Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka Listy ateistów - Blog obywatelski. Pod redakcją Jacka Kowalczyka

9.01.2011
niedziela

Monidło smoleńskie. Mamidło

9 stycznia 2011, niedziela,

Niedziela, 9 stycznia

Bezczelność pacykarza, który robi furorę w Internecie swoim dziełem ‚Hołd smoleński”, zdaje się nie mieć granic. Ale nie mam zamiaru się oburzać, bo wygląda to wszystko na piętrową prowokację, szkoda tylko, że w tak nieudolnym stylu. Autor ukrywający się za pseudonimem Stanisław Koziełło-Wolski sam wskazuje ten trop, zamieszczając niby-wywiad ze sobą:

Jak szła robota?

Nie było łatwo, płakałem przy tym obrazie, a męki twórcze były takie, że robiło mi się przed oczyma ciemno. Można powiedzieć, że namalowałem ten obraz łzami. Albo raczej farbami zmieszanymi z łzami.

Nie bał się pan, że popełnia świętokradztwo.

Na początku tak, ale potem powiedziałem sobie: a gdzie tu świętokradztwo, skoro to jest namalowane na kolanach, z szacunkiem.

Końcówka wyraźnie nawiązuje do słynnej anegdoty malarskiej z puentą: „Ty mnie nie maluj na kolanach, ty mnie maluj dobrze!”.

Swoją drogą, ciekawe, czy znajdzie się tylu nabywców dzieła (lub jego fragmentów), by chociaż pokryć prowokatorowi koszty założenia strony internetowej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 58

Dodaj komentarz »
  1. Drogi Panie Redaktorze!
    Rzeczywiście wygląda na prowokcję, ale, ja wiem? Tyle głupot ile wypisują różni ludzie o tej katastrofie, uodporniły mnie na wszystko. Jeżeli ktoś jeszcze przy tej okazji namierzył UFO, koboldy i skrzaty, a na dodatek przysięgnie, że brzoza płakała, to ja pokiwam ze zrozumieniem głową – ludziom potrzebne są Madonny na szybie i cuda pod wierzbą. I niedch im będzie. Byle by nie mieszali swoich tęsknot do bieżącej polityki.

  2. Bez wątpienia nabywców owego „dzieła” będzie wielu, gdyż zauważyć trzeba, że malował je, nie dość, że wybitny „artysta” to jeszcze prawdziwy patriota.

    Widać łez, którymi dzieło zostało stworzone, zabrakło na upamiętnienie ofiar związanych z inną niż Pis partią polityczną.

  3. Moim zdaniem to jest inteligentna prowokacja, ktoś się doskonale bawi. No i przy okazji zarabia, bo obraz spełnia wszelkie wymogi piękna narodowo – sakralnego. Cena jest umiarkowana nawet za duży format a rynek głęboki. Sama ilość kościołów i parafii moim zdaniem czyni ten interes opłacalnym. A jeszcze przecież samorządy pis-owskie i podległe im instytucje. No i jest jeszcze wersja kuchenna za dwadzieścia kilka zlotych dla zwykłych parafian.
    Świetny pomysł, żyła złota.
    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie ma takiej rzeczy, na której niektórzy rodacy nie chcieliby zarobić. Katastrofa lotnicza w Smoleńsku jest do tego znakomita okazją.
    Czekam tylko jak na 10 kwietnia pojawią się breloczki i T-shirty ze stosownym na te okoliczność wizerunkiem.

  6. Jeszcze jedno pan skromny malarz może niech się zastanowi nad dodatkowym zajęciem, bo wybitni artyści często doceniani są dopiero po śmierci. Ich dzieła wtedy dopiero nabierają życia, ale niestety nie pomagają już artyście wyjść z biedy.

  7. autor blogu zarabia mając mylny tytuł „Listy Ateisty” to dlaczego ma pretensje ze ktoś inny „wstrzelił” się w zapotrzebowanie i zarobi kasę ?.

