw.
    „Powiedział, że on, jako minister, jest odpowiedzialny za ustanawianie stosownego prawa dot. dyscypliny i jej egzekwowania oraz organizacji służb nadzorujacych przestrzeganie i ścigających oraz karzących za nieprzestrzeganie (prokuratura wojskowa).”

    I dokładnie to nie jest robione od lat, na pewno nic nie zrobiono w tym kierunku za kadencję ministra Klicha. Minister Klich poza swoim dorobkiem w wyżej wspomnianej dziedzinie (całkowity zanik nawet śladu dyscypliny , przestrzegania prawa i jego egzekwowania. Dowody na to wyszły po katastrofie ) dołożył swoją zgodę na drastyczne ograniczenie budżetu wojska. Od tej pory 36. pułk specjalny lądowanie ćwiczył w wysokości 1000 metrów (mniej paliwa się zużywa i zmniejsza się użycie ogumienia).

    Tak się zastanawiam, że jeśli generał Błasik nie mógł być zwolniony wcześniej, bo był człowiekiem Lecha Kaczyńskiego (były takie wypowiedzi w prasie), to w jakim stopniu całe WP jest uzależnione od układu politycznego, gdzie nikt nikomu nie może „nic złego” robić, bo wszyscy są czyimś człowiekiem.

  167. Jabmax
    Jasne, że lęk w odpowiednich momentach pomaga w życiu. To przecież psychiczny mechanizm obronny. Ale wzbudzany w nadmiarze – to robią politycy i media – staje się toksyczny. Szczury trzymane wstanie chronicznego, wysokiego poczucia lęku po prostu krocej żyja. Dowodzą tego badania przeprowadzane na szczurach i obserwacje ludzi.
    Pozdrawiam

  168. Wczorajsza Gazeta Wyborcza publikuje na str. 8 krótki artykulik o odprawie meteo załogi Tu-154 przed startem z Warszawy. Prognoza była dobra ale warunki psuły się błyskawicznie o czym poinformowano załogę. Obecny na pokładzie gen. Błasik zabronił informowania o tym prezydenta. Wywiązała się scysja z dowódcą samolotu który był odmiennego zdania. W wyniku kontrowersji dowódca samolotu został wysłany na swoje miejsce czyli do kokpitu a prezydenta witał gen. B. Jest to rażąco sprzeczne z procedurą zgodnie, z którą gościa wita kapitan samolotu, który jest dowódcą na pokładzie.
    I tu leży klucz do wszystkiego co dalej nastąpiło. Wbrew wszelkim procedurom gen. Błasik przejął dowodzenie. Jego obecność w kabinie pilotów była logiczna bo dowódca musi być na stanowisku dowodzenia. Nie trzeba było żadnych dalszych rozkazów: dowódca pilnował czy zadanie postawione podwładnym czyli pilotom (dostarczyć delegację na czas) jest wykonywane. To wszystko. A że takie postępowanie jest sprzeczne z obowiązującym prawem to generał WP takim drobiazgiem nie będzie sobie głowy zwracał.

  169. Adam 2222 pisze
    W telewizji ogladam głównie kreskówki ( z konieczności), słucham Trójki, czytam Politykę, a wiedzę o Rosjanach czerpię z ich własnej literatury.
    Ostatnio czytałam ciekawy wywiad, w konkurencyjnej gazecie, z rosyjska dziennikarka pisząca o rosyjskich kobietach, nie wydaje mi się, żeby była z PiSu, Polecam.
    Mam ogromną ilość ciekawych zajęć, wręcz nieprzeciętną.
    Pozdrawiam.

  170. Składam Panu Redaktorowi serdeczne podziękowanie za zaincjowanie tej dyskusji. Cieszy mnie, że jej styl odbiega dalece od oszołomstwa panującego na wielu innych blogach (poza blogami „Polityki”). Oby w kraju na tym poziomie dyskutowano! Na marginesie chcę tylko „mamie kasi” zwrócić uwagę na toczącą się aktualnie u nas dyskusję o polskim antysemityżmie i że jakiekolwiek uogólnienia co do charakteru narodowego są mało sensowne, a przypisywanie szaleństwa zwłaszcza przywódcom innych państw jest nieco na wyrost. Mam wrażenie, ze dla nas rzeczą podstawową jest takie wybieranie przedstawicieli narodu, abyśmy się nie potrzebowali za ich postępowanie wstydzić.

  171. ,,prawda boli,,moze w 90% to my reszta oni.koniec bo inaczej bedziemy opluwac sie jeszcze astepe 50 lat

  172. Zgoda,Kartko..,miałem na myśli właśnie tę zdrową reakcję na np.niebezpieczeństwo- natomiast lęk(przewlekły zwłaszcza) to już bardziej zaburzenie prowadzące nawet do psychozy.
    Mnie jednak w wypowiedzi J.K.(w post poprz.) uderzyła przebijąca „infantylna religijność” Wielkiego Umysłu PiS(sam o sobie „samo dobro”).Dlaczego „wujek samo dobro” miałby się bać boga(w domysle wszechwiedzącego)?

  173. @To my trociny, zgadzam się ladowanie tutką nie odpowiada ladowaniu na myśliwcu , chodziło mi o ilość przy tym samym nalocie.
    Mam taką prywatną prośbę, jesli masz jakiś kontakt z naszym wspólnym znajomym od robienia kaczek na TS 11, to pozdrów Go ode mnie, powinien pamiętać.

  174. Nigdy nie wierzyłem w antypolski spisek Rosjan i kogokolwiek żyjącego na ziemi,jak i kogoś z chorej wyobrażni J.Kaczyńskiego.To wielkie oburzenie ze strony Jarosława,to próba zatarcia swojej winy w dużej części katastrofę zawdzięcza sobie.Nie wierzę by strona polska,czy rosyjska nie miała nagrania rozmowy bliżniaków tuż przed katastrofa.Ci dwaj apodyktyczni mali wzrostem ludzie,nie dopuszczali do swych myśli racji osób spoza ich grona.Przeważał w tym Jarek,i takim pozostał po śmierci brata.To nie kto inny był pociągającym za sznurki kukiełki ,Lecha Kaczyńskiego, niż on sam.To on z tylnego siedzenia kierował poczynaniami ubezwłasnowolnionego prezydenta,to on wymyślił taką prezydenturę swego brata,to on decydował o przyjęciu lub odrzuceniu konstytucji UE.Z raportu wynika całkowita wina Polski.Nie dziwię się temu raportowi.Proszę założyć hipotetycznie że Rosjanie nie zezwalają na lądowanie prezydenta,odsyłając go na lotnisko zapasowe.Pewnym jest że prezydent by przeżył,ale stosynki posko rosyjskie, do śmierci obu braci nie byłyby nawet poprawne ,nie mówiąc o przyjaznych.Wtedy nastąpiłaby nagonka na Rosję,Tuska i innych inaczej myślących.Teraz wiesza się psy na kontrolerach lotu,a to przecież nie oni zadecydowali o zezwoleniu lądowania.Ktoś wysoko postawiony w Rosji nie chciał wojny politycznej między państwami Polski i Rosji,więc dla świętego spokoju wydał zezwolenie na lądowanie.I znowu musimy przejść do gdybania ,gdyby się udało wylądować,obecna dyskusja byłaby niepotrzebna,zdarzył się wypadek,to jest życie,takie wydarzenia mają dość często miejsce.Może nie z politykami na pokładzie,wtedy jest najwięcej słusznych i niesłusznych dyskusji,gdy z podobnych powodów rozbija się samolot rejsowy,dyskusje z forum prasowych i elektronicznych,znikają w sprinterski sposób.My Polacy uwielbiamy żałobę,sensację,ubolewania nad nieszcześciem.Konia z rzędem temu kto wymieni datę z katastrofy górniczej w kop.HALEMBA,zawalenia się hali na targach w Katowicach,wypadek busa pod Grójcem,itd,itd,itd,itd.Te tragedie były nie mniej dotkliwe dla rodzin,jak i państwa.Wychodzę z założenie”UMARŁ KRÓL,NIECH ŻYJE KRÓL’.Zycie toczy się dalej,są nowe problemy i nowe obowiązki,na nich rządzacy winni się skupiać.Katastrofa to już historia, w PiS histeria,więc historycy(nie mylić z histerykami) i prokuratura ma pole do popisu.To już jest długociągnący się temat zastępczy.Gdyby nie ta tragedia,zapomnielibyśmy kto to jest J.Kaczyński,Brudziński,Kurski i wiele innych niważnych osób.