    Komuna padła, każdy dba o siebie

  8. @ Adam 2222
    Po raz kolejny — gwoli ścisłości — zwracam Szanownym Czytelnikom uwagę, że nie zarabiam, pisząc tego bloga. Chyba że do zarabiania zaliczyć „zarabianie po łbie”.
    Pozdrawiam
    JK

  9. Typowo polskie gusła. Rzecz cała idzie o wyłudzenie maksymalnych odszkodowań i o dowalenie Rosjanom.

  10. Matko moja, kiedy skończy się ten dance macabre?! A miarę przytomna ludność naszej umiłowanej ojczyzny doznaje już odruchu wymiotnego na samo hasło „katasrofa smoleńska”. Ale wciąż spora część, tej mniej przytomnej, ludności gotowa jest pewnie zakupić ,może nawet w Allegro, coś w rodzaju monidła na powyższy temat.
    Kartka ma rację, „artysta” wyczuł kasę.
    A tak mal a propos, dedykuję moim rodakom, tym którym w ogóle zdarza się czytać – mniej Sienkiewicza, więcej Gombrowicza.

  11. Cudo! Szczególnie podoba mi się poświata, snująca się z pomiędzy drzew w prawym górnym rogu. To ani chybi duch PiS’u. Święty.
    Jedynym mankamentem dzieła artysty Koziełły-Wolskiego jest brak aureoli nad co najmniej jedną głową. Przecież na pewno była!

  12. Cóż, gdybym nie zobaczyła, to bym nie uwierzyła… Że to prowokacja, wynika jednoznacznie z wywiadu z „artystą”. Że na tym także zarobi, rzecz to niewątpliwa. Jest to żałosny obraz i już mi szkoda nawiedzonych ludzi, którzy to wiekopomne dzieło nabędą.
    Teraz tylko wypatrywać butelek na święconą wodę w kształcie Lecha z odkręcaną główką. Skoro Matka Boska może, to pomniejsi święci pańscy tym bardziej.

  13. Skoro rodzony brat zarabia na śmierci brata, to trudno się dziwić obcemu.

  14. Santo subito!

  15. „Ale nie mam zamiaru się oburzać, bo wygląda to wszystko na piętrową prowokację, szkoda tylko, że w tak nieudolnym stylu.” Mam inne zdanie.To b.udana prowokacja,skoro kilkoro moich poprzedników,na tym blogu,potraktowało ją na serio.Jeżeli,dodatkowo,można zarobic na durniach to udatnośc prowokacji niewątpliwie wzrasta.Połączenie przyjemnego z pożytecznym.Pomysłów na dalszą utylizację tej świętej katastrofy jest więcej,np pomysł marit.Czekam z utęsknieniem na materializację Ruchu anonsowanego przez JK.Zamierzam wstąpic.
    Mam wiele pomysłów na permanentne czczenie tego niezwykłego zdarzenia oraz widzę wiele możliwości rozwinięcia badań nad jego astralnym związkiem z przepowiadanymi powszechnie zdarzeniami 2012.Patrzcie na znaki i bądżcie czujni ! Bedzie moją dewizą.

  16. A jesli ten „obraz” Urban”zmalowal”?…

  17. Rozpędziłem się z tą świętością.Los 196 osób posłanych w niebyt przeczy tej świętości.To zawsze będzie ściskac za gardło.Jak tu znależc właściwą miarę.

  18. oto prawdziwa sztuka wreszcie usunie sie z muzeum bohomazy Matejki czy Leonarda da Vinci,ale tzw.artysta kozilo ,nie zapomni o zwyklych ludziach tak aby reprodukcja tego dziela trafily i pod strzechy a wiec np. na papier tzw.toaletowy czyli do d..py

  19. Moim zdaniem, są to najzwyklejsze jaja.

  20. Koziello-Wolski nadaje sie w sam raze azeby namalowac kronike rzadów Tuska – taki z niego artysta jak z drugiego Premier. Najtrudniejsze do przedstawienia bedzie ukazanie zmarszczonych brwi i wewnetrznych rozterek tego tandeciarza Tuska ale mysle ze dzieki odpowiedniej porcji „zlotolu” i „srebrolu” powstanie dzielo na miare hali glównej Dworca Centralnego „stolycy”. Malujac powinien uwzglednic perspektywe podobnie jak robili to Rzymiane odpowiednio dobierajac wysokosci liter na budowlach. Najwiekszy efekt zatem beda mieli koneserzy którzy padna na kolana !!!

  21. A jeśli „artysta” oczekuje oferty biznesowej od korporacji, która nie brzydzi się handlować takimi dziełami w swoich galeriach. Prawdziwi Polacy go nie skrytykują, bo dobrze znają gusta swoich wyznawców, a sam mistrz pędzla chyba nie liczy na to, że grupa docelowa nabywców buszuje po internecie.
    Jak wam się podoba moja biznesowo-spiskowa teoria?
    Pozdrawiam

  22. Monteskusz
    Też mi to wpadło do głowy. Mialem wątpliwości czy zainteresowani korzystają z internetu. Ale przy najbliższej okazji odwiedzę sklep z dewocjonaliami i sprawdzę czy „Hołd Smolenski” jest wystawiony. Myślę zresztą, że warto kupić ten obraz i ofiarować komuś w prezencie. Bywają przecież tacy ludzie, ktorym aż się chce zrobić tego typu prezent. Na przyklad chirurgowi za spapraną operację albo adwokatowi za przegraną sprawę… . Albo byłej żonie z okazji jakiejś rocznicy ślubu.
    Pozdrawiam

  23. Myśl przednia z tym prezentem @Kartko. Już się zastanawiam, komu mógłbym taki obrazek podarować i jednocześnie zrobić przyjemność.
    W latach 70-tych jeden z naszych kolegów zażyczył sobie na geburtstag jeden z tomów (nie zależało mu na konkretnym) dzieł Lenina. Po odpakowaniu, podszedł do starego regału z książkami i umieścił w miejscu brakującej nóżki. Mówi nam – profanacji nikt mi nie zarzuci, ponieważ odpowiem, że to dzieło podtrzymuje całą zgromadzoną wiedzę w mojej bibliotece.

  24. Monteskiuszu
    Ale ten obraz ma większą siłę rażenia niż dorobek mysli leninowskiej – nawet w postaci tomu pism. Popatrz jakich interpretacji się już doczekał
    http://deser.pl/deser/1,83452,8914501,Ukryte_znaczenie__Holdu_smolenskiego___Co_to_jest_.html

  25. Uwazam, ze obrazek jest calkiem-calkiem. Zwlaszcza podoba mi sie ten fragment gdzie stoi Prezes Kaczynski i oglada rozlozone na stole swinskie uszy i jakies kawalki miesa.
    Chcialbym miec taka koszulke albo kubek. Wszystkie psy okoliczne udlawilyby sie z zawisci.
    Brawo Koziol Wolski!

  26. Znam osobiście kilka glupich staruszek które są skłonne zakceptować każdy idiotyzm ale gdy przychodzi do rozliczeń gotówkowych niezwykle szybko mądrzeją i stają się wzorem rozsądnego gospodarowania kasą.

  27. Jeżeli Pan z niebios nie kopnie tego artysty to będzie to koronnym dowodem, że Boga nie ma! Nawet ci co malowali wodzów rewolucji mieli więcej talentu i to w małym palcu. Niestety skundlenie w czasach drapieżnego kapitalizmu nie może się równać z jakąkolwiek szmirą. Na miejscu przedstawionych na bochomazie żywych i krewnych ofiar katastrofy wytoczył bym procesy cywilne o ciężką obrazę

  28. Uważam, że dzieło jest wybitne.
    Czekam podobnie jak Kot na T-shirt z obrazem.
    Na sto procent kupię.

  29. Ciekawe, górę bierze wśród Blogowiczów teza o sprycie autora lanszaftu tudzież o jego parciu na kasę.

    A ja mam pewne obawy, że może być o wiele gorzej – otóż szanowny artysta, jakkolwiek pewnie liczy na jakieś srebrniki, to raczej z całym przekonaniem o wadze Sprawy prezentuje tu akt strzelisty w stylu naiwno-głupawo-hagiograficznym.

    Niemożliwe, że to aż tak głupie?
    A czy potoki bredni lejące się od miesięcy na temat katastrofy smoleńskiej mieszczą się w jakimkolwiek pojęciu normy?
    Albo czy poetyka tego ‚arcydzieła’ nie zahacza o znane dobrze motywy przewodnie duchowych rozważań rozgłośni niejakiego Rydzyka?
    Odnoszę wrażenie, że raczej nie jest to cyniczne udawanie ze strony pana artysty, pan artysta po prostu wpisał się [jakże twórczo, przyznajmy mu chociaż tyle] w stary, baśniowo-zabobonny nurt żywotów świętych, opisów cudów i różnych innych niestworzonych bajd i bredni dla najuboższych duchem owieczek.