  175. Janekp
    Rozumiem, i szanuję Pana uwagi, uważam jednak, ze sa na Świecie gorsze rzeczy niz uogólnienia co do charakteru narodowego . Uogolnienia sa częscia naszej rzeczywistosci, poprostu są, i nie mozna stwierdzić , ze nie ma w nich nic z prawdy. Na tym forum pojawia sie wiele uogólnień co do charakteru narodowego Polaków i to Panu nie przeszkadza?
    Ze swojej strony napisałam jedynie, ze Rosjanie to naród okaleczony, wszystko inne powinnam wziąć w cudzysłów. Przepraszam wszystkich Rosjan, których tym uraziłam, na szczęście jest to jedyny sposób w jaki mogę im zaszkodzić.
    Co do szaleństwa przywódców, czy gdybym napisała o Fidelu również zwróciłby mi Pan uwagę? Jak historia wskazuje, szaleństwo wielkich ludzi objawia się na wielką skalę, i na dłuższą metę nie da się go pominąć milczeniem….
    Pozdrawiam.

  176. @Andrzej52, @Artur,

    katastrofa o której wspomniał Andrzej nie wydarzyla sie ani w Corvarze, ani Canazei, tylko w Cavalese. Amerykański myśliwiec, zerwał tam na wysokości 100m(!) nad ziemią – przy dozwolonej minimalnej wysokości lotu 600m(?) – linę nośną kolejki, w kabinie której znajdowało sie 20 turystów, wszyscy zginęli. Dwóch amerykańskich rycerzy przestworzy, którzy spokojnie wylądowali, lekko uszkodzoną maszyną, spotkała ale za to straszna kara mianowicie, zostali zwolnieni dyscyplinarnie z armii, a pilot powędrował dodatkowo za kratki aż na całe 4 miesące, ponieważ po wylądowaniu zniszczył sobie zapis video, który ten popisowy „numerek” rejestrował.

    Co do okołosmoleńskiej polskiej hecy narodowej; posłużę sie tekstem Bajmu: „….żal najprostszych słów”!!!

  177. Kartka 01:46

    Nie jesteś, Kartko, realistą. Jesteś idealistą (pisałem o tym już, z przykładami).

    A to nie ma nic do rzeczy z tym, czy jesteś optymistą czy pesymistą. Realiści i idealiści mogą być tym lub tym. Ty, jako idealista, jesteś w pewnych kwestiach pesymistą, a w innych optymistą (niepoprawnym…).

    Indoor prawdziwy 07:14

    Pisałem „może wierzyć”. Nie – „musi wierzyć”, ani nie – „wierzy”. Ja akurat, tak jak napisałem, wierzę bardzo umiarkowanie, tak jak „przeciętny obywatel MOŻE wierzyć publicznej wypowiedzi polityka”.

    Indoor prawdziwy 08:31

    Piszesz: ” I dokładnie to (ustanawianie prawa, dyscypliny, oranów jej egzekwowania) nie jest robione od lat, na pewno nic nie zrobiono w tym kierunku za kadencję ministra Klicha.”

    Z informacji ministra (z datami) wynika coś przeciwnego niż piszesz. A już „na pewno” nieuzasadnione jest użycie przez Ciebie kwalifikacji… „na pewno”. Może masz dostęp do lepszych informacji? Jeśli nie, to Twoje twierdzenie jest na takim poziomie jak wszystkie teorie spiskowe.

    Nieprawdą jest „całkowity zanik nawet śladu dyscypliny”. Dyscyplina w ostatnich latach zwiększyła się, w porównaniu z tym, co było kiedyś.

    Katastrofa nie jest dowodem na zaniechania Klicha, może nim tylko być, jeśli tak wynikałoby z sumiennie przeprowadzonego dowodu/śledztwa. Subiektywny osąd widza telewizyjnego nie wystarcza. Szczególnie w tak złożonej i wieloczynnikowej kwestii jak ta katastrofa.

    Ograniczanie budżetu nie jest winą (ani nawet nie stało się za wyłączną przyczyną) Klicha. To też powinieneś wiedzieć.

    Zależności polityczne na najwyższym szczeblu armii i ministerstw są oczywistą sprawą na całym świecie (nie tylko w Polsce) i każdy minister (nie tylko Klich) musi się z nimi liczyć. To również powinieneś wiedzieć.

  178. janusz311 pisze:
    2011-01-15 o godz. 13:18

    „Ktoś wysoko postawiony w Rosji nie chciał wojny politycznej między państwami Polski i Rosji,więc dla świętego spokoju wydał zezwolenie na lądowanie.”

    Scenogram rozmow z kontrolerem jest oczywisty i spekulacje sa zbedne.

    Kontroler „warunkow do ladowania nie ma”
    Kapitan Tu154M „Podchodze”

    Z reszty scenogramu wynika ze kapitan Tu ignorowal kontrolera. Np, nie kwitowal kontrolera co jest oznaka kpiny a nawet pogardy.

    Zadnej zgody na ladowanie nie bylo. Kapitan Tu wymusil ladowanie. Tak samo zrobil pilot Jaka40. (za co bedzie sprawa sadowa).

  179. @mw, moje pytanie o twoją odpowiedzialność jako hipotetycznego inżyniera budowy było czysto retoryczne, ponieważ myślałem że żyjesz w świcie z krwi i kości, a ty przebywasz w obłokach. Sorry ale inaczej tego ująć się nie da.
    Przypomnij sobie, kogo obwiniano po katastrofie zawalonej hali wystawowej w Chorzowie. Tam jedyną osobą, która poczuwała się do winy (próba samobójstwa) był architekt.
    Poza tym, ja to wiem, bo nieraz musiałem takie podobne historie przeżywać. Winny był zawsze pionek Kowalski.

  180. A może zastanowimy się na tym forum – zamiast narzekać – jak pomóc ministrowi Sikorskiemu aby naprawić szkody naszemu wizerunkowi w świecie.
    Trudno jest innym narodom zrozumieć, że 3 dni po premierze leci w to samo miejsce (i w tej samej sprawie) prezydent danego państwa. Trudno jest im zrozumieć taki ogrom bezmyslności. Ja mam jedną tylko propozycję – powiedzmy wszystkim, że ciągle jeszcze wychodzimy z tego nierealnego świata realnego socjalizmu. Może nas lepiej zrozumieją.

  181. Raport MAK nie może decydować o poglądzie na katastrofę, jeśli się wie, czym jest MAK i że istotne znaczenie mają prokuratorskie śledztwa. Tendencyjnie wykorzystując mankamenty MAK-owskiego raportu, opozycja PiS-owska ośmieszyła się; i bardzo dobrze. Cały świat wie od 10.IV.2010, że tragedia zaistniała na skutek splotu cech ludzkich, faktów i okoliczności, które można ująć następująco: CHORE AMBICJE + BAŁAGAN = ŚMIERĆ.

  182. mama kasia:
    Obecni przywódcy Federacji Rosyjskiej wydają się być ludżmi bardzo pragmatycznymi i normalnie ludzkimi. Ich zachowanie: Premiera Putina na miejscu katastrofy, Prezydenta Midwiediewa na pogrzebie w Krakowie dla bardzo wielu naszych rodaków i mnie również nie sprawiało wrażenia gry pozorów, a raczej szczerego współczucia. Z przykrością znajduje jednak bardzo wiele irracjonalnych zachowań ludzi mieniących się „prawdziwymi polakami i grnetycznymi patriotami”. Takie postawy szkodzą wizerunkowi „normalnych polaków”. Bardzo wiele wpisów na blogu potwierdza chyba moją opinię. Napinanie muskułów i lżenie sąsiadów to po prostu brak kultury i obycia. Racjonalny ogląd rzeczywistości i taki do niej stosunek to podstawa spokojneg życia. Zastanawiające, na ile poglądy i postawy wielu ninawistników i wyznawców spiskowych teorii kształtują się pod wływem specyficznego oddziaływania polskieggo (z wyrażnym podkreśleniem ) kk. Z pozdrowieniami.

  183. Na Śniadaniu Mistrzów w tnv24 Marcina Meller i inni mówią, że w ramach poprawiających się stosunków rosyjsko-polskich, obie strony powinny iść na kompromis, czyli zapisać , że każda strona po trochu. Ja słyszałam, że MAK bada przyczynę katastrofy, aby unikną takich zdarzeń lotniczych w przyszłości. Maria Czubaszek starała się im jakoś to tłumaczyć, ale nie wiele wskórała. Czy oni tak myślą, czy to koniunkturalizm, a może ja nie kumam. Miałam także wrażenie, że dyskutujący raportu nie czytali, bo ja czytałam i uważam, że gdyby i oni przeczytali, to by takich wniosków nie wyciągali.

  184. Widzi Pan, zmierzamy do tego samego celu, tyle że z dwóch różnych biegunów 🙂
    Moim postulatem jest własnie nie szerzyć nienawistnej postawy, nawet jeśli jest ona w jakimś stopniu uzasadniona 😉
    Może dla tego, że jestem kobietą moją oceną rzeczywistości kieruje nie tylko pragmatyzm ale i intuicja, a ta mówi mi, że człowiek z zapędami dyktatorskimi, o osobowości narcystycznej, lubujący się w teatralnych gestach, wychowany w kraju, gdzie nie ma szacunku dla jednostki, nie może być szczery i dobry choćby nawet bardzo chciał … ( własciwie to jednak pragmatyzm)
    Poniewaz jestem tchórzliwa i wygodna uważam, ze dopóki wyżywa sie on we własnym kraju, na swoich ziomkach, a oni sie na to godzą jest ok. Boję sie natomiast sytuacji, w której „oko Sarumana”zwróci sie na nas z powodu grupy nadętych nieokrzesańców nazywajacych się patriotami.
    I proszę mnie nie upominać, za wyrażanie niemiłych opini, Świat nie jest czarno – biały, rzeczy nie mogą być złe albo dobre, i uważam, ze powinno się mówić o jednych i drugich, oczywiście z zachowaniem kultury.
    Pozdrawiam 🙂

  185. Tfu, oko Saurona oczywiście 😉

  186. @adamjer:
    pozar – zapalki = dziecko

  187. Czarownica na pokładzie! wg. ks. Rydzyka.
    Zapytać egzorcystów (jest wyższa szkoła na Jasnej Górze, z dorobkiem kilkuset dyplomowanych egzorcystów) – czy szatan w duszy osoby nawiedzonej (czarownicy) może rzeczywiście wpłynąć na pilota i jego szefa (gen. Błasiaka), by popełnili samobójstwo i zabójstwo wszystkich pasażerów.
    Może szatan chciał wniknąć do światyni wawelskiej w ciele zmarłej czarownicy!
    Osobiście w to nie wierzę, ale dla 20% Polaków to nie jest wykluczone, więc demokratycznie wymaga wyjaśnienia
    WS

  188. „Kapitan Arkadiusz Protasiuk nie chciał lądować „za wszelką cenę” – jak twierdzi MAK. Chciał odejść na drugi krąg nad lotniskiem. Nie zdążył wykonać manewru – wynika z uwag polskiej komisji do rosyjskiego raportu. Dlaczego nie zdążył?”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,8951482,Decyzja_dowodcy___Odchodzimy____22_sekundy_przed_uderzeniem.html#ixzz1B89MDDS8

    Wyborcza dzisiaj przedstawia tezę polskiej komisji (Millera, nie Macierewicza), że Protasiuk na 100 metrach wydał komendę „Odchodzimy”. Jeśliby to była prawda – że chcieli odejść, ale z jakichś powodów im się nie udało – to zmieniałoby przyczynę katastrofy. Skąd się nagle wzięły takie tezy? Podobno polska komisja odczytała coś więcej w analizie fonoskopijnej, ale MAK tego nie uwzględnił. No, niech badają chłopaki dalej, bo w takim razie musieliby wykazać, co zawiodło. Przecież nadal spokojnie tracili wysokość, co drugi pilot spokojnym głosem odczytywał. Więc o co tu chodzi?…

  189. Na drzwi od stodoły a nie na samolot. Jak jest mgła – czy to sztuczna – /,,ruska”/ czy boska /naturalna/ to się nie jedzie. Przecież może być ściana
    czy dół a matka boska i Jezus się zagapili i co wtedy? KATASTROFA SMO-
    LEŃSKA. Acha i jeszcze generał narypany. Co te ,, ruskie” robią, że my tak
    się im podkladamy.

  190. wstyd. Znów nas złapali nie tylko bez spodni ale całkiem z gołą d….!

  191. Marit!
    Cytujesz: „Kapitan Arkadiusz Protasiuk nie chciał lądować “za wszelką cenę” – jak twierdzi MAK.”
    zacytuję siebie z innego forum na temat tego samego artykułu:
    „Kłopot z … teorią jest następujący:
    Rozmowy pilotów są rejestrowane w kanale 1. MARS-B. Wedle raportu MAK ten kanał jest pozbawiony szumów, szumy wnosi dopiero mikrofon w kanale 3..
    Dlaczego trwało aż 9 miesięcy odszukanie owego rozkazu „Odchodzimy” w kanale 1.?
    Jeśli głos jest tak cichy to jak mogła usłyszeć załoga?
    Jeśli był to rozkaz to dlaczego nic nie zrobiono? Powinien dodać gazu i wziąć wolant na siebie. Nic takiego nie ma miejsca.
    Jest minimalny ruch wolantem. (Dla mnie to sprawdzanie, czy w sytuacji krytycznej samolot na pewno zareaguje.)
    Pułkownik Grochowski ma bardzo trudne zadanie.”