    I nie wątpię, że zostanie to z należytą powagą docenione we właściwych kręgach, a my jeszcze nie raz się zdziwimy, jakie to rzeczy można traktować serio. A nawet brać za dzieła wzniosłe i natchnione.
    Nie zapominajmy w jakim kraju żyjemy.

    Pozdrawiam

  30. Mnie się podoba jego nazwisko. Wyobrażam sobie epitafium na nagrobku:

    „Ś.p. Stanisław Koziełło-Wolski
    Kresowianin
    Artysta
    Bizesmen”

    (Może zresztą „biznesłoman”, bo to chyba pseudonim, to może być kobieta. Czemu nie? W dobie parytetów? W świecie transgenderowym?)

  31. Na myśl przychodzi inne wiekopomne dzieło, które swego czasu sporo namieszało w necie:

    http://www.allegrofun.pl/show/1252

    To akurat nabyłam z prawdziwą przyjemnością 🙂

  32. Oooops… kamieniarz był po kielichu… „Biznesmen”.

  33. Publiko bywająca gdzie niegdzie!
    Obejrzałem somie mamidło na jakiś portalu.
    Zajrzyj publiko do byle jakiego kościoła.
    Wieki tworzenia kanonu sprawiły, że kompletnie pozbawieni zwolennicy uczynienia ze Smoleńska miejsca kultu rangi wyższej niż Częstochowa, ocenią to opisywane tu g…o w kolorach g…a jako nieudaną próbę ich obrażenia.

    Jednym z objawów starzenia się organizmu jest psucie się wzrolu. Nawet dzieci mają już niedowidzenie. I tylko niedowidzący są gotowi poświęcić temu g…u więcej niz trzy sekundy.

    Jestem niedobrego zdania o guście i smaku artystycznym ludu polskiego.
    Poważne głosy o tym g…e mogą świadczyć tylko o bolesnej potrzebie okazania pogardy rodzajowi ludzkiemu.

    Gospodarz bloga postanowił pokazać jak źle jest z formacją 10-o-kwietniową.
    I tylko przywołanie słynnego Krzyku można tu umieścić.
    Nie jesteście ślepi. Daliście się głupio wciągnąć.
    Umyjcie ręce i odkażcie klawiaturę.
    Ja Wam odpuszczam bo wyjątki nie obrzydzają reguły.

  34. Nie, nie, staruszku. Zabawmy się. Potraktujmy to jako wezwanie do odkażania. Pójdźmy w zawody z artychą! Zobaczymy, kto lepszy. On sobie robi jaja, to i my. Moja córka powiedziała, ze ten obraz jest „zrobiony dla beki” i ona „nominuje go (malarza) na prezydenta”. Ot, co. Ja tam wierzę pokoleniu internetowemu. Oni mają lepszego nosa „do beki” niż my…

    To nie jest obraz (ani jego temat już w tej chwili) żeby go brać serio.

  35. @mw
    Przyjmuję pocieszenie. Nadzieja w młodych.
    Przepraszam młodych o moim ich zapomnieniu.
    Liczę na Was nieskażone idityzmem Młode. Pozdr!

  36. Ja się zgadzam z Pigwą. Można z dużą dozą prowdopodobieństwa założyć, że te 20 kilka procent społeczeństwa, które uwierzy w każdą teorię spiskową, ma gust artystyczny na równie wysokim poziome, co te teorie. Na poparcie mojej tezy mogę przytoczyć twórczość artystyczną „obrońców” krzyża et consortes. Nawet socrealistyczne dzieła były ładniejsze niż ten bohomaz pana Koziełły. Chociaż widok prezesa kontemplującego z powagą stosy uszu w otoczeniu ochroniarzy (agentów Smithów?) jest wart każdych pieniędzy 🙂

  37. To był Styka.Ten od „Panoramy racławickiej”. Obraz miał przedstawiać Pana Boga. Woził Pędzle do Rzymu do poświęcena. Malował klęcząc i wtedy usłyszał ten Głos z Góry o dobrej robocie. A wszysko miało miejsce w mieście Lwowie.

  38. Lilka
    Ochroniarze są dalej. Za prezesem stoi ten poseł (zapomniałem nazwiska) ktory się stoczył pijany wozkiem golfowym do morza Śródziemnego. Z brzegu Cypru o ile sobie przypominam.