  192. mw pisze
    że ja piszę: ” I dokładnie to (ustanawianie prawa, dyscypliny, oranów jej egzekwowania) nie jest robione od lat, na pewno nic nie zrobiono w tym kierunku za kadencję ministra Klicha.”

    „Z informacji ministra (z datami) wynika coś przeciwnego niż piszesz. A już “na pewno” nieuzasadnione jest użycie przez Ciebie kwalifikacji… “na pewno”. Może masz dostęp do lepszych informacji? Jeśli nie, to Twoje twierdzenie jest na takim poziomie jak wszystkie teorie spiskowe.”

    Co do „na pewno”: oczywiście należy przed każdym zdanie wstawić „kwalifikator ” : moim zdaniem, na podstawie dostępnych mi (ogólnodostępnych) informacji (i tu data i godzina) wydaje mi się …,

    Co do meritum : faktem jest, że Instrukcja „head” który został wydany w połowie zeszłego roku przez ministra Klicha pozostał na papierze. Lot 10 kwietnia wedle tej instrukcji nie mogło się odbyć, a samolot wystartował z głównodowodzącym Sił Powietrznych na pokładzie, więc za jego wiedza i tym samym na jego rozkaz. Zabezpieczenie lotu okazał się fikcją, oficerowie w centrum zabezpieczenia lotów (czy jak się nazywa ten ośrodek) już po wypadku szukali mapy na którym spodziewali się znaleźć miasto o nazwie Briańsk (nie bardzo wiadomo po co), za to miasto Witebsk udało im się zlokalizować z dokładnością co do jednego kraju. Tyle, że wytypowane lotnisko zapasowe w Witebsku tego dnia był zamknięty.
    Człowiek odpowiedzialny bezpośrednio za wdrożenie wniosków wynikających z wypadku CASA (pułkownik Grochowski,szef Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów) został za to wyznaczony do „wyjaśnienia” przyczyn wypadku pod Smoleńskiem jako zastępca ministra Millera, więc de facto szef merytoryczny komisji. Na pewno napisze raport bardzo krytyczny w stosunku do samego siebie 🙂
    Aż nie chcę mi się dalej pisać ( i tak się powtarzam)
    Przeczytaj jeszcze raz stenogram rozmów, próbuj od terminologii lotniczej się oderwać i koncentrować się na charakter i styl korespondencji, i odpowiedz sobie na pytanie:
    Kto rozmawia?
    A. Załoga samolotu wojskowego w trakcie wykonania zadania w obecności głównodowodzącego Sił Powietrznych
    B Wycieczka z kremem Nivea do Bułgarii.

    Koncentruj się na wymianie zdań:
    „Nie ma warunków do lądowania”
    „Dziękujemy. Więc jeśli można to spróbujemy…”

    I żeby nie było nieporozumienia : ja do załogi nic nie mam. Mi się nie podoba jak kosztem załogi politycy i elita wojskowa próbuje ratować własną (jak to powiedzieć) twarz.

  193. Aateisci, nie ma Boga wedlug was prawda? Nie ma zamachu wedlug was prawda? Nie ma zbrodni stalinowskich wedlug was prawda. Pierwsze ateistyczne panstwo swiata ktore swoja egzystencje budowalo na klamstwie nadal zyje klamstwem. Jak moze ateista w cos wierzyc, zwlaszcza w cos co napisali Rosjanie? Przeciez wiara to religia.
    Zanim zaczniecie wierzyc w mity, zacznijcie od tego co wiekszosc ludzi na tym swiecie uwaza. Madrzy jak nie maja dosyc inteligencji ida za przykladem madrzejszych. Na waszym forum wszyscy jak za pania matka
    ateistka powtarzaja MAK pisze prawde. Skad ta pewnosc ze MAK pisze prawde? Gdyby MAK pisal prawde to nie byloby pytan o to czego nie wiemy. A czego nie wiemy? Nie wiemy dlaczego Polacy nie zostali dopuszczeni do prowadzenia sledztwa. Tylko jawnosc i otwartosc jest gwarancja iz pragnie sie dojsc do prawdy, wszystko inne czyli sledztwo prowadzone przez „miedzynarodowe cialo” jakim jest MAK z glowna bohaterka kobieta o przeszlosci rodem ze starej komunistycznej klamliwej stajni bylo i zawsze bedzie tylko stekiem klamstw.

  194. Na weselu u przyjaciol moj syn pilot zreszta zaczal sie ze smiechu zataczac, myslalem ze nawalony (co mu sie nie zdarza) ale on niestety zna polski jezyk i slyszal rozmowy polskich gosci: sztuczna mgla, promien lasera, rakieta, wybuch na pokladzie a pozniej dobijanie rannych.
    W tym kontekscie raport nieciekawy zupelnie.
    Cenie sobie wiekszosc wypowiedzi bo swiadcza ze nie jest tak beznadziejnie z nasza nacja.

  195. Indoor prawdziwy 23:21

    Ależ nie o opis faktów się sprzeczamy, tylko o to kto i za co jest odpowiedzialny!

    Odpowiedź na to może przynieść tylko szczegółowe, obiektywne postępowanie wyjaśniające, a i to nie zawsze, bo oparte jest przecież na przyjętych a priori założeniach, zależnych od kultury prawnej i politycznej danego społeczeństwa i jego doświadczeń historycznych. (Jestem pewien, że z tej samej katastrofy w różnych krajach wyciągnięto by mniej lub bardziej różniące się wnioski dotyczące odpowiedzialności. I wcale nie dlatego, że jedne kraje – jak sądzi Kartka – są normalne a inne wręcz przeciwnie…)

  196. co to jest 0,6 promila?
    w niemczech mozna miec we krwi 0,5 i prowadzic samochod
    i jakos wiecej wypadkow nie ma…
    na marginesie:
    adolf h. byl abstynentem(i to nie tylko w sprawach alkoholowych,he,he)

  197. mw! 🙂
    Przeciez ja dyskutuję z Twoją tezą jakoby “Powiedział, że on, jako minister, jest odpowiedzialny za ustanawianie stosownego prawa dot. dyscypliny i jej egzekwowania oraz organizacji służb nadzorujacych przestrzeganie i ścigających oraz karzących za nieprzestrzeganie (prokuratura wojskowa).”
    Otóż ja twierdzę, że ustanowił prawo, może i dobre (Instrukcja :HEAD”) ale nie jest egzekwowane zaś łamiący prawo nie są ścigani.
    Do tego, żeby o tym przekonać nie trzeba drobiazgowe śledztwa.
    Dymisja trzech ludzi powinno już dawno nastąpić: Bogdana Klicha, pułkownika Grochowskiego i generała Parulskiego. Własnie o niewdrożenie i nie egzekwowanie prawa. Mówią coś Ci te nazwiska 🙂 ? A dalej może być prowadzone drobiazgowe śledztwo. Ale już nie oni będą je prowadzić 🙂 .