  39. Przypomniałem sobie nazwisko. Za prezesem na obrazie stoi poseł Karol Karski
    http://www.wideoportal.pl/uploads/Image/karskik_051208.jpg

  40. Drogi Kartko!
    Masz niewątpliwie słuszną rację, chociaż na miejscu p. Karskiego bym wytoczyła twórcy proces. Sylwetka p. posła, słusznych zresztą rozmiarów, na bohomazie tym dwa razy szersza jest. Na ten widok i w najodważniejszych meleksach zadrżały akumulatory… Tuż za p. Karskim stoi eteryczna kobieca postać – p. Joanna od Krzyża? I dopiero na dalszym planie kamufluje się grupa mężczyzn w ciemnych okularach. Dobry ochroniarz nie rzuca się w oczy :))) Pozdrawiam

  41. Droga Lilko
    Masz rację. To Joanna od Krzyża – tylko nie wiem czemu w stroju muzułmanskim. Kubek mnie tez zaskoczył. Ona ma w dloni kubek.
    Pozdrawiam serdecznie

  42. Tak sie zastanawiam czy nad Wawelem jest twarz Solorz-Zaka? Obraz… Wlasnie „obraz”. Facet robi sobie jaja moim zdaniem…. Pozdrawiam

  43. Atrapa grobu na Powązkach (z nową datą powstania S), znicze przed blokiem, w którym jest TO mieszkanie, prezes klęczący pod pałacowym płotem. Może Kaczyński zbijać kapitał na obłędzie smoleńskim, może też i Koziełło-Wolski.

  44. Z innej beczki: a czym się tak naprawdę różni artysta Koziełło od dziesiątek dziennikarzy telewizyjnych i gazetowych, nieustannie i wcale nie za darmo „międlących” ten sam temat już przez trzy kwartały? Środkiem wyrazu? Niewątpliwie tak. A poza tym?

  45. @bejotka

    ‚…czym się tak naprawdę różni artysta Koziełło od dziesiątek dziennikarzy telewizyjnych i gazetowych ?’

    Odpowiem przewrotnie, że chyba czystością intencji. Jakkolwiek to jego dzieło nie byłoby kiczowate i przyprawiające o zdrowe ataki śmiechu [nie tylko mnie, jak wnoszę z blogowych wypowiedzi], to jednak on, artysta, dobrze wie jakiej sprawie służy i jakie ewokuje doznania ten jego malunek, przynajmniej wśród czcicieli tych samych teorii i wodzów.

    Niestety większość dziennikarzy wydaje się na jego tle nieco bezmyślnymi łowcami njusów i sensacji. Ot, znudzeni i zagonieni korporacyjni wyrobnicy, w gruncie rzeczy tak samo skołowani tym co się dokoła dzieje jak szanowne grono czytelników…

    Pozdrówka

  46. To znaczy, że jeszcze bardzo długo ludziska będą zarabiać pieniądze i robić kariery polityczne na tragedii wielu rodzin.
    Żałosne, ale niestety prawdziwe.

  47. Najwazniejsze, ze nie ma na tym obrazie zadnych swinstw, jak dajmy na to u tego Podkowinskiego w „Szale”, albo u niejakiego Courbet: poszukajcie sobie na googlu jego „L’origine du monde”. To dopiero by sie sprzedawalo !

  48. Lewy Polaku
    Poszukałem, jestem pod wrażeniem.
    Pozdrawiam

  49. @Lewy Polak
    @Kartka

    Przestaliście kupować i czytać papierową Poltykę?

    Telemach na swoim blogu poświecił obrazowi swój felieton ponad 2 lata temu.
    Jest rzeczą znaną, że pocztówkowe reprodukcje podanego obrazu sprzedawane na wyjściu z muzeum powodują, że muzeum jest dochodowe. Żaden Rembrand, żadna Lista Przebjów. Tylko to. Bardzo dobrze namalowane. Brak mi tylko trzeciego fizycznego wymiaru. Bo perspektywa życiowa jest.

    @Lewy
    Nie obrażaj świni.

    @@ Obaj Chłopcy

    Straciliście wcześniej proporcje na rzecz polityki, czy nie mieliście odwagi zapytać? Lepiej późno, niz wcale. Zalecam naoczne poszukiwanie w kobiecolandzie 3D, która była pierwowzorem. Znam parę dobrych kopii.
    Nie! Nie pytajcie! To nie fejs!

    Pozdrowienia.

  50. rety a widzieliście ten pseudo-obraz ?
    no takiej kichy to nawet najtwardszy beton Radiomaryjny nie kupi

  51. @Lewy
    @Kartka

    No dobra chłopaki! Zmieniam postawione zarzuty.

    @Lewy
    Zarzucam Ci wczesniejsze utrzymywanie źródeł w tajemnicy.
    Zagrożenie: nachalne prośby: „Podziel się URLem!!!”

    @Kartka
    Zarzucam Ci nadmierną lakoniczność. Lewy nie ukrywał swego wieku. Czy wrażenie na Tobie zrobiło to, że Lewy dopiero dziś poznał Prawdę; czy to że w ogóle wpadł wreszcie na myśl, że trzeba jej szukać za zasłoną?
    Zagrożenie: nachalne pytania o abstrakcyjność lub scholastykę dopytywań: „Czy to Ewowe to wisiało na szczepce antonówki na pniu klapsy?”

    Jako Wasz dłużnik częściowa spłata:
    Ogólna teoria wszystkiego.
    Granice Voyeuryzmu. Liberalna Francja.
    Sierpień 26, 2009

    Wasz dłużnik z I Filara.

  52. Polska jarmarkiem żyje.Czy to prowokacja,czy to inteligentna prowokacja?.Skądże,to zwykła komercja,żerująca na glupocie wielkiej rzeszy Polaków.Koziełło pomyślał i wymyślił,chcecie świętego,bohatera,
    ikonę naszych czasów?,ja wam ją dam,ale nie myślcie że darmo.Za łzy i bzdety wstawiane na swej stronie,łupi głupich,jak ten co sprzedawał tramwaj,czy kolumnę Zygmunta.To żadna prowokacja,to balon o dużej możliwości rozciągania się powłoki,należałoby mądrego z długą i ostrą igła i balon zwany Jarkiem Kaczyńskim i PiSem,pęknie jak bańka mydlana.

  53. Obraz , obrazem . Dziś po paru komentarzach do raportu MAK -u , można wykuć w kamieniu polskie podejście do swioch błędów : Zrobiliśmy WSZYSTKO aby rozp……ć ten samolot . Popełniliśmy ze 20 KARDYNALNYCH błędów , ale dlaczego k….a , te ruskie mużyki nie chcą wziąć winy na siebie ???
    I tu glębokie , obrażające normalne myślenie zdziwienie i urażona duma „naszych ” chłopców !

  54. @Staruszek, @Kartka
    ja niczego nie ukrywalem w tajemnicy. Po prostu moja glowa zapchana jest smietnikiem wiedzy i czesto to co istotne jest gdzies gleboko zakopane miedzy nieistotnym. I potrzebuje jakiegos bocca, zeby to istotne przebilo sie i wydostalo na powierzchnie. Wiec nie dziekujcie mnie tylko panu Kozielle, bo to on sprawil, ze nawet taki Staruszek mocno sie ozywil, gdzie spojrzy tam biuscik i nozka, no bo Kartce sie nie dziwie, ech mlodosc
    Pozdrowienia

  55. Do Q! To ty nie wiedziałeś, że MY są debeściaki? Zawsze inni są winni, bo My przecież same orły, sokoły i bohatery. Nie mogę już słuchać o katastrofie samoleńskiej, bo „arcybolesna prawda” o nas samych chyba nigdy do nas nie dotrze. Nawet jeśli są jakies winy, czy zaniechania po stronie rosyjskiej, naszych jest wystarczająco wiele, by uderzyć sie w piersi w imieniu tych nieżyjących, którzy podjęli fatalna decyzję, najpierw o wylocie,a potem o lądowaniu. Natomiast szczytem głupoty i politycznego cynizmu jest czepanie się wyłącznie sledztwa (o kretyńskich teoriach spiskowych nawet nie wspomnę) po to tylko, by odwrocic uwagę od istotnych przyczyn tej tragedii.

  56. 189 pln…
    no, to darmocha za to zbiorowe wniebowstapienie w farbie…

  57. @mag:
    nie zapomnij, ze za kazdym chojrakiem stoi przynajmniej jedna matka,
    jedna babcia, no i przynajmniej jedna malzonka,
    ktora – jesli ma farta – wyladuje na wawelu…
    czego sie nie robi dla kariery, he,he…