  198. „że jedne kraje – jak sądzi Kartka – są normalne a inne wręcz przeciwnie…”
    W jednych krajach, od USA przez Rosję do Gabonu włącznie, z badania przyczyn katastrof lotniczych wyłączone są prokuratury, zajmują się one dopiero wyszukiwaniem odpowiedniego paragrafu. Nie będę tłumaczył dlaczego tak się dzieje. Tak też przewiduje konwencja chicagowska. Wyjątek stanowi Polska, gdzie nasz przywódca Donald Tusk prawdopodobnie ulegając sugestiom swoich doradców (nie podejrzewam, żeby usłyszawszy o katastrofie natychmiast wziął się za lekturę Konwencji Chicagowskiej) i uspokoił Naród, że „nasi prokuratorzy są już na miejscu, przywiozą czarne skrzynki i wszystko będzie wiadome? (cytuję z głowy).
    To, że Prokuratura żadnych istotnych materiałów z Rosji nie dostanie przynajmniej do zakończenia badań przez MAK wiadomo było od 15. kwietnia. Nawet mi! Dlaczego więc Prokuratura Wojskowa urządza te swoje konferencje prasowe z wyliczaniem o co prosiła prokuraturę rosyjską „w ramach pomocy prawnej” a nie dostała?
    są tylko dwa rozwiązania:
    1. Prokuratura Wojskowa do dzisiaj się nie zorientowała na czym polega Konwencja Chicagowska i jaki jest tryb prowadzonych badań
    2. Bierze udział w grze „robienia koło piór” Rosjanom. To znaczy uprawia czarną propagandę i mataczy.
    Mało ciekawe to jest.

  199. Indoor prawdziwy
    Czuję znużenie w Twoich komentarzach. Przyznam, że już przed dwoma dniami uległem temu nastrojowi i nie chce mi się tlumaczyć rzeczy oczywistych. Nie wiem skąd się wzięło przekonanie, że Polska jest jakimś unikalnym krajem i trzeba sprawy oczywiste interpretować tu na opak. Dla mnie jest jasne, że wierchuszka MON – u i MSZ – tu powinna być z powodu katastrofy już dawno zdymisjonowana. Dochodzenia i raporty są zbędne, bo zwykły czytelnik prasy ma jasność co do skali zaniedbań z ich strony, które przyczynily się do katastrofy.
    Polecam opis sytuacji wg ambasadora Bahra. Po prostu ręce opadają.
    http://wyborcza.pl/1,75480,8941828,Startujemy.html?as=1&startsz=x
    Pozdrawiam

  200. Dla zwolenników teorii zamachu mam dwie odpowiedzi.
    1. Tak, masz rację. Nie zapomnij też, że ziemia jest płaska.
    2. Zamach? Może i tak? Ale kto skorzystał? Przecież L.K. nie miał szans na drugą kadencję, więc za kilka miesięcy odszedłby w niebyt polityczny. A tymczasem jego śmierć dała 3 miliony Marcie Kaczyńskiej jako odszkodowanie /nie jedna rodzina dla takiej forsy pozbyłaby się tatusia i mamusi/, a JK dostał niepowtarzalną szansę zostania prezydentem /dla władzy niejeden zamordował więcej niż 96 osób/. Więc może coś jest w teorii zamachu? Panie Maciarewicz, do roboty!
    Czy ktoś mi wyjaśni, dlaczego po którejkolwiek odpowiedzi rozmówca już nie chce dalej ciągnąć tematu?

  201. Z felietonu Gadomskiego o katastrofie i raporcie. Bardzo moim zdaniem uczciwe postawienie sprawy
    „Rzetelny raport o przyczynach katastrofy powinien stać się początkiem dyskusji o stanie naszego państwa. Naprawa państwa to zadanie jeszcze trudniejsze niż zarządzanie kryzysem. Kilka znaczących i dziesiątki drobnych przyczyn, które doprowadziły do katastrofy smoleńskiej świadczą o braku koordynacji między naczelnymi organami władzy w Polsce, dramatycznym lekceważeniu procedur, PRL-owskiej mentalności w wojsku i wśród urzędników państwowych, dla których wola przełożonego jest ważniejsza niż procedury dotyczące bezpieczeństwa. To tylko wierzchołek góry lodowej marazmu i nieefektywności państwa. Winę za taki stan ponoszą kolejne rządy, ale od trzech lat rządzi w Polsce Donald Tusk, i to on musi pokazać, że ma pomysł na oczyszczenie stajni Augiasza.”
    Pozdrawiam

  202. Kartka; Indoor prawdziwy:

    Wywiad z ambasadorem poruszający. Konflikt polityczny zapiekłej konserwy z normalnymi ludźmi ładnie opisany (dobrze znany), a charakter obu Kaczyńskich sprawnie ujęty (tylko dlaczego dopiero teraz?). Co to ma do rzeczy z odpowiedzialnością Klicha – na razie nie wiem.

    Ale bardziej interesuje mnie podłoże Waszych komentarzy w związku z katastrofą, szczególnie tych ostatnich.
    Wydaje mi się, że widzę w nich dwie fazy procesu żałoby, jeszcze przez Was nie zakończonej (nie przeżytej do końca).

    Generalnie (jest wiele interpretacji) żałobę przeżywamy w etapach: szoku, zaprzeczenia, oskarżeń z agresją i szukaniem winnych, depresji i wreszcie adaptacji na nowym poziomie.

    Myślę, że przemawia przez Was agresja z oskarżeniami i szukaniem winnych głównie (to u ciebie, Indoorze) i etap przejściowy między agresją a depresją (u Ciebie, Kartko).

    Życzę Wam jak najszybszego osiągnięcia konstruktywnej akceptacji rzeczywistości i adaptacji do niej, a Ateiście gratuluję 200+ komentarzy.

  203. @WM, tak sobie skrobnę do ciebie, bo akurat nie mam nic do roboty, a twój tekst nie jest ciekawy ale osobliwy w tym miejscu. Otóż pragnę cię poinformować, że najbardziej ateistycznym państwem są nasi południowi sąsiedzi, którzy pokazali wała tamtejszej władzy kościelnej i nie mają zamiaru oddać kościołowi „jego” najważniejszej świątyni w Pradze. Przypomnę przy okazji, że Rosjanie w pocie czoła odbudowali ich najświętszy przybytek zburzony w Moskwie przez Stalina i oddali go cerkwi.
    Większość ludzi na tym świcie jest głupia (w tym i ja), a wiedza to łupinka miotana przez ocean ignorancji (w tym twojej).
    Taka opowiastka:
    Cesarz – Generale, dlaczego nie oddano armatniego salutu na moje przywitanie?
    Generał – To złożona sprawa i dziesiątki powodów Cesarzu.
    Cesarz – No, to je wymień!
    Generał – Po pierwsze nie mamy w mieście armat, po ….
    Cesarz – To mi w zupełności wystarczy!

    Jakieś wnioski @MW?

  204. Monteskiusz

    Czekałem z niecierpliwością na Twój komentarz! Patrzę, jest! Czytam … nie ma to jak „seksowny” temat… Szczególnie miotany przez ocean ignorancji…

    (Oglądałeś może mecz Tottenham – Man.Utd? Lipa, co?…)

  205. Mw
    Jaka tam agresja – depresja? Agresję – depresję to ja pewnie bym mial w samolocie rządowym, gdybym musiał nim lecieć. Albo gdybym zarabiał na życie a raczej chronił swoje życie w siłach zbrojnych Klicha. Mnie to zwisa – nawet telewizji rządowej nie oglądam. Nie mam z nimi nic do czynienia. To realnie jest dla mnie „świat odrębny” – wyłączam kompa i oni znikają. Jedyny kontakt z polską polityką mam za sprawą blogów politycznych Polityki i cotygodniowego czytania tego pisma.
    To, że Donald Tusk nie dymisjonuje Klicha czyni po prostu państwo jeszcze bardziej zabawnym. No i obroncow tej dziwacznej decyzji…
    Pozdrawiam

  206. Kartko:

    Ale jeśli „Jedyny kontakt z polską polityką (masz) za sprawą blogów politycznych Polityki i cotygodniowego czytania tego pisma” – to nie uważasz, że Twoje krytyczne nastawienie do tejże polityki może być oceniane przez niektórych jako, delikatnie mówiąc, nie w pełni umotywowane? Co?

  207. Mw
    A to czemu?
    Czyżby prawo do jej oceny przysługiwalo tylko uprawiającym polityke? Albo tym którzy żyją z polskiej polityki?
    Pozdrawiam

  208. Kartko:

    Nie, tylko bardziej obiektywne (realistyczne) są oceny tych, którzy czerpią wiedzę o niej z większej liczby źródeł niż tylko jedno. Czyżbyś był innego zdania, Idealisto? (To ostatnie zabrzmiało prawie jak obelga… Co za świat…)

  209. Objawił się na forum pan (lub pani) WM z osobliwą tezą, że ateista to ten, który nie wierzy w Boga, zamach smoleński i zbrodnie stalinowskie… Trudno to komentować.
    Szanowny WM, w zbrodnie stalinowskie nie trzeba wierzyć, gdyż są faktem historycznym potwierdzonym w setkach opracowań, żyją w ludzkiej pamięci, bo to nie było tak dawno, istnieją też ich ślady materialne w postaci zbiorowych mogił i łagrów.
    W zamach smoleński to już faktycznie trzeba wierzyć, gdyż nic go nie potwierdza. Ani czarne skrzynki, ani nasi śledczy (o ruskich nie wspomnę, bo oni to wiadomo).
    W Boga natomiast nie wierzę, bo mi się nie objawił. Nie mam widocznie w mózgu potrzebnych do tego receptorów. Ale jeśli mnie taką stworzył, to chyba niczego innego się nie spodziewał? 🙂

  210. Marit pisze:
    2011-01-16 o godz. 21:06

    Tak duzo wiemy o zbrodniach stalinowskich. Ale nawet Stalin i nawet Hitler to tylko maluczcy zabijaki w porownaniu z cywilizacja zachodnia a przedewszystkim z KK.
    Stalin odpowiedzialny za zaledwie 32 lata morderstw. Bytyjskie Imerium robilo to przez 450 lat a KK przez 1800 lat. Czas najwyzszy by obietkywizm zapanowal na tym blogu. A wiec jak mowimy Stalin to rowniez powiedzmy ‚nie taki zly morderca’ byli wieksi.

  211. Mw
    Czy ilość źrodeł zmieni fakt, że na skutek licznych błedów podwładnych ministra Klicha doszlo do katastrofy smolenskiej? Jak niedawno tłumaczyłeś minister Klich mimo, że się starał nie miał na swoj personel wpływu. Owe starania chronią go od odpowiedzialności karnej – np przed Trybunałem Stanu. Ale brak wpływu na podwladnych skutkuje odpowiedzialnościa polityczną – powinien być powodem dymisji.
    Nie zdajesz sobie sprawy, że wyszukując w rozmaitych źrodłach uzasadnienia dla niewinności ministra – głownie takie, że nie miał na nic wpływu uzasadniasz tym samym jego dymisję.
    Pozdrawiam

  212. Kartko!
    „Polecam opis sytuacji wg ambasadora Bahra. Po prostu ręce opadają.
    http://wyborcza.pl/1,75480,8941828,Startujemy.html?as=1&startsz=x
    Potwierdzam. Ręce, nogi opadają.

  213. Marit:

    O co to chodzi z tym „ateistą, co się objawił”? Mogłabyś ciut jaśniej?

  214. Kartko:

    Ależ Klich miał (i ma) wpływ. Tylko nie taki ABSOLUTNIE ZUPEŁNY, jaki wyobrażałby sobie każdy Idealista, wierzący w Utopię.

    Wolno z plackiem – jak mówiła moja babcia. Nie od razu Kraków zbudowano. Trochę pragmatyzmu, proszę. Dla naszego dobra. Chyba nie chcesz, Kartko, wyrżnąć wszystkich, którzy nie spełniają Twoich wyobrażeń o tym, czym powinna być polityka i czym powinien być polityk. Wyobrażeń, dodam, wygórowanych i nie całkiem realistycznych.

    (P.S. Niewykluczone, że Klich poleci. W końcu jeśli tego chce lud….Czego się nie robi, żeby lud czuł się dobrze. Tylko czy nie z tym właśnie walczysz, Kartko?)

  215. Ach, mw, raczyłeś mnie nie zrozumieć. Nie objawił się ateista, tylko bardziej antyateista nazywający siebie WM (nie mw, więc nie bierz tego do siebie). Powiedzmy raczej, że się pojawił. On to właśnie, ten WM, zarzucał ateistom brzydkie rzeczy, m.in. niewiarę w zamach smoleński i zbrodnie stalinowskie. Zatem przeciwstawiłam się mu w krótkim wpisie.
    A Ciebie, mw, serdecznie pozdrawiam i zapewniam, że odróżniam Cię od różnych przebierańców i farbowanych lisów 🙂

  216. Marit i Indoor prawdziwy

    Marit zastanawia się nad sensem spokojnego odliczania malejącej wysokości samolotu, natomiast Indoor prawdziwy zwraca uwagę, że nasi specjaliści po dość długim czasie, spośród szumów i trzasków, wyłowili komendę kapitana Protasiuka „odchodzimy”.
    Spółgłoska „p” jest spółgłoską bezdźwięczną.
    On powiedział „PODCHODZIMY”.
    I wówczas wszystko układa się w logiczną całość.

  217. Mw
    Taki mial wpływ ciut, ciut…? To własnie za taki wpływ dostaje się (sklada się) dymisję.
    Zaznaczam, że piszę tylko o zasadach. Patrzę na to z boku, z dystansu. Osobiście jest mi obojętne co z Klichem będzie. Jak pisałem na moje szczęście nie muszę latać rządowymi samolotami, ani dekować się gdzieś w bazie w Afganistanie, więc nie mam osobistego interesu w dymisjonowaniu Klichu.
    Będzie Klich to przynajmniej będzie o kim pisac.
    A lud tu nie ma nic do rzeczy. Przecież panowanie nad armią to interes premiera. To jego a nie lud obciązają spadające samoloty i żalosne afganskie klęski.
    Pozdrawiam

  218. Marit!

    Monteskiusz!

    Przepraszam Was bardzo. To chyba moja megalomania. Nie zauważyłem, że pisaliście do WM, a nie do mw (czyli do mnie) i bez sensu się Was uczepiłem. Jeszcze raz – wybaczcie.

  219. Kartko:

    Tak, tak, wiem, piszesz „o zasadach”, a co z Klichem będzie, „jest Ci obojętne”. To mnie właśnie przeraża, Idealisto…

  220. Zresztą Klich już się chyba zabezpiecza przed dymisją. Jak czytam – „Część „jedynek” na listach będzie zarezerwowanych dla ministrów rządu Tuska, którzy zgłoszą chęć startowania w wyborach. W Krakowie na lidera listy przymierzany jest Bogdan Klich, który był wcześniej europosłem.”
    Ciekaw jestem jego wyniku wyborczego
    Pozdrawiam

  221. Kartka:

    To chyba znaczy, że jednak nie „poleci”. Zdymisjonowany minister nie może być „jedynką”. W każdym razie nie po kilku miesiącach, na listach tej partii, której rząd go wykopał. Może więc zostanie…

  222. Mw
    No pewnie, że nie poleci. Przecież jaja sobie robię pisząc o dymisjach. PGdyby Tusk zaczął swych partyjnych baronów dymisjonować to by mu się partia rozpadla. Przecież on jest zakładnikiem tej partyjnej struktury. Dlatego mnie tak bawią te niby merytoryczne próby obrony Klicha. To czysta ideologia. Realnie tu samoloty mogą spadać z nieba jak gruszki, pociągi stać, budzet może bankrutować a tym facetom nic nie można zrobić, bo trzymają w garściach partyjne regiony.
    Pozdrawiam idealistycznie

  223. Ewkas!
    „On powiedział “PODCHODZIMY”.
    I wówczas wszystko układa się w logiczną całość.”
    No tak jest niestety. Ja to tłumaczę od czerwca (oczywiście nie mając pewności, bo taśm nie słuchałem).
    Tym bardziej, że tak wynika z zapisu parametrów lotu. Dodam do tego, że z zapisu przebiegu odejścia na drugi krąg na rysunku 44. wyraźnie widać, że reakcja samolotu jest NATYCHMIASTOWA (przynajmniej w zakresie obrotów silnika) więc nikt nie będzie czekał całe sekundy, albo trzynaście sekund, gdy chce się odejść pędzącym ku ziemi samolotem, a ten się zastanawia.

    Natomiast z „logiką” trzeba uważać. Ja całą teorię budowałem na tym, że uznałem za wykluczone, by tyle pilotów dookoła i nikt nie zwracał uwagę na powtarzające się wynik pomiarów 100 metrów po 7 sekundach. A okazuje się, że jednak.

  224. @mw, nic nie szkodzi, ale i tak trzymam z @Kartką.
    Pozdrawiam 🙂

  225. @Monteskiusz
    Powiadasz swiatynie odbudowali w Moskwie? W czasie gdy krematoria
    w niemieckich obozach koncentracyjnych pracowaly na pelna pare
    w Berlinie funkcjonowala synagoga. Czy to znaczy ze niemcy byli antysemitami tylko banda zwyrodnialych SS manow? Jak to mowia:
    give me a break. Jedna jaskolka nie czyni wiosny.
    Wracajac natomiast do samego watku, bo przeciez wokol niego trwa ta dyskusja to mam pytanie: gdyby w Smolensku „spadl” Airforce #1
    czy sledztwo rowniez prowadzilby MAK? Mysle ze zadalem pytanie retoryczne. Otoz gdy tego nie potraficie na tym blogu zauwazyc, to znaczy ze u Was ciezko z logika. Polska nawet nie dostala swoich czarnych skrzynek, nie mowiac o reszcie zamolotu ktory podobno w czasie samej katastrofy jakims cudem byl bez siedzen, a wielki helikopter unoszacy
    resztki samolotu grubymi zawiesiami nie wiedziec dlaczego byl pierwszy na miejscu katastrofy? Moze nawet katastrofy nie bylo? Przeciez Rosjanie
    nie strzelali do tych co leza w Katyniu, dokumenty podpisane przez swiadkow leza gleboko w archiwach kremlowsckich. My Polacy nie mamy dostatecznej wyobrazni aby pojac iz Rosja to panstwo ktore jest kontynuatorem historycznego zandarma narodow. Oni nie utracili apetytu na Polske ani za grosz. To tylko naiwnym takim jak ci w 39 sie wydaje ze sojusze sa cos warte. O tym ile sa warte przekonala sie Polska i Czechy w poprzednim wieku. Jest sprawa oczywista ze pzy odrobinie wyobrazni mozna bylo te katastrofe przewidziec. Draznienie lwa w jaskini zawsze sie konczy tragicznie. Niemniej o tym draznieniu trzeba pisac, a nie twierdzic ze to nie lew jest winien tylko uderzenie glowa w czasie wchodzenia do niej. Rosja to dziki kraj o czym sie niejeden przekonal. A samoloty laduja nawet na wodzie jak to mialo miejsce w Nowym Yorku. Tak ze dowodzenie iz ktos byl pijany, a ktos kogos do czegos zmuszal to zwyczajne bicie piany.

  226. @ewkas, genialne i logiczne. Pzdr

  227. Raport MAKu obarcza wina za katastrofe wylacznie strone polska, uznajac ze zly stan techniczny lotniska i zachowanie kontrolerow lotu nie mialo wplywu na przebieg wydarzen. Z kolei rzadowi politycy i wiekszosc publicystow i ekspertow stawia i broni teze ze raport ten, nawet jezeli technicznie poprawny, jest niekompletny bo nie uwzglednia wlasnie tegoz stanu technicznego lotniska i zachowania kontrolerow lotu.

    Osobiscie, mam wprawdzie lekki zal do Rosjan za niepotrzebna dyplomatyczna „szpile”, czyli publikacje tych 0,6 promila we krwi Blasika jako raczej czytelna manipulacje miedzynarodowej opinii publicznej przez odwolanie sie do stereotypu pijanego Polaka, ale w kwestii zasadniczej musze sie z nimi zgodzic.

    Zarowno organizatorzy lotu do Smolenska jak i piloci doskonale wiedzieli ze tamtejsze lotnisko, a w zasadzie ladowisko nie spelnia wymogow bezpieczenstwa. Znajac post-sowieckie realia latwo wyobrazic sobie balagan i brak profesjonalizmu na wiezy kontrolnej. Powiem wrecz ze promile alkoholu we krwi w godzinach rannych mniej by mnie zdziwily u Wani i Koli (imiona wymyslone) na wiezy, niz u naszego generala (sam lubie sie napic w powietrzu, choc jednak raczej na dluzszych trasach i w drodze powrotnej ze spotkania…).

    Tym bardziej wiec, przy calej swiadomosci tego stanu rzeczy pilot nie powinien byl decydowac sie na ladowanie! A posteriori mozna oczywiscie powiedziec ze kontrolerzy mogli zareagowac inaczej, lub ze sami byli poddani naciskom, ale to juz tylko odwracanie kota ogonem, manipulacja sekwencja zwiazku przyczynowo-skutkowego.

    Teraz bardziej martwi mnie sprawna demagogia PiSu, walacego Smolenskiem w PO jak w worek treningowy. Jak wiele moga oni na tym ugrac przed wyborami??

  228. @ WM:

    A strzały słychać? W której sekundzie?

    W kwestii Air Force One:
    – Barrack Obama, i jakikolwiek inny prezydent USA nie wybrałby się na tak źle przygotowaną podróż i nie lądowałby na takim lotnisku tylko po to, by ugrać parę głosów w wyborach; nie doszłoby do takiej sytuacji, bo prezydentowi USA taka błazenada nie przyszłaby do głowy, a gdyby przyszła, to Mark Sullivan wybiłby mu to z głowy, a on by posłuchał. Zresztą do całej sytuacji nie mogłoby dojść. Amerykanie nie wybierają do władzy pomyleńców, stąd Ameryka wygląda, jak wygląda i Polska też wygląda, jak wygląda. Ktoś o takim charakterze przebija się w górę tylko u nas, czasem w Afryce.
    – Amerykanie na wojsku nie oszczędzają i Air Force One nie byłby pilotowany przez załogę latającą 100 godzin rocznie, jak dobrze pójdzie, tylko wielkokrotnie więcej. Amerykańscy piloci Air Force One nie podjęliby próby lądowania w takiej pogodzie, a nawalony dowódca sił powietrznych nie szlajałby się po kabinie pilotów każąc sobie tłumaczyć pocedury i naciskając na podjęcie próby lądowania.

    Gdyby to było Air Force One, to nie byłoby MAK-u, bo nie byłoby katastrofy, ani w ogóle lotu i takiego prezydenta. I to nie dotyczy tylko Ameryki. Mniejszych, biedniejszych i mniej znaczących krajów to też dotyczy. A w Polsce to możliwe, zwłaszcza Polsce rządzoną przez prawicę.

    A samoloty lądują na wodzie, jeśli są mają pilotów z 30-letnim stażem, a to w Polsce nie było możliwe, bo PiS w 2006 roku dokonał czystki politycznej w 36 pułku.

  229. Barto, dodałbym jeszcze jedno. Prezydenta USA wożą piloci po 50-ce, zatem już z racji tylko wieku potrafią być asertywni i nie zależy im specjalnie na awansach i karierze, bo właśnie są na szczycie.

  230. Potwór moralny pisze:
    2011-01-17 o godz. 16:06

    Rosja nie musi sie tlumaczyc ze stanu technicznego lotniska. To ich wewnetrzne lotnisko wojskowe i nawet nie uzywane regularnie. To lotnisko nie musi spelniac zadnych wymogow dla obcokrajowcow.
    Zaproponowali lidera, polska strona odrzucila. Podobno hotel i jedzenie za drogo by kosztowaly.

    O Blasika 0.6%% poinfromowali dlatego ze byl w kabinie. Blasik nie byl jedynym z zwartoscia alkocholu. W czasie lotu odbywal sie piknik co bylo przedluzeniem pijackiej orgii z palacu prezydenckiego z poprzedniego dnia. Dlaczego nie sprawdzisz ile malpek zaladowano do Tupolewa przed odlotem w Warszawie.

    Kazdy kto byl w wojsku wie jak trepostwo pije. A czy slyszales o jakiejkolwiek incjatywie wyeliminowania tego?

  231. @Barto
    Uporzadkujmy te dyskusje. Po pierwsze nie wiemy dotad czy to byl wypadek czy sabotaz. Bylo w gestii urzedujacego rzadu dopiecie wizyty
    i jej obsluga a po samej katastrofie przeprowadzenie rzetelnego sledztwa.
    Obydwu Tusk ze swoim rzadem nie sprostal dlatego w normalnym kraju
    opozycja zmusilaby go do ustapienia. Malo tego w odbywajacych sie po katastrofie wyborach rzadzaca partia czyli PO nie otrzymalaby mandatu prezydenckiego od spoleczenstwa. I tu jest problem. Gdzie sa mechanizmy ktore powinny premiera wysadzic ze stolka?
    Sa wiec dwie odpowiedzi na to pytanie: albo te mechanizmy w Polsce nie dzialaja, albo tez nie moga dzialac bo uklad je kontroluje?

  232. @ WM:

    No to uporządkujmy…

    „Po pierwsze nie wiemy dotad czy to byl wypadek czy sabotaz.”

    Ty nie wiesz. A właściwie, to „wiesz”.

    „Bylo w gestii urzedujacego rzadu dopiecie wizyty”.

    Nieprawda.

    „i jej obsluga”

    Nieprawda.

    „a po samej katastrofie przeprowadzenie rzetelnego sledztwa”

    Nieprawda.

    Trzy nieprawdy w jednym krótkim zdaniu. Wesołe jest zwłaszcza twierdzenie, że rządy zajmują się prowadzeniem śledztw. W Polsce Kaczyńskiego, Ziobry i Macierewicza być może tak jest, ale to nie jest normalny kraj. Natomiast czy to będzie Ameryka, czy Kuba, czy Francja, czy Białoruś, to rządzy śledztw nie przeprowadzają.

    „Sa wiec dwie odpowiedzi na to pytanie: albo te mechanizmy w Polsce nie dzialaja, albo tez nie moga dzialac bo uklad je kontroluje?”

    Nieprawda. Jest trzecia: Tusk nie ma z kim przegrać, bo na lewo od niego są ludzie, których 15% całkowicie urządza, nie mają ambicji politycznych, a po prawej ludzie merytorycznie nieprzygotowani do sprawowania władzy. W takich okolicznościach rządy można sprawować i dwadzieścia lat. Jeśli to układ, to jego twórcami są pp. Napieralski i Kaczyński.

  233. @Barto
    Co to znaczy nieprawda? Dyskusja jest wymiana pogladow a nie reprezentowanie prawdy „objawionej, niepodwazalnej” przez dyskutanta.
    Przedstawilem swoje zdanie na temat katastrofy i je obronilem.
    Twierdzenie ze byl wypadek bez udowodnienia iz nie byl sabotaz jest
    zwyczajnie brakiem wiedzy. Jak udowodnic ze byl sabotaz? Bardzo prosto.
    Prowadzic transparentne sledztwo z uwzglednieniem wszystkich mozliwych
    informacji. Zacieranie sladow w postaci przenoszenia czesci wraku zanim
    sie sprawdzi mikroanalize sladow materialow wybuchowych jest zwyczajnym celowym dzialaniem uniemozliwiajacym przeprowadzenia takiej analizy. Sprawa sledztwa od poczatku jest skandaliczna.
    Przeczytaj coraz nowsze informacje dotyczace tego raportu MAK.
    Jezeli jestes Polakiem to raczej nie komentuj sprawy bo sie kompromitujesz potwierdzajac w ten sposob wiarygodnosc materialu
    przezdrawionego przez MAK. Rosjanie wiedza o tym ze swojej historii iz
    papier jest cierpliwy, przyjmie kazde klamstwo. Przykladem jest ich historia na podstawie ktorej Polska byla zawsze malym panstewkiem nie majacym nic do powiedzenia. Tak zawsze chcieli. Oni nawet mieli apetyt na Ameryke. Gdyby Tuchaczewski wygral bitwe Warszawska, poszliby po Niemcy i Francje. Na szczescie sowieckie apetyty zaczynaja ich dlawic.
    Zaczeli sie dlawic Afganistanem, teraz oscia im w gardle zaczyna stawac Polska. I tak bedzie juz do konca, az stana sie malym karlem czego im zycza wszyscy sasiedzi